Source: http://sdpwarszawa.pl/aktualnosci-148,Nie,_to_jeszcze_nie_koniec_karania_za_odmowe_publikacji_pseudosprostowan.html
Timestamp: 2017-11-21 23:09:47+00:00

Document:
Nie, to jeszcze nie koniec karania za odmowę publikacji pseudosprostowań
Dodano: 2011-02-30 - 2457 dni temu
2 marca 2011 r. Sąd Najwyższy rozpoznał i odrzucił skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Jarosława Sroki, skazanego za odmowę opublikowania sprostowania na podstawie art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku - Prawo prasowe (sygn. akt. II KK 174/08). Mimo że przepis dotyczący sprostowania Trybunał Konstytucyjny uznał w ubiegłym roku za niezgodny z konstytucją. Sąd
Na rozprawie stawił się pełnomocnik oskarżonego adw. Ryszard Kuciński oraz adw. Mikołaj Pietrzak. Oskarżony i przedstawiciele oskarżycieli posiłkowych nie stawili się. Również przedstawiciel RPO się nie stawił. Sprawa J. Sroki zainspirowała Rzecznika Praw Obywatelskich do złożenia skargi konstytucyjnej. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 grudnia 2011 r. uznał, że art. 46 ust. 1, art. 31 oraz art. 33 ust. 1 pkt. 1-4 Prawa prasowego jest sprzeczny z art. 2 i 42 ust. 1. Trybunał uznał, że brak precyzji w przepisach określających warunki odmowy opublikowania sprostowania w powiązaniu z odpowiedzialnością karną przeczy zasadzie pewności prawa. Trybunał nie wykluczył jednak utrzymania odpowiedzialności karnej przez ustawodawcę. W zdaniu odrębnym do wyroku sędzia Stanisław Biernatt uznał, że skutkiem wyroku powinna być depenalizacja czynów polegających na naruszeniu przez redaktorów naczelnych obowiązków określonych w art. 31 oraz 33 ust. 1 Prawa prasowego.
Sąd Najwyższy zebrał się w składzie: SSN Ewa Strużyn, SSN Jarosław Matras, SSN Eugeniusz Wildowicz (sędzia sprawozdawca).
Adw. Mikołaj Pietrzak zabrał głos jako pierwszy. Wnosił on o uwzględnienie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich. Mówił on o wątpliwościach konstytucyjnych jakie się pojawiały w trakcie postępowania przed sadami powszechnymi. Sąd pierwszej ani drugiej instancji nie skorzystały jednak z możliwości skierowania pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. Ponieważ tak się nie stało TK nie mógł się odnieść do instytucji sprostowania i doszło do niesłusznego skazania. W świetle wyroku TK z dnia 1 grudnia 2010 r. wydaje się, że niesłuszność skazania została potwierdzona. TK uznał bowiem instytucje sprostowania za sprzeczną z Konstytucją RP. Odroczenie wejścia w życie wyroku o 18 miesięcy, może prowadzić do zamknięcia Jarosławowi Sroce drogę do wznowienia postępowania w jego sprawie. Z tych względów to orzeczenie SN może mieć kluczowe znaczenie w sprawie.
Przedstawiciel prokuratury wskazał, że przepisy karne ustawy Prawo prasowe funkcjonują od wielu lat i to na ich podstawie doszło do skazania. Sprawą miał okazje zająć się Sąd Apelacyjny, nie znalazł on jednak podstaw do zmiany wcześniejszego wyroku. Przyszły kształt przepisów dotyczących sprostowania rozstrzygnie czy będzie można wznowić postępowanie w przedmiotowej sprawie. Wniósł on o oddalenie skargi kasacyjnej.
SN wydał postanowienie o oddaleniu kasacji jako oczywiście bezzasadnej. Sąd jest bowiem związany zakresem zaskarżenia RPO. SN wskazał, że RPO sam wniósł wniosek do TK o zbadanie konstytucyjności art. 31, 33 oraz art. 46 ustawy Prawo prasowe. W realiach tej sprawy nie da się przyjąć iżby utrzymany w mocy wyrok sądu pierwszej instancji był oczywiście niesprawiedliwy, dlatego, że sąd ten nie zwrócił się do TK. Sąd Rejonowy problematyką się zajął, rozważył bowiem możliwość badania konstytucyjności i odniósł się do wyroku TK z dnia 5 maja 2004 r. Uznając przy tym, iż nie ma podstaw do ponownego rozpoznania sprawy przez TK. Sąd drugiej instancji miał dosyć jasną sytuację ponieważ były wcześniejsze orzeczenia TK.
SN podkreślił, że w przedmiotowej sprawie istnieje możliwość wystąpienia z wnioskiem o wznowienie postępowania w oparciu o art. 540 par. 2 k.p.k.
J. Sroka pełnił funkcję redaktora naczelnego dziennika „Puls Biznesu”. Dnia 16 lipca 2007 r. w piśmie tym ukazał się artykuł autorstwa Marii Trepińskiej pt. „Śląskie stopy”. Opisywał on prywatyzację Huty Łaziska oraz działań GEMI Sp. z o.o. w toku tego procesu. Artykuły dotyczące tego problemu ukazały się także w podobnym czasie w innych dziennikach. 27 lipca 2007 r. pełnomocnik GEMI Sp. z o.o. skierował do redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu” J. Sroki pismo z żądaniem opublikowania sprostowania o treści zawartej w piśmie. Pismem z 20 sierpnia 2004 r. J. Sroka poinformował o odmowie publikacji sprostowania w treści zaproponowanej przez pełnomocnika Huty Łaziska S.A. Do odmowy J. Sroka złożył obszerne wyjaśnienie.
W wyniku zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z art. 46 ust. 1 Ustawy Prawo prasowe, złożonego przez przedstawicieli Huty Łaziska i GEMI sp. z.o.o., wszczęto przeciwko J. Sroce postępowanie karne. Dnia 27 lipca 2005 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa skierowała akt oskarżenia przeciwko J. Sroce, oskarżając go o popełnienie czynu z art. 46 ust. 1 Prawa prasowego.
Wyrokiem z 25 października 2006 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie Wydział IV Karny uznał J. Srokę winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę grzywny w wysokości trzydziestu stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł. Ponadto, zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w wysokości 390 złotych, w tym 300 złotych tytułem opłaty. W uzasadnieniu wyroku, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi stanął na stanowisku, że: „Sprostowanie w rozumieniu art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe umożliwia zainteresowanemu przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Nakazując odnoszenie się do faktów, ustawodawca zezwala prostującemu wiadomość na przedstawienie opinii publicznej tego, jak te fakty odbiera. Tak więc sprostowanie, z natury rzeczy, służy przedstawieniu przez prostującego jego subiektywnego punktu widzenia.” Dalej, Sąd stwierdził także m.in., że „(...) redaktorowi naczelnemu przysługuje co do zasady prawo oceny charakteru dokumentu mającego stanowić sprostowanie, nie ma jednak redaktor naczelny uprawnienia, aby w ten sposób ograniczać prawo prostującego do przedstawienia swojego stanowiska.”
J. Sroka złożył od wyroku apelację. Wyrokiem z 5 marca 2007 r. Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.
Równolegle do postępowania karnego, sprawa toczyła się na drodze cywilnoprawnej z powództwa Radosława Miśkiewicza i Andrzeja Miśkiewicza, Huty Łaziska S.A. i GEMI sp. z.o.o. przeciwko Jarosławowi Sroce, Marii Trepińskiej (autorce artykułu pt. „Śląskie stopy”) oraz Bonnier Business Polska Sp. z.o.o. (wydawcy „Pulsu Biznesu”) o nakazanie sprostowania, ochronę dóbr osobistych i zapłatę. Wyrokiem z 30 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi Wydział I Cywilny powództwo oddalił. W uzasadnieniu wyroku, Sąd expressis verbis uznał, że „powodowie nie wykazali, że objęta sporem publikacja naruszyła ich dobra osobiste.”
Na prośbę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPCz) Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował o wniesieniu skargi kasacyjnej na podstawie art. 521 Kodeksu postępowania karnego. Jednocześnie prawnicy HFPCz złożyli w sprawie J. Sroki skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka powołując się na naruszenie art. 10 (wolność słowa) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
- Ta sprawa ma wymiar bardziej ogólny: pokazuje, że w ciągu 18 miesięcy, które TK pozostawił na zmianę "Prawa prasowego", dziennikarza można skazać na podstawie niekonstytucyjnych przepisów - powiedziała po wyroku SN Dominika Bychawska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wspiera Srokę i zapowiedziała już wystąpienie o wznowienie postępowania.
Czytaj też opis problemu na stronie Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce HFPC
Odsłon: 3545 | Komentarzy: 0 | Udostępnij:

References: art. 46
 art. 46
 art. 31
 art. 33
 art. 2
 art. 31
 art. 31
 art. 46
 art. 540
 art. 46
 art. 46
 art. 31
 art. 521
 art. 10