Source: http://olgierd.bblog.pl/tag,drogi,2577,strona,5.html
Timestamp: 2017-11-20 07:29:48+00:00

Document:
Jeszcze słowo o karze za jazdę na rowerze po pijaku
Kilkanaście dni temu obśmiałem sierowane do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne Sądu Rejonowego we Wschowie w sprawie karania pijanych rowerzystów. Posypały się wówczas na mnie -- całkiem racjonalne -- gromy, iż upraszczam sprawę, rzucam tytułami jak z "Faktu".
No tak, dzięki zastosowaniu hiperboli uzyskałem efekt takiego przejaskrawienia, że PT Czytelnicy -- nawet naukowcy kształceni na naszych krajowych uczelniach -- wyczaili, że to jakiś bzdet był.
Wczoraj moje stanowisko podzielił sam Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, iż karanie pijanych rowerzystów na podobnych zasadach jak kierowców samochodów jest zgodne z konstytucją.
OK, od razu wyjaśniam moją Schadenfreude: nie uważam, żeby nieszczęsny art. 178a par. 2 kk był właściwym sposobem walki z plagą nawalonych ziutków błąkających się po przyparafialnych wiejskich szóskach. Warto mieć jednak na uwadze, że Trybunał orzeka w granicach wniosku, a wniosek ten -- jeśli wierzyć komunikatowi prasowemu przed rozprawą -- był napisany tak chaotycznie, że każdy mógł zrozumieć z niego co chciał (i dlatego ja np. zrozumiałem to tak, że za kraty iść powinni także pijani przechodnie).
Od technicznej strony sprowadza się to do orzeczenia, iż art. 178a par. 2 kk jest zgodny z art. 32 ust. 1 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 konstytucji. No cóż, nie od dziś mówią, że człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi -- tu strzał był niecelny; zdaniem TK sąd pytający nie wskazał jednak, jakie prawo lub wolność ogranicza kwestionowany przepis kodeksu karnego, zaś "Brak wskazania przepisu konstytucyjnego, który statuuje prawo lub wolność podlegającą ograniczeniu poprzez kwestionowaną regulację ustawową spowodował, że Trybunał stwierdził nieadekwatność art. 31 ust 3 Konstytucji jako wzorca kontroli".
Problem w tym, że zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem Trybunału przepisy, na które powołał się SR we Wschowej (art. 31, 32 oraz art. 2 Konstytucji RP) nie mogą być samoistną podstawą kontroli konstytucyjności norm prawnych. Jeśli wzorcem konstytucyjnym mają być zasady określone we wskazanych przepisach, zawsze trzeba im przyporządkować "dodatkowe" prawo lub wolność, które są nierównomiernie zastosowane w określonych przepisach.
(Osobiście pogląd ten uważam za mocno dyskusyjny i ograniczający możliwość usuwania z porządku prawnego norm "ogólnie niesprawiedliwych", ale cóż Roma locuta, causa finita.)
Mało tego -- wbrew temu, co twierdził jeden z komentujących -- wzorcem kontroli nie może być inny przepis ustawy, czyli nie można wskazywać, że "tu za dużo", skoro "tam jest mniej". Owo "mniej" i "więcej" muszą być nie do pogodzenia z konkretną normą konstytucyjną; być może gdyby sąd potrafił zadać pytanie we właściwy sposób, TK znalazłby podstawy do uchylenia feralnego art. 178a par. 2 kk.
Oznacza to, iż nawet gdyby Trybunał podzielał stanowisko sądu pytającego, będąc związanym treścią wniosku -- w tym przypadku źle zadanego pytania prawnego -- nie mógłby orzec w inny sposób. Stąd i lekka złośliwość pod adresem sądu: "argumentacja sądu cechuje się uproszczeniami", z czym nie sposób się nie zgodzić.
W tej sytuacji widzę dwa rozwiązania: albo uprawniony organ (a nawet osoba skazana za jazdę na rowerze pod wpływem) decyduje się na podjęcie próby utrafienia w przepis w taki sposób, który nie będzie budził wątpliwości sędziów Trybunału, albo za sprawę bierze się legislatywa, która odkręca to, co w 2000 roku przykręcono.
Tagi prawo,	trybunał,	drogi,	rower,	kodeks karny
Raport UKE mówi to, co każde... PIT-37 przez internet łamie...

References: art. 178
 art. 178
 art. 32
 art. 2
 art. 31
 art. 31
 art. 2
 art. 178