Source: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-przedstawil-w-sejmie-informacje-o-stanie-przestrzegania-praw-obywatelskich-w-2018
Timestamp: 2019-09-19 19:45:13+00:00

Document:
RPO przedstawił w Sejmie informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r. | Rzecznik Praw Obywatelskich
Strona główna / RPO przedstawił w Sejmie informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r.
Adam Bodnar podkreślił, że jako RPO nie chciałby uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Poprosił też, aby przedstawione przez niego sprawy obywateli potraktowane były w sposób odpowiedzialny i godny
W swoim wystąpieniu wskazywał najważniejsze i najpilniejsze problemy związane z ochroną praw człowieka – w tym 15 konkretnych kwestii i 5 problemów systemowych
Wszystko odbywało się o północy (ze środy na czwartek) i w wielkim pospiechu. Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”.
Wystąpienie RPO – Posiedzenie Sejmu RP
Na wstępnie chciałbym podziękować moim współpracownikom i współpracowniczkom za kolejny rok ciężkiej pracy.
Termin złożenia informacji rocznej Rzecznika Praw Obywatelskich przypadł w tym roku w szczycie kampanii wyborczej. Pozwólcie więc Państwo, że zacznę moje wystąpienie od prośby. Jako Rzecznik nie chcę uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Dla mnie liczy się tylko to, jak są chronione i realizowane prawa człowieka oraz prawa i wolności obywatelskie. To co będę mówił odnosi się oczywiście do aktualnej władzy, ale także każdej innej, która wyłoniona zostanie w wyborach. Dlatego bardzo proszę nie traktować mnie w charakterze konkurenta lub sojusznika w wyborach. Proszę nie używać składanej przeze mnie informacji rocznej w celach instrumentalnych. Jestem urzędnikiem państwowym, który realizuje swoje konstytucyjne zadania w perspektywie własnej 5-letniej kadencji. I robi to w interesie wszystkich obywateli, w tym wszystkich wyborców.
Ludzi, którzy zgłaszają swoje problemy nigdy nie pytam o poglądy. Interesuje mnie tylko problem, z którym przychodzą. I to o rozwiązywanie tych problemów zwracam się do rządzących i do całego parlamentu. Podkreślam: problemów nie moich, nie wymyślonych, nie abstrakcyjnych, lecz płynących z ludzkich skarg i poczucia krzywdy. Proszę więc o potraktowanie ich naprawdę w sposób odpowiedzialny, godny. A mówię to w związku z sytuacją, która miała miejsce podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Przechodząc do przedstawienia mojego sprawozdania chciałbym z satysfakcją odnotować, że niektóre zmiany legislacyjne postulowane przez Biuro RPO, doczekały się realizacji. Chciałbym szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:
ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Jest to ustawa, która przewiduje dodatkowe obowiązki w zakresie dostępności architektonicznej, cyfrowej i komunikacyjnej.
Cieszę się niektóre z moich postulatów zostały w ten sposób zrealizowane.
Chciałbym poinformować, że w ostatnim roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z Rzecznikiem Praw Dziecka, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak został przeze mnie uhonorowany odznaką „Za zasługi dla praw człowieka” za swoją wybitną, 10-letnią służbę.
Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na najważniejszych 15 (piętnastu) kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Cały czas się o te kwestie upominam, ale niestety moje postulaty nie trafiają na podatny grunt.
Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Moim zdaniem wciąż mamy wiele do zrobienia jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, czy zniesienie ubezwłasnowolnienia. Absolutnie konieczna jest reforma instytucji prawnych służących wsparciu w podejmowaniu decyzji przez osoby z niepełnosprawnościami i zniesienie ubezwłasnowolnienia. Tego wymaga od nas Konwencja o Ochronie Praw Osób Niepełnosprawnych i do tego został wezwany polski rząd przez Komitet ONZ ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Ale wciąż, nad czym strasznie ubolewam, niewykonany jest wyrok TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami (ustawa uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym – wtedy jest dużo niższe, dotyka to ogromnie opiekunów starszych osób). Prawie 5 lat temu TK uznał to za niezgodne z Konstytucją. Prawo opiekunów do wyższego świadczenia potwierdza ugruntowane orzecznictwo, a opiekunowie wciąż są zmuszeni dochodzić swych praw.
Dokładnie rok temu Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wyraził zaniepokojenie trwałym zastojem i brakiem determinacji w realizacji procesu deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Pomimo wyraźnych zaleceń Komitetu, aby w tym zakresie – w trybie pilnym, wypracować i przyjąć konkretne plany działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczyć ramy czasowe tego procesu, żadne prace nie zostały podjęte. Dwukrotnie bezskutecznie apelowałem w tej sprawie do rządu wraz z kilkudziesięcioma organizacjami pozarządowymi.
Do mojego Biura trafia też wiele skarg rodziców uczniów z niepełnosprawnościami, którzy opisują – dramatyczne nierzadko warunki nauki ich dzieci. Skargi te zdają się potwierdzać, że idea edukacji włączającej nie jest w praktyce realizowana, a uczniowie z niepełnosprawnościami bywają wypychani na margines systemu edukacji. W tym kontekście reforma nauczania indywidualnego mogła w praktyce przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
Troską napawa mnie sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Obecnie przebywają tam już 72 osoby, przy pojemności 60 miejsc, a liczba pacjentów stale wzrasta. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest dostatecznie jasno uregulowana – mimo wielu wystąpień RPO. Niejasność przepisów prowadzi do tego, że, decydując o umieszczeniu danej osoby w Ośrodku, sądy zmuszone są do dokonywania wyboru pomiędzy wykładnią zgodną z art. 41 Konstytucji (w myśl którego nikt nie może być pozbawiony wolności inaczej niż na podstawie ustawy) a bezpieczeństwem publicznym. W praktyce dochodzi więc do sytuacji, w której dana osoba zostaje de facto pozbawiona wolności bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Czy musimy faktycznie czekać na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? Ustawa na podstawie, której powstał KOZZD w Gostyninie ma tak wiele luk prawnych, że powinna zostać kompleksowo znowelizowana, a sama filozofia funkcjonowania Ośrodka w Gostyninie powinna ulec zmianie.
Chciałbym także doprowadzić do rozwiązania problemu stosowania przemocy na posterunkach policji. Sprawa Igora Stachowiaka, czy sytuacja na komisariacie w Rykach to niejedyne przykłady. W moim biurze powstało zestawienie 67 spraw, które wydarzyły się po śmierci Igora Stachowiaka, w których mieliśmy do czynienia z nieuzasadnionym stosowaniem przemocy, zgwałceniem, czy nagłymi zgonami związanymi z działaniami Policji. Zależy mi na zmianach systemowych, w szczególności zagwarantowaniu rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. Nie ma także precyzyjnej definicji tortur w Kodeksu Karnym, w efekcie czego stosowanie tortur traktowane jest często jedynie jako przekroczenie uprawnień. Ponadto nagrywanie interwencji nie jest systemowo wprowadzone w całym kraju. Temu poświęcony był niedawny raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Teraz w Polsce wizytę ad hoc odbywa Komitet do spraw Zapobiegania Torturom Rady Europy. To jest pierwsza wizyta ad hoc Komitetu w Polsce, który normalnie działa na zasadzie wizyt cyklicznych. Najbliższa wizyta w Polsce nie była oczekiwana wcześniej, niż w 2021 roku, tymczasem Komitet doszedł do wniosku, że sytuacja związana ze stosowaniem przemocy przez funkcjonariuszy Policji jest na tyle niepokojąca, że wymaga przeprowadzenia dodatkowej, nadprogramowej wizyty.
Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Spodziewałbym się większej aktywności prokuratury w tego typu sprawach. Temu tematowi bardzo wiele uwagi poświęcił niedawno CERD. Z niepokojem przyjmuję wyniki badań przeprowadzonych przez moje Biuro wraz z ODIHR, z których wynika, że jedynie 5% tego rodzaju przestępstw jest zgłaszanych organom ścigania. Może to świadczyć o niskim zaufaniu ofiar do tych instytucji oraz o braku wiary w pozytywne skutki podjętej interwencji. Jak mamy spojrzeć w oczy kolejnym osobom, które nie wierzą w skuteczność prawa i nie zgłaszają przestępstw? Jak mamy spojrzeć tym, którzy są bici z powodu koloru skóry czy pochodzenia etnicznego?
Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci. Doceniam niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska. Wyposażenie jej w adekwatne kompetencje i środki jest bardzo ważne dla ochrony praw jednostki. Pozytywne zmiany prawne, obejmujące także tworzenie narzędzi służących ochronie powietrza idą, niestety, w parze ze zmianami niekorzystnymi, zwłaszcza w obszarze prawa obywateli do sądu w sprawach środowiskowych (realizacja konwencji z Aarhus). Czekamy nadal na kompleksową ustawę antyodorową; zapowiadana przez rząd ustawa dotycząca tylko inwestycji hodowlanych nadal nie trafiła do Sejmu.
Kolejny problem to realizacja praw rodzicielskich. RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim, ale i wsłuchuje się w głos stowarzyszeń zrzeszających matki i zdaje sobie sprawę jak ogromnie zantagonizowane są obecnie te środowiska, a podłożem tych antagonizmów jest konflikt, w którego centrum najczęściej pozostaje dziecko. Prawo rodzinne nie nadąża za współczesnymi problemami, z jakimi borykają się rodziny w konflikcie okołorozstaniowym, co uniemożliwia skuteczną reakcję państwa oraz wsparcie tych rodzin. Dobre prawo oraz sprawność postępowań sądowych powinny być w tym przypadku dominującymi kryteriami. Ubolewam, że nie została uchwalona ustawa wprowadzająca tzw. alimenty natychmiastowe. Popierałem ten projekt, bo miał szansę zlikwidować jeden z konfliktów między rodzicami.
Istotne znaczenie ma także wciąż nie rozwiązany przez państwo problem właścicieli książeczek mieszkaniowych, którzy nie mają prawa do premii gwarancyjnych, bo nie kupują ani nie remontują własnego mieszkania, a potrzeby mieszkaniowe rozwiązują w inny sposób. Takich osób jest w Polsce nadal prawie milion. Mają one poczucie, ze państwo nie wywiązało się wobec nich ze składanych deklaracji i zobowiązań. Czują się oszukane. W rozwiązaniu problemu miał pomóc program Mieszkanie+, to się na razie nie udało. Poza tym problemem jest dostęp do mieszkań socjalnych, ale także – nawet w przypadku ich zaoferowania przez gminy – ich jakość.
W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja, konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych.
Brakuje koordynacji działań poszczególnych resortów oraz jednostek samorządów terytorialnych w tym obszarze. Powołanie koordynatora ds. przeciwdziałania bezdomności na szczeblu rządowym pomogłoby bardziej efektywnie rozwiązywać rozmaite problemy. Przykładowo - jeśli chodzi o opiekę nad osobami doświadczającymi bezdomności, które po leczeniu szpitalnym nadal – z uwagi na stan zdrowia - potrzebują pomocy w codziennym funkcjonowaniu, czy realizować programy kierowane do określonych grup społecznych wśród których jest istotny odsetek osób zagrożonych bezdomnością (osoby z uzależnieniami, problemami psychicznymi, młodzież opuszczająca placówki pieczy zastępczej). Potrzebna jest nam większa determinacja i elastyczne podejście do pomocy osobom w kryzysie bezdomności, w tym także w kwestii sposobu finansowania świadczeń pomocowych dla tej grupy obywateli. Dostrzegam też istotną rolę państwa w kreowaniu mentalnej zmiany postrzegania osób bezdomnych w odbiorze społecznym.
Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego. Nie chodzi wyłącznie o brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów. Naprawdę potrzebna jest nam tu poważna strategia państwa. Ile mamy przeczytać kolejnych książek Karola Trammera, Olgi Gitkiewicz czy raportów takich organizacji jak Klub Jagielloński, zanim zareaguje państwo? Państwo powinno stworzyć strategię rozwiązania tego problemu.
Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. Sytuacja SOR-ów, kolejki do lekarzy, brak lekarzy i pielęgniarek. Problemem pozostaje realny dostęp pacjentów do leków, w tym sprowadzanych w drodze importu docelowego i w ramach ratunkowego dostępu do technologii medycznych. Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą, stan psychiatrii dziecięcej jest zresztą katastrofalny, bo w niektórych województwach nie ma nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy. W tym zakresie chciałbym docenić realizację programu pilotażowego w zakresie ochrony zdrowia psychicznego. To krok w dobrym kierunku, ale jednak – mimo wysiłków m.in. posłanki Józefiny Hrynkiewicz – psychiatria dziecięca powinna być uznawana za priorytetową. W 2018 roku na telefon zaufania 116 111 odebranych zostało 98.388 połączeń od dzieci i młodzieży. Zresztą nawet ten telefon mógł kontynuować swoją działalność dzięki wsparciu Jakuba Błaszczykowskiego. Tyle mówimy o wsparciu rodziny, a zapominamy o rzeczywistym zainteresowaniu sprawami i problemami dzieci w rodzinach.
RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji. Teraz doświadczamy konsekwencji kumulacji roczników. Wśród zgłaszanych problemów szczególne zaniepokojenie budziły w ostatnim czasie nie tylko problemy związane z rekrutacją do szkół średnich, ale także – obecnie - zbyt duża liczba uczniów w szkołach, co może zagrażać ich zdrowiu i bezpieczeństwu. Należy także podjąć kroki w celu zagwarantowania właściwej kadry pedagogicznej, ponieważ jej brak skutkuje pogarszaniem się jakości nauczania. Z tym wszystkim wiąże się kwestia finansowania reformy edukacji i przerzucania obciążeń na barki samorządu terytorialnego.
Skargi kierowane do mojego Biura wskazują również, jak ważna i potrzebna jest prowadzona systematycznie edukacja antydyskryminacyjna. Jestem przekonany, że szkoła może być miejscem, w którym młodzi ludzie będą uczeni szacunku do innych bez naruszania prawa rodziców do ich wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami.
Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r., tzw. ustawy represyjnej. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby tej mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami. (przewlekłość)
W trakcie prac legislacyjnych nad projektem resort sprawiedliwości sygnalizował, że będzie się to wiązało z dodatkowymi kosztami 8,6 mln zł - na nowe etaty sędziowskie, asystenckie, urzędnicze do obsługi odwołań. Tymczasem MSWiA wyceniło, że wszystkie koszty związane z wprowadzeniem ustawy będą wynosić 5,2 mln zł przez 10 pierwszych lat obowiązywania ustawy (art. 6 ww. ustawy). Ponadto z OSR do projektu tej ustawy wynika, że odpowiednie środki przewidziano na 6 nowych etatów (plus nadgodziny dla urzędników). W konsekwencji „niezwłoczne” przekazanie odwołań (23845 na 31.01.2019) do Sądu następowało w niektórych przypadkach po roku od doręczenia decyzji obniżającej świadczenie. Powyższe, a także analiza wniosków Sądu Okręgowego w Warszawie o przeniesienie spraw wg. miejsca zamieszkania odwołującego się skłania do wniosku, że przewlekłość postępowań odwoławczych ma charakter systemowy, co może prowadzić do wniosku, że Państwo nie zapewniło odwołującym się emerytom, rencistom, wdowom i sierotom dostępu prawa do rozpoznania przez sąd sprawy w rozsądnym terminie, a tym samym naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 EKPCZ.
Wielu osób w kraju dotyczą niezrealizowane prawa konsumentów, w tym tych, którzy wzięli tzw. kredyty frankowe. Wiem, jak wielu osób to dotyczy, jak w wielu przypadkach ich pozycja konsumenta została nadużyta, a państwo im nie pomogło. Szukając pomocy, współpracuję z Rzecznikiem Finansowym. Prawdą bowiem okazało się stwierdzenie pewnego polityka, że tylko sądy tworzą szansę na dobre rozstrzygnięcia tych spraw. Z pomocą przychodzi też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dzisiaj zapadł ważny wyrok dotyczący zwrotu kosztów kredytu w przypadku przedterminowej spłaty (Lexitor). Czekamy na jeszcze istotniejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków.
Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”, jak starają się mówić niektórzy politycy. To władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Tu chodzi nie tylko o elementarne prawo do prywatności, ale także wolność komunikowania się, tajemnicę dziennikarską czy tajemnicę adwokacką.
Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej w sprawie przepisów ustawy z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (opinia nr 830/2016, dalej jako: ustawa o zmianie ustawy o Policji, Dz. U. z 2016 r., poz. 147). Komisja wskazała wiele braków, które powinny zostać naprawione przez ustawodawcę. Najważniejszy wniosek wskazywał, że dane pozyskiwane w ramach dostępu do danych telekomunikacyjnych, pocztowych czy internetowych powinny być również poddane skutecznemu systemowi kontroli przez niezależny organ. Zdaniem Komisji Weneckiej, mechanizm kontroli następczej sądu, wprowadzony ustawą, oparty o półroczne raporty statystyczne jest niewystarczający.
Ostatnie informacje na temat systemu Pegasus oraz bardzo szerokiego zakresu danych gromadzonych w tzw. rejestrze wykroczeń to kolejne niepokojące zjawiska. W demokratycznym państwie prawnym obowiązuje zasada legalizmu, wymagająca od wszystkich organów państwa działania na podstawie i w granicach prawa. Z tego względu tak ważne jest, by działania służb obudowane były efektywnym i niezależnym systemem kontrolnym, którego w tej chwili nie ma. Poza tym warto zwrócić uwagę na niedawną rekomendację CAT na temat „owoców zatrutego drzewa”. Nawet jak przekraczane jest prawo przy zdobywaniu dowodów, to i tak z dowodów można korzystać w procesie karnym. To jest absolutne przyzwolenie na nadużywanie prawa przez policję, prokuraturę i służby specjalne.
Na końcu chciałbym podkreślić, że nie daje mi spokoju to, że całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują. Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, to ciągle mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej.
Jako pełniący funkcje niezależnego organu ds. równego traktowania chciałbym podkreślić konieczność wzmocnienia prawnej ochrony przed dyskryminacją – przede wszystkim zapewnienia każdemu dostępu do tych samych środków działania bez względu na przesłankę, która stała się przyczyną dyskryminacji (czy jest to pochodzenie etniczne, płeć, czy też niepełnosprawność, wiek, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa). W związku z tym wskazana jest odpowiednia nowelizacja przede wszystkim ustawy antydyskryminacyjnej (o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania), ale też Kodeksu karnego. Po usunięciu przez TK z systemu prawnego art. 138 Kodeksu wykroczeń, osoby doświadczające dyskryminacji w dostępie do usług zostały pozostawione w zasadzie same sobie. Ich sytuację pogarsza to, że RPO może podejmować interwencje w sytuacji naruszającego prawa człowieka działania organu władzy publicznej (art. 80 Konstytucji), ale nie podmiotu prywatnego. Potrzebna jest debata i wypracowanie bardziej efektywnych rozwiązań prawno-instytucjonalnych oferowanych osobom dyskryminowanym.
Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są szykany wobec sędziów, działania represyjne, ale także postępowania dyscyplinarne nawet z powodu wydanych orzeczeń. Uważam, że wyrok TSUE oraz postanowienie tymczasowe z 19 października 2018 r. (potwierdzone ostatecznie w grudniu 2018 r.) miał kluczowe znaczenie z punktu widzenia obrony praworządności. Trybunał Sprawiedliwości UE pokazał bowiem, ze sprawa sądownictwa w Polsce nie jest wyłącznie sprawą wewnętrzną i udowodnił, że sędziowie polscy są sędziami europejskimi i żaden organ krajowy nie ma prawa - wbrew przepisom traktatów i konstytucji – zmusić sędziów do przechodzenia w stan spoczynku.
Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowany raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO). Mój niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów. Mój niepokój budzi przyznanie szeregu uprawnień indywidualnych Prokuratorowi Generalnemu.
Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. W mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów, mimo -moich wezwań w tej sprawie. Przez to - obywatele nie mają przez to dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje. Konstytucyjne oraz międzynarodowe standardy realizowania misji publicznej oraz poszanowania swobody wypowiedzi w mediach publicznych, których ważnym elementem jest obowiązek prezentowania treści o pluralistycznym charakterze nie odnoszą się wyłącznie do pluralizmu własności mediów, ale również do różnorodności przekazywanych informacji, a więc do sfery opiniotwórczej (pluralizm wewnętrzny). Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie będzie nadzorowała tegoroczne wybory parlamentarne w Polsce. Po raz pierwszy zbada wpływ mediów na proces wyborczy: czy kandydaci traktowani są równorzędnie i bezstronnie. Jest to decyzja o precedensowym charakterze.
Nie zmierzyliśmy się z kwestią art. 212 Kodeksu karnego (przepisy o zniesławieniu), choć udało mi się w tym zakresie zorganizować ciekawą debatę (w której uczestniczył m.in. min. Andrzej Dera.
Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Mam natomiast wrażenie, że dokonywane zmiany nie odbywają się w poczuciu dialogu i współodpowiedzialności. W 2018 r., ale również w roku bieżącym nie zrealizowano żadnego z postulatów przedstawionych przeze mnie w 2017 r. Kancelarii Prezydenta. Żałuję szczególnie, że nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych. Reforma sądownictwa powinna być reformą wielopłaszczyznową, obejmującą zarówno zmiany instytucjonalne dotyczące ustroju sądów, jak i proceduralne, skupiające się na poprawie unormowań dotyczących postępowania sądowego.
Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Zmniejszyła się liczba skarg oraz poziom zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, co ma wpływ na realizację funkcji przez TK. Zmuszony jestem do wycofywania kolejnych wniosków z Trybunału Konstytucyjnego w związku z zasadniczymi wątpliwościami dotyczącymi obsady składów orzekających – wydanie wyroków w tej sytuacji oznaczałoby naruszenie zasady rzetelnego postępowania sądowego. Dzisiaj ETPCZ zakomunikował pierwszą sprawę, w której rozważana jest kwestia czy niektóre osoby orzekające w TK są sędziami. Wyobraźmy sobie konsekwencje ewentualnego wyroku ETPCZ w tej sprawie?
Na sam koniec chciałbym wrócić do moich uwag związanych z niewykonywaniem rekomendacji różnych organów międzynarodowych. Jednym z ustawowych zadań RPO jest współpraca z organami międzynarodowymi, które zajmują się ochroną praw człowieka. Działają one na podstawie umów międzynarodowych, które Polska ratyfikowała. RPO ma nie tylko prawo, ale i obowiązek z nimi współpracować. Ich rekomendacje nie powinny być traktowane jak akty wrogie pod adresem państwa, ale jak dobra rada, chęć pozytywnego współdziałania i polepszania sytuacji obywateli. Jak zewnętrzne spojrzenie przyjaciela, wyraz zaniepokojenia i troski. Jeśli Polska chce być traktowana jak rzetelny partner na arenie międzynarodowej, to powinna lojalnie współpracować z organami międzynarodowymi. Wieloletnie ignorowanie zaleceń nie wystawia nam najlepszego świadectwa na arenie międzynarodowej, oddala nas od grona państwa, które są uznawane za przywiązujące należytą wagę do ochrony praw i wolności jednostki. Ubolewam, że tak się dzieje.
Jako urzędnik państwowy, który przysięgał stać na straży praw i wolności określonych w Konstytucji i umowach międzynarodowych, będę do samego końca o ich respektowanie się upominał. Będę także traktował poważnie wszystkich tych, którym na tym samym zależy, którzy traktują Polskę na arenie międzynarodowej jak partnerów do dyskusji w duchu wzajemnego zrozumienia takich wartości jak demokracja, praworządność i prawa człowieka.
Podczas dyskusji posłowie oceniali działalność RPO i zadawali szczegółowe pytania dotyczące między innymi nadzoru nad służbami specjalnymi (zakup systemu Pegasus), realizacji wyroku NSA w sprawie ujawnienia list poparcia dla kandydatów do KRS, praworządności, dyskryminacji, budżetu Biura RPO, prewencji tortur czy wolności słowa.
Poseł sprawozdawca Daniel Milewski (PiS) stwierdził m.in. że czytając raport RPO „ma przeczucie, że żyjemy – Pan Rzecznik i ja – w dwóch różnych państwach. Kraj Pana Rzecznika opanowany jest przez bezprawie, narastające zagrożenia dla praw człowieka i obywatela. A moja Polska natomiast jest krajem, w którym żyją wolni i odpowiedzialni ludzie. Ich głos jest słyszany, wolny i swobodnie wypowiadany. Mają prawo do aprobaty i dezaprobaty polityki rządzących. Żyjemy w równoległych światach”. Podkreślił, że nie zgadza się z „wieloma stwierdzeniami, z za daleko idącymi wnioskami, jakie Rzecznik wyciąga”.
Poseł Michał Szczerba (PO) pozytywnie ocenił działalność RPO i wskazywał na systemowe trudności, którymi się mierzy: „Nie przypuszczał Pan, że przyjdzie mu pełnić urząd w tak ekstremalnym czasie, gdy po raz pierwszy od odzyskania wolności władza nie tylko kwestionuje wartości konstytucyjne i niszczy trójpodział władzy, ale też brutalnie rozpycha się, ogranicza prawa obywatelskie i walczy z niezależnymi instytucjami. (…) Jesteśmy tu by oddać Panu najwyższy szacunek i powiedzieć, że w tym momencie jesteśmy z Panem.”
Poseł Krzysztof Paszyk wskazywał na niezależną pozycję RPO jako organu konstytucyjnego oraz jego apolityczność: „W tej izbie uciekło przeświadczenie, że Rzecznik nie jest ani opozycji, ani władzy, tylko jest osobą, która ponad tym wszystkim, co tu się dzieje, spogląda na prawa i obowiązki każdego obywatela.”
Na pytania posłów odpowiedział Adam Bodnar. Ustosunkował się do wielu kwestii szczegółowych (m.in. że Marszałek Sejmu powinna natychmiast wykonać wyrok NSA i opublikować listę poparcia dla KRS). Przede wszystkim jednak odniósł się do wypowiedzi pos. Milewskiego, stwierdzając m.in.
„Pan poseł powiedział, że niepokoi go, że ja dostrzegam tortury w Polsce. Że mówię o sprawie Igora Stachowiaka. Mówię o tym w kontekście systemowym. Wiele rzeczy nie zostało naprawionych, a z naszej praktyki wynika, że pojawiają się kolejne historie stosowania przemocy wobec osób pozbawionych wolności na posterunkach policji. Być może panu posłowi nie przekazano informacji na ten temat: na początku sierpnia był raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Być może pan poseł nie dostał tego raportu, bo osobą z rządu odpowiedzialną za ten raport był wiceminister Łukasz Piebiak, który dowodził delegacją 25 osób”.
Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział też: „Podobnie jeśli chodzi o bezdomność. Zapraszam pana posła, może pojedziemy do ośrodków dla bezdomnych. Zobaczymy, co mówią te osoby, które np. są chore na choroby przewlekłe. Może porozmawiamy o statystykach Ministerstwa Pracy, które mówią nawet o tym, że są bezdomne dzieci. Pan poseł pytał, co robię dla osób dyskryminowanych ze względu na wiarę. Zajmuję się przedstawicielami wiary i większościowej, i mniejszościowej. Znajdzie pan to w raporcie”. I tu Adam Bodnar nawiązał do swoich interwencji w sprawie profanacji kapliczki w Opolu oraz uniewinnienia skazanych w czasach PRL świadków Jehowy.
Ta część obrad Sejmu odbywała się o północy ze środy na czwartek (od 11.30 do 01.00).
Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”, której uczestnicy protestowali przeciwko sposobowi traktowania RPO przez władze sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz całego Sejmu. Z demonstrantami spotkała się i podziękowała w imieniu RPO dr Hanna Machińska.
RPO Adam Bodnar ze swoimi współpracownikami w Sejmie
RPO Adam Bodnar składa sprawozdanie w Sejmie

References: art. 41
 art. 256
 art. 45
 art. 6
 art. 138
 art. 212