Source: http://lowiectwookiemartura.blogspot.com/2018/04/
Timestamp: 2019-12-08 23:38:39+00:00

Document:
Łowiectwo okiem Artura Jesionowicza...: kwietnia 2018
28/49 łowczych okręgowych z nowego rozdania już znamy
ZG PZŁ powołał łowczych okręgowych,
aaale :-)
„Pozostałych 21 łowczych okręgowych zostanie wybranych na następnym posiedzeniu Zarządu Głównego, w połowie maja".
Na 28. zmienionych, 20. zostaje starych i jeden jakby wybrany deczko wcześniej (Chudy). Tak więc całkowicie nowych mamy siedmiu:
Marek Grugel (Bydgoszcz), Krzysztof Ogroński (Ciechanów), Wiktor Marconi (Jelenia Góra), Romuald Amborski (Olsztyn), Piotr Stanek (Rzeszów), Karol Zarębski (Toruń) i Krzysztof Romanowski (Warszawa).
U bukmachera postawiłem, że pozostałych 21. przeznaczonych jest do odstrzału i w związku z tym trwają przetargi na temat ich następców.
Autor: Artur Jesionowicz o 07:25
Łowczowie okręgowi
Po sformowaniu nowego, pełnego składu Zarządu Głównego PZŁ, co miało miejsce – że przypomnę – dnia 26 kwietnia 2018 r., przed nami okres pozostałych z maksymalnie 21. dni, licząc od tej daty, który dzieli nas od powołania na nowych zasadach wszystkich 49. łowczych okręgowych. Tak więc jeżeli do dnia 17 maja br. usłyszymy lub przeczytamy, że w tym czy w innym okręgu zmieniony został łowczy okręgowy, to bynajmniej nie dlatego zostanie zmieniony, że musi odejść na emeryturę, a dlatego, że albo nie spodobał się panu Jenochowi albo... nie jest go stać na złożenie oświadczenia lustracyjnego, o którym mowa w ustawie z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów. W związku z m.in. art. 33d ostatnio znowelizowanej ustawy Prawo łowieckie, na naszych oczach (późno, bo późno, ale jednak) kończą się dłuuugie kariery w Polskim Związku Łowieckim wszelkiej maści byłym pracownikom, funkcjonariuszom i żołnierzom organów bezpieczeństwa państwa z czasów PRL-u, ale także ich byłym współpracownikom. Musiał odejść z tego powodu przez 21 lat zasiadający w fotelu Łowczego Krajowego Lech Bloch, były TW „Kazimierz”, musi odejść cała grupa innych pezeełowskich funkcyjnych, w tym prawdopodobnie niemało łowczych okręgowych.
Autor: Artur Jesionowicz o 05:34
Zarząd Główy w komplecie
Powołano członków Zarządu Głównego PZŁ
No, no, no... :-) Nietrudno zauważyć, że swojego rodzaju przyśpieszenia doznaje bieg wydarzeń, związanych z realizacją pewnych decyzji, wymuszanych zapisami ustawy nowelizującej ustawę Prawo łowieckie. Jeżeli to, co powinno wydarzyć się w terminie do 42. dni (plus czas dla MŚ), zajęło tylko 26. dni, to wychodzi na to, że to, co powinno wydarzyć się w terminie do 145. dni (plus dopuszczalna zwłoka), będzie miało miejsce być może w ciągu zaledwie 90. dni, czyli do końca czerwca 2018 r.? Hm... Nowa, zdezubekizowana Naczelna Rada Łowiecka jeszcze przed wakacjami... Chyba nie uwierzę :-) A może?
Autor: Artur Jesionowicz o 15:23
Pismo ministra Henryka Kowalczyka do Piotra Jenocha
Najpierw ustawodawca bez ładu, składu, a więc przede wszystkim bez głowy, kolejny raz wziął się za problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie, a potem, gdy w końcu wdrożył w życie nowe zasady, okazało się, że tak naprawdę to są one całkowicie... do pupy. Co teraz? Teraz - tak przynajmniej uznał minister Henryk Kowalczyk - należy zwrócić się z prośbą do beneficjenta spuścizny po 21-letnich rządach w PZŁ byłego TW „Kazimierza”. No i wyskrobał pan minister swą prośbę.
Pismo ministra Kowalczyka, mimo że życzę mu naprawdę wszystkiego najlepszego, uważam za żenujące, wręcz uwłaczające godności ministra. Jestem wprost zszokowany. Jak takie coś mogło w ogóle wyjść z urzędu MŚ... Porażające to...
OKÓLNIK pana Jenocha
OKÓLNIK nr 11/O/2018
„W związku z faktem, iż ustawa ta nakłada, na nowo wybrane zarządy okręgowe obowiązek zwołania zwyczajnych okręgowych zjazdów delegatów w terminie 2 miesięcy od ich powołania, zasadne staje się, aby delegaci w kołach łowieckich zostali wybrani na wiosennych walnych zgromadzeniach”.
Do wybrania nowych zarządów okręgowych czasu jeszcze trochę pozostało. Wcześniej muszą zostać wybrani, po Łowczym Krajowym, pozostali członkowie Zarządu Głównego. Następnie Zarząd Główny przystąpi do powołania łowczych okręgowych. Ci z kolei chociaż chwilę popracują nad wnioskami o powołanie pozostałych członków zarządów okręgowych. Czas na ich powołanie musi znaleźć Zarząd Główny. I dopiero po tym wszystkim zarządy okręgowe będą mogły przystąpić do zwołania okręgowych zjazdów delegatów. Dodajmy więc do tego wszystkiego jeszcze okres tych dwóch miesięcy, dzielący od okręgowych zjazdów. W sumie daje to możliwość zwołania walnego zgromadzenia w każdym kole do tego czasu wieeeloookroootnieee!!!, więc o czym autor zacytowanej wypowiedzi bajdurzy? Do czego zmierza? Co knuje? Jeżeli pan Jenoch już na starcie tak mocno próbuje w pewnym sensie wprowadzać koła łowieckie w błąd, to co dopiero będzie później?
Odnoszę wrażenie, że zasadne staje się, aby pan minister Henryk Kowalczyk już dziś zaczął myśleć o zdymisjonowaniu pana Jenocha. Po co czekać do czasu powstania Naczelnej Rady Łowieckiej w nowym składzie?
Co tam jeszcze mamy w tym OKÓLNIKU?
„...właściwym organem do przedłożenia oświadczenia lustracyjnego jest właściwy zarząd okręgowy PZŁ. Zatem w przypadku przeprowadzania wyborów, po zgłoszeniu kandydata, konieczne jest odebranie od niego oświadczenia o wyrażeniu zgody na kandydowanie. Jednak zgłoszony kandydat powinien przedstawić dokument potwierdzający złożenie pisemnego oświadczenia lustracyjnego we właściwym zarządzie okręgowym”.
„Jednocześnie dopuszczalna jest forma złożenia przez kandydata oświadczenia lustracyjnego do upoważnionego przez zarząd okręgowy członka zarządu koła, który bez zbędnej zwłoki przekaże je do zarządu okręgowego. Oświadczenie to powinno być złożone w zaklejonej kopercie z opisem nadawcy (składającego oświadczenie) oraz adresata jakim jest właściwy zarząd okręgowy”.
„Dopuszczalna jest forma”... Hm... Kto ją dopuszcza i na jakiej podstawie prawnej? Długo by o tym można dyskutować.
„Jednocześnie informujemy, iż od dnia wejścia w życie ustawy zarządy okręgowe mogą podjąć decyzję o upoważnieniu członka lub członków zarządu podległych kół łowieckich do ich reprezentowania na walnych zgromadzeniach jako osób upoważnionych do odbioru, w imieniu zarządów okręgowych, oświadczeń lustracyjnych. Decyzję te powinny być poprzedzone podjęciem przez zarząd okręgowy stosownej uchwały”.
Członek zarządu koła osobą, która może być upoważniona do odbioru oświadczeń lustracyjnych... Zarząd okręgowy, jak by nie było – organ PZŁ, „może podjąć decyzję o upoważnieniu członka lub członków podległych kół łowieckich”... Hm... Znowu zapytam – na jakiej podstawie statutowo-prawnej? Przecież w ustawie z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, jak łoś stoi:
Art. 8. Właściwym organem do przedłożenia oświadczenia lustracyjnego jest w
stosunku do osób kandydujących na funkcję publiczną, o której mowa w art. 4:
a) w stosunku do kandydata na delegata na okręgowy zjazd delegatów
Polskiego Związku Łowieckiego, kandydata na delegata na Krajowy Zjazd
Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego lub kandydata do Naczelnej Rady
Łowieckiej – właściwy zarząd okręgowy,
b) w stosunku do innych osób – właściwy organ powołujący;”.
Stosowne oświadczenie lustracyjne kandydat zobowiązany jest przedłożyć „właściwemu zarządowi okręgowemu”, tak jak pan Jenoch raczy to zauważyć w pierwszym fragmencie zacytowanej tu jego wypowiedzi, a nie gdzieś w terenie, dajmy na to w Pcimiu lub w Trąbkach Małych, na ręce jakiejś niby upoważnionej osoby, w dodatku spoza zarządu okręgowego. „Właściwemu zarządowi okręgowemu” i tyle na ten temat. W ustawie nie są wymienieni jacykolwiek pośrednicy, więc sytuacja jest naprawdę JEDNOZNACZNA. Należałoby ją uszanować i nie mącić ludziom w głowach. Nawet w statucie mowy nie ma o tym, że zarząd okręgowy, w wypełnianiu jego obowiązków, może wyręczać się osobami upoważnionymi.
Autor: Artur Jesionowicz o 03:27
Problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie
Jeszcze się dobrze nie zaczęło, a... już się kończy :-)
Minister Henryk Kowalczyk nie wyklucza zmiany systemu szacowania szkód łowieckich.
Pozwolę sobie pocieszyć pana ministra swoim poglądem :-)
Otóż moim skromnym zdaniem, przy nie wzruszeniu filarów aktualnego modelu łowiectwa w Polsce, problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie, jest problemem... nie do rozwiązania. Ewentualny powrót do zasad sprzed dnia 1 kwietnia 2018 r., co stanowiłoby najmniejsze zło, byłoby totalną porażką nie tylko pana ministra, ale w ogóle całego obozu rządzącego. Ponadto tenże powrót i tak nie przyniósłby oczekiwanych efektów, które miałyby szansę utrzymać się dłużej niż rok, może dwa... Reasumując, doczekaliśmy w tej materii swoistego błędnego koła, a jednocześnie model zaczyna drżeć w posadach. Im wcześniej to zrozumiemy, tym per saldo lepiej dla wszystkich zainteresowanych stron.
Autor: Artur Jesionowicz o 01:17
Minister Henryk Kowalczyk powołał nowego Łowczego Krajowego
Pytanie tylko – na jak długo, bowiem ten dotychczasowy zasiedział się w swoim fotelu trochę przydługo. Lat aż dwadzieścia jeden, przy czym początek miał przynajmniej bardzo podejrzany. Sądzę, że określenie "zamach kwietniowy" nieźle odzwierciedla ówczesną rzeczywistość. Wracając do nowego Łowczego... Zastanawiam się, czy zdoła on zdobyć zaufanie nowej Naczelnej Rady Łowieckiej, której skład zostanie ustalony w ciągu najbliższych kilku miesięcy. W chwilach zawirować politycznych to właśnie ona będzie miała poważny wpływ na obsadę tego stanowiska przez Ministra Środowiska.
Autor: Artur Jesionowicz o 10:44
Niejednego członka Polskiego Związku Łowieckiego zastanawia termin ustalenia przez okręgowe zjazdy delegatów składu nowej Naczelnej Rady Łowieckiej. Również i ja się nad tym krótko zastanawiałem. Doszedłem do wniosku następującego:
Jeżeli do tej pory Naczelna Rada Łowiecka, oczywiście ta – stara, obecna, nie zdezubekizowana, oficjalnie nie przesłała jeszcze do ministra Kowalczyka swoich propozycji nazwisk do zajęcia fotela Łowczego Krajowego, a mamy już trzynasty dzień kwietnia 2018 r., to zaryzykuję tezę następującą:
Okręgowe zjazdy delegatów zwołane będą najwcześniej na końcówkę sierpnia 2018 r., a co za tym idzie – również tak długo będą jeszcze funkcjonowały zarówno okręgowe rady łowieckie, jak i w starym składzie Naczelna Rada Łowiecka, z jej umoczonym w przeszłości aż po pachy w działalności pereelowskich służb bezpieczeństwa państwa Andrzejem Gdulą na czele. Skąd wziąłem tę końcówkę sierpnia? Z takiego oto prostego obliczenia:
4 x 21 dni + 2 miesiące = 145 dni
Zakładając, że PZŁ terminy ustawowe będzie wykorzystywał (czytaj: opóźniał) do maksimum, a Minister Środowiska będzie działał niezwłocznie, wychodzi – licząc od dnia 1 kwietnia – 4 miesiące + niecały miesiąc, co daje właśnie okres końcowych dni sierpnia. Oczywiście cała ta procedura może się w praktyce przedłużyć; ot chociażby z powodu zwlekania z podjęciem decyzji przez Ministra Środowiska, ale to już inne zagadnienie, w niniejszych rozważaniach nie interesujące mnie.
Skąd niejako wziąłem przedmiotowe 145 dni? Z ustawy z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw, w której czytamy m.in.:
4. Łowczy Krajowy w terminie 21 dni od dnia powołania go przez ministra właściwego do spraw środowiska na podstawie art. 32a ust. 5 pkt 1 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, wystąpi z wnioskiem o powołanie pozostałych członków Zarządu Głównego, o których mowa w art. 32a ust. 5 pkt 2 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. W przypadku bezskutecznego upływu terminu wskazanego w zdaniu pierwszym, minister właściwy do spraw środowiska może samodzielnie powołać członków Zarządu Głównego.
6. Łowczy okręgowi, w terminie 21 dni od dnia ich powołania przez Zarząd Główny zgodnie z ust. 5, wystąpią z wnioskami o powołanie pozostałych członków zarządów okręgowych, o których mowa w art. 32a ust. 6 pkt 2 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. W przypadku bezskutecznego upływu terminu wskazanego w zdaniu pierwszym, Zarząd Główny może samodzielnie powołać członków zarządów okręgowych.
10. Zarządy okręgowe zwołują zwyczajne okręgowe zjazdy delegatów nie później niż w terminie dwóch miesięcy od dnia ich powołania zgodnie z ust. 5 i 6”.
Trochę niepokoi zapis art. 9 ust. 6, gdyż brakuje w nim terminu, w jakim Zarząd Główny ma powołać członków zarządów okręgowych. Co będzie, jeśli Zarząd Główny będzie zwlekał w nieskończoność? Niedopatrzenie to czy świadomie pozostawiona furtka? Tylko dla kogo?
Autor: Artur Jesionowicz o 02:37
Z mojego punktu widzenia najmniejszego znaczenia nie ma to, kogo Naczelna Rada Łowiecka – w swoim składzie zapewne z całym szeregiem byłych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, postanowi dzisiaj zaproponować ministrowi na fotel Łowczego Krajowego. Chociażby z tego względu znaczenia nie ma, że nie spodziewam się, aby mogła zaproponować kogoś spoza listy szczerze oddanych Lechowi Blochowi, oddanych aż do bólu. Więc co za różnica – Jenoch, Zalewski i Wilczewski (ewentualnie każda inna trójka aktualnych łowczych okręgowych) czy Piotrowska, Malec i Dudkiewicz. A całkiem dobrze wyobrażam sobie także taką oto trójkę kandydatów: Szyszko, Wziątek i Kulesza. Prawdziwy początek być może nowej drogi rozpocznie się już niedługo w kołach łowieckich, kiedy to wybrani zostaną nowi, zdezubekizowani delegaci na okręgowe zjazdy delegatów, którzy z kolei wybiorą m.in. członków nowej, zdezubekizowanej Naczelnej Rady Łowieckiej. Początek być może – nowej drogi, gdyż tego nie wie nikt, jaką drogą podążą członkowie kół łowieckich, jaką drogą podąży Polski Związek Łowiecki. Szansa na naprawę patologii drążących PZŁ od zawsze pojawiła się wraz z wejściem ustawy nowelizującej z dnia 22 marca br., ale to głównie od samych myśliwych zależy, czy szansa ta zostanie wykorzystana. Jeżeli komuś nie podoba się dzisiaj dezubekizacja PZŁ i urealnienie nadzoru Ministra Środowiska nad Zrzeszeniem, to zawsze może być z punktu widzenia obrońców modelA jeszcze gorzej. Jeżeli będą tego gorąco pragnęli, łatwo mogą doprowadzić dodatkowo do utraty przez Polski Związek Łowiecki nadanych mu jeszcze w czasach komuszych monopoli, w tym tego najważniejszego monopolu – na dopuszczanie do wykonywania polowania, a potem... A potem to już tylko wspomnienia pozostaną po „Rzeczpospolitej Łowczych”.
Naczelna Rada Łowiecka odkryła karty. Ma już przygotowane dla ministra nazwiska trzech kandydatów do zajęcia fotela Łowczego Krajowego:
1) Piotr Jenoch,
2) Andrzej Łacic,
a więc dwaj łowczowie okręgowi, i nie do zastąpienia wspaniały radca prawny ZG PZŁ,
3) Bogumił Wójcik.
Wybierać spośród tak szacownego grona, to istny zaszczyt dla ministra Henryka Kowalczyka.
28/49 łowczych okręgowych z nowego rozdania już zn...
Pismo ministra Henryka Kowalczyka do Piotra Jenoch...

References: art. 33

Art. 8
 art. 4
 art. 32
 art. 1
 art. 32
 art. 1
 art. 32
 art. 1
 art. 9