Source: http://www.e.palestra.pl/artykuly/prawa-rzeczowe-ograniczone-na-tle-ustawy-o-uregulowaniu-wlasnosci-gospodarstw-rolnych-z-26-pazdziernika-1971-roku--art--10-,297.html
Timestamp: 2018-04-26 03:37:38+00:00

Document:
Prawa rzeczowe ograniczone na tle ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych z 26 października 1971 roku (art. 10) - PALESTRA
Prawa rzeczowe ograniczone na tle ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych z 26 października 1971 roku (art. 10)
e.Palestra 2017, poz. 17/M
[data publikacji: 22.12.2017]
Przedmiotem opracowania jest nabycie praw rzeczowych ograniczonych, np. służebności przejazdu, przechodu czy przegonu bydła, w ustawie o uwłaszczeniu rolników. Problem ten jest nadal aktualny. Sprawy uwłaszczeniowe zostały przekazane z drogi administracyjnej na drogę sądową w 1982 r. Istniejące lub nabyte na podstawie tej ustawy prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności, pozostają w mocy (art. 4 noweli z 1982 r. ustawy uwłaszczeniowej – Dz.U. z 1981 r. nr 11, poz. 81). Spraw tych nie zmieniła ani nie zmieni ustawa o ustroju rolnym (zasada ochrony praw nabytych). Na tle art. 10 ustawy uwłaszczeniowej (z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, Dz.U. z 1971 r. nr 27, poz. 252, z późn. zm.) w doktrynie oraz w sposób odosobniony w judykaturze SN i sądów administracyjnych (WSA, NSA) pojawiły się dwa stanowiska.
Nabycie z mocy prawa nieformalnych (faktycznych) praw rzeczowych ograniczonych (I)
Według pierwszego stanowiska, przeważającego w doktrynie i w zasadzie ustalonego w orzecznictwie SN i WSA, NSA, prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności gruntowe lub osobiste przejazdu, przechodu i przegonu bydła, ustanowione nieformalnie (art. 60 k.c.) (art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej) lub faktycznie (bez tytułu prawnego w postaci nieformalnej umowy) (art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej), istniejące w dniu 4 listopada 1971 r. są przedmiotem nabycia z mocy samego prawa (ex lege) z dniem 4 listopada 1971 r. (ustanowione na rzecz nieruchomości lub nieruchomości władnących będących przedmiotem uwłaszczenia oraz obciążające nieruchomości będące przedmiotem uwłaszczenia). Tak m.in. J. Paliwoda, Problemy prawne uregulowania własności gospodarstw rolnych, Ossolineum 1976, s. 77–78, pkt 12; E. Kawala, Cywilnoprawne aspekty uwłaszczenia rolników, Biblioteka „Palestry”, Warszawa 1985, s. 24–27; Ministerstwo Rolnictwa, „Biuletyn Informacyjny Ministerstwa Rolnictwa z Zakresu Geodezji i Urządzeń Rolnych” 1973, nr 3 (56), s. 1–2; taka też była zgodna praktyka organów administracyjnych uwłaszczeniowych (1971–1982); uchw. SN z 23 II 1980 r., III CZP 3/80, OSNCP 1980, z. 12, poz. 227 (sprawozdawca J. Pietrzykowski), OSNPG 1980, nr 12, poz. 57, s. 21, „Nowe Prawo” 1981, nr 1–12, s. 205, OSPiKA 1981, nr 1, poz. 4, Lex Polonica nr 301399; uchw. SN z 28 IV 1975 r., III CZP 20/75, OSNCP 1976, nr 2, poz. 30 (sprawozdawca Czarnecki), Lex Polonica nr 318612; taka też zazwyczaj była praktyka sądowa. Wniosek taki wynikał z wykładni prawa, w tym art. 10, 8 ustawy uwłaszczeniowej, oraz art. 17 ust. 3 tej ustawy. Zgodny był on także z funkcją ustawy uwłaszczeniowej, która miała kompleksowo, całościowo uregulować sprawę uwłaszczenia nieruchomości na własność i nabycia praw rzeczowych ograniczonych, w tym służebności przejazdu, przechodu, przegonu bydła. Bez tego niemożliwe byłoby funkcjonowanie gospodarstw rolnych, np. brak dojazdu do siedliska gospodarstwa rolnego, do pól. Taka też była ratio legis (racja) ustawy uwłaszczeniowej. Bez tego uwłaszczenie rolników traciłoby sens prawny, gospodarczy, ekonomiczny, społeczny, narażało rolników na wieloletnie i kosztowne procesy sądowe. Wynikało to także z wykładni systemowej tej ustawy (m.in. przepisów uprzednio wymienionych). Taka też była w istocie prawdziwa treść gramatyczna, językowa art. 10 tej ustawy. Była ona uzasadniona również wykładnią logiczną, np. analogią legis (z art. 8 ustawy uwłaszczeniowej o nieformalnym dożywociu), analogią z ustawy (analogia iuris), np. w całym prawie przyjęte jest w rozmaitych przepisach prawnych, że jeśli nawet w pewnych sytuacjach wygasają prawa rzeczowe ograniczone na nieruchomości, to nigdy nie wygasają, zawsze pozostają w mocy służebności drogowe konieczne (art. 145 k.c.). Taka też jest racja tych ustaw. Po co je znosić, wygaszać, skoro na nowo mogą i powinny być ustanowione (bezsens prawny, niecelowość, brak racjonalności ustawodawcy). Należy podkreślić, że stanowisko pierwsze (I), na tle art. 10 ustawy uwłaszczeniowej, zgodnie przyjmuje, że przepis ten dotyczy zarówno nieformalnych lub faktycznie istniejących służebności gruntowych koniecznych (niezbędnych), jak i niekoniecznych. Zgodnie też stanowisko pierwsze przyjmuje, że nabycie służebności gruntowych nie jest zależne od istnienia trwałego i widocznego urządzenia na gruncie, np. wyasfaltowania, wyłożenia kamieniami, utwardzenia żwirem drogi, jak tego wymaga art. 292 k.c. przy zasiedzeniu służebności gruntowych, aczkolwiek można przyjąć na tle art. 292 k.c., że wystarczają do tego koleiny, ślady kół, przechodu. Nabycie służebności gruntowej na tle art. 10 ustawy uwłaszczeniowej następuje z mocy prawa ustawy uwłaszczeniowej (ex lege), a nie z mocy decyzji administracyjnej lub orzeczenia sądowego konstytutywnego. Decyzja uwłaszczeniowa lub orzeczenie sądu stwierdzające nabycie prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej, ma charakter deklaratoryjny (nie tworzy, nie ustanawia tego prawa rzeczowego ograniczonego, lecz stwierdza tylko jego nabycie z mocy prawa, ex lege). Podobny deklaratoryjny charakter ma orzeczenie sądu stwierdzające zasiedzenie prawa własności (art. 172 i nast. k.c.) lub zasiedzenie służebności gruntowej (art. 292 k.c.). Następuje ono z mocy prawa (ex lege), a nie z mocy orzeczenia sadowego (nie ex actu).
Prawa rzeczowe ograniczone istniejące faktycznie (nieformalnie) nie są przedmiotem nabycia z mocy prawa (II)
Stanowisko drugie, odmienne od pierwszego, wykluczało tę możliwość prawną nabycia z mocy prawa nieformalnie lub faktycznie istniejącego prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej przejazdu, przechodu lub przegonu. Stanowisko to było odosobnione, w mniejszości. Nie było ono trafne. Według tego stanowiska prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności gruntowe, można było ustanawiać na ogólnych zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym, np. w formie aktu notarialnego (art. 245 k.c.) lub orzeczenia sądowego (art. 145, 146 k.c.). Takie stanowisko (II) przyjmowała H. Ciepła, Prawne skutki uregulowania własności gospodarstw rolnych, Warszawa 1982, s. 110–120 oraz S. Flasiński, Prawna skuteczność ustanawiania służebności drogowych w trybie uwłaszczenia, „Nowe Prawo” 1979, nr 1, s. 14–25.
Prawa rzeczowe ograniczone istniejące prawnie na pewno pozostają w mocy (III)
W doktrynie oraz orzecznictwie sądowym powszechnym i administracyjnym oraz praktyce administracyjnej było bezsporne – zarówno przy wymienionym wyżej stanowisku pierwszym (I), jak i drugim (II) – że jeśli w dniu 4 listopada 1971 r., dniu wejścia w życie ustawy uwłaszczeniowej, nieruchomość będącą przedmiotem uwłaszczenia obciążało prawo rzeczowe ograniczone, np. służebność gruntowa przejazdu, przechodu, przegonu bydła, nabyte zgodnie z prawem, np. w formie aktu notarialnego lub w formie prawem przewidzianej innej niż aktu notarialnego, np. na tle kodeksu cywilnego austriackiego, w drodze orzeczenia sądowego (np. art. 145, 146 k.c.) lub nabyte w inny sposób, np. z mocy prawa, np. w wyniku zasiedzenia (art. 292 k.c.), to te prawa rzeczowe ograniczone pozostają w mocy, czyli nadal obciążają one nieruchomość będącą przedmiotem uwłaszczenia, bo tak stanowił wprost art. 10 ustawy uwłaszczeniowej. W tym zakresie odsyłam do zgodnej literatury i orzecznictwa przytoczonego w punkcie pierwszym (I) i drugim (II).
Por. także post. SN z 3 II 1999 r., III CKN 169/98, Lex Polonica nr 402127; wyrok SN z 5 III 2003 r., III CKN 296/2000, Lex Polonica nr 402121.
Nieorzeczenie w sentencji decyzji uwłaszczeniowej lub postanowienia merytorycznego uwłaszczeniowego sądu o istnieniu prawa rzeczowego ograniczonego (milczenie) (IV)
Nie spotkałem się w czytanej literaturze wprost ze stanowiskiem, co wtedy, gdy organ administracyjny uwłaszczeniowy lub od 1982 r. sąd powszechny nie stwierdził w decyzji uwłaszczeniowej administracyjnej lub orzeczeniu sądowym nabycia z mocy prawa nieformalnie lub faktycznie istniejącego w dniu 4 listopada 1971 r. prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła (pozytywnie lub negatywnie w sentencji). Oczywiście pytanie to powstaje tylko w sytuacji stanowiska pierwszego (I). Jest ono z natury bezprzedmiotowe w stanowisku drugim (II). Na tak postawione pytanie trzeba zatem udzielić odpowiedzi prawnej. Należy przyjąć, że jeśli organ administracyjny uwłaszczeniowy lub sąd powszechny nie orzekł w trybie art. 10 ustawy o nabyciu z mocy prawa (ex lege) prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła, to może o tym orzec w chwili obecnej (od 1982 r.) sąd powszechny w postępowaniu nieprocesowym o uwłaszczenie rolników, skoro nabycie tego prawa nastąpiło z mocy prawa (ex lege), to ono nie wygasło, ono nadal istnieje. Jego istnienie nie jest zatem uzależnione od orzeczenia o nim w decyzji administracyjnej uwłaszczeniowej czy w orzeczeniu sądowym. Co więcej, sąd powszechny i każdy organ państwowy (publiczny) oraz każda osoba fizyczna i prawna muszą uznać istnienie tego prawa rzeczowego ograniczonego nabytego z mocy prawa (ex lege). Tak samo uwzględnia się na przykład zarzut zasiedzenia własności lub służebności gruntowej (art. 172, 292 k.c.). Dlatego na przykład w procesie petytoryjnym o ochronę własności (art. 222 k.c., powództwie windykacyjnym lub negatoryjnym) na zarzut strony przeciwnej (pozwanego) oraz z urzędu sąd bierze pod uwagę istnienie tego prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności przejazdu, przechodu, przegonu bydła, nabytego z mocy prawa (ex lege). Podobnie sąd w procesie petytoryjnym (art. 222 k.c.) na zarzut (wniosek) pozwanego oraz z urzędu bierze pod uwagę zarzut zasiedzenia prawa własności (art. 172 i nast. k.c.) lub służebności gruntowej (art. 292 k.c.). Jest to powszechnie ustalone stanowisko doktryny i orzecznictwa, wielokrotnie powtarzane w literaturze i orzecznictwie sądowym. Wyprowadziłem tutaj tylko logiczne, prawne wnioski z charakteru nabycia tego prawa z mocy prawa (ex lege). Wniosek ten jest bezdyskusyjny. Dalsze wnioskowanie, jak to ująć z punktu widzenia prawnego, nie jest potrzebne. Teoretycznie można by to traktować jako swoiste „uzupełnienie” decyzji administracyjnej uwłaszczeniowej lub orzeczenia sądowego o uwłaszczeniu (postanowienia merytorycznego o uwłaszczeniu). Nie jest to jednak konieczne, bo to „uzupełnienie” decyzji uwłaszczeniowej lub orzeczenia sądowego nie jest ograniczone żadnym terminem, np. 14-dniowym z art. 351 k.p.c. Oczywiście w przypadku orzeczenia sądowego o uwłaszczeniu, w którym nie orzeczono o nabyciu prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła, po upływie 14 dni nie uzupełnia się tego postanowienia sądowego o uwłaszczeniu, lecz wytacza odrębną, drugą sprawę o stwierdzenie nabycia prawa rzeczowego ograniczonego w drodze ustawy uwłaszczeniowej (art. 10 tej ustawy). Teoretycznie można rozważyć tu wytoczenie powództwa o ustalenie istnienia (art. 189 k.p.c.) prawa rzeczowego ograniczonego nabytego z mocy prawa (art. 10 ustawy uwłaszczeniowej), lecz nie wydaje się to celowe ani możliwe lub wskazane, od tego jest moim zdaniem postępowanie nieprocesowe uwłaszczeniowe, nadto wolne od opłat sądowych. Orzekanie o prawach nabytych mocą ustawy uwłaszczeniowej (o prawie własności – na podstawie art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2) lub o prawach rzeczowych ograniczonych, np. służebnościach gruntowych, powstałych na tle tej ustawy (art. 10), należy do wyłącznej kompetencji poprzednio (1971–1982) organów administracyjnych uwłaszczeniowych, obecnie sądów powszechnych w postępowaniu nieprocesowym o uwłaszczeniu (od 1982 r.).
Współwłasność drogi a ustawa uwłaszczeniowa. Sposoby rozwiązania tego zagadnienia prawnego (V) a)
Powstaje jeszcze zagadnienie prawne, jak postąpić wtedy, gdy prawo do drogi miało nie charakter służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła lub osobistej, lecz droga była przedmiotem innego, silniejszego prawa, w istocie chodziłoby tu tylko o współwłasność drogi lub wieczyste użytkowanie. Tę ostatnią kwestię pominę, zatrzymam się nad współwłasnością. Na wstępie uwaga ogólna. Jeśli droga (pas ziemi stanowiący drogę, np. 3–6 metrowy) stanowiła własność danej osoby, to bezprzedmiotowy jest art. 10 ustawy uwłaszczeniowej, gdyż w grę wchodzi po prostu art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej, czyli nabycie z mocy prawa własności pasa ziemi stanowiącego drogę, czyli prawa silniejszego: prawa własności, a nie służebności gruntowej lub osobistej drogi. Natomiast pas ziemi stanowiącej drogę dojazdową może być przedmiotem współwłasności kilku lub nawet kilkunastu osób.
Współwłasność drogi formalnie istniejąca pozostaje w mocy. b)
Należy przyjąć, że jeżeli droga była przedmiotem współwłasności i ta współwłasność była formalnie ustanowiona (istniejąca), zgodnie z prawem, np. w drodze aktu notarialnego, orzeczenia sądowego lub w inny sposób, np. z mocy prawa, np. zasiedzenia pasa drogi (ziemi) w wyniku zasiedzenia pasa drogi (art. 172 i nast. k.c., a nie art. 292 k.c.), to ta współwłasność drogi pozostaje w mocy. Wniosek ten należy wyprowadzić w drodze wykładni prawa, w tym art. 10 i art. 1 ust. 1 i art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej. Skoro w mocy pozostają drogi, które stanowiły przedmiot służebności gruntowej drogowej, to tym bardziej (argumentum a maiori ad minus, analogia z ustawy i prawa, analogia legis i iuris, wnioskowań interferencyjnych różnego rodzaju, wykładni ad absurdum), wykładni systemowej ustawy uwłaszczeniowej, wykładni interpretacji funkcjonalnej (ratio legis ustawy uwłaszczeniowej), która ma na celu kompleksowe uregulowanie korzystania z nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, w tym dróg dojazdowych do siedlisk gospodarstw rolnych i pól, należy przyjąć, że nie jest istotny status prawny drogi (prawo rzeczowe ograniczone, współwłasność, wieczyste użytkowanie), lecz funkcja drogi, że ma ona umożliwić dojazd do siedliska gospodarstwa rolnego, do pól. W świetle tego drogi bez względu na to, czy stanowiły przedmiot służebności gruntowej, czy współwłasności (prawa silniejszego), pozostają w mocy, nie wygasają. Tak też wyraźnie stanowi art. 10 ustawy uwłaszczeniowej. Takie jest zgodne stanowisko nie tylko pierwsze (I), lecz także drugie (II). Nie może to budzić wątpliwości prawnych. Jest to sytuacja trzecia (III), wyodrębniona wyżej (uprzednio), rozszerzona tylko na współwłasność i wieczyste użytkowanie. Nie może to budzić wątpliwości, jak powiedziałem uprzednio.
Współwłasność drogi nabytej zgodnie z prawem lub nieformalne (faktyczne) współposiadanie samoistne drogi. c)
Możliwa jest jednak sytuacja pierwsza (I wyżej), ekstrapolowana (rozszerzona) na współwłasność i wieczyste użytkowanie drogi (pasa ziemi obejmującego drogę, np. 2–6 metrów). Zatrzymamy się tylko na współwłasności drogi. Mogło przecież być tak, że droga była nie przedmiotem nieformalnej umowy o ustanowienie prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej czy też była nieformalnie lub faktycznie przedmiotem korzystania w zakresie służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła, lecz była przedmiotem nieformalnej umowy o przeniesienie własności, o zniesienie współwłasności, o dział spadku, o podział majątku wspólnego małżonków czy też była ta droga (pas ziemi obejmujący drogę, np. 2–6 metrów) przedmiotem nieformalnego lub faktycznego władania w zakresie współwłasności, czyli współposiadania samoistnego, to jest nieformalnego (art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej) lub faktycznego (art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej) współposiadania samoistnego. Wówczas trzeba przyjąć, że droga ta (pas ziemi obejmujący drogę) stanowi przedmiot współwłasności nabytej z mocy prawa na podstawie art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej, a nie prawa rzeczowego ograniczonego nabytego na podstawie art. 10 ustawy uwłaszczeniowej. Nie może to budzić wątpliwości.
Art. 10 a art. 1 ustawy uwłaszczeniowej (porównanie). d)
Jaka jest zatem różnica między art. 10 ustawy a art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej? Otóż jest zasadnicza. W art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej droga staje się przedmiotem współwłasności (pas ziemi obejmujący drogę). Natomiast w wypadku art. 10 ustawy uwłaszczeniowej droga ta staje się przedmiotem prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu czy przegonu bydła, czyli prawa rzeczowego ograniczonego słabszego niż prawo współwłasności. Funkcja praktyczna, produkcyjna, społeczna, gospodarcza tej drogi pozostaje ta sama, umożliwia ona dojazd do siedliska gospodarstwa rolnego lub do pól, ma tylko odmienną postać prawną współwłasności (pasa ziemi drogowego) lub prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu czy przegonu bydła. Funkcja drogi jest taka sama, ale postać prawna do niej odmienna, z czego wynikają często różne skutki prawne.
Współwłasność drogi będącej we współposiadaniu samoistnym w dniu 4 listopada 1971 r. (abstrakcyjny stan faktyczny i sposoby jego rozwiązania). e)
Możliwe jest teoretycznie połączenie na tle niniejszego stanu faktycznego tych dwóch możliwości prawnych ekstrapolowanych (rozszerzonych) na współwłasność. Najlepiej rozpatrzyć to na konkretnym przypadku, jako że stany faktyczne często lepiej pokazują złożoność stanów prawnych na ich tle. Są trzy działki rolne A, B i C. Między działką A i C biegnie droga, która stanowiła przedmiot współwłasności, np. 10 osób. Była ona wpisana w księdze wieczystej austriackiej (lwh) oraz w katastrze gruntowym jako odrębna działka katastralna i w księdze wieczystej austriackiej. Droga ta istniała prawnie od niepamiętnych czasów, co najmniej 110 lat. Potem została ona objęta księgą wieczystą, stanowiącą kontynuację wpisu w księdze wieczystej austriackiej (lwh). Z kolei w 1985 r. w drodze błędów prawnych została ona włączona do działki C. Współwłaścicielami tej drogi byli m.in. B i C, współwłaścicielem tej drogi nie był A (ani nie był jej współposiadaczem samoistnym). Droga ta była we współposiadaniu samoistnym współwłaścicieli (10). Od co najmniej 1950 r. była ona przedmiotem współposiadania samoistnego tylko B i C. W dacie 4 listopada 1971 r. była ona przedmiotem współposiadania samoistnego tylko B i C, nie pozostawała ona zatem, jak powiedziałem, we współwłasności ani współposiadaniu samoistnym A. Pozostałych ośmiu współwłaścicieli od co najmniej 1950 r. nie wykonywało współposiadania samoistnego tej drogi. W aktach własności ziemi wydanych na rzecz graniczących ze sobą działek A, B i C wymieniono nowe działki ewidencyjne A, B i C, nie wymieniono tej drogi (nie została ona przedmiotem decyzji uwłaszczeniowej na współwłasność wskutek przeoczenia organów uwłaszczeniowych i tych współwłaścicieli, i współposiadaczy samoistnych B i C). Z mapy ewidencyjnej wynika, że drogę tę włączono w 2/3 do działki A, w 1/3 do działki C, zaś B nie jest na mapie ewidencyjnej (uwłaszczeniowej) tej drogi. Błąd wziął się z błędnego sczytania uwłaszczeniowych zdjęć lotniczych dokonanych w 1976 r., co potwierdza opinia fotogrametryka. Według fotogrametryka droga nie powinna być włączona ani do działki A, ani do działki C. Biegły sądowy geodeta wytyczył na podstawie mapy ewidencyjnej (uwłaszczeniowej) granicę między działką A i C, dzieląc drogę na dwie części, jedna 2/3 należy do A, zaś druga 1/3 należy do C. Właściciel działki B (siedliska gospodarstwa rolnego zabudowanego domem mieszkalnym i zabudowaniami gospodarczymi) został w ten sposób przez geodetę pozbawiony prawa do drogi, nie ma w ogóle prawnego przejazdu do siedliska gospodarstwa rolnego. Faktycznie dojazdu do swojego siedliska gospodarstwa rolnego został pozbawiony także C, bo pas ziemi obejmujący tylko 1/3 część drogi nie pozwala mu na przejazd, C może przejść, lecz nie może przejechać. Właściciel wytacza powództwo o ochronę własności petytoryjne (art. 222 k.c.), w którym żąda wydania 2/3 pasa ziemi (drogi) i zakazania przejazdu, przechodu i korzystania z tej drogi przez B i C (których pozywa łącznie). Co mają robić B i C, oto jest pytanie, nie mają drogi, B prawnie, C faktycznie i prawnie. Błąd tkwi w trzech decyzjach uwłaszczeniowych administracyjnych – z lat 1979, 1980, 1981. Nie było pomiaru geodezyjnego uwłaszczeniowego po wykonaniu zdjęć lotniczych w 1976 r. Nie ma też protokołu granicznego, w którym powinny być wytyczone granice działek w terenie przez geodetę uwłaszczeniowego, i podpisanego przez wszystkie trzy strony. Gdyby został sporządzony, wtedy oczywiście zorientowano by się od razu w błędzie sczytania map i wyodrębniono by działkę obejmującą drogę na współwłasność B i C, ale tak się nie stało. Co w tej sytuacji robić? Sprawa nie jest prosta, lecz skomplikowana prawnie. Jak zabezpieczyć drogę dla B i C w postaci współwłasności (jak było w chwili uwłaszczenia) lub co najmniej służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła na rzecz B i C (nieruchomości władnących), obciążając nią nieruchomości A i B (nieruchomości obciążone). Istnieje tu kilka możliwości prawnych, aczkolwiek według mnie tylko jedna (współwłasność drogi).
Nieorzeczenie w decyzji uwłaszczeniowej o istnieniu współwłasności drogi i sposoby rozwiązania tej sytuacji prawnie obecnie (2016 r.). f)
Jak wynika z uwag uprzednich, gdy w chwili uwłaszczenia istniało prawo podmiotowe rzeczowe do drogi, w postaci współwłasności lub służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła, to jest bezdyskusyjne w doktrynie i orzecznictwie sądowym, że prawo to do drogi pozostaje (jak współwłasność lub służebność gruntowa drogowa). Była o tym mowa uprzednio. Tu była współwłasność drogi formalnie (prawnie) ustanowiona na rzecz 10 współwłaścicieli, w tym w 1/4 B i w 1/4 C, ale co najmniej od 1950 r. pas drogi był w wyłącznym współposiadaniu samoistnym B i C. Gdyby B i C zorientowali się w błędzie map ewidencyjnych w chwili uwłaszczenia i gdyby sporządzono protokół graniczny, co było obowiązkiem organów uwłaszczeniowych, to problem na początku by uchwycono i zgodnie wtedy rozwiązano prawnie. Tak się jednak nie stało, przeoczyli to zagadnienie (B, C i A) oraz organy uwłaszczeniowe. W decyzjach uwłaszczeniowych orzeczono tylko o uwłaszczeniu działek sąsiednich A, B, C na rzecz każdego z właścicieli odrębnie. W decyzji uwłaszczeniowej i mapie ewidencyjnej pominięto drogę stanowiącą współwłasność dziesięciu osób i będącą w dniu 4 listopada 1971 r., co najmniej od 1950 r., w wyłącznym współposiadaniu B i C. Jak postąpić w procesie petytoryjnym (art. 222 k.c.), jak mają bronić się B i C?
Współwłasność drogi i jej wydzielenie (1. sposób). g)
Po pierwsze, B i C mogą podnieść zarzut nabycia na współwłasność pasa drogi na podstawie art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2. To nie budziłoby wątpliwości, gdyby tak uczyniły decyzje uwłaszczeniowe, ale tak się nie stało. Nabycie drogi na współwłasność na podstawie art. 1 ust. 1 lub art. 1 ust. 2 następuje z mocy prawa, w tym przypadku miałby zastosowanie tylko art. 1 ust. 1 (nieformalna umowa przeniesienia własności, art. 60 k.c.). W literaturze i orzecznictwie jest powszechnie zgodnie przyjęte, że nieformalna umowa przeniesienia własności, zniesienia współwłasności lub działu spadku może być zawarta w dowolnej formie, np. pisemnej zwykłej, ustnej, per facta conludentia (art. 60 k.c.). Tu taka nieformalna umowa między B i C została zawarta. W wypadku współwłasności kilku osób (tu 10) jest bezsporne, że nieformalna umowa zniesienia współwłasności może nastąpić między wszystkimi lub niektórymi współwłaścicielami (art. 60 k.c.), nie jest potrzebna zgoda pozostałych współwłaścicieli (art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej). Tu nawet trudno byłoby mówić o nieformalnym zniesieniu współwłasności, bo B i C zgodnie wykonywali i wykonują współposiadanie samoistne tej drogi (pasa ziemi), nie uważając się za posiadaczy samoistnych całej drogi lub jej części fizycznej. Po ich stronie jest współposiadanie samoistne. Mogliby nabyć drogę na współwłasność jako współposiadacze samoistni na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej (ewentualnie art. 1 ust. 2). W części byłoby to nabycie nieformalne drogi na współwłasność (powyżej ich udziałów w drodze, po 1/4 B i po 1/4 C), w części nabycie tych udziałów byłoby formalne, bo ich udziały w tej drodze (po 1/4 B i po 1/4 C) istnieją. Prawnie zatem decyzja uwłaszczeniowa powinna stwierdzać nabycie udziałów w drodze ponad ich udziały we współwłasności (istniejące prawnie, po 1/4 B i po 1/4 C), czyli B nabyłby 1/4 część udziału we współwłasności drogi na podstawie uwłaszczenia (art. 1 ust. 1 ewentualnie art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej), zaś 1/4 udziału miałby prawnie ustanowioną na podstawie poprzedniej pierwotnej umowy o ustanowieniu współwłasności drogi (pomijam fakt, czy w formie aktu notarialnego, czy umowy pisemnej wpisanej do księgi wieczystej austriackiej). Forma aktu notarialnego na ziemiach południowych i całej Polski obowiązuje jednolicie od 1933 r., daty wejścia w życie polskiego prawa o notariacie z 1933 r. W byłym zaborze austriackim nie obowiązywała zatem forma aktu notarialnego do przeniesienia własności lub ustanowienia współwłasności. Podstawa prawna, sposób powstania tej współwłasności nie jest na razie zbadany, można przypuszczać, że był to akt notarialny wpisany do księgi wieczystej przed 1933 r. Podobnie byłoby w przypadku C, i w przypadku B, nie ma potrzeby tego powtarzać. Jak powiedziałem, nie wydano jednak aktu własności ziemi na tę drogę, lecz podzielono ją przez błąd między działkę A i C, co nie zadowala ani B, ani C. Tak powinno być w decyzji uwłaszczeniowej (na współwłasność dla B i C). Ale tego nie ma w decyzji uwłaszczeniowej. W tej sytuacji można wnosić, że powinno się (B, C) wystąpić do sądu powszechnego o uwłaszczenie drogi na rzecz B i C. W postępowaniu sądowym uwłaszczeniowym wydzielono by drogę w odrębną działkę ewidencyjną i przyznano ją na współwłasność B i C. Można to postępowanie o uwłaszczenie połączyć także z rozgraniczeniem jednoczesnym tych trzech działek A, B, C, gdyż granice też są sporne. Można przyjąć, że wystarczy samo postępowanie o uwłaszczenie działki drogowej na współwłasność, nie jest potrzebne rozgraniczenie, ale jest ono możliwe. I tak można tę kwestię rozwiązać poprzez uwłaszczenie.
Akt uwłaszczeniowy jako dokument urzędowy (x1) (art. 244 k.p.c.). h)
Powstaje jednak zagadnienie, co zrobić z decyzjami uwłaszczeniowymi trzema, które obejmują tę drogę fizycznie (praktycznie tylko A i C). Akty uwłaszczeniowe są tylko dokumentami urzędowymi (art. 244 k.p.c.), które korzystają z domniemania prawdziwości, ale które to domniemanie można obalić za pomocą wszelkich środków dowodowych (omni modi), np. dokumentów urzędowych, np. aktów notarialnych, dokumentów prywatnych, opinii biegłych (np. fotogrametryków, geodetów), zdjęć lotniczych uwłaszczeniowych (per analogiam stosuje się do nich przepisy o dokumentach urzędowych, art. 244 k.p.c.), przesłuchania świadków, stron itd. W tej sprawie z łatwością można uzasadnić, że akt własności ziemi jako dokument urzędowy jest nieprawdziwy, niezgodny z rzeczywistym stanem prawnym, i obalić to domniemanie prawne. Stanowisko to jest przeważające w doktrynie i orzecznictwie sądowym. Przy nim nie byłoby zatem problemu prawnego w obaleniu tych aktów uwłaszczeniowych w tym punkcie (co do drogi).
Akt uwłaszczeniowy niepodważalny prawnie (x2)
Jednak w doktrynie i orzecznictwie spotyka się niekiedy (odosobniony) pogląd, że akty własności ziemi są niepodważalne w drodze żadnych środków dowodowych (pomijam tu art. 63 ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw, Dz.U. z 1991 r. nr 107, poz. 464, z późn. zm., aby nie mącić i tak już niejasnego i skomplikowanego stanu faktycznego, art. 63 nie stoi tu na przeszkodzie). Przy tej koncepcji problem byłby trudny do rozwiązania przez uwłaszczenie drogi na współwłasność (B i C). Trzeba by wtedy szukać innych dróg prawnych, o czym potem.
Nabycie na podstawie ustawy uwłaszczeniowej formalnie lub nieformalnie (faktycznie) istniejącej służebności drogi (2. sposób) (art. 10). i)
Oczywiście można by rozważyć w tym przypadku – gdyby odrzucić koncepcję współwłasności lub ją pominąć w tej analizie prawnej) – nabycie przez uwłaszczenie prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła, nabytej formalnie (wnioskowanie a maiori ad minus, skoro istniała prawnie współwłasność drogi, to tym bardziej istniałaby służebność gruntowa, w razie wykluczenia lub nieprzyjęcia współwłasności drogi). Służebność gruntowa ta byłaby nabyta przez B i C (dwie odrębne nieruchomości władnące), a obciążałaby nieruchomość A i C (pomijam kwestie szczegółowe, które tu mogą się pojawić, aby nie mącić i tak niejasnego oraz skomplikowanego stanu faktycznego). Dalsza analiza prawna byłaby podobna jak na tle współwłasności (odesłanie).
Formalnie (prawnie) istniejąca służebność gruntowa drogi. j)
Gdyby przyjąć, że służebność gruntowa przejazdu, przechodu i przegonu bydła była formalnie zgodnie z prawem ustanowiona (na podstawie aktu notarialnego, orzeczenia sądowego lub nabyta w inny sposób, np. w drodze zasiedzenia służebności gruntowej z mocy prawa), to problem ten uprzednio zanalizowano, nie byłoby tu problemu prawnego (por. sytuację III, wyodrębnioną wyżej). Takie prawo rzeczowe ograniczone jako formalnie zgodne z prawem istniało w dniu uwłaszczenia 4 listopada 1971 r., pozostawałoby w mocy, nie wygasałoby, nie orzeka się o nim w administracyjnym akcie własności ziemi (ani pozytywnie, ani negatywnie, chociaż można je wymienić w akcie własności ziemi, nie jest to jednak konieczne). Prawo służebności gruntowej istniałoby zatem, można by je ustalić w drodze powództwa o ustalenie prawa lub stosunku prawnego (art. 189 k.p.c.). Bezprzedmiotowe jest jego ustanowienie w formie aktu notarialnego lub orzeczenia sądowego (art. 145 k.c.), bo ono istnieje, nie można go na nowo ustanawiać, to jest jasne. Na istnienie tego prawa rzeczowego ograniczonego można by się powołać na zarzut strony (jej wniosek) i z urzędu bierze go pod uwagę sąd, organy państwowe (publiczne), osoby fizyczne i prawne. Była o tym mowa uprzednio, np. w procesie petytoryjnym o ochronę własności wytoczonym przez osobę A – osobom B i C mogliby się oni (B i C) bronić zarzutem własnego prawa w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu, przegonu bydła, a sąd bierze to pod uwagę także z urzędu. W sytuacji tu analizowanej bezprzedmiotowe byłoby wnoszenie wniosku o wszczęcie postępowania uwłaszczeniowego o nabycie prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła, bo ta służebność gruntowa prawnie formalnie istnieje. Można by co najwyżej wnieść wniosek o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej (art. 292 k.c.), gdyby były problemy dowodowe, nie było innych dokumentów formalnych w myśl prawa, np. na tle prawa rzeczowego z 1946 r. i kodeksu cywilnego aktu notarialnego (art. 245 k.c.).
Nieformalnie (faktycznie) istniejąca służebność gruntowa drogi (nabycie na podstawie art. 10 ustawy uwłaszczeniowej) (2. sposób). k)
Jeżeli natomiast w dniu uwłaszczenia 4 listopada 1971 r. nie istniało prawnie (formalnie) prawo rzeczowe ograniczone w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła, to, jak powiedziano (przy stanowisku I, uprzednio wyodrębnionym), możliwe jest nabycie prawa rzeczowego ograniczonego służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła w drodze uwłaszczenia na podstawie art. 10 tej ustawy uwłaszczeniowej (nieformalnie ustanowionego lub faktycznie istniejącego w dniu 4 listopada 1971 r.). I tu pojawia się podobny problem jak w przypadku współwłasności drogi, gdy o istnieniu tego nieformalnego lub faktycznie istniejącego prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła nie orzeczono w decyzji administracyjnej uwłaszczeniowej, bo gdy orzeczono w niej, to nie ma problemu prawnego. Wtedy, analogicznie jak w przypadku współwłasności, możliwe jest stwierdzenie jego nabycia w drodze postępowania uwłaszczeniowego sądowego w postępowaniu nieprocesowym. Nie byłoby tu jednak problemu prawnego, jak w przypadku współwłasności, istnienia decyzji administracyjnej, bo chodzi o stwierdzenie nabycia służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu nie w drodze uwłaszczenia na współwłasność, lecz o nabycie tylko prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła, obciążającej prawo własności nieruchomości odrębnych A i C na rzecz B i C (pomijam tu szczegóły interpretacyjne, które mogą się pojawić, aby nie mącić i tak niejasnego oraz skomplikowanego stanu faktycznego). Tu sąd powszechny w toku postępowania o „uwłaszczenie” w drodze nabycia prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła stwierdzałby jej nabycie na podstawie ustawy uwłaszczeniowej (jej art. 10). To prawo rzeczowe ograniczone nie koliduje z treścią prawa własności, jak w przypadku współwłasności (w uproszczeniu mówiąc). Postanowienie sądu o nabyciu służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła byłoby deklaratoryjne (nabycie tej służebności następuje bowiem z mocy prawa, ex lege, na podstawie art. 10 ustawy uwłaszczeniowej). Byłoby to niejako „uzupełnienie” (w cudzysłowie) decyzji uwłaszczeniowej, była o tym mowa uprzednio na tle współwłasności, nie będziemy tego powtarzać (odesłanie).
W tym przypadku nabycie prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu następuje z mocy prawa w drodze ustawy uwłaszczeniowej (jej art. 10), czyli na jego istnienie można powołać się w drodze zarzutu prawnego (na wniosek) lub sąd, organy państwowe (publiczne) biorą ją pod uwagę z urzędu, podobnie jak każda osoba fizyczna lub prawna. Podniesienie tego zarzutu przez pozwanych w procesie windykacyjnym lub negatoryjnym (art. 222 k.c.) powoduje oddalenie powództwa windykacyjnego i negatoryjnego (art. 222 k.c.), zarzut własnego prawa podmiotowego. Sprawę tę bierze także z urzędu pod uwagę sąd w procesie windykacyjnym i negatoryjnym (art. 222 k.c.). Była o tym mowa uprzednio.
Zasiedzenie drogi na współwłasność (art. 172 k.c.) (3. sposób). l)
Możliwe są także inne sposoby obrony i ochrony prawnej B i C. I tak B i C w tym stanie faktycznym nabyli na współwłasność (art. 172 k.c.) nieruchomość (pas ziemi obejmującej drogę), jako że mieli ją we współposiadaniu samoistnym. Nabycie nastąpiło przed 4 listopada 1971 r., a także po 4 listopada 1971 r. (gdyby odrzucić tezę uprzednią sprzed 4 listopada 1971 r.). W tym celu potrzebny byłby wniosek odrębny o zasiedzenie współwłasności drogi (pasa ziemi) w postępowaniu nieprocesowym. Zarzutem zasiedzenia na współwłasność drogi można bronić się także w drodze zarzutu procesowego (na wniosek) w każdym postępowaniu sądowym, administracyjnym, a sąd, organ państwowy (publiczny) bierze zasiedzenie na współwłasność drogi (pasa ziemi) pod uwagę z urzędu, podobnie jak taki zarzut mogą podnieść osoby trzecie (osoby fizyczne i prawne).
Zasiedzenie służebności gruntowej drogi (art. 292 k.c.) (4. sposób). m)
Gdyby bezpodstawnie przyjąć, że w tym wypadku nie było współposiadania samoistnego drogi (pasa ziemi), to możliwe jest zasiedzenie wtedy (w następnej kolejności, rzędzie) prawa rzeczowego ograniczonego w postaci służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła na podstawie art. 292 k.c. i jego poprzedników prawnych w prawie rzeczowym z 1946 r. i kodeksie cywilnym austriackim. Zasiedzenie służebności gruntowej następuje z mocy prawa (ex lege). Można złożyć wniosek o stwierdzenie przez sąd zasiedzenia służebności gruntowej, następuje ono z mocy prawa, postanowienie sądu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Zarzut zasiedzenia służebności gruntowej można podnieść w każdym postępowaniu, np. cywilnym, administracyjnym, sąd, organ państwowy (publiczny) bierze go pod uwagę także z urzędu, to samo dotyczy innych osób fizycznych i prawnych. Zasiedzenie służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu bydła następowałoby w tym przypadku przed 4 listopada 1971 r. (data uwłaszczenia) lub po tej dacie (w razie oddalenia pierwszej, poprzedniej możliwości). Należy przypomnieć, że do zasiedzenia służebności gruntowej przejazdu (drogowej) potrzebne jest korzystanie z trwałego i widocznego urządzenia (art. 292 k.c.). Tak samo było w prawie rzeczowym z 1946 r. Odmiennie było w kodeksie cywilnym austriackim, gdzie takiego wymogu prawnego nie było, można było zasiedzieć każdą służebność przejazdu (drogową), bez konieczności korzystania z trwałego i widocznego urządzenia, np. przejeżdżając przez drogę w złej wierze przez lat 30. W tym konkretnym przypadku stan taki istniałby – w tej wersji – co najmniej od 1910 r. (wzniesienia zabudowań mieszkalno-gospodarczych na działce siedliskowej B), czyli na jego (B) rzecz zasiedzenie służebności przejazdu, przechodu i przegonu bydła nastąpiłoby w 1940 r. Zgodnie z art. 10 ustawy uwłaszczeniowej prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności gruntowe przejazdu, przechodu i przegonu bydła, pozostają w mocy, formalnie ustanowione, np. nabyte w drodze zasiedzenia (z mocy prawa), zarzut zasiedzenia można uwzględnić na zarzut oraz bierze go pod uwagę sąd z urzędu, np. w procesie windykacyjnym i negatoryjnym (art. 222 k.c. w zw. z art. 10 ustawy uwłaszczeniowej). Była o tym mowa uprzednio, nie ma potrzeby powtarzania tego (odesłanie).
Ustanowienie służebności drogi koniecznej (art. 145 k.c.) (5. sposób). n)
Można tę kwestię drogi rozwiązać także w inny sposób niż przez uwłaszczenie ewentualnie zasiedzenie, a to poprzez ustanowienie służebności gruntowej drogi koniecznej (art. 145 k.c.), gdy nieruchomość B i C nie ma „odpowiedniego” dostępu do drogi publicznej, a tak jest w tym przypadku. Orzeczenie sądowe jest konstytutywne, a nie deklaratoryjne. Następuje to w drodze wniosku w postępowaniu nieprocesowym. Nie można w tej sytuacji (odrzucenia uwłaszczenia i zasiedzenia służebności gruntowej przejazdu, przechodu i przegonu) bronić się zarzutem własnego prawa [bo ta służebność konieczna gruntowa drogi jeszcze nie istnieje prawnie, dopiero musi być ustanowiona prawnie (konstytutywnie w drodze orzeczenia sądowego]. Można co najwyżej zawiesić proces windykacyjny lub negatoryjny (art. 222 k.c.) do czasu rozstrzygnięcia sprawy o ustanowienie służebności drogi koniecznej na podstawie przepisów k.p.c. (art. 177 k.p.c.).
Powództwo o uzgodnienie księgi wieczystej (6. sposób). o)
Można by w tej sytuacji prawnej, w tym konkretnym stanie faktycznym, rozważać wytoczenie powództwa o uzgodnienie księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym (art. 10 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, Dz.U. z 1982 r. nr 19, poz.147, z późn. zm.). Jest to możliwe prawnie, ale nasuwa wiele trudności dowodowych, i nie jest praktyczne w tym konkretnym stanie faktycznym.
Zarzut nadużycia prawa (art. 5 k.c.) (7. sposób). p)
Można w tym konkretnym stanie faktycznym powołać się także na zarzut nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.), co skutkuje oddaleniem powództwa windykacyjnego i negatoryjnego (z art. 222 k.c.). Nadużycie prawa w tym stanie faktycznym jest bezdyskusyjne. Jest to szykana prawna, sądowa, zemsta powoda. Uniemożliwia także odwieczny przejazd, trwający już co najmniej 110 lat, do siedliska B i C, ich gospodarstw rolnych, nie jest to uzasadnione w świetle zasad współżycia społecznego (reguł moralnych) i społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa własności, nie jest uzasadnione gospodarczo, ekonomicznie, społecznie, moralnie, uniemożliwia korzystanie z siedliska obu gospodarstw rolnych i zabudowań mieszkalno-gospodarczych obu właścicieli B i C.
Inne możliwości prawne (8. sposób). r)
Można teoretycznie zastanowić się także nad innymi możliwościami prawnymi, ale nie nasuwają się mi one i prawdopodobnie nie istnieją.
Uwłaszczenie a rozgraniczenie nieruchomości. s)
W literaturze i orzecznictwie sądowym jest przyjęte, że decyzje administracyjne, np. uwłaszczeniowe, orzeczenia sądowe, akty notarialne, nie ustalają granic nieruchomości. W razie gdy granice nieruchomości stają się sporne, to jedyną drogą prawną tego rozstrzygnięcia jest rozgraniczenie (art. 153 k.c.) administracyjno-sądowe lub sądowe, na przykład w procesie o ochronę własności (art. 36 prawa geodezyjnego – ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne, t. jedn. Dz.U. z 2015 r. poz. 520, z późn. zm. – w związku z art. 222 k.c.). Jeśli sąd w procesie windykacyjnym (negatoryjnym) (art. 222 k.c.) nie skorzysta z rozstrzygnięcia rozgraniczenia na podstawie art. 36 Prawa geodezyjnego w sentencji wyroku windykacyjnego (negatoryjnego) o ochronę własności, to kwestię granic nieruchomości, rozgraniczenia (art. 153 k.c.) musi wtedy rozstrzygnąć w uzasadnieniu tego orzeczenia jako zagadnienie wstępne, prejudycjalne dla wyroku petytoryjnego (art. 222 k.c.) i w zależności od ustalenia granic oddalić lub uwzględnić powództwo windykacyjne (negatoryjne). W literaturze i orzecznictwie sądowym jest przyjęte, że jeśli sprawa w istocie dotyczy ustalenia granic, a nie własności nieruchomości, np. o wydanie spornego wąskiego pasa ziemi, to jest to sprawa o rozgraniczenie (art. 153 k.c.) administracyjno-sądowa, a nie o ochronę własności (art. 222 k.c.). Jest to problem granicy nieruchomości, a nie ustalenia własności nieruchomości. Rozgraniczenie pozwala na ustalenie granic nieruchomości, czyli do jakiej granicy (dokąd) sięga prawo własności nieruchomości. Należy nadmienić, że przy rozgraniczeniu kaskadowo bierze się pod uwagę trzy kryteria prawne, po pierwsze, stan prawny, w tym uwłaszczenie i zasiedzenie, które następują z mocy prawa, po drugie, ostatni stan spokojnego posiadania, po trzecie, wszelkie okoliczności. Dwa ostatnie kryteria nie nawiązują wprost do prawa własności (lub posiadania służebności), wszelkie okoliczności. W tym konkretnym przypadku rozgraniczenie nieruchomości A i C nic nie dałoby właścicielowi nieruchomości B. W zależności od ustalenia granicy w rozgraniczeniu mogłoby zadowolić lub nie zadowolić właściciela C, także dla niego ten środek prawny rozgraniczenia A i C nie jest korzystny i niepewny, lepiej zatem dla C, a zawsze dla B, jest uciec się do innych środków prawnych wyżej wskazanych (kaskadowo).
Akt uwłaszczeniowy jako dokument urzędowy (art. 244 k.p.c.). VI. a)
„1. Wobec wprowadzenia z dniem 1 stycznia 1992 r. na podstawie art. 63 ust. 2 ustawy z dnia 19 października 1991 roku o zagospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 107, poz. 464 z późn. zm.) formalnej niepodważalności ostatecznych decyzji administracyjnych, stwierdzających nabycie przez rolnika z mocy prawa na podstawie ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U. Nr 27, poz. 250 z późn. zm.) własności nieruchomości rolnej – za trafny należy uznać reprezentowany w orzecznictwie pogląd, że tego rodzaju deklaratoryjne decyzje należy w postępowaniu sądowym traktować jako dokumenty urzędowe w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c., które podlegają zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. swobodnej ocenie dowodów” (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 28 czerwca 1996 r., sygn. I ACz 231/96 (Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych 1997, nr 9, poz. 51c) (teza).
„Decyzja administracyjna wydana na podstawie art. 1 ustawy uwłaszczeniowej stwierdza jedynie stan prawny, ma więc charakter deklaratoryjny, jeżeli rolnik nie nabył ex lege, na podstawie art. 1 ustawy uwłaszczeniowej prawa własności nieruchomości, to decyzja administracyjna (akt własności ziemi), stwierdzająca nabycie przez niego tego prawa, nie może wywołać żadnego skutku w sferze prawa materialnego, a więc w zakresie prawa własności.
Art. 63 ust. 2 i akt uwłaszczeniowy jako dokument urzędowy (art. 244 k.p.c.). b)
Art. 63 ust. 2 ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 1991 r. nr 107, poz. 464) nie jest przedmiotem analizy w tym opracowaniu. Jest przyjęte w doktrynie i orzecznictwie, że przepis ten nie wyłącza traktowania aktów własności ziemi (decyzji administracyjnych) tylko jako dokumentów urzędowych, korzystających z domniemania prawdziwości, które to domniemanie prawne może być obalone przy pomocy wszelkich środków dowodowych (omni modo) (art. 252 k.p.c.).
Nieposiadanie samoistne nieruchomości w dniu 4 XI 1971 r. jako skutkujące nienabyciem nieruchomości lub jej części fizycznej przez uwłaszczenie (np. pasa drogi) c)
Przyjęte jest w doktrynie i orzecznictwie sądowym, że gdy osoba nie miała w dniu 4 listopada 1971 r. w posiadaniu samoistnym całej lub części nieruchomości będącej przedmiotem uwłaszczenia, to nie nabywa ona prawa własności na podstawie aktu własności ziemi (decyzji uwłaszczeniowej) tej nieruchomości lub jej części fizycznej. Jest to tylko domniemanie ustawowe (art. 244 k.p.c.), które można obalić przy pomocy wszelkich środków dowodowych (art. 252, art. 233 § 1 k.p.c.). Ponieważ pas ziemi obejmujący drogę w dniu 4 listopada 1971 r. (podobnie zresztą przedtem i potem) nie był w posiadaniu samoistnym danej osoby (powoda A), to nie nabyła ona na podstawie aktu własności ziemi (decyzji administracyjnej) prawa własności tej drogi (tego pasa ziemi). Droga ta (ten pas ziemi) była w dniu 4 listopada 1971 r. (podobnie jak przedtem i potem) we współposiadaniu samoistnym B i C, to oni na podstawie ustawy uwłaszczeniowej nabyli na współwłasność po połowie (po 1/2) tę drogę (ten pas ziemi).
Istnienie współwłasności nieruchomości lub jej części fizycznej (np. pasa drogi) jako skutkujące nienabyciem prawa własności w drodze uwłaszczenia.
Gdy w dniu 4 listopada 1971 r. (lub przedtem bądź potem) droga stanowiła współwłasność oznaczonych osób, to w ogóle nie była przedmiotem uwłaszczenia. Przedmiotem uwłaszczenia były tylko nieruchomości, które w dniu 4 listopada 1971 r. znajdowały się w posiadaniu samoistnym bez prawa własności oznaczonych osób, a tak nie było w tym przypadku. Droga ta (współwłasność) w ogóle nie była przedmiotem uwłaszczenia, nie podpadała pod przepisy ustawy uwłaszczeniowej, nie została w ogóle objęta uwłaszczeniem. Fakt ten można udowodnić za pomocą wszelkich środków dowodowych, np. aktów notarialnych, dokumentów urzędowych, np. zdjęć lotniczych, odpisów z ksiąg wieczystych (i lwh) oraz katastru gruntowego i ewidencji gruntów, dokumentów prywatnych, opinii biegłych (np. fotogrametryków, geodetów), świadków, stron itd. itp.
Gdyby wydano akt własności ziemi Wawelu w Krakowie na rzecz danej osoby (A), to nie oznacza, że nabyła ona własność Wawelu. Można to udowodnić za pomocą wszelkich środków dowodowych. Oczywiście osoba ta (A) może twierdzić, że nabyła własność Wawelu, wytoczyć powództwo o ochronę własności (art. 222 k.c.) windykacyjne lub negatoryjne, ale czy jednak sąd przyzna jej Wawel? Oczywiście nie, za pomocą wszelkich środków dowodowych można udowodnić, że Wawel stanowi własność Polski (Skarbu Państwa) i powództwo tej osoby (A) podlega oddaleniu.
Nieorzeczenie w decyzji uwłaszczeniowej lub postanowieniu merytorycznym uwłaszczeniowym o nabyciu prawa rzeczowego ograniczonego, np. służebności gruntowej drogi. d)
Jeśli w sentencji decyzji uwłaszczeniowej administracyjnej (1971–1982) lub postanowienia o uwłaszczeniu sądu (od 1982 r.) nie orzeczono pozytywnie lub negatywnie (oddalenie), że przedmiotem nabycia w drodze ustawy uwłaszczeniowej z 26 października 1971 r. jest także prawo rzeczowe ograniczone, np. służebność gruntowa przejazdu, przechodu, przegonu bydła, to nie ma merytorycznego rozstrzygnięcia tej kwestii (artykułu 10 ustawy uwłaszczeniowej), a zatem można wydać odrębną decyzję uwłaszczeniową lub postanowienie merytoryczne sądu, że przedmiotem nabycia w drodze ustawy z 26 października 1971 r. jest także prawo rzeczowe ograniczone, np. służebność gruntowa przejazdu, przechodu, przegonu bydła. Nie ma tu powagi rzeczy osądzonej (rei iudicatae), nie ma w tej sprawie żadnego rozstrzygnięcia merytorycznego w postaci decyzji administracyjnej lub postanowienia sądowego wydanych w tym przedmiocie (artykułu 10 ustawy uwłaszczeniowej). Nie stoi temu na przeszkodzie także art. 63 ust. 2 ustawy z 19 października 1991 r.
Zarówno prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności gruntowe przejazdu, przechodu i przegonu bydła istniejące już prawnie w dniu 4 listopada 1971 r. (1), dacie wejścia w życie tej ustawy, jak też istniejące nieformalnie (art. 60 Kodeksu cywilnego) lub faktycznie (2) w dacie wejścia w życie tej ustawy uwłaszczeniowej (te drugie nabyte z mocy prawa z dniem 4 listopada 1971 r.), pozostają w mocy prawnej.
Artykuł omawia kwestię praw rzeczowych ograniczonych na tle art. 10 ustawy z 26 X 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dziennik Ustaw z 1971 r., nr 27, poz. 252, z późn. zm.). Teza: Zarówno prawa rzeczowe ograniczone, np. służebności gruntowe przejazdu, przechodu i przegonu bydła istniejące już prawnie w dniu 4 listopada 1971 roku (1), dacie wejścia w życie tej ustawy, jak też istniejące nieformalnie (art. 60 Kodeksu cywilnego) lub faktycznie (2) w dacie wejścia w życie tej ustawy uwłaszczeniowej (te drugie nabyte z mocy prawa z dniem 4 listopada 1971 roku) pozostają w mocy prawnej. Jest to temat żywotny prawnie, społecznie, gospodarczo także aktualnie.
Słowa kluczowe: uwłaszczenie rolników – prawa rzeczowe do drogi – prawo rolne – prawo rzeczowe.

References: art. 10
 art. 10
 art. 17
 art. 10
 art. 8
 art. 10
 art. 292
 art. 292
 art. 10
 art. 145
 art. 10
 art. 10
 art. 351
 art. 1
 art. 1
 art. 10
 art. 1
 art. 1
 art. 292
 art. 10
 art. 1
 art. 1
 art. 10
 art. 1
 art. 1
 art. 10

Art. 10
 art. 1
 art. 10
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 10
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 60
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 244
 art. 63
 art. 63
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 292
 art. 10
 art. 10
 art. 222
 art. 222
 art. 36
 art. 63
 art. 233
 art. 233
 art. 1
 art. 1

Art. 63

Art. 63
 art. 233
 art. 63
 art. 10