Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/311623,tk-25-lat-albo-dozywocie-dla-zabojcow-niekonstytucyjne.html
Timestamp: 2017-08-18 10:34:40+00:00

Document:
TK: 25 lat albo dożywocie dla zabójców - niekonstytucyjne - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoTK: 25 lat albo dożywocie dla zabójców - niekonstytucyjne
16.04.2009, 15:19; Aktualizacja: 16.04.2009, 17:34
Po ogłoszeniu wyroku w "Dzienniku Ustaw" z kodeksu karnego będzie zatem skreślony par. 2 art. 148, który głosi: "Kto zabija człowieka: ze szczególnym okrucieństwem; w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem; w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie; z użyciem broni palnej lub materiałów wybuchowych - podlega karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności".
Sędziom pozostanie do stosowania w przypadku każdego rodzaju zabójstwa par. 1 art. 148, który stanowi: "Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności".
Powodem takiego wyroku TK było niedochowanie przez Sejm zgodnej z Konstytucją drogi legislacyjnej przy wprowadzaniu w 2005 r. par. 2 art 148 do kodeksu karnego. Zgłoszono go bowiem jako poprawkę przy drugim czytaniu innego projektu, a konstytucja stanowi, że Sejm "rozpatruje projekt ustawy w trzech czytaniach".
Ponadto TK uznał, że poprawka wykroczyła poza zakres pierwotnego projektu, który odnosił się do przestępstw seksualnych. TK podkreślił, że poprawka, która jest "czynnością techniczną", powinna pozostawać w związku z pierwotnym projektem - a tu według TK tak nie było.
Pięcioosobowy skład TK rozpatrywał pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Krakowie
Powziął on wątpliwości co do par.2 art. 148, rozpatrując apelację sprawy dwóch uczniów oskarżonych o usiłowanie zabójstwa w celach rabunkowych. Przyznali się oni do winy; nie byli wcześniej karani. W sądzie przeprosili pokrzywdzonego (który się przed nimi obronił), a ten im przebaczył. Sąd I instancji skazał obu na 25 lat więzienia.
Kodeks karny z 1997 r. przewidywał za "kwalifikowane zabójstwo" albo karę więzienia nie krótszą niż 12 lat, albo 25 lat albo dożywocie. Od nowelizacji kk z 2005 r. groziło za to już tylko 25 lat lub dożywocie.
HL(2009-04-16 17:46) Zgłoś naruszenie 00
Aaaaaaa!!! O kurde...
Klemens(2009-04-17 10:57) Zgłoś naruszenie 00
Życie ludzkie jest dobrem najwyższym i musi być chronione w skuteczny sposób.Każdy bezprawny zamach,bez wzgledu na wiek przestępcy powinin skutkować długotrwałym odosobnieniem sprawcy zabójstwa lub usiłowania.Ładnie brzmi przykład powyżej o skruszonym wykonawcy czynu bestialskiego.Tylko,że tę skruchę należało wykazywać przed popełnieniem zbrodni.Nie wolno zpominać także o instytucji ułaskawienia.Ewentualną surowość sądu może "poprawić" prezydent.
Ciągle widać ciągoty do chronienia zwierząt w ludzkiej skórze a nie ich ofiar.
Zas(2009-04-19 13:13) Zgłoś naruszenie 00
Tylko widzicie, problem z polskimi sądami, powszechnie podnoszony, jest taki, że bardzo czesto w nosie mają obronę konieczną i skazują niewinna w gruncie rzeczy osobę, a w sytuacji, wktórej okoliczności sprawy, uzasadniają wymiar kary najwyższy, wymierza się karę w wysokości np. połowy maksymalnego ustawowego zagrozenia. Sady same zdaja się nie chronic obywateli - i nawet, jeśli to jednostkowe przypadki nagłaśniane i nieco zmieniane przez media, to właśnie przed takimi jednostkowymi, ale szczególnie groźnymi wybrykami, dobro najwyższe jakim jest życie należy chronić. Co z tego, ze bandzior okaze skruchę?! Skruchę za co?! Ze chcial z niskich pobudek - dla pieniędzy - ZABIĆ? Przez myśl mi nie przejdze i nigdy nie przeszło, bym mógł pozbawic kogos podstawowego, najwyśzego dobra - zycia. A ******* atakujacy niewinnego z nozem ma dostać 12 lat bo mu sie nie udało?! Przeciez to czysta groteska - a takie wyroki będą zapadać - najnizsze, coby się przyszłosć narodu błądząca w więzienu nie wykoleiła. Ale polski system więziennictwa jest taki, zę i tak sie wykolei, i tak...
Bardzo dobrze, ze rząd chce zmienic kuriozalną sytuacje z obroną konieczna, ale zmiana powyższa mi siie nie podoba. Tzn. rozumiem do pewnego stopnia koniecznosć wytykania władzy, łasej na władze, błędów proceduralnych, rozumiem, ze każdy sędzia jest inny i moze nie należy naprostowywać przwem zbyt krępującym orzecznictwa tej grupki sędziów-łaskawców.
Ale generalnie - chocby w sprawie sławetnego wykupu mieszkan - TK bawi się w formalizm, zapominajac, zę prawo to nie tylko zgodnosć z formułka - prawo ma za soba jakiś cel, ideę. I ludzie, którzy splacili wklad mieszkaniowy i pozostały kredyt muszą płacić drugi raz, bo spółdzielnia to odrębna osoba prawna. Tylko czym by była bez społdzielców...
Lebix(2009-04-18 18:50) Zgłoś naruszenie 00
# 26: nieznany
Ja bym się skłaniał do takiego poglądu.
Dlatego trochę niezrozumiałe jest dla mnie to, co napisano w komunikacie prasowym dotyczącym tego orzeczenia, wydanym przez TK, że:
"Stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności zakwestionowanego przepisu w zaskarżonym zakresie powoduje utratę mocy obowiązującej przez ten przepis w części dotyczącej sankcji. Pozbawiony sankcji art. 148 par. 2 k.k. nie może być bowiem stosowany do czasu nowelizacji tego przepisu przez parlament zmierzającej do przyporządkowania typowi czynu zabronionego opisanemu w art. 148 par. 2 k.k. sankcji mieszczącej się w porządku konstytucyjnym. W następstwie niniejszego wyroku sfera dyskrecjonalnej władzy sędziego w zakresie sankcji za zabójstwo kwalifikowane zostaje poszerzona w porównaniu z dotychczasowym stanem prawnym. Do czasu nowelizacji art. 148 par. 2 k.k. niezmiennie pozostaje w mocy art. 148 par. 1 k.k., co stwarza sędziemu możliwość wymierzania kary nie tylko 25 lat pozbawienia wolności oraz dożywotniego pozbawienia wolności, ale też w indywidualnych sytuacjach kary od 8 lat do 15 lat pozbawienia wolności."
www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2009/p_11_08.htm
szirokko(2009-04-18 18:12) Zgłoś naruszenie 00
ale w takim wariancie TK faktycznie orzeka o zgodności części KK z inną częścią KK. (mimo wszystko uważam, że to nie sejm wymierza karę tylko sąd bo to on przydziela karę konkretnej osobie).
Czy o konstytucyjności miałoby decydować samo to, że są w KK jakieś takie "elementy". Kto da gwarancje, że te "elementy" dostosowujące karę do okoliczności nie będą także ocenione jako zbyt sztywne i usunięte. Czyli kto ma prawo decydować o tym co trzeba brać pod uwagę wymierzając karę.
pozostaje pytanie- czy ustawodawca miał prawo stworzyć takie prawo które miałoby nie dotyczyć wytycznych dotyczących wymiaru kary. Rzecz znów sprowadza się do oceny (aksjologia) że każdego człowieka powinno się traktować indywidualnie (czyli równość ale odwrotnie) tzn chodzi o zakaz dyskryminowania zabójców spośród innych przestępców.
nieznany(2009-04-18 17:21) Zgłoś naruszenie 00
Czy nie wydaje Wam się, że jeżeli TK uchylił ustawę nowelizującą KK, to nowelizowany przepis 142 par. 2 wraca do brzmienia sprzed nowelizacji i zagrożenie karą wynosi od 12 lat (jak było przed 2005) a nie od 8 lat na podstawie 148 par. 1 (tak powiedział sędzia Hermeliński?)
Lebix(2009-04-18 16:44) Zgłoś naruszenie 00
Elementem wymiaru sprawiedliwości (będącego przecież istotą władzy sądowniczej) jest nie tylko stwierdzenie winy, ale również WYMIERZENIE kary - stosownej do okoliczności sprawy. Jest cały fragment kodeksu karnego, który reguluje to, jakie elementy bierze się tu pod uwagę.
Jeśli natomiast jest taka sytuacja, o jakiej tu mowa, to przepisy dotyczące tej kwestii nie mają żadnego znaczenia, ponieważ to ustawodawca "wymierzył" karę - nie zważając na okoliczności konkretnego przypadku.
szirokko(2009-04-18 16:20) Zgłoś naruszenie 00
czyli dotyczy to tego co określiłem jako: "sądowy (zamiast parlamentarnego) wymiar spr." - IMO ten argument też by odpadł, bo co to jest wymierzanie sprawiedliwości i władza sądownicza?. Wg mnie dotyczy to rozstrzygnięcia konkretnej indywidualnej sprawy. To właśnie sąd a nie parlament decyduje o tym kto konkretnie i czy w ogóle podlega karze. Sąd w ramach władzy sądowniczej i wymierzając sprawiedliwość nie może orzec, że skazuje na jakąś karę "wszystkich łysych", tak jak parlament nie stworzy ustawy która byłaby adresowana tylko do Lebixa i ograniczyła jego prawa obywatelskie nakazując osadzenie Cię w więzieniu. - chociaż kto wie, posiedziałbyś trochę zanim TK stwierdziłby w tym przypadku nierówność obywateli wobec prawa.
Rozstrzygając tę kwestię trzebaby się odwołać do aksjologii i na tym gruncie oczywiście jestem przekonany o tym, że przepis ten powinien polecieć ;) pdr
Lebix(2009-04-18 11:52) Zgłoś naruszenie 00
Moim zdaniem przepis w zakwestionowanym brzmieniu był sprzeczny z:
- art. 10 ust. 2 Konstytucji ("Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały),
- art. 175 ust. 1 ("Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe"),
- art. 45 ust. 1 ("Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd").
szirokko(2009-04-18 10:25) Zgłoś naruszenie 00
ok. czyli większość z Was twierdzi, że ustawa nie może wiązać rąk sędziom w tym aby wymierzali sprawiedliwą sprawiedliwość.
Ja się pytam który art Konstytucji został zatem naruszony - równość wobec prawa - odpada (chyba że contra legem;), sądowy (zamiast parlamentarnego) wymiar spr. - też odpadnie, więc zostałby tylko ewentualnie art 2 - demokr.państwo prawa, czyli że kk nie spełniała standardu konstytucyjności, a to oznacza, że TK będąc "negatywnym ustawodawcą" byłby jednym ze źródeł prawa bo swoim działaniem wprowadza faktycznie reguły wiążące sędziów w oparciu o najszerszą z możliwych klauzuli generalnych jaką jest uznanie co leży w granicach demokr. państwa pr. czyli w oparciu o to co akurat będzie uważać kilkunastu ludzi w kraju ,których decyzja jest niezaskarżalna. A uzasadnić można wszystko - np. ograniczenie praw obywatelskich aby demokr. państwo pr. mogło istnieć, albo pozwolenie na szalejącą demokrację - anarchię w imię podstawowych wolności obywatelskich.
TK miał farta z tymi uchybieniami legislacyjnymi, bo pytam ponownie - kto ma prawo decydować o tym jakie ma być prawo, czyli kto jest suwerenem w demokr.państwie prawa. Innymi słowy czy TK jest bardziej sądem czy bardziej legislatywą. i wychodzi na to że jest to miniparlament z przymiotem niezawisłości sądu tzn pytam gdzie kończy się władza TK.
zbig(2009-04-17 19:56) Zgłoś naruszenie 00
Ostatnio na konkursie krasomówczym część aplikantów adwokackich wylosowała kazus, dotyczący zabójstwa z użyciem broni palnej (art. 148 § 2 pkt 2 kk), gdzie nasz ustawodawca przewidział tylko 25 lat i dożywocie.
Oczywiście jest to jawny absurd. Zamordowanie kogoś gazrurką czy nożem (148 § 1 kk) zagrożone jest karą co najmniej 8 lat, ale strzał z broni palnej to już minimum 25 lat (rato legis tego przepisu stanowiła walka ze zorganizowaną przestępczością). Ale do rzeczy. Kazus był na tyle skomplikowany i zawierał tak wiele okoliczności łagodzących, przy jednoczesnym braku rozważenia przekroczenia granic obrony koniecznej, że jedyna możliwość kary 25 lat stanowiła jawny nonsens. Nadzwyczajnego złagodzenia kary przy sztywnej karze 25 lat lub dożywotnim pozbawieniu wolności nie wiadomo jak stosować (spotkałem się nawet w jednym komentarzu z tezą, że w ogóle nie można). Ten przepis to był populistyczny bubel, a wypowiedzi internautów dowodzą słuszności sentencji Woltera: "gdy motłoch zaczyna rozumować wszystko jest stracone".
lexpistols(2009-04-17 11:14) Zgłoś naruszenie 00
@14, Lebix pisał o usiłowaniu
lexpistols(2009-04-17 11:13) Zgłoś naruszenie 00
Świetnie Lebi to tłokowi /suwerenowi/ wytłumaczyłeś
Lebix(2009-04-17 10:58) Zgłoś naruszenie 00
do 14: antykononowicz
Ja pisałem o usiłowaniu zabójstwa, czyli bez skutku śmiertelnego.
A za usiłowanie grozi kara identyczna, jak za skuteczne dokonanie
Obyw.(2009-04-17 09:34) Zgłoś naruszenie 00
W Polsce jest dziwne pojecie prawa - winny jest pokrzywdzony a nie ten który zabija lub kradnie.
A na dodatek - świadek jest w sądzie gorzej traktowany niz zabójca lub złodziej i musi sie tłumaczyć. Dlatego wszyscy unikają podawania wiadomości aby potem nie tłumaczyć sie w sądzie .
Sady są po to aby wydawać wyroki a nie sprawdzać winy
Prawo jest dla sienie i prawników a nie dla obywateliu. Mafia prawna radzi w Polsce!
Zwolnić wszystkich morderców(2009-04-16 18:22) Zgłoś naruszenie 00
bo mędcy polscy uznali ze morderców nie wolno karać, a babulkę 80 letnią za kostkę masła nalezy stawiać przed sądem. polskie prawo to jest ewenement na skalę światowa, nic dodać nic ując, paranoja.
Kargul(2009-04-17 08:37) Zgłoś naruszenie 00
Zamiast dożywocia wprowadzic KARĘ ŚMIERCI I PROBLEM Z GŁOWY>
antykononowicz(2009-04-17 08:28) Zgłoś naruszenie 00
"pojednany z pokrzywdzonym", Lebixie, to może w czasach Sądu Ostatecznego :). Tego pokrzywdzonego to już nie ma... Ale słusznym śladem idziesz, w przeciwieństwie do zabierających głos pieniaczy po podstawówce, którzy najprostszych pojęć prawa karnego, np. zamiar, wina, nie znają.
A ja "się nie dziwię się", że posłowie nie wiedzą co uchwalają, skoro czasem zdarzają się takie wynalazki jak o mało co ten od "co sie stao sie"
zig~zig(2009-04-17 07:34) Zgłoś naruszenie 00
Brawo Lebix!
Widać, że jeszcze ktoś potrafi w sposób zasadniczy przedstawić pewien problem. Chociaż w ogłe jest też problem z TK, gdzie orzekają ludzie (z wyjątkami), kyótrzy są profesorami mającymi na koncie 6 publikacji (np. o j.g.u. albo o systemie konstytucyjnym w Finlandii) albo nominaci partyjni. Sędziowie TK powinii być wybierani wyłącznie z kręgu sędziów SN i NSA. To by zapewniło naprawdę pewny poziom nie budzący wątpliwości politycznych a jedynie mogący budzić ożywioną dyskusję prawników i debatę w doktrynie.
Lebix(2009-04-17 00:35) Zgłoś naruszenie 00
I teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy dwóch takich sprawców usiłowania kwalifikowanego zabójstwa należących do wskazanej wyżej kategorii.
Jeden z nich jest całkowicie zdemoralizowany, ma na koncie ileś tam wcześniejszych przestępstw, nie przyznał się, nie wykazał żadnej skruchy, na rozprawie był butny i arogancki - wobec sądu i wobec pokrzywdzonego.
No i drugi - z "czystą" kartą, nakłoniony do czynu przez tego pierwszego, skruszony, płaczący, przepraszający, ujawniający wszystkie okoliczności sprawy, pojednany z pokrzywdzonym.
Czy rzeczywiście uważasz, że w takiej sytuacji sąd miałby im obu "wymierzyć sprawiedliwość", tzn. równo po 25 lat?
I że suweren może swobodnie wprowadzać nawet najbardziej absurdalne przepisy?
Jeśli nie od tego jest Konstytucja i TK, to od czego?

References: art. 148
 art. 148
 art. 148
 art. 148
 art. 148
 art. 148
 art. 148
 art. 10
 art. 175
 art. 45