Source: https://www.dogmatykarnisty.pl/2015/11/prawo-laski/
Timestamp: 2019-06-16 04:41:49+00:00

Document:
Prawo łaski - Dogmaty Karnisty
Start NaukaInterpretacja	Prawo łaski
Gdy opublikowałem notatkę okazało się, że zareagowałem prawie natychmiast po pojawieniu się informacji w mediach. Wyprzedziłem większość konstytucjonalistów, którzy komentowali tego wieczoru całą sprawę 🙂
Anonimowy 30 listopada 2015 - 22:57
Ma Pan absolutną rację. Znalazłoby się jeszcze kilka argumentów. Przede wszystkim afirmacja Pańskiego twierdzenia znajduje się już w samej systematyce kodeksu postępowania karnego. Wszak konkretyzacja wspomnianego przez Pana stosowania prawa łaski ujęta jest w jednym z rozdziałów kpk – Ułaskawienie, który to rozdział stanowi element działu – Postępowanie po uprawomocnieniu się orzeczenia.
Niezależnie od tego warto jeszcze zauważyć, że taka przedwczesna decyzja Prezydenta narusza jeszcze jedną zasadę konstytucyjną. Mowa tu przede wszystkim o zasadzie dwuinstancyjności postępowania. Na skutek przedwczesnej decyzji prezydenta, albo mówiąc bardziej dosadnie na skutek przekroczenia uprawnień przez Prezydenta interesy pokrzywdzonego działającego w procesie karnym mogą być w indywidualnych wypadkach narażone na co najmniej abstrakcyjne niebezpieczeństwo.
Nurtuje mnie tylko jedna rzecz, w oderwaniu oczywiście od sprawy, która stała się inspiracją do napisania przez Pana tekstu, czy prezydent stosując prawo łaski zanim uprawomocnił się wyrok, nie przekroczył aby tego prawa ? a przez to nie działał na szkodę interesu np. prywatnego ? a więc 231 k.k. ?
W moim przekonaniu są ku temu podstawy, ale zasadnym byłoby rozważenie czy w takiej sytuacji nie doszłoby do usprawiedliwionego błędu co do bezprawności.
Jestem ciekaw Pańskiego zdania, na wspomniane przeze mnie problemy karnoprawne związane z ułaskawieniem Prezydenckim przed uprawomocnieniem się orzeczenia.
Dominika 30 listopada 2015 - 23:29
Dodatkowym argumentem za stosowaniem w tym przypadku KPK może być art. 126 Konstytucji. Prof. Sarnecki w komentarzu do tego przepisu jako przykład podaje właśnie obowiązek stosowania KPK w przypadku ułaskawienia. Jedyny problem to kwestia tego czy w tym przypadku normy ustawowe nie zawężałyby normy konstytucyjnej.
Anonimowy 1 grudnia 2015 - 01:15
ale przeciez Kaminski wycofał apelację, więc o co cho?
Anonimowy 1 grudnia 2015 - 20:45
Bardzo istotne jest zdanie drugie cytowanego przez Pana artykułu Konstytucji. "Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu". Gdyby można było zastosować prawo łaski wobec osób, wobec których dopiero wszczęto postępowanie (nie zostali jeszcze skazani przez Trybunał Stanu), to straciłby on sens. W zdaniu drugim kluczowe jest to, że chodzi o Trybunał Stanu, a to, że skazany być musi jest oczywiste. W przeciwnym razie musielibyśmy przyjąć, że Prezydent może taką osobę ułaskawić do czasu prawomocnego orzeczenia Trybunału Stanu, a potem już (nie wiadomo dlaczego w tej sytuacji) nie.
Anonimowy 1 grudnia 2015 - 21:12
Całkiem sprawnie językowo zredagowana notatka. Z tej części uzyskany wynik to 10 pkt na 20 możliwych 🙂
Anonimowy 2 grudnia 2015 - 01:43
To nie zasada dwuinstancyjności została by naruszona (bo nie ma w obrocie prawnym takiego orzeczenia I instancji od którego nie można było się odwołać – tak by było gdyby było uznane za prawomocne) lecz zasada prawa do sądu z art. 45, która obejmuje nie tylko prawo do zainicjowania postępowania ale także do samego rozpoznania sprawy której jest się stroną.
Potencjalna ocena w kontekście 231 kk jest oczywiście możliwa i to w kontekście obu interesów. Kwestia błędu akurat przy czynie z art. 231 może być wyjątkowo bezprzedmiotowa , gdyż znamię przedmiotowe już wymusza w zakresie strony podmiotowej udowodnienie określonego stosunku sprawcy do sytuacji prawnej tzn tego czy to co robi stanowi przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. (jeśli ,,błąd miałby być usprawiedliwiony'' to nie było by zamiaru, natomiast co do odmiany nieumyślnej , to z kolei wyjściowo brak było by znamienia naruszenia reguł ostrożności postępowania z dobrem prawnym , a następnie ew. brak możliwości przewidzenia na ogólnych zasadach o czym mowa w 9 par 2 kk – swoista ogólna okoliczność wyłączająca winę – i na tym ocenę trzeba by zakończyć o ile nie chodziło by o inne znamiona niż ,,przekroczenie uprawnień" )
Ponadto art. 10 ,173,175 i 177 wchodzą tu w grę głównie w aspekcie rekonstrukcji systemowego trójpodziału władzy, to jednak też z wątkiem interesu publicznego, do tego aby społeczeństwo mogło poznać treść zawsze jawnego rozstrzygnięcie o przedmiocie postępowania sądowego.
O opcji TS i sankcjach karnych zapomnijmy bo zawsze można uchwalić na koniec kadencji ustawę abolicyjną.
Zastrzegam, że nic nie sugeruję to rozważania abstrakcyjne , każdemu przysługuje domniemanie niewinności
Anonimowy 2 grudnia 2015 - 02:05
Jeśli wracać do argumentów z kpk, to ewentualna (ba nawet uważam że raczej istniejąca jako ,,ograniczająca prerogatywę'' z art. 139 bo np prok gen może robić obstrukcje w przesłaniu akt) niekonstytucyjność przepisów kpk regulujących najszybszy tryb ułaskawienia jest nieistotna.
Pytania są inne – czy w art. 139 Konstytucji jest mowa o tej samej instytucji , co ułaskawienie w kpk. Jeśli odpowiedź na tę kluczową kwestię jest twierdząca, to powinna implikować przyjęcie, że kpk reguluje wszystkie możliwe tryby postępowania i nie istnieje żaden inny. A skoro tak jest, to kpk na razie trzeba stosować, bo nawet niekonstytucyjna ustawa korzysta z domniemania konstytucyjności do czasu opublikowania orzeczenia przez TK.
Argument dodatkowy autora co prawda warto rozważyć i byłby idealny gdyby art. 139 był przepisem ustawy zwykłej. Jednakże jest on ,,zbyt czepialski" do przepisu rangi konstytucyjnej, które z natury rzeczy są bardzo ogólne . Skoro ,,stosowanie" stanowi prerogatywę, to można przypuszczać, ze intencją ustrojodawcy było nie tylko określenie tego kto stosuje dane prawo , ale też na czym ono polega. Zaś to, że ustalenie ,,na czym " ono polega- jak jest jego treść – wymaga zastosowania różnych metod wykładni to już inna sprawa.
Na pewno błędny jest argument ,ze dotyczyć może osób innych niż prawomocnie skazanych (czyli skazanych) dlatego bo w zadaniu pierwszym nie ma takiego warunku. Otóz w zdaniu pierwszym w ogóle nie ma również nic o tym ze ma dotyczyć człowieka wobec którego prowadzono postępowania karne. Kierując się zatem taka ,,logiką'' , że czegoś tam nie ma (i pomijając zdanie drugie, które jest bardzo ważne przy założeniu racjonalności ustrojodawcy i odtworzenia ratio legis- mowa była o tym w innym wpisie) można byłoby zatem ułaskawić pozwanego, zobowiązanego decyzją administracyjna no i zwierzę też. Czemu nie?
Anonimowy 6 grudnia 2015 - 11:05
Z tego, co można znaleźć w mediach, wynika, że nie tylko oskarżony złożył apelację.
Anonimowy 30 czerwca 2017 - 12:56
Problem z wnioskowaniami prawniczymi polega na tym, że są one w sporym zakresie mniemanologią stosowaną. Otóż jeden autor powie, że prawo młaski jest dyskrecjonalnym uprawnieniem Prezydenta, a zatem nie mogą go w żadnym stopniu ograniczać akty rangi ustawy zwykłej. Na to zresztą wskazywałby kontekst historyczny. Kwasniewski zresztą ignorował k.p.k., gdy mu było wygodnie – i nikt nie narzekał. Inny powie co innego – bo Prezydent powinien przestrzegać prawa, a prawo mówi to, co mówi. Trzeci powie, że skoro jest zasada domniemania niewinnosci, to nie można ułaskawiać bez prawomocnego wyroku. Czwarty powie, że zasada domniemania niewinności jest dla oskarżonego, a nie dla prokuratury. Piąty, że przecież można ułaskawić pod warunkiem (że jest winny, hue hue..), bo konstytucja tego nie zabrania. A szósty, że nie można ułaskawić pod warunkiem, bo konstytucja tego nie przewiduje. Każdy z tych sześciu mędrców będzie miał na poparcie swoich tez bardzo mocne argumenty, jednak problem polega na tym, że nie istnieją żadne obbiektywne kryteria (l;ogiczne, matematyczne, prakseologiczne), które powiedziały by nam, które z tych argumentów w rzeczywistosci więcej wazą od pozostałych. Mimo wszystko owo wypuszczanie w przestrzeń publiczną mniemań (bo wiedzą, umówmy się, to nie jest) lubi stroić się w garnitury z krawatami i udawać naukę. coraz bardziej mnie to brzydzi i mam nadzieję, ze uda mi się zostac programistą zamiast bycia prawnikiem.
Anonimowy 5 grudnia 2017 - 13:28
Słusznie Pan zauważył "że w systemie prawnym opartym na trójpodziale władz". Taki system już nie istnieje w Polsce. Z chwilą zmian ustaw o Trybunale Konstytucyjnym ( TK) powstał ATK czyli Atrybut Trybunału Konstytucyjnego. W Polsce rozdział władz na ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza nie był nigdy w pełni wprowadzony, gdyż posłowie zostawali konstytucyjnymi premierami i ministrami. Byli i są jednocześnie przedstawicielami władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Teraz będą też pośrednio członkami władzy sądowniczej. A może i nawet bezpośrednio, gdy np: profesor konstytalista z Kielc lub minister z Warszawy wywiedzie pogląd, że można być ministrem i sędzią albo posłem. Przecież mamy czynnych sędziów zatrudnionych w ministerstwie sprawiedliwości – w tym wiceministra.

References: art. 126
 art. 45
 art. 231
 art. 10
 art. 139
 art. 139
 art. 139