Source: http://uwlaszczenia.gabo.pl/dok1.php?id=1030
Timestamp: 2018-04-22 20:02:26+00:00

Document:
Elbląg maj 2015r
Czy istnieje PATOLOGIA w SM ,,Zakrzewo”?????????
1. Władysław Kogut
2.Leszek Wilk
3.Anna Raczyńska
4.Stanisław Cyrek
5.Włodzimierz Tomporowski
6.6. Danuta Michna
Witold Łada posiada protokół z tych rozpraw oraz treści tych oskarżeń. Jest tego kilkanaście stron.Jeżeli będzie taka potrzeba może być zamieszczone w tym artykule.
W dniu 25 maja 2005r Sąd Rejonowy w Elblagu Asesor Sądu Rejonowego- Sylwia Kamola -wydał wyrok:Oskarżona Urszulę Orłowską - Budo uniewinnił od popełnienia zarzucanego czynu a Witolda Ładę obciążył kosztami.
Podczas rozmów Witold Łada otrzymał opinię od członków, że taki wyrok w sądzie w Elblagu był przesądzony. Niektórzy mówili już wsześniej jaki będzie wyrok i mówili prawdę.
W 2005r członkowie SM Zakrzewo powołali przy spółdzielni Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe, aby mieć kontrolę nad władzami spółdzielni.
W dniu 11.02.2005r ObywatelskkeStowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblagu otrzymało pismo podpisane przez człobnków Zarządu pana Kazimierza Jakubowskiego i Czesława Walasa gdzie informują, że Zarząd nie wyraził zgody na użycie nazwy własnej Spółdzielni. Zarząd zawłaszczył sobie własność członków.
Pismo zarzadu z dnia 11.02.2005r
W dniu 20.04.2005r Zarzad reprezentowany przez prawnika Spółdzielni złozył pozew do sądu o zakazanie używania nazwy oraz adresu siedziby.
pozew o zakazanie....
W dniu 31 maja 2005r na pierwszej rozprawie Sąd Okręgowy w Elblagu przewodniczący SSR delegowany do SO Mirosław Tułodziecki wydał wyrok oraz obciązył kosztami Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe.
wyrok z dnia 31 maja 2005r.
W dniu 11 sierpnia 2009r Witolda Łada jako członek spółdzielni udał się do Spółdzielni i zażądał udostępnienia protokołu z Zebrania Przedstawicieli Członków wraz z listą obecności tych przedstawicieli na zebraniu, jako załącznik do protokołu. Zarząd odmówił przekazania takiej listy.
Witold Łada złożył wniosek do Sądu o ukaranie członków Zarządu zgodnie z art.273 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
W dniu 08 marca 2010r zapadł wyrok przed Sądem Rejonowym w Elblągu ( SSR Sylwia Kamola), który uniewinnił członków zarządu od popełnienia czynu.
Sąd w uzasadnieniu pisze, że Witold Łada nie mógł otrzymać listy obecności bo były tam adresy zamieszkania, powołując się na świadków - pracowników i członków Zarządu.
Witold Łada sprawdzał tą listę i nie było tam adresów zamieszkania, a jedynie nazwisko imię i podpis przedstawiciela.
Na wniosek Witolda Łady Sąd nie zapoznał się z oryginalną listą obecnych przedstawicieli i czy były tam adresy.!? Witold Łada oczekiwał na wyrok z uzasadnieniem. Ponieważ nie otrzymał w ustawowym terminie 14 dni, a musiał udać się do sanatorium powiadomił o tym Sąd na piśmie.
W powiadomieniu prosił aby wyrok został dostarczony po powrocie z sanatorium po 25 kwietnia 2010r.
Sąd wykorzystując nieobecność Witolda Łady przesłał na adres zamieszkania wyrok z uzasadnieniem podczas obecności W. Łady w sanatorium.
Po powrocie Witold Łada ponownie złożył wniosek o wyrok z uzasadnieniem, który otrzymał w dniu 30 lipca 2010r.W dniu 10 sierpnia 2010r Witold Łada (w ciągu 14 dni) od otrzymania wyroku złożył apelację. W dniu 31 sierpnia 2010r Witold Łada dostał postanowienie Sądu ( SSR Sylwia Kamola ) nie uwzględniła wniosku oskarżyciela posiłkowego Witolda Łady o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 08 marca 2010r w sprawie VIII W 100/10.
Wyrok z dnia 08.03.2010r
Postanowienie o nie uwzględnienie apelacji z 31.08.2010r.
Po nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, z czerwca 2007r Spółdzielcy, na ich wniosek stawali się prawowitymi właścicielami swoich mieszkań, oraz zgodnie z Prawem spółdzielczym współwłaścicielami majątku spółdzielni a przez to chcieli mieć wpływ na to co dzieje się z ich majątkiem.
W 2010r członkowie SM ,,Zakrzewo” wybrali nową Radę Nadzorczą a ci powołali nowy Zarząd na czele z prezesem Zdzisławem Łukaszewskim.
Zgodnie z zapewnieniem nowej rady, miały nastąpić w spółdzielni pozytywne zmiany.
Nowy Zarząd zawarł umowę- zlecenie, na obsługę prawną Spółdzielni z Kancelarią Prawną Radcy Prawnego Lechem Trawczyńskim, który powinien służyć również Spółdzielcom i stawać w ich obronie. To przecież z ich pieniędzy jest opłacany.
Zgodnie z prawem radca prawny jest osobą publiczną i osobą zaufania publicznego.
Zgodnie z Prawem Spółdzielczym ,,Spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, o zmiennym składzie osobowym i zmiennym funduszu udziałowym, która w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą.”
W praktyce jednak jest inaczej. Radca prawny bronił członków Zarządu, również przed sądem, przed niepokornymi Spółdzielcami chociaż sam nie jest członkiem spółdzielni.
Po 2010r na terenie ,,Zakrzewa” było wykonywanych dużo inwestycji chociażby takich jak związane z termomodernizacją. Członkowie zaczęli bardziej interesować się i chcieli mieć wpływ na to co dzieje się w ich spółdzielni. Witold Łada na prośbę członków pisał pisma do Zarządu domagając się od władz spółdzielni informacji, dotyczących jego spółdzielni, które są zagwarantowane w art.8 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dn. 14 czerwca 2007r.
Władze spółdzielni jednak broniły się i odmawiały udzielania wszelkich informacji, o które wnosił W. Łada, powołując się na opinię w/w radcy prawnego.
W związku z tym, Witold Łada był zmuszony korzystać zgodnie z art.273 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych do składania skarg do Sądu o ukaranie członków Zarządu.
Podczas rozpraw sądowych obrońcą członków Zarządu był zawsze ten sam radca prawny Lech Trawczyński który oskarżał Witolda Ładę, a odmowę udostępnienia dokumentów uzasadniał tym, że pan Łada po otrzymaniu takich informacji wykorzystywał by je przeciwko spółdzielni?, czyli przeciwko sobie. Jako prawnik powoływał się na nieprecyzyjny art.18 § 3 Prawa spółdzielczego w którym jest zapis: ,,Spółdzielnia może odmówić członkowi wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli naruszałoby to prawo tych osób lub, jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że członek wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem Spółdzielni i przez to wyrządzi Spółdzielni znaczną szkodę.”
W dniu 10 stycznia 2012r Witold Łada wniósł również skargę na odmowę udostępnienia dokumentów do Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Sąd Administracyjny nie dopuścił do udziału w sprawie Witolda Ładę i oddalił skargę. I w tej sprawie również Zarząd reprezentowała radca prawny spółdzielni Wioletta Cichosz. ( ta sama kancelaria).
Uzasadnienie prawnika Spółdzielni było takie, że pan Witold Łada nie jest stroną w tej sprawie.
W maju 2012r członkowie spółdzielni wnieśli projekty uchwał na Walne Zgromadzenie, które dotyczyły zmian w Statucie.
Zgodnie z regulaminem projekty uchwał powinny być zaopiniowane przez radcę, jednak tego nie zrobiono. Dopiero na Walnym Zgromadzeniu radca prawny wydał opinię, że uchwały nie mogą być głosowane ze względów formalnych (brak podpisów pod każdą uchwałą).
Wcześniej jednak nikt z Zarządu o tym nie informował wnioskodawców, a był jeszcze czas na uzupełnienie ewentualnych braków formalnych. Na rozprawie radca prawny zeznał w sądzie, że Zarząd nie miał takiego obowiązku. Według opinii członków, wnioskodawców, było to działanie zaplanowane i celowe, aby uchwały nie mogły być poddane pod głosowanie.
Członkowie wnosili na piśmie o zmianę porządku obrad. Tu radca też wydał opinię, że Walne Zgromadzenie nie może zmieniać porządku obrad, bo taka zmiana jest zarezerwowana tylko dla Zarządu, a walne nie ma takiej kompetencji- brak zapisów w statucie.
Witold Łada kierował w tej sprawie w imieniu członków pisma do radcy prawnego L. Trawczyńskiego o wyjaśnienie. Ponieważ nie otrzymywał odpowiedzi ponawiał pytania zaznaczając, że jeżeli nie otrzyma odpowiedzi będzie uważał to jako odmowę odpowiedzi oraz działanie na szkodę członków spółdzielni.
pismo z dn.15.06.2012r
Co odpowiedział radca prawny L.Trawczyński:, oczywiście przeinaczał fakty oraz arogancko odpowiedział na pismo:
,, Informuję jednocześnie, że podnoszenie zarzutów w rodzaju ,, działanie na szkodę członków spółdzielni” w stosunku do mojej osoby wyczerpuje znamiona przestępstwa opisanego w art.212 par.1 kk, który stanowi ,,kto pomawia osobę o takie postępowanie które może ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego zawodu, stanowiska lub rodzaju działalności podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności.” Sądzę, że w tym wypadku wystarczający będzie prywatny akt oskarżenia, bez konieczności korzystania z bardzo wysokiego szczebla o którym pisze w swoim piśmie-jako, że przestępstwo z art.212 par.1 ścigane jest z oskarżenia prywatnego.”
odpowiedź z dn.25.06.2012r
Jak widać takim pismem radca poczuł się obrażony i w czerwca 2012r a więc już po sześciu miesiącach sprawowania swojej funkcji w spółdzielni, groził Witoldowi Ładzie, że zgodnie z art.212 kk może wsadzić go do więzienia jeżeli będzie niepokorny i będzie domagał się swoich praw członkowskich.
Witold Łada pisał skargi na radcę m/in do KRRP, Sądu Dyscyplinarnego, jednak te sprawy zostały umorzone - za mało dowodów w sprawie?
Witold Łada pisał również pisma do Rady Nadzorczej SM ,,Zakrzewo”( kadencja 2010-2013) informując o nieprawidłowościach jakie występują w spółdzielni gdzie otrzymywał odpowiedzi np ,,Jesteśmy przekonani, że nie musimy szczególnie Pana informować o konieczności przeprowadzania w Spółdzielni inwestycji takich jak: ocieplenie budynków, modernizacji wind, wprowadzenie segregacji śmieci i odpadów itp.”
Pismo to zostało podpisane z upoważnienia RN przez sekretarza Jerzego Janiszewskiego.
pismo z dn.22.02.11r
W dniu 21.06.2011r Witold łada przygotował pismo, które chciał odczytać na Walnym Zgromadzeniu. Przewodnicząca WZ (członek rady nadzorczej) Teodozja Moczadłowska nie pozwoliła na odczytanie tego pisma adresowanego do członków obecnych na zebraniu.
pismo z dn. 22.06.2011r
Witold Łada składał również pisma bezpośrednio do przewodniczącej Rady Nadzorczej.
W dn.30.04.2013r otrzymał odpowiedź którą podpisała pani Elżbieta Szneidrowska.
Na koniec pani przewodnicząca pisze:
,,Zważywszy na subiektywizm, którym kieruje się Pan w treściach zawartych w Pana materiałach na spotkanie z mieszkańcami w dniu 10.04.2013r i piśmie z 11 kwietnia 2013r do Przewodniczącej Rady Nadzorczej mogę jedynie odpowiedzieć Panu łacińską sentencją, cytuję ,, Nie ma nic lepszego nad rozsądnym milczeniem”.
Jak widać nowa rada nadzorcza też chciała zamknąć usta niepokornemu Witoldowi Ładzie.
odpowiedź z dnia 30.04. 2013r
W kwietniu 2013r Witold Łada złożył ponownie wniosek do Zarządu o wgląd w dokumenty spółdzielni.
I tu również Zarząd odmówił. Czuwał przy tym jak zwykle radca prawny. W kwietniu 2013r Sąd Rejonowy ( sędzia SSR Tomasz Piechowiak) postanowił odmówić wszczęcia postępowania. I tu również radca bronił członków Zarządu a oskarżał Witolda Ładę przed sądem mówiąc, że wszystkie informacje ze spółdzielni W. Łada zamieszcza w Internecie, a tym samym działa na szkodę spółdzielni.
postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 9 maja 2013r
W dalszym ciągu Witold Łada jako członek spółdzielni nie rezygnował ze swoich praw.
W maju 2013r na prośbę członków przygotował dziewiętnaście projektów uchwał na Walne Zgromadzenie, które dotyczyły zmian w Statucie. Wszystkie uchwały podpisane zgodnie z wymogami zostały złożone w odpowiednim terminie do Zarządu.
Jednocześnie został podpisany i złożony wniosek przez członków o zmianę proponowanego porządku obrad walnego zgromadzenia. Chodziło o zamianę kolejności głosowania.
W dniach 17,18,19,20,21.06.2013r odbywało się w SM ,,Zakrzewo” Walne Zgromadzenie.
W Zgromadzeniu uczestniczył radca prawny Lech Trawczyński, który dopiero podczas obrad WZ opiniował ustnie zgłoszone wcześniej przez członków uchwały.
Wszystkie uchwały złożone przez członków na WZ były opiniowane przez radcę prawnego negatywnie!
W Walnym Zgromadzeniu uczestniczył Witold Łada, który przysłuchiwał się obradom. Z takim prowadzeniem Walnego Zgromadzenia nie godził się między innymi Witold Łada, niektóre fragmenty zebrania nagrywał na dyktafonie. Będąc na pierwszej i drugiej części, na trzeciej, czwartej i piątej części WZ swoje zdanie na temat prowadzenia i opiniowania uchwał w dniu 17 i 18 czerwca 2013r przedstawiał Witold Łada, który swoje wypowiedzi na piśmie dołączył również do protokołu Walnego Zgromadzenia.
Przewodniczącymi pięciu części Walnego Zgromadzenia 2013r, którzy mieli strzec porządku obrad byli:
1 część- Teodozja Moczadłowska – członek Rady Nadzorczej
2 część - Romualda Naruszewicz
3 część- Jerzy Jedynak -członek Rady Nadzorczej
4 część- Roman Szwarc
5 część- Kazimiera Kodyra
Radca prawny swoją opinią nie dopuścił również do zmiany porządku obrad o które wnosili członkowie. Jest to zapisane w stenogramie.- w dalszej częsci. Na Walnym Zgromadzeniu 2013r (po trzyletniej kadencji) została wybrana nowa Rada Nadzorcza której przewodniczącym został Jerzy Jedynak- w poprzedniej radzie członek –opozycjonista.
Przed wyborami do Rady Nadzorczej były rozdawane przez tych kandydatów na czele z panem Jerzym Jedynakiem ulotki zachęcające do głosowania właśnie na te osoby.
A w ulotce piękne hasła. ,,Zaufaj nam i postaw na nas” Kto wymyślił tak piękne hasła? Ale tylko w ulotce. Niektórzy zaufali i co mają……?
Witold Łada po skandalicznym prowadzeniu Walnego Zgromadzenia 2013r opisał całą sytuację i zamieścił w: kulisach walnego zgromadzenia ( które później zostały przez L. Trawczyńskiego dołączone do aktu oskarżenia).
Stanowisko to zostało odczytane na trzeciej części walnego zgromadzenia.
Z takim prowadzeniem Walnego Zgromadzenia (jest to zapisane w stenogramie) nie pogodził się Witold Łada i po Walnym Zgromadzeniu w dniu 1 lipca 2013r. złożył pismo (skargę) już do nowej Rady Nadzorczej (jako organu kontrolnego), dołączając swoją opinię przedstawioną na trzech częściach Walnego Zgromadzenia w dniu 19,20,21. 06. 2013r
Co było w tej opinii wygłoszonej przez Witolda Ładę do członków na WZ trzech części w dniach 19, 20,21. 06. 2013r ( proszę zapamiętać te daty)
,,Szanowni państwo, od kilkunastu lat zajmuje się obroną praw spółdzielców. Za to co dzieje się w naszej spółdzielni odpowiada Zarząd, Rada Nadzorcza, oraz ogromne zaangażowanie radcy prawnego. To oni są odpowiedzialni za to jak nam się żyje. Spółdzielnia to nie tylko budynki ale żywy organizm. To na nas wykonywane są eksperymenty. Dlatego na swojej części Walnego Zgromadzenia głosowałem przeciwko Zarządowi i Radzie Nadzorczej. Szanowni państwo, ale żeby nasza spółdzielnia dobrze funkcjonowała potrzebny jest dobry statut, który będzie gwarantował nam prawa i będzie chronił członków spółdzielni zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych. Czy wyobrażacie sobie państwo żeby Państwo polskie funkcjonowało bez dobrej Konstytucji. A przecież statut w naszej spółdzielni to nasza mała konstytucja. W ubiegłym roku złożyłem projekty uchwał które zostały odrzucone przez członków po negatywnej opinii wydanej przez radcę prawnego, pana Lecha Trawczyńskiego. Proszę państwa w dniu 17 maja 2013r złożyłem pismo do Zarządu spółdzielni z prośbą o opinię prawną radców prawnych zatrudnionych w naszej spółdzielni dołączając treść proponowanych uchwał. I proszę państwa nie ma żadnej odpowiedzi. Na obecne walne zgromadzenie złożyłem ponownie projekty uchwał, dotyczące zmian w statucie, już teraz prawidłowo, ale nie mogą być czytane i uzasadniane przez wnioskodawców tylko przez radcę prawnego, który czytając tak manipuluje ( nawet nie potrafi uzasadnić lub nie chce albo czegoś nie rozumie) aby były nie zrozumiałe i zachęca aby ich nie popierać. Pan radca prawny w tym wypadku działa przeciwko nam. Swoim zachowaniem ogłupia nas. Jest to zachowanie skandaliczne. To my jesteśmy członkami i właścicielami. I to my powinniśmy decydować jakie zapisy powinny znaleźć się w naszym statucie. A o tym decyduje radca prawny, który nie jest nawet członkiem naszej spółdzielni. Nie może być tak, żeby radca prawny komentował projekty uchwał, że mu się tak wydaje, że mu się to nie podoba, czy będzie to korzystne dla nas, czy nie, czy jego zdaniem itd. Jako radca prawny stwierdził, że sąd odrzuci te uchwały. Czyli jako radca prawny ( osoba zaufania publicznego) wydaje wyrok za sąd. Jest to nie dopuszczalna manipulacja. Pańska rola powinna ograniczyć się tylko do tego czy prawo nie zakazuje takiego zapisu. A jeżeli tak to powinien podać podstawę prawną. A nie, że panu tak się wydaje. Ale tego pan nie mówi. Szanowni państwo, dlaczego punkt porządku obrad dotyczący zmian w statucie został umieszczony jako punkt 14, a nie zaraz po zatwierdzeniu porządku obrad. A więc dlatego, że po kilku godzinach ludzie są zmęczeni sprawozdaniami i większość zebranych opuszcza salę, zostaje kilka osób i wtedy prowadzenie obejmuje radca prawny który manipulując małą grupą ludzi robi swoje. Jak to jest możliwe, żeby kilka osób decydowało o zmianie zapisów lub nie w statucie spółdzielni. Jeszcze raz podkreślam. Za to odpowiedzialność ponosi Zarząd, Rada Nadzorcza i dyspozycyjny radca prawny. Czas się skończył, dziękuję bardzo.”
(Zgodnie z regulaminem Witold Łada miał tylko 3 minuty na przedstawienie stanowiska)
Czuwał przy tym przewodniczący Walnego Zgromadzenia pan Jerzy Jedynak.
Dokument ten został dołączony do protokołu walnego zgromadzenia.
Po przedstawieniu stanowiska Witolda Łady przewodniczący WZ udzielił głosu Lechowi Trawczyńskiemu, który powiedział w obecności Spółdzielców do W. Łady.
,,Proszę państwa, proszę państwa, zadam panu jedno pytanie, czy pan się leczy? Proszę pana to nie jest dobra rzecz, ja bym panią przeprosił, proszę pana proszę pana, żeby wiedzieć to trzeba zapytać dlaczego w ubiegłym roku te uchwały nie były głosowane, bo były nie właściwie sformułowane. Te uchwały są w tym roku przedstawione i ludzie się śmieją co tu jest napisane. Dlaczego nie przedstawił pan projektu uchwały zapisu w statucie z którego będzie wynikało, że walne zgromadzenie ma prawo zmieniać kolejność porządku obrad tak jak zrobiono to nad Jarem. Dlaczego pan tego nie zrobił. Trzeba było od tego zacząć i nie było by problemu. Tak jest w statucie. Niektóre spółdzielnie mają, że wnioskiem formalnym jest zmiana kolejności obrad. U nas tego nie ma. Zarząd lub rada nadzorcza nie odpowiada chyba, że ktoś jest winny. A pan chce zrzucić, że to co dzieje się w spółdzielni odpowiada Zarząd czy rada nadzorcza wbrew ustawie prawo spółdzielcze. Proszę państwa, proszę państwa, chciałem zwrócić uwagę, że szkoda, że nie wszyscy państwo zaczekacie i będziecie słuchali projektów uchwał. To nie radca opiniuje, nie radca przedstawia projekty uchwał, to uchwała sama się broni jak jest dobrze sformułowany zapis to on sam się obroni. Pan Łada składa projekty o godzinie 19 czy 20, jak jest głosowanie to pan Łada wychodzi. I każdy ma prawo. Nikt nie może go tego pozbawić. Czy pan Łada próbował dyskutować na swojej części z tymi projektami, nie” Głos z sali .,,bo nie daliście mu dojść do głosu”
W innym miejscu radca prawny do pana Łady na Walnym Zgromadzeniu.
,,Poprzedni radca prawny miał z panem problemy, poprzedni zarząd z panem nie wytrzymał. Ja przez pana jeździłem do Izby, później też, sprawa jest zakończona, wyszedł pan na jelenia, pan powołuje się na”.
Tak zachowywał się na WZ radca prawny w stosunku do członka spółdzielni W. Łady (Zarząd został odwołany przez Radę Nadzorczą w 2010r a radca L. Trawczyński zatrudniony od listopada 2011r.)
Radca prawny poczuł się obrażony taką wypowiedzią Witolda Łady natomiast swoje słowa uznał za prawidłowe.?!
Cytując wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 lutego 2012r I ACa 717/11 odnoszący się do podobnej sytuacji: ,, Powód będący adwokatem jest osobą publiczną. Musi zatem liczyć się z tym, że jego praca zostanie poddana ocenie niekiedy radykalnej oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii a nawet brutalnych ataków”.
W 2011r były wykonywane inwestycje w postaci termomodernizacji budynków. Ówczesny Zarząd skompletował dokumenty, m/in pozwolenie na budowę, które zostało poświadczone nie zgodnie z prawem. Inwestycja była wykonywana bez zgody współwłaścicieli budynku.
Witold Łada złożył doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Elblągu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia.
Postępowanie było prowadzone przez mł. asp. Marcina Chwiendę, który nie zapoznał się merytorycznie z materiałami, które zostały mu przekazane podczas zeznania.
Dlatego Witold Łada złożył Zażalenie do Prokuratora Okręgowego w Elblągu w dniu 3 września 2013r.
zażalenie z dnia 3 września 2013r
Prokurator Okręgowy skierował sprawę do Sądu Rejonowego w Elblągu.
W dniu 17 października 2013r Sąd Rejonowy ( SSR Paweł Wiewiórski) wydał postanowienie w przedmiocie odmowy wszczęcia dochodzenia.
postanowienie z dnia 17.10.2013r
W piśmie do rady nadzorczej z 1 lipca 2013r W. Łada jako członek spółdzielni: ,,domagał się od nowej Rady Nadzorczej zajęcie stanowiska dotyczącego szkodzącej działalności Lecha Trawczyńskiego oraz złożył wniosek o rozwiązanie umowy o pracę z tym Panem, który swoim postępowaniem działa na szkodę naszej spółdzielni.”
Były pisane również w tej sprawie pisma do KRRP oraz posłów.
Ponieważ nie było żadnej reakcji ze strony Rady Nadzorczej, Witold Łada skierował ponowne pismo ponaglające w dniu 5 sierpnia 2013r. domagając się odpowiedzi na pismo z 1 lipca 2013r.
Rada Nadzorcza w dalszym ciągu nie odpowiadała, a treść pism przekazywała prawnikowi Lechowi Trawczyńskiemu.( przewodniczącym rady pan Jerzy Jedynak)
W dniu 22 sierpnia 2013r. odbywała się kolejna sprawa przed Sądem Rejonowym w Elblągu ze skargi Witolda Łady na członków Zarządu. Ponownie sprawa dotyczyła spraw - nie udostępnienia dokumentów spółdzielni.
Witold Łada jako członek, składał wniosek do Zarządu, zgodnie z art.8 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, o umowę zawartą przez Spółdzielnię z kancelarią prawną Lecha Trawczyńskiego na obsługę prawną spółdzielni.
Zarząd jak zawsze odmówił, ponieważ jak napisał w piśmie odmownym L Trawczyński nie wyraził na to zgody, bo nie wiadomo co Witold Łada z tą umową zrobi, powołując się jak zwykle na art.18 § 3 Prawa spółdzielczego.
W swojej sprawie też występował przed Sądem bardzo zaangażowany ten sam radca prawny L.Trawczyński który nie chciał dopuścić aby Witold Łada otrzymał żądane dokumenty.
Oskarżał Witolda Ładę, o to, że jeżeli otrzyma żądane dokumenty wyrządzi krzywdę spółdzielni, oraz, że informacje te będzie zamieszczał w Internecie. Informował Sąd, że firmy których te informacje dotyczą nie wyrażają zgody aby informacje przekazywać członkom spółdzielni. Powoływał się przy tym na tajemnicę handlową. Np. na zapytanie Sądu prawnik stwierdził: ,,Nie zastanawialiśmy się jako zarząd nad tym, czy pan Łada stanowi zagrożenie dla tych podmiotów. Podeszliśmy do tego pod kątem prawnym, aby wykonać żądanie pana Łady zgodnie z prawem. Obawialiśmy się ewentualnej odpowiedzialności wobec tych firm”.
Prezes SM ,,Zakrzewo” Zdzisław Łukaszewski zeznał przed Sądem:
,, Nie jest do końca tak, że nikt nie udzielał informacji panu Ładzie, bo robiła to główna księgowa. Jeszcze raz odpowiadam, że zgodnie z art. 18 § 3 ustawy prawo spółdzielcze uważałem, że miałem obowiązek zapytać się podmiotów, których dotyczy żądanie pana Łady, czy mogę udzielić takiej odpowiedzi i w jakim zakresie i następnie stosowałem się do ich odpowiedzi, czyli tam gdzie była zgoda takich odpowiedzi panu Ładzie udzieliłem, a gdzie zgody nie było informacji nie udostępniliśmy.”
Taką odpowiedź przed Sądem przekazał prezes, po konsultacji z prawnikiem L. Trawczyńskim. Sam to potwierdził, że taką opinię konsultował z prawnikiem Lechem Trawczyńskim.
W prawie spółdzielczym w treści art. 18 § 3 nie ma takiego zapisu, aby Zarząd musiał uzyskać jakąkolwiek zgodę od kontrahentów. Taką opinię wymyślił sam prawnik.
Zdaniem Witolda Łady odpowiedź częściowa nie jest odpowiedzią!
Na rozprawie przed sądem Rejonowym w Elblągu.
Na pytanie Sądu Witold Łada odpowiada- zgodnie z protokołem sądowym.
,,Ja te dokumenty chciałem, bo chciałem wiedzieć, za co płacę, jako członek spółdzielni, chciałem wiedzieć jaki jest koszt ocieplenia budynku, jakie są całkowite koszty tej inwestycji. Ewentualnie mógłbym się tymi informacjami podzielić z innymi członkami spółdzielni. Nie miałem na celu przekazywać uzyskanych informacji innym podmiotom gospodarczym bo po co. Nie miałem w tym żadnego celu. Ja sam nie prowadzę działalności gospodarczej, ani zarejestrowanej, ani nie zarejestrowanej. Ja te pisma składałem do zarządu w trakcie inwestycji, więc ona nie była jeszcze zakończona. Żadnych rozliczeń nie widzieliśmy. Później ta inwestycja była zakończona i były pisma, żeby się z tej inwestycji rozliczyć, ale to również zakończyło się odmową. Ja nie wyobrażam sobie, jak mógłbym te informacje wykorzystać na niekorzyść spółdzielni skoro sam jestem członkiem, to by oznaczało, że działam przeciwko sobie i pozostałym członkom spółdzielni.”
Radca prawny nie wytrzymał - zgodnie z protokołem sądowym. ,,W tym miejscu obrońca obwinionych L.Trawczyński oświadcza: ,,Pan Łada kłamie, że mówi, że tych informacji by nie rozpowszechniał. On prowadzi stronę internetową o adresie www.uwlaszczenia .gabo.pl. Na tej stronie jest publikowana cała korespondencja między panem Ładą, a spółdzielnią. Nie ma jednak pewności, że by tego nie zrobił, gdyby te dokumenty otrzymał. Na tej stronie publikuje również wszelkie informacje dotyczące rozpraw, nawet wyroki z uzasadnieniem. My ( tzn .kto?W.Ł. ) nie mieliśmy pewności czy, że pan Łada nie opublikuje na tej stronie umowy z bankiem PKO BP, wtedy bank dochodziłby konsekwencji od podmiotu, który to udostępnił czyli od spółdzielni. Pan Łada jest osobą która doprowadziła już poprzedni zarząd do upadku. Z niego trzeba wyciskać czego on naprawdę chce, bo sam nie powie”. Takim stwierdzeniem radca łgał przed sądem.
Oskarżał o to, że Witold Łada na stronie internetowej zamieszcza wyroki sądowe.
Ze Witold Łada jest osobą która doprowadziła Zarząd do upadku.
Wdn.5 listopada 2013r zapadł wyrok. Czy po takiej opinii prawnika spółdzielni, sędzia mógł wydać wyrok pozytywny dla członka spółdzielni?
treść wyroku z 5 listopada 2013r. ( sędzia SSR Maciej Rutkiewicz)
W dniu11.09.2013r Witold Łada zgodnie z art.30 Prawa spółdzielczego oraz § 15 pkt.2 Statutu spółdzielni, w którym mowa:,, Członek Spółdzielni jego małżonek i wierzyciel członka lub Spółdzielni ma prawo przeglądać rejestr” – złożył wniosek o wgląd w rejestr członków SM Zakrzewo.
Pozwolono Witoldowi Ładzie ale pod warunkiem, że podczas przeglądania nie będzie nic notował. Witold Łada posiadał przy sobie kartkę i długopis. Radca prawny pani Wioletta Cichosz oznajmiła, że w związku z tym Witold Łada nie będzie mógł przeglądać rejestru, nie podając podstawy prawnej.
Witold Łada udał się z interwencją do prezesa zarządu, który powiedział, że taka jest opinia radcy prawnego, a w zasadzie nie musi pan mieć zgody i co pan nam zrobi.
Witold Łada zażądał odpowiedzi na piśmie, którą otrzymał 19.09.2013r.
odpowiedź zarządu z 19.09.2013r
W dniu 26.11.2013r Witold Łada wniósł apelacje od wyroku .
apelacja na wyrok z 05.11.2013r sygn. akt II W 596/13
W dniu 27.08.2013r Witold Łada złożył kolejną skargę na członków Zarządu SM ,,Zakrzewo” na podstawie art.273 ustawy o sm- nie udostępnienie dokumentów spółdzielni.
Dopiero w dniu 27 marca 2014r Sąd Rejonowy ( SSR Tomasz Piechowiak ) zgodnie z art.273 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, uznał członków Zarządu winnych, natomiast odstąpił od wymierzenia obwinionym kary.
Wniosek o sporządzenie uzasadnienia tego wyroku złożył obrońca obwinionych –adwokat Lech Trawczyński.
Również apelację od wyroku złożył w dniu 23 kwietnia 2014r obrońca obwinionych Lech Trawczyński.
Pomimo, że apelacja obrońcy została złożona po terminie ( jak pisze Sąd w Zarządzeniu z dnia 23 kwietnia 2014r ) została przez sąd przyjęta!?
W dniu 30.06.2014r przed Sądem Apelacyjnym obwinieni członkowie Zarządu nie stawili się natomiast stawił się ich obrońca radca prawny Lech Trawczyński.
Podczas rozprawy byli obecni dziennikarze. Sędzia (SSO Elżbieta Kosecka – Sobczak) odmówiła zgody na nagrywanie rozprawy w fazie związanej z ogłoszeniem wyroku natomiast zezwoliła na ręczne czynienie notatek z ogłoszenia wyroku.
Sąd Okręgowy uchylił wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania.
Przewodnicząca SSO Elżbieta Kosecka – Sobczak w uzasadnieniu pisze, że Sąd Rejonowy powinien przesłuchać radcę prawnego, przy zachowaniu odpowiednich rygorów, na te same okoliczności. Należy też dosłuchać W. Ładę celem ustalenia do czego była mu potrzebna umowa najmu, co zamierzał z nią zrobić, jak postępował w przeszłości z dokumentami uzyskanymi ze spółdzielni.
W dniu 03.10.2014r Sąd Rejonowy ( SSR Wojciech Furman) uniewinnił członków Zarządu od popełnienia zarzucanego mu czynu.
Zwolnił oskarżyciela posiłkowego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa.
wyrok z dnia 03.10.2014r
W dniu 03.10.2014r Witold Łada złożył wniosek o kserokopię protokołu oraz wyrok z uzasadnieniem. Na wniosku był zapis, że dokumenty te Witold Łada odbierze osobiście. Przez kilka dni dzwonił do sądu i nie mógł uzyskać informacji ile ma uiścić opłaty za protokół, ponieważ sędzia trzymał protokół u siebie, który potrzebny był mu do sporządzenia uzasadnienia wyroku. Dopiero w dniu 07.10.2014r W. Łada mógł wnieść opłatę w wysokości 8 zł za protokół. ( Proszę zwrócić uwagę na daty.)
Odpis wyroku (zgodnie z datą) został wysłany z Sądu w dniu 17.10.2014r, a protokół data wysłania 20.10.2014r. Czyli wyrok został wysłany wcześniej niż protokół z rozprawy!?
Czy było to celowe działanie aby nie można było złożyć wniosku o sprostowanie protokołu przed wydaniem wyroku?
Co zostało zapisane w protokole sądowym.
Sąd przesłuchał (zgodnie z zaleceniem Sądu Okręgowego) świadków.
Świadek Witold Łada- zeznaje przed sądem.
,, Zgodnie z art.8 ze znaczkiem 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych złożyłem wniosek do zarządu SM Zakrzewo w Elblągu o kserokopię umowy zawartej z dzierżawcą pomieszczenia w obiekcie Jantar, tak zwany chiński supermarket. Zarząd spółdzielni mieszkaniowej odmówił mi na piśmie, nie pamiętam daty tego pisma. Po otrzymaniu tej odmowy złożyłem następne pismo ponaglające, też dostałem odmowę, wtedy złożyłem skargę na policji z powołaniem się na art.27 ze znaczkiem 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Policja odmówiła ukarania, informując, iż mogę sam wniosek złożyć do sądu i taki wniosek złożyłem W piśmie, które otrzymałem podano mi uzasadnienie odmowy z powołaniem się na art.18 § 3 prawa spółdzielczego”.
Świadek Lech Trawczyński zeznaje przed sądem.
,,W związku z tym, że sprawuje obsługę prawną w SM Zakrzewo w Elblągu do moich obowiązków należy opiniowanie istotnych dokumentów: umowy porozumienia , proponowanie stanowisk zarządu w spawach pism składanych na ręce zarządu na wniosek zarządu. Opinię, jeżeli jest zaznaczone, że ma być sporządzona na piśmie, są sporządzane na piśmie natomiast jeżeli nie ma takiego zalecenia moje działanie polega na tym, że przedstawiam prezesowi zarządu stanowisko w sprawie. W sprawie z wniosku oskarżyciela prowadzone były 3 sprawy, wszystkie dotyczyły żądania określonych dokumentów. Pierwsza z nich wniosek ze stycznia 2013r dotyczyła udostępnienia umów zawartych z bankiem PKO z dwoma czy trzema podmiotami. Ta sprawa zakończyła się w listopadzie 2013r, uniewinnieniem obwinionych Łukaszewskiego i Łuszczyka. Sprawa o której dzisiaj mówimy rozpoczęła się z wniosku oskarżyciela w maju 2013r i trwa do dnia dzisiejszego. Pomimo zakończenia sprawy pierwszej w styczniu 2014r oskarżyciel złożył kolejny wniosek o to, aby przedstawiono mu zawartą umowę z radcą prawnym. Ta sprawa również zakończyła się umorzeniem i również ta sprawa była rozpatrywana przez SO który zgodził się ze stanowiskiem Sądem Rejonowym w Elblągu. W tej sprawie pan Łada zwrócił się z pismem z dnia chyba 21 maja 2013r. o wydanie mu umowy zawartej z ówczesnym dzierżawcą pomieszczeń spółdzielni w której prowadził tak zwany chiński market. Umowa była z obywatelem Chin, który prowadził działalność gospodarczą i mieszka w Polsce. Na wniosek pana Łady skierowany do Zarządu zadekretowano go do zaopiniowania radcy prawnemu. Dekretował prezes zarządu Zdzisław Łukaszewski. Ja mając na uwadze zapisy art. 18 § 3 prawa spółdzielczego który według powszechnej wykładni stosowanej w orzecznictwie a także wyroku Sądu Najwyższego z 3.12.2010r I CNP 16/2010 ma zastosowanie do członków spółdzielni mieszkaniowej. W mojej ocenie, jeżeli osoba trzecia wprost nie zaznaczyła w umowie, że wyraża zgodę na udostępnienie tejże umowy, to w mojej ocenie następuje wątpliwość, że albo strony się nad tym nie zastanowiły, albo ominęły a na pewno nie jest to milczące wyrażenie zgody. Z uwagi na ewentualne konsekwencje jakie mogłyby wyniknąć dla spółdzielni w postaci roszczeń odszkodowawczych, przedstawiłem stanowisko, że należy zwrócić się do kontrahenta o wyrażenie zgody na takie udostępnienie. Dzierżawca nie wyraził zgody na to a zaznaczam, że w pierwszej sprawie gdzie chodziło o bank, również bank nie wyraził na to zgody. Uwzględniając moje stanowisko zarząd zwrócił się do dzierżawcy, który w tej sprawie nie wyraził zgody. Poinformowano pismem zarząd z dnia 31 lipca 2013r wnioskodawcę o tym, że z uwagi na brak zgody najemcy nie jest możliwe udostępnienie umów żądanych przez pana Ładę. Na tym cała procedura się skończyła. Chciałem dodać, że pierwszy wyrok w tej sprawie nakazowy nieprawomocny został wbudowany na stronie internetowej wnioskodawcy.”
W protokole zabrakło zapisu, pytań jakie zadawał Sąd ( sędzia Wojciech Furman) Witoldowi Ładzie. Pomimo tego Witold Łada w dniu 27.10.2014r wystąpił do Sądu o sprostowanie protokołu i zamieszczenie w nim pytań i odpowiedzi, które padły na wokandzie.
W protokole brakowało takich pytań zadanych Witoldowi Ładzie przez Sąd.
- ,,po co panu były te dokumenty” ,,co pan by z nimi robił”,,komu by pan pokazywał te dokumenty” ,, czy pokazywał by pan te dokumenty członkom spółdzielni”,,ilu członkom pokazywałby pan te dokumenty”,, a jeżeli by potwierdzili, że dokumenty są w porządku to z kim by pan się kontaktował” ,,do jakiego eksperta pan by się udał”.
W dniu 19.10.2014r Witold Łada otrzymał wyrok z uzasadnieniem, a 20.10.2014r protokół z rozprawy.
wyrok z 03.10.2014r
W dniu 27.10.2014r Witold Łada złożył wniosek do Sądu o sprostowanie protokołu.
pismo do Sądu z dnia 27.10.2014r.
Radca prawny przy wydawaniu opinii cały czas powoływał się na art.18 § 3 Prawa spółdzielczego. Przekonywał sądy na rozprawach, że członków spółdzielni mieszkaniowych obowiązuje ustawa Prawo spółdzielcze. Również takie opinie wydawał na Walnych Zebraniach. Natomiast jak najmniej mówił o ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, tak jak by jej w ogóle nie było. Natomiast co mówi ustawa Prawo spółdzielcze?
Ogólne przepisy z ustawy Prawo spółdzielcze od art.1 do art.137 dotyczą wszystkich spółdzielni takich jak: produkcyjne, inwalidów, socjalnych, wojskowych, wydawniczych, banki spółdzielcze, uczniowskie, mleczarskie, skoki, pszczelarskie, łowieckie itp.
Od art.139 do art.203 są przepisy szczególne dla spółdzielni, produkcji rolnej, kółek rolniczych i spółdzielni pracy.
Przepisy szczególne (lex specjalis) dotyczące spółdzielni mieszkaniowych, są zapisane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych z 15 grudnia 2000r. po nowelizacji Dz.U. Nr 117, poz.988, z 19 grudnia 2009r i one mają zastosowanie do członków spółdzielni mieszkaniowych.
Przywoływanie się na art.18 § 3 ustawy Prawo spółdzielcze przez doświadczonego prawnika spółdzielni mieszkaniowej jest całkowicie nieuzasadnione, ponieważ tę kwestię reguluje szczegółowo późniejsza ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych ( u.s.m. ) w artykule 8 1.
Idąc myśleniem prawnika spółdzielni, oraz niektórych sędziów można by zastosować zapisy o spółdzielni mleczarskiej, uczniowskiej, pszczelarskiej, o sokach do spółdzielni mieszkaniowych i odwrotnie.
A jaki wyrok wydał Sąd w Olsztynie w podobnej sprawie – nie udostępnienie dokumentów członkowi spółdzielni.
wyrok o nieudostępnienie dokumentów z dnia 13.12.2013r- Olsztyn
Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 6 sierpnia 2013
Niektórzy może żyją jeszcze w czasach komuny.
KOMUNA - własność wspólna, nie ma własności prywatnej, jest to ideologia, utopia.
Za komuny było tak, że ten kto miał kawałek ziemi, sklepu, samochodu był przez komunistów tępiony. Pomimo, że komunistyczna ideologia upadła 25 lat temu spadkobiercy pozostali na swoich upatrzonych pozycjach. I do dziś nie mogą się pogodzić, że Spółdzielcy mają własność w postaci mieszkań, kawałka ziemi i współwłasność majątku spółdzielni za które zapłacili. Że mają prawo decydować o swojej własności. I to im chce się zabrać. A w spółdzielni mieszkaniowej Zakrzewo takich patologicznych pozostałości jest wiele choć nie wszyscy się do tego przyznają. Mając oparcie w sądach w prokuraturze, w urzędach oraz w samych nieświadomych członkach, którzy pomimo, że mają własność, sami w to do końca nie wierzą.
Również łatwo dają się manipulować. Wystarczy uczestniczyć w walnych zgromadzeniach. Podczas podejmowania decyzji często głosują nie za dobrą sprawą, ale, przeciwko osobie, która chce te zmiany wprowadzić.
W dniu 24.11. 2014r Witold Łada otrzymał Zarządzenie o odmowie sprostowania protokołu rozprawy z dnia 3 października 2014r.
Ponieważ w tym Zarządzeniu nie było podpisu kto wydał takie Zarządzenie.( pieczątka Starszego Sekretarza.), Witold Łada miał wątpliwości czy takie Zarządzenie wydał Sąd.
W dniu 18.11.2014r Witold Łada wystąpił z pismem do Prezesa Sądu Rejonowego w Elblągu Pana Jarosława Zawrota.
pismo z dnia 18.11.2014r
W dniu 28.11.2014r Witold Łada otrzymał odpowiedź podpisaną przez Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Elblągu Panią Patrycję Wojewódkę.
pismo z dnia 28.11.2014r
Witold Łada złożył ponowne pismo do Prezesa Sądu Rejonowego w Elblągu.
pismo z dnia 04.12.2014r
W dniu 19.12.2014r Witold Łada otrzymał odpowiedź podpisaną ponownie przez Wiceprezesa Sądu Rejonowego Panią Patrycję Wojewódkę.
odpowiedź z dnia 19.12.2014r.
Do dnia 5 września 2013r Witold Łada nie doczekał się odpowiedzi kierowanych do nowej Rady Nadzorczej jako organu kontrolnego na pisma z dn.1 lipca i 5 sierpnia 2013r.
W dniu 5 września 2013r Witold Łada złożył trzecie pismo do Rady Nadzorczej (jako organu kontrolnego) domagając się ponownie odpowiedzi na pismo z dn.1 lipca i 5 sierpnia 2013r.
Witold Łada mając prawo jako członek spółdzielni ( art. 81 ustawy o sm), wystąpił z pismem do Zarządu o kserokopię umowy zawartą na obsługę prawną przez kancelarię radcy prawnego Lecha Trawczyńskiego ze Spółdzielnią Mieszkaniową ,,Zakrzewo”.
Ponieważ odmówiono mu takiej umowy złożył skargę zgodnie z art.27 3 ustawy o sm do sądu.
W dniu 17 lutego 2014r Sąd Rejonowy ( sędzia SSR Paweł Wiewiórski) umorzył postępowanie, a kosztami postępowania obciążył oskarżyciela Witolda Ładę.
Radca prawny L.Trawczyński wchodził w spór ze Spółdzielcami prowokował a nie pokornych straszył sądem. Wychodził z założenia ,,dajcie mi człowieka a paragraf się na niego znajdzie”
Miarka się przebrała, nie można było dłużej czekać, trzeba było szybko działać.
Przygotował ,,odpowiednie” dokumenty. Trzeba było szybko działać aby zastraszyć, zamknąć usta Witoldowi Ładzie a pośrednio zniechęcić innych członków, którzy odważyli by się do
żądania swoich praw i informacji od władz spółdzielni na temat działalności swojej spółdzielni.
(Po kilku miesiącach już wiadomo, że niektóre dokumenty zostały sfałszowane ale o tym później.)
W dniu 26.08.2013r radca prawny L.Trawczyński skierował do Sądu Rejonowego w Elblągu prywatny akt oskarżenia przeciwko Witoldowi Ładzie z art.212 § 1 i 2 KK.
(o zniesławienie, pomawianie, ubliżanie)
W akcie oskarżenia L.Trawczyński napisał : ,,oskarżam Witolda Ładę o to, że w pismach kierowanych do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo, przekazywanych do wiadomości członków Spółdzielni , umieszczał na stronie internetowej, oraz kierowanych do Prezesa KRRP i posła na Sejm narusza moje dobre imię, pomawia o postępowanie które naraża mnie na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu radcy prawnego i tak:
Składał pisma w dniu 1.07.; 05.08. 2013r do Rady Nadzorczej, członków spółdzielni, oraz na stronie Internetowej, w którym zarzucał mi manipulowanie projektami uchwał, wprowadzanie w błąd członków Spółdzielni, namawianie ich do nie głosowania nad zmianami, nie dopuszczenie do głosu i straszenie konsekwencjami, nadto zarzucił, że powiedziałem iż oskarżony powinien leczyć się psychicznie .Oskarżony stwierdził w w/w piśmie również, że działam na szkodę Spółdzielni przez to, że wydałem opinie, iż nie jest możliwe przesunięcie punktu 14 porządku obrad Walnego Zgromadzenia na pierwszą pozycję. Wskazując na powyższe oskarżony domagał się od nowej Rady Nadzorczej rozwiązania umowy ze mną umowy o pracę- jako z osobą działającą na szkodę Spółdzielni. Informacje zawarte w w/w pismach są całkowicie nieuzasadnione i nieprawdziwe, nie jest również prawdą, że użyłem stwierdzenia iż oskarżony powinien leczyć się psychicznie – zapytałem tylko -,, panie Łada czy pan się leczy”.
W dniu 17,18,19,20 i 21 06.2013r na poszczególnych częściach Walnego Zgromadzenia członków Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo odczytał pismo w którym zarzucał mi wydanie wadliwej opinii w 2012r, a następnie manipulowanie projektami uchwał tak aby były niezrozumiałe i zachęcał do nie popierania ich, ogłupianie członków Spółdzielni, wydawanie wyroków za sąd, dyspozycyjność. Że niezgodnie z prawem wydałem opinie, iż Walne Zgromadzenie nie może zmieniać porządku obrad w ten sposób aby punkt 14 porządku był realizowany był jako punkt 1. Powyższe pismo wysłane zostało do Prezesa KRRP, posła na sejm A. Dery, przekazane do wiadomości członków Spółdzielni oraz umieszczone na stronie Internetowej.”
Było to fałszywe oskarżenie ponieważ pismo było czytane w dniach 19,20,21.06.2013r a nie jak napisał radca prawny ( osoba zaufania publicznego) L. Trawczyński w akcie oskarżenia:17,18,19,20,21.06.2013r.( radca prawny kłamał w oskarżeniu).
Oskarżyciel Lech Trawczyński oskarżał przed Sądem również, że pisma przez Witolda Ładę były przygotowywane wcześniej przed Walnym Zgromadzeniem i zamieszczane w Internecie aby go zniesławiać na Walnym Zgromadzeniu. Natomiast pisma te nie były zamieszczone w Internecie co potwierdził biegły sądowy Informatyk.( w dalszej części).
W akcie oskarżenia Lech Trawczyński oskarżając Witold Ładę, że wszystkie pisma były zamieszczane w Internecie, kłamał przed sądem.
,,Zniesławienie jest przestępstwem, którego przedmiotem jest naruszenie czci i godności człowieka. Zgodnie z definicją zniesławienie polega na pomawianiu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności i podlega karze grzywny albo karze ograniczenia wolności.”
Kancelaria radcy prawnego L. Trawczyńskiego jak i osoba jest znana w środowisku sędziowskim i prawniczym, dlatego prawdopodobieństwo, że sprawa będzie wygrana było oczywiste.
Art.212 KK przewiduje karę do jednego roku pozbawienia wolności lub karę grzywny.
W dniu 16 września 2013r L. Trawczyński wniósł do Sądu Okręgowego w Elblągu pozew cywilny przeciwko Witoldowi Ładzie o naruszenie dóbr osobistych domagając się przeprosin do KRRP, do posłów, w Internecie, w spółdzielni, oraz odszkodowanie w kwocie 10 tysięcy złotych.
Radca prawny L.Trawczyński zażądał aby Sąd zobowiązał Witolda Ładę do złożenia oświadczenia następującej treści.
,,Oświadczam, że w/w informacje są nieprawdziwe a powyższe oświadczenie składam w wykonaniu obowiązku nałożonego na mnie wyrokiem Sądu. Zobowiązanie pozwanego do przesłania na adres Krajowej Rady Radców Prawnych w Warszawie, Krajowej Rady Spółdzielczej i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP oświadczenia o treści następującej -,, oświadczam, że informacje dotyczące nagannego postępowania radcy prawnego Lecha Trawczyńskiego oraz braku niezbędnej wiedzy opisane w moim piśmie z dnia 24.06.2012r przesłanym do wiadomości Prezesa KRRP- są nieprawdziwe a powyższe pismo przesyłam w wykonaniu zobowiązania nałożonego na mnie przez Sąd”.
W uzasadnieniu pozwu do Sądu Okręgowego: ,, Pozwany jest członkiem tej spółdzielni. Jest również prezesem Elbląskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego które ma swoją stronę internetową www.uwlaszczenia.gabo.pl. Pozwany zajmuje się tropieniem domniemanych nieprawidłowości na terenie Elbląga, w szczególności w Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo”. W dniu 01.07.2013r pozwany skierował do Rady Nadzorczej Spółdzielni i umieścił na stronie internetowej Stowarzyszenia pismo.
Pozwany umieścił na stronie internetowej Stowarzyszenia informację zatytułowaną ,, Kulisy Walnego Zgromadzenia w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu w dniach 17,18,19,20,21.06.2013r w której stwierdził, że zatrudniony w Spółdzielni radca prawny Lech Trawczyński powołując się na jakieś niejasne przepisy nie dopuścił aby punkt dotyczący zmian w statucie był głosowany jako punkt pierwszy a ponadto, że radca prawny przedstawiając projekty uchwał tak manipulował ich treścią aby była nie zrozumiała dla uczestników i zachęcał do nie popierania tych zmian.”
W pozwie L. Trawczyński: ,,Domagał się zasądzenia od pozwanego Witolda Łady na rzecz powoda Lecha Trawczyńskiego kwoty 10.000zł . jako zadość uczynienia za naruszenie dóbr osobistych.”
Witold Łada jako członek spółdzielni miał prawo patrzeć na ręce władzom spółdzielni i wskazywać na występujące nieprawidłowości. W państwie demokratycznym każdy ma prawo patrzeć władzy na ręce. A co robi radca prawny. Składa pozwy do sądu oskarżając członków spółdzielni którzy z nim nie zgadzają się.
Proszę zapoznać się ze Stenogramem Walnego Zgromadzenia w dniach (na stronie 14) 17,18,19,20,21. 06. 2013r. Jakie opinie wydawał radca prawny i sami Państwo ocenicie, czy nie była to manipulacja, czy członkowie nie byli ogłupiani takimi wypowiedziami?
(Jaki uczciwy prawnik podpisał by się pod taką opinią?)
Takim postępowaniem prawnik chciał zamknąć usta niepokornemu Witoldowi Ładzie, a pośrednio i innym członkom spółdzielni za to, że domagają się swoich praw zagwarantowanych w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.
Radca prawny L. Trawczyński oskarżał Witolda Ładę za to, że Witold Łada kierował skargi do Rady Nadzorczej, informował członków spółdzielni o nieprawidłowościach jakie występują w jego spółdzielni, do Prezesa KRRP, posłów oraz, że według prawnika miał zamieszczać treści zniesławiające, obrażające, ubliżające, w /w prawnikowi na stronie internetowej oraz informować członków spółdzielni wysyłając do nich różne pisma.
Za takie działanie prawnik skierował do sądu dwa pozwy przeciwko Witoldowi Ładzie.
Dwa w jednej sprawie.
Również przed sądem oskarżał, że Witold Łada zamieszczał pozwy skierowane do sądu przez oskarżyciela, w Internecie. Tytuł ,,dwa w jednej sprawie.” Że spotykał się z członkami i o tym informował członków spółdzielni. Że Witold Łada zamieszcza na stronie uwłaszczeniowej w Internecie wyroki wydane przez sądy w Polsce. Sprawy założone przez prawnika miały być utajnione. Nikt o tym nie miał prawa wiedzieć. Bez rozgłosu. Jawność miała być dopiero po wyroku skazującym, łącznie z przeprosinami.
Miało być to z zaskoczenia.
W dniu 16.09.2013r. Witold Łada złożył odpowiedź na akt oskarżenia.
odpowiedź na akt oskarżenia z dnia 16.09.2013r
Przed Sądem Rejonowym w dniu 28 listopada 2013r.oskarżyciel L.Trawczyński zeznał: ,, Chciałem powiedzieć, że oskarżony umieszczał zarzuty wobec mnie w pismach do różnych organów, oraz w Internecie. On wysyłał te wszystkie pisma do członków spółdzielni.” Przez takie działanie Witold Łada miał pomawiać, zniesławiać, obrażać radcę prawnego L. Trawczyńskiego, jako osoby zaufania publicznego. Że jako członek spółdzielni domagał się rozwiązania umowy o pracę z radcą. L. Trawczyńskim, który dołączał do aktu oskarżenia nieprawdziwe dokumenty. Członków spółdzielni którzy mieli inne zdanie nazywał oskarżając ich przed sądem, fanatycznymi działaczami spółdzielni.
Cały czas oskarżał przed sądem, że W. Łada wszystkie pisma zamieszcza w Internecie.
Do aktu oskarżenia L. Trawczyński dołączył ,,Szczegółowy porządek obrad”, na którym widnieje data 18.06.2013r.
Dokument ten miał potwierdzić przed sądem jak przebiegało walne zgromadzenie 2013r i dlaczego nie można było zmieniać porządku obrad - kolejności głosowania nad poszczególnymi tematami.
Na tą okoliczność zawnioskował aby przesłuchać zaufanego pracownika spółdzielni Henryka S., który miał to potwierdzić.( jest to w akcie oskarżenia). W końcu oskarżyciel zrezygnował z tego świadka, dlaczego?
W,, szczegółowym porządku obrad” była treść- na sześciu stronach były zamieszczone godziny.,, Dokument” ten nie był podpisany. Według oświadczenia przed sądem przez L.Trawczyńskiego dla członków porządek obrad był na jednej stronie i podpisany przez Zarząd natomiast dla prowadzących walne zgromadzenie był sporządzony na sześciu stronach i nie był podpisany.
porządek obrad przekazywany członkom spółdzielni 2013r
Według oświadczenia prawnika przed sądem, dokument ,,szczegółowy porządek obrad” był sporządzony dla prowadzących zebranie natomiast według oświadczenia Zarządu nikt tego dokumentu nie widział i nie wiadomo kto go pisał. Taki dokument ,,szczegółowy porządek obrad” nie znajduje się w aktach spółdzielni. Można zatem przypuszczać, że dokument ten pisał sam prawnik i dołączył do aktu oskarżenia.
Ponieważ inny dokument był dla członków a inny oskarżyciel dołączył do aktu oskarżenia,
na zapytanie oskarżonego Witolda Ładę przed Sądem Rejonowym, skąd ten dokument znajduje się w aktach sprawy? Oskarżyciel L. Trawczyński w sądzie powiedział: ,,dokument ten wydrukowałem z komputera”- natomiast nie powiedział z czyjego? Przed Sądem Okręgowym w dniu 5.12.2014r zeznał jednak, że dokument otrzymał od organizatorów walnego zgromadzenia czyli od Zarządu. Oświadczył również, że dokument ten nie był przeznaczony dla członków spółdzielni. Tym samym wprowadzał Sąd w błąd.
Już ta sprzeczność czyni tezy oskarżyciela wątpliwymi, natomiast twierdzenia opinii definitywnie oskarżyciela pogrążają i czynią go kompletnie niewiarygodnym. Z wywodów opinii biegłego wynika bowiem to, że oskarżyciel wszedł w posiadanie dokumentów inną drogą niż sam twierdził a jego wersja o pobraniu dokumentów ze strony www.uwlaszczenia gabo.pl miała służyć wyłącznie ukarania oskarżonego poprzez zarzut upubliczniania dokumentów w Internecie.
(Radca prawny jest osobą publiczną i osobą zaufania publicznego).
W dniu 30.10.2013r Witold Łada złożył, odpowiedź na pozew cywilny do Sądu Okręgowego.
Odpowiedź na pozew z dn.30.10.2013r
Pismo procesowe z dnia 18.10.2014r
Pismo procesowe powoda L. Trawczyńskiego z dn.17.12.2013r
W pozwie cywilnym radca prawny Lech Trawczyński napisał:
,,Pozwany ( W. Łada) zajmuje się tropieniem domniemanych nieprawidłowości na terenie Elbląga, w szczególności w Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo”. Wg. informacji uzyskanych od pracowników Spółdzielni, poprzedni radca prawny Spółdzielni bardzo dużo czasu poświęcał sprawom podnoszonym przez pozwanego i uczestniczył w bardzo wielu rozprawach sądowych związanych z nimi. Po odejściu poprzedniego radcy obiektem ataku pozwanego stał się powód -Lech Trawczyński.”.
Oskarżyciel L. Trawczyński przedkładał do sądu jako dowód obciążający nawet pisma kierowane przez Witolda Ładę do Rady Nadzorczej czy Zarządu.
W dniu 15.12.2014r przed Sądem Rejonowym oskarżyciel zeznaje: ,, W tym miejscu staje oskarżyciel. L. Trawczyński i przedkłada do akt sprawy kserokopię pisma oskarżonego W. Łady skierowanego do Przewodniczącego Rady Nadzorczej SM ,,Zakrzewo” z dnia 01.12.2014r.
pismo z dn. 01.12.2014r do przewodniczącego RN Jerzego Jedynaka.
Do aktu oskarżenia oraz do pozwu cywilnego Witold Łada dołączył nagrania z przebiegu Walnego Zgromadzenia w dniach 17,18,19,20,21.06.2013r. które nagrywał na walnym zgromadzeniu.
Radca prawny oświadczył przed Sądem, że projekty uchwał z 29.05. 2013r złożone na WZ przez członków, opiniował na kilkanaście dni przed Walnym Zgromadzeniem.
Podczas pierwszej rozprawy przed Sądem Karnym Witold Łada chciał się pogodzić z oskarżycielem Lechem Trawczyńskim. Jednak oskarżyciel przeprosiny odrzucił i powiedział, że: ,, na przeprosiny przyjdzie jeszcze czas.”
Domagał się ukarania Witolda Ładę zgodnie z ar. 212 § 1 i 2.KK.
W dniu 19.11.2013r Witold Łada skierował czwarte pismo adresowane już bezpośrednio do przewodniczącego Rady Nadzorczej Jerzego Jedynaka domagając się zajęcie stanowiska oraz odpowiedzi na pisma z 1.07; 5.08; 5.09; 2013r.na które nie otrzymał odpowiedzi.
pismo z dnia 18.11.2013r
W dniu 02.12.2013r (dopiero po pięciu miesiącach) Witold Łada otrzymał pismo podpisane przez sekretarza Marcina Olewnika oraz przewodniczącego Jerzego Jedynaka – prezydium Rady Nadzorczej -w którym czytamy:
,,Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” informuje, że pisma Pana adresowane do Rady z dn.1.07.; 5.08 i 5.09 br. oraz do przewodniczącego Rady z dn.18.11.2013r zostały przekazane- zgodnie z kompetencjami, celem udzielenia odpowiedzi - Zarządowi SM ,,Zakrzewo”. (Dopiero po pięciu miesiącach RN przekazała pisma Zarządowi).
odpowiedź z dnia 02.12.2013r
Oskarżyciel L.Trawczyński przedkładał do sądu jako dowody obciążające nawet pisma kierowane przez Witolda Ładę do Rady Nadzorczej i Zarządu.
W dniu10.12.2014r Witold Łada złożył ponowne pismo do przewodniczącego Rady Nadzorczej, który pismo to przekazał radcy prawnemu, a ten już w dniu 15.12.2014r przyniósł je do sądu i przed Sądem Rejonowym oskarżał Witolda Ładę : ,, W tym miejscu staje oskarżyciel L. Trawczyński i przedkłada do akt sprawy kserokopie pisma oskarżonego W. Łady skierowanego do przewodniczącego Rady Nadzorczej SM ,,Zakrzewo” z dnia10.12.2014r”
Przewodniczący Rady Nadzorczej otrzymał pismo od radcy prawnego który odpowiada na pismo z 01.12.2014r. Jednak przewodniczący Jerzy Jedynak nie odpowiada nie przekazuje tego pisma W. Ładzie, ale W. Łada znajduje to pismo w dokumentach sądowych. Kto tam je dostarczył, oczywiście radca prawny Lech Trawczyński.
pismo do przewodniczącego RN z dnia 15.12.2014r.
Dla oskarżyciela L. Trawczyńskiego samo złożenie pisma przez członka do Rady Nadzorczej czy Zarządu już było przestępstwem i trzeba było powiadomić o tym sąd.
pismo do przewodniczącego RN z 10.12.2014r
W dniu 03.12.2013r Witold Łada otrzymał pismo od Zarządu SM ,,Zakrzewo” oraz odpowiedź. podpisaną przez prezesa Zarządu SM ,,Zakrzewo” Zdzisława Łukaszewskiego oraz członka Zarządu Danutę Michnę.
W piśmie tym radca prawny wychwalany jest pod niebiosa, cytuję .,, W odczuciu Zarządu, pan Lech Trawczyński wywiązuje się z obowiązków wobec Spółdzielni w sposób profesjonalny i odpowiedzialny.”
pismo i odpowiedź z dn.03.12.2013r.
Przed wyrokiem w dniu 23.01.2014r na zapytanie przez Sąd, oskarżyciela L.Trawczyńskiego jakiej kary żąda dla Witolda Łady, odpowiedział 10 stawek po 20 zł czyli 200 zł.
Prawnikowi chodziło już tylko o to aby Witold Łada został skazany.
Sędzia szybko zorientował się w oskarżeniu i w dniu 23.01.2014r przed Sądem Rejonowym w Elblągu zapadł wyrok. Sąd Rejonowy w Elblągu, przewodniczący SSR Paweł Wiewiórski uniewinnił oskarżonego Witolda Ładę od popełnienia zarzucanego mu aktem skarżenia czynu, kosztami procesu obciążył oskarżyciela prywatnego Lecha Trawczyńskiego.
Sędzia Paweł Wiewiórski już po dwóch rozprawach odważył się wydać taki wyrok!!!
wyrok Sądu Rejonowego z 23.01.2014r.
Witold Łada składał skargi do Rzecznika Dyscyplinarnego. Rzecznik nie kontaktował się z Witoldem Ładą natomiast radca prawny jeździł jak sam powiedział kilka razy do Izby.
Nie wiadomo w jaki sposób prawnik oskarżał Witolda Ładę przed Sądem Dyscyplinarnym. Można tylko się domyślać.!?
W dniu 29 stycznia 2014r Witold Łada otrzymał Postanowienie, z uzasadnieniem od Rzecznika Dyscyplinarnego z O I R P w Gdańsku, podpisane przez Rzecznika Dyscyplinarnego Radcę prawnego Annę Kłosowską.
treść Postanowienia z dnia 29.01.2014
Przed pierwszą rozprawą przed Sądem Okręgowym w pozwie cywilnym Witold Łada złożył kolejne pismo procesowe 4 lutego 2014r.
pismo procesowe z 04.02.2014r
W dniu 24.02.2014r oskarżyciel Lech Trawczyński wniósł Apelację do Sądu Okręgowego od wyroku Sądu Rejonowego z dnia 23.01.2014r
Oskarżyciel w apelacji domaga się uchylenia wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Elblągu.
W uzasadnieniu L.Trawczyński pisze, że Witold Łada zamieszczał informacje szkalujące go w Internecie przygotowane i zaplanowane wcześniej. Na wniosek prawnika Sąd powinien to sprawdzić.
apelacja oskarżyciela prywatnego z dnia 24.02.2014r
W dniu 17.03.2014r Witold Łada złożył odpowiedź na apelacją Lecha Trawczyńskiego.
odpowiedź na apelację z dnia 17.03.2014r
W dniu 17.04.2014r Sąd Okręgowy (apelacyjny) w Elblągu uchylił wyrok Sądu Rejonowego i sprawę przekazał ponownie Sądowi Rejonowemu w Elblągu do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy (apelacyjny) w uzasadnieniu nakazał Sądowi Rejonowemu:
,,W celu dokonania powyższych ustaleń niezbędne będzie precyzyjne odniesienie się przez Sąd Rejonowy do wzajemnych wypowiedzi W. Łady i L. Trawczyńskiego na swój temat zawartych nie tylko w aktach sprawy niniejszej, lecz także w sprawie I C 284/13 SO w Elblągu oraz II W 596/13 SR w Elblągu, a nadto ustalenie czemu miało służyć zamieszczenie w Internecie wypowiedzi objętych zarzutem pod adresem pokrzywdzonego i dlaczego oskarżony W. Łada nie oczekiwał na odpowiedź instytucji lub osób, do których zwracał się z zarzutami pod adresem L. Trawczyńskiego.”
,,Dopiero po ponownym przeprowadzeniu postępowania dowodowego z uwzględnieniem powyższych zaleceń, Sąd I instancji zobowiązany będzie orzec o winie oskarżonego bądź rozstrzygnąć o braku podstaw do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej, na podstawie całokształtu w pełni ujawnionych na rozprawie okoliczności.”
To miał wyjaśnić Sąd Rejonowy w ponownym procesie.
Sąd Okręgowy ( Sędzia SSO Piotr Żywicki) w uzasadnieniu ustnym poinformował, że Witold Łada miał prawo pisać skargi do władz spółdzielni i innych instytucji, ale nie powinien od razu informować o tym członków spółdzielni za pośrednictwem Internetu a poczekać na odpowiedź. Mogło to być wcześniejsze, przygotowywane, zaplanowane pomówienie czy zniesławienie Lecha Trawczyńskiego przez Witolda Ładę. A o to oskarżał L.Trawczyński W. Ładę.
Sąd Okręgowy nakazał by Sąd Rejonowy odniósł się do wzajemnych wypowiedzi W.Łady i L.Trawczyńskiego na swój temat zawartych nie tylko w aktach sprawy niniejszej, lecz także w sprawie I C 284/13 SO w Elblągu oraz II W 596/13 Sądu Rejonowego w Elblągu.
Czy Sąd Rejonowy będzie zajmował się tym tematem.
Sprawą zajęła się pani sędzia Patrycja Wojewódka – v-ce prezes Sądu Rejonowego i Przewodnicząca II wydziału karnego.
Radca prawny L. Trawczyński cały czas twierdził przed Sądem, że pisma do Rady Nadzorczej z 1 lipca, 5 sierpnia, 20 czerwca 2013r, do KRRP, do posłów, do członków spółdzielni, były zamieszczane w Internecie, aby szkalować jego dobre imię.
Oskarżał przed Sądem, że przez dwa lata Witold Łada ubliża mu w Internecie - chociaż nie ma z nim bezpośredniego kontaktu. Przed Sądem Rejonowym zadawał głupie pytania ,,łapał za słówka” i próbował egzaminować z wiedzy prawniczej, poniżał, ubliżał, upokarzał, wmawiał to co nie miało miejsca. Obwiniał za wszystko, Witolda Ładę, prowadzących zebranie, członków spółdzielni nazywając ich fanatycznymi działaczami, a nawet Zarząd, na co sędzia nie reagowała.
Sąd zwracał się do oskarżyciela słowami panie mecenasie.!?
Witold Łada od początku twierdził, że pisma o których mówił radca prawny nie były zamieszczane w Internecie. Cały czas czeka W. Łada również na odpowiedź od Rady Nadzorczej i zajęcie stanowiska w tej sprawie i jak do tego czasu (maj 2015r) odpowiedzi na w/w pisma się nie doczekał !?
Wyrok Sądu Okręgowego (apelacyjnego) z dnia 17.04.2014r
W dniu 24 czerwca 2014r rozpoczęła się sprawa cywilna przed Sądem Okręgowym w Elblągu z oskarżenia prywatnego Lecha Trawczyńskiego przeciwko Witoldowi Ładzie.
Powód L. Trawczyński dołączył do akt sprawy ,,dowody” które miały obciążyć pozwanego W. Ładę. Nawet pisma kierowane do władz spółdzielni.
Witold Łada do akt sprawy dołączył treści nagrań jakie posiadał z Walnego Zgromadzenia 2013r.
Na zapytanie Sądu skąd powód dołączył dowody w sprawie, powód L.Trawczyński zeznaje:
,,Pismo z 24 czerwca 2012r wydrukowałem ze strony internetowej, prostuję nie jestem w dniu dzisiejszym w stanie kategorycznie wskazać, czy wydrukowałem je ze strony internetowej. Pismo z 20 czerwca 2013r zatytułowane Walne Zgromadzenie SM przyszło do spółdzielni, stamtąd je uzyskałem, na pewno było opublikowane na stronie internetowej www.uwlaszczenia .gabo.pl. Pismo z dnia 21 czerwca 2013r zatytułowane Walne Zgromadzenie SM zostało opublikowane w Internecie i było okazane na walnym zgromadzeniu. Stamtąd je uzyskałem. Najprawdopodobniej w Internecie zostało opublikowane pismo z 1 lipca 2013r do Rady Nadzorczej. Pismo z 5 sierpnia 2013r do Rady Nadzorczej prawdopodobnie zostało opublikowane w Internecie widać to bo jest to wydruk z jednej ze stron.” Jak widać powód L.Trawczyński nie widział tych pism w Internecie.
Natomiast cały czas oskarżał, że Witold Łada zamieszczał te pisma w Internecie aby go zniesławiać i ubliżać.(Takim stwierdzeniem L. Trawczyński kłamał przed sądem.).
Pozwany Witold Łada zawnioskował aby Sąd Okręgowy przesłuchał nagrania dołączone przez pozwanego z przebiegu walnego zgromadzenia SM ,,Zakrzewo” w Elblągu na walnym zgromadzeniu 2013r.
Powód L.Trawczyński wnosił: ,,aby pozwany (W. Łada) wskazał w tym stenogramie konkretne wypowiedzi mi przypisane jeżeli sąd uzna za niewystarczające, to wnoszę o zwrócenie się o nagranie do spółdzielni. Nagrania pozwanego były robione gdzieś w kieszeni, lub w kożuchu, mogą być niewyraźne.”
(To oskarżyciel L. Trawczyński zawnioskował aby Spółdzielnia przesłała do Sądu nagrania oryginalne.)
Takie pismo procesowe złożył powód L. Trawczyński oraz wniosek do sądu o materiały ze Spółdzielni.
pismo procesowe powoda z 17.12.2013r.
Sąd Okręgowy (SSO Mariusz Gregorowicz) postanowił zobowiązać pozwanego Witolda Ładę do wskazania w terminie 21 dni dokładnych momentów walnego zgromadzenia spółdzielni w których powód miał się dopuścić zachowań wskazanych w pismach których jest autorem oraz ich szczegółowej treści.
Zwrócić się do Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu o przedłożenie nagrań i ewentualnie sporządzonego stenogramu wraz z protokołami Walnego Zgromadzenia spółdzielni które odbyło się w dniach od 17 do 21 czerwca 2013r.
Sprawę sąd odroczył do 5 września 2014r.
Spółdzielnia dopiero po prawie dwóch miesiącach dostarczyła wspomniane nagrania.
Po otrzymaniu nagrań, na których jest dźwięk i obraz, z Sądu Okręgowego przekazane przez SM ,,Zakrzewo” z Walnego Zgromadzenia (około 30 godzin nagrań), Witold Łada sporządził stenogram z Walnego Zgromadzenia 2013r.Dwadzieścia jeden stron stenogramu.
Podczas trzech posiedzeń Sądu były przesłuchiwane nagrania oraz porównywane wypowiedzi powoda L. Trawczyńskiego i pozwanego W. Ładę ze stenogramem.(nagrania przesłuchiwano przed Sądem około 10 godzin)
Wypowiedzi powoda L.Trawczyńskiego zapisane na ścieżce dźwiękowej i z obrazem zgodne były ze stenogramem sporządzonym przez pozwanego Witolda Ładę.
(Proszę o zapoznanie się z opiniami wydawanymi na Walnym Zgromadzeniu przez prawnika L. Trawczyńskiego i ocenę czy nie była to manipulacja i nie było to ogłupianie członków?)
Podobny stenogram znajduje się w aktach sprawy karnej Sądu Rejonowego w Elblągu.
Czy Sąd Rejonowy weźmie pod uwagę zalecenie Sądu Apelacyjnego?
Witold Łada jest w posiadaniu nagrań dźwiękowych ze spraw jakie odbyły się przed Sądem Okręgowym. (W Sądzie Okręgowym wokanda jest nagrywana).
Witold Łada podtrzymał swój wcześniejszy wniosek aby Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a wyrok został ogłoszony przed Sądem Okręgowym dopiero po wyroku Sądu Rejonowego Karnego. Sąd (sędzia SSO Mariusz Gregorowicz) przychylił się do wniosku pozwanego Witolda Łady i zawiesił postępowanie do czasu ogłoszenia wyroku przez Sąd Rejonowy Karny.
W dniu 07.01.2014r oskarżyciel aby uwiarygodnić się przed Sądem przesłał do Sądu Rejonowego projekty uchwał przedłożone przez Witolda Ładę i innych członków na Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu z 2013r, wraz z ich oceną prawną, sporządzoną przez radcę prawnego Lecha Trawczyńskiego.
pismo z dnia 07.01.2014r
W dniu 29 sierpnia 2014r przed Sądem Rejonowym Lech Trawczyński był przesłuchiwany jako świadek i zeznał przeciwko Witoldowi Ładzie.
,,Wiem, w jakiej sprawie zostałem wezwany. Podtrzymuje stanowisko przedstawione w akcie oskarżenia, oskarżony Łada pomawia mnie poprzez korespondencję wysyłaną do członków spółdzielni, do różnych organów i publikowaną w Internecie. Pan Łada chce kosztem stawiania mi zarzutów wypromować własną działalność, wskazywać, że jest osobą…
więcej - protokół z 29.08.2014r
W projektach uchwał 2013r, dołączonych do aktu oskarżenia na odwrotnej stronie była skserowana opinia prawna podpisana podpisem oryginalnym przez L. Trawczyńskiego.
Witold Łada udał się więc, w dniu 02.03.2015r do Spółdzielni i zażądał na piśmie wglądu do oryginalnych projektów uchwał WZ z 2013r, które miały być opiniowane przez Lecha Trawczyńskiego na kilkanaście dni przed Walnym Zgromadzeniem- na odwrotnej stronie.
Po żądaniu i zdecydowanej postawie, w obecności prezesa i pracownika Spółdzielni podczas przeglądania 19 projektów uchwał nie natrafiono na żadną opinię!? (Spotkanie to zostało utrwalone na ścieżce dźwiękowej).
A więc radca prawny (jako osoba zaufania publicznego) przesyłając projekty uchwał do sądu z podpisem za zgodność z oryginałem wprowadził sąd w błąd.
Witold Łada złożył pismo procesowe do Sądu gdzie stwierdza, iż: ,,Każda karta złożona przez oskarżonego do akt sądowych na odwrocie zawierała opinię prawną sygnowaną przez oskarżyciela L. Trawczyńskiego.
Lektura dokumentów źródłowych kwestionuje te twierdzenia. Potwierdza to wcześniejsze przypuszczenia oskarżonego, iż oskarżyciel nakreślił opinię w czasie późniejszym, możliwe, że uczynił to dopiero na użytek postępowania sądowego.
Taka sytuacja świadczy o niewiarygodności oskarżyciela oraz fabrykowaniu przez niego dowodów na użytek postępowania sądowego.
Oskarżony Witold Łada wnosi niniejszym o zwrócenie się przez Sąd Rejonowy do Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo o przekazanie oryginałów dokumentów- projektów uchwał na Walne Zgromadzenie w 2013r celem potwierdzenia wskazanych przez oskarżonego okoliczności.”
pismo do sądu z dn. 03.03.2015r.
Sąd Rejonowy (SSR Patrycja Wojewódka) nie wystąpił do Spółdzielni o oryginały projektów uchwał o które wnioskował na piśmie oskarżony Witold Łada. Tylko nie wiadomo dlaczego?
Natomiast na wniosek oskarżyciela L. Trawczyńskiego powołał biegłego sądowego Informatyka aby szukać pism Witolda Łady, które miały być w Internecie.
Również Sąd Rejonowy (SSR Patrycja Wojewódka) nie przychylił się do wniosku Witolda Łady o przesłuchanie prezesa SM ,,Zakrzewo”. O oddalenie wniosku domagał się radca prawny Lech Trawczyński.
Dla Sądu nie było ważne? co było napisane w tych pismach, tylko czy było upublicznione w Internecie.
Przed Sądem Rejonowym Karnym oskarżyciel L.Trawczyński domagał się kary za to, że Witold Łada szkalował jego dobre imię, ubliżał w Internecie. Na każdej rozprawie twierdził, że pisma z dn.1 lipca, 5 sierpnia, 20 czerwca 2013r były zamieszczane w Internecie i wysyłane do członków spółdzielni. Twierdził, że powinny być bo pan Łada mówił, że będą. (Jeżeli były to dlaczego oskarżyciel L. Trawczyński nie pobrał tych pism z Internetu jeżeli widział. Takie pytanie zadawał Witold Łada oskarżonemu na rozprawie). Oskarżyciel L. Trawczyński twierdził przed Sądem, że jeżeli tych pism nie ma to na pewno zostały przez oskarżonego usunięte. Natomiast Witold Łada twierdził, że pism tych nie umieszczał w Internecie i nie wysyłał do członków. Nie było na to żadnych dowodów.
Oskarżyciel nie mógł się z tym pogodzić i domagał się od Sądu o powołanie biegłego sądowego z zakresu informatyki, który miał szukać tych pism w archiwum Internetu. Dlatego iż taki wniosek złożył prawnik mając swoją Kancelarię, Sąd (SSR Patrycja Wojewódka) na wniosek oskarżyciela powołał biegłego Informatyka, który w dniu 24.03.2015r wydał jednoznaczną opinię.
Zgodnie z opinią biegłego.
,,Celem opinii było:
1) Stwierdzenie czy pisma z dnia 20.06.2013r, 01.07.2013r, oraz 05.08.2013r autorstwa Witolda Łady były opublikowane na stronie internetowej www.uwlaszczenia.gabo.pl a jeśli tak to kiedy i czy zostały z niej usunięte.
Wnioski biegłego sądowego:
Jedynym dokumentem, który jednoznacznie odwołuje się do poszukiwanych pism jest plik o identyfikatorze 782- pismo Witolda Łady do Rady Nadzorczej SM Zakrzewo z dnia 05.09.2013r.
2.Nie stwierdzono występowania pism na stronach serwisu w przeszłości.
4. Nie stwierdzono występowania pism na stronach internetowych zaindeksowanych przez mechanizm wyszukiwarki ,,gogle”.
5.Nie znaleziono poszukiwanych pism na kopiach bezpieczeństwa serwera WWW.
Bazując na wiedzy na temat umiejętności informatycznych oraz na własnym doświadczeniu mogę ze sporą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że dokumenty o których mowa w postanowieniu o dopuszczeniu dowodów z opinii biegłego nie były nigdy udostępnione na stronach serwisu. Z tego też powodu nie mogły zostać z tego serwisu usunięte. Wszelkie próby usunięcia plików za pomocą dostępnych dla redaktora serwisu metod pozostawiłyby po sobie ślad chociażby w historii serwisu wykonanej przez mechanizmy web.archive.org.”
Z tego jasno wynika, że L.Trawczyński fałszywie oskarżał Witolda Ładę. Kłamał przed Sądem, że przedstawione dokumenty były zamieszczone w Internecie. A co na to Sąd?
Po takiej opinii radca prawny Lech Trawczyński był strasznie zdziwiony i zażądał, przesłuchania przed Sądem biegłego Informatyka który według niego nie dokładnie sprawdzał.
Sąd (SSR Patrycja Wojewódka), przychylił się do wniosku oskarżyciela L. Trawczyńskiego!?
W grudniu 2014r został powołany przez Radę Nadzorczą nowy Zarząd SM ,,Zakrzewo”
Na przestrzeni czterech lat jest to już trzeci Zarząd w tej spółdzielni. W dniu 13.02.2015r Witold Łada wystąpił z pismem do nowego Zarządu SM Zakrzewo które dotyczyło wspomnianego już dokumentu ,,Szczegółowego porządku obrad”.
pismo z dn.13.02.2015r
Ponieważ. W. Łada przez prawie miesiąc nie otrzymywał odpowiedzi, wystosował następne pismo, ponaglające.
W dniu 10.03.2015r otrzymał odpowiedź od nowego Zarządu, ( powołanego w grudniu 2014r), w którym czytamy: ,,pismo będące przedmiotem zainteresowania Pana stanowiło materiał pomocniczy dla prowadzących obrady poszczególnych części Walnego Zgromadzenia. Zawarte w piśmie ramy czasowe były orientacyjne i nie miały jakiejkolwiek mocy zobowiązującej. Pismo to nie znajduje się w aktach Walnego Zgromadzenia.”
Taka odpowiedź została udzielona przez członków Zarządu którzy swoje funkcję pełnią dopiero od kilku miesięcy. Nasuwa się więc pytanie, skąd taka odpowiedź Zarządu, jeżeli takiego dokumentu nie ma w aktach Walnego Zgromadzenia? Skąd nowy Zarząd wiedział, że dokument o którym pisze Witold Łada ( z 2013r) był dokumentem wewnętrznym, pomocniczym jeżeli takiego dokumentu nie ma w aktach WZ.
Czy nie była to manipulacja?
Czy przed udzieleniem takiej odpowiedzi Witoldowi Ładzie Zarząd konsultował się z radcą prawnym L.Trawczyńskim, który tak kazał odpowiedzieć?
(,,szczegółowy porządek obrad”- prawnik dołączył do aktu oskarżenia przeciwko W. Ładzie.)
odpowiedź z dnia 10.03.2015r.
Taka odpowiedź Witolda Ładę nie zadawalała, dlatego w dniu 16.03.2015r ponownie wystąpił z pismem do Zarządu oraz zadał dodatkowe konkretne pytania???
pismo do Zarządu z dn.16.03.2015r
Na odpowiedź W. Łada czekał do 13.04.2015 r, otrzymał odpowiedź: ,,że pismo, czyli materiał pomocniczy, będące przedmiotem Pana zainteresowania nie jest treścią obowiązującą tylko pomocniczą dla prowadzących zebranie. Nie każdy prowadzący zebranie jest zaznajomiony ze szczegółowymi procedurami oraz sposobem przeprowadzenia Walnego Zgromadzenia a tym samym do prowadzącego zebranie należy decyzja o korzystaniu z materiału pomocniczego.”
Czy należy przez to rozumieć, że taki szczegółowy porządek obrad był napisany, nie wiadomo przez kogo i na czyje zlecenie dla prowadzących zebranie. Wiadomo, że prowadzącymi zebranie jest zgodnie z Regulaminem WZ, przewodniczący lub jego zastępca. Czy to dla nich organizatorzy napisali taki dokument? Zgodnie z Regulaminem organizatorami Walnego Zgromadzenia był Zarząd. Czy to Zarząd pisał taki dokument dla prowadzących zebranie, czy to prawnik napisał na swoim komputerze i dołączył do aktu oskarżenia?
W sądzie prawnik zeznał, że: ,,dokument ten wydrukował z komputera tylko nie powiedział z jakiego”
W sądzie prawnik zeznał, że dokument ten był pisany dla prowadzących aby wiedzieli jak prowadzić Walne Zebranie. Choć nikt tego dokumentu z prowadzących nie widział. Dalej Zarząd informuje, że: ,,nie każdy prowadzący zebranie jest zaznajamiany ze szczegółowymi procedurami oraz sposobem przeprowadzenia Walnego Zgromadzenia.”
To kto decyduje, że jeden prowadzący może korzystać z tego szczegółowego porządku obrad a inny nie? Czy to Zarząd decyduje, czy może radca prawny albo jakiś pracownik?
Natomiast Witold Łada nie uzyskał odpowiedzi: na czyj wniosek był pisany ten ,,dokument,” który nie jest przez nikogo podpisany? Czy jest to anonim dołączony do aktu oskarżenia?
Dalej Zarząd informuje, że:
,,Informacje podane w piśmie z dnia 10.03.2015r obecny Zarząd uzyskał od pracownika odpowiedzialnego za przygotowanie pod względem merytorycznym Walnego Zgromadzenia.”
Z tej odpowiedzi wynika, że to nie Zarząd przygotowuje Walne Zgromadzenie pod względem formalnym jak również przygotowuje odpowiednie dokumenty, tylko zleca to pracownikowi. Tylko nie wie jakiemu? Zarząd unika z tego tytułu odpowiedzialności? Zrzuca winę na pracownika ale nawet nie wie jak się nazywa.?
,,Według naszej wiedzy pomocniczy porządek przygotowywany był również w latach ubiegłych. Zarząd nie jest w stanie ustalić nazwisk osób, które taki dokument widziały.”
To skąd Zarząd uzyskał taką informację, że w latach ubiegłych był pisany również taki szczegółowy porządek obrad na sześciu stronach na których były zaznaczone godziny obradowania jeżeli takiego dokumentu nie ma w aktach.? Czy też od pracowników?
Walne Zgromadzenie obradowało w dniach 17,18,19,20,21.06.2013r. Dokument ma datę 18.06.2013r. Czy taki dokument był pisany tylko na jedną część, a przecież było 5 części WZ.
Zarząd nie odpowiedział na to pytanie, czy taki dokument był sporządzany tylko na jeden dzień czy na wszystkie części Walnego Zgromadzenia?
Czy ,,pracownik” do którego zwracał się Zarząd o informacje nie posiada takiej wiedzy?
,, Nadmieniamy, że wymieniony porządek w materiałach pomocniczych nie odbiega od porządku podanego do publicznej wiadomości.”
Z takim stanowiskiem Zarządu nie można się zgodzić. Właśnie ,,szczegółowy porządek obrad Walnego Zgromadzenia” napisany na sześciu stronach bardzo odbiega od porządku obrad przekazany członkom spółdzielni, który był napisany na jednej stronie. Czyli inny porządek otrzymali Spółdzielcy a inni organizatorzy. Czy Zarząd tego nie zauważył? I dalej tak twierdzi, że nie była to manipulacja i wszystko było zgodne z prawem?
,,Obszerna treść zawiera informacje dodatkowe dla prowadzącego w zakresie obradowania, niezbędne dla zgodnego z prawem poprowadzenia zebranie, za które jest odpowiedzialny.”
Zachodzi pytanie, czy odpowiedź tą pisał Zarząd, pracownik, czy może radca prawny?
Według wyjaśnienia Zarządu dodatkowe informacje (zamieszczone godziny obradowania) dla prowadzącego było niezbędne aby zebranie było prowadzone zgodnie z prawem.
Czy to znaczy, że gdyby nie było tych godzin istniało prawdopodobieństwo, że Walne Zgromadzenie byłoby prowadzone niezgodnie z prawem?
ponowne pismo procesowe z dn. 01.04.2015r
Uwaga! Walne Zgromadzenie było prowadzone 17,18,19,20,21.06.2013r. Dokument złożony do Sądu ma datę 18.06.2013r. Czy taki dokument był pisany osobno na każdą część Walnego Zgromadzenia? Na to pytanie Zarząd nie udzielił odpowiedzi.
odpowiedź Zarządu z dn.10.04.2015r .
Jak widać była to czysta manipulacja o której już wcześniej informował Witold Łada na Walnym Zgromadzeniu 2013r, że za wszystko odpowiedzialni są Zarząd, Rada Nadzorcza i dyspozycyjny radca prawny. Z tego tytułu ma procesy sądowe.
Odpowiedź zarządu z dnia 10.04.2015r została dołączona do akt sprawy karnej.
Sąd nie wziął tego pod uwagę. Prawdopodobnie dla Sądu było to mało istotne.
ponowne pismo do Zarządu z dn.15.04.2015r
Po takich pytaniach Zarząd SM ,,Zakrzewo” przestał odpowiadać na pisma Witolda Łady.
Czy w takim wypadku możemy mieć pełne zaufanie do Zarządu, który tak odpowiada na pisma członka – pracodawcy, a sprawowany jest przez:
Panią mgr Mirosławę Meirowską – prezes Zarządu
( pani Mirosława Meirowska przez ponad rok pełniła funkcję wice prezesa)
Pana mgr inż. Sławomira Łopieńskiego - zastępcę prezesa Zarządu
Panią mgr Małgorzatę Glinkowską – członek Zarządu
W 2014r przed Walnym Zgromadzeniem członkowie wnieśli ponownie projekty uchwał które dotyczyły zmian w Statucie pod którymi podpisał się również Witold Łada.
Witold Łada o sprawach sądowych informował członków spółdzielni, którzy złożyli wniosek który zobowiązywał Zarząd do rozwiązania umowy na obsługę prawną z L Trawczyńskim. Pod tym wnioskiem podpisało się siedemnastu członków wśród nich W. Łada.
wniosek na Walne Zgromadzenie z 30.05.2014r
W obradach Walnego Zgromadzenia 2014r uczestniczył Witold Łada. Podczas obrad Walnego Zgromadzenia projekty uchwał były czytane przez przewodniczącego WZ a opinię wydawał radca prawny L.Trawczyński. Nie pozwolono aby uchwały były czytane i uzasadniane przez wnioskodawców. Tłumaczenie i opinia radcy: ,,brak zapisu w Statucie.!?”
Wniosek o rozwiązanie umowy z radcą prawnym był opiniowany właśnie przez prawnika L. Trawczyńskiego na Walnym Zgromadzeniu, który oświadczył, że Walne Zgromadzenie nie ma takich uprawnień aby głosować nad takim wnioskiem. Nie pozwolono na uzasadnienie wniosku np. przez Witolda Ładę który był obecny na pięciu częściach Walnego Zgromadzenia. Natomiast przewodniczący Walnego Zgromadzenia pozwolili na nie ograniczone wypowiedzi prezesowi Zarządu. Z. Łukaszewskiemu oraz radcy prawnemu L. Trawczyńskiemu, którzy komentowali, oskarżali Witolda Ładę, przed obecnymi na sali członkami. A co napisano w protokole Walnego Zgromadzenia?
,,Wprowadzenie do przedmiotu uchwały dokonał prezes Zarządu Spółdzielni. Zdaniem prezesa wniosek grupy członków Spółdzielni o rozwiązanie umowy zawiera Zarząd i wnosi o oddalenie projektu uchwały. Na dowód swego stanowiska prezes powołał się na bardzo dobrą ocenę pracy kancelarii (obsługującej za stosunkowo niedużym wynagrodzeniem wielowątkowość potrzeb Spółdzielni), należytość współpracy, duże zaangażowanie w sprawy Spółdzielni i odpowiedzialność.”
,,Do projektu uchwały nawiązał mecenas Lech Trawczyński, jeden z dwójki osób prowadzących obsługę prawną Spółdzielni. Zdaniem mecenasa zarzuty zawarte w uzasadnieniu do uchwały są w całej rozciągłości bezpodstawne i zmierzają do pozbycia się przez głównego autora wniosku, którym jest p. Łada, obecny na sali, kolejnego radcy prawnego Spółdzielni. Zarazem dodał, że projekt uchwały wynika z uprzedzeń osobistych p. W. Łady do tegoż radcy, które trwają od czerwca 2012r i wyrażają się w szeregu skarg wnoszonych przezeń m.in. do Departamentu Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Krajowej Rady Radców Prawnych, Okręgowej Izby Radców, sądu Dyscyplinarnego. Reakcja p. L. Trawczyńskiego na takie zachowania p. W. Łady było po 1.5 roku oskarżeń złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych, efektem czego z inspiracji p. W. Łady jest przedłożony przez grupę członków projekt uchwały nr.15.”
Natomiast W. Ładzie pomimo, że był obecny na sali nie udzielono głosu. Najbardziej stanowczy był przewodniczący trzeciej części Walnego Zgromadzenia pan Jerzy Chrabąszcz, ( pracownik urzędu Miasta Elbląga (osoba publiczna) który przerwał wypowiedź Witolda Łady odebrał mu głos i oznajmił wszystkim, że to jest jego prywatna sprawa. Natomiast nie ograniczał wypowiedzi prezesowi czy prawnikowi.
Witold Łada jest w posiadaniu nagrań dźwiękowych z tego fragmentu.
Ten pan ,,wsławił” się już nie po raz pierwszy, podczas uczestniczenia w obradach Walnego Zgromadzenia.
W 2009r prowadził Zebranie Przedstawicieli Członków którego był Przewodniczącym.
Nad tym projektem głosowano w późnych godzinach wieczornych. Na ogólną liczbę około 3800 uprawnionych członków, obecnych na 5 częściach W Z udział w głosowaniu wzięło 100 osób, w tym pracownicy.
Za rozwiązaniem umowy głosowało 9 członków przeciw było 91.
O tym czy ma być umowa rozwiązana z kancelarią prawną decydowało na 3800 członków uprawnionych zaledwie 100, czyli około 2,5 procent.
Przewodniczącymi Walnego Zgromadzenia w 2014r byli:
1 część Mirosław Waiss – sędzia Sądu Okręgowego w Elblągu
2 część Roman Rynkiewicz
3 część Jerzy Chrabąszcz - pracownik Urzędu Miasta ( osoba zaufania publicznego).
4 część Marcin Olewnik- członek Rady Nadzorczej
5 część Ryszard Tomaszewski -w-ce przewodniczący RN w poprzedniej kadencji.
Jeżeli chcesz wiedzieć jak przebiegało Walne Zgromadzenie w 2014r.
skandal w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu.
Co ciekawe, wniosek o rozwiązanie umowy z radcą prawnym L.Trawczyńskim został dołączony przez oskarżyciela do aktu oskarżenia przeciwko Witoldowi Ładzie. Radca oskarżał przed Sądem, że to właśnie Witold Łada był głównym wnioskodawcą i inspiratorem tego projektu. Wnosił również o przesłuchanie w tej sprawie przez Sąd tych członków, którzy podpisali się pod tym wnioskiem. Planował na rozprawie ,,znęcać” się nad członkami, zadając im ,,różne” pytania obciążające Witolda Ładę. Jednak Sąd oddalił wniosek.
Członkowie w 2014r złożyli żądanie aby punkt dotyczący zmian w statucie był omawiany bezpośrednio po przyjęciu porządku obrad.
Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia -część pierwsza:
,, W sprawie tej głos zabierali Wiesław Wiewiórka członek Rady Nadzorczej Spółdzielni oraz p. Lech Trawczyński, radca prawny Spółdzielni.
W głosowaniu wniosek o przyśpieszenie rozpatrywania zmian w statucie Spółdzielni poparło 3 członków, a 23 było przeciwnych.”
Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia -część druga:
,, Pan Lech Trawczyński, radca prawny Spółdzielni, wyjaśnił, że statut Spółdzielni nie przewiduje możliwości zmiany porządku obrad.”
Z opinią radcy nie zgodził się p. Bogdan Łepek, uważając, iż Walne Zgromadzenie może dokonać zmiany kolejności rozpatrywanych spraw.
Z kolei p. Jerzy Janiszewski zgłosił wniosek o przerwę i zakwestionował obecność w obradach Walnego Zgromadzenia radcy prawnego, który nie jest członkiem Spółdzielni.
Nawiązując do wniosku przedmówcy, p. Jerzy Jedynak, przewodniczący Rady Nadzorczej zawnioskował o odrzucenie wniosku o przerwę i zaproponował przegłosowanie projektu zmian porządku obrad według projektu zgłoszonego jak wyżej przez grupę członków Spółdzielni. Sam był przeciwny zmianom w statucie.
W głosowaniu wniosek o przyśpieszenie rozpatrywania zmian w statucie Spółdzielni poparło 8 członków, a 19 było przeciwnych.”- wśród nich przewodniczący rady J. Jedynak.
Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia -część trzecia:
,,Pan Witold Łada wystąpił z uzasadnieniem żądania zgłoszonego przez członków Spółdzielni w przedmiocie zmian porządku obrad, tj. omawiania i głosowania nad zmianami do statutu bezpośrednio po przyjęciu porządku obrad.
Przeprowadzono głosowanie. Za zmianą porządku obrad było -34 głosy, przy 14 głosach przeciw. Zmiana porządku obrad została przyjęta.” I było to zgodne z prawem???????
Dlaczego w tej sprawie nie zabierał głosu obecny radca prawny Lech Trawczyński?
Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia- część czwarta:
,, Do Spółdzielni złożony został w dniu 2.06.2014r wniosek podpisany przez 17 członków, cytuję, aby punkt porządku obrad dotyczący zmian w statucie był , omawiany i głosowany na wszystkich częściach Walnego Zgromadzenia jako punkt pierwszy po zatwierdzeniu porządku obrad”.
Pan Lech Trawczyński, radca prawny Spółdzielni, wyjaśnił, że statut Spółdzielni nie przewiduje możliwości zmiany porządku obrad.”
W głosowaniu wniosku o przyspieszenie rozpatrywania zmian w statucie nikt nie poparł, natomiast przeciwko zmianie oddano 26 głosów.”
Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia- część piąta:
,, Pan Ryszard Tomaszewski odczytał, iż grupa 17 członków Spółdzielni, zgłosiła projekt w sprawie zmiany w statucie Spółdzielni- aby punkt porządku obrad dotyczący zmian w statucie był omawiany i głosowany na wszystkich częściach Walnego Zgromadzenia jako punkt pierwszy po zatwierdzeniu porządku obrad.
Po wyrażonej opinii Pana Lecha Trawczyńskiego przewodniczący obrad zachęcił zebranych członków do dyskusji dotyczącej wspomnianych zmian.
W głosowaniu wniosek o przyspieszenie rozpatrywania zmian w statucie Spółdzielni poparło 6 członków, a 25 było przeciwnych.”- w tym przewodniczący Ryszard Tomaszewski.
W obradach Walnego Zgromadzenia w pięciu częściach uczestniczyło 157 członków na około 3800 uprawnionych., to około 4 % (słownie cztery procent).
Witold Łada między innymi o tych sprawach informował członków spółdzielni. Z tego tytułu ma sprawy sądowe założone przez prawnika, który składa skargi do Sądu jakoby był pomawiany, że pan Łada mu przez cały czas ubliża.
A co na to mówi samo prawo.
Cytując wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 lutego 2012r I ACa 717/11 odnoszący się do podobnej sytuacji: ,, Powód będący adwokatem jest osobą publiczną. Musi zatem liczyć się z tym, że jego praca zostanie poddana ocenie niekiedy radykalnej oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii a nawet brutalnych ataków”. Choć orzeczenie dotyczy materii z art. 23 KC to pośrednio jego tezy mogą mieć odniesienie do kwestii oskarżenia – w zakresie znamion czynu.
Radca prawny został zatrudniony do obsługi prawnej Spółdzielni a nie do zwalczania opozycji, do zniechęcania czynnego udziału członków w życiu swojej spółdzielni.
Ponieważ oskarżyciel L. Trawczyński nie pogodził się z pisemną opinią biegłego wniósł o przesłuchanie biegłego informatyka na sali sądowej.
W dniu 20 kwietnia 2015r odbyła się kolejna rozprawa przed Rejonowym Sądem Karnym z oskarżenia prywatnego Lecha Trawczyńskiego przeciwko członkowi Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu Witoldowi Łada.
Podczas procesu biegły sądowy był egzaminowany przez prawnika, (miał takie prawo).
Informacje które zostały zamieszczone w całym materiale znajdują się w aktach sprawy w Sądzie Rejonowym w Elblągu.
Zgodnie z art.213 § 1 KK
,,Nie ma przestępstwa określonego w art.212 kk- zniesławienie, § 1 jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.
§ 2 nie popełnia przestępstwa określonego w art.212 zniesławienie § 1 lub 2 kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:
1 dotyczy postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub
2 służy obronie społecznie uzasadnionego interesu.
W prawowitym Państwie taki prawnik powinien być pozbawiony wykonywania zawodu.
A w Polsce? Jak powiedział klasyk ,,Polska istnieje tylko teoretycznie.”
Na zakończenie rozprawy oskarżyciel L. Trawczyński zażądał dla Witolda Łady kary 10 stawek po 25zł. = 250zł (słownie dwieście pięćdziesiąt zł).
Witold Łada nie przyznał się do winy. Powiedział, że to co robił nie robił dla siebie, a dla członków spółdzielni, dla społeczności lokalnej.
Witold Łada nie jest wygodny również dla sądu!
Sąd zna Witolda Ładę chociażby ze spraw sądowych gdzie domagał się swoich praw jako członek spółdzielni. Przed wydaniem wyroku Sąd wiedział o wszystkich sprawach jakie toczyły się przed Sądem w Elblągu z powództwa Witolda Łady dotyczących członków Zarządu SM ,,Zakrzewo.” Na podstawie oskarżenia Lecha Trawczyńskiego oraz pism procesowych i zeznań oskarżonego Witolda Łady w dniu 24 kwietnia 2015r po prawie 12 miesiącach nękania Witolda Ładę, na co Sąd przyzwalał, Sąd Rejonowy (Sędzia SSR Patrycja Wojewódka) wydał wyrok. Podwyższył stawkę i ukarał Witolda Ładę karą 300zł.
W dniu 24.04.2015r Witold Łada złożył wniosek do Sądu o protokół z wokandy z dnia 20.04.2015r oraz wyrok z uzasadnieniem jaki zapadł w dniu 24.04.2015r przed Sądem Rejonowym w Elblągu.
Do wniosku o protokół dołączył znaczki sądowe w kwocie 4 zł, (cztery strony).
Zgodnie z art. 423 § 1 Kodeksu postępowania Karnego:
,,Uzasadnienie wyroku powinno być sporządzone w ciągu 14 dni od daty złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia a w przypadku sporządzenie z urzędu od daty ogłoszenia wyroku w sprawie zawiłej w razie niemożności sporządzenia uzasadnienia w terminie prezes sądu może przedłużyć ten termin na czas oznaczony”
Wniosek o protokół oraz wyrok został złożony 24 kwietnia 2015r.
Sąd przetrzymuje protokół i prawdopodobnie przekaże go Witoldowi Ładzie razem z wyrokiem aby protokół był zgodny z wyrokiem i z uzasadnieniem.
Sąd okręgowy i rejonowy w Elblągu
Protokól Witold Łada otrzymał 20 maja, czyli dopiero po 26 dniach a wyrok, który został rzekomo wysłany 14 maja, do dnia 24 maja nie dotarł do adresata.
Do dn. 24.05.2015r W. Łada nie otrzymał ani protokołu ani wyroku.
W akcie oskarżenia radca prawny L. Trawczyński oskarżał przed Sądem W. Ładę o to, że wykonując obsługę prawną w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu pod względem prawnym Witold Łada ( członek spółdzielni) pomawia go o postępowanie które naraża go na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu radcy prawnego i tak:
- w dniu 01.07. 2013r przesłał do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu, do wiadomości członków Spółdzielni oraz umieścił na stronie internetowej pismo w którym zarzucił mi manipulowanie projektami uchwał, wprowadzanie w błąd członków Spółdzielni, namawianie ich do nie głosowania nad zmianami, nie dopuszczenie do głosu i straszenie konsekwencjami, nadto zarzucił, że powiedziałem iż oskarżony powinien leczyć się psychicznie. Oskarżony stwierdził w/w wymienionym piśmie również, że działam na szkodę Spółdzielni przez to, że wydałem opinie, iż nie jest możliwe przesuniecie punktu 14 porządku obrad Walnego Zgromadzenia na pierwszą pozycję.
- w dniu 05. 08 .2013r przesłał do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu, do wiadomości członków Spółdzielni Zakrzewo oraz umieścił na stronie internetowej pismo z którym zarzucił mi , że działam na szkodę Spółdzielni Zakrzewo i zażądał aby z tego powodu rozwiązano ze mną umowę o pracę.
-w dniu 17,18,19,20 i 21.06.2013r na poszczególnych częściach Walnego Zgromadzenia członków Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo odczytał pismo w którym zarzucił mi wydanie wadliwej opinii w 2012r, a następnie manipulowanie projektami uchwał tak aby były nie zrozumiałe i zachęcanie do nie popierania ich, ogłupianie członków Spółdzielni, wydawanie wyroków za sąd, dyspozycyjność. Oskarżony zarzucił również, że straszyłem paragrafami kogoś kto ma inne zdanie, że niezgodnie z prawem wydałem opinie iż Walne Zgromadzenie nie może zmienić porządku obrad w ten sposób aby punkt 14 porządku był realizowany jako punkt 1.
Powyższe pismo wysłane zostało do Prezesa KRRP, posła na Sejm A. Dery, przekazane do wiadomości członków Spółdzielni oraz umieszczone na stronie internetowej.
- szczegółowy porządek obrad Walnego Zgromadzenia SM Zakrzewo- cz. II- rola radcy prawnego
- przesłuchanie świadka p. Henryka S.- pracownika Spółdzielni obsługującego Zgromadzenie – na okoliczność przebiegu poszczególnych części Walnego Zgromadzenia SM Zakrzewo.
W mojej ocenie rozpowszechnianie informacji zawartych w w/w pismach ma na celu jedynie podważenie mojej wiarygodności i utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu. Istotne jest to, że o rzeczywistej wartości / bezzasadności / twierdzeń oskarżonego nie wiedzą osoby do których nie wiadomo z jakiego powodu je kierowano- i w oparciu o te informacje kształtują sobie negatywny obraz radcy prawnego Lecha Trawczyńskiego.
Opisane wyżej postępowanie Witolda Łady wyczerpuje znamiona przestępstwa opisane w art . 212 § 1 i 2 kk. Czyn podlega rozpoznaniu na zasadzie art.24 kpk i art.31 przez Sąd Rejonowy w Elblągu w trybie oskarżenia prywatnego.”
Sąd wydał taki wyrok w imieniu Obywateli, również w imieniu Państwa, czyli również w imieniu członków spółdzielni.)
Taki akt oskarżenia skierował radca prawny Lech Trawczyński do Sądu Rejonowego w Elblągu przeciwko Witoldowi Ładzie -członkowi SM ,,Zakrzewo” w Elblągu.
Akt oskarżenia był fałszywy!
Słowa zawarte w oskarżeniu były wyrwane z kontestu. Pismo kierowane do Rady Nadzorczej z dnia 1 lipca 2013r nie było przekazywane członkom spółdzielni jak również nie było zamieszczone na stronie internetowej. Potwierdził to biegły sądowy w opinii jakie wydał w dniu 24.03 2015r. Pismo z dnia 5 sierpnia 2013r nie było przekazywane członkom spółdzielni i nie było zamieszczone na stronie internetowej. Potwierdził to biegły sądowy w opinii wydanej w dniu 24.03 2015r. Pisma na Walnym Zgromadzeniu, o które oskarżał L. Trawczyński były czytane w dniach 19,20,21.06 2013r, a więc na trzeciej części Walnego, a nie jak napisał oskarżyciel w akcie oskarżenia, że już na pierwszej części w dniach 17,18,19,20 i 21 .06.2013r.Według oskarżyciela Lecha Trawczyńskiego pisma te miały być przygotowane dużo wcześniej i czytane na Walnym Zgromadzeniu już na pierwszej części.
Szczegółowy porządek obrad dołączony do aktu oskarżenia, który miał obciążyć Witolda Ładę nie znajduje się w aktach spółdzielni. Potwierdził to Zarząd SM ,,Zakrzewo” w piśmie z dnia……………….
Czy takie zachowanie prawnika było zgodne z etyką radców prawnych, czy projekty uchwał były opiniowane zgodnie z prawem, Spółdzielcy powinni sami wyrobić sobie zdanie, zapoznając się ze stenogramem Walnego Zgromadzenia w dniach 17,18,19,20 i 21. 06. 2013r., oraz z całym materiałem.
I zadać sobie pytanie czy takim postępowaniem prawnik:
- działał na szkodę członków spółdzielni?
- działał zgodnie z etyką radców prawnych?
- manipulował projektami uchwał?
- wprowadzał członków spółdzielni w błąd ?
- ogłupiał członków spółdzielni?
- opiniował projekty uchwał zrozumiałe dla członków spółdzielni?
- straszył członków kto miał inne zdanie?
-czy wydawał wyroki za sąd?
-wydał zgodną z prawem opinię, że Walne Zgromadzenie nie może zmieniać porządku obrad tak aby punkt 14 porządku był omawiany i głosowany jako punkt np.1.
- czy radca prawny na Walnym Zgromadzeniu powinien zwracać się do członka spółdzielni który ma inne zdanie: ,,mam pytanie do pana Łady, panie Łada czy pan się leczy?”
- czy takiemu radcy prawnemu jako osobie zaufania publicznego można zaufać?
Sąd Rejonowy w Elblągu (sędzia Patrycja Wojewódka) postanowił:
( zgodnie z protokołem z dnia 20.04.2015r.)
1. Oddalić wniosek obrońcy oskarżonego przesłuchanie w charakterze świadka Z. Łukaszewskiego na okoliczność czy jako Prezes Zarządu SM ,,Zakrzewo” kierował projekty uchwał zgłoszone poza zarządem do radcy prawnego przed Walnym Zgromadzeniem, kiedy były opiniowane, dlaczego W. Łada nie otrzymywał odpowiedzi na kierowane pisma, albowiem okoliczności te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia .
2.oddalić wniosek obrońcy oskarżonego o przeprowadzenie dowodu protokołów rozpraw oraz ze stenogramu Walnego zgromadzenia SM ,,Zakrzewo” albowiem dowód ten nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia.
3. oddalić wniosek oskarżonego o przeprowadzenie dowodu z oryginałów projektów uchwał złożonych przez członków SM ,,Zakrzewo” gdyż okoliczność na która ma być przeprowadzony dowód tj. daty ich opiniowania przez radcę prawnego spółdzielni nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia.
4. uprzedzić obecne strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynów zarzucanego oskarżonemu poprzez przyjęcie, iż stanowią one występek z art.212 § 1 kk i art.212 § 1 kk w zw.z art. 12 kk. a nadto, że zostały popełnione w warunkach ciągu przestępstw z art.91 § 1 kk.
Ciekawe jakie będzie uzasadnienie?
Sąd nie wziął pod uwagę i nie sprawdził lub nie chciał czy fakty przedstawione w piśmie procesowym Witolda Łady miały miejsce czy nie?
Sąd (sędzia) też ma poglądy i wydając taki wyrok popiera poczynania prawnika który tak postępuje.
Takim wyrokiem Sąd chciał zamknąć, zablokować usta niepokornemu członkowi. Aby nie mówił za dużo prawdy. Aby nie informował członków spółdzielni. Aby uważał na słowa które wypowiada. Bo ma już jeden wyrok za zniesławienie z art.212 KK.
Jest to ostrzeżenie dla innych członków spółdzielni i nie tylko w Elblągu.
Jak widać buduje się nowy gmach sądu, jedyny taki w Polsce.
Wyrok nie jest prawomocny. Witold Łada nie pogodził się z takim wyrokiem. Uważa, że jest on nie sprawiedliwy. Przy wydawaniu wyroku, Sąd nie wziął wszystkich faktów pod uwagę, wnioskowanych przez Witolda Ładę, dlatego zostanie wniesiona apelacja. Jeżeli apelacja zostanie przyjęta, który sędzia będzie prowadził sprawę?
Sąd (sędzia) jest niezawisły, podlega Konstytucji i ustawom.”
Sędzia wydaje wyrok zgodnie z Konstytucją zgodnie z ustawą, zgodnie z własnym sumieniem.
Czy te zasady zostały tu zachowane?
Zgodnie z oficjalną informacją w II Wydziale Karnym w Elblągu pracują.
1. SSR Patrycja Wojewódka- Przewodniczący Wydziału, Wiceprezes Sądu Rejonowego.
2.SSR Wojciech Furman
3. SSR Maciej Rutkiewicz – Zastępca Przewodniczącego Wydziału.
4. SSR Paweł Wiewiórski
O tych sprawach wiedzą członkowie Rady Nadzorczej SM ,,Zakrzewo”
A są nimi ci z ulotki reklamowej.
1. Jerzy Jedynak - przewodniczący
2. Regina Brajerska - wice przewodnicząca
3. Marcin Olewnik- sekretarz
4.Mariusz Walendowski
6. Joanna Pietraszewska
7. Marek Witek
Żyjemy w Państwie demokratycznym. Władza powinna być kontrolowana przez obywateli.
I Sądy nie są z tego zwolnione.
Co skłoniło Witolda Ładę aby wszystkimi informacjami w tym artykule podzielić się ze społecznością lokalną?
Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu jest organizacją pozarządową, której statutowym celem jest działanie na rzecz członków spółdzielni mieszkaniowych w zakresie przekształceń własnościowych, udzielanie pomocy prawnej, działalność edukacyjna, jak również podejmowanie interwencji w indywidualnych sprawach. Nieodłącznym elementem działalności Stowarzyszenia w związku z procesem transformacji pokomunistycznej spółdzielczości jest przeciwdziałanie przypadkom ograniczania wolności słowa i próbom sądowego zastraszania członków spółdzielni, domagających się od jej władz przestrzegania zasad praworządności i właściwego gospodarowania mieniem spółdzielców.
Zdaniem oskarżonego Witolda Łady żądania formułowane przez oskarżyciela L. Trawczyńskiego a w szczególności domaganie się kary czy publikacji przeprosin w Internecie nasuwa poważne wątpliwości czy aby rzeczywistym celem postępowania nie jest sądowe uciszenie i zastraszanie członków dopominających się praworządności i dbałości o dobro spółdzielni. Charakter i przedmiot zarzutów, w tym żądanie kary za wyrażone opinie, wywołuje wątpliwość co do ich zgodności z gwarancjami wolności słowa wyrażonymi art.54 ust.1 Konstytucji RP oraz art.10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Powyższe przykłady, jak i inne skarżone wypowiedzi, w kontekście konstytucyjnie gwarantowanej wolności słowa oraz orzeczenia ETPCz nie kwalifikują się nawet do oceny w postępowaniu cywilnym, szczególnie w sytuacji gdy korespondencja była
kierowana do rady nadzorczej, KRRP, Zarządu. Oczywiste jest w tych okolicznościach ,że formułowane żądania i oskarżenia głęboko naruszają prawo do wolności słowa, jak też prawo do przysługującej członkom ochrony przed niegospodarnością i nieprawidłowościami.
Powyższe okoliczności wskazują, że działalność władz spółdzielni nie była zgodna z interesami i potrzebami mieszkańców. Według prawa spółdzielczego spółdzielnia ma działać w interesie i dla dobra zrzeszonych członków.
Aktywność władz SM ma podobne znaczenie dla interesów jej członków jak działalność lokalnych polityków na rozwój danego regionu. Władze spółdzielni dysponują środkami finansowymi zgromadzonymi w funduszach oraz pobieranymi w comiesięcznych opłatach. Wszystkie środki stanowią własność zrzeszonych członków. Stan faktyczny wskazuje więc, że w związku z bardzo licznymi problemami w wielu aspektach funkcjonowaniu spółdzielni, korespondencja kierowana przez Witolda Ładę do rady nadzorczej, KRRP, posłów oraz opinia wygłoszona na Walnym Zgromadzeniu była w pełni uzasadnioną społecznie formą ochrony i interwencji służącej przeciwdziałaniu nieprawidłowościom jak np. w realizacji inwestycji termomodernizacyjnych. Z całą pewnością korespondencja nie stanowiła ,,z góry powziętego zamiaru popełnienia przestępstwa.”
,,Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Ewa Łętowska opisuje mechanizm grabienie majątku III RP, która nie chroni Polaków uwięzionych w kołchozach PRL. Wręcz przeciwnie komunistyczne grupy interesów całkiem niedawno doprowadziły do zniesienia ustawowego zakazu wpisywania hipotek dotyczących zobowiązań spółdzielni w księgach wieczystych wyodrębnionych lokali. Sprawa ta przeszła bez echa w mediach. Pisaliśmy o groźnych szkodliwych skutkach zniesienia art.44 ustawy o sm.
Wojna prezesów z uwłaszczeniem oraz apetyty grup mafijnych III RP na ziemie i nieruchomości dziś wchodzą w formę praktycznej realizacji. Na pierwszy ogień idą najatrakcyjniejsze, najdroższe nieruchomości np. w Warszawie czy Łodzi. Kilka lat temu tu w Białymstoku pożyteczni idioci twierdzili, że upadłość postkomunistycznych spółdzielni są niemożliwe. Dziś z ponurą satysfakcją mogę odnotować, że jako jedni z pierwszych wtedy zdefiniowaliśmy problem i skalę zagrożeń dla interesu społecznego i państwowego. Jako pierwsi mówiliśmy, że zarządy postkomunistycznych spółdzielni mogą umyślnie działać na szkodę mieszkańców: generować nieuzasadnione zobowiązania, wyciągać pieniądze i handlować majątkiem w sposób wywołujący straty finansowe.
Dziś wizja stała się faktem!”
Stanisław Bartnik- prezes Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Białymstoku.
Poniżej artykuł sędzi Trybunału Konstytucyjnego Ewy Łętowskiej o mechanizmach w przejmowaniu majątku.
Rugi, czyli o grabieży majątku spółdzielni mieszkaniowych.
w-Spółdzielcy w długu
Polska – gangsterskie eldorado!
,,Czy istnieje patologia w naszej spółdzielni?”- czy działają zorganizowane grupy przestępcze? - czy mafijne?- każdy z Państwa niech odpowie sobie sam we własnym sumieniu i kto jest za to odpowiedzialny! A może sami Spółdzielcy, którzy przymykają na to oczy!?
Na trzeciej częsci Walnego Zgromadzeniaw dniu19.06.2013r gdzie przewodniczacym był pan Jerzy Jedynak radca prawny L. Trawczyński wydajac opinię na temat ,,przedstawienia informacji czlonkom spółdzielni powiedzial do zgromadzonych na Walnym Zgromadzeniu, zgodnie ze stenogramem: ,, Chciałbym powolać art.18 par.3,który stanowi, spoldzielnia może odmówić czlonkom wglądu do umów zawartychz osobami trzecimi, jeżeli naruszaloby prawa tych osób,dalej nie czytam.W zwiazku z tym, że u nas bardzo jest spraw sprzecznych , przyjmujemy to co powiedział najmądrzejszy organ w Rzeczypospolitej to jest Sąd Najwyższy. A Sąd Najwyzszy z dn. 3 grudnia 2010r. napisał, orzekł art.18 par.3 prawo spółdzielcze ten o którym mówił, że może odmówić członkowi umowy z kim została zawarta dotyczy osób trzecich." Radca prawny powołuje się na najmądrzejszy organ w Rzeczypospolitej to jest Sąd Najwyższy.Czy radca prawny L. Trawczyński ma rację?
Mówi się, że: ,,ryba psuje się od głowy”
Czy radca prawny jest osoba publiczną
Jak co roku w czerwcu 2015r odbędą się Walne Zgromadzenia w spółdzielniach mieszkaniowych. Również w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu.
Prosimy o zarezerwowanie czasu oraz o niezawodną obecność. Przypominamy – większość patologii w spółdzielniach wynika właśnie z naszej nieobecności na zebraniach. Nieobecność ta powoduje zupełne sobie państwo władz spółdzielni. Zebrania ustawiają oni pod swoje potrzeby i przegłosowują wszystko, co służy ich prywatnym interesom.
Nie tylko nasza obecność jest niezbędna. Niezbędna jest także aktywność-zgłoszenie osób uczciwych, osób do prezydium zebrania, komisji skrutacyjnej i komisji uchwał i wniosków, oraz rzetelne uczestnictwo. Z łatwością dostrzeżecie Państwo na zebraniach ,,odwieczny” rytuał zgłaszania do w/w organów zebrania samych członków rad nadzorczych i pozostałych klakierów władz spółdzielni mieszkaniowych. Zgłośmy swoich uczciwych kandydatów z grona naszych sąsiadów! Zapytajmy naszego kandydata czy nie jest pracownikiem spółdzielni. Nie pozwólmy na typowe dla ustawionych zebrań, głosowanie za zamknięciem listy kandydatów. Jeżeli tego nie zrobimy, to w dalszej części zebrania będziemy się tylko przyglądać kolejnej ustawce, z prezesem wyżywającym się na mikrofonie mając do pomocy swoich prawników, i na nas swoją pełną pychy i arogancji. Nie będzie też szansy na uczciwe liczenie głosów. Obserwujmy więc uważnie liczenie głosów. Nie pozwólmy na ględzenie i zagadywanie. Nie zadawajmy im pytań, bo nie ma sensu i kończy się to w/w zaględzeniem. Nie słuchajcie ,,porad” prawników spółdzielczych, zwyczajowo wypychanych przez administrację do wygłaszania mów, których treść jest zawsze w formie, że to czego chce mafia spółdzielcza jest ,,cacy” a to czego chce spółdzielca jest be.
Podczas Walnego Zgromadzenia będziecie Państwo udzielać absolutorium członkom Zarządu i Radzie Nadzorczej. Prosimy abyście wzięli to pod uwagę.
Czy Państwo po zapoznaniu się z całym materiałem zgadzacie się z takim wyrokiem?
Czy w tym wypadku Zarząd, Rada Nadzorcza, radca prawny, są wiarygodni?
Czy zgadzacie się aby taki radca prawny był zatrudniony w naszej spółdzielni?
Czy chcecie być niewolnikami we własnej spółdzielni?
Odpowiedzcie sobie sami we własnym sumieniu!!!
Proszę o opinię Państwa na e-meil: witold_lada@tlen.pl
W dniu 27 kwietnia 2015r Witold Łada skierował na piśmie prośbę do Zarządu SM ,,Zakrzewo” o wynajęcie sali na spotkanie ze Spółdzielcami.
pismo do Zarządu z dnia 27.04.2015r
Od kilku miesięcy mamy nowy Zarząd. W. Łada chciał podzielić się tą informacją ze Spółdzielcami w obecności Zarządu. Czy nowy Zarząd odcina się od nieprawidłowości jaka występowała w przeszłości, czy będzie kontynuował zarządzanie majątkiem i traktował Spółdzielców tak jak poprzednicy? Czy Zarząd będzie korzystał z porady prawnej obecnego radcy prawnego?
Ponieważ W. Łada nie otrzymał żadnej odpowiedzi od Zarządu w ustawowym terminie (arogancja Zarządu), tym samym został zmuszony przekazać tą informację Spółdzielcom za pośrednictwem Internetu. Zarząd, który jest jednocześnie pracownikiem Spółdzielców, zachowuje się tak jakby był właścicielem prywatnego folwarku, a członków – właścicieli, traktuje jak owce do strzyżenia.
Konsekwencje z tego powinni wyciągnąć sami Spółdzielcy.
Materiały tu zawarte oraz informacje nie mają na celu kogoś zniesławiać, pomawiać, ubliżać czy obrażać, a jedynie pokazanie członkom spółdzielni aby zobaczyli na własne oczy do jakiego stopnia są zdolne władze spółdzielni aby zastraszać, kneblować usta niepokornym członkom spółdzielni, którzy są ich pracodawcami i na co przyzwalają niezawisłe sądy.
Sądy solidaryzują się z urzędnikami i chcąc dać naukę aby Witold Łada więcej nie interesował się tym co dzieje się w jego spółdzielni bo będą skierowane przeciwko niemu sprawy do sądu.
Natomiast jak Witold Łada napisał, kilka spraw na niewykonanie obowiązków przez Zarząd zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, sądy oddalają skargi a kosztami obciążają Witolda Ładę.
Art.212 kk jest sprzeczny z Konstytucją i służy ukrywaniu prawdy o funkcjonariuszach publicznych a także stoi w rażącej sprzeczności z Kodeksem Etyki Służby Cywilnej!
Może kiedyś Polska będzie państwem PRAWA gdzie urząd jest dla OBYWATELA nie OBYWATEL dla urzędu i w którym urzędnik nie będzie BEZKARNY. Kodeks Etyki Służby Cywilnej stanowi, że urzędnik pełni rolę służby wobec obywateli.
Dlatego tak dużo mówi się o zreformowaniu sądów (sędziów), prokuratury w Polsce.
Kandydat na prezydenta dr Andrzej Duda (prawnik) obiecywał, że jak zostanie prezydentem doprowadzi do zreformowania sądów. Oby wygrał te wybory!!!
Materiał ten zostanie przekazany do innych zaprzyjaźnionych portali internetowych oraz mediów niezależnych.
W dniu 27.04.2015r Witold Łada wystąpił z pismem do Zarządu o wynajęcie sali na spotkanie ze Spółdzielcami SM ,,Zakrzewo”.
O szczegółach wynajęcia sali i warunkach jestem gotów rozmawiać z zarządem osobiście.
W dniu 25 maj 2015r Witolda Łada otrzymał odpowiedź Zarządu:
Odpowiadając na pismo Pana z dnia 27.04.2015r Zarząd informuje, że nie wyraża zgody na wynajem Sali znajdującej się w budynku SM ,,Zakrzewo” na spotkanie ze spółdzielcami SM ,,Zakrzewo”. Zarząd poucza Witolda Ładę, że jako członek ma prawo uczestniczyć w zebraniach członków spółdzielni oraz we wszelkich imprezach organizowanych przez SM ,,Zakrzewo”, na które serdecznie zapraszamy.
odpowiedź zarządu z dnia 21.05.2015r.
W dniu 25.05.2015r Witold Łada udał się do Spółdzielni z pismem o wgląd w dokumenty.
Wice prezes SM Zakrzewo pan Sławomir Łopieński poinformował członka spółdzielni, że nie jest osobą kompetentną do przekazywania członkowi spółdzielni żądanych dokumentów.
Ponieważ w SM ,,Zakrzewo” w tych godzinach był pełniony dyżur Policji Witold Łada poprosił policjanta o pomoc oraz sporządzenie notatki służbowej. Policjant odmówił.
Witold Łada został zmuszony złożyć skargę do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie.
pismo to zostanie zamieszczone po otrzymaniu odpowiedzi
Witold Łada o tych sprawach informował Spółdzielców za pomocą ulotek.
W dniu 22 maja 2015r Witold Łada dostał od członka spółdzielni informacje którą pobrał z klatki schodowej przy ul. Kasprzaka.
Jak się dowiedział Administracja SM ,,Zakrzewo” rozwieszała prośbę do mieszkańców aby zamykali drzwi wejściowe, w celu wychłodzenia budynku i dostawania się do niego osób trzecich. Na fakt zasługuje data. Otóż takie kartki wywieszane są w okresie gdzie budynki nie są ogrzewane od kilkunastu dni. A było to 22 maja 2015r.
prośba administracji SM ,,Zakrzewo” do mieszkańców
Co na to Zarząd, Rada Nadzorcza oraz sami Spółdzielcy.
Członkowie spółdzielni rozwieszali informacje dla swoich sąsiadów po klatkach. Administracja SM ,,Zakrzewo” wydała polecenie aby wszelkie informacje które nie są zatwierdzone przez Zarząd były zrywane i niszczone.
Witold Łada postanowił to sprawdzić. Po rozmowie z osobami które zajmują się utrzymaniem porządku zostało to potwierdzone, że takie polecenie otrzymali od firmy która ma podpisaną umowę ze SM ,,Zakrzewo”(czyli z członkami) na utrzymanie porządku na osiedlu.
Zostało to również potwierdzone przez firmę CLAR. Takie polecenie firma ta otrzymała od kierownictwa Administracji SM ,,Zakrzewo.”

References: art.273
 art.8
 art.273
 art.18
 art.212
 art.212
 art.212
 art.8
 art.18
 art. 18
 art. 18
 art.30
 art.273
 art.273
 art.8
 art.27
 art.18
 art. 18
 art.18
 art.1
 art.137
 art.139
 art.203
 art.18
 art. 81
 art.27
 art.212

Art.212
 art. 23
 art.213
 art.212
 art.212
 art. 423
 art.24
 art.31
 art.212
 art.212
 art. 12
 art.91
 art.212
 art.54
 art.10
 art.44
 art.18
 art.18

Art.212