Source: https://www.rozwodowy.pl/alimenty_na_rodzica,38,p.html
Timestamp: 2019-09-17 22:40:22+00:00

Document:
Prawo polskie dopuszcza możliwość żądania przez rodziców alimentów od dzieci. Jednakże w przypadku żądania alimentów przez inne osoby niż dziecko od rodzica niezbędną przesłanką roszczenia alimentacyjnego jest to, iż uprawniony znajduje się w niedostatku (art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
Pojęcie „niedostatku” nie zostało zdefiniowane w ustawie. O tym, czy dana osoba znajduje się, czy też nie, w niedostatku decyduje sąd w każdym przypadku rozpatrując sprawę, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności towarzyszące zdarzeniu.
Niedostatek nie musi wiązać się z sytuacją, w której wierzyciel alimentacyjny nie ma żadnych środków utrzymania, gdyż wystarczy, aby nie był on w stanie samodzielnie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w zakresie utrzymania i wychowania (wyrok SN z dnia 20 lutego 1974 r., III CRN 388/73, OSNCP 1975, nr 2, poz. 29). O osobie ubiegającej się o alimenty z powodu niedostatku można mówić wówczas, gdy nie potrafi ona zaspokoić samodzielnie swych potrzeb na poziomie zbliżonym do minimum socjalnego, przy czym. „nie potrafi”, to znaczy, że nie posiada dostatecznych środków, pomimo podejmowania starań, by je pozyskać (T. Smyczyński, Obowiązek alimentacyjny..., s. 698-701).
Z komentarza do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pod red. K. Pietrzykowskiego, Wyd. 3, Warszawa 2012 r., źródło: LEGALIS:
„1. Poza szczególnym unormowaniem obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dzieci niezdolnych do samodzielnego utrzymania się, uprawniona do świadczeń alimentacyjnych – stosownie do art. 133 § 2 – jest tylko taka osoba, która znajduje się w niedostatku. Ta przesłanka obowiązku alimentacyjnego odnosi się również do dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, jeżeli zobowiązanymi do jego alimentacji są inni krewni niż rodzice.
2. Niedostatek jest pojęciem niedookreślonym. Najogólniej biorąc, w niedostatku znajduje się ten, kto nie może własnymi siłami zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb, o których mowa w art. 135 § 1, w szczególności nie ma niezbędnych ku temu środków i nie może ich uzyskać przy wykorzystaniu swoich możliwości zarobkowych. Jeżeli własnymi siłami może zaspokoić swoje potrzeby tylko częściowo, obowiązek alimentacyjny zobowiązanego ogranicza się do ich niezaspokojonej części (por. m.in. wyr. SN z 20.2.1974 r., III CRN 388/73, OSN 1975, Nr 2, poz. 29; wyr. SN z 19.5.1975 r., III CRN 55/75, OSN 1976, Nr 6, poz. 133; wyr. SN z 20.1.2000 r., I CKN 1187/99, Legalis) […].
4. Niedostatek stanowi usprawiedliwioną przesłankę obowiązku alimentacyjnego wtedy, gdy jego przyczyną są okoliczności niezależne od woli ubiegającego się o alimenty. Roszczenie alimentacyjne więc nie przysługuje osobie, która z własnej winy nie wykorzystuje swoich zdolności do pracy i wskutek tego popada w stan niedostatku.
5. Stan niedostatku usuwają wszelkie dochody, jakie uprawniony do alimentacji może osiągnąć i zużyć na zaspokojenie swych potrzeb, w szczególności wynagrodzenie za pracę lub świadczone usługi, dochody uzyskiwane z posiadanego majątku, świadczenia emerytalne lub rentowe, renty odszkodowawcze itp.
6. W spornej kwestii, czy uprawniony do alimentów obowiązany jest zużyć na swoje utrzymanie substancję swego majątku, należy podzielić zapatrywanie SN, że o istnieniu takiego obowiązku decydują okoliczności konkretnej sprawy (por. wyr. SN z 12.12.1975 r., III CRN 338/75, OSP 1977, Nr 3, poz. 54 oraz uzasadnienie tezy III wytycznych SN z 1987 r.). Przekonuje – reprezentowany przez niektórych autorów – pogląd pośredni, według którego obowiązek zużycia przez uprawnionego substancji swego majątku jest ograniczony w taki sposób, że nie dotyczy zbycia przedmiotów służących mu bezpośrednio do zaspokojenia jego usprawiedliwionych potrzeb, a więc garderoby, urządzenia mieszkania, pamiątek itp., z reguły zaś także domu lub lokalu mieszkalnego (spółdzielczego prawa do lokalu), który służy do zaspokojenia jego usprawiedliwionych potrzeb mieszkaniowych (por. Grzybowski, Prawo rodzinne, s. 230; Winiarz, Gajda, Prawo rodzinne, s. 250).
7. Na stan niedostatku może skutecznie powołać się uprawniony do alimentacji, którego usprawiedliwione potrzeby zaspokaja wprawdzie inna osoba, czyni to jednak, nie będąc zobowiązaną do świadczeń lub będąc zobowiązaną w mniejszym zakresie. W takim wypadku uprawnionemu przysługuje względem zobowiązanego roszczenie o bieżące świadczenia alimentacyjne, natomiast osobie, która dostarczyła środków utrzymania ponad swój obowiązek prawny, przysługuje roszczenie regresowe na podstawie art. 140 (por. m.in. wyr. SN z 23.10.1962 r., III CR 16/62, OSN 1963, Nr 12, poz. 268 z glosą J. Gwiazdomorskiego, OSP 1964, Nr 10, poz. 191)”.
Ponadto zgodnie z treścią Wyroku Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 4 maja 1972 r. III RN 48/72 LexPolonica nr 316338 także roszczenia alimentacyjne należy – stosownie do okoliczności – oceniać według zasad współżycia społecznego wytyczających granice uprawnień.
Nadużycie prawa w tym zakresie może przejawiać się w tym, że osoba uprawniona w świetle przepisów prawa (art. 128 i 133 § 2 K.r.o.) do żądania alimentów doprowadza w celach szykany swoim zachowaniem, niezgodnym ostatecznie z jej własnym interesem do powstania stanu, który obiektywnie należałoby zakwalifikować jako stan niedostatku w sensie art. 133 § 2.
Jeśli matka pozwie Pana o alimenty, należy powołać się na zasady współżycia społecznego. Tj. dotychczasowe pożyczki, których nie spłaciła, ewentualnie fakt nieinteresowania się rodziną i wnukami (jeżeli taka sytuacja ma miejsce), poza kwestią finansową nie utrzymywanie kontaktów. Doprowadzenie własnymi działaniami do stanu niedostatku.
Charakteryzując bliżej to pojęcie Sąd Najwyższy ponadto stwierdził: „Zaspokojenie potrzeb każdego człowieka powinno nastąpić przede wszystkim z jego własnych środków. Dotyczy to dochodów z pracy, z majątku, ze świadczeń z ubezpieczenia lub zabezpieczenia społecznego. Do środków takich zalicza się także renty przyznane na podstawie art. 444, 446 § 2, art. 903-907 K.c. oraz z umowy o dożywocie (art. 908 K.c.). Za znajdujące się w niedostatku zatem należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty ani też dochodów z własnego majątku. Do środków własnych jednak nie można zaliczyć tych środków, które zostały uprawnionemu do żądania alimentów dostarczone przez inne osoby bez obowiązku prawnego czy w wykonaniu obowiązku alimentacyjnego, lecz poza jego obowiązkowym zakresem. Przy ocenie, czy na pokrycie potrzeb uprawnionego do alimentacji powinny być zużywane tylko dochody z jego majątku, czy też i w jakim zakresie można wymagać zbycia samej substancji majątku, trzeba przyjąć za regułę, że nie można mówić o niedostatku osoby, która przez zbycie swego majątku lub jego części mogłaby sama, i to na czas dłuższy (jakieś krótkie nie wchodziłyby tu w grę) z własnych środków zaspokoić swe usprawiedliwione potrzeby.
Jak widać, alimenty dla rodziców nie są tak oczywiste, jak się wydaje. Pana mama musiałaby udowodnić przed sądem, że znajduje się w stanie niedostatku i sama nie doprowadziła do takiej sytuacji. Oprócz tego musiałaby udokumentować przed sądem jej wydatki i argumentować wysokość alimentów, o które ewentualnie będzie ubiegać się od Pana. Proszę zwrócić uwagę, że mama może domagać się alimentów od każdego ze swoich dzieci, czyli ma wybór, do którego z dzieci zwrócić się o alimenty. Nie ma Pan prawnych możliwości, żeby Pana brat płacił alimenty na rzecz matki (dopóki ona nie wystąpi do niego z takim żądaniem), chociaż oczywiście może Pan zgłosić w sądzie, że niepracujący brat mieszka z matką i de facto musiałby Pan utrzymywać dwie osoby. Ten fakt na pewno sąd weźmie pod uwagę.
Oczywiście nie musi Pan być bierny w stosunku do roszczeń matki. Szczególnie ważne jest przygotowanie sensownej argumentacji oraz związanych z nią dowodów – dowody i argumenty powinny się wspierać (być komplementarne). Proszę pamiętać o tym, że bardzo ważne jest ustosunkować się do twierdzeń (np. żądań, odpowiedzi na pozew, treści zeznań) innych osób. Bierność – w tym milczenie (brak merytorycznych odniesień do słów kogoś innego) – sąd jest uprawniony uznać za przejaw zgody z twierdzeniami innej osoby (art. 230 KPC), a to może wpłynąć na orzeczenie.
Aktualnie proszę zgromadzić materiały dowodowe dotyczące Pana sytuacji materialnej i majątkowej – warto przedstawić ją szeroko nie tylko w kontekście dochodu Pana i żony, ale i wydatków na Pana obecną rodzinę, w tym dzieci (o ile je Pan posiada) – im bardziej będzie wynikało, że nie ma Pan z czego płacić alimentów, tym lepiej to rokuje w sprawie.
Po drugie, pozostaje jeszcze cały szereg kwestii proceduralnych.
Po pierwsze, nie wiem, czy Pana mama zna Pana miejsca pobytu za granicą. Może zdarzyć się sytuacja, że śąd nie będzie w stanie Pana skutecznie zawiadomić o rozprawie. Co prawda w takich wypadkach, jeśli miejsce pobytu pozwanego o alimenty nie jest znane, sąd ustanawia tzw. kuratora dla doręczeń (art. 143 Kodeksu postępowania cywilnego). Natomiast gdy dowie się Pan o treści wyroku (np. z tytułu egzekucyjnego), to i tak będzie Pan mógł wnieść o to, by go Panu prawidłowo doręczyli i by Pan mógł wnieść odpowiednie środki zaskarżenia albo też wnieść o wznowienie postępowania z powodu tego, że pozbawiony był Pan możliwości obrony swoich praw. Inaczej byłoby tak, że każdy występujący z powództwem wskazywałby, że nie zna miejsca pobytu pozwanego, sąd ustanawiałby kuratora dla doręczeń, wydawany byłby wyrok, a pozwany dowiadywałby się o treści wyroku od komornika i pozostawałby bezradny. Tak oczywiście nie jest, gdyż uchybiałoby to elementarnym standardom procedury. Nadto cała procedura ustanowienia kuratora do doręczeń sporo trwa i sąd też jest tutaj dość ostrożny, mając świadomość, że może to prowadzić do nadużyć. Sama egzekucja alimentów z zagranicy jest możliwa, natomiast może być znacznie utrudniona.
Jeśli chodzi o niepłacenie alimentów, to stwierdzić należy, że w Polsce istnieje przestępstwo uporczywego uchylania się od obowiązku alimentacyjnego (art. 209 Kodeksu karnego).
Jednakże w przypadku gdy matka uzyska wyrok zasądzający alimenty, wydany bez Pana obecności, Panu nie można przypisać tego przestępstwa, skoro nawet o takim wyroku Pan nie wie, ani nie miał Pan możliwości udziału w postępowaniu i obrony, i to z przyczyn obiektywnych. Zatem nie można Panu przypisać winy, która jest niezbędnym elementem przestępstwa. Oczywiście można sobie wyobrazić sytuację, iż Pana matka uzyska wyrok, Pan nie płaci przez kilka lat (gdyż nawet nie wie), po czym zawiadamia prokuraturę, by ta wszczęła postępowanie w sprawie o uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Prokuratura najpierw powinna jednak ustalić, co się z Panem dzieje, w jakich okolicznościach został wydany wyrok i czy w ogóle Pan o tym wie. Tym bardziej mało prawdopodobne jest, aby Pan został aresztowany, jeśli Pan nawet nie miał jakiejkolwiek wiedzy o postępowaniu.
Musi Pan pamiętać o jednej rzeczy. Otóż Pana matka, jeśli wniesie pozew o alimenty, to wniesienie go do sądu właściwego dla swojego miejsca zamieszkania. Nie wiem, jak duże jest to miasto, ale jeśli przeciętnej wielkości, to może Pan po prostu zadzwonić np. do sądu – właściwego wydziału (cywilny lub rodzinny) i dowiedzieć się, czy przeciwko Panu nie toczy się jakaś sprawa – podaje Pan imię i nazwisko matki, jej adres, Pana imię i nazwisko, przedmiot sprawy (alimenty) i taką odpowiedź powinien Pan uzyskać. Dzwoniąc np. co 3 miesiące, będzie Pan w miarę na bieżąco, gdyż od wniesienia pozwu do wyznaczenia pierwszej rozprawy zwykle mija od kilku tygodni do kilku miesięcy, a w sprawie, gdzie miejsce Pana pobytu nie jest znane, może minąć znacznie dłużej ze względu na konieczność ustanowienia kuratora dla Pana. Uwaga: określenie „kurator” nie ma tutaj nic wspólnego z jakimś dozorem Policji czy podobną instytucją, jest to po prostu określenie osoby, którą ustanawia sąd dla strony postępowania w określonych sytuacjach, np. gdy nie jest znane jej miejsce pobytu.
Podsumowując, Pana mama może wnieść pozew o alimenty i niestety nie da się temu zapobiec. Może Pan monitorować stan sprawy, co pozwoli Panu wcześniej przygotować się do rozprawy. Jednakże, jak wynika z opisu sprawy, ma Pan spore argumenty, żeby uchylić się od alimentów na rzecz matki lub przynajmniej domagać się obniżenie ich wysokości.
▸ Zmniejszenie płaconych alimentów
Moja była żona płaci mi alimenty. Obecnie chce je obniżyć, a ja chciałbym ubiegać się o ich podwyższenie. Mieszkamy w różnych województwach, ja jestem częściowo sparaliżowany i mam kłopot z dojazdami. Czy mogę ustalić właściwość miejscową sądu na moją korzyść?

References: art. 133
 art. 135
 art. 140
 art. 133
 art. 444
 art. 903