Source: https://maxepiimm.blogspot.com/2015/08/
Timestamp: 2019-02-20 01:47:35+00:00

Document:
Blog poświęcony Maxowi, epilepsji i medycznej marihuanie.: sierpnia 2015
Dzisiaj natrafiłam na świetne bo krótkie i łatwe w zrozumieniu opracowanie dlaczego cała roślina jest lepsza niż samo CBD czy THC. Prace tę wykonał Andrzej Dzido - za co jestem ogromnie wdzięczna. Ponieważ Andrzej opublikował swoje opracowanie publicznie to ufam, że nie pogniewa się jeśli puszę to dalej w świat :)
Dziękuję Andrzeju !! :)
file:///C:/Users/Dorota%20Gudaniec/Desktop/Cannabis%20Materia%C5%82y/The%20Entourage%20effect-efekt%20synergii.pdf
o 16:07 3 komentarze:
List do anonima....
Szanowny anonimie,..wygląda na to, że widzisz tylko to co chcesz widzieć nie starając się nawet zauważyć szerszego spekturum... Otóż nie zgadzam się z Twoja retoryka i to nie dlatego, że ja to ja ale są prawne ekspertyzy mówiące o tym, że w naszym przypadku nie ma mowy o kryterium badań klinicznych......
Bo przecież w ramach indywidualnej praktyki, każdy lekarz może wystawić 500 wniosków dziennie i wysłać do konsultanta…
Rodzą się pewne pytania....:
Poniżej te pytania rozważa prawnik :
1) czy my tu mamy w ogóle do czynienia z badaniami (eksperymentowaniem), czy już ze zwykłą praktyką? RACZEJ PRAKTYKA OFF-LABEL
Ja bym twardo stał na stanowisku, że to jest aktualna praktyka uznana już na całym świecie – marihuana ma właściwości lecznicze, stosuje się ją metodą samo-miarkowania, jest bezpieczna… a bedrocan oferuje to zgodnie z holenderskim prawem w postaci standaryzowanej.
Przecież cały świat (nie mówiąc już o Europie) stosuje medyczną marihuanę w swej naturalnej postaci. To że prawo w Polsce tego oficjalnie i wprost nie uznaje, nie oznacza, że na gruncie wiedzy medycznej nie jest to aktualna praktyka. Przepisy prawa to rzecz wtórna wobec wiedzy medycznej, a w Polsce panuje zwyczaj (dla mnie jako prawnika obrzydliwy) odwoływania się do obowiązujących przepisów jako sposób na wiążące rozwiązywanie kontrowersyjnych problemów.
2) co do prawnej możliwości, czy „dopuszczenia do obrotu” marihuany (bedrocan)
Art. 3 ust. 4 prawa farmaceutycznego:
Do obrotu dopuszczone są BEZ KONIECZNOŚCI uzyskania pozwolenia:
1) leki recepturowe;
12) lekiem recepturowym - jest produkt leczniczy sporządzony w aptece na podstawie recepty lekarskiej
Art. 4. 1. Do obrotu dopuszczone są bez konieczności uzyskania pozwolenia produkty lecznicze, sprowadzane z zagranicy, jeżeli ich zastosowanie jest niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta, pod warunkiem że dany produkt leczniczy jest dopuszczony do obrotu w kraju, z którego jest sprowadzany, i posiada aktualne pozwolenie dopuszczenia do obrotu
Wg holenderskiego prawa każdy produkt bedrocanu to produkt odpowiadający naszemu „surowiec farmaceutyczny” przeznaczony do sporządzania leków recepturowych, dopuszczony do stosowania w sposób określony przez lekarza gdy inne leki już nie pomagają (albo są zbyt obciążające).
Zatem w pełni zgodne z polskim prawem jest zastosowanie bedrocanu jako leku recepturowego, tyle że sprowadzonego w trybie importu i „przepakowanego” w aptece na podstawie indywidualnej recepty… Z punktu widzenia regulacji obrotu produktem – wszystko gra i ma oparcie w przepisach.
Natomiast z punktu widzenia regulacji stosowania – formalnie to nawet nie jest „off-label”, bo wymagałoby stosowania innego niż w "label" a "label" mówi tu wyraźnie:
- w sposób określony przez lekarza (surowiec do sporządzania leków recepturowych), gdy inne nie pomagają,
- „label” w istocie nie określa też żadnych konkretnych wskazań chorobowych – pozostawione jest to decyzji lekarza.
Z uwagi na zastosowanie preparatu dopuszczonego do obrotu w Holandii w takiej postaci, i to wyraźnie na indywidualną receptę lekarską – niezasadne a wręcz absurdalne jest wymaganie od lekarza, aby w Polsce traktował to jako eksperyment czy wręcz badanie kliniczne.
W Polsce wymogi prawne dotyczące obrotu próbuje się przedstawiać jako wymóg medyczny (czy też wymóg prawny dotyczący stosowania), co jest bzdurą – to by się dało rozpisać a gruncie logicznym jako błędna kwantyfikacja, ale już dajmy spokój… ;)
II. Badania nieinterwencyjne
Jeżeli chodzi natomiast o badawczy aspekt stosowania Bedrocanu akurat u pacjentów dr M. Bachańskiego, pomocny może być przepis:
Art. 37al. Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się do nieinterwencyjnych badań, w których:
1) produkty lecznicze są stosowane w sposób określony w pozwoleniu na dopuszczenie do obrotu;
2) przydzielenie chorego do grupy, w której stosowana jest określona metoda leczenia, nie następuje na podstawie protokołu badania, ale zależy od aktualnej praktyki, a decyzja o podaniu leku jest jednoznacznie oddzielona od decyzji o włączeniu pacjenta do badania;
3) u pacjentów nie wykonuje się żadnych dodatkowych procedur diagnostycznych ani monitorowania, a do analizy zebranych danych stosuje się metody epidemiologiczne.
I po kolei analizując stan faktyczny na gruncie tego przepisu:
Jak wyżej napisałem – Bedrocan funkcjonuje w obrocie na zasadzie leku recepturowego, on jest w obrocie, a kwestia wskazań, dawkowania itp. pozostawiona jest lekarzowi.
- nie ma żadnego protokołu, stosujemy Bedrocan tam gdzie wydaje się to opłacalne i zasadne, zawsze stosujemy indywidualne dawki zgodne z przyjętą na całym świecie praktyką;
- przecież żaden z pacjentów nie przystępuje do leczenia żeby coś badać (skuteczność?), tylko żeby leczyć tym co zgodnie z praktyką może być skuteczne;
Formalnie to nawet nie jest „off-label”, bo wymagałoby stosowania innego niż w "label" a "label" mówi wyraźnie - w sposób określony przez lekarza (surowiec do sporządzania leków recepturowych), gdy inne nie pomagają. Bez wskazań…
Zarzuca mi anonim szanowny kampanię nienawiści wobec CZD...tymczasem ja za każdym razem podkreślam, że odpowiedzialne za aktualny stan są tylko dwie osoby : prof. Kotulska Jóźwiak i dyr. Małgorzata Syczewka. Biorąc pod uwagę, że te osoby naraziły moje dziecko na kryzys to mam ku temu pełne moralne prawo. Jeśli ktoś czuje się pokrzywdzony niech wystąpi na drogę sądową ! Cała Instytucja nie ponosi zbiorowej odpowiedzialności! Proszę o obiektywizm w ocenach ...mi go może zabraknąć z uwagi na osobisty charakter sprawy ale komentatorom nie powinno!
Brakuje ci anonimie nie tylko obiektywizmu ale i rzetelności ponieważ je nie odmówiłam przyjazdu do CZD ale odmówiłam przyjazdu w warunkach atmosferycznych groźnych dla zdrowia chorego dziecka!
To znaczna różnica i zwykłe mijanie się z prawdą... kto zatem sieje nienawiścią?
w najlbiższych dniach odbędziemy ta wizytę i o jej wyniku poinformuję szerokie gremium....
Apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w sprawie ratowania życia Maxa
o 14:39 2 komentarze:
Nasza odpowiedź na odpowiedź IPCZD w sprawie naszej skargi
Stanowice, 10 sierpnia 2015 roku
Do Dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
W odpowiedzi na Państwa pismo NR LP/D/746/2015 z dnia 7 sierpnia 2015 roku, stanowiącego odpowiedz na skargę z dnia 5 sierpnia, niniejszym stwierdzamy:
1. Co oznacza w piśmie Pani Dyrektor, że dotychczasowe leczenie było „nielegalne”? Oznaczałoby to, że leczenie było niezgodne z prawem, jednak nie podała Pani jakie konkretne przepisy prawa zostały naruszone w toku leczenia naszego syna !
W naszym rozumieniu IPCZD jest podmiotem leczniczym, który jest wpisany do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Korzystając ze świadczeń zdrowotnych udzielanych naszemu synowi nie byliśmy informowani, iż IPCZD przestał spełniać warunki, o których mówi art. 17 ustawy o działalności leczniczej. Dr Marek Bachański jest lekarzem specjalistą i posiada prawo wykonywania zawodu. Leczenie było prowadzone za naszą zgodą.
Produkty lecznicze stosowane w leczeniu naszego syna były sprowadzone w drodze importu docelowego zgodnie z obowiązującymi przepisami. Odpowiednie zapotrzebowania każdorazowo były potwierdzane przez właściwego konsultanta oraz Ministra Zdrowia. Warto przypomnieć, że w drodze importu docelowego sprowadzane mogą być wyłącznie produkty dopuszczone do obrotu w innym kraju, a nie dopuszczone do obrotu w Polsce.
Import docelowy nie jest instytucją wymyśloną przez polskiego ustawodawcę, ale konsekwencją implementacji do polskiego prawa regulacji wspólnotowych zawartych w dyrektywie 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi. Dyrektywa ta przewiduje wyjątek od obowiązku uzyskania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Zgodnie z art. 5 ust. 1 dyrektywy nr 2001/83/WE, państwa członkowskie Unii Europejskiej mogą, w celu zaspokojenia szczególnych potrzeb, wyłączyć obowiązek uzyskania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu produktów na złożone w dobrej wierze zamówienie sporządzone przez osobę wykonującą zawód związany z ochroną zdrowia do celu stosowania przez indywidualnego pacjenta.
Produkty sprowadzane w drodze importu docelowego dla naszego syna były stosowane poza wskazaniami rejestracyjnymi (off label), o czym każdorazowo byliśmy informowani. Wiemy też, że zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza, lekarze mają prawo do stosowania leku „off label”. Stosowanie produktów leczniczych poza rejestracją dopuszczalne jest w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia pacjenta, a także wtedy, gdy wyczerpane zostały możliwości leczenia „zgodnie z rejestracją”. A tak właśnie było w przypadku naszego syna.
Wiemy też, że w IPCZD kilkadziesiąt procent leków stosuje się poza wskazaniami rejestracyjnymi. Nie słyszeliśmy jednak żeby z tego powodu dyrekcja IPCZD uznała takie leczenie za nielegalne. Stoimy raczej na stanowisku, że w wielu przypadkach nielegalne byłoby niezastosowanie leku „off label”.
Deklaracja Helsińska Światowego Stowarzyszenia Lekarzy (WMA) w sprawie etycznych zasad prowadzenia badań medycznych z udziałem ludzi w art. 37 (dotyczącym interwencji o nieudowodnionej skuteczności w praktyce klinicznej) mówi:
"Podczas leczenia pacjenta tam, gdzie sprawdzone interwencje nie istnieją lub też okazały się nieskuteczne, lekarz, po zasięgnięciu porady eksperta i uzyskaniu świadomej zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, może zastosować interwencję o nieudowodnionej skuteczności, jeśli w ocenie lekarza daje ona nadzieję na ratowanie życia, przywrócenie zdrowia lub przyniesienie ulgi w cierpieniu. Następnie interwencja taka powinna stać się przedmiotem badań naukowych mających na celu ocenę jej bezpieczeństwa i skuteczności. We wszystkich przypadkach nowe informacje powinny być rejestrowane i tam, gdzie jest to stosowne, powinny zostać udostępnione publicznie.” Tak właśnie postępował dr Marek Bachański i za to jesteśmy mu wdzięczni.
W świetle powyższych uwag leczenie naszego syna było legalne. Jakiekolwiek drobne uchybienia formalne (np. w historii choroby) nie czynią leczenia nielegalnym. I Pani Dyrektor o tym dobrze wie.
2. Pani Dyrektor pisze, że „nie można mówić o kontynuacji leczenia”, bo dotychczasowe było „nielegalne”.
Stwierdzenie takie jest w świetle faktów (znaczące pozytywne efekty lecznicze) i prawa medycznego (zastosowane procedury) jest więc naszym zdaniem absurdalne. Przede wszystkim jednak narusza prawo naszego syna do leczenia, prawo zagwarantowane w art. 68 ust. 1 Konstytucji, który mówi, że „Każdy ma prawo do ochrony zdrowia”. W świetle całości pisma rozumiemy, że podkreślanie, że działanie dr Bachańskiego było jakoby nielegalne ma służyć wywarciu nacisku na uzyskanie naszej zgody by nasz syn był poddany eksperymentowi medycznemu, o którym na dodatek nie zostaliśmy w sposób zgodny z prawem i zasadami etycznymi poinformowani. Pani Dyrektor stawia nas w sytuacji, że albo zgodzimy się na udział syna w eksperymencie medycznym i wtedy lek będzie mógł być sprowadzony, albo nie wyrazimy zgody i wtedy nie ma mowy o kontynuacji dotychczasowego leczenia naszego syna.
Naszym zdaniem takie postępowanie jest nieludzkie, nieetyczne i niezgodne z prawem. Nie wolno bowiem wywierać presji, wymuszać czy nakłaniać do wyrażenia zgody na udział w eksperymencie medycznym. O tym również mówi Konstytucja.
Nie możemy się zgodzić z Pani twierdzeniem, że wszyscy pacjenci mogą być leczeni terapią medyczną marihuaną zgodnie z doświadczeniem i aktualną wiedzą medyczną, z uwagi na to, iż doskonale wiemy, że w IPCD żaden z lekarzy nie posiada stosownej wiedzy w zakresie terapii kanabisowej, o czym świadczy niezbicie fakt, iż tylko doktor Marek Bachański taką terapię stosował względem najciężej chorych pacjentów.
Nie podważamy kompetencji innych lekarzy, a szczególnie ich wiedzy i doświadczenia, jednak ta wiedza i doświadczenie nie jest związane z leczeniem Marihuaną Medyczną, stwierdzamy więc jedynie fakt.
Państwa stwierdzenie, iż cytuję:
„Zakładając, że leki udało się sprowadzić w ciągu 1 tygodnia od daty potwierdzenia Zapotrzebowań powinni mieć Państwo zapas leku co najmniej do pierwszych dni września (to przy założeniu, że oba leki są stosowane równocześnie, co biorąc pod uwagę, że oba leki zawierają te same substancje czynne jest dość wątpliwe, gdyż oznaczałoby to dublowanie dawki).”
dokładnie potwierdza brak wiedzy i kompetencji z Państwa strony o terapii kanabisowej, gdyż oba leki faktycznie mają te same substancje czynne, jednak w całkowicie innych proporcjach i mają całkowicie inne działanie terapeutyczne jak i zastosowanie.
Jako odpowiedzialni rodzice nie uchylamy się przed spotkaniem z lekarzami, jedynie zwracamy uwagę na to, iż przyjazd dziecka cierpiącego na bardzo ciężką padaczkę w istniejących warunkach atmosferycznych stanowi dla niego zagrożenie zdrowia, a nawet życia.
Informujemy również, z pełną odpowiedzialnością za nasze słowa, iż wniosek na import docelowy z dnia 2 czerwca 2015 roku, potwierdzony przez Ministerstwo Zdrowia na Biediol oraz Bedrocan został zużyty wcześniej, gdyż w przypadku pojawienia się stanów kryzysowych dziecka, jedynym sposobem na jego zniwelowanie jest zwielokrotnienie dawki podawanych substancji. Brak wiedzy na ten temat jest kolejnym dowodem na raczej średnie kompetencje IPCZD w zakresie leczenia kanabisami.
Zapotrzebowanie wystawione w dni 25.06.2015 roku nie zostało zrealizowane, gdyż w tym samym dniu IPCZD wydało oświadczenie o zaprzestaniu terapii kanabisowej przez doktora Marka Bachańskiego.
Jako rodzice ciężko chorego dziecka, również bardzo ubolewamy nad zaistniałą sytuacją, a szczególnie nad faktem, że mimo deklarowanej troski o bezpieczeństwo naszego dziecka, przedkładają Państwo procedury i biurokrację nad życie i zdrowie dziecka.
Państwa oskarżenia w stosunku do doktora Marka Bachańskiego, z punktu widzenia ekspertyzy prawnej podanej w punkcie 1, są bezpodstawne. Oskarżenia te jednak bardzo skutecznie zastraszają i zniechęcają innych lekarzy przed zastosowaniem terapii kamabisowej w obawie przed podzieleniem losu doktora Marka Bachańskiego.
Z tego punktu widzenia, Państwa polityka w ogromnym stopniu powoduje skuteczne zniechęcenie do prowadzenia terapii Medyczną Marihuaną przez innych lekarzy w całym kraju.
o 14:34 5 komentarzy:
Odpowiedź IPCZD na naszą Skargę
T: 022 815 70 00; F: 022 815 15 10
Warszawa, dnia 7 sierpnia 2015r
Lp/D/746/2015
Dorota i Marek Gudaniec
W nawiązaniu do skargi z dn. 05.08.2015 r. niniejszym informuję, że:
1. Żaden z lekarzy IPCZD nie może wystawić Państwu recepty w ramach kontynuacji leczenia.
Jedynym dokumentem, który mógłby wystawić lekarz IPCZD po spełnieniu warunków
opisanych poniżej jest „Zapotrzebowaniena sprowadzenie z zagranicy produktu leczniczego
niezbędnego dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta dopuszczonego do obrotu bez
konieczności uzyskania pozwolenia” (tzw. Wniosek na import docelowy leku), którego
integralną częścią jest recepta. W przypadku Państwa Dziecka nie można mówić o kontynuacji
leczenia, ponieważ takowe rozpoczęte przez lekarza medycyny Marka Bachańskiego, było
nielegalne i nie może być kontynuowane. Nie zostało, mimo wietokrotnych próśb
przełożonych, zgłoszone i, w związku z tym, nie uzyskało zgody Komisji Bioetycznej, co jest
niezgodne z prawem. Ponadto leczenie prowadzone w stosunku do Państwa Dziecka było
prowadzone w sposób niezgodny z obowiązującymi standardami medycznymi oraz mogący
stwarzać zagrożenie dla zdrowia i życia Pacjenta. W dokumentacji Państwa Dziecka brakuje
podstawowych informacji dotyczących stanu Pacjenta, prowadzonej terapii, dawkowania
leków. O wszystkich tych aspektach byli Państwo wielokrotnie informowani (zarówno w
formie telefonicznej jak i mailowej). Raz jeszcze pragnę potwierdzić, że bez dokładnego
zbadania Państwa Dziecka, oceny stanu Jego zdrowia oraz wykonania niezbędnych badań
kontrolnych, nie jest możliwe wydanie w trybie zaocznym jakiegokolwiek dokumentu.
Niezbędne jest również podpisanie przez Państwa formularza Świadomej Zgody na leczenie
Państwa syna kannabinoidami. Nakłanianie lekarzy, czy Dyrekcji IPCZD do podjęcia takiej
decyzji jest nakłanianiem do naruszenia prawa i w naszej ocenie działaniem na szkodę Pacjenta
Żaden z lekarzy nie podejmie takiej decyzji, która mogłaby skutkować pogorszeniem stanu
zdrowia Pacjenta, czy nawet narażeniem Jego życia.
2. Ze względu na szczególną sytuację Pacjentów lekarza medycyny Marka Bachańskiego, Instytut
skontaktował się z ich Rodzicami — pacjenci zapraszani są na wizytę lekarską i ocenę stanu
zdrowia, która może być podstawą do podjęcia dalszej terapii w ramach eksperymentu
medycznego. Większość z tych osób wyraziła taką wolę. Instytut prowadzi dalsze leczenie
Pacjentów lekarza Marka Bachańskiego zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i prawem.
Wszyscy specjaliści neurolodzy przyjmujący Pacjentów w Poradni Neurologicznej oraz
pracujący w Klinice Neurologii i Epileptologii IPCZD są specjalistami z olbrzymim
Iq - -•. .. C •„ „--.„. .„ ( I
k%i-#-i
doświadczeniem i dysponują najbardziej aktualną wwiedzą medyczną, zgodną ze standardami
światowymi. Wiedza ta i wieloletnia praktyka zapewniają prawidłowe prowadzenie leczenia
Pacjentów z lekooporną padaczką, również w zakresie użycia terapii eksperymentalnych. Stąd
zarzuty z Państwa strony, podważające Ich wiedzę, są dla lekarzy krzywdzące.
3. Na Państwa prośbę skierowaną telefonicznie w dn. 04.08 2015 r. wyznaczony został dla
Państwa Dziecka termin wizyty w dn. 07.08 2015 r., mimo, że IPCZD proponował datę
wcześniejszą (06.08.2015r.). W dn. 30.07. 2015 r. zostali Państwo poproszeni o przesłanie (w
dowolnej formie) dzienniczka napadów. Przekazanie go w znaczny sposób pomogłoby
lekarzowi w rozpoczęciu sprawdzania stanu zdrowia Pacjenta, biorąc pod uwagę olbrzymie
braki w dokumentacji medycznej Państwa Dziecka prowadzonej przez lekarza medycyny
Marka Bachańskiego. Do dzisiaj nie przekazali Państwo tej dokumentacji. W dniu 04.07.2015r.
w rozmowie telefonicznej, po umówieniu wizyty IPCZD zaproponował Państwu, ze względu na
znaczną odległość Państwa miejsca zamieszkania od Instytutu oraz ze względu na panujące
upały, transport medyczny. Karetka w pełni klimatyzowana, dostosowana do przewozu
Pacjentów w każdych warunkach oraz 2 kierowców zostało, mimo bardzo dużego
zapotrzebowania na przewóz wielu Pacjentów IPCZD, zarezerwowanych dla Państwa potrzeb.
W dn. 05.08.2015 r. w rozmowie telefonicznej z Dyrektorem Instytutu odmówiła Pani
przyjazdu do IPCZD z Dzieckiem, mimo że Instytut zapewniał Państwu bezpieczny dojazd
transportem medycznym - karetką w obie strony. Dodatkowo w tej samej rozmowie
zaproponowano Państwu możliwość noclegu w Hotelu Patron (na terenie Instytutu).
Zgłoszone podczas rozmowy telefonicznej żądanie zapewnienia przez IPCZD transportu
lotniczego dla Państwa i Dziecka nie może być przez IPCZD spełnione. Transport lotniczy
pozostaje w gestii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
4. Informację o tym, że kończy się Państwu lek dla Dziecka przekazali Państwo lekarzom dopiero
w dn. 04.08.2015 r. Wcześniej informacje takie przekazali Państwo opinii publicznej.
Ubolewamy nad tym, że wiedząc, że lek dla Państwa Dziecka nie jest lekiem ogólnodostępnym,
musi być sprowadzany spoza granic Polski, zdecydowali się Państwo „rozmawiać” z naszymi
lekarzami za pomocą mediów. Takiej formy kontaktu IPCZD prowadzić nie będzie. Według
naszych informacji w dniu 2.06.2015 r. zostały potwierdzone w Ministerstwie Zdrowia dwa
Zapotrzebowania na sprowadzenie z zagranicy leków dla Państwa syna: jedno na Bediol
(Bediol medicinale canabis) oraz Bedrocan (Bedrocan medicinale canabis). Oba
Zapotrzebowania określały ilość leków na 3 miesiące kuracji. Zakładając, że leki udało się
sprowadzić w ciągu 1 tygodnia od daty potwierdzenia Zapotrzebowań powinni mieć Państwo
zapas leku co najmniej do pierwszych dni września fi to przy założeniu, że oba leki są
stosowane równocześnie, co biorąc pod uwagę, że oba leki zawierają te same substancje
czynne jest dość wątpliwe, gdyż oznaczałoby to dublowanie dawki). W dniu 25.06.2015 r.
wydano Państwu kolejne Zapotrzebowanie, na Bediol, również na 3 miesiące. Pownieważ
Zapotrzebowania wydawane w trybie leczenia ambulatoryjnego nie są potwierdzane ani
monitorowane przez Instytut (zgodnie z przepisami) nie wiemy, czy uruchomili Państwo dalszy
bieg prawny tego dokumentu (zgoda Konsultanta Wojewódzkiego oraz Ministerstwa Zdrowia).
Jednak wynika z tego, że powinni mieć Państwo zapas leku na czas dłuższy niż tylko początek
Ubolewam nad faktem, że prowadzą Państwo w stosunku do Instytutu politykę dialogu
poprzez media. Zarzucają nam Państwo bardzo wiele krzywdzących niedociągnieć, podczas,
gdy naszym lekarzom prześwieca tylko troska o bezpieczeństwo Państwa Dziecka.
Jednocześnie, pragnę zaznaczyć, że jeżeli nie wyrażają Państwo woli dalszego leczenia Państwa
Dziecka przez lekarzy i personel IPCZD, mają Państwo przecież możliwość skorzystania z opieki
innych lekarzy czy ośrodków wyspecjalizowanych w neurologii dziecięcej. Takie ośrodki
funkcjonują w
całej Polsce, również w
pobliżu miejsca Państwa zamieszkania. Jednocześnie
pragnę zapewnić, że drzwi Instytutu zawsze są dla Państwa otwarte i
jeśli tylko Państwo
zechcą, nasi specjaliści zrobią wszystko by pomóc Państwa Dziecku zgodnie z
aktualną wiedzą
medyczną, standardami opieki medycznej oraz zgodnie z
4. Rzecznik Praw Pacjenta (
dot. Pisma RzPP-WIP.431.2366.2015.JW.3)
5. Naczelna Izba Lekarska
6. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej
7. Kancelaria Prezes Rady Ministrów
8. Komenda Główna Policji
DYR(TOR
Oświadczenie Instytutu „Pomnik —
Centrum Zdrowia Dziecka” z
dnia 5.08.2015r.
Tt 022 815 7000; Ft 022 815 15 10
CENTRUM ZDROWIA DZIECKA www.czd,pl
Warszawa, 05.08.2015 r.
W związku z pojawiającymi się w opinii publicznej informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów z
lekooporną padaczką pochodnymi kanabinoidów w IPCZD, uprzejmie informujemy, że:
1. Wszyscy Pacjenci, którymi opiekował się dr Marek Bachański mają zapewnioną opiekę zgodną z
aktualnymi standardami postępowania medycznego i wiedzą medyczną. Wszystkim zaoferowano
specjalistyczne badania i stałą opiekę. Wszyscy Pacjenci zostali zaproszeni do Instytutu na wizytę
lekarską, niektórym zapewniono transport medyczny. Instytut uzyskał zgodę Komisji Bioetycznej
na kontynuowanie rozpoczętej terapii w ramach eksperymentu leczniczego u Pacjentów, u
których są wskazania medyczne do jej dalszego prowadzenia. Równolegle w Instytucie
prowadzony jest inny eksperyment medyczny pozytywnie zaopiniowany przez Komisję
Bioetyczną, polegający na stosowaniu jedynego dostępnego w Polsce leku zawierającego
kanabinoidy u pacjentów z lekooporną padaczką.
2. Skuteczność i bezpieczeństwo leczenia kanabinoidami padaczki lekoopornej u dzieci nie są
ustalone, bowiem nie ma wystarczających danych dotyczących zasad dawkowania leku,
monitorowania terapii, oraz interakcji z innymi lekami, które musi przyjmować Pacjent Z tego
względu, zgodnie z prawem i przyjętymi na całym świecie zasadami dobrej praktyki klinicznej,
podejmowanie leczenia nowym, nie wystarczająco sprawdzonym środkiem, musi być
prowadzone jedynie pod szczególnym nadzorem, w warunkach tzw. eksperymentu medycznego. 1
dlatego Instytut wystąpił i uzyskał zgodę Komisji Bioetycznej na przeprowadzenie takiego
eksperymentu. Pacjenci w ramach eksperymentu muszą być pod stałą, regularną kontrolą
ośrodka prowadzącego badanie, co Instytut zapewnia.
3. Leczenie prowadzone przez dra Marka Bachańskiego nigdy nie zostało — wbrew przepisom i
wielokrotnym prośbom Dyrekcji IPCZD, zgłoszone i nie otrzymało zgody Komisji Bioetycznej — a
więc było nielegalne. Było prowadzone bez planu dawkowania leków i badań kontrolnych, bez
rzetelnej oceny skuteczności i bezpieczeństwa leczenia w dokumentacji medycznej pacjentów. Z
tego powodu, jako nielegalne i potencjalne niebezpieczne dla Pacjentów, nie może być
kontynuowane przez dra Marka Bachańskiego. W celu zapewnienia bezpieczeństwa Pacjentom
dra Bachańskiego, Instytut zaproponował lm leczenie zgodne z wiedzą medyczną i prawem.
4. Dyrekcja IPCZD dokonała oceny dokumentacji medycznej Pacjentów leczonych przez dra
Bachańskiego pochodnymi kanabinoidów, stwierdzając w niej istotne braki, uniemożliwiające
ocenę bezpieczeństwa i skuteczności leczenia. Dlatego sprawa została zgłoszona na początku
maja br. do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Równocześnie od marca br., czyli od chwili, gdy Dyrekcja Instytutu dowiedziała się o nielegalnym
eksperymencie prowadzonym przez dra Marka Bachańskiego na Pacjentach Instytutu,
prowadzone jest wewnętrzne postępowanie wyjaśniające.
5. Do czasu zakończenia obu postępowań, ze względu na dobro leczonych w Instytucie dzieci,
przedstawiciele IPCZD nie będą komentować doniesień medialnych związanych z tą sprawą.
Małgorzata Syczewska odpowie za utratę zdrowia Maxa!!!!!
No i klops!!!! CZD nie zamierza wystawić recepty jeśli nie zobaczy Maxa a nie zobaczy Maxa bo ja Go nie narażę na podróż do Warszawy w 40 * upale nawet w klimatyzowanej karetce przypiętego 5 godzin pasami do noszy!!! Małgorzata Syczewska jest odpowiedzialna za stan zdrowia Maxa! jest odpowiedzialna za przerwanie terapii ratującej zdrowie i życie mojego syna! jest moralnie a mam nadzieję, że i karnie będzie odpowiadać! na wszelkie moje zapewnienia, że jak tylko pogoda pozwoli na transport chorego dziecka do Warszawy się stawię na te badania odpowiedziała, że to mój wybór bo ona prawa nie złamie wystawiając receptę ! Jestem w szoku ! płaczę i wściekam się jednocześnie bo już raz postawiono mnie i życie Maxa pod ścianą procedur a tylko odwaga cywilna dr Bachańskiego i Jego wyjście po za procedury uratowało Maxa... Teraz znowu stoimy pod murem i znowu Jego życie ma być zagrożone bo Małgorzata Syczewska chce się trzymać chorych i nieludzkich procedur!!! CO MAM ZROBIĆ!!! Narazić Maxa na utratę zdrowia poprzez nieodpowiedzialną decyzję urzędników czy narazić zdrowie Maxa brakiem leków?? czym to jest jeśli nie szantażem moralnym????
Jestem zdruzgotana, mam zaświadczenie od Maxa pediatry o ryzyku wynikającym z takiej podróży, mam opinię matek chorych dzieci, mam opinie dr Bachańskiego, mam w końcu doświadczenie z 6 lat życia Maxa i Wiem ponad wszelką wątpliwość, że taka podróż Mu zaszkodzi!!! Każda podróż Mu szkodzi, zawsze jest w gorszej kondycji , dlatego też zawsze decyzję o podróżach podejmujemy w racjonalny sposób, w okolicznościach optymalnych i w miarę bezpiecznych! Ileż to już razy po klimatyzacji Max miał zapalenie krtani, które się kończyło zapaleniem płuc? ileż to razy przy załamaniu pogody wracały napady? ileż to razy musiałam patrzeć na cierpienie dziecka z powodów na które nie miałam wpływu??!! a teraz co?! mam świadomie narazić Go na napady bo Małgorzata Syczewska nie pozwoli wystawić recepty na kontynuację leczenia?
Zaproponowałam, że dojadę..., że sama przyjadę... że się jakoś spotkamy w połowie drogi...ale nie.... nie ma woli ratowania dzieci w CZD!! jest za to wola uwalenia doktora Bachańskiego!!!!
Synergiczne działanie wszystkich składników rośli...
Apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrz...
Nasza odpowiedź na odpowiedź IPCZD w sprawie nasz...
Małgorzata Syczewska odpowie za utratę zdrowia Max...

References: Art. 3

Art. 4

Art. 37
 art. 17
 art. 5
 art. 37
 art. 68