Source: http://iab.org.pl/legislacja/stanowiska/ekspertyza-zwiazku-pracodawcow-branzy-internetowej-iab-polska-bariery-i-potencjal-rozwojowy-w-handlu-elektronicznym-dobrami-fizycznymi-i-tresciami-cyfrowymi/
Timestamp: 2019-04-25 10:16:24+00:00

Document:
Ekspertyza Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska: Bariery i potencjał rozwojowy w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi - IAB Polska
Eksperci IAB Polska
Stanowiska IAB Europe
Strona główna / Legislacja / Stanowiska IAB Polska / Ekspertyza Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska: Bariery i potencjał rozwojowy w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi
Ekspertyza Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska: Bariery i potencjał rozwojowy w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi
Toczące się w Parlamencie Europejskim, Komisji i Radzie debaty poświęcone przeglądowi europejskiej agendy cyfrowej, stanowią w ocenie IAB Polska doskonały moment do weryfikacji dotychczasowych osiągnięć Polski w tym obszarze.
Mając na względzie dotychczasową współpracę z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji, IAB Polska przedstawia opracowaną eskpertyzę dotyczącą “Barier i potencjału rozwojowego w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi”, która prezentuje najważniejsze fakty, trendy i wnioski na przyszłość w zakresie rozwoju e-handlu oraz społeczeństwa informacyjnego.
Dokument został przekazany Ministerstwom i Urzędom Państwowym, z którymi Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska ściśle współpracuje, a które mają wpływ na kierunek rozwoju branży internetowej.
Wyrażając nadzieję na to, że ekspertyza będzie stanowiła źródło informacji dotyczące branży internetowej i jej potencjału, zapraszamy do zapoznania się z poniższym raportem.
Przedmiot i cel ekspertyzy
Przedmiot niniejszej Ekspertyzy stanowi przedstawienie Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej informacji na temat istniejących w polskiej gospodarce elektronicznej barier, a także potencjału rozwojowego w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi. Powyższego dokonano w celu ewentualnego wykorzystania przez Rząd RP w/w informacji w trakcie obrad Rady Europejskiej, które odbędą się w dniach 24 i 25 października 2013 r.
Informacje na temat istniejących w polskiej gospodarce elektronicznej barier i potencjału rozwojowego w handlu elektronicznym dobrami fizycznymi i treściami cyfrowymi zostały przedstawione z zachowaniem podziału na następujące sektory:
1. Rynek handlu internetowego- s. 10
2. Rynek internetowych usług mobilnych – s. 21
3. Rynek reklamy internetowej – s. 34
4. Rynek wydawców (dostawców) treści internetowych – s. 43
5. Rynek oprogramowania – s. 48
6.Rynek video online – s. 51
Metodologia powstania Ekspertyzy
Niniejsza ekspertyza stanowi podsumowanie badania zrealizowanego z zastosowaniem formularza eksperckiego. Zostało ono przeprowadzone wśród przedsiębiorców będących członkami IAB Polska. W ramach formularza, każdy – w zakresie reprezentowanego przez siebie sektora gospodarki elektronicznej – udzielił eksperckiego komentarza do następujących zagadnień:
1. Krótki opis sytuacji obecnej w sektorze:
a. Ogólne mechanizmy funkcjonowania rynku
b. Trendy i zmiany
2. Bariery w rozwoju rynku w sektorze:
a. Spowalniające biznes, jednak stosunkowo łatwe do przezwyciężenia
b. Ograniczające biznes i trudne do przezwyciężenia
c. Uniemożliwiające rozwój biznesu w jego optymalnym tempie
3. Potencjał rozwoju rynku w sektorze:
a. Obszary, które mogłyby poprawić funkcjonowanie biznesu
b. Obszary, które mogłyby przyspieszyć rozwój biznesu
c. Obszary, w których istnieje największy niewykorzystany potencjał
4. Oczekiwane kierunki rozwoju rynku w sektorze
a. Które usługi/produkty/rozwiązania mogą znikać z rynku
b. Które usługi/produkty/rozwiązania mogą zyskiwać na znaczeniu
W ramach Ekspertyzy uwzględniono również treść następujących Raportów, które zostały wykonane bezpośrednio przez albo na zlecenie IAB Polska:
[Autor, tytuł, instytut badawczy realizujący badanie i rok sporządzenia Raportu]
1. IAB Polska, Wideo w sieci, IIBR (Gemius), 2013
2. IAB Polska, Consumer Journey Online, IIBR (Gemius), 2013
3. IAB Polska/PwC, AdEx 2013’Q1, 2013
4. IAB Polska, Prywatność w sieci, IIBR (Gemius)/NK Research/Ariadna, 2013
5. IAB Polska, E-commerce, e-communication; ResearchNow, 2013
6. IAB Polska/PwC, AdEx 2012’FY, 2013
7. IAB Polska, mobile 2012’Q4, ResearchNow, 2013
8. IAB Europe, Mediascope Europe, SPA Future Thinking, 2012
9. IAB Polska, Co oglądasz w internecie?, OPI, 2012
W cytowanych projektach konsumenckich skupiono się na analizach badań przeprowadzonych na reprezentatywnych próbach „Internautów” w wieku 15+ (bądź 16+ w przypadku badań o zasięgu europejskim) oraz tzw. „Aktywnych Internautów” – osoby, które korzystają z sieci w sposób intensywny (codziennie albo prawie codziennie), stanowiące około 70% populacji internautów w wieku 15+ (MB-SMG/KRC).
Wśród cytowanych projektów znalazło się także badanie przychodów z reklamy internetowej realizowane we współpracy z PriceWaterhouseCoopers (IAB/PwC AdEx).
Jednolity rynek stanowi główną siłę wzrostu gospodarczego UE. Jednolity rynek cyfrowy UE doda jej zatem odpowiedniej dynamiki gospodarczej, co ułatwi UE z kolei wyjście z kryzysu gospodarczego, a także spowoduje długoterminowy wzrost konkurencyjności. W związku z tym jednolity rynek cyfrowy, który dotyczy ponad 420 mln konsumentów jest kierunkiem, ku któremu dążyć powinna UE.
O znaczeniu tego rynku może świadczyć chociażby fakt, że na przestrzeni ostatnich lat w niektórych państwach G-8 Internet odpowiadał za 20% wzrostu gospodarczego i 25% wzrostu liczby nowych miejsc pracy, co stanowi czynnik motywujący do zmian norm prawnych państw członkowskich, jak i regulacji UE związanych z nowymi technologiami. Obecnie swobodny przepływ usług cyfrowych utrudniony jest właśnie przez niejednolite unormowania na poziomie krajowym państw członkowskich oraz brak właściwej współpracy międzynarodowej. Należy jednak pamiętać, że sama harmonizacja prawa europejskiego jest niewystarczająca i konieczne jest dążenie do porozumienia transkontynentalnego.
WZROST GOSPODARCZY: Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Boston Consulting Group zarówno wśród krajów G20, jak i w wybranych innych krajach Europy, gospodarka internetowa rośnie w tempie kilkukrotnie szybszym niż cała gospodarka. Co więcej, firmy funkcjonujące w świecie cyfrowym rosną o 25% szybciej niż firmy tradycyjne, zatrudniając przy tym o 15% więcej pracowników. Tworząc Jednolity Rynek Cyfrowy do 2020r. Europa może w ciągu najbliższych 10 lat zwiększyć PKB o 4%, zyskując co roku 30.000 nowych miejsc pracy oraz istotnie zwiększając swoją wydajność. Dane te skłaniają do refleksji, że im większe zaangażowanie technologii i Internetu będzie w naszym codziennym, zawodowym i prywatnym, życiu, tym lepiej będzie radzić sobie cała gospodarka. Wzrost gospodarczy zależy od tego, jak dobrze uda się przeprowadzić transformację cyfrową naszej gospodarki.
NOWE MIEJSCA PRACY: Choć sektor internetowy powoduje zanik potrzeby wykonywania pewnych prac przez ludzi, generuje on także nowe miejsca pracy. Na każde miejsce pracy utracone w wyniku zwiększenia efektywności wskutek transformacji cyfrowej powstało 2,6 nowych miejsc pracy, tworząc dodatni bilans zatrudnienia. Wkraczając również do tradycyjnych sektorów biznesu (a nie tylko do firm oferujących nowinki techniczne), cyfryzacja wszystkich dziedzin gospodarki daje nadzieję na tworzenie nowych miejsc pracy i generowanie bogactwa dla obywateli
Jednym z najważniejszych wyzwań dla Unii Europejskiej, jak i wszystkich krajów europejskich jest ochrona lokalnych przedsiębiorstw, gospodarek krajowych oraz konsumentów związana z wyrównywaniem i ujednolicaniem warunków do prowadzenia działalności na terenie UE dla przedsiębiorców mających swoje siedziby na różnych kontynentach.
W ramach Ekspertyzy wskazano kluczowe obszary rozwojowe, które mogą pozwolić na harmonijny rozwój poszczególnych sektorów:
1. Rynek handlu internetowego:
Zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorców
Stworzenie przyjaznych procedur dla nowych przedsiębiorców
Edukacja przedsiębiorców oraz klientów
2. Rynek internetowych usług mobilnych:
Stabilizacja w UE cen transmisji danych i dostępu do sieci
Zwiększenie zakresu usług dostępnych za pomocą urządzeń mobilnych
Edukacja starszych użytkowników w sposobach wykorzystania urządzeń
3. Rynek reklamy internetowej:
Zwiększenie dostępu do internetu
Ujednolicenie prawa (dane osobowe, geolokalizacja itp.)
Przetwarzanie danych osobowych i behawioralnych
4. Rynek wydawców (dostawców) treści internetowych
Doprecyzowanie prawa korzystania z treści osób trzecich w kontekście obrotu elektronicznego
Przepisy usprawniające zawieranie drobnych transakcji w internecie
Narzędzia: „tabletyzacja”, e-mail marketing
5. Rynek oprogramowania
Odpowiednie uwarunkowania prawne i podatkowe
Zmiana zasad dotacji unijnych programu Innowacyjna Gospodarka
Współpraca biznesu i środowisk akademickich, uczelni
6. Rynek video online
Rosnąca liczba platform i urządzeń
Optymalizacja kosztów (m.in. licencje)
Ochrona prawna przedsiębiorców
Wśród kluczowych barier rozwojowych wymieniono:
1. Rynek handlu internetowego
Małe doświadczenie MŚP w handlu elektronicznym
Niska konkurencyjność i poziom usług (płatności i transport)
Zaufanie i lojalność użytkowników
2. Rynek internetowych usług mobilnych
Brak rynkowego standardu płatności przez telefon
Jakość dostępu do sieci (poprawa dzięki LTE)
Ograniczenia informatyczne
3. Rynek reklamy internetowej
Brak regulacji dot. danych osobowych
Dywergencja ustawodawstwa
Przewaga konkurencyjna przedsiębiorstw zagranicznych
Konieczność inwestycji technologicznych i intelektualnych
Bezpłatny dostęp do zasobów sieci, piractwo internetowe
Ustawodawstwo (prywatność w sieci, stosowanie cookies)
Konieczność dokonywania ciągłych zmian technologicznych
Źródła finansowania projektów, problem płynności finansowej
Niedobór wykwalifikowanej kadry programistów w Polsce
Dostęp do internetu o odpowiednich parametrach
Brak odpowiednich i efektywnych regulacji
Dostęp do nielegalnych treści
W dalszej części dokumentu przedstawiono szczegółowe ekspertyzy dotyczące poszczególnych rynków.
Rynek handlu internetowego – e-commerce
Mechanizmy funkcjonowania rynku
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że rynek e-commerce w Polsce znajduje się nadal w fazie rozwoju. W przeciwieństwie bowiem do innych państw członkowskich UE, głównie Niemiec i Wielkiej Brytanii, gdzie rynek jest już mocno ustabilizowany, w Polsce nadal mamy do czynienia z etapem intensywnych przemian i procesów optymalizacyjnych. Co istotne jednak, powyższy stan w pozytywny sposób oddziałuje na stopień otwartości rynku, dzięki czemu w najbliższych latach powinien on znacząco zwiększyć swój zakres.
W drugiej kolejności wskazujemy na fakt, że e-handel w Polsce – pod względem generowanej wielkości sprzedaży – w sposób znaczący odbiega od standardów światowych. W pozostałych państwach członkowskich UE bowiem obroty e-sklepów zdecydowanie przewyższają te osiągane przez sklepy zlokalizowane w Polsce.
Pomimo niskich wartości nominalnych na dojrzewającym polskim rynku, z roku na rok obserwowane są znaczące wzrosty obrotów w e-handlu i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie sytuacja ta miała się zmienić (np. dane zawarte w raporcie Trusted Shops z 2012 r pokazują, że w 2012 roku wskaźnik ten zwiększył się aż o 24% względem roku poprzedniego). Podsumowując podkreślenia wymaga fakt, że szacowana wartość rynku e-commerce w Polsce w 2014 przekroczy 4% wartości całkowitej sprzedaży detalicznej.
Tym co jest charakterystyczne dla Polski, to duża popularność porównywarek internetowych, jako narzędzia wspierającego decyzje zakupowe. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii odsetek osób, które poszukują produktów za pomocą porównywarek jest niewielki – w Polsce potrzeba porównania cen jest bardzo wysoka. Zgodnie z “Raportem e-commerce 2012” korzysta z nich 59% osób robiących zakupy online. Porównywarki cen pełnią tym samym w Polsce funkcję skutecznego narzędzia promocji.
Trendy i zmiany
Główną tendencją, jaką można obecnie zaobserwować i która będzie miała charakter rosnący, jest z pewnością rozwój sektora mobilnego. W związku z intensywnym rozwojem urządzeń mobilnych (np. tabletów i smartfonów) m-commerce stopniowo rozprzestrzenia się na cały rynek. Coraz powszechniejsze użycie i rosnące zapotrzebowanie na urządzenia mobilne przyczynia się do intensywnego rozwoju rynku aplikacji mobilnych i stron mobilnych, które umożliwiają dotarcie do odbiorcy z poziomu dowolnego urządzenia.
Co istotne, dzięki technologiom mobilnym wzrasta też liczba transakcji dokonywanych tą drogą. Zgodnie z informacją dostawcy usług e-marketingowych Zanox – liczba transakcji mobilnych w naszym kraju wzrosła w 2011 roku o 722 proc. Natomiast z danych podawanych przez Forrester Research wynika, że szacunkowa wartość mobilnego segmentu rynku e-commerce wyniosła w Polsce w 2011 roku 150 mln euro.
Procesem, który będzie postępował, jest też stopniowa segmentacja rynku. Ze względu na rosnące nasycenie branży, zwłaszcza w sektorze elektroniki – swoje miejsce będą miały szanse znaleźć zwłaszcza e-przedsiębiorstwa, które klientom oferować będą bardzo konkretny, specjalistyczny zakres produktów i usług. W tej chwili rośnie znaczenie dużych sklepów, które efektywnie funkcjonują już od kilku lat, a ich pozycja jest stabilna. Pojawiają się też nowe podmioty oraz duże marki offline, które debiutują w Internecie.
Bariery rozwojowe
Bariery spowalniające biznes, jednak stosunkowo łatwe do przezwyciężenia
Jedną z przeszkód, która może znacząco wpływać na rozwój e-biznesu, zwłaszcza w przypadku małych i średnich sklepów internetowych jest z pewnością niska świadomość ich właścicieli o specyfice prowadzenia działalności w internecie. Nadal istnieje stosunkowo duża grupa osób, które prowadząc e-sprzedaż nie znają wszystkich dostępnych dla siebie możliwości: ofert platform sklepowych, korzystnych rozwiązań optymalizacji sklepu pod kątem użytkowników (UX – ang. User Experience), czy chociażby obecnych na rynku gotowych rozwiązań dla email marketingu. W tym zakresie duży wpływ ma więc odpowiednia edukacja w zakresie branży.
Rozwiązaniem tego typu barier jest w jakimś zakresie stopniowo zwiększająca się w polskim środowisku liczba targów, konferencji i tym podobnych wydarzeń organizowanych przez i dla uczestników branży. Organizacja platform, podczas których istnieje możliwość dialogu pomiędzy różnego rodzaju podmiotami funkcjonującymi w e-commerce to metoda budowania sieci powiązań pomiędzy uczestnikami, ale też bodziec do rozwoju, wymiany doświadczeń – tak ważnych z punktu widzenia nadal słabej znajomości rynku.
Bariery ograniczające biznes i trudne do przezwyciężenia
Istotne bariery dla rozwoju analizowanego rynku stanowią te przepisy krajowego prawa, które zostały do niego wprowadzone w wyniku nieprawidłowej lub zbyt rygorystycznej, w stosunku do tego co było wymagane w treści danej Dyrektywy, implementacji prawa wspólnotowego. W związku z powyższym poniżej przedstawiono: a) przykład nieprawidłowej implementacji przepisu wspólnotowego jaka już została dokonana oraz b) przykład przepisu prawa UE, który dopiero może zostać implementowany w sposób zbyt rygorystyczny i tym samym ograniczający rozwój analizowanego rynku.
Odnosząc się do pierwszego z powyższych przypadków (tj. przykład nieprawidłowej implementacji przepisu wspólnotowego jaka już została dokonana) należy wskazać na trudności przedsiębiorców jakie wynikają z nieprawidłowej (tj. zbyt rygorystycznej) implementacji do krajowego porządku prawnego uchylonej już Dyrektywy 97/7/WE PE i Rady z dnia 20 maja 1997r., w wyniku czego art. 9 ust. 3 „Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny” (dalej u.o.k.k.) stwierdza, że: „Przedsiębiorca jest obowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji, o których mowa w ust. 1, najpóźniej w momencie spełniania świadczeń”.
W konsekwencji istnieje ryzyko uznania, że przedsiębiorcy prowadzący e-sklepy są zobowiązani do potwierdzania w/w informacji konsumentom w formie pisemnej, w rozumieniu art. 78 par. 1 zdanie 1 k.c. czyli do przesyłania „papierowej” informacji wraz z oryginalnym i własnoręcznym podpisem (wykluczone jest faksymile) uprawnionego pracownika. W myśl bowiem art. 78 par. 1 zdanie 1 k.c. „Do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. (…)”. Do powyższego doszło pomimo faktu, że cel ustawodawcy wspólnotowego stanowiło zapewnienie konsumentom potwierdzenia informacji na jakimkolwiek trwałym nośniku (np. na papierze ale bez konieczności opatrzenia informacji własnoręcznym podpisem osoby uprawnionej). Jak bowiem wynikało z treści art. 5 ust. 1 Dyrektywy PE i Rady 97/7:
„W stosownym czasie podczas wykonywania umowy, konsument musi otrzymać w formie pisemnej lub na innym trwałym, dostępnym dla niego nośniku, potwierdzenie informacji określonych w art. 4 ust. 1 lit. a)-f) najpóźniej jednak w chwili dostawy w przypadku dóbr nieprzeznaczonych dla osób trzecich, chyba że informacje te zostały wcześniej przekazane konsumentowi przed zawarciem umowy w formie pisemnej lub na wspomnianym trwałym i dostępnym nośniku.”
Dodatkowo należy również zauważyć, że wprowadzony przez polskiego ustawodawcę – poprzez użycie w art. 9 ust. 3 u.o.k.k. sformułowania „na piśmie” – obowiązek prowadzi do rezultatów wręcz przeciwnych niż przedstawiona powyżej wola ustawodawcy wspólnotowego. W obowiązującym bowiem obecnie stanie prawnym dopuszczalne jest przesłanie konsumentowi (w myśl art. 78 par. 2 k.c.) informacji w postaci elektronicznej (np. wiadomość e-mail), która jest opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu, w wyniku czego konsument w sposób zgodny z prawem wciąż nie otrzymuje informacji na trwałym nośniku.
Przedstawioną powyżej kwalifikację potwierdza również brzmienie art. 8 ust. 7 nowej i uchylającej Dyrektywę 97/7/WE Dyrektywy PE i Rady w/s praw konsumentów 2011/83/UE (Dziennik Urzędowy UE z dnia 22.11.2011r., L 304/64), w myśl którego: „Przedsiębiorca dostarcza konsumentowi potwierdzenie zawarcia umowy na trwałym nośniku w rozsądnym terminie po zawarciu umowy na odległość, a najpóźniej w chwili dostarczenia towarów lub przed rozpoczęciem świadczenia usług (…)”. W konsekwencji należy podkreślić, że podczas dokonywania implementacji powyższej Dyrektywy do krajowego porządku prawnego (obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad Projektem do Założeń ustawy implementacyjnej) powinno się uwzględnić fakt, że do potwierdzenia powinno dojść na jakimkolwiek trwałym nośniku.
Natomiast w zakresie drugiego z powyższych przypadków (tj. przykład przepisu prawa UE, który dopiero może zostać implementowany do krajowego porządku prawnego w sposób zbyt rygorystyczny i tym samym ograniczający rozwój analizowanego rynku) należy wskazać na przepis art. 8 ust. 6 w/w Dyrektywy PE i Rady w/s praw konsumentów 2011/83/UE (Dyrektywa powinna być implementowana do dnia 13 grudnia 2013r.), w myśl którego: „W przypadku gdy umowa na odległość ma być zawarta przez telefon, państwa członkowskie mogą postanowić, że przedsiębiorca musi potwierdzić ofertę złożoną konsumentowi, który staje się związany dopiero po podpisaniu oferty lub przesłaniu swojej pisemnej zgody. Państwa członkowskie mogą również postanowić, że takie potwierdzenia muszą być przekazywane na trwałym nośniku.”
Na ryzyko dokonania przez państwo polskie – pomimo istniejącej w tym zakresie swobody legislacyjnej państw członkowskich UE, zob. sformułowanie „(…) państwa członkowskie mogą postanowić (…)” – wskazuje fakt, że w treści „Projektu założeń do Projektu Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów i zmianie Kodeksu Cywilnego” z dnia 25 lutego 2013r. zawarto stwierdzenie, w myśl którego:
„Art. 8 ust. 6 dyrektywy. W przypadku gdy umowa na odległość ma być zawarta przez telefon, państwa członkowskie mogą postanowić, że przedsiębiorca musi potwierdzić ofertę złożoną konsumentowi, który staje się związany dopiero po podpisaniu oferty lub przesłaniu swojej pisemnej zgody. Państwa członkowskie mogą również postanowić, że takie potwierdzenia muszą być przekazywane na trwałym nośniku. Proponuje się skorzystać z przewidzianych tu możliwości. Stosowny przepis powinien stosować się nie tylko do zawarcia umowy, ale również do jej zmiany.”
Przyjęcie takiego rozwiązania należałoby uznać za ustanowienie nowej i nieuzasadnionej pod kątem ochrony interesu publicznego bariery dla rozwoju e-handlu w Polsce z czterech powodów. Po pierwsze, rozmowy telefoniczne, w ramach których dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży towaru pomiędzy przedsiębiorcą prowadzącym e-sklep oraz konsumentem, są już nagrywane i archiwizowane za zgodą konsumentów oraz dla celów dowodowych. Po drugie, konsumentowi nadal przysługuje prawo do odstąpienia od zawartej za pośrednictwem telefonu umowy sprzedaży towaru, w terminie nie 10 ale już 14 dni, licząc od dnia doręczenia towaru konsumentowi (powyższa nowa Dyrektywa w/s praw konsumentów wydłuża bowiem ten termin). Po trzecie, wprowadzenie dodatkowego „wymogu podpisania oferty przez konsumenta lub przesłania przez niego swojej pisemnej zgody” będzie stanowiło duże obciążenie dla przedsiębiorców od strony: a) organizacyjnej (wydłużenie procesu sprzedaży towaru oraz konieczność zmiany procesu składania zamówień u dostawców spowodowana niepewnym charakterem umowy do momentu jej potwierdzenia), a także b) finansowej (koszty zatrudnienia nowych pracowników, którzy będą zajmowali się sprawdzaniem treści oświadczeń/zgód, a także koszty archiwizowania powyższych dokumentów). Po czwarte, należy zwrócić uwagę na fakt, że e-sklepy posiadające siedzibę w takim państwie członkowskim UE, które nie implementowało analizowanego przepisu (w wyniku pozostawionej przez ustawodawcę unijnego swobody legislacyjnej w tym zakresie) uzyskają nad polskimi przedsiębiorcami istotną przewagę konkurencyjną.
Z perspektywy konsumenckiej, czynnikiem charakterystycznym dla branży e-handlu, nie tylko polskiej, jest zdobycie zaufania klienta. Wiele źródeł wskazuje, że nawet 65% kupujących w internecie wraca do tych miejsc, z których już wcześniej skorzystało – co oznacza, że szczególnie trudne jest pozyskanie klienta. W obliczu opisanego wcześniej niskiego stopnia wykorzystania dostępnych narzędzi przez właścicieli e-sklepów, optymalizacja tego etapu w procesie zakupowym może zająć kilka lat.
Skutecznym rozwiązaniem dla problemu niskiego poczucia bezpieczeństwa w odniesieniu do zakupów online są działania pozwalające na zwiększenie wiarygodności sklepu oraz upowszechnienia pozytywnej o nim opinii wśród kupujących. W związku z powyższym rośnie popularność Programów Lojalnościowych czyli specjalnych narzędzi, które dzięki premiowaniu określonych akcji i czynności wykonywanych przez ich użytkowników zwiększają zaangażowanie klientów i przyczyniają się do powiększania zysków.
Bariery uniemożliwiające rozwój biznesu w jego optymalnym tempie
Z kolei czynnikiem, który dodatkowo może zniechęcać użytkowników do dokonywania zakupów on-line jest nadal niska różnorodność dostępnych dla klientów e-sklepów sposobów płatności i dostaw zamówionych towarów. Jest to szczególnie istotne w przypadku, gdy potencjalny klient ma się zdecydować na podjęcie decyzji zakupowej w sieci, związanej z określoną oszczędnością.
Ponadto należy zauważyć, że stan efektywnej konkurencji powoduje, że w zakresie dostarczania zamówionych w e-sklepie towarów, przedsiębiorca powinien zaproponować standard wyższy niż przesyłka pocztowa. W związku z powyższym należy zauważyć, że na rynku polskim pojawiają się już przedsiębiorcy, którzy wprowadzają działania takie jak darmowa dostawa np. możliwa tylko od konkretnej wartości zamówienia, ale obowiązująca dla wszystkich oferowanych przez przedsiębiorcę produktów.
Podsumowując należy uznać, że stosowanie przez e-sklepy “tradycyjnych” sposobów płatności (tj. przelew, opłata za pobraniem) oraz oferowanie dostarczenia towarów za pośrednictwem tylko i wyłącznie standardowych przesyłek to z pewnością istotna bariera dla rozwoju rynku.
W Polsce nadal też nie docenia się wartości dobrej obsługi klienta. Negatywne doświadczenia związane z zakupami w danym sklepie mogą zniweczyć nakłady finansowe poniesione na zdobycie szerokiego, atrakcyjnego asortymentu i wysiłki związane z optymalizacją i zaprojektowaniem użytecznej strony internetowej. Rzetelne informowanie o sposobach dokonywania płatności, możliwościach reklamacji i odstąpienia od umowy, polityce prywatności, serwisowaniu zakupionych towarów, szybkiego odpowiadania na pytania odnośnie asortymentu – wszystko to ma bardzo duże znaczenie dla coraz większej i coraz bardziej świadomej swoich praw rzeszy klientów.
Potencjał rozwojowy
Obszary, które mogłyby poprawić funkcjonowanie biznesu
Bardzo istotne dla poprawy funkcjonowania e-handlu mogą okazać się wejścia na rynek nowych przedsiębiorców, dyktujących nowe standardy i trendy, zarówno w kwestii asortymentu czy obsługi klienta, jak i reklamy. Obecnie obserwujemy także trend wchodzenia na rynek sprzedaży za pośrednictwem internetu znanych marek offline (tj. standardowych sklepów posiadających już naziemną sieć dystrybucji), dysponującymi dużymi budżetami i ustaloną renomą wśród klientów. Powyższy proces zmienia nie tylko strukturę rynku, ale i – w długotrwałej perspektywie – buduje jego renomę wśród konsumentów, a w konsekwencji usuwa bariery związane z brakiem zaufania do e-zakupów.
Obszary, które mogłyby przyspieszyć rozwój biznesu
Im większa heterogeniczność e-biznesu, tym większe szanse na jego rozwój – ponieważ tylko różnorodność może zapewnić wystarczające zagospodarowanie potrzeb potencjalnych klientów. Dlatego tak istotne są przyjazne rozwiązania prawne i technologiczne dla debiutujących online przedsiębiorców.
Dużą rolę w kwestii dynamicznego rozwoju handlu online mają także inicjatywy o charakterze edukacyjnym, których organizacji podejmuje się IAB Polska (poradniki dla sklepów, warsztaty i konferencje). Przykładem tego rodzaju działań jest również tworzenie poradników dla sklepów, organizacja warsztatów czy tematycznych konferencji dla określonych grup odbiorców. Pomagają one w usuwaniu barier, jakie stoją przed debiutującymi na rynku internetowym sprzedawcami. Jest to ważny element wykorzystywania i rozwijania potencjału polskiego e-biznesu.
Co więcej, ważnym czynnikiem przyspieszającym rozwój e-handlu w Polsce jest dynamicznie rosnąca jakość usług dla sklepów internetowych. Trendem, który szczególnie silnie obserwujemy jest zapewnianie klientom kompleksowości usług – oznacza to, że e-sklep może powierzyć zewnętrznemu dostawcy już nie tylko kwestie oprogramowania, ale i optymalizacji konwersji, pozycjonowania czy promocji przez e-mail marketing. Przewidywać należy, że takie rozwiązania, łączące obsługę sprzedawców zarówno online, jak w kanałach tradycyjnych, będą pojawiać coraz częściej.
Obszary, w których istnieje największy niewykorzystany potencjał
Sektorem nie w pełni wykorzystywanym jest branża FMCG (dobra szybko zbywalne). Polski e-handel cały czas odkrywa także niestandardowe formy prezentacji asortymentu – wirtualne przymierzalnie czy niedawno wdrożony kalkulator rozmiarów Verisize na PerhapsMe. Należy również zwrócić uwagę na potencjał druku 3D – wg raportu Gartnera już w 2016 roku profesjonalne drukarki tego typu będą kosztować poniżej 2000$, czyli będą w zasięgu dużej części konsumentów. Oznacza to rewolucję dla handlu w ogóle, a dla e-handlu szczególnie, w obszarze zarządzania łańcuchem dostaw, optymalizowania asortymentu czy wspomnianego wcześniej doboru produktu w branży odzieżowej.
Oczekiwane kierunki rozwoju
E-sklepy, które nie będą efektywnie korzystać z dostępnych usług lub produktów będą podlegać weryfikacji ze strony coraz bardziej wymagających konsumentów
Co istotne jednak, w dobie coraz liczniejszej konkurencji na rynku e-commerce kluczowym wyzwaniem, jakie stoi przed sprzedawcami jest wyróżnienie oferty i zdobycie zaufania klientów. Jak było to wspomniane wcześniej, klienci chętnie kupują w miejscach, które już znają z autopsji lub zostały im one polecone. Dla e-sklepów powinno być to motywacją do stosowania zabiegów lojalnościowych takich jak lifecycle marketing, specjalne promocje dla subskrybentów (np. kluby sms) czy retargeting i rekomendacje. To dostawcy tego typu rozwiązań będą mogli w najbliższych miesiącach liczyć na zwiększony popyt swoich usług. Jednocześnie wciąż istotną rolę będą odgrywać serwisy z opiniami – wg badania Gemiusa są one jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi e-commerce.
Rynek internetowych usług mobilnych
Dynamiczny wzrost znaczenia sektora mobile wynika bezpośrednio z rosnącej popularności urządzeń przenośnych posiadających bezprzewodowy dostęp do Internetu, zarówno za pomocą sieci bezprzewodowych typu hotspot jak i łączności GSM/3G. Urządzenia te podzielić można na dwie kategorie:
tablety (urządzenia o przekątnej ekranu od 7” i więcej),
smartfony (telefony wyposażone w dotykowy ekran, niekiedy klawiaturę QWERTY).
Pobocznymi beneficjentami wzrostu rynku mobile są telefony nie posiadające ekranu dotykowego, lecz wyłącznie dostęp do bezprzewodowego Internetu tj.:
telefony komórkowe (posiadające przeglądarki internetowe i dostęp do poczty e-mail)
oraz netbooki (posiadające modemy 3G z dostępem do komórkowej transmisji danych).
W niniejszej analizie zdecydowanie najwięcej uwagi poświecono tabletom i smartfonom. Urządzenia te pracują pod kontrolą dedykowanych systemów operacyjnych, dostosowanych do ekranów dotykowych, obsługujących gesty i głos. Do najpopularniejszych systemów operacyjnych należy zaliczyć, w kolejności według popularności: Android – produkcji firmy Google, iOS – produkcji firmy Apple, Windows Mobile – produkcji firmy Microsoft, Blackberry OS – produkcji firmy RIM oraz Firefox OS – produkcji firmy Mozilla.
Wspólnym mianownikiem dla wymienionych powyżej systemów operacyjnych jest fakt, iż każdy z producentów udostępnia środowisko do tworzenia aplikacji oraz narzędzia do ich dystrybucji. Aplikacje w odróżnieniu od mobilnego dostępu za pośrednictwem przeglądarki internetowej są praktycznie oprogramowaniem, pozwalającym na realizowanie określonego działania. Każdy z producentów stosuje własną kategoryzacje aplikacji, jednak najczęściej powtarzającymi kategoriami są:
1. Gry i rozrywka
2. Narzędzia (w kilku podkategoriach)
3. Treści (Książki, Gazety, Audiobooki)
5. Nawigacja i podróże
6. Biznes i finanse
Dostawcami aplikacji na potrzeby smartfonów i tabletów są tzw. deweloperzy czyli osoby lub firmy tworzące oprogramowanie na urządzenia mobilne na potrzeby zleconej lub swojej działalności. Zasady tworzenia i publikacji aplikacji są ściśle określone przez producentów oprogramowania dla urządzeń mobilnych i nie podlegają indywidualnemu traktowaniu, co niekiedy może stanowić problem dla mniej doświadczonych podmiotów planujących obecność na rynku.
Kolejnym istotnym podmiotem funkcjonującym w tym sektorze są operatorzy sieci i dostawcy Internetu bezprzewodowego. Ich rola do tej pory ograniczała się do dostarczaniu usługi transmisji danych, jednak z uwagi na trendy omówione poniżej model działania operatorów ulega zmianie.
Dwie ostatnie i zarazem największe grupy zainteresowane rynkiem to dostawcy i odbiorcy usług lub treści dostarczanych na ich urządzenia mobilne.
Pierwszym istotnym trendem jest dynamiczny wzrost sprzedaży smarftonów i tabletów w stosunku do komputerów przenośnych i standardowych telefonów komórkowych.
Bezpośrednią konsekwencją w/w trendów jest zjawisko określane mianem “multiscreeningu”, które polega na korzystaniu z kilku urządzeń w ciągu dnia, a nawet jednocześnie. Możliwe jest to dzięki stałemu podłączeniu do Internetu oraz fakcie, iż większość aplikacji i usług mobilnych funkcjonuje w tzw. chmurze (cloud), która pozwala na synchronizacje danych i aktywności w trybie rzeczywistym.
Kolejnym istotnym trendem jest migracja usług do aplikacji i stopniowe zastępowanie klasycznych metod dystrybucji, dostępem za pomocą smartfona czy tabletu. Usługi, które w ostatnim czasie zyskują na popularności to:
1. bankowość elektroniczna
2. zakup prasy, książek i muzyki
3. bilety komunikacji miejskiej i usługi parkowania
4. mapy i nawigacja
5. usługi transportowe np. taxi czy bilety lotnicze
Zjawisko „multiscreeningu”, migracja usług i dostępność do popularnych treści praktycznie w dowolnym czasie i miejscu za pomocą smartfona czy tabletu ugruntowuje tezę, iż w najbliższych latach czas podłączenia przeciętnego użytkownika do sieci Internet za pomocą urządzeń mobilnych będzie dłuższy niż za pomocą urządzeń stacjonarnych.
Rosnąca niezwykle ilość urządzeń przenośnych podłączonych do internetu istotnie wpływa na jakość usług świadczonych przez operatorów telekomunikacyjnych i teleinformatycznych. Pogorszenie jakości dostępu do internetu mobilnego jest odczuwalne. W związku z powyższym operatorzy, obserwując zwiększające się zainteresowanie i wykorzystanie, sukcesywnie rozbudowują infrastrukturę. Warto nadmienić, iż sporo urządzeń mobilnych nie wspiera jeszcze technologii wdrażanej w Polsce LTE, co jednak z czasem przestanie być ograniczeniem.
Ważnym aspektem regulującym tempo wzrostu rynku jest polityka cenowa operatorów dotycząca usług transmisji w roamingu. W opinii użytkowników są one nadal drogie, jednak regulacje UE i rosnące zapotrzebowanie prowadzi do szybkiej stabilizacji cen i obniżenia ich do akceptowalnego poziomu.
Kolejnym kryterium spowalniającym rozwój analizowanego rynku mobile jest mała ilość analiz rynkowych, przedstawiających potencjał rynku, a także jego dynamikę. Wynika to zarówno z braku standardów badawczych dla tego sektora jak i braku wymiany danych pomiędzy producentami oprogramowania, deweloperami i operatorami telekomunikacyjnymi. Niewątpliwie zatem wprowadzenie regulacji nakładających obowiązek raportowania i publikowania danych ilościowych przez producentów oprogramowania czy sprzętu i operatorów działających na rynku mobile, pozwoliłoby na lepsze oszacowanie potencjału.
Pierwszą najbardziej istotną bariera rynkową jest brak jednolitego standardu realizowania płatności za pomocą telefonów komórkowych. Bezpośrednią przyczyną takiej sytuacji jest istnienie wielu grup podmiotów, z których każda posiada własne argumenty :
Producenci oprogramowania: Pobierają prowizje za pobranie płatnych aplikacji czy treści, w związku z tym nie chcą dodatkowych pośredników w transakcji. Niektórzy z nich tworzą własne rozwiązania płatnicze, dedykowane smartfonom i tabletom.
Operatorzy: Chcą uczestniczyć w procesie rozliczania usług mobilnych z uwagi na spadek przychodów z tytułu innych usług, które sprzedają. Większość z nich zdaje sobie sprawę że dotychczasowy model biznesowy oparty o sprzedaż usług głosowych ulegnie zmianie na rzecz rosnącej sprzedaży transmisji danych. Dodatkowo regulacje rynku telekomunikacyjnego przez rodzime czy unijne prawodawstwo ogranicza możliwości marży na tej usłudze, co zmusza operatorów do poszukiwania nowych źródeł przychodu.
Dostawcy treści, szczególnie wydawnictwa i sklepy: Nie chcą dzielić się z dostawcami i operatorami przychodami, szczególnie że klasyczna dystrybucja np. gazet, traci na znaczeniu, czego przykładem na innych niż polski rynkach jest rezygnacja z publikacji wersji papierowych znanych tytułów jak Newsweek czy Forbes.
Pośrednicy w płatnościach elektronicznych: Chcą rozszerzyć swoje usługi na segment mobilny oraz nie dopuścić kolejnych pośredników tworzących dedykowane rozwiązania mobilne.
Banki: Widząc rosnące zainteresowanie tym kanałem płatności chcą mieć jak największy wpływ na schemat transakcji i eliminować pośredników którzy w ostatnim dziesięcioleciu, pojawiły się pomiędzy bankami, sprzedawcą i klientem.
Globalni operatorzy płatności i wydawcy kart płatniczych: Chcą utrzymać istotne znaczenie płatności “plastikowych”, kontrolując zastąpienie ich własnymi rozwiązaniami do płatności mobilnych.
Producenci technologii i sprzętu: Próbują forsować swoje technologie łączności bezprzewodowej (NFC, Bluetooth 4.0), które zabezpieczały by sprzętowo i wspierały płatności mobilne.
Kolejną barierę stanowi wciąż niska świadomość konsumenta w zakresie tego jak może on wykorzystywać smartfon czy tablet. Szczególnie u osób znajdujących się w grupie 40+ proces adaptacji, pomimo tego, że jest krótszy niż w przypadku komputera stacjonarnego wymaga czasu, co bezpośrednio wpływa na skalę wykorzystania m.in. aplikacji narzędziowych o których wspomniano powyżej.
Również dostawcy usług przechodzą długotrwały proces budowania świadomości, przez co pojawia się dysproporcja w stosunku potrzeb użytkowników oraz możliwości oferowanych przez dostawców. Brak świadomości powoduje też niewłaściwe planowanie rozwiązań informatycznych, co w przyszłości wydłuży, a w niektórych wypadkach nawet uniemożliwi migrację do branży mobile. Powyższe jest warte uwzględnienia przy budowaniu systemów informatycznych dla administracji publicznej.
Kryterium trudnym do przezwyciężenia jest także rosnące zainteresowanie polskich przedsiębiorców rynkami zagranicznymi, co bezpośrednio przekłada się na tempo i ilość krajowych wdrożeń mobilnych oraz dopuszcza do rynku sporo nisko sprofesjonalizowanych podmiotów. Rosnące zapotrzebowanie na usługi polskich przedsiębiorców i jakość którą gwarantują powoduje, że coraz więcej z nich decyduje się na pracę wyłącznie dla przedsiębiorców spoza Polski.
Następnie należy wskazać na niedostateczny poziom rozwoju infrastruktury umożliwiającej świadczenie usług szerokopasmowego Internetu. Powyższemu ma zapobiec rozpatrywane przyjęcie i wydanie „Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie środków mających na celu zmniejszenie kosztów wdrażania szybkich sieci łączności elektronicznej” (COM(2013) 147 final – zwanego dalej „Projektem” lub „Projektem Rozporządzenia”). Cel Rozporządzenia ma bowiem stanowić rozszerzenie stosowanych obecnie w poszczególnych państwach członkowskich UE najlepszych praktyk w zakresie planowania i budowy sieci szerokopasmowych (wymienionych w Projekcie Rozporządzenia) na całą UE, a także ograniczenie dalszego wzrostu poziomu dywergencji pomiędzy ustawodawstwami poszczególnych państw członkowkich UE, do czego powinno dojść w określonych w Europejskiej Agendzie Cyfrowej terminach.
W związku z powyższym należy wskazać na te wybrane przepisy Projektu, które dotyczą kwestii jeszcze w całości nie uregulowanych przez polskie ustawodawstwo. Przyjęcie tych przepisów bowiem przez PE i Radę przyczyniłoby się do wyeliminowania określonych barier w rozwoju sieci szerokopasmowej, a w konsekencji również barier dla rozwoju e-handlu w Polsce:
art. 4 Projektu, w którego treści wprowadzono obowiązek zapewnienia dostępu do informacji na temat istniejącej infrastruktury fizycznej (tj. elementów sieci fizycznej, które nie są aktywne, takie jak rury, maszty, kanały, studzienki rewizyjne, studzienki, szafki uliczne, budynki lub wejścia do budynków, anteny, słupy kratowe, słupy i inne pomocnicze elementy infrastruktury) takich podmiotów jak: przedsiębiorstwa zapewniające infrastrukturę fizyczną przeznaczoną do świadczenia usług w zakresie usług transportowych obejmujących linie kolejowe, drogi, porty i porty lotnicze;
art. 4.2. Projektu, w myśl którego wszelkie aktualizacje informacji oraz wszelkie nowe informacje wchodzące w zakres określonego minimum informacji na temat infrastruktury, otrzymane przez organ sektora publicznego, są udostępniane pojedynczemu punktowi informacyjnemu w terminie jednego miesiąca od ich otrzymania (a nie w terminie 30 dni od dnia otrzymania wniosku Prezesa UKE jak to ma miejsce obecnie);
art. 4.3. Projektu, w myśl którego operator sieci w rozumieniu Projektu Rozporządzenia udostępnia pojedyńczemu punktowi informacyjnemu wszelkie aktualizacje przekazanego minimum informacji w terminie jednego miesiąca od faktycznej modyfikacji sieci fizycznej, która powoduje zmianę tego minimum informacji;
art. 4.6. Projektu, w myśl którego na specjalny pisemny wniosek przedsiębiorstwa uprawnionego do dostarczania sieci łączności elektronicznej każdy operator sieci udostępnia następujące minimum informacji na temat trwających i planowanych prac budowlanych dotyczących jego infrastruktury fizycznej, w przypadku których wydano zezwolenie, w przypadku których procedura udzielania zezwolenia jest w toku lub w przypadku których przewiduje się złożenie do właściwych organów pierwszego wniosku o udzielenie zezwolenia w ciągu najbliższych sześciu miesięcy: a) lokalizację i rodzaj prac; b) elementy sieci, których dotyczą prace; c) przewidywaną datę rozpoczęcia prac i czas ich trwania; d) punkt kontaktowy;
art. 5.2. Projektu, w myśl którego każde przedsiębiorstwo wykonujące prace budowlane finansowane w całości lub w części ze środków publicznych uznaje każdy uzasadniony wniosek złożony przez przedsiębiorstwa upoważnione do dostarczania sieci łączności elektronicznej w celu wdrożenia elementów szybkich sieci łączności elektronicznej, dotyczący zawarcia umowy o koordynacji prac budowlanych na przejrzystych i niedyskryminujących warunkach, pod warunkiem że nie oznacza to dodatkowych kosztów w odniesieniu do pierwotnie przewidzianych prac budowlanych oraz że wniosek o koordynację zostanie złożony w możliwie najkrótszym terminie, a w każdym razie co najmniej jeden miesiąc przed przedłożeniem ostatecznego projektu właściwym organom w celu uzyskania zezwolenia;
art. 6.1. Projektu, w myśl którego każde przedsiębiorstwo upoważnione do dostarczania sieci łączności elektronicznej ma na życzenie prawo do uzyskania za pośrednictwem pojedyńczego punktu informacyjnego elektronicznego dostępu do wszelkich informacji na temat warunków i procedur dotyczących udzielania zezwoleń na prace budowlane (tj. każdy całościowy wynik prac budowlanych lub inżynieryjno-budowlanych, który samodzielnie wystarcza do spełnienia funkcji ekonomicznej lub technicznej i obejmuje co najmniej jeden element infrastruktury fizycznej) niezbędne w celu wdrożenia elementów szybkich sieci łączności elektronicznej, w tym wszelkich zwolnień mających zastosowanie do takich elementów w odniesieniu do niektórych lub wszystkich zezwoleń wymaganych na mocy prawa krajowego;
art. 6.2. Projektu, w myśl którego każde przedsiębiorstwo upoważnione do dostarczania sieci łączności elektronicznej ma prawo do przedkładania, w formie elektronicznej za pośrednictwem pojedynczego punktu informacyjnego, wniosków o udzielenie zezwoleń wymaganych w odniesieniu do prac budowlanych niezbędnych w celu wdrożenia elementów szybkich sieci łączności elektronicznej. Pojedynczy punkt informacyjny ułatwia i koordynuje proces udzielania zezwoleń. W szczególności dopilnowuje on, aby wnioski zostały przekazane odpowiednim właściwym organom odpowiedzialnym za udzielanie zezwoleń mających zastosowanie do przedmiotowych prac budowlanych, oraz monitoruje przestrzeganie terminów obowiązujących zgodnie z art. 6 ust. 3;
art. 6.3. Projektu, w myśl którego właściwe organy udzielają lub odmawiają udzielenia zezwoleń w terminie sześciu miesięcy od otrzymania wniosku, bez naruszenia innych terminów i zobowiązań określonych w celu odpowiedniego przeprowadzenia procedury, które mają zastosowanie w odniesieniu do procedury przyznawania zezwoleń zgodnie z przepisami krajowymi lub unijnymi. Każda odmowa jest odpowiednio uzasadniana na podstawie obiektywnych, przejrzystych, niedyskryminujących i proporcjonalnych kryteriów.
Trudno wskazać bariery uniemożliwiające gdyż zaangażowanie podmiotów w tym segmencie rynku skutecznie eliminuje przeszkody, które mogły by zatrzymać rozwój biznesu.
Zdecydowanie największymi obszarami, które wpłyną na poprawę biznesu jest zwiększenie świadomości konsumentów, szczególnie w grupie 40+ oraz sukcesywne zwiększanie dostępu do wysokiej jakości internetu mobilnego, szczególnie poza aglomeracjami miejskimi.
Obszary, które mogłyby przyspieszyć funkcjonowanie biznesu
Istotnym kryterium przyspieszającym funkcjonowanie biznesu mobilnego jest stabilizacja cen transmisji danych i dostępu do Internetu w UE. Odrębnym od strategii operatorów obszarem jest opisana powyżej kwestia płatności mobilnych i standardów, wg których będą one w przyszłości realizowane.
Do obszarów, w których istnieje największy niewykorzystany potencjał należy zaliczyć:
1. Płatności mobilne.
2. Szkolnictwo – wykorzystanie urządzeń mobilnych na szerszą skalę.
3. Programy lojalnościowe i migracja kart plastikowych do smartfonów.
4. Administracja publiczna – dostęp do usług administracji publicznej za pomocą urządzeń mobilnych.
5. Komunikacja publiczna – niezbędne jest wykształcenie się uniwersalnych praktyk i narzędzi do korzystania z komunikacji publicznej na skalę kraju, wliczając w to transport miejski, międzymiastowy w tym kolejowy.
6. Informacja publiczna – istotne zarówno w aspekcie usług turystycznych jak i komunikacji z obywatelami.
Które usługi/produkty/rozwiązania mogą zniknąć z rynku
1. Telefonia stacjonarna oparta o łącza kablowe – z uwagi na popularyzacje łączności komórkowej znaczenie telefonii stacjonarnej będzie z czasem malało.
2. Sms i mms – rozwój sieci społecznościowych i form komunikacji, które sieci te udostępniają wpływa bezpośrednio na ilość wysyłanych wiadomości Sms i Mms
3. Niektóre usługi i treści – dostępność z poziomu urządzenia mobilnego predysponuje niektóre usługi do tego aby rozwijać je wyłącznie w tym kanale. Do takich usług można zaliczyć np. opłaty za parkowanie czy bankowość elektroniczną czy też zakup niektórych treści jak muzyka czy prasa.
4. Zmniejszenie połączeń głosowej na rzecz transmisji danych – wspomniany rozwój komunikatorów, również tych, umożliwiających bezpłatne połączenia głosowe czy wideo za pomocą smarftona czy tabletu, wpłynie w najbliższych latach również na ograniczanie połączeń głosowych za pomocą sieci komórkowej, co jak wspomniano zmusza operatorów sieci komórkowych do poszukiwania alternatywnych źródeł przychodów.
Które usługi/produkty/rozwiązania mogą zyskiwać na znaczeniu
1. Bezprzewodowa transmisja danych i dostęp do Internetu – ten segment usług telekomunikacyjnych stopniowo wypierać będzie inne już wspomniane.
2. Prasa elektroniczna – stopniowo zwiększy a w przypadku niektórych tytułów zastąpi klasyczną.
3. Programy lojalnościowe – zostaną zmigrowane do urządzeń przenośnych aby dostarczyć jeszcze bardziej rozbudowane funkcjonalności.
4. Płatności mobilne – rozwiązanie problemu płatności mobilnych w dłuższym okresie czasu, w istotny sposób wpłynie na obrót gotówka oraz użycie kart płatniczych. Prosty i globalnie obowiązujący standard może zrewolucjonizować płatności zarówno za usługi jak i treści niekoniecznie wirtualne.
5. Urządzenia sterowane za pomocą smartfonów i tabletów – obserwuje się trend w produkcji urządzeń codziennego użytku, których sterowanie czy zdalny dostęp odbywa się za pomocą tabletu czy smartfona. Coraz więcej producentów udostępnia takie możliwości w nowych wersjach swoich urządzeń.
Podsumowanie – rynek mobilny
Analiza rynku prowadzi do wniosku, że najbardziej istotny element wpływający na to jak opisywany w niniejszym rozdziale rynek będzie wyglądał w przyszłości stanowi: a) uregulowanie kwestii płatności mobilnych oraz b) zapewnienie właściwej jakości bezprzewodowych sieci teleinformatycznych (w tym zakresie należy nadmienić, że zakończony został proces wyłączania naziemnej analogowej telewizji, którą zastąpiła telewizja nadawana cyfrowo. Według zapowiedzi MAiC zwalniana w ten sposób „dywidenda cyfrowa” zostanie przeznaczona na rozwój szerokopasmowego dostępu do sieci Internet, a do końca 2013 r. Prezes UKE ma zorganizować aukcję częstotliwości znajdujących się w „dywidendzie cyfrowej”).
Podmioty świadczące usługi dla klientów na rynku reklamy internetowej można podzielić na trzy grupy:
1. Wydawców treści (np. portale internetowe, serwisy społecznościowe, blogi), które sprzedają powierzchnię reklamową klientom (marketerom).
2. Domy mediowe (sieci reklamowe), którym wydawcy treści sprzedają powierzchnię „hurtowo”. Dzięki temu te ostatnie uzyskują znaczący rabat i mogą odsprzedawać powierzchnię reklamową marketerom po cenach atrakcyjniejszych niż marketer sam byłby w stanie nabyć bezpośrednio u wydawcy oraz
3. Agencje interaktywne (reklamowe), które odpowiadają za samo wykonanie reklamy, jej tak zwaną kreację. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że rynek reklamy internetowej charakteryzuje się bardzo dużą ilością narzędzi i form reklamowych do których tworzona jest kreacja – począwszy od stron www, poprzez bannery, działania email marketingowe, buzz marketingowe czy social mediowe. Różnorodność podmiotów wyspecjalizowanych w tworzeniu tych poszczególnych form jest bardzo duża, ale można nazywać je w uproszczeniu agencjami reklamowymi
Największy obrót na tym rynku, pod względem wartości, następuje na linii wydawca – dom mediowy – klient, gdzie realizowane jest około 90% obrotów w tej branży. Pozostałe 10% przeznaczane jest na tzw. kreację.
Rynek reklamy internetowej rośnie od 2001 roku kosztem reklamy w innych mediach np. prasy, radia czy reklamy ulicznej. Według badania IAB AdEx jego wartość w 2012 roku wyniosła około 2,2 mld PLN. Jest to wartość obrazująca wydatki na media, czyli zakup miejsca pod wyświetlanie bannerów czy innych form reklamowych takich jak płatne linki, emaile lub reklamę kontekstową.
Według prognoz analityków ZenithOptimedia, Internet nadal utrzymuje wzrostową dynamikę przychodów, umacniając swoją silną pozycję drugiego po telewizji medium. Szacuje się, że w 2013 roku wydatki reklamowe w Internecie zwiększą się o 7,5%. Dynamicznie rosną nakłady na reklamę video, postrzeganą coraz częściej jako przedłużenie kampanii telewizyjnych. Wraz z rosnącą liczbą użytkowników smarfonów i tabletów, marketerzy zwiększają także inwestycje w marketing przy wykorzystaniu urządzeń mobilnych. Rosną również budżety na kampanie w social mediach, w szczególności na Facebooku, oraz na reklamy w wyszukiwarce Google. Choć w tym przypadku nieco wolniej niż w ubiegłych latach.
Cyfryzacja komunikacji reklamowej postępuje. Internet jest coraz częściej podstawowym miejscem obecności marketingowej marek kosztem tradycyjnych mediów takich jak telewizja, prasa czy radio.
Za barierę spowalniającą biznes (jednak stosunkowo łatwą do przezwyciężenia) należy uznać zbyt wysoki poziom regulowania działalności prowadzonej w Internecie, w wyniku czego na przedsiębiorcach spoczywa szereg nowych obowiązków publicznoprawnych. Powyższe skutkuje obniżoną efektywnością oraz konkurencyjnością polskich przedsiębiorców.
Brak jasnych i prostych uregulowań dotyczących danych osobowych – zarówno w kwestii ich gromadzenia, jak i przetwarzania – a także wysoki stopień dywergencji ustawodawstwa (tj. niejednolite prawo dla przedsiębiorców polskich i zagranicznych).
Za potencjalnie trudną do przezwyciężenia barierę można zatem uznać nowe rozwiązania prawne dotyczące prywatności w sieci i stosowania cookies (nowelizacja art. 173 Ustawy Prawo Telekomunikacyjne). Należy bowiem podkreślić, że duża liczba użytkowników, którzy nie zaakceptują określonych przez wydawcę zasad prywatności ograniczy tym podmiotom możliwość precyzyjnego kierowania przekazu reklamowego, co przy wysokim nastawieniu na efekt reklamy w modelu EC, ograniczy przychody w tej gałęzi biznesu.
1. W ramach rynku istnieją podmioty o pozycji dominującej w skali całego świata, które zdominowały rynek reklamy PPC. Niejednokrotnie podmioty posiadające duży udział w rynku mogą ograniczyć rozwój mniejszych przedsiębiorstw np. blokując dostęp do ich zasobów lub nakładając filtr na wyniki wyszukiwania.
2. Koszt Internetu za granicą. Kwestia roamingu danych powinna być rozwiązana w sposób jednolity dla całej UE.
3. Prawo autorskie, które nie jest dostosowane w dostateczny sposób do obrotu elektronicznego.
4. Przewaga konkurencyjna przedsiębiorstw mających siedzibę poza UE (niższe podatki, niższy poziom regulacji publicznoprawnej).
Czynnikiem generycznym, który mógłby poprawić funkcjonowanie biznesu jest bez wątpienia zapewnienie szerszego dostępu do Internetu (w tym Internetu mobilnego). Należy bowiem podkreślić, że tylko 60% Polaków ma do niego dostęp.
Z kolei do obszarów, które mogłyby przyśpieszyć już sam rozwój biznesu, w ramach rynku wydawców, należy zaliczyć:
ujednolicenie prawa dotyczącego danych osobowych z uwzględnieniem przechowywania danych w chmurach obliczeniowych,
ujednolicenie prawa dotyczącego wirtualnej rzeczywistości i geolokalizacji w kontekście ponadpaństwowym.
Za obszary, w których istnieje największy niewykorzystany potencjał należy uznać przetwarzanie danych osobowych dla potrzeb marketingowych. Rozwiązania te umożliwiają lepsze dostosowanie komunikatów reklamowych do konkretnych odbiorców reklamy.
W związku z powyższym należy wskazać na następujące zagadnienia w zakresie przygotowywanego obecnie przez KE „Projektu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych” (omówione szczegółowo w „Stanowisku Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska w sprawie projektu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych – (projekt z dnia 25.01.2012 r.; COM(2012) 11 final), które to Stanowisko stanowi Załącznik numer 1 do niniejszej ekspertyzy):
1. Proponowana w treści projektu definicja „danych osobowych” nie pozwala na zagwarantowanie wysokiego poziomu pewności prawa, w szczególności w zakresie przetwarzania takich rodzajów danych, jak np. numery IP: z jednej bowiem strony w pkt. 24 preambuły (która nie ma jednak mocy wiążącego prawa) wskazano, że tego rodzaju dane niekoniecznie muszą być traktowane jako dane osobowe, z drugiej jednak strony – w art. 4 pkt 1 wyraźnie odniesiono się do identyfikatorów internetowych (ang. online identifier), jako możliwych czynników przesądzających o możliwości identyfikacji podmiotu danych. Nadal możliwe jest zatem, że w poszczególnych Państwach Członkowskich przyjęta zostanie odmienna interpretacja w tym zakresie, co w sposób istotny ograniczy zamierzony skutek harmonizacji.
W konsekwencji istnieje ryzyko, że nastąpi objęcie Rozporządzeniem i całym reżimem przetwarzania danych osobowych baz danych obejmujących np. sam identyfikator numeryczny oraz cookie lub nickname. Wymagają ponadto zdefiniowania pojęcia, które mogą stanowić dane osobowe, jako identyfikujące pośrednio osobę fizyczną przez odniesienie do niej, tj.: „identyfikator online”, „numer identyfikujący”, „dane dotyczące lokalizacji”.
2. W tekście ogłoszonego Projektu Rozporządzenia w niewystarczającym zakresie ukształtowano system mający niejako „zachęcać” podmioty przetwarzające dane osobowe do ich anonimizacji lub co najmniej do ich pseudonimizacji. Co prawda, zgodnie z art. 10 Projektu, zastrzeżono brak obowiązku pozyskiwania dodatkowych informacji, mogących prowadzić do identyfikacji osób, tylko dla celów wypełnienia obowiązków prawnych, jednakże nie przesądzono w szczególności, czy sama operacja anonimizacji wymaga spełnienia określonych wymogów (np. uzyskania zgody od zainteresowanych osób, co w kontekście zmodyfikowanej w tym zakresie definicji wydaje się szczególnie istotne, por. dalsze uwagi).
3. W Projekcie Rozporządzenia nie odniesiono się również do problematyki przetwarzania danych biznesowych, tzn. danych dotyczących podmiotów gospodarczych (biznesowych, którymi w wielu systemach prawnych, w tym w Polsce mogą być również osoby fizyczne, prowadzące działalność gospodarczą), w szczególności w kontekście wyłączenia tego rodzaju danych spod zakresu przedmiotowego regulacji. W ocenie IAB Polska, możliwość swobodnego przetwarzanie danych biznesowych jest kluczowa w perspektywie właściwego rozwoju gospodarczego w ramach Rynku Wewnętrznego.
4. Istotne wątpliwości prawne budził także zawarty w pierwotnym brzmieniu Projektu art. 7 ust. 4 (w wersji Projektu z dnia 21 czerwca 2013r. przepis ten został usunięty). W szczególności, można argumentować, iż każda zgoda na przetwarzanie danych osobowych udzielana przez konsumenta może być oceniona jako udzielona w sytuacji „poważnej nierówności między podmiotem danych a administratorem” (będącym przedsiębiorcą).
Zapis w tym brzmieniu spowoduje – w ocenie IAB Polska – stan niepewności: administratorzy danych nie będą bowiem pewni, czy uzyskane przez nich zgody zostaną uznane za skuteczne. Dlatego też IAB Polska proponuje, aby dookreślone zostały w ust. 4 te sytuacje, w których zgoda nie stanowi podstawy prawnej przetwarzania, tj. sytuacje „poważnej nierówności”. Preambuła wskazuje, iż dotyczy to sytuacji związanych ze stosunkiem zależności, zatrudnienia; w samym jednakże przepisie art. 7 zabrakło tego dookreślenia, stąd też obawa, że sytuacja ta obejmować może np. wszelkie usługi świadczone drogą elektroniczną konsumentom.
5. W aspekcie propozycji objętych rozdziałem II Projektu, wątpliwości budzą również postanowienia art. 8, dotyczące przetwarzania danych osobowych dzieci. Uznając za słuszne ww. podejście do szczególnej ochrony dzieci, korzystających powszechnie z Internetu, IAB obawia się, że postanowienia art. 8 będą niewykonalne w praktyce. Pozostawienie ich jednak w przepisach rozporządzenia wymaga w szczególności doprecyzowania: kiedy mamy do czynienia z oferowaniem usług społeczeństwa informacyjnego „bezpośrednio dziecku”, jak również warunki jakie powinna spełniać zgoda rodziców lub opiekunów, a także rozstrzygnięcie kwestii prawidłowej weryfikacji, że pochodzi ona od ww. osób.
6. W zakresie propozycji „prawa do bycia zapomnianym” (ang. right to be forgotten, art. 17 Projektu), pomimo że zakres odpowiedzialności administratorów został złagodzony w porównaniu do wstępnej wersji propozycji (wersji, która „wyciekła” w trakcie prac nad Projektem w listopadzie 2011 r.), nadal budzi on istotne wątpliwości.
Na administratorze ciążyć będzie bowiem obowiązek „zlokalizowania” innych administratorów (np. dotarcia do niezbędnych danych kontaktowych, których to danych wiele podmiotów, w szczególności z państw spoza UE, nie ujawnia) oraz do rozesłania tym podmiotom wymaganych informacji (co zwłaszcza dla mniejszych administratorów danych może samo w sobie stanowić pewne wyzwanie, jeśli uwzględni się znaczą ilość tego rodzaju podmiotów trzecich, zlokalizowanych na całym świecie).
Niezbędne jest również doprecyzowanie co należy rozumieć pod pojęciem „upublicznienia danych osobowych” (ang. controller has made the personal data public), w szczególności czy chodzi tu o działania intencjonalne administratora danych, czy również o sytuacje, gdy dane stają się „publiczne”, jednak bez inicjatywy w tym zakresie administratora. Powstaje również pytanie o to, czy podmiot, który otrzyma żądanie usunięcia określonych danych (np. linku), jednak go nie wypełni (np. nie usunie linku), będzie ponosił odpowiedzialność, w tym administracyjną, na podstawie przepisów rozporządzenia.
7. IAB Polska nie zgadza się z wyróżnieniem marketingu bezpośredniego oraz profilowania, jako odrębnych kategorii przetwarzania, możliwych do podjęcia jedynie po spełnieniu dodatkowych, bardziej rygorystycznych wymogów. Ponadto, zaproponowana regulacja dotycząca profilowania (art. 20), w ocenie IAB Polska, zbyt wąsko określa przesłanki dopuszczające tego rodzaju działania, obecnie coraz powszechniejszego w działalności wielu podmiotów, w tym z branży internetowej.
Ponadto, przesłanki zaproponowane w analizowanym tekście (art. 20 ust. 2 pierwotnego brzmienia Projektu, który został usunięty w wersji Projektu z dnia 21 czerwca 2013r.) zawierają liczne niejasności, mogące budzić poważne wątpliwości interpretacyjne i skutkować odmiennym podejściem do problemu w poszczególnych państwach EU. W szczególności doprecyzowania wymagają pojęcia: „właściwych zabezpieczeń” (ang. suitable safeguards) oraz „właściwych środków” (ang. suitable measures).
8. Wprowadzony powszechny obowiązek powiadamiania o naruszeniach danych osobowych (ang. personal data breach, art. 31 i nn. Projektu), w ocenie IAB Polska został skonstruowany jako zbyt rygorystyczny, obciążony licznymi wadami, które w praktyce skutkować mogą znacznym obciążeniem przedsiębiorców, a nawet osłabieniem wymaganego poziomu ochrony danych.
1. Masowe przetwarzanie danych osobowych (big data)
2. Wirtualna rzeczywistość
3. Geolokalizacja
Rynek wydawców (dostawców treści) internetowych
Wydawcy (dostawcy treści) internetowych wytwarzają informacje, które starają się następnie monetyzować, poprzez sprzedawanie ich lub serwowanie darmowe łącznie z odpłatną reklamą (wytwarzanie treści jest wtedy pośrednio subsydiowane przez reklamodawcę).
Co istotne, z punktu widzenia wydawcy największymi klientami z branży e-handlu są banki oraz instytucje finansowe, a także firmy motoryzacyjne. Coraz szybciej jednak rozwija się współpraca z marketerami sprzedającymi odzież (np. firmy Zalando, BonPrix). Wzrost ten widoczny jest wydatkach na reklamę cyfrową.
Działania reklamowe opierają się w większości na bezpośrednim pozyskiwaniu tzw. leadów, czyli nowych potencjalnych klientów-konsumentów (np. udostępniających adresy e-mail w newsletterze), ale również na akcjach rozliczanych bezpośrednio za sprzedaż (tak kwotowo jak i procentowo od wartości transakcji). Oferowana przez Wydawców powierzchnia reklamowa może być oferowana w modelach:
czysto performance’owych (reklama efektywnościowa) – największe ryzyko leży po stronie Wydawcy, ponieważ oferowana powierzchnia rozliczana jest tylko za efekt,
hybrydowych – marketer i Wydawca dzielą ryzyko pomiędzy siebie, Wydawca otrzymuje pewien poziom wynagrodzenia niezależny od uzyskanych efektów.
Podkreślenia wymaga fakt, że obecnie wydawcy, których większość przychodów wciąż pochodzi z tzw. „tradycyjnego” rynku mediów (np. prasa papierowa) mają do czynienia z koniecznością utrzymania jakości produktu (jakościowego dziennikarstwa), przy jednoczesnym załamaniu się dotychczasowych modeli przychodowych. Cyfryzacja „starych” mediów jest jednak nieuchronna i każda redakcja rozpoczyna działalność w zakresie prezentowania treści online oraz wydawania i sprzedawania produktów swej pracy w formatach cyfrowych.
Ponadto podkreślenia wymaga fakt, że obecna sytuacja gospodarcza doprowadziła do redukcji wizerunkowych budżetów reklamowych. Pojawia się również coraz większa presja marketerów na modele czysto performance (opisane powyżej). W coraz większym stopniu wzrasta też rola aukcyjnej sprzedaży powierzchni reklamowej (RTB) przy wykorzystywaniu re-marketingu.
W zakresie barier stosunkowo łatwych do przezwyciężenia należy wskazać na wymagane inwestycje technologiczne w rozwój nowych platform dystrybucji treści tradycyjnych mediów w świecie cyfrowym (tj. wydania na tablety, elektroniczne wydania, aplikacje itp.), a także na konieczność nabycia przez „tradycyjnych” dziennikarzy kompetencji dziennikarzy multimedialnych i cyfrowych, z czym są związane czasochłonne i kapitałochłonne szkolenia.
Odnosząc się z kolei do barier trudnych do przezwyciężenia wskazujemy na trwałe przyzwyczajenie odbiorców co do tego, iż treści dostępne w Internecie są bezpłatne, fakt rosnącego udziału dużych międzynarodowych podmiotów w przychodach reklamowych z online, a także rosnącą zależność wielu wydawców od wyszukiwarki mającej największy udział w rynku. Ponadto należy wyszczególnić dywergencję w zakresie obciążeń prawno-podatkowych jakie spoczywają na podmiotach posiadających siedzibę na terytorium RP oraz poza terytorium RP.
Za potencjalnie trudną do przezwyciężenia barierę można również uznać nowe rozwiązania prawne dotyczące prywatności w sieci i stosowania cookies (nowelizacja art. 173 Ustawy Prawo Telekomunikacyjne). Należy bowiem podkreślić, że duża liczba użytkowników, którzy nie zaakceptują określonych przez wydawcę zasad prywatności ograniczy tym podmiotom możliwość precyzyjnego kierowania przekazu reklamowego, co przy wysokim nastawieniu zlecających reklamę na efekt reklamy w modelu EC, ograniczy przychody w tej gałęzi biznesu.
Natomiast za bariery uniemożliwiające rozwój biznesu w jego optymalnym tempie należy uznać: a) rosnącą rolę i udział w rynku tzw. agregatorów treści, które wykorzystują za darmo jakościowe informacje, wytworzone przez inne media, b) działalność podmiotów, które w sposób bezprawny czyli bez zgody osób dysponujących odpowiednimi prawami rozpowszechniają, za pośrednictwem Internetu (w trybie downloading oraz streaming), utwory oraz przedmioty praw pokrewnych w rozumieniu pr. aut. (np. filmy, transmisje meczy).
Przyśpieszeniu rozwoju wydawców (dostawców) treści internetowych mogłoby służyć wprowadzenie przepisów, które usprawnią zawieranie transakcji na niewielkie sumy (np. do 10 zł) w Internecie, dzięki czemu transakcje te będą prostsze do wykonania, a odbiorcy będą bardziej skłonni zapłacić za określoną treść w sieci np. jeden artykuł.
Do obszarów, w których istnieje największy niewykorzystany potencjał należy zaliczyć powszechną tabletyzację (np. tablet dla jednego ucznia) przy jednoczesnej edukacji medialnej, która uświadomi odbiorców w zakresie zasad i korzyści legalnego korzystania z treści o dobrej jakości (obecnie tego typu działania prowadzi IAB Polska w ramach akcji „Oglądaj legalne”).
Potencjał dotyczy również wykorzystania e-mail marketingu. W czasie procesu rejestracji darmowego konta e-mail przyszły użytkownik wypełnia bowiem ankietę pozwalającą wydawcy określić jego profil behawioralny. Wykorzystując te dane możliwe jest niezwykle precyzyjne kierowanie przekazu reklamowego, co przekłada się na wysoką konwersję e-mail marketingu, która przy odpowiednim zastosowaniu re-marketingu (docieranie do osób, które np. wcześniej już odwiedziły dane strony) może pozwolić na dodatkowe jej zwiększenie.
Tradycyjne wydania „papierowe” gazet będą stanowiły produkt ekskluzywny. Ponadto, w bardzo szybkim tempie będzie rozwijała się wyżej wspomniana reklama w modelu RTB.
Rynek oprogramowania
Rynek dedykowanego oprogramowania jest rynkiem o niezwykle wysokiej konkurencyjności w obszarze rozwiązań prostych, jak również dążącym do specjalizacji w zakresie rozwiązań zaawansowanych, najczęściej w obszarze branż odbiorców lub konkretnego typu dostarczanego zamówienia.
Ze względu na swój zakres jest to rynek mocno związany z ogólną koniunkturą gospodarki, jako że najczęściej budowa nowych narzędzi informatycznych jest działaniem inwestycyjnym, w tym często odpowiedzią na rozwój i wywołane nim problemy organizacyjne lub też wchodzenie na nowe rynki.
Silnie zauważalny jest trend migracji użytkowników na urządzenia mobilne, z coraz szerszym zakresem prowadzonych działań, co wymusza poważne zmiany w zakresie tworzenia interfejsów i architektury rozwiązań.
Barierą stosunkowo łatwą do przezwyciężenia jest konieczność wchodzenia stale w nowe rozwiązania technologiczne.
Natomiast barierą ograniczającą biznes i jednocześnie trudną do przezwyciężenia są problemy z finansowaniem projektów przez klientów (w tym zatory płatnicze), a także niekorzystna finansowo sytuacja klientów zmuszająca do oszczędności/wstrzymywania projektów inwestycyjnych.
W zakresie barier uniemożliwiających rozwój biznesu w jego optymalnym tempie należy wskazać na problem z dostępnością wykwalifikowanych pracowników (duży popyt ze strony zagranicznych podmiotów). Jednocześnie wysoka konkurencyjność i ogólna sytuacja rynku wywołuje silną presję na cenę realizacji.
1. Obszary, które mogłyby poprawić funkcjonowanie biznesu: Uwarunkowania prawne i podatkowe (często np. nakładane wymagania utrudniające konkurencyjność z przedsiębiorcami z innych regionów świata – jak np. informowanie o cookies)
2. Obszary, które mogłyby przyspieszyć rozwój biznesu: Zmiana podejścia do kwestii dotacji unijnych związanych z programem innowacyjna gospodarka – ograniczenie jednorazowo przyznawanych środków przy przyspieszeniu i uproszczeniu procedur i dostosowania ich do faktycznych możliwości beneficjentów. W większym stopniu powiązanie zawartości programów z aktualnymi trendami w rynku elektronicznym.
3. Obszary w których istnieje największy nie wykorzystany potencjał: Współpraca przedsiębiorców i uczelni wyższych które są w sposób całkowity nieprzystosowane do współpracy z środowiskiem biznesu, zwłaszcza z małymi i średnimi przedsiębiorcami, a anachroniczna organizacja i przepisy utrudniają współpracę zainteresowanym stronom.
1. Produkty i usługi znikające z rynku: Oprogramowanie na starsze typy telefonów, ograniczenie popularności oprogramowania instalowanego.
2. Produkty i usługi zyskujące na znaczeniu: Usługi dostępne w chmurze, wszelkiego rodzaju usługi i oprogramowanie mobilne. Oprogramowanie dla samochodów. Oprogramowanie na wszelkiego rodzaju urządzenia przenośne. Oprogramowanie dla nowej generacji AGD współpracującego z siecią Internet.
Rynek video online
Na rynek audio-video online składają się:
1. serwisy internetowe udostępniające treści audiowizualne produkowane na potrzeby dystrybucji telewizyjnej
2. kina internetowe oferujące filmy pełnometrażowe
3. serwisy wideo powstające przy portalach i serwisach internetowych wzbogacające treści tekstowe materiałami multimedialnymi
4. strony oferujące dostęp do telewizji linearnej oraz wydarzeń na żywo (np. sportowych)
5. serwisy z treściami wideo produkowanymi przez internautów
6. oraz cały obszar reklamy wideo
Główne serwisy audio-video na polskim rynku często oferują kilka typów treści np. treści telewizyjne oraz filmowe. Analiza przeprowadzona przez IAB Polska i OPI wykazała, że spośród ofert największych serwisów audio-video w Polsce, w sposób legalny można korzystać już z ponad 115 tysięcy filmów i programów telewizyjnych o łącznym czasie trwania przekraczającym 28 tysięcy godzin.
Od dnia 28 lutego 2013 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (organ sprawujący nadzór w zakresie działalności telewizji internetowych) zidentyfikowała około 40 podmiotów internetowych, które świadczą usługę VOD (Video on demand – video na żądanie) w rozumieniu art. 4 ust. 8a Ustawy o radiofonii i telewizji z 29 grudnia 1992 r. (tekst jedn. z 2011, Dz. U. Nr 43, poz. 226), tym niemniej jedynie 20 podmiotów świadczących usługę VOD ma realną możliwość samodzielnego udziału w negocjacjach związanych z uzyskaniem stosownych licencji. Należy bowiem pamiętać, że Usługi VOD są wciąż silnie związane z tradycyjnymi stacjami telewizyjnymi, zaś sekcje wideo dużych portali internetowych czy kina internetowe powiązane są z wybranymi dystrybutorami, dużymi serwisami.
Pomimo zatem tak dużej ilości podmiotów oferujących ww. usługę na polskim rynku, które działają zgodnie z prawem, coraz większa liczba użytkowników Internetu korzysta z serwisów nieposiadających odpowiednich uprawnień. Serwisy te udostępniają treści audio-video w sieci Internet wykorzystując brak odpowiednich i skutecznie chroniących ten rynek regulacji prawnych, co z kolei pozwala im na unikanie odpowiedzialności karnej lub cywilnej. Taka sytuacja ma zgubny wpływ nie tylko na pozycję podmiotów działających zgodnie z prawem, ale również na ochronę konsumentów oraz godzi w gospodarkę krajową. W efekcie, istniejące na polskim rynku podmioty świadczące usługi audio-video zmagać się muszą nie tylko z wysokimi kosztami prowadzenia działalności, ale także z zagraniczną konkurencją i serwisami nielegalnie dystrybuującymi treści audiowizualne, które nie ponoszą kosztów związanych z uzyskaniem odpowiednich licencji oraz wykorzystują luki w polskim systemie prawnym w prowadzonej przez siebie działalności.
Sektor audio-video jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów branży internetowej w zakresie konsumpcji treści przez internautów. Z badań przeprowadzonych przez IAB Polska i Ośrodek Przetwarzania Informacji wynika, że w 2012 roku 80% użytkowników sieci Internet regularnie oglądało treści audio-video za pomocą Internetu, podczas gdy w roku 2011 wskaźnik użytkowników regularnie korzystających z takich treści wynosił 65%. Z kolei z raportu firmy Gemius „Audio i wideo w sieci” ze stycznia 2011 roku wynika, że 95% użytkowników Internetu korzysta z treści audio-video przynajmniej sporadycznie, podczas gdy jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej trzech na czterech użytkowników Internetu deklarowało taką aktywność.
Mimo jednak wciąż niewielkiego udziału sektora audio-video w wydatkach na reklamę, z badań IAB AdEx wynika, że jego rola umacnia się. Wartość budżetów przeznaczanych na reklamę audio-video wzrosła w 2012 roku o 65% w stosunku do roku poprzedniego, tj. do wartości 127 mln zł. Jednakże stanowi to niewielki procent budżetów reklamy online, które w 2012 roku przekroczyły w Polsce wartość 2 mld zł.
Sektor związany z usługami audio-video ulega ciągłemu rozwojowi. Jednakże na drodze jego rozwoju ustawiane są bariery, które uniemożliwiają dalsze zmiany. Bariery te związane są przede wszystkim z czynnikami zewnętrznymi, tj. infrastrukturą oraz regulacjami prawnymi.
Na terenie Polski istnieje wiele regionów bez dostępu do Internetu lub w których oferowany jest Internet o właściwych parametrach (zwłaszcza o właściwej prędkości przesyłu), które gwarantują najwyższą jakość odbioru treści w systemie VOD w wysokich cenach.
Z kolei z drugiej strony polski system prawny, którego analizy dokonano w dalszej części niniejszego opracowania, jest niedostosowany do współczesnych modeli biznesowych i mediów elektronicznych. Brak odpowiednich i efektywnych regulacji oznacza brak zapewnienia ochrony przedsiębiorcom działających zgodnie z literą prawa, a tym samym przyczynia się do spowolnienia innowacyjności oraz spadku konkurencyjności lokalnych podmiotów wobec globalnych przedsiębiorców oraz serwisów oferujących nielegalny dostęp do treści audiowizualnych.
Jeżeli chodzi o czynniki, które wpływają na możliwość nabywania przez nadawców i operatorów platform satelitarnych czy kablowych praw do transmisji wydarzeń istotnych dla społeczeństwa oraz czynniki ograniczające odbiorcom dostęp do treści o najwyższej oglądalności – często barierą dla nabycia praw, czy też do zawarcia stosownej umowy licencyjnej, celem udostępniania takich wydarzeń, są kwestie ekonomiczne. Właściciele praw do treści o najwyższej oglądalności (międzynarodowe rozgrywki sportowe, filmy hollywoodzkie, etc.) oferują treści w modelach sprzedaży, które nie są zharmonizowane z modelami prowadzenia działalności wśród dystrybutorów internetowych działających lokalnie. W efekcie prowadzi to do braku legalnego dostępu dla polskich internautów do niektórych treści.
Niezwykle ważne jest też, aby edukować użytkowników internetu i uświadamiać im, że za dostęp do treści audiowizualnych w Internecie należy ponieść odpowiednią opłatę. Co do zasady, legalny dostęp do treści oferowanych w Internecie możliwy jest na dwa sposoby, tj. poprzez skorzystanie z: 1) opcji bez konieczności dokonania opłaty – aVOD (dostęp np. do ulubionego serialu po obejrzeniu reklam) albo w 2) opcji związanej z uiszczeniem opłaty -tVOD (zamówienie pojedynczej pozycji za pojedynczą opłatą) oraz sVOD (nieograniczony dostęp do określonej zawartości wideo całej kolekcji w ramach subskrypcji po wykupieniu abonamentu).
Nasze doświadczenie pozwalają na stwierdzenie, że nadal znaczna część użytkowników nie jest w stanie odróżnić serwisu legalnie udostępniającego materiał audiowizualny od serwisów czyniących to nielegalnie. Według badania IAB Polska „Co oglądasz w internecie?”, zrealizowanego w roku 2012 na potrzeby akcji „Oglądaj legalne”, ponad 2,4 mln internautów w wieku 15+ dokonuje płatności na serwisach nielicencjonowanych, myśląc że są one w pełni legalne.
Podczas omawiania tych barier rozwoju rynku w sektorze, które uniemożliwiają rozwój biznesu w jego optymalnym tempie należy wskazać na problem bezprawnego rozpowszechniania utworów oraz przedmiotów praw pokrewnych w rozumieniu pr. aut. Obecnie brak jest bowiem odpowiednich rozwiązań (także prawnych), które w sposób skuteczny ograniczałyby funkcjonowanie zorganizowanych systemów nielegalnego obiegu utworów (np. serwisy specjalizujące się tylko i wyłącznie w rozpowszechnianiu linków do utworów audiowizualnych pomimo braku dysponowania w tym zakresie jakimikolwiek uprawnieniami) oraz gwarantowałyby skuteczne egzekwowanie praw własności intelektualnej.
Powyższy stan prowadzi do sytuacji, w ramach której mamy do czynienia z wysokim ryzykiem inwestycyjnym po stronie podmiotów posiadających status nadawców programów telewizyjnych w rozumieniu „Ustawy o radiofonii i telewizji” (dalej „u.r.t.”) oraz producentów utworów audiowizualnych w rozumieniu pr. aut. (przykładowo na jedną legalną transmisję – pomimo podejmowanych działań związanych ze zgłaszaniem nadużyć przez serwisy internetowe oferujące sygnał bez posiadania stosownych praw – przypada średnio kilka nielegalnych transmisji), a co za tym idzie ze spowolnieniem rozwoju szeroko rozumianego sektora mediów cyfrowych w Polsce. W konsekwencji powyższy sektor nadal jest na etapie wczesnego rozwoju i nie generuje jeszcze zysku i wciąż wymaga inwestycji. Powyższe wynika m.in. z dwóch powodów.
Po pierwsze, należy wskazać na okoliczność faktyczną działania w obrocie elektronicznym dużej liczby podmiotów, które prowadzą działalność gospodarczą w zakresie udostępniania w sposób zorganizowany (tj. przy użyciu określonych zasobów teleinformatycznych, organizacyjnych i ludzkich) oraz w sposób ciągły (tj. nie w sposób incydentalny) katalogów odniesień internetowych (linków) tylko i wyłącznie do bezprawnych danych (tj. pomimo braku dysponowania jakimikolwiek uprawnieniami w tym zakresie) lub danych, z którymi jest związana bezprawna działalność (np. katalogi linków do serwisów zawierających bezprawnie rozpowszechniane utwory audiowizualne).
Co istotne, w wielu przypadkach powyższe odniesienia internetowe (tj. linki) zamieszczane są przez samego usługodawcę (administratora) serwisu, który tworzy fikcyjne konta użytkowników. Nie brakuje również przypadków, w ramach których usługodawca podżega do bezprawnego rozpowszechniania określonego rodzaju danych (np. do zamieszczania filmów fabularnych) poprzez sam profil prowadzonego przez siebie serwisu internetowego.
Skalę omawianego problemu ilustruje fakt że w opublikowanym przez Google „Raporcie przejrzystości”, przedsiębiorcy z Polski znajdują się stale w czołówce pod względem liczby zgłoszonych żądań naruszenia praw autorskich na świecie.
W konsekwencji istnieje potrzeba zdecydowanego rozwoju prac nad wdrożeniem paneuropejskich procedur zgłaszania bezprawnych treści w Internecie, w tym wdrożenia zalecenia przedstawionego przez Komisję Europejską w „Europejskiej agendzie cyfrowej” dot. ustanowienia „numeru interwencyjnego” służącego do powiadamiania o obraźliwych lub szkodliwych treściach internetowych. Powyższe procedura alarmowa powinna umożliwiać również zgłaszanie rażących naruszeń praw własności intelektualnej.
Prace nad zmianą obecnych uregulowań powinny również objąć ułatwienie rozstrzygania sporów w sprawach o naruszenia praw własności intelektualnej, na przykład poprzez wprowadzenie internetowego rozstrzygania sporów (ODR). Przede wszystkim jednak potrzebny jest sprawny i skuteczny system pomocy prawnej w sprawach dotyczących naruszania praw autorskich i walki z towarzyszącym im zjawiskom patologicznym, jak np. pranie brudnych pieniędzy (zarówno w skali europejskiej, jak i pozaeuropejskiej).
W konsekwencji zaznaczenia wymaga, że nie można uznać za właściwe pojawiających się postulatów w zakresie wprowadzenia zakazu stosowania środków technicznych zabezpieczających utwór przed kopiowaniem lub nielegalną dystrybucją w sieci. Powyższe wynika przede wszystkim z konieczności zapewnienia dysponentom praw własności intelektualnej do programów telewizyjnych w rozumieniu u.r.t. oraz utworów w rozumieniu pr. aut. niezbędnych instrumentów ochrony prawnej, bez których ich działalność rynkowa narażona jest na straty mogące w dłuższej perspektywie doprowadzić do zachwiania rentowności prowadzonej działalności. Przykładowo, w 2011 roku liczba przestępstw, o których mowa w art. 6–7 „Ustawy z dnia 5 lipca 2002 roku o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych lub polegających na dostępie warunkowym” (Dz. U. z 2002 r., Nr 126 poz. 1068 z późn. zm.) czyli przestępstw polegających na wytwarzaniu urządzeń niedozwolonych (tj. sprzętu lub oprogramowania, które zostały zaprojektowane lub przystosowane w celu umożliwienia korzystania z usług chronionych bez uprzedniego upoważnienia usługodawcy) lub wprowadzaniu ich do obrotu lub samym ich posiadaniu lub używaniu wyniosła 425. Oznacza to, że w ciągu roku nastąpił wzrost popełniania tych przestępstw w wysokości 76%. W 2010 r. bowiem – wg „Raportu o stanie bezpieczeństwa w Polsce w 2011 roku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych” – popełnionych zostało 242 takich przestępstw.
Ponadto należy zdecydowanie podkreślić fakt, że zorganizowana działalność polegająca na świadomym bezprawnym rozpowszechnianiu utworów oraz przedmiotów praw pokrewnych bardzo często powiązana jest z przestępczością tradycyjną, zwłaszcza z przestępstwem „prania brudnych pieniędzy”, o którym mowa w art. 299 Kodeksu Karnego (. Co istotne, zgodnie z Konwencją Rady Europy o cyberprzestępczości z dnia 23 listopada 2001 r. pojęcie cyberprzestępczości dotyczy również przestępstw związanych z naruszeniem praw autorskich i pokrewnych. Do skutecznej walki z tymi zjawiskami niezbędna jest zatem współpraca wszystkich państw członkowskich UE. Mając powyższe na uwadze należy liczyć, że utworzenie Europejskiego Centrum ds. Walki z Cyberprzestępczością (mającego działać bezpośrednio przy Europolu) przyniesie wymierne korzyści.
Dodatkowo należy zwrócić uwagę na omówione poniżej zagadnienie ewentualnego rozszerzenia zakresu dozwolonego użytku utworów oraz przedmiotów praw pokrewnych w rozumieniu pr. aut., które również może stanowić potencjalną barierę w rozwoju rynku. Na powyższą kwestię zwrócono uwagę ponieważ koncepcje takie pojawiają się na arenie międzynarodowej np. podczas odbytej w grudniu 2012r. konferencji Global Congress In Intellectual Property and Public Interest w Rio de Janeiro oraz w polityce krajowej (propozycja PSL). Powyższe wskazuje na konieczność edukacji ustawodawców w zakresie konsekwencji biznesowych tego typu działań.
Wśród przeciwników obecnego poziomu ochrony praw własności intelektualnej, jaki wynika z obowiązującego ustawodawstwa, należy bowiem wyróżnić dwie grupy. Pierwsza z nich uznaje istnienie praw własności intelektualnej, lecz neguje potrzebę jej państwowej ochrony przez odpowiednie ustawodawstwo. Zdaniem powyższej grupy ochrona tych praw wiąże się jedynie z monopolem (ograniczonym czasowo), który został przyznany określonym ustawowo podmiotom zanim utwory te staną się własnością publiczną. Z kolei druga grupa neguje sens ochrony praw własności intelektualnej w całości. Jej zdaniem własność intelektualna jest konstrukcją fałszywą i zostanie sfalsyfikowana właśnie przez Internet, jako przestrzeń, w której owa informacja może istnieć i rozwijać się najbardziej naturalnie.
W związku z powyższym należy podkreślić, że polskie sądy, w tym przede wszystkim Sąd Najwyższy, w dalszym ciągu stoją na stanowisku, że wszelkie postacie dozwolonego użytku winny być rozpatrywane zawężająco, jak każdy wyjątek od reguły.
Ponadto, aby zapewnić transparentność zasad ochrony praw własności intelektualnej zarówno ich dysponentom, jak również konsumentom niezbędne jest również sprecyzowanie pojęcia egzemplarza/kopii w rozumieniu pr. aut. oraz precyzyjne określenie granic dozwolonego użytku osobistego i publicznego, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim.
Należy bowiem podkreślić, że ustawodawca polski w treści Ustawy o prawie autorskim oraz prawach pokrewnych, oprócz pojęcia „egzemplarza” posługuje się również pojęciem „kopii”, które co prawda nie jest zdefiniowane w pr. aut., lecz najczęściej rozumiane jest jako skutek (rezultat, efekt) zwielokrotnienia. Wprowadzenie zatem definicji „zwielokrotniania” do art. 6 ust. 1 pr. aut. (jako np. „wytworzenia określoną techniką kopii utworu, mającej postać materialną (egzemplarz) bądź niematerialną, w szczególności techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego bądź techniką cyfrową” jednocześnie z wprowadzeniem stosownych zmian w art. 50 pr. aut.), a co za tym idzie szerokiego rozumienia pojęcia „kopii” (obejmującego zarówno egzemplarze, jak i kopie cyfrowe) spowoduje rozszerzenie przypadków stosowania przepisów pr. aut. także i na kopie niematerialne (cyfrowe).
Wyraźne zdefiniowanie pojęcia kopii, jako efektu zwielokrotnienia mającego zarówno postać materialną (egzemplarza), jak i niematerialną (np. cyfrową), sprawi że nie będzie konieczne każdorazowe ingerowanie w ww. przepisy. Dotyczyć one będą jednego rodzaju kopii jaką jest zwielokrotnienie egzemplarza, nie wykluczając także i innych postaci kopii. W związku z powyższym proponuje się wprowadzenie następujących zmian w przepisach pr. aut.: a) wprowadzenie definicji zwielokrotnienia, posługującej się pojęciem kopii rozumianej nie tylko jako egzemplarz, lecz także cyfrowe zwielokrotnienie utworu; pojęcie egzemplarza jednoznacznie należałoby powiązać z nośnikiem materialnym; b) zastąpienie w niektórych przypadkach „egzemplarza” pojęciem „kopii”; c) pozostawienie bez zmian pojęcia oryginału; d) ewentualne doprecyzowanie pojęcia kopii w przepisach, w których występuje ono w aktualnym stanie prawnym tak, aby nie ulegało wątpliwości, że mowa w nich jedynie o rodzaju kopii jakim jest egzemplarz, a nie o uogólnieniu, że pojęcie kopii ogranicza się wyłącznie do zwielokrotnionych egzemplarzy.
Sektor audio-video online jest w początkowej fazie rozwoju na polskim rynku. W ciągu ostatnich pięciu lat aktywność nadawców, jak i dystrybutorów treści audio-video związana z masową dystrybucją treści audiowizualnej online znacząco wzrosła. W związku z tym potencjał rozwojowy tego sektora zwiększył się, pomimo tego, że znajduje się on nadal na etapie inwestycji. Jednocześnie wysokie koszty prowadzenia działalności, które związane są przede wszystkim ze stosowaniem innowacyjnych technologii oraz pozyskiwaniem stosownych licencji jak również brak efektywnej ochrony prawnej przedsiębiorców działających zgodnie z prawem utrudniają swobodny rozwój tego sektora.
Istotnym trendem rynkowym jest poszerzanie palety urządzeń i platform, za pomocą których można mieć dostęp do określonych treści audio-video. Usługa nie jest bowiem związana z jednym urządzeniem czy stroną internetową, lecz oferowana jest również w innych dostępnych modelach. Największe platformy audio-video w Polsce oceniają, że użytkownicy innych urządzeń niż komputery (czyli korzystający z urządzeń mobilnych i telewizyjnych) stanowią już około połowę użytkowników na ich platformach.
Podobne trendy przedstawiają także czołowe europejskie stacje telewizyjne oferujące swoje treści także w modelu VOD za pomocą różnych urządzeń. Dla branży audio-video jest to obszar, w którym dostrzega się duży potencjał. Wiążą się z nim jednak także określone wyzwania, takie jak brak standardów technologicznych dotyczących tworzenia aplikacji dla poszczególnych urządzeń, co skutkuje koniecznością tworzenia wielu aplikacji równocześnie dla poszczególnych producentów sprzętu.
Mówiąc o wyzwaniach należy wspomnieć też o kwestiach regulacji, które próbują w jednakowy sposób traktować usługi świadczone online bez względu na typ urządzenia i bez analizy możliwości dostosowywania usług świadczonych na różnych platformach i ich ograniczeń technologicznych do nowo powstających regulacji. Istotnym czynnikiem, który wpływa niekorzystnie na działalność i możliwość konkurowania z innymi przedsiębiorcami jest brak zabezpieczeń urządzeń końcowych (np. telewizorów) przed wykradaniem treści audiowizualnych. Chodzi w szczególności o zabezpieczenia na poziomie hardware’u. Przy ich braku nawet najlepsze zabezpieczenia stosowane np. w dekoderach do odbioru telewizji satelitarnej, nie są w stanie przeciwdziałać „kradzieży“ praw własności intelektualnej właśnie z urządzeń końcowych.
Załącznik numer 1
Stanowisko Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska w sprawie projektu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych – (projekt z dnia 25.01.2012 r.; COM(2012) 11 final).
Szczegółowe propozycje rozwiązań do Projektu Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i swobodnym przepływem takich danych (COM 2012/0011) proponowane przez IAB Polska
Rozwój technologii, w tym w szczególności technologii informatycznych zmienia warunki prowadzenia działalności w wielu dziedzinach gospodarki. Dotyczy to w szczególności rozwoju usług świadczonych w środowisku internetowym.
Członkowie IAB Polska, z uwagi na specyfikę swojej działalności widzą niesłychane możliwości płynące z możliwości przetwarzania danych, w tym danych osobowych. Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że możliwości te mogą przynieść obopólną korzyść konsumentom i przedsiębiorcom. Dlatego tym bardziej konieczne jest zachowanie balansu pomiędzy prawami i obowiązkami ciążącymi na uczestnikach obrotu. Tylko w ten sposób możliwe będzie zbudowanie zaufania pomiędzy nimi, które jest kluczowe do zbudowania silnej i konkurencyjnej gospodarki.
II. Szczegółowe propozycje zmian
1. Dane w relacjach biznesowych
W Projekcie brakuje regulacji dotyczących problematyki przetwarzania danych w relacjach biznesowych. W naszej ocenie do tego typu danych można zaliczyć dane podmiotów gospodarczych (tj. osób fizycznych, prowadzących działalność gospodarczą) jak i danych związanych z pełnieniem określonych funkcji zawodowych. Tego rodzaju dane powinny być wyłączone spod zakresu przedmiotowego regulacji. W ocenie IAB Polska, możliwość swobodnego przetwarzanie danych biznesowych jest kluczowa w perspektywie właściwego rozwoju gospodarczego w ramach Rynku Wewnętrznego. Jednocześnie zaznaczmy, że przedmiotowe wyłączenia miałyby dotyczyć wyłącznie danych ujawnianych w rejestrach lub „zwyczajowo” podawanych.
Ochrona zapewniona na mocy niniejszego rozporządzenia dotyczy osób fizycznych, niezależnie od ich obywatelstwa lub miejsca zamieszkania, w zakresie przetwarzania danych osobowych. Jeśli chodzi o przetwarzanie danych, które dotyczą osób prawnych, w szczególności przedsiębiorstw będących osobami prawnymi, w tym danych dotyczących firmy, formy prawnej i danych kontaktowych osoby prawnej, nie podlegają one ochronie udzielanej na mocy niniejszego rozporządzenia. Przepis ten powinien mieć także zastosowanie wtedy, gdy firma osoby prawnej obejmuje nazwisko jednej lub większej liczby osób fizycznych
Ochrona zapewniona na mocy niniejszego rozporządzenia dotyczy osób fizycznych, niezależnie od ich obywatelstwa lub miejsca zamieszkania, w zakresie przetwarzania danych osobowych. Jeśli chodzi o przetwarzanie danych, które dotyczą przedsiębiorstw, w szczególności przedsiębiorstw będących osobami prawnymi, w tym danych dotyczących firmy, formy prawnej i danych kontaktowych osoby prawnej przedsiębiorstwa nie podlegają one ochronie udzielanej na mocy niniejszego rozporządzenia. Przepis ten powinien mieć także zastosowanie wtedy, gdy firma osoby prawnej przedsiebiorstwa obejmuje nazwisko jednej lub większej liczby osób fizycznych
Artykuł 2. ustęp 5. (nowy)
Dane podlegające ujawnieniu zgodnie z prawem w krajowych rejestrach gospodarczych nie podlegają ochronie wynikającej z niniejszego rozporządzenia w zakresie, w jakim identyfikują w obrocie gospodarczym przedsiębiorstwo w rozumieniu artykułu 4 pkt. 15
Artykuł 2 ustęp 6. (nowy)
Dane osób fizycznych, zwyczajowo ujawniane dla potrzeb wykonywania obowiązków pracowniczych lub zawodowych , takie jak imię, nazwisko, dane kontaktowe i stanowisko nie podlegają ochronie wynikającej z niniejszego rozporządzenia do celów związanych z realizacją tych obowiązków.
2. Definicja danych osobowych
IAB Polska dostrzega cenną próbę wprowadzenia zmian w zakresie podstawowej koncepcji, tj. danych osobowych i doprecyzowania jej definicji. W szczególności należy z uznaniem odnieść się do wyraźnego przyjęcia w definicji przesłanki „środków dających się rozsądnie użyć” (ang. means reasonably likey to be used), co pozwala na oparcie przedmiotowej definicji na pewnych elementach racjonalnego prawdopodobieństwa identyfikacji. W dalszym jednak ciągu przyjęta definicja danych osobowych, w ocenie IAB Polska, nie przystaje do realiów obrotu, z uwagi na dychotomiczne rozróżnienie: „możliwy do zidentyfikowania” i „niemożliwy do zidentyfikowania”. Fakt ten znajduje zresztą potwierdzenie w postanowieniach preambuły Projektu (pkt 23 i 24). Takie dychotomiczne podejście nie sprawdza się już na gruncie obowiązującej dyrektywy z 1995 r. i nie należy kontynuować go w nowej regulacji. W związku z tym IAB Polska proponuje zdefiniowanie kategorii danych „pośrednio identyfikujących”. Definicja taka pozwoli zapewnić pewność prawa administratorom danych. Potrzeba takiej definicji wynika zresztą z art. 10 i pkt 45 preambuły (dane przetwarzane nie umożliwiające identyfikacji).
Ponadto, proponowana definicja, nie pozwala na zagwarantowanie wysokiego poziomu pewności prawa, w szczególności w zakresie przetwarzania takich rodzajów danych, jak np. numery IP: z jednej bowiem strony w pkt. 24 preambuły (która nie ma jednak mocy wiążącego prawa) wskazano, że tego rodzaju dane niekoniecznie muszą być traktowane jako dane osobowe, z drugiej jednak strony – w art. 4 pkt 1 wyraźnie odniesiono się do identyfikatorów internetowych (ang. online identifier), jako możliwych czynników przesądzających o możliwości identyfikacji podmiotu danych. Nadal możliwe jest zatem, że w poszczególnych Państwach Członkowskich przyjęta zostanie odmienna interpretacja w tym zakresie, co w sposób istotny ograniczy zamierzony skutek harmonizacji. W szczególności IAB Polska obawia się, że nastąpi objęcie Rozporządzeniem i całym reżimem przetwarzania danych osobowych baz danych obejmujących np. sam identyfikator numeryczny oraz cookie lub nickname. Wymagają ponadto zdefiniowania pojęcia, które mogą stanowić dane osobowe, jako identyfikujące pośrednio osobę fizyczną przez odniesienie do niej, tj.: „identyfikator online”, „numer identyfikujący”, „dane dotyczące lokalizacji”.
Artykuł 4 (1)
„podmiot danych” oznacza zidentyfikowaną osobę fizyczną lub osobę fizyczną, którą można zidentyfikować, bezpośrednio lub pośrednio, za pomocą wszelkich środków, które z rozsądnym prawdopodobieństwem mogą być użyte przez administratora lub inną osobę fizyczną bądź prawną, szczególnie przez odniesienie do numeru identyfikacyjnego, danych dotyczących lokalizacji, identyfikatora online lub przynajmniej jednego czynnika charakterystycznego dla fizycznej, fizjologicznej, genetycznej, umysłowej, ekonomicznej, kulturowej lub społecznej tożsamości tej osoby;
„podmiot danych” oznacza zidentyfikowaną osobę fizyczną lub osobę fizyczną, którą można bezpośrednio zidentyfikować, lub pośrednio, za pomocą wszelkich środków, które z rozsądnym prawdopodobieństwem mogą być użyte przez administratora lub inną osobę fizyczną bądź prawną, szczególnie przez odniesienie do imienia i nazwiska, numeru identyfikacyjnego, danych dotyczących lokalizacji, identyfikatora online lub przynajmniej jednego czynnika charakterystycznego dla fizycznej, fizjologicznej, genetycznej, umysłowej, ekonomicznej, kulturowej lub społecznej tożsamości tej osoby. Danymi osobowymi nie są takie dane, które w sposób jednoznaczny nie pozwalają na identyfikację osoby oraz dane, których użycie wymagałoby nadmiernych kosztów, czasu lub działań.
3. Definicja zgody podmiotu danych
IAB Polska w pełni popiera inicjatywę związaną z udoskonaleniem regulacji w zakresie zgody, jako podstawy przetwarzania danych osobowych, w szczególności w aspekcie jej świadomości i dobrowolności. Poważne zastrzeżenia i obawy budzi jednak ograniczenie dotychczasowej konstrukcji zgody wyłącznie do modelu opt-in (wymóg wyraźnej zgody). Wymóg ten nie przystaje do realiów „elektronicznej” gospodarki i obrotu w sieci, stwarza również istotne ryzyko okraczenia rozwoju tej gałęzi gospodarki, stawiając przedsiębiorców z Unii Europejskiej w trudniejszej sytuacji niż ich konkurenci z innych państw. Ograniczenie zgody wyłącznie do modelu opt-in może przekształcić środowisko internetowe w system usług dostępnych wyłącznie po zalogowaniu, a ponadto w system wszechobecnych okienek, pop-up’ów, banner’ów, za pomocą których zbierane byłyby wymagane (wyraźne) zgody. Wydaje się bowiem, iż nie będzie spełniać proponowanych przez Komisję wymogów w zakresie zgody np. fakt rozpoczęcia korzystania z usług w Internecie; z drugiej jednak strony – w kontekście pkt 25 preambuły – powstaje wątpliwość, czy takie zachowanie nie stanowi „wyraźnego działania potwierdzającego podmiotu danych” (ang. clear affirmative action by the data subject), i tym samym czy nie spełnia wymogów przyjętych w Projekcie.
Artykuł 4 (8)
„zgoda podmiotu danych” oznacza dobrowolne, szczególne, świadome i wyraźne oświadczenie woli, przez które podmiot danych, w drodze oświadczenia lub wyraźnego działania potwierdzającego, wyraża zgodę na przetwarzanie dotyczących go danych osobowych;
„zgoda podmiotu danych” oznacza dobrowolne, szczególne i świadome i wyraźne oświadczenie woli, przez które podmiot danych, w drodze oświadczenia lub wyraźnego działania potwierdzającego, wyraża zgodę na przetwarzanie dotyczących go danych osobowych;
4. Dane spsedudonimizowane i dane anonimowe
W ocenie IAB Polska w tekście Projektu nie uwzględniono w wystarczającym stopniu koncepcji danych osobowych anonimowych oraz spseudonimizowanych. Przetwarzanie tego rodzaju danych nie pociąga dla podmiotów danych żadnych zagrożeń, dlatego przetwarzanie takich danych powinno wiązać się wyłącznie ze spełnieniem obowiązku informacyjnego bez konieczności spełniania, którejś z przesłanek legalizujących przetwarzanie. Natomiast dane anonimowe nie powinny w ogóle być objęte regulacją Rozporządzenia.
Artykuł 4 (2a) (nowy)
Dane spseudonimizowane oznaczają wszelkie dane osobowe zebrane, zmienione lub inaczej przetwarzane w sposób nie pozwalający na przypisanie ich do konkretnego podmiotu danych bez wykorzystania dodatkowych danych, które poddane są odrębnym, organizacyjnym i technicznym środkom uniemożliwiającym takie przypisanie (identyfikację podmiotu danych) lub których przypisanie wymagałoby nadmiernych kosztów, wysiłku i czasu.
Artykuł 4 (3a) (nowy)
Dane anonimowe oznaczają wszelkie dane osobowe, które zostały zebrane, zmienione lub inaczej przetwarzane w sposób nie pozwalający na przypisanie ich do konkretnego podmiotu danych
Artykuł 2 ust 2 lit f) (nowy)
które zostały zanonimizowane.
Artykuł 6 ust. 1 g) (nowy)
przetwarzane są wyłącznie dane spseudonnimizowane.
5. Prawa odbiorców danych
Postulujemy doprecyzowanie art. 13 Projektu, którego realizacja w znakomitej większości przypadków będzie „niemożliwa lub będzie wymagać niewspółmiernie dużego wysiłku”. Pozostawienie przedmiotowego obowiązku w obecnej postaci skutkować będzie licznymi skargami (postępowaniami prowadzonymi przed organu kontrolne, sporami sądowymi pomiędzy administratorami danych a ich odbiorcami), przy jednoczesnej iluzoryczności ochrony praw osób, których dane dotyczą. Jednocześnie, aby zachować jasność na poziomi definicji proponujemy doprecyzować pojęcie „odbiorcy”.
Artykuł 4 (7)
„odbiorca” oznacza osobę fizyczną lub prawną, organ publiczny, agencję lub inny podmiot, któremu ujawnia się dane osobowe
„odbiorca” oznacza osobę fizyczną lub prawną, organ publiczny, agencję lub inny podmiot, któremu ujawnia się dane osobowe, z wyłaczeniem
a) osoby, której dane dotyczą,
b) osoby upoważnionej do przetwarzania danych,
c) przedstawiciela, o którym mowa w art. 31a,
d) podmiotu, o którym mowa w art. 4 (14),
e) organów państwowych lub organów samorządu terytorialnego, którym dane są udostępniane w związku z prowadzonym postępowaniem,
Administrator informuje o wszelkich operacjach poprawienia lub usunięcia dokonanych zgodnie z art. 16 i art. 17 każdego odbiorcę, któremu ujawniono dane, chyba że okaże się to niemożliwe lub będzie wymagać niewspółmiernie dużego wysiłku.
Administrator informuje o wszelkich operacjach poprawienia lub usunięcia dokonanych zgodnie z art. 16 i art. 17 odbiorców, z którymi pozostaje w relacjach umownych oraz odbiorców, którym w ramach relacji umownych dane zostały przekazane nie wcześniej niż na 12 miesięcy przed dokonaniem tych operacji. Przepis nie ma zastosowania, jeśli poinformowanie tych odbiorców okaże się to niemożliwe lub będzie wymagać niewspółmiernie dużego wysiłku.
6. Prawo od bycia zapomnianym
Zakres tego obowiązku sformułowany został zbyt szeroko: obejmuje bowiem wszystkie podmioty, które przetwarzają dane, których to podmiotów w realiach Internetu może być bardzo duża liczba. Ponadto, co wydaje się nawet istotniejsze, obowiązek informacyjny dotyczy nie tylko podmiotów, którym administrator danych przekazał dane (np. na podstawie umowy o udostępnieniu danych), tym samym na administratorze ciążyć będzie obowiązek, po pierwsze, odszukania wszelkich podmiotów trzecich, które mogą przetwarzać dane (przepis nie ogranicza ich ponadto do przetwarzania w postaci upublicznienia, w szczególności w Internecie), po drugie, do ich „zlokalizowania” (np. dotarcia do niezbędnych danych kontaktowych, których to danych wiele podmiotów, w szczególności z państw spoza UE, nie ujawnia), po trzecie – do rozesłania tym podmiotom wymaganych informacji (co zwłaszcza dla mniejszych administratorów danych może samo w sobie stanowić pewne wyzwanie, jeśli uwzględni się znaczą ilość tego rodzaju podmiotów trzecich, zlokalizowanych na całym świecie).
W ocenie IAB Polska, obowiązki administratora w zakresie realizacji prawa danej osoby „do bycia zapomnianym” będą w praktyce niewykonalne. Brak jest w szczególności technicznych możliwości, aby platformy internetowe monitorowały dokładnie kto miał dostęp do danej upublicznionej informacji i gdzie mogła być ona następnie opublikowana.
Z tych względów proponujemy usunąć całą teść art. 17.
7. Prawo przenoszenia danych
W ocenie IAB Polska, możliwość przenoszenia danych, gwarantowana jest już obecnie poprzez mechanizm zapewnienia podmiotom danych efektywnej kontroli nad ich danymi osobowymi. W szczególności podmiot danych może już obecnie zadecydować o opuszczeniu danej platformy (serwisu internetowego) i usunięciu z niej swoich danych. W tym też kontekście wprowadzenie dodatkowego prawa podmiotu, którego dane dotyczą do otrzymania kopii danych, wydaje się instrumentem zbędnym, wprowadzającym dodatkowe obciążenia biurokratyczne (m.in. konieczność tworzenia określonych rozwiązań informatycznych, potrzeba zatrudnienia osób do obsługi tego rodzaju żądań, ponoszenia dodatkowych kosztów z tym związanych). Ponadto, obligowanie administratorów danych do bezpośredniego przekazywania informacji o swoich użytkownikach innemu administratorowi, w ocenie IAB Polska, podważa fundament konkurencji na tym rynku i ignoruje techniczne, strategiczne różnice i niezgodności w systemach technicznych poszczególnych administratorów. W tym zakresie szczególne zastrzeżenia budzi kompetencja przyznana Komisji do określenia standardów technicznych, które dzięki swojej powszechności umożliwiłyby realizację tego prawa. Takie rozwiązanie będzie bezpośrednio godziło w wolność prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie każdy z producentów oprogramowania będzie zmuszony stosować rozwiązania techniczne zaakceptowane na poziomie europejskim.
Z tych względów proponujemy usunąć całą teść art. 18.
8. Relacja administrator – przetwarzający
Projekt w zakresie określenia obowiązków i odpowiedzialności administratora i podmiotu przetwarzającego dane (art. 22, 24, 26-28, 30, 33, 34, 75, 77) nie dokonuje konsekwentnego rozróżnienia tych podmiotów w zakresie ich obowiązków i odpowiedzialności. Podmioty przetwarzające dane wyłącznie wykonują powierzone im przez administratora zadania, z tego powodu trudno też wyobrazić sobie możliwość wsparcia przez nich administratora przy realizacji obowiązków informacyjnych, przeprowadzaniu impact assessment oraz innych ustaleń w zakresie przetwarzania danych osobowych. Podmiot przetwarzający ponosi odpowiedzialność umowną wobec administratora za przetwarzanie niezgodne z udzielonymi mu wytycznymi (jest to wewnętrzna relacja umowna). Odpowiedzialność wobec regulatorów i podmiotów danych ponosi administrator i nie ma tu miejsca dla współodpowiedzialności administratorów i podmiotów przetwarzających dane. Niepraktycznym rozwiązaniem jest również zobowiązywanie processora do uzyskania zgody administratora odnośnie każdego podmiotu będącego subprocessorem, który w jakikolwiek sposób może mieć styczność z danymi (szczególnie biorąc pod uwagę bardzo szeroką definicję przetwarzania danych osobowych).
Dlatego też proponujemy usunąć wyrażenie „podmiot przetwarzający dane” z artykułów: 28 ust. 1, 33 ust. 1, 34, 75 i 77.
9. Sankcje administracyjne
Projekt przewiduje szeroki katalog czynów zagrożonych sankcjami administracyjnymi. Pozostawiając na marginesie wątpliwość związane z konstytucyjną możliwością nakładania takich sankcji przez organy nadzorcze oraz ewentualnym trybem odwoławczym, w którym sąd administracyjny będzie zobowiązany badać kwestie winny i jej stopnia, zwracamy uwagę na oceny charakter tych naruszeń. Takie rozwiązanie w ocenie IAB Polska jest nie do zaakceptowania i podważa zasady państwa praworządnego.
Propozycja IAB uwzględnia również wykreślenie sankcji za nieprzestrzeganie obowiązków, o wykreślenie których wnosiliśmy powyżej.
Artykuł 79 ust. 4, 5 i 6
Organ nadzorczy nakłada grzywnę do wysokości 250 000 EUR lub w przypadku przedsiębiorstwa do 0,5 % jego rocznego światowego obrotu, na każdy podmiot, który umyślnie lub lekkomyślnie:
a) nie ustanowił mechanizmów umożliwiających podmiotom danych składanie wniosków lub nie odpowiada podmiotom danych bezzwłocznie lub odpowiada nie w wymaganym formacie zgodnie z art. 12 ust. 1 i 2;
b) pobiera opłatę za informację lub odpowiedzi na wnioski podmiotów danych naruszając w ten sposób art. 12 ust. 4.
5.	Organ nadzorczy nakłada grzywnę do wysokości 500 000 EUR lub w przypadku przedsiębiorstwa do 1 % jego rocznego światowego obrotu, na każdy podmiot, który umyślnie lub lekkomyślnie:
a) nie dostarcza podmiotom danych informacji lub nie dostarcza pełnych informacji lub nie dostarcza informacji w wystarczająco przejrzysty sposób zgodnie z art. 11, art. 12 ust. 3 i art. 14;
b)	nie zapewnia dostępu podmiotom danych lub nie poprawia danych osobowych zgodnie z art. 15 i 16 lub nie przekazuje odpowiednich informacji odbiorcy zgodnie z art. 13;
c) nie respektuje prawa do bycia zapomnianym i do usunięcia danych lub nie wprowadza mechanizmów, aby zapewnić, że terminy są przestrzegane lub nie podejmuje wszelkich właściwych kroków, aby poinformować osoby trzecie, że podmioty danych zażądały wszystkich usunięcia linków do danych, lub kopii lub replikacji danych osobowych na podstawie art. 17;
d) nie dostarcza kopii danych osobowych w formie elektronicznej lub utrudnia podmiotowi danych przekazanie danych osobowych do innego zastosowania, naruszając art. 18;
e) nie określa w sposób wystarczający odpowiednich obowiązków współadministratorów danych zgodnie z art. 24;
f) nie prowadzi dokumentacji lub prowadzi ją w sposób niewystarczający na mocy art. 28, art. 31 ust. 4 i art. 44 ust. 3;
g)	nie przestrzega, w przypadkach które dotyczą szczególnych kategorii danych, na mocy art. 80, 82 i 83, przepisów odnoszących się do wolności wypowiedzi lub do przetwarzania w kontekście zatrudnienia lub dotyczących warunków przetwarzania do celów dokumentacji, statystyki i badań naukowych.
6. Organ nadzorczy nakłada grzywnę do wysokości 1 000 000 EUR lub w przypadku przedsiębiorstwa do 2 % jego rocznego światowego obrotu, na każdy podmiot, który umyślnie lub lekkomyślnie:
a) przetwarza dane osobowe bez żadnej lub wystarczającej podstawy prawnej przetwarzania lub nie przestrzega warunków dotyczących uzyskania zgody na mocy art. 6, 7 i 8;
b) przetwarza szczególne kategorie danych niezgodnie z art. 9 i art. 81;
c) nie respektuje sprzeciwu lub wymogu na mocy art. 19;
d) nie przestrzega warunków odnoszących się do środków opartych na profilowaniu na mocy art. 20;
e) nie przyjmuje wewnętrznych polityk lub nie wdraża właściwych środków w celu zapewnienia i wykazania zgodności na mocy art. 22, 23 i 30;
f) nie wyznacza przedstawiciela na mocy art. 25;
g) przetwarza lub wydaje polecenie przetwarzania danych osobowych, z naruszeniem obowiązków odnoszących się do przetwarzania w imieniu administratora na mocy art. 26 i 27;
h) nie ostrzega, ani nie zawiadamia o naruszeniu ochrony danych osobowych lub nie zawiadamia terminowo i w całości o naruszeniu danych organu nadzorczego lub podmiotu danych na mocy art. 31 i 32;
i) nie przeprowadza oceny skutków w zakresie ochrony danych lub przetwarza dane osobowe bez uzyskania uprzedniej zgody organu nadzorczego lub bez uprzednich konsultacji z nim na mocy art. 33 i 34;
j) nie wskazuje inspektora ochrony danych lub nie zapewnia warunków umożliwiających wykonanie zadań na mocy art. 35, 36 i 37;
k) nadużywa pieczęci lub oznaczeń w zakresie ochrony danych w rozumieniu art. 39;
l) wykonuje lub zleca przekazanie danych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej, na co nie zezwala decyzja stwierdzająca odpowiedni poziom ochrony lub odpowiednie gwarancje lub odstępstwo na mocy art. 40-44;
m) nie przestrzega nakazu lub tymczasowego albo ostatecznego zakazu dotyczącego przetwarzania lub zawieszenia przepływu danych przez organ nadzorczy na podstawie art. 53 ust. 1;
n) nie przestrzega obowiązków dotyczących udzielenia pomocy lub odpowiedzi lub dostarczenia odpowiednich informacji organowi nadzorczemu lub udostępnienia mu pomieszczeń na mocy art. 28 ust. 3, art. 29, art. 34 ust. 6 i art. 53 ust. 2;
o) nie przestrzega przepisów dotyczących zachowaniu tajemnicy służbowej na mocy art. 84.
Art. 79. ust 4 Organ nadzorczy może nałożyć nakłada grzywnę do wysokości 250 000 EUR lub w przypadku przedsiębiorstwa do 0,5 % jego rocznego światowego obrotu, na każdy podmiot, który umyślnie lub lekkomyślnie: a) nie ustanowił mechanizmów umożliwiających podmiotom danych składanie wniosków lub nie odpowiada podmiotom danych bezzwłocznie lub odpowiada nie w wymaganym formacie zgodnie naruszył art. 12 ust. 1 i 2;b) pobiera opłatę za informację lub odpowiedzi na wnioski podmiotów danych naruszając w ten sposób art. 12 ust. 4.
5. Organ nadzorczy nakłada grzywnę do wysokości 500 000 EUR lub w przypadku przedsiębiorstwa do 1 % jego rocznego światowego obrotu, na każdy podmiot, który umyślnie lub lekkomyślnie:
b) nie zapewnia dostępu podmiotom danych lub nie poprawia danych osobowych zgodnie z art. 15 i 16 lub nie przekazuje odpowiednich informacji odbiorcy zgodnie z art. 13;
c) nie respektuje prawa do bycia zapomnianym i do usunięcia danych lub nie wprowadza mechanizmów, aby zapewnić, że terminy są przestrzegane lub nie podejmuje wszelkich właściwych kroków, aby poinformować osoby trzecie, że podmioty danych zażądały wszystkich usunięcia linków do danych, lub kopii lub replikacji danych osobowych na podstawie
Standard viewability w kampaniach reklamowych online

References: art. 9
 art. 78
 art. 78
 art. 5
 art. 4
 art. 9
 art. 78
 art. 8
 art. 8

art. 4

art. 4

art. 4

art. 4

art. 5

art. 6

art. 6
 art. 6

art. 6
 art. 173
 art. 4
 art. 10
 art. 7
 art. 7
 art. 8
 art. 8
 art. 17
 art. 31
 art. 173
 art. 4
 art. 6
 art. 299
 art. 6
 art. 50
 art. 10
 art. 4
 art. 13
 art. 31
 art. 4
 art. 16
 art. 17
 art. 16
 art. 17
 art. 17
 art. 18
 art. 12
 art. 12
 art. 11
 art. 12
 art. 14
 art. 15
 art. 13
 art. 17
 art. 18
 art. 24
 art. 28
 art. 31
 art. 44
 art. 80
 art. 6
 art. 9
 art. 81
 art. 19
 art. 20
 art. 22
 art. 25
 art. 26
 art. 31
 art. 33
 art. 35
 art. 39
 art. 40
 art. 53
 art. 28
 art. 29
 art. 34
 art. 53
 art. 84

Art. 79
 art. 12
 art. 12
 art. 15
 art. 13