Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-dobra-osobiste-vi-aca-834-14-sad-apelacyjny-w-warszawie-z-2015-03-18.html
Timestamp: 2018-03-19 18:36:25+00:00

Document:
Orzeczenie VI ACa 834/14 Sąd Apelacyjny w Warszawie
Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2015-03-18
VI ACa 834/14
Sygn. akt VI A Ca 834/14
SO (del.) Marcin Łochowski
po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2015 r. w Warszawie
przeciwko G. J., (...) sp. z o.o. w W. i M. N.
sygn. akt III C 1410/09
2. zasądza od J. B. na rzecz G. J. i M. N. kwoty po 135 zł (sto trzydzieści pięć złotych) oraz od J. B. na rzecz G. J., (...) sp. z o.o. w W. i M. N. kwoty po 300 zł (trzysta złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt VI ACa 834/14
J. B. w pozwie skierowanym przeciwko G. J. oraz (...) Sp. z o.o. w W. wniósł o:
1. zobowiązanie pozwanego G. R. Naczelnego Gazety (...) do złożenia - w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku - na swój koszt pisemnego oświadczenia w dwóch różnych dowolnych wydaniach gazety (...) o wymiarach 1/3 strony o następującej treści: Redaktor Naczelny Gazety (...) pragnie niniejszym wyrazić ubolewanie i przeprosić księdza J. B. za krzywdzące i naruszające jego dobra osobiste informacje zawarte w wydaniach Gazety z dnia 6 sierpnia 2009 r,(...), z dnia 11 sierpnia 2009 r. (...) i 12 sierpnia 2009 r. (...), w których bezpodstawnie zarzucono mu czynny udział w znęcaniu się nad I. B. oraz jej córką poprzez ,,(...)”;
2. zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 30.000 zł na wskazany cel społeczny - na rzecz (...);
3. zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Pozwani G. J., a także (...) Sp. z o.o. w W. w odpowiedzi na pozew wnosili o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na kosztów procesu.
Postanowieniem z dnia 9 lutego 2010 r. M. N. została wezwana do udziału w sprawie w charakterze pozwanej. Powód popierał pozew również co do jej osoby.
W dalszym toku postępowania pozwani wnosili o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na ich kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Postanowieniem z dnia 22 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c. zawiesił postępowanie w niniejszej sprawie do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego w sprawie czynów stanowiących przedmiot spornych publikacji.
Postanowieniem z dnia 25 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie podjął zawieszone postępowanie w sprawie.
Wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanych G. J., (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. i M. N. solidarnie kwotę 2 760 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że latem 2009 r. zainteresowanie mediów wzbudziła sprawa kobiety I. B. (1) zamieszkałej we wsi O., gmina L., nad którą rzekomo znęcał się jej mąż A. B. przy udziale swoich braci: A. B. i J. B. oraz matki E. B.. Rodzina, poza J. B., mieszkała w jednym domu. J. B. był (...) i odwiedzał rodzinę średnio raz w tygodniu.
W wydaniu Gazety (...) z dnia 6 sierpnia 2009 r. ukazał się artykuł zatytułowany (...) autorstwa M. N., w którym napisano m. in.: „(...)”, „(...)”, „(...)”, „(...)”, „(...)”. W końcowej części publikacji zamieszczona została informacja, iż prokuratorzy przygotowują się do postawienia zarzutów również rodzinie B. Artykuł został opatrzony również zdjęciami J. T. - prokuratora, która miała powiedzieć: „(...)”. Obok zdjęcia umieszczony został komentarz „(...)”. Ww. artykuł został przygotowany w oparciu o informacje uzyskane od I. B. (1), prokuratury oraz policji. Przed publikacją autorka udała się z kamerzystą oraz z dziennikarzami (...), również przygotowujących materiał w sprawie I. B. (1), pod dom rodziny B., chcąc porozmawiać z braćmi i matką, jednak brat K. B. był agresywny, wyzywał dziennikarzy, uszkodził kamerę (...).
W kolejnym wydaniu gazety z dnia 11 sierpnia 2009 r. autorka, posługując się już pełnym imieniem i nazwiskiem I. B. (1) relacjonowała: „(...).”
W publikacji z dnia 12 sierpnia 2009 r. autorka napisała: „(...).” Autorem wszystkich publikacji, które ukazały się w gazecie (...) była M. N..
W dniu 31 grudnia 2009 r. Prokuratura Rejonowa w L. skierowała do Sądu Rejonowego w Limanowej akt oskarżenia przeciwko A. B., J. B., K. B. oraz E. B.. Powód J. B. został oskarżony o to, że w okresie od 1994 r. do dnia 20 czerwca 2009 r. znęcał się psychicznie i fizycznie nad bratową I. B. (1) w ten sposób, że poniżał i ośmieszał wymienioną w obecności swojej rodziny, wypowiadał pod jej adresem słowa wulgarne, wyzywał nie tylko słowami obelżywymi, ale również słowami wmawiającymi pokrzywdzonej chorobę psychiczną, zabraniał pokrzywdzonej kontaktów z dzieckiem, namawiał córkę do bicia matki i wyzywania jej słowami obelżywymi, zmuszał do wykonywania ciężkich prac fizycznych ponad siły pokrzywdzonej, a także odmawiał pokrzywdzonej dostarczenia jedzenia pomimo, że wymieniona pracowała wspólnie z rodziną w gospodarstwie rolnym, wyrzucał z domu, groził odebraniem dziecka i umieszczeniem pokrzywdzonej w zakładzie psychiatrycznym, tj. o przestępstwo z art. 207 § 1 k.k. oraz o to, że działając w ciągu przestępstw w celu wywarcia wpływu na świadka I. B. (1) stosował wobec wymienionej groźby bezprawne, polegające na odebraniu jej dziecka i umieszczeniu pokrzywdzonej w zakładzie psychiatrycznym, w sytuacji gdyby powiadomiła organy ścigania względnie inne instytucje o fakcie znęcania się nad jej osobą przez rodzinę B., tj. o przestępstwo z art. 245 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy w Limanowej Wydział (...) sygn. akt II K 714/09 uznał J. B. za winnego tego, że w okresie od nieustalonego dnia i miesiąca wiosny 1997 r. do dnia 20 czerwca 2009 r. znęcał się psychicznie nad bratową I. B. (1) w ten sposób, że poniżał i ośmieszał wymienioną w obecności swojej rodziny, wypowiadał pod jej adresem słowa wulgarne, wyzywał nie tylko słowami obelżywymi, ale również słowami wmawiającymi pokrzywdzonej chorobę psychiczną, namawiał córkę pokrzywdzonej do bicia matki i wyzywania jej słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, zmuszał do wykonywania ciężkich prac fizycznych ponad siły pokrzywdzonej, wyrzucał z domu, groził odebraniem dziecka i umieszczeniem pokrzywdzonej w zakładzie psychiatrycznym w razie ewentualnego rozpowiedzenia o sytuacji rodzinnej, jak również o zdarzeniach z jego udziałem, względnie w razie powiadomienia o tym stosownych instytucji, tj. czynu stanowiącego przestępstwo z art. 207 § 1 k.k. i za to na mocy powołanego przepisu ustawy wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie zawiesił na okres próby wynoszący 2 lata. Tym samym wyrokiem Sądu Rejonowego zostali skazani E. B. i A. B..
Wyrokiem z dnia 23 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu sygn. akt II Ka 292/12 uchylił wyrok Sądu Rejowego w Limanowej w odniesieniu do powoda i na podstawie art. 17§ 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 2 k.k. umorzył postępowanie karne przeciwko powodowi, przyjmując, że latem 2004 r. znieważył on I. B. (1), używając wobec niej słów sugerujących chorobę psychiczną, tj. o czyn z art. 216 § 1 k.k. oraz przyjmując, że w okresie od wiosny 2007 r. do czerwca 2008 r., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru znieważał I. B. (1) słowami powszechnie uznanymi za obelżywe oraz poprzez używanie wobec niej słów sugerujących chorobę psychiczną, tj. o czyn z art. 216 § 1 k.k. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że udowodnione zostały czyny powoda polegające na grożeniu I. B. (1) odebraniem jej dziecka i umieszczeniem jej w szpitalu psychiatrycznym, aczkolwiek nie stanowiły one przestępstwa, a także znieważanie I. B. (1) poprzez powiedzenie o niej, że jest chora psychicznie oraz znieważanie słowami obelżywymi „ku...a" i „szmata", co wypełniało znamiona czynu z art. 216 § 1 k.k., jednakże wobec przedawnienia karalności Sąd umorzył postępowanie.
Powód jest i był w chwili publikacji spornych artykułów (...), wychowywał dzieci i młodzież, zajmował się działalnością charytatywną. Cieszył się szacunkiem i poważaniem, a jego praca jako (...) oraz posługa jako (...) była oceniana pozytywnie.
W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Dokonując subsumpcji na gruncie art. 23 k.c. i art. 24 k.c., a także art. 37 i 38 prawa prasowego Sąd Okręgowy przyjął, że przywoływane w pozwie materiały prasowe obiektywnie naruszały wskazane przez powoda jego dobra osobiste (godność, dobre imię, cześć).
Odnosząc się natomiast do bezprawności zachowania pozwanych Sąd I instancji wskazał, że z całą pewnością nie wykazali prawdziwości zarzutów postawionych w publikacjach. Jak bowiem ostatecznie orzekł Sąd Okręgowy w Nowym Sączu powód dopuścił się jedynie słownych zniewag w stosunku do I. B. (1), co w żaden sposób nie uzasadnia takiej treści artykułów sugerujących powodowi popełnienie znacznie poważniejszych czynów.
Sąd I instancji odrzucił jednak interpretację wymagającą od wydawcy czy dziennikarza udowodnienia prawdziwości postawionych w publikacjach zarzutów, gdyż w ocenie Sądu takie dowiedzenie prawdziwości niejednokrotnie jest wręcz niemożliwe, a w szczególności nie jest możliwe niewątpliwe ustalenie prawdy gdy konieczna jest szybka reakcja mediów na patologiczne zjawiska, a jednocześnie media nie dysponują wszelkimi środkami pozwalającymi na weryfikację składanych przez pokrzywdzonych doniesień. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd Okręgowy wskazał, że dziennikarz nie musi udowodnić prawdziwości zarzutu, a jedynie dochować szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału.
Taka staranność została natomiast w ocenie Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie dochowana. Jak wynika z materiału zgromadzonego w aktach postępowania, dziennikarze podjęli próbę skontaktowania się z członkami rodziny B., którzy jednakże odmówili rozmowy z dziennikarzami. Ponadto artykuły były oparte na oświadczeniach przedstawicieli organów ścigania, które prowadziły dochodzenie w sprawie. Co więcej, w przedmiotowej sprawie należy podkreślić, że nawet po przeprowadzeniu czynności w postępowaniu przygotowawczym Prokuratura Rejonowa w L. skierowała akt oskarżenia przeciwko powodowi, zarzucając mu psychiczne i fizyczne znęcanie się nad I. B. (1), co w większości potwierdził później wyrok Sądu Rejonowego w Limanowej. Oznacza to, że jeśli nawet organ ścigania dysponujący szeroką gamą środków dowodowych po kilku miesiącach dochodzenia ustalił, że są podstawy zarzucenia powodowi przestępstwa znęcania się nad bratową, to tym bardziej nie można zarzucić braku staranności dziennikarzom, którzy doszli do takich samych wniosków, mając ograniczone możliwości weryfikacji doniesień i ograniczony czas.
Sąd Okręgowy uznał też, że na etapie przygotowań do publikacji, wobec odmowy wyjaśnień osób zainteresowanych, sytuacja przedstawiała się tak jak opisali ją pozwani. Powód z kolei nie wskazał jakich to konkretnie czynności nie dokonali dziennikarze celem weryfikacji zdobytego materiału. Sąd Okręgowy miał też na względzie, że podczas zeznań w przedmiotowej sprawie I. B. (2) potwierdziła prawdziwość artykułu, negując jedynie ilość godzin spędzanych w polu. Ponadto ostatecznie również Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, choć nie stwierdził znamion popełnienia przestępstwa znęcania się przez powoda nad I. B. (2), to jednak uznał za udowodnione zniewagi powoda wobec niej, a postępowanie umorzył wyłącznie ze względu na przedawnienie karalności.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy przyjął również, że pozwani działali w uzasadnionym interesie społecznym, polegającym na ukazaniu społeczeństwu zjawiska jakim jest przemoc w rodzinie oraz brak reakcji na nią ze strony otoczenia, w tym najbliższych.
Sąd Okręgowy nie zgodził się przy tym z argumentacja powoda, że celem publikacji było jego napiętnowanie i nagłośnienie sprawy z uwagi na fakt, że powód jest (...), lecz ochrona pokrzywdzonej i uczulenie społeczeństwa. Okoliczność ta została bowiem wskazana jednym zdaniem tylko w pierwszym artykule. Autorka nie powracała natomiast do „(...)” w kolejnych artykułach. Nie może też dziwić, że taką informację w ogóle zawarła, gdyż wobec ówczesnego uzasadnionego przekonania o udziale powoda w nagannych działaniach, z pewnością było szczególnie bulwersującym, że takich czynów dopuszcza się właśnie (...).
Oddalając powództwo z powyższych względów, Sąd Okręgowy wskazał, że czyniło to bezprzedmiotowym rozważania w zakresie ewentualnego braku legitymacji biernej G. J., zasadności i wysokości żądanej kwoty na cel społeczny oraz adekwatności przeprosin.
Apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości, złożył powód, który zarzucił:
1. art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo prasowe w zw. ze stwierdzonym w postępowaniu przed Sądem I Instancji naruszeniem art. 13 ust. 2 ustawy Prawo prasowe, polegające na błędnej wykładni pojęcia „szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych”, poprzez uznanie, iż w przedmiotowej sprawie została zachowana wymagana staranność dziennikarska, podczas gdy już z samego faktu opublikowania przez pozwanych w przedmiotowych artykułach danych umożliwiających identyfikację osoby powoda wynika, iż pozwani nie dochowali przesłanki szczególnej staranności i rzetelności przy wykorzystaniu materiałów prasowych, co powinno skłonić do wniosku, że przedmiotowe artykuły prasowe były bezprawne;
2. art. 13 ust. 1 w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo prasowe poprzez jego niezastosowanie i pominięcie okoliczności, iż autor spornych artykułów de facto zawarł w nich swoją opinię odnośnie rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym jeszcze przed wydaniem orzeczenia sądowego w I instancji, przez co naruszył zasadę dochowania przesłanki szczególnej staranności i rzetelności przy wykorzystaniu materiałów prasowych.
II. naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.:
1. art. 233 § 1 k.p.c., polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów, poprzez uznanie, iż działania pozwanych w zakresie naruszenia dóbr osobistych powoda w opublikowanych artykułach nie były bezprawne w sytuacji, gdy zarzuty formułowane wobec powoda w spornych artykułach prasowych okazały się niezgodne z prawdą, a pozwani nie wykazali faktu zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, nie weryfikując należycie informacji uzyskanych od I. B. (1), a w wielu miejscach je wypaczając;
2. art. 233 § 1 k.p.c., polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez nierozważenie całokształtu materiału dowodowego, prowadzące w szczególności do błędnego i pozbawionego logiki ustalenia, że w przedmiotowych artykułach powód nie został przedstawiony jako „kat” i „oprawca” oraz ten, który wraz z braćmi bił i zmuszał I. B. (1) do ciągnięcia pługa, w sytuacji, gdy sporne artykuły prasowe wspominają o czynnym udziale braci (w tym powoda) w znęcaniu się nad I. B. (1) i dla przeciętnego odbiorcy tych artykułów (czytelnika) nie budzić powinno wątpliwości, iż wszystkie te zarzuty dotyczą również powoda;
3. art. 232 k.p.c. polegające na uznaniu przez Sąd I Instancji za udowodnione, że pozwani wnikliwie i rzetelnie zweryfikowali informacje, podane w przedmiotowych artykułach, a dotyczące osoby powoda, podczas gdy dziennikarze przed publikacją pierwszego ze spornych artykułów nie próbowali nawet skontaktować się i poznać wersję wydarzeń powoda, a zeznania policjantów K. R. oraz J. O., a także prokurator J. T. jednoznacznie wskazują na fakt, iż żadne z twierdzeń na temat powoda przypisywanych przez pozwanych w spornych artykułach nie pochodziły z informacji uzyskanych od organów ścigania.
Podnosząc powyższe skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku, poprzez uwzględnienie powództwa względem każdego z pozwanych: tj. zobowiązanie G. J. i M. N. do złożenia wskazanych szczegółowo oświadczeń w dowolnych wydaniach gazety (...)oraz zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 10 000 zł na wskazany cel społeczny- (...).
Apelacja okazała się bezzasadna. Sąd Okręgowy dokonał generalnie prawidłowych ustaleń faktycznych , które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne z poniższym uściśleniem i uzupełnieniem. Właściwa generalnie również okazała się ocena prawna dochodzonego roszczenia, choć wymagała ona argumentacji uzupełniającej, co zostanie szczegółowo rozwinięte i omówione w ramach dalszych rozważań dotyczących subsumpcji przedmiotowych żądań.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów apelacji o charakterze procesowym należy zauważyć, iż zarzut zawarty w pkt. II.1. kwestionujący ocenę Sądu , iż działania pozwanych nie były bezprawne jest w istocie zarzutem niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. w zw. art. 23 k.c., a zatem również zostanie omówiony w ramach dalszych rozważań prawnych.
Zasadny okazał się natomiast zarzut , zawarty w pkt. II.2., choć dotyczy on nie tyle błędnych ustaleń jako takich /treść artykułów Sąd I instancji przytoczył prawidłowo/, co interpretacji i oceny zawartych tam epitetów, co w konsekwencji przekłada się na zakres naruszenia czci powoda, ocenę bezprawności, a zatem prawidłowość zastosowania art. 23 k.c. i 24 k.c. Niewątpliwie w spornym artykule w wydaniu z dnia 6 sierpnia 2009 r., noszącym tytuł (...), znajdują się sformułowania „kat” i „oprawca”, informacja, iż mąż (...) oraz, iż „(...).” Wprawdzie dalej następuje egzemplifikacja w postaci wskazania brata męża, K. oraz teściowej ofiary, E., nie mniej jednak dalej jest mowa o udziale rodziny pokrzywdzonej w przestępstwie, w tym mocnym udziale braci. W kolejnym artykule z dnia 11 sierpnia 2009 r. jest mowa o zaprzęgnięciu do pługa przez męża, przy aplauzie rodziny. W trzecim artykule z dnia 12 sierpnia 2009 r. jest z kolei mowa o bestialstwie, jakiego dopuścił się jej mąż oraz jego bliscy oraz powtórzona jest informacja, iż kobieta jak koń musiała chodzić za pługiem, a mąż się nad nią znęcał. W związku z tym, choć więc expressis verbis powód nie został określony zarzucanymi epitetami, ani nie wskazano go wprost jako tego, który z braćmi bił I. B. (1) i zmuszał do ciągnięcia pługa, to niewątpliwie wyżej wskazany sposób formułowania zarzutów w przedmiotowych artykułach pozwala na rozciągnięcie pośrednio tych określeń i informacji na osobę powoda.
Niezasadny okazał się zaś zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. zawarty w pkt.II.3. apelacji. Dziennikarze zweryfikowali posiadane informacje w organach ścigania w postaci policji i prokuratury, co wynika nie tylko z zeznań autorki artykułu, M. N., ale i pośrednio zeznań prokurator J. T. /k. 296-297/, jak i policjanta K. R. /k. 352-353/. Prokurator wprawdzie nie była w stanie powiedzieć, czy rozmawiała z dziennikarzami (...), albowiem w lipcu 2009 r. przyjechało do niej około dziesięciu przedstawicieli mediów, którym udzielała informacji na temat przedmiotowego śledztwa. Wskazała ona również jakich generalnie informacji udziela, przy czym zaznaczyła, iż nie wypowiada się ona czy dana osoba zostanie skazana czy nie. Ogólnych informacji na temat relacji pokrzywdzonej i jej męża udzielał dziennikarce (...) również K. R., który zaprzeczył aby mówił o nękaniu pokrzywdzonej przez braci jej męża. Natomiast policjant J. O. nie pamiętał, czy udzielał wywiadu dziennikarce, nie mniej jednak nie wykluczył tego, wskazując, iż jeżeli miały miejsce jakieś jego wypowiedzi to opierały się tylko na dokumentach służbowych /k. 354/. Należy zauważyć jednak przede wszystkim, iż większość informacji zawartych w artykule znalazła potem swoje odbicie w sporządzonym przez prokuraturę akcie oskarżenia , skierowanym przeciwko członkom rodziny B., w tym co istotne - powodowi. Został on bowiem jak zasadnie ustalił Sąd I instancji oskarżony o znęcanie zarówno fizyczne jak i psychiczne nad bratową, którego zakres przedmiotowy był szeroki, oraz stosowania gróźb bezprawnych .Wyrokiem Sądu I instancji powód został skazany za znęcanie się psychiczne nad I. B. (1), zaś Sąd Okręgowy przyjmując, iż powód znieważał pokrzywdzoną słowami powszechnie uznanymi za obelżywe oraz używał wobec niej słów sugerujących chorobę psychiczną, umorzył postępowanie w stosunku do J. B. z uwagi na przedawnienie karalności. Należy zauważyć jednak, iż z lektury uzasadnienia wyroku karnego Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wynika, iż z niewielkimi wyjątkami podzielił on ustalenia faktyczne Sądu I instancji/ k- 724, 725 i nast./ na temat nieprawidłowych, szczegółowo tam wskazanych zachowań powoda względem pokrzywdzonej, lecz dokonał innej subsumpcji, wskazując, iż niektóre niewłaściwe działania J. B. z punktu zachowania etyki należało uznać za naganne, nie mniej jednak nie stanowią one formy znęcania się, nie dały się więc spenalizować. Nie zmienia to jednak oceny, iż są one niedopuszczalne. Okoliczności te wskazują, iż dziennikarze starannie i rzetelnie zebrali informacje stanowiące podstawę artykułu, skoro do podobnych wniosków doszły organy ścigania, zaś Sąd Okręgowy jak wskazano wyżej również potwierdził swoim wyrokiem głębokie nieprawidłowości w zachowaniu powoda względem I. B. (1). Trudno natomiast wymagać od dziennikarzy wniosków analogicznych do subsumpcji, takiej jaka leżała w gestii już Sądu karnego wyższej instancji. Trudno również wymagać od dziennikarzy podejmowania dalszych prób skontaktowania się z powodem, skoro przy próbie wejścia na posesję rodziny zostali napadnięci przez K. B., który obrzucił wszystkich słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, a następnie jednemu z towarzyszących dziennikarzy telewizyjnych zniszczył drągiem kamerę /zeznania św. M. N.-k. 189, materiały przesłane przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu k. 753 i nast./. W tej sytuacji należy uznać, iż dochowali oni należytej staranności w rozumieniu art. 12 ust.1 prawa prasowego.
Zarzut naruszenia art. 13 ust 2 prawa prasowego okazał się niezasadny, skoro po pierwsze w artykułach nazwiska powoda nie wskazano /choć niewątpliwie identyfikacja była prosta, jak przyjął Sąd I instancji/, ponadto w momencie publikacji przeciwko powodowi nie toczyło się żadne postępowanie przygotowawcze, ani nie miał postawionych zarzutów, co sam stwierdził już w pozwie. Nieuprawniona jest również konstatacja, jakoby autor artykułu zawarł tam swoją opinię na temat rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym, skoro jest tam tylko wypowiedź Prokurator J. T., iż sprawcy zostaną ukarani, przy czym ta ostatnia nie była w stanie jednoznacznie potwierdzić, czy taka jej wypowiedź miała miejsce, choć zastrzegała się że nie wypowiada się na temat czy dana osoba zostanie skazana czy nie /k. 296-297/.
Przechodząc do dalszej analizy prawnej dochodzonego roszczenia i związanych z tym zarzutów apelacyjnych należy wskazać, iż doszło mocą przedmiotowych publikacji do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci, zarówno w aspekcie zewnętrznym /dobrej opinii/, jak i wewnętrznym /godności/. Pozwani przeprowadzili jednak udaną egzonerację. Generalnie bowiem informacje zawarte w artykułach w zakresie ciężkiej sytuacji rodzinnej, socjalnej i ogólnie rzecz biorąc życiowej pokrzywdzonej były prawdziwe, można mówić jedynie o pewnych „przejaskrawieniach” czy nieścisłościach, względnie błędach prawnych. Postępowanie dowodowe wykazało, iż powyższe nieprawidłowości w rodzinie B. miały miejsce, z tym zastrzeżeniem, że I. B. (1) nie pracowała w polu bez przerwy przez 14 godzin, lecz mniej /zeznania pokrzywdzonej – k. 289 i nast./. Należy zauważyć, iż A. B., mąż pokrzywdzonej został ostatecznie skazany za znęcanie się nad nią tj. za czyn wyczerpujący znamiona art. 207 kk, przy czym jego zakres przedmiotowy obejmował: znęcanie się psychiczne i fizyczne. Polegało ono na tym, iż poniżał on I. B. (1) w obecności swojej rodziny, wypowiadał pod jej adresem słowa wulgarne oraz powszechnie uznane za obelżywe, groził pobiciem i zabiciem, szarpał, kopał nogami, bił rękami po całym ciele, wyrzucał z domu, zmuszał do wykonywania ciężkich prac fizycznych ponad siły pokrzywdzonej, namawiał małoletnią córkę P. B. do bicia matki i jej wyzywania słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, a nadto w dniu 10 grudnia 2008 r. działając wspólnie i w porozumieniu z matką E. B. oraz bratem K. B. wziął udział w pobiciu żony w ten sposób, że narażając ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszkodzenia ciała chwycił ją za odzież, a następnie siłą dwukrotnie rzucił pokrzywdzoną na ziemię i następnie leżącą na ziemi szarpał za ubranie, bił po całym ciele zadając uderzenia rękami i przygniatając kolanami (k. 633 odwrót). E. B., teściowa pokrzywdzonej została z kolei skazana za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad synową w ten sposób, że poniżała ją i ośmieszała w obecności rodziny, wypowiadała pod jej adresem słowa powszechnie uznawane za obelżywe, ale również słowa wmawiające pokrzywdzonej chorobę psychiczną, oblewała nieczystościami, a nadto biła miotłą po ciele, wyrzucała z domu, zmuszała do wykonywania ciężkich prac fizycznych ponad siły pokrzywdzonej, namawiała małoletnią córkę pokrzywdzonej P. B. do bicia i używania wobec matki słów powszechnie uznawanych za obelżywe i upokarzających, a w dniu 10 grudnia 2008 r. działając wspólnie i w porozumieniu z synami A. B. i K. B., wzięła udział w pobiciu I. B. (1) (k. 634). Sąd Okręgowy w Nowym Sączu przyjął jedynie, iż powyższe przestępcze zachowania tych osób nie miały miejsca w okresie od sierpnia 1995 r. do marca 1996 r.. Natomiast powód J. B. nie tylko dopuścił się czynów wcześniej wyżej opisanych, wskazanych w sentencji i w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, ale też tolerował powyższe, naruszające prawo karne, zachowania swojego brata i matki, za które zostali oni skazani /co do drugiego brata K., który miał też postawione zarzuty karne, postępowanie zostało umorzone z uwagi na jego śmierć/. Trudno też uznać , aby powód o przestępczych działaniach swojej rodziny nie wiedział. Tymczasem nie próbował on im przeciwdziałać, czy łagodzić przynajmniej konflikt, względnie drastyczność poczynań swoich bliskich, lecz przeciwnie sam również zachowywał się nagannie. W tej sytuacji mimo, iż formalnie nie nakłaniał swojego brata czy matki do popełnienia przestępstw, ani nie został skazany za współudział to moralnie był odpowiedzialny za tolerowanie takiej sytuacji, tym bardziej, iż w domu gdzie trwał opisywany dramat mimo, że nie mieszkał to spędzał ferie i wakacje oraz przebywał w również w tygodniu, czasami nawet przyjeżdżał dwa razy dziennie /zeznania pokrzywdzonej – k. 291/. W tym więc sensie moralnym, etycznym można mówić o jego współuczestnictwie czy udziale w popełnionych przez inne osoby względem pokrzywdzonej czynach, choć nie w sensie prawnym. W sensie prawnym został skazany za wyżej opisane czyny własne, choć jak wskazano wyżej katalog jego niewłaściwych i niedopuszczalnych zachowań względem pokrzywdzonej był dużo szerszy, tylko nie podlegają one penalizacji. Należy zauważyć również , iż przedmiotowe artykuły , jak zasadnie przyjął Sąd I instancji niewątpliwie zostały opublikowane w interesie pokrzywdzonej, zwracając uwagę na jej problem. Działania mediów wyprzedziły finalne działania organów ścigania, implikując w dalszej kolejności pomoc, która skutkowała pomocą socjalną, założeniem subkonta przez Wójta Gminy w banku na jej potrzeby oraz umieszczeniem jej wraz z córką w (...) Ośrodku Interwencji Kryzysowej /okoliczności niesporne, zeznania św. C. R. – k. 502/. Niewątpliwie również działania pozwanych w postaci publikacji przedmiotowych artykułów były w interesie społecznym, co szczegółowo wykazał w swoich wywodach Sąd I instancji. Powtarzanie tej argumentacji jest zbędne. Należy jedynie podkreślić, iż przemoc w rodzinie jest zjawiskiem szczególnie niebezpiecznym, poważnym problemem społecznym i dotkliwym dla pokrzywdzonych, należy więc zwracać uwagę opinii publicznej na wagę zjawiska oraz konieczność reakcji na zauważane patologie, a zarazem przestrzegać czym grozi milczenie w takiej sytuacji. Niewątpliwie w tym wyrażała się funkcja prewencyjna i wychowawcza publikacji. Należało również zwrócić uwagę, iż osobą, która tolerowała zaistniałą sytuacje był (...), a zatem swoisty autorytet właśnie w zakresie kwestii moralności, właściwego postępowania i zasad. Była to więc osoba, która winna z istoty rzeczy przeciwdziałać takim patologiom, nie zaś zajmować pozycję jaka miała miejsce i jeszcze wręcz uczestniczyć w nieprawidłowościach. Tym samym Sąd Apelacyjny uznał, iż działania pozwanych pozostawały w interesie społecznym zwracając uwagę na problem przemocy domowej , oraz niewłaściwą postawę „autorytetu”, a z drugiej stanowiły pomoc dla pokrzywdzonej, której sytuacja prawna i socjalna po publikacjach uległa radykalnej poprawie. Jednocześnie, jak wskazano wyżej, dziennikarze zbierający i wykorzystujący materiały dochowali należytej staranności, co implikowało wniosek, iż wykazali oni brak bezprawności działania ( por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 18.02.2005r., III CZP 53/04).
W związku z powyższym z mocy art. 23 k.c. i art. 24 k.c. w zw. art 385 k.p.c. 108§ 1 k.p.c w zw. art. 98 § 1 i 3 k.p.c. orzeczono jak na wstępie.

References: art. 177
 art. 207
 art. 245
 art. 91
 art. 207
 art. 17
 art. 101
 art. 216
 art. 216
 art. 216
 art. 23
 art. 24
 art. 37
 art. 12
 art. 13
 art. 13
 art. 12
 art. 233
 art. 233
 art. 232
 art. 24
 art. 23
 art. 23
 art. 232
 art. 12
 art. 13
 art. 207
 art. 23
 art. 24
 art. 98