Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152510000001503_III_Ca_001547_2013_Uz_2014-05-12_001
Timestamp: 2020-03-30 10:25:10+00:00

Document:
Treść orzeczenia III Ca 1547/13 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
III Ca 1547/13 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2014-05-12
Sygn. akt III Ca 1547/13
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 19 lipca 2013 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi IX Zamiejscowy Wydział Cywilny z/s w B. w sprawie sygn. akt IX Ns 114/13 z wniosku E. W. z udziałem S. W., M. W., P. W. (1), Z. W. (1), R. W., E. S., W. R., I. G. (1), A. Z., T. K., W. K. (1) i A. K. (1) o stwierdzenie nabycia spadku po: S. K. córce P. i A., L. K. (1) synu J. i J., J. W. synu Z. i E., L. K. (1) synu L. i S., L. W. córce L. i S. oraz C. K. synu L. i S., a także o zmianę postanowienia w przedmiocie stwierdzenia praw do spadku po S. K. w sprawie I Ns 577/80 postanowił:
1. stwierdzić, że spadek po L. K. (1) zmarłym dnia 21 stycznia 1984 roku w B., ostatnio stale zamieszkałym w B. na podstawie testamentu własnoręcznego sporządzonego w styczniu 1984 roku otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym dla Łodzi – Widzewa w Łodzi IX Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w B. w dniu 18 lipca 2013 roku nabyły wnuki: A. K. (1) z domu K. i W. K. (1) dzieci L. M. i T. B. po ½ części spadku każde z nich;
2. stwierdził, że spadek po C. K. zmarłym dnia 10 sierpnia 1974 roku w B., ostatnio stale zamieszkałym w K. gmina J. na podstawie ustawy nabyły córki I. G. (1) z domu K. i A. Z. z domu K. córki C. i S. A. po ½ części spadku każda z nich;
3. stwierdził, że spadek po L. K. (1) zmarłym dnia 25 września 1995 roku w B., ostatnio stale zamieszkałym w B. na podstawie ustawy nabyli: żona T. K. oraz dzieci A. K. (1) z domu K. i W. K. (1) dzieci L. M. T. B. po 1/3 części spadku każde z nich;
4. stwierdził, że spadek po L. W. zmarłej dnia 3 lipca 2007 roku w B., ostatnio stale zamieszkałej w B. na podstawie ustawy nabyły dzieci: P. W. (1), R. W., Z. W. (1), W. R. z domu W. i E. S. z domu W. dzieci J. i L. po 1/5 (jednej piątej) części spadku każde z nich,
5. umorzył postępowanie w pozostałej części,
a nadto ustalił, że każdy z uczestników ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.
Powyższe orzeczenie Sąd Rejonowy oparł na ustaleniach, z których najistotniejsze przedstawiają się następująco:
S. K. zd. D. zmarła w dniu 26 sierpnia 1976 roku. Na wniosek L. K. (1) wszczęto postępowanie spadkowe zakończone wydaniem postanowienia z dnia 5 września 1980 roku w sprawie sygn akt I Ns 577/80.
L. K. (1), mąż S. K. zmarł w dniu 21 stycznia 1984 roku.
S. i L. K. (1) mieli czworo dzieci: L. K. (1), który zmarł w dniu 29 września 1995 roku , C. K. zmarłego w dniu 10 sierpnia 1974 roku, L. W. zd. K. która zmarła w dniu 3 lipca 2007 roku , oraz Z. W. (2) zd. K. która zmarła w dniu 17 września 1979 roku.
L. K. (1) miał dwoje dzieci – syna W. K. (1) i córkę A. K. (1) oraz żonę T. K. .
C. K. miał dwoje dzieci: I. G. (1) oraz A. Z..
L. W. miała pięcioro dzieci: P. W. (1), R. W., Z. W. (1), W. R. zd. W. oraz E. S. zd . W.
Z. W. (2) zd. K. miała troje dzieci: E. W., S. W. i M. W..
W skład spadku po L. K. (1) wchodzi nieruchomość położona w B. przy ul. (...).
L. K. (1) w styczniu 1984 roku sporządził testament holograficzny na kartce papieru formatu A4, który opatrzył własnoręcznym podpisem, w którym to testamencie do spadku powołał W. K. (1) oraz A. K. (2) obecnie K..
Dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd Rejonowy stwierdził, iż w jego ocenie przeprowadzone dowody pozwoliły na jednoznaczne ustalenie, że L. K. (1) w styczniu 1984 roku, sporządził testament holograficzny, w którym do całego spadku powołał W. K. (1) oraz A. K. (2) obecnie K..
Sąd pierwszej instancji wskazał w szczególności, iż świadek Z. M., który jest kuzynem nieżyjącego męża wnioskodawczyni wraz z żoną A. M. zamieszkiwał w domu przy ul. (...) w 1990 roku. Zawarli oni umowę najmu z L. K. (1), który ich nadto zameldował w tym budynku. Mieszkał tam również, jak wskazał Sąd Rejonowy, L. K. (1) oraz inni lokatorzy, którzy się zmieniali. Świadek ten wielokrotnie widział testament sporządzony przez L. K. (1) i opisał go jako kartkę w kratkę wyrwaną ze środka zeszytu „jakby podwójną”, która zapisana była wzdłuż dłuższego boku. Papier był już pożółknięty, w treści zaś było napisane, że posiadłość przy ul. (...) zapisuje wnukom W. K. (1) i A. K. (2). Był także podpis, świadek nie pamiętał jednakże czy była data.
Podobnej treści zeznania, jak podkreślił Sąd pierwszej instancji, złożyła A. M., która również widziała testament kilkanaście razy i wielokrotnie też słyszała o testamencie. L. K. (1) nazwany M. mówił bowiem o tym, że L. K. (1) dziadek przepisuje posesje przy ul. (...) wnuczkom A. i W. K. (1). Świadek A. M. zeznała, jak podkreślił Sąd Rejonowy, iż testament napisany był na kartce „większej złożonej”, zżółkniętej, napisany ładnym pismem, a w treści było zaznaczone, że spadkodawca był świadomy.
Sąd pierwszej instancji wskazał ponadto, iż również Świadek I. S., wynajmująca od L. K. (2) mieszkanie w domu przy ul. (...) widziała testament L. K. (1). Jak zeznał wyżej wymieniony świadek, testament ten był napisany na wyblakłym żółtym papierze formatu A4. Pismo było takie „jak starsi ludzie piszą”, czytelne ale powykręcane. Zgodnie z twierdzeniami świadka, w testamencie tym było napisane, że L. K. (1) przepisuje nieruchomość swoim wnuczkom. Nadto w rozmowach z L. K. (1) wielokrotnie powtarzał, że dom jest zapisany przez jego ojca na wnuki A. i W. i że ojciec nie zapisał na niego, bo on mógłby majątek przepić. Mówił także, że jego rodzeństwo już dostało majątek od rodziców. Świadek I. S., także pamiętała, że tabliczka na budynku również zawierała oznaczenie W i A K..
Sąd Rejonowy podkreślił, iż także świadek A. S., która od 1974 roku mieszka w domu obok przedmiotowej posesji, zeznała, iż L. K. (1) przychodził do jej męża i rozmawiali o tym domu. Mówił, że jego ojciec postanowił, żeby „jego dzieci też dostały”. Mówił też jej mężowi, że był testament i „coś tam pokazywał”.
Sąd pierwszej instancji, oceniając dowody w niniejszej sprawie, wskazał, że faktu istnienia testamentu nie potwierdzili świadkowie J. P. (1) oraz A. K. (3). Zeznania świadka J. M. Sąd Rejonowy ocenił natomiast jako nie mające znaczenia dla rozpoznawanej sprawy.
W podsumowaniu oceny dowodów Sąd Rejonowy stwierdził, że nie sposób jest odmówić waloru prawdziwości zeznaniom świadków. Są to bowiem osoby obce dla stron niniejszego postępowania, nie posiadające żadnego interesu w tym, aby zeznawać niezgodnie z prawdą zwłaszcza, iż za składanie fałszywych zeznań grozi im odpowiedzialność karna. Pewne nieścisłości z zeznań świadków co do sporządzonego testamentu Sąd pierwszej instancji tłumaczy znacznym upływem czasu od zdarzeń, o których zeznawali świadkowie, a także indywidualnym procesem zapamiętywania. Co do tego, jaka była ostatnia wola L. K. (1) świadkowie testamentu holograficznego, jak podkreślił Sąd Rejonowy, byli zgodni. Pośrednio zaś fakt sporządzenia testamentu potwierdziła w ocenie Sądu pierwszej instancji okoliczność, iż spadkodawca już za życia poczynił rozporządzenia na rzecz swoich pozostałych dzieci czyniąc na ich rzecz darowizny.
W następstwie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy uznał, że spadek po L. K. (1) na podstawie testamentu własnoręcznego sporządzonego w styczniu 1984 roku, który jednakże zaginął, nabyły wnuki: A. K. (1) z domu K. i W. K. (1) dzieci L. M. i T. B. po ½ części spadku każde z nich. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że ważną kwestią związaną z testamentem holograficznym jest problem zaginięcia testamentu własnoręcznego, przy czym termin ten należy odnosić do dokumentu zawierającego treść ostatniej woli spadkodawcy. Orzecznictwo, jak podkreślił Sąd pierwszej instancji, uznaje, że podstawę dziedziczenia może stanowić testament własnoręczny, który zaginął. Fakt jego sporządzenia, ważność oraz treść zawartych w nim rozporządzeń muszą zostać udowodnione w toku postępowania o stwierdzenie nabycia spadku. Podstawową kwestią w tym zakresie będzie więc ustalenie, czy rzeczywiście został sporządzony ważny testament własnoręczny i czy testament ten nie został następnie zniszczony przez samego spadkodawcę, czyli okoliczności jego zaginięcia ustalone w toku postępowania dowodowego muszą eliminować wszelkie wątpliwości co do zniszczenia dokumentu przez osobę, która go sporządziła. W przeciwnym bowiem razie mogłoby dojść do naruszenia woli zmarłego i stwierdzenia nabycia spadku na podstawie nieważnego (zniszczonego przez testatora) testamentu własnoręcznego. Jak podkreślił Sąd Rejonowy w świetle przeprowadzonych dowodów bez żadnych wątpliwości można było stwierdzić, że spadkodawca sporządził ważny testament holograficzny na kartce papieru formatu A4, spisany pismem odręcznym opatrzonym popisem spadkodawcy oraz datą. Spadkodawca nie zniszczył sporządzonego przez siebie testamentu, gdyż był on wielokrotnie widywany przez świadków jak i uczestników postępowania już po śmierci spadkodawcy. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał, że spadkodawca L. K. (1) sporządził testament holograficzny, w którym do całości spadku powołał swoje wnuki W. K. (1) oraz A. K. (2) obecnie K..
Apelację od powyższego postanowienia wniosła wnioskodawczyni oraz uczestniczki postępowania: I. G. (1) i A. Z.. Apelujące zaskarżyły rozstrzygnięcie w części stwierdzającej nabycie spadku po L. K. (1) oraz orzekającej o kosztach postępowania. Orzeczeniu skarżące zarzuciły naruszenie art. 926 § 2 k.c., art. 931 § 1 i § 2 k.c., art. 949 § 1 k.c. i art. 961 k.c. poprzez stwierdzenie nabycia spadku na podstawie testamentu, a nie na podstawie ustawy, niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału oraz naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę dowodów prowadzącą do ustalenia, że spadkodawca pozostawił ważny testament. W konkluzji skarżące wniosły o zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie nabycia spadku po L. K. (1) na podstawie ustawy lub uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Łodzi – Widzewa w Łodzi i zasądzenie na rzecz skarżących kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni i uczestniczek postępowania I. G. (1) i A. Z. uczestniczka T. K. wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od apelujących na rzecz uczestniczki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Na wstępie koniecznym jest odniesienie się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę dowodów prowadzącą do ustalenia, że spadkodawca pozostawił ważny testament, należy już w tym miejscu stwierdzić, iż zarzut ten stanowi jedynie bezzasadną i nieopartą na jakichkolwiek rzeczowych argumentach polemikę z wewnętrznie spójnym, logicznym oraz wszechstronnie wyjaśnionym stanowiskiem Sądu Rejonowego
W myśl powołanego wyżej przepisu ustawy Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia.
W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, iż wbrew twierdzeniom apelujących w rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Przeprowadzona przez tenże Sąd ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, zaś wszelkie podniesione w tym zakresie zarzuty stanowią w istocie jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi jakimkolwiek błędem ustaleniami Sądu pierwszej instancji.
W pierwszej kolejności nie sposób zgodzić się z argumentacją apelujących, iż na podstawie przeprowadzonych dowodów nie można było wyprowadzić wniosku o istnieniu ważnego testamentu własnoręcznego sporządzonego przez L. K. (1), który to testament został zagubiony, bądź zniszczony po śmierci spadkodawcy. Sąd Rejonowy poczynił w tym przedmiocie ustalenia po niezwykle szczegółowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym i bardzo wnikliwej, a także rzetelnej ocenie materiału dowodowego, głównie w postaci zeznań świadków. Należy zauważyć, iż na istnienie testamentu własnoręcznego spadkodawcy wyraźnie wskazali świadkowie: A. M., Z. M., I. S. i A. S., a także uczestnicy postępowania T. K., A. K. (2) i W. K. (1). Również sama wnioskodawczyni, a także uczestnik P. W. (2) w swoich zeznaniach przyznali, że słyszeli o testamencie. Istotne jest także to, że żaden z pozostałych świadków, w tym zwłaszcza świadków zgłoszonych przez wnioskodawczynię oraz uczestniczki postępowania A. Z. oraz I. G. (2), nie zeznał, że testamentu nie było, lecz jedynie świadkowie ci oświadczyli, iż o testamencie nie słyszeli. Na brak wiedzy o istnieniu testamentu powołali się przede wszystkim świadkowie J. P. (2) oraz A. K. (4), a także uczestnicy postępowania: Z. W. (1), R. W., I. G. (1) i A. Z.. Żaden z wymienionych wyżej świadków, czy uczestników postępowania nie oświadczył jednakże, iż posiada wiedzę o tym, że L. K. (1) nie sporządzał testamentu, czy też zapewniał, że testamentu takiego nie sporządzi, bądź wreszcie już sporządzony testament własnoręczny zniszczył przed śmiercią. Brak jest zatem w niniejszej sprawie jakiegokolwiek dowodu na to, że testamentu nie było. Fakt jego sporządzenia natomiast przez L. K. (1) został wyraźnie potwierdzony przez zdecydowaną większość przesłuchanych w niniejszej sprawie osób, tj. zarówno przez wymienionych wyżej świadków, jak i samych uczestników postępowania.
Analizując szczegółowo argumentację skarżących zawartą w treści uzasadnienia apelacji, należy stwierdzić, iż wskazuje ona na wyraźnie wybiórczą ocenę i analizę przez skarżące zarówno treści zeznań świadków, jak i uzasadnienia zaskarżonego postanowienia. Przede wszystkim nietrafne i niemające oparcia w zgromadzonych dowodach jest stanowisko skarżących, iż świadek A. M. o testamencie jedynie słyszała od męża, lecz go nie widziała. Świadek ten bowiem wyraźnie podał już na początku swoich obszernych zeznań, iż wie o testamencie L. K. (1), gdyż testament ten widział kilkanaście nawet razy, a nie tylko o nim słyszał. Świadek A. M. nie jest zatem świadkiem jedynie ze słyszenia, lecz jest naocznym świadkiem istnienia przedmiotowego testamentu.
Wbrew stanowisku apelujących Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił nie tylko fakt istnienia testamentu własnoręcznego L. K. (1), ale również słusznie, w oparciu o zgromadzone dowody Sąd ten przyjął, że wskazany testament nie został zniszczony ani zagubiony za życia spadkodawcy, a w szczególności, iż sam spadkodawca testamentu tego nie zniszczył, co by było równoznaczne z odwołaniem ostatniej woli spadkodawcy. Na fakt istnienia testamentu L. K. (1) po jego śmierci wskazywali bowiem zarówno świadkowie: Z. M., A. M., I. S. i A. S. jak i uczestnicy postępowania. W szczególności uczestnik postępowania W. K. (1) podał, że kilkakrotnie widział i czytał testament L. K. (1) już po śmierci spadkodawcy. Świadek ten opisał także szczegółowo okoliczności, w jakich miał możliwość zapoznania się z treścią testamentu, jak również wskazał miejsce, w którym rzeczony testament był przechowywany przez syna spadkodawcy L. K. (1). Podobnie świadek Z. M. zeznał, iż syn spadkodawcy wielokrotnie, głównie znajdując się w stanie po spożyciu alkoholu, pokazywał świadkowi testament swojego ojca L. K. (1), a także czytał jego treść około 5, czy nawet 10 razy. Świadek ten również wskazał na miejsce przechowywania przedmiotowego dokumentu, tj. szufladę stołu w kuchni, co zostało potwierdzone także w zeznaniach wymienionego już wyżej uczestnika W. K. (1). Istnienie testamentu jeszcze po pogrzebie spadkodawcy potwierdziła również uczestniczka A. K. (1), która podała, że w dacie śmierci dziadka miała 7 lat, testament zaś ostatni raz widziała w wieku 13 lat. W świetle zgromadzonych dowodów możliwe jest zatem ustalenie, że spadkodawca L. K. (1) sporządził ważny testament, którego nie odwołał przed śmiercią.
Sąd Rejonowy prawidłowo również w oparciu o zeznania przesłuchanych świadków, a także uczestników postępowania ustalił zarówno treść testamentu, jak i nieistnienie przesłanek, które skutkować by mogły nieważnością przedmiotowego testamentu. Ważności tegoż testamentu nie kwestionowały zresztą w toku postępowania same skarżące, których argumentacja zmierzała ogólnie do wykazania faktu nieistnienia testamentu własnoręcznego L. K. (1), a nie zaś jego nieważności.
Skarżące, kwestionując prawidłowość testamentu sporządzonego przez L. K. (1), podniosły w szczególności, iż brak jest w sprawie dowodów na to, że testament został napisany ręką spadkodawcy, zeznania świadków zaś na powyższą okoliczność, a zwłaszcza co do charakteru pisma, jakim testament był napisany, znacznie się od siebie różnią, bowiem część świadków i uczestników podała, że testament ten był napisany ładnymi, dużymi literami (np. uczestniczka A. K. (1)), część podała, że sporządzony był pismem kaligraficznym (np. świadek A. M., świadek Z. M., uczestnik W. K. (1)), część natomiast, iż było to pismo osoby starszej (np. świadek I. S.). Apelujące podniosły nadto, iż żaden z przeprowadzonych dowodów nie pozwala na ustalenie, że na przedmiotowym dokumencie znajdował się podpis L. K. (1) uczyniony jego ręką. Ostatecznie skarżące podniosły, iż nie zostało wykazane, że testament ten opatrzony został datą, a w szczególności, iż za datę w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego nie można uznać oznaczenia jedynie miesiąca i roku, jak uczynił to Sąd Rejonowy ustalając, że testament został sporządzony w miesiącu styczniu 1984 roku. Z argumentacją ta nie sposób się zgodzić.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do charakteru pisma, jakim został sporządzony kwestionowany przez skarżące testament, należy wskazać, że ci spośród świadków i uczestników zeznających na powyższą okoliczność, którzy widzieli osobiście i czytali testament, nie mieli wątpliwości, iż został on sporządzony własnoręcznie przez L. K. (1). Fakt ten został wyraźnie przyznany zarówno przez uczestników A. K. (1) oraz W. K. (1), jak i świadków Z. M. i A. M.. Wszystkie wymienione osoby były przekonane, iż testament, który mieli możliwość obejrzeć, czy też przeczytać, został sporządzony pismem L. K. (1), które było im dobrze znane. Słusznie również zauważa Sąd pierwszej instancji, iż drobne rozbieżności w zeznaniach świadków i uczestników co do charakteru pisma testatora (tj. czy były to ładne, duże litery, czy też pismo kaligraficzne) wynikać mogą zarówno ze znacznego upływu czasu od dnia, kiedy testament był widziany po raz ostatni, jak i przede wszystkim z odmiennego postrzegania i oceniania charakteru pisma danej osoby. To bowiem, co dla jednego jest pismem kaligraficznym, dla innego może być pismem osoby starszej.
Żaden z wymienionych wyżej świadków, czy też uczestników postępowania nie miał również wątpliwości, co do istnienia na rzeczonym testamencie podpisu spadkodawcy, który również został złożony własnoręcznie, tym samym pismem co spisana była ostatnia wola testatora. Zarówno bowiem uczestnicy T. K., A. K. (1) oraz W. K. (1), jak i świadkowie Z. M. i A. M. zgodnie podali, że testament był podpisany przez L. K. (1), a także, iż na testamencie tym widniała data. Jedynie świadek Z. M. podał, że nie pamięta dokładnie, czy testament został opatrzony datą.
Odnosząc się natomiast do kwestii daty na testamencie wskazać należy w pierwszej kolejności, iż w ocenie Sądu odwoławczego zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, iż testament ten był opatrzony przez spadkodawcę datą. Fakt ten został jednoznacznie przyznany przez uczestników: T. K., A. K. (1) oraz W. K. (1), jak i świadka A. M.. Jedynie, jak już wyżej wskazano, okoliczności tej nie potrafił jednoznacznie stwierdzić świadek Z. M. z tej przyczyny, iż z uwagi na upływ lat nie był w stanie sobie przypomnieć, czy rzeczywiście data ta widniała na testamencie. Jednocześnie jednak świadek Z. M. nie zaprzeczył istnieniu tej daty.
W świetle powyższego słuszne jest zatem stwierdzenie, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdził fakt opatrzenia testamentu datą. Inna jest jednak kwestia dokładnego odtworzenia tej daty. Ustalenie daty nie ma bowiem wprawdzie znaczenia dla oceny, czy zachowana była forma testamentu własnoręcznego, skoro bowiem, jak ustalono, rzeczony testament został sporządzony pismem własnoręcznym spadkodawcy, a nadto został podpisany i opatrzony data, to niewątpliwie jego forma odpowiadała treści przepisów kodeksu cywilnego, a zwłaszcza treści art. 949 § 1 k.c. Odtworzenie daty sporządzenia testamentu może mieć jednak znaczenie dla oceny ważności testamentu, jak wynika bowiem z § 2 powołanego wyżej przepisu ustawy brak daty nie pociąga za sobą nieważności testamentu własnoręcznego, jeżeli nie wywołuje wątpliwości co do zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, co do treści testamentu lub co do wzajemnego stosunku kilku testamentów. A contrario, w sytuacji, gdy istnieje uzasadniona wątpliwość co do zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, co do treści testamentu lub co do wzajemnego stosunku kilku testamentów, brak daty skutkować będzie musiał nieważnością testamentu.
W rozpoznawanej sprawie, jak ustalono, nie ulega wątpliwości, że testament był opatrzony datą. W świetle zgromadzonych dowodów możliwe jest również odtworzenie dokładnego miesiąca i roku spisania ostatniej wili spadkodawcy, tj. styczeń 1984 roku. Zeznania uczestniczki T. K. na powyższą okoliczność były bowiem konsekwentne, stanowcze, a nadto uczestniczka wyraźnie podała przyczynę, dla której tak dobrze zapamiętała czas sporządzenia testamentu przez L. K. (1), tj. urodziny jej męża – syna spadkodawcy – które przypadały na dzień 10 stycznia 1984 roku, testament zaś, został sporządzony, jak podała uczestniczka, w pobliżu tej daty, czyli również w styczniu 1984 roku.
Nie ulega wątpliwości, iż na podstawie przeprowadzonych dowodów nie było możliwe dokładne odtworzenie daty dziennej sporządzenia testamentu. Z uwagi jednak na to, iż zdolność spadkodawcy do sporządzenia testamentu w niniejszej sprawie nie była kwestionowana, a nadto nie istnieje zasadniczo wątpliwość co do treści testamentu, innych zaś testamentów spadkodawca, w świetle poczynionych ustaleń, nie sporządził, brak dokładnego określenia daty dziennej spisania ostatniej woli przez L. K. (1) nie może skutkować nieważnością jego testamentu.
Sąd Rejonowy w pełni prawidłowo ustalił także w oparciu o zeznania świadków i uczestników dokładną treść testamentu. Wskazać należy, iż zarówno świadkowie A. M., Z. M., A. S. i I. S., jak i uczestnicy W. K. (1), T. K., a także pośrednio uczestnik P. W. (1) podali zgodnie, iż w treści testamentu zostało napisane, iż L. K. (1) nieruchomość przy ul. (...) w B. zapisuje swoim wnukom – dzieciom L. K. (1): W. K. (1) i A. K. (2) (obecnie K.). Zeznania świadków w powyższym zakresie były spójne, konsekwentne, a także jasne i logiczne, skarżące zaś nie zdołały w toku postępowania, jak i w treści apelacji skutecznie zakwestionować ich prawdziwości. Na uwagę zasługuje również fakt, iż część ze wskazanych wyżej świadków i uczestników swoje twierdzenia opierała na informacji wynikającej z osobistego zapoznania się z treścią testamentu (np. T. K., W. K. (1), A. K. (1), Z. M. oraz A. M.), część zaś podawała informacje uzyskane od innych osób, zwłaszcza od L. K. (1) (np. I. S., A. S. i P. W. (1)).
Za prawdziwością zeznań świadków i uczestników w powyższym zakresie przemawiają przede wszystkim okoliczności takie, jak to, iż zarówno uczestnicy w osobie W. K. (1) oraz A. K. (2) (obecnie K.), jak i żaden z pozostałych uczestników oraz wnioskodawczyni nie występowali wcześniej z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym w 1984 roku L. K. (1), co uzasadniać może twierdzenie o posiadaniu przez te osoby wiedzy w przedmiocie testamentu oraz tego, że zgodnie z jego treścią majątek spadkodawcy, który stanowiła jedynie nieruchomość przy ulicy (...) w B., przypadał w całości wnukom L. K. (1). Prawdziwość zeznań powołanych wyżej świadków i uczestników postępowania na okoliczność treści testamentu pośrednio może potwierdzać także ustalony w niniejszej sprawie fakt, iż spadkodawca już za życia poczynił rozporządzenia na rzecz swoich pozostałych dzieci, czyniąc na nich rzecz darowizny. Jak podkreślali świadkowie przyczyną sporządzenia przez L. K. (1) testamentu i rozporządzenie na rzecz wnucząt, a nie zaś syna L. M., był fakt, nadużywania przez wyżej wymienionego alkoholu, oraz obawa przed zmarnotrawieniem darowanego mu majątku. Jak bowiem wskazywali świadkowie rodzina K. była znana z tego, iż nie stroni od alkoholu.
Uwzględniając powyższe należy się zgodzić ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, iż w świetle zgromadzonych dowodów możliwe było ustalenie dokładnej treści ostatniej woli spadkodawcy, zgodnie z którą nieruchomość położona przy ul. (...) w B. miała przypaść wnukom L. K. (1): W. K. (1) i A. K. (2) (obecnie K.) w częściach równych.
Odnosząc się ostatecznie do twierdzeń skarżących, jakoby brak było pewności, iż A. K. (1) i W. K. (2) byli spadkobiercami, bowiem z zeznań świadków i uczestników wynika, iż mogli być oni co najwyżej zapisobiercami, należy podnieść, iż argumentacja ta nie mogła zostać uznana za trafną. Należy wskazać, iż zgodnie z zasadami prawa spadkowego, w sytuacji gdy spadkobierca pozostawił testament, w którym rozporządził całym swoim majątkiem, spadkobranie po nim przeprowadzane jest w oparciu o testament, a nie o przepisy ustawy. Podkreślenia wymaga fakt, iż jak ustalono L. K. (1) przed śmiercią sporządził testament holograficzny, w którym przekazał swoją wolę co do rozrządzenia majątkiem na wypadek swojej śmierci. W treści testamentu wskazał, że majątek po nim w postaci posesji położonej w B. przy ulicy (...) dziedziczą po nim jego wnuki A. K. (2) (obecnie K.) i W. K. (1). Z uwagi na fakt, iż w skład majątku po L. K. (1) wchodziła jedynie posesja położona w B. przy ulicy (...), należy uznać, iż takie rozrządzenie nieruchomością wyczerpywało cały majątek spadkobiercy. Zatem w niniejszej sprawie mamy do czynienia z ważnym i skutecznym testamentem obejmującym całość majątku po spadkobiercy, a nie zaś jedynie z zapisem.
Powyższe ustalenie zgodne jest z treścią art. 961 k.c., który wskazuje, że jeżeli spadkodawca przeznaczył oznaczonej osobie w testamencie poszczególne przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, osobę tę poczytuje się w razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz za spadkobiercę powołanego do całego spadku. Jeżeli takie rozrządzenie testamentowe zostało dokonane na rzecz kilku osób, osoby te poczytuje się w razie wątpliwości za powołane do całego spadku w częściach ułamkowych odpowiadających stosunkowi wartości przeznaczonych im przedmiotów. Należy także podkreślić, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, iż przy ocenie, czy przedmiot przeznaczony w testamencie określonej osobie wyczerpuje prawie cały spadek, uwzględnieniu podlegają w zasadzie jedynie przedmioty (prawa) należące do spadkodawcy w chwili sporządzenia testamentu (tak. np postanowienie SN z dnia 20 października 1997 roku, I CKN 276/97, OSNC 1998/4/63). W rozpoznawanej sprawie, jak ustalono, na dzień sporządzenia testamentu, tj. w styczniu 1984 roku, w skład majątku L. K. (1) wchodziła jedynie posesja położona w B. przy ulicy (...). W treści testamentu spadkobierca L. K. (1) powołał do spadku dwie osoby A. K. (2) (obecnie K.) i W. K. (1). Oznacza to zatem, iż – zgodnie z art. 961 k.c. – zostali oni powołani do całości spadku w częściach ułamkowych po 1/2 , co znalazło słuszne odzwierciedlenie w treści postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 19 lipca 2013 roku.
Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., oddalił apelację.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. uznając, iż każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. Jednocześnie wskazać należy, iż Sąd Okręgowy nie znalazł w niniejszej sprawie jakichkolwiek podstaw do odstąpienia od wyrażonej w powołanym wyżej przepisie ustawy zasady ponoszenia przez uczestników postępowania kosztów związanych z ich udziałem sprawie. Zważyć bowiem należy, iż niniejsza sprawą jest sprawą rozpoznawaną w postępowaniu nieprocesowym, a każdy z uczestników był w równym stopniu zainteresowany w jej rozstrzygnięciu.

References: art. 926
 art. 931
 art. 949
 art. 961
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 949
 art. 961
 art. 961
 art. 385
 art. 13
 art. 520