Source: http://ipwsieci.pl/wpis,67,Czy_mozna_zmienic_regulamin_serwisu_internetowego_Czesc_1.html
Timestamp: 2018-09-21 12:10:05+00:00

Document:
IP w sieci, czyli nowe technologie i Internet okiem prawnika > Czy można zmienić regulamin serwisu internetowego? Część 1
Regulaminy, warunki korzystania czy też „terms and conditions” - niezależnie od użytej terminologii są to dokumenty stanowiące umowę, którą zawieramy, korzystając z usług świadczonych za pośrednictwem sieci internetowej. Umowa ta reguluje relacje pomiędzy usługodawcą internetowym a użytkownikiem. Ze względu na specyfikę usług świadczonych w taki sposób, postanowienia takiej umowy są narzucane użytkownikowi przez usługodawcę. Innymi słowy, nie są one uzgadniane indywidualnie z każdym użytkownikiem. Użytkownik może albo je zaakceptować, albo zrezygnować z danej usługi.
W przypadku, gdy użytkownik jest jednocześnie konsumentem (a zdecydowana większość usług świadczonych w Internecie skierowana jest do konsumentów), ten szczególny status powoduje, że wskazane powyżej dokumenty nie mogą zawierać postanowień, które kształtują prawa i obowiązki użytkownika w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jego interesy. Takie postanowienia stanowią tzw. niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne) w rozumieniu kodeksu cywilnego. W przypadku, gdy usługodawca internetowy stosuje tego typu zapisy, konsumenci lub stowarzyszenia, stojące na straży ich interesów, mogą wystąpić do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (SOKIK) o uznanie danej klauzuli za abuzywną (warto zapoznać się z wpisem Pawła Lipskiego z 2011 roku o ochronie konsumentów w sieci, który nadal pozostaje aktualny). W przypadku uznania przez SOKiK, że dana klauzula jest abuzywna, zostaje ona wpisana do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKIK).
Zgodnie z regulacjami zawartymi w ustawie z 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną, usługodawca świadczący e-usługi (np. usługę portalu społecznościowego, forum, usługę hostingu) ma obowiązek nieodpłatnego udostępnienia usługobiorcy regulaminu określającego treść umowy. Regulamin ten powinien być udostępniony w sposób umożliwiający jego pozyskanie, odtwarzanie i utrwalanie. Najczęściej odbywa się to poprzez zamieszczenie regulaminu na stronie serwisu usługodawcy oraz jego treści w pliku z rozszerzeniem PDF, do pobrania przez użytkownika.
Wspomniane powyżej przepisy wymagają, aby regulamin określał co najmniej:
warunki świadczenia usług drogą elektroniczną, w tym wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca i zakaz dostarczania przez usługobiorcę treści o charakterze bezprawnym
warunki zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług drogą elektroniczną oraz
Przepisy te nie przewidują wprost możliwości umieszczenia zapisów dotyczących ewentualnych zmian w treści regulaminu, a co za tym idzie w treści umowy z użytkownikiem. Katalog postanowień regulaminu jest jednak otwarty i w żaden sposób nie wskazuje, że innych postanowień poza wymienionymi w ustawie wprowadzić nie wolno. Byłoby z kolei nielogiczne, gdyby regulamin nie mógł być zmieniony i aby jedynym sposobem na jego zmianę w praktyce było zakończenie stosunku prawnego i rozpoczęcie nowego na nowych zasadach ujętych w nowym (zmienionym) regulaminie.
Klauzule dotyczące zmiany regulaminu jako klauzule abuzywne
Jeśli do umowy (regulaminu) o świadczenie usług drogą elektroniczną nie mają zastosowania regulacje dotyczące klauzul abuzywnych, to taką umowę można zmienić na zasadach przewidzianych w art. 3841 kodeksu cywilnego. Jednak nawet wówczas nie oznacza to, że zmiana taka może nastąpić dowolnie. W doktrynie przyjmuje się, że aby zmodyfikować treść już istniejącego stosunku zobowiązaniowego przez wydanie wzorca, musi istnieć odpowiednia podstawa prawna, tj. albo przepis prawa albo odpowiednia klauzula umowna.
W przypadku regulaminów serwisów świadczących usługi konsumentom, taka klauzula dodatkowo podlega weryfikacji pod kątem zgodności z przepisami dotyczącymi klauzul abuzywnych.
Art. 3853 kodeksu cywilnego wskazuje przykładowo, jakie klauzule należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne. Są to m. in. zapisy, które:
uprawniają kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie (pkt 10),
przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia (pkt 19) oraz
przewidują uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy (pkt 20).
Z przywołanych przepisów wynika, że ustawodawca przewiduje możliwość wprowadzenia do regulaminu zapisu uprawniającego usługodawcę do jednostronnego wprowadzenia zmian. Nie może być to jednak zapis o blankietowym charakterze i powinien spełniać co najmniej następujące cechy:
wskazywać okoliczności, w których może dojść do zmiany umowy
ograniczać możliwość zmiany do ważnych przyczyn.
Z przepisów tych nie wynika, które przyczyny wymienione w regulaminie można uznać za ważne ani jak precyzyjnie przyczyny te powinny być w nim opisanie (czy np. wystarczy wskazać, że zmiana regulaminu może nastąpić wyłącznie z ważnej przyczyny, czy też konieczne jest dokładne wskazanie i opisanie każdej przyczyny).
W następnym wpisie przyjrzę się praktyce kształtowanej przede wszystkim przez wyroki SOKIK oraz klauzule wpisane na ich podstawie do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKIK.
Krzysztof | Konsument w sieci: Temat ciekawy i wielowątkowy. W mojej ocenie nie zawsze regulamin musi spełniać wymagania o których wspomina Pan w drugiej części artykułu, gdyż zależy to od charakteru produktu, którego dotyczy regulamin. Nie w każdym przypadku brak wskazania przyczyn zmiany regulaminu będzie stanowił naruszenie art. 385[1] k.c. Ale to tak na marginesie. Myślę, że ten temat wyjaśni się przy okazji drugiej części artykułu. Jeżeli chodzi o postanowienie modyfikacyjne określające, że zmiana wzorca możliwa jest jedynie z "ważnych przyczyn", to zdradzę już, że taki zapis jest niedozwolony :)
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Krzysztof | Konsument w sieci z dnia 2013-09-11
Wiktor Rainka (autor): Dziękuję za komentarz. Rzeczywiście, to druga część artykułu poświęcona będzie przede wszystkim ocenie jakie zapisy można wprowadzać do regulaminów, a z których należałoby zrezygnować. Zaciekawiło mnie jednak Pana stwierdzenie: "W mojej ocenie nie zawsze regulamin musi spełniać wymagania o których wspomina Pan w drugiej części artykułu, gdyż zależy to od charakteru produktu, którego dotyczy regulamin. Nie w każdym przypadku brak wskazania przyczyn zmiany regulaminu będzie stanowił naruszenie art. 385[1] k.c.". Które wymogi miał Pan na myśli? W drugiej części opisałem bowiem klauzule, które kodeks cywilny wyraźnie określa jako abuzywne. Będę wdzięczny za komentarz w tym zakresie.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Wiktor Rainka (autor) z dnia 2013-09-13
Krzysztof | Konsument w sieci: Przykład jest bardzo prosty. Sklep internetowy na którym można dokonywać zakupów bez konieczności rejestracji. Klikamy na dany produkt, podajemy swoje dane i płacimy. Nie jest to świadczenie o charakterze ciągłym, tylko świadczenie jednorazowe. Nie trzeba w takim wypadku zamieszczać w regulaminie przyczyn dla których zmieniony zostanie wzorzec pod warunkiem wskazania, iż wprowadzone zmiany nie będą miały wpływu na już zawarte umowy na podstawie "starego" regulaminu. Przy takim założeniu konsument przy składaniu zamówienia zawsze będzie akceptował jedynie aktualny regulamin i nie ma możliwości aby objęły go ewentualne, niekorzystne zmiany. Przedsiębiorca nie ingeruje bowiem w zawarte już umowy. Takie postanowienie w mojej ocenie nie narusza art. 385[1] k.c.
Wiktor Rainka (autor): W takiej sytuacji trudno mówić o usługach świadczonych drogą elektroniczną oraz regulaminie świadczenia takich usług. Sytuacja, którą Pan opisuje jest zbliżona do zakupów w sklepie "stacjonarnym", z tą różnicą że zamówienie składane jest za pośrednictwem strony www. Przy takim modelu nie istnieje stosunek prawny pomiędzy sprzedawcą i konsumentem o charakterze ciągłym. Dlatego też ocena takiego, jednorazowego zamówienia przy użyciu internetu nie ma znaczenia dla tematyki poruszanej w artykule.
Krzysztof | Konsument w sieci: Po czym Pan wnioskuje że taki zakup nie będzie podlegał pod usługę świadczoną drogą elektroniczną? Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie uzależnia definiowanie takiej usługi od charakteru ciągłego świadczenia (por. art. 2 pkt 4 tejże ustawy). Do takich zakupów stosuje się zarówno art. 8 ww. ustawy, jak i inne przepisy odnoszące się do "zakupów w sieci". Towarem w tym przypadku nie musi być rzecz materialna, ale np. jednorazowa porada prawna.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Krzysztof | Konsument w sieci z dnia 2013-09-17
Wiktor Rainka (autor): Widocznie się nie zrozumieliśmy. Z lektury Pana postu wywnioskowałem, że pisze Pan o sprzedaż rzeczy ("rzeczą" zgodnie z kodeksem cywilnym jest co do zasady przedmiot materialny") - w takim przypadku ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie ma zastosowania. Co do świadczeń "elektronicznych" np. przesłania określonych danych - ustawa oczywiście stosuje się. Tyle że tak jak wskazałem w poprzednim poście, jeżeli stosunek prawny nie ma charakteru ciągłego, a sprowadza się w praktyce do pojedynczych zamówień osób które nie są stałymi użytkownikami sklepu to trudno tu mówić o wprowadzaniu zmian. Jak Pan trafnie zauważył to za każdym razem jest inna umowa.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Wiktor Rainka (autor) z dnia 2013-09-18
Krzysztof | Konsument w sieci: Z czego wynika Pana wniosek, że w przypadku sprzedaży rzeczy ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie ma zastosowania? Przypomnę, że cały czas jest mowa o sprzedaży rzeczy w sklepie internetowym.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Krzysztof | Konsument w sieci z dnia 2013-09-23
Wiktor Rainka: Sprzedaż rzeczy (przedmiotu materialnego) za pośrednictwem sklepu internetowego nie jest usługą świadczoną drogą elektroniczną ponieważ świadczenie (rzecz) jest spełniane drogą tradycyjną (np. przesyłka pocztowa), a nie poprzez przekaz danych o którym mowa w art 2 pkt. 4) uśude: "świadczenie usługi drogą elektroniczną - wykonanie usługi świadczonej bez jednoczesnej obecności stron (na odległość), poprzez przekaz danych na indywidualne żądanie usługobiorcy, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania, włącznie z kompresją cyfrową, i przechowywania danych, która jest w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne". Sprzedaż rzeczy zamawianej za pośrednictwem sklepu internetowego jest więc umową zawieraną na odległość (podobnie jak umowa zawierana telefonicznie) ale nie usługą elektroniczną. Uśude może mieć w takim przypadku zastosowanie do innych usług serwisu www ale tylko tych, które są wykonywane w formie przekazu danych pomiędzy stronami umowy(np. usługa polegająca na możliwości zapoznania się z ofertą, wyszukania konkretnego towaru itd.). Niestety technologia umożliwiająca "teleportowanie" rzeczy za pośrednictwem sieci nie jest jeszcze dostępna. Wtedy możliwe będzie zweryfikowanie powyższego stanowiska ;)
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Wiktor Rainka z dnia 2013-09-24

References: art. 3841

Art. 3853
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 2
 art. 8