Source: https://codziennik24.pl/2018/01/31/falszerstwo-dokumentow-zrodlowych-w-polsce/
Timestamp: 2018-03-20 00:12:17+00:00

Document:
Codziennik24 > Publicystyka > Fałszerstwo dokumentów źródłowych w Polsce.
Od niespełna dwóch lat, proceder sprzedaży Polaków odbywa się w najlepsze, za sprawą ministra i osłów, posadzonych na sejmowych stanowiskach pracy, dla guzikowych.
Rejestr PESEL, a rejestr stanu cywilnego.
Są to dwa różne rejestry. Rejestr PESEL (Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności) jest rejestrem ludności żywej i przynależnej do konkretnego państwa, a w ogólności do wyznaczonego regionu administracyjnego na Ziemi, związanego z jej pobytem stałym ludzi. Każde więc państwo, lub region administracyjny, jeśli dotyczyłoby to planowanego, przyszłościowego, jednolitego, neo marksistowskiego rządu światowego, miałyby swój odrębny rejestr PESEL. Tak wyglądałby przynajmniej przygotowany system w stanie przejściowym, już po likwidacji granic i państw narodowych, w strukturze obszaru zawiadywanego przez światowy mafijny rząd. Teoretycznie więc na teraz, w dwóch różnych państwach, może zaistnieć taki sam numer PESEL, a identyfikacja osoby będzie jednoznaczna, w przypadku gdyby numeracja miała taką samą ilość znaków cyfrowych. W Polsce zastosowano 11 znaków cyfrowych, do identyfikacji ludności. Każdy więc rejestr jednoznacznie identyfikujący osobę żywą, służy w państwie do gromadzenia i przechowywania dowolnie przyjętego pakietu informacji o osobie żywej, wraz z informacją o jej statusie prawnym. Na teraz tych pozycji jest 26. Ponieważ rejestr jest elektroniczny, więc ma możliwość łatwego i szybkiego aktualizowania zawartych danych o obywatelu państwa, oraz dostępu do tych danych, przez instytucje państwowe.
O PESEL-u można się więcej dowiedzieć na stronie:
https://mswia.gov.pl/pl/sprawy-obywatelskie/numer-pesel/14216,PESEL.html#Co_to_jest_PESEL
Z kolei rejestr stanu cywilnego, dotyczy jedynie zaistnienia zdarzeń o urodzeniach ludzi, zdarzeń śmierci ludzi i zdarzeń o zawartych związkach małżeńskich między ludźmi. Dodatkowo w rejestrze stanu cywilnego umieszcza się wybrane informacje dodatkowe związane z tymi zdarzeniami. Między innymi informacje o zmianach nazwisk i imion i numery spraw sądowych dotyczących rozwodów. Rejestr stanu cywilnego ma swoją długą tradycję w historii naszej cywilizacji. Rejestrem ewidencji zajmowali się monarchowie, rządy oraz instytucje religijne. W Polsce na przestrzeni ostatnich dziejów robiły to parafie kościelne, prowadząc wpisy do ksiąg rejestrujących urodzenia, śluby i zgony, na terenach podlegających administracji kościelnych. Rejestr taki pozwala też poznawać historię rodowodów.
Na dzień dzisiejszy w Polsce od roku 2015 wprowadzono już nowy centralny system cyfrowy, obok tradycyjnego rejestru w lokalnych księgach stanu cywilnego. Nowy centralny system cyfrowy, jest więc rejestrem stanu cywilnego w formie aktów stanu cywilnego. Ten rejestr stanowi więc pojęciowo odrębny rejestr, który zapisuje historię zdarzeń wokół stanu cywilnego ludzi, na przestrzeni czasu. Zasoby informacji z tego zbioru danych, są dopiero wykorzystywane na potrzeby odrębnego innego rejestru, jakim jest rejestr PESEL. Pozycje tego rejestru aktów stanu cywilnego, identyfikowane są przez segmentowy numer, a segmenty przedzielone znakami „/”. Składają się na podstawie ustawy kolejno z:
1) siedmioznakowego identyfikatora gminy, na terenie której ma siedzibę urząd stanu cywilnego właściwy dla okręgu rejestracji stanu cywilnego, zgodnego z krajowym rejestrem urzędowym podziału terytorialnego kraju;
2) dwuznakowego rozszerzenia identyfikatora, o którym mowa w pkt 1, umożliwiającego identyfikację urzędu stanu cywilnego w ramach gminy;
3) dwuznakowego symbolu rodzaju aktu stanu cywilnego;
4) czteroznakowego oznaczenia roku, w którym akt jest sporządzany;
5) sześcioznakowego numeru aktu.
Forma zapisu imion i nazwisk, w aktach stanu cywilnego.
Przed wprowadzeniem centralnego systemu rejestru stanu cywilnego, by otrzymać odpisy aktów urodzenia, zgonu i małżeństwa należało się kierować po to do miejscowych urzędów, gdzie był taki akt sporządzony. Był wydawany dokument na ozdobnym dokumencie formatu A5, a treści były pisane drukiem i ortograficznie w języku polskim. Po wprowadzeniu zmian od roku 2015 na wydawanych nowych ozdobnych wzorach dokumentów formatu A4 z różowym pionowym paskiem na boku, wpisywane treści są w języku polskim, ale napisane niepoprawnie, bo nieortograficznie. Wszystkie wypełniane treści zmienne, które dopisywane są na wzory druków, napisane są wersalikami. Czyli dużymi literami. Gwałcona jest na tych dokumentach ortografia. W odniesieniu do imion i nazwisk, można to nazwać fałszerstwem danych z aktów stanu cywilnego, mającej znamiona zmiany nazwisk.
Otóż nie jest to obojętne, jak napisane będzie w dokumencie imię i nazwisko człowieka, bo w odniesieniu do aktów prawnych, ma to zasadnicze znaczenie. Otóż w naszym prawie, które zbudowane zostało w oparciu o prawo rzymskie, nadrzędnym prawem jest prawo morskie. Ponadto w prawie rzymskim zmieniony zapis imienia i nazwiska na wersaliki, stosowany był dla niewolników. Niewolnikiem można było zostać np w wyniku niewypłacalności.
Prawo rzymskie, nadal obowiązuje w krajach anglosaskich i jest przyjmowane w krajach podbitych przez bractwo babilońskie. Możecie to zobaczyć w nowych dowodach, paszportach, pismach urzędowych. Tych zmienionych imion i nazwisk coraz więcej wszędzie przybywa. Szczególnie na dokumentach bankowych.
Dużymi literami zapisuje się też istoty fikcyjne takie jak firmy lub nazwiska osób zmarłych. Np na nagrobkach. W dowodzie osobistym jest się zapisanym jako „żywy trup”. A dokładnie oznacza to firmę rozporządzającą zebranym majątkiem żywego trupa (niewolnika). Jest to dokument istnienia firmy, a nie człowieka żywego. Fałszywie nazywany jest dowodem osobistym.
Od roku 1933 zadecydowano poprzez zarządzenie/statuty, że wszyscy ludzie świata zachodniego potrzebują metrykę urodzenia i podatkowy numer identyfikacyjny. Wszystko to rozpoczęło się od upadku systemu pieniężnego w USA, gdy zainstalowano wcześniej system pieniężny z emisją kredytową, gdzie całą emisję kredytową od momentu założenia FED-u wykonywał rząd amerykański emitując obligacje. Tzw „pseudo-dług” rządowy narastał. Podobnie jak to teraz dzieje się w Polsce. Powszechnie nie rozumiano wtedy teorii emisji kredytowej, że jest błędną konstrukcją monetarną i nie znano ilościowej teorii pieniądza opieranego na parytecie gospodarczym. Bankowcom więc łatwo było namówić rząd na sprzedanie ludzi z USA bankierom, za obietnicę umorzenia rządowi pseudo-długów. Wystarczyło tylko zmienić formę rejestracji urodzeń. Głupie ciemne ludzie w rządzie na to się zgodzili, zamiast na likwidację upadłych banków. Wprowadzono więc certyfikaty urodzeń na rynek giełdowy. Obywatele stanów zjednoczonych stali się towarem giełdowym. Czyli kupowalną biologiczną jednostką twórczą dóbr. Wszystko odbyło się w tajemnicy przed narodem. Proceder dalej kwitł wchodząc na tereny innych państw, które były niewypłacalne z powodu niespłaconych rzekomych długów. W końcu od roku 1990 poprzez ONZ i WHO, proces „prawomocnego” zniewolenia, przeprowadzany przez metrykę urodzenia lokowaną na giełdę, stał się międzynarodowy.
Zacytuję ten proceder słowami blogera dydymus, który od dawna ten temat omawia na wielu swoich stronach.
Prawo cywilne, stanowione, jest prawem państwa handlowego, jednak tworzenie i kontrolowanie niewolnika, odbywa się za pomocą prawa morskiego, będącego naprawdę prawem bankowym.
To właśnie to prawo, mówi, że jesteś produktem morskim, żyjącym do dnia urodzin w wodnym świecie.
Akt urodzenia, jest formą dostarczenia towaru do portu docelowego, w którym rodzic, zrzeka się praw rodzicielskich.
Akt urodzenia, jest aktem zgonu wolnego człowieka, i aktem utworzenia zniewolonego awataru, podlegającego państwu handlowemu.
Tak, twoja matka uważana jest za łódź, moment narodzenia jest aktem cumowania łodzi w porcie handlowym, z doku zabierany jesteś ty – produkt państwa handlowego.
Kapitan portu – lekarz oświadcza, że przyjmuję w imieniu państwa trupa wolnego człowieka, a rodzice oświadczają, że zgadzają się na przejęcie ciała przez państwo i stworzenie z niego awataru, żywej istoty.
Twoi rodzice oświadczając, że wyprodukowali towar, zgłaszają go do państwa handlowego, informując przez GUS, bank narodowy i bank centralny o pojawieniu się nowego niewolnika, którego można sprzedać lub kupić.
Te śmieszne ratingi, są opisywane za pomocą nie siły pieniądza, ale ilości dostępnych niewolników w wieku rozrodczym, oraz niewolników zdolnych do pracy.
Każdy z nas, oznaczany jest numerem seryjnym, składającym z trzech pól oznaczonych kolorem czerwonym, niebieskim i czarnym/złoty. Oznacza to : światowy numer seryjny, zabezpieczenie społeczne, wynikające z pożytecznej dla państwa pracy, oraz klasę społeczną.
To właśnie klasa społeczna – uprzywilejowana lub zwykła, tworzy twoją wartość rynkową. Jesteś nie człowiekiem, ale niewolnikiem i akcją na giełdzie.
Twoje ciało jest kupowane i sprzedawane za pośrednictwem aktu urodzenia. Oryginalny akt urodzenia, którego nigdy nie zobaczysz, na swoim odwrocie ma listę banków, mogących tobą obracać w dowolny sposób.
Na całym świecie, banki wykorzystują metrykę urodzenia, do tworzenia iluzorycznego pieniądza, utrzymującego pasożytów i iluzje wolnej gospodarki.
Tak więc, w rezultacie, elity religijne i świeckie, utworzyły rządy i korporacje, aby kontrolować ludzi różnych klas społecznych.
Tu nie chodzi o dobra narodu lub obywatela, lecz o władze stworzoną poprzez iluzje pieniądza, ustrojów i religii. Pieniądz jest fikcją, za pomocą którego, idioci robią wszystko, czego chce od nich władza.
Wszystko to, możesz sprawdzić, choć tobie, nie chce się nawet czytać, wolisz piwo, nagą dupę, internet, film, muzykę i telewizor.
Wszystkie rachunki i przesyłane do ciebie dokumenty zawierające imię i nazwisko pisane dużymi literami, oznaczają – mam nad tobą władze.
Jednak, gdy imię i nazwisko pisane jest małymi literami, oznacza to z kolei : nie mam nad tobą władzy. Tak robią banki w korespondencji reklamowej, jednak gdy podpiszesz umowę, wszystko się zmienia.
Prawo admiralicji światowej floty handlowej, opiera się na prawie kanonicznym Watykanu – Imperium Rzymskie Nikolaitów. Prawo to, zostało dostosowane do czasów współczesnych, tak jak większość praw nowego porządku świata, a stało się to w mitycznym już 1984 roku, bo ten rok jest zarazem tytułem literackiej książki, opisującej tragiczny totalitarny rząd.
Pierwszego czerwca 1984 roku, wprowadzono terror w wielu innych dziedzinach np. : FDA, DHHS zamieściły dyrektywę o zakazie wyrażania wątpliwości na temat bezpieczeństwa szczepień. Po zjednoczeniu masonerii pod flagami iluminatów, europejskie sądy znalazły się pod juryzdykcją Watykanu – Nikolaitów.
Wszystkie sądy karne oparte są na Prawie Morskim. Amerykańskie sądy, pracują jeszcze na starym brytyjskim prawie morskim, według rytuałów europejskich tajnych bractw z siedzibą w Temple Bar w Londynie (jest to siedziba dawnego adwokata Templariuszy). Wielka Loża Anglii mieści się na ulicy Queen Street – Semiramis / Isis.
Jak doszło w Polsce do fałszerstwa nazwisk w aktach stanu cywilnego.
To że sfałszowano nam już wcześniej nazwiska na dokumentach osobistych, udowadnia nam dziejący się strategiczny i długofalowy plan zniewolenia ogromu ludzi na świecie. Wyraźnie rysuje się zakładana podstępna gra, mająca na celu odebranie ludziom wolności. Powszechnie nikt przecież nie zdaje sobie sprawy, że obowiązuje jakieś prawo rzymskie w świetle którego staniemy się niewolnikami z tego tytułu, że w naszych dokumentach będziemy mieć nazwisko i imię zapisane wersalikami. Z braku tak wysublimowanej wiedzy, nikt praktycznie nie zwracał uwagi na to i nie oponował, że po wycofaniu książeczkowych dowodów osobistych, na plastikowych dokumentach nazwisko i imię zapisano wersalikami. Plastikowy dowód osobisty to w zasadzie jest pikuś, bo wydawany jest na określony czas. Fałszerstwo zaś w zapisie imienia i nazwiska w ważnym źródłowym dokumencie urodzenia, to już jest poważna sprawa, bo jest to dokument bazowy. Pewnie nie zainteresowałbym się tym, gdyby nie fakt, że jeszcze nie tak dawno pisałem o przysłanie aktu urodzenia, w odległą miejscowość i otrzymałem go w wersji prawidłowo zapisanego imienia i nazwiska. Było to oczywiście przed rokiem 2015. Zaś z kolei pisząc o taki akt na bieżącą sądową potrzebę, otrzymałem go w wersji z wersalikami na różowym blankiecie A4.
Podstępne i nierozgłaszane wprowadzenie zmian zapisu imion i nazwisk w dokumentach źródłowych, dokonano w ministerstwie cyfryzacji, na kanwie tworzenia centralnego rejestru aktów stanu cywilnego. Najpierw pod koniec roku 2014 wydano ustawę podpisaną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej B. Komorowskiego.
z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego
wpisana 08.12.2014 w dzienniku ustaw poz 1741
http://dziennikustaw.gov.pl/du/2014/1741/D2014000174101.pdf
Dotyczy ona w ogólności tematu wprowadzenia scentralizowanego cyfrowego systemu rejestracji aktów stanu cywilnego, obok tradycyjnego prowadzonego w lokalnych urzędach, który po określonym czasie lokalnego pobytu, jest potem oddawany do archiwum państwowego. Centralny rejestr aktów stanu cywilnego, spełnia więc rolę narzędzia do szybkiego dostępu w dane z każdego miejsca. Ustawa omawia też temat, jak przejść z rocznikowych rejestrów w księgach, wspomaganych obecnymi lokalnymi systemami komputerowymi, do scentralizowanego nowego systemu cyfrowego, bo nie jest to robione w jednej akcji, tylko przy okazji, gdy ktoś zgłasza zamówienie na dokonanie odpisu aktu. Lokalne urzędy stanu cywilnego, tradycyjnie rejestrują stany cywilne ludności w otwieranych i zamykanych księgach rocznikowych, w których chronologicznie notuje się urodzenia, śluby, zgony. Ustawa określa też czas przechowywania tradycyjnych akt stanu cywilnego na 100 lat odnośnie urodzeń, oraz akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego odnośnie małżeństw i aktów zgonu na 80 lat. Po tym czasie te akta są odsyłane do archiwum państwowego.
Ustawa z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego, nowy wprowadzany centralny system cyfrowy, określa terminem; rejestr stanu cywilnego w formie aktów stanu cywilnego.
Przeglądnąłem całą ustawę we wszystkich artykułach, z wyczuleniem, czy cokolwiek wspomina o zmianie formy zapisu nazwisk i imion. Nie znalazłem nic w tej sprawie. Natomiast natknąłem się na dwa miejsca, które cokolwiek zaczepiają o ten temat. Jest tam właśnie mowa o tym, że nic nie powinno być zmieniane.
Art. 3. Akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym.
Przepisy przejściowe i końcowe art. 124.
7. Akta zbiorowe rejestracji stanu cywilnego prowadzone na podstawie przepisów dotychczasowych dla aktów stanu cywilnego sporządzonych w księdze stanu cywilnego, prowadzonej na podstawie przepisów dotychczasowych, mogą być zamieszczane w rejestrze stanu cywilnego, jako odwzorowanie cyfrowe, jako akta zbiorowe rejestracji stanu cywilnego prowadzone na podstawie niniejszej ustawy. W aktach zbiorowych rejestracji stanu cywilnego prowadzonych na podstawie niniejszej ustawy, można zawrzeć opis dokumentów niesporządzonych w formie dokumentów elektronicznych.
Więc co to się stało, że obecnie urzędy stanu cywilnego wydają odpisy aktów urodzeń, związków małżeńskich i aktów zgonu, umieszczając na nich sfałszowane zapisy imion i nazwisk wstawiając na wydrukach wersaliki? Otóż do bazy danych w nowym rejestrze stanu cywilnego, właśnie tak zapisuje się teraz imiona i nazwiska. Kto to wymyślił? Ano ten kto wydał na podstawie tej ustawy robocze rozporządzenie i zamieścił wkrótce w dzienniku ustaw 11.02.2015 poz. 204. Od tego momentu wszystkie nowe zapisy stanu cywilnego, zaczęły być wprowadzane na metodę przez wręczenie wniosków zgłoszeniowych do własnoręcznego wypełniania z umieszczoną uwagą, by do rubryk wpisywać duże litery. Potem urzędnik nic niby nie jest winien, bo on jedynie przepisuje nazwisko do komputera. O tej zaplanowanej procedurze dowiedzieć się można z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych:
http://dziennikustaw.gov.pl/du/2015/194/D2015000019401.pdf
str73 na ustawie z wzorami druków, zawiera właśnie nakłanianie, by zapisywać swoje imię i nazwisko dużymi literami podczas zgłaszania się do rejestracji aktów stanu cywilnego.
A co do archiwalnych zapisów, które na bieżąco urzędnicy muszą przenosić w centralny rejestr z roczników stanu cywilnego, to w wydanym Rozporządzeniu, urzędnicy mają nakaz takiego przenoszenia danych.
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 5 lutego 2015 r. w sprawie przenoszenia aktów stanu cywilnego do rejestru stanu cywilnego (Dz. U. poz. 204 i poz 225)
Rozporządzenie do wglądu: na stronie: dziennikustaw.gov.pl
Wpisuje się dany rok do pola wyszukiwania (tutaj 2015) i naciska przejdź. Potem wybiera się link z zakresem pozycji dla danego roku i znajduje link do ustawy w pliku pdf. Do pobrania lub odczytania.
Idąc tropem aktów prawnych, znalazłem kto wprowadził zmianę notacji imion i nazwisk.
Nowa rejestracja aktów stanu cywilnego, zaprowadzona została w 2015 roku przez ministra Piotra Stachańczyka, w celu wdrożenia centralnego cyfrowego rejestrowania aktów stanu cywilnego, o szybkiej edycji i szybkim dostępie do danych, choć ustawa z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. poz. 1741 i 1888) wcale nie nakładała obowiązku zapisywania nazwisk i imion wersalikami. Przejrzałem całą ustawę z dnia 28 listopada 2014 r.
Istotne fragmenty z rozporządzenia ogłoszonego w dzienniku ustaw. (Rok 2015 poz 225).
Warszawa, dnia 18 lutego 2015 r.
MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH (Minister Spraw Wewnętrznych: wz. P. Stachańczyk)
w sprawie sposobu prowadzenia rejestru stanu cywilnego oraz akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego
Na podstawie art. 27 ust. 4 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. poz. 1741 i 1888) zarządza się, co następuje:
Sposób prowadzenia rejestru stanu cywilnego
§ 2. 1. Wpisów w rejestrze stanu cywilnego dokonuje się w alfabecie łacińskim rozszerzonym, wielkimi literami.
2. Oznaczenie numeru domu w rejestrze stanu cywilnego można zamieścić małymi literami.
Sposób oznaczania aktów stanu cywilnego w rejestrze stanu cywilnego
§ 42. 1. Oznaczenie aktu stanu cywilnego jest nadawane przez system teleinformatyczny, w którym jest prowadzony rejestr stanu cywilnego, z chwilą sporządzenia aktu urodzenia, aktu małżeństwa albo aktu zgonu.
2. Oznaczenie aktu stanu cywilnego składa się kolejno z:
3. Z chwilą przeniesienia aktu stanu cywilnego do rejestru stanu cywilnego na podstawie art. 124 lub art. 145 ust. 13, jest nadawane w rejestrze stanu cywilnego nowe oznaczenie tego aktu. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio.
Rozdział 2 nakazuje wpisywać nazwiska i imiona dużymi literami.
Rozdział 3 normuje sposób oznaczania zapisów w rejestrze cyfrowym, a odwołując się do art 124 i 145 ust.13 chodzi o ustawę nadrzędną z 28 listopada 2014 poz 1741. Ustawa nadrzędna w art 124 omawia temat, że tworzenie cyfrowego rejestru jest przeniesieniem danych, a nie ponowną rejestracją. Omawia jeszcze temat, że dotychczasowy cyfrowy zapis dodatkowy, też może być wykorzystywany do przenoszenia danych, jeżeli są zaginięcia ksiąg.
Zaś art 145. ust. 13 wskazuje na priorytet wprowadzania danych pojawiających się na bieżąco.
zamieszczenie sformułowania ministra Piotra Stachańczyka na początku rozporządzenia:
Na podstawie art. 27 ust. 4 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. poz. 1741 i 1888) zarządza się, co następuje,
ma wydźwięk dupochronu dla wprowadzającego rozporządzenie i treści w nim zawarte, które jest wydane z powodu pojawienia się ustawy. Ale minister Stachańczyk nie miał naprawdę żadnych wytycznych z bazowej ustawy 28 listopada 2014 poz 1741. do wykonywania zmiany zapisu nazwisk. Zrobił to z przyczyn o których sam zapewne wie. Po co to zrobił, że sfałszował całemu narodowi imiona i nazwiska? Można go o to zapytywać.
Przytaczam Art. 27 i jego ust 3. oraz 4, by ukazać, jakie to aspekty ustawy pan minister stygmatyzuje w dupochronie rozporządzenia.
4. Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, sposób:
Więc o jaką przejrzystość chodziło ministrowi? Na pewno nie chodziło mu o przejrzystość w zgodności stanu cywilnego, że nikt przecież nie wypełniał na piśmie zgody na kwalifikację, by stać się dobrowolnie niewolnikiem. Wiedział, że na akta mogą czyhać przecież zagrażające niebezpieczeństwa. Pan minister mógł mieć na uwadze przejrzystość, by nie występowała niejednoznaczność zapisu imion i nazwisk w aktach stanu cywilnego i na dowodach osobistych, więc swoją decyzją doprowadza do przejrzystości. Ma więc swój dupochron, bo przecież nie musi nic wiedzieć o prawie rzymskim, i dlaczego zapisuje się imiona i nazwiska dużymi literami, bo np nie miał o tym w szkole na lekcjach.
Gdzie są rejestrowani ludzie w Polsce, bez statusu niewolnika?
To jest właśnie zagadką nad którą można się zastanawiać. Ja tego teraz nie wiem. Może są w departamentach jakieś procedury, że nie wszystkie urodzenia w Polsce są notowane jako certyfikaty urodzeń niewolników. Może być np proceduralne sito. Jeśli akcja jest podstępnym planem, to w okresie przejściowym podczas wdrażania rejestracji ludzi jako niewolników dla przyszłego systemu, głupotą byłoby wykonywać już teraz dowody osobiste w wersji z ortograficznym zapisem imion i nazwisk dla wybranych ludzi, zakwalifikowanych do elit przyszłego systemu rządu światowego. Takie osoby zwracałyby uwagę postronnych ludzi, którzy mieliby inaczej pisane imiona i nazwiska na kontach w banku, lub na plastikowych dowodach osobistych. Enigmatyczny jest natomiast przepis, umożliwiający składanie wniosku o nadanie numeru PESEL, na podstawie odrębnych przepisów do posiadania numeru PESEL. Wtedy sprawa byłaby prosta. Elita właścicieli niewolników, posługiwała by się odrębnymi przepisami, dajacymi prawo do posiadania drugiego numeru PESEL. Jeden PESEL teatralny na osobę prawną, a drugi ten właściwy na osobę fizyczną.
Spotkałem się też z domysłami, że to rozróżnianie pomiędzy statusem niewolnika, a statusem człowieka wolnego, nie mającego zdeponowanego certyfikatu urodzenia na giełdzie akcji, zakodowane jest w samym numerze PESEL. Metoda ta oparta byłaby na dużej wolnej przestrzeni informatycznej, w jedenastopozycyjnym numerze PESEL. Jak pisałem wcześniej, numery PESEL obowiązują w oznaczonych dystryktach na Ziemi, (obecnie państwach).
Pierwsze sześć pozycji numeru pesel koduje datę urodzenia. Dziesiąta pozycja koduje płeć. Mężczyzna – cyfra nieparzysta, Kobieta – cyfra parzysta. Jedenasta pozycja jest cyfrą testową poprawności wpisanego PESEL. Tzw cyfra kontrolna. W cyfrach; siódmej, ósmej, dziewiątej, a także i zarazem dziesiątej, zakodowany jest numer seryjny danego osobnika, urodzonego w konkretnym dniu.
fragment tekstu ze stronki omawiającej budowę PESEL:
Liczba urodzeń w Polsce w latach 1946-2011 w tysiącach. Dane GUS.
Jeżeli ponumerujemy wszystkie te dzieci urodzone tego samego dnia, to ostatnie dziecko będzie miało numer 3000. Kolejnymi liczbami parzystymi numerujemy dziewczynki, a nieparzystymi numerujemy chłopców.
2737 razy cyfrę 0,
648 razy cyfrę 1,
25 razy cyfrę 2,
5 razy cyfrę 3,
2 razy cyfrę 4,
3 razy cyfrę 5,
2 razy cyfrę 6,
1 raz cyfrę 8.
Więc może być np tak, że pewna przestrzeń „odsłaniana” określona cyfrą z siódmej pozycji, może ewidencjonować elity, nie będące niewolnikami.
Co można zrobić sensownego by się temu sprzeciwiać.
1. Jednym ze sposobów, mogłoby być zaskarżenie tego rozporządzenia do trybunału stanu. Raczej nierealne, przy obecnym pisowym rządzie zdrady narodowej.
Ale jest też inny sposób, polegający na indywidualnym zgłoszeniu błędu, odnośnie własnego rejestru stanu cywilnego, by urząd poprawił błąd. Są na to sposoby:
2. Sprzeciw fałszowaniu danych osobowych na dokumentach, oparty na artykułach kodeksu karnego, dotyczących fałszowania dokumentów państwowych.
3. Sprzeciw kwalifikacji aktem stanu cywilnego, w status bycia niewolnikiem, względem prywatnej spółki, bez zapytania o zgodę na zniewolenie. Oparty na prawie o zakazie handlu ludźmi żywymi.
4. Innym ze sposobów, może być złożenie zgłoszenia do urzędu, w sprawie zmiany swojego imienia i nazwiska, z propozycją na ortograficzny zapis.
Każdy z tych trzech końcowych sposobów, może być dokonany wprost do urzędu, a gdy urząd wyda decyzje odmowną, to przysługuje dokonanie tych zmian powtórnie, kierując skargi do sądu.
Tego typu akcje sądowe robione w procesach zbiorowych, doprowadziłyby na pewno do zmiany w rozporządzeniu, gdyby sądy były zasypane takimi sprawami. Gdyby akcję wspierało stowarzyszenie, tym łatwiej byłoby to przeprowadzić.
Wszystkie te przytoczone procedury na dokonywanie zmian w zapisach aktów stanu cywilnego, przysługują na podstawie Ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego wpisane 08.12.2014 w dzienniku ustaw poz 1741.

References: Art. 3
 art. 124
 art. 27
 art. 124
 art. 145
 art. 27
 ustawy 28
 Art. 27