Source: http://grazbi.pl/2014/11/
Timestamp: 2018-09-18 14:04:17+00:00

Document:
Listopad 2014 – BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Wybory = kryzys konstytucyjny.
PKW czyli Prezydencka Kompromitacja Wyborów i: bezwstydne, aroganckie, butne i impertynenckie zachowanie członków PKW z jej:
przewodniczącym PKW:
Stefan Jan Jaworski – sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku;
zastępcami przewodniczącego PKW:
Andrzej Kisielewicz – sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego,
Stanisław Kosmal – sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku;
członkami PKW:
Bogusław Dauter – sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego,
Maria Aleksandra Grzelka – sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku,
Andrzej Mączyński – sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku,
Janusz Niemcewicz – sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku,
Antoni Włodzimierz Ryms – sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego,
Stanisław Zabłocki – sędzia Sądu Najwyższego;
sekretarzem PKW:
Kazimierz Wojciech Czaplicki – Szef Krajowego Biura Wyborczego,
w pełni i całkowicie oddają i przedstawiają niemal całemu Narodowi obraz wszystkiego tego co dzieje się każdego dnia w naszych sądach. I doświadczył tego każdy, kto z jakichś powodów musiał tam się znaleźć. I każdego dnia publikatory i komunikatory potwierdzają ten arogancki i impertynencki stan rzeczy polskiego sądownictw żywcem wyjętego z PRL-u.
Obecny kryzys konstytucyjny wywołał sam, Ob. Bronisław Maria Komorowski spod herbu czy też znaku BUL, obecnie zajmujący stolec prezydenta III RP lub PRL bis – jak kto woli. Trwający społeczny ferment (wrzenie i wzburzenie) wywołany nieudolnym liczeniem (czytaj fałszowaniem) wyników wyborów 16-11-2014 r. jest wynikiem wprowadzenia „Kodeksu wyborczego” ustawą z z dnia 5 stycznia 2011 r., który był już wielokrotnie nowelizowany. PKW jako powołany ustawą nie jest organem konstytucyjnym. Prezydent państwa natomiast jest strażnikiem Konstytucji, i jako taki nie zgłosił żadnych zastrzeżeń do rzeczonego „Kodeksu wyborczego”, a moim zdaniem jest on sprzeczny z Konstytucją III RP lub PRL Bis – jak kto woli. Obraża on art.: 1, 2, 4, 15, 32 i 82 Konstytucji, a tematu nie będę rozwijał, bo to wymaga dłuższego posiedzenia nad tym. Tam, w „Kodeksie wyborczym” zaś stoi zapisane, cytuję za PKW.
Art. 157. § 1. Państwowa Komisja Wyborcza jest stałym najwyższym organem wyborczym właściwym w sprawach przeprowadzania wyborów i referendów. § 2. W skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzi: 1) 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wskazanych przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego; 2) 3 sędziów Sądu Najwyższego, wskazanych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego; 3) 3 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazanych przez Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. § 3. Sędziów, o których mowa w § 2, powołuje w skład Państwowej Komisji Wyborczej Prezydent Rzeczypospolitej, w drodze postanowienia. § 4. W skład Państwowej Komisji Wyborczej może wchodzić lub zostać powołany także sędzia w stanie spoczynku. § 5. Państwowa Komisja Wyborcza wybiera ze swojego składu przewodniczącego i dwóch zastępców przewodniczącego. § 6. Funkcję sekretarza Państwowej Komisji Wyborczej pełni Szef Krajowego Biura Wyborczego, który uczestniczy w jej posiedzeniach z głosem doradczym. § 7. Postanowienie, o którym mowa w § 3, podaje się do publicznej wiadomości oraz ogłasza w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.
Art. 158. § 1. Wygaśnięcie członkostwa w Państwowej Komisji Wyborczej następuje w przypadku: 1) zrzeczenia się członkostwa; 2) o którym mowa w art. 153 § 2; 3) śmierci członka Komisji; 4) ukończenia 70 lat przez członka Komisji będącego sędzią w stanie spoczynku; 5) odwołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej na uzasadniony wniosek Prezesa, który wskazał sędziego jako członka Komisji. § 2. Uzupełnienie składu Państwowej Komisji Wyborczej następuje w trybie i na zasadach określonych w przepisach o jej powołaniu. Przepis art. 157 § 7 stosuje się odpowiednio.
Tenże prezydent państwa, Ob. B. M. Komorowski spod znaku BUL, hucznie fetował 25 lat kotylionowej wolności z i jakimś czekoladowym ptaszyskiem. Tymczasem przez owe 25 lat, władcy Polski nie byli, i nie są w stanie (celowo i świadomie!) ustabilizować, uregulować i ujednolicić podstawowe elementy wyborów. Ot, chociażby karty do głosowania, które ciągle są zmienne jak jesienna pogoda. Stopień komplikacji oddawania głosów na kartach wyborczych jest coraz większy. A tak zwane urny wyborcze? Toż to obraza i jawna kpina z ludzi. Dlaczego nie są przezroczyste i jednakowe w całym kraju? A finansowanie polityków z naszych podatków? Dlaczego jest ono dostępne tylko wybrańcom, powyżej progu wyborczego? A sam „Kodeks wyborczy”? Proszę jeszcze raz powolutku przeczytać sobie ten powyższy teks. W skład PKW wchodzą sami sędziowie! I to wskazani przez odpowiednich prezesów: Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Administracyjnego a powołuje ich prezydent. Stanowi o tym Konstytucja.
Art. 144. 1. Prezydent Rzeczypospolitej, korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty urzędowe. 2. Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem. 3. Przepis ust. 2 nie dotyczy: (…)
17) powoływania sędziów, (…)
23) powoływania prezesów Sądu Najwyższego oraz wiceprezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego…
I tu mamy przysłowiowego lisa w kurniku. Prezesów (i wszystkich sędziów!) powołuje prezydent, ci natomiast wskazują członków PKW. Z aktualnej list członków PKW widać, że większość to sędziowie w stanie spoczynku, czyli dinozaury polskiego wymiaru sprawiedliwości z niechlubną przeszłością po PRL-u. Każdy, kto zechce, może sobie sprawdzić w internecie życiorysy obecnych członków PKW. Sędziowie ci zapewne mają lichutkie emeryturki i muszą dorobić sobie, gdyż zwyczajnie nie mają co do garnka włożyć. Sędziów jednocześnie obejmuje dożywotni immunitet, czyli mogą uchlać się nawet od wykroczenia z „Kodeksu drogowego”. No i w końcu, wyniki wyborów zatwierdzają sądy. I tu jest kolejna niekonstytucyjność „Kodeksu wyborczego” i kolizja z Konstytucją.
Wybory organizują, nadzorują i rozliczają sędziowie i sądy jako organy całkowicie zależne od prezydenta, co pokrótce wykazałem powyżej i w poprzednim tekście. Jest to niezbity dowód na to, że Polska – tak jak za PRL-u – była i jest państwem władzy i prawników, a nie państwem prawa.
A dlaczegóż to przestępcy nie osądzają siebie samych?
I jeszcze jedno. Adolf Hitler podobno legalnie został kanclerzem Niemców. Tylko że później Niemcy długo nikogo już nie wybierali…
Opublikowano Listopad 19, 2014 Kategorie W. Władza +1 komentarz do Wybory = kryzys konstytucyjny.
Wybory – wypinanie gołych pośladków władzy.
…pomni gorzkich doświadczeń z czasów gdy podstawowe wolności i prawa były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie…
Tak jest zapisane w preambule, co oznacza wstęp instrumentalny i wyjaśniający, Konstytucji III RP lub PRL Bis – jak kto woli. Innymi słowy jest to duch prawa, który zapisanej treści prawa nadaje ludzkie oblicze. Jeżeli sama litera prawa, to co jest zapisane, budzi jakieś wątpliwości, to wówczas sięga się do owego ducha prawa tak jasno i prosto zapisanego i przedstawionego powyżej. Z tego ducha prawa jednoznacznie wynika, że prawo jest dla człowieka, szczególnie tego prostego i uczciwego, a nie człowiek dla prawa czy dla władzy. Ten duch prawa podpowiada, że wszelkie przepisy tak powinno się tłumaczyć, żeby nie krzywdzić niewinnych ludzi, tak aby bycie: uczciwym, prawym, rzetelnym i sumiennym nie mogło przegrywać z: fałszem, krętactwem, łajdactwem, łotrostwem, oszustwem, matactwem i szelmostwem. Duch prawa nakazuje również bronić słabszego przed gwałtem, przymusem i siłą władzy i aby nie obowiązywało „prawo dżungli”. Nie mylić tego z prawem naturalnym.
Oto pucołowaty, jak księżyc w pełni, minister od wsi i rolnictwa coś bredzi o frajerach twierdząc, że szanuje biznesmenów a nie frajerów. Niemal po miesiącu sprostował, że chodziło o farmerów a nie o frajerów. Okazało się też, że szefem frajerów, czy też farmerów jest koleś pucołowatego… Inny znowu minister od zagranicznych spraw, bez najmniejszej żenady twierdził, że dorwiemy i dorżniemy watahy. A ostatnio coś mówił o amerykańskiej lasce czy też łasce. Sam w końcu nie mógł się połapać w tym co powiedział, bo biesiadował z innym ministrem i chyba film mu się urwał, bo podobno za dużo i zbyt drogiego wina wytrąbił, za publiczne pieniądze. No i całkiem świeżutka afera z licznymi podróżami zagranicznymi posłów za publiczne, czyli z naszych podatków – od kupowanego chleba i ziemniaków – pieniądze. Rekordzista, belwederski profesor, urządził sobie z Sejmu biuro podróży. Odbył tylko 70 podróży, za co my wszyscy zapłaciliśmy 300.000 zł. Tak pokrótce wyziera duch prawa z najwyższych szczytów władzy III RP lub PRL Bis – jak kto woli. Dla mnie jest to dowód bezczelnego wypinania w naszą (gmin, gawiedź, hołota, motłoch, plebs, pospólstwo, wataha) stronę gołych pośladów.
U nas, w Polsce, głównie za przyczyną najwyższego dostojnika państwa i przychylnych jemu publikatorów i komunikatorów, w tym roku świętujemy 25 lat jakieś wolności. Powyższe dowodzi, że tę wolność od odpowiedzialności karnej mają tylko ci, co byli i są u koryta władzy od 1939 roku. Natomiast pierwszym i podstawowym powodem tego stanu rzeczy jest to, że Konstytucja, po 1939 r. nie była i nie jest najwyższym aktem prawny a zapisane w niej, na przykład: trójpodział i równowaga władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej są czystą fantasmagorią i przywidzeniem. Dowodem oszukańczej działalności władz w Polsce jest fakt, że przez 25 lat owej wolności, tak szumnie gloryfikowanej, nie wypracowano uczciwego i rzetelnego zgłaszania kandydatów oraz liczenia głosów wyborców. W Konstytucji zapisano, że wszyscy są równi wobec prawa. Ta pisana zasada prawna nie dotyczy wyborów. Nie każdy może zgłosić swojego kandydata… Jak do tej pory nikt nie zaskarżył, że „Kodeks wybory” z tego powodu jest nieważny. Podobno u nas, w Polsce, jest jakaś opozycja. To dlaczego nikt tego nie zaskarżył? W ostatnich eurowyborach, z 25 maja 2014 roku, wpłynęło aż 64 protesty. Sąd najjaśniejszy uznał te wybory za ważne. Tylko 13 protestów było zasadnych, ale nie miało to wpływu na wynik wyborów. Frekwencja wyniosła prawie 24 %.
Od wczoraj wiadomo, że sędziom, którzy nadzorują wybory i mają policzyć głosy zepsuło się liczydło i teraz na gwałt strugane są i barwione… patyczki.
I stąd bierze się owe: aroganckie, bezczelne i zuchwałe wypinanie w naszą, wyborców stronę, gołych pośladów przez sprawujących władzę w Polsce od dziesiątków lat.
Jak głosować? Trzeba iść na wybory! Byłem i jestem za jednomandatowymi okręgami wyborczymi i wyborami do jak największej liczby funkcji publicznych w wyborach bezpośrednich. Taka możliwość w tych wyborach istnieje. Zaś udział w wyborach i referendach powinien być obowiązkowy, pod odpowiedzialnością karną za uchylanie się od takiej powinności.Natomiast dla partyjnych wyborów pęczkowych, mówię stanowcze NIE! Karty z takimi pęczkami kandydatów najzwyczajniej podrę w obecności komisji wyborczej. To będzie mój skromny protest przeciw wypinaniu…
No bo co nam, jako władzy, zrobicie?
Opublikowano Listopad 14, 2014 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Wybory – wypinanie gołych pośladków władzy.
Jeżeli ktoś ma wątpliwości jak winna wyglądać kokarda Polaków, to niech obejrzy sobie polskiego artysty malarza
Dziś: powszechnie, brutalnie i bezwzględnie nadal stosuje się zasady:
1. Świętości szargać.
2. Sprawy komplikować.
3. Kanalie nagradzać.
Opublikowano Listopad 11, 2014 Kategorie A. Konstytuanta +Dodaj komentarz do Kokarda narodowa Polaków.
Minęło 55 miesięcy.
Tyle samo czasu Ob. B. M. Komorowski siedzi na stolcu prezydenta Polski
Opublikowano Listopad 10, 2014 Kategorie K. Komentarz +Dodaj komentarz do Katyń. Dlaczego przeżyłeś?
Skarga bez rozpoznania.
W odpowiedzi na moja skargę na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku, Sąd Okręgowy w Gdańsku takie to wydał postanowienie.
Sygn. akt V S 132 /14
Dnia 30 października 2014 roku.
Sąd Okręgowy w Gdańsku, V Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Iwona Błaszczyk – Sobczyk
Sędziowie: SSO Marek Skwarcow
SSO Anna Czaja (spr. )
po rozpoznaniu na posiedzeniu [tajnym] w dniu 30 października 2014 roku w sprawie skargi wniesionej przez Zbigniewa Grabowskiego
w przedmiocie naruszenia jego prawa do rozpoznania bez nieuzasadnionej zwłoki sprawy w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku sygn. akt II 022/9/14
podstawie art. 8 ust. 1 i 2, art. 2 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sadowym bez nieuzasadnionej zwłoki ( Dz. U. 179 / 04 poz. 1843 z późn. zm. ) w zw. z art. 430 § 1 k.p.k.
Zbigniew Grabowski wniósł o stwierdzenie przewlekłości postępowania prowadzonego w przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku w sprawie sygn. akt II 022/9/14 i zasądzenie z tego tytułu na jego rzecz kwoty 20.000 złotych.
Przypomnieć należy, iż ustawa z dnia 17 czerwca 2004 roku reguluje zasady i tryb wnoszenia oraz rozpoznawania skargi strony , której prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki zostało naruszone na skutek
działania lub bezczynności sądu lub prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze ( art. 1). Strona może wnieść tego rodzaju skargę , jeżeli postępowanie w tej sprawie trwa dłużej niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 2 ust. 1 i la ). Dla stwierdzenia , czy w sprawie doszło do przewlekłości należy w szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd w celu wydania w sprawie rozstrzygnięcia co do istoty sprawy albo czynności podjętych przez prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze w celu zakończenia postępowania przygotowawczego -uwzględniając charakter sprawy, stopień faktycznej i prawnej jej zawiłości , znaczenia dla strony, która wniosła skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień oraz zachowanie się stron , w szczególności tej, która zarzuciła przewlekłość postępowania ( art. 2 ust. 3 ) Uwzględniając skargę sąd na żądanie skarżącego lub z urzędu zaleca podjęcie przez sąd / prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze odpowiednich czynności w wyznaczonym terminie (chyba że ich wydanie jest oczywiście zbędne) – art. 12 ust. 3 przywołanej ustawy.
W tym kontekście stwierdzić należy, iż postępowanie , którego dotyczy skarga wniesiona przez Zbigniewa Grabowskiego – sygn. akt II 022/9/14 Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, nie jest postępowaniem przygotowawczym : zostało ono zainicjowane pismem skarżącego z dnia 13 lutego 2014 roku, w którym zażądał on zwrotu ( w podwójnej wysokości) kwoty 26 złotych wpłaconej przez niego w dniu 24 grudnia 2013 roku na rachunek Prokuratury Okręgowej w Gdańsku tytułem „zadatku za kopie akt 2 Ds. 74/12 , tylko przegląd uwierzytelniony”. Postępowanie to ma zatem związek z dochodzeniem przez Zbigniewa Grabowskiego roszczenia o charakterze cywilnoprawnym od Skarbu Państwa – Prokuratury Okręgowej w Gdańsku jako statio fisci . Oznacza to, iż przedmiotowa skarga na przewlekłość postępowania nie dotyczy postępowania przygotowawczego ( ani żadnego innego rodzaju postępowania, o jakim mowa w przepisach ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku ), co czyni ją niedopuszczalną z mocy prawa.
Skoro zaś – stosownie do art. 8 ust. 2cytowanej ustawy – w sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania toczącego się na skutek skargi sąd stosuje odpowiednio przepisy o postępowaniu zażaleniowym, obowiązujące w postępowaniu, którego skarga dotyczy, odwołać się należało do treści art. 430 § 1 k.p.k., nakazującej pozostawić bez rozpoznania środek odwoławczy wtedy m.in., gdy jest one niedopuszczalny z mocy ustawy.
Mając na uwadze przywołane okoliczności Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia.
Trzeci świstek (21 cm x 10,5 cm)
Gdańsk, dnia 30.10.2014 r.
Sygn.akt V S 132/14
Sąd poucza, iż postanowienie/zarządzenie jest prawomocne i nie podlega dalszemu zaskarżaniu. [Brak podstawy prawnej. Sądowa normalka.]
Monika Kreft-Krzyżanowski
w Gdańsku za pośrednictwem
ul Wały Jagiellońskie 36
80 – 856 Gdańsk
na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
Sygnatury akt: II 022/9/14, pismo Kancelarii Radców Prawnych z 8-04-2014 r.
Mocą Konstytucji: pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane oraz „Ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora (…) bez nieuzasadnionej zwłoki” (Dz. U. z 2004 r., Nr 179, poz. 1843 z późn. zm.) ośmielam się uprzejmie żądać stwierdzenie przewlekłość postępowania w sprawie i na tej podstawie zasądzenie na moją rzecz kwoty 20.000 (dwadzieścia tysięcy) zł. Przy tym, jeżeli kwota ta ma być mniejsza od 5.000 zł, wnoszę o uwzględnienie należności podatkowej od dochodu, która wynosi 18%.
10. Stosownie do prokuratorskich wezwań i we właściwym terminie dokonałem przelewu żądanych kwot na wskazane konto bankowe Prokuratury Okręgowej w Gdańsku – dowód zał. 1. W związku z tym, że prokuratorzy nie wywiązywali się ze swoich obowiązków, więc 20-01-2014 wysłałem skargę do Prokuratora Generalnego – dowód zał. 2. W wyniku tego otrzymałem pismo z Kancelarii Radców Prawnych – dowód zał. 3. Do dziś jednak nie otrzymałem ani kopii dokumentów, ani zwrotu pieniędzy. Ośmielę się podnieść to, że z reguły mam 7 dni na ustosunkowanie się niemal do każdego prokuratorskiego żądania. Przedstawiłem dowody, że procedury prokuratorskie wykonywane są ponad czas niezbędny na wykonanie prostych czynności prawnych. Jest to celowe i świadome działanie, aby jak najszybciej zakończyć sprawę i odnotować sukces.
20. Ta sprawa jest jedną z ostatnich, którą próbuję załatwić osobiście. Jestem już człowiekiem starym i niezdolnym do samodzielnej egzystencji od 2000 r. z chorobą psychiatryczną. Z tego też powodu, jak i również z przyczyny niemożności załatwienia czegokolwiek przez prokuratury (dowodem ta sprawa) w obronie naszych elementarnych konstytucyjnych praw, podjąłem próbę leczenia (…) w szpitalach: (…). Ponieważ sposoby leczenia nie zmieniły się od czasów wojaka Józefa Szwejka, co niedawno potwierdził też prezydent państwa – Ob. Bronisław Maria Komorowski – że najskuteczniejszym sposobem na wszelkie dolegliwości zdrowotne i polityczne jest stosowanie lewatywy, przeto zrezygnowałem z takiego leczenia.
30. Problem mojego kwerulanctwa. Otóż. „Decyzja” burmistrza Lwówka Śląskiego z 1-06-2003 r. (mówi o zdarzeniu przyszłym) dowodzi, że mój tata – Bronisław Grabowski – został zamordowany na polecenie władz Lwówka Śl. – dowód zał. 4. Proszę zwrócić uwagę na umieszczony tam zapis: Akt zgonu został sporządzony w dniu 17-03-1955r w miejscowości Płakowice, 11 miesięcy po jego śmierci. (…). W tej „Decyzji” wymienione są trzy załączniki, ale ja ich nie otrzymałem. Jest to bardzo powszechnie stosowana sztuczka po dzień dzisiejszy. Nie otrzymałem również składu Rady Narodowej we Lwówku Śl. z lat 1954/55 ani jej prezydium. Nie otrzymałem też żadnych dokumentów na jakiej podstawie prawnej zostałem pozbawiony praw dziedziczenia gospodarstwa ogrodniczego po tacie repatriancie i weteranie wojennym (vide zał. 5.) i osadzony w dziecięcym pierdlu. Żadną drogą: administracyjną, prokuratorską czy sądową. Tym samy, w mojej ocenie, każdy może być zstępnym tamtej Rady, a to wyklucza udział takiej osoby w każdej mojej sprawie.
40. Prokuratora winna dołączyć do rozpoznania tej sprawy przez Sąd, kosz opinii Kancelarii Radców Prawnych – zał. 3. jak dowód, że prokuratura wydaje pieniądze na zbędne opinie miast podejmować odpowiednie działanie lub zwrócić mi pieniądze.
Mocą KRP i EKPC i przywołanej ustawy wnoszę jak wyżej.
Bez załączników wyżej wymienionych.
Opublikowano Listopad 5, 2014 Kategorie OsądzanieDodaj komentarz do Skarga bez rozpoznania.

References: Art. 157

Art. 158
 art. 153
 art. 157

Art. 144
 art. 8
 art. 2
 art. 430
 art. 1
 art. 2
 art. 12
 art. 8
 art. 430