Source: https://czasopismo.legeartis.org/2017/02/skutecznosc-doreczenia-zastepczego.html
Timestamp: 2019-06-25 03:46:58+00:00

Document:
Skuteczność doręczenia zastępczego w trybie art. 139 par. 1 kpc (uchwała SN III CZP 105/16)
A teraz coś z nieco innej beczki: w ubiegłotygodniowej uchwale Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż skuteczność doręczenia zastępczego wymaga wysłania korespondencji sądowej na aktualny adres oraz właściwe nazwisko odbiorcy.
SN wiąże skuteczność doręczenia zastępczego z prawidłowym adresem i adresatem korespondencji sądowej (art. 139 par. 1 kpc)
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2017 r. (III CZP 105/16)
​Doręczenie w sposób przewidziany w art. 139 par. 1 kpc może być uznane za dokonane wtedy, gdy przesyłka sądowa została wysłana pod aktualnym adresem oraz imieniem i nazwiskiem odbiorcy.
Uchwałę podjęto w odpowiedzi na następujące zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Rejonowy w Grudziądzu:
Czy warunkiem uznania za skuteczne doręczenia zastępczego w trybie art. 139 par. 1 kpc jest wysłanie przesyłki sądowej na aktualne nazwisko adresata?​
Rzecz dotyczy — powszechnie uważanych za kontrowersyjne (a ja, jak to bywa, idę tu pod prąd powszechnej opinii) — przepisów o doręczeniach pism sądowych:
zasadniczo korespondencję sądową adresowaną do osoby fizycznej doręcza się jej osobiście, w mieszkaniu, w miejscu pracy, „lub tam, gdzie się adresata zastanie”;
że w toku procesu należy zawiadomić sąd o zmianie swojego adresu — bo w przeciwnym razie sąd zostawia pismo w aktach ze skutkiem doręczenia;
że jeśli adresata się nie zastanie, można pismo pozostawić dorosłemu domownikowi, a jeśli go nie ma — administracji domu (?), dozorcy (czy są jeszcze bloki, w których mieszkałby dozorca?) lub sołtysowi lub sekretarce w pracy;
a jeśli to wszystko jest niemożliwe — listonosz zostawia awizo (na 7 dni), a jeśli adresat przesyłki nie odbierze, awizacja jest powtarzana — ze skutkiem w postaci fikcji doręczenia z dniem, w którym upłynął termin odbioru (por. postanowienie SN z 12 marca 2015 r., I CZ 6/15).
art. 139 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego
W razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. — Prawo pocztowe należy złożyć w placówce pocztowej tego operatora, a doręczane w inny sposób — w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.
W sprawie będącej przedmiotem rozwagi SN referendarz uznał, że przesyłka wysłana na nazwisko panieńskie pozwanej została doręczona prawidłowo, zatem nadał nakazowi zapłaty klauzulę wykonalności — ale przecież nawet Trybunał Konstytucyjny uznając art. 139 par. 1 kpc za zgodny z art. 45 Konstytucji RP podkreślił, że instytucja doręczenia zastępczego nie może godzić w podstawowe prawa procesowe strony (wyrok z 15 października 2002 r., SK 6/02).
Zdaniem Sądu Najwyższego skuteczność doręczenia zastępczego może być ograniczona właśnie ze względu na gwarancje prawa do rzetelnego procesu — strona musi mieć realne możliwości obrony swoich interesów — z czego wynika także obowiązek posługiwania się aktualnym nazwiskiem adresata, nawet jeśli inne określenia (pseudonim, nick, dawne nazwisko) pozwalają na określenie tożsamości odbiorcy korespondencji.
Od siebie dodam, że z przedstawionym poglądem zgadzam się, lecz tylko w 98% — oczywiście skuteczność doręczenia zastępczego wykluczać powinno podanie nieprawidłowego adresu (niezależnie od tego czy błąd popełni druga strona — która choćby pominie rubrykę „adres do korespondencji” w CEIDG) czy pracownik sądu) lub przekręcenie nazwiska — ale już w przypadku nazwisk panieńskich… Naprawdę nie mam pojęcia czy każda z pań pamięta o poinformowaniu wszystkich kontrahentów o zmianie nazwiska po zamążpójściu — a skąd ew. wierzyciel ma wiedzieć, że klientka nazwisko zmieniła? (Co innego jeśli wierzyciel „pamiętał” jej stare nazwisko, a sprawa nie dotyczy umowy zawartej pod poprzednimi danymi.)
Tags: art. 139 kpc doręczenie Sąd Najwyższy uchwała
← „Polskie obozy zagłady” naruszają zindywidualizowane dobra osobiste — byłych więźniów tych obozów
Sprostowanie →
Proszę nie dyskryminować panów, panowie po ślubie mają pełne prawo do przyjęcia nazwiska żony.
Formalnie rzecz ujmując racja — ale w moim zakutym tradycjonalistycznym łbie nie mieści mi się taka nowinka…
reakcjonistycznym, od biedy konserwatywnym, względnie szowinistycznym.
W kopercie może być zawsze nakaz na 200 tysięcy złotych. Wydaje się, że fikcja doręczenia powinna być rozumiana bardzo wąsko na zasadzie nie chcesz odbierać pism – sam sobie szkodzisz. Więc chyba SN przyjął fikcję dla ochrony fikcji, żeby takie doręczenie to była ostateczność.
Uchylających się od przyjmowania poleconych „z pieczątką” nie brakuje — oczywiście chorym byłby pomysł, że pismo wysłane gdziekolwiek jest skuteczne…
Mieliśmy kiedyś sprawę sądową przy której był problem z ustaleniem aktualnego adresu pozwanego. Daliśmy sądowi trzy różne adresy. Wyszło na to, że sąd wybrał najgorszy (będący w gminnej ewidencji gospodarczej), dzięki czemu pozwanemu udało się przywrócić terminy i wrócić do normalnego trybu już po tym jak komornik ściągnął z niego należność.
Sąd wybrał adres z ewidencji i był to adres niewłaściwy??
istotnie dziwne, bo łamie fikcję doręczenia połączoną z obowiązkiem aktualizacji danych w rejestrach przedsiębiorców (i skutkami braku takiej czynności). Coś ciekawego musiało się wydarzyć w tzw. międzyczasie.
To było jeszcze przed czasami CEIDG, pozwana miała tę działalność chyba już nieaktywną i mieszkała w innym województwie.
A, to zmienia postać rzeczy: skoro działalność już nie była prowadzona, to nie było innej opcji.
Nb. przed CEIDG pobierało się (za 17 zł) odpis z ewidencji gminnej — oczywiście to się mogło zmienić w każdej jednej chwili, niestety.
Jak myślicie? Czy doręczenie, zgodnie z art. 133 § 2a, na adres podany w CEDIG, przedsiębiorcy, który zawiesił działalność gospodarczą będzie prawidłowe? Niby przepis nie czyni rozróżnienia między działalnością aktywną a zawieszoną. Czy należy oczekiwać od przedsiębiorcy aby wykreślał adres z CEDIG na czas zawieszenia działalności (i czy to w ogóle możliwe biorąc pod uwagę konstrukcję rejestru)?
Nie ma takie wymogu, ale jest pewne założenie, że miejscem prowadzenia działalności przez przedsiębiorców (jednoosobowych) jest miejsce zamieszkania (stąd i rozliczanie podatków przez przedsiębiorców w US miejsca zamieszkania, a nie tego gdzie ma warsztat/biuro).
Art. 25 ust. 1 pkt 5 usdg: Wpisowi do CEIDG podlegają: adres zamieszkania przedsiębiorcy, adres do doręczeń przedsiębiorcy oraz adresy, pod którymi jest wykonywana działalność gospodarcza, w tym adres głównego miejsca wykonywania działalności (…)
Jednak przedsiębiorca może założyć działalność i równocześnie oświadczyć o jej niepodjęciu, wówczas musi podać tylko adres do doręczeń (art. 29a usdg).
Przedsiębiorca zawieszający to art. 32, który wyłącza stosowanie art. 29a. Czyli musi mieć adres prowadzenia działalności.
Bardzo dziękuję za doprecyzowanie. Nazbyt ogólnie napisałem o tym, a przecież w CEIDG jest informacja o miejscu prowadzenia działalności.
Adres zamieszkania przedsiębiorcy nie jest w części jawnej CEIDG i zdecydowanie nie musi to być adres prowadzenia działalności.

References: art. 139
 art. 139
 art. 139

art. 139
 art. 139
 art. 45
 art. 139
 art. 133

Art. 25
 art. 32
 art. 29