Source: https://www.eporady24.pl/alimenty_dla_malzonka_niewinnego,pytania,3,200,15025.html
Timestamp: 2019-09-23 10:56:34+00:00

Document:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 05.04.2016
Żona żąda ode mnie wzięcia całej winy na siebie za rozkład naszego małżeństwa. Przyznam, że czuję się winny i jestem skłonny się na to zgodzić, ale chciałbym się zorientować w kwestii alimentów dla „małżonka niewinnego”. Zarabiam miesięcznie ok. 25 tys. zł brutto, żona zaś ok. 12 tys. brutto. Mamy pełnoletnią córkę (studentkę), na którą będę płacił alimenty. Nie posiadamy żadnych zobowiązań kredytowych. Ile sąd (orientacyjnie) może mi zasądzić alimentów na żonę? Jak wysokie mogą być alimenty na córkę? W przypadku podziału majątku wspólnego zaproponowałbym pozostawienie większej części majątku żonie w zamian za zrzeczenie się przez nią alimentów, czy jest to w ogóle możliwe i czy działa dożywotnio? Czy warto w tej sprawie zawrzeć ugodę u notariusza albo w sądzie?
Istotny z punktu widzenia Pana interesu jest przepis art. 60 K.r.o., zgodnie z którym:
W przypadku rozwodu z winy obojga lub bez orzekania o winie Pana małżonka zmuszona byłaby wykazać przed sądem swój niedostatek. Według J. Gwiazdomorskiego ( System..., s. 1015) „w niedostatku znajduje się osoba, która nie jest w stanie uzyskiwać środków swego utrzymania, tzn. środków zaspokajania swoich potrzeb samodzielnie czy własnymi siłami”. Zaspokajanie w ramach obowiązku alimentacyjnego potrzeb krewnych, zstępnych i wstępnych nie doznaje ograniczeń, w szczególności takich, które ze względu na stopień uciążliwości materialnej chroniłyby zobowiązanego od świadczeń. Przeciwnie, zmuszony jest on znieść tę uciążliwość nawet kosztem obniżenia stopy życiowej, zaniechania inwestycji, kosztownych podróży itp. W literaturze prezentowany jest słuszny pogląd, w myśl którego wysokość obciążenia alimentacyjnego powinna być określona na takim poziomie, aby nie prowadziła do niedostatku samego obciążonego (tak J. Pietrzykowski, w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy z komentarzem, s. 636 oraz powołani tam autorzy: S. Szer i J. Winiarz).
Przy dochodzie 12 tys. zł miesięcznie niemal ze 100% dozą prawdopodobieństwa mogą stwierdzić, iż alimenty nie byłyby na rzecz małżonki zasądzone.
Przy rozwodzie z Pana wyłącznej winy niedostatek po stronie żony nie musi występować. Istotę tego obowiązku alimentacyjnego najlepiej opisuje teza wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1980 r., sygn. akt III CRN 222/80, zgodnie z którą „orzekając o żądaniu małżonka niewinnego zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 § 2 k.r.o. sąd powinien porównać sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie, z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby pożycie małżonków funkcjonowało prawidłowo”. Mając na uwadze powyższe, w mojej ocenie może dojść do zasądzenia od Pana na rzecz małżonki alimentów w kwocie od 3500 zł miesięcznie wzwyż, maksymalnie, myślę, 5000 zł.
Odnosząc się do córki, wskazać należy, iż ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest m.in. uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami. Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.).
Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75 „zasadne i zgodne z treścią art. 135 K.r.o. – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41).”
Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczeń się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Istotne ze względu na interes Pan dziecka jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym „przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej”. Nadto w wyroku z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75 „usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów”.
W podobnym tonie wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt III CRN 341/84, zgodnie z którym „zakres świadczeń alimentacyjnych należy – zgodnie z art. 135 § 1 kro – od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych.
Jeżeli nie utrzymuje Pan kontaktu z córką, nie pomaga w jej utrzymaniu, nie pomaga w codziennych sprawach życia codziennego, to zasadnym jest wskazanie, iż córka może żądać od Pana alimentów rzędu 4000 zł i więcej, przyjmując, że nie ma dochodu. Córka ma bowiem prawo do równej stopy życiowej z Panem. Powyższe musi jednak wynikać także z usprawiedliwionych jej potrzeb. Zasadnym jest zatem ustalenie, jak dużych kwot na własne utrzymanie potrzebuje córka.
Podział majątku może, ale nie musi mieć wpływ na alimenty dla żony. Wszystko zależy od podstawy zasądzenia alimentów. Jeżeli przyzna Pan, że jest wyłącznie winy rozwody, to podział majątku może nieznacznie, ale jednak wpłynąć na obniżenie alimentów. Proszę jednak zauważyć, że o alimentach sąd orzeka na sprawie rozwodowej, a podział majątku przeprowadzany jest co do zasady w postępowaniu osobnym po orzeczeniu rozwodu. Jak dotąd pomimo treści art. 58 § 2 K.r.o. nie spotkałem się, by sąd orzekł podział majątku w sprawie o rozwód. Proszę pamiętać, że alimenty to świadczenie, którego nie można się zrzec. Możliwe jest ustalenie alimentów na określonym poziomie mocą umowy, ale powyższe wymaga prawidłowego sporządzenia umowy, by nie mogła być ona w szybkim tempie zakwestionowana przed sądem w sprawie o podwyższenie alimentów. Podkreślam – umowa nigdy nie jest dożywotnia, albowiem wysokość alimentów jest uzależniona od potrzeb w danym okresie.

References: art. 60
 art. 60
 art. 135
 art. 128
 art. 135
 art. 58