Source: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=386&t=27345
Timestamp: 2019-12-15 05:55:36+00:00

Document:
Forum Centralne • Zobacz wątek - Zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa
Zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa
przez Michal_Feliks 27 lut 2019, o 05:43
Eldorat, 27 lutego 2019 roku
Panie Prefekcie Generalny,
Zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 42 ust. 1 pkt. 7 Kodeksu Sprawiedliwości przez Andrzeja Fryderyka (AF462), pełniącego urząd Marszałka Sejmu i wnoszę, mając na uwadze wagę sytuacji, o priorytetowe przeprowadzenie postępowania w tej sprawie.
W dniu 12 lutego br. podejrzany wydał jako Marszałek Sejmu postanowienie o wygaśnięciu mandatów posłów - obywateli bialeńskich.
W dniu 13 lutego br. Trybunał Koronny rozpoczął z urzędu sprawę ustrojową o sygnaturze U 1/19, mającą zbadać konstytucyjność przepisów, na mocy których podjęto w/w postanowienie. W toku obrad, Trybunał Koronny podjął w dniu 19 lutego br. na mocy art. 1 ust. 1 Konstytucji postanowienie zabezpieczające, zawieszające moc obowiązującą w/w postanowienia Marszałka Sejmu do dnia wydania prawomocnego wyroku w sprawie. O wydaniu postanowienia i konieczności jego wykonania Marszałek Sejmu został poinformowany za pośrednictwem Poczty Konnej. Postanowienie uprawomocniło się w dniu 21 lutego br.
Mimo tego, do dnia 27 lutego postanowienie Trybunału nie zostało przez Marszałka Sejmu wykonane, a to mimo . Co więcej, Marszałek Sejmu kieruje do Trybunału w trybie pozaprocesowym pisma, w których podważa prawomocność postanowienia Trybunału.
W ocenie Trybunału, postępowanie to wypełnia znamiona przestępstwa z art. 42 ust. 1 pkt. 7 Kodeksu Sprawiedliwości, stanowiąc odmowę podporządkowania się orzeczeniu sądu.
Re: Zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa
przez Michal_Feliks 26 mar 2019, o 10:20
Przypominam się uprzejmie wysokiej Prefekturze, wnosząc o przyspieszenie rozpoznania sprawy. Od złożenia zawiadomienia minął miesiąc, a stopień skomplikowania sprawy nie uzasadnia tak długiego procedowania.
przez anglov 31 mar 2019, o 15:59
Wobec tego, że nawet jeśli Prefektura dopatrzyłaby się w tej sprawie przestępstwa, to zgodnie z art. 39 Kodeksu Sprawiedliwości, przedawniłoby się, uprzejmie proszę o zamknięcie tego zgłoszenia.
Jednakże, jako że zgłoszenie to zamknięte z powodu przedawnienia, zostawiłoby wobec mnie zupełnie niesłuszne podejrzenia, proszę Prefekturę o pozostawieniu w tym wątku mojej notatki, która byłaby linią mojej obrony, w przypadku konieczności obrony w Trybunale Koronnym.
Przede wszystkim - moje działania były podyktowane troską o przestrzegania prawa Księstwa Sarmacji. Trybunał, lub sam Marszałek Trybunału (nie wynika to wprost ze wspomnianego postanowienia!) rozszerzył Konstytucyjne uprawnienia Trybunału określone w rozdziale Va Konstytucji, wydając Postanowienie niezgodne z jego uprawnieniami, całkowicie pomijając zasady określone w Kodeksie Postępowania przed Trybunałem Koronnym. Nie można więc wymagać od innego organu publicznego wykonania aktu prawnego, który w oczywisty sposób jest wadliwy.
Jeżeli nawet Prefektura nie uznałaby to za wystarczający powód, by wniosek odrzucić, pragnę zwrócić uwagę, iż przepis na który powołał się Marszałek Trybunału mówi o „niepodporządkowanie się orzeczeniu sądu”.
Kodeks Postępowania przed Trybunałem Koronnym jasno definiuje „orzeczenie sądu”, a to w art. 30. Pozwolę sobie zacytować:
Art. 30. § 1. Po rozpoznaniu sprawy, Trybunał rozstrzyga sprawę, wydając orzeczenie.
§ 2. Trybunał rozstrzyga sprawę kontrolną postanowieniem, a pozostałe wyrokami.
W prawie Księstwa nie występuje inna definicja orzeczenia, niż właśnie rozstrzygnięcie sprawy. To, iż w tzw. Postanowieniu Marszałek Trybunału napisał, iż Trybunał orzeka, nie ma najmniejszego znaczenia – zgodnie z Kodeksem nie jest to w żadnym przypadku orzeczenie. Do jedynego orzeczenia Trybunału we wspomnianej sprawie, niezwłocznie się podporządkowałem.
Na koniec dodam, że żałuję, iż sprawa nie będzie mogła się skończyć w Sądzie. Patrząc na obecny skład Trybunału, z dużą dozą prawdopodobieństwa, rozpatrywania wniosku przez Marszałka Trybunału, byłbym pierwszym od dawna skazanym z powodów politycznych.
przez Michal_Feliks 18 kwi 2019, o 17:29
Wysoka Prefekturo,
Z wielką przykrością, powodowaną rodzinnym moim związkiem z Prefektem Generalnym, a to związkiem najbliższym, muszę stwierdzić, że postępowanie Prefektury w tej sprawie jest skandaliczne.
Zawiadomienie w tej sprawie zostało złożone 27 lutego, a więc niemal dwa miesiące temu. Poziom skomplikowania tej sprawy, powiedzmy sobie szczerze, jest żaden. Jedyne czynności dowodowe, jakie Prefektura winna w tej sprawie wykonać, to przesłuchanie Marszałka Sejmu i reprezentanta Trybunału, a i tu wystarczyłoby na dobrą sprawę forma swobodnej wypowiedzi, bez pytań uszczegółowiających.
Po pewnym czasie bezczynności zwróciłem się do Prefekta Generalnego z zapytaniem o losy sprawy. Uzyskałem odpowiedź, ze Prefektura nad tą, jak i nad innymi związanymi z "kwestią bialeńską", sprawami pracuje. Tymczasem dziś, czytając opublikowane tu stanowisko byłego Marszałka Sejmu, stwierdzam, że żadnych prac najwyraźniej nie było, skoro nie doszło nawet do przesłuchania podejrzanego - a i ze mną nikt się kontaktował. W międzyczasie do Trybunału trafiły z Prefektury dwie sprawy zgłoszone później - a zatem nie można złożyć winy na karb braku czasu, czy spraw o wyższym priorytecie.
Skoro zatem były Marszałek postanowił zabrać głos, ułatwiając w ten sposób Prefekturze zadanie, także i ja, bez wezwania, przesłucham sam siebie.
Po pierwsze: potrzymuję wszystko, co napisałem w doniesieniu.
Po drugie: w opinii Marszałka Trybunału przestępstwo nie uległo przedawnieniu. Zgodnie z art. 39 ust 5 Kodeksu Sprawiedliwości bieg przedawnienia ulega zawieszeniu na okres trwania postępowania sądowego. Nie ulega wątpliwości, że w realiach sarmackich za postępowanie sądowe w sprawie karnej należy przyjąć całość postępowania zmierzającego do wydania prawomocnego wyroku, łącznie z postępowaniem przygotowawczym, a więc - od złożenia doniesienia o popełnieniu przestepstwa. Przyjęcie literalnej intepretacji ograniczającej się do postępowania przed sądem (od momentu złożenia sprawy w biurze podawczym, czy otwarcia rozprawy? Tego też nie wiadomo) prowadziłoby do uznania możliwości uniknięcia przez podejrzanych odpowiedzialności w drodze bezczynnośći Prefektury, albo i celowych działań jej pracowników - słowem, ręcznej manipulacji sprawiedliwością. Z całą pewnością nie taka była intencja ustawodawcy, i nie na takich wartościach zbudowano Sarmację. Ewentualny zarzut przedawnienia można podnieść przez obliczem Sądu, i to do niezawisłego Sądu należy interpretacja art. 39 ust. 5 KS.
Po trzecie: nie ulega wątpliwości, że pojęcie "orzeczenie sądu" ma językowo szersze znaczenie niż definicja z art. 30. Nie jest orzeczeniem li tylko formalny akt zamknięcia sprawy wydaniem postanowienia i wyroku. Jest nim także - w zgodzie ze słownikiem i zdrowym rozsądkiem - każdy innny akt wydawany przez sąd w toku postępowania, z którego wynika obowiązek podjęcia określonej czynności lub zaniechania określonych działań. Na przykład - wywiedzionego z Konstytucji postanowienia zabezpieczającego. Pozytywizm prawniczy przeminął z hitleryzmem. To, że czegoś nie ma w ustawie, dla Trybunału nie ma żadnego znaczenia - wtedy orzekać można na podstawie Konstytucji. Powinien to wiedzieć w szczególności obywatel realnej Polski, w której Trybunał Konstytucyjny wywodził prawo do kontroli przepisów ustawy wbrew przepisom tejże ustawy, a na podstawie ogólnego artykułu Konstytucji. Za mojego przewodnictwa priorytetem Trybunału jest obrona wolności i zasad konstytucyjnych - na formalizm, będący jednym z najpoważniejszych źródeł realnego kryzysu zaufania do sądownictwa, miejsca nie będzie.
I po czwarte: Zwracam uwagę Wysokiej Prefektury, że podejrzany nie skorzystał z możliwości złożenia odwołania od wspomnianego orzeczenia. Miast polemiki w ramach systemu prawnego wybrał ostentacyjne (i podkreślane publicznymi występami) zignorowanie orzeczenia. Jako osoba kierująca pracami Trybunału mam obowiązek dążenia do zrealizowania każdego orzeczenia, bez względu na to, kto w wyniku tych działań poniesie odpowiedzialność.
Obraźliwe uwagi pod adresem sędziów Trybunału zawarte w piśmie byłego Marszałka nie zasługują nawet na słowo komentarza.
(-) Defloriusz Dyman Wander
przez anglov 19 kwi 2019, o 16:23
bardzo proszę o zamknięcie tego wątku w związku z oczywistym przedawnieniem i brakiem przesłanek do dalszego jego rozpatrywania, a tym samym niedopuszczanie do dalszych szkalujących mnie wypowiedzi ze strony JKW Wandera.

References: art. 42
 art. 1
 art. 42
 art. 39
 art. 30

Art. 30
 art. 39
 art. 39
 art. 30