Source: https://www.spadek.info/drugie_malzenstwo_z_anglikiem_jak_zabezpieczyc_jedyne_dziecko,796,p.html
Timestamp: 2019-09-18 05:17:51+00:00

Document:
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-05-01
Mieszkam w Anglii i za 4 miesiące wychodzę ponownie za mąż za Anglika. Mam jedynego syna, a cały mój majątek to mieszkanie w Polsce. Rok temu sporządziłam testament podpisany u notariusza, w którym cały majątek przekazuję synowi. Gdybym po zawarciu związku małżeńskiego umarła pierwsza, czy mąż Anglik dziedziczy wszystko? Czy ma prawo spieniężyć moje mieszkanie, sprzedać i podzielić pieniądze miedzy swoje dzieci z pierwszego małżeństwa, wyłączając z tego mojego rodzonego syna? Czy ten testament traci ważność z chwilą zawarcia małżeństwa z Anglikiem? Jeśli tak, to co powinnam zrobić, aby zabezpieczyć moje jedyne dziecko?
Zacznijmy od zastrzeżenia, że porada prawna została oparta na prawie polskim, a szczególnie na Kodeksie cywilnym (K.c.), którego ostatnia księga (zaczynająca się artykułem 922) dotyczy prawa spadkowego. W Pani sytuacji może okazać się też ważna ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. Prawo prywatne międzynarodowe; proponuję sprawdzić również, jak przedstawiają się uregulowania brytyjskie (lub w innym państwie, w którym może Pani mieszkać z zamiarem stałego pobytu).
Istotne jest też wskazanie, że mowa tu o spadku, który zostanie otwarty w przyszłości – według artykułu 924 K.c., do otwarcia spadku dochodzi wraz ze śmiercią spadkodawcy. Należy liczyć się z możliwością zmian w prawie za Pani życia, więc proponuję co jakiś czas sprawdzać stan prawny. Chodzi (przede wszystkim) o to, że dziedziczenia (spadkobrania) dotyczy najczęściej stan prawny obowiązujący w czasie otwarcia spadku. Nie można wykluczyć wprowadzenia takich zmian – w prawie polskim lub zagranicznym (np. brytyjskim) – które Pani uzna za okoliczność przemawiającą do podjęcia nowych decyzji z zakresu przyszłego dziedziczenia po Pani.
Zakres uregulowania polskiego Prawa międzynarodowego prywatnego zawarto w treści artykułu 1 tej ustawy: „Ustawa niniejsza reguluje właściwość prawa dla stosunków z zakresu prawa prywatnego związanych z więcej niż jednym państwem”. Natomiast ustawowe określenie spadku (w prawie polskim) zawarto w artykule 922 K.c., stanowiącym:
Nie wiem, kto będzie dziedziczył po Pani. Wprawdzie w zakresie prawa polskiego regułą jest – na podstawie art. 926 K.c. – pierwszeństwo dziedziczenia testamentowego przed dziedziczeniem ustawowym, ale trzeba brać pod uwagę różne okoliczności.
Jedną z takich okoliczności może być zmiana testamentu albo jego odwołanie – art. 943 K.c. („Spadkodawca może w każdej chwili odwołać zarówno cały testament, jak i jego poszczególne postanowienia.). Drugą okolicznością może być sama treść testamentu. Jest poważna różnica między „zapisaniem” poszczególnych składników majątkowych, a „zapisaniem” wszystkiego, co się ma (w czasie sporządzania testamentu) i będzie się miało w przyszłości; czasami ludzie nabywają coś nowego (niekiedy w wyniku gier losowych, ale częściej w ramach „dorabiania się”). Proszę spokojnie przeanalizować treść swego testamentu oraz zastanowić się, czy jego treść pozwala zakładać zasadnie (a nie w ramach wyłącznie własnych przekonań), że testamentem tym objęto całość Pani majątku (również przyszłego).
Spadek (art. 922 K.c.) jest określoną masą majątkową. Dziedziczenie (jako takie) oznacza nabycie przez spadkobiercę (albo spadkobierców) uprawnień do tej masy majątkowej. Jeżeli jest przynajmniej dwóch spadkobierców, to można mówić o udziałach w spadku – nie tylko w przypadku dziedziczenia ustawowego (art. 931 i następne K.c.), ale również w ramach dziedziczenia testamentowego (art. 941 i następne K.c.). W ramach działu spadku (umownego albo sądowego) dochodzi do tego, że właścicielami poszczególnych składników majątkowych stają się poszczególni spadkobiercy. Niekiedy spadkodawcy w swych testamentach wskazują preferowany przez siebie sposób podziału spadku – co zaleca się uwzględniać (art. 948 K.c.), ale niekiedy bywa to trudne. Od stosunkowo niedawna ustawodawca ułatwia „wyznaczanie” określonych składników majątkowych lub praw majątkowych poszczególnym osobom (zapisobiercom windykacyjnym).
Jeżeli Pani testament został sporządzony w formie aktu notarialnego, to proszę sprawdzić, czy doszło w nim do ustanowienia spadkobiercy, czy też zawarto w nim zapis windykacyjny; może być jedno i drugie (a nawet więcej, np.: zapisy zwykłe lub polecenia, a niekiedy wydziedziczenie). Trudno jest cytować w tej odpowiedzi wszystkie przepisy o zapisie windykacyjnym (art. 9811 i następne K.c.); niemniej jednak warto odwołać się do treści artykułu 9811 K.c.:
2 )zbywalne prawo majątkowe;
4) ustanowienie na rzecz zapisobiercy użytkowania lub służebności.”
Proszę zestawić treść swego testamentu także z (wyżej zacytowanym) ustawowym określeniem spadku (art. 922 K.c.). Nieruchomości (art. 46 K.c.) lub mieszkania bywają dominującymi składnikami majątkowymi wielu ludzi, ale zazwyczaj w spadku jest coś jeszcze. Jeżeli Pani (niekoniecznie jako zapis windykacyjny) „wyznaczyła” swemu synowi odnośne mieszkanie, to poza zakresem testamentu mogą znaleźć się inne składniki Pani majątku – według stanu na (z dzisiejszej perspektywy) przyszłe otwarcie spadku po Pani. Być może (co warto przemyśleć) zasadne byłoby dokonanie zmiany testamentu lub sporządzenie późniejszego (najlepiej ze wskazaniem relacji do testamentu wcześniejszego).
Informację o testamencie można zawrzeć w (prowadzonym przez Samorząd Notarialny) rejestrze testamentów; zgłoszenia przyjmuje się gratis, ale pobiera się opłaty za udzielenie informacji z tegoż rejestru. Niekiedy się to przydaje. W przypadku testamentu w formie aktu notarialnego może się przydać wskazanie oznaczenia aktu notarialnego – by w przyszłości łatwiej było uzyskać wypis aktu notarialnego (z treścią testamentu). Ważne może być „zarejestrowanie” informacji o miejscu przechowywania testamentu lub osobie, której testament powierzono.
Według prawa polskiego zmiana stanu cywilnego przez testatora (czyli przyszłego spadkobiercę, który sporządził testament) jest okolicznością prawnie obojętną dla samej ważności testamentu; w szczególności zmiana stanu cywilnego (jak również zmiana zawodu lub wejście w stan kapłański lub zakonny) nie skutkuje „unieważnieniem” testamentu. Nie można wykluczyć tego, że w prawie innego państwa (np. w prawie brytyjskim) obowiązują odmienne rozwiązania (co należałoby sprawdzić).
Pojawienie się nowych osób najbliższych (np. urodzenie dziecka lub wstąpienie w związek małżeński) może skutkować – także przy zachowaniu ważności wcześniej sporządzonego testamentu – nowymi okolicznościami z zakresu prawa do zachowku (art. 991 i następne K.c.). Artykuł 991 K.c. brzmi:
W Polsce ochrona praw majątkowych osób z najbliższego grona rodzinnego spadkodawcy dokonywana jest głównie przy pomocy przepisów o zachowku. Jest to konstrukcja właściwa prawu zobowiązań (art. 353 i następne K.c.). Oznacza to, że można testamentem całym swym majątkiem rozrządzać według swej woli, zaś osoba zobowiązana do wypłacenia (równowartości) zachowku powinna się postarać o możliwość zapłacenia zachowku. Jak (niemalże) każdy dłużnik zobowiązany do wypłacenia zachowku może swój dług (na podstawie przepisów o zachowku) zapłacić kosztem oszczędności lub w inny sposób – np.: spieniężając część otrzymanego spadku lub zadłużając się. Dłużnik ma się ze swego obowiązku wywiązać – uprawnionego (np. z tytułu zachowku) powinno interesować głównie otrzymanie należnego świadczenia, a nie sposób „załatwienia pieniędzy”; tyle konstrukcja prawna, choć dobrze wiemy, że w bliskich relacjach (zwłaszcza rodzinnych) ludzi często interesuje to, „skąd pochodzą pieniądze”. W innych państwach znane są również odmienne konstrukcje prawne (mające na celu ochronę interesów majątkowych osób z bliskiego grona rodzinnego spadkodawcy). Jednym z takich rozwiązań jest „część konieczna spadku” (np.: ogranicza się zakres rozrządzania testamentem majątkiem przez przyszłego spadkodawcę). Na wszelki wypadek warto byłoby poznać odpowiednie rozwiązania zagraniczne.
Właściwe roszczenie z tytułu zachowku wiąże się z treścią testamentu. Niekiedy jednak majątek „rozchodzi się” za życia (przyszłego) spadkodawcy. Bardzo ważne jest (z perspektywy przepisów o zachowku), na jakiej podstawie prawnej doszło do „wyjścia” z majątku (przyszłego) spadkodawcy bardziej cennych składników majątkowych. Jeżeli (przyszły) spadkodawca dokonywał za swego życia cennych darowizn, to może wchodzić w grę roszczenie o uzupełnienie zachowku (art. 991 K.c. w związku z art. 1000 K.c.). Niejako na marginesie można dodać, że darowizny przyszłego spadkodawcy mogą wiązać się z zaliczaniem ich na schedę spadkową – tę konstrukcję prawną uregulowano w artykule 1039 i następnych K.c..
O konstrukcji „uzupełniania zachowku” wspomniałem głównie z uwagi na treść artykułu 994 § 3 K.c.: „Przy obliczaniu zachowku należnego małżonkowi nie dolicza się do spadku darowizn, które spadkodawca uczynił przed zawarciem z nim małżeństwa”. Darowiznę – czyli umowę (art. 888 i następne K.c.) – należy odróżniać od testamentu, również zawierającego zapis windykacyjny (zapisy windykacyjne). Jedną z cech darowizny jest to, że zazwyczaj na jej podstawie dochodzi do zmiany właściciela (art. 155 K.c.) – w takim przypadku określony składnik majątkowy wchodzi w skład majątku innej osoby (obdarowanego) i najprawdopodobniej nie będzie stanowił składnika przyszłego spadku po darczyńcy. Możliwości domagania się w czasie uzupełnienia zachowku uregulowano między innymi w artykule 994 K.c. (którego fragment zacytowałem wyżej); jest to jeden z przepisów o obliczaniu zachowku (art. 993 i następne K.c.).
Przepisy o zachowku (w tym o uzupełnieniu zachowku) należy odpowiednio „wiązać” z przepisami o dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i następne K.c.). Katalog osób potencjalnie uprawnionych do zachowku ustawodawca zawarł w artykule 991 K.c.; wykluczone jest „dopisywanie (się)” do tej „listy”. Jeżeli spadkodawca pozostawia przynajmniej jednego swego zstępnego (np. dziecko lub wnuka), to wykluczone jest uprawnienie do zachowku rodziców spadkodawcy – to jedna z podstawowych reguł dotyczących „wiązania” artykułu 991 K.c. z przepisami o dziedziczeniu ustawowym.
Jak widać, może się tak zdarzyć, że ustanowienie przez Panią spadkobiercy testamentowego wiązać się będzie z roszczeniami o zachowek – innego Pani dziecka (lub jego zstępnego) lub przyszłego wdowca po Pani. Według prawa polskiego pasierbowie nie wchodzą w grę w przypadku dziedziczenia ustawowego (a więc również w roszczeniach o zachowek); wyjątkiem jest przysposobienie (adopcja) – art. 114 i następne Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) – ponieważ ustawodawca zakłada, że dziecko przysposobione traktuje się jak dziecko własne (pomijam szczegóły, dotyczące różnych rodzajów przysposobienia). Gdyby Pani adoptowała jakieś dzieci (np. swego potencjalnego męża), to mogłyby im przysługiwać uprawnienia z zakresu zachowku. Mogłyby, ponieważ bardzo wiele w poszczególnych sytuacjach zależy od poprawności i dokładności obliczeń (art. 993 i następne K.c.) oraz od udowodnienia ważnych dla sprawy okoliczności – art. 6 K.c. oraz art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).
Gdyby Pani dokonała darowizny (art. 888 i następne K.c.) przed zawarciem małżeństwa, to wartość przedmiotu takiej darowizny byłaby poza dotyczącymi zachowku obliczeniami – ale wyłącznie w przypadku (ewentualnych) roszczeń o zachowek ze strony wdowca (teraz jeszcze potencjalnego Pani męża); odnosi się do tego wyżej zacytowany paragraf artykułu 994 K.c. Różnie bywa z darowiznami; przykładowo niekiedy osoba obdarowana traci przedmiot przyjętej przez siebie darowizny wskutek odpowiedzialności za długi – nie tylko własne (zdarza się odpowiedzialność za długi zaciągane przez kogoś innego, np. małżonka lub osobę, za którą się poręczyło). W jakimś stopniu można ograniczyć takie ryzyko – jeżeli obdarowany na rzecz darczyńcy ustanawia służebność, np. służebność mieszkania (art. 301 i art. 302 K.c.); oczywiście, służebność należy ujawnić w księdze wieczystej niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki) – względy praktyczne przemawiają za zawarciem w akcie notarialnym (z oświadczeniem o ustanowieniu służebności) wniosku o ujawnienie służebności w księdze wieczystej. Oczywiście, ustanowienie służebności (zwłaszcza ujawnionej księdze wieczystej) nie stanowi „ochrony absolutnej”, ale (podobnie jak prawo dożywocia) zniechęca potencjalnych wierzycieli (np. banki) do udzielania pożyczek lub kredytów, zabezpieczanych przez ustanowienie hipoteki.
Umowa dożywocia (art. 908 i następne K.c.) nie jest uwzględniana w dotyczących zachowku obliczeniach (art. 993 i następne K.c.), ale proszę wziąć pod uwagę aspekt podatkowy. Chodzi (co do prawa polskiego) głównie o to, że wiele urzędów skarbowych traktuje przysługujące dożywotnikowi uprawnienia jako dochód, od którego należy zapłacić podatek dochodowy. To może mieć znaczenie zwłaszcza wtedy, jeśli Pani ma w Polsce „rezydencję podatkową”; na wszelki wypadek wypadałoby sprawdzić ten aspekt w (najlepiej właściwym miejscowo) urzędzie skarbowym oraz pozyskać wiedzę na temat podatkowych zagadnień w państwie Pani pobytu (zwłaszcza stałego).
Prawo prywatne międzynarodowe (zwłaszcza w dalej zacytowanych jego artykułach) wyraźnie podkreśla znaczenie „prawa ojczystego” w zakresie dziedziczenia. Niekiedy długie przebywanie w jakimś państwie wiąże się z uzyskaniem jego obywatelstwa. Być może jeszcze nie teraz, ale za jakiś czas, zasadne może okazać się jednoznaczne oświadczenie przez Panią, prawu jakiego państwa ma podlegać dziedziczenie po Pani.
Złożenie takiego oświadczenia mogłoby pomóc w załatwianiu „spraw spadkowych”. Inaczej może przedstawiać się ocena testamentu oraz ewentualny zachowek (lub jego odpowiednik zagraniczny) w świetle prawa polskiego oraz w świetle prawa innego państwa. Ponadto wskazanie jednoznacznie prawa, którym ma się rządzić dziedziczenie po Pani, powinno pomóc w ustaleniu, przed organami jakiego państwa (np. Rzeczypospolitej Polskiej) mają zostać załatwione „sprawy spadkowe” po Pani.
W zakresie samego prawa polskiego proszę rozważyć i omówić ze swym narzeczonym ewentualność zawarcia umowy, na podstawie której Pan ten (ale już będąc Pani mężem) zrzekłby się dziedziczenia po Pani (art. 1048 i następne K.c.). Umowa taka wymaga formy aktu notarialnego (art. 1048 K.c.) – jest to wymóg formy prawnej pod rygorem nieważności (art. 73 K.c.). Często występują ograniczenia w sporządzaniu aktów notarialnych w polskich placówkach konsularnych (co warto sprawdzić), więc do zawarcia takiej umowy mogłoby dojść w Polsce (można skorzystać z dowolnej kancelarii notarialnej w Polsce).
Brak mi wiedzy o tym, jak będzie o swym własnym majątku decydował Pan, którego Pani widzi jako swego męża. Własność to bardzo ważne zagadnienie. Polskie ustawowe określenie własności zawarto w artykule 140 K.c., który stanowi: „W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”. Wielkie znaczenie ma zawarte w tym przepisie sformułowanie: „z wyłączeniem innych osób”. Można do tego dodać coś oczywistego – zwłaszcza w świetle odwiecznego doświadczenia ludzkości. Sprawy człowieka na tym świecie kończą się wraz z jego śmiercią. Chyba najczęściej jest tak, że człowiek ma taką możliwość ukierunkowywania przyszłych decyzji majątkowych swych spadkobierców, jaką mają (co do jego własnych decyzji majątkowych) osoby, po których sam coś odziedziczył. Gdyby było inaczej, to dalej wiążące byłyby zalecenia różnych „patriarchów” (np.: rodowych, plemiennych, narodowych). Można (np. przy pomocy własnego testamentu) wpływać na to, komu w udziale przypadnie nasz majątek, ale już dalsze losy tego majątku są „w rękach kogoś innego”; oczywiście, można wydawać polecenia (np. testamentowe), ale w prawie polskim ich znaczenie jest ograniczone (być może inaczej jest według prawa brytyjskiego).
▸ Testament po sąsiedzie

References: art. 926
 art. 943
 art. 1000
 art. 114
 art. 6
 art. 232
 art. 302