Source: http://czasopismo.legeartis.org/2016/09/grzywna-brak-aktualizacji-bik.html
Timestamp: 2017-10-17 13:26:36+00:00

Document:
Grzywna za brak aktualizacji w BIK | art. 67 ustawy o kredycie hipotecznym
konsument & konkurencja, prawo karne
Cóż za koincydencja: wczoraj w Dzienniku Ustaw ukazał się tekst jednolity ustawy o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2016 r. poz. 1528) — niedawno też zwrócono mi uwagę na opublikowany na stronach RCL projekt ustawy o kredycie hipotecznym.
Projekt ustawy o kredycie hipotecznym przewiduje 30 tys. grzywny za brak aktualizacji danych kredytobiorcy w BIK (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
W znacznej mierze powiela on rozwiązania znane już dziś właśnie z regulacji odnoszącej się do kredytu konsumenckiego (w pewnym sensie ta ustawa jest o mnożeniu bytów — będzie prawo bankowe, będzie kredyt konsumencki, będzie kredyt hipoteczny).
Ciekawostką jest natomiast pomysł na penalizację braku aktualizacji danych kredytobiorcy w BIK: projektowany art. 67 ustawy przewiduje karę grzywny do 30 tys. złotych dla osoby, która wbrew obowiązkowi nie przekazuje do BIK informacji o zmianie statusu dłużnika. (Jeszcze ciekawiej wygląda art. 67 ust. 2 — nie umiem teraz powiedzieć czy w ten sposób ustawodawca przewiduje „równoległą” karę dla członków zarządu, czy też ma być to sankcja alternatywna — „jeśli” nie ustali się osoby z ust. 1).
art. 67 ustawy o kredycie hipotecznym (projekt)
1. Kto, będąc do tego obowiązanym, nie przekazuje do instytucji utworzonej na podstawie art. 105 ust. 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. — Prawo bankowe informacji o całkowitym wykonaniu zobowiązania albo jego wygaśnięciu, stwierdzeniu nieistnienia zobowiązania albo korekcie jego wysokości oraz o nowo powstałych zobowiązaniach w terminie 7 dni od wystąpienia zdarzenia uzasadniającego przekazanie informacji,
podlega grzywnie do 30 000 złotych.
2. Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu określonego w ust. 1, będąc członkiem zarządu podmiotu będącego kredytodawcą w rozumieniu art. 3 pkt 3 lub osobą uprawnioną do jego reprezentacji.
Art. 105 ust. 4 prawa bankowego to oczywiście podstawa prawna funkcjonowania Biura Informacji Kredytowej oraz przetwarzania informacji stanowiących tajemnicę bankową, a także udostępniania tych informacji innym kredytodawcom, także w zakresie niezbędnym do ustalania scoringu klienta.
Problem skutków braku aktualizacji informacji przekazywanych do BIK jest mi znany — nie budzi przecież wątpliwości (także w orzecznictwie), że nieaktualna informacja o nieistniejącym zadłużeniu stanowi naruszenie dóbr osobistych klienta — natomiast mimo wszystko nie mam pewności czy zaostrzenie sankcji jest najlepszym możliwym rozwiązaniem (zwłaszcza, że oczyma wyobraźni już widzę te mejle…)
Tags: art. 105 pr.bankowego banki BIK dług Dziennik Ustaw tekst jednolity windykacja
← Fotografka J.P. i wyrok o zdjęcia Czesława Miłosza sprzed 9 lat
O psince, która wdrapała się na 2000 metrów (w Tatrach Bielskich) →
Na pewno przydałoby się sprawę ruszyć.
Spłata kredytu w jednym banku – aktualizacja w BIK następnego dnia.
Spłata kredytu w innym banku – minimum 14 dni na zamknięcie kredytu, i kolejne tyle na aktualizację.
Może wypadałoby wrzucić do ustawy konkretny czas ile jest na dane zgłoszenie.
Zapytam Autora podstępnie. Jakie byłoby najlepsze rozwiązanie?
Odpowiem równie posępnie: kulka w łeb. Co tam choćby i 30 tys. grzywny!
Kiedyś były takie kary . . . dla urzędników.
Bo kiedyś wszyscy byli poddanymi pana.
Nie uważam, żeby każda niegodziwość — nawet niegodziwość — zasługiwała na penalizację karną. Nawet jeśli komuś dzieje się krzywda przez to, że informacja o jego zobowiązaniu pozostała w BIK, to powinno wystarczać błyskawiczne usunięcie danych oraz rekompensata rzeczywiście wyrządzonej szkody.
Grzywna w postępowaniu karnym (nie widzę wzmianki, że chodzi o inne postępowanie) to po prostu nawalenie komuś w papiery. W dodatku kasę bierze skarb państwa, a pokrzywdzony co najwyżej może później powoływać się na art. 11 kpc w swojej sprawie.
25 lat za lewe faktury, 30 tys. za brak aktualizacji w BIK, areszt za brak adresówki przy psiej obroży…
W tzw. krajach „rozwiniętych” są przepisy karne (w tym więzienie) za naruszenie standardów w profesjonalnym obrocie z kąsumętami. Tak mniej więcej jest sformułowany przepis bodaj w Anglii. Po prostu naruszenie standardów i za to mandżur.
Możliwe; w części U.S.A. jest pudło za loitering i za manie się z kobietą lekkich obyczajów. W R.F.N. rowerek nie może mrygać tylną lampeczką (zapewne mandat tylko). Nie sądzę bym chętnie widział takie szykany w kraju praojców mych :)

References: art. 67
 art. 67
 art. 67

art. 67
 art. 105
 art. 3

Art. 105
 art. 105
 art. 11