Source: https://ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/analiza-zgodnosci-z-konstytucja-rp-zamieszczenia-we-wzorze-paszportu-frazy
Timestamp: 2019-09-23 14:13:31+00:00

Document:
Analiza zgodności z Konstytucją RP zamieszczenia we wzorze paszportu frazy „Bóg, Honor, Ojczyzna” | Ordo Iuris
Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) pismem z dnia 20 lutego 2019 r. wystąpił do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji[1], sprzeciwiając się umieszczeniu z obowiązującym wzorze dokumentów paszportowych hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Jednak należy pamiętać, że obecność tego sformułowania we wzorze paszportu jest w pełni zgodna z obowiązującą Konstytucją, a co więcej stanowi realizację obowiązków nałożonych przez ustrojodawcę na organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej.
Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w kwestii umieszczenia na paszportach napisu „Bóg, Honor, Ojczyzna”
RPO w swoim wystąpieniu – mającym stanowić efekt złożenia do tego organu 1500 skarg obywateli – powołał się na preambułę obowiązującej Konstytucji PR oraz jej art. 1, 25 ust. 2, art., 53 i art. 32. Rzecznik podnosi, iż dewiza ta, umieszczona w obrysie twarzy, prowadzi do utożsamienia wizerunku danej osoby z określonym światopoglądem. To z kolei ma oznaczać, iż taki wzór paszportu jest dyskryminujący wobec osób niepodzielających wiary w Boga oraz ceniących wyżej inne niż honor wartości.
Uzasadniając swoje stanowisko Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, iż przedmiotowa fraza stanowi dewizę Wojska Polskiego i jako taka łączona jest przede wszystkim ze służbami mundurowymi. RPO w związku z tym twierdzi, że maksyma „Bóg, Honor, Ojczyzna”, co prawda jest ugruntowana w polskiej historii, jednak ma przede wszystkim konotacje wojskowe. Co więcej, zdaniem Rzecznika, obecnie ta fraza nie ma charakteru neutralnego i bywa odbierana, jako deklaracja o charakterze konfesyjnym, bądź odniesienie do światopoglądu konserwatywnego. Jednocześnie RPO wskazał, że paszport jest dokumentem urzędowym poświadczającym tożsamość danej osoby i jako taki ma mieć charakter czysto techniczny, a jego wzór powinien cieszyć się „powszechną akceptacją i nie budzić sporów”. W związku z tym – zdaniem Rzecznika – „istotne jest, aby w paszporcie nie były umieszczane treści, z którymi część osób uprawnionych do uzyskania paszportu może się nie utożsamiać”.
Uzasadniając swoje stanowisko Rzecznik Praw Obywatelskich powołał szereg przepisów obowiązującej Konstytucji RP. W pierwszej kolejności w wystąpieniu przywołano art. 1 Konstytucji, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. RPO stwierdził, iż wyrażona w tym przepisie zasada dobra wspólnego obliguje władze publiczne do niewyrażania stanowiska w kwestiach religijnych, światopoglądowych i filozoficznych oraz do zapewnienia wszystkim obywatelom oraz wyznawanym przez nich przekonaniom równego traktowania. Z twierdzenia tego Rzecznik Praw Obywatelskich wywodzi, że paszport, jako „jeden z elementów budowania identyfikacji obywateli z państwem”, „nie powinien zawierać treści utrudniających taką identyfikację”. Za wzmocnienie tej tezy RPO wskazał na kształt preambuły do Konstytucji i brak w niej tradycyjnego invocatio Dei, zastąpionego formułą wskazującą na tworzenie wspólnoty narodowej przez osoby o różnych światopoglądach, a tym samym posiadających „odmienną ocenę niektórych wydarzeń historycznych i symboli państwowych”.
Jednak w dalszej części swojego wywodu Rzecznik Praw Obywatelskich za kluczowy argument sprzeciwiający się umieszczeniu we wzorze paszportu sformułowania „Bóg, Honor, Ojczyzna” uznał wyrażoną w art. 25 ust. 2 Konstytucji RP zasadę bezstronności światopoglądowej władz publicznych. Jednocześnie RPO za swój uznał pogląd, zgodnie z którym bezstronność należy utożsamiać z „neutralnością światopoglądową”. Jednocześnie RPO podnosi, iż zasada bezstronności światopoglądowej władz publicznych jest ściśle powiązana z koniecznością zapewnienia wszystkim obywatelom prawa do korzystania z wolności sumienia i religii.
To zaś zdaniem Rzecznika powoduje, iż organy państwa nie mogę zajmować się krzewieniem jakiegokolwiek światopoglądu, czy doktryny. Przejawem zaś właśnie takiej działalności ma być – w opinii RPO – umieszczenie na paszporcie frazy „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł, że sytuacja ta stanowi także niedozwolone zmuszanie do zachowań o charakterze religijnym i jako takie ma stanowić naruszenie art. 53 ust. 6 Konstytucji. Uzasadniając takie stanowisko RPO stwierdził, że „hasła o charakterze religijnym w dokumencie tożsamości, którym obywatele polscy legitymują się za granicą, może być uznane za pośrednie zmuszenie do reprezentowania określonego światopoglądu w życiu publicznym i godzić w swobodę uzewnętrzniania wolności religii także osób wierzących”.
Rzecznik Praw Obywatelskich w swojej opinii zwrócił także uwagę na problematykę obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, podnosząc iż wobec nieuregulowania tejże problematyki przez ustawodawcę, organy władzy publicznej posiadają pewien margines swobody w tym zakresie. W tym kontekście RPO podniósł, iż „elementy o znamionach religijnych są dopuszczalne w sferze działań publicznych, jeżeli nie służą manifestacji poparcia na rzecz określonej opcji konfesyjnej. Biorąc pod uwagę szeroki zakres przedmiotowy bezstronności wyrażonej w art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, obejmujący przekonania religijne, światopoglądowe i filozoficzne, należy uznać iż władze państwowe nie powinny również za pomocą symboli religijnych manifestować poparcia dla przekonań fideistycznych”.
Ocena konstytucyjności wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich
Oceniając konstytucyjność umieszczenia na dokumencie paszportowym frazy „Bóg, Honor, Ojczyzna” w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na kwestie wynikające wprost z obowiązującej Konstytucji RP i mające zastosowanie w niemniejszej sprawie, a przemilczane bądź niedostatecznie wyeksponowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich w przedmiotowym wystąpieniu.
Otóż preambuła Konstytucji RP, rzeczywiście nie zawiera tradycyjnego invocatio Dei, jednak jej tekst pozwala na stwierdzenie, iż ustrojodawca w szerokim zakresie odwołał się do zagadnień religijnych. Świadczy o tym nie tylko przywołany przez Rzecznika Praw Obywatelskich fragment[2], ale również niedostrzeżone przez niego zdanie o wdzięczności przodkom za „ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach”. W związku z tym nie ma wątpliwości, iż polski ustrojodawca za źródła kultury Narodowej uznaje „chrześcijańskiej dziedzictwo” oraz „ogólnoludzkie wartości”. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że preambuła stanowi integralną część Konstytucji, a więc należy brać ją pod uwagę w wykładni poszczególnych przepisów ustawy zasadniczej[3], to w powyższym kontekście należy rozumieć przepis art. 5. Zgodnie z nim Rzeczpospolita Polska strzeże m.in. dziedzictwa narodowego. Oczywiście w pojęciu dziedzictwa narodowego mieści się także kultura, zakorzeniona w „chrześcijańskim dziedzictwie” i „ogólnoludzkich wartościach”.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono słuszny pogląd (znajdujący także aprobatę wśród komentatorów Konstytucji)[4], że art. 5 Konstytucji wskazuje na podstawowe cele państwa polskiego. Stąd konieczność strzeżenia dziedzictwa narodowego ustrojodawca wymienił z tak fundamentalnymi obszarami działalności państwowej, jak dbanie o zachowanie niepodległości i nienaruszalności terytorium, zapewnienie wolności i praw człowieka i obywatela, bezpieczeństwa obywateli i ochrony środowiska. Dlatego należy uznać, że z punktu widzenia aksjologii konstytucyjnej, na gruncie prawa polskiego wyróżniona została odrębna kategoria dóbr prawnie chronionych zwana "dziedzictwem narodowym", a ich ochrona podniesiona została do rangi jednej z czterech podstawowych wartości w systemie prawa polskiego. Tym samym wszystkie organy Rzeczypospolitej są obowiązane interpretować i stosować przepisy prawne w sposób umożliwiający skuteczną ochronę tej kategorii dóbr i wartości[5].
Wniosek ten dodatkowo wspiera treść art. 6 ust. 1 Konstytucji RP, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju.
Konstytucja RP – podobnie, jak każdy akt normatywny niższej rangi – nie jest zbiorem oderwanych od siebie przepisów, których wykładania może następować z pominięciem innych jednostek redakcyjnych ustawy zasadniczej. Stąd powyżej wskazane unormowania muszą znaleźć zastosowanie także przy wykładni przepisów konstytucyjnych powołanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich w przedmiotowym wystąpieniu.
Przede wszystkim RPO popełnia błąd w utożsamieniu bezstronności światopoglądowej władz publicznych wyrażonej w art. 25 ust. 2 Konstytucji z terminem „neutralności światopoglądowej”. Biorąc pod uwagę historie prac nad redakcją powołanego przepisu trzeba stwierdzić, że polski ustrojodawca w pełni świadomie zrezygnował z terminu „neutralność” na rzecz „bezstronności”. Kwestia ta była przedmiotem niezwykle długich debat w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, w wyniku których ostatecznie zdecydowano się porzucić zastosowanie w redakcji omawianego przepisu sformowania „neutralność”[6]. W związku z powyższym wykładnia sformowania „bezstronność światopoglądowa państwa” budzi pewne rozbieżności także w doktrynie prawa. M. Zawiślak podsumowując debatę nad tym zagadnieniem wskazał, że „bezstronność” bywa ona postrzegana jako konieczność poszanowania różnorodności kulturowej społeczeństwa, zakaz promowania określonego światopoglądu, jednak bez wrogości wobec religii[7]. W każdym razie za treść zasady bezstronności światopoglądowej państwa autorzy uznają niezainteresowanie organów państwa kwestią religii, czy światopoglądów obywateli; nie wyznaniowy charakter państwa, czy niekompetencję państwa w kwestiach wewnętrznych wspólnot religijnych. Z drugiej jednak strony neutralność światopoglądowej nie można utożsamiać z neutralnością aksjologiczną[8].
Stąd też, zgodnie z zasadą bezstronności światopoglądowej, władze publiczne mają obowiązek zapewnienia pełnej wolności w wyborze i praktykowaniu religii przez obywateli oraz zakaz podejmowania jakichkolwiek działań władczych ze względu na ich wyznanie. Stąd też za sprzeczne z tą zasadą należy uznać wszelkie rozstrzygnięcia o charakterze legislacyjnym, czy wynikające ze stosowania prawa przez organy władze, które za podstawę określonej decyzji przyjmują światopogląd obywateli. Jednak w tym obszarze nie mieści się przygotowanie wzoru jakiegokolwiek dokumentu urzędowego, w tym paszportu.
Kwestię tę należy rozważyć biorąc pod uwagę całość unormowań konstytucyjnych – a więc z jednej strony konieczność zachowania polskiego dziedzictwa Narodowego oraz wyraźną otwartość ustrojodawcy na obecność pierwiastka religijnego, z drugiej zaś konieczność zagwarantowania prawa do wolności religijnej. Jednak pomiędzy tymi unormowaniami nie zachodzi sprzeczność, czy wzajemne wykluczanie się. Władze RP dążąc do zachowania dziedzictwa narodowego opartego m.in. na wartościach chrześcijańskich mogą podejmować wszelką aktywność – zarówno w obszarze stanowienia, jak i stosowania prawa – które nie doprowadzą do wydawania władczych rozstrzygnięć wobec obywateli na podstawie ich stosunku do religii, czy przymuszenia ich do wyznawania określonego światopoglądu (także religijnego).
Jednak nie sposób za przejaw takiej działalności uznać ustalenie wzoru dokumentu urzędowego, w którym pojawia się rzeczownik „Bóg”, zwłaszcza w konfiguracji z niezwykle mocno ugruntowaną w polskiej historii i literaturze frazą „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Zawołanie to w swojej istocie nie stanowi jakiegokolwiek aktu religijnego, a umieszczone w dokumencie urzędowym nie może być ono uznane za odwołanie się do systemu religijnego, czy nawet poglądów określonej grupy obywateli. Tym bardziej, że w obowiązującym wzorze paszportu ustawodawca zamieścił także szereg innych symboli, odwołujących się do różnorodnej symboliki, czy postaci z historii Polski. Żadna z nich nie jest „neutralna”, a więc pozbawiona jakichkolwiek konotacji ideologicznych, czy politycznych. Stąd idąc tokiem rozumowania Rzecznika Praw Obywatelskich należałoby uznać, że w dokumentach urzędowych nie jest możliwe umieszczanie jakiejkolwiek symboliki historycznej. W związku z tym przedmiotowa kwestia nie powinna być rozważana z punktu widzenia art. 53 Konstytucji.
Jednocześnie trzeba podkreślić, że ustalenie wzoru paszportu w żadnym wypadku nie stanowi przejawu działalności władczej wobec konkretnego obywatela. Aktem takim byłoby np. odmówienie wydania dokumentu. Stąd też gdyby do takiej odmowy doszło z powodu wyznania bądź niewyznawania przez wnioskodawcę określonej religii, czy światopoglądu, można by uznać, że właściwy organ władzy złamał zasadę bezstronności światopoglądowej władz publicznych. Wzór paszportu zaś jest wspólny dla wszystkich obywateli, a wyznawane przez nich poglądy mają w tej kwestii charakter zupełnie obojętny. Stąd symbolika umieszczona w takim wzorze w żaden sposób nie wpływa na identyfikację osób fizycznych.
Polski ustrojodawca zarówno w preambule do obowiązującej Konstytucji, jak i w szeregu jej przepisów zajął jednoznacznie życzliwe stanowisko wobec zjawiska religijności.
W związku z tym symbole religijne mogą być obecne w przestrzeni publicznej.
Jednak nie w każdym przypadku umieszczenia symbolu krzyża, czy rzeczownika „Bóg” w przestrzeni publicznej, np. w siedzibach organów władz, czy dokumentach urzędowych, mamy do czynienia z aktem o charakterze religijnym, który powinien być rozpatrywany pod kątem art. 53 Konstytucji RP.
W wielu z tego typu przypadków – zwłaszcza, gdy symbolika religijna zostaje umieszczona obok symboli związanych z polską historią, czy tradycją – mamy do czynienia przede wszystkim z wykonywaniem nałożonego przez Konstytuuje na władze publiczne obowiązku strzeżenia dziedzictwa narodowego.
Istotnym elementem tego dziedzictwa – zgodnie z Konstytucją RP – są wartości chrześcijańskie.
W związku z tym organy władzy publicznej dbając o zachowanie polskiego dziedzictwa kulturowego mają obowiązek odwoływania się także do tych jego elementów, które wynikają z tradycji chrześcijańskiej.
W związku z tym umieszczenie we wzorze paszportu frazy „Bóg, Honor, Ojczyzna” jest w pełni zgodne z obowiązującą Konstytucją i stanowi przejaw wykonywania przez władze publiczne ich konstytucyjnych obowiązków.
Jednocześnie, skoro wzór paszportu jest wspólny dla wszystkich obywateli, zamieszczona w nim symbolika nie stanowi elementu identyfikującego poszczególne osoby fizyczne.
[1]https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/WG%20w%20sprawie%20hase%C5%82%20na%20paszportach%2C%2020.02.2019.pdf (dostęp 05.03.2019 r.).
[2] „My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.
[3] B. Banaszek, Wprowadzenie, w: tenże, Konstytucja RP. Komentarz, Warszawa 2012, Legalis pkt. 2.
[4] Objaśnienia do art. 6 Konstytucji RP, w: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz, red. M. Safjan, L. Bosek, Warszawa 2016, pkt. 32.
[5] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1997 r., sygn. akt III RN 74/97.
[6] P. Borecki, Geneza modelu stosunków państwo-kościół w Konstytucji RP, Warszawa 2008, s. 258-334.
[7] M. Zawiślak, Podstawy realizacji misji nauczycielskiej Kościoła w prawie III Rzeczypospolitej, w: Zadanie nauczycielskie Kościoła wobec nowych wyzwań, red. J. Krukowski, M. Sitarz, I. Borawski, Lublin 2016, s. 213-216.
[8] Zob. P. Borecki, Państwo laickie w świetle dorobku współczesnego konstytucjonalizmu europejskiego, „Przegląd Prawa Publicznego”, 4(2016), s. 9-24, P. Borecki, M. Pietrzak, Bezstronność światopoglądowa władz publicznych a Trybunał Konstytucyjny, „Państwo i Prawo”, 5(2010), s. 18-31, W. Brzozowski, Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt U 10/07), „Przegląd Sejmowy”, 4(2010), s. 199.

References: art. 1
 art. 32
 art. 1
 art. 25
 art. 53
 art. 25
 art. 5
 art. 5
 art. 6
 art. 25
 art. 53
 art. 53
 art. 6