Source: http://medium.dilnet.wroc.pl/index.php/sierpie-wrzesie-2014/550-hipokrates-u-temidy-obowizek-denuncjacyjny-zwizany-z-udzielaniem-pomocy-przez-lekarza-ofiarom-przestpstw
Timestamp: 2019-10-14 09:13:48+00:00

Document:
﻿ Hipokrates u Temidy - OBOWIĄZEK DENUNCJACYJNY ZWIĄZANY Z UDZIELANIEM POMOCY PRZEZ LEKARZA OFIAROM PRZESTĘPSTW
7 kwietnia 2014 r., w związku z uchyleniem art. 205 Kodeksu karnego (k.k.), minister zdrowia wydał komunikat, w treści którego wskazał, że personel medyczny (w szczególności lekarze, pielęgniarki, położne) powinni zgłaszać odpowiednim organom (policji lub prokuraturze) zarówno przypadki podejrzenia popełnienia przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jak i przypadki przemocy w rodzinie. Pismo to wywołało gorące reakcje, z których wynika, że niektórzy przyjmują powiadomienie o podejrzeniu przestępstwa jako obowiązek, a niektórzy nie zgadzają się z nim jako godzącym w autonomię pacjenta, w szczególności prawo do zgody na wszelkie czynności dotyczące pacjenta oraz prawo do tajemnicy lekarskiej.
Obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej nakłada na lekarza art. 40 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (uzl, Dz. U. 2011.277.1634 j.t.). Równocześnie prawo pacjenta do tajemnicy lekarskiej określa art. 13 oraz art. 14 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (upp, Dz. U.2012.159 j.t.). Z treści tych przepisów wynika, że obowiązkiem lekarza (i szerzej osób wykonujących zawody medyczne) jest zachowanie w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. Zakres tajemnicy lekarskiej obejmuje zatem wszelkie dane o stanie zdrowia, jak również inne informacje, niezwiązane bezpośrednio ze zdrowiem pacjenta, a dotyczące osób, rzeczy i zdarzeń z jego otoczenia, które lekarz powziął, wykonując swoje obowiązki zawodowe. Jeżeli zatem lekarz podczas wizyty domowej uzyskał na przykład wiedzę na temat wyposażenia mieszkania pacjenta, ma obowiązek informację tę zachować w tajemnicy, choć wobec stanu zdrowia chorego ma ona charakter neutralny. Mogłoby być również tak, że lekarz zdiagnozuje u pacjenta alergię, a podczas wizyty domowej stwierdzi obecność wykwitów grzyba na ścianie domu chorego. Ta informacja może mieć związek z rozpoznanym schorzeniem oraz z leczeniem i również podlega tajemnicy. Innymi słowy wszystko, czego lekarz dowie się o pacjencie w związku z wykonywaniem swojego zawodu objęte jest sekretem, łącznie z informacjami wywnioskowanymi przez lekarza samodzielnie, a nie podanymi wprost przez pacjenta.
Tajemnica lekarska nie ma jednakże charakteru absolutnego, co skutkuje tym, że ustawodawca przewiduje pewne wyjątki od reguły. Od nakazu zachowania tajemnicy, jak jest to określone w art. 40 ust. 2 uzl oraz w art. 14 ust. 2 upp, można odstąpić, jeżeli:
badanie lekarskie zostało przeprowadzone na żądanie uprawnionych, na podstawie odrębnych ustaw, organów i instytucji, wówczas lekarz jest obowiązany poinformować o stanie zdrowia pacjenta wyłącznie te organy i instytucje;
W sytuacji powzięcia przez lekarza bądź personel medyczny podejrzenia o popełnieniu przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności lub w przypadku przemocy w rodzinie, można by rozpatrywać dwie z wymienionych wyżej przesłanek ujawnienia tajemnicy. Przede wszystkim zgodę pacjenta oraz ewentualne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjenta lub innych osób.
Z pisma zredagowanego przez ministra zdrowia adresowanego do lekarzy i personelu medycznego wynika, że w przypadku podejrzenia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz w przypadku przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie lekarz oraz personel medyczny powinien powiadomić prokuraturę lub policję oraz współpracować z organami ścigania. Ministerstwo wywodzi tego rodzaju obowiązek z faktu nowelizacji Kodeksu karnego (uchylenie art. 205 k.k.), na skutek której przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności stały się przestępstwami ściganymi z urzędu, a nie, jak wcześniej, na wniosek pokrzywdzonego. Sama jednak tego rodzaju zmiana, nie uchyla automatycznie obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Ustanowienie bowiem tajemnicy lekarskiej ma służyć przede wszystkim zachowaniu zaufania między pacjentem i lekarzem, co uznaje się w doktrynie za podstawę stosunków w tej relacji. Ponadto, współczesne prawo medyczne oraz bioetyka opierają się, przede wszystkim, na zasadzie poszanowania autonomii pacjenta. Naruszenie tajemnicy lekarskiej godzi wprost w autonomię pacjenta. Poza tym może naruszać również pozostałe trzy pryncypia bioetyki: zasadę nieszkodzenia, zasadę dobroczynienia oraz zasadę sprawiedliwości.
Przepisy procedury karnej przewidują w art. 304 par. 1 Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.) społeczny obowiązek zawiadamiania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, adresując go do każdego obywatela: „Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję”. Przepis ten jednakże, jako pozostający w sprzeczności z art. 40 ust. 1 uzl (tajemnica lekarska), nie stanowi podstawy do naruszenia tajemnicy lekarskiej. Stąd wniosek, że lekarz (personel medyczny) może dokonać zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, w tym na tle seksualnym, jedynie za zgodą pacjenta (ew. jego przedstawiciela ustawowego). Innymi słowy w sytuacji kolizji art. 304 par. 1 k.p.k. z art. 40 ust. 1 uzl, powszechny obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ustępuje obowiązkowi respektowania tajemnicy zawodowej. Taka interpretacja wynika z zestawienia przepisu o charakterze ogólnym z przepisem o charakterze szczególnym (lex specialis derogat legi generali – prawo sczególne uchyla prawo ogólne). W omawianym przypadku szczególne jest prawo zawarte w uzl, adresowane do zamkniętego kręgu zawodowego – lekarzy oraz lekarzy dentystów, a prawem ogólnym jest przepis k.p.k. adresowany do każdego człowieka.
Nieco inaczej rzecz ma się w przypadku przestępstwa wiążącego się z użyciem przemocy w rodzinie. Jeżeli zachodzi podejrzenie zaistnienia takiej sytuacji, prawo nakłada na każdego, kto: „w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych lub zawodowych powziął podejrzenie o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie, niezwłocznego zawiadomienia o tym policji lub prokuratora” (art. 12 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie). Zatem lekarz, wykonujący swoje obowiązki zawodowe, jest również adresatem cytowanego przepisu. Z tego względu można spotkać się z poglądem, zgodnie z którym obowiązek denuncjacyjny ma w tym przypadku charakter skonkretyzowany podmiotowo. Jednakże zgodnie z zasadą, że wyjątki zwalniające z zachowania tajemnicy zawodowej powinny wynikać z uregulowań wyraźnie przewidujących takie zwolnienie i wprowadzonych ustawą, art. 12 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie będzie miał pierwszeństwa wobec art. 40 ust. 1 uzl., ponieważ brak jest w tym przepisie zwolnienia z obowiązku dochowania tajemnicy. W praktyce oznacza to, że sytuacja, w której lekarz lub personel medyczny podejrzewa popełnienie przestępstwa związanego z przemocą w rodzinie, może ewentualnie dokonać zgłoszenia tego faktu odpowiednim organom, ale nie automatycznie. Powołując się bowiem na art. 12 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy, lekarz nie jest w stanie wykazać zwolnienia go z tajemnicy zawodowej. Przesłanki zwalniające wymienione są w art. 40 ust. 2 uzl oraz art. 14 ust. 2 upp i w analizowanej sytuacji, jak była już o tym mowa, ograniczają się do dwóch rodzajów: zgody pacjenta (lub jego przedstawiciela ustawowego) oraz sytuacji, w której zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób. W przypadku zatem, gdy pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy upoważni lekarza do dokonania odpowiedniego zgłoszenia, następuje zwolnienie z obowiązku zachowania tajemnicy. W przypadku braku takiej zgody lekarz naraża się na zarzut naruszenia tajemnicy zawodowej i w konsekwencji odpowiedzialność na podstawie art. 266 par. 1 Kodeksu karnego, który przewiduje, że: „Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Należy podkreślić, że już na etapie prac ustawodawczych zwrócono uwagę na potrzebę uściślenia konstrukcji przepisu art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nakazującego zgłoszenie podejrzenia przestępstwa ściganego z urzędu z użyciem przemocy w rodzinie. Przywołując bowiem art. 304 k.p.k., z którego wynika jedynie społeczny obowiązek denuncjacji, wskazywano na potrzebę skonkretyzowania adresatów ustawy oraz wprowadzenie prawnego obowiązku denuncjacji. Dzięki temu przepis miałby mieć większą skuteczność. Przede wszystkim postulowano rozszerzenie zakresu podmiotowego obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw określonych w ustawie i objęcie nim wszystkich osób wykonujących tzw. zawody zaufania publicznego, czyli lekarzy, adwokatów, radców prawnych, nauczycieli itp. Ustawowa forma obowiązku denuncjacji uzasadniona jest w tym przypadku koniecznością uchylenia obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej w formie ustawowej. W ten sposób, w przypadku przestępstw ściganych z urzędu, a popełnionych z użyciem przemocy w rodzinie, obowiązek denuncjacji miał przeważać nad obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej, w tym również lekarskiej. Jednakże w przepisach ustawy o zwalczaniu przemocy w rodzinie nie znalazł się przepis, na mocy którego lekarz byłby zwolniony z zachowania tajemnicy lekarskiej i ponadto zabrakło sankcji za niezrealizowanie obowiązku denuncjacji. W ten sposób rozwiązanie planowane jako obowiązek prawny ma jedynie charakter obowiązku społecznego. Należy zatem wnioskować, że słuszny zamiar ustawodawcy, mający w założeniu chronić ofiary przestępstw związanych z przemocą w rodzinie, nie został zrealizowany z powodu wadliwie sformułowanych przepisów. Można by bowiem, w rozsądnych granicach, kierując się dobrem pokrzywdzonego pacjenta, ograniczyć obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej na rzecz obowiązku powiadamiania odpowiednich służb o podejrzeniu popełnienia pewnego rodzaju przestępstw. Z drugiej jednak strony wartość, jaką jest zaufanie pacjenta do lekarza, powinna być chroniona w najszerszym możliwym zakresie.
Wracając do przesłanki zwalniającej z tajemnicy lekarskiej określonej w pkt. 3 ust. 2 art. 40 uzl, czyli z powodu niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia pacjenta lub osób trzecich, lekarz ma prawo (ale nie obowiązek), powołując się na tego rodzaju sytuację, dokonać zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dobrze znany jest w literaturze przedmiotu przypadek, który znalazł finał przed Sądem Najwyższym Kalifornii Tarasoff v. Regents of the University of California, w którym organ ten orzekł, że lekarz psychiatra miał obowiązek, naruszając tajemnicę lekarską, ostrzec potencjalną ofiarę zagrożoną przez swojego pacjenta (która została przez niego pozbawiona życia, po wcześniejszej kilkakrotnej zapowiedzi dokonanej wobec lekarza prowadzącego), pod warunkiem, że był w sposób uzasadniony i rozsądny przekonany, że pacjent jest zdolny zrealizować zamiar zabójstwa. Konsekwentnie w ślad za tym orzeczeniem z lat 70. podąża doktryna prawa medycznego, podkreślając, że przesłanka zagrożenia życia i zdrowia powinna być interpretowana restryktywnie w oparciu o rzeczywiste, poważne zagrożenie. Jeśli zatem lekarz stwierdza, że obrażenia stwierdzone np. u badanego dziecka są skutkiem stosowania wobec niego przemocy w rodzinie, ma do wyboru dwojaką ścieżkę działania. Jeśli obrażenia te mają poważny charakter i mogą wskazywać na zamiar popełnienia niektórych przestępstw wymienionych w art. 240 k.k, np. przestępstwo zabójstwa lub pozbawienia wolności, ma prawny obowiązek denuncjacji. Jeśli natomiast obrażenia nie wskazują na zamiar pozbawienia małoletniego życia, ale są wynikiem stosowania przemocy w rodzinie, lekarz może dokonać denuncjacji, powołując się na art. 40 ust. 2 pkt 3 uzl.
Podsumowując poczynione wyżej uwagi, należy dojść do następujących wniosków:
komunikat ministra zdrowia z 7 kwietnia 2014 r. wprowadził poważne zamieszanie w kwestii zakresu obowiązków nałożonych przez ustawodawcę na lekarza i personel medyczny;
wskazany w tym dokumencie (o charakterze zalecenia) obowiązek denuncjacyjny nie znajduje akceptacji w doktrynie prawa, ponieważ musi ustąpić obowiązkowi zachowania przez lekarza oraz personel medyczny tajemnicy zawodowej;
tajemnica lekarska służy ochronie autonomii pacjenta i zapewnia w relacji pacjent – lekarz realizację zasady zaufania, niezbędną dla prawidłowego i efektywnego leczenia;
tajemnica lekarska może zostać ograniczona, ale wyłącznie w ściśle określonych przypadkach;
przepisy prawa mające w założeniu służyć ochronie osób dotkniętych skutkami przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz przypadków przemocy w rodzinie, nie znoszą obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, w tym lekarskiej i w przypadku braku sankcji za brak dokonania denuncjancji mają charakter społeczny, a nie prawny. Innymi słowy denuncjacja może (z ryzykiem narażenia się na odpowiedzialność za naruszenie tajemnicy zawodowej), lecz nie musi być dokonana;
równocześnie wykonanie obowiązku denuncjacyjnego może wiązać się z odpowiedzialnością cywilną (naruszenie dóbr osobistych pacjenta), karną (ujawnienie tajemnicy zawodowej) i zawodową (naruszenie tajemnicy gwarantowanej przepisami Kodeksu etyki lekarskiej);
przesłanką odstąpienia od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej może być jedynie zgoda pacjenta (ew. jego przedstawiciela ustawowego) oraz poważne zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta lub osób trzecich (oceny dokonuje lekarz);
idea zawarta w komunikacie ministra zdrowia, z punktu widzenia ochrony praw poszkodowanego, jest uzasadniona, ale nie znajduje jasnego odzwierciedlenia w przepisach prawa, które zostały sformułowane dość chaotycznie, niekonsekwentnie i nieprawidłowo.
Dr n. prawnych Agata Wnukiewicz-Kozłowska,
Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii, UWr

References: art. 205
 art. 40
 art. 13
 art. 14
 art. 40
 art. 14
 art. 205
 art. 304
 art. 40
 art. 304
 art. 40
 art. 12
 art. 40
 art. 12
 art. 40
 art. 14
 art. 266
 art. 12
 art. 304
 art. 40
 art. 240
 art. 40