Source: https://instytutrybarskiego.pl/2017/12/09/ekonomiczne-podstawy-miedzymorza-w-mysli-ojcow-zalozycieli-ii-rp-dr-mariusz-patey/
Timestamp: 2019-01-24 09:11:32+00:00

Document:
Ekonomiczne podstawy Międzymorza w myśli ojców założycieli II RP – dr Mariusz Patey – Instytut im. Romana Rybarskiego
HomePublicystykaEkonomiczne podstawy Międzymorza w myśli ojców założycieli II RP – dr Mariusz Patey
Praca przedstawia koncepcje ładu ekonomicznego, możliwej platformy współpracy między krajami Europy Środkowo-Wschodniej połączonych wspólną ideą Międzymorza po zmianach na scenie geopolitycznej powstałych w wyniku rozstrzygnięć I wojny światowej w myśli ojców założycieli II RP. Wychodząc od koncepcji historycznych autor zatrzymał się na wątku podjęcia prób już w latach 1919-1920 r stworzenia wspólnego obszaru gospodarczego w naszym regionie.
słowa klucze: Międzymorze, Intermarium, ekonomia międzymorza.
Większość publicystyki polskiej z XIX w. skupiało się na problemie odzyskania niepodległości, jednak były podejmowane także próby tworzenia zarysów koncepcji przyszłego porządku europejskiego i miejsca w nim niepodległej Polski.
Najpełniejszą wizję “zjednoczonej Europy” przedstawił Teodor Dyzma Makary Szymanowski żyjący w latach 1846-1901 r. piszący po francusku a zmarły w Kijowie myśliciel i poeta.
Formułował pomysły zjednoczonej Europy na wiele lat nim te idee na nowo podjęli zachodnioeuropejscy politycy związani z nurtem chrześcijańskiej demokracji-Robert Schuman i Jean Monnet .
Koncepcja federacyjna narodów Europy Środkowo Wschodniej rozwijana była w pracach emigracyjnego polskiego polityka Adama Czartoryskiego związanego z nurtem konserwatywnym.
Między realizmem a wizją. Koncepcje polityczne odrodzonej Polski.
Ciekawą publicystykę w kontekście hipotetycznego Międzymorza pozostawił Feliks Koneczny , który uważał, że Międzymorze powinno mieć głębszy sens niż tylko realizacja doraźnych interesów grupowych państw.
Powinno się , według niego projekt Międzymorza oprzeć o fundament cywilizacji łacińskiej by był zaporą przed bizantynizacją naszego regionu.
Feliks Koneczny zatem nie był przeciwnikiem idei Międzymorza, czym różnił się od wielu ówczesnych publicystów związanych z prawicą narodową.
Już w latach późniejszych w końcu lat trzydziestych swoje idee tzw. małego Międzymorza sformułowali także młodzi narodowcy Stanisław Piasecki i Adam Doboszyński. Adam Doboszyński siedząc w sanacyjnym więzieniu miał okazję zapoznać się z punktem widzenia ukraińskich działaczy narodowych co umożliwiło mu bardzo trzeźwe spojrzenie na relacje polsko ukraińskie.Niestety, tak w latach 1918 r -1920 r jak i w latach późniejszych aspiracje autochtonicznej ludności ukraińskiej jak i polskich mieszkańców Małopolski Wschodniej i Wołynia były trudne do pogodzenia. Podobne problemy występowały na Litwie, Czechach, Słowacji (spór o Zaolzie i Spisz zakończony konfliktem zbrojnym w 1919 r. ) i Śląsku i Mazurach (plebiscyty i powstania śląskie ) .
W mniejszym stopniu na Białorusi zachodniej. W tych trudnych czasach byli jednak działacze polityczni zorientowani na współpracę nie walkę.
Warto tu wspomnieć o grupie politycznej działających na Litwie i Białorusi nazywanej “Krajowcami”, która angażowała się w powstawanie narodowych państw na gruzach Imperium Rosyjskiego Litwy i Białorusi. Głosili potrzebę pokojowej koegzystencji w ramach państw narodowych Białorusinów, Litwinów, Polaków i Ukraińców. Do tego grona polityków zaliczali się:
Ludwik Abramowicz, Stanisław Narutowicz, Michał Romer Roman Skimunt, Tadeusz Wróblewski.
Interesujące poglądy na problematykę stosunków polsko ukraińskich przedstawiali przedstawiciele polskich konserwatystów Adolf Bocheński, które tak streścił dr Paweł Kowal
:…” mniejszość ukraińską zamieszkującą RP można pozyskać do lojalnej współpracy. Należy jednak usunąć przeszkody, które podzielono na następujące kategorie: a) psychologiczne – związane z poniżaniem godności narodowej Ukraińców; b) oświatowe – likwidacja utrakwizacji szkolnictwa, przywracanie osobnych szkół polskich i ukraińskich, powołanie Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie; c) polityczne – wprowadzenie systemu kurii w samorządach na ziemiach wschodnich (50% mandatów dla Polaków i 50% – dla Ukraińców).
Oddzielne kurie w wyborach do Sejmu;
d) gospodarcze – wsparcie ludności chłopskiej, regulacja kwestii związanej z parcelacją i kolonizacją.”
Ich zdaniem nie zrealizowanie tych postulatów przez rząd polski było jednym z powodów późniejszych napięć.
Socjaliści i część ludowców występowała z koncepcjami federalistycznymi obejmującymi obszar dawnej Rzeczypospolitej .
Wierzono w możliwość odtworzenia państwa wielonarodowego.
Międzymorze jako koncepcja geopolityczna
Międzymorze powróciło jako mogąca się zmaterializować idea po przegranej przez państwa Centralne I wojny światowej i rozpadzie potęg imperialnych: Cesarstwa Rosyjskiego i Austro Węgier.
Koncepcja rozwijana przez współpracowników Józefa Piłsudskiego miała doprowadzić do formy konfederacji krajów między morzami: Bałtyckim, Czarnym i Adriatykiem powstałych po rozpadzie Imperiów: Rosyjskiego i Austro Węgier i w wyniku przegranej wojny przez państwa centralne.
Wspólnym mianownikiem tworzonych się po I wojnie światowej idei reorganizacji Europy Środkowo­ ­Wschodniej była teza, że utrwalenie niepodległości Polski i utrzymanie niezależności innych państw narodowych w regionie wymaga współdziałania.
Józef Piłsudski kierowany nie tylko sentymentem do I Rzeczypospolitej, ale też rozumiejący ograniczenia małych państw szukał sojuszników wśród powstających na gruzach Imperium Rosyjskiego państw dla skutecznego przeciwdziałania zbrojnej ekspansji Rosji bolszewickiej i imperializmu białych Rosjan.
O potrzebie utworzenia związku politycznego – a jednocześnie obronnego sojuszu wojskowego – złożonego z państw graniczących z zachodu z Rosją, tj. Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Ukrainy oraz Rumunii, który miałby charakter antybolszewicki mówiono już w kręgach politycznych Polski w 1918 roku.
Polska pod rządami piłsudczyków była najgorętszym orędownikiem takiego sojuszu. Dążyła do pozyskiwania możliwie szerokiego wsparcia w walce przeciwko Rosji bolszewickiej.
Polskie delegacje brały aktywny udział we wszystkich konferencjach organizowanych w krajach, dla których zagrożeniem była bolszewicka Rosja.
Piłsudski wysyłając Leona Wasilewskiego do Helsinek w styczniu 1920 r. na konferencję państw bałtyckich tak komentował sytuację w regionie: „Klucz sytuacji jest na północy, gdzie musi być stworzony wspólny front Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy i Polski”.
Art. 1 – Państwa uczestniczące w konferencji deklarują, że są gotowe zaakceptować wzajemne prawo do uznania de jure.
Art. 2 – Państwa-Strony zobowiązują się regulować za pomocą środków pokojowych spory graniczne i innych kwestie terytorialne, które mogą powstać między nimi. Jeśli rozstrzygnięcia tych sporów nie mogą być osiągnięte w drodze wzajemnych ustępstw między zainteresowanymi państwami, państwa uczestniczące w konferencji zgadzają się na rozstrzygnięcia sporu przez osobę trzecią (arbitrażu Ligi Narodów , etc.).
Art. 3 – Państwa-Strony będą w żadnym wypadku nie będą dopuszczały na swoich terytoriach jakiejkolwiek działalności, która może być skierowane przeciwko jednemu z Państw Stron, w szczególności, żaden z uczestników może nadać prawa przejścia przez jego terytorium zorganizowanej siły zbrojnej wrogiej w stosunku do innych Państw-Stron.
Art. 5 – Państwa uczestniczące postanawiają pilnie opracować obronną konwencję wojskową.
Art. 6 – Państwa uczestniczące w konferencji powinny gwarantować swoim obywatelom stanowiącym mniejszości narodowe pozostałych uczestników wszelkie prawa i wolności oraz zapewniać ochronę i swobodny rozwój ich języków i organizacji krajowych.
Art. 7 – Przed zawarciem umów handlowych, Państwa-Strony uzgodniły, aby nie nakładać ograniczenia lub specjalne cła na towary, które pochodzą z jednego z tych państw lub do innego państwa dla tranzytu w obrębie wyznaczonego jednego z Umawiających się Państw (z zastrzeżeniami delegatów Polski Ukraina).
Art. 8 – Jeżeli jedno z Państw-Stron postanowi wypowiedzieć niniejszą Umowę, takie wypowiedzenie staje się skuteczne po upływie roku od zawiadomienia na piśmie o wszystkich rządów innych państw uczestników.
Art. 9 – umowa ta zostanie przedłożony do ratyfikacji najpóźniej do dnia 15 grudnia 1920 r.
Art. 10 – Jeśli 15 grudnia 1920 w jednym z krajów, które uczestniczyły w konferencji nie zostanie ratyfikowany ten traktat, to traktat wchodzi w życie w stosunku do innych państw uczestników. Jednak kraj, który nie ratyfikowały traktatu będzie mógł dołączyć do niego później, za zgodą innych państw, które podpisały traktat.
Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski wiele sobie obiecywał po porozumieniu zawartym w Bulduri.Chciał on jednak w pierwszej kolejności zawrzeć porozumienie z Litwą a potem dopiero wciągać pozostałe państwa państwami bałtyckie i Finlandię.
Uczestniczący w konferencji w Bulduri minister spraw zagranicznych Polski Leon Wasilewski opisywał w liście do Piłsudskiego sytuację:
Państwami członkowskimi porozumienia miały być:
Kraje nadbałtyckie, Czechosłowacja,, Polska, Ukraina, Białoruś, Finlandia, Węgry, Rumunia i Jugosławia.
Sygnatariusze konferencji w Bulduri wyobrażali sobie przyszłe stosunki gospodarcze krajów członkowskich przyszłego porozumienia oparte na wolnym bezcłowym handlu, wzajemnym uznaniu jurysdykcji państw członkowskich.Ostatni postulat trudny do wyobrażenia we współczesnej rzeczywistości, w której mamy ograniczone zaufanie do instytucji państwowych, zwłaszcza państw obcych w tamtym czasie był naturalną konsekwencją faktu, że wszystkie państwa powstawały na ziemiach Imperium Rosyjskiego i posiadały instytucje, choć poddawane krytyce to mniej więcej kompatybilne w całej przestrzeni od Finlandii przez Kraje Nadbałtyckie, Białoruś, Ukrainę i częściowo Polskę.
(Rzeczpospolita Polska tylko w części przejęła w spadku po Imperium Rosyjskim system sądowniczy i prawny. W tym czasie na ziemiach polskich obowiązywało bowiem także prawodawstwo pruskie i austro węgierskie.)
Niemniej poziom zaufania do instytucji sądów był podobny we wszystkich nowo powstałych krajach.
Wspólne projekty infrastrukturalne miały być clue współpracy ekonomicznej w ramach Międzymorza.
Ekonomiczne koncepcje Międzymorza
Piłsudczycy wywodzący się z tradycji PPS widzieli rolę państwa w organizowaniu życia gospodarczego. Kazimierz Dłuski i Antoni Sułkowski Tadeusz Hołówko, Adam Skwarczyński, gen. Julian Stachiewicz, inż. Eugeniusz Kwiatkowski byli zwolennikami interwencjonizmu państwowego.
W ramach przyszłej współpracy gospodarczej w regionie widzieli możliwość reaktywacji starych planów rozwoju szlaków wodnych łączących Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym.
Jednym z projektów był tzw. kanał Ogińskiego łączący Wisłę Bug z Prypecią i Dniestrem..
Warto tu wspomnieć, że nawet po Pokoju Ryskim w warunkach Białoruskiej SSR, polski komunista Tomasz Dąbal, wice przewodniczący Białoruskiej Akademii Nauk lobbował za kontynuacja tego projektu. Skończyło się to dla niego oskarżeniem o sabotaż, działanie na szkodę państwa i w ramach Operacji Polskiej skazany na karę śmierci. Rządy RP próbowały nawiązać bezpośrednie kontakty handlowe z Ukraińską Republiką Rady, jednak jak bez sukcesów.
Innym projektem umożliwiającym reaktywowanie handlu Międzymorza był plan połączenia Wisły z Dniestrem. Pierwsze przymiarki były robione za czasów Austrio-Węgier. Po zakończeniu I wojny światowej polska już Dyrekcja Dróg Wodnych skorygowała te plany, co zostało uwzględnione w Ustawie z 9 lipca 1919 r. ( Dz.U.RP.Nr.59 poz 356). Plany te wymagały jednak współpracy ze stroną ukraińską i rumuńską.
Projekt kanału Wisła San Prut Dniestr Dunaj w formie dojrzałej ujrzał światło dzienne dopiero 30 grudnia 1924 r. Został opracowany przez Izbę Przemysłowo Handlową związaną ze Stronnictwem Narodowo Ludowym w Gałaczu. W 1927 r. już po przewrocie majowym prof. Matakiewicz opracował kompleksowy plan połączenia Bałtyku z Morzem Czarnym drogami wodnymi, w których kanał Wisła San Prut Dniestr miał być ważnym komponentem
W polskiej myśli ekonomicznej pojawiały się zasadnicze różnice w spojrzeniu kto miałby się angażować w projekty infrastrukturalne.
Kapitał państwowy jakby chcieli zwolennicy J. Piłsudskiego, czy docelowo kapitał prywatny jakby to widzieli ekonomiści endeccy z prof. Romanem Rybarskiem na czele.
Z początkiem 1920 r. wraz z zakończeniem działań wojennych z wojskami URL i ZURL i pogorszeniem się sytuacji militarnej Ukraińców walczących z bolszewikami i białymi rząd URL przystąpił do rozmów o współpracy wojskowej z rządem RP.
Polska uznała prawo Ukraińców do własnego państwa, jednak w granicach odbiegających od pierwotnych wyobrażeń wielu polityków ukraińskich, których wyrazem była umowa Hetmantu z Niemcami w Brześciu. Polacy państwo ukraińskie widzieli za linią rzeki Zbrucz, jednak nie oponowali za przyłączeniem terenów leżących daleko na wschodzie i południu włącznie z Kubaniem i Krymem.Sprawa Wołynia także pozostawała otwarta w przypadku powodzenia operacji przeciw bolszewikom.
23 lutego 1920 r podpisano umowę o współpracy wojskowej z Białoruską Republiką Ludową a po długich wahaniach strona ukraińska podpisała z Polską 21 kwietnia 1920 r umowę o współpracy a 24 kwietnia 1920 konwencję wojskową.
9 sierpnia 1920 r strona polska i ukraińska zawarły umowy o pożyczce dla rządu URL gwarantowaną dostawami cukru Planowano także w duchu konferencji w Buldurii rozwój kontaktów handlowych, budowę połączeń kolejowych łączących Polskę z portami w Odessie i Nikołajewie,, które miały być strefami wolnocłowymi. Ciekawie wyglądał projekt połączenia kolejowego zagłębia Krzywego Rogu z polskim Zagłębiem Górnośląskim potrzebującym rud żelaza, manganu do produkcji stali. Polska miała zaangażować się w odbudowę zagłębia przemysłowego na Donbasie, czy wydobycia fosforytów na Podolu.
Ukraina była zainteresowana zakupami ropy naftowej i soli.
Ze strony ukraińskiej w rządzie URL zasiadali ministrowie o socjaldemokratycznych poglądach zbliżających ich do obozu piłsudczykowskiego. Tu niech wspomnę ekonomistów i polityków URL : Jewhena Archypenko, Borysa Martosa, Ołeksandra Mycjuka.
We wzajemnych kontaktach wracała kwestia reformy rolnej ogłoszonej przez rząd URL i chęci przejęcia dużej własności ziemskiej bez odszkodowań co stało w sprzeczności z zasadą poszanowania własności jak i interesem wpływowej i licznej grupy ziemian poszukującej wsparcia u władz polskich.
Przedstawiciele polskich organizacji przemysłowo rolnych aktywnie uczestniczyli w negocjacjach, których rezultatem było powołanie dwóch Polaków na stanowiska ministerialne w rządzie Symona Petlury. Obsadzone zostało ministerstwo rolnictwa i zastępcy ministra spraw wewnętrznych.
Polscy socjaliści choć niechętni dużej własności rolnej ulegli argumentacji polityków prawicy.
Niestety, klęska zadana wojskom sprzymierzonym pod Kijowem zniweczyła plany budowy Międzymorza w oparciu o sojusz z państwami BRL i URL. Cały projekt nie doczekał się realizacji.
Zaraz po zakończeniu działań wojennych na froncie z Rosją Sowiecką powstała koncepcja zwana “Prometeizmem”.
Był to ruch polityczno intelektualny, który wierzył, że dokona się podział Rosji Sowieckiej po szwie narodowym. Polscy politycy już w 1921 r widzieli słabość odrodzonego państwa w porównaniu do zasobów i możliwości Sowietów i Niemiec. Chciano utworzyć pas niepodległych państw od Bałtyku po Morze Czarne i dalej Morze Kaspijskie.
W praktyce prometeizm przejawiał się w udzielanym przez Polskę poparciu dla suwerennej państwowości Finlandii, Estonii, Litwy, Łotwy, wspieraniu dążeń niepodległościowych Ukrainy, Krymu, Idel-Uralu, Turkiestanu, Donu i Kubania, Północnego Kaukazu, Gruzji, Armenii, oraz Azerbejdżanu. Poza działaniami dyplomatycznymi istotna była także współpraca wojskowa z Ukraińcami, Gruzinami i Azerami. W działania ruchu prometejskiego zaangażowani byli politycy URL jak też emigracyjni politycy innych narodów pozostających pod jarzmem ZSRS.
W Klubie Prometeusz powstałym w 1928 r. mimo dużej polaryzacji polskiej sceny politycznej i nagromadzeniu wielu negatywnych emocji uczestniczyli ze strony polskiej oprócz polityków związanych z Józefem Piłsudskim również przedstawiciele polskiej prawicy narodowej w osobach Stanisława Grabskiego, Mariana Niedzielskiego i ks. Stanisława Trzeciaka. Choć, byli sceptyczni co do możliwości realizacji tej idei w ówczesnym układzie sił w Europie to nie wykluczali, że okno historii jeszcze się uchyli. Uważali, że trzeba więc być przygotowanym na taką ewentualność. Ich koncepcja nie zakładała federacji, ale dobrowolną współpracę państw narodowych w regionie w wymiarze ekonomicznym i militarnym.
W obozie narodowym, który nie uznawał dogmatyzmu i doktrynerstwa w polityce ( a pragmatyzm i skuteczność) , które to zarzucali zwolennikom interwencji wojskowej 1920 r w sprawie Ukrainy jak widać byli jednak politycy , którzy dostrzegali słabość Polski w ukształtowanych pokojem Ryskim granicach i uznawali potrzebę wspólnych działań narodów regionu na rzecz utworzenia porozumienia państw i narodów żyjących w pasie między morzami Adriatykiem, Bałtyckim i Czarnym.
W czasach współczesnych okno możliwości ponownie się otworzyło.Pojawiła się szansa dla krajów naszego regionu.. Wszystkie kraje Europy Środkowej mają ugruntowane państwowości należą do UE i NATO. Ukraina, Gruzja i Mołdawia podpisały umowy stowarzyszeniowe z UE i dołączyły w praktyce do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Serbia kandyduje na członka NATO i UE. (Tylko Białoruś pozostaje poza rysującym się blokiem państw.)
Otwiera się zatem perspektywa dla pogłębionej współpracy w różnych aspektach.
Widoczne są niewykorzystane synergie współpracy gospodarczej naukowej i kulturalnej.
Czy zatem kraje regionu wykorzystają swoją szansę ? To pytanie na które znajdziemy odpowiedź w perspektywie dwóch trzech pokoleń.
dr Mariusz Patey- dyrektor Instytutu im. Romana Rybarskiego

References: Art. 1

Art. 2

Art. 3

Art. 5

Art. 6

Art. 7

Art. 8

Art. 9

Art. 10