Source: http://sas-sap.com/?id=Articles&article=25
Timestamp: 2019-05-23 15:20:36+00:00

Document:
2016-04-07 Problem doręczeń elektronicznych
Obowiązująca od 11 maja 2014 r. zmiana kodeksu postępowania administracyjnego dotycząca doręczeń elektronicznych wskazuje, że jeżeli strona lub inny uczestnik postępowania (...) złoży podanie w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej wtedy doręczenie pism następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Stanowi ona rozszerzenie przepisów dotyczących warunków pozwalających na doręczanie elektroniczne. W praktyce może wydawać się to obowiązkiem dla administracji publicznej, ale jak się okazuje wcale tak nie jest.
Zgodnie z art. 39(1) § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23), zwanego dalej kpa:
Doręczenie pism następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2013 r. poz. 1422 oraz z 2015 r. poz. 1844), jeżeli strona lub inny uczestnik postępowania spełni jeden z następujących warunków:
Osoby składające wnioski za pośrednictwem elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej - nie rezygnując przy tym z doręczenia elektronicznego - mogą zatem oczekiwać, że uzyskają odpowiedź również w tej formie. W większości przypadków, gdy podmiot nie zastosuje się do powyższego, wnioskujący nie wnosi zastrzeżeń i akceptuje sposób załatwienia sprawy.
Okazuje się jednak, że w orzecznictwie utrwaliła się już pewna linia w tym zakresie i nie jest ona korzystna dla osób oczekujących realizacji wobec nich prawa do doręczeń elektronicznych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w sprawie o sygn. II SA/Wr 420/13 z dnia 18 września 2013 stwierdził:
Rozważania trzeba zacząć od omówienia podkreślanego przez stronę skarżącą zarzutu uchybienia przez organ przepisowi art. 39(1) § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, a więc dokonania nieprawidłowego (nieskutecznego) doręczenia decyzji organu I instancji.
W ocenie sądu w niniejszej sprawie niewątpliwa jest okoliczność, że pełnomocnik strony skarżącej ustanowiony przed organem I instancji wystąpił o doręczanie pism drogą elektroniczną - uczynił to w piśmie z dnia 4 października 2012 r., oznaczonym jako załącznik nr 10 do zgłoszenia (na marginesie: załącznik tego rodzaju nie jest wymagany przepisami prawa). Nie budzi sporu również fakt, iż organ I instancji nie dokonał doręczenia decyzji w sposób żądany przez stronę, ale doręczył decyzję pełnomocnikowi za pomocą poczty.
W kontekście powyższego trzeba powiedzieć, że w myśl art. 14 § 1 k.p.a. sprawy należy załatwiać w formie pisemnej lub w formie dokumentu elektronicznego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz.U. z 2013 r. poz. 235), doręczanego środkami komunikacji elektronicznej. Z przepisem tym koresponduje art. 109 § 1 k.p.a., który wprost stanowi, że decyzję administracyjną doręcza się stronom na piśmie lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Zgodnie zaś z art. 39(1) § 1 k.p.a., doręczenie (np. decyzji) następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144, poz. 1204, z późn. zm.), jeżeli strona lub inny uczestnik postępowania wystąpił do organu administracji publicznej o doręczenie albo wyraził zgodę na doręczenie mu pism za pomocą tych środków.
Z powyższych przepisów wynika – zdaniem sądu rozpoznającego skargę – że ustawodawca przyjął dwa równoważne sposoby zakomunikowania stronie woli organu uzewnętrznionej w decyzji administracyjnej (pominąć można w tym miejscu ustne ogłoszenie decyzji). Sposobami tymi są: 1) doręczenie decyzji w formie papierowej i 2) doręczenie dokumentu elektronicznego, będącego decyzją, za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Każdy z tych sposobów prowadzi do skutecznego doręczenia decyzji, to jest takiego, po którym strona ma możliwość zapoznania się z treścią decyzji administracyjnej.
Z powyższych przepisów, w ocenie sądu, nie wynika jednak norma prawna przewidująca bezskuteczność doręczenia decyzji w formie papierowej w sytuacji, gdy strona zawnioskowała o doręczenie decyzji za pomocą środków komunikacji elektronicznej w formie dokumentu elektronicznego. Przepis art. 39(1) § 1 k.p.a. określa bowiem warunki, które muszą być spełnione, aby możliwe było dokonywanie doręczeń za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Przepis ten jednak nie stanowi podstawy do kwestionowania prawidłowości doręczenia decyzji w formie papierowej. Nadto art. 39(1) § 1 k.p.a. nie wyłącza zasady pisemności postępowania administracyjnego. Jeśli więc doręczenie decyzji nastąpiło do rąk adresata (lub jego pełnomocnika), choćby w formie papierowej, to nie można powiedzieć, że nie doszło do doręczenia decyzji w jeden z przewidzianych przez k.p.a. sposobów. Tak doręczona decyzja administracyjna wchodzi więc do obrotu prawnego, bowiem strona miała możliwość zapoznania się z jej treścią.
Niedopuszczalna byłaby natomiast sytuacja odwrotna, a mianowicie gdyby organ doręczył decyzję w formie dokumentu elektronicznego, mimo iż strona o to nie wnioskowała i nie uzyskano na to jej zgody. Takie doręczenie nie wywołałoby skutku, a to z tej przyczyny, że nie można by było uznać, że strona miała możliwość zapoznania się z decyzją. Przepis art. 39(1) § 1 k.p.a. stanowi dla strony postępowania gwarancję, że bez jej zgody lub bez jej wniosku, nie będzie musiała korzystać ze środków komunikacji elektronicznej i utrzymywać infrastruktury niezbędnej do wymiany dokumentów elektronicznych z organem administracji. Racjonalny ustawodawca wychodzi bowiem z założenia, że umiejętność czytania jest powszechna (stąd zasada pisemności postępowania), natomiast nie jest powszechne posiadanie komputera z dostępem do Internetu (stąd warunkowy charakter doręczeń elektronicznych).
Natomiast trzeba powiedzieć, że w rozpoznawanej przez sąd sprawie organ I instancji doręczył w formie papierowej swoją decyzję (sprzeciw wobec zgłoszenia robót budowlanych) pełnomocnikowi inwestora w sposób zgodny z przepisami o doręczeniach zawartymi w k.p.a. I chociaż doszło do naruszenia przepisu art. 39(1) § 1 k.p.a. na etapie doręczenia decyzji organu I instancji, jednak naruszenie to nie miało wpływu na wynik sprawy. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że strona skarżąca po zapoznaniu się z decyzją organu I instancji wniosła odwołanie od tej decyzji. Nie można zatem w tych okolicznościach powiedzieć, że na skutek zaniechania doręczenia elektronicznego strona została pozbawiona możliwości działania, czy też uniemożliwiono jej podejmowanie określonych kroków prawnych. Dodatkowo sama strona skarżąca w treści odwołania podała datę doręczenia jej decyzji organu I instancji (2 listopada 2012 r.), a zatem przyznała, że decyzję tę jej doręczono. Warto tu jeszcze powiedzieć, że gdyby strona skarżąca konsekwentnie uznawała, że decyzja organu pierwszej instancji nie została jej w ogóle doręczona, to wątpliwość budzi, jak profesjonalny pełnomocnik strony skarżącej mógł uzasadnić dopuszczalność odwołania od tej decyzji. Kwestia ta jednak pozostaje na marginesie dalszych rozważań sądu.
Sąd w składzie rozpoznającym skargę zapoznał się z orzeczeniami innych sądów przywołanymi w skardze, a dotyczącymi doręczeń, jednak ich lektura wykazała, że zapadły one w odmiennych okolicznościach faktycznych i jako takie nie mogą mieć wpływu na tok rozumowania sądu w niniejszej sprawie. Przede wszystkim nie można nie zwrócić uwagi, że sąd administracyjny mógłby uchylić decyzję z powodu naruszenia przepisów postępowania, jeśli naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie opisane naruszenie procedury administracyjnej nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, a zatem nie może stanowić podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. W ocenie sądu organ II instancji trafnie i zgodnie z prawem przyjął, iż decyzja organu I instancji została skutecznie doręczona pełnomocnikowi inwestora. Natomiast na etapie postępowania odwoławczego, pełnomocnik skarżącej spółki wskazał adres pocztowy do doręczeń, na który była kierowana korespondencja, a zatem na tym etapie nie doszło już do żadnych uchybień przepisom procedury administracyjnej w tym zakresie.
Odnoszą się do powyższego warto zauważyć, że Sąd nie bierze się pod uwagę sytuacji, w której strona pomimo braku zgody na doręczenie elektroniczne, zapozna się z dokumentem doręczonym w ten sposób.
Ten sam sąd potwierdził to stanowisko w sprawie o sygn. II SA/Wr 420/14 z dnia 8 września 2014 r.:
Odnosząc się z kolei do zarzutów naruszenia: art. 39(1) § 1 w zw. z art. 44 § 4 k.p.a., poprzez uznanie, że doszło do zastępczego doręczenia decyzji wnoszącej sprzeciw, w sytuacji w której organ pominął doręczenie za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej mimo, że o takie doręczenie wnioskował inwestor; art. 39(1) § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i doręczenie zaskarżonej decyzji za pośrednictwem operatora pocztowego, pomimo złożenia przez Inwestora wniosku o doręczanie wszelkich pism za pomocą środków komunikacji elektronicznej oraz art. 46 § 3 k.p.a. poprzez jego błędne zastosowanie i nadanie pisma w sposób przewidziany dla pism innych niż pisma w formie dokumentu elektronicznego, pomimo nie podjęcia przez organ próby doręczenia decyzji za pomocą środków komunikacji elektronicznej, Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela natomiast w całości pogląd wyrażony przez WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 18 września 2013 r. sygn. II SA/Wr 420/13, z którego wynika, że art. 39(1) § 1 k.p.a. nie wyłącza zasady pisemności postępowania administracyjnego. Jeśli więc doręczenie decyzji nastąpiło do rąk adresata (lub jego pełnomocnika), choćby w formie papierowej, to nie można powiedzieć, że nie doszło do doręczenia decyzji w jeden z przewidzianych przez k.p.a. sposobów. Tak doręczona decyzja administracyjna wchodzi więc do obrotu prawnego, bowiem strona miała możliwość zapoznania się z jej treścią. Niedopuszczalna byłaby natomiast sytuacja odwrotna, a mianowicie gdyby organ doręczył decyzję w formie dokumentu elektronicznego, mimo iż strona o to nie wnioskowała i nie uzyskano na to jej zgody. Takie doręczenie nie wywołałoby skutku, a to z tej przyczyny, że nie można by było uznać, że strona miała możliwość zapoznania się z decyzją. Racjonalny ustawodawca wychodzi bowiem z założenia, że umiejętność czytania jest powszechna (stąd zasada pisemności postępowania), natomiast nie jest powszechne posiadanie komputera z dostępem do internetu (stąd warunkowy charakter doręczeń elektronicznych).
W realiach niniejszej sprawy wymaga jednak zauważenia, że pomimo, iż doszło do naruszenia przepisu art. 39(1) § 1 k.p.a. na etapie doręczenia decyzji organu l instancji, jednak naruszenie to nie miało wpływu na wynik sprawy. Nie budzi wątpliwości, że przywoływany wniosek o doręczenie elektroniczne został w sprawie złożony, choć zdaniem Sądu nie zostało to w sposób przejrzysty wyartykułowane przez skarżącą spółkę. Żądanie doręczania pism za pośrednictwem komunikacji elektronicznej znajduje się w jednym z licznych pism dołączonych do formularza zgłoszenia, a w zasadzie został "wpleciony" w treść str. 3 pisma określonego mianem "Oświadczenie Inwestora do zgłoszenia z dnia 30.12.2013 r.- Pl. J. 1, Wrocław" (k. 13 akt administracyjnych), w którym na siedmiu stronach zacytowano przepisy prawne związane ze zgłoszeniem robót budowlanych. Z wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych wynika, że jest to częsty model działania skarżącej spółki oraz spółek z nią powiązanych, powtarzający się w licznych sprawach zgłoszeń rozpatrywanych przez organy administracji (vide: wyroki WSA w Krakowie z dnia 4 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 85/14, WSA w Warszawie z dnia 17 stycznia 2014 r., sygn. akt VII SA/Wa 1710/13, WSA we Wrocławiu z dnia 18 września 2013 r., sygn. akt II SA/Wr 420/13, z dnia 18 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 182/13, WSA w Gliwicach z dnia 14 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Gl 648/13, WSA w Poznaniu z dnia 20 czerwca 2013 r., II SA/Po 357/13, WSA w Gdańsku z dnia 12 czerwca 2013 r., sygn. akt II SA/Gd 125/13). Wydaje się, że spółka prawa handlowego zawodowo trudniąca się szeroko rozumianą działalnością reklamową (wypis z KRS w aktach sprawy) winna jednak wykazać nieco więcej staranności w zgłaszaniu tak istotnych żądań. Nie zwalnia to oczywiście organu od obowiązku wzięcia pod uwagę wniosków strony co do sposobu doręczenia.
Powyższe potwierdził również wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu o sygn. I SA/Po 1367/15 z dnia 17 grudnia 2015 r.
Kończąc ten wątek rozważań wskazać trzeba także na niekonsekwencje skarżącej spółki, która pomimo zgłoszenia żądania doręczania jej pism za pośrednictwem komunikacji elektronicznej (wspominane pismo z dnia 30 grudnia 2013 r.) sama na późniejszym etapie postępowań administracyjnych składała kolejne pisma w tradycyjnej formie pisemnej (czy to kwestionowane uzupełnienie z dnia 2 stycznia 2014 r., czy też na etapie odwoławczym samo odwołanie z dnia 11 lutego 2014 r. i jego uzupełnienie z dnia 14 marca 2014 r.).
Znamienny jest fakt, że Sąd nie tylko kwestionuje obowiązek wynikający z art. 39(1) § 1 kpa, ale również wskazuje, że żądanie doręczenia elektronicznego powinno być odpowiednio wyartykułowane - co poniekąd stoi w sprzeczności z wskazaniem z pierwszego wyroku.
W związku z powyższym zasadna wydaje się zmiana przepisów kodeksu postępowania administracyjnego oraz analogicznie przepisów ordynacji podatkowej.

References: art. 39
 art. 2
 art. 39
 art. 14
 art. 109
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 44
 art. 39
 art. 46
 art. 39
 art. 39
 art. 39