Source: http://www.cyfronet.krakow.pl/13947,artykul,06_12_2006.html
Timestamp: 2019-02-18 23:13:24+00:00

Document:
Współpraca pomiędzy szkołami wyższymi z uwzględnieniem nowej sytuacji prawnej - referuje prof. dr hab. Jerzy WoĽnicki.
Krakowski Biuletyn Informacyjny - okre¶lenie ostatecznej formuły z uwzględnieniem możliwo¶ci technicznych i oczekiwań uczelni - referuje Wiceprzewodnicz±cy Kolegium Rektorów prof. dr hab. Antoni Tajdu¶.
Wniosek w sprawie budowy synchrotronu - referuje prof. dr hab. Krzysztof Królas.
Jubileuszowa Sesja KRASP w Krakowie 7 - 8 czerwca 2007 roku - przygotowanie odpowiedniej oprawy artystycznej - referuje Przewodnicz±cy Kolegium Rektorów.
Sprawy bież±ce i wolne wnioski - referuje Przewodnicz±cy Kolegium Rektorów.
Uczestników posiedzenia powitał prof. dr hab. Karol Musioł, Przewodnicz±cy Kolegium Rektorów Szkół Wyższych Krakowa. Szczególnie serdeczne wyrazy powitania skierował do po raz pierwszy uczestnicz±cych w obradach KRSWK,: Wojewody Małopolskiego Macieja Klimy, Marszałka Województwa Małopolskiego Marka Nawary i Przedstawiciela Porozumienia Samorz±dów Studenckich w Krakowie Tomasza Jezierskiego, a także Prezydenta Miasta Tarnowa Ryszarda Scigałę. W zwi±zku z rozpoczęciem nowej kadencji władz samorz±dowych Przewodnicz±cy Kolegium poinformował, że uważa za wskazane zorganizowanie najbliższego posiedzenia Kolegium z udziałem: Wojewody Małopolskiego, Marszałka Województwa Małopolskiego i Prezydenta Miasta Krakowa w celu przedstawienia im spraw szkolnictwa wyższego. Korzystaj±c z obecno¶ci Wojewody i Marszałka, Przewodnicz±cy Kolegium zaprosił ich na styczniowe posiedzenie KRSWK.
Przewodnicz±cy Kolegium zwrócił się do członków Kolegium z wnioskiem o zmiany w ustalonym programie posiedzenia:
Przesunięcie referatu prof. dr hab. Jerzego WoĽnickiego na koniec posiedzenia.
Wprowadzenie do programu przed punktem 1 wyst±pienia ks. prof. dr hab. Jan Dyduch, rektora PAT w zwi±zku z Jubileuszem tej Uczelni
Przesunięcia punktu 2 na następne posiedzenie Kolegium.
Następnie zgodnie z tradycj± gospodarz spotkania prof. dr hab. Adam Juszkiewicz rektor PWSZ w Tarnowie scharakteryzował rozwój kierowanej przez siebie Uczelni.
Cały obszar przyszłego kampusu PWSZ w Tarnowie obejmuje powierzchnię 4,5 ha. i jest zlokalizowany w centrum miasta, co jest przypadkiem unikalnym. Czę¶ć budynków jest już gotowych, a czę¶ć istnieje dopiero w planach.
Pierwszy budynek PWSZ w Tarnowie to dawne koszary wojskowe. Zostały one odremontowane przez miasto kosztem ponad 10 mln. zł. i doskonale spełniaj± funkcje dydaktyczne. Drugi obiekt, zbudowany we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim, to Pawilon Laboratoryjno-Biblioteczny. Rektor UJ F. Ziejka przekazał bezpłatnie PWSZ w Tarnowie projekt pierwszego budynku na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego tj. Centrum Badań Przyrodniczych. Projekt ten został zmodyfikowany przez rektora PWSZ w Tarnowie odpowiednio do potrzeb tej Uczelni. Wybudowany na tej podstawie obiekt ¶wietnie realizuje zadania dydaktyczne, zlokalizowane s± w nim m.in. laboratoria z zakresu: chemii, technologii materiałów i elektroniki.
Następny obiekt - Instytut Politechniczny Centrum Nowoczesnych Technologii - składa się z budynku dydaktycznego i laboratoryjnego. W czę¶ci dydaktycznej jest 20 sal, w¶ród nich duże sale wykładowe (100-150 osobowe), aula i sale ćwiczeń. W czę¶ci laboratoryjnej zaplanowano 9 laboratoriów. Na razie s± to puste sale, które będ± zagospodarowywane w najbliższym czasie. Będ± tam umieszczone pracownie: dla elektroenergetyki, dla informatyki, dla elektroniki i telekomunikacji oraz dla technologii materiałów. Jest też mała mini hala technologiczna, w której będ± się mie¶ciły instalacje chemiczne, ale nie tylko.
W najbliższym czasie PWSZ w Tarnowie zamierza zbudować: Instytut Ochrony Zdrowia wraz z Hal± Sportow± i Pływalni± oraz budynki Domu Studenta i Domu Pracownika Nauki. Dom Pracownika Nauki ma pomóc w pozyskiwaniu kadry dla PWSZ w Tarnowie, tak spo¶ród pracowników samodzielnych, jak i młodych doktorów. Celem jest znaczne zwiększenie kadry, która chciałaby osiedlić się w Tarnowie, a miejscow± Uczelnię traktowałaby jako swoje pierwsze miejsce pracy. Istnieje, bowiem projekt utworzenia Akademii Tarnowskiej, który będzie realizowany w oparciu o PWSZ w Tarnowie i Wydział Teologiczny - Sekcja w Tarnowie PAT. Realizacja tego projektu jest już zaawansowana koncepcyjnie i być może jeszcze w tym roku zgłoszony zostanie wniosek o zgodę na otwarcie pierwszych dwóch kierunków studiów magisterskich. Je¶li się uda się zrealizować te plany to następnym krokiem będ± wnioski o zgodę na uruchomienie studiów magisterskich na kolejnych kierunkach, a w perspektywie o uzyskanie uprawnień doktorskich przynajmniej na dwóch kierunkach. Perspektywa czasowa realizacji tego projektu zakłada, iż zostanie on wykonany na przełomie roku 2011/2012.
Na PWSZ w Tarnowie studiuje obecnie ok. 5,5 tys. studentów, z tego ok. 4,5 tys. to studenci studiów stacjonarnych, a ok. tysi±ca niestacjonarnych. Uczelnia tarnowska bardzo dba o dotrzymywanie ustawowych proporcji, jeden do jeden, studentów stacjonarnych do niestacjonarnych. PWSZ w Tarnowie kształci na 14 kierunkach i 20 specjalno¶ciach, w tym tak unikalnych nauczycielskich dwuprzedmiotowych, jak: matematyka z informatyk±, polonistyka z językiem obcym, germanistyka z językiem angielskim, anglistyka z językiem francuskim i z językiem niemieckim, romanistyka z językiem włoskim.
Władze PWSZ w Tarnowie d±ż± do rozwijania studiów inżynierskich, gdyż absolwenci tych studiów znajd± z pewno¶ci± pracę teraz i w przyszło¶ci w Polsce i Europie. Istnieje, bowiem na rynku pracy duży deficyt specjalistów z wykształceniem typu: informatyka stosowana, informatyka biznesowa, elektronika, telekomunikacja, inżynieria materiałowa - w tym specjalizacje z zakresu wytwarzania i badania nanomateriałów. Rozwijaniu tych studiów ma służyć ukończony wła¶nie budynek Instytutu Politechnicznego - Centrum Nowoczesnych Technologii.
Kończ±c swoje wyst±pienie rektor PWSZ w Tarnowie wyraził nadzieję, że obecno¶ć partnerów skupionych w KRSWK pomoże w realizacji planu utworzenia Akademii Tarnowskiej, gdyż jest to możliwe tylko przy ich współpracy. Przedstawił także swoich współpracowników.
Ad. 1. Wyst±pienie Rektora PAT ks. prof. dr. hab. Jana Dyducha
Rektor PAT przypomniał, że Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie obchodzi w tym roku Jubileusz 25-lecia od erygowania jej przez Jana Pawła II 8 grudnia w 1981 r.
Z tej okazji PAT wydała Medal Jubileuszowy, który ks. rektor Jan Dyduch wręczył rektorom uczelni krakowskich i małopolskich za to, że wł±czyli się w Jubileusz PAT i w organizację Dni Jana Pawła II, które odniosły duży sukces.
Ad. 2 Wniosek w sprawie budowy synchrotronu.
Temat przedstawił: prof. dr hab. Krzysztof Królas
Na wstępie zaprezentował przykład działaj±cego w Europie synchrotronu w Grenoble. Synchrotron w Grenoble to okr±gły pier¶cień o obwodzie 900 m. Znajduje się w nim urz±dzenie przyspieszaj±ce elektrony, które kr±ż±c po obwodzie 900 m wszędzie tam gdzie zakrzywiaj± tor wytwarzaj± promieniowanie. To promieniowanie nazywa się promieniowaniem synchrotronowym i ma w dużym uproszczeniu wła¶ciwo¶ci podobne do promieniowania rentgenowskiego. Może ono służyć bardzo różnym celom: np. w dziedzinie biologii do badania struktury białek; w mikroelektronice służy do produkcji elementów o mikrometrowych rozmiarach; w medycynie tak, jak promieniowanie rentgenowskie służy do diagnozy, tylko znacznie dokładniejszej, służy też do pewnych terapii; z innych zastosowań można wskazać badanie wysokich ci¶nień, itd.
Dziedziny, w których ma zastosowanie promieniowanie synchrotronowe to: fizyka, fizyka atomowa, fizyka molekularna, fizyka powierzchni, chemia, medycyna, biofizyka, biologia, farmakologia, astrofizyka, inżynieria materiałowa mineralogia, czyli prawie wszystkie nauki przyrodnicze można uprawiać maj±c do dyspozycji takie narzędzia pracy. Dlatego wokół takiego synchrotronu tworzy się interdyscyplinarny o¶rodek badawczy. Takich urz±dzeń w ¶wiecie jest do¶ć dużo ok. 50, przy czym je¶li ograniczymy się do synchrotronów maj±cych oddziaływanie krajowe to jest ich ok. 30. Najwięcej w Japonii - w sumie 20, w USA i w krajach Europy zachodniej. Spo¶ród małych krajów takie urz±dzenie ma Szwecja, Dania, od miesi±ca buduje się je w Hiszpanii. Oczywi¶cie po dwa, trzy takie urz±dzenia s± we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Warto zwrócić uwagę, że synchrotrony zbudowano już w kilku krajach zaliczanych do trzeciego ¶wiata np. w Brazylii, Indiach, Korei Południowej, a także w Singapurze. Trwa budowa synchrotronu w Australii. Typowym rozwi±zaniem dla wielu krajów jest, że powstaje jeden o¶rodek o oddziaływaniu ogólnokrajowym i taki projekt zamierza się zrealizować w Krakowie.
W Polsce nie ma fachowców, którzy budowali takie urz±dzenia, nie można też takiego urz±dzenia gotowego kupić. S± specjali¶ci, którzy budowali synchrotrony w swoich krajach. W zwi±zku z tym budowa synchrotronu wymaga współpracy międzynarodowej. Bez pomocy międzynarodowego ¶rodowiska naukowców taki projekt nie zostanie zrealizowany w Polsce. ¦rodowisko krakowskie ma dobry kontakt z takimi ekspertami, w szczególno¶ci ma dobry kontakt z budowniczymi synchrotronu w Kanadzie, który został otwarty mniej więcej rok temu. Synchrotron ten nazywa się Canadian Light Source - Kanadyjskie ¬ródło ¦wiatła. Zamiast promieniowania synchrotronowego, żeby nie używać trudnego słowa "synchrotronowe" i czasem nie straszyć słowem "promieniowanie" często zastępuje się je słowem "¶wiatło", chociaż w języku polskim ¶wiatło to jest bardzo w±ski przedział promieniowania elektromagnetycznego, ten wła¶nie, który widzimy. Poprawniejsz± nazw± jest promieniowanie synchrotronowe, ale z pewnych względów czasem lepiej używać nazwy Ľródło ¶wiatła. Urz±dzenie kanadyjskie będzie służyło za wzorzec dla projektu krakowskiego, ma ono promień ok. 180 m, czyli znacznie mniejszy od tego w Grenoble. Jednak synchrotron w Grenoble należy do wyj±tkowych, tak dużych urz±dzeń jest tylko trzy na ¶wiecie: jedno w USA, jedno w Japonii i jedno w Europie. Synchrotron w Grenoble jest europejski także w tym sensie, że różne kraje wnosz± swój finansowy wkład do budżetu tego o¶rodka, Polska o warto¶ci jednego procenta.
Realizacja projektu Narodowego Centrum Promieniowania Synchrotronowego będzie miała bardzo duż± wagę dla nauki polskiej. Przed wszystkim, maj±c takie urz±dzenie uzyskamy dostęp do nowoczesnych metod pomiarowych. W Polsce s± użytkownicy tych metod pomiarowych, którzy korzystaj± obecnie z synchrotronów zagranicznych. Funkcjonowanie synchrotronu w Polsce jest ważne, bo promieniowanie synchrotronowe PS daje nieporównywalnie większe możliwo¶ci, niż promieniowania uzyskiwane w klasycznych urz±dzeniach. Urz±dzenie to ma zastosowanie w bardzo wielu dziedzinach i ma warto¶ci edukacyjne i to nie tylko, dlatego że studentów można kształcić, ale również, dlatego, że polscy naukowcy należ±c do Europejskiego Centrum Synchrotronowego składaj± tam projekty. Tymczasem bez do¶wiadczenia zdobytego na mniejszym urz±dzeniu tego typu w kraju, maj± trudno¶ci z przygotowaniem dobrego projektu. To uzasadnia budowę synchrotronu w Polsce, a do¶wiadczenia innych krajów ¶wiadcz±, że zbudowanie go skutkuje kilkukrotnym, a nierzadko dziesięciokrotnym wzrostem liczby użytkowników. W Polce jest obecnie 150-200 użytkowników takich urz±dzeń, przy czym s± to głównie fizycy, natomiast w ¶wiecie s± to głównie biolodzy, chemicy, inżynierowie materiałowi i wła¶nie w tych dziedzinach nast±pi rozwój zastosowania synchrotronu, je¶li będziemy mieli go w kraju. Takie urz±dzenie pozwala na prowadzenie prawdziwej współpracy międzynarodowej, która nie ogranicza się tylko do wyjazdów zagranicę w celu robienia pomiarów, a następnie powrocie do kraju i opracowywaniu wyników, ale jest współprac± dwóch grup równorzędnych partnerów. Będzie oddziaływało na kraje s±siednie, takie jak Czech, Węgry, Słowacja czy Ukraina. Naukowcy z tych krajów wyrażaj± zainteresowanie prowadzeniem badań na polskim synchrotronie. Jest jeszcze kilka innych ważnych korzy¶ci: jest to faktyczne centrum naukowe, gdzie spotykaj± się specjali¶ci z różnych dziedzin; jest to także wyzwanie dla polskiego przemysłu; można wykorzystać maksymalnie aparaturę. Przy takim centrum aparatura może pracować przez 24 godziny na dobę przez wszystkie dni w roku i co ważniejsze, promieniowanie jest dostępne na każdym zakręcie toru tzn., że równocze¶nie, co najmniej 10- 20 grup badawczych może wykonywać swoje pomiary, ponieważ to promieniowanie jest promieniowane na całym obwodzie. Wzdłuż tego obwodu robie się linie pomiarowe, które s± dopasowane do wymogów poszczególnych eksperymentatorów. Na koniec, bardzo ważnym efektem budowy synchrotronu jest kreacja wysokiej jako¶ci miejsc pracy dla ¶rodowiska, w którym to urz±dzenie się znajduje.
Konkretny projekt dotyczy lokalizacji tego urz±dzenia na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, 4,5 km w prostej linii od Collegium Novum. Wyznaczono już jego dokładn± lokalizację na terenie Kampusu UJ, a rektor oferuje teren pod tę inwestycję.
Na zakończenie prof. Krzysztof Królas przedstawił perspektywę realizacji tego projektu. Wg niego, gdyby dzisiaj zapadła polityczna decyzja o budowie synchrotronu, a wszystkie prace przebiegały bezproblemowo, to tuż pod koniec roku 2012 można by robić pierwsze eksperymenty. Ważny jest pierwszy etap - studiów projektowych, wszystko zależy od współpracy z tym ¶rodowiskiem zagranicznym naukowców, na które liczy. Je¶li współpraca będzie układała się harmonijnie i szybko powstałyby projekt i powstałaby ekipa osób odpowiedzialnych za budowę to prof. Królas s±dzi, że za pięć lat udałoby się zbudować synchrotron.
Przewidywany koszt budowy wyniesie ok. 80 mln Euro (ok. 320 mln. zł), przy czym wzniesienie budynku pochłonie ok. 60 mln zł., to jest wyliczone wskaĽnikowo z uwzględnieniem przewidywanej powierzchni, wysoko¶ci oraz konstrukcji, a sama elektronika - pier¶cień. 220 mln zł. Natomiast ile będ± kosztowały linie badawcze, zależy od tego, ile tych linii wybudowanych zostanie w pierwszym etapie i jakie to będ± linie? Ponieważ planuje się wybudowanie 6-7 linii badawczych, to koszt ich wyniesie ok.10 mln Euro, czyli ok. 40 mln. zł. Zakłada się uzyskanie dofinansowania realizacji tego projektu ze ¶rodków Unii Europejskiej na poziomie 50 % jego warto¶ci.
Do¶wiadczenia krajów zachodnich wskazuj±, że na ogół instytucj± odpowiedzialn± za budowę synchrotronu jest spółka, która jest własno¶ci± uczelni, ewentualnie władz lokalnych. Ta forma zarz±dzania gwarantuje jasny podział kompetencji i odpowiedzialno¶ci i co równie istotne jest już wypracowana bardzo przejrzysta droga finansowania inwestycji zarz±dzanej w ten sposób. W Polsce spółka Ľle się kojarzy, ale wszystkie scharakteryzowane powyżej synchrotrony były budowane przez spółki. Uniwersytet wyszedł naprzeciw tym planom i powstała na nim spółka Centrum Promienia Synchrotronowego, która mogłaby prowadzić cał± inwestycję.
Przewodnicz±cy KRSWK prof. dr hab. Karol Musioł, podziękował prof. dr hab. Krzysztofowi Królasowi za przedstawienie projektu budowy Narodowego Centrum Promieniowania Synchrotronowego w Krakowie. Przed otwarciem dyskusji odczytał kopię pisma, które w zwi±zku z tym projektem, kilka dni wcze¶niej pan poseł Przemysław Gosiewski skierował do pani Grażyny Gęsickiej Minister Rozwoju Regionalnego - Zał±cznik nr 1.
Przewodnicz±cy Kolegium stwierdził, że:
Pismo to ¶wiadczy o poparciu władz państwowych dla budowy synchrotronu w Krakowie, a decyduj±ce znaczenie dla jego uzyskania miała prezentacja tego projektu podczas spotkania Premiera RP Jarosława Kaczyńskiego z Rektorami na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Premiera RP udało się przekonać nie do projektu Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale do przedsięwzięcia wspieranego przez wszystkie uczelnie krakowskie. Współpraca działaj±cych w Krakowie uczelni, której solidne podstawy oparte s± na różnych platformach, takich jak np. AKCENT, stanowi o sile tego o¶rodka akademickiego i jest warto¶ci± sam± w sobie.
Użyte w cytowanym pi¶mie okre¶lenie "Centrum Promieniowania Synchrotronowego UJ" jest kwesti± techniczn± i nie zmienia założeń, że ma to być Narodowe Centrum. To kwestia istotna, podlegaj±ca oczywi¶cie dyskusji, ale możliwa do rozstrzygnięcia po my¶li ¶rodowiska krakowskiego.
Oczywi¶cie nie wszyscy z różnych powodów s± entuzjastycznymi zwolennikami budowy synchrotronu w Krakowie. Po pierwsze występuje typowy dla takich sytuacji sceptycyzm wyrażaj±cy się w obawach: czy to ma sens, czy Polacy potrafi±, czy ¶rodowisko krakowskie potrafi podołać temu wyzwaniu i czy nas na to stać? To naturalne w±tpliwo¶ci, a odpowiedĽ jest bardzo krótka - tak potrafimy.
Uczelnie krakowskie założyły Centrum Zaawansowanych Technologii po to, aby razem wyst±pić o finansowanie dużych projektów w ramach Indykatywnego Planu Inwestycyjnego. Zgłoszenie projektu do tego Planu nie leży w zasięgu możliwo¶ci żadnej pojedynczej Uczelni, gdyż umieszczane w nim projekty musz± mieć warto¶ć powyżej 50 mln. Euro. Pierwsz± korzy¶ci± ze współpracy jest, zatem możliwo¶ć przebicia się na ten poziom inwestycyjny. Nie mniej pojawiaj± się obawy, że je¶li będzie budowany synchrotron, to ograniczone zostan± nakłady na inne projekty (np. biotechnologię i nanotechnologię).
O to by tak się nie stało zabiegać będ± już na najbliższym posiedzeniu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawiciele UJ i innych uczelni krakowskich. Poinformuj± oni Ministra, że nie ma zgody na finansowanie budowy synchrotronu ze ¶rodków przeznaczonych na Małopolskę. Nie można dopu¶cić do ograniczenia możliwo¶ci finansowania innych dobrych projektów krakowskich np. z zakresu biotechnologii i nanotechnologii. W zwi±zku z tym należy ustalić, jakie były zasady oceny projektów biotechnologicznych i nanotechnologicznych oraz czy w tej dziedzinie został zachowany rozs±dny parytet. Projekty te i kolejne nie mog± być ł±czone z synchrotronem.
Synchrotron to uniwersalne narz±dzie do podniesienia badań w tych dziedzinach, na które nas stać. Wbrew pozorom to tanie urz±dzenie, które pozwoli podnie¶ć naukę polsk±, przestaniemy być klientami, zaczniemy być u siebie. Będziemy otwarci na zdolnych młodych ludzi z całego ¶wiata, chodĽ z Europy przede wszystkim. W tym kontek¶cie należy pamiętać, że jest do spłacenia dług z okresu PRL. Wówczas polscy naukowcy jeĽdzili do zachodnich o¶rodków badawczych gdzie ich nie odrzucano i dzięki temu utrzymali oni kontakt z nauk± ¶wiatow±. Teraz w podobnej sytuacji s± naukowcy z Białorusi i Ukrainy. Budowa synchrotronu to również pomysł na unifikację naukow± wszystkich krajów, które znajduj± się w promieniu 500 km od Krakowa, dlatego Kraków nie tylko może, ale powinien otrzymać synchrotron. To znakomity pomysł, który przyniesie wiele dobrego dla Małopolski i nauki polskiej.
Je¶li udało się przekonać do tego projektu osoby decyduj±ce o polityce naukowej w Polsce, to wspólnym wysiłkiem możemy osi±gn±ć to, że unifikacja naukowa będzie na naprawdę dobrym poziomie. Budowa synchrotronu w Krakowie to znakomity pomysł, który da wiele dobrego dla Małopolski i nauki polskiej.
Kończ±c swoje wyst±pienie Przewodnicz±cy Kolegium zaapelował do Marszałka i Wojewody o jednomy¶lne wspieranie projektu Narodowego Centrum Synchrotronowego w Krakowie. Przed przyst±pieniem do dyskusji poprosił Marszałka i Wojewodę o zabranie głosu w tej kwestii.
Marszałek Województwa Małopolskiego Marek Nawara:
Zadeklarował, że nie będzie problemów we współpracy samorz±du regionalnego w Małopolsce z wojewod± w zakresie dysponowania ¶rodkami z Regionalnych Programów Operacyjnych.
Poinformował, że je¶li w Krakowie powstanie Narodowe Centrum Promieniowania Synchrotronowego, to s± ograniczone możliwo¶ci dofinansowania jego budowy ze ¶rodków będ±cych w dyspozycji samorz±du wojewódzkiego. Wła¶ciwie jedynie w ramach RPO Krakowski Obszar Metropolitalny, jako ważny węzeł europejskiej przestrzeni badawczej, na który jest przeznaczone 26 mln EURO, być może będzie można udzielić niewielkiej pomocy. Nie ma takiej możliwo¶ci z programów:
Poprawa jako¶ci usług edukacyjnych
Większe szanse na dofinansowanie ze ¶rodków w dyspozycji samorz±du wojewódzkiego ma AKCENT. W tym przypadku w rachubę wchodzi przede wszystkim program Wsparcie i komercjalizacja badań naukowych.
Uważa, że list posła Gosiewskiego wskazuje, że synchrotron będzie finansowany w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, czyli programu Ministra na lata 2007-2013 priorytet - Badania i rozwój czystych technologii. Na ten cel w skali kraju przewidziano jest 1 314 mln Euro. Z perspektywy inwestycji o warto¶ci 80 mln Euro i maj±cej być jedynym tego typu o¶rodkiem w kraju to znaczne ¶rodki. Oczywi¶cie uzyskanie ich wymaga jednomy¶lnego działania. Marszałek zadeklarował, że w najbliższym czasie będzie wraz z wojewod± rozmawiał w tej sprawie z pani± Minister.
Jest przekonany, że Kraków powinien otrzymać także ¶rodki na AKCENT. Dlatego należy rozwijać i eksponować zwi±zki między synchrotronem a AKCENTEM.
Przewodnicz±cy Kolegium w nawi±zaniu do sugestii Marszałka poinformował, że AKCENT będzie korzystał z synchrotronu bardzo wiele.
Wojewoda Małopolski Maciej Klima:
Zaznaczył, że rozmowy z rektorem w kwestii synchrotronu podjęli dwa miesi±ce temu. Od pocz±tku zdawał sobie sprawę, że decyzja i przekonanie władz politycznych jest podstawowym celem uzyskania dla Krakowa i Małopolski tego aparatu. Premiera udało się przekonać do tego projektu m.in. dzięki spotkaniu na Uniwersytecie Jagiellońskim i jest to wspólny sukces. Obecnie projekt ten jest na etapie wstępnym akceptacji.
Podkre¶lił, że popieranie projektów, które podnios± rangę uczelni i nauki krakowskiej i małopolskiej jest dla niego rzecz± najważniejsz±.
Nie przewiduje problemów przy współpracy z samorz±dem wojewódzkim w zakresie pozyskiwania ¶rodków unijnych, ponieważ pozyskanie ¶rodków unijnych jest rzecz± priorytetow±; władze wojewódzkie i samorz±dowe reprezentuj± tę sam± opcję polityczn±; uważa, że s± pewne rzeczy gdzie polityka nie powinna wkraczać i do nich należy te siedem lat, które mamy od 2007 do 2013 r.
Ma nadzieje, że wykorzystanie ¶rodków Unijnych będzie przebiegało wzorowo. Do tej pory, je¶li chodzi o możliwo¶ci działań administracji zarówno wojewódzkiej jak i samorz±dowej, Małopolska jest na pierwszym miejscu w kraju i to wróży dobrze na przyszło¶ć. Pod względem pozyskania ¶rodków w programie SAPARD nasze województwo aktualnie jest na pierwszym miejscu. Mamy ponad 360 mln wypłaconych już ¶rodków, jest to więcej niż ł±cznie w województwach lubelskim, lubuskim i opolskim.
Bior±c pod uwagę to, że zapadły decyzje rz±dowe o przyznaniu na nasz Regionalny Program Operacyjny okre¶lonych sum pieniędzy i pod tym względem Małopolska znajduje się w¶ród najmniej obdarowanych województw, zdaje sobie doskonale sprawę, iż aby wyrównać te różnice należy starać się o ¶rodki z innych funduszy. Takim wła¶nie celom służy pozyskanie pieniędzy m.in. na synchrotron. Uzyskuj±c fundusze z programów rz±dowych, zwiększamy w Małopolsce ilo¶ć pieniędzy, które będ± zainwestowane w okresie 2007-2013, a szacowane s± obecnie na 3,5 do 5 mld EURO.
Zadeklarował mocne lobowanie wraz z obecnymi na posiedzeniu parlamentarzystami na rzecz dużych programów, które mog± zmienić zarówno naukę, jak i infrastrukturę województwa. Bardzo istotne jest w tej kwestii dla Wojewody poparcie ¶rodowisk naukowych, które mog± takie pomysły, jak pan rektor Musioł zgłaszać.
Obiecał, że będzie starał się współpracować ze ¶rodowiskiem naukowym Krakowa, Tarnowa, Nowego S±czu, Nowego Targu i O¶więcimia.
Po wyst±pieniu Marszałka i Wojewody Przewodnicz±cy Kolegium otwarł dyskusję, w której uczestniczyli:
Prof. dr hab. Stanisław Hodorowicz, rektor PPWSZ w Nowym Targu-
Poparł projekt, gdyż jego grupa badawcza używa tego urz±dzenia, na co dzień.
Uważa, że powinno powstać Centrum Narodowe, jest to istotne nie tylko ze względu na koszty budowy, ale także ze względu na koszty użytkowania. Zabezpieczenie ¶rodków na utrzymanie i korzystanie z synchrotronu jest konieczne, aby Centrum mogło należycie funkcjonować. Użytkownicy nie mog± ponosić kosztów badań. Obecnie robi±c pomiary poza Polsk± nie ponosi się kosztów ich przeprowadzenia. Nie wyobraża sobie by użytkownicy musieli za badania w Krakowie płacić. W zwi±zku z tym trzeba opracować nie tylko koncepcję budowy, ale i utrzymania tego Centrum.
Wyraził zastrzeżenia, co do lokalizacji synchrotronu na terenie Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego Krakowa ze względu na ukształtowanie terenu. Budowa tego urz±dzenia wymaga niewyobrażalnej precyzji, w zwi±zku z tym przed ostateczn± lokalizacj± konieczne jest przeprowadzenie dokładnych badań geoficznych.
Przewodnicz±cy Kolegium Zapewnił, że inicjatorzy tego projektu s± ¶wiadomi problemów technicznych. Na Kampusie przeprowadzono badania geologiczne. ¦rodki na utrzymanie Centrum będ± pozyskiwane na takich samych zasadach, jak w istniej±cych o¶rodkach zagranicznych.
Wyja¶nił, że Status Narodowego Centrum gwarantuje finansowanie działania synchrotronu z budżetu państwa. Każdy naukowiec z dowolnej uczelni może zgłosić projekt swojego eksperymentu i bez kupowania kosztownej aparatury badawczej każdy dla siebie może go przeprowadzić. We wspomnianym wcze¶niej projekcie kanadyjskim koszt budowy wynosił 130 mln dolarów, a roczny budżet, finansowany w 85% ze ¶rodków federalnych, a w 15% ze ¶rodków stanowych wynosi 13 mln dolarów kanadyjskich rocznie. Zatrudnionych jest ok. 130 pracowników, którzy utrzymuj±, obsługuj± i oferuj± naukowcom przyjeżdżaj±cym tylko na czas swojego eksperymentu gotowe urz±dzenie.
Poinformował, że na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego zostało zrobionych 80 odwiertów geologicznych i na tej podstawie można stwierdzić, że to miejsce się nadaje pod budowę synchrotronu. Oczywi¶cie przed przyst±pieniem do jego konstrukcji będzie przeprowadzone szczegółowe badanie znacznie dokładniejsze, niż przy typowym budynku. Zwrócił uwagę, że prezentowany wcze¶niej synchrotron w Grenoble jest usytuowany w widłach rzeki, a od jego ¶ciany do Rodanu jest 200 m. To najlepszy dowód, że tereny podmokłe nadaj± się na budowę synchrotronu. Wszystko zależy od tego, jak daleko jest do twardej warstwy, na której można się oprzeć.
Przewodnicz±cy Kolegium:
Zwrócił uwagę, że zapadła decyzja intelektualna i polityczna o budowie synchrotronu w Polsce, je¶li nie powstanie w Krakowie, to w innym o¶rodku, a zainteresowanych jest wielu. Po raz pierwszy w dużym projekcie, jak długo pamięta, Kraków jest postawiony na pierwszym miejscu. W zwi±zku z tym zaapelował do wszystkich by nie pozwolili na zmarnowanie wielkiej cywilizacyjnej szansy, jak± jest realizacja tego projektu w Krakowie. Oczywi¶cie należy zachować ostrożno¶ć, ale nie może to prowadzić do rezygnacji z tego projektu.
Podkre¶lił, że zaangażowanie w projekt budowy synchrotronu nie oznacza zawężenia rozwoju krakowskiego o¶rodka akademickiego do nauk przyrodniczych. Poinformował, że podczas wizyty Premiera RP na Uniwersytecie Jagiellońskim w rozmowie z nim poruszył kwestię zapewnienia dofinansowania ze ¶rodków europejskich humanistyki. Jest to istotne wobec idei by wszystkie ¶rodki z tego Ľródła przeznaczyć na nauki przyrodnicze. Uważa, że humanistyka jest w wielu dziedzinach bardziej odpowiedzialna za współczesne kłopoty niż nauki przyrodnicze. Wystarczy wspomnieć szerzenie się nietolerancji, czy problemy pedagogiczne. Zatem trzeba koniecznie humanistów dofinansować - takie jest stanowisko Premier RP w tej kwestii. W zwi±zku z tym, na ostatnim posiedzeniu Senatu UJ rektor Karol Musioł przedstawił propozycję przygotowania przez wszystkie uczelnie humanistyczne oraz wydziały humanistyczne pozostałych uczelni projektu humanistycznego i kulturalnego na wzór AKCENTU. Uczelnie krakowskie musz± przygotować się do tego, że w polskich pieni±dzach europejskich pojawi się pula na humanistykę. Należy wykorzystać do¶wiadczenia zebrane przy przygotowywaniu AKCENTU, wskazać priorytetowe pola oraz wspólnie opracować projekty. W najbliższym czasie zorganizowane zostanie wstępne spotkanie organizacyjne prorektorów uczelni humanistycznych lub posiadaj±cych wydziały humanistyczne. W spotkaniu tym powinni wzi±ć udział także osoby wyznaczone do pracy nad tym projektem. Trudno spodziewać się by nakłady na humanistykę były równie duże, jak na nauki przyrodnicze, ale takie s± proporcje na całym ¶wiecie. Mimo to może to być co¶, co zmieni warunki i jako¶ć pracy w polskiej humanistyce na pewno. Kraków powinien być tym o¶rodkiem, który sprawy rozwoju traktuje szeroko. Ma to być miasto nowych technologii, ale i kultury, a tego bez uczelni humanistycznych nie da się osi±gn±ć.
Zwrócił uwagę na to, że je¶li się sięga po pieni±dze centralne to zaraz pada pytanie, ale kosztem, czego. Analogicznie jest w przypadku dużych inwestycji z innych Ľródeł. W zwi±zku z tym należy pokazać dwa elementy: po pierwsze, że nauka jest ci±gle niedoinwestowana, i należy j± wpierać kosztem ewentualnie innych obszarów; po drugie, że to przedsięwzięcie ma szczególny priorytet na tle innych inwestycji naukowych.
Poinformował, że w sierpniu br. w imieniu komisji senackiej rozmawiał z Premierem RP na temat zwiększenia finansowania szkół wyższych, zwłaszcza w zakresie wydatków rzeczowych, które s± obecnie na poziomie 5%. Premier deklarował, że nie widzi możliwo¶ci zwiększenia nakładów budżetowych, ale obiecał duży strumień finansowy dla nauki z pieniędzy unijnych.
Zasygnalizował, że dystrybucja ¶rodków europejskich nie zawsze jest w sposób oczywisty dobra. Wskazuj± na to chociażby do¶wiadczenia z ostatnich tygodni, kiedy to rozstrzygnięto wstępny balotaż projektów w ramach Innowacyjnej Gospodarki. Kiedy ogłaszano ten konkurs w¶ród czterech jego głównych działów była Infrastruktura Informatyczna dla Nauki. Niestety spo¶ród dostępnych w jego ramach 1,7 mld. zł na Infrastrukturę Informatyczn± dla Nauki planuje się wydać 0 zł. Na projekty zwi±zane z Technologiami Informatycznymi przeznaczono ¶rodki na poziomie ok. 3%. Oczywi¶cie Przewodnicz±cy Senackiej Komisji Nauki podejmie interwencje w tej sprawie, ale prosi również o poparcie rektorów.
Przewodnicz±cy Kolegium Stwierdził, że rzeczywi¶cie to pierwsze rozdanie, które zostało przygotowane zawiera kilka mankamentów, m.in. Narodowe Centrum Synchrotronowe nie powinno być zaliczane do ¶rodków dedykowanych na Kraków i Małopolskę.
Prof. dr hab. Ryszard Borowiecki, rektor AE w Krakowie
Poparł wszelkie inicjatywy tworzenia w Krakowie Narodowych Centrów, gdyż jest to o¶rodek predestynowany do takich przedsięwzięć i to nie tylko w zakresie nauk technicznych i przyrodniczych. Inicjatywy te powinny być wspierane przez całe ¶rodowisko.
Nie zgodził się z pozytywn± ocen± skali wykorzystania ¶rodków europejskich. Co prawda cieszy, że Małopolska ma najlepszy w kraju wskaĽnik wykorzystania funduszy strukturalnych - 52%. Smuci jednak to, że wiele dobrych projektów, w tym AE i AGH nie uzyskało poparcia, chociaż powinno. Tym samym zmarnowano szansę na jeszcze wyższe wykorzystanie tych ¶rodków. W zwi±zku z tym uważa za dobre rozwi±zanie, że wojewoda będzie mógł interweniować.
Gor±co apelował, żeby sensownie oceniać projekty, by kierować się przy ocenianiu ich jako¶ci± i możliwo¶ci± realizacji. Tymczasem w sierpniu br. Marszałek w ramach wstępnej weryfikacji wniosków o ¶rodki europejskie odrzucił wszystkie projekty uczelni. Jeżeli tak będzie się postępować, to będzie tak jak jest, że w budżecie jest 0.3% PKB na badania naukowe, 0.2 % PKB na podniesienie ¶rodków na szkolnictwo wyższe, a w Narodowym Planie Społeczno Gospodarczym było, iż do 2008 osi±gniemy wskaĽnik 1,6% PKB.
Przewodnicz±cy Kolegium W nawi±zaniu do wypowiedzi rektora Borowieckiego zaproponował wypracowanie przez ¶rodowisko akademickie konsensusu w zakresie podziału ¶rodków przeznaczonych na Kraków. Konieczne jest przygotowanie listy priorytetów ¶rodowiskowych, to trudne, ale możliwe, tak uczyniono we Wrocławiu. Trzeba będzie przyj±ć jak±¶ logikę, np., co się, komu należy i dlaczego. S± dwa wyj¶cia: albo uczelnie będ± ze sob± konkurować i walczyć o wpływy, albo spróbuj± same ze sob± porozmawiać na ten temat: czy istnieje pozytywny sposób my¶lenia - taki, aby same wyartykułowały listę priorytetów. To ułatwi działania marszałkowi i wojewodzie, a wszystkim głosowania. Zaproponował przedyskutować tę kwestię na kolejnym posiedzeniu i poprosił o rozważenie, jakie mechanizmy można by zastosować, aby uzyskać konsensus wstępnego podziału puli ¶rodków przeznaczonych na Małopolskę.
Prof. dr hab. Krzysztof Królas Zwrócił uwagę, że nie ma zwi±zku między stopniem wykorzystania ¶rodków unijnych, a odrzuceniem konkretnego wniosku o nie. To głównie zależy od tego, jakie s± wewn±trz kraju regulacje pozwalaj±ce na korzystanie z tych ¶rodków. W Polsce wykorzystanie ¶rodków UE na lata 204-2006 jest na poziomie 23,5% mierzone ilo¶ci± pieniędzy zwróconych przez UE. W krajach przoduj±cych pod względem wykorzystania ¶rodków UE w¶ród nowej 15 - Estonii, Słowenii i na Węgrzech sięga 40%. W krajach tych obowi±zuj± znacznie prostsze procedury, jest jeden dokument aplikacyjny, państwo daje możliwo¶ć pożyczek W takich warunkach stopień wykorzystania jest wysoki. Polska nie jest najgorszym kraje pod tym względem, znajduje się w ¶rodku stawki i to satysfakcjonuje ministerstwo.
Ad. 3 Jubileuszowa Sesja KRASP w Krakowie 7 - 8 czerwca 2007 roku - przygotowanie odpowiedniej oprawy artystycznej
Temat przedstawił Przewodnicz±cy Kolegium:
Omówił ramowy program obchodów Jubileuszu 10-lecia istnienia KRASP 7-8 czerwca 2007 r. w Krakowie - Zał±cznik nr 2.
Zaproponował uzupełnienie go poprzez zorganizowanie w uczelniach krakowskich spotkań rektorów poszczególnych typów szkół wyższych 9 czerwca.
Poinformował, że planuje się zaproszenie na jubileusz grupy go¶ci z zagranicy - głównie Przewodnicz±cych Krajowych Konferencji Rektorów z różnych krajów europejskich. Prawdopodobnie z ich udziałem odbędzie się robocze posiedzenie Prezydium KRASP 7 czerwca.
Poprosił o uwagi na temat programu jubileuszu oraz zgłaszanie pomysłów do oprawy artystycznej.
Prof. Jerzy Stuhr, rektor PWST: Zadeklarował udostępnienie sali PWST na program artystyczny towarzysz±cy jubileuszowi. Podkre¶lił, że w ramach współpracy z ASP odbywaj± się w jego uczelni wystawy. Program artystyczny przygotowany zostanie z wykorzystaniem studentów.
Ks. prof. dr hab. Jan Dyduch, rektor PAT Zwrócił uwagę, że należy uwzględnić, iż 7 czerwca 2007 r. to Boże Ciało i w konsekwencji Jubileusz będzie się odbywał w okresie tzw. Długiego weekendu.
Prof. dr hab. Andrzej Bałanda, rektor PWSZ w Nowym S±czu Zaproponował wykorzystanie w czę¶ci artystycznej kabaretu Ergo z PWSZ w Nowym S±czu.
Podziękował za uwagi i propozycje oraz zaproponował, aby szczegóły oprawy artystycznej Jubileuszu zostały opracowane w toku bezpo¶rednich spotkań Przewodnicz±cego Kolegium z rektorami uczelni artystycznych.
W zwi±zku z przybyciem prof. dr hab. Jerzego WoĽnickiego zaproponował przej¶cie do zasadniczego tematu posiedzenia i oddał głos prof. WoĽnickiemu.
Ad. 4 Współpraca pomiędzy szkołami wyższymi z uwzględnieniem nowej sytuacji prawnej
Temat przedstawił prof. dr hab. Jerzy WoĽnicki
Prof. dr hab. Jerzy WoĽnicki przygotował prezentacje na temat: Współpraca pomiędzy szkołami wyższymi z uwzględnieniem nowej sytuacji prawnej- zał±cznik 3. Czę¶ć z zawartych w niej elementach rozwin±ł w swoim komentarzu do niej. Jego wyst±pienie dzieliło się zasadniczo na:
Art. 4 ust. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym stwierdza, że: "Uczelnie pełni±c misję odkrywania i przekazywania prawdy poprzez prowadzenie badań i kształcenie studentów stanowi± integraln± czę¶ć narodowego systemu edukacji i nauki." Wła¶nie m.in., dlatego powstało Ministerstwo Edukacji i Nauki, którego dzi¶ już nie ma. M.in. t± drog± chodziło o integrację działu szkolnictwo wyższe i działu nauka. W rozdziale tych dwóch sfer tkwi wiele grzechów polskiego szkolnictwa wyższego, jak i nauki, ale zwłaszcza nauki. Poł±czenie tych dwóch sektorów daje nadzieję na osi±ganie lepszych wyników ich działania. Nie jest obojętne, jakie instytucje tym systemem kieruj±.
Wspólna cecha tego narodowego systemu szkolnictwa wyższego w Polsce, jako czę¶ci systemu edukacji i nauki to nadmierne rozdrobnienie instytucjonalne. To jest również dziedzictwo europejskie - w Europie mamy za małe Uniwersytety. Komisja Europejska w dokumencie The role of European Universities wskazuje na to, że Europa ma wspaniałe uniwersytety, ale jednocze¶nie te uniwersytety nie s± dĽwigni± rozwoju, tak jak się oczekuje. Jest ich zbyt wiele, s± za małe i nie s± w stanie konkurować z naturalnymi konkurentami - dzi¶ ze Stanami Zjednoczonymi i europejskimi uniwersytetami. Jednak nikt nie mówi o konkurowaniu Europy w dziedzinie innowacji z Ameryk±, to wewnętrzny problem Europy i Ameryki, prawdziwa konkurencja jest z Dalekim Wschodem. Szefowie działów wdrożeń wielkich korporacji boj± się azjatyckiej konkurencji, przy czym bardziej obawiaj± się Indii, niż Chin. Hindusi kształc± się na masow± skalę w europejskich uniwersytetach anglojęzycznych. Rozdrobnienie instytucjonalne jest cech± Europy, Polska w ramach tego wnosi swój wielki wkład, większy niż wynika z jej potencjału - dodatkowo rozdrabniamy Europę. Istnieje obecnie w Polsce czterysta kilkadziesi±t uczelni, w tym ponad trzysta z nich s± to uczelnie niepubliczne. S± w¶ród nich duże uczelnie maj±ce kilkadziesi±t tysięcy studentów, ale s± też takie, które maj± 300 studentów. Oczywi¶cie pomijaj±c uczelnie artystyczne.
Wada ta jest cech± całej Europy i dlatego UE promuje integrację instytucjonaln±, poprzez narzucanie sieci i konsorcjów. Finansuje tylko zbiorowe projekty, które nie mog± składać się z narodowych ekip wykonawców, usiłuje zmuszać instytucje badawcze, uniwersyteckie do integracji. UE chciałaby mieć tak jak Stany Zjednoczone kilkadziesi±t research universities, wielkich organizmów z budżetami ponad 2 mld dolarów, z flot± samolotów dla prezydenta, który lata po Stanach w poszukiwaniu ¶rodków finansowych. To s± uniwersytety ogromne, które maj± olbrzymie kampusy, s± to uniwersytety pełne tzn. składaj± się zarówno z Business School, Humanities jak i College of Engineering. Poszczególne ich czę¶ci s± równorzędne polskim największym uczelniom. One otrzymuj± wsparcie z budżetu federalnego głównie na badania. MIT to gigantyczna uczelnia, która wnosi olbrzymi wkład w rozwój nauk technicznych w ¶wiecie. Dlaczego ona taka jest? Dlatego, że ona dostaje prawie miliard dolarów z budżetu federalnego na badania naukowe. Dlatego prezydent tego uniwersytetu ma gabinet na Kapitolu, w murach uniwersytetu go¶ci przyjmuje kanclerz. Uniwersytety te s± obro¶nięte przez cał± rodzinę instytucji, które same generuj±. Na przykład dzi¶ na giełdzie londyńskiej na 1,5 mld funtów ocenia się kapitalizację spółek typu spin-off, czyli zakładanych przy wykorzystaniu uniwersyteckiego potencjału przez ludzi uniwersytetu, same uniwersytety i inne podmioty partnerskie. Nie ma tych spółek dużo, chociaż o wiele więcej było utworzonych. Także w Europie s± kraje, które maj± z tych spółek maj± korzy¶ć.
Warunki i możliwo¶ci współpracy instytucjonalnej uczelni w Polsce na gruncie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym:
zwi±zek uczelni (Art.28 ust. 1-7)
jednostki międzyuczelniane (Art.31 ust. 1-4)
jednostki wspólne (Art.31 ust. 1-4)
współdziałanie uczelni zawodowych z uczelniami akademickimi (Art.31 ust. 5)
wspólne prowadzenie studiów (Art.168 ust. 1-4)
¶rodowiskowe studia doktoranckie (Art.195 ust. 2)
Jednostki partnerskie w ramach współpracy instytucjonalnej między uczelniami:
Podstawowa jednostka organizacyjna - Wydział,
Zamiejscowa podstawowa jednostka organizacyjna, czyli wydział zamiejscowy,
I zamiejscowy o¶rodek dydaktyczny
To s± jednostki, które mog± wchodzić w jakie¶ partnerskie relacje i maj± zadania dydaktyczne. Ale mog± być też tworzone jednostki nie dydaktyczne:
Zamiejscowa jednostka organizacyjna utworzona poza siedzib± uczelni, o zadaniach innych niż dydaktyczne,
Akademicki inkubator przedsiębiorczo¶ci w formie spółki lub fundacji,
Centrum transferu technologii w formie spółki lub fundacji.
Zwi±zek uczelni - w ustawie jest zapisany jako rodzaj propozycji, którego celem jest doprowadzenie do twardej konsolidacji w miękki sposób. Celem jest utworzenie podmiotu, który będzie wykonywał zadania uczelni siłami wspólnymi uczelni partnerskich, jednocze¶nie nie likwiduj±c tych uczelni. To alternatywa dla konsolidacji polegaj±cej na ustawowym utworzeniu jednolitej uczelni w miejsce dwu lub więcej istniej±cych. Taka konsolidacja jest znana, zastosowano j± w Zielonej Górze i Olsztynie. Ale bardzo trudno się na ni± zdecydować, nie tylko ze względu na bariery mentalne, ale też ze względu na przywi±zanie do tradycji, która idzie za symbolami danej uczelni. Likwidacja istniej±cych uczelni i tworzenie nowej może być porównane do likwidacji funkcjonuj±cych od kilkuset lat firm rodzinnych, które maj± markę. Zwi±zek uczelni jest propozycj± pozwalaj±c± zachować tradycje i markę wszystkich instytucji partnerskich, eksponować ich dorobek, ale jednocze¶nie ł±czyć się dla lepszego, sprawniejszego wykonywania zadań nie jak±¶ umow± o współpracy, bo ta nie rodzi skutków, zamiera z czasem i przeradza się w akademie ku czci. To propozycja twarda, ponieważ powstaje w skomplikowany sposób, ale jak powstanie to nie jest łatwa do likwidacji, musi działać. Natomiast zachowuje pewne prawa i pozwala inaczej, niż w przypadku ł±czenia uczelni poprzez ich likwidację, zachować przy życiu partnerów i utworzyć wspólny podmiot bardzo silny, który może nawet, je¶li ł±cz± się dostatecznie silne lub w dostatecznie dużej liczbie uczelnie używać nazwy uniwersytet. Oczywi¶cie, je¶li spełnia kryteria ustawowe. W celu wspólnego wykonywania zadań podstawowych, o których mowa w ustawie w trybie wła¶ciwym dla utworzenia uczelni publicznych albo niepublicznych może być utworzony zwi±zek uczelni odpowiedniego rodzaju. Zwi±zek, który ma osobowo¶ć prawn±, a tryb jego utworzenia jest analogiczny do tworzenia uczelni, czyli ustaw± sejmow±. To bardzo silna instytucja, tworzona na mocy aktu prawnego wła¶ciwego do utworzenia uczelni wchodz±cych w jego skład. Ale je¶li chociaż jedna uczelnia jest akademicka, a zatem jej powstanie wymaga ustawy, to zwi±zek jest tworzony ustaw±. Utworzenie zwi±zku uczelni następuje, zatem ustaw± z odpowiednim zastrzeżeniem po przyjęciu przez wła¶ciwe organy kolegialne zainteresowanych uczelni jednobrzmi±cej uchwały o utworzeniu zwi±zku. To gwarancja, że nikt nie będzie narzucał zwi±zku żadnemu partnerowi. Musz± być jednobrzmi±ce uchwały, które maj± okre¶lać uczestników zwi±zku, jego zadania, składniki mienia przekazywane przez uczestników w celu wykonywania zadań zwi±zku.
Akt prawny, który tworzy zwi±zek okre¶li uczestników, ustrój, organy, tryb ich wyboru, odwoływania itd., a więc wszystkie rzeczy niezbędne, aby działała uczelnia, z samorz±dem studenckim wł±cznie. Zwi±zek uczelni może być przekształcony w uczelnię w trybie wła¶ciwym do tworzenia nowej uczelni. Jest to propozycja, żeby tam gdzie się nie udały liczne próby pój¶cia drog± Zielonej Góry lub Olsztyn, czyli utworzenia nowego uniwersytetu poprzez likwidację istniej±cych dot±d uczelni. Żeby powstała możliwo¶ć integracji kadry, agregacji zasobów, nie powielania zasobów inwestycyjnych. Aby tworzyć być może także sieciow±, na pewno wielokampusow± now± uczelnię o formie prawnej zwi±zek uczelni i nazwie własnej takiej, na jak± ten zwi±zek zasługuje na gruncie art. 3 ustawy.
Jest to opcjonalna dla uczelni możliwo¶ć dokonania pełnej lub czę¶ciowej konsolidacji instytucjonalnej. Nie musi się tworzyć zwi±zku angażuj±c wszystkie zasoby, uczelnie każda z osobna też działaj±. Mog± wej¶ć cał± swoj± sił±, a mog± tylko czę¶ci± swojego mienia i siły. Zwi±zek uczelni to uczelnia de facto o charakterze federacyjnym z zachowaniem nazwy i symboli własnych uczelni członkowskich. Partnerzy instytucjonalni mog± wnosić do zwi±zku cało¶ć lub jedynie czę¶ć swojego mienia. Ograniczenia s± takie jak to wynika z art.3 ustawy. Istnieje możliwo¶ci ustanowienia rady rektorów, jako swego rodzaju kolegialnego rektora zwi±zku. Wtedy akt ustanowienia zwi±zku wskazuje sposób działania rady rektorów, kto będzie jej przewodniczył, a także inne organy zwi±zku. Zwi±zek uczelni jest poż±dan± form± konsolidacji instytucjonalnej na próbę, ale form± tward±, bo ustanowion± aktem prawnym i z osobowo¶ci± prawn± dla zwi±zku uczelni. Nie można tego mylić z porozumieniami o współdziałaniu, współpracy. Pomysł na zwi±zek był zwykle regionalny. Np., Je¶li Pensylwania State University- ogromny uniwersytet, może mieć pewnie już ok., 30 kampusów na terenie całego Stanu Pensylwania i ponad 200 tys. studentów, to nie ma powodów żeby nie mógł działać zwi±zek uczelni np. Mazowsza, który by kreował Uniwersytet Mazowiecki, jako rodzaj uniwersytetu zrzeszaj±cego mniejsze uczelnie z tego regionu.
¦rodowiskowe studia doktoranckie - zgodnie z ustaw± te studia (ust.2) prowadz± jednostki, które maj± uprawnienia do prowadzenia studiów doktoranckich i szczegóły okre¶laj± umowy zawarte między tymi jednostkami. Chodzi o umożliwienie lepszego wykorzystania bazy laboratoryjnej i konsolidację ¶rodowiska naukowego, zwłaszcza uczelni działaj±cych w tych samych o¶rodkach akademickich. Przykładem współpraca Politechniki Warszawskiej, WAT i Uniwersytetu Warszawskiego w zakresie studiów doktoranckich w dziedzinie fotoniki i techniki laserowej.
Współdziałanie uczelni na gruncie projektu ustawy o zasadach finansowania nauki, który zawiera nowe definicje;
Konsorcjum naukowo-przemysłowe to grupa jednostek organizacyjnych w skład, której wchodzi, co najmniej jedna jednostka naukowa i co najmniej jeden przedsiębiorca; podejmuj±cych na podstawie umowy wspólne przedsięwzięcie obejmuj±ce badania naukowe, prace rozwojowe lub inwestycje służ±ce potrzebom badań naukowych lub prac rozwojowych
Sieć naukowa - która grupuje jednostki naukowe podejmuj±ce na podstawie umowy zorganizowan± współpracę zwi±zan± z prowadzonymi w sposób ci±gły badaniami naukowymi lub pracami rozwojowymi.
Minister przyznaje ¶rodki finansowe na naukę m.in. jednostk± naukowym i szkołom wyższym reprezentuj±cym sieć naukow± na wspólne badania własne. Art.3
¦rodki finansowe na naukę przeznaczone na badania wspólne sieci naukowej s± przekazywane jednostce naukowej wskazanej w umowie dotycz±cej utworzenia tej sieci na podstawie wniosku tej jednostki. Art. 11 ust. 4
Planowane zmiany w art. 2 prowadz± do uporz±dkowania dotychczasowych definicji, które były niespójne z definicjami używanymi w przepisach UE. Zmiana w punkcie 12 pozwoli na uczestnictwo szkół wyższych w realizacji projektów sieciowych. Działanie w przeszło¶ci dwóch ministerstw oddzielnie traktuj±cych sprawy nauki i szkolnictwa wyższego prowadziło do bardzo silnego ograniczenia wpływu uczelni polskich akademickich tych, które prowadz± badania, na politykę naukow± państwa. Dopóki istniało Ministerstwo Nauki, jako ministerstwo osobne, to wpływ na kierunki był generowany z innego miejsca, uczelnie były bardzo słabo reprezentowane, je¶li chodzi o wpływ na decyzje. Chodzi o wpływ organów, które s± uprawnione do reprezentowania uczelni, a nie o obecno¶ci profesorów w Ministerstwie. Uczelnie były niedostatecznie reprezentowane w kształtowaniu polityki naukowej państwa i to się teraz zmienia ze względu na integrację tych dwóch działów. Należy podkre¶lić, że na gruncie polskiego ustawodawstwa działalno¶ci w zakresie sztuki jest odpowiednikiem działalno¶ci w zakresie badań naukowych to ma znaczenie dla uczelni artystycznych. W art. 3 dodanie ust. 4 Ministrowi umożliwia fakultatywnie podejmowanie decyzji o dofinansowaniu niektórych form współpracy międzynarodowej bez uzyskiwania opinii wła¶ciwego organu Rady Nauki. To jest dobre rozwi±zanie wg prof. WoĽnickiego. Podobnie jest ze ¶rodkami strukturalnymi, w zwi±zku z tym będzie można unikn±ć problemów zwi±zanych z istnieniem dwóch strumieni finansowania na realizację takich samych przedsięwzięć. Powyższy komentarz do zmian jest dziełem autora projektu nowej ustawy, czyli Ministra, który przedstawił ten projekt. Dodanie odpowiedniego artykułu precyzuje jednoznacznie kwestię praw własno¶ci przemysłowej Pozostawiaj±c stronom stosunku prawnego możliwo¶ć dyspozytywnego uregulowania ich w inny sposób. Zawsze to jest dobrze dla uczelni, je¶li maj± możliwo¶ć negocjacji, ponieważ zwykle reprezentuj± odpowiedni± siłę.
VI/VII Program ramowy Unii Europejskiej, - szanse na współpracę uczelni.
VI Program Ramowy (6PR)- tam powstały pewne formy współdziałania uczelni, współpracy uczelni, które nie ulegaj± dezaktualizacji w zwi±zku z przej¶ciem do VII Programu Ramowego. 6PR był płodny w dziedzinie nawi±zywania różnych współpracy. Jego główne cele miały, bowiem na sztandarze: koncentrację, integrację badań w UE, strukturyzację europejskiej przestrzeni badawczej, czyli tworzenie nowych struktur i wzmacnianie podstaw europejskiej przestrzeni badawczej - podstaw instytucjonalnych. Jak ich nie ma, jak nie ma organizacji to zostaje tylko etos, zapał, dobra wola, która wyga¶nie i często zostaje mniej niż na pocz±tku, bo drugi raz się go już nie obudzi.
Koncentracja i integracja badań to były cele, które stawiała sobie UE. St±d wskazano pewne priorytetowe obszary badań: genomika, biotechnologia dla zdrowia człowieka, technologie społeczeństwa informacyjnego, nanotechnologie, przestrzeń kosmiczna, bezpieczeństwo żywo¶ci, energia, transport, zmiany globalne, ale także obywatele i sprawowanie władzy w społeczeństwie opartym na wiedzy.
Strukturyzacja European Research Area, czyli tego, co się nazywa w skrócie ERA, dotyczy ¶rodowiska, w jakim realizowane s± badania naukowe. M.in. wskazywano w ramach VI Programu Ramowego na potrzebę koncentracji wysiłku badawczego na badaniach i innowacjach, zasobach ludzkich i mobilno¶ci, infrastrukturze badawczej oraz o problematyce nauka i społeczeństwo. Bardzo duży nacisk jest kładziony obecnie na ¶wiecie, ale w UE w szczególno¶ci na to, co się nazywa Social Responsibility - społeczna odpowiedzialno¶ć i to nie tylko uniwersytetów, ale wszystkich instytucji takich jak Siemens, General Motors albo KGHM itd. Wła¶ciwie w¶ród podstawowych zadań uniwersytetów w szczególno¶ci relacje do społeczno¶ci lokalnych albo do społeczeństwa w ogóle i misja nauki jako służba społeczeństwu dzisiaj jest wła¶ciwie na równym miejscu z kształceniem, prowadzeniem badań itd. Podobnie jak kształcenie i kształtowanie obywateli, którym się wpaja pewne warto¶ci to jest dzisiaj co¶, bez czego nie ma dzi¶ uniwersytetu i jego misji. Dlatego uczelnia musi czynić pewne rzeczy poza dydaktyk± prost±, jak tego nie czyni to nie jest uniwersytetem.
W ramach wzmacniania podstaw Europejskiej Przestrzeni Badawczej szczególny nacisk był kładziony na koordynację realizowanych działań, kształtowanie polityki w zakresie badań i innowacji na poziomie europejskim i narodowym. To bardzo ważne, bo kształtowanie polityki nie może odbywać się w warunkach ignorowania głosu instytucji, które maj± trzy czwarte potencjału w badaniach naukowych, a to się w Polsce działo. To zmienia się.
Sposób organizacji VI Programu Ramowego promował współpracę transeuropejsk± przy realizacji poszczególnych projektów. Komisja Europejska nie może ogłosić aktu, w którym likwiduje wszystkie istniej±ce uczelnie i wg jakiego¶ projektu tworzy na ich miejsce nowe, wielkie, ogromne, może największe w ¶wiecie, dlatego próbuje namawiać do wchodzenia w sieci. Dodaje do tego słowa na zachętę - Excellence, to słowo, które ma przyci±gn±ć. To czysty marketing na poziomie słowotwórczym, ale za tym id± mechanizmy wyławiania najlepszych. Powstały Centra Doskonało¶ci i one rzeczywi¶cie składaj± się z jednostek, które maj± ogromne osi±gnięcia. Inne stosowane mechanizmy to: projekty zintegrowane i projekty badawczo-rozwojowe lub projekty innowacyjne
W ramach VI Programu Ramowego wykształciły się następuj±ce formy współpracy: sieci doskonało¶ci, projekt zintegrowane, projekty badawczo-rozwojowe, lub projekty innowacyjne z okresem kilku lat działania, na ogół z wymogiem współpracy jednostek z trzech różnych krajów. Przy kreowaniu tego rodzaju podmiotów wydłuża się okres współpracy, bo chodzi o to by zrobić co¶ poważnego. Dwuletni program nie integruje instytucjonalnie, nie wi±że jednostek, nie wi±że ludzi. Próbuje się z pozycji Komisji Europejskiej tworzyć warunki i zachęty oraz promować współpracę. Współpraca zdaniem Unii Europejskiej jest warto¶ci± sam± przez się, nie tak jak by¶my się domy¶lali jeszcze 10, czy 20 lat temu, że współpraca jest warto¶ci±, je¶li zrodziła owoce: naukowe lub inne. Współpraca jest warto¶ci±, je¶li nawet rodzi słabe owoce, bo sama przez się jest warto¶ci±.
Sieci doskonało¶ci w szczególno¶ci odegraj± istotn± rolę poprzez:
Skoordynowane programowanie prac przez partnerów dla zwiększenia komplementarno¶ci i wzajemnej specjalizacji. Korzy¶ci maj± być, synergia ma wyzwalać nowe warto¶ci;
Komplementarno¶ć, wspólne korzystanie z pracowni naukowych, narzędzi i platform,
Wspólne zarz±dzanie zasobami wiedzy partnerów, które na ogół nie s± dostępne innym partnerom;
Mechanizmy pobudzaj±ce mobilno¶ć i wymianę pracowników, w tym przemieszczanie sprzętu, a nawet całych zespołów.
I wreszcie wykorzystywanie wzmocnionych sieci informacyjnych i komunikacyjnych w celu wspierania interaktywnej współpracy między zespołami.
To przykład jednej instytucji, jak± jest sieć doskonało¶ci.
VII Program Ramowy budowany w oparciu o szerokie konsultacje społeczne. Budżet jest cztery i pół razy większy niż w VI Programie Ramowym, wprawdzie trwa siedem lat a nie cztery. Osi±gamy dostosowanie rytmu Programów Ramowych do rytmu budżetowego UE, czyli tzw. agend UE. Na każdy rok budżetowy będzie przypadać dwa razy więcej ¶rodków niż dot±d.
Zakłada się podwojenie nakładów, a w konsekwencji:
Zaangażowanie 220 tys. pracowników naukowo-badawczych z uniwersytetów i instytucji naukowych (dla porównania w 6PR - 70.000);
Zostanie zawartych ponad 20 tys. kontraktów, ( w 6PR było 7,5 -8,5 tys.);
Ufunduje się 15 tys. stypendiów tj. trzy razy więcej niż w 6PR;
Sfinansuje się działalno¶ci proinnowacyjn± dodatkowo w 500 Small and Medium Enterprises rocznie.
Postulat współpracy uczelni ma dzisiaj zupełnie inn± tre¶ci, niż ta przed laty. Integracja kadry, agregacja zasobów, a także konsolidacja instytucjonalna to norma zachowań warunkuj±ca możliwo¶ci poprawy sytuacji konkurencyjnej instytucji. Tak jest wszędzie na ¶wiecie, tak jest we wszystkich działach, w działalno¶ci komercyjnej, a nawet w działalno¶ci organizacji pozarz±dowych. Oczywi¶cie tak jest również w dziedzinie instytucji akademickich i naukowych. Duże znaczenie ma pozytywna konsolidacja dla takiego benchmarku uniwersyteckiego. Do dzisiaj ten benchmark w Europie mamy bardzo ograniczony, bo wła¶ciwie mamy jeden - Times publikuje ranking uniwersytetów i jest ranking Szanghajski. Oba te rankingi s± oparte w znacznej mierze na peer review. Ranking Time'a opiera się na ocenie przez kolegów, czyli na podstawie opinii wyrobionej, zatem na podstawie pozycji. W Szanghajskim dominuj± wyniki naukowe i zdobyte Noble. Problem z rankingami polega na tym, że z natury rzeczy, jak się pytamy ludzi, która firma lepsza to lepsza jest: a) bardziej znana, - czyli marka ¶wiatowa, b) z bogatszego kraju, - bo ten kraj budzi zaufanie. Nie osi±gniemy postępu w rankingach, je¶li nie zaczniemy mieć instytucji, które wzbudz± szacunek. Nie ma potrzeby by sto polskich uczelni było w¶ród trzystu europejskich, nam potrzeba żeby w¶ród 300 europejskich było 10-15 polskich. Ale nie ma żadnej i to jest kłopot dla nas. Oceniane s± w tych rankingach uczelnie jako takie bez względu na rozmiary, inaczej niż w polskich rankingach. Nie bazuje się na wskaĽnikach względnych. Nie ma takich absurdów, że UW ma mniejsz± moc naukow± niż jaka¶ szkoła malutka. Tam s± bezwzględne wskaĽniki, wiele z nich twardych, plus opinia. Tylko konsolidacja da szansę na lepsze wyniki polskich uczelni w rankingach. Rankingi dzisiaj to podstawa dla kształtowania wyobrażeń o pozycji danej uczelni.
Miękkie formy współdziałania na podstawie porozumień nie wystarczaj±. Często pozostaj± nieefektywne maj± krótki czas trwania.
Wyzwaniem w Polsce pozostaje konieczno¶ć kreowania nowej kultury kooperacji z nowym oprzyrz±dowaniem formalnym. Dzisiaj ma inn± tre¶ć postulat współpracy, niż w przeszło¶ci.
Bariery mentalne trzeba rozpoznawać i rozumieć, ponieważ one s± i w dodatku s± uprawnione. Nie należy się im poddawać, trzeba z nimi dyskutować i je zmieniać. To jest proces, bo mentalno¶ci ludzkiej się nie łamie.
Wreszcie procesy konsolidacji instytucjonalnej będ± w nieodległej przyszło¶ci obejmowały cała Europę ze względu na narastaj±c± presję nowych wyzwań.
Mamy przed sob± procesy demograficzne, które s± współcze¶nie często demonizowane, a to, dlatego że to dopiero w 2025 roku będzie połowa obecnej liczby kandydatów na studia. To s± fakty, bo ci ludzie już żyj±. Jeszcze przez kilka lat spadek kandydatów nie będzie silny, rozłoży się na kilka lat (8-9lat). Dopiero rektorzy wybrani w następnych latach będ± musieli zmierzyć się z tym problemem. Należy jednak uwzględnić jeszcze emigrację młodzieży. Do Wielkiej Brytanii wyjechało już około miliona osób. Wbrew potocznym opiniom młodzi ludzie nie będ± wracać na studia do Polski, będ± studiować na uczelniach brytyjskich i w innych krajach, do których kieruje się emigracja. Co więcej ta pierwsza fala będzie ułatwiała pozyskiwanie na studia w tamtejszych uczelniach swojego młodszego rodzeństwa. To prawdziwe wyzwanie dla polskich uczelni o wiele groĽniejsze, niż sam niż demograficzny. Bariera ekonomiczna nie jest silna, zwłaszcza, je¶li zdobędzie się pracę w danym kraju. Procesy konsolidacyjne s± długie, wymagaj± zmiany mentalno¶ci, w zwi±zku z tym należy przygotowywać się by w nowych kadencjach rektorskich podj±ć jakie¶ konkretne kroki na drodze konsolidacji. Koniec tej kadencji jest odpowiedni na podjęcie debaty w tej sprawie.
W dyskusji nad referatem Prof. WoĽnickiego głos zabrali:
Otwieraj±c dyskusję zaproponował, aby skoncentrować się nad wypracowaniem nowego modelu współpracy między Uniwersytetem i innymi szkołami akademickimi, a wyższymi szkołami zawodowymi. Uważa, że dotychczasowe miękkie formy współpracy wyczerpały się. Pilnego rozwi±zania wymagaj± problemy zwi±zane z transferem absolwentów wyższych szkół zawodowych na studia magisterskie do uczelni akademickich. Konieczne jest uzgodnienie poziomu nauczania i oceniania w obu typach szkół. W tej chwili trudno m.in. o sprawiedliwy podział stypendiów w¶ród przyjętych na uzupełniaj±ce studia magisterskie, gdyż absolwenci studiów pierwszego stopnia z uczelni akademickich z reguły maj± niższ± ¶redni± ocen ze względu na stawiane im wyższe wymagania w porównaniu do wymagań obowi±zuj±cych wyższych szkół zawodowych. Rektorzy uczelni akademickich nie mog± akceptować dalszego mnożenia w wyższych szkołach zawodowych nowych kierunków studiów i filii przy pomocy kadry uczelni akademickich, co generuje problemy kadrowe w ich macierzystych uczelniach. W konsekwencji rektorzy uczelni akademickich nie będ± popierali takich działań. Szkoły Zawodowe powinny zgodnie z pierwotnym założeniem umożliwiać kształceniem osób, które z różnych względów nie podjęłyby studiów w dużym o¶rodku akademickim.
Podkre¶lił, że nie wierzy by w tej chwili kto¶ na serio my¶lał o ł±czeniu się uczelni i rozwijaniu twardej współpracy między nimi. To wymaga przemy¶lenia i przygotowania. Jednak przypuszcza, że rozwi±zaniem istniej±cych problemów może być współpraca instytucjonalna, która przyniesie efekt synergii. To jest cel, który powinien przy¶wiecać ¶rodowisku akademickiemu. Nadszedł czas na podjęcie pracy nad tymi rozwi±zaniem. Kluczowym problemem do rozwi±zania jest przejmowanie absolwentów szkół zawodowych przez akademickie. Alternatyw± jest rozwijanie studiów magisterskich na miejscu, czyli przekształcanie szkół zawodowych w akademickie, tak jak to ma miejsce w Tarnowie. Taka droga jest korzystna z punktu widzenia miast i miasteczek, w których istniej± wyższe szkoły zawodowe. Każde miasto chce mieć swój uniwersytet. Jednak s± to działania w przeciwnym kierunku, niż procesy konsolidacyjne na ¶wiecie i mog± prowadzić do tworzenia szkół akademickich bez zaplecza naukowego. Powstan± uczelnie zatomizowane, niewielkie, słabe i bez potencjału naukowego. Przewodnicz±cy Kolegium jest przeciwny powszechnemu przekształcaniu szkół zawodowych w akademickie.
Prof. dr hab. Adam Juszkiewicz, rektor PWSZ w Tarnowie.
Uważa, że tworzenie sieci na takiej zasadzie, jak to proponuje Minister Seweryński w przypadku Uniwersytetu Wschodnioeuropejskiego jest nie do przyjęcia dla uczelni zawodowych, bo trac± one samodzielno¶ć i staj± się filiami. Takie działania s± sprzeczne z interesami społeczno¶ci lokalnych, które poniosły znaczne nakłady na rozwijanie uczelni zawodowych.
W przypadku własnej Uczelni uważa, że jest ona ulokowana w o¶rodku o dużym potencjale demograficznym (Tarnów, - 130 tys. mieszkańców, region tarnowski - 700 tys.). Utworzenie w Tarnowie pierwszej PWSZ w Polsce miało umożliwić młodzieży słabszej ekonomicznie podjęcie studiów na miejscu. Badania potwierdzaj±, że co najmniej 50% jej studentów nie podjęłoby studiów gdyby nie było tej szkoły. To bardzo ważny aspekt społeczny. Dla Tarnowa jako o¶rodka zdegradowanego poprzez reformę administracyjn± szkolnictwo wyższe jest niezwykle ważne elementem rozwoju. Za istotne uważa, że PWSZ kształc± dwu lub trzykrotnie taniej, niż akademickie. Być może byłoby do przyjęcia dla społeczno¶ci tarnowskiej, że powstałoby przy Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Tarnowskie o dużym stopniu samodzielno¶ci, ale nie wydział zamiejscowy. Collegium to powinno mieć zagwarantowane możliwo¶ci rozwoju i sprawiedliwego podziału ¶rodków. Przedstawione przez prof. WoĽnickiego rozwi±zania należy brać pod uwagę, ale w przypadku PWSZ w Tarnowie celem jest uzyskanie statusu akademickiego.
Prof. dr hab. Stanisław Hodorowicz, rektor PPWZ w Nowym Targu
Przypomniał, że to senaty uczelni akademickich wspierały tworzenie uczelni zawodowych na prowincji wychodz±c naprzeciw młodzieży, która nie miała szans na studia w dużych o¶rodka akademickich. Tę rolę PWSZ potwierdzaj± badania przeprowadzone przez PPWSZ w Nowym Targu.
Stwierdził, że PWSZ s± zmuszane na drodze administracyjnej do ewoluowania w stronę akademicko¶ci. M.in. poprzez podnoszenie wymagań formalnych, co do liczebno¶ci kadry. Z drugiej strony naciska na nie konkurencja ze strony niepublicznych szkół zawodowych, które rozwijaj± ofertę studiów magisterskich na miejscu.
Poparł koncepcję by szkoły zawodowe pozostały szkołami zawodowymi, ale nie bardzo wie, na czym to obecnie ma polegać. Pierwotne założenie, że maj± to być swego rodzaju kolonie Uniwersytetu i szerzej uczelni akademickich w Krakowie przygotowuj±ce do dalszych studiów w uczelniach akademickich jest negowane przez Komisje Akredytacyjne. Lansuj± one koncepcję, że PWSZ nie powinny mieć żadnych zwi±zków z uczelniami akademickimi, a absolwenci PWSZ powinni kończyć studia na poziomie licencjatu. Tezy zawarte w referacie prof. WoĽnickiego i ostatnie działania Ministerstwa uważa za powrót do tej pierwotnej koncepcji. Uważa, że zasadniczym problemem s± permanentne zmiany w systemie szkolnictwa wyższego. Zaapelował o wypracowanie konsensusu, co do przyszło¶ci PWSZ i wspólnego prezentowania go wobec Ministerstwa. Za nietrafione uważa tworzenie Uniwersytetu Wschodnioeuropejskiego poprzez inkorporację kilku PWSZ. Obawia się, że nie podniesie to znacz±co potencjału kadrowego nowego Uniwersytetu. Osobi¶cie jest zwolennikiem dalszej współpracy a nawet służebnej roli PWSZ wobec uczelni akademickich.
Wskazał na przykładzie własnej Uczelni, że podstawowym problemem PWSZ jest to, że ich dobrzy absolwenci nie s± przyjmowani na studia w szkołach akademickich w Krakowie i musz± kontynuować naukę w uczelniach ¶l±skich. Nie rozumie ograniczania limitów przyjęć w uczelniach krakowskich.
Co do możliwo¶ci przekształcenia Podhalańskiej PWSZ w uczelnię akademick± uważa, że ze względu na atrakcyjno¶ć regionu, w którym ta szkoła funkcjonuje jest to potencjalnie możliwe. Uczelnia ta przyci±ga, bowiem studentów z całego kraju.
Prof. dr hab. Janusz Żmija, rektor AR -
Podziękował rektorowi Musiołowi za prowadzon± politykę, w tym za reprezentowanie całego ¦rodowiska Akademickiego Krakowa na spotkaniu z Premierem RP. Wskazał, że daje to korzy¶ci dla wszystkich uczelni.
Podkre¶lił, że koncentracja potencjału badawczego jest konieczna dla sprostania konkurencji. Zwrócił uwagę, że kształcenie młodzieży w małych o¶rodkach nigdy nie da efektu, jakim s± studia w Krakwie umożliwiaj±ce kontakt z wysok± sztuk± Studiowanie w Krakowie kształtuje cał± osobowo¶ć.
Prof. dr hab. Halina Mieczkowska, rektor PWSZ w Sanoku:
Zwróciła uwagę, że projekt tworzenia Uniwersytetu Wschodnioeuropejskiego nie przynosi korzy¶ci PWSZ, które maj± zostać do niego wł±czone. Ten projekt jest jednostronnie korzystny dla Uniwersytetu Rzeszowskiego. Nie przyniesie korzy¶ci w zakresie rozwoju badań.
Uważa, że co najmniej połowa PWSZ nie ma potencjału by przekształcić się w uczelnie akademickie i dlatego zgadza się, że powinny zachować swój pierwotny charakter.
Prof. Jan Pamuła, rektor ASP -
Ocenia, że znajdujemy się na okre¶lonym etapie rozwoju struktur szkolnictwa wyższego w Polsce. Podstawowym problemem s± bariery mentalne. W przeciwieństwie do wielu krajów np. USA gdzie standardem s± studia pierwszego stopnia w Polsce wszyscy walcz± o jednostopniowe studia magisterskie. Takie s± też oczekiwania kandydatów na studia.
Ł±czenie sił, zwłaszcza z uczelniami niepublicznymi nie niesie korzy¶ci. W wielu przypadkach pracuj± w nich na drugim etacie pracownicy państwowych szkół akademickich. W konsekwencji trudno postrzegać jako korzystne wchłanianie własnych pracowników.
Uważa, że należy czekać na umocnienie się szkół zawodowych, rozbudowę ich infrastruktury i kadry. Gdy to nast±pi, to nadejdzie czas na konsolidację. To będzie naturalny proces.
Prof. Jerzy Stuhr, rektor PWST Zwrócił uwagę na problemy szkół artystycznych, które nie mog± rozwijać kadry w oparciu o specjalistów z zagranicy. Obowi±zuj±, bowiem zbyt niskie limity w tym zakresie.
Podsumowuj±c przebieg dyskusji stwierdził, że rozwinęła się w innym kierunku niż oczekiwał. Przedstawione przez prof. WoĽnickiego zagadnienia nie zainteresowały obecnych. W zwi±zku z tym zaproponował spokojne ponowne ich przemy¶lenie i powrót do dyskusji w przyszło¶ci.
Uważa, że sytuacja rozwija się w złym kierunku. Jest przekonany, że utrzymywanie dotychczasowych rozwi±zań na dłuższy dystans jest nie racjonalne. Okres przej¶ciowy wynikaj±cy ze zmian demograficznych będzie trwał do 2025 roku, ale problemy wynikaj±ce z nich już się zaznaczaj±. Bez względu na to czy rektorzy tego chc±, czy nie musz± zacz±ć mówić o konkurencyjno¶ci. Bezpo¶rednia ostra rywalizacja może być bardzo niekorzystna dla wszystkich, ale większe uczelnie maj± lepsz± pozycję do jej przetrwania.
Podkre¶lił, że sens istnienia PWSZ wokół Krakowa nie podlega dyskusji. Ten typ szkolnictwa wyższego jest nadal niezwykle ważny w Polsce.
Nie zamierza też narzucać jakichkolwiek rozwi±zań. Proponuje jedynie by korzystaj±c z wiedzy prof. WoĽnickiego rozważyć: czy istnieje taka formuła organizacyjna współpracy, która pozwoliłaby omin±ć wyłaniaj±ce się rafy? Czy istniej formuła lepsza od tego, co jest do tej pory? Czy istniej formuła organizacyjna, która wszystkim szkołom pomoże?
Prof. dr hab. Jerzy WoĽnicki.
Podkre¶lił, że rol± eksperta nie jest proponowanie konkretnych rozwi±zań dla uczelni małopolskich. Rolę eksperta postrzega jako poinformowanie o tym, jak kształtuje się sytuacja szkolnictwa wyższego poza Krakowem, Małopolsk±, poza Polska. Jakie rozwi±zanie zostanie wybrane to już nie zależy od niego.
Zwrócił uwagę, że w polityce czas, gdy można rozwi±zać problemy samodzielnie jest ograniczony, je¶li ten czas minie to politycy bez zważania na cokolwiek na zimno zdecyduj±, co należy zrobić. Narzucone wówczas rozwi±zania z pewno¶ci± nie będ± uwzględniały interesów i opinii ¶rodowiska akademickiego. Odwołał się do do¶wiadczeń z okresu prac nad now± ustaw± Prawo o szkolnictwie wyższym oraz i prac nad nowelizacj± ustawy O stopniach naukowych…. Wówczas rozwi±zania korzystne dla ¶rodowiska naukowego udało się obronić, bo ¶rodowisko przygotowało konkretne propozycje zmiany systemu. Je¶li w następnej kadencji rektorskiej nie pójd± sygnały ze ¶rodowiska rektorskiego, to politycy wobec bierno¶ci ¶rodowiska akademickiego wprowadz± zamiany, o których nikomu z obecnych się nie ¶niło.
Ad. 5 Sprawy bież±ce i wolne wnioski:
5.1. Prof. dr hab. Ryszard Borowiecki, rektor AE przedłożył na ręce Przewodnicz±cego propozycję wyst±pienia do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w zwi±zku z niejasnymi zasadami przekształcania Akademii Ekonomicznych w Uniwersytety Ekonomiczne.
Ze względu na póĽn± porę i skomplikowany charakter zagadnienia zaproponował, że wraz z rektorem Borowieckim przygotuje projekt pisma do Ministra w tej sprawie, który roze¶le członkom Kolegium do akceptacji Emilem.
Poinformował, że kwestia ta omawiana była już na forum KRASP i postanowiono, że Przewodnicz±cy KRASP wystosuje do Ministra pismo w tej sprawie. Tre¶ć tego listu nie jest znana Przewodnicz±cemu Kolegium.
5.2 Prof. Jerzy Stuhr, rektor PWST zapytał czy Prezydium KRASP uzyskało odpowiedĽ od Ministra Seweryńskiego w sprawie możliwo¶ci organizowania egzaminów wstępnych na kolejny rok akademicki.
Przewodnicz±cy Kolegium zadeklarował, że sprawdzi, jaki jest stan rzeczy w tej sprawie.
5.3 Prof. dr hab. inż. Jerzy Lis, prorektor AGH
Poprosił o potwierdzenie, że omawianie organizacji Biuletynu Informacyjnego zostało przesunięte na następne posiedzenie Kolegium.
Poprosił o rozstrzygniecie, która z uczelni będzie organizowała Festiwal Nauki.
Potwierdził, że ze względu na brak czasu referat na temat Biuletynu Informacyjnego przesunięty zostaje na następne posiedzenie Kolegium.
Zaproponował powierzenie organizacji Festiwalu Nauki w Krakowie Akademii Górniczo-Hutniczej
Wniosek został przyjęty jednomy¶lnie.
5.4 Prof. dr hab. Ryszard Borowiecki, rektor AE zaproponował, aby w zwi±zku z ogłoszeniem nowego wskaĽnika kosztochłonno¶ci studiów przez MNiSW poruszyć t± kwestię na następnym posiedzeniu Kolegium.
Przewodnicz±cy Kolegium odrzucił tę propozycję ze względu na brak możliwo¶ci uzgodnienia jednolitego stanowiska w tej materii.
5.4 Prof. dr hab. Henryk Żaliński, rektor AP poinformował, że Akademia Pedagogiczna w Krakowie organizuje 13 grudnia 2007 r. Dzień Boloński. Będzie obecny zespół promotorów bolońskich i przedstawiciele Ministerstwa. Tytuł tego spotkania to: "Jak kształcić nauczycieli w warunkach Deklaracji Bolońskiej". W zwi±zku z tym zaprasza wszystkich rektorów i prorektorów ds. dydaktycznych, zwłaszcza PWSZ do udziału w tym przedsięwzięciu.
Przewodnicz±cy Kolegium kończ±c posiedzenie podziękował gospodarzowi rektorowi Adamowi Juszkiewiczowi za organizację spotkania i go¶cinę i oddał mu głos.
Prof. dr hab. Adam Juszkiewicz rektor PWSZ podziękował wszystkim za przyjazd do Tarnowa i zaprosił do częstego odwiedzania uczelni tarnowskiej.

References: Art. 4
 art. 3
 art.3
 Art.3
 Art. 11
 art. 2
 art. 3