Source: https://www.prawo-budowlane.info/pozwolenie-na-budowe-tylko-na-meza-ktory-wnioskowal-o-wydanie-warunkow-zabudowy,363,material_prawo_budowlane.html
Timestamp: 2019-06-17 14:56:36+00:00

Document:
Autor: Wioletta Dyl • Opublikowane: 2018-11-14
Wniosek o pozwolenie na budowę złożyli wspólnie małżonkowie, z tym że decyzję o warunkach zabudowy otrzymał tylko mąż, który nie przeniósł uprawnień z tej decyzji na żonę. Zatem nic dziwnego, że adresatem pozwolenia na budowę został mąż. Natomiast żona jako współwłaścicielka nieruchomości pozostaje stroną postępowania, dlatego też decyzja o pozwoleniu na budowę zostanie jej również doręczona (a przynajmniej powinna). W brzmieniu art. 33 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 z późn. zm.) – do wniosku o pozwolenie na budowę należy dołączyć między innymi decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli jest ona wymagana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Z kolei zgodnie z art. 55 w związku z art. 60 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 z późn. zm.) decyzja ta wiąże organ wydający decyzję o pozwoleniu na budowę pod względem również podmiotowym. Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie jest uprawniony do tego, aby samodzielnie weryfikować decyzję o warunkach zabudowy. Skoro status inwestora w warunkach zabudowy wskazywał na męża, to z uwagi na konieczność zachowania tożsamości podmiotów, pozwolenie na budowę będzie również wydane na męża. Skoro zatem mąż nie wystąpił o przeniesienie uprawnień z decyzji o warunkach zabudowy na Krystynę, może samodzielnie wystąpić o pozwolenie na budowę. Pod warunkiem zrealizowania przesłanki z art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego, tzn. posiada tytuł do nieruchomości na cele budowlane. Zatem wystąpienie o pozwolenie na budowę razem z żoną niczego niestety w tej sytuacji nie zmienia, ponieważ i tak adresatem pozwolenia na budowę będzie jedynie mąż z uwagi na fakt, iż to on jest beneficjentem decyzji o ustaleniu warunków zabudowy, ale to jest jedynie kwestia formalna, ponieważ w niczym nie zmienia to uprawnień żony jako współwłaścicielki nieruchomości.
Ponadto warto zauważyć, że skoro małżonków łączy wspólność majątkowa małżeńska, to zgodnie z brzmieniem przepisu art. 36 § 2 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy – każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, chyba że przepisy stanowią inaczej. U podstaw tego przepisu leży założenie o zgodnym i lojalnym współdziałaniu małżonków dla dobra rodziny (art. 23), tworzących dobrowolnie życiową wspólnotę osobisto-majątkową, której odpowiednika nie ma w innych stosunkach prawnych polegających na współdziałaniu stron (np. w spółce cywilnej czy w stosunku współwłasności ułamkowej). Artykuł 36 § 2 zawiera ustawowe upoważnienie każdego z małżonków do działania we własnym imieniu, ze skutecznością względem współmałżonka, w zakresie zarządu majątkiem wspólnym, tj. do samodzielnego wykonywania uprawnień w stosunku do tego majątku przysługujących zarówno jemu, jak i drugiemu małżonkowi (bliżej o tym S. K. Rzonca, Instytucja zarządu w prawie cywilnym a zarząd majątkiem wspólnym małżonków, SC 1981, t. XXX, s. 134 i nast., s. 142 i nast.; por. też A.Dyoniak, Ustawowy ustrój, s. 195 i nast., który uprawnienia małżonka do dokonywania czynności prawnych, jak i faktycznych zarządu majątkiem wspólnym wyprowadza z treści stosunku prawnego ustawowej wspólności majątkowej). W stosunkach zewnętrznych, tj. w stosunkach prawnych z osobami trzecimi, czynność prawna jednego z małżonków, dotycząca majątku wspólnego, jest w pełni skuteczna, natomiast ważność czynności prawnej dokonanej przez jednego małżonka w sprawach wymienionych w art. 37 § 1 zależy od zgody drugiego z małżonków albo od późniejszego potwierdzenia przez niego czynności. W przepisie zaś art. 37 § 1 zostały wyczerpująco wymienione czynności, które wymagają zgody drugiego małżonka.
Rozporządzenie przez męża nieruchomością na cele budowlane nie przekroczyło czynności zwykłego zarządu, bowiem nie doprowadziło do uszczuplenia majątku wspólnego, a tylko wówczas można by o takim przekroczeniu mówić. W związku z tym nie było wymagane uzyskanie zgody na budowę również od małżonki. A zatem jedno z małżonków, będących inwestorami, może samodzielnie wystąpić z zawiadomieniem o zakończeniu budowy, czy też dochodzić dopuszczenia budynku do użytkowania, zmierzając do zachowania prawa wynikającego ze wspólności majątkowej, dążąc do dopełnienia wymogów prawa budowlanego w zakresie wspólnej z inwestycji. Realizacja obiektu na nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego na podstawie pozwolenia uzyskanego przez Zbigniewa i tak powoduje przysporzenia w majątku wspólnym małżonków. Przymiot inwestora w postępowaniu wcale nie oznacza, że realizuje on obiekt, który będzie do niego wyłącznie należał. O tym decydują właściwe regulacje prawa rodzinnego, a nie materialnego prawa administracyjnego.
Reasumując: Udziały małżonków, pozostających we wspólności ustawowej, skoro nie są określone, to każdy z nich mógł bez ograniczeń w ramach zwykłego zarządu rozporządzać nieruchomością bez zgody drugiego współmałżonka, co wynika z treści przepisu art. 36 K.r.o. normującego zarząd majątkiem wspólnym. Rozporządzenie przez jednego z małżonków nieruchomością na cele budowlane nie przekroczyło zatem czynności zwykłego zarządu, bowiem nie doprowadziło do uszczuplenia majątku wspólnego, a tylko wówczas można by o takim przekroczeniu mówić. W związku z tym nie było wymagane uzyskanie zgody na budowę również od drugiego małżonka. W związku z tym słusznie organ administracyjny wydał pozwolenie na budowę jedynie na męża.
Małżonkowie mogą wnioskować wspólnie, ale pozwolenie na budowę i tak będzie wydane zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy. Czyli jeżeli w decyzji o warunkach zabudowy widnieje jedynie mąż, to podobnie będzie w pozwoleniu na budowę, mimo iż wnioskowali oboje. Starosta kieruje się tu treścią decyzji o warunkach zabudowy. Skoro bowiem mąż nie przeniósł uprawnień z decyzji o warunkach zabudowy na żonę, to starosta czyni słusznie.
Sprawa dotyczy budowy domku letniskowego na działce rolnej. Posiadam 2 działki rolne w atrakcyjnej lokalizacji nad morzem. Każda z działek ma 500 m2 (10 x 50 m), działki ze sobą graniczą (łącznie 20 x 50m). Do obu jest dojazd z drogi asfaltowej i znajdują się one niedaleko zabudowań. Chciałbym na nich wybudować domek letniskowy. Jakie mam możliwości? Czy jest możliwe wybudowanie na każdej z nich domku o powierzchni2?
Brak możliwości budowy na terenie zalewowym
Kupiłam działkę budowlaną od osoby fizycznej. Plan zagospodarowania przestrzennego określał działkę jako przeznaczoną pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Złożyłam dokumenty do starostwa o pozwolenie na budowę, ale odesłano mnie do rejonowego zarządu gospodarki wodnej o zwolnienie z zakazu budowy, bo teren okazał się zalewowy. Zwolnienia nie uzyskałam, odwołałam się do Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, który niestety utrzymał decyzję RZGW w mocy. Moja działka stała się bezwartościowa. Kogo mogę pociągnąć do odpowiedzialności i pozwać o odszkodowanie? Dołączam kopię aktu notarialnego kupna działki i wypis z miejscowego plany zagospodarowania przestrzennego.
Wraz z siostrą odziedziczyłam działkę z dwoma budynkami. Pierwszy budynek mieszkalny, drugi garaże z nadbudówką. Jak się okazało, garaże z nadbudówką nie mają odbioru budowlanego. W dzienniku budowy jest ostatni wpis z 1998 r. kierownika budowy o zakończeniu budowy. Dokumenty o zakończeniu budowy nigdzie nie został złożone, jak wynika z projektu, schody do budniku zostały postawione w innym miejscu i zostały dobudowane dwa pomieszczenia bez okna na granicy z sąsiadem bez projektu. Zostało także zmienione przeznaczenie garaży i pomieszczeń gospodarczych. Jest tam teraz jeden garaż i mieszkanie. Kierownik budowy nie wyraża chęci pomocy. Jak to wszystko zalegalizować, co robić?

References: art. 33
 art. 55
 art. 60
 art. 33
 art. 36
 art. 37
 art. 37
 art. 36