Source: https://startuplaw.pl/rekojmia-za-wady-w-e-commerce-cz-2/
Timestamp: 2020-08-03 11:45:41+00:00

Document:
Rękojmia za wady w e-commerce cz. 2 | Startup Law
Ciekawe jest to, że już wielokrotnie prowadząc dyskusje z przedsiębiorcami na temat zmian w prawie konsumenckim widziałem zdziwienie albo zakłopotanie gdy pojawiał się termin „rękojmia za wady”. Niektórzy pytali czy to coś nowego.
Rękojmia za wady w kodeksie cywilnym istniała dużo wcześniej niż np. niezgodność towaru z umową, ale prawdą jest, że w e-commerce częściej pojawiało się słowo gwarancja czy niezgodność z umową aniżeli rękojmia.
W ostatnim wpisie (link) opisałem czym w ogóle jest rękojmia. Dziś napiszę jakie uprawnienia płyną z rękojmi, a w kolejnym wpisie będzie mowa o tym kiedy, do kiedy i jak można z tych uprawnień skorzystać.
Czego w ogóle można żądać ?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy kupujący (czyli zarówno w relacjach B2B i B2C) może złożyć oświadczenie o:
– obniżeniu ceny (przy czym obniżenie ceny może być w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady),
– odstąpieniu od umowy, ale w takim przypadku wada musi mieć charakter istotny.
Natomiast na podstawie art. 561 k.c. kupujący może również żądać:
– usunięcia wady.
W relacjach B2B sprzedawca po otrzymaniu stosownej informacji o skorzystaniu przez kupującego z danego uprawnienia może od razu w pełni zgodzić się ze stanowiskiem klienta, albo też może skorzystać z jednego z następujących wariantów:
– Jeśli kupujący będzie domagać się obniżenia ceny, to sprzedawca zamiast tego może niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunąć,
– jeśli kupujący będzie chciał odstąpić od umowy to sprzedawca chcąc uniknąć skutków tego oświadczenia może niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunąć.
Istotne jest to, że w sytuacji, gdy rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady, to przedsiębiorca nie może skorzystać z uprawnień, które wskazałem wyżej.
Można zatem powiedzieć, że przy pierwszym zgłoszeniu wady przez kupującego w relacjach B2B może dojść do sytuacji, że choć klient domaga się jednego to w rzeczywistości otrzyma coś innego, tj. sprzedawca sam wybierze czy reklamowaną rzecz wymieni na rzecz wolną od wad, czy też usunie zgłoszoną wadę. Jeżeli natomiast po raz kolejny zostanie zgłoszona reklamacja odnośnie danej rzeczy, to wtedy ostateczna decyzja należy do klienta.
W relacjach z konsumentami czyli B2C będzie bardzo podobnie jak wyżej zostało to opisane, z tym zastrzeżeniem, że konsument może zamiast zaproponowanego przez sprzedawcę usunięcia wady żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo zamiast wymiany rzeczy – żądać usunięcia wady, chyba że doprowadzenie rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez klienta jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze sposobem proponowanym przez sprzedawcę.
Możemy w związku z tym spotkać się przykładowo z taką sytuacją:
Konsument zamawia w sklepie internetowym sprzęt audio. Po doręczeniu towaru klient spokojnie sobie z niego korzysta przez 3 miesiące i nagle dźwięk przestaje być taki czysty jak na początku. Zirytowany taką sytuacją zgłasza reklamację do sprzedawcy. Z uwagi na to, że w konkurencyjnym sklepie nowszy model sprzętu audio jest w promocji postanawia, że skorzysta z uprawnienia do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy i odzyskane pieniądze przeznaczy na nowszy model. Sprzedawca po otrzymaniu oświadczenia konsumenta odpisuje mu, że prosi o przesłanie sprzętu audio i w ciągu tygodnia zostanie usunięta wada. Konsument nie jest tym zainteresowany, chciałby od umowy odstąpić, ale skoro nie może to żąda wymiany sprzętu na nowy wolny od wad. Sprzedawca ma na stanie taki sprzęt w związku z czym czyni zadość żądaniu klienta i przesyła mu nowy sprzęt audio, a sam dostaje wadliwy.
Pojawiły się sformułowania „niemożliwe” do spełniania oraz wymagające „nadmiernych” kosztów.
Pierwsze należy rozumieć tak, że analizując żądanie konsumenta sprzedawca powinien ocenić czy istnieją techniczne możliwości zastosowania się do wyboru klienta, np. czy towar jest nadal produkowany (wymiana) lub czy są dostępne części zamienne (naprawa). Może się przecież zdarzyć tak, że klient zamówił ostatnią sztukę a producent przestał już produkować tego typu towary.
W drugim przypadku sprzedawca musi przeanalizować wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i znaczenie stwierdzonej wady, a także niedogodności, na jakie narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia. Sprzedawca musi zatem dokonać obiektywnej oceny żądania i jeżeli dojdzie do wniosku, że koszty naprawy towaru lub jego wymiany są znacząco wyższe niż innego sposobu doprowadzenia rzeczy do stanu zgodnego z umową to powinien o tym poinformować klienta, ze wskazaniem, że jego żądanie w takim zakresie nie zostanie uwzględnione. Sprzedawca powinien równocześnie zaproponować rozwiązanie zaistniałej sytuacji poprzez wybór innego uprawnienia dla klienta.
Aby lepiej to wyjaśnić warto podać jako przykład zgłoszenie przez klienta reklamacji na telewizor z żądaniem wymiany na nowy w sytuacji, gdy uszkodzony jest tylko pilot. Innym przykładem może być żądanie wymiany laptopa na nowy w sytuacji, gdy uszkodzone jest tylko kilka klawiszy klawiatury.
Na koniec w tej kwestii chciałbym podkreślić, że sprzedawca nie może zmienić żądania klienta przez niezwłoczną i niewywołującą nadmiernych niedogodności wymianę lub naprawę, jeżeli towar został już wcześniej wymieniony lub naprawiony albo sprzedawca nie wywiązał się ze swoich obowiązków przy poprzedniej reklamacji lub żądaniu. Innymi słowy nie jest możliwa ponowna naprawa lub wymiana tego samego towaru, jeżeli klient przy wystosowaniu po raz drugi swoich roszczeń zażąda odstąpienia od umowy lub będzie chciał obniżyć cenę za towar. Co istotne, ponowna naprawa lub wymiana dotyczyć może zarówno tej samej wady, która była przedmiotem poprzedniej reklamacji, jak i zupełnie innej.
Teoretycznie powinno to być najmniej uciążliwe uprawnienie dla sprzedawcy, ale mając na uwadze fakt, że wielokrotnie może wystąpić spór co do tego o ile należy cenę obniżyć, to w mojej ocenie nie zawsze to żądanie będzie skutkowało szybkim zakończeniem sprawy.
W wyroku SN z 15.1.1997 r. (III CKN 29/96), możemy przeczytać, że uprawnienie z rękojmi dotyczące obniżenia ceny odnosi się do ceny rzeczywiście przez strony umówionej; nie jest to więc “abstrakcyjnie skalkulowana ” cena rynkowa.
W literaturze podkreśla się, że „w obecnym stanie prawnym uprawnienie kupującego do złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny ma charakter prawokształtujący, a co za tym idzie, na skutek jego złożenia przez kupującego modyfikacji ulega stosunek obligacyjny łączący sprzedawcę z kupującym poprzez obniżenie ceny należnej sprzedawcy” (patrz J. R. Antoniuk w „Ustawa o prawach konsumenta. Kodeks cywilny (wyciąg). Komentarz” pod red. dr B. Kaczmarek-Templin, C.H. BECK, Warszawa 2014).
Skutkiem powyższego jest to, że jeżeli klient uiścił już cenę to może żądać zwrotu jej części od sprzedawcy. Z kolei w sytuacji, gdy cena nie została w ogóle uiszczona albo została uregulowana jedynie w części to w przypadku złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny kupujący w ewentualnym procesie o zapłatę, który wytoczy sprzedawca, będzie mógł podnieść zarzut potrącenia.
Warto wskazać, że klient może domagać się obniżenia ceny kilkukrotnie, jeśli ujawnią się “nowe” wady (patrz uchw. SN z 5.7.2002 r., III CZP 39/02).
Oświadczenie o odstąpieniu od umowy stanowi jednostronne oświadczenie woli o charakterze prawokształtującym.
Odstąpienie od umowy prowadzi do zniweczenia skutków zawartej umowy sprzedaży, a co za tym idzie co do zasady kupujący zobowiązany jest do zwrotu zakupionej rzeczy (na koszt sprzedawcy – art. 561(2) § 1 k.c.), natomiast sprzedawca powinien dokonać zwrotu otrzymanej tytułem zawartej umowy ceny (w wysokości nominalnej). Niezależnie od tego klient może dochodzić naprawienia szkody, którą poniósł przez to, iż nabył rzecz dotkniętą wadą. Z drugiej strony od chwili odstąpienia od umowy kupujący traci prawo do korzystania z rzeczy, co w przypadku naruszenia tej zasady może prowadzić do obowiązku zapłaty za korzystanie z rzeczy na rzecz sprzedawcy (co do zasady nie można domagać się zapłaty za korzystanie z rzeczy do momentu złożenia oświadczenia o odstąpieniu).
Mogłoby się wydawać, że sytuacja sprzedawcy w przypadku złożenia przez kupującego oświadczenia o odstąpieniu od umowy jest bardzo niekorzystna. Nie jest jednak tak źle bowiem klient nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.
Za wady istotne uważa się wady, które czynią rzecz bezwartościową lub nieużyteczną dla kupującego albo niezdatną do zwykłego użytku ze względu na cel określony w umowie.
W literaturze stwierdzono, że „Niezgodność towaru konsumpcyjnego jest istotna, jeśli towar ten nie odpowiada powszechnym, rozsądnym i uzasadnionym oczekiwaniom konsumenta budowanym na podstawie umowy, obejmującej ewentualnie indywidualnie uzgodnione, szczególne przeznaczenie towaru lub na podstawie zwykłego przeznaczenia i właściwości tego rodzaju towaru” (patrz M. Pecyna w „Ustawa o sprzedaży konsumenckiej. Komentarz”, Wolters Kluwer Polska SA, Warszawa 2007)
W orzecznictwie z kolei wskazuje się, że przy ocenie cechy istotności wady eksponować należy przede wszystkim odpowiednie oczekiwania klienta związane z funkcjonowaniem towaru, a nie tylko zobiektywizowany stan niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowość w znaczeniu funkcjonalnym (tak SN w wyroku z 29.6.2004 r., II CK 388/03). Jeżeli oczekujemy czegoś konkretniejszego to warto spojrzeć do uzasadnienia wyroku SN z 8.5.2003 r. (II CKN 66/01), gdzie napisano, że jeżeli po nieskutecznej naprawie mechanicznego uszkodzenia nadal występują wady, a sam fakt tej nieskutecznej naprawy spowodował zmniejszenia wartości samochodu o 20%, to wada jest istotna.
Naprawa rzeczy oraz wymiana rzeczy
Naprawa rzeczy to nic innego jak usunięcie wady, czyli przywrócenie rzeczy do stanu, w jakim być powinna, gdyby nie była dotknięta wadą. Zakupiony towar powinien zostać doprowadzony do normalnego stanu, tak aby mogła być wykorzystywana zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Sąd Najwyższy podkreśla, że naprawa nieosiągająca właściwego skutku w ogóle nie jest naprawą (wyr. SN z 7.1.2009 r., I CSK 399/08).
Wymiana rzeczy wadliwej na rzecz wolną od wad lub usunięcie wady powinny nastąpić w rozsądnym czasie. Wynika z tego to, że nie ma precyzyjnego terminu, w którym wadliwy towar powinien zostać przywrócony do stanu zgodnego z umową. Zależy to m.in. od charakteru wady (im bardziej skomplikowana, tym trudniej naprawić), dostępności towaru (w przypadku wymiany) czy też konieczności sprowadzenia części z zagranicy (w przypadku naprawy). W orzecznictwie wskazuje się, że niezwłoczność usunięcia wady lub wymiany rzeczy wadliwej na rzecz wolnej od wad oznacza dokonanie tej czynności bez zbędnej zwłoki, a więc w krótkim czasie, którego ramy wyznaczają okoliczności konkretnego przypadku (w Uchwale pełnego składu Iżby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 30.12.1988 r., III CZP 48/88, wskazano przykładowo, że termin usunięcia wady nie powinien przekraczać dwóch tygodni).
Jak już wskazywano wyżej sprzedawca może nie uwzględnić żądania klienta w zakresie wymiany rzeczy lub usunięcia wady, jeżeli doprowadzenie rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez kupującego (naprawa rzeczy lub wymiana) jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu z drugim możliwym sposobem doprowadzenia rzeczy do zgodności z umową.
Sprzedawca jest obowiązany wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad lub usunąć wadę w rozsądnym czasie bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. Analizując czy w danym przypadku wystąpią „niedogodności” dla klienta należy wziąć pod uwagę takie okoliczności jak np.: długotrwałość wymiany lub naprawy, a co za tym idzie – pozbawienie kupującego możliwości korzystania z rzeczy przez ten okres czasu, hałas spowodowany naprawą rzeczy, czy też demontaż rzeczy, która jest zabudowana
Jak zostało to przedstawione klient i to zarówno przedsiębiorca jak i konsument mogą skorzystać z 4 wariantów. Wybór uprawnienia należy w pierwszej kolejności do nich, ale nie oznacza to, że w każdej sytuacji sprzedawca zobowiązany jest do spełnienia żądania klienta. Dopiero przy kolejnych reklamacjach możliwości sprzedawcy ulegają zmianie, przy czym i tak najdalej idące uprawnienie klienta – czyli możliwość odstąpienia od umowy – jest ograniczone przez pojęcie wady istotnej.
Author: hang_in_there / photo on flickr
Poprzedni artykułRękojmia za wady w e-commerce cz. 1
Następny artykułRękojmia za wady w e-commerce cz. 3
Łukasz 13 września 2015 at 01:28
Kupiłem samochód nie cały miesiąc temu faktura-marża, auto super, sprzedawca o wszystkim mnie poinformował. Kupionym samochodem wracałem do domu około 300km i po drodze zauważyłem dziwne stukanie (zgrzytanie) w przekładni kierowniczej byłem tym lekko zaniepokojony ponieważ mysłałem, że może to byc tylko drobnostka. Na drugi dzień zaprowadziłem samochód do mechanika, okazało się że przekładnia kierownicza tak zwana Maglownica jest do regeneracji.Na drugi dzień nie zwłocznie poinformowałem o tym sprzedawcę, który nie był zbyt chętny na rozmowę ze mną i wpierał mi, że to nie jest wada ukryta. Dzwonię do tego Pana dość często z ustaleniem naprawienia szkody ale on upiera się przy tym żebym ja na własną ręke zdemontował część, wysłał mu on mi zregeneruje,odeśle i będe mógł zamontować przy czym poniesie koszty samej regeneracji. Nie zgodziłem się na taki obrót sprawy i zażadałem aby obniżył cenę auta o kwótę od 700 do 900zl, lecz on nie chce o tym słyszeć i dalej trzyma przy swoim. Nie wiem co mam w tej sytuacji robic?
Mateusz Tuński 18 września 2015 at 13:22
W art. 560§1 oraz art. 561§1 Kodeksu cywilnego wymieniono cztery równorzędne uprawnienia, które przysługują kupującemu w ramach rękojmi za wady rzeczy sprzedanej, tj. prawo do odstąpienia od umowy, prawo do żądania obniżenia ceny, prawo do żądania wymiany rzeczy wadliwej na rzecz wolną od wad oraz prawo do żądania usunięcia wady.
Pan chce skorzystać z drugiego z wymienionych uprawnień, tj. żąda Pan obniżenia ceny samochodu. W związku z tym należy zwrócić uwagę na drugą cześć pierwszego zdania w art. 560§1 k.c., a mianowicie: „chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie”.
Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 9 października 2002 r, “skuteczność działań sprzedawcy musi być oceniana z zastosowaniem niezwłocznej wymiany rzeczy lub niezwłocznego usunięcia wady, a nie niezwłocznego oświadczenia o gotowości wymiany lub naprawy” (IV CKN 1372/00). Przy czym należy pamiętać, że pojęcie „niezwłocznie” zawsze musi być analizowane przez pryzmat konkretnych okoliczności (uchw. SN z 30.12.1988 r., III CZP 48/88).
Nowelizacja kodeksu cywilnego doprowadziła do dodania do 560§1 k.c. sformułowania „bez nadmiernych niedogodności”. W literaturze wskazuje się, że to pojęcie należy rozumieć jako “wszelkie okoliczności, które powodują negatywne skutki dla konsumenta, i kierować się tu należy subiektywną oceną sytuacji z punktu widzenia konsumenta, który nie powinien ponosić dodatkowych kosztów ani tracić czasu” (J. Jezioro, [w:] Gniewek, Machnikowski, Komentarz 2014, art. 560 KC, pkt IV.2, powołując się na A. Kołodziej, [w:] J. Jezioro, W. Dubis, A. Kołodziej, K. Zagrobelny, Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, Warszawa 2010, s. 272).
Przedkładając powyższe na realia Pana sprawy należałoby dojść do wniosku (przy założeniu, że wystąpiły przesłanki uzasadniające wystąpienie z roszczeniami z tytułu rękojmi za wady), że sprzedawca powinien pokryć koszty odesłania „maglownicy” i odesłać ją zregenerowaną tak szybko jak to możliwe. W mojej ocenie w przypadku niewywiązania się z powyższego sprzedawca traci możliwości skorzystania ze swojego kontruprawnienia i jest zobowiązany do zapłaty stosownej kwoty kupującemu.
Zasadniczo przy aktualnym brzmieniu przepisów w przypadku złożenia przez kupującego oświadczenia o obniżeniu ceny możemy mieć następujące sytuacje: kupujący zapłacił całą cenę albo kupujący nie zapłacił całej ceny.
W pierwszym wypadku kupujący będzie mógł pozwać sprzedawcę o zapłatę. Wysokość dochodzonej kwoty to będzie różnica pomiędzy wartością rzeczy wolnej od wad a wartością obliczoną z uwzględnieniem istniejących wad. W praktyce najczęściej biegły w trakcie procesu będzie to wyliczać, choć czasami wystarczające jest dostateczne udokumentowanie przez samego zainteresowanego (np. za samochód zapłacił Pan 10.000 zł a regeneracja oraz mechanik kosztują 1.000 zł to w takim wypadku można by argumentować, że cena samochodu z wadą to 9.000 zł).
W drugim przypadku kupujący albo może wystąpić do sądu z powództwem o ustalenie przez sąd wysokości obniżonej ceny albo też w przypadku wniesienia pozwu o zapłatę całej ceny przez sprzedawcę będzie mógł podnieść stosowny zarzut (patrz przykładowo Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – I Wydział Cywilny z dnia 7 września 2011 r., I ACa 664/11).
1.	Sprzedawca może naprawić „maglownicę” zamiast zwracać różnicę w cenie będącą konsekwencją złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny.
2.	Sprzedawcę obciążają koszty przesyłki wadliwej części oraz części już naprawionej.
3.	Jeżeli sprzedawca nie uczyni zadość wymaganiom związanym ze skorzystaniem przez niego z jego kontruprawnienia (zamiast obniżenia ceny rzeczy będzie naprawa rzeczy) wówczas kupujący może żądać od sprzedawcy zapłaty kwoty odpowiadającej różnicy pomiędzy wartością rzeczy wolnej od wad a wartością obliczoną z uwzględnieniem istniejących wad.
4.	Jeżeli kupujący zapłacił już całą cenę w takim przypadku musi pozwać sprzedawcę o zapłatę.

References: art. 561
 art. 561
 art. 560
 art. 561
 art. 560
 art. 560