Source: http://docplayer.pl/161752-Copyright-by-naczelny-sad-administracyjny-warszawa-2008.html
Timestamp: 2018-12-19 06:32:23+00:00

Document:
Copyright by Naczelny Sąd Administracyjny Warszawa PDF
Download "Copyright by Naczelny Sąd Administracyjny Warszawa 2008"
1 Publikację do druku przygotowano w Kancelarii Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego Copyright by Naczelny Sąd Administracyjny Warszawa 2008 ISBN Druk i oprawa: Drukarnia GRAF, Pruszków 2
2 SPIS TREŚCI OTWARCIE KONFERENCJI Wystąpienie doc. dr hab. Ireny Rzeplińskiej wicedyrektora Instytutu Nauk Prawnych PAN Wystąpienie doc. dr hab. Teresy Górzyńskiej kierownika Zespołu Prawa Administracyjnego w Instytucie Nauk Prawnych PAN REFERATY Dr Janusz Kochanowski Rzecznik Praw Obywatelskich Dostęp do informacji publicznej jako gwarancja realizacji praw człowieka i obywatela Prof. Janusz Trzciński Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Sądownictwo administracyjne gwarantem konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej Dr Grzegorz Sibiga Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie Prawne formy działania podmiotów udostępniających informację publiczną na żądanie indywidualne Dr Mariusz Jabłoński Uniwersytet Wrocławski, Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii, Katedra Prawa Konstytucyjnego Weryfikacja faktu posiadania informacji publicznej przez podmiot zobowiązany Dr Andrzej Malanowski Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Zespół Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego Informacja Publiczna w świetle praktyki Rzecznika Praw Obywatelskich Sędzia Janusz Drachal Naczelny Sąd Administracyjny, Wydział Informacji Sądowej Dostęp do informacji publicznej w praktyce wydziałów informacji sądowej sądów administracyjnych
3 Spis treści Dr Krzysztof Wygoda Uniwersytet Wrocławski, Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii, Katedra Prawa Konstytucyjnego Informacje w mediach dotyczące osób pełniących funkcje publiczne DYSKUSJA Dr Tomasz Aleksandrowicz Wyższa Szkoła Humanistyczna im. A.Gieysztora w Pułtusku Prof. Jerzy Świątkiewicz Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Mgr Piotr Waglowski Internet Society Poland Dr Elżbieta Jarzęcka-Siwik Najwyższa Izba Kontroli Mgr Michał Bernaczyk Uniwersytet Wrocławski Dr Agnieszka Piskorz-Ryń Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie Prof. Małgorzata Jaśkowska Naczelny Sąd Administracyjny Wydział Informacji Sądowej Mgr Michał Folcholc Naczelny Sąd Administracyjny Wydział Informacji Sądowej PODSUMOWANIE Doc. dr hab. Teresa Górzyńska
4 OTWARCIE KONFERENCJI Wystąpienie doc. dr hab. IRENY RZEPLIŃSKIEJ wicedyrektora Instytutu Nauk Prawnych PAN Witam wszystkich przybyłych do Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, a szczególnie współorganizatorów konferencji: Pana Doktora Janusza Kochanowskiego Rzecznika Praw Obywatelskich i Pana Profesora Janusza Trzcińskiego Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Bardzo dobrze się stało, że konferencja odbywa się w niezależnym środowisku naukowym, w Instytucie Nauk Prawnych PAN, ponieważ problematyka badań nad prawem do informacji ma tu długą tradycję jeszcze z dawnej przeszłości, kiedy Zespół Prawa Administracyjnego był kierowany przez profesora Janusza Łętowskiego. W sposób szczególny witam Panią Profesor Teresę Górzyńską kierownika Zespołu Prawa Administracyjnego, która jest jednym ze współorganizatorów i pomysłodawcą tej konferencji. Tytuł spotkania: Dostęp do informacji publicznej, a jeszcze bardziej podtytuł: Rozwój czy stagnacja? wzbudził moje zainteresowanie, uważam bowiem, że oddaje aktualny i dyskusyjny charakter wszystkiego tego, co rozumiemy przez pojęcie: dostęp do informacji publicznej czy prawo do dostępu do informacji publicznej. Powszechnie znane jest powiedzenie, że nie ma dobrego państwa bez dobrej administracji i nie ma dobrej administracji bez jej przejrzystości, ale z ową przejrzystością bywa już bardzo różnie. Karta Praw Podstawowych formułuje prawo do dobrej administracji, które zawiera w sobie wszystko to, co określamy mianem przejrzystości administracji i co rozumiemy przez to pojęcie. Ale czy obecnie nie jesteśmy przypadkiem dalej od realizacji tego prawa, czy nie dostrzegamy pewnych wyraźnych problemów i trudności. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej 5
5 Otwarcie konferencji stanowi prawo do informacji o działalności organów publicznych. Współcześnie w Polsce obserwujemy jednak czasami, jak owe organy władzy, w tym również organy samorządu terytorialnego bronią się przed pełną informacją o swojej działalności. Nie jest to, jak sygnalizują doniesienia prasowe, problem obserwowany tylko w Polsce, to również problem starych krajów Unii Europejskiej, w których wydawałoby się owo prawo do jawności działalności administracji powinno być bardziej ugruntowane. Sądzę, że te zagadnienia będą przedmiotem naszych dyskusji skupiających się m.in. wokół kwestii zaznaczonej w podtytule: Rozwój czy stagnacja? dostępu do informacji publicznej. Witam zatem państwa jeszcze raz i przekazuję prowadzenie konferencji Pani Profesor Teresie Górzyńskiej. * Wystąpienie doc. dr hab. TERESY GÓRZYŃSKIEJ kierownika Zespołu Prawa Administracyjnego w Instytucie Nauk Prawnych PAN Dziękuję uprzejmie Pani Dyrektor, doc. dr hab. Irenie Rzeplińskiej za przywitanie gości i życzenia udanej konferencji. Ja także chciałabym wszystkich przybyłych bardzo serdecznie przywitać i podziękować za przyjęcie naszego zaproszenia. Cieszę się, że widzę wśród uczestników wiele znajomych twarzy, ale jestem też rada widząc te, których nie znam, znaczy to bowiem, że przybywa zainteresowanych dostępem do informacji publicznej. Chciałabym szczególnie podziękować panom: Profesorowi Januszowi Trzcińskiemu Prezesowi Naczelnego Sądu Administracyjnego i Doktorowi Januszowi Kochanowskiemu Rzecznikowi Praw Obywatelskich, którzy zechcieli przyjąć zaproszenie do pełnienia podwójnej roli: współorganizatorów i referentów. Ich dobra wola i zgoda pozwoliły na dojście do skutku dzisiejszego spotkania. Dziękuję im za to gorąco, zależało mi bowiem na konfrontacji poglądów przedstawicieli środowiska naukowego, wśród 6
6 TERESA GÓRZYŃSKA których przybywa autorów piszących o prawie do informacji publicznej, z orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, któremu prawo do informacji w Polsce tak wiele zawdzięcza, oraz z doświadczeniami Rzecznika Praw Obywatelskich, w którego działalności problem dostępu do informacji od lat ma swoje znaczące miejsce. Wymiana zdań pomiędzy przedstawicielami wymienionych środowisk może istotnie wzbogacić wiedzę o realizacji tego prawa i prowadzić do rzeczowych wniosków i inicjatyw zmierzających do jego rozwoju. Witam także przedstawicieli Naczelnego Sądu Administracyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy także występują w podwójnej roli, współorganizatorów i referentów: Pana Sędziego Janusza Drachala przewodniczącego Wydziału Informacji Sądowej w NSA i Pana Doktora Andrzeja Malanowskiego dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Witam i przedstawiam zarazem naszych pozostałych referentów, czyli panów: Doktora Mariusza Jabłońskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego z Wydziału Prawa, Ekonomii i Administracji i Doktora Krzysztofa Wygodę z tego samego Wydziału oraz Doktora Grzegorza Sibigę z Katedry Nauk Prawnych i Administracji w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. Chciałabym powiedzieć kilka słów o pomyśle konferencji. Powstał on w Zespole Prawa Administracyjnego w Instytucie Nauk Prawnych PAN. To nasza pierwsza tak duża i ważna inicjatywa. Zespół niedawno powstał ponownie. Od początku lat 70-ych działał, z dużym powodzeniem, pod kierownictwem pana prof. Janusza Łętowskiego, Zespół o tej samej nazwie. Aktywność naukową i organizacyjną pana prof. Łętowskiego wiele osób obecnych dzisiaj doskonale pamięta. Następnie Zespół ten został połączony z Zespołem Prawa Konstytucyjnego i z Zespołem Rad Narodowych w Zespół Prawa Publicznego i Badań Europejskich, który funkcjonuje do dzisiaj w Instytucie pod kierownictwem pana prof. Jana Wawrzyniaka. Niedawno zapadła jednak decyzja: badania z zakresu prawa administracyjnego i badania nad prawem administracyjnym w Instytucie Nauk Prawnych PAN powinny rozwijać się odrębnie i bardziej dynamicznie. W związku z tym witam Państwa w imieniu Zespołu Prawa Administracyjnego Instytut Nauk Prawnych PAN. Tytuł konferencji: Dostęp do informacji publicznej rozwój czy stagnacja? wydał nam się ciekawy i obecnie bardzo aktualny. To przecież 7
7 Otwarcie konferencji temat ważny w skali międzynarodowej, państwowej i regionalnej, ważny dla życia publicznego i dla każdego z nas z osobna. Istotny chyba w każdej dziedzinie życia. Prawo do informacji i zasada jawności to instrumenty, które nie zawsze są bezpieczne i nie zawsze łatwe w użyciu. Niemniej jednak ich korzyści nie da się przecenić ze względu na liczne funkcje, jakie to prawo i ta zasada pełnią. Wymienić można chociażby funkcje: poznawczą, edukacyjną, komunikacyjną, mediacyjną, ochronną, kontrolną. To one umożliwiają świadomy udział w rozstrzyganiu spraw, w podejmowaniu decyzji i w ocenie działania władz publicznych. Wydaje się to wprawdzie oczywiste, ale dobrze przypomnieć również, że prawo do informacji i zasada jawności są warunkami porozumienia, współpracy i rozwoju. Trudno być specjalistą w dziedzinie prawa do informacji, ponieważ to dziedzina bardzo obszerna. W jej ramach można mówić o podstawowym prawie człowieka do informacji, także jako o warunku urzeczywistniania innych podstawowych praw. Można mówić o podmiotowym prawie konstytucyjnym, o prawie do domagania się, do poszukiwania, do otrzymywania i do rozpowszechniania informacji. Można mówić o obowiązku władz publicznych do informowania społeczeństwa różnymi środkami i metodami, z własnej inicjatywy i na wniosek zainteresowanego. Można także mówić o jawności proceduralnej, o dostępie do dokumentów publicznych (urzędowych, administracyjnych, zależnie od tego, jak określi je ustawodawca), o kwestii zamkniętych lub otwartych obrad organów ustawodawczych, wykonawczych i sądowych, o środkach społecznego przekazu, o jawności finansów, o jasności samego prawa i o ograniczeniach prawa do informacji. Wymieniam tylko niektóre zagadnienia z dziedziny, o której będziemy dzisiaj mówić. Oczywiście w czasie naszego spotkania nie będziemy w stanie wyczerpać tych wszystkich tematów i przecież nie o to nam chodzi. Posłuchajmy referentów, a następnie głosów w dyskusji i spróbujmy zastanowić się: czy w Polsce, w której Konstytucja uznaje i określa prawo do informacji publicznej, w której ustawa o dostępie do informacji publicznej określa niektóre zasady dostępu do niej, w której wiele innych ustaw reguluje te problemy, można uznać, że istniejąca podstawa prawna jest wystarczająca, aby stwierdzić, że prawo to działa, jest znane, uświadamiane i rozwija się, czy przeciwnie popada w stagnację. A może inaczej. Może według jednych się rozwija, według innych nie, może w jednych dziedzinach ma się dobrze, w innych gorzej. Liczę bardzo na to, że 8
8 TERESA GÓRZYŃSKA dojdziemy do rzeczowych i ciekawych wniosków: co trzeba zmienić, co wymaga szybkiej interwencji. Dość już powitań i wstępów. Czas poprosić naszych referentów o przedstawienie swoich wystąpień. 9
10 REFERATY Dr JANUSZ KOCHANOWSKI Rzecznik Praw Obywatelskich Dostęp do informacji publicznej jako gwarancja realizacji praw człowieka i obywatela We współczesnym świecie prawo do informacji stało się trwałym elementem życia codziennego, posiadającym wartość społeczną i, nie da się ukryć, także ekonomiczną. Rewolucja technologiczna stwarza obywatelom nowe możliwości dostępu do informacji, które wymagają obudowy prawnej i stałego monitorowania jej użyteczności pod kątem wolności i praw człowieka. W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. normy traktujące o prawie do informacji zostały zawarte w rozdziale II obejmującym Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela i występują w czterech artykułach: art. 54 ust. 1 dotyczącym wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, art. 51 ust. 3 dotyczącym prawa dostępu każdego do dotyczących go urzędowych dokumentów i danych osobowych, art. 61 dotyczącym prawa uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, art. 74 ust. 3 dotyczącym prawa do informacji o stanie i ochronie środowiska. Niejednorodna terminologia zastosowana przez ustrojodawcę w pierwszej kolejności może nasuwać pytanie, czy wolność informacji ustanowio- 11
11 Referaty na w art. 54 oraz prawo do informacji w art. 61, 74 i 51 ust. 3 Konstytucji należy traktować synonimicznie, czy są to osobne kategorie, czy też może prawo do informacji publicznej, prawo do informacji o środowisku oraz prawo dostępu do zbiorów danych są podkategoriami szeroko rozumianej wolności informacji. K. Tarnacka wyjaśnia, że zasadność podziału na prawo do informacji i wolność informacji może być potwierdzona tylko w razie istnienia jakiejś realnej potrzeby wydzielenia osobnych kategorii, na gruncie bowiem języka naturalnego niemożliwe są do uzyskania ściśle określone definicje owych pojęć. Przychylam się do poglądu, że, mimo iż wolność i prawo są różnie definiowane w doktrynie prawa, najbardziej uzasadnione wydaje się odróżnianie obu tych pojęć. Za takim ujęciem przemawia okoliczność, iż w rozdziale II Konstytucji RP, a także w obrębie poszczególnych podrozdziałów dokonano expressis verbis wyodrębnienia wolności oraz praw człowieka i obywatela. Z przedstawionym punktem widzenia koresponduje podział praw jednostki na uprawnienia i wolności. Te pierwsze dotyczą roszczeń jednostki wysuwanych pod adresem innych ludzi oraz państwa, zaś «prawa» rozumiane jako wolności odnoszą się do własnych czynów podmiotu, które nie są zakazane ani nakazane przez prawo. Prawa rozumiane jako wolności w większości przypadków są reglamentowane prawnie, co polega na ustanowieniu przez ustawodawcę ograniczeń w realizacji tych wolności, po to by zagwarantować równą możliwość korzystania z nich przez wszystkich ( ) oraz uniemożliwić szkodzenie innym. Tak więc, wolność pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP) polega na braku ingerencji ze strony państwa w sferę wymiany i przepływu informacji (z wyjątkami przewidzianymi w ustawach), zaś prawo do informacji publicznej i prawo do informacji o środowisku to wzorzec możliwego postępowania. Szeroko rozumiane prawa człowieka odpowiadają różnym typom złożonych sytuacji prawnych, dlatego też zakwalifikowanie do grupy praw-uprawnień lub grupy praw-wolności nie oznacza, że prawo rozumiane jako uprawnienie nie zawiera pewnych cech właściwych dla prawa wolnościowego i odwrotnie. Jednak w strukturze danego prawa jeden z elementów składowych wysuwa się na pierwszy plan (z uwagi na swoje znaczenie dla ochrony określonej wartości, znajdującej się u podstaw tego prawa), natomiast pozostałe elementy pełnią rolę służebną. Mimo rozgraniczenia pojęć wolności informacji oraz prawa do informacji, cechą wolności informacji jest nie tylko powstrzymywanie się od ich naruszenia, ale i działanie pozytywne organów publicznych zmie- 12
12 JANUSZ KOCHANOWSKI rzające do stworzenia warunków umożliwiających korzystanie z wolności informacji. Atrybutem zaś prawa do informacji publicznej jest pozytywne działanie władz publicznych polegające na ich udostępnianiu. A także powstrzymywanie się od działań zmierzających do ograniczenia prawa do informacji 1. Korelatem prawa do informacji jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do orzeczenia K 17/05 jest spoczywający w pierwszej kolejności na organach władzy publicznej obowiązek udzielania obywatelom określonych informacji o działalności instytucji. Obowiązek ten polega nie tyle na dostępności określonych informacji dla odbiorcy, ale przynajmniej co do zasady oznacza konieczność aktywnego działania ze strony organu udzielającego informacji. Polega ono na dostarczeniu osobie zainteresowanej, na jej żądanie, pewnego zakresu informacji. Informacja powinna być związana z działalnością publiczną. Wyrażone w art. 61 Konstytucji prawo do informacji zawiera w swej treści uprawnienie do żądania informacji o funkcjonowaniu instytucji publicznych, przede wszystkim zaś instytucji władzy publicznej. Chodzi np. o informacje dotyczące istniejących w ramach danej instytucji procedur i wyznaczanych zadań, o proces ich realizacji, oraz inwestycje czy organizowane przetargi. W dniu 19 kwietnia 2001 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się sympozjum, zakończone przyjęciem deklaracji, sygnowanej również przez Centrum im. Adama Smitha, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Redakcję dziennika Rzeczpospolita, dotyczące współpracy wspierającej działania zmierzające do szybkiego uchwalenia ustawy o dostępie do informacji publicznej. W deklaracji tej podkreślono między innymi, że należy uznać sytuację za nienormalną, gdy istnieje ustawa o informacjach niejawnych, określająca zatem wyjątki od reguły, podczas gdy sama reguła, tj. wolny dostęp do informacji publicznej, wciąż jest pozostawiona arbitralnym i subiektywnym decyzjom urzędników. Sygnatariusze deklaracji postanowili, że będą wspierać działania służące przyspieszeniu prac nad ustawą, w informacjach i komentarzach ukazywać jej znaczenie dla praworządnej Rzeczypospolitej, a także szerszy jej kontekst w wymiarze międzynarodowym. 1 K. Tarnacka, Prawo do informacji w Polsce, PiP 2003, z. 5, s oraz wskazana tam literatura, wykorzystana przez Autorkę w cytowanym tekście. 13
13 Referaty Trudno jest przesądzająco określić, na ile powyższa deklaracja przyczyniła się do uchwalenia projektowanej regulacji jeszcze przez Sejm III kadencji. Niemniej faktem jest, że nastąpiło to w dniu 6 września 2001 r., a ustawa o dostępie do informacji publicznej weszła w życie 1 stycznia 2002 roku. Znaczenie tej długo oczekiwanej ustawy trudno przecenić. Jest bowiem ona fundamentem społeczeństwa obywatelskiego i może, jak się wydaje, stać się przykładem daleko bardziej skutecznego narzędzia walki z korupcją niż Kodeks karny, chociaż niektóre jej rozwiązania mogą być uważane za kontrowersyjne. Z jednej strony ustawa rodzi trudności interpretacyjne, z drugiej chociaż od jej uchwalenia upłynęło już niemalże pięć lat można mieć wątpliwości, na ile jest znana społeczeństwu, czy trwale zaistniała w świadomości obywateli, czy została przez nich przyjęta za regulację potrzebną i użyteczną w życiu codziennym 2. Pragnę w tym miejscu nawiązać do przemyśleń księdza profesora R. Sobańskiego, który słusznie zauważa, że trudności w realizacji praw podstawowych, a takim ma służyć ustawa o dostępie do informacji publicznej, opartych przecież na równej wolności wszystkich, zaznaczają się w państwach postsocjalistycznych szczególnie mocno, gdyż procesy transformacyjne nie prowadziły jak w demokracjach zachodnich od praw wolnościowych do socjalnych, lecz od zabezpieczenia socjalnego do praw wolnościowych 3. Ważny interes państwa przemawia za tym, by jak najszersza sfera działalności publicznej była jawna i poddana publicznej kontroli, bowiem jawność życia publicznego jest najlepszym remedium na liczne patologie sfery publicznej i zarazem gwarancją ochrony wolności i praw obywatelskich. Z oczywistych względów optuję za taką tezą. Zaletą tej ustawy jest to, że pozwala ona patrzeć rządzącym na ręce, co stanowi cenny i użyteczny instrument dla działań Rzecznika. Na poziomie regulacyjnym można także uznać, że ustawa odpowiada przepisom wspólnotowym. Jak stwierdza się w uzasadnieniu przywołane- 2 Por. J. Jendrośka, M. Stoczkiewicz, Ustawa o dostępie do informacji publicznej a regulacje szczegółowe, PiP 2003, z. 6, s. 89 oraz podana tam literatura. 3 R. Sobański, Normatywność godności człowieka, [w:] Godność człowieka a prawa ekonomiczne i socjalne. Księga jubileuszowa wydana w piętnastą rocznicę ustanowienia Rzecznika Praw Obywatelskich, Warszawa 2003, s
14 JANUSZ KOCHANOWSKI go już na wstępie wyroku Trybunału Konstytucyjnego (w sprawie K 17/05) w ramach Unii Europejskiej możliwie szeroka dostępność do danych i dokumentów przechowywanych w instytucjach publicznych jest traktowana jako jedna z istotnych gwarancji transparentności funkcjonowania struktur wspólnotowych. W jednym ze swych orzeczeń Europejski Sąd Pierwszej Instancji, oceniając Code of Conduct (odnoszący się do reguł postępowania administracji wspólnotowej), stwierdził m.in.: otwartość, do której wzywa Rada Europejska w celu zapewnienia możliwie najszerszego dostępu do dokumentów publicznych zgodnie z kodeksem postępowania (Code of Conduct), jest istotna dla prowadzenia rzeczywistego i skutecznego monitoringu w zakresie wykonywania kompetencji powierzonych instytucjom unijnym (case T-92/98, Interporc II, ECR 1999II-3521, par. 39). Dyrektywa 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 24 października 1995 r. (w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych) przewiduje uwzględnienie zasady publicznego dostępu do oficjalnych dokumentów w związku z realizacją wprowadzanych przez tę dyrektywę zasad. Kwestia publicznego dostępu do dokumentów gromadzonych w instytucjach wspólnotowych jest m.in. regulowana przez rozporządzenie (WE) nr 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji (Dz. Urz. WE L 145 z ). Wskazuje się tam m.in., że zasadniczo wszelkie dokumenty powinny być publicznie dostępne. Jednym z problemów, jakie rodzi dla Rzecznika Praw Obywatelskich praktyka stosowania ustawy, jest określenie podmiotów uprawnionych do pozyskiwania informacji publicznej. Ustawa o dostępie do informacji publicznej stanowi, że wszystkie informacje o sprawach publicznych są dostępne, a każdy ma prawo domagać się ich ujawnienia. W ramach tego prawa mieści się żądanie uzyskania informacji publicznej także przetworzonej. Granicę ujawnienia informacji zakreśla art. 5 ustawy, który ogranicza możliwość udostępnienia informacji ze względu na ochronę informacji niejawnych i inne tajemnice prawnie chronione, a także z pewnymi zastrzeżeniami ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Niewątpliwie ustawa poszerza krąg osób uprawionych do pozyskiwania informacji publicznej w stosunku do zakreślonego normą konstytucyjną. O ile Konstytucja przyznaje to prawo tylko obywatelom polskim, o tyle 15
15 Referaty rozwijająca jej postanowienia ustawa o dostępie do informacji publicznej przewiduje, że posiada je k a ż d y. Pojęcie to oznacza zarówno osoby fizyczne (bez względu na ich przynależność państwową, narodowość, wiek), prawne, jak i jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej. Wydaje się, że ustawodawca użył tego wyrazu nieprzypadkowo, kierując się między innymi redakcją art. 80 Konstytucji, eksponującą, że k a ż d y ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swych wolności naruszonych przez organy władzy publicznej. Zachodzi więc tu daleko idąca zbieżność, nie tylko semantyczna, w przepisach art. 61 i 80 Konstytucji umożliwiających, podkreślam to raz jeszcze, k a ż d e m u domagania się prawa do informacji publicznej i pomocy ombudsmana w ochronie naruszonych przez władzę praw. W tym zakresie regulacje konstytucyjne wykazują zatem spójność. W przeciwieństwie do unormowań ustawy o dostępie do informacji publicznej, zakazujących organowi udzielającemu informacji żądania od wnioskodawcy wykazania interesu prawnego lub faktycznego w jej otrzymaniu ocena, czy przedstawiona Rzecznikowi wiadomość wskazuje na naruszenie wolności i praw należy do Rzecznika. W wyniku jego uznania, że naruszenie takie może mieć miejsce, po stronie Rzecznika powstaje obowiązek podjęcia czynności określonych w ustawie, chyba że ze względów obiektywnych (np. upływ czasu uniemożliwiający złożenie środka zaskarżenia) okaże się to niemożliwe. Nie każde jednak naruszenie prawa uzasadnia podjęcie czynności przez Rzecznika, lecz wyłącznie takie, które wskazuje n a naruszenie wolności i praw. Jak trafnie wskazuje mój zastępca Stanisław Trociuk w Komentarzu do ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich 4, Rzecznik bowiem nie jest strażnikiem szeroko pojętej praworządności, lecz kontrolerem przestrzegania wolności i praw. Wymaga podkreślenia, że Rzecznik, w przeciwieństwie do sądów i trybunałów, nie ma kompetencji do rozstrzygania sporów, do narzucania swego stanowiska podmiotom kontrolowanym czy finalnego załatwiania spraw w rozumieniu administrowania. Skuteczność Rzecznika zależy od siły jego argumentacji i właściwego reagowania na nią przez adresatów kierowanych do nich wniosków. Słusznie zatem przewidziano, że czynności 4 BRPO, Warszawa 2005, s
16 JANUSZ KOCHANOWSKI podejmowane przez Rzecznika w trybie ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich nie są czynnościami z zakresu administracji publicznej. Z uwagi na to nie podlegają zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Inaczej rzecz się ma w przypadku prawa do informacji publicznej. Wnioskodawca zwraca się do organu o udzielenie informacji publicznej, korzystając z uprawnienia nadanego mu przez ustawę, co nie podlega kontroli organu zobowiązanego wnioskiem, który musi wykazać brak istnienia przesłanki ustawowej, jeżeli decyduje się na odmowne załatwienie wniosku. Odmiennie niż w wypadku wniosków kierowanych do Rzecznika, konkretne sprawy będzie ostatecznie rozstrzygał niezawisły sąd. Formułuję tezę, że dla zapewnienia możliwie pełnej ochrony wolności i praw obywatelskich w wielu przypadkach prawo do kontroli społecznej powinno być ważniejsze od ochrony prywatności, zwłaszcza gdy chodzi o funkcjonariuszy publicznych. Kwestia ta jak zauważył Trybunał Konstytucyjny wymaga naświetlenia z uwzględnieniem wzorców konstytucyjnych, zawartych w art. 31 ust. 3 oraz art. 61 ust. 3, a zwłaszcza w związku z istnieniem kolizji praw gwarantowanych na poziomie samej Konstytucji. Kolizja ta nie może prowadzić w ostatecznym wyniku do pełnej eliminacji jednego z praw pozostających w konflikcie. Remedium będzie znalezienie pewnego punktu równowagi dla wartości chronionych przez Konstytucję i wyznaczenie obszaru stosowania każdego z praw, eksponującego istnienie preferencji aksjologicznych, którymi będą dobro wspólne (art. 1 Konstytucji) oraz godność każdego człowieka (art. 30 Konstytucji). Rozumowanie powyższe zostało obszernie przedstawione w cytowanym już uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r. (sygn. K 17/05) wydanym w wyniku rozpoznania wniosku Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, dotyczącego zagadnienia ograniczenia ochrony prawa do prywatności osoby pełniącej funkcję publiczną. Sprawę tę zapewne bardziej szczegółowo omówi pan prof. Janusz Trzciński Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, którego jedynie z uwagi na ustaloną kolejność wystąpień dzisiejszego spotkania pozwalam sobie wyprzedzić w przedstawieniu swoich poglądów. Dla zachowania ciągłości mego rozumowania przypomnę więc jedynie w skrócie węzłowe elementy rozumowania wnioskodawcy i Trybunału Konstytucyjnego. Profesor Janusz Trzciński w uzasadnieniu wniosku wywodził, że zgodnie z Konstytucją obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o dzia- 17
17 Referaty łalności organów władzy publicznej oraz o osobach pełniących funkcje publiczne. W ustawie o dostępie do informacji publicznej sformułowane zostały jednak pewne ograniczenia prawa do informacji, np. ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie tego prawa nie dotyczy jednak informacji o osobach pełniących funkcje publiczne. Zdaniem wnioskodawcy można się zgodzić z tym, że wobec osób publicznych pełniących funkcje publiczne konieczne jest ograniczenie prawa do prywatności. W demokratycznym państwie prawa o osobie publicznej trzeba wiedzieć więcej. Jednak kwestionowany przepis ustawy o dostępie do informacji publicznej ograniczający prawo do prywatności osoby pełniącej funkcje publiczne nie wypełnia żadnej z konstytucyjnych przesłanek pozwalających na ograniczenie prawa do prywatności. Ograniczenia takie bowiem mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Trybunał Konstytucyjny nie podzielił tego rozumowania i orzekł, że art. 5 ust. 2 zdanie 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej jest zgodny z art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 61 ust. 3 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 61 ust. 4 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że regulacja zawarta w kwestionowanym przepisie ustawy o dostępie do informacji tylko wtedy byłaby niezgodna z Konstytucją, gdyby jej stosowanie naruszało poniższe zasady. Tak więc informacje nie mogą wykraczać poza konieczność określoną potrzebą transparentności życia publicznego ocenianą zgodnie ze standardami przyjętymi w demokratycznym państwie prawnym. Informacje nie powinny też przekreślać istoty ochrony prawa do życia prywatnego. Muszą zawsze mieć znaczenie dla oceny funkcjonowania instytucji oraz osób pełniących funkcje publiczne. Zdaniem Trybunału, prywatność może w pewnych sytuacjach być przedmiotem ingerencji dla dobra wspólnego. Jednak wkraczanie w tę sferę musi być dokonywane w sposób ostrożny i wyważony, z należytą oceną racji, które przemawiają za taką ingerencją. Mamy bowiem do czynienia z dobrami równorzędnymi. W moim przekonaniu jest to rozstrzygnięcie zasługujące na aprobatę i pozwoli na właściwą ocenę zgłaszanych próśb i wniosków z przedmiotowego obszaru. Zarazem konieczne jest zapewnienie kontroli i egzekwowania realizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. 18
18 JANUSZ KOCHANOWSKI Jak stwierdza Prezes Fundacji Ius et Lex mecenas Jan Stefanowicz 5, wymaga ona nowelizacji przynajmniej w zakresie wprowadzenia nadzoru instytucjonalnego, poszerzenia sankcji z tytułu niestosowania jej unormowań, jednoznacznego ujęcia jawności i dostępu do informacji dotyczących dysponowania majątkiem publicznym oraz domniemania prawnego jawności i dostępności informacji. Niezbędna jest też pilna zmiana ustawy o ochronie informacji niejawnych w zakresie zmiany: definicji tajemnicy służbowej i przepisów o przedłużaniu terminów stosowania klauzul tajemnic, a ponadto uproszczenie procedur, weryfikacja obowiązków i zakresu ochrony przy klauzuli zastrzeżone oraz ograniczenie zakresu nadzoru i ingerencji ABW i innych służb na poziomie tajemnicy służbowej (poufne, zastrzeżone), przynajmniej w obszarze podmiotów prywatnych. W regulacjach odnoszących się do Skarbu Państwa, finansów publicznych, statystyki publicznej oraz gospodarki komunalnej, majątku samorządów i państwowych osób prawnych (agencje, fundusze), konieczne jest wyraźne i jednoznaczne zapisanie tak domniemania jawności informacji publicznej, jak i dostępu w drodze obowiązku publikacji oraz na wniosek w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Niezbędna jest zasadnicza zmiana przepisów wykonawczych i reforma Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) dla poprawy funkcjonalności, przejrzystości i zakresu stosowania (interaktywności). W kontekście ochrony wolności i praw obywatelskich należy też spojrzeć na problem udostępniania bardzo szczególnego rodzaju informacji, a mianowicie informacji o prawie. Jest wysoce dyskusyjne, czy mieści się 5 Opracowanie niepublikowane, udostępnione dzięki uprzejmości Autora, który wskazuje w nim na potrzeby: 1. Ograniczenia zadań KRRiTV do zakresu kontroli i ochrony prawa (wolność słowa, prawo do informacji i interes publiczny w radiofonii i telewizji) z przekazaniem procesu regulacji i reglamentacji do odrębnego urzędu regulacji (URT) władzy wykonawczej. 2. Zmiany prawa prasowego w zakresie publikacji odpowiedzi i sprostowań. 3. Zmiany ustawy o informacjach niejawnych, co do zakresu tajemnicy służbowej podstaw nakładania klauzul poufne i zastrzeżone, ich terminów oraz dostępu do informacji o gospodarce i majątku Skarbu Państwa. 4. Zmiany ustawy o dostępie do informacji publicznej w zakresie uściślenia obowiązku informowania o majątku publicznym, gospodarce podmiotów publicznych lub utworzonych na podstawie odrębnych ustaw, stanie nabywania, zbywania i posiadania udziałów i akcji spółek, decyzji prywatyzacyjnych i przejrzystości procesów prywatyzacji, poszerzenia zakresu publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej o dane np. z zakresu przetargów, działalności gospodarczej, zawierania umów. 19
19 Referaty ona w pojęciu informacji publicznej. Możliwość takiego rozumienia informacji prawnej wręcz zanegował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpatrując skargę przedsiębiorstwa na bezczynność jednego z urzędów centralnych w kwestii udzielenia informacji o uregulowaniach prawnych ze sfery zamówień publicznych i stwierdzając, że faktycznie jest to żądanie porady prawnej. Lapidarnie w ślad za sądem ujmując: zakres przedmiotowy ustawy wytycza i obejmuje dostęp tylko do informacji publicznej, a nie publiczny dostęp do wszelkich informacji 6. Jak jednak odnieść to do potrzeby zwiększenia dostępności do nadmiernie rozbudowanych, skomplikowanych a przez to całkowicie nieczytelnych unormowań prawnych, zwłaszcza dla osób najbiedniejszych lub nieporadnych życiowo, z których konkretnymi sprawami często styka się Rzecznik? Najbogatsi poradzą sobie stać ich bowiem na skorzystanie z fachowej pomocy najwybitniejszych prawników, skupionych z reguły w renomowanych kancelariach prawniczych. Problem nabiera szczególnego znaczenia, zwłaszcza w świetle zmian wprowadzonych w ostatnim czasie do procedur sądowych obowiązujących w polskim porządku prawnym. Rzecznik Praw Obywatelskich IV kadencji sygnalizował w obszernym wystąpieniu do ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, że skoro w wyniku nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego został zdjęty z sądu obowiązek udzielania stronom (występującym bez adwokata lub radcy prawnego) wskazówek i pouczeń o skutkach procesowych dla obu stron postępowania, to organy państwa winny przejąć na siebie taki obowiązek. Moim zdaniem najbardziej korzystne byłoby, aby reforma o pomocy prawnej została przeprowadzona równolegle ze zmianami w procedurze cywilnej. Tak się jednak nie stało. We współpracy z Helsińską Fundacją Praw Człowieka po uchwaleniu projektu ustawy o dostępie do nieodpłatnej pomocy prawnej przyznawanej przez państwo osobom fizycznym 7 zamierzam powołać w podległym mi Biurze, jako pilotażowy, specjalistyczny Zespół Pomocy Prawnej o charakterze konsultacyjno-interwencyjnym, przede wszystkim udzielający petentom informacji w postępowaniu przedsądowym. 6 Niepublikowane orzeczenie z dnia 16 marca 2004 r., sygn. akt II SAB/Wa 2/04. 7 Druk nr 29, który wpłynął do Sejmu 15 listopada 2005 r. 20
20 JANUSZ KOCHANOWSKI Na tym tle nie mogę także pominąć ogromnej pracy, w zakresie poszerzania dostępu do prawa, jaką wykonują, działające przede wszystkim siłami wolontariuszy Biura Porad Obywatelskich, studenckie poradnie prawne (tzw. kliniki prawa) i Uniwersytet Trzeciego Wieku. Tą optymistyczną refleksją, wręcz pochwałą funkcjonowania tych organizacji obywatelskich, pragnę zakończyć wystąpienie, dziękując wszystkim zebranym za wysłuchanie moich uwag, w których starałem się odnieść do tematu dzisiejszej konferencji: czy dostęp do informacji publicznej cechuje obecnie rozwój, czy stagnacja. Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że nasze obrady pozwolą przynajmniej w części odpowiedzieć na to ważkie pytanie, interesujące nie tylko prawnika, politologa, socjologa czy dziennikarza, ale każdego obywatela. 21

References: art. 54
 art. 51
 art. 61
 art. 74
 art. 54
 art. 61
 art. 61
 art. 5
 art. 80
 art. 61
 art. 31
 art. 61
 art. 5
 art. 31
 art. 47
 art. 61
 art. 61