Source: https://forumwedkarskie.pl/topic/108-najwa%C5%BCniejszy-dla-w%C4%99dkarzy-akt-prawny/
Timestamp: 2019-06-19 17:58:01+00:00

Document:
Najważniejszy dla wędkarzy akt prawny. - Ogólne Rozmowy - Forum Wędkarskie
By wind, November 5, 2011 in Ogólne Rozmowy
Ponieważ przyklejony w dziale PZW RAPR obowiązuje na wodach związkowych czasem macie problem z interpretacją przepisów obowiązujących na innych łowiskach. O ile są to łowiska komercyjne to pół biedy, zwykle właściciel ustanawia własne reguły, a szczególnie leniwy poprostu wprowadza zapisy RAPR PZW.
Jednak niewielu zna zapisy najważniejszego dla nas wędkarzy aktu prawnego, czyli ustawy o rybołówstwie śródlądowym.
Oto kilka z jej zapisów:
1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa podwodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa — posiadająca ponadto jego zezwolenie.
7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia.
1) w wypadkach określonych przepisami o ochronie przyrody;
2) o wymiarach ochronnych;
3) w okresie ochronnym;
3a) z naruszeniem limitu połowu określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 21;
4) w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę;
5) sieciami, wędkami lub kuszami innymi niż określone w przepisach wydanych na podstawie art. 21;
6) 14) przez wytwarzanie w wodzie pola elektrycznego charakterystycznego dla prądu zmiennego;
7) środkami trującymi i odurzającymi;
8) narzędziami kaleczącymi, z wyjątkiem sznurów hakowych, pęczków hakowych, haczyka wędki i harpuna kuszy;
9) materiałami wybuchowymi;
10) przez ich głuszenie;
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb łososiowatych i lipieni —więcej niż jedną wędką;
a) w odległości mniejszej niż 50 m od rozstawionych w wodzie narzędzi połowowych uprawnionego do rybactwa oraz oznakowanych przez uprawnionego do rybactwa krześlisk,
w odległości mniejszej niż 75 m od znaku oznaczającego dokonywanie podwodnego połowu ryb kuszą,
d) wytwarzającą w wodzie pole elektryczne;
a) 15) ryb łososiowatych i węgorzy,
na szlaku żeglownym,
Art. 9. 1. Ryby złowione z naruszeniem przepisów art. 8 ust. 1 pkt 1–3a, jeżeli są żywe, niezwłocznie wypuszcza się do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności.
2. Jeżeli podczas jednego połowu masa ryb, wymienionych w art. 8 ust. 1 pkt 2, przekroczy 10 % w razie użycia narzędzia ciągnionego, a 5 % w razie użycia narzędzia stawnego — niezwłocznie wypuszcza się wszystkie ryby do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności.
Art. 10. 1. 16) Zabrania się:
1) przechowywania, posiadania, przewożenia, przetwórstwa i wprowadzania do obrotu ikry i ryb złowionych lub pozyskanych z naruszeniem przepisów art. 8 i 9;
3a. Oznakowanie sprzętu pływającego służącego do połowu ryb powinno zawierać numer rejestracyjny składający się z dwuliterowego oznaczenia województwa, myślnika, trzyliterowego oznaczenia powiatu, myślnika, czterocyfrowej liczby od 0001 do 9999 odpowiadającej kolejnemu numerowi wpisu do rejestru oraz litery „R” — oznaczającej uprawnionego do rybactwa albo „A” — oznaczającej sprzęt pływający służący do amatorskiego połowu ryb.
PSR i SSR.
odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć,
na tereny pozostające w administracji urzędów morskich, na tereny lasów, zakładów przemysłowych, ośrodków turystyczno-wypoczynkowych, gospodarstw rolnych w zakresie niezbędnym do prowadzenia kontroli na wodach przyległych do tych terenów,
c) na wały przeciwpowodziowe, śluzy, tamy, na teren elektrowni, młynów i tartaków wodnych, przepompowni oraz innych urządzeń piętrzących wodę, z wyjątkiem terenów i obiektów Sił Zbrojnych, Straży Granicznej i Policji oraz innych, których szczególne przeznaczenie stanowi informacje niejawne o klauzuli tajności „tajne” lub „ściśle tajne”;;
10) noszenia broni palnej krótkiej, broni gazowej i broni sygnałowej;
2) psa służbowego;
3) kajdanek;
4) chemicznych środków obezwładniających w postaci ręcznego miotacza gazu;
1) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie własne lub innej osoby;
2) przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną strażnikowi lub innej osobie uprawnionej do posiadania broni palnej;
3) przeciwko osobie niepodporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu strażnika albo innej osoby.
1) 34) Straży Parku Narodowego — w zakresie przestrzegania przepisów o ochronie przyrody;
2) Państwowej Straży Łowieckiej —w zakresie zwalczania kłusownictwa;
3) strażników leśnych — w zakresie zwalczania szkodnictwa leśnego.
1) współdziałania Państwowej Straży Rybackiej z Policją;
1a. Regulamin Społecznej Staży Rybackiej uchwala rada powiatu.
Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b.
2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b:
1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym;
2. 35) Minister właściwy do spraw rybołówstwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, określi, w drodze rozporządzenia, zakres i warunki współpracy Państwowej Straży Rybackiej ze Społeczną Strażą Rybacką, mając na względzie skuteczność zapobiegania i zwalczania nielegalnego połowu ryb, raków i minogów w powierzchniowych wodach śródlądowych oraz zwalczania przez Państwową Straż Rybacką i Społeczną Straż Rybacką obrotu nielegalnie pozyskanymi rybami, rakami i minogami
nie posiada zezwolenia, o którym mowa w art. 7 ust. 2, bądź nie stosuje się do warunków zezwolenia lub nie prowadzi rejestru amatorskiego połowu ryb, jeżeli zezwolenie zobowiązuje do jego prowadzenia,
— podlega karze grzywny albo karze nagany.
uprawnionego do rybactwa nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do dwudziestokrotnej wartości przywłaszczonych ryb;
Jest to niewielki wycinek ustawy, w większości treści odnosi się do uprawnionego do rybactwa. Ponadto warto zapoznać się z innymi aktami prawnymi (ustawami i rozporządzeniami) aby w pełni spokoju i relaksu spędzać czas nad wodą.
Dzięki za wstawkę, ja osobiście z tymi przepisami podanymi wyżej nie byłem zbyt obcykany, chyba głównie z lenistwa- nie chciało mi się ich szukać...Jeszcze jak byś mógł wrzucić linka do wszystkich aktów...Wszyscy byli byśmy ci wdzięczni Wind.
Jeszcze raz wielkie dzięki za wrzucenie i podpięcie tego.
może nie wszystkie, ale te najważniejsze akty prawne znajdziecie poniżej:
uustawa o rybactwie śródlądowym
Do tego jest cała masa rozporządzeń, o które możecie zapytać wujka Google
Strasznie duzo tych przepisów... oj trzeba zapamiętać i przestrzegać.
Żeby chociarz 50% wędkarzy przestrzegało przepisów w Polsce to było by już dobrze, bardzo dobrze.
Fakt, jest tego cała masa, ale tak naprawdę nas dotyczą niewielkie ich wycinki. Takie drobiazgi jak wjazd do lasu, żabka na przynętę czy budowa pomostu. Wiele zależy też od sposobu pracy strażnika, czyli jego drobiazgowości. Zawsze wychodziłem z założenia, że warto znać chociaż te podstawowe przepisy i spokojnie wędkować, bez stresu, że nawet nieświadomie można złamać przepisy.
"Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania" .
" przez wytwarzanie w wodzie pola elektrycznego charakterystycznego dla prądu zmiennego"
Trochę dziwny przepis. Że niby co, prądem zmiennym to nie można a stałym to już można walić na spokojnie? Przecież w obecnych czasach wytworzenie prądu stałego i tym samym charakterystycznego pola elektrycznego o wystarczająco dużym natężeniu nie stanowi dużego problemu, można więc łatwo to zorganizować. A przepis o tym nie mówi. Oczywistym jest, że to przestępstwo i powinno być karane.
A wiesz, że nie zwróciłem nawet uwagi na ten zapis. Niestety, nie mam pojęcia czym różni się prąd stały od zmiennego , mimo technicznego wykształcenia jestem raczej humanistą . Sam jestem ciekaw, może ktoś mający pojęcie o różnicach i działaniu na organizmy w wodzie się wypowie.
Ja z wykształcenia jestem elektrykiem, więc mogę się wypowiedzieć. I dlatego zwróciłem uwagę na ten akurat zapis.
Zasadnicza różnica między stałym a zmiennym to taka, że stały znajdziemy w bateriach i akumulatorach, a zmienny w gniazdkach.
jeśli na to spojrzymy pod kątem łowienia ryb na prąd, to widzimy, że możemy czerpać moc z kabli zasilających lub z gniazdek lub właśnie z akumulatorów.
Nie znam się zbytnio na konstrukcji wędek elektrycznych, więc nie wiem czy używa się w nich prądu zmiennego czy stałego. Wiem jednak, że zarówno jeden i drugi, jeśli osiągnął wystarczająco wysoki poziom natężenia, to mogą być groźne zarówno dla środowiska wodnego jak i dla nas, ludzi.
Dziwi więc zapis w prawie mówiący o prądzie zmiennym a milczący na temat stałego, który może być wykorzystywany do ogłuszania ryb.
Jednak mimo przepisów takich a nie innych, podejrzewam, że każdy strażnik widzący nad wodą gościa z akumulatorem, prętem i podbierakiem oraz workiem ryb, zareaguje prawidłowo i nie będzie sprawdzał, czy koleś wytwarza prąd zmienny czy stały....
Reakcja anodowa ryby ( to jest jej ciągnięcie w kierunku anody) objaśnia się tym, że ryba łapie określony kierunek ruchu jonów i kieruje się głową na ich strumień. Pod wpływem pola elektrycznego mięśnie ryby samoczynnie kurczą się i podnosi się ona automatycznie. Prawdą jest, że do anody może ona nie dojść jeśli wokół anody napięcie jest wyższe od krytycznego. W takim przypadku ryba wpada w stan szoku i wypływa lub opada na dno. Aby temu zapobiec napięcie zwiększa się lub zmniejsza odstępem między katodą a anodą. To jednak przedstawia pewne trudności techniczne. Zwiększenie rozstawu miedzy elektrodami z próbą utrzymania optymalnego pola elektrycznego powoduje zwiększenie strefy niebezpiecznej dla ryby. Oprócz tego parametry przyłożonego pola elektrycznego w znacznym stopniu zależą od elektroprzewodności wody ( jej zasolenia), temperatury, od powierzchni elektrod, typu źródła zasilania. Gatunków ryb jest mnóstwo, różne one również między sobą wielkością. Szukano więc pola elektrycznego optymalnego i po długich badaniach znaleziono to właściwe, które ma miejsce tylko w przypadku prądu stałego lub impulsowego. Najbardziej efektywnym wydaje się prąd stały , jednak jego zastosowanie ograniczone jest tylko do słodkich wód o niewielkiej przewodności wody. W większości wód zasolonych wymaga to zastosowania dużych mocy w zasilaniu takiego urządzenia. W wyniku tego w większości zastosowań stosuje się prąd impulsowy. Jest on o wiele skuteczniejszy przy mniejszej energii potrzebnej do zasilania wędki elektrycznej.
Źródło: www.electro-fischer.com
szukam odpowiedzi Zapory Dębe jestem początkującym wędkarzem wypatrzyłem miejsce na Narwi stojąc na moście patrząc w kierunku zegrza po prawej stronie jest cypel stoje 70 metrów od tamy nie doczytałem w regulaminiePZW zakazu jest zakaz poniżej zapory do kolektora czy mogetu wędkować chodzi o prawny zakaz na czyjej mocy on jest wydany czy wogóle jest tam zakaz
Nie wolno wędkować w odległości mniejszej niż 50 metrów od budowli: jazów, śluz, tam, zapór, przepławek oraz innych urządzeń służących do piętrzenia wody. Zakaz ten nie dotyczy budowli hydrotechnicznych służących regulacji brzegów lub dna, np. ostrogi, opaski i progi denne.
1)	ustawy z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (DzU z 1999 r. nr 66, poz. 750 ze zm.),
2)	ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (DzU z 2005 r. nr 239, poz. 2019 ze zm.),
3)	ustawy z 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej (DzU z 2006 r. nr 123, poz. 857 ze zm.).
1)	wody śródlądowe żeglowne, to zasady są następujące:
a)	jakiekolwiek ustawianie sieciowych narzędzi połowowych na szlaku żeglownym lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie wymaga zezwolenia starosty,
przegradzanie sieciowymi narzędziami połowowymi więcej niż połowy szerokości łożyska wody płynącej jest bezwzględnie zakazane,
2)	wody śródlądowe niezaliczone do żeglownych, to ustawianie sieciowych narzędzi połowowych nie jest zakazane, ale:
a)	gdyby miało przegrodzić więcej niż połowę szerokości łożyska wody płynącej – wymaga zezwolenia starosty,
gdyby miało przegrodzić połowę lub mniej niż połowę szerokości łożyska wody płynącej – jest dozwolone bez konieczności uzyskania zezwolenia starosty.
1)	ustawianie sieci:
a)	na wodach żeglownych na szlaku żeglownym lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie – wymaga zezwolenia starosty,
na wodach żeglownych, ale nie na szlaku żeglownym i nie w jego bezpośrednim sąsiedztwie – nie wymaga zezwolenia starosty,
c)	poza wodami żeglownymi – nie wymaga zezwolenia starosty,
2)	przegradzanie sieciami łożyska wody płynącej:
a)	więcej niż połowy szerokości:
połowy lub mniej szerokości – dozwolone.
źródło www.wedkarz.pl
brawo okno, na pewno się przyda.
Guest Muchozol
super chłopaki za podjęcie tematu..ja powiem tylko tyle że właśnie zostałem Społecznym Strażnikiem Rybackim.....
Wiem, że kilka lat temu wstecz nawet mój Kolega został nagrodzony mandatem bodaj 100zł za łowienie z tego umocnienia. Stał dużo dalej niż te 50m. Ale w tamtym roku widziałem tam nawet karpiarzy - legalnie rozstawione namioty, pody itd. Chyba nie pchali by się na taką minę żeby zarobić parę złotych. Lepiej jednak popytaj tych co tam łowią.
Elektrykiem nie jestem ale wiem dlaczego "" przez wytwarzanie w wodzie pola elektrycznego charakterystycznego dla prądu zmiennego" jest ten zapis. Odpowiednio ustawiony stały prąd nie zabija małych ryb. Zabija różnica potencjałów. Im dalsze punkty tym większa różnica napięcia - małe ryby praktycznie nie odczują napięcia. Czyli stałe ustawienie biegunowości plus odpowiednie napięcie oszczędza małe ryby. Zapis dotyczy uprawnionych do połowu przetwornicą.
Zmiany w przepisach dotyczących zatrzymania sprzętu prze kontrolujących.
Wind fajnie, że to podałeś, wiem, że nie Ty redagujesz tamte informacje ale przyznam szczerze, że nie wiem skąd wzięli te wszystkie rewelacje. Takie zmiany, czyli na poziomie karania za nieprzestrzeganie ustawy, są ujęte w samej ustawie. Ustawa o rybactwie śródlądowym właśnie została znowelizowana, w październiku a to znaczy, że nie będzie nowelizowana w listopadzie. Zgodnie z ustawą legislacyjną najbliższa nowelizacja może nastąpić dopiero za pół roku, najwcześniej, a i to jest mało realne.
Największą bzdurą, w linkowanym tekście, jest stwierdzenie iż wyłącznie PSR mogła wystawiać mandaty. Nawet po tej nowelizacji w żadnym miejscu ustawy PSR nie jest wyróżniona i kierowanie każdej sprawy do sądu było obligatoryjne. Co więcej, nadal nie ma nawet wzmianki, że osoba prowadząca połów z jakimiś niedociągnięciami może zostać ukarana mandatem. Za to, lub dodatkowo, wprowadzono możliwość wystawiania zezwoleń na połów ryb przez gospodarującego w formie elektronicznej. Nie wiem czy to działanie lobby kłusowniczego, czy na autorów padła jakaś pomroczność jasna ale wiem, że jest to furtka dla wszelkiej maści kłusoli. No przynajmniej przy tej formie zapisu w ustawie.
Twierdziłem to wcześniej i twierdzę nadal, że ustawą o rybactwie śródlądowym zajmują się ludzie niekompetentni, którzy nie mają pojęcia o realiach nad wodą ani o potrzebach wedkarzy.
Nie wiem, czy informacja o działaniach RPO jest prawdziwa ale jeśli tak, to jest to jawna ochrona bandytów nad wodami.
Zbyszku, z całym szacunkiem, ale bym się ośmielił nie zgodzić. Mi osobiście zdarza się pojechać na ryby bez jakichkolwiek dokumentów i nie tyle boję się wtedy Policji i braku prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, co PSR i braku karty. A jak wiemy były już w sądach kuriozalne sprawy przeciwko wędkarzom: brak dokumentów, brak wpisu w rejestrze, itp. Prawo ma karać bandziorów i chronić uczciwych. Karanie za zapomnienie karty wędkarskiej z domu, to bandyctwo w majestacie prawa.
Jeśli więc RPO zwraca uwagę, że coś jest niekonstytucyjne i działa przeciwko uczciwym ludziom, to chwała jej za to. I jeśli taki zapis nie znalazł się jeszcze w ustawie, to nie szkodzi, ale jest to zwrócenie uwagi sądów o nieprzyklepywanie wszystkiego jak leci. Stawianie mnie/nas w jednym szeregu z prawdziwymi kłusolami, jest ohydne i nieuczciwe. A w moim przypadku - i oczywiście w wielu innych też! - taka kara była by nadzwyczaj dotkliwa i bardzo kosztowna. Odebranie sprzętu zapominalskiemu "kłusownikowi", jak ja, oznacza utratę nie tylko wędek, których na łodzi często mam i 5 i 7, ale też samej łodzi i całego jej wyposażenia! (sprzęt służący do kłusownictwa) Prawda? Łożę na PZW od 1974 r. Mam ponosić karę za sklerozę?
Uwaga zwrócona przez prof. Lipowicz ochroni NAS przed bandytami z blachą PSR, żerującymi na krzywdzie ludzkiej. (oczywiście nie wszyscy są tacy!). Teraz mamy chociaż argument do obrony.
Podobnie zwróciła uwagę na wymuszanie od ciemnoty mandatów na podstawie odczytów z trefnych "suszarek", dmuchanie w alkomat i przymusowe badanie krwi na obecność alkoholu...
Nasze ustawy są do rudej πzdy nie podobne.
Edited November 3, 2013 by Jotes
Jeśli więc RPO zwraca uwagę, że coś jest niekonstytucyjne
Nie jest ,ale może być . W tym przykładzie można sobie zadać pytanie, czy to kara za brak karty wędkarskiej jest za wysoka czy też kara za brak prawa jazdy jest za niska. Z drugiej strony skoro pamięta się o przynętach, zanętach i innych drobiazgach to dlaczego mamy usprawiedliwiać brak dokumentów uprawniających do legalnego połowu. Jeżdżę autem od 22 lat i tylko raz zapomniałem dokumentów. Łowię ryby wiele dłużej i nigdy dokumentów nie zapomniałem. Jeśli miałem okazję połowić a papiery zostały w domu to się poprostu powstrzymywałem. Dla własnego dobrego samopoczucia.
Wracając do przytoczonej przeze mnie informacji. Po rozmowie z osobę wiele mądrzejszą ode mnie w temacie, proponuję cierpliwie poczekać, co będzie dalej, bo na tą chwilę mam zastrzeżenia co do rzetelności autora tej notki.
Windzie, z tej notki wynika, że kara dla nas jest zbyt sroga w porównaniu do braku prawka, czy dowodu rejestracyjnego. Z jednej strony bezpieczeństwo w ruchu (bo nie wiadomo, czy w ogóle posiada), a z drugiej?... To jest nieproporcjonalne. Kiedyś mi się nie zdarzało, ale wtedy każdy w takiej sytuacji miał możliwość okazania karty wędkarskiej w swoim kole, po przesłaniu tam notki z PSRu. Teraz od razu "z bomby"? A co z prawem do wyjaśnienia, że to tylko zwykły błąd ludzki? Dla mnie wrzucanie zapominalskiego do jednego wora z kłusolami i odbieranie mu sprzętu zanim będzie mu wolno udowodnić swój błąd, jest chore. I jeszcze to piętnowanie w prasie lokalnej...
Dla mnie wrzucanie zapominalskiego do jednego wora z kłusolami i odbieranie mu sprzętu zanim będzie mu wolno udowodnić swój błąd, jest chore.
Z tego co się dowiedziałem, to dopiero sąd może orzec przepadek sprzętu. Kontrolujący może go jedynie "zająć do wyjaśnienia".
I jeszcze to piętnowanie w prasie lokalnej
Też tylko po prawomocnym wyroku sądu.
A w czym problem, by w razie kontroli i braku papierów na miejscu odroczyć karę do czasu dostarczenia dokumentów do wglądu? Czy w takim wypadku kłusownik uniknie kary, bo mi się wydaje, że nie więc...o co kaman?
Panowie to trochę nie tak. Czym innym jest odpowiednia regulacja prawa, która uwzględniałaby pewne sytuacje losowe, a zupełnie czym innym negacja całego zapisu odpowiedzialności ujętego w ustawie. To właśnie usunięcie całego zapisu powoduje zrównanie kłusola z wędkarzem.
Wystarczy zapis doprecyzować, by nie zrównywać wędkarza z kłusolem, bo w tym brzmieniu nam ubliża. I o to mi właśnie chodzi. Kiedyś mógłbym wyjaśnić babola, a teraz od razu do sądu. A podobno to tamte czasy były be.

References: art. 21
 art. 21
 art. 21

Art. 9
 art. 8
 art. 8

Art. 10
 art. 8

Art. 25
 art. 23
 art. 23
 art. 7