Source: http://jerzyzuba.blogspot.com/2010/08/po-kontroli-nadzoru-budowlanego.html
Timestamp: 2017-11-20 22:50:04+00:00

Document:
Jerzy Zuba Radny Powiatu Sanockiego: Po kontroli nadzoru budowlanego skocznie K-20 i K-40 wyłączone z użytku
Po kontroli nadzoru budowlanego skocznie K-20 i K-40 wyłączone z użytku
W efekcie kontroli urzędników powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Sanoka, średnia i największa spośród zagórskich skoczni narciarskich zostały wyłączone z użytku.
Zagórski kompleks skoczni narciarskich „Zakucie” zamknięto w piątek po wypadku, w którym został ranny 9 – letni narciarz z Ukrainy. Wraz z klubowymi kolegami z Krzemieńca przygotowywał się on do zawodów o Puchar Bieszczadów zaplanowanych w Zagórzu na 14 sierpnia. Chłopiec upadł na najeździe skoczni K-20 i poważnie zranił prawe podudzie. Rannego skoczka przytransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia do sanockiego szpitala. Tutaj będzie przebywał do końca tygodnia.
W poniedziałek inspektor nadzoru budowlanego z Urzędu Gminy Zagórz, kontrolujący skocznie po wypadku zalecił przeprowadzenie prac naprawczych. Tego samego dnia ekipa remontowa uzupełniała brakujące mocowania, szlifowała wystające krawędzie torów najazdowych. Po przeprowadzeniu tych prac treningi miały zostać wznowione we wtorek o godzinie 11. Jednak na godzinę przed planowanym otwarciem skoczni na terenie „Zakucia” pojawili się urzędnicy z powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Sanoku.
- W efekcie przeprowadzonej przez nich kontroli zapadła decyzja o wyłączeniu z użytkowania skoczni K-20 i K-40 aż do czasu usunięciu stwierdzonych usterek, co ma zostać potwierdzone stosownym protokołem odbioru – taką informację telefonicznie „na gorąco” po zakończeniu kontroli przekazał mi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Stanisław Tabisz.
W tym czasie burmistrz Zagórza przebywał służbowo w Rzeszowie.
– Nie znam ustaleń kontroli. Odniosę się do nich, jak będzie gotowy protokół pokontrolny – stwierdził podczas krótkiej rozmowy telefonicznej burmistrz Zagórza Bogusław Jaworski.
W związku z decyzją powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Sanoku planowane na 14 sierpnia zawody o Puchar Bieszczadów w Skokach Narciarskich zostały odwołane.
Anonimowy 10 sierpnia 2010 16:23
czyli wszystko wiadome pierwsze starośctowie chciało przejąc skoczków z Ukrainy nie udało się teraz zamyka się im skocznie :)
Ale czego się nie robi aby wygrać wybory :)
nawet eurokopter przylatuje pod wskazane miejsce :)
Jerzy Zuba 10 sierpnia 2010 16:28
Teza bardzo chybiona. Anonimowy zapraszam na skocznie. Przyjdź zobacz! Myślę, że w kontekście fatalnego stanu technicznego tych obiektów decyzja Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Sanoku nie mogła być inna.
Anonimowy 10 sierpnia 2010 16:31
cytat z artykułu jak bardzo sugestywny : 'Jednak na godzinę przed planowanym otwarciem skoczni na terenie „Zakucia” pojawili się urzędnicy z powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Sanoku. '
KOMU CI PANOWIE PODLEGAJĄ JEŚLI NIE STAROSTOM :)
Anonimowy 10 sierpnia 2010 16:44
UKRAINCY NIE CHCIELI DO BURSY NA ZAPROSZENIE STAROSTY, POGARDZILI ???
NO TO MAJĄ ZA SWOJE :) :) :) NIECH PAMIĘTAJĄ ZE NIEKTÓRYM SIĘ NIE ODMAWIA :):) :)
Anonimowy 10 sierpnia 2010 19:46
Krakałem... No i jednak na moje wyszło, niestety. "Zemsta Starosty", "A jednak nie dopuścił...", "Urzędasy z powiatu ponad prawem", "Kto i dlaczego podjął taką polityczną decyzję?", "Chcą zaszkodzić Burmistrzowi Zagórza" - oto niektóre tytuły na popularnym, bezstronnym eSanoku... :-))) Sam je wymyśliłem, ale sądząc po powyższych komentarzach są one bardzo prawdopodobne...Pozostaje zadać jedno jedyne pytanie:
KTO JEST WINIEN TAKICH ZANIEDBAŃ ??? Zapewne urlopowany pan burmistrz Jaworski nie udzieli odpowiedzi aż do końca swojej kadencji.
Dlaczego na godzinę przed treningami? A mieli w nocy wpaść i zagrodzić skocznie łańcuchami?
Swoją drogą ciekaw jestem miny projektanta tych skoczni, któy wydaje homologacje i wyda ją także i dla tej skoczni - ciekawe, czy cofnąłby ją, gdyby zobaczył stan techniczny obiektów... Opinia krakowskiego PZN - oj, nic się nie stało, dziennikarze, taki jeden zwłaszcza, rozdmuchali aferę... Rozmawaiałem z Krakowem...
Anonimowy 10 sierpnia 2010 21:27
Co znaczy "urlopowany pan burmistrz...". Czyżby go ktoś za karę wysłał na urlop?
Anonimowy 10 sierpnia 2010 21:30
Npiszcie nieco więcej co to jest ten Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego i kto jest jego "szefem"?
Jerzy Zuba 10 sierpnia 2010 21:37
W wielkim skrócie jest to komórka organizacyjna działająca przy każdym samorządzie powiatowym. W jej kompetencjach leży m.in. nadzór nad przestrzeganiem przepisów prawa budowlanego. Szefem powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Sanoku jest Pan Stanisław Tabisz
Anonimowy 10 sierpnia 2010 21:45
Udzielanie informacji inwestorowi, czy planowane odstąpienie od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę, wymaga uzyskania decyzji o zmianie pozwolenia na budowę /art. 36a ust. 4/
Przeniesienie decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych, za zgodą strony, na rzecz której ta decyzja została wydana - na rzecz innego podmiotu /art. 40 ust. 2/
Przyjmowanie zawiadomień od inwestorów odnośnie zamierzonego terminu rozpoczęcia robót budowlanych, na które jest wymagane pozwolenie na budowę /art. 41 ust. 4/
Przyjmowanie zawiadomień od inwestorów w sprawie zmiany kierownika budowy (robót) i inspektora nadzoru inwestorskiego /art. 44 ust. 1/
Wydawanie decyzji nakazujących rozbiórkę obiektu budowlanego, lub jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę lub bez wymaganego zgłoszenia /art. 48, art. 49b/
Prowadzenie postępowań w sprawie legalizacji samowoli budowlanych /art. 49/
Wydawanie postanowień w sprawie wstrzymania robót budowlanych realizowanych bez wymaganego pozwolenia na budowę lub zgłoszenia/ art. 50/
Wydawanie decyzji będących konsekwencją wstrzymania robót budowlanych /art. 51/:
decyzja nakazująca rozbiórkę obiektu lub jego części;
decyzja nakazująca wykonanie określonych czynności w celu doprowadzenia zrealizowanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem
Przyjmowanie zawiadomień o zakończeniu budowy, na którą wymagane jest pozwolenie na budowę /art. art. 54,55 i 57 ust. 4/
Wydawanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego /art. 59/
Przeprowadzanie obowiązkowych kontroli budowy (od 1 stycznia 2004 r.) / art. 59a - art. 59g/
Wydawanie decyzji nakazujących przeprowadzenie kontroli stanu technicznego obiektu budowlanego lub jego części, będącego w nieodpowiednim stanie technicznym /art./ 62 ust. 3/
Przeprowadzanie kontroli w zakresie utrzymania obiektów budowlanych i w wyniku tego wydawanie stosownych decyzji w sprawie:
usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości w obiekcie budowlanym /art. 66/
nakazania rozbiórki obiektu nie użytkowanego lub nie wykończonego nie nadającego się do odbudowy, remontu lub wykończenia /art./ 67 ust. 1/
nakazania opróżnienia lub wyłączenia z użytkowania obiektu budowlanego przeznaczonego na pobyt ludzi, bezpośrednio grożącego zawaleniem /art. 68/
Prowadzenie postępowań dot. samowolnej zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części /art. 71 ust.3/
Prowadzenie postępowań wyjaśniających w sprawie przyczyn powstania katastrofy budowlanej
Wnioskowanie, po uprzednim przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, o ukaranie z tytułu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie /art. 74 i art. 75 ust. 1 pkt 3/
Egzekwowanie obowiązków wynikających z orzeczeń Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego na podstawie ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji ( j. t. Dz. U. z 2002 r. Nr 110, poz. 968 z późn. zm.)
wszystkie PINBy maja podobne zadania, wynikaja one z przepisów prawa budowlanego, ustawy o samorządzie terytorialnym itd.
Jest to organ, który jak się dopatrzy nieprawidłowości, to może zamknąć wszystko...
W miastach swego czasu także podobny nadzór sprawowały Wydziały Architektury.
A więc jeśli PINB zamknął skocznie, to teraz pozostaje tylko czekać na ich protokół z zaleceniami pokontrolnymi...
Anonimowy 10 sierpnia 2010 21:46
Brak nadzoru nad jednostką przez pana dyrektora MGOKiS, jak można ogłaszać turniej skoro skocznie nie były odpowiednio przygotowane?
Czy wobec dyr. zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje przez burmistrza?
Panie Jerzy to nie jest ewidentne zaniedbanie ze strony dyrektora GOK-U. Ale zapewne w tej sytuacji zostanie zamieciona pod dywan, a pan dyr. będzie nadal "pracować'.
Jerzy Zuba 10 sierpnia 2010 21:47
Anonimowy 10 sierpnia 2010 21:53
w przypadku skoczni to chyba te przepisy:
remontu lub wykończenia /art./ 67 ust. 1/
PINB ma szeroki zakres kompetencji i uprawnień, a od decyzji PINB praktycznie można się odwołać do Pana Boga... Województwo z reguły potwierdza decyzje powiatów.
Zobaczymy, jaki protokół tu wysmaży PINB...
Cieszę się, że tak wiele informacji uzyskałem na temat możliwości i "władzy" inspektora nadzoru budowlanego. Moje pytanie było trochę prowokacją. Nie wiem, czy słusznie podano imię i nazwisko "szefa" tego inspektoratu. To oznacza nic innego tylko to, że jest to "władza" prawie absolutna. Oznacza to jeszcze jedno, iż na terenie powiatu jest, jak ćwierkają ptaki, wiele budowli niespełniających wymogów prawa. Czy tam też zostanie wysłana kontrola Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego? Bo to jest trochę tak, pół żartem, pół serio, że jednych w pełni się kontroluje a innych trochę mniej.
PS Oczywiście w przypadku skochni zagórskich, jeżeli nie spełniały wymogów bezpieczeństwa, to decyzja jest jak najbardziej słuszna.
Anonimowy 11 sierpnia 2010 07:40
Pytanie prowokujące... PINB tu jak i wszędzie ma ciężką robotę, jak każdy organ nadzoru - walka z lewiznami, wstrzymywanie obiektów budowanych niezgodnie z prawem i oczywiście z planami,kontrola istniejących ale w złym stanie technicznym. Naciski z każdej strony - trudno się czasem dziwic, że ludzie protestuja, bo kto akceptuje w milczeniu nakaz rozbiórki postawinego budynku bez pozwolenia? Wszędzie jest wiele obiektów postawionych z naruszeniem prawa budowlanego - są możliwości zalegalizowania, usunięcia uchybień - ale mało kto od razu się na wszystko zgadza...
Jesli chodzi o skocznie - stały, stały, stały... A bez konserwacji drewniany obiekt raczej niszczeje, sam się nie poprawia. Ciekaw jestem uzasadnienia decyzji PINB o zamknięciu obiektów no i protokołu z zaleceniami...
Interesują mnie także jego dalsze reperkusje - kto jest temu winien i kto za to odpowie. Pewnie Zając, bo dał zgodę i radny Pałasiewicz, bo budował...
Anonimowy 11 sierpnia 2010 17:48
dlaczego niema nic o panu który to wykonał czyli pan A Kiszka to spierzył robote a teraz nawt nie puszczacie nic na blogu? Jak szukamy winnego to od począdku do końca . Nażekali na Zająca On wybudował pomysł J Zuba i Pałasiewicz a Teraz żeby remątować i udoskonalać to Burmistrz niech pokaże że choć tyle potrafi a nie reklamować się z Trenerami z Ukrainy wśród mieszkańców pochodzenia Ukrainskiego Jaki to On DObry przygarnął biedne dzieci i ich nie odpowiedzialnych opiekunów
Anonimowy 11 sierpnia 2010 17:49
mają być wszystkie komętarze panie JURKU puszczane
Jerzy Zuba 11 sierpnia 2010 22:51
Teza o winie Pana Kiszki wydaje mi się chybiona a w każdym bądź razie praktycznie nie do udowodnienia procesowo. Pan Kiszka wykonał skocznie, które zostały odebrane przez inwestora (gminę) Z tego co wiem wykonawca udzielił na trwałość skoczni gwarancji. W okresie gwarancyjnym, który się skończył ze skoczniami nie było żadnych problemów. Każda nie konserwowana na bieżąco budowla (a na takie wyglądają własnie te skocznie)prędzej czy później musi popaść w stan jaki obrazują zdjęcia i filmik ze skoczni.
Anonimowy 11 sierpnia 2010 23:07
Nie rozumiem sformułowania, że praca "PINB" jest trudna. Albo w tym kraju obowiązuje prawo wszystkich!!!, albo nikogo!!! Tłumaczenia "o naciskach" są wręcz rozbrajające, choć w pełni ukazują również sanocko-powiatową rzeczywistość. Jedni mogą łamać prawo, inni niech drżą przez powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego...
Anonimowy 12 sierpnia 2010 08:22
"Nie rozumiem sformułowania, że praca "PINB" jest trudna. Albo w tym kraju obowiązuje prawo wszystkich!!!, albo nikogo!!! Tłumaczenia "o naciskach" są wręcz rozbrajające, choć w pełni ukazują również sanocko-powiatową rzeczywistość."
Moja ocena dotyczyła ogólnie pracy PINBU- bo mniej więcej wszędzie ma czasem nieprzyjemną rolę do spełnienia. Albo zamknie za wcześnie, albo za późno, albo nie skontroluje albo kontroluje za często, czyli się czepia... Z mojego podwórka wiedziałem, że często są próby wywierania nacisków na inspektorów PINBu (wcześniej - Wydziału Architektury) - stąd moje sformułowanie, a jak jest w powiecie sanockim - pojęcia nie mam.
Anonimowy 12 sierpnia 2010 12:02
Bardzo mnie ciekawi czy wobec pana dyrektor MGOKiS zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe za taki stan skoczni, bo to on jest odpowiedzialny za jednostkę, czy burmistrz znajdzie winnego , a nad panem dyr. będzie nadal rozłożony płaszczyk ochronny ?
Anonimowy 12 sierpnia 2010 12:57
Tak gwarancjia się skończyła a były jakie kolwiek kontrole po wykonaniu tych robót nie sądze ponieważ kazdy się boi ruszyć pana A.K . a tak na dobrą sprawe to można sprawdzić jaki tylko materiał był użyty chociażby grubość desek ....itd... Ale szkoda gadać to jedno wiem napewno sprawiedliwość będzie !!!!
Anonimowy 12 sierpnia 2010 13:01
Za kare elita pojechała do Hiszpani też bym tak chciał się urlopować nawet za kare
Anonimowy 12 sierpnia 2010 14:04
Sprawa jakości robót i użytego materiału. Powinny być protokoły odbioru obiektu, oświadczenie Wykonawcy o użytych materiałach - czyli jakość i grubość desek, belek, wkrętów, gwoździ itp. A do tego dołączona pisemna gwarancja. Po wygaśnięciu terminu gwarancji jedyne co można byłoby zrobić, to sprawdzić tę grubość położonych desek i porównać z projektem - co powinno być, a co jest. Z tego, co słyszałem, to p.A.K. w okresie gwarancji wykonywał jakieś prace. Wszystkie dokumenty powinny być u właściciela obiektu, ale czy są ??? Może właśnie teraz w urzędzie gorączkowo są tworzone i podpisywane...

References: art. 49
 art. 50
 art. 54
 art. 59
 art. 59
 art. 75