Source: http://krzysztofmazur.blox.pl/html
Timestamp: 2017-07-21 08:26:35+00:00

Document:
Refleksja nad demokracją nr 5 O TYRANII Nakładem wydawnictwa Znak Horyzont ukazała się książeczka/broszura autorstwa Timothy Snydera "O TYRANII, Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku". Zbiór wskazówek, rad profesora jak sobie radzić/jak się zachować we współczesnej rzeczywistości politycznej. Mottem otwierającym broszurę jest:
7. Jeżeli musisz nosić broń, bądź rozważny 8. Wyróżniaj się
Rząd przyjął projekt zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa. Wnosi one cztery istotne zmiany: 1. Dotychczasowy skład KRS nie ulega zmianie lecz KRS będzie składała się z dwóch izb (dwóch zgromadzeń). W skład pierwszego zgromadzenia wchodzić będzie 15 sędziów. W skład drugiego zgromadzenia: pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Minister Sprawiedliwości, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel Prezydenta Rzeczypospolitej, czterech posłów, dwóch senatorów.
Omawiając ww. propozycje opozycja kładzie się nacisk, że doprowadzą one do upolitycznienia sądownictwa. Na pewno stwarzają dobre przesłanki ku temu. Istotne jest czy ww. propozycje są zgodne z Konstytucją RP?
"Art. 186. 1. Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. 2. Krajowa Rada Sądownictwa może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Art. 187. 1. Krajowa Rada Sądownictwa składa się z: 1) Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej, 2) piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, 3) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów. 2. Krajowa Rada Sądownictwa wybiera spośród swoich członków przewodniczącego i dwóch wiceprzewodniczących. 3. Kadencja wybranych członków Krajowej Rady Sądownictwa trwa cztery lata. 4. Ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa. "
Art. 187 ust. 4 daje bardzo szeroką delegację do uregulowań KRS w drodze ustawy i jeśli analizować proponowane zmiany jedynie w oparciu o zapis tego punktu to można by dojść do wniosku, że pierwsze trzy zgłoszone propozycje nie są sprzeczne z Konstytucją RP. Inny obraz wyłoni się jeżeli weźmiemy pod uwagę pozostałe zapisy Konstytucji RP i tzw. "ducha Konstytucji" czyli wolę/intencje ustrojodawcy wynikające z całości ustawy zasadniczej. ad 1. Jeżeli podział KRS na dwie izby zinterpretujemy jako "ustrój KRS" to wydaje się on zgodny z zapisem art. 187, ust. 4.. Jednak będzie to nadinterpretacja. Ustrojodawca przez "ustrój" rozumiał zapewne wewnętrzną strukturę organów władzy i kontroli KRS oraz stałe zespoły tematyczne. Gdyby ustrojodawca planował dwie izby w KRS to by wyraźnie zaznaczył, tak jak ma to miejsce w przypadku Parlamenty, gdzie Konstytucja RP określa uprawnienia i zadania Sejmu i Senatu oraz relacje pomiędzy izbami. Ustrojodawca w Konstytucji RP powołał kilka organów kolegialnych. Z zapisów konstytucyjnych można wnioskować , że zawsze miał na myśli jednolite organy kolegialne. ad 2. Propozycja rozdzielnego głosowania przez dwie izby (dwa zgromadzenia w KRS) narusza zasadę jednakowej wagi każdego głosu w organie kolegialnym. Głos członka KRS w pierwszym zgromadzeniu składającym się z sędziów ma mniejsza "wagę" niż głos członka drugiego zgromadzenia (posłowie, senatorzy, prezesi sadów). W pierwszej izbie aby przegłosować uchwałę potrzeba 8 głosów, w drugiej wystarczy 6. KRS jest organem kolegialnym, który powinien kierować się w swej działalności zasadami demokracji. Nie było intencją ustrojodawcy różnicować znaczenia członków jednolitego organu kolegialnego przy podejmowaniu wspólnych decyzji. Zaproponowany sposób głosowania nie spełnia zasad ustroju demokratycznego, narusza art. 2 Konstytucji RP.
ad 3. Konstytucja RP precyzyjnie określa kto wybiera 10 spośród 25 członków KRS. Nie określa kto i jak wybiera 15 sędziów - członków KRS. Z analizy art. 186 ust. 1 i art. 187 ust. 1 można domniemać, że ustrojodawca zakładał wybór 15 członków Rady przez środowisko sędziów. Po pierwsze, gdyby ustrojodawca zakładał wybór 15 sędziów przez Sejm to by to jednoznacznie zapisał, tak jak w przypadku wyboru czterech posłów na członków KRS (art. 187, ust. 1, pkt. 3). Po drugie, gdyby intencją ustrojodawcy był wybór 15 sedziów na członków KRS przez Sejm - ciało polityczne - to nie wprowadzałby do składu KRS 4 posłów jako przedstawicieli Sejmu. Ustrojodawca prawdopodobnie zapisałby w Konstytucji RP ilu członków KRS spośród sędziów wybiera Sejm, ilu Senat, a ilu Prezydent RP. ad 4. Skrócenie kadencji obecnego składu KRS jednoznacznie narusza art. 187 ust. 3 Konstytucji RP i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Nasza Konstytucja jest obszerna ale przykład KRS pokazuje, że w wielu miejscach trzeba ją poprawić i napisać jednoznacznie. Łopatologicznie tak aby Ziobro i Jaki zrozumieli. Krytykując ministra za projekt zmian w KRS (i inne niecne rzeczy) należy jednak udzielić mu poparcia w innych proponowanych reformach systemu sądownictwa np. wprowadzenie zasady, że rozpoczęta rozprawa przed sądem ma toczyć się dzień po dniu, aż do zakończenia, a nie jak obecnie przez kilka miesięcy lub lat z kilkutygodniowymi przerwami pomiędzy kolejnymi rozprawami. Po co PiS chce w drodze ustawy zmieniać konstytucyjne zasady?
Po drugie, ustanowienie składu KRS i zasad jej pracy wg zasad niezgodnych z Konstytucją RP powoduje, że w przyszłości wszelkie jej decyzje mogą zostać uznane za nieważne, tj. podjęte przez zespół ludzi, który nie był KRS w znaczeniu konstytucyjnym. Czyni to nowo powołanych i awansowanych sędziów zakładnikami ustroju budowanego przez PiS. Jeśli nie będą go popierać to stracą swoje stanowiska sędziowskie. Po trzecie, dopóki PiS jest u władzy to będzie głosił, że wszystko jest lege artis . Z upływem czasu ludzie zapomną, przyzwyczają się. A jeśli w przyszłości inna partia dojdzie do władzy i będzie chciała "posprzątać" niekonstytucyjny bałagan po PiS, to powodzenia. To jak sprzątanie stajni Augiasza. Opinia KRS do projektu ustawy. Szczegóły wpisu
Ja jako obywatel mam pytanie do partii opozycyjnych: Dlaczego nie zgłosiliście własnych kandydatów na sędziego TK? Od początku lutego, kiedy to Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego wygasiło mandat sędziego Andrzeja Wróbla, było wiadome, że odbędzie się wybór nowego sędziego TK. Zgłaszając własnych kandydatów, nawet wiedząc, że nie zostaną wybrani, opozycja stwarza sytuację, w której komisja sejmowa musi przesłuchać kilku kandydatów. Kandydaci PiS nie mogą już zachowywać się w sposób arogancki w stosunku do członków komisji. Przewodniczący nie może skracać posiedzenia. Jeśli kandydat PiS, choćby profesor, w porównaniu z innymi kandydatami zachowuje się jak burak i nie potrafi merytorycznie odpowiedzieć na zadawane pytania, to jest to zwycięstwo opozycji. Ważna informacja dla społeczeństwa. Jeśli autorytety polskiego prawa spełniający warunki art. 194 Konstytucji RP nie chcą kandydować do TK z rekomendacji partii opozycyjnych, ponieważ wiedzą że nie zostaną wybrani, to wystawiają sobie fatalne świadectwo. Koniunkturalizm do kwadratu. Trzeba o tym pamiętać i broń Boże nie rekomendować, kiedy dzisiejsza opozycja będzie miała większość w Sejmie. Zgłaszając swoich kandydatów opozycja zmusza PiS do zgłoszenia lepszych niż obecnie kandydatów. Opozycjo, koniec biadolenia i marudzenia. Do konstruktywnych działań.
Dodaj komentarz do wpisu „Mianowanie Grzegorza Jędrejka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego”
Święty Mikołaj da nam prezenty. Zwierzęta przemówią ludzkim głosem. W mojej szklanej kuli widać, że również Prezydent szykuje nam świąteczno-noworoczny prezent. Prezydent zaskarży jedną z ostatnio uchwalonych ustaw do Trybunału Konstytucyjnego. Być może nawet zawetuje. Obecnie zastanawia się którą, no bo nie chce się za bardzo narazić Prezesowi. Jest kilka dobrych kandydatek: ustawa edukacyjna, ustawa o zgromadzeniach, ustawa o emeryturach mundurowych,....
Ps. 29 grudnia 2016 r.: Cud z małym opóźnieniem się ziścił. Pan Prezydent zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o zgromadzeniach. Szczegóły wpisu
Dodaj komentarz do wpisu „ Świąteczny prezent od Prezydenta”
Dziennikarze postanowili zrobić zadymę. Gazeta Wyborcza (Piotr Miączyński, Agata Kondzińska): "krzyczy w tytule": "Dlaczego parlamentarzyści mają 10 razy wyższą kwotę wolną od podatku niż pozostali Polacy? "
uposażenie poselskie = 9892,30 zł brutto, dietę parlamentarną, która wynosi 25 proc. uposażenia = 2473,08 zł , Jeśli poseł kontynuuje swoja dotychczasową pracę zawodową, otrzymuje tylko dietę.
Uposażenie poselskie jak każde wynagrodzenie za pracę jest oskładkowane i opodatkowane. Dieta poselska podobnie jaki inne diety, które otrzymują pracownicy od pracodawcy np. będący w delegacji, nie jest opodatkowana. Jest kosztem pracodawcy. Po co jest dieta? Pracodawcy łatwiej jest zaksięgować jako koszty przekazaną pracownikowi ryczałtową kwotę na pokrycie dodatkowych wydatków jakie pracownik musi ponieść z racji wykonywania obowiązków służbowych niż rozliczać przedstawione przez niego faktury ( przykład, dieta na delegację). Zamiast robić zadymę o astronomiczną poselską kwotę wolną od podatków, dziennikarze powinni zadać sobie, a następnie posłom i ekspertom, pytanie czy posłowie powinni otrzymywać diety, a jeśli tak to w jak wysokie one powinny być?
Diety otrzymują również radni w samorządach. Niestety diet nie otrzymują premier i ministrowie. W ich przypadku ubiór jest bardzo ważny. Nie ma szansy aby np. premier z nędznego wynagrodzenia jakie otrzymuje pokrył koszty stroju wymaganego podczas zagranicznych podróży służbowych. W przypadku premiera Tuska stroje służbowe podobno były finansowane z funduszy partyjnych, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Dziennikarze, szczując obywateli na posłów zapomnieli przypomnieć społeczeństwu, że to oni korzystają z największego przywileju podatkowego. Większość przychodów dziennikarzy jest klasyfikowana przez pracodawcę jako zapłata za dzieła objęte "prawami autorskimi" , co oznacza że połowa z nich jest traktowana jako koszt uzyskania przychodów, czyli pomniejszają one podstawę do o opodatkowania podatkiem PIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przeciętny pracownik z tytułu kosztu uzyskania przychody może pomniejszyć podstawę opodatkowania podatkiem PIT o 1335 zł. Przeciętny dziennikarz pomniejsz podstawę opodatkowania o kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy zł, a najlepsi dziennikarz prawdopodobnie jeszcze więcej.
Dziennikarze zadymiarze zapomnieli o ewangelicznej sentencji: " Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem " Sentencja, którą zamieszczam na końcu każdego wpisu:
"A poza tym sądzę, że dziennikarze powinni się wziąć do rzetelnej pracy" pod tym felietonem jest na swoim miejscu.
Dodaj komentarz do wpisu „Dziennikarze zadymiarze”
Anonimowość sprzyja bezprawiu. Dotyczy to również postępowania sędziów i prokuratorów. Wczorajsza informacja o aresztowaniu Józef Pinior legendarnego działacza "Solidarności" z Wrocławia, potem eurodeputowanego i senatora Platformy Obywatelskiej była newsem dnia. Nazwisko senatora zostało wybite na pierwszy plan. Natomiast nazwisko prokuratora, który prowadził śledztwo, nazwisko prokuratora, który podjął decyzję o zatrzymaniu pozostało anonimowe, wszelkie decyzje i działania podejmowała "prokuratora z Poznania" (przykładowo przeczytaj relacje Głosu Wielkopolskiego ). W Stanach Zjednoczonych informacja to takim wydarzeniu brzmiałaby mniej więcej tak: "Prokurator John Smith z Chicago podjął decyzje o tymczasowym aresztowaniu byłego senatora J.P. " Dzisiaj niezawisły sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Józefa Piniora. Ciekawe czy media podadzą nazwisko sędziego, czy znowu pozostanie anonimowy.
Nie wiem czy Józef Pinior popełnił przestępstwo, ale jestem przekonany, że zastosowana przez prokuratora (nazwisko????) i CBA bolszewicka forma jego zatrzymania nie była potrzebna. Czy organy ścigania obawiają się, że JP może dalej popełniać przestępstwa, unikać postępowania karnego bądź w inny sposób je utrudniać? Gdyby prokurator wezwał senatora na przesłuchani to ten by się z pewnością stawił. Przypomina mi się sprawa ministra Romualda Szeremietiewa , z początku wieku. Przez kilka nazwisko ministra przewijało się w prasie jako podejrzanego. Kariera publiczna ministra została złamana. Po kilku latach sąd uniewinnił ministra. Niestety nazwisko, żadnego z prokuratorów nie przebiło się do opinii publicznej.
Dodaj komentarz do wpisu „ Anonimowość sprzyja bezprawiu”

References: Art. 187

Art. 187
 art. 187
 art. 2
 art. 186
 art. 187
 art. 187
 art. 194