Source: https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=17&p=536110
Timestamp: 2018-09-24 10:23:34+00:00

Document:
﻿ Forum żeglarskie • Zobacz wątek - Kwalifikacje załog jachtów komercyjnych
Teraz jest 24 wrz 2018, o 12:23
Kwalifikacje załog jachtów komercyjnych
[ Posty: 832 ] Przejdź na stronę Poprzednia strona 1 ... 24, 25, 26, 27, 28
RetususClavus
Tytuł: Re: Kwalifikacje załog jachtów komercyjnych
Napisane: 9 lip 2018, o 21:11
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 19:27
Pseudo uprawnienia dla pseudo zawodowców.
Napisane: 9 lip 2018, o 23:52
Posty: 9437
Podziękował : 3836
Otrzymał podziękowań: 1759
Wytrysk intelektu
Napisane: 10 lip 2018, o 05:46
Oczywiście bo przecież nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera.
Napisane: 14 sie 2018, o 11:10
panwac napisał(a):
Wracając nieśmiało do wątku głównego, czy ktoś może znalazł jakieś informacje co do miejsc i terminów rozpoczęcia edukacji oraz zdawania egzaminów na nowe świadectwa i dyplomy? Pytam, bo do daty wymienionej w rozporządzeniu już tylko 5 dni zostało, a na stronie ministerstwa nadal znajduję tylko dane dot. marynarzy.
Już jest powołana MCKE.
W składzie zacne osoby, jak choćby tu obecny Zbieraj
Pewnie wkrótce będą terminy egzaminów.
https://www.gov.pl/gospodarkamorska/cmke
Napisane: 15 sie 2018, o 00:12
Dołączył(a): 18 mar 2017, o 18:28
Uprawnienia żeglarskie: JSM, LRC, IWC
Dodatkowo powstała prawna możliwość organizowania zintegrowanych szkoleń bezpieczeństwa STCW dedykowanych wyłącznie żeglarzom. I chociaż osobiście nie byłem wielkim zwolennikiem takich szkoleń to w tym wypadku rynek i konkurencja może spowodować powstanie faktycznie przydatnych i jednocześnie interesujących kursów.
Czy masz na myśli §7 pkt 3: "Na jachtach komercyjnych o pojemności brutto (GT) do 500 jednostek świadectwa przeszkoleń, o których mowa w ust.1,mogą być zastąpione świadectwem przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa na jachtach komercyjnych"
Czy ktoś organizuje takie przeszkolenia (wg rozporządzenia o łącznym czasie trwania 40h) podobne do podstawowego STCW (67h?)? Ile mogą trwać i kosztować? Czy 4 dni wystarczą? Czy będą konkurencyjne do podstawowego STCW czy po prostu nie będą organizowane (tak jak przeszkolenie dla rybaków, którzy robią też czteropak STCW z powodu braku dedykowanych dla nich szkoleń)
Napisane: 15 sie 2018, o 00:58
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 16:03
Podziękował : 106
seascout 14 sierpnia 2018 r. napisał(a):
panwac 3 czerwca 2018 r. napisał(a):
Rafale, bardzo dziękuję za podpowiedź, ale to nic nowego - terminy pierwszych egzaminów (czyli także fakt powołania komisji) są znane od prawie półtora miesiąca.
panwac 3 lipca 2018 r. napisał(a):
[...]Ja znalazłem dziś dwa terminy w pliku pdf z wykazem wszystkich egzaminów na 2 połowę roku: 28.09.2018 i 27.11.2018. W obu przypadkach jest wpisana Gdynia, ale brak dokładniejszych danych.
Wiem także, kto ze znajomych kapitanów nie zechciał wejść w skład tej komisji, uznając cały ten bałagan z rozporządzeniem sprzecznym z ustawą za śmieszny...
Nie widziałem natomiast jeszcze wykazu szkoleń, a także innych rzeczy jak np. zakres zagadnień egzaminacyjnych - tzw. przykładowy bank pytań dla jachtów komercyjnych na wzór zestawów przygotowanych wcześniej dla marynarzy.
Ciekawi mnie też, kto wybiera się na owe dwa pierwsze egzaminy. W ostatnich dniach doszła mnie plotka, że jeden z naszych jachtów wycofuje się z działalności komercyjnej, która mogłaby wymagać kadry przeegzaminowanej wedle nowego systemu, tak więc to potencjalne źródło informacji o sposobie przygotowania się do egzaminu i pozyskiwania ewentualnych materiałów zawiodło.
Piotr PanWac Nowacki
Żyje się dla marzeń...
Napisane: 17 sie 2018, o 01:31
Podziękował : 123
Otrzymał podziękowań: 198
adzik napisał(a):
Też jestem ciekaw, patrz wątek viewtopic.php?f=18&t=29071
Myślę, że jeżeli będzie większe zainteresowanie to rynek i konkurencja zadziała. Z rybakami chyba nie jest tak jak piszesz do tej pory nie było prawnej możliwości zorganizowania innego(odchudzonego?) kursu podstawowego STCW.
A ja słyszałem, że niektórzy koledzy kierują się zdrowym rozsądkiem i aby nie narazić się na dwuznaczność sytuacji najpierw sami zamierzają zdać odpowiedni egzamin a dopiero po uzyskaniu stosownych dyplomów skorzystają z ewentualnego zaproszenia.
Czy możesz wyjaśnić o jaki bałagan chodzi oraz podać przynajmniej jedną sprzeczność pomiędzy rozporządzeniem a ustawą?
Napisane: 17 sie 2018, o 08:35
Z rybakami chyba nie jest tak jak piszesz do tej pory nie było prawnej możliwości zorganizowania innego(odchudzonego?) kursu podstawowego STCW.
§ 61. [Świadectwa przeszkoleń wymagane do uzyskania świadectwa młodszego rybaka rybołówstwa morskiego]
1. Do uzyskania świadectwa młodszego rybaka rybołówstwa morskiego wymagane jest posiadanie świadectw przeszkoleń w zakresie:
1) indywidualnych technik ratunkowych;
2) ochrony przeciwpożarowej stopnia podstawowego;
3) elementarnych zasad udzielania pierwszej pomocy medycznej.
2. Świadectwa przeszkoleń, o których mowa w ust. 1, mogą być zastąpione świadectwem przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa dla członków załóg łodzi rybackich w żegludze krajowej.
i nawet są teoretycznie w ofercie odchudzone kursy (ale nie z ceny):
https://csmgdynia.pl/sklep/kurs-bezpiec ... odstawowe/
Czy tak też będzie z tą odchudzoną opcją dla żeglarzy? Jeśli nie będzie większej różnicy w cenie to ludzie (i ośrodki) będą wybierać 4.pak jako bardziej uniwersalny kurs.
Za ten post autor adzik otrzymał podziękowanie od: SIRK
Napisane: 17 sie 2018, o 09:54
Dobrze, że użyłeś słowa "chyba". Odsyłam do uchylonego już (aktem prawnym z 2018 roku) Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 7 sierpnia 2013 r. w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji członków załóg statków morskich - patrz paragraf 58.2.
Tyle, że ten Pan Kapitan (duże litery zasłużenie wpisane) wiele lat zdał już swoje egzaminy temu w jednej z morskich uczelni.
Nie będę wprowadzał redundancji powielając już istniejące uwagi i jednocześnie za Ciebie odrabiał pracy domowej - wystarczy, że poczytasz wcześniejsze wpisy tego i innych wątków poświęconych zagadnieniu (szczególnie polecam uwagi Jaromira). A swoją drogą to ładny przykład ile wynosisz z takiej dyskusji - rozmawiasz sam ze sobą?
Napisane: 23 sie 2018, o 00:28
Nie wiem, wszystko zależy od rynku w każdym razie istnieją takie możliwości.
Co do tego „odchudzonego” kursu dla rybaków to zwróć uwagę, że uzyskane świadectwo było bez odwołania się do konwencji STCW przez co ważne jedynie w żegludze krajowej. Szczeciński UM nawet wydawał takie świadectwa ale masz racje zainteresowanie było znikome i przyznaje, że całkowicie o tym zapomniałem.
W obecnej sytuacji sytuacja jest jednak inna, szkolenie dla żeglarzy komercyjnych jest zgodne z wymogami konwencji STCW a potencjalnych zainteresowanych może być wyraźnie więcej. Już przynajmniej dwa uznane ośrodki szkoleniowe uzyskały prawną możliwość do organizowania takich kursów także teraz zależy wyłącznie od dobrej oferty i kursantów.
Jeżeli dalej chcesz dyskutować o „czteropaku STCW” to zapraszam; viewtopic.php?f=18&t=29071
Juz wcześniej poznałem cześć krytycznych uwag a także stosunek do wszelkich zmian naszych „forunowych libertarian” ale nawet nasz wspomniany kolega nie mówił o mniej lub bardziej poważnych różnicach pomiędzy finalnym rozporządzeniem a ustawą. Dlatego nadal czekam na przynajmniej jeden przykład takich różnic.
Żaden egzamin na żadnej morskiej uczelni nie uprawnia do otrzymania uprawnień zawodowych ale tu nawet nie o to chodzi. Mówiłem o osobach które ewentualnie będą starały się o nowe dyplomy komercyjne a równocześnie skorzystały z zaproszenia i są członkami komisji egzaminacyjnej. Moim skromnym zdaniem, sytuacja taka kreuje chore powiązania i jest po prostu naganna.
Bez zbędnej redundancji powtórzę, nie wiesz o czym piszesz i powielasz nieprawdziwe informacje. A w ramach dyskusji „sam ze sobą” podaje nazwy pierwszych ośrodków które według ciebie nie istnieją.
Oba ośrodki posiadają uznanie Ministra właściwego ds. gospodarki morskiej w zakresie prowadzenia następujących szkoleń:
Szkolenie na poziomie pomocniczym w dziale pokładowym na świadectwo marynarza jachtowego
Szkolenie na poziomie operacyjnym w dziale pokładowym na jachtach
Szkolenie na poziomie zarządzania w dziale pokładowym na jachtach
Szkolenie na poziomie pomocniczym w dziale maszynowym na świadectwo motorzysty jachtowego
Szkolenie na poziomie operacyjnym w dziale maszynowym na jachtach
Szkolenie na poziomie zarządzania w dziale maszynowym na jachtach
Szkolenie w zakresie podstawowej wiedzy żeglarskiej
Szkolenie na świadectwo przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa na jachtach komercyjnych
Napisane: 23 sie 2018, o 01:15
Naruszenie prawa - wyjście poza delegację ustawową podczas tworzenia tekstu rozporządzenia i wprowadzenie zapisów, którymi próbuje się zmienić ustawę.
Czy Ty kiedykolwiek czytujesz swoje wpisy? Bo że nie czytasz i nie znasz polskiego prawa, to wiem.
Po pierwsze, Ustawa o Bezpieczeństwie Morskim, mój Ty drogi mądralo, od kilku już lat stwierdza, że potwierdzeniem posiadania kwalifikacji niezbędnych do zajmowania stanowisk na jachtach komercyjnych, z wyjątkiem jachtów komercyjnych odpłatnie udostępnianych bez załogi, są m.in. dokumenty kwalifikacyjne, o których mowa w art. 63 pkt 1, 2 i 5 tejże ustawy, czyli dokumenty potwierdzające posiadanie KWALIFIKACJI ZAWODOWYCH niezbędnych do zajmowania stanowisk na statku. I tu wymienione są nie tylko dyplomy i świadectwa, ale też "potwierdzenie uznania" - to takie coś, co pozwala zajmować stanowiska osobom, które uzyskały swój dyplom, certyfikat, czy świadectwo w innym kraju. Znajdziesz to odpowiednio w art. 69
Art. 69. 1. Potwierdzeniem posiadania kwalifikacji niezbędnych do zajmowania stanowisk na jachtach komercyjnych, z wyjątkiem jachtów komercyjnych odpłatnie udostępnianych bez załogi, są:
1) dokumenty kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 37a ust. 15 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej albo
2) dokumenty kwalifikacyjne, o których mowa w art. 63 pkt 1, 2 i 5.
oraz w artykule 63 w odpowiednich punktach
Art. 63. Potwierdzeniem posiadania kwalifikacji zawodowych, niezbędnych do zajmowania stanowisk na statku, jest:
1) dyplom – dla stanowisk oficerskich;
2) świadectwo – dla stanowisk nieoficerskich;
3) świadectwo przeszkolenia;
4) zezwolenie;
5) potwierdzenie uznania.
Po drugie, zasady powoływania składu Centralnej Morskiej Komisji Egzaminacyjnej są przedstawione w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 11 kwietnia 2017 r. w sprawie kandydatów na przewodniczącego, zastępców przewodniczącego i egzaminatorów Centralnej Morskiej Komisji Egzaminacyjnej (Dz. U. poz. 867). Polecam Ci szczególnie zapis paragrafu 5, w tym fragment celowo wytłuszczony
§ 5. 1. Kandydatem na egzaminatora przeprowadzającego teoretyczne egzaminy kwalifikacyjne może być osoba, która:
1) posiada wykształcenie wyższe na poziomie jednolitych studiów magisterskich lub studiów pierwszego stopnia w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym lub – w przypadku kandydata na egzaminatora przeprowadzającego egzaminy na poziomie pomocniczym lub w rybołówstwie morskim – wykształcenie
średnie;
2) posiada wiedzę w zakresie objętym Konwencją STCW związaną z zagadnieniami objętymi egzaminem;
3) ukończyła szkolenie dla egzaminatora zgodne z programem szkolenia określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 78 ust. 2 ustawy;
4) posiada doświadczenie obejmujące co najmniej:
a) 3-letnią praktykę pływania na stanowisku na poziomie zarządzania, odpowiadającym zakresowi zagadnień, z którego jest przeprowadzany egzamin na poziomach zarządzania i operacyjnym, lub
b) 5-letnią praktykę pływania na stanowisku na poziomie operacyjnym, odpowiadającym zakresowi zagadnień, z którego jest przeprowadzany egzamin na poziomie pomocniczym, lub
c) 5-letnią praktykę pływania na statkach w rybołówstwie morskim – na stanowisku odpowiadającym zakresowi zagadnień, z którego jest przeprowadzany egzamin, lub
d) 5-letnią praktykę pływania na stanowisku na poziomie operacyjnym, odpowiadającym zakresowi zagadnień, z którego jest przeprowadzany egzamin na poziomie operacyjnym w dziale maszynowym w specjalności elektrycznej, lub
e) 5-letnią praktykę w pracy dydaktycznej w zakresie zagadnień objętych egzaminem, lub
f) 5-letnią praktykę w pracy w administracji morskiej na stanowisku bezpośrednio związanym z zagadnieniami objętymi egzaminem, lub
g) 5-letnią pracę w charakterze pilota morskiego, lub
h) 5-letnią praktykę pływania na jachtach morskich – na stanowisku odpowiadającym zakresowi zagadnień, z którego jest przeprowadzany egzamin, i patent kapitana jachtowego lub motorowodnego.
2. Kandydatem na egzaminatora przeprowadzającego praktyczne egzaminy kwalifikacyjne może być osoba, która spełnia wymagania, o których mowa w ust. 1 pkt 2, oraz:
1) posiada wykształcenie wyższe na poziomie jednolitych studiów magisterskich lub studiów pierwszego stopnia w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym lub – w przypadku ubiegania się o uprawnienia do przeprowadzania egzaminów praktycznych w żegludze krajowej lub rybołówstwie morskim – wykształcenie średnie;
2) ukończyła szkolenie dydaktyczne dla instruktora szkolącego i egzaminującego na symulatorach zgodne z programem szkolenia określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 78 ust. 2 ustawy;
3) posiada 5-letnią praktykę w przeprowadzaniu szkoleń na symulatorach w morskich jednostkach edukacyjnych na poziomie zgodnym z wnioskowanym zakresem uprawnień egzaminacyjnych lub 5-letnią praktykę pływania na stanowisku kapitana na statkach w żegludze międzynarodowej lub starszego oficera mechanika;
4) uczestniczyła w co najmniej 3 egzaminach jako obserwator oraz odbyła instruktaż z obowiązujących wymagań egzaminacyjnych.
3. Kandydatem na egzaminatora przeprowadzającego egzaminy kwalifikacyjne w języku angielskim może być osoba, która spełnia warunki, o których mowa w ust. 1 lub 2, i posiada:
1) certyfikat językowy wydany przez instytucje stowarzyszone w Association of Language Testers In Europe (ALTE) co najmniej na poziomie 4 (C1) lub inny równoważny lub
2) dyplom ukończenia studiów, w których językiem wykładowym był język angielski, lub
3) co najmniej 3-letnie doświadczenie w pracy dydaktycznej w prowadzeniu szkoleń w języku angielskim w zakresie zagadnień objętych egzaminem, lub
4) co najmniej 3-letni staż pracy w gospodarce morskiej, w trakcie którego językiem roboczym był język angielski.
4. Spełnienie wymagań, o których mowa w ust. 2 pkt 4, potwierdza zastępca przewodniczącego Komisji lub przewodniczący zespołu egzaminacyjnego albo – w przypadku egzaminów dyplomowych uznawanych za równoważne z egzaminami kwalifikacyjnymi na poziomie operacyjnym – przedstawiciel Komisji.
A po trzecie to, czy ktoś z obecnie uprawnionych do pełnienia obowiązków egzaminatora w Centralnej Morskiej Komisji Egzaminacyjnej będzie się ubiegał o dyplom wymieniony w Art. 70 Ustawy o Bezpieczeństwie Morskim nie ma żadnego znaczenia dla aktualnego powołania w skład komisji. A poza tym wiele osób nie będzie tego robić (szczególnie tych po morskich akademiach).
Za ten post autor panwac otrzymał podziękowanie od: Jaromir
Napisane: 23 sie 2018, o 01:37
A to wyjście polega na … , kiedy zgłoszenie do sadu konstytucyjnego a może wystarczy tylko administracyjny?
Jeszcze raz powtórzę, żaden egzamin na żadnej morskiej uczelni nie uprawnia do otrzymania jakiegokolwiek dyplomu kapitana, czy to wielkiego, małego, czy maluchnego.
Napisane: 23 sie 2018, o 01:51
Nie powtarzasz, bo wcześniej napisałeś coś innego. Przypomnę:
Żaden egzamin na żadnej morskiej uczelni nie uprawnia do otrzymania uprawnień zawodowych
co ewidentnie jest nieprawdą.
A co do egzaminów na dyplomy kapitana, to odbywają się zgodnie z polskim prawem przed wspomnianą już CMKE. Najbliższy: 2018-09-11 Szczecin Egzamin na dyplom kapitana żeglugi wielkiej na statkach o pojemności brutto 3000 i powyżej.
Z kolei wymagania niezbędne do uzyskania poszczególnych dyplomów są określone w dokumencie o nazwie ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI MORSKIEJ I ŻEGLUGI ŚRÓDLĄDOWEJ z dnia 23 kwietnia 2018 r. w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji członków załóg statków morskich. A tam jednym z wymogów dla stanowisk oficerskich jest ukończenie studiów w Morskiej Jednostce Edukacyjnej.
Napisane: 23 sie 2018, o 12:52
I nastała cisza - Sirk schował się do dziury, by za jakiś czas wytknąć, że nikt nigdy nie napisał o CMKE, kwalifikacjach itd. więc jest tak, jak on uważa.
To jeszcze dodam, by mi nie wytknięto tendencji do upraszczania, że wspomniane wyżej ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI MORSKIEJ I ŻEGLUGI ŚRÓDLĄDOWEJ z dnia 23 kwietnia 2018 r. w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji członków załóg statków morskich uzupełnia zapisy Ustawy o bezpieczeństwie morskim, która reguluje m.in. "sprawy kwalifikacji i składu załogi statku".
Napisane: 24 sie 2018, o 12:49
Wbrew pozorom jestem dość zajętą osobą i nie mam zbyt wiele czasu na przekomarzanie, ale napisz coś „ciekawego inaczej” a zapewne prędzej czy później się do tego ustosunkuje.
Na początek proponuje jednoznaczne zakończenie wcześniej poruszonych kwestii.
Podaj proszę konkretne przykłady niezgodności dyskutowanego rozporządzenia z ustawą i na czym polega wspomniany bałagan?
O jaki wykaz szkoleń tobie chodzi?
Jakie egzaminy miałeś na myśli?
Podaj przykład „odchudzonego” szkolenia dla rybaków spełniającego wymogi konwencji STCW.
Jak moralnie oceniasz sytuacje w której członek komisji egzaminacyjnej stanie do egzaminu kwalifikacyjnego przed komisją której jest równocześnie członkiem?
I jeszcze raz, jaki jest związek pomiędzy ubieganiem się o odpowiedni dyplom żeglarza komercyjnego a ukończeniem morskiej uczelni?
Napisane: 27 sie 2018, o 00:13
...napisz coś „ciekawego inaczej” a zapewne prędzej czy później się do tego ustosunkuje.
Nie zamierzam. Szkoda mi na to cennego czasu.
Jasne. Wykazałeś się nieznajomością przepisów (zacytowanych przeze mnie wyżej), pisząc:
Żaden egzamin na żadnej morskiej uczelni nie uprawnia do otrzymania uprawnień zawodowych [...]
...żaden egzamin na żadnej morskiej uczelni nie uprawnia do otrzymania jakiegokolwiek dyplomu kapitana, czy to wielkiego, małego, czy maluchnego.
Już Ci odpowiedziałem wyżej:
1. To kwestia wyjścia ministra poza delegację ustawową określoną w art. 70 ust. 4 i 5 ustawy o bezpieczeństwie morskim (określenie nowego, innego niż dotychczasowe systemu kwalifikacji zawodowo-żeglarskich obowiązującego wyłącznie na jachtach komercyjnych, wraz z ramowymi programami szkoleń, sposobem certyfikacji i prowadzenia audytów jednostek szkoleniowych, wzorami dokumentów kwalifikacyjnych itd.) oraz w art. 69 ust. 2 (wskazanie rodzajów świadectw przeszkoleń STCW, wymaganych na jachtach komercyjnych innych niż udostępnianie odpłatnie bez załogi, od osób zajmujących na tych jachtach stanowiska, do których zajmowania kwalifikacje potwierdzają dokumenty kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 37a ust. 15 ustawy o żegludze śródlądowej - dalej określane jako "patenty żeglarskie"). Wpisanie do rozporządzenia innych regulacji sprzecznych z zapisami ustawy tworzy bałagan prawny.
2. Nie będę za Ciebie odrabiał pracy domowej - nie będę powtarzał argumentów, które już pojawiły się na forum w tej sprawie, choćby we wpisach 516350, 516361-516363, 516379, 516384, 516386, 516446.
Wykaz uruchomionych i dostępnych w bieżącym roku akademickim szkoleń dla nowego systemu kwalifikacji zawodowo-żeglarskich na świadectwa i dyplomy (zgodnie z art. 70 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie morskim). Być może za kilka dni lub tygodni się pojawi, tyle, że... mamy już koniec sierpnia.
Egzaminy, dzięki którym posiada on uprawnienia zawodowe do zajmowania stanowisk m.in. na jachtach komercyjnych, zgodnie z zapisami ustawy o bezpieczeństwie morskim.
Nie zamierzam. Odchudzenie przeszkoleń STCW można zrobić zmianą zapisów konwencji. W przepisach krajowych zawarta była możliwość przejścia (we wskazanych przypadkach) przeszkoleń alternatywnych dla pakietu BST STCW 78/95 (obecnie, po ostatnich zmianach, chyba już funkcjonującego jako STCW 2010).
...jaki jest związek pomiędzy ubieganiem się o odpowiedni dyplom żeglarza komercyjnego a ukończeniem morskiej uczelni?
Masochistyczny (w przypadku posiadania uprawnień zawodowych wynikających z ustawy o bezpieczeństwie morskim, wymienionych w art. 69 ust. 1, poz. 2)?
Jak moralnie oceniasz sytuację w której członek komisji egzaminacyjnej stanie do egzaminu kwalifikacyjnego przed komisją której jest równocześnie członkiem?
Czemu mam oceniać? I czemu miałbym tu widzieć jakąś kolizję? Naprawdę sądzisz, że w takim przypadku członek komisji będzie egzaminował sam siebie? Tak, wiem, mamy już wysoki poziom śmieszności, ale... a może nie ma już granic absurdu?
Za ten post autor panwac otrzymał podziękowanie od: Stara Zientara
Napisane: 29 sie 2018, o 12:50
Czy naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy ukończeniem jakiejkolwiek szkoły morskiej (nawet o statusie akademii) a uzyskaniem i/lub posiadaniem aktualnych uprawnień zawodowych?
Osobiście znam wiele osób z szeroko pojętym wykształceniem morskim którzy nigdy nie ubiegali się lub w późniejszym terminie utracili wcześniej nabyte uprawnienia do pracy na statkach morskich. Podejrzewam, że bardzo byś się zdziwił porównując ilość absolwentów wszelkich szkół morskich do ilości ważnych dyplomów zrejestrowanych w bazie danych UM.
Reasumując, nieporównywalnie więcej osób (zdających różne egzaminy na różnych uczelniach morskich) posługuje się jakimś patentem wydanym przez PZŻ w porównaniu do czynnych zawodowo „marynarzy” którzy wykorzystują lub będą wykorzystywać swoje uprawnienia zawodowe w sektorze żeglarstwa komercyjnego.
Jeżeli nie zauważasz tych oczywistości to dalsza dyskusja o komisjach egzaminacyjnych, obowiązujących szkoleniach czy generalnie o całkowicie nowym państwowym systemie certyfikacji żeglarzy komercyjnych jest chyba bezprzedmiotowa.
Zabierając głos w dyskusji nigdy nie uważałem się za nieomylnego znawcę przedmiotu a wręcz odwrotnie na zarzuty dyżurnych szyderców posiłkowałem się już istniejącymi rozwiązaniami z innych krajów, oficjalnymi interpretacjami naszej administracji państwowej a nawet przytaczałem opinie znanych mi prawników. Jak od strony merytorycznej wyglądała ta kilkuletnia dyskusja każdy zainteresowany może sobie przypomnieć. Generalnie moje zdanie się nie zmieniło i cały czas byłem i jestem orędownikiem zachodzących zmian.
Osobiście mam dużą satysfakcję, że wbrew niektórym środowiskom żeglarskim udało się wreszcie wprowadzić regulacje które przybliżyły nas do cywilizowanego świata i tak naprawdę nowo powstały system certyfikacji nie odbiega od uznanych rozwiązań a może nawet wyznacza nowe kierunki.
Napisane: 29 sie 2018, o 13:10
Osobiście znam wiele osób z szeroko pojętym wykształceniem morskim którzy nigdy nie ubiegali się lub w późniejszym terminie utracili wcześniej nabyte uprawnienia do pracy na statkach morskich. Podejrzewam, że bardzo byś się zdziwił porównując ilość absolwentów wszelkich szkół morskich do ilości ważnych dyplomów zrejestrowanych w bazie danych UM. [ciach]
Doskonale wiem, jak wygląda sytuacja. I znam wspomnianego człowieka - kapitana żaglowców i prywatnych jachtów (zarówno tych polskich, jak i zagranicznych), od dekad aktualizującego swoje uprawnienia. Uwierz mi, on nie będzie wyrabiał dyplomu w nowym systemie, a posiadane przez niego uprawnienia, wiedza i praktyka są na najwyższym poziomie, wystarczające i wciąż aktualne.
A ja pozostaję przy swoim zdaniu, że aby się przybliżyć do cywilizowanego świata należy robić to cywilizowanymi działaniami. Naruszania prawa do takich działań nie zaliczam, a nowy system jest karykaturą sprawdzonych gdzie indziej rozwiązań.
Ale zgodzę się, że dalsza dyskusja z Tobą jest bezprzedmiotowa. Mam to szczęście, że przez jakiś czas kontakt z siecią będę miał utrudniony, w zamian doświadczając naturalnych bodźców w rodzaju powiewu wiatru, zapachu morskiej wody i światła słonecznego na fajnym pokładzie. Zatem na tym etapie dla mnie EOT.
Napisane: 3 wrz 2018, o 23:30
Zatem na tym etapie dla mnie EOT.
Po powrocie z wypoczynku sugeruje zastanowić się czy swoim uporem nie stawiasz siebie lub co gorsza p. Kapitana w trochę niezręcznej sytuacji.
Jak już ustaliliśmy aby odnowić dyplom STCW trzeba było na przestrzeni tych dekad wykazać się 12miesieczną praktyką pływania w okresie ważności dyplomu tj. pięciu lat.
Generalnie nie był to jakiś wielki problem ale pod warunkiem pracy na jednostkach konwencyjnych. Niestety „żaglowce i jachty prywatne” zazwyczaj nie spełniały tych wymogów i dlatego warto się zastanowić jak mogła wyglądać kariera takiego przykładowego „kapitana z wiedzą i praktyką na najwyższym poziomie”.
Najbardziej naturalnym rozwiązaniem dla takiej osoby byłaby praca na stanowisku kapitana na zaawansowanych technologicznie współczesnych jednostkach morskich w wybranej przez siebie branży żeglugowej. Na takich jednostkach można oczekiwać cywilizowanych warunków zatrudnienia, satysfakcji z pracy i oczywiście odpowiedniego do własnej wiedzy wynagrodzenia ale niestety wiązało się to zazwyczaj z podpisaniem stałej umowy i/lub kontraktu bezpośrednio z armatorem i/lub odpowiednią agencją załogową. Okres zamustrowania był zazwyczaj zależny od specyfiki żeglugowej ale najczęściej z zachowaniem standardowej klauzuli 50/50 tj. tyle w domu ile w morzu.
Dla większości z nas byłby to bardzo dobry układ ale niestety na dodatkowe pływanie na „żaglowcach i prywatnych jachtach pod rożnymi banderami” mamy jedynie pozostałe 50procent dorosłego życia. Jeżeli pomimo tego ktoś decydował się na dodatkowe pływanie komercyjne to pozostaje nam jedynie współczuć jego bliskim gdyż on sam już chyba nie jest w stanie zrozumieć co stracił.
Drugim rozwiązaniem może być pływanie na jednostkach konwencyjnych w minimalnym wymiarze tak aby resztę czasu sprawiedliwie podzielić pomiędzy pływanie „niekonwencyjne” oraz wypoczynek i normalne życie. Teoretycznie mamy optymalny układ, niestety takie rozwiązanie doprowadza zazwyczaj do zawodowego wyautowania a „wysoko wykwalifikowany freelancer” będzie musiał bardzo często zadowolić się pozycją „kierowcy TIRa na jakichś scrapshipach” pracując w skrajnych warunkach bytowych i to za minimalną stawkę.
Do niedawna trzecim rozwiązaniem mogła być nasza bardzo dobrze znana cecha narodowa określana jako „kreatywność niczym nieograniczona”. W tym przypadku potrzebną praktykę można było uzyskać na … szeroko pojętym bazarze Różyckiego a cały tak wygospodarowany czas wolny poświecić na przyjemności. Niestety w dobie cyfryzacji i łatwo dostępnych baz danych poszczególnych administracji morskich „rozwiązanie kreatywne” straciło na popularności, zresztą do omawianej sytuacji wybitnie ono nie pasuję.
Czwartym i ostanim rozwiązaniem może być zapewne jakiś mix wcześniej wymienianych. Powiedzmy że, taki najwyżej wykwalifikowany kontraktowy specjalista cieszy się domowym życiem „odcinając kupony” i mustruje wyłącznie na wybrane jednostki w dogodnych dla siebie terminach które oczywiście wybiera z licznie otrzymywanych ofert pracy. Szczerze mówiąc to takie rozwiązanie najbardziej mi pasuje, szkoda tylko, że w praktyce rzadko spotykane, przynajmniej ja nikogo takiego nie znam.
Jak już nie raz wspominałem, nie ma czegoś takiego jak „profesjonalny Felek marynarz od wszystkiego”. W obecnych czasach ceni się wąską specjalizacje i o ile można dyskutować nad słusznością takich rozwiązań to jednak poza dostosowaniem się do wymogów rynku pracy niewiele nam pozostaje. Mówienie o kimś, że jest kapitanem z wiedzą i praktyką na najwyższym poziomie bez podania jaka to praktyka i gdzie zdobyło się doświadczenie tak naprawdę o niczym nie świadczy.
Naruszania prawa do takich działań nie zaliczam, a nowy system jest karykaturą sprawdzonych gdzie indziej rozwiązań.
Jeżeli to jest także zdanie naszego przykładowego kapitana to proszę pamiętaj, że każdy kapitan powinien wykazać się przynajmniej minimalną znajomością prawa bandery w zakresie pełnionych obowiązków zawodowych. A umiejętność posługiwania się odpowiednimi zapisami prawa należy bardzo często potwierdzić stosownym egzaminem. I chociaż każdy z nas ma prawo do własnego zdania to jednak oczekuje się od średnio inteligentnej osoby wyciągania logicznych wniosków.
Jeżeli ktoś dysponując obowiązkową(?) wiedzą dotyczącą tak międzynarodowych jak i krajowych regulacji twierdzi, że nasz system certyfikacji żeglarzy komercyjnych jest karykaturą np. brytyjskiego(?) to raczej niezbyt dobrze o nim to świadczy, brutalnie mówiąc albo nie wie o czym mówi, albo z bliżej nieznanych powodów świadomie kłamie.
Co do „naruszeń prawa” to nie potrzeba być kapitanem aby wiedzieć co w takim wypadku należy zrobić, ale na nim jakby ciąży większa odpowiedzialność, przynajmniej czasami.
Reasumując, jestem bardzo ciekawy w jaki sposób twój znajomy łączył „przyjemne z pożytecznym” i dlaczego uważa że nie warto ubiegać się o uprawnienia żeglarza komercyjnego. O naruszenie prawa już nie pytam.
Napisane: 5 wrz 2018, o 23:55
Po powrocie z wypoczynku sugeruje zastanowić się czy swoim uporem nie stawiasz siebie lub co gorsza p. Kapitana w trochę niezręcznej sytuacji. [ciach, bo szkoda miejsca...]
Tak już nie w temacie wątku (EOT zobowiązuje, a nowych wartościowych spostrzeżeń nie widać w temacie), a jedynie w odniesieniu do tego czegoś, co ja nazywam trollingiem: muszę przyznać, że Trolle osiągają przynajmniej jeden cel, przynajmniej przez pewien czas - zdarza się, że o nich się mówi. I nie jest tu ważny kontekst ani epitety, którymi są określane, liczy się fakt. Taki jak ten, że Sirk pojawił się dobę temu przez całe 47 sekund jako bohater rozmowy kilku żeglarzy na 40+ metrowym, kilkupiętrowym jachcie gdzieś tam daleko, daleko. Słów, jakimi go sklasyfikowano nie przytoczę (bo to forum ludzi na poziomie), niemniej zapamiętałem konkluzję: z ignorantami, którzy nie mając wiedzy, umiejętności, a przede wszystkim postawy i którzy kompensują swoje niedoskonałości próbą przypisania własnych ograniczeń innym nie należy w ogóle dyskutować.
PS. W czasie, gdy Sirk się wysilał, zarówno mnie jak i Kapitanowi (przez duże K) i wielu innym przybyło praktyki i tzw. stażu do przyszłych odnowień posiadanych uprawnień. W dodatku bez zmiany zdania co do polskich przepisów ich wątpliwej jakości. A teraz znów czas na morze...
Napisane: 6 wrz 2018, o 22:46
Taki jak ten, że Sirk pojawił się dobę temu przez całe 47 sekund jako bohater rozmowy kilku żeglarzy na 40+ metrowym, kilkupiętrowym jachcie gdzieś tam daleko, daleko. Słów, jakimi go sklasyfikowano nie przytoczę (bo to forum ludzi na poziomie), niemniej zapamiętałem konkluzję: z ignorantami, którzy nie mając wiedzy, umiejętności, a przede wszystkim postawy i którzy kompensują swoje niedoskonałości próbą przypisania własnych ograniczeń innym nie należy w ogóle dyskutować.
Nie ważne jak, ważne że mówią.
Czuje się zaszczycony, aż 45s w o mojej skromnej osobie w tak znamienitym gronie, kto by pomyślał, moje akcje rosną.
Jak pauza to pauza, ale z niecierpliwością będę czekał nowe wiadomości, np. ile to naszych jachtów/żaglowców zdecydowało się na zmianę bandery lub jaki system certyfikacji wybierają nasi komercyjni koledzy. Naszą „siermiężną karykaturę” czy wzorcowy zachodnioeuropejski lub może północnoamerykański jako przykład klasycznego liberalizmu.
Napisane: 6 wrz 2018, o 22:51
Podziękował : 83
Otrzymał podziękowań: 434
Chłopie, spojrzyj może na to z większą dozą samokrytycyzmu...?
A to, że mówią dotyczyło głównie aktorów - jesteś z komediowych, czy raczej tragifarsowych?
Za ten post autor AIKI otrzymał podziękowanie od: Stara Zientara

References: art. 63
 art. 69

Art. 69
 art. 37
 art. 63

Art. 63
 art. 78
 art. 78
 Art. 70
 art. 70
 art. 69
 art. 37
 art. 70
 art. 69