Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/postanowienie-podzial-majatku-wspolnego-ii-ca-705-13-sad-okregowy-w-bialymstoku-z-2013-10-04.html
Timestamp: 2018-08-16 21:15:10+00:00

Document:
Orzeczenie II Ca 705/13 Sąd Okręgowy w Białymstoku
Sąd Okręgowy w Białymstoku z 2013-10-04
II Ca 705/13
art. 45 kro, art. 46 kro, art. 210 kc i nast.
Sygn. akt II Ca 705/13
sprawy z wniosku R. S.
z dnia 23 kwietnia 2013 r. sygn. akt II Ns 2457/09
I. oddalić obie apelacje:
II. stwierdzić, iż zainteresowani we własnym zakresie ponoszą koszty postępowania odwoławczego związane ze swym udziałem w sprawie.
Postanowieniem z dnia 23 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku ustalił, iż w skład majątku wspólnego R. S. i J. S. wchodzi własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego numer (...) położone w B. przy ul. (...) o powierzchni użytkowej 58m 2, dla której to nieruchomości w Sądzie Rejonowym w Białymstoku prowadzona jest księga wieczysta o numerze Kw (...) o wartości 222.024 złotych oraz wierzytelność w kwocie 15.000 złotych.
Ustalił, że J. S. poniósł koszty utrzymania majątku szczegółowo opisanego w pkt.1 a w kwocie 23.248,23 złotych.
Ustalił, że J. S. spłacił dług należący do majątku wspólnego w kwocie 37.716,69 złotych, zaś R. S. w kwocie 1243,34 złotych.
Dokonał podziału majątku szczegółowo opisanego w pkt. 1 w ten sposób, że lokal opisany w pkt. 1a przyznał na własność na rzecz J. S., zaś wierzytelność opisaną w pkt. 1b przyznał na rzecz R. S..
Tytułem wyrównania udziałów zasądził od J. S. na rzecz R. S. kwotę 73.651,19 złotych płatną w dwóch ratach: pierwsza rata w kwocie 43.651,19 złotych płatna w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia, druga rata w kwocie 30.000 złotych płatna w terminie jednego roku od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat.
Oddalił wniosek w pozostałym zakresie.
Wydatki w sprawie ustalił na kwotę 3253,62 złotych i uznał za uiszczone przez R. S. do kwoty 300 złotych, zaś przez J. S. do kwoty 1030 złotych.
Nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa od R. S. kwotę 1326,81 złotych, zaś od J. S. kwotę 326,81 złotych tytułem brakujących wydatków w sprawie.
Zasądził od J. S. na rzecz R. S. kwotę 500 złotych tytułem zwrotu połowy opłaty od wniosku.
Stwierdził, że w pozostałym zakresie zainteresowani ponoszą koszty postępowania we własnym zakresie.
Z ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji wynika, że R. S. i J. S. zawarli związek małżeński w dniu 14 lutego 1993 roku w B., zapisany w księdze małżeństw pod numerem (...).
W drodze aktu notarialnego z dnia 25 maja 2004 roku, sporządzonego przez Notariusza A. S. w Kancelarii Notarialnej w B., Rep. A numer (...), R. S. i J. S. oświadczyli, iż z dniem zawarcia niniejszej umowy, wyłączają obowiązującą ich majątkową wspólność ustawową i przyjmują ustrój rozdzielności majątkowej.
Sąd I instancji ustalił również, że Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 22 listopada 2006 roku, syng. akt I C 246/05 rozwiązał przez rozwód związek małżeński stron bez orzekania o winie. Wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi stron – synem M. S. (1), urodzonym (...) i córką M. S. (2), urodzoną dnia (...), powierzył obojgu rodzicom z ustaleniem miejsca pobytu przy ojcu. Orzeczenie uprawomocniło się z dniem 13 grudnia 2006 roku.
Sąd I instancji wskazał., że bezspornym było, że w skład majątku wspólnego zainteresowanych wchodzi własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego numer (...) położone w B. przy ul. (...) o powierzchni użytkowej 58m 2, dla której to nieruchomości w Sądzie Rejonowym w Białymstoku prowadzona jest księga wieczysta o numerze Kw (...).
Początkowo wartość powyższego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego ustaliła biegła sądowa z zakresu szacowania nieruchomości w opinii z dnia 11.07.2011 roku. Zarzuty do tej opinii wniósł uczestnik postępowania, a biegła odniosła się do nich w toku postępowania. Mając na uwadze zarzuty, Sąd I instancji ostatecznie uznał żądanie powołania innego biegłego z zakresu szacowania nieruchomości za zasadne w celu weryfikacji argumentacji biegłej sądowej K. W..
Biegły sądowy z zakresu szacowania nieruchomości J. J. w opinii z dnia 09.12.2011 roku wycenił wartość spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego na kwotę 244.122 złotych. Wnioskodawczyni domagała się pominięcia opinii biegłego J. J., wnosząc do niej zarzuty. Biegły odniósł się do jej twierdzeń i podtrzymał sporządzoną opinię. Sąd I instancji początkowo oddalił wniosek uczestnika postępowania o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego, celem uaktualnienia wyceny. Po wysłuchaniu jednak biegłego na rozprawie z dnia 8 stycznia 2013 roku uznał, iż wniosek ten jest zasadny. Biegły bowiem wskazał, iż w 2012 roku zarysował się trend spadkowy na rynku nieruchomości w granicach 6-7%.
Biegły sądowy J. J. w opinii uzupełniającej z dnia 08.02.2013 roku ustalił wartość przedmiotowego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego na kwotę 222.024 złotych.
Zarzuty do powyższej wyceny wniosła wnioskodawczyni. Podniosła, iż opinia ta jest niejasna, co też uzasadniła. Biegły odniósł się do postawionych przez nią zastrzeżeń w piśmie z dnia 08.04.2013 roku. Strony postępowania nie wnosiły dalszych zastrzeżeń do opinii biegłego J. J..
Sąd I instancji uznał, że stanowisko biegłego J. J. jest logiczne i przekonujące. Stwierdził, że jego opinia jest znacznie bardziej miarodajna niż opina biegłej K. W.. Zdaniem Sądu biegły odniósł się w sposób wyczerpujący i przekonujący do stawianych mu zarzutów. Zatem w ocenie Sądu brak było podstaw, aby na podstawie wyceny dokonanej przez biegłego J. J., w kształcie przedstawionym w opinii uzupełniającej z dnia 08.02.2013 roku, nie poczynić ustaleń w sprawie.
Dalej Sąd I instancji wskazał, że na rachunek bankowy R. C. nr (...) w Banku (...) S.A. w dniu 06.04.2004 roku wpłynęła kwota 15.000 złotych. Tego samego dnia została ona wypłacona. Zainteresowani prezentowali rozbieżne stanowiska co do pochodzenia tych środków. Oceniając je, Sąd uznał wyjaśnienia wnioskodawczyni za niewiarygodne. Zdaniem Sądu I instancji żądanie uczestnika postępowania dotyczące rozliczenia tej kwoty było zasadne. Sąd wskazał, że wnioskodawczyni nie przedstawiła żadnych dowodów, aby obalić domniemanie, iż kwota 15.000 złotych, znajdująca się na ww. rachunku bankowym w trakcie trwania wspólności majątkowej stron postępowania nie wchodziła do majątku wspólnego. Nie udowodniła, aby przedmiotowa kwota była pożyczką od H. C.. Poza tym nie próbowała również wykazać, iż przedmiotowa kwota, wbrew twierdzeniom uczestnika postępowania, została przeznaczona na zaspokojenie potrzeb rodziny.
Wobec powyższego, Sąd ustalił, iż w skład majątku wspólnego stron postępowania wchodzi wierzytelność w kwocie 15.000 złotych.
Stosownie do dyspozycji art. 567 § 1 - 3 kpc w zw. z art. 686 kpc, art. 45 § 1 krio i art. 207 kc Sąd I instancji w dalszej części uzasadnienia odniósł się do roszczeń z tytułu poczynionych nakładów i spłaconych długów w czasie od chwili ustania wspólności ustawowej do chwili podziału majątku wspólnego.
Sąd I instancji wskazał, że w drodze aktu notarialnego z dnia 28.09.1995 roku, sporządzonego przed Notariuszem M. S. (3) w Kancelarii Notarialnej w B., Rep. A numer (...) strony postępowania nabyły od Gminy B. lokal mieszkalny nr (...) o pow. 23,56 m 2, znajdujący się w domu wielomieszkaniowym przy ulicy (...), wraz z udziałem we wspólnych częściach budynku i urządzeń do wspólnego użytku ogółu mieszkańców oraz oddaniem w użytkowanie wieczyste ułamkowej części gruntu, na którym posadowiony jest budynek wielomieszkaniowy, za kwotę 5.467 złotych. Kwotę 1.094 złotych małżonkowie zapłacili przy zawieraniu rzeczonego aktu notarialnego. Kwotę 4.373 złotych zobowiązali się zapłacić do dnia 15 listopada 1995 roku.
Powyższy lokal mieszkalny małżonkowie zbyli w drodze aktu notarialnego z dnia 28.11.1996 roku, sporządzonego przez Notariuszem J. D. w Kancelarii Notarialnej w B., Rep. A numer (...), za kwotę 30.000 złotych. Bezspornym było, iż kwotę ze sprzedaży wskazanej nieruchomości małżonkowie przeznaczyli na część ceny nabycia wchodzącego w skład ich majątku wspólnego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego.
Wnioskodawczyni podniosła, iż na zakupienie lokalu przy ulicy (...) i jego remont, otrzymała od swojej matki H. C. darowiznę w kwocie 8.500 złotych. W swoich zeznaniach sprecyzowała, iż kwota ta została przeznaczona na remont ww. mieszkania oraz spłatę długów męża. Uczestnik postępowania temu zaprzeczył. Zeznał, iż matka wnioskodawczyni nie dawała im pieniędzy. Natomiast zeznania wnioskodawczyni potwierdził świadek Z. C., wskazywał jednak na kwotę 10.000 złotych.
Na powyższą okoliczność wnioskodawczyni złożyła umowę darowizny w formie pisemnej z 1995 roku, zawartą pomiędzy nią, a H. C.. Przy czym, ostatecznie pełnomocnik wnioskodawczyni przyznał, iż umowa ta została sporządzona po 2000 roku.
Sąd I instancji wskazał, że zeznania H. C. były pełne sprzeczności. Zdaniem Sądu brak było zatem podstaw, aby świadkowi temu dać wiarę, a tym samym uznać żądanie wnioskodawczyni. Sąd nie dając wiary świadkowi H. C., w konsekwencji nie dał wiary również zeznaniom wnioskodawczyni oraz świadka Z. C. (którego zeznania były w sprzeczności z zeznania świadka H. C. i wnioskodawczyni odnośnie wysokości kwoty darowizny).
Dalej Sąd I instancji odniósł się do wniosku uczestnika, który podniósł, iż na nabycie mieszkania przy ulicy (...) zostały przeznaczone środki pochodzące z likwidacji dwóch książeczek mieszkaniowych – jednej prowadzonej na jego nazwisko, drugiej scedowanej na jego rzecz przez siostrę. Podniósł, iż kwota uzyskana z likwidacji książeczek stanowiła 2/3 wartości mieszkania. Domagał się rozliczenia tej kwoty jako nakładu z majątku osobistego na majątek wspólny stron postępowania.
Sąd I instancji zwrócił jednak uwagę, że na okoliczność tę nie przedstawił jednak żadnych dokumentów, oprócz dowodów uiszczenia opłaty za cesję książeczek mieszkaniowych. Wnioskodawczyni przyznała ten fakt, iż środki ze wskazanych książeczek zostały przeznaczone na zakup mieszkania przy ulicy (...). Podniosła jednak, iż pieniądze pochodzące z książeczki mieszkaniowej siostry uczestnika postępowania zostały pożyczone, a następnie zwrócone.
Uczestnik postępowania zeznał, iż jego siostra K. S. scedowała na jego rzecz środki z książeczek mieszkaniowych swoich dwóch córek. Była to kwota 8.000 złotych, z czego 6.000 złotych zostało zwrócone, a 2.000 złotych stanowił darowiznę. Jego zeznania potwierdziła świadek E. K., W. H. oraz E. B.. Wnioskodawczyni podała, iż z mężem zwrócili całość środków pochodzących z książeczek mieszkaniowych dzieci K. S.. Zatem bezspornym było, iż na nabycie przedmiotowego mieszkania zostały przeznaczone środki pochodzące z książeczki mieszkaniowej uczestnika postępowania. Nie było kwestią sporną również, iż K. S. scedowała na swojego brata środki z książeczki mieszkaniowej jej córek. Spornym było jedynie, czy środki z książeczek mieszkaniowych siostrzenic uczestnika postępowania w kwocie 2.000 złotych zostały mu darowane, czy też były pożyczką.
Biegła sądowa z zakresu rachunkowości i finansów (...) w opinii z dnia 18.02.2011 r. ustaliła w Wydziale Geodezji Urzędu Miejskiego, iż z książeczki mieszkaniowej pochodziła pierwsza rata na nabycie mieszkania przy ulicy (...). Podniosła, że nie można ustalić, czyje książeczki mieszkaniowe zostały zlikwidowane na pokrycie pozostałej kwoty zobowiązania w wysokości 4.373 złotych, ani też jakie środki znajdowały się na każdej z książeczek. Podała, że w przedmiotowej sprawie brak jest zarówno informacji na temat wypłaconej przez uczestnika postępowania początkowej kwoty wkładu i ewentualnych dopłat, jak również dokładnych dat założenia książeczek mieszkaniowych. Dodała, że z uwagi na brak danych numerów książeczek mieszkaniowych oraz na obowiązujący 5 – letni okres archiwizacji dokumentów, nie było możliwe również uzyskanie informacji w (...) Banku (...) S.A. w zakresie daty założenia i likwidacji książeczek, jak również wpłaconych z tytułu likwidacji książeczek kwot. Biegła ustaliła wysokość nakładu z majątku osobistego uczestnika postępowania na majątek wspólny na kwotę 4.473 złotych, na podstawie składnych przez strony postępowania twierdzeń i zeznań świadków.
Zarzuty do tej opinii wniosła wnioskodawczyni, domagając się jej pominięcia.
Sąd I instancji ocenił, że opinia biegłej została sporządzona w sposób spójny i logiczny. Tym niemniej jednak, brak było podstaw, aby na podstawie dokonanych przez nią, ustaleń, odnośnie wysokości nakładu uczestnika postępowania poczynić ustalenia w niniejszej sprawie. Z opinii biegłej wynika bowiem, iż jest niemożliwym, aby dokonać tego w sposób dokładny i obiektywny.
Wobec powyższego, Sąd I instancji uznał, że żądanie uczestnika nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd zaznaczył, że można przypuszczać, iż pierwsza rata na mieszkanie przy ulicy (...) pochodziła z książeczki mieszkaniowej uczestnika postępowania, jednak brak jest informacji co do wysokości zebranych na niej środków, a przede wszystkim kwestii, jaką jej część stanowiły odsetki naliczone od momentu powstania wspólności majątkowej stron postępowania oraz premie gwarancyjne. Tym samym, nie można ustalić jaka wysokość środków z książeczki mieszkaniowej stanowiła majątek odrębny uczestnika, a jaka majątek wspólny jego i wnioskodawczyni. Ponadto Sąd wskazał, że nie można wykluczyć, iż uczestnik postępowania wpłacał na swoją książeczkę środki już po zawarciu związku małżeńskiego z wnioskodawczynią. Brak jest też obiektywnych informacji, jaką cześć drugiej raty wpłaconej na mieszkanie przy ulicy (...) stanowiły środki z książeczki mieszkaniowej uczestnika postępowania, które jak ww. w części stanowiły majątek wspólny jego i byłej małżonki. Sąd miał również na względzie, iż po scedowaniu książeczek mieszkaniowych na uczestnika postępowania przez jego siostrzenice, mogły na tych książeczkach zostać naliczone odsetki wchodzące do majątku wspólnego stron postępowania, czy też premie gwarancyjne.
Tym samym Sąd I instancji uznał, że brak było podstaw, aby rozważać, czy wskazywana przez wnioskodawcę kwota 2.000 złotych, była rzeczywiście darowizną na jego rzecz, czy też pożyczką. Nawet bowiem, gdyby uznać ten fakt za prawdziwy, przedmiotowej kwoty nie można byłoby rozliczyć, z uwagi na brak pewności, czy w całości stanowiłaby ona majątek odrębny uczestnika postępowania.
Bezspornym natomiast było, iż uczestnik postępowania J. S. po ustaniu wspólności majątkowej stron postępowania poniósł wydatek związany z utrzymaniem lokalu przy ulicy (...) w kwocie 23.248,23 złotych. Uczestnik postępowania domagał się rozliczenia tej kwoty. Wnioskodawczyni oponowała temu. Podniosła, iż nie mieszka w lokalu mieszkalnym od 2004 roku. W dniu 30.09.2005 roku wymeldowała się z niego. Podniosła, iż uczestnik postępowania uniemożliwia jej korzystanie z tego mieszkania
Sąd Rejonowy uznał, że brak jest podstaw, aby nie uwzględnić żądania wnioskodawcy, opierając się na art. 5 kc. Wnioskodawczyni bowiem nie udowodniła, zgodnie z art. 6 kc aby jej były małżonek uniemożliwiał jej korzystanie z przedmiotowego lokalu mieszkalnego. Sąd podkreślił, że zeznania samej R. C. wskazują, iż z przedmiotowego mieszkania wyprowadziła się z własnej woli. W zakresie zaś uniemożliwiania jej korzystania z tego lokalu, podawała twierdzenia szczątkowe, mało przekonujące. Na przyznanie wiarygodności twierdzeniom wnioskodawczyni nie pozwoliły również zeznania powołanych na jej wniosek świadków. Wbrew twierdzeniom wnioskodawczyni zeznali natomiast pozostali świadkowie. Twierdzenia tych świadków były logiczne, spójne i wzajemnie ze sobą korelowały. Całkowicie potwierdziły zeznania uczestnika postępowania.
W świetle powyższego, Sąd I instancji przyjął, iż wnioskodawczyni w żadnym stopniu nie miała ograniczonego dostępu do mieszkania przy ulicy (...). Miała do niego klucze. Nie korzystała z niego dobrowolnie. Wyprowadziła się, ponieważ poznała innego mężczyznę i zaszła z nim w ciążę. Brak jest zatem podstaw, aby uznać, iż nie powinna ona ponosić kosztów utrzymania przedmiotowego mieszkania w wysokości ½ części.
Odnosząc się do argumentu wnioskodawczyni, jakoby uiszczała czynsz w wysokości 2/3 części, płacąc alimenty na dzieci, Sąd I instancji wskazał, że wnioskodawczyni zaprzestała płacenia alimentów na dzieci (jak wskazał uczestnik postępowania – od listopada 2009 roku). Ponadto obowiązki alimentacji i ponoszenia wydatków związanych ze wspólną nieruchomością nie mają ze sobą związku.
W dalszej części uzasadnienia Sąd I instancji wskazał, że w dniu 19.12.1996 roku stronom został udzielony w (...) Banku (...) S.A. kredyt mieszkaniowy z odroczoną spłatą części należności w kwocie 36.000 złotych na finansowanie mieszkania nr (...) w budynku wielomieszkaniowym przy ulicy (...) w B.. Bezspornym było, iż tytułem spłaty powyższego kredytu po ustaniu wspólności majątkowej stron postępowania wnioskodawczyni zapłaciła 1.243,34 złotych, zaś uczestnik postępowania 37.716,69 złotych.
Przechodząc do kwestii związanych z podziałem majątku wspólnego małżonków, Sąd I instancji wskazał, iż w tej sytuacji znajdują odpowiednie zastosowanie przepisy o zniesieniu współwłasności w częściach ułamkowych tj. 210-221 kc. Stosuje się tu bowiem przepisy o dziale spadku (art. 46 kro). Wobec dalszego odesłania (z art. 1035 kc) stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych.
Sąd I instancji zgodnie z bezspornymi wnioskami stron postępowania przyznał przedmiotowe spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego na rzecz uczestnika postępowania. Wierzytelność w kwocie 15.000 złotych przyznał na rzecz wnioskodawczyni, gdyż to przez nią środki te zostały spożytkowane.
Uczestnik postępowania otrzymał przedmiotowe spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego o wartości 222.024 złotych. Mając na względzie, iż strony posiadają równe udziały w majątku wspólnym, winien z tego tytułu spłacić wnioskodawczynię w kwocie 111.012 złotych. Uczestnik postępowania winien zwrócić wnioskodawczyni również ½ części spłaconego przez nią zadłużenia, w kwocie 1.243,34 złotych, tj. kwotę 621,67 złotych. Wnioskodawczyni Sąd przyznał wierzytelność w kwocie 15.000 złotych. Winna ona spłacić z tego tytułu uczestnika postępowania w kwocie 7.500 złotych. Powinna ona także zwrócić byłemu mężowi: ½ części spłaconego przez niego wspólnego zadłużenia stron postępowania w kwocie 37.716,69 złotych, tj. kwotę 18.858,34 złotych; ½ części poniesionych przez niego wydatków związanych z utrzymaniem wspólnego lokalu mieszkalnego w kwocie 23.248,23 złotych, tj. kwotę 11.624,14 złotych.
Reasumując, Sąd I instancji stwierdził, że uczestnik postępowania winien dokonać spłaty na rzecz wnioskodawczyni w kwocie 73.651,19 złotych
Powyższą kwotę tytułem wyrównania Sąd I instancji zasądził od J. S. na rzecz R. S. płatną w dwóch ratach: pierwsza rata w kwocie 43.651,19 złotych płatna w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia, druga rata w kwocie 30.000 złotych płatna w terminie jednego roku od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat.
Zdaniem Sądu I instancji nie było podstaw, aby uwzględnić żądanie uczestnika postępowania o rozłożenie spłaty na raty na okres 10 lat, nawet wobec faktu, iż jego sytuacja materialna nie przedstawia się najlepiej. Zdaniem Sądu J. S., który od początku postępowania domagał się przyznania przedmiotowego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego na swoją rzecz, miał dużo czasu, aby uzbierać stosowną kwotę. Sąd zauważył ponadto, iż zasądzona tytułem spłaty kwota nie jest bardzo wysoka. Przy czym wnioskodawczyni, jak zeznała, nie ma zabezpieczonych obecnie potrzeb mieszkaniowych. Na utrzymaniu ma dziecko. Pracuje na czarno. Posiada zatem prawo, aby żądać otrzymania ekwiwalentu za utracone mieszkanie w jak najkrótszym czasie. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że uczestnik postępowania z zasądzonej kwoty będzie mógł potrącić zaległe alimenty na rzecz dzieci.
Z drugiej strony Sąd I instancji stwierdził, że brak było podstaw, aby uwzględnić żądanie wnioskodawczyni i zasądzić kwotę tytułem spłaty w terminie 1 miesiąca od daty uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd uznał, że znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej uczestnik postępowania, nie będzie w stanie, w takim krótkim czasie uzbierać stosownej kwoty. Uwzględnienie żądania wnioskodawczyni, byłoby krzywdzące nie tylko dla niego, ale także znajdujących się na jego utrzymaniu wspólnych dzieci stron postępowania.
Podstawą prawną orzeczenia był art. 43 krio, art. 45 § 1 krio, art. 46 krio w zw. z art. 567 kpc w zw. z art. 688 kpc w zw. z art. 212 kc.
Orzekając o kosztach sądowych Sąd I instancji uznał, że strony powinny w nich partycypować stosownie do swych udziałów w majątku wspólnym, albowiem udziały te odzwierciedlają ich stopień zainteresowania rozstrzygnięciem sprawy (art. 520 § 1 kpc).
Wydatki w przedmiotowej sprawie Sąd ustalił na kwotę 3.253,62 złotych. Zostały one poniesione przez wnioskodawczynię do kwoty 300 złotych, zaś przez uczestnika postępowania do kwoty 1030 złotych. W pozostałym zaś zakresie wydatki zostały pokryte tymczasowo przez Skarb Państwa. Tym samym, Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa od R. S. kwotę 1326,81 złotych, zaś od J. S. kwotę 326,81 złotych tytułem brakujących wydatków w sprawie. Ponadto Sąd I instancji zasądził od J. S. na rzecz R. S. kwotę 500 złotych tytułem zwrotu połowy opłaty od wniosku. Stwierdził, że pozostałe koszty postępowania, w tym koszty zastępstwa procesowego, w myśl art. 520 § 1 kpc zainteresowani ponoszą we własnym zakresie.
Apelację od powyższego postanowienia wniosła wnioskodawczyni. Zaskarżyła je w całości i zarzuciła:
1) niezgodność ustaleń faktycznych sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności poprzez:
a) wadliwe ustalenie wartości własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego numer (...) położonego w B. przy ul. (...) o powierzchni użytkowej 58m 2 , dla której to nieruchomości w Sądzie Rejonowym w Białymstoku prowadzona jest księga wieczysta o numerze KW (...), wchodzącego w skład majątku wspólnego R. S. i J. S.;
2. naruszenie prawa procesowego, a w szczególności:
a) art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na:
- uznaniu, że uczestnik postępowania może zapłacić łączną kwotę 73.651,l9 zł w dwóch ratach: w kwocie 43.651,l9zł (w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia) oraz 30.000,00 zł (w terminie 1 roku od dnia uprawomocnienia się postanowienia) przy czym - mając na uwadze, że uczestnikowi postępowania została przyznana własność lokalu o ustalonej przez sąd wartości 222.024,00 zł (tj. kwocie równej 3-krotności zobowiązania wobec wnioskodawczyni) pozwala to jemu na dokonanie spłaty jednorazowo całej kwoty w terminie nie przekraczającym 3 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia;
b) art. 233 § 1 kpc - poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
- wadliwym przyjęciu, że istnieją podstawy do rozłożenia należnej wnioskodawczyni spłaty na 2 raty: w kwocie 43.651,19 zł (płatna w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia) oraz 30.000,00 zł (płatna w terminie 1 roku od dnia uprawomocnienia się postanowienia), gdyż uczestnik postępowania jest w stanie (choćby teoretycznie) podjąć czynności w celu uzyskania środków potrzebnych na dokonanie spłaty wnioskodawczyni z wykorzystaniem posiadanej nieruchomości, np. poprzez zaciągnięcie pożyczki.
Powołując się na tę argumentację, wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez ustalenie, że w skład majątku wspólnego wchodzi własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego numer (...) położone w B. przy ul. (...) o powierzchni użytkowej 58m 2 , dla której to nieruchomości w Sądzie Rejonowym w Białymstoku prowadzona jest księga wieczysta o numerze Kw (...) o wartości nie niższej niż 244.122 zł oraz zasądzenie od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawczyni kosztów procesu za I i II instancję według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.
Apelację od powyższego postanowienia wniósł również uczestnik postępowania. Zaskarżył je w części tj. w odniesieniu do punktu 5 oraz 6 i zarzucił mu:
1. naruszenie prawa procesowego, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 kpc poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
a) wadliwym przyjęciu, że nie ma możliwości rozliczenia kwoty 2.000 zł pochodzącej ze zlikwidowanych książeczek mieszkaniowych E. B. i W. H. scedowanych na rzecz uczestnika postępowania z uwagi na to, że odsetki czy też premia gwarancyjna naliczone przy likwidacji książeczek mogły wejść w skład majątku wspólnego stron, przez co nie ma możliwości wydzielenia kwoty, która weszła w skład majątku osobistego uczestnika postępowania, podczas gdy cesje dotyczyły całej kwoty uzyskanej w wyniku likwidacji książeczek mieszkaniowych, a zatem wkładu, odsetek i premii gwarancyjnej, wobec czego cała kwota 2000 zł uzyskana przez uczestnika postępowania i wpłacona na poczet zakupu mieszkania przy ul. (...) stanowiła jego majątek osobisty;
b) wadliwym przyjęciu, że nie ma podstaw do rozłożenia należnej wnioskodawczyni spłaty na 10 rocznych rat, gdyż wnioskodawczyni musi zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, podczas gdy wnioskodawczyni wyprowadziła się od uczestnika postępowania wiele lat temu, przez ten czas zaspokajała swoje potrzeby mieszkaniowe i w dalszym ciągu ma je zaspokojone, wnioskodawczyni od początku postępowania domagała się przyznania mieszkania na rzecz uczestnika postępowania chociaż znała jego trudną sytuację materialną, zatem godziła się na to, że J. S. może mieć trudności ze zgromadzeniem środków na spłatę;
c) wadliwym przyjęciu, że nie ma podstaw do rozłożenia należnej wnioskodawczyni spłaty na 10 rocznych rat z uwagi na to, że uczestnik postępowania może dokonać potrącenia spłaty z zaległymi alimentami podczas gdy uczestnik postępowania jako dłużnik nie może dokonać potrącenia należności, której wierzycielami są jego dzieci, a nie on sam;
2. naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie, a mianowicie art. 233 § 1 kpc poprzez zaniechanie dokonania należytego i wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i w rezultacie:
a) pominięcie, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadków E. K., E. B. i W. H., opinii biegłej H. leny K. oraz dołączonego do tej opinii pisma uczestnika postępowania z dnia 22 września 1995 r. wynika ponad wszelką wątpliwość, że kwota 2000 zł uiszczona na poczet drugiej raty wpłaty ceny nabycia mieszkania przy ul. (...) w B. pochodziła ze zlikwidowanych książeczek mieszkaniowych uzyskanych przez J. S. na drodze cesji, przez co kwota ta stanowi nakład z majątku osobistego uczestnika postępowania na majątek wspólny i jako taka powinna zostać rozliczona;
b) pominięcie, że z dowodu opłaty za cesję oraz pisma uczestnika postępowania z dnia 22 września 1995 r. stanowiącego załącznik do opinii biegłej H. K. wynika, że cesje zostały dokonane tuż przed zakupem mieszkania na ul. (...) w B., obejmowały całą kwotę uzyskaną z ich likwidacji, a zatem wkład, premię gwarancyjną oraz odsetki, zatem cała kwota uzyskana w wyniku cesji i likwidacji książeczek mieszkaniowych stanowiła majątek osobisty uczestnika postępowania;
c) pominięcie, że konieczność zapłaty przez uczestnika postępowania kwoty 7 3.651,19 zł w dwóch ratach przekracza jego możliwości płatnicze w sytuacji, w której od wielu lat J. S. z niewielkich zarobków utrzymuje dwoje dorastających dzieci, na które zostały zasądzone alimenty w symbolicznej kwocie, a które i tak nie są płacone przez wnioskodawczynię;
d) wadliwe przyjęcie, że przez okres 3 lat postępowania J. S. był w stanie zgromadzić oszczędności, które mógłby przeznaczyć na poczet spłaty w sytuacji gdy:
- wnioskodawczyni nie opłaca należnych na rzecz dzieci alimentów więc J. S. utrzymuje siebie i dzieci z niewielkich dochodów, jakie osiąga w kwiaciarni;
- kwota jego dochodów (1780 zł miesięcznie) pozwala jedynie na zapewnienie minimum egzystencji trzyosobowej rodzinie i nie pozwala na czynienie jakichkolwiek oszczędności w sytuacji gdy koszty eksploatacyjne mieszkania wynoszą ok. 750 zł i często nie są opłacane w terminie z uwagi na brak środków.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia :
- w pkt 5 poprzez ponowne wyliczenie wysokości zasądzonej od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawczyni spłaty oraz jej rozłożenie na 10 rocznych rat;
- w pkt 6 poprzez ustalenie, że J. S. poniósł nakład z majątku osobistego na majątek wspólny na nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w B. przy ul. (...) w kwocie 31.372 zł
oraz zasądzenie od wnioskodawczyni kosztów postępowania za obie instancje.
Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji jak i wyprowadzone na ich podstawie wnioski są prawidłowe, a zatem Sąd Okręgowy w pełni je podziela i przyjmuje za własne. Na aprobatę zasługuje także przyjęty sposób podziału majątku ustalony stosownie do całokształtu okoliczności ujawnionych w toku postępowania. Wbrew wywodom apelacji prawidłowo orzekł też Sąd Rejonowy o pozostałych kwestiach, jakie były sporne między zainteresowanymi. Sąd ten dokonał bowiem wszechstronnej analizy materiału dowodowego zaoferowanego przez zainteresowanych i na tej podstawie wysnuł trafne wnioski.
Na wstępie, dla uporządkowania wywodu, wskazania wymaga, że uczestnik postępowania podważa w swej apelacji prawidłowość ocen w zakresie wniosku o rozliczenie nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny jak również rozłożenia płatności dopłaty na raty. Natomiast jakkolwiek wnioskodawczyni wskazała, że skarży postanowienie w całości, to w istocie analiza zarzutów jej apelacji i ich uzasadnienia prowadzi do stwierdzenia, że podważa jedynie dwie kwestie tj. ustaloną przez Sąd I instancji wartość własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego numer (...) położonego w B. przy ul. (...) oraz rozłożenie płatności na raty. W związku z tym, że w pozostałym zakresie ustalenia i wnioski Sądu I instancji nie były kwestionowane, a Sąd Okręgowy nie dostrzega w tej mierze żadnych uchybień, rozważania w sprawie zostaną zawężone do wymienionych kwestii spornych.
Odnosząc się w pierwszym rzędzie do kwestii wartości spółdzielczego własnościowego prawo do lokalu mieszkalnego będącego przedmiotem postępowania, wskazać trzeba, że w ocenie Sądu Okręgowego Sąd I instancji prawidłowo oparł swe ustalenia i końcowe wnioski w sprawie na opinii biegłego J. J. z dnia 04 lutego 2013 r. Biegły przekonująco i logicznie uzasadnił swe stanowisko co do przyjętej wartości wskazanego prawa, dokonując aktualizacji jego wartości w związku z upływem czasu i zmianą sytuacji na rynku nieruchomości. Biegły J. J. odniósł się też szczegółowo do zarzutów wnioskodawczyni na piśmie, jak również ustnie będąc słuchanym na rozprawie i obronił tezy swojej opinii. Ostatecznie po wysłuchaniu biegłego wnioskodawczyni nie zgłaszała dalszych uwag do opinii.
Wskazać trzeba, że specyfika oceny dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez Sąd do tych kryteriów oceny stanowi więc wystarczające i należyte uzasadnienia przyczyn uznania opinii biegłego za nieprzekonującą (wyrok z dnia 7 kwietnia 2005 r., II CK 572/04, LEX nr 151656). Opinia biegłego J. J. w ostatecznym kształcie odpowiada tym kryteriom. Jest jasna, spójna i logiczna. Dlatego też brak było podstaw do jej zdyskwalifikowania.
Zaznaczyć również trzeba, że samo niezadowolenie strony z opinii nie wystarcza do jej zakwestionowania. Potrzeba zasięgnięcia opinii innego biegłego nie może być motywowana niezadowoleniem strony z niekorzystnego dla niej wydźwięku konkluzji opinii, lecz winna być następstwem umotywowanej krytyki dotychczasowej opinii. W przeciwnym bowiem razie sąd byłby zobligowany do uwzględniania kolejnych wniosków strony dopóty, dopóki nie złożona zostałaby opinia w pełni ją zadowalająca, co jest niedopuszczalne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 639/99, LEX nr 53135). W tym kontekście wskazać trzeba, że biegły J. J. odniósł się przekonująco do wątpliwości wnioskodawczyni, a pozostając przy swoim stanowisku nie wykazała ona uzasadnionych zastrzeżeń, by opinia ta nie mogła zostać uznana za miarodajną dla rozstrzygnięcia.
W tych okolicznościach Sąd I instancji słusznie oparł się na opinii biegłego J. J. z dnia 04 lutego 2013 r.
W ocenie Sądu Okręgowego prawidłowo również ocenił Sąd I instancji zgłoszony przez uczestnika postępowania wniosek o rozliczenie nakładu z jego majątku osobistego na majątek wspólny, jaki uczestnik wiązał z nabyciem przez zainteresowanych lokalu mieszkalnego nr (...), znajdującego się w domu wielomieszkaniowym przy ulicy (...) i przeznaczeniem na ten cel środków ze zlikwidowanych książeczek mieszkaniowych.
Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu I instancji, że żądanie uczestnika w omawianym zakresie nie zostało udowodnione. Przypomnieć bowiem trzeba, że ze względu na obligacyjny charakter roszczenia z art. 45 § 1 krio jego uwzględnienie i rozliczenie w sprawie wymagało nie tylko formalnego zgłoszenia żądania, ale także udowodnienia go - co do zasady i co do wysokości - zgodnie z ogólną regułą dowodzenia w postępowaniu cywilnym, ze wszelkimi konsekwencjami zaniechań w tym zakresie.
W świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie niewątpliwym jest, że uczestnik postępowania posiadał książeczkę mieszkaniową. Zostało również dowodowo wykazane, że na jego rzecz dokonano cesji praw z książeczek mieszkaniowych założonych dla siostrzenic uczestnika. I choć nie sposób zanegować, że środki pochodzące z książeczki mieszkaniowej uczestnika jak i częściowo środki pochodzące ze scedowanych na jego rzecz książeczek siostrzenic zostały przeznaczone na nabycie prawa do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ulicy (...), to jednak na podstawie zaoferowanego materiału dowodowego nie sposób określić jak kształtowała się wysokość środków pochodzących z każdego z tych źródeł, a w szczególności ile wynosiły wkłady (i kiedy zostały zgromadzone), ile wynosiły odsetki od zgromadzonych środków na tychże książeczkach mieszkaniowych oraz premie gwarancyjne. Nie sposób też ustalić, w jakich proporcjach złożyły się na dokonaną przez zainteresowanych wpłatę w kwocie 4.373 złotych.
Podkreślenia zaś wymaga, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, iż premia gwarancyjna jak i odsetki od wkładu na książeczce mieszkaniowej, uzyskane w trakcie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej wchodzą w skład majątku wspólnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 1997r., III CKU 10/97, LEX nr 30160; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2005r., V CK 691/04, LEX nr 177225). Majątek osobisty mógłby stanowić wkład zgromadzony przez uczestnika postępowania do czasu powstania wspólności ustawowej jak i odsetki uzyskane do tego czasu. Jednakże w tej sprawie brak możliwości poczynienia tego rodzaju ustaleń.
Do powyższego wniosku skłania analiza dowodów zebranych w sprawie jak i potwierdza go opinia biegłej z zakresu księgowości. Wynika z niej, że do ustalenia wysokości naliczonych odsetek od zgromadzonych środków na książeczce mieszkaniowej oraz premii gwarancyjnej niezbędne są informacje w zakresie określenia wysokości wkładu mieszkaniowego i daty jego wpłaty, określenia wysokości ewentualnych dopłat i terminów ich wpłaty. Biegła podała, że nie miała możliwości określenia, z jakich składników książeczek mieszkaniowych (wkładu, odsetek, czy premii gwarancyjnej) składała się część należności w kwocie 4.373 złotych wpłacona na poczet zakupionego lokalu mieszalnego. Przy czym zaznaczyć trzeba, że wniosek biegłej, że nakład z majątku osobistego uczestnika postępowania na majątek wspólny stanowiła w całości kwota 4.373 złotych (wyrażony zresztą w formie hipotezy) nie mogło się ostać w świetle przytoczonych wyżej poglądów dotyczących zasad rozliczania środków zgromadzonych na książeczkach mieszkaniowych.
Jakkolwiek opinia biegłej ostatecznie nie mogła stać się podstawą do rozliczenia zainteresowanych (wobec przyczyn wyżej wskazanych), to potwierdza słuszność argumentacji Sądu co do niemożności wyprowadzenia jednoznacznych wniosków w sprawie.
W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie nie można natomiast mówić o darowiźnie na rzecz uczestnika postępowania kwoty 2.000 złotych. Pod względem konstrukcji jurydycznej cesja praw z książeczki mieszkaniowej stanowi inną instytucję i ich utożsamianie nie jest zasadne. Zauważyć trzeba, że cesja dotyczyła praw z książeczki i jej likwidacji dokonał uczestnik postępowania, a miało to miejsce w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej. Brak przy tym materiału dowodowego potwierdzającego, jaki był wkład zgromadzony na tych książeczkach, ile wyniosła premia gwarancyjna a ile odsetki. Co za tym idzie przyjęcie, że środki stanowiące majątek osobisty uczestnika równały się kwocie 2.000 złotych jest zupełnie bezpodstawne i oceny tej nie mogą zmieniać zeznania świadków.
Z powyższych względów nie było możliwe uwzględnienie stanowiska uczestnikaw omawianym zakresie. Dlatego też dokonując aprobowanej przez Sąd Okręgowy oceny wniosku uczestnika, Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia wyrażonej w art. 233 § 1 kpc zasady swobodnej oceny dowodów. Wyprowadził bowiem wnioski spójne i logiczne, a odmienne stanowisko skarżącego w tej kwestii jest bezpodstawne.
Sąd Okręgowy nie dopatrzył się też nieprawidłowości w zakresie orzeczenia o warunkach płatności dopłaty należnej uczestniczce postępowania. Sąd I instancji, zasądzając na rzecz wnioskodawczyni dopłatę w kwocie 73.651,19 złotych i ustalając jej płatność w dwóch ratach (pierwsza rata płatna w terminie 3 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, a kolejna rata w terminie rocznym od uprawomocnienia się orzeczenia), w należyty sposób uwzględnił interesy zainteresowanych. Przeciwne temu stanowisku wywody obojga zainteresowanych nie zasługiwały na aprobatę.
Należy podkreślić, że orzekając o terminie dopłaty, Sąd ma obowiązek uwzględnić interesy obojga zainteresowanych i rozważyć sytuację życiową każdego z nich. W związku z tym wskazać trzeba, że wnioskodawczyni nie ma obecnie zabezpieczonych potrzeb mieszkaniowych, gdyż najbardziej wartościowy składnik majątku otrzymał uczestnik. Przy tym spłata ma stanowić swego rodzaju rekompensatę za składniki majątku wspólnego przyznane drugiej stronie i może być jako taka odczuwalna jedynie gdy uiszczana jest w krótkim czasie i w pełnej sumie. Rozwiązanie przeciwne i rozłożenie płatności na raty na długi okres czyniłoby iluzorycznym zapewnienie wnioskodawczyni ekwiwalentu majątku, który został przyznany uczestnikowi.
Sąd oczywiście dostrzega, że dochody uczestnika nie są na tyle wysokie, by umożliwiły spłatę w krótkim terminie. Stan ten trwa już jednak do wielu lat i nic nie wskazuje na to, by miał ulec radykalnej zmianie. Dlatego też rozłożenie płatności na proponowaną przez uczestnika ilość rat nie byłoby zasadne, bo w ocenie Sądu uczestnik nie będzie w stanie ich dokonać nawet poprzez uczynienie oszczędności w swoich dochodach. Z tego punktu widzenia żądanie odroczenia płatności na okres 10 lat było niezasadne.
Podkreślenia wymaga także, że do czasu wydania orzeczenia przez Sąd I instancji sprawa toczyła się ponad 3,5 roku i uczestnik od początku wyrażał wolę otrzymania prawa do własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu. Winien się zatem liczyć z obowiązkiem rozliczenia się z wnioskodawczynią, a co się z tym wiąże powinien gromadzić na ten cel stosowne środki. Wskazany okres niewątpliwe umożliwiał mu poczynienie na ten cel stosownych oszczędności. Dodatkowo rozłożenie płatności na raty i odroczenie jej w czasie daje uczestnikowi możliwość uzyskania środków także z innych źródeł, jak choćby z kredytu.
Reasumując, Sąd Okręgowy uznał przyjęty przez Sąd I instancji okres za wystarczający na zgromadzenie przez uczestnika niezbędnych środków na dokonanie dopłaty.
Natomiast Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska Sądu I instancji o możliwości dokonania potrącenia przez uczestnika postępowania wierzytelności z tytułu zaległych alimentów przysługujących dzieciom z wierzytelnością przysługującą wnioskodawczyni z racji dopłaty zasądzonej w niniejszym postępowaniu. Poza trafną w tym zakresie argumentacją uczestnika wskazać dodatkowo trzeba, że uszło uwadze Sądu, że zgodnie z dyspozycją art. 505 pkt 2 kc wyłączone jest umorzenie przez potrącenie wierzytelności o dostarczenie środków utrzymania. Dlatego też Sąd Okręgowy nie aprobuje przytoczonego twierdzenia Sądu I instancji, gdyż jest ono nieprawidłowe.
Majac na uwadze całokształt powyższych rozważań, Sąd Okręgowy oddalił obie apelacje na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 520 § 1 kpc.

References: art. 45
 art. 46
 art. 210
 art. 567
 art. 686
 art. 45
 art. 207
 art. 5
 art. 6
 art. 1035
 art. 43
 art. 45
 art. 46
 art. 567
 art. 688
 art. 212
 art. 520
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 45
 art. 233
 art. 505
 art. 385
 art. 13
 art. 520