Source: http://aferyprawa.eu/Urzednicy/Strzyzow-kolejny-przyklad-oszukiwania-ludzi-przez-Zarzad-Spoldzielni-Mieszkaniowej
Timestamp: 2018-12-14 03:20:06+00:00

Document:
Aferyprawa - Strzyżów - kolejny przykład oszukiwania ludzi przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej
Aferyprawa.com Urzędnicy Strzyżów - kolejny przykład oszukiwania ludzi przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej
opublikowano: 17-12-2012
Strzyżów - kolejny przykład oszukiwania ludzi przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej
Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc.
Mieszkam w Strzyżowie w województwie lubelskim. Jestem matką trójki dzieci nie pracuję a na co dzień opiekuję się niepełnosprawnym mężem , który jest po ciężkim wypadku samochodowym.
W 2006r byłam Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko- Własnościowej w Strzyżowie w dniu kiedy załatwiałam kredyt dla Spółdzielni wspólnie z mężem mieliśmy wypadek. Ja wyszłam bez szwanku ale mąż przez pół roku znajdował się w śpiączce a do dziś jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. W związku z jego stanem zdrowia musiałam zrezygnować z pracy.
Sytuacja naszej rodziny jest bardzo trudna , ponieważ żyjemy jedynie z renty męża oraz świadczenia pielęgnacyjnego.
Po nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2007r. złożyliśmy wniosek o przeniesienie własności zajmowanego przez nas lokalu wraz z udziałami w gruncie. Aktem notarialnym z dnia 19.07.2009r przejęliśmy własność. W związku z faktem, że akt notarialny nie zawierał wpisu odnośnie zarządu a w nieruchomości naszej znajduje się tylko 4 lokale więc nie ma obowiązku powoływania zarządu a zastosowanie mają jedynie przepisy Kodeksu cywilnego zwróciłam się do spółdzielni o podpisanie umów na usługi przez nią świadczone na rzecz mojego lokalu. Spółdzielnia moją prośbę zignorowała w związku z czym w październiku 2010r zawarłam umowę na wywóz nieczystości stałych z Gminnym Zakładem Gospodarki Komunalnej w Horodle. O fakcie tym poinformowałam spółdzielnię a ta zaprzestała naliczać opłaty za śmieci.
W grudniu Pani Kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej poinformowała mnie, że istnieje możliwość podpisania indywidualnej umowy również na ścieki. Była to bardzo dobra wiadomość , ponieważ spółdzielnia pośrednicząc w rozliczeniach w związku z odbiorem ścieków zawyżała ustalone przez Gminę stawki tych usług oraz nie przedstawiała żadnych rozliczeń. Od stycznia 2011r posiadałam więc również umowę na odbiór ścieków z Gminnym Zakładem. Umowę zawarto na podstawie art. 6 pkt 7 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. 7. (Przedsiębiorstwo wodociagowo-kanalizacyjne może wyrazić zgodę na zawarcie umowy z osobą korzystającą z lokalu, w budynkach, o których mowa w ust. 5, w przypadku gdy nie są spełnione warunki, o których mowa w ust. 6.)
O fakcie zawarcia umowy poinformowałam spółdzielnię ale ta nie zaprzestała naliczania opłat za ścieki dla mojego lokalu a ponadto znowu zaczęła naliczać mi opłaty za śmieci.
W związku z tym po pewnym czasie na moim koncie powstało zadłużenie. Spółdzielnia wniosła pozew o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym co jest nie zrozumiałe, ponieważ ze spółdzielnią nie wiązały mnie żadne umowy. Nie mniej jednak sprawa trafiła do Sądu i toczy się do dziś.
Z treści pisma procesowego pełnomocnika strony powodowej z dnia 01 maja 2012 roku, wynika, że podstawa roszczenia spółdzielni w stosunku do mojej osoby wynika z faktu rzekomego sprawowania przez spółdzielnię zarządu nad nieruchomością oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i wewnętrznych regulaminów obowiązujących w spółdzielni.
Uzasadnienie powyższe uważam za bezpodstawne.
Fakt posiadania przez spółdzielnię wyłącznego prawa dysponowania zarówno nieruchomością wspólną jak i decydowania o formie i sposobie rozliczeń indywidualnych właścicieli nie ma uzasadnienia w przywołanych ustawach ani też w wewnętrznych regulaminach oraz dokumentacji. Brak umów czy też mojego pełnomocnictwa do ich zawierania przez spółdzielnię uważam za podstawę do wykluczenia wzajemnych relacji pomiędzy mną a spółdzielnią.
Czyżby Polskie prawo, które daje możliwość zawierania indywidualnych umów na dostawę mediów najemcom pozbawiało tego prawa właścicieli odrębnych lokali?
Władze tutejszej Spółdzielni, które działają wbrew ustawom i obowiązkom z nich wynikającym same tworzą własne wykładnie poprzez korzystną dla siebie interpretację a radca prawny praktykom tym nadaje pozory legalności. I choć z. art. 1 ust.5 Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych wynika, że : ,,Spółdzielnia może zarządzać nieruchomością niestanowiącą jej mienia lub mienia jej członków na podstawie umowy zawartej z właścicielem (współwłaścicielami) tej nieruchomości".
Natomiast ustawa o Własności Lokali w kwestii mającej zastosowanie co do nieruchomości zajmowanej przeze mnie stanowi: Art. 19 ,,Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności."
Istnieje co prawda możliwość powierzenia zarządu w takich przypadkach również osobie fizycznej lub prawnej na fakt ten wskazuje bowiem przytoczony poniżej art.18 ustawy o własności lokali w brzmieniu: Art. 18 1.,, Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej".
Spółdzielnia doliczając mi opłaty odprowadzane na podstawie indywidualnych umów usiłuje wymusić dwukrotną zapłatę za usługi w związku z którymi nie ponosiła żadnych kosztów.
Ponadto z informacji, które posiadam spółdzielnia nie posiada zezwolenia na zbiorowe zaopatrzenie w wodę a takową działalność prowadzi. Dostarczając wodę odmawia podpisania indywidualnych umów z właścicielami odrębnych lokali w budynkach do 7 lokali gdzie nie ma obowiązku powierzania zarządu.
Biorąc pod uwagę fakt, że w nieruchomości, w której znajduje się lokal stanowiący moją własność od 2009r istnieje wspólnota licząca 4 lokale oraz na okoliczność, że zarówno w akcie notarialnym jak i w umowie zawartej później nie powierzono zarządu nad nieruchomością powodowej spółdzielni uważam, że nie ma podstaw by twierdzić, że to spółdzielnia ma wyłączne prawo dysponowania zarówno częścią wspólną nieruchomości jak również moimi indywidualnymi rozliczeniami dotyczącymi utrzymania lokalu.
W zakresie własności mam prawo dysponowania zarówno nią jak i udziałami w części wspólnej nieruchomości w takim zakresie w jakim nie utrudnia to korzystania z nieruchomości innym.
Biorąc pod uwagę fakt, że podpisanie indywidualnych umów na wywóz śmieci oraz odprowadzanie ścieków w żaden sposób nie utrudniło korzystania z nieruchomości wspólnej nie ma więc podstaw obym była zmuszana do niekorzystnego rozporządzania moimi ograniczonymi dochodami tylko dla tego, że spółdzielnia uważa się za wyłącznego decydenta co do rozliczeń związanych z utrzymaniem mojego lokalu.
Zmuszanie mnie przez spółdzielnię do korzystania z ich pośrednictwa w dysponowaniu moją własnością uważam za naruszenie Art. 32. 1. oraz art.64. Pkt 1i2 Konstytucji RP. Spółdzielnia zmuszając mnie do korzystania z ich usług w zakresie odprowadzania ścieków i odbioru nieczystości stosuje praktyki monopolistyczne ograniczające swobodę zawierania umów a tym samym ogranicza moją własność oraz wchodzi w sferę dysponowania moimi prawami majątkowymi.
Z racji na trudną sytuację materialną nie stać mnie na wynajęcie adwokata, dlatego też w Sądzie swoich racji bronię sama, jest to niezmiernie trudne, ponieważ każda próba powołania się na paragrafy z ustaw jest ucinana przez Pełnomocnika spółdzielni pod pretekstem, że nie posiadam wiedzy specjalnej w zakresie prawa.
Dla spółdzielni jestem trochę niewygodna, ponieważ często pomagam innym w potyczkach ze spółdzielnią dzięki mojej interwencji: udało się powstrzymać już dwie eksmisje, zmusić spółdzielnię do zrównania stawek opłat za ścieki według stawek ustalonych przez Gminę, doprowadzić do przeniesienia własności lokalu na rzecz mojego sąsiada oraz doprowadzić do rozliczenia z mieszkańcami bezpodstawnie przywłaszczonego zwrotu podatku VAT w kwocie ok 45000zł.
Wszystkie te sprawy na pewno mają decydujący wpływ na negatywny stosunek spółdzielni do mojej osoby.
Jestem po prostu niewygodna, dlatego trzeba mnie ukarać.
Mam nadzieję, że żyjemy w Państwie prawa a to jest równe dla wszystkich.
Nikt z nas nie może zostać ubezwłasnowolniony w zakresie decydowania o tym z kim i na jakich zasadach zawiera umowy w związku z utrzymaniem swojej własności. Wierzę, że nikt również nie ma prawa żądać zapłaty za usługi, których nie świadczył a w związku z tym nie poniósł żadnych kosztów.
Kierując moją prośbę do Państwa mam głęboką nadzieję, że Wasza pomoc położy kres ograniczeniom stosowanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową lokatorsko - własnościową w Strzyżowie w sprawie swobody zawierania umów na usługi związane z utrzymaniem mojego lokalu zajmowanego na zasadzie odrębnej własności.
Zwracam się do Państwa o niezwłoczną interwencję w mojej sprawie.
Wielokrotnie pisaliśmy o udrękach lokatorów z cwaniakami którzy z różnych układów załapali się na funkcje prezesów i zarządców we wszelkich spółdzielniach. Często są to ludzie niekompetentni, za to z przerośniętymi ambicjami - wiadomo "władza odbija". Cóż, nie ma innej rady, jak się zebrać i wywalić tych cwaniaków... siła w grupie...
Spółdzielczy walczą o swoje prawa:
List otwarty do Pani Poseł Lidii Staroń - ocena sytuacji w Spółdzielniach Mieszkaniowych:
Nowa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych podkomisji pani Staroń wprowadzone nowe uregulowania prawne sprawią, że spółdzielcy zaczną tracić nawet obecny stan posiadania.
Warszawa Spółdzielcy w końcu wygrywają z SBM "Politechnika" i jej nieuczciwym zarządem.
Warszawa 19.12.2011 r. o g. 9.40 s. Nr 203- do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa SBM" Politechnika rozprawa o eksmisję z mieszkania własnościowego niesprzedanego i niezadłużonego.
Polecamy sprawy tematyczne poruszane w działach:

References: art. 6
 art. 1
 Art. 19
 art.18
 Art. 18
 Art. 32
 art.64