Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-i-c-1590-14-sad-okregowy-w-piotrkowie-trybunalskim-z-2016-04-28.html
Timestamp: 2018-04-23 09:37:42+00:00

Document:
Orzeczenie I C 1590/14 Sąd Okręgowy w Piotrkowie
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2016-04-28
I C 1590/14
Renata Brelikowska
446§1 k.c
Sygn. akt IC 1590/14
Dnia 28 kwietnia 2016 roku
Sędzia SO Paweł Lasoń
po rozpoznaniu w dniu 19 kwietnia 2016 roku w Piotrkowie Trybunalskim
sprawy z powództwa D. F., S. F., B. F., J. F.
1. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki D. F. kwotę 60.000 (sześćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
2. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki D. F. kwotę 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych tytułem odszkodowania z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
3. oddala powództwo D. F. w pozostałej części;
4. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki D. F. kwotę 1.673,68 (jeden tysiąc sześćset siedemdziesiąt trzy złote sześćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu;
5. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda S. F. kwotę 60.000 (sześćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
6. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda S. F. kwotę 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych tytułem odszkodowania z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
7. oddala powództwo S. F. w pozostałej części;
8. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda S. F. kwotę 1.673,68 (jeden tysiąc sześćset siedemdziesiąt trzy złote sześćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu;
9. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda B. F. kwotę 48.000 (sześćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
10. oddala powództwo B. F. w pozostałej części;
11. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda B. F. kwotę 2.023,68 (dwa tysiące dwadzieścia trzy złote sześćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu;
12. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda J. F. kwotę 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi od dnia 14 listopada 2013 roku do dnia zapłaty;
13. oddala powództwo J. F. w pozostałej części;
14. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda J. F. kwotę 2.253,68 (dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt trzy złote sześćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu;
15. nakazuje pobrać od pozwanego (...) Spółki Akcyjny w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 10.250 (dziesięć tysięcy dwieście pięćdziesiąt) złotych tytułem nieuiszczonych opłat sądowych od uwzględnionej części powództw;
16. nie obciąża powodów D. F. i S. F. obowiązkiem uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim pozostałych opłat sądowych od oddalonej części powództwa.
Sygn. akt I C 1590/14
W pozwie z dnia 24 listopada 2014 roku pełnomocnik powodów wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz:
D. F. kwoty 80.000 złotych tytułem zadośćuczynienia i 25.000 złotych tytułem odszkodowania;
S. F. kwoty 80.000 złotych tytułem zadośćuczynienia i 25.000 złotych tytułem odszkodowania;
B. F. kwoty 55.000 złotych tytułem zadośćuczynienia;
J. F. kwoty 22.500 złotych tytułem zadośćuczynienia
- z odsetkami ustawowymi od dnia 7 maja 2013 roku do dnia zapłaty, oraz zasądzenia na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania procesowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu wskazano, że na skutek śmierci M. F., córki D. i S., siostry B. i bratanicy J., spowodowanej przez kierowcę posiadającego ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej wykupione u pozwanego powodowie szeregu szkód o charakterze majątkowym i niemajątkowym, a ich sytuacja życiowa uległa drastycznemu pogorszeniu.
W odpowiedzi na pozew z dnia pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Podniósł zarzut przyczynienia się poszkodowanego do szkody z uwagi na jazdę z pijanym kierowcą. (k. 101)
W dniu 7 maja 2013 roku w miejscowości C. kierujący pojazdem marki H. (...) nr rej. (...) M. K. (1) w wyniku nie dostosowania prędkości do warunków jazdy zjechał z jezdni na prawe pobocze i zjechał na lewą stronę gdzie zderzył się z pojazdem F. (...), którym kierowała E. Ż.. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł kierujący pojazdem marki H. (...) nr rej. (...) M. K. (1) oraz pasażerowie K. F., jego żona M. F. oraz A. F. (1). Kierująca pojazdem F. (...) doznała wielu obrażeń. Bezpośrednią przyczyną wypadu było niezgodne z przepisami o ruchu drogowym zachowanie kierującego pojazdem marki H. (...) nr rej. (...) M. K. (1). Z uwagi na to, że sprawca wypadku zmarł Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim umorzyła śledztwo w sprawie tego wypadku drogowego pod syg. 2 Ds. 722/13.
/okoliczności bezsporne: postanowienie k. 19/
Pojazd, którym kierował sprawca zdarzenia, w dacie wypadku posiadał obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego.
M. F. 7 maja 2013 roku była z kolegami i mężem na grillu w C.. Pojechali tam dwoma samochodami. M. F. przyjechała samochodem M. K. (1) (H. (...)). Jechali z nimi K. F. i A. F. (2). Na spotkaniu planowano spożywać alkohol. Ustalono, że w drogę powrotną samochód M. H. Civic, będzie prowadził A. F. (1). Z tego powodu nie pił on alkoholu. Kierowcą drugiego auta miał być M. M. (1) i też nie spożywał alkoholu. Pozostałe osoby piły alkohol. Kiedy postanowiono wracać M. F. wraz z mężem jako pierwsi zajęli miejsca w H. (...). Nie było innej możliwości ponieważ samochód był dwudrzwiowy. Kiedy do auta mieli wsiąść A. F. (2) i M. K. (1), ten drugi nieoczekiwanie zajął miejsce za kierownicą. Wówczas świadkowie M. P. (1) i M. M. (1) próbowali odwieść go od zamiaru prowadzenia auta. Nie wiadomo czy pasażerowie protestowali przeciwko kierowaniu samochodem przez pijanego M. K. (2), który był właścicielem samochodu H. (...) nr rej. (...) . M. K. (1) pokazał kolegom środkowy palec i z uśmiechem na twarzy odjechał. M. P. (1) z M. M. (1) pojechali za nimi. Ujechali może 1,5 do 2 km i zobaczyli przewrócony na dach samochód H. (...).
/dowód: zeznania świadka M. M. (1) k. 179-181/
Sprawca wypadku kierujący pojazdem H. (...) M. K. (1) w chwili wypadku miał we krwi 1,68 promila alkoholu. Pasażer A. F. (2) był trzeźwy. M. F. miała
/dowód: opinia z sekcji zwłok w aktach sprawy 2 Ds. 722/13 k. 64-67, kserokopia k. 128-134, sprawozdania w aktach sprawy 2 Ds. 722/13 k. 83, 93, kserokopia k. 135, k. 136/
D. i S. F. mieli dwoje dzieci: M. F. i S. F.. Wszyscy tworzyli zgodną i kochającą się rodzinę. M. F. dużo pomagała rodzicom. Chcieli oni aby zamieszkała u nich i kiedyś przejęła gospodarstwo rolne rodziców. Liczyli oni na jej pomoc na stare lata. M. F. była pracowitą i opiekuńcza osobą. B. F. znał i akceptował plany rodziców. W przeciwieństwie do siostry nie przepadał za pracą w gospodarstwie. Dnia 12 maja 2012 roku M. F. zawarła związek małżeński z K. F.. Mieszkała u męża. P. w nieodległym od rodziców Domu Pomocy Społecznej. Często po pracy przyjeżdżała do domu rodzinnego. Nawet po pracy chętnie pomagała rodzicom w gospodarstwie. Potrafiła przebywać u nich po kilka godzin 2-3 razy w tygodniu. Była najlepiej wykształconą w rodzinie osobą. Bardzo lubianą i cenioną. To ona zajmowała się wszystkimi sprawami urzędowymi rodziców i wuja J.. W rodzinie nie było żadnych kłótni ani sporów. Powodowie prawdziwie kochali M. F., byli z niej dumni. Było to łatwo dostrzegalne dla osób z dalszej rodziny, znajomych i sąsiadów.
M. F. miała świetne relacje z wujem J. F.. Pomagała mu posprzątać, prasowała mu, strzygła. Ten traktował ją niemal jak córkę. Sfinansował jej prawo jazdy, dał pieniądze na samochód.
/dowód: zeznania świadków: M. P. (2) – k. 181odw-182odw; K. P. – k.182odw-183odw; T. R. – k. 183odw-184; świadectwa, dyplomy zaświadczenia – k. 27-41; przesłuchanie stron – k. 384-390./
Po śmierci M. F. w rodzinie zapanowała rozpacz.
S. F. ze zmarłą córką M. F. łączyły szczególnie silne, bliskie i serdeczne relacje emocjonalne. W związku z nagłą i niespodziewaną śmiercią córki powód przeżywał silny szok i ból po stracie, odrętwienie, oszołomienie a następnie głębokie uczucie żalu, smutku i tęsknoty, poczucie krzywdy doznanej przez los oraz niechęć do życia. Rozmiar cierpień emocjonalnych powoda związanych ze śmiercią córki był wysoki.
Śmierć M. F. wywołała u S. F. istotne ograniczenie aktywności życiowej i zaburzenie emocjonalne w postaci reakcji żałoby przedłużonej; głębokie uczucie żalu, smutku, tęsknoty, beznadziejności, nadmiernego niepokoju, z dominacją obniżonego nastroju i apatii (przeżycia posttraumatyczne). Ujawnione zaburzenia wpłynęły negatywnie na dalsze funkcjonowanie w życiu osobistym, społecznym i zawodowym. Powód wycofał się z aktywności życiowej i zawodowej, przestał troszczyć się o gospodarkę, własne zdrowie, miał uporczywe myśli suicydalne i podjął próbę samobójczą. W rezultacie, stan zdrowia pogorszył się w takim zakresie, że utracił zdolność wykonywania pracy, wymaga stałego zażywania leków oddziałujących na ośrodkowy układ nerwowy oraz wymaga wsparcia i opieki osób trzecich. Strata córki spowodowała u powoda zmiany w rozwoju osobowości. Aktualnie w strukturze osobowości dominują cechy bierno - zależne, co znacznie utrudnia procesy adaptacyjne do nowych sytuacji życiowych. Powyższe zaburzenia w rozwoju osobowości mają charakter trwały, jednak terapia może istotnie poprawić funkcjonowanie w codziennych sytuacjach życiowych. Reakcja powoda na śmierć córki miała nietypowy przebieg, a stwierdzone w badaniach psychologicznych zmiany stanu psychicznego nie są jedynie naturalną reakcją żałoby.
U S. F. rozpoznano przewlekłe reaktywne zaburzenia depresyjne.F43. Łączna długość istotnego nasilenia depresji to okres powyżej roku (przedłużona reakcja depresyjna). Obecnie opiniowany funkcjonuje ledwo zadawalająco z deficytami hedonii i skłonności do ujemnych reakcji emocjonalnych (przykre wspomnienie skojarzenia). Po śmierci córki doszło do pogorszenia się dobrostanu psychicznego Doszło do długotrwałego dziesięcioprocentowego uszczerbku na zdrowiu.
/dowód: opinie biegłego psychologa – k. 215-218; opinie biegłego psychiatry – k. 235./
D. F. ze zmarłą córką M. F. łączyły szczególnie silne, bliskie i serdeczne relacje emocjonalne. W związku z nagłą i niespodziewaną śmiercią córki powódka przeżywała szok i ból po stracie, odrętwienie, oszołomienie a następnie smutek, tęsknotę, poczucie osamotnienia, bezradności i krzywdy doznanej przez los. Z uwagi na zaznaczone tendencje agrawacyjne, nie ma możliwości dokonania obiektywnej oceny rozmiaru natężenia cierpień emocjonalnych. Śmierć M. F. wywołała u powódki zaburzenie emocjonalne w postaci reakcji żałoby; głębokie uczucie żalu, smutku z dominacją obniżonego nastroju i apatii (przeżycia posttraumatyczne). Strata córki wpłynęła negatywnie na dalsze funkcjonowanie w życiu osobistym i zawodowym powódki poprzez konieczność reorganizacji codziennej aktywności (dodatkowe obowiązki, pogorszenie relacji z mężem). Strata córki obniżyła komfort codziennego życia, poczucie bezpieczeństwa, pewności z powodu braku wsparcia w sytuacjach trudnych. W następstwie tych urazów psychicznych powódka doświadczyła pięcioprocentowego długotrwałego urazu na zdrowiu.
/dowód: opinie biegłego psychologa – k. 218-220; opinie biegłego psychiatry – k. 232-234; opinia uzupełniająca – k. 268./
B. F. ze zmarłą siostrą M. F. łączyły szczególnie silne, bliskie i serdeczne relacje emocjonalne. W związku z jej śmiercią powód przeżywał szok i ból po stracie, oszołomienie i niedowierzanie a następnie smutek, tęsknotę, poczucie osamotnienia oraz złość na szwagra i wuja, którego obwinia o przyczynienie się do wypadku. Wszelkie negatywne emocje są kumulowane w sobie, a rozmiar cierpień emocjonalnych powoda związanych ze śmiercią siostry był o natężeniu wysokim. Śmierć M. F. wywołała u niego ograniczenie aktywności życiowej i zaburzenie emocjonalne w postaci reakcji żałoby; głębokie uczucie żalu, smutku z dominacją obniżonego nastroju i złości (przeżycia posttraumatyczne). Strata siostry wpłynęła negatywnie na dalsze funkcjonowanie w życiu osobistym, społecznym i zawodowym powoda poprzez konieczność reorganizacji codziennej aktywności i zmianę sposobu realizacji celów życiowych. Z powodu śmierci siostry powód zamknął się w sobie, ujawnił tendencje do wycofywania się w sytuacjach trudnych; przez dwa lata nie spotykał się z gronie swoich rówieśników, nie ma przyjaciół ani dziewczyny, ma zakłócone relacje z wujem i musiał zrezygnować z dotychczasowego zatrudnienia aby podjąć pracę w gospodarstwie. Nie znajduje oparcia u rodziców, którzy sami go potrzebują. Analiza linii życia i sposobu funkcjonowania powoda pozwala na wniosek, że mechanizmy obronne jeszcze nie funkcjonują prawidłowo i nie jest dobrze przystosowany psychologicznie. Należy zatem przyjąć, że reakcja powoda na śmierć siostry miała nietypowy przebieg, a opisane wyżej zakłócenia stanu psychicznego powoda nie są jedynie naturalną reakcją żałoby na śmierć osoby bliskiej. Nie doszło jednak do powstania uszczerbku na zdrowiu.
/dowód: opinie biegłego psychologa – k. 220-222; opinie biegłego psychiatry – k. 230-231/
J. F. ze zmarłą bratanicą M. F. łączyły naturalne więzi emocjonalne. Sam nie utrzymywał nigdy żadnych relacji ze swoją córką. Całe swoje życie mieszkała pod jednym dachem z M. F., która była córka jego rodzonego brata. Jak na ten stopień pokrewieństwa jego relację z bratanica były nadzwyczaj zażyłe. Jak sam mówił: „To było najcudowniejsze i najlepsze dziecko, przystrzygła, posprzątała, wyprasowała…, dbała o wuja bardziej jak o rodziców”. W związku z nagłą i niespodziewaną śmiercią bratanicy powód przeżywał ból po stracie, a następnie smutek, tęsknotę. Śmierć M. F. wywołała u powoda zwiększenie aktywności życiowej i zaburzenie emocjonalne w postaci reakcji żałoby; uczucie żalu, smutku i tęsknoty (przeżycia posttraumatyczne). Strata wpłynęła negatywnie na dalsze funkcjonowanie w życiu osobistym, społecznym i zawodowym powoda poprzez konieczność reorganizacji codziennej aktywności i zmianę sposobu realizacji celów życiowych. Z powodu śmierci bratanicy powód musiał przejąć dodatkowe obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.
Strata bratanicy był dla niego przykrością która spowodowała istotne zaburzenia emocjonalne potęgowane współczuciem dla przeżyć ojca zmarłej M.. Po śmierci bratanicy doszło do typowej reakcji żałoby o przykrych przedłużających się reakcjach związanych ze współczuciem dla ojca M.. Globalnie nasilenie zaburzeń było krótkotrwale umiarkowane a potem łagodne. Można dać wiarę 6 miesięcznym zaburzeniom, które czyniłby uszczerbek na zdrowiu na poziomie 2%. (Najpierw krótko o umiarkowanym nasileniu potem stopniowo do poziomu lekkich zaburzeń, i obecnie z nieobecnością cech zaburzeń depresyjnych.
/dowód: opinie biegłego psychologa – k. 222-224; opinie biegłego psychiatry – k. 228-231; opinia uzupełniająca – k. 267./
M. F., ani inni pasażerowie pojazdu nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa w trakcie wypadku. Fakt braku zapięcia pasów bezpieczeństwa przez M. F. nie wpłynął znacząco na zakres doznanych przez nią obrażeń, pozostał również bez wpływu na jej zgon.
/dowód: opinia biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych i medycyny sądowej – k. 304-334; opinia uzupełniająca – k. 367-370./
Pełnomocnik powoda pismem z dnia 1 października 2013 roku zgłosił stronie pozwanej roszczenia dochodzone pozwem. Pozwany wypłacił D. i S. F. kwoty po 20.000 złotych, B. F. kwotę 5.000 złotych, J. F. kwotę 2.500 złotych, odmawiając wypłaty wyższych kwot zadośćuczynień.
/okoliczności bezsporne; wezwanie – k. 50-54/
Stan faktyczny w przeważającym zakresie nie był sporny i został ustalony na podstawie powołanych wyżej dowodów.
Podstawowym spornym między stronami elementem była wysokość przyczynienia się M. F. do szkody i rolą sądu była ocena przedstawionego materiału dowodowego właśnie przez pryzmat zakresu przyczynienia.
Niczego istotnego do sprawy nie wniosły zeznania świadków E. Ż., J. S., R. K., M. M. (3), W. J., M. C.. Byli oni obecni na miejscu wypadku. Zeznania te nie pozwalają podważyć wiarygodności zeznań M. M. (1), ani też ustalić aby kierującym był A. F. (2).
Również niczego istotnego nie wniosły do sprawy opinie biegłego psychiatry w zakresie dotyczącym leków wykrytych w organizmie M. F.. Ustalenia wniosków opinii pozostają bez wpływu na rozstrzygnięcie.
W ocenie sądu brak jest podstaw kwestionowania wniosków opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych i medycyny sądowej. W opinii uzupełniającej biegli odnieśli się do wątpliwości pozwanego i rozwiali je. Biegli podtrzymali twierdzenie, że najbardziej prawdopodobnym usytuowaniem M. F. było miejsce z tyłu za pasażerem, niemniej jednak nie wykluczyli, że doznane przez nią obrażenia mogły powstać też w sytuacji gdyby zajmowała miejsce za kierowcą. Doznane przez nią obrażenia mogły też powstać na skutek kontaktu z fotelem pasażera lub kontaktu z ciałami pozostałych pasażerów. W szczególności to ostatnie stwierdzenie w połączeniu z opisywanymi przez biegłych skutkami uderzenia bocznego i dachowania potwierdza, że fakt niezapięcia pasów przez innych niż M. F., dodatkowo wpływał na jej obrażenia. Wniosek zatem o braku wpływu niezapięcia przez nią pasów bezpieczeństwa na możliwość uniknięcia zgonu w wyniku tego wypadku jest w ocenie Sądu w pełni uprawniony.
Rozstrzygniecie zaistniałego sporu sprowadza się w istocie jedynie do ustalenia wysokości należnego powodom zadośćuczynienia oraz ustalenia w jakim stopniu zmarła przyczyniła się do następstw wypadku.
Pozwany odpowiada gwarancyjnie za sprawcę szkody wyrządzonej przez osobę posiadającą wykupione ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. Podstawa tej odpowiedzialności nie była sporna i wynika z regulacji art. 34 ust 1, art. 35 i art. 19 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz.392).
Również wina sprawcy szkody ani podstawa jego odpowiedzialności wynikająca z art. 436 k.c. nie były w sprawie sporne.
Przedmiotem sporu była jedynie kwestia przyczynienia i zakres przysługujących powodom roszczeń, których źródłem było spowodowanie śmierci ich córki, siostry i bratanicy.
Bezpośrednią podstawą zgłoszonych roszczeń są przepisy art. 446 k.c., którego poszczególne paragrafy stanową, że :
Przechodząc do analizy poszczególnych roszczeń należy w pierwszej kolejności odnieść się do najdalej idących roszczeń związanych z zadośćuczynieniem opisanym w § 4 powołanego przepisu.
Uchwalenie i wejście z dniem 3 sierpnia 2008 roku do polskiego porządku prawnego powołanego przepisu powinno ostatecznie ucinać spór i kontrowersje związane z możliwością przyznawania kompensaty pieniężnej za szkodę niematerialną. Wątpliwości dotykające tego problemu występowały i w prawie rzymskim i we współczesnych porządkach prawnych. Nie dotykając bliżej argumentacji przeciwników (których o dziwo nie brak również wśród współczesnych przedstawicieli teorii i praktyki prawa) możliwości zadośćuczynienia pieniężnego za niewymierną majątkowo krzywdę, należy wskazać, że celem zadośćuczynienia orzekanego na podstawie art. 446 § 4 k.c. jest kompensata za ból spowodowany pozbawieniem możliwości dalszego życia danego członka rodziny, który pozostał przy życiu, z bliskim zmarłym członkiem rodziny, czyli jego celem jest kompensata doznanej krzywdy, a zatem złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji życiowej. Ustawodawca dał tym samym wyraz przekonaniu, że zadośćuczynienie pieniężne przyznawane w odczuwalnej finansowo wysokości jest w stanie złagodzić skutki doznanego cierpienia. Historycznie przekonanie to ujmowano jako możliwość nabycia takiej ilości przyjemności, która kompensowałaby doznany uszczerbek.
Przekładając regulację art. 446 § 4 na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że zadośćuczynienie służyć ma kompensacie krzywdy po stracie osoby najbliżej, a zatem uszczerbku dotykającego subiektywnej sfery osobowości człowieka, w szczególności cierpienia, bólu i poczucia osamotnienia, powstałych utrudnień życiowych, konieczności zasadniczo odmiennego urządzenia sobie życia i ograniczenia sfery korzystania z przyjemności. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia powinno zostać dokonane z uwzględnieniem wszelkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy oraz to, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość winna przedstawiać jakąś odczuwalną wartość. Śmierć osoby bliskiej stanowi zwykle wielki wstrząs dla rodziny, a cierpienia psychiczne, jakie się z tym wiążą, mogą przybierać ogromny wymiar, tym większy, im mocniejsza była więź emocjonalna łącząca zmarłego z jego najbliższymi. W razie śmierci osoby bliskiej na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego.
M. F. była młodą kobietą, przed którą życie otwierało swoje podwoje. Była wspaniałą córką, siostrą i bratanicą. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że pomiędzy nią a powodami występowały bardzo silne pozytywne więzi emocjonalne. Nawet po zawarciu związku małżeńskiego (raptem rok przed śmiercią) nadal bardzo często bywała w domu rodziców. Przyjeżdżała tam często w tygodniu, po pracy, a także w weekendy. Oznacza to, że więzi rodzinne mimo zawarcia związku małżeńskiego i wyprowadzenia się do męża wcale nie osłabły.
Po tragicznej śmierci M. F. powodowie z trudnością radzili sobie ze stresem z tym związanych. Najgorzej jej śmierć przeżył ojciec S. F.. Wymagał leczenia psychiatrycznego, podjął próbę samobójczą, popadł w depresję. Dla matki i brata był to równie silny cios. Nawet wuj J. ciężko przeżył jej śmierć. Wszyscy oni ponieśli realna stratę. Jakość ich życia uległa istotnemu pogorszeniu. Szczegółowo skutki śmierci M. F. dla zdrowia i życia powodów opisano we wcześniejszej części uzasadnienia.
Spośród śmierci osób bliskich to śmierć dziecka jest najbardziej traumatycznym doświadczeniem życiowym jakie może spotkać rodzica. Najczęściej rodzicom, którzy stracili dzieci wydaje się, że już nigdy nie uda się im się podnieść z rozpaczy, bo wraz z dzieckiem umierają związane z nim marzenia i plany na przyszłość. Życie traci sens. To że trzeba się z nimi rozstać, jest niewiarygodnie bolesne i zdarza się, że nie potrafią poradzić sobie z tym bólem latami. Nikt nie jest w stanie pogodzić się ze stratą bliskiej osoby w ciągu kilku dni. Potrzebny jest czas i możliwość okazywania swojego cierpienia i żalu.
Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że pomiędzy powodami S. i D. F., a ich córką występowała bardzo silna więź emocjonalna. W przyrodzie trudno o silniejszą więź niż więź matki z dzieckiem. Dla dobra dziecka rodzic niejednokrotnie jest w stanie poświęcić własne zdrowie i życie. Ma to szczególny wymiar kiedy potomek jest niesamodzielny i pozostaje pod bezpośrednią opieką rodzica. Opieką, która ma na celu wychowanie i ochronę dziecka przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Rodzic, który traci dziecko traci sens życia. To dzieci są bowiem jedynym i prawdziwym i pierwotnym sensem istnienia. Z chwilą ich śmierci przerywa się naturalna droga egzystencji gatunku. Nikt bardziej niż rodzic nie jest w stanie tego sensu życia doświadczyć. Na ogół bardzo ciężko wypełnić czymkolwiek pustkę po takiej stracie.
W literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że na rozmiar krzywdy, o której mowa w art. 446 § 4 k.c., mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego (porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, niepubl wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2012 r. IV CSK 192/12 Lex 28871.
Niewątpliwie krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bliskiej bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej. Każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta powinna opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Należy przy tym zaznaczyć, że zadośćuczynienie przewidziane w art. 446 § 4 k.c. jest odzwierciedleniem w formie pieniężnej rozmiaru krzywdy. Jedynie zatem rozmiar zadośćuczynienia może być odnoszony do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na jego umiarkowany wymiar i to w zasadzie bez względu na status społeczny i materialny pokrzywdzonego. Przesłanka "przeciętnej stopy życiowej" społeczeństwa ma więc charakter uzupełniający i niestety ogranicza wysokość zadośćuczynienia tak, by jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia osoby uprawnionej. Trudno bowiem uznać, że kwota stu czy dwustu tysięcy złotych jest w stanie równoważyć utratę osoby bliskiej. Mimo to zasądzane kwoty, nie mogą pozbawiać zadośćuczynienia jego zasadniczej funkcji kompensacyjnej i eliminować innych czynników kształtujących jego rozmiar (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 września 2002 r. IV CKN 1266/00, z dnia 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, oraz z dnia 10 maja 2012 r. IV CSK 416/11, niepubl.).
Nie ulega wątpliwości, że oceniając według kryteriów obiektywnych, trzeba stwierdzić, iż krzywda wywołana przedwczesną śmiercią ukochanego dziecka jest najbardziej dotkliwą z uwagi na rodzaj i siłę więzów rodzinnych oraz rolę pełnioną w życiu przez dziecko. Krzywda rodzica wywołana śmiercią dziecka jest niewyobrażalna. Z chwilą śmierci ukochanego dziecka rodzic traci sens życia i istnienia. jest niewątpliwie wyjątkowo dotkliwa i będzie trwać przez całe jej życie, a jej skutki są obecnie nie do przewidzenia. Powodowie S. i D. F. mimo posiadania drugiego dziecka w ogóle nie poradzili sobie z traumą jakiej doświadczyli.
Warto podkreślić, że anhedonia jakiej doświadczyli łączy się z brakiem lub utratą zdolności odczuwania przyjemności. A. zaburza również funkcjonowanie społeczne, ponieważ otoczenie nie potrafi odczytywać stanów emocjonalnych osoby cierpiącej na to zaburzenie. A. towarzyszą przeważnie inne objawy, jak spłycenie afektu, brak spontanicznego wyrazu takich emocji, jak radość, gniew, żywiołowość. Wyrażane w anhedonii stany emocjonalne są „zszarzałe”, o zbliżonym kolorycie i podobnej ekspresji. Nawet w sposobie zachowania powódki można wciąż dostrzec przejawy takich stanów.
Biorąc pod uwagę skalę negatywnych skutków jakie dotknęły S. i D. F. w wyniku śmierci córki, należało stwierdzić, że w realiach niniejszej sprawy najbardziej odpowiednią kwotą z tytułu zadośćuczynienia jest kwota którą powodowie wskazali w pozwie. Przyznane w tej wysokości zadośćuczynienie przy uwzględnieniu kwoty już wypłaconej przez pozwanego stanowi odczuwalną finansowo sumę.
Podobnie jak roszczenia rodziców należało ocenić roszczenie B. F.. M. F. była dobrą siostrą. Rodzeństwo miało bardzo dobre relacje. Nie występowały między nimi żadne tarcia i nieporozumienia.
Również charakter więzi M. F. z wujem J. F. pozwalał na uwzględnienie jego powództwa.
W art. 446 KC, stanowiącym podstawę roszczeń z tytułu śmierci osoby najbliższej, posłużono się dwoma pojęciami. W § 1 jest mowa o "poszkodowanym", natomiast w § 4 użyto sformułowania o zadośćuczynieniu na rzecz najbliższych członków rodziny zmarłego.
Należy zatem rozważyć czy zachodzi kolejna przesłanka pozwalająca na przyznanie zadośćuczynienia, tj. czy zmarły był najbliższym członkiem rodziny powoda. W judykaturze wyjaśniono, że o tym, kto jest najbliższym członkiem rodziny, decyduje faktyczny układ stosunków pomiędzy określonymi osobami, a nie formalny stopień pokrewieństwa wynikający w szczególności z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego lub z powinowactwa. Z tego względu do ustalenia, czy występujący o zadośćuczynienie jest najbliższym członkiem rodziny zmarłego, konieczne jest stwierdzenie, czy istniała odpowiednio silna i pozytywna więź emocjonalna pomiędzy dochodzącym tego roszczenia a zmarłym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r., III CSK 279/10, OSP 2012, nr 4, poz. 44). W sprawie, w której z żądaniem zadośćuczynienia występuje rodzic czy brat, także należy ustalić, czy pomiędzy nimi a zmarłym istniała więź pozwalająca na uznanie, że było ono uznawane za członka rodziny (osobę bliską) i jaki był charakter tej więzi.(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2012 r. w sprawie I CSK 282/11). Taka więź występowała pomiędzy zmarłą M. F. a wszystkimi powodami. Szczegółowo została opisana we wcześniejszej części uzasadnienia.
Wskazując na wcześniejsze niedocenianie kryterium ekonomicznego i znaczne rozbieżności wysokości zasądzanych kwot zadośćuczynienia podkreśla się obecnie, że przyznana suma pieniężna ma wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, przy czym wprawdzie nie może naprawić krzywdy już doznanej, ale jest w stanie - w braku lepszego środka - dać pokrzywdzonemu zadowolenie, a osiągnięcie tego celu powinno determinować wysokość zadośćuczynienia. Krytykowany jest pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa oraz sumami zasądzonymi w innych sprawach, z tym że przyjmować je można jako kryteria pomocnicze (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, Nr 4, poz. 92, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 - OSNC 2005, Nr 2, poz. 40, z dnia 30 czerwca 2011 r., III CSK 279/10, nie publ., z dnia 15 stycznia 2014 r., I CSK 215/13, nie publ.). Sąd Najwyższy podkreśla, że zadośćuczynienia musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, a powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na wskazane przesłanki nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. (Patrz. Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2014 roku IV CSK 631/13)
Ze względu na trudności w ocenie tej krzywdy, a także różne podejścia do sposobu jej przełożenia na pieniądz, strony (a raczej profesjonalni pełnomocnicy stron) starają się wykorzystać wszelki dorobek orzecznictwa czy doktryny dla powołania najkorzystniejszych dla nich twierdzeń, czy też ich fragmentów. Analizując ten dorobek można dostrzec postępującą tendencję do akceptacji coraz wyższych kwot zadośćuczynień związanych z uszczerbkiem na zdrowiu, a także po śmierci osób bliskich. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Przede wszystkim zmiana w zakresie podejścia do zadośćuczynienia wprowadzona w 2008 roku wymagała istotnych zmian świadomości prawników, którzy kształceni byli w ramach porządku prawnego, który niechętnie odnosił się do kompensacyjnej funkcji pieniądza, nieakceptowanej przy szkodach niemajątkowych. Zmiana sposobu myślenia wymaga czasu. W dzisiejszych czasach pieniądz jest w stanie rekompensować rozmaite smutki. Jego rola w życiu Polaków ulega ciągłemu umocnieniu. Szczególnie młodzi ludzie oczekują w tym względzie od życia coraz więcej. Zwiększają się wymagania i oczekiwania. Zwiększa się też, i to istotnie poziom życia w kraju. Wiąże się to również ze zwiększeniem zamożności całego społeczeństwa. Również osoby mniej zamożne, których oczekiwania nie są tak wielkie obserwują wokół siebie postępującą rolę pieniądza. Ma to swoje odzwierciedlenie w oczekiwaniach w razie doznania szkody majątkowej jak i krzywdy. Nie ma powodu aby się tym oburzać, bowiem tak zmienił się świat. C. niestosowne jest w tej sytuacji przywoływanie używanego kiedyś określenia, że dochodzenie zadośćuczynienia za śmierć innej osoby bliskiej jest niemoralne.
Osoby, które na skutek czyjejś niefrasobliwości lub czyjegoś przestępstwa, utraciły osoby bliskie, na ogół zostały strasznie doświadczone przez los. Mają poczucie olbrzymiej niesprawiedliwości. Wciąż pytają dlaczego spotkało to właśnie je. Tymczasem odpowiedzi na to pytanie brak. Śmierć osoby bliskiej jest osobistym nieszczęściem tych, którzy żyją nadal i muszą zmagać się z cierpieniem po stracie. Mają oni pełne prawo domagać się uczynienia zadość ich cierpieniu.
Gdyby nie sprawca szkody, jakość życia każdego z powodów byłaby znacznie wyższa. M. F. była bardzo młodą osobą. Jeszcze przez wiele lat powodowie mogliby cieszyć się jej obecnością w ich życiu. Tymczasem na skutek zdarzenia, któremu zmarła nie zawiniła, ani nie zawinili powodowie, powodowie zostali tej części radości życia pozbawieni.
Istotnie trudną rzeczą jest wyrażenie w pieniądzu, wartości czegoś, co jest zupełnie niewymierne. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności, należało stwierdzić, że w realiach niniejszej sprawy brak było podstaw do uznania, że dochodzona przez powodów, tytułem zadośćuczynienia kwota jest rażąco wygórowana. Zadośćuczynienia dla rodziców na poziomie 100.000 tysięcy złotych, brata – 60.000 złotych i wuja na poziomie 25.000 złotych (z uwzględnieniem kwot wypłaconych przez pozwanego) są znaczące. Charakter wzajemnych relacji powodów ze zmarłą uzasadnia takie żądania. Z drugiej strony trudno stwierdzić, aby kwoty te były w stanie przywrócić jakości życia powodów sprzed wypadku. Brak bowiem prostego przełożenia pieniądza na poziom szczęścia. Czy możliwość zakupu średniej klasy nowego samochodu lub innych dóbr materialnych za taka cenę, jest w stanie zapewnić tyle przyjemności aby zrównoważyć doznaną stratę? Nie ma wątpliwości, że powodowie chętnie oddaliby każdą złotówkę z tych sumy za dalsze życie M. F..
W istocie zasądzane zadośćuczynienia w większości wypadków są w stanie jedynie w niewielkim zakresie łagodzić ból po stracie. Jak wynika z badań psychologicznych prowadzonych na całym świecie, pieniądz jest jednym z bardzo wielu składników budujących poziom szczęścia człowieka i wcale nie jest to składnik bardzo znaczący. Na podstawie przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego można domniemywać, że gdyby M. F. nadal żyła, przez jeszcze bardzo wiele lat mogłaby być dla powodów źródłem miłości, szczęścia i wielu przyjemności jakich na co dzień, samym tym, że była dostarczała powodom. Zakres nieodwracalnych skutków dla życia powodów wobec śmierci M. F. uzasadnia uwzględnienie powództwa.
Rozważając zasadność powództwa S. F. i D. F. w zakresie żądania zasądzenia odszkodowania w kwocie po 25.000 złotych, obowiązkiem Sądu było uwzględnienie powołanej wyżej regulacji art. 446 § 3 k.c. Odszkodowanie przewidziane w tym przepisie obejmuje szeroko rozumianą szkodę majątkową, a jego celem jest wyrównanie uszczerbku majątkowego, jakiego doznaje poszkodowany na mieniu bądź na osobie, jeżeli uszczerbek ten łączy się z konsekwencjami natury majątkowej. Komplikacje oceny zakresu szkody majątkowej jaką wywołuje zazwyczaj śmierć najbliższego członka rodziny wynikają z konieczności wynagrodzenia różnych szkód o charakterze materialnym, częstokroć nieuchwytnych bądź trudnych do obliczenia, a których nie można wynagrodzić na podstawie art. 446 § 1 i 2 k.c. W przypadku obowiązku alimentacyjnego, nawet jeśli świadczenia podstawowe zmarłego na ich rzecz zostaną zrekompensowane zgodnie z art. 446 § 2 k.c., to jednak pozostanie rozlegała dziedzina utraty świadczeń z zakresu wzajemnej pomocy, opieki, wychowania. Szkody te jakkolwiek w swej przeważającej części są szkodami niematerialnymi, to jednak mają swój wymiar materialny, gdyż niektóre czynności z zakresu pomocy, opieki mogą być wykonane odpłatnie. Bardzo wyraźnie widać to w niniejszej sprawie. Rodzice zmarłej otrzymywali permanentną pomoc od córki. Pomagała im w sprawach urzędowych, sprzątała, pomagała w polu w żniwa, a nawet w obrządku. Robiła to również kiedy mieszkała już u męża. Co więcej powodowie zamierzali to jej przekazać gospodarstwo. Liczyli że zaopiekuje się ona nimi kiedy będą starsi. Z materiału dowodowego sprawy wynika, że oczekiwanie to było usprawiedliwione. Nawet brat zmarłej przyznał, że nie miał chęci obejmować gospodarstwa rodziców. Jego brak zamiłowania do gospodarki potwierdzili również świadkowie. Na określenie tego rodzaju szkód majątkowych ustawodawca posługuje się szerokim pojęciem znacznego pogorszenia sytuacji życiowej. Pogorszenie to może jednakże uzasadniać przyznanie odszkodowania tylko wówczas, gdy powoduje reperkusje majątkowe w sytuacji życiowej uprawnionego, a nie polega wyłącznie na jego cierpieniach moralnych. Przepis ten nie przewiduje bowiem możliwości złagodzenia czy zmniejszenia bólu po stracie najbliższego członka rodziny, gdyż takie roszczenie statuuje norma art. 446 § 4 k.c.
Ocena znacznego pogorszenia sytuacji życiowej jest uzależniona od rozmiarów ujemnych następstw o charakterze majątkowym wywołanych przez śmierć osoby najbliższej, zarówno już istniejących, jak i dających się przewidzieć w przyszłości na podstawie zasad doświadczenia życiowego. Zgodnie z poczynionymi już wyżej ustaleniami takiego rodzaju szkody wystąpiły.
Pogorszenie sytuacji życiowej może polegać także na utracie zdrowia wywołanej tragicznymi okolicznościami śmierci osoby bliskiej. Jak wynika z zeznań stron i świadków takiego rodzaju szkody wstąpiły u powodów, w szczególności u S. F.. Pogorszenie stanu zdrowia związane z doznanym uszczerbkiem na zdrowi również może generować dodatkowe wydatki.
Pogorszenie się sytuacji życiowej S. i D. F. spowodowane śmiercią córki będzie utrzymywało się w sferze materialnej w stosunkowo długiej perspektywie czasowej, a tym samym jest istotne.
Stosownie do art. 322 k.p.c. jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Uwzględniając również tę regulację, a także mając na względzie powołane wyżej okoliczności Sąd uznał, że odpowiednim odszkodowaniem należnym powodom będzie dochodzona kwota 25 000 zł. W ocenie Sądu odszkodowanie w takiej wysokości będzie stanowiło stosowną rekompensatę szkody w rozumieniu art. 446 § 3 k.c., co odpowiada ściśle odszkodowawczej funkcji tego przepisu.
Ustalenie ostatecznej wysokości należnego powodom zadośćuczynienia i odszkodowania wymaga jeszcze odniesienia się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przyczynienia zmarłej M. F. do wypadku komunikacyjnego, w którym poniosła śmierć. W świetle bowiem normy art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że brak podstaw do przyjęcia tego przyczynienia z powodu niezapięcia pasów bezpieczeństwa. Z opinii biegłego oceniającego zakres obrażeń doznanych przez zmarłą w wypadku wynika, że nawet fakt zapięcia pasów nie uchroniłby poszkodowanej od śmierci. Obrażenia mogłyby być mniejsze, nie tyle jednak aby uchronić M. K. (3) od śmierci.
Jedyną zatem możliwą do przyjęcia podstawą przyczynienia był fakt spożywania przez M. F. alkoholu wraz z kierowca pojazdu i podjęcie z nim wspólnej podróży. Jest to obiektywna okoliczność występująca w sprawie.
Analizując kwestię przyczynienia zmarłego należy podkreślić, że przyczyną wypadku było nieprawidłowe obserwowanie drogi i zjechanie na przeciwległy pas ruchu przez M. K. (1) doprowadzenie do bocznego zderzenia z innym pojazdem i w następstwie dachowania. Sporna pozostaje kwestia świadomego zdecydowania się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu. Tego rodzaju zachowanie należy bezspornie oceniać w kategoriach przyczynienia się przez pasażera do powstania lub zwiększenia szkody zaistniałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, w szczególności gdy stan nietrzeźwości kierowcy stanowił (jak w niniejszej sprawie) jedną z przyczyn takiego wypadku. Do ustalenia pozostawało, czy poszkodowana miała świadomość tego, że kierowca znajduje się, lub mógł się znajdować, pod wpływem alkoholu, a przede wszystkim czy miała możliwość opuszczenia pojazdu kiedy M. K. (1) zasiadł za kierownicą. Trzeba bowiem zauważyć, że uczestnicy wyjazdu mając zamiar spożywać alkohol zapewnili sobie trzeźwych kierowców, którzy mieli ich potem odwieźć do domów. Mając takie ustalenia mogli zatem bez skrępowania oddać się spożywaniu alkoholu. Po drugie M. F. szykując się do powrotu do domu musiała jako pierwsza zająć miejsce na tylnej kanapie samochodu. W przypadku pojazdów dwudrzwiowych, a takim była H. (...), zajęcie miejsca wymaga położenia przednich foteli. Oznacza to, że kierowca musi wysiąść. Dopiero po zajęciu miejsc przez pasażerów tylnych siedzeń wsiadają kierowca i pasażer przedniego fotela. Materiał dowodowy sprawy w tym zakresie nie jest pełny. Brak jednoznacznych ustaleń zachowań poszczególnych podróżujących H.. Pewne jest, że próbowano odwieść M. K. (1) od zamiaru prowadzenia auta. Nie wiadomo jak zachowała się sama M. F., czy akceptowała kierowcę, czy też protestowała i chciała wysiadać z auta. Nikt tego nie widział, a świadkowie tej sytuacji zginęli. Wydaje się, ze przy takiej konfiguracji materiału dowodowego i zasadach rozdziału ciężaru dowodów należało przyjąć, że na poszkodowanej spoczywa jakaś część odpowiedzialności za podjęcie jazdy z pijanym kierowcą.
Oceniając stopień tego przyczynienia należy wskazać również na trudność zrównania zachowania kierowcy i pasażera pod kątem wpływu na zaistnienie szkody. Sama, nawet w pełni świadoma zgoda na jazdę samochodem i przyczynienie się w ten sposób do powstania lub zwiększenia własnej szkody pasażera, nie może być oceniana na poziomie wyższym niż przyczynienie się kierowcy, który de facto doprowadza do zdarzenia będącego bezpośrednim źródłem szkody – do wypadku. Stanowisko to znajduje oparcie w orzecznictwie sądowym, które w podobnych przypadkach wskazuje na zasadność określenia stopnia przyczynienia poszkodowanego pasażera na poziomie 25% - 30% (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 2 grudnia 1985 r., IV CR 412/85, OSP 1986/4/87; z 7 grudnia 1985 r., IV CR 398/85, Lex nr 8740; z 6 czerwca 1997 r., II CKN 213/97, OSNC 1998/1/5 oraz z 20 listopada 2003 r., III CKN 606/00, Lex nr 550935).
W realiach niniejszej sprawy stopień przyczynienia M. F. nie powinien być oceniany wyżej niż na 20%.
W konsekwencji należne powodom kwoty zadośćuczynień i odszkodowań wymagały skorygowania o wartość przyczynienia. W konsekwencji zasądzeniu podlegały kwoty szczegółowo wskazane w wyroku. Z tego powodu dalej idące żądania podlegały oddaleniu.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej starości wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania (art. 14 ust. 2).
Mając na uwadze, że powódki łączyło współuczestnictwo formalne o kosztach orzeczono odrębnie dla roszczeń każdej z nich
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. oraz na podstawie § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 461) w związku z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804). Powodów łączyło współuczestnictwo formalne, stąd roliczenie kosztów nastąpiło z uwzględnieniem kosztów poniesionych przez każdego z powodów i pozwanego oddzielnie.
Powodowie S. F., D. F. i B. F. ponieśli jednakowej wysokości koszty które wyniosły 4.417 złotych i obejmowały opłatę od pozwu – 500 złotych, zaliczkę na opinię biegłych – 300 złotych i koszt wynagrodzenia pełnomocnika 3617 złotych. Pozwany w przypadku roszczeń D. F. i S. F. poniósł koszty obejmujące po 9.299,58 złotych. Na kwotę tę składały się zaliczki i nałożone na pozwanego koszty opinii biegłych – 1682,50 złotych, opłata sądowa od uwzględnionej części powództwa, od której powodowie byli zwolnieni – 4.000 złotych i koszt wynagrodzenia pełnomocnika 3617 złotych. W przypadku powództwa B. F. koszty pozwanego obejmowały łącznie 7.549,57 złotych i składały się na nie zaliczki i nałożone na pozwanego koszty opinii biegłych – 1682,50 złotych, opłata sądowa od uwzględnionej części powództwa, od której powód był zwolniony – 2250 złotych i koszt wynagrodzenia pełnomocnika 3617 złotych. W przypadku powództwa J. F. poniesione przez niego koszty objęły kwotę 3.842 złote i wynikały z uiszczonej opłaty sądowej – 1.125 złotych, zaliczki na wydatki – 300 złotych i kosztów wynagrodzenia pełnomocnika 2.417 złotych. Pozwany w związku z tym powództwem poniósł wydatki na zaliczki i nałożone na pozwanego koszty opinii biegłych – 1682,50 złotych i koszt wynagrodzenia pełnomocnika i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa 2.417 złotych. Łącznie zatem ogólne koszty prowadzenia sprawy S. F. i D. F. wyniosły 13.716,58 zł. Uzyskaną sumę należało podzielić proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami. Skoro zatem pozwany przegrał sprawę w 80% winien więc ponieść koszty procesu w wysokości 10.973,26 zł. Tymczasem pokrył je w kwocie 9.299,58 zł. Powstała w ten sposób różnica 1.673,68 zł winna zostać zasądzona na rzecz strony, której poniesione koszty przewyższyły obciążający ją udział, w tym wypadku od pozwanego na rzecz powodów.
Łącznie koszty prowadzenia sprawy B. F. wyniosły 11.966,57 zł. Uzyskaną sumę należało podzielić proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami. Skoro zatem pozwany przegrał sprawę w 80% winien więc ponieść koszty procesu w wysokości 9.573,25 zł. Tymczasem pokrył je w kwocie 7.549,57 zł. Powstała w ten sposób różnica 2.023,68 zł winna zostać zasądzona na rzecz strony, której poniesione koszty przewyższyły obciążający ją udział, w tym wypadku od pozwanego na rzecz powoda.
Łącznie koszty prowadzenia sprawy J. F. wyniosły 7.941,57 zł. Uzyskaną sumę należało podzielić proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami. Skoro zatem pozwany przegrał sprawę w 80% winien więc ponieść koszty procesu w wysokości 6.353,25 zł. Tymczasem pokrył je w kwocie 4.099,57 zł. Powstała w ten sposób różnica 2.253,68 zł winna zostać zasądzona na rzecz strony, której poniesione koszty przewyższyły obciążający ją udział, w tym wypadku od pozwanego na rzecz powoda
W pozostałym zakresie o kosztach orzeczono na podstawie art. art. 113. ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, który stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić (powodowie S., D. i B. F. byli częściowo zwolnieni od kosztów sądowych ponad 500 złotych), sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.. W konsekwencji Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę po 4.000 złotych w przypadku S. i D. F. i 2.250 złotych tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej należnej od uwzględnionej części powództwa.

References: art. 34
 art. 35
 art. 19
 art. 436
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 322
 art. 446
 art. 362
 art. 481
 art. 14
 art. 14
 art. 100
 art. 113