Source: http://www.pozywam.pl/2015/10/ryzykowne-przesuchanie-swiadka-w-drodze.html
Timestamp: 2018-09-18 22:02:43+00:00

Document:
pozywam: Ryzykowne przesłuchanie świadka w drodze pomocy sądowej bez udziału stron procesu.
Sąd wzywający do wykonania odezwy
Na wstępie trzeba podkreślić, że to strona procesu wnioskuje o przeprowadzenie dowodu, np. o przesłuchanie świadka. To strona procesu podaje na jakie okoliczności ma być przesłuchany świadek. Dopiero wtedy sąd rozpoznający daną sprawę wydaje postanowienie dowodowe, w którym oznacza fakty podlegające stwierdzeniu, środek dowodowy oraz sąd, który ma ten dowód przeprowadzić.
Z treści § 108 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości - Regulaminu urzędowania sądów powszechnych wynika, że we wniosku o przeprowadzenie dowodu, zwanym odezwą, należy oznaczyć wyczerpująco fakty i okoliczności podlegające stwierdzeniu przez poszczególne osoby, a w razie potrzeby - przytoczyć fakty i okoliczności, na które należy zwrócić szczególną uwagę.
Dość częstą praktyką jest zwracanie się do stron procesu, czy ich pełnomocników, aby przedstawili ewentualne pytania do świadka. Jest to dobra praktyka, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że strony procesu zwykle najwięcej wiedzą na temat sporu, który ich dotyczy.
Sąd wezwany do wykonania odezwy
Sąd, który ma wykonać odezwę, zwykle otrzymuje sam wniosek o przeprowadzenie dowodu z zakreśloną tezą dowodową. Często do takiego wniosku zostają dołączone bardziej szczegółowe pytania. Zdarza się, że dołącza się również pisma procesowe stron procesu zawierające pytania do świadka, który ma być przesłuchany w trybie pomocy sądowej.
Warto zauważyć, że sąd wzywający może również przesłać wraz z odezwą odpisy z akt sprawy, a nawet - w razie konieczności - całe akta sprawy. Wszystko po to, aby ułatwić sądowi wezwanemu wnikliwe i wyczerpujące przeprowadzenie dowodu.
Przesłuchanie w ramach odezwy
Z art. 239 k.p.c. wynika, że sąd wezwany ma w zakresie zleconego im postępowania dowodowego prawa przewodniczącego i prawa sądu orzekającego. Warto jednak pamiętać, że bez właściwego naświetlenia problemu oraz bez przesłania wyczerpujących pytań do świadka wskazane prawo pozostanie zwykle iluzoryczne.
Sąd wezwany staje się de facto wykonawcą woli sądu wezwanego. To co znajdzie się w odezwie, będzie wzięte pod uwagę w trakcie zadawania pytań. To czego nie będzie w odezwie i nie wyjdzie na jaw w trakcie przesłuchania świadka, nie stanie się obiektem zainteresowania sądu wezwanego. Sędzia nie "dopyta" świadka, skoro nie ma bladego pojęcia o istocie konkretnego sporu.
Zdarza się tak, że sąd wezwany kompletnie nie wie o co chodzi w sprawie, w której ma być przesłuchany świadek w ramach pomocy sądowej. Za przykład niech posłuży jedna ze spraw, w której - jako sąd wezwany do wykonania odezwy - wyszedłem na, nazwijmy to delikatnie, "niezorientowanego" w sprawie. Nie wiedziałem w ogóle o co chodzi w sprawie. Od razu dodam, że nie miałem akt, zaś na rozprawie nie było ani stron procesu, ani ich pełnomocników.
Nie mogło być jednak inaczej, skoro sąd wzywający dopuścił dowód, zgodnie zresztą z wnioskiem pełnomocnika strony powodowej, zakreślając tezę dowodową w ten sposób: "na okoliczność przebiegu wypadku". I to było wszystko, jeśli chodzi o tezę dowodową. Nie przesłano żadnych pytań. Nie podano również na czym polega istota sporu. Nie wiedziałem zatem o jaki wypadek chodziło, jakie np. samochody brały w nim udział, kto był poszkodowanym a kto sprawcą.
Efektem tego było "koszmarne" przesłuchanie. Choć świadek wiedział, że doszło do wypadku, to jednak zeznawał mniej więcej tak:
"Jeden pojazd uderzył w drugi. Jakiś pojazd prowadził sprawca, którego danych nie znam. Jeden z pojazdów został uszkodzony. Na pewno któryś z uczestników doznał jakichś obrażeń, ale nie wiem który itd.".
Zapomniałem jeszcze dodać, że świadek bardzo się dziwił, że ja się dziwię i w ogóle nie wiem o co chodzi w sprawie. Był również bardzo zdziwiony tym, że nie zadaję jemu żadnych pytań pomocniczych. Generalnie był zaskoczony, a ja zażenowany.
Obecność stron procesu lub pełnomocników
Warto uczestniczyć w rozprawie, na której ma być przesłuchiwany świadek w drodze pomocy sądowej. Dzięki temu można czynnie uczestniczyć w takiej rozprawie, a zwłaszcza zadawać pytania dotyczące istoty problemu, o którym niewiele wie sąd wzywany do przeprowadzenia dowodu.
Dziwię się, gdy na rozprawie, w trakcie której przeprowadzany jest dowód z zeznań świadka w trybie pomocy sądowej, nie jest obecna ani strona procesu, ani jej pełnomocnik. Taka beztroska, zwłaszcza ze strony pełnomocnika, może dużo kosztować którąś ze stron procesu.
Anonimowy 30 października 2015 12:50
"Niektórzy złośliwie mówią, że za to pełnomocnik otrzymuje wynagrodzenie."
Niestety, ci "niektórzy" nie zdają sobie chyba sprawy, że to nie jest żadna złośliwość wobec pełnomocnika - bo on nigdzie za darmo nie pojedzie - a za wynagrodzeniem owszem. Taka uwaga dobrze oddaje podejście "niektórych" sędziów do generowania niepotrzebnych kosztów (niekoniecznie w sensie kpc).
Artur Mączyński 4 listopada 2015 00:01
Tutaj chodzi o świadka, który nie chce, bo nie może jechać np. 300 km do sądu właściwego do rozpoznania sprawy. Kiedyś zastanawiałem się nad tym, co miałby zrobić sąd, który nie chciałby kierować odezwy tylko ukarałby grzywną świadka za niestawiennictwo. Gdyby świadek nie stawił się drugi raz, to czy zarządziłby jego doprowadzenie przez policję. Już widzę policjanta, który jedzie razem ze świadkiem koleją na rozprawę :-)
wer 30 października 2015 15:57
Proszę autora o refleksje - czy strona może się skutecznie sprzeciwić przesłuchaniu świadka w drodze pomocy sądowej powołując się na naruszenie swego prawa do zadawania pytań (strona twierdzi że nie stać jej na dojazd 100 km, a zaliczki na koszty dojazdu swiadka też nie płacilaby bo nie ponosi kosztów z mocy ustawy). Świadkowie chcą być słuchani w drodze pomocy, złożyli wniosek. Choć nie są w podeszłym wieku czy chorzy.
Artur Mączyński 4 listopada 2015 00:02
Stronie również przysługuje zwrot kosztów.
Rose 31 października 2015 04:11
@Wer - ja bym nie uwzględniła takiego wniosku. Strona może złożyć listę pytań, a potem przeczytać protokół / obejrzeć nagranie i to IMHO jej wystarczy.
A jak sobie nie radzi i jest biedna, to niech wnosi o pełnomocnika z urzędu.
Anonimowy 1 listopada 2015 21:39
Uważam, że odezwa powinna, poza wyjątkowymi przypadkami, odejść do lamusa. Mamy postęp techniczny i do wykorzystania jest art. 235 par. 1 kpc: "Jeżeli charakter dowodu się temu nie sprzeciwia, sąd orzekający może postanowić, że jego przeprowadzenie nastąpi przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość. Sąd orzekający przeprowadza dowód w obecności sądu wezwanego lub referendarza sądowego w tym sądzie." Odezwy nadal są stosowane chyba na zasadzie przyzwyczajenia sędziów i pełnomocników oraz niechęci do pokonywania ewentualnych trudności technicznych.
Artur Mączyński 4 listopada 2015 00:05
Właśnie siedzę przy komputerze i dzielę się wiedzą na odległość :-) Wielu sędziów robi to samo poprzez skrzynki pocztowe, czy fb. Będą realne możliwości przesłuchań na odległość, to sędziowie będą z nich korzystali. Bez obaw.
bartoszcze 4 listopada 2015 09:03
Tam gdzie taka możliwość jest, jest stosowana. W sądach rejonowych na razie możliwości zwykle nie ma (choć byłaby ważniejsza od nagrywania rozpraw).
Anonimowy 5 listopada 2015 00:23
Wykonanie odezwy przez sąd wezwany poprzez zadawanie pytań przygotowanych przez pełnomocników, a przesłanych przez sąd orzekający, to także w praktyce ograniczanie prawa stron obecnych przed sądem wezwanym do zadawania kolejnych pytań, bo zdaniem sądu wezwanego powinny zostać ujęte w odezwie sądowej. To także brak uwzględniania zastrzeżeń zgłaszanych przez stronę obecną w trybie art. 162 kpc, bo sąd wezwany nie zna sprawy.
bartoszcze 5 listopada 2015 09:25
/ograniczanie prawa stron obecnych przed sądem wezwanym do zadawania kolejnych pytań/
Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby sąd wezwany odmówił zadania świadkowi pytania dlatego, że nie było go w odezwie.
A co do naruszeń art. 162 kpc, to na czym miałoby polegać takie naruszenie?
Przykład jest z życia, przed jednym z sądów wrocławskich. I tu powstaje pytanie, czy ryzykować i nie podać pytań na wezwanie sądu orzekającego skierowane do pełnomocnika pod rygorem pominięcia oświadczając, że pełnomocnik stawi się na rozprawę przed sądem wezwanym osobiście, czy też sformułować takie pytania i później walczyć z sądem wezwanym o każde kolejne dodatkowe pytanie spoza odezwy, bo sądowi wezwanemu wydłuża się czas przeznaczony na rozpoznanie sprawy, a inne na wokandzie go gonią, a poza tym nie zna sprawy, więc dodatkowe pytania widzi niechętnie itp.
Zastrzeżenia z art. 162 kpc, kiedy ewidentnie strona przeciwna sformułowała niewłaściwie pytania do świadka np. o ocenę faktów, osób, a nie o fakty. Natomiast sąd orzekający przesłał pytania pełnomocnika strony przeciwnej do sądu wezwanego bez żądania ich właściwego zredagowania. Dla zrozumienia kontekstu podaję, że obie strony w tym samym czasie pod rygorem pominięcia miały termin do przesłania pytań do sądu orzekającego, który następnie przesłał je z odezwą do sądu wezwanego. Nie było zatem możliwości kwestionowania pytań przed sądem orzekającym. Natomiast zastrzeżenia z art. 162 kpc przed sądem wezwanym okazują się nieskuteczne z powodów jak we wcześniejszym poście (sąd orzekający je przesłał w odezwie więc trzeba je odczytać)
I jeszcze nurtuje mnie taka kwestia. Czy skład sądu wezwanego powinien być tożsamy ze składem sądu orzekającego np. sąd orzekający skład 3 osobowy więc sąd wezwany skład 3 osobowy, czy też sąd wezwany to zawsze 1 sędzia. zjakie są skutki uchybienia? Czy tę kwestię reguluje przepis?
Anonimowy 6 listopada 2015 13:48
A może Pan Sędzia wypowie swój pogląd co do składu sądu wezwanego?
Artur Mączyński 6 listopada 2015 14:28
Skład jest zawsze jednoosobowy.
Barbara Szopa 11 listopada 2015 12:47
ostatnio miałam taką sytuację z odezwą, że przeciwnik przeciwnika przesłał pytania do sądu (nie stawił się notabene na posiedzenie). Część pytań była sugerująca albo w ogóle nie miała związku z tezą dowodową (którą notabene też sam pełnomocnik zakreślił). Miałam ochotę wnosić o uchylenie tychże pytań, ale z doświadczenia już wiedziałam, że sąd który zajmuje się odezwą pytań nie uchyla, bo właśnie nie wie o co chodzi w sprawie... Zdecydowanie wolę formę przesłuchania za pomocą elektroniki.
Artur Mączyński 12 listopada 2015 10:09
Anonimowy 11 kwietnia 2016 12:54
Proszę o informację, ile czasu ma sąd wezwany na odesłanie odezwy?
Artur Mączyński 11 kwietnia 2016 19:38
Odezwę się odsyła po jej wykonaniu. Kodeks nie określa terminu.
Anonimowy 10 lipca 2016 13:42
Czy listę pytań do pozwanego pełnomocnik doręcza pełnomocnikowi strony przeciwnej?
Anonimowy 11 lipca 2016 08:44
A czy jest to pismo pismo procesowe w rozumieniu art. 125 kpc?
Anonimowy 13 lipca 2016 20:43
Dziękuję za odpowiedź, ale nie jestem prawnikiem i nie wiem czy jest to pismo procesowe. Mój prawnik powiedział, że będzie musiał przesłać pytania pełnomocnikowi pozwanego, chciałem zapytać czy to jest prawidłowe, bo przecież przygotuje klienta do odpowiedzi. Jaki więc jest sens takich pytań? A może mój prawnik nie ma racji?
Anonimowy 14 lipca 2016 12:53
Bardzo proszę o odpowiedź, bo boję się że prawnik położy mi sprawę.
W mojej ocenie nie doręcza się pełnomocnikowi przeciwnika, bowiem nie jest to pismo procesowe i nie zawiera wniosków i oświadczeń wywodzonych poza rozprawą. Ja nigdy nie doręczałem.
Jeżeli się obawiasz, że "przygotuje" delikwentowi odpowiedzi to masz rację. Wystarczy, że uda się do czytelni i zapozna się z listą pytań.
Anonimowy 15 lipca 2016 10:18
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rozpytywałem dzisiaj po kancelariach i powiem szczerze, że uzyskałem różne odpowiedzi. Niektórzy traktują owe pismo jak pismo procesowe a nie którzy nie. Niektórzy twierdzili, że pozostawiają do uznania sądu. Ciężka sprawa!
Witam, a co powinno zawierać pismo z pytaniami dla świadków i stron przesłuchiwanych na odległość? Wystarczy sam zestaw pytań, czy należy wnosić także o okazanie np. zdjęć? Czy w takim piśmie należy zawnioskować o przyrzeczenie i pouczenie o odp. karnej?
Anonimowy 14 lipca 2016 13:24
Od końca - pouczenie o odpowiedzialności karnej będzie, przyrzeczenie zapewne też, bowiem z niego zwalnia zgodny wniosek stron.
Pismo przewodnie i załączona lista pytań.
W przedmiocie okazania zdjęć, dokumentów musiałby wypowiedzieć się sędzia, mi się wydaje, iż sąd wezwany będzie posiadał tylko listę pytań.
Zawsze można skorzystać z usług pełnomocnika substytucyjnego miejscowego.
Anonimowy 27 stycznia 2017 17:37
No a co jak przesłuchanie odbywa się hen hen za granicą?
Nieobecność na odezwach często spowodowana jest decyzją samej strony, która przerażona jest kosztami delegacji adwokata do sądu, a z drugiej strony obawia się reakcji powołanego przez siebie świadka na informację, że czeka go podróż na dystansie 300 km. Miałem jedną sprawę, w której tak słuchanych było 6-ciu świadków. Za każdym razem proponowałem klientowi, że pojadę, ale odmawiał, bo wydatek był zbyt duży i wolał przesłuchanie "korespondencyjne". Także proszę sędziów o pewną wyrozumiałość :-)
Co do pytań w piśmie - nie ma wyraźnego przepisu a zatem nie ma jednolitej praktyki. W Łodzi gdzie pracuję, składam jeden egzemplarz dla sądu, ale w innym okręgu trochę bym się bał (zwrot pisma z rygorem).

References: art. 239
 art. 235
 art. 162
 art. 162
 art. 162
 art. 162
 art. 125