Source: https://ordoiuris.pl/dzialalnosc-miedzynarodowa/analiza-wyroku-coman-v-romania
Timestamp: 2019-12-05 15:45:31+00:00

Document:
Analiza wyroku COMAN v. Romania | Ordo Iuris
5 czerwca 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał precedensowy wyrok w sprawie COMAN i in. przeciwko Rumunii. Przedmiotem podstawowego pytania prejudycjalnego Sądu Konstytucyjnego Rumunii była wykładnia terminu „współmałżonek”, znajdującego się w dyrektywie 2004/38/WE[1], a zwłaszcza to czy obejmuje on osobę tej samej płci, która pozostaje w związku małżeńskim zawartym według prawa innego państwa członkowskiego oraz czy może ona ubiegać się o prawo pobytu na tej podstawie.
Skarżący w 2010 r. w Brukseli zawarli związek, który prawo belgijskie nazywa „małżeństwem”. W grudniu 2012 r. Relu Adrian Coman złożył wniosek o zgodę na pobyt Roberta Clabourna Hamiltona do rumuńskiego Generalnego Inspektora ds. Imigracji, powołując się na przepisy dyrektywy 2004/38/WE jako podstawy do przyznania R. Hamiltonowi prawa pobytu. W styczniu 2013 r. Generalny Inspektor wydał decyzję odmowną, od której skarżący postanowili się odwołać. W latach 2013-2015 trwały postępowania sądowe, ostatecznie do Sądu Konstytucyjnego Rumunii sprawa trafiła w grudniu 2015 r. (w formie pytania prawnego sądu pierwszej instancji w Bukareszcie)
Należy wskazać, że prawo Rumunii uznaje tożsamość małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Ponadto kodeks cywilny wyraźnie zakazuje uznawania związków partnerskich zawartych za granicą. Warto dodać, że inicjatywa zapisania w Konstytucji Rumunii definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny zebrała ponad 3-milionowe poparcie obywateli. Aktualnie w parlamencie rumuńskim toczą się prace nad wyznaczeniem terminu referendum konstytucyjnego.
O czym orzekł TSUE w wyroku COMAN i in. v Rumunia (C‑673/16)[2]
Na powyższe TSUE odpowiedział, że pojęcie „współmałżonka” w rozumieniu dyrektywy jest neutralne pod względem płci i może obejmować małżonka obywatela Unii tej samej płci (par. 35). Dalej wskazano, że prawo krajowe nie może stanowić przeszkody w uznaniu – wyłącznie w celu przyznania prawa pobytu obywatelowi państwa trzeciego – małżeństwa zawartego z obywatelem Unii tej samej płci w innym państwie członkowskim zgodnie z prawem tego ostatniego (par. 36).
TSUE w uzasadnieniu wskazał, że przyjęcie odmiennej interpretacji w praktyce doprowadziłoby do tego, że swoboda przemieszczenia się obywateli Unii, którzy skorzystali już z tej swobody, różniłaby się w poszczególnych państwach członkowskich w zależności od przepisów prawa krajowego (par. 39).
Podkreślono jednak, że zapadły wyrok nie oznacza, „by państwo członkowskie było zobowiązane do wprowadzenia w swoim prawie krajowym instytucji małżeństwa osób tej samej płci”. A jedynie sprowadza się on do obowiązku uznania takich małżeństw, zawartych w innym państwie członkowskim i zgodnie z prawem tego państwa, „wyłącznie do celów wykonywania praw, które osoby te wywodzą z prawa Unii” (par. 45), w tym przypadku z dyrektywy o swobodzie przepływu osób.
Odpowiadając na drugie pytanie Sądu Konstytucyjnego Rumunii w wyroku TSUE wskazano, iż art. 21 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej[3] należy interpretować w ten sposób, że prawo pobytu przez okres przekraczający trzy miesiące na terytorium państwa członkowskiego przysługuje osobie tej samej płci pozostającej w związku „małżeńskim” z obywatelem UE zawartym zgodnie z prawem innego państwa członkowskiego (par. 56).
Zapadły 5 czerwca 2018 r. wyrok niewątpliwie stanowi najpoważniejszą dotychczas ingerencję w prawo rodzinne i porządki konstytucyjne szeregu państw członkowskich Unii Europejskiej, które chronią tożsamość małżeństwa będącego ze swej istoty związkiem kobiety i mężczyzny.
Mimo, iż w analizowanym orzeczeniu TSUE jasno podkreśla, że państwa członkowskie nie są zobowiązane do zmiany swoich przepisów dotyczących prawa rodzinnego, w rzeczywistości dojdzie do niedopuszczalnej sytuacji, w której państwa chroniące małżeństwo, będą zmuszone przyznawać prawa przewidziane na ich terytorium dla „małżonków” nie na podstawie prawa krajowego, ale prawa unijnego, niejako w obejściu tego pierwszego. Stworzy to wyłom w ich porządkach prawnych, ponieważ w pewnym obszarze będą uznawać „małżeństwa” osób tej samej płci, a w pozostałych nie. Z czasem może też dojść do dalszego rozszerzania tej nieuprawnionej ingerencji (do czego notabene zachęca wykreowana przez wyrok TSUE „nierówność”), wprost prowadzącej do sytuacji sprzecznej z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE, w tym zasadą subsydiarności i zasadą kompetencji powierzonych.
Wydany wyrok jest całkowicie sprzeczny z prawem Unii Europejskiej oraz zrywa z utrwalonym orzecznictwem europejskich trybunałów. Unia Europejska nie posiada bowiem ani na postawie Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, ani na podstawie Traktatu o Unii Europejskiej[4], ani na postawie innych norm prawa pierwotnego UE kompetencji do regulowania kwestii prawnych wchodzących w zakres materialnego prawa rodzinnego, w tym regulacji odnoszących się do zawierania małżeństwa. Brak takiej kompetencji potwierdziły również orzeczenia TSUE w sprawach Maruko[5] (2008), Römer[6] (2011), Frédérick Hay[7] (2013) oraz David. L Parris[8] (2016).
Niezależnie od powyższego, przypomnieć trzeba, iż jednymi z podstawowych zasad Unii Europejskiej są zasada pomocniczości i zasada kompetencji powierzonych, co w praktyce oznacza, że działania na poziomie unijnym w obszarze prawa rodzinnego dozwolone są tylko i wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez państwa członkowskie. Skutek wyroku TSUE w sprawie COMAN i in. p-ko Rumunii stanowi poważne naruszenie tej zasady.
Powyższa ingerencja nie znajduje również uzasadnienia w innych normach prawa Unii Europejskiej. Na mocy art. 9 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej[9] (KPP) państwa członkowskie nie mają obowiązku przyznania statusu „małżeństwa” parom jednopłciowym. Powyższe konkluzje wzmacniają normy tzw. Protokołu polsko-brytyjskiego[10], w którym stwierdza się, że KPP nie rozszerza kompetencji UE, w tym TSUE, do stwierdzenia, że prawo polskie jest niezgodne z potwierdzonymi przez KPP prawami podstawowymi[11]. Ponadto, art. 2 Protokołu gwarantuje, że potwierdzone w KPP prawa podstawowe będą mogły być powoływane, o ile zostały uznane w prawie krajowym tj. implementowane do prawa krajowego.
Kolejnym dokumentem potwierdzającym wyłączność Rzeczpospolitej do regulowania spraw związanych z prawem rodzinnym jest Deklaracja (nr 61) Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej[12], w której stwierdza się jednoznacznie, że KPP w żaden sposób nie narusza prawa Państw Członkowskich do stanowienia prawa w zakresie moralności publicznej, prawa rodzinnego, a także ochrony godności ludzkiej oraz poszanowania fizycznej i moralnej integralności człowieka. Także w dołączonej do Traktatu akcesyjnego z 2003 r.[13] jasno wskazano, iż „nic w postanowieniach Traktatu o Unii Europejskiej, Traktatów ustanawiających Wspólnoty Europejskie oraz w postanowieniach traktatów zmieniających lub uzupełniających te traktaty nie stanowi dla Państwa Polskiego przeszkody w regulowaniu kwestii o znaczeniu moralnym, jak również kwestii odnoszących się do ochrony życia ludzkiego”. O powyższym zapewniano również polityków w trakcie politycznym negocjacji, rzecznik MSZ w 2007 r. potwierdzał: „Nie chcemy, by w dziedzinie moralności publicznej obowiązywało to, co ustanowiły unijne instytucje (…). Podczas szczytu [Polska] uzyskała gwarancję, że Karta nie ograniczy krajom członkowskim możliwości stanowienia własnego prawa w zakresie moralności publicznej.”[14]
Również Sejm RP w podejmowanych uchwałach, dwukrotnie podkreślał, że za niedopuszczalne należy uznać działania UE naruszające naczelną zasadę pomocniczości, w tym poprzez wymuszone uznawanie skutków prawnych związków osób tej samej płci (uchwały z 1 kwietnia 2008 r.[15] oraz 27 maja 2011 r.[16]).
W orzeczeniu TSUE wskazano, że zgodnie z art. 52 ust. 3 KPP prawa gwarantowane w jej art. 7 mają takie same znaczenie i zakres, jak prawa gwarantowane w art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, podpisanej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r.[17] Należy w związku z tym przypomnieć, że w 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCZ) po raz pierwszy odnosząc się do kwestii „prawa do zawarcia homoseksualnego związku małżeńskiego” udzielił ostatecznej odpowiedzi, wykazując w sprawie Hämäläinen v. Finlandia, że art. 8 ani art. 12 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości nie należy interpretować „jako nakładających obowiązek na władze umawiających się państw do udzielania parom jednopłciowym dostępu do małżeństwa”[18]. ETPCZ podkreślił „fundamentalne prawo kobiety i mężczyzny do zwarcia małżeństwa i założenia rodziny” wyjaśniając, że art. 12 „zawiera tradycyjną koncepcję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.” Ta interpretacja została ostatnio potwierdzona w wyroku w sprawie Chapin and Charpentier v. Francja, w którym ETPCZ jednomyślnie potwierdził, że Konwencja nie gwarantuje prawa do zawierania „małżeństw” jednopłciowych[19].
W związku z powyższym, zaznaczyć trzeba, że nawet pośrednie zobowiązanie państw członkowskich UE do uznawania małżeństw jednopłciowych na mocy jakiegokolwiek instrumentu proceduralnego, choćby w bardzo wąskim zakresie, jak np. prawo pobytu przekraczające trzy miesiące, jest nie do pogodzenia z prawem pierwotnym UE, na mocy którego Państwa Członkowskie nie przyznały Unii ani jej instytucjom, w tym Komisji Europejskiej oraz TSUE, kompetencji w zakresie prawa rodzinnego i małżeńskiego. Konsekwencją analizowanego wyroku może być doprowadzenie do uznania kolejnych uprawnień „małżeństw” jednopłciowych zawartych w dowolnym Państwie Członkowskim przez pozostałe Państwa Członkowskie, także te, które we własnym prawodawstwie krajowym chronią tożsamość małżeństwa. Należy pamiętać, że piętnaście Państw UE definiuje małżeństwo jako związek jednej kobiety i jednego mężczyzny, a siedem z nich zawarło tę definicję w swojej konstytucji. Ponadto istnienie w jednym państwie, jednym porządku prawnym dwóch definicji terminów „współmałżonek” i „małżeństwo” – krajowej i „unijnej” spowodowuje chaos prawny, poważne naruszenie porządku publicznego oraz konflikt norm skutkujący podważaniem przepisów konstytucyjnych. Sytuacja taka jest niedopuszczalna.
[1] Dyrektywa 2004/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium Państw Członkowskich, zmieniająca rozporządzenie (EWG) nr 1612/68 i uchylająca dyrektywy 64/221/EWG, 68/360/EWG, 72/194/EWG, 73/148/EWG, 75/34/EWG, 75/35/EWG, 90/364/EWG, 90/365/EWG i 93/96/EWG (Dz. Urz. UE L 158, 30.04.2014, s. 77).
[2] http://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?docid=202542&mode=req&pageIndex=1&dir=&occ=first&part=1&text=&doclang=PL&cid=301542#Footnote*
[3] Dz. Urz. UE C 202/1, 7.06.2016, str. 47.
[4] Dz. Urz. UE C 202/1, 7.06.2016, str. 13.
[5] Sprawa C-267/06.
[6] Sprawa C-147/08.
[7] Sprawa C-267/12.
[8] Sprawa C-433/15.
[9] Dz. Urz. UE C 202/2, 7.06.2016, str. 389.
[10] Dz. Urz. UE C 202/2, 7.06.2016, str. 312.
[11] Protokół stanowi umowę międzynarodową i zgodnie z Traktatem z Lizbony jest integralną częścią traktatów założycielskich. Protokół z chwilą wejścia w życie Traktatu z Lizbony stał się prawem pierwotnym UE.
[12] Dz. Urz. UE C 202/2, 7.06.2016, str. 358.
[13] Traktat między Królestwem Belgii, Królestwem Danii, Republiką Federalną Niemiec, Republiką Grecką, Królestwem Hiszpanii, Republiką Francuską, Irlandią, Republiką Włoską, Wielkim Księstwem Luksemburga, Królestwem Niderlandów, Republiką Austrii, Republiką Portugalską, Republiką Finlandii, Królestwem Szwecji, Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (Państwami Członkowskimi Unii Europejskiej) a Republiką Czeską, Republiką Estońską, Republiką Cypryjską, Republiką Łotewską, Republiką Litewską, Republiką Węgierską, Republiką Malty, Rzecząpospolitą Polską, Republiką Słowenii, Republiką Słowacką dotyczący przystąpienia Republiki Czeskiej, Republiki Estońskiej, Republiki Cypryjskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki Litewskiej, Republiki Węgierskiej, Republiki Malty, Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Słowenii i Republiki Słowackiej do Unii Europejskiej, podpisany w Atenach w dniu 16 kwietnia 2003 r. (Dz. Urz. z 2004 r. Nr 90, poz. 864).
[14] E. Siedlecka, PiS boi się solidarności?, GW 2007, Nr 153, s. 3.
[15] Uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, z dnia 1 kwietnia 2008 r. w sprawie wyrażenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na ratyfikacji ́przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnot ́ Europejską, podpisanego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., M.P. z 2008 r. Nr 31, poz. 270.
[16] Uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 27 maja 2011 r. w sprawie uznania projektu rozporządzenia Rady w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych w zakresie skutków majątkowych zarejestrowanych związków partnerskich (KOM(2011) 127 wersja ostateczna) za niezgodny z zasada pomocniczości, M.P. z 2011 r. Nr 47, poz. 522.
[17] Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.
[18] Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (wielka izba) z 16 lipca 2014 r., Hämäläinen v. Finlandia, skarga nr 37359/09, par. 71 i 96.
[19] Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (piąta izba) z 9 czerwca 2016 r., Chapin and Charpentier v. Francja, skarga nr 40183/07, par. 39.

References: art. 21
 art. 9
 art. 2
 art. 52
 art. 7
 art. 8
 art. 8
 art. 12
 art. 12