Source: http://bip.wrzesnia.pl/strona-4396-title2_Protokoly_z_komisji_rewizyjnej_Protokol.html
Timestamp: 2019-08-21 05:09:32+00:00

Document:
12691371
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski przedstawił porządek obrad posiedzenia komisji.
Radny Ryszard Szwajca: Proponuję rozważyć jeszcze kwestię wniosków z komisji z 9 grudnia, które nie zostały zrealizowane w roku 2004.
Radny Waldemar Grześkowiak: Czy moglibyśmy, aby ułatwić sobie, proponowany punkt porządku obrad przyjąć, jako temat kolejnego posiedzenia komisji, bo ja tego nie mam? Ja nie wiem, o jakie wnioski chodzi.
Radny Ryszard Szwajca: Wnioski, o których mówię są zapisane w protokole z posiedzenia komisji i można je odczytać. Mogę się zgodzić na to, ale żeby o tym nie zapomnieć.
Radna Maria Taciak: To są tylko punkty, które komisja powinna zrealizować.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Poruszona przez radnych kwestia mieści się w punkcie: Opracowanie planu pracy komisji na rok 2005. Proponuję wrócić do tego tematu w tym punkcie i nie wprowadzać do porządku obrad dodatkowego punktu.
Radny Ryszard Szwajca: Nie chodzi tylko o stronę merytoryczną tych wniosków, ale był podany termin realizacji do 15 marca br., a dzisiaj jest już czerwiec.
Komisja rewizyjna w obecności 9 radnych 8 głosami „za”, przy 0 „przeciw” i 1 „wstrzymującym się” pozytywnie zaopiniowała propozycję przewodniczącego komisji.
Zapoznanie się z wnioskami i protokołem z kontroli realizacji zamówień publicznych w roku 2003 oraz kontroli wydatków na inwestycje zakończone w roku 2003.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Wczoraj wpłynął do mnie dokument pt. „Opinia zespołu komisji rewizyjnej z przeprowadzenia źródłowej kontroli realizacji zamówień publicznych w roku 2003 oraz kontroli wydatków na inwestycje zakończone w roku 2003”.
To nie do końca jest protokół, bo nawet jak sama nazwa wskazuje nie jest to protokół, a opinia. Poza tym w statucie gminy Września jest dość precyzyjnie określone, co jest protokołem oraz jaka jest procedura zatwierdzania, przyjmowania i podpisywania przez kierownika jednostki kontrolowanej tego dokumentu, który nazywa się „protokół”. Zgodnie z tym, co jest zapisane w statucie od wczorajszego dnia nie minęły jeszcze trzy dni od momentu, kiedy mogę się zapoznać z tym dokumentem.
Nie mogę się zgodzić na podpisanie tego dokumentu z kilku powodów. Te powody opisałem w dokumencie, który przekazałem przewodniczącemu komisji rewizyjnej. Jeden z podstawowych powodów jest taki, że na posiedzeniu 18 stycznia 2005 r., na którym się spotkałem z zespołem kontrolującym zostały ustalone zasady kontroli, współpracy, odpowiadania na pytania i udzielenia wyjaśnień zespołowi kontrolnemu. Te zasady absolutnie nie zostały zachowane. W związku z tym nie mam zamiaru podpisywać rzeczy, które są zawarte w tym dokumencie, zwłaszcza w części zatytułowanej, jako wnioski pokontrolne, ponieważ zawierają one oprócz merytorycznie nieprawdziwych informacji także rzeczy, do których nie miałem możliwości się odnieść zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez przewodniczącego zespołu ze mną 18 stycznia: „Pkt 3. Burmistrz Tomasz Kałużny, kierownik Urzędu Miasta i Gminy we Wrześni oraz zespół wypracowali porozumienie, że zespół będzie dokonywał kontroli każdego zadania osobno. Następnie podsumowując, zespół sporządzi wnioski i zapytania do burmistrza Miasta i Gminy Września w skontrolowanym zakresie w celu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości”.
W ciągu 30 dni, ponieważ statut naszej gminy mówi, że kontrola ma trwać 30 dni, a także później zespół nie zgłosił do mnie żadnego pytania w celu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości. Chyba, że takie pytania były zadane i przekazane, nie wiem, przewodniczącemu Rady Miejskiej albo protokolantowi panu Robertowi Klimczakowi, ale z tego, co wiem nie było w ogóle takie pytanie zadane ani zgłoszone. W związku z czym nie mogę się zgodzić, żeby zapisywać w protokole rzeczy, do których nie miałem możliwości nawet się odnieść, pomimo tego, że 18 stycznia ustaliliśmy zasady współpracy i kontroli.
W związku z tym przed chwilą przekazałem przewodniczącemu komisji rewizyjnej pismo, w którym te cztery rzeczy opisałem. Dokument, który nazywa się „opinia” oddaję więc niepodpisany, ponieważ nie mam zamiaru go podpisywać. Dla radnych mam ksero moich odpowiedzi na to pismo, które otrzymałem (załącznik nr 3).
Radny Waldemar Grześkowiak: Pan burmistrz podniósł w swojej wypowiedzi bardzo ważne sprawy i proponuję, żeby komisja się do nich odniosła. Proponuję jednak, żebyśmy najpierw omówili punkty, które jako wątpliwości zostały przez zespół podane, a potem wrócimy do stanowiska burmistrza.
Proponuję, żeby przewodniczący komisji punkt po punkcie odczytał zastrzeżenia.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: „Wnioski pokontrolne. Kontrola realizacji zamówień publicznych w roku 2003. Zespół stwierdził dużą ilość unieważnionych przetargów w roku 2003, było ich 18 na ogólną liczbę 71. Wszystkie unieważnienia były na podstawie art 27b, ust. 1 ustawy o zamówieniach publicznych.
W przypadkach udzielonych zamówień stwierdzono następujące nieprawidłowości”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Chciałbym odnieść się do tego. Nie wiem, dlaczego to stwierdzenie faktu jest w zaleceniach pokontrolnych, jako nieprawidłowość. To wydaje mi się wyjątkowym absurdem, ponieważ stwierdzenie, że na 71 przetargów ileś zostało nierozstrzygniętych jako zarzut wydaje się, że jest z jakiegoś pogranicza namawiania do działania niezgodnego z prawem. Jeżeli przetarg jest nierozstrzygnięty, to burmistrz ma obowiązek unieważnić taki przetarg z tych powodów, które wystąpiły.
Radny Waldemar Grześkowiak: Ja panie burmistrzu tego nie odbieram, jako zarzut. To jest tylko w tym kontekście stwierdzenie faktu i tak to przyjmujemy. Proszę tak to zaprotokołować. Jeżeli się z tym wszyscy zgadzamy, a jeżeli nie to trzeba przeprowadzić głosowanie.
Nikt nie zgłosił sprzeciwu.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: „Pkt 6. Bieżące utrzymanie czystości na terenie Miasta i Gminy Września. Zawarto umowę (wartość powyżej 30 tys. euro) z pominięciem procedur przetargowych - wbrew ustawie o finansach publicznych i ustawie o zamówieniach publicznych - do czego burmistrz był wręcz zobligowany”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ ta sprawa była szczegółowo omawiana na posiedzeniach komisji rewizyjnej i komisji komunalno-finansowej.
Przepisy o tym, że na utrzymanie czystości musi być ogłoszony przetarg weszły w życie w roku 1998. Ani w roku 1998, ani w 1999, ani w 2000, ani w 2001, ani w 2002 roku nie był przeprowadzony przetarg na utrzymanie czystości miasta. W związku z tym w roku 2003 ogłosiliśmy przetarg na to. Ponieważ przetarg nie został rozstrzygnięty, a miasto trzeba oczyszczać przystąpiliśmy do negocjacji z gminną firmą PUK. Z tego co pamiętam, to uzyskaliśmy korzystną cenę, korzystniejszą chyba nawet niż w umowie zawartej przez poprzedni zarząd. Sprzątanie było realizowane.
W następnym roku przetarg został rozstrzygnięty.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: W listopadzie 2002 r. zostałam zastępcą burmistrza, a umowa na sprzątanie miasta kończyła się 31 grudnia 2002 r. Wiedząc, że procedury przetargowe są dość długie i obszerne podpisaliśmy pierwszą umowę czasową na I kwartał wg poprzednich stawek. To był okres zimowy i nie było dużo sprzątania. Powiedzieliśmy, że w tym czasie rozpiszemy przetarg. Unieważnienie tego przetargu nastąpiło w pierwszych dniach kwietnia, ponieważ wpłynęła tylko jedna oferta. W tym czasie obowiązywały inne przepisy niż teraz i nie można było rozstrzygać przetargu, jeżeli wpłynęły mniej niż dwie ważne oferty. Oferent nie zgodził się na otwarcie oferty, żeby przeprowadzić z nim negocjacje. Miał zresztą taką możliwość. Była to nasza spółka komunalna, kiedy prezesem był jeszcze pan Marciniak. Ta oferta została wycofana w całości. Dlatego, że trzeba było dalej prowadzić sprzątanie, a następowała wiosna, rozpisywanie kolejnego przetargu przedłużałoby procedury została podpisana kolejna umowa ze spółką PUK, ale już nie czasowa na miesiąc czy dwa, ale do czasu rozstrzygnięcia przetargu.
W międzyczasie zmieniły się władze spółki. W tym czasie, kiedy ta spółka porządkowała swoje wewnętrzne sprawy ogłoszony został przetarg pod koniec września 2004 r. Nie ukrywam, że zależało nam, żeby nasza spółka wzięła w nim udział. Przetarg został rozstrzygnięty chyba pod koniec listopada, jeśli dobrze pamiętam.
Nie uważam, że tu złamano prawo zamówień publicznych i prawo finansów publicznych. Tym bardziej, że pan Marciniak i wszyscy szefowie spółek komunalnych udowadniają, że na te usługi nie powinny być robione przetargi. Ja uważam inaczej i przetarg został przeprowadzony, który nasza spółka wygrała. Za jakiś czas będziemy ogłaszać kolejny, ponieważ był to przetarg na usługę na jeden rok. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że: „zawarto umowę z pominięciem procedur przetargowych - wbrew ustawie o finansach publicznych i ustawie o zamówieniach publicznych - do czego burmistrz był wręcz zobligowany”. Doskonale wiedzieliśmy i porządkowaliśmy pewne sprawy i zaszłości, żeby wszystko było w porządku. Po pierwsze czystość w mieście, a po drugie procedury.
Radny Ryszard Szwajca: Ja nie mam zamiaru polemizować, słucham uważnie tego, co burmistrzowie mają do powiedzenia. Chciałbym członkom komisji powiedzieć, że zakończyliśmy protokół, może opinia...
Radny Waldemar Grześkowiak: Przepraszam, w kwestii formalnej. Mówimy o punkcie konkretnym, a o sprawach ogólnych sobie pogadamy potem.
Radny Ryszard Szwajca: Wczoraj zespół zaprosił burmistrza na godz. 12 i czekaliśmy godzinę. Burmistrz nie raczył przyjść, żebyśmy mogli sobie pewne rzeczy wyjaśnić. W związku z tym uważam, że wyjaśnienia i ocena pracy podkomisji przez kogokolwiek jest nie na miejscu.
Pan burmistrz ma prawo się odnieść do tego i widzę, że na piśmie się odniósł. Trzeba byłoby się z tym zapoznać. Myślałem, że to nastąpi wczoraj.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Na podstawie czego? Zgodnie ze statutem kontrola podkomisji nie została zakończona. Mało tego, ...
Radny Waldemar Grześkowiak: Przepraszam, ale apeluję, by wrócić do tego, co było omawiane. Omawiajmy punkt po punkcie, a potem ogólnie sobie omówimy.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Ja muszę się odnieść. Było pismo przewodniczącego Rady Miejskiej do przewodniczącego komisji rewizyjnej z zapytaniem, czy zespół jeszcze przeprowadza kontrolę, bo minęło 30 dni. Przewodniczący komisji odpowiedział, że do końca maja. Ja nie mam zamiaru brać udziału w pracach czegoś, co działa niezgodnie z prawem.
Radny Waldemar Grześkowiak: Do tego, jak ta komisja pracowała wrócimy, a teraz proponuję omówić punkt po punkcie.
Uważam, że gdyby przetarg wygrała spółka prywatna lub inny prywatny podmiot można by podejrzewać kogoś o jakieś osobiste zainteresowanie w rozstrzygnięciu wyniku tego przetargu czy udzieleniu zamówienia na utrzymanie czystości w mieście. Takie coś nie miało miejsca więc dla mnie podstawowa rzecz, czyli uczciwość w działaniu została tutaj zachowana. Doskonale wiemy, zarówno ja, jak i państwo, którzy byliście w poprzednim zarządzie, że też się w jakimś momencie nie dostosowaliśmy do przepisów, też nie było przetargu i także firma komunalna i nikt nam za to głowy nie urywał.
Wobec powyższego mnie wyjaśnienia burmistrza całkowicie wystarczają i proszę o przegłosowanie, czy komisji rewizyjnej w sposób wystarczający argumenty burmistrza tę sprawę wyjaśniają.
Radna Maria Taciak: Jestem zaskoczona takim trybem procedowania. Moim zdaniem pracę wykonywała podkomisja, natomiast protokół ustaleń tejże podkomisji powinna przyjąć cała komisja rewizyjna. Wypracowany materiał powinien być poddany pod dyskusję. W sytuacjach wątpliwych powinny być sprecyzowane pytania i skierowane do burmistrza Miasta i Gminy Września. Na te wątpliwości cała komisja rewizyjna powinna mieć udzielone wyjaśnienia, po czym mogłaby, jeśli by chciała, w sprawach spornych zasięgnąć opinii fachowców. Nie na tym rzecz polega, by komuś dołożyć, bo nie na tym polega istota pracy komisji rewizyjnej. Chodzi o ustalenie faktycznego i czy jest zgodne ze stanem prawnym. A ja przyszłam i wysłuchuję. Z tego porządku obrad, który na początku został przyjęty najbardziej odpowiada mi ustalenie planu pracy i ustalenie zasad procedowania nad tym materiałem. Tyle moim skromnym zdaniem i więcej się nie będę odzywać, bo myślę, że to jest totalne nieporozumienie.
Radny Waldemar Grześkowaik: My pracujemy zgodnie z §14 regulaminu naszej komisji, w którym pkt 1 ust. 1 mówi, że komisja przedstawia Radzie Miejskiej protokół z przeprowadzonej kontroli oraz propozycje zaleceń pokontrolnych.
W związku z tym zgadzam się z radną Marią Taciak, że teraz komisja rewizyjna w całości musi przyjąć to, co zostało niesłusznie nazwane opinią, bo powinno być nazwane po prostu protokołem, zgodnie z §12 ust. 1. Na mój wniosek tak prowadzi dzisiejsze posiedzenie komisji przewodniczący komisji i punkt po punkcie dyskutujemy.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Chciałbym przypomnieć, że 18 stycznia 2005 r. na II spotkaniu zespołu zostały ustalone i podpisane przez przewodniczącego zespołu radnego Ryszarda Szwajcę, zasady pracy zespołu. Domyślam się, że oprócz tego te zasady muszą być zgodne ze statutem gminy i regulaminem komisji rewizyjnej.
Jeszcze raz przeczytam co jest napisane: „Burmistrz Tomasz Kałużny, kierownik Urzędu Miasta i Gminy we Wrześni oraz zespół wypracowali porozumienie, że zespół będzie dokonywał kontroli każdego zadania osobno. Następnie podsumowując, zespół sporządzi wnioski i zapytania do burmistrza Miasta i Gminy Września w skontrolowanym zakresie w celu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości”.
W ciągu 30 dni pracy zespołu nie otrzymałem żadnego zapytania w celu wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości ani wniosków. Po każdym spotkaniu zespołu z urzędnikami, którzy udzielali wyjaśnień pytałem, czy wszystkie wyjaśnienia udzielone przez urzędnika, dotyczące danej sprawy zaspokoiły i wyczerpały potrzeby informacyjne zespołu. Za każdym razem urzędnicy meldowali mi, że wszystko zostało wyjaśnione. Gdyby tak nie było, to domyślam się, że zespół zadałby dodatkowe pytania. Tych pytań nie było.
Radny Piotr Matuszewski: Ja myślę, że procedujemy w tej chwili właściwie, bo chcemy się zapoznać z efektami pracy zespołu. Zespół przedstawił nam w jednym zdaniu pewną uwagę w pkt 6, a burmistrz się do tego ustosunkował. Dla mnie te wyjaśnienia są wystarczające i jeśli nie ma jakichś zapytań, to proponuję przegłosować, czy wyjaśnienia burmistrza są wystarczające.
Radna Maria Taciak: Zważywszy na wyjaśnienia burmistrza oraz jednoznaczną opinię zespołu, dotyczącą procedur przetargowych przy zawieraniu umowy na oczyszczanie miasta należałoby rozważyć zamówienie oceny tej sytuacji przez osoby, które w prawie zamówień publicznych na co dzień się poruszają. Z całym szacunkiem do wypowiedzi burmistrza, ale burmistrz nie jest ekspertem w dziedzinie prawa dotyczącego zamówień publicznych.
Radny Piotr Matuszewski: Myślę, że byłoby grubą przesadą, gdybyśmy odwoływali się do ekspertów. Wystarczy trochę logiki, żeby to zrozumieć. Jeżeli przetarg nie odbył się ze względu na to, że zgłosił się tylko jeden oferent, a sytuacja była pilna. Uważam, że została podjęta słuszna decyzja, tym bardziej, że do tej pory cały czas tak się działo. Patrząc na literę prawa, to może nie jest wytłumaczenie, ale logika wskazywała, że trzeba było podjąć taką decyzję. Zarzutu, że tutaj popełniono błąd bym nie uwypuklał. Zrobiono bardzo słusznie, podejmując męską i słuszną decyzję.
Radny Waldemar Grześkowiak: Jeszcze raz chcę przypomnieć, że burmistrz Maria Taciak i zastępca burmistrza Waldemar Grześkowiak podpisali kiedyś umowę na oczyszczanie miasta bez wcześniejszej nawet próby przeprowadzenia przetargu. Ja bym nie śmiał w tej sytuacji dzisiaj postawić komuś zarzut, bo po pierwsze próbował przeprowadzić przetarg; po drugie, działał pod presją czasu; po trzecie, ten przetarg w końcu przeprowadził i go rozstrzygnął. Jest to dla mnie troszkę jednak nieprzyzwoite.
Radna Maria Taciak: A dlaczego nieprzyzwoite? Procedury zostały wszczęte. Dążono do karygodnego naprawienia błędu poprzedników i dążono do tego, by wszystko mieściło się w majestacie prawa, to z całym szacunkiem dla wszczętego postępowania tylko my dzisiaj mamy ocenić, czy te wszczęte procedury zostały prawidłowo zrealizowane.
Radny Waldemar Grześkowiak: Powiem tak, to jest takie myślenie: „Udało mi się, mnie nie złapali na gorącym uczynku, a teraz ten się władował w ten sam problem, to ja jemu teraz dołożę”. Wstyd tego słuchać.
Radna Maria Taciak: Każdy w tym kraju ma prawo wypowiadać swoje opinie.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Przedstawiając dokument dla komisji nie było naszą chęcią wykazanie, że ktoś zrobił dobrze, a ktoś inny źle. Stworzyliśmy ten dokument, by się usprawiedliwić dlaczego popełniliśmy taką rzecz. Można powiedzieć, że trzeba było natychmiast ogłosić następny przetarg, a gdyby znów się nie udał, to następny, itd. Nasz czas jest też ograniczony i wyjaśniliśmy dlaczego tak postąpiliśmy. Czy teraz dawać to fachowcom, żeby to ocenili? Może pokażą, że coś było dobrze, a coś było źle. Uważam, że to nie zasługiwało na takie totalne sformułowanie, że złamano prawo.
Ja mam przed sobą protokół RIO, która badała cały 2003 rok i prosiła nas o zestawienie zamówień publicznych. Wybrała sobie kilka do kontroli, badała inne i akurat o zamówieniach publicznych jest napisane dobrze, chociaż, gdyby badała inną teczkę, to by napisała inny wniosek, ale tak się odbywają kontrole i mamy wystąpienie pokontrolne, które niczego w kierowaniu przez nas gminą nie burzy.
Można poprosić ekspertów o zbadanie tego. Można wydać kolejne pieniądze, żeby ekspert powiedział o jakiejś tezie słusznie bądź niesłusznie. Uważam, że radni potrafią zrozumieć wyjaśnienie i ocenić, czy było to robione z naruszeniem prawa. W głosowaniu można rozstrzygnąć, czy te argumenty przemawiają, czy nie.
Radny Waldemar Grześkowiak: Mam odwrotny wniosek niż radna Maria Taciak. Nie widzę potrzeby zlecania jakiejkolwiek ekspertyzy w tym punkcie.
Radny Ryszard Szwajca: Chciałbym jedną sprawę w tej kwestii powiedzieć. Słucham tych wypowiedzi, jak byście byli państwo członkami sądu kapturowego. Nikt nie kwestionuje w tym zadaniu czynności związanych z procedurami przetargowymi. Zespół na str. 6 stwierdził i z tego się zespół nie wycofa.
Zawarto umowę wbrew ustawie o finansach publicznych i ustawie o zamówieniach publicznych. Umowę zawarto i jakkolwiek byście państwo używali swoich argumentów, że spółka taka..., że jeden wniosek, przetarg miał być rozstrzygnięty w kwietniu 2003 r. i nie był...
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Był rozstrzygnięty, ale negatywnie.
Radny Ryszard Szwajca: Przetarg został rozstrzygnięty negatywnie i właśnie o to chodzi. Nie było podstawy do zawarcia umowy. Umowa została zawarta z naruszeniem prawa dwóch ustaw.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Nie.
Radny Ryszard Szwajca: Jak nie? Co mówi art. 51 ustawy o finansach publicznych?
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Mówi, że muszą być zabezpieczone środki w budżecie.
Radny Waldemar Grześkowiak: Panie przewodniczący komisji, wnioskuję o zakończenie tej dyskusji i przegłosowanie. Proszę szybciej działać panie przewodniczący.
Radny Ryszard Szwajca: W umowie nie ma w ogóle.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Środków w budżecie nie ma zawartych na ten cel?
Radny Ryszard Szwajca: Jednostkowe.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Środki jednostkowe?
Radny Ryszard Szwajca: Nie w budżecie, a w umowie.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Proponuję przegłosować wniosek, że ze względu na to, że przetarg w roku 2003 z powodu braku oferenta został rozstrzygnięty negatywnie czasowo podpisano umowę ze spółką PUK, a następnie przeprowadzono przetarg, gdzie zlecono wykonywanie oczyszczania miasta PUK, które wygrało przetarg.
Radny Waldemar Grześkowiak: Ja zgłosiłem wniosek o innym brzemieniu, żeby komisja przegłosowała, czy wyjaśnienia burmistrza i zastępcy burmistrza są wystarczające. Bez wchodzenia w szczegóły, które są zapisane w dokumencie, który burmistrz rozdał.
Radny Ryszard Szwajca: Można głosować łamanie ustawy?
Radny Piotr Matuszewski: Głosujemy wyjaśnienia. Trzeba słuchać.
Radna Maria Taciak: Przepraszam, ale ja zgłosiłam wniosek, który powinien być najpierw przegłosowany.
Komisja rewizyjna w obecności 10 radnych 4 głosami „za”, przy 6 „przeciw” i 0 „wstrzymujących się” negatywnie zaopiniowała wniosek o powołanie ekspertów celem zbadania, czy została przekroczona ustawa o finansach publicznych i o zamówieniach publicznych przy zawarciu umowy na bieżące utrzymanie czystości na terenie Miasta i Gminy Września.
Komisja rewizyjna w obecności 10 radnych 6 głosami „za”, przy 4 „przeciw” i 0 „wstrzymujących się” pozytywnie zaopiniowała wyjaśnienia burmistrza Miasta i Gminy Września, dotyczące pkt 6: Bieżące utrzymanie czystości na terenie Miasta i Gminy Września.
Radny Ryszard Szwajca: W kwestii formalnej. Burmistrz mówi, że nie miał czasu, żeby zapoznać się i ustosunkować do wniosków zespołu, a dzisiaj przed chwilą otrzymaliśmy tekst i mamy na gorąco się do niego ustosunkować, a wręcz nawet głosować za tym. Wydaje się to co najmniej śmieszne.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Przy tej sprawie, czyli przetargu na oczyszczanie miasta nie ma problemu, ponieważ omawialiśmy ją przy budżecie już kilkanaście razy. Każdy z nas w tej sprawie jest zorientowany, chyba że nie słuchał. W tym momencie więc nie ma takich dylematów, o których mówi radny.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że ustalenia z zespołem kontrolnym, które podpisał radny Ryszard Szwajca z 18 stycznia mam zamiar się trzymać. Przez zespół kontrolny nie zostało zadane żadne pytanie w ciągu 30 dni kontroli w celu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości. Ani w formie pisemnej, ani w formie ustnej nie zostało takie pytanie zadane. Wobec tego moje wyjaśnienia, które przedstawiłem, dotyczą dokumentu, który został mi wczoraj dostarczony i nie ma żadnego związku z przebiegiem kontroli, ponieważ te pytania nie zostały zadane w 30 dniach kontroli, którą przeprowadzał zespół.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Chciałem powiedzieć jeszcze dwa zdania na temat art. 51 ustawy o finansach publicznych. Radny Ryszard Szwajca pomylił się, bo akurat tutaj nie został przekroczony ten artykuł, ponieważ wartość transakcji została ustalona.
Radny Ryszard Szwajca: W umowie wartość umowy, kwota, nie została wymieniona. To jest ewidentna sprawa.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Ja wiem, czego radny Ryszard Szwajca jak gdyby dotyka. Umowa podpisana w 1999 r. na trzy lata, czyli do końca 2002 r. w ogóle nie stanowiła cen, jednostkowych nawet, za ile będzie rozliczana spółka kiedy będzie zamiatać. Były to dziwne załączniki rozsypane w spółce albo po całym urzędzie. Nawet nie byliśmy w stanie ich skompletować. Wiemy, że renegocjacje odbywały się corocznie. Podpisując umowę faktycznie wprowadziliśmy ceny jednostkowe za metr kwadratowy np. zamiatania czegoś tam.
Zgadzam się z taką kwestią, że te umowy były jak gdyby standardowe i podpisywane z roku na rok następny, po kontroli kompleksowej 2003 r. w zaleceniach RIO faktycznie nam wskazała, że jeżeli wprowadzamy w przetargach i w umowach ceny jednostkowe wykonania, to pomimo wpisania cen jednostkowych należy napisać, ile będzie wynosić maksymalna kwota umowy. Te zalecenia RIO wprowadziliśmy, ale nie było złamania przepisów ustawy. Taka sytuacja była np. w przypadku druku biuletynu „Wieści z Rausza”. Troszeczkę pracownicy na bazie swoich doświadczeń spisywali takie umowy, które zresztą były parafowane przez radcę prawnego.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Przechodzimy do kolejnego punktu: „23. Wykonanie dokumentacji projektowo-technicznej kanalizacji sanitarnej; zadanie A - w obrębie Zalewu; zadanie B - wsi Sokołowo. Wybór trybu udzielenia zamówienia – negocjacje z zachowaniem konkurencji choć prawnie dopuszczalny okazał się w skutkach niekorzystny dla gminy (zawartą w 2003 r. umową z firmą „ENVIROTECH” aneksowano pięciokrotnie). Do 15 lutego 2005 r. dokumentacji na to zadanie jeszcze nie było”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Nie odnosiłbym się do tego punktu w ogóle, gdyby nie jeden niedoprecyzowany zapis w tym zdaniu, który mówi, że był dopuszczalny prawnie i okazał się w skutkach niekorzystny dla gminy.
Chciałbym usłyszeć od członków zespołu na czym polega ta niekorzystność? Całkowicie się z tym nie zgadzam, bo jeżeli ktoś taki zarzut stawia, to powinien określić, na czym polega ta niekorzystność.
Co do sprawy, to wygląda to tak, jak przedstawiłem w wyjaśnieniach.
Dodam, że budowa sieci kanalizacyjnej długości kilkudziesięciu kilometrów i wykonanie projektu na tę budowę jest gigantycznym problemem uzgodnieniowym, ponieważ obecne przepisy wymagają zgody właściciela każdej posesji na przejście z taką inwestycją po jego terenie. Np. na odcinku od ronda na ul. Wrocławskiej do drogi wojewódzkiej na Środę Wlkp., czyli odcinek prosty i krótki, ponad dwa lata prowadzone są uzgodnienia projektowe przez PWiK. Zakończyły się fiaskiem, ponieważ jeden z mieszkańców Obłaczkowa, przez którego teren miała przechodzić ta projektowana kanalizacja po prostu się nie zgodził. Mieliśmy tam do czynienia z jednym rolnikiem, a tutaj mamy projekt obejmujący 7 wsi, 800 budynków, kilkaset posesji i ciągnący się na długości 30 km. Proces uzgodnieniowy jest bardzo skomplikowany i gdy się natrafi na problem trzeba przeprojektowywać na tym odcinku instalację, obchodzić daną działkę, żeby trafić na działkę, której właściciel się zgodzi.
To tyle, jeśli chodzi o przyczyny przedłużania się wykonania tego projektu.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: W czasie planowania przetargu szacuje się koszt przetargu i przyjmuje się procedurę przetargową. Zostały w pierwszej kolejności przyjęte takie, jakie wynikały z wielkości szacowania przez nas tego opracowania, czyli był to przetarg nieograniczony i w pewnym momencie, żeby przyspieszyć, ponieważ na to duże zadanie wpłynęła tylko jedna oferta wprowadzono negocjacje z zachowaniem konkurencji. To jest dość ciekawa i trudna procedura.
Radny Piotr Matuszewski: Chciałbym, żeby przewodniczący tego zespołu wyjaśnił na czym polegały te niekorzystne skutki czy negocjacje dla gminy, jakie wyniknęły. Z jakich powodów zespół doszedł do takiego wniosku?
Radny Ryszard Szwajca: Nie dotrzymano zawartych w umowie terminów wykonania zadania.
Radny Waldemar Grześkowiak: Tym osobom, które wcześniej były radnymi pewnie nie trzeba tłumaczyć, ale czasami trzeba przypomnieć, że ze wszystkich inwestycji, które są prowadzone przez samorządy w warunkach takich jak we Wrześni najtrudniejszą inwestycją publiczną jest przeprowadzenie kanalizacji sanitarnej i to na każdym etapie. Z tego wszyscy powinni sobie zdawać sprawę. Tym bardziej przewodniczący zespołu, ponieważ jako wiceburmistrz miał do czynienia z tymi problemami. Przedtem gnębił mnie za odstępstwa już na etapie wykonawstwa, a potem, jak sam już był wiceburmistrzem, nie zarzucam mu tego tylko mówię o faktach, się okazywało, że również trzeba było aneksować zadania. Tylko dlaczego, jeżeli radny Ryszard Szwajca powie, że jest dobrze i należy aneksować, to wtedy jest to święte, a jak ktoś inny powie, bez pozwolenia radnego Ryszarda Szwajcy, to wtedy jest niedobrze. Ja tego nie rozumiem. To chyba wynika z urody radnego Ryszarda Szwajcy.
Radny Piotr Matuszewski: Chciałem się dowiedzieć precyzyjnie, bo słysząc, że nie dotrzymano terminów i było to niekorzystne, to mogę powiedzieć, że nie zawsze to jest prawdą. Niedotrzymanie terminu może być korzystne w niektórych przypadkach. Chcę wiedzieć, na czym polegało to, że negocjacje w skutkach były niekorzystne dla gminy?
Radny Waldemar Grześkowiak: To, że się aneksowało, to jest po prostu życie.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Projekty prowadzone przez radnego Ryszarda Szwajcę, ostatnia pana inwestycja na Sławnie była aneksowana 8-krotnie.
Radny Ryszard Szwajca: Inwestycja, a nie opracowanie dokumentacji.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Dzisiaj jest trudniej coś zaprojektować, projekt liniowy, niż go wykonać. Chcę się dowiedzieć, na czym polegała ta niekorzystność?
Radny Ryszard Szwajca: Oczekiwania były takie, że dokumentacja będzie zrobiona w roku 2003, a jeszcze w 2005 r. była nie zrobiona.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: W roku 2003 była podpisana umowa z terminem wykonania w roku 2004.
Radny Waldemar Grześkowiak: Myślę, że w tym punkcie akurat przewodniczący zespołu ma najsłabsze argumenty, to się czuje, dlatego proponuję przejść do głosowania.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Sprawa wygląda w ten sposób, że przedłużała się ze względu na to, że trzeba było dodatkowo przeprowadzić kanalizację i z tego powodu...
Radny Waldemar Grześkowiak: Przepraszam panie przewodniczący, ja pamiętam co było kwestią zasadniczą. Ta dokumentacja była robiona w oparciu o koncepcję, która powstała jeszcze pod moim kierunkiem, jako wiceburmistrza i którą dyskutowaliśmy, i omawialiśmy. Koncepcja jest koncepcją, ale w szczegóły jak się wchodzi, to szereg nowych problemów się pojawia.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Było 7 dodatkowych kilometrów.
Radny Waldemar Grześkowiak: Różnica między koncepcją a życiem, to jest właśnie tych 5 aneksów. Proponuję przegłosować.
Radny Sylwester Jałoszyński: Jak się temu przysłuchuję, to najlepiej, gdyby radny Waldemar Grześkowiak zgłosił wniosek o zamknięcie tej dyskusji w ogóle, bo ja nie widzę tutaj żadnej...
Radny Waldemar Grześkowiak: Musiałbym być wtedy „przeciw”.
Radny Sylwester Jałoszyński: jako członek tego zespołu i członek komisji rewizyjnej przyszedłem na to posiedzenie i myślałem, że omówimy sobie i podkomisja się podzieli wnioskami ze swojej pracy. Nie ma żadnego nakazu, że burmistrz musi się zgodzić i to podpisać. Zakończmy tę dyskusję.
Radny Piotr Matuszewski: Nie otrzymałem odpowiedzi na postawione pytanie.
Radny Waldemar Grześkowiak: To niech radny wycofa swoje pytanie, ponieważ oni nie znajdą odpowiedzi na to pytanie.
Komisja rewizyjna w obecności 10 radnych 6 głosami „za”, przy 0 „przeciw” i 4 „wstrzymujących się” pozytywnie zaopiniowała wyjaśnienia burmistrza Miasta i Gminy Września, dotyczące punktu: „23. Wykonanie dokumentacji projektowo-technicznej kanalizacji sanitarnej; zadanie A - w obrębie Zalewu; zadanie B - wsi Sokołowo. Wybór trybu udzielenia zamówienia – negocjacje z zachowaniem konkurencji choć prawnie dopuszczalny okazał się w skutkach niekorzystny dla gminy (zawartą w 2003 r. umową z firmą „ENVIROTECH” aneksowano pięciokrotnie). Do 15 lutego 2005 r. dokumentacji na to zadanie jeszcze nie było”.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Przechodzimy do kolejnego punktu: „46. Roboty ziemne i drogowe przygotowawcze budowy ulicy Zamysłowskiego we Wrześni. Udzielono zamówienia z naruszeniem art. 3, pkt. 2 ustawy o zamówieniach publicznych”. oraz punktu: „1. Budowa ul. Zamysłowskiego we Wrześni”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Ponownie, nie mogę się zgodzić z tym zarzutem. W roku 2003 wokół Wrześni były prowadzone prace przy budowie autostrady A-2. Wielokrotnie spotykałem się z dyrektorem prowadzącym budowę i wielokrotnie namawiałem i wymuszałem na nim takie działania, które mogłyby być dodatkowym pożytkiem dla gminy Września. Oprócz tego, że przymusiliśmy firmę Strabag do odbudowy dróg, po których jeździła ciężkim sprzętem na terenach wiejskich, to także zapisaliśmy, że dodatkowo ta firma w miarę posiadania asfaltu dostarczy go gminie na wykonanie niektórych ulic, czy miejsc we Wrześni, m.in. były to ulice i tereny wokół kościołów itd. Okazało się, ze istnieje możliwość, żeby ta firma przekazała ilość asfaltu, która by wystarczyła na zrobienie ul. Zamysłowskiego. Ta ul. od kilku lat jest bardzo uczęszczana, ponieważ wybudowano tam bloki. Ulica ta od dawna była wyłożona płytami i wielokrotnie wnioskowano o wykonanie tej ulicy. W związku z tym, że pojawiła się możliwość pozyskania masy asfaltowej za darmo na wykonanie tej ulicy ogłosiliśmy przetarg na wykonanie tylko nawierzchni w postaci wykorytownia ziemi i nawiezienia tłucznia, ponieważ mieliśmy obiecany asfalt.
Dalsze wyjaśnienia mają państwo w przekazanym dokumencie.
W trakcie przystępowania do prac okazało się, że płyty położone na tej ulicy są własnością Wrzesińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Musieliśmy przystąpić do rozmów z WSM, aby wzięła udział w tej inwestycji, żeby płyty, które stały się wkładem mieszkańców tych domów spółdzielczych po lewej stronie ul. Zamysłowskiego zostały kupione w ramach inwestycji przez firmę NOWBUD.
Komisja rewizyjna w obecności 8 radnych 5 głosami „za”, przy 0 „przeciw” i 2 „wstrzymujących się” pozytywnie zaopiniowała wyjaśnienia burmistrza Miasta i Gminy Września, dotyczące punktu: „46. Roboty ziemne i drogowe przygotowawcze budowy ulicy Zamysłowskiego we Wrześni. Udzielono zamówienia z naruszeniem art. 3, pkt. 2 ustawy o zamówieniach publicznych”. oraz punktu: „1. Budowa ul. Zamysłowskiego we Wrześni”.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Przechodzimy do kolejnego punktu: „68. Ubezpieczenie majątku MiG Września. Sposób wyłonienia firmy INTER BROKER sp. z o.o. z Torunia. Nikt w urzędzie gminy nie potrafi udzielić odpowiedzi na pytanie w jaki sposób dokonano wyboru tej firmy brokerskiej. Brak umowy zamawiającego i firmy brokerskiej”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Odnośnie umowy z firmą INTER BROKER faktycznie doszło do dezinformacji w przedłożeniu wyjaśnień. Na tę okoliczność załączyłem do wyjaśnień notatkę inspektora ds. zamówień publicznych Tomasza Koralewskiego.
Wszystkie przetargi prowadzi pan Tomasz Koralewski. W związku z tym, że ta sprawa w ogóle nie była prowadzona w trybie przetargu nie miał on takich materiałów i odpowiedział zgodnie z prawdą, że tę sprawę prowadził skarbnik. W momencie, kiedy zespół zabrał się za kontrolę pan Alfred Bogucki nie był już skarbnikiem gminy i wszystkie dokumenty zostały przekazane w czasie zmiany skarbnika pani Alicji Stawowskiej, która na nieszczęście w dniach, w których zespół obradował, czyli w styczniu i na przełomie lutego, przestała być skarbnikiem. Do protokołu z prac zespołu jest dołączona korespondencja elektroniczna między mną, a panem Tomaszem Koralewskim na temat, czy wyjaśnił zespołowi sprawę ubezpieczenia majątku miasta i gminy. On przekazał informację pani Alicji Stawowskiej, żeby zespołowi doniosła te materiały. Był przekonany, że te materiały zostały przekazane. W żadnym momencie zespół nie zwrócił się do mnie, że brakuje mu jakichś dokumentów. Wczoraj ze zdziwieniem przeczytałem uwagę, że brakuje tej umowy. Umowa oczywiście jest i została dla państwa skerowana. Dotychczas od roku 1990 cały majątek gminny był ubezpieczany w bardzo różny sposób. Po pierwsze: był ubezpieczany indywidualnie w jednostkach. Po drugie: w różnych firmach, ponieważ był ubezpieczany indywidualnie. Po trzecie: nie obejmował ubezpieczeń całościowo w tym sensie, że czasami jest tak, że jak ktoś ubezpiecza jednocześnie trzy rzeczy, to wychodzi to taniej niżby ubezpieczył każdą z tych trzech rzeczy w innej firmie ubezpieczeniowej. W związku z tym, że przeanalizowałem, po zostaniu burmistrzem, koszty ubezpieczeń i okazało się, że są bardzo wysokie, postanowiłem przeprowadzić wspólny przetarg. Było to dość skomplikowane i prace koordynował skarbnik Alfred Bogucki. Odbyło się kilka spotkań z szefami wszystkich jednostek, którzy przedstawili zakresy ubezpieczeń i tego, co gmina chciałaby ubezpieczyć. Przeprowadziliśmy ubezpieczenie, które okazało się bardzo korzystne dla całego miasta i gminy.
Dalsze wyjaśnienia są w przekazanym materiale.
Komisja rewizyjna w obecności 10 radnych 8 głosami „za”, przy 0 „przeciw” i 2 „wstrzymujących się” pozytywnie zaopiniowała wyjaśnienia burmistrza Miasta i Gminy Września, dotyczące punktu: „68. Ubezpieczenie majątku MiG Września. Sposób wyłonienia firmy INTER BROKER sp. z o.o. z Torunia. Nikt w urzędzie gminy nie potrafi udzielić odpowiedzi na pytanie w jaki sposób dokonano wyboru tej firmy brokerskiej. Brak umowy zamawiającego i firmy brokerskiej”.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Przechodzimy do kolejnego punktu: „3 Budowa kanalizacji sanitarnej w Sokołowie, w tym spinka od przepompowni. Zespół stwierdza nieprawidłowość w realizacji zadania: „kanalizacja wsi Sokołowo”, polegającą na dzieleniu inwestycji na części w celu uniknięcia procedur udzielenia zamówienia (ustawa o zamówieniach publicznych art. 3 pkt. 2)”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Oczywiście nie zgadzam się z tym zarzutem. Zarzut polega na tym samym, jak zarzut dotyczący dzielenia inwestycji. Ten zarzut jest absolutnie wyjątkowo nietrafny, ponieważ tak naprawdę są to dwie różne inwestycje i wywołane sytuacją zastaną, mianowicie projektem zgłoszonym do SAPARD-u. Gdyby nie dokonano tej inwestycji, tej spinki, to prawdopodobnie istniało niebezpieczeństwo, że środki z SAPARD-u mogą być nierozliczone, gdyż w ramach projektów SAPARD-owskich, dotyczących kanalizacji musi być efekt. A efekt bez wybudowania spinki w ogóle nie byłby osiągnięty, ponieważ zostałby zbudowany pewien odcinek kanalizacji, który nie łączyłby się z żadnym odbiorcą ścieków. Wtedy przedstawiciele Unii Europejskiej mogliby podważyć sensowność tego projektu, ponieważ byłaby to kanalizacja w szczerym polu.
Szersze wyjaśnienie jest zawarte w przekazanym dokumencie. Dodam tylko jeszcze, że zarzut dzielenia inwestycji może wystąpić wyłącznie wtedy, gdy istnieje projekt dokumentacji na jakiś zakres pracy, a ten zakres zgodnie z tym projektem zostanie podzielony na dwa lub więcej kawałków. W tym przypadku taka sytuacja nie miała miejsca, ponieważ nie było projektu ani technicznego, ani koncepcyjnego nawet na wybudowanie tego odcinka 165 metrów kanalizacji, która połączyła te dwa miejsca, czyli punkt, do którego spływają ścieki do tego czegoś, co kiedyś nazywano oczyszczalnią i tego punktu, gdzie się kończył projekt realizowany w ramach SAPARD-u. Zarzut więc wydaje się absolutnie nieprawdziwy, ponieważ dzielenie może nastąpić wtedy, gdy istnieje projekt i jest dzielony na dwa kawałki, a tutaj w ogóle nie było projektu.
Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września: Dodam jeszcze jedną rzecz. Nie można było w tej procedurze uzyskiwania środków finansowych z SAPARD-u w ogóle zmieniać czegokolwiek. Po prostu ten projekt miał być realizowany na takiej zasadzie, jak opiewał w zgłoszeniu złożonym dużo wcześniej do aplikacji o te środki finansowe. Jedyne, co można w takiej sytuacji zrobić, to zwiększyć zadanie, ale poprzez dodanie innego zadania.
Komisja rewizyjna w obecności 10 radnych 7 głosami „za”, przy 0 „przeciw” i 2 „wstrzymujących się” pozytywnie zaopiniowała wyjaśnienia burmistrza Miasta i Gminy Września, dotyczące punktu: „3. Budowa kanalizacji sanitarnej w Sokołowie, w tym spinka od przepompowni. Zespół stwierdza nieprawidłowość w realizacji zadania: „kanalizacja wsi Sokołowo”, polegającą na dzieleniu inwestycji na części w celu uniknięcia procedur udzielenia zamówienia (ustawa o zamówieniach publicznych art. 3 pkt. 2)”.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Kolejny wniosek: „4. Wykonanie utwardzenia i ogrodzenia przy SSP nr 1 we Wrześni. Zespół stwierdza, że w informacji z wykonania budżetu za 2003 rok wartość omawianej inwestycji wykazana została na kwotę 76.007,60 zł (występuje różnica 1070,00 zł).
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Powiem szczerze, że nie miałem czasu się dzisiaj temu przyjrzeć, ponieważ dzisiaj miałem dwie ważne wizyty i nie mogłem włączyć się do pracy zespołu, który przygotowywał te odpowiedzi.
W związku z tym, zgodnie z zapisami statutu gminy, że mam 3 dni na ustosunkowanie się do protokołu, postaram się jutro, aby wydział księgowości udzielił odpowiedzi na to pytanie.
Podejrzewam, że może to być nadzór inwestorski, ponieważ bardzo często on nie jest wliczany w koszty inwestycji.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Proponuję, żeby do tych wyjaśnień, które burmistrz przedłoży w terminie późniejszym członkowie komisji ustosunkowali się na kolejnym posiedzeniu komisji.
Kolejny wniosek: „5. System monitoringu miasta (inwestycja realizowana wspólnie z powiatem).Zespół stwierdza, że w informacji z wykonania budżetu za 2003 rok wartość omawianej inwestycji wykazana została na kwotę 11277,29 zł (występuje różnica 25000,00 zł)”.
Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września: Tego typu sprawę wyjaśniałem na posiedzeniu komisji komunalno-finansowej albo komisji rewizyjnej. Tłumaczyłem wtedy moim zdaniem niespójny sposób i konsekwentny we wszystkich przypadkach księgowania w księgowości urzędu pieniędzy otrzymywanych np. ze starostwa, a dotyczących inwestycji, które są oczywiście realizowane zgodnie z umowami, wykonywanych we współpracy z innymi inwestorami. Uważam i przyznaję, że zaleciłem, aby z takiego sposobu księgowania zrezygnować. Sposób polegający na notach obciążeniowych dla tych, którzy z nami współfinansują jest nieczytelny i prowadzi do takich wniosków, jak wniosek zespołu. Jest to prawnie dopuszczalne, ale nieczytelne i trudne do zrozumienia, zwłaszcza po pewnym czasie, gdy się sięga do dokumentów po latach.
W tym przypadku obciążono notą Starostwo Powiatowe we Wrześni, które zgodnie z umową współfinansuje monitoring. Zamiast wprowadzić te środki po stronie przychodowej i wydać je w formie wartości, obciążyć fakturę urzędu gminy, to obciążono notą księgową i sądzę, że dlatego występuje ta różnica, która została przez zespół wykazana.
Postaram się, żeby ten sposób księgowania w przyszłości nie był stosowany. Polecę, by skarbnik jutro przygotował odpowiedź na ten wniosek, jak ta konkretna sytuacja wyglądała w zapisach i skąd się to wzięło.
Salę posiedzenia opuścili: Tomasz Kałużny, burmistrz Miasta i Gminy Września oraz Krystyna Poślednia, z-ca burmistrza Miasta i Gminy Września.
Radny Piotr Matuszewski: Po dyskusji na temat wniosków zespołu myślę, że nasuwa się taka ogólna myśl na temat tego sprawozdania zespołu. Gdyby ten zespół procedował, jak ustalił sobie na pierwszym posiedzeniu z burmistrzem, to dzisiaj by nie było tej niepotrzebnej dyskusji. To był podstawowy błąd tego zespołu.
Radny Marek Zielnik: Zespół składał się z czterech osób. Przyglądając się głosowaniu wygląda jakby radny Ryszard Szwajca i Sylwester Jałoszyński wywierali jakiś nacisk. To chyba były państwa wspólne wnioski?
Radny Paweł Lipiecki: Ja do pewnych rzeczy, radny Ryszard Szwajca nie zaprzeczy, zgłaszałem, że są zbyt ostro sformułowane i to był mój błąd, że podpisując się nie wyraziłem tego.
Radny Ryszard Szwajca: Panowie, zachowajcie się godnie. Nie prowadźcie samokrytyki.
Radny Waldemar Grześkowiak: Przy tak doświadczonym przewodniczącym zespołu, jakim jest radny Ryszard Szwajca, to jestem zdruzgotany tym, co ten zespół wypracował. Brak zachowanych procedur. Brak zachowanych terminów. Brak zachowania formy. Miał być protokół, a jest opinia. Gdyby to był protokół, to można byłoby się pod nim podpisać, czy się zgadzam czy nie, ponieważ jest zapis przebiegu pewnych czynności formalno-kontrolnych.
Narzucono formę opinii, z góry zakładając, że jest negatywna. Nie zastosowano się do procedur i umów dżentelmeńskich, które zostały zresztą zapisane. Przy takim doświadczeniu, jak ma radny Ryszard Szwajca można każdego podporządkować.
Radny Ryszard Szwajca: Żeby radny Waldemar Grześkowiak był kontent, to jeszcze lepsze doświadczenie mają kontrolerzy RIO. Proszę weź sobie protokół pokontrolny RIO i przeczytaj.
Radny Waldemar Grześkowiak: Oczekiwałem tego stwierdzenia. Akurat do tej komisji nie ma to nic do rzeczy.
Radny Piotr Matuszewski zaproponował, żeby komisja zbadała stan techniczny basenu miejskiego.
Radny Maciej Gawron zaproponował, żeby komisja zbadała zasadność i celowość wydatków rzeczowych, związanych z działalnością wrzesińskich obiektów sportowo-rekreacyjnych w 2004 r.
Komisja rewizyjna w obecności 8 radnych jednogłośnie pozytywnie zaopiniowała wniosek, by ująć w planie pracy komisji na rok 2005 punkt: „Kontrola zasadności i celowości wydatków rzeczowych, związanych z działalnością wrzesińskich obiektów sportowo-rekreacyjnych w 2004 r.”.
Komisja rewizyjna w obecności 8 radnych 1 głosem „za”, przy 4 „przeciw” i 3 „wstrzymujących się” negatywnie zaopiniowała wniosek, by w planie pracy komisji na rok 2005 ująć punkt: „Kontrola stanu technicznego basenu miejskiego.”
Radny Ryszard Szwajca zgłosił, by w planie pracy ująć punkty nie zrealizowane w roku 2004:
- Ocena gospodarki finansowej Wrzesińskiego Ośrodka Kultury.
- Kontrola wykonania Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Radny Waldemar Grześkowiak zgłosił wniosek, by w planie pracy ująć punkt: „Ocena gospodarki finansowej w zakresie dochodów własnych Wrzesińskiego Ośrodka Kultury w 2004 r.”.
Radna Maria Taciak zgłosiła wniosek, by w planie pracy ująć punkt: „Kontrola wykonania Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za I półrocze 2005 r. pod kątem realizacji finansowej”.
Komisja rewizyjna w obecności 8 radnych jednogłośnie pozytywnie zaopiniowała wniosek , by ująć w planie pracy komisji na rok 2005 punkt: „Ocena gospodarki finansowej w zakresie dochodów własnych Wrzesińskiego Ośrodka Kultury w 2004 r.” .
Komisja rewizyjna w obecności 8 radnych jednogłośnie pozytywnie zaopiniowała wniosek , by ująć w planie pracy komisji na rok 2005 punkt: „Kontrola wykonania Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za I półrocze 2005 r. pod kątem realizacji finansowej”.
Plan pracy komisji rewizyjnej na rok 2005
1. Kontrola zasadności i celowości wydatków rzeczowych, związanych z działalnością Wrzesińskich Obiektów Sportowo-Rekreacyjnych w 2004 r.
2. Ocena gospodarki finansowej w zakresie dochodów własnych Wrzesińskiego Ośrodka Kultury w 2004 r.
3. Kontrola wykonania Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za I półrocze 2005 r. pod kątem realizacji finansowej.
Przewodniczący komisji radny Arkadiusz Czajkowski: Realizacja planu pracy może nastąpić po podjęciu przez Radę Miejska uchwały w sprawie planu pracy na rok 2005. W związku z tym proponuję, by pkt 1 planu został zrealizowany pod koniec września, pkt 2 w październiku, a pkt 3 w listopadzie. Pad kątem tych terminów będę wnioskował o materiały do burmistrza.
- bez sprzeciwu.
Data publikacji: 20-07-2005
Data modyfikacji: 20-10-2005
Ilość wyświetleń: 1724

References: art. 51
 art. 51
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3