Source: http://zasiedzenie.net/
Timestamp: 2017-01-17 06:46:15+00:00

Document:
Zasiedzenie - poradnik prawny napisany przez adwokata
Jeśli jednak chcesz, by Sąd potwierdził, że doszło do zasiedzenia, musisz złożyć wniosek o zasiedzenie, a to już niestety wiąże się z kosztami i trudami drogi sądowej (więcej przeczytasz w artykułach Wniosek o zasiedzenie i Ile kosztuje sprawa o zasiedzenie).
223 odpowiedzi na „Co to jest zasiedzenie?”
Rafał pisze:	29 lipca 2013 o 18:09	Witam.
Mam pytanie – czy możliwe jest zsiedzenie nieruchomości gruntowej użytkowanej przez rodzinę od kilku pokoleń (przynajmniej 100 lat) należącej do dóbr Kościoła Katolickiego. Działka jest użytkowana jako ogród ogrodzona, koszona etc.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	29 lipca 2013 o 18:24	Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie.
Odpowiedz	Dominik pisze:	21 kwietnia 2016 o 09:27	choć minęło trochę czasu od pytania postawionego przez Rafała, być może komuś przyda się ta wiedza. Otóż mówiąc, iż rodzina użytkuje nieruchomość czyjąś, w tym wypadku kościoła, rozumiemy przez to ograniczone prawo rzeczowe. Ograniczone prawa rzeczowe, podobnie jak i inne typu dzierżawa i najem są określane jako posiadanie zależne. Ustawa w prost określa wymóg posiadania samoistnego. W mojej ocenie nieruchomości oddanej w użytkowanie nie można zasiedzieć. Jednak można zasiedzieć prawo do użytkowania.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	21 kwietnia 2016 o 11:32	Panie Dominiku,
dziękuję za Pana w głos w dyskusji, choć nie mogę się z nim zgodzić.
Chciałbym zwrócić uwagę, że w w większości wypadków, jeśli ktoś kto nie jest prawnikiem i używa słowa “użytkuje”, zwykle chodzi mu właśnie o posiadanie w rozumieniu art. 336 kodeksu cywilnego. Użytkowanie w rozumieniu art. 252 kodeksu cywilnego polega zaś na tym, że użytkujący ma prawo do używania rzeczy i pobierania jej pożytków. Użytkowanie jest ograniczony prawem rzeczowym i nie jest możliwe nabycie użytkowania przez zasiedzenie, gdyż kodeks cywilny nie przewiduje takiej możliwości. Oczywiście proszę nie mylić użytkowania z użytkowaniem wieczystym. Sąd Najwyższy bowiem w wielu swoich orzeczeniach dopuścił możliwość nabycia prawa użytkowania wieczystego przez zasiedzenie. Z tym, że – według Sądu Najwyższego – można nabyć przez zasiedzenie tylko istniejące już prawo użytkowania wieczystego. Możliwość zaś zasiedzenia użytkowania wieczystego wynika zaś – zdaniem Sądu Najwyższego – z podobieństwa prawa użytkownia wieczystego do prawa własności. Warto zaznaczyć, że kodeks cywilny nie przewiduje wprost możliwości nabycia prawa użytkowania wieczystego przez zasiedzenie.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:01	Szanowni Państwo,
w piątek była u mnie na poradzie klienta, która źle zrozumiała ten wpis i się bardzo przestraszyła, że niemożliwe jest zasiedzenie użytkowania wieczystego aż do momentu kiedy wyjaśniłem jej różnicę między użytkowaniem a użytkowaniem wieczystym.
Więc piszę, żeby uniknąć nieporozumień:
Jak najbardziej jest możliwe zasiedzenie użytkowania wieczystego, natomiast nie ma możliwości zasiedzenia użytkowania.
Odpowiedz	Mateusz pisze:	23 sierpnia 2013 o 15:21	Witam
Jak długo może trwa sprawa o zasiedzienie nieruchomości ?(przyblizony czas )
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	23 sierpnia 2013 o 21:38	Niestety odpowiedź brzmi “to zależy”.
-stopnia skomplikowania sprawy,
- skonfliktowania uczestników,
-Sądu, który będzie rozpoznawał sprawę (czy Sąd ma duże obłożenie sprawami i duże zaległości czy też nie)
- przygotowania wniosku (im lepiej przygotowany wniosek, tym krócej trwa postępowanie).
Sprawa może skończyć się na 2 rozprawach, a może skończyć się po kilkunastu rozprawach. Sprawa może skończyć się w I instancji, a może dotrzeć do Sądu Najwyższego. W małych nieobleganych Sądach terminy rozpraw wyznaczane są co miesiąc, w Warszawie nawet co 3-4 miesiące.
Jak widać więc jest dużo czynników od których zależy długość sprawy o zasiedzenie i nie da się precyzyjnie odpowiedzieć na Pana pytanie nie znając większej ilości szczegółów…
Odpowiedz	Anna pisze:	15 września 2013 o 15:37	Witam,
Jestem uczennicą liceum ogólnokształcącego, klasa maturalna. Trafiłam tutaj przypadkowo w poszukiwaniu wyjaśnień, na czym polega zasiedzenie. Chciałam podziękować za pomoc, bo wreszcie zrozumiałam temat zadany przez nauczyciela i pogratulować przejrzystości z jaką Pan prowadzi blog. Wszystko opisane jest tak przystępnie i prosto,że osoba całkowicie niezorientowana w temacie, jest w stanie wszystko zrozumieć. Naprawdę, bardzo dziękuję ))
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	15 września 2013 o 22:52	Pani Anno,
dziękuję za ciepłe słowa i już teraz zaczynam trzymać kciuki za Pani egzamin dojrzałości:)
Odpowiedz	edek pisze:	14 sierpnia 2016 o 14:47	W prostych słowach zasiedzenie to legalna kradzież. Dawniej złodzieja nazywało się złodziejem. Ale nie ma się co dziwić, jest to prawo tworzone przez osoby odpowiedzialne za”prywatyzację” polskiego majątku narodowego.
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	20 sierpnia 2016 o 18:17	Szanowny Panie,
rozumiem Pana surową ocenę, ale pragnę zauważyć, że instytucja zasiedzenia znana jest już od prawa rzymskiego (usucapio).
Odpowiedz	Michał pisze:	25 września 2013 o 21:39	Witam.
Mam do Pana pytanie. Moi dziadkowie mieszkają w domu jednorodzinnym, który należał do mojego pradziadka. Niestety, nie pozostawił on żadnego testamentu. Po jego śmierci, dziadkowie po uzgodnieniu z siostrą dziadka, wprowadzili się do niego, wyremontowali, rozbudowali, itp. Stało się to 1991 r. I stąd moje pytanie, czy można mówić tutaj o zasiedzeniu, a jeśli tak, to w dobrej, czy złej wierze?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	26 września 2013 o 09:56	Witam,
A czy pradziadek miał też inne dzieci poza Pana dziadkiem?
Odpowiedz	Michał pisze:	26 września 2013 o 17:44	Tak, siostrę mojego dziadka.
Dodam również, że podatki, wszelkie opłaty i zobowiązania opłaca mój dziadek. Jako że istniały dwie posesje, którymi dysponował mój pradziadek, dziadek i jego siostra dokonali nieformalnego podziału, w wyniku którego dziadek objął w posiadanie w/w nieruchomość, a jego siostra drugą.
Odpowiedz	Elżbieta pisze:	17 listopada 2013 o 10:46	Witam !
Mam poważny problem . Niewiem czy założyć sprawe o zasiedzenie czy inaczej można załatwić tą sprawe. Opiszę panu całą sytuację. Trzydzieści lat temu miałam przepisane gospodarstwo rolne wraz z budynkami u Naczelnika Gminy. Gdy umarm mój mąż zrobiłam sprawe spadkową dla mnie i dzieci. Okazało się że przy przepisaniu gospodarstwa 30 lat temu w moiej Umowie Przekazania gospodarstwa wyszła pomyłka zamiast działki o numerze np.218 napisano mi 212 . Chciałam założyć KW..
I w tedy ta pomyłka wyszła na jaw. Udałam się do gminy i tam dostałam pismo odmowne ,że gmina nie może mi napisać Decyzii o owej pomyłce tylko mam się udać do sądu i założyć Sprawe o zasiedzenie. Jest to dla mnie trudna sprawa gdyż nie znam całej rodziny mojej cioci jest ich ze 20 osób i nie wiem gdzie mieszkają. Proszę o pomoc co w tej sprawie mogę zrobić. Może jest inne rozw2iązanie.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	17 listopada 2013 o 11:01	Niestety, poza zasiedzeniem też nic innego nie przychodzi mi do głowy. Złe określenie działki to zbyt poważna sprawa, żeby Sądy lub urzędy mogły traktować to jako zwykłą omyłkę pisarską.
Odpowiedz	Elżbieta pisze:	17 listopada 2013 o 11:09	Dziękuje za szybką odpowiedz!
Nie wiem czy wynająć jakiegoś prawnika czy złożyć wniosek i czekać?
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy rodzina te osoby należące do spadku będą musieli się wstawić do sądu obowiązkowo? I jak ja mam je znaleźć ? No ale z tym będę musiała sobie poradzić. I czy jak któraś osoba się nie wstawi to jakie będą konsekwencje?
Mógł bi mi pan przybliżyć jak odbywa się sprawa jak to nie robi problemu.
Odpowiedz	bogdan pisze:	17 listopada 2013 o 20:04	Witam
Czy jest mozliwe zasiedzenie dzialki rolnej zabudowanej od agencji rolnej???
dzialka jest urzytkowana od 35 lat.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	17 listopada 2013 o 20:47	Jeśli dzierżawi Pan działkę od Agencji Rolnej i płaci Pan z tego tytułu czynsz dzierżawny, to nie jest Pan posiadaczem samoistnym i nie może Pan zasiedzieć nieruchomości.
Odpowiedz	bogdan pisze:	19 listopada 2013 o 18:26	Dziękuje za odpowiedz.
Nie dzierzawie dzialki ale traktuje ja jak posiadacz samoistny,z wyjatkiem placenia podatku. Czy moge starac sie o zasiedzenie?
Odpowiedz	Wincent pisze:	13 grudnia 2013 o 00:33	Witam!
Moi rodzice w 1950 zawarli umowę o sprzedaży-kupnie lokalu w Warszawie – mieszkania od inżyniera, który wraz z właścicielem odbudował dom po wojnie i który w ramach rozliczeń odbudowy posiadał jedno z mieszkań w budynku, mieszkał tam wraz z rodziną. Mój ojciec w 1950r. współfinansuje wykończenie mieszkania i adaptacje jednego pomieszczenia na potrzeby prac naukowych. W 1951 r. – finalizacja transakcji. Transakcja nie mogła być potwierdzona w KW – ustawa Bieruta. Dom został następnie znacjonalizowany. W tamtych latach właściciele nadal „posiadali” własność, ale zamieszkaniem ludności kierował państwowy tzw. Wydział Kwaterunkowy Prezydium Rady Narodowej w Warszawie, rodzice uzyskali potwierdzenie kwaterunku w kupionym lokalu. W 1998 r. spadkobiercy właściciela wpisanego od 1942r. w KW odzyskują budynek. Rodzice nie zostali uwzględnieni – dowiedzieli się o “odzyskaniu” po zapadnięciu decyzji. Czując się właścicielami zapłaconego mieszkania – nie podpisali umowy najmu ze spadkobiercami , którzy nie domagali się oddania mieszkania wiedząc o transakcji z 1951r. Rodzice mieszkali tam do śmierci – ojciec do 1993, matka do 2011r. Ja (syn) mieszkam od 1951 do obecnej chwili , kiedy otrzymałem ustną informacje, że mam się wyprowadzić, ponieważ kolejna spadkobierczyni właściciela ma zamiar zamieszkać w tym mieszkaniu (mimo, że posiada mieszkanie piętro niżej).
Pytanie : czy mogę wystąpić o zasiedzenie przez rodziców naszego mieszkania?
W opłatach za mieszkanie (nie można było mieszkać bez płacenia czynszu) przez pewien czas jednym ze składników był procent podatku od nieruchomości. Potem nie było rozliczenia na składniki. Przez wszystkie lata inwestowaliśmy w stan techniczny mieszkania.
Posiadam notarialne oświadczenie córki inżyniera o sprzedaży mieszkania.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	13 grudnia 2013 o 18:32	Czy przez sfinalizowanie transakcji rozumie Pan notarialną umowę sprzedaży?
Kto był stroną tej umowy? Czy inżynier czy ówczesny właściciel?
Odpowiedz	Wiktor pisze:	16 stycznia 2014 o 10:46	Witam. a ja mam pytanie odnośnie uwłaszczenia. Jaka jest różnica pomiędzy nabyciem prawa własności do działki poprzez zasiedzenie a uwłaszczenie. Która metoda jest bardziej opłacalna( mniej kosztów) i który sposób by Pan polecił. Dziękuję
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 stycznia 2014 o 16:30	Jeśli są spełnione przesłanki do uwłaszczenia, to polecałbym uwłaszczenie, bo postępowanie o uwłaszczenie jest zwolnione od opłaty sądowej, która w przypadku zasiedzenia nieruchomości, niezależnie od wartości nieruchomości, wynosi dużo, bo 2000 złotych. Ale tak czy siak, polecałbym konsultację u prawnika mającego doświadczenie w tych sprawach, bo może okazać się że z innych względów (na przykład dowodowych), korzystniejsze będzie dla Pana zasiedzenie.
Odpowiedz	Agnieszka pisze:	16 stycznia 2014 o 14:07	Witam. Moja sprawa jest nietypowa, ale związana z zasiedzeniem.
W 1997r kupiliśmy z mężem działkę budowlaną. Działka była ogrodzona jednym ogrodzeniem z sąsiednią działką, ponieważ właścicielkami były dwie siostry wraz z mężami, widocznie uważały że środkowe ogrodzenie nie jest im potrzebne. Są to dwie niezależne działki, które były wydzielone i sprzedawane przez Gminę, posiadają rozgraniczenia. Jedna z sióstr sprzedała swoją działkę, my odkupiliśmy ją już od następnego właściciela. Właściciele sąsiedniej działki rozwiedli się i wyjechali do USA zanim my kupiliśmy naszą działkę i nie było z nimi żadnego kontaktu. Budowę zakończyliśmy w 1999r i zamieszkaliśmy tam, przez ten czas żaden ze współwłaścicieli nie interesował się działką, zarastała chwastami. Gdy założyliśmy swój ogród, zostaliśmy poniekąd zmuszeni do koszenia tej sąsiedniej działki bo wchodziły z niej ślimaki, gryzonie, wsiewały się chwasty i zaczęły kiełkować drzewa samosiejki, te których nie wykosiliśmy mają w tej chwili ok.12-15 m wys. Ta pusta działka znajduje się od południowej strony naszej posesji, więc gdyby nie była koszona, to po kilku latach mielibyśmy 8 m od budynku ścianę drzew, zasłaniającą słońce, uniemożliwiającą wegetację moim roślinom i dojrzewanie owoców w przydomowym sadzie. Ponadto jest to teren na którym występuje wiatr halny (z południa) i tak blisko rosnące drzewa zagrażałyby naszemu budynkowi. Do koszenia działki najpierw wynajmowałam znajomego 2 razy do roku, potem kupiliśmy kosę spalinową i zaczął regularnie kosić syn, od trzech lat koszę kosiarką tak że działka jest zadbana. Nie rosną na niej żadne rośliny uprawne które przynosiłyby mi jakiekolwiek korzyści oprócz estetycznych. Jak wcześniej wspomniałam obydwie działki mają wspólne ogrodzenie po zewnętrznych granicach, na tej sąsiedniej od strony drogi nie było furtki i bramy wjazdowej, tylko murki i słupki sylikatowe, więc założyliśmy prowizorycznie starą siatkę żeby nikt nam nie wchodził również na naszą posesję. Kilka lat temu (7-8?) jedna z sąsiadek była u rodziny w USA i spotkała się tam ze współwłaścicielką działki o której piszę. Podobno ta Pani (nie mam tego na piśmie) pozwoliła korzystać z działki żeby nie zarastała. Miała być w następnym roku w Polsce, ale nie pojawiła się. Teraz po 15 latach w grudniu pojawiła się siostra współwłaściciela , podobno z pełnomocnictwem bo mi go nie pokazała. Na pytanie dlaczego przez 15 lat mając pełnomocnictwo nie pokazała się ani raz żeby sprawdzić co się na działce dzieje, powiedziała że mieszka po drugiej stronie miasta i ma nie po drodze (6 kilometrów). Przy pierwszym spotkaniu sama zaproponowała że spiszemy umowę nawet na 10 lat i za opłatę podatku będziemy dalej utrzymywać działkę, a ewentualnie gdyby kiedyś właściciele się dogadali mielibyśmy prawo pierwokupu. Zgodziliśmy się i umówili na spotkanie po długim weekendzie. Przy drugim spotkaniu Pani zmieniła zdanie, powiedziała że ani użyczenie, ani dzierżawa nie wchodzą w grę, bo ona nie może decydować, ale kazała nam w ciągu 30 dni usunąć wszystko z działki, bo na nią wtargnęliśmy. Po dłuższej rozmowie okazało się że Pani obawia się że złożymy wniosek o zasiedzenie, ale z tego co się zorientowałam to musiałabym użytkować działkę jeszcze co najmniej 15 lat żeby mieć prawo do zasiedzenia. Mogłabym oczywiście zrobić to ogrodzenie rozgraniczające , ale działka dalej pozostałaby nie koszona i musiałabym na nią co jakiś czas “wtargnąć”, żebym mogła normalnie funkcjonować na swojej posesji. Zaproponowałam że podpiszemy z mężem oświadczenie że nie zamierzamy ubiegać się o zasiedzenie, ale nie wiem czy takie oświadczenie wystarczy, bo mam kontakt tylko z pełnomocnikiem jednej strony, a nie chcę uczestniczyć w żadnych sporach i przepychankach.Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 stycznia 2014 o 16:47	Każde z rozwiązań które Pani wymieniła (umowa dzierżawy, użyczenia czy też oświadczenie o tym, że nie czujecie się Państwo właścicielami działki i nie zamierzacie ubiegać się o jej zasiedzenie) będzie praktycznie uniemożliwiało, a przynajmniej bardzo utrudniało zasiedzenie nieruchomości. Na pewno zaś każda z tych form przerywa bieg zasiedzenia.
Odpowiedz	Agnieszka pisze:	16 stycznia 2014 o 17:24	Dziękuję za informację. Postaram się wprowadzić któreś z tych rozwiązań w życie. A swoją drogą dziwię się że nie ma regulacji prawnych, które nakazywałyby właścicielom utrzymanie działek zwłaszcza budowlanych w odpowiedniej kondycji. Takie zapuszczone działki utrudniają życie sąsiadom i psują wygląd całej okolicy.
Odpowiedz	Agnieszka pisze:	17 stycznia 2014 o 12:13	Witam. Umówiłam się na spisanie takiego oświadczenia i umowy użyczenia, tylko chciałabym wiedzieć czy muszą być one sporządzane u notariusza, czy wystarczą dokumenty spisane przez samych zainteresowanych ?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	17 stycznia 2014 o 13:14	Wystarczą dokumenty spisane przez samych zainteresowanych.
Odpowiedz	wiktor pisze:	17 stycznia 2014 o 12:54	Witam. Moje pytanie odnośnie dokumentacji niezbędnej przy składaniu wniosku o zasiedzenie. Tu na stronie wymieniona jest duża liczba przeróżnej dokumentacji a ja chciałbym wiedzieć które załączniki do wniosku są niezbędne, bez których wniosek nie przejdzie. Dziękuję
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	17 stycznia 2014 o 13:18	Uważna lektura artykułu powinna rozwiać Pana wątpliwości. Jeśli będzie miał Pan nadal wątpliwości, warto zasięgnąć porady u prawnika który się w tych sprawach specjalizuje i który przeanalizuje Pana sytuację.
Odpowiedz	Jakub pisze:	31 stycznia 2014 o 17:56	Witam,
Chciałem się dowiedzieć jak wygląda postępowanie o zasiedzenie w drugiej instancji?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	2 lutego 2014 o 15:22	Postępowanie o zasiedzenie w drugiej instancji jest rozpoczynane poprzez złożenie apelacji od postanowienia Sądu Rejonowego. Jeśli apelacja spełnia wszystkie warunki formalne (na przykład została opłacona, itd.), jest przesyłana Sądowi Okręgowemu oraz pozostałym uczestnikom postępowania, którzy mają prawo w 2-tygodniowym terminie wnieść pisemną odpowiedź na apelację. Następnie odbywa się rozprawa apelacyjna przed Sądem Okręgowym (najczęściej tylko jedna). Po rozprawie Sąd Okręgowy wydaje postanowienie i ma do wyboru 3 możliwości: 1. oddala apelację (czyli postanowienie Sądu Rejonowego jest utrzymywane w mocy) 2. zmienia postanowienie Sądu Rejonowego (może zmienić w całości lub w części) 3. uchyla postanowienie i przekazuje sprawę od ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy (wtedy sprawa trafia do Sądu Rejonowego i jest rozpoznawana drugi raz)/
Odpowiedz	Jakub pisze:	2 lutego 2014 o 23:26	Dziękuję za odpowiedź. Chciałem się jeszcze dowiedzieć czy można odpowiedzieć pisemnie na apelację po upłynięciu dwóch tygodni od jej otrzymania?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	3 lutego 2014 o 18:31	Witam, po upływie terminu do wniesienia odpowiedzi na apelację, można pisemnie ustosunkować się apelacji. Zaznaczam jednak, że takie pismo nie ma charakteru formalnej odpowiedzi na apelację, tylko pisma procesowego złożonego w sprawie.
Warto przy tym zaznaczyć, że wnioski złożone w takim piśmie poparte na rozprawie apelacyjnej będą skutecznie złożone.
Odpowiedz	Kuba pisze:	1 lutego 2014 o 14:03	Witam,
Mam pytanie dotyczące zasiedzenia. Od 4 lat jestem po rozwodzie, moja była żona mieszka w moim mieszkaniu wraz z dwójką nieletnich dzieci. Mieszkanie zostało kupione w 1995 roku, zanim zawarłem związek małżeński. Wraz z żoną zamieszkaliśmy w 1996 roku. Czy dobrze rozumiem, że zgodnie z prawem zasiedzenia, moja była żona za dwa lata stanie się współwłaścicielem mieszkania? Wszystkich opłat związanych z użytkowaniem mieszkania dokonuję sam, a była żona jest obciążona postępowaniem komorniczym. Czy w momencie nabycia praw do zasiedzenia, komornik będzie mógł dochodzić swoich praw np. poprzez licytację jej części?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	2 lutego 2014 o 15:17	Witam Panie Kubo,
Myślę, że może Pan spać spokojnie. W przypadku Pana żony wchodzi w grę co najwyżej zasiedzenie w złej wierze, przy którym wymagany jest okres 30 lat. Poza tym, będzie bardzo trudno udowodnić żonie, iż czuje się właścicielem tego mieszkania, w szczególności w sytuacji, gdy nawet nie dokonuje ona opłat za użytkowanie mieszkania.
Odpowiedz	Ola pisze:	13 lutego 2014 o 22:15	Witam !
Moi teściowie w 1978r kupili działkę o pow. 710m na tzw. dobrowolną umowę, następnie z własnych pieniędzy na tej działce postawili dom i do dnia dzisiejszego nie mają ani na działkę ani na dom aktu własności, chcemy to wszystko teraz wyprostować co mamy zrobić od czego zacząć.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	14 lutego 2014 o 11:01	Proszę zapoznać się z artykułami na stronie, wydaje mi się, że znajdzie Pani odpowiedź co robić dalej. Zasiedzenie w takim wypadku wydaje mi się dobrym kierunkiem (choć oczywiście nie znam całości sprawy)
Odpowiedz	monika pisze:	3 marca 2014 o 12:57	Witam serdecznie.
Działka nie ma dostępu do drogi publicznej. Fizycznie dojazd do działki odbywa się po działce należącej do Nadleśnictwa – Lasy Państwowe. Wszystkie sąsiednie działki oddzielające przedmiotową działkę od drogi publicznej porośnięte są lasem, łącznie z działką Nadleśnictwa. Drzew nie ma jedynie w tym miejscu gdzie przebiega droga dojazdowa. Nadleśnictwo nie zgadza się na ustanowienie służebności drogowej. Korzystanie z tego dojazdu odbywa się minimum od 1964 roku. Świadczą o tym dokumenty geodezyjne oraz świadkowie. Jednak z drogi korzystają też inne osoby. Czy jest uzasadnione staranie się o zasiedzenie służebności? Czy to, że w tym miejscu nie ma drzew można uznać za świadome działanie ludzkie? Czy korzystanie z drogi przez innych użytkowników nie wyklucza tej możliwości?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	9 marca 2014 o 16:26	Witam Pani Moniko,
niestety nie znam szczegółów sprawy, więc proszę nie traktować moich wskazówek jako wiążących, ale mogę podpowiedzieć wstępnie, że moim zdaniem w grę wchodzą dwie potencjalne możliwości. Po pierwsze, złożenie do Sądu wniosku o zasiedzenie służebności drogowej, co z pewnością jest rozwiązaniem trudniejszym do wykonania (sprawa jest nietypowa), ale znacznie tańszym. Pod drugie, złożenie do Sądu wniosku o ustanowienie drogi koniecznej (każda działak musi mieć jakąś drogę dojazdową, więc Sąd na pewno jakąś drogę ustanowi), z tym że za ustanowienie drogi koniecznej Sąd zasądzi pieniądze od Państwa na rzecz Nadleśnictwa, bo ustanowenie drogi koniecznej następuje odpłatnie.
Proszę pamiętać, że przy obu wariantach, trzeba ponosić koszty sądowe (czyli opłaty od wniosku, zaliczki na geodetę, etc).
Odpowiedz	Dariusz pisze:	5 maja 2014 o 19:29	Witam! Dotychczas nie interesowałem się problematyką zasiedzenia. Zetknąłem się dziś z artykułem o orzeczeniu w takiej sprawie i przyznam, że przeraziłem się. Posiadam nieruchomość (grunt), na którym zamierzałem się kiedyś budować i pewnie założyć ogród i sad. Na tą chwilę nie jestem jednak gotowy finansowo na takie wyzwanie. Ponieważ praca zawodowa sprawia, że rzadko tam mógłbym bywać zgodziłem się z dobergo serca na to by inna osoba korzystała nieodpłatnie z części tego gruntu uprawiając tam sobie jakieś warzywa i organizując weekendowo grille itp. Bywam tam raz, dwa razy w roku, opłacam podatek, posadziłem parę drzewek. Czy dobrze rozumiem, że robiąc to co zrobiłem, umożliwiłem tej osobie rozpoczęcie okresu zasiedzenia swojej działki? Jeśli tak to jak należy się zabezpieczać przed tego rodzaju sytuacjami. Zresztą wyobraziłem sobie teraz taki scenariusz, że z tytułu pracy bywam sporadycznie na swojej nieruchomości, a tym czasem jakaś nawet obca, nieznana mi osoba, bez mojej wiedzy, wkracza na moją ziemię, grilluje sobie, wita się z mieszkańcami wioski, może wyciągnie jakąś kosiarkę i skosi kawałek trawy parę razy w roku, tak aby to widziano, a potem okaże się, że to też zasiedzenie? Ludzie zostaną powołani do sądu na świadków, że dany osobnik tam sobie wypoczywał i gospodarzył (mam na myśli np. takie koszenie, bo to chyba najprostszy i najtańszy pozór jaki można stworzyć). To mnie przeraża, przecież tak można doprowadzić do zawłaszczenia z rozmysłem! Może moje zrozumienie istytucji zasiedzenia jest obarczone błędami (mam taką nadzieję). Pozdrawiam i Dziękuję
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 maja 2014 o 11:12	Panie Dariuszu,
zapewne chodzi Panu o ostatnie kontrowersyjne orzeczenie Sądu Rejonowego w Krakowie.
http://www.biznesprawo.pl/ARTYKULY/pokaz/Zasiedzenie_nieruchomosci_Oplata_podatku_nie_chroni_przed_utrata_dzialki/
Te orzeczenie budzi także moje uzasadnione wątpliwości – zobaczymy czy Sąd Okręgowy podzieli ocenę prawną Sądu Rejonowego.
W pana przypadku zaś chyba najbezpieczniej będzie podpisać pisemną umowę bezpłatnego użyczenia nieruchomości, żeby nie było wątpliwości że ta inna osoba jest posiadaczem zależnym, co uniemożliwia zasiedzenie.
Odpowiedz	aniulka pisze:	18 maja 2014 o 12:23	Witam, mam tylko jedno pytanie. Ponieważ minął mi okres zasiedzenia części nieruchomości -biegł co najmniej od 1978 roku- czy prawowity właściciel może mnie usunąć z tej części zasiedzianej działki? Co będzie z moim zasiedzeniem, w sytuacji gdy sprzeda działkę wraz z ta częścią, którą zasiedziałam, innej osobie? Dodam, że nie mam prawomocnego orzeczenia sądu o zasiedzeniu nieruchomości. Bardzo proszę o odpowiedź i poradę co zrobić najpierw aby nie stracić tej części ziemi? Pozdrawiam, Anna
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	18 maja 2014 o 16:52	Pani Anno,
to zależy od Pani konkretnej sytuacji – jeśli nieruchomość, którą Pani zasiedziała jest objęta księgą wieczystą, to wówczas nabywca może powoływać się na rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych i może Pani stracić własność nieruchomości, którą nabyła Pani przez zasiedzenie.
Jeśli nieruchomość nie ma księgi wieczystej, wówczas sprzedaż nie będzie skuteczna względem osoby, która zasiedziała. Warto jednak pamiętać, iż dla Sądu fakt sprzedaży nieruchomości przez właściciela może stanowić dowód na to, że jednak interesował się nieruchomością, co może być brane pod uwagę w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia.
Odpowiedz	ep pisze:	14 czerwca 2014 o 23:43	w latach 80 ub . wieku młoda osoba zamieszkała w mieszkaniu kamienicy podlegającej kwaterunkowi, gdyż były najemca wyprowadził się i udostępnił tej osobie to mieszkanie. Osoba ta została tam zameldowana, chociaż nie miała decyzji o przydziale ani innego tytułu prawnego. Właściciele nie interesowali się kamienicą a osoba uważała to mieszkanie za swoje gdyż nikt się nim nie interesował . Lokal był samodzielnym mieszkaniem lecz formalnie kamienica nie miała podziału fizycznego .Czy może ona wystąpić o zasiedzenie w dobrej wierze , zła wiara nie wchodzi w rachubę był wyrok eksmisyjny.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	15 czerwca 2014 o 17:05	Moim zdaniem (choć zastrzegam, że nie znam szczegółów sprawy), szanse na uzyskanie własności mieszkania na drodze zasiedzenia w dobrej wierze są w tej sytuacji bliskie zeru z uwagi na fakt, iż Sąd najprawdopodobniej przyjmie, że ta młoda osoba wiedziała w chwili wprowadzenia się do mieszkania, iż nie jest ono jej własnością, ale innych osób.
Odpowiedz	http://gorkan.pl/ pisze:	11 lipca 2014 o 17:05	Świetny artykuł, dzięki będę musiał częściej odwiedzać tę stronę Odpowiedz	margaret pisze:	29 sierpnia 2014 o 13:56	witam, założyliśmy sprawę o zasiedzenie która trwa juz około 3 lat . jesteśmy na etapie ogłoszenia w prasie ( za miesiac minie pół roku). przez te 3 lata sprawe prowadziła pani adwokat która niedawno przeszła na emeryture i zamkneła działalność , więc trafilismy do innego adwokata ktorego dali nam z urzedu a tamta adwokatke mielismy prywatnie wzieta . moje pytanie brzmi czy aktualny adwokat ma prawo żądać od nas pieniedzy mimo ze poprzedniej adwokatce zaplacilismy naprzod juz za cała sprawe zwiazana z tym zasiedzeniem?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	29 sierpnia 2014 o 19:25	Szanowna Pani,
nie znając szczegółów trudno mi Pani doradzać, ale jeśli ma Pani wątpliwości można na wszelki wypadek wyjaśnić sprawę we właściwej Okręgowej Radzie Adwokackiej, gdyż tam będą mieli informację na temat podstawy wyznaczenia Pani nowego adwokata i tego czy mógł on żądać w takim wypadku od Pani wynagrodzenia.
Odpowiedz	paulina pisze:	5 września 2014 o 23:13	Witam. Moi rodzice rozpoczęli budowę dom w 1999 roku. po latach okazało się że dom stoi na granicy z działka sąsiada, na której jest obszar uprawny ze stara piwnica i studnia która my użytkujemy. nawet mamy ogrodzone użytkowane budowle, ponieważ korzystamy znich około 30 lat. zatem czy możemy te budynki zająć poprzez zasiedzenie z gruntem na którym się znajdują?
drugie pytanie to takie: czy jest takie coś że jeśli dom mieszkalny stoi na granicy działek to sąsiad może ubiegać się o płacenie dzierżawy?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 września 2014 o 13:07	Witam,
Co do zasady możliwe jest zasiedzenie części gruntu należącego do sąsiada. Trzeba jednak udowodnić w Sądzie, że było się posiadaczem samoistnym tej części gruntu, czyli traktowało się go jako swoją własność. W takich wypadkach Sądy często wymagają udowodnienia okresu 30 lat nieprzerwanego posiadania samoistnego.
Pani opis jest zbyt skrótowy, żeby precyzyjnie szacować szanse na potwierdzenie zasiedzenia w Sądzie. Jeśli jednak część gruntu którą Państwo chcą zasiedzieć była w Państwa wyłącznym użytkowaniu przez 30 lat i będziecie Państwo w stanie udowodnić to w Sądzie, to na pewno warto się poważnie zastanowić nad zasiedzeniem.
Jeśli dom mieszkalny stoi na granicy, ale jej nie przekracza, to moim zdaniem sąsiadowi nie przysługuje prawo do żądania od Państwa odszkodowania za bezumowne korzystanie, gdyż nie korzystacie z jego własności.
Odpowiedz	darek pisze:	26 września 2014 o 13:57	Witam!
Wspólnie jesteśmy właścicielami budynku (6rodzin) i każdy ma udziału w gruncie – jednak mieszkańcy się zmieniali. Nasza działka graniczy bezpośrednio z działką, której właścicielem jest gmina. Działka ogrodzona jest wspólnie – jedno opłotowanie z naszą działką. Dla nieznających tematu, wygląda to jakby to była jedna działka, ale na papierze i w KW jest inaczej. Cały czas korzystamy z tej działki, mamy na niej swoje materiały oraz regularnie kosimy trawę i pielęgnujemy. Stanowi ona jedność z naszą posesją. Gmina się nie interesuje. Czy można taki grunt przejąć przez zasiedzenie?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 października 2014 o 00:23	Witam, teoretycznie jest to możliwe, ale sprawy z zasiadywaniem sąsiednich nieruchomości należących do Skarbu Państwa lub Gminy są dosyć trudne i wymagają dokładnej analizy dokumentacji.
Odpowiedz	Anna pisze:	8 października 2014 o 22:13	a czy wpis do kw powoduje przerwanie biegu zasiedzenia?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	17 października 2014 o 10:19	Moim zdaniem wpis do księgi wieczystej nie przerywa biegu zasiedzenia, gdyż nie jest czynnością “zaczepną” skierowaną przeciwko posiadaczowi.
Odpowiedz	Nata pisze:	8 grudnia 2014 o 20:43	Szanowny Panie Janie, potrzebuję pomocy. Sytuacja wygląda następująco: w latach 20-tych działka leśna była własnością mojej rodziny, co widać na mapie z roku 1920. Została opisana nr 5. Jak się okazuje w okresie późniejszym, w latach 70-tych działka została oznaczona numerami: 435 i 436, z czego działka 435 została wpisana do innego właściciela. Działka 435 została włączona jako jedna z części działki oznaczonej obecnie numerem 350. Nikt z rodziny nie wiedział o zaistniałej sytuacji przez bardzo długi czas. Właściciel w rozmowie z moim tatą przyznał rację, ale niestety już nie żyje, a obecni spadkobiercy nie zgodzili się na sprostowanie. Tata założył sprawę o zasiedzenie, jednak sąd stwierdził, że nie ma pewności i orzekł na naszą niekorzyść. Wniesiona została apelacja do II instancji. Czy jest jeszcze jakaś szansa na odzyskanie tej działki i co można zrobić w tej sprawie? Przez takie niedopatrzenie straciliśmy połowę pierwotnej działki. Bardzo proszę o pomoc.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	14 grudnia 2014 o 17:01	Szanowna Pani, z opisu Pani sprawy wynika, że jest ona skomplikowana pod względem geodezyjnym i prawnym i bez szczegółowej analizy sprawy nie jestem w stanie Pani pomóc.
Odpowiedz	Łukasz pisze:	9 grudnia 2014 o 20:22	Witam.Potrzebuję porady. Moja rodzina uprawia ziemię która należała pierwotnie do kuzynki mojego dziadka. Z tego co zdążyłem się zorientować kuzynka umarła 27-28 lat temu, od tamtej pory mój dziadek uprawiał tą ziemie. W dokumentach które posiadam podatek opłacany jest od 1992 do 2007 roku przez mojego dziadka, a od 2007-2014 przez moją mamę. Ziemia cały czas jest utrzymywana w dobrej kulturze rolnej.
1. Jaka jest szansa na zasiedzenie w dobrej wierze ?
2. Czy w gminach prowadzone są archiwa podatkowe z tylu lat?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	14 grudnia 2014 o 16:59	Sądy dopuszczają zasiedzenie nieruchomości w dobrej wierze w naprawdę niewielu przypadkach. Natomiast podkreślam, że nie podejmuję się oceny powodzenia szans sprawy bez szczegółowej analizy dokumentacji, co jest niemożliwe w ramach bloga.
Zwykle pracownicy Gminy twierdzą, że nie trzymają dokumentacji podatkowej starszej niż 5 lat, gdyż tyle wynosi okres przedawnienia. W praktyce jednak zdarzały się mi się że sytuacje, gdzie życzliwie nastawieni pracownicy Gminy potrafili się doszukać starszych dokumentów podatkowych, ale na pewno nie była to reguła.
Odpowiedz	Katarzyna pisze:	12 grudnia 2014 o 21:01	Dzień dobry. Planuję zakup nieruchomości do której dojazd od drogi gminnej wiedzie przez działkę leśną innego właściciela. Obecni właściciele tej nieruchomości mieszkają w niej od przynajmniej 44 lat i od tego czasu korzystają z tej drogi bez umowy. Właściciel działki leśnej, przez którą wiedzie droga, zmarł, i nie zostało przeprowadzone postępowanie spadkowe. W tej chwili działkę lesną użytkuje kuzyn zmarłego właściciela (za jego życia miał podpisaną umowę dzierżawy). Czy w takiej sytuacji (nieustalony właściciel działki leśnej z drogą) jest możliwe ustanowienie służebności drogi koniecznej przez zasiedzenie? Jeśli tak, to czy mogę to zrobić ja po nabyciu nieruchomości (jako że służebność gruntowa nie jest osobosta ale niejako przynależna do działek) czy też muszą to zrobić obenci właściciele, jako że to oni zasiedzieli służebność?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	14 grudnia 2014 o 16:52	Jako nowy nabywca działki będzie miała Pani interes prawny, żeby wystąpić zarówno o zasiedzenie służebności gruntowej jak i odpłatne ustanowienie służebności gruntowej.
Brak ustalenia właściciela będzie utrudniał przeprowadzenie sprawy sądowej, ale przeprowadzenie takiej sprawy nie jest niemożliwe.
P.S. Radziłbym jednak skonsultować u prawnika, czy na pewno są spełnione przesłanki do zasiedzenia służebności gruntowej, bo uzyskanie zasiedzenie służebności gruntowej nie jest wcale takie proste.
Gdyby zasiedzenie służebności gruntowej nie było możliwe, pozostaje jeszcze ustanowienie odpłatnej służebności gruntowej (tzw. drogi koniecznej) – oczywiście jeśli działka nie ma innego połączenia z drogą publiczną.
Odpowiedz	irena pisze:	13 lutego 2015 o 14:42	Witam!
Sąsiad zagrodził murem wejście na część mojej działki z tyłu budynku na szerokości 1m trwa to już 30lat nie wnosi o zasiedzenie ,czy ja mogę wejść na ten teren i obejrzeć moją ścianę budynku i założyć brakujący styropian przecież to mój grunt i stanowi ochronę budynku i dostęp do tej części budynku.
Odpowiedz	Beata pisze:	31 stycznia 2015 o 18:18	Wynajmujemy domek od 13 lat. Płacimy za niego czynsz-zonie zmarłego własciciela. Własciciel nie był włascicielem prawnie,tylko jego rodzice. Czy mozemy się starac o własnośc domu przez zasiedzenie?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 lutego 2015 o 13:33	Moim zdaniem nie, bo skoro wynajmujecie Państwo, to nie traktujecie tego domku jako swojej własności, a tym samym nie jesteście posiadaczami samoistnymi. A tylko posiadanie samoistne prowadzi do zasiedzenia.
Odpowiedz	Piotr pisze:	5 lutego 2015 o 19:17	W jakiej formie dotychczasowy samoistny posiadacz nieruchomosci – moze przenieść swoje prawo na inną nową osobę – bez notariusza ? , bo przecież nie posiada tytułu własności.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 lutego 2015 o 13:37	Panie Piotrze
posiadanie samoistne nie jest prawem tylko stanem faktycznym. Stan faktyczny nie może podlegać zajęciu. Przenieść posiadanie samoistne można w różnoraki sposób – na przykład poprzez wydanie kluczy do nieruchomości.
Odpowiedz	irena pisze:	13 lutego 2015 o 14:55	Czy można udaremnić zasiedzenie jeżeli grunt który sąsiad zawłaszczył zabudowując murem stanowi dostęp do tylnej części budynku i jest to odległość od granicy która była wymagana w okresie budowy domu.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 lutego 2015 o 23:02	Szanowna Pani,
bez zdjęć trudno mi sobie wyobrazić tę sytuację tylko na na podstawie Pani opisu.
Proszę więc porobić kilka zdjęć tej sytuacji i skonsultować u prawnika najlepsze rozwiązanie.
Proszę tylko nie odwlekać sprawy w nieskończoność, bo czas działa na Pani niekorzyść.
Odpowiedz	Barbara pisze:	19 marca 2015 o 10:56	W latach 1920 r. założono hipotekę dla wszystkich obywateli . Na terenie wsi działalność Kółka Rolniczego notuje się od 1930 ale bez zaplecza W 1965 r. decyzją Urzędu Spraw Wewnętrznych dokonano wywłaszczenia prawowitych właścicieli tych działek w 1/3 i przekazano na rzecz Państwa Cel to zabezpieczenie zaplecza dla Kółka Rolniczego oraz GS-u .Decyzją Wojewódzkiej Rady Narodowej w 1966 zostało przyznane odszkodowanie za wywłaszczenie właścicielom tych gruntów,które nigdy nie zostało wypłacone i nie dokonano w tym czasie wpisu do Ksiąg Wieczystych na rzecz Skarbu Państwa. Kółko Rolnicze i GS nie posiadał praw własności do gruntu. Od 1973 do końca 1994 Kółko należało do Spółdzielni Kółek W 1994r .wystąpiono do Sądu .W 1994 Kółko wyodrębnia się z Spółdzielni i obejmuje środki trwałe wraz z naszą ziemią . Od tej pory Kółko nie świadczy usług na rzecz ludności ,nie posiada maszyn aby świadczyć usługi .Wykorzystuje teren i wynajmuje go innym podmiotom gospodarczym branży drzewnej W tym czasie powiększa obszar do 2/3.właściciele gruntów starają się o odzyskanie własności.Toczone sprawy przeciw Kółku wspieranego przez Skarb Państwa -reprezentant Kierownik Urzędu Rejonowego a póżniej starosta powiatowy.Próba założenia wpisu w 1977 r. zakończyła się w 2005 r.przywróceniem stanu sprzed dokonania wpisu .Nadmienię że Kółko nie posiadało osobowości prawnej i nie było samoistnym posiadaczem gruntów .W 2006 r . na wniosek Kółka przy uczestnictwie Starosty dokonano wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa i założono Księgę Wieczystą i się nie odwołano ponieważ ,nasz adwokat powiedział ,że ponownie zostało to zawieszone .Dziś jest Kółko w stanie likwidacji masy upadłościowej przez syndyka , który twierdzi ,że interesują go tylko ostatnie Księgi Wieczyste a nie stan z 1920 zatem proszę czy mamy jaką szansę i gdzie się zwrócić prosimy o szybką odpowiedż aby syndyk nie zakończył sprawy.Przepraszam ale wczoraj nie skończyłam wątku jak również moja znajomość zkomputerem jest znikoma.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	24 marca 2015 o 15:56	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Aniunia pisze:	20 marca 2015 o 14:38	Witam!
Odpowiedz	aga pisze:	22 marca 2015 o 18:40	witam moj tata ma dzialke i do. ale od ponad 30 lat zamieszkuja ja jego siostry maz z dziecmi czy jest szansa na odzyskanie cjociaz dzialki jak nie maja jeszcze zasiedzenia?
Odpowiedz	Elżbieta pisze:	23 marca 2015 o 17:42	Panie Mecenasie, jakie są niezbędnie potrzebne dokumenty do wniosku o zasiedzenie służebności gruntowej?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	24 marca 2015 o 15:47	Szanowna Pani,
Odpowiedz	ojuna pisze:	24 marca 2015 o 18:32	Witam serdecznie. Właśnie odziedziczylam spadek po tacie. Formalnie wszystko jest załatwione. Zostały nam tylko wpisy do KW. Odziedziczylismy 35%udział min. w grundach rolnych, na które opłaca podatek współwłaściciel. On też dzierżawi i dba o te pola. Chciałabym jednak opłacać swoją 35% część podatku z obawy o zle intencje wspolwlasciela. On zapukał do mnie z informacja, ze on tak się dogadal z tata i zawsze on to opłacal. Czy wpłacenie przeze mnie mojej części podatku zatrzyma możliwość zasiedżeni? Czy sokole ma szansę na takie zasiedzenie? Będę wdzięczna za odpowiedz…
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	24 marca 2015 o 18:59	Witam,
Odpowiedz	Anna pisze:	2 kwietnia 2015 o 22:13	Witam serdecznie, mam pytanie dotyczące możliwości zasiedzenia części ułamkowej nieruchomości. Rodzice są w posiadaniu 3/8 nieruchomości (kamienicy), kolejne 3/8 należą do brata mamy, który od około 25 lat przebywa w Stanach Zjednoczonych. Pozostałe 2/8 należą do dwóch bardzo dalekich rodzin, które od ponad 30 lat nie interesują się kompletnie swoim udziałem w nieruchomości. Nigdy jej nie zamieszkiwały, nie płacili podatków od nieruchomości, nie partycypowali w jakichkolwiek kosztach dot. nieruchomości. Osoby, do których należały te 2/8 już nie żyją, ale zapewne żyją ich spadkobiercy (nie wiem czy sprawa spadkowa została tam przeprowadzona, ale w księgach wieczystych nieruchomości skład jet niezmienny od ponad 20 lat). Moje pytanie zatem jest następujące: Czy istnieje możliwość, że w drodze zasiedzenia rodzice mogą przejąć te 2/8 należące do dwóch rodzin (każda po 1/8) jeśli pozostałe 3/8 należą do wujka przebywającego w Stanach, innymi słowy jeśli oprócz rodziców jest jeszcze jeden współwłaściciel nieruchomości. Dodam, że rodzice są jedynymi ze współwłaścicieli, którzy zamieszkują nieruchomość. Będę wdzięczna za pomocne wyjaśnienie.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 kwietnia 2015 o 21:42	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Artur pisze:	5 kwietnia 2015 o 15:42	Witam . chciałbym zapytać czy jest możliwość zasiedzenia nieruchomości w przypadku kiedy jest dwóch braci rodzice przepisali wszystko dla nich jednak nie ma podzielnosci majątkowej co konkretnie dla którego . Jeden z nich mieszka w domu a drugi mieszka za granica ale płaci podatki i robi opłaty które do niego należą. Weszli w konflikt i jeden drugiemu chce zabrać ten dom po przez zasiedzenie czy jest to możliwe?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 kwietnia 2015 o 21:26	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Monika pisze:	7 kwietnia 2015 o 19:18	Witam. Moi teście mieszkają i są zameldowani w budynku należącym do Agencji Nieruchomości Rolnych (mój mąż też jest tam zameldowany) ponad 26 lat. Brat teściowej dzierżawi ta nieruchomość razem z ziemią która uprawia. Maja jakieś prawo zasiedlenia lub jakie kolwiek żeby to nabyć. Brat nie chce tego kupić z tego co się orientuje to ma prawo pierwokupu. Jak z niego zrezygnuje to będzie przetarg który możemy przegrać a nie chcemy kupić całości tylko budynek.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 kwietnia 2015 o 21:25	Witam,
Odpowiedz	Wiesław pisze:	9 kwietnia 2015 o 10:57	Dzień dobry panie adwokacie.Na mojej działce przebiega rów burzowy, który jest moją własnością.Za górną krawędzią skarpy jest 0,7 m pasa gruntu też mojego i tam właśnie sąsiad wsadził żywopłot.Najstarszy odcinek ma 18 lat, a drugi 13 lat.Remontowałem teraz ten rów i musiałem podciąć ten żywopłot, by było dojście.Sąsiad twierdzi,że ten pas gruntu zasiedział sobie i należy do niego.Czy to jest możliwe?Bardzo proszę o odpowiedź .
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	10 kwietnia 2015 o 09:57	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Wiesław pisze:	10 kwietnia 2015 o 19:10	Dziękuje bardzo za odpowiedź.Jeszcze mam jedno takie pytanie.Ile potrzeba czasu na przerwanie zasiedzenia, bo ja już od roku , czyli od czasu remontu rowu opiekuję się tym pasem gruntu ( żywopłot, który on zasadził odrósł i ja się nim opiekuję, ponieważ w przeciwnym razie płaciłbym karę za wycięcie żywopłotu bez zezwolenia ). Jaki okres czasu musi być, żeby przerwać zasiedzenie?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 kwietnia 2015 o 08:48	Myślę, że powinien jednak zgłosić się Pan do prawnika i dokładnie opisać mu sytuację – blog nie jest dobrym miejscem na udzielanie szczegółowych porad prawnych. Na marginesie dodam, że jeśli Pan opiekuje się żywopłotem, to jest to przejaw posiadania przez Pana.
Odpowiedz	Patrycja pisze:	18 kwietnia 2015 o 22:19	Witam,
- wykaz wsi i właścicieli gruntów, poprzez które przebiega przedmiotowa linia energetyczna (wystarczy tylko informacja o mojej działce – nie chciałam nazwisk innych właścicieli gruntów)
- o przedstawienie mi pisma udowadniającego tytuł prawny do mojej nieruchomości – umowę przeniesienia posiadania
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	21 kwietnia 2015 o 18:38	Pani Patrycjo, wygląda na to, że trafiła Pani na bardzo oporny zakład energetyczny i bez pomocy Sądu nic Pani więcej nie wskóra.
Odpowiedz	Selen pisze:	19 kwietnia 2015 o 18:10	Witam , chciałbym zapytać o taka sytuacje w której osoba dzierżawi gospodarstwo przez 40 lat i z tego tytułu ma możliwość przepisania sądownie a co w momencie kiedy dzierżawca się zmieni na innego ,czy dalej ta pierwsza osoba która dzierżawiła 40 lat ma możliwość przepisania gospodarstwo na siebie ?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	21 kwietnia 2015 o 18:35	Przykro mi ale niestety nie odpowiem na pytanie bo jest nieprecyzyjne i nie wiem co Pan rozumie pod pojęciem “przepisania gospodarstwa” – w języku prawnym takie pojęcie nie funkcjonuje, a Pana opis jest zbyt krótki bym mógł z niego zrozumieć do jakiego efektu prawnego Pan zmierza.
Odpowiedz	Stanislaw pisze:	25 kwietnia 2015 o 07:04	Witam.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	28 kwietnia 2015 o 18:58	Teoretycznie tak, ale zależy to od okoliczności sprawy. Duże znaczenie może mieć także to czy nieruchomość ma założoną księgę wieczystą (bo jeśli tak, to jest szansa, że mógłby Pan skorzystać z rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych.
Odpowiedz	Joanna pisze:	10 lipca 2015 o 14:25	Dzień dobry,
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	20 lipca 2015 o 10:24	Witam,
Odpowiedz	ryszard0 3 pisze:	17 lipca 2015 o 10:18	witam moj tata i mama urzytkowali w latach 90 ok 1 ha ziemi byla to dzialka rolna niezabudowano po spoldzielni rolniczej w malej wsi .spoldzielnia spoldzielnia upadla 20 lat temu ta dzialka byla nie rozpisana nikomu nie placono podatku nie ma ksiegi wieczystej moj tata pracowal w spoldzielni uprawial ta dzialke po upadku jeszcze kilka lat sadzil drzewka warzywka itp
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	20 lipca 2015 o 10:50	Szanowny Panie,
Odpowiedz	niki pisze:	18 lipca 2015 o 20:26	Witam..
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	20 lipca 2015 o 10:47	Witam,
Odpowiedz	EWA pisze:	19 lipca 2015 o 10:13	Mam pytanie. Moi rodzice od 53 lat mieszkają w dwurodzinnym domu(zajmują jego połowę) należącym do PKP, jest to mieszkanie służbowe. Ojciec był “całe życie”kolejarzem, teraz emerytem….
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	20 lipca 2015 o 10:32	Witam,
Odpowiedz	EWA pisze:	27 lipca 2015 o 09:22	Bardzo dziękuję za odpowiedź
Odpowiedz	xmen pisze:	26 lipca 2015 o 09:46	Witam jak mam odzyskać zajęta działkę pod budowę domu jakimś cudem siostra wybudowała Dom na mojej działce chociaż pozwolenie dostała na swoja działkę gdzie obie działki graniczą ze sobą a ze wspólnie oprawialiśmy pole na obu działkach nigdy wcześniej nie było na nich granicy chociaż w planach jest granica dopiero po wybudowaniu i zamieszkaniu w nim wyszło na jaw ze Dom stoi na mojej która jest działka budowlana a jej działką rolna, działka ma 1 h a budynki i ogrodzenie zajmują 40 arow siostra obiecywała ze zrobi podział mojej działki i oda mi działkę w innym miejscu gdzie miała kilka działek budowlanych które obecnie zapisała na swoje dzieci sobie zostawiając jedynie działkę rolna IV i V klasy 1h gdy poprosiłem o zamianę powiedziała ze je nie stac na oplacenie kosztow chyba ze ja poniosę koszty geodety notariusza to mi odda 40 arów działki rolnej
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	10 sierpnia 2015 o 12:54	Witam, nie znam szczegółów sprawy, więc tylko mogę ogólnie odpowiedzieć, że w takiej sytuacji może Pan uświadomić siostrze, że jeśli nie dojdziecie do porozumienia, to może Pan rozważyć wystąpienie przeciwko niej z powództwem o wydanie nieruchomości wraz z domem, o ile oczywiście udowodni Pan, że działka na której został postawiony dom, jest Pana własnością.
Odpowiedz	Marcin pisze:	2 sierpnia 2015 o 12:59	Witam,
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	10 sierpnia 2015 o 12:50	Szanowny Panie, sprawa jest na tyle skomplikowana, że bez znajomości dokumentacji i szczegółów sprawy nie jestem w stanie Panu pomóc.
Odpowiedz	Ewa pisze:	9 sierpnia 2015 o 17:45	Witam serdecznie! Mam takie pytanie do Pana Mecenasa. Mieszkam 35 lat w domu u teścia od 1980 r. W 1999 r zmarł mój mąż. Zostałam z trójką dzieci i z teściem. W tym roku w lipcu zmarł teść w wieku 90 lat. Teść ma dwie córki, jakie mam prawo do tego mieszkania. Wszystkie remonty wykonywałam ja, a mieszkanie jest na teścia. Pozdrawiam
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	10 sierpnia 2015 o 12:48	Szanowna Pani, nie znam szczegółów sprawy, więc mogę tylko odpowiedzieć ogólnie, że w pierwszej kolejności najprawdopodobniej Pani razem z dziećmi dziedziczy udział 1/3 we własności tej nieruchomości, chyba że teść zostawił testament. Ewentualne Pani nakłady na przedmiotową nieruchomość mogą zaś być rozliczone w postępowaniu o dział spadku po teściu.
Odpowiedz	Ewelina pisze:	17 sierpnia 2015 o 21:46	Witam ja mam troszkę inne pytanie
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	24 sierpnia 2015 o 07:15	Szanowna Pani, najkrótszy możliwy okres zasiedzenie to 20 lat, więc z całą pewnością zasiedzenie nie wchodzi w grę. Ponadto, zasiedzenie wykluczone jest również z tego powodu, że jest Pani najemcą tego mieszkania, a tym samym nie jest Pani posiadaczem samoistnym, tylko zależnym, co również uniemożliwia zasiedzenie.
Odpowiedz	Mariusz pisze:	22 sierpnia 2015 o 22:29	Witam mój problem wygląda następująco….
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	24 sierpnia 2015 o 07:13	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Grzegorz pisze:	24 sierpnia 2015 o 17:20	Witam. Sprawa rozchodzi się o zasiedzenie lokalu, mój tata podpisał umowę o wynajem w 1988 roku z administratorką lokalu. Jak się dowiedziałem właściciel dawno temu zmarł, przejęła to jakaś osoba i została administratorem i też zmarła a obecna administratorka jest teraz jego żoną. Umowa zawiera informacje ze lokal jest wynajmowany na czas nieokreślony i składał się z 2 lokali ale po remoncie ma być jeden lokal, oraz że wszystkie remonty związane z tym domem ma wykonać najemca czyli mój tata i od tamtej pory do dzisiaj jest zameldowany pod tym adresem, do tego jak wiadomo jest czynsz który jest opłacany od początku zawarcia umowy ale dopiero od 2010 tego dokładnie nie wiem został założony zeszyt i tam są wpisy za czynsz i podpis administratorki żadnych innych opłat za to mieszkanie niema a czy administratorka wpłaca jakiś podatek do urzędu nie wiadomo. Zapytanie jest oczywiste czy mój ojciec może złożyć podanie o zasiedlenie???
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:33	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Magda pisze:	25 sierpnia 2015 o 19:02	Witam. Proszę o pomoc w sprawie zasiedzenia nieruchomości należącej do Skarbu Państwa. Mieszkam 31 lat po zmarłej niespokrewnionej osobie, która nie miała rodziny nieruchomość ta została przekazana przez tą panią na Skarb Państwa W 1978 R.bez budynku w zamian za rentę, po śmierci tej pani dostałam dom bezumownie od Naczelnika Gminy w 1984r. Płace podatek, remontowałam ten dom. W Starostwie dowiedziałam się, iż nie mam szans zasiedzenia bo oni nie wyrażą zgody i nie powinnam się o to starać . Nie stać mnie na adwokata i nie wiem co mam robić.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:31	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Barbara pisze:	28 sierpnia 2015 o 13:30	Witam
mamy rodzinny problem. Otóż po 30 latach okazało się, że jesteśmy spadkobiercami ziemi, ale na tej ziemi rodzina wybudowała dom i walczy z nami o tę ziemię w sądzie. Była już jedna rozprawa we wrześniu druga. Nagle okazało się, że “niby” dziadek sprzedał im ziemie i spisali umowę. Chcemy zakwestionować ten dokument, ponieważ w latach 70-tych też byli notariusze a poza tym nie bardzo wierzymy, że dziadek (schorowany, ważący około 120 kg i do tego poruszał się o 2-ch laskach pojechał 500 km i podpisał z nimi umowę. Pytanie czy mamy szanse odzyskać te ziemię czy może jakąś kwotę zadośćuczynienia? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Barbara Z.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:20	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Gosia pisze:	11 września 2015 o 09:11	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:14	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Mariola pisze:	16 września 2015 o 15:32	Witam, mam pytanie opłaca się podatek rolny i podatek leśny przez około 60 lat i jest użytkowane, a nie jestem jego właścicielem. Czy istnieje możliwość zasiedlenia tego albo przepisania na mnie?? Właścicielem jest ciotka która już dawno zmarła. Proszę o odpowiedź.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:12	Szanowna Pani,
Odpowiedz	barbara pisze:	16 września 2015 o 15:53	Dzień dobry,
proszę o radę w sprawie zasiedzenia. Moi rodzice są obecnie współposiadaczami nieruchomości gruntowej w 50%, która oddana została im oraz pozostałym udziałowcom w użytkowanie wieczyste w 1980 r. W 1983 r. udziałowcy ogrodzili działkę, tylko ogrodzili wraz z fragmentem działki należącym do Gminy. Od tego czasu “zagrabiony” ok. 1 ar działki użytkowany był przez moich rodziców, najemców , którym wynajmowali nieruchomość . Ten fragment nieruchomości został urządzony zielenią, małą architekturą i fragmentem drogi. O tym, że nieruchomość ma inne granice, rodzice dowiedzieli się 2 lata temu podczas procesu o zniesienie współwłasności. Czy mają szanse na wystąpienie o zasiedzenie tego fragmentu nieruchomości? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	16 września 2015 o 17:17	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Janina pisze:	9 listopada 2015 o 08:41	Dzień dobry,
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:15	Szanowna Pani,
Odpowiedz	Jola pisze:	23 listopada 2015 o 18:23	Co jeśli sąd odrzuci wniosek o zwolnienie z opłaty sądowej? sprawa dotyczy zasiedzenie domu ojca niestac na koszty sądowe ma emeryturę niecałe tysiąc zł
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:18	Witam, jeśli Sąd w sprawie o zasiedzenie oddali wniosek o zwolnienie od opłaty sądowej, można wnieść zażalenie do Sądu Okręgowego za pośrednictwem Sądu Rejonowego. Takie zażalenie jest bezpłatne.
Odpowiedz	Mariusz pisze:	25 listopada 2015 o 09:39	A jak można udowodnić, że się zajmowało tą działką?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:22	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Mateusz pisze:	30 listopada 2015 o 09:22	Witam.
Mój dziadek kupił działkę na której postawił dom. Działak około 600m2 . Ogrodził jednak powierzchnię około 1200m2 gdzie 300m2 jest częścią innej działki należącej do Gminy a drugie 300m2 też należy do Gminy tylko jest to cała wyznaczona działka. Dziadek zmarł a babcia nie orientując się w działkach zapewniała że działki są już dawno wykupione. po 43 latach gdzie ja jako wnuczek zacząłem organizować ten teren ok 1200m2 sąsiad powiedział mi abym upewnił się że robię porządku u siebie. W Urzędzie Miasta okazało się że do mnie należy tylko część 600 m2 gdzie stoi dom. pozostałe 600 m2 nigdy nie było opłacane przez moją babcię i dalej moją mamę. Miasto nie ma żadnego planu zagospodarowania terenu tych działek. Na tych terenach mamy ogród ( ogórki , marchewki kwiaty itp.) a na drugiej drzewka owocowe. Czy w takim przypadku mogę starać się o przejęcie działek z tytułu zasiedzenia gdzie nie była odprowadzana żadna opłata, a moi rodzice byli po zapewnieniach babci nawet nie pomyśleli o tym że ten teren nie jest ich.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 10:13	Szanowny Panie,
na podstawie Pana opisu można wnioskować, że Pana rodzina posiadała tę nieruchomość w sposób samoistny, a więc prowadzący do zasiedzenia. Co więcej, przy zasiedzeniu gruntów gminnych nie jest konieczne, by odprowadzać od nich podatek. Oczywiście zastrzegam, że nie znam szczegółów sprawy i dokumentacji, więc przed złożeniem wniosku o zasiedzenie na pewno zalecam poradę prawną u adwokata, który specjalizuje się tak jak ja w prawie nieruchomości.
Odpowiedz	Mateusz pisze:	30 listopada 2015 o 16:47	Witam, mój tata od jakiegoś czasu walczy o uzyskanie praw do działki, poprzez zasiedzenie w złej wierze. Płaci on podatki i dba o teren od ponad 30 lat. Działka ta figuruje w księgach wieczystych na babcię taty, która zmarła w 1939r. Nie dokonano żadnego podziału notarialnego, ani nie została zawarta w testamencie. Babcia taty miała 3 synów, w tym ojca mojego taty. Rozpoczęliśmy ponad rok temu sprawę w sądzie, rzecz jest niby prosta, bo po naszej stronie są wszelkie prawne przesłanki, natomiast sąd próbuje poinformować wszystkie potencjalne strony postępowania o toczącym się postępowaniu, w tym osoby mieszkające w Anglii. Prawnie w tym momencie sąd przyznałby własność tacie. Sąd twierdzi, że warunkiem pozytywnego zakończenia postępowania jest skuteczne poinformowanie wszystkich potencjalnych spadkobierców. Część ewentualnych spadkobierców działki mieszka od dawna w Anglii, nie mamy z nimi od 40 lat żadnego kontaktu i prawdopodobnie nawet nie wiedzą oni, że mieli jakikolwiek udział w tej nieruchomości. W tym celu ja i tata ustaliliśmy wszelkie znane nam fakty, t.j. kto z pierwszej linii posiadał prawa do działki, kto po kim w następstwie dziedziczył, oraz kto z obecnie żyjących osób ma teraz jakiekolwiek prawa w sprawie. Z polskiego i brytyjskiego urzędu uzyskaliśmy potrzebne akty narodzin i zgonów poszczególnych bliskich i dalekich członków rodziny, teraz próbujemy informować o sprawie ich zstępnych. Problem w tym, że nie jesteśmy pewni czy mamy wszystkie adresy tych osób, oraz czy znamy wszystkich potomków naszej rodziny w Anglii. Co więcej sąd wysyłając powiadomienia musi uzyskać potwierdzenie doręczenia listu, czy też potwierdzenie poinformowania wszelkich osób będących stroną sprawy, natomiast na wysłane pisma nie uzyskano póki co żadnej odpowiedzi, co więcej w Anglii nie ma zasady przyjęcia listu za pokwitowaniem, co stanowi zasadniczo dla sądu dowód skutecznego poinformowania adresata. Po tym krótkim streszczeniu chciałbym zapytać Pana, czy może jest jakaś inna droga lub możliwość o jakiej nie wiemy, lub którą przeoczyliśmy, a która by pomogła. Czy sąd jest w stanie sam uzyskać brakujące informacje, oraz czy sąd ma możliwość uzyskania poświadczenia z Anglii. Ponadto, co się stanie jeśli sąd nie otrzyma potrzebnych potwierdzeń doręczenia powiadomień.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:54	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy, więc mogę tylko Panu ogólnie odpowiedzieć, że co do zasady Sąd ma rację – w sprawie o zasiedzenie powinni brać udział wszyscy spadkobiercy pierwotnych właścicieli, nawet jeśli w praktyce sprawa nie ma dla nich żadnego znaczenia. Co do zasady więc, to na wnioskodawcy ciąży obowiązek podania danych osobowych i adresów zamieszkania tych osób. Jeśli jednak wnioskodawca udowodni, że jest to dla niego niewykonalne, może złożyć wniosek by Sąd – w zależności od sytuacji – wyznaczył kuratora dla osób nieznanych z miejsca pobytu lub zarządził publikację ogłoszenia o toczącym się postępowaniu. Wszystko jednak zależy od konkretnej sytuacji procesowej.
Odpowiedz	Kamil pisze:	2 grudnia 2015 o 20:16	Witam Pana. Czy mozliwe jest zasiedzenie nieruchomosci przez użytkownika ktory dba o nieruchomosc placi bieżące rachunki wykonuje naprawy i remonty i jest zameldowany 45 lat? Z tym ze do tej nieruchomości jest 4 spadkobierców i jeden z nich placi podatki od 10 lat. Jest to poprostu czworka rodzenstwa a jedno z nich placi podatek a druga uzytkuje to i mieszka tam od urodzenia. Dziekuje z gory za pomocna rade…
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:39	Szanowny Panie,
co do zasady zasiedzenie jest możliwe wtedy, gdy właściciel nie interesuje się swoją własnością, a posiadacz (użytkownik) uważa się za właściciela całej nieruchomości. W opisanej przez Pana sytuacji, jeden ze współwłaścicieli przejawia zainteresowanie swoim udziałem poprzez płacenie podatków, a posiadacz (użytkownik) nie sprzeciwia się temu. Wobec powyższego, moim skromnym zdaniem szanse na nabycie przez zasiedzenie własności udziału należącego do tego płacącego podatki współwłaściciela są naprawdę niewielkie. Inaczej może jednak wyglądać sytuacja w przypadku udziałów należących do współwłaścicieli, którzy nie płacili nigdy podatków, Oczywiście, jest to tylko moja wstępna ogólna diagnoza – żeby udzielić Panu kompleksowej porady prawnej musiałbym przeanalizować dokładnie dokumentację i stan faktyczny
Odpowiedz	Katarzyna pisze:	6 grudnia 2015 o 13:41	Kupiliśmy od sąsiada róg działki {4m.kw.}.Droga jest tylko nasza ,ale ma 3,5m szerokości.Sami mieliśmy problem wyjazdem,więc odkupiliśmy róg ,poszerzyliśmy bramę i zrobiliśmy furtkę.Wcześniej nie było to możliwe.Umówiliśmy się ,że zrobimy umowę użyczenia tego rogu,ale mam pytanie czy mogę to rozwiązać przez zasiedzenie.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	8 grudnia 2015 o 09:12	Szanowna Pani,
bez znajomości szczegółów sprawy i dokumentacji nie jestem w stanie Pani pomóc. Mogę tyko ogólnie odpowiedzieć, że zawarcie umowy użyczenia jest przejawem posiadania zależnego od właściciela. Taki typ posiadania nie prowadzi do zasiedzenia własności nieruchomości.
Odpowiedz	Kinga pisze:	13 grudnia 2015 o 21:50	Tata od 30 lat tj. od śmierci babci uprawia działkę (robił to już wcześniej, gdyż dziadek zmarł w 1966 r a tata został w domu rodzinnym i na gospodarstwie) opłaca za nią podatki, dba o jej wygląd. Babcia nie przepisała jednak żadnemu ze swoich dzieci (11 os.) prawa własności do wspomnianej nieruchomości. Trójka rodzeństwa taty nie żyje, pozostali dotychczas nie rościli żadnych pretensji do niniejszej działki – brak wkładu finansowego oraz jakiegokolwiek użytkowania. Tata chciałby uregulować prawo własności co do wspomnianej działki – czy istnieje możliwość uzyskania własności działki poprzez zasiedzenie? Co jeśli po upływie wspomnianych 30 lat rodzeństwo taty dotychczas niezainteresowane nieruchomością w razie postępowania wyrazi chęć posiadania w niej udziału?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 grudnia 2015 o 12:45	Szanowna Pani,
bez znajomości szczegółów sprawy i dokumentów nie jestem Pani w stanie precyzyjnie odpowiedzieć jakie są szanse na uzyskanie własności działki przez zasiedzenie. Jeśli jednak Pani ojciec od śmierci swoich rodziców posiadał ponad 30 lat nieruchomość z wyłączeniem swojego rodzeństwa i traktował tę nieruchomość jako swoją wyłączną własność, to na pewno warto się poważnie zastanowić nad zasiedzeniem.
Od razu zaznaczam jednak, że w sprawie o zasiedzenie powinno brać udział rodzeństwo brata lub ich spadkobiercy.
Odpowiedz	catarina pisze:	14 grudnia 2015 o 12:49	Witam. pytanie dotyczy o stwierdzenie zasiedzenia w latach 80-tych (dokładnie 82). sprawa dotyczy drogi dojazdowej ,czy jeżeli gmina przejeła we władanie część działki ,umieściła ją w ewidencji i na mapkach jako drogę gminną było możliwe zasiedzenie?.obecnie jestem właścicielem ,odzyskałam tą część w 2006r gmina stwierdziła w decyzji od oddaniu że nie jest w stanie wyjaśnić w jaki sposób ta droga pokazała się w mapkach jako droga gminna w latach 70-tych.na działkę jest księga wieczysta i nie ma w niej żadnego obciążenia.obecnie sąsiad wystąpił o stwierdzenie zasiedzenia w 1982 roku.
co do przejazdu to faktycznie jest użytkowany i rozumiem konieczność drogi koniecznej ale co do zasiedzenia to mam wątpliwości
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 grudnia 2015 o 12:56	Szanowna Pani,
Mogę tylko odpowiedzieć ogólnie, że na dzień 1982 r. istniał zakaz zasiadywania nieruchomości będących ówcześnie własnością państwową, ale na mocy przepisów przejściowych posiadanie nieruchomości za czasów trwania PRL można doliczyć do posiadania trwającego po 1990 r. W konsekwencji, zasiedzenie własności gruntów państwowych lub gminnych w złej wierze mogło nastąpić najwcześniej z 2005 r. Proszę jednak zwrócić uwagę, że Sąd nie jest związany terminem zasiedzenia wskazanym we wniosku i może stwierdić zasiedzenie z datą późniejszą.
Odpowiedz	Dzx pisze:	22 grudnia 2015 o 11:53	Witam,
Historii z którą zacznę się borykać nie trzeba dużo opowiadać. Generalnie 10 lat temu kupiłem działkę budowlaną od Urzędu Miasta w drodze przetargu na osiedlu domków. Później stała sobie ugorem (zmieniły się nasze plany co do niej) aż w końcu znalazł się chętny na jaj zakup. Jedyne co w między czasie byłem wezwany do posprzątania bo ktoś sobie tam wyrzucał różne rzeczy – posprzątałem i wbiłem tablice że teren prywatny. Poprosiliśmy UM o przysługujące nam wytyczenie granic i okazało się że mamy dwa płoty sąsiadów na działce które znacznie zmniejszają jej użyteczność. Po tym fakcie wystosowaliśmy do sąsiadów pismo z prośbą o przywrócenie działki do stanu pierwotnego, na co daliśmy termin, co poparliśmy tym że po tym terminie wjeżdżają tam maszyny i mogą ten płot uszkodzić. Pismo zostało przez jednych z Państwa podpisane, ale dokument okazał się zbyt słaby dla kupującego, gdyż problem walki o usunięcie spadł by na niego. Udaliśmy się do prawnika który wystosował do obu sąsiadów mocniejsze pismo. Od jednego z sąsiadów (właściwie ich prawnika) dostaliśmy odpowiedź że płotów nie usuną bo wezwanie jest bezpodstawne i wskazywało na chęć zasiedzenia. Ponieważ niedługo (bodaj w styczniu 2016) może minąć okres 30 lat od kiedy sąsiedzi zakupili działkę niezabudowaną (wiemy że granice były wytyczane w 85r. czyli przed ich zakupem). Zasiedzenie w dobrej wierze brałem pod uwagę ale raczej dowody które mam to eliminują. Mam dwa pytania:
1) Od kiedy można naliczać okres zasiedzenia – od zakupu czy też np od zgłoszenia do Starostwa wybudowania (częściowo) domu?
2) Czy pisma które wystosowaliśmy resetują okres zasiedzenia (jedno napisane przez nas i podpisane przez sąsiadów, a drugie napisane przez prawnika na które była pisemna odpowiedź)? Czy to się nazywa wszczęcie mediacji?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 grudnia 2015 o 12:17	Szanowny Panie,
mam taką zasadę, że nie komentuję na blogu spraw, które są już prowadzone przez innego prawnika, gdyż nie znam dokumentacji związanej ze sprawą.
Odpowiedz	Tomasz pisze:	20 lutego 2016 o 16:48	Witam,
mam problem związany z zasiedzeniem. Jestem bratem wnioskodawcy. Wnioskodawca wraz z żoną złożył wniosek do sądu o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości. Upoważnił on adwokata do wszczęcia i prowadzenia postępowania. Twierdził on, że jego matka za życia przekazała mu działkę na podstawie dobrowolnej, nieformalnej umowy darowizny na własność. Matka wnioskodawcy zmarła w 1989 r. W 1990 r. odbyła się sprawa spadkowa. Spadkobiercami ziemi zostali ja i mój brat z mocy ustawy. Za życia wnioskodawca nigdy nie upominał się o tą nieruchomość. Wnioskodawca przed rozprawą zmarł. Czy w takim przypadku rozprawa się odbędzie? Czy żona wnioskodawcy ma prawo do tej nieruchomości?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:36	Witam,
jeśli wnioskodawca umiera, to Sąd musi zawiesić postępowanie do czasu aż w miejsce zmarłego wejdą jego spadkobiercy. Do tego czasu postępowanie nie może się toczyć.
Odpowiedz	Lena pisze:	23 lutego 2016 o 10:27	Witam. Mam pytanie odnośnie zawieszenia działki którą właścicielem był mój dziadek. Po śmierci dziadka mieszkała ram babcia ze swoimi dziećmi. Wszystcy założyli swoje rodziny wyprowadzili się został tam jedynie wujek, który mieszka tam po dziś dzień. Babcia oddała ziemie na rzecz skarbu państwa by mieć wyższa rentę. (Babcia zmarła w 2007 r). Przy okazji szukania działki pod budowę domu, rodzina (dzieci po zmarłej babci) podsunęła pomysł odzyskania działki. Można by złożyć wniosek o nabycie spadku, ale pech chciał że sprawy związane z uznaniem dzieci kiedyś zaniedbane przez dziadka są trudne do odkręcenia.(dziadkowie żyli dość długo w konkubinacie). W rodzinie nie ma żadnych sporów dotyczących tej działki. Zatem wracając do sprawy zawieszenia. Został na tej działce wujek mieszka tam od ponad 40 lat. Czy złożenie wniosku o zasiedzenie ma sens ? Jakich praw nabywa wujek? Czy jest w stanie odzyskać całą działkę, i czy będzie mógł przepisać działkę lub sprzedać dalej? Bardzo proszę o podpowiedz.
Odpowiedz	Lena pisze:	23 lutego 2016 o 10:30	Chodziło rzecz jasna o zasiedzenie . Przepraszam
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:34	Szanowna Pani,
bez znajomości szczegółów sprawy, trudno mi jest Pani pomóc. Podstawowe pytanie jest takie – czy upłynęło już 30 lat od kiedy babcia przekazała własność nieruchomości na rzecz Skarbu Państawa – bo jeśli nie upłynęło, to na zasiedzenie moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie. Po drugie – czy użytkowanie tej działki przez Pani rodzinę odbywało się bez umowy czy też była zawarta jakaś umowy (dzierżawy lub użyczenia) ze Skarbem Państwa – od odpowiedzi na to pytanie zależy ocena prawna charakteru posiadania. Jeśli to posiadanie (użytkowanie) odbywało się na podstawie umowy ze Skarbem Państwa, to nie było to posiadanie właścicielskie (samoistne) i nie prowadzi ono co do zasady do zasiedzenia.
Odpowiedz	Jan pisze:	25 lutego 2016 o 19:49	Dzień dobry Szanowny Panie,
moja rodzina jest administratorem działki rolnej od ponad 30 lat. Płaciliśmy za nią podatek rolny oraz ją użytkowaliśmy. W tym roku postanowiliśmy spróbować ja przejąć poprzez zasiedzenie. Gdy zabraliśmy się do sprawy okazało się, że nie tylko my płacimy podatek rolny ale również jej faktyczny właściciel. Tu pojawia się moje pytanie, czy ten fakt że i właściciel płaci podatek nie jest przeszkodą w zasiedzeniu?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:28	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy, więc mogę tylko napisać ogólnie, że płacenie przez właściela podatków od nieruchomości zmniejsza szanse na jej zasiedzenie.
Sugeruję więc konsultację u adwokata, który ma doświadczenie w sprawach nieruchomościowych i po analizie dokumentacji i szczegółów sprawy, mógłby ocenić szanse na pozytywne zakończenie sprawy.
Odpowiedz	mari pisze:	11 marca 2016 o 03:37	Kuzynka wprowadzila sie do domu dziadkow, opekuje sie domem, placi podatki itp I ma tam meldunek. Mieszka tam juz dwadziescia lat I ma w planach zasiedzenie tej nieruchomosci w przyszlosci. Dom ma dwoch spadkobiercow, mojego ojca I wojka . Nigdy nie nie nabyli spadu po rodzicach, co ZROBIC aby kuzynka nie zasiedziala tego domu.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:25	Szanowna Pani,
w pierwszej kolejności trzeba ustalić kto jest właścicielem nieruchomości – czyli jeśli dziadkowie zmarli, to należałoby przeprowadzić po dziadkach postępowanie spadkowe, jeśli dziadkowie dysponowali tytułem własności na tę nieruchomość. Dopiero mając uregulowane kwestie własnościwe, można zażądać, żeby kuzynka opuściła dom albo zawrzeć z nią umowę najmu. Zawarcie przez kuzynkę umowy najmu albo wszczęcie przeciwko kuzynce sprawy o eksmisję powinno uniemożliwić jej w przyszłości nabycie prawa własności przez zasiedzenie.
Zastrzegam jednak, że nie znam szczegółów sprawy, także proszę to co napisałem traktować jedynie jako ogólną wskazówkę a nie poradę prawną.
Odpowiedz	Anna pisze:	12 marca 2016 o 15:01	Rodzice w 1979r. zakupili działkę na podstawie aktu notarialnego, w wielkości ½ gruntu z 22 arów na której stoi budynek typu mały bliźniak, pozostałą ½ część posiadali dwaj spadkobiercy. Jedna część domku należy do starszej Pani, druga do rodziców. Starsza Pani oprócz części domku posiada 4/96 udziałów działki wokół domku. Rodzice od 1979r płacili podatek za ½ działki + domek. W 1982r założyli sprawę o zniesienie współwłasności, aby ta część działki którą zakupili należała tylko do nich. Wyrokiem sądu przyznano im ¼ działki (resztę po ¼ działki dwóm spadkobiercom i ¼ starszej Pani) w kształcie wąskiego prostokąta na którym nie można było się pobudować. Rodzice nie zgodzili się na taki podział. Sprawa zakończyła się w 1995r. W 2013r złożyli wniosek o zasiedzenie ½ działki którą kupili i zasiedzenie pozostałej części działki, którą przez lata opiekowali się i płacili podatki, za całe 22 ary, gdyż spadkobiercy(ze sprawy z1982r. zmarli i nikt się tym nie zajmował). W końcu od daty zakupu minęło 34lata, więc myśleli że sprawa o zasiedzenie skończy się pozytywnie. Stroną przeciwną byli już tylko synowie starczej Pani (już nieżyjącej). Proces trwał 3 lata, w lutym 2016r. synowi starszej Pani zgłosili, że istnieje art. 175 i art. 123 k.c. na podstawie którego nie możemy przejąć naszej części przez zasiedzenie, ani pozostałej części, a art. ten blokuje rodzicom możliwość zasiedzenia na kolejne 30lat. Sprawa końcowa odbyła się 3 marca. Czy ten art. można jakoś podważyć, ominąć w apelacji?
Czytałam w publikacjach prawnych, że art.175 – nie oznacza automatycznego nakazu stosowania tych przepisów wprost. Cytuje jeszcze jeden fragment:” Ponieważ ciągłość posiadania mogłaby być częstokroć w praktyce trudna do udowodnienia, ustawodawca wprowadza domniemanie prawne ciągłości posiadania oraz zasadę, zgodnie z którą niemożność posiadania wywołana przez przeszkodę przemijającą nie przerywa posiadania (art. 340 kodeksu cywilnego). Ponadto, posiadanie przywrócone poczytuje się za nieprzerwane (art. 345 kodeksu cywilnego)”
Czy w tej sytuacji można moim rodzicom pomóc, odwołując się od tej decyzji, puki jeszcze możemy coś zrobić przed 24 marca? Do 24marca podobno rodzice mogą się odwoływać.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:19	Szanowna Pani,
przykro mi, ale bez znajomości uzasadnienia Sądu Rejonowego nie jestem w stanie Pani pomóc.
Odpowiedz	Wojciech pisze:	15 marca 2016 o 20:15	Witam. Mam takie krótkie pytanie. Moja Mama nabyła ostatnio od gminy nieruchomość z pierwszeństwem wykupu jako najemca. Okazało się, że ziemia na której stoi dom jest podzielona na dwie działki, o czym nie wiedziała. Oczywiście Mama złożyła wniosek do gminy o wycene drugiej działki, czyli rzecz jasna Jej podwórka. Gmina wyceniła ziemię i teraz czeka Ją ustny przetarg.
Pytanie jest czy po 12 latach dbania o ten kawałek ziemi(podwórka) moja Mama mogłaby przejąć tą działkę przez zasiedzenie? Czy to zbyt krótki okres? Czy powinna starać się o zniżenie ceny?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:14	Szanowny Panie,
12 lat to za krótki okres by nabyć prawo własności przez zasiedzenie.
Odpowiedz	pytajaca pisze:	16 marca 2016 o 11:40	Witam, musze sie zapytac o cos co mnie irytuje. Wy 1991 roku moj ojciec oddal ksiazeczke oszczednosciowa na poczet swojej siostry zeby mogla kupic sobie mieszkanie bylo to przed slubem z moja mama. Niestety nie sporzadzili zadnej umowy pisemniej-jedynie umowa ustna. Oprocz tego moi dziadkowie ( rodzice mojego ojca) mieli jeszcze jedno mieszkanie. Jestesmy zameldowani tam od jakis 20 lat. Corce dziadkow przypomnialo sie ze przeciez po smierci babci moze zawalczyc o mieszkanie… tylko ze ona nie mieszka tam od jakis 30 lat… Stwierdzila, ze namowi babcie zeby tylko jej przepisala to mieszkanie.. wiec pytanie jest nastepujace, rodzice po smierci babci beda mogli zostac w tym mieszkaniu ze wzgledu na zasiedzenie? czy beda musieli ja splacic ?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:13	Szanowna Pani,
bez informacji co do statusu mieszkania (czy jest spółdzielcze własnościowe, spółdzielcze lokatorskie, odrębna własność) nie jestem w stanie Pani pomóc.
Odpowiedz	Byczek pisze:	18 marca 2016 o 19:46	Sytuacja wygląda na tę chwilę następująco.
Jest jezioro należące do gminy, na tym jeziorze znajduje się “wyspa”, właścicielami są rodzice. Z 40 lat temu usypano na tę wyspę groblę, typowa samowola budowlana. Na żadnej mapie, w żadnej ewidencji nie ma tej grobli. Jest możliwość, aby rodzice zasiedzieli groblę?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 11:56	Witam,
sprawa jest nietypowa i szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją. Ale tak wstępnie i na gorąco, to jeśli byłyby spełnione przesłanki zasiedzenia z art. 172 Kodeksu cywinego, to nie widzę przeszkód żeby taką groblę zasiedzieć. Ale trzeba by było jeszcze przeanalizować orzeczenia sądowe wydawane na podstawie ustawy Prawo wodne, czy był już wcześniej taki przypadek czy też sprawa byłaby precedensowa.
Odpowiedz	Anna pisze:	20 marca 2016 o 14:33	Dzień dobry,
Proszę o wskazówki postępowania. Jestem wlaścicielką działki, za którą ponoszę urzędowe opłaty. Wiem już , że nie będę się na niej budowała, chciałabym ją sprzedać.Nawet nie widać, która jest moja, bo wszystkie działki z planu wyglądają jak jedno wielkie zaorane pole. Od lat ktoś na niej uprawia rolę, najprawdopodobniej za przyzwoleniem właściciela Agencji Nieruchomości przez którą doszło do zakupu działki. Nie wiem kim jest osoba uprawiająca moją ziemię. W Urzędzie Miasta powiedziano , mi że jest to przestępstwem -”zajęcia” i odesłano do Komisariatu Policji. Tam z kolei dowiedziałam się , że to nie jest przestępstwem i że nie pomogą mi znaleźć osoby która tam ‘urzęduje” bo przekroczą swoje kompetencje. Powiedzieli mi że jestem z tym zupełnie sama, mogę to wyśledzić , wszcząć sprawę cywilną itp…..na tym etapie już się zupełnie pogubiłam…..Szanowny Panie Janie, co powinnam zrobić ? W UM powiedziano mi, że przez te całe lata, mogłam otrzymywać pieniądze za dzierżawę, mogło to przynosić mi dochód, co byłoby oczywiście mile widziane. Będę wdzięczna za odpowiedz, pozdrawiając serdecznie ,Anna
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:03	Szanowna Pani,
niestety – żeby wszcząć sprawę cywilną, trzeba wiedzieć przeciwko komu się ją wnosi – to jest wymóg formalny pozwu (w pozwie musi być podane imię i nazwisko). Żaden Sąd nie przyjmie Pani sprawy do rozpoznania przeciwko nienazwanej osobie która uprawia działkę.
Kolejnym warunkiem formalnym pozwu jest wskazanie adresu osoby przeciwko której chce Pani założyć sprawę (zdobycie adresu jednak nie jest aż tak trudne jak się wydaje, gdyż majac zobowiązanie Sądu do uzupełnienia braków formalnych pozwu, ma Pani interes prawny, żeby ustalić w urzędzie gminy adres zamieszkania tej osoby).
JAk widać więc nie jest łatwo bronić swoich praw.
Jeśli jednak udałoby się Pani ustalić kto bez Pani zgody użytkuje tę nieruchomość, może Pani od tej osoby domagać się odszkodowania za bezumowne korzystanie z Pani nieruchomości (nawet do 10 lat wstecz) oraz zaprzestania naruszania Pani własności.
Odpowiedz	Anna pisze:	22 marca 2016 o 23:21	Bardzo dziękuję za odpowiedz.
Odpowiedz	Marta Sęk pisze:	20 marca 2016 o 16:20	Szanowny Panie,
Proszę o wskazówki odnośnie mojej sytuacji.
W 1980 roku mój mąż otrzymał w użytkowanie wieczyste działkę gruntu do majątku osobistego. Rozpoczał budowę domu. W 1995 roku przepisał w darowiźnie mi to prawo. W 2002 roku dokonalam odbioru budynku i przekształcilam grunt w prawo własnosci. Nieruchomośc byla nieprawidlowo ogrodzona od poczatku- zagarniete od szosy ok 30 m2. Czy istnieje mozliwosc zasiedzenia tej czesci dzialki nalezacej do Skarbu Panstwa badz gminy miejskiej? Jakich formalnosci nalezy dopelnic. Prosze odpowiedz. Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 11:51	Szanowna Pani,
niestety tego typu sprawy nie jest łatwo wygrać w Sądzie, z uwagi na to, że istnieją sprzeczne ze sobą postanowienia Sądu Najwyższego czy w takich okolicznościach zasiedzenie jest możliwe.
Odpowiedz	Anulka pisze:	21 marca 2016 o 12:15	Dzień dobry,
proszę o pomoc w pewnej kwestii. Otóż w latach 70-tych moi pradziadkowie kupili połowę domu z działką. Umowa sprzedaży została podpisana w obecności świadków, pieniądze przekazane, jednak nie poświadczono jej notarialnie. Do dnia dzisiejszego dom zamieszkiwany jest przez moją rodzinę (najpierw dziadkowie, obecnie rodzice). Jakie kroki należałoby podjąć, aby uzyskać akt własności? Czy będzie to możliwe przez zasiedzenie?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 11:48	Szanowna Pani,
bez znajomości dokumentów i szczegówej rozmowy trudno mi stwierdzić, czy możliwe jest w tym wypadku nabycie własności przez zasiedzenie.
Jeśli jednak Pani rodzina przez ponad 30 lat użytkowała tę nieruchomość i traktowała ją jak swoją własność, a w dodatku weszła w posiadanie tej nieruhcomości na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży, to zdecydowanie warto poważnie zastanowić się nad wszczęciem sprawy w Sądzie o nabycie prawa własności przez zasiedzenie.
Odpowiedz	Gość pisze:	26 kwietnia 2016 o 05:46	Witam czy jesli mój tato był właścicielem połowy działki a drugiej połowy był właścicielem samoistnym to czy bez przeprowadzenia sprawy sądowej o zasiedzenie możemy sprzedać bez problemu taką działkę? Pozdrawiam
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:56	Witam,
moim zdaniem raczej nie znajdzie Pan notariusza, który zgodziłby się na sporządzenie w taki mwypadku umowy rozporządzającej bez formalnego postanowienia o stwiedzeniu zasiedzenia przez Sąd.
Odpowiedz	Violetta pisze:	26 kwietnia 2016 o 12:39	Witam,
Panie Mecenasie proszę o pomoc, chciałabym wystąpić o zasiedzenie, jest to 1/2 domu drewnianego, który znajduje się na działce nie wydzielonej. Działka na której znajduje się część domu jest ogrodzona płotem. Jestem tam zameldowana od 40 lat, podatek oczywiście cały czas jest płacony, rodzice moi nie żyją. Mama, która odeszła w ubiegłym roku nie zdążyła przeprowadzić takiej sprawy, a ja i całe rodzeństwo zrzekliśmy się spadku. Proszę o podpowiedź od czego powinnam zaczęć.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:11	Szanowna Pani,
myślę, że mój artykuł:
http://zasiedzenie.net/wniosek-o-zasiedzenie/
powinien Pani wyjaśnić wiele kwestii.
Odpowiedz	Elżbieta pisze:	28 kwietnia 2016 o 21:16	Od ponad 60ciu lat moja rodzina korzysta z paska ziemi należącego do sąsiadów aby móc wjechać na działkę.Wcześniej była droga dojazdowa przecinająca działkę sąsiadów ale kilkanaście lat temu sąsiedzi przeprowadzili przez sąd zasiedzenie tej drogi i obecnie jest ona ich własnością. Chciałabym zostawić moim spadkobiercom uporządkowane sprawy i dlatego pytam w jaki sposób załatwić sprawę tego paska ziemi umożliwiającego dojazd na działkę. Ponoć można zawrzeć ugodę i jest to szybsze niż sprawa o zasiedzenie? Pozdrawiam.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:15	Szanowna Pani,
zawarcie ugody jest na pewno zawsze szybsze niż sprawa o zasiedzenie, która potrafi ciągnąć się latami i nie zawsze ma pozytywny finał.
Zapewne przez zawarcie ugody rozumie Pani odpłatne ustanowienie służebności gruntowej na rzecz Pani działki.
Proszę tylko pamiętać, że w sprawach dotyczących nieruchomości, tego rodzaju porozumienia powinny być zawierane w formie aktu notarialnego.
Odpowiedz	Marek pisze:	24 maja 2016 o 11:30	Panie Mecenasie,
Mam pytanie odnośnie zasiedzenia. Otóż sytuacja wygląda tak: rodzice od lat 70 byli właścicielami gospodarstwa. Rok temu ojciec zlecił geodecie zbadanie granic i okazało się, że użytkujemy nieco większą powierzchnię niż zajmuje nasza działka (na mapach wszystko wygląda dobrze i “mieścimy” się w granicach tej samej, naszej działki, jednak powierzchnia zmierzona z mapy wychodzi większa niż ta podana w KW, a geodeta stwierdził, że właśnie jednak ta działka nasza jest mniejsza niż myśleliśmy i niż wskazują mapy). Jak rozumiem wszelkie terminy dotyczące zasiedzenia pozwalałyby na wykonanie takiej operacji, jednak rodzice nie zrobili tego i zanim jeszcze geodeta stwierdził sytuację jw. to 3 lata temu przepisali gospodarstwo na mnie (syna). Mam w związku z tym pytanie czy w tym momencie wszelkie uprawnienia do zasiedzenia przepadły i wszelkie terminy liczone są od nowa, czy też ja jako obdarowany mam nadal prawo ubiegać się o zasiedzenie?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 czerwca 2016 o 05:58	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy i dokumentacji więc mogę odpowiedzieć Panu tylko ogólnie.
W praktyce sama powierzchnia działki może podlegać niewielkim zmianom z uwagi na aktualizowanie pomiarów i doskonalenie metod pracy geodezyjnej.
Problem pojawia się wtedy, gdy ze zmianami powierzchni są powiązane żądania co do zmiany przebiegu granicy działek. W tej sytuacji warto się zastanowić nad wszczęciem sprawy o rozgraniczenie, w ramach której można podnosić, że poprzedni właściciele działki nabyli większą powierzchnia na podstawie zasiedzenia.
Odpowiedz	Grzegorz pisze:	24 maja 2016 o 12:13	Dzień dobry Panie mecenasie. Chciałbym się Pana zapytać o możliwość złożenia wniosku o zasiedzenie w nast. sprawie. Od 1980 roku trzy działki są użytkowane przez rodzinę posiadająca gospodarstwo rolne, którzy nieprzerwanie do dnia dzisiejszego na tych działkach uprawiają płody rolne, pobierają z nich pożytki i ponoszą nakłady. Działki te uzyskali od poprzednich właścicieli w drodze nieformalnej umowy dzierżawy. Od dłuższego czasu granice tych działek nie są zachowane, łączą się z innymi działkami należącymi do gospodarstwa rolnego stanowiąc jedną całość. Właściciele tych działek nie żyją, w chwili obecnej toczy się sprawa o stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku którego m.in. przedmiotem są w/w działki. Spadkobierców jest ponad 18. Problem tkwi w tym, iż do chwili obecnej podatek od nieruchomości dot. działek był opłacany za życia właścicieli przez nich samych natomiast po ich śmierci przez jednego ze spadkobierców. Ponadto w ewidencji gruntów w rubryce forma władania widnieje zmarły właściciel działek.
Z analizy orzecznictwa jaką przeprowadziłem wynika iż stanowisko sądów w tej mierze nie jest jednolite. Jednakże większość wniosków w podobnym stanie faktycznym była oddalana. Moje wątpliwości budzi w powyższym stanie faktycznym pojęcie posiadania samoistnego będącego jedną z przesłanek z art. 172 i 336 kodeksu cywilnego skuteczności instytucji zasiedzenia.
Przez cały okres posiadania działek nikt nie ingerował w to władztwo jak również nikt nie rościł sobie praw z tym związanych. Na niekorzyść, wskazywany również w orzecznictwie, przemawia fakt iż brak jest podstaw do wskazania iż to samoistne posiadanie zostało w pełni uzewnętrznione (w ewidencji gruntów powinna zostać na wniosek posiadacza umieszczona informacja o osobie i formie władania gruntem jako posiadacz samoistny, nieopłacanie podatku od nieruchomości).
Czy w takim stanie faktycznym istnieje szansa na uwzględnienie przez sąd wniosku o zasiedzenie? Czy to posiadanie ,,samoistne” spełnia przesłanki władania rzeczą jak właściciel? Kto w opisanym stanie faktycznym będzie uprawniony do złożenia wniosku o zasiedzenie matka która w tym momencie pobiera rentę a gospodarstwo rolne zostało przepisane na syna czy też syn który obecnie użytkuje te działki (okres zasiedzenia upłynąłby z datą 01.01.2011 rok)?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:33	Szanowny Panie,
nie ma czegoś takiego jak “nieformalna umowa dzierżawy”, gdyż skuteczna umowa dzierżawy może być zawarta także w fomie ustnej.
Posiadanie zaś nieruchomości na podstawie umowy dzierżawy na charakter posiadania zależnego i co do zasady wyklucza możliwość zasiedzenia, chyba że w międzyczasie doszło do zmiany charakteru posiadania z zależnego na samoistnego (właścicielskie) i zmiana tego posiadania została wobec właścicieli zamanifestowana.
Odpowiedz	gina39 pisze:	25 maja 2016 o 20:28	Witam
Moi tesciowie aktem wlasnosci nabyli ziemie z domem i zabudowaniami gospodarczymi. W 1974 roku rozeszli sie i od tego czasu moj maz nie mial kontaktu z ojcem.
Ojciec nie dawno zmarl i odbyla sie sprawa spadkowa. Czesc po ojcu przyznano mojemu mezowi, druga czesc na podstawie aktu wlasnosci zachowala tesciowa.
Podczas porzadkowania domu tescia znalezlismy napisane wlasnorecznie przez tesciowa w roku 1981 zrzeczenie sie wszelkich praw do posesji i ziemi na rzecz bylego meza.
Jak wyglada to prawnie czy moj maz moze przejac ta druga czesc? Jesli nie uzytkowala tego tesciowa i nigdy tam nie jezdzila. Nigdy nie powiedziala, ze napisla zrzeczenie sie praw, teraz stawia warunki odnosnie ,,swojej,, czesci.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:24	Szanowna Pani,
z uwagi na to, że nie znam szczegółów sprawy i dokumentacji, nie jestem w stanie oszacować szans na powodzenie sądowej sprawy o zasiedzenie.
Z całą pewnością jednak takie zrzeczenie się będzie poważnym argumentem przemawiającym za zasiedzeniem.
Pani mąż musi jednak w Sądzie m. in. udowodnić, że czuł się właścicielem całej nieruchomości.
Odpowiedz	IRENA pisze:	26 maja 2016 o 13:05	Mam takie pytanie czy jak mieszkam już 50 lat w domu czy takie cos jak zasielenie jest aktualne czy to będzie nalezało do mnie bo właściciela nie ma bo nie zyje a jest nas 3 osoby rodzeństwo.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:04	Szanowna Pani,
na blogu nie podejmuję się oceny szans na powodzenie sprawy o zasiedzenie, bo nie znam szczegółów sprawy ani dokumentacji.
Odpowiedz	Kamil pisze:	29 maja 2016 o 17:48	Witam. Panie Mecenasie mam pytanie. Moja mama od 32 lat mieszka w mieszkaniu wybudowanym przez jej ojca (dodam że na działce są dwa mieszkania, obecnie zamieszkiwane przez moją mamę jedną z jej sióstr i jej syna z rodziną). Dziadek nie pozostał testament co jest problematyczne ponieważ był żonaty dwukrotnie-łącznie z moją mamą miał 5 dzieci. Koszty opłat administracyjnych, remontów etc. przez lata pokrywała moja mama. Czy w takim wypadku mama może złożyć samodzielnie wniosek o zasiedzenie? Jeśli tak to jaką część działki\nieruchomości powinna wskazać we wniosku czy może całość?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 08:08	Panie Kamilu,
z Pana opisu wynika, że sprawa jest skomplikowana i mam za mało informacji, żeby Panu pomóc.
Proszę tylko pamiętać, że nie ma możliwości zasiedzenia mieszkania, jeśli nie jest ono wyodrębnione prawnie. Jeśli więc na mieszkanie nie ma odrębnej księgi wieczystej, to trzeba zastanowić się nad zasiedzeniem udziału w całej nieruchomości.
Odpowiedz	Sławomir pisze:	31 maja 2016 o 10:15	witam, interesuje mnie tylko i wyłącznie kwestia zasiedzenia w złej wieże bo:
grunty są uprawiane ponad 30 lat(łąka) obecny użytkownik (ojciec) uprawia tą łąkę od wyjazdu ciotki do USA od tej pory płaci podatek na nakaz płatniczy wystawiany na ciotkę więc wie, że nie jest właścicielem, niestety ale kwity wystawiane są na ciotkę a nie na władającego czyli ojca. ciotka ani razu się nie zainteresowała łąką do czasu, aż się spytaliśmy jakieś 2 miesiące temu co chce z nią zrobić(chętnie sprzeda- niestety tydzień temu zmarła i zostawiła z fantem córkę z którą się ciężko dogadać chociażby poprzez barierę językową-od urodzenia mieszka w USA do zeszłego miesiąca nie wiedziała że ma jakiś majątek bo rodzice sami o nim zapomnieli) co by było trzeba i czy w ogóle jest do wykonania zasiedzenie w złej wierze?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:53	Szanowny Panie,
Odpowiedz	Marcin S pisze:	31 maja 2016 o 16:14	Witam Pana i czytelników, Na wstępie duże uznanie za świetne porady i czas reakcji..rzadkość. Moja sytuacja jest następująca: Od 1990r (moment zameldowania)mieszkam wraz z rodzicami w domu ze strony rodziny. Rodzina mieszka za granicą. Dom jest wraz z działką. Na działce u samego początku panował ogromny nieporządek. Stała stara stodoła, której gruzy usuwam regularnie od dłuższego czasu. Rodzina nie ingeruje od momentu ustalenia mojej mamy chyba w ok. 1996r głównym najemcą. Płacimy podatki należne z tego tytułu. Umowy dostaw prądu, gazu ect. są na mnie jako zameldowanego pod nr 2 a na rodziców pod nr 1. W domu jest podział na 2 osobne mieszkania ale wszystkim z tytułu prawnego z zapisem w UM zawiaduje moja mama. Może zameldować, wymeldować kogo chce ect. Dbamy o dom, wszelkie remonty, dachu, ogrzewania, ect ponosimy my. Z tego względu kompletuje wszystkie rachunki (przezorność) oraz dkumentację fotograficzną ( pasja) np. remontów – dach, ogrzewanie, generalne remonty, zdjęcia z oczyszczania działki.. Pytania mam dwa: 1. kiedy możemy się ubiegać o zasiedzenie – chodzi mi o moment "srartu" liczenia lat. i jaka wola ma tu zastosowanie. 2. Co w momencie kiedy rodzina "obudzi się" i będą chcieli sprzedać dom z działką? Czy w moim przypadku mogę się domagać pieniędzy za poniesione koszta? i czy muszą znaleźć lokum zastępcze? Z wyrazami szacunku Marcin S
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:51	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy, więc trudno mi odpowiedzieć na Pana pytania.
Mogę tylko więc udzielić kilku ogólnych wskazówek
Z tego co Pan napisał, Pana mama “jest głównym najemcą” – jeśli Pan przez to rozumie, że Pana mama zamieszkuje na nieruchomości na podstawie umowy najmu, to znaczy że jest posiadaczem zależnym, co wyklucza zasiedzenie.
Jeśli chodzi o zasady rozliczania nakładów poniesionych przez najemcę na przedmiot najmu, to co do zasady reguły rozliczenia nakładów są zawarte w umowie najmu.
Jeśli takich regulacji nie ma w umowie, to stosuje się art. 676 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, jeżeli najemca ulepszył rzecz najętą, wynajmujący, w braku odmiennej umowy, może według swego wyboru albo zatrzymać ulepszenia za zapłatą sumy odpowiadającej ich wartości w chwili zwrotu, albo żądać przywrócenia stanu poprzedniego.
Odpowiedz	Krzysztof pisze:	31 maja 2016 o 19:47	Dzień dobry
Dziadek wraz z babcią w 1968 r przekazał darowizną gospodarstwo rolne dla starszego syna (mojego stryja), który na stałe zamieszkiwał i pracował w odległej miejscowości. Gdy babcia zmarła w 1972r dziadek w 1974r odwołał darowiznę a gospodarstwo rolne przekazał darowizną młodszemu synowi (mojemu ojcu), który opiekował się rodzicami i na gospodarstwie pracował wraz z żoną. Brat ojca zerwał praktycznie wszelkie kontakty z ojcem i od 1974r pojawiał się jedynie raz na kilka lat na cmentarzu w okresie świąt 1 listopada. Ojciec w od 1974r władał nieruchomością w przekonaniu że jest jedynym właścicielem (uprawiał grunt, wyremontował dom, postawił dwa budynki gospodarcze, opłacał podatki a w ostatnich latach wydzierżawił sąsiadowi całe gospodarstwo. W marcu tego roku (2016) ojciec zdecydował się przekazać całe gospodarstwo aktem darowizny z umową dożywocia swojemu synowi. Dla nieruchomości istniał jedynie zbiór dokumentów. Sporządzono akt notarialny i 14.04.2016r założona została księga wieczysta. W efekcie w założonej księdze wieczystej ujawniony został starszy brat ojca jako właściciel 1/2 gospodarstwa rolnego. Okazało się że dziadek mógł przekazać tylko 1/2 nieruchomości mojemu ojcu gdyż nastąpiło to po śmierci babci. Brat ojca po otrzymaniu zawiadomienia o założeniu księgi wieczystej w której widnieje jako właściciel 1/2 udziału w nieruchomości już 28.04.2016r aktem notarialnym darowizny przekazał swój udział swojemu synowi. co zostało ujawnione wpisem w dziale II księgi wieczystej 02.05.2016r. Ojciec złożył międzyczasie wniosek o stwierdzenie zasiedzenia drugiej części nieruchomości, wpis zabezpieczający roszczenie w dziale III księgi wieczystej ujawniony został 24.05.2016r. Czy w opisanym przypadku ma znaczenie kolejność wpisów i czy będzie to miało wpływ (jeśli tak to jaki) na rozpatrzenie wniosku o zasiedzenie. Jakie kroki należało by podjąć w związku z zaistniałą sytuacją . Termin rozprawy wniosku o zasiedzenie sąd jeszcze nie wyznaczył.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:42	Witam,
w postępowaniu o stwierdzenia zasiedzenia Sąd stwierdza zasiedzenie z chwilą upływu 30 – letniego okresu posiadania. Z Pana opisu wynika, że – oczywiście jeśli zostały spełnione przesłanki – do zasiedzenia mogło dojść prawdopodobnie w 2004 r., a więc po upływie 30 lat.
Jeśli więc Sąd by stwierdził zasiedzenie udziału na rzecz Pana ojca z datą przed 28 kwietnia 2016 r., to darowizna na rzecz syna będzie nieskuteczna, bo już wcześniej brat ojca przestał być współwłaścicielem nieruchomości.
Nie ma tu też zagrożenia związanego z rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych, bo przeniesienie prawa własności nieruchomości nieodpłatnie w formie darowizny nie korzysta w ochrony wynikającej z rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych.
Dobrze Państwo zrobiliście, że wpisaliście roszczenie do księgi wieczystej (zakładam, że chodzi o ostrzeżenie o toczącym się postępowaniu o zasiedzenie). W tej sytuacji dalszy ewentualny obrót nieruchomością przez syna brata ojca nie będzie chroniony rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych.
Odpowiadając więc na Pan pytanie jakie kroki należałoby podjąć w takiej sytuacji, moja odpowiedź jest prosta – trzeba starać się, żeby wygrać sprawę o zasiedzenie.
Odpowiedz	Grzegorz pisze:	3 czerwca 2016 o 09:36	Dzień dobry
Ponad 30 lat temu mój ojciec otrzymał nieodpłatnie w użytkowanie od spółki należącej do Skarbu Państwa zajmującej się hodowlą i nasiennictwem ogrodniczym działkę, którą użytkuje do dnia dzisiejszego. Dodam, że ojciec był pracownikiem tej spółki. Z tytułu użytkowania działki nie był on zobowiązany do płacenia ani czynszu dzierżawnego ani też podatku rolnego. Jest to działka, na której rokrocznie prowadzi hodowlę warzyw i ponosi z tego tytułu koszty jej utrzymania polegające m. in na uprawie i właściwym nawożeniu ziemi. Czy w tej sytuacji możemy mówić o zasiedzeniu nieruchomości?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:30	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy, więc mogę odpowiedzieć tylko ogólnie.
Po pierwsze trzeba się zastanowić co Pan rozumie przez pojęcie “użytkowanie” i czy nie chodzi Panu przypadkiem o “użyczenie” czy też nieformalną umowę darowizny.
Użytkowanie to ograniczone prawo rzeczowe uregulowane w art. 252 kodeksu cywilnego, które polega na tym, że “rzecz (czyli na przykład nieruchomość) można obciążyć prawem do jej używania i do pobierania jej pożytków”. Do ustanowienia tego ograniczonego prawa rzeczowego na nieruchomości konieczne jest w myśl art. 245 par. 2 k.c. oświadczenie właściciela o ustanowieniu użytkowania w formie aktu notarialnego, które pod rygorem nieważności musi być złożone w formie aktu notarialnego. Jeśli więc nie było takiego aktu notarialnego, to w Pana przypadku nie chodzi o użytkowania.
Drugą opcją jest umowa użyczenia uregulowania w art. 710 kodeksu cywilnego zgodnie z którym użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. Taka umowa nie ma żadnych wymogów co do formy, a więc może być zawarta nawet w formie ustnej.
W tej jednak sytuacji ten który korzysta z nieruchomości na podstawie umowy użyczenia jest posiadaczem zależnym, a posiadanie zależne nie prowadzi do zasiedzenia.
Oczywiście Sąd Najwyższy dopuszcza możliwość zaistnienia takie sytuacji, że posiadacz zależny zamieni się w posiadacza samoistnego, ale wymaga to wyraźnego zamanifestowania zmiany charakteru posiadania.
Jeszcze jedną możliwą opcją jest to, że spółka nieformalnie darowała na rzecz Pana ojca tę działkę bez zachowania formy aktu notarialnego. W takiej sytuacji Pan ojciec miałby prawo czuć się właścicielem tej nieruchomości i jeśli posiadał ją jak właściciel, to mogłoby to prowadzić do zasiedzenia. Ale muszę zastrzec, że udowodnienie istnienia takiej umowy jest bardzo trudne.
Odpowiedz	anna pisze:	4 czerwca 2016 o 07:10	Witam, zastanawia mnie taka kwestia. Niedawno zmarł mój tata. 15 lat przed śmiercią zakupił dom i gospodarstwo na wsi i tam zamieszkał. Po jakimś czasie (nie umiem co dokładnie okreslic) zamieszkała z nim tam jego kobieta i mieszkała do jego smierci. Wszelkie rachunki płacił sam, nie pozostawił testamentu więc na mocy prawa ja z bratem otrzymaliśmy spadek-w tym dom i gospodarstwo po 1/2. Jak w tej sytuacji wyglądają prawa Pani, które z nim mieszakala? Czy za 5 lat będzie mogła ubiegać się o zasiedzenie, jeżeli pozwolimy jej tam nadal mieszkać?
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	5 czerwca 2016 o 07:10	Szanowna Pani, nie znam szczegółów sprawy, więc mogę odpowiedzieć tylko ogólnie.
Z całą pewnością warto uregulować kwestię zamieszkiwania tej Pani, chociażby zawierając z nią pisemną umowę najmu lub bezpłatnego użyczenia – w ten sposób będzie jasny jej status jako posiadacza zależnego. A posiadacz zależny nie może zasiedzieć nieruchomości (chyba że ta Pani przestałaby respektować później taką umowę – wówczas Sąd mógłby stwierdzić, że doszło do zmiany posiadania z zależnego na posiadanie samoistnego, czyli właścicielskie).
Jeśli chodzi zaś o okres zasiedzenia, to w tym wypadku na pewno Sąd przyjąłby 30 lat ewentualnego zasiedzenie w złej wierze, dlatego, że Pani powinna była wiedzieć, że zamieszkuje cudzą własność.
Odpowiedz	Dominika pisze:	13 czerwca 2016 o 14:58	Ja mam teraz taką sprawę o zasiedzenie słupem energetycznym. Nic nie da się zrobić słup stoi od ponad 20 lat. Także już za późno.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	13 czerwca 2016 o 15:07	Witam,
Z tymi sprawami o zasiedzenie służebności przesyłu to wszystko zależy od dokumentów jakimi dyponuje zakład energetyczny. Ostatnio w prowadzonej przeze mnie sprawie Sąd Rejonowy w Pruszkowie przyjął złą wiarę zakładu energetycznego – posiadacza służebności przesyłu, gdyż zakład energetyczny nie dysponował oryginałami dokumentów, które uzasadniałyby jego dobrą wiarę.
Odpowiedz	Michał pisze:	20 lipca 2016 o 09:56	Witam czy zasiedzenie może się stosować do działki dzierżawionej od Urzędu Miasta, gdzie dzierżawa trwa 26 lat
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	20 lipca 2016 o 10:22	Szanowny Panie,
bez szczegółowej znajomości sprawy nie można stwierdzić niczego kategorycznie, natomiast, zasadniczo, umowa dzierżawy wyklucza stwierdzenie, że posiadanie nieruchomości ma charakter samoistny – a uznanie charakteru posiadania nieruchomości za samoistne jest warunkiem koniecznym do jej zasiedzenia.
Odpowiedz	maciek pisze:	9 sierpnia 2016 o 20:12	Wtam.Niedawno mama odpisała mi działkę która była nieużytkiem rolnym i po niedlugim czasie okazało sie ze kiedys ktoś pomylił działki i moja działką jest ta obok obrabiana przez sąsiada i chciałem się zamienić żeby mieć wszystko uregulowane i spokojnie sadzic na niej co chce ale sąsiad zastrasza mnie że zrobi mi sprawe o zasiedzenie bo on na nieużytek nie przejdzie.Mam akt notarialny na to działke i niewiem czy mi to w czymś pomoże skoro on wprawdzie ją użytkuje od ‘x’ lat?Bardzo prosze o szybką odpowiedz i zgóry dziękuje.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	11 sierpnia 2016 o 15:53	Szanowny Panie,
jeśli sąsiad użytkował tę działkę przez 30 lat, to rzeczywiście jest ryzyko, że może są skutecznie zasiedzieć.
Odpowiedz	Magda pisze:	19 sierpnia 2016 o 16:41	Witam,
Mam pytanie. Mój dziadek w latach 70-tych kupił działkę od sąsiada. Jak to dawniej bywało wszystko spisali na kartce, ale niestety dokumenty nigdy nie trafiły do urzędu. Przez ponad 30 lat działka była uprawiana przez mojego dziadka a teraz tatę, który płaci podatek za tę działkę. Sąsiad zmarł już bardzo dawno temu. Stąd moje pytanie- czy w takiej sytuacji można mówić o zasiedzeniu? Czy jeśli zostanie złożony dokument w sądzie o zasiedzenie to czy może zostać odrzucony? I czy trzeba pisać ogłoszenie do prasy o zgłoszeniu się rodziny zmarłego sąsiada? Pozdrawiam.
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	20 sierpnia 2016 o 18:10	Szanowna Pani, na blogu nie podejmujemy się jednoznacznej oceny co do możliwości zasiedzenia w konkretnej sprawie, ale podany przez Panią opis wskazuje, że jego stwierdzenie byłoby prawdopodobne. Sąd oddali wniosek o zasiedzenie, jeśli uzna, że nie zostały spełnione przesłanki do zasiedzenia (zob.: oraz - dlatego tak ważne jest, aby wniosek był właściwie sporządzony . Jeśli nie da się ustalić samodzielnie spadkobierców sąsiada, jest wysoce prawdopodobne, że sąd zarządzi ogłoszenie w prasie.
Odpowiedz	Magdalena pisze:	16 września 2016 o 10:05	Witam nie mam pomysłu kogo się poradzić w takowej sytuacji. Mieszkamy w familoku gdzie jest kilku właścicieli z Niemiec. Wszyscy lokatorzy , którzy nie płacili za czynsz dostali umowę oprócz Nas ,którzy najwięcej zrobiliśmy w tym budynku płyty włożyliśmy dużo pieniędzy na to ,żeby żyć w godnych warunkach . Właściciel ,który przyjeżdżał z Niemiec nic nie robił tu oprócz straszenia lokatorów sprzedażą itp. ze powinno to na siebie zarabiać samo a ponieważ dostali to nie odpowiedni ludzie ,którzy pieniądze z czynszów przepijali lub brali do siebie JAK MIAŁO TO ZARABIAĆ NA SIEBIE. Chciałam się poradzić co mamy dalej zrobić nie wiemy nie wiemy na czym stoimy.
Nie mówi co się dalej będzie dziać z tym mieszkaniami . Więc zostaliśmy z niczym chodź tak naprawdę wszystko zrobiła osoba niepełnosprawna z jedna ręka wymieniał instalacje , która przez wieki nie była wymieniona mieszkanie tez było w tak opłakanym stanie teraz wyremontowane mamy zostawić i tak po prostu odejść . Po prostu żałosne .
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	21 września 2016 o 13:13	Szanowna Pani,
niestety analiza prawna Pani sytuacji wykracza poza informacyjną rolę tego bloga. Mogę tylko doradzić, abyście Państwo dokumentowali “papierami” (np. faktury) wszelkie nakłady, jakie Państwo ponosicie na ten lokal.
Odpowiedz	Anna pisze:	20 października 2016 o 08:16	Witam. Mieszkam z rodziną w domku jednorodzinnym od maja 1979 roku.Zostaliśmy tutaj zameldowani przez ciocię mojej mamy.Nigdy nie kontaktował się z nami nikt z ewentualnej rodziny cioci aż do lipca tego roku kiedy to nasłano na nas inspektora nadzoru budowlanego,że niby mieszkamy tutaj bez meldunku a budynek grozi zawaleniem,co jest nieprawdą.Okazało się,że pojawili się jacyś spadkobiercy cioci i chcą się nas z domu pozbyć.Mama dostała adwokata z urzędu,aby założyć sprawę o zasiedzenie ale właśnie dostaliśmy z sądu odpis pozwu o eksmisję.Jestem załamana.Jestem osobą niepełnosprawną od 21 lat z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji,poruszam się na wózku inwalidzkim,sama wychowuję dwie niespełna siedemnastoletnie córki,pomaga mi mama,która też jest schorowana,nie stać nas na adwokatów a nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu.Tu wiem jak żyć i funkcjonować,mogę liczyć na pomoc sąsiadów w razie potrzeby a pieniędzy w remonty domu nikt mi nie zwróci.Proszę o wskazówki jak jeszcze możemy się bronić.
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	20 października 2016 o 10:07	Szanowna Pani,
nie znając szczegółów sprawy, mogę tylko poradzić ogólnie – po pierwsze, mogą Państwo starać się o pełnomocnika z urzędu (adwokata lub radcę prawnego) także w sprawie o eksmisję. Niezależnie, na pewno warto składać do sądu rozpatrującego eksmisję wniosek o zawieszenie tego postępowania z uwagi na toczące się postępowanie o zasiedzenie (o ile to drugie postępowanie się już toczy. Jeśli wyznaczony adwokat jeszcze nie złożył wniosku sprawie o zasiedzenie, proszę go “przyciskać”, aby uczynił to możliwie szybko).
Oprócz tego, należy zainteresować się, czy inspektor nadzoru budowlanego prowadzi jakieś postępowanie i, jeśli tak, brać w nim czynny udział.
Odpowiedz	Marcin pisze:	31 października 2016 o 10:00	Witam Panie Mecenasie,
Jestem właścicielem nieruchomosci. Kilka miesiecy temu dowiedzialem sie – podczas wydzielania granic, ze moj sasiad postawil ogrodzenie o 2 metry dalej niz powinien, a wiec uzywa mojej czesci nieruchomosci za ktora je de facto płace podatek od lat. Drążąc temat dowiedziałem sie ze x lat temu moj dziadek pozwolil sasiadowi tak postawic ogrodzenie. W chwili obecnej sąsiad jest pewien ze te 2 metry a w rezultacie jakies 100 m2 dzialki mierzac po jej calej długosci jest jego zgodnie z prawem zasiedzenia
. Czy jest szansa na odzyskanie swojej czesci dzialki?
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	5 listopada 2016 o 11:48	Szanowny Panie,
wiele zależy od tego, kiedy to ogrodzenie zostało postawione i jakie są dowody na tę okoliczność. Jeśli sąsiad będzie w stanie wykazać, że ogrodzenie to (lub ewentualnie także jakieś poprzednie) stoi od ponad 30 lat i przez ten czas ani Pan, ani Pana poprzednicy prawni nie “manifestowali” swojej własności na ogrodzonym terenie, ani nie żądali rozebrania płotu, to w takim przypadku rzeczywiście może wchodzić w grę zasiedzenie ze strony sąsiada. Nadmieniam, że jest to porada ogólna, ponieważ bez dokonywania dogłębnej analizy wszystkich okoliczności, a także z uwagi na charakter informacyjny bloga, nie oceniamy tutaj szans zasiedzenia w konkretnej sprawie. Pozdrawiam, Michał Górski
Odpowiedz	Tomasz pisze:	2 listopada 2016 o 23:58	Witam, w 1997 roku ojciec kupił od sąsiadów działkę, która ma 4 właścicieli, podpisał umowę i zapłacił połowę wartości, reszta miała być po prawnym przepisie, do którego nigdy nie doszło ponieważ jedna z osób nie chce przepisać mimo że dostała pieniądze za działkę. Proszę o informację czy są szanse na przejęcie działki przez zasiedzenie. Ojciec od 1997 roku uprawia to pole, płaci podatki, właściciele od tamtego czasu nic nie robią z tą działką.
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	5 listopada 2016 o 11:32	Szanowny Panie,
Jeśli dobrze rozumiem, Pański Ojciec kupił nieruchomość na podstawie nieformalnej umowy, a przez “prawny przepis” rozumie Pan akt notarialny. Co do zasady, w takiej sytuacji sądy przyjmują złą wiarę posiadacza samoistnego, a więc okres potrzebny do zasiedzenia wyniósłby 30 lat. (zob. http://zasiedzenie.net/okres-zasiedzenia/ ). Nadmieniam, że jest to porada ogólna, ponieważ bez dokonywania dogłębnej analizy wszystkich okoliczności, a także z uwagi na charakter informacyjny bloga, nie oceniamy tutaj szans zasiedzenia w konkretnej sprawie. Pozdrawiam, Michał Górski
Odpowiedz	Alicja pisze:	16 listopada 2016 o 13:29	Kupiłam działkę zabudowana od 3-go właściciela a teraz Sąsiadka sąsiedniej działki podała mnie o zasiedzenie w złej woli twierdząc iż tam mieszkała jej matka i ona w młodym wieku.
opłaty związane z działką i zabudowaniami ponosili poprzedni właściciele. w księdze wieczystej nie widnieje żaden inny właściciel tylko ci którzy sprzedali mi działkę. chcę dowiedzieć się czy jeżeli akt notarialny ostał sporządzony 8 lipca 2016r. a właściciele, którzy sprzedali nam działkę nabyli ją poprzez akt darowizny w roku 1989. czy ta sąsiadka może ubiegać się o zasiedzenie
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	24 listopada 2016 o 16:52	Szanowna Pani,
każdy, kto uważa się za posiadacza samoistnego nieruchomości, ma prawo składać wniosek o zasiedzenie – niezależnie kto i kiedy nabył formalną własność. Natomiast dokonanie oceny realności ryzyka skuteczności takiego wniosku w postępowaniu sądowym oraz strategii obrony, a także możliwości podjęcia innych działań prawnych może nastąpić dopiero po wnikliwej analizie wszelkich okoliczności sprawy. Dlatego mogę jedynie zasugerować skorzystanie z porady prawnej u doświadczonego adwokata specjalizującego się w sprawach o zasiedzenie.
Odpowiedz	Paweł pisze:	22 listopada 2016 o 16:33	Szanowny Panie
Czy możliwa jest zmiana wniosku o zasiedzenie w trakcie juz toczące się postępowania? Czy można dopisać kolejnych wnioskodawców?
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	24 listopada 2016 o 16:25	Szanowny Panie,
co do zasady możliwa jest modyfikacja wniosku o zasiedzenie w trakcie postępowania, także co do osób, na rzecz których ma być zasądzone zasiedzenie.
Odpowiedz	Anna pisze:	11 grudnia 2016 o 20:56	Dzien dobry,
planujemy zakup działki, ktora zostala nabyta przez poprzednich właścicieli przez zasiedzenie. czy istnieje ryzyko, że poprzedni (prawowici) właściciele będą chcieli ją odzyskać?
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	16 grudnia 2016 o 19:22	Szanowna Pani,
jeśli sąd wydał prawomocne postanowienie o zasiedzenie w stosunku do formalnych właścicieli, to ci ostatni nie mają podstaw do “odzyskania” nieruchomości, chyba że okaże się, iż postępowanie sądowe w sprawie zasiedzenia miało bardzo poważne wady prawne. Ale nawet w takim wypadku Państwo jako nabywcy w dobrej wierze będą “bezpieczni”, w szczególności jeśli nieruchomość posiada księgę wieczystą.
Odpowiedz	lena pisze:	25 grudnia 2016 o 23:56	witam serdecznie
moja ciocia jest właścicielką mieszkania własnościowego
od 1999r w tym mieszkaniu jest zameldowany jej siostrzeniec a od 2008r tam mieszka
czy ma on prawo starać o zasiedzenie?odgraźa się źe wymieni zamki i jej nie wpuści do mieszkamia
ciocia jest załamana
Odpowiedz	Michał Górski pisze:	2 stycznia 2017 o 12:50	Szanowna Pani,
z uwagi na wyłącznie informacyjny charakter bloga, nie wypowiadamy się kategorycznie w sprawie możliwości zasiedzenia.Mecenas ocenia szansę dopiero po dogłębnej analizie stanu faktycznego i prawnego odnoszącego się do konkretnej nieruchomości w ramach odpłatnej porady prawnej. Mogę tylko wskazać, że z Pani opisu wynika, że siostrzeniec, jeśli jest nawet posiadaczem samoistnym (czego bez szczegółowej analizy sprawy nie można stwierdzić), to na pewno w złej wierze, a więc okres zasiedzenia wyniósłby 30 lat. Polecam lekturę zwłaszcza tych artykułów: http://zasiedzenie.net/okres-zasiedzenia/ , http://zasiedzenie.net/posiadacz-samoistny-w-dobrej-wierze-a-posiadacz-samoistny-w-zlej-wierze/ .
Tak czy owak, radzę, aby Ciotka zamanifestowała swoje uprawnienia właścicielskie, aby podkreślić niesamoistny charakter posiadania przez siostrzeńca i przerwać ewentualny bieg zasiedzenia
Odpowiedz	Janusz pisze:	6 października 2014 o 17:07	Witam.Proszę o pomoc.Po śmierci ojca 22 lata minęło została podzielona działka 5700m2 na trzy nierówne części na zasadzie jeden zrzekał się na drugiego.Bratu przypadła działka z budynkami 1500m2 budynki nie spłacone z rzeknięte na brata,siostra 750m2 działka rolna i mi 3446m2 w tym 2500m2 nieużytku (działki zostały sprzedane mała wartość)została działka brata czyli ojcowizna w której mieszkam od urodzenia 1973 w listopadzie minie 41 lat.Na tej działce wyremontowałem budynek( swoim nakładem pieniężnym) gospodarczy w 1994 roku i do dzisiaj mieszkam w nim z moją rodziną.Brat poznał kobietę,która chce po przez różne intrygi wyrzucić mnie z rodziną.Nie mam z bratem żadnych umów mieszkam po prostu bo mieszkam od urodzenia.Moje pytanie czy jest możliwość zajęcie tego budynku po przez zasiedzenie i czy warto coś w tej sprawie robić? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	6 października 2014 o 17:37	Szanowny Panie,
nie znam szczegółów sprawy, ale tak na pierwszy rzut oka, zasiedzenie wydaje mi się raczej mało prawdopodobne z uwagi na to, że od śmierci ojca minęło dopiero 22 lata, a przy zasiedzeniu w złej wierze konieczne jest posiadanie samoistne przez 30 lat. Chyba żeby przyjąć, że rozpoczął Pan zasiadywanie jeszcze przeciwko ojcu, ale to raczej jest trudne do udowodnienia, tym bardziej że sam Pan pisze, iż poważniejsze inwestycje zaczął Pan samodzielnie wykonywać dopiero w 1994 r., a o wcześniejszych nic Pan nie wspomina.
Jeśli jest więc tak, że dział spadku został przeprowadzony i jedynym formalnym właścicielem działki na której Pan mieszka jest Pana brat, to może on próbować Pana wyeksmitować. W takim razie może przysługiwać Panu – w zależności od Pana sytuacji rodzinnej i majątkowej – ochrona przewidziana w ustawie o ochronie lokatorów, która co do zasady zakazuje eksmisji “na bruk”.
Można też rozważyć, czy nie przysługuje Panu roszczenie z art. 231 kodeksu cywilnego o wykup działki pod budynkiem, ale wymagałoby to już szczegółowej analizy sytuacji.
Odpowiedz	Dawid pisze:	16 marca 2016 o 23:58	Witam. Panie Mecenasie mam problem, a mianowicie: Moja mama kupiła działkę w 2005 roku o określonych wymiarach z słupkami geodezyjnymi jednak płot który już stał na tej działce stoi 1,60 m na korzyść sąsiada. Nie naciskaliśmy na niego żeby go przestawił ponieważ nie było żadnych planów związanych z nieruchomością. Chcieliśmy żeby przestawił to ogrodzenie przy okazji, lecz sąsiad 4 lata temu zmienił bramę która wchodzi 1.60 na mamy działkę a ogrodzenie zostało tak jak było. Teraz kiedy mama chciała by sprzedać działkę okazało się że sąsiad chce złożyć wniosek o zasiedzenie tego kawałka. Fakt że za bardzo mama nie interesowała się nieruchomością a sąsiad twierdzi że ten płot stoi od 30 lat ale mama kupiła całą działkę 11 lat temu. A sąsiad staje teraz okoniem i odstraszył już 3 klientów. Pas który zajmuje sąsiad to 29 m2 dlaczego miał by dostać je za darmo skoro matka w 2005 roku za nie zapłaciła. Proszę powiedzieć czy to w ogóle jest możliwe żeby sąsiad miał rację i jak można ewentualnie temu zapobiec. Pozdrawiam
Odpowiedz	Jan Górski pisze:	22 marca 2016 o 12:10	Szanowny Panie,
bez znajomości szczegółów sprawy, trudno mi Panu coś konkretnie doradzić, ale jeśli sąsiad udowodni w Sądzie, że płot stoi już od ponad 30 lat, to ma szanse na uzyskanie zasiedzenia i będzie bardzo trudno się od tego wybronić.
Najnowsze artykuły	Fiskus cieszy się Twoim szczęściem, czyli podatek od zasiedzenia nieruchomości
Uwaga, zmiany w prawie – ograniczenia w zasiedzeniu nieruchomości rolnej
Korzystne orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie moich Klientów dotyczące użytkowania wieczystego
Najnowsze komentarzeMichał Górski o Zasiedzenie nieruchomościMichał Górski o Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkaniaAneta o Zasiedzenie nieruchomościKarol o Zasiedzenie domu i zasiedzenie mieszkaniaMichał Górski o Zasiedzenie nieruchomościTagideklaracja podatkowa
ograniczenia w zasiedzeniu
opłata za zasiedzenie
przepisy o zasiedzeniu
zmiany w prawie o zasiedzeniu

References: art. 336
 art. 252
 art. 175
 art. 123
 art.175
 art. 172
 art. 172
 art. 676
 art. 252
 art. 245
 art. 710
 art. 231