Source: https://www.eporady24.pl/obowiazek_alimentacyjny_wobec_ojca,pytania,3,200,7759.html
Timestamp: 2020-07-07 05:10:52+00:00

Document:
Autor: Katarzyna Nosal • Opublikowane: 22.07.2013
Zgodnie z art. 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: K.r.o.) obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo, przy czym obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
Zgodnie z art. 132 K.r.o. obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Poza tym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
Powyższe przepisy w sposób ogólny przedstawiają sytuację Pana i Pańskiej siostry jako zstępnych, a więc osób zobowiązanych do alimentacji na rzecz ojca. W sytuacji, gdy ojciec znajduje się w niedostatku, ma prawo żądać alimentów w zakresie, w jakim nie jest w stanie pokryć swoich usprawiedliwionych potrzeb z własnych środków. Alimenty te powinny być ustalone w takiej wysokości, aby jednocześnie zaspokoić potrzeby Pańskiego ojca i nie nadwyrężyć zdolności zarobkowych i stanu majątkowego dzieci. Z opisanej przez Pana sytuacji wynika, że sąd uznał, iż są Państwo w stanie pokrywać potrzeby ojca do określonej wysokości.
Pańskie pytanie jednak dotyczy głównie pojęcia niedostatku osoby uprawnionej do alimentów.
K.r.o. nie określa pojęcia niedostatku. Pewną wskazówkę interpretacyjną w tym zakresie zawiera art. 135 § 1 K.r.o. Z jego brzmienia można wnosić, że niedostatek występuje wtedy, gdy uprawniony nie może w pełni własnymi siłami, z własnych środków, zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb.
Pojęcie to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu z dnia 16 grudnia 1987 r. (sygn. akt III CZP 91/86), która stanowi dla sądów powszechnych wytyczne w zakresie stosowania przepisów o alimentach. Zgodnie z nią: „Przesłanką obowiązku alimentacyjnego unormowanego w art. 128-144 oraz 60 § 1 K.r.o. jest pozostawanie osoby uprawnionej w niedostatku. Przesłanka ta nie odnosi się do obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka, które nie osiągnęło jeszcze samodzielności, oraz do podobnego obowiązku obciążającego małżonków w zakresie zaspokajania potrzeb rodziny w ramach art. 27 K.r.o.
Potrzeby materialne i niematerialne każdego człowieka kształtują się inaczej. Obydwa te rodzaje potrzeb są ze sobą sprzężone i tylko ich łączne zaspokojenie zapewnia godziwą egzystencję. W takim kontekście można mówić o zaspokojeniu potrzeb usprawiedliwionych, które każdy uprawniony powinien mieć zapewnione. Są one uzależnione od indywidualnych cech uprawnionego, tj. od wieku, stanu zdrowia, zawodu, pozycji społecznej i dotychczasowej stopy życiowej.
Zaspokojenie potrzeb każdego człowieka powinno nastąpić przede wszystkim z jego własnych środków. Dotyczy to dochodów z pracy, z majątku, ze świadczeń ubezpieczenia lub zabezpieczenia społecznego. Do środków takich zalicza się także renty przyznane na podstawie art. 444, 446 § 2, art. 903-907 K.c. [Kodeksu cywilnego] oraz z umowy o dożywocie (art. 908 K.c.).
Za znajdujące się w niedostatku zatem należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty, ani też dochodów z własnego majątku. Do środków własnych jednak nie można zaliczyć tych środków, które zostały uprawnionemu do żądania alimentów dostarczone przez inne osoby bez obowiązku prawnego, czy w wykonaniu obowiązku alimentacyjnego, lecz poza jego obowiązkowym zakresem.
Przy ocenie, czy na pokrycie potrzeb uprawnionego do alimentacji powinny być zużywane tylko dochody z jego majątku, czy też i w jakim zakresie można wymagać zbycia samej substancji majątku, trzeba przyjąć za regułę, że nie można mówić o niedostatku osoby, która przez zbycie swego majątku lub jego części mogłaby sama, i to na czas dłuższy (jakieś krótkie okresy nie wchodziłyby tu w grę), z własnych środków zaspokoić swe usprawiedliwione potrzeby. Regułę tę jednak stosować należy ze szczególną ostrożnością, uwzględniając wszelkie okoliczności, m.in. stan majątkowy, położenie materialne itd. osoby, która w pierwszej kolejności byłaby (w razie niezbywania majątku) zobowiązana do alimentacji. Za zasadę ogólną można przyjąć w każdym razie brak obowiązku naruszenia przez uprawnionego substancji rzeczy służących do bezpośredniego zaspokajania jego potrzeb, których mógłby dochodzić od zobowiązanego. Uprawniony nie ma też obowiązku naruszania substancji, gdyby sprzeciwiały się temu zasady współżycia społecznego”.
Ostatni fragment uchwały Sądu Najwyższego odnosi się bezpośrednio do sytuacji takiej jak ta, którą Pan opisał. Sąd wprawdzie zasugerował, że swoje potrzeby należy zaspokajać ze swojego majątku, jednak od razu zastrzegł, że przy ocenie poszczególnych przypadków należy odwoływać się do zasad współżycia społecznego. Ponadto zauważył, że majątek ten może bezpośrednio zaspokajać częściowo potrzeby uprawnionego – a tak właśnie się dzieje, jeśli mówimy o domu. Jest to miejsce zamieszkania osoby uprawnionej, a więc służy on zaspokojeniu jej podstawowej potrzeby bytowej. W przypadku Pana i Pańskiej siostry sąd zapewne orzekłby, że sprzeczne z tymi zasadami jest żądanie od 75-letniej osoby przeprowadzenia się, zmiany środowiska i przyzwyczajeń, skoro dzieci są na tyle dobrze sytuowane, że powinny pomóc ojcu uniknąć sprzedaży domu, w którym zamieszkiwał co najmniej przez całe swoje dorosłe życie. Oczywiście nie uniemożliwia to Państwu podjęcia próby przekonania sądu, że gdyby ojciec sprzedał dom, mógłby zamieszkać w mniejszym lokalu, co wiązałoby się z niższymi kosztami utrzymania.
Jeśli podjęliby się Państwo próby wystąpienia do sądu o uchylenie alimentów na rzecz ojca z uwagi na posiadany przez niego majątek, musieliby Państwo udowodnić, że sprzedaż domu byłaby dla niego na tyle opłacalna, że znalazłby nowe miejsce zamieszkania i jeszcze z reszty pieniędzy byłby w stanie sam się utrzymać. Należałoby dokonać analizy rynku nieruchomości na danym terenie. Co więcej, musieliby też Państwo udowodnić, ze ojciec jest w stanie sprzedać tę nieruchomość, czyli dokonać analizy popytu na tego typu nieruchomości w miejscu zamieszkania ojca.
Wpisz wynik równania (liczba): trzy minus I =
Alimenty na ojca–alkoholika
Po kilkunastu latach przypomniał sobie o nas ojciec, który opuścił rodzinę, a potem mama się z nim rozwiodła – bez orzekania o winie. Ojciec jest alkoholikiem, z tego powodu zawsze wyrzucano go z pracy. Nigdy się nami nie interesował, nie odwiedzał, nie płacił alimentów (tzn. były zasądzone, a
Jak uniknąć płacenia alimentów na męża? Kiedy mija 5-letni okres płacenia alimentów na żonę? Kto ponosi opłaty za pobyt w domu seniora? Zmuszenie do udziału w kosztach za dom opieki dla matki Rozwód z winy żony a alimenty na nią Jak zapewnić opiekę chorej psychicznie siostrze porzuconej przez rodzinę? Alimenty emeryta na byłą żonę Ukrywanie dochodów przez męża aby nie płacić alimentów Zaświadczenie o dochodach partnerki przy alimentach na żonę partnera Rozwód z winy obu stron a alimenty dla żony

References: art. 128
 art. 132
 art. 135
 art. 128
 art. 27
 art. 444
 art. 903