Source: https://forumprawne.org/hydepark/765224-szczekajacy-pies-na-wsi-cisza-nocna-2.html
Timestamp: 2020-06-05 23:21:13+00:00

Document:
§ Szczekający pies na wsi a cisza nocna - Strona 2 – Forum Prawne
Szczekający pies na wsi a cisza nocna 2
Nie wynika z niego też formalnie obowiązek prowadzania psa na smyczy. Tenże może, ale nie musi, obowiązywać na podstawie lokalnych przepisów. Co nie zmienia faktu, że to, czy środki ostrożności zostały zachowane, można dość łatwo ...
Nie wynika z niego też formalnie obowiązek prowadzania psa na smyczy. Tenże może, ale nie musi, obowiązywać na podstawie lokalnych przepisów.
Co nie zmienia faktu, że to, czy środki ostrożności zostały zachowane, można dość łatwo ocenić - jeżeli w wyniku działania psa doszło do przestępstwa lub wykroczenia, to znaczy wprost, że właściciel nie zachował środków ostrożności.
Środki ostrożności zwykłe mają być takie, by pies nie miał możliwości uczynić szkody w rozumieniu cywilnym, ale też by jego zachowanie nie wyczerpało znamion jakiegoś przestępstwa lub wykroczenia. Jak w przykładzie z pogryzieniem.
Art. 51 kw jest jak najbardziej wykroczeniem, jeśli zachowanie psa wypełnia jego znamiona, to znaczy, że właściciel nie zachował zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia - ma bowiem tak je trzymać, by nie powodowało wypełnienia znamion art. 51 kw. I żadnych innych czynów zabronionych też.
W wypadku hałasowania vide na przykład wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt VI Ka 1241/16. Ale to tak na szybko, bo tego jest znacznie więcej.
Nie wspominając o immisjach z art 144 kc, to już temat osobny, ale jak najbardziej pasujący.
To jeśli jest więcej to dawaj, bo ten wyrok niczego nie rozstrzyga - cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia, głównie z powodu odrzucenia wniosku dowodowego SR o odtworzenie nagrania szczekającego psa
Jednakże znamiennym jest, że nie pada tam nigdzie argument art. 77 kw, który Ty błednie wiążesz z art. 51 kw.
Nie można rozszerzająco przypisywać właścicielowi niedopełnienie obowiązku zachowania środków ostrożności z powodu szczekania psa.
Za to kneblowanie psa jak najbardziej można by uznać za znęcanie się.
a cóż takiego wielkiego się dzieje i kto taki straszny chodzi, że ten pies co noc musi szczekać? jak rozumiem za każdym razem wychodzisz z domu sprawdzić, z jakiego powodu pies szczeka i uspokajasz go, a sąsiad "czepia się" bezzasadnie?
Szczeka, bo porozumiewa się z okolicznymi psami, szczeka bo inne zwierzęta go prowokują np. koty, lisy, kuny, sarny itp.
Pamiętaj, że mowa o wsi i owczarku niemieckim, sam mam owczarka i wiem jaki jest czujny. Mój też szczeka w nocy, a nie jest zamknięty w kojcu, chodzi luzem wokół domu.
Kneblowanie owszem, jest znęcaniem się. Są inne metody.
Nie pada, bo były odpowiednie przepisy prawa miejscowego, więc nie było potrzeby korzystania z art. 77kw. Jednakże nie kojarzę gminy w Polsce, która by takich przepisów nie posiadała. Co nie ma większego znaczenia.
No jest tego więcej, SO Tarnów II Waz 61/2004, SR Ząbkowice Śląskie II W 479/13, SO Świdnica IV Ka 573/16.
Sądy nie zawsze stosują w zw. z art. 77 kw, jednakże zawsze wykładnia jest taka, że jak najbardziej za wykroczenie z art. 51 kw powodowane szczekaniem psa odpowiada właściciel tegoż psa. Normalnie wykroczeniowo.
A cywilnie, to w wyniku immisji zdarzały się wyroki nakazujące pozbycie się psa. To nawet bardziej dotkliwe dla właściciela niż mandat.
Ale i z innej strony sądy potrafią podejść, jak II W 608/17 - SR Płock, gdzie przypisano art. 10 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Kwestia podejścia, tak czy siak - odpowiada właściciel.
No coż, nie pozostaje mi nic innego tylko wezwać policję do koguta sąsiada, który pianiem budzi mnie latem o 4 rano...
A ja myślałem, że kogut to zwierze gospodarskie, a nie domowe. Ot, człowiek całe życie się uczy...
No ale do psa czy kota to wzywaj jak najbardziej. Do papugi też. I jak najbardziej zostanie ukarany.
A w art. 51 kw jest wyłączenie co do zwierząt gospodarskich?
Jeśli mieszkając na wsi miałbym nasyłać policję do każdego sąsiada, bo każdy posiada co najmniej jednego psa, to chyba skończyłoby się to samosądem.
Bo każdej nocy psy szczekają na wsi.
Nie ma. A dlaczego nie można wystawić w wypadku gospodarskich to już sam się domyśl w ramach lektury przepisów dot. działalności rolnej. Sąsiad zapewne zgodnie z MPZP taką właśnie prowadzi. Nie ma też wyłączenia co do hałasu fabryki, ale jeśli fabryka umiejscowiona jest zgodnie z pozostałymi przepisami, to nie narusza się art. 51 kw.
Ale pies nie ma nic wspólnego z prowadzeniem działalności rolnej. Kogut, tak jakby, ma.
A to jest Twoja sprawa, ale jak najbardziej możesz tak robić.
Czyli zmiana przeznaczenia gruntu na działalność gospodarczą, rejestracja działalnosci pt. hodowla psów i mogą sobie ujadać bezkarnie przez całą noc.
Jeżeli MPZP zezwala na prowadzenie hodowli psów w tej okolicy jak najbardziej.
Tak jest, jeśli MPZP zezwala to tak. Ale opłaca się dla psa 1000 ZUS co miesiąc płacić?
W MPZP raczej nie ma takich szczegółowych zapisów.
Co do ZUSu - jeśli pracujesz już na etacie to tylko składka zdrowotna.
Ale są określające, czy może być działalność uciążliwa. Jeśli może to jak najbardziej, zakładasz hodowlę i mogą ujadać.
Na wsiach i tak częstszym wykroczeniem jest puszczanie psa luzem i za to powinna policja się wreszcie zabrać, a reagują tylko na zgłoszenie. A tyle by mandatów nawystawiali. Lepiej jak z kierowcami, wystarczy, żeby policjant wsiadł na rower, przejechał się i za każdego goniącego od razu po 500 zł i budżet zrobiony w jeden dzień. Bez specjalnego wysiłku. Ale zdaje się, że im się nie chce.
Sąsiad wezwał policje, była u mnie i pytała się czy mogę psa brać na noc do domu, czy mogę przenieść kojec który jest na stałe ( słupki w betonie plus kostka aby miał czysto a nie w błocie siedział ) kojec duży bo 4x4 m ( koszt kojca 1000 zl ) , policja mówiła że sąsiad może iść do sądu cywilnego lub drugiego ( nie wiem nie chodzę po sądach ) i mogę przegrać sprawę, bo podobno ktoś na wsi przegrał.
Sprawdzali czy pies ma dobrze i tak stwierdzili czysto, jedzenie dostaje nic mu nie brakuje.
Pytali się innych sąsiadów i im to nie przeszkadza tylko jednemu.
Tłumaczyłem im że psa może nosić bo jest taki okres, ale nie wypuszczę go żeby sobie znalazł suczkę bo dostanę mandat iż pies biega po wsi. Nie posiadam ogrodzenia wokół domu więc pies nie może sobie pobiegać ( w tym momencie policjant mówił że to może być dowód dla sądu - że pies nie biega i może dlatego szczeka ).
Policja mi nic nie zrobi tylko może podpowiedzieć co zrobić, ale sąsiad może iść do sądu.
Mówili abym się z nim dogadał, ale nie wezmę wielkiego psa do garażu gdzie wszystko mi w nim rozwali podrapie i co noc go tak brać i na dzień wkładać do kojca - bez sensu kto wtedy w nocy będzie bronił domu ?
Mi szczekanie nie przeszkadza mam dobry sen, czytając wasze odpowiedzi nie jestem pewien czy sąd coś zrobi czy nic z tym nie zrobi, co mam uśpić niewinnego psa bo sąsiadowi to przeszkadza ?
Policja mówiła mi abym załatwił jakąś suczkę żeby pies sie wyszalał albo pojechał do weterynarza po jakieś tabletki na sen, tak aby sąsiad nie zgłaszał tego do sądu. A wiem że jak zadzwonił na policje to do sądu też pójdzie, jeśli szczekanie nie ustanie.
Policjant kierował się tym artykułem : https://www.tvn24.pl/pomorze,42/sad-...wi,789462.html

References: Art. 51
 art. 51
 art. 77
 art. 51
 art. 77
 art. 77
 art. 51
 art. 10
 art. 51
 art. 51