Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/153510400000503_I_C_002631_2018_Uz_2019-02-22_002
Timestamp: 2020-07-02 18:26:45+00:00

Document:
Treść orzeczenia I C 2631/18 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Liczba dokumentów w bazie: 333 194
I C 2631/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z 2019-01-31
Dnia 31 stycznia 2019 r.
Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w P., Wydział I Cywilny
Przewodniczący: SSR Tomasz Bebejewski
Protokolant: prot. sąd. K. P.
po rozpoznaniu w 24 stycznia 2019 r. w P. na rozprawie
z powództwa (...) im. A. M. w P.
przeciwko K. K.
oddala powództwo w całości.
SSR Tomasz Bebejewski
Powód (...) im. A. M. w P., pozwem złożonym w dniu 14 sierpnia 2018 r., wniósł o zasądzenie od pozwanej K. K. kwoty 1.400,00 zł wraz z odsetkami tytułem opłaty za studia niestacjonarne w roku akademickim 2009/2010, a także kosztów procesu według norm przepisanych.
Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym z dnia 2.01.2018 r. orzeczono zgodnie z żądaniem pozwu. (k. 25)
Pozwana sprzeciwem zaskarżyła nakaz w całości wnosząc o oddalenie powództwa z uwagi na przedawnienie roszczenia. Pozwana nie zakwestionowała zawarcia z pozwanym w dniu 1 października 2008 r. umowy w sprawie opłaty za studia niestacjonarne, przyznając że nie uiściła 4 opłat w wysokości 350 zł każda, których terminy wymagalności przypadały na: 16 kwietnia 2010 r., 16 maja 2016 r., 16 czerwca 2010 r., 16 lipca 2010 r. Pozwana oświadczyła jednak, że podnosi zarzut przedawnienia wskazując na trzyletni okres przedawnienia jako właściwy dla roszczenia powoda (mając na uwadze art. 160a ust. 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym w zw. z art. 32 ustawy o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym); w związku z czym w ocenie pozwanej ww. żądanie przedawniło się z upływem odpowiednio: 16 kwietnia 2013 r., 16 maja 2013 r., 16 czerwca 2013 r., 16 lipca 2013 r.
W piśmie z dnia 14 stycznia 2019 r. powód stanął na stanowisku, że roszczenie nie uległo przedawnieniu, podnosząc m.in., że w chwili zawierania umowy zastosowanie powinien mieć dziesięcioletni, a nie trzyletni okres przedawnienia, przytaczając na poparcie swojego stanowiska obszerną argumentację prawną.
W dniu 1 października 2008 r. powód i pozwana zawarli umowę nr (...) w sprawie opłaty za studia niestacjonarne. W § 2 ust. 2 lit b tej umowy był zapis, że student może, według własnego wyboru, wnieść opłatę za studia ratalnie, w semestrze letnim każdego roku akademickiego w miesiącach od marca do lipca, w wysokości 1/5 opłaty za studia należnej za semestr letni – w terminie do 15 dnia danego miesiąca.
Pozwana podjęła studia na Wydziale Studiów (...), na kierunku: pedagogika specjalna, specjalność edukacja i rehabilitacja osób z niepełnosprawnością intelektualną.
Opłata za studia niestacjonarne w roku akademickim 2009/2010 u powoda na kierunku wybranym przez pozwaną wynosiła 1750 zł/rok.
Pozwana nie uiściła z tytułu tej opłaty 4 rat (nr 7-10) za rok akademicki 2009/2010, których terminy płatności przypadały na dni: 1) 15 kwietnia 2010 r., 2) 15 maja 2010 r., 3) 15 czerwca 2010 r., 4) 15 lipca 2010 r.
Decyzją z dnia 23 listopada 2010 r. pozwaną skreślono z listy studentów.
Pismem z dnia 28 czerwca 2017 r. powód wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 2.491,48 zł tytułem opłaty za studia niestacjonarne na Wydziale Studiów (...) na kierunku pedagogika specjalna w roku akademickim 2009/2010, powiększonej o odsetki.
Okoliczność bezsporna, a nadto dowód: umowa nr (...) z dnia 1.10.2008 r. (k.9-10), zarządzenie nr (...) z 14.01.2010 r. (k. 11-15), decyzja z dnia 23.11.2010 r. (k. 16) wydruk z systemu powoda (k. 17), wezwanie do zapłaty (k. 18-19)
Powyższy stan faktyczny był pomiędzy stronami bezsporny. Dla doprecyzowania stanu faktycznego przydatne okazały się wyżej przedstawione dowody z dokumentów prywatnych.
Pozwana nie kwestionowała okoliczności braku zapłaty opłat wskazanych przez powoda. Podniosła jednak zarzut przedawnienia.
Strony pozostawały w sporze w jaki sposób należy liczyć termin przedawnienia. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy była to natomiast kluczowa kwestia.
W dacie zawarcia przez strony umowy, ustawa z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2005 r., nr 164, poz. 1365 ze zm. dalej jako Prawo o szkolnictwie wyższym) nie regulowała odrębnie terminu przedawnienia roszczeń uczelni o zapłatę opłaty za studia. Przy rozstrzyganiu zagadnienia jaki w przypadku tego typu roszczeń przyjmować termin przedawnienia należało wówczas odnieść się do przepisów Kodeksu cywilnego.
W pierwszej kolejności Sąd rozważył, czy umowa o warunkach odpłatności za studia niestacjonarne jest umową o świadczenie usług, która nie jest uregulowana innymi przepisami i do której w związku z tym stosuje się, zgodnie z art. 750 k.c., odpowiednio przepisy o zleceniu, w tym przepis art. 751 pkt 1 k.c. przewidujący dwuletni termin przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie za świadczenie usług. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko, że granicę stosowania art. 750 k.c. stanowi określony stopień intensywności uregulowania określonego stosunku prawnego w przepisach odrębnych, wystarczający do zidentyfikowania co najmniej elementów przedmiotowo istotnych tego stosunku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2007 roku, IV CSK 267/06, OSNC-ZD 2008, nr 1, poz. 14, uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 roku, III CZP 20/09, OSNC 2010, nr 1, poz. 12 i z dnia 22 listopada 2007 roku, III CZP 109/07, OSNC 2008, nr 11, poz. 128).
Obowiązująca w chwili zawarcia umowy ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym była aktem prawnym normującym system szkolnictwa wyższego, w tym między innymi kwestie dotyczące tworzenia i likwidacji uczelni wyższych, ustroju uczelni, praw i obowiązków pracowników uczelni oraz studentów, a także przedmiotu, organizacji i toku studiów. Stosunek prawny łączący studenta studiów niestacjonarnych z publiczną uczelnią wyższą był więc regulowany w sposób kompletny przepisami tej ustawy i ma mieszany charakter, zawierając w sobie zarówno elementy administracyjnoprawne, jak i cywilnoprawne. Przykładowo akty przyjęcia (odmowy przyjęcia) na studia akademickie są uznawane za indywidualne akty administracyjne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2002 roku, III CKN 4566/00). Organizację i tok studiów, a także prawa i obowiązki studentów konkretnej uczelni wyższej określają przy tym regulamin studiów oraz plany studiów i programów nauczania (art. 160 ust. 1 i 2 Prawa o szkolnictwie wyższym). Wskazana w art. 160 ust. 3 Prawa o szkolnictwie wyższym, obowiązującym w dacie zawarcia prze strony umowy z dnia 1 października 2008 roku, umowa o zasadach uiszczania opłat za świadczone usługi edukacyjne związane z kształceniem studentów na studiach niestacjonarnych, regulowała wycinek relacji między uczelnią i studentem w zakresie wysokości czesnego, terminu i sposobu jego wnoszenia i kształtowała wraz z przepisami prawa o szkolnictwie wyższym oraz aktami o charakterze administracyjnym treść stosunku prawnego między studentem a uczelnią wyższą, a więc także między powodem i pozwaną. Regulowała ona warunki odpłatności za studia niestacjonarne, a nie warunki świadczenia na rzecz studenta przez uczelnię usług związanych ze studiami niestacjonarnymi.
Umowa o warunkach odpłatności za studia niestacjonarne zawarta między publiczną uczelnią wyższą a studentem nie stanowi więc umowy o świadczenie usług, nieuregulowanej innymi przepisami, do której stosuje się na podstawie art. 750 k.c., odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym, do umów tych, a ściślej do wypływających z nich roszczeń uczelni o zapłatę czesnego za studia niestacjonarne, nie stosuje się przepisów art. 751 k.c. określających w sposób szczególny terminy przedawnienia roszczeń wymienionych w tym przepisie, wynikających z umów zlecenia i umów o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 k.c.
Konstatacja ta prowadzi do wniosku, że w dacie zawarcia przez strony umowy z dnia 1 października 2008 roku, do kwestii przedawnienia roszczeń publicznej uczelni wyższej o opłatę za studia niestacjonarne miał zastosowanie przepis ogólny, czyli art. 118 k.c. W związku z tym rozważenia wymaga, czy roszczenie dochodzone w niniejszej sprawie przez uczelnię jest roszczeniem o świadczenie okresowe lub roszczeniem związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, dla których przepis ten przewiduje trzyletni termin przedawnienia, czy też jest to roszczenie (nieokresowe) niezwiązane z działalnością gospodarczą, do których znajdował zastosowanie 10-letni termin przedawnienia.
W orzecznictwie ugruntował się pogląd, że opłata za studia (czesne) nie jest świadczeniem okresowym w rozumieniu art. 118 k.c. Świadczenie okresowe charakteryzuje się tym, że jego przedmiotem są pieniądze lub rzeczy oznaczone co do gatunku; jest ono realizowane przez zobowiązanego systematycznie, w periodycznych odstępach czasu w ramach jednego i tego samego stosunku prawnego o charakterze ciągłym; świadczenia te nie składają się na pewną z góry określoną całość. Do roszczeń o świadczenia okresowe należą przykładowo roszczenia o zapłatę alimentów, świadczeń rentowych, z tytułu umowy najmu, dzierżawy, leasingu, o odsetki. Czesne jest natomiast świadczeniem pieniężnym o oznaczonej z góry przez właściwy organ uczelni (w niniejszej sprawie rektora) wysokości, które stosownie do umowy między uczelnią wyższą a studentem może być uiszczone jednorazowo lub w uzgodnionych między stronami częściach. Rozłożenie tego rodzaju świadczenia pieniężnego na raty nie czyni go jednak świadczeniem okresowym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1998 roku, III CKN 578/98, i z dnia 6 kwietnia 2005 roku, III CK 656/04, Biuletyn Sądu Najwyższego 2005, nr 10, uchwałę SN z dnia 21 października 2015 r., III CZP 67/15, Legalis nr 1337522).
W orzecznictwie powstała natomiast rozbieżność czy roszczenia uczelni o zapłatę opłaty za studia należało kwalifikować jako roszczenia nie mające związku z działalnością gospodarczą (a zatem podlegające przedawnieniu po 10-latach) czy też należy je traktować jako roszczenia związane z działalnością gospodarczą (a przez to podlegające 3-letniemu terminowi przedawnienia).
Za tą pierwszą koncepcją, której Sąd w składzie orzekającym nie podziela, wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 października 2015 r., III CZP 67/15 (opubl. Legalis nr 1337522). W orzeczeniu tym przyjęto, że do przedawnienia roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 Prawa o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 października 2009 roku (Dz.U. z 2005 r. Nr 164, poz. 1365), w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2014 r. poz. 1198), miał zastosowanie dziesięcioletni termin przewidziany w art. 118 k.c. Powyższy pogląd Sąd Najwyższy wywiódł z art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym, zgodnie z którym prowadzenie przez uczelnię wyższą działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, a skoro umowa stron (tamtego postępowania) z dnia 1.10.2009 r., będąca źródłem żądania powoda, dotyczy czesnego, a więc wynagrodzenia przysługującego powodowi z tytułu prowadzonej przez uczelnię działalności dydaktycznej, co nie stanowi działalności gospodarczej, to zgłoszone roszczenie nie może być uznane za związane z działalnością gospodarczą w rozumieniu art. 118 in fine k.c.
Powyższe stanowisko nie spotkało się jednak z powszechną aprobatą. Przykładowo Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 12.04.2016 r. w sprawie II Ca 68/16 (opubl. Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Poznaniu) odnosząc się do powyższej uchwały Sądu Najwyższego stwierdził, że o ile można znaleźć argumenty za uznaniem, że umowa o odpłatne kształcenie jest kompleksowo uregulowana w Prawie o szkolnictwie wyższym, o tyle nie sposób przyjąć, by odpłatne świadczenie przez szkołę wyższą usług dydaktycznych nie było działalnością gospodarczą. Zdaniem Sądu Okręgowego fakt, że przepis art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym stanowi, że prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, oznacza jedynie, że do tej działalności nie będą miały zastosowania wynikające z tej ustawy zasady podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej i zasady kontroli tej działalności. Natomiast nie można na tej podstawie przyjąć, że uczelnie w zakresie wymienionej w tym przepisie działalności nie prowadzą działalności gospodarczej w rozumieniu innych przepisów prawa (tu prawa cywilnego), w sytuacji gdy działalność ta jest wykonywana odpłatnie oraz spełnia przesłanki typowe dla działalności gospodarczej, a więc jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Stąd w ocenie Sądu Okręgowego odwołanie się przez Sąd Najwyższy jedynie do literalnego brzmienia art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym czyni ten argument nieprzekonującym.
Powyższe stanowisko Sądu Okręgowego jest spójne z konsekwentnie przyjmowanym w orzecznictwie poglądem, że termin „działalność gospodarcza” w prawie prywatnym jest pojęciem autonomicznym i jego znaczenie nie pokrywa się ze znaczeniem, jakie terminowi „działalność gospodarcza” przypisuje się w prawie publicznym. Za atrybuty działalności gospodarczej w rozumieniu prawa prywatnego uznaje się zawodowy, stały i powtarzalny charakter składających się na nią działań oraz ich podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania. Według utrwalonego poglądu, roszczenie jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej w sposób zakładany przez art. 118 k.c., jeżeli pozostaje z nią w funkcjonalnym związku, choćby tylko pośrednim (por. uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998 r., III CZP, i 9 marca 2017 r., III CZP 69/16, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2010 r., II CSK 126/10, i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 169/15).
Zaliczenie prowadzenia płatnych studiów i innych usług edukacyjnych (art. 3 i 23 ust. 2 oraz art. 99 Prawa o szkolnictwie wyższym) do tak rozumianej działalności gospodarczej nie powinno nasuwać wątpliwości. Działalność uczelni ma w tym zakresie wskazane atrybuty (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2003 r., III CZP 38/03, wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2004 r., III SK 22/04, i postanowienie Sądu Najwyższego z 3 marca 2011 r., II UZP 8/10). Tak samo nie powinno nasuwać wątpliwości stwierdzenie funkcjonalnego związku roszczenia uczelni o czesne z wskazaną jej działalnością; tj. takiego związku, jakiego istnienie zakłada art. 118 k.c.
Analogiczne stanowisko wyraził również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 8 grudnia 2017 r. w sprawie III CZP 74/17 (opubl. OSNC 2018 nr 9, poz. 86), w której Sąd - nie podzielając stanowiska wyrażonego w opisanej wyżej uchwale SN z dnia 21.10.2015 r., uznał, że dla roszczeń powstałych przed wejściem w życie art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym (o czym też poniżej) należy przyjmować 3-letni termin przedawnienia przewidzianych dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą.
W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że ze względu na autonomiczny charakter pojęcia działalności gospodarczej w prawie prywatnym, nie mógł stać na przeszkodzie takiej kwalifikacji działalności uczelni w rozpatrywanym zakresie przepis art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym, stanowiący, że prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Podobnie, jak nie może przepis ten – według stanowiska orzecznictwa (zob. w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2004 r., III SK 22/04, i 9 marca 2006 r., I CSK 136/05) - stać na przeszkodzie uznaniu uczelni za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 229 ze zm.).
Trzeba nadto podkreślić, że określenie działalności gospodarczej zawarte w ustawie o swobodzie działalności opisuje aktywności, których głównym celem jest osiągnięcie zysku w znaczeniu ekonomicznym, zarobkowanie. Natomiast działalność uczelni, czy to publicznych czy też niepublicznych, takiego głównego celu nie ma; te podmioty zasadniczo funkcjonują jako jednostki świadczących usługi edukacyjne. W ich przypadku kwestia odpłatności jest niejako elementem dodatkowym, który jednak nie może być pomijany jako nieistotny. Gdyby tak było uczelnie te nie pobierałyby żadnych opłat, realizując swe zasadnicze cele nieodpłatnie. A jednak opłaty takie były i są ustanawiane. Taki zakres działalności uczelni wyższych nie może być traktowany jako marginalny; takiemu postrzeganiu przeczy chociażby zakres takiego trybu kształcenia odpłatnego, obejmującego zasadniczo tryb niestacjonarny. Ta część działalności szkół wyższych ma przy tym charakter wysoce zorganizowany i ciągły, obejmując zarówno studia I jak i II stopnia (licencjackie i magisterskie), jak również szeroki wachlarz studiów podyplomowych. Nawet biorąc pod uwagę zakres art. 7, 13 i 14 Prawa o szkolnictwie wyższym taka obszerna, systemowa, działalność uczelni nie może być wykluczona z określenia jej jako formy działalności gospodarczej. Opłaty uzyskiwane przez uczelnie stanowią również istotny składnik ich budżetów. Uczelnie nie podjęły też na przestrzeni wielu lat działań zmierzających do ograniczenia takiej płatnej edukacji, wręcz zwiększając zakres świadczonych w tym trybie usług edukacyjnych. Nie można też pominąć, że świadczenie przez uczelnie (w tym również publiczne) odpłatnych usług edukacyjnych znalazło społeczną akceptację. Patrząc na tę część działalności szkół wyższych należy przyjąć, że taka płatna forma działalności powinna być rozumiana jako działalność zarobkowa, gospodarcza; nawet jeżeli zasadniczo ich celem są działania dydaktyczne, badawcze (por. uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998 r., III CZP 12/98, OSNC 1998, nr 10, poz. 151, i z dnia 9 marca 2017 r., III CZP 69/16, OSNC 2017, nr 11, poz. 121, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2010 r., II CSK 126/10, "Izba Cywilna" 2011, nr 10, s. 41, oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 169/15).
Kolejnym argumentem przemawiającym za przyjęciem trzyletniego terminu przedawnienia zgłoszonego w sprawie roszczenia jest okoliczność, że z dniem 1 października 2014 r. dodano ustawą z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2014.1198) w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym po art. 160 art. 160a w którym zamieszczono ust. 7 w brzmieniu: „Roszczenia wynikające z umowy [dot. warunków pobierania opłat związanych z odbywaniem studiów] przedawniają się z upływem trzech lat.".
Z kolei zgodnie z art. 32 ww. ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw, do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 1, zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepis art. 160a ust. 7 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.
W uzasadnieniu uchwały z dnia 21.10.2015 r. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na treść tego przepisu. W żaden sposób nie wyjaśnił jednakże w jaki sposób należy rozumieć (i stosować) powyższą normę intertemporalną w kontekście przyjętego w tym orzeczeniu stanowiska, że do przedawniania roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie zawartą w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, ma zastosowanie termin 10-letni przewidziany w art. 118 k.c.
Znaczenie tego przepisu wyjaśnił natomiast Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 8 grudnia 2017 r. III CZP 74/17, podnosząc, że postanowienie w art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym i nakazanie w art. 32 ustawy nowelizującej stosowania tego przepisu określającego ten 3-letni termin także do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne zawartych przed 1 października 2014 r., tj. przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej, stanowiło niewątpliwe reakcje na występujące dotychczas w praktyce wątpliwości co do terminu przedawnienia roszczeń o czesne i wynikającą stąd rozbieżność orzecznictwa w tej materii. W ocenie Sądu Najwyższego celem określenia w art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym terminu przedawnienia roszczeń o czesne nie była zmiana dotychczasowego terminu przedawnienia tych roszczeń, jego skrócenie lub wydłużenie - bo to, w jakim terminie one się przedawniają, wywoływało właśnie wątpliwości. Celem określenia w art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym terminu przedawnienia roszczeń o czesne było jedynie usunięcie dotychczasowych wątpliwości co do terminu ich przedawniania się przez jednoznaczne jego określenie. Jak podkreślił Sąd Najwyższy ustanawiając art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym ustawodawca opowiedział się za terminem przedawnienia, który w dotychczasowym stanie prawnym był, według jednego z reprezentowanych głównych stanowisk wywodzony z regulacji art. 118 k.c., dotyczącej przedawnienia roszczeń związanych z działalnością gospodarczą. Wobec tego, zrozumiałe było rozciągnięcie w art. 32 ustawy nowelizującej zakresu zastosowania art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym także na okres poprzedzający wejście w życie ustawy nowelizującej i przesądzenie w ten sposób, że roszczenia o czesne zarówno w okresie poprzedzającym wejście w życie tej ustawy, jak i po jej wejściu w życie przedawniały się i przedawniają w terminie trzech lat.
Sąd Najwyższy podkreślił nadto, że mimo zakazu retroakcji prawa, powszechnie uznaje się moc wsteczną tego rodzaju przepisów, ponieważ ogranicza się ona w istocie do przesądzenia obowiązywania normy o treści mającej uzasadnienie już we wcześniejszej regulacji, tj. do wyeliminowania istniejącej uprzednio wątpliwości w tym względzie na rzecz stanowiska mającego w świetle przyjętych metod wykładni podstawę już w dotychczasowej regulacji (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2005 r., III CK 177/04, 21 września 2007 r., V CSK 141/07, 4 marca 2008 r., IV CSK 496/07, 24 września 2008 r., II CSK 118/08, 9 września 2009 r., V CSK 35/09, 6 kwietnia 2017 r., III CSK 174/16, i 22 czerwca 2017 r., III CZP 22/17).
Sąd Rejonowy w składzie orzekającym powyższe stanowisko w pełni podziela. Ocenić bowiem należy, że tylko takie rozumienie przepisu art. 32 ustawy nowelizującej Prawo o szkolnictwie wyższym, przy jednoczesnym uznaniu, że w oparciu o stan prawny istniejący przed wejściem w życie tego przepisu (w tym przepisu art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym), termin przedawnienia roszczeń uczelni o zapłatę o opłaty za studia przedawnia się w terminie 3-letnim (jako roszczenie wynikające z działalności gospodarczej), pozwala stwierdzić, że przepis ten nie narusza zasady ochrony praw nabytych - a tym samym jest zgodny z regulacjami Konstytucji RP. Odmienne rozumienie tych norm, w tym w szczególności przyjęcie, że termin przedawnienia tego roszczenia przed 1.10.2014 r. wynosił 10 lat, prowadzić musiałoby do uznania bezcelowości wprowadzenia przez ustawodawcę art. 32 ustawy nowelizującej Prawa o szkolnictwie wyższym lub też do uznania, że przepis ten jest sprzeczny z Konstytucją RP.
Wszystkie powyższe argumenty musiały doprowadzić do uznania, że zgłoszone przez powódkę roszczenie ulegało przedawnieniu po upływie trzech lat od daty wymagalności tego świadczenia.
Początek biegu terminu przedawnienia roszczeń pieniężnych reguluje art. 120 § 1 k.c., zgodnie z którym bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Z przywołanego unormowania wynika, iż termin przedawnienia roszczenia rozpoczyna swój bieg wraz z dniem wymagalności roszczenia. Roszczenia będące przedmiotem niniejszego postępowania stały się wymagalne względem pozwanej, odpowiednio z dniem 16 kwietnia 2010 r., 16 maja 2016 r., 16 czerwca 2010 r., 16 lipca 2010 r. Z tymi też dniami rozpoczął się bieg terminu przedawnienia. Biorąc pod uwagę znajdujący w niniejszej sprawie zastosowanie trzyletni termin przedawnienia roszczenia kierowane wobec pozwanej, w tym także roszczenia odsetkowe, uległy przedawnianiu odpowiednio z dniem 16 kwietnia 2013 r., 16 maja 2013 r., 16 czerwca 2013 r., 16 lipca 2013 r. r. Powód wystąpił z powództwem do Sądu dopiero w dniu 14 sierpnia 2018 r., a więc po upływie terminu przedawnienia.
W tej sytuacji podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia okazał się skuteczny. Pozwana skutecznie uchyliła się zatem od zaspokojenia roszczenia, co w oparciu o art. 117 § 2 k.c. skutkować musiało oddaleniem powództwa.
Mając na względzie powyższe Sąd orzekł jak w sentencji.
Dodano: 28 maja 2019 , Opublikował(a): Magdalena Szymoniak
Osoba, która wytworzyła informację: Tomasz Bebejewski

References: art. 160
 art. 32
 art. 750
 art. 751
 art. 750
 art. 160
 art. 750
 art. 751
 art. 750
 art. 118
 art. 118
 art. 160
 art. 118
 art. 106
 art. 118
in fine
 art. 106
 art. 106
 art. 118
 art. 99
 art. 118
 art. 160
 art. 106
 art. 4
 art. 7
 art. 160
 art. 160
 art. 32
 art. 99
 art. 1
 art. 160
 art. 1
 art. 118
 art. 160
 art. 32
 art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 118
 art. 32
 art. 160
 art. 32
 art. 160
 art. 32
 art. 120
 art. 117