Source: http://www.rzu.gov.pl/publikacje/artykuly-pracownikow-i-wspolpracownikow/Marek_Wedrychowski_Bartosz_Wojno_-_Wlasciwosc_miejscowa_sadow_w_sprawach_o_roszczenia_wynikajace_z_umow_ubezpieczenia_-___1838
Timestamp: 2014-08-01 09:48:48+00:00

Document:
Marek Wędrychowski, Bartosz Wojno - Właściwość miejscowa sądów w sprawach o roszczenia wynikające z umów ubezpieczenia - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 3(2/2007) - Rzecznik Ubezpieczonych
> Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Marek Wędrychowski, Bartosz Wojno - Właściwość miejscowa sądów w sprawach o roszczenia wynikające z umów ubezpieczenia - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 3(2/2007)
Marek Wędrychowski, Bartosz Wojno - Właściwość miejscowa sądów w sprawach o roszczenia wynikające z umów ubezpieczenia - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 3(2/2007)
Marek Wędrychowski, Bartosz Wojno
Właściwość miejscowa sądów w sprawach o roszczenia wynikające z umów ubezpieczenia
W obecnych uwarunkowaniach społecznych, prawnych i gospodarczych stosunki ubezpieczeniowe, zawiązywane pomiędzy zakładami ubezpieczeń a ubezpieczającymi, powstają wyłącznie w oparciu o zawierane przez strony umowy ubezpieczenia. Zasadę tę verba legis[1], zgodnie z którym zakład ubezpieczeń udziela ochrony ubezpieczeniowej na podstawie umowy ubezpieczenia zawartej z ubezpieczającym. Ponieważ niezaprzeczalnie umowa ubezpieczenia jest instytucją prawa cywilnego (choćby przez wzgląd na jej uregulowanie w przepisach kodeksu cywilnego), ewentualne sprawy sporne wynikłe na gruncie umów ubezpieczenia uznać należy za sprawy z zakresu prawa cywilnego, czyli sprawy cywilne w znaczeniu materialnym[2]. Istnieje zatem możliwość rozstrzygania sporów tego rodzaju w drodze postępowania sądowego regulowanego przez kodeks postępowania cywilnego. Stosownie bowiem do art. 1 k.p.c. kodeks ten normuje postępowanie sądowe w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa pracy, jak również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych oraz w innych sprawach, do których przepisy k.p.c. stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy cywilne). Reguła ta rozciąga się na spory pomiędzy zakładami ubezpieczeń a innymi niż ubezpieczający stronami stosunków ubezpieczeniowych, to jest ubezpieczonymi i uprawnionymi do świadczeń z umów ubezpieczenia, w tym uposażonymi na podstawie umów ubezpieczenia osobowego. Jeżeli przedmiotem sporu jest roszczenie wobec zakładu ubezpieczeń z tytułu zajścia przewidzianego w umowie ubezpieczenia wypadku, kompetencja sądu do rozstrzygnięcia takiego sporu wynika dodatkowo implicite z art. 15 ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych[3] (zwanej dalej ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych). Przepisy te stwierdzają, że prawomocne orzeczenie sądu (obok uznania roszczenia i ugody) jest podstawą do wypłaty świadczenia przez zakład ubezpieczeń. wyraża art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej
Zazwyczaj do sądowego rozstrzygania sporu cywilnoprawnego przez sąd dochodzi wówczas, gdy strony stosunku prawnego nie mogą dojść do porozumienia w kwestii wykonania praw lub obowiązków składających się na ten stosunek prawny. Możliwość poddania sprawy pod rozstrzygnięcie sądu - jakkolwiek gwarantowana konstytucyjnie[4] - jest zatem ostatecznością. Zarazem skorzystanie z „prawa do sądu" pociąga za sobą szereg konsekwencji organizacyjno-finansowych, takich jak wymogi formalne wobec pism procesowych, konieczność (z reguły) wyłożenia pewnej kwoty pieniężnej tytułem kosztów sądowych czy podporządkowanie się strukturze organizacyjnej sądownictwa, w tym w zakresie właściwości miejscowej sądów.
Wskazane niedogodności drogi sądowej ustawodawca łagodzi w licznych przypadkach, np. rezygnując z pewnych ciężarów formalnych (choćby w sprawach z zakresu prawa pracy) czy przewidując możliwość zwolnienia od kosztów sądowych. Jeżeli chodzi o sprawy dotyczące roszczeń wynikających z umów ubezpieczenia, na omówienie zasługuje szczególne uregulowanie kwestii właściwości miejscowej sądu. Odmienną bowiem od zasad ogólnych regułę w tym zakresie przewidywała już ustawa z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej[5]. Przepis art. 94 ust. 1 pierwotnego tekstu tej ustawy stanowił, że spory wynikające z umów ubezpieczeniowych rozpatrują sądy właściwe dla siedziby ubezpieczonego, o ile umowa ubezpieczenia albo ogólne warunki ubezpieczeń nie stanowią inaczej. W wyniku nowelizacji[6] regulacja ta została przeniesiona do art. 7a, z jednoczesnym uzupełnieniem katalogu jej „beneficjentów" o „uprawnionych do odszkodowania". Jak łatwo zauważyć, owa szczególna reguła w zakresie właściwości miejscowej sądu miała charakter względnie obowiązujący, gdyż mocą woli kontraktujących stron można było zastosować zasadę odmienną. Biorąc pod uwagę zwykle adhezyjny tryb zawierania umów ubezpieczenia, w oparciu o opracowane przez zakłady ubezpieczeń wzorce umowne, było rzeczą prostą (i powszechnie stosowaną w praktyce) wprowadzanie przez zakłady ubezpieczeń do wzorców umownych postanowienia wskazującego na wyłączną właściwość sądu ustalonego według siedziby ubezpieczyciela. Wejście w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej, która uchyliła ustawę z 1990 r., oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych doprowadziło do zmiany tego stanu.
Stan de lege lata Jak wskazano na wstępie zarówno ustawa o działalności ubezpieczeniowej jak i ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych zawierają przepisy wskazujące bezpośrednio na właściwość sądów cywilnych do rozpoznawania spraw wynikających z umów ubezpieczenia. Oprócz wskazania drogi sądowej przepisy tych ustaw zawierają także normy prawa cywilnego procesowego określające właściwość miejscową sądów cywilnych.
Podstawowe znaczenie, dotyczące umów ubezpieczenia ma oczywiście przepis art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, zgodnie z którym „powództwo o roszczenia wynikające z umów ubezpieczenia można wytoczyć albo według przepisów o właściwości ogólnej albo przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia".
Przepis art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej daje zatem wybór wnoszącemu pozew pomiędzy sądem właściwym według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o właściwości ogólnej albo sąd właściwy dla miejsca zamieszkania wskazanych w przepisie podmiotów.
Podobną konstrukcję przyjął ustawodawca w art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zgodnie z którym to przepisem „Powództwo o roszczenie wynikające z umów ubezpieczeń obowiązkowych lub obejmujące roszczenia z tytułu tych ubezpieczeń można wytoczyć bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia". Również w tym wypadku ustawodawca wprowadza wybór pomiędzy sądem właściwym według przepisów o właściwości ogólnej a sądem określonym według miejsca zamieszkania lub siedziby wskazanych w przepisie podmiotów. Różnica pomiędzy oboma przepisami podlega na wskazaniu innego kręgu owych podmiotów a także na innym określeniu przedmiotu wnoszonego powództwa, o czym będzie jeszcze mowa w dalszych częściach niniejszego opracowania.
Dla pełnej oceny normatywnej treści wskazanych przepisów art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych przypomnieć w tym miejscu wypada przepisy o właściwości ogólnej sądów w sprawach cywilnych. Właściwość tę normują przepisy art. 27-30 k.p.c.[7]. Zasadą jest przy tym, że sądem właściwym jest sąd miejsca zamieszkania pozwanego (art. 27 § 1 k.p.c.) a w przypadku osoby prawnej jej siedziby (art. 30 k.p.c).
Porównując treść przepisów o właściwości ogólnej k.p.c. i wskazanych przepisów ustaw ubezpieczeniowych stwierdzić wypada, że ustawodawca w istocie posługuje się zawsze tym samym kryterium ustalania właściwości tj. miejscem zamieszkania lub siedziby. Oczywiście miejsce zamieszkania należy przy tym określać według przepisów kodeksu cywilnego (por. art. 27 § 2 k.p.c.).
Przepisy ustaw ubezpieczeniowych nie uzależniają przyznanego nimi prawa wyboru właściwego sądu od tego kto wytacza powództwo. W przypadku zatem wytaczania powództwa przez zakład ubezpieczeń, powód w istocie nie uzyskałby na podstawie przepisu art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej ani art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych żadnego prawa wyboru. Sąd właściwy według przepisów o właściwości ogólnej byłby bowiem jedynym sądem właściwym w sprawie. Trudno bowiem założyć, że ubezpieczyciel pozywając uprawnionego z umowy ubezpieczenia mógłby wytoczyć powództwo przed sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania ubezpieczonego, będącego inną osobą. Literalne brzmienie przepisu mogłoby co prawda wskazywać na taką możliwość, jednak jak się wydaje celem tego przepisu nie było umożliwienie dokonywania wyboru, który mógłby nawet utrudnić rozpoznanie sprawy a siedziba sądu mogłaby być odległa od miejsca zamieszkania czy siedziby obu stron. Względy ekonomii procesowej i ratio legis przemawiają zatem przeciwko takiej wykładni. Jak się wydaje ustawodawca konstruował przepisy art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych raczej z myślą o innych podmiotach niż ubezpieczyciele. Jak jednak wskazano przepisy te zastosowanie mogą mieć także w sytuacji wytaczania powództwa przez ubezpieczycieli, co dziś jest niewątpliwie zjawiskiem rzadkim. Wydaje się jednak, że wskazana tutaj kwestia może mieć w niezbyt odległej przyszłości istotne znaczenie praktyczne. Wiąże się to z projektem[8] wprowadzenia do kodeksu postępowania karnego nowej instytucji - zabezpieczenia z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (projektowany, dodany art. 32a Kodeksu postępowania karnego). Owo zabezpieczenie ma, według projektu, przybrać postać zobowiązania do wypłaty przez zakład ubezpieczeń[9] zaliczki na poczet odszkodowania z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej. Instytucja ta, niezmiernie ciekawa a zarazem, jak się wydaje dosyć kontrowersyjna[10], wymaga niewątpliwie omówienia w odrębnym opracowaniu. W tym miejscu wskazać jedynie wypada, że w razie wypłaty zaliczki osobie, której odszkodowanie nie należy się, lub w wysokości wyższej niż należne odszkodowanie, zakład ubezpieczeń dochodzić będzie roszczeń przed sądem cywilnym[11]. Niewątpliwie sprawy takie będą sprawami, do których zastosowanie znajdować będą przepisy omawianych tu art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, a przede wszystkim art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.
Wskazane wyżej przepisy ustaw ubezpieczeniowych są przedmiotem planowanej nowelizacji. Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw[12] w art. 4 zakłada zmianę art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej a w art. 5 noweli projektowane jest nowe brzmienie art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zmiany te przewidują jednoznaczne wskazanie, że przepisy te normować będą wyłączną właściwość sądów, przy czym nie będzie już wyboru pomiędzy sądem właściwym według przepisów o właściwości ogólnej (możliwość skorzystania z właściwości ogólnej zostanie uchylona).
Skutkiem projektowanej nowelizacji będzie zatem nie tylko wyeliminowanie możliwości skierowania pozwu na podstawie przepisów ustaw ubezpieczeniowych do sądu właściwego według przepisów o właściwości ogólnej, ale także jednoznaczne wyeliminowanie możliwości umownej zmiany właściwości na podstawie przepisu art. 46 § 1 k.p.c, ze względu na treść przepisu art. 46 § 2 k.p.c. Z tych względów projektowane rozwiązanie zasługuje na aprobatę. Należy jednak zaznaczyć, że ewentualne wprowadzenie projektowanych zmian nie powinno być argumentem za uznaniem, iż w obecnie obowiązującym stanie prawnym możliwość wykluczenia przez strony w umowie ubezpieczenia zastosowania przepisów art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej czy art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie budzi wątpliwości (szersze rozważania w tej kwestii zaprezentowano dalej).
Odnotować w tym miejscu należy, że wskazany projekt ustawy, dokonujący przede wszystkim nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego nie zakłada przy tym żadnych zmian przepisów o właściwości w samym Kodeksie postępowania cywilnego. Przypominając w tym miejscu poruszoną już kwestię dochodzenia przez zakład ubezpieczeń roszczeń przed sądami cywilnymi, wypada zauważyć, że projektowane brzmienie przepisów nadal wydaje się wskazywać, że ustawodawca nie dostrzega iż również zakłady ubezpieczeń mogą dochodzić roszczeń od poszkodowanych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia. Wydaje się, że projektując cytowaną przyszłą ustawę o zmianie k.p.c. i niektórych innych ustaw nie uwzględniono jeszcze[13] projektu nowelizacji kodeksu postępowania karnego i wprowadzanej nowej instytucji zabezpieczenia z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Właściwość przemienna czy wyłączna?
Zarówno art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, jak i art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych odwołują się - w zakresie stosunków prawnych poddanych regulacji tych przepisów - do sądu właściwego miejscowo „według przepisów o właściwości ogólnej" albo „dla miejsca zamieszkania lub siedziby" określonej kategorii podmiotów. Jak już wyżej stwierdzono w świetle takiego przepisu przyjąć należy, że powództwa mogą być wytaczane przed sądem, którego właściwość miejscową ustalono bądź zgodnie z przepisami art. 27-30 k.p.c. (właściwość ogólna) bądź też według miejsca zamieszkania lub siedziby ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia, a w przypadku ubezpieczeń obowiązkowych - uprawnionego z umowy ubezpieczenia lub poszkodowanego.
Ze sposobu sformułowania omawianych tu przepisów ustaw ubezpieczeniowych („Powództwo (...) można wytoczyć") wynika - co zaznaczono już wyżej - że wybór co do skorzystania z właściwości ogólnej lub właściwości specyficznej przewidzianej tymi przepisami należy do powoda. Uwagę zwraca, że jest to sytuacja analogiczna do przypadku określonego w art. 31 k.p.c., zgodnie z którym powództwo w sprawach objętych przepisami oddziału niniejszego (t.j. oddziału 2 rozdziału 2 działu I tytułu I księgi pierwszej części pierwszej k.p.c.) wytoczyć można bądź według przepisów o właściwości ogólnej bądź przed sąd oznaczony w przepisach poniższych. Pozwalałoby to prima facie na wniosek, iż omawiane tu przepisy obejmują dodatkowe przypadki właściwości przemiennej, które odróżniałoby od przepisów art. 31-371 k.p.c. wyłącznie to, iż umiejscowione one zostały poza nim.
Należy jednak zaznaczyć, iż taki wniosek pociągałby za sobą bardzo istotne konsekwencje. Mianowicie taka interpretacja otwierałaby możliwość do zawierania przez strony umów ubezpieczenia umów o właściwość miejscową sądu (umów prorogacyjnych) na mocy art. 46 § 1 k.p.c. Przepis ten dopuszcza umówienie się przez strony, że spór wynikły lub mogący wyniknąć między nimi poddany będzie sądowi pierwszej instancji, który według ustawy nie jest miejscowo właściwy. Jednocześnie przepis art. 46 § 2 k.p.c. zawiera ograniczenie, iż zawieranie umów prorogacyjnych nie dotyczy przypadków, dla których przewidziano właściwość wyłączną (ergo umową taką można uniknąć właściwości przemiennej).
Wydaje się wszakże, że możliwość umawiania się o właściwość miejscową sądu przy umowach ubezpieczenia jest przekreślona przez zamiar ustawodawcy, jaki zdawał się towarzyszyć nadaniu określonej treści przepisom ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zamiar ten obejmował zmianę stanu prawnego istniejącego na gruncie ustawy o działalności ubezpieczeniowej z 1990 r., która dopuszczała umowy prorogacyjne między stronami umów ubezpieczenia. Trudno co prawa znaleźć potwierdzenie tego zamiaru w uzasadnieniu rządowych projektów wymienionych ustaw z 2003 r.[14], niemniej wątpliwości w tym zakresie nie mają komentatorzy przepisów[15].
Aktualnie obowiązujące przepisy ustaw ubezpieczeniowych w zakresie właściwości miejscowej sądu należy zatem uważać za przewidujące wprawdzie właściwość przemienną w sensie funkcjonalnym (powód ma prawo wyboru sądu pierwszej instancji), niemniej jednocześnie przepisy te należy traktować jako bezwzględnie obowiązujące i przez wzgląd na ochronny ich charakter nie dopuszczające stosowania umów prorogacyjnych. Wypada dodać, że taka konkluzja nie wynika stricte z litery przepisów (argumentacja czysto literalna mogłaby prowadzić wręcz do odmiennego wniosku), lecz raczej z domniemań co do wartości aksjologicznych, jakimi kierował się prawodawca. Tym bardziej pozytywnie ocenić należy projektowane zmiany, o których mowa była powyżej, które usuną możliwość korzystania z właściwości ogólnej i sprawią, że przepisy ustaw ubezpieczeniowych będą miały status wprowadzających właściwość wyłączną.
Omawiane przepisy ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wskazują na kategorie spraw, w których specyficzna właściwość miejscowa sądu znajduje zastosowanie. Jednocześnie uwagę zwraca, że w przypadku obydwu ustaw wskazanie to nie jest tożsame. Przepis art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej odwołuje się do „roszczeń wynikających z umów ubezpieczenia", z kolei art. 20 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych stanowi o „roszczeniach wynikających z umów ubezpieczenia lub roszczeniach z tytuły tych [obowiązkowych] ubezpieczeń". Jak widać przepisy są zbieżne, jeżeli chodzi o roszczenia „wynikające z umów ubezpieczenia" jednocześnie przepis ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wyróżnia także drugą kategorię, mianowicie „roszczenia z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych".
Zagadnienie prawne powstające na gruncie takiej rozbieżności sprowadza się do różnicy pomiędzy „roszczeniem wynikającym z umowy ubezpieczenia" a „roszczeniem z tytułu ubezpieczenia". Wydaje się, że na gruncie aktualnej redakcji przepisów różnicę taką trudno jest wskazać, a roszczenie z tytułu ubezpieczenia jest zawsze roszczeniem wynikającym z umowy ubezpieczenia. Rozróżnienie takie uważano za zasadne w świetle przepisów obowiązujących przed wejściem w życie ustaw z 2003 r.; mianowicie na gruncie art. 94 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z 1990 r. pojawiła się wypowiedź judykatury, zgodnie z którą przypadek szczególnej właściwość miejscowej sądu zachodzi wówczas, gdy roszczenie ma swoje źródło bezpośrednio w umowie ubezpieczenia. Mowa tutaj o postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 1996 r.[16], którego sentencja brzmiała następująco: „Art. 94 ust. 1 ustawy z 28.07.1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 59, poz. 344) stanowi podstawę do określenia właściwości miejscowej sądu wtedy, gdy podstawę dochodzonych roszczeń stanowi umowa ubezpieczenia łącząca strony". Warto jednak odnotować, że przepis, którego wykładni dokonał Sąd Apelacyjny, odwoływał się wyłącznie do kategorii „ubezpieczonych", wedle siedziby których ustalono sąd miejscowo właściwy. W wyniku nowelizacji i przeniesienia omawianej regulacji do art. 7a ustawy z 1990 r. dodano, obok ubezpieczonych, kategorię „uprawnionych do odszkodowania". Przyjąć należy, że skoro powiązano określenie „spór wynikający z umowy ubezpieczenia" z określeniem „uprawniony do odszkodowania", to tym samym przyznano, że osoba uprawniona do odszkodowania, inna niż ubezpieczony, może pozostawać z zakładem ubezpieczeń w sporze wynikającym z umowy ubezpieczenia. Nie zawsze jednocześnie owa osoba uprawniona do odszkodowania jest stroną umowy, podobnie jej roszczenie nie zawsze będzie wynikać wyłącznie i bezpośrednio z postanowień umownych (w szczególności, choć nie wyłącznie, dotyczy to ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej).
Powyższą ocenę należy w pełni podtrzymać na gruncie obecnie obowiązujących przepisów; co więcej, dostarczają one wręcz dodatkowej argumentacji wspierającej zaproponowane stanowisko. Przepisy te bowiem, odwołując się do „roszczeń wynikających z umów ubezpieczenia", jednocześnie wymieniają, jako determinanty właściwości miejscowej sądu, miejsce zamieszkania lub siedziby „ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego i uprawnionego z umowy ubezpieczenia" (ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych dodatkowo wymienia „poszkodowanych", o czym szerzej mowa poniżej). Oznacza to, że „uprawniony z umowy ubezpieczenia" może być podmiotem innym niż „ubezpieczający", „ubezpieczony" czy „uposażony". Jednocześnie, miejsce zamieszkania tudzież siedziba tegoż „uprawnionego z umowy ubezpieczenia" może być kryterium decydującym o właściwym miejscowo sądzie. Przyjmując, że przepisy ustaw ubezpieczeniowych traktujące o właściwości sądów mają walor ochronny dla „klientów" zakładów ubezpieczeń, jedyną racjonalną konkluzją jest uznanie, iż możliwość wytoczenia powództwa przed sądem właściwym dla siedziby/miejsca zamieszkania uprawnionego z umowy ubezpieczenia jest udogodnieniem dla tegoż uprawnionego. Skoro zaś tak, to jego roszczenie musi być uznane za wynikające z umowy ubezpieczenia, gdyż wyłącznie takich roszczeń dotyczy przepis ustawy o działalności ubezpieczeniowej.
W świetle powyższego dodatkowy zapis w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych stanowiący o „roszczeniach z tytułu ubezpieczeń" wydaje się zbędny (superfluum), gdyż sformułowanie „roszczenia wynikające z umowy ubezpieczenia" wyczerpuje wszelkie możliwe roszczenia w stosunkach ubezpieczeniowych pomiędzy zakładem ubezpieczeń z jednej strony a ubezpieczającymi, ubezpieczonymi, uposażonymi lub uprawnionymi z umów ubezpieczenia. Konkluzja taka ma dodatkowe oparcie w okoliczności, że wyłącznym źródłem powstania ochrony ubezpieczeniowej (a zatem wyłącznym źródłem roszczeń w ramach stosunków ubezpieczeniowych) jest zawarcie umowy ubezpieczenia (vide powoływany na wstępie niniejszego opracowania art. 12 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej). Bez zawarcia umowy ubezpieczenia jakiekolwiek roszczenia ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych czy uprawnionych z takiej umowy nie powstaną. Z kolei zaspokajając takie roszczenia zakład ubezpieczeń wypełnia swój umowny obowiązek, czyli materialnym źródłem roszczenia jest umowa ubezpieczenia.
Jak już wcześniej wskazano, ustawa o działalności ubezpieczeniowej i ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych posługują się innym zakresem podmiotów, których miejsce zamieszkania (lub siedziba) może być obecnie podstawą ustalenia właściwości miejscowej sądu a według projektowanych zmian ma być wyłączną podstawą jej ustalenia. W ustawie o działalności ubezpieczeniowej, w art. 9, tak jak w wielu innych jej przepisach, wymieniono kolejno ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego i uprawnionego z umowy ubezpieczenia. W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych wymieniony został zaś uprawniony z umowy lub poszkodowany. Pojęcia ubezpieczonego, uprawnionego, uposażonego i uprawnionego z umowy ubezpieczenia nie są zdefiniowane ani w kodeksie cywilnym (aczkolwiek przepisy tego kodeksu wskazują ubezpieczającego jako stroną umowy ubezpieczenia, odwołują się też do ubezpieczonego oraz uprawnionego do odszkodowania lub otrzymania sumy ubezpieczenia) ani w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Ich rozumienie nie wydaje się jednak nasuwać istotnych wątpliwości, przy czym kwestie rozumienia wskazanych pojęć wykraczają poza ramy niniejszego opracowania (zaznaczyć można jedynie, że określenie „uprawniony z umowy ubezpieczenia" wydaje się skrótem określenia „uprawniony do świadczenia z umowy ubezpieczenia").
W tym miejscu wypada jednak poruszyć dwie kwestie, dość oczywiste zresztą ale istotne dla wykładni omawianych przepisów o właściwości sądów zawartych w ustawach ubezpieczeniowych. W szczególności wskazać należy, że ubezpieczający i ubezpieczony, a także uposażony albo uprawniony mogą być różnymi podmiotami. Przepis art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej wskazuje zatem na kilka możliwości ustalenia właściwości miejscowej sądu według różnych miejsc zamieszkania lub siedziby. Jakkolwiek wydaje się mało prawdopodobne aby powództwo wytaczał zarówno np. ubezpieczający jak i np. uposażony czy uprawniony, to literalne brzmienie przepisów wydaje się wskazywać, że każdy z powodów może mieć możliwość wyboru więcej niż jednego sądu, przed który wniesienie powództwo (pomijając sąd właściwy według przepisów o właściwości ogólnej). Wydaje się, że także w tym wypadku należałoby uznać, że ratio legis przepisu nie pozwala na przyjęcie, że np. uposażony z umowy ubezpieczenia na życie mógłby wytoczyć powództwo przed sąd miejsca zamieszkania ubezpieczonego (który w dodatku nie żyje). Wydawałoby się racjonalnym przyjęcie rozwiązania, że wytaczający powództwo ubezpieczający, ubezpieczony uposażony czy też uprawniony z umowy ubezpieczenia może (a po nowelizacji musi) wytoczyć powództwo jedynie przed sąd właściwy według swojego miejsca zamieszkania lub siedziby.
Należy podkreślić, że z pośród podmiotów wymienionych w art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej tylko ubezpieczający jest stroną umowy. Dopuszczenie zatem ewentualnie interpretacji (z którą jak już wcześniej stwierdzono autorzy tego opracowania nie zgadzają się), że możliwe jest umowne dokonanie zmiany właściwości miejscowej sądu prowadziłoby do pozbawienia innych osób wymienionych w art. 9 cyt. ustawy uprawnienia do wyboru dogodnego dla siebie, ze względu na bliskość siedziby, sądu, na co podmioty te nie miałyby żadnego wpływu.
W odniesieniu do art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych należy wskazać, że z racji ograniczenia zakresu zastosowania tej ustawy do ubezpieczeń obowiązkowych odpowiedzialności cywilnej (na co wskazuje kategoria „poszkodowanych") w przepisie tym wskazano jedynie jako podstawę alternatywnego, względem właściwości ogólnej, ustalenia właściwości miejscowej jedynie miejsce zamieszkania (lub siedzibę) poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia, a zatem z założenia podmiotów, które nie uczestniczyły w zawieraniu umowy i nie miały wpływu na ukształtowanie jej treści. Przemawia to dodatkowo za uznaniem, że strony umowy tj. ubezpieczyciel i ubezpieczający nie mogą postanowieniem umownym wpłynąć na pozbawienie dochodzących roszeń możliwości dochodzenia roszczeń przed najbliższym dla nich sądem. Poszkodowany nie ma wpływu ani na treść umowy ani też na to czy sprawca w ogóle zawarł taką umowę. Ta ostania okoliczność - możliwość dochodzenia roszczeń mimo, że sprawca nie zawarł w ogóle umowy obowiązkowego ubezpieczenia albo nie można ustalić osoby sprawcy uzasadniają zresztą użycie w art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych pojęcia poszkodowanego.
Ponadto, w nawiązaniu do wyżej poczynionych rozważań odnośnie przedmiotowego zakresu omawianych przepisów podkreślenia wymaga, że potraktowanie zapisu w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych stanowiącego o „roszczeniach z tytułu ubezpieczenia" jako zbędnego wobec zawierania się takich roszczeń w kategorii „roszczeń wynikających z umów ubezpieczenia" implikuje jednocześnie zbędność wyróżniania osobnej kategorii „poszkodowanych". Jedynie możliwe rozumienie zwrotu „poszkodowany" na gruncie przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych to utożsamianie go z osobami, które poniosły szkody w wyniku zdarzeń, za które odpowiedzialne są osoby zobligowane do posiadania na okoliczność takich zdarzeń ochrony ubezpieczeniowej (ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej). Przyjmując, że źródłem ochrony ubezpieczeniowej jest zawsze tylko i wyłącznie umowa ubezpieczenia, także roszczenia takich poszkodowanych wynikają z umów ubezpieczenia, zawartych przez sprawców szkód. Co więcej, przepisy kodeksu cywilnego stanowią o „uprawnionym do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej" (art. 822 § 4 i 5 k.c.). Takim uprawnionym jest przede wszystkim poszkodowany przez ubezpieczonego sprawcę wypadku. Dodać jeszcze trzeba, że przyjęcie odmiennej koncepcji, to jest założenie, iż zapisy w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych o „roszczeniach z ubezpieczeń" oraz o „poszkodowanym" są konieczne dla ochrony osób dochodzących roszczeń z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na zasadzie actio directa, oznaczałoby, że brak jest analogicznej regulacji dla dobrowolnych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, w związku z czym w takich przypadkach osobom uprawnionym pozostaje wyłącznie ogólna właściwość miejscowa sądu. Wydaje się jednak, że nie było to jednak zamierzeniem ustawodawcy. Co więcej, prowadziłoby do wewnętrznej sprzeczności w systemie prawa, ponieważ w ustawie o działalności ubezpieczeniowej w art. 9 wymienia się „uprawnionego z umowy ubezpieczenia", a zatem - mając n uwadze ratio legis - traktuje się go jako beneficjenta rzeczonej regulacji.
Wydaje się więc, że beneficjentami rozwiązań przyjętych w art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i w art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych miały być podmioty inne niż ubezpieczyciele. Tylko te podmioty mogą bowiem odnieść korzyści z owych unormowań. Nie mniej jednak przepisy te określają właściwość sądu także w przypadku dochodzenia roszczeń przez ubezpieczycieli.
W świetle obowiązujących regulacji ustaw ubezpieczeniowych uznać wypada, że zawarte w nich przepisy określające właściwość miejscową sądów mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Przy tym, art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych są przepisami szczególnymi względem przepisów k.p.c. Z tego względu uznać należy także de lege lata za niedopuszczalną umowną zmianę właściwości miejscowej w drodze umownej, a w każdym razie zmiana taka nie może ograniczać wyboru sądu przez uprawnionego z umowy ubezpieczenia.
Projektowane zmiany wprowadzające w art. 9 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i w art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych właściwość wyłączną, ocenić należy - co do zasady - pozytywnie. Nie uszczuplają one w istocie uprawnień ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych, uprawnionych z umów ubezpieczenia ani poszkodowanych. Jak wcześniej wskazano, projektowane rozwiązania przesądzają jednoznacznie o braku możliwości zmiany właściwości w umowie ubezpieczenia na podstawie art. 46 § 1 k.p.c.
De lege ferenda można rozważać także zminę wskazanych przepisów ustaw ubezpieczeniowych dotyczących właściwości miejscowej sądów, która uniemożliwiłaby nieracjonalny wybór przez wskazane grupy podmiotów właściwego miejscowo sądu. Wydaje się bowiem, że ratio legis przepisów o właściwości miejscowej w tych sprawach wskazuje, że np. uprawniony powinien móc wytaczać powództwo wyłącznie przed sądem właściwym ze względu na miejsce jego zamieszkania albo siedziby. Tymczasem przepis ustawy o działalności ubezpieczeniowej odczytany czysto literalnie dopuszcza np. wniesienie przez uprawnionego powództwa przed sąd właściwy miejscowo dla miejsca zamieszkania/siedziby ubezpieczającego.
W przypadku dokonania nowelizacji kodeksu postępowania karnego i wprowadzenia instytucji zabezpieczenia z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, rozważenia może wymagać wprowadzenie dla ubezpieczycieli możliwości wnoszenia powództwa przed sąd właściwy ze względu na ich siedzibę. O zasadności takiego postulatu winna decydować praktyka (częstotliwość) stosowania tej instytucji po jej ewentualnym wprowadzeniu.
Poglądy wyrażone w artykule są poglądami autorów i nie wyrażają oficjalnego stanowiska KNF ani Urzędu KNF.
mgr Marek Wędrychowski, radca prawny, dyrektor Departamentu Prawnego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)
mgr Bartosz Wojno, aplikant radcowski w OIRP w Łodzi, główny specjalista w Departamencie Prawnym Urzędu KNF
Local competence of courts in cases of claims resulting from insurance agreements
The subject of the analysis are regulations of the law of 22 May 2003 on insurance activity and the law of 22 May 2003 on compulsory insurance, Insurance Guarantee Fund and Polish Motor Insurers' Bureau, concerning local competence of courts in rights to claims resulting from insurance agreements.
The subject of the authors' analysis is, in particular, the possibility of choosing a competent court and the relationship of legal regulations of indicated laws to regulations of the Code of Civil Procedure.
At the same time, one of the most significant problems is the possibility of making a choice of a court of local jurisdiction in an insurance agreement.
In the authors' opinion, making such a choice cannot bind subjects other than parties of an insurance agrement. Claims resulting from insurance agreements can, however, be vindicated by not only the parties of the insurance agreement but also, (if not in the first place), by persons entitled to it in result of these agreements who cannot, as it seems, be deprived of the possibility of a competent court's choice in limits described in the analysed regulations of insurance laws.
In the analysis, the reference was made to the novelization project of the legal acts on the insurance activity and compulsory insurance which directly concern the discussed regulations. Thus, the subjects of the analysis are also effects of eventual introduction of drafted changes. [1] Dz. U. nr 124, poz. 1151, ze zmianami.
[2] Zob. H. Pietrzkowski, Zarys metodyki pracy sędziego w sprawach cywilnych, Warszawa 2005, s. 23 i następne.
[3] Dz. U. nr 124, poz. 1152, ze zmianami.
[4] Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. nr 78, poz. 483, ze zmianami) każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
[5] Tekst pierwotny Dz. U. z 1990 r. nr 59, poz. 344, tekst jednolity Dz. U. z 1996 r. nr 11, poz. 62, ze zmianami.
[6] Ustawa z dnia 8 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej, o zmianie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej - Kodeks handlowy oraz o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U nr 96, poz. 478).
[7] Tak też choćby S. Rogowski (red.), Prawo ubezpieczeń. Ustawy z komentarzem, Warszawa 2004, s. 26-27.
[8] Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz ustawy o kuratorach sądowych, http://www.ms.gov.pl/projekty/projekty.shtml. Według informacji na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości projekt ten skierowany został do rozpatrzenia przez Komitet Rady Ministrów.
[9] A także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny lub Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Odnotować przy tym należy, że w projekt nie posługuje się określeniem „ubezpieczyciel" a „zakład ubezpieczeń".
[10] O czym wydają się świadczyć reakcje środowiska ubezpieczeniowego podczas Konferencji - forum dyskusyjnego Perspektywy rozwoju rynku ubezpieczeń motoryzacyjnych w Polsce, Warszawa 12 kwietnia 2007 r.
[11] Por. dodawany w cyt. projekcie art. 296e § 2 k.p.k.
[12] Druk sejmowy nr 1840.
[13] Zaznaczyć przy tym wypada, że projekt wniesiono do Sejmu 8 czerwca 2007 r. a zatem pół roku po skierowaniu wskazanego projektu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego do uzgodnień międzyresortowych.
[14] Zob. druki sejmowe (IV kadencja) nr 543 i 544.
[15] Zob. S. Rogowski, op. cit., s. 27, gdzie wskazuje się na zmianę w stosunku do poprzedniego stanu prawnego oraz odkreśla się pro konsumencki charakter nowych zapisów. Podobnie K. Malinowska stwierdza, że „w obecnym stanie prawnym umowa ubezpieczenia nie może kształtować właściwości sądu w sposób odmienny od wyrażonego w art. 9 z uwagi na jego bezwzględnie obowiązujący charakter." K. Malinowska (w:) Z. Brodecki, M. Serwach (red.), Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz, Zakamycze 2005, s. 42.
[16] I ACz 1350/95, opublikowane w Monitorze Prawniczym Nr 12/1996, poz. 461.

References: art. 1
 art. 15
 art. 13
 art. 12
 art. 94
 art. 7
de lege lata
 art. 9
 art. 9
 art. 20
 art. 9
 art. 20
 art. 27
 art. 27
 art. 9
 art. 20
 art. 9
 art. 20
 art. 32
 art. 9
 art. 20
 art. 4
 art. 9
 art. 5
 art. 20
 art. 46
 art. 46
 art. 9
 art. 20
 art. 9
 art. 20
 art. 27
 art. 31
 art. 31
 art. 46
 art. 46
 art. 9
 art. 20
 art. 94
 art. 7
 art. 12
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 20
 art. 20
 art. 9
 art. 9
 art. 20
 art. 9
 art. 20
de lege lata
 art. 9
 art. 20
 art. 46
De lege ferenda
 art. 45
 art. 296
 art. 9