Source: http://aferyprawa.eu/Urzednicy/Janusz-B-Kepka-A-coz-to-za-kraj-2962
Timestamp: 2020-04-04 14:31:32+00:00

Document:
Aferyprawa - Janusz B. Kępka -- "A cóż to za kraj"...?
Aferyprawa.com Urzędnicy Janusz B. Kępka -- "A cóż to za kraj"...?
Janusz B. Kępka -- "A cóż to za kraj"...?
Akt jednolity z 1976 r.
Tekst uchwalony 2 kwietnia 1997 r.
Art. 1.2. W Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
władza należy do ludu pracującego miast i wsi.
Art. 4. Władza zwierzchnia należy do Narodu.
Art. 2.1. Lud pracujący sprawuje władzę panstwową przez swych przedstawicieli, wybieranych do Sejmu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i do rad narodowych w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich, w głosowaniu tajnym.
Art. 94. Wybory do Sejmu oraz do rad narodowych są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym.
Art. 96.2. Wybory do Sejmu są powszechne, bezpośrednie i proporcjonalne, oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.
Art. 169.1. Jednostki samorządu terytorialnego wykonują swoje zadania za pośrednictwem orgnów stanowiących i wykonawczych.
2. Wybory do organów stanowiących są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym.
Art.2.2. Przedstawiciele ludu w Sejmie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i w radach narodowych są odpowiedzialni przed swymi wyborcami i mogą być przez nich odwoływani.
Art. 104.1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.
1o PRL-owskie określenie: „lud pracujący miast i wsi” zawiera w sobie różne narodowości.
W trakcie pisania Konstytucji dla III RP, była propozycja użycia określenia: Naród Polski.
Jednak podniosły się protesty(!?), że określenie Naród Polski jest jawnym nacjonalizmem. Tak!
Pozostało więc, tylko Narodu. Ale którego Narodu, to jest to już kwestia gustu…
2o Według Konstytucji marcowej z 1921 r., wybory do Sejmu są bezpośrednie i stosunkowe. Obecnie, wybory stosunkowe zwane są wyborami proporcjonalnymi.
W tego rodzaju wyborach wyborca głosuje na listę partyjną (wcześniej zwana listą państwową), a nie głosuje bezpośrednio na określonych kandydatów.
Stosunkowy (proporcjonalny) sposób głosowania jednoznacznie skrytykował Episkopat Polski
(J.Em. Ks. Kardynał Kakowski i Ks. Kardynał Hlond w imieniu Episkopatu Polski, 21.04.1931 r.):
„Konsekwentnie Episkopat oświadcza się za zniesieniem list państwowych, które jeszcze mniej podlegają wpływowi wyborców i tym samym ograniczają swobodę wyborów. Nie mniej uważamy, że stosunkowe prawo wyborcze nie ułatwia stworzenia stałej większości parlamentarnej, koniecznej do zachowania stałości rządów, jak i jednolitości ustawodastwa.”, koniec cytatu.
Natomiast Marszałek Polski Józef Piłsudski, taką Konstytucję zawierającą wybory stosunkowe (proporcjonalne), określił „krótko i węzłowato”: „Konstytuta – prostytuta”.
Uwagi Episkopatu Polski oraz Marszałka Józefa Piłsudskiego zostały w całości uwzględnione.
Otóż, w Konstytucji kwietniowej z 1935 r. nie ma już wyborów stosunkowych (proporcjonalnych).
Są tylko wybory bezpośrednie.
Identycznie, uwagi Episkopatu zostały także uwzględnione w 1952 r. w Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, oraz w tekście jednolitym z 16 lutego 1976 r. (patrz wyżej w tabeli).
Jednak, „obalacze komunizmu” (także wałęsający się z dużą(!) Matką Boską w klapie) po równo wycwancykowali (razem wzięte!): Episkopat Polski, II Rzeczpospolitą Polską oraz Polską Rzeczpospolitą Ludową.
W bardzo prosty sposób: w tzw. Małej Konstytucji z 1992 r. wprowadzili wybory bezpośrednie, proporcjonalne. Czyli dopisali tylko jedno słowo: proporcjonalne.
I powtórzyli w Konstytucji z 1997 r: „Wybory do Sejmu są … bezpośrednie i proporcjonalne.”
Mało tego. W rzeczywistości i w praktyce, do Sejmu przeprowadzane są tylko i wyłącznie wybory proporcjonalne (głosowanie na listy partyjne), z całkowitym pominięciem wyborów bezpośrednich!
Jest to wyjątkowo jawnie bezczelne oszustwo! „W ramach pluralizmu i demokracji”, oczywiście.
Ale to także oznacza, że wybory do Sejmu przeprowadzane są rażąco niezgodnie z Konstytucją.
Tym samym, tak „wybierani” posłowie są nielegalni, czyli taki Sejm też jest nielegalny.
Z kolei, kolejne rządy III RP, aprobowane przez nielegalne(!) Sejmy, są nielegalne!
„Jeśliś na umyśle chory – chodź z nami na wybory!”
3o Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przewidywała odpowiedzialność posłów przed wyborcami, włącznie z konsekwencją odwołania posłów przez wyborców.
Natomiast Konstytucja III (Najjaśniejszej, oczywiście) Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, że posłowie są przedstawicielami narodu i nie wiążą ich instrukcje wyborców (art. 104.1.). Dlatego Konstytuta – pardon! – Konstytucja III RP nie przewiduje odwołania posłów przez wyborców.
Ponadto, jeżeli posłów nie wiążą instrukcje ich wyborców, to posłowie ci nie są przedstawicielami tych wyborców, czyli nie są przedstawicielami Narodu! Ale którego? Pardon! Pytać nie wolno?
Bogowie Rzeczypospolitej Polskiej
Art. 60.1. Sędziowie są powoływani i odwoływani przez Radę Państwa.
Art. 179. Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.
Art. 180.1. Sędziowie są nieusuwalni.
Art. 62. Sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko ustawom.
Zauważmy, że powoływanie na czas nieoznaczony i nieusuwalność = dożywotnio (na amen).
Jest to kolejny przekręt Konstytucji (Najjaśniejszej, oczywiście) Rzeczypospolitej Polskiej.
Otóż, nawet najbardziej gapowaty spośród nas zauważy, że tak dobrze to nie mieli nawet bogowie Olimpu, którzy jednak byli usuwalni! Np. Hefajstos strącony z Olimpu przez boga Zeusa.
A także, tak dobrze nie mieli i nie mają aniołkowie w Niebie, ponieważ także są … usuwalni! (zasłyszane od tych strąconych do…).
Otóż, na jednej ze ścian Sądu Najwyższego (tu, na Ziemi, w Polsce w Warszawie, oczywiście) była(!) wyryta paremia (sentencja formułująca fundamentalną zasadę prawną):
„Nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse haberet”
“Nie można przenieść na drugiego więcej praw, niż ma się samemu”
Konstytucja III RP stanowi:
Art. 98. Sejm i Senat są wybierane na czteroletnie kadencje.
Art. 127. 2. Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany na pięcioletnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz.
Tak więc, Prezydent i Sejm są kadencyjni. Kadencyjny Prezydent powołuje sędziów na czas nieoznaczony (na dożywocie!) i nieodwołalnie (nieusuwalni!).
Ale przecież ani Prezydent, ani też Sejm, nie są ani na dożywociu, ani też nie są nieusuwalni!
Powyższe wprost wskazuje, że jednak wbrew fundamentalnym zasadom prawnym, swego czasu wypisywanym na ścianach Sądu Najwyższego w Warszawie, można jednak przenieść na drugiego więcej praw niż ma się samemu.
(nie)Jeden krzyknął: „Mamusiu! Ja wariat!” I został posłem, a nawet prezydentem.
„– A cóż to za kraj? – A to Polska właśnie.” (Teresa Paryna).
Ubezwłasnowolnieni (nie)ograniczenie
Konstytucja (Najjaśniejszej, oczywiście) Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:
Art. 79.1. Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.
Powyższym prawem (cały!) Naród (Polski, oczywiście) jest więcej niż zachwycony! I dumny!
A to dlatego, że każdy obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ma prawo – taaaak! ma prawo! – wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego! Poważnie?
„Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.” (przysłowie ludowe).
Dowód powyższego.
Otóż, radosny (nie?)głupiec nie zauważa, że Konstytuta – pardon! – cytowana Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej odsyła (nie)głupca do „zasad określonych w ustawie.”
z dnia 1 sierpnia 1997 roku
(Dziennik Ustaw Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417)
jednoznacznie, i po polsku Polakom wyjaśnia i objaśnia:
Powyższe jednoznacznie wskazuje, że tylko bardzo nieliczni, wymienieni wyżej w art. 48 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, mają prawo sporządzić skargę i zażalenie do Trybunału Konstytucyjnego. Pozostali, czyli praktycznie wszyscy obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, nie mogą osobiście sporządzić i z kolei złożyć (bo jak nie może sporządzić, to oczywiście nie złoży) skargi do Trybunału Konstytucyjnego (podobnie jest w przypadku pisania do Sądu Najwyższego).
Obowiązujący w (Najjaśniejszej, oczywiście) Rzeczypospolitej Polskiej, kodeks cywilny stanowi:
1o zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, Polacy – poza nielicznymi wskazanymi w ustawie wyjątkami („wybrańcy narodu”?) – nie mogą sporządzać skarg i zażaleń do Trybunału Konstytucyjnego. Podobnie, do Sądu Najwyższego. Jest to tzw. „przymus radcowsko-adwokacki”. Oznacza to, że Polacy nie mają zdolności do czynności prawnych wskazanych w Konstytucji.
2o ale według kodeksu cywilnego, powyższe oznacza, że Polacy są ubezwłasnowolnieni!
Według wskazanych wyżej przepisów kodeksu cywilnego, przyczyną takiego stanu mogą być: choroba psychiczna, niedorozwój umysłowy, zaburzenia psychiczne, pijaństwo lub narkomania.
Znacznie wcześniej, Marszałek Józef Piłsudski określił to „krótko i węzłowato”:
„Polacy to naród idiotów.”
Obecnie, zauważenie Józefa Piłsudskiego znajduje potwierdzenie konstytucyjne oraz ustawowe.
(prawie)Amen.
(Z artykułu Elizy Michalik, 2 listopada 2005, OZON 23)
Niektórzy podnoszą, że (prawie) cała Polska to spora psychuszka.
A uzdrowicielami są (nieliczni) w… togach! Amen.
Dziwny jest ten świat - Janusz B. Kępka Who is Who ?
Wydanie obecne jest znacznie zmienione i uzupełnione. Poruszana jest tu tematyka z trzech istotnych dziedzin tzw. "twórczości ludzkiej": religii, prawodawstwa oraz Nauki.
Stworzenie świata, Pana Boga i�. Krótka (pra)historia "narodu wybranego" ...Sodoma i Gomora
Rodowód przepisów prawodawczych
Alberta Einsteina przekręty.
Do pobrania wersja elektroniczna książki - format .pdf - 25Mb

References: Art. 1

Art. 4

Art. 2

Art. 94

Art. 96

Art. 169

Art.2

Art. 104

Art. 60

Art. 179

Art. 180

Art. 62

Art. 98

Art. 127

Art. 79
 art. 48