Source: http://styczynski.blogspot.com/2018/04/uwagi-do-umowy-indeksowanej-getin-bank.html
Timestamp: 2018-08-18 14:36:49+00:00

Document:
Uwagi do umowy indeksowanej Getin bank 2007 ~ styczynski
Spis treści: Fakty | Umowa | Źródła postanowień umowy | Natura umowy | Wady prawne | Pozostałe
Dochodzą do mnie słuchy, że prawnicy żądają wielu tysiecy złotych za prowadzenie spraw przeciwko bankom. Dziwi mnie to, ponieważ sprawy są proste i nie ma żadnego powodu aby prawnik żądał tak wielkich stawek. Ważne jest aby nie komplikować nadmiernie argumentacji i opierać się na literze prawa a nie dywagować o orzeczeniach czy dorobku doktryny. W zakresie kredytu bankowego ani dorobek doktryny ani judykatury nie może być brany poważnie jako podstawa argumentacji, ponieważ jest to dorobek chaotyczny. Prawnik musi oprzeć się o ustawę i o warsztat, co gwarantuje prostotę wywodu. Musi dokonać wykładni zarówno samej umowy, która może okazać się pożyczką a nie kredytem oraz ustawy. Idąc tą drogą sprawa jest prosta i nie wymaga wielkich starań. Ufam, że wspólna praca strony społecznej spowoduje, że umowy będą unieważniane w ramach prostych procesów podobnych do spraw spadkowych. Nie ma tutaj co dywagować, bezwzględnie obowiązujące przepisy zostały złamane albo nie. To jest czarno-białe. Podobnie z przepisami ochrony konsumenta. Albo je złamano albo nie. Przypominam, że do niedawna prawnicy dywagowali na temat wykonania umowy. Dlaczego to robili? W jakim celu? Nie potrafię powiedzieć. Ufam, że materiał przybliży wiedzę do tych z Państwa, którym jet ona potrzebna. Umowy Getin bank - te indeksowane są nielegalne. Nielegalne z wielu powodów. Można je unieważnić, lub tez utrzymać - kto co woli. Do wyboru do koloru. Zapraszam do zapoznania się z analizą.
Prawników, którzy czytają ten tekst proszę o wpłatę darowizny, jeżeli zastosują zebraną tutaj wiedzę. Proszę także o podzielenie się wiedzą poprzez wspólną pracę nad repozytorium wiedzy na temat aspektów procesowych.
Detale tutaj: http://styczynski.blogspot.com/2018/02/budujmy-razem-wiedze.html
Noble Bank (teraz: Getin)
indeksowana do CHF
Wypowiedziana:
zaległość dwóch rat
§1 ust.1
Okres oddania do dyspozycji
§9 ust.1
cena usług dewelopera
dyspozycja zapłaty
wykorzystanie w 90 dni
Kwota wykorzystanego kredytu
stawka DBCHF
§1 ust.3
360 rat miesięcznych
§1 ust.2
§1 ust.6
§10 ust.1
wypłata z ubezpieczenia
§10 ust.6
hipoteka PLN 170%
ubezpieczenia, cesje
§3 ust.2-7
§1 ust.10
§7 ust.2
kontrola spłaty
terminy postawienia do dyspozycji
sposób postawienia do dyspozycji
warunki dokonywania zmian
brak dwóch rat
§1 ust.7
§1 ust.8
do CHF
ustalenie zobowiązania
III. Źródła postanowień umowy
Postanowienia negocjowane indywidualnie
Postanowienia pochodzące z wzorca umowy
Regulamin do umowy kredytu hipotecznego
§25 ust.1
IV. Natura umowy
Umowę należy uznać za umowę kredytu w obszarze obsługi wierzytelności względem dewelopera. Świadczy o tym 90 dniowy okres oddania do dyspozycji (§9 ust.1), a także realizacja dyspozycji wykorzystania kwoty kredytu przez bank (§1 ust.10). Obie cechy wydają się kluczowymi odróżniając umowę od pożyczki, w której kontrahent banku stałby się właścicielem środków pieniężnych oraz wynikającego z tego powodu długu. W wyniku umowy bank dokonuje płatności na rzecz osoby trzeciej, stając się wierzycielem kontrahenta na podstawie roszczenia regresowego.
Należy uznać, że umowa upoważnia kontrahenta banku do niewykorzystania całej dostępnej kwoty kredytu. Co prawda bank podaje sumę która zostanie postawiona do dyspozycji w ramach płatności na rzecz dewelopera (§2 ust.1) jednak kredytobiorca nie jest zobowiązany umową do jej całkowitego wykorzystania (§7 ust.1), mając prawo do wykorzystania mniejszej sumy (§9 ust.3), co może nastąpić np. w wyniku negocjacji ceny z deweloperem.
Umowa jest umową kredytu wyrażonego w złotym polskim, o czym świadczy kwota i waluta kredytu (§1 ust.1). Umowa określa także cel (§2 ust.1), warunki korzystania (§2 ust.1), a także cały szereg postanowień szczegółowych wynikających z art.69 ust.2 Prawa bankowego.
Nie jest jasny status kosztów dodatkowych związanych umową kredytu tj. ubezpieczeń do których zobligowany jest kontrahent banku. W tych umowach, w których kontrahent jest stroną ubezpieczającą umowy ubezpieczeniowej należy uznać, że jest to kredyt, z uwagi na płatność banku na rzecz osoby trzeciej. Zachodzi tutaj identyczna zależność jak w przypadku opłacenia wierzytelności względem dewelopera.
Jeżeli jednak jest to opłata uiszczona na rzecz banku bez odpowiedniej umowy ubezpieczenia w której płatnikiem jest kontrahent banku, należy zaliczyć taką opłatę na rzecz prowizji lub odsetek. Oba należy zakwalifikować jako odsetki, ponieważ prowizja w naturalny sposób powinna pochodzić z majątku kredytobiorcy. Ponieważ nie była ona nigdy w majątku dłużnika, stając się samoistnym długiem, należy uznać te pozycje za element odsetkowy.
Opłat na ubezpieczenie nie można jednak uznać za ew. pożyczkę, z uwagi na brak przeniesienia własności środków pieniężnych na kontrahenta banku.
V. Wady prawne
Jeżeli bank nie wykaże zgodności wymienionych w umowie ubezpieczeń z art.805, ew. art.808 Kodeksy cywilnego należy uznać działanie banku polegające na zastosowaniu nazwy "ubezpiecznie" w umowie kredytu za oszustwo. Bank zawarł w umowie niejasne określenia "uiszczenie składki", "uiszczenie kosztów", które niejednoznaczne zapisy tłumaczy się na korzyść konsumenta, na podstawie art.385 §2 Kodeksu cywilnego.
Jako nieważne, czynności te podlegają pod art.58, co powoduje, że pobrane składki ew. koszta ubezpieczeń były świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art.410 Kodeksu cywilnego. Należy podkreślić, że roszczenie nie jest przedawnione z uwagi na wykazanie oszustwa poczynionego przez bank. Bank jako instytucja profesjonalna, działająca na podstawie szczególnych uprawnień i będąca instytucją zaufania publicznego nie ma prawa wprowadzać w błąd poprzez stosowanie słowa ubezpiecznie do stosunku prawnego ubezpiecznie nie będącym. Na rej podstawie ma zastosowanie przedawnienie przysługujące czynom niedozwolonym, nawet bez wydania orzeczenia przez Sąd karny (Tak: Radwański, Przedawnienie roszczeń z czynów niedozwolonych w świetle znowelizowanego art. 442 KC, 2007). Oszukańcze stosowanie nazwy "ubezpiecznie" należy uznać za min. występek.
Wariant umowy kredytowej
Bank zawarł umowę odbiegającą nie tylko od literalnego zapisu umowy kredytowej art.69 Prawa bankowego, ale także od natury tego stosunku prawnego.
Umowa kredytu bankowego pozwala kredytobiorcy na dysponowanie środkami pieniężnymi do wysokości udostępnionej kwoty kredytu. Dysponowanie odbywa się poprzez wykorzystanie środków wydając bankowi pisemne dyspozycje wykorzystanie sumy kredytowej. Bank na tej podstawie realizuje operacje płatnicze do wysokości dostępnej kwoty kredytu. Kredytobiorca ma roszczenie względem banku do udostępnionej kwoty kredytu, nie musi jednak wykorzystywać całej dostępnej kwoty środków pieniężnych. Bank dokonując płatności na rzecz osoby trzeciej staje się właścicielem długu. Na tej podstawie na roszczenie względem kredytobiorcy. Roszczenie banku jest w nominalnej wysokości długu wyrażonego w walucie płatności na rzecz osoby trzeciej. Bank na podstawie przepisów prawa bankowego ma prawo naliczyć odsetki oraz pobrać prowizję za postawienie do dyspozycji środków pieniężnych a także ew. za niewykorzystanie całej puki kredytu. Tak umowę kredytu definiuje Prawo bankowe, oraz Kodeks cywilny, stojący u podstaw art.69.
Podstawowym elementem wierzytelności banku względem kredytobiorcy, stanowiącym o naturze tego stosunku prawnego, jest roszczenie zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu, co wynika z natury wykorzystania oraz przejęcie wierzytelności sprzedającego towar/usługę przez bank.
Umowa zawarta z bankiem w pryncypiach jest zgodna z naturą umowy kredytu. Bank zawarł w niej wszystkie wymagane elementy łącznie w okresem oddania do dyspozycji, który jest określony na 90 dni (§9 ust.1). Co więcej w przypadku rozwiązania umowy bank żąda zwrotu kwoty wykorzystanej kwoty kredytu (§22 ust.3), co jest modelowym dopełnieniem umowy kredytu.
W naturze umowy kredytu nie mieści się jednak zmiana waluty długu, którą bank określa nazwą "przeliczenie" (§9 ust.2). Prawo cywilne nie zna instytucji "przeliczenia" długu z jednej waluty na drugą.
Jedyną możliwością, i to tylko udostępniającą stronom umowy możliwość regulowania wysokości wartości długu, jest waloryzacja umowna art.358/1 §2. Ta nie zezwala jednak na zmianę waluty długu, abstrahując od rozważań na temat możliwości stosowania waluty obcej jako miernika wartości oraz możliwości stosowania waloryzacji umownej w umowie kredytu z uwagi na konflikt z waloryzacyjną funkcją odsetek. Jest to jedyna możliwość, nie wchodząca jednak w obszar zmiany waluty długu. Waloryzacja umowna zmienia wysokość świadczenia, gwarantując utrzymanie wartości ekonomicznej zobowiązania, nie ma jednak wpływu na walutę długu.
System prawa zna także możliwość regulowania długu w walucie obcej przy pomocy pieniądza krajowego, który był w dniu zawarcie umowy jedynym gwarantowanym przez Państwo środkiem zwalniania ze zobowiązań pieniężnych. Możliwość taka stałą się przepisem prawa prywatnego po nowelizacji Kodeksu cywilnego z 2009 r.
Prawo nigdy jednak nie znało zmiany długu wyrażonego w walucie polskiej na walutę obcą. Przywoływana czasem przez niedostatecznie dokładnych prawników (tak: Cudna-Wagner, czy J.Czabański) art.437 Kodeksu zobowiązań (Dz.U. 1933 nr 82 poz. 598), nigdy nie był w mocy z uwagi na jego uchylanie przez art.38 dekretu walutowy (Dz.U. 1934 nr 59 poz. 509). Biorąc pod uwagę, że Kodeks zobowiązań zaczął obowiązywać od 1 lipca 1934 roku, a art.437 uchylono w czerwcu 1934, należy podkreślić że efektywnie art.437 został usunięty z systemu prawnego na miesiąc przed wejściem w życie Kodeksu zobowiązań, czyli nie działał w systemie prawa ani jednego dnia.
W obszarze operacji zmiany waluty długu nie można zgodzić się z wywodem SN, który zaakceptował tę operację jako praeter legem lub nawet secundum legem.
Próbując ratować umowę należy dopuścić możliwość zastosowania instytucji nowacji art.506 Kodeksu cywilnego. Operacja ta nie może jednak przynieść oczekiwanego skutku, z uwagi na konieczność zastąpienia starego zobowiązania, nowym wynikającym z legalnego stosunku prawnego. Można by przyjąć, że bank wbudował w główną umowę drugą umowę kredytu, tym razem wyrażoną w walucie obcej. Taka operacja wydaje się na pierwszy rzut oka dopuszczalną. W momencie wykorzystania sumy kredytowej znana jest wartość przelicznika i suma kredytu wyrażona w walucie obcej, tak więc bank może spłacić oryginalny dług złotowy, z puli dewizowej, wchodząc w wierzytelność wyrażoną w dewizach. Sytuacja taka jest jednak niedopuszczalna z uwagi na ewidentny brak obrotu dewizowego takiej operacji, z uwag na brak przeniesienia własności wartości dewizowych. Bank dokonuje operacji pozornej, będąc zarówno dłużnikiem jak i wierzycielem. Prawo dewizowe nie obejmuje swoim zakresem takiej sytuacji, co prowadzi do wniosku o złamaniu zasady walutowości poprzez wyrażenia zobowiązania w walucie obcej.
Dodatkowym argumentem, przeczącym zastosowaniu nowacji, jest zanik praw akcesoryjnych, wynikających z zastępowanego zobowiązania. W przypadku nowacji wymagane byłoby ustanowienie hipoteki w walucie obcej, czego jednak bank nie wymaga, pozostawiając hipotekę w walucie polskiej (§3 ust.1). Warto tutaj podkreślić, że bank jest świadomy tego wymogu, ponieważ wydaje się próbować stosować nowację w przypadku przewalutowania długu, gdy wymaga zmiany waluty hipoteki (§20 ust.6).
Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, że bank dokonał operacji nie mieszczącej się w systemie prawa - contra legem. Bank pogwałcił nie tylko naturę stosunku umowy kredytu, zmieniając walutę długu, ale także podstawowe elementy prawa w zakresie wierzytelności pieniężnych.
Nie można uznać tej konstrukcji za wariant umowy kredytowej przygotowany z mocą zasady wolności kontraktowej art.353/1 i mieszczący się w ramach ustawy. W uwagi na wprowadzenie zmiany waluty długu jest to umowa łamiąca prawo, czego konsekwencją jest jej nieważność na podstawie art.58 Kodeksu cywilnego.
Wyrażenie długu w walucie obcej
W konsekwencji zmiany waluty długu (§9 ust.2), bank zaczyna wykonywać umowę wyrażając zobowiązania dłużnika w walucie obcej.
Przykładem takiej operacji jest wyrażanie Harmonogramu w walucie obcej. Na podstawie umowy, harmonogram jest jej integralną częścią (§7 ust.1). Harmonogram wyraża zobowiązanie kredytobiorcy do spłaty kwoty wykorzystanego kredytu, będącego elementem essentialia negotii umowy kredytu. Skoro więc bank wyraził zobowiązanie dłużnika w walucie obcej, należy sprawdzić czy miał do tego prawo.
Bank na podstawie zapisów prawa dewizowego, zwolniony jest z obowiązku posiadania specjalnego zezwolenia dewizowego. Po spełnieniu wymogów prawa dewizowego, automatycznie wchodzi w obszar jego oddziaływania, co nadaje mu prawo od odejścia od bezwzględnie obowiązującej w dniu uruchomienia kredytu, zasady walutowości art.358 Kodeksu cywilnego w brzemieniu z tej daty.
Prawo dewizowe wymaga jednak aby umowa doprowadzała lub mogła doprowadzać do obrotu dewizowego. Umowa zawarta z bankiem do takiego stanu nie doprowadzała w żadnej sytuacji. Obrót dewizowy zdefiniowany jest w systemie prawa jako operacja doprowadzająca do zmiany własności środków dewizowych. Umowa posiadając wbudowane klauzule przeliczeniowe, w sposób całkowicie pozorny operowała waluta obcą. Dlatego też nie mogła wejść w zakres prawa dewizowego.
Z powyższego powodu należy stwierdzić, że harmonogram w całości jako element umowy jet niezgodny z prawem, przez co nie wiąże stron.
Należy się zastanowić, czy skutkiem niezgodności harmonogramu z prawem jest upadek całej umowy czy tylko zapisów wynikających z harmonogramu. W żadnym jednak wypadku nie można mówić o długu w walucie obcej.
Na tej podstawie należy uznać zapis umowy dotyczący spłaty długu z uwzględnieniem przeliczenia z waluty obcej na złotówki za zapis martwy, ponieważ dług w umowie kredytu wyrażony jest walucie polskiej, a zdefiniowany jest przez kwotę wykorzystanego kredytu.
Przeliczenie długu na walutę obcą (§9 ust.2) jest złamaniem wymogu ustalania zobowiązania w sposób jednoznaczny i nie uzależniony od subiektywnej woli jednej ze stron. Z uwagi na stosowanie przez bank własnej tabeli kursów walut, dodatkowo utrzymywanej tylko na potrzeby umów kredytowych, bank ustala zobowiązanie całkowicie subiektywne. Jest to złamaniem prawa w art.353.
Określenie zobowiązania w walucie polskiej (§10 ust.3) jest złamaniem wymogu ustalania świadczenia w sposób jednoznaczny i nie uzależniony od subiektywnej woli jednej ze stron. Z uwagi na stosowanie przez bank własnej tabeli kursów walut, dodatkowo utrzymywanej tylko na potrzeby umów kredytowych, bank ustala świadczenie całkowicie subiektywne. Jest to złamaniem prawa w art.353.
Przeliczenie długu na walutę obcą (§9 ust.2) jest klauzulą abuzywną (przyjmując, że nie jest operacją nielegalną z uwagi na w/w problemy) z uwagi na stosowanie przez bank własnej tabeli kursów walut, dodatkowo utrzymywanej tylko na potrzeby umów kredytowych. Daje to bankowi niczym nieograniczoną możliwość kształtowania świadczenia kredytobiorcy.
Określenie zobowiązania w walucie polskiej (§10 ust.3) jest klauzulą abuzywną z uwagi na stosowanie przez bank własnej tabeli kursów walut, dodatkowo utrzymywanej tylko na potrzeby umów kredytowych. Daje to bankowi niczym nieograniczoną możliwość kształtowania świadczenia kredytobiorcy.
Argumentację w zakresie abuyzywności proszę pobrać z istotnego poglądu UOKiK: https://uokik.gov.pl/download.php?plik=19643
Zapis definiujący zasady obliczania podstawy oprocentowania DBCHF (§13) jest zapisem abuzywnym z uwagi na swoją skrajną niejasność i poziom skomplikowania. W celu sprawdzenia czy zapis jest jasny proszę dokonać próby obliczenia podstawy oprocentowania dla dowolnego miesiąca z czasy wykonania umowy. Jeżeli operacja taka wymaga rzeczoznawcy, jest to zapis abuzywny, z uwagi na odebranie prawa kredytobiorcy do weryfikacji wykonania umowy.
Umowa zawiera parametry CKK oraz RRSO, będące ogólnie uznanym parametrem umów stosowanym przez konsumentów do oceny kosztu oferty, oraz porównywania ofert.
Bank podał wartości, których wartości nie dają się spójnie zweryfikować. Umowa nie podaje metody obliczenia, należy więc przyjąć metodę uwzględniającą wszelkie koszta, które jest zobowiązany kredytobiorca do poniesienie w trakcie normalnego wykonywania i trwania umowy, wg. wszelkich parametrów znanych w dniu zawarcia umowy. Obliczenia nie przewidują wahań kursowych, nawet w ramach tych przewidzianych Rekomendacją S tj. dopuszczalnej max.20% zmiany. Uwzględniają jednak ceny kupna/sprzedaży które wpływają na koszta obsługi spłaty długu.
Do tych parametrów należą:
poziom odsetek
cena kupna waluty CHF
tabela banku
cena sprzedaży waluty CHF
§2 ust.1 d)
§2 ust.1 e)
§2 ust.1 c)
ubezpiecznie od ognia (0.08%)
Koszta ubezpieczeń i zabezpieczeń są naliczane jednorazowo - przy zawarciu umowy, ponieważ kredytobiorca nie jest zobligowany do ich kontynuacji. Ubezpieczenie od ognia jest naliczane corocznie. Z uwagi na niepodanie przez bank w umowie stawki, przy jednoczesnym wymogu cesji z praw ubezpieczenia, do obliczeń przyjąłem przybliżoną stawkę rynkową tj.0.08% wartości nieruchomości za każdy rok ubezpieczenia. Obliczenia wykazują rozbieżność w stosunku do wartości podanych przez bank w umowie.
wartość w umowie
rozbieżność względna
Rozbieżności wydają się nie znaczące, jednak 0.8% oprocentowania mogło wywrzeć wrażenie tańszej oferty banku, w porównaniu z innymi bankami.
dostarczenie wzoru umowy przed podpisaniem
Bank musi udowodnić, że przekazał kredytobiorcy przed zawarciem umowy wzór umowy, będący wzorcem umowy. W przypadku braku przedstawienia nie doszło do skutecznej inkorporacji postanowień wzorca umowy do stosunku obligacyjnego.
dostarczenie regulaminu kredytu hipotecznego przed podpisaniem
Bank musi udowodnić, że przekazał kredytobiorcy przed zawarciem umowy "Regulamin do umowy kredytu hipotecznego" (§25), będący wzorcem umowy. W przypadku braku przedstawienia nie doszło do skutecznej inkorporacji postanowień wzorca umowy do stosunku obligacyjnego.
dostarczenie umowy ubezpieczenia na życie
Zawarcie umowy ubezpieczeniowej wymaga podpisania umowy ubezpieczenia (art.805 Kc) lub posiadanie statusu ubezpieczanego w przypadku zawarcie przez bank umowy na rachunek kredytobiorcy (art.808 Kc). Są to jedyne dostępne w ramach prawa postaci umowy ubezpieczenia.
W pierwszym wypadku bank przedstawić umowę oraz ogólne warunki ubezpieczenia. W drugi przypadku TU Europa powinien poinformować kredytobiorcę o jego związku prawnym z ubezpieczającym.
W przypadku braku spełnienia powyższych warunków, należy przyjąć, że bank nielegalnie posłużył się nazwą "ubezpiecznie", tak na prawdę ukrywając przed kredytobiorcą podwyższoną marżę.
2,82946%
0,67946%
Jest to działanie wpływające na decyzję klienta który podejmuje decyzję o wyborze oferty patrząc na wartość marży. Bank zaniżył marże podawaną w ofercie o 30%, co jest wartością znaczącą.
Powyższe problemy banku z podaniem prawidłowych wartości CKK, RRSO, oraz marży należy uznać za naruszenie obowiązków informacyjnych banku.
Należy sprawdzić czy bank wywiązał się z wymogów Rekomendacji S, tj. minimum przyjął od klienta oświadczenie o świadomości ryzyka. Za oświadczenie spełniające wymogi prawa nie można przyjąć wzmianki umieszczonej w §1 ust.1 umowy.
Więcej o obowiązkach informacyjnych: http://pl.katalog-argumentow-kredytowych.wikia.com/wiki/Naruszenie_obowiązków_informacyjnych_banku
bezpodstawne wypowiedzenie umowy
Z uwagi na zapisy abuzywne w umowie dotyczące zmiany waluty długu, które mają moc ex lege i działają ex tunc, bank nie miał postaw do wypowiedzenia umowy, z uwagi na brak zaległości płatniczych. Bank z uwagi na posiadanie zapisów niedozwolonych świadom był konieczności zwrotu kredytobiorcy bezpodstawnie pobranych świadczeń. Bank jako instytucja profesjonalne w dniu wypowiedzenia umowy tj. sierpniu 2016 niezawodnie świadom był mocy przepisów ochrony konsumenta wynikających z dyrektywy Rady 93/13/Ewg.
Bank wypowiedział umowę kredytu z powodu "zaległości w spłacie" (tak: pismo z 31.05.2016 - "zawiadomienie...", oraz "oświadczenie") co w w/w powodów nie jest prawdą.
Bank w piśmie podał nieprawdę, jakoby dług wyrażony by w walucie obcej. Primo z uwagi na niewiązanie zapisami abuzywnymi statuującymi zmianę waluty długu, i secundo z uwagi na zasadę walutowości bezwzględnie obowiązującą w dniu zawarcia umowy, dług nie może być wyrażony w walucie obcej.
nielegane wypowiedzenie umowy
Ważne jest także podkreślenia, że sama mowa określa, że bank ma prawo, w przypadku wypowiedzenia umowy, żądać zwroty kwoty wykorzystanego kredytu (§22 ust.3). Kwota wykorzystanego kredytu jak wykazałem wcześniej jest sumą wyrażoną w pieniądzu polskim wynikającą z prawa regresowego banku.
Na tej podstawie należy stwierdzić, że dokumenty bankowe w tym "wyciąg z ksiąg" z dnia "zima 2016" podają nieprawdę, jakoby dług wynikający z kwoty wykorzystanego kredytu wynosił 999 999,99 PLN, co jest znacznie większą sumą od kwoty udzielonego kredytu tj. 999 999 PLN. Dokument bankowy nie tylko łamie naturę umowy kredytu, ale także postanowienie §22 zawartej umowy.
Wymienione pismo podaje także nieprawdę jakoby odsetki należały się za okres korzystania z kapitału. Jest to utarta opinia publicystyczne, nie mająca poparcia w ustawie. Okres korzystania to okres pomiędzy postawieniem do dyspozycji środków pieniężnych przez bank, a momentem wykorzystania sum pieniężnych z dostępnej kwoty kredytu. Za ten okres bank pobiera prowizję. Po wykorzystaniu, która to operacja powoduje przeniesienie własności środków pieniężnych na osobę trzecią (tutaj: deweloper, ubezpieczyciel), następuje okres obsługi długu kredytobiorcy. Tutaj kredytobiorca nie korzysta już ze środków pieniężnych, które stały się składnikiem majątku sprzedającego usługę lub towar, jest natomiast zobligowany do spłaty długu oraz zapłaty odsetek od salda długu. Bank jako profesjonalista, którego głównym produktem będącym źródłem zysku jest umowa kredytu powinien to wiedzieć. Nauczał o tym prof. M.Bączyk (1999), a wprowadził do polskiego systemu prawnego prof. W.Pyzioł (1986) na podstawie zapisów węgierskiego kodeksu cywilnego (art.523), prac badawczych prof.S.Grzybowskiego (1976, 1979), oraz wielu innych źródeł. Bank jako profesjonalista, dokładający należytej staranności musi to wiedzieć.
Wpływ nowelizacji z 2011
Nowelizacja prawa z dnia 2011 tzw. ustawa antyspreadowa nie ma żadnego wpływu na ocenę prawną umowy w dniu jej zawarcia. To że ustawodawca dopuścił dany stosunek prawny w 2011 roku nie oznacza, że było to dopuszczalne wcześniej. Wręcz przeciwnie. Nie zmieniałby prawa, gdyby dana operacja była dozwolona. Plus odnaleźć wywody w orzeczeniach. Jest to bezsporne.

References: art.69
 art.805
 art.808
 art.385
 art.58
 art.410
 art. 442
 art.69
 art.69
 art.358
 art.437
 art.38
 art.437
 art.437
 art.506
 art.353
 art.58
 art.358
 art.353
 art.353