Source: https://kancelaria-dek.pl/Pow%C3%B3dztwo_o_alimenty_od_doros%C5%82ego_dziecka.,1018,616
Timestamp: 2020-07-07 15:06:29+00:00

Document:
Powództwo o alimenty od dorosłego dziecka. - Adwokat Białystok - Kancelaria Adwokacka
Kategoria: alimenty na osobę dorosłą, alimenty od dziecka, adwokat Białystok
Sąd Okręgowy w B II Wydział
Przewodniczący:	SSO
Sędziowie:	SSO
SSR del.
Protokolant:	st. sekr. sąd.
po rozpoznaniu w dniu 2017 r. w B
sprawy z powództwa Z i J
przeciwko E
od wyroku Sądu Rejonowego w B
z dnia 2016 r. sygn. akt V RC /16
II. zasądza od powoda J na rzecz pozwanej E kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym;
III. odstępuje od obciążania powódki Z kosztami zastępstwa procesowego należnymi pozwanej E w postępowaniu odwoławczym.
J oraz Z wnosili o ustalenie, że ich córkę E obciąża obowiązek alimentacyjny względem nich. W ramach tego założenia żądali ustalenia zakresu obowiązku alimentacyjnego w tej sposób, że:
a)	pozwana nieodpłatnie umożliwi powodom wyłączne korzystanie z nieruchomości położonej w miejscowości S przy ul. , stanowiącej jej własność, w postaci dwóch pokoi położonych na parterze przedmiotowej nieruchomości;
b)	pozwana nieodpłatnie umożliwi powodom korzystanie z dodatkowego trzeciego pokoju tzw. „dużego pokoju” położonego na parterze w godzinach od 8.00 do 12.00 oraz 16.00 do 20.00 każdego dnia z zaznaczeniem, że w tych godzinach pozwana nie będzie korzystała z tego pomieszczenia;
c)	pozwana nieodpłatnie umożliwi powodom korzystanie z łazienki i kuchni położonych na parterze;
d)	pozwana nieodpłatnie umożliwi powodom korzystania z miejsca parkingowego umiejscowionego na terenie posesji stanowiącej własność pozwanej celem parkowania samochodu należącego do powodów oraz wyda klucze do bramy;
e)	pozwana nieodpłatnie uniemożliwi powodom korzystanie z pomieszczenia w piwnicy zgodnie z obecnym stanem posiadania;
f)	pozwana będzie utrzymywała nieruchomość w stanie niepogorszonym oraz ponosiła koszty eksploatacyjne nieruchomości za wynagrodzeniem odpowiadającym ½ faktycznie poniesionych kosztów;
g)	pozwana umożliwi powodom odwiedziny przez osoby trzecie w godzinach od 8.00 do 21.00 każdego dnia.
Powodowie wnosili również o zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Żądania uzasadniali tym, że są osobami w podeszłym wieku, znaleźli się w stanie niedostatku polegającym na tym, iż nie mogą własnymi siłami zabezpieczyć potrzeb lokalowych. Wskazywali, że pozwana jest ich córką, otrzymała nieruchomość darowizną od powódki. Przyznawali, że faktycznie zajmują połowę nieruchomości, jednak pozwana uniemożliwia im bądź utrudnia dostęp do dużego pokoju, korzystanie z dolnej kuchni i łazienki, parkowanie auta na posesji. Podkreślali, że uwzględnienie powództwa jest uzasadnione względami humanitarnymi i moralnymi (k. 2 - 4).
W toku postępowania pełnomocnik powodowej oświadczył, iż pozwana realizuje wszystkie wymienione w pozwie żądania poza nieodpłatnym umożliwieniem powodom korzystania z miejsca parkingowego w obrębie nieruchomości; mimo to popierał powództwo w całości, motywując stanowisko potrzebą ustalenia przedmiotowych obowiązków na przyszłość.
Pozwana E wnosiła o oddalenie powództwa w całości. Wskazywała, że nieruchomość, której dotyczą wskazane w pozwie obowiązki stanowi współwłasność jej oraz siostry – B, która w przyszłości zamierza z niej korzystać. Podkreślała, że mimo tego, iż jest współwłaścicielką przedmiotowej nieruchomości - to zajmuje jedynie poddasze o słabszej znacznie kondycji, a pozostała część jest użytkowana przez powodów. Zaznaczyła, że powód J zajmuje przedmiotową część nieruchomości bez tytułu prawnego i został zobowiązany z mocy wyroku Sądu Rejonowego w B z dnia 2015 r. w sprawie XI C /14 do uiszczania wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z tej części. Zauważyła, że dobrowolnie wraz z siostrą oddały część nieruchomości mamie – powódce Z w bezpłatne użytkowanie. Wskazywała, że w umowie darowizny, nie zastrzeżono jakakolwiek służebność na rzecz powódki, ani nie została zawarta umowa dożywocia. Podnosiła również, iż wbrew jej woli J zameldował się tam na pobyt stały i od czasu wprowadzenia się powoda do przedmiotowej nieruchomości jej własne warunki mieszkaniowe uległy znacznemu pogorszeniu, gdyż utrudnia on korzystanie w pełnym zakresie z jej własnej nieruchomości. Ponadto podniosła pozwana zarzut z art. 144 1 k.r.o. wskazując, że jej relacje z pozwanym nie są poprawne, bowiem ojciec nie brał udziału w jej życiu osobistym i nie interesował się jej losem (k. 18 -25).
Na rozprawie pełnomocnik pozwanej wniósł o oddalenie powództwa w całości powołując się na zasady współżycia społecznego. Wskazał, że dochodzone żądania stanowią przedmiot prawa rzeczowego, nie zaś rodzinnego. Podkreślał, że po stronie powodowej nie występuje ustawowa przesłanka niedostatku (k. 61).
Sąd Rejonowy w B V Wydział Rodzinny i Nieletnich wyrokiem z dnia 2016 roku w sprawie V RC /16 oddalił powództwo stwierdził, że nieuiszczone koszty sądowe ponosi Skarb Państwa, zasądził od J na rzecz E kwotę 120 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, odstąpił zaś od obciążania tymi kosztami powódki Z kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanej.
W uzasadnieniu orzeczenia przedstawił sąd bardzo szczegółowo losy rodziny, opisując sytuację jej członków – stron procesu od chwili zawarcia związku małżeńskiego przez powodów do dnia dzisiejszego. M. in. wskazał, że J oraz Z zawarli związek małżeński w roku r. i z tego związku pochodzi trójka ich wspólnych dzieci (pozwana E, B i K, który w roku w wieku nastoletnim zmarł na chorobę nowotworową). W 1970 r. powód wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził działalność gospodarczą. W okresie około 3 lat od wyjazdu za granicę przesyłał małżonce pozostającej w Polsce środki finansowe i rzeczowe. W związku z tym w roku 1973 r. Z mogła przeprowadzić się do nowowybudowanego domu położonego przy ul. w miejscowości S. W 1974 r. J przebywając w USA związał się z H (prawdopodobnie był z nią żonaty i rozwiedziony według prawa amerykańskiego). Z tego związku w roku urodził się syn R.
Od momentu zawarcia nowego związku w USA powód nie utrzymywał znaczącego kontaktu ze Z oraz małoletnimi dziećmi, które pozostawił w Polsce. Nie wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego wobec małoletnich córek, nie interesował się ich problemami materialnymi i duchowymi czy zdrowotnymi; sytuacja żony i dzieci była trudna. W sprawie C /78 Sądu Rejonowego w B z dnia r. zasądzone zostały alimenty od J na rzecz trojga małoletnich dzieci.
W 2000 r. J wrócił do Polski, jednak nie wprowadził się do swojej żony Z, nie próbował także nawiązać relacji ze swoimi córkami. Pozostawał w związkach z dwiema nowymi kobietami.
Małżeństwo J i Z zostało rozwiązane wyrokiem Sądu Okręgowego w B z dnia 2002 r. w sprawie I C /01 z wyłącznej winy J. Wyrokiem Sądu Rejonowego w B z dnia 2004 r. w sprawie V RC /03 zasądzono od J na rzecz Z alimenty w kwocie zł miesięcznie. W sprawie tej powódka podała, że wychowywała dzieci samotnie, bez wsparcia męża, który dopuszczał się wobec niej zdrad i nie interesował rodziną, zaprzestał pomocy finansowej od 1975r., nie łożył zasądzonych na dzieci alimentów. J przyznał wówczas, że jest związany z inną kobietą od 7 lat, ma syna pozamałżeńskiego lat 27. Początkowo zaprzeczył aby otrzymywał rentę czy emeryturę w Polsce lub USA, ostatecznie jednak przyznał że uzyskuję kwotę USD, co też potwierdziła jego ówczesna żona– A.
Wyrokiem z dnia 2008 r. w sprawie V RC /07 tutejszy sąd oddalił powództwo J o ustalenie ustania obowiązku alimentacyjnego wobec byłej żony Z; apelację obowiązanego oddalono, wskazując w uzasadnieniu, iż sytuacja materialna powoda jest znacznie lepsza niż jego byłej małżonki W tamtym okresie powód mieszkał z kolejną żoną G w T. Z podnosiła te same zarzuty wobec zachowania i funkcjonowania J jako męża i ojca, co w sprawie alimentacyjnej.
W dniu 2008 r. J wniósł o podział majątku wspólnego należącego do niego oraz Z. Postanowieniem Sądu Rejonowego w B z dnia 2009r. w sprawie II Ns /08 dokonano podziału majątku, przyznając Z m.in. nieruchomość zabudowaną budynkiem mieszkalnym położoną w S przy ul. ze spłatą na rzecz byłego męża, którą Z zrealizowała potrącając zaległe alimenty względem byłej żony. W sprawie tej Z wywodziła, że mąż nie mieszkał z rodziną od 30 lat, zostawił ją z trójką małych dzieci, obarczając ją budową domu. Mimo informacji o chorobach dzieci nie wrócił do kraju, nie pomógł rodzinie, przerzucając odpowiedzialność na żonę. Z własnym trudem fizycznym wykończyła dom wewnątrz, podczas gdy mąż nie interesował się jej finansowymi problemami, nie łożył na dzieci zasądzonych alimentów; podała, że mąż nawet nie znał dzieci, ani ich nie wychowywał, nie przyjechał na pogrzeb syna, realnie pomagał rodzinie jedynie do roku 1975. Postawę męża określiła jako nieodpowiedzialną. J wyjaśnił wówczas, że dysponuje emeryturą w kwocie USD miesięcznie i to od 2000 r.
Umową darowizny z dnia 2011 r. Z darowała swoim córkom: B oraz E (w równych częściach) działkę zabudowaną budynkiem mieszkalnym o powierzchni zabudowy m2 położoną w S przy ul. . Nie zastrzeżono w umowie żadnych świadczeń na rzecz Z, jednak córki pozwalały matce nieodpłatnie mieszkać w domu i korzystać z nieruchomości.
W 2012 r. po rozstaniu powoda z czwartą partnerką, Z i J ponownie wstąpili w związek małżeński Powód wprowadził się do domu w S. Wraz z małżonką zajmują trzy pomieszczenia położone na parterze budynku. Małżeństwo ma również do dyspozycji w pełni wyposażoną łazienkę i kuchnię. Natomiast na poddaszu przedmiotowej nieruchomości zamieszkuje pozwana E wraz z synem P. Pozwana była sceptyczna co do powrotu ojca do domu rodzinnego, jednakże decyzję w tym zakresie pozostawiła matce, godząc się na jego zamieszkanie „na okres próbny” trzech miesięcy, co wyrażało się w zameldowaniu go na ten czas. Bez wiedzy i zgody pozwanej, J zameldował się pod wskazanym adresem na czas nieoznaczony.
Wyrokiem z dnia 2014 r. w sprawie XI C /13, tutejszy sąd oddalił powództwo Z o zobowiązanie E do powrotnego przeniesienia na jej rzecz własności darowanego udziału w nieruchomości przy ul. , uznając że nie istniały podstawy do zakwalifikowania postawy E jako rażąco niewdzięcznej. W sprawie tej sąd ustalił, że relacje stron były dobre i popsuły się na skutek wprowadzenia do domu J. Nieporozumienia dotyczyły jego osoby i postępowania w przeszłości, jak też obecnie. Sąd zauważył, że Z pozostaje pod znaczącym wpływem męża.
W dniu 2014 r. E i B, oświadczyły, iż oddają w bezpłatne używanie matce, Z część lokalu położonego przy ul. . Przedmiotowa część przeznaczona do wyłącznego użytku powódki była złożona z pomieszczeń znajdujących się na parterze budynku w postaci kuchni, sypialni o wymiarach x m2 oraz pokoju o wymiarach ok. x m 2. Ponadto współwłaścicielki nieruchomości wskazały, że pokój o wymiarach x m2 tzw. duży pokój znajdujący się na parterze pozostaje do wyłącznego korzystania przez B; łazienka położona na parterze pozostała do wspólnego korzystania. Zaznaczono także, iż poddasze pozostaje do wyłącznego korzystania przez współwłaścicielkę E, a piwnica – zgodnie z dotychczasowym sposobem podziału według wyznaczonej linii podziału.
Wyrokiem z dnia 2015 r. w sprawie XI C /14 tutejszy sąd zasądził od J na rzecz E kwotę 000 zł tytułem bezumownego korzystania przez J z przedmiotowej nieruchomości. W tamtej sprawie E twierdziła, że konflikt w rodzinie narasta od czasu wprowadzenia się w 2012 r. J do żony, która pozostaje pod jego wpływem i ulega jego manipulacjom. Podkreślała urazę do ojca, który pozostawił ją w wieku 3 lat, wyjechał za granicę i nie interesował dalszymi losami. Było to przyczyną wystąpienia z powództwem o zapłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Przesłuchana w charakterze świadka B, potwierdziła stanowisko siostry; wyraziła zgodę na zajmowanie całego domu przez matkę, jednak zastrzegła że ojciec może korzystać z wyznaczonych pokoi, z których jeden chce mieć ona sama do własnego użytku.
Przedstawiwszy chronologię zdarzeń rodzinnych, zauważył sąd rejonowy, że powód J ma obecnie 80 lat. Poza córkami, ma także syna R, który od urodzenia zamieszkuje na terytorium Stanów Zjednoczonych, jest osobą dobrze sytuowaną, pracuje w wojskowości. Ojciec utrzymuje z nim częsty telefoniczny kontakt, a ich relacje określa jako dobre. W kwestii kontaktów z córkami przyznał, iż w trakcie jego pobytu za granicą był to kontakt nieregularny, głownie listowny, przesyłał córkom paczki. Przyznał także, iż po powrocie do Polski nie spotkał się od razu z córkami, ani nie próbował odbudować ich relacji.
Powód jest pacjentem poradni kardiologicznej, urologicznej i onkologicznej. W przeszłości chorował na nowotwór jelita grubego. W związku z objawami chorobowymi w postaci omdleń, korzysta z pomocy opiekunki, a średniomiesięczny wydatek z tym związany określił na kwotę ok. 000 zł. J jest uprawniony do pobierania świadczeń emerytalnych z USA, jednak nie przedstawił dowodów na wysokość emerytury; wyjaśnił jedynie że otrzymuje 000 USD miesięcznie i posiada oszczędności w kwocie ok. 000 zł.
Powódka Z ma aktualnie 81 lat. Pozostaje w związku małżeńskim z J. Jest rencistką i otrzymuje z tego tytułu kwotę 000 zł miesięcznie oraz dodatek pielęgnacyjny. Ma wielonarządowe problemy zdrowotne, m.in. niedowład ręki, zapalenia błędnika, schorzeń kardiologicznych, niedowidzenia w lewym oku, ma również problemy z samodzielnym poruszaniem się. Wskazała, iż na comiesięczny zakup lekarstw przeznacza ok. 000 zł. Nie posiada oszczędności, utrzymuje się tylko z renty z której płaci zobowiązanie męża za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz opłaca panią do sprzątania. Powódka wyjaśniała, że mąż przysyłał jej pieniądze na budowę domu i zakup samochodu. Twierdziła, że otrzymywała od niego w trakcie pobytu w USA pieniądze poprzez jego brata, paczki, ubrania dla córek, na większe wydatki musiała pisać listy. Jej zdaniem ojciec utrzymywał kontakt z córkami, z E miał bardzo dobry kontakt. Przed wprowadzeniem pytał córkę o zgodę na zamieszkanie. Obecnie mąż robi zakupy, wykupuje leki. W jej ocenie piętro zajmowane przez córkę ma lepsze warunki, choć w kuchni nie ma umywalki, a w łazience wanny. Przyznała, że przed 2012 r. żyła z córką w zgodzie; córki jej nie wyganiały, zaś problemy zaczęły się po przepisaniu nieruchomości. Dotyczą one korzystania z dużego pokoju (do pozostałych dwóch dysponuje kluczami), stanu dolnej łazienki i parkowania auta męża na posesji – teraz samochód parkowany jest na obcej posesji, gdzie powód uczy tam gry.
Powodowie korzystają z dwóch pokoi znajdujących się w części parterowej tego budynku. Jedno z przedmiotowych pomieszczeń służy jako sypialnia, natomiast w drugim znajdują się meble i telewizor. Mają także swobodny dostęp do w pełni wyposażonej kuchni. Łazienka oraz trzeci pokój znajdujący się w obrębie parteru jest użytkowany wspólnie przez nich, córkę i wnuka Pawła.
Pozwana E ma obecnie 39 lat, wykształcenie wyższe. Jest zatrudniona na pełen etat na stanowisku nauczyciela, osiągając średniomiesięczne wynagrodzenie w kwocie 0000 zł. Pozwana jest rozwiedziona, ma 26-letniego syna P, cierpi na schrzenia kręgosłupa. Wraz z synem zajmuje poddasze złożone z dwóch pokoi oraz toalety. Pokoje są przeznaczone na sypialnie. W toalecie na piętrze nie ma zlewu, wanny ani prysznica. Dodatkowo na poddaszu znajduje się prowizoryczna kuchenka turystyczna bez zlewu, która służy pozwanej do przygotowania posiłków.
Sąd rejonowy w kontekście dokonanych ustaleń przyjął, że pomiędzy stronami postępowania istnieje konflikt. Zarówno pozwana jak i jej syn wskazują, iż zarzewiem przedmiotowego sporu był moment wprowadzenia się powoda. W ocenie pozwanej J rości sobie prawa do korzystania z nieruchomości, manipuluje Z, co powoduje negatywne skutki w jej relacjach z córką E i wnukiem.
Przedstawiwszy te ustalenia, dokonał sąd oceny prawnej stosunków stron i wywiedzionego powództwa. Wskazał przede wszystkim, że zgodnie z art. 128 k.r.o. obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Obowiązek ten obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi – art. 129 § 1 k.r.o.
Podkreśli dalej, że uprawnionym do świadczeń alimentacyjnych jest osoba, która znajduje się w niedostatku (art. 133 § 2 k.r.o.), ten zaś oznacza, że uprawniony nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb. Przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego pozostającego w niedostatku należy rozumieć takie potrzeby, których zaspokojenie jest konieczne do godziwej egzystencji uprawnionego. Z jednej zatem strony tego pojęcia nie można ograniczać jedynie do potrzeb zapewniających minimum egzystencji, zaś z drugiej nie można interpretować tak szeroko, jak w sytuacji kiedy uprawniony do alimentów ma prawo do równej stopy życiowej z zobowiązanym do tych świadczeń.
Odwołując się do wypowiedzi orzecznictwa zauważył sąd I instancji, że obowiązek alimentacyjny może być realizowany w naturze, jeżeli sposób ten będzie skuteczniej zabezpieczać interes uprawnionego i będzie także wygodniejszy dla zobowiązanego. Obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej.
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności przytoczone w stanie faktycznym uznał sąd, że – poza przesłanką pokrewieństwa między stronami – nie zostały wykazane pozostałe warunki określenia obowiązku alimentacyjnego pozwanej względem rodziców, zgodnie z ich żądaniem. J nie wykazał po swojej stronie niedostatku w opisanym wcześniej rozumieniu. Nie tylko bowiem posiada powód oszczędności w kwocie 000 zł (o ile nie są wyższe, bowiem nie złożył on dokumentu potwierdzającego taką właśnie wysokość, nie podał też że przechowuje je poza bankiem), ale w szczególności nie ujawnił wysokości otrzymywanej emerytury amerykańskiej. Nie sposób twierdzić, że jest to kwota ok. 000 USD (ok. 0000 zł), skoro w sprawie o alimenty na rzecz żony mówił już o sumie 000 USD, w sprawie o podział dorobku – 000 USD (obecnie byłoby to ponad 0000 zł). Nie dał sąd wiary twierdzeniu powoda o niemożności wykazania wysokości emerytury dokumentem.
Powołując się na wypowiedzi prezentowane w nauce prawa i orzecznictwa stwierdził sąd, że w kontekście dokonanych ustaleń uprawniony był zarzuty strony pozwanej co do spełnienia przesłanek z art. 1441 k.r.o., zgodnie z którym zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W ocenie Sądu ustalony stan faktyczny wskazuje, że J postępował i postępuje nadal wobec córki w sposób sprzeczny z tymi zasadami. Podkreślił sąd, że niewiarygodne były wyjaśnienia powódki, która zmieniła stanowisko prezentowane we wcześniejszych postępowaniach i nie potrafiła w żaden sposób wyjaśnić odmienności aktualnego stanowiska. Ewidentnie jest ona pod wpływem męża, jest dumna z jego powrotu, chce za wszelką cenę pozostawać w tym związku. Płaci ze swoich środków za sprzątanie i wszelkie opłaty związane z użytkowaniem z nieruchomości, w tym obciążające męża – nie posiadając równocześnie wiedzy o stanie jego finansów.
Zachowanie J jest w ocenie Sądu naganne także obecnie. Mimo braku zgody współwłaścicielek na stałe zameldowania, dokonał takiej czynności. Rości sobie prawo do nieruchomości, sposobem jej wykorzystywania czy remontowaniem.
Odnosząc się do korzystania z miejsca parkingowego stwierdził sąd po wysłuchaniu powódki i na podstawie złożonych fotografii, iż nie ma fizycznej możliwości parkowania dwóch pojazdów na posesji z możliwością swobodnego wyjazdu. Oczywistym jest, że prawo do parkowania ma e, brak zaś jakichkolwiek przeszkód, by powód samochód parkował na chodniku przed domem, jak czyni powszechnie wielu posiadaczy aut, nawet ci dysponujący garażem.
Podkreślił sąd, że mimo trudnych relacji i postawy powoda ani pozwana, ani druga córka nie wystąpiły o eksmisję ojca. Ze względu na matkę pozwala mu faktycznie zajmować i korzystać z dwóch pokoi, kuchni i łazienki. Oba pokoje w ocenie Sądu są wystarczająco przestronne dla powodów – jeden to sypialnia, a drugi to pokój gościnny, gdzie swobodnie mogą przyjmować gości. Niekwestionowane prawa do nieruchomości ma też B, która jasno określiła swoje roszczenia do jednego pokoju, potwierdzając zgodę na zamieszkiwanie ojca jedynie przez wzgląd na matkę i tylko w ograniczonym zakresie.
W tych warunkach uznał sąd, że powodowi nie przysłuchuje ochrona jako osobie potencjalnie uprawnionej do alimentów z tytułu ojcostwa. Sam wiek powoda i stan zdrowia są wystarczające dla przyjęcia przeciwnej konkluzji. Zdaniem Sądu jeśli nie godzi się powód bezkonfliktowo na zaproponowane mu warunki – winien znaleźć inne miejsce zamieszkania.
Zauważył nadto sąd, że powód ma możliwość zwrócenia się o pomoc do syna w USA, który jest nie tylko dobrze sytuowany, ale którego powód realnie i faktycznie wychowywał. Podkreślił, że w myśl art. 129. § 2 k.r.o. krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.
Odnosząc się do roszczenia Z Sąd uznał, że nie może być ono uwzględnione, chociaż z innych przyczyn, niż dotyczące powoda. Oddalając powództwo wobec Z sąd kierował się dwiema innymi przesłankami, niż te stanowiące przyczynę nieuwzględnienia żądań ojca pozwanej.
W szczególności podniósł sąd I instancji, że obowiązek alimentacyjny obciąża w pierwszej kolejności nie pozwaną, a męża powódki. Przepis art. 130 k.r.o. stanowi, że obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka. Skoro obowiązek alimentacyjny obciąża byłego małżonka przed jego krewnymi to tym bardziej reguła ta jest aktualna w stosunku do obecnego małżonka. Oparcie dla tego obowiązku stanowi również art. 27 k.r.o., zgodnie z którym oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Powołując się na orzeczenia Sądu Najwyższego zauważył sad, że wyrażony w art. 27 k.r.o. obowiązek przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny ma charakter alimentacyjny i wchodzi w zakres szerzej nakreślonych, wynikających z treści art. 23 k.r.o., obowiązków wzajemnej pomocy oraz współdziałania małżonków dla dobra rodzin. To J powinien w pierwszej kolejności wspierać finansowo swą żonę; ma do tego stosowne i wystarczające środki w postaci zgromadzonych oszczędności oraz bieżących wpływów finansowych (których nie chciał Sądowi ujawnić). To on powinien jej zapewnić warunki mieszkaniowe – jeśli obecne uważa za niewystarczające czy niezadowalające.
Po drugie – pozwana wraz z siostrą wystarczająco w ocenie Sądu zabezpieczyły potrzeby lokalowe matki. Dowodem tego jest respektowane (poza parkingiem) oświadczenie z dnia 19 lutego 2014r ., określające szeroko zasady korzystania z nieruchomości przez powódkę. Obie córki właśnie ze względu na matkę pozwoliły i pozwalają na zamieszkiwanie ojca w ich domu, nie wnoszą o eksmisję żadnego z nich. B zeznała, ze mimo sytuacji domowej - siostra E stara się interesować potrzebami i sprawami matki.
Podkreśli sąd pryz tym, że to E zajmuje pomieszczenia o znacznie niższym standardzie, niż zajmowane przez powodów; jej kuchnia jest prowizoryczna i nie posiada odpływu, a poza sedesem w łazience nie ma odpływu do ewentualnego prysznica czy wanny. Na górze pozwana nie posiada tez pokoju gościnnego. Skoro w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r. w sprawie II CR 422/66 (LEX nr 6157) wskazano, że przez obowiązek alimentacyjny dostarczania środków utrzymania rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej, potrzebującej alimentacji i obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej – to w ocenie Sądu, córka E zapewnia matce odpowiednie i wystarczające warunki mieszkaniowe na podstawie dobrowolnego oświadczenia o użyczeniu części budynku; z pewnością nie zamierza pozbawiać matki miejsca zamieszkania.
Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych uzasadnił sąd przepisem art. 96 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. Nr 323) strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych oraz strona pozwana w sprawie o obniżenie alimentów nie mają obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. W tym zakresie koszty sądowe są pokrywane przez Skarb Państwa, co Sąd stwierdził w pkt. II wyroku.
O kosztach procesu pomiędzy powodem i pozwaną postanowił sąd zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażoną w art. 98 k.p.c. Mając na względzie sytuację materialną i osobistą powódki, z mocy art. 102 k.p.c. postanowił odstąpić od obciążania jej kosztami zastępstwa procesowego w sprawie. Zważywszy zaś na postawę powoda, ukrywającego dochody i posiadającego oszczędności, a przerzucającego opłaty na żonę sąd postanowił zasądzić od niego na rzecz E kwotę w wysokości 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Apelację od wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenia w całości.
1.	przepisu materialnego, mianowicie art. 128 kro, przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że powodowie nie mogą żądać ustalenia obowiązku alimentacyjnego od zobowiązanej córki spełnianego w sposób żądany przez nich, w sytuacji gdy faktycznie obowiązek ten spełnia, bowiem powodowie korzystają z nieruchomości, a pozwana im to umożliwia, zaś celem ustalenia obowiązku było uporządkowanie tego stanu rzeczy oraz ustalenie zasad na przyszłość,
2.	przepisu materialnego, mianowicie art. 133 § 2 kro, przez niewłaściwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że powodowie nie pozostają w niedostatku bowiem mają stałe dochody w postaci świadczeń rentowych i emerytalnych, w sytuacji gdy dochody są znikome i nie pozwalają na zaspokajanie podstawowych potrzeb, w szczególności mieszkaniowych,
3.	przepisu materialnego, mianowicie art. 144¹ kro, poprzez niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że pozwana może uchylić się Pd świadczeń alimentacyjnych na rzecz rodziców z uwagi na sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w sytuacji gdy żądanie usankcjonowania przez powodów korzystania z pomieszczeń nieruchomości stanowiącej jej własność w postaci dwóch pokoi położonych na parterze przedmiotowej nieruchomości,
4.	przepisu prawa procesowego, mianowicie art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie granic dyrektywy swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, objawiające się w ustaleniu, że dochody uzyskiwane przez powodów są wystarczające, aby we własnym zakresie mogli zaspokoić wszystkie swoje potrzeby, w tym mieszkanie, w sytuacji gdy dochody powodów są niewystarczające,
5.	przepisu prawa procesowego, mianowicie art. 233 § 2 kpc poprzez jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że powód J ukrywa posiadane środki pieniężne i wysokość uzyskiwanej emerytury w dolarach amerykańskich, w sytuacji gdy konto powoda, na które wpływają środki pochodzące ze świadczenia emerytalnego jest prowadzone przez bank amerykański, który jest w pełni zinformatyzowany i nie wydaje papierowych wyciągów z konta, zaś powód nie potrafi posługiwać się elektroniczną formą dostępu do rachunku bankowego i składał wyjaśnienia w tym zakresie.
Wskazując na powyższe zarzuty wnosili powodowie o:
1.	zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości,
2.	uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji,
3.	zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem.
Sąd okręgowy podziela w całości ustalenia dokonane przez sąd rejonowy, które przyjął on za podstawę rozstrzygnięcia; zgadza się także z oceną prawną ustalonych faktów i przez to z ostateczną konkluzją dotyczącą bezzasadności powództwa.
Sąd I instancji rozważał materiał dowodowy w ramach zasady swobodnej oceny z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, zaś wyprowadzone wnioski istotne dla końcowego rozstrzygnięcia są prawidłowe i uzasadnione w świetle okoliczności sprawy.
Zdaniem sądu okręgowego, sformułowane w apelacji zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, jak też braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego i wynikającego z tego błędnego (sprzecznego z materiałem) ustalenia w zakresie uznania nie istnienia podstaw do usankcjonowania prawnego stanu alimentacji świadczonej w istocie przez pozwaną, są nieuprawnione zarówno w kontekście obiektywnego ujęcia wykazania przesłanek instytucji prawa rodzinnego, jaka jest obowiązek alimentacyjny, ale także przy uwzględnieniu słusznych konkluzji sądu szeroko zaprezentowanych w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia, które zostały zakwestionowane przez skarżącego.
Nietypowy charakter świadczeń żądanych przez powodów w ramach powoływanego przez nich obowiązku alimentacyjnego córki, będący skutkiem szczególnej sytuacji życiowej oraz ukształtowanych stosunków majątkowych stron procesu oraz osobistych małżonków, nie ma znaczenia dla określenia ram prawnych, tj. przesłanek wyznaczających słuszność ich stanowisk. Prawidłowe było zatem postępowanie sądu I instancji, który odwoływał się do przepisów kodeksowych regulujących instytucję obowiązku alimentacyjnego, w tej liczbie art. art. 130 i 133 § 2 kro.
Trzeba zatem zauważyć, że – wbrew twierdzeniom skarżących sformułowanych w zarzutach apelacyjnych – nie wykazano w sprawie, iżby J i Z pozostawali w niedostatku, który to stan jest warunkiem koniecznym nałożenia na ich córkę obowiązku wykonywania świadczeń niezbędnych do zaspokojenia ich potrzeb, w tym potrzeby mieszkania w warunkach postulowanych w żądaniu pozwu. Dokonana przez sąd rejonowy ocena sytuacji materialnej powodów jest prawidłowa. W nawiązaniu do tej kwestii należy z kolei wskazać na niewiarygodność stanowiska skarżącego J lansowanego w treści zarzutu piątego apelacji o braku możliwości uzyskania dowodu na okoliczność wysokości dochodu z tytułu świadczenia emerytalnego w celu przedstawienia go sądowi z uwagi na sposób działania banku, bądź umiejętności posługiwania się przez powoda urządzeniami niezbędnymi do uzyskania dostępu do informacji o jego świadczeniu. Twierdzenia te są całkowicie niezrozumiałe w kontekście ogólnych zasad wyznaczających prawa człowieka i obywatela, ale także, gdy zważyć, że to nie bank (rzekomo „w pełni zinformatyzowany”) ale instytucja publiczna systemu świadczeń społecznych jest podmiotem realizującym dostarczanie środków osobie uprawnionej do takich świadczeń. Niewiarygodne jest, aby powód nie miał możliwości uzyskania wiedzy jakie świadczenia otrzymuje, tym bardziej, że w przypadku rzeczywistej chęci przedstawienia tej wiedzy sądowi mógłby skorzystać z pomocy syna, z którym p jak wynika z ustaleń dokonanych w sprawie – pozostaje w stałych relacjach.
Już sam fakt nie wykazania stanu niedostatku był wystarczający dla negatywnej oceny powództwa. Nawet przy założeniu emerytury w wysokości 000 USD (podanej przez powoda w jednym z wcześniej prowadzonych postępowań), przy uwzględnieniu świadczeń uzyskiwanych w Polsce, a także deklarowanej okoliczności posiadania oszczędności, nie sposób uznać, aby był J w niedostatku.
Sytuacja Z jest pochodną sytuacji męża, a ponadto – jak wyjaśnił sąd rejonowy – ma ona zabezpieczone potrzeby mieszkaniowe w stopniu wystarczającym w ramach dobrowolnych decyzji córek – współwłaścicielek nieruchomości, które pozwalają rodzicielce nieodpłatnie mieszkać w ich domu (korzystać wyłącznie z dwóch pokoi oraz współkorzystać z innych pomieszczeń).
Słusznie wskazał też sąd I instancji na kolejność krewnych zobowiązanych do alimentacji tych, którzy jej potrzebują i w ramach tej kolejności na pierwszeństwo małżonków (słusznie podkreślono – nawet byłych małżonków), których obowiązek wyprzedza obowiązek dzieci. Także w tym ujęciu nie sposób dopatrzeć się po stronie powódki stanu niedostatku, skoro to jej małżonek winien zapewnić zaspokojenie uzasadnionych potrzeb. Na marginesie należy zauważyć, że wskazywana przez powódkę okoliczność wykładania przez nią środków na zobowiązania męża wynikające z wyroku zasądzającego na rzecz pozwanej wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości jest dobrowolną decyzją Z (świadczącą nota bene o pozostawaniu pod manipulacyjnym wpływem męża, na który wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku).
Faktyczne zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych powódki wskutek dobrowolnej decyzji dzieci (przyznawane w toku procesu zarówno przed sądem I instancji, jak też w apelacji) samo w sobie czyni wątpliwym możliwość dochodzenia prawnego usankcjonowania tego stanu poprzez sądowe orzeczenie o zakresie uprawnień ograniczających właścicielskie prawa zobowiązanej pozwanej. O ile słusznymi są przedstawione w uzasadnieniu sądu rejonowego wywody dotyczące możliwości kształtowania obowiązku alimentacyjnego z wykorzystaniem szeroko rozumianych świadczeń, nie wydaje się, ażeby były one nieograniczone, bądź też możliwe do realizowania z całkowitym pominięciem uprawnień potencjalnie obowiązanego, a także jego faktycznej postawy odnośnie żądań członka rodziny powołującego się na taki obowiązek.
Nie sposób wreszcie nie zgodzić się z sądem rejonowym, który w sposób wyczerpujący, jak chodzi o ustalenie faktów istotnych, ale także z powołaniem się na potwierdzających te fakty dowody, przy uwzględnieniu wypowiedzi komentatorów i orzecznictwa, wreszcie poprzez wskazanie własnych przemyśleń w szerszym, niż tylko prawny kontekście, konkludował, że postawa J, który nie realizował obowiązków rodzicielskich względem pozwanej córki, uzasadnia w sposób oczywisty jej zarzut sprzeczności żądań sformułowanych w pozwie z zasadami współżycia społecznego. Sąd okręgowy aprobuje w całości wywody przedstawione w tej kwestii w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Mimo nierozwiązywalności w sposób absolutny odwiecznego problemu moralnego, co do relacji wzajemnych obowiązków rodziców i dzieci (tj. niemożliwości wyznaczenia pierwszeństwa obowiązków każdej z tych grup), należy stwierdzić, że w przypadku rozpoznawanej sprawy po stronie ojca nie ma argumentów, które czyniłyby podniesione przez pozwaną zarzuty niewystarczająco istotnymi, jako zbyt surowo traktującymi rodziciela z krytycznym odwołaniem się li tylko do jego słabości, które dałyby się w jakiejkolwiek istotnej części usprawiedliwić okolicznościami, na które nie miał on rzeczywistego wpływu. W ocenie sądu okręgowego roszczeniowa postawa powoda prezentowana w sprawie, brak po jego stronie dającej się rozpoznać refleksji, co do działań w przeszłości i potrzeby podjęcia chociażby dzisiaj przynajmniej próby wyjaśnienia swoich wyborów córce z oczekiwaniem zrozumienia z jej strony, bądź wybaczenia w jakimkolwiek stopniu, świadczy na niekorzyść powoda także w kontekście możliwości uznania zarzutu pozwanej z art. 144¹ kro za zbyt daleko idące.
W tej sytuacji rozstrzygnięcie sądu rejonowego należało ocenić, jako uzasadnione i apelację oddalić na podstawie art. 385 kpc.
O kosztach postępowania odwoławczego postawiono z mocy art. 98 kpc w stosunku do powoda J oraz pry zastosowaniu normy z art. 102 kpc, uznawszy że w świetle szczególnego charakteru okoliczności istotnych w sprawie, relacji pozwanej z rodzicielką, a także ustalonego stanu pozostawania Z pod wpływem męża, istnieją podstawy do zakwalifikowania sprawy w zakresie powództwa matki względem córki, jako wypadku szczególnego.
prowadzenie spraw o alimenty radca prawny Białystok
kancelaria adwokacka sprawy rodzinne
cennik spraw o alimenty adwokaci Białystok
data publikacji: 2018-11-07 16:57:28

References: art. 144
 art. 128
 art. 129
 art. 1441
 art. 129
 art. 130
 art. 27
 art. 27
 art. 23
 art. 96
 art. 98
 art. 102
 art. 128
 art. 133
 art. 144
 art. 233
 art. 233
 art. 130
 art. 144
 art. 385
 art. 98
 art. 102