Source: http://docplayer.pl/916164-Miesiecznik-mazowieckiego-garnizonu-policji.html
Timestamp: 2018-04-19 17:52:29+00:00

Document:
1 ISSN Nr 7 8 (23 24) Lipiec Sierpień 2002 r. Miesięcznik Mazowieckiego Garnizonu Policji Generalski awans komendanta Stacha Święto Policji Satelita z bazaru Bomba w mieście Ocalić dzeciństwo Turnieje prewencyjne Kieszonkowcy na cenzurowanym Polski Amerykanin w Sochaczewie Żyjemy na Ziemi nr 2 Pink Floyd Informacje NSZZ P na str. 12 foto: Tadeusz Kaczmarek Tak mógłby wyglądać Księżyc z perspektywy Ziemi, gdyby systematycznie nie odda lał się od naszej planety na skutek wyhamowywania spowodowanego przypływami oceanicznymi. O powstaniu i roli Księżyca dla ziemskiego życia przeczytać można na stronie nr 14. Prezentując to zdjęcie (a tak naprawdę slajd), zapraszamy jednocześnie wszystkich fotoamatorów do zaprezentowania swoich najciekawszych prac na łamach naszego pisma. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny z redakcją. Prezentowane powyżej zdjęcie zostało wykonane aparatem Nikon F301, jako podwój na ekspozycja obiektywami Sigma 400mm/5,6 APO i Sigma 19mm/2,8 na slajdzie Ektachrome 100 ASA, a przedstawia Księżyc nad katedrą Św. Pawła w Londynie. TYLKO U NAS! WYWIAD Z PROF. JERZYM BRALCZYKIEM Pismo rozprowadzane jest bezpłatnie. Nakład 1200 egzemplarzy. czytaj na str. 10 1
2 AKTUALNOŚCI GENERALSKI AWANS KOMENDANTA STACHA Prezydent Aleksander Kwaśniewski 11 lip ca br. wręczył inspektorowi Wiesławowi Stacho wi nominację na stopień nadinspektora Policji. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim nominacje generalskie otrzymali także insp. Zbi gniew Chwaliński zastępca Komendanta Głów nego Policji, insp. Ryszard Siewierski Komen dant Stołeczny Policji oraz dwaj komendanci wojewódzcy: insp. Jacek Staniecki z Łodzi i insp. Andrzej Woźniak z Kielc. Nominację na najwyż szy stopień w polskiej Policji generalnego in spektora, otrzymał Komendant Główny Policji nadinsp. Antoni Kowalczyk. Nadinspektor Wiesław Stach ma 48 lat, a z Po licją związany jest od 1975 roku. Ukończył szkołę oficerską oraz studia prawnicze w Akademii Spraw Wewnętrznych. Jest dumny z tego, że w trakcie swojej kariery doświadczył policyjnej pra cy na każdym niemal szczeblu. Przypomnijmy, że był m.in. komendantem komisariatu w pod warszawskim Piastowie, naczelnikiem wydziału dochodzeniowego na Woli i zastępcą komendan ta rejonowego na Ochocie. W 1992r. został za stępcą komendanta stołecznego policji ds. pre wencji i funkcję tę sprawował do kwietnia 1999r. Kolejne 3 lata poświęcił pracy w inspektoracie Komendy Głównej Policji. Z mazowieckim garnizonem Policji związany jest od 28 lutego 2002r., kiedy to został powołany Nowy Dwór Mazowiecki, , godz. 8:55 Mazowieccy policjanci z KPP w Nowym Dworze Maz. zatrzymali na blokadzie złodzieja, który uciekał skradzionym w Legionowie samo chodem. Pojazd ten, Peugeot 406, został skradzio ny o godzinie 8:40. Złodziej ten napadł na kobietę wsiadającą do samochodu, wyrwał jej kluczyki i zaczął uciekać poza granice miasta. Kwadrans później policjanci z KPP w Nowym Dworze, sto jący na blokadzie wystawionej na ulicy Wojska Polskiego zauważyli zbliżający się, skradziony pojazd. Kierujący nie podporządkował się wyda nym poleceniom zatrzymania i usiłował potrącić policjanta. Funkcjonariusze podjęli decyzję o uży ciu broni i oddano kilka strzałów z broni automa tycznej w kierunku uciekającego złodzieja. Kil kaset metrów dalej droga została zablokowana i złodziej uderzył peugeotem w blokujący radiowóz. Samochody zostały częściowo rozbite, a 41 letni złodziej (uprzednio notowany) został zatrzymany do dyspozycji sądu. Soczewka, pow. Płock, r., godz. 14:00 Policjanci KPP Płock zatrzymali trzech sprawców w wieku 18, 28 i 29 lat, którzy w miej scowości Soczewka uprowadzili 27 letnią Bułgar kę, a następnie przewieźli ją do Nowego Dworu Mazowieckiego, gdzie w mieszkaniu jednego ze sprawców była wielokrotnie gwałcona. Sprawcy skontaktowali się także ze znajomymi pokrzyw dzonej z żądaniem okupu za jej uwolnienie. Wyszków, r., godz. 18:55 Niezna ny sprawca oddał kilkanaście pojedynczych strza łów w kierunku samochodu BMW, stojącego przy przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na stanowisko Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w Radomiu. Obejmując to stanowisko przede wszystkim zapowiedział zdecydowaną walkę z nękającą nasz region przestępczością samochodową oraz plaży miejskiej w Wyszkowie, w którym znajdo wało się czterech mężczyzn W wyniku postrzału w tył głowy na miejscu zginął 26 letni kierowca BMW, a 34 letni pasażer siedzący obok kierowcy z ranami postrzałowymi klatki piersiowej został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Warszawie. Kolejni dwaj pasażerowie z ranami po strzałowymi zostali umieszczeni w szpitalu w, przy czym jeden z nich w wyniku odniesionych ran zmarł. Na miejscu zdarzenia policjanci użyli psa tropiącego, który jednak nie podjął tropu. Rów nocześnie zorganizowano blokady dróg na grani cy powiatów graniczących z Wyszkowem. W wyniku prowadzonych działań policjanci odnaleźli porzucony samochód Opel Kadet, którym poru szali się sprawcy. Trwa prowadzone przez CBŚ śledztwo w tej sprawie. Czosnów Sowia Wola r. Poli cjanci KPP Nowy Dwór Mazowiecki realizując posiadane informacje ujawnili dziuplę, w której znajdowały się skradzione samochody m.in. mar ki Renault i Nissan, a także znaczne ilości podze społów samochodowych. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 30 i 23 lata, którzy zo stali osadzeni w PIZ. Radom, 8 lipca 2002r. Policjanci IV Komi sariatu Policji w Radomiu wspólnie z policjanta mi CBŚ oddział w Radomiu na podstawie posia danych informacji przeszukali pomieszczenia ga rażowe w Radomiu i w Sławnie, gdzie ujawnili i zabezpieczyli m.in. skradziony samochód marki BMW, męskie garnitury oraz damską garderobę i bieliznę ukradzione ze sklepu w Białobrzegach z rosnącą ilością przestępstw w Radomiu. Uchodzi za twardego faceta i lubiącego dyscyplinę przełożonego, sam jednak zawsze powtarza Jeśli policjant będzie działał zgodnie z prawem, to bez względu na skutki takiego działania będzie mógł zawsze na mnie liczyć. Agnieszka Gołąbek w maju tego roku. W garażu była również arma tura hydrauliczna skradziona w czerwcu z firmy w Częstochowie oraz wyprawione skóry, środki chemiczne, kosmetyki, opony, felgi aluminiowe, elementy karoserii i mikrotelefony z ładowarka mi. Znaleziono również cztery silniki samocho dowe bez numerów, elementy karoserii aut za chodnich marek, koła i cechowniki do nabijania numerów identyfikacyjnych numerycznych i li terowych. Krzynowłoga Mała, pow. Przasnysz, r. godz. 1:00 Policjanci KPP zatrzy mali w bezpośrednim pościgu 32 letniego męż czyznę, który uciekał samochodem Opel, a wcze śniej odciął przewody trakcji energetycznej o dłu gości ok m. Sprawca został osadzony w PIZ. Straty szacuje się na ok. 4 tys. zł. Mława, , godz. 18:50 Policjanci z KPP realizując posiadane informacje przeszu kali pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze, w których odnaleźli około 600 litrów spirytusu, 145 butelek z alkoholem i fałszywymi znakami akcy zy, 2700 sztuk fałszywych akcyz i inne przedmioty służące do nielegalnej dystrybucji alkoholu. Wyszków, ul. Pułtuska, , godz. 17:00 Policjanci z KPP w Wyszkowie zatrzy mali 22 letniego sprawcę kradzieży z włamaniem do samochodu Seat Cordoba, zaparkowanego na parkingu osiedlowym. Rabuś, który wybił okno i ukradł radioodtwarzacz Sony wart. ponad 1000 zł, został zatrzymany z łupem ukrytym pod ko szulą. (ag)(tk) 2
3 Satelita z bazaru Odzyskane, pochodzące z przestępstwa de kodery satelitarne, nielegalnie regenerowane (re aktywowane) karty, elementy elektroniczne, sprzęt komputerowy i oprogramowanie to efekt realizacji postępowania prowadzonego przez funkcjonariuszy Wydziału d/w z PG KWP z/s w Radomiu, przy współudziale II i III Komisaria tu Policji w Radomiu. Przeszukania przeprowa dzone w 43 posesjach pozwoliły na zgromadze nie dowodów przeciwko dwóm piratom i ich po nad trzydziestu klientom. Ustalono również fak tyczne miejsce gdzie piraci reaktywowali klu cze (karty magnetyczne), ponieważ byli zamel dowani i mieszkali pod innymi adresami. Mechanizm wyłudzania był następujący. Do punktów promocyjnych Wizji TV i Cyfry+ przychodziły osoby, które w prosty sposób wy łudzały zestawy satelitarne ze wstępną akty wacją. Niektórzy z wyłudzających posiadali fa łszywe dokumenty, a inni nie przejmując się Turnieje prewencyjne Niezwykle pracowicie spędzili czerwiec poli cjanci prewencji na Mazowszu. W czerwcu bo wiem odbyły się wojewódzkie eliminacje aż do dwóch ogólnopolskich konkursów: Turnieju Par Patrolowych Patrol Roku 2002 i Mistrzostw Polski Przewodników Psów Policyjnych. Jako pierwsze w dniach czerwca w OW Olszynka odbyły się wojewódzkie elimi nacje do Mistrzostw Polski Przewodników Psów Policyjnych. Te zawody cieszą się szczególnym zainteresowaniem dziennikarzy, którzy co roku są pełni uznania dla pięknych, sprawnych i po słusznych psów przeszkolonych do działań pre wencyjnych. W tym roku do konkursu stanęło 20 przewodników ze swoimi czworonożnymi pupilami. Zawody te choć rzeczywiście robią ogromne wrażenie nie należą do łatwych. Psy i ich przewodnicy muszą się zmierzyć z wieloma konkurencjami, których zadaniem jest sprawdze nie ich umiejętności w każdym zakresie, a do których należy m.in.: tropienie śladów, ogólne posłuszeństwo psa, ćwiczenia z agresji (pościg za osobą i obrona przewodnika), test z wiedzy kynologicznej oraz strzelanie. Efektem cztero dniowych zmagań jest wyłonienie nazwisk trzech przewodników, którzy wraz ze swoimi psami, będą reprezentować woj. mazowieckie na Mi strzostwach Polski w Sułkowicach, które trwać będą od 26 do 30 sierpnia. Szczęśliwcami, któ konsekwencjami podpisywali umowy na wie le takich zestawów. Rekordzista z Siedlec wy łudził ponad 30 zestawów, z Radomia 15, a inny pięć w jednym dniu w jednym punkcie. Takie świadome działanie to oszustwo (art. 286 kk). Nabywający aktywowane zestawy na ba zarach mieli świadomość, że są one wyłudzo ne (art. 284 kk przywłaszczenie), tym bar dziej, że po miesiącu znów korzystali z usług pirata, ponownie aktywującego karty. Posia dający sprzęt i oprogramowanie piraci pope łniali przestępstwo z art. 118 prim 2 ustawy o prawach autorskich, a korzystający z ich usług klienci (co ciekawe również dobrze prospe rujący drobni przedsiębiorcy, lekarze i urzędnicy) wykorzystując te klucze naruszali art. 118 prim 2 tej ustawy. Aktywowanie kosztowało ok. 50 zł. Piraci produko wali również urządzenia elektroniczne uniemożli wiające zablokowanie sy gnału, omijając tym sa mym cykliczne aktywacje. Łącznie postawiono zarzuty 38 osobom i przekazano do prokuratury materiały świadczące o wyłudzeniu zestawów do odbioru platformy cyfrowej o wartości nie mniejszej niż zł. Realizacja była możliwa dzięki ścisłej współpracy ze stowarzyszeniem Sygnał, dbającym o interesy nadawców telewizyjnych. Tadeusz Kaczmarek rzy tam pojadą i którzy już mogą cieszyć się mia nem najlepszych przewodników na Mazowszu są: sierż. sztab. Artur Puton KPP Lipsko, sierż. Artur Kuźma KPP Grójec, sierż. Ber nard Sidor KPP Ciechanów. Znamy już także nazwiska zwycięzców eli minacji wojewódzkich Turnieju Par Patrolo wych Patrol Roku 2002, które odbyły się rów nież w czerwcu w Olszynce. Trzy najlepsze pary patrolowe na Mazowszu to: sierż. sztab. An drzej Cieśla i st. post. Daniel Grylak z KWP SPPP Radom, sierż. sztab. Roman Piątkow ski i sierż. sztab. Daniel Dobrzaniecki z KWP SPPP Płock oraz st. sierż. Daniel Praski i st. post. Krzysztof Marchel z KPP Sokołów Pod laski. W Zawodach brały udział pary patrolo Bomba w mieście AKTUALNOŚCI Policjanci oddziału CBŚ w Radomiu, reali zując posiadane informacje, we wtorek 11 czerw ca wkroczyli o 6 rano do budynku mieszkalnego przy ul. Limanowskiego i ujawnili materiały wybuchowe składowane w tej kamienicy przez jednego z mieszkańców. Na strychu budynku znajdowało się 11.5 kg materiałów wybucho wych, głównie dynamitu i amonitu, które mogły służyć do konstrukcji bomb, o czym świadczą zabezpieczone również detonatory i zapalniki. W związku z zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi podjęto decyzję o ewakuowaniu blisko 200 mieszkańców tej i okolicznych kamienic oraz zamknięto dla ruchu na kilka godzin ulicę. W tym czasie pirotechnicy z KSP w Warszawie usuwali pojedynczo odkryte ładunki wybuchowe, pobra no próbki do badań, a pozostały materiał został przewieziony do kamieniołomu w Wierzbicy i tam zdetonowany. Zatrzymanemu mężczyźnie, mieszkańcowi Radomia, prokurator przedstawił zarzuty z art. 163 kk (sprowadzenie niebezpieczeństwa po wszechnego) i z art. 171 kk (nielegalne posiada nie i przetwarzanie materiałów wybuchowych). Tadeusz Kaczmarek we z 30 Komend Powiatowych i Miejskich oraz z 2 Samodzielnych Pododdziałów Prewencji Po licji z Radomia i Płocka, ale to oni okazali się najlepsi wygrywając w takich konkurencjach jak: test z wiedzy policyjnej, techniki obezwład niania osób, policyjny tor przeszkód, strzelanie na torze przeszkód, interwencje policyjne, pierw sza pomoc przedlekarska. Podczas IX Edycji Ogólnopolskich Zawodów Turniej Par Patrolo wych Patrol Roku 2002 będą reprezentować Mazowsze. Nagrody w obu konkursach ufundowali m.in. Komendant Wojewódzki Policji z/s w Radomiu nadinsp. Wiesław Stach oraz Za rząd Wojewódzki NSZZ Policjantów woj. mazowieckiego. Konkursy te są przede wszystkim corocznym sprawdzianem umiejętności policjantów pionu prewencji. Już sam fakt brania w nich udziału jest dla nich wyróżnieniem. Zwycięstwo ozna cza, że są naprawdę dobrzy w tym co robią najlepsi na całym Mazowszu. Dlatego gorąco wszystkim gratulujemy, a tym najlepszym ży czymy by w finałach ogólnopolskich pozostali najlepsi. Trzymamy za was kciuki. Agnieszka Gołąbek 3
4 KPP Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie Sochaczew położony jest w za chodniej części Mazowsza w obrębie Równiny Łowicko Błońskiej nad rzeką Bzurą w odległości 50 km od Warszawy, 80 km od Łodzi i 60 km od Płocka. Dziś Sochaczew jest mia stem liczącym blisko miesz kańców. Godnymi uwagi zabytkami są: Ruiny Zamku Książąt Mazowiec kich z XIV wieku, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Muzeum Kolei Wąskotorowej liczącej ponad 100 parowozów, (naj starsze parowozy wąskotorowe z lat ). Na szczególne wyróżnienie zasłu guje Dworek w Żelazowej Woli miejsce uro dzenia Fryderyka Chopina ( ). KPP Siedziba komendy znajduje się w centrum miasta przy ulicy Warszawskiej 23, jednostką kieruje insp. Krzysztof LUBIŃSKI wraz z I Za stępcą podinsp. Krzysztofem GAWROŃSKIM. Obecnie w Komendzie Powiatowej zatrudnio nych jest 149 policjantów i 19 pracowników cy wilnych. W ciągu pierwszych 6 miesięcy roku zanotowano 1203 przestępstw, to jest o 3,4% mniej niż w analogicznym okresie 2001 roku. Wykrywalność w I półroczu osiągnęła 57,8% i była wyższa o 7,8% niż w roku ubiegłym, mniej o 3,2% było przestępstw kryminalnych, których wykryto prawie połowę (więcej o 8,6%). Jednym z ostatnich sukce sów sochaczew skich policjantów jest zatrzymanie 5 osobowej grupy przestępczej, która kradła przewody z sie ci energetycznych. Spraw cy odcinali przewody będące pod napięciem, a następnie przekazywali paserom. Zatrzymani przyznali się do 64 czynów, a obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia paserów. W najbliższych planach jest także zainstalowanie monitoringu w mieście. Planowane jest zainsta lowanie 8 kamer w miejscach najbardziej zagro żonych. Na okres 3 miesięcy zamontowano ka merę oraz urządzenia sterują ce i zapisujące pracę kamery. Już w kilka dni po zainstalo waniu kamery na skrzyżowa niu ulicy Warszawskiej i Że romskiego kierujący tirem potrą cił na przejściu dla pieszych potrącił pieszego. Kierowca twierdził iż to pieszy wszedł na jezd nię przy czerwonym świetle. Ponieważ zdarze nie zostało zarejestrowane przez kamerę odtwo rzono nagranie kierowcy, który zaskoczony przy znał się do wjazdu na czerwonym świetle i spo wodowania wypadku. (sk) Amerykański policjant polskiego pochodzenia w Sochaczewie Byłem dwie przecznice od zamachu W dniach 8 12 lipca br. w Sochaczewie na za proszenie policjantów z sekcji IPA przy KPP Socha czew gościł Przewodniczący Stowarzyszenia Nowo jorskich Policjantów Polskiego Pochodzenia, Julian Dwornik. W czwartek, 11 lipca, odbyło się spotka nie z nim w Hotelu Chopin, w którym uczestniczyli też policjanci z KPP w Sochaczewie. Podczas wizyty w Polsce, Julian Dwornik był również gościem nadinsp. Wiesława Stacha, Komendanta Wojewódzkiego Policji z/s w Radomiu. Amerykański stróż prawa dzielił się ze swoimi polskimi kolegami spostrzeżeniami na temat spe cyfiki pracy zarówno w Polsce jak i w Stanach. Julian Dwornik pracuje w Nowy Jorku, na Man hattanie. W tak olbrzymim mieście praca policjanta wygląda nieco inaczej, niż w Polsce. W komisa riacie, w którym pracuje nasz rodak, dziennie do konuje się około 150 zatrzymań. Wszystkich do prowadzonych trzeba zapisać, pobrać odciski pal ców, przesłuchać. W naszych warunkach wyda wałoby się to niemożliwe, już choćby z powodu braku miejsca w policyjnych budynkach. Julian Dwornik wyjechał do Stanów Zjedno czonych gdy miał 6 lat. Jednak w jego rodzinie polskie tradycje były bardzo mocno kultywowa ne. Dlatego też, gdy podczas spotkania zaczął mówić, wielu z obecnych było zdumionych, jak znakomicie posługuje się językiem polskim. Ale jeszcze bardziej niesamowita była łatwość, z jaką potrafił nawiązać kontakt z polskimi kolegami. Amerykański gość opowiedział na początek swo je przeżycia z 11 września ubiegłego roku. Gdy doszło do zamachu, był akurat w swoim komisa riacie, mieszczącym się dwie przecznice od miej sca tragedii. Miał wtedy służbę. Na początku nie zdawaliśmy sobie sprawy, co się stało. Był wielki huk, syreny, ale w Nowym Jorku to nic dziwnego. Po kilkunastu minutach jednak już zaczęliśmy zda wać sobie sprawę z tego, co się stało. Wybiegli śmy na ulicę i zrozumieliśmy cały dramat. Potem, gdy w drugi wieżowiec uderzył następny samolot, powstała panika. Na własne oczy widziałem ludzi wyskakujących z wieżowców, ekipy strażaków wjeżdżających w tumany pyłu. Staraliśmy się za panować nad paniką tłumu, ale na jakiś czas i nam trudno było się prawidłowo zorganizować. Gdy budynki zaczęły się walić, rzuciliśmy się do uciecz ki. Tylko dzięki temu ocaliłem życie, gdyż gruz i pył pokrył wszystko w najbliższym otoczeniu. W styczniu tego roku to właśnie Julian Dwornik oprowadzał premiera Leszka Millera po ruinach World Trade Center. Pamięta, że ogrom zniszczeń zrobił na premierze przygnębiające wrażenie. Później Julian Dwornik opowiadał o szczegółach swojej pracy. Jak podkreślili sami policjanci podstawowa różnica w pracy polega na tym, że amerykański policjant dysponuje o wiele większymi środkami niż polski. W USA nie ma na przykład limitu przejechanych kilometrów. Tam policjant pokonuje taki dystans, jaki potrzebuje. Ma też znacznie lepsze środki łączności. Jednak kilka rzeczy łączy służby na całym świecie. Na pytanie, czy amerykański policjant musi dokładać do pracy, padła odpowiedź, że tak. Na przykład Julian Dwornik sam musiał kupić sobie pierwszy mundur, sam też często kupuje sobie latarkę, gdyż służbowa nie starcza na długo, a limit jest tak określany, że w pewnym momencie nie byłoby czym poświecić w nocy. Amerykański Polak pracuje jako detektyw. Jego zadanie to kontrolowanie metra, w którym musi zwracać uwagę na przestępców napadających na podróżnych. Pracuje w różnych godzinach i jak twierdzi większość przestępców już zna. Zdarza się jednak, że trafi się ktoś nowy, jak ostatnio, gdy je chał wagonikiem, a obok stało dwóch czarnoskó rych młodzieńców. Niemal ocierali się o Dwornika. Jeden z nich mówił, że gliniarza to pozna choćby z kilometra. Mam jakiś specjalny dar wyczuwania glin chwalił się koledze. Ponieważ jednak tylko na rozmowie się skończyło, nie było powodów, aby go zatrzymywać. Cała policyjna sztuka polega na tym, żeby żaden przestępca nie mógł poznać detektywa uważa Julian Dwornik Gdy na przykład coś się wydarzy i razem z partnerem docieramy na miejsce po fakcie, nie podchodzimy do umundurowanych funkcjonariuszy i nie staramy się pomagać. Oni sobie doskonale poradzą. My natomiast jesteśmy po to, żeby w takiej sytuacji obserwować co się dzieje wokół. Przecież sprawca kradzieży czy zabójstwa może jeszcze stać w tłumie i rozglądać się co się dzieje. Wtedy jest szansa, że go wypatrzymy. Poza tym gdybyśmy przy każdym zdarzeniu wyciągali legitymacje, przestępcy działający na tym terenie szybko by nas poznali i bylibyśmy spaleni. Jednak prawdziwy szok przeżyli policjanci, gdy zaprosili swego amerykańskiego kolegę na strzelnicę w Komendzie Głównej Policji w War szawie. Okazało się bowiem, że policjanci w No wym Jorku jeśli już strzelają to po to by wyelimi nować przestępcę. Gdy wyjmują broń to już po to, aby jej użyć, nie zaś straszyć. Na pięć strzałów oddanych do tarczy w kształcie człowieka, trzy kule były skierowane w klatkę piersiową, dwa następne w okolice pachwiny. W naszym kraju jest to nie do pomyślenia. Nasz policjant nim wycelu je w przestępcę musi wypowiedzieć kilka formu łek, a dopiero potem może oddać strzał. Musi przy tym celować w nogi. nadkom Sławomir Kęsicki. 4
5 Ocalić Dzieciństwo Ocalić dzieciństwo to nazwa programu przeciwdziałania pedofilii środowiskowej, który 30 czerwca został zainaugurowany w Warszawie. Podstawowym celem programu jest ochrona dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym, a jego inicjatorami byli, Włodzi mierz Wolski reprezentujący Komitet Ochro ny Praw Dziecka, Robert Kazimierski dzien nikarz związany z programem Kronika Kry minalna TVP1oraz kom. Tadeusz Kaczma rek rzecznik prasowy KWP. Program na te renie Mazowsza realizować będzie mazo wiecka KWP oraz jednostki terenowe KOPD. Medialnie program wspierać będzie właśnie Kronika Kryminalna emitowana na antenie TVP1. Programowi patronuje nadinsp. Wie sław Stach Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w Radomiu. Wcześniej, 16 maja w Komendzie Woje wódzkiej Policji w Radomiu odbyła się konfe rencja programowa, której przewodniczył Za stępca Komendanta Wojewódzkiego Policji insp. Andrzej Palczewski, a w której udział wzięli inicjatorzy programu, naczelnicy wy działów KWP, Zastępca Komendanta Miej skiego Policji ds. Prewencji mł. insp. Włady sław Michalik oraz poseł Mirosława Kątna, Senator Wiesława Sadowska, Dorota Kosman Od lewej: senator W. Sadowska, komendant insp. A. Palczewski, A. Borowska Kronika TVP1 z Mazowieckiego Centrum Polityki Społecz nej oraz Agnieszka Borowska prowadząca pro gram Kronika Kryminalna w TVP1. Uczestni cy konferencji w wyniku żywej dyskusji i wy miany doświadczeń dotyczących zjawiska pe dofilii opracowali założenia i cele programu oraz formy i narzędzia ich realizacji. Kilkanaście dni później, 29 maja, Komen dant Wojewódzki Policji z/s w Radomiu nadinsp. Wiesław Stach powołał specjalny zespół koor dynujący działania związane z zapobieganiem zjawisku pedofilii oraz ściganiem jej sprawców. W skład tego zespołu wchodzą policjanci z wy działów: kryminalnego, dochodzeniowo śledcze go, prewencji i inspektoratu oraz policjant z wy działu do walki z przestępczością gospodarczą, który m.in. monitorować będzie strony interne towe, na których pedofile publikują treści porno graficzne z udziałem dzieci i niestety najczęściej czują się bezkarni. Nad całością czuwa Kierow nik Sekcji II Wydziału Prewencji KWP z/s w Ra domiu nadkom. Roman Możdżeń. Program Ocalić dzieciństwo to pierw szy w Polsce tego typu program. Pierwszy, który nie opiera się, jak inne, jedynie na sze rokiej medialnej informacji na temat proble mu, ale przede wszystkim zakłada podjęcie takich działań, które pozwolą skutecznie ści gać pedofilów. Ułatwić ma to przede wszyst kim wymiana informacji pomiędzy Policją a Komitetem Ochrony Praw Dziecka. Połącze nie narzędzi prawnych jakie posiada Policja z wiedzą na temat problemu posiadaną przez KOPD pozwoli na bardziej skuteczną walkę z tym przestępstwem. Program zakłada jed Policja Dzieciom Z okazji Dnia Dziecka, płoccy policjanci 29 czerwca zorganizowali Festyn Rekreacyjny Po licja Dzieciom. Otwierając Festyn Komendant Miejski Policji w Płocku podinsp. Ryszard Ki janowski życzył uczestnikom dobrej zabawy, dziękował jednocześnie wszystkim ofiarodaw com, sponsorom, którzy ufundowali dla dzieci nagrody. Podkreślał pomoc harcerzy, liderów zdrowia, bez pomocy których impreza nie była by tak sprawnie zorganizowana. Na stadion Stoczniowca na Radziwiu przybyło mnóstwo chętnych do zabawy. Najważniejszym wydarze niem był turniej dzikich drużyn, w którym uczestniczyły 24 zespoły z powiatu płockiego. Równolegle z turniejem piłkarskim, na płycie stadionu odbywały się pokazy tresury psów, strzelanie z broni pneumatycznej, konkursy i róż norodne gry. Kto w trakcie zabawy stracił trochę kalorii mógł je uzupełnić grochówką, która była ufundowana przez organizatorów. Chciałbym podziękować policjantom za zor ganizowanie takiej imprezy powiedział Prezy POWIATY nak również szeroką profilaktykę polegającą na szkoleniu rodziców, policjantów oraz two rzeniu filmów edukacyjnych. Pedofile, jako sprawcy jednego z najbar dziej obrzydliwych przestępstw, zawsze byli ścigani przez policjantów z dużą determina cją. W 2001 na terenie działania KWP Ma zowsze policjanci stwierdzili 83 przestępstwa z art. 200 kk i wykryli 81 sprawców, w pierw szym półroczu 2002 roku takich przestępstw stwierdzili 21, a wykryli sprawców 19. Wy krywalność jest zatem wysoka, tyle że ta sta tystyka nie odzwierciedla prawdziwej skali problemu. Większość tego typu przestępstw nigdy nie jest bowiem zgłaszana Policji. Ofia ry boją i wstydzą się o tym mówić. Często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że mają pra wo się bronić. Są tacy, którzy przyczyn takiego stanu rzeczy upatrują jak zawsze w złej pracy po licjantów, zarzucając im znieczulicę, brak de likatności i brak umiejętności odpowiednie go przyjmowania zgłoszeń o tego typu prze stępstwach. Jeśli takie przypadki rzeczywi ście się zdarzają to niewątpliwie zasługują na największe potępienie i przede wszystkim świadczą o braku kultury osobistej u takie go policjanta. Policjanci są jednak szkoleni w atmosferze szacunku dla obywateli i przy gotowywani do służby społeczeństwu, a po nadto w większości są rodzicami dzieci, któ re tak jak ich rówieśnicy, są narażone na kontakt z pedofilem w szkole, na kolonii, pod czas zabawy na podwórku, trudno więc twierdzić, że policjanci są obojętni na walkę z przestępstwem pedofilii. Agnieszka Gołąbek dent Miasta Płocka Wojciech Hetkowski. za wsze będą one wspierane przez władze miasta. Komendant Kijanowski wręczając zwycięz com nagrody i gratulując sportowej rywalizacji powiedział: Do zobaczenia za rok. Mam bo wiem nadzieję, że Festyn Policja Dzieciom na stałe już wpisze się w płocki krajobraz i przy pomocy ludzi dobrej woli, będzie organizowany co rok. podinsp. Jarosław Brach oficer prasowy KMP w Płocku 5
6 PROFESJONALIŚCI Ostatnie tragiczne wydarzenia, mam na myśli zbrojny atak na wykonujących czynno ści służbowe policjan tów pod Nadarzynem i zabójstwo ich dowódcy oraz zdarzenie w Czech chowicach Dziedzicach gdzie zastrzelono dwóch policjantów, dowodzi że bandytyzm w Polsce osiągnął poziom niespotykanej dotąd brutalno ści i bezwzględności w dążeniu do celów prze stępczej działalności. Wydarzenia te spowodowały pośpieszne dzia łania legislacyjne rządu, które doprowadziły do zmiany przepisów prawnych dot. zasad użycia broni palnej przez policjantów oraz wywołały powrót dyskusji na temat ewentualnych zmian w prawie karnym zaostrzających odpowiedzial ność za zabójstwo policjanta i czynną napaść. Wszystkie te przedsięwzięcia mają pomóc w wypracowaniu regulacji odpowiednio chroniących policjantów, którzy działają na rzecz bezpieczeń stwa publicznego oraz ochrony obywateli. Rozporządzeniem Rady Ministrów z dn r./ DZ.U nr.57 poz.518/ zmienio Zagadnienia związane z wymianą praw jaz dy stanowią problem dla niektórych uczest ników ruchu drogowego. W tej sprawie wiele jest kierowanych zapytań do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. W celu wyjaśnienia tej problematyki przedstawiam obowiązujące za sady dotyczące wymiany praw jazdy: 1. Obowiązek wymiany dotyczy wszyst kich praw jazdy, nawet wydanych w latach 50 tych. 2. Każdy posiadacz starego prawa jazdy, bez względu na to, kiedy zostało ono wydane może złożyć wniosek w Wydziale Komuni kacji o wydanie nowego laminowanego do kumentu. 3. Terminy przed upływem których stare prawa jazdy muszą być wymienione (stracą ważność) przedstawione są w tabelce poniżej. 4. Po upływie terminów wymiany praw jaz TERMIN WYDANIA PRAWA JAZDY Od r. do r. Od r. do r. Od r. do r. Od r. do r. PORADY PRAWNIKA no rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i sposobu postępowania przy użyciu broni palnej przez policjantów. Zmiany w warunkach użycia brani palnej przez policjantów wprowadzonych tym rozpo rządzeniem polegają na tym, że policjanci są zwolnieni z obowiązku wezwania osoby do za chowania zgodnego z prawem, zatrzymania się, natychmiastowego porzucenia brani lub innego niebezpiecznego narzędzia, podawania komend Stój Policja, Stój bo strzelam, oddawania strzału ostrzegawczego. Z dniem br./tj. z datą wejścia w życie w/wym. rozporządzenia/ policjanci mogą odstą pić od zwykłej procedury użycia broni palnej w sytuacjach określonych w art.17 ust.1,3,5 i 8 usta wy o Policji a także w innych przypadkach gdy z zachowania osoby posiadającej broń lub niebez pieczne narzędzie wynika, że wszelka zwłoka groziłaby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia ludzkiego. Jednocześnie została zgłoszona poprawka rzą dowa zmiany w ustawie o Policji w zakresie warunków użycia broni palnej. Zgodnie z projektem rządowym art.17ust.3 POLICJANT ZA KIEROWNICĄ... Jak dawać przykład innym radzi: Naczelnik WRD mł.insp. Ryszard Zieliński WYMIANA PRAW JAZDY dy nie wymienione UTRACĄ WAŻNOŚĆ! Niedopełnienie tego obowiązku może spo wodować postawienie kierowcy zarzutu z Art. 94 par. 1 Kw tj. prowadzenie na drodze pu blicznej pojazdu bez uprawnień. Ponadto zgodnie z Art. 130a ust. 2 pkt 1 litera b Pra wa o ruchu drogowym pojazd może być usu nięty z drogi na parking strzeżony na koszt właściciela z powodu braku uprawnień do kie rowania pojazdem. Wymianę praw jazdy regulują następujące akty prawne: Rozporządzenie Ministra Transportu i Go spodarki Morskiej z dnia r. w spra wie wymiany praw jazdy (Dz.U. Nr 39 poz. 459); Rozporządzenie Ministra Transportu i Go spodarki Morskiej z dnia r. zmie niające rozporządzenie w sprawie wymiany praw jazdy (Dz.U. Nr 55 poz. 663) DATA ZAKOŃCZENIA WYMIANY r r r r. Po 1 lipca 1999r. (wydanych) na drukach z 1992r r. ustawy o Policji ma brzmieć: Użycie broni pal nej powinno następować w sposób wyrządzają cy możliwie najmniejszą szkodę osobie przeciw ko której użyto broni palnej. Skreśla się drugą część tego przepisu w brzmie niu, że użycie broni palnej nie może zmierzać do pozbawienia życia a także narażać na niebezpie czeństwo utraty życia i zdrowia innych osób. Zgodnie ze stanowiskiem rządu zmiana ta ma pozwolić policjantom na mniej skrępowane uży cie broni palnej w sytuacji gdy atak na życie na pastnika jest koniecznością. Z chwilą uchwalenia stosownych zmian po informuję o tym czytelników i przybliżę im ak tualne uregulowania prawne w tym zakresie. mgr Leszek Kobylski Radca Prawny KWP z/s w Radomiu Kieszonkowcy na cenzurowanym W Płocku, w autobusach Komunikacji Miej skiej, oficjalnie ruszył system ostrzegania przed kieszonkowcami. Podczas konferencji praso wej z przedstawicielami mediów zaprezento wano podstawy i przesłanki wprowadzenia systemu. Od razu przystaliśmy na inicjatywę Policji powiedział prezes Komunikacji Miej skiej Marek Sawicki. Nam również zależy, by pasażerowie w naszych autobusach czuli się bezpieczniej, by złodzieje kieszonkowi nie da wali o sobie znać. Pasażerowie autobusów mogą prze czytać na wyświetla czu świetl nym hasła przestrze gające przed kie szonkowcami: Pasażerowie! Nie dajcie się okraść, pasażerowie! Policja ostrzega przed kieszonkowcami. Złodzieju to Ty jesteś ob serwowany!!! Podobnej treści hasła są emito wane przez nagłośnienie w autobusie. Komendant Miejski Policji w Płocku podin spektor Ryszard Kijanowski stwierdził, Mimo, iż zgłoszonych przypadków kradzieży kieszonko wych w autobusach mamy niewiele, to jednak zdajemy sobie sprawę z tego typu przestępczo ści. Podejrzewamy, że istnieje również tzw ciem na liczba kradzieży, w tych przypadkach po krzywdzony nie wie dokładnie, czy został okra dziony, czy tez zagubił portfel z pieniędzmi. Ini cjatywa, z którą wyszliśmy jest pewnym elemen tem w walce ze złodziejami kieszonkowymi. Wiceprezydent Miasta Krzysztof Kania chwalił podjęte działania. Podkreślał, że w wal ce z przestępczością dobrze stosować niekon wencjonalne metody, które mimo niewielkie go nakładu finansowego mogą przynieść zna czące efekty. Na zakończenie spotkania zaproszeni go ście, dziennikarze wsiedli do podstawionego autobusu i naocznie mogli się przekonać jak funkcjonuje system. (jb) 6
7 Szyfr w biuście Amerykańskie służby specjalne przyznają, że już od pięciu lat terroryści używają zaawanso wanych metod kryptograficznych do porozumie wania się. Kilku z ostatnio złapanych miało na swych komputerach zaszyfrowane pliki oraz pro gramy steganograficzne i PGP. Światowa sieć internetowa wydaje się być ide alnym narzędziem dla szpiegów i przestępców. Miliony anonimowych internautów, niezliczona ilość informacji, strony www które pojawiają się na 15 minut, przekierowania, kodowanie wszystko to tworzy chaos, w którym nikt nigdy nie odnajdzie ukrytej wiadomości. Nie potrze ba, tak jak w książkach szpiegowskich, ukrywać wiadomości w wydrążonym kamieniu. Wystar czy zakodowaną wiadomość wpleść do cyfrowe go zdjęcia i wysłać anonimowym em lub umieścić na chwilowej witrynie na którymś z ogólnodostępnych portali. Nawet najbardziej spostrzegawcze osoby nie odkryją ukrytej wia domości. W jednym z wydań USA Today za mieszczono wywiad z terrorystą: To wspania łe, że można wysłać list zawierający na pierw szy rzut oka cytat z Koranu, a w rzeczywistości XSteg wezwanie do świętej wojny z dumą tłumaczył dziennikarzowi przedstawiciel Hezbollahu. Na czym polega steganografia? Na ukrywa niu wiadomości w bardzo subtelnych różnicach barwy poszczególnych punktów obrazu. Mały obraz 400x300 pikseli to 120 tys. punktów. Jeśli program steganograficzny zmieni każdy punkt, to otrzymujemy tyle samo bitów, czyli 15 kilo bajtów, w których można zawrzeć 3 strony ma szynopisu. W praktyce byłoby to zauważalne, wykorzystuje się więc zazwyczaj do 10% obję tości, a więc ciąg 1500 znaków, które dodatko wo można zaszyfrować hasłem. Najbardziej przy datne do ukrywania są obrazy zawierające dużo szczegółów, np. fotografie ludzi na tle lasu. Stosując tę metodę można w dowolnym zdję ciu ukryć inne, mniejsze zdjęcie, program kom puterowy (np. wirusa) tekst czy dźwięk. Podob ną metodą można ukrywać informacje w plikach dźwiękowych i wideo, których objętość liczy się przecież w megabajtach! Oczywiście to co umyka ludzkim zmysłom, nie umknie wyspecjalizowanym programom. Dwaj na ukowcy z uniwersytetu stanu Michigan stworzyli system wyspecjalizowanych programów, które przeszukują sieć internet w poszukiwaniu podej rzanych plików, po czym inne dekodują zawar tość. Trudno ocenić jak daleko zaawansowane są to prace, ale zapewne amerykańskie służby spe cjalne przeczesują internet w poszukiwaniu ukry tych treści. Wiadomo już, że dużo sekretnych in formacji przekazuje się poprzez strony interneto we prezentujące sprzedaż aukcyjną, pornografię i czaty sportowe. Instrukcje przekazywane są więc w świetle monitorów, na oczach nic nie podejrze wających oglądaczy internetu. BMP Secrets Dostępne są już amatorskie narzędzia tego typu. Na stronie internetowej pod.com znaleźć można kilkanaście programów, w tym darmowy (freeware) program Stegdetect (XSteg), który potrafi wskazać pliki graficzne typu JPG zawierające ukryte treści zakodowane kilkoma najpopularniejszymi algorytmami. Im większy ukryty plik, tym więk sze prawdopodobieństwo wskaza nia. Jak sprawdziłem, pliki poniżej 1% objętości kontenera (kilka zdań) są już rzadko wykrywane, te powyżej 10% są wykrywane wszystkie. Mając podejrzenia co do pliku, można próbować zmieniać czułość progra mu (sensitivity), lub wyłączać wykrywanie niektó rych algorytmów. Dodatkowym atutem tego pro gramu jest możliwość łamania haseł, przy czym pro gram działając metodą brute force wykorzystuje załączane słowniki z hasłami, bądź zadeklarowane słowa. Ta część oprogramowania (stegbreak.exe) jest uruchamiana z linii poleceń DOS. Pamiętać JPHS jednak należy, że niektóre zaawansowane progra my steganograficzne potrafią wykorzystywać jako hasła inne, małe pliki graficzne. Innymi słowy: w dużej fotografii panoramy miasta ukryty może być schemat rakiety, a hasłem będzie konkretny plik z fotografią np. muchomora. PROFESJONALIŚCI Programów do kodowania są już setki i po wstają ciągle nowe, tym bardziej, że ich kody źródłowe twórcy udostępniają do dalszych ulepszeń. Jednym z prostszych programów do kodowania jest umieszczony na wymienionej wyżej stronie JPHS (JP Hide and Seek); nie wymaga on wyboru metody kodowania, tylko podanie hasła, i sam sugeruje wielkość ukry wanego pliku. Program, który ma bardziej przyjazny interfejs, to windowsowy BMP Se crets, w którym od razu widać fotografię źró dłową i wynikową. Pojemnym nośnikiem za szyfrowanych informacji mogą być również pliki muzyczne. Program MP3Stego ukrywa informacje w pliku muzycznym i jednocześnie kompresuje w formacie MP3, wykorzystując powszechnie stosowany standard MPEG Au dio Layer III. Ciekawym programem do ukrywania zawar tości plików na dysku twardym komputera jest darmowy Scramdisk3, pozwalający na utworze nie kilku wirtualnych, zaszyfrowanych dysków, otwieranych systemem haseł. Co ciekawe, dysk taki może być utworzony również wewnątrz du żego pliku audio lub wideo (np., wav, mp3, mpg, mov), co całkowicie maskuje go przed osobami niezorientowanymi. Odnalezienie na dysku du Scramdisk3 żego pliku z rozszerzeniem *.svl lub pliku wy konywalnego scramdisk3.exe może być sygna łem, że np. na zabezpieczonym procesowo kom puterze został użyty ten właśnie program do szy frowania (niestety, możliwa jest również zmiana nazwy pliku scramdisk.exe, ponieważ nie korzy sta on z bibliotek *.dll i rejestru). Śladem, który może pomóc w ustaleniu, czy był wykorzysty wany program Scramdisk, jest istnienie pliku sd.vxd w katalogu c:\windows\system\iosubs sys. Powyższe przykłady pokazują, że oto sta nęły nowe wyzwania przed policjantami, któ rzy wykonując czynności procesowe zabezpie czają dyski twarde. Pamiętać należy, że zapi ski lub małe pliki zawierające dane podobne do haseł, mogą być kluczem do otwarcia wie lu danych, najczęściej dotyczących spraw które chce ukryć podejrzewany. Na rynku i w inter necie pojawiły się już dziesiątki programów steganograficznych, również profesjonalnych, a wiedza o nich jest już powszechna. Policjan ci przeczesujący internet i katalogi na twar dzielach powinni uzbroić się w nowe, pro gramowe oręże. Tadeusz Kaczmarek 7
8 ŚWIĘTO POLICJI Policjanci i Policjantki! 83 lata temu, 24 lipca Sejm II RP przyjął ustawę o Policji Państwowej, dzięki której w Polsce narodziła się nowoczesna i odpowiadająca demokratycznym standardom polska Po licja. Rocznica tego doniosłego wydarzenia została uczczona obchodami Święta Policji. Z tej okazji pragnę przede wszystkim podziękować Wam za rzetelną służbę i za każdy dzień spędzony na walce z przestępczością. Stoicie na straży prawa, które jest największą warto ścią demokratycznego państwa. Możecie być z tego dumni i pewni, że godnie służycie swojej Ojczyźnie. Życzę Wam, abyście nigdy nie stracili zapału i nie zagubili sensu swojej służby, a w codziennej pracy żeby towarzyszył Wam zawsze szacunek i poparcie społeczeństwa. Pracownicy Policji! To Święto to także okazja by podziękować wszystkim cywilnym pracownikom Policji. Bez Waszego zaangażowania i rzetelnej pracy nasza służba nie byłaby możliwa. Dlatego dziękuję Wam i życzę byście zawsze czerpali satysfakcję i zadowolenie z tej pracy. Emeryci i Renciści! To również dzięki Waszej pracy polska Policja dziś cieszy się społecznym zaufa niem. Dziękując serdecznie za wszystkie lata oddanej służby życzę Wam dużo zdrowia i szczęścia. Mam jednocześnie nadzieję, że praca młodego po licyjnego pokolenia sprawi, że zawsze będziecie dumni z tego, że należycie do naszej wielkiej policyjnej rodziny. Święto Policji Ponad dziewięciuset policjantów z Garni zonu Mazowieckiego otrzymało z okazji Świę ta Policji nominacje na wyższy stopień, a dwu stu dziewięciu zostało odznaczonych krzyża mi zasługi lub odznakami zasłużony poli cjant. Dodatkowym wyróżnieniem było otrzymanie nominacji i odznaczeń z rąk nad nadinsp. Wiesław Stach Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w Radomiu insp. Wiesława Stacha Komendanta, Woje wódzkiego Policji z/s w Radomiu w obecno ści wielu znamienitych gości, podczas woje wódzkich uroczystości z okazji Święta Poli cji, które jak co roku odbyły się w OW Ol szynka koło Białobrzegów. 24 lipca na placu przed ośrodkiem punktualnie o 13:00 stanęła kolumna 95 wyróżnionych w ten sposób po licjantów z Mazowsza. Za szczególne zasługi Złotym Krzyżem Zasługi odznaczeni zostali : nadkom. Jerzy Cegiełka, mł.insp. Stanisław Kwiecień, pod insp. Wiesław Józef Piwoński, asp. sztab. Wacław Postek, kom. Teodor Rogala, pod insp. Mieczysław Romel, podinsp. Jerzy Szwonder, podinsp. Krzysztof Śledź, podinsp. Maciej Śliwiak. Srebrnym Krzyżem Za sługi odznaczonych zostało 22 policjantów w tym m.in.: podinsp. Andrzej Balcerski, podinsp. Andrzej Chaniecki, nadkom. Ma rek Modzelewski, podinsp. Jarosław Soko łowski i podinsp. Wiesław Ziółkowski. Brą zowym Krzyżem Zasługi zostało odznaczo nych 75 policjantów. Złotą odznakę Zasłużony Policjant otrzymali: kom. Tadeusz Piechota oraz asp. sztab. Lech Czerski, srebrne odznaki Za służony Policjant otrzymali m.in.: pod insp. Stanisław Cieloch, podisnp. Zbigniew Dygas, kom. Jerzy Dziubiński, mł. insp. Marian Frąk, nadkom. Jerzy Garbacz, mł.insp. Zbigniew Gusta, kom. Tadeusz Kaczmarek, podinsp. Marian Kania, mł insp. Mirosław Kocyk, podisnp. Zbigniew Kot, mł. insp. Witold Olszewski, mł.insp. Marek Skó ra, mł.insp. Marian Skrzypowski oraz nad kom. Marek Kacprzak. Brązowe odznaki Zasłużony Policjant otrzymało 103 po licjantów. Na stopień inspektora Policji mianowa ny został mł. insp. Krzysztof Lubiński, a młodszymi inspektorami Policji zostali podinspektorzy: Izabella Urbanek, Jerzy Borowiecki, Ryszard Kijanowski, Sławomir Lewandowski, Zenon Romanek, Robert Rzymczyk, Dariusz Sady, Józef Słowiński oraz Czesław Tersa. Obchody Święta Policji swoją obecno ścią uświetnili m.in. wicewojewoda ma zowiecki Elżbieta Lanc i wicemarszałek Sejmu RP Tomasz Nałęcz oraz przedsta wiciele władz samorządowych i zaprzy jaźnionych służb mundurowych. Wszy scy zaproszeni goście składając życzenia mazowieckim policjantom, zwracali uwa gę na znaczną poprawę wizerunku poli cjanta w społeczeństwie i na rosnące spo łeczne zaufanie. Odznaczenia i awanse 8
9 Uroczystość uświetniła Orkiestra Wojska Polskiego z radomskiej jednostki wojskowej na wyższe stopnie są wyrazami szacunku dla Policji mówiła wicewojewoda Elż bieta Lanc. Zauważone zostały także trud ności finansowe Policji Chciałbym was przeprosić za to, że jesteście zbyt słabo wy nagradzani za swoją pracę i za braki sprzętowe mówił wicemarszałek Nałęcz. proszeni do wspólnej policyjnej biesiady, którą przygotował Zarząd Wojewódzki NSZZP woj. mazowieckiego, a którą uświetnił wy stęp Haliny Frąckowiak. Jej wielkie przeboje sprzed lat Pa pierowy księ życ, Mały elf czy Bądź goto wy dziś do dro gi, tak bardzo spodobały się policyjnej pu bliczności, że występ zakończył się burzą oklasków i bisem. Za występ kwiatami dzię kowali Pani Halinie Komendant Wiesław Stach i przewodniczący związków zawodo ŚWIĘTO POLICJI Stacha. Do tańca przygrywał policyjny ze spół Antrakt. Dopisała pogoda i jak zawsze panowała bardzo miła atmosfera. Życzenia swoim podwładnym składał również nadinsp. Wiesław Stach Komen dant Wojewódzki Policji z siedzibą w Ra domiu. Wszystkim zależy na tym, aby mieszkańcy Mazowsza czuli się bezpiecz nie. Wiem, że Policja rośnie w siłę i ma popracie w społeczeństwie, ale wszystko zależy od Was i od Waszej pracy. Chcia łbym Wam życzyć takiej skuteczności, aby przestępcy czuli przed Wami respekt. Za wsze powtarzam, że funkcjonariusz musi znaleźć uznanie u ludzi. Policja bez po mocy społeczeństwa jest głucha i ślepa. Komendant Stach, składając symbolicznie na ręce swojej żony bukiet kwiatów, podzię kował za wyrozumiałość i cierpliwość wszyst kim żonom i rodzinom policjantów. Po części oficjalnej wszyscy zostali za wych Zbigniew Dąbrowski. Bardzo miłym akcentem był ogromny tort ufundowany przez cukiernię Maćkacy z okazji gene ralskiej nominacji komendanta Wiesława Rys historyczny Już na początku 1919 roku w kręgach władzy zrodziła się myśl pilnego stworzenia jednolitej i ogól nopaństwowej służby policyjnej. Według projektu ustawy przedstawionego Sejmowi 16 maja miała to być Straż Bezpieczeństwa. 17 czerwca 1919 roku rozwiązano sztuczny twór organizacyjny jakim, była Komenda Główna Policji Komunalnej i Milicji Lu dowej. 24 lipca 1919 roku uchwalono ustawę o Po licji Państwowej. Według ustawy Policja Państwowa miała być państwową organizacją służby bezpieczeństwa, spo koju i porządku publicznego. Miała więc odgrywać w tej dziedzinie rolę organów wykonawczych władz państwowych (administracyjnych i samorządowych). Organizacja policji została dostosowana do podzia łu sądowego kraju. Władzę naczelną pełnił komen dant główny, zależny od ministra spraw wewnętrz nych. Na szczeblu województwa działały komendy kręgowe, a powiatu komendy powiatowe policji. Ponadto funkcjonowały jednostki policyjne równo rzędne komendom powiatowym w miastach wydzie lonych. Najmniejszymi komórkami były komisaria ty i posterunki. Wyższych funkcjonariuszy miano wał minister spraw wewnętrznych, a niższych ko mendanci okręgowi. Ustawa z 24 lipca 1919r. była początkowo tylko aktem formalnym. Jedynie na terenie Królestwa Pol skiego podjęto działania mające na celu organizo wanie terenowych jednostek PP, gdyż władza cen tralna w Warszawie nie zdążyła jeszcze podporząd Agnieszka Gołąbek kować wszystkich ziem polskich. W toku walk, ple biscytów i powstań kształtowały się nie tylko gra nice niepodległej Rzeczypospolitej, ale także zasięg działania i struktury Policji Państwowej. Łącznie do 1925 roku utworzono 16 komend okręgowych i Komendę Główną Policji Województwa Śląskiego. W 1927 roku działały 273 komendy powiatowe. W całym okresie międzywojennym obowiązy wała zasada apolityczności w działaniach Policji Państwowej: Wszyscy funkcjonariusze PP bez wy jątku mają zachować bezwzględną obiektywność pod względem politycznym. Policjantom wzbronio ne jest postępowanie lub zachowanie się, które mo gło wzbudzić podejrzenie, że działają na korzyść i szkodę tego lub innego ugrupowania politycznego, apolityczność policjanta ma znajdować odzwiercie dlenie nie tylko w jego wystąpieniach służbowych, ale także w zachowaniu poza służbą. Jak wynika z powyższego cytatu pojęcie apo lityczność w Policji Państwowej rozumiano bar dzo szeroko. Funkcjonariusze nie mogli być człon kami legalnych, a tym bardziej nielegalnych partii politycznych. Nie wolno im było również wstępo wać do organizacji społecznych i kombatanckich. Pomimo tych ograniczeń Policja Państwowa, a zwłaszcza dział defensywy politycznej, była zain teresowana różnymi przejawami życia publiczne go i społecznego kraju. W związku z tym jej dzia łania w sposób naturalny nabierały charakteru po litycznego. Źródło: strony internetowe Komendy Głównej Policji: 9
10 WYWIAD Stosuję rozróżnienie między mówieniem komuś i do kogoś rozmowa z prof. Jerzym Bralczykiem Język jakim posługują się policjanci bardzo często jest krytykowany. Zarzuca się im, że mówią i piszą językiem zbyt urzę dowym, że ich wypowiedzi są zawiłe i trud ne do zrozumienia. Jak Pan ocenia język jakim posługują się polscy policjanci? Ja nie postrzegam policjantów jako mówiących źle. Jeżeli bym o coś apelował, to o jak najwyraźniejsze powiedzenie tego, o co chodzi. Formuły urzędowe często są potrzebne. Mogą służyć pozbyciu się emocjonalnego nacechowania wypowiedzi w tym względzie są pozytywne. Jednak z drugiej strony trochę odczłowieczają wypowiedź. Ja stosuję rozróżnienie między mówieniem komuś i do kogoś. Mówienie do kogoś to emitowanie dźwięków z pewnym dystansem, barierami wobec rozmówcy. Mówienie komuś zakłada, że naprawdę chcemy, żeby ten ktoś nas usłyszał. Chciałbym żeby Policja, policjanci mówili KOMUŚ. Policjanci w filmach zarówno fabular nych jak i dokumentalnych pokazywani są jako ludzie nad wyraz często używający słów wulgarnych. Jakie miejsce w języku zajmują wulgaryzmy? Jedną z funkcji wulgaryzmów jest zazna czanie własnej dominacji, a także pokazywa nie swojej roli roli twardego człowieka. Śmiesznie wygląda, gdy wulgaryzmów uży wa młoda dziewczyna. Śmiesznie i nieprzyjem nie. Używanie wulgaryzmów przez młodych ludzi także możemy rozumieć jako chęć poka zywania siebie jako człowieka nieskrępowane go różnymi zakazami, człowieka wolnego, a przez to mocnego. Pamiętajmy jednak, że wul garyzmy wycierają się. Jeżeli są powszech nie używane, tracą znaczenie, które dawniej miały pokazywania naprawdę silnych emo cji. Co do policjantów, trudno mi jest powie dzieć, jak jest w rzeczywistości, ale na filmach rzeczywiście ma Pani rację najczęściej uży wają wulgarnych słów. Może właśnie dla za znaczenia roli twardych facetów. Tak samo po kazuje się żołnierzy lub ludzi w sytuacjach nie bezpiecznych: grozę sytuacji jeszcze się potę guje przez wkładanie w usta bohaterów słów mocnych. Wulgaryzmy i inne ekspresywizmy pokazują nasz emocjonalny stosunek do spra wy i często wydaje mi się to bardzo mało przy datne i mało pożądane. Tym bardziej, że wul garyzmy działają w dwie strony, po pierwsze są wynikiem zaangażowania emocjonalnego i stanowią jakiś sposób ekspresji, ale po drugie same te emocje napędzają. W wulgaryzmach mamy do czynienia z tzw. agresją przeniesio ną. Często wulgaryzm lub okrzyk, czy też sło wa agresywne mają funkcję kompensacyjną, czyli zastępują działania brutalne, działania fi zyczne. W takiej funkcji użycie słów wulgar nych moglibyśmy jakoś wytłumaczyć. foto: Agnieszka Gołąbek prof. dr hab Jerzy Bralczyk Specjalista z zakresu językoznawstwa, języka me diów, polityki i reklamy. Pracownik Instytutu Dzien nikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Członek Prezy dium Rady Języka Polskiego i Komitetu Języko znawstwa PAN. Autor wielu publikacji naukowych i popularnonaukowych m.in. O języku propagan dy politycznej w latach siedemdziesiątych i Ję zyk na sprzedaż. Jak doskonalić swój język? Co może my zrobić by ładnie i zrozumiale mówić po polsku? Po pierwsze słuchać tych, którzy do nas mówią. Uważnie ich słuchać, bo to jest prze cież nasz obowiązek jako rozmówcy i słucha cza. Słuchać z uwagą także tych, którzy mó wią publicznie. Nie słuchać tylko brzmienia słów, dźwięku, ale starać się pomyśleć o tym, co oni chcieli nam powiedzieć, o co im na prawdę chodziło. Zwrócić uwagę na innych, ponieważ kiedy będziemy dobrze traktowali innych, to wtedy nam samym te słowa będą łatwiej przychodziły. Jakie błędy popełniamy na co dzień? Można mówić o niedostatkach naszej ko munikacji i o błędach. Te drugie są w gruncie rzeczy mniej istotne niż te pierwsze. Do nie dobrych stron naszej komunikacji zaliczyłbym pozorność kontaktu, a także szablonizację, ule ganie pewnym modom i nawykom, co spra wia, że nie mówimy, tego co powiedzieć chce my naprawdę, tylko to, co nam najłatwiej po wiedzieć. Tu zaliczam też to, o czym mówili śmy, czyli wulgaryzację, obecną w naszych kontaktach językowych agresywność, chęć pokazania siebie lepszym od drugiego, czyli wszelkie zjawiska dominacji, a także pewną chaotyczność i nieprecyzyjność wypowiedzi. Obok tego mamy oczywiście błędy. Błędy ję zykowe najczęściej są efemeryczne. Jeśli nie są efemeryczne, czyli jeśli zostają dłużej, to stają się tendencjami i zaczynają dominować, bo przecież język zależy od użytkowników, wykonawców aktów językowych, od nas. Je żeli jakiś błąd będzie powtarzany z uporem przez kilka lat a nawet miesięcy, to już po ja kimś czasie przestanie być błędem, stanie się jakąś tendencją, a potem zostanie zaakcepto wany. A co do błędów gramatycznych, to czę sto powstają wątpliwości co do stosowania przypadków: biernik czy dopełniacz liczby pojedynczej, problem a czy u w dope łniaczu męskim. Są to kwestie niejasne, trud ne do określenia i dlatego także może nie ko niecznie musimy mówić tu o błędach. Poja wiają się oczywiście także błędy ortograficz ne, dla których jest coraz większa tolerancja i które eliminuje nam komputer, choć też nie zawsze poprawnie. Ilu słów używamy na co dzień? Różnie. Są ludzie którzy używają nawet kilku tysięcy słów, ale są i tacy którym wy starcza kilkaset. Czy Pana zdaniem nie wynika to z fak tu, że Polacy coraz mniej czytają? Polacy w sumie trochę czytają. Popularne gazety i tygodniki, a teraz także kontaktowa nie się ze światem przez internet sprawiają, że młoda generacja czyta tylko inaczej, moż na powiedzieć, że w innym kanale, innym nośniku. A czy czytają teraz mniej niż kiedyś? Na pewno więcej niż dwieście lat temu. Istnieją spory o to czy POLICJA po winno się pisać dużą czy małą literą. Dzien nikarze nie zawsze mają pewność co do tego. Jeśli piszemy o instytucji, wtedy z całą pewnością dużą literą, jeżeli natomiast uży wamy wyrazu pospolitego, wtedy małą literą (np. jeżeli piszemy o policjach w różnych kra jach). Słowo policjant zawsze małą literą, a Komenda Policji, zwłaszcza jeśli z numerem, zawsze dużą. Czy język polski dla obcokrajowców jest trudny? I tak i nie, zależy dla jakich obcokrajow ców. Uczyłem kiedyś polskiego za granicą i wiem że są ludzie bardzo szybko chwytający polszczyznę. Kłopoty sprawiają najczęściej przypadki i rozróżnienie między czasownika mi dokonanymi i niedokonanymi iść i pójść, robić i zrobić to dla większości obcokrajow 10
11 ców czarna magia, nie wiadomo kiedy które go czasownika użyć. Nie sądzę, żeby polski był szczególnie trudny. Nie jest aż tak zidio matyzowany jak na przykład angielski. Sło wa nie mają aż tak dużej mnogości znaczeń, co czasami sprawia trudność w języku angiel skim. Problem jest jednak taki, że nie wszyst kie sfery życia polszczyzna teraz jednakowo dobrze obsługuje. Wiele mówi się o zalewie angielszczy zny. Czy to rzeczywiście jest problem? Wyrazów angielskiego pochodzenia mu simy używać. Trudno wymyślać dla każdego nowego zjawiska, które tam już od dawna jest znane, słowo, które będzie polskie i jedno cześnie trafne, więc zapożyczamy. Ważne tylko, żeby te zapożyczenia wtapiały się w strukturę polszczyzny, stawały się polskimi wyrazami, a nie zachowywały swojej obco ści. Teraz bardzo często zdarza się, że musi my zapisać cały tekst po angielsku, albo pew ne ciągi wyrazów np. nazwy stanowisk pracy i to mnie trochę razi. Na przykład account manager. O ile samodzielnie występujące słowo manager możemy znieść, o tyle w połączeniu z innymi angielskimi wyrazami stanowi swego rodzaju tekst, który obco się czuje w otoczeniu polskich słów i do którego ciągną jak muchy jeszcze inne angielskie określenia i tak powoli cały tekst się angli cyzuje, i to dla mnie jest już niedopuszczal ne. Kto najpiękniej Pana zdaniem włada polszczyzną? Co roku organizowane są konkursy Mi strza Mowy Polskiej, gdzie jury, którego je stem przewodniczącym, z różnych zgłoszo nych kandydatów wybiera tych, których słu cha się z największą satysfakcją. W tym roku jednym ze zwycięzców konkursu był Tade usz Sznuk. Wśród ludzi publicznie mówią cych mamy wielu takich, którzy mają umie jętność życzliwego, a jednocześnie trafnego i głębokiego wyrażania rzeczywistości. W po przedniej edycji tytułami Mistrza Mowy Pol skiej obdarzeni zostali: Bogdan Tomaszewski, Gustaw Holoubek, Jeremi Przybora, Stefania Grodzieńska. Są to osoby, które mówią do nas, a właściwie NAM, w miły i mądry sposób. Często zadajemy sobie pytanie, czy politycy mówią tak, że chce ich się słuchać. Prawdę mówiąc nie ma zbyt wielu polityków, których lubiłbym słuchać. Bardzo sprawnym mówcą jest prezydent Aleksander Kwaśniewski. Bardzo dziękuję za rozmowę Panie profesorze i mam nadzieję, że od dziś z co raz większą przyjemnością będzie Pan słu chał wypowiedzi polskich policjantów, któ rzy będą mówić ludziom, a nie do ludzi. Dziękuję bardzo. Rozmawiała Agnieszka Gołąbek JESIEŃ JEST BLIŻEJ, NIŻ MYŚLISZ. CZAS POMYŚLEĆ, CO ZROBIĆ, BY BYŁA POGODNA PZU Życie proponuje prosty sposób: Gru powe Ubezpieczenie Emerytalne Pogodna Jesień. O tym, że warto wybrać właśnie to za bezpieczenie emerytalne, przekonują poniż sze wykresy, pokazujące jak sprawnie zarzą dzamy pieniędzmi powierzonymi nam przez ubezpieczonych oraz ile pieniędzy możecie Państwo otrzymać po latach, wpłacając mi nimalną składkę ubezpieczeniową. Liczby mówią same za siebie. Kilka informacji technicznych o funkcjo nowaniu Pogodnej Jesieni : v Grupa przystępująca do ubezpiecze nia może liczyć dowolną ilość osób. Każde mu ubezpieczonemu, który przestał być członkiem grupy (np. z powodu zmiany miejsca pracy), przysługuje prawo do indy widualnego kontynuowania ubezpieczenia. v Przystąpienie do ubezpieczenia Po godna Jesień nie wymaga badań lekarskich. v Wysokość składki jest dowolna. Jedy nym ograniczeniem jest minimalna składka miesięczna wynosząca 30 zł. Składki wpła cane przez ubezpieczającego są gromadzone Finał II edycji konkursu wiedzy prewencyjnej Czuję się bezpiecznie Z inicjatywy Sekcji Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Radomiu w roku szkolnym 2000/2001 przeprowadzono I edycję konkursu dla uczniów klas IV VI. Do konkursu w ubiegłym roku szkol nym przystąpiło 16 szkół z terenu powiatu radom skiego i 12 szkół z terenu miasta. Dzięki wspa niałej atmosferze, jaka panowała podczas I edycji w tym roku do konkursu przystąpiły 34 drużyny z terenu powiatu i 14 z terenu miasta. Do konkursu dzieci przygotowywane są przez cały rok szkolny. W kwietniu br. odbyły się eli minacje w szkołach, które wyłoniły 3 osobowe reprezentacje. Reprezentacje szkół podczas fina łu rozwiązują test z wiedzy o bezpieczeństwie, sprawdzają swoje umiejętności na rowerowym to rze przeszkód, przygotowują pracę plastyczną na temat Z Policją czuję się bezpiecznie. Nagrodą główną był puchar Komendanta Miejskiego Po licji w Radomiu. Finał dla szkół z terenu powiatu radomskiego od był się w dniu roku w Pionkach. Zwyciężyła PSP z Chomentowa, II miejsce PSP PROMOCJA na indywidual nych rachunkach udziałów, tworzo nych dla każdego ubezpieczonego. v PZU Życie przez cały czas trwania ubezpieczenia inwestuje 99% składki. v Ubezpieczony może skorzystać ze zgromadzonych kapitałów wcześniej już po dwóch latach ubezpieczenia. Od 6 roku trwa nia ubezpieczenia nie pobierane są żadne opłaty. W przypadku corocznego wykupu ubezpieczenia nie przekraczającego 10% wartościrachunku udziałów nie potrąca się opłaty likwidacyjnej. v W przypadku, jeśli ubezpieczony nie dożyje wieku emerytalnego, upoważniona przez niego osoba otrzymuje świadczenia w wysokości wartości rachunku udziałów ubezpieczonego, powiększonej o dodatkową kwotę w wysokości 10% wartości rachunku udziałów. Wzrost wartości jednostki uczestnictwa Fundu szu Pogodna Jesień narastająco w okresie od grudnia 1996r. do grudnia 2001r. w porów naniu z inflacją i srednią rentownością 52 tygodniowych bonów skarbowych KMP Zakrzew, III miejsce PSP Sławno. Finał miejski odbył się roku w Ra domiu. Trzy kolejne miejsca zajęły szkoły: PSP nr 24, PSP nr 19, PSP nr 31. Po ogłoszeniu wyników, wręczeniu pucharów i atrakcyjnych nagród dla wszystkich zawodni ków, dzieci uczestniczyły w festynie pn. Uczę i bawię się z Policją. Podczas festynu prezentowany był sprzęt policyj ny, tresura psów służbowych, techniki interwen cji policyjnych, pokaz ratownictwa drogowego. Największym zainteresowaniem cieszył się rowe rowy tor przeszkód i znakowanie rowerów. Uczestnicy II edycji konkursu już teraz zapowia dają swoje uczestnictwo w kolejnych edycjach i będą do tego zachęcać innych. Serdecznie gratu lujemy zwycięzcom. Oficer prasowy KMP w Radomiu kom. January Majewski 11
12 NSZZ P TO BYŁ UDANY WYJAZD! Zarząd Terenowy NSZZP przy KMP w Płoc ku po raz drugi zorganizował dla policjantów i ich rodzin oraz emerytów wycieczkę. W ubie głym roku zwiedzaliśmy Słowację, a w tym wyruszyliśmy znacznie dalej do Włoch. Wy cieczka trwała od 5 do 12 czerwca br. Trasa wycieczki była wyjątkowo atrakcyjna. Już na Słowacji w miejscowości Modre mieliśmy noc leg i krótki program turystyczny. Zatrzymali śmy się także w Wiedniu. Pół dnia przeznaczy liśmy na zwiedzanie. Był spacer po Starym Mieście, objazd starymi ulicami. Może zbyt krótko, ale czas naglił, jechaliśmy dalej do Wenecji. Po drodze mijaliśmy piękne Alpy i malownicze tunele. Zwolennicy pięknej przy rody robili zdjęcia nawet przez szybę autoka ru. Pierwszy nocleg na terenie Włoch był oko licach Wenecji. Ale nie wszyscy udali się na spoczynek. Oczarowało nas morze Adriatyc kie, piasek, plaże i palmy. Rano wyruszyliśmy do Wenecji. Statek podpłynął w pobliże Placu Św. Marka. Zwiedzaliśmy Bazylikę św. Mar ka, most Rialto, Pałac Dożów, podziwialiśmy piękne budowle, uliczki Wenecji oraz oczywi ście gondolierów. Czy może być jeszcze coś piękniejszego? Okazuje się, że tak. To cel na szej wycieczki Rzym. Tu poruszaliśmy się autobusem, metrem, a w większości pieszo. Trudno to wszystko opisać, każdy musi sam zobaczyć Plac Wenecki, Kapitol, Forum Ro manum, Panteon, Plac Hiszpański ze słynnymi schodami i Fontannę di Trevi oraz Koloseum. Odwiedzalismy małe kafejki (bo jak być w Rzy mie i nie spróbować pizzy), kupowaliśmy pa miątki, prezenty dla najbliższych myśląc dla czego Was tu nie ma. Zmęczeni, ale szczęśli wi wracaliśmy do Hotelu La Siranella w miej scowości Anzio. (Znana nazwa? Tak, bo wła śnie w Anzio w 1944 roku wylądował desant morski wojsk alianckich i połączył się z 5 ar mią amerykańską nacierającą na Rzym.) Hotel nasz nie był zbyt duży, ale położony nad samym Morzem Tyrreńskim. Pogoda była piękna, morze pod samym oknem więc jak tu spać? Do późnych godzin nocnych siedzieliśmy na plaży, co odważniejsi nawet się kąpali. Nie dziela, 9 czerwca. Nasz ksiądz kapelan Andrzej Zembrzuski dostał bardzo ważną informację z Watykanu, że o godz. 18:00 może odprawić mszę przy grobie św. Piotra. Jesteśmy tym bardzo wzruszeni. Przecież tak niewielu miało okazję uczestniczyć we mszy św. tuż przy grobie św. Piotra. Wzruszenia nie ukrywa także ksiądz Andrzej. Dla niego to też wielkie przeżycie. Bardzo rano wyruszyliśmy do Watykanu, a po 12 mszy zwiedzaliśmy Watykan, Bazylikę św. Pio tra, natomiast z kopuły Bazyliki podziwialiśmy Ogrody Watykańskie, Watykan i Rzym. Przed godziną 12:00 ksiądz Andrzej znowu dostaje informacje telefoniczną. Papież podczas modlitwy Anioł Pański pozdrowi policjantów z Płocka. A my nie mamy transparentu, tylko flagi związkowe i biało czerwone. Już na Placu zszyte zostały dwie flagi. Ale czym napisać Płock? Okazało się, że mamy czym. Kredka mi do powiek i pomadkami do ust wyczarowa liśmy napis PŁOCK. I stało się. Papież osobi ście nas pozdrowił. Oglądali to w telewizji nasi bliscy i znajomi. Zaraz po tym, rozdzwoniły się telefony komórkowe, a w każdym prawie to samo widzieliśmy was, widzieliśmy. Wierz cie mi nie było tu twardzieli, wszystkim płynęły zły z oczu. ten dzień na długo pozostanie nam w pamięci. A później? Oczywiście zwiedzanie. Do hotelu wróciliśmy bardzo zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Następny dzień to Asyż i zwiedza nie Bazyliki św. Franciszka, św. Klary. Asyż cóż za piękne miejsce. Następny etap wycieczki to San Marino i Rimini. Rimini powitało nas deszczem, na szczę ście krótko padało. I znowu palmy, plaże, szum morza. Do późna spacerujemy, odwiedzamy sklepy, podziwiamy na plaży występy grupy cyrkowej. Bo dopiero w nocy zaczyna się tu prawdziwy ruch. Z Rimini wyjechaliśmy do Czech. Nocleg i zwiedzanie małego, uroczego miasteczka Hodonim. A później, później już pro sta droga do domu. W nocy o godzinie 1:00 au tokar stanął przed komendą. Mimo, że tak póź no, czekali na nas najbliżsi. Powitanie, szybka relacja z podróży, szczegóły będą przekazane w domu. Serdecznie pożegnaliśmy się z panami kierowcami PKS we Włocławku oraz z panią pilotką Marią Szczęsną z Bydgoszczy. To dzię ki niej mamy tak ogromną wiedzę o Wiedniu, Rzymie, Asyżu, Wenecji. Czy wszystko zapa miętaliśmy? Zawsze można wrócić do tej pięk nej podróży. Może za rok uda nam się znowu zorganizować wycieczkę. Coraz więcej policjan tów o to pyta. Wiedzą, że wyjazd zorganizowa ny jest perfekcyjnie. Przypomnę, że koszt wy cieczki wyniósł tylko po 400 złotych od osoby. Resztę pokrywał ZT NSZZP przy KMP Płock. Możemy tak czynić, bo ciągle rozwijamy naszą działalność gospodarczą. Zarabiamy na to i na inne cele. Pracujemy, by każdy z tego skorzy stał. A warto zwiedzać świat, warto pomagać i organizować dla innych. asp. sztab. Grażyna Stelmaszewska PIKNIK W PUŁTUSKU Na początku czerwca na terenie Domu Polo nii w Pułtusku Zarząd Terenowy NSZZ Policjan tów przy KPP w Pułtusku zorganizował piknik z okazji Dnia Dziecka. Impreza miała na celu inte grację środowiska policyjnego. Udział w impre zie wzięło ok. 120 osób. Piknik rozpoczął się spły wem gondolami po rzece Narew co było wielką atrakcją szczególnie dla dzieci. Dużym zaintere sowaniem cieszył się pokaz zorganizowany przez policjantów z Sekcji Ruchu Drogowego KPP Pu łtusk, w czasie którego dzieci zapoznały się ze sprzętem i mogły przejechać się motorem. Oble gany był również wóz strażacki, który przybył na miejsce pikniku i każde dziecko mogło poczuć się strażakiem. Było wiele innych bardzo przy jemnych atrakcji m.in. ogródek zabaw dla malu chów, strzały z armat, gorący posiłek oraz ogni sko. Zabawa w miłej atmosferze trwała do póź nych godzin wieczornych. Impreza w pełni spełniła swój cel, zostały za warte nowe znajomości głównie wśród dzieci, ro dziny mogły bliżej się poznać. Serdecznie dzię kujemy wszystkim, którzy pomogli zorganizować imprezę i uatrakcyjnili swoimi pokazami piknik. SPRAWOZDANIE ZT NSZZP w Ostrołęce 1 czerwca 2002 w miejscowości Przystań koło Ostrołęki Zarząd Terenowy NSZZP w Ostrołęce zorganizował dla dzieci policjantów związkowców imprezę z okazji Międzynarodowego Dnia Dziec ka, która trwała od godz. 10:00 do godz. 16:30. Pod czas trwania imprezy zostały wręczone dzieciom drobne upominki w postaci zabawek oraz przepro wadzono szereg konkursów z nagrodami. Wszyscy biorący udział w konkursach byli nagradzani. Pod czas festynu były serwowane pieczone kiełbaski oraz napoje chłodzące. Za pozwoleniem Komendanta Miejskiego Policji w Ostrołęce, przewodnik sierż. sztab. Dariusz Lasota z przemiłą suczką o czarują cym imieniu Pandora przedstawili publiczności pokaz jak specjaliści do wyszukiwania materiałów wybuchowych odnajdują i rozminowują niebez pieczny ładunek ukryty wcześniej w samochodzie marki Żuk, za co zostali nagrodzeni gromkimi bra wami, a suczka Pandora dodatkowo otrzymała od powiednią porcję kiełbasy. Dzieciaki, które miały przy sobie aparaty fotograficzne mogły zrobić so bie pamiątkową fotkę z Pandorą na tle radiowozu, w kamizelce kuloodpornej i z hełmem na głowie. Potem dzieci pojechały na konną przejażdżkę w sio dle i po zjedzeniu pizzy wróciły autokarem do Ostro łęki. Po godzinie 18:00 autokar przywiózł do miej scowości Przystań rodziców dzieci, które bawiły się tu wcześniej i zabawa taneczna trwała do rana. ZT NSZZP w Ostrołęce zapewnił poczęstunek, czyli pie czone kiełbaski, kaszanki i napoje. Sponsorem au tokaru był pan Jarosław Cychowski właściciel Bus Tank z miejscowości Olszewo Borki, za co ser decznie dziękujemy. Jacek Kantorowski Przewodniczący ZT NSZZP w Ostrołęce
13 Po raz 22 witam w klubie Pod Płetwą. Korzystając z wolnych dni i chwili urlopu wybrałem się kilka razy nad wodę. W czasie chłodniejszych dni wałęsałem się nad wodą ze swoimi ulubionymi spinningami, a kiedy wszem i wobec panoszyło się ciepełko, rozkładałem swoje cielsko łowiąc stacjonarnie na spławik. Ponownie odkrywałem uroki małych rzeczek, podczas gdy reszta mojego stadka wygrzewała się na słońcu czytając książkę i biegając za piłką, czy szukając żab w wysokim stawie. Łączyłem przyjemne z pożytecznym. Miałem na oku swoją rodzinę, psa, ale głównie ciekawe miejscówki. Ryby brały różnie. Raczej słabo i nie były to po twory, zabawa była jednak przednia, a nie po ryby przecież jedzie się nad wodę. (Mam nadzieję, że przy najmniej część z Was tak myśli). Zauważyłem, że coraz więcej wędkarzy zaczyna myśleć rozsądnie. Przyszłym pokoleniom też trzeba coś pozostawić. W chwilach największego upału zanurzałem gło wę w wodzie, obserwując co się dzieje pod jej po wierzchnią. Stwierdziłem, że coś dziwnego dzieje się w rybim światku. W zasadzie, aby uściślić sprawę, od mojego kwietniowego artykułu sytuacja zmieniła się o tyle, że grube ryby już nie tkwią przyczajone przy dnie, lecz nerwowo pływają po całej toni wod nej. Przez chwilę zatrzymują się obok siebie, po dwie, po trzy, chwilę tak trwają, po czym ponownie w pa nice rozpływają się po łowisku. Dostrzegłem cień szczupaka zwolna przesuwający się w połowie wody. Na jego widok najgrubsze ryby zamierały w przera żeniu. Ich płetwy drgały nerwowo. Szczupak prze pływał majestatycznie kontrolując sytuację. Czasem zatrzymywał się i przyglądał uważnie poszczególnym rybom, po czym przepływał wolno dalej. Od pewne go czasu u boku olbrzymiego drapieżnika pojawił się nieco mniejszy, ale też sporych rozmiarów. Ilekroć jestem nad wodą z zaciekawieniem obserwuję roz wój wydarzeń pod jej powierzchnią. Nie mogę sobie wprost tego odmówić. Ostatnio do poprzednich doświadczeń, doszły nowe oparte na bieżących spostrzeżeniach. Odnio słem wrażenie, że oba drapieżniki działają chyba według ustalonego przez siebie planu. Zwykle bar dzo wcześnie rano oba szczupaki stają nierucho mo w zacisznej zatoczce wśród trzcin. Trwa to przez czas jakiś, po czym mniejszy z nich oddala się i opływa wokół zdrętwiałe ze strachu grube ryby. Czasem skubnie jedną, czy drugą. Spaniko wana gruba ryba, żywiąca się dotąd kąskami wy rywanymi drobnicy, nabiera nagle wigoru i ener gicznie rozpoczyna przeszukiwanie osadów den nych na równi z mniejszymi od siebie rybami średniakami. Długo to niestety nie trwa. Gruba ryba odwykła już od pracy. Już nie jest tak sprawna i choć bardzo chce dominować jeszcze w swoim sta dzie nie daje rady. Wówczas podpływa do niej duży szczupak dotąd uważnie ją obserwujący i obnaża swoje ostre kły. Ryba w panice i śmiertel nym przestrachu rzuca się do ucieczki, chcąc zejść z oczu władcy wody, ale w pobliżu czatuje mniej szy szczupak. Zagradza on drogę grubej rybie na spokojne wody. Ryba nie mając innego wyjścia wyskakuje z wody do leżącego za małą groblą ba jorka. Chwilowo jest bezpieczna, ale nie na długo ponieważ zapas tlenu w bajorku się kończy. Ro ślinności wodnej jest tam niewiele, raczej dużo mułu, szarzyzny i rozczarowań. Będące już tam inne grube ryby pobrały już część tlenu. Gruba ryba powraca z dygotem serca do wody właściwej, ale: po pierwsze jej miejsce zajęła jedna z większych średnich ryb, a po drugie w niedługim czasie na stępuje atak szczupaków i gruba, stara ryba ginie lub wyskakuje na brzeg, co jest równoznaczne z odejściem z rybiego świata. Zauważyłem, że tak tyka działania szczupaków dotyczy zarówno sam ców, jak też samic. Nie koniec to jednak moich spo strzeżeń. Większe spośród średnich ryb częściowo zajęły już miejsca grubych ryb, a inne najwyraź niej przymierzają się do tego, nie zdając sobie spra wy z tego, że być może się nie nadają do roli przy wódcy stada. Bywają również wyjątki. Miejsce gru bej ryby chce najwyraźniej zająć płotka, pomimo że w jej stadzie znajdują się bardziej doświadczo ne osobniki. Chwilowo fakt ten zostaje poza uwa gą władców wody, ale czy na długo? Być może taka płotka przybyła z innej wody, zdołała zaskarbić sobie łaski u poprzedniego du Mundur na wieszaku żego szczupaka, który niestety musiał opuścić spo kojne wody? Pozostawił jednak swoje ryby na wła ściwym miejscu. Kiedy po raz kolejny przybyłem nad swoją ulubioną miejscówkę zauważyłem, że w łowisku pływa jeszcze kilka grubych ryb. Nie które z nich sprawiały wrażenie oszołomionych i jakby sprawnych inaczej. Przyglądała im się drob nica oczekując reakcji szczupaków. One same, jak stwierdziłem, również są u progu podjęcia ważkich decyzji w tej sprawie. Co by nie było, dla pewnej części ryb sytuacja się zdecydowanie pogorszyła. Muszą ze zdwojoną energią pływać po łowisku za pominając o starych dobrych czasach. Dla innych nie zmieniło się nic. One i tak krzątały się inten sywnie nie mając innego wyjścia. Ich żerowiska wymagały i wymagają nieustannego wysiłku. Po rozejrzeniu się w okolicy zauważyłem ciekawe miejsce. Nieduży zbiorniczek połączony z główną wodą wąskim kanalikiem. Pełen pożywienia i za sobny w roślinność wodną. Czasem kanalik wysy cha i ryby w zbiorniczku są jakby obok. Gdy jed nak poziom wody w rzece się podnosi kanalik odżywa i ryby wpływają do rybiego świata. Robią dużo szumu, kręcą się w pobliżu szczupaków, po czym chronią się w swoim zacisznym zbiornicz ku, a kanalik ponownie wysycha. Te ryby to ładne żarłoczne okonie. Jest ich kilka. Są bardzo przy wiązane do swojego terytorium. Jest tu spokojnie i zacisznie. Pożywienia pod dostatkiem. Inne ryby patrzą na nie z zazdrością. takie niby ryby, a nie ryby. Inne ryby, głównie spośród średniaków pró bują je naśladować nieudolnie lub choćby zbliżyć się do nich, aby wejść do tego stadka lub choćby zaskarbić sobie względy szczupaków. Nic z tego. Okonie zazdrośnie strzegące swojego żerowiska nie dopuszczają innych ryb i nie dopuszczą. Te ryby usiłujące zmienić swój status, to ryby kombinator ki. Oficjalnie towarzyskie i łączące się z rybim światkiem, w rzeczywistości intensywnie kombi nują jak tu zrobić w konia inne ryby oraz jak wyciąć numer okoniom i zająć dogodny rewir. Bardzo ciekawy jest rybi światek. Uwielbiam podpatrywać, co się w nim dzieje i polecam to in nym miłośnikom wypoczynku z wędką w dłoni. Tak się zagadałem, że zapomniałem o cykadach i dźigach, o których miała być dziś mowa. Może na stępnym razem? Tymczasem na ryby? Czy popatrzy my? Stalker Myśli... * Każdy ma takiego bzika, na jakiego zasługuje! * Najbardziej wierna jest... głupota! * Po wręczeniu bukietu róż poszło mu... jak z płatka! Kontrola drogowa Policjant ruchu drogowego zatrzymuje kierowcę: Za szybko jechałem? pyta policjanta. Nie za nisko Pan leciał! odpowiada policjant. Autentyczna kontrola drogowa w Orońsku. Policjant sprawdziwszy stan techniczny pojazdu pyta kierują cego: Trójkąt odblaskowy Pan ma? Mam Panie Władzo, pokazać? pyta kierowca. Nie, jak Pan ma, to niech Pan nie pokazuje mówi policjant. Wybrał: mł. insp. Marian Frąk FRASZKI Z POLICYJNEGO RĘKAWA ZNAJOMOŚĆ FAKTU Wiedzą dobrze wszyscy fakt ten wszak nienowy, że łatwiej pójść po wódkę, niż po rozum do głowy. WIDOKI Patrzę w lewo, patrzę w prawo próżno szukając szanujących prawo. W PORZĄDKU Wilk syty i owca cała... Tylko gdzie się podziała? META Biega za nią jak szalony póki z nią nie ożeniony SPOSÓB Swoisty sposób pojmowania demokracji: przyznawanie sobie samemu racji. PARADOKS HISTORII Pabieda i... bieda! EKSPERT wszystkim policyjnym ekspertom Zanim zdąży określić stanu rzeczy przyczyny będzie ta sprawa mieć już odleżyny. mł.insp. Marian Frąk ODWYKÓWKA Plan to istotnie wielki odciągania od butelki. ONA Z NIM Intymnie była giętka jak struna gitary. W życiu było gorzej ciagle nie do pary! kom. Krzysztof Wach 13
14 Mundur na wieszaku Życie ma znaną nam postać dzięki Księży cowi. W Układzie Słonecznym jest ponad 90 księżyców cóż więc w nim nadzwyczajnego? Otóż nasz naturalny satelita jest jedy nym o tak ogromnej wielko ści w stosunku do gospoda rza, jedynym tak bardzo zsynchronizowanym i jedy nym o tak unikalnym skła dzie pierwiastkowym. Ga zowe olbrzymy: Jowisz, Sa turn i Uran mają po kilka dziesiąt satelitarnych karzeł ków, bo przecież mający 5000 km średnicy, większy niż Merkury księżyc Saturna Tytan i niewiele mniejsze jowiszowe Ganimedes i Callisto, są tylko okruchami w stosunku do swoich gospo darzy. Pluton ze swoim Charonem tworzą duet lodowych planetoid, Merkury i Wenus nie mają księżyców, a Mars przechwycił kiedyś dwie małe planetoidki. Posiadanie dużego księży ca jest wyjątkiem w skali naszego Układu. Istniały różne hipotezy tłumaczące powsta nie Księżyca. Wg jednej uformował się on jed nocześnie z Ziemią, ponad cztery miliardy lat temu, w procesie formowania planet z planeta zymali, czyli pozostałości po wybuchu super nowej, która utworzyła pierwiastki cięższe od węgla ale dlaczego więc Ziemia i Księżyc mają tak radykalnie różne składy, różniące się poza tym od średniej Układu Słonecznego? Ziemia ma nadzwyczajnie wielkie żelazowo niklowe jądro, a Księżyc nieproporcjonalnie małe. A może Ziemia przechwyciła przelatu jące obok ciało niebieskie? Nie ma szans; tej wielkości obiekt przeleciałby obok Ziemi tyl ko nieznacznie zmieniając kurs, no i dlaczego w nim tak mało żelaza i niklu? Inne hipotezy też okazały się niespójne fizycznie. Również kolejne wyprawy Apollo niewiele wniosły w poznanie pochodzenia Księżyca. 14 Żyjemy na Ziemi nr 2 Miesięcznik Mazowieckiego Garnizonu Policji wydawany przez Komendę Wojewódzką Policji z/s w Radomiu, ul. 11 Listopada 37/ Radom, Redaktor naczelny Rzecznik Prasowy KWP Tadeusz Kaczmarek, tel.: (0 48) , fax.: (0 48) Redaktor prowadzący: Agnieszka Gołąbek tel.: (0 48) , Współpraca: Marian Frąk, Anna Walczak tel.: (0 48) , Grafiki komputerowe: Tadeusz Kaczmarek, wykresy: Agnieszka Gołąbek. Łamanie i druk: VIRGO, tel.: (048) , Pismo wydawane dzięki pomocy Fundacji Bezpieczeństwo, Radom ul. Niedziałkowskiego 19/21. Dopiero w 1984 roku analizujący skład Księżyca amerykański uczony dr William Hartmann przedstawił zaskakującą, katastro ficzną teorię. Wg niej księżycowe, niewielkie żelazne jądro i pozbawione wody skały, skła dem odpowiadające tym z płaszcza Ziemi, to efekt wielkiego zderzenia. Założył on, że po między Ziemią nr 1 i Marsem krążyła jeszcze jedna planeta, nazwijmy ją Orfeusz. Nasza Ziemia nr 2 to efekt zderzenia pierwotnej Ziemi z Orfe uszem, około 4,5 miliar da lat temu. Dr Jay Melosh z Uni wersytetu Arizona wpadł na niekonwencjonalny pomysł. Wykorzystał on wojskowy komputer do symulacji jądrowych, ale wprowadził dane przekra czające cokolwiek do tej pory te maszyny liczyły. Tarczą była planeta wielkości prawie ziemskiej, a pociskiem mi tyczny Orfeusz, planeta dwa razy mniejsza niż Ziemia; prędkości oczywiście kosmiczne 11 km/sek. Wojskowi byli zafascynowani do tego stopnia, że nadali obliczeniom najwyższy prio rytet. Po kilku godzinach przeliczeń ruchu mi liardów elementów, uwzględniających oddzia ływania fizyczne i grawitacyjne, oczom uczo nych ukazała się niezwykła animacja. Uderza jące w siebie po stycznej dwa obiekty przeni kały się w ciągu mniej więcej 20 minut, a pod wpływem olbrzymiej temperatury na orbitę wy strzeliły odparowane skały. Żelazowe jądro Or feusza zlało się z jądrem Ziemi nr 1, a z rumo wiska skalnego na orbicie uformował w ciągu około stu lat znany nam Księżyc. Bez wątpie nia było to piekielne miejsce. Wrzący kocioł księżycowej magmy powoli pokrywał się sty gnącą skorupą, ale przybywające co chwila ko smiczne pociski otwierały ziejące rany. Kom pletnie zdewastowana Ziemia nr 2 przetrwała, GRAMY W SZACHY Wracamy po majowej przerwie spowodo wanej informacjami o I Indywidualnych Mi strzostwach Polski Służb Mundurowych w Jar nołtówku do kolejnych zadań szachowych. Po niższe nie powinno chyba sprawić naszym sympatykom szachistom żadnych trudności. Należy podać pełne rozwiązanie, którego nie trudno się domyśleć. Jak zawsze oczekujemy rozwiązań pod adresem redakcji Głosu ul. 11 Listopada 37/ Radom, w termi nie 3 tygodni od ukazania się numeru. Nagro zyskując oczywiście na masie. Przywlekana przez komety i utrzymywana silną grawitacją woda powoli studziła powierzchnię. Warunki brzegowe takiego zderzenia są jed nak bardzo wąskie. Kolejne przeliczenia po kazują, że gdyby Orfeusz uderzył w Ziemię centralnie, wyrzucone na orbitę odłamki zna lazłyby się wewnątrz tzw. strefy Roche a, czyli utworzyłby się pierścień podobny do tego któ ry ma Saturn. Uderzenia pod innymi kątami tworzą dwa małe księżyce spadające na Zie mię nr 2 po paru milionach lat. Kataklizm który przetopił obie planety wy jałowił wszelkie życie, jeśli istniało ono wcze śniej, wyrzucił również w Kosmos większość wody, jaka mogła spowijać Ziemię nr 1. Cien ka obecnie, kilkukilometrowa warstwa wody nie przykrywa lądów i jednocześnie nadaje płytom kontynentalnym poślizg w ich ślima czym ruchu. Księżyc spowolnił ziemską ro tację, wydłużając dobę z 18 do 24 godzin; dzieje się to kosztem oporu wywołanego przy pływami i oddalania o 4 cm rocznie. Wielkie, metaliczne ziemskie jądro uruchamia gigan tyczną prądnicę, a to z kolei utrzymuje silne pole magnetyczne, chroniące życie przed za bójczym promieniowaniem kosmicznym. Uwiązany grawitacyjnie Księżyc działa jak wielki żyroskop, dzięki czemu oś rotacji Zie mi nie zmienia kąta wobec płaszczyzny obro tu wokół Słońca ratuje to ziemskie życie przed totalnymi zmianami klimatu. Gdyby nie było Księżyca... Tadeusz Kaczmarek Na podstawie: J. D. Macdougall Krótka historia Ziemi H.Y. McSween Od gwiezdnego pyłu do planet Księżyc ma średnicę 3476 km (0,27 ziem skiej), jego objętość stanowi w związku z tym 1/50 objętości Ziemi. Ponieważ ma masę sta nowiącą 1/81 masy Ziemi, to średnia gęstość Księżyca stanowi tylko 60% ziemskiej; takie właśnie są następstwa różnic w proporcjach żelazowo niklowych wnętrz. Księżyc obiega środek układu Ziemia Księżyc (punkt ten znajduje się o 4670 km od środka Ziemi) w ciągu 27,3 dnia. Odle głość Księżyca od środka Ziemi wynosi śred nio km (czyli około 30 średnic Zie mi) i zmienia się od 356 do 407 tys. km na eliptycznej orbicie. (tk) da czeka! Życzymy udanych wakacji wszyst kim, także pracującym. Kto otrzymał nagrodę za rozwiązanie zadania z nume ru czerwcowe go Głosu po damy we wrze śniu. Białe zaczy nają mł.insp. Marian Frąk
15 Mundur na wieszaku TO JEST KINO! Pink Floyd The Division Bell Po oszałamiającym sukcesie w 1973 roku konceptualnego Dark Side Of The Moon (ponad 140 tygodni na topie naj większych list przebojów rekord nie po bity do dziś) muzycy Pink Floyd zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa uza sadnionego zawrotu głowy, któremu się jednak oparli; w następnej Wish You Were Here (1975) znaleźć można tekst: czy widziałeś listę prze bojów... może wyjść z tego potwór, jeśli zespół nie weźmie się w garść. Powstało na szczęście jeszcze kilka płyt, w tym fenome nalne The Wall (1979) i nie gorsze The Final Cut (1983), ale potencjał twórczy rozsadził zespół od środka. Stało się jednak coś, co tylko mogło cieszyć fanów Pink Floyd: Roger Waters tworzy swoje zamknięte całości w tym Radio K.A.O.S. (1987) a pozostali muzycy zachowując nazwę powo łali do życia swego rodzaju przedsiębiorstwo muzyczne, które kon certuje, wydaje kolejne płyty i oczywiście nieźle zarabia. Utalen towany gitarzysta David Gilmour oraz Nick Mason (perkusja) i Richard Wright (klawisze) kładą obecnie większy nacisk na muzy kę niż na teksty, ale nikt tu nie zastąpi przecież Watersa. Po czteroletniej przerwie, w 1987 roku Pink Floyd wydaje tro chę kontrowersyjne A Momentary Lapse of Reason, na którym więcej eksperymentów niż solidnej rzemiechy (nawiasem mó wiąc równoległe Radio K.A.O.S. jest lepsze). Można to zrozu mieć, trudno dojść do siebie po rozpadzie, po dwudziestu latach wspólnej działalności. Na tej płycie są jednak dwa utwory które dołączyłem do mojej własnej, 80 minutowej płytki CD R: On The Turning Away i Learning To Fly. Myślę, że wszyscy pamiętają teledysk do drugiego utworu: koszący żółte pole pszenicy młody metys widząc samolot skacze ze skały i staje się orłem. Nauka latania to obecnie kanon muzyki. Trasa koncertowa po tej płycie została uwieczniona na podwójnej A Delicate Sound Of Thun der (1988) i na kasecie VHS. Po siedmiu latach oczekiwania pojawia się w 1994 roku płyta godna miana Pink Floyd The Division Bell. Przy odsłuchiwa niu (może już ze 100 razy) pomijam zazwyczaj nudny i niespójny nr 1, ale pozostałe 10 utworów to muzyczny uniwersytet, którego dostąpić mogą tylko nieliczni. Niby te same instrumenty można kupić w sklepie, papieru do nut też pod dostatkiem, ale nikt nie zagra tak jak Pink Floyd. Smutne to, niestety. Najbardziej znany z tej płyty to grany tysiące razy we wszystkich stacjach radiowych High Hopes, z przejmującą gitarą i charakterystycznymi dzwo nami kościelnymi na początku i końcu. Nawet nie znając angiel skiego można domyśleć się, że już trochę podstarzali muzycy Pink Floyd śpiewają o nostalgii za minionym i o niespełnionych nadzie jach; potwierdza to piękny obraz teledysku. Świat niestety różni się od tego wymarzonego,...leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground... zauważa Gilmour. Fani Pink Floyd czekają już sześć lat na kolejną płytę studyjną. W międzyczasie wydane koncertowe Pulse (1995) i Is There Anybody Out There (2000) to mało. Składanka na po dwójnej płycie Echoes The Best Of Pink Floyd (2002) to już znak ostrze gawczy. Czy będzie jeszcze jedna płyta Pink Floyd? Tadeusz Kaczmarek KRWAWE LATO Pod koniec lipca rozpoczęła się kolejna filmowa promocja dystrybuto ra filmów VISION Krwawe lato. Od 26 lipca na ekranach kin prezento wane będą filmy, które powinny dostarczyć widzom wielu mocnych emo cji. Ci, którzy obejrzą wszystkie trzy filmy wyświetlone w ramach akcji zostaną nagrodzeni filmowymi t shirtami. Żeby wziąć udział w promocji należy wziąć kupon z kina lub wydrukować go ze strony internetowej obejrzeć wszystkie 3 filmy, a przy zakupie biletu na każdy film podstemplować kupon w kasie oraz zachować bilet, a kupując bilet na ostatni z trzech filmów ( Ręka Boga ) należy przedsta wić kupon z kompletem stempli i biletami. Każdy kto zostawi w kinie taki zestaw otrzyma w zamian wspaniały filmowy t shirt. RESIDENT EVIL w kinach od 26 lipca w roli głównej: MILLA JOVOVICH reżyseria: PAUL ANDERSON Thriller science fiction oparty na serii po pularnych gier komputerowych Resident Evil. Na początku XXI wieku The Umbrella Cor poration staje się największą firmą komercyj ną w Stanach Zjednoczonych. Oficjalnie jest wiodącym w świecie dostawcą technologii komputerowych i produktów medycznych. Natomiast ani opinia publiczna, ani pracownicy nie wiedzą, że główne dochody firma ma dzięki pracy nad technologiami wojskowym, eksperymentami genetycznym i bronią biologicz ną. W supertajnym podziemnym laboratorium firmy nazywanym The Hive trwają prace nad niezwykle niebezpiecznym wirusem. Kiedy ze zbitej pró bówki wirus dostanie się do systemu wentylacyjnego, Red Queen główny komputer, odetnie drogę ucieczki pracującym w laboratorium naukowcom. Wszyscy giną. Przynajmniej tak to na początku wygląda. SMAKOSZ tyt. oryg. JEEPERS CREEPERS w kinach od 9 sierpnia! reżyseria: VICTORA SALVY OBSADA: Trish Gina PHILIPS, Darry Justin LONG, The Creeper Jo nathan BRECK, Jezelle Gay Hartman Patricia BELCHER Trish i jej młodszy brat Darry, odbywają samochodem długą podróż do domu, by tam spędzić ferie wiosenne. Starają się omijać główne drogi, żeby dotrzeć do domu szybciej. Niespodziewanie dogania ich ciężarówka i zaczyna ich ścigać. Dla własnego bezpieczeństwa młodzi decydują się prze puścić szalonego kierowcę. Wkrótce potem ciężarówka rozbija się w opu stoszałym kościele. W jakiś czas później Trish i Darry widzą na poboczu mężczyznę w długim płaszczu i kapeluszu wrzucającego sporą, owiniętą w prześcieradło paczkę do jakiejś tunelu. Postanawiają sprawdzić, co ów czło wiek wrzucił do tunelu, ale to co Darry znajduje na dole jest dla nich zbyt przerażające. W tunelu jest bowiem kilkanaście zmasakrowanych ciał. RĘKA BOGA tyt. oryg. FRAILTY w kinach od 23 sierpnia! Reżyseria: BILL PAXTON W Rolach głównych: Matthew Mcco naughey, Bill Paxton Wesley Doyle, agent FBI, prowadzi śledztwo dotyczące seryjnego mordercy (nazywanego God s Hand Ręka Boga). Zrozumiałe po dejrzenie wzbudza w nim człowiek, który pewnego dnia pojawia się w jego biurze oświadczając, że wie, kim jest morderca. Ów człowiek przed stawia się jako Fenton Meiks. O wszystkie morderstwa oskarża swoje go brata, Adama. Jego zdaniem to on zabił tych wszystkich ludzi, a potem popełnił samobójstwo. Ale zbrodnie Adama to tylko niewielka część długiej i wyczerpującej opowieści, którą Meiks chce się podzie lić z agentem Doylem, by ten zrozumiał, jakie motywy doprowadziły jego brata do tych morderstw. DYSTRYBUTOREM FILMU JEST VISION!!! Przygotowała: Agnieszka Gołąbek 15

References: art. 118
 art. 118
 art. 163
 art. 171
 art. 200
 art.17
 art.17
 Art. 94
 Art. 130