Source: http://progresline-blog.pl/?p=78
Timestamp: 2018-07-15 21:16:30+00:00

Document:
Od którego momentu liczy się bieg terminu przedawnienia w umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej? | Progresline
W umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej termin wymagalności, a tym samym początku biegu terminu przedawnienia roszczenia ubezpieczającego do ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania nie można wiązać ani ze zdarzeniem szkodzącym, ani z wymagalnością roszczenia poszkodowanego w stosunku do odpowiedzialnego za szkodę. Wyznacza go ustalenie odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego podmiotu. Wówczas dopiero aktualizuje się obowiązek ubezpieczyciela przejęcia ekonomicznego ciężaru naprawienia szkody spowodowanej przez ubezpieczonego.
LEX nr 1477019
Dz.U.2014.121: art. 120 § 1; art. 455; art. 819 § 4
Sędziowie SA: Beata Wojtasiak, Magdalena Pankowiec (spr.), Elżbieta Bieńkowska.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2014 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa (…) w O. przeciwko (…) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w O. z dnia 29 listopada 2013 r. sygn. akt I C 523/13
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.103,14 zł tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w O. zasądził od pozwanego (…) S.A. w W. na rzecz powoda kwotę 108.112,96 zł z ustawowymi odsetkami od 15 lipca 2013 r. i kosztami procesu.
Ustalił, że 21 stycznia 2005 r. strony zawarły umowę ubezpieczenia OC zakładu opieki zdrowotnej na okres od 1 lutego 2005 r. do 31 stycznia 2006 r. Integralną częścią umowy były Ogólne warunki ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej lekarzy, przedstawicieli innych zawodów medycznych oraz zakładów opieki zdrowotnej zatwierdzone Uchwałą nr (…) z dnia 25 kwietnia 2003 r., zmienione Uchwałą nr (…) z dnia 7 października 2003 r. Zarządu (…) S.A.
Suma gwarancyjna w umowie została określona na kwotę 229.235 euro. Umowa obejmowała zdarzenia zaistniałe w okresie 1 lutego 2005 r. do 31 stycznia 2006 r.
Z postanowień § 4 ust. 1 o.w.u. wynika, że pozwany udziela ubezpieczonemu (powodowi) ochrony ubezpieczeniowej w związku z działalnością polegającą na udzielaniu świadczeń zdrowotnych lub posiadanym mieniem zaistnieją zdarzenia na podstawie, których ubezpieczony będzie zobowiązany do naprawienia szkody osobowej lub szkody rzeczowej wyrządzonej osobie trzeciej.
23 lutego 2005 r. R. G. w wypadku komunikacyjnym doznał obrażeń okolicy stawu kolanowego lewego. Był leczony w powodowym Szpitalu. 19 kwietnia 2010 r. zawiadomił pozwanego o szkodzie wywołanej nieprawidłowym leczeniem i wezwał do zapłaty odszkodowania. Pozwany tak poszkodowanemu jak i powodowi, który zgłosił szkodę poszkodowanego, odmówił wypłaty odszkodowania podnosząc zarzut przedawnienia. 26 maja 2010 r. poszkodowany wniósł powództwo przeciwko powodowi o zapłatę 151.540 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. W odpowiedzi na pozew Szpital wniósł o zawiadomienie pozwanego o toczącym się postępowaniu, ca nastąpiło 21 września 2010 r. Pozwany nie wstąpił do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego. Wyrokiem z 30 marca 2012 r., Sygn. akt I C 318/10, Sąd Okręgowy w O. zasądził od powodowego Szpitala na rzecz poszkodowanego R. G. 80.860 zł z ustawowymi odsetkami od 1 maja 2010 r. oraz 1.126,96 zł kosztów procesu, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Wyrokiem z dnia 16 listopada 2012 r. w sprawie I ACa 561/12 Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił apelacją powodowego Szpitala i zasądził od niego na rzecz poszkodowanego 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Powód 22 maja 2012 r. przelał na konto poszkodowanego 40.860 zł, a po wydaniu wyroku przez Sąd II instancji, 29 listopada 2012 r. dalszą kwotę 67.252,96 zł – łącznie 108.112,96 zł
Na podstawie zarządzenia nr 30 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 15 maja 2012 r. w sprawie nadania (…) w O. została zmieniona nazwa powoda i obecnie jest następująca (…) w O.”.
Na tle bezspornego w sprawie jest stanu faktycznego roszczenie powoda Sąd Okręgowy ocenił, jako zasadne. Wskazał, że spór między stronami dotyczy interpretacji instytucji przedawnienia.
Przed wytoczeniem powództwa Szpitalowi poszkodowany R. G. w dniu 19 kwietnia 2010 r. zgłosił szkodę pozwanemu. Zgodnie z obowiązującą do 10 sierpnia 2007 r. regulacją z art. 819 § 1 k.c. roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech.
§ 2 tego artykułu został uchylony przez art. 1 pkt 17 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. (Dz. U. 2007.82.557) zmieniającej nin. ustawę z dniem 10 sierpnia 2007 r. Jednocześnie art. 5 tej ustawy ustawodawca nakazał do stosunków z umów zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy, stosować przepisy dotychczasowe. Uchylenie art. 819 § 2 k.c. ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r., zmieniającą kodeks cywilny wynikało nie tylko z wielu racjonalnych zastrzeżeń zgłaszanych, co do istoty tego przepisu, ale głównie ze zmian w kodeksie cywilnym, dokonanych ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. w przedmiocie przedawnienia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych, będących rezultatem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r. w sprawie SK 14/05 (OTK-A 2006, Nr 8, poz. 97).
W ocenie Sądu wymagało rozważenia, czy ogólne, standardowe sformułowanie w ustawie zmieniającej o stosowaniu przepisów dotychczasowych winno dotyczyć również początku biegu przedawnienia roszczenia o świadczenie ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia OC. Świadczenia te wynikają ze stosunku umownego, ale przyczyną zawarcia umowy ubezpieczenia był zamiar zabezpieczenia się przed odpowiedzialnością cywilną związaną ze zdarzeniami objętymi tym ubezpieczeniem. W okolicznościach sprawy z powództwa R. G. chodziło o czyn skutkujący szkodą na osobie, która nie ujawniła się od razu ze zdarzeniem sprawczym, ale po pewnym czasie. Choć pobyt wymienionego miał miejsce w Szpitalu w okresie 23 do 28 lutego 2005 r., a kolejne pobyty z tej samej przyczyny w 2006 r. to Szpital odpis pozwu poszkodowanego otrzymał dopiero 6 lipca 2010 r. Wcześniej, bo 19 kwietnia 2010 r., poszkodowany zgłosił szkodę pozwanemu, co pozwany sam przyznał w piśmie skierowanym do powodowego Szpitala datowanym 28 kwietnia 2010 r., w którym oświadczył, że odmawia wypłaty odszkodowania z uwagi na przedawnienie roszczenia.
Sąd podzielił te poglądy orzecznictwa i doktryny, które wiążą bieg terminu przedawnienia z rozsądnie rozumianym terminem wymagalności roszczenia. Przed chwilą powstania samej szkody, nie można mówić ani o jej wymagalności, ani o wystąpieniu roszczenia (por. wyrok SN z dnia 21 maja 2003 r. IV CKN 378/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 124; wyrok SN z dnia 23 lutego 2005 r. III CK 295/04, Lex nr 151650). Istota sprawy dotyczy ustalenia zdarzenia, które stanowi początek biegu przedawnienia roszczeń przysługujących przeciwko pozwanemu ubezpieczycielowi i wiąże się z trzyletnim terminem przedawnienia z art. 819 § 1 k.c. Stosować tego przepisu nie można bez uwzględnienia ogólnej reguły zawartej w art. 120 § 1 k.c. zgodnie z którą bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, a jeżeli ta wymagalność zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Powód dowiedział się o przysługującym mu uprawnieniu do dochodzenia świadczenia z umowy ubezpieczenia OC najwcześniej z chwilą wydania wyroku uznającego jego odpowiedzialność cywilną za wyrządzenie szkody na osobie. Z tym momentem mógł skutecznie zgłosić swoje roszczenie do ubezpieczyciela zawiadamiając go o treści wyroku i z tą chwilą o odpowiedzialności objętej umową ubezpieczenia OC sprawcy szkody.
Wcześniejszym zdarzeniem „uruchamiającym” odpowiedzialność, najpierw sprawcy, a potem ubezpieczyciela mogłoby być tylko uznanie roszczeń, przy czym zawodzi ono w sytuacji, w której, jak w sprawie niniejszej szkoda powstała w dochodzonej wysokości odszkodowania dopiero po kilku latach od zdarzenia sprawczego. Nawet gdyby ubezpieczyciel chciał wcześniej spełnić swoją powinność z umowy ubezpieczenia, to nie miał jeszcze, za co odpowiadać i nieznana mu była kwota świadczenia należnego od sprawcy szkody bezpośrednio poszkodowanemu. Najwcześniejszym, realnym terminem, „najwcześniej możliwym” z art. 120 § 1 zd. 2 k.c. jest więc data wydania wyroku zasądzającego na rzecz poszkodowanego od powoda w niniejszej sprawie. Powód nie mógł wcześniej wnosić powództwa przeciw ubezpieczycielowi, bo jego odpowiedzialność cywilna nie była rozstrzygnięta ani co do zasady, ani wysokości.
Sąd podzielił stanowisko wyrażone w wyroku z dnia 15 października 2009 r., I CSK 59/09, w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że w razie konieczności dalszego stosowania art. 819 § 2 k.c., początek biegu terminu przedawnienia roszczeń ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej przeciwko ubezpieczycielowi rozpoczyna się w dniu, w którym ubezpieczony mógł najwcześniej (art. 120 § 1 k.c.) realizować swoje uprawnienia z umowy ubezpieczenia; najpóźniej jest to dzień ogłoszenia wyroku, z którego wyniknęła odpowiedzialność ubezpieczonego objęta jego ubezpieczeniem OC. Identyczny pogląd wyraził Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 24 stycznia 2013 r. I ACa 471/12 LEX Nr 1314870.
Sąd zgodził się z powodem, że zastosowanie art. 819 § 2 k.c. w sposób wskazywany przez pozwanego byłoby sprzeczne z regułami rozsądnego rozumowania i elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Nie może przecież stosowanie go prowadzić do sytuacji, w której roszczenie o świadczenie pieniężne wierzyciela przedawnia się, zanim stanie się wymagalne w stosunku do dłużnika, a nawet zanim wierzyciel poweźmie wiadomość o jego powstaniu. W przypadku ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczonego przeciwko ubezpieczycielowi mogłoby ulec przedawnieniu, zanim ubezpieczony dowiedział się o szkodzie, która powstała na skutek zdarzenia objętego zawartą przez niego umową ubezpieczenia. Można by wywodzić, że zarzucenie przedawnienia takiego roszczenia ubezpieczonego podniesione przez ubezpieczyciela stanowiłoby stałe nadużywanie przez niego wykonywania jego prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).
Ostatecznie skonkludował, że w razie konieczności dalszego stosowania art. 819 § 2 k.c. (art. 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r.), początek biegu terminu przedawnienia roszczeń ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej przeciwko ubezpieczycielowi rozpoczyna się w dniu, w którym ubezpieczony mógł najwcześniej (art. 120 § 1 k.c.) realizować swoje uprawnienia z umowy ubezpieczenia; najpóźniej jest to dzień ogłoszenia wyroku, z którego wyniknęła odpowiedzialność ubezpieczonego objęta jego ubezpieczeniem OC.
Takie rozumienie wymienionego przepisu odpowiada rozsądnemu ujęciu przedawnienia w stosunku do roszczeń, których dotyczy przedawnienie w razie umowy ubezpieczenia OC. Zachowane też zostaną istotne powody, dla których przewiduje się, poza nielicznymi wyjątkami, zasadę przedawnienia ogółu roszczeń majątkowych. Jednocześnie nie wystąpią sytuacje, budzące oczywiste zastrzeżenia moralne każdego uczciwego człowieka, że zanim w ogóle było możliwe dochodzenie przez niego roszczenia, bo jeszcze nie mógł o nim wiedzieć, to już uległo ono przedawnieniu. Łączenie początku biegu terminu przedawnienia z chwilą powstania zdarzenia bezpośrednio wyrządzającego szkodę jest niezasadne wobec umów, funkcjonujących dopiero po pewnym czasie lub zależnych od jakiejś czynności lub zdarzeń. Umowa ubezpieczenia OC jest podstawowym i powszechnym w praktyce takim zdarzeniem (Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 15 września 2011 r., I ACa 505/11). Odwołując się w dalszej kolejności do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w cytowanym wyroku wskazał, że za początek biegu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu odpowiedzialności ubezpieczyciela trzeba przyjąć moment wydania wyroku sądu I instancji rozstrzygającego o odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu objętego ubezpieczeniem. To właśnie oznacza „zdarzenie objęte ubezpieczeniem” w rozumieniu art. 819 § 2 k.c.
W tych warunkach uznając zarzut przedawnienia za nieuzasadniony na podstawie łączącej strony umowy ubezpieczenia art. 805 k.c. i nast., Sąd zasądził dochodzoną pozwem kwotę wraz z ustawowymi odsetkami.
O kosztach procesu orzekł po myśli art. 98 k.p.c. i § 6 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 490)
Wyrok ten pozwany zaskarżył apelacją w całości, zarzucając:
– przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 245 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego polegający na wadliwej ocenie dowodu z dokumentów urzędowych tj. wyroku Sądu Okręgowego w O. Wydział I Cywilny z dnia 30 marca 2012 r. sygn. akt 1 C 318/10 oraz wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku I Wydziału Cywilnego z dnia 16 listopada 2012 r. sygn. akt I ACa 561/12 i pominięciem przy ustalaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, faktu, świadczenia odszkodowawczego na rzecz pacjenta od dnia 10 maja 2010 r. Okoliczność ta jest istotna z punktu widzenia rozstrzygnięcie sprawy ze względu na to, że wskazuje na inny niż przyjęty przez Sąd I instancji początek biegu terminu przedawnienia;
– przepisu art. 365 § 1 k.p.c. – przez samodzielne ustalenie przez Sąd I instancji wbrew treści sentencji prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w O. I Wydział Cywilny z dnia 30 marca 2012 r. sygn. akt I C 318/10 oraz wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku I Wydziału Cywilnego z dnia 16 listopada 2012 r. sygn. akt I ACa 561/12, daty w której powód dowiedział się o wysokości roszczenia i jego zasadności – co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy ze względu na błędnie przyjęty początek biegu terminu przedawnienia;
– przepisu art. 819 § 2 k.c. w związku z przepisem art. 120 § 1 k.c. – przez błędną wykładnię pojęcia „zdarzenie objęte ubezpieczeniem” i uznanie, że w jest to zawsze „wydanie wyroku sądu I instancji rozstrzygającego o odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu objętego ubezpieczeniem”. Wykładnia tak pozostaje w sprzeczności z jednoczesnym twierdzeniem Sądu, iż o początku biegu terminu przedawniania decyduje stan wiedzy ubezpieczonego o skierowanym przeciwko niemu roszczeniu. Posiadanie przez ubezpieczonego wiedzy o roszczeniu nie zawsze jest tożsame z zapoznaniem się przez niego treścią wyroku.
– przepisu art. 455 k.c. w związku z art. 120 § 1 k.c. w związku z art. 819 § 2 k.c. – przez jego niezastosowanie, mimo, iż przedmiotem sporu jest odszkodowanie obejmujące równowartość zadośćuczynienia oraz odsetek za opóźnienie, tj. kwot zapłaconych przez powoda bezpośrednio poszkodowanemu. Ocena stanu wiedzy powoda o roszczeniu powinna być dokonywana zgodnie przesłankami wynikającymi z przepisu regulującego zapłatę odsetek za opóźnienie od zobowiązań bezterminowych. W konsekwencji data początku stanu opóźnienia ubezpieczonego w zapłacie zadośćuczynienia i odszkodowania jest datą początkową biegu terminu przedawniania względem ubezpieczyciela,
– przepisu art. 819 § 4 k.c. – przez jego niezastosowanie i zaniechanie obliczenia 3 letniego terminu przedawnia od dnia, kiedy powód otrzymał decyzję pozwanego o odmowie spełnienia świadczenia tj. od dnia 28 kwietnia 2010 r.
Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasadzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje.
Chybione są w szczególności zarzuty uchybień procesowych, skoro skarżący nie kwestionuje w nich w istocie, ani oceny dowodów (zarzucane naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. i art. 245 k.p.c.), ani wyprowadzonych na tej podstawie ustaleń, co do faktów, które nie są też sporne między stronami i w całości opierają się na niepodważanych, złożonych do akt sprawy dokumentach oraz dowodach i treści orzeczeń zapadłych w sprawie o zapłatę, jaką wytoczył przeciwko powodowi poszkodowany pacjent. Sąd Apelacyjny w całości je podziela i uznaje za swoje. Sąd Okręgowy nie odczytał także błędnie treści sentencji wyroku, jaki w tamtej sprawie zapadł, ani nie rozstrzygnął o dochodzonym w niniejszej sprawie roszczeniu wbrew jego zapisowi, co zdaje się zarzucać pozwany, jako naruszenie art. 365 § 1 k.p.c. Podnoszona w obu tych zarzutach kwestia opóźnienia pozwanego w tamtej sprawie, a powoda w niniejszej, w ogóle nie była objęta jego oceną, jako bezprzedmiotowa w sytuacji, gdy rozmiar i sama zasada obliczenia dochodzonego w niniejsze sprawie roszczenia, na które składały się także odsetki (art. 481 § 1 k.c.) nie była kwestionowana. Nie było natomiast żadnej potrzeby rozważania tego w ramach odniesienia się do zarzutu przedawnienia, wbrew temu, co podnosi skarżący wskazując, że jest to „okoliczność istotna z punktu widzenia rozstrzygnięcie sprawy ze względu na to, że wskazuje na inny niż przyjęty przez Sąd I instancji początek biegu terminu przedawnienia”.
Sąd Okręgowy, nawiązując do wypowiedzi orzecznictwa, dokonał prawidłowej wykładni art. 819 k.c. i art. 120 k.c. Wyczerpująco wyjaśnił, z jakich powodów w okolicznościach rozpoznawanej sprawy ocenił, że dochodzone roszczenie nie uległo przedawnieniu. Ten pogląd prawny, tożsamy z przyjętym w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., I CSK 59/09, a także w wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 17 maja 2013 r., I ACa 120/13, już zaprezentowany w części wstępnej niniejszego uzasadnienia, Sąd Apelacyjny podziela. Nie ma zatem potrzeby ponownego aprobującego przytaczania wszystkich przedstawionych przez ten Sąd na jego poparcie argumentów. Wystarczy wskazać, że Sąd Okręgowy trafnie powiązał wymagalność roszczenia ubezpieczającego w stosunku do ubezpieczyciela z ustaleniem w orzeczeniu sądowym, że ponosi wobec pacjenta odpowiedzialność cywilną za szkodę spowodowaną nieprawidłowym leczeniem. Wbrew zaś temu, co zarzuca skarżący wskazując na naruszenie art. 819 § 2 k.c., nie sposób na podstawie argumentacji Sądu przyjąć, że postawił znak równości między wymagalnością roszczenia w stosunku do odpowiedzialnego za szkodę i ubezpieczyciela. Co innego sam skarżący stwierdza zresztą w poprzedzających jego postawienie zarzutach uchybień procesowych. Takie wnioskowanie, jak trafnie wyłuszczył Sąd Okręgowy, nie da się pogodzić ani z treścią obowiązujących regulacji prawnych, ani zasadami logiki. Dlatego nie ma znaczenia w sprawie, kiedy powód dowiedział się o roszczeniu pacjenta i popadł w opóźnienie w stosunku do niego. W tym bowiem terminie, zwłaszcza że zakwestionował swoją odpowiedzialność, nie mógł jeszcze sformułować żadnego roszczenia z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w stosunku do ubezpieczyciela. Nie była bowiem ustalona ani zasada, ani rozmiar jego odpowiedzialności wobec poszkodowanego. Nie mógł zatem dokonać żadnej czynności z katalogu wymienionych w art. 123 k.c., aby zapobiec negatywnym dla siebie skutkom upływu terminu do dochodzenia roszczenia z umowy ubezpieczenia.
Wyjaśniając tę kwestię trzeba w uzupełnieniu argumentacji przytoczonej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazać, że odpowiedzialność pozwanego powinna być oceniana w pierwszej kolejności w płaszczyźnie regulacji zawartych w ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2013.392 t.j. – dalej ustawa o ubezpieczeniu obowiązkowym). Bez wątpienia strony łączyła umowa ubezpieczenia obowiązkowego, o której mowa w art. 4 pkt 4) tej ustawy i art. 17 ust. 1 pkt 4) ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. 2013.217 t.j.). Ustawa o ubezpieczeniu obowiązkowym w art. 20 ust. 1 odsyła do regulacji kodeksowych tylko w sprawach w niej nieuregulowanych. O ile nie reguluje kwestii przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia i konieczna w tym względzie jest tego ocena na podstawie art. 819 k.c., to wyjaśnienie, co jest inicjującym bieg przedawnienia „zdarzeniem objętym ubezpieczeniem”, o którym mowa w nieobowiązującym już art. 819 § 2 k.c., nie może nie uwzględniać jej postanowień.
Zgodnie z treścią art. 9a ustawy o ubezpieczeniu obowiązkowym „umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody (…) będące następstwem zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia”. Wskazuje się (zob. M. Serwach, w Komentarzu do art. 9a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, wyd. LEX), że sformułowanie art. 9a nawiązuje do act committed jako koncepcji wprowadzającej najdłuższy w czasie zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela, a więc ujmowanej jako najkorzystniejszej z punktu widzenia potencjalnych poszkodowanych. Zdarzenie objęte ubezpieczeniem jest synonimem pojęcia wypadku ubezpieczeniowego, jako zdarzenia losowego, którego wystąpienie w okresie ubezpieczenia powoduje powstanie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. W teorii (zob. M. Serwach, Z. Szymański, Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, W-wa, 1977, str. 92 i nast.) wskazuje się, że interpretacja tego terminu od dawna budziła wątpliwości, które wynikały z faktu, że początkowo wypadek ubezpieczeniowy utożsamiano z samym zdarzeniem będącym źródłem szkody. Taki punkt widzenia, aczkolwiek niekonsekwentnie, zdaje się prezentować pozwany ubezpieczyciel. Tymczasem postawienie znaku równości między wskazanymi zdarzeniami jest możliwe, co najwyżej w ubezpieczeniach osobowych oraz w ubezpieczeniach mienia. W tych stosunkach ubezpieczeniowych wypadek wywołuje zazwyczaj jedno zdarzenie, które można umiejscowić w czasie. Innego rodzaju sytuacja występuje w ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej. W tych ubezpieczeniach powstanie obowiązku wypłaty świadczenia po stronie ubezpieczyciela wymaga zaistnienia wielu czynników, począwszy od zdarzenia będącego źródłem szkody poprzez powstanie tej szkody, jej ujawnienie się i zgłoszenie roszczeń przez poszkodowanego, a skończywszy na ustaleniu w drodze uznania, ugody czy orzeczenia sądowego, wysokości należnego odszkodowania. Jeśli bowiem w konkretnym przypadku okaże się, że ubezpieczony nie ponosi odpowiedzialności, to mimo zrealizowania się pozostałych przesłanek, nie zaktualizuje się obowiązek wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. Wskazuje się w związku z tym w teorii i orzecznictwie (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 59/2009), że – o ile nie nastąpiło uznanie roszczenia, zdarzeniem, od którego należy liczyć bieg przedawnienia jest wydanie orzeczenia sądowego, które ustala odpowiedzialność sprawcy szkody. Jego świadomość, że poszkodowany chce dochodzić odszkodowania może, co najwyżej skutkować odpowiedzialnością z tytułu odsetek (art. 481 § 1 k.c.) oraz powstaniem obowiązku zgłoszenia tego faktu ubezpieczycielowi. Konkludując należy wskazać, że w umowie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wymagalności, a tym samym początku biegu terminu przedawnienia roszczenia ubezpieczającego do ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania nie można wiązać ani ze zdarzeniem szkodzącym, ani z wymagalnością roszczenia poszkodowanego w stosunku do odpowiedzialnego za szkodę. Wyznacza go ustalenie odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego podmiotu. Wówczas dopiero aktualizuje się obowiązek ubezpieczyciela przejęcia ekonomicznego ciężaru naprawienia szkody spowodowanej przez ubezpieczonego.
Dokonując takiej oceny Sąd Okręgowy nie mógł zatem uchybić przytoczonym w zarzutach zawartych w punkcie II tiret pierwsze i drugie apelacji przepisom prawa materialnego. Wiążąc początek biegu przedawnienia z wydaniem przez sąd pierwszej instancji wyroku ustalającego odpowiedzialność Szpitala, nie miał powodu do stosowania art. 819 § 4 k.c., który reguluje w sposób specyficzny dla umowy ubezpieczenia kwestię przerwy biegu przedawnienia.
Z przytoczonych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację i rozstrzygnął o kosztach po myśli art. 98 § 1 k.p.c.

References: art. 120
 art. 455
 art. 819
 art. 819
 art. 1
 art. 5
 art. 819
 art. 819
 art. 120
 art. 120
 art. 819
 art. 819
 art. 819
 art. 819
 art. 805
 art. 98
 art. 233
 art. 245
 art. 365
 art. 819
 art. 120
 art. 455
 art. 120
 art. 819
 art. 819
 art. 233
 art. 245
 art. 365
 art. 819
 art. 120
 art. 819
 art. 123
 art. 4
 art. 17
 art. 20
 art. 819
 art. 819
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 819
 art. 385
 art. 98