Source: https://www.rozwodowy.pl/nieformalna-separacja-a-problem-z-kryterium-dochodowym,701,p.html
Timestamp: 2019-05-27 09:34:33+00:00

Document:
Oczywiście można próbować „rekonstruować” podstawy prawne, ale to byłyby hipotezy, zaś stosowanie prawa oraz ewentualne reagowanie na akty stosowania prawa najczęściej wymaga konkretów; czasami ważne (a nawet kluczowe) okazują się „drobiazgi”. Jeżeli w wydanej decyzji wskazano termin jej zaskarżenia, to należy decyzję zaskarżyć – najlepiej we wskazanym terminie. Jeżeli strona (adresat) decyzji administracyjnej lub innego aktu stosowania prawa nie wnosi środka zaskarżenia, to tym samym faktycznie godzi się z treścią tej decyzji – takie jest ujęcie prawne, niezależnie od ewentualnego odmiennego nastawienia danej osoby (np. Pani córki jako adresatki owej decyzji). Lepiej zaskarżyć, wskazując ogólne lub niepełne uzasadnienie środka zaskarżenia (np. odwołania), niż nie zaskarżyć w ogóle; w trakcie postępowania (ale odpowiednio szybko) na ogół jest możliwość przedstawienia swego stanowiska ponownie lub w szerszym zakresie. Jeśli zaś nie skorzysta się z możliwości zaskarżenia, to traci się szansę. Na ogół w sprawach socjalnych można składać wnioski ponownie, ale najczęściej dopiero po jakimś czasie – więc z reguły nie ma szans na świadczenie przez jakiś okres, nawet w przypadku rozpatrzenia pozytywnie później złożonego podania (wniosku, prośby).
Różnie bywa z prowadzeniem gospodarstw domowych. Wiele polskich rodzin (szczególnie małżonków) mieszka oddzielnie, ale nadal ma miejsce pożycie małżeńskie, np. jeden małżonek przysyła pieniądze z miejsca, w którym na ogół mieszka i zarobkuje. Administracji państwowej (w tym uczelnianej) nawet niezręcznie jest „kontrolować”, kiedy ma miejsce wspólne pożycie (w jego szerokim ujęciu), a kiedy nie ma.
Dodatkowym czynnikiem (zwłaszcza wyraźnie widocznym w ostatnich latach) jest formalizacja wielu sytuacji. Z jednej strony, urzędnicy powinni działać na podstawie i w granicach prawa (to jest zgodnie z art. 7 Konstytucji RP). Z drugiej zaś strony, często sami interesanci potrafią być uciążliwi, a nawet złośliwi, wobec urzędników, którzy mają „ludzkie podejście”; zdarzają się donosy, skargi – niekiedy (także) ze strony osób, którym chciało się pomóc. W takich warunkach dla wielu urzędników (którym przecież na ogół zależy na pracy, i to z reguły bez stawiania czoła możliwym do uniknięcia problemom) łatwiej lub wygodniej jest podchodzić w sposób formalistyczny (co niektórzy określają niekiedy „bezdusznością”). Dodać do tego trzeba, że urzędnik (np. pracownik dziekanatu lub rektoratu uczelni) ma obowiązek wykonywać polecenia służbowe, choćby dotyczące sposobu załatwiania spraw lub dokonywania wykładni prawa (np. w związku z określonymi okolicznościami lub sposobami ich udowodnienia). Dla niejednego urzędnika łatwiej jest wymagać przedłożenia dokumentu (np. odpisu wyroku o orzeczeniu separacji).
Państwa dzieci są już pełnoletnie – art. 10 Kodeksu cywilnego (K.c.). Wynika z tego, że przestały podlegać władzy rodzicielskiej – wniosek z art. 92 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Dlatego to każde z Państwa dzieci jest uprawnione dochodzić alimentów na swą rzecz (od art. 128 do art. 1441 K.r.o.), np. od swego ojca. Najprawdopodobniej Państwa córka jest w stanie robić to samodzielnie, czyli wytoczyć powództwo lub zawrzeć ze swym ojcem ugodę (art. 917 i art. 918 K.c. w związku z art. 128 i następnymi K.r.o.). Ewentualną ugodę najlepiej byłoby poddać zatwierdzeniu przez sąd, by mogła ona stać się tytułem egzekucyjnym w rozumieniu artykułu 777 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Dłużnik (w tym dłużnik alimentacyjny) może poddać się w formie aktu notarialnego egzekucji do określonej kwoty (art. 777 K.p.c.) – także takie rozwiązanie mogłoby ułatwić ewentualną egzekucję.
Ugoda (np. w sprawie alimentacji) nie sformalizuje już istniejącej (między Panią i Pani mężem) separacji faktycznej – czyli nie przekształcą jej w oficjalną separację, bo separację (art. 611 i następne K.r.o.) jest władny ustanowić jedynie sąd. Alimentacja (zwłaszcza na rzecz Państwa dzieci) nie doprowadzi do sformalizowania separacji.
Zapewne Państwa syn – z uwagi na jego kondycję zdrowotną – w ewentualnym sporze sądowym lub przy możliwym zawarciu ugody byłby reprezentowany przez przedstawiciela. Jeżeli syn ma pełną zdolność do czynności prawnych, to mógłby udzielić pełnomocnictwa (art. 98 i następne K.c.) np. Pani lub swej siostrze; warto dodać, że pełnomocnikiem w sprawie cywilnej może być, między innymi, ktoś z bliskiej rodziny (art. 87 K.p.c.), np. dziecko lub rodzic.
Osoba niepełnosprawna (zwłaszcza w dużym stopniu) może być reprezentowana – bez ubezwłasnowolnienia takiej osoby – przez kuratora niepełnosprawnego; przewidziano to w artykule 183 K.r.o. O ustanowienie takowego kuratora wnioskuje się do „sądu opiekuńczego”, to jest do jednego z wydziałów sądu rejonowego; w wydziałach do spraw opiekuńczych często odbywają się dyżury sędziów – skorzystanie z konsultacji niekiedy ułatwia sprawniejsze załatwienie sprawy (przynajmniej warto telefonicznie poprosić o wskazanie (np. przez sekretariat sądowy), jakie dokumenty należy załączyć do określonego rodzaju wniosku oraz w jakiej liczbie dokumenty należy sądowi przedłożyć.
Przed ewentualnym wytoczeniem powództwa w „sprawie małżeńskiej”, np. o orzeczenie separacji albo rozwodu, proszę zwrócić uwagę na podstawową różnicę między (orzeczoną) separacją (art. 611 i następne K.r.o.) a rozwodem (art. 56 i następne K.r.o.). Rozwód oznacza kres związku małżeńskiego, zaś separacja to sformalizowanie braku wspólnego pożycia małżeńskiego – co elegancko ukazuje określenie łacińskie: separatio a mensa et toro (separacja od stołu i łoża). Oczywistością jest to, że rozwód nie tylko umożliwia byłym małżonkom zawarcie nowych związków małżeńskich; z kolei separacja wyklucza zwarcie innego małżeństwa – coś takiego byłoby nie tylko prawnie bezskuteczne (nieważność czynności prawnej, która zasadniczo prowadziłaby do zawarcia małżeństwa), ale również narażałoby na odpowiedzialność karną (za przestępstwo bigamii). Nie tylko byli małżonkowie, ale także małżonkowie po orzeczeniu separacji są wykluczeni od dziedziczenia ustawowego po małżonku (art. 9351 K.c.) – z tym zaś wiąże się nieuwzględnianie takich osób w przypadku ewentualnych roszczeń o zachowek (art. 991 i następne K.c.).
Poza ww. zaskarżeniem decyzji o odmowie przyznania stypendium socjalnego proponuję zapytać na uczelni, czy samo wytoczenie powództwa byłoby interpretowane jako okoliczność dająca podstawę do stwierdzenia, że chodzi o odrębne gospodarstwa domowe (np. po przedłożeniu zaświadczenia z sądu o tym, że powództwo wytoczono). Alimentacja (na rzecz Państwa dzieci) to zagadnienie odrębne od ewentualnego formalizowania separacji. Jeżeli do Państwa rozstania doszło wskutek nagannych (zwłaszcza bardzo nagannych) zachowań Pani męża, to być może byłyby szanse na dochodzenie przez Panią roszczenia o zaspokajanie potrzeb rodziny (art. 28 K.r.o.). Co do zasady, takie roszczenie przysługuje w przypadku wspólnego pożycia, ale – według orzecznictwa sądowego – można go dochodzić także w przypadku szczególnie niewłaściwych zachowań małżonka, od którego dochodzi się wsparcia z tego tytułu; przyczyną może być np.: przemoc w rodzinie, porzucenie w chorobie. Wsparcia można domagać się również w związku z separacją albo rozwodem (art. 60 K.r.o.).
Ugodę (art. 917 K.c., art. 918 K.c.) można zawrzeć w różnych rodzajach spraw – w tym dotyczących alimentacji (art. 128 i następne K.r.o.). Przypominam o tym, że na ogół (o wiele) prościej jest egzekwować postanowienia ugody, jeżeli jest ona tytułem egzekucyjnym (art. 777 K.p.c.) – albo po zatwierdzeniu przez sąd, albo w przypadku poddania się przez dłużnika w formie aktu notarialnego egzekucji do określonej kwoty.
Ugoda – jak i znakomita większość innych rodzajów umów – wiąże strony. Uczelnia z pewnością nie ma obowiązku alimentacyjnego, więc stroną ewentualnej ugody alimentacyjnej najprawdopodobniej nie będzie. Już choćby ten konstrukcyjny aspekt sprawia, że dokument z treścią ugody mógłby ewentualnie być brany pod uwagę w postępowaniu administracyjnym (np. dotyczącym przyznania stypendium), ale sama ugoda nie wiąże osób trzecich – nie tylko uczelni.
Ugoda może być dobrym sposobem np. na sformalizowanie alimentacji lub wsparcia z zakresu przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny. Jednak cóż podmiot zewnętrzny (np. jakaś uczelnia) może mieć do umów (w tym ugód) zawieranych między innymi osobami? Podkreślam to, by łatwiej było studentce lub jej ewentualnemu pełnomocnikowi uniknąć nieporozumienia.
W postępowaniu administracyjnym (poza przypadkami drobniejszymi lub pilnymi) powinno się wymagać okazania pełnomocnictwa przez osoby trzecie – nawet z najbliższego grona rodzinnego strony postępowania (np. wnioskującej o przyznanie stypendium). Proszę się zatem przygotować na żądanie okazania pełnomocnictwa.
Nieuczciwy pośrednik w wynajmie mieszkania Przebudowa linii energetycznej i wpuszczenie w grunt Przepisanie mieszkania po zakończeniu umowy zastawu Zrzeczenie się swojej części spadku Przedemerytalny okres ochronny a wypowiedzenie Dziedziczenie składek ZUS Konsekwencje niezapłaconego podatku za sprzedane mieszkanie Prawidłowe odwołanie i powołanie prezesa fundacji Kwestionowanie przebiegu granicy działki przez sąsiada Rezygnacja z najmu dzień po podpisaniu umowy i wpłacie kaucji Problemy z legalizacją samowoli budowlanej w gminie Zatrzymanie po alkoholu podczas wyroku w zawieszeniu Czy mogę kupić dom znajdujący się na działce rolnej?

References: art. 7
 art. 10
 art. 92
 art. 128
 art. 1441
 art. 918
 art. 128
 art. 918