Source: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?p=293389
Timestamp: 2019-07-19 03:33:31+00:00

Document:
Forum Centralne • Zobacz wątek - Ustawa Konstytucyjna o wyborze Kanclerza
Ustawa Konstytucyjna o wyborze Kanclerza
przez RCA 11 lis 2018, o 18:52
Z przyjemnością przedstawiam Wysokiej Izbie projekt Ustawy Konstytucyjnej, której celem jest naprawa naszego ustroju w zakresie, w jakim przewiduje on wybór Kanclerza w wyborach bezpośrednich. Już anonsując swoją kandydaturę na Posła mówiłem, iż w moich oczach ostatecznie upadła idea bezpośredniego wyboru Kanclerza, który funkcjonuje de facto w roli Wielkiego Administratora, i nie posiada żadnej politycznej odpowiedzialności przed gremium powołanym do stanowienia prawa. Obecny system to zaszłość z czasów kiedy podjęliśmy dwutorowy eksperyment polegający na wprowadzeniu Sejmu Wielkiego oraz właśnie wybieranego bezpośrednio Kanclerza. Gdy zbankrutowała idea Sejmu Wielkiego, której istotną częścią bezpośredni wybór Kanclerza był, jak najszybciej należało odejść od takiego trybu wyłaniania Kanclerza i powrócić do oparcia Rządu na sejmowej większości. Jest kompletnie nieuzasadnione pozostawianie systemu, w którym Kanclerz funkcjonuje obok Rządu, i obok Księcia, a między poszczególnymi gałęziami władzy nie ma najmniejszego powiązania. W systemie demokracji parlamentarnej Kanclerz musi uzyskiwać wotum zaufania od większości sejmowej, nie może de facto Sejmu osłabiać swą bezpośrednio zdobytą legitymacją.
Obecny system przeczy idei demokracji parlamentarnej. To zaszłość, którą musimy wyprostować i na nowo umożliwić walkę o sejmową większość, której jednym z politycznych celów stanie się formalne sprawowanie władzy wykonawczej poprzez oparty o nią rząd. Wierzę, że dojrzeliśmy już do tego, by nasz ustrój na nowo stał się spójny i logiczny. Kiedy wyborcy powierzyli mi mandat reprezentowania ich w Sejmie, kiedy tak wiele osób mi zaufało, nie pozostaje mi nic innego jak projekt stosowny przedłożyć. Czynię to w pierwszej kolejności z uwagi na okres wyborczy, w który wchodzimy w związku z upływającą kadencją obecnego Kanclerza. Projekt zakłada, iż zostanie ona dokończona, a Kanclerz na nowych zasadach zostanie wyłoniony już po zakończeniu obecnej kadencji Kanclerza i Rady Ministrów.
Przyjąłem na potrzeby tego projektu filozofię, w której w wyborze Kanclerza partycypują wszystkie elementy budujące nasz kraj. Zatem wpływa na to społeczeństwo - poprzez wybór sejmowej większości. Wpływa Książę, który będzie Kanclerza desygnował i powoływał. Wpływa też sam Sejm, który nie tylko musi tak desygnowanemu i powołanemu Kanclerzowi i Rządowi udzielić wotum zaufania i kontroluje Kanclerza i Rząd w ich bieżących działaniach i pracach. Ale wpływa też sam Kanclerz, który w celu uzyskania wotum zaufania musi przedłożyć Sejmowi, i jest do tego zobowiązany, program swego przyszłego Rządu. Tak, procedura jest oparta o rozwiązania znane z Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku, ale nie ma w tym nic złego. To ciekawa procedura, obejmująca wentyle bezpieczeństwa.
Oczywiście jestem otwarty na dyskusję, jak i na poprawki Wysokiej Izby. Proszę o dyskusję i o poparcie dla przedłożonego projektu.
W Konstytucji Księstwa Sarmacji, z dnia 24 stycznia 2011 r., dokonuje się następujących zmian:
Art. 26 ["1. Kanclerz jest wybierany w wyborach powszechnych, bezpośrednich, większościowych i tajnych. Szczegóły określa ustawa. 2. Książę powołuje i odwołuje ministrów na wniosek Kanclerza. 3. Kadencja Kanclerza trwa 4 miesiące. 4. W przypadku złożenia przez Kanclerza rezygnacji Książę niezwłocznie zarządza wybory nowego Kanclerza, który obejmuje urząd w momencie ogłoszenia wyników wyborów. Termin określony w ust. 3 rozpoczyna bieg na nowo."] otrzymuje brzmienie: 1. Książę desygnuje Kanclerza, który proponuje skład Rady Ministrów. Książę powołuje Kanclerza wraz z pozostałymi członkami Rady Ministrów w ciągu 2 dni od dnia wyboru Marszałka Sejmu nowo wybranego Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów. 2. Kanclerz, w ciągu 3 dni od dnia powołania przez Księcia, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. W ciągu 5 dni od przedstawienia Sejmowi wniosku o udzielenie wotum zaufania Sejm uchwala je bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. 3. W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie ust. 1 lub nieudzielenia jej wotum zaufania w trybie ust. 2 Sejm w ciągu 5 dni od upływu terminów określonych w ust. 1 lub ust. 2 wybiera Kanclerza oraz proponowanych przez niego członków Rady Ministrów bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Książę powołuje tak wybraną Radę Ministrów. 4. W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie ust. 3 Książę w ciągu 2 dni powołuje Kanclerza i na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów. Sejm w ciągu 5 dni od dnia powołania Rady Ministrów przez Kanclerza udziela jej wotum zaufania większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. 5. W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trybie określonym w ust. 4, Książę skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory. 6. Kadencja Kanclerza i Rady Ministrów trwa do dnia wyboru nowego Kanclerza.
Art. 28 ust. 1 ["Kadencja Kanclerza może zostać skrócona w drodze referendum. W przypadku skrócenia kadencji Kanclerza Książę zarządza wybory Kanclerza oraz, jeżeli referendum tak rozstrzygnęło, powierza innemu z posłów tymczasowe wykonywanie obowiązków Kanclerza."] skreśla się.
Art. 28 ust. 1 ["Sejm może wyrazić Kanclerzowi wotum nieufności większością co najmniej trzech piątych głosów. W przypadku wyrażenia Kanclerzowi wotum nieufności Książę zarządza wybory Kanclerza."] otrzymuje brzmienie: 1. Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów na wniosek zgłoszony przez co najmniej 2 posłów i wskazujący imiennie kandydata na Kanclerza. Jeżeli uchwała została przyjęta przez Sejm, Książę przyjmuje dymisję Rady Ministrów i powołuje wybranego przez Sejm nowego Kanclerza, a na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów oraz odbiera od nich przysięgę. 2. Wniosek o podjęcie uchwały, o której mowa w ust. 1, może być poddany pod głosowanie nie wcześniej niż po upływie 3 dni od dnia jego zgłoszenia. Powtórny wniosek może być zgłoszony nie wcześniej niż po upływie 1 miesiąca od dnia zgłoszenia poprzedniego wniosku.
W art. 15 ust. 2 punkt 3 skreśla się słowo "albo".
W art. 15 ust. 2 dodaje się punkt 4 w brzmieniu: "Postanowienia Księcia wydanym w związku z art. 26 ust. 5. Konstytucji, albo"
W art. 22 ust. 1 punkt 4 skreśla się słowa "lub skrócenia kadencji Kanclerza przed upływem kadencji".
W Ustawie Sejmu nr 154 — Ordynacja wyborcza, z dnia 12 kwietnia 2012 r., dokonuje się następujących zmian:
W art. 2 ust. 1 skreśla się słowo: "Kanclerza".
W art. 2 ust. 3 skreśla się słowa: "oraz wyborów Kanclerza".
Art. 4 ust. 4 ["Wybory Kanclerza zarządza Książę, w drodze postanowienia, nie później niż: 1) dwa tygodnie przed upływem kadencji Kanclerza, 2) tydzień po wyrażeniu przez Sejm wotum nieufności wobec Kanclerza, lub złożenia przez Kanclerza rezygnacji, 3) tydzień po orzeczeniu przez sąd nieważności wyborów."] skreśla się.
W art. 5 ust. 2 skreśla się słowa: "lub wyborów Kanclerza".
W art. 5 ust. 5 skreśla się słowa: "wyborach Kanclerza".
W art. 6 ust. 1 skreśla się słowa: "lub wyborów Kanclerza".
Art. 7b ["[Zgłaszanie kandydatur w wyborach Kanclerza] 1. Kandydaturę na urząd Kanclerza może zgłosić osobiście każdy obywatel. 2. Komisarz wyborczy odrzuca kandydaturę w przypadku: 1) wycofania przez kandydata zgody na kandydowanie, 2) nieposiadania lub utraty przez kandydata prawa wybieralności. 3) nie poparcia kandydatury w terminie zgłaszania kandydatur przez innych aktywnych obywateli, w liczbie co najmniej pięciu. 3. Niezwłocznie po upływie terminu zgłaszania kandydatur komisarz wyborczy ogłasza listę wyborczą — zgłoszone i nieodrzucone kandydatury oraz listę wyborców. 4. Ważności zgłoszenia kandydatury nie uchybia dokonanie go po upływie terminu zgłaszania kandydatur, a przed faktycznym ogłoszeniem listy wyborczej. 5. Na karcie do głosowania umieszcza się kandydatury uszeregowane w porządku alfabetycznym według nazwisk, a następnie imion."] skreśla się.
Art. 9 ust. 4 ["W wyborach Kanclerza obywatel oddaje głos preferencyjny, szeregując wszystkie kandydatury oraz odpowiedź „przeciw wszystkim” w kolejności od najbardziej do najmniej preferowanej, albo oddaje głos pusty."] skreśla się.
Art. 10b ["1. Do wyborów Kanclerza stosuje się odpowiednio przepisy art. 10a ust. 1–3. 2. (Skreślony). 3. (Skreślony). 4. (Skreślony). 5. (Skreślony). 6. Wybrany kandydat obejmuje urząd Kanclerza po złożeniu przysięgi na wierność Konstytucji, według następującej roty: „Ślubuję uroczyście jako Kanclerz Księstwa Sarmacji rzetelnie i sumiennie wykonywać swoje obowiązki, strzec interesów Księstwa Sarmacji, czynić wszystko dla jego pomyślności, przestrzegać Konstytucji i innych praw Księstwa Sarmacji”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem formuły religijnej."] skreśla się.
Art. 11a ["W referendum w sprawie skrócenia kadencji Kanclerza obywatel oddaje głos preferencyjny, szeregując odpowiedzi „za skróceniem kadencji Kanclerza oraz powierzeniem przez Księcia innemu z posłów wykonywania obowiązków Kanclerza do chwili wyboru następcy”, „za skróceniem kadencji Kanclerza oraz wykonywaniem przez niego obowiązków do chwili wyboru następcy” oraz „przeciw skróceniu kadencji Kanclerza” w kolejności od najbardziej do najmniej preferowanej, albo oddaje głos pusty. Przepisy art. 10a ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio."] skreśla się.
W art. 12 zmienia się tytuł na [Kadencja Sejmu] oraz skreśla się się ust. 2 ["Kadencja Kanclerza trwa od chwili złożenia przez Kanclerza przysięgi do chwili złożenia przysięgi przez kolejnego Kanclerza."].
Art. 17 ust. 4 ["Ustęp 2 i 3 stosuje się odpowiednio do wyborów Kanclerza."] skreśla się.
Przepisy art. 2 mają moc ustawy zwykłej.
Procedurę wyboru Kanclerza zgodnie z zasadami opisanymi w niniejszej ustawie przeprowadza się po upływie kadencji obecnego Kanclerza, nie później jednak niż od dnia 6 grudnia 2018 roku.
Re: Ustawa Konstytucyjna o wyborze Kanclerza
przez RCA 11 lis 2018, o 19:10
na podstawie art. 5 ust. 2 Ustawy Sejmu nr 314 - Regulaminu Sejmu zarządzam pierwsze czytanie projektu. Potrwa ono do końca dnia 15 listopada 2018 roku. Zapraszam do udziału w debacie wszystkie posłanki i posłów, Księcia, pana Kanclerza i Ministrów i zainteresowanych aktywnych obywateli.
Informuję, iż jako Marszałek Sejmu mam prawo do wydłużenia debaty jeśli zajdzie taka potrzeba.
przez Peter West 11 lis 2018, o 20:52
Szanowni Parlamentarzyści,
W wielu sprawach zgadzam się z JKW, jednakże to sprawa która nas dzieli.
Zachęcam Państwa do odrzucenia w całości powyższej ustawy.
Aktywność w Księstwie jest na średnim poziomie. Możliwość wyboru Kanclerza przez obywateli jest ich przywilejem, z którego chętnie korzystają. Mają oni realny głos w wyborze Szefa Rządu. Wybór przez obywateli zapewnia również brak rządów "starych grupek polityków".
Nasi obywatele raz na kilka lat wybierają Księcia i Sejm. Nie zabieramy im możliwości wyboru Kanclerza.
Sądzę, że jeżeli w ogóle ktoś miałby zdecydować o tak ważnej zmianie to byli by to obywatele.
Z mojej strony jeżeli w ogóle mamy pracować nad tym projektem to ostateczna decyzję pozosyawmy obywatelom w referendum.
Do referendum można by też dodać np ustawę zakladajacą kadencyjność Księcia.
To sprawy tak ważne, że jedynym uczciwym wobec obywateli podjęciem decyzji będzie pozostawienie głosu samym obywatelom.
Apeluję, więc do Wysokiej Izby albo o odrzucenie projektu ustawy albo o ogłoszeniu referendum krajowego.
przez Kristian Arped 11 lis 2018, o 21:56
o wiele lepszym rozwiązaniem od kolejnych radosnych ekscesów prawotwórczych autora, mając na uwadze jego wcześniejsze eksperymenty ustrojowe, będzie przywrócenie stanu sprzed reform, tj. sprzed ustawy konstytucyjnej z dnia 17 października 2016 r. o bezpośrednim wyborze Kanclerza.
Dlatego też składam wniosek o odrzucenie projektu w całości i apeluję, by po odrzuceniu tego projektu usiąść wspólnie i przedstawić społeczeństwu projekt przywracający stan prawny sprzed ww. ustawy.
Mam wrażenie, że wymyślanie nowych rozwiązań ustrojowych, zamiast stosowania tych starych i sprawdzonych jest niezdrową perwersją autora, przez którą ustrój Sarmacji staje się coraz to większym patchworkiem.
Przyjąłem na potrzeby tego projektu filozofię, w której w wyborze Kanclerza partycypują wszystkie elementy budujące nasz kraj.
Trybunał Koronny nie buduje Sarmacji? ;)
przez Kolo 11 lis 2018, o 22:21
Wasza Książeca Wysokość!
Wybór kanclerza przez Sejm pomimo wielu niewątpliwych zalet, skutkuje również zamknięciem możliwości zajęcia wysokiego stanowiska dla nowych osób nie tylko Radzie Ministrów, ale i również w Sejmie, w którym de facto prawo zasiadać bedą mieli jedynie członkowie najliczniejszych ugrupowań, zdolnych powołać rząd. Niniejszy projekt oslabia pozycje Kanclerza czyniąc go zależnym nie od woli całego społeczeństwa, a od woli nietrwałych ugrupowań politycznych i dlatego też apeluję o odrzucenie tegoż projektu ustawy w całości.
Ja oraz mój rząd stanowczo sprzeciwia się wejściu w życie proponowanym zmianom. Ostatnie referendum w sprawie wyborów Kanclerza przez Sejm pokazało, że społeczeństwo najpewniej (i podobnie jak my) nie wyrazi zgody na wejście tejże ustawy w życie.
EOvH
przez Albert 11 lis 2018, o 22:33
Niniejszy projekt oslabia pozycje Kanclerza czyniąc go zależnym nie od woli całego społeczeństwa, a od woli nietrwałych ugrupowań politycznych i dlatego też apeluję o odrzucenie tegoż projektu ustawy w całości.
Jest wprost przeciwnie — wybór Kanclerza przez Sejm sprawia, że przynajmniej teoretycznie ma on swoje zaplecze polityczne i posiada realny wpływ na sarmackie ustawodawstwo. To właśnie bezpośredni model wyboru Kanclerza sprowadza ten urząd do roli nieco bardziej prestiżowego członka KARu.
przez RCA 12 lis 2018, o 07:47
Cieszę się, że debata powoli rusza, chcę się zatem odnieść do niektórych wypowiedzi i argumentów. Na wstępie jednak odniosę się do słów, które padły jak dotąd na końcu:
Albert napisał(a): Jest wprost przeciwnie — wybór Kanclerza przez Sejm sprawia, że przynajmniej teoretycznie ma on swoje zaplecze polityczne i posiada realny wpływ na sarmackie ustawodawstwo. To właśnie bezpośredni model wyboru Kanclerza sprowadza ten urząd do roli nieco bardziej prestiżowego członka KARu.
Chcę gorąco podziękować za te słowa. Jakkolwiek często byśmy się z Albertem nie zgadzali to w tym wypadku zgadzamy się co do sedna. To bardzo ważne by podkreślić właśnie tę zależność, którą podkreślił tu mój przedmówca.
Peter West napisał(a): Aktywność w Księstwie jest na średnim poziomie. Możliwość wyboru Kanclerza przez obywateli jest ich przywilejem, z którego chętnie korzystają. Mają oni realny głos w wyborze Szefa Rządu. Wybór przez obywateli zapewnia również brak rządów "starych grupek polityków". Nasi obywatele raz na kilka lat wybierają Księcia i Sejm. Nie zabieramy im możliwości wyboru Kanclerza.
Drogi Kolego, Szanowny Panie Pośle! Po pierwsze wybór Kanclerza, wbrew temu czego sam oczekiwałem wybór taki wprowadzając do naszego ustroju, w najmniejszym stopniu na zwiększenie aktywności się nie przekłada. Kampanie jak były tak dalej są niemrawe, organizowane są na ostatnią chwilę, a Kanclerz i Rząd, które w ten sposób są wybierane zamierają chwilę po owych wyborach. Dlaczego? Dlatego, że nie czują żadnej odpowiedzialności - politycznie nie odpowiadają przed nikim. Taki Rząd nie musi przedstawiać programu działania, ani uzyskiwać dla programu takiego poparcia w Sejmie. Taki Rząd to nikt inny jak centrum administracji, ale nie administracji rozumianej jako władza, ale administracji rozumianej jako zwykli urzędnicy powołani do realizacji wniosków. A i to najczęściej kuleje. Patrząc nawet na obecny rząd trudno powiedzieć o nim cokolwiek - niby jest, ale nic wokół niego się nie dzieje. Nie ma polityki informacyjnej, nie ma widocznych działań.
Co się zaś tyczy "starych grupek polityków" to spieszę z wyjaśnieniem, że proponowany w oparciu o większość sejmową Kanclerz nie musi być starej daty politykiem, a wręcz przeciwnie może to być młody gracz, który nie jest w tym wszystkim sam, ma oparcie w starszych kolegach i czerpie zarówno z ich wiedzy, jak i doświadczenia. Idąc samodzielnie do wyborów nie ma ani zaplecza, ani wsparcia. Z punktu widzenia Państwa takie rozwiązanie to po prostu stracony czas. I jak już mówiłem - ta idea była zasadna w innej rzeczywistości, teraz zaś okalecza nie tylko sam rząd, ale i Sejm. I należy z nią skończyć.
Peter West napisał(a): Sądzę, że jeżeli w ogóle ktoś miałby zdecydować o tak ważnej zmianie to byli by to obywatele.
Z mojej strony jeżeli w ogóle mamy pracować nad tym projektem to ostateczna decyzję pozosyawmy obywatelom w referendum. Do referendum można by też dodać np ustawę zakladajacą kadencyjność Księcia.
Referendum może zarządzić Książę, a my, jako posłowie, jak to już bywało, możemy taki apel wystosować. Ale ustawa musi się u Księcia wpierw znaleźć. Natomiast proszę sobie odpowiedzieć na jedno - po co nam Sejm jak każdą sprawę załatwiamy przez referendum? Po co nam posłowie jeśli nie umieją podjąć decyzji kiedy jest to od nich wymagane?
EOvH napisał(a): Wybór kanclerza przez Sejm pomimo wielu niewątpliwych zalet, skutkuje również zamknięciem możliwości zajęcia wysokiego stanowiska dla nowych osób nie tylko Radzie Ministrów, ale i również w Sejmie, w którym de facto prawo zasiadać bedą mieli jedynie członkowie najliczniejszych ugrupowań, zdolnych powołać rząd.
Nie jest to prawda. Zmiana sposobu wyłaniania Kanclerza nie zamyka drogi nikomu do niczego. Po pierwsze przyszły Kanclerz może, i powinien!, rozmawiać z innymi i szukać większości, która da mu komfort rządzenia. Po drugie zaś to on wskazuje kto ma być ministrem. Sposób wyboru Kanclerza w najmniejszym stopniu na to nie wpływa. I Pan Kanclerz doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
EOvH napisał(a): Niniejszy projekt oslabia pozycje Kanclerza czyniąc go zależnym nie od woli całego społeczeństwa, a od woli nietrwałych ugrupowań politycznych i dlatego też apeluję o odrzucenie tegoż projektu ustawy w całości.
Nic z tych rzeczy. Obecnie Kanclerz nie posiada żadnego zaplecza, żadnego oparcia, a Sejm może go blokować do woli. Oczywiście można tego uniknąć nie robiąc nic... Ale chyba nie o takiego Kanclerza nam chodzi? Ponadto przypominam Panu, że posłanki i posłów wybiera owo całe społeczeństwo, a w obecnym Sejmie jest ono reprezentowane w 100% (biorących udział w w głosowaniu).
Kristian Arped napisał(a): o wiele lepszym rozwiązaniem od kolejnych radosnych ekscesów prawotwórczych autora, mając na uwadze jego wcześniejsze eksperymenty ustrojowe, będzie przywrócenie stanu sprzed reform, tj. sprzed ustawy konstytucyjnej z dnia 17 października 2016 r. o bezpośrednim wyborze Kanclerza.
Możliwe, że tak by było. Ale dlaczego nie mamy uatrakcyjniać naszego ustroju angażując do procesów politycznych najważniejszych podmiotów naszego ustroju? Natomiast co do przytyku do mojej techniki prawodawczej - nie jestem i nigdy nie twierdziłem, że jestem, ekspertem. Pan natomiast jest Posłem i ma pełną swobodę zgłaszania poprawek i naprawiania błędów, które Pan w projekcie widzi. Można, owszem, siedzieć i mówić "ne ne ne ne ne ne" ale można też być odpowiedzialnym posłem i aktywnie naprawiać prawo. Zachęcam do tego. Każdą rzeczową uwagę i poprawkę rozważę, a te oczywiste wprowadzę w drodze autopoprawek.
Kristian Arped napisał(a): Dlatego też składam wniosek o odrzucenie projektu w całości i apeluję, by po odrzuceniu tego projektu usiąść wspólnie i przedstawić społeczeństwu projekt przywracający stan prawny sprzed ww. ustawy.
Właśnie usiedliśmy wspólnie. Ale tylko dlatego, że to nie Pan zainicjował projekt uznaje Pan, że to nie jest praca wspólna. Jest Panie Pośle. Ma Pan prawo do zgłaszania poprawek, do dyskusji nad nimi i nad samym projektem. Tak to się robi w Sejmie. Od tego Sejm jest. No chyba, że Pan sugeruje, by Sejm dalej był tylko maszynką do głosowania projektów, które będą uzgodnione na boku, w kuluarach, przy stoliczku, to wtedy mojej zgody na to nie ma, i w takich "wspólnych" pracach udziału brać nie będę. Wniosek przyjąłem, w czasie II czytania będzie poddany głosowaniu.
Kristian Arped napisał(a): Mam wrażenie, że wymyślanie nowych rozwiązań ustrojowych, zamiast stosowania tych starych i sprawdzonych jest niezdrową perwersją autora, przez którą ustrój Sarmacji staje się coraz to większym patchworkiem.
Jakie to szczęście, że wrażenia nie mają większego wpływu na nasze działania jako Sejmu. Stare i sprawdzone z pewnego powodu było zarzucone i zastąpione czym innym. Naturalny proces ewolucji. Po co wracać na drzewo kiedy można zbudować trwalszy dom?
przez AFvTD 12 lis 2018, o 14:01
Wielebny Marszałku
Szanowni Posłowie, a w szczególności WKW Robercie Fryderyku
Od samego początku, mówiłem, że gdy pojawi się takowy projekt, również ja pojawię się na sali Sejmowej, aby krytycznie odnieść się do samego pomysłu powrotu do wyboru Kanclerza przez Sejm. To właśnie robię teraz.
Wpierw, dlaczego mielibyśmy rezygnować z wyboru kanclerza przez wszystkich obywateli w Sarmacji? Czy wystarczającym powodem jest fakt, że i tak na wyborze Kanclerza nikomu nie zależy tak, jak samemu Kanclerzowi? Dlatego, że Kanclerz, wybierany przez grono wszystkich obywateli nie ma odpowiedniego zaplecza politycznego w Sejmie?
Uważam, że nie. Po pierwsze, może i nie zawsze wybory, czy to kanclerskie, czy sejmowe przynoszą jakąś aktywność związaną z kampanią wyborczą, ale zawsze cokolwiek się pojawia. Tym razem nie będzie to już takie wesołe. Chociaż kanclerz musi napisać swój program i przedstawić go Sejmowi, to jednak jest to obligacja nie niosąca za sobą czegokolwiek. Po prostu, kanclerz prezentuje swój program, żeby przypodobać się Sejmowi.
Tym bardziej warto zwrócić uwagę, że nie będzie to program pisany przez samego Kanclerza, a w kontakcie ze swoimi "kolegami" z ław Sejmowych. No, a wybory będą przesadzone od razu po wyborze Sejmu. Może i takie jest zamierzenie, jednak co by się stało w obecnej sytuacji, gdzie 5 mandatów zostało podzielone pomiędzy 5 różnych ugrupowań? Załóżmy również, że nie powstała żadna koalicja (chociaż, jak już widać, takowa powstała). Kanclerz zostanie wybrany dopiero po wielu uzgodnieniach, a dodatkowo i tak nie będzie miał odpowiedniego zaplecza politycznego. No bo skąd?
Warto również wspomnieć o tym, że Kanclerz bez różnicy, czy będzie miał zaplecze polityczne, czy nie i tak nie podejmie żadnych działań, jeżeli nie będzie miał odpowiednich narzędzi do działania. O obecnie, poza funkcjami administracyjnymi, nie ma żadnych. Może, co najwyżej manipulować tym, co dostanie - czyli KARem oraz finansami. Przy tym, funkcja Kanclerza poza obowiązkami nie niesie prestiżu, ba - nawet zaczyna od siebie odstraszać.
Chciałbym również zaznaczyć, że czasami żadne z ugrupowań może nie chcieć wystawić kanclerza, natomiast aktywni i pomysłowi obywatele, mogą nie mieć wystarczającej odwagi bądź też poparcia w Sejmie, aby wystawić swoją kandydaturę. Obecnie, nie było problemów z kandydaturami na urząd kanclerza - jednak obawiam się, że po uchwaleniu proponowanych zmian, nie będzie kogo wybierać - bo nikt się nie zgłosi.
Na podkreślenie zasługuje również, co jest chyba najważniejszą monetą przetargową do odrzucenia projektu w całości, jest referendum w sprawie Ustawy Konstytucyjnej o Wyborze Kanclerza przez Sejm, w którym obywatele nie wyrazili zgody na wejście tej ustawy w życie. Dlaczego zatem Sejm miałby robić coś, wbrew oczekiwaniom i woli Sarmatów?
przez Rihanna 13 lis 2018, o 15:00
Szanowny Marszałku!
Drodzy koledzy posłowie!
Szanowny Wicehrabio!
Chciałam zaznaczyć, że projekt o niewielki ułamek procenta nie przeszedł, co świadczy o podziale w społeczeństwie na ten temat, co zmusza do dyskusji, która ma teraz miejsce.
Wybór kanclerza w Sejmie przyniesie znacznie więcej korzyści niż obecna sytuacja. Ożywi sytuację polityczną w Sarmacji i pozwoli na jej rozwój. Teraz takie mozliwości mogą nie mieć miejsca z wiadomych przyczyn. Musimy pamiętać,że Sejm jest wybrany przez Sarmatów, a zatem są to przedstawiciele społeczeństwa, którzy powinni decydować także o wyborze Kanclerza.
przez Zombiakov 13 lis 2018, o 16:09
Reasumując proponowana zmiana nie ma dość mocnego uzasadnienia które przeważałoby funkcjonujące rozwiązanie i z wzajemnością. Obydwie strony debaty posługują się podobnymi argumentami na poparcie odmiennych rozwiązań.
Wybór jest więc kwestią smaku oraz mody. Ostatnie referendum rzeczywiście było "na krawędzi" ale sam fakt, że się odbyło sugeruje, że przy kolejnej próbie również powinno mieć miejsce. Została już zawarta umowa ze społeczeństwem, że temat jest referednalny. Wynik to pewnie loteria zależnie od pogody i spamu na poczcie.

References: Art. 26

Art. 28

Art. 28
 art. 15
 art. 15
 art. 26
 art. 22
 art. 2
 art. 2

Art. 4
 art. 5
 art. 5
 art. 6

Art. 7

Art. 9

Art. 10
 art. 10

Art. 11
 art. 10
 art. 12

Art. 17
 art. 2
 art. 5