Source: http://bezpieczenstwo.pord.pl/zobacz/dla-pieszych-artykuly/0/lista.html
Timestamp: 2018-01-22 17:48:41+00:00

Document:
Bezpieczni na drodze - Dla pieszych - artykuły
Tu jesteś: Bezpieczni na drodze » Dla pieszych » Artykuły
Zobacz również: Szlaki turystyczne, Filmy
Blaski odblasków data 29.11.2017
I po raz kolejny, drodzy piesi, zachęcamy Was do zakładania elementów odblaskowych.
To może uratować Wasze zdrowie i życie!
Zachęcamy do zapoznania się z filmikiem:
https://moto.trojmiasto.pl/Odblaski-ratuja-zycie-Warto-ich-uzywac-n118891.html?
Przypominamy o odblaskach! data 18.11.2016
Według danych Komisji Europejskiej – jak donosi tygodnik Motor – co piąty pieszy w Unii Europejskiej ginie na polskich drogach. Bardzo często do wypadków dochodzi z powodu zaniedbań pieszego…
Najczęstszymi przyczynami jest nieostrożne wejście na jezdnię, przechodzenie przez ulicę w miejscach niedozwolonych czy przechodzenie na czerwonym świetle.
Dla przybliżenia problemu – trochę statystyki:
- w ubiegłym roku odnotowano 8 581 wypadków z udziałem pieszych,
- ponad 90% wypadków z udziałem pieszych ma miejsce w terenie zabudowanym, a w tych wypadkach 65% pieszych ponosi śmierć,
- najwięcej pieszych ginie w okresie jesienno – zimowym, gdy szybko zapada zmrok,
- na obszarze niezabudowanym 90% pieszych ginie w porze nocnej.
Na podstawie tych informacji możemy domniemywać, że zbyt często piesi zapominają o przymocowaniu elementów odblaskowych do ubrania.
Do znudzenia więc apelujemy: pamiętajcie o odblaskach!
Ciemny strój i brak elementów odblaskowych sprawia, że jesteście niewidoczni dla kierowców!
Źródło: Tygodnik „Motor”, nr 46, 14.11.2016.
Automatyczne hamowanie przed pieszym data 07.01.2016
Według statystyk, w 2014 roku doszło do 9106 wypadków z udziałem pieszych. Zginęło w nich 1127 osób. Stanowi to 35% wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Pieszy w ruchu drogowym jest szczególnie narażony na niebezpieczeństwo.
Konstruktorzy pojazdów podjęli się skonstruowania aut, które ograniczą ilość wypadków z udziałem pieszych lub chociażby zminimalizują ich konsekwencje. Samochody budowane są tak, by potrącenie powodowało najmniejsze obrażenia. Stopień ochrony bada się w testach zderzeniowych.
Do wykrywania pieszych używane są kamery, które służą do rozpoznawania znaków. Obraz jest analizowany poprzez uwzględnienie ruchu nóg pieszego i jego prędkości przemieszczania się. Wylicza się również dystans na podstawie dwóch kolejnych ujęć kamery. Po zarejestrowaniu pieszego na drodze i oszacowaniu, że może grozić kolizja, samochód rozpoczyna proces hamowania. System nie zagwarantuje całkowitej ochrony pieszego przed zderzeniem, ale na pewno zminimalizuje jego konsekwencje.
Źródło: Tygodnik motoryzacyjny „Motor”, 1/2016, 04.01.2015 r.
W drodze do szkoły data 08.09.2015
Rozpoczął się rok szkolny. Warto przypomnieć o kilku zasad, które obowiązują na drogach.
Dzieci do 7 roku życia nie mogą poruszać się w przestrzeni publicznej bez opieki. Rozumie się przez to chodzenie po chodnikach czy przechodzenie przez jezdnię bez opieki osoby dorosłej lub choćby innego dziecka, pod warunkiem, że ukończyło ono 10 lat. Tutaj ważną informacją jest, że liczy się faktyczny wiek dziecka, a nie rocznik. Poruszanie się młodszych dzieci bez opieki jest wykroczeniem, za które opiekunowie mogą zostać ukarani mandatem.
Ponadto, od 31.08.2014 r. każdy pieszy, poruszający się od zmierzchu do świtu poza terenem zabudowanym, zobligowany jest do noszenia elementów odblaskowych, które muszą być umieszczone w miejscu widocznym dla kierowcy pojazdu. Szacunkowo, wypadki w nocy stanowią 35% wszystkich zdarzeń, a zabici w nocy to 52% ofiar na drogach. O ile w dzień najczęściej ofiarami śmiertelnymi są osoby podróżujące pojazdami, o tyle w nocy najbardziej narażoną grupą są właśnie piesi uczestnicy ruchu drogowego.
Najbardziej niebezpiecznie jest od października do marca, czyli w miesiącach, kiedy najszybciej zapada zmrok. Dla przykładu, pieszy podczas złej pogody, nocą, ubrany w ciemną odzież, jest widoczny z odległości 20-30 m. Minimalna droga hamowania do zatrzymania pojazdu poruszającego się z prędkością 60 km/h wynosi ok. 50 m, a przy prędkości 110 km/h – aż 140 m. Według wymagań homologacyjnych światła mijania powinny mieć zasięg 50-75 m. W rzeczywistości jednak ta odległość wynosi zazwyczaj ok. 40 m. Oznacza to, że bezpieczna prędkość, która daje czas na reakcję i wyhamowanie pojazdu przed dostrzeżonym człowiekiem idącym poboczem to 50 km/h. Mimo to, zdaniem policji, elementy odblaskowe powinien posiadać każdy uczeń, bez znaczenia, czy porusza się w dzień czy po zmroku. Najważniejsze jest, by wyrobić w dziecku nawyk noszenia odblasków.
Z policyjnych danych wynika, że do wypadków z udziałem dzieci nie dochodzi zazwyczaj w pobliżu szkół. Są to miejsca dobrze oznakowane, a więc względnie bezpieczne. Często stosuje się również umieszczanie progów zwalniających i wysyłanie patroli policyjnych. Najczęściej do wypadków z udziałem dzieci dochodzi w okolicy miejsca zamieszkania, kiedy dziecko jest rozproszone znajomymi twarzami czy miejscami. Apelujemy więc do rodziców, by właśnie na to zwrócili szczególną uwagę, a w miarę możliwości towarzyszyli dzieciom w drodze do i ze szkoły.
Źródło: Tygodnik Motoryzacyjny „Motor”, nr 37/2015, 07.09.2015 r.
Odblaski nie spełniają wymaganych norm! data 01.06.2015
Inspekcja handlowa pod nadzorem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadziła kontrolę akcesoriów odblaskowych dostępnych w marketach. Inspektorzy skontrolowali 113 przedsiębiorców. Z przeprowadzonych badań wynika, że 90% produktów, które można przypiąć do kurtek, plecaków czy toreb, nie spełnia wymogów formalnych i technicznych!
Ponadto, eksperci z Instytutu Transportu Samochodowego pokusili się o wykonanie 80 badań konkretnych elementów odblaskowych. Wyniki alarmują, że blisko połowa spośród badanych odblasków nie spełnia minimalnych wymagań określonych w normach dla konkretnego typu urządzenia. Badano głównie współczynnik odblasku, który umożliwia dobrą widoczność elementu odblaskowego na drodze. Im wyższy parametr, tym wcześniej kierowca ma szansę dostrzec pieszego na drodze, szczególnie poza terenem zabudowanym. Wniosek z tego taki, że znaczna część odblasków spełnia jedynie zadanie gadżetu, nie zapewniając dostatecznej ochrony pieszego. Dobry odblask powinien być widoczny z odległości kilkudziesięciu metrów. Ważne jest również miejsce, w którym go umieszczamy. Mianowicie powinien znajdować się w widocznym miejscu, najlepiej po stronie ruchu pojazdów, a więc po prawej stronie ciała - tam, gdzie najszybciej pada światło reflektora.
Faktem jest również, że nie tylko konsumenci nie zdają sobie sprawy z tego, że wiele elementów odblaskowych nie spełnia określonych normami parametrów. O tym brakuje również wiedzy producentom odblasków. Zdarza się, że nie wiedzą, iż powinni kontrolować akcesoria przed wprowadzeniem ich na rynek.
Kupując odblaski, koniecznym jest zatem zwrócenie uwagi na to, czy mają certyfikat oraz czy dołączono do nich instrukcję w języku polskim. Szczególną uwagę należy również zwrócić na elementy odblaskowe umieszczane na odzieży. One również muszą spełniać normy.
Źródło: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/
Co rozprasza uczestników ruchu drogowego? data 14.04.2015
Kodeks wykroczeń nie przewiduje kar dla pieszych uczestników ruchu drogowego za prowadzenie rozmów telefonicznych czy słuchanie muzyki. W zasadach ogólnych ruchu drogowego mówi się jednak o tym, jak należy zachować się na drodze. Każdy jest zobowiązany do zachowania wszelkich środków ostrożności i unikanie działania mającego na celu prawdopodobieństwo spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym. Zachowaniu szczególnych środków ostrożności na przykład podczas przechodzenia przez jezdnię na pewno nie sprzyja słuchanie muzyki przez słuchawki, co jest bardzo modne szczególnie u młodych osób. Przekraczając jezdnię, szczególnie w miejscach, gdzie pieszy ma ograniczoną widoczność, musimy polegać na zmyśle słuchu. Nadjeżdżający z dużą prędkością pojazd częściej najpierw usłyszymy niż zobaczymy.
Ponadto, podobnie uwagę pieszego może rozpraszać prowadzona rozmowa przez telefon komórkowy. Co więcej, zdarza się, że w innych państwach europejskich na pieszego nakłada się karę grzywny za niezachowanie ostrożności podczas przechodzenia na drugą stronę ulicy prowadząc jednocześnie rozmowę telefoniczną. Na Uniwersytecie w Illinois przeprowadzono badania, z których wynika, że młodzi ludzie, którzy rozmawiają przez telefon komórkowy, przechodzą przez ulicę 25% wolniej niż ich niekorzystający z telefonu rówieśnicy. Drugie badanie przeprowadzono w grupie osób po 60 roku życia i szacuje się, że niebezpieczeństwo potrącenia przez samochód może być o 15% większe niż w przypadku tych, którzy nie korzystają z telefonów.
W przypadku kierowców, słuchanie muzyki znacznie osłabia nasze reakcje, a więc warto przypomnieć sobie, że art. 86 kodeksu wykroczeń. Mówi o tym, że: kto nie zachowuje należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. Muzyka może zagłuszyć syreny pojazdu uprzywilejowanego, nadjeżdżających samochodów czy innych dźwięków pozwalających na obiektywną analizę sytuacji w ruchu drogowym. Możemy także nie usłyszeć dźwięków mogących wskazywać na awarię pojazdu.
Kierowcy w Polsce są świadomi, że rozmowa przez telefon, trzymając aparat w dłoni, jest niedozwolona. Policja w 2014 roku nałożyła ponad 80 tys. mandatów na kierowców, którzy nie stosowali się do tego zakazu. Mimo to, z przeprowadzonych ankiet wynika, że 68% polskich kierowców przyznaje się do prowadzenia rozmów telefonicznych w czasie jazdy. Ryzyko spowodowania wypadku drogowego wzrasta o 23%, jeśli kierowca prowadząc pojazd odczytuje lub pisze SMS-a.
Rozwój technologii oraz nasze przyzwyczajenia, by być stale on-line mogą powodować sytuacje zagrażające bezpieczeństwu naszemu i innych uczestników ruchu drogowego. Pamiętajmy więc o zdrowym rozsądku oraz o tym, że chwila nieuwagi może kosztować utratę zdrowia czy życia ludzkiego.
Źródło: Miesięcznik ogólnopolski, Szkoła Jazdy, nr 4/2015.
Podsumowanie pierwszego etapu akcji "Bepieczny, bo widoczny" data 07.04.2015
Podsumowano pierwszy etap akcji „Bezpieczny, bo widoczny”. Ilość wystawionych mandatów dla pieszych nienoszących po zmroku poza terenem zabudowanym elementów odblaskowych przekroczył 15 tysięcy.
Ze statystyk wynika, że od 21 września 2014 do 21 marca 2015 r. na drogach doszło do 15,8 tys. wypadków, w których zginęło 1547 osób, a 18,8 tys. zostało rannych.
30% tych ofiar to piesi. Wynika to z tego, że po zmroku, nawet w terenie zabudowanym, gdy świecą się lampy uliczne, pieszy bez odblasków poruszający się po poboczu drogi jest słabo widoczny przez kierowców pojazdów.
Przypominam, że od sierpnia 2014 weszła w życie nowelizacja ustawy nakładająca obowiązek noszenia odblasków nie tylko przez dzieci do 15 roku życia, ale również wszystkim pieszych, którzy poruszają się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym. Wyjątek niestosowania odblasków jest poruszanie się po zmierzchu jedynie po drogach przeznaczonych wyłącznie dla nich, po chodnikach i w strefie zamieszkania, gdzie pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem. Przez pierwsze miesiące osoby niestosujące się do tych wymogów były jedynie pouczane przez funkcjonariuszy policji. Od 1 stycznia br. ponad 15 tys. zostało ukaranych mandatami od 20 do 500 zł.
W 2014 r. na drogach doszło do prawie 35 tys. wypadków, w których zginęły 3 202 osoby, a ponad 42 tys. zostało rannych. Doszło również do ponad 348 tys. kolizji. Główne przyczyny wypadków to: nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
Z przeprowadzonych badań wynika, że na terenie Unii Europejskiej w 2014 roku na drogach ginęło średnio 51 osób na jeden milion mieszkańców. Polska znalazła się w czołówce krajów z najwyższym wskaźnikiem - przekraczającym 80 ofiar na milion mieszkańców. W naszym kraju wyniósł on 84. Gorzej jest tylko na Łotwie (105), w Rumunii (91), Bułgarii (90) i na Litwie (90).
Innowacyjne przejścia dla pieszych data 01.04.2015
W Radomiu wprowadzono innowacyjne rozwiązanie dla nieuważnych pieszych. Na odnowionych przejściach dla pieszych umieszczono napisy informujące o konieczności upewnienia się, czy z lewej strony nie nadjeżdża pojazd i czy można bezpiecznie przejść na drugą stronę.
Jest to część programu „B&N – czyli B jak bezpieczny, N jak niechroniony” realizowanego przez mazowiecką policję. Inicjatywa ma na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na przejściach, na których najczęściej dochodzi do wypadków z udziałem pieszych umieszczono wyraźny napis o treści PATRZ W LEWO.
Warto tu również przypomnieć, że pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdami, ale nie znaczy to, że wolno mu wchodzić przed nadjeżdżający samochód! Współpraca na linii pieszy – kierowca pozostawia jednak wiele do życzenia. Efekty są tragiczne w skutkach. Bardzo dużo osób ponosi śmierć na przejściach dla pieszych. Często przyczyną jest nieostrożne wejście na jednię bez upewnienia się, czy zdołają bezpiecznie przejść na drugą stronę.
Kolejny martwy przepis? data 30.10.2014
Zgodnie z przepisami obowiązującymi od 31 sierpnia 2014 r. przebywając nocą na drodze poza terenem zabudowanym musimy mieć na sobie element odblaskowy. Przepis ten budzi aprobatę kierowców i sprzeciw pieszych, a na dodatek jest w zasadzie niemożliwy do wyegzekwowania.
Do tej pory obowiązkiem noszenia elementów odblaskowych objęte były jedynie dzieci do lat 15. Od 31 sierpnia 2014 r. podobny obowiązek ciąży na każdym użytkowniku drogi publicznej poruszającym się po niej pieszo. Okazuje się, że regulacja ta może należeć do najbardziej uciążliwych w polskim prawie drogowym. Dlaczego? Po pierwsze w błędzie jest ten, kto uważa, że nowość dotyczy wyłącznie mieszkańców wsi. Dla każdego, kto od czasu do czasu wyjeżdża poza miasto nocą, przepis ten oznacza poszerzenie katalogu obowiązkowego wyposażenia samochodu. Jeśli nocą poza miastem zdarzy się nam stłuczka, awaria lub choćby przebicie opony, po wyjściu z samochodu potrzebny będzie odblask.
Po drugie problemem będzie egzekwowanie nowego przepisu. Posłowie, którzy byli jego pomysłodawcami, nie wyznaczyli kary za niedostosowanie się do nowego prawa. Oznacza to, że policjant może nas ukarać mandatem od 20 do 500 zł, albo jedynie upomnieniem. Trudno jednak wymagać od policji, by zatrzymywała się przy każdym napotkanym po zmroku i poza terenem zabudowanym osobniku nie posiadającym odblasku. Musieliby wówczas zajmować się głównie tym wykroczeniem, a nagminnie stojące na poboczu wąskich i niejednokrotnie krętych wiejskich dróg radiowozy interweniujących mundurowych stwarzałyby spore zagrożenie.
Wreszcie po trzecie przepis można łatwo obejść. Nie określono w nim, jakie powinny być wymiary elementu odblaskowego, a jedynie że powinien on być widoczny dla innych uczestników ruchu. Daje to ogromną dowolność, bo przecież widoczna jest nie tylko pełnowymiarowa kamizelka, ale też opaska na rękę, a nawet zawieszka - o ile jest się odpowiednio blisko. Co ciekawe, w art. 41 ta sama Ustawa mówi, że osoba wykonująca roboty lub inne czynności na drodze jest obowiązana używać w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu elementów odblaskowych odpowiadających właściwym warunkom technicznym. Rozporządzenie odsyła w tej materii do szczegółowych norm unijnych, nie ma zatem problemu w ustaleniu treści obowiązku. Taką samą regulację stanowi art. 12 ust. 6 pkt. 2 tej samej ustawy dotyczący kolumny pieszych o długości co najmniej 20 metrów. Ponadto idący po lewej stronie są obowiązani nieść dodatkowo latarki ze światłem białym, rozmieszczone w taki sposób, aby odległość między nimi nie przekraczała 10 m, zaś ich światło powinno być widoczne z odległości co najmniej 150 metrów.
Nowy przepis może też sprawić, że zmieni się stosunek kierowców do nocnego podróżowania poza miastem. Obecnie jadąc po wiejskiej drodze po zmroku prowadzący pojazd musi zachować wzmożoną koncentrację, a także jechać odpowiednio wolno. Teraz, skoro na pieszych nałożono obowiązek noszenia odblasków, odpowiedzialność została przerzucona właśnie na niezmotoryzowanych użytkowników drogi. Kierowca podświadomie będzie pozwalał sobie na więcej, bo ,,przecież oni muszą mieć odblaski’’, a skoro nikogo z daleka nie widzę, to znaczy że nikogo tam nie ma.
Idąc dalej, w sprawach o odszkodowanie za uszkodzenie ciała bądź rozstrój zdrowia w wyniku wypadku komunikacyjnego przyznawane będą pieszym mniejsze sumy pieniędzy. Sąd ma bowiem teraz jasną podstawę do wymiarkowania kwoty zadośćuczynienia o sumie niższej niż dotychczasowo przyznawane, gdyż idąc poboczem jezdni w terenie niezabudowanym po zmroku, bez elementu odblaskowego pieszy przyczynia się do powstania lub zwiększenia szkody (zgodnie z art. 362 k.c.), naruszając powszechnie obowiązujące normy prawne.
W sprawach karnych, w których poszkodowanymi w wypadku poza terenem zabudowanym są piesi, zazwyczaj nie ma świadków. Całe dowodzenie opiera się na ,,słowu przeciwko słowu’’ i opinii biegłych, która też często zawiera wiele niedopowiedzeń i wcale nie rozjaśnia sprawy. Teraz oskarżony ma asa w rękawie. ,,Nie miał odblasku, a powinien mieć, sam się naraził, nie widziałem go, jechałem przecież przepisowo”.
Sumując zatem powyższe rozważania, pieszym taka zmiana bardziej zaszkodzi niż pomoże. Oczywiście w teorii wszystko pięknie wygląda, jednakże oczekiwania, jakie wiążemy z wprowadzeniem tego przepisu, a więc poprawa widoczności pieszych i w konsekwencji mniej wypadków z ich udziałem na drogach publicznych najprawdopodobniej nie zostaną spełnione. Dlaczego? Bo państwo chce dojść do celu najłatwiejszą z możliwych dróg. Wprowadźmy przepis, jak się nie dostosują to dostaną mandat. Nauczą się chodzić po drodze, bądź nie, ale tak czy inaczej da się na tym trochę zarobić.
Zmiana prawa nie gwarantuje zatem automatycznie przestrzegania norm prawa. Mieszkaniec podkrakowskiej wioski, który całe życie wracał z pracy czy zabawy poboczem do domu nigdy nie założy odblasku, bo "nie jest mu to potrzebne i nigdy nie było". Splunie, ponarzeka na Unię Europejską i pójdzie dalej. Tak samo jak kierowca, który nie zwolni do przepisowej prędkości dopóki nie zobaczy fotoradaru, lub ,,suszarki’’. Przepisy są odbiciem prawidłowych postaw społecznych, ogólnej akceptowalnej przez większość obywateli. Niestety przepisy, zwłaszcza ruchu drogowego, często są postrzegane społecznie jako zbyt mocno ingerujące w prawa jednostki i wprowadzające sankcje tam, gdzie jej nie potrzeba. Taki właśnie jest przepis art. 11 ust. 4a Ustawy prawo o ruchu drogowym.
Pieszy na drodze? Uważaj! data 30.10.2014
Uwaga na pieszych z telefonami
Podobnie jak kierowcy piszący SMS-y i rozmawiający przez telefon w trakcie jazdy narażają się na utratę kontroli nad pojazdem, tak i piesi rozproszeni przez rozmowę czy zabawę gadżetami narażają siebie i innych na niebezpieczeństwo. Do największej liczby wypadków z winy pieszych dochodzi w miesiącach jesienno-zimowych. W tym czasie pamiętajmy szczególnie o zasadzie ograniczonego zaufania.
Jako kierowcy zawsze stosujmy zasadę ograniczonego zaufania, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy warunki pogodowe są dużo gorsze, zmierzch zapada szybko, a piesi są roztargnieni.
Zawsze przed wejściem na ulicę, nawet w przypadku, gdy przejściu towarzyszy sygnalizacja świetlna, pieszy powinien najpierw rozejrzeć się i sprawdzić czy nie nadjeżdża żaden pojazd .
Na takim przejściu nie zginie żaden pieszy? data 19.10.2014
Smart Crosswalk to przejście dla pieszych, tak zwana zebra, świecąca na biało w czasie ograniczonej widoczności. Ale to jeszcze nie wszystko.
Najciekawszym elementem tego projektu są bowiem wbudowane czujniki nacisku, przełączające światło pasów z białego na czerwone w momencie, w którym na przejście wejdzie pieszy. Taka zmiana z pewnością będzie świetnie widoczna - efekt może porównywalny do konsekwencji wprowadzenia do samochodów dodatkowego, trzeciego światła sygnalizującego hamowanie.
Projekt inteligentnego przejścia dla pieszych jest przy tym całkiem nieźle dopracowany również w innych szczegółach. Jego pomysłodawca Aleksiej Chugunnikow zaproponował między innymi dokładną konstrukcję poszczególnych pasów (m.in. metalowy profil wzmacniający, panel rozpraszający światło, panel z diodami), jak i alternatywne źródła ich zasilania. Do wyboru byłaby m.in. sieć miejska oraz dodatkowe mechanizmy, zmieniające energię kinetyczną w elektryczną.
Na razie Smart Crosswalk to niestety tylko pomysł, który świetnie sprawdziłby się wszędzie tam, gdzie instalacja normalnej sygnalizacji świetlnej nie ma sensu (np. piesi pojawiają się zbyt rzadko). Wiadomo, że wykonanie tego typu przejścia dla pieszych wiązałoby się z rozwiązaniem kilku problemów technicznych (np. czujniki obciążenia musiałyby reagować wyłącznie na pieszych, a nie na przejeżdżające samochody albo spadające krople deszczu). No i byłoby dość kosztowne, ale pewnie nie bardziej, niż instalacja kolejnych fotoradarów...
Piesi nadal nie noszą odblasków data 19.09.2014
Przepisy sobie, praktyka sobie. Od początku września piesi poruszający się po drogach poza obszarem zabudowanym mają obowiązek nosić po zmroku element odblaskowy. Niestety większość ciągle ignoruje nowe przepisy. Według wstępnych szacunków policji, tylko co trzeci pieszy lub rowerzysta stosuje się do przepisów.Na razie policjanci upominają i uświadamiają, ale wkrótce będą wobec niepokornych wyciągać konsekwencje. Za nieposiadanie elementu odblaskowego grozi mandat od 20 do 500 złotych.Podobne kary mogą spotkać rowerzystów jeżdżących po zmroku bez oświetlenia.
Podkreślenia wymaga fakt, że problemem nie jest brak dostępności elementów odblaskowych, ale świadome lekceważenie przepisów. Pomimo akcji społecznych podczaS których rozdano w szkołach tysiące odblasków, tysiące kamizelek i kasków to tam, gdzie powinny być one najbardziej widoczne - poza terenem zabudowanym - ciężko je spotkać.
W ubiegłym roku na polskich drogach zginęło 1140 pieszych a blisko 9 tysięcy zostało rannych. Najwięcej ofiar przyniósł ostatni kwartał.
Piesi założą odblaski. Nowe prawo wchodzi w życie data 28.08.2014
Przepisy nie precyzują, jakie odblaskowe elementy stroju ma mieć na sobie pieszy. – Nie trzeba od razu wyglądać jak choinka albo zakładać specjalnej kamizelki. Wystarczą opaski na przedramię i podudzie, które nie zajmują dużo miejsca, dostosowują się do kształtu ciała i łatwo je ze sobą zabrać.
Jeśli pieszy jest ubrany na ciemno, to po zmroku kierowca jest w stanie zauważyć go z odległości 20 czy 30 metrów. Tymczasem czas reakcji na niespodziewaną sytuację wynosi średnio 1,3 sekundy. Auto poruszające się z prędkością 50 km/h pokona więc blisko 18 metrów, zanim nastąpi jakakolwiek reakcja. Tymczasem dzięki odblaskom pieszy jest widoczny dla kierującego autem nawet z odległości 150 metrów.
Podstawowa zasada dotycząca pieszych brzmi: „widzieć i być widocznym”. Dzieci lub osoby w podeszłym wieku, które nigdy nie siedziały za kierownicą samochodu, często mają wrażenie, że skoro światła samochodu ich oślepiają, to znaczy, że kierowca ich na pewno widzi. Nic bardziej mylnego. Można porównać to do sytuacji, gdy my widzimy samolot lecący na wysokości 10 tys. metrów. To wcale nie oznacza, że pilot tego odrzutowca nas widzi.
Nowe przepisy powinny się przełożyć na wzrost bezpieczeństwa pieszych. Być może wystarczającą motywacją będzie zagrożenie mandatem. Za poruszanie się bez odblasków po zmroku poza terenem zabudowanym będzie groziła grzywna w wysokości od 20 do 500 zł. Odblasków nie trzeba będzie nosić, jeśli pieszy porusza się chodnikiem lub w strefie zamieszkania. Odpowiedzialność karna nie obejmuje jednak dzieci do 17. roku życia. Policjant nie wypisze dziecku mandatu ani nie może nałożyć takiej kary na rodzica, ponieważ to nie on popełnił wykroczenie.
Inną kwestią, o której zapomina wielu rodziców, jest to, że najmłodsi poniżej 7. roku życia nie mogą się samodzielnie poruszać po drogach publicznych. Zgodnie z art. 89 kodeksu wykroczeń ten, kto mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do 7. roku życia, dopuszcza do jego przebywania na drodze publicznej lub na torach, podlega karze grzywny albo nagany . – W pozostałych sytuacjach może być stosować art. 41 k.w., który mówi o środkach oddziaływania wychowawczego. Policjant może pouczyć, zwrócić uwagę, przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą z rodzicami, nauczycielem lub dyrektorem szkoły, a nawet z samym dzieckiem.
Choć odblaski będą obowiązkowe już od niedzieli 31 sierpnia, tych, którzy nie spełnią tego obowiązku, na razie policja będzie tylko pouczać. Ale funkcjonariusze apelują, byśmy jak najszybciej dostosowali się do nowego prawa. Nie traktujemy tego przepisu przez pryzmat kar i wydatków. Ale zakup elementu odblaskowego to wydatek ok. 2–5 zł. Założenie trwa kilkanaście sekund, a to może uratować nam życie. Całe szczęście projektanci ubrań coraz częściej używają materiałów fluorescencyjnych. Pamiętajmy, że odblaskowa moda to bezpieczeństwo i wygoda.
Źródło: DGP27.08.2014
Piesi w odblaskach - ustawowo data 10.08.2014
Do ich posiadania w widocznym miejscu będą zobligowani wszyscy piesi znajdujący się na drogach po zmroku poza terenem zabudowanym. Dziś taki obowiązek mają jedynie dzieci do 15 roku życia. Odblasków nie będą musieli nosić idący nocą po chodniku lub drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych, a także poruszający się w strefie zamieszkania.
Jak wynika z raportu Komendy Głównej Policji za 2013 rok, spośród 9,5 tys. wypadków z udziałem pieszych, jakie miały wówczas miejsce, tylko 114 zdarzyło się na poboczach dróg. Dla porównania, na przejściach dla pieszych było ich aż 3,4 tys. Przeciwnicy nowej regulacji argumentują również, że wychodząc z domu jeszcze za dnia i planując powrót nocą, nie będą zabierać ze sobą kamizelki odblaskowej. Gwoli ścisłości informujemy, że do spełnienia wymagań przepisów wystarczą elementy odblaskowe, takie jak opaska na rękę czy zawieszka. Co grozi tym, którzy zignorują nowy wymóg?
Gdy w 2013 roku posłowie ustanawiali przepisy, ich działaniu przyświecało przede wszystkim promowanie bezpiecznych zachowań. Nie ustalono więc żadnej kary, jaka groziłaby pieszym bez odblasków. Paradoksalnie taki wyraz uprzejmości względem Polaków może obrócić się na ich niekorzyść. Policja zapewne będzie egzekwować przepisy na zasadach ogólnych, a zgodnie z art. 79 kodeksu wykroczeń uczestnik ruchu łamiący inne przepisy kodeksu drogowego lub wydane na jego podstawie, może zostać ukarany grzywną w wysokości do 3 tys. złotych.
Pierszeństwo pieszych data 27.05.2014
Spośród wszystkich europejskich krajów, w Polsce ma miejsce najwięcej wypadków z udziałem pieszych. Jak zmienić ten stan rzeczy? Do łask wraca pomysł zmiany przepisów tak, aby kierowca miał obowiązek zatrzymania się przed przejściem, jeśli pieszy zdradza chęć przejścia na drugą stronę ulicy.
Polskie drogi nie są bezpieczne dla pieszych. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji w 2013 roku odnotowano 9,5 tys. wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło blisko 1,2 tys. osób, a 9 tys. odniosło obrażenia. Aż 3,4 tys. wypadków miało miejsce na przejściach dla pieszych. Zgodnie z prawem drogowym kierowca zobowiązany jest do ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, który znajduje się na przejściu. Za zignorowanie tego przepisu grozi mandat w wysokości 350 zł oraz 10 punktów karnych.
Przepisy podobne do naszych obowiązują jeszcze w Rumunii, Słowenii i na Węgrzech. Pieszy, który zbliża się do przejścia z widocznym zamiarem skorzystania z niego, ma pierwszeństwo przed samochodami w Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechach, Danii, Holandii, Niemczech i Szwajcarii. Warto jednak zaznaczyć, że w większości z tych krajów pierwszeństwo nie jest bezwzględne. Nim wejdzie on na jezdnię, ma obowiązek ocenić prędkość samochodów jadących ulicą i oszacować drogę ich hamowania. Takie przepisy mają zniechęcać do wchodzenia na przejście bezpośrednio przed jadącymi samochodami. Pierwszeństwa nie ma też pieszy idący w pobliżu przejścia chodnikiem wzdłuż ulicy. Najbardziej restrykcyjne przepisy obowiązują w Norwegii i we Francji. Tam kierowca ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem dla pieszych nawet jeśli osoby znajdujące się w jego pobliżu nie wykazują wyraźnego zamiaru przejścia przez jezdnię.
Trudno nie zgodzić się z tym, że piesi w Polsce zasługują na większą ochronę. W niektórych, wysoko rozwiniętych krajach Europy, piesi mają pierwszeństwo przed samochodami. Wystarczy, że zbliżą się do przejścia. Tymczasem w Polsce problem słabo oznakowanych i źle oświetlonych nocą przejść dla pieszych jest wręcz codziennością. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w Polsce ok. 30 proc. poziomego oznakowania dróg jest prawie niewidoczne lub nieczytelne. Jeśli piesi otrzymają pierwszeństwo przed wejściem na niewidoczne z punktu widzenia kierowcy przejście, tragicznych wypadków może być więcej
W 2013 roku piesi spowodowali blisko 3,2 tys. wypadków, czyli niespełna 9 proc. wszystkich zdarzeń drogowych. W ich wyniku zginęło 579 osób, a rannych zostało 2,7 tys. Najczęstszą przyczyną takich wypadków było wejście na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd - 1,8 tys. przypadków. Na dalszych miejscach wymienia się przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym (358 wypadków), wejście na jezdnię zza pojazdu (353 wypadków) oraz wejście na jezdnię na czerwonym świetle (288 wypadków).
Liczby są jednak bezlitosne przede wszystkim dla kierowców. W 2013 roku ponad 6 tys. wypadków z udziałem pieszych spowodowali zmotoryzowani. Najczęstszą ich przyczyną było nieudzielenie pierwszeństwa - 2,3 tys. przypadków. Niezmiernie groźne okazuje się również omijanie samochodów zatrzymujących się przed przejściem, wyprzedzanie na przejściu oraz jego nieprawidłowe przejeżdżanie - w 2013 roku były to powody łącznie 2,3 tys. wypadków. Co najbardziej przerażające, wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, że takie zachowanie jest łamaniem przepisów i narażaniem pieszych na ryzyko utraty życia. Tymczasem policyjnych kontroli w okolicach przejść dla pieszych mamy jak na lekarstwo. Mundurowych znacznie łatwiej spotkać z miernikiem prędkości na prostej drodze z nieadekwatnym ograniczeniem prędkości.
Kierowcy nagminnie też lekceważą zdrowy rozsądek i przepisy nakazujące szczególną ostrożność w okolicy przejść dla pieszych. Nawet jeśli z daleka nie widać osób, które zamierzają na nie wejść, warto zwolnić. Wówczas, jeśli pieszy niespodziewanie wtargnie na jezdnię, kierowca ma większą szansę na uniknięcie zderzenia, a jeśli mu się to nie uda, obrażenia pieszego będą mniejsze.
Źródło:tb/sj/tb, moto.wp.pl
Mandat dla pieszego data 27.05.2014
Kierowcy mają na sumieniu wiele wybryków, ale piesi nie pozostają im dłużni. Ryzykowne zachowania zdarzają się wszystkim uczestnikom ruchu i są karane. Za takie zachowania pieszym także grożą mandaty.
Kierowcy są najczęstszymi sprawcami wypadków, często giną w nich jednak piesi. Jak wynika z policyjnych danych za rok 2012, na dziesięć wypadków aż osiem powoduje kierowca, natomiast pieszy przyczynia się do jednego. W starciu maszyny z człowiekiem ten drugi jest z góry na straconej pozycji. Jeśli prędkość pojazdu w chwil zderzenia wynosi 50 km/h lub więcej, jego szanse na przeżycie są nikłe. W 2012 roku aż 32 proc. wszystkich ofiar wypadków stanowili piesi. Nic więc dziwnego w tym, że przepisy przewidują mandaty również dla pieszych, a policja nie stroni od ich wystawiania.
Podstawowe zasady, minimalne kary
Kodeks drogowy określa, jak powinien odbywać się ruch pieszych. Należy korzystać z chodnika, a jeśli go nie ma, z pobocza. Wówczas trzeba iść lewą stroną drogi, ustępować miejsca nadjeżdżającym pojazdom i poruszać się jeden za drugim. Zignorowanie każdej z tych regulacji może zakończyć się mandatem w wysokości 50 złotych. Kara w tej samej wysokości grozi za spacer ścieżką rowerową; do poruszania się drogami dla jednośladów prawo mają tylko osoby niepełnosprawne. Pięćdziesiąt złotych zapłacić można również za przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o ile „zebra” znajduje się bliżej niż 100 metrów od tego miejsca.
To samo przewinienie, różna kara
Jednym z najbardziej niebezpiecznych zachowań pieszych jest wchodzenie na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Jeżeli do takiego zdarzenia dochodzi na przejściu dla pieszych, kara wynosi 50 zł, jednak gdy sytuacja ma miejsce poza nim, to mandat dla pieszego wzrasta do kwoty 100 zł. Podobnie jest w przypadku przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi. Za takie przewinienie w obszarze zabudowanym można otrzymać mandat w wysokości 50 zł, a w obszarze niezabudowanym 100 zł. Kara w tej samej wysokości grozi też za wchodzenie na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody, która ogranicza widoczność drogi - i to niezależnie od tego, gdzie do tego dojdzie.
Widok pieszego, który przeskakuje zabezpieczenia czy barierki oddzielające chodnik od drogi i udaje się na drugą stronę jezdni, nie należy do rzadkości. Sprawca takiego wybryku może jednak zubożeć o 50 zł. W trakcie przechodzenia przez jezdnię pieszy nie może też bez uzasadnionej potrzeby zwalniać kroku bądź zatrzymywać się. W przeciwnym razie grozi mu 50-złotowy mandat. Taka sama kara grozi za odwrotny czyn, czyli za przebieganie przez jezdnię.
Jednym z rzadziej karanych przewinień jest ignorowanie przepisu nakazującego przejście przez jezdnię najkrótszą możliwą drogą. W praktyce oznacza to, że szlak pieszego powinien wieść prostopadle względem osi drogi. Policjanci niezbyt często egzekwują ten przepis. Być może jest tak z powodu uznaniowości tego przewinienia; nie można wymagać od nikogo, by przechodził dokładnie prostopadle, więc czy osoba przechodząca przez jezdnię pod kątem 90, 80 lub 75 stopni względem chodnika popełnia wykroczenie, czy też nie? Poza tym karanie za to wykroczenie naraża policjantów na śmieszność. Mandat wynosi tu 50 złotych, ale częściej zakończy się na pouczeniu.
Źródło: mw/tb/tb, moto.wp.pl
Pieszy - co mu wolno na drodze data 17.11.2013
Statystyki Komendy Głównej Policji podają, że około jedna trzecia wypadków drogowych przebiega z udziałem pieszych. Podkreślić należy że mniej więcej 10% zdarzeń drogowych spowodowanych jest właśnie przez niechronionych uczestników ruchu drogowego. Dzieje się tak dlatego. Że generalnie pieszo poruszający się Polacy posiadają bardzo ograniczoną wiedze jak powinni zachować się na drodze. Wielu z nich nie zdaje sobie również sprawy z tego, że niewłaściwe zachowanie może zostać uznane za wykroczenie przez struża prawa i ukarane mandatem.
Poruszanie się na drodze i w strefie zamieszkania
Prawo o ruchu drogowym precyzyjnie określa, że pieszy musi korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a dopiero w razie ich braku może poruszać się poboczem jezdni. Natomiast w sytuacji gdy nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, wówczas pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem poruszania się
po niej jak najbliżej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi. Ponadto zgodnie z kodeksem,
pieszy idący poboczem lub jezdnią jest obowiązany iść lewą stroną drogi w szyku jeden za drugim.
W strefie zamieszkania zaś pozycja pieszego jest uprzywilejowana. Taki zapis został wprowadzony w 1997 roku, ale niepokojące jest to, że część kierowców do dziś nie wie, jak należy się tam zachować. W strefie zamieszkania pieszy może korzystać z całej szerokości drogi i to on ma pierwszeństwo przed pojazdem. Samochody mogą się
tam poruszać z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h.
Pieszy na pasach (obejrzyj film)
Kolejny raz statystyki są bezwzględnie alarmujące. W Polsce bowiem do największej liczby potrąceń dochodzi na przejściach dla pieszych, a więc w miejscach, gdzie niechroniony uczestnik ruchu powinien czuć się bezpiecznie. W dużej części jest to wina złej infrastruktury drogowej - słabo widocznych pasów i złego oświetlenia przejścia nocą. Ale nie da się również uciec od krytycznego podejścia do znajomości przez pieszych obowiązujących ich przepisów. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na przejściu ma zawsze pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszemu trzeba też ustąpić pierwszeństwa poza "zebrą", jeśli chce on dojść do przystanku tramwajowego wyznaczonego pomiędzy pasami ruchu i nieposiadającego wysepki.
Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych ma kodeksowy obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i bezwzględnie powinien ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na pasach. Jednakże, o czym należy pamiętać, pieszy nie może egzekwować pierwszeństwa przez nagłe wtargnięcie na jezdnię przed nadjeżdżającym pojazdem.
Zgodnie z przepisami pieszy może przejść przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, tylko wtedy gdy odległość
od przejścia przekracza 100 m., ale takie zachowanie jest dozwolone jedynie pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia dla poruszających się pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
Natomiast na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub drodze, po której kursują tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.
Stosowanie się do zakazów
Częstą przyczyną wypadków z udziałem pieszych jest lekceważenie obowiązujących ich zakazów.
Do tego katalogu zakazów należą:
- zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych
- zakaz wchodzenia na jezdnię spoza innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi.
Ponadto pieszy nie powinien:
- przechodząc przez jezdnię nie zwalniać kroku
- zatrzymywać się bez uzasadnionej potrzeby,
Takie działanie bowiem wiąże się z możliwością spowodowania bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co stanowi wykroczenie i może zostać ukarane mandatem.
Jaki mandat dla pieszego
Zwykle sprawa kończy się na karze w wysokości 50 złotych.
Mandat stuzłotowy grozi za wkraczanie bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód poza przejściami dla pieszych, wchodzenie na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność, przechodzenie przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności i poza obszarem zabudowanym, a także wchodzenie na
torowisko przy opuszczonych zaporach.
Za stworzenie przez pieszego realnego zagrożenia lub spowodowanie wypadku może on zostać ukarany grzywną do 5000 złotych. Jeżeli do incydentu drogowego dochodzi przez pieszego będącego pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego może on zostać dodatkowo ukarany kara aresztu do 30 dni lub karą ograniczenia wolności.
Zasada zachowania szczególnej ostrożności
Przez szczególną ostrożność, którą powinien zachować pieszy, należy rozumieć jako „ostrożność polegającą na
zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie”. Szczególną ostrożność pieszy winien zachować zwłaszcza w trakcie przechodzenia przez jezdnię w miejscu do tego nie wyznaczonym.
Pospaceruj z kijkami data 29.10.2013
W trójmieście można skorzystać z treningów na świeżym powietrzu organizowanych bezpłatnie przez lokalne samorządy. Spacery nordic walking to nie tylko spacery same w sobie, ale także wzmocnienie kości i zmniejszenie ryzyka osteoporozy oraz poprawa funkcjonowania układu krążenia i dotlenienia organizmu.
Nie do przecenienia jest także wpływ takiego marszu na kręgosłup (łagodzi bóle), zapobiega cukrzycy i niweluje poziom tłuszczu w organizmie. I co najważniejsze dzięki takiemu wysiłkowi podnosi się aktywność mózgu, co stanowi doskonała profilaktykę przed choroba Alzhaimera.
Do ciekawych tras marszowych nornic walking należą okolice gminy Żukowo k/ Gdańska
Marsz rozpoczynamy przy stadionie w Żukowie (ul. Książąt Pomorskich). Podążamy w dół drogą z płyt
betonowych (ok. 300 m), następnie przy dużym kamieniu, skręcamy w prawo w polną drogę kierując się wzdłuż zbocza (lekko pod górę). Po przejściu kolejnych 500 m dochodzimy do ul. Leśnej, biegnącej z Żukowa i skręcamy w nią w lewo. Poruszamy się wzdłuż zabudowań i pól uprawnych, a następnie wchodzimy w las. Po przejściu
ok. 2 km dochodzimy do rozwidlenia dróg, skręcamy w lewo, zmierzamy prosto drogą w kierunku Żukowa (odcinek ok. 2 km), po czym wracamy do betonowej drogi i do stadionu.
Specyfikacja trasy:
Punkt wyjścia: Stadion
Gminny przy ul. Książąt Pomorskich
Rodzaj dróg: 10% drogi
asfaltowe, płyty betonowe, 90% drogi leśne
Przyjemnego maszerowania!!!!!!!!!
Źródło:http://chodzezkijami.pl/?
niebezpieczne ulice - niebezpieczni piesi data 30.06.2013
Przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle, nagłe wtargnięcie na przejście dla pieszych, przejeżdżanie rowerem po przejściu dla pieszych, nagłe wyjście na jezdnię zza przeszkody czy też niewłaściwe korzystanie ciągów pieszo – rowerowych, to najczęstsze błędy popełniane przez pieszych i rowerzystów, które są przyczynami wypadków z udziałem tej grupy uczestników ruchu drogowego.
Chcesz zobaczyć niesamowity film z przebiegu zdarzenia? - kliknij tutaj
przejście przez jezdnię w miejscu niedozwolonym
Przejeżdżanie rowerem po przejściu dla pieszych i
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych data 31.05.2013
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych jest generalnie zabronione ze względów bezpieczeństwa. Przepisy kodeksu ruchu drogowego dopuszczają wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim jedynie w sytuacji, gdy ruch w tym miejscu jest kierowany: przez sygnalizację świetlną lub osobę do tego uprawnioną (np. policjanta). Za złamanie zakazu grozi kierowcy mandat w wysokości 500 zł i aż 10 punktów karnych.
Przejście dla pieszych, pomimo że to miejsce szczególne samo w sobie nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa pieszym. Przejście bowiem wyznacza jedynie miejsce, w którym powinniśmy przekraczać jezdnię i w którym to przekraczanie powinno się odbywać bezpiecznie. Przepisy w tym zakresie są precyzyjne, a sankcje za ich naruszenie bardzo restrykcyjne.
Wykroczenie polegające na ominięciu pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym zostało zakwalifikowane do najcięższych wykroczeń w ruchu drogowym. Skutkuje najwyższym możliwym mandatem - 500 zł - oraz najwyższą liczba punktów karnych - 10.
Najwazniejsze jest jednak aby pamietać, że nie chodzi wyłacznie o naruszenie przepisu. Chodzi przede wszystkim o życie człowieka, który jest bezbronny wobec pędzącej masy stali!
W takiej sytuacji sami musimy zadbać o swoje bezpieczeństwo pamiętając o tym aby przed wejściem na jezdnię rozważnie spojrzeć w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo. Praktyka pokazuje bowiem, że często dzieje się inaczej.
Kierowcy, dla bezpieczeństwa pieszych niejednokrotnie zmuszeni są myśleć za innych i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Gdy kierowca chce przepuścić pieszego, który oczekuje przed wejściem na tzw. "zebrę", musi należycie ocenić sytuację. Zatrzymaniem pojazdu przed przejściem w pewien sposób bowiem zachęca pieszego do wejście na jezdnię, podczas gdy w tym czasie drugi kierowca może nie respektować przepisów i wjechać na to przejście.Kiedy już kierowca zatrzymał sie przed przejściem, to powinien w lusterkach monitorować to co dzieje się za jego pojazdem. Kiedy zauważy, że do przejścia dla pieszych zbliża się inny pojazd i może nie zatrzymać się przed przejściem, należy użyć sygnału dźwiękowego by ostrzec pieszego przed niebezpieczeństwem!
Bezpieczeństwo dzieci na drogach data 26.05.2013
Odblaski - nosić, nie nosić?
Własciwie odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna. Odblaski ratują życie! I nie jest to pusty frazes.
Dla większości mieszkańców miast poruszających się po oświetlonych całą dobę ulicach, dylematy związane z noszeniem odblasków są nieco abstrakcyjne.
Wystarczy jednak wyjechać po zmroku lub wczesnym świtem poza zasięg miejskich latarni, aby przekonać się jak ważny to jest problem.
Bardzo nikły procent z poruszających się poboczem osób udających się do pracy lub dzieci, które pokonują swą codzienną drogę do szkóły, zaopatrzonych jest w elementy odblaskowe umożliwiające kierowcy zauważenie ich obecności na drodze. Dzieje się tak pomimo iż art.43 pkt.2 Prawa o Ruchu Drogowym, nakazuje dzieciom do lat 15, poruszającym się drogą po zmierzchu i poza obszarem zabudowanym, używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
Dzieci ubrane w z reguły ciemne, praktyczne i"niebrudzące się" ubrania, poruszające się na pozbawionych oświetlenia i odblasków rowerach stają sie niewidoczne na drodze dla kierowców samochodów. Stanowi to nierzadko przyczynę tragicznych wypadków, w których dzieci są praktycznie bez szans.
Bez względu na stopień przyczynienia sie dziecka do wypadku, odpowiedzialność za taką tragedię zawsze ponoszą dorośli. Oni bowiem są zobowiązani do zapewnienia dzieciom bezpiecznych warunków do poruszania się w ruchu drogowym.Oni odpowiadają za brak odpowiednich znaków drogowych, wyznaczonych przejść dla pieszych i chodników. Brak takich rozwiązań logistycznych sprawia, że otoczenie szkół jest często realnym zagrożeniem bezpieczeństwa dzieci.
Przez pierwszy okres część rodziców odprowadza dziecko do szkoły. Warto, by wtedy dziecko poznało i zapamiętało całą trasę. Przemierzając ją wspólnie z dzieckiem omówny ją z dzieckiem i przeanalizujmy sposób postępowania w miejscach szczególnie niebezpiecznych.
Pamiętać należy, że dziecko ocenia rzeczywistość z innej perspektywy niż osoba dorosła; zasięg postrzegania przeszkód i niebezpieczeństw jest dużo węższy, gdyż patrzy się na świat z wysokości tylko ok. 1,20 metra.
Spróbujmy kiedyś pochylić sie i spojrzeć z tej wysokości na otoczenie, ocenić właściwie odległość i szybkość przemieszczania się np. pojazdu na jezdni. Przekonamy się jak ogromna stanowi to różnicę.
Okaże się, że przeszkadzają i zasłaniają nam widok przeszkody, których jako dorośli wcale nie dostrzegamy: zaparkowane samochody, wysokie krzewy, inni piesi, rowerzyści.Rozpraszają naszą uwagę rozmaite "ciekawostki" znajdujące się w naszym kręgu widzenia. Uczulajmy więc nasze dzieci na szczegóły, od których może zależeć ich bezpieczeństwo.
Pamiętajmy także, że przykład jaki daje rodzic jest najlepszą i najskuteczniejszą nauką!
Dlatego nigdy nie wolno w obecnosci dziecka łamać przepisów ruchu drogowego pod żadnym pozorem. Dziecko przejmuje bowiem bezpośrednio nasze zachowania. Dlatego nie pokazujmy przy dziecku niepotrzebnego odstepstwa od odowiązujących zasad.
Kiedy w końcu nadejdzie moment, że nasze dziecko samo pójdzie do szkoły zapewnijmy mu bezpieczna rezerwę czasu aby nie spiesząc się dotarło do niej bezpiecznie. Warto przypominać małemu człowiekowi aby zawsze pamiętał o własnym bezpieczeństwie. Nawt gdyby konsekwencją miało być spóźnienie się do szkoły czy nawet uwaga w dzienniczku.
Zadbajmy także o to, aby rower, którym porusza się nasze dziecko, był właściwie oświetlony - w białe lub żółte światło z przodu, czerwone z tyłu i róznego rodzaju odblaski, aby po zmroku było go widac na drodze. Będzie to i pożyteczne i sprawi dziecku sporo uciechy.
Wędruj bezpiecznie data 21.03.2010
zasady, przepisy, rady, które musisz znać idąc z grupą na wycieczkę
(artykuł przeznaczony dla opiekunów prowadzących grupy zorganizowane)
Połową sukcesu jest ODPOWIEDZIALNY OPIEKUN
Będąc opiekunem wycieczki, bierzesz pełną odpowiedzialność prawną za życie i zdrowie jej uczestników. Aby dobrze wywiązać się z postawionego przed Tobą zadania musisz znać obowiązujące przepisy, normy oraz zasady, dotyczące bezpieczeństwa. Lecz sama znajomość nie wystarczy, musisz je także świadomie stosować.
ˇ Zespołowi młodzieżowemu, bez względu na liczbę uczestników, powinny zawsze towarzyszyć co najmniej 2 osoby dorosłe
ˇ jesteś zobowiązany sprawdzić stan liczebny grupy przed wyruszeniem z postoju, oraz po dotarciu do punktu docelowego
Przed wyruszeniem z grupą na wycieczkę powinieneś przeprowadzić zajęcia z zakresu bezpieczeństwa podczas wędrówek z naciskiem na nieodłączanie się od grupy oraz zasady poruszania się po drogach.
Przed wyjazdem z grupą, dla bezpieczeństwa jazdy, należy:
1. sprawdzić stan techniczny roweru,
2. sprawdzić opony,
3. sprawdzić obowiązkowe wyposażenie roweru, tj. skuteczne działania hamulca, dzwonek, działanie światła białego z przodu, czerwonego z tyłu i światła odblaskowego,
4. zaopatrzyć się w komplet narzędzi i zapasową dętkę oraz zestaw do łatania dętek (klej, łatki, papier ścierny),
5. sprawdzić, czy uczestnicy wycieczki mają kartę rowerową,
6. przypomnieć zasady ruchu drogowego obowiązujące rowerzystę,
7. opracować i ustalić z grupą system wzajemnej komunikacji (mieć przynajmniej jeden telefon komórkowy w razie nagłego wypadku),
8. zabrać ze sobą koniecznie apteczkę.
Podczas wycieczek rowerowych należy przestrzegać następujących wskazań:
ˇ respektowane przepisy kodeksu drogowego  to podstawowy warunek bezpieczeństwa rowerzysty,
ˇ jadąc rzędem, zachować odległość od 2,5 do 5 m w zależności od szybkości ruchu roweru,
ˇ przy zjazdach z dużych pochyłości zwiększać odległość pomiędzy rowerzystami do 30, a na serpentynach i zakrętach do 50 m,
ˇ przy zjazdach ze wzniesień nie rozpędzać roweru, nie wyprzedzać,
ˇ gdy kolumna rowerzystów liczy więcej niż 10 osób, należy podzielić się na dwie grupy, aby nie utrudniać ruchu drogowego,
ˇ jazda w kolumnie dwójkowej dozwolona jest tylko w terenie
niezabudowanym przy szerokości drogi powyżej 6 m, gdy nie utrudnia ruchu innych pojazdów; w razie zbliżania się innego pojazdu wymijającego lub wyprzedzającego rowerzysta jadący z lewej strony zobowiązany jest zjechać na prawą stronę do krawędzi jezdni, natomiast jazda obok siebie więcej niż dwóch rowerów jest zawsze zabroniona,
ˇ na końcu kolumny rowerowej powinien jechać opiekun,
ˇ tempo i długość trasy dostosowuje się do najsłabszego uczestnika,
ˇ nie wolno jeździć bez trzymania kierownicy lub bez trzymania nóg na pedałach,
ˇ o wyprzedzaniu innych pojazdów decyduje opiekun jadący na początku kolumny, uważnie obserwując, czy lewa strona drogi będzie wolna na czas potrzebny do przejechania dla całej grupy.
Jadąc drogą powinniśmy trzymać się jak najbliżej prawej strony. Jeśli mamy możliwość korzystania z drogi rowerowej, powinniśmy nią jechać. Jazda po chodniku wyznaczonym wyłącznie dla pieszych jest zabroniona.
Wyjątki z Kodeksu drogowego dotyczące ruchu pieszych:
pierwszy i ostatni z idących z lewej strony są obowiązani nieść latarki: pierwszy - ze światłem białym, skierowanym do przodu, ostatni - ze światłem czerwonym, skierowanym do tyłu; w kolumnie o długości przekraczającej 20 m idący po lewej stronie z przodu i z tyłu są obowiązani używać elementów odblaskowych odpowiadających właściwym warunkom technicznym, a ponadto idący po lewej stronie są obowiązani nieść dodatkowe latarki ze światłem białym, rozmieszczone w taki sposób, aby odległość między nimi nie przekraczała 10 m; światło latarek powinno być widoczne z odległości co najmniej 150 m.
ruchu po jezdni kolumny pieszych w czasie mgły; zakaz ten nie dotyczy kolumny wojskowej lub policyjnej; ruchu po jezdni kolumny pieszych w wieku do 10 lat w warunkach niedostatecznej widoczności; prowadzenia po jezdni kolumny pieszych przez osobę w wieku poniżej 18 lat.
Więcej o Bezpiecznym Wędrowaniu na: www.krakowkrowodrza.zhp.pl/pliki/teksty/bezpieczne_wedrowanie.pdf
Materiał źródłowy: Ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (www.kodeksdrogowy.com.pl)
CZUWAJ 06.2005
OPRACOWANIE: PWD. DAWID SZYMAŃSKI HARCERSKA GRUPA RATOWNICZA ALFA

References: art. 86
 art. 41
 art. 12
 art. 362
 art. 11
 art. 89
 art. 41
 art. 79
 art.43