Source: https://www.eporady24.pl/kradziez-sprzetu-agd-przez-najemcow,pytania,6,65,27143.html
Timestamp: 2020-07-12 04:19:25+00:00

Document:
Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 21.04.2020
Zajmuję się w ramach prowadzonej firmy wynajmem lokali mieszkalnych. Nowi najemcy poprosili mnie o wymianę sprzętu AGD w mieszkaniu, gdyż ten, który otrzymali ode mnie w wyposażeniu, nie działał poprawnie (lodówka i kuchenka gazowa). Zgodziłem się na to i zamierzałem pójść do sklepu. Stwierdzili, że najchętniej sami wybiorą sprzęt, bo przecież to oni będą z niego korzystać, zgodziłem się. Nie mogłem tego dnia dokonać razem z nimi zakupów, więc najemcy wybrali sprzęt i zapłacili za niego kartą kredytową. Faktura została wystawiona na moją firmę. Wieczorem ich odwiedziłem, oddałem wyłożone przez nich pieniądze i odebrałem fakturę (niestety bez pokwitowania). Byłem pewny, że jestem właścicielem sprzętu. Niedługo potem najemcy nagle wypowiedzieli umowę najmu (przez pośrednika), wyjechali, a sprzęt zabrali ze sobą. Gdy zorientowałem się, że go brakuje, zgłosiłem kradzież na policję. Ta jednak umorzyła sprawę, gdyż najemcy wykazali, iż za sprzęt zapłacili ze swoich pieniędzy kartą, a fakturę dali mi w prezencie. Policja im uwierzyła, że żadnych pieniędzy ode mnie nie otrzymali. Są jednak moje zeznania. Czy mimo słabych dowodów mam szansę na ukaranie oszustów i odzyskanie sprzętu lub równowartości w złotówkach, czy nie warto się tym zajmować? Chodzi o kwotę 3500 zł.
Twierdzą, że sami zapłacili za sprzęt AGD
Skoro w zakupie nowego sprzętu – w samym kupowaniu (bez czynności przygotowawczych) – uczestniczyli ówcześni najemcy, to dyskusyjne, a nawet wątpliwe, jest, czy doszło do kradzieży. Chodzi o to, że przedmiotem kradzieży może być wyłącznie rzecz cudza. Proszę zwrócić uwagę na treść artykułu 278 Kodeksu karnego (K.k.):
Same zdarzenia mogą wskazywać na to, że doszło do zawarcia umowy sprzedaży między sprzedającym a ówczesnymi najemcami. Nie oznacza to kresu problematyki prawa karnego.
Przyjęcie (dość prawdopodobnego) zakupienia nowego sprzętu przez ówczesnych najemców oznacza, że żadna osoba trzecia (w tym Pan) nie ma obowiązku finansować dokonywanych przez nich zakupów. To jest oczywiste, również w świetle ustawowego określenia prawa własności – czyli brzmienia artykułu 140 Kodeksu cywilnego (K.c.): „W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.”.
Nakłanianie do niekorzystnego dla niego rozporządzenia majątkowego
Nakłonienie kogoś do niekorzystnego dla niego rozporządzenia majątkowego może być (z uwagi na wartość szkody) przestępstwem wyłudzenia w rozumieniu artykułu 286 K.k., który stanowi:
§3.W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
W prawie bardzo ważne są dowody. Dotyczy to różnych gałęzi prawa (czyli dziedzin prawa). Dość często kojarzy się to z prawem karnym i wykroczeniowym; bardzo słusznie, ponieważ fałszywe powiadomienie o przestępstwie może być przestępstwem (art. 234 K.k., art. 238 K.k.) – czasami w grę może wchodzić odpowiedzialność cywilna na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych (art. 23 K.c. i inne, zwłaszcza art. 24 K.c.) lub na podstawie przepisów prawa karnego o pomówieniu lub zniewadze (od art. 212 do art. 217 K.k.). W zakresie prawa cywilnego chodzi o prawny obowiązek udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c. oraz art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Podobnie jest w postępowaniach o charakterze administracyjnym, na co wskazują odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.) oraz Ordynacji podatkowej.
Słabe i niejednoznaczne dowody na dokonaną kradzież
Proszę zwrócić uwagę na to, że materiały (np. akta) jednego postępowania mogą stanowić dowód w innym postępowaniu – także w postępowaniu innego rodzaju. Tytułem przykładu, zgromadzone w postępowaniu policyjnym materiały mogłyby pomóc w dokonaniu ustaleń przez organa podatkowe. Zaskakująco brzmi nazywanie faktury „prezentem”. Z uwagi na dotychczasowe ustalenia policyjne ryzykowne dla Pana mogłoby być „rozliczanie faktury” w Pańskich relacjach ze „skarbówką”; sam kontekst sytuacyjny może wskazywać na przejaw podstępu (z „prezentem”).
Określenie „prezent” najczęściej wiąże się z umową darowizny (art. 888 i następne K.c.). Skoro darowizna jest umową, to oczywistością jest, że nie ma obowiązku przyjmowania tego, co ktoś chce darować – wolno odmówić przyjęcia darowizny, a niekiedy nawet należy (np. w przypadku próby darowana czegoś szczególnie cennego osobie urzędowej, zwłaszcza przez darczyńcę mogącego mieć interes w podejmowaniu określonych decyzji przez „obdarowanego”). Pan ma prawo odmówić przyjęcia (również takiej) darowizny – w tym przypadku raczej „darowizny”. Być może Pan zdecyduje się złożyć uzupełniające zeznanie w znanej Panu policyjnej jednostce organizacyjnej (np. na komisariacie) lub podjąć również inne czynności w związku z rzeczoną fakturą. Skoro policjanci ustalili, że zakup został dokonany przez ówczesnych najemców, to Pan mógłby zażądać nie tylko zmiany przez sprzedającego faktury wystawionej na Pana (lub Pańskie przedsiębiorstwo), ale również powiadomić o sytuacji urząd skarbowy lub urząd kontroli skarbowej. Proszę pamiętać o tym, że ważne sprawy dobrze jest załatwiać na piśmie – i to w sposób dający się udowodnić (pokwitowanie przyjęcia pisma lub wysłanie listem poleconym, i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”).
Tak zwane drążenie tematu (np. co do faktury) być może „mogłoby poczekać” – zwłaszcza gdyby Pan zdecydował się „drążyć temat”, czy to samodzielnie, czy to przy pomocy detektywa. Sporo zależy od Pańskiej determinacji oraz możliwości – czasowych i finansowych (również poświęcanie swego czasu na poszukiwania może wiązać się z utratą zarobku). Ewentualny przejaw rezygnacji z Pańskiej strony mógłby wiązać się ze zmniejszeniem przejawów ostrożności sprawców – to może być ważne, ponieważ w Pańskim otoczeniu może być ktoś mogący przekazywać informacje tamtym ludziom (nawet bez złej intencji, ponieważ czasami wystarczy „chęć pochwalenia się tym, co się wie”).
Jeżeli sprawcy robili „takie numery” wcześniej lub gdyby kontynuowali „coś takiego” (a poczucie bezkarności może zachęcać nawet do brawury), to mogłaby się pojawić szansa na udowodnienie im winy (zwłaszcza w zakresie prawa karnego). Niekiedy ludzie przechwalają się swoimi wyczynem (np. związanym z nieuczciwością). Gdyby Pan (samodzielnie albo z pomocą kogoś innego) mógł sprawdzić profile sprawców w serwisach społecznościowych lub zapoznać się z ich wypowiedziami w systemach internetowych, to być może dałoby się znaleźć i wskazać dowody (należy zapisywać na dysku ustalenia); wydaje się to prostsze od rozpytywania ludzi z ich kręgu towarzyskiego. Być może detektyw mógłby Panu wskazać sposoby właściwe jego profesji (oczywiście: zgodne z prawem).
Interes w wykazaniu, kto jest właścicielem rzeczy, ze względu na obowiązki podatkowe
Formalnie rzecz biorąc, policjanci i prokurator (prawdopodobnie zatwierdzający postanowienie policyjne) nie decydują o własności rzeczy. W postępowaniu (ewentualnie w ramach wstępnych czynności sprawdzających) poczyniono ustalenia, z których wynika, że odnośne przedmioty należą do ówczesnych najemców.
Zarówno z uwagi na aspekt karny, jak i w związku z podatkami, może mieć Pan interes prawny w ustaleniu, że Pan (lub należąca do Pana osoba prawna) jest właścicielem tamtych rzeczy. Powództwa o ustalenie – przewidziane w artykule 189 K.p.c. – rozpatrują sądy cywilne. Pan mógłby wystąpić z powództwem o ustalenie, komu przysługuje własność odnośnych rzeczy. Gdyby sąd cywilny stwierdził, że do kogoś innego niż do sprawcy, to mogłaby być otwarta droga do dalszego lub nowego postępowania karnego (zapewne dotyczącego podejrzenia przestępstwa kradzieży).
Okoliczności sytuacyjne (dotyczące samego zakupu) dają sporo argumentów na rzecz sprawców. Pan zaś nawet nie zadbał o pokwitowanie przyjęcia przez nich pieniędzy – obowiązek przygotowania pokwitowania spoczywał na Panu (jako na wierzycielu), ale oni mieli obowiązek pokwitować odbiór pieniędzy na Pańskie żądanie. Pieniądze można było wysłać przelewem pocztowym lub skierować przelewem bankowym – wtedy również byłby dostępny łatwy do pokazania dowód.
Widać, że sprawcy są zorientowani w zagadnieniach podatkowych. Rozważmy więc różne wątpliwości.
Jeżeli była to darowizna, to z darowizną był związany obowiązek podatkowy – z uwagi na przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn. Czy ewentualną darowiznę zgłoszono w urzędzie skarbowym – najczęściej na zgłoszenie jest miesiąc (art. 17a odnośnej ustawy).
Jeżeli została dokonana darowizna, to z jakiego powodu Pan płacił pieniądze? Czyżby w ramach innej darowizny – w tym przypadku: na rzecz ówczesnych najemców? Z taką darowizną również byłby związany obowiązek podatkowy.
Jeżeli Pan płacił za realizację zlecenia (lub umowę do zlecenia podobną), to przydałby się dowód odnoszący się wprost do rozliczenia.
Jeżeli Pan zakupił sprzęt od ówczesnych najemców, to taka transakcja (z uwagi na jej wartość) najprawdopodobniej była objęta obowiązkiem podatkowym na podstawie przepisów ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. Czy podatek taki zapłacono?
Jakiekolwiek zgłoszenie podatkowe (np. z zakresu podatku od darowizn lub z zakresu podatku od czynności cywilnoprawnych) byłoby przynajmniej „początkiem dowodu na piśmie”, a może nawet byłoby dowodem. Niejasny status własnościowy sprzętu każe zastanowić się nad tym, czy Pan powinien odliczać kwotę tamtej faktury „od podatków”. Jak odliczać wydatek na coś, co jest cudzą własnością? Sprawcy mogą próbować „mieszać” od tej strony np. po to, by Pan „miał zajęcie z kontrolą skarbową” i mniej uwagi przykładał ich „wyczynom”. Dlatego na to zwracam uwagę.
Możliwość zaskarżenia odmowy wszczęcia postępowania karnego albo umorzenia postępowania
Odmowa wszczęcia postępowania karnego oraz umorzenie postępowania karnego są zaskarżalne – chodzi o możliwość wnoszenia zażaleń od postanowień tego rodzaju. Zaskarżając, trzeba mieć argumenty i przydają się dowody. Panu zaś brakuje podstawowego dowodu – na okoliczność przyjęcia pieniędzy przez tamtych ludzi. Jednym z ważnych argumentów jest w ogóle cel i sens brania faktury na kogoś innego, to może być nawet fałszowanie dokumentu (proponowałbym sprawdzić ewentualne złożenie podpisu przy odebraniu faktury lub sprzętu); sfałszowanie podpisu zalicza się do przestępstw.
Sprzęt nie jest nieruchomością (art. 46 K.c.), ani częścią składową nieruchomości (art. 47 i art. 48 K.c.). Połączenie rurką (rurkami) pralki lub zmywarki z instalacjami, a zwłaszcza włączenie wtyczki w gniazdko elektryczne to stanowczo za mało. Zaksięgowanie nastąpiło u Pana (przez Pana lub za Pańską aprobatą) – na to tamci ludzie wpływu nie mieli.
Nie jestem w stanie przewidzieć decyzji różnych organów, w tym podatkowych. Wskazałem na ewentualne problemy. Jeszcze treść artykuł 348 K.c.:
„Przeniesienie posiadania następuje przez wydanie rzeczy. Wydanie dokumentów, które umożliwiają rozporządzanie rzeczą, jak również wydanie środków, które dają faktyczną władzę nad rzeczą, jest jednoznaczne z wydaniem samej rzeczy.”
Jest to jeden z przepisów odnoszących się do posiadania (a nie własności). Można się zastanowić nad skutkiem wręczenia Panu faktury na rzekomo ich sprzęt. Faktura jest dokumentem, a o dokumencie jest mowa w art. 348 K.c., więc można zakładać, że doszło do przeniesienie posiadania. Jeżeli sprzęt zabrano wbrew Pańskiej woli, to mogło dojść do bezprawnego naruszenia posiadania. Teraz jest za późno na prawnie dopuszczalne czynności faktyczne (art. 343 K.c.), mające na celu przeciwdziałanie bezprawnemu naruszeniu posiadania. Jednak nie minął jeszcze rok od zabrania sprzętu, więc powinna być jeszcze możliwość wytoczenia powództwa o przywrócenie naruszonego posiadania (art. 344 K.c.). W przypadku wytoczenia takiego powództwa proszę liczyć się z próbą obrony przez przywołanie decyzji w związku z powiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Racjonalnie rzecz biorąc, wydatki na honoraria pełnomocników prawnych – zwłaszcza w paru zakresach tej sprawy – mogą przekraczać wskazaną przez Pana wartość owego sprzętu.
Uszkodzenie samochodu służbowego
Osoba, która pracowała dla mnie na podstawie umowy-zlecenia, dwukrotnie uszkodziła samochód służbowy. Człowiek ten podpisał wcześniej umowę użyczenia samochodu służbowego, w której zobowiązał się do zwrotu przedmiotu użyczenia w stanie niepogorszonym. W umowie jest zawarty również zapis o odpowiedzi

References: art. 238
 art. 24
 art. 212
 art. 217
 art. 6
 art. 232
 art. 48
 art. 348