Source: https://wedkuje.pl/n/jak-traktowac-cos/9996
Timestamp: 2020-01-22 17:30:13+00:00

Document:
Jak traktowaæ co¶ takiego? | wiadomo¶ci wedkuje.pl
Jak traktowaæ co¶ takiego?
2009-05-15 / 26 komentarzy
Jak traktowaæ co¶ takiego? - zdjêcia, foto - 1 zdjêæ
Blog: herman.wedkuje.pl
W sumie ten wpis nie bêdzie udzieleniem porady z mojej strony, lecz bardziej zachêceniem do dyskusji na temat interpretacji RAPR.
Zamieszczone obok zdjêcie znalaz³em dzisiaj w internecie. Przedstawia ono syjamskie szczupaki, które s± tak zro¶niête, ¿e maj± jedn± g³owê. Pomijaj±c fakt, ¿e wygl±da, to nieco strasznie, zastanawiam siê jak w takim przypadku interpretowaæ przepisy zawarte w RAPR. Co prawda je¿eli chodzi o okres ochronny to nie ma w±tpliwo¶ci. Sposób mierzenia wymiaru ochronnego, te¿ nie budzi w±tpliwo¶ci. Natomiast zastanawiam siê jak z dziennym limitem po³owów. Bo tak na dobr± sprawê to s± dwa szczupaki w cenie jednego. Teraz nie wiem, czy do takiego zestawu wolno mi zabraæ tylko jeszcze jednego szczupaka, czy mo¿e w dalszym ci±gu mogê zabraæ dwa (licz±c ten komplet, jako jedn± sztukê).
Je¿eli jednak taki okaz mieliby¶my liczyæ za dwie sztuki tej ryby, to co zrobiæ je¿eli (nie mam pojêcia jak ma³e jest prawdopodobieñstwo) z³owili jeszcze drugi taki okaz? Czy mogê zabraæ obydwa, czy od jednego mam odci±æ po³owê i uwolniæ?
Je¶li mia³oby siê okazaæ, ¿e mogê zabraæ, tylko jeden taki okaz, a drugi wypu¶ciæ, to jeszcze bêdê w stanie poj±æ. No bo 4 sztuk nie mo¿na braæ, a i zabiæ czwartego nie mogê.
Co natomiast je¿eli z³owi³bym takiego suma, którego w ci±gu doby mogê zabraæ tylko jedn± sztukê?
Mam ¶wiadomo¶æ, tego, ¿e musia³by to byæ nies³ychany zbieg wydarzeñ aby co¶ takiego mia³o miejsce, jednak¿e jestem ciekaw jakie zdanie macie na taki temat.
Zapraszam do dyskusji po tym wpisem.
Dodajê link do strony, na której znalaz³em to zdjêcie:
http://www.ratemyfish.com/?action=up&user_id=5861
Autor tekstu: Wiktor Tomaszewski
Jak traktowaæ co¶ takiego? - opinie i komentarze
Jest to przypadek z rodzaju niesmiertelnej dyskusji ,co by³o pierwsze: jajo czy kura! Trzeba by mieæ niesamowite szczê¶cie lub pecha ,¿eby trafiæ na dwie takie ryby! W jednej chwili zostawi³bym wêdki i szybko pobieg³ wys³aæ kupon Totolotka. Milion pewny! Te¿ jestem ciekawy opinii wêdkarzy? Gratulujê pomys³u! Pozdrawiam. (2009-05-15 11:15)
Jest to rzeczywi¶cie zrz±dzenie losu i wszystko do tego pasuje , ¶lepy traf, pech, zrz±dzenie losu,czy, szczê¶cie,u¶miech losu , w³a¶nie a, jak w tym momenci podejdzie kontrol??? Sam nie wiem co bym zrobi³ > zabezpieczyæ i powiadomiæ kogo ?, czy lepiej wypu¶ciæ i daæ sobie spokój i tylko fotk± siê chwaliæ (a kto uwie¿y?).Chyba temat woda.Ciekawym,dalszej dyskusji.Pozdrawiam!!! (2009-05-15 11:35)
Ja mam tylko jedno zdanie na ten tema. Jakie? Wszyscy urzytkownicy portalu dobrze o tym wiedz±. Ale faktycznie, mo¿e pojawic siê problem wtakim przypadku. I co wtedy??? Niez³e, ***** za wynalezienie zdjêcia w internecie. (2009-05-15 14:40)
Mi to na fotomonta¿ wygl±da. Jak taka ryba mia³aby urosn±æ w ¶rodowisku do takich rozmiarów? Jak mia³aby polowaæ? Zreszt± ta fotka wygl±da trochê "niepewnie". (2009-05-15 14:51)
te¿ tak my¶le. (2009-05-15 22:48)
Sam podejrzewa³em to zdjêcie o jak±¶ sztuczkê w fotoshopie czy innym programie graficznym (osobi¶cie siê na nich nie znam), ale po obejrzeniu zdjêcia nawet z du¿ym powiêkszeniu nie ma ¶ladu jakiegokolwiek retuszu. Chêtnie zamie¶ci³bym zdjêcie dobrej jako¶ci w du¿ej rozdzielczo¶ci. Jednak ograniczenia serwisu nie pozwalaj± na wstawienie przyzwoitej jako¶ci zdjêcia. (2009-05-16 00:04)
a ja my¶lê ¿e takiego dziwol±ga to nie powinno siê z powrotem do wody wpuszczaæ. Nawet a mo¿e i szczególnie wtedy jak z³owi siê wiêcej egzemplarzy tego cudaka (2009-05-16 10:51)
W przypadku takiego po³owu trzeba udaæ siê do jakiej¶ dobrej kliniki, rozdzieliæ szczupaki chirurgicznie, nastêpnie rehabilitowaæ i delikatnie wypu¶ciæ do wody z której pochodz±, mo¿na siê zaprzyja¼niæ i wpadaæ raz w tygodniu do nich na kawê :D:D:D:D:D ... i wydaje mi siê ¿e kura by³a pierwsza ;) ... a swoj± drog± to naprawdê niesamowity okaz - natura jest wspania³a ! pozdrawiam (2009-05-16 12:42)
To nieprawdopodobne... (2009-05-16 14:11)
Mediasententia - z ca³ym szacunkiem i bez urazy - umiejêtno¶æ znajdywania i przywo³ywania okre¶lonych przepisów prawnych to jeszcze za ma³o by "porywaæ siê" na sensowne rozwi±zanie problemu prawnego. Gdyby student przy próbie rozwi±zania tego akurat - ale równie¿ jakiegokolwiek innego problemu prawnego - przedstawi³ mi tak absurdalny zlepek norm prawnych, w "konfiguracji" takiej jak Ty to uczyni³e¶ w swoim po¶cie - dosta³by dwójê. Wydaje mi siê, ¿e nie do koñca wiesz o czym piszesz - "w którym¶ ko¶ciele dzwoni±, ale nie wiem w którym"; ale jak zastrzeg³em na pocz±tku - bez urazy. A co do meritum - gdyby rzeczony problem mia³ faktycznie charakter problemu prawnego, w pierwszej kolejno¶ci zacz±³bym od przywo³ania jednej z przyjmowanych powszechnie w procesie stosowania prawa dyrektyw rozumowania prawniczego, umo¿liwiaj±cych rozpatrzenie przypadku nie uregulowanego (tzw. sylogizm prawniczy) - funkcjonuj±cej tak na gruncie prawa cywilnego, administracyjnego, jak równie¿ (a raczej zw³aszcza) na gruncie prawa karnego i prawa wykroczeñ - a wyra¿anej w postaci ³aciñskiej paremii: "in dubio pro libertate", tj. "w razie w±tpliwo¶ci na rzecz wolno¶ci". Co prawda kwestia limitów dobowych obowi±zuj±cych na wodach ¶ródl±dowych przy po³owie amatorskim nie jest aktualnie uregulowana ¿adnym aktem normatywnym powszechnie obowi±zuj±cym (rozporz±dzenie wykonawcze do ustawy o rybactwie ¶ródl±dowym okre¶la tylko wymiary i okresy ochronne, a wykroczenie a art. 27 ustawy nie przewiduje odmiany czynu zabronionego polegaj±cej na przekroczeniu takiego limitu), to kwestia ta wyra¼nie uregulowana jest RAPR. Nie ma ¿adnych przeciwwskazañ by przy rozstrzyganiu analizowanego tu problemu w kontek¶cie ograniczeñ wynikaj±cych z tego w³a¶nie RAPR stosowaæ metodologiê przyjmowan± przy wyk³adni prawa powszechnie obowi±zuj±cego. Tak wiêc rozwijaj±c przytoczon± wy¿ej paremiê, w kontek¶cie problemu "szczupaka o dwóch korpusach i jednej g³owie" mo¿na uj±æ j± w postaci nastêpuj±cej formu³y deskryptywnej: "skoro przepisy prawa - tak powszechnie obowi±zuj±cego ( zw³aszcza ustawa o rybactwie ¶ródl±dowym i wydane na mocy upowa¿nienia ustawowego rozporz±dzenie ministra wsi i rozwoju wsi w sprawie po³owu ryb oraz warunków chowu, hodowli i po³owu innych organizmów ¿yj±cych w wodzie) ani przepisy ochronne uprawnionego do rybactwa (zw³aszcza RAPR) nie rozstrzygaj± expresis verbis czyli wprost (st±d te¿ wszelkie sugestie co do priorytetu wyk³adni jêzykowej czy gramatycznej tekstu prawnego s± bezprzedmiotowe, bo nie ma takiego tekstu, który odnosi³by siê do "problemu szczupaka o dwóch korpusach i jednej g³owie") jak takiego "potworka" nale¿y traktowaæ - jako jedn± czy te¿ jako dwie ryby - to nale¿y przyj±æ rozstrzygniêcie korzystniejsze dla adresata normy, zobligowanego do przestrzegania okre¶lonego limitu dobowego po³owu. Nie ulega wszak w±tpliwo¶ci - ¿e dla wêdkarza korzystniejsz± jest interpretacja, ¿e do czynienia mamy z jednym organizmem (ryb±), gdy¿ wtedy zachowuje on prawo do z³owienia i zatrzymania dwóch dalszych egzemplarzy. Przy przyjêciu drugiego mo¿liwego wariantu interpretacyjnego ("s± to dwie ryby") - zachowywa³by on prawo do z³owienia jeszcze tylko jednego szczupaka. ALE - to wszystko przy zastrze¿eniu, ¿e do czynienia mamy z problemem prawnym, czy quasi-prawnym, a ten rzecz jasna dotyczyæ mo¿e tylko tre¶ci prawa obowi±zuj±cego (choæby by³o to "prawo" PZW). Moim zdaniem mamy tu jednak do czynienia z problemem natury stricte faktycznej, wiêc nale¿a³by ka¿dorazowo przypadki kwalifikacji takich osobników (jedna czy dwie ryby) rozstrzygaæ w oparciu o stosowne opinie bieg³ych, a wiêc zw³aszcza ichtiologów, czy generalnie biologów. Co wiêcej z racji niew±tpliwej "osobliwo¶ci biologicznej", ka¿dy z nas w przypadku z³owienia takiego dziwol±ga, powinien "pokusiæ siê" o zawiadomienie w³a¶ciwego ZO PZW, a w miarê mo¿liwo¶ci jednostki naukowej, trudni±cej siê badaniami rodzimej ichtiofauny. A poza tym wszystkim - wydaje mi siê ze to mniej lub bardziej udolny fotomonta¿:) (2009-05-16 14:25)
Mediasententia z braku czasu - krótko: 1. Zasada "in dubio pro reo" jako rzekomo adekwatna na gruncie prawa karnego i prawa wykroczeñ, jest w istocie odmian± (konkretyzacj±) "in dubio pro libertate" funkcjonuj±c± na gruncie prawa procesowego, w tym równie¿ na gruncie procedury karnej. Na gruncie prawa karnego MATERIALNEGO i MATERIALNEGO prawa wykroczeñ mówimy o zasadzie "in dubio pro libertate". No ale je¶li Kolega nie s³ysza³ o rozró¿nieniu norm prawnych danej ga³êzi na Prawo materialne - prawo procesowe (formalne), to trudno... 2. Przywo³ane przez Kolegê rozporz±dzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 9 lipca 2004 roku w sprawie szczegó³owego sposobu i warunków prowadzenia po³owów w celach sportowo- rekreacyjnych jako akt wykonawczy do ustawy z 19 lutego 2004 r. o rybo³ówstwie, dotyczy po³owów WY£¡CZNIE NA MORZU A NIE NA WODACH ¦RÓDL¡DOWYM, a o tych ostatnich by³a mowa w moim po¶cie. Widaæ arogancja nie pozwoli³a doczytaæ koledze przywo³anego przez siebie rozporz±dzenia. No có¿, w³asnej ignorancji nie mo¿na by³o lepiej obna¿yæ. Z identycznych wzglêdów za bezprzedmiotowe uznaæ nale¿y odwo³ywanie siê do rozporz±dzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi z dnia 21 kwietnia 2005 r. w sprawie wysoko¶ci kar pieniê¿nych za naruszenia przepisów o rybo³ówstwie. Tak na marginesie - art. 6 tego¿ rozporz±dzenia nie typizuje ¿adnego wykroczenia tylko delikt prawa tzw. administracyjno-karnego. Kary nak³adane na jego podstawie to nie grzywna w rozumieniu KW (sama nazwa tych kar w intytulacji rozporz±dzenia na to wskazuje). No ale tego nawet studenci IV roku prawa czasem nie ³api± - wiêc mia³e¶ prawo strzeliæ gafê - polecam lekturê wstêpu do "komentarza do Kodeksu wykroczeñ autorstwa M. Bojarskiego i W. Radeckiego (M. Bojarski, W. Radecki, kodeks wykroczeñ. Komentarz. 2 wydanie, wyd. C.H. Beck, Warszawa 2000, s. XXX-XXXIII) 3. Twoje wynaturzenia na temat wyk³adni prawa i sylogizmów pominê milczeniem, trudno tu bowiem o jak±kolwiek wspólna p³aszczyznê wymiany argumentów. Na pocz±tek polecam dok³adn± lekturê obowi±zuj±cych aktów normatywnych. Potem ewentualnie dopiero podrêczniki do wstêpu do prawoznawstwa, polecam zw³aszcza prace L. Morawskiego, a na temat sylogizmu (bo tu te¿ Kolega nie do koñca "kuma czacze) - np. ksi±¿kê J. Nowackiego i Z. Tobora. O moj± przysz³o¶æ zawodow± proszê byæ spokojny - s± pewne wyk³adniki warto¶ci mojej wiedzy, które pozwalaj± mi spaæ spokojnie. Dotychczasowy przebieg pracy zawodowej jest tego najlepszym - dla mnie - dowodem. Z kolei ja mam nadziejê, ¿e st³umienie w³asnej arogancji i nabywanie stopniowej pokory pozwoli Koledze Mediasententia z wiêksz± rezerw± i dystansem ale i z sukcesami zabieraæ siê do analizowania okre¶lonych problemów o charakterze prawnym. Wszak dostêp do internetu, umiejêtno¶æ znajdowania tekstów prawnych (niekoniecznie w³a¶ciwych) to jeszcze za ma³o ku temu. Naprawdê - wszystkiego dobrego i mniej zacietrzewienia na przysz³o¶æ! (2009-05-17 10:36)
Napisa³e¶ "Nie zatrzymuj siê na podrêcznikach akademickich bo to hamuje rozwój" - etap podrêczników mam co prawda za sob±, bazujê teraz na nieco innej literaturze fachowej, ale warto od czasu do czasu siêgaæ i do podrêczników. W Twoim wypadku lektura podrêczników akademickich wydaje siê konieczno¶ci± - choæby dla uporz±dkowania wiedzy - wcale nie ma³ej jak widzê,ale niestety chaotycznej. Napisa³e¶: "Art. 1 tego rozporz±dzenia: Po³owy w celach sportowo- rekreacyjnych, zwane dalej "po³owami", s± prowadzone przy u¿yciu wêdki lub kuszy”. Regulacja tego typu nie jest jednoznaczna,a w ¿adnym ze s³owniczków ustawowych nie ma jednoznacznej definicji "po³owów sportowo- rekraacyjnych" to odnosi siê tak¿e do „wêdkarstwa”. Wyja¶nienie tego pojêcia nie znajdziesz w podrêcznikach zerknij na Wyrok z dnia 28 marca 2007 r. Trybuna³ Konstytucyjny K 40/04, czy te¿ orzeczenia na tle Ustawy z dnia 18 stycznia 1996 roku o kulturze fizycznej, w której te pojêcie wystêpuje" Mylisz siê - znajdziesz stosowne wyja¶nienie pojêcia "po³owy w celach sportowo-rekreacyjnych" aczkolwiek nie w podrêcznikach tylko w³a¶nie w tek¶cie normatywnym. Tyle, ¿e wyja¶nienie to ma miejsce w ramach definicji legalnej innego pojêcia ustawowego, a rekonstrukcja definicji "po³owów w celach sportowo- rekreacyjnych" jak ju¿ powiedzia³em wcze¶niej wymaga przeczytania ca³ego aktu prawnego, a nie tylko jego fragmentu. A zatem: Art. 2. pkt 1 ustawy z dnia 19 lutego 2004 r. o rybo³ówstwie: "U¿yte w ustawie okre¶lenia oznaczaj±: 1) rybo³ówstwo - rybo³ówstwo morskie, skup lub przetwórstwo na morzu organizmów morskich, po³ów organizmów morskich w celach naukowo-badawczych, szkoleniowych albo sportowo-rekreacyjnych, zarybianie oraz chów lub hodowlê ryb i innych organizmów morskich; Art. 28. 1. tej¿e ustawy: "Po³owy w celach sportowo-rekreacyjnych w polskich obszarach morskich mog± byæ prowadzone po uzyskaniu sportowego zezwolenia po³owowego"; I wreszcie § 1 przytoczonego przez Ciebie powy¿ej rozporz±dzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 9 lipca 2004 r. w sprawie szczegó³owego sposobu i warunków prowadzenia po³owów w celach sportowo-rekreacyjnych oraz wzorów sportowych zezwoleñ po³owowych: "Po³owy w celach sportowo-rekreacyjnych, zwane dalej "po³owami", s± prowadzone przy u¿yciu wêdki lub kuszy". Nie ulega w±tpliwo¶ciom, w ¶wietle powy¿szych przepisów, ¿e ustawodawca polski za po³ów ryb w celach rekreacyjno-sportowych uwa¿a po³ów organizmów morskich przy u¿yciu wêdki lub kuszy w wodach morskich (morze terytorialne oraz morskie wody wewnêtrzne - w tym wody portów morskich). Na wodach ¶ródl±dowych odpowiednikiem po³owów w celach sportowo-rekreacyjnych jest po³ów amatorski: Art. 1 ust. 1 ustawy z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie ¶ródl±dowym: "ustawa okre¶la zasady i warunki (...) po³owu ryb w powierzchniowych wodach ¶ródl±dowych"; art. 7 ust. 1 tej¿e ustawy: "za amatorski po³ów ryb uwa¿a siê pozyskiwanie ich wêdka lub kusz±". Skonfrontowanie przepisów dwóch ustaw - o rybo³ówstwie i rybactwie ¶ródl±dowym pozwala na jednoznaczne okre¶lenie desygnatów znaczeniowych pojêæ: po³ów w celach sportowo - rekreacyjnych i po³ów amatorski. Odwo³ywanie siê do orzecznictwa TK, czy innych aktów prawnych jest zbyteczne i s³u¿y tylko "ratowaniu twarzy", tj. próbie zakamuflowania pewnego "byczka", jaki niestety Kolega strzeli³ wskazuj±c, ¿e limity po³owów z rozporz±dzenia wykonawczego do ustawy o rybo³ówstwie (patrz raz jeszcze: definicja tego pojêcia wyra¿ona w art. 2 ustawy) obowi±zuj± na wodach ¶ródl±dowych. By nie przynudzaæ - nie zada³ sobie Kolega trudu by odpowiedzieæ sobie na pytanie, czemu w tym to rozporz±dzeniu w sprawie szczegó³owego sposobu i warunków prowadzenia po³owów w celach sportowo-rekreacyjnych oraz wzorów sportowych zezwoleñ po³owowych nie okre¶lono limitu dla gatunku takiego jak np. g³owacica? Piszesz: "Napisa³em, ¿e do tego typu sytuacji zastosuje siê Kodeks postêpowania w sprawach o wykroczenia z 24 sierpnia 2001 roku, a nie Kodeks Wykroczeñ choæ s±dz±c po Twoich wcze¶niejszych wypowiedziach to nic dziwnego, ¿e mylisz procedurê z materialnym" - wci±¿ cec[ pi ]e Ciê g³êboka aberacja - do kar nak³adanych w trybie rozporz±dzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi z dnia 21 kwietnia 2005 r. w sprawie wysoko¶ci kar pieniê¿nych za naruszenia przepisów o rybo³ówstwie nie stosuje siê przepisów ani Kodeksu Wykroczeñ a ni Kodeksu postêpowania w sprawach o wykroczenia. S± one nak³adane w trybie Kodeksu postêpowania administracyjnego, a ich egzekucja nastêpuje w oparciu o przepisy ustawy o postêpowaniu egzekucyjnym w administracji, co zreszt± "martwi" przedstawicieli rodzimej doktryny prawa karnego. Ale to ju¿ temat na oddzieln± dyskusjê. Poda³em Ci "namiary" na II wydanie Komentarza Bojarskiego i Radeckiego bo to wydanie akurat mia³em pod rêk±, na biurku. Owszem od II wydania KW by³ nowelizowany, ale w zakresie poruszanego tu w±tku kar pieniê¿nych w rybo³ówstwie nic nie uleg³o zmianie i wskazany przez mnie fragment tej pozycji nic nie straci³ na aktualno¶ci. W III wydaniu zreszt± te¿ ten temat we wstêpie zosta³ poruszony. Je¿eli poczu³e¶ siê ura¿ony tonem moich wypowiedzi, to bardzo przepraszam. Choæ nie pozostawa³e¶ mi d³u¿nym w okre¶lonej stylistyce formu³owanych zdañ, to naprawdê nie by³o moj± intencj± obra¿anie kogokolwiek. Wiêc - przepraszam. Wszak, jak zastrzeg³e¶ w wiadomo¶ci wys³anej do mnie - za któr± raz jeszcze dziêkujê - ka¿dy z nas zarysowa³ swoje stanowiska, przy u¿yciu takiej czy innej argumentacji, nie s±dzê by jeden przekona³ drugiego, tak wiêc dalsza polemika na temat coraz mniej wêdkarski a co raz bardziej jurydyczny nie wydaje siê celow±. Szkoda zamêczaæ Kolegów. Raz jeszcze ponawiam ¿yczenia wszelkiej pomy¶lno¶ci. (2009-05-17 14:37)
Lito¶ci panowie!! (2009-05-18 12:09)
No to pojechali¶cie Koledzy ;) Jak siê zaczyta³em, to tylko jakie¶ ³aciñskie przerywniki pozosta³y mi w g³owie. My¶lê, ¿e ani RAPR, ani ¿adne inne prawo, nie przewidzia³o sytuacji z³apania takiej ryby, a ewentualnego stra¿nika bardziej zastanowi³by przypadek z³owionej ryby (ryb) ni¿ kwestie prawne zwi±zane z zabraniem 2 lub 4 ryb do domu. Wysz³aby dyskusja co to za dziwol±g a nie czy zabieram 2 czy te¿ 4 ryby i panowie (wêdkarz i stra¿nik) zaciekawieni zjawiskiem rozeszliby siê ka¿dy w swoj± stronê ;) (2009-05-18 12:50)
Jeszcze dodam bo za szybko wys³a³em komentarz, ¿e ta sprawa bardziej zainteresowa³aby biologów ni¿ prawników wiêc zabra³bym te ryby (niezale¿nie od wymiaru) (mo¿naby zreszt± tak± rybê zmierzyæ od ogona do ogona i by³aby d³u¿sza... ;)) i odda³bym j± jakiej¶ naukowej placówce. My¶lê, ¿e naukowców taki przypadek na pewno by zainteresowa³. (2009-05-18 12:54)
przeciez to widac, ze ten mniejszy ma glowe schowana pod skrzelami tego wiekszego (2009-05-18 14:00)
ze im sie chcialo tyle pisaæ :) (2009-05-18 14:12)
Witam! Moim zdaniem to s± ewidentnie dwa szczupaki zmontowane w jakim¶ programie do obróbki zdjêæ... Taki mutant powinien byæ jako¶ zdeformowany, a widaæ ¿e szczupaczek z g³ow±( widoczn± na zdjêciu) jest pro¶ciutki , od strony "kolegi " nie ma ¿dnych skrzywieñ, zmiany koloru itd. Poza tym w jaki sposób to co¶ p³ywa? Jeden brzuchem do do³u (ten z g³ow±) a drugi?!! bokiem?!! Druga sprawa to zdjêcie mo¿e jest ze jakiej¶ amerykañskiej stronki a oni lubi± tekie dziwol±gi.. Szkoda tylko ¿e nie ma zdjêcia pokazuj±cego otwór gêbowy od przodu, mo¿na by by³o zobaczyæ czy ³eb tego drugiego schowany jest pod skrzelami- jak ju¿ kto¶ wcze¶niej zauwa¿y³. (2009-05-18 17:19)
Moim zdaniem jest to fotomonta¿. Po pierwsze dwa organizmy musia³yby siê od¿ywiaæ równocze¶nie, a jak podzieliæ upolowan± zdobycz. Jak dorosn±æ do takich wymiarów, chodzi o zaspokojenie g³odu, a jednocze¶nie nie byæ upolowanym przez innego drapie¿nika. W celu zaistnienia "kto¶" zmontowa³ fotografiê. Tyle w temacie - moim zdaniem. (2009-05-18 19:40)
Popieram Ciê wedkarz2309. Rozszyfrowa³e¶ to bezb³êdnie moim zdaniem. brawo!! Gdy siê przyjrza³em dok³adnie widzê to samo. (2009-05-18 20:50)
FOTOMONTA¯ JA TU WIDZÊ SZKODA DYSKUSJI.............ALE POZDRAWIAM (2009-05-18 22:29)
A moim zdaniem to: S¡ TO DWA SZCZUPAKI mniejszy ma wsadzony ³eb w skrzela wiêkszego tak to wygl±da na powiêkszonym zdjêciu. (2009-05-18 22:52)
A na moje jest to jeden szczupaczek tylko troszkê zmutowany xD No ciekawy przypadek. (2009-05-19 02:51)
Widzia³em kiedy¶ szczupaka z dwoma zro¶niêtymi g³owami,ale to chyba fotoshop. (2009-05-19 09:52)
A¿ siê wierzyæ nie chce. Zdjêcie wzbudza nieco moj± nieufno¶æ ze wzglêdu na to i¿ ciekawy jestem jak± taki szczupak (szczupaki?) mia³ sprawno¶æ a co z tym idzie pe³n± zdolno¶æ pobierania pokarmu ... Niemniej ciekawostka wysokiej rangi ... (2009-06-05 19:15)
5 (2013-05-24 11:27)
Co mam z wêdkarstwa?
Pierwsze klenie sezonu 2020 1

References: in dubio
 art. 27
in dubio
in dubio
in dubio
 art. 6
 Art. 2
 Art. 28
 Art. 1
 art. 7
 art. 2