Source: http://old.amg.gda.pl/uczelnia/gazeta/archiwum/gaz_07_98.html
Timestamp: 2020-02-19 14:13:15+00:00

Document:
Gazeta AMG 07/98
Kategoria "A" dla Farmacji
Senat AM w Gdañsku o deficycie bud¿etowym Uczelni na 1998 r.
Komentarz do bud¿etu AM w Gdañsku
Dziêkujê za zaproszenie
Serdecznie dziêkujê Panu Profesorowi...
Najserdeczniejsze ¿yczenia z okazji wyboru...
Redakcja gratuluje...
Prof. Stefan Angielski w gronie cz³onków honorowych...
Dziêkujê za zaproszenie...
¯yczenia z okazji Jubileuszu 50-lecia
Zmar³ dr med. Andrzej Lipski
Oferta wyjazdu do Francji
Z³oty Jubileusz Oddzia³u Stomatologicznego - pierwsze refleksje
Odnowienie dyplomów
Odnowienie dyplomów - wyst±pienie JM Rektora prof. Z. Wajdy
Odnowienie dyplomów - wyst±pienie prof. Stanis³awy Ma³eckiej-Dymnickiej
Naczelna Rada Lekarska w sprawie projektu ustawy...
Pismo Ministra ZiOS
Jubileuszowy Zjazd Absolwentów Wydzia³u Lekarskiego z 1953 roku
Rocznica ¶mierci dr n. farm. Kazimiery Ludwikowskiej
Wspomnienia z czasów wojny cz. X
Europejski Kongres Epileptologii
Konferencja Naukowa: Nowoczesne metody rozpoznawania...
Wspierajmy rozwój podstawowej opieki zdrowotnej
Oddzia³ Gdañski PTFarm w XX kadencji
Miêdzynarodowe Warsztaty z Chirurgii Urologicznej
Zjazd Europejskich Towarzystw Neurologicznych
Warszawa, 1998.06.17
Rektor AM w Gdañsku
Uprzejmie informujê Pana Rektora, ¿e Komisja Badañ Podstawowych Komitetu Badañ Naukowych przyzna³a Wydzia³owi Farmaceutycznemu Akademii Medycznej w Gdañsku kategoriê "A" dzia³alno¶ci statutowej (protokó³ z posiedzenia Komisji Badañ Podstawowych z dnia 4 czerwca 1998 r.).
Przeszeregowanie Wydzia³u Farmaceutycznego z kategorii "B" do kategorii "A" nast±pi³o w wyniku wnikliwej oceny Zespo³u Nauk Medycznych dzia³alno¶ci naukowej Wydzia³u i zastosowania zasadniczych elementów nowo opracowywanego systemu oceny parametrycznej jednostek naukowych i jednostek badawczo-rozwojowych.
mgr in¿. Krzysztof Guttman
sekretarz Zespo³u
Rada Wydzia³u Lekarskiego na posiedzeniu w dniu 25 czerwca nada³a stopieñ doktora lekarzom:
Piotrowi Be³dziñskiemu
Dorocie Birkholz
Maciejowi Chojnickiemu
Marii Czubek
Ewie I¿yckiej-¦wieszewskiej
Jackowi Kaczmarkowi
Barbarze Kwieciñskiej
Romualdowi Lango
Krzysztofowi £ukaszukowi
Jackowi Rogoniowi
Gra¿ynie Sikorskiej-Wi¶niewskiej
Adamowi Szarmachowi
Wojciechowi ¦liwiñskiemu
Wojciechowi Wasilewskiemu
Marzenie Zarzecznej-Baran
W Gdañsku w dniach 25-28 czerwca odby³ siê IV Kongres Societas Humboldtiana Polonorum nt. "Nauka i Gospodarka". W otwarciu Kongresu wzi±³ udzia³ m.in. JM Rektor prof. Zdzis³aw Wajda, który dziêkuj±c za dotychczasow± wspó³pracê z Fundacj± Aleksandra von Humboldta wrêczy³ Prezesowi Fundacji, prof. dr. Reimarowi Lüst Medal Pami±tkowy Akademii Medycznej w Gdañsku.
W naszej Uczelni cz³onkami Towarzystwa Humboldta s± prof. Roman Hauser, prof. Bart³omiej Kwiatkowski, dr hab. Ryszard Paw³owski, prof. Pawe³ S³oniewski, dr Andrzej Wojtowicz, prof. Czes³aw Wójcikowski, dr Tomasz R. Zdrojewski.
W dniu 26 maja 1998 r. odby³o siê spotkanie w³adz AMG z wojewod± Tomaszem Sowiñskim. Ze strony Uczelni w spotkaniu wziêli udzia³: rektor - prof. Zdzis³aw Wajda, prorektorzy - prof. Czes³aw Baran, prof. Jerzy Krechniak, dyrektor administracyjny - dr S³awomir Bautembach oraz pe³nomocnik ds. organizacji studiów pielêgniarskich - prof. Zbigniew Nowicki.
W czasie spotkania omówiono problemy bêd±ce przedmiotem wspólnego zainteresowania. Dotyczy³y one:
utworzenia wydzia³u pielêgniarskiego,
p³ac pielêgniarek,
produkcji p³ynów infuzyjnych,
budowy Zak³adu Medycyny S±dowej,
Centrum Diabetologicznego,
przeniesienia Oddzia³u Rehabilitacji dla Dzieci i M³odzie¿y z terenu PSK nr l,
uw³aszczenia nieruchomo¶ci AMG.
Wojewoda Tomasz Sowiñski zadeklarowa³ swoj± pomoc i udzia³ w ich rozwi±zywaniu.
Senat w dniu 29.06.1998 r. rozpatrzy³ wnioski Senackiej Komisji Bud¿etu i Finansów dotycz±ce mo¿liwo¶ci obni¿enia planowanego deficytu bud¿etowego, zalecaj±c:
usprawniæ nadzór nad prowadzon± przez jednostki AMG dzia³alno¶ci± us³ugow± (np. badanie leków) tak, aby wszystkie by³y rejestrowane w Uczelni.
W celu zwiêkszenia dochodów w³asnych Uczelni Senat:
postanowi³ utworzyæ Oddzia³ Pielêgniarski przy Wydziale Lekarskim, prowadz±cy odp³atne kszta³cenie;
powo³a³ Senack± Komisjê do opracowania zasad przyjmowania kandydatów na odp³atne studia wieczorowe w AMG w roku akademickim 1999/2000;
powo³a³ dr hab. Jadwigê Sadlak-Nowick±, prof. nzw. na pe³nomocnika Rektora ds. uruchomienia us³ugowego Centrum Stomatologicznego.
Senat oddali³ wniosek Komisji Bud¿etowej proponuj±cej zwiêkszenie narzutów kosztów ogólnouczelnianych w pracach statutowych i grantach z 20% do 25 lub 30%.
przewodnicz±cy Komisji Bud¿etu i Finansów
Bie¿±ca konstrukcja bud¿etu Akademii Medycznej w Gdañsku (szko³y) jest wyj¶ciowo obci±¿ona strat± lub zyskiem roku poprzedniego (Tab. I).
Analizuj±c w tym kontek¶cie bud¿ety lat ubieg³ych np. cztery lata wstecz, to ostatnim rokiem, który zamkn±³ siê zyskiem (wynikiem dodatnim) by³ rok 1993. Zysk ten wyniós³: 43.026,71 nowych z³ (430,3 mln. starych z³otych). Natomiast pozosta³e lata 1994, 1995, 1996, 1997 zamknê³y siê wynikiem ujemnym. Wielko¶æ tego ujemnego wyniku w kolejnych latach wynosi³a:
1994 r. -
1996 r. -
1997 r. - 1.222.208,00 z³
12,2 mld. (stare z³)
1.823.709,00 z³
18,2 mld. (stare z³)
1.177.264,00 z³
11,8 mld. (stare z³)
1.212.493,00 z³
12,1 mld. (stare z³)
W 1994 r. przyznany przez MZiOS bud¿et dla Uczelni wykazywa³ niedobór 35 mld. starych z³. Wyraz temu da³ Senat AMG w pi¶mie skierowanym do Ministra Zdrowia i Opieki Spo³ecznej. Nastêpne kolejne wyst±pienia w³adz Uczelni i dyrekcji spowodowa³y przyznanie dodatkowej kwoty w wysoko¶ci jednego miliarda starych z³otych. W latach nastêpnych (1995/96/97) roczne bud¿ety Uczelni otrzymywane z MZiOS nie zabezpiecza³y niezbêdnych wydatków zwi±zanych z funkcjonowaniem Uczelni (nie uwzglêdnia³y nawet realnych wska¼ników inflacji). Wobec powy¿szego ujemny wynik roku 1997 jest konsekwencj± lat poprzednich, bowiem ka¿dy kolejny rok nastêpuj±cy po sobie zakoñczony strat± musia³ przej±æ ten niedobór, co w rezultacie pomniejsza³o i tak niewystarczaj±cy bud¿et danego roku przyznany przez MZiOS. Równie¿ bud¿et roku 1997 by³ obci±¿ony kwot± zobowi±zañ z roku 1996 w wysoko¶ci 11,8 mld. starych z³otych, ponadto rok ten by³ obci±¿ony niewspó³miernie zawy¿onymi kosztami rachunków za rozmowy telefoniczne, na kwotê 12,3 mld. starych z³otych, w tym 6,3 mld. starych z³otych jest wynikiem nadu¿yæ. Sprawê prowadzi Prokuratura Wojewódzka.
Nale¿y równie¿ pamiêtaæ o nieplanowanych wcze¶niej kosztach zwi±zanych z remontem Zak³adów Stomatologii, na kwotê 8,5 mld. starych z³. Podjêcie tych remontów wynika³o z przyznania przez Fundacjê Wspó³pracy Polsko-Niemieckiej dotacji w wysoko¶ci 21 mld. starych z³ na wyposa¿enie sal klinicznych tych zak³adów. Monta¿ nowych urz±dzeñ wymaga³ przeprowadzenia remontów adaptacyjnych stanowi±cych wk³ad w³asny Uczelni. W celu czê¶ciowego zrefundowania poniesionych kosztów remontu w³adze Uczelni dwukrotnie zwraca³y siê do Ministra Zdrowia i Opieki Spo³ecznej, który obieca³ przyznanie kwoty w wysoko¶ci 5 mld. starych z³ w 1998 r. Zaznaczyæ nale¿y równie¿, ¿e je¿eli z³o¿ona równie¿ do Telekomunikacji reklamacja na kwotê 5,7 mld. starych z³ zostanie uwzglêdniona pozytywnie, wp³ynie to na zmniejszenie zobowi±zañ 1997 roku. Poza tym decyzja w³adz Uczelni o uruchomieniu drugiej Apteki w 1998 roku (w ramach wydzielonej dzia³alno¶ci gospodarczej) ma na celu w przysz³o¶ci uzyskanie dochodów w³asnych, które pomniejsz± równie¿ planowany deficyt. Wobec powy¿szego analizuj±c bud¿et 1998 roku mamy nadziejê, ¿e wymienione powy¿ej dane wp³yn± na z³agodzenie deficytu. Nale¿y dodaæ równie¿, ¿e do tej pory bud¿et Szko³y nie jest obci±¿ony odsetkami od zobowi±zañ finansowych.
Koñcz±c nale¿y przypomnieæ, ¿e bud¿et Szko³y nie jest wiêc tylko pokryciem jej dora¼nych potrzeb ale wymaga nak³adów na remonty, renowacje i audiowizualizacjê np. sal wyk³adowych, które kolejno s± modernizowane - do tej pory sale wyk³adowe Zak³adów Teoretycznych, Sala im. Rydygiera i inne, co pozostaje trwa³± warto¶ci± Szko³y. St±d te¿ w analizowaniu ka¿dego bud¿etu przy próbie obiektywnej oceny i wyci±gania wniosków nale¿y uwzglêdniæ wiele elementów.
Dane do artyku³u z Kwestury AMG
Warszawa, dnia 17.06.1998 r.
Uprzejmie dziêkujê za zaproszenie do udzia³u w uroczysto¶ci otwarcia Gdañskiego Sympozjum Naukowego Stomatologów i uroczystego posiedzenia Senatu Akademii Medycznej w Gdañsku.
Nie mog±c osobi¶cie uczestniczyæ w tak wa¿nym wydarzeniu, jakim s± obchody Jubileuszu 50-lecia Oddzia³u Stomatologicznego Akademii Medycznej w Gdañsku, pragnê przekazaæ ca³ej Spo³eczno¶ci Uczelni serdeczne gratulacje i podziêkowania za codzienn± pracê i twórczy wysi³ek, które z³o¿y³y siê na osi±gniêcia gdañskiej Alma Mater i zapewni³y jej godne miejsce w ¶wiecie nauki.
Maj±c ¶wiadomo¶æ, ¿e choroby twarzoczaszki i jamy ustnej nale¿± do g³ównych problemów wspó³czesnej cywilizacji, zarówno ja, jak i kierowany przeze mnie Urz±d, doceniamy znaczenie placówek naukowo-dydaktycznych zajmuj±cych siê t± dyscyplin± medyczn±, a szczególnie tych wiod±cych, do jakich nale¿y Oddzia³ Stomatologiczny Akademii Medycznej w Gdañsku.
Jeste¶cie Pañstwo zarówno twórcami nowoczesnej nauki, jak i prekursorami wdra¿ania jej osi±gniêæ w praktyce lekarskiej.
Dokonania Oddzia³u Stomatologicznego to dzie³o ludzi wyró¿niaj±cych siê wiedz±, zaanga¿owaniem oraz rozumieniem wa¿nych i trudnych problemów, jakie stawia przed nami medycyna koñca XX wieku oraz dokonuj±ca siê reforma opieki zdrowotnej.
Wierzê g³êboko, ¿e mimo wielu trudno¶ci osi±gniemy zamierzone cele i spe³nimy oczekiwania nauki i spo³eczeñstwa. Mogê zapewniæ, ¿e resort zdrowia czyni i bêdzie czyniæ wszystko, aby stworzyæ optymalne warunki funkcjonowania placówek nauki i ochrony zdrowia.
Raz jeszcze dziêkujê wszystkim za trud pracy zawodowej i wychowanie nowych pokoleñ lekarzy stomatologów.
My¶lê, ¿e si³ê do aktualnych i przysz³ych dzia³añ powinni¶my wzi±æ z chlubnej historii polskiej medycyny i jedno¶ci ¶rodowiska - po³±czonego przysiêg± Hipokratesa.
¯yczê dalszych sukcesów na polu nauki, praktyki i dydaktyki, a tak¿e w ¿yciu osobistym.
Z wyrazami szacunku i powa¿ania
Serdecznie dziêkujê Panu Profesorowi za zaszczycenie nas swoj± obecno¶ci± na uroczysto¶ci otwarcia XII Ogólnopolskiej Studenckiej Konferencji Kardiologicznej. By³o nam niezmiernie mi³o, ¿e mimo ogromu zajêæ, znalaz³ Pan Rektor czas i zechcia³ powitaæ uczestników Konferencji.
Pragnê równie¿ poinformowaæ Szanownego Pana Profesora, ¿e liczba uczestników systematycznie siê zwiêksza³a w miarê trwania Konferencji i swój zaplanowany poziom osi±gnê³a w godzinach wieczornych, podczas tradycyjnego pieczenia dzika w le¶niczówce w Sopocie. Zakoñczenie Konferencji odby³o siê w Teatrze Wybrze¿e w Gdañsku. Na tej uroczysto¶ci przewodnicz±cy Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wrêczy³ nagrody i wyró¿nienia. IV nagroda przypad³a w udziale studentom z Kliniki Kardiochirurgii naszej Akademii, natomiast studenci z II Kliniki Chorób Serca zdobyli wyró¿nienie.
Gdañsk, dn. 8 czerwca 1998 r.
Z wielk± rado¶ci± przyjêli¶my wiadomo¶æ o wyborze Pana Profesora Romana Kaliszana na cz³onka korespondenta Polskiej Akademii Nauk. W zwi±zku z tym sk³adamy na rêce Pana Rektora bardzo serdeczne gratulacje dla ca³ej spo³eczno¶ci kierowanej przez Pana Uczelni. Uzyskanie zaszczytnej godno¶ci cz³onka PAN przez Profesora AMG stanowi wielkie wyró¿nienie i potwierdzenie pozycji naukowej, która ta Uczelnia zajmuje w ¶rodowisku gdañskim i w ca³ej Polsce.
Zapraszaj±c Pana Profesora Romana Kaliszana do czynnego uczestnictwa w pracach naszego Oddzia³u, ¿yczymy Mu dalszych sukcesów w pracy naukowej i dzia³alno¶ci dydaktycznej, prowadzonej w ramach macierzystej Uczelni.
Przy tej mi³ej okazji przesy³amy Panu Rektorowi serdeczne pozdrowienia oraz wyrazy g³êbokiego szacunku.
Wiceprezes Oddzia³u
cz³onek korespondent PAN
Prezes Oddzia³u
Piotr Wilde
cz³onek rzeczywisty PAN
Gdañsk, dnia 16.06.1998 r.
Pan prof. Roman Kaliszan
Jest mi niezwykle mi³o, ¿e mogê w imieniu Senatu, ca³ej Wspólnoty Akademii Medycznej w Gdañsku i moim w³asnym z³o¿yæ Panu Profesorowi najserdeczniejsze ¿yczenia z okazji wyboru Pana na cz³onka korespondenta Polskiej Akademii Nauk.
Powierzenie Panu Profesorowi tej zaszczytnej godno¶ci jest wyrazem uznania dla dorobku naukowego i ogromnej wiedzy. Jeste¶my dumni z tego wyboru i ¿yczymy Panu Profesorowi wielu dalszych sukcesów dydaktycznych i naukowych oraz spe³nienia wszelkich osobistych zamierzeñ.
W zwi±zku z wyborem na cz³onka korespondenta Polskiej Akademii Nauk pragnê z³o¿yæ serdeczne podziêkowania osobom, organizacjom i instytucjom, których m±dre i skuteczne dzia³ania przyczyni³y siê do tego wyboru. Równocze¶nie gor±co dziêkujê za gratulacje z okazji wyboru, które otrzyma³em od w³adz Uczelni i od cz³onków naszej wspania³ej spo³eczno¶ci akademickiej.
Jego Magnificencji Rektorowi, prof. Zdzis³awowi Wajdzie, Prorektorowi ds. Nauki, prof. Jerzemu Krechniakowi oraz Wysokiemu Senatowi AMG dziêkujê za zdecydowane poparcie mojej kandydatury. Dziêkujê Dziekanowi Wydzia³u Farmaceutycznego, prof. Piotrowi Szeferowi i Wysokiej Radzie Wydzia³u za zg³oszenie mojej osoby do konkursu o miejsce w PAN.
Szczególnie gor±ce podziêkowania pragnê przekazaæ prof. Olgierdowi Narkiewiczowi. Pan Profesor zaanga¿owa³ w promowanie mojej kandydatury swój wielki autorytet i cenny czas. Skuteczna aktywno¶æ Panów Profesorów Olgierda Narkiewicza i Stefana Angielskiego pozwoli³a na wprowadzenie kolejnego przedstawiciela AMG do Polskiej Akademii Nauk.
cz³. koresp. PAN
Redakcja Gazety AMG serdecznie gratuluje Panom prof. Stefanowi Angielskiemu i prof. Romanowi Kaliszanowi znakomitych wyró¿nieñ.
Prof. Stefan Angielski do³±czy³ do ekskluzywnego grona cz³onków honorowych Amerykañskiego Towarzystwa Fizjologicznego. W¶ród 37 cz³onków honorowych z ca³ego ¶wiata jest 10 laureatów Nagrody Nobla.
Dr. Stefan Angielski
Dêbinki 7, Gdañsk, 80-211, Poland
Dear Dr. Angielski:
It gives me great pleasure to inform you, that The American Physiological Society and Council has elected to offer you Honorary Membership. A committee of former Presidents of the Society recommended you for membership based on your distinguished scientific contributions to the advancement of the study of physiology. Enclosed please find a list of previously elected distinguished scientists.
To accept your membership, please complete and return the enclosed acceptance card and Membership Records Questionnaire. We would also ask you to supply us with a photograph of yourself and a short biographical sketch for publication in The Physiologist.
On behalf of the Council and membership, I hope you will accept our offer of Honorary Membership and have your name added to the roster of other distinguished scientists.
Pan Jerzy Bako
Zarz±du Przedsiêbiorstwa Dróg i Zieleni
Pan Romuald Nietupski
Dyrektor Zarz±du Dróg i Zieleni
Wielce Szanowni Panowie
Serdecznie dziêkujê za zaproszenie na uroczysto¶æ oddania do u¿ytku zmodernizowanych ulic Smoluchowskiego i Dêbinki. Proszê przyj±æ moje przeproszenie i usprawiedliwienie nieobecno¶ci, poniewa¿ w tym dniu Uczelnia nasza ¶wiêtuje jubileusz 50-lecia istnienia Oddzia³u Stomatologicznego.
Proszê równocze¶nie o przyjêcie w imieniu Wspólnoty Akademii Medycznej w Gdañsku i ca³ej rzeszy jej pacjentów gor±cych podziêkowañ za modernizacjê i usprawnienie dróg dojazdowych, co niew±tpliwie w du¿ym stopniu poprawi bezpieczeñstwo ruchu, a zw³aszcza bezpieczeñstwo chorych transportowanych do jednostek szpitalnych Akademii Medycznej.
Przy tej okazji Panu Prezydentowi Miasta Gdañska Tomaszowi Posadzkiemu serdecznie dziêkujê w imieniu swoim, spo³eczno¶ci akademickiej oraz chorych, za podjêcie decyzji wykonania tej modernizacji.
Gdañsk, dnia 19 czerwca 1998 r.
Kieruj±c siê g³êbokim szacunkiem pragnê na rêce Pana Rektora przekazaæ serdeczne ¿yczenia dla ca³ej spo³eczno¶ci Oddzia³u Stomatologicznego Akademii Medycznej w Gdañsku z okazji Jubileuszu 50-lecia.
Wyra¿am przekonanie, ¿e wszelkie plany i cele, jakie Oddzia³ pragnie osi±gn±æ zostan± spe³nione oraz, ¿e nasza wspó³praca bêdzie siê rozwijaæ coraz pomy¶lniej.
prof. Marcin Pliñski
Rektor Uniwersytetu Gdañskiego
1.05. - 30.05.1998
Stopieñ naukowy doktora habilitowanego nauk medycznych otrzyma³
dr hab. n. med. Andrzej Sk³adanowski
dr med. Ewa Kozielska
dr med. Pawe³ Magrian
dr med. Jerzy Lasek
mgr Tadeusz Jelinowski
mgr Sabina Severin
lek. med. Przemys³aw Arasimowicz
W dniu 28 czerwca 1998 r. zmar³
dr med. Andrzej LIPSKI
adiunkt Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Kardiochirurgii AM w Gdañsku. Wychowanek naszej Uczelni, do¶wiadczony klinicysta-kardiochirurg, zas³u¿ony nauczyciel akademicki.
Francuski we Francji z dzieæmi
Dzia³ Wspó³pracy z Zagranic± dysponuje ofert± wyjazdu do Francji w 1999 roku.
Kandydaci: studenci, wiek: od 18 do 30 lat, d³ugo¶æ pobytu: od 3 do 12 miesiêcy, zakwaterowanie: w rodzinach francuskich (mieszkanie + posi³ek 3 razy dziennie).
Obowi±zki: zajmowanie siê dzieæmi (5 godzin dziennie, nie wiêcej ni¿ 30 godzin tygodniowo, 1 dzieñ w tygodniu wolny); uczêszczanie na kurs jêzykowy.
Finanse: kieszonkowe w wysoko¶ci 1300 do 1600 FF miesiêcznie (z kieszonkowego nale¿y op³aciæ kurs jêzykowy).
Termin sk³adania ofert: 31.05.1999 r., warunek: znajomo¶æ jêzyka francuskiego w takim zakresie, ¿eby siê porozumieæ. Dodatkowy plus: mo¿liwo¶æ wyboru miasta, do którego chce siê wyjechaæ. Posiadamy wszelkie informacje i wnioski zg³oszeniowe. Zapraszamy zainteresowanych.
og³asza nabór na 3-letnie szkolenie specjalizacyjne w zakresie medycyny rodzinnej w trybie rezydenckim
Szkolenie przeznaczone jest dla lekarzy z zakoñczonym sta¿em podyplomowym. Zajêcia rozpoczynaj± siê w listopadzie 1998 r.
Organizatorzy szkolenia przewiduj± w po³owie listopada wstêpny egzamin teoretyczny z zakresu chorób wewnêtrznych i chorób dzieci oraz rozmowê kwalifikacyjn±. Termin egzaminu bêdzie podany do wiadomo¶ci w pa¼dzierniku. Kandydaci proszeni s± o z³o¿enie w Katedrze nastêpuj±cych dokumentów:
przy Katedrze i Zak³adzie Medycyny Rodzinnej AMG
Informacji udziela Katedra i Zak³ad Medycyny Rodzinnej tel. 349-15-75.
Termin sk³adania dokumentów up³ywa 30 pa¼dziernika 1998 roku.
Przeczytane... ró¿ne formy czasu
Czas mêczy i nu¿y tych, co ¿yj± zajêci b³ahymi troskami o sw± osobê.
Czas jest krótki dla tych, co zapominaj±c o sobie, pracuj± nad tym, co ich poch³ania.
Czas mierzony wielko¶ci± ¶mia³ego marzenia prawie nie istnieje.
Ivo Andøiæ (1892-1975), bo¶niacki pisarz, laureat Nagrody Nobla w 1969 r.
Wyst±pienie JM Rektora prof. Z. Wajdy
Ekscelencjo Ksiê¿e Biskupie,
Jeszcze nie tak dawno, przed niespe³na trzema laty, obchodzili¶my piêkny jubileusz 50-lecia dzia³alno¶ci naszej Akademii Medycznej, przed rokiem 50-lecie Wydzia³u Farmaceutycznego, a dzi¶ ¶wiêtujemy jubileusz gdañskiej stomatologii. Mija pó³ wieku nauczania stomatologii w naszej Uczelni, pó³ wieku, które sk³ania do refleksji i wspomnieñ o pocz±tkach jej dzia³alno¶ci. A zaczynaæ przed 50 laty by³o niezwykle trudno - brakowa³o wszystkiego - pomieszczeñ, wyposa¿enia, programów nauczania, podrêczników. A jednak pomimo wielu i czêsto wielkich przeciwno¶ci gdañska stomatologia, z której dzi¶ jeste¶my tak dumni, zosta³a zbudowana. Sta³o siê to dziêki ogromnemu zaanga¿owaniu, oddaniu tych, którym powierzono tworzenie jej od podstaw, profesorom, nauczycielom, lekarzom, pracownikom administracyjnym, wielu pokoleniom ludzi, którzy nie szczêdzili trudu, wysi³ku i po¶wiêcenia.
Rocznice, jubileusze maj± to do siebie, ¿e wi±¿± siê z powracaniem my¶l± do minionego czasu, który poddajemy refleksji, próbujemy oceniaæ. Nade wszystko jest to jednak okazja do przypomnienia naszych profesorów, nauczycieli, wychowawców, tych wszystkich, którzy swoj± prac±, po¶wiêceniem, postaw± przyczynili siê do rozwoju i ¶wietno¶ci tej dyscypliny medycznej w naszej Szkole, która tu¿ po wojnie, jeszcze jako Akademia Lekarska, czwarta uczelnia medyczna w kraju, po £odzi, Poznaniu i Warszawie, podjê³a zadanie kszta³cenia lekarzy stomatologów.
Nie sposób wymieniæ wszystkich, którzy maj± udzia³ w tworzeniu gdañskiej stomatologii, dlatego proszê pozwoliæ, ¿e wymieniê tylko niektórych z nich, maj±cych znacz±ce zas³ugi dla rozwoju i nauczania.
Przypomnijmy pocz±tki. Pierwszy rok akademicki 1948/49 - 150 studentów rozpoczê³o naukê pod kierunkiem takich nauczycieli akademickich Wydzia³u Lekarskiego jak: prof. Ignacy Adamczewski - fizyka; dr fil. W³adys³aw Bednarczyk - chemia; prof. Witold Sylwanowicz - anatomia; prof. Stanis³aw Hiller - histologia z embriologi±; prof. Fryderyk Pautsch - biologia, oraz wyk³adowców stomatologii, profesorów - Stanis³awa Blocha, Mieczys³awa Jarosza, Kseni Lutomskiej, Wandy Semadeni-Konopackiej, Janiny Krzy¿anowskiej, Marii Mi³odrowskiej, Haliny Lubianiec. Profesorom Blochowi i Jaroszowi stomatologia zawdziêcza wysoki poziom nauki zawodu, za¶ prof. Lutomskiej atmosferê pracy naukowo-badawczej.
Du¿e zas³ugi w nauczaniu stomatologii maj± profesorowie: Jadwiga Pawlak - stomatologia dzieciêca, Marian Ko³akowski - mikrobiologia jamy ustnej, a dla rozwoju protetyki - dr Zygmunt Kiczka, dr Henryk Gryziecki.
W pierwszym okresie tworzenia stomatologii powsta³y cztery jednostki: stomatologia zachowawcza, chirurgia stomatologiczna, protetyka stomatologiczna, ortodoncja.
W roku 1970 powsta³ Instytut Stomatologii AMG, który rozwi±zano po 22 latach, w 1992 roku. Powsta³y Katedry, Zak³ady i Kliniki, które - to nale¿y podkre¶liæ - w tym okresie rozwija³y siê i wyodrêbni³y wiele nowych specjalizacji - ze stomatologii zachowawczej wy³oniono stomatologiê dzieciêc±, mikrobiologiê jamy ustnej i parodontologiê.
Na podkre¶lenie zas³uguje fakt, i¿ wszystkie jednostki maj± w³asne znaczne osi±gniêcia, w istotny sposób wzbogacaj±ce dorobek gdañskiej stomatologii.
Obecnie Katedry, Kliniki i Zak³ady prowadz± prof., prof.: Tadeusz Korzon, Edward Witek, Halina Tejchman, Jadwiga Sadlak-Nowicka, Barbara Adamowicz-Klepalska; dr, dr: Maria Betlejewska, Anna Kêdzia.
W czasie minionego 50-lecia stomatologia gdañska AM mo¿e poszczyciæ siê niema³ym dorobkiem naukowym i dydaktycznym. Oto kilka danych liczbowych:
Dyplom lekarza stomatologa (stan na dzieñ 15.05.1998) otrzyma³o prawie 4 tys. osób (3806 osób), w tym 12 obcokrajowców. Przeprowadzono ponad 60 przewodów doktorskich i 9 przewodów habilitacyjnych, tytu³ profesora w tym czasie uzyska³o 5 osób.
W latach 1974-1998 (w ci±gu ostatnich 24 lat) specjalizacjê uzyska³o ³±cznie prawie 1000 osób (993) i tak:
ze stomatologii zachowawczej
- 458 osób
ze stomatologii dzieciêcej
z protetyki stomatologicznej
- 161 osób
- 70 osób
z chirurgii szczêkowej
z ortodoncji
- 97 osób.
Dzia³alno¶æ naukowa znajduje swoje odbicie w pracach naukowo-badawczych og³oszonych drukiem, ³±cznie 1363 pozycje, w tym w pi¶miennictwie krajowym 1308 i zagranicznym 55, w 9 wydaniach ksi±¿kowych oraz 5 skryptach. Równie¿ miar± dzia³alno¶ci naukowej mo¿e byæ udzia³ w 1220 kongresach, zjazdach i sympozjach naukowych krajowych (1186) i zagranicznych (66). Na podkre¶lenie zas³uguj± 102 zjazdy lub konferencje naukowe zorganizowane przez jednostki, oddzia³y stomatologii AMG.
Na wyra¼ne podkre¶lenie zas³uguje dzia³alno¶æ us³ugowa oddzia³u, która wyra¿a siê liczb± 3.506.436 leczonych chorych.
Nie mo¿na równie¿ pomin±æ udzia³u profesorów, nauczycieli akademickich Oddzia³u Stomatologicznego AMG w pracach gremiów konsultacyjnych, jako konsultantów wojewódzkich, regionalnych i krajowych.
Stomatologia to dzia³ nauki, wa¿ny dzia³ medycyny klinicznej obejmuj±cy przebieg, rozpoznawanie, zapobieganie i leczenie chorób jamy ustnej, uzêbienia oraz narz±dów s±siaduj±cych. Niespotykany dot±d, szybki rozwój wspó³czesnej wiedzy, techniki, medycyny nie omija równie¿ stomatologii. Postêp, a z nim nowe technologie i nowoczesne rozwi±zania techniczne nios± wiele mo¿liwo¶ci dla skutecznego leczenia. Dla przyk³adu choæby wykorzystanie lasera w leczeniu stanów zapalnych tkanek twardych i miêkkich, w opracowywaniu ubytków, czy wykorzystanie radiowizjografii w zespole badañ radiograficznych, ultrasonograficznych i scyntygraficznych w szybkiej diagnostyce wizualnej, wprowadzenie artrofonografii z komputerowym przetwarzaniem danych do diagnostyki stawu skroniowo-¿uchwowego.
Nale¿y równie¿ wspomnieæ, ¿e w diagnostyce zaburzeñ anatomicznych, czynno¶ciowych narz±du ¿ucia ostatnio znajduje zastosowanie NMR - rezonans magnetyczny. We wspó³czesnej protetyce zasadnicz± rolê odgrywaj± nowoczesne materia³y, do których nale¿y tytan u¿ywany w leczeniu protetycznym do uzupe³nieñ sta³ych i ruchomych, jak te¿ do implantów.
Jednak - a trzeba to mocno podkre¶liæ, zw³aszcza w ¶wietle raportu Narodowego Programu Ochrony Narz±du ¯ucia 1997-2001 stwierdzaj±cego, ¿e stan uzêbienia naszych rodaków jest niepokoj±co niekorzystny - najwa¿niejszym zadaniem wspó³czesnej stomatologii jest zapobieganie i leczenie próchnicy i chorób przyzêbia, parodontologia wad zgryzu, usuwanie ognisk zaka¿enia zêbopochodnego oraz wczesne leczenie miazgi.
Uroczysto¶ci 50-lecia Oddzia³u Stomatologicznego rozpoczêli¶my po¶wiêceniem i oddaniem do u¿ytku zmodernizowanych i wzbogaconych w nowoczesny sprzêt jednostek klinicznych i przychodni, które zyska³y znacznie lepsze warunki pracy i nauczania stomatologii dziêki finansowemu wysi³kowi naszej Uczelni (8 mld. starych z³), a tak¿e Fundacji Polsko-Niemieckiej, która przeznaczy³a 21 mld. starych z³, i tym wszystkim, którzy przyczynili siê do podjêcia decyzji tej celowanej dotacji umo¿liwiaj±cej wyposa¿enie w nowoczesny sprzêt odpowiadaj±cy wymaganiom stawianym wspó³czesnemu nauczaniu stomatologii, a jednocze¶nie s³u¿±cy chorym. W imieniu w³asnym i ca³ej naszej spo³eczno¶ci akademickiej, spo³eczno¶ci studenckiej sk³adam gor±ce, serdeczne podziêkowania Fundacji Polsko-Niemieckiej za pomoc i udzia³ w stworzeniu nowoczesnego warsztatu nauczania daj±cego szerokie mo¿liwo¶ci zdobywania wiedzy i umiejêtno¶ci zawodowych stoj±cych na wysokim poziomie.
Dzisiejsza sesja naukowa, dedykowana 50-leciu nauczania stomatologii w Akademii Medycznej w Gdañsku, w pierwszej czê¶ci po¶wiêcona jest historii, jubileuszowi, w czê¶ci drugiej dotyczy wspó³czesnej problematyki stomatologii. U¶wietniaj± j± przybyli stomatolodzy z ca³ego kraju, za co im bardzo dziêkujê. Dziêkujê równie¿ za przybycie i uczestnictwo dostojnym Go¶ciom, wszystkim Pañstwu. Szczególnie dziêkujê JE ks. abp. dr. Tadeuszowi Goc³owskiemu, metropolicie gdañskiemu za dzisiejsz±, porann± celebrê i udzia³ w uroczysto¶ciach.
Dostojni Go¶cie
Kole¿ankom i Kolegom, nauczycielom akademickim, wszystkim pracownikom Oddzia³u Stomatologicznego naszej Uczelni z okazji z³otego jubileuszu w imieniu Senatu, ca³ej naszej wspólnoty akademickiej i w³asnym serdecznie gratulujê. Dziêkujê Wam za pe³n± po¶wiêcenia pracê, za pokonywanie nie³atwej ci±gle jeszcze codzienno¶ci. Cieszê siê, ¿e od dzi¶ mo¿ecie pracowaæ w lepszych warunkach, dysponuj±c nowoczesnym sprzêtem i aparatur±. Dziêkujê za wytrwa³o¶æ i wysi³ek w utrzymaniu wysokiego poziomu nauczania, za dorównywanie postêpowi w tej szybko rozwijaj±cej siê dziedzinie.
¯yczê dalszego rozwoju badañ naukowych, zdobywania stopni naukowych, sukcesów w nauczaniu. Niech Waszej pracy towarzyszy ¶wiadomo¶æ, ¿e dorobek, który jest spu¶cizn± po naszych nauczycielach, wychowawcach winni¶my pomna¿aæ nasz± codzienn±, sumienn± prac±. ¯yczê realizacji zamierzeñ, ¿yczê powodzenia.
Pani prof. Jadwidze Sadlak-Nowickiej, przewodnicz±cej Komitetu Organizacyjnego jubileuszu 50-lecia Oddzia³u Stomatologicznego w naszej Uczelni i ca³emu Zespo³owi tego Komitetu sk³adam serdeczne podziêkowania za trud przygotowania tej uroczysto¶ci.
Jeszcze nie przebrzmia³y echa obchodów 50 rocznicy nauczania stomatologii w naszej Uczelni (18-20 czerwca 1998 r.), a ju¿ Redakcja Gazety AMG nalega na przedstawienie Czytelnikom przebiegu jubileuszowych uroczysto¶ci. Mam nadziejê, ¿e w tej sytuacji zostanie wybaczony autorce zarówno brak czasowego dystansu, tak potrzebnego w tego typu relacjach, jak i zbyt emocjonalny stosunek wobec minionych zdarzeñ.
Pierwszym, bardzo wa¿nym wydarzeniem by³o przekazanie w dniu 18 czerwca przez Fundacjê Wspó³pracy Polsko-Niemieckiej, w³adze Uczelni i dyrekcjê Pañstwowego Szpitala Klinicznego nr 1 w Gdañsku, nowoczesnego wyposa¿enia sal klinicznych niektórych jednostek Oddzia³u Stomatologicznego i Poradni Stomatologicznych PSK nr 1. Nowoczesny sprzêt stomatologiczny o ³±cznej warto¶ci 2.104.800 z³ (unity, fotele dentystyczne, autoklawy, meble) zakupiony przez Fundacjê, umieszczono w zmodernizowanych kosztem 1.917.365 z³ pomieszczeniach (AMG - 844.472 z³, PSK nr 1 - 1.072.893 z³). Ten wspania³y dar zdecydowanie poprawi warunki pracy i kszta³cenia praktycznego studentów, zgodnie z wymogami wspó³czesnej stomatologii i stawia nas w rzêdzie niewielu najlepiej wyposa¿onych Oddzia³ów Stomatologicznych w Polsce, daj±c tym samym mo¿liwo¶æ doskonalenia dzia³alno¶ci us³ugowo-leczniczej.
Przekazanie pomieszczeñ i sprzêtu odby³o siê symbolicznie w budynku Przychodni Chirurgii Stomatologicznej PSK nr 1. W uroczysto¶ci tej uczestniczyli przedstawiciele ¿ycia publicznego i akademickiego, w¶ród których mieli¶my zaszczyt go¶ciæ m.in.: Wojewodê Gdañskiego, Prezydenta Miasta Gdañska, Ks. Arcybiskupa Metropolitê Gdañskiego, Konsula Niemiec, Magnificencje Rektorów niektórych wy¿szych uczelni, przedstawicieli Fundacji Wspó³pracy Polsko-Niemieckiej, oraz przedstawicieli naszych by³ych pracowników i studentów. Gospodarzem uroczysto¶ci by³ JM Rektor prof. Zdzis³aw Wajda, który wspólnie ze znakomitymi go¶æmi przeci±³ bia³o-czerwon± wstêgê. Wyra¿amy za to wszystko wdziêczno¶æ i podziêkowanie. Pragniemy te¿ podziêkowaæ dyrekcjom i s³u¿bom technicznym Akademii Medycznej i Pañstwowego Szpitala Klinicznego nr 1 w Gdañsku za starania, aby prace remontowo-modernizacyjne nie kolidowa³y istotnie z procesem dydaktycznym.
Po uroczystym przeciêciu wstêgi zebrani zwiedzili unowocze¶nione obiekty, a na zakoñczenie spe³nili toast za pomy¶lno¶æ stomatologii.
W godzinach wieczornych odby³o siê uroczyste powitanie go¶ci, którzy przybyli do Gdañska pomimo trudno¶ci komunikacyjnych, aby uczestniczyæ w Gdañskim Sympozjum Naukowym Stomatologów. Byli w¶ród nich zas³u¿eni dla stomatologii polskiej profesorowie z ró¿nych o¶rodków akademickich, lekarze stomatolodzy z ca³ego kraju, a tak¿e nasi emerytowani profesorowie, nauczyciele akademiccy i pracownicy Oddzia³u Stomatologicznego. Spotkanie odby³o siê w Dworze Artusa i pozostanie trwale w naszej pamiêci. Honory gospodarzy pe³nili Prezydent Miasta Gdañska mgr Tomasz Posadzki i JM Rektor Akademii Medycznej prof. Zdzis³aw Wajda. Po uroczystej, powitalnej czê¶ci spotkania uczestnicy wys³uchali koncertu w wykonaniu Zespo³u Muzyki Dawnej Capella Gedanensis. W naszym odczuciu i pó¼niejszych relacjach go¶ci by³a to wspania³a uczta duchowa. Przed³u¿eniem koncertu, tyle ¿e w sferze estetyki i sztuki kulinarnej, by³ koktajl w kawiarni Paloma, na który zaprosi³ dyrektor generalny firmy SmithKline Beecham, dr Adam Sliwowski - g³ówny sponsor obchodów jubileuszowych. Mieli¶my okazjê, a przede wszystkim go¶cie z ró¿nych stron Polski, którzy po raz pierwszy ogl±dali wnêtrza Dworu Artusa i starogdañski wystrój Palowej, przekonaæ siê, jaki wp³yw na atmosferê tego rodzaju spotkañ ma urok starych wnêtrz naszego miasta.
W kolejnym dniu uroczysto¶ci jubileuszowych - 19 czerwca, ju¿ w murach Uczelni, uroczyste posiedzenie Senatu Akademii Medycznej w Gdañsku zapocz±tkowa³o Gdañskie Sympozjum Naukowe Stomatologów, z czê¶ci± historyczno-wspomnieniow±. By³o to dla nas kolejne niezapomniane prze¿ycie, gdy¿ przebiega³o z zachowaniem ceremonia³u akademickiego, przy udziale pocztu sztandarowego, w obecno¶ci najbardziej zas³u¿onych pracowników Oddzia³u Stomatologicznego oraz przy udziale znamienitych go¶ci ¿ycia publicznego i akademickiego, którzy przyjêli nasze zaproszenie do uczestnictwa w Komitecie Honorowym.
Na program tej czê¶ci z³o¿y³y siê: przemówienie JM Rektora prof. Zdzis³awa Wajdy, który po¶wiêci³ nam wiele uwagi i ciep³ych s³ów z okazji jubileuszu; wyst±pienie prof. Tadeusza Korzona, który przedstawi³ najwa¿niejsze fakty z historii Oddzia³u Stomatologicznego w minionym 50-leciu oraz wyk³ad prof. Edwarda Witka pt. Dylematy moralne lekarza. Wszystkie wyst±pienia by³y odbierane z wielk± uwag± i skupieniem. Uroczysto¶æ u¶wietni³ Chór Akademicki naszej Uczelni.
Bardzo mi³ym akcentem spotkania by³o uhonorowanie przez Prezydenta Miasta, mgr. Tomasza Posadzkiego, medalem 1000-lecia Gdañska wieloletnich pracowników Oddzia³u Stomatologicznego, pe³ni±cych funkcje kierownicze, w¶ród nich najbardziej zas³u¿onych nauczycieli akademickich w osobach: prof. Jadwigi Pawlak, prof. Mirona Ka³owskiego, dr. n. med. Jerzego Kaczmarczyka, dr. n. med. Zygmunta Kiczki oraz wieloletniego kierownika Przychodni Stomatologicznej PSK nr 1 dr. Ireneusza Majkowskiego.
Wdziêczni jeste¶my tak¿e JM Rektorowi, pod którego patronatem przebiega³y nasze uroczysto¶ci, za wyró¿nienie Medalem Pami±tkowym Akademii Medycznej w Gdañsku oraz listami gratulacyjnymi 32 pracowników Oddzia³u Stomatologicznego za wieloletni± i pe³n± po¶wiêcenia pracê na rzecz dalszego rozwoju stomatologii akademickiej w naszej Uczelni. W¶ród osób uhonorowanych znale¼li siê m.in. pracownicy pozostaj±cy ju¿ poza aktywn± dzia³alno¶ci±, których pracê dla dobra Oddzia³u Stomatologicznego dzisiaj szczególnie doceniamy - doktorzy: Jerzy Dobrowolski, Henryk Gryziecki, Jadwiga Kotoñska, Taisa Merdi, Maria Mi³odrowska, Wanda Paw³owska, Halina Pokrant, Miko³aj Stuliñski, Walentyna Wieczorek-Kocoñ, oraz Zygmunt Przyborowski i Janina Urban.
Po czê¶ci oficjalnej rozpoczê³y siê obrady Gdañskiego Sympozjum Naukowego Stomatologów. Odbywa³y siê równolegle w trzech salach wyk³adowych (sesje werbalne) i w holu Budynku Zak³adów Teoretycznych AMG (sesja plakatowa). Relacjê z tej czê¶ci obchodów jubileuszowych przedstawimy w pó¼niejszym terminie. Jednak ju¿ dzisiaj mo¿emy z najwiêksz± satysfakcj± odnotowaæ wyj±tki z listów, jakie otrzymali¶my od uczestników: "... gratulujemy pozyskania do udzia³u w Sympozjum wybitnych przedstawicieli polskiej stomatologii, którzy - podobnie jak wszyscy autorzy referatów - przyczynili siê do wysokiego poziomu naukowego Gdañskiego Sympozjum...". "Mi³a atmosfera... stanowi³a przyjemne t³o dla czê¶ci naukowej, a przestronne kuluary zachêca³y do bezpo¶rednich spotkañ i rozmów...".
Relacjonuj±c "na gor±co" wra¿enia z uroczysto¶ci jubileuszowych pragniemy wyraziæ szczególn± wdziêczno¶æ ks. abp. metropolicie gdañskiemu, dr. Tadeuszowi Goc³owskiemu. Jego Eminencja by³ z nami od dnia 18 czerwca, kiedy po¶wiêci³ nowe obiekty, nastêpnego dnia celebrowa³ mszê ¶w. w intencji Oddzia³u Stomatologicznego oraz uczestniczy³ w kolejnych spotkaniach w Dworze Artusa i w uroczystym rozpoczêciu Sympozjum. Do uczestników wszystkich tych spotkañ skierowa³ wiele wznios³ych i serdecznych s³ów, które pozostan± w naszych sercach i umys³ach.
Pragniemy wreszcie podziêkowaæ JM Rektorowi prof. Zdzis³awowi Wajdzie, którego patronat i pomoc w organizacji wszystkich naszych spotkañ sprawi³y, ¿e - jak mówili nasi go¶cie - "mieli¶cie wspania³y jubileusz". Szczególnie jeste¶my wdziêczni za to, ¿e JM Rektor sk³oni³ nas do nadania obchodom nale¿nej z³otemu jubileuszowi oprawy, dziêki której mo¿emy dzi¶ mieæ wspóln± satysfakcjê z podjêtego trudu organizacyjnego.
Wszystkim naszym drogim go¶ciom, pracownikom naszej Uczelni, którzy byli razem z nami w czasie piêknych dni jubileuszu sk³adamy serdeczne podziêkowanie.
Gor±cy okres nie pozwala na przedstawienie szczegó³ów i dokonanie oceny Sympozjum Naukowego. Mamy nadziejê, korzystaj±c z go¶cinnych ³amów Gazety AMG, uczyniæ to w pó¼niejszym okresie.
Z ca³ego serca dziêkujê cz³onkom Komitetu Naukowego i Organizacyjnego Sympozjum za serce, wspólny wysi³ek, po¶wiêcony czas i starania, które sprawi³y, ¿e atmosfera jubileuszu 50-lecia pozostanie na trwa³e w naszej pamiêci. Dziêkujê te¿ kolegom sta¿ystom i studentom Oddzia³u Stomatologicznego za pomoc w obs³udze technicznej sesji naukowych.
kierownik Oddzia³u Stomatologicznego
W dniu 26 czerwca w Dworze Artusa odby³o siê uroczyste wznowienie dyplomów lekarskich absolwentów Wydzia³u Lekarskiego z roku 1948.
Uroczysto¶æ otworzy³ Dziekan Wydzia³u Lekarskiego prof. Janusz Galiñski. Powita³ Senat, jego przewodnicz±cego JM Rektora, Rady Wydzia³ów Lekarskiego i Farmaceutycznego, przyby³ych na uroczysto¶æ honorowych go¶ci oraz dostojnych Jubilatów. Nastêpnie zwróci³ siê do JM Rektora o wyg³oszenie przemówienia. Dziekan odczyta³ tre¶æ dyplomu w jêzyku ³aciñskim, a nastêpnie t³umaczony tekst na jêzyk polski - po czym wrêczy³ dyplomy 16. dostojnym Jubilatom.
Prorektor ds. Nauki prof. Jerzy Krechniak poinformowa³, ¿e Prezydent Gdañska przyzna³ Jubilatom Medal 1000-lecia Miasta Gdañska, a JM Rektor i Senat - Medal Pami±tkowy Akademii Medycznej w Gdañsku.
Medal 1000-lecia Miasta Gdañska wrêczy³ Wiceprezydent Gdañska mgr Adam Landowski, a Medal Pami±tkowy naszej Uczelni JM Rektor prof. Zdzis³aw Wajda. Ponadto Jubilaci otrzymali od JM Rektora album Vivat Academia Medica Gedanensis, który zosta³ wydany z okazji 50-lecia naszej Uczelni oraz od prof. Gra¿yny ¦wi±teckiej ksi±¿kê jej autorstwa Kardiologia starszego wieku.
Nastêpnie przemówienie wyg³osi³a Jubilatka prof. Stanis³awa Krystyna Ma³ecka-Dymnicka. Gratulacje i ¿yczenia Jubilatom z³o¿y³ Wiceprzewodnicz±cy Gdañskiej Izby Lekarskiej dr Jerzy Matysik.
Uroczysto¶æ u¶wietni³ Chór AMG. Na zakoñczenie JM Rektor podziêkowa³ wszystkim go¶ciom za przybycie na uroczysto¶æ i zaprosi³ uczestników na tradycyjn± lampkê wina.
Przypad³ mi niezwyk³y zaszczyt, honor, przywilej i przyjemno¶æ otworzyæ uroczyste posiedzenie Senatu Akademii Medycznej z okazji wznowienia dyplomów lekarskich najstarszych absolwentów naszej Uczelni Wydzia³u Lekarskiego Akademii Medycznej w Gdañsku, wówczas Akademii Lekarskiej, absolwentów sprzed 50 lat, z roku 1948.
Witam serdecznie dostojnych Go¶ci, szanownych Pañstwa, dziêkujê za przybycie i udzia³ w tak wa¿nej dla ¿ycia Uczelni uroczysto¶ci. Witam gor±co, z nieukrywanym wzruszeniem Kole¿anki i Kolegów, drogich naszym sercom Jubilatów, którzy przybyli na dzisiejsz± uroczysto¶æ, by po 50 latach od uzyskania absolutorium otrzymaæ odnowiony dyplom lekarza medycyny.
Przy tej okazji przypomnê, ¿e Akademia Lekarska zosta³a powo³ana 8 pa¼dziernika 1945 roku, a nastêpnie przemianowana w 1950 roku na Akademiê Medyczn±. Pierwszy rocznik akademicki rozpocz±³ zajêcia 12 listopada 1945 r. w bardzo trudnych warunkach, a absolutorium uzyska³ w 1950 r., zatem dopiero w 2000 roku bêdzie rocznik ten ¶wiêci³ swoje 50-lecie.
W 1946 roku, w rok po rozpoczêciu regularnych studiów, w³adze Uczelni, posiadaj±c pe³n± profesorsk± obsadê przedmiotów klinicznych, podjê³y decyzjê - jak¿e wa¿n± w tym powojennym okresie - rozpoczêcia od pa¼dziernika 1946 roku nauki na IV roku studiów na Wydziale Lekarskim. Przyjêto wówczas 44 osoby. Przypomnijmy ich nazwiska:
Tadeusz Brzeziñski, W³odzimierz Bukontt, Antonina Dziewicka, Aleksander Golenda, Witold Jankowski, Mieczys³aw Juchniewicz, Magdalena Kamiñska-Soko³owska, Maria K³oskowska, Jerzy Kozakiewicz, Walery Koz³owski, Jerzy Krupiñski, Janina Krzy¿anowska, Bogdan Macheta, Jadwiga Makowska, Krystyna Ma³ecka, Stefan Meyer, Janusz Michejda, Maria Mi³odrowska, Zofia Moszczyñska, Ryszard Niklewicz, Stefan Olszowiec, Halina Onisk, Zbigniew Onisk, Wojciech Paw³owski, Helena Perkowska, Mieczys³aw Petelski, Janina Petrusewicz, Stanis³awa Petrusewicz, Wiktor Pieñkowski, Jerzy Piotrowicz, Janina Piotrowska, Eustazja Renkielska, Irena Semadeni-Konopacka, Izabela Semenow-Owsiñska, Edward S³odkowski, Pawe³ Stankiewicz, Edward Sylwanowicz, Ludmi³a Sylwanowicz, Lech ¦wi±tecki, Eugeniusz Sza³czuk-Jackiewicz, Antoni Szeliga-Szafrañski, Marian Teleszyñski, Jadwiga Tomaszewska, Anna Tymiñska.
Pañstwo, tu¿ po zakoñczeniu II wojny ¶wiatowej, w zniszczonym po¿og± wojenn± Gdañsku, w powstaj±cej, tworz±cej siê pierwszej w kraju Akademii Lekarskiej rozpoczêli¶cie studia. Tu¿ po tragicznym okresie wojny. Po zaliczeniu studiów rozpoczêtych jeszcze przed wojn±, w innych uczelniach, po zaliczeniu studiów odbytych w czasie wojny na kompletach tajnego nauczania kontynuowali¶cie studia lekarskie w naszej Uczelni. Zostali¶cie przyjêci na IV rok Wydzia³u Lekarskiego. Absolutorium otrzymali¶cie w roku 1948 - 50 lat temu.
Drogie Kole¿anki i Koledzy,
Na dzisiejszym spotkaniu, na dzisiejszej uroczysto¶ci nie ma w Waszym gronie tych, którzy odeszli od nas na zawsze, nie ma wielu Waszych, naszych nauczycieli, wychowawców, profesorów, twórców naszej Szko³y, Alma Mater, w wiêkszo¶ci profesorów Wydzia³u Lekarskiego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, którzy po wojnie osiedlili siê w Gdañsku. Uczcijmy ich pamiêæ przez powstanie i chwilê zadumy.
Wielu z Was, Kole¿anki i Koledzy, niestety nie mo¿e cieszyæ siê z nami dzisiejszym spotkaniem z powodu z³ego stanu zdrowia. Z Nimi wszystkimi ³±czymy dzi¶ nasze my¶li przesy³aj±c serdeczne ¿yczenia wszelkiej dalszej pomy¶lno¶ci.
Serdecznie i gor±co, z nieukrywanym wzruszeniem witam Kole¿anki i Kolegów, którzy przybyli na dzisiejsz± uroczysto¶æ. Witam w kolejno¶ci alfabetycznej dr., dr.:
Witolda Jankowskiego, Mariê K³osowsk±, Waleriana Koz³owskiego, prof. Stanis³awê Krystynê Ma³eck±, Janusza Michejdê, Mariê Mi³odrowsk±, Zofiê Moszczyñsk±, Stefana Olszowiec, Halinê i Zbigniewa Onisk, Izabellê Owsiñsk±, Helenê Petrowsk±-Koz³owsk±, Mieczys³awa Petelskiego, Wiktora Witolda Pieñkowskiego, Edwarda S³odkowskiego, Annê Tymiñsk±-Petelsk±.
Przy okazji dzisiejszej uroczysto¶ci wypada przypomnieæ, ¿e czuj±c siê spadkobiercami i niejako kontynuatorami tradycji Wydzia³u Lekarskiego Wileñskiej Wszechnicy przed o¶mioma laty, 24 marca 1990 r., w gdañskim Ratuszu Staromiejskim ¶wiêcili¶my podobny jubileusz, 50-lecie odnowienia dyplomów lekarzy, którzy w roku 1939, u progu II wojny ¶wiatowej koñczyli medycynê, uzyskali absolutorium na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Dzi¶ po raz pierwszy dokonujemy odnowienia dyplomu lekarza medycyny naszym najstarszym absolwentom z roku 1948, absolwentom Wydzia³u Lekarskiego Akademii Medycznej.
Dzisiejsze spotkanie, wielka, wzruszaj±ca uroczysto¶æ odnowienia dyplomu odbywa siê w piêknej scenerii Dworu Artusa, w miejscu, w którym nie tak dawno inaugurowali¶my obchody 1000-lecia naszego miasta Gdañska. Niech to historyczne, wspania³e miejsce naszej uroczysto¶ci wyra¿a tak¿e najwy¿szy szacunek dla Jubilatów i podkre¶la rangê tego wydarzenia.
Raz jeszcze piêknie dziêkujê wszystkim Pañstwu za przybycie na dzisiejsze uroczysto¶ci. Dziêkujê Kole¿ankom i Kolegom, którzy przybyli na tê uroczysto¶æ z ró¿nych stron kraju, pokonuj±c niekiedy nie³atwe warunki podró¿y. Sk³adam Pañstwu, Kole¿anki i Koledzy w imieniu Senatu, ca³ej naszej wspólnoty akademickiej, nas wszystkich i w³asnym s³owa najwy¿szego uznania, wyrazy g³êbokiego szacunku, za lata pracy, za po¶wiêcenie, za trud w piêknym, ale jak¿e trudnym zawodzie.
¯yczê wszystkim Jubilatom dalszych d³ugich lat dzia³alno¶ci, sukcesów, pogody ducha, satysfakcji z dobrze spe³nionego obowi±zku, pos³annictwa w niesieniu dobra bli¼nim, spo³eczeñstwu, Polsce. Nasza Uczelnia, nasza spo³eczno¶æ, wspólnota akademicka jest dumna z Waszych dokonañ, z Waszej dobrze spe³nionej misji.
Chylimy czo³a przed Wami dziêkuj±c raz jeszcze za wieloletni± pracê, postawê i po¶wiêcenie dla dobrego imienia naszej Szko³y, naszej Alma Mater.
JM Rektorze,
Drodzy Koledzy i mili Go¶cie
Przede wszystkim bardzo gor±co dziêkujê w³adzom Uczelni, a w szczególno¶ci JM Rektorowi za zorganizowanie piêknej uroczysto¶ci odnowienia dyplomów najstarszych absolwentów naszej Uczelni i umo¿liwienie spotkania ostatnich Mohikanów z tego okresu studiów. Mija bowiem 50 lat od uzyskania absolutorium pierwszych lekarzy Akademii Lekarskiej w Gdañsku (ALG), bo taka by³a pierwotna nazwa naszej Uczelni. Wydaje siê, ¿e ca³e pó³wiecze to ogromnie du¿o czasu, ale proszê mi wierzyæ, ¿e czas ten przelecia³ jak sen.
Nasze studia przypad³y na bardzo ciê¿ki okres. By³ to rok 1946, pa¼dziernik. Ówczesny Rektor naszej Uczelni podj±³ decyzjê o rozpoczêciu nauki na IV roku studiów Wydzia³u Lekarskiego. W zwi±zku z bardzo szczup³± kadr± lekarzy po II wojnie ¶wiatowej chodzi³o o jak najszybsze ich wyszkolenie, bo ka¿dy lekarz by³ wówczas na wagê z³ota.
Liczba przyjêtych studentów wynosi³a 44. Pochodzili¶my z ró¿nych zak±tków Polski, g³ównie kresowej, a niekiedy z bardzo odleg³ych miejscowo¶ci Rosji i Syberii. Wywodzili¶my siê z ró¿nych o¶rodków akademickich. Czê¶æ naszych kolegów rozpoczyna³a studia medyczne jeszcze przed II wojn± ¶wiatow±, g³ównie na Uniwersytecie Wileñskim i Lwowskim. Niektórzy z nas zdobywali wiedzê medyczn± na tajnych uniwersytetach w czasie okupacji, a wielu z nas II i III rok studiów zaliczy³o w Lublinie w Wojskowej Akademii Medycznej UMCS. St±d te¿ rozpiêto¶æ wieku by³a bardzo du¿a - od 20 do 45 lat. By³y w¶ród nas równie¿ trzy panie, które ukoñczy³y stomatologiê przed wojn±, pragn±c pog³êbiæ swoje kwalifikacje na studiach medycznych. Jedna z tych pañ, dr Maria Mi³odrowska, jest dzisiaj w¶ród nas.
Prawie ka¿dy z nas mia³ co¶ "na sumieniu", bior±c pod uwagê nasz± przesz³o¶æ okupacyjn± i ciê¿kie czasy powojenne, kieruj±ce siê zupe³nie inn± sprawiedliwo¶ci± i absolutnie obc± dla nas ideologi±. Mam tu na my¶li ¿o³nierzy Armii Krajowej, kolegów wracaj±cych z ³agrów dalekiej Syberii, obozów hitlerowskich i z wiêzieñ ubowskich. Wyj±tek stanowi³ nagle pojawiaj±cy siê na IV roku naszych studiów major UB, oficer polityczny II Dywizji Ko¶ciuszkowskiej w Lublinie, którego nikt nie widzia³ na studiach medycznych w tym mie¶cie.
Tu chcia³abym wspomnieæ ze szczególn± satysfakcj± i uznaniem kolegê Mariana Teleszyñskiego, pó¼niejszego docenta Kliniki Ortopedii naszej Uczelni, który jako cichociemny spad³ z nieba, by dzia³aæ w okolicach Brze¶cia pod dowództwem gen. Okulickiego. Jego losy by³y w tym okresie bardzo tragiczne.
Tragiczne koleje losu dotknê³y równie¿ kol. Jadwigê Tomaszewsk± i kol. Jerzego Kozakiewicza, którzy jako ¿o³nierze AK musieli przej¶æ przez "nieludzk± ziemiê".
Pomimo tego, co dzia³o siê wokó³ nas chcieli¶my studiowaæ i byæ lekarzami. Niewa¿ne by³y wtedy ciê¿kie warunki bytowe, bo jako¶ dawali¶my sobie radê. Prawie ka¿dy z nas pracowa³ jako m³odszy asystent w Zak³adach Teoretycznych lub pomocnik asystentów na oddzia³ach klinicznych.
Mieli¶my wspania³ych profesorów w pe³nym tego s³owa znaczeniu. Cechowa³a ich nie tylko wielka wiedza, erudycja, ale równie¿ ka¿dy z nich by³ wszechstronnie wykszta³cony i obyty w ¶wiecie. Nale¿eli do nich przede wszystkim prof. Kornel Michejda - znakomity chirurg, prof. M¶ciwój Semerau-Siemianowski - internista, prof. Tadeusz Pawlas - dermatolog i prof. Tadeusz Bilikiewicz - psychiatra.
Wyk³ady w ich wydaniu by³y niepowtarzalne, pomimo ¿e nie by³o wówczas magnetowidów, prze¼roczy i innych pomocy naukowych. Liczy³o siê s³owo, piêkna polszczyzna i wielce interesuj±ce tematy tych wyk³adów. Sala by³a pe³na, bo uczestniczyli¶my wszyscy jak jeden m±¿.
Wpajano w nas równie¿ zasady etyki lekarskiej i podstawy historii medycyny. Celowa³ w tym prof. Tadeusz Bilikiewicz, który swym sugestywnym podej¶ciem do tematu i magnetyzuj±cym spojrzeniem fascynowa³ ka¿dego z nas, szczególnie nasze kole¿anki.
Diagnostyka kliniczna opiera³a siê wówczas prawie wy³±cznie o badanie fizyczne, w którym zmys³y badaj±cego odgrywa³y g³ówn± rolê. Prof. Semerau-Siemianowski dawa³ nam koncert prawdziwej medycyny przy ³ó¿ku chorego. Teraz, kiedy aparatura zaw³adnê³a medycyn±, autorytet profesorów prawie siê nie liczy.
Starania profesorów nie posz³y na marne. Z naszej ma³ej grupki wysz³o 5 profesorów i 2 docentów, nie licz±c doskona³ych ordynatorów i kierowników du¿ych zak³adów leczniczych. Mamy w¶ród nas równie¿ kolegê, który pracowa³ w ¦wiatowej Organizacji Zdrowia. Nasza Uczelnia nie mo¿e powstydziæ siê swych pierwszych absolwentów, którzy z ma³ymi wyj±tkami dobrze siê wpisali w jej historiê i na pewno j± wzbogacili.
Na dzisiejsz± uroczysto¶æ zg³osi³o siê po 50 latach tylko 16 kolegów. Wielu z naszej gromadki ju¿ odesz³o, a niektórzy nie byli ju¿ w stanie uczestniczyæ w tej uroczysto¶ci. Pamiêtamy o tych, co odeszli i pochylamy nasze siwe g³owy nad ich mogi³ami. Tu chcia³abym zacytowaæ piêkne przys³owie: "Cz³owiek dopóty ¿yje, dopóki o nim pamiêæ ¿yje". My którzy tu jeste¶my ¿ywi, mamy nadziejê, ¿e i o nas tak szybko pamiêæ nie zaginie.
o finansowaniu szpitali klinicznych
W nawi±zaniu do wizyty Ministra Zdrowia w Krakowie w dniu 25 maja br. i pojawiaj±cymi siê koncepcjami wy³±cznego finansowania szpitali klinicznych przez Regionalne Kasy Chorych, Rektorzy Akademii Medycznych w Polsce stanowczo protestuj± przeciwko takiemu rozwi±zaniu.
Stanowisko Rektorów podyktowane jest faktem, ¿e szpital kliniczny obok funkcji klinicznych stanowi podstawow± bazê szkolenia studentów medycyny i studiów podyplomowych, prowadzenia prac naukowo-badawczych i wprowadzania nowych technik medycznych. Szpitale kliniczne stanowi± zatem podstawowy warsztat nauczania medycyny na wysokim poziomie wiedzy zarówno teoretycznej, jak i praktycznej, co staje siê nieodzowne dla osi±gniêcia wymaganych medycznych standardów europejskich. Zatem, je¶li Akademie Medyczne maj± pozostaæ wy¿szymi uczelniami, to szpitale kliniczne musz± byæ finansowane z bud¿etu Ministra Zdrowia, podobnie Minister Zdrowia powinien zabezpieczaæ finansowanie unikalnych procedur wysoko specjalistycznych.
Nie wyklucza to mo¿liwo¶ci dodatkowego finansowania szpitali klinicznych przez Regionalne Kasy Chorych w zakresie us³ug leczniczych.
W przypadku finansowania szpitali klinicznych wy³±cznie z bud¿etu Regionalnych Kas Chorych ich funkcja i ranga zostanie sprowadzona do zwyk³ych szpitali nieuniwersyteckich, co bêdzie stanowi³o powa¿ne zagro¿enie dla rozwoju nauk medycznych i kszta³cenia kadr lekarskich.
w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (16 maja 1998 r.)
Naczelna Rada Lekarska po zapoznaniu siê z rz±dowym projektem nowelizacji ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym skierowanym do sejmu stwierdza, ¿e nie zosta³y spe³nione podnoszone od lat postulaty ¶rodowiska lekarskiego. Idea powrotu do ubezpieczeñ zdrowotnych powsta³a w latach 80. w ¶rodowisku lekarskim i od pocz±tku istnienia samorz±du lekarskiego jest przez nas popierana. Tym wiêksze jest nasze rozgoryczenie obecnym kszta³tem ustawy.
Stwierdzamy ponadto, ¿e nie zosta³, w trybie ustawowym, przedstawiony do konsultacji Naczelnej Radzie Lekarskiej ww. projekt nowelizacji ustawy.
W znowelizowanej ustawie bêdziemy siê bezwzglêdnie domagaæ:
Zapewnienia samorz±dowi lekarskiemu prawa do negocjowania umów okre¶laj±cych: warunki udzielania ¶wiadczeñ zdrowotnych, jako¶æ i dostêpno¶æ tych ¶wiadczeñ, rozliczanie kosztów i mechanizmy ograniczenia tych kosztów oraz zasady kontroli realizacji umów. Naczelna Rada Lekarska zwraca uwagê, ¿e ustawa o izbach lekarskich gwarantuje samorz±dowi lekarskiemu negocjowanie warunków pracy i p³acy lekarzy. Zwracamy równie¿ uwagê, ¿e postawienie naprzeciw siebie w negocjacjach pojedynczego lekarza oraz monopolisty, jakim jest Kasa Chorych narusza konstytucyjne prawo równo¶ci podmiotów. Pozbawienie lekarzy instytucjonalnej reprezentacji w zawieraniu umów z Kasami Chorych jest niezgodne z opracowanym przez Komisjê Spo³eczn± przy NSZZ "Solidarno¶æ" projektem ustawy o powszechnych ubezpieczeniach zdrowotnych. Naczelna Rada Lekarska stwierdza, ¿e niezbêdnym warunkiem prawid³owego funkcjonowania systemu ubezpieczeñ zdrowotnych jest oparcie go na zasadzie negocjacji i uzgodnieñ niezale¿nych i samorz±dnych instytucji Kas Chorych z równoprawnymi organizacjami samorz±dów zawodowych.
Wymaga to nastêpuj±cych zmian:
a) art. 53 ust. 1 powinien otrzymaæ brzmienie: "Kasy Chorych zawieraj± umowy o udzielanie ¶wiadczeñ ze ¶wiadczeniodawcami posiadaj±cymi uprawnienia do udzielania ¶wiadczeñ na podstawie odrêbnych przepisów. Uczestnikiem postêpowania w przedmiocie zawarcia umowy z lekarzem poza zak³adem opieki zdrowotnej, je¿eli nie zg³osi on sprzeciwu, jest przedstawiciel w³a¶ciwej okrêgowej izby lekarskiej, a z pielêgniark± lub po³o¿n± przedstawiciel w³a¶ciwej okrêgowej izby pielêgniarek i po³o¿nych."
ust. 2: "Kasa Chorych w uzgodnieniu z samorz±dami zawodów medycznych i po zasiêgniêciu opinii innych organizacji reprezentuj±cych ¶wiadczeniodawców, okre¶la warunki dotycz±ce udzielania ¶wiadczeñ zdrowotnych, zapewnienia jako¶ci i dostêpno¶ci ¶wiadczeñ, zasady wynagradzania lekarzy, rozliczania kosztów ¶wiadczeñ i mechanizmów ograniczania wzrostu tych kosztów, zasad kontroli realizacji umów."
w ust: 3 nale¿y skre¶liæ "i ¶wiadczeniodawcy".
b) art. 54 nale¿y skre¶liæ
c) art. 55a ust. 1 winien otrzymaæ brzmienie: "Kasa Chorych, w uzgodnieniu z samorz±dami zawodów medycznych i w porozumieniu z sejmikiem wojewódzkim lub odpowiednio sejmikami wojewódzkimi, na obszarze których dzia³a, jest obowi±zana do opracowania planu zabezpieczenia opieki zdrowotnej na obszarze ich dzia³ania; w oparciu o ten plan Kasa Chorych zawiera umowy ze ¶wiadczeniodawcami. Plan powinien byæ podany do publicznej wiadomo¶ci."
d) w art. 108 pkt. 1 powinien otrzymaæ brzmienie: "okre¶la w uzgodnieniu z Naczeln± Rad± Lekarsk±, Naczeln± Rad± Pielêgniarek i Po³o¿nych i Naczeln± Rad± Aptekarsk± i po zasiêgniêciu opinii innych organizacji reprezentuj±cych ¶wiadczeniodawców zasady wzajemnej wspó³pracy, a w szczególno¶ci: zasady udzielania ¶wiadczeñ zdrowotnych, zapewnienia ich jako¶ci i dostêpno¶ci oraz mechanizmów ograniczania wzrostu kosztów ¶wiadczeñ, zasad wynagradzania, sposobu ustalania ceny jednostkowej ¶wiadczenia i minimalnego wynagrodzenia lekarzy oraz rozliczeñ ze ¶wiadczeniodawcami i zasad kontroli realizacji umów oraz ramowe zasady zawierania umów."
e) Zasady zawierania umów ze ¶wiadczeniodawcami na okres pierwszych 3 lat dzia³alno¶ci Kasy Chorych okre¶la Minister Zdrowia i Opieki Spo³ecznej w uzgodnieniu z Naczeln± Rad± Lekarsk±, Naczeln± Rad± Pielêgniarek i Po³o¿nych oraz Naczeln± Rad± Aptekarsk±, w drodze rozporz±dzenia, uwzglêdniaj±c konieczno¶æ zachowania ci±g³o¶ci udzielanych ¶wiadczeñ zdrowotnych przez zak³ady opieki zdrowotnej.
Podwy¿szenia sk³adki na ubezpieczenia zdrowotne do wysoko¶ci 11% zgodnie z propozycj± AWS przekazan± spo³eczeñstwu w programie wyborczym, lub co najmniej utrzymanie wysoko¶ci sk³adki z obecnie obowi±zuj±cej ustawy tzn. 10%.
Wymaga to zmiany art. 19 ust. 1:
mo¿liwo¶ci podwy¿szania sk³adki od 1 stycznia 2000 r. przez Radê Kasy Chorych i wyra¼nego zapisania mechanizmów kompensacji sk³adki, co wymaga zmiany art. 19 ust. 2, 3 i 4;
zmniejszenia kosztów poboru i ewidencjonowania sk³adek na ubezpieczenie zdrowotne dla ZUS-u i KRUS-u do 0,1%. Wymaga to zmiany art. 26a
oraz zmniejszenia kosztów poboru sk³adki przez pracodawców do 0,1‰. Wymaga tu zmiany art. 25a.
Ustalenia zasady równo¶ci ¶wiadczeniodawców w dostêpie do ¶rodków publicznych oraz przestrzegania praw osób ubezpieczonych, a w szczególno¶ci wolnego wyboru lekarza.
skre¶lenia art. 56; art. 31a ust. 1 pkt. 3: nale¿y dodaæ po s³owie "w szpitalach" "uzdrowiskowych"; art. 31c ust. 1: nale¿y skre¶liæ "ubezpieczenia zdrowotnego";
Art. 35 ust. 2 powinien otrzymaæ brzmienie: "Zaopatrzenie w leki i materia³y medyczne przys³uguje ubezpieczonemu na podstawie recepty wystawionej przez lekarza tak¿e wówczas, gdy nie jest on lekarzem ubezpieczenia zdrowotnego, je¿eli posiada uprawnienia do wykonywania zawodu oraz zawrze umowê z Kas± Chorych upowa¿niaj±c± go do wystawiania takich recept."
Art. 58 - proponujemy utrzymanie brzmienia tego artyku³u w tre¶ci obecnie obowi±zuj±cej ustawy.
Zapewnienia funkcjonowania Kas Chorych zgodnie z zasadami samorz±dno¶ci, samofinansowania i dzia³alno¶ci nie dla zysku. Bezwzglêdnie opowiadamy siê za powszechnymi wyborami do Rad Kas Chorych.
Art. 75 ust. 1 powinien otrzymaæ brzmienie: "Radê Kasy Chorych wybieraj± osoby ubezpieczone w kasie - nale¿y okre¶liæ sposób przeprowadzenia wyborów oraz podmiot organizuj±cy je."
Art. 75 ust. 3 - nale¿y wykre¶liæ "¶wiadczeniodawcami wspó³pracuj±cymi z Kasami Chorych, w³a¶cicielami, pracownikami lub osobami wspó³pracuj±cymi z zak³adami opieki zdrowotnej, które zawar³y umowê z Kasami Chorych na udzielanie ¶wiadczeñ",
Istniej±cy zapis pozbawia ¶wiadczeniodawców biernego prawa wyborczego mimo ¿e s± oni równie¿ ubezpieczonymi ust. l.
Skre¶lenia art. 131d pkt. 3 poniewa¿ jest on niezgodny z art. la pkt. 6.
W art. 141a ust. 4 nale¿y dodaæ po kropce - "powiêkszonego o wska¼nik inflacji".
Stanowczo protestujemy przeciwko nadaniu Urzêdowi Nadzoru kompetencji kontrolnej wobec organizacji ¶wiadczeniodawców, w tym samorz±du lekarskiego. Zwracam uwagê, ¿e w polskim systemie prawa takie kompetencje nale¿± jedynie do w³a¶ciwo¶ci S±du Najwy¿szego.
W zwi±zku z powy¿szym nale¿y skre¶liæ art. 151a ust. 4 pkt. 2 i art. 151c ust. 5 pkt. 3.
Domagamy siê podpisania na okres 3 lat umowy przez Kasy Chorych ze wszystkimi lekarzami, którzy posiadaj± uprawnienia i wyra¿± tak± chêæ.
Wymaga to zmiany art. 169 ust. 1. Pkt. 2 otrzyma³by brzmienie "z przychodniami, poradniami i wiejskimi o¶rodkami zdrowia, bêd±cymi zak³adami opieki zdrowotnej".
W art. 169 ust. 1 nale¿y dodaæ pkt. 3 "szpitalami bêd±cymi samodzielnymi zak³adami opieki zdrowotnej", art. 169 a nale¿y skre¶liæ.
Jednocze¶nie postulujemy wprowadzenie os³on socjalnych dla lekarzy, którzy w wyniku wprowadzenia reformy albo strac± pracê, albo bêd± zmuszeni do zmiany miejsca pracy i zamieszkania. Program ten powinien obejmowaæ: mo¿liwo¶æ wcze¶niejszego odej¶cia na emeryturê, mo¿liwo¶æ bezp³atnych kursów i szkoleñ celem zmiany kwalifikacji, niskooprocentowane kredyty na zakup sprzêtu i kredyty mieszkaniowe, stosowne odprawy przy likwidacji stanowiska pracy, podobne jak w innych grupach zawodowych (górnicy).
Konieczne jest wprowadzenie prywatyzacji podstawowej opieki zdrowotnej na zasadach obowi±zuj±cych inne dzia³y gospodarki narodowej.
Naczelna Rada Lekarska stwierdza, ¿e nie zosta³y jej przedstawione przewidywane koszty dzia³ania systemu i symulacja finansowa globalnych nak³adów na opiekê zdrowotn± w Polsce.
¦rodowisko lekarskie jest doprowadzone do ostateczno¶ci i wyka¿e determinacjê w obronie swoich postulatów. Je¶li nie zostan± one spe³nione Naczelna Rada Lekarska zaostrzy protest organizowany wspólnie ze zwi±zkami zawodowymi.
lek. Konstanty Radziwi³³
Warszawa, dnia 22.05.1998 r.
Rektorzy Akademii Medycznych,
Dyrektorzy Instytutów Resortowych,
Uprzejmie informujê, ¿e do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Spo³ecznej wp³ywaj± informacje o uzale¿nianiu przez niektóre publiczne zak³ady opieki zdrowotnej podjêcia leczenia specjalistycznego od wniesienia nale¿no¶ci przez wojewodê w³a¶ciwego dla miejsca zamieszkania pacjenta lub inny publiczny zak³ad opieki zdrowotnej kieruj±cy chorego.
Powy¿sze dzia³ania, przy braku powszechnych rozliczeñ finansowych miêdzy poszczególnymi publicznymi zak³adami opieki zdrowotnej, powoduj± nierówno¶æ w zakresie dostêpu do ¶wiadczeñ zdrowotnych finansowanych ze ¶rodków publicznych, co pozostaje w sprzeczno¶ci z art. 68 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku. Dzia³ania takie s± niepokoj±ce, gdy¿ podjêcie leczenia uzale¿niane od wniesienia nale¿no¶ci, praktykowane jest równie¿ w przypadkach schorzeñ wymagaj±cych niezw³ocznego udzielenia ¶wiadczeñ, a tak¿e w przypadku zak³adów zobowi±zanych do udzielania ¶wiadczeñ wysoko specjalistycznych w ramach przyjêtej rejonizacji.
Aktualnie obowi±zuj±ce przepisy prawne nie upowa¿niaj± publicznych zak³adów opieki zdrowotnej do ¿±dania nale¿no¶ci od innego publicznego zak³adu z tytu³u udzielenia ¶wiadczeñ zdrowotnych pacjentowi skierowanemu przez taki zak³ad, jak równie¿ do ¿±dania wniesienia nale¿no¶ci przez wojewodê w³a¶ciwego dla miejsca zamieszkania pacjenta. Nie ma tak¿e podstaw do pobierania op³at od osoby uprawnionej z tytu³u udzielenia ¶wiadczenia zdrowotnego przez publiczny zak³ad opieki zdrowotnej, który ze wzglêdu na obszar lub rejon swojego dzia³ania nie jest w³a¶ciwym do miejsca zamieszkania tej osoby (art. 38 ust. 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 roku o zak³adach opieki zdrowotnej Dz.U. Nr 91 poz. 408 z pó¼n. zm.).
Wobec powy¿szego uprzejmie proszê o spowodowanie zaprzestania stosowania takich praktyk przez podporz±dkowanie publiczne zak³ady opieki zdrowotnej.
Minister ZiOS
W dniach 12-13 czerwca spotkali siê wychowankowie naszej Uczelni, którzy studia na Wydziale Lekarskim rozpoczynali w 1948 r. Dlatego has³em spotkania by³o "to ju¿ pó³ wieku".
Ponad 70 uczestników, którzy zjechali siê z ró¿nych stron kraju i z zagranicy rozpoczê³o spotkanie od mszy ¶w. w ko¶ciele Matki Boskiej Czêstochowskiej, który pamiêtali z okresu studiów, jako kaplicê akademick±, mieszcz±c± siê wówczas w baraku. Okoliczno¶ciow± homiliê wyg³osi³ kapelan AMG, ks. Eugeniusz. Ze wzglêdu na sw± aktualno¶æ znalaz³a ona znakomity odbiór, którego wyrazem by³o nagrodzenie jej oklaskami.
Nastêpnie w sali wyk³adowej im. Hillera odby³o siê uroczyste spotkanie, w którym uczestniczy³ jedyny z naszych nauczycieli - prof. Walerian Bogus³awski (Higiena). Drugiemu z naszej kadry nauczaj±cej - prof. Ignacemu Adamczewskiemu uczestniczenie uniemo¿liwi³ stan zdrowia. Wy¶wietlono film z obchodów 50-lecia Uczelni, a nastêpnie, przygotowany specjalnie na tê okazjê film wideo pt. "To ju¿ pó³ wieku", na który z³o¿y³y siê fotografie z ca³ego okresu studiów i kolejnych zjazdów kole¿eñskich, odbywaj±cych siê co 5 lat. Dziêki w³a¶ciwej technice obrazy by³y ciekawie skomponowane, komentowane napisami i wzbogacone ilustracj± muzyczn± - od "Gaudeamus" z Symfonii Akademickiej Brahmsa - po pie¶ni masowe z tego okresu, jak Tysi±ce r±k i Budujemy nowy dom stanowi±ce t³o pod sceny z odgruzowywania Gdañska, budowy domów akademickich, czy wreszcie... pochodów 1-majowych. Wszystko to nasza przesz³o¶æ i m³odo¶æ... Emisja filmów wzbudzi³a uznanie, dziêki znakomitym urz±dzeniom do ich ekspozycji na sali wyk³adowej.
Potem spotkanie przenios³o siê do holu Zak³adów Teoretycznych, gdzie przy zastawionych sto³ach i szampanie atmosfera stawa³a siê coraz cieplejsza. Wieczorem uroczysta kolacja odby³a siê w sopockim WDW.
Nazajutrz mikrobusy AMG zawioz³y uczestników na cmentarz "Srebrzysko", gdzie z³o¿yli kwiaty na grobach profesorów i niektórych kolegów. Jubileuszowe uroczysto¶ci zakoñczy³o spotkanie w "Borodzieju" przy pieczonym dziku. By³y ¶piewy, a nawet tañce...
Nastêpne spotkanie ma siê odbyæ z okazji 50-lecia absolutorium, choæ nie brak³o g³osów, aby spotkaæ siê na prze³omie wieków.
14 lipca 1998 roku mija pierwsza rocznica ¶mierci dr Kazimiery Ludwikowskiej, wieloletniego nauczyciela akademickiego, wychowawcy licznych pokoleñ farmaceutów, wspania³ej kole¿anki i kochaj±cej matki. Odesz³a zbyt szybko.
Urodzi³a siê 28 wrze¶nia 1921 roku w miejscowo¶ci Radków w powiecie Tomaszów Lubelski. Na lubelszczy¼nie spêdzi³a dzieciñstwo i m³odo¶æ. W czerwcu 1939 roku po ukoñczeniu Gimnazjum Humanistycznego w Tomaszowie Lubelskim zda³a maturê. Wybuch wojny przeszkodzi³ jej w dalszym kszta³ceniu. Okupacjê prze¿y³a w Tomaszowie Lubelskim pracuj±c w szpitalu polowym jako sanitariuszka. W tym czasie zapewne zrodzi³a siê potrzeba i chêæ studiowania medycyny.
Po wojnie przyjecha³a z rodzin± do Gdañska. W 1948 roku zdecydowa³a o podjêciu studiów na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej w Gdañsku. W 1952 roku uzyska³a dyplom i tytu³ mgr. farmacji oraz zwi±za³a siê z Akademi± Medyczn± w Gdañsku a¿ do czasu przej¶cia na emeryturê. Jeszcze w 1952 roku podjê³a pracê w Katedrze Chemii Nieorganicznej, a w 1956 roku przenios³a siê do Katedry Farmacji Stosowanej, gdzie by³a pracownikiem przez prawie 30 lat. Wspó³tworzy³a Katedrê Farmacji Stosowanej i rozpoczê³a w niej pracê naukow±. W 1965 roku uzyska³a stopieñ doktora nauk farmaceutycznych na podstawie pracy pt. "Oznaczanie cukru inwertowanego w sacharozie i syropie zwyk³ym metod± turbidymetryczn±". Promotorem tej pracy by³ ¿yczliwy i niezapomniany prof. Adolf Fiebig.
Opublikowa³a kilkana¶cie prac, które dotyczy³y technologii i oceny jako¶ci leków. Jest wspó³autork± podrêcznika "Farmacja stosowana" pod redakcj± prof. Adolfa Fiebiga. Drugie wydanie tego podrêcznika ukaza³o siê na 3 miesi±ce przed jej ¶mierci±.
W latach siedemdziesi±tych prowadzi³a wyk³ady i æwiczenia z zakresu biofarmacji. Wynikiem zainteresowania biofarmacj± by³ wydany wraz z prof. Adolfem Fiebigiem w 1980 roku skrypt pt. "Wybrane zagadnienia z biofarmacji". Znaczny zasób wiedzy i kultury pozwoli³ na prowadzenie wyk³adów z etyki.
Moja matka mia³a zami³owanie do pracy dydaktycznej. Posiada³a dar przekazywania wiedzy nie tylko mnie, mojemu rodzeñstwu i naszym dzieciom, lecz równie¿ ca³ej rzeszy uczniów i studentów. Posiada³a szczególny talent pedagogiczny. Pod jej kierunkiem wielu studentów wykonywa³o swoje prace magisterskie, a potem zdawa³o specjalizacjê I i II stopnia.
Pracuj±c na Wydziale Farmaceutycznym bra³a udzia³ w spotkaniach z m³odzie¿± klas licealnych w ramach akcji informacyjnej o studiach wy¿szych. By³a wyk³adowc± na licznych kursach i szkoleniach podyplomowych, a równie¿ egzaminatorem z chemii na egzaminach wstêpnych na Wydzia³ Farmaceutyczny Akademii Medycznej.
Dar przekazywania wiedzy zaowocowa³ równie¿ w czasie pracy w Studium Medycznym na Wydziale Techniki Farmaceutycznej, któr± podjê³a w 1979 roku, bêd±c jeszcze pracownikiem Katedry Farmacji Stosowanej. Z Wydzia³em Techniki Farmaceutycznej by³a zwi±zana do ostatnich dni swego ¿ycia. Przy jej wspó³udziale ponad 600 m³odych ludzi otrzyma³o dyplom technika farmaceutycznego.
W latach 1966-1979 by³a opiekunem Domu Studenckiego nr 4.
Bardzo wra¿liwie reagowa³a na niepowodzenia swoich podopiecznych. Niezwykle ¿yczliwa, troskliwa i macierzyñska nie tylko w stosunku do w³asnych dzieci i wnuków, by³a jednocze¶nie wymagaj±ca od siebie i od innych. By³a wielkim przyjacielem m³odzie¿y.
Taki cz³owiek nie umiera, tylko odchodzi, pozostaj±c w my¶lach i pamiêci szanuj±cych j± i kochaj±cych ludzi.
Pozostanie w naszej pamiêci jako osoba pozytywnie nastawiona do ¿ycia i ludzi. Zawsze pogodna i u¶miechniêta i to czyni³o j± wiecznie m³od±.
lek. stom. Krystyna Ludwikowska-Szczerba
W oparciu o wspomnienia prof. Stanis³awa Janickiego, dr. farm. Mariana Grzybowskiego oraz kole¿anek z Wydzia³u Farmaceutycznego Akademii Medycznej w Gdañsku.
Okruchy ze zjazdu absolwentów
W dniach 29-31 maja 1998 roku dziewiêædziesiêciu statecznych absolwentów Wydzia³u Lekarskiego AM w Gdañsku rocznika 1958, wraz ze swymi rodzinami, spêdzi³o w Go³uniu nad jeziorem Wdzydze trzy "pracowite" dni. Piekli dzika, wspominali, dyskutowali, modlili siê pobo¿nie pod przewodnictwem ksiê¿y Zbigniewa Bryka i Franciszka Cybuli oraz tañczyli do bia³ego rana przy d¼wiêkach orkiestry Detko Band. Program rozrywkowy wzbogacony zosta³ okoliczno¶ciow± twórczo¶ci± poetyck± now± i "odgrzewan±" (patrz ni¿ej!). Zacnym Jubilatom gratulacje przekaza³ listownie JM Rektor AMG prof. Zdzis³aw Wajda. Jak na te powa¿ne okoliczno¶ci przysta³o, uczestnicz±cy w spotkaniu koledzy-absolwenci oraz osoby, które w ró¿ny sposób zjazd u¶wietni³y, zostali uhonorowani przez Samozwañcz± Radê Starszych specjalnymi dyplomami.
Na spotkanie przybyli koledzy i kole¿anki z USA, Kanady, Austrii, Niemiec, Francji oraz z ró¿nych, nieraz bardzo odleg³ych, zak±tków Polski.
Do sukcesu spotkania i urozmaiconego, kilkudniowego programu znacz±co przyczyni³y siê renomowane firmy: Pfizer Co., Bristol Myers oraz Acustica.
Uczestnicy zjazdu rozje¿d¿ali siê rozbawieni i zadowoleni, optymistycznie planuj±c nastêpne spotkania jeszcze przed jubileuszem 50-lecia.
Zjazd organizowali i do druku podali:
Wies³aw Makarewicz i Bogumi³ Prze¼dziak
Wspomnienie z zebrañ Komitetu Organizacyjnego przygotowuj±cego Zjazd z okazji 40-lecia absolutorium
S³awek-Wiesiek najbardziej uczony, zawsze u boku swojej ¿ony
Ziuta plus Bodzio - najbardziej do¶wiadczony,
Dwie Ewy, w tym jedna Gospodyni
Oraz z grupy piêtnastej - Hania i Kalina.
Czterdzie¶ci lat minê³o, jak jeden dzieñ,
A my co piêæ lat ci±gle spotykamy siê,
Choæ g³owa siwa, to dusza wci±¿ ¿ywa.
Konieczne identyfikatory, Panowie i Panie,
I jeszcze do tego du¿e litery,
Bo wzroku brakuje, nam do cholery.
Dla uczestników w teczce od sponsora
Powinna siê znale¼æ z³otych sumka spora,
Lecz niestety, tylko prasa, taka to ju¿ dola nasza.
Czy robiæ bal?! Bo zemrzeæ kto¶ mo¿e na parkiecie,
Czym zacz±æ? Polonez z kaczuszkami, ju¿ wiecie,
To takie po³±czenie góry z do³em,
Bo ¶rodki mamy ju¿ nie weso³e.
Danie g³ówne to zawijas so³tysa,
Tylko kto go na tyle zna,
Jakiego so³tys ma?!
Na deser niespodzianka - Bodzio po kolacji,
Tylko trzeba trochê orientacji,
Czy wolimy jego dó³, czy górê.
Proponowane zabezpieczenie medyczne:
Kardiolog i internista na pewno konieczne,
Po³o¿nik raczej chyba zbyteczny,
Urolog z cewnikiem mêskim, mo¿e byæ u¿yteczny.
Czê¶æ artystyczna - konkursy, kotyliony,
Medale i dzwonki, na których Ewa W. malowaæ chce wzorki,
Stare ksi±¿ki ze studiów do licytacji,
No i ubraæ siê czy¶ciej trzeba do kolacji.
Losowanie, kto z kim resztê nocy bêdzie spêdza³.
¯ycia poczêtego ju¿ nie mo¿e byæ,
Dziewczyny, wiêc na ca³ego mo¿na i¶æ!!
Msza z ksiêdzem Cybul±
Przed grzechem, czy te¿ po,
Przytomna Ewa W.: z kim i czym bêdzie grzeszy³ kto?!!
Pogoda bêdzie lub te¿ nie
A my mamy dobrze bawiæ siê.
Hanna Karnicka-M³odkowska, maj 1998
Obóz wojskowy - Wa³cz 1958
Noc jeszcze ciemna wokó³ ciebie
a kiedy ujrzysz ¶wit ró¿owy
w onucê owiñ nogê sw±,
dzieñ rozpoczyna siê od nowa.
Kiedy w szeregu bêdziesz sta³,
wynios³y, schludny i rycerski,
to nogi bêdziesz w d... mia³
a na nich czarny but ¿o³nierski.
Do góry g³owa, przyjacielu,
kolejno odlicz i do dwóch
i tak siê zes... na apelu,
gdy ciê przestraszy szar¿y duch.
Beleczkê da³ ci major Pelc,
by¶ chodzi³ w niej jako to w glorii,
by ¿ycie twe nie by³o szmelc,
by wiod³o ciebie do historii.
Majorze drogi, ojcze nasz,
gdy patrzysz na nas okiem srogim,
ty jeszcze jedn± belkê dasz
¶ciskaj±c d³oñ z u¶miechem b³ogim.
Pamiêtaj, ¿e studencka braæ
obdarza ciê mi³o¶ci± wielk±,
gdy bêdziem siê na nogach chwiaæ
pod now± srebrn± trzeci± belk±.
Na nic siê zdadz± Kowiela ³zy,
co pragnie zrobiæ z nas ¿o³nierzy
i po nocach stale ¶ni
jak zbrojnych ujrzeæ nas w rubie¿y...
Roman Pyzik, lipiec 1958
W dniach 22-24 maja 1998 r. w Juracie spotkali siê absolwenci rocznika 1957-1963. Przybyli¶my z kraju i z zagranicy, jako ¿e losy rozrzuci³y nas po ca³ym ¶wiecie i jeste¶my obecni na wszystkich kontynentach. Przyjecha³o 80 osób, które z niezmiennym zapa³em wspomina³y dobre czasy studenckie, dzieli³y siê wra¿eniami z minionych lat. Wspomnieniom rozpoczêtym przy ognisku nad zatok± nie by³o koñca.
W sobotê, 23 maja przed po³udniem, wszyscy zgromadzili siê w ko¶ciele w Juracie, gdzie ofiarê mszy ¶w. za nie¿yj±cych profesorów, kole¿anki i kolegów oraz w intencji nas wszystkich sprawowa³ JE abp dr Tadeusz Goc³owski. Jego s³owa skierowane do nas wzruszy³y wszystkich bez wyj±tku i wprowadzi³y w podnios³y nastrój, co dodatkowo podkre¶li³ swym wierszem "Swarzewska Madonna" nasz poeta, Zbyszek Jab³oñski, d³ugoletni komendant Szpitala Marynarki Wojennej w Helu. To dziêki niemu mogli¶my zwiedziæ, normalnie niedostêpne cywilom, obiekty wojskowe (i nie tylko) cypla helskiego!
Wspólna kolacja z tañcami, przeplatana wspomnieniami i dykteryjkami z lat studiów up³ynê³a w radosnym nastroju koñcz±c siê bladym ¶witem. Zgodnym chórem uznano, ¿e by³ to najsympatyczniejszy z naszych dotychczasowych zjazdów i postanowiono spotkaæ siê ponownie na koniec wieku, w maju roku 2000.
Z ¿alem ¿egnali¶my s³oneczn± Juratê, gdzie zapomnieli¶my na chwilê, jak szybko mija czas, ...fugit interea, fugit irreparabile tempus jak powiedzia³ Wergiliusz.
dr Ma³gorzata Jankau
Wychodzi³a na spacer Matka Boska
Wychodzi³a codziennie z orszakiem
Kierowa³a ni± zwyk³a, ludzka troska
O harcerzy z ³opatk± z plecakiem
Troska o tych co chodz± prostym szlakiem
Co rzucaj± sieæ w morskie g³êbiny
Sieæ co ³±czy znów Kaszubê z Polakiem
Bo pochodz± z tej samej krainy.
Matko Boska Swarzewska
Upro¶ u syna Twego
Kaszubsko-Polskie królestwo
Jak za króla Batorego
Kaszubska Boska Matko
Wy³owiona z Zatoki
Módl siê o ratunek statkom
Bo¿e ³agod¼ wyroki.
By³a wioska, wie¶ rybacka; bez tre¶ci
Parê chat pod strzech±, kilka ³odzi
By zbudowaæ my¶l o Gdyni-o mie¶cie
Musia³ siê Tadeusz WENDA urodziæ
Rozbudowa³ Port Wojenny, Nabrze¿a.
W rejs wychodz± st±d statki, okrêty
£aduje siê kontenery i ¶wie¿a ryba
... Jest w tym Morza Czar-niepojêty
B±d¼ wiecznie pochwalona
Obejmij z trosk± w ramiona
Zbigniew Jab³oñski, Gdynia luty 1997
[ Wiersz z tomiku Rapsodia gdyñska. Gdynia, 1997]
Kaukaz. Kutaisi
Nadszed³ pa¼dziernik. Jegorow gada³ coraz mêtniej, mówi³, ¿e pojedziemy do domu, ale okrê¿n± drog±, wiêc potrwa to trochê d³u¿ej itd. Ju¿ nawet nie s³uchali¶my, bo znaj±c ich perfidne metody wiedzieli¶my, i¿ niczemu i nikomu nie mo¿na wierzyæ. I dobrze, bo rozczarowanie by³oby straszne: 20 pa¼dziernika poci±g nasz potoczy³ siê na po³udnie zamiast na pó³noc. Z podró¿y tej zapamiêta³em by³± republikê Nadwo³¿añskich Niemców, którzy z rozkazu Stalina zostali wysiedleni. Zosta³y po nich opuszczone gospodarstwa, martwy obszar; jak okiem siêgn±æ ani jednego cz³owieka.
Potem jechali¶my wzd³u¿ Wo³gi stepami i polami, które w wiêkszo¶ci z braku si³y roboczej sta³y od³ogiem. Raz zobaczyli¶my co¶ niezwyk³ego: do p³uga zaprzêgniête by³y dwie stare baby, ch³opczyk i koza. Nawet koni ju¿ nie by³o. A mê¿czy¼ni na frontach, w s³u¿bach specjalnych lub w ³agrach. Im dalej na po³udnie, tym gorzej. Nie sprz±tniête zbiory, je¶li w ogóle by³y takowe. Setki hektarów le¿±cego pod szronem prosa, kopce gnij±cego zbo¿a i siana, nie zaorana ¿yzna ziemia.
Opu¶cili¶my wreszcie te smutne strony zmierzaj±c ci±gle na po³udnie. A¿ pewnego dnia dotarli¶my nad Morze Kaspijskie. Szlak kolejowy bieg³ tak blisko brzegu, ¿e mogli¶my ogl±daæ, choæ przez kraty, to egzotyczne dla nas morze-jezioro. Poci±g zatrzymywa³ siê kilkakrotnie na jakich¶ stacyjkach, a wtedy nasi spryciarze, którzy potrafili ju¿ wcze¶niej wkra¶æ siê w ³aski konwojentów i zwykle wychodzili z wagonów, by roznosiæ jedzenie, teraz mieli mo¿no¶æ podej¶æ a¿ na pla¿ê. A pewien cwaniak i dobry z³odziej (o nazwisku Stanis³aw £apiñski), który zawsze na postoju nie wiadomo jak i gdzie potrafi³ kupiæ wódkê, przez co ¿y³ w zgodzie z konwojentami, chwali³ siê, i¿ moczy³ nogi w Morzu Kaspijskim.
Przyjechali¶my do Machaczka³y - to port i stolica autonomicznej republiki Dagestañskiej nale¿±cej do FSRR. St±d odchodzi³y trzy linie kolejowe: na wschód, do Baku i na Ukrainê. Czekali¶my w napiêciu, bo najbardziej ze wszystkiego bali¶my siê Sybiru. Tote¿ odetchnêli¶my z ulg±, gdy ruszyli¶my dalej na po³udnie. (Ulga wzglêdna oczywi¶cie. Ten sam kierunek przy wyje¼dzie z Je³szanki by³ powodem rozpaczy). Niezad³ugo byli¶my ju¿ w Baku, ale minêli¶my to miasto.
Widzieli¶my tylko liczne szyby naftowe - znak rozpoznawczy terenów ropodajnych oraz olbrzymie do³y wykopane wzd³u¿ torów, nieocembrowane, wype³nione jak±¶ czarn± substancj±, chyba mazutem.
Potem skrêcili¶my na zachód. Droga bieg³a pocz±tkowo na przedgórzu, lecz wkrótce znale¼li¶my siê w górach Wielkiego Kaukazu. Stolicê Gruzji, Tbilisi, minêli¶my noc±, a rano otworzono nam wagony, bo uciec w górach nie by³o przecie¿ sposobu. Poci±g toczy³ siê nad przepa¶ciami, przez tunele, mosty i wiadukty, pi±³ siê mozolnie serpentynami, to zje¿d¿a³ w dó³. Patrz±c na przepych tych gór, o¶nie¿one szczyty l¶ni±ce w s³oñcu, mijane potoki, siklawy, prze³êcze mo¿na by³o na chwilê oderwaæ siê my¶lami od swego niepewnego losu. Zna³em Tatry i Alpy, ale tak piêknych widoków, jak tu, nie widzia³em.
Po po³udniu zamkniêto wagony i wkrótce dotarli¶my do innego miasta gruziñskiego - Kutaisi. Tu zacz±³ siê nastêpny etap naszej gehenny; potwierdzi³y siê plotki kr±¿±ce jeszcze w Je³szance. Dalsz± drogê odbywali¶my ciê¿arówkami, ale zanim do obozu, zawieziono nas do ³a¼ni. Tu powita³ nas lekarz, gruby Gruzin, który robi³ przegl±d "¿ywego towaru". Nazwali¶my go "bañszczyk" - od s³owa rosyjskiego bania, czyli ³a¼nia. Do ³agru szli¶my ju¿ piechot± brn±c w b³ocie, bo pada³ deszcz ze ¶niegiem.
Obóz okaza³ siê znacznie wiêkszy od tego w Je³szance. Sta³o wiele budynków, w których ju¿ przebywali wiê¼niowie, a dla nas przygotowano bardzo prymitywne baraki nazwane przez nas "grzybkami" ze wzglêdu na ich kszta³t. By³y okr±g³e, nie mia³y okien, tylko drzwi, pod ¶cianami go³e, drewniane nary bez sienników. Po¶rodku sta³ piec, który z rzadka tylko funkcjonowa³ z powodu braku opa³u. Dach w formie sto¿ka o szerokiej podstawie (przypomina³ istotnie kapelusz grzyba, np. muchomora) by³ osadzony na tej rotundzie, lecz tak niedbale, ¿e silniejszy wiatr, którego nie brakowa³o w porze jesienno-zimowej, podnosi³ go lub ca³kiem zrywa³. Wiêc uk³adali¶my na jego okapach kamienie, by nie zostaæ dos³ownie bez dachu nad g³ow±. Pozostawione szpary miêdzy okapem a ¶cian± mia³y s³u¿yæ jako okna i wywietrzniki. Kobiety nasze otrzyma³y piêæ takich baraczków umiejscowionych zaraz na lewo od wartowni. W ka¿dym musia³o zmie¶ciæ siê co najmniej 30 osób. ¯eñskie baraki by³y oddzielone drutami kolczastymi od reszty zony. Po drugiej stronie drutów mie¶ci³y siê, ustawione w kilku rzêdach, baraki dla mê¿czyzn. Mieszkali¶my po 70. w jednym, a wiêc w strasznej ciasnocie.
Na prawo od wartowni znajdowa³ siê plac, przy którym sta³y murowane baraki dla wiê¼niów wcze¶niej tu przywiezionych. Byli to g³ównie rumuñscy jeñcy, ale te¿ Tad¿ycy, Uzbecy, Rosjanie, Ukraiñcy i paru Gruzinów. W sumie, razem z nami obóz ten liczy³ oko³o piêciu tysiêcy wiê¼niów. Przy tym¿e placu znajdowa³y siê budynki, w których mie¶ci³a siê administracja, szpital z ambulatorium, kuchnia oraz ³a¼nia. Ta ostatnia wprawdzie nieczynna, ale mo¿na siê by³o tam umyæ, czy co¶ upraæ, a wiêc lepiej pod tym wzglêdem ni¿ w Je³szance.
Przez pierwszych kilkana¶cie dni nie pracowali¶my. Dano nam czas na zaadaptowanie siê do tak odmiennego klimatu i warunków. Kobiety nie pracowa³y do wiosny, ale bardzo ¼le siê czu³y w podwójnym zamkniêciu. Furtki w ich zonie strzeg³ dniem i noc± osobny wartownik. Czasem udawa³o siê której¶ wymkn±æ, je¶li poda³a dostatecznie wa¿ny i zrozumia³y dla stra¿nika powód. W kontaktach z naszymi znajomymi paniami, a przecie¿ by³y i ma³¿eñstwa i rodzeñstwa, radzili¶my sobie inaczej.
Podchodzi³o siê pod druty i krzycza³o imiê, albo rzuca³o kamyk na dach odpowiedniego baraku. Wywo³ana pani zaraz wybiega³a i podchodzi³a do drutów. Je¶li na wy¿ce sta³ porz±dny barbos (¿o³nierz-stra¿nik) odwraca³ siê i nie reagowa³. Rozmawiali¶my wtedy swobodnie i takie oblê¿enie drutów trwa³o nieraz do wieczora, zw³aszcza wiosn± i latem. Ale byli i tacy z³o¶liwcy, choæ rzadko, którzy grozili, i¿ bêd± strzelaæ. Wtedy rozs±dek nakazywa³ wycofanie siê.
Bardzo szybko zrozumieli¶my, ¿e warunki bêd± tu gorsze ni¿ w Saratowie, gdzie dawano nam czasem kaszê z prosa. Tu tylko trzy razy dziennie rzadk± zupê z odrobink± krup. Wprawdzie istnia³ przepis, by¶my dostawali dodatkowo co miesi±c ¶ledzie, cukier í margarynê, ale po pierwsze dostawcy zawsze tak okroili te porcje, ¿e by³y ¶miesznie ma³e, a po drugie ca³ymi miesi±cami w ogóle ich nie by³o. Zdarza³o siê te¿, ¿e kuchnia nie mia³a soli, wiêc ta zupa na trawie (zbierano j± na polach, rodzaj lebiody, po gruziñsku d¿ind¿ola), lub burakach by³a wprost wstrêtna. Wypatrywali¶my wtedy z utêsknieniem dzieñ po dniu dostawcy soli. Norma chleba wynosi³a 300 gramów na dobê, ale by³ jeszcze gorszy, bardziej mokry i ciê¿ki ni¿ w Je³szance. Zupê wydzielano ¶ci¶le - chochla na osobê. Natomiast chleb by³ rozdzielany w podobny sposób, jak opisywa³em wcze¶niej.
S³yszeli¶my opiniê, ¿e Gruzini s± sympatyczni i rozumiej± Polaków zniewolonych tak jak i oni. To nieprawda. Nie odczuli¶my w najmniejszym stopniu zrozumienia. Przeciwnie, w³adze gruziñskie traktowa³y nas ostro i bez ¿adnych ulg. A najbardziej sro¿y³ siê i da³ nam we znaki "naczelnik re¿ymu", D¿ykija. Natomiast naczelnik ca³ego ³agru o nazwisku Simonian by³ Ormianinem i okaza³ siê lepszy od Gruzinów, bowiem traktowa³ nas z zupe³n± obojêtno¶ci±.
Wiêkszo¶æ naszych brygad dosta³a przydzia³ pracy na terenie, gdzie zaplanowano postawienie fabryki samochodów. Rosjanie zagarnêli w Niemczech jako zdobycz wojenn±, fabrykê Opla, któr± w czê¶ciach przywieziono do Gruzji. Z pocz±tku przygotowywano hale fabryczne i ró¿ne inne budynki. Potem zaczê³y przyje¿d¿aæ poci±gi z fabryk±. Wszystkie urz±dzenia i czê¶ci, nawet te najmniejsze, by³y porz±dnie opakowane w skrzyniach, zakonserwowane smarami i dobrze zabezpieczone.
Tote¿ przy dobrej organizacji mo¿na by szybko zmontowaæ i uruchomiæ fabrykê, jako ¿e by³a te¿ za³±czona pe³na dokumentacja. Ale nie w tym ustroju i nie w tym systemie zarz±dzania i gospodarowania. Oto jak wygl±da³a realizacja: Skrzynie z czê¶ciami po wyjêciu ich z wagonów zrzucano wprost na ziemiê w b³oto, gdzie le¿a³y nieraz kilka dni. Stra¿nik by³, ale nie wiadomo po co, gdy¿ albo nie zna³ swoich obowi±zków, albo je lekcewa¿y³ i to zupe³nie bezkarnie.
Wiê¼niowie, g³ównie Polacy, szybko dostrzegli te skrzynie i zainteresowali siê nimi. Otworzyli jedn±, drug±. Pocz±tkowo chodzi³o o deski z rozbitych skrzyñ, jako materia³ na opa³, lub do ró¿nych wyrobów. Maszyny za¶ wyrzucali w b³oto, nie by³y potrzebne. Ale, na nieszczê¶cie dla Zwi±zku Radzieckiego, znale¼li siê spryciarze, którzy dostrzegli, i¿ niektóre precyzyjne czê¶ci maszyn s± zrobione z aluminium i wyci±gnêli z tego faktu odpowiednie wnioski.
Wnet zebra³a siê grupa speców i zaczêli wy³uskiwaæ, a jak trzeba by³o, i wy³amywaæ ³omem fragmenty wykonane z tego metalu. Rozbijano skrzynie i gromadzono materia³, który przemycano do obozu. A tam momentalnie powsta³a manufaktura z szefem i grupami do ró¿nych zadañ. Jedni robili formy odlewnicze, inni odlewali stopione aluminium. Produkowa³o siê masowo ³y¿ki, ³y¿eczki, mena¿ki, kocio³ki, miski, a jeszcze jedna grupa zajmowa³a siê szlifowaniem i polerowaniem. Niektóre czê¶ci tego sprzêtu fabrycznego brano wprost jako miseczki czy solniczki.
Towar by³ naprawdê bardzo estetycznie wykonany i - co najwa¿niejsze - znalaz³ siê na niego zbyt. Brygady, które pracowa³y w mie¶cie, sprzedawa³y te wyroby na bazarze. Gruzini je rozchwytywali, bowiem w tamtych czasach chyba w ca³ym Zwi±zku Radzieckim nie by³o w sprzeda¿y podobnych przedmiotów. P³acono dobrze, ale nie pieniêdzmi, lecz w naturze: wino, figi, jarzyny itp. Ale w obozie producenci sprzedawali uzyskany towar wspó³wiê¼niom za ruble i mieli siê dobrze. Ta frajda dla cwaniaków skoñczy³a siê, gdy kierownictwo fabryki wreszcie spostrzeg³o, co siê dzieje i przykróci³o ten proceder. Ale pojedyncze jakie¶ drobiazgi by³y przez ca³y czas wynoszone, o czym jeszcze opowiem.
Interesuj±ca mo¿e byæ wspó³zale¿no¶æ tych dwóch instytucji: ³agru i fabryki. £agier - to przedsiêbiorstwo sprzedaj±ce si³ê robocz±, a fabryka - kupuj±ce tê si³ê. £agier by³ zainteresowany w tym, by sprzedaæ jak najwiêcej robotników. Wypycha³ wiêc i s³abych i nawet kalekich, choæ fabryka takich nie chcia³a. Ale có¿ mog³a zrobiæ. Przyjmuj±c, nie sprawdza³a. Konwój, po oddaniu brygad fabryce, wycofywa³ siê. Przez 10 godzin nale¿eli¶my wy³±cznie do zarz±du fabryki. £agier sprzeda³ i nie wtr±ca³ siê, nawet je¶li by³y k³opoty z t± si³± robocz±.
A by³y, bowiem kierownicy budów nie mogli zmusiæ wyg³odnia³ych ludzi do wytê¿onej i efektywnej pracy. Normy by³y bardzo wysokie i trzeba by siê mocno napracowaæ, ¿eby im sprostaæ. Nie mieli¶my na to ani si³, ani ochoty. Ale tylko wyrobienie normy (a w³a¶ciwie 101% normy) dawa³o konkretne korzy¶ci w postaci dodatkowej zupy na kolacjê. Zale¿a³o nam na zupie, tak, lecz szybko zorientowali¶my siê, ¿e jeszcze bardziej fabryce zale¿y na naszej pracy.
¦rednio wyrabiali¶my 20-30% normy, co ich zupe³nie nie zadawala³o. Powsta³ wiêc swoisty uk³ad (mo¿na by to nawet nazwaæ szanta¿em z naszej strony), polegaj±cy na tym, ¿e kierownicy robót podawali wykonanie normy w 101 procentach, by¶my mogli dostaæ premiê, a my zobowi±zywali¶my siê do wydajniejszej pracy.
W brygadach ¿eñskich by³o podobnie. H. pracowa³a przy d¼wiganiu ¿elaznych sztab. One wytargowa³y 101% normy za 20% wykonanej.
Nasta³a pó¼na jesieñ. Zaczê³y siê ch³ody, deszcze i - co gorsza - straszne wiatry wiej±ce od Morza Czarnego, poprzez Kaukaz, do Kaspijskiego, lub odwrotnie. Przewiewa³o nas do szpiku ko¶ci. Ratuj±c siê rozpalali¶my na placach ogniska. Drewno oczywi¶cie kradli¶my czy to ze skrzyñ, czy z buduj±cych siê drewnianych obiektów. A musieli¶my te¿ zaopatrzyæ w opa³ baraki, w których panowa³a zawsze taka temperatura, jaka by³a na zewn±trz, a wiêc oko³o zera stopni. W³adze ³agru nie troszczy³y siê o nasze dymi±ce piece, wiêc radzili¶my sobie sami. A wartownicy przy bramach fabryki nie bardzo nas sprawdzali. Przecie¿ im te¿ by³o zimno, tote¿ skwapliwie zgarniali swoj± dolê. Czasem mieli¶my tyle opa³u, ¿e udzielali¶my go jeszcze kobietom.
Oko³o Bo¿ego Narodzenia sensacja: kobiety z baraku czwartego zaprosi³y grupkê ch³opaków, m.in. mnie z Jankiem, na wieczór wigilijny. I o dziwo, naczelnik wyrazi³ zgodê. Zaczêli¶my siê szykowaæ: wytrz±saæ wszy, goliæ siê, praæ koszule. Byli¶my zdumieni tym, co zastali¶my u naszych pañ. Dot±d nie mam pojêcia, sk±d one wtedy, w tak potwornych warunkach, zdo³a³y zorganizowaæ tak± wigiliê. Nie przyznawa³y siê, ale my¶lê, i¿ wymieni³y co¶ ze swych rzeczy i chleb na m±kê oraz owoce.
Bowiem by³y tam najsmaczniejsze, jakie jad³em kiedykolwiek w ¿yciu przedtem i potem torty z upieczonych placków kukurydzianych lub sojowych ozdobionych owocami. Sta³a te¿ pseudochoinka ze ¶wieczkami.
Byli¶my w siódmym niebie, tylko wszy gryz³y. A przecie¿ drapaæ siê nie wypada³o. Ale i na to znalaz³a siê rada. Waldek Gerle rzuci³ has³o do tañca. Z powodu braku orkiestry sami sobie ¶piewali¶my popularne melodie taneczne, a Waldek znów da³ has³o do oberka, do mazura. Tak hasaj±c w tanecznych figurach mo¿na by³o dyskretnie siê podrapaæ. I dziewczyny na tym skorzysta³y, te¿ siê podrapa³y. Przecie¿ wszy, jak powietrze, by³y wszêdzie. O godzinie jedenastej wrócili¶my do siebie. A potem przez parê dni, do Nowego Roku, nie by³o chleba. To siê zdarza³o, gdy transport ugrz±z³ gdzie¶ w górach. Wreszcie przyszed³ i przez trzy dni dostawali¶my podwójn± porcjê. Chleb wprawdzie by³, ale bez soli.
Na budowie pracowa³em w stolarni. Najwiêkszym moim osi±gniêciem by³o wykonanie ozdobnych drzwi. Przy tej pracy jeden z kolegów ¶wiadomie okaleczy³ siê nacinaj±c sobie g³êboko kciuk. Dosta³ czwart± kategoriê i nie pracowa³, choæ by³ poza tym ca³kiem zdrów. Potem czê¶ciej zdarza³y siê takie przypadki.
W styczniu czy lutym 1946 roku zaczê³y nap³ywaæ do fabryki ca³ymi poci±gami materia³y budowlane - w ramach reperacji wojennych. By³y to wszelkiego rodzaju profile, ¶wietnie oheblowane deski ró¿nych rozmiarów, a¿ do cieniutkich deseczek. To wszystko piêknie wykonane, ka¿dy element oznaczony specjalnym symbolem. Wagony stoj±ce na terenie budowy by³y zaplombowane, ale jeden z naszych wybitnych zwiadowców zwêszy³ zdobycz, zerwa³ plombê i - oto ukaza³ siê opisany wy¿ej materia³. Nasi spece od drewna natychmiast ocenili jego warto¶æ i zaplanowali wyrób walizek.
Warszawa, 24-28 maja 1998 r.
Trzeci Europejski Kongres Epileptolgii by³ najwiêkszym dotychczasowym wydarzeniem w tej czê¶ci ¶wiata dla lekarzy zajmuj±cych siê padaczk±. Epileptologia w wielu krajach prze¿ywa rozkwit z powodu otwarcia nowych mo¿liwo¶ci terapeutycznych i zwiêkszenia wiedzy o problemach ludzi z padaczk± w ¶wiecie lekarskim i spo³eczeñstwie. WHO i Miêdzynarodowa Liga Przeciwpadaczkowa (MLP) rozpoczê³y ogólno¶wiatow± kampaniê pod has³em "padaczka wychodzi z cienia", u¶wiadamiaj±c, ¿e ponad 40 mln. ludzi z padaczk± ¿yje z piêtnem uprzedzeñ i ignorancji. Od 70 do 90 procent chorych na ¶wiecie nie otrzymuje leków przeciwpadaczkowych. Nowe leki o znacznie mniejszych objawach niepo¿±danych a wiêkszej skuteczno¶ci w stosunku do poprzednich kupuje oko³o 15% chorych w krajach rozwiniêtych.
Je¿eli chodzi o stosunek spo³eczeñstwa do chorych z padaczk± to wszystkie kraje s± na etapie rozwijaj±cych siê. Polska jako jeden z 4 krajów ubiegaj±cych siê o organizacjê Kongresu w g³osowaniu tajnym zosta³a wybrana przez MLP na organizatora.
W kongresie wziê³o udzia³ 2500 epileptologów z ca³ego ¶wiata. Zaproszono 40 wyk³adowców-ekspertów z Europy. Odby³o siê osiem g³ównych sesji i siedem satelitarnych sympozjów oraz piêæ konferencji towarzysz±cych kongresowi. Obrady odbywa³y siê w Warszawie w Pa³acu Kultury i Nauki.
Poza g³ównymi tematami kongresu, takimi jak: nowoczesne techniki badañ, leczenia, genetyki, badañ eksperymentalnych i jako¶ci ¿ycia chorych, specjaln± uwagê po¶wiêca siê zagadnieniom padaczki w ci±¿y oraz wczesnym dzieciñstwie.
Z naszego ¶rodowiska aktywny udzia³ w kongresie bra³a prof. Leokadia Dobrzyñska, kierownik Kliniki Neurologii Doros³ych, która wspólnie ze znanym epileptologiem angielskim S. D. Shovronem prowadzi³a sesjê po¶wiêcon± stanom padaczkowym, a ni¿ej podpisana przewodniczy³a sesji naukowej na temat nowego leku przeciwpadaczkowego, jakim jest Topamax.
Nowoczesne metody rozpoznawania i leczenia urazów krêgos³upa i rdzenia krêgowego w odcinku szyjnym
Staraniem Wojewódzkiego O¶rodka Organizacji i Ekonomiki Ochrony Zdrowia w Elbl±gu, odby³a siê w dniu 23 czerwca w salach Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w tym mie¶cie konferencja okr±g³ego sto³u, która zgromadzi³a specjalistów z zakresu neurochirurgii i ortopedii z obszaru nadzoru specjalistycznego naszej Uczelni (województwa: gdañskie, elbl±skie i s³upskie), jak te¿ przedstawicieli specjalno¶ci pokrewnych. Patronowali jej specjali¶ci regionalni obu tych dyscyplin: prof. Stanis³aw Mazurkiewicz i prof. Brunon Imieliñski. Temu ostatniemu powierzono funkcjê moderatora. Stronê merytoryczn± i program konferencji przygotowa³ ordynator Oddzia³u Neurochirurgii, dr med. Stefan Kopczyñski ze swym zespo³em.
Omówiono szeroki wachlarz zagadnieñ, wykraczaj±cych poza sam± diagnostykê i leczenie chirurgiczne. Imponuj±cy by³ pokaz ratownictwa w ramach pomocy dora¼nej, przeprowadzony z udzia³em pozorantów przez dr Muzykê z Pogotowia Elbl±skiego. U¶wiadomi³ on obrazowo rolê prawid³owej pierwszej pomocy i sposobu transportu w unikaniu tzw. "wtórnego urazu". Bardzo przekonywuj±co przedstawi³a rolê wczesnej i odleg³ej rehabilitacji mgr Cichosz-Skarbek. W tych dwóch aspektach imponowa³o wyposa¿enie, z jakiego korzystaj± te dwie placówki. Du¿e zas³ugi przypadaj± w tym dziele dr. Kopczyñskiemu, któremu uda³o siê stworzyæ zintegrowany model opieki nad chorymi z urazami krêgos³upa i uszkodzeniami rdzenia krêgowego w obrêbie województwa elbl±skiego. Chorzy s± ju¿ od miejsca wypadku w³a¶ciwie zaopatrzeni i w prawid³owy sposób transportowani do elbl±skiego Oddzia³u Neurochirurgii. Przedstawiony materia³ kliniczny wykaza³, ¿e s± te¿ zaopatrywani operacyjnie zgodnie z najnowocze¶niejszymi zasadami postêpowania.
Konferencjê sponsorowa³a firma Rhone-Poulenc Rorer.
Katedra i Zak³ad Medycyny Rodzinnej AM w Gdañsku
Szko³y medyczne realizuj± trzy podstawowe misje: edukacyjn±, naukowo-badawcz± i lecznicz±. Niezale¿nie jednak od tego, na ile i w jaki sposób ró¿ni± siê miêdzy sob± pod wzglêdem warto¶ci prowadzonych badañ i jako¶ci ¶wiadczonych us³ug zdrowotnych, wszystkie nadaj± swoim absolwentom tytu³ lekarza medycyny, a wobec tego wszystkie powinny przygotowywaæ studentów w sferze wiedzy teoretycznej, umiejêtno¶ci praktycznych, etyki lekarskiej i komunikacji interpersonalnej. Czy jednak ten postulat ma odniesienie do realiów kszta³cenia w uczelniach medycznych? Czy ¶wietnie wyszkolony w dziedzinie najnowszych technik badawczo-diagnostycznych absolwent mo¿e byæ ¶wiadectwem sukcesu edukacyjnego jakiejkolwiek szko³y medycznej? Czy wreszcie kszta³towanie studentów w kierunku wyboru w±skich specjalizacji jest odpowiedzi± na spo³eczne oczekiwania w sferze opieki zdrowotnej?
Cz³onkowie grupy doradczej Primary Care Working Group sponsorowanej przez Association of American Medical Colleges stoj± na stanowisku, ¿e lekarz, odpowiednio przygotowany do pe³nienia swojej roli zawodowej to osoba, której wiedza i umiejêtno¶ci pozwalaj± na pracê w podstawowej opiece zdrowotnej (p.o.z.). Z tego w³a¶nie wzglêdu dok³adaj± oni wszelkich starañ, by umocniæ pozycjê p.o.z. w hierarchii innych specjalizacji, walcz± o jej finansow± i naukow± niezale¿no¶æ, wreszcie - o nale¿ne jej priorytetowe miejsce w programach nauczania akademii medycznych.
Primary Care Working Group definiuje podstawow± opiekê zdrowotn± nastêpuj±co: jest to dzia³anie polegaj±ce na ci±g³ej i wszechstronnej opiece medycznej sprawowanej przez wykwalifikowany personel, który w swoim postêpowaniu wobec pacjentów i jego rodziny realizuje zasady profilaktyki i promocji zdrowia.
P.o.z. winna byæ wiêc postrzegana tak przez ogó³ lekarzy, jak i wyk³adowców, uczelniê jako instytucjê oraz samych studentów w kategoriach specjalizacji o niepodwa¿alnych warto¶ciach naukowo-badawczych i spo³eczno-ekonomicznych.
Umocnienie pozycji podstawowej opieki zdrowotnej cz³onkowie Primary Care Working Group widz± przede wszystkim w stworzeniu baz dydaktycznych poza jednostk± macierzyst±, czyli poza uczelni±. Taka reorganizacja procesu edukacji da³aby zarówno lekarzom-nauczycielom, jak i samym studentom mo¿liwo¶æ wyj¶cia ze swoj± wiedz± i umiejêtno¶ciami poza mury uczelni i spo¿ytkowania jej dla dobra lokalnej spo³eczno¶ci. Ju¿ studenci pierwszego roku mogliby mieæ "przedkliniczny" kontakt z chorymi, a w trakcie dalszej nauki byliby coraz sprawniej dzia³aj±cymi ogniwami systemu p.o.z. Mieliby ponadto mo¿liwo¶æ rozwijania swoich zdolno¶ci komunikowania siê np. poprzez prowadzenie z pacjentami rozmów o zasadach profilaktyki zdrowotnej. Mogliby sk³adaæ wizyty domowe osobom starszym, niepe³nosprawnym, przykutym do ³ó¿ek i oceniaæ jako¶æ opieki sprawowanej nad nimi przez rodziny. Inn±, nie mniej wa¿n± korzy¶ci± p³yn±c± z takiego systemu nauczania by³aby konieczno¶æ ci±g³ego dbania przez odpowiednie wydzia³y uczelni o wysoki poziom prowadzonych zajêæ i ukierunkowanie ich na potrzeby przysz³ych lekarzy ogólnych. Pozostaje te¿ mieæ nadziejê, ¿e stworzenie mo¿liwo¶ci kontaktu z chorymi ju¿ od pocz±tku procesu edukacji, zatrzyma w podstawowej opiece zdrowotnej znacznie wiêksz±, ni¿ dotychczas, liczbê absolwentów.
Amerykañskie instytucje, które zajmuj± siê opracowywaniem programów nauczania w szko³ach medycznych wyra¼nie podkre¶laj± potrzebê usprawnienia i unowocze¶nienia edukacji w dziedzinie podstawowej opieki zdrowotnej. Poza oczywistymi standardami, czyli nauczaniem medycyny rodzinnej, interny, ginekologii i po³o¿nictwa, pediatrii, psychiatrii oraz chirurgii, proces kszta³cenia lekarza ogólnego (General Practicioner) dobrze przygotowanego do pracy w p.o.z. powinien zostaæ poszerzony o szereg innych zagadnieñ, w tym m.in. o:
diagnozowanie i leczenie chorób ostrych i przewlek³ych,
wiedzê o czynnikach ryzyka w odniesieniu do ró¿nych jednostek chorobowych,
znajomo¶æ zasad d³ugoterminowej opieki nad pacjentem,
znajomo¶æ zasad profilaktyki i promocji zdrowia,
umiejêtno¶æ komunikacji interpersonalnej z uwzglêdnieniem zasad wspó³partnerstwa i wspó³odpowiedzialno¶ci w procesie leczenia,
znajomo¶æ zasad etyki lekarskiej,
wiedzê na temat psychospo³ecznych aspektów choroby,
kompetencje w dziedzinie komputerowego opracowania danych klinicznych,
znajomo¶æ informatyki medycznej i systemów informacji komputerowej.
Jest spraw± oczywist±, ¿e wszelkie zmiany programowe musz± siê wi±zaæ z poszukiwaniem ¼róde³ finansowania osób i instytucji zaanga¿owanych w proces kszta³cenia studentów. Dane z roku 1994 wskazuj±, ¿e wiêkszo¶æ amerykañskich uczelni medycznych korzysta z funduszy stanowych, grantów federalnych, zasobów finansowych, którymi dysponuje Area Health Education Center, dochodów szpitali klinicznych, pieniêdzy z wydawanych przez poszczególne wydzia³y ksi±¿ek i czasopism, wp³ywów z organizacji rozmaitych konferencji i kursów. Istnieje ponadto mo¿liwo¶æ osi±gania korzy¶ci finansowych z us³ug mened¿erskich w zakresie organizacji praktyk lekarzy-nauczycieli akademickich.
Wnioski, jakie wysuwaj± cz³onkowie Primary Care Working Group, s± nastêpuj±ce:
bez wzglêdu na to, czy dany kraj potrzebuje wiêkszej liczby lekarzy p.o.z i czy uczelnie medyczne reaguj± na sytuacjê zdrowotn± tego kraju, jedno jest pewne: wszyscy przyszli lekarze powinni siê cechowaæ wysokim poziomem wiedzy w zakresie medycyny ogólnej,
podstawowym zadaniem szkó³ medycznych jest wiêc do³o¿enie wszelkich starañ, by mury uczelni opuszczali absolwenci przygotowani do pracy nie tylko pod wzglêdem wiedzy teoretycznej, ale tak¿e do¶wiadczenia w praktycznej opiece ambulatoryjnej nad chorymi.
Na podstawie: Inui T. S., Williams W. T., Goode L. i in.: Sustaining the Development of Primary Care. Academic Medicine 1998, vol. 73, nr 3, s. 245-257.
Dzia³alno¶æ Zarz±du Oddzia³u Gdañskiego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w XX kadencji dobieg³a koñca. Z tej okazji w dniu 27 maja 1998 r. odby³o siê zebranie sprawozdawczo-wyborcze po¶wiêcone podsumowaniu 3-letniej pracy ustêpuj±cego Zarz±du oraz wyborowi nowych w³adz. Zebranie zapocz±tkowa³ wyk³ad dr. farm. Zbigniewa Kamiñskiego nt. Zaopatrzenie aptek gdañskich w okresie od XV do XVII wieku. W sposób interesuj±cy, w ponad 40-minutowym wyst±pieniu, prelegent scharakteryzowa³ rozwój ówczesnej sztuki aptekarskiej z uwzglêdnieniem wp³ywu na ni± zmian politycznych, jakim podlega³ Gdañsk w tamtych czasach.
Zebranie sprawozdawczo-wyborcze rozpoczê³o siê w drugim terminie sprawozdaniem ustêpuj±cego Zarz±du. Z powodu choroby prof. Feliksa Gajewskiego, przewodnicz±cego Oddzia³u, sprawozdanie przedstawi³ zastêpca przewodnicz±cego, prof. Franciszek S±czewski. Za najwa¿niejsze osi±gniêcie w up³ywaj±cej kadencji uzna³ zorganizowanie Izby Muzealnej Farmacji, mieszcz±cej siê w odnowionym pomieszczeniu w budynku Wydzia³u Farmaceutycznego AMG, a zgromadzono w niej ponad tysi±c dwie¶cie starodruków, receptariuszy, zielników i czasopism farmaceutycznych. Najstarsze z ksi±¿ek pochodz± z XVII i XVIII wieku, s± w bardzo z³ym stanie technicznym. Przeprowadzenie konserwacji zbiorów jest jednak poza mo¿liwo¶ciami finansowymi Oddzia³u Gdañskiego PTFarm. Dla przyk³adu, ca³kowity koszt zabiegów konserwatorskich tylko jednego ze starodruków oszacowano na kwotê 13.500 z³. Z tego wzglêdu przewodnicz±cy Oddzia³u podj±³ negocjacje z podmiotami prawnymi w sprawie ustanowienia Fundacji Muzeum Farmacji w Gdañsku, która wspiera³aby finansowo Izbê Muzealn±.
Wa¿nym osi±gniêciem ustêpuj±cego Zarz±du Oddzia³u by³ tak¿e wspó³udzia³ w organizacji uroczystej sesji naukowej po¶wiêconej 50. rocznicy utworzenia Wydzia³u Farmaceutycznego AMG oraz powstania Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. W ramach sesji wyg³oszono cztery referaty plenarne, w tym jeden wyg³osi³ prof. P. Bousquet z Uniwersytetu w Strasburgu. W formie plakatowej przedstawiono 58 doniesieñ prezentuj±cych najwa¿niejsze osi±gniêcia naukowo-badawcze pracowników Wydzia³u Farmaceutycznego AMG.
W kolejnym punkcie obrad prowadzonych bardzo sprawnie przez prof. Irenê Kozakiewicz, przewodnicz±c± zebrania, przyst±piono do wyboru w³adz Oddzia³u na XXI kadencjê. Nowym przewodnicz±cym zosta³ prof. Marek Weso³owski, kierownik Katedry i Zak³adu Chemii Analitycznej AMG, natomiast zastêpc± przewodnicz±cego mgr Ewa Tobolska-Klinek, kierownik Apteki Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Gdañsku. Do Zarz±du Oddzia³u Gdañskiego PTFarm wybrano ponadto mgr Beatê Ulewicz z Katedry i Zak³adu Chemii Analitycznej AMG (sekretarz), mgr Ewê Malinowsk± z Katedry i Zak³adu Bromatologii AMG (skarbnik) oraz w charakterze cz³onków: prof. Feliksa Gajewskiego z Katedry i Zak³adu Technologii Chemicznej ¦rodków Leczniczych AMG, mgr Stefaniê Gdaniec, kierownika Apteki "Ratuszowa" w Gdañsku, mgr Irenê Kuszkê, kierownika Apteki "Bios" w Elbl±gu, mgr Mariê Skakuj, Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Farmaceutycznego w Gdañsku i dr. Stanis³awa Vogla, prezesa Okrêgowej Izby Aptekarskiej w Gdañsku.
Zadania, jakie zamierza realizowaæ nowy Zarz±d Oddzia³u, przedstawi³ prof. M. Weso³owski. Powiedzia³ miêdzy innymi, ¿e bêdzie rozwija³ wspó³pracê z w³adzami Uczelni, a w szczególno¶ci z w³adzami Wydzia³u Farmaceutycznego AMG. Celem tej dzia³alno¶ci bêdzie akcentowanie obecno¶ci Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w ¶rodowisku Uczelni, a tak¿e wspó³udzia³ PTFarm w organizacji ró¿nych przedsiêwziêæ podejmowanych przez Wydzia³ Farmaceutyczny. Wa¿nym elementem dzia³alno¶ci Zarz±du bêdzie ponadto zacie¶nienie wspó³pracy z Okrêgow± Izb± Aptekarsk± w Gdañsku. W ten sposób Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne bêdzie d±¿y³o do konsolidacji ¶rodowiska farmaceutycznego.
Elementem ³±cz±cym farmaceutów pracuj±cych w Uczelni oraz w aptekach i hurtowniach s± zebrania naukowo-szkoleniowe organizowane przy udziale Okrêgowej Izby Aptekarskiej. Staranny dobór tematów wyk³adów oraz wspó³praca ze wszystkimi organizacjami i instytucjami zwi±zanymi z kszta³ceniem farmaceutów na poszczególnych etapach ich rozwoju zawodowego zapewni realizacjê podstawowego zadania statutowego PTFarm, jakim jest podnoszenie naukowego i fachowego poziomu farmaceutów.
Osobnym zagadnieniem w dzia³alno¶ci Zarz±du Oddzia³u bêdzie zapewnienie warunków do prawid³owego funkcjonowania Izby Muzealnej Farmacji oraz kontynuacja prac zwi±zanych z utworzeniem Fundacji Muzeum Farmacji w Gdañsku.
Zebranie sprawozdawczo-wyborcze zakoñczono wyborem Komisji Rewizyjnej. Przewodnicz±cym Komisji zosta³a prof. I. Kozakiewicz, natomiast cz³onkami prof. F. S±czewski i mgr I. Nesterowicz. Po omówieniu kilku spraw bie¿±cych zwiedzono Izbê Muzealn± Farmacji.
prezes Oddzia³u Gdañskiego PTFarm
12 czerwca br. prof. E. Austoni, kierownik Katedry Urologii w Mediolanie zorganizowa³ I Miêdzynarodowe Warsztaty z Chirurgii Urologicznej. Patronat nad nimi objê³o 6 miêdzynarodowych towarzystw urologicznych, a udzia³ dawa³ punkty specjalizuj±cym siê w³oskim urologom. Warsztaty po¶wiêcone by³y operacji wyciêcia gruczo³u krokowego z dostêpu kroczowego.
Ten rodzaj zabiegu zyskuje sobie coraz wiêksz± popularno¶æ dziêki lepszej znajomo¶ci kliniki raka stercza. Analiza stopnia zró¿nicowania nowotworu, poziomu PSA oraz procentowy udzia³ w nim frakcji wolnej pozwala z bardzo du¿ym prawdopodobieñstwem wykluczyæ obecno¶æ przerzutów do regionalnych wêz³ów ch³onnych. Tym samym wyciêcie wêz³ów ch³onnych zas³onowych i biodrowych nie musi u czê¶ci chorych poprzedzaæ usuniêcie tego gruczo³u. Wzrost zainteresowania dostêpem kroczowym spowodowany jest jego niew±tpliwymi zaletami. Operacja obarczona jest podobnym odsetkiem powik³añ jak przy dostêpie za³onowym, natomiast towarzyszy jej znacznie mniejsza utrata krwi oraz przy pewnym do¶wiadczeniu, mo¿e byæ ona wykonywana w trybie ambulatoryjnym.
Prostatektomii kroczowej po¶wiêcone by³y ubieg³oroczne Uroneptunalia, a Klinika Urologii AMG jest dotychczas jedn± z dwu klinik w Polsce, gdzie siê j± wykonuje.
G³ównym punktem warsztatów by³a równoczesna transmisja z dwu sal operacyjnych, na których profesorowie E. Austoni (W³ochy), H. Villavicencio (Hiszpania), R. Thomas (USA) i S. Loening (Niemcy) przeprowadzili 6 operacji. W trakcie transmisji wyg³oszono szereg referatów dotycz±cych wskazañ, techniki i wyników tej operacji. Kierownik kliniki AMG zosta³ zaproszony przez organizatorów Warsztatów do wyg³oszenia referatu pt. Prostatectomia perinealis-patient positioning and preparation of the operative field.
Zajêcia odbywa³y siê w przepiêknym Narodowym Muzeum Nauki i Techniki, a operacje przeprowadzano na bloku operacyjnym po³o¿onego w pobli¿u Ospedale San Giuseppe. W rezultacie by³a to olbrzymia 12-godzinna porcja wiedzy praktycznej i teoretycznej na ten temat. W warsztatach wziêli udzia³ oprócz ni¿ej podpisanego: M. Michalec - instrumentariuszka Kliniki Urologii oraz M. Domos³awski i W. Moszczyñski - byli pracownicy kliniki, obecnie pracuj±cy na Oddziale Urologii Szpitala na Zaspie.
W dniach 6-10.06.1998 r. w Nicei odbywa³ siê 8 Zjazd Europejskich Towarzystw Neurologicznych. W Zje¼dzie wziê³o udzia³ oko³o 2000 neurologów z ca³ej Europy, a tak¿e USA, Kanady i Japonii.
Obrady toczy³y siê w nowoczesnym, ¶wietnie wyposa¿onym centrum kongresowym - Acropolis. Program naukowy zjazdu obejmowa³ problematykê wszystkich schorzeñ neurologicznych ze szczególnym uwzglêdnieniem schorzeñ naczyniowych, chorób uwarunkowanych genetycznie i postêpów w terapii. Przed sesjami plenarnymi odbywa³y siê warsztaty szkoleniowe, a w godzinach popo³udniowych w 6 sesjach prezentowane by³y doniesienia ustne.
W zje¼dzie uczestniczy³a kilkunastoosobowa grupa neurologów z Polski, z Kliniki Neurologii Doros³ych AMG - dr hab. Leokadia Dobrzyñska i dr med. Walenty Nyka. Nastêpny Zjazd Europejskich Towarzystw Neurologicznych odbêdzie siê w 1999 r. w Wenecji.
Zarz±d Oddzia³u Gdañskiego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego
uprzejmie zaprasza na posiedzenie naukowe w dniu 28 sierpnia br. (pi±tek) o godz. 11.00 do sali wyk³adowej nr 2 Wydzia³u Farmaceutycznego AMG przy Al. Gen. J. Hallera 107.
Prof. Akimasa Shibukawa z Graduate School of Pharmaceutical Sciences, Kyoto University, Sakyo-ku, Japan wyg³osi referat w jêzyku angielskim pt.: High-performance frontal analysis. A chromatographic method for drug-protein binding analysis.

References: art. 53
 art. 54
 art. 55
 art. 108
 art. 19
 art. 19
 art. 26
 art. 25
 art. 56
 art. 31
 art. 31

Art. 35

Art. 58

Art. 75

Art. 75
 art. 131
 art. 141
 art. 151
 art. 151
 art. 169
 art. 169
 art. 169
 art. 68