Source: http://aferyprawa.eu/Interwencje/Prawnik-z-urzedu-sprawa-w-sadzie-przegrana-biednych-mozna-dowolnie-kopac-i-gnebic-List-otwarty-Wojciech-Faber-3447
Timestamp: 2019-07-19 06:08:39+00:00

Document:
Aferyprawa - Prawnik "z urzędu" - sprawa w sądzie przegrana - biednych można dowolnie kopać i gnębić. List otwarty Wojciech Faber
Aferyprawa.com Interwencje Prawnik "z urzędu" - sprawa w sądzie przegrana - biednych można dowolnie kopać i gnębić. List
Szanowne Panie i Panowie Posłowie i Senatorowie III Rzeczpospolitej Polskiej.
Spełniając swój obywatelski obowiązek i działając w imieniu własnymi milionów biednych Polskich Obywateli, niniejszym pismem o tej prawniczej zbrodni Państwa Polskiego, Państwa powiadamiam. Wiedzę o tym prawniczym bezprawiu posiadam od 2001r.
Od tego czasu próbuję wszystkich nią zainteresować – nikt nie chce słyszeć o obligatoryjnym przegrywaniu spraw w sądach cywilno-gospodarczych III R. P. przez biednych Obywateli, zwolnionych z opłaty sądowej na podstawie „prawa ubogich”.
Dlatego obecnie wszyscy (nie tylko adresaci), którzy zapoznali się z treścią tej zmowy (nawet do tego momentu), a nie podejmą żadnych działań naprawczo rekompensujących, niech wiedzą, że gdy zbrodnia ta ujrzy światło dzienne (kiedyś musi to nastąpić), to Społeczeństwo Polskie nie wybaczy Wam tego grzechu obojętności i zaniechania, a za sprzeniewierzenie się złożonej przysiędze Narodowi Polskiemu zostaniecie przez Naród pociągnięci do odpowiedzialności.
Obecnie przedstawię fakty, które zaistniały w moich 13 sprawach. Analiza tych faktów upoważnia mnie do sformułowania powyżej i poniżej opisanych zarzutów i twierdzeń.
W moich 40 sprawach gospodarczych, opłaconych, wszystkie wyroki w pierwszej instancji otrzymałem pozytywne (sprawiedliwe). Następnych 13 spraw odbyło się w warszawskich sądach cywilnych i gospodarczych, gdzie w złożonych prze ze mnie pozwach prosiłem sąd zwolnienie z opłaty sądowej. Na podstawie „prawa ubogich” art. 113 §1 k.p.c. (obecnie mój dochód - jako inwalidy pierwszej grupy – wynosi 787.41 zł), we wszystkich sprawach zostałem zwolniony z opłaty sądowej, i wszystkie wyroki otrzymałem negatywne.
Pomimo załączenia do pozwów (omawianych 13 spraw) różnego rodzaju dokumentów, które udowadniały słuszność moich roszczeń, takich jak; podpisana przez dłużnika faktura za otrzymany towar, wezwanie przedsądowe, pisemne zobowiązanie dłużnika, w 6 sprawach złożone przed sądem (przez pozwanego) zeznanie o uznaniu części długu, w jednym przypadku uznano całą kwotę mojego roszczenia (WSS „Społem” Żoliborz), dokumenty zaświadczenia urzędu skarbowego, dokumenty ze spółdzielni rzemieślniczej, zaświadczenia urzędu gminy, dokumenty szpitalne przedstawione przez pozwanego i powoda, zeznania świadków złożone przed sądem, opinie biegłych, wyliczenia matematyczne, analiza faktów i dowodów, orzeczenia Sądu Najwyższego, itd. to w żadnej ze spraw żadnego z moich udowodnionych faktów i dowodów w ogóle nie wzięło pod uwagę, tak jakby ich nie było. Wszystkie sprawy przegrałem.
W każdej z tych spraw prosiłem sąd pierwszej instancji o sentencję wyroku wraz z uzasadnieniem. W żadnej z otrzymanych sentencji sąd nie ustosunkował się do moich dowodów, na ten temat w uzasadnieniu wyroku nie ma ani słowa. Tak jakbym ogóle nie miał podstaw do wniesienia sprawy przed oblicze sądu.
Taka sytuacja zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego jest ewidentnym pogwałceniem treści art. 328 § 2 k.p.c. tym samym powodując nieważność wydanego wyroku.
W złożonych rewizjach i apelacjach do sądu drugiej instancji moim głównym argumentem (nie jedynym), był zarzut braku przyczyn, dla których moim dowodom sąd pierwszej instancji odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz braku wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku, z przytoczeniem przepisów prawa. Brak tych danych skutecznie uniemożliwiał mi napisanie rewizji lub apelacji, zarazem stanowiło to o tym, iż wyrok ten poprzez zawarcie tego rodzaju braku prawnego, stawał się wyrokiem nieważnym.
Przy pomocy bezprawia i zastosowanych różnych kruczków prawnych, sąd odwoławczy (drugiej instancji) wszystkie sprawy zamknął, bez merytorycznego rozpatrzenia rewizji i apelacji. Czyli w żadnym z wyroków wydanych przez sąd drugiej instancji nie odniesiono się do moich zarzutów stawianych sądowi pierwszej instancji. We wszystkich tych 13 sprawach również sąd drugiej instancji prosiłem o sentencję wyroku wraz z uzasadnieniem. Otrzymałem je, ale z; przepisaną treścią uzasadnienia sądu pierwszej instancji, lub różnego rodzaju pseudo argumentami, które umożliwiały „prawne” zamknięcie sprawy.
Jednoznaczne i jednakowe działania sędziów we wszystkich 13 sprawach w sądach pierwszej i drugiej instancji, niezbicie i ewidentnie świadczy o ustanowieniu przez ministerstwo s y s t e m u , który w formie w y t y c z n e j (ustnej) został przekazany przewodniczącym sądów, co do o b o w i ą z k u i s p o s o b u załatwiania spraw biednych Obywateli.
Istnienie tej ministerialnej wytycznej dodatkowo potwierdziła sędzina A. Chrzan, która jako przewodnicząca Wydziału Gospodarczego Sądu Okręgowego w Świdnicy, w telewizji Wrocław dn. 8. XI. 00 r w programie "Goniec Regionalny" wyraziła się jednoznacznie o ubogiej klienteli sądowej, której sprawy u sędziów nie znajdą zrozumienia nie będą rzetelnie rozpatrywane. Powiedziała jasno i wyraźnie, że tylko wysoki status finansowy skarżącego gwarantuje rzetelne rozpatrzenie sprawy, ponieważ koszty sądowe (funkcjonowanie sądu) są znaczne. Dlatego moich 13 spraw są sprawami prawnie nie zakończonymi, i to z dwóch powodów - w żadnej sprawie nie został spełniony warunek art. 328 § 2 k.p.c. - wszystkie sprawy przegrałem ze względu na wytyczną ministerstwa.
Szerzej kwestię tej wytycznej opisałem na mojej stronie internetowej www.faberprawo.friko.pl w części „moja walka z bezprawiem w wymiarze sprawiedliwości”, gdzie znajduje się pełna treść pisma „Ultimatum IV”. W rozdziale 2 tego pisma pod tytułem, „dlaczego będąc zwolnionym z opłaty sądowej zawsze przegrałem sprawę” na str. 6 udowodniłem słuszność mojego twierdzenia o ministerialnej pieczy nad tą prawniczą patologią i przymusie stosowania wytycznej przez sędziów i adwokatów.
Sędziowie sądu pierwszej instancji wiedzą o tym, że realizując ministerialną wytyczną żadna kontrola i kara ich nie spotka, nie mają żadnych ograniczeń ani skrupułów w stosowaniu bezprawia i wymyślaniu pseudo „argumentów” dla uzasadnienia wydanych wyroków. W tych 13 sprawach naliczyłem ponad 100 bezprawnych działań i decyzji sędziów – nie raz się powtarzających. 80 z nich zawarłem w piśmie do ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego pod tytułem „Ultimatum II”, z którego treścią można zapoznać się na mojej str. internetowej www.faberprawo.friko.pl, które jest załącznikiem nr 3 do pisma zatytułowanego „Ultimatum IV”. W „Ultimatum II” zawarłem jedynie 80 sztuk przykładów bezprawnych działań, ponieważ tyle wystąpiło w moich 10 sprawach 1,2, 3, 5, 6, 8, 11, 12, 16, i 18 (wg zał. nr 1 do „Ultimatum IV”) , zakończonych do czasu napisania „Ultimatum IV” co nastąpiło w dn. 2. II. 04r. Między tą datą a III. 2010r zostały jeszcze zakończone 3 sprawy, w których zaistniało ok. 20 szt. faktów łamania prawa. Ta ilość wraz z wcześniejszymi 80 daje łącznie ponad 100 przypadków łamania prawa zakończonych 13 sprawach.
Wszystko to, co powyżej i na mojej stronie internetowej napisałem świadczy o tym, iż zmowa prawników polskich o obligatoryjnym przegrywaniu spraw przez biednego obywatela stała się obowiązująca.
Najprawdopodobniej do realizacji tej prawniczej zbrodni przeciwko biednemu Narodowi Polskiemu została powołana i wyselekcjonowana grupa zaufanych prawników. Łatwo to można sprawdzić. Wystarczy w jakimś sądzie sprawdzić, czy w sprawach powodów zwolnionych z opłaty sądowej zawsze orzekają ci sami sędziowie. Jeżeli tak było by, to by świadczyło o tym, iż o tym przestępczym procederze i w jego realizację wtajemniczeni są tylko nieliczni, zaufani sędziowie.
Z adwokatami jest identyczna sprawa, tylko ich należałoby sprawdzić w Okręgowej Radzie Adwokackiej, która na wniosek sądu wyznacza (odpowiedniego) adwokata do „pomocy” poszkodowanemu powodowi.
2/ Adwokaci z urzędu z pełną świadomością i premedytacją tak współpracowali z sądem (rozumiejąc się bez słów) żeby jak najprędzej doprowadzić w 7 sprawach do mojej przegranej. Za swoje bezprawne zostali przez sędziów sowicie wynagrodzeni.
Takie postępowanie adwokatów jest pogwałceniem § 6, 7, 8 i 14 „Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu” uchwalone przez Naczelną Radę Adwokacką. Jak również powinni odpowiadać z art. 231 § 1, 239 § 1 i 272 Kodeksu Karnego mówiących przekroczeniu uprawnień, działaniu na szkodę interesu prywatnego, pomocy przestępcy uniknięciu kary i pomocy w wyłudzeniu nieprawdziwego dokumentu
3/ Przymus adwokacko-radcowski obowiązujący poszkodowanego, przy wystąpieniu do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, (art. 130 § 5 k.p.c.) względem biednego obywatela ma specyficzny obraz.
Np.- przydzielony adwokat z urzędu w napisanym i złożonym przez siebie piśmie specjalne zawiera jakąś tzw. wadę prawną, np. brak zagadnienia prawnego, lub nie złożenia prośby przywrócenie terminu do złożenia napisanego pisma. To umożliwia sędziom Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego oddalenie sprawy i jej zamknięcie.
- innym przestępczym sposobem jest wykonanie (przez przydzielonego adwokata) kłamliwej „analizy prawnej” sprawy. Analiza ta umożliwia sądowi zamknięcie sprawy.
- pomimo zwrócenia uwagi adwokatowi na podstawowe braki przygotowanej skargi kasacyjnej, w której nie ujął najistotniejszych treści (zgodnych z art. 328 § 2 k.p.c.), to moich uwag w złożonym piśmie adwokat nie uwzględnił. Gdy chciałem naprawić owe „zaniedbania” i wysłałem do Sądu Najwyższego uzupełnienie skargi kasacyjnej, sąd pismo moje odrzucił i je zwrócił.
Zaś nie zawarcie w złożonej skardze kasacyjnej najważniejszych treści (zgodnie z art. 328 § 2 k.p.c.), mówiących o moich dowodach, jednoznacznie świadczy o współudziale tego adwokata w realizacji wytycznej ministerstwa. Adwokaci ci z uwagami i poleceniami swojego klienta (biednego Obywatela) w ogóle się nie liczą – mój podpis na żadnym piśmie przez nich napisanym nie jest w ogóle potrzebny – więc adwokat treści pisma z powodem nie musi uzgadniać, i z tego przywileju w pełni korzysta. Ta patologiczna współpraca ma dla sądu dodatkowy atut, ponieważ wyższa instancja nie musi rozpatrywać i ustosunkowywać się do zarzutów dotyczących pracy sędziego niższej instancji. Możliwość oddalenia pisma bez merytorycznego rozpatrzenia ma jeszcze jeden plus dla sędziów, nie zmusza ich do łamania prawa przy jego oddaleniu - co nakazuje wytyczna ministerstwa. Tak, więc dzięki adwokackiemu „uchybieniu”, sędziowie obu instytucji (S.N. i T. K.) Państwa Polskiego tego zbrodniczego bezprawia wychodzą z „czystymi rękoma i sumieniami”, zarazem zapominając o sowim wybawcy – którego za tę „przysługę” sowicie wynagradzają.
Przymus występowania do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego za pośrednictwem adwokata lub radcy prawnego - art. 871§ 1 k.p.c. i art. 48 Ustawy Trybunale Konstytucyjnym są w jawnej sprzeczności z art.30 - 32 Konstytucji i art. 11 k.c.
dzięki tej przestępczej współpracy prawników (sędziów i adwokatów z urzędu, oraz pracowników ministerstwa), biedny Obywatel został pozbawiony; sprawiedliwego osądu swej sprawy przez sąd pierwszej i drugiej instancji, oraz ostatniej instancji jaką jest Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny.
Czyli, biedny Obywatel III Rzeczpospolitej Polskiej XXI wieku, dzięki patologiczno – zbrodniczej zmowie prawników Polskich został ubezwłasnowolniony.W te patologiczno-zbrodnicze działania konsorcjum prawniczego również wpisują się bezprawne postępowania i ustanowienie przez nich przepisów ułatwiających oddalenie niewygodnego pozwu, poprzez utrudnienie (a często uniemożliwienie) poszkodowanym obywatelom zaskarżenie (poddanie kontroli instancyjnej) nie sprawiedliwych decyzji.
5/ Oboje uczestników sprawy jest pozbawionych otrzymania sentencji wyroku z urzędu – otrzymują go zgodnie z art. 327 § 2 k. p. c. – czyli w zawitym terminie na złożoną prośbę. W ten sposób osobie poszkodowanej złym wyrokiem uniemożliwia się zapoznanie z jego treścią (obowiązuje zawity termin), czego następstwem jest uniemożliwienie złożenia prośby o uzasadnienie. To ograniczenie dostępu do wyników sprawy (treści wyroku) ma na celu uniemożliwienie napisania prośby o uzasadnienie, co w konsekwencji uniemożliwia napisanie na czas odwołania (rewizji lub apelacji).
Pilnowanie przez prawników i media przestrzegania tego niepisanego „prawa” spowodowało milczenie społeczeństwa w temacie bezprawia w wymiarze sprawiedliwości.
8/ Powód po opłaceniu sprawy, jak i ten zwolniony z opłaty sądowej, nie wiedzą co z urzędu powinni otrzymać od sądu. Sędziowie brak tej wiedzy wykorzystują na niekorzyść Obywatela – głównie, biednego.
O prawdziwości tego twierdzenia świadczy również, całkowite i świadome milczenie na ten temat adresatów otrzymanych pism, którymi byli; prezydent, premier, parlamentarzyści (poprzedniej kadencji), 4 ministrów sprawiedliwości, ich pracownicy, media, organizacje i stowarzyszenia mające w swych statutach treści o pomocy poszkodowanym i walce z bezprawiem. Wszędzie obowiązuje milczenie w przedstawionym temacie, ponieważ wszędzie „pracują” „prawnicy”, którzy kontrolują wszystko, co jest z prawem związane. Prawnicy ci również zdają sobie sprawę z nieobliczalnych konsekwencji, jakie mogą nastąpić po ujawnieniu tej patologiczno – zbrodniczej zmowy dlatego wszelkimi sposobami starają się nie dopuścić do ujawnienia tej zbrodni na biednym Narodzie Polskim.
Prawnicy milczą, bo do tego milczenia (nie tylko w tym temacie) przywykli, ponieważ życie (od małego) w patologicznej rodzinie prawniczej, jak i wiele lat studiów i pracy wykształciło i ukształtowało w nich (oprócz innych negatywnych cech) swoistego rodzaju patologiczną poddańczość, uległość, dyspozycyjność i solidarność korporacyjną, nie spotykaną w innych zawodach.
Tym samym zbrodniarze w czarnych togach z orłami (i bez nich) na piersi pokazują biednemu Obywatelowi, co On dla nich znaczy i gdzie jest jego miejsce w społeczeństwie III Rzeczpospolitej, gdy ma czelność zwrócić się do Polskiego sądu pomoc w naprawieniu wyrządzonej mu krzywdy.
Ten krzywdzący wyrok poszkodowanemu (biednemu Obywatelowi) zamyka dalszą prawną drogę do uzyskania od pozwanego należnego zadośćuczynienia, ponieważ wydany wyrok chroni złodzieja, jak immunitet parlamentariusza lub sędziego. Ten swoisty prawniczy list żelazny wydany w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, do końca życia pozwala przestępcy (pozwanemu) uniknąć zasłużonej kary. Darowany mu dług przez sędziego, stanowi prezent, który otrzymał kosztem biednego Obywatela (poszkodowanego powoda).
Pozwany dobrze wie, że wyrok ten jest nie słuszny, i zdaje sobie sprawę, że za posługiwanie się fałszywym dokumentem powinien odpowiadać z 273 art. kodeksu karnego.
Takie postępowanie sędziów i adwokatów spowodowało, że sami stali się przestępcami i powinni odpowiadać z art. 231 § 1, 239 § 1 i 271 § 1 Kodeksu Karnego mówiących o; przekroczeniu uprawnień, działaniu na szkodę interesu prywatnego, pomocy przestępcy w uniknięciu kary i poświadczenia nieprawdy w wystawionym dokumencie.
Przypuszczam, że patologia ta została ustanowiona przez pierwszą minister sprawiedliwości Hannę Suchocką, która uznała, iż w dobie przemian ustrojowych i w III R. P. również wymiar sprawiedliwości musi na siebie zarobić. Więc nakazała podwładnym, żeby tylko tym, co opłacają koszta sądowe a jeszcze dadzą zarobić adwokatowi, wydawano sprawiedliwe wyroki. Szkoda, że pani minister przy całym „dbaniu” o finanse resortu państwa, o treści tej wytycznej „zapomniała” powiadomić najbardziej zainteresowanych, czyli biednych Obywateli. Ktoś by pomyślał, iż ta wytyczna została wydana celem zmuszenia biednych obywateli do ponoszenia opłaty za sprawę, ale tak nie jest, ponieważ biedni obywatele nie wiedząc o tej wytycznej, a wierząc w treść praw konstytucyjnych zawartych w (art. 233 § 2,176, 83, 78, 45, 32, 9, 7, 5 i 2) i kodeksu postępowania cywilnego (art.113 §1 k.p.c. obecnie art. 102 ustawy o kosztach sądowych), cały czas składają pozwy prośbą o zwolnienie z opłaty sądowej. A sąd zgodnie z prawem zwalnia ich z tej opłaty, odstawia spektakl teatralny lub cyrkowy, i wydaje negatywny wyrok lub postanowienie.
Tak wygląda rzeczywistość sądowo-adwokacka, przez którą wielu Obywateli już przeszło i zapewne do dziś nie wiedzą i się zdziwią, dlaczego przegrali sprawę, gdy dokumenty przemawiały za ich wygraną.
Prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu apeluje o udział osób represjonowanych przez system prawny w Polsce w proteście, który rozpocznie się 18 maja pod Sejmem. Protest jest bezterminowy - aż do skutku. Posłowie muszą się zacząć interesować stanem prawa, a właściwie bezprawia w Polsce. Sędziowie z rocznym stażem są praktycznie bezkarni. To co się dzieje w Polsce przypomina lata stalinowskie!
Exmterely helpful article, please write more. dnwmispaiq.com [url=erukbkwhmlf.com]erukbkwhmlf[/url] [link=oihtoj.com]oihtoj[/link]
04-01-2015 / 14:59
It's always a relief when someone with obvious exretpise answers. Thanks! lmypqij.com [url=xnudjjmmtp.com]xnudjjmmtp[/url] [link=naovsobbbv.com]naovsobbbv[/link]
~Gand
23-12-2014 / 23:32
n u are one of many people who prove that u can" rel="nofollow">qgtxpyxdo.com"> suvvire with that situation and even succeeded in achieving the dream as u would expect by work hard. i hope i can reach my dream just like u.. so proud of u.
23-12-2014 / 19:49
Good day my family" rel="nofollow">njtczg.com"> memebr! I wish to say that this text is amazing, nice written and embody approximately all important infos. I might prefer to see extra posts like this.
~Hasegawa
I believe this web site has some real good inimfoatron for everyone . This is an age in which one cannot find common sense without a search warrant. by George Will.
20-12-2014 / 01:08
Its been a while, I hope she is spotted real soon.Thanks for punttig another post up RR, a lot of folks see the big blogs and yours is one.
~Wojciech Faber
Szanowni Czytelnicy !!! Namawiam do udziału w proteście 18. maja pod sejmem. Będę tam z 3 transparentami i hasłami jak na zdjęciach ze strony www.faberprawo.friko.pl. Osobiście uważam, iż opisana prze ze mnie zbrodnia prawników polskich przeciwko biednym Obywatelom w pełni upoważnia Nas do bardziej drastycznych (czytaj skutecznych) działań niż te organizowane przez bojaźliwych szefów różnych Stowarzyszeń. W. F. - wyjęty spod prawa.
04-05-2010 / 00:00
No proszę! A mnie mimo nie zwolnienia z kosztów ( skrajne ubóstwo-brak środków do życia (sic!) nie zwolniono z kosztów, a wszystkie sprawy wygrał prestępca z poparciem menelstwa w togach i mundurkach!

References: art. 113
 art. 328
 art. 328
 art. 231
 art. 328
 art. 328
 art. 871
 art. 48
 art.30
 art. 11
 art. 327
 art. 231
 art. 102