Source: http://kekusz.pl/2018/03/rzady-zydow-w-polsce-judeofaszyzm-na-przykladzie-prof-dr-hab-andrzeja-zolla-i-dr-andrzeja-dudy/
Timestamp: 2018-11-12 18:15:27+00:00

Document:
Rządy żydów w Polsce – judeofaszyzm, na przykładzie prof. dr. hab. Andrzeja Zolla i dr. Andrzeja Dudy – Polskie prawo czy polskie prawie
09/03/2018 admin Zbigniew Kękuś 0
„JUDEOFASZYZM” – «faszyzm żydów oraz wysługujących się im nie-żydów w służbie publicznej
Rzeczypospolitej Polskiej, kierujących się w ich działaniach najbardziej okrutnymi, nieludzkimi prawami Talmudu»
Jako uzupełnienie do niego proszę potraktować zamieszczony na kanale www.PopierwszePolak-YouTube.pl film pt. „Dr Zbigniew Kękuś (PPP 11) Judeofaszysta dr A. Duda, sympatyk judeofaszysty prof. Andrzeja Zolla”.
W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 5 marca do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego – Załącznik 1.
Z jego inicjatywy premier Mateusz Morawiecki powołał międzyresortowy zespół do walki z przejawami faszyzmu i innych ideologii totalitarnych.
Rad wielce i wdzięczny ministrowi Joachimowi Brudzińskiemu, że zwrócił uwagę na potrzebę przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu w Polsce proszę go w moim piśmie z 5 marca o dopilnowanie, żeby jego odmianą w postaci judefaszyzm, powołany z jego inicjatywy zespół też się zajął. Prezentuję, na moim przykładzie, jak jest groźny dla prawych, uczciwych Polaków nie-żydów, ofiar żydów judeofaszystów, barbarzyńców wykorzystujących państwo, tj. urzędy, które sprawują w organach władzy i administracji, w celach prywatnych.
Pismo Z. Kękusia z dnia 5 marca 2018 r. do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego
Kraków, dnia 5 marca 2018 r.
Judeofaszyzm w Polsce – na przykładzie judeofaszystów:
byłego rzecznika praw obywatelskich prof. dr. hab. Andrzeja Zolla,
byłego posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i byłego posła do Parlamentu Europejskiego, obecnie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dr. Andrzeja Dudy,
Konsekwencje judeofaszyzmu dla Polaka nie-żyda – na moim przykładzie.
„Dla mnie Polak to ten, kto chce pracować dla Polski, to ten, kto chce, żeby Polska była na mapie,
kto chce, żeby Polska była państwem silnym, które potrafi realizować potrzeby mieszkańców.
To jest dla mnie Polak, a czy jego ojciec był Niemcem, czy był Żydem, czy był Białorusinem,
Ukraińcem, Rosjaninem, czy był kimkolwiek innym, nie ma dla mnie znaczenia.
Dla mnie znaczenie ma jego postawa wobec Rzeczypospolitej dzisiaj, i tak go oceniam.”
Źródło: Jakub Szymczyk, „Prezydent spotkał się z mieszkańcami Krapkowic. „Dla mnie Polak to ten, kto chce pracować dla Polski”, https://wpolityce.pl/polityka/366867-prezydent-spotkal-sie-z-mieszkancami-krapkowic-dla-mnie-polak-to-ten-kto-chce-pracowac-dla-polski-zdjecia-i-wideo, 13 listopada 2017
Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że powstał międzyresortowy zespół do walki z przejawami faszyzmu i innych ideologii totalitarnych. W jego skład wchodzić będą m.in. przedstawiciele resortów kultury i sprawiedliwości, a będą w nim pracować także przedstawiciele ABW, policji oraz organizacji pozarządowych, które zajmują się prawami człowieka.
J. Kopcińska wyjaśniła, że zadaniem zespołu będzie przegląd obowiązujących przepisów, tak aby “wypracować najlepsze rozwiązania, które będzie można zastosować w praktyce”. Chodzi o to, jak wyjaśniła, by np. nie dochodziło w naszym kraju do propagowania faszyzmu bądź innych ustrojów totalitarnych.
Zespół powstał na Pana wniosek. Pan zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o powołanie międzyresortowego zespołu ds. przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz przestępstwom inspirowanym nienawiścią.
Pytany o tę sprawę przez dziennikarzy podczas konferencji w Monachium 17 lutego br. premier Mateusz Morawiecki powiedział: „-Jest to bardzo dobra inicjatywa, ponieważ jakiekolwiek zło, które się rodzi najlepiej jest tłumić, dusić w zarodku. Jak przed II wojną światową Niemcy hitlerowskie rosły w siłę, to był pewien moment, że można było zapobiec ich działaniom agresywnym. Ówczesna polityka ugłaskiwania (prowadzona przez) Chamberlaina i innych nie doprowadziła do tego, niestety.”
Przedstawiając w styczniu w Sejmie informację na temat osób, stowarzyszeń i ugrupowań, co do których może zachodzić podejrzenie propagowania totalitarnych ustrojów państwa oraz nawoływania do nienawiści, Pan zadeklarował m.in. “zero tolerancji” rządu “dla jakichkolwiek przejawów propagowania, afirmowania, gloryfikowania zbrodniczych ustrojów totalitarnych”.
Tak samo jak premier Mateusz Morawiecki jestem rad z Pana inicjatywy. Jest bardzo cenna. I bardzo na czasie. Tak samo jak premier M. Morawiecki uważam, że zło trzeba tłumić w zarodku.
Z tej przyczyny kieruję do Pana niniejsze pismo. Jestem Panu bardzo wdzięczny, że śmiało mówi Pan o faszyzmie w Polsce.
Idzie Pan tropem piosenkarza Macieja Maleńczuka, który powiedział 14 listopada 2014 r. w studio TVN:
Ja twierdzę, na podstawie moich osobistych z żydami od kilkunastu lat doświadczeń, że:
„W Polsce jest judeofaszyzm,
a rządzący się żydzi stanowią zorganizowaną grupę przestępczą niszczącą Polaków nie-żydów.”
Twierdzę także, że:
„Każdy ma prawo do spokojnego życia w przyzwoitym świecie,
Polaków, w Polsce, pozbawiają możności korzystania z tego prawa żydzi-parchy”
„PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne,
choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»
Parchy w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej to judeofaszyści.
Wdzięczny, że podejmuje się Pan walki z faszyzmem w Polsce zaprezentuję go Panu oraz Adresatom kopii niniejszego pisma w odłamie judeofaszyzm. To faszyzm oparty na najbardziej nieludzkich prawach Talmudu.
Prezentacji dokonam na przykładzie dwóch judeofaszystów, profesora prawa i doktora nauk prawnych, tj. prof. dr. hab. Andrzeja Zolla oraz dr. Andrzeja Dudy, obecnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
Celem zapewnienia przejrzystości wywodu – a także celem uniknięcia zarzutu, że znieważam, zniesławiam itp. itd. – rozpocznę od prezentacji definicji faszyzmu:
„FASZYZM” – «kierunek polityczny powstały we Włoszech po I wojnie światowej, o charakterze skrajnie nacjonalistycznym, antydemokratycznym i antyliberalnym, dążący do stworzenia państwa totalitarnego»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 202
Tak SJP definiuje totalitaryzm:
„TOTALITARYZM” – «system organizacji państwa polegający na ingerencji państwa we wszystkie dziedziny życia społecznego, kulturalnego i osobistego obywateli oraz na sprawowaniu nad nimi całkowitej kontroli»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1034
W taki sposób istotę faszyzmu prezentuje red. Stanisław Michalkiewicz w zamieszczonym na YouTube pt. „Oczyszczanie przedpola przed żydowską okupacją” wywiadzie, którego udzielił red. Rafałowi Mossakowskiemu.
„Istotą faszyzmu nie jest to, że ktoś nie lubi żydów, czy że podnosi rękę w rzymskim salucie.
Istotą faszyzmu jest przekonanie, i to jest takie najtwardsze jądro tej ideologii, że państwu wszystko wolno.
Bardzo ładnie to ujął twórca faszyzmu Benito Mussolini w takiej formule, krótkich żołnierskich słowach: wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu.”
Państwu, czyli jego funkcjonariuszom, urzędnikom.
Prezentację faszyzmu – ideologii, według której urzędnikom państwa wszystko wolno – w Polsce rozpocznę od przedstawienia faszysty, byłego rzecznika praw obywatelskich prof. dr. hab. Andrzeja Zolla. To prawnik, były nie tylko RPO, ale także m.in.:
przewodniczący Rządnego Centrum Legislacji,
przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości,
kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
W kwietniu 2014 r. „Dziennik Gazeta Prawna” nadał prof. dr. hab. Andrzejowi Zollowi tytuł „prawnika XX-lecia”. W laudacji na cześć minister sprawiedliwości Marek Biernacki powiedział:
„– Aby zrozumieć, dlaczego jest postacią szczególną, nie wystarczy wymienienie tych zasług i tytułów.
Konieczna jest chwila refleksji, aby zrozumieć, jak ważna dla rozwoju kraju była postawa i zestaw wartości,
które reprezentuje profesor Zoll”
Źródło: Minister sprawiedliwości Marek Biernacki, laudacja na cześć prof. dr hab. Andrzeja Zolla, uroczystość nadania prof. dr hab. Andrzejowi Zollowi przez „Dziennik Gazetę Prawną” tytułu „prawnika XX-lecia”, http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/791157,zlote-paragrafy-2014-andrzej-zoll-prawnikiem-xx-lecia.html
Niniejsze pismo jest o postawie i zestawie wartości, które prezentuje profesor Zoll. Faszysta.
Jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej prof. dr hab. Andrzej Zoll uczynił mnie przestępcą.
W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie, w którego pkt. XVII oskarżyła mnie – Załącznik 1:
„Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi (…) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) ojca dwojga dzieci w wieku 19 i 15 lat pozostających na jego utrzymaniu, z zawodu ekonomistę, zatrudnionego jako Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami Banku Zachodniego WBK SA
(…) o to, że: (…) XVII. w okresie od stycznia 2003r. do maja 2005r. – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył Andrzeja Zolla piastującego urząd Rzecznika Praw Obywatelskich
używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił goo takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla piastowanego urzędu
to jest o przest. z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/,
akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 1
Prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia na podstawie zeznań prof. dr hab. Andrzeja Zolla. Podała – Załącznik 1:
„(…). Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,
a to zeznań świadków (…) Andrzeja Zolla (k:256-257) (…).”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 1
Gdyby rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll poinformował prokurator R. Ridan, że nie jest zainteresowany prowadzeniem postępowania odnośnie jego osoby, że nie czuje się pokrzywdzony przeze mnie i nie chce, żeby były prowadzone z jego udziałem jakiekolwiek czynności procesowe przeciwko mnie prokurator musiałaby umorzyć postępowanie na podstawie art. 322 § 1 kpk: „Jeżeli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, anie zachodzą warunki określone w art. 324, umarza się śledztwo bez koniecznościuprzedniego zaznajomienia z materiałami postępowania i jego zamknięcia.” Prof. dr hab. Andrzej Zoll czuł się jednak przeze mnie pokrzywdzony, znieważony, i – wiedząc, że mam dwoje dzieci na utrzymaniu – realizował, z pomocą życzliwych prokuratorów i sędziów, zamiar uczynienia mnie przestępcą. Za słowa… Jakby sam nie informował z kolejnych edycji wydawanego pod jego redakcją naukową „Komentarza do kodeksu karnego”:
„W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/„[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,
Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”
„(…) Na konieczność ograniczenia przyjętej wykładni „poniża” zwrócił także uwagę A. Zoll
odwołując się do art. 54 Konstytucji RP, gwarantującego wolność wyrażania swoich poglądów. Nie stanowi w jego ocenie poniżenia konstytucyjnego organu państwa postawienie zarzutów, które „są prawdziwe i służą ochronie społecznie uzasadnionego interesu” (A. Zoll (w:) Kodeks karny…, red. A. Zoll, s. 735).”
Źródło: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1130 – Załącznik 5
Nie kłamałem w moich, umieszczanych w Internecie przez członków Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca z Warszawy, opisach wypełniania – czyli niewypełnienia… – przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla konstytucyjnych i ustawowych obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich. Podawałem zawsze prawdziwe zarzuty. Zawsze je dokumentowałem i prezentowałem definicje Słownika Języka Polskiego określeń, sformułowań, których używałem.
Nie tylko celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie dokonam w nim oceny postawy moralnej prof. dr. hab. Andrzeja Zolla oraz nie będę prezentował okoliczności, w których poczuł się do tego stopnia przeze mnie znieważony, że mnie postanowił – Rzecznik Praw Obywatelskich – uczynić przestępcą. Moje od 1997 roku doświadczenia z funkcjonariuszami publicznymi potwierdziły w pełni stanowisko prof. Feliksa Konecznego, które ten w odniesieniu do prawniczości żydowskiej zaprezentował w napisanej przed II wojną światową książce pt. „Cywilizacja żydowska”:
„Według cywilizacji łacińskiej prawo powstaje z uznawania postulatów etycznych, z nadawania sankcji prawnych coraz znaczniejszej ilości pojęć etycznych. Według cywilizacji żydowskiej rzecz ma się odwrotnie: prawo wyprzedza etykę, etyka zaś nie jest samodzielna, gdyż polega na stosowaniu się do prawa. Można tedy w żydowskim ujmowaniu życia być jednostką szlachetną, nie mając ni sumienia, ni etyki, byle przestrzegać prawa. (…) Prawniczości żydowskiej cechę zasadniczą stanowi zamiłowanie do obchodzenia prawa. Nie trzeba z tego wysnuwać żadnych wniosków z kategorii moralności, gdyż jest to prostym następstwem wyłącznego intelektualizmu. Intelekt bada, rozumuje, kombinuje, ćwiczy się w misternych wywodach, nie mając celów moralnych ni niemoralnych. (…) Jeżeli ktoś zdoła mędrkowaniem dojść do tego, by wysnuć z tekstu i na jego podstawie coś tekstowi wręcz przeciwnego, dokonuje arcydzieła intelektualizmu.
Np. wyrok sądowy może mieścić w sobie urąganie ze sprawiedliwości, byle tylko był naciągnięty do litery prawa. Dozwolonym jest wszystko, co może powołać się na jakąkolwiek literkę kodeksu; nie można wydać zakazu, jeżeli gdzieś jakaś literka do tego nie upoważnia. Toteż najwyższy, egzaminem zdolności prawniczej jest zdatność kodyfikatorska. Najmniejsza niedokładność w skodyfikowaniu pociąga za sobą długie szeregi zła, krzywdy ludzkiej i w końcu upadku moralności w pewnym zakresie życia.
(…) Nadmiar sprawiedliwości musi prowadzić do bezprawia.
W cywilizacji zaś łacińskiej bezprawiem jest wszystko, co kłóci się z etyką.”
Źródło: Feliks Koneczny, „Cywilizacja żydowska”, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski, Komorów 1997, s.s. 39, 375-377
Zbieżne z zacytowanym wyżej stanowisko prezentuje bardzo wielu badaczy cywilizacji żydowskiej, a moje doświadczenia z żydami pokazują, że ani trochę nie mylą się w ich ocenie.
Po cóż zatem dokonywać oceny etycznej postawy prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, skoro żydzi, którzy będą czytać niniejsze pismo – zostanie zamieszczone na stronie www.kekusz.pl – i tak nic z tego nie zrozumieją.
Zainteresowanych etycznym wątkiem zapoczątkowanej w 2002 roku – i zakończonej dla mnie statusem przestępcy – relacji rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Zolla ze mną odsyłam do strony www.kekusz.pl oraz do kanału www.PopierwszePolak-YouTube.pl, w tym do zamieszczonego na nim filmu pt. „dr Zbigniew Kękuś (PPP-5) Co wolno talmudycznemu żydowi zrobić z dzieckiem Polaka”. Wszystko wolno. W materiałach zamieszczonych na stronie www.kekusz.pl więcej na ten – że żydowi wszystko wolno – temat. Obecnie poinformuję tylko, że działaniami prof. dr. hab. Andrzeja Zolla kierują talmudyczne zasady:
Wiele lat upłynęło od czasu, gdy prof. Feliks Koneczny napisał „Cywilizację żydowską”. Wiele się od tego czasu w systemie prawnym Rzeczypospolitej Polskiej zmieniło. Na gorsze! Mamy do czynienia z całkowitym, absolutnym:
upadkiem moralności,
bezprawiem.
F. Koneczny pisał: „Np. wyrok sądowy może mieścić w sobie urąganie ze sprawiedliwości, byle tylko był naciągnięty do litery prawa.” W Polsce dzisiaj wyrok sądowy może być sprzeczny z prawem i gdy penalizuje przeciwnika procesowego żyda, to go bronią rzesze sędziów, prokuratorów, kolejni Rzecznicy Praw Obywatelskich, czyli tzw. autorytety moralne o tzw. nieskazitelnych charakterach. Wymiarem sprawiedliwości rządzi wytyczna:
Jest imperatywem dla funkcjonariuszy resortu sprawiedliwości, w tym m.in. obecnego ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.
Cel – wygrana żyda, klęska jego przeciwnika procesowego – uświęca środki, czyli Kkłamstwa, oszustwa, oczywiste i rażące naruszanie prawa.
Tak jest właśnie od ponad 10 lat w relacji byłego rzecznika praw obywatelskich prof. dr. hab. Andrzeja Zolla ze mną.
Jak wspomniałem, na podstawie jego zeznań prokurator R. Ridan przypisała mi aktem oskarżenia z 12 czerwca 2006 r. popełnienie wspomnianego wyżej przestępstwa na szkodę RPO A. Zolla.
Na wniosek właściwego miejscowo Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy, gdzie na sędziego referenta wyznaczono Tomasza Kuczmę.
Przesłuchiwany przez sędziego T. Kuczmę w dniu 17 lipca 2007 r. prof. dr hab. Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 6: „Świadek Andrzej Zoll zeznaje: Ja wiem czego dotyczy sprawa. Zetknąłem się z pismami p. Kękusia. Te pisma były kierowane do mnie jako do Rzecznika Praw Obywatelskich w późniejszym okresie. Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane. Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 6
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym zeznań prof. dr hab. Andrzeja Zolla sędzia T. Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r., skazujący mnie wyrok, którym orzekł – Załącznik 2:
„Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) XVII uznaje oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że (…) znieważył Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i piastującego ten urząd Andrzeja Zolla używając wobec niegosłów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanej funkcji, tj. przestępstwa z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art.12 kk i za to na podstawie art. 226 § 3 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 12 kk skazuje go na karę grzywny w wymiarze 40 (czterdziestu) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100(sto) złotych.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/,
wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. – Załącznik 2
Sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie zatem na karę grzywny w kwocie 4.000,00 /słownie: cztery tysiące/ złotych – wyegzekwował ją ode mnie komornik zajmując moje wynagrodzenie – za czyn, który… nigdy nie był przestępstwem.
Skazujący mnie wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z 18 grudnia 2007 r. /Załącznik 2/, był w zakresie zarzutu z pkt. XVII tak samo niesłuszny, jak niesłuszny w zakresie tego zarzutu był akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. /Załącznik 1/. Wskazać bowiem należy, że:
oboje, prokurator R. Ridan w akcie oskarżenia z 12.06.2006 r. i sędzia T. Kuczma w prawomocnym skazującym mnie wyroku z 18.12.2007 r. zakwalifikowali czyn z pkt. XVII aktu oskarżenia i wyroku jako popełniony przeze mnie z art. 226 § 3 k.k.,
przesłuchiwany w dniu 17 lipca 2007 r. przez sędziego T. Kuczmę prof. dr hab. Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 6: „(…) To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie.”,
prokurator R. Ridan podała w uzasadnieniu do zarzutu z pkt. XVII aktu oskarżenia z 12.06.2006 r. – Załącznik 1: „(…) znieważył Andrzeja Zolla piastującego urząd Rzecznika Praw Obywatelskich używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił goo takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go (…).”,
sędzia T. Kuczma podał w uzasadnieniu do wyroku z dnia 18.12.2007 r. – Załącznik 2: „(…) znieważył Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i piastującego ten urząd Andrzeja Zolla używając wobec niegosłów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go (…).”,
prof. dr hab. Andrzej Zoll podaje od kilkunastu lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego– Załącznik 5:
„Znamiona strony przedmiotowej czynu zabronionego – Podmiot czynu zabronionego.
Znamiona określające czynność sprawczą
(…) 10. Podkreśla się w doktrynie, iż § 3 ma zastosowanie tylko do znieważenia organu, nie zaś jego pracownika, czy też grupy pracowników, chyba że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracujących dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio (L. Gardocki, Prawo…, s. 272).”
„Przedmiot czynności wykonawczej.
(…) Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.” – Źródło: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 5
Takie samo stanowisko – że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej – prezentuje, z tej samej co prof. dr hab. A. Zoll przyczyny – prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego, w tym A. Marek1 i M. Mozgawa2.
Artykuł 5 § 2 k.p.k. stanowi3:
Artykuł 5 Kodeksu postępowania karnego
W związku z powyższym czyn przypisany mi przez prokurator Radosławę Ridan w pkt. XVII aktu oskarżenia z 12.06.2006 r., a także przez sędziego Tomasza Kuczmę w pkt. XVII prawomocnego wyroku z 18.12.2007 r. nie wypełnia wskazywanych przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla od lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego znamion czynu określonego jako przestępstwo w art. 226 § 3 k.k.
Wypełnienie tych znamion polega na:
znieważeniu organu, nie zaś jego pracownika,
znieważeniu konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
Słuszność stanowiska prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – Załącznik 5:„ § 3 /art. 226 k.k. – ZKE/ ma zastosowanie tylko do znieważenia organu, nie zaś jego pracownika, czy też grupy pracowników, chyba że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracujących dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio – nie może budzić najmniejszych wątpliwości. Takowe prezentują… wszyscy eksperci w dziedzinie prawa karnego. Taki jest zamieszczony we wszystkich dostępnych na rynku książkach, Komentarzach do kodeksu karnego. Tymczasem:
prokurator Radosława Ridan:
w opisie czynu przypisanego mi z art. 226 § 3 k.k. w pkt. XVII aktu oskarżenia z 12.06.2006 r. jako znieważonego wskazała… pracownika organu, osobę, rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla, podała – Załącznik 1: „(…) znieważył Andrzeja Zolla piastującego urząd Rzecznika Praw Obywatelskich używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił goo takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go (…).”,
w uzasadnieniu do aktu oskarżenia z dnia 12.06.2006 r., w odniesieniu do Andrzeja Zolla podała – Załącznik 1: (…) Natomiast Andrzej Zoll – Rzecznik Praw Obywatelskich (pismo z dnia 5.04.2004r.) który „straszył, obrażał zniesławiał „Zbigniewa Kękusia „wraz z Wiesławą Zoll” to Rzecznik kompromitujący urząd jaki sprawuje”, który „zachowuje się żenująco, żałośnie jak jego żona Wiesława Zoll”, jest całkowicie pozbawiony honoru, ambicji, tchórz”, to „rzecznik interesu swej własnej-kłamcy, oszustki żony oraz okrutnych wobec chorego dziecka sędzin”. Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll i Wiesława Zoll „zacierają ręce ze szczęścia, że kolejny służalczy wobec nich sędzia zakończył postępowanie. Ufni, że jak zawsze dotychczas w postępowaniu z powództwa” – Zbigniewa Kękusia – „Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie zajmą korzystne dla nich stanowisko. Że honor tych dwojga nikczemników zostanie uratowany.” Rzecznik (pismo z dnia 29.06.2004) „kompromituje się, stanowiąc swoje – na użytek małżonki prawo, wyróżnia się negatywnie walorami moralnymi, kłamie, jest figurantem, mężem swej żony, wykorzystuje zajmowane stanowisko w celach prywatnych”, to „tchórz schowany za przychylne mu osoby, całkowicie, bezgranicznie zdemoralizowany posiadaną przez siebie władzą, nikczemny stróż krzywdzących dzieci okrutników, niefortunny Rzecznik Praw Obywatelskich, rzecznik bezprawia, prywatny, wykorzystujący zajmowane stanowisko rzecznik swojej małżonki, fałszywy autorytet moralny” który „uporczywie trzymając się stanowiska RPO kompromituje, hańbi jeden z najważniejszych urzędów RP”, „słowa nie opiszą jego i Wiesławy Zoll obłudy, hipokryzji, haniebnego tchórzostwa, buty, arogancji, tupetu{. Rzecznik „toczy żałosną, żenującą prymitywną przy wykorzystaniu najbardziej haniebnych, nikczemnych metod „wojnę” ze Zbigniewem Kękusiem” „wykorzystuje zajmowane stanowisko w celach prywatnych”, fałszywy autorytet moralny, szukający własnej promocji tchórz.”
To także człowiek (pismo z dnia 20.07.2004r.) – „pozbawiony jakichkolwiek skrupułów nawet wobec małoletnich dzieci,” który „sprzeniewierzył się przysiędze, akceptuje łamanie przez Sąd obowiązujących praw dziecka, wykorzystuje zajmowane stanowisko w celach prywatnych, udziela wsparcia przy użyciu najbardziej nikczemnych (poniżanie, obrażanie, kompromitowanie) metod swej małżonce, strzeże bezprawia”, to „zakładnik okrutnych wobec dzieci Zbigniewa Kękusia, niesprawiedliwych, stronniczych, sprzyjających małżonce Sędzin”, „okazywaną pogardą, lekceważeniem obowiązujących w Polsce praw człowieka i obywatela demoralizuje już i tak przekonane o swej bezkarności stronnicze i niesprawiedliwe sędziny, uczy jak łamać prawa obywatelskie, pozbawiony ambicji, honoru tchórz, chowający się za życzliwych mu stronników, za własne interpretacje regulacji prawnych, żałośnie, żenująco uskarżający się, użalający się, strzegący patologii rzecznik bezprawia, okazuje pogardę konstytucji, przewrażliwiony na swym własnym punkcie, żałosny, „żenujący kłamca” „jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich, a zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony, rozwydrzony dzieciak, któremu wszystko wolno, wszystko się należy i nikt nie śmie się przeciwstawić jego woli”. „Zdemoralizowany nadaną mu niefortunnie przez Sejm RP władzą Rzecznik Praw Obywatelskich, schowany za grono sympatyzujących z nim osób tchórz jak jego małżonka”. – „zaskakuje (pismo 17.02.2005r. do RPO) Andrzej Zoll – „hipokryzją, obłudą, tchórzliwie milczy gdy jest proszony o zajęcie stanowiska wobec krzywdy wyrządzanej nawet dziecku (Kękusia)”, „w rzeczywistości praktykuje krzywdzenie ludzi nawet na naprawdę poważną, zagrażającą zdrowiu dziecka skalę”, „gardzący zdrowiem dziecka”, „odmawiający pomocy, wykorzystujący zajmowane stanowisko w celach prywatnych”, obrażający, poniżający przeciwników procesowych małżonki – kłamcy hipokryta”, „wykorzystujący każdą okazję do promowania własnej osoby”, „kompromituje urząd”, „obłudnik”, „puste napuszone slogany promocyjne wygłaszający”, „którego charakteryzuje „nikczemne, ohydne a przede wszystkim sprzeczne z obowiązującym prawem postępowanie”, „szczyt tchórzostwa zdobywany w kilku podejściach”, rzadki tchórz i zwyrodnialec”, „najzwyklejszy tchórz, okrutnik, dwulicowy obłudny tchórz”, chroni bezmiar patologii Wydziału XI CR SO w Krakowie”.
Ani słowa o urzędzie…
Sama prawda o pracowniku, rzeczniku Andrzeju Zollu.
Prokurator R. Ridan podała, że ja znieważyłem pracownika organu Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, nie urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.
Poświadczyła, że ja wręcz zarzucałem pracownikowi organu, prof. dr. hab. Andrzejowi Zollowi, że – Załącznik 1: „to Rzecznik kompromitujący urząd jaki sprawuje” (…) „kompromituje urząd”,
przesłuchiwany w dniu 17 lipca 2007 r. przez sędziego Tomasza Kuczmę prof. dr hab. Andrzej Zoll poinformował sędziego, że ja znieważałem – w jego opinii – jego, Andrzeja Zolla, zeznał – Załącznik 6: „(…) To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.” Andrzej Zoll zeznał: „mnie”, tj. pracownika organu, a nie organ.
Czyn przypisany mi przez prokurator Radosławę Ridan z art. 226 § 3 k.k. w pkt. XVII aktu oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. nie wypełnia zatem znamienia określającego czynność sprawczą, przedstawianego przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – oraz wszystkich ekspertów w dziedzinie prawa karnego podejmujących w ich opracowaniach to zagadnienie – jako – Załącznik 5: „Podkreśla się w doktrynie, iż § 3 ma zastosowanie tylko do znieważenia organu, nie zaś jego pracownika, czy też grupy pracowników, chyba że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracujących dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio”
Ad. pkt 2 str. 6
Prof. dr hab. Andrzej Zoll jako słuszny wskazuje – od lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego – pogląd doktryny, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej i wyjaśnia, dlaczego nie jest – Załącznik 5.
Jest zatem oczywiste, że czyn przypisany mi przez prokurator Radosławę Ridan z art. 226 § 3 k.k. – „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” – i opisany jako „(…) znieważył Andrzeja Zolla piastującego urząd Rzecznika Praw Obywatelskich używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił goo takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go (…).”… nigdy nie był przestępstwem, nie wypełnia znamienia strony przedmiotowej czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 k.k. Prof. dr hab. Andrzej Zoll podaje – Załącznik 5: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej.
Co charakterystyczne, to że, gdy pismem z 4 lipca 2013 r. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk złożyłem wniosek o wyeliminowanie – z podanej wyżej przyczyny – z kwalifikacji prawnej przestępstw przypisanych mi przez jej podwładną, prokurator R. Ridan aktem oskarżenia z 12.06.2006 r. zarzutu z art. 226 § 3 k.k., to mnie zastępca prokuratora rejonowego Edyta Frączek-Padoł poinformowała pismem z dnia 12 lipca 2013 r. – Załącznik 7: „Interpretacja art. 226 § 3 k.k. wskazana przez Pana w pismach jest jednym z poglądów doktryny, którego nie podzielił autor aktu oskarżenia/prokurator Radosława Ridan – ZKE/. Problem interpretacji przepisu będzie aktualnie przedmiotem oceny prawnej, której dokona niezawisły Sąd /sędzia Beata Stój – ZKE/Zastępca Prokuratora Rejonowego Edyta Frączek-Padoł”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód, pismo zastępcy Prokuratora Rejonowego Edyty
Frączek-Padoł z dnia 12 lipca 2013 roku – Załącznik 7
Pomijając, że prokurator R. Ridan nie wyjaśniła w akcie oskarżenia, dlaczego nie podzieliła poglądu, który jako słuszny prezentuje od kilkunastu lat uznany przez nią za pokrzywdzonego prof. dr hab. Andrzej Zoll, to przecież – jak wspomniałem – art. 5 §2 k.p.k. stanowi4:
To prawo okazało się w odniesieniu do mnie martwe. W moim przypadku wątpliwości prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – oraz wielu innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego, którzy prezentują taki sam jak on pogląd – rozstrzygano przez wiele lat i ostatecznie rozstrzygnięto na korzyść prof. dr hab. Andrzeja Zolla, czyli na moją, oskarżonego, niekorzyść. Patrz: str. 10-11 niniejszego pisma.
Prawomocny, skazujący mnie wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z 18.12.2007 r. został ostatecznie uchylony. W całości. W całości na moją korzyść, w tym w zakresie przestępstwa przypisanego mi z art. 226 § 3 k.k. w pkt. XVII uchylił go Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydanym na moją korzyść wyrokiem wznowieniowym z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 4:
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego w
Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 4
Sąd zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego.
Po zwróceniu sprawy przeciwko mnie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania, na referenta wyznaczono sędzię Beatę Stój.
Jakkolwiek Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. zarzuciwszy mu wyrokiem z 15 września 2010 r. rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego, to sędzia Beata Stój uznała w dniu 15 marca 2011 r., że ja jestem od początku okresu popełniania przypisanych mi czynów, tj. od stycznia 2003 r., niepoczytalny i wydała tego dnia postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym – Załącznik 8: „Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia
Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia (pkt I, III-XVII)/tj. w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – ZKE/ miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolność ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r.
– Załącznik 8
Dwa lata później sędzia Beata Stój zaczęła mi grozić, że mnie pozbawi wolności – mimo, że pozbawienie mnie wolności, w jakiejkolwiek formie, było w sprawie, którą sędzia Beata Stój rozpoznawała przeciwko mnie prawnie niedopuszczalne – przez zastosowanie wobec mnie tymczasowego aresztowania. Doręczyła mi dwukrotnie zawiadomienia:
zawiadomienia z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 9: „Dnia 25/03/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 18 kwietnia 2013 r. o godz. 09:00 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
zawiadomienia z dnia 20 maja 2013 r. – Załącznik 10: „Dnia 20/05/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 14 czerwca 2013 r. o godz. 08:30 sala 113 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
Wtedy, na początku czerwca 2013 r., zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. Doręczyłem mu kserokopie najważniejszych dokumentów i dowodów w sprawie przeciwko mnie, w tym:
doręczonych Sądowi Rejonowemu w Dębicy – przed wydaniem skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. – przez operatorów internetowych, Wirtualną Polskę S.A. i Interię.PL S.A. oraz przez prezesa mającego siedzibę w Warszawie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja, dowodów poświadczających, że nie ja byłem sprawcą przestępstw przypisanych mi przez prokurator R. Ridan aktem oskarżenia z 12.06.2006 r. oraz że miejscem ich popełnienia nie był Kraków, jak „ustaliła” prokurator, lecz że popełniono je w Warszawie,
przedstawione wyżej dowody poświadczające, że czyn przypisany mi przez prokurator R. Ridan z art. 226 § 3 k.k. w pkt. XVII aktu oskarżenia i dotyczący rzecznika praw obywatelskich prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, nie wypełnia znamion przestępstwa opisanego w art. 226 § 3 k.k.
Poseł Andrzej Duda powiedział, że mi pomoże.
Skierował pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – Załącznik 11: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.
Źródło: Biuro Poselskie Posła Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo posła
W odpowiedzi poseł A. Duda otrzymał pismo z dnia 3 lipca 2013 r., którym zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Halina Niemiec udzieliła mu pouczenia – Załącznik 12: „Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego PG IV KSK 699/11 Warszawa, dnia 3 lipca 2013 r. Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Szanowny Panie Pośle, (…) Z powyższego zapisu ustawy wynika, że postulowane przez Pana Posła w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. wydanie przez Prokuratora Generalnego polecenia prokuratorowi, który wniósł akt oskarżenia w tej sprawie do odstąpienia od oskarżenia, zgodnie z art. 14 § 2 k.p.k. nie znajduje umocowania ustawowego i mogłoby stanowić nieuprawnioną ingerencję w niezależność prokuratora. Nadmienić należy, że nawet gdyby prokurator odstąpił od oskarżenia, to nie wiąże ono sądu orzekającego, który może nadal procesować i wydać wyrok. W polskim prawie procesowym nie istnieje instytucja cofnięcia aktu oskarżenia, odmiennie niż przy środku zaskarżenia, który można skutecznie cofnąć. (…) Zastępca Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Halina Niemiec”
Doktor nauk prawnych Andrzej Duda okazał się ignorantem. Skierował wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata.
Ufny w dobrą wolę posła A. Dudy i jego rzeczywiście zamiar udzielenia mi pomocy sprawdziłem przepisy, na które powołała się prokurator H. Niemiec i pismem z dnia 17 lipca 2013 r. skierowałem prośbę do niego o złożenie zgodnego z prawem wniosku w mojej sprawie do właściwego adresata – Załącznik 13: „Kraków, dnia 17 lipca 2013 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Sygn. akt: Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód – 1 Ds. 39/06/S, Sądu Rejonowego w Dębicy – II K 854/10 Dotyczy: I. Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 17 lipca 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy –
Prosiłem posła A. Dudę, żeby skierował wniosek jak wyżej przed urlopem, na który miał udać się w sierpniu. Wadliwy prawnie wniosek z 10 czerwca 2013 r. skierował przecież – w dodatku do niewłaściwego adresata – w tydzień po spotkaniu ze mną, a mnie groziło umieszczenie mnie przez sędzię Beatę Stój w areszcie.
A. Duda nie uczynił zadość mojej prośbie.
Potem spóźnił się mocno na spotkanie, które jego asystentka wyznaczyła mi z nim na 7 października 2013 r., a poproszony przeze mnie o skierowanie wniosku jak w piśmie z 17.07.2013 r. powiedział „Ja tego nie zrobię” i… uciekł przede mną. Dosłownie, tj. biegł po schodach prowadzących do jego Biura Poselskiego. Jak mi zdążył powiedzieć, był spóźniony na uroczystą mszę św.
Notorycznie pozbawiany przez sędzię Beatę Stój możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw obywatelskich potem jeszcze kilkukrotnie kierowałem prośby do posła – następnie do posła do Parlamentu Europejskiego – Andrzeja Dudy o dotrzymanie złożonej mi obietnicy i udzielenie mi pomocy.
Pisma w tej sprawie składałem osobiście w jego Biurach Poselskich – posła na Sejm, a potem posła do Parlamentu Europejskiego – w Krakowie. Pismem z dnia 3 marca 2015 r. złożyłem – Załącznik 14: „Pan Andrzej Duda Poseł do Parlamentu Europejskiego Kandydat Partii Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Podwale 3/6 31-118 Kraków Sygnatura akt: BP.AD/35/m6/13 Dotyczy:
Ponieważ wszystkie pisma, które do niego kierowałem poseł Andrzej Duda pozostawiał bez odpowiedzi, gdy go prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił kandydatem PiS na prezydenta Polski skierowałem pismo z dnia 6 maja 2015 r. do przyszłej tzw. „pierwszej damy”, małżonki A. Dudy, Agaty Kornhauser-Dudy, którym złożyłem – Załącznik 15: „Pani Agata Kornhauser-Duda II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie ul. Sobieskiego 9 31-136 Kraków Dotyczy:
Źródło: Pismo z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy, małżonki posła do Parlamentu Europejskiego, kandydata PiS na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy – Załącznik 15
Kopie pisma z 6.05.2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy złożyłem w Biurze Poselskim posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy /Załącznik 15/, a także doręczyłem je rodzicom kandydata PiS na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Janinie Milewskiej-Dudzie i prof. Janowi Dudzie, składając je w Biurze Rektora Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie oraz w Sekretariacie Głównym Akademii – Załącznik 15.
Poinformowałem małżonkę posła A. Dudy – tak samo jak wcześniej samego A. Dudę – że mam troje dzieci, z tego wtedy, gdy po raz pierwszy, w czerwcu 2013 r., prosiłem posła A. Dudę o udzielenie mi pomocy, wszystkie na utrzymaniu. Poinformowałem ją – a zarazem przypomniałem adresatowi kopii pisma, posłowi A. Dudzie, o czym go informowałem dwa lata wcześniej – że prowadzona przeciwko mnie niesłusznie sprawa karna doskonale zniszczyła mnie i mojej rodzinie życie, że mnie dwukrotnie wyrzucono z pracy, a prowadzone w dalszym ciągu postępowanie i kreowanie mi przez sędzię Beatę Stój wizerunku osoby chorej psychicznie uniemożliwia mi powrót na rynek pracy.
Podałem, że posiadam tytuł doktora nauk ekonomicznych, że po ukończeniu w 1982 roku z wynikiem bardzo dobrym studiów na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/ władze Uczelni złożyły mi ofertę pracy na stanowisku asystenta profesora. Pracowałem w AE przez 10 lat, a potem – po rezy6gnacji z pracy w AE z przyczyn finansowych – przez następnych kilkanaście pełniłem kierownicze i dyrektorskie funkcje w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych, Coca-Cola Poland Ltd., Nestle Polska Sp. z o.o., Ahold Polska Sp. z o.o. W okresie od 1 listopada 2002 r. do 31 października 2006 r. pracowałem z centrali Banku Zachodniego WBK S.A. na stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami Nieruchomościami i Kosztami, a przez cały ten okres moim bezpośrednim przełożonym był obecny prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, wtedy wiceprezes zarządu, dyrektor Pionu Wspierania Biznesu w BZ WBK S.A.
A sędzia Beata Stój uznała w dniu 15 marca 2011 r., że ja przez cały okres popełniania przypisanych mi czynów – styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r., tj. w okresie, gdy ja pracowałem w BZ WBK S.A. – byłem niepoczytalny, chory psychicznie i w dniu 14 kwietnia 2015 r. wydała postanowienie – potem uchylone jako rażąco naruszające prawo – o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej.
Poseł do Parlamentu Europejskiego Andrzej Duda, kandydat prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta RP nie zmienił stanowiska wobec mnie, wobec znanej mu doskonale sprawy.
Prokuratorzy zaczęli mnożyć sprawy przeciwko mnie.
Znając okoliczności, w których je wszczynano dziennikarka Krystyna Górzyńska napisała, a tygodnik „Warszawska Gazeta” opublikował w wydaniu z dnia 5-14 czerwca 2015 r., apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy, tj. artykuł pt. „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy” – Załącznik 16.
Podała w nim red. Krystyna Górzyńska – po uprzednio osobiście złożonej przez nią w dniu 18 maja 2015 r. w Biurze Poselskim posła do Parlamentu Europejskiego A. Dudy prośbie o udzielenie mi obiecanej w czerwcu 2013 r. pomocy – między innymi – Załącznik 37: „(…) Jednocześnie, w ślad za wizytą w biurze pana Prezydenta Elekta Andrzeja Dudy w dniu 18 maja w Krakowie (wówczas jeszcze kandydata w wyborach prezydenckich, uprzejmie prosimy o pilną pomoc panu Zbigniewowi Kękusiowi poprzez złożenie wniosku do Prokuratury o wstrzymanie obserwacji psychiatrycznej Z. Kękusia w celu przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, czy zarzucany mu czyn miał w ogóle miejsce, co w naszej ocenie budzi wielkie wątpliwości.”
Źródło: Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta
Andrzeja Dudy”; „Warszawska Gazeta”, 5-14 czerwca 2015 r., s. 14 – Załącznik 16
Kilkukrotnie doręczyłem kserokopie w.w. artykułu prezydentowi elektowi, a potem prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie. Kilkukrotnie prosiłem go o interwencję.
A sędzia Beata Stój prowadziła wznowione wydanym na moją korzyść przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z 15 września 2010 r. /Załącznik 4/ postępowanie przeciwko mnie przez ponad 5 lat, aż ustała – w dniu 5 lipca 2015 r. – karalność ostatniego z 18 przestępstw, które przypisała mi prokurator Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. i w dniu 15 marca 2016 r. wydała postanowienie o…umorzeniu postępowania przeciwko mnie z powołaniem się na przesłankę ustania karalności przypisanych mi czynów – Załącznik 3.
Przypisała mi zatem sprawstwo wszystkich przestępstw, o które oskarżyła mnie prokurator Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r., w tym w pkt. II.17 przestępstwa z art. 226 § 3 k.k. – „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” – które opisała jako – Załącznik 3: „(…) 17. wbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniuzgórypowziętegozamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypod domenązkekus.w.interia.pl,znieważyłurządRzecznikaPrawObywatelskich, używającwobecpiastującego go Andrzeja Zolla słów obraźliwych, i pomówił goo takie postępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćgowopiniipublicznejinarazićnautratę zaufaniapotrzebnego dlapiastowanego urzędu,
tj.oprzestępstwozart.226§3k.k.iart.212§2k.k.wzw.zart.11§2k.k.wzw.zart.12k.k.
Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 3
W uzasadnieniu sędzia B. Stój potwierdziła, że Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym. Podała – Załącznik 3: „Zbigniew Kękuś lżył i znieważał również Andrzeja Zolla, który w okresie wskazanym w punkcie II.17 postanowienia pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym wymienionym między innymi w art. 208 Konstytucji.”
Jak udowodniłem powyżej – patrz str. 4-7 niniejszego pisma – z powołaniem się na wskazanie doktryny prawnej, które wielu ekspertów w dziedzinie prawa karnego, w tym sam uznany za pokrzywdzonego w sprawie przeciwko mnie, były rzecznik praw obywatelskich prof. dr hab. Andrzej Zoll prezentuje jako słuszne, Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Prof. dr hab. Andrzej Zoll wyjaśnia, dlaczego nie jest – patrz: str. 5 niniejszego pisma oraz Załącznik 5.
Z przyczyn, które podałem na str. 4-7 niniejszego pisma czyn przypisany mi przez sędzię Beatę Stój z art. 226 § 3 k.k. w pkt. II.17 jej postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. nie wypełnia znamion przestępstwa opisanego w art. 226 § 3 k.k.
Pana kolega z Rady Ministrów, minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro, obrońca od 2006 roku, gdy był po raz pierwszy ministrem sprawiedliwości prokuratorem generalnym, moich przeciwników procesowych – w tym byłego RPO prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – nie ustaje w wysiłkach mających na celu niedopuszczenie do wzruszenia oczywiście niesłusznego, wydanego z rażącym naruszeniem prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k. – a także kilku innych przepisów prawa materialnego i procesowego – postanowienia sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 3.
Przed kilkoma tygodniami zgłosił Pan prezesowi Rady Ministrów Mateuszowi Morawieckiemu wniosek o powołanie międzyresortowego zespołu ds. przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz przestępstwom inspirowanym nienawiścią. Premier Mateusz Morawiecki pozytywnie rozpoznał ten wniosek i powołał zespół powstał.
Faszyzm to ideologia, której istotę prawidłowo – w zgodzie z definicjami Słownika Języka Polskiego faszyzmu i totalitaryzmu – prezentuje red. Stanisław Michalkiewicz:
Istotą faszyzmu jest przekonanie, i to jest takie najtwardsze jądro tej ideologii, że państwu wszystko wolno. Bardzo ładnie to ujął twórca faszyzmu Benito Mussolini w takiej formule, krótkich żołnierskich słowach: wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu.”
Państwo to – przede wszystkim – jego funkcjonariusze, funkcjonariusze publiczni.
Pomny moich od 20 lat doświadczeń z żydami twierdzę stanowczo, że w Polsce mamy do czynienia z judeofaszyzmem.
Prof. dr hab. Andrzej Zoll jest ponad wszelką wątpliwość faszystą. Jako funkcjonariusz Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznik Praw Obywatelskich, uznał, że mu wolno zrobić ze mną, co mu się rzewnie podoba, w tym uczynić mnie przestępcą w sprzeczności z przepisami prawa polskiego i międzynarodowego, które Polska ratyfikowała, tj. prawa określonego w:
Dopomogli mu w tym jego sprzymierzeńcy. Inni jego sprzymierzeńcy nie ustają w wysiłkach, żeby uchronić prof. dr. hab. A. Zolla przed kompromitacją i nie wzruszyć niesłusznego, wadliwego prawnie postanowienia sędzi B. Stój z 15 marca 2016 r. kończącego prowadzone przez ponad 9 lat postępowanie przeciwko mnie.
Prof. dr hab. Andrzej Zoll jest poniemieckim5 żydem. Jest żydem talmudycznym, kierującym się w jego działaniach wspomnianymi przeze mnie wyżej talmudycznymi zasadami. To degenerat. Jakkolwiek dla jego środowisk – talmudycznych żydów, niektórych prawników i telewizji TVN – autorytet moralny i fachowy.
Gdyby sprawa, którą opisałem w niniejszym piśmie dotyczyła li tylko prof. dr hab. Andrzeja Zolla nie dokonywałbym uogólnienia, nie wspomniałbym o judeofaszyźmie. W ogóle nie kierowałbym pisma do Pana w jego sprawie.
Zgadzam się z twierdzeniem, że każde uogólnienie jest prymitywne i wykorzystujący pełniony przez siebie urząd Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej w celach prywatnych – tj. w celu uczynienia mnie przestępcą winnym znieważenia i zniesławienia Rzecznika Praw Obywatelskich – Andrzej Zoll pozostawał by dla mnie incydentalnym zdarzeniem, indywidualnym przypadkiem patologicznego, talmudycznego żyda degenerata.
Okazuje się jednak, że ten okrutny, zwyrodniały, notorycznie naruszający prawo polskie i prawo międzynarodowe, które Polska ratyfikowała żyd ma ogromne grono sympatyków, sprzymierzeńców i obrońców wśród funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej, którzy wykorzystują sprawowane urzędy, pełnione funkcje w celach jego ochrony.
Obrona tego faszysty nie ma charakteru incydentalnego, sporadycznego, nie polega na jednostkowym zdarzeniu. Ma, od 2003 roku, charakter ciągły, jest notorycznym lekceważeniem porządku prawnego przez funkcjonariuszy publicznych faszystów, którzy tak samo jak żyd prof. dr hab. Andrzej Zoll uważają, że im – reprezentującym państwo – wszystko wolno, w tym w obronie A. Zolla naruszać prawo i pozbawiać przeciwnika procesowego żyda A. Zolla możności korzystania z jego praw.
Tworzą frakcję judeofaszystów. Najbardziej prominentną wśród nich postacią jest Andrzej Duda, obecny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Najbardziej zdemoralizowaną, prof. dr hab. Andrzej Zoll.
Jakie skutki ich uczestnictwa w systemie prawnym i politycznym Rzeczypospolitej Polskiej? Dla mnie takie, że ja, absolwent – z wynikiem bardzo dobrym – Akademii Ekonomicznej w Krakowie, potem przez dekadę jej pracownik, doktor nauk ekonomicznych, ze stażem kilkunastu lat na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych, wyrzucony dwukrotnie z pracy z powodu opisanej – po części – w niniejszym piśmie sprawy karnej, od wielu lat pozostaję bez pracy, zmieniając status z podejrzanego w oskarżonego, potem w skazanego, po uchyleniu skazującego mnie wyroku ponownie oskarżonego, w nowo wszczynanych przeciwko mnie – i związanych z tym opisanym w niniejszym piśmie – postępowaniach w podejrzanego, oskarżonego itd.
Trwam w statusie bezrobotnego żebraka.
A prezydent Rzeczypospolitej Polskiej doktor nauk prawnych Andrzej Duda, od lat sprzymierzeniec i obrońca judeofaszysty prof. dr. hab. Andrzeja Zolla opowiada:
„Dla mnie Polak to ten, kto chce pracować dla Polski.”
A dla mnie Andrzej Duda to – pomijając, że ignorant i tchórz, osobnik zarozumiały i arogancki – judeofaszysta.
Dowody na uzasadnienie moje go stanowiska zaprezentowałem powyżej, a ich kserokopie przesyłam w załączeniu.
Rad wielce i wdzięczny Panu, że zwrócił Pan uwagę na potrzebę przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu proszę o dopilnowanie, żeby jego odmianą w postaci judefaszyzm, powołany z Pana inicjatywy międzyresortowy zespół do walki z przejawami faszyzmu i innych ideologii totalitarnych też się zajął.
W pierwszej kolejności. Rozwydrzone bezkarnością, agresywne żydostwo, judeofaszyści kierujący się w swoich działaniach wytycznymi Talmudu i wykorzystujący w celach prywatnych urzędy sprawowane w organach władzy Rzeczypospolitej Polskiej stanowi szczególne, ogromne zagrożenie dla prawych, uczciwych Polaków nie-żydów.
Załączniki: od 1 do 25 do ściągnięcia tutaj
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 407/13/, wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi B. Stój z 15 marca 2016 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 15.09.010 r.
Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1130
Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód, pismo zastępcy prokuratora rejonowego E. Frączek-Padoł z 12.07.2013 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z 25.03.2013 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z 20.05.2013 r.
Biuro Poselskie Posła Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo posła Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r.
Pismo Z. Kękusia z dnia 17 lipca 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy
Pismo z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy, małżonki posła do Parlamentu Europejskiego, kandydata PiS na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy
Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”; „Warszawska Gazeta”, 5-14 czerwca 2015 r., s. 14
1 „Przedmiotem ochrony art. 128 są jedynie konstytucyjne organy RP, których ustrój i kompetencje zostały określone w Konstytucji. Są nimi niewątpliwie Prezydent, Sejm, Senat oraz Rząd (Rada Ministrów). W literaturze wyrażono pogląd, że ochronie z art. 128 nie podlegają inne organy państwowe, do których zadań nie należy reprezentowanie Rzeczypospolitej, jak Trybunał Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Najwyższa Izba Kontroli, Sąd Najwyższy i sądy powszechne, a także poszczególni ministrowie i kierownicy rządowych organów administracji (por. J. Wojciechowski, Komentarz, s. 245; S. Hoc (w:) O. Górniok i in. Komentarz, t. II. s. 44.).” – Źródło: Andrzej Marek, Kodeks karny. Komentarz. 5 wydanie, Lex a Wolter Kluwer business, 2010 r. s. 343
2 „Głównym przedmiotem ochrony są organy konstytucyjne RP – ich istnienie i niezakłócone funkcjonowanie. Nie budzi wątpliwości, że ochroną objęty jest Sejm, Senat, Prezydent, Rada Ministrów. Kontrowersyjne jest objęcie ochroną wynikającą z tego przepisu innych organów państwowych (RPO, Trybunał Konstytucyjny, SN, sądy powszechne, ministrowie). Marek uważa, że nie korzystają one z tej ochrony, ponieważ nie reprezentują Państwa (Marek, Komentarz, s. 360). Kardas natomiast uważa, iż TK, SN, NSA i TS powinny z tej ochrony korzystać, ponieważ wynika to z zasady trójpodziału władzy. Nie podlegają natomiast RPO, NIK, sądy powszechne, administracyjne i wojskowe, wojewodowie oraz organy samorządu terytorialnego (Kardas (w:) Zoll II, s. 69-70; tak też Stefański II, s. 64).” – Źródło: Komentarz do art.128 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2010, wyd. III., s. 289
3 Podaję w brzmieniu sprzed nowelizacji ustawy Kodeks postępowania karnego, tj. w brzmieniu, pod rządami w.w. ustawy, pod którymi rozpoznawana była sprawa przeciwko mnie. Po nowelizacji ustawy Kodeks postępowania z 1 lipca 2015 r. art. 5 stanowi: „Wątpliwości, których nie usunięto w postępowaniu dowodowym, rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.”
4 Patrz przypis 3, str. 5
5 „Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.” – Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin”, PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej

References: art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 322
 art. 324
 art. 54
 art. 117
 art. 226
 art. 212
 art.12
 art. 226
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 117
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 5
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 202
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 11
 art. 12
 art. 14
 art. 226
 art. 208
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 117
 art. 128
 art. 128
 art.128
 art. 5