Source: http://kopaczka.pl/viewtopic.php?f=6&t=33382
Timestamp: 2017-07-21 16:52:46+00:00

Document:
przez drkoo » 05 Cze 2017 20:17 Czy dojazd z bazy na budowę jest płatny 30 km około godziny czasu busem z brygadą na 6 na bazie na 7 na budowie. Ta sama sytuacja po 19 półtorej albo i 2 godziny na bazę bo kotki. W którym miejscu jest o tym zapis czy może ktoś go przytoczyć szukałem nie znalazłem. Jak przekonać do tego co się należy.
przez Kamal » 05 Cze 2017 22:25 Kierowcy tak bo pracuje. Reszta nie.
przez Jarewa » 08 Cze 2017 21:22 Wszystkich nie tylko kierowcy, przepisy znajdziesz w kodeksie pracy , praca zaczyna się na bazie czyli zbiórka rozprowadzenie pracowników to początek pracy.
przez Kamal » 08 Cze 2017 21:46 Pracownik, który pracuje w jednym miejscu pracy, ustalonym jako punkt geograficzny, nie ma prawa do wynagrodzenia za czas dojazdu do miejsca pracy. Przyjmuje się bowiem, że pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy od chwili, gdy stawi się w miejscu, w którym praca ma być świadczona.Powyższa uwag nie ma uzasadnienia dla np. Przedstawicieli handlowych gdzie dojazd jest integralna częścią pracy. Tu natomiast mamy doczynienia z tzw. ruchomym miejscem pracy.
przez Jarewa » 10 Cze 2017 10:06 Nie wiem co masz na myśli ale u nas też o to chłopaki walczyli z pozytywnym skutkiem. Kodeks Pracy Art. 128. § 1. Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy.Czyli jeśli pracodawca wyznaczył ze masz być na bazie o 6:30 bo jest zbiórka i rozprowadzenie pobieranie narzędzi co gdzie itd. to już jest czas pracy i dojazd z bazy na miejsce pracy wlicza sie w czas pracy jak i powrót na bazę. Jak wskazał SN miejsce wykonywania pracy powinno być tak ustalone, by pracownik miał możliwość wykonywania zadań, wliczając w to czas dojazdu do miejsca ich wykonywania, w ramach umówionej dobowej i tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (wyr. SN z 11.04.2001 r., I PKN 350/00).W przypadku pracownika wykonującego pracę w terenie, wszelkie przejazdy z miejsca zakwaterowania do miejsca pracy i z powrotem są objęte czasem pracy, gdyż pozostaje on w trakcie tych przejazdów w dyspozycji zakładu pracy (wyr. SN z 27.05. 1979/11/191, wyr. SN z 30.09.1976r. I PR 115/76- PSPiKA 1978/2/19).Dlatego u mnie w firmach państwowych ZEC ,PGNIG, TAURON od kiedy pamiętam zawsze na budowie byli po 8-do 14 a nawet zjeżdżają na śniadania na bazę.
przez drkoo » 13 Cze 2017 06:09 Witam.Jak taka sytuacje przedstawić na rozmowie o pracę gdzie firma udaje głupiego i twierdzi że się nie należy za czas dojazdu z bazy 6.00 na budowę 7.00.Jak do tego kurtuazyjnie przekonać przy 20 dniach rano godzina bo trochę luźniej po pracy zjazd w godzinę nie realny łącznie powyżej 50h. 50 godzin to dobry tydzień pracy.
przez Kamal » 13 Cze 2017 13:32 Powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy nie określają szczegółowo okoliczności wskazujących na pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, ponieważ o pozostawaniu w takiej dyspozycji decyduje pracodawca. art. 128 § 1 Kodeksu pracy.Co niektórzy wywalczyli to sobie w regulaminie pracy, czy też w układzie zbiorowym.
przez Jarewa » 13 Cze 2017 16:58 Kamal napisał(a):Powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy nie określają szczegółowo okoliczności wskazujących na pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, ponieważ o pozostawaniu w takiej dyspozycji decyduje pracodawca. Za przeproszeniem co ty pier....??? art.128 jest jasny. Nie wiem jak u was ale u mnie czasy prywaciarzy się skończyły że robili co chcieli nie ma już nadgodzin i sobót za friko. Doszły takie czasy że na jednego pracownika czeka 10 miejsc pracy w branży budowlanej wiec wszystkie role się odwróciły. Dzis to pracownik wybiera gdzie chce pracować w budowlance a nie że pracodawca wybiera pracowników. I będzie jeszcze gorzej.
przez Kamal » 13 Cze 2017 19:17 Jarewa napisał(a):Kamal napisał(a):Powszechnie obowiązujące przepisy prawa pracy nie określają szczegółowo okoliczności wskazujących na pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, ponieważ o pozostawaniu w takiej dyspozycji decyduje pracodawca. Za przeproszeniem co ty pier....??? art.128 jest jasny. .Naprawdę to wskaż co to jest ten czas do dyspozycji. Zgodnie z obowiązującym prawem a nie widzimiśię.http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... zenie.htmlA co do pier......http://kadry.infor.pl/kadry/indywidualn ... pracy.htmlJak tylko byś poszukał to znalazł byś wypowiedzi innych prawników.
przez Jarewa » 13 Cze 2017 20:00 Art. 128. § 1. Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracyCzas pracy jest zapisany w umowie jak i miejsce pracy. Pracodawca nie może ci wymusić byś wstawił się na bazie o 5- 6 celem przewiezienia na miejsce pracy. Jak w umowie masz od 7 do 15 to na bazie po przebraniu musisz być o 7 a nie o 6. No to zacytuję twoich prawników "Inaczej w przedstawionej sytuacji byłoby z dojazdem do miejsca pracy, gdyby pracownik musiał stawić się do firmy np. w Radomiu, gdzie byłoby jego stałe miejsce pracy, a następnie zostałby przewieziony przez pracodawcę na miejsce wykonywania pracy, np. w Puławach. Wówczas należy uznać, że rozpoczął on pracę w stałym miejscu pracy, (Radom), mimo że będzie ją wykonywał w innym wyznaczonym przez pracodawcę miejscu (Puławy). Dojazd takiego pracownika do miejsca faktycznego wykonywania pracy (Puławy) należy traktować jako podróż służbową. Okres tej podróży służbowej wlicza się do czasu pracy, jeżeli przypada ona w czasie pracy."Jeżeli pracodawca zmusza że musisz się stawić na bazie o "6" przebrać itd pobrać narzędzia i wyruszyć bo zapewnia przejazd do roboty to czas przejazdu jest zaliczany do czasu pracy. Co innego gdyby powiedział masz się stawić o 7 (tam gdzie się wykonuje pracę) w celu podjęcia pracy to wtedy dojazd nie jest zaliczany ale tu na pracodawcę spadają warunki sanitarne czyli szatnia, umywalnia itd. art. 29 § 1 pkt 2, art. 775 § 1, - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94).A co do kolegi wyżej jak nic nie wiesz jak to załatwić dzwon do PIP oni wiedzą i podpowiedzą.
przez Kamal » 14 Cze 2017 05:04 I o ten czas dyspozycji się rozchodzi to nie jest jasno określone. Przychodzisz do pracy więc można uznać ale nie do końca że jesteś do dyspozycji pracodawcy. Ale nie jesteś gotowy do podjęcia pracy i za to nie należy ci się wynagrodzenie. Bo np. nie jesteś przebrany. Jesteś w pracy ale jedziesz więc pracy nie wykonujesz. Masz to w drugim podanym artykule.Naprawdę ten punkt jest bardzo nieprecyzyjny. Tak jak pisałem niektórzy w układzie zbiorowym w dużych firmach to sobie wywalczyli. Ale nie jest to obligatoryjne.
przez Jarewa » 14 Cze 2017 18:52 Zacytowałem tez tobie art. 29 § 1 pkt 2 umowa pracownika i pracodawcy, tam jest tez wszystko napisane miejsce pracy i czas pracy. Jeżeli czas pracy jest 8h 7-15 pracodawca nie może cię zmusić do tego byś tracił czas na dojazdy za darmo bo jego widzie misie, czas na dojazd do celu pracy może być i nawet 5h , pamiętam jak kiedyś z 20lat temu w jednej firmie było 10h pracy 8h jazdy i czas pozostały na spanie 6h dzień w dzień i soboty też. No ale kiedyś to było inaczej było sporo ludzi na jedno miejsce każdy bał sie odezwać. Teraz takie czasy że pracownik budowlany może robić co chce bo jak nie tu to tam skoczyły sie czasy murzynów.
przez Kamal » 15 Cze 2017 07:06 No widzisz to jest właśnie to o czym pisałem jak nie masz ujęte tego w umowie to nie masz. I w dalszym ciągu czekam na to byś wskazał co to jest czas do dyspozycji pracodawcy bo to jest kolejny klucz w tej sprawie. Oczywiście po raz kolejny zwracam ci uwagę by było to zgodnie​ z KP, a nie twoim widzimiśię.
przez Jarewa » 15 Cze 2017 07:56 Zgodnie z art. 128 Kodeksu pracy przez czas pracy należy rozumieć „czas, w którym zatrudniony pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy”. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego pozostawanie pracownika do dyspozycji pracodawcy oznacza, że zatrudniony oczekuje na możliwość podjęcia pracy na terenie zakładu pracy albo w innym miejscu wskazanym przez pracodawcę, ewentualnie w miejscu wskazanym przez siebie i podanym do wiadomości pracodawcy (np. wyrok SN z dnia 13 grudnia 2007 r., sygn. akt I PK 149/07). To by oznaczało, że „pozostawanie w dyspozycji” należy rozumieć, jako stan, w którym pracownik może niezwłocznie, na wezwanie pracodawcy podjąć pracę. W niektórych jednak sytuacjach pozostawania do dyspozycji pracodawcy nie oznacza, że polecenia są wydawane na bieżąco. Np. w systemie zadaniowym liczy się to, aby pracodawca ustalił zawodowe obowiązki tak, aby zatrudniony mógł je wykonać w trakcie swojej dniówki. Zgodnie bowiem z orzecznictwem Sądu Najwyższego czas pracy w rozumieniu art. 128 Kodeksu pracy ma w systemie zadaniowo-wynikowym doniosłość jedynie na etapie prawidłowego ustalenia zadań, gdyż następnie pracownik zobowiązany jest już pozostawać nie tyle do dyspozycji pracodawcy, ile do „dyspozycji zadań”, które powinien wykonać. Czasem pracy jest również każda sytuacja, w której zatrudniony – działając w interesie pracodawcy – realizuje cel stosunku pracy. Bez znaczenia jest to, że podejmowane przez pracownika działania nie następują z inicjatywy zwierzchnika. Generalnie jednak, aby dany okres można było uznać za czas pracy, muszą zostać spełnione dwie przesłanki: pracownik musi pozostawać w dyspozycji pracodawcy – przez dyspozycję należy tu rozumieć gotowość do wykonywania poleceń,dla wykonywania tychże poleceń pracownik musi przebywać w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Powyższego oznacza, że faktyczne wykonywanie pracy nie jest konieczne do tego, aby dany okres był do czasu pracy wliczony. Wystarczy, że pracownik jest w dyspozycji pracodawcy, czyli oczekuje na polecenia pracodawcy będąc gotowym do ich wykonania. Odwiecznym problemem czasu pracy jest dojazd do miejsca, w którym ma być ona wykonywana. Część ekspertów prawa pracy stoi na stanowisku, że dojazd taki nie jest czasem pracy, ponieważ ich zdaniem dyspozycyjność pracownika i gotowość do podjęcia pracy występuje tylko wtedy, gdy są warunki do tego, aby przełożony zlecił pracę zgodną umową o pracę. Jeżeli pracownika w tym czasie przebywa w samochodzie, to zlecenie takiej czynności nie jest możliwe, zatem ten czas dojazdu nie jest tez czasem pracy Warto jednak w tym miejscu zwrócić uwagę na godziny wynikające z harmonogramu, a także miejsce wykonywania służbowych obowiązków. Ważne jest bowiem, w którym miejscu zatrudniony się „melduje”. Jeżeli pracownik miał obowiązek zgłoszenia gotowości do podjęcia pracy w siedzibie firmy, to należy przyjąć, że rozpoczął ją właśnie w tym miejscu, mimo że faktycznie wykonuje ją gdzie indziej. Wówczas dojazd takiego pracownika do pracy należy traktować jako podróż służbową, a jej okres zaliczyć do czasu pracy. Jeżeli natomiast harmonogram określa inne miejsce świadczenia pracy, bez obowiązku zgłaszania się w siedzibie pracodawcy, to gotowość pracownika rozpoczyna się w z chwilą dotarcia do niestałego miejsca pracy. Od tej chwili pozostaje on do dyspozycji pracodawcy i rozpoczyna się jego czas pracy.Wypowiedzi prawników podkreśliłem tą ważną wypowiedz. Rozprowadzenie i pobieranie narzędzi jak i inne czynności to już czas pracy a pracodawca nie może ci zrobić przerwy bezpłatnej w czasie pracy.
przez drkoo » 15 Cze 2017 12:45 Witam. Dzięki za wypowiedzi Jarewo napisałeś "A co do kolegi wyżej jak nic nie wiesz jak to załatwić dzwon do PIP oni wiedzą i podpowiedzą." Podczas rozmowy o prace z szefem który sam mi przyznał że niema pracowników i będzie musiał podnieść stawki żałuje że go nie spytałem a kiedy czy tylko mi tak nawija makaron na uszy. Sam stwierdził że niema pracowników i fachowców a jak jest fachowiec to się ceni. Zadzwonił do mnie z informacją że ma kontakt od wspólnego znajomego i chce mnie podkupić no to przyjeżdżam zaczyna się rozmowa ile mam i pytam go słucham propozycji. Stawkę dał mniejsza niż mam pytam ile godzin pracy odpowiada a 12h to pytam ile będzie premii i nadgodziny płatne 50% 100%. Odpowiada żadnej premii żadnych nadgodzin i obowiązkowo co druga sobota. Stawka podstawowa i zero dodatków. 12 h to minimum na budowie (tu info które dowiedziałem się od pracowników często bywa powyżej 12 h przy masie potrafią i do 1 w nocy) do 12h lub z poślizgiem dochodzą dojazdy z bazy i powrót. Rano trzeba być na 6 i wcześniej na bazie jako że jest luźniej krótszy dojazd powroty bo to teren warszawy z tego co pytałem i widziałem z 1h rano robi sie 1,5h przez korki jak dalej robota czy czwartkowy piątkowy korek to 2 godziny zjazd na bazę. Przy 22 dniach pracujących w miesiącu dni powszednie w tygodniu to 1 h rano to 22 h + 1,5 h poniedziałek wtorek środa i po 2h czwartek piątek to daje 3 dni po 1,5h razy z 4 tygodni + 2 dni z 4 tygodni po 2h. Plus 2 dni z 22 dni to jak wypadnie w kalendarzu dla ułatwienia 1godzina rano 2h na fajrant powrotu + 2 soboty bez nadgodzin 100% ani premii 2x1h rano i 2x1,5h na fajrant to daje1 godzina rano codziennie i soboty 24h 3 dni po 1,5 h z 4 tygodni plus 2 soboty po 1,5h 21h2 dni po 2 h z 4 tygodni plus 2 dni powszednie powyżej 20 dni 20h Jeżeli dobrze liczę dojazd z bazy na budowę i powrót daje 65 godzin w skali miesiąca Jak przekonać pracodawce do płatnej premii nadgodzin dojazdu z bazy na budowę i zjazdu. Ścignąć Pipem zawsze można tylko jak odbyć rozmowę o prace żeby uzyskać to co się należy. Na moim przykładzie jak firma chce uposażyć pracownika to może dać paliwowe lub kilometrówke lub ryczałt może dać delegacjie nawet za prace na miejscu może dać hotel lub zapłacić za hotel na miejscu lub wypłacić za zjazdy co tydzień lub co dwa tygodnie za zjazdy z delegacji na bazę przy pracy na miejscu może dać obiady lub dać fundusz na obiady. Pytanie co do ubezpieczenia jeżeli stanie się wypadek podczas dojazdu do pracy to określają to jako wypadek do pracy czy dojazd z bazy na budowę to jest jeszcze dojazd czy praca.Jak przekonywać do tego co jest dano w kodeksie pracy i prywaciarz niby nie wie
przez maksyM » 15 Cze 2017 19:46 Nie przekonuj. Ne musisz tam pracować. Pisali ci już wcześniej że teraz rynkiem pracy rządzi pracownik. Poszukaj lepszej firmy. U nas mają chłopaki płacone za dojazd w obie strony. Prawie zawsze pracujemy na wyjazdach. I żarcie ich nie obchodzi. Nie patrzę w kodeks bo pamiętam jak było jak sam pracowałem u kogoś.
Posty: 422Rejestracja: 29 Lis 2009 13:27Miejscowość: spod KrakowaPochwały: 7
przez drkoo » 15 Cze 2017 22:18 Kolego max firma w której robię to delegacja. Firma w której byłem na rozmowie jest odemnie 3 km roboty które wykonują roboty do koła komina. Podobno dobre czasy idą delegacja to tułaczka lepiej na miejscu. Jednak powtórzę pytanie jak przekonać bo robota na miejscu.
przez Jarewa » 15 Cze 2017 23:01 Nie przekonasz, szef zawsze ma racje, on sam musi się przekonać.
przez drkoo » 16 Cze 2017 17:00 Jak wywalczyć to co się należy. Prywaciarze już wiedząc że nią pracowników do wyboru do koloru i musi coś dożócić bo będzie szukał cały czas. Dewastacja sprzętu odbija się zgaga jak przekonać że to kożyść jedyna oczywista.Pytanie do kolegów żeby nie psuć stawek na Warszawie ile mówić stawkę godzinową dla terenu Warszawy 20 lat doświadczenia koparka 1 ładowarka 1 spycharka 1
przez Peter_ck » 16 Cze 2017 18:43 Jak masz 20 lat doświadczenia to Ciebie powinni się pytać młodzi o stawkę a nie odwrotnie.
Peter_ckFizol
Posty: 46Rejestracja: 08 Gru 2010 13:42Miejscowość: KielcePochwały: 2

References: Art. 128
 art. 128
 art.128
 art.128
 Art. 128
 art. 29
 art. 775
 art. 29
 art. 128
 art. 128