Source: http://prawo.vagla.pl/node/9952
Timestamp: 2018-11-13 05:31:29+00:00

Document:
Przyzwolenie na przejaskrawione opinie? Czekamy na udostępnienie treści wyroku SN | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Niestety. Doniesienia prasowe nie są tu precyzyjne. Wiemy, że chodzi o pozew adwokata. Wiemy, że chodzi o serwis www.znanyprawnik.eu. Ale nie wiemy, a przynajmniej ja nie wiem, czy zastosowano tu procedurę notice and takedown z art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, nie wiemy jak dokładnie wyglądała argumentacja Sądu Najwyższego i co dokładnie sprawiło, że sądy niższych instancji oddalały pozew prawnika. Nie wynika to z notatki Rzeczpospolitej: Jak zwalczać niesprawiedliwe posty w Internecie, nie wynika to z opierającej się na niej notatki TVN24: Krytyka w sieci. Sąd: Zawód zaufania publicznego nie może żądać milczenia...
Sąd Najwyższy nic nie pokazuje w swojej bazie orzeczeń, kiedy podaje się w kryterium wyszukiwania sygnaturę sprawy. Stąd nie wiem, jak komentować ewentualne stanowisko Sądu Najwyższego.
Ale warto przypomnieć, że w wyroku z dnia 8 marca 2012 r., (sygn. V CSK 109/11), Sąd Najwyższy rozważał problem wolności wypowiedzi w internecie i stwierdził, że osoba prywatna angażująca się na forum internetowym musi się liczyć z negatywną, ostrą oceną internautów wyrażających własne stanowisko. Ale powiedział też, że taka osoba nie może być pozbawiona ochrony przed wypowiedziami naruszającymi jej godność osobistą lub dobre imię. Zdaniem SN w tej sprawie - nie mieści się w ramach dopuszczalnej krytyki złośliwy atak osobisty i okazywanie pogardy adresatowi. Wypowiedzi obraźliwe i znieważające wykraczają poza ramy wyznaczone specyfiką dyskursu na forum internetowym.
No i teraz pytanie brzmi: czy Sąd Najwyższy dokonał rozróżnienia między "osobą prywatną", a "osobą wykonującą zawód zaufania publicznego" i - w zależności od "statusu powoda" - różnicuje zakres możliwej ochrony, czy też może SN zdecydował, jak zdecydował, ponieważ np. powód wybrał niewłaściwą argumentację, albo nie wykonał pewnych czynności związanych z ewentualną odpowiedzialnością pozwanego. Bo skoro pozwanym - jeśli dobrze rozumiem doniesienia prasowe - miał być wydawca serwisu, to trzeba się wcześniej dowiedzieć, czy w tej sprawie dochodzący roszczenia wytoczył powództwo od razu, czy też może wysłał do wydawcy (tu: podmiotu świadczącego usługi drogą elektroniczną) wiarygodną wiadomość w rozumieniu art. 14 uśude. Nie wiemy też, czy - w przypadku, gdy taka wiarygodna wiadomość (o ile została wysłana), do wydawcy trafiła, to czy ten zdecydował się na pozostawienie krzywdzącego komentarza, czy tez może - zgodnie z ustawową procedurą - uniemożliwił do niej dostęp. Jeśli niezwłocznie uniemożliwił dostęp, to - zgodnie z procedurą - nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli tak było, to wyrok sądów w sprawie z powództwa przeciwko świadczącemu usługi drogą elektroniczna, który dopełnił stosownych czynności, istotnie nie mógł być inny. Ale tego wszystkiego - w odniesieniu do stanu faktycznego - nie wiem.
Mamy jednak sygnaturę, zatem można się spodziewać, że z czasem się dowiemy.
Przypominam też o Wyroku SN z 10 maja 2007 roku, sygn. III CSK 73/07. W uzasadnieniu tego wyroku można przeczytać:
Mając na względzie powyższe brak podstaw do uznania za zasadne zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej, że zaskarżony wyrok narusza art. 24 k.c. Przepis ten, w związku z art. 43 k.c. został bowiem właściwie zinterpretowany przez Sąd Apelacyjny, który uznał, że poprzez nieprawdziwe wypowiedzi pozwany naruszył dobre imię spółki oraz, że jego działanie nosi cechy bezprawności. To, że w przekonaniu pozwanego, korzystając z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności wypowiedzi, działa on w interesie zdrowia publicznego nie jest wystarczającą podstawą aby jego działanie uznać za uchylające bezprawność jego wypowiedzi. Czym innym jest bowiem tocząca się od dziesięcioleci dyskusja nad skutecznością leków homeopatycznych, w której pozwany może używać różnych argumentów, czym innym zaś jego działanie wymierzone w konkretnego producenta leku homeopatycznego, który produkuje i sprzedaje ten lek w pełnej zgodzie z wymogami przewidzianym przez prawo. Jeżeli wypowiedzi dotyczące takiego producenta nie są prawdziwe, to same dobre intencje pozwanego nie wystarczą, aby jego działanie uznać za prawnie dozwolone. Konstytucja chroni bowiem zarówno prawo do swobodnej wypowiedzi, które jest ważną zasadą demokratycznego państwa prawa jak i dobra osobiste, które gwarantują każdej osobie bezpieczeństwo w zakresie wartości mającej dla niej ważne znaczenie.
Należy też przywołać Wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2010 r. (sygn. I CSK 664/09) - tu rozważania o reakcji na naruszenie dóbr osobistych w kontekście naruszenia tajemnicy korespondencji. Przypominam też o Postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 665/10, w którym SN wypowiedział się o braku odpowiedzialności właściciela komputera za treść komentarzy opublikowanych w internecie przy użyciu takiego komputera.
Coraz częściej Sąd Najwyższy zajmuje się sprawami interesującymi dla uczestników "społeczeństwa informacyjnego"...
Na marginesie tego tematu warto chyba odnotować, że Rząd planuje uchylenie przepisów karnych penalizujących znieważenie prezydenta oraz znieważenia albo poniżenia konstytucyjnego organu RP. Tekst na ten temat publikuje Onet.pl, natomiast ja proponuję Państwu lekturę projektu i uzasadnienia projektu, które są opublikowane na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Projekt ustawy o zmianie ustawy — Kodeks karny przewiduje uchylenie przepisów statuujących karalność publicznego znieważenia Prezydenta RP (art. 135 par. 2 Kodeksu karnego) oraz publicznego znieważenia albo poniżenia konstytucyjnego organu RP (art. 226 par. 3 Kodeksu karnego). Depenalizacja ma celu zrównanie ochrony prawnej Prezydenta RP i innych organów konstytucyjnych z ochroną prawną, jaką dla funkcjonariuszy publicznych w rozumieniu art. 115 par. 13 Kodeksu karnego zapewnia art. 226 par. 1 Kodeksu karnego
Ale to tylko na marginesie, ponieważ oczywiście co innego ochrona dóbr osobistych, a co innego penalizacja znieważenia czy poniżenia, a zwłaszcza w kontekście funkcjonariuszy publicznych.
A skoro już napisałem notatkę, to jeszcze podlinkuję nagranie z wczorajszej, krótkiej rozmowy, którą przeprowadziliśmy na antenie Radia dla Ciebie:
Piotr Waglowski w audycji "Tak sobie myśle", która emitowana była na antenie Radio Dla Ciebie, Warszawa, 27 marca 2013 roku. Audycję prowadził Damian Gadomski. Na obejrzenie nagrania należy przeznaczyć 10 minut.
Grzywna za nazwanie radnej "starym chamidłem" na forum
« Zaciekawiony statusem "beta" serwisu Premiera i serwisu Ministra Finansów - zapytałem i uzyskałem odpowiedzi | Uczymy się powoli, czyli przyszłe okładki tygodnika w Sieci »
Pt, 2013-03-29 11:23 by Jarek Żeliński
ostatnie zdanie "wolność słowa oznacza odpowiedzialność za to słowo"
i niczego więcej w prawie nie trzeba.... :)
(bardzo ciekawa i mądra wypowiedź, szkoda tylko, że podobne nie padają na mównicy sejmowej...)
Szerokie wyjątki z uzasadnienia + stan faktyczny
Wt, 2013-04-02 19:00 by bwiecz (niezweryfikowany)
Szerokie wyjątki z uzasadnienia + stan faktyczny na moim blogu Własność intelektualna w praktyce ( http://prawo-ip.blogspot.com/2013/04/o-prawniku-na-forum-mozna-napisac-wiecej.html ). Zapraszam!
przepraszam znowu za spam,
Cz, 2013-04-04 11:24 by lolek (niezweryfikowany)
przepraszam znowu za spam, ale fajnie sie Pan prezentuje w przegladarce duckduckgo.com,
niestety Panska strona jest nizej w wynikach, ale sprawdzilem kilka innych ksyw np. rms dla Stallmana, ale tylko Pan ma notke z Wiki w wynikach ;) - zrzut
Publikacja wyroku SN wraz z uzasadnieniem
Wt, 2013-04-16 15:04 by incognitus (niezweryfikowany)
Wyrok SN z dnia 18 I 2013 r. sygn. IV CSK 270/12 został już opublikowany wraz z uzasadnieniem. Dostępny jest pod linkiem
Raport "Przestępstwa elektroniczne"

References: art. 14
 art. 14
 art. 24
 art. 43
 art. 115
 art. 226