Source: http://ciesielski-stanislaw.tripod.com/porlip.html
Timestamp: 2018-07-23 07:49:53+00:00

Document:
Porozumienie lipcowe
I ZAKRES OBOWI�ZYWANIA
POROZUMIENIA POLSKO-RADZIECKIEGO
Z 26 LIPCA 1944 R.
Zasadnicze decyzje zwi�zane z utworzeniem polskiego o�rodka w�adzy politycznie podporz�dkowanego Stalinowi zapad�y w okresie mi�dzy 18 a 20 lipca 1944 r. Wtedy to w Moskwie z inicjatywy Stalina reprezentanci Krajowej Rady Narodowej, Centralnego Biura Komunist�w Polski i Zwi�zku Patriot�w Polskich w ZSRR powo�ali do �ycia struktur� polityczn�, pocz�tkowo nazwan� delegatur� KRN dla teren�w wyzwolonych, a ostatecznie na polecenie radzieckiego dyktatora - Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego. De facto oznacza�o to powo�anie do �ycia pod radzieck� kuratel� drugiego rz�du polskiego, konkurencyjnego wobec istniej�cego w Londynie rz�du na obczy�nie. Ten ostatni, kierowany przez Stanis�awa Miko�ajczyka, zachowywa� wszelkie znamiona legalnej w�adzy, reprezentuj�c ci�g�o�� pa�stwowo�ci polskiej i jej suwerenno��. Wynika�o to zar�wno z konstytucyjnych podstaw jego utworzenia i dzia�ania, jak i z prawnomi�dzynarodowego uznania ze strony znakomitej wi�kszo�ci podmiot�w stosunk�w mi�dzynarodowych. Natomiast PKWN nie dysponowa� �adn� prawn� legitymacj�, nie mo�e by� bowiem uznana za takow� ani polityczna wola Krajowej Rady Narodowej, kt�ra zreszt� usankcjonowa�a powstanie PKWN dopiero ex post. Znane okoliczno�ci utworzenia Komitetu i ca�okszta�t jego poczyna� w 1944 r. potwierdzaj� przy tym, i� nie by� on suwerenny w swych decyzjach, lecz realizowa� polityk� dyktowan� - przynajmniej co do og�lnych zasad, ale tak�e co do wielu rozstrzygni�� szczeg�owych - przez w�adze radzieckie i Stalina osobi�cie. W tym sensie zasadne jest kwestionowanie legalno�ci ustanawianych przeze� norm prawnych i zawieranych uk�ad�w mi�dzypa�stwowych. Niemniej dysponuj�c w�asnym aparatem przymusu oraz korzystaj�c ze wsparcia radzieckiego de facto narzuci� okre�lony porz�dek prawny na obszarach pozostaj�cych w zasi�gu jego dzia�ania, a zrodzona wraz z nim struktura stosunk�w politycznych, cechuj�ca si� hegemoni� partii komunistycznej oraz �cis�ym sprz�eniem Polski z polityk� radzieck�, przetrwa�a z pewnymi modyfikacjami przez nast�pne dziesi�ciolecia.
26 lipca 1944 r. przewodnicz�cy PKWN Edward Os�bka-Morawski oraz ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczes�aw Mo�otow podpisali dwa porozumienia: o polsko-radzieckiej granicy pa�stwowej oraz o stosunkach mi�dzy naczelnym dow�dztwem radzieckim a polsk�, tzn. tworzon� przez PKWN, administracj� na obszarach wyzwolonych spod okupacji niemieckiej. Pierwsze z tych porozumie� w istocie faktycznie ustali�o kszta�t terytorialny powojennej Polski, bowiem jak si� p�niej okaza�o konferencje w Ja�cie i Poczdamie, nie wnios�y do granic zakre�lonych w lipcu 1944 r. poprawek. Przedmiotem dalszych uwag b�dzie jednak przede wszystkim drugie z wymienionych porozumie� i jego realizacja. Podpisanie uk�adu granicznego mia�o z tego punktu widzenia o tyle zasadnicze znaczenie, �e przes�dza�o jak daleko na wsch�d rozci�ga� si� obszar administrowany przez PKWN.
Natomiast porozumienie o stosunkach mi�dzy dow�dztwem radzieckim a polsk� administracj� okre�la�o, w pewnym przynajmniej zakresie, kompetencje obu stron na obszarach po�o�onych na zach�d od granicy polsko-radzieckiej.
Kluczowe znaczenie mia�y trzy artyku�y tego porozumienia. Art.1. stwierdza�: "W strefie dzia�a� wojennych na terytorium Polski po wkroczeniu wojsk radzieckich w�adza najwy�sza i odpowiedzialno�� we wszystkich sprawach dotycz�cych prowadzenia wojny, w okresie czasu niezb�dnego dla przeprowadzenia operacji wojennych, koncentruj� si� w r�ku wodza naczelnego wojsk radzieckich". Art.6. g�osi�: "Z chwil�, gdy jakakolwiek cz�� wyzwolonego terytorium Polski przestanie by� stref� bezpo�rednich operacji wojennych, Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego obejmuje ca�kowite kierownictwo wszystkimi sprawami administracji cywilnej". Wreszcie w art.7. zapisano: "Wszyscy ci, kt�rzy wchodz� w sk�ad wojsk radzieckich na terytorium Polski, b�d� podlega� jurysdykcji radzieckiego wodza naczelnego. Wszyscy za� ci, kt�rzy wchodz� w sk�ad Polskich Si� Zbrojnych, b�d� podlega� wojskowym ustawom i regulaminom polskim. Jurysdykcji tej b�dzie podlega� r�wnie� ludno�� cywilna na terytorium polskim nawet w wypadkach dotycz�cych przest�pstw pope�nionych przeciwko wojskom radzieckim, z wyj�tkiem przest�pstw pope�nionych w strefie operacji wojennych, kt�re to przest�pstwa podlegaj� jurysdykcji radzieckiego wodza naczelnego. W wypadkach spornych kwestia jurysdykcji b�dzie rozstrzygana drog� wsp�lnego porozumienia mi�dzy radzieckim wodzem naczelnym a pe�nomocnikiem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego" .
Pe�nomocnikiem rz�du radzieckiego przy PKWN zosta� gen. Niko�aj Bu�ganin.
Nale�y zaznaczy�, i� na mocy postanowienia Pa�stwowego Komitetu Obrony ZSRR z 31 lipca 1944 r. uprawnienia przypisane w porozumieniu z 26 lipca radzieckiemu naczelnemu wodzowi w strefie dzia�a� wojennych zosta�y przekazane dow�dcom 1 Frontu Ukrai�skiego, 1 Frontu Bia�oruskiego i 2 Frontu Bia�oruskiego, za� og�lne kierownictwo sprawami cywilnymi Radom Wojennym tych front�w, przy czym personalnie odpowiadali za to gen. Krajniukow z 1 Frontu Ukrai�skiego, gen. Tielegin z 1 Frontu Bia�oruskiego i gen. Subbotin z 2 Frontu Bia�oruskiego . Jakkolwiek mia�o to czysto formalne znaczenie, to jednak zwraca uwag� fakt, �e decyzj� t� podj�� nie naczelny w�dz radzieckich si� zbrojnych, lecz organ w�adzy pa�stwowej ZSRR, jakim by� Pa�stwowy Komitet Obrony.
W porozumieniu podpisanym 26 lipca w �aden spos�b nie zosta�a okre�lona definicja strefy operacji wojennych, a zw�aszcza nie wskazano jej g��boko�ci, ani te� cech pozwalaj�cych konkretny obszar uzna� za le��cy w tej strefie, b�d� poza ni�. Nie powiedziano te�, kto i na jakiej podstawie okre�la�by czy dany obszar jest czy nie jest stref� dzia�a� wojennych. Zwraca te� uwag� fakt, �e w art.6 u�ywa si� poj�cia strefy bezpo�rednich operacji wojennych, w art.1 poj�cia strefy dzia�a� wojennych, a w art. 7 poj�cia strefy operacji wojennych. trudno orzec, czy by�o to dzie�em przypadku, czy te� �wiadomym zabiegiem. Wiadomo jednak, �e tam gdzie strona radziecka chcia�a uzyska� jednoznaczne i precyzyjne okre�lenia, tam z ogromn� staranno�ci� i dba�o�ci� o szczeg�y d��y�a do odpowiednich zapis�w. Wnosi� z tego mo�na, i� w tym wypadku �wiadomie wprowadzono zapisy pozostawiaj�ce spor� swobod� manewru przy rozstrzyganiu konkretnych problem�w i podejmowaniu konkretnych dzia�a�. Nie s� znane �adne dokumenty pochodz�ce z 1944 r., w kt�rych nast�pi�oby sprecyzowanie poj�cia strefy dzia�a� wojennych czy te� strefy operacji wojennych.
Nast�pstwem zawarcia porozumienia z 26 lipca, a zw�aszcza zawartych w nim zapis�w o skoncentrowaniu w r�kach radzieckiego najwy�szego dow�dztwa najwy�szej w�adzy w sprawach dotycz�cych prowadzenia wojny oraz jurysdykcji radzieckiego naczelnego dow�dztwa w strefie przyfrontowej by�y decyzje w�adz radzieckich w kluczowych sprawach okre�laj�cych sytuacj� na obszarach polskich. 29 lipca Pa�stwowy Komitet Obrony ZSRR przyj�� postanowienie o utworzeniu na terytorium Polski radzieckich komendantur wojskowych, do kompetencji kt�rych nale�a�y m.in. "ustanowienie i ochrona porz�dku na ty�ach Armii Czerwonej". Na tej podstawie 1 sierpnia Sztab Generalny Armii Czerwonej przekaza� dow�dcom poszczeg�lnych front�w szczeg�ow� dyrektyw� , w kt�rej m.in. stwierdzano, �e jedyn� legaln� w�adz� na terytorium Polski jest PKWN i jego organy terenowe, natomiast osoby wyst�puj�ce w imieniu rz�du polskiego na obczy�nie winny by� traktowane jako awanturnicy. 31 lipca Kwatera G��wna Naczelnego Dow�dztwa ZSRR wyda�a dyrektyw� okre�laj�c� zasady mobilizacji na wyzwolonych ziemiach polskich .
R�wnocze�nie jednak nale�y podkre�li�, i� pocz�tkowo po przekroczeniu Bugu radzieckie w�adze wojskowe powstrzymywa�y si� przed masowym rozbrajaniem oddzia��w Armii Krajowej, prowadzi�y z nimi rozmowy i niezbyt ch�tnie odnosi�y si� do perspektywy rozbrajania ich w�asnymi si�ami. W pi�mie dow�dcy 47 armii do Rady Wojennej 1 Frontu Bia�oruskiego z 30 lipca zawarta wr�cz zosta�a sugestia, aby to PKWN wyda� dekret o likwidacji tych oddzia��w i sam go zrealizowa� .
W tym samym czasie, 27 lipca gen. Berling jako dow�dca 1 Armii Wojska Polskiego wyda� rozkaz o rozbrojeniu oddzia��w Armii Ludowej, Armii Krajowej i Batalion�w Ch�opskich, wyra�nie przy tym wskazuj�c na konieczno�� porozumienia si� z dow�dcami rozbrajanych oddzia��w i przekonania ich o konieczno�ci prowadzenia dalszej wsp�lnej walki w szeregach Wojska Polskiego. 30 lipca gen. �ymierski jako Naczelny Dow�dca WP wyda� rozkaz wzywaj�cy wszystkich �o�nierzy konspiracji do zjednoczenia si� w szeregach WP, podkre�laj�c r�wno�� praw i obowi�zk�w bez wzgl�du na wcze�niejsz� przynale�no�� organizacyjn� oraz uznanie dotychczasowych stopni i odznacze�. Na tej podstawie historycy buduj� tez�, i� usi�owano w ten spos�b uczyni� z regularnego wojska swego rodzaju p�aszczyzn� roz�adowania konfliktu mi�dzy tzw. obozem PKWN i organizacjami i instytucjami zwi�zanymi z rz�dem na obczy�nie. Natomiast 1 sierpnia radziecka Kwatera G��wna Naczelnego Dow�dztwa wyda�a dyrektyw� w sprawie rozbrojenia polskich oddzia��w wojskowych niepodporz�dkowanych PKWN. Dyrektywa ta nakazywa�a bezwzgl�dne rozbrojenie tych oddzia��w, internowanie wszystkich oficer�w, natomiast szeregowi i podoficerowie wyra�aj�cy gotowo�� dalszej walki z Niemcami mieli by� wcielania do Wojska Polskiego. R�wnocze�nie na obywateli polskich na�o�ono obowi�zek oddania wojskowym w�adzom radzieckim w ci�gu 3 dni broni, amunicji, radiostacji i innego sprz�tu wojskowego, gro��c surowymi karami za niewykonanie tego nakazu. Na tej podstawie dow�dcy front�w wydali podleg�ym sobie wojskom oraz komendanturom wojskowym odpowiednie rozkazy . Dyrektywa z 1 sierpnia nakazywa�a rozbrajanie i rozformowywanie oddzia��w polskich "na wsch�d od Wis�y", a wi�c bez okre�lania g��boko�ci pasa przyfrontowego, w obr�bie kt�rego mia�oby to by� dokonywane. Oznacza�o to, i� strona radziecka przyznawa�a sobie prawo do dokonywania rozbroje� polskich oddzia��w na ca�o�ci teren�w wyzwolonych spod okupacji niemieckiej. R�wnie� w rozkazie okre�laj�cym zasady dzia�ania radzieckich komendantur wojennych pos�ugiwano si� terminem strefy przyfrontowej, nie okre�laj�c w �aden spos�b jej g��boko�ci.
Doda� nale�y, i� 24 sierpnia PKWN wyda� dekret o rozwi�zaniu organizacji wojskowych na terenach wyzwolonych. Niew�tpliwie mia�o to bezpo�redni zwi�zek z om�wion� wy�ej dyrektyw� Kwatery G��wnej Naczelnego Dow�dztwa ZSRR. Dekret PKWN stwarza� dla dzia�a� wynikaj�cych z radzieckich decyzji polsk� podstaw� prawn�.
W sierpniu dokonano aresztowa� cz�onk�w wszystkich oddzia��w AK bior�cych udzia� w operacji "Burza" i ujawnionych wobec Armii Czerwonej. Terror NKWD uderzy� tak�e w ludno�� cywiln�. W samym tylko lubelskim okr�gu AK do ko�ca wrze�nia aresztowano ok. 21 tys. os�b, w tym ponad 2 tys. �o�nierzy AK .
Represyjne poczynania NKWD i wydzielonych pion�w wojskowych ZSRR budzi�y w�tpliwo�ci, zaniepokojenie i zastrze�enia nawet w kr�gach PKWN. 20 wrze�nia 1944 r. kierownik resortu administracji publicznej PKWN Stanis�aw Kotek-Agroszewski da� temu wyraz, instruuj�c wojewod�w, i� "w porozumieniu z w�adzami Zwi�zku Sowieckiego zabrania si� aresztowania przez w�adze sowieckie obywateli polskich z wyj�tkiem szpiegostwa na rzecz pa�stw o�ciennych" . Oznacza�o to przynajmniej d��enie do zaw�enia polityki represyjnej w�adz radzieckich, nie zupe�nie zreszt� uprawnione w �wietle wspomnianego porozumienia lipcowego. Na inny aspekt tej sprawy zwr�ci� uwag� Naczelny Dow�dca Wojska Polskiego gen. Micha� �ymierski w pi�mie z 25 stycznia 1945 r. skierowanym do ministra spraw zagranicznych, postuluj�c uzupe�nienie porozumienia z 26 lipca 1944 r. Informowa�, �e s�dy Armii Czerwonej w stosunku do obywateli polskich feruj� wyroki w imieniu "swego pa�stwa i na mocy prawa radzieckiego", co jest sprzeczne z konwencj� hask� z 1907 r., przewiduj�c� stosowanie rodzimego prawodawstwa. Potwierdza�o to w istocie, �e w�adze radzieckie stosowa�y praktyk� w�a�ciw� re�imowi okupacyjnemu, a nie dzia�aniom na terytorium suwerennego i sojuszniczego pa�stwa. �ymierski proponowa�, by w dodatkowych umowach uzgodni�, �e w�adze radzieckie b�d� stosowa�y dekret PKWN z 30 pa�dziernika 1944 r., os�awiony dekret o ochronie pa�stwa. �ymierski zwraca� te� uwag�, i� w�adze radzieckie feruj� wyroki wobec obywateli polskich bez jakiejkolwiek notyfikacji stronie polskiej .
Odmienne by�y oceny czynnik�w radzieckich. Wspomniany ju� gen. Tielegin, cz�onek Rady Wojennej 1 Frontu Bia�oruskiego, w datowanym 30 pa�dziernika 1944 r. pi�mie do Grigorija Malenkowa, cz�onka Pa�stwowego Komitetu Obrony, ocenia� wykonywanie dyrektywy z 1 sierpnia bardzo krytycznie. PKWN i podporz�dkowanym mu organom administracji i organom bezpiecze�stwa zarzuca� brak zdecydowania w likwidacji "wrogich organizacji", opiesza�o�� i niech�� do zaostrzania sytuacji. Niemniej krytycznie ocenia� jednak i post�powanie w�adz radzieckich. Jego zdaniem komendantury wojenne niedostatecznie ostro reagowa�y na akty sabota�u, prokuratura i s�dy wojskowe przejawia�y niech�� do s�dzenia Polak�w. Tielegin krytykowa� tak�e kontrwywiad wojskowy, wojska NKWD, s�u�by ochrony ty��w oraz rady wojenne front�w i armii, uwa�aj�c, i� samowolnie dokona�y korekty nakaz�w wynikaj�cych z sierpniowej dyrektywy, nie przejawiaj�c zapa�u w represjonowaniu obywateli polskich, a nawet staraj�c si� unika� zaanga�owania w te sprawy . By� mo�e efektem tych ocen by�y decyzje o wzmocnieniu radzieckiego aparatu bezpiecze�stwa na ziemiach polskich i przeprowadzeniu pokazowych proces�w w poszczeg�lnych powiatach .
Analiza polskich i radzieckich �r�de� prowadzi do wniosku, i� w 1944 r. ca�y obszar Polski znajduj�cy si� mi�dzy granic� ustanowion� na podstawie porozumienia mi�dzy PKWN i rz�dem ZSRR w lipcu 1944 r., a lini� frontu pozostawa� terenem podporz�dkowanym kompetencji radzieckiego naczelnego dow�dztwa jako odpowiedzialnego za sprawy zwi�zane z prowadzeniem wojny oraz na ca�y ten teren rozci�gni�ta by�a jurysdykcja radzieckiego naczelnego dow�dztwa.
W zwi�zku ze styczniow� ofensyw� Armii Czerwonej i zaj�ciem ziem polskich po�o�onych na zach�d od Wis�y, 20 lutego 1945 r. Pa�stwowy Komitet Obrony ZSRR podj�� uchwa��, w kt�rej okre�lono zasady post�powania w�adz radzieckich na obszarze Polski. W jej punkcie 2 stwierdzono: "Na podstawie porozumienia polsko-radzieckiego z 26.7.44 roku na ca�ym terytorium Polski, oswobodzonym przez Armi� Czerwon� od niemiecko-faszystowskich naje�d�c�w, dzia�a administracja polska.
W stosunkach z polsk� administracj� zobowi�za� dowodz�cych frontami i armiami dzia�aj�cymi na zachodnich ziemiach Polski, do kierowania si� nast�puj�cymi [zasadami]:
a) instytucje polskiego rz�du Tymczasowego poprzez swoj� administracj� zabezpieczaj� na terytorium Polski bezpiecze�stwo pa�stwowe i porz�dek publiczny, walk� ze szpiegowsko-dywresyjn� i terrorystyczn� agentur� niemieckich organ�w wywiadowczych i niemieckiego dow�dztwa wojskowego, walk� z nieporz�dkami, dzia�aniami powsta�czymi i wrogimi elementami, prowadz�cymi dzia�alno�� przeciw polskiemu Rz�dowi Tymczasowemu i oswobodzicielskim dzia�aniom Armii czerwonej;
b) w strefie przyfrontowej o g��boko�ci od 60 do 100 km od przedniej linii frontu, w kt�rej odpowiedzialno�� za bezpiecze�stwo pa�stwowe i porz�dek publiczny nak�ada si� na dow�dc�w front�w i przedstawicieli NKWD. radziecko-polskiej administracji okazywa� wszelkie wsp�dzia�anie i niezb�dn� pomoc wojskowemu dow�dztwu Armii czerwonej i organom NKWD w sprawie przeprowadzenia przedsi�wzi�� zwi�zanych z prowadzeniem dzia�a� wojennych".
Uchwa�a okre�la�a wschodni� granic� strefy przyfrontowej na dzie� 18 lutego 1945 r., a w p�niejszym okresie, wraz z przesuwaniem si� frontu lini� t� mia� okre�la� sztab generalny Armii Czerwonej.
W punkcie 4 uchwa�y stwierdzano natomiast, i� grupy operacyjne i wojska NKWD dzia�aj�ce w strefie przyfrontowej powinny:
a) aresztowania miejscowej ludno�ci polskiej prowadzi� po nale�ytej analizie materia��w,
b) przy aresztowaniach znanych os�b spo�r�d polskich obywateli informowa� o tym odpowiednie organy polskiej administracji,
c) przyci�ga� do prowadzenia aresztowa� wrogich element�w polsk� administracj�.
W punkcie 5 postanawiano, w odpowiedzi na pro�b� Rz�du Tymczasowego, skierowa� do ministerstwa administracji publicznej i ministerstwa bezpiecze�stwa publicznego doradc�w dla udzielenia im praktycznej pomocy oraz postanawiano wydzieli� oddzia�y wojsk NKWD do dyspozycji tych doradc�w.
Na podkre�lenie zas�uguj� tu dwa fakty niezwykle istotne:
1) ustalenie zasi�gu strefy przyfrontowej konkretyzuj�ce postanowienia porozumienia lipcowego, nast�pi�o jednostronn� decyzj� radzieckiego organu w�adzy i ten�e organ okre�li� r�wnocze�nie zasady post�powania radzieckiego aparatu bezpiecze�stwa wobec obywateli polskich i polskiej administracji pa�stwowej;
2) decyzje te nie zosta�y podane do publicznej wiadomo�ci, a nawet nie by�y oficjalnie notyfikowane stronie polskiej, kt�rej przedstawiciele mogli jedynie zapozna� si� z niekt�rymi elementami powzi�tych decyzji.
Powo�ywanie si� na porozumienie z 26 lipca 1944 r. jako podstaw� prawn� ca�okszta�tu poczyna� represyjnych strony radzieckiej, zw�aszcza wobec podziemia polskiego, stanowi oczywiste nadu�ycie nawet tak niejasnych uregulowa�, jakie zawarte zosta�y we wspomnianym porozumieniu, zw�aszcza po konkretyzacji zasi�gu strefy bezpo�rednich dzia�a� wojennych. Przez wiele miesi�cy akcje represyjne wobec obywateli polskich by�y bowiem prowadzone przez w�adze radzieckie poza ow� stref�, tak�e ju� po zako�czeniu dzia�a� wojennych.

References: Art.1
 Art.6
 art.7
 art.6
 art.1
 art. 7