Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/27611,w-jakich-sytuacjach-rozwiedziony-malzonek-moze-otrzymac-alimenty-od-wspolmalzonka.html
Timestamp: 2018-07-23 13:56:06+00:00

Document:
W jakich sytuacjach rozwiedziony małżonek może otrzymać alimenty od współmałżonka - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoW jakich sytuacjach rozwiedziony małżonek może otrzymać alimenty od współmałżonka
autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz23.07.2008, 03:00; Aktualizacja: 23.07.2008, 11:54
Alimenty po rozwodzie otrzyma tylko ten małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Dostanie je nawet wówczas, gdy powróci do swojego poprzedniego nazwiska.
Czy trzeba zmienić nazwisko
Mąż po rozwodzie domaga się, abym przestała nosić jego nazwisko i powróciła do panieńskiego. Grozi, że gdy tego nie zrobię, to przestanie wypłacać mi alimenty. Czy zmiana nazwiska ma wpływ na obowiązek alimentacyjny męża w stosunku do mnie?
Wprawdzie małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, ma prawo powrócić do nazwiska, które nosił przed ślubem, ale zależy to wyłącznie od niego. Drugi małżonek nie może go zmusić do powrotu do poprzedniego nazwiska ani zakazać noszenia nazwiska, które otrzymał po ślubie. W tym celu nie może również grozić, że w razie odmowy zmiany nazwiska zaprzestanie wywiązywać się z obowiązku alimentacyjnego. Sąd ani inny organ nie może zmusić rozwiedzionego małżonka do zmiany nazwiska nawet wówczas, gdy z jego winy doszło do rozkładu pożycia oraz do rozwodu. Żadnego wpływu na zmianę nazwiska nie może wywierać również rażąco naganny sposób prowadzenia się byłego małżonka po rozwodzie.
Do alimentów po rozwodzie nie ma prawa tylko małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Natomiast żadnego wpływu na ten obowiązek nie ma nazwisko, które uprawniony do alimentów będzie nosił po rozwodzie. Bez znaczenia jest więc, czy sam dobrowolnie powróci do poprzedniego nazwiska, bądź też czy odmówi takiego powrotu.
W dodatku odmowa powrotu do poprzedniego nazwiska nie może też być rozpatrywana, w kategorii winy za rozkład pożycia.
• Art. 59 i 60 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
Czy w pozwie o rozwód można żądać alimentów
Czy sąd orzeknie rozwód razem z alimentami na żonę. Czy już w pozwie o rozwód można domagać się zasądzenia alimentów na żonę?
Już podczas trwania sprawy o rozwód żona może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od męża na wypadek orzeczenia rozwodu. Takie same uprawnienia przysługują również mężowi. Żądanie alimentów można zgłosić w pozwie albo we wniosku złożonym podczas rozprawy w obecności drugiego małżonka albo w piśmie, które doręcza się temu małżonkowi. Jednak zasądzenie tych alimentów jest skuteczne dopiero od daty uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z 26 marca 1969 r. w sprawie sygn. akt III CZP 16/69, opublikowanej w OSNCP nr 12 z 1969 r. poz. 211.
Natomiast w czasie trwania procesu o rozwód nie może zostać wszczęta odrębna sprawa o alimenty między małżonkami. W razie złożenia pozwu w takiej sprawie sąd przekaże go sądowi, w którym toczy się sprawa o rozwód w celu rozstrzygnięcia według przepisów o postępowaniu zabezpieczającym.
Jeżeli sąd orzeknie alimenty na rozwiedzionego małżonka w wyroku rozwodowym, to wówczas początkową datę płatności stanowi data uprawomocnienia się wyroku o rozwód. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z 26 marca 1969 r., sygn. akt III CZP 16/69 opublikowanej w OSNCP nr 12 z 1969 r., poz. 211.
• Art. 444 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).
Czy potrzebne jest ustalanie winy
Czy sąd musi rozstrzygnąć o tym, kto zawinił, że doszło do rozkładu pożycia, aby mógł orzec o alimentach na rozwiedzionego małżonka?
Z roszczeniem o alimenty może wystąpić małżonek, nawet wówczas gdy orzekając rozwód sąd nie rozstrzygnął, który z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Wnosząc o rozwiązanie małżeństwa przez rozwód można domagać się, aby był to rozwód bez orzekania o winie. Sąd wówczas nie ustala, kto zawinił, że doszło do rozkładu pożycia. W takiej sprawie przyjmuje się, że małżonek nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Może on wystąpić o alimenty wówczas, gdy znajdzie się w niedostatku. Będzie miał prawo żądać dostarczania mu przez drugiego małżonka środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
Stan niedostatku nie musi wystąpić od razu po rozwodzie. Rozwiedziony małżonek może znaleźć się w nim dopiero po pewnym czasie. Chodzi tutaj o taką sytuację, w której rozwiedziony małżonek własnymi siłami nie jest w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części, np. nie może podjąć pracy zarobkowej, bo zajmuje się utrzymaniem i wychowywaniem dzieci, albo nie ma kwalifikacji zawodowych do wykonywania takiej pracy, odpowiedniej do wieku, stanu zdrowia i posiadanych umiejętności.
Zdaniem Sądu Najwyższego, gdyby jednak w takiej sytuacji alimentów domagał się rozwiedziony małżonek, który z uwagi na wiek, siły i stosunki rodzinne może rozpocząć naukę niezbędną do uzyskania wymaganych kwalifikacji, to wówczas alimenty przysługują mu tylko przez czas niezbędny do uzyskania tych kwalifikacji (wytyczne alimentacyjne Sądu Najwyższego z 1987 roku).
Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu w takiej sytuacji wygasa z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu. Jednakże z uwagi na wyjątkowe okoliczności sąd może ten okres pięcioletni wydłużyć na żądanie uprawnionego.
• Art. 60 par. 1 i par. 3 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
Czy wyłącznie winny musi zawsze płacić
Mąż pije alkohol i nie interesuje się rodziną. Chcę wnieść sprawę o rozwód. Znajomi radzą mi, abym domagała się rozwodu z wyłącznej winy męża, bo wtedy łatwiej otrzymam od niego na siebie alimenty. Czy mąż uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia zawsze musi płacić alimenty na żonę?
Mąż uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia ma obowiązek płacić rozwiedzionej żonie alimenty tylko wówczas, gdy rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie jej sytuacji materialnej. Na żądanie żony ma on wówczas obowiązek przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania jej usprawiedliwionych potrzeb, nawet wówczas gdy nie znajduje się ona w niedostatku.
Aby ustalić, czy nastąpiło istotne pogorszenie się sytuacji materialnej rozwiedzionego małżonka, sąd musi przeprowadzić porównanie jego aktualnego położenia po rozwodzie z tym, jakie istniałoby wówczas, gdyby do rozwodu nie doszło. Natomiast małżonek niewinny nie ma prawa domagać się, aby przez alimenty sąd zapewnił mu taką stopę życiową, jaką ma małżonek zobowiązany do płacenia. Ma jednak prawo do bardziej dostatniego poziomu życia niż tylko polegający na zaspokajaniu usprawiedliwionych potrzeb.
Sąd musi też wziąć pod uwagę, że z powodu np. wieku rozwiedziony niewinny małżonek nie będzie mógł własnymi siłami wyrównać istotnego pogorszenia własnej sytuacji materialnej.
• Art. 60 par. 2 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
Czy sąd ustala winę orzekając o alimentach
Dwa lata temu sąd orzekł rozwód bez orzekania o winie małżonków. Teraz chcę wystąpić o alimenty od męża. Czy mogę domagać się, aby orzekając o alimentach sąd ustalił jego winę?
Sąd, który orzeka o alimentach na rozwiedzionego małżonka, nie ustala, który z nich w rzeczywistości ponosi winę rozkładu pożycia. Bierze pod uwagę rozstrzygnięcie o winie zawarte w sentencji wyroku rozwodowego. Dlatego w sprawie o alimenty nie można powoływać się na winę drugiego małżonka, jeżeli rozwód został orzeczony bez orzekania o winie.
Nawet jeżeli było to wadliwe rozstrzygnięcie sądu, a wyrok rozwodowy już uprawomocnił się, to wówczas rozstrzygnięcie w zakresie winy może być zmienione tylko w drodze wznowienia postępowania. Co do winy można wznowić postępowanie nawet wówczas, gdy jeden z małżonków zawarł nowy związek małżeński (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 12 października 1971 r. w sprawie sygn. akt III CZP 6/70, opublikowana w OSNCP nr 7-8 z 1971 r. poz. 117).
• Art. 60 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
Czy stopień winy wpływa na wysokość alimentów
Sąd orzekł rozwód z winy obojga małżonków. Teraz żona domaga się od rozwiedzionego męża alimentów i udowadnia, że znajduje się w niedostatku. Twierdzi, że mąż bardziej niż ona przyczynił się do rozwodu. Czy stopień winy męża wpływa na wysokość alimentów?
Przy orzeczeniu rozwodu z winy obojga małżonków stopień winy każdego z nich oraz przyczynienia się do rozkładu pożycia nie ma wpływu na zakres obowiązku alimentacyjnego oraz na wysokość świadczenia.
Nawet jeżeli zobowiązany do płacenia małżonek przyczynił się do rozwodu w większym stopniu, to nie musi przez to płacić wyższych alimentów. Powinien jedynie dostarczać środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionej do alimentów żony oraz swoim możliwościom zarobkowym i majątkowym.
• Art. 60 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
Czy należą się alimenty po kolejnym ślubie
Od kilku lat rozwiedziony małżonek płaci mi alimenty. Teraz chciałabym ponownie wyjść za mąż. Mój drugi mąż jest o wiele biedniejszy od poprzedniego. Czy po ślubie nadal będę mogła żądać alimentów od pierwszego męża?
Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Po wyjściu za mąż nie można więc domagać się alimentów od poprzedniego męża. Nawet wówczas, gdyby nowy mąż był znacznie biedniejszy od poprzedniego i po ślubie z nim sytuacja materialna osoby uprawnionej do alimentów od byłego męża znacznie pogorszyła się, były małżonek nie musi już płacić alimentów. Obowiązek utrzymania żony ciążyć będzie na aktualnym mężu.
Tagi:świadczenia, prawo cywilne, finanse osobiste
ZIBI(2010-01-28 08:00) Zgłoś naruszenie 72
A CZY MY FACECI JESTEŚMY ZUS-EM ŻEBY PLACIC NA SWOJE BYLE ZONY NIECH SIE PASOZYTY WEZMA DO ROBOTY NAJLEPIEJ WYJSC ZA MAZ ZATRZECH FACETOW I DOCHODZIK DO KONCA ZYCIA. I PO CO MAJA SZUKAC PRACY MOJA BYLA ZONA OD 20 LAT REPREZENTUJE PATOLOGIE BEZROBOCIA MOWI ZE W TYM KRAJU Z JEJ WYKSZTALCENIEM PRACY NIE MA ZADA 2TYS ALIMENTOW NIECH SOBIE ZADA NAWET 5TYS JAK JEJ MALO 1000ZL PAZERNOSC U KOBIET NIE ZNA GRANIC
Mario 50(2010-05-27 07:59) Zgłoś naruszenie 61
czytając te artykuły mam wrażenie, że większość kobiet to hieny czyhające tylko na parę złotych od byłego męża . Najbardziej zbulwersował mnie artykuł pani, która 19 lat po ślubie chciałaby dostać alimenty od swojego byłego męża!!! Kobieto, pozwól człowiekowi żyć po swojemu>> każdy ma prawo do własnego szczęścia, a że jednemu z małżonków nie chce się pracować to w imię czego drugi małżonek ma do końca życia łożyć na utrzymanie>> Każydy jest wolnym człowiekiem>> Ja uważam, że alimenty powinny być tylko na dzieci a żona niech sobie radzi sama po rozwodzie>Podział majątku-zgoda-, ale z jakiej racji utzymywaniedarmozjada> i to przez tyle lat!!!
BoSo(2011-10-01 20:27) Zgłoś naruszenie 26
faceci bierzcie odpowiedzialnosc bo to jest cholerna kpina z waszej strony
atulek(2011-05-22 12:21) Zgłoś naruszenie 14
witam po przeczytaniu kilku komentarzy wystawionych przez tzw"mężczyzn"zrobiło mi sie autentyczne nie dobrze,nikt nie ma prawa oceniać kobiet globalnie!!wiem,że istnieja tzw pasożyty ale wiem też,że istnieja żony które były do bólu lojalne,kochające wierne i dbajace o swoich tzw mężów cwaniaków!!a przede wszystkim samców którzy mieli tylko oczekiwania i żadania,ja osobiście byłam przez 12 lat katowana przez męża,oszukiwana na przeróżne sposoby,pracowałam a że jestem dość atrakcyjną kobietą i pracowałam najczęściej jako barmanka czy kelnerka mąż z zazdrości nie wyrabiał choć sam miał mnie za nic wciąż zresztą ze łzami w oczach przekonując każdego że kocha do bólu,do bólu to mnie katował,lecz wracając do szczególłu czyli pracy,pracowałam,a mąż kazał mi rzucic pracę gdyż jak twierdził jego żona pracować nie musi,nie liczył się z tym czego ja chcę!!tak więc rzuciłam pracę by w pełni służyć mężowi,lecz krótko potym zachorowałam na raka przez pewien czas udawał ze kocha,że dba a kilka dni po wyjściu ze szpitala z ogromna rana i traumą zostałam znów przez męża pobita i sponiewierana,po raku doszedł szereg innych bardzo poważnych schorzeń dyskwalifikujących mnie do podjęcia jakiej kolwiek pracy,mąż nadal znęca się nade mną z zarobionych miesięcznie minimum 11tys zł na dom dostaję 2.500tys,ale to ja mimo srednio comiesięcznych pobytów w szpitalach"tańczę" koło swojego kata który przez 12 lat palcem w domu nie ruszył to ja nawet po dwóch ciężkich operacjach i przed 3cia robię remonty pt malowanie tapetowanie itp,a teraz powiedziałam dośc chcę godnie i spokojnie żyć więc chcę rozwodu,z udowodnieniem jemu winy nie mam najmniejszego problemu ponieważ odbył wyrok za usiłowanie zabójstwa mnie,czy ja będąc naprawde niezdolna do jakiej kolwiek opracy nie mam prawa ządać alimentów by wogóle żyć i miec na leki?czy jestem pasożytem?NIE,więc panowie zastanówcie się zanim poobrażacie wszystkie maltretowane kobiety.pozdrawiam
Renik(2017-05-25 17:34) Zgłoś naruszenie 20
A mnie sie robi słabo, po przeczytaniu niektórych Waszych komentrzy drogie kobiety. I sama jestem kobieta !! I znam przyklad jak o żona mająca kilka mieszkań, pracę , samochód, ma jeszcze alimenty na siebie i co więcej, chce więcej i więcej ,..... i tak robi już drugi raz ! Więc drogi Panie nie tylko faceci są czasami beznadziejni, ale i Wy!. Wiecej samokrytycyzmu i obiektywizmu! Uczciwość nie jest zależna od płci , ale od człowieka!
Wojtek(2017-02-24 09:32) Zgłoś naruszenie 10
grazia(2011-07-10 06:36) Zgłoś naruszenie 00
grazia.Jestem po rozwodzie z winy byłego męża.Mam 2 dzieci i wniosłam sprawę o eksmisję byłego.Czy jeżeli by do tego nie doszło ,czy w pozwie mogęprosić o podział majątku?
Dorota(2009-01-11 23:27) Zgłoś naruszenie 00
Dorota-2009 01 11 jestem 19lat po rozwodzie.Od 32 lat przewlekle choruję,nie wyszłam ponownie za mąż.Zyję zrenty.Czy po takim czasie mogę wystąpić o alimenty.Mój były mąż bardzo dobrze zarabia a ja musze się utrzymać z 1200 zł .Moja choroba należy do grupy postępujących.Nie mogę kupować dobrych leków,bo mnie na nie nie stać.Mieszkam sama,dzieci są dorosłe,ale nie pracują.Młodsze studiuje i utrzymuje się z alimentów od ojca.Oprócz tego pomaga ojcu w prowadzeniu firmy nie doostając żadnego wynagrodzenia.Mój ex mąż uważa to za obowiązek dziecka.
ice man(2010-03-04 23:22) Zgłoś naruszenie 01
a ja swoją zatrudniłem u siebie i nie ma darcia papy o jakies alimenty a jak bedzie się bultać to dyscyplinarka i won, nie będzie podstawy do niczego eby jej płacić DO ROBOTY WREDNE BABSKA RÓWNOUPRAWNIENIA się zachcialo
anna(2016-03-09 15:10) Zgłoś naruszenie 01
Kobiety ja tez sama wychowalam dwie corki i nigdy nie zadalam alimentow na siebie i tez bylo ciezko podnoslam sie i pochodze z malego miasteczka tez ciezko z praca ale lapalam kazda prace ,tylko najgorzej jak damy nie chca pracowac bo byly bedzie placil im ,kto to wymyslil zeby po rozwodzie jeszcze na byla placic to juz nie rodzina
Ryszard(2008-11-07 23:48) Zgłoś naruszenie 02
Witam niejestem po rozwodzie ale mam inna pania ale slysze od mojej jeszcze zony ze ona chce odemnie sadownie wyciagnac jakas kase tz ona i ja jestesmy na emeryturze ona ma 1200zl emerytury a ja mam 2290 zl emerytury.Czy jest jakies prawo ze ona moze odemnie wyciagnac jakas kase? oboje jestesmy chorzy sporo idzie na leki.Prosze o komentarze pozdrawiam Ryszard
jadzia(2012-01-03 08:29) Zgłoś naruszenie 00
Ja mam wyższe wykształcenie, niestety mieszkam w małym mieście i trudno tu o prace, do tego mój mąż robi mi straszne problemy gdy słyszy, że chcę iść do pracy. W zasadzie to ma rację, bo pogodzenie opieki nad trójką dzieci, domem oraz praca nie jest proste... ale największy problem polega na tym , że nie będę miała do niego tyle czasu, nie będę na każde jego skinienie. Czytając powyższe komentarze panów wierze, że w ich życiu musiało zajść wiele złego, ąby doszli do takich wniosków. W moim małżeństwie niestety też nie jest dobrze, pieniądze to może i nie wszystko ale bez nich szczególnie w dzisiejszych czasach żyć się nie da.Drodzy panowie, ja gdybym tylko mogła zarobić na siebie i dzieci, nie wzięła bym od męża ani grosza, ale on mi na to nie pozwala... pewnie boi się, że jak stanę na własnych nogach to go zostawię i stąd te kpiny że bez niego nie dam rady. U mnie nie ma powodu konkretnego do rozwodu... po prostu wszystko między nami umarło..
TEŻ ROZWIEDZIONA(2011-10-03 21:21) Zgłoś naruszenie 00
czytam te wszystkie komentarze i rozmyslam czy jestem tą złą czy dobrą ? Przez 13 lat byłam dobrą żoną zarabiałam dużo wiecej niż mąż . Pozwalałam na to by piął sie po szczebelkach kariery a kiedy już dopiął szczebla rzedu (6 lat temu 6-ciu tys netto o czym dowiedziałam się na sprawie rozwodowej bo oficjalnie wiedziałam o 3,5 tys) znalazł sobie młodszą o przepraszam to ona jego znalazła kierownika z fajną kasą . Wydało sie wszystko wiec założyłam sprawę . Moj mąż sam zadeklarował alimenty na mnie i na dziecko ( przez rozwód rozpadła sie działalność gospodarcza nie będę rozpisywać sie dlaczego bo to mało istotne)Alimenty sa wysokie i jak w sądzie 6 lat temu przyznał sie do rozpadu małżeństwa i zarzekał ze alimenty będzie płacił tak teraz stroi fochy. Zaznaczam że kiedy sie rozstawaliśmy nasz syn miał 13 lat teraz ma 19 i co myślicie ze w związku z tym są mniejsze wydatki? To się mylicie uczący się 19 tek potrzebuje więcej niż niektórzy sobie wyobrażają ale żeby zrozumieć trzeba przeżyć czego absolutnie nie życzę nikomu . Poza tym nasuwa się pytanie :DLACZEGO PANOWIE ZAKŁADAJĄCY DRUGI RAZ RODZINĘ NIE WEZMĄ NA UTRZYMANIE DZIECKA Z PIERWSZEGO MAŁŻEŃSTWA??? CZYŻBY PRZESZKADZAŁO W WIKŁANIU NOWEGO GNIAZDKA???
andrzej(2008-08-27 12:27) Zgłoś naruszenie 00
w takiej sytuacji,czy meżczyzna ma jakieś prawa?
Magda(2008-07-23 12:30) Zgłoś naruszenie 00
a wyobrażałeś sobie, że jest inaczej?:) dla pocieszenia powiem, że nie wszystkie kobiety są takie; nawet te po rozwodzie z winy męża, które nie znalazły sobie nowego małżonka mającego na koncie..
na szczęście ta najpodlejsza z podłych panienka będzie musiała zodowolić się cieńszym portfelem swojego nowego ukochanego:) w sumie dziewczyna zdaje się jest uczciwa, zrezygnuje z większej kasy na rzecz mniejszej, ale nie wiadomo czy wyjdzie za tego nowego w takiej sytuacji..:)
Dor(2010-08-25 23:38) Zgłoś naruszenie 00
proszę o poradę,jestem od kilku miesięcy po rozwodzie bez orzekania o winie stron. Jeszcze przed rozwodem kilka miesięcy temu były mąż napisał oświadczenie porozumienie ,że gdy otrzyma rozwód ,bez orzekania o winie, odda swoją część mieszkania oraz inne rzeczy które sobie ot tak zabrał . A sam tylko wyjedzie samochodem itp. podpisać miały dzieci oraz ja.Na jednej rozprawie Sąd nie dał rozwodu ,iż uznał ,że nie ma podstaw do udzielenia rozwodu.Była druga rozprawa kilka miesięcy póżniej, miałam odpowiedzieć na pozew bez orzekania o winie.Ale po robieniu mi na złoś ,miałam już dość,postanowiłam przedstawić zdjęcia oraz nagraną rozmowę,esm ,które przedstawiłam w Sadzie i obarczyć go wina ,za to co się stało.Ponieważ on ukrywał się ,okłamywał, mówił że to nie prawda że ma kogoś.Ale najpierw że ma ,pózniej że nie,Zniszczył nasze małżeństweo,rodzine która go kochala,Dzień przed rozprawa, dzwoni ,bym się wycofała z odpowiedzi na pozew i nie udowadniała winy.Ale przed rozprawą zapytano mnie czy, rozprawa ma się toczyć z winą pozwanego czy bez orzekania o winie ,bo mam za mało dowodów przeciw niemu.Sprawa by trwała bardzo długo,a ja nie chciałam szukać światków itp. więc powidziałam że chcę zakończyć sprawę dziś bez orzekania o winie .Miałam już dość ,wyrok zapadł bez orzekania o winie stron-rozwód. Ale mojemu to było nie tak.że nie zgodnie z oświadczeniem ,ale na świadczeniu nie było daty ,kiedy sprawa ma być bez winy ,Tylko rozwód bez orzekania o winie stron,mówi że umowa jest nie aktualna,i nie odda tego co mam zrobić,czy mam szanse w Sądzie dzieci jako światkowie .Syn jest pełnoletni ,córka 18 rok ,oświadczenie nie było podpisane przez Notariusza,tylko przez nas.Wyslałam mu polecony o wykonanie oświadczenia termin 14 dni , odpisał pożniej i nie chce się do tego ustosunkować,Bo doszedł do wniosku, że oprócz samochodu jeszcze więcej się należt nie korzystnie dla mnie i dzieci .Proszę o poradę prawną jak korzystnie to wszystko załatwić by nie ponieś dużych kosztow ,bo sama mam nie lekko ,robie co mogę, Proszę o odpowiedż,DZIĘKUJĘ...
Łukasz3400(2016-08-03 00:29) Zgłoś naruszenie 00
Łukasz34..bede chciał wnieść sprawę o rozwód za porozumieniem stron.Obecna małżonka jest majetna osobą.Rodzice jej prowadzą dobrze prosperujace firmy i znajdź życie zabezpieczyli ja dobrze.Ona nigdy nie pracowała bo rodzice nigdy jej nie kazali pracować.Ja w chwili rozwodu zostanę osobą morzna po wiedzieć bez niczego kompletnie czy sąd weźmie pod uwagę to że zarabiam podstawową pesije i będę musiał sam utrzymać się.. Ktoś podpowie coś jak to zrobić np.
Edi(2010-08-09 16:54) Zgłoś naruszenie 00
Rozwód nastąpił z tylko i wyłącznie winy żony.Zostawiła mnie bez mieszkania na zasiłku dla bezrobotnych i zadłużeniem w banku na kilkadziesiąt tysiecy złotych.Czy ja moge ubiegać się o alimenty na mnie?
Kinga(2010-03-06 09:28) Zgłoś naruszenie 00
Do Funi
To piękne, co napisałaś.
Życie jednak płata nam różne figle. Nie zawsze jest tak, jak sobie wymarzyliśmy. Ja również jestem teraz na początku drogi rozwodowej. Mam dwie pełnoletnie córki, uczące się w szkole średniej. Nigdy nie buntowałam ich przeciwko ojcu. To one same widziały i słyszały, co się w domu dzieje. Udawało mi się chronić je przed ojcem alkoholikiem dopuki były małe. Później doszłam do wniosku, że tak się dłużej nie da i powinniśmy mówić sobie o tym, co czujemy. Nie milczeć na sprawy bardzo istotne i rzeczywiste. Mój mąż zatrzymał się "na etapie pieluch"
u swoich dzieci. Myśli, że dorosłe dziewczyny nie mają żadnych potrzeb poza jedzeniem i piciem. Nigdy nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jeśli matce zostaną zasądzone alimenty na dzieci, to ojciec powinien na tym zakończyć ich finansowanie. Oczywiście mam tu na myśli również sytuację odwrotną, tzn. kiedy to matka jest osobą alimentującą dzieci, pozostających przy ojcu. Jeśli nawet na dziecko zostanie przyznana kwota 500,- alimentów i drugi z rodziców dołoży do tego drugie 500,-, to czy to wystarczy. Osoba, która zostaje z dziećmi oddaje im cały swój wolny czas. Pranie, gotowanie, choroby dzieci, czyli nieprzespane noce,
problemy dzieci różnego typu, ich porażki, wywiadówki /dojazdy na nie/ i wiele, wiele innych sytuacji, gdzie rodzic musi być dla nich dyspozycyjny. Dać tylko alimenty, to bardzo proste. Trochę więcej zainteresowania. Bo to, co stało się między rodzicami, nie powinno mieć wpływu na partycypowanie w kosztach utrzymania dzieci.
A przy okazji, może ktoś wie, czy przy pozwie rozwodowym mogę wnioskować a alimenty na pełnoletnie uczące się dzieci. Jeśli nie, to jak to załatwić?
Gorąco pozdrawiam mamy, jak również tatusiów.
funi(2010-02-04 21:35) Zgłoś naruszenie 00
MOI DRODZY.nAJBARDZIEJ CIERPIĄ NA TYM WASZE DZIECI .I KOBIETY I MĘŻCZYŹNI PO ROZWODZIE POWINNI SIĘ SKUPIC NA TYM , ABY TYM DZIECIOM W MIARĘ MOŻLIWOŚCI NIE BRAKOWAŁO DÓBR MATERIALNYCH ORAZ KONTAKTU Z RODZICAMI, ICH WSPARCIA I MIŁOŚCI.PO LATACH DZIECI WAM POWIEDZĄ , ŻE WASZE WALKI BYŁY GŁUPIE I TO ODBIŁO SIĘ NA ICH PSYCHICE. jA MIAŁAM WŁAŚNIE TAKA RODZINĘ WZAJEMNA NIENAWIŚĆ, BIEDA W DOMU, OJCIEC , KTÓREGO TAK NAPRAWDĘ NIE ZNAMI WRESZCIE OBAWA CZY JA BĘDĘ W STANIE STWORZYĆ Z KIMŚ ZWIĄZEK , KTÓRY DLA MOJEGO DZIECKA BĘDZIE OPOKĄ. KOBIETY POWINNY MIEĆ WIĘCEJ PEWNOŚCI SIEBIE ALE NIE TYLKO W SĄDZIE.pOWINNY ŻYĆ.pANOWIE NATOMIAST POWINNI WYJŚĆ ZE STEREOTYPU , ŻE OPIEKA NAD DZIEĆMI NALEŻY WYŁĄCZNIE DO MATKI. KOBIETY POWINNY POKAZAĆ , ŻE DAJA SOBIE RADE BEZ FACETA, SKORO JUZ TAK WYSZŁO- WINA ZAWSZE LEŻY PO DWÓCH STRONACH. pANOWIE MOI WY NATOMIAST POMYŚLCIE ILE NIEPRZESPANYCH NOCYMIAŁY WASZE ŻONY? ILE RAZY WY W TYM CZASIE MOGLIŚCIE SOBIE POSPAĆ.pOWINNIŚCIE SZANOWAĆ SIEBIE NAWZAJEM, ABY WASZE DZIECI SZANOWALY INNYCH I NIE POPWIELALI WASZYCH BŁEDÓW.dZIECI KOCHAJĄ WAS BEZWARUNKOWO.nIE TRZEBA IM MÓWIĆ , ŻE TATA TO DRAŃ A MAMA TO DEWOTKA.DZIECI Z TAKICH RODZIN POTRZEBUJA WAS BARDZIEJ NIŻ JAK BYLIŚCIE RAZEM.pOMYŚLCIE O TYM CZASAMI. pRZESTAŃCIE SIE WRESZCIE KŁÓCIĆ O PIENIĄDZE ONE NIE SĄ WAŻNIEJSZE NIŻ WASZE DZIECI.JEŚLI NIE MASZ NA CIUCHY DLA BRZDĄCA ZADZWOŃ DO NIEGO I POWIEDZ MU O TYM , A TY TATO JAK ODBIERZESZ TELEFON NIE BADŹ ŻYŁA POMÓŹ WŁASNEMU DZIECKU , A CZASEM ZAPYTAJ TĄ MATKE CZY NIE TRZEBA KUPIĆ BUTÓW DLA MALUCHA. PAMIETAJCIE , ŻE TO WASZE DZIECI ZAJMĄ SIĘ WAMI NA STAROŚĆ
Gabi(2010-01-18 13:59) Zgłoś naruszenie 00
A co ,kazdy facet wyobraza sobie ze nic sie zonie nie nalezy . No to panowie zanim sie ozenicie to pomyslcie o tym i zanim idziecie z panna do lozka to rowniez bierzcie pod uwage fakt ze moze sie z tego rozwinac plod .A nie zrobic dziecko ,ozenic sie , a potem olac wszystko.Do diabla z zona i dzieckiem ,prawda? Tylko kazdy facet zapomona ze to on rodzi sie po to zeby ciagnac wozek rodzinny i jak juz sie takowa zawiera to niestety trzeba byc odpowiedzialnym. Nie sztuka nie placic czy nie pracowac by brzemie odpowiedzialnosci zrzucic z siebie.Dzieci sa w tym wszystkim majmniej winne, one na swiat sie nie prosily.A zona jak mozew to pojdzie do pracy i bedzie harowac jak wol zeby dac dzieciom minimum potrzeb a czesto i wiecej tylko ojcowie to maja gdzies. Kazdy alimenciarz mysli ze robi na zlosc zonie bo nie placi ale tak naprawde robi na zlosc dzieciom gdyz to one cierpia najbardziej.Rzadko ktory facet jest 100% odpowiedzialnym ojcem. A druga sprawa alimentow na zone- skoro malzenstwo trwalo wiele lat i zona zajmowala sie wychowywaniem dzieci i dbaniem o meza, prala mu jego zafajdane majtasy i smierdzace skarpetki, uslugiwala do obiadu i byla wogole sluzaca to czy jej sie nw zamian nic za to nie nalezy? A btak nalezy sie bo gdyby przez te lata pracowala w jakiejs firmie chociazby za sprzataczke dostala by wynagrodzenie i rente na starosc, a tym bardziej od swego meza gdzie byla do dyspozycji przez 24 godziny. Wiec panowie zanim pojdziecie z panna do lozka i zanim sie z nia ozenicie myslcie o konsekwencjach swego czynu i robcie tak aby nikt przez was nie plaka!!

References: Art. 59
 Art. 444
 Art. 60
 Art. 60
 Art. 60
 Art. 60