Source: https://www.f-lex.pl/2013/10/
Timestamp: 2019-04-18 16:30:00+00:00

Document:
Październik | 2013 | F-LEX
Opublikowany 23 października 2013 przez dar_wro
Wizerunek osoby jest chroniony, ale ochrona ta ma swoje granice. Wyznacza je zarówno art. 81 Ustawy, jak i art. 23 kodeksu cywilnego. Dzisiaj nie będzie kolejnego wpisu o ochronie wizerunku. Na razie Wam daruję 😉 . Chciałbym wrócić do kwestii możliwości fotografowania osób, a nie problematyki związanej z rozpowszechnianiem wizerunku osób uwiecznionych na fotografii. Robić zdjęcia ludziom (w Polsce) w zasadzie można zawsze. O wyjątkach od tej zasady możecie przeczytać w „Paparazzo”. Stanowisko dotyczące generalnej zasady potwierdza orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r. zapadłe w sprawie o sygn. akt I CKN 818/97). Sprawa dotyczyła żądania wydania negatywów ze zdjęciami zrobionymi na potrzeby artykułu prasowego, który nie został nigdy opublikowany. Powód zażądał nakazania pozwanym zwrotu 14 negatywów zdjęć przedstawiających powoda w otoczeniu rzeźb jego autorstwa i przeproszenia go za naruszenie jego godności w wyniku nieudzielenia mu odpowiedzi na pismo skierowane do pozwanego oraz zasądzenia odszkodowania za wyrządzone mu straty moralne.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy stwierdził m.in. że:
przewidziana w art. 23 i 24 k.c. ochrona obejmuje również autorskie dobra osobiste. Na podstawie art. 24 k.c. nie tylko więc wizerunek powoda, ale i jego autorskie dobra osobiste mogłyby być chronione pod warunkiem, że nastąpiło bezprawne naruszenie lub zagrożenie dobra osobistego,
artykuł 81 Ustawy wymaga do rozpowszechnienia wizerunku zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Jeżeli powód zgodził się na publikację przedstawiających go zdjęć jedynie razem z przygotowywanym o nim artykułem, to opublikowanie tych zdjęć w innych okolicznościach stanowiłoby naruszenie prawa powoda do wizerunku. Wobec tego, że nie doszło do takiej ich publikacji, nie może być mowy o naruszeniu art. 81, a tym samym – o naruszeniu prawa powoda do wizerunku. Z samego faktu pozostawienia zdjęć w archiwum redakcji nie wynika także zagrożenie naruszenia prawa powoda do wizerunku przez opublikowanie przedstawiających go zdjęć w okolicznościach nie objętych jego zgodą. W szczególności istnienia takiego zagrożenia nie dowodzi zawarte w skardze kasacyjnej stwierdzenie, że nawet bez złej woli wydawcy może zdarzyć się, że dojdzie do krzywdzącej powoda publikacji.
Z wywodu Sądu Najwyższego wynika jednoznacznie, że posiadanie na przepastnych dyskach zdjęć z wizerunkiem osób, które nie wyraziły zgody na publikację wizerunku nie stanowi naruszenia prawa. Do czasu, kiedy nie będziemy rozpowszechniać tych zdjęć możemy spać spokojnie.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Ochrona, Prawo autorskie, Wizerunek	| Tagi: wizerunek a majątkowe prawa autorskie	| 1 odpowiedź
Opublikowany 18 października 2013 przez dar_wro
Kilka dni temu zapadł ciekawy wyrok Trybunału Sprawiedliwości, który może mieć przeogromne znaczenie dla obrony praw autorskich i prowadzenie spraw sądowych przeciwko „cudzoziemskim” (a dokładniej unijnym) naruszycielom. Uwaga wrażliwych na język prawniczy uprasza się o głęboki oddech! W sprawie o sygnaturze C-170/12 w dniu 3 października 2013 r. sentencja wyroku brzmi następująco:
„Artykuł 5 pkt 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych należy interpretować w ten sposób, że w wypadku zarzutu naruszenia majątkowych praw autorskich chronionych przez państwo członkowskie sądu, do którego wniesiono powództwo, sąd ten jest właściwy do rozpoznania powództwa odszkodowawczego wniesionego przez autora utworu przeciwko spółce z siedzibą w innym państwie członkowskim, która w tym państwie dokonała zwielokrotnienia tego utworu na nośniku materialnym rozpowszechnianym następnie przez spółki z siedzibą w trzecim państwie członkowskim za pośrednictwem strony internetowej dostępnej również na obszarze właściwości miejscowej sądu, do którego wniesiono powództwo. Sąd ten jest właściwy wyłącznie w zakresie szkody wyrządzonej na terytorium państwa członkowskiego, któremu podlega.”
No to teraz moja kolej, czyli tłumaczymy z polskiego na nasze. 🙂 Przepisy Unijne w cytowanym w sentencji wyroku rozporządzeniu określa zasady, gdzie (tzn. w jakim kraju) może być sądzony obywatel danego państwa członkowskiego. Ogólna zasada przyjęta w Unii Europejskiej stanowi, że osoby mające miejsce zamieszkania na terytorium danego państwa członkowskiego mogą być pozywane, niezależnie od ich obywatelstwa, przed sądy tego państwa (art. 2 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001). Przed sądami innego państwa można być pozwanym jedynie w sytuacjach określonych w tymże rozporządzeniu. Jeden z takich wyjątków określają przepisy art. 5 pkt 3 rozporządzenia, zgodnie z którymi jeżeli przedmiotem postępowania jest czyn niedozwolony lub czyn podobny do czynu niedozwolonego albo roszczenia wynikające z takiego czynu, to można dochodzić swoich praw przed sądem miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę.
Rozpoznawana przez Trybunał sprawa dotyczyła nielegalnej sprzedaży utworów muzycznych za pośrednictwem Internetu. Trybunał stanął więc przed zadaniem określenia, czy naruszyciela autorskich praw majątkowych można pozwać tylko przed sądem państwa, w którym ma siedzibę naruszyciel, czy też w oparciu o przywołany powyżej przepis także w innym państwie (np. właściciela praw). Już we wcześniejszych orzeczeniach Trybunał zajmował się naruszeniami popełnionymi za pośrednictwem Internetu i uznał, że miejsce urzeczywistnienia się szkody będzie zależne od charakteru naruszanego prawa. Trybunał uznał, że w przypadku „urzeczywistnienia się szkody wynika w szczególności z możliwości nabycia za pośrednictwem strony internetowej dostępnej na obszarze właściwości miejscowej sądu, do którego wniesiono powództwo, kopii utworu, z którym związane są prawa, na które powód się powołuje.” Jeżeli więc naruszyciel unijny w jakikolwiek sposób za pośrednictwem Internetu naruszy nasze autorskie prawa majątkowe i rzeczywiście szkoda z tego tytułu może powstać na terenie Polski (np. zdjęcie może być zakupione przez Internet w Polsce), to zachodzą przesłanki, aby pozwać go przed oblicze polskiej Temidy, pomimo że jest obywatelem innego państwa należącego do Unii Europejskiej.
Takie stanowisko Trybunału Sprawiedliwości zapewne może przyczynić się do tego, że w większym zakresie osoby będą zainteresowane ochroną swoich praw. Zapewne łatwiej i taniej jest prowadzić sprawę sądową w swoim kraju ojczystym, niż wynajmować zagranicznych prawników. Im więcej będzie spraw o ochronę praw autorskich, im więcej będzie zapadało w tych sprawach wyroków, tym bardziej będzie zwiększała się świadomość społeczna w zakresie praw własności intelektualnej.
Już całkiem na koniec przypominam motto poprzedniego wpisu:
„Kradzież autorstwa” nie różni się niczym od kradzieży aparatu, samochodu czy portfela.”
PS. Planowałem, że zakończę na powyższym motcie, ale jeszcze jedna ważka informacja wynikająca z uzasadnienia komentowanego orzeczenia TSUE, a dotycząca ochrony dóbr osobistych.
Zaszufladkowano do kategorii Autorstwo, Ochrona	| Tagi: ochrona majątkowych praw autorskich, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, właściwość sądu	| 1 odpowiedź
Zgoda wystawiona na sprzedaż
Opublikowany 7 października 2013 przez dar_wro
Czy ten skrzętnie schowany do kieszeni kawałek papieru (a może nonszalancko walający się po podłodze Twojego atelier) daje Ci poczucie bezpieczeństwa i możliwość publikacji zdjęć modelki gdziekolwiek i użycia ich w każdym celu? Czy zgoda modelki na publikację jej wizerunku jest „przechodnia”? Czy zdjęcia, które powstaną podczas tej sesji, będą mogły ukazać się zarówno w „Vogue”, jak i na bilbordzie reklamującym nowy smartfon? Czy będziesz mógł zdjęcia „sprzedawać” za pośrednictwem agencji? Te i inne tego typu pytania wielokrotnie nurtują wielu fotografów. O zgodzie na publikację wizerunku, o tym, jak powinna ona wyglądać i czy można ją odwołać pisałem już kilkakrotnie na blogu (wystarczy zajrzeć do wyników wyszukiwania, jakie pojawią się po wpisaniu do flexowej wyszukiwarki frazy „model release”). Dzisiaj kilka słów poświęcę kwestii możliwości „dalszego rozpowszechniania wizerunku”. Na początku przypomnienie treści art. 81 ust.1 Ustawy.
W literaturze dotyczącej zagadnień związanych z ochroną wizerunku dosyć wyraźnie akcentuje się kwestę świadomości modela co do tego, gdzie i w jakich okolicznościach jego wizerunek będzie rozpowszechniany. Ponadto została postawiona teza, że nie jest możliwe wyrażenie przez modela zgody w sposób ogólny, abstrakcyjny. Uznano, że taka zgoda jest niezgodna z prawem i tym samym dotknięta sankcją nieważności. Istotne jest, aby zgoda udzielona przez modela wskazywała, czy dotyczy konkretnego zdjęcia, czy też serii zdjęć powstałych podczas danej sesji bądź pleneru oraz w jakim zakresie wizerunek modela będzie wykorzystany. Z praktycznego punktu widzenia nauka rozmija się trochę z praktyką, gdyż wielokrotnie zdjęcia trafiają na stock i trudno jest przewidzieć w momencie zawierania umowy z modelem, do jakich celów będzie jego wizerunek wykorzystany. Oczywiście jest na to rozwiązanie. Zamiast wskazywać w model release, w jakim zakresie będzie wykorzystywany wizerunek stosuje się przesłanki negatywne i określa do jakich celów wizerunku nie można wykorzystać.
Zgodę otrzymuje fotograf i to on staje się „dysponentem wizerunku” uwiecznionego na zdjęciu. Czy po sprzedaży zdjęcia (poprawnie sprzedaży majątkowych praw autorskich do zdjęcia) lub po udzieleniu licencji do niego zgoda ta automatycznie przechodzi na nabywcę praw lub licencjobiorcę?
Na miesiąc i 23 dni przed moim urodzeniem Sąd Najwyższy (sygn. akt I CR 496/66) uznał, że „dalsza publikacja fotografii określonej osoby jest dopuszczalna bez jej zgody, ale tylko pod warunkiem wskazania pierwotnego źródła publikacji i bez wprowadzania zmian w publikowanym zdjęciu, tzn. tylko z powołaniem okoliczności, w jakich zostało ono wykonane i opublikowane po raz pierwszy.” Orzeczenie to zostało jednak poddane daleko idącej krytyce i nikt obecnie nie podziela tego stanowiska. Trudno zresztą znaleźć uzasadnienie takiego stanowiska w obecnie obowiązujących przepisach prawa.
Odpowiedź na postawione powyżej przeze mnie pytanie jest prosta. Przejdzie, ale pod warunkiem, że fotograf otrzymał takie uprawnienie od modela. Jeżeli więc wynik Twojej sesji ma trafić np. na stock ze zdjęciami, to warto pamiętać, żeby w zgodzie na publikację wizerunku model upoważnił Cię do udzielania dalszej zgody dla podmiotów, które nabędą zdjęcia. Bez tego ani rusz. Przygotowując więc dokument zawierający zgodę modela warto poświęcić mu trochę czasu, aby nie zdarzyło się tak, że zgodę na rozpowszechnianie będziesz posiadał Ty, ale już nie podmiot, który kupi od Ciebie zdjęcia. 🙂
Czy można sprzedawać zdjęcia zawierające wizerunek modela bez jego zgody? Ależ oczywiście, że tak! Pisałem o tym w „Model release II”.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Wizerunek	| Tagi: model release, wizerunek, zgoda na publikację wizerunku	| 3 komentarze

References: art. 81
 art. 23
 art. 23
 art. 24
 art. 81
 art. 5
 art. 81