Source: http://docplayer.pl/3098409-9-10-2004-wrzesien-paydziernik-palestra-pismo-adwokatury-polskiej-rok-xlix-nr-561-562-naczelna-rada-adwokacka.html
Timestamp: 2017-10-18 06:01:05+00:00

Document:
9 10/2004. wrzesieñ paÿdziernik PALESTRA. Pismo Adwokatury Polskiej. Rok XLIX nr Naczelna Rada Adwokacka - PDF
9 10/2004. wrzesieñ paÿdziernik PALESTRA. Pismo Adwokatury Polskiej. Rok XLIX nr Naczelna Rada Adwokacka
Download "9 10/2004. wrzesieñ paÿdziernik PALESTRA. Pismo Adwokatury Polskiej. Rok XLIX nr 561 562. Naczelna Rada Adwokacka"
2 wrzesieñ paÿdziernik 9 10/2004 PALESTRA Pismo Adwokatury Polskiej Rok XLIX nr Naczelna Rada Adwokacka 1
3 Redaktor Naczelny: Stanisław Mikke Wydaje Naczelna Rada Adwokacka Warszawa Kolegium: Zbigniew Banaszczyk Lech Gardocki Andrzej Marcinkowski Marek Antoni Nowicki Lech K. Paprzycki Krzysztof Piesiewicz Stanisław Rymar Krzysztof Pietrzykowski Andrzej Tomaszek Andrzej Warfołomiejew Witold Wołodkiewicz Józef Wójcikiewicz Stanisław Zabłocki Redaktor techniczny: Hanna Orłowska Projekt okładki: Karolina Lijklema Do projektu wykorzystano: fot. Ewa Decowska oprac. komputerowe Artur Tabaka Adres Redakcji: Warszawa, ul. Świętojerska 16 tel./fax Internet: Opracowanie graficzne, fotoskład i druk: Agencja Wydawnicza MakPrint Warszawa, ul. Dyliżansowa 1 tel./fax: Arkuszy wydawniczych: 23,9 Papier: III Offset, 80 gr. Nakład: 6350 egz. 2
4 SPIS TREŚCI Stanisław Mikke, adwokat, redaktor naczelny Palestry (Warszawa) O waszą i naszą przyszłość Tomasz Pietrzykowski, dr radca prawny, adiunkt, Uniwersytet Śląski (Katowice) i Bartosz Wojciechowski, dr sędzia SR w Radomsku, adiunkt, Uniwersytet Śląski (Katowice) Równość, prawda i sprawiedliwość w procesie cywilnym. Rozważania na tle nowelizacji k.p.c Małgorzata Polkowska, dr (Warszawa) Pojęcie szkody i odpowiedzialności cywilnej przewoźnika lotniczego w systemie warszawsko-montrealskim Antoni Bojańczyk, dr adiunkt, Uniwersytet Kardynała Wyszyńskiego (Warszawa) Z problematyki konstytucyjnej dopuszczalności niektórych dowodów prywatnych w postępowaniu karnym Aleksander Stuglik, (Katowice) Ochrona produktów informatycznych w prawie własności przemysłowej Marcin Butkiewicz, apl. sąd. (Poznań) Wnoszenie podań pocztą elektroniczną na podstawie przepisów k.p.a Marta Rytlewska, apl. adw. (Kraków) Nowe zasady odpowiedzialności odszkodowawczej komornika WAŻNE DLA PRAKTYKI Marzena Kruk, (Warszawa) Instytucje mediacji w sprawach karnych. Badania empiryczne Agnieszka Zalewska-Fowler, adwokat (Warszawa) ADR techniki polubownego rozstrzygania sporów BEZ TOGI Stanisław Mikke, adwokat (Warszawa) Mediokracja
5 Spis treści CO PISZCZY W PRAWIE Marian Filar, prof. dr hab., UMK (Toruń) Prognoza pogody PO LEKTURZE Andrzej Bąkowski, adwokat (Warszawa) Norman Davies: Powstanie PROCESY ARTYSTYCZNE Marek Sołtysik, (Kraków) Poza granicą kreacji ROCZNICA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO Adwokaci w Powstaniu Warszawskim uzupełnienie listy Adwokatom Powstańcom Warszawy oprac. Stanisław Mikke, adwokat (Warszawa) Powstanie Warszawskie insurekcja i akt państwowy oprac. Andrzej Krzysztof Kunert, dr, Prezes Archiwum Polski Podziemnej (Warszawa) KARTY HISTORII Grzegorz Górski, prof. dr hab., KUL (Lublin) Podstawy ustrojowe PRL CZASOPIŚMIENNICTWO PRAWNICZE Stanisław Milewski, (Warszawa) Lwowskie podglebie dla inicjatywy adwokata (1) PALESTRA PRZED LATY Rok 1963, nr 3 4. O niektórych zagadnieniach przestrzegania tajemnicy zawodowej przez adwokata podejrzanego w procesie karnym. Orzecznictwo Wyższej Komisji Dyscyplinarnej. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach adwokackich STO LAT TEMU (24) Wyboru dokonała: Karolina Stremska, adwokat (Warszawa) ADWOKATURA W EUROPIE Fatima Joanna Mohmand, dr adwokat, adiunkt, UŁ (Łódź) Reklama adwokacka w wybranych krajach środkowoeuropejskich
6 Spis treści PRAWO W UNII EUROPEJSKIEJ Andrzej Tusiński, apl. adw., doktorant, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (Olsztyn) Zakazane porozumienia przedsiębiorców na gruncie prawa konkurencji WE 160 PRAWA CZŁOWIEKA Marek A. Nowicki, adwokat, Rzecznik Praw Obywatelskich w Kosowie (Prisztina) Europejski Trybunał Praw Człowieka przegląd orzecznictwa (kwiecień czerwiec 2004 r.) Magdalena Kmak, (Warszawa) Ochrona cudzoziemców przed wydaleniem na podstawie art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności Z WOKANDY LUKSEMBURGA Tomasz Tadeusz Koncewicz, apl. adw. (Wrocław) Sędziowski dylemat wstrzemięźliwość czy aktywność? Jaka rola dla Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich? SYMPOZJA, KONFERENCJE Konferencja Europejskiej Federacji Izb Adwokackich w Lyonie oprac. Zbigniew Cichoń, adwokat (Kraków) RECENZJE J. Stelmach, B. Brożek: Metody prawnicze recenzja: Sławomir Lewandowski, dr adwokat, adiunkt, UW (Warszawa) NOWE KSIĄŻKI oprac. Agnieszka Metelska, adwokat (Warszawa) oprac. Zbigniew Cichoń, adwokat (Kraków) PRZEGLĄD CZASOPISM PRAWNICZYCH oprac. Agnieszka Metelska, adwokat (Warszawa) PYTANIA I ODPOWIEDZI PRAWNE Czy przepisy dotyczące przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron są nadużywane? oprac. Andrzej Marcinkowski, adwokat (Poznań) NAJNOWSZE ORZECZNICTWO Zbigniew Strus, sędzia SN (Warszawa) Przegląd orzecznictwa Sądu Najwyższego Izba Cywilna
7 Spis treści Zbigniew Szonert, dr, sędzia NSA w st. spocz. (Warszawa) Przegląd orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego GLOSY Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 20 marca 2003 r. III CZP 1/03 oprac. Zbigniew Woźniak, asesor sądowy SR (Nowa Sól), doktorant, Uniwersytet Wrocławski (Wrocław) Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 21 października 2003 r. I KZP 31/03 oprac. Jacek Izydorczyk, dr adiunkt, UŁ (Łódź) Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 21 października 2003 r. I KZP 29/03 oprac. Jarosław Zagrodnik, dr, Uniwersytet Śląski (Katowice) GRATULACJE I ŻYCZENIA KRONIKA ADWOKATURY Z prac Prezydium NRA Uchwała Nr 63 Prezydium NRA z dnia 12 października 2004 r Spotkanie w UOKiK Ważne wyjaśnienie Z ŻYCIA IZB ADWOKACKICH IZBA BIAŁOSTOCKA Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze. Uroczyste ślubowanie. Wyprawa kajakiem przez litewskie puszcze oprac. Jerzy Korsak, adwokat, sekretarz Okręgowej Rady Adwokackiej (Białystok) IZBA KRAKOWSKA Wybory w Izbie Krakowskiej oprac. Adam Walkowski, kierownik Biura ORA (Kraków) VARIA VIII Mistrzostwa Polski Prawników w Tenisie Ziemnym oprac. Ryszard Kurnik, dyrektor Sądu Apelacyjnego (Katowice) SZPALTY PAMIĘCI Adwokat dr Roman Łyczywek. W 10. rocznicę śmierci oprac. Włodzimierz Łyczywek, adwokat (Szczecin) Adwokat Weronika Ksawera Kwasiborska ( ) oprac. Veronica Afewu, adwokat (Warszawa) Adwokat Kazimierz Górecki ( ) oprac. Jerzy Więckowski, adwokat (Warszawa) Adwokat Małgorzata Anna Cholewicka ( ) oprac. Zygmunt Sobkiewicz, adwokat (Warszawa)
8 Spis treści LISTY DO REDAKCJI Andrzej Bąkowski, adwokat (Warszawa) Obowiązek pamięci Rafał Dębowski, adwokat (Warszawa) Diem perdidi? W sprawie znaczka Adwokatury Table of contents Table des matieres Inhaltsverzeichnis
10 O waszą i naszą przyszłość Jeszcze nie istniało tak wielkie zagrożenie dla adwokatury jak obecnie słyszy się w naszym środowisku. Nasi seniorzy, choć zawsze powtarzali, że czarne chmury nad palestrą to stan permanentny wynikający z samej jej istoty usytuowania jako przeciwwaga dla omnipotencji władzy państwowej tym razem jednak też wykazują wyższe, niż poprzednio bywało, zaniepokojenie. No cóż, historia, i to najnowsza, zna dramatyczne dla nas momenty. Ostatnim takim zagrożeniem była całkiem realna groźba unifikacji na warunkach, które spowodowałyby rozmycie adwokatury w rzeszy prawniczo-urzędniczej. Wyszliśmy z tamtej opresji obronną ręką dzięki determinacji i, pamiętajmy, jedności wynikającej z poczucia więzi korporacyjnej. Podczas uroczystości 85-lecia Odrodzonej Adwokatury Polskiej w grudniu ubiegłego roku, z udziałem najwybitniejszych przedstawicieli życia prawniczego w kraju, padło nieco prowokacyjne pytanie, które wówczas zawisło w próżni: Czy adwokaci dobrze postrzegają rzeczywistość? Czy właściwie postrzegają świat zewnętrzny? Nie pretendując tu do wygłaszania odkrywczych czy zbawiennych myśli trzeba powiedzieć, że filozofia oblężonej twierdzy nic dać nie może, bo wcześniej lub później, a raczej wcześniej, twierdza ta padnie. Należy zdać sobie sprawę z tego, że już nie będzie, tak jak było, czy to się komuś podoba czy nie. Fala zmian ogarniająca większość sfer życia społecznego zbliża się do nas nieuchronnie. Czy przewróci wszystko dotychczasowe? Czy adwokatura, w której dziś się odnajdujemy, i z którą tak mocno utożsamiamy się przejdzie do historii? Musimy uwierzyć, że w dużej mierze od nas samych zależy, czy zdołamy ocalić to wszystko, do czego jesteśmy przywiązani; nie tylko dlatego, że wartości, o które się zmagamy wypracowali nasi poprzednicy, ale w głębokim i uzasadnionym przekonaniu, że adwokatura, niezbędna demokracji, niezbędna państwu i społeczeństwu winna być wyposażona w szczególne, specyficzne atrybuty, odmienne nawet od tych, które są przydawane innym zawodom zaufania publicznego. 9
11 Stanisław Mikke Nie widać innej drogi, prócz dokonania takich przeobrażeń, które pozwolą, że znajdziemy się na fali, a nie pod nią. Tylko wtedy ochronimy to, co stanowi istotę zawodu. Gremia i liderzy, ci wszyscy, którzy będą nas przeprowadzać przez trudny czas, winni przede wszystkim charakteryzować się rozwagą i umiejętnością dialogu nawet z tymi, którzy jeszcze nie są przekonani do racji, które podnosimy. Ale warunkiem powodzenia, to przewija się w wypowiedziach podczas wielu formalnych i mniej oficjalnych spotkań, jest wsparcie nie tylko ze strony takich czy innych zespołów, lecz znalezienie zrozumienia co najmniej w znaczącej części środowiska. I takie rozumienie, na szczęście, staje się faktem. Do trafnych rozwiązań niezbędna też jest integracja wokół podstawowego celu zachowania tożsamości adwokatury, inaczej mówiąc utrzymania tego wszystkiego, co ją definiuje. Adwokatury obecnie już niejednolitej, wielobarwnej, w której miejsce oczywiście zarówno dla indywidualnych kancelarii i niewielkich spółek adwokackich, jak i adwokatów z dużych firm prawniczych. Wbrew pozorom nie istnieje konflikt interesów między tymi, bardzo różnymi kancelariami, działają zazwyczaj na innych polach pomocy prawnej. Zgoda na różnorodność rodzi określone konsekwencje, wzajemne poszanowanie dla odmienności, która nie może jednak należy mocno podkreślić zwalniać od przestrzegania tych reguł działania, poza którymi kończy się wspólnota. Poza którymi nie ma już adwokatury. Wypracowanie takiego modelu bezkonfliktowego współistnienia wydaje się potrzebą chwili. Wielu polityków, niemało ośrodków decyzyjnych i opiniotwórczych cierpi na krótkowzroczność, gdy usiłuje rozjechać adwokacką samorządność, postulując dobrze nam znane zmiany ustawodawcze. Nasi oponenci z różnych miejsc doceniają walor samodzielnej adwokatury, mamy tego dość przykładów, często dopiero wówczas, kiedy sami poszukują pomocy w mniej lub bardziej trudnych i drażliwych sprawach. Wolna, niezawisła, samorządna i silna adwokatura jest potrzebna tak obywatelom jak i rządzącym. Broniąc podstawowych wartości adwokatury zabiegamy przecież nie tyle o swoją, co o dobrą, bezpieczną przyszłość zarówno społeczeństwa jak i państwa. Ta prawda musi się przebić przez mury niechęci i uprzedzeń. Stanisław Mikke 10
12 Tomasz Pietrzykowski, Bartosz Wojciechowski RÓWNOŚĆ, PRAWDA I SPRAWIEDLIWOŚĆ W PROCESIE CYWILNYM. ROZWAŻANIA NA TLE NOWELIZACJI K.P.C. Wprowadzeniu najnowszych zmian do polskiego kodeksu postępowania cywilnego 1 przyświecało przede wszystkim dążenie do usprawnienia polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez przeniesienie ciężaru dowodu na strony, a odciążenie w tym zakresie sądu. Według twórców nowelizacji jej efektem jest zbliżenie regulacji prawnej procesu cywilnego do modelu postępowania kontradyktoryjnego, w ramach którego strony prowadzą spór przed sądem, którego rolą jest możliwie bezstronna ocena rezultatów starań obydwu stron. W tym modelu postępowania sędzia postrzegany jest jako pasywny arbiter, przed którym aktywne strony dowodzą swoich racji, a nie trzeci uczestnik postępowania, współuczestniczący w kształtowaniu jego przebiegu 2. Przyjmuje się, że podstawowymi cechami tego modelu są: równość stron, swobodne dysponowanie roszczeniami, związanie sądu żądaniem strony, zasada vigilantibus iura sunt scripta 3. Tendencja taka, polegająca na stopniowym przybliżaniu postępowania cywilnego do modelu kontradyktoryjnego, była dostrzegalna już od pewnego czasu, w szczególności w zmianach wprowadzonych do kodeksu postępowania cywilnego 1 Ustawa z 2 lipca 2004 roku o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 172, poz. 1804). 2 Model kontradyktoryjny wiązany jest przede wszystkim z tradycją common law: Closely connected with the common law tradition is the adversarial process by which two parties to a case present their evidence to the court, and the court decides the outcome. Two features of the adversarial process are particularly important: the passivity of the judge (and court) and the activity of the adversaries [H. Jacob (w:) H. Jacob, E. Blankenburg, H. Kritzer, D. Provine, J. Sanders, Courts, Law and Politics in Comparative Perspective, New Haven London 1996, s. 23]. 3 W. Broniewicz, Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa 1997, s ; K. Kołakowski, Dowodzenie w procesie cywilnym. Komentarz do przepisów postępowania cywilnego uwzględniający nowelizację z 2000 roku, Warszawa 2000, s ; T. Liszcz, Sprawiedliwość dla bogatych, Rzeczpospolita z 27 lipca 2004 r. 11
13 Tomasz Pietrzykowski, Bartosz Wojciechowski w 1996 i 2000 roku, co znalazło również odzwierciedlenie w linii orzeczniczej Sądu Najwyższego. Wskutek dokonanych wówczas zmian art. 3 i art. 232 k.p.c. zostały wzmocnione zasady kontradyktoryjności, dyspozycyjności i autonomii praw stron, a więc nastąpiło przeobrażenie całego, dotychczasowego kontekstu normatywnego. Już w świetle tamtych zmian Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż sąd został wyposażony w uprawnienie, a nie obowiązek dopuszczenia dalszych jeszcze, niewskazanych przez żadną ze stron dowodów, kierując się przy tym własnym rozeznaniem i oceną, czy zebrany w sprawie materiał jest dostateczny dla jej rozstrzygnięcia 4. Z drugiej strony w dotychczasowym modelu postępowania przyjmowano, iż w pewnych sytuacjach czynny udział sędziego w instruowaniu z urzędu tzw. strony słabszej stanowi warunek konieczny wydania trafnego, odpowiadającego prawu i wymogom sprawiedliwości rozstrzygnięcia 5. Zgodnie z ukształtowaną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego stan sprawy dostatecznie wyjaśnionej należy oceniać z uwzględnieniem zasad kontradyktoryjności i dyspozycyjności, biorąc pod uwagę, czy strony mogły w pełni skorzystać z uprawnień pro- 4 Ustawa z 1 marca 1996 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego, rozporządzeń Prezydenta Rzeczypospolitej prawo upadłościowe i prawo o postępowaniu układowym, kodeksu postępowania administracyjnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 43, poz. 189) oraz ustawa z 24 maja 2000 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego, ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. Nr 48, poz. 554). Wyrok Sądu Najwyższego z 24 października 1996 r., III CKN 6/96, OSNC 1997, z. 3, poz. 29; z 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997, z. 6 7, poz. 76; uchwała z 19 maja 2000 r., III CZP 4/00, OSNC 2000, z. 11, poz. 195; z 12 grudnia 2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001, z. 7 8, poz. 116 z aprobującą glosą W. Broniewicza. 5 Szerzej na temat prawa sądu do instruowania stron zob. m.in.: A. Kallaus, Konsekwencje prawne zmiany przepisu art. 3 k.p.c. w postępowaniu procesowym, Monitor Prawniczy 1997, nr 4, s ; A. Jakubecki, Kontradyktoryjność a poznanie prawdy w procesie cywilnym w świetle zmian kodeksu postępowania cywilnego, Przegląd Sądowy 1998, nr 10, s ; J. Lapierre, Prawo sądu do instruowania procesu z urzędu według kodeksu postępowania cywilnego na tle prawnoporównawczym (w:) Księga pamiątkowa ku czci Witolda Broniewicza, Łódź 1998, s ; M. Malczyk-Herdzina, Dopuszczalność dowodu z urzędu w procesie cywilnym, Przegląd Sądowy 2000, nr 6, s ; A. Górski, Dopuszczalność dowodu z urzędu a zarzucalność procesowa tej czynności sądu cywilnego, Palestra 2001, nr 11 12, s Autorzy zgodnie stwierdzają, że działanie sądu z urzędu w sferze dowodów ma wyłącznie charakter subsydiarny i komplementarny. W pewnych kategoriach spraw sąd powinien jednak przeprowadzać stosowne postępowanie dowodowe, a w szczególności: 1. w przypadku powzięcia podejrzeń co do prowadzenia przez strony fikcyjnego procesu bądź zmierzającego do obejścia prawa, 2. gdy wymaga tego interes społeczny, 3. gdy brak jest dostatecznego materiału dowodowego do rozstrzygnięcia sprawy, ale tylko w sytuacjach wyjątkowych, tj. np. bezradności strony, niemożliwości przezwyciężenia przez nią przeszkód w powołaniu dowodów. Por. także wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 1997 r., II CKN 378/ 97, OSP 1998, nr 6, poz. 111; z 10 grudnia 1997 r., II UKN 394/97, OSNAP 1998/02/614, z 5 listopada 1997 r., III CKN 6/96, OSNC 1997, nr 3, poz
14 Równość, prawda i sprawiedliwość w procesie... cesowych służących wykazaniu podnoszonych twierdzeń 6. Do tej pory w doktrynie przeważał pogląd odrzucający zarówno koncepcję procesu inkwizycyjnego (w tym również w jego socjalistycznej, opiekuńczej postaci), jak i wyłącznie kontradyktoryjnego, a preferowany był system mieszany uwzględniający zasady prawdy obiektywnej oraz sporności 7. Prawo do uzyskania od sądu niezbędnej informacji zaliczane było do elementów prawa do rzetelnego procesu sądowego, a ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego za obowiązek organu rozstrzygającego sprawę, wiążący się z wymogami wynikającymi z ideologii praworządnej i racjonalnej decyzji sądowego stosowania prawa oraz przekonania o zupełności proceduralnej systemu prawa 8. Wprowadzona ustawą z 2 lipca 2004 r. nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego skłania do ponownego przemyślenia niektórych przynajmniej (acz w praktyce niejednokrotnie kluczowych) teoretycznych i aksjologicznych aspektów modelu procesu cywilnego. I Najważniejsze z punktu widzenia interesującej nas tu problematyki zmiany dotyczą nowelizacji artykułów: 5, 212 i k.p.c. Obowiązujący do 5 lutego 2005 r. przepis art. 5 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek ( sąd powinien ) udzielania stronom i uczestnikom postępowania działającym bez pomocy profesjonalisty potrzebnych wskazówek co do czynności procesowych oraz pouczania o ich skutkach prawnych i skutkach zaniedbań. W założeniu obowiązek ten miał zapobiegać możliwym ujemnym skutkom nierówności stron w toczącym się postępowaniu, której źródłem mogła być nieporadność jednej strony wobec odpowiedniej znajomości prawa i umiejętności jego skutecznego zastosowania przez drugą stronę. Z kolei przepis art. 5 k.p.c. w nowym brzmieniu stanowi, że to od swobodnej decyzji sądu ( sąd może 9 ), i to podjętej dopiero w razie uzasadnionej potrzeby, zależy udzielanie stronom i uczestnikom występującym bez adwokata lub radcy prawnego niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych. Sędziemu pozostawiona została zatem dyskrecjonalność 10, obejmująca swobodę decyzji, czy da- 6 Por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2000 r., I CKN 321/98, OSN 2000, z. 10, poz. 178; z 11 kwietnia 2000 r., III CKN 237/00, OSN 2000, z. 10, poz. 190; J. Turek, Procesowe skutki uchybień dowodowych sądu. Cz. II, Monitor Prawniczy 2003, nr 6, s Por. M. Manowska, Zasada prawdy materialnej w świetle nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, Prawo Spółek 1999, nr 12, s. 49 oraz cytowana przez autorkę literatura. 8 Na temat ideologii praworządnej decyzji sądowego stosowania prawa zob. J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa, wyd. 2, Warszawa 1988, rozdz. XIV. Sam autor nie wydawał się jednak wiązać tej ideologii z jakimś konkretnym modelem postępowania (zob. s ). 9 Wszelkie podkreślenia znajdujące się w tekście zostały dokonane przez autorów. 10 Na temat swobodnego uznania sędziego oraz uwarunkowań i ograniczeń korzystania z niej zob. bliżej B. Wojciechowski, Dyskrecjonalność sędziowska. Studium teoretycznoprawne, Toruń 2004, passim, w szczeg. rozdz. IV. 13
15 Tomasz Pietrzykowski, Bartosz Wojciechowski nej stronie, w konkretnej sprawie, co do ściśle oznaczonej kwestii procesowej, udzielić pouczenia i jaką treść pouczenie takie miałoby zawierać. Swoboda sędziego jest tutaj względnie szeroka i kilkustopniowa sędzia najpierw ocenić ma, czy w określonej sytuacji procesowej występuje w ogóle uzasadniona potrzeba udzielenia pouczenia, a następnie jeśli jego zdaniem przesłanka ta jest spełniona czy takiego pouczenia udzielić (bowiem jedynie może on, a nie powinien poinstruować w tej sytuacji stronę), a w końcu w jakim zakresie pouczenie takie jest niezbędne (a więc czego winno ono dotyczyć). Tak więc margines pozostawiony ocenom sędziowskim rozciąga się od ustalenia przesłanki umożliwiającej udzielenia pouczenia, przez dyskrecjonalną decyzję, czy ma ono zostać udzielone, aż po rozstrzygnięcie co do treści pouczenia [możliwości czy ewentualnie sposobu dokonania pewnych czynności procesowych na danym etapie postępowania, na przykład o możliwości złożenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych lub zgłoszenia odpowiedniego środka dowodowego (zdanie 2 art. 232 k.p.c.)]. Podobne uprawnienie nakłada na przewodniczącego składu orzekającego znowelizowany art. 212 k.p.c., a mianowicie może on w razie uzasadnionej potrzeby udzielić stronom niezbędnych pouczeń, stosownie do okoliczności, zwracając im uwagę na celowość ustanowienia pełnomocnika procesowego. Wyjątek dotyczy postępowań w sprawach o alimenty i o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, kiedy to przewodniczący poucza stronę działającą bez pomocy profesjonalisty o roszczeniach wynikających z przytoczonych przez nią faktów. Według jeszcze obowiązującego brzmienia art. 212 k.p.c. przewodniczący udziela stronom odpowiednich pouczeń i wskazówek, brak było zatem wprowadzonej obecnie uznaniowości (z wyjątkiem wspomnianych dwóch kategorii spraw) co do obowiązku stosownego pouczenia. Dla wyczerpującego omówienia zmian istotnych z punktu widzenia tematyki niniejszej publikacji niezbędne jest zwrócenie uwagi na nowelizację art k.p.c. Dotychczas obowiązujący przepis 2 art k.p.c. zobowiązywał sąd, aby rozstrzygał w orzeczeniu o wszystkich roszczeniach, które wynikają z faktów przytoczonych przez pracownika. Tak sformułowany przepis stanowił wyjątek od zasady, że sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie (ne eat iudex ultra petita partium). Według znowelizowanego brzmienia omawianego przepisu sąd jedynie może z urzędu uwzględnić inne roszczenie alternatywne. Podstawą ustawowego umocowania dla dyskrecjonalności sędziowskiej (która zastępuje dotychczasowy obowiązek udzielania pomocy stronie słabszej ) jest przede wszystkim postulat przeprowadzenia szybkiego i ekonomicznego procesu, czyli względy celowościowe. Jak można również sądzić, pewnym głębszym, filozoficznym podłożem wprowadzanych modyfikacji postępowania są następujące stopniowe zmiany postrzegania relacji obywatel państwo, to jest z nacechowanego paternalizmem stosunku petent opiekun w kierunku bardziej liberalnej, partnerskiej wizji obywatel instytucja publiczna, z istnienia i działań której może on skorzystać, ale która nie zastąpi jego własnej aktywności. 14
16 Równość, prawda i sprawiedliwość w procesie... Do tej pory w postępowaniu cywilnym wyraźnie dostrzegalne były skłonności do ochrony strony słabszej. Uznawano bowiem, że w niektórych postępowaniach występuje wyraźna nierówność stron, z których jedna pracownik, ubezpieczony, dochodzący alimentów, poszkodowany jest co do zasady słabsza (strona słabsza jako kategoria prawna) 11. Ponadto, w każdym innym procesie cywilnym stroną słabszą jest ta, która ze względu na brak odpowiedniego wykształcenia nie jest w stanie sama skutecznie bronić swych praw, a nie stać jej na profesjonalnego pełnomocnika (strona słabsza jako kategoria faktyczna) 12. Pogląd ten prowadził do ukształtowania określonych rodzajów postępowania, w których jednej ze stron przyznawane były szczególne uprawnienia procesowe (modelowym przykładem może tu być postępowanie w sprawach z zakresu prawa pracy, w szczególności art k.p.c.), prowadzące do tzw. asymetrii w postępowaniu. Ponadto, w związku z art. 212 k.p.c. sąd zobowiązany był w istocie do dbania o to, ażeby strona faktycznie słabsza nie poniosła negatywnych konsekwencji wynikających z własnej nieporadności, nieznajomości prawa i niekorzystania z pomocy pełnomocnika. Kontrowersje wywołane nowelizacją i częściowym ograniczeniem tego rodzaju obowiązków sądu na rzecz dyskrecjonalnego uprawnienia do udzielania pomocy jedynie w razie uzasadnionej potrzeby (przy zachowaniu wszakże wciąż jeszcze szeregu ułatwień dla stron słabszych z definicji ) opierają się na przekonaniu, iż likwidacja dotychczasowych obowiązków sądu oznacza, iż dla czystości konstrukcji prawniczych i komfortu pracy sądu poświęcono interes strony słabszej, zapominając, że nie wszyscy jesteśmy młodzi, silni, bogaci i zdolni do walki w obronie swoich praw i interesów 13. II Konsekwencją wprowadzonych ustawą z dnia 2 lipca 2004 roku zmian jest zauważalne preferowanie roszczenia równości procesowej stron przed dążeniem do spełnienia wymogu odnalezienia prawdy materialnej, a tym samym zdaniem niektórych również sprawiedliwości. W literaturze od dawna jednak eksponuje się rolę aktywności stron w zakresie koncentracji materiału dowodowego, co wyraża się w zasadzie vigilantibus iura sunt scripta rozumianej jako zobowiązanie strony do dbałości o swoją sprawę T. Liszcz, Sprawiedliwość..., op. cit. 12 Ibidem. 13 T. Liszcz, Sprawiedliwość..., op. cit.; idem, Paragrafy eleganckie, ale bezduszne, Rzeczpospolita z 29 lipca 2004 r. Podobny pogląd wyraziła E. Łętowska w wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej, zob. Gazeta Wyborcza z 23 września 2004 r., s Por. M. Sawczuk, Problem aktywności stron (vigilantibus iura sunt scripta) w postępowaniu cywilnym, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace z zakresu prawa cywilnego i praw na dobrach niematerialnych, Warszawa Kraków 1973, s ; P. Osowy, Zapobieganie przewlekłości postępowania cywilnego z uwzględnieniem znaczenia zasady koncentracji materiału dowodowego (zagadnienia wybrane), Rejent 2002, nr 11, s. 137,
17 Tomasz Pietrzykowski, Bartosz Wojciechowski Pojawia się tu doniosłe zagadnienie: czy sędzia, ustalając fakty sprawy, ma określić materialną lub obiektywną prawdziwość każdego faktu 15, który sam uważa za istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, czy też powinien ustalić prawdziwość tylko tych faktów, na które strony się powołują w celu udowodnienia swoich twierdzeń 16. Skoro obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa obecnie na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.), to można by pokusić się o konstatację, iż w chwili obecnej polski kodeks postępowania cywilnego ostatecznie odszedł od zasady prawdy materialnej na rzecz usankcjonowania zasady prawdy formalnej (sądowej), stosownie do rygorystycznego ujęcia paremii quod non est in actis, non est in mundo. Innymi słowy, powrócono do założenia, że nie ma powodu, aby sąd uznawał za istotne dla sprawy fakty, które nie są istotne dla samych stron sporu. Z sądu ostatecznie zdjęto odpowiedzialność (czy raczej jej pozostałości) za ustalenie w sposób wyczerpujący rzeczywistego stanu faktycznego 17 i wymierzenie na tej podstawie sprawiedliwości, a z zasady aktywności stron uczyniono nadrzędną zasadę modelującą 18. Jak wspomniano, omawianą nowelizację negatywnie ocenia się głównie z punktu widzenia zasady sprawiedliwości 19. Należy się więc zastanowić, czy zbliżenie procesu do modelu kontradyktoryjnego rzeczywiście prowadzi do naruszenia wymogów sprawiedliwości, a jeżeli tak, to jak rozumianej, oraz w jaki sposób naruszeniom takim można przeciwdziałać. Chodzić tu więc może przede wszystkim o sprawiedliwość w sensie materialnym, tzn. sprawiedliwość rozstrzygnięcia podjętego przez sąd w rezultacie przeprowadzonego postępowania (wskutek oparcia orze- 15 Na marginesie zaznaczyć należy, że w polskiej teorii prawa uważa się, iż w postępowaniu sądowym chodzi nie tyle o prawdę, co o należyte uzasadnienie twierdzeń uznawanych w procesie za prawdziwe na gruncie paradygmatu poznawczego, czyli inaczej mówiąc, podstawą podejmowania praworządnych decyzji procesowych mają być w zasadzie ustalenia faktów zgodne z rzeczywistością, ustalenia prawdziwe, ale w istocie chodzi w tych przypadkach o ustalenia, dające się uzasadnić na gruncie paradygmatu poznawczego, wiążącego dany organ orzekający. M. Zieliński, Z. Ziembiński, Uzasadnianie twierdzeń, ocen i norm w prawoznawstwie, Warszawa 1988, s. 227; także O. Bogucki, Teoretyczne aspekty zasady prawdy materialnej w nowym modelu postępowania cywilnego, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny 2000, z. 1, s M. Taruffo, Prawda sądowa i powoływanie się na fakty w postępowaniu cywilnym, Studia Prawnicze 1985, nr 3 4, s. 255 i n.; Z. Ziembiński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, s. 460 i n. 17 Czego dobitnym przejawem jest zmiana brzmienia art. 224 k.p.c., zgodnie z którym (dotychczas) przewodniczący zamykał rozprawę gdy uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną, zaś obecnie czyni to po przeprowadzeniu dowodów i udzieleniu głosu stronom. 18 P. Osowy, Zapobieganie przewlekłości postępowania cywilnego..., op. cit., s. 142, T. Liszcz, Sprawiedliwość..., op. cit.; idem, Paragrafy eleganckie..., op. cit. Warto jednak zauważyć, że dla niektórych autorów powoływanie się na sprawiedliwość nie jest lepsze od uderzania pięścią w stół. Zob. A. Ross, On Law and Justice, Berkeley 1974, s
18 Równość, prawda i sprawiedliwość w procesie... czenia na niewyczerpująco lub niezgodnie z rzeczywistością ustalonym stanie faktycznym). W takim ujęciu sprawiedliwość procedury oceniana jest z punktu widzenia jej skuteczności dla osiągnięcia sprawiedliwego (tj. opartego na dokładnie i zgodnie z prawdą ustalonym stanie faktycznym i odpowiadającego prawu 20 ) rozstrzygnięcia. Jak ujmuje to W. Sadurski gwarancje (...) rzetelnego procesu (...) mają za zadanie zwiększać prawdopodobieństwo sprawiedliwego rezultatu. Zasługują one na miano «sprawiedliwych» tylko o tyle, o ile wierzymy, że lepiej niż jakakolwiek inna procedura prowadzą one do sprawiedliwego rezultatu, a więc nie są one sprawiedliwe per se 21. Z drugiej strony, ocenie z punktu widzenia sprawiedliwości podlegać może sam kształt procedur (niezależnie od tego czy lepiej, czy gorzej pozwalają one na realizację sprawiedliwości materialnej), rozumianej w tym przypadku w ten sposób, iż nie może być uznany za sprawiedliwy proces, w którym dopuszcza się sytuację rażącej rzeczywistej nierówności stron, a sąd nie ma obowiązku (czy nawet uprawnienia) do przeciwdziałania osiąganiu przez stronę silniejszą przewagi procesowej wynikającej nie z racji merytorycznych, lecz jedynie większej sprawności działania czy szerszych możliwości finansowych 22. III Spoglądając na analizowane zmiany w k.p.c. z punktu widzenia sprawiedliwości rozumianej materialnie (której możliwie pełnej realizacji służyć winno postępowanie), należy podkreślić, iż problematyka aktywności sądu w zakresie gromadzenia materiału dowodowego nabiera tu szczególnego znaczenia, albowiem jest najzupełniej oczywiste, że sprawiedliwe rozstrzygnięcie, w sensie trafnego zastosowania przepisów prawa materialnego, może w zasadzie mieć miejsce jedynie na gruncie należycie ustalonego stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy 23. Można zasadnie 20 Z oczywistych powodów pomijamy tu problematykę relacji sprawiedliwości rozstrzygnięcia sądowego do sprawiedliwości samej reguły prawnej, w oparciu o którą zostało ono podjęte i zakładamy (kontrfaktycznie), że sprawiedliwość owych reguł nie budzi wątpliwości. 21 W. Sadurski, Giving Desert Its Due, Dordrecht 1985, s. 51; zob. także idem, Teoria sprawiedliwości, Warszawa 1988, s. 78 i n. 22 W literaturze określa się ją w tym kontekście zazwyczaj jako postulaty fair trial lub due process of law. Warto dodać, iż zdaniem niektórych autorów (np. W. Sadurskiego) sprawiedliwość procedury jest zawsze pochodną jej skuteczności w realizacji sprawiedliwości materialnej, a zatem ściśle rzecz biorąc nie istnieje żadna odrębna sprawiedliwość proceduralna (ibidem, s. 49 i n.). Ten wątek musimy jednak pozostawić poza zakresem niniejszych rozważań. 23 Jak wskazuje M. Taruffo, instytucjonalną rolą sędziego jest decydowanie o istnieniu roszczenia, którego się dochodzi, zaś to implikuje fakt, że sędzia musi zawsze ustalać istnienie konkretnego faktu prawnego, uzasadniającego takie roszczenie, nawet jeśli ten fakt nie był wyraźnie przytoczony przez strony (Prawda sądowa i powoływanie się..., op. cit., s. 266). Por. także N. MacCormick, Law of Evidence, St. Paul. Minn. 1954, s. 12; H. Frohn, Rechtliches Gehör und richterliche Entscheidung. Studie zur 17
19 Tomasz Pietrzykowski, Bartosz Wojciechowski twierdzić, iż takie ustalenie w niektórych przypadkach nie jest możliwe bez pomocy sądu, w szczególności gdy strona jest nieporadna i nie posiada żadnej wiedzy prawniczej, a działa jednocześnie bez pełnomocnika. Wobec tego nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście nowelizacja stanowi tu istotny krok wstecz wobec stanu dotychczasowego. Otóż zwrócić uwagę trzeba na dwa fakty. Po pierwsze, sądowi nadal pozostawionych zostało szereg instrumentów ochrony strony słabszej (od art. 5 poczynając, po szereg innych uregulowań szczegółowych jak art , art. 232 zd. 2, art , art. 477 i inne). Po drugie, można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście skuteczniejszą (co do zasady) metodą zapobiegania tak rozumianej niesprawiedliwości jest kreowanie przez samego prawodawcę kategorii stron słabszych z zasady 24, czy też właściwsze jest pozostawienie w tym zakresie sądowi władzy dyskrecjonalnej, w ramach której udzielenie pomocy uzależnione będzie od konkretnych okoliczności danego procesu i występujących w nim stron. Można wskazać szereg argumentów przemawiających na rzecz tej drugiej metody oczywiste bowiem jest, że sytuacje poszczególnych podmiotów należących do kategorii słabszych z zasady bywają bardzo różne, a i niejednokrotnie może zdarzyć się, że strona taka jest de facto znacznie silniejsza procesowo od strony, która do grupy słabszych zaliczona nie została 25. Z tego punktu widzenia tworzenie tego rodzaju sztywnych kategorii stron z mocy prawa traktowanych jako słabsze (bez względu na rzeczywistą sytuację w procesie) wydaje się narzędziem prawnym dosyć mało odpowiadającym różnorodności rzeczywistych sytuacji procesowych, w porównaniu z pozostawieniem sędziemu oceny co do tego, czy różnica pomiędzy konkretnymi stronami pod względem zdolności do obrony swoich interesów wymaga udzielenia jednej z nich stosownych pouczeń, wyjaśnień, zwrócenia uwagi na celowość ustanowienia pełnomocnika czy też nawet dopuszczenia dowodu niezgłoszonego 26. Jest przy tym sprawą oczywistą, iż rozwiązanie takie nakłada na Verfassungsdimension des gerichtlichen Erkenntnisverfahrens. Zugleich ein Beitrag zur verfassungsrechtlichen Problematik effektiven Rechtsschutzes, Berlin 1989, s. 28 i n. Podobnie w polskiej literaturze wypowiadali się m.in.: M. Zieliński, Obiektywność ustalenia faktów jako element praworządności stosowania prawa, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny 1979, nr 1, s. 35; L. Morawski, Proces sądowy a instytucje alternatywne (na przykładzie sporów cywilnych), Państwo i Prawo 1993, nr 1, s. 14; idem, Główne problemy współczesnej filozofii prawa. Prawo w toku przemian, Warszawa 2000, s. 170 i n. 24 Należące do takiej grupy podmioty otrzymują, niejako a priori, określone przywileje procesowe (polegające chociażby na nałożeniu na sąd określonych obowiązków w stosunku nich) z racji samej przynależności do owej kategorii. 25 Znamiennym przypadkiem może być sytuacja, w której bogatemu i sprawnemu przedsiębiorstwu reprezentowanemu przez profesjonalnego pełnomocnika zostaje wyrządzona szkoda przez nieporadną osobę fizyczną występującą samodzielnie zgodnie z teorią stron słabszych z mocy prawa pomoc sądu należy się poszkodowanemu, a sąd mógł nawet (przed nowelizacją) na podstawie art k.p.c. zasądzić kwotę ponad żądanie powoda. 26 Wnikliwą teoretycznoprawną charakterystykę uwarunkowań i ograniczeń związanych z podejmowaniem decyzji w oparciu o tego rodzaju reguły ogólne (rozumiane jako pewne utrwalone genera- 18
20 Równość, prawda i sprawiedliwość w procesie... sędziów znacznie większą odpowiedzialność (immanentnie związaną z przyznaniem uprawnień o charakterze dyskrecjonalnym 27 ), a co za tym idzie w żadnym razie wbrew krytykom nie nazwalibyśmy jej rozwiązaniem sprzyjającym komfortowi pracy sądu. Mankamentem takiego rozwiązania jest jednak możliwość naruszenia istotnej wartości związanej z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości, a mianowicie zaufania do bezstronności sądu. Chodzi tu przy tym o zaufanie do faktycznej bezstronności sędziego, która (w odróżnieniu od tzw. sytuacji bezstronności, o jaką chodzi np. w art. 48 i 49 k.p.c.) polega na niekierowaniu się przez sędziego przy podejmowaniu rozstrzygnięć (zarówno co do istoty sprawy, jak i rozstrzygnięć incydentalnych w trakcie procesu) określonego rodzaju motywami pozamerytorycznymi 28. Podstawowym problemem związanym z tak rozumianą bezstronnością w procesie stosowania prawa jest możliwość jedynie pośredniego (na podstawie zewnętrznych zachowań) wnioskowania przez strony o motywach wpływających na decyzje podejmowane przez sędziego. Tymczasem, jak podkreśla się w literaturze, z punktu widzenia funkcjonowania systemu wymiaru sprawiedliwości przekonanie stron, że sędziowie postępują bezstronnie, jest co najmniej równie ważne jak to, czy w rzeczywistości ich postępowanie ma charakter bezstronny 29. W sytuacji, w której to od decyzji sędziego uzależnione jest, czy i jakiego rodzaju pomocy należy udzielić stronie słabszej, a nadto jego ocenie pozostawiona jest decyzja o tym, czy w okolicznościach danego postępowania udzielenie takiej pomocy jest nieodzowne, siłą rzeczy musi zwiększyć ryzyko posądzeń o to, że sędziowie korzystając z tego uprawnienia w sposób niezdeterminowany regułą ogólną (dyskrecjonalnie) naruszają wymóg bezstronności (ze względu na większą niejednolitość i uznaniowość rozstrzygnięć) 30. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera umiejętność lizacje (entrenched generalisation), w szczególności ich podatność na omyłki wewnętrzne (internal failure) oraz zewnętrzna podważalność (external defeasibility) przedstawił F. Schauer w pracy Playing by the Rules. A Philosophical Examination of Rule-Based Decision Making in Law and in Life, Oxford 1991, passim, w szczeg. s. 117 i n. 27 B. Wojciechowski, Dyskrecjonalność..., op. cit., s Katalog takich motywów jest uzależniony od wielu względów i czynników, a przy pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że chodzi o motywy w danym kontekście rzeczowo nieuzasadnione, które równocześnie nie są relewantne z punktu widzenia regulujących daną sytuację przepisów prawnych na ten temat zob. szerzej Z. Tobor, T. Pietrzykowski, Roszczenie do bezstronności, (w:) J. Stelmach (red.), Filozofia prawa wobec globalizmu, Kraków 2003, s. 66 i n.; idem, Bezstronność jako pojęcie prawne (w:) I. Bogucka, Z. Tobor (red.), Prawo a wartości. Księga jubileuszowa prof. J. Nowackiego, Kraków 2003, s. 273 i n. 29 Na znaczenie zewnętrznego obrazu wymiaru sprawiedliwości z punktu widzenia wymogów bezstronności, którego naruszenie w pewnych sytuacjach jest możliwe choćby żaden z sędziów nie naruszył obowiązku bezstronności, zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 20 kwietnia 1999 r. (S 1/99, OTK 1999 r. 4/79). 30 Na to niebezpieczeństwo zwracano już uwagę pod rządami przepisów dotychczasowych por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2000 r. (V CKN 175/00, OSP 2001, z. 7 8, poz. 116 z aprobują- 19
(szerzej na ten temat: E. Marszałkowska-Krześ (red.), Postępowanie cywilne, Warszawa 2011, s. 4-5, nb.3 i powołane tam piśmiennictwo).
adw. Sławomir Krześ dr hab. prof. nadzw. Elwira Marszałkowska-Krześ dr Piotr Gil dr Izabella Gil Zasadnicze zmiany wprowadzone do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego na mocy nowelizacji ustawy z 16.09.2011r.

References: art. 8
 art. 3
 art. 232
 art. 3
 art. 5
 art. 5
 art. 232
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 224
 art. 5
 art. 232
 art. 477
 art. 48