Source: http://docplayer.pl/2880834-Wladyslawem-piatkowskim.html
Timestamp: 2017-01-20 06:00:31+00:00

Document:
⭐WŁADYSŁAWEM PIĄTKOWSKIM
WŁADYSŁAWEM PIĄTKOWSKIM
Download "WŁADYSŁAWEM PIĄTKOWSKIM"
1 Myślenicki Miesięcznik Powiatowy Myślenice listopad 2014 numer 11 (84) ISSN sedno.myslenice.org.pl Najważniejszy jest cel rozmowa z byłym trenerem Gościbii WŁADYSŁAWEM PIĄTKOWSKIM STR: 2,3 z IZBĄ GOSPODARCZĄ ZIEMI MYŚLENICKIEJ STR. 7,162 od redakcji Drodzy Czytelnicy Kiedy my, myśleniczanie nie możemy doprosić się o to, aby którejś z ulic lub nowemu rondu w centrum miasta nadano pośmiertnie imię zasłużonego dla Myślenic strażaka, druha Andrzeja Burzawy, inicjatora i założyciela Strażackiego Klubu Honorowych Dawców Krwi i Szpiku Kostnego, kiedy myślenickie ronda nazywa się imionami osób dla miasta mało lub w ogóle nie zasłużonych, w Sułkowicach nadano właśnie hali sportowej imię znanego, charyzmatycznego trenera Władysława Piątkowskiego. Sam Piątkowski komentuje rzecz całą ostrożnie. Znam środowisko i ludzi, nie wszystkim się to podoba mówi. Cały wywiad z legendarnym budowniczym potęgi żeńskiej piłki ręcznej Gościbii znajdziecie Państwo na pierwszych stronach niniejszego wydania gazety. Drugi, duży wywiad zamieściliśmy na rozkładówce. Rozmawiamy w nim z Gabrielem Turskim, podróżnikiem i zdobywcą wielu trudnych gór i szczytów w: Azji, Afryce, Ameryce Południowej i Europie. Turski tłumaczy się w rozmowie z nami m.in. ze swojej pasji chodzenia po górach, odpowiada na pytania dlaczego naraża swoje zdrowie, a nierzadko życie i co z tego ma? Ochrona czy eksponowanie dziedzictwa kulturowego ma sens i jest ze wszech miar słuszne, ale zastanawia, kiedy wiąże się z pozbawieniem ludzi pracy i dochodu i kiedy nie traktuje wszystkich, którzy ów proces zakłócają na równi. Rada Miejska zweryfikowała plan zagospodarowania przestrzennego dla centrum miasta rugując zeń podmioty handlowe o charakterze mobilnym i tymczasowym uważając, że psują one wizerunek starej zabudowy. Tymczasem radnym nie przeszkadza proceder uprawiania żulostwa na terenie miasta, który to proceder wciąż narasta i z którym nie potrafią poradzić sobie stosowne służby, a który wizerunkowi miasta chluby nie przysparza. Teksty dotyczące tej tematyki znajdziecie Państwo na stronach: 4 i 6. Poza tym, jak zwykle, stałe rubryki Sedna, a w nich dużo kultury i sportu. Życząc miłej lektury, żegnamy się z Państwem na miesiąc. Do przeczytania! Redakcja ISSN myślenickimiesięcznikpowiatowyrokzałożenia2006redaktornaczelnykarolinakmerazespółkatarzynaralska-staszelpatrycjabujasantoninasebestawitbalickirafałzalubowskiradosławkulawydawcaarch-logica32-400myśleniceborzęta405adresredakcji32-400myśleniceul. grafipack.plnakład1500egemplarzyoddanododruku3 listopada2014rokuredakcjaniebierzeodpowiedzialnościzatreśćreklamiogłoszeństronainternetowa:sedno.myslenice. org.pl 2/listopad 2014 Prawie całe swoje życie poświęcił sportowi, w szczególności żeńskiej piłce ręcznej. Dzięki niemu o małej miejscowości Sułkowice stało się bardzo głośno. Bezkompromisowy, wymagający, zawsze jasno określający cel, do jakiego dąży. Takim był i takim wciąż jest Władysław Piątkowski, wojownik, pedagog i trener. Dzięki inicjatywie dyrektorki sułkowickiego Gimnazjum Stefanii Pilch hali sportowej przy szkole, obiektowi, w którym trener Piątkowski święcił największe triumfy, nadano Jego imię. Sedno rozmawia z Władysławem Piątkowskim o tym co było, co jest i co może jeszcze wydarzyć się w sułkowickim sporcie. : Nie dalej jak kilkanaście dni temu hala sportowa przy sułkowickim Gimnazjum im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego nazwana została Pańskim imieniem. Jak czuje się człowiek, który za życia dostąpił takiego zaszczytu? WŁADYSŁAW PIĄTKOWSKI: Może zabrzmi to paradoksalnie, ale czuje się źle. Mam mieszane odczucia. Kiedy dotarła do mnie wiadomość o pomyśle dyrektorki Gimnazjum Pani Stefanii Pilch wiedziałem jaki będzie finał tego zamierzenia. Życie nauczyło mnie, że w pracy należy liczyć sukcesy liczbą wrogów. Wiem, że w swojej rodzinnej miejscowości mam sporo ludzi mało mi przychylnych, choć z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jak komuś nie zrobiłem dobrze, to krzywdy nie zrobiłem nikomu. Ostrzegałem Panią dyrektor, że organizując tę uroczystość poróżni środowisko. Rozumiem, że Pana odczucia i obawy spowodowane są życiowym doświadczeniem, ale przecież jakieś plusy z faktu nadania imienia Władysława Piątkowskiego hali sportowej przy Gimnazjum są? Niewątpliwie. Najbardziej cieszy mnie to, że dzięki tej uroczystości młodzież usłyszała o swoim rodaku, który żyje obok w tym samym mieście i któremu udało się coś w życiu osiągnąć. Nie uwierzę, że Pańskie nazwisko i Pańska postać nie są czy nie były znane sułkowickiej młodzieży? Okazuje się, że tak. Natomiast znają mnie ich dziadkowie. Kiedy spotkałem się z młodymi ludźmi zapytałem ich ilu z nich umie jeździć na łyżwach, bo ich dziadkowie potrafią to wszyscy. Dlaczego? Bo był taki człowiek, nazywał się Piątkowski, który w małej mieścinie o nazwie Sułkowice zbudował kilkadziesiąt lat temu lodowisko, takie prawdziwe, z bandami, oświetleniem, muzyką i wypożyczalnią sprzętu, po to, aby w zimie było gdzie ćwiczyć. Wówczas jeszcze w Sułkowicach nie było sali gimnastycznej, a o hali sportowej nikt nawet nie marzył. Oprócz tego po zajęciach szkolnych, lodowisko było wielką atrakcją dla całej społeczności Sułkowic, która bezpłatnie korzystała z niego. Sułkowice zawsze słynęły z dwóch rzeczy: kowalstwa i piłki ręcznej. Był Pan budowniczym sportowej potęgi żeńskiej drużyny szczypiorniaka. Dlatego moje pytanie jest proste: na jakim poziomie znajduje się obecnie ta dyscyplina sportu w Sułkowicach? Co zrobiono w niej od 2006 roku, od momentu, w którym odszedł Pan od drużyny? Mało ostatnio o piłce ręcznej w Sułkowicach słychać. Powiedziałbym nawet, że nie słychać o niej nic. Trudno się dziwić, skoro nie pracuje się z dziećmi, a na trening przychodzi osiem zawodniczek. Pytam kiedyś trenerkę: dlaczego nie pracujecie z dziećmi czwartych klas? W odpowiedzi słyszę: że nie za bardzo są chętne do pracy Kiedy zaczyna się pracę z niezbyt dużą liczbą dzieci, to trudno osiągać dobre wyniki w następnych latach, to jest oczywiste. Aktualnie juniorki reprezentują niezły poziom, ale brak dla nich zaplecza. Natomiast starsze zawodniczki opuściły Sułkowice i reprezentują inne kluby. Z tych słów wnioskuję, że praca stanowiła i wciąż stanowi w Pańskim pojmowaniu roli trenera jedną z głównych ról. Jakie jest motto, które przyświecało Pańskiej pracy? Cokolwiek czynisz czyń roztropnie i patrz końca. Parafrazując musisz mieć cel. Bliższy i ten dalszy, do którego zmierzasz. Pracując z dziewczętami zawsze mówiłem im co robimy w tym roku, co za dwa lata i co za cztery. Chodziło o to, aby wiedziały do czego mają zmierzać. Pytam kiedyś dzieci: jakie macie plany na ten rok, odpowiadają: mamy grać. Pytam was o cele, co chcecie osiągnąć? Cisza. To kardynalny błąd popełniany już na samym początku drogi. U mnie młodzież zawsze była świadoma tego, po co haruje na treningach. Nie było zmiłuj się no właśnie. Chciałbym w tym miejscu wejść Panu w słowo. Słyszałem opinię o tym, że trener Piątkowski słynął z twardej ręki. Czy potwierdza Pan tę opinię czy raczej ją dementuje? Dementuję. Nie miałem twardej ręki. Miałem niesamowicie twardą rękę. Ale byłem także wyrozumiały, tam gdzie tego wymagała sytuacja i miałem otwarte serce. Kiedy rozpoczynałem pracę z grupą liczącą 60 dziewcząt, a potem zostawało ich na drodze niewymuszonej selekcji 30, rozmawiałem z rodzicami i przedstawiałem plan pracy z ich dziećmi na najbliższy okres. Nie był on łatwy. Przede wszystkim nie wyobrażałem sobie absencji na treningach. Sam opuściłem w swoim życiu może trzy treningi z powodu choroby, ale wówczas wysyłałem żonę, która prowadziła trening pod moje telefoniczne dyktando. Jeśli dziewczynka opuściła trening, to rodzice musieli tę absencję usprawiedliwić. Tak się umówiliśmy, że nie opuszczamy treningów. Jeśli mam kształtować charakter sportowca muszę go mieć przez cały czas na treningach. Odwiedzałem moje zawodniczki w ich rodzinnych domach starając się poznać warunki ich życia. To o czym Pan mówi to raczej trenerska troska, niż twarda ręka Mnie chodzi o to czy na przykład krzyczał Pan na swoje zawodniczki, wyznaczał im kary? Oczywiście, krzyczałem i to jak. Moje podopieczne wiedziały, że jeśli masz coś zrobić na treningu źle, to nie rób tego w ogóle. Daj sobie spokój. Nie mogłem pozwolić na to, aby moje zawodniczki ścierały buty i parkiet bez sensu. Jeśli masz zrobić trzydzieści pompek, to nie dwadzieścia. Kiedy trenowałem chłopaków, pracowali bardzo, ale to bardzo ciężko. Ale wiedzieli, że wygrywa tylko twardy. Taka jest zasada. Nie ma lekko, jeśli stawiasz maksymalnie trudne cele. Tylko wtedy wykuwa się charakter zespołu. Kiedy moja zawodniczka nie wróciła na czas po ataku do obrony schodziła z boiska. Krzyczałem tylko: boks! I już wiedziała, że ma opuścić plac gry. Jeśli ktoś spóźniał się na trening musiał odpokutować spóźnienie biegając. Dlatego kiedy Bogdan Wenta spóźnił się na uroczystość do hali w Sułkowicach witając się ze mną zapytał: będę biegał? Znał mnie od tej strony. Był moim zawodnikiem, kiedy prowadziłem re- dossier WŁADYSŁAW PIĄTKOWSKI urodzony 23 marca 1943 roku w Sułkowicach, absolwent SP w Sułkowicach, LO w Jordanowie oraz Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego w Krakowie (dyplom w 1966 roku). Legendarny budowniczy potęgi sułkowickiego szczypiorniaka. Osiągnięcia: 1977 Mistrzostwo Wojska Polskiego Juniorów w piłce ręcznej, 1983/84 Mistrzostwo i Puchar Tunezji z klubem Esperance de Tunis, I miejsce w Międzynarodowym Turnieju Piłki Ręcznej Juniorek Mińsk, miejsce w Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Gnieźnie, 1992 Mistrzostwo Polski juniorek młodszych w Dzierżoniowie, 1993 wicemistrzostwo Polski w piłce ręcznej juniorek w Sułkowicach, I miejsce w Ogólnoświatowym Turnieju piłki ręcznej juniorek w Teramo (Włochy), udział w Międzynarodowej Gali piłki ręcznej w Budapeszcie, 1994 I miejsce w Międzynarodowym Turnieju piłki ręcznej juniorek w Hamburgu, 1997 I miejsce w Międzynarodowym Turnieju piłki ręcznej juniorek w Abernie (Dania), I miejsce w Międzynarodowym Turnieju piłki ręcznej juniorek w Skive (Dania), 2003 awans do ekstraklasy piłki ręcznej z Gościbią Sułkowice. Obecnie na emeryturze. Jego imieniem nazwano halę sportową przy sułkowickim Gimnazjum.3 rozmowa z władysławem piątkowskim byłym trenerem piłkarek ręcznych Gościbii Sułkowice Najważniejszy jest cel WŁADYSŁAW PIĄTKOWSKI: rozmawiał: wit balicki foto maciej hołuj prezentacje Polski juniorów i młodzieżową. Kiedyś, kiedy jeszcze pracowałem w Tunezji wyrzuciłem z treningu najlepszego piłkarza ręcznego Afryki, bo nie słuchał podczas treningu moich poleceń. Twarda ręka to zapewne jeden z wielu elementów, które doprowadziły Pana do trwającego wiele lat pasma sukcesów. Który z tych sukcesów ocenia Pan z perspektywy czasu jako najważniejszy? Moim największym sukcesem jest to, że w pewnym momencie dopiąłem swego. Swego, to znaczy? Podejmowałem pracę dla Sułkowic trzykrotnie. Pierwszy raz, kiedy skończyłem studia. Miałem być prawnikiem, a wylądowałem na AWF-ie. Zaraz po studiach otrzymałem kilka ciekawych ofert pracy, ale oczywiście wróciłem do Sułkowic, bowiem to tutaj były moje korzenie i wierzyłem, że tutaj jestem w stanie coś zrobić. Rozpocząłem od wspomnianych już w naszej rozmowie lodowisk. Potem zabrałem się za piłkę nożną, ale kiedy okazało się, że na treningi przychodzi czterech piłkarzy podziękowałem i powiedziałem, że taka forma pracy mnie nie interesuje. W 1974 roku nie pozwolono mi robić piłki ręcznej w Sułkowicach i przez trzy lata byliśmy Wawelem Sułkowice, filią Wawelu Kraków, który grał wówczas w ekstraklasie mężczyzn. Trzej moi piłkarze grali w kadrze narodowej, a jeden z nich Janusz Rzewuski, uczeń ZSZ Sułkowice był w kadrze olimpijskiej seniorów przygotowujących się do igrzysk w Moskwie. W 1977 roku reprezentował Polskę na młodzieżowych mistrzostwach Świata w Szwecji. Natomiast to co powiedziałem o dopięciu swego, to rok 2003 i wejście z drużyną żeńską do ekstraklasy. Do dzisiaj uważam to dokonanie za swój największy sukces trenerski. Było to urzeczywistnienie mojej idei fix, że w małym mieście na bazie swoich wychowanek sięgniemy po najwyższą ligę. Czy patrząc dzisiaj z perspektywy czasu na to czego Pan dokonał i co osiągnął zmienił by Pan którąś ze swoich decyzji? Czy czegoś Pan żałuje, czy coś Pan pominął czy coś nadawałoby się do poprawy? Na pewno mniej wierzyłbym ludziom. Ekstraklasa mogła być w Sułkowicach do dzisiaj, gdybym zbyt pochopnie nie zawierzył ludziom. Takim, którym ty dobrze życzysz, a którzy rozsadzają ci całą robotę. Gdyby zatem cofnąć czas zachowałbym dystans do niektórych ludzi współpracujących ze mną. Czy zatem możemy ten aspekt Pańskiej pracy rozważać dzisiaj jako pewien rodzaj porażki? Czy w ogóle słowo porażka jest Panu znane, czy doznał jej Pan kiedyś na swojej trenerskiej drodze, a jeśli tak, co w Pańskim przypadku można nazwać największą porażką? Największą porażką jest to, że w pewnym momencie oddałem dobrą ekipę w ręce nieodpowiedzialnych ludzi. Zawierzyłem im. Drużyna grała w pierwszej lidze, zawodniczki były młode, najstarsza z nich miała 19 lat. Tymczasem po dwóch latach zespół przestał praktycznie istnieć. Pytam dlaczego? I słyszę odpowiedź: bo nie ma pieniędzy. Nie ma pieniędzy, bo źle pracujesz. Pokaż swój wynik, a wówczas pieniądze przyjdą same. Nigdy w życiu nie powiedziałem nikomu: daj pieniądze. Co najwyżej prosiłem, pomóżcie, młodzież sułkowicka tak wspaniale się rozwija, ma tak ogromny potencjał. Druga porażka to miasto. Nie pomagało nam, a wręcz odwrotnie. Najpierw walczyłem o halę. Ówczesny włodarz Sułkowic chciał sprzedać budynki z zamiarem powstania w nich fabryki makaronu. Po W chwili obecnej stan piłki ręcznej w Sułkowicach jest, jaki jest słaby, by nie rzec beznadziejny. Co Pana zdaniem musiałoby się stać, aby sułkowicki szczypiorniak odrodził się i sięgnął tego poziomu, który istniał za Pańskiej kadencji? Nic wielkiego. Musiałaby rozpocząć się normalna, solidna, rzetelna praca. Dzisiaj trener w Sułkowicach ma do dyspozycji wspaniałą bazę w postaci hali sportowej, wspaniałe dzieciaki. Kiedy ja zaczynałem nie było nic. A pieniądze? Pieniądze schodzą na drugi plan. Za moich czasów pracowaliśmy prawie bez pieniędzy. Wiem, że dzisiaj jest to niemożliwe. Ale pieniądze same przyjdą, jeśli wykażesz się tym, że robisz coś, co ma ręce i nogi i co przynosi konkretne owoce. Nie cenię młodych ludzi, którzy przychodzą i pierwsze pytanie jakie zadają to: za ile?. Ty masz się najpierw wykazać, a potem stawiać warunki. Nie na odwrót. Czy mówi Pan to także w kontekście tych ludzi, którzy obecnie zajmują się piłka ręczną w Sułkowicach, czy raczej tym co po niej pozostało? I o jednym i o drugim. Zatem potrzebni są nowi ludzie? Być może, tak? Ale dajmy jeszcze jedną szansę obecnym trenerom, którzy na pewno posiadają pewne rezerwy i mam nadzieję, że będą w stanie je uruchomić dla dobra dzieci. Gdyby znalazły się nowe osoby chętne do reaktywowania piłki ręcznej w Sułkowicach ile czasu potrzeba byłoby na to, aby ją odrodzić? W tej chwili jeszcze nie tak dużo. Aby Gościbia wróciła w szeregi ekstraklasy wystarczyłoby według mnie dwa, góra trzy lata. Kilka dziewcząt z mojej drużyny wciąż gra w zespołach ekstraklasy i chętnie wróciłyby do Sułkowic. Usłyszałem nawet taką deklarację. Powiedziałem im, że je kocham, ale jeśli raz oddałem drużynę w inne ręce, Cokolwiek czynisz czyń roztropnie i patrz końca. Parafrazując musisz mieć cel. Bliższy i ten dalszy, do którego zmierzasz. Pracując z dziewczętami zawsze mówiłem im co robimy w tym roku, co za dwa lata i co za cztery. Chodziło o to, aby wiedziały do czego mają zmierzać - WŁADYSŁAW PIĄTKOWSKI co nam hala? usłyszałem od ówczesnego burmistrza. A po to, że na zachodzie każda wieś ma swój obiekt odpowiadałem. Potem, kiedy uzyskaliśmy awans do ekstraklasy podczas bankietu na tej samej hali ten sam człowiek przyznała mi rację. Kiedy tamta władza się zmieniła liczyłem na to, że będzie lepiej. Chciałem, aby w Sułkowicach powstał ośrodek przygotowań olimpijskich. Wszystko było już uzgodnione, miał powstać hotel na 60 osób, gabinet odnowy, basen, stołówka. Władza tymczasem wymyśliła, że w tym miejscu powstanie gimnazjum. W trzy miesiące zburzono to co stało i wybudowano gmach szkoły. Skoro o władzy przypominam sobie taką sytuację. Pamiętam, że w 1993 roku zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski juniorek i podczas sesji Rady Miasta radni zrugali mnie za to, że to tylko wicemistrzostwo, a nie mistrzostwo. W mojej obronie stanęła tylko jedna radna, chyba z Krzywaczki, która uważała, że dla tak małego miasteczka był to olbrzymi sukces sportowy i promocyjny. Ta sama rada wystąpiła z wnioskiem, aby podjąć uchwałę, że skoro wyjazdy na mecze są tak drogie to grajmy wszystkie spotkania u siebie. To nie anegdota, to fakt. Inny radny widząc, jak wbijamy parkiet na hali podszedł do mnie i powiedział: a cóż ty tu robisz? Ja nie mam tak w chałupie, a ty chcesz mieć na hali? to nie po to, aby do niej wracać. Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Wróćmy na chwilę jeszcze do władzy. Nie da się ominąć tego tematu w kontekście wyborów samorządowych, które czekają nas już za kilka dni. Jak ocenia Pan władzę dzisiaj? Czy ta dzisiejsza czy może przyszła będzie w stanie pomóc sułkowickiej piłce ręcznej? Powiem tak, kiedy grałem z drużyną w ekstraklasie otrzymywałem od miasta kwotę dziesięciu tysięcy złotych na rok. Za samą halę płaciłem 15 tysięcy złotych. Pytałem władzy: po co mi to dajecie, jak i tak muszę wam to zwrócić i dopłacić jeszcze 5 tysięcy? Czy chodzi o to, aby skarbnik miał co robić? Dzisiaj sekcja piłki ręcznej otrzymuje od miasta 30 tysięcy złotych rocznie plus dwa etaty trenerskie. Za halę już nikt nie płaci. Czy mam zatem rozumieć, że dzisiejsza władza jest władzą prosportową, popierającą sport? Oczywiście, że tak. W porównaniu z tą z przed 2004 roku to niebo, a ziemia. Pieniędzy jak zwykle zawsze będzie za mało, wszystko jednak zależy od tego, jak ludzie działających w sporcie spożytkują te środki. Mam natomiast w związku z Pana pytaniem o władzę jedną uwagę, którą kieruję do niej, tej obecnej czy tej przyszłej: rozliczajcie solidnie ludzi z pieniędzy. Bo pieniędzy nierozliczonych lepiej nie dawać. Takie pieniądze deprawują. Pieniądze należy dawać za owoce pracy, za wyniki, a nie za to, że trener przychodzi na trening. Słabość władzy tkwi w egzekucji wydawanych pieniędzy. Czyli dobrze, że dają, ale ale rozliczać solidnie wszystkie podmioty, które te pieniądze dostają. I dawać pieniądze tam, gdzie jest praca, a nie tylko tam gdzie się należy. Kiedy tak rozmawiam z Panem widzę, że rację miał Bogdan Wenta mówiąc podczas uroczystości nadania hali Pańskiego imienia, że po latach widzi tylko zmiany w kolorze włosów, natomiast wciąż dostrzega w Panu ogień. Jakie nowe rozdanie musiałoby nastąpić, jakie warunki zostać spełnione, aby dał się Pan namówić na powrót do sekcji piłki ręcznej i prace z nią? Sułkowice mnie nie chcą. Nie zakłada Pan zatem powrotu? Raczej nie. Chociaż? Gdyby pojawiła się grupa ludzi chętnych do pracy, która przyjęłaby moją pomoc doradczą, koordynacyjną i próbowała skorzystać z mojego doświadczenia, to kto wie? Nigdy nie mów nigdy. listopad 2014/34 Pytanie brzmi: jakie dziedzictwo kulturowe zasłania ta przyczepa? Mobilni niemile widziani Rada Miejska porządkuje zabytkową zabudowę centrum miasta rugując z niej mobilne i tymczasowe punkty sprzedaży. Kierunek być może słuszny, ale nie dający właścicielom tych punktów żadnej alternatywy. Rada Miejska Myślenic wzięła się ostro za eksponowanie dziedzictwa kulturowego. Uchwałą z 24 października 2012 roku wprowadziła do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego w Myślenicach Centrum zapisy zakazujące w nim lokalizacji mobilnych punków sprzedaży oraz obiektów posadowionych na zgłoszenie czyli na okres 120 dni, nie związanych trwale z gruntem, na którym stoją. Dzięki temu ponad czterdzieści różnych punktów handlowych musi zniknąć z terenów objętych wyżej wspomnianym planem. Piotr Sikora, myślenicki piekarz posiada sześć punktów funkcjonujących na terenach objętych planem. Likwidując je będzie musiał zwolnić 14 pracowników, bowiem handel w nich to 65 procent produkcji jego firmy. Jeśli w związku z tym będzie musiał także zamknąć piekarnię liczba osób zwolnionych z pracy wzrośnie do 25. Przyczepy, z których handluję pieczywem stoją na terenie miasta od ośmiu lat i jak dotąd nikomu nie przeszkadzały. Przedsiębiorca wystosował list z prośbą o wyjaśnienie sprawy kierując go na adres przewodniczącego Rady Miejskiej i radnych tejże rady. W odpowiedzi nań przewodniczący rady wyjaśnia: Chcąc wyeksponować nasze dziedzictwo kulturowe Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Myślenice Centrum wprowadził nakazy i zakazy, których celem było uporządkowanie przestrzeni, między innymi wprowadził zakaz lokalizacji obiektów tymczasowych oraz mobilnych obiektów sprzedaży ulicznej, które burzą ład architektoniczny. Sikora twierdzi, że podobne przyczepy handlujące pieczywem stoją pod wieżą Eiffla w Paryżu, stoją także nie dalej jak 300 metrów od Białego Domu i w wielu polskich miastach nikomu tam nie przeszkadzając. Gdzie na ulicy Słonecznej jakieś zabytki, gdzie zabytki wokół szpitala, a tam właśnie funkcjonują dwa z moich punktów handlowych? Gdzie tam jakieś dziedzictwo kulturowe, które trzeba by eksponować? pyta przedsiębiorca. Moje przyczepy nie stoją na samym rynku, tylko na jego obrzeżach lub daleko poza nim. Nie szpecą zatem jego wizerunku. W lipcu tego roku przedsiębiorca zwrócił się w swojej sprawie do Departamentu Handlu i Usług Ministerstwa Gospodarki. W piśmie, jakie nadeszło w odpowiedzi na list Sikory czytamy: Rada Gminy może wydawać przepisy porządkowe, jeżeli jest to niezbędne dla ochrony życia lub zdrowia obywateli oraz dla zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego. - Moje przyczepy nie zagrażają ani zdrowiu, ani życiu mieszkańców miasta, nie zakłócają także spokoju i porządku, a tym bardziej nie stwarzają niebezpieczeństwa, dlaczego zatem muszą zostać usunięte? zastanawia się Sikora. Czytałem w jednym z fachowych czasopism wypowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki Dariusza Bogdana, który mówi, że handel obwoźny jest jedną z równoprawnych form prowadzenia działalności gospodarczej i jako taki podlega przepisom o swobodzie jego prowadzenia. Jeżeli przedsiębiorca nie narusza przepisów prawa, gmina nie posiada kompetencji do zakazywania prowadzenia tej działalności. Naruszenie przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej pociąga za sobą określone konsekwencje prawne. Z jednej strony dobrze się dzieje, że radni przypomnieli sobie o eksponowaniu dziedzictwa kulturowego, stara zabudowa miasta winna podlegać szczególnej ochronie. Z drugiej jednak skoro ruguje się z centrum miasta drobnych przedsiębiorców handlujących z przyczep czy z niewielkich budek twierdząc, że szpecą one wizerunek architektoniczny, dobrze byłoby, aby radni przeszli się od czasu do czasu po mieście i przyjrzeli innym obiektom, które w dziele oszpecania miasta mają daleko większe zasługi. Od wielu lat miasto nie potrafi rozwiązać kwestii walących się budynków w ścisłym centrum,. Przykładów radni chcą eksponować dziedzictwo kulturowe Gdzie na ulicy Słonecznej jakieś zabytki, gdzie zabytki wokół szpitala, a tam właśnie funkcjonują dwa z moich punktów handlowych? Gdzie tam jakieś dziedzictwo kulturowe, które trzeba by eksponować? - piotr sikora architektonicznych perełek jest znacznie więcej. Na przykład budka przystankowa na parkingu przed Carrefourem robiąca za obskurną tablicę ogłoszeniową, tablice reklamowe przy placu Kilińskiego czy paskudna, metalowa barierka otaczająca rondo, z którego tak dumne jest Starostwo Powiatowe (skoro tak bardzo dbamy o wyeksponowanie dziedzictwa kulturowego, dlaczego na rondzie funkcjonującym przy starej zabudowie miasta zastosowano barierkę autostradową, a nie pokuszono się o to, aby projektant zaproponował coś, co nawiązywało by do okalającej rondo zabudowy?). Sikora uważa, że uchwała podjęta przez 17 radnych (przy dwóch wstrzymujących się od głosu) pognębi nie tylko jego, ale także kilkudziesięciu innych, drobnych przedsiębiorców. Zastanawiam się co będą robić ci ludzie, skąd czerpać środki do życia? Zastanawia mnie także to dlaczego Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Myślenicach dwukrotnie nakazał mi rozbiórkę moich przyczep, skoro nie są to obiekty budowlane, ale zarejestrowane i posiadające dowody rejestracyjne, ubezpieczenie i homologację obiekty jeżdżące nie podlegające sferze zainteresowania ze strony PINB? Przedsiębiorca złożył w tej sprawie odwołanie do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, ale ten podtrzymał decyzję PINB. Złożyłem skargę na Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego do NSA i teraz czekam na decyzję sądu mówi Sikora. - Zapytałem niedawno jednego z radnych miejskich o to, dlaczego uchwała obejmuje m.in. moje punkty handlowe, a nie dotyczy na przykład kiosków z prasą. Odpowiedział mi, że gazety sprzedawane w kioskach to dobro publiczne. Pytam zatem, panie radny, jakim dobrem jest sprzedawane przeze mnie pieczywo? Pamiętam jak dziś, kiedy równo dziesięć lat temu burmistrz Myślenic na zarzut, że gmina nie pomaga małym i średnim firmom tylko szuka dużych inwestorów wypowiedział słowa: wyznaję podstawową zasadę, że pomagać biznesowi to przede wszystkim nie przeszkadzać mu. I my nie przeszkadzamy, nie staramy się utrudniać wam i tak już skomplikowanych procedur. Piękna obietnica, po której moim zdaniem nie ma dzisiaj śladu. Czy da się pochwalić troskę rajców miejskich o wygląd starej zabudowy miasta? Pewnie tak. Ale jak każda uchwała podejmowana w ramach dobroczynienia miastu i ta winna brać pod uwagę dwie strony medalu. Budki i przyczepy z pieczywem stojące pod wieżą Eiffla są najlepszym przykładem, że takie rozwiązania są możliwe. krótko Przegrana bitwa - wojna trwa Przed Sądem Rejonowym w Krakowie odbyła się rozprawa z powództwa mieszkanki Myślenic Małgorzaty Kruzel przeciwko myślenickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko Własnościowej Zorza. - Uważam, zresztą nie tylko ja, że podjęta podczas ostatniego Walnego Zebrania Zorzy uchwała dotycząca wyboru Rady Nadzorczej powinna zostać uchylona mówi Małgorzata Kruzel. Moim zdaniem prowadzący zebranie popełnił dwa błędy, które wspomnianą uchwałę dyskwalifikują, pierwszy to ten, że lista kandydatów na członków Rady Nadzorczej została zbyt wcześnie zamknięta uniemożliwiając dalsze zgłaszanie osób chcących pracować w Radzie i drugi polegający na braku możliwości prezentacji kandydatów. Jak mamy głosować na kogoś, kogo w ogóle lub mało znamy? Sąd Rejonowy w Krakowie oddalił oba zarzuty Małgorzaty Kruzel. W związku z powyższym również i pozew. Sprawę przegrałam, ale uważam, że należy wnieść apelację do wyższej instancji i oczywiście uczynię to. Będę walczyć o to, aby udowodnić, że podczas Walnego Zebrania popełniono błąd. Przy okazji sądowych przesłuchań wyszło oficjalnie na jaw, kto między innymi brał udział w spreparowaniu apelu, który rozpowszechniany był tuż przed Walnym Zebraniem, a który szkalował nazwiska dwóch kandydatów do rady Nadzorczej. Jednym z autorów pomawiającego pisma był prezes Zorzy Zbigniew Lijewski, który potwierdził to osobiście przed sądem dodając, że w sprawę zamieszanych było dziewięć innych osób. Wspomniani przez Małgorzatę Kruzel dwaj kandydaci na członków Rady Nadzorczej Zorzy, których nazwiska pojawiły się w Apelu zgłosili podejrzenie popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Myślenicach (toczy się właśnie w tej sprawie śledztwo) zamierzają także z powództwa cywilnego domagać się zadośćuczynienia ze strony autorów paszkwilu. człowiek miesiąca wybory samorządowe 2014 JADWIGA WOŁEK MUZYK I PEDAGOG Wspaniale gra na gitarze, jest współzałożycielką i członkinią kwartetu gitarowego Cracow Guitar Quertet, uczy dzieci w dobczyckiej Szkole Muzycznej I stopnia gry na gitarze i kilkanaście dni temu z rąk wojewody małopolskiego otrzymała odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej. Jadwidze Wołek, mieszkance Myślenic za serce wkładane w pracę z dziećmi i sukcesy odnoszone w pracy muzyka przyznajemy miano Człowieka Miesiąca listopada. 4/listopad 20145 wybory samorządowe 2014 MDWHULD VILQDQVRZDQ\ Srzez KW PUDZR L 6SUDZLHGOLZR{Å -DURV DZ Szlachetka Kandydat na burmistrza 0LDVWD L *PLQ\ 0\{OHQLFH Czas na zmiany /LVWD PLHMVFH GR 6HMPLNX :RM 0D RSROVNLHJR rozmowa z JAROSŁAWEM SZLACHETKĄ B ardzo ważnym zagadnieniem dla Myślenic jest realizacja inwestycji tak zwanego zachodniego obejścia miasta. Rozładowałoby ono w znacznym stopniu natężenie ruchu kołowego, w tym także ciężkiego w centrum Myślenic. Burmistrz Myślenic od lat obiecuje postępy w tym zakresie. Jak Pan widzi to zagadnienie i czy istnieje szansa na szybkie rozwiązanie tego problemu? JAROSŁAW SZLACHETKA: Sprawa obejścia zachodniego bardzo się skomplikowała przez projekty narzucone przez obecne władze. Właściciele działek, przez które miałaby biec ta droga oprotestowali ten projekt i obecnie jesteśmy w punkcie wyjścia. Jedno z pierwszych moich zadań jako burmistrza będzie wypracowanie konsensusu z właścicielami nieruchomości, których interes narusza ta jakże potrzebna inwestycja. Myślę, że wiem jak to zrobić, dlatego proszę mieszkańców o poparcie w wyborach, abym mógł zrealizować ten projekt. Równocześnie chciałbym przypomnieć, że droga zachodnia to nie jedyne ważne zadanie w infrastrukturze drogowej, jakie nas czeka. Śmiało mogę powiedzieć, że obecne władze całkowicie zaniedbały tę sprawę np. do dziś nie ma ul. Solidarności, która pierwotnie miała być drogą alternatywną dla ul. 3 Maja łącząc Górne Przedmieście z ul. Niepodległości. Jeśli chodzi o inwestycje, to będą to priorytetowe zadania dla mnie w najbliższej kadencji. W swoim programie wyborczym wspomina Pan o kadencyjności stanowiska burmistrza miasta. Czy może Pan rozszerzyć ten temat? Jest takie powiedzenie, że każda władza degeneruje rządzących. Dlatego ta- TEKST sponsorowany Chcę obniżyć koszty życia kie demokracje jak np. USA wprowadziły ograniczenie dla osób sprawujących władze wykonawczą do dwóch kadencji. W Polsce takie rozwiązanie dotyczy Prezydenta RP i nikogo to nie dziwi, ale, kiedy Prawo i Sprawiedliwość zaczyna mówić o takim samym ograniczeniu dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast słyszymy larum w całym kraju. W tym miejscu chciałbym przypomnieć moim kolegom samorządowcom, że mieszkańcom fą przemysłową jest temat współpracy gminy i miasta z lokalnym biznesem i przedsiębiorczością. Jak widzi Pan, jako kandydat na burmistrza tę sprawę? Jak powinna według Pana wyglądać taka współpraca? Tereny pod strefy przemysłowe zostały już przed laty wyznaczone, jeszcze w okresie PRL-u i u początków samorządów i tego dzisiaj już się nie zmieni. Strefy te są rozwijane i choć daje to pewne pozytywne można służyć w różny sposób a nie tylko z fotela burmistrza. Jeśli ktoś tego nie widzi, to tu już nie chodzi o służbę, ale o coś innego. Zagadnienie strefy przemysłowej Myślenic od dawna jest tematem niekończących się rozważań. Gdzie powinna być zlokalizowana taka strefa, jakie zakłady przemysłowe i o jakim profilu powinny w niej funkcjonować. Tematem bezpośrednio związanym ze stre- efekty jednocześnie stwarza potencjalne zagrożenie. Chodzi tu głównie o lokowanie na tych obszarach zakładów uciążliwych dla środowiska, co miało niedawno miejsce kiedy na Dolnym Przedmieściu, tuż koło Raby powstała wytwórnia mas bitumicznych. Innym zagrożeniem jest lokowanie się wielkiego przemysłu co przerobiliśmy kilka lat temu, kiedy zostały zlikwidowane zakłady tytoniowe w Jaworniku. Notabene obecny burmistrz chwali się, że w strefach przybyło 500 nowych miejsc pracy, ale zapomina dodać, że ubyło więcej kiedy zamknięto fabrykę papierosów. Dlatego w przypadku rozwijania stref ważny jest dialog z potencjalnymi inwestorami. Najlepiej, kiedy są to rodzimi przedsiębiorcy, ale tu nie zawsze mamy wybór. Ważne jest natomiast to, aby od początku jasno i precyzyjnie określić wzajemne oczekiwania i zobowiązania. Dla mnie np. ważna jest informacja ile potencjalny inwestor zamierza płacić swoim pracownikom. To dużo mówi o zamiarach przedsiębiorcy. Jednak ważniejsze od poszukiwania nowych inwestorów jest wsparcie przedsiębiorców działających dziś w naszej gminie. To oni decydują o obliczu gospodarczym ziemi myślenickiej. Równocześnie nie możemy zapominać o tym, że najwięcej naszych mieszkańców pracuje w aglomeracji krakowskiej. Dlatego jednym z ważniejszych zadań jakie postawiłem sobie na zbliżającą się kadencje jest rozwiązanie problemów komunikacji zbiorowej. Czy widzi Pan potrzebę dalszej rozbudowy bazy sportowo - rekreacyjnej na Zarabiu na terenach znajdujących się pomiędzy już istniejącą bazą, a dolnym jazem? Czy miasto nie potrzebuje innych, ważniejszych inwestycji? Tak jak kiedyś powstały w Myślenicach strefy przemysłowe, tak przed wielu laty na Zarabiu powstała strefa rekreacji. Tego też nie należy zmieniać, a jeśli będą możliwości - rozwijać. Mówiąc o rozwoju mam tu w pierwszej kolejności na myśli trasy biegowo rowerowe. Żadnych poważniejszych inwestycji na Zarabiu nie można robić dopóki nie będzie wybudowany wał na Rabie. W przeciwnym razie co kilka lat będziemy oglądać obrazy tak jak z tego roku, kiedy powódź zabrała część całkiem nowej, drogiej infrastruktury. Wspomina Pan w swoim programie wyborczym o wsparciu dla rodzin. Jakie miałyby być to działania? Najważniejsze będą te działania, które będą zmierzać do obniżenia kosztów życia. Obecne władze wyznają filozofię liberalną przez co najbiedniejsi płacą najwięcej. Np. ustalając opłatę za śmieci przyjęto stawkę od członka rodziny bez żadnej progresji. Czyli rodziny wielodzietne płacą najwięcej! A przecież to nie prawda, że takie rodziny produkują więcej śmieci. Wręcz przeciwnie, udowodniono, że z dużych gospodarstw domowych pochodzi znacznie mniej śmieci licząc proporcjonalnie na osobę. Odrębną sprawą, skoro o śmieciach, jest dramatyczna sytuacja finansowa ZUO. Jego rosnące zadłużenie wynosi obecnie ok. 2,6 mln. zł. Najważniejszym zadaniem dla mnie będzie zahamowanie wzrostu opłat za wodę i ścieki. Obecne władze już straszą mieszkańców, że za kubik zapłacimy 13 zł, czyli, że nastąpi wzrost o 18%. W projekcie Czysta woda dla Krakowa zaplanowano cenę wody ze ściekami na 16 zł. Kogo na to stać?! Wprowadzenie w życie odpowiedzi na pytanie jak rozbroić minę, którą zafundował wszystkim mieszkańcom obecny burmistrz, to najważniejsze zadanie, które mnie czeka. list Jarosława Szlachetki do myśleniczan J ako mieszkaniec Myślenic zawsze byłem dumny z mojego miasta w którym się urodziłem i wychowałem. Z domu rodzinnego i szkoły wyniosłem uczciwość, odpowiedzialność, miłość do Ojczyzny. Nauczyłem się, że można i warto pracować dla dobra wspólnego. I tak staram się żyć. Z woli Państwa miałem zaszczyt pełnić w ostatnich ośmiu latach funkcję Radnego Rady Miejskiej w Myślenicach oraz Radnego Sejmiku Województwa Małopolskiego. Za dotychczasową życzliwość i zaufanie Wszystkim serdecznie dziękuję. Zdecydowałem się ubiegać o stanowisko Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice, gdyż działania my- ślenickiego samorządu wymagają gruntownej zmiany. Myślenice zasługują na gospodarza, który ma wizję rozwoju, jasno sprecyzowane cele, korzystne dla każdego mieszkańca. Gospodarza, który będzie pozyskiwał fundusze z zewnątrz i tak je inwestował aby przynosiły gminie korzyści, nie zaś nadmiernie ją obciążały. Pozyskiwanie funduszy unijnych nie jest obecnie żadną sztuką, zaś sztuką jest ich właściwa alokacja i rentowność. Mieszkańcy potrzebują burmistrza, który nie zapomina o ludziach borykających się z trudnościami życia codziennego. Moje cele i priorytety: Rodzina jest najważniejsza stawiam na rozwój budownictwa wielorodzinnego, rozwój przedszkoli, żłobków oraz konkretne wsparcie w ramach karty Rodzina 3+ ; Zmniejszenie bezrobocia to priorytet stworzenie warunków inwestorom lokalnym i strategicznym chcącym inwestować w zakłady produkcyjne; Zamrożenie lokalnych opłat (woda + kanalizacja) i podatków szczególnie od nieruchomości komercyjnych, Stop gigantycznemu zadłużeniu, które wynosi 141 mln zł (ponad 3350 zł na każdego mieszkańca), oszczędności w wydatkach samorządu i spółek komunalnych; Podjęcie działań pobudzających rodzimą przedsiębiorczość wynajem gminnych lokali po promocyjnych stawkach w zamian za nowe miejsca pracy; Dialog na linii Urząd Obywatel, powrót do konsultacji społecz- nych, wprowadzenie Budżetu Obywatelskiego, działania na rzecz likwidacji wykluczenia cyfrowego; Objęcie opieką stomatologiczną dzieci w szkołach; Inwestycje w nową przyszkolną bazę sportową; Wsparcie dla stowarzyszeń i klubów sportowych; Rozbudowa tras rowerowych w tym Single Track Pobudzenie Zarabia Strefy czasu wolnego wraz z halą widowiskowo-sportową; Wykonanie zabezpieczeń, które mają zapobiegać skutkom powodzi i zniszczeń parku miejskiego oraz infrastruktury na Zarabiu; Wspieranie wszelkich inicjatyw upowszechniających działalność kulturalną w tym cykli ca- łorocznych koncertów i wydarzeń kulturalnych. Miasto i Gmina Myślenice to piękne miejsce, w którym chcę mieszkać z moją rodziną, które będzie przyszłością dla moich i Państwa dzieci, któremu chcę uczciwie służyć wiedzą, zdobytym doświadczeniem i ciężką pracą. Polecam Państwu swoją osobę oraz proszę o oddanie głosów na kandydatów do Rady Miejskiej w Myślenicach, Rady Powiatu Myślenickiego oraz Sejmiku Województwa Małopolskiego z listy nr 3 Prawa i Sprawiedliwości. Wybory 16 listopada 2014 r. mog być czasem na dobre zmiany. Nie straćmy tej szansy. listopad 2014/56 ogłoszenie/reklama Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej CERTUS Myślenice ul. Drogowców 5 budynek Centrum Medycznego Tele-Fonika Tel. (12) , , Tel. kom zaprasza do gabinetów : choroby wewnętrzne: lek. A Cyganek, lek. A. Homenda, chirurgia ogólna: Prof. P. Kołodziejczyk, dr.med W. Dutkiewicz, lek.med J. Pucz, lek.med R. Gdula, lek.med K. Panuś chirurgia naczyniowa: lek.med J. Radwan, dr.med J. Krzywoń chorób sutka: dr.med W Dutkiewicz, lek.med J. Pucz chorób metabolicznych: dr. med. Beata Brzezińska - Kolarz dermatologia: lek.med M. Lijowska - Bochnia endokrynologia: dr.med T. Koblik gastroenterologia: dr. med. P. Szulewski ginekologia: lek. med. Rita Tomczyk kardiologia: doc. dr. hab. J. Dropiński kardiochirurgia (gab. konsultacyjny): dr.med J. Stoliński laryngologia: prof. J. Pilch, dr.med A. Ścisławski, lek. K.Wróblewska, lek. J.Wąsowicz medycyna pracy: lek.med T. Mrowca - Kliś, lek. med A. Delikat nefrologia: lek.med. A.Wojton neurologia: lek.med. A. Magnusa, lek.med. J. Sękowska okulistyka: lek.med. W. Moczulski, lek.med. A. Łukasik - Skrzypczak ortopedia: lek. M. Święch, lek. P. Ślęczka, lek. W. Satora, lek. W.Ambroży reumatologia: lek.med. A. Murzyn urologia: dr.med P. Jakubik, lek.med. M. Rzepecki usg jamy brzusznej, tarczycy, piersi, moszny, narządu ruchu, usg naczyniowe: ocena naczyń żylnych i tętniczych usg dziecięce: jamy brzusznej, stawów biodrowych pracownie: analityczna, audiometrii, ekg, spirometrii, rtg (mammografia, urografia, cystografia) Rehabilitacja: elektroterapia, fototerapia, kinezyterapia, hydroterapia krioterapia, drenaż limfatyczny, masaż, terapia energotonowa, ESWT, Hi-Top Zapraszamy do naszej pracowni rehabilitacji na indywidualne cykle rehabilitacji przedoperacyjnej. Zapraszamy do udziału w bezpłatnych badaniach kolonoskopowych: realizowanych w ramach Programu Profilaktyki Raka Jelita Grubego prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia dla pacjentów w wieku lat Warunkiem uczestnictwa w programie jest wypełnienie ankiety kwalifikacyjnej. Zapraszamy do korzystania z bezpłatnych badań mammograficznych W ramach Programu Profilaktyki Raka Piersi prowadzonego przez NFZ przeznaczonego dla pacjentek w wieku lat List o takiej treści trafił na adres skrzynki elektronicznej naszej redakcji: 23 października nieziemsko lało, mocno zaziębiona i zdruzgotana sytuacją w pracy padłam po piętnastej ofiarą skrajnie nieodpowiedzialnego busiarza krakowskiej firmy przewozowej Mieczysława Piotrowskiego. Ostra jazda, gaz, hamulec, wymuszanie pierwszeństwa, zakończyły się dla mnie upadkiem po ostrym hamowaniu w centrum Myślenic, dotkliwym stłuczeniem klatki piersiowej na barierce kasy fiskalnej. Resztkami sił dotarłam do przychodni gdzie pacjenci przepuścili mnie do lekarza pierwszego kontaktu. Zwolnienie, ból, leki, wydatki i przede wszystkim obawa czy kontuzja nie pozostawi trwałych następstw, jestem osobą niepełnosprawną, przewlekle chorą. Kierowca zareagował zdawkowym przepraszam i... rabatem jednozłotowym za przejazd, natomiast wyraźnie ociągał się z wydaniem biletu... Ruszył z przystanku tak szybko, że ledwo zdążyłam wygramolić się z pojazdu. List skłonił naszą redakcyjną koleżankę do kilku słów komentarza. Relacja czytelniczki zamieszczona powyżej i skandaliczne traktowanie pracownic problem żulostwa w Myślenicach wciąż narasta Ławeczka karolina pod kmera warzywniakiem z myślenickiej szwalni - patrz reportaż Beaty Balik w Wysokie Obcasy 42 (801) mają wspólny mianownik, sadzę, że umyka on zarówno uwadze wielu kandydatów do samorządu, jak i rzeszy wyborców. Kandydaci patrzą wyżej, z innej niż busowo - pracownicza perspektywy. Opłakany stan komunikacji zbiorowej to największa porażka większości samorządów małopolskich, brak jej zarówno zintegrowania jak i przede wszystkim bezpieczeństwa! Obecny przystanek początkowy i końcowy busów zlokalizowany przy ulicy Słonecznej wymownie o tym świadczy. Zastanawiam się po co są w ogóle na Politechnice Krakowskiej studia specjalistyczne z transportu i zarządzania nim skoro ta wiedza nie jest wykorzystywana w praktyce? Wiele gmin w tym nasza popełniło błąd, oddało inicjatywę, bo tak było pozornie wygodniej i ruszyła lawina patologii. Pamiętam doskonale słowa, które usłyszałam przed pięciu laty składając petycję w sprawie busów podpisaną przez 460 osób: Teraz mamy gospodarkę rynkową. Są przystanki pod chmurką i głupie tłumaczenie: chcecie taniej to niech was deszcz zalewa. Zmusza się ludzi do jeżdżenia własnymi samochodami i jeszcze większego korkowania zatłoczonych do Podejmujemy ten temat po raz kolejny na prośbę naszych Czytelników, którym nie podoba się opieszałość służb w minimalizowaniu zjawiska żulowstwa w centrum Myślenic. Apelujecie Państwo o niepokojącej sytuacji jaka ma miejsce w centrum naszego miasta. Chodzi o poruszaną już kilkakrotnie na łamach Sedna historię tak zwanych żuli okupujących okolice placu Kilińskiego (i nie tylko). Pomimo tego, że zwracaliśmy kilkakrotnie uwagę na problem, do tej pory nikt go nie rozwiązał. Co więcej, jak alarmują Nasi Czytelnicy, doszło do natężenia tego zjawiska. Oto pojawiły się dwa kolejne miejsca, gdzie w centrum miasta, w okolicach wzmożonego ruchu pieszych, przy cichym przyzwoleniu mieszkańców, sąsiadów i przede wszystkim władz i instytucji odpowiedzialnych za porządek w Myślenicach dochodzi do spożywania alkoholu, śmiecenia i niestosownych zachowań. Aktualnie punktem spotkań żuli jest ulica 3 Maja w okolicach dawnej, starej mleczarni. Wcześniej panowie koczowali na skrzyżowaniu obok sezonowego sklepu z jarzynami. Ktoś przytomny zagrodził jednak to,,miejsce spotkań łańcuchem, uniemożliwiając możliwość przesiadywania obok budki. Zabieg zbiegł się czasowo z postawieniem na ulicy 3 Maja, gdzie zlokalizowany jest przystanek autobusowy, ławki. Stanęła tam mając służyć podróżującym oczekującym na środek komunikacji. Jednak szybko zajęta została i opanowana przez żuli. Panowie siedząc na niej spożywają alkohol, śpią, leżą i spędzają,,radośnie czas. Oczywiście zajmując przy okazji miejsce podróżnym. Według doniesień naszych Czytelników skrawek zieleni za ławką panowie traktują jak publiczną toaletę. Kolejnym miejscem, na które zwracają uwagę nasi Czytelnicy to ławeczka obok warzywniaka stojącego przy ulicy Ogrodowej. Z pobliskiego kosza wylewa się notorycznie sterta śmieci - pozostałość po,,dzikich lokatorach ławki. Nie oskarżam myślenickich żuli o agresję wobec przechodniów, zachowania nachalne (chociaż czasem któryś z nich poprosi o niewielką pożyczkę, której nigdy nie zwraca) czy o przejawy przemocy. Jednak publiczne spożywanie alkoholu, libacja połączona z głośnymi rozmowami, krzykami, śmiechem, które z czasem przeradzają się w kłótnie, stosy niedopałków i starty śmieci generowane przez żuli w centrum miasta nie należą do sytuacji normalnej. Zdaję sobie sprawę z tego, że opisywany przeze mnie problem nie jest problem dotykającym tylko naszego miasta. Podobne sytuacje zdarzają się notorycznie nie tylko w mniejszych miejscowościach, ale także, a może nawet przede wszystkim w dużych aglomeracjach. Jest tylko jedna różnica: tam żule wypraszani są z centrum miasta znacznie częściej niż w Myślenicach. W Krakowie prawie niemożliwe jest spożywanie taniego wina w miejscach publicznych. Innymi słowy, przechodząca Straż Miejska lub przejeżdżająca Policja reaguje na takie sytuacje nieomal natychmiast. Odnoszę wrażenie, że w Myślenicach przymykane jest na całą sprawę urzędnicze oko. Niepokojącym zjawiskiem jest to, że miejsc koncentrowania się żuli przybywa. Adoptują oni na swoje libacje ławki, skwery, mnożą się Wraz z nadejściem zimy nieformalni bezdomni i drobni pijaczkowie znikną zapewne z centrum miasta. Ale po zimie przyjdzie wiosna i proceder ulegnie wznowieniu, kto wie czy nie z jeszcze większą siłą? z miasta Co mają busy do... wyborów? granic możliwości ulic w Myślenicach i Krakowie. Czy naprawdę nie da się nic zrobić, aby ci stojący na przystankach przy Zakopiance nie stali pod chmurką? Owszem, droga jest krajowa, ale skoro przy tej drodze można zamieszczać reklamy (w tym hasła wyborcze), to może i można postawić wiatę przystankową? Przewoźnicy obsługujący niektóre z tras południowych już korzystają z dworca. Są to posiadacze sprawnych, ładnych pojazdów, którzy nie kryją się po kątach, nie czają. Właściciele pojazdów w złym stanie technicznym wolą nie wpadać w oko. To powinno dać do myślenia odpowiednim służbom. Jak rynek - to rynek. Kto u nas nie płaci podatków ten niech u nas nie zarabia. Obojętne czy jest firmą przewozową, tzw. wyższą uczelnią czy firmą produkcyjną. Wskaźnik bezrobocia spadł w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale nadal o pracę jest bardzo trudno. Dlatego przyszli samorządowcy powinni pomyśleć jak realnie promować lokalne firmy, lokalnych pracowników, a nie tych którzy przegrali konkurencję w swoim własnym miejscu zamieszkania. Antonina Sebesta Ławeczka przy placu Kilińskiego jest jednym z ulubionych przez myślenickich żuli miejsc. 6/listopad 20147 Piętnastoosobowa delegacja Izby Gospodarczej Ziemi Myślenickiej na czele z jej prezesem Tadeuszem Sawickim wzięła udział w I Kongresie Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych, które miało miejsce w jednym z krakowskich hoteli. Kongres odbywał się pod hasłem: Powszechność Samorządu Gospodarczego drogą do dobrobytu kraju i poświęcony było zagadnieniom i problematyce rozwoju oraz działalności małych i średnich przedsiębiorstw na terenie Małopolski. Wzięli w nim udział przedstawiciele należących do Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych izb. Z wykładem podczas kongresu wystąpił m.in. były minister pracy i polityki społecznej profesor dr. hab. Jerzy Hausner. Poniższy tekst nawiązuje do tematyki kongresu i mówi o obowiązku współpracy samorządów z lokalną przedsiebiorczością. przedstawiciele Izby Gospodarczej Ziemi Myslenickiej na kongresie Nieprzychylność prof.dr.hab.jerzy Hausner: państwa do przedsiębiorców musi ulec zmianie Samorząd musi być partnerem dla przedsiębiorcy beata piątek Organizacje pozarządowe (stowarzyszenia i fundacje) nazywane są trzecim sektorem, ponieważ funkcjonują obok sektora publicznego (władz, administracji publicznej) i rynkowego (przedsiębiorców). Organizacje te stanowią ogromny potencjał społeczny, są dynamiczne i skuteczne. Tworzą je ludzie autentycznie zaangażowani w rozwiązywanie konkretnych problemów, a ich celem jest dobro publiczne. Cel ten jest zbieżny z zadaniami władz lokalnych (gmina, powiat), dlatego samorządy powinny tworzyć partnerstwa ze stowarzyszeniami i fundacjami. Samorządowe władze lokalne są odpowiedzialne za opracowanie i realizację strategii rozwoju i długoletnich planów działań. Organizacje pozarządowe, jako praktycy życia społecznego, dysponują wiedzą o problemach na dole i mają pomysły jak je rozwiązać. Narzędziem do wspólnego działania są istniejące przepisy. W Polsce, zasady współpracy organizacji pozarządowych z samorządem reguluje ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Na poziomie lokalnym opisuje je program współpracy dokument obowiązkowy dla samorządu, uchwalany corocznie przez radę (miasta, gminy, powiatu). Program musi określać m.in. wysokość środków planowanych na konkursy dla organizacji pozarządowych, formy współpracy oraz priorytetowe zadania publiczne. W praktyce, najbardziej rozpowszechnioną formą współpracy jest finansowanie przez samorząd projektów społecznych zgłaszanych przez fundacje i stowarzyszenia. Ponadto trzeci sektor konsultuje ważne dokumenty polityki lokalnej lub deleguje swoich reprezentantów do prac w samorządowych komisjach społecznych i zespołach doradczych. Organizacje pozarządowe, które działają na rzecz lokalnych przedsiębiorców to izby gospodarcze. Zgodnie z ustawą mogą współpracować z władzami w zakresie wspomagania rozwoju gospodarczego w tym rozwoju przedsiębiorczości. Z ich inicjatywy trwają prace nad stworzeniem ustawy o powołaniu Powszechnego Samorządu Gospodarczego, który miałby reprezentować interesy mikro, małych i średnich firm we współpracy z władzami samorządowymi i rządowymi. Aby można było mówić o dobrych warunkach dla przedsiębiorczości państwo musi wchodzić w relacje partnerskie z przedsiębiorcami i ich firmami, musi nagradzać przede wszystkim innowacyjność, a aby mogło to robić musi powoływać do życia wyspecjalizowane agendy. Musi nastąpić myślenie nie urzędnicze, ale menadżerskie, musi być miejsce na ryzyko, musi zostać stworzona nowa polityka przemysłowa. Polska gospodarka jest dzisiaj tą gospodarką, która w swojej kategorii radzi sobie całkiem dobrze, ale nie można zadawalać się tym co tu i teraz, ale podejmować działania, które każdy z was przedsiębiorców może podjąć sam, na własnym podwórku nie oglądając się na państwo. Niestety mamy do czynienia w naszym kraju z niską sprawnością i nieprzychylnością państwa w stosunku do małych i średnich przedsiębiorstw (gromkie brawa z sali). Oczekujemy stabilności przepisów dotyczących przedsiębiorczości. Wyznaję zasadę, że przedsiębiorcy wolno wszystko, co nie jest zabronione ustawą (ponownie gromkie brawa z sali). Nowa ordynacja podatkowa winna gwarantować prostotę i jednoznaczność systemu podatkowego oraz konsekwencję w interpretacji przepisów. Należy lepiej opłacać wzrost wydajności bo wówczas wasze firmy mogą liczyć na rozwój. I jeszcze jedno. Zauważam brak reprezentacji przedsiębiorców w pracach z rządem. To powinno ulec zmianie i to jak najszybciej. Grzegorz Madej Czas na zmiany ulotka z archiwum Grzegorza Madeja poznajmy się Firma o wdzięcznej nazwie Futerko jest przykładem małej firmy rodzinnej. Jej właściciel Grzegorz Madej pracuje w niej sam, korzystając z rad i pomocy żony Jolanty. Futerko działa od 1997 roku w Borzęcie i mieści się w rodzinnym domu Państwa Madejów. Moja niewielka firma działa już siedemnaście lat mówi Grzegorz Madej. Mam zatem w swojej branży już spore doświadczenie. Ciekawym jest fakt, że właściciel firmy nie jest z wykształcenia kuśnierzem, natomiast jest nim jego żona. Firma Futerko świadczy usługi kuśnierskie. Jej głównym produktem są wszelkiego rodzaju wyroby szyte ze skór zwierzęcych, naturalnych - włosem na zewnątrz. Zakład nie prowadzi handlu swoimi produktami. Świadczymy usługi dla naszych klientów mówi Grzegorz Madej. Jesteśmy w stanie spełnić każde jego wymagania i oczekiwania. Szyjemy futra o różnym kroju, takim, który proponujemy sami, jeśli klient nie jest zdecydowany lub który klient życzy sobie sam. Futra wykonane przez nas mogą być ze skór np: lisa, nutrii, piżmaka, norki czy szynszyli. Oprócz futer Futerko proponuje także: czapki, etole i mufki, które także szyje. Firma zajmuje się również odnawianiem, odświeżaniem i zmianą fasonu futer używanych. Jeśli ktoś posiada stare futro, nieco zmęczone życiem, jesteśmy w stanie nadać mu nowy blask, odświeżyć, zmienić jego fason mówi właściciel. Od niedawna siedziba Futerka mieszcząca się w Borzęcie w domu numer 251 została odnowiona. Wyremontowaliśmy jedno z pomieszczeń lokalizując w nim biuro i pracownię. Możemy teraz przyjmować naszych klientów w naprawdę dobrych warunkach. Grzegorz Madej jest ojcem pięciorga dzieci (Marcelina, Faustyna, Justyna, Konrad i Józio) oraz mężem Jolanty. Jego firma należy do Izby Gospodarczej Ziemi Myślenickiej od początku istnienia tej instytucji. Madej pełni w niej nawet funkcję członka komisji rewizyjnej. Jest także przedstawicielem Stowarzyszenia Czyste Miasto i Gmina (czynnie uczestniczył w proteście skierowanym przeciwko budowie przy granicy z Borzętą Zakładu Utylizacji Odpadów), należy także wraz z córką Marceliną do Stowarzyszenia Dom Nadziei, gdzie również pełni funckję członka komisji rewizyjnej. W nadchodzących wyborach samorządowych ubiega się o mandat radnego Rady Miasta i Gminy Myślenice. Futerko ulotka z archiwum Magdaleny Gorzelany - Dziadkowiec wybory samorządowe 2014 listopad 2014/78 rozmowa Ciągnie go w góry i to te najwyższe. Zdobył już kilkanaście trudnych szczytów, ale chce więcej. Gabriel Turski mówi o sobie: turysta wysokogórski, ale czy określenie to w pełni oddaje Jego pasję? GABRIEL TURSKI: Powrócę na Alaskę rozmawiał wit balicki co przypadkowo był szczyt w górach w Boliwii? Tak. Będąc w Boliwii przejeżdżaliśmy obok najwyżej położonego na świecie stoku zjazdowego, który znajduje się na wysokości 5tysięcy200 metrów i stwierdziliśmy, że skoro już jesteśmy na takiej wysokości warto zaatakować szczyt Chacaltaya. Był to pierwszy pięciotysięcznik jaki udało mi się zdobyć. Pamięta Pan w którym było to roku? Koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Jak rozwinęła się Pańska pasja zdobywania gór po wejściu na Chacaltayę? Rok po tym, jak wszedłem na tę górę miałem pojechać do Indii i tam między innymi odbyć trekking w Himalajach, ale w tym samym czasie zadzwonił znajomy i otrzymałem propozycję wyjazdu do Afryki na podbój Kilimandżaro. Zmieniłem zatem plany i skorzystałem z tej propozycji. Czy była to już wyprawa tylko i wyłącznie wysokogórska? Raczej tak, chociaż pojechaliśmy także nad wodospady Wiktorii, Zanzibar i safari w Serengeti. Głównym punktem programu tamtej wyprawy, przynajmniej dla mnie, było jednak zdobycie Kilimandżaro. Zapewne pamięta Pan tamtą wyprawę ze wszystkimi szczegółami? Szliśmy najłatwiejszą i najczęściej uczęszczaną drogą. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu. Do wysokości 4600 n.p.m. nie było większych problemów, potem jednak podczas ataku szczytowego ludzie zaczęli się wykruszać i nie wszyscy zdobyliśmy szczyt. Trafiliśmy akurat na pełnię księżyca i w związku z tym panowała bardzo niska temperatura sięgająca do minus 20 stopni Celsjusza. Nawet nasi przewodnicy twierdzili, że nie pamiętają tak niskich temperatur. Ile trwało zdobywanie Kilimandżaro? Cały trekking trwa pięć dni, z czego trzy dni to wspinaczka, a około półtora dnia to zejście. Domyślam się, że pierwsza wyprawa na Kilimandżaro w 1999 roku stała się dla Pana bodźcem do kolejnych wypraw, że był to moment, w którym zasmakował Pan turystyki wysokogórskiej i postanowił ją uprawiać? Tak. Skoro udało się już wejść na Kilimandżaro i to za pierwszym razem, pomyślałem, że może warto spróbować swoich sił także w innych rejonach świata. I pojechał Pan do Indii, a Indie to Himalaje Pojechaliśmy do Indii, zwiedzając ich ładny kawałek. Między innymi do Darjeelingu i Sikkimu. Z Darjellingu wyruszały kiedyś pierwsze wyprawy na Mount Everest, chcieliśmy odwiedzić te strony. Stamtąd poszliśmy na Sandakphu trekk skąd roztaczał się piękny widok na sam Mount Everest i Kanczendzongę. Ta wyprawa do Indii ostatecznie wzbudziła we mnie pasję wspinania się i zdobywania gór. Zanim jednak decyzja o zdobywaniu gór dojrzała w Panu na dobre minęło osiem lat? Tak. W moich wyprawach nastąpiła przerwa spowodowana m.in. urodzeniem się syna. Po ośmiu latach wyruszyłem na pierwszą swoją w pełni górską wyprawę do Rosji. Miałem zamiar zdobyć Elbrus. W 2008 roku w lipcu udało mi się wejść na tę górę. Potem były Alpy i rejon Monte Rosy, gdzie znajduje się skupisko czternastu czterotysięczników. Wraz z grupą przyjaciół zdobyłem dziewięć z nich w ciągu siedmiu dni. Zapewne po wyprawie w Alpy Pański apetyt na góry znacznie wzrósł? Tak. Wyprawa w Alpy to niezapomniane widoki, można się było poczuć na niej jak na klasycznej wyprawie wysokogórskiej. Śpi się podczas niej w namiotach, kiedy w nocy temperatura spada do minus 15 stopni, jest to zatem jakiś przedsmak prawdziwych, wysokogórskich wypraw. Po Alpach przyszedł czas na? Andy i ich najwyższy szczyt Aconcaguę. Wszedłem na tą górę po raz pierwszy, ale nie ostatni. Potem wróciłem w Alpy już z zamiarem zdobycia Matterhornu. W ramach aklimatyzacji pojechaliśmy w masyw Monte Rosy i tam zrobiliśmy trawers Liskamma. Jest to jedna z trudniejszych gór w tym masywie nazywana także Pożeraczem Ludzi. Posiada pięciokilometrową grań i często bywa tak, że ma ona szerokość dwóch stóp, a po obu jej stronach ściany opadają pod siedemdziesięciostopniowym nachyleniu. Bywa tak, że nie ma jak założyć asekuracji i idzie się z partnerem na tzw. asekuracji lotnej. Udało się tę trudności pokonać i wejść na szczyt, chociaż przy zejściu drastycznie popsuła się pogoda i byliśmy zmuszeni odbyć dodatkowy nocleg. Potem już z marszu zdobyliśmy Matterhorn, główny cel tej wyprawy. Po Matterhornie były? Jeszcze raz Aconcagua, potem Peru i Ekwador. Chachani sześciotysięcznik w Peru oraz w Eqadorze Chimborazo leżący nieomal na równiku. Tereny położone na równiku są najdalej oddalone od jądra ziemi przez co Chimborazo jest najbardziej odległym szczytem od środka ziemi. Podczas tej wyprawy wszedłem też na najpiękniejszą górę w moim życiu, na Cotopaxi, która liczy niecałe sześć tysięcy metrów, ale kiedy wejdzie się na szczyt u stóp, jakieś dwadzieścia, może trzydzieści metrów niżej widać krater jeszcze od czasu do czasu dymiącego wulkanu. Zapewniam, że widok jest niesamowity. Niesamowite wrażenie, pomimo porażki, zrobiła na mnie także Alaska. Już teraz wiem, że wrócę na nią w przyszłym roku i podejmę kolejną próbę zdobycia Mckinley a. Mam nadzieję, że tym razem się uda - gabriel turski foto: archiwum prywatne : Niewielu ludzi w Myślenicach wie o tym, że jest Pan wytrawnym turystą wysokogórskim i że ma Pan na swoim koncie kilkanaście zdobytych szczytów leżących w górach całego świata. Chciałbym rozpocząć naszą rozmowę od pytania: jakie były początki tej przygody i jaki szczyt jako pierwszy padł Pańskim łupem? GABRIEL TURSKI: Pierwsze moje wyprawy zagraniczne, nazwijmy je egzotyczne związane były z klasycznym zwiedzaniem danego kraju, nie myślałem wówczas o zdobywaniu szczytów. Pierwszy mój zdobyty szczyt powyżej 5 tysięcy, to szczyt w Boliwii, na który wszedłem zresztą całkiem przypadkowo. Wcześniej, podczas mojej wyprawy do Egiptu weszliśmy na Górę Mojżesza. Jest to niewielki szczyt i wchodząc na niego nie wiedziałem jeszcze, że będę kiedyś próbował turystyki wysokogórskiej. W tamtych czasach chodziłem tylko po Tatrach. Nawet późniejsze wyprawy do Peru i Boliwii nie miały w planach zdobywania kolejnych szczytów, chociaż już wtedy chcieliśmy przejść trekking do Machu Picchu, gdzie przekracza się przełęcze na wysokości 4 tysięcy 600 metrów. Powiedział Pan, że pierwszym szczytem zdobytym świadomie, choć wciąż nie- Z Ekwadoru pojechał Pan do Etiopii? Tak. Skorzystałem z propozycji kolegi, aby wziąć udział w wyprawie, ale już w roli prowadzącego. Planowane było zdobycie Ras Dashen w górach Semien, czwartego szczytu w Afryce. Góry Semien odwiedza rocznie ok. 7 tysięcy ludzi, a więc naprawdę niewielu, a widoki roztaczające się z niej zapierają dech w piersiach. Po powrocie z Etiopii znalazł się Pan w Maroku? Zdobywaliśmy tam najwyższy szczyt w Atlasie Jabal Tubkal. I wreszcie Alaska, najtrudniejsza jak do tej pory Pana wyprawa. Najtrudniejsza i chyba nie bardzo udana? Zdecydowanie najtrudniejsza. Ale nie powiedziałbym że nie udana mimo, że nie zdobyliśmy szczytu. Wchodziliśmy na Mount McKinley, ale niestety wejście nie powiodło się. W bardzo trudnych warunkach pogodowych dotarłem do Footbal Field na wysokość prawie 6 tysięcy metrów. Do szczytu brakowało zaledwie ok. 200 metrów, ale huraganowy wiatr uniemożliwił mi wejście na sam szczyt góry. Wcześniej czekaliśmy w namiotach na wysokości 5200 tysięcy metrów przez pięć dni nie wychodząc z nich, bowiem wiatr wiał z prędkością 120 km/godz. Kiedy szedłem na szczyt wiatr się uspokoił. Było jednak późno. Coraz mocniej wiało, zaczęło prószyć śniegiem, który kłuł w twarz niczym szpilki, a termos, z którego chciałem napić się herbaty zamarzł tak, że nie mogłem odkręcić kubka. Kiedy wyszedłem na pole lodowe wiatr tak się wzmógł, że przesunął mnie dwukrotnie w powietrzu o co najmniej pięć metrów. Stwierdziłem, że jestem w swoich zmaganiach z górą osamotniony i że mogę w związku z tym nie wrócić z niej, dlatego podjąłem decyzją o zawróceniu. Na domiar złego temperatura spadła do minus 50 stopni. Moi znajomi atakowali Mckinley cztery dni po mnie i jeden z uczestników tej wyprawy odmroził palce rąk i część twarzy. Skończyło się amputacją części palców i operacją plastyczną twarzy. Już po powrocie do Polski dowiedziałem się że był to najgorszy sezon na Alasce od 30 lat. Czy policzył Pan ile szczytów udało się Panu do tej pory zdobyć, ile było wypraw, w których brał Pan udział? Mówiąc szczerze nie liczyłem zdobytych przez siebie szczytów, ale wypraw, których głównym celem była wspinaczka mogło być około dwunastu. Przez cały czas naszej rozmowy zastanawiam się jak powinno się Pana nazywać: alpinistą, zdobywcą szczytów? Myślę, że najbardziej odpowiednim określeniem będzie - turysta wysokogórski. Nie wszystkie wyprawy, w których uczestniczyłem należały do łatwych. Wymieniając zdobyte szczyty zapomniałem o Piku Lenina, szczycie który liczy ponad siedem tysięcy metrów. Jego zdobycie to nie przelewki nawet wówczas, kiedy jak ja, wchodzi się na niego klasyczną drogą. Zresztą wszystkie góry liczące ponad pięć tysięcy metrów nie należą do łatwych. Co to znaczy: klasyczna droga? Zazwyczaj jest to droga, jaką przemierzyli pierwsi zdobywcy danego szczytu. Drogi te należą do łatwiejszych. Jakie rodzaje asekuracji stosuje się przy tego rodzaju wspinaczce, o jakiej rozmawiamy? Są to na przykład śruby lodowe lub szable śnieżne czyli kawałki kątownika aluminiowego o długości 70 cm z otworami na karabinki, śruby wkręca się w lód, a szable wbija w zmrożony śnieg. Jakimi cechami fizycznymi należy się legitymować, chcąc uprawiać wspinaczkę taką, jaką uprawia Pan? Każdy musi odkryć sam siebie. Trzeba dysponować dobrą kondycją fizyczną, trzeba być mocnym fizycznie na dłuższych dystansach. Na przykład Pik Lenina zdobywaliśmy 14 dni z bagażem liczącym 25 kg. na plecach. Taki ciężar na wysokości 4 tysięcy metrów robi się już całkiem sporym balastem Boliwia - Chacaltaya dżaro 5895 m, Rosj Włochy Masyw Monte Rosa Zum fetti 4554 m, Parrotspitze 4432 no Nero 4322 m, Punta Giordani menhorn 4176 m, Piramide Vince na Aconcagua 6962 m, Liskamma m, Argentyna Aconcagu Pik Lenina 7134 m, P Guagua Pichincha 47 m, Chimborazo 6268 shen, Maroko Jabal USA Alaska Mount McKinley (bez brus 5642 m, Włochy 8/listopad 20149 z GABRIELEM TURSKIM turystą wysokogórskim, zdobywcą górskich szczytów wybory samorządowe 2014 szczyty zdobyte przez Gabriela Turskiego 5395 m, 1999 Tanzania Kilimana Elbrus 5642 m,sierpień 2011 steinspitze 4563 m, Punta Gnim, Ludwigshöhe 4341 m, Cor- 4046m, Lyskamm 4527 m, Balnt 4215m, Argenty- 2 Włochy Trawers wierzchołków 012 Włochy Matterhorn 4478 m, a 6962 m, Kirgistan eru Chachani 6057 m, Equador - 84 m, Cotopaxi 5897 m, Etiopia Ras Da- Toubkal 4167 m, czerwiec 2014 sukcesu), Rosja El- Duforspitze 4634 m. Czy wyprawy, w których Pan uczestniczy należą do bardzo niebezpiecznych? Myślę, że są trochę niebezpieczne. Przede wszystkim dopada nas choroba wysokościowa. Każdy ją przechodzi, jeden w mniejszym, drugi w większym stopniu. Zagrożeniem jest także obrzęk płuc czy mózgu, przypadłość, która może dotknąć każdego, cierpieli na nią i umierali nawet najsławniejsi himalaiści. Dobra aklimatyzacja zmniejsza ryzyko zachorowania, ale go całkowicie nie wyklucza. Obrzęk płuc może zdarzyć się nawet na czterech tysiącach metrów. Innym wielkim niebezpieczeństwem są lawiny, czy to kamienne czy też śnieżne, kolejnym szczeliny w lodowcach. Kluczymy między nimi, omijamy je, ale nie zawsze udaje się ich uniknąć. Schodząc z Piku Lenina wpadłem do takiej szczeliny. Chciałem ją przeskoczyć i podczas skoku zerwał się jej brzeg. Moi towarzysze wyprawy byli na szczęście przygotowani na taką ewentualność i zawisłem na linie asekurowanej przez nich. Bardzo się Pan przestraszył? Wszystko stało się tak szybko, że nie miałem czasu. Kiedy już zawisłem na linie wiedziałem, że przygoda skończy się dobrze i że chłopcy wyciągną mnie z powrotem na powierzchnię. Szczelina miała około dwudziestu metrów głębokości, ja zawisłem na dwóch metrach. Skoro na turystów wysokogórskich czyha tyle niebezpieczeństw co powoduje, że ciągnie Pana w góry, że bierze Pan udział w tych wyprawach? Przede wszystkim niepospolite piękno tych gór. Poza tym każda taka wyprawa wiąże się z pokonaniem czy przełamaniem kolejnej bariery, pozwala zdobyć nowe doświadczenia. Myślę, że tak naprawdę każdy ma inną, swoją własną motywację do tego, aby chodzić w góry i narażać swoje zdrowie czy nierzadko życie. Kto choć raz stanął na szczycie jakiejś góry zna smak tego uczucia. To ono, w moim przypadku, jest siłą napędową i zmusza mnie do ciągłych działań. Chęć postawienia stopy na kolejnym szczycie jest bardzo mocna i determinuje kolejne działania. Kiedy słucham jak wymienia Pan egzotyczne kraje: Boliwia, Peru, Ekwador, Indie, Etiopia zastanawiam się jak wygląda sprawa kosztów takich podróży? Czy może sobie na nie pozwolić zwykły śmiertelnik? Pierwsze moje wyprawy finansowane były z własnych środków, czytaj: oszczędności, ale od pewnego czasu udaje mi się podróżować za darmo, bowiem otrzymuję propozycję wyjazdu na wyprawy w roli prowadzącego lub człowieka pomagającego w jej przeprowadzeniu. Zdarza się także, że moi znajomi chcą, abym z nimi pojechał bowiem liczą na moje doświadczenie czy też moje szczęście. Wówczas koszty takiej wyprawy znacznie maleją. Zdobycie, którego szczytu przyniosło Panu największą satysfakcję? Myślę, że wejście na Pik Lenina. Było fantastycznie i pięknie. Niezapomniane widoki, wspaniała atmosfera. Wchodziliśmy na szczyt w pięć osób, zatem grupa była zwarta i doskonale rozumiejąca się. Niesamowite wrażenie, pomimo porażki, zrobiła na mnie także Alaska. Już teraz wiem, że wrócę na nią w przyszłym roku i podejmę kolejną próbę zdobycia Mckinleya. Mam nadzieję, że tym razem się uda. Wyprawa na Alaskę była absolutnie wyprawą mojego życia. Przynajmniej dotychczas. Alaska jest zatem zaplanowana i pewnie dojdzie do skutku, ale czy ma Pan jakieś inne marzenie związane ze swoimi wyprawami, czy chciałby Pan wejść na jakiś szczególny szczyt, odbyć wyprawę w jakieś szczególne góry? Marzy mi się zdobycie któregoś z ośmiotysięczników. Bardzo też chciałbym wejść na Ama Dablan, jedną z najpiękniejszych gór w Himalajach, która liczy niecałe 7 tysięcy metrów. Bardzo chciałbym zrobić Śnieżną panterę czyli zdobyć pięć siedmiotysięczników byłego ZSRR. Między innymi Pabiedę, która uważna jest przez wielu za najtrudniejszy siedmiotysięcznik świata, trudniejszy od samego Mount Everestu. Zatem życzymy Panu spełnienia tych marzeń. listopad 2014/910 reklama 10/listopad 201411 Tegoroczna tuka czyli ziemniakobranie dofinansowane zostało w ramach środków pochodzących z z fundacji ARTS. Przeczytaj uważnie, bowiem i Ty możesz zostać beneficjentem tych konkursów. Jeśli jesteś przedsiębiorczy i dynamiczny i masz pomysł na zrobienie czegoś ciekawego, powołania do życia pożytecznej inicjatywy, możesz ubiegać się o dotację. Naprawdę warto! Działaj lokalnie! agnieszka wargowska - dudek Myślenicka Fundacja Sztuki, Przygody i Przyjemności już od dwóch lat finansowo ale również merytorycznie wspiera pomysły i inicjatywy na rzecz lokalnych społeczności. W 2013 roku ogłoszony został jeden, w 2014 roku dwa konkursy grantowe: Działaj Lokalnie oraz FIO Małopolska Lokalnie. Łącznie dofinansowanie otrzymało 46 inicjatyw lokalnych na kwotę zł. Większość projektów jest aktualnie realizowana, o pomysłach i efektach działań liderów, którzy otrzymali grant można poczytać na stronie oraz fanpag u fundacji. Są to konkursy kierowane również do osób, tworzących nieformalne grupy jak koła gospodyń wiejskich, grupy teatralne (których w samych Myślenicach jest kilka) chóry, orkiestry etc. oraz organizacji pozarządowych. Ich celem jest wspieranie ludzi, które chcą wspólnie działać na rzecz swoich wsi, miast, gmin i społeczności je zamieszkujących. Potencjalni wnioskodawcy mogą liczyć na pomoc doradców w opracowaniu pomysłów na projekty w procesie składania wniosków poprzez: spotkania informacyjne, szkolenia i indywidualne konsultacje. W kolejnych naborach do konkursów zaplanowanych na wiosnę 2015 roku do rozdysponowania będzie większa pula środków, dlatego zachęcamy wszystkich do śledzenia informacji na stronie Fundacji Sztuki, Przygody i Przyjemności ARTS oraz na facebooku. W ubiegłym roku w ramach Projektu Mierzeń wczoraj i dziś powstała album wyjątkowy, zebrany ze starych rodzinnych zdjęć, porównano też zdjęcia miejsc kiedyś i dziś. Inicjatywa buduje tożsamość danego miejsca, dużo mówi się o tym w kontekście integracji Europy. Organizacja imprez na kilkaset osób w ramach Biotop Bike Park, to duże wyzwanie, zwłaszcza że do organizacji tych imprez i budowy toru rowerowego zaangażowanych jest około 100 wolontariuszy, To olbrzymi kapitał społeczny, który potrafią zauważyć właśnie organizacje pozarządowe. Na podobnych zasadach działa Myślenicki Klub Fantastyki organizując imprezy i angażując wolontariuszy w ich organizację. W końcu świetnie działające Koła Gospodyń Wiejskich, są wszędzie i na każdej z imprez gminnych czy powiatowych dzięki takim mikrograntom i wsparciu jak pisać projekty i te organizacje mają szansę foto: archiwum i Ty możesz zostać beneficjentem uzyskania dofinansowania Ogłaszane konkursy nie posiadają ograniczeń tematycznych. Pozwalają ludziom składać wnioski na takie działania, jakie chcą zrealizować i jakie są potrzebne w ich społecznościach. Doradcy Fundacji wpierają kiełkujące pomysły i pomagają w opracowaniu wniosków konkursowych. Liderzy, którzy chcą wziąć udział w konkursie, muszą przejść kilka etapów. Formuła aplikowania wymaga zaangażowania i zainicjowania działań, oraz budowania lokalnych partnerstw. Tak naprawdę to bardziej złożony proces, który dotyka lokalnych społeczności. Wartości wniesione przez projekty pozostaną. Konkurs to początek ścieżki, którą pójdą wnioskodawcy. Pierwszy zrealizowany i rozliczony projekt otwiera ścieżkę do dalszych aktywności. Obecnie realizowane projekty: Alfabet Mody - Inicjatywa realizowana przez młodzież ze Stróży oraz z Myślenic. Pomysł obejmuje cykl warsztatów z projektowania i szycia odzieży prowadzonych przez projektantkę Beatę Dziadkowiec. Spotkania połączone są z projektowaniem odzieży, nauką wykroju i podstawowych technik szycia oraz obsługą maszyn krawieckich. Główny nurt spotkań warsztatowych to akcenty folklorystyczne w modzie. Kliszczackie tradycje - projekt ten to odpowiedź na potrzebę zachowania tradycji regionu kliszczackiego i warsztatu pracy twórców rękodzielników z Gminy Tokarnia. Inicjatywę rozpoczęły warsztaty tańca, śpiewu i zabaw ludowych dla dzieci połączone ze zwiedzaniem Ekomuzeum, miejsca gdzie zatrzymała się historia i gdzie odnaleźć można narządziła pracy, stroje i przedmioty użytkowe ludzi pracujących na wsi. Podsumowanie projektu to organizacja święta ziemniaka. Tuka to ludowy obrzęd, który jednoczył i integrował ludzi, pokazywał jak pomagać sobie po sąsiedzku. Osoby uczestniczące w wydarzeniu mogły poczuć charakter i klimat miejsca do którego przybywają ponieważ organizatorzy zapewniają prezentację tańców i przyśpiewek ludowych oraz degustację tradycyjnych potraw. Biotop Bike Park - pomysł budowy obiektu w Myślenicach powstał w odpowiedzi na potrzeby miłośników kolarstwa i zawodników, ponieważ wielu z nich niezależnie od wieku uprawia kolarstwo wyczynowo bądź hobbystycznie. Projekt angażuje liczną grupę wolontariuszy, którzy pomagają w pracach i promocji toru. Grupę liderów tworzą miłośnicy kolarstwa górskiego. Pomysł skupia się na rozbudowie i otwarciu nowej cześć toru, a także umożliwieniu treningów amatorom, poprzez zróżnicowanie trudności ścieżek kolarskich. Podsumowaniem inicjatyw będzie wydarzenie sportowe JUST PUMP I połączone z otwarciem kolejnych ścieżek, oraz zawodami w kilku dyscyplinach kolarstwa. W rywalizacji o nagrody będą brać udział zawodnicy z różnych miejsc Polski. Wkrótce swoje otwarcie będą miały dwa kolejne projekty: O rycerzu Pryszczycerzu i królewnie Pięknotce grupy nieformalnej Teatru przy drodze oraz Mobilny regał z pomysłami ożywia place zabaw w Dobczycach organizowany przy udziale Biblioteki Publicznej w Dobczycach. mówi prezes: Agnieszka Dudek (Wargowska), prezes Fundacji Sztuki, Przygody i Przyjemności ARTS: Działaj Lokalnie jest bardzo wymagającym programem dla Fundacji. Aby móc ogłaszać konkursy musimy budować i rozwijać relacje z samorządami i biznesem, aby zapewnić pełną pulę na granty. Dlatego te programy są naszym wspólnym osiągnięciem Fundacji i Partnerów, którzy wsparli programy. W roku 2014 były to: Gmina Dobczyce, Gmina Wiśniowa, Gmina Pcim, Gmina Lubień, Gmina Myślenice oraz Gmina Tokarnia. W roku 2015 dodatkowo będą to: Gmina Raciechowice, Powiat Myślenicki, TG. Sokół i dwie izby gospodarcze Dorzecza Raby i Ziemi Myślenickiej. Jestem przekonana, że przez te małe granty możliwe są takie działania mieszkańców, grup nieformalnych, organizacji, które są dla nich naprawdę bardzo ważne. Każda społeczność jest inna: inni są ludzie, inne potrzeby i zasoby. To oni właśnie wiedzą co jest im naprawdę potrzebne. krótko Już ma imię Działająca od 1 września 2009 roku Szkoła Muzyczna I stopnia do niedawna jeszcze nie miała swojego imienia. 17 października ten status uległ zmianie. W tym dniu bowiem szkole nadano uroczyście imię Oskara Kolberga wybitnego polskiego kompozytora i etnografa. Uroczystość uświetnił swoją obecnością wojewoda małopolski Jerzy Miller, obecny był także wójt gminy Raciechowice (na terenie której leży Czasław) Marek Gabzdyl, skąd inąd pomysłodawca powstania szkoły oraz posłanka na sejm RP Joanna Bobowska. Oczywiście nie zabrakło całej społeczności czasławskiej szkoły: uczniów, nauczycieli i rodziców. Podczas odsłonięcia pamiątkowej tablicy wmurowanej tuż przy wejściu do budynku szkolnego została ona także poświęcona. W finale uroczytsości w sali koncertowej Gościńca zakonu św. Benedykta w Szczyrzycu odbył się koncert, podczas którego wystąpili studenci z Akademii Muzycznej w Krakowie oraz uczniowie szkoły z międzyszkolnej orkiestry akordeonowej, która wspólnie z Zespołem Motion Trio gwiazdą wieczoru - wykonała m.in. utwory Oskara Kolberga w opracowaniu Pawła Baranka. foto: autor Wesele to czy pogrzeb? Indonezja to największy na świecie kraj pod względem ilości mieszkańców wyznających islam. Jednak Indonezja jest pod względem religijnym bardzo różnorodna. Najbardziej muzułmańska jest Sumatra, z kolei na Bali dominuje hinduizm. Jedną z największych wysp indonezyjskich jest Celebes, o powierzchni ponad połowy Polski, leżący pomiędzy Borneo i Papuą. Większość mieszkańców Celebes stanowią muzułmanie, jednak okolice miasteczka Rantepao zamieszkuje chrześcijańska grupa etniczna Toradżów. Lud Tana Toraja wyróżnia się niespotykaną gdzie indziej architekturą, niecodziennymi metodami chowania zmarłych i hucznymi, trwającymi nawet po kilka dni obrzędami pogrzebowymi. Pogrzeb nie odbywa się zaraz po śmierci lecz ciało zmarłego zawijane jest w tkaniny i oczekuje na właściwy pogrzeb od kilku do kilkunastu miesięcy, aż rodzina zbierze odpowiednią ilość pieniędzy na jego wyprawienie. W ceremonii pogrzebowej bierze udział nawet kilkaset osób, cała ceremonia trwa kilka dni, jej długość jest uzależniona od zamożności rodziny zmarłego. Dla uczczenia zmarłego i wyżywienia żałobników zabijane są całe stada świń i bawołów. W pierwszym dniu pogrzebu poszczególne klany rodziny przyprowadzają na główny plac bawoły przeznaczone do uboju. Przynoszone świnie są przywiązane nogami do grubych bambusowych tyk i układane na głównym placu. Wśród ryku i kwiku wystraszonych zwierząt odbywają się tańce i modły. Zwierzęta są zarzynane i rozbierane na oczach uczestników pogrzebu. Świeże mięso od razu trafia do polowych kuchni. Nietypowy jest także sposób pochówku. Kilkaset lat temu zmarli chowani byli w jaskiniach. Przewodnik zaprowadził mnie podróże Marka Kosiby (9) Pogrzeb niczym... wesele do jednej z takich jaskiń, w której na półkach skalnych znajdowało się kilkadziesiąt trumien. Jaskinie są odwiedzane przez rodziny zmarłych, przed niektórymi trumnami widziałem świeże kwiaty i żywność - dary dla zmarłych. Zmarłe dzieci były chowane w dziuplach drzew oraz w trumnach zawieszonych na drzewach. Chodząc po leśnych cmentarzach trzeba uważać, bo wszędzie leżą ludzkie kości wysypujące się ze zgniłych trumien zawieszonych na drzewach. Obecnie zmarli chowani są w wykutych w pionowych skałach grobowcach. Do wykucia grobowców i pochówku budowane są specjalne rusztowania, bo grobowce wykuwane są na wysokości kilku, kilkunastu metrów nad ziemią. Na zewnątrz miejsc spoczynku ustawiane są drewniane rzeźby przedstawiające zmarłych. M.K. listopad 2014/1112 konkurs w Domu Greckim rozstrzygnięty wykład Jerzego Fedirki w WDK Święci i Błogosławieni wg. Józefa Wrony (I nagroda w kategorii rzeźba). foto: marek kosiba patronuje Święci w Domu agnieszka zięba Greckim patronuje Smak duchowości trzeciej dekadzie października wręczono w W Domu Greckim w ogłoszonym przed kilkoma miesiącami konkursie Przyjaciele Pana Boga święci i błogosławieni w rzeźbie i malarstwie nagrody. Do konkursu mogli przystąpić autorzy amatorzy, których zadaniem było przedstawienie świętych lub scen rodzajowych z nimi związanych rzeźbą w dowolnym materiale lub obrazem namalowanym dowolną techniką. Wśród zgłoszonych prac pojawił się: haft, pirografia, malarstwo na szkle, rysunek, obrazy malowane pastelami oraz farbami olejnymi. Akt rozdania nagród poprzedziło Osiem błogosławieństw utwór dobrze pasujący swym charakterem do tematyki konkursu, publiczność zaś mogła obejrzeć prezentację multimedialną przedstawiającą poczet wybranych świętych i błogosławionych. Konkurs miał w założeniu posłużyć pielęgnowaniu twórczości ludowej oraz amatorskiej, a także ukazaniu sfery sacrum widzianej oczyma artystów. Impreza wpisała się w Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. 60 prac w dwóch kategoriach złożonych przez 22 twórców nie tylko z powiatu myślenickiego, ale i z Krakowa to całkiem przyzwoity wynik. Amatorów oceniali profesjonaliści: Stanisław Trybała (przewodniczący jury), Janusz Wątor, Rafał Zalubowski oraz Agnieszka Turska. Jurorzy nie mieli łatwego zadania; zdecydowali o przyznaniu następujących nagród: w kategorii malarstwo wyróżnienia przyznano Radosławie Bieli oraz Wojciechowi Mikołajczykowi. III miejsce przypadło Emilowi Bieli, II Iwonie Tomazos oraz Zdzisławowi Słoninie, natomiast I Joannie Fikas. W kategorii rzeźba wyróżnienie otrzymał Stanisław Winter, wyróżnienie specjalne, ufundowane przez senatora VII kadencji, Stanisława Bisztygę Adam Spytkowski. III miejsce przyznano Józefowi Słoninie, II Bolesławowi Surówce, zaś I Józefowi Wronie. Kierująca myślenickim muzeum Bożena Kobiałka poza nagrodami wręczyła również dyplomy wszystkim uczestnikom konkursu i wyraziła satysfakcję z tego, że autorzy zechcieli podzielić się cząstką swojego talentu. Podkreślała również, naszym zdaniem o wspaniała inicjatywa muzeum, aby nieprofesjonalni artyści zaprezentowali swoje Tumiejętności. Nieskażona żadnymi akademickimi naleciałościami twórczość jest nie tylko świeża i naturalna, ale także wspaniale się broni. Nie jest dla nas zaskoczeniem, że główną nagrodę w kategorii rzeźby zdobył Józef Wrona. Ten skromny kościelny z Tokarni od niepamiętnych czasów jest niekoronowanym królem rzeźbiarzy ludowych na naszym terenie. Spodobały nam się także malowidła na szkle Zdzisława Słoniny, zdobywcy II nagrody w kategorii malarstwo. Znany dotychczas z kolorowych rzeźb artysta maluje na szkle od niedawna, ale z jakim skutkiem! Zdzisław Słonina (II nagroda w kategorii malarstwo) na tle swoich obrazów na szkle. że dla jurorów szczególnie ważną sprawą było twórcze, a nie tylko odtwórcze podejście do tematu. Jej opinię podzielił przewodniczący jury, który podziękował pracownikom Domu Greckiego, podkreślił trud artystów i wspomniał o tym, że Ziemia Myślenicka jest artystką, bo na jej terenie mieszka wielu ludzi, którzy są artystami. Obecny na widowni prezes KIK-u, Zbigniew Syrek przypomniał dobrze pasujące do motta konkursu słowa świętego Jana Pawła II: Nie lękajcie się być świętymi. Mówił również o tym, że Papież Polak niesie nas przez kolejne tysiąclecia oraz o tym, co można zrobić, by święci przenikali do codziennego życia. Wspomniał również o jedynej błogosławionej z terenu powiatu myślenickiego, Anieli Salawie, oraz o staraniach podjętych przez Klub, by na myślenickim rynku stanął pomnik Jana Pawła II. Wyróżnione i nagrodzone prace przeszły na własność Muzeum Regionalnego. Można je będzie teraz oglądać w stałej ekspozycji. Nagrody w konkursie ufundowały: Klub Inteligencji Katolickiej, Muzeum Regionalne Dom Grecki, Starostwo Powiatowe w Myślenicach oraz senator Stanisław Bisztyga. To już ostatni z całego szeregu Smakołyków towarzyszących jubileuszowi 40 lecia Wiejskiego Domu Kultury w Głogoczowie. Smakołyk Duchowości. Po Smakołykach m.in. Warsztatowym, Muzycznym, Teatralnym i Politycznym ten okazał się prawdziwą ucztą dla ducha. Na kanwie sześciozdjęciowego cyklu Źródło autorstwa myślenickiej artystki, absolwentki krakowskiej ASP Jolanty Czerneckiej oparł swój godzinny wykład Jerzy Fedirko. Myślenicki znawca i miłośnik sztuki współczesnej, ongiś prezes i współzałożyciel istniejącego do dzisiaj Stowarzyszenia Wspólnota Myślenice rozpoczął swój wykład w zupełnych ciemnościach, chcąc w ten sposób uaktywnić wyobraźnię zebranych na sali. Wychodząc od sceny z Makbeta rozwijał (już przy oświetlonej sali) temat duchowości w sztuce posiłkując się przykładami z malarstwa, filmu i architektury i w prostej konsekwencji docierając do prezentowanych podczas wykładu zdjęć Joli Czerneckiej. Te sześć zdjęć, które mamy okazję tutaj oglądać to absolutnie zdjęcia wybitne mówił wykładowca. Relacja wody ze światłem jest tutaj perfekcyjna, zarazem symboliczna, dająca oglądającemu wiele pretekstów. Jolanta Czernecka, obecna zresztą podczas wykładu na sali, obroniła dyplom na Wydziale Malarstwa krakowskiej ASP w 1990 roku. W swojej twórczości zajmuje się zarówno malarstwem, jak również fotografią i projektowaniem graficznym. Wszystkim z jednakowo doskonałym skutkiem. Jest laureatką nagrody Konfrontacji Młodego Środowiska Krakowskiego i stypendystką Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Fundacji Jana Pawła II w Rzymie. foto: marek kosiba Polska za progiem (10) Wygiełzowska ETNOmania andrzej boryczko tym miesiącu druga, obiecana część zaproszenia do Wygiełzowa, W gdzie myślenicki turysta natrafi na swojskie klimaty w postaci zrekonstruowanego dworu z Droginii i gdzie króluje ETNOmania. Warto pojechać, tym bardziej, że Wygiełzów od Myślenic to jak rzut beretem. Słowem: Polska za progiem. Dużo więcej czasu trzeba poświęcić na zwiedzenie skansenu. Na powierzchni 5,3 hektara znajduje się dwadzieścia pięć niezwykle cennych zabytków drewnianego budownictwa wzbogaconego dodatkowo unikalną małą architekturą jak: krzyże, kapliczki, ule, gołębnik, mostek, płoty i opłotki. W malowniczy, bogato ukształtowany teren, wkomponowano chłopskie zagrody z ogródkami i sadami, obiekty związane z wiejskim rzemiosłem i produkcją: jak kuźnia, olejarnia, młyn wodny, budynki zespołu małomiasteczkowego, karczmę, dzwonnicę i kościół. Ten ostatni, przeniesiony z Ryczowa, pochodzi z 1623 roku 12/listopad 2014 i jest najstarszym obiektem w skansenie. Wyposażenie wnętrza stanowią trzy barokowe ołtarze i cenne organy. Ściany zdobi piękna polichromia projektu Jerzego Fedkowicza z 1930 roku. Z całego bogatego inwentarza skansenu nas, jako myśleniczan, najbardziej powinien zainteresować najokazalszy obiekt, jakim jest osiemnastowieczny Dwór z Drogini, rozebrany w 1985 roku w związku z powstaniem zalewu dobczyckiego. Resztki z rozbiórki budynku zostały zakupione przez Muzeum i w latach dokonano jego rekonstrukcji w skansenie. Z dawnego wyposażenia zachowały się tylko: kamienny portyk, część belek stropowych, stolarka okienna i drzwiowa oraz trzy kaflowe piece. Obecnie budynek pełni funkcję muzealną i komercyjną. Część muzealną, obejmującą pięć sal, stanowi aranżacja mieszkania zamożnej rodziny szlacheckiej oparta częściowo na pamiątkach po ostatnich właścicielach drogińskiego dworu- rodzinie Bzowskich herbu Nowina. Dwie sale części komercyjnej przeznaczono na działalność koncertową, a także na organizację wystaw okazjonalnych. Dzisiaj zarówno teren skansenu jak i zamku wypełnia tłum zwiedzających. Wzdłuż dróg i ścieżek rozmieszczone są kramy, stragany i rzemieślnicze warsztaty. Na łące centralnej stoi estrada - tu popołudniu odbywają się występy i koncerty. Wszędzie rozbrzmiewa gwar i muzyka, snują się smakowite zapachy regionalnych, ludowych specjałów na zimo i ciepło, a także kwiecia, ziół, miodów i napitków wszelkich. ETNOmania całodzienne warsztaty i prezentacje rękodzieła ludowego i rzemiosła, tańce ludowe, zajęcia i kursy ekologiczno-artystyczne dla dorosłych i dzieci, strefy ETNOzabawy i ETNOdesingu, pokazy ETNOmody i ETNOkina oraz w finalne Gotowanie na polanie to powód przybycia do Wygiełzowa nieprzebranych tłumów zwiedzających. Spotykamy rodaków z Myślenic zarówno wśród odwiedzających, jak i prezentujących swój artystyczny dorobek ci zjawiają się tutaj każdego roku. Wierzcie mi impreza pierwsza klasa. To nie wszystkie atrakcje z szerokiego wachlarza, jakie proponuje nam Park Etnograficzny. Bogaty kalendarz cyklicznych imprez takich jak: Majówka ze świętym Florianem, Przegląd Zespołów Obrzędowych Po krakowsku, Konkurs Potraw Regionalnych Przy chłopskim stole, impreza plenerowa Rodzinne powitanie lata, gra terenowa Tajemnice Zamkowej Wieży, Turniej Rycerski, Powiatowe Święto Miodu Miodobranie pod Lipowcem, Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej, Zlot Wiedźm i Czarownic, Ziemniaczysko pod Lipowcem i wreszcie Tradycyjny Odpust Pod czerwoną jarzębiną pozwolą nawet najbardziej wybrednym turystom znaleźć tu coś dla ciała lub dla ducha. Zrekonstruowany dwór z Droginii. foto: autor13 musical - opera dziecięca w wykonaniu uczniów i nauczycieli Szkoły Muzycznej w Dobczycach N iewiele pomylił się (lub wcale) Paweł Machnicki, zastępca burmistrza Dobczyc mówiąc, że Musical Opera dziecięca Pocztówki muzyczne wystawiona w sali widowiskowej Regionalnego Centrum Oświatowo Sportowego w Dobczycach to największe wydarzenie kulturalne tego roku w tym mieście. Istotnie. Z wielkim rozmachem przygotowano ten musical, pomysł dyrektorki Szkoły Muzycznej I stopnia w Dobczycach Moniki Gubały (zrodził się dwa lata temu podczas nowosądeckiej konferencji Młodzi Widzowie w Operze). W projekt współfinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w ramach programu Kolekcje priorytet Zamówienia kompozytorskie realizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca), Gminę Dobczyce oraz Radę Rodziców wspomnianej szkoły zaangażowano wszystkich 177 uczniów (170 z nich wystapiło na scenie) oraz wszystkich 25 nauczycieli. Jedni i drudzy wystąpili na scenie sali widowiskowej RCOS wcielając się (dzieci) w postacie m.in: chińskich gimnastyczek, papug, kotów, Szpiega z Krainy Deszczowców, Jamesa Bonda, Zorro, Szpiega, łabędzi, ryb akwariowych, ośmiornicy oraz w muzyków orkiestry (nauczyciele). Długo by opowiadać fabułę musicalu, wymieńmy zatem tylko dziewięć części, z których się składał: uwertura, podróż samolotem, hotel, park, koty, pustynia, akwarium, samba i finał czyli Oda do muzyki. Równie imponująca co liczba wykonawców jest liczba osób zaangażowanych w dzieło. Z powodu ograniczenia miejsca na szpaltach wymieniamy tylko te najważniejsze: Jarosław Olszewski (muzyk, który specjalnie na potrzeby musicalu skomponował doń muzykę), Wojciech Graniczewski (libretto), Magdalena Wąsowska patronuje X (jubileuszowy) Powiatowy Przegląd Orkiestr Dętych w MOKiS Wszyscy na scenie (reżyseria, scenografia, inscenizacja), Marta Łapczyńska (kierownictwo muzyczne), Kinga Kużdżał (choreografia), Katarzyna Staszel i Patryk Kaleciak (projekty strojów), Małgorzata Łukowicz i Dagmara Turska Janeczek (projekcja), Monika Gubała (pomysłodawczyni i producent), Rada Rodziców (wykonanie kostiumów, ekranu, obsługa świateł). Patronat honorowy nad przedsięwzięciem sprawowało MKiDN, wojewoda małopolski i marszałek województwa małopolskiego. Wspaniałe, kolorowe i zrealizowane z dużym rozmachem widowisko zachwyciło wypełniającą po brzegi salę publiczność. Zmieniające się jak w kalejdoskopie, rozśpiewane sceny układały się w dynamiczną całość zakończoną wspólnym śpiewaniem i tańcem. Podobno spektakl ma zostać powtórzony. Na razie nie zdradzono terminu powtórki, wiemy tylko, że... ma być. MONIKA GUBAŁA: W projekt zaangażowanych było sto procent uczniów szkoły, sto procent jej nauczycieli i sto procent rodziców pod kierunkiem pani Beaty Węgrzyn. Prace nad musicalem ruszyły 27 sierpnia, ale wcześniej prowadzone były działania zmierzające do powstania dzieła. Wszystko co związane jest z musicalem oparte zostało na realizacji podstawy programowej oznacza to, że uczniowie przygotowując spektakl doskonalili swoje nabywane podczas normalnej nauki umiejętności. Nic nie działo się tutaj w oderwaniu od programu nauczania. Chcę podziękować tym wszystkim, którzy włączyli się do pomocy przy realizacji projektu. Poważne zmiany J est kilka powodów ku temu, aby mówić, że w orkiestrach dętych idą duże zmiany. Może nawet nie idą, ale zaszły? Dotyczy to głównie repertuaru oraz składu osobowego orkiestr. Znany myślenicki muzyk i kompozytor Józef Romek, notabene kilkakrotny juror w Powiatowym Przeglądzie Orkiestr Dętych odbywającym się w ścianach MOKiS, uważa, że współczesne orkiestry dęte działające na terenie powiatu myślenickiego to już nie te same orkiestry, sprzed dziesięciu, a może nawet mniej lat, które znały dwa utwory na krzyż: marsza pod nogę i marsza pogrzebowego. Dzisiaj orkiestry dęte to także muzyka pop, jazz, a nawet rock, to olbrzymia zmiana i postęp. Trudno jednego i drugiego nie zauważyć gołym okiem - twierdzi juror. Zmiany, o jakich wspomina Romek, to także nie spotykana jeszcze do niedawna ekspansja dziewcząt, które dzisiaj zajmują w orkiestrach poczesne miejsca, a które jeszcze przed kilku laty można było policzyć na palcach jednej ręki. Wszystkie te tendencje można było zaobserwować siedząc w fotelu sali widowiskowej MOKiS podczas jubileuszowego Powiatowego Przeglądu Orkiestr Dętych. Każda z dwunastu prezentujących się formacji wywarła na publiczności bardzo dobre wrażenie. Widać ogrom pracy prowadzony w poszczególnych orkiestrach oraz wysiłek finansowy (nowe instrumenty, jednolite stroje muzyków itp.). Biorąc pod uwagę powyższe fakty, nie wyróżniamy żadnej z orkiestr widząc w każdej z nich olbrzymi potencjał. Natomiast wyróżnienia i nagrody przyznali jurorzy (bo taka ich rola i los). Pierwsze miejsce przyznano Orkiestrze Reprezentacyjnej Miasta i Gminy Myślenice pod batutą Joanny Niechaj, drugie miejsce Orkiestrze Dętej OSP w Zawadzie pod dyrekcją Tomasza Stępnia zaś trzecie Orkiestrze Dętej z OSP w Głogoczowie pod dyrekcją Józefa Manieckiego. Wyróżnienia jurorzy przyznali: orkiestrom dętym z OSP w: Węglówce (dyrygent Janusz Paluch), Bęczarce Krzywaczce (dyrygent Jacek Poręba) i Tenczynie (dyrygent Andrzej Stojewski). Nagrodę ufundowaną przez senatora VII kadencji Stanisława Bisztygę otrzymała Justyna Chmielek, dynamiczna dyrygentka orkiestry z OSP w Jasienicy. historyczne wędrówki Marka Stoszka D foto: autor la każdego z nas listopad jest miesiącem szczególnym, to miesiąc zadumy i pamięci o tych, którzy odeszli. Każdy z nas odwiedzi groby swoich bliskich zmarłych lub wspomni zmarłych, których groby znajdują się gdzieś daleko. Kilkakrotnie pisałem we wcześniejszych tekstach o tym, że na naszym terenie znajdują się miejsca wiecznego spoczynku tych, których nie ma kto dzisiaj wspomnieć. Do odwiedzenia takich właśnie miejsc chciałbym namówić Czytelników Sedna. Pierwsze z nich to mogiły żołnierzy, zarówno polskich jak i radzieckich znajdujące się na myślenickim cmentarzu. Rok rocznie płoną tam setki świec. Myśleniczanie pamiętają o żołnierzach i swoją pamięć okazują w postaci zapalonych zniczy i krótkiej modlitwie nad mogiłą. Kolejne miejsce, a właściwie miejsca, to cmentarze z okresu pierwszej wojny światowej: ten największy w Drogini i dwa mniejsze w Wiśniowej. Dzięki staraniom lokalnych społeczności miejsca Mogiła żołnierska na Trupielcu. Pamiętajmy! te są utrzymane w należytym porządku, a pamięć o poległych żołnierzach kultywowana. Wojacy tam spoczywający pochodzą z różnych zakątków Europy, są to: Niemcy, Rosjanie oraz żołnierze różnych narodowości ówczesnego imperium CK Austrii. Trzeba pamiętać o tym, że polegli w Drogini i Wiśniowej brali udział w jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach świata i byli świadkami cudu nad Rabą, który zadecydował o przebiegu wielkiej wojny w tym regionie. Odwiedzając groby swoich bliskich, pamiętajmy również o żołnierzach, głównie z II wojny światowej spoczywających na cmentarzach w: Osieczanach, Stróży, Sieprawiu, Głogoczowie i wielu innych miejscowościach naszego powiatu. Gorąco namawiam Państwa do odwiedzania, z roku na rok coraz bardziej niszczejącego, cmentarza na Tarnówce, potocz- nie zwanego cholerycznym. Nekropolia ta całkowicie już prawie zapomniana, w niedługim czasie może zupełnie zniknąć z powierzchni ziemi, a przecież spoczywają tam mieszkańcy Myślenic, którym należy się pamięć. Na naszych oczach ginie zabytek kultury i historii lokalnej i jest to bardzo przykry fakt. Kolejne miejsce, do którego odwiedzenia namawiam to Polana św. Michała w lesie niedaleko Sułkowic. Właśnie w tym miejscu znajdują się groby tych, którzy jako pierwsi chwycili za broń w obronie wolności Ojczyzny - Konfederatów Barskich. W szczególny sposób namawiam Państwa do zapalenia znicza, przy Kościółku św. Jakuba, dla tych, co mogił nie mają a leżą w okolicznych lasach, polach jak również na terenie miasta. Jako że w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi, nie ważne jest jakiej są narodowości i jak się tutaj znaleźli. (MS) listopad 2014/1314 absurdawki Jana Koczwary (2) (za)dymki Sedna Patrzeć z góry - i mieć dobry widok, to znakomity sposób, by panoramicznie lub horyzontalnie spojrzeć na ziemską perspektywę z góry i od góry. W tym celu najlepiej wspiąć się albo podejść na szczyt góry Mont Blanc i z wysokości 4807 metrów spojrzeć w dół (albo z góry) na swego szefa, kolegę lub nauczyciela, na swego syna, albo na tymczasowo zadomowionego na Krupówkach białego niedźwiedzia. Być na ustach zgrabnie i fantazyjnie zawisnąć komuś na ustach, np. stylem dowolnym lub stylem motylkowym. Mieć kwaśną minę stan psychologicznej zapaści związany z odkryciem przy sobie materiału wybuchowego z odbezpieczonym urządzeniem zapalająco odpalającym. Areszt domowy więzienie familijno rekreacyjne, pięciogwiazdkowe. Miejsce czasowego i ekskluzywnego pobytu zamieszkanie skazańca wśród swoich najbliższych. Obiekt o wysokim standardzie urzadzeń i wyposażenia łazienka, telefon, telewizor, Internet, ciepła pierzyna, dobra kuchnia, miła teściowa Uparty jak kozioł osobnik o predyspozycjach dorosłego samca kozy domowej ukryty w skórze niepokornego rogacza. Z natury dziko, chorobliwie i zawzięcie uparty. W poglądach i zachowaniach nieformalny. (CDN), tekst: rafał zalubowski Sprawy księdza Godawy pies jaki jest każdy widzi Różowy wernisaż w Domu Greckim Andrzej Boryczko na tle swoich obrazów. Słoweńska artystka Sara Šober namalowała obraz, na którym zwężające się koncentrycznie różnobarwne kręgi prowadzą jakby w głąb studni, do ostatniego punktu. Jest to tak sugestywne, że oko samo chce podążać za liniami aż do końca. W ten sposób można zilustrować nastrój listopada, gdy myśl od całego szerokiego zakresu obowiązków i gorączki spraw schodzi ku temu, co ostateczne. Ku punktowi, w którym się wszystko niezrozumiałe wyjaśni. Mądry człowiek nie ucieka przed przyszłością. Starożytni, chociaż nie znali Objawienia, z wielką dojrzałością spoglądali ku temu, co nadchodzi. My, chrześcijanie, mamy wielką prawdę o zmartwychwstaniu punkt, od którego wszystko zależy. W nim znajdziemy nieskończone Życie. Wobec niego blednie polityka, moda, kariera. O czym myślimy nad grobami? PRÓBKA HYMNU NA UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH Wszyscy jesteśmy tacy sami, ustępujemy sobie miejsca w glinie, trzymamy się przezornie od ziemi grobu na obrzeżach. Nosimy topolowe liście do butów przylepione. Ciężej każdy krok waży, każdy oddech wypija ze szkła parafinę. Daleko nam stąd do roboty, myśli kursują rzadko święto. Czy szef czy szewc różaniec wiatru przesuwa się przez nasze dłonie. Rzeczy ostatnich próbujemy zapach oswoić chryzantemą i przetłumaczyć płomyk znicza na naszą barbarzyńską mowę. Ks. Robert Godawa Swojego psa narysował Sednu Józef Romek, muzyk, kabareciarz i pedagog myślenicki. kto jest na tym zdjęciu? Ci z Czytelników, którzy na fotografii w poprzednim numerze naszej gazetyrozpoznali Daniela Obajtka, obecnego wójta gminy Pcim, trafili w dziesiątkę. W tym miesiącu kolejna zagadka. Chłopczyk z misiem na zdjęciu, w rajtuzach i krótkich spodenkach na szelkach to dzisiaj dojrzały mężczyzna działający w strukturach samorządowych jako radny (od czterech lat). Dodajmy od razu, że jednej z trzech w naszym powiecie Rad Miejskich. Nie obce są mu zagadnienia związane z architekturą. Chce przedłużyć swój mandat, dlatego w nadchodzących wyborach będzie kandydował na radnego. Chociaż wyznaje zasadę, że do trzech razy sztuka, nie zawsze się do niej stosuje. Kto jest na tym zdjęciu? Różowo było Tej wystawy już nie ma. Ze ścian sali wystawowej Muzeum Regionalnego Dom Grecki zniknęła ostatniego dnia października. Kto zatem nie widział, ten już nie zobaczy. A szkoda. Wystawa zatytułowana: To nie jest abstrakcja ani surrealizm autorstwa Andrzeja Boryczki była niepowtarzalną okazją do tego, aby zapoznać się z tą formą działalności tego ciekawego artysty. Boryczko, z urodzenia myśleniczanin, z wyboru mieszkaniec Osieczan, to, jak określiła go podczas wernisażu wystawy (który notabene nosił nazwę różowego) szefowa Muzeum Regionalnego Dom Grecki Bożena Kobiałka człowiek renesansu. Nie tylko maluje, ale także pisze wiersze, opowieści fantastyczne, rysuje, jest kolekcjonerem dokumentów związanych z Myślenicami i uprawia turystykę edukacyjną zachęcając do niej także naszych Czytelników w stałym cyklu Polska za progiem. Tytuł wystawy wydaje się być nieco przewrotny. Obrazy Andrzeja Boryczki dotykają bowiem bardzo blisko tego, co znawcy sztuki nazywają właśnie abstrakcjonizmem czy surrealizmem. Sylwetki flamingów (od barwy których wzięła się nazwa wernisażu) kojarzą nam się wprawdzie z tymi ptakami, ale są namalowane w sposób bardzo syntetyczny, uproszczony, stanowiąc bardziej zlepek precyzyjnie nakreślonych brył o wyraźnie zaznaczonych granicach, niż realny wizerunek proponujący realne szczegóły anatomii budowy tych pięknych ptaków. Podobno proces realizacji wystawy rodził się bardzo długo. Mówiła o tym podczas wernisażu komisarz wystawy Ewa Chęcińska Czaplak reprezentująca Stowarzyszenie Wspólnota Myślenice obok muzeum, głównego organizatora ekspozycji. Nie mogliśmy zorganizować tej wystawy, bowiem nie mieliśmy pomysłu na jej tytuł mówiła Ewa Chęcińska - Czaplak. Chodziło nam po głowie Malarstwo księgowego, bowiem malarstwo Andrzeja jest jak uprawiany przez niego zawód niezwykle precyzyjne, żadnej niepotrzebnej kreski czy plamy, ale ostatecznie tytuł przyniósł nam przypadek i tak wystawa stała się faktem. Dodajmy, że dzisiaj już byłym. mówi artysta Sztaluga jest w moim domu meblem, ponieważ ostatnio używam do malowania szpachelki farby często walają się po ziemi. To co pokazałem w Domu Greckim to przekrój mojego malarskiego dorobku ostatnich 12 lat. Malarstwo jest ze mną przez cały czas, choć niekoniecznie przez cały czas intensywnie. 14/listopad 201415 off road Myślenickiego Klubu Motorowego Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodziczek i Młodzików w Sumo Sumo bez kolosów A gdzie droga? wit balicki patronuje P o raz pierwszy w historii miasta do Myślenic zawitało sumo. Kogoś, kto liczył na to, że na rozłożonej w hali sportowej ZS im. Andrzeja Średniawskiego macie zobaczy 150 kilogramowe, splatające się w żelaznym uścisku kolosy rodem z Japonii spotkał zawód. Okazuje się, że zawodnik sumo wcale nie musi ważyć setki kilogramów i zjadać na śniadanie jajecznicy z 30 jaj. Może to być filigranowy sportowiec o niewielkim wzroście. Mimo braku olbrzymów w Myślenicach emocji nie zabrakło. Sumo to bardzo dynamiczna i efektowna dyscyplina sportu. Walki na macie dohyo trwają czasem kilka sekund, ale wystarczy to do tego, aby w organizmach obserwujących wzrósł poziom adrenaliny. Myślenickie zawody występujące pod oficjalną nazwą Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodziczek i Młodzików w Sumo zorganizowała sekcja zapaśnicza KS Dalin pod okiem niezawodnego Ryszarda Szpakiewicza. Współorganizatorami byli: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Polski Związek Sumo, Starostwo Powiatowe i UMiG w Myślenicach, Małopolski Związek Stowarzyszeń Kultury Fizycznej i MUKZ Gladiator Kraków. Halę udostępnił za darmo wspomniany na wstępie ZS im. Średniawskiego w Myślenicach. Przez dohyo przewinęło się około dwudziestu zapaśniczek i 90 zapaśników sumo walczących w dziewięciu kategoriach wagowych (młodzicy) i pięciu (młodziczki). Młodzi sportowcy przyjechali do Myślenic z trzech stron Polski: Dolnego Śląska, Opolszczyzny i Małopolski. Nie zabrakło czterech reprezentantów Dalinu: Andrzeja Panusia, Krystiana Chytry, Filipa Szczurka i Jakuba Miski oraz dwóch zapaśników sumo z krakowskiej Prądniczanki, którzy występowali pod auspicjami myślenickiego klubu: Szymona Kupnickiego i Dominika Krawczyka. Reprezentanci Dalinu spisali się na medal. Ściślej mówiąc na trzy medale. Złoty w kategorii 35 kg. wywalczył Krystian Chytra zaś brązowe w tej samej kategorii Filip Szczurek i w kategorii 50 kg. Andrzej Panuś. Krzysztof Chytra ogłoszony został najlepszym zawodnikiem województwa małopolskiego zaś Andrzej Panuś najlepszym zapaśnikiem sumo broniącym barw Dalinu Myślenice. Puchary dla najlepszego zawodnika i zawodniczki całego turnieju otrzymali: Dariusz Wróbel (aktualny mistrz Europy) z klubu z Brzegu Dolnego i Wiktoria Kilian z Juvenii Wrocław. Drużynowo w turnieju zwyciężyli zapaśnicy z Juvenii Wrocław wyprzedzając w tej klasyfikacji Hutnika Pieńsk i Juniora Dzierżoniów. Dalin uplasował się w tej tabeli na 5 miejscu. S ą tacy, dla których taplanie się w błocie to dzika przyjemność. Gdyby to jeszcze była borowina w Ciechocinku czy w innych Swoszowicach? Ale nie. To tony błota leśnego, czarnoziem najlepszej klasy zmieszany z poszyciem leśnym, na dodatek przetykany gęstym drzewostanem. Taplający się to ludzie, którzy niekoniecznie czynią to w celach zdrowotnych. Raczej z pasji i z zawzięcia. To zawodnicy uprawiający off road. Jeżdżenie samochodem terenowym wszędzie tam, gdzie nie ma drogi, a nawet jeśli jest to nieutwardzona, trudna do zidentyfikowania, śladowa, znane jest nie od dziś. Off road rozgrywany jest w naszym kraju na poziomie Pucharu Polski. Dlatego też Myślenicki Klub Motorowy zorganizował już po raz drugi tego rodzaju imprezę przygotowując dla jej uczestników wyjątkowo trudne trasy w okolicach: Borzęty, Podolan i Raciborska. Prolog, jaki rozegrany został na łące w okolicach myślenickiego cmentarza żydowskiego to przysłowiowy pikuś w stosunku do tego, co czekało załogi podczas kolejnych etapów imprezy. Dość powiedzieć, że nocny etap rozgrywany w Podolanach zakończył się dla ostatnich załóg o szóstej nad ranem dnia następnego, kiedy trzeba było stawić się na starcie kolejnego etapu. Off road polega na pokonaniu wytyczonej przez organizatora trasy w jak najkrótszym czasie. Załogi startujące w myślenickiej imprezie w klasach extreme i adventure posługiwały się specjalistycznie przygotowanymi samochodami. Auta te wyposażone były w wyciągarki, które stanowią podstawowy sprzęt off roadowy. Bywa, że pokonanie trasy wiodącej terenami leśnymi i bezdrożami (błoto, woda, wykroty, a do tego często przeraźliwe zimno) zajmuje załogom kilka godzin. Bywa, że zawodnicy po pokonaniu trasy są skrajnie wyczerpani. Nie inaczej było w Myślenicach. Ostatecznie rozegrano zawody w dwóch klasach. W extreme zwyciężyła załoga Zenon Skupień/Witold Rozwadowski, drugie miejsce zajęli Dariusz Łysoń i Dariusz Kapuściński zaś trzecie Kosma Nowak i Ramzes Mastela. W klasie adventure kolejność trzech pierwszych załóg wyglądała następująco: 1 m. Janusz Rusek/ Sławomir Janosz, 2 m. Marcin Stanik/Tomasz Cieżak, 3 m. Roman Pawłowski/Mariusz Kiereś. Przyznano także trzy nagrody fair play. Otrzymały je załogi: Dariusz Łysoń/Dariusz Kapuściński, Grzegorz Jagos/ Bogdan Totoś i Jacek Koza. listopad 2014/1516 reklama 16/sierpień 2014 Pokazać jeszcze
Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę Bardziej szczegółowo KWESTIONARIUSZ KANDYDATÓW NA RADNYCH
Podsumowanie kadencji samorządowców 2010 2014 Kwestionariusz Radnych Gminy Dopiewo Dane podstawowe Imię (imiona): Sławomir Marek Nazwisko: Kurpiewski Wiek: 48 Miejsce zamieszkania: Reprezentowany w Radzie Bardziej szczegółowo Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu
Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu Od 10 lat działamy na rynku, starając się utrzymywać wysoką pozycję, zarówno na polu ogólnopolskim, jak i lokalnym. Współpracujemy z najlepszymi producentami, Bardziej szczegółowo Szanowna Mieszkanko, Szanowny Mieszkańcu miejscowości Pleśna! Zabierz głos w sprawie swojej miejscowości!
SE-PO.0063-3-7/09 Protokół z posiedzenia Komisji Rozwoju i Polityki Przestrzennej w dniu 13 lipca 2009 r. Obecni 1. Władysław Oczkowicz Przewodniczący Komisji obecny 2. Czesław Badura Z ca Przewodniczącego Bardziej szczegółowo Debata obywatelska Wiem jak jest
Debata obywatelska Wiem jak jest Zespół Instytutu socjologii Uniwersytetu Warszawskiego: dr Przemysław Sadura, Anna Kordasiewicz, Marta Olejnik, Marta Szaranowicz-Kusz, Agata Urbanik Analizy wykonali: Bardziej szczegółowo Samorząd terytorialny w Polsce Podstawowe informacje
Samorząd terytorialny w Polsce Podstawowe informacje Samorząd w konstytucji RP Mieszkańcy gminy stanowią wspólnotę samorządową Zasada pomocniczości subsydiarności opiera się na dwóch założeniach: - tyle Bardziej szczegółowo 1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch
1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to Bardziej szczegółowo Katalog pytań do mieszkańców
Dostępny samorząd podsumowanie kadencji 2010-2014 Katalog pytań do mieszkańców Pytania pogrupowane są w bloki tematyczne. Odpowiedzi na pytania z danego bloku powinny dać obraz sytuacji w danym obszarze. Bardziej szczegółowo Projekty. Webinaria, warsztaty, spotkania branżowe VAT ZAIKS Badania rynkowe. PwC
INICJATYWA Projekty Webinaria, warsztaty, spotkania branżowe VAT ZAIKS Badania rynkowe PwC KONTAKT - INICJATYWA FITNESS - PZPF Paweł Grzywna Przedstawiciel INICJATYWY FITNESS - PZPF e-mail: info@inicjatywafitness.pl Bardziej szczegółowo STOWARZYSZENIE SPOŁECZNO-KULTURALNE,,ŻERNIKI. Statut
STOWARZYSZENIE SPOŁECZNO-KULTURALNE,,ŻERNIKI Statut Rozdział 1. Postanowienia ogólne Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Żerniki, zwane dalej Stowarzyszeniem, jest organizacją dobrowolną, samorządową, Bardziej szczegółowo Zeszyt ćwiczeń do laboratorium ATOMÓW cz. I. Region okiem ATOMów wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej w województwie warmińsko-mazurskim
Wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej Raport po I spotkaniu: Region okiem ATOMów 2012 Zeszyt ćwiczeń do laboratorium ATOMÓW cz. I. Region okiem ATOMów wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej w Bardziej szczegółowo PROTOKÓŁ nr 16 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, które odbyło się w dniu 24 października 2007 roku
PROTOKÓŁ nr 16 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, które odbyło się w dniu 24 października 2007 roku O godzinie 16 00 posiedzenie Komisji otworzył i przywitał wszystkich zebranych Przewodniczący Bardziej szczegółowo Aktualizacja Strategii Rozwoju Gminy Trzebiechów na lata 2014-2020 Konsultacje społeczne
Badanie ankietowe opinii społecznej dotyczące kierunków rozwoju, potrzeb społecznych i warunków życia w gminie Pokrzywnica Szanowni Państwo! Ankieta, którą kierujemy do Państwa, jest istotną częścią prac Bardziej szczegółowo KS Prądniczanka to klub związany z dzielnicą Prądnik Czerwony od 1921 roku. Mało prawdopodobne, aby któremuś z ówczesnych założycieli marzyło się, by
KS Prądniczanka to klub związany z dzielnicą Prądnik Czerwony od 1921 roku. Mało prawdopodobne, aby któremuś z ówczesnych założycieli marzyło się, by 90 lat później w tym samym miejscu nadal uprawiano Bardziej szczegółowo Protokół Nr XIII/11 z odbytej w dniu 28 października 2011 r. sesji zwyczajnej Rady Powiatu w Opatowie
Wiedza o społeczeństwie Samorząd to prawo jakiejś grupy osób do samodzielnego i niezależnego decydowania o swoich sprawach. Natomiast z prawno administracyjnego punktu widzenia samorząd oznacza powierzenie Bardziej szczegółowo Piaseczyński Klub Kobiet po Mastektomii AMAZONKI w Piasecznie STATUT
Piaseczyński Klub Kobiet po Mastektomii AMAZONKI w Piasecznie STATUT przyjęty w dniu 13 marca 2002 r. na Walnym Zebraniu członkiń Klubu Rozdział I Postanowienia ogólne 1 Piaseczyński Klub Kobiet po Mastektomii Bardziej szczegółowo Protokół Nr XVII/2015
Protokół Nr XVII/2015 z XVII sesji Rady Powiatu Średzkiego V kadencji zwołanej w trybie nadzwyczajnym, która odbyła się w dniu 2 listopada 2015 roku o godz. 10.30 w sali 107 Starostwa Powiatowego w Środzie Bardziej szczegółowo Nasze działania wspierają władze miasta Tychy:
Nasze działania wspierają władze miasta Tychy: Prezydent Miasta Andrzej Dziuba Zastępca Prezydenta Miasta Tychy Pani Daria Szczepańska ( ) trzeba podjąć próbę stworzenia systemu, który zadziała dobrze Bardziej szczegółowo Uchwała Nr XIX/214/13 Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim z dnia 19 sierpnia 2013 roku
Uchwała Nr XIX/214/13 Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim z dnia 19 sierpnia 2013 roku w sprawach: przystąpienia Gminy Kowalewo Pomorskie do Lokalnego Funduszu Pożyczkowego Samorządowa Polska Kowalewo Bardziej szczegółowo Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,
Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami: Bardziej szczegółowo Ankieta Strategia Rozwoju Gminy Miedziana Góra do roku 2025
Szanowni Mieszkańcy Gminy Miedziana Góra! Miedziana Góra, 30 czerwca 2014r. Z dniem 19 maja 2014r. Gmina Miedziana Góra przystąpiła do prac nad dokumentem pod nazwą Strategia Rozwoju Gminy Miedziana Góra Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XL/541/2013 RADY MIEJSKIEJ W WIELICZCE. z dnia 30 grudnia 2013 r. w sprawie powołania Gminnej Rady Seniorów w Wieliczce
UCHWAŁA NR XL/541/2013 RADY MIEJSKIEJ W WIELICZCE z dnia 30 grudnia 2013 r. w sprawie powołania Gminnej Rady Seniorów w Wieliczce Na podstawie art. 5c, ust. 1-5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie Bardziej szczegółowo ANKIETA dotycząca opracowania Strategii Rozwoju Gminy Lelis na lata 2014-2030 Konsultacje społeczne
ANKIETA dotycząca opracowania Strategii Rozwoju Gminy Lelis na lata 2014-2030 Konsultacje społeczne Szanowni Państwo W związku z prowadzeniem prac nad opracowaniem Strategii Rozwoju Gminy Lelis na lata Bardziej szczegółowo Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń Instytucja Edukacyjna m.st. Warszawa
Budżet partycypacyjny Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych Budżet gminy Budżet gminy to plan jej dochodów i wydatków. Wyłączną kompetencję do uchwalania budżetu gminy oraz dokonywania w nim zmian w trakcie Bardziej szczegółowo Komentarz. Poniżej znajdują się wybrane twierdzenia opinii, które są zgodne z argumentacją przytoczoną we Wniosku NASZ URSYNÓW:
Komentarz Klubu Radnych i Stowarzyszenia NASZ URSYNÓW do opinii prawnej Biura Prawnego m.st. Warszawy przygotowanej na zlecenie Burmistrza Dzielnicy Ursynów dotyczącej zbadania przesłanek do stwierdzenia Bardziej szczegółowo Sztum. Miasto i Gmina
Miasto i Gmina Sztum ANKIETA Szanowni Państwo, chcąc poznać Państwa potrzeby i oczekiwania została przygotowana ankieta, której celem jest zebranie opinii na temat Gminy Sztum i jej mieszkańców. Ankieta Bardziej szczegółowo Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego , Siła woli potrafi zaskakiwać rozmachem wizji i zdumiewać osiągnięciami po jej urzeczywistnieniu. To właśnie na motywacji, chęci Bardziej szczegółowo STATUT STOWRZYSZENIE SYMPATYKÓW MALCZYC I OKOLIC W MALCZYCACH. Rozdział I. Nazwa, siedziba, teren działalności, charakter prawny.
STATUT STOWRZYSZENIE SYMPATYKÓW MALCZYC I OKOLIC W MALCZYCACH Rozdział I Nazwa, siedziba, teren działalności, charakter prawny. 1. Stowarzyszenie sympatyków Malczyc i okolic, zwane dalej Stowarzyszeniem Bardziej szczegółowo Badanie społeczności Miasta Ząbki na potrzeby opracowania Strategii Rozwoju Miasta Ząbki na lata 2007-2015
Badanie społeczności Miasta Ząbki na potrzeby opracowania Strategii Rozwoju Miasta Ząbki na lata 2007-2015 Urząd Miasta w Ząbkach wspólnie z ekspertami Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz powołanym Bardziej szczegółowo Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca?
Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca? Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania Bardziej szczegółowo Szanowni Państwo. Z góry dziękuję za udział w naszym badaniu. Zygmunt Frańczak Burmistrz Miasta Dynowa
Szanowni Państwo Trwają prace nad Strategią Rozwoju Gminy Miejskiej Dynów do roku 2026 oraz nad Gminnym Programem Rewitalizacji dla Gminy Miejskiej Dynów na lata 2016 2026. Będą to dokumenty wyznaczające Bardziej szczegółowo Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać
Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać Mężczyzna, w wieku do 40 lat, wykształcony, chcący osiągać wyższe zarobki i być niezależny taki portret startującego polskiego przedsiębiorcy można nakreślić analizując Bardziej szczegółowo powiat jeleniogórski
powiat jeleniogórski Rozwój uzdrowisk szansą rozwoju organizacji pozarządowych w powiatach jeleniogórskim, kłodzkim i wałbrzyskim To projekt, którego głównym celem jest wzmocnienie potencjału organizacji Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA Amazonki w Makowie Mazowieckim ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE
STATUT STOWARZYSZENIA Amazonki w Makowie Mazowieckim ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1. Stowarzyszenie nosi nazwę: Amazonki w Makowie Mazowieckim w dalszych postanowieniach statutu zwane Stowarzyszeniem. Bardziej szczegółowo P R O T O K Ó Ł Nr XXX/2009 XXX Sesji Rady Miejskiej w Pasymiu z dnia 16 listopada 2009 roku
P R O T O K Ó Ł Nr XXX/2009 XXX Sesji Rady Miejskiej w Pasymiu z dnia 16 listopada 2009 roku Obrady XXX Sesji Rady Miejskiej w Pasymiu otworzył Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Ryszard Żuk, witając przybyłych Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA. z dnia 24 listopada 2015 r.
UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA z dnia 24 listopada 2015 r. w sprawie Rocznego Programu Współpracy Gminy Nowa Ruda z organizacjami pozarządowymi na rok 2016 Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 15 Bardziej szczegółowo PROTOKÓŁ NR 1/I/14 Z SESJI MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY W MOSZCZENICY W DNIU 6 MARCA 2014 R.
PROTOKÓŁ NR 1/I/14 Z SESJI MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY W MOSZCZENICY W DNIU 6 MARCA 2014 R. Obecnych 15 członków Młodzieżowej Rady Gminy według załączonej listy obecności. Lista gości stanowi załącznik nr Bardziej szczegółowo 2 Pytania badawcze: 3 Wyjaśnienie pojęć z pytań badawczych: 3.1 Pytanie pierwsze. 3.2 Pytanie drugie
Prezentacja podsumowująca projekt Zagrożenie dla uczniów Gimnazjum w Birczy ze względu na brak ograniczenia prędkości na ulicy Jana Pawła II znajdującej się przy samej szkole. Opracował: EFGMORS 1 Spis Bardziej szczegółowo Diagnoza współpracy w projekcie pn: Wspólnie budujmy kapitał społeczny Kalisza wdrożenie standardów współpracy NGO i JST
KWESTIONARIUSZ ANKIETY Szanowni Państwo, serdecznie zapraszamy do udziału w badaniu, którego celem jest pozyskanie informacji nt. współpracy kaliskich organizacji pozarządowych (fundacji i stowarzyszeń) Bardziej szczegółowo MATRYCA PARTYCYPACJI I MAPA AKTYWNOŚCI
MATRYCA PARTYCYPACJI I MAPA AKTYWNOŚCI Matryca partycypacji oraz mapa aktywności to narzędzia ułatwiające współpracę mieszkańców i mieszkanek z władzą. Matryca wskazuje w jakich obszarach Urząd Miasta Bardziej szczegółowo P R O T O K Ó Ł Nr XIII/15. nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Nisku odbytej w dniu 27 października 2015r w sali narad Urzędu Gminy i Miasta w Nisku
P R O T O K Ó Ł Nr XIII/15 nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Nisku odbytej w dniu 27 października 2015r w sali narad Urzędu Gminy i Miasta w Nisku Nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej w Nisku otworzył Bardziej szczegółowo Statut FORUM ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH POWIATU TCZEWSKIEGO
Statut FORUM ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH POWIATU TCZEWSKIEGO WSTĘP Mając na względzie, iż istotną cechą i podstawą sukcesu demokratycznie zorganizowanej społeczności lokalnej jest aktywność obywatelska jej Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA NADZIEJA RODZINIE
STATUT STOWARZYSZENIA NADZIEJA RODZINIE Rozdział I Przepisy ogólne 1. 1. Organizacja nosi nazwę Stowarzyszenie Nadzieja Rodzinie dalej zwana Stowarzyszeniem. 2. Stowarzyszenie jako organizacja zarejestrowana Bardziej szczegółowo Raport z konsultacji społecznych budżetu partycypacyjnego
Raport z konsultacji społecznych budżetu Mając na uwadze rozwój społeczeństwa obywatelskiego, udział mieszkańców w formułowaniu priorytetów w zakresie kierunków rozwoju miasta i dzielnic, a także doskonalenia Bardziej szczegółowo Statut Stowarzyszenia ZANSHIN Toruński Klub Karate Shotokan
Statut Stowarzyszenia ZANSHIN Toruński Klub Karate Shotokan Rozdział I Postanowienia Ogólne 1 1) Stowarzyszenie ZANSHIN Toruński Klub Karate Shotokan, zwane dalej Stowarzyszeniem, działa na podstawie Ustawy Bardziej szczegółowo z dnia 21 listopada 20 II r.
UCHWALA NR XIII/I03/11 RADY MIASTA MIŃSK MAZOWIECKI z dnia 21 listopada 20 II r. w sprawie uchwalenia Wieloletniego Programu współpracy Miasta Mińsk Mazowiecki z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami Bardziej szczegółowo Adrian Siemieniec AWF Katowice
,,Potrzeby psychiczne dziecka Na podstawie treningu piłkarskiego Adrian Siemieniec AWF Katowice Co to takiego,,potrzeba? Ogólny Podział,,Potrzeby człowieka dzielimy na : A) materialne B) biologiczne C) Bardziej szczegółowo RAPORT EWALUACYJNY projektu
RAPORT EWALUACYJNY projektu TANIEC DOBRY NA WSZYSTKO AKTYWNA FORMA EDUKACJI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY Tel. -29 74 187-9 WPROWADZENIE Tan iec dobr y n a wszystko aktywn a forma ed ukacji d la d ziec i i młodzieży Bardziej szczegółowo STATUT Polskiej Fundacji dla Afryki sporządzony w dniu 16 listopada 2011. Rozdział 1 Postanowienia ogólne
STATUT Polskiej Fundacji dla Afryki sporządzony w dniu 16 listopada 2011 Rozdział 1 Postanowienia ogólne 1 Justyna Kiliańczyk-Zięba oraz Wojciech Zięba zwani dalej Fundatorami ustanowili aktem notarialnym Bardziej szczegółowo S T A T U T. Stowarzyszenia Przyjaciół Lubuskiego Zespołu Pieśni i Tańca NASZ LUBUSKI. R O Z D Z I A Ł
STATUT STOWARZYSZENIA HOTELE HISTORYCZNE W POLSCE ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1. Stowarzyszenie nosi nazwę: HOTELE HISTORYCZNE W POLSCE, w dalszych postanowieniach statutu zwane Stowarzyszeniem. 2. Bardziej szczegółowo PROTOKÓŁ Nr 35 /13 z posiedzenia Komisji Planowania Przestrzennego i Budownictwa w sali obrad Urzędu Miasta w dniu 21 maja 2013r.
PROTOKÓŁ Nr 35 /13 z posiedzenia Komisji Planowania Przestrzennego i Budownictwa w sali obrad Urzędu Miasta w dniu 21 maja 2013r. Posiedzenie Komisji rozpoczęło się o godz. 16 00. Wszyscy radni byli obecni. Bardziej szczegółowo Protokół Nr 13/2011 z posiedzenia Komisji ds. ochrony środowiska i porządku publicznego z dnia 03 listopada 2011 r.
ROI-0012.3.13.2011 kat. arch. A Protokół Nr 13/2011 z posiedzenia Komisji ds. ochrony środowiska i porządku publicznego z dnia 03 listopada 2011 r. 1. Otwarcie posiedzenia i stwierdzenie quorum. 2. Wprowadzenie Bardziej szczegółowo PROJEKT PORZĄDKU OBRAD XLII Sesja Rady Dzielnicy XV Mistrzejowice w dniu 26.06.2014 r. godz. 17.00 /siedziba Rady Dzielnicy ul.
Dz-15.0020.1.42.2014 P R O T O K Ó Ł XLII SESJA RADY DZIELNICY XV MISTRZEJOWICE z dnia 26 czerwca 2014 roku Obecni wg listy obecności Czas trwania obrad od godz.17.10 do godz.18.00 Prowadzący przewodniczący Bardziej szczegółowo Ankieta przeznaczona jest dla. mieszkańców gminy, podmiotów gospodarczych działających na terenie gminy, radnych miasta i gminy.
W związku z przystąpieniem Urzędu Gminy w Czempiniu do opracowania Strategii Rozwoju na lata 2007-2013, zwracamy się z prośbą do wszystkich mieszkańców naszej gminy o współuczestniczenie w tworzeniu dokumentu. Bardziej szczegółowo Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY
Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4 Bardziej szczegółowo Stowarzyszenie nosi nazwę: Sopocki Klub Kibica Siatkówki nazywane w dalszej części statutu Stowarzyszeniem.
Załącznik nr 10 STATUT Stowarzyszenia "Sopocki Klub Kibica Siatkówki" Rozdział I Postanowienia ogólne: 1 Stowarzyszenie nosi nazwę: Sopocki Klub Kibica Siatkówki nazywane w dalszej części statutu Stowarzyszeniem. Bardziej szczegółowo ocena Jakie są elementy pozytywne, wywierające korzystny wpływ na rozwój, warte podkreślenia, bardzo istotne, ważne dla gminy/obszaru?
Gmina:.. Sektor: Turystyka obiekty, obszary funkcjonowania ocena Jakie są elementy pozytywne, wywierające korzystny wpływ na rozwój, warte podkreślenia, bardzo istotne, ważne dla gminy/obszaru? Jakie są Bardziej szczegółowo ANKIETA. Wypełnienie ankiety nie zajmie więcej niż 20 minut. Jej wyniki zostaną opracowane i udostępnione publicznie w formie raportu.
ANKIETA STAN WSPÓŁPRACY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH Z ADMINISTRACJĄ PUBLICZNĄ I SAMORZĄDOWĄ ORAZ SŁUŻBAMI MUNDUROWYMI W REALIZACJI ZADAŃ Z ZAKRESU OCHRONY ZWIERZĄT Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału Bardziej szczegółowo Tworzenie i rozbudowę Straży Miejskiej w Chojnicach można podzielić na kilka etapów:
Powołanie Straży Miejskiej w Chojnicach zostało zainicjowane Uchwałą Rady Miejskiej w Chojnicach z dnia 20 marca 1991 r., która to obligowała ówczesnego Burmistrza Miasta do podjęcie działań zmierzających Bardziej szczegółowo Dorota Sosulska pedagog szkolny
Czasem zapominamy o prostych potrzebach, które dzieci komunikują nam na co dzień. Zapraszam więc wszystkich dorosłych do zatrzymania się w biegu, pochylenia się nad swoimi pociechami i usłyszenia, co mają Bardziej szczegółowo jako okazję do świętowania i wyrażenia naszej nadziei na dobrą spokojną i pożyteczna przyszłość, ale także jako okazję
Szanowni Państwo, Dzisiejsze przywitanie Nowego Roku wykorzystujemy nie tylko jako okazję do świętowania i wyrażenia naszej nadziei na dobrą spokojną i pożyteczna przyszłość, ale także jako okazję do podsumowania Bardziej szczegółowo RADY POŻYTKU PUBLICZNEGO ASPEKTY PRAWNE I PRAKTYCZNE
RADY POŻYTKU PUBLICZNEGO ASPEKTY PRAWNE I PRAKTYCZNE Tomasz Otko Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych Współprzewodniczący Małopolskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego PODSTAWY PRAWNE Ustawa o działalności Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XLIV/639/2014 RADY MIASTA RACIBÓRZ. z dnia 29 października 2014 r. w sprawie powołania Rady Seniorów Miasta Racibórz
UCHWAŁA NR XLIV/639/2014 RADY MIASTA RACIBÓRZ z dnia 29 października 2014 r. w sprawie powołania Rady Seniorów Miasta Racibórz Na podstawie art. 5c ust. 2 i 5, art. 40 ust. 1, art. 41 ust. 1 i art. 42 Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA PISKIE FORUM
STATUT STOWARZYSZENIA PISKIE FORUM ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1. Stowarzyszenie nosi nazwę: Piskie Forum, w dalszych postanowieniach statutu zwane Stowarzyszeniem. 2. Siedzibą stowarzyszenia jest Bardziej szczegółowo Na terenie miasta aktywnie działa ok. 150 organizacji pozarządowych z czego 26 ma status organizacji pożytku publicznego 1. 1 Dane z marca 2015 r.
Sprawozdanie z realizacji przez Gminę Miasto Ostrów Wielkopolski programu współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności Bardziej szczegółowo U C H W A Ł A N R PROJEKT RADY MIEJSKIEJ W DĄBROWIE TARNOWSKIEJ
U C H W A Ł A N R. PROJEKT RADY MIEJSKIEJ W DĄBROWIE TARNOWSKIEJ Z DNIA.2014 R. w sprawie uchwalenia rocznego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz z podmiotami prowadzącymi działalność Bardziej szczegółowo PLEŚNIAK MIECZYSŁAW (26.02.1931-5.01.2012)
PLEŚNIAK MIECZYSŁAW (26.02.1931-5.01.2012) Miejscowość Łabowa położona między Nowym Sączem, a Krynica Górską jest rodzinnym gniazdem Mieczysława Pleśniaka. Tu się urodził, przeszedł pierwsze stopnie edukacji. Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA NA RZECZ ROZWOJU KULTURALNEGO WSI RDZAWKA.
STATUT STOWARZYSZENIA NA RZECZ ROZWOJU KULTURALNEGO WSI RDZAWKA. Rozdział I Postanowienia ogólne. 1 Stowarzyszenie o nazwie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kulturalnego Wsi Rdzawka zwane dalej "Stowarzyszeniem", Bardziej szczegółowo Zapis stenograficzny (1906) 228. posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia w dniu 22 lipca 2005 r.
ISSN 1643-2851 SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Zapis stenograficzny (1906) 228. posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia w dniu 22 lipca 2005 r. V kadencja Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie wniosków Bardziej szczegółowo PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK. Rozdział I Postanowienia ogólne
PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Program określa: 1) cel główny i cele szczegółowe Bardziej szczegółowo Podziękowania naszych podopiecznych:
Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne Bardziej szczegółowo Budowa klubu to nie kwestia roku lub dwóch lat na pytania internautów odpowiada prezes PBG Basket Poznań Adam Bekier.
Budowa klubu to nie kwestia roku lub dwóch lat na pytania internautów odpowiada prezes PBG Basket Poznań Adam Bekier. W obecnym sezonie musiał Pan podejmować stanowcze i czasami niespodziewane decyzje: Bardziej szczegółowo projekt Prezydenta Miasta Krakowa UCHWAŁA NR Rady Miasta Krakowa z dnia w sprawie powołania Rady Krakowskich Seniorów oraz nadania jej Statutu.
druk nr projekt Prezydenta Miasta Krakowa UCHWAŁA NR Rady Miasta Krakowa z dnia w sprawie powołania Rady Krakowskich Seniorów oraz nadania jej Statutu. Na podstawie art. 5 c ust. 2, ust. 5, art. 30 ust. Bardziej szczegółowo DZIAŁANIA NA RZECZ E-ROZWOJU WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO OCZEKIWANIA SAMORZĄDÓW
DZIAŁANIA NA RZECZ E-ROZWOJU WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO OCZEKIWANIA SAMORZĄDÓW Wnioski z procesu konsultacyjnego zrealizowanego w maju 2009r. we wszystkich powiatach regionu Artur KRAWCZYK Krzysztof Bardziej szczegółowo Raport z badania. Przedsiębiorcy a państwo wzajemny poziom zaufania. IV Kongres Rzetelnych Firm październik 2015 r.
Raport z badania Przedsiębiorcy a państwo wzajemny poziom zaufania IV Kongres Rzetelnych Firm październik 2015 r. 1 SPIS TREŚCI WSTĘP...3 PRZEDSIĘBIORCY CZUJĄ SIĘ TRAKTOWANI JAK OSZUŚCI...4 UCZCIWOŚĆ POLSKIEGO Bardziej szczegółowo W posiedzeniu udział brali:
P r o t o k ó ł 26/13 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej Gminy Kłecko odbytego w dniu 29 sierpnia 2013 r. w godzinach od 8.00 do 9.50 w sali posiedzeń Urzędu Miejskiego w Kłecku. W posiedzeniu Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA YOUTH HUMAN IMPACT
STATUT STOWARZYSZENIA YOUTH HUMAN IMPACT ROZDZIAŁ I Postanowienia ogólne 1 Stowarzyszenie Youth Human Impact zwane dalej: STOWARZYSZENIEM jest dobrowolnym, samorządnym zrzeszeniem mającym na celu rozwijanie Bardziej szczegółowo ROZDZIAŁ I Postanowienia Ogólne
STATUT POLSKIEGO STOWARZYSZENIA DYREKTORÓW SZPITALI w Krakowie ROZDZIAŁ I Postanowienia Ogólne 1. Stowarzyszenie nosi nazwę Polskie Stowarzyszenie Dyrektorów szpitali w Krakowie, w dalszej części określone Bardziej szczegółowo REGULAMIN STOWARZYSZENIA ZWYKŁEGO
Gdynia, dnia 10.11.2013r. REGULAMIN STOWARZYSZENIA ZWYKŁEGO 1. Stowarzyszenie zwykłe nosi nazwę KLUB KIBICA ASSECO GDYNIA w dalszych postanowieniach regulaminu zwane jest Stowarzyszeniem. 2. Terenem działania Bardziej szczegółowo RAPORT Z KONSULTACJI
Urząd Miasta Krakowa Wydział Spraw Społecznych RAPORT Z KONSULTACJI PROGRAMU WSPÓŁPRACY GMINY MIEJSKIEJ KRAKÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI OKREŚLONYMI W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 Bardziej szczegółowo KWESTIONARIUSZ KANDYDATÓW NA RADNYCH
KWESTIONARIUSZ KANDYDATÓW NA RADNYCH Dane podstawowe Imię (imiona): Mariusz Nazwisko: Ostrowski Wiek: 59 Miejsce zamieszkania: Dąbrowa Dane Kontaktowe: E-mail: mariusz.ostrowski9@gmail.com Nr telefonu: Bardziej szczegółowo Protokół Nr 69/2009 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej z dnia 6 października 2009r.
Protokół Nr 69/2009 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej z dnia 6 października 2009r. Obecni: 1. Grażyna Rek - Przewodnicząca Komisji 2. Waldemar Sikora - Zastępca Przewodniczącego 3. Halina Jusińska - Członek Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA
STATUT STOWARZYSZENIA GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA Postanowienia ogólne 1 Stowarzyszenie nosi nazwę STOWARZYSZENIE GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA, zwane jest dalej Stowarzyszeniem. 2 Stowarzyszenie używa pieczęci Bardziej szczegółowo Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi
Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA NA RZECZ WIEDZY I ROZWOJOU WiR-KOPERNIK
STATUT STOWARZYSZENIA NA RZECZ WIEDZY I ROZWOJOU WiR-KOPERNIK ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1 1. Pełna nazwa Stowarzyszenia brzmi : Stowarzyszenie na rzecz Wiedzy i Rozwoju WiR KOPERNIK w dalszych postanowieniach Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR... RADY MIEJSKIEJ W PRZEMKOWIE. z dnia... 2015 r.
Projekt z dnia kwietnia 05 r. Zatwierdzony przez... UCHWAŁA NR... RADY MIEJSKIEJ W PRZEMKOWIE z dnia... 05 r. w sprawie trybu i szczegółowych kryteriów oceny wniosków o realizację zadań publicznych w ramach Bardziej szczegółowo P R O T O K Ó Ł Nr III/14 Sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej Mieroszowa odbytej w dniu 18 grudnia 2014 r. w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie
1 P R O T O K Ó Ł Nr III/14 Sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej Mieroszowa odbytej w dniu 18 grudnia 2014 r. w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie Godzina rozpoczęcia: 18:05 Godzina zakończenia: 18:40 Ad. 1. Bardziej szczegółowo RAPORT Z BADANIA. Fundacja REA Rozwój, Edukacja, Aktywność
1 RAPORT Z BADANIA Badanie potrzeb w zakresie rozwoju kompetencji wychowawczych wśród studentów kierunków nauczycielskich Fundacja REA Rozwój, Edukacja, Aktywność http://fundacja-rea.org/ Fundacja REA Bardziej szczegółowo SPRAWOZDANIE Z PRZEBIEGU KONSULTACJI SPOŁECZNYCH dotyczących budowania Strategii Rozwoju Gminy Jordanów Śląski na lata 2014 2020
SPRAWOZDANIE Z PRZEBIEGU KONSULTACJI SPOŁECZNYCH dotyczących budowania Strategii Rozwoju Gminy Jordanów Śląski na lata 2014 2020 WSTĘP W celu zagwarantowania szerokiego udziału społeczeństwa w procesie Bardziej szczegółowo Wieś dla Seniorów Seniorzy dla wsi
Wieś dla Seniorów Seniorzy dla wsi Seniorzy są wśród nas Szybko postępujące zmiany demograficzne ostatnich 20 lat spowodowały rosnący udział osób starszych w Polsce. Zmiany struktury demograficznej związane Bardziej szczegółowo STATUT Stowarzyszenia Świebodziński Parasol Nadziei POSTANOWIENIA OGÓLNE
STATUT Stowarzyszenia Świebodziński Parasol Nadziei POSTANOWIENIA OGÓLNE Stowarzyszenie nosi nazwę Świebodziński Parasol Nadziei w dalszych postanowieniach statutu zwane Stowarzyszeniem. 1 2 Stowarzyszenie Bardziej szczegółowo Uchwała Nr 1157/2015 Zarządu Województwa Wielkopolskiego z dnia 8 października 2015 roku
Uchwała Nr 1157/2015 z dnia 8 października 2015 roku w sprawie: zmian do projektu Programu współpracy Samorządu Województwa Wielkopolskiego z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami prowadzącymi Bardziej szczegółowo 2017 © DocPlayer.pl Polityka prywatności | Warunki świadczenia usług | Zwrotny adres

References: art. 5
 art. 18
 art. 5
 art. 40
 art. 41
 art. 42
 art. 3
 art. 5
 art. 30
 ART. 3