Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2010,6,strona,6.html
Timestamp: 2017-06-24 22:27:26+00:00

Document:
Załóż blogaStrona główna 2010-06-24 16:28
O odpowiedzialności prasy za reklamę (która jest utworem)
Ciekawe: jak pisze "Rzepa" lubelski Sąd Apelacyjny orzekł, że reklama prasowa to także utwór, a zatem -- naruszając prawa do tegoż utworu trzeba liczyć się z konsekwencjami (zainteresowanych jakiego rodzaju to są konsekwencje -- pytanie zaskakująco często wraca w indywidualnych listelach -- zachęcam do kliknięcia tu).
Tłumacząc z prawniczego na nasze (na wasze): nawet jeśli do przygotowania reklamy wykorzystane zostaną materiały (zdjęcia, pliki) podesłane przez reklamodawcę, końcowy efekt będzie podlegał ochronie na gruncie przepisów prawa autorskiego, o ile nie da się o nim powiedzieć, że nie ma charakteru twórczego i nie jest dostatecznie zindywidualizowany (głębiej zainteresowanych odpowiedzią na pytanie: co trzeba zrobić, żeby zrobić utwór, zachęcam dla odmiany do przeczytania tego tekstu).
Słowem: jeśli tylko w twórczości pojawia się coś, co zwykłem nazywać "iskrą Bożą", to lepiej będzie przyjąć -- niezależnie od tego jakich elementów użyjemy do wytworzenia dzieła -- że efektem naszej pracy jest właśnie chroniony utwór. (Zastrzeżenie o elementach jest o tyle istotne, że przecież może być to kolaż wykonany albo ze śmieci, albo ze skrawków innych utworów. W tej sprawie utwór składał się z odrębnych zdjęć, którym samym w sobie miana utworu odmówiono.)
Art. 42. (...) 2. Wydawca i redaktor nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń i reklam opublikowanych zgodnie z art. 36.Ciekawie dla mnie brzmią natomiast rozważania dotyczące kwestii zwolnienia się z odpowiedzialności na podst. art. 42 ust. 2 prawa prasowego. Zdaniem sądu przepis ten chroni wydawcę wyłącznie przed skutkami publikacji reklamy niezgodnej z prawem, nie zaś reklamy, która narusza czyjeś prawa autorskie. Pogląd ten wydaje mi się mocno contra legem: wszakże art. 36 ust. 2 prawa prasowego wyraźnie mówi, że ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego -- zatem także na wydawcy spoczywa obowiązek kontroli treści i charakteru przekazu -- i jeśli przepuści reklamę niezgodną z prawem, to zasłonić art. 42 ust. 2 prawa prasowego się nie da. Sęk w tym, że art. 42 ust. 2 pr.prasowego "wchodzi do gry" dopiero w tym momencie, w którym wydawca wykaże, że dopełnił staranności nałożonej nań przez art. 36 ust. 2.
Stanowisko takie jest zresztą zgodne z orzecznictwem Sądu Najwyższego, którego zdaniem "Wydawca nie jest autorem płatnego ogłoszenia, jednak odpowiada za jego treść, jeżeli jest ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego (art. 36 ust. 2 pr. pras. w związku z art. 42 ust. 2 pr. pras.). Ogłoszenie jest materiałem prasowym jako każdy opublikowany lub przekazany do publikacji w prawie tekst (art. 7 ust. 1 pkt 4 pr. pras.), w związku z czym jego upublicznienie może rodzić współodpowiedzialność solidarną autora i osoby powodującej opublikowanie tego materiału, a także wydawcy (art. 38 ust. 1 pr. pras.). Każda z tych osób odpowiada jednak za własne postępowanie, które musi być bezprawne, w granicach swoich możliwości i staranności" (wyrok SN z dnia 15 lipca 2004 r., V CK 675/03). Tymczasem jak czytam o rozstrzygnięciu Sądu Apelacyjnego w Lublinie to wydaje mi się, że ta jasna, prosta i niebudząca dotąd wątpliwości zasada z niejasnych przyczyn legła w gruzach a nawet została odwrócona na lewą stronę. Po prostu zdaniem sądu zgodnie z art. 42 ust. 2 prawa prasowego wydawca nie będzie ponosił odpowiedzialności za reklamę niezgodną z prawem (a więc śmiało można publikować reklamę wódki??!), natomiast odpowiedzialność za publikowanie na zlecenie osób trzecich "jumanych" treści jest -- nieograniczona.
reklama,	marketing,	prawo,	sądownictwo,	prasa	Kategoria
O obowiązku korzystania ze...

References: Art. 42
 art. 36
 art. 42
 art. 36
 art. 42
 art. 42
 art. 36
 art. 42
 art. 42