Source: https://rachelski.pl/publikacje/firmy-nie-moga-zglaszac-dowodow/
Timestamp: 2020-05-27 00:14:53+00:00

Document:
Firmy nie mogą zgłaszać dowodów - Rachelski & Wspolnicy Kancelaria Prawna
Firmy nie mogą zgłaszać dowodów
Styczeń 30, 2007 admin
Źródło: Gazeta Prawna Dostawca: Grupa Wydawnicza INFOR Data: 30 stycznia 2007
W sprawach gospodarczych przedsiębiorcy mają w sądzie znacznie mniej uprawnień niż strony w innych procesach cywilnych. Jeżeli nie podadzą wszystkich dowodów w pozwie lub w odpowiedzi na pozew, to najczęściej tracą prawo do powoływania się na nie w toku procesu.
Art. 479 par. 1. W pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później.
Art. 479 par. 2. W odpowiedzi na pozew pozwany jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia, zarzuty oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w odpowiedzi na pozew nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później.
Art. 479 par. 4 stosuje się odpowiednio.
Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm.
Najkorzystniejsze dla powoda jest przedstawienie w pozwie od razu wszystkich dowodów, nawet na okoliczności, które – jego zdaniem – pozwany może dopiero zgłosić w odpowiedzi na pozew Pozwany powinien od razu po otrzymaniu pozwu przystąpić do pisania odpowiedzi na pozew, aby zdążyć w ciągu czternastu dni zebrać wszystkie dowody
Przedsiębiorcy skarżą się, że postępowanie odrębne w sprawach gospodarczych ogranicza ich prawa przed sądem. Pozwany ma tylko 14 dni na sporządzenie odpowiedzi na pozew. Takie wymogi określone w art. 47912 oraz 47914 k.p.c. zmuszają przedsiębiorców do korzystania z pomocy adwokatów i radców prawnych lub rezygnacji z dochodzenia roszczeń.
Zasada koncentracji materiału dowodowego nakazuje przedstawić wszystkie zarzuty i dowody w pozwie i w odpowiedzi na pozew pod rygorem utraty prawa powoływania się na nie w toku postępowania. Przepis, który zezwala przedstawić je później – wówczas gdy zachodzi taka potrzeba albo powołanie ich wcześniej nie było możliwe – jest nieprecyzyjnie sformułowany. Często trudno jest przekonać sąd o konieczności uwzględnienia dowodu zgłoszonego dopiero w trakcie procesu. Skoncentrowanie materiału dowodowego w pozwie od razu na początku postępowania dowodowego często wydłuża go.
Uważam, że oba przepisy, art. 47912 oraz art. 47914 k.p.c., są bardzo restrykcyjne, bo wymuszają korzystanie przez przedsiębiorców z pomocy pełnomocników i ponoszenia dodatkowych kosztów. Przez to prowadzą do nierówności stron w postępowaniu. Mały przedsiębiorca rezygnuje z procesu, bo nie stać go na pełnomocnika, a sam nie zna przepisów.
Postępowanie gospodarcze powinno być szybkie, zwięzłe i skuteczne. Dawałoby to gwarancję, że naruszone prawa podmiotów gospodarczych zostaną szybko wyegzekwowane. Dlatego zasada koncentracji materiału dowodowego jest słuszna. Zauważyłem, że niektórzy sędziowie zezwalają na zgłaszanie dodatkowych dowodów w trakcie procesu, co pozwala nieco naciągnąć obowiązujące przepisy i prowadzi do przedłużenia postępowania.
W dodatku przepisów o odrębnym postępowaniu gospodarczym nie można rozpatrywać w oderwaniu od innych ustaw, np. o kosztach sądowych, które powodują, że przestaje ono być sprawne. Zdarza się, że sprawom, które powinny być szybko przeprowadzone, z przyczyn formalnych nie zostaje nawet nadany dalszy bieg. Zamiast rozstrzygnąć sprawę merytorycznie, sąd ma możliwość odrzucić pozew, nie rozpoznać pozwu, nie rozpoznać środków odwoławczych.
Czy formalizm zablokuje prawdę
Oba przepisy służą tylko sędziom, którzy nie radzą sobie z prowadzeniem spraw. Przecież art. 208 kodeksu postępowania cywilnego określa uprawnienia przewodniczącego i działania, które powinien podjąć w związku z przygotowaniem rozprawy. Natomiast przepisy regulujące odrębne postępowanie gospodarcze prowadzą do powstania procesu formułkowego. Niektóre sądy wymagają nawet, aby powód w pozwie, wskazywał argumenty przeciwko zarzutom, które dopiero w przyszłości pozwany ewentualnie podniesie w odpowiedzi na pozew. Nie wystarczy więc już w pozwie określić szybko, co należy się pozwanemu. W dodatku w orzecznictwie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego dominuje również nurt formalistyczny. Zgodnie z nim powód powinien przewidzieć w pozwie, jakie argumenty pozwany zamieści w odpowiedzi na pozew i przedstawić tzw. alternatywne wnioski dowodowe dotyczące przewidzianych twierdzeń pozwanego. A przecież powód nie może przewidzieć w pozwie wszystkich możliwych wariantów, jakie wystąpią w przyszłości.
Przepisy wręcz wprowadzają obowiązek podnoszenia przez strony i pełnomocników zarzutów z tzw. ostrożności procesowej. Moim zdaniem prowadzi to do przedwczesnego ujawnienia przeciwnikowi procesowemu wszystkich argumentów, którymi dysponuje strona. Uważam, że na początku procesu należałoby przedstawić jedynie najmocniejsze argumenty.
Adwokaci i radcy prawni muszą przestrzegać zasad procesu formułkowego, które prowadzą do tego, że każdy błąd zawodowego pełnomocnika negatywnie odbija się na stronie. Taki proces nie ma na celu doprowadzić do ustalenia rzeczywistej faktycznej prawdy, lecz jedynie do prawdy formalnej, którą uzna sąd. Nie wolno zapominać o tym, że adwokat informacje otrzymuje od klienta. Może się więc zdarzyć, że klient nie powie mu o ważnym dowodzie przed wszczęciem procesu, lecz dopiero w jego trakcie. Tylko z tego powodu sprawę przegra, ponieważ w toku postępowania nie można się już powołać na ten dowód.
Proces formułkowy prowadzi do tego, że dla sądu staje się najważniejsza zawartość dokumentów oraz treść zeznań świadków. Natomiast sąd zaprzestał dążyć do ustalenia prawdy materialnej. Taki nadmierny formalizm nie jest korzystny dla przedsiębiorców. W dodatku coraz częściej skarżą się oni, że z uwagi na przedłużające się postępowania w sprawach gospodarczych nie mogą dochodzić swoich roszczeń.
Dlaczego dyskryminuje się firmy
Chcę zwrócić uwagę na nierówność praw powoda i pozwanego w sprawach gospodarczych. Powód może pozew przygotowywać bardzo długo, nawet przez 10 lat, aż do momentu, kiedy nie przedawnią się jego roszczenia. Natomiast pozwany ma tylko dwa tygodnie na przygotowanie odpowiedzi na pozew i na wykazanie w niej wszystkich zarzutów i dowodów. Jest to termin ustawowy, którego sąd nie ma prawa przedłużyć. Zdarza się, że praca nad odpowiedzią na pozew rozpoczyna się zaledwie dwa, trzy dni przed upływem dwutygodniowego terminu, bo dopiero wówczas strona wybrała pełnomocnika. W tym czasie nie będzie on w stanie uzyskać niezbędnych informacji ani zweryfikować dowodów przedstawionych w pozwie.
Uważam, że przepis powinien zostać zmieniony w ten sposób, aby na sporządzenie odpowiedzi na pozew przewidywał termin nie krótszy niż miesiąc, a w dodatku upoważniał sędziego do przedłużenia go o dalsze dwa, a nawet trzy tygodnie. Polska jest chyba jednym krajem europejskim, w którym przy tak sformułowanych rygorach na odpowiedź na pozew przewidziano tylko dwa tygodnie, tym bardziej że inne są środki dowodowe w prostych sprawach o zapłatę, a inne w skomplikowanych sprawach na przykład dotyczących własności przemysłowej.
Przepisy dotyczące postępowania w sprawach gospodarczych robią się coraz bardziej kazuistyczne. Ustawodawca usiłuje zastąpić coraz bardziej sformalizowanymi rygorami to, co powinno być kwestią administrowania lub kierowania procesem w oparciu o uprawnienia sędziowskie przewidziane w art. 207, 208 i 212 k.p.c. Te trzy przepisy zapewniają zorganizowanie sprawnego przebiegu postępowania oraz elastyczne zarządzanie procesem przez przewodniczącego.
Wprawdzie nie kwestionuję obowiązku przedstawienia na początku procesu całego materiału dowodowego, ale uważam, że to rozwiązanie jest zupełnie nieadekwatne do całej rzeczywistości, w której funkcjonujemy. Powód o dowodach, którymi dysponuje pozwany, dowiaduje się dopiero z odpowiedzi na pozew. Dlatego przepisy procedury powinny umożliwić mu reagowanie na przedstawione w odpowiedzi na pozew dowody. Pozwany może przedstawić fakty, o których powód mógł nawet nie wiedzieć. Dążenie do sprawności postępowania nie może oddalać stron od rozstrzygnięcia istoty sprawy.
Należy wydłużyć terminy do składania odpowiedzi na pozew, na przykład uwzględnić sprawę tłumaczeń, których nie uda się przygotować w ciągu kilku dni. Artykuły 47912 i 47914 k.p.c. wcale nie gwarantują stronom, że sprawa zostanie przeprowadzona szybko. Wprawdzie pozwany w ciągu dwóch tygodni musi złożyć odpowiedź na pozew, ale sąd może wyznaczyć termin rozprawy dopiero po upływie kilku miesięcy od tej daty. W procedurze cywilnej nie ma mechanizmów, które gwarantowałyby stronie szybkie rozstrzygnięcie sprawy, ponieważ terminy, których nie wolno przekroczyć, dotyczą tylko stron, a nie odnoszą się do sądu.
Artykuły 47912 i 47914 k.p.c. nakładają nawet na sędziów pewien gorset ograniczający ich swobodę myślenia. Brak przepisów normujących postępowanie w sprawach gospodarczych nie doprowadziłby katastrofy w sądach, a postępowania w sprawach gospodarczych prowadzone byłyby nadal. Sąd powinien sam określić pozwanemu termin odpowiedzi na pozew, biorąc pod uwagę zawiłość sprawy.
Proponuję znowelizować przepisy w taki sposób, aby przewidywały dodatkowe terminy na złożenie wniosków dowodowych dla pełnomocników procesowych ustanowionych w sprawie już podczas toczącego się postępowania. Nie może być takich sytuacji, gdy pełnomocnik przystępuje do sprawy, widzi błędy i nie może ich naprawić, bo przepisy nie przewidują dla niego żadnych terminów na zgłoszenie dowodów.
Mądry sędzia wykorzysta przepisy k.p.c. dotyczące zwykłych procesów cywilnych. Przepisy zawarte w części ogólnej k.p.c. umożliwią mu spełnienie roli aktywnego gospodarza procesu. Zamiast zmieniać procedurę, należałoby zapewnić sędziom większą niż do tej pory liczbę asystentów.
Notowała Małgorzata Piasecka-Sobkiewcz
Poprzedni wpis Jak zawrzeć dobrą umowę polisy majątkowej Następny wpis Adwokat i radca nie musi zeznawać przed sądem

References: Art. 479

Art. 479

Art. 479
 art. 47912
 art. 47912
 art. 47914
 art. 208
 art. 207