Source: https://www.rozwodowy.pl/podzial_mieszkania_z_kredytem_hipotecznym_po_rozwodzie,45,p.html
Timestamp: 2019-06-17 16:34:33+00:00

Document:
Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2014-12-04
1. W pierwszej kolejności zajmę się kwestią alimentów na żonę.
Rozwiązanie małżeństwa przez rozwód z orzeczeniem o winie tylko jednego z małżonków niesie za sobą istotne skutki, w szczególności w sferze obowiązków alimentacyjnych.
Jak wynika z powyższego, czasowe ograniczenie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami nie wchodzi zatem w rachubę, gdy zobowiązany do alimentacji jest małżonek ponoszący winę za rozkład pożycia, i to niezależnie od tego, czy zobowiązany jest w stosunku do małżonka, który także ponosi winę rozkładu, czy w stosunku do małżonka, który winy rozkładu nie ponosi (uzasadnienie tezy IV wytycznych alimentacyjnych SN z 1987 r.).
Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 K.r.o. Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich niedających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego przypadku. Przez użycie słów »sąd może orzec« dał wyraz pewnej swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym przemawiały konkretne, bardzo ważne powody.”
O wysokości alimentów na małżonkę ciężko mówić, ponieważ nie ma żadnej ustawowej „tabeli”, która określałby, w jakiej wysokości należy płacić alimenty na rzecz osoby uprawnionej (np. właśnie małżonka). O tym rozstrzyga za każdym razem sąd, opierając się na indywidualnych okolicznościach danej sprawy. Bierze pod uwagę możliwości zarobkowe zobowiązanego i potrzeby osoby uprawnionej. Jeśli zobowiązany więcej zarabia, albo ma możliwość zarabiania większych pieniędzy, to też większe alimenty będzie płacił. Z drugiej jednak strony alimenty nie mogą być większe niż usprawiedliwione potrzeby uprawnionego.
2. Co się tyczy postępowania w przedmiocie podziału majątku, to na wstępie zaznaczyć należy, iż kwestie przynależności przedmiotów majątkowych do majątków osobistych bądź wspólnego małżonków są uregulowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Stosownie do art. 31 § 1 K.r.o.: z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).
Z Pana pytania wynika, iż mieszkanie zostało kupione w trakcie trwania małżeństwa. Oznacza to, iż wchodzi ono do majątku wspólnego i będzie podlegało podziałowi.
Jeżeli posiadał Pan jakiś majątek osobisty (np. pieniądze nabyte przed ślubem) i przeznaczył je Pan na majątek wspólny, to będzie mógł Pan żądać zwrotu tych nakładów jako poczynionych z majątku osobistego na majątek wspólny.
Podstawą takiego rozliczenia jest art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:
Podział majątku jest możliwy co do zasady albo przez podział fizyczny rzeczy, przyznanie jednej osobie ze spłatą drugiej lub przez sprzedaż w drodze licytacji i podział uzyskanej w tej sposób kwoty (ostatni sposób jest najmniej korzystny – zazwyczaj niska cena i wysokie koszty takiej licytacji).
Najczęściej podział mieszkania następuje przez przyznanie jednej osobie całości ze spłatą drugiej.
Najlepiej więc sprawę o podział majątku załatwić polubownie. Skierowanie sprawy do sądu, jeśli nie będzie zgody co do podziału majątku między Państwem, będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami.
3. Wspólny kredyt hipoteczny
Mimo ustania małżeństwa i poczynionych przez Państwa ustaleń, wciąż pozostają Państwo dłużnikami banku z tytułu wspólnie zaciągniętego kredytu, przy czym w tym zakresie odpowiadają Państwo jak dłużnicy solidarni.
Zgodnie z przepisem art. 366 Kodeksu cywilnego:
„Art. 366. § 1. Kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników).
Powyższe oznacza, że bank jest uprawniony do dochodzenia swojej wierzytelności od Państwa w zasadzie w dowolnej kombinacji, tj. może dochodzić jej w całości od Pana, w całości od Pana żony lub po części od każdego z Państwa w razie niespłacenia rat kredytu na czas.
Należy w tym miejscu wskazać, że przedmiotowy dług (zaciągnięty kredyt) jest wspólnym długiem małżeńskim i może on zostać rozliczony w postępowaniu o podział majątku wspólnego, jednak podlega on podziałowi na szczególnych zasadach.
Otóż, zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w treści postanowienia z dnia 15 kwietnia 2011 r. (II CSK 430/10), „długów zaciągniętych przez oboje małżonków zasadniczo nie można rozliczać przy podziale majątku wspólnego, gdyż mimo takiego podziału dług nadal się utrzymuje. Stosując odpowiednio art. 686 K.p.c. do postępowania o podział majątku wspólnego, sąd rozstrzyga w tym postępowaniu – i to ze skutkami wynikającymi z dyspozycji art. 618 § 3 K.p.c. w związku z art. 688 i art. 567 § 3 K.p.c. – tylko o takich długach związanych z majątkiem wspólnym i ciążących w czasie trwania wspólności na obojgu małżonkach jako podmiotach wspólności majątkowej małżeńskiej, które zostały spłacone przez jednego z małżonków z własnych środków po ustaniu wspólności majątkowej a przed dokonaniem podziału majątku wspólnego”.
Oczywiście można też negocjować z bankiem zmianę umowy kredytowej, aby bank wyraził zgodę np. na ustalenie jednego małżonka jako podmiotu wyłącznie odpowiedzialnego za spłatę długu. Jest to jednak mało prawdopodobne – któż chce mieć jednego dłużnika zamiast dwóch? Bank nie ma obowiązku w razie rozwodu małżonków kredytobiorców do zmiany treści umowy kredytowej, w szczególności nie ma obowiązku rozkładać spłat „na pół”.
Na koniec pragnę podkreślić, że po rozwodzie każdy ze współwłaścicieli, czyli Pan i Pana małżonka, jest zobowiązany ponosić koszty związane z utrzymaniem nieruchomości. Wynika to wprost z art. 207 K.c.:
„Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną”.
Jeśli zatem tylko Pan po rozwodzie będzie ponosił koszty utrzymania mieszkania, to przy podziale majątku będzie Pan mógł domagać się zwrotu połowy poniesionych kosztów. To samo dotyczy rat kredytu.

References: art. 60
 art. 31
 art. 45
 art. 366
 art. 686
 art. 618
 art. 688
 art. 567
 art. 207