Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iii-k-152-19-wyrok-sadu-okregowego-we-wroclawiu-522816917
Timestamp: 2020-05-30 07:48:02+00:00

Document:
Opublikowano: LEX nr 2723221
III K 152/19
Przewodniczący: Sędzia SO Paweł Pomianowski.
Stanisława Szydłowska Protokolant: Klaudia Hańczyk.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu w Wydziale III Karnym po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 sierpnia 2019 r. we Wrocławiu przy udziale Prokuratora Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we W. Tomasza Błońskiego sprawy karnej z oskarżenia publicznego:
M. S. (1) (poprzednio P.) ur. (...) w W. syna C. i M. z d. M.
PESEL (...) oskarżonego o to, że: w okresie od stycznia 2014 r. do lutego 2014 r. we W. oraz innych miejscowościach na terenie kraju, a także N. dokonał wewnątrzwspólnotowej dostawy znacznej ilości środków odurzających w łącznej ilości nie mniejszej niż 700 gramów ziela konopi innych niż włókniste, w ten sposób, że działając wbrew przepisom art. 33-35 i 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nabył we W. od T. M. ww. środki odurzające stanowiące nie mniej niż 7.000 tzw. porcji handlowych o łącznej wartości nie mniejszej niż 700 euro, a następnie nabyte w ten sposób środki odurzające przewiózł na terytorium N. w celu wprowadzenia ich do obrotu, tj. o czyn z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 2 k.k.
I. uznaje oskarżonego M. S. (1) za winnego popełnienia czynu opisanego w części wstępnej wyroku, przy czym przyjmuje, iż opisane środki odurzające, stanowiące nie mniej niż 7.000 porcji handlowych nabył za kwotę nie mniejszą niż 7 euro za 1 gram, co stanowiło przestępstwo z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 3 (trzech) lat i 6
(sześciu) miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 100 (stu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 50 (pięćdziesięciu) złotych;
II. na podstawie art. 607f k.p.k. i art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności (okres faktycznego pozbawienia wolności w państwie wykonania nakazu w związku z przekazaniem) od dnia 30 stycznia 2019 r. do dnia 20 marca 2019 r.;
III. na podstawie 624 § 1 k.p.k. oraz art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zwalnia oskarżonego w całości od ponoszenia kosztów sądowych, w tym odstępuje od wymierzenia opłaty.
Edyta Drelich Sędzia SO Paweł Pomianowski Stanisława Szydłowska
Oskarżony M. S. (1) (P.), posługujący się pseudonimem (...), mieszkał od 2008 r. na stałe w N. W 2013-2014 mieszkał w miejscowości K. Tam utrzymywał kontakty towarzyskie z M. G. (1). Do miejscowości K. do M. G. (1) do N. przyjechał razem z rodziną T. M. Spędził tam około 1 tygodnia. W K. T. M. poznał za pośrednictwem M. G. (1) M. S. (1). Razem palili marihuanę.
częściowo wyjaśnienia oskarżonego M. S. (1), k. 572-573, 341-343, 459-461, 359v, zeznania świadka M. G. (1), w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 87, 88-89, 90-92, 629-630, zeznania świadka T. M., w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 54-55, 57, 70, 82-83, 90-92, 123, 127-128, 573-576.
Po powrocie do P., w drugiej połowie stycznia 2014 r., T. M. skontaktował się z L. W., który zaoferował mu sprzedaż 1.000 gramów środka odurzającego w postaci ziela konopi innych niż włókniste tzw. marihuany. Marihuana ta pochodziła z plantacji prowadzonej przez L. W. w miejscowości S. T. M. nie miał w tamtym czasie wolnych środków pieniężnych, dlatego po uzyskaniu pożyczki z banku nabył te środki odurzające od L. W., płacąc mu za 1.000 gramów - 20.000 złotych, odbierając je jednocześnie od L. W. Po tej transakcji, w dniu 29 stycznia 2014 r. L. W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji. W toku czynności zatrzymania zabezpieczono również u L. W. środki odurzające pochodzące z plantacji marihuany w S.
zeznania świadka L. W., złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 38-39, 40-45, zeznania świadka T. M., w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 54-55, 57, 70, 82-83, 90-92, 123, 127-128, 573-576.
protokół zatrzymania osoby, k. 3, protokół przeszukania, k. 4-7 i 8-12, protokół oględzin, k. 14-18, 19-22, materiał poglądowy, k. 24-34, opinia z badań fizykochemicznych, k. 46-48.
T. M. po nabyciu tych środków odurzających, skontaktował się z M. G. (1), proponując mu sprzedaż marihuany, a także pytając się, czy nie zna kogoś, kto te narkotyki chciałby od niego kupić. M. G. (2) poinformował T. M., iż nie jest zainteresowany kupnem narkotyków, ale wskazał T. M., iż taką transakcją zainteresowany jest oskarżony M. S. (1). Następnie, po umówieniu się z T. M., M. G. (2) przyjechał na przełomie stycznia - lutego 2014 r. samochodem do P., przywożąc M. S. (1), który chciał od T. M. kupić oferowane przez niego narkotyki. Spotkali się we W. Tam M. S. (1) i T. M. ustalili cenę za 1 gram marihuany na kwotę 7 euro. T. M. chciał sprzedać oskarżonemu 700 gram, zaś M. S. (2) miał jedynie 700 euro, co starczało mu jedynie na 100 gram. Ostatecznie umówili się, iż M. S. (1) nabędzie od T. M. 700 gramów za cenę 7 euro za jeden gram, wpłacając gotówką 700 euro na miejscu, a pozostałą część pieniędzy przekaże T. M. w późniejszym terminie. Następnie oskarżony wziął od T. M. 700 gramów marihuany, dając mu jednocześnie 700 euro, po czym razem z M. G. (1) wrócił z tymi środkami odurzającymi do N. M. S. (1) chciał w ten sposób zakupione narkotyki odsprzedać dalej.
częściowo świadka M. G. (1), w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 87, 88-89, 90-92, 629-630, zeznania świadka T. M., w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 54-55, 57, 70, 82-83, 90-92, 123, 127-128, 573-576.
protokół przeszukania, k. 4-7 i 8-12, protokół oględzin, k. 14-18, 19-22, materiał poglądowy, k. 24-34, opinia z badań fizykochemicznych, k. 46-48.
Ostatecznie T. M. nie otrzymał pozostałej kwoty pieniędzy za sprzedane M. S. (1) środki odurzające, a w dniu 30 kwietnia 2014 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji. Następnie zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
zeznania świadka T. M., w tym złożone w formie wyjaśnień jako podejrzany, k. 54-55, 57, 70, 82-83, 90-92, 123, 127-128, 573-576.
protokół zatrzymania osoby, k. 50, akta Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sygn. akt III K 91/17.
Oskarżony M. S. (1) (P.) urodził się w dniu (...) w W., jest rozwodnikiem, ma dwoje małoletnich dzieci w wieku 4 i 6 lat. Ma zasądzone alimenty w kwocie 300 euro. Pozostałe są na jego utrzymaniu. Oskarżony ma wykształcenie gimnazjalne, z zawodu magazynier. Obecnie przebywa w zakładzie karnym. Przed osadzeniem w zakładzie karnym pracował jako magazynier z wynagrodzeniem 2.500 euro. Oskarżony był uprzednio karany sądownie, w tym za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu oraz z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
wyjaśnienia oskarżonego M. S. (1), k. 572-573, 341-343, 459-461, 359v, dane o karalności, k. 361-364, odpis wyroku Sądu Rejonowego w Ełku, sygn. akt II K 26/08, k. 477-479, odpis wyroku nakazowego Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa, sygn. akt XIV K 577/08, k. 481-482, wywiad środowiskowy, k. 485.
M. S. (1) nie jest chory psychicznie w rozumieniu psychozy aktualnie i nie był chory psychicznie w krytycznym czasie. Nie jest też on upośledzony umysłowo. U opiniowanego wykluczono również inne zakłócenia czynności psychicznych, mogące mieć wpływ na ocenę poczytalności podejrzanego tempore criminis. U oskarżonego został rozpoznany zespół uzależnienia spowodowany używaniem opiatów (heroiny).
W krytycznym czasie w odniesieniu do stawianego zarzutu oskarżony nie miał z przyczyn chorobowych zniesionej ani w stopniu znacznym ograniczonej zdolności rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Nie zachodziły warunki z art. 31 § 1 i 2 k.k.
opinia sądowo - psychiatryczna, k. 470-472, kwestionariusz zebrania informacji przez terapeutę uzależnień, k. 487-500.
W toku postępowania przygotowawczego oskarżony M. S. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Oskarżony wyjaśnił, iż nie było go w Polsce w tym czasie. T. M. spotkał może raz albo dwa razy u M. G. (1) w N. Widział T. M. w K. Żadnych interesów z T. M. nie robił. T. M. przedstawił mu zaś na spacerze w K. M. G. (2). T. M. opowiadał mu o rodzinie, o tym, że wraca z H. T. M. chciał jakieś pieniądze pożyczyć od M. G. (1). Oskarżony wskazał, iż informacje o nim T. M. miał zapewne od M. G. (1).
Oskarżony dodał, iż nigdy nie przekazywał T. M. żadnych pieniędzy. Nie prosił również żadnej innej osoby, aby przekazała M. jakieś pieniądze. T. M. wspominał mu też o jakieś marihuanie w H., ale nie był zainteresowany. Wykluczył też, aby cokolwiek od T. M. kupił. Nie przyjeżdżał również do P., aby spotkać się z T. M., a we W. jest pierwszy raz w życiu. Nieprawdą jest też, aby kupił od M. we W. narkotyki. Nigdy też z G. nie wyjeżdżał poza Niemcy. Wiedział natomiast, iż G. wyjeżdżał do P. z N. i robił to często, ale w jakich sprawach, to nie wie. G. mówił mu również, iż M. wisi mu jakieś pieniądze i co było podstawą długu.
Oskarżony dodał też w śledztwie, iż ostatni raz w Polsce był w 2012-2013 r.
W toku postępowania sądowego oskarżony również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Oskarżony wyjaśnił, iż nigdy nie przewoził ani nie sprzedawał żadnych narkotyków, odmawiając w dalszej części składania wyjaśnień.
Po odczytaniu mu poprzednich wyjaśnień, podtrzymał je, wskazując, iż żadnych narkotyków nie nabywał od T. M. Nie robił też żadnych innych interesów z p. M. Panu G. nie przekazywałem też żadnych pieniędzy dla p. M. Ten opisywany kontakt z p. M., to jedyny kontakt, jaki z nim miał. Nigdy nie kontaktował się z nim w Polsce. Poznał zaś p. G. na pogrzebie S. J., to był jego kuzyn. Ten pogrzeb był znacznie wcześniej, niż poznał p. M. Nie było p. M. na tym pogrzebie.
Sąd swoje ustalenia faktyczne oparł na zeznaniach świadka T. M. oraz jego wyjaśnieniach złożonych jeszcze jako podejrzany, wyjaśnieniach L. W. z innego postępowania, a także częściowo na wyjaśnieniach jako podejrzanego M. G. (1) oraz jego zeznaniach jako świadka w tym postępowaniu karnym.
Sąd nie dał z kolei wiary wyjaśnieniom oskarżonego, który nie przyznając się do popełnienia zarzucanego mu czynu, zaprzeczył, aby kiedykolwiek nabył od T. M. marihuanę, w tym na terenie P. i W., a tym bardziej w okolicznościach przez T. M. podawanych, a także przewoził tak nabyte środki odurzające z P. do N.
W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie były sprzeczne z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a także w niektórych elementach z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego.
Zdaniem Sądu, ocena tych wyjaśnień, w których nie przyznawał się oskarżony do popełnienia zarzucanego mu czynu prowadziła do konkluzji, iż ich treść stanowiła jedynie obraną przez niego jego linię obrony, służącą do uniknięcia przez oskarżonego odpowiedzialności karnej.
W tym miejscu wskazać należy, iż wyjaśnienia oskarżonego były niezgodne nie tylko z obciążającymi go zeznaniami T. M., ale i częściowo również z zeznaniami M. G. (1), w szczególności w zakresie okoliczności związanych z wzajemnym przekazywaniem środków pieniężnych. W świetle relacji T. M. niewiarygodnie brzmiały natomiast zapewnienia oskarżonego, iż w styczniu - lutym 2014 r. nie był on na terenie P., a tym bardziej W., a także nie nabywał i nie przewoził z P. na teren N. środków odurzających w postaci marihuany, którą od T. M. miał nabyć.
Tymczasem T. M. logicznie, spójnie i w przeważającej części konsekwentnie wskazywał na osobę o pseudonimie (...), rozpoznając ją w toku postępowania jako oskarżonego M. S. (1), a którą to osobę poznał przez M. G. (3) w N., i która to osoba była zainteresowana nabyciem od niego marihuany. Co istotniejsze T. M., wskazując na oskarżonego zaznaczał, iż owo zainteresowanie zakończyło się dokonaniem konkretnej transakcji narkotykowej na terenie P. Na samym początku, w toku śledztwa, T. M. wskazał przy tym w sposób spójny i logiczny, a także znajdujący potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w jaki sposób poznał oskarżonego, w jakim miejscu, a także opisał ważne szczegóły z życia tej osoby, a które już w dalszej części postępowania potwierdził sam oskarżony, a związane z życiem osobistym, rodzinnym i zawodowym M. S. (1). To wzmacniało wiarygodność tego świadka również w kontekście jego wyjaśnień w zakresie okoliczności nabycia od niego przez oskarżonego narkotyków w postaci marihuany. Okoliczności poznania oskarżonego przez T. M. potwierdził również M. G. (2).
T. M. opisał przy tym logicznie jak doszło do zaproponowania sprzedaży marihuany, skąd ona pochodziła, i jak ta transakcja przebiegała. Opisał również ten świadek okoliczności związane z zapłatą za ten towar, w tym, iż oskarżony za towar zapłacił mu 700 euro, resztę zaś pieniędzy miał mu dowieźć, czego ostatecznie nie uczynił. Wytłumaczył przy tym T. M. w sposób logiczny, dlaczego zgodził się na późniejszą zapłatę pozostałej części należnej za sprzedane oskarżonemu narkotyki. Związane to było z tym, iż była to osoba niejako polecana przez znanego T. M. M. G. (1).
T. M. również jeszcze jako podejrzany wskazał, skąd miał narkotyki, a także środki na ich zakup. Okoliczności te potwierdził w odrębnym postępowaniu L. W., który przyznał, iż wówczas sprzedał T. M. pochodzącą z plantacji w S. marihuanę w ilości 1 kilograma, a środki na ten zakup pochodziły z pożyczki bankowej wziętej przez T. M. Tą właśnie marihuanę nabył zaś, według relacji T. M., M. S. (1). (...) z odrębnego postępowania potwierdziły przy tym w sposób kategoryczny, iż rzeczywiście L. W. hodował w S. środki odurzające w postaci ziela konopi innych niż włókniste. Wynikało to z protokołów przeszukania, zatrzymania rzeczy, wreszcie z opinii fizykochemicznej, wskazującej, iż rzeczywiście mieliśmy do czynienia z tego typu środkiem odurzającym w przypadku marihuany hodowanej i sprzedawanej przez L. W.
T. M. potwierdzał następnie podczas kolejnych przesłuchań jako podejrzany kategorycznie, iż doszło do takiej transakcji. Wyjaśniał przy tym logicznie, w tym podczas konfrontacji z M. G. (1) rozbieżności pojawiające się w treści jego wyjaśnień. Dotyczyły one zresztą bardziej roli M. G. (1) w tej transakcji, nie zaś samego udziału w niej oskarżonego, co do którego T. M. konsekwentnie wskazywał, iż sprzedał mu marihuanę w ilości 700 gram. Podawał przy tym T. M. równie konsekwentnie, iż 700 Euro, to nie była cena za całość nabytej marihuany, lecz częściowa zapłata. Pozostała część miał być zapłacona przez oskarżonego później. T. M. w sposób wiarygodny wyjaśnił przy tym, dlaczego zgodził się na późniejszą zapłatę tej kwoty. Wskazał przy tym kategorycznie podczas drugiego przesłuchania, iż ostatecznie ustalili cenę za 1 gram w wysokość 7 euro, co stanowiło wówczas równowartość około 30 złotych. Z wyjaśnień zaś T. M. wynikało, iż nabył 1 kg marihuany za 20 złotych za 1 gram. Tym samym, nie można było zgodzić się z zarzutami padającymi pod adresem wyjaśnień T. M., iż były one nielogiczne, gdyż miał on sprzedawać marihuanę w cenie niższej niż kupił, czy też po cenie, która była z punktu widzenia transakcji nieatrakcyjna. Kwota 700 euro była bowiem kwotą jedynie za nabycie 100 gramów, jak podał T. M., a nie 700 gramów. Świadek były zresztą w tym konsekwentny, podobnie jak w tym, iż transakcja ta doszła do skutku w Polsce. Podczas śledztwa podawał T. M., iż miała ona miejsce właśnie we W., na rozprawie zaś, gdy nie pamiętał już, z uwagi na upływ czas i ilość wcześniejszych transakcji narkotykowych z jego udziałem, dokładnego miejsca i czasu spotkania z oskarżonych, podał, iż właściwie musiał być to Polska, gdyż nie przypomina sobie, aby handlował on narkotykami poza granicami kraju.
W tym miejscu zwrócić należy przy tym uwagę, iż T. M., wbrew sugestiom obrony, nie miał powodów, aby tak kategorycznie pomawiać M. S. (1). W tym kontekście mało przekonywujące było to, iż takie pomawianie były w interesie T. M., gdyż dzięki temu mógł on liczyć na złagodzenie kary, obciążając innych sprawców. Zauważyć trzeba, iż T. M. również w tym postępowaniu, będąc już świadkiem, i po tym, jak zapadł wyrok w jego sprawie, choć wskazał, iż z tamtego czasu mało rzeczy już pamięta, to podtrzymał swoje wyjaśnienia składane jako podejrzany, a w szczególności to, iż poznał oskarżonego przez M. G. (1), zna go pod pseudonimem (...), którego M. G. (2) też w kontekście oskarżonego używał, a także to, iż chociaż nie pamięta już szczegółów transakcji dotyczącej 700 gramów marihuany, to pamięta, iż rzeczywiście oskarżony brał od niego narkotyki i była to marihuana wyhodowana w Polsce. T. M. wiarygodnie przy tym na rozprawie wskazał, iż szczegółów tej transakcji nie pamięta, co było związane z upływem czasu, ale również ilością transakcji, w których brał udział i jego uzależnieniem. Podkreślił przy tym T. M., iż wcześniejsze wyjaśnienia składał na świeżo i lepiej tą sytuację pamiętał. Co więcej T. M. nie wskazywał wcale, iż ktoś po stronie organów ścigania obiecywał mu właściwie złagodzenie kary w zamian za podanie okoliczności związanych z nabywcą od niego tychże narkotyków, a co więcej, które byłyby związane z osobą osoby o ps. (...). Taka osoba nie była też wcześniej znana organom ścigania, zaś T. M. nie pozostawał w żadnym konflikcie z oskarżonym. Nie miał zatem żadnych powodów, aby w takiej sytuacji miał pomawiać akurat oskarżonego, szczególnie, iż znał on wiele innych osób zajmujących się handlem narkotykami, chociażby M. G. (1), który nie zaprzeczał, iż zajmował się takimi rzeczami, zaznaczając jedynie, iż robił to do 2010 r.
Co istotne T. M. w sposób logiczny i spójny wyjaśnił przy tym, z jakich powodów nie rozpoznał już w tym konkretnym postępowaniu w toku konfrontacji oskarżonego, po tym, jak zatrzymano M. S. (1), a także dlaczego wówczas wskazał, iż tej osobie narkotyków żadnych nie sprzedawał. Wiarygodnie przy tym opisał okoliczności związane z samym przesłuchaniem przez prokuratora już po tej konfrontacji z oskarżonym, a także rozmowy z policjantem, będącym zdziwionym, iż nie rozpoznał oskarżonego. Podkreślił przy tym T. M., iż prokurator nie sugerował mu w żadnym razie, co ma powiedzieć, lecz jedynie wskazał mu, co grozi za składanie fałszywych zeznań i tylko to skłoniło go do zmiany wcześniejszych zeznań z konfrontacji. W ocenie Sądu logiczne były te tłumaczenia świadka, w tym, iż będąc konfrontowanym z M. S. (1) bał się po prostu wyjścia przed nim na konfidenta. Tym bardziej, iż obaj przebywali wówczas w zakładzie karnym. Za wiarygodne należało zatem uznać w takiej sytuacji to, iż rzeczywiście mógł się obawiać T. M., iż rozpoznanie M. S. (1) i przyznanie tego w jego obecności, w tym, że brali wspólnie w transakcji narkotykowej we W., może rodzić dla niego negatywne konsekwencje w zakładzie karnym. Na rozprawie T. M. przyznał zaś, będąc świadkiem, ponownie i kategorycznie, w tym również w obecności oskarżonego, iż rzeczywiście przekazał mężczyźnie o ps. (...) narkotyki. Wcześniej całość swoich relacji podtrzymał jako oskarżony w sprawie o sygn. akt III K 91/17.
Zauważyć zresztą należy, iż oskarżony na tej samej konfrontacji, co opisywana powyżej, również wskazał, że nie kojarzy T. M., choć przecież, jak sam później przyznał, poznał go przez M. G. (1) w N. To z kolei również w sposób określony pozwalało oceniać postawę oskarżonego i poważne wątpliwości mogły budzić tutaj jego zapewnienia, iż po prostu nie rozpoznał T. M. Tym bardziej, iż doskonale wiedział, w kontekście jakiego zarzutu jest on z T. M. konfrontowany, a także, jaka była treść wcześniejszych zeznań T. M.
Oceniając relacje T. M. wskazać należy, iż wiarygodne było przy tym również to, iż ostatecznie nie otrzymał on dalszej transzy za narkotyki, mając na uwadze fakt chociażby tego, iż jak przyznał sam T. M., po zatrzymaniu L. W., które nastąpiło 29 stycznia 2014 r., sam ze strachu zaczął się ukrywać, zmienił numer telefonu komórkowego, a sam został wkrótce zatrzymany, tj. w dniu 30 kwietnia 2014 r., a następnie bezpośrednio po tym tymczasowo aresztowany.
Sąd częściowo jedynie dał z kolei wiarę zeznaniom, a wcześniej wyjaśnieniom M. G. (1), uznając, iż podobnie, jak wyjaśnienia M. S. (1) były one w wielu punktach nielogiczne i niespójne. Sąd za niewiarygodne, w szczególności w kontekście relacji T. M., uznał zapewnienia M. G. (1), iż nie przyjechał wcale do P. z M. S. (1), a także nie miał wiedzy o żadnej transakcji narkotykowej z udziałem oskarżonego i T. M. I oceny tej nie zmieniały twierdzenia M. G. (1), iż nie mógł przywieźć oskarżonego do P., gdyż chwilę wcześniej zabrano mu prawo jazdy z powodu jazdy samochodem pod wpływem alkoholu. Takowa okoliczność, zdaniem Sądu, wcale sam w sobie nie mogła przecież oznaczać, iż M. G. (2) nie jeździł samochodem w dalszym ciągu, ignorując chociażby w tym zakresie decyzje właściwych organów i z całą pewnością nie przyjechał z oskarżonym do P. jako kierowca. Tym bardziej, iż na granicach państwa nie ma aktualnie kontroli granicznych. Z drugiej strony Sąd miał na uwadze, iż M. G. (2) miał interes w tym, aby ukryć jakąkolwiek swoją wiedzę o transakcji narkotykowej z udziałem T. M. i M. S. (1). Przecież w toku postępowania przygotowawczego M. G. (2) wyjaśniał pierwotnie jako podejrzany, a z pierwszych zeznań T. M. mogło wynikać, iż w pewnym zakresie w tą transakcję był zaangażowany. Co więcej to M. G. (2) miał niejako być pośrednikiem w kontaktach związanych z narkotykami pomiędzy oskarżonym a T. mazurem. Tym samym, realizując swoją linię obrony mógł utrzymywać, iż nie był wówczas w Polsce. M. S. (1) były przy tym kolegą M. G. (1), co również mogło powodować, iż M. G. (2) nie chciał w jakikolwiek sposób oskarżonego obciążać.
Z drugiej strony M. G. (2) potwierdził, iż rzeczywiście poznał ze sobą T. M. i M. S. (1) w N., Mieli oni również parę razy ze sobą się spotkać. Razem też te osoby miały, według jego relacji, palić marihuanę. Co więcej w toku śledztwa M. G. (2) wskazał, iż otrzymał faktycznie pieniądze od M. S. (1), które były przeznaczone dla T. M. Rodziło się tutaj pytanie, po co M. S. (1) miał przekazywać M. G. (1) jakiekolwiek pieniądze i to wcale niemałe, aby następnie dał je T. M., skoro według wyjaśnień oskarżonego, nie miał on żadnych wzajemnych rozliczeń z T. M.
Sąd zauważył jednocześnie, iż M. G. (2) w sposób mało wiarygodny próbował wycofać się ze swoich zeznań w tej części, próbując przekonać, iż powiedział tak, gdyż, jak to mówił, to tego przekazania pieniędzy właściwie nie pamiętał, ale liczył, iż to wyjaśni się podczas konfrontacji. Aktualnie zaś jest przekonany, iż taka sytuacja nie miała miejsca. W tym kontekście rodziło się bowiem od razu pytanie, czy osoba, która nie pamięta jakiejkolwiek sytuacji z przekazywaniem pieniędzy, na przesłuchaniu wymyśla, iż taka sytuacja miała miejsce, podając przy tym określoną sumę pieniężną, licząc, iż wyjaśni się to później. Takie tłumaczenie można uznać wręcz za absurdalne. To dowodziło jedynie, iż M. G. (2) taki fakt na rozprawie chciał po prostu ukryć. Jak wskazywał zaś T. M. faktycznie M. S. (1) nie zapłacił całej sumy w ramach transakcji narkotykowej. Wiarygodnym jest zatem to, iż przez M. G. (1) chciał przekazać kolejną transze pieniędzy. Tym bardziej, iż jak sam oskarżony wskazywał, M. G. (2) często jeździł do P. Miał możliwość zatem przekazania pieniędzy T. M.
Sąd dał z kolei wiarę wyjaśnieniom L. W. z odrębnego postępowania, uznając je za w pełni wiarygodne. Były one logiczne, konsekwentne i znajdowały one potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w tym w zeznaniach T. M., protokołach przeszukania i zatrzymania rzeczy. W toku postępowania nikt też takim okolicznościom nie przeczył.
Sąd w tym postępowaniu oparł się również, na wskazanych powyżej protokołach przeszukania w S., zatrzymania rzeczy, a także na opinii z zakresu badań fizykochemicznych, które pozwoliły ustalić, iż rzeczywiście L. W. hodował ziele konopi innych niż włókniste, stanowiące środek odurzający w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sąd nie znalazł przy tym racjonalnych przesłanek, aby te dowody zakwestionować. Nie czyniły tego zresztą strony postępowania.
Opinia ta była przy tym rzetelna, jasna, a zawarte w niej wnioski logiczne i kategoryczne. Żadna ze stron nie kwestionowała przy tym tego dowodu.
W tym kontekście, mając na uwadze stanowisko stron w zakresie transakcji, która miała miejsce pomiędzy L. W. a T. M., Sąd uznał, iż brak było potrzeby przesłuchania na te okoliczności świadka J. M.
Sąd dał z kolei wiarę odebranym od oskarżonego danym osobopoznawczym, uznając, iż brak było również i w tym zakresie podstaw do uznania, iż są one nieprawdziwe.
Sąd oparł się natomiast w części dotyczącej stanu psychicznego oskarżonego na opinii sądowo - psychiatrycznej, stwierdzając, iż sformułowane w niej wnioski są kategoryczne i jasne, a opinie te sporządzone zostały w sposób profesjonalny.
Analizując całokształt dowodów przeprowadzonych w toku postępowania Sąd uznał, iż potwierdziły one ponad wszelką wątpliwość sprawstwo oraz winę oskarżonego M. S. (1).
W ocenie Sądu oskarżony M. S. (1) niewątpliwie swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu zabronionego z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Oskarżony bezsprzecznie w okresie od stycznia 2014 r. do lutego 2014 r. we W. oraz innych miejscowościach na terenie kraju, a także N. dokonał wewnątrzwspólnotowej dostawy znacznej ilości środków odurzających w łącznej ilości nie mniejszej niż 700 gramów ziela konopi innych niż włókniste, w ten sposób, że działając wbrew przepisom art. 33-35 i 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nabył we W. od T. M. ww. środki odurzające stanowiące nie mniej niż 7.000 tzw. porcji handlowych, a następnie nabyte w ten sposób środki odurzające przewiózł na terytorium N. w celu wprowadzenia ich do obrotu.
Sąd w świetle dokonanych ustaleń faktycznych przyjął jednak, iż opisane środki odurzające, stanowiące nie mniej niż 7.000 porcji handlowych nabył za kwotę nie mniejszą niż 7 euro za 1 gram. Kwota bowiem 700 euro była jedynie częściową zapłatą za uzyskane narkotyki, a ich wartość była wyższa, odpowiadająca wskazanej powyżej cenie za 1 gram.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zachowanie oskarżone z całą pewnością wyczerpywało znamiona czynu opisanego w treści art. 55 wskazywanej ustawy. Jednocześnie Sąd nie miał wątpliwości, iż transakcja dotyczyła narkotyków w znacznej ilości. Mając na uwadze, iż najczęściej spotykana porcja handlowa, tzw. działka ziela konopi innych niż włókniste wynosi ok. 0,1 grama, należało stwierdzić, iż ta ilość marihuany, którą nabył oskarżony stanowiła właśnie 7.000 porcji handlowych marihuany. Obiektywnie z kolei rzecz ujmując, ilość ta z całą pewnością wystarczała do jednorazowego zaspokojenia się co najmniej kilkuset osób uzależnionych. W tym zaś miejscu należało przywołać stanowisko chociaż Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który wskazał, iż jako znaczną ilość narkotyków należy rozumieć ilość wystarczającą do jednorazowego zaspokojenia potrzeb co najmniej kilkudziesięciu osób uzależnionych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 25 lipca 2012 r., II AKa 221/12, LEX nr 1213793).
Czyn ten przybrał przy tym niewątpliwie formę wewnątrzwspólnotowej dostawy środków odurzających. Nie było przy tym wątpliwości, iż mieliśmy tutaj do czynienia ze środkami odurzającymi w rozumieniu ustawy, gdyż było to ziele konopi innych niż włókniste tzw. marihuana.
Mówiąc o wewnątrzwspólnotowej dostawie, trzeba mieć z kolei na myśli przemieszczenie środków odurzających, substancji psychotropowych, nowych substancji psychoaktywnych bądź też słomy makowej z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej (art. 4 pkt 32 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii). Taka sytuacja miał miejsce w tej sprawie, gdyż oskarżony nabytą w Polsce marihuanę przemieścił następnie z terenu naszego kraju do N., a zatem na terytorium innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Materiał dowodowy bezsprzecznie przy tym na istnienie takich okoliczności wskazywał, mając z jednej strony na uwadze to, iż transakcja miała miejsce w Polsce, jak wskazał T. M., z drugiej strony zaś to, iż oskarżony mieszkał na stałe w N., stamtąd po narkotyki przyjechał i tam miał centrum życiowe od 2008 r., a zatem od 6 lat. Tam też po transakcji powrócił. Nie prowadził zaś żadnej działalności na terenie P. Nie było w tej sprawie żadnych wątpliwości, iż działał tutaj oskarżony z zamiarem bezpośrednim, chcąc przywieźć do N. z P. takie środki odurzające.
Sąd uznał jednocześnie, iż w tym konkretnym przypadku doszło do wyczerpania również w kumulatywnym zbiegu przestępstwa znamion czynu zabronionego z art. 56 § 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W tym miejscu wskazać należy, iż działanie przestępcze, o którym stanowi art. 56 cyt. ustawy, polega na dokonywanym wbrew przepisom art. 33-35 i 37:
1) wprowadzaniu do obrotu albo
2) uczestniczeniu w obrocie środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi lub słomą makową;
Uczestniczenie w obrocie polega z kolei na przyjęciu odpłatnie bądź nieodpłatnie środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej przez osobę niebędącą konsumentem w celu późniejszego ich przekazania innej osobie, przy czym nabywca nie jest konsumentem. Gdyby nabywcą był konsument, ocena zachowania sprawcy następuje z uwzględnieniem art. 58 lub art. 59. Konsument, któremu udzielono środków, nie popełnia przestępstwa uczestniczenia w obrocie z art. 56. W orzecznictwie występuje szeroka interpretacja znamienia uczestniczenia w obrocie. Przyjmuje się, że "uczestniczącym w obrocie jest zarówno ten, którego zadaniem jest magazynowanie wymienionych środków czy substancji, które dopiero po zgromadzeniu ich w większej ilości wprowadza się do obrotu, jak i ten kto udostępnia np. lokal dla wprowadzenia tych środków do obrotu" (zob. wyrok SA w Katowicach z dnia 25 maja 2006 r., II AKa 383/05, Lex, nr 196084).
W świetle powyższego niewątpliwie mieliśmy tutaj do czynienia z uczestniczeniem przez oskarżonego w obrocie środkami odurzającymi. W tym zakresie oskarżony bowiem jako odbiorca znacznej ilości narkotyków, w celu dalszej ich odsprzedaży, nabył konkretną ilość narkotyków. Transakcja ta zaś niewątpliwie była właśnie elementem obrotu środkami odurzającymi. Nie można było zaś w żadnym razie uznać oskarżonego za konsumenta z uwagi na ilość nabywanych przez niego narkotyków. Niewątpliwie nabycie dotyczyło narkotyków, które miały być odsprzedane na terenie N.
Tym samym niewątpliwie, aby oddać całą kryminalną zawartość zachowania należało przyjąć, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarówno czynu zabronionego z art. 55 ust. 3, jak i art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Sąd wymierzył oskarżonemu karę jednostkową, bacząc, by ich dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze kary, które ma osiągnąć w stosunku do oskarżonego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.
W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego był wysoki. Oskarżony z jednej uczestniczył w obrocie narkotykami, nabywając je w dużych ilościach, a z drugiej strony przemieszczał je z P. do N. Jego działania były planowe, działał z pełną premedytacją.
Sąd miał na uwadze przy wymiarze kary również inne okoliczności obciążające oskarżonego, a to nagminność tego typu zjawiska i związana z tym konieczność ogólnospołecznego oddziaływania kary. Wiadomym jest bowiem, jakim poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia są narkotyki. W związku z tym kara musiała być odpowiednio surowa, aby z jednej strony oddziaływała ogólnoprewencyjnie, a drugiej strony zaś wpływała na postawę oskarżonego, kształtując ją i nie pozwalając na sprzedawanie innym osobom. Kara winna być przy tym szczególnie surowa dla osób, które uczestniczą w obrocie znacznymi ilościami narkotyków i godzą przy tym jednocześnie poprzez przewóz tych narkotyków przez granicę państwową w bezpieczeństwo międzynarodowe.
Z drugiej strony Sąd miał na uwadze, iż zachowanie to dotyczyło narkotyków tzw. "miękkich", co niewątpliwie musiało też wpływać na ocenę chociażby społecznej szkodliwości tego czynu, która w sposób oczywisty inna jest w przypadku narkotyków tzw. "twardych".
Niebagatelne znaczenie przy wymiarze kary, miał również jednak fakt, iż oskarżony był już karany sądownie.
W ocenie Sądu kara wymierzona za dokonane przestępstwo na zasadach powyżej wymienionych są współmierne zarówno do stopnia społecznej szkodliwości, jak również ze względu na dyrektywy prewencji zarówno indywidualnej jak i ogólnej, związanej z zapobieganiem tego typu przestępstwom. Z drugiej strony kara te pozwoli oskarżonemu na refleksję odnośnie swojej postawy i zagrożenia dla innych ludzi, jakie płynie z jego zachowania. Sankcja orzeczona wobec oskarżonego stanowić będzie zdaniem Sądu odpowiednią represję i wpłynie na powstrzymanie się przez niego od popełniania podobnych przestępstw w przyszłości i pomoże w kontynuowaniu właściwej drogi życiowej, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym oraz normami społecznymi i moralnymi.
Jednocześnie Sąd miał na uwadze, wymierzając karę pozbawienia wolności, iż dyrektywy prewencji ogólnej z art. 53 § 1 k.k. bynajmniej nie nakazują wymierzenia kary tak surowej, że przekraczającej granice winy i oderwanej od ujemnych następstw przestępstwa. Pozytywne cele w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa wypełni tylko kara sprawiedliwa, wymierzona w granicach winy i współmierna do stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu - a za taką Sąd uznał karę wymierzoną oskarżonemu. Zdaniem Sądu taka kara ta spełni swój cel w zakresie prewencji indywidualnej, przede wszystkim w zakresie zapobieżenia powrotowi oskarżonego do przestępstwa. Sąd, co oczywiste nie zawiesił warunkowo wykonania tej orzeczonej kary.
Sąd miał na uwadze te wszystkie powyżej wskazane okoliczności, orzekając również obok kary pozbawienia wolności, z uwagi na treść art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jednocześnie karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych grzywny. Ustalając z kolei wysokość jednej stawki Sąd uwzględnił aktualną sytuację rodzinną i majątkową oskarżonego.
Sąd nie orzekł z kolei, jak wnosił o to oskarżyciel publiczny, przepadku korzyści majątkowej. W ocenie Sądu nie mieliśmy bowiem jeszcze do czynienia tutaj, w granicach przypisanego czynu, polegającego na dostawie wewnątrzwspólnotowej i uczestnictwie w obrocie znaczną ilością środków odurzających poprzez ich nabycie od innej osoby za określoną sumę z uzyskaniem przez oskarżonego wskazanej korzyści majątkowej, tutaj w kwocie równowartości 700 euro. Oskarżonemu przypisano bowiem uczestnictwo w obrocie polegające jedynie na nabyciu narkotyków od T. M. za kwotę 700 euro i ich dostawę wewnątrzwspólnotową na teren N. w celu dalszej odsprzedaży, a zatem w tym zakresie oskarżony żadnej korzyści jeszcze nie uzyskał. Nie został on bowiem nawet oskarżony o to, że wprowadził narkotyki do obrotu za określoną sumę, czy też, że narkotyki te udzielał odpłatnie konkretnym osobom. Za korzyść majątkową nie można było zatem w tym wypadku uznać, zdaniem Sądu, równowartości nabytej przez oskarżonego, a jeszcze nie sprzedanej marihuany, której przepadku rzeczywiście nie orzeczono, gdyż nigdy jej nie ujawniono i nie zatrzymano. Byłoby to za daleko idące domniemanie, że z całą pewnością osiągnął on korzyść majątkową co najmniej w kwocie 700 euro, w dodatku w sytuacji, gdy nie zarzucono mu, a w konsekwencji nie przypisane samego wprowadzenia do obrotu tych narkotyków, czy też chociażby jego udzielania.
W myśl z kolei przepisu art. 63 § 1 k.k. i art. 607f k.p.k. zaliczono oskarżonemu na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności (zatrzymania w N. celu wydania na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania) od dnia 30 stycznia 2019 r. (dzień zatrzymania w N.) do dnia 20 marca 2019 (dzień wydania polskim organom). Od dnia 20 marca 2019 r. z kolei wprowadzono do wykonania oskarżonemu karę pozbawienia wolności w innej sprawie. Tym samym w tym zakresie nie dokonano dalszego zaliczenia.
Orzeczenie o kosztach sądowych Sąd oparł na art. 624 § 1 k.p.k. oraz art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. Nr 49, poz. 223), kierując się sytuacją materialną i rodzinną oskarżonego.
1. uzasadnienie odnotować w kontrolce uzasadnień;
2. wyrok wraz z uzasadnieniem i pouczeniem o apelacji doręczyć wnioskującemu;
3. kalendarz 7 dni.

References: art. 33
 art. 55
 art. 56
 art. 11
 art. 55
 art. 56
 art. 11
 art. 55
 art. 11
 art. 607
 art. 63
 art. 17
 art. 31
 art. 55
 art. 56
 art. 11
 art. 33
 art. 55
 art. 56
 art. 56
 art. 33
 art. 58
 art. 59
 art. 56
 art. 55
 art. 56
 art. 11
 art. 53
 art. 55
 art. 63
 art. 607
 art. 624
 art. 17