Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/12/dla-emerytow-z-vacatio-legis.html
Timestamp: 2017-09-23 21:57:23+00:00

Document:
Zawieszenie emerytury: Dla emerytów z vacatio legis
Pani Daniela specjalnie dla emerytów z vacatio legis napisała wzór pisma do posłów
z Podkomisji stałej do realizacji budżetu.
Panie Xenefoncie specjalnie dla Pana :)
miejscowość 5 grudzień 2013r.
Pan – imię i nazwisko
Zwracam się do Pana z apelem, aby ostateczny kształt procedowanego projektu ustawy zawartego w druku sejmowym nr 1907 nie wykluczał z dobrodziejstwa ustawy nikogo spośród tych, którym zawieszono wypłatę emerytury na podstawie niekonstytucyjnego zapisu ustawy zakwestionowanemu w orzeczeniu TK w sprawie K2/12.
W moim liście pragnę skupić się na rozwiązaniu problemu emerytów, którym organ rentowy zaczął wypłacać emeryturę w okresie vacatio legis ( od 1 stycznia do 30 września 2011r.) bez konieczności rozwiązania stosunku pracy, a następnie zawiesił to prawo nabyte z dniem 1 października 2011r. na podstawie tych samych przepisów zawartych w art. 45 ustawy o emeryturach kapitałowych z dnia 21 listopada 2008r. oraz w art. 28 ustawy o emeryturach i rentach z dnia 16 grudnia 2010r.
Chodzi o emerytów, którzy swoje prawo do emerytury nabyli przed 1 stycznia 2011r., bo np. w roku 2008 złożyli do ZUS swój pierwszy wniosek o ustalenie prawa do emerytury z racji osiągniętego wieku i stażu pracy i prawo to nabyli, ale organ rentowy je natychmiast zawiesił, ponieważ pozostawali w zatrudnieniu.
Emeryci ci, po złożeniu wniosku do ZUS w wyżej wymienionym okresie vacatio legis otrzymali decyzję o podjęciu wypłaty zawieszonej ( np. w 2008r.) emerytury bez rozwiązania stosunku pracy, podając podstawę prawną identyczną, jak wszystkim innym „zawieszonym” emerytom - ( Dz. U. Nr 153, poz. 1227 z p. zm.).
Swoją decyzją o wypłacie zawieszonej emerytury w okresie vacatio legis ZUS potwierdził, że sytuacja faktyczna i prawna tych osób zrównała się z sytuacją innych „zawieszonych” w momencie podjęcia przez organ rentowy decyzji o wypłacie emerytury, oni podlegali więc tym samym regulacjom prawnym, jak pozostali „zawieszeni” emeryci.
Wobec przedstawionych powyżej argumentów, zwracam się z uprzejmą prośbą o zwrócenie się z wnioskiem do przewodniczącego Podkomisji, aby uwzględniono taki zapis w procedowanej ustawie i nie pominięto tych emerytów.
Autor: Zyzka o 09:33:00
Anonimowy 5 grudnia 2013 11:16
A może z takim zapytaniem wystąpić do RCL dla rozwiania wątpliwości
Wobec ostatnich komentarzy Pani i pana Krzysztofa mam poważne obawy, że nie kwalifikuję się do ustawy. Może takich zawieszonych jest więcej. Wniosek złożyłam w 2008r., następnie wstrzymano mi emeryturę z powodu kontynuowania zatrudnienia. Wg ZUS mieszczę się w kategorii "zawieszonych" i na bieżąco mam wypłacaną emeryturę na mocy wyroku TK, dalej pracując (na mój wniosek z listopada 2012). Jednak do 31.10.2011 r., nie mając 60 lat nigdy nie otrzymywałam emerytury (z powodu zarobków). Sprawę w SO przegrałam, ponieważ wg argumentacji sądu nie kwalifikuję się do wyroku TK i moja sytuacja finasowa nie pogorszyła się. Wg mnie moja sytuacja finansowa pogorszyła się, ponieważ planowałam wydatki w oparciu o perspektywę otrzymywania emerytury z osiągnięciem wieku emerytalnego od stycznia 2012 r. (kredyty na wesela dzieci), w czym przeszkodziły niekonstytucyjne przepisy.
Moje obawy dotyczą zarówno kwalifikacji mnie do obecnej ustawy dotyczącej wypłaty zaległej emerytury, jak i ryzyka (o zgrozo) nakazu zwrotu wypłaconej bieżącej emerytury od 22 listopada 2012r. Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości, które są bardzo bardzo stresujące.Taka sytuacja nie była rozważana na blogu. Jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji, bardzo proszę o wypowiedź. Reasumując, czy klu sprawy tkwi w fizycznie wypłacanej emeryturze?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź, BK
Anonimowy do Pani z dnia 05.12.2013 godz.12:00
Panią to nie dotyczy ponieważ Pani zarobki przekraczały możliwość pobierania emerytury w tym czasie.Natomiast przechodząc na emeryturę w 2012 roku dotyczyły Panią przepisy
od 2011 roku przechodząc na emeryturę w 2012 roku musiała się Pani zwolnic z pracy. Bo inaczej nie otrzymała by Pani emerytury.
Pani zarobki przekreśliły szansę pobierania emerytury i wykonywania pracy jednocześnie. Coś za coś. Z pozdrowieniami
Wniosek złożyła Pani w 2008r rozumiem, że ZUS od razu zawiesił bo Pani dalej pracowała. Czy gdy weszły przepisy uchylające art.103ust.2a . w 2009r.składała Pani ponownie wniosek o odwieszenie emerytury?
Wiga 5 grudnia 2013 13:04
Pani BK proszę o taką informację.
Czy składała Pani wniosek o odwieszenie emerytury w okresie od 8 stycznia 2009r do 30 września 2011r.? Jeżeli tak to czy miała ją Pani zawieszoną od 1 października 2011r.
Daniela 5 grudnia 2013 13:22
Przepraszam, że nie odpowiadałam, ale nie było mnie w domu. Bardzo dobre pytania w tej kwestii zadała Pani, moja blogowa koleżanka Wiga. Czy wystąpiła Pani z wnioskiem o odwieszenie i wypłatę emerytury w w.w okresie i czy otrzymała ją Pani nie zwalniając się z pracy, a następnie zawieszono ją Pani od 1 października z powodu dalszego zatrudnienia?
Jeżeli te fakty nie miały miejsca, to niestety Pani nie obejmował ani wyrok TK, ani Pani nie obejmie przygotowywana ustawa.
Wiga 5 grudnia 2013 13:41
Pani BK, ponieważ nie odpowiedziała Pani na moje pytania to napiszę tak a Pani wyciągnie wnioski.
Z ustawy rekompensacyjnej mogą skorzystać osoby , które wnioski o nabycie prawa do emerytury i realizację nabytego prawa złożyły przed 2011r.w okresie gdy nie obowiązywał art.103ust.2a ustawy emerytalnej.a więc od stycznia 2009 do 31 grudnia 2010r.i vacatio legis /od stycznia 2011 do 30 września 2011r.
Jeżeli złożyła Pani wniosek o odwieszenie (ustalonej emerytury w 2008r. ) w tym okresie , który wymieniłam powyżej a ZUS zawiesił z powodu wysokich zarobków to zaległa emerytura od 1 października do 21 listopada 2012r. Pani się nie należy bo 1 października ZUS nic Pani nie zawieszał. Jeżeli tak było jak opisałam to nie musi się Pani stresować z tytułu pobierania bieżącej emerytury. Takie jest moje zdanie .Pozdrawiam Wiga
Drogie Panie, przepraszam, że nie odpowiadałam, nie byłam w zasięgu.
W okresie 2009-2011 składałam zaświadczenia o przeliczenie stażu, natomiast wniosku o odwieszenie nie składałam, ponieważ miałam za wysokie zarobki, aby realizować nabyte w 2008r. prawo do emerytury. Jednak otrzymuję na bieżąco emeryturę, dalej pracując, na mocy wyroku TK. Wydaje mi się, że albo: otrzymuję emeryturę i wobec tego należy się też zaległa, albo muszę zwrócić to, co dostałam od 22 listopada 2013.
Dziękuję za zainteresowanie.BK
Poprawka w ostatnim zdaniu, "co dostałam od 22 listopada 2012.
Dodam, że wprawdzie ZUS nie zawiesił mi wypłaty, bo już była zawieszona, czy wstrzymana, ale niekonstytucyjnym przepisem pozbawił mnie prawa do emerytury od 2012r., na którą liczyłam. Stresuję się głównie tym, że będę musiała zwrócić już skonsumowane środki. BK
Wiga 5 grudnia 2013 16:22
Wszystko już się wyjaśniło.Jeżeli nie składała Pani wniosku to zaległe się Pani nie należą. Zaległą emeryturę tak jak napisałam otrzymają tylko Ci co składali wnioski o jej wypłatę w okresie 2009do 30 IX 2011r. a następnie mieli ją zawieszoną na podstawie art.28 . Wiga
Wydaje mi się, że podlega Pani ustawie. I dlatego Zus zaczął wypłacać od 22.11.2012 emeryturę i prawidłowo.Może Pani otrzymać zwrot emerytury po 1.10.2011 jeżeli dochody Pani nie były większe niż 70 % dopuszczalnych dochodów. Jeżeli 2011 , 2012, 2013 ukończyła Pani 60 lat to należy się cała emerytura. Z tego, co zrozumiałam Pani miała prawo do pobierania emerytury, – ale jej nie pobierała, bo zarobki przekraczały cały czas 130% dlatego ZUS wydał pani decyzję wstrzymującą wypłatę. Zus nie mógł wydać Pani decyzji art. 28 , bo on „zabierał” emeryturę a tu nie było co zabrać bo już była zabrana emerytura (osiąganie dochodów powyżej 130%).
Anonimowy 5 grudnia 2013 20:10
Niestety ale emerytura się nie należny. Należało złożyć wniosek o wypłatę emerytury 0 po 8 stycznia 2009 r. W takiej sytuacji jest bardzo dużo osób. Nie składali wniosków ponieważ wiedzieli, że ze względu na wysokie zarobki i tak emerytury nie wypłaca.
Anonimowy 5 grudnia 2013 21:02
Anonimowy z 19:01 . coś Ci się pomyliło.
W okresie w którym można było łączyć pracę z emeryturą aby ją pobierać trzeba było złożyć wniosek. ZUS nie wypłaca emerytury z urzędu tylko na wniosek. Pani BK nie składała żadnego wniosku. Nie pobierała emerytury. Miała ją cały czas zawieszoną od 2008r. Jeżeli Pani BK złożyła wniosek o wypłatę emerytury w 2012r. to ciekawe na jakiej podstawie ZUS jej odwiesił jeżeli już obowiązywał art.103a.
Następny orzech do zgryzienia przez ZUS . Czyżby z rozpędu wszystkim odwieszano?
Mam takie same wątpliwości na jakiej podstawie ZUS odwiesił wypłatę ,skoro Pani BK nie zwolniła się i dalej pracuje.No chyba,że jest inaczej.
Chyba, że ZUS po 2011r nie wypłaca emerytury i ją zawiesza tylko tym osobom , które kontynuują pracę i po raz pierwszy składają wnioski. Gdyby tak było to wszyscy , którzy nabyli prawo do emerytury przed 2009r mogą ją pobierać i pracować bo byłby to ich drugi wniosek.
Do BK: Czy składała Pani w okresie luty 2009 do 30 wrzesien 2011 jakiekolwiek dokumenty albo wnioski do ZUS ? O d tego zalezy odpowiedż na Pani pytanie.
Patrz 14:16
Baszka 5 grudnia 2013 22:32
1. w styczniu 2012 r. osiągnęła pani pełny wiek emerytalny, stąd nabyła pani prawo do pobierania emerytury bez względu na osiągane przychody (ustała przyczyna wcześniejszego zawieszenia wypłat PRZYZNANEJ emerytury).
2. Składała pani wnioski o doliczenie stażu, więc prawo do emerytury miała pani cały czas,od stycznia 2012 powinna być wypłacana, ale w związku z nowym art 28, ZUS nie podjął wypłaty pani emerytury, bo w tym czasie nadal pani pracowała u tego samego pracodawcy
3. Od 22 listopada po ustaniu obowiązywania art.28 ZUS zaczął wypłacać, bo można było pobierać emeryturę i pracować, a pani zarobki po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego nie powodowały już zawieszenia emerytury
Jeśli ZUS podjął wypłacanie od 22 XI 12r. to na pewno należała się pani. Na pewno niczego pani nie będzie zwracać ZUSowi. WG mnie, jeśli dobrze zrozumiałam pani sytuację, powinna pani otrzymać zwrot zawieszonych od momentu osiągnięcia pełnego wieku do 21 listopada. Pozdrawiam.
Aby można było pobierać emeryturę po 8 stycznia 2009r trzeba było złożyć wniosek a Pani BK go nie zrobiła. Emeryturę miała cały czas zawieszoną od 2008r tj od złożenia wniosku o ustalenie prawa do emerytury bo kontynuowała pracę. W okresie nieobowiązywania ryzyka emerytalnego składała tylko zaświadczenia o przeliczenie stażu a to jest co innego niż złożenie wniosku o wypłatę.
Anonimowy 6 grudnia 2013 09:41
Bardzo dziękuję za komentarze i chociaż nie rozstrzygniemy, czy należę do "zawieszonych", nie jestem odosobniona i to mnie podnosi na duchu. Jestem na blogu 1,5 roku, dość aktywna, również w korespondencji do posłów. Przykro byłoby nie podlegać ustawie, którą wspieram. Wygląda na to, że raczej powinnam wspierać ZUS, bo zaliczył mnie do "zawieszonych" i wypłaca emeryturę na bieżąco przy kontynuacji zatrudnienia. W tym momencie podejście ZUS było nieprzedmiotowe i wiem, że każda sprawa była rozstrzygana przez Radcę Prawnego.
Pani Baszka (imienniczka) dobrze mnie zrozumiała (inni też). Składałam na bieżąco zaświadczenia. Natomiast w swoich dokumentch brak mi wniosku i wydaje mi się, że go nie składałam, ponieważ Pani w ZUS stwierdziła, iż nie mogę pobierać emerytury z powodu za wysokich zarobków (za wysokie o 90 zł :) ) i jest niecelowe składanie wniosku. Złożyłabym w styczniu 2012 r. po osiągnięciu 60 lat, kiedy podjęcie wypłat było realne, ale przeszkodziły przepisy niekonstytucyjne. Jeszcze raz dziękuję za wypowiedzi, bo chociaż zdania są przeciwne, są dla mnie wsparciem. Podzielę się informacją, jakie będzie podejście ZUS po wejściu Ustawy.
Serdecznie pozdrawiam, BK
Anonimowy 6 grudnia 2013 11:35
Pani BK , ale nie odpowiedziała Pani na moje pytanie , konkretnie , czy pomiędzy lutym 2009 a wrześniem 2011 składała Pani w ZUS :
1) dokumenty ( kiedy i jakie , czy np było to RP-7 ? )
2 ) wnioski kiedy i jakie ?
Od tych informacji zależy odpowiedź na Pani pytanie.
Pani BK mogła pobierać pensję i emeryturę ale nie wypłacano emerytury ze względu na wysokie zarobki. Pani BK będzie objęta ustawą ale nie otrzyma zaległych swiadczeń bo ich nie było, inaczej mówiąc nie ma czego zwracać.
Anonimowy 6 grudnia 2013 12:15
Nieprawda , Pani BK miała uprawnienie do pobierania emerytury w okresie zawieszenia , ponieważ od stycznia 2012r , powinna pobierać emeryturę w pełnej wysokości - ale to , czy ma prawo do zaległych za okres styczeń 2012 r - 21 listopad 2012 r. zależy od tego , czy i jakie dokumenty złozyła w okresie luty 2009 r. do 30wrzesień 2011 r. w ZUS. Pani BK nie udzieliła wytarczająco dokładnych informacji , więc nie można jej odpowiedziec .
W weekend nie byłam w zasięgu, dlatego dopiero teraz odpowiadam. W 2009, 2010 i 2011 składałam RP7 za poprzedni rok, natomiast nie składałam wniosku o wypłatę, ponieważ miałam za wysokie zarobki. Być może ZUS uznał RP7 za wystarczające do zakwalifikowania mnie do "zawieszonych", dlatego w styczniu 2013 wydał decyzję o wypłatę bieżacej emerytury. Teraz jednak ustawa może zmienić te decyzje ze względu na zapis o warunku złożenia wniosku o podjęcie wypłaty w okresie 2009-2011. Nie mam pewności, czy jest taki zapis, czy to tylko interpretacja. BK
Pani Wigo proszę o pomoc i radę co najlepiej zrobić w tej sytuacji, w której obecnie się znalazłam. Dzisiaj odebrałam wiadomość, że 20 grudnia mam sprawę w SA we Wrocławiu. Nie wiem co robić w związku z daleko posuniętymi pracami nad ustawą. Wycofać apelację pisać o zmianę terminu czy po prostu pojechać i zamknąć z prawomocnym wyrokiem (bez względu na wynik). Pozdrawiam Jadwiga
Wiga 5 grudnia 2013 14:07
Pani Jadziu chcąc skorzystać z ustawy , której jeszcze nie ma trzeba mieć zakończone sprawy sądowe . W takiej sytuacji musi Pani sama podjąć decyzję.Ja na Pani miejscu próbowałabym poprosić o zmianę terminu. Jeżeli się nie uda , nie wycofałabym apelacji. Pozdrawiam Wiga
Dziękuję bardzo za podpowiedź. Jadwiga
Anonimowy 5 grudnia 2013 16:16
Moim zdaniem nie zachodzi potrzeba zmiany terminu. Ma Pani bardzo dobry termin i sprawa juz 20 grudnia zostanie zakonczona.
Po wejsciu ustawy w zycie bedzie Pani miala juz czyste konto niezaleznie od tego jaki wyrok ,w sprawie, zostanie wydany.
Anonimowy 5 grudnia 2013 13:50
Kolejna ustawa okazała się niekonstytucyjna:
http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/763643,swiadczenia-pielegnacyjne-wyrok-trybunala-konstytucyjnego.html
Anonimowy 6 grudnia 2013 10:36
"Art. 11 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o oświadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r., poz. 1548.) są niezgodne z art. 2 Konstytucji RP - orzekł Trybunał Konstytucyjny. TK zajmował się wnioskiem prof. Ireny Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO), w sprawie odebrania od lipca tego roku świadczenia pielęgnacyjnego osobom, które nabyły do niego prawo przed wprowadzeniem bardziej restrykcyjnych przepisów.Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że w okolicznościach tej sprawy doszło do naruszenia praw słusznie nabytych oraz zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa w odniesieniu do tej grupy osób, które pobierały świadczenie pielęgnacyjne na podstawie ustawy o świadczeniach rodzinnych, w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, które jednocześnie nie spełniły przesłanek nabycia świadczenia pielęgnacyjnego lub specjalnego zasiłku opiekuńczego na podstawie ustawy o świadczeniach rodzinnych, w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą.Trybunał podkreślił, że deklarowana przez ustawodawcę konieczność racjonalizowania systemu świadczeń opiekuńczych w celu wyeliminowania nadużyć, sama w sobie nie uzasadnia znoszenia praw słusznie nabytych. Przedsięwzięcie racjonalizujące nie może bowiem abstrahować od zastanych stosunków prawnych, zwłaszcza gdy mają charakter chronionych konstytucyjnie praw podmiotowych.
Przywrócenie stanu zgodnego z konstytucją wymaga więc w tym wypadku interwencji ustawodawcy, który powinien wprowadzić stosowne korekty np. do ustawy o świadczeniach rodzinnych, w celu wyeliminowania niezgodności mającej źródło w art. 11 ust. 1 i 3 ustawy zmieniającej. Wraz z upływem czasu ta niezgodność będzie powodowała narastanie negatywnych następstw dla osób pozbawionych świadczeń pielęgnacyjnych, co powinno skłaniać podmioty dysponujące prawem inicjatywy ustawodawczej do podjęcia prac legislacyjnych bez zbędnej zwłoki. " Dziennik Gazeta Pr.
Szukanie pieniędzy, nawet z pogwałceniem konstytucyjnej zasady nienaruszalności praw nabytych obywateli. Przecież to się mści jeszcze większymi kosztami. Czy ci posłowie nie są w stanie wyciągać wniosków z doświadczeń już nabytych? Gdzie my żyjemy?
Daniela 5 grudnia 2013 20:02
LIST WYDRUKOWANY POWYŻEJ KOPIUJEMY I POCZTĄ E-MAILOWĄ lub FAX-em WYSYŁAMY DO POSŁÓW Z PODKOMISJI ...
TO JEST MOMENT!
POMÓŻMY NASZEMU CHOREMU KOLEDZE XENEFONTOWI I INNYM Z VACATIO LEGIS!
ARNDT PAWEŁ - PRZEWODNICZĄCY
BRZEZINKA JACEK - Z-CA PRZEWODNICZĄCEGO
CZERNOW ZOFIA - Z-CA PRZEWODNICZĄCEGO
Anonimowy 5 grudnia 2013 21:38
Xenefont dostanie bez kolejnego listu.
Ale pisać nie zaszkodzi!
Pomóc może!
Ja już wysłałam, zróbcie to dla miłego Xenefonta.
Anonimowy 5 grudnia 2013 21:53
Dla Xenefonta i z polecenia Danieli, której ufam!
Nagminne pisanie to choroba nieuleczalna a Xenefont i tak dostanie to na co czeka.
Anonimie, najpierw coś zrób, a potem oceniaj.
Kto tu jest chory, chyba ty!
Ja napiszę, a co mi szkodzi.
pozdrawiam Xenefonta i Panią Danielę.
Pani Danielo, jest Pani WIELKA!
oby było takich życzliwych ludzi więcej!
Anonimowy 6 grudnia 2013 00:32
(Stanisław Jachowicz "Chory kotek")
Z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia od Świętego Mikołaja dla Xenofonta.
Świety Mikołaj przeprasza za pomyłkę, miało być: dla Xenefonta.
W dzikim kraju jak powiedział jeden poseł z ulubionej przez niektórych partii. Przez dwie kadencje był czas przywyknąć do ich złodziejskich zapędów. Dzisiejsza wypowiedz min. Muchy świadczy o tym jak prowadzona jest dzisiaj polityka. Nie chodzi o zmiany na lepsze ale o stworzenie układów protekcjonalnych dla własnych celów.
Może młodzież pójdzie w ślad za kibicami i zademonstruje sprzeciw wobec tej złodziejskiej władzy! Nasza rola też nie jest do przecenienia, musimy przypominać historię, bo ona kołem się toczy.
Baszka 5 grudnia 2013 23:09
Serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia. Sprawiłyście mi naprawdę wielką radość.
Ale zajrzałam na bloga dopiero późną nocką na komórce i nie mogłam się połapać, gdzie co jest, bo tyle postów nagle przybyło. Nie mogę jednak z komórki wpisywać niczego. Dziś też nie miałam na nic pożytecznego (blog) czasu, więc dopiero teraz czytam i czytam, i końca nie widzę. Więc SERDECZNIE DZIĘKUJĘ i biorę się do dalszego czytania i komentowania, bo aż mnie rączki świerzbią od wczoraj, a dopiero teraz mogę pisać!
A tak na szybko i gorąco: może wróćmy do starego sposobu, tzn. podpisujmy się i nie odpowiadajmy na wpisy niepotrzebnie mącące, wpuszczające całą rozmowę na manowce. Już to było, chodzi o rozbicie naszych działań, zaczynają się jakieś rozważania zupełnie nie na temat i trudniej zorganizować działania. Daniela jednak czuwa i z pełną determinacją pilnuje naszego wątku, podpisała się Wiga:), sądzę, że jest nas znajomych z bloga więcej, ale strach się podpisać... No więc bywało, że mieliśmy różne zdania, z panem Krzysztofem też, ale można było dyskutować, wymieniać argumenty, wiedząc z kim się rozmawia. A teraz same anonimy, właściwie nie wiadomo o czym te wywody i kto komu odpowiada, z kim się zgadza, a kogo obraża. Więc wróćmy do swoich nazw, a z anonimami szkoda gadać;), chyba, że mają coś sensownego do powiedzenia na temat, tylko zapomnieli się podpisać;) Dzięki Wielki Kibicu, jeszcze nie zdążyłam otworzyć linków, ale zaraz to zrobię, choć trochę się boję.
Aha, dostałam dziś pismo z ZUS, nawet miałam nadzieję, że to o wycofaniu ich apelacji, bo niczego od nich nie spodziewałam się teraz, ale okazało się, że to pismo do mojego zakładu pracy o dostarczenie zaświadczenia o osiągniętych przychodach za okres 22XI-31 XII2012r.i8 do mojej wiadomości. Dotychczas sama to zawsze dostarczałam. I tak sobie pomyślałam, bo jestem strasznie wredna, zawistna, pazerna..., że po głupie zaświadczenie, które sama zawsze dostarczam, biedny ZUS może wysłać dwa listy, a do zawieszonych nie można wysłać jednego powiadomienia o możliwości złożenia wniosku o zaległe.
Nie zgadzam się (też z powodu mojego okropnego charakteru) na odsetki do dnia ustawy, bo tak sobie pomyślałam, że ZUS nie bez powodu i sensu (a tak nam się zdawało) nadal składa apelacje od wyroków SO. Teraz to od ZUS zależy jak długo na sprawę poczekam, kiedy się rozstrzygnie, ile czasu ZUS będzie potrzebował na odzyskanie dokumentów z sądu, itd, itp, i to wszystko będzie zależało od ZUSu, no trochę od sądu, ale na pewno NIC ode mnie. Czyli możliwe, że na wypłatę z ustawy poczekam rok, może dwa, może się przedawni, może zemrę sobie,... A ja chcę już, natychmiast. Tak jakoś mało ekonomicznie myślę , ale za to patriotycznie i nie chcę długo czekać na swoje i absolutnie nie mogłabym żyć z myślą, że obciążam kosztami moje oszczędne państwo!
Pozdrawiam, nie damy się!
ale wieje... dobrze, że zdjęłam wszystko z balkonu!
Anonimowy 5 grudnia 2013 23:17
Brawo Baszko! Zgadzam się z Tobą!
Warto przypomnieć wypowiedź Pani Danieli w odpowiedzi na tylko wątpliwe nadzieje Pana Krzysztofa, że Ci z vacatio legis zostaną objęci projektowaną ustawą. To dla tych blogowiczów, którzy mają wątpliwości, czy warto pisać listy w obronie tych emerytów, wklejam:
" Daniela4 grudnia 2013 23:04
Wiga 5 grudnia 2013 23:33
Nic dodać nic ująć Baszko! Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 5 grudnia 2013 23:43
Baszko , po wejściu w życie ustawy ZUS wycofa wszystkie apelacje.Już to powoli robi.
Anonimowy 5 grudnia 2013 23:55
Do Anonimowy5 grudnia 2013 23:43
Jestem z tych ,,PO,,Sprawę wygrałam w SO.
Wczoraj otrzymałam informację ,że ZUS złożył odwołanie do SA.
Ustawa ,ustawą a ZUS robi swoje. Na co czeka? Na co liczy?
Anonimowy 6 grudnia 2013 01:17
Ja tez nie zgadzam sie w sprawie odsetek wyplacanych do dnia wejscia ustawy w zycie.
Czegos tutaj nie pojmuje - przewodniczacy komisji podsumowal dyskusje na temat odsetek i podkomisja wspolnie z ministerstwem i biurem legislacyjnym maja przygotowac poprawke mowiaca, ze odsetki sa ustawowe i liczone do dnia wejscia tej ustawy w zycie.
Do ktorej z obowiazujacych obecnie ustaw wprowadzone beda poprawki?
Obecnie kwestie odsetek reguluje art. 85 ust.1 ustawy o systemie ubezpieczen spolecznych.
1. Jeżeli Zakład w terminach przewidzianych w przepisach określających zasady przyznawania i wypłacania świadczeń pieniężnych z ubezpieczeń społecznych lub świadczeń zleconych do wypłaty na mocy odrębnych przepisów albo umów międzynarodowych nie ustalił prawa do świadczenia lub nie wypłacił tego świadczenia, jest obowiązany do wypłaty odsetek od tego świadczenia w wysokości odsetek ustawowych określonych przepisami prawa cywilnego. Nie dotyczy to przypadku, gdy opóźnienie w przyznaniu lub wypłaceniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które Zakład nie ponosi odpowiedzialności.
Natomiast zgodnie z ust.2 tegoz artykulu
Wiadomo, ze maja to byc odsetki ustawowe wiec musza byc zastosowane przepisy prawa cywilnego.
Moze wiec byc tylko wydane rozporzadzenie co do zasad ich wyplacania.
Zgodnie z przepisami prawa cywilnego zasady wyplacania sa dookreslone art. 360k.c.
W braku odmiennego zastrzeżenia co do terminu płatności odsetek są one płatne co roku z dołu, a jeżeli termin płatności sumy pieniężnej jest krótszy niż rok jednocześnie z zapłatą tej sumy.
Moze wiec byc okreslony tylko termin ich wyplaty a nie czasokres ich przyslugiwania.
Skoro obowiazuje ogolna zasada, ze z dwoch ustaw obowiazujacych w tym samym czasie wybiera sie przepisy bardziej szczegolowe to skoro maja byc porownywalne dwie to z ktora z ustaw bedzie porownywana nowo utworzona - z ustawa o systemie ubezpieczen spolecznych czy kodeksem cywilnym?
Jakbysmy tego nie porownywali i stosowali zasade lex specialis derogat legi generali to i tak przysluguja nam odsetki ustawowe wyplacane do dnia otrzymania pelnej zaleglej kwoty swiadczenia.
Okreslenie, ze odsetki maja przyslugiwac tylko do dnia wejscia ustawy w zycie nie ma sie nijak do obowiazujacego prawa i jest kolejnym "nabijaniem emerytow w butelke" .
Daniela 6 grudnia 2013 09:21
ad 01:17
Tak, zgadzam się z wypowiedzią znanego Anonima.
Bardzo dziękuję za przypomnienie i wskazanie nam podstaw prawnych w temacie wypłaty odsetek ustawowych.
ODSETKI USTAWOWE POWINNY BYĆ WYPŁACANE DO CHWILI UREGULOWANIA PRZEZ ZUS WSZYSTKICH NALEŻNOŚCI.
To nie emeryci spowodowali to całe zamieszanie, więc dlaczego mają rezygnować z obowiązujących przepisów prawnych.
Zapis w projekcie rządowym w tym zakresie powinien zostać utrzymany, nie możemy się zgadzać ze zdaniem przewodniczącego Podkomisji, aby zmieniać proponowany zapis ustawy i żeby wypłata odsetek ustawowych obowiązywała tylko do dnia wejścia w życie ustawy.
To wcale nie wynika z chciwości, czy pazerności, jak nam wytykano, tylko z obowiązku stosowania ustalonych wcześniej regulacji prawnych.
Nie możemy przyjmować zasady ze starego porzekadła, że: "lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu"!
pozdrawiam szczególnie serdecznie: Baszkę, Wigę, Ulę05
Anonimowy 6 grudnia 2013 10:00
Danielo , zgadzam sie z Toba i Baszką . Pomysł , aby odsetki były liczone DO dnia wejścia w życie ustawy W PRAKTYCE oznacza , że ZUS i sądy nie będą musiały się śpieszyć przy załatwianiu spraw emerytów. Jak wygląda " pośpiech " tych instytucji - wszyscy dobrze wiemy ( bodajże w Gdańsku na apelację czeka się rok ? ).
Od strony ZASAD tworzenia prawa wygląda na to , że taki przepis ustanowiłby NIERÓWNOŚĆ stron , których by dotyczył (ZUS przeciwko emerytowi ). Taki zapis dawałby LEPSZĄ sytuację prawną jednej ze stron - to znaczy ZUSowi (i sądom ). Pisze o tym , słusznie Baszka. To od ZUSu i sądów zależałby termin wypłaty odsetek . Emeryt , pomimo złożenia wniosku w terminie (nawet 1 dzień po wejściu w życie ustawy ) , nie miałby ŻADNEGO wpływu na to , kiedy otrzyma pieniądze. Obecnie na apelacje czeka się nawet rok , oczekiwanie na postanowienie sądu (lub wyrok z uzasadnieniem ) może trwać i 3 miesiące , przekazywanie akt z sądu trwa miesiąc , albo dłużej , oczekiwanie tych akt na opracowanie przez prawnika w dziale obsługi prawnej ZUS może trwać i miesiąc , przekazywanie tych akt z działu obsługi prawnej do właściwej dla emeryta jednostki ZUS znowu zajmuje jakiś czas , a na końcu ta jednostka będzie miała 60 dni na rozpatrzenie wniosku emeryta. Dodać należy , że na każdym z tych etapów każda z tych instytucji może wezwać emeryta do dostarczenia dowodów w celu wyjaśnienia okoliczności w sprawie ( projekt ustawy tez o tym mówi wprost ) , a więc policzcie sobie Państwo , ile to może trwac , podczas kiedy odsetki NIE będą naliczane. W tym czasie emeryt NIE będzie mógł zrobić NIC , bo wszystko będzie zgodne z ustawą .
Terminów , o których pisałam powyżej , nie wytrzasnęłam z rękawa - sama przeszłam drogę sądową od ZUS do SN. odwołanie było w październiku 2011 r. - ponad 2 lata temu , a końca nie widać . A to wszystko w sytuacji , kiedy teraz ZUS musi się liczyc z narastaniem odsetek (obowiazuja ustawy , o których pisano powyżej ).
Jeżeli ustawa rekompensacyjna ZATRZYMA bieg odsetek - to hulaj dusza , piekła nie ma - ZUS i sądy nie będą związane w praktyce żadnymi terminami , chociażby nawet emeryt złożył wniosek nastepnego dnia po wejściu w zycie ustawy.
Wiga 6 grudnia 2013 10:01
Anonimie z 01:17 . Cieszę się, że mamy jeszcze jednego sojusznika w sprawie odsetek.Jak widzę nasze poglądy w tej sprawie są zgodne .Moje stanowisko zawarłam w piśmie z 4 grudnia godz. 13:17.
min zwróciłam uwagę na opinie RCL ,którą szerzej przedstawiła ANIA we wzorze do posłów.
cyt z pisma /.. uzgodnienia międzyresortowe - uwagi (970.8KB)” związane z projektowaną ustawą (I projekt ustawy z 27 czerwca 2013r.), w których zamieszczone jest stanowisko Rządowego Centrum Legislacji z dnia 9 sierpnia 2013r. – RCL. DPS – 50- 69/13 dotyczące sprawy odsetek od zaległych emerytur. Nadmieniam , że po przyjęciu uwag RCL w projektowanej ustawie znalazł się zapis odnośnie zwrotu zaległych emerytur wraz z odsetkami, które miałyby stanowić „ustawową rekompensatę” za pogorszenie się sytuacji materialnej emerytów na przyszłość.
W związku z powyższym wszelkie ponowne zmiany na niekorzyść odnośnie ustawowych odsetek od zaległych emerytur budziłyby wątpliwości wynikającej z art.2 Konstytucji zasady ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa./ Pozdrawiam serdecznie bardzo zimny zakątek.Wiga
Wiga 6 grudnia 2013 10:03
Danielo , dziękuję za pozdrowienia. Cieszę się , że oparłaś się "Xaweremu" . U nas wiało "jak w kieleckim" Wiga
jeszcze zapomniałam o tym (pisze o tym Wiga powyżej ): przeciez sprawa tego , DO kiedy maja być naliczane odsetki , była już dyskutowana na komisjach , i wersje , że odsetki mają być naliczane Do dnia wejścia w życie ustawy - odrzucono , na podstawie opinii prawników z RCL. Jak można proponować POWTÓRNIE rozwiązanie , które juz zostało ODRZUCONE na wczesniejszym etapie procesu legislacji ? Czyżby osoby zainteresowane wykorzystywały to , że co komisja , to inny skład posłów , a ci " nowi " nie zapoznali sie wystarczająco z tym , co było wcześniej ? A może temu miała słuzyc zmiana nazwy tej ustawy - z "ustawy o wypłacie emerytur" na ustawę o ustalaniu i wypłacie emerytur ? No , bo co - opinia RCL dotyczyła innego projektu ustawy , nie tego aktualnego , i dlatego możemy ja "olać" ?.
Anonimowy 6 grudnia 2013 10:29
Najbardziej zaskakujące jest to, że prawnicy z Rządowego Centrum Legislacji i prawnicy z sejmowego Biura Legislacyjnego przedstawiają tak odmienne stanowiska. MPiPS najpierw w autopoprawce do projektu ustawy uwzględniło argumenty RCL, a teraz usiłuje "podczepić się" pod tańszą wersję odsetek, proponowaną przez BL.
Anonimowy 6 grudnia 2013 10:38
Jeżeli projekt ustawy " cofa się " do wcześniej odrzuconych rozwiązań , to pytanie : czym się ta "cofka " skończy ?
Ze wszystkim, co napisano powyżej odnośnie wypłaty odsetek ustawowych jest najszczerszą prawdą.
Tylko dlaczego Pan Krzysztof zasiał zamęt i nazywał nas zacietrzewionymi i chciwymi? Jego żona ma prawomocny wyrok, więc prawdopodobnie, najkrócej musiałaby czekać na ich zwrot.
Nie liczył się z tymi, którzy dopiero czekają na terminy w SA?
Dobrze, że przy zachwycie swoich "wielbicielek", znalazły się osoby trzeźwo myślące, które miały odwagę przedstawić inny punkt widzenia.
Pozdrawiam Danielę, Wigę, Baszkę, Annę i osobę
wypowiadającą się anonimowo o godz 01:17
Anonimowy 6 grudnia 2013 14:37
Fajnie , wszyscy się zgadzamy , ale ja mam obawy , jak to będzie wyglądało we wtorek na podkomisji - jaki projekt przegłosują , i czy wiedza o naszych wątpliwościach.
Dotychczasowe przepisy prawne, w kwestii odsetek, sa jasne i powinny byc stosowane, w jednakowym stopniu do wszystkich obywateli.
Nie mozna akceptowac zaistnialej sytuacji gdzie na uzytek wlasny ma sie wprowadzic szczegolnego rodzaju "lex specialis" pozbawiajace emerytow przyslugujacego im prawa do ich wlasnosci.
Przypomniec, w tym miejscu, nalezy art. 7 Konstytucji RP
Nalezy wiec swoje zdania wyrazac glosno i wyraznie i nie zadawalac sie "wroblami w garsci".
Jezeli ktos z "walczacych" o swoje przyslugujace mu prawo chce zadowolic sie "byle czym" ma do tego pelne prawo i, moim zdaniem, powinien to zglosic.odpowiednim wladzom.
Osobiscie nie chce zadnego "wrobla w garsci". Chce zwrotu tego co zostalo mi odebrane mimo mojej zgody i
"CHCE MIEC SWOJE GOLEBIE NA DACHU".
Daniela 6 grudnia 2013 16:57
To jest merytoryczna wypowiedź!!! TEGO SIĘ TRZYMAJMY!!!
Pani Baszko, jak Pani śmie mieć inne zdanie niż Pan Krzysztof!
Baszka 5 grudnia 2013 23:55
Nigdy bym się nie ośmieliła! Ale to pan Krzysztof ma inne zdanie niż ja!!!
Daniela 6 grudnia 2013 09:23
Baszko, każdy ma prawo mieć swoje zdanie!
GS 6 grudnia 2013 09:40
Każdemu wolno mieć swoje zdanie, w demokracja ma swoje prawoaPopieram Baszkę w temacie odsetek, a na poparcie tego stanowiska tak mówi prawo. Jeżeli odsetki mają być liczone do dnia wejścia w życie ustawy to śmię twierdzić, że długo mogę czekać na wypłatę. Obecnie niczemu się dziwię. Winno być do dnia wypłaty zaległej emerytury i to od ZUS będzie zależało aby koszty wypłat zaległych zminimalizować. My, też ponieśliśmy różne koszty finansowe i psychiczne między innymi związane z pisaniem pozwów, pism do Sądów, Nie poszliśmy tam z własnej woli a można było tego uniknąć.
Baszka 6 grudnia 2013 00:01
Do jutra! Wreszcie piątek:))) Wigo, dziękuję, nie mam siły teraz, ale jutro się poprawię. Postaram się teraz być tu więcej. Jestem pełna podziwu dla Was i mimo złośliwych działań tego niemca A.. pamiętam wszystkich blogowych weteranów. RÓBMY SWOJE...
Anonimowy 6 grudnia 2013 00:33
Zawierucha na blogu minęła, orkan Ksawery ustanie, to do wtorku będzie sezon ogórkowy. Można więc sięgnąć do innych tekstów, które ze sprawą "zawieszonych" nie mają (prawie) nic wspólnego. Zacytuję fragment artykułu - z dedykacją dla osób, które bez oporów kontaktują się z parlamentarzystami i nie tylko z nimi (konsultacje społeczne od lipca) oraz z pocieszeniem dla tych, którzy wzdragają się przed wysyłaniem listów do różnych osobistości, bo może oni też mają rację, jeśli adresaci listów myślą tak samo "po polsku" jak oni.
Autor art. napisał e-mail w spr. Polaka (najstarszego mężczyzny na świecie) do organizacji gerontologów w USA.
"Zrobiłem to, przyznaję, bez większych nadziei. Oto bowiem jakiś młody mieszkaniec Polski uderza do poważnej grupy naukowców z pewnością zajętych badaniami, a nawet jeśli nie – to i tak nie przejmującej się przecież „kimśtam” z „gdzieśtam”. Ze smutkiem przyznam, że myślałem bardzo „po polsku” – gdyż w naszym kraju udając się, pisząc, czy dzwoniąc do jakiejkolwiek instytucji trzeba albo uwzględnić długi okres czekania, albo zwykłą niechęć i potraktowanie z buta.
Jakież więc było moje zdziwienie, gdy po 12 godzinach otworzyłem skrzynkę mailową i zobaczyłem na niej odpowiedź od [...].
Odpowiedź nie tylko nie była odmowna, ale przede wszystkim – miła. Tak zwyczajnie, po ludzku, z szacunkiem Stephen Coles wytłumaczył mi [...]. Ponadto obiecał, że w przeciągu paru godzin odezwie się do mnie Dr. [...].
Dr. Young odezwał się nie w przeciągu godzin, a minut i pół godziny później miałem „na swoim biurku” całe wyjaśnienie sytuacji."
art. tutaj:
http://www.wykop.pl/ramka/1764546/o-najstarszym-mezczyznie-na-swiecie/
Pozdrawiam z wichrowego Pomorza
Anonimowy 6 grudnia 2013 00:43
Cudze chwalicie, swego nie znacie, nie wszędzie z buta, wystarczy spytać naszych klientów, nawet jak nie załatwieni, to i tak zadowoleni! Klient nasz pan!
Do anonima z 23:50 cyt:
"Pani Baszko, jak Pani śmie mieć inne zdanie niż Pan Krzysztof! "
Bez przesady anonimie i bez zgryźliwości. Jeszcze nie doczytałam się tu na blogu, że Pan Krzysztof żąda aby wszyscy mieli takie samo zdanie jak On. Więc te uszczypliwe uwagi są nie na miejscu. Jak już nie raz było napisane, każdy może się tu wypowiedzieć, a jeżeli to robi z kulturą i wypowiedzi są mądre i rzeczowe, to z przyjemnością można je przeczytać. Że nie dla wszystkich są zadowalające to trudno, ale żeby od razu być złośliwym to nie przystoi nam emerytom. Szanujmy się wreszcie wzajemnie HB
Anonimowy 6 grudnia 2013 09:18
Bez przesady - "Pani Baszko, jak Pani śmie mieć inne zdanie niż Pan Krzysztof! " to była żartobliwa wymiana zdań, proszę nie prowokować agresji.
Przecież to zdanie:
jest wypowiedziane żartobliwie, z przekąsem, ludzie, co się z Wami porobiło, nie rozumiem, jak można to było odebrać inaczej
Pani Baszka zrozumiała właściwie, i z humorem odpowiedziała!
Anonimowy 6 grudnia 2013 09:54
To nie żadna chęć prowokowania agresji. Może to są rzeczywiście żarty, ale ja je tak nie odebrałam, z uwagi na to, że pod adresem Pana Krzysztofa jest wiele wpisów bardzo nieżyczliwych co spowodowało, że praktycznie zrezygnował z wypowiadania się na bogu. A szkoda bo Jego wpisy były bardzo ciekawe i pouczające, jak wiele wpisów naszych wspaniałych Pań. Dyskusję pomiędzy Nimi czytało się z wielką uwagą i przyjemnością nawet w przypadku gdy różnili się w swoich poglądach. I tego właśnie brukuje na blogu z powodu złośliwości i "niby" żartów niektórych osób. HB
Baszka 6 grudnia 2013 18:14
A ja i moje dzieci też, czułabym się źle, gdyby w moim imieniu ktoś występował bez mojej zgody. Moja córka wścieka się na tego rodzaju moje zapędy i mówi: Matko, czy naprawdę uważasz mnie za taką niemotę, taką upośledzoną, że ja sama nie potrafię załatwić swoich spraw?
W związku z tym: uważam, że pan Krzysztof jest już dużym chłopcem i sam potrafi się bronić. Skoro sam nie odzywa się , to naprawdę za niewłaściwe uważam występowanie w jego obronie i to z dużym przewrażliwieniem. Nawet żartobliwe wpisy HB traktujesz jak atak na pana Krzysztofa. Tutaj naprawdę większość osób to ludzie życzliwi, spokojni, nie obrażający nikogo celowo, więc może dobrze przed dokonaniem atakującego wpisu wziąć głęboki oddech i pomyśleć, czy na pewno dobrze cudzy wpis się zrozumiało. I proponuję, aby nie ubezwłasnowolniać pana Krzysia i pozwolić mu występować w jego sprawach samemu. Pan Krzysztof potrafi pomóc innym, więc sam siebie też potrafi bronić.
Pozdrawiam, przepraszam za nieco przydługie kazanie, to skrzywienie zawodowe, chodzi mi tylko o uświadomienie, że w większości ludzie nie chcą innym robić przykrości i jeśli tak się dzieje, to najczęściej jest to nieświadome urażenie kogoś.
Daniela 6 grudnia 2013 19:26
Masz rację Baszko, znam to skrzywienie zawodowe z autopsji!!
Zgadzam się w pełni z Twoim wpisem. Pan Krzysztof, jeżeli zechce, to potrafi sam się obronić!!!
do Anonimowy 6 grudnia 2013 09:00
Jako wywołany do odpowiedzi anonim z 5 grudnia 2013 r. godz. 23:50 podpisuję się pod wypowiedzią Baszki 6 grudnia 2013, godz. 18:14 i tę wypowiedź dedykuję szczególnie przewrażliwionym rzeczniczkom pana Krzysztofa
10 grudnia, godz. 16:00 —
- rządowego o ustaleniu i wypłacie emerytur, do których prawo uległo zawieszeniu w okresie od dnia 1 października 2011 r do dnia 21 listopada 2012 r. druk nr 1907),
Kontynuacja."
Anonimowy 6 grudnia 2013 14:04
Dziękuję za miłe słowa i przekazuję dalszy ciąg nowinek... :)))
Z pozdrowieniami, kibic
11 grudnia (środa), godz. 18:00 —
Anonimowy 6 grudnia 2013 14:10
Dziękuje za info . To ten sam poseł , który rozpoczął dyskusje o pomniejszeniu odsetek.
NIESTETY TEN SAM!!!!
Radomski poseł Kuźmiuk z Komisji FPB sobie poradzi. Oczywiście, jeśli tylko nawiązano z nim kontakt "w imieniu bloga" i jeśli będzie obecny na posiedzeniu Komisji Fiansów Publicznych w tym gorącym sejmowym okresie (przyjmowanie budżetu itd.).
Daniela 6 grudnia 2013 17:50
Nawiązano!!!
Baszka 6 grudnia 2013 18:28
Danielo! Dla Ciebie to Mikołaj powinien przynieść kilka Twoich doskonałych klonów. Roboty wszystkie miałybyście pod dostatkiem, ale może czasem mogłabyś odsapnąć? Kobieto, jak Ty to wszystko ogarniasz i zdążysz? Jeszcze raz chylę czoło(nieporedlone, bo mam dobre kremy;)))
Anonimowy 6 grudnia 2013 11:11
Najbogatszego prezentu od Św. Mikołaja Ci życzę za te wszystkie informacje dla nas dziękuję. Anna
Anonimowy 6 grudnia 2013 11:49
Do Pani Krystyny z Biłgoraja. Serdecznie witam. Otrzymałam dzisiaj zawiadomienie, że moja sprawa w SA będzie 6 lutego. Stawiennictwo nieobowiązkowe. Nie wiem czy Pani wie, że teraz SO Zamość zawiesza wszystkie sprawy /oczywiście za zgodą emeryta i ZUS/. Pozdrawiam Irena
Anonimowy 6 grudnia 2013 13:20
Witam Pani Ireno,ja jeszcze nic nie otrzymałam,może w poniedziałek coś będzie.Odezwę się jak otrzymam zawiadomienie Pozdrawiam Krystyna
CZ. 6 grudnia 2013 13:20
W zamojskim Sądzie i ZUS pracują bardzo mądrzy ludzie i przyjaźni eme rytom. Tak niedaleko w Lublinie jest już inaczej. Na moją prośbę o zawieszenie postępowania do chwili wejścia ustawy Pani z ZUS zerwała się z krzesła w jednej sekundzie i oznajmiła, że się nie zgadza co z zadowoleniem przyjęła Pani Sędzia bo wdaje mi się, że miała wyrok gotowy/bo jestem tą osobą "sprzed". Nie odwołuję się do SA, czekam na ustawę, szkoda zdrowia, pieniędzy i papieru, bo w SA w Lublinie wyrok negatywny na 100%.
Pamiętaj , że ustawy nie ma. Stracisz termin do apelacji nieodwracalnie , a przecież , jak ja złożysz , możesz w każdej chwili wycofać .
Anonimowy 6 grudnia 2013 16:43
Skladaj apelacje - nawet krotka. Ustawy jeszcze nie ma i wyglada na to, ze tak szybko w zycie nie wejdzie.
Teraz moga obradowac podkomisje do podkomisji :)
Powtarzam wpis z godz. 14:04
Anonimowy 6 grudnia 2013 16:53
I jeszcze informacja dla blogowych "aptekarzy" oraz dla tych, którzy wolą czytać niż oglądać męczące transmisje. ;)
Na stronie internetowej Sejmu opublikowano właśnie po dwóch tygodniach stenogram z obrad Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (z 21.11), podczas których opiniowano oba projekty ustawy "rekompensacyjnej".
http://orka.sejm.gov.pl/zapisy7.nsf/0/F3C97C37FE2A02FFC1257C39005041CE/%24File/0267107.pdf
Czytanie stenogramu ma te zalete ze zwracamy uwage na szczegoly, ktorych podczas odsluchiwania dyskusji wychwycic sie nie da .
Pozwole sobie zwrocic uwage na przygotowanie do dyskusji Pana ministra Buciora i jego znajomosc sprawy.
Otoz na str. 11 - koniec 1 akapitu Pan minister stwierdza
"Dla tych osob nastepuje odwieszenie zawieszonych emerytur w okresie od 2009r. do konca 2010r."
Czyz to nie "piekny kwiatek"?
To chyba jednak rodzaj dyplomacji.
Poslowie natomiat dowodza braku znajomosci tekstu projektu ustawy nad ktorym prowadza dyskusje.
Anonimowy 6 grudnia 2013 14:58
Do Anonimowego z 14.41:Ostrzegasz CZ, że może stracić termin do apelacji, a ustawy jeszcze nie ma. Sądzę,że jest to osoba "sprzed" i apelacja,ani kasacja nie zmienią jej sytuacji, bo to już przerabialiśmy. Zatem po co ta apelacja?.
Po to , aby nie zamykac sobie drogi . Gdyby ustawa padła , zawsze jest jakas szansa wygranej w sądzie . są osoby sprzed wygrane. Jak nie wniesie apelacji - droga zamknieta. Wystarczą 2 zdania - nie zgadzam sie z ZUS , wnosze o wypłate , dane , i juz , Mozna wycofać.
"Mondry"An. z15.08.Czy ty wiesz zeby wycofac apelacje musi sie zgodzic druga strona czyli ZUS, a wtedy SA moze wyznaczyc termin rozprawy np. za 2 lata, a pozniej zwrot akt,
rozpatrzenie wniosku o zwrot emerytury przez ZUS /jezeli w ogole przyjmie w czasie trwania postepowania sadowego bo minal termin 12 mies./tak ze jak juz zwroca to dzieci beda mialy za co wyprawic stype.
Baszka 6 grudnia 2013 18:38
A dlaczego Ty z taką pewnością i w tak niemiły sposób narzucasz komuś swoje zdanie? A już wspominanie o stypie jest zupełnie nie na miejscu, niektórzy niedawno mogli ją przeżywać, dobrze pomyśleć o uczuciach innych.
Jeśli chodzi o wycofanie sprawy, to skoro to Cz. Składa apelacje, to ona może sprawę wycofać. Nie jestem pewna (nie jestem 17:39;)), proszę jeszcze o opinię Wigę, Jot, Ulę, Danielę, lub kogoś, kto zna przepisy, a nie tylko mu się wydaje i zniechęca innych, bo być może sam już jest tym wszystkim zmęczony ( co doskonale rozumiem, każdy ma prawo do chwil kryzysu, ale potem do przodu!!!) Pozdrawiam.
Baszko,Nikomu nie narzucalem i nie narzucam swojego zdania w zadnej sprawie, a odnosnie wycfania apelacji jeszcze raz niech sie wypowiedza osoby ktore znaja przepisy, chociaz ten temat byl juz wyjasniany na tym blogu.Natomiast nie spotkalem sie nigdy by ktos sam przezywal swoja stype.Pozdr.
Wiga 6 grudnia 2013 21:13
Baszko wywołałaś mnie do tablicy , odpowiadam anonimowi z 17:39.
Anonimie , gdzieś dzwonią ale w którym kościele?
Skarżący może cofnąć apelację aż do wydania wyroku w drugiej instancji. W razie cofnięcia przez skarżącego apelacji sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania ze względu na to, że wydanie wyroku stało się zbędne. Sąd orzeka o kosztach jak przy cofnięciu pozwu.
Nie ma w takim przypadku wyznaczania przez SA nowego terminu. Sprawa w SA jest zakończona. Pozdrawiam Wiga
Wigo, w moim kosciele dzwonia nadal.Gdzie napisalem, ze skarzacy nie moze cofnac apelacji? Pytam Ciebie, czy mozna cofnac apelacje PO wydaniu wyroku drugiej instancji? Napisalem tylko, ze na cofniecie apelacji przez skarzacego musi wyrazic zgode druga stroa tzn. ZUS.Ja przedstawilem czarny scenariusz, ktory w ogole nie musi sie sprawdzic.Pozdr.
Wiga 6 grudnia 2013 22:43
Anonimowy przeczytaj z uwagą to co napisałam i wyciągnij z tego wnioski. Nie neguję Twojej odpowiedzi co do wycofania apelacji i zgody drugiej strony. Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 6 grudnia 2013 22:56
Jak II instancja wyda wyrok to jak chcesz wycofać apelację .Wyrok II inst, jest prawomocny od ogłoszenia i przysługuje od niego kasacja.
Anonimowy 6 grudnia 2013 23:12
Niestety na wycofanie apelacji potrzebna jest w naszym przypadku zgoda ZUS. Jezeli organ sie nie zgodzi sprawa moze trwac bardzo dlugo.Jest to, jak najbardziej, zgodnie z obowiazujacym prawem.
Sad moze wydac postanowienie o umorzenie postepowania tylko wtedy gdy bedzie zgoda ZUS na cofniecie apelacji.
Anonimowy 7 grudnia 2013 13:22
W naszych przypadkach ZUS nie będzie robił trudności przy cofaniu apelacji gdy wejdzie w życie ustawa .Przedłużanie spraw nie będzie leżało w jego interesie.
Anonimowy 7 grudnia 2013 15:32
Jezeli wprowadza termin wyplaty odsetek do dnia wejscia ustawy w zycie to bedzie to jak najbardziej w interesie ZUS aby przedluzac termin wyplaty. Odestki i tak beda takie same.
W swietle obowiazujacych przepisow osetki powinny byc placone az do chwili wyplaty zaleglego swiadczenia ale... przeciez juz jeden "kotlet nam ZUS usmazyl" z dniem 1 pazdziernika 2011r.
W tej instytucji prawo dziala wstecz i wszystko jest tak jakby nigdy nic zlego sie nie dzialo.
Anonimowy 7 grudnia 2013 15:53
Odnośnie tej sprawy są we wcześniejszych postach wzory z takim apelem. Trzeba wysyłać!
APEL to pismo skladajace sie z kilku zdan, np:
Jako poszkodowany emeryt domagam sie aby zgodnie z przepisami nowo tworzonej ustawy (nazwa ustawy) zostala mi wyplacona zalegla, zawieszona emerytura za okres od... do ... wraz z przyslugujaca rekompensata oraz ustwowymi odsetkami ustalonymi wedlug norm obecnie obowiazujacego prawa okreslonego przepisami:
a) art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczen spolecznych;
(wkleic)
b) art. 300 k.c.
O jakiej przysługującej rekompensacie piszesz?
Przecież zawieszona emerytura ma być wypłacana z waloryzacją i odsetkami. O żadnej dodatkowej rekompensacie nie ma mowy.
To oczywiscie pomylka myslalam o waloryzacji.
Baszka 6 grudnia 2013 18:54
Może skończmy z tą martyrologią. Gdyby do tych co zaczęli nie dołączyli następni, nie wiadomo jak wszystko by się potoczyło. Zaś gdyby pierwsi nie odważyli się zacząć, nie byłoby do kogo dołączyć. Każdy starał się (i nadal to robi) zrobić tyle co potrafi dla osiągnięcia wspólnego celu. Nie licytujmy się więc zasługami, lub co gorsza wpadkami. Jak ktoś ma zacięcie historyczne, to zawsze można zajrzeć na pierwsze wpisy i ze zdumieniem odkryć, że nie wszystko było tak jak nam się teraz wydaje...
Mamy super Kibica, który choć sam nie ma w tym finansowego interesu, wspiera nas, doradza i robi to niestrudzenie, niezawodnie, miło, grzecznie, po prostu Z KLASĄ! A że co jakiś czas mamy chwile zwątpienia, zniechęcenia, to normalne. Na szczęście nikt tu nie jest sam, zawsze ktoś pocieszy, wesprze. Więc jak komuś trafiła się zła chwila, to nie wyładowujcie złości na blogowiczach, napiszcie po prostu: dziś mam dosyć, jestem zła/y/ na wszystko, wszystkich, świat jest wstrętny, a ludzie są podli! Ale do jutra mi przejdzie;) I tego przejścia nam życzę;)
Pani Baszko super komentarz:) Ni dodać nic ująć.
Baszko może daruj sobie to pouczanie i reprymendy, bo są co najmniej niesmaczne. Ewa.
A ja twierdzę , że są na czasie.
Pani Baszko Pani wpisy są bardzo ale to bardzo smaczne a na komentarz ma Pani pełne prawo.
Anonimowy 6 grudnia 2013 22:28
Anonimowy6 grudnia 2013 14:37
A ja mam pytanie : Piszemy do posłów , czy nie ? I czy ktoś w ogóle napisał ?
Dla kogo były publikowane wzory pism i podawani adresaci oraz sposób ich wysyłania???
Trzeba wysyłać, a nie pytać, czy ktoś wysłał.
Cz. 7 grudnia 2013 11:25
Dziękuję za rady w sprawie apelacji. Czy do apelacji dołącza się wszystkie decyzje, czy tylko w 2 egzemplarzach pismo apelacyjne i ksero wyroku z uzasadnieniem z SO i pot. wniesienia opłaty skarbowej?
Anonimowy 7 grudnia 2013 12:25
2 egzemplarze plus dowód opłaty.
Apelację do SA wysyłasz za pośrednictwem SO, podajesz tylko sygn. akt z SO!
Tylko pismo - decyzji nie trzeba , wyrok so też maja . Pilnuj zredagowania pisma według reguł pisma procesowego - znajdziesz to w kpc . samo pismo może miec 2-3 zdania . Potem możesz składac w sądzie tyle dokumentów , ile zechcesz - aż do rozprawy. Wazne , żeby podstawowa apelacja wpłynęła w terminie.

References: art. 45
 art. 28
 art.103
 art.103
 art.28
 art. 28
 art.103
 art.28
 art. 2
 art. 11
 art. 85
 art. 360
 art.2
 art. 7
 art. 85
 art. 300