Source: http://www.darmowe-wzory-pism.pl/2015/07/
Timestamp: 2018-09-24 23:09:13+00:00

Document:
2015 LipiecDARMOWE WZORY PISM | DARMOWE WZORY PISM
Odwołanie od stanowiska zakładu ubezpieczeń – zastosowanie w kosztorysie tzw. zamienników – części alternatywnych
Wzór odwołania od stanowiska zakładu ubezpieczeń – zastosowanie w kosztorysie...
29 Lip 2015	ubezpieczenia
27 Lip 2015	Przemysław Pufal
Warszawa, dnia ………………………..
…. – …… …………….
w związku z otrzymanym stanowiskiem XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. sprawie szkody z dnia ……….. w uprawie pszenżyta spowodowanej ujemnymi skutkami przezimowania – tzw. wyprzeniem oraz opieszałym postępowaniem likwidacyjnym w niniejszej sprawie, składam odwołanie od ustalonej wysokości szkody i odmowy wypłaty odszkodowania oraz wnoszę o wypłatę wraz z odszkodowaniem ustawowych odsetek za spowodowane opóźnienie w realizacji odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia obowiązkowego upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.
W dniu 5 października 2009 roku zawarłem z Państwa Towarzystwem umowę umowę ubezpieczenia obowiązkowego upraw rolnych (polisa nr XYZ12345678) z okresem obowiązywania od 30 października 2010 r. do 29 października 2011 r. Z załączonej do wniosku kopii dokumentu ubezpieczenia obowiązkowego wynika, że przedmiotem ubezpieczenia są:
zboża ozime. Pszenica i Pszenżyto o łącznej powierzchni ……….. ha, z sumą ubezpieczenia (SU) 30.500,00 zł.
Dowód: dokument ubezpieczenia z dnia 30 października 2010 roku, nr polisy XYZ12345678
W dniu 5 kwietnia 2011 r. stwierdziłem szkodę w uprawach związaną z ryzykiem ujemnych skutków przezimowania, polegającą na „wyprzeniu roślin”.
W następstwie powyższego zdarzenia, w dniu 5 kwietnia 2011 r., zgłosiłem szkodę do Towarzystwa Ubezpieczeń (nr szkody: AGF 904590), licząc na szybkie i pełne pokrycie strat w uprawach.
Pismem z dnia 15 maja 2011 r. zostałem poinformowany o odmownym rozpatrzeniu roszczenia, gdyż według Towarzystwa Ubezpieczeń zaistniałe zdarzenie nie miało wpływu na wydajność uprawy z hektara. Zdaniem Towarzystwa Ubezpieczeń spadek plonu zachodzi dopiero wówczas, gdy obsada roślin na metrze kwadratowym zasiewu nie przekracza ilości granicznej roślin, która dla pszenżyta wynosi 100 roślin na metr kwadratowy, a dla pszenicy ozimej 140 roślin na metr kwadratowy.
W mojej ocenie zastosowane przez Towarzystwo Ubezpieczeń kryterium spadku plonu jest niezgodne z treścią ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz.U. z 2005 r. Nr 150 poz. 1249 ze zm.). W ww. Ustawie dany parametr w ogóle nie występuje, zaś jedynym ograniczeniem odpowiedzialności ubezpieczycieli jest wartość progowa 10% straty w plonie głównym – art. 6 ust. 2 pkt 1) Ustawy. Dlatego też twierdzę, że Ubezpieczyciel w sprawie dotyczącej mojej osoby wykracza poza ramy ustawowe i stosuje własne – poza umowne – standardy oceny szkód, które działają na korzyść jednej strony umowy – Towarzystwa Ubezpieczeń. Z analizy postępowania Towarzystwa Ubezpieczeń w niniejszej sprawie można wywnioskować, że zastosowane kryterium progu wydajności uprawy z hektara ogranicza odpowiedzialność Ubezpieczyciela jedynie do tzw. szkód całkowitych w uprawach, co nie odpowiada literze prawa, gdyż stosowanie do art. 3 ust. 2 pkt 11 Ustawy szkody spowodowane ujemnymi skutkami przezimowania mogą występować w postaci całkowitej albo częściowej.
Ponadto, zgodnie z treścią art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. W tym też terminie Ubezpieczyciel powinien zająć stanowisko końcowe odnoszące się do odpowiedzialności i wysokości odszkodowania. Zakład ubezpieczeń ma zatem 30 dni na udzielenie odpowiedzi czy odpowiada za dane zdarzenie i wypłaca odszkodowanie, czy też nie uznaje odpowiedzialności za powstałą szkodę i odmawia wypłaty odszkodowania.
W związku z powyższym termin rozpatrzenia roszczenia upłynął z końcem 30 dnia od momentu zgłoszenia szkody, tj. 5 maja 2011 r. Biorąc pod uwagę powyższy fakt, dodatkowo wnoszę o wypłatę ustawowych odsetek za zwłokę.
Mając więc powyższe okoliczności na względzie, wnoszę o wypłatę odszkodowania, w terminie 14 dni od doręczenia niniejszego odwołania, w łącznej wysokości 15.000 zł (słownie: piętnaście tysięcy złotych 00/100 PLN) wraz z odsetkami za zwłokę.
Dowody wymienione w piśmie
27 Lip 2015	ubezpieczenia
22 Lip 2015	Przemysław Pufal
22 Lip 2015	ubezpieczenia
20 Lip 2015	Przemysław Pufal
Wzór odwołania od stanowiska zakładu ubezpieczeń – nieprawidłowe zastosowanie korekt przy rozliczeniu szkody całkowitej.
Warszawa, dnia……………
Belwederska 7/14
Szkoda nr 123456789
Działając na podstawie art. 19 zdanie pierwsze w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) składam odwołanie od stanowiska XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. w sprawie przyznanej kwoty odszkodowania za szkodę komunikacyjną z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (nr szkody 123456789) i wnoszę o zapłatę w terminie 14 dni od doręczenia niniejszego pisma dopłaty do dotychczas wypłaconego odszkodowania wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 23 lipca 2011 r. do dnia zapłaty.
W dniu 23 lipca 2011 r. XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. poinformowało mnie, że szkoda z dnia 1 czerwca 2010 r. w pojeździe marki Skoda Fabia o numerze rejestracyjnym XYZ0123 została rozliczona jako całkowita. Wartość rynkowa pojazdu wynosi bowiem 10000 zł, natomiast szacowane koszty naprawy 12500 zł, tym samym naprawa uszkodzonego pojazdu jest ekonomicznie nieopłacalna. Wartość pozostałości, czyli pojazdu w stanie uszkodzonym, wynosi 4000 zł. Przyznane odszkodowanie, wyliczone jako różnica wartości rynkowej pojazdu sprzed i po zdarzeniu, wynosi więc 6000 zł.
Powyższe stanowisko jako nieprawidłowe, bowiem zarówno w wycenie wartości rynkowej pojazdu, jak i wycenie pozostałości, zastosowano w sposób nieuprawniony korekty oraz współczynniki, które wpłynęły na zmniejszenie wysokości przyznanego odszkodowania.
W odniesieniu do korekty z tytułu wcześniej wykonanych napraw powypadkowych
i eksploatacyjnych podkreślić trzeba, że wprawdzie naprawy powypadkowe samochodów użytkowanych krócej niż 6 lat zwykle powodują obniżenie wartości tych pojazdów w odniesieniu do ich stanu sprzed naprawy, a zatem mogą stanowić podstawę do stosowania ujemnej korekty wartości, to jednak ujemne korekty wynikające z napraw samochodów starszych niż 6 lat powinny być stosowane w wyłącznie przypadkach ujawnionych wad tych napraw. W odniesieniu do samochodów o okresie eksploatacji do 3 lat, których naprawy powypadkowe wykonano prawidłowo, zgodnie z technologią zalecaną przez producenta, stosowane korekty powinny powodować utratę wartości zbliżoną do rynkowego ubytku wartości pojazdu. Gdy zakres naprawy jest duży, powyżej opłacalności naprawy w warunkach specjalistycznego warsztatu lub jakość tej naprawy odbiega od jakościowych i technologicznych wymagań naprawczych określonych przez producenta i przyjęte normy, zastosowana korekta i wynikająca z niej utrata wartości może być wyższa od rynkowego ubytku wartości, a okres zasadności takiej korekty dłuższy od 3 lat, lecz w zasadzie nie przekraczający 6 lat. Wykonana naprawa nadwozia w samochodach eksploatowanych dłużej niż 6 lat najczęściej nie powoduje spadku jego wartości. W przypadkach, gdy naprawa nadwozia lub innych zespołów pojazdu jest połączona z wymianą lub naprawą części znacznie skorodowanych lub zużytych, wartość pojazdu może ulec po naprawie zwiększeniu. Wykonane prawidłowo naprawy eksploatacyjne, w tym wymiany zespołów, których celem jest usprawnienie pojazdu, najczęściej podwyższają jego wartość. Podstawowym kryterium oceny zasadności stosowania korekty wartości z tytułu wcześniejszych napraw pojazdu powinna być ocena, czy wykonana naprawa, jej zakres, poziom jakości i czas wykonania, skutkowała pozytywnie lub negatywnie w odniesieniu do wartości tego pojazdu przed kolizją.
Należący do mnie pojazd został po raz pierwszy zarejestrowany w dniu 29 marca 2004 r., a więc licząc na dzień zdarzenia był eksploatowany przez okres wynoszący ponad 7 lat. Nieuzasadnione byłoby zaś stwierdzenie, iż naprawy dokonane w przedmiotowym pojeździe zostały wykonane nieprawidłowo, a tym samym wpłynęły negatywnie na jego wartość rynkową. Tymczasem w wycenie wartości rynkowej pojazdu zastosowana została korekta ujemna z tytułu wcześniejszych napraw i to na poziomie 5 %. Należy więc poza tym podkreślić, iż przy ustalaniu wielkości procentowej korekty z tytułu uszkodzeń nadwozia konieczne jest uwzględnienie czynników takich jak rozmiar (rozległość) uszkodzeń nadwozia (kabiny) w stosunku do całej jego powierzchni, charakter uszkodzeń nadwozia (deformacje głębokie, średnie lub płytkie oraz tylko uszkodzenia powłok lakierowych), umiejscowienie uszkodzeń (główne elementy nośne nadwozia, elementy nie odejmowalne lub odejmowalne), jakość naprawy (brak widocznych śladów naprawy, przestrzeganie technologii producenta, widoczne ślady naprawy). Natomiast wcześniej wykonane w przedmiotowym pojeździe naprawy o charakterze blacharsko-lakierniczym objęły tylko niewielką część nadwozia, wykonane zostały ponadto w sposób fachowy.
Mój brak akceptacji dotyczy również niezastosowania korekty dodatniej, która uwzględniłaby fakt, iż rzeczywisty przebieg pojazdu jest niższy od przebiegu normatywnego. W pisemnym stanowisku jakie otrzymałem zaznaczono, iż zastosowanie korekty dodatniej ze względu na przebieg będzie możliwe w przypadku „przedłożenia wiarygodnych dokumentów sygnowanych przez Autoryzowaną Stację Obsługi”. Jak już informowałem w toku likwidacji przedmiotowej szkody, nie dysponuję książką serwisową pojazdu, bowiem osoba od której zakupiłem samochód stwierdziła w momencie jego sprzedaży, że książkę serwisową zagubiła. Pragnę jednak podkreślić, iż książka serwisowa nie jest dokumentem urzędowym, a jej prowadzenie nie jest obowiązkiem, który spoczywałby z mocy prawa na właścicielu pojazdu. Nie ma również obowiązku serwisowania pojazdu w stacji obsługi posiadającej autoryzację producenta. Dlatego też, mimo iż nie posiadam książki serwisowej pojazdu, to i tak podkreślić trzeba, iż w Państwa dyspozycji pozostają dowody na okoliczność wskazania drogomierza – w postaci dokumentacji fotograficznej z oględzin uszkodzonego pojazdu. Jeżeli zaś fakt ten jest przez ubezpieczyciela kwestionowany, wówczas powinien on zgodnie z dyspozycją art. 6 k.c. przedstawić stosowny dowód przeczący wskazaniu drogomierza. Odmienne podejście skutkowałoby bowiem przyjęciem domniemania popełnienia przestępstwa sfałszowania drogomierza, co jest oczywiście niedopuszczalne.
Jeśli natomiast chodzi o wycenę wartości pojazdu w stanie uszkodzonym (pozostałości), sprzeciw mój budzi zastosowanie w niej przez zakład ubezpieczeń „współczynnika eksperckiego” na poziomie 1,25 i to bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Należy zaznaczyć, iż program rzeczoznawczy zastosowany do sporządzenia wyceny wyznacza wartość pojazdu w stanie uszkodzonym wszystkimi dostępnymi w danej chwili metodami i do dalszych obliczeń wybiera metodę dającą najwyższą wartość. Jako ostateczna wartość pojazdu uszkodzonego jest przyjmowana największa z wartości, jednak program daje wyceniającemu możliwość dokonania ewentualnej korekty właśnie współczynnikiem eksperckim. Odbywa się to w ten sposób, że wyznaczona przez program wartość pojazdu uszkodzonego jest mnożona przez współczynnik ekspercki, według uznania wyceniającego. Podkreślić trzeba, że zastosowanie współczynnika innego niż neutralne 1,0 wymaga należytego uzasadnienia ze strony wyceniającego.
Przedmiotową kwestię należy rozpatrywać na gruncie prawa cywilnego, a konkretnie przepisów określających sposób wykonania zobowiązania przez dłużnika. Dlatego też ubezpieczyciel, który chce zastosować współczynnik ekspercki zmniejszający wysokość odszkodowania, powinien nie tylko uzasadnić, ale i udowodnić konieczność zastosowania tego współczynnika w proponowanej wysokości. Zgodnie bowiem z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tymczasem zastosowanie w wycenie wartości uszkodzonego pojazdu współczynnika w wysokości 1,25 nie zostało w żaden sposób uzasadnione, tymczasem obniżyło w sposób dość znaczny kwotę przyznanego odszkodowania, z czym nie sposób się zgodzić.
Uwzględniając powyższe zwracam się z żądaniem sporządzenia ponownej wyceny wartości rynkowej pojazdu, która nie będzie zawierać korekty ujemnej ze względu na wcześniejsze naprawy, a która uwzględni natomiast korektę dodatnią z uwagi na niski przebieg pojazdu, a także sporządzenie nowej wyceny pozostałości z zastosowaniem neutralnego współczynnika eksperckiego wynoszącego 1,0. Dopiero bowiem takie wyceny mogą stać się podstawą do wyliczenia prawidłowej wysokości odszkodowania za szkodę całkowitą. Z tego też powodu wnoszę jak na wstępie.
20 Lip 2015	ubezpieczenia
17 Lip 2015	Przemysław Pufal
17 Lip 2015	ubezpieczenia
14 Lip 2015	Przemysław Pufal
Wzór odwołania od stanowiska zakładu ubezpieczeń – zastosowanie w kosztorysie
tzw. zamienników (części alternatywnych)
Działając na podstawie art. 19 zdanie pierwsze w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) składam odwołanie od stanowiska XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. z dnia 1 lipca 2010 roku w sprawie przyznanej kwoty odszkodowania za szkodę komunikacyjną z tytułu obowiązkowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (nr szkody 123456789) i wnoszę o zapłatę w terminie 14 dni od doręczenia niniejszego pisma kwoty 1500 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 3 lipca 2010 roku do dnia zapłaty.
W dniu 1 czerwca 2010 roku około godz. 12:00 kierujący samochodem marki Skoda Fabia o numerze rejestracyjnym XYZ0123, posiadający umowę ubezpieczenia OC zawartą z XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. (nr polisy: XYZ 11112008), nie zachowując należytej ostrożności w ruchu drogowym doprowadził do kolizji drogowej z pojazdem marki Opel Astra o nr ABC4321, posiadającym umowę ubezpieczenia OC zawartą w ABC Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., którego kierujący wykonywał nieprawidłowy manewr wyprzedzania przekraczając na jezdni podwójną ciągłą linię. W następstwie powyższego zdarzenia samochód Opel Astra zderzył się i uszkodził należący do mnie pojazd marki Honda Civic o numerze rejestracyjnym YZX4321.
Powyższy fakt został stwierdzony przez przybyłych na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Policji poprzez ustalenie sprawstwa kolizji drogowej zarówno przez kierującego pojazdem mechanicznym marki Skoda Fabia, jak i Opel Astra, którzy zostali ukarani mandatami karnymi za popełnienie wykroczenia. W dniu 3 czerwca 2010 roku zgłosiłem Państwu fakt zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego i wniosłem o wypłatę odszkodowania, które umożliwi naprawienie w pełni szkody w moim pojeździe.
W dniu 9 czerwca br. zostały przeprowadzone oględziny uszkodzonego pojazdu. Ustalone zostało, że w wyniku zdarzenia z dnia 1 czerwca 2010 roku uszkodzeniu uległ tylny zderzak, który zakwalifikowany został do wymiany.
W dniu 4 lipca 2010 roku zostało mi doręczone pisemne stanowisko XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. informujące o przyznaniu odszkodowania za szkodę w pojeździe w wysokości 1000 zł. Jak wynika z uzasadnienia, wysokość odszkodowania została oparta na kosztorysie naprawy, który został załączony do pisma. Kosztorys ten przewiduje koszt robocizny związanej z wymianą zderzaka tylnego na nowy oraz koszt robocizny i materiału lakierniczego związanych z lakierowaniem zderzaka (łącznie 500 zł), a także cenę zderzaka tylnego w kwocie 500 zł, przy czym kalkulacja nie przewiduje użycia części oryginalnej, lecz tzw. zamiennika (części alternatywnej).
Powyższe stanowisko oceniam jako nieprawidłowe. Zakład ubezpieczeń uzasadnił je przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych w sektorze pojazdów samochodowych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję (Dz.U. Nr 38, poz. 329 ze zm.). Zgodnie z zawartą w tym przepisie definicją, za części oryginalne uznaje się także te części, których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych. Pragnę zwrócić uwagę, iż celem powołanego rozporządzenia było ograniczenie przywilejów po stronie producentów samochodów, co prowadziło do ograniczenia konkurencyjności, w związku z czym regulacje te dotyczą wyłącznie zagadnień związanych z ochroną konkurencji na rynku motoryzacyjnym i w żaden sposób nie mogą ograniczać prawa poszkodowanego do uzyskania pełnej kompensaty poniesionej szkody, tj. przywrócenia do stanu poprzedniego uszkodzonego pojazdu, co wymaga uwzględnienia w procesie likwidacji szkody elementów tożsamych z tymi, jakie zostały uszkodzone.
W konsekwencji zastępowanie występujących uprzednio w pojeździe części oryginalnych częściami alternatywnymi jest dopuszczalne, ale pod bezwzględnym warunkiem, że poszkodowany wyrazi na to zgodę. Ta sama zasada ma zastosowanie do tzw. rozliczeń kosztorysowych, gdyż takie wyliczenie powinno spełniać również warunki pełnego wyrównania zaistniałej szkody. Narzucanie przez zakład ubezpieczeń sposobu naprawy pojazdu z użyciem części alternatywnych lub uwzględnianie takich części przy rozliczeniu kosztorysowym jest działaniem bezprawnym, w wyniku którego zobowiązanie wobec poszkodowanego nie zostaje należycie spełnione. Prawo poszkodowanego do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego zawarte jest w art. 363 § 1 kodeksu cywilnego i jest ono równoznaczne z obowiązkiem uwzględnienia w procesie likwidacji szkody elementów identycznych z tymi, jakie zostały uszkodzone, chyba że poszkodowany wyrazi zgodę na zastosowanie części proponowanych przez zakład ubezpieczeń.
Pragnę w tym miejscu przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2002 r. (sygn. akt I CKN 1466/99), które stanowi, iż o ile z treści umowy autocasco nie wynika nic innego, ubezpieczony nabywając części samochodowe nie ma obowiązku poszukiwać sprzedawcy oferującego je najtaniej. Powyższe orzeczenie zostało wydane w sprawie dotyczącej ubezpieczenia autocasco, jednak tym bardziej ma ono zastosowanie w obowiązkowym ubezpieczeniu OC, którego regulacje nie tylko nie zawierają nakazu poszukiwania części najtańszych, lecz podkreślają obowiązek pełnej kompensaty poniesionej przez poszkodowanego szkody.
Również sądy powszechne potwierdzają w licznych orzeczeniach wskazany pogląd. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzew w Łodzi w wyroku z dnia 4 listopada 2009 r. (sygn. akt I C 516/07) zaznaczył, iż kwota wypłacana uprawnionemu powinna umożliwić wyremontowanie samochodu, z zastrzeżeniem, że chodzi tu wyłącznie o wzięcie pod uwagę kosztów celowych, ekonomicznie uzasadnionych. Przytoczone ekonomicznie uzasadnione wydatki obejmują w przypadku samochodu używanego koszty nowych i oryginalnych części, koszt wykonania naprawy zgodnie z technologią i w autoryzowanym zakładzie blacharsko-lakierniczym. Sąd Rejonowy w Przemyślu w wyroku z dnia 18 stycznia 2010 r. (sygn. akt I C 337/09) podkreślił, że nie podziela stanowiska pozwanego, by poszkodowany miał obowiązek do naprawy samochodu używać tzw. zamienników. Powód może w ramach likwidacji szkody domagać się, by jego pojazd został przywrócony do stanu poprzedniego, przy użyciu oryginalnych części do jego naprawy. O ile zatem wartość naprawy, to jest, wg opinii biegłego, przywrócenia stanu poprzedniego, nie przekracza wartości pojazdu sprzed wypadku, odszkodowanie powinno zawierać całość kosztów naprawy. Z kolei Sąd Rejonowy w Katowicach w wyroku z dnia 25 stycznia 2008 r. (sygn. akt I C 1233/07) wyraził zdanie, że w przypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę (w tym wypadku pozwany) obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki zbędne do przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Wydatki te obejmują w niniejszym przypadku koszt części nowych oferowanych przez producenta samochodu (tzw. części oryginalnych). Tylko bowiem takie części dają gwarancję należytej jakości i prawidłowego współdziałania z pozostałymi podzespołami samochodu powoda. Zważyć również należy, że nie można na poszkodowanego przenosić ryzyka zastosowania części pochodzących od innych producentów (tzw. zamienników).
Uwzględniając powyższe, jak również fakt, iż cena oryginalnego zderzaka tylnego wynosi 2000 zł, wnoszę jak na wstępie.
14 Lip 2015	ubezpieczenia
8 Lip 2015	Przemysław Pufal
Warszawa, dnia ………………..
Działając na podstawie art. 19 zdanie pierwsze w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) składam odwołanie od stanowiska XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. z dnia 15 lipca 2010 roku w sprawie przyznanej kwoty odszkodowania za szkodę komunikacyjną z tytułu obowiązkowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (nr szkody 123456789) i wnoszę o zapłatę w terminie 14 dni od doręczenia niniejszego pisma kwoty 5000 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 3 lipca 2010 roku do dnia zapłaty.
W dniu 9 czerwca br. zostały przeprowadzone oględziny uszkodzonego pojazdu. Ustalone zostało, że w wyniku zdarzenia z dnia 1 czerwca 2010 roku uszkodzeniu uległy następujące części pojazdu: tylny zderzak, lampa, osłona tablicy rejestracyjnej, bagażnik, gniazdo haka holowniczego, lewy tylny błotni, podłużnice tylne i pas tylny. Stopień ich uszkodzenia spowodował zakwalifikowanie szkody jako całkowitej.
W dniu 23 czerwca 2010 roku XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. poinformowało mnie, że wartość szkody całkowitej wynosi 10000 zł. Następnie w dniu 30 czerwca 2010 roku zostało mi doręczone pisemne stanowisko zakładu ubezpieczeń w sprawie uznanej wysokości odszkodowania na kwotę 5000 zł. Ustalona suma odszkodowania z tytułu szkody całkowitej została pomniejszona o 50%. Jak wynika z uzasadnienia, odpowiedzialność cywilną za szkodę w pojeździe ponoszą w równiej mierze kierujący pojazdami Skoda Fabia i Opel Astra. XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., w którym umowę ubezpieczenia OC posiadał posiadacz pojazdu marki Skoda Fabia, postanowiło wypłacić 50% ustalonej łącznej kwoty odszkodowania, natomiast w celu uzyskania pozostałej części należnego mi świadczenia, powinienem dokonać zgłoszenia szkody w ABC Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., które przyzna pozostałą część odszkodowania.
Powyższe stanowisko oceniam jako nieprawidłowe. Zgodnie z art. 441 § 1 kodeksu cywilnego, jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna. Istota instytucji odpowiedzialności solidarnej została określona w art. 366 § 1 KC, zgodnie z którym kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników). Stosownie do art. 368 KC zobowiązanie może być solidarne, chociażby każdy z dłużników był zobowiązany w sposób odmienny albo chociażby wspólny dłużnik był zobowiązany w sposób odmienny względem każdego z wierzycieli.
Zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z którym sprawca szkody zawarł obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych uregulowany został w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z art. 36 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy, odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Skoro więc określeni posiadacze (kierujący) pojazdów mechanicznych odpowiadają za szkodę solidarnie (na podstawie art. 441 § 1 KC), to również ich ubezpieczyciele, skoro mają wypłacić odszkodowanie w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza (kierującego), nie mogą uchylić się od spełnienia roszczenia dotyczącego pełnego naprawienia szkody.
Podkreślić więc należy, iż poszkodowany może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna. Dotyczy to zarówno samych sprawców szkody, jak i zakładów ubezpieczeń, które na mocy zawartych umów ubezpieczenia odpowiadają w granicach ich odpowiedzialności cywilnej. Natomiast zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych.
Uwzględniając fakt, iż w dniu 3 czerwca 2010 roku zgłosiłem Państwu fakt zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego i wniosłem o wypłatę odszkodowania, które umożliwi naprawienie w pełni szkody w moim pojeździe, żądam zapłaty pozostałej części odszkodowania, tj. kwoty 5000 zł wraz z odsetkami za zwłokę do dnia zapłaty.
8 Lip 2015	ubezpieczenia
6 Lip 2015	Przemysław Pufal
Działając na podstawie art. 19 zdanie pierwsze w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) składam odwołanie od stanowiska XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. z dnia 1 lipca 2010 roku w sprawie przyznanej kwoty odszkodowania za szkodę komunikacyjną z tytułu obowiązkowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (nr szkody 123456789) i wnoszę o zapłatę w terminie 14 dni od doręczenia niniejszego pisma kwoty 2500 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 3 lipca 2010 roku do dnia zapłaty.
W dniu 9 czerwca br. zostały przeprowadzone oględziny uszkodzonego pojazdu. Ustalone zostało, że w wyniku zdarzenia z dnia 1 czerwca 2010 roku uszkodzeniu uległy następujące części pojazdu: tylny zderzak, lampa, osłona tablicy rejestracyjnej, bagażnik, gniazdo haka holowniczego, lewy tylny błotni, podłużnice tylne i pas tylny.
W dniu 23 czerwca 2010 roku XYZ Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. poinformowało mnie, że szkoda została rozliczona jako całkowita. Wartość rynkowa pojazdu wynosi bowiem 10000 zł, natomiast szacowane koszty naprawy 8500 zł, tym samym naprawa uszkodzonego pojazdu jest ekonomicznie nieopłacalna. Wartość pozostałości, czyli pojazdu w stanie uszkodzonym, wynosi 4000 zł. Przyznane odszkodowanie, wyliczone jako różnica wartości rynkowej pojazdu sprzed i po zdarzeniu, wynosi więc 6000 zł.
Powyższe stanowisko jako nieprawidłowe. Stosownie do art. 363 § 1 kodeksu cywilnego, jeżeli przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r. (sygn. akt I ACr 30/92), szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Szkoda całkowita zaś występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. W przypadku wystąpienia szkody częściowej zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do pokrycia kosztów dokonanej naprawy, w przypadku zaś wystąpienia szkody całkowitej odszkodowanie ustala się przy wykorzystaniu tzw. metody dyferencyjnej czy też różnicowej. Metoda ta polega na ustaleniu wysokości odszkodowania poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie przed uszkodzeniem o wartość pojazdu w stanie uszkodzonym. Tożsame stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 20 lutego 2002 r. (sygn. akt V CKN 903/00) uznając, że jeżeli koszt naprawy samochodu jest wyższy od jego wartości przed uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do kwoty odpowiadającej różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku.
Następnie jednoznaczne stanowisko odnośnie szkody całkowitej przy ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, potwierdzając dotychczasową linię orzecznictwa, Sąd Najwyższy zawarł w uzasadnieniu do postanowienia składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej z dnia 12 stycznia 2006 r. (sygn. akt III CZP 76/05). Odnosząc się merytorycznie do wniosku Rzecznika Ubezpieczonych Sąd Najwyższy stwierdził, iż za utrwalony należy uznać pogląd, że koszt naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nie przewyższający jego wartości sprzed wypadku, nie jest nadmierny w rozumieniu art. 363 § 1 kodeksu cywilnego. Ponadto sąd uzasadniając swoje stanowisko jednoznacznie wskazał, że nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku i stwierdził nadto, że stan majątku poszkodowanego, niezakłócony zdarzeniem ubezpieczeniowym, wyznacza rozmiar należnego odszkodowania. Jednocześnie SN zaznaczył, iż poglądy te są aprobowane w doktrynie prawa ubezpieczeniowego, jak przez ugruntowaną judykaturę (m.in. w orzeczeniach: z dnia 1 września 1970 r., II CR 371/70; z dnia 3 lutego 1971 r., II CRN 450/70; z dnia 20 kwietnia 1971 r., II CR 475/70; z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81; z dnia 13 grudnia 1988 r., I CR 280/88; z dnia 29 stycznia 2002 r., V CKN 682/00; z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00; z dnia 11 czerwca 2003 r., V CKN 308/01).
Uwzględniając powyższe, jak również fakt, iż do chwili obecnej wypłacono mi jedynie kwotę 6000 zł, wnoszę jak na wstępie.
6 Lip 2015	ubezpieczenia

References: art. 6
 art. 3
 art. 14
 art. 19
 art. 13
 art. 6
 art. 6
 art. 19
 art. 13
 art. 363
 art. 19
 art. 13
 art. 441
 art. 366
 art. 368
 art. 36
 art. 441
 art. 19
 art. 13
 art. 363
 art. 363