Source: http://sponpk.kip.pl/137,311,2013,wiecej.html
Timestamp: 2018-01-19 11:10:08+00:00

Document:
SPON Pomorza i Kujaw - wybrane wyorki, orzeczenia i uchwały z 2013 roku
Wyroki z okresy styczeń do luty 2013...
Rozliczanie przychodów z czynszu za dzierżawę nieruchomości
W przypadku rozliczania przychodów z czynszu za dzierżawę nieruchomości, cena nieruchomości nie może być ujęta w kosztach a jedynie wartość nieruchomości może być rozliczona w kosztach poprzez amortyzację, ale tylko w przypadku jeśli stanowi środek trwały w firmie - tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Właściciel wydzierżawił nieruchomość. Za dzierżawę otrzymał cały czynsz z góry za 7 mcy - ponieważ na tyle dzierżawił wspomnianą nieruchomość. Zwrócił się z prośbą o interpretację do organu podatkowe, ponieważ chciał uzyskać potwierdzenie czy w przypadku opodatkowania przychodów z dzierżawy na zasadach ogólnych, może zaliczyć do kosztów pełną wartość budynku. Chciał w ten sposób odliczyć wydatki jakie poniósł wcześniej na nabycie nieruchomości.
W odpowiedzi uzyskał informację, iż wydatki na zakup nieruchomości mogą wprost stanowić koszty uzyskania przychodu jedynie w sytuacjach przewidzianych w art. 10 ust. 1 pkt 3 i 8 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361, z późn. zm.).
Wskazane ustawą sytuację dotyczą możliwości poprzez odpisy amortyzacyjne, w przypadku kiedy budynek jest wpisany do ewidencji środków trwałych przedsiębiorcy lub w przypadku rozliczania dochodów ze sprzedaży nieruchomości.
Właściciel nieruchomości zaskarżył otrzymaną interpelację do sądu, uznając, iż wydatki związane z nabyciem nieruchomości stanowią koszt podatkowy w każdym przypadku, gdy są związane z osiągnięciem przychodu lub zabezpieczeniem źródła przychodu. Zdaniem skarżącego gdyby nie nabył nieruchomości to w ogóle nie mógł by uzyskiwać przychodów z jego dzierżawy.
Sąd nie podzielił przedstawiony argumentów, potrzymał tezy zawarte w wydanej interpretacji podatkowej. Uznał, że wszystkie koszty należy przyporządkowywać do danego źródła przychodów, a z każdym źródłem przychodów związane są inne rodzaje wydatków. W przypadku wskazanym przez właściciela nieruchomości źródłem był przychód z dzierżawy, a nie przychód z działalności gospodarczej, który mógłby uzasadniać zaliczenie do kosztów wartości nieruchomości w postaci odpisów amortyzacyjnych.
Wyrok NSA z 5 lutego 2013 r. (sygn. akt II FSK 1242/11).
W jaki sytuacjach sprzedający działkę staje się podatnikiem VAT i musi uiścić podatek od transakcji
Jeśli właściciel działki uzbraja ją w instalację wodno-kanalizacyjną oznacza to podjęcie przez niego działania związanego z obrotem tą nieruchomością.
Zostało wszczęte postępowanie przez naczelnika w sprawie ustalanie wysokości podatku od towaru i usług za poszczególne miesiące w latach 2006, 2007 oraz 2008. W toku postępowania ustalono, że podatnik zakupił nieruchomość rolną, niezabudowaną o powierzchni ponad 4 ha. Podatnik wyjaśnił, iż zakup miał na celu powiększenie gospodarstwa rolnego.
Podatnik po zakupie nieruchomości uzyskał pozwolenie na podział gruntu, i sprzedał kilkanaście działek. Pozyskane ze sprzedaży pieniądze przeznaczył na działalność gospodarczą, którą rozpoczął w 2007 roku, a polegającą na wznoszeniu budynków i budowli bądź ich części.
W trakcie prowadzonego przez urząd skarbowy postępowania wyszło, że podatnik dopiero w połowie 2007 roku zarejestrował się jako czynny podatnik VAT, a ponadto działki sprzedawane przez podatnika przeznaczone są pod zabudowę jednorodzinną co wynika z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy.
Biorąc powyższe ustalenia naczelnik urzędu stwierdził, że podatnik powinien zapłacić VAT - stawkę podstawowa od sprzedaży działek, ponieważ działania podjęte przez podatnika miały charakter zorganizowany i dowodziły o faktycznych wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie sprzedaży nieruchomości.
Sprawa trafiła do sądu wojewódzkiego, ponieważ podatnik nie zgodził sie z decyzją urzędu. Argumentował, że grunty stanowiły jego majątek osobisty, ponieważ zostały nabyte w celu wykorzystania ich do rozszerzenia działalności rolnej. Sprzedaż działek była spowodowana zmianą jego sytuacji życiowej.
Sąd wojewódzki odrzucił argumenty podatnika, powołują się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 września 2011 r. (sprawy połączone C-180/10 i C-181/10). Zdaniem sądu podatnik dokonywał stałych i powtarzanych czynności tj. podziały gruntu, zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, uzbrojenie działek. Takie czynności potwierdzają profesjonalnych charakter dla działalności związanej z obrotem nieruchomościami.
Naczelny Sąd Administracyjny także oddalił skargę kasacyjną podatnika, podkreślając że wystarczającym dowodem na zamierzone działanie związane ze sprzedażą działek było doprowadzenie do tych działek instalacji wodno-kanalizacyjnej.
Wyrok NSA z 12 lutego 2013 r. (sygn. akt I FSK 404/12).
Sąd Najwyższy w sprawie podwyżki opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste
Przedsiębiorstwo otrzymało od Prezydenta miasta wypowiedzenie wysokości opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste gruntu. Miasto podwyższyło ponaddwukrotnie kwoty płacone z tytułu użytkowania wieczystego. Zamiast kwoty za mniejszą działkę w wysokości 1032,13 zł, spółka miała by płacić 3210 zł, a za działkę większą zamiast dotychczasowej kwoty 18 720,90 zł - 41 430 zł. Wobec powyższego spółka złożyła sprzeciw do sądu rejonowego. Sąd powołał biegłego, który ustalił wartość nieruchomości, na podstawie której sąd określił wysokość opłat. Zdaniem sądu przedsiębiorstwo powinno płacić odpowiednio do działek 2589 zł i 39 720 zł. Jednakże spółka zaskarżyła ten wyrok i domagała się zmniejszenia opłat.
Ponieważ sąd okręgowy miał wątpliwości wystąpił z zagadnieniem prawnym do Sądu Najwyższego.
Art 77 ust. 2a ustawy o gospodarce nieruchomościami mówi, że w przypadku gdy nowa wysokość opłaty rocznej przewyższa co najmniej dwukrotnie wysokość dotychczas płaconej kwoty, użytkownik wieczysty wnosi opłatę odpowiadającą dwukrotności wcześniejszej sumy.
Należy rozłożyć na dwie równie części nadwyżkę, które powiększają opłatę roczną w następnych dwóch latach. Dopiero w roku trzecim od aktualizacji opłata ta jest równa kwocie wynikającej z tej zmiany.
Zdaniem sądu wątpliwość budzi druga część przepisu - tj. w jakiej w jakiej wysokości użytkownik wnosi opłatę do trzeciego roku po podwyższeniu.
Sąd Najwyższy uchwalił, że użytkownik w drugim roku od aktualizacji wnosi opłatę w wysokości stanowiącej sumę dwukrotności dotychczasowej opłaty i połowy nadwyżki, a w trzecim roku płaci sumę opłaty ustalonej w drugim roku i połowy nadwyżki ponad dwukrotność dotychczasowej opłaty.
Uchwała Sądu Najwyższego z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III CZP 110/12.
Wpis do ewidencji środków trwałych nie przesądza o tym, że rzecz stanowi środek trwały
W dniu 7 lutego 2013 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wydał wyrok, w którym potwierdził, że wpis do ewidencji środków trwałych nie ma charakteru konstytutywnego i sam w sobie nie przesądza o tym, że rzecz stanowi środek trwały.
Z uzasadnienia sądu: "Jeśli podatnik konsekwentnie i kategorycznie twierdzi, że dany grunt nigdy nie był wykorzystywany na potrzeby jego działalności gospodarczej, to organowi nie wolno było w analizowanej sprawie tego twierdzenia kwestionować. W konsekwencji pogląd organu, że przychód z odpłatnego zbycia przedmiotowego gruntu jest przychodem z działalności gospodarczej, w myśl przepisu art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, nie zasługuje na aprobatę."
Podatnik prowadzący przedsiębiorstwo wystąpił do Ministra Finansów udzielenie interpretacji przepisów prawa podatkowego w indywidualnej sprawie dotyczącej podatku dochodowego od osób fizycznych.
W roku 1997 podatnik nabył nieruchomości - działki gruntowe niezabudowane, które następnie w dniu 31 maja 2002 r. wprowadził do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych prowadzonego przedsiębiorstwa. Wnioskodawca podał, że grunty te nigdy nie były wykorzystywane na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, nie zostały zabudowane, ani też nie zostały oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy leasingu. Przedmiotowe grunty zostały sprzedane w sierpniu 2007 r. W prośbie o udzielenie interpretacji zapytał, czy w związku ze sprzedażą nieruchomości (niezabudowanych gruntów) będzie zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego od osób fizycznych z tytułu dokonania transakcji?
Podatnik uznał, że grunty, które wprowadził do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, nie stanowią środka trwałego w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zatem skoro grunty te nie były wykorzystywane na potrzeby prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, ani też nie były oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy określonej w art. 23a pkt 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U z 2000 r., Nr 14 poz. 176 ze zm. - dalej w skrócie: "u.p.d.o.f."), to przychody ze sprzedaży tych gruntów nie będą stanowiły przychodu z działalności gospodarczej, określonego w art. 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) tej ustawy.
Dyrektor Izby Skarbowej w interpretacji indywidualnej uznał powyższe stanowisko podatnika za nieprawidłowe, ponieważ daniem organu podatkowego zakupiony przez wnioskodawcę grunt był związany z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, ponieważ w latach 1997-2007 był w posiadaniu podatnika i został wprowadzony do ewidencji środków trwałych. Wobec powyższego, zdaniem organu interpretacyjnego, przychód z odpłatnego zbycia gruntu (związanego z działalnością gospodarczą) jest przychodem z działalności gospodarczej.
Podatnik zaskarżył interpretację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził brak podstaw do zmiany wydanej interpretacji i podtrzymał dotychczasowe stanowisko oraz argumentację w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uwzględnił powyższą skargę, przyjmując, że nastąpiło naruszenie art. 14d O.p. Odwołując się do stanowiska wyrażonego w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 listopada 2008 r., sygn. akt I FPS 2/08, Sąd I instancji podniósł, że 3-miesięczny termin na wydanie interpretacji, przewidziany w powołanym powyżej przepisie, może być uznany za zachowany tylko wówczas, gdy przed jego upływem interpretacja zostanie skutecznie doręczona wnioskodawcy. Tymczasem w badanej sprawie, doręczenie interpretacji nastąpiło z uchybieniem terminu wskazanego w art. 14d O.p.
Minister Finansów złożył skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sadowi Administracyjnemu w Poznaniu.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny, sąd jako punkt wyjścia wskazał, iż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, że na podstawie przepisów O.p. organy podatkowe nie są uprawnione do ustalania i dowodowego weryfikowania stanu faktycznego dochodzonej przez wnioskodawcę interpretacji prawa podatkowego, ani też do udzielania jej w obszarze regulacji prawnych nie przedstawionych w stanowisku wnioskodawcy odnośnie do podatkowej kwalifikacji danego stanu faktycznego.
Sąd stwierdził, że skoro wnioskodawca z pełną odpowiedzialnością oświadczył we wniosku, że przedmiotowe grunty nie były wykorzystywane na potrzeby prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, ani też nie były oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub umowy określonej w art. 23a pkt 1 u.p.d.o.f., to niedopuszczalne było kwestionowanie tej okoliczności przez organy podatkowe. Rzeczą organu było przyjęcie tego twierdzenia, jako elementu stanu faktycznego i w oparciu o nie, przedstawienie wykładni stosownych przepisów prawa podatkowego.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał zarzuty skargi za zasadne. Stąd też zaskarżona interpretacja jako niezgodna z prawem została wyeliminowana z obrotu prawnego.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt I SA/Po 1033/12
Podarowanie części odziedziczonego gospodarstwa rolnego przed upływem pięciu lat powoduje utratę prawa do ulgi w podatku od spadków – tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie.
Sprawa dotyczyła podatniczki, która odziedziczyła gospodarstwo rolne składające się z ziemi, domu, budynku gospodarczego oraz ruchomości – samochód i traktor.
Zeznanie o nabyciu rzeczy i praw majątkowych podatniczka złożyła w maju 2009 roku, do którego dołączyła oświadczenie, iż jest zameldowana w odziedziczonym budynku oraz, że będzie w nim mieszkać przez co najmniej pięć lat. Dodatkowo zobowiązała się do prowadzenia gospodarstwa rolnego i niezbywania go przez pięć lat. Zgodnie z ustawą o podatku od spadku i darowizn zwolnione zostają zwolnione zostaje nabycie własności gospodarstwa rolnego, w przypadku kiedy spadkobierca będzie prowadził je przez co najmniej pięć lat od dnia jego otrzymania. Ponadto we wspomnianej ustawie określone są warunki uzyskania ulgi mieszkaniowej w podatku od spadków. Dotyczy to sytuacji gdy odziedziczony jest budynek mieszkalny o powierzchni nieprzekraczającej 100 mkw., a w przypadku większych domów, opodatkowana zostaje tylko nadwyżka powierzchni użytkowej, jednakże warunkiem z skorzystania z tej ulgi jest mieszkanie i zameldowanie w nabytym domu przez pięć lat.
W czerwcu 2009 roku urząd skarbowy po otrzymaniu zeznania umorzył postępowania w sprawie ustalenia wysokości podatku od spadku. W grudniu 2011 roku do organu podatkowego wpłynęła umowa darowizny, w które podatniczka daruje synowi działki wchodzące w skład gospodarstwa rolnego. Przy okazji wyszło, ze podatniczka nie była zameldowana w odziedziczonym budynku na pobyt stały. W związku z tym naczelnik urzędu skarbowego stwierdził, że jego wcześniejsza decyzja o umorzeniu wygasła. Sąd do którego wpłynęła sprawa podzielił decyzję urzędu skarbowego, ponieważ podatniczka nie dotrzymała ani warunków zwolnienia z podatku od spadków, ani warunków ulgi mieszkaniowej. Podatniczka nie była zameldowana w budynku mieszkalnym na pobyt stały przez pięć lat oraz zbyła część nieruchomości – darując ją synowi. Dlatego też organ podatkowy będzie mógł wydać decyzję, w której określi podatek od odziedziczonego spadku.
Wyrok WSA w Rzeszowie z 15 stycznia 2013 r., sygn. akt I SA/Rz 1080/12
Należy zapłacić podatek w przypadku spłaty za inną osobę kredytu lub przejęcia jakichkolwiek innych jego ciężarów. Naczelny Sąd Administracyjny uznał powyższe za darowiznę.
Wobec podatniczki zostało wszczęte postępowanie przez urząd kontroli skarbowej za 2008 roku. W wyniku postępowania urząd ustalił, że podatniczka nie mając żadnych dochodów spłaca kredyt za dom, którego jest właścicielką, podatniczka miała rozdzielność majątkową z mężem. Pieniądze na raty kredytowe pochodziły z majątku odrębnego małżonka, urząd uznał, że podatniczka powinna zapłacić podatek od spadku i darowizn, ponieważ zakup nieruchomości był sfinansowany przez kredyt bankowy, który z kolei był spłacany przez osobę, która nie była właścicielem nieruchomości. Zdaniem urzędu spłaty kredyty są darowizną otrzymaną przez męża.
Na decyzje urzędu kontroli skarbowej podatniczka złożyła skargę do sądu, argumentując, iż podatkowi od spadku i darowizn podlega nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych, a nie przejęcie długo, ponieważ wg podatniczki nie może być to uznane za prawo majątkowe, ponieważ nie nabyła w ten sposób żadnych praw majątkowych w związku ze zwolnieniem ze spłaty.
Jednakże w ocenie NSA, który zajął się sprawo spłata kredyty przez męża, który nie jest właścicielem nieruchomości ma postać realnej darowizny na rzecz żony. Wyrok jest prawomocny.
Wyrok NSA z 25 stycznia 2013 r. (sygn. akt II FSK 1125/11)
Nie można oczekiwać, że zostanie przyznany trzeci kredyt, po pozytywnym rozpatrzeniu wniosków o dwa poprzednie kredyty – takie orzeczenie wydał Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczy kredytobiorcy, który uzyskał kredyt w banku na prowadzenie gospodarstwa rolnego w wysokości 300 tys. zł. Po złożeniu kolejnego wniosku o kredyt, bank przyznał mu kolejny w wysokości 100 tys. zł. Jako zabezpieczenie dla banku na kredyty rolnik przeniósł na własność banku bydło, środki transportu oraz narzędzia. W wyniku gradobicia gospodarstwo zostało jedna poważnie zniszczone a żeby naprawić szkody rolnik potrzebował 350 tys. zł, o które zwrócił się z kolejnym wnioskiem kredytowym do banku. Do wniosku dołączył pismo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w którym potwierdzone zostało, że minister rolnictwa wyraża zgodę na udzielenie pomocy kredytowej osobom dotkniętym gradobiciem w tym województwie.
Jednakże bank nie udzielił kredyty a dodatkowo wypowiedział dwie wcześniejsze umowy. Rolnik pozwał bank uznając, że skoro udzielono mu dwóch kredytów to miał prawo oczekiwać udzielenia kolejnego kredytu. Dodatkowo zdaniem rolnika bank nie miał prawa wypowiedzieć umowy tylko dlatego, że rolnik stracił płynności finansową.
Sąd okręgowy do którego trafiła sprawa, uznał powództwo jako niezasadne. Zdaniem sądku bank nie miał obowiązku udzielenia kolejnego kredytu, ponieważ rolnik utracił zdolność kredytowa i nie wykazał wysokości szkody. Podobnego zdania był sąd apelacyjny w Gdańsku. Rolnik wniósł skargę kasacyjną, przekonując, że bank powinien ponieść odpowiedzialność, bo naruszył zasady współżycia społecznego, zgodnie z art. 345 par 2 kodeksu cywilnego, mówiący o tym, że wierzyciel, a więc w tym przypadku bank, powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający zasadom współżycia społecznego.
Sąd Najwyższy uchylił wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, jednakże jedynie z przyczyn proceduralnych a nie w związku z zarzutami kasacyjnymi. Zdaniem SN należy zestawić obowiązku wierzyciela z obowiązkami dłużnika, bank miał prawo wypowiedzieć umowę, ponieważ jest to czynności jednostronna. Klient nie ma podstaw oczekiwać, obowiązku banku do udzielenia następnego kredytu.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 393/12
Fundamentalne znaczenie dla umowy sprzedaży nieruchomości ma fakt, iż leży na terenie dawnego cmentarza – tak orzekł Sąd Najwyższy.
Grupa osób, która była właścicielem nieruchomości położnej we Wrocławiu w atrakcyjnej lokalizacji postanowiła sprzedaż działkę deweloperowi. Zainteresowany deweloper zażądał odpisu z księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, wypisu i wyrysu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz projektu architektonicznego. Wypis z planu miejscowego określał, że teren objęty jest ochroną konserwatorską z uwagi na zabytki archeologiczne.
Ponieważ nieruchomość była zadłużona strony nie mogły od razu zawrzeć umowy sprzedaży, dlatego poczyniono działania do przygotowania projektu umowy przedwstępnej, z której wynikało, że podpisanie umowy ostatecznej dojdzie do skutku w ciągu 14 dni po przedstawieniu nabywcy odpisu z księgi wieczystej z wykreślonymi hipotekami. Ustalono cenę za nieruchomość w wysokości 6 mln zł, na którą składał się zadatek w wysokości 2 mln zł, wpłacony przez spółkę i wpisany do księgi wieczystej. Deweloper po podpisaniu umowy przedwstępnej zmienił swój plan i uznał, że wybuduje biurowiec. W tym celu zamówił nowy projekt architektoniczny. Przed rozpoczęciem inwestycji biurowca obowiązkowe będzie przeprowadzenie na zakupionym terenie prac archeologicznych, ponieważ działka znajduje się na terenie dawnego cmentarza żydowskiego. Ponieważ w spółce były osoby tego wyznania uznały, że z powodów religijnych spółka nie może zrealizować inwestycji. Spółka poinformowała o tym, sprzedających, ale Ci uznali, że nie jest to ich problem. Następnie spółka złożyła oświadczenie, że uchyla się od skutków prawnych oświadczenia o nabyciu nieruchomości. Sprzedający pozwali dewelopera, zatrzymując przy tym zadatek. Zwrócili się o wykreślenie z księgi wieczystej hipoteki zabezpieczającej wierzytelności spółki. Z roszczeniem sprzedających zgodził się sąd rejonowy. Spółka wygrała sprawę w drugiej instancji. Sprawa jednak trafiła ostatecznie do Sądu Najwyższego. Zdaniem sprzedających teren nadaje się do zabudowy, stoi na nim garaż, a ostatni pochówek miał miejsce w XIX wieku. Dodatkowo uważali, że spółka dysponowała dokumentami nieruchomości przed transakcją i mogła wszystko dokładnie sprawdzić.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Ponieważ z dokumentów nie wynika, że teren był miejscem dawnego cmentarza, a jedynie jego rejonem. Zdaniem SN należy dokładnie zbadać teren, by to stwierdzić, co będzie miało zasadnicze znaczenie dla interpretacji obowiązków stron umowy. W przypadku kiedy okaże się, że w tym miejscu są groby, to nie będzie ta sama nieruchomość, na którą strony się umówiły.
Wyrok SN z 6 stycznia 2013 r., sygn. akt V CSK 162/12

References: art. 10
 FSK 
 FSK 
 art. 14
 art. 23
 art. 14
 art. 14
 art. 14
 art. 23
 FSK 
 art. 345