Source: http://spelak-adwokat.pl/aktualnosci
Timestamp: 2018-12-15 12:33:07+00:00

Document:
Aktualności, Adwokat, Prawnik, Poznań
Wraz z poniedziałkowym (19.11.2018 r.) wydaniem Gazety Wyborczej dystrybuowany jest ostatni tegoroczny numer kwartalnika Magazyn Adwokat, który redagowany jest przede wszystkim przez praktykujących adwokatów, w tym adw. Krzysztofa Spelaka. W najnowszym numerze przeczytać można m.in. o:
-500+ podczas rozwodu
-co zrobić podczas aresztowania?
-informacje o zachowku
-czym jest spółka cywilna?
Więcej informacji uzyskać można na stronach czasopisma:
http://e-magazynadwokat.pl/
https://www.facebook.com/magazynadwokat/
Ponadto, w internecie zostały zamieszczone wcześniejsze numery Magazynu Adwokat (https://issuu.com/e-magazynadwokat), w tym nr 3 z artykułem adw. Krzysztofa Spelaka nt. rozwodu i alimentów (http://e-magazynadwokat.pl/rozwod-i-alimenty/)
Istotne zmiany w terminach przedawnień roszczeń
Ustawą z dnia 13.04.2018 r., która weszła w życie na początku lipca tego roku, ustawodawca wprowadził istotną zmianę w terminach przedawnienia roszczeń.
Po pierwsze skróceniu do sześciu lat uległ termin ogólny przedawnienia roszczeń. Dotyczy to także roszczeń zasądzonych w orzeczeniach sądowych czy ugodach zawartych przed Sądem, a jeżeli orzeczenie to obejmuje roszczenia okresowe - wówczas termin przedawnienia wynosi trzy lata.
Po drugie, ustalona została data końca terminu przedawnienia - na ostatni dzień roku kalendarzowego (chyba, że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata).
Po trzecie, wprowadzony został przepis, który wprost zakazuje dochodzenia przed Sądem roszczeń przedawnionych – dotyczy to jednak tylko sporów przeciwko konsumentom. Tylko w wyjątkowych przypadkach Sąd będzie mógł dopuścić prowadzenie takiego postępowania, mając na uwadze w szczególności długość terminu przedawnienia, długość okresu upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, charakter okoliczności które spowodowały niedochodzenie roszczenia.
Skrócenie 10-letniego terminu przedawnienia do 6 lat uzasadniane jest przez ustawodawcę ogólnym przyspieszeniem życia, a w szczególności pojawieniem się szybszych środków komunikacji (internet, e-mail, SMS itd.).
Powyższe zmiany mogą budzić problemy w ustalaniu terminu przedawnienia roszczeń, które powstały przed wejściem w życie nowelizacji, tj. 9.07.2018 r. W przypadku wątpliwości w tym zakresie polecamy skorzystanie z usług naszej kancelarii.
Zadośćuczynienie dla rodziny osoby z ciężkim i trwałym uszczerbkiem na zdrowiu
W ostatnim czasie Sąd Najwyższy wydał szereg uchwał w poszerzonym siedmioosobowym składzie, zgodnie z którymi przyznał, że zadośćuczynienie przysługuje także bliskim poszkodowanego, który doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale żyje.
Jest to niejako rozszerzenie dotychczasowej praktyki wynikającej wprost z art. 446 par 4 k.c., zgodnie z którym zadośćuczynienie takie należy się bliskim jedynie, jeżeli poszkodowany zmarł.
Uchwały Sądu Najwyższego zapadły na kanwie roszczeń rodziców dziecka, które w wyniku błędu lekarskiego urodziło się w stanie zamartwicy i choć żyje i ma obecnie 9 lat, jednak rodzice nie mają z nią kontaktu intelektualnego.
Stanowisko Sądu Najwyższego jest dobrą wiadomością dla bliskich osób poszkodowanych, jednak może doprowadzić do podwyższenia składek OC.
źródło informacji: prawo.rp.pl
Gdy jedno z rodziców uniemożliwia kontakty z dzieckiem
Wielu klientów przychodzi do Kancelarii ze sprawami związanymi z niemożnością realizowania kontaktów z małoletnimi dziećmi spodowanymi zachowaniem drugiego rodzica. Warto znać przysługujące nam w takiej sytuacji prawa.
Jeżeli jedno z rodziców uniemożliwia lub utrudnia drugiemu realizację ustalonych sądowo kontaktów z dzieckiem, uprawniony do kontaktu ma prawo złożyć do sądu opiekuńczego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dziecka, wniosek o zagrożenie nakazaniem zapłaty na jego rzecz oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie postanowień sądu dotyczących kontaktów. Jeżeli rodzic nadal nie będzie wykonywał swoich obowiązków w przedmiocie ustalonych kontaktów, możliwe jest złożenie wniosku o nakazanie zapłaty sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń (niezbędne jest prawomocne postanowienie o zagrożeniu nakazaniem zapłaty).
Uwaga! Instytucja ta działa w obu kierunkach, dziecko potrzebuje kontaktu z obojgiem rodziców, dlatego w sytuacji, kiedy jedno z rodziców nie wykonuje ich w sposób oznaczony przez sąd, również może zostać do tego "przymuszony".
Pierwszy pozew ws. obszaru ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku
Kancelaria Adwokacka adw. Krzysztofa Spelaka w ubiegłym miesiącu złożyła pierwszy pozew o odszkodowanie dla mieszkańców obszaru ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
Przypominamy, że sąsiadom lotniska, dla którego został utworzony obszar ograniczonego użytkowania, przysługują m.in. roszczenia o odszkodowanie z tytułu spadku wartości ich nieruchomości oraz pokrycie nakładów niezbędnych na zapewnienie odpowiedniego klimatu akustycznego wewnątrz budynków mieszkalnych. Szczegółowo problematykę obszarów ograniczonego użytkowania poruszaliśmy w poprzednich wpisach.
Zwracamy jednak uwagę, że czas na zgłoszenie roszczenia do zarządcy lotniska jest ograniczony, dlatego nie warto odkładać tego tematu na później.
Zainteresowanych zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.
Umowy deweloperskie - przykłady niedozwolonych postanowień umownych
Przedsiębiorcy trudniący się fachowo budową i sprzedażą mieszkań, jak wiele innych firm posługują się wzorcami umów. Ustawa z dnia 16.09.2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (tekst jedn. – Dz. U. z 2016 r. poz. 555 z późn. zm.; tzw. ustawa deweloperska), która weszła w życie 29.04.2012 r. ustaliła zasady, jakie spełniać powinny tzw. umowy deweloperskie. Niestety, pomimo ustawowego uregulowania przedmiotowej materii, niektórym przedsiębiorcom zdarza się świadomie bądź nie, umieszczać w umowach postanowienia, które zostały uznane za niedozwolone albo naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Poniżej przedstawiamy katalog przykładowych postanowień, które nie powinny znaleźć się w umowach deweloperskich:
1) postanowienia dotyczące zarządu nieruchomością wspólną
Niekiedy w umowach deweloperskich znaleźć można postanowienia, w których deweloper na czas nieokreślony przyznaje sobie prawo do sprawowania zarządu nieruchomością wspólną. Należy podkreślić, iż taka praktyka ogranicza uprawnienia właścicieli przyznane im przez art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24.06.1994 r. o własności lokalu (tekst jedn. – Dz. U. z 2015 r. poz. 1892 z późn. zm.), zgodnie z którym to do właścicieli należy decyzja o sposobie zarządu nieruchomością wspólną. Mogą to uczynić zarówno na etapie zawierania umowy o ustanowieniu odrębnej własności lokali, jak i w późniejszym czasie w umowie w formie aktu notarialnego. Oczywiście nie można uznać za niedozwolonego postanowienia, w którym deweloper przyznaje sobie prawo do sprawowania zarządu nieruchomością wspólną do czasu podjęcia stosownej uchwały przez wspólnotę mieszkaniową, bowiem taki zapis działa na korzyść właścicieli, których wspólnota dopiero się konstytuuje.
2) obowiązek ponoszenia opłat związanych z korzystaniem z lokalu oraz zarządem nieruchomością wspólną
Za niedozwolone uznać należy ogólne postanowienie umowne, w którym konsument wyraża zgodę na ponoszenie opłat związanych z korzystaniem z lokalu oraz zarządem nieruchomością wspólną bez konkretnego wskazania przez dewelopera składników tych kosztów oraz mechanizmu ich obliczania. Nie wystarczy bowiem wskazać, iż opłaty te będą ponoszone tytułem kosztów eksploatacyjnych czy za media. Zgodnie z doktryną i orzecznictwem, deweloper powinien dość szczegółowo określić katalog opłat, które składają się na tzw. koszty eksploatacyjne i wskazać w jakich proporcjach ponoszone opłaty będą przeznaczane na każdy z owych składników.
Ponadto, jako praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów uznano działania dewelopera mające na celu przerzucenie na konsumenta obowiązku uiszczenia opłat związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej powstałych przed ustanowieniem i przeniesieniem odrębnej własności lokalu. Ważne, aby w umowach deweloperskich wprost zostało wskazane, że obowiązek ponoszenia przez nabywcę ww. kosztów powstaje dopiero w momencie przeniesienia własności lokalu, który nie zawsze jest tożsamy z momentem przeniesienia posiadania wyrażającego się poprzez udostępnienia nabywcy kluczy do lokalu.
3) postanowienia ograniczające prawo do odmowy odbioru lokalu
Jeszcze przed wejściem w życie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone postanowienia umowne, na podstawie których ograniczono możliwość odmówienia przez konsumenta odbioru lokalu wyłącznie do takich sytuacji, w których nie został wykonany zakres prac określonych w umowie. Niedozwolonym zapisem został uznany również taki, zgodnie z którym odmowa podpisania protokołu odbioru uznawana jest za nieprzystąpienie do odbioru.
Obecnie procedura odbioru lokalu uregulowana jest w art. 27 ustawy deweloperskiej, zgodnie z którym doprecyzowanie winno nastąpić już bezpośrednio między stronami w zawieranej umowie. Na podstawie przedmiotowego przepisu wskazuje się, iż nabywca ma prawo odmówić dokonania odbioru, jeżeli decyzja ta uzasadniona jest stwierdzonymi istotnymi wadami. Już na gruncie regulacji ustawowej, pojawiło się wiele zastrzeżeń do deweloperów ze strony Prezesa UOKiK, który zakwestionował postanowienia umowne, w których użyto nieprecyzyjnych sformułowań typu „drobne wady” czy też „wady nieistotne”, jednak jak wskazuje się w doktrynie, trudno w takim wypadku o większą precyzyjność.
4) postanowienia dotyczące warunków odstąpienia od umowy
Normą umów deweloperskich są postanowienia dotyczące warunków, jakie muszą zostać spełnione, aby każda ze stron mogła odstąpić od umowy. Najczęściej zasady te są kopią art. 29 ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, który to przepis kwestię tę reguluje. Problemy zdarzają się zazwyczaj w przypadku wskazywania uprawnienia dewelopera do odstąpienia od umowy, a dokładnie takiej sytuacji, w której co prawda nabywca nie dopełnił wyznaczonych umową obowiązków, jednak było to spowodowane działaniem siły wyższej. Ustawodawca celowo nie wprowadził do ustawy legalnej definicji „siły wyższej”, będąc świadom, iż tematowi temu wystarczająco wiele uwagi poświęciła doktryna i orzecznictwo. Na ich podstawie za siłę wyższą uznaje się zdarzenie zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie da się zapobiec. Niestety, niektórzy nadgorliwi deweloperzy postanawiają ustalić definicję siły wyższej we własnym zakresie i wpleść ją w umowę. Tego typu postępowanie zazwyczaj prowadzi do zawężenia granic tej doktrynalnej definicji, doprowadzając tym samym do niezgodnego z prawem ograniczenia interesów nabywcy.
5) zasady waloryzacji ceny
Bardzo często zdarza się, że powierzchnia wyodrębnionego lokalu odbiega od jego powierzchni projektowej z tego względu, iż na etapie projektowania budynku i zawierania umów deweloperskich, nie da się precyzyjnie określić ostatecznych wymiarów lokalu. Bardzo istotne jest jednak, aby deweloper uświadomił w tym zakresie nabywcę i co najważniejsze, ujął w umowie postanowienie przewidujące obowiązek wzajemnego rozliczenia stron w przypadku, gdy różnica w powierzchni lokalu stwierdzona podczas odbioru lub inwentaryzacji powykonawczej w stosunku do powierzchni, o jakiej mowa w umowie zobowiązującej zawartej między stronami, nie przekroczy określonej wartości. Ustalona cena jest bowiem iloczynem metrażu i stawki za m2, zatem w przypadku gdy metraż okaże się być mniejszy o kilka procent, deweloper powinien zwrócić nabywcy część ceny.
Ponadto, w umowach nie można wyłączyć uprawnienia konsumenta do odstąpienia od umowy w przypadku, gdy rzeczywista powierzchnia lokalu odbiegać będzie od ustaleń umowy deweloperskiej. Prawa tego nie można również ograniczyć, przykładowo postanowieniem, zgodnie z którym prawo do odstąpienia przysługuje nabywcy dopiero w przypadku stwierdzenia istotnej różnicy (np. 10% powierzchni lokalu).
6) korzystanie z nieruchomości wspólnej w celach marketingowych
Ostatnim z ujętych w niniejszym zestawieniu nadużyć praktykowanych przez deweloperów jest kwestia przyznawania sobie w umowach deweloperskich prawa do korzystania z części nieruchomości wspólnej w celach marketingowych (swoich bądź na rzecz osób trzecich). Za szczególnie naruszającą zbiorowe interesy konsumentów uznać należy sytuację, w której deweloper zastrzega sobie takie prawo na warunkach nieodpłatności albo bez jakiejkolwiek regulacji w przedmiocie rozliczeń ze wspólnotą mieszkaniową. Takie postępowanie uznać należy za ograniczające prawo wspólnoty mieszkaniowej do określania zasad korzystania z nieruchomości wspólnej i z tego względu nie może mieć miejsca.
Powyższy wykaz stanowi katalog najczęstszych niedozwolonych, bądź naruszających zbiorowe interesy konsumentów postanowień umownych, jednak nie wyczerpuje on tematu, ponieważ co jakiś czas pojawiają się nowe praktyki godzące w interesy nabywców lokali. Truizmem jest oczywiście powtarzane zawsze stwierdzenie, że umowy każdorazowo należy czytać, jednak w tym miejscu warto dodać, że w przypadku umów specjalistycznych (a do takich bez wątpienia zaliczyć należy umowy deweloperskie) warto skorzystać z pomocy prawnika, który zbada projekt umowy właśnie pod względem istnienia w nim niedozwolonych postanowień umownych czy też takich, które co prawda za niedozwolone nie zostały oficjalnie uznane, ale ograniczają prawa konsumentów czy też godzą w ich interesy.
Klauzula obejścia prawa w przypadku darowizn i spadków
Ministerstwo Finansów w lipcu br. wprowadziło do ordynacji podatkowej tzw. klauzulę obejścia prawa, która w założeniu miała być zabezpieczeniem przed nadużyciami podatkowymi dokonywanymi przez międzynarodowe korporacje. Okazało się jednak, że z uwagi na sformułowanie przepisów, w tym przede wszystkim dowolność w interpretacji każdego stanu faktycznego, w którą wyposażono urzędników, może być przyczyną kłopotów dla zwykłych obywateli, którzy otrzymają darowiznę czy też spadek od osoby najbliższej.
Przybliżając tę instytucję należy na wstępie przypomnieć, że od 2007 roku spadki i darowizny od osób będących wobec obdarowanego w pierwszym stopniu pokrewieństwa są zwolnione z opodatkowania. Jak to zwykle bywa, zdarzały się sytuacje, w których to zwolnienie było wykorzystywane przez korporacje, ale także i osoby fizyczne. Ministerstwo Finansów postawiło sobie za cel zabezpieczenie tej luki, aby niemożliwe było obchodzenie opodatkowania w tym zakresie. Efektem powyższego jest wprowadzenie klauzuli obejścia prawa.
W wyniku nowelizacji przepisów urzędy skarbowe otrzymały możliwość zastosowania klauzuli w dowolnym przypadku, kiedy korzyść podatkowa lub suma korzyści podatkowych w ciągu roku przekracza 100 000 zł. Jak zostało to już wskazane, dotyczy to wszystkich, a zatem także osób fizycznych - zwykłych podatników, przy czym zgodnie z ustawą to urzędnik ma prawo zadecydować czy w konkretnej sytuacji doszło do działania w sposób sztuczny (w celu uniknięcia opodatkowania), a stwierdzenie takiego stanu rzeczy nie wymaga spełnienia szczególnych przesłanek.
Powyższe oznacza, że osoba, która stanie przed decyzją przyjęcia darowizny czy spadku, którego wartość przekroczy 100 tys. zł i postanowi skorzystać ze zwolnienia podatkowego, będzie musiała się liczyć z uznaniem jej postępowania jako próby obejścia prawa. Dojdzie zatem do absurdalnej sytuacji, w której dana osoba nie będzie nawet w stanie sprawdzić, czy robi coś niezgodnego z prawem, a zatem nie będzie miała skutecznych narzędzi, żeby od tego odstąpić. Co więcej, jedynym zabezpieczeniem, jakie na taką sytuację przewidziało Ministerstwo Finansów jest tzw. uzyskanie opinii zabezpieczającej, której koszt wynosi bagatela… 20 tys. zł.
Wiele instytucji zajmujących się podatkami wskazuje, że w takim wypadku nie będzie można liczyć również na porady doradców podatkowych, ponieważ nie będą chcieli brać na siebie ryzyka związanego z doradztwem w tym zakresie.
Jak w każdym przypadku możemy tylko obserwować jak ta nowa instytucja będzie się rozwijała, bo to od ludzi – urzędników będzie zależało czy stanie się skutecznym narzędziem do walki z oszustami czy będzie postrachem zwykłych, uczciwych obywateli, którzy mieli to (nie)szczęście stać się obdarowanymi/spadkobiercami.
Luka w przepisach krzywdzi emerytów
Spiritus movens niniejszego artykułu stanowi sprawa, którą prowadzi nasza Kancelaria dla jednej z klientek – emerytek, która z punktu widzenia obowiązującego prawa, miała to nieszczęście, iż urodziła się w roku 1951 i skorzystała z przysługującego jej prawa przejścia na tzw. wcześniejszą emeryturę. Sam problem dotyka jednak także tysięcy innych emerytów, którzy z powodu zmian zasad obliczania świadczenia emerytalnego wprowadzonych nowelizacją ustawy o emeryturach i rentach z FUS w 2013 r. stracili nawet 30% wysokości należnej im emerytury.
Do dnia 1 stycznia 2013 r. podstawę obliczenia emerytury osób przechodzących z tzw. wcześniejszej emerytury na dożywotnią, stanowiła kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego oraz zwaloryzowanego kapitału początkowego. Przy obliczaniu wysokości tego świadczenia nie dokonywano żadnych potrąceń
Od 1 stycznia 2013 r. podstawę tę stanowi powyższa suma umniejszona jednak o kwotę stanowiącą sumę wcześniej pobranych emerytur przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Co do zasady, jeżeli ubezpieczony zdążył złożyć wniosek o przeliczenie świadczenia emerytalnego do końca 2012 r., mógł uniknąć negatywnych konsekwencji, jednak w większości przypadków brak fachowej wiedzy, a także bierność informacyjna ze strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powodowała, że wiele osób nie zdążyło złożyć wniosków w terminie.
Wątpliwości dotyczące kontrowersyjnej zmiany zasad obliczania emerytur znalazły swój wyraz w pytaniu prawnym do Trybunału Konstytucyjnego zarejestrowanym pod nr P 11/14, skierowanego przez Sąd Okręgowy w Szczecinie, który przedstawił swoje wątpliwości w sposób następujący:
"[…] Z uwagi na brak szczegółowych regulacji przejściowych w ustawie z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w nowym brzmieniu dotyczy więc – w jednakowym stopniu – trzech grup emerytów:
po pierwsze: tych, którzy nabyli i zrealizowali prawo do emerytury wcześniejszej przed dniem 1 stycznia 2013 r., ale nie nabyli przed tą datą prawa do emerytury w wieku powszechnym, gdyż wiek emerytalny osiągnęli dopiero po dniu 31 grudnia 2012 r.;
po drugie: tych, którzy nabyli i zrealizowali prawo do emerytury wcześniejszej przed dniem 1 stycznia 2013 r. oraz nabyli przed tą datą prawo do emerytury w wieku powszechnym (są osobami urodzonymi najpóźniej w dniu 31 grudnia 2012 r. [sic!]), tyle że prawa tego nie zrealizowali, gdyż nie złożyli w tej sprawie stosownego wniosku w organie rentowym;
po trzecie: tych, którzy zarówno prawo do emerytury wcześniejszej, jak i zwykłej nabyli (nabędą) nie wcześniej niż w dniu 1 stycznia 2013 r., tj. pod rządami nowej regulacji.
Jasno widać więc, iż sytuacja osób znajdujących się w pierwszej i drugiej grupie różni się znacznie na niekorzyść w porównaniu z osobami należącymi do trzeciej grupy. Osoby znajdujące się w dwóch pierwszych grupach – podejmując w przeszłości decyzję o przejściu na tzw. wcześniejszą emeryturę – nie mogły mieć bowiem jeszcze świadomości, że taka decyzja wpłynie w przyszłości negatywnie na wysokość emerytury przyznawanej w wieku powszechnym, tj. że emerytura ta będzie znacznie niższa. Przed dniem 1 stycznia 2013 r. podstawa obliczenia emerytury przysługującej w wieku powszechnym nie była bowiem pomniejszana o kwoty wcześniej pobranych emerytur przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. […]"
Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia 3 listopada 2015 r. co prawda umorzył postępowanie P 11/14 z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku w sprawie, jednakże mając na uwadze ważkość sprawy, sporządził bardzo wnikliwe uzasadnienie swojego orzeczenie, w którym dokonał komparycji dotychczasowej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, tym samym dając pośrednią podstawę zainteresowanemu Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do wydania wyroku uwzględniającego odwołanie emerytki, zmieniając zaskarżoną decyzję ZUS na jej korzyść.
Sam Trybunał Konstytucyjny w przywoływanym uzasadnieniu postanowienia z dnia 3 listopada 2015 r. w sprawie P 11/14 zwrócił uwagę na fakt, iż nabycie prawa do świadczenia następuje ex lege i co do zasady nie jest uzależnione ani od złożenia przez ubezpieczonego stosownego wniosku, ani też od ustalenia (potwierdzenia) tego prawa decyzją organu rentownego, która ma jedynie charakter deklaratoryjny. Innymi słowy, pomimo iż niektórzy ubezpieczeni złożyli wnioski o ponowne przeliczenie emerytur już w okresie obowiązywania nowych zasad, ich emerytury winny być liczone według stanu prawnego obowiązującego w chwili nabycia przez nich prawa do tegoż świadczenia emerytalnego, tj. w chwili osiągnięcia odpowiedniego wieku.
Do powyższej argumentacji przychylił się także Sąd Okręgowy w Poznaniu orzekający w I instancji w sprawie prowadzonej przez naszą Kancelarię, zasądzając naszej klientce emeryturę liczoną według zasad sprzed nowelizacji 2013 r. Wyrok ten nie jest prawomocny, a ZUS złożył apelację. Wierzymy jednak, że właściwa argumentacja poparta coraz stabilniejszą linią orzeczniczą pozwoli się ostać temu orzeczeniu i wzmocnić pozycję innych pokrzywdzonych emerytów.
Wypadek przy pracy "na czarno"
W ostatnim czasie bardzo dużo w mediach słyszymy o problemach Polaków, którzy podjęli się pracy „na czarno” i podczas jej wykonywania ulegli wypadkowi przy pracy. Praca bez stosownej umowy ma miejsce w szczególności w okresie wakacyjnym na rynku budowlanym, turystycznym itp.
Na wstępie należy podkreślić, że praca „na czarno” jest wciąż pracą, a nawiązany między pracownikiem a pracodawcą stosunek, który choć nie jest potwierdzony wymaganym dokumentem, pociąga za sobą wszelkie konsekwencje umowy o pracę. Są to zarówno prawa i obowiązki wynikające z Kodeksu pracy, ale również obowiązkowe ubezpieczenie w ZUS, które winien za nas odprowadzać pracodawca.
Warto zatem zwrócić uwagę, iż brak umowy o pracę nie oznacza definitywnego pozbawienia szans na uzyskanie odszkodowania za wypadek przy pracy, co więcej, możliwych dróg do jego uzyskania jest kilka. Problemem może być jedynie kwestie dowodowe.
W sytuacji, kiedy dojdzie do wypadku przy pracy, poszkodowany pracownik „na czarno” może:
zgłosić do pracodawcy wniosek o sporządzenie protokołu powypadkowego albo
zgłosić się do Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o pomoc w wyegzekwowaniu od pracodawcy sporządzenia ww. protokołu.
Protokół powypadkowy pozwala na dochodzenie odszkodowania przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, a przy tym stanowi potwierdzenie tego, że pracownik był zatrudniony. W praktyce jednak bardzo często zdarza się, że pracodawca odmawia sporządzenia protokołu obawiając się konsekwencji w postaci konieczności zapłaty za pracownika zaległych składek i podatków (a nawet odpowiedzialności karnej z art. 219 k.k.) W takiej sytuacji jeszcze do niedawna jedynym rozwiązaniem było złożenie do sądu wniosku o ustalenie czy doszło do wypadku przy pracy, co wiązało się z koniecznością długiego procesowania się z pracodawcą.
Stan ten odmienił Sąd Najwyższy, który w uchwale z dnia 11 lutego 2014 r. sygn. akt I UZP 4/13 orzekł, iż: „w postępowaniu prowadzonym na skutek odwołania od decyzji organu rentownego odmawiającej przyznania prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy z powodu nieprzedstawienia przez ubezpieczonego protokołu powypadkowego sąd ubezpieczeń społecznych jest uprawniony do dokonywania oceny, czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy”.
Obecnie można więc odszkodowanie za pracę „na czarno” uzyskać w toku jednego postępowania, które w skrócie przebiegać powinno w sposób następujący:
pracownik składa wniosek do ZUS o wypłatę odszkodowania i świadczeń z tytułu wypadku przy pracy. Z uwagi na brak protokołu powypadkowego ZUS na pewno odmówi wypłaty odszkodowania.
pracownik składa odwołanie od decyzji ZUS do Sądu Ubezpieczeń Społecznych. Sąd będzie mógł zbadać czy doszło do wypadku przy pracy i przyznać należne świadczenia.
Istotne w postępowaniu będą dowody, jakie będziemy w stanie przedstawić. Mogą to być zeznania świadków – osób współpracujących, klientów, maile, SMSy itp.
Możliwe utrudnienia w podziale majątku pomiędzy byłymi małżonkami
Z końcem kwietnia br. w życie weszła ustawa z 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 2016 r. poz. 585). Pomijając główną materię, którą ww. akt reguluje, pragniemy zwrócić uwagę na podnoszony w środowisku prawniczym problem powstały jako (niechciany?) efekt uboczny wprowadzonych regulacji.
Zgodnie z wykładnią przepisów ustawy z 14 kwietnia 2016 r. małżonkowie, którzy po rozwodzie chcieliby dokonać podziału majątku, w skład którego wchodzą nieruchomości rolne, napotkają na utrudnienia związane z koniecznością spełnienia specyficznych wymagań i zgody Agencji Nieruchomości Rolnych. Zbyć nieruchomość rolną od 30 kwietnia 2016 r. można bowiem wyłącznie na rzecz rolnika indywidualnego, spełniającego właściwe wymogi, takie jak: posiadanie wykształcenia technicznego, zamieszkiwanie danej gminy od dłuższego czasu, a także bycie właścicielem albo użytkownikiem wieczystym innego gospodarstwa rolnego.
Oznacza to, iż wielu byłych małżonków nie będzie mogło nabyć takich nieruchomości w wyniku podziału majątku wspólnego, ponieważ nie będzie spełniało odpowiednich kryteriów. Rozwiązaniem tego problemu ma być specjalna zgoda Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, jednakże jest to dodatkowa, czasochłonna formalność, która zdaniem ekspertów bardzo mocno ingeruje w dobra osobiste części obywateli. W końcu nie każde małżeństwo do podziału majątku potrzebuje zgody państwa w postaci jednej z jego jednostek (ANR).
Mamy nadzieję, że uda się szybko rozwiązać ten problem.
500 plus ?
Dopiero co zaczęła obowiązywać, a już wymaga poprawek. W mediach ostatnio bardzo głośno zrobiło się o luce w ustawie z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (Dz. U. z 2016 r. poz. 195), popularnie nazywanej ustawą 500+.
Problem polega na tym, iż ustawodawca wbrew intencjom nie zabezpieczył skutków przyznania świadczenia dla obowiązku alimentacyjnego rodziców dziecka.
W art. 4 ust. 1 ww. ustawy zostało bowiem wskazane, że „celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, w tym opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych”. Dla wielu osób jest to sygnał, że w tym zakresie państwo „wyręcza” rodziców, a zatem nie ma nic złego w tym, ażeby ubiegać się np. o zmniejszenie zasądzonych alimentów o kwotę, którą można uzyskać z programu 500+.
Co więcej, takie rozwiązanie znalazło już wyraz w wyroku sądu w Rzeszowie, który w uzasadnieniu wskazał, że nie zasądził żądanej kwoty alimentów, ponieważ matka dziecka może złożyć wniosek o przyznanie świadczenia w ramach programu 500+.
Powyższe orzeczenie spotkało się z ostrą reakcją Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także Prezydenta RP, który już zapowiedział, że wystąpi z inicjatywą, aby wprowadzić do ustawy przepis wprost zakazujący uwzględniania świadczenia 500+ przy ustalaniu wysokości świadczeń alimentacyjnych rodziców.
Analizując ustawę „500+” w kontekście intencji i oczekiwań ustawodawcy należy przyznać, że świadczenie będące przedmiotem ww. ustawy nie może usprawiedliwiać działań rodzica, który opuścił rodzinę, jednakże obecna literalna wykładnia przepisów nie stoi temu na przeszkodzie.
Do czasu uregulowania powyższej kwestii należy się spodziewać różnych interpretacji ze strony sądów, co może negatywnie wpłynąć na sytuację wielu rodzin.
Istotne zmiany w odsetkach ustawowych
Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1830), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. całkowicie zrewolucjonizowała mechanizm naliczania odsetek w obrocie cywilnoprawnym.
Co prawda, zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy, głównym celem ustawodawcy przy wprowadzaniu ww. ustawy było ujednolicenie i uproszczenie systemu naliczania odsetek w całym obrocie cywilnoprawnym. Faktycznie mechanizm naliczania odsetek został ujednolicony i uproszczony, jednak zmiana ta nie wpłynęła na ujednolicenie samych odsetek i uproszczenie wierzycielowi wybrania które dokładnie odsetki ma naliczać w przypadku egzekwowania wierzytelności od dłużnika.
Regulacje cywilnoprawne do końca ubiegłego roku przewidywały 3 rodzaje odsetek ustawowych, przy czym dwa z nich znajdowały się w Kodeksie cywilnym: odsetki kapitałowe (art. 359 k.c.) oraz odsetki za opóźnienie (art. 481 k.c.), a ostatni – odsetki za opóźnienie w tzw. obrocie profesjonalnym został uregulowany w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 403). Pomimo jednak rozróżnienia tych odsetek, faktycznych różnic między nimi nie dało się wskazać, albowiem zgodnie z ówczesnymi przepisami wysokość odsetek za opóźnienie była obliczana zgodnie z odsetkami ustawowymi, a regulacje dotyczące odsetek w transakcjach handlowych odsyłały do Ordynacji podatkowej (w praktyce bardzo często wysokość wszystkich trzech rodzajów odsetek była równa – w ostatnim czasie wszystkie wynosiły 8%). Ponadto, wysokość każdego rodzaju odsetek była obliczana w oparciu o skomplikowane wzory, które za podstawę traktowały stopę oprocentowania kredytu lombardowego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski.
Wraz z dniem 1 stycznia 2016 r. ustawodawca zachował podział odsetek ustawowych na trzy rodzaje, ujednolicił mechanizmy ich obliczania, ale przy tym wyraźniej zróżnicował ich wysokości stosownie do celu każdego z rodzaju odsetek. Za podstawę obliczania wysokości odsetek we wszystkich trzech przypadkach przyjęto, zamiast stopy lombardowej NBP, stopę referencyjną, do której w zależności od rodzaju odsetek należy doliczyć ustawowo wskazaną liczbę punktów procentowych i tak:
odsetki kapitałowe (art. 359 k.c.) mają być obliczane jako suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych, co oznacza, że na dzień dzisiejszy odsetki te wynoszą 5% w stosunku rocznym;
odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 k.c.), z uwagi na ich dodatkowy sankcyjnych charakter mają być wyższe, tzn. obliczane jako suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych, co oznacza, że na dzień dzisiejszy odsetki te wynoszą 7% w stosunku rocznym;
odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych (art. 4 pkt. 3 ustawy o transakcjach handlowych), jako tych które występują pomiędzy profesjonalnymi przedsiębiorcami ustalono, jako najwyższe, tzn. obliczane jako suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 8 punktów procentowych, co oznacza, że na dzień dzisiejszy odsetki te wynoszą 9,5 % w stosunku rocznym.
Dodać także należy, iż unifikacji uległa także instytucja odsetek ustawowych maksymalnych, które w obecnym systemie prawnym nie mogą być wyższe niż dwukrotność wysokości odsetek ustawowych danego typu.
Przyznać należy, iż ujednolicenie mechanizmu obliczania wysokości odsetek ustawowych bez wątpienia wpłynęło pozytywnie na przejrzystość tej instytucji, natomiast tak istotne zróżnicowanie samej ich wysokości spowodowało, że obecnie, jak nigdy wcześniej, tak istotne jest poprawne wskazanie w roszczeniu o jaki typ odsetek chodzi wierzycielowi, albowiem w sytuacji kiedy wierzytelność powstała w wyniku niewywiązania się z umowy pomiędzy podmiotami gospodarczymi, błędne wskazanie rodzaju odsetek, których dochodzimy, może spowodować, iż zamiast odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, sąd zasądzi wyłącznie ustawowe odsetki z art. 359 k.c., czyli niemal dwukrotnie niższe.
Przykład regulacji dotyczących odsetek ustawowych uświadamia, że wiele spraw, które wydają się być z pozoru proste, wymaga pełnej znajomości przepisów także tych poza głównymi kodeksami, a taką może zapewnić wyłącznie profesjonalny pełnomocnik aktualizujący swoją wiedzę na bieżąco.
Roszczenia matki dziecka związane z ciążą i porodem dziecka wobec ojca niebędącego jej mężem
Okres ciąży i porodu jest czasem trudnym i szczególnym dla matki dziecka nie tylko pod względem fizycznym, stanu zdrowia i psychicznym, ale także i finansowym. Stabilność finansowa matki dziecka jest najczęściej zagrożona, gdy ojcem dziecka nie jest jej mąż.
Jednak przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wychodzą naprzeciw i tego rodzaju sytuacjom życiowym, dając możliwość matce dziecka na dochodzenie stosownych świadczeń od ojca niebędącego jej mężem, który unikał jakiegokolwiek wsparcia finansowego w tym okresie.
Art. 141 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego regulujący tego rodzaju roszczenia, stanowi iż ojciec niebędący mężem matki jest zobowiązany przyczyniać się do pokrycia:
kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu (przy czym okres ten może być z ważnych powodów przedłużony),
wydatków związanych z ciążą i porodem oraz
innych koniecznych wydatków lub szczególnych strat majątkowych poniesionych przez matkę wskutek ciąży i porodu.
Przy określaniu, jaka część wydatków, kosztów i strat jest odpowiednia, pod uwagę należy brać w szczególności sytuację życiową stron oraz kryteria jakie służą wyznaczaniu wysokości alimentów na dziecko, tj. usprawiedliwione potrzeby matki dziecka, jej majątkowe i zarobkowe możliwości oraz możliwości majątkowe i zarobkowe ojca dziecka, który nie jest mężem matki.
Wydatkami związanymi z ciążą i porodem należy uznać wszystkie wydatki, które stały się konieczne wskutek ciąży lub porodu, których matka nie ponosiłaby, gdyby dziecka nie miała, tzn. gdyby nie była w ciąży oraz gdyby nie urodziła dziecka. Za takie wydatki tradycyjnie uważa się np.: nabycie wózka, łóżeczka, wyprawki dla noworodka, przygotowanie i umeblowanie pokoju, koszty odzieży ciążowej, opieki medycznej nad matką w czasie ciąży, w tym wizyty u ginekologa, badania USG, koszty odpowiednich odżywek i lekarstw, których przymowanie ma związek z ciążą lub porodem. Do wydatków związanych z porodem zalicza się także koszty opieki medycznej nad matką i dzieckiem w trakcie porodu.
Jeśli chodzi o wyprawkę, to oprócz ww. wózka i łóżeczka, obejmuje ona także przewijak, wanienkę, fotelik do samochodu, odzież i pościel niemowlęcą oraz przedmioty niezbędne noworodkowi, takie jak: butelka, smoczek, pieluszki, termometr, nożyczki itp.
Natomiast koszty utrzymania matki w okresie porodu mogą stanowić np. koszty jej wyżywienia, mieszkania, odzieży, środków pielęgnacji i higieny, lekarstw itp. Koszty te obejmują tylko trzymiesięczny okres utrzymania matki, jedynie z ważnych powodów matka może żądać, ażeby obowiązek ten trwał przez dłuższy czas. Będzie to miało miejsce np. gdy zły stan zdrowia matki wywołany ciążą lub porodem utrzymuje się znacznie dłużej niż normalnie i dlatego nie może ona podjąć pracy zarobkowej lub zwiększają się jej potrzeby. Podobnie w przypadku dziecka, tj. gdy zły stan zdrowia dziecka i konieczność sprawowania nad nim opieki uniemożliwiają matce podjęcie pracy zarobkowej.
Przedstawiciel opiekuńczy
Niedawno pojawił się pomysł nowej instytucji prawnej - przedstawiciela opiekuńczego. Odpowiedzialna za niego Fundacja na rzecz Bezpiecznego Obrotu Prawnego jest już na etapie przygotowywania projektu nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, a pomysł przedstawiła w Sejmie w celu zaopiniowania.
Instytucja ta wydaje się być ciekawą i odpowiadającą na problemy osób starszych oraz ich rodzin, dlatego warto poświęcić jej uwagę.
Zgodnie ze stanowiskiem Fundacji na rzecz Bezpiecznego Obrotu Prawnego, wzrost tempa życia, starzenie się społeczeństwa, a także zwiększenie nacisku na rozwój zawodowy kosztem relacji rodzinnych powodują, iż coraz więcej seniorów czy osób schorowanych pozostawianych jest bez merytorycznego wsparcia najbliższych w kwestiach podejmowania decyzji niosących za sobą konsekwencje prawne i finansowego.
Rozwiązaniem tego problemu ma być instytucja przedstawiciela opiekuńczego, która z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach pod mianem pełnomocnictwa prewencyjnego. Polegać miałaby ona na umowie (w formie aktu notarialnego) pomiędzy mocodawcą a wybranym przez niego "awaryjnym pełnomocnikiem", który w sytuacji, kiedy zaistnieją odpowiednie przesłanki, będzie mógł dokonywać czynności w imieniu i interesie reprezentowanego.
Nie ulega wątpliwości, iż w tak ważkich tematach, jak podejmowanie decyzji w imieniu osoby schorowanej, bądź zniedołężniałej konieczne jest zabezpieczenie jej interesów. Pomysłodawcy przewidzieli w tym celu szereg zabezpieczeń. Na wstępie, wspomniany już wcześniej wymóg zachowania formy notarialnej, który po pierwsze ma pomóc w prowadzeniu rejestru tego typu pełnomocnictw, a po drugie taka forma wymaga, aby notariusz upewnił się, iż mocodawca jest zdolny do udzielenia pełnomocnictwa bez wpływu osób trzecich. Ponadto, ścisłemu rygorowi poddany miałby zostać proces uaktywniania się przedstawicielstwa opiekuńczego, tzn. moment, w którym pełnomocnik prewencyjny może zacząć działać w imieniu swojego mocodawcy. Decydującą rolę w tej kwestii ma mieć sąd opiekuńczy, który na podstawie opinii lekarskiej wyda zaświadczenie, iż z uwagi na wypadek, chorobę, wiek, operację itp. w imieniu mocodawcy ma prawo działać ustanowiony przez niego przedstawiciel opiekuńczy.
Na tym etapie zabezpieczenia się nie kończą, ponieważ w projekcie ustawy zawarto także zapisy umożliwiające sądowi opiekuńczemu sprawowanie kontroli nad gospodarnością pełnomocnika. Ten, na żądanie sądu miałby przedstawiać sprawozdanie z zarządu sprawami seniora poparte rachunkami. Ponadto, wprowadzony miałby być zakaz dokonywania czynności, w których jedną ze stron byłby przedstawiciel opiekuńczy lub jego bliska rodzina, chyba że w jej wyniku nastąpiłoby bezpłatne przysporzenie na rzecz mocodawcy.
W projekcie ustawy zawartych zostało więcej informacji, dlatego chętnych do poszerzenia wiedzy na ten temat odsyłamy na stronę Fundacji na rzecz Bezpiecznego Obrotu Prawnego. Na tym etapie nasza Kancelaria uznaje inicjatywę za dobry krok w celu ochrony interesu seniorów i będzie śledziła dalsze losy tej instytucji prawnej.
Diametralna zmiana w prawie spadkowym na korzyść spadkobierców
Z dniem 17 października br. w życie wchodzi nowelizacja Kodeksu cywilnego w zakresie m.in. prawa spadkowego.
Najważniejszą zmianą jest stworzenie korzystniejszych uregulowań dla tzw. biernych spadkobierców, czyli osób, które w ustawowo wskazanym czasie nie określą się przed sądem w jaki sposób zamierzają przyjąć spadek po zmarłym.
Przepisy obowiązujące obecnie są korzystne dla wierzycieli, ale niebezpieczne dla spadkobierców, bowiem każdy, kto w terminie 6 miesięcy od dowiedzenia się o powołaniu do spadku (czy to na podstawie ustawy czy testamentu) nie złoży oświadczenia przed sądem o preferowanej formie jego przyjęcia, z mocy prawa przyjmuje spadek wprost, tzn. dziedziczy zarówno aktywa, jak i długi, które zobowiązany jest pokryć także ze swojego majątku osobistego.
Takie uregulowanie było bardzo niekorzystne dla osób nieznających prawa, ponieważ często zdarzało się tak, iż spadkobierca nieświadomie oprócz np. nieruchomości, dziedziczył także zaciągnięte na nią kredyty, które wartością przewyższały cenę nieruchomości. Różnicę musiał pokryć z własnej kieszeni.
W praktyce naszej Kancelarii zdarzały się ponadto sytuacje, kiedy osoby nieświadome sytuacji finansowej zmarłego nie składały żadnych oświadczeń co do formy nabycia spadku, co w konsekwencji powodowało pełną ich odpowiedzialność za długi, zaś instytucje bankowe czy też parabankowe dopiero po upływie rzeczonych 6 miesięcy zgłaszały się z długiami do spłaty.
Ustawodawca postanowił zmienić tę zasadę całkowicie i od 17 października 2015 r. w przypadku braku oświadczenia w terminie 6 miesięcy, spadkobierca dziedziczył będzie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a zatem za długi spadkodawcy odpowiadać będzie tylko do wysokości majątku, jaki odziedziczył. Nie będzie jednak narażony na płacenie za cudze długi.
Przedmiotową zmianę należy uznać za właściwą i zmierzającą do ochrony zwykłych obywateli, którzy w większości nie mają fachowej wiedzy prawnej, a dotychczas mogło ich to wiele kosztować.
Wysłuchanie małoletniego w postępowaniu cywilnym - szczególny środek dowodowy
Wysłuchanie małoletniego w postępowaniu cywilnym jako środek dowodowy został wprowadzony stosunkowo niedawno, bo w 2008 roku. Reguluje go art. 2161 kpc w procesie i art. 576 kpc w postępowaniu nieprocesowym. Wysłuchanie małoletniego może mieć miejsce jedynie w sprawach dotyczących osoby małoletniego dziecka, przy czym musi na to pozwalać rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka. Wysłuchanie odbywa się poza salą posiedzeń sądowych, zwykle w specjalnie przygotowanych do tego pokojach w budynku sądu, bez obecności któregokolwiek z rodziców. Jest również rejestrowane.
Przed wprowadzeniem do Kodeksu postępowania cywilnego tegoż środka dowodowego, można było domagać się w trakcie postępowania sądowego przesłuchania małoletniego na podstawie art. 72 ust. 3 Konstytucji RP oraz art. 12 Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989 r.
Zwykle przesłanki rozwoju umysłowego, stanu zdrowia dziecka i stopień dojrzałości ocenia sam sąd przeprowadzający postępowanie, opierając się na życiowym doświadczeniu. W przypadku powzięcia wątpliwości sąd może zasięgnąć opinii biegłych, którzy ocenią czy tego rodzaju wysłuchanie jest możliwe.
Środek ten będzie miał zastosowanie przede wszystkim w postępowaniach dotyczących ustalania praw niemajątkowych w procesach związanych z władzą rodzicielską, a więc w sprawach o rozwód, separację, ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka, unieważnienie uznania dziecka, rozwiązanie przysposobienia. Należy pamiętać, iż nie będzie miał on zastosowania w sprawach alimentacyjnych (sprawy majątkowe), które nie dotyczą osoby małoletniego dziecka. Natomiast art. 576 kpc w postępowaniu nieprocesowym będzie dotyczył zarówno spraw niemajątkowych, jak i majątkowych małoletnich.
Z praktyki Kancelarii i prowadzonych spraw wynika, iż środek ten jest dość rzadko przeprowadzany w postępowaniach cywilnych dotyczących małoletnich, jednak warto o nim pamiętać w szczególnie skomplikowanych sytuacjach rodzinnych. W kilku sprawach prowadzonych przez Kancelarię, środek ten pomógł w ich pozytywnym zakończeniu. Sąd uwzględnił wolę małoletnich i orzekł zgodnie z ich dobrem.
Od wysłuchania małoletniego należy odróżnić uregulowane w art. 430 kpc (dotyczącym postępowań rodzinnych) przesłuchanie małoletniego w charakterze świadka. Przepis ten zawiera jednak obostrzenie, iż nie mogą być przesłuchani małoletni, którzy nie ukończyli lat trzynastu, a zstępni stron, którzy nie ukończyli lat siedemnastu. Jeżeli dojdzie do powołania małoletniego na podstawie art. 430 kpc, należy również pamiętać (o czym powinien go poinformować sąd), że przysługuje mu prawo do odmowy zeznań (na podstawie art. 261 kpc).
Pierwszy prawomocny wyrok w sprawie Obszaru Ograniczonego Użytkowania wokół Ławicy
Pod koniec lipca w poznańskim Sądzie Apelacyjnym zapadł pierwszy prawomocny wyrok przeciwko Portowi Lotniczemu Poznań - Ławica, zgodnie z którym lotnisko musi zapłacić powodom ponad 46 tys. zł odszkodowania za spadek wartości nieruchomości powstały w wyniku utworzenia Obszaru Ograniczonego Użytkowania wokół Ławicy.
Warto dodać, że jest to wyrok częściowy, co oznacza, iż można się spodziewać, że ostatecznie kwota ta jeszcze wzrośnie o odszkodowanie za konieczność przystosowania nieruchomości do zwiększonej emisji hałasu generowanego w związku z działalnością portu lotniczego (tzw. wygłuszenie).
Pierwszy prawomocny wyrok w sprawach przeciwko Ławicy jest istotny z uwagi na fakt, iż niepodważalnie podkreśla zasadność roszczeń mieszkańców, ale także dlatego, że jego wydanie zapoczątkuje pojawianie się kolejnych wyroków z większą niż do tej pory częstotliwością.
W oparciu o prowadzone przez Kancelarię sprawy spadkowe zauważyć można, iż w coraz większej liczbie przypadków osoby zmarłe pozostawiają spisane własnoręcznie testamenty. Często w tego typu sytuacjach spadkobiercy, którzy nie zostali ujęci w testamencie, kwestionują ich autentyczność, jak i możliwość swobodnego rozporządzania przez zmarłych majątkiem spadkowym. W praktyce powoduje to konieczność przeprowadzania dowodu z opinii biegłych z dziedziny badania pisma ręcznego, jak i biegłych nauk medycznych. Dużym uwiarygodnieniem swobodnego i świadomego działania testatora jest sporządzanie testamentów w formie aktu notarialnego, kiedy to notariusz ma obowiązek sprawdzenia powyższych okoliczności przed przystąpieniem do jego spisania. Przydatna w takich postępowaniach staje się również dokumentacja medyczna zmarłego, jak i pisma sporządzane przez niego własnoręcznie - w celach porównawczych dla biegłych przy uwzględnieniu oczywiście upływu lat między czasem ich powstania, jak i chorób, na jakie cierpiał zmarły, które często mogą powodować zmiany w piśmie.
Przy uwzględnieniu coraz większego przepływu ludności coraz częściej dochodzi do tzw. "małżeństw mieszanych", w których jeden z małżonków jest obcokrajowcem, bądź też do sytuacji, że jeden z rodziców wyjeżdża z Polski, np. w poszukiwaniu pracy. Często wyjazd taki powoduje zaprzestanie płacenia alimentów na dziecko, które z drugim z rodziców pozostaje w Polsce.
Do Kancelarii zgłaszają się osoby dotknięte powyższym problemem. W takiej sytuacji niezbędnym jest uzyskanie stosownych dokumentów w sądzie polskim i zwrócenie się do wydziału obrotu prawnego z zagranicą, co umożliwi wszczęcie europejskiego postępowania egzekucyjnego. Kancelaria w chwili obecnej prowadzi takie postępowania, np. wobec osób przebywających w Wielkiej Brytanii.
Mediacje w sprawach gospodarczych i cywilnych
Z uwagi na bardzo szybko rosnącą liczbę spraw w sądach, a co za tym idzie - zwiększającym się czasem ich rozpatrywania oraz dużymi kosztami postępowań - coraz większym zainteresowaniem ze strony przedsiębiorców cieszą się mediacje. Należy podkreślić, że same sądy coraz częściej w sprawach gospodarczych kierują strony do mediacji, widząc, że przy mniej formalnych rozmowach i częstszych spotkaniach mediacyjnych szybciej i łatwiej stronom dojść jest do porozumienia. Nasza Kancelaria w związku z odbytymi szkoleniami mediacyjnymi oraz dużym zaangażowaniem w propagowanie idei mediacji bardzo przychylnie patrzy na takie zjawisko. W ostatnich latach pracownicy Kancelarii uczestniczyli w kilkunastu inicjowanych zarówno przez strony, jak i sądy postępowaniach mediacyjnych w zdecydowanej większości zakończonych podpisaniem ugód, które po zatwierdzenie przez sąd mają moc równą wyrokowi.
Z praktyki wskazać można, że dodatkowym argumentem przemawiającym za mediacyjnym rozwiązaniem sporów gospodarczych jest fakt, że po pierwsze ugody zawarte w zasadzie zawsze są wykonywane i bardzo rzadko dochodzi do konieczności przymusowej egzekucji ustaleń, po drugie ugodowe zakończenie sprawy pozostawia strony w dobrych relacjach i bardzo często pozwala na dalsze kontynuowanie współpracy biznesowej.
Spory na tle umów budowlanych
W ramach prowadzonej przez Kancelarię obsługi prawnej podmiotów gospodarczych Kancelaria reprezentuje w wielu sporach sądowych inwestorów, architektów, jak i wykonawców obiektów budowlanych. Sprawy te dotyczą budynków jednorodzinnych, budynków wielomieszkaniowych - bloków, jak i obiektów usługowych - np. galerii handlowych. W oparciu o doświadczenia zebrane w trakcie powyższych procesów zwrócić należy uwagę, iż w każdym procesie budowlanym bardzo duże znaczenie przywiązywać trzeba do sporządzenia odpowiednich umów i to jeszcze przed rozpoczęciem procesu realizacji inwestycji, dokumentowania wszelkich zmian następujących podczas jej trwania oraz odpowiedniego potwierdzenia w formie pisemnej zakończenia inwestycji. Większość tego typu sporów skazanych jest na przeprowadzanie dowodu z opinii biegłych w zakresie chociażby zgodności wykonanych prac z projektem i sztuką budowlaną, jak i zawartą umową.
Podkreślić należy, iż skorzystanie z pomocy prawnej na etapie planowania, jak i realizacji inwestycji bardzo często pozwala na uniknięcie ewentualnych sporów po jej zakończeniu lub też skrócenie czasu ich trwania.
Praktyka sądowa Kancelarii w zakresie spraw rozwodowych wskazuje, iż w wielu z nich dochodzi do orzekania o winie jednego z małżonków za zaistniały w ich związku rozkład pożycia. Zauważyć należy, iż zgodnie z przepisami, w przypadku gdy małżonkowie nie złożą zgodnego wniosku o rozwód bez orzekania o winie, sąd zmuszony jest rozstrzygnąć, która ze stron spowodowała rozpad związku. Uwzględniając często występujące zarzuty małżonków wobec siebie, należy zwrócić uwagę, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się uwagę na kwestię braku miarkowania winy. W praktyce oznacza to, iż wykazanie winy jednej ze stron chociaż w małym zakresie (pomimo „większej” winy drugiego z małżonków) powodować będzie w konsekwencji orzeczenie rozwodu z winy obojga małżonków. W tej sytuacji bardzo istotnym staje się właściwe określenie oraz udowodnienie zarzutów zgłaszanych pod adresem drugiej strony. Należy zwrócić uwagę, iż orzeczenie o winie niezależnie od wydźwięku emocjonalnego może rodzić skutki finansowe polegające na zasądzeniu alimentów od małżonka „wyłącznie winnego”, z uwagi na pogorszenie się sytuacji życiowej małżonka „niewinnego” w związku z orzeczeniem rozwodu. Konsekwencje takie trwać mogą wiele lat i obejmować duże kwoty, w związku z czym tym bardziej zasadnym jest zwrócenie się do specjalisty o prowadzenie sprawy rozwodowej.
Odszkodowanie od gminy za niedostarczenie lokalu socjalnego eksmitowanemu
W wielu przypadkach usunięcie z mieszkania niewygodnego lokatora (np. niepłacącego najemcy) nie kończy się na wyroku eksmisyjnym. Taka sytuacja ma miejsce, gdy w wyroku eksmisyjnym sąd wstrzyma jego wykonanie do momentu dostarczenia przez gminę lokalu socjalnego. Dzieje się tak dość często i w praktyce powoduje, iż pomimo orzeczonej przez sąd eksmisji, lokatorzy zajmują mieszkania, nie płacąc żadnych opłat i generując ogromne straty dla właścicieli, często związane również z dewastacją. Z uwagi na skalę problemu, jak i brak lokali socjalnych dochodzi do sytuacji, w której stan taki utrzymuje się wiele lat. Należy zwrócić uwagę, iż zgodnie z przepisami prawa w opisanym powyżej stanie faktycznym, właściciel lokalu ma prawo wystąpić przeciwko gminie z roszczeniem o zapłatę kwoty odpowiadającej czynszowi najmu wolnorynkowego lokalu oraz opłat eksploatacyjnych za okres, w którym nie przedstawiono oferty lokalu socjalnego eksmitowanemu. Kancelaria, reprezentując zarówno właścicieli kamienic, zarządców nieruchomości, wspólnoty mieszkaniowe, jak i pojedynczych właścicieli, prowadzi szereg spraw związanych z tą tematyką. Podkreślenia wymaga, że jak widać z praktyki, dochodzenie roszczeń przeciwko gminie często kończy się ugodami, jak i wyraźnie przyspiesza przedstawienie oferty lokalu socjalnego dla eksmitowanego.
Wysokość alimentów dochodzonych na dziecko
Jedną ze specjalizacji Kancelarii jest prowadzenie spraw dotyczących prawa rodzinnego. W tym zakresie bardzo często, zarówno w zakresie spraw alimentacyjnych, jak i rozwodowych rozważana jest wysokość alimentów zasądzanych na rzecz dziecka. W wielu przeprowadzanych konferencjach z klientami pojawiają się pytania, jak kwotę taką ustalić, od czego jest ona zależna oraz czy są odgórnie ustalone kwoty związane z wiekiem dziecka. Odnosząc się do powyższych pytań, należy wskazać, iż nie ma ustalonych kwot alimentów i w każdej sprawie ustalane są one indywidualnie przez sąd, który zgodnie z przepisami bierze pod uwagę z jednej strony usprawiedliwione potrzeby dziecka, z drugiej zaś zarobkowe i majątkowe możliwości rodzica, który ma te alimenty płacić. Istotnym jest tutaj, iż chodzi o możliwości, a nie obecną sytuację, a więc sąd może przyjąć, iż nie ma znaczenia, że rodzic nie pracuje, podczas gdy przy dołożeniu należytych starań, pracę mógłby wykonywać. Bardzo często w tego typu sprawach oceniana jest sytuacja majątkowa i zarobkowa na przestrzeni nawet kilku lat wstecz, tak aby uniknąć sytuacji, że ktoś wyzbywa się majątku czy zmniejsza dochody, aby nie płacić alimentów. W skład usprawiedliwionych potrzeb dziecka wchodzą koszty związane np. z wyżywieniem, ubraniem, leczeniem, środkami czystości, dojazdami, nauką, wakacjami, zajęciami dodatkowymi, utrzymaniem domu.
Należy też zwrócić uwagę, iż przy ustalaniu alimentów sąd bierze pod uwagę osobiste starania i opiekę nad dzieckiem, a więc kwota zasądzona od jednego z rodziców może być wyższa z uwagi na fakt, iż drugi z nich na co dzień zajmuje się bieżącą opieką nad dzieckiem.
Służebność przesyłu i odszkodowanie za linie energetyczne na nieruchomości
Jedną z konsekwencji poprzedniego ustroju politycznego jest sytuacja, w której na wielu nieruchomościach stanowiących prywatną własność znajdują się słupy sieci elektroenergetycznych – bez uregulowania prawnego tego stanu rzeczy. Przedmiotowe słupy są dużym problemem dla właścicieli nieruchomości, albowiem ograniczają w istotny sposób możliwość korzystania z działki, jej wartość, jak i przeznaczenie. Należy zauważyć, iż zgodnie z przepisami, przy spełnieniu odpowiednich przesłanek, właścicielom opisanych wyżej nieruchomości należy się coroczne wynagrodzenie od właściciela sieci energetycznej z tytułu służebności przesyłu oraz odszkodowanie za bezumowne korzystanie za okres do 10 lat wstecz.
W chwili obecnej Kancelaria w jednej z takich spraw w imieniu swojej klientki dochodzi roszczeń od Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA. W sprawie wydana została opinia biegłego sądowego, który potwierdził zasadność powództwa i określił kwotę służebności na 1.538 zł rocznie przy jednym słupie na nieruchomości.
Odszkodowania za utworzenie Obszaru Ograniczonego Użytkowania (OOU) wokół lotniska Poznań – Ławica
Kancelaria prowadzi kilkadziesiąt spraw mieszkańców Poznania, Przeźmierowa i okolic, których domy znalazły się w Obszarze Ograniczonego Użytkowania (OOU) wokół lotniska Poznań – Ławica. Roszczenia dotyczą spadku wartości nieruchomości w związku z utworzeniem OOU, jak i tzw. „rewitalizacji akustycznej”, tj. uzyskania środków na dokonanie zmian w budynkach (np. wymiana okien) celem zwiększenia komfortu akustycznego mieszkańców. Kwoty dochodzone na podstawie powyższych roszczeń oscylują w okolicach 15% wartości nieruchomości. Na chwilę obecną wydanych zostało kilkanaście opinii biegłych sądowych – wszystkie one potwierdzają zasadność roszczeń dochodzonych za pośrednictwem Kancelarii.

References: art. 446
 art. 18
 art. 27
 art. 29
 art. 25
 art. 219
 art. 4
 art. 359

Art. 141
 art. 2161
 art. 576
 art. 72
 art. 12
 art. 576
 art. 430
 art. 430
 art. 261