Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,3161.0.html?PHPSESSID=33st8e57mk87ukuua65v9h10g7
Timestamp: 2019-01-17 10:32:46+00:00

Document:
Autor Wątek: Ulgi na przejazdy dla Osób Niepełnosprawnych (Przeczytany 81058 razy)
« dnia: Styczeń 13, 2004, 08:01:44 pm »
Przestają obowiązywać niektóre dokumenty uprawniające do zniżek przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego
Zgodnie z § 12 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 25 października 2002 r. (Dz.U.02.179.1495) w sprawie określenia rodzajów dokumentów poświadczających uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego, od 1 stycznia 2004 r. do zniżek na przejazdy transportem publicznym przestały uprawniać niektóre dokumenty.
Osoby niewidzące nie mogą już korzystać z ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego w pociągach osobowych, pospiesznych i ekspresowych oraz autobusowego ze zniżką 37 proc. ....
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/7533
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 20, 2004, 02:17:42 pm »
Ulgi dla osób niepełnosprawnych na przejazdy PKS i PKP - autor: Anita Siemaszko, źródło
(Dz. U. Nr 179) w sprawie rodzajów dokumentów poświadczających uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów publicznego transportu zbiorowego
http://www.intercity.com.pl/42
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 17, 2004, 02:41:16 pm »
Na prośbę Ulki:
http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=21958#21958
kameljanda:
Zresztą sami widzicie ile trzeba nabrać dokumentów, by bezpłatnie czy z ulgą jechać. To zakrwawa na paranoję.
grazka:
Soniu jedź tylko weż sobie orzeczenie lub legitymacje jesli masz.
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 17, 2004, 02:45:45 pm »
Chciałam dodać, że:
Ja teraz z tego korzystam będąc z Moniką w urzędach, gdy ktoś usiłuje "podskoczyć" wyciągam wydrukowaną część Dz.U. i pokazuję legitymację dziecka niepełnosprawnego. Sytuacja cichnie.
Nie mogę narażać Moniki na ciągłą niecierpliwość wystawania w kolejkach -to prowadzi do ADHD a później do notorycznego uporu przed wychodzeniem z domu.
Przejazdy O.N.- Warszawa
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 17, 2004, 03:09:17 pm »
Własnie chciałam poruszyc temat przejazdow
w naszych miastach, sama ostatnio spotkałam sie z pytaniem osoby z Warszawy , jakie i czy ma ulgi
na str. mza. warszawa niby wszystko ładnie jest opisane,
Uprawnieni do bezpłatnych przejazdów środkami gminnego transportu zbiorowego z mocy ustaw szczególnych
3.dzieci i młodzież uczęszczająca do szkół specjalnych, według wykazu Ministerstwa Edukacji Narodowej na trasie od miejsca zamieszkania do szkoły - na podstawie ważnej legitymacji szkoły specjalnej (wzór MEN-II/182) z podaną trasą dojazdu, oraz dla opiekuna na podstawie zaświadczenia wydanego przez szkołę specjalną z podaną trasą dojazdu
(art. 112 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz.U. nr 95, poz.425, z późn. zm.)
http://www.ztm.waw.pl/taryfa4.php
ale na innej stronie jest także taki zapis o ktorym chyba nie wszyscy wiedzą, musze przyznac ze tytul wprowadza w błąd, ale jak sie wczytać
Wykaz osób uprawnionych uchwałą Rady m.st. Warszawy
do przejazdów bezpłatnych lub ze zniżką 48%
1. Do bezpłatnych przejazdów środkami gminnego transportu zbiorowego uprawnieni są:
5.dzieci i młodzież dotknięta inwalidztwem lub niepełnosprawnością, nie dłużej niż do ukończenia 26 roku życia - na podstawie ważnej legitymacji wydanej przez:
placówkę oświatową dla uczniów dotkniętych inwalidztwem lub niepełnosprawnych (wzór MEN-II/182),
Krajowy Komitet Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym przy Zarządzie Głównym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci,
lub orzeczenia komisji lekarskiej do spraw inwalidztwa i zatrudnienia stwierdzającego zaliczenie do jednej z grup inwalidów, albo orzeczenia zespołu orzekającego o stopniu niepełnosprawności: znacznym, umiarkowanym lub lekkim.
opiekun dzieci i młodzieży, o których mowa w pkt 5, który:
podróżuje po uprawnionego lub po odwiezieniu uprawnionego - wyłącznie na trasie od miejsca zamieszkania do placówki oświatowej, ośrodka terapii, przychodni lekarskiej lub zakładu opieki zdrowotnej - na podstawie zaświadczenia z podaną trasą dojazdu wydanego przez placówkę oświatową, ośrodek terapii, przychodnię lekarską lub zakład opieki zdrowotnej.
uznane za całkowicie niezdolne do pracy i samodzielnej egzystencji - na podstawie orzeczenia ZUS,
uznane za niepełnosprawne w stopniu znacznym - na podstawie orzeczenia potwierdzającego niepełnosprawność wydanego przez zespół orzekający o stopniu niepełnosprawności,
będące opiekunami towarzyszącymi osobom wymienionym pod lit. "a" lub "b" na podstawie wskazania przez osobę uprawnioną.
Osobom wymienionym pod lit. "a" lub "b" uprawnienia przysługują, jeżeli ich inwalidztwo lub niepełnosprawność została określona na podstawie przepisów prawa polskiego.
Komunikacja miejska Warszawa-Ulgi na przejazdy
http://www.ztm.waw.pl/taryfa-ulgi.php
wynika z tego, że O.N. do 26 roku życia, może podróżowac po całym mieście na dowolnej trasie,bez dodatkowych zaswiadczeń, wystarczy legitymacja ( w przypadku mojego syna taka z komisji orzekającej lub xero orzeczenia) a opiekun tylko na trasie dom-szkoła-przychodnia itd.
po zasięgnięciu informacji na str.pl.soc.inwalidzi
i sprawdzeniu w ZUS i MZA :
osoby pobierające rentę socjalna , posiadające legitymację wydana przez ZUS maja prawo do zniżki 48%
na przejazdy MZK na terenie Warszawy
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 21, 2004, 01:21:40 pm »
Kupowałam dzisiaj bilety PKP do Samborowa. I pani kasjerka powiedziała, że ulga na przejazd rodzinny
(33%) nie obowiązuje.
Na stronie IC http://www.intercity.com.pl/52 jest napisane tak:
Przejazdy rodzinne w roku szkolnym
Tańsze bilety dla opiekunów obowiązują:
* od 1 września do 15 stycznia
* od 1 marca do 15 czerwca
Przejazdy rodzinne w wakacje i ferii
Dziecko w wieku do 16 lat i podróżujący z nim opiekun mogą wykupić jednorazowe bilety z ulgą 33%
na przejazd w dowolnej klasie, we wszystkich kategoriach pociągów.
O ile mogę zrozumieć, że 25.06. ulga rodzinna nie przysługuje, bo jeszcze trwa rok szkolny,
to już 28.06.powinna obowiązywać, bo zaczęły się wakacje. Jak myślicie wykazałam za małą asertywność?
Różnica w cenie między biletem normalnym a z ulgą 33% wynosi 12 PLN.
p.s. Kasjerka dzisiaj najwyraźniej słyszała "tupot białych mew", bo nie cierpię kas PKP, bo ciągle są jakieś problemy.
Napisałam na karteczce, dokładnie jakie chcę bilety i na jakiej trasie, bo chciałam jej ułatwić sprawę,
a kasjerka wydrukowała bilety dla 3 osób i policzyła 230 PLN :roll: .
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 21, 2004, 01:47:31 pm »
O matko... Ceny są powalające :cry:
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 21, 2004, 03:10:14 pm »
Przeciez to można oszaleć wchodząc na ta stronę
a gdzie okres 15-30 czerwca? zgubił się?
czyli to już nie rok szkolny, a jeszcze nie wakacje?
wtedy bilety 100% ?
mało rozgarniente sa kasjerki ( PKP twierdzi że to podróżny ma znać przepisy a nie oni)
Darek 2 lata temu pokazła w kasie legitymacje osoby niepełnosprawnej, dała mu bilet ze zniżką 78% bo mowił że nie wie czy i jaka zniżka mu przysługuje
a w pociągu panienka kazała mu płacić karę i bilet 100% albo natychmiast na najbliższej stacji wysiąść
strach pomyślec co by było gdyby nie miał pieniędzy i podróżowałby sam
wysadziliby go w szczerym polu
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 21, 2004, 09:03:09 pm »
To interesujące - czyżby na PKP mieli inne kalendarze :?: :roll:
Ciekawe jak ja wrócę od Gderuni ze Zlotu
A w okolicy Samborowa nie ma jakiegoś Specjalisty. do ktorego jedziemy z dziećmi jako opiekunowie???
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 21, 2004, 09:24:34 pm »
Trochę to moja wina, bo nie poszłam do kasy IC. i nie postawiłam się tak jak wtedy, gdy kupowałam bilety do Wa-wy.
Ale myślałam, że lepiej będzie, gdy kupię bilety w jednej kasie.
To i tak wszystko pryszcz, bo bez ulgi, bilety do Samborowa i z powrotem dla mnie i Mikiego-Hrabiego kosztowały 120 PLN. A to nie jest wygórowana suma za zobaczenie miłych facjatek forumowiczów z Daru
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 30, 2004, 01:13:11 pm »
Jadąc na turnus rehabilitacyjny znajoma z córką 25-30l mającą umiarkowany stopień niepełnosprawności konieczność przebywania z opiekunem musiała zapłacić cały bilet,gdyż kasjerka po przeglądnięciu dokumentów stwierdziła że żadna ulga jej i córce nie przysługuje (razem ok 130 zł).Kupując bilet na powrót w Kołobrzegu pani w okienku sprzedała jej ulgowe (razem ok 28 zł)-żaden konduktor przy kilkukrotnych kontrolach nie odezwał się ani słowa-powiedzcie mi kto miał rację.Czy przy pomyłce kasjerki na niekorzyść podróżnego jest jaka sznsa na reklamację.
Jeszcze jedna ważna rzecz-kto nie ma legitymacji o niepełnosprawności to niech zabiera orginał orzeczenia a nie ksero-sama byłam świadkiem jak podczas kontroli biletów konduktor nie uznał kopi dokumentu i biletu ulgowego , podróżny musiał dopłacać różnicę.
Baśka mama Łukaszka 3l ZD
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 01, 2004, 01:43:08 pm »
Na str. niepelnosprawni.info nie ma dokladnej informacji co do wieku
jest zapis " dzieci i młodzież"
poniewaz ten punkt nie ulegl zmianie przy licznych
poprawkach w ustawie
obowiązuja wcześniejsze przepisy
Dz.U.92.54.254 USTAWA
o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego.
(Dz. U. z dnia 15 lipca 1992 r.)
§ 1. 1. Ustawa reguluje uprawnienia do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego w regularnych przewozach osób, wykonywanych przez uprawnionych przewoźników kolejowych i autobusowych.
§ 1a. 1. Uprawnienia do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego przysługują w klasie 2 wyłącznie w określonych kategoriach pociągów i na podstawie określonych rodzajów biletów.
2) dzieciach i młodzieży dotkniętych inwalidztwem lub niepełnosprawnych - należy przez to rozumieć dzieci i młodzież dotknięte inwalidztwem lub niepełnosprawne do ukończenia 24 roku życia oraz studentów dotkniętych inwalidztwem lub niepełnosprawnych do ukończenia 26 roku życia,
3) opiekunach lub przewodnikach - należy przez to rozumieć jedną osobę pełnoletnią, a w przypadku przewodnika osoby niewidomej - osobę, która ukończyła 13 lat, albo psa - przewodnika,
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/1005
7. Dzieci i młodzież dotknięte inwalidztwem
lub niepełnosprawne przy przejazdach
z i do placówek oświatowo - wychowawczych. 78 %
Jedno z rodziców lub opiekun dzieci i młodzieży
dotkniętych inwalidztwem lub niepełnosprawnych
przy przejazdach z i do placówek oświatowo
- wychowawczych oraz placówek udzielających
świadczeń leczniczo - rehabilitacyjnych. 78 %
tu potwierdzenie wieku uprawniającego do zniżki
a w kasie wprowadzają w błąd, często nie wiedzą
to my, rodzice musimy wiedziec czy i jaka ulga nam przysluguje i jakie dokumenty uprawniają do zniżki żeby nie narażac sie potem na nieprzyjemności
myślę Gbasko że juz chyba nie da się nic zrobić
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 08, 2004, 04:37:13 pm »
Gdyby ktoś chciał wiedzieć jak jeździ się w Krakowie:
http://www.komunikacja.krakow.pl/bilety/?bilet=012
http://www.komunikacja.krakow.pl/bilety/?bilet=009
http://www.komunikacja.krakow.pl/bilety
Zabezpieczenie społeczne Czy renta socjalna to renta
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 27, 2004, 05:52:51 pm »
Niepełnosprawni bez zniżki
Emeryci i renciści mają prawo do dwóch przejazdów kolejowych ze zniżką 37 proc. w ciągu roku. To niewiele. Ale nawet tego pozbawione są osoby pobierające rentę socjalną. Właściwie dlaczego?
Rentę socjalną otrzymują osoby niepełnosprawne od dzieciństwa oraz ci, którzy niepełnosprawności nabawili się w trakcie nauki lub studiów. W przeszłości renta była świadczeniem z pomocy społecznej, ale obecnie wypłaca ją ZUS, choć finansuje nadal budżet państwa. Szacuje się, że otrzymuje ją ok. 220 tys. osób. Wynosi 84 proc. najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, co obecnie oznacza kwotę 472,57 zł. Przy przychodzie przekraczającym 699,70 zł na osobę miesięcznie renta socjalna jest zawieszana.
Renciści socjalni nie są z zasady ani osobami dobrze sytuowanymi, ani zdolnymi do znaczącego poprawienia własnego losu. Możliwość ulgowego przejazdu, choćby na wypoczynek czy leczenie, nie jest więc dla nich sprawą błahą.
Ustawa z 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego powiada, że emeryci i renciści oraz ich małżonkowie, na których pobierane są zasiłki rodzinne, mają prawo do zniżki wynoszącej 37 proc. na dwa przejazdy w ciągu roku pociągami osobowymi, pospiesznymi i ekspresowymi. Ale kolej odmawia prawa do tych zniżek rencistom socjalnym, uznając, że to nie o nich mówi ustawa o przejazdach ulgowych.
Ustawa o ulgach kolejowych nie rozgranicza rencistów pobierających świadczenia z ubezpieczenia społecznego od tych, którym finansuje je budżet państwa. Fakt ubezpieczenia społecznego nie jest kryterium przyznawania ulg kolejowych również w wypadku innych grup uprawnionych: m.in. dzieci i młodzieży, funkcjonariuszy różnych służb, inwalidów wojennych i wojskowych, kombatantów, nauczycieli.
Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury z pytaniem: należy się tej grupie zniżka dwa razy w roku, czy nie?
Odpowiedź brzmiała: nie. A to dlatego, że tak wyłożyło przepis ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów (Dz. U. z 2002 r. nr 1175, poz. 1440) Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.
Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów spytał więc z kolei resort pracy: dlaczego? A ten na to, że odpowiedzieć powinno Ministerstwo Infrastruktury, bo to jego działka. Jednakże Departament Pomocy Społecznej wyjaśnił, że - zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - "renta" oznacza rentę z tytułu niezdolności do pracy i rentę rodzinną.
Ministerstwo przyznało, że różne ustawy posługują się pojęciem renty w różnym znaczeniu. Ustawa o pomocy społecznej z 1990 r. (znowelizowana w 2003 r.) wyjaśnia w słowniczku, że renta to świadczenie z polskiego lub zagranicznego systemu ubezpieczeń społecznych albo zabezpieczenia społecznego oraz renta socjalna.
Problem wyboru słowniczka
Dlaczego więc opierać się na definicji renty z ustawy o FUS, która nie ma powodu wymieniać w swoim słowniczku świadczeń pozostających poza systemem ubezpieczeń społecznych, a nie na ustawie o pomocy społecznej, która rentę socjalną, jako finansowaną przez państwo, wymienia? Zniżki kolejowe nie mają nic wspólnego z ubezpieczeniami społecznymi i od nich w żaden sposób nie zależą.
Należałoby więc może poszukać bardziej racjonalnego uzasadnienia dla tej trudnej do wyjaśnienia i zrozumienia interpretacji przepisu.
Najlepiej jednak zmienić ją, nie czekając, aż któryś rencista, podbudowany świadomością, że żyje w państwie prawa, realizującym zasady sprawiedliwości społecznej i równości wobec prawa, poszuka pomocy w sądzie.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040727/prawo/prawo_a_9.html
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 29, 2004, 10:49:29 pm »
Przejazdy dzieci i młodzieży dotkniętej inwalidztwem lub niepełnosprawnej
oraz ich opiekunów
http://pr.pkp.pl/rzecznik/taryfa/26.html
Przejazdy osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji,
osób o znacznym stopniu niepełnosprawności i inwalidów I grupy
oraz ich opiekunów (przewodników
http://pr.pkp.pl/rzecznik/taryfa/29.html
http://pr.pkp.pl/rzecznik/taryfa/31.html
inne osoby uprawnione
http://pr.pkp.pl/rzecznik/taryfa/tar.html
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 17, 2004, 06:09:26 pm »
MPS wyjaśnia NIEpeŁnosprawni
Dzieci i młodzież niepełnosprawna nie mogą korzystać z ulgowych przejazdów środkami transportu publicznego w dni wolne od nauki, czyli w soboty, niedziele i w czasie wakacji – wyjaśnia Ministerstwo Polityki Społecznej.
Ulgowe przejazdy środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego oraz autobusowego przysługują niepełnosprawnym dzieciom tylko w określonych sytuacjach. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz.U. z 2002 r. nr 175, poz. 1440 z późn. zm.), do 78-proc. ulgi przy przejazdach pociągami i autobusami są uprawnione dzieci i młodzież niepełnosprawna (do ukończenia 24 lat, a w przypadku studentów – do ukończenia 26 lat) – na podstawie biletów jednorazowych lub miesięcznych. Ulga w tej samej wysokości przysługuje również jednemu z rodziców lub opiekunowi takiej osoby.
Prawo do biletu ulgowego obejmuje wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu do: przedszkola, szkoły, placówki opiekuńczo-wychowawczej lub oświatowo-wychowawczej, specjalnego ośrodka wychowawczego lub szkolno-wychowawczego albo umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnienie obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy społecznej, ośrodka wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ulga dotyczy też przejazdu na turnus rehabilitacyjny i z powrotem.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1266&dok=1266.2.3.2.21.5.0.1.htm
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 19, 2004, 10:27:43 pm »
Zajecia rehabilitacyjne, czy wizyty w przychodniach , szpitalach osrodkach w wakacje to co wymysl rodzicow???
Powoli w tym kraju nieda sie zyc.
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 20, 2004, 02:08:20 am »
Czyli w okresie wakacji czy weekend dziecko czy osoba niepelnosprawna nie ma prawa dojechac do placowki np. oswiatowej, osrodka rehabilitayjnego, na turnus rehabilitacyjny, do przychodni, szpitala!!
A czy poslowie i senatorzy, i inne osoby upowaznione do bezplatnych przyjazdow rowniez traca ulge w weekend, swieta, wakacje?
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 20, 2004, 02:46:23 pm »
Ja mam podbitą legitymację dziecka niep.
Jeżdżę w wakacje także za free środkami lokomocji miejskiej.
U mnie nie przyczepiają się do tego, choć raz musiałam wysilić się kontrolerowi biletów.
Dziecko niep. ma rehabilitację wszędzie: w parku, na ulicy, w Kościele. Wszędzie to kontakt z otoczeniem.
Jechałam właśnie do Rynku Głównego, gdzie są różne atrakcje dla dziecka: konie w bryczkach, zespoły muzyczne, karmienie gołębi, kontakt z turystami itp...
Wysłuchał, przyznał rację.
Może i Wy próbujcie rozmawiać i wyjaśniać kontrolerom konieczność przebywania dzieci niep. w każdym środowisku dla dobra ich rozwoju i uspołeczniania.
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 23, 2004, 06:32:06 pm »
Soniu u nas w autobusach niema problemu natomiast w szybkich kolejkach miejskich -gdzie i tak ku[pujemy bilety z ulga 78%-ojojoj czepiaja sie czepiaja.
Wypisuja nawet kary.
Kiedys podlegami pod PKP i teraz to taka "odnoga" zadzi sie wlasnym zyciem.
Ulgowe bilety dla sześciolatków
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 03, 2004, 03:25:59 pm »
Sześcioletnie dzieci, które poszły pierwszego września do obowiązkowej "zerówki", mają prawo do ulgowych biletów miesięcznych przy przejazdach koleją i autobusami PKS.
Dokumentem potwierdzającym prawo dziecka do korzystania z ulg jest zaświadczenie wydane przez dyrektora przedszkola lub szkoły.
"Zaświadczenie pozwoli sześciolatkom korzystać z ulg i bez problemu kupować ulgowe bilety miesięczne. Teraz podobnie jak pozostałym uczniom przysługuje im prawo do korzystania ze zniżki przy przejazdach koleją i autobusami PKS" - poinformował rzecznik resortu edukacji Mieczysław Grabianowski.
Sześciolatki wcześniej korzystały z ulg tylko podczas przejazdów jednorazowych, teraz mogą kupować także ulgowe bilety miesięczne. Rozporządzenie w tej sprawie wydał minister edukacji narodowej i sportu w związku z wprowadzeniem w tym roku szkolnym (2004/2005) obowiązkowego wychowania przedszkolnego dla sześcioletnich dzieci.
Zaświadczenie zawiera dane osobowe dziecka (imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia), podana jest także nazwa szkoły i miejscowości, na której terenie znajduje się placówka. Dokument ma potwierdzać, że dziecko odbywa roczne przygotowanie przedszkolne.
Na zaświadczeniu wymagany jest podpis dyrektora, stempel przedszkola lub szkoły oraz data jego wydania.
Tymczasem, jak wynika z rozmów przeprowadzonych przez PAP w piątek, pracownicy biur informacji PKP i PKS o ulgach dla sześciolatków do tej pory nic nie wiedzą.
Wzór zaświadczenia znajduje się na stronie ministerstwa edukacji i sportu - www.menis.gov.pl.
http://info.onet.pl/974835,11,item.html
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 22, 2004, 10:33:47 am »
Właśnie dowiedziałam się w zakł.komnikacji miejskiej,że jadąc do lub z przedszkola należy mi się bezpłatny przejazd ale tylko wtedy gdy jestem z dzieckiem,natomiast w czasie powrotu lub jazdy po niego ulga nie przysługuje,czy u was też tak jest,czy każde miasto ma swoje przepisy.
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 22, 2004, 10:53:19 am »
Masz prawo jeździć w obie strony bezpłatnie.
Trzeba miec ze sobą legit. dziecka niep, legit. szkolną, orzeczenie o niep. dziecka i zaświadczemnie z placówki, gdzie dziecko uczęszcza.
W razie kontroli zażądaj Decyzji Urzędu Miasta, która ma Cię niby pozbawiać tego "przywileju".
My jeżdzimy za free (oczywiście z legit i zaśw., ale tylko jak jadę z Moniką).
Woziłam córkę 5 lat szkolnych do przedszkola, wówczas także jeżdziłam za free na podstawie j.w.
W drodze powrotnej jadąc sama takze nigdy nie płaciłam za bilety.
dzieci i młodzież uczęszczająca do szkół specjalnych, według wykazu Ministerstwa Edukacji Narodowej na trasie od miejsca zamieszkania do szkoły - na podstawie ważnej legitymacji szkoły specjalnej (wzór MEN-II/182) z podaną trasą dojazdu, oraz dla opiekuna na podstawie zaświadczenia wydanego przez szkołę specjalną z podaną trasą dojazdu (art. 112 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty - Dz.U. nr 95, poz.425, z późn. zm.)
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 22, 2004, 11:16:36 am »
Mieszkam w Katowicach i podobnie jak Sonia na trasie dom-szkoła, szkoła-dom jeżdżę za darmo, oczywiście z legitymacją szkolną syna. Kiedyś myślałam podobnie jak Ty Gbaska i jadąc po syna do szkoły miałam skasowany bilet i zapytałam kontrolera czy mogę jeżdzić darmowo pokazując legitymację Piotrka i powiedział mi, że oczywiście na tej trasie. Teraz Piotrek jest w szpitalu więc poprosiłam szpital o zaświadczenie, że przebywa na oddziale i na tej podstawie teraz jeżdżę za darmo do szpitala. Takie jest nasze prawo i korzystajmy z niego.
Życzę wszystkieo dobrego.
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 22, 2004, 03:20:24 pm »
Pani w ZKM telefonicznie poinformowała mnie że na decyzji Rady Miasta jest zapis że ulga ta dotyczy tylko jazdy z dzieckiem,że były nadużycia itd.....że każde miasto ustala pewne przepisy osobno.Nie bardzo mam czas aby do nich podjechać i sama to zobaczyć,czy faktycznie może mieć rację?
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 22, 2004, 03:30:05 pm »
Moze tą panią trzeba uświadomić, że U.M. łamie podstawowe przepisy prawne.
Owszem każde miasto sobie ustala, ale musi bazować na Dz.U.- a on wyraźnie mówi o bezpłatnym transporcie w 2 strony.
Nam matkom nie odrastają skrzydła do fruwania w drodze powrotnej po odwiezieniu dziecka do palcówki.
Moja córka teraz ma zapewniony dowóz do szkoły w 2 strony na koszt U.Miasta/Oświaty. (wszystko zgodnie z Dz.U.) Warto "wtopić się" w przepisy i konsekwentnie domagać się ich respektowania.
w kaciku "edukacja-Integracja" podałam aktualne przepisy oświatowe regulujące te sprawy.
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 24, 2004, 10:27:30 am »
wyszukałam uchwałę RM (Rady Miasta)i pisze -jedno z rodziców lub opiekun....stosowny dokument osoby której rodzic lub opiekun TOWARZYSZY w podróży,a w innym punkcie dot inwalidów - rodzic lub opiekun TOWARZYSZĄCY osobie niepełnosprawnej i tutaj jest ponoć haczyk że nie można jachać bezpłatnie samemu tylko i wyłącznie w towarzystwie o.n.ZKM doskonale wie że tak nie powinno być ale dokąd taka uchwała obowiązuje to jej ostro przestrzegają.
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 24, 2004, 04:11:32 pm »
Wydaje mi się że Dz. U. odnosi się do przejazdow
PKP i PKS, natomiast przejazdy lokalne w miastach
i ulgi z nimi związane są w gestii władz lokalnych
Sonia znalazła link do info jak można podróżowac w Krakowie;
tu jest z Warszawy
http://www.ztm.waw.pl/taryfa3.php
Gbasko, poszukaj odpowiedni dla twojego miasta
tam powinno być napisane jakie masz uprawnienia
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 27, 2004, 11:03:06 pm »
Tak Ulka w gestii władz lokalnych, ale oni powłują się na obowiązujące odgórnie Dz.U.- vide link, który podałam o przejazdach środkami lokomocji w Krakowie.
Dodam tutaj na PKS i PKP- (także obowiązuje w 2 strony z osobą_opiekunem)
UCHWAŁA NR XXXIV/302/03
z dnia 17 grudnia 2003 r.
w sprawie ustalenia cen urzędowych za świadczone usługi przewozowe środkami Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego S.A. w Krakowie.
Na podstawie art.18 ust. 1 i art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym /tekst jednolity: Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591, zm.: Dz. U. z 2002 r. Nr 23 poz. 220, Nr 62 poz.558, Nr 113 poz. 984 i Nr 214 poz. 1806, Dz. U. z 2003 r. Nr 80 poz. 717, Nr 162 poz. 1568/ oraz art. 4 ust.1 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej /Dz. U. z 1997 r. Nr 9 poz. 43, zm.: Dz. U. z 1997 r. Nr 106 poz. 679 i Nr 121 poz. 770, Dz. U. z 1998 r. Nr 106 poz. 668, Dz. U. z 2002 r. Nr 113 poz. 984/ w związku z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach /Dz. U. z 2001 r. Nr 97 poz. 1050, zm.: Dz. U. z 2002 r. Nr 144 poz. 1204, Dz. U. z 2003 r. Nr 137 poz. 1302/ i art.34 ust.2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe /tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 50 poz.601, zm.: Dz. U. z 2001 r. Nr 125 poz. 1371, Dz. U. z 2002 r. Nr 113 poz. 984 i Nr 130 poz. 1112/ oraz art. 18a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym /Dz. U. z 2001 r. Nr 125 poz. 1371, zm.: Dz. U. z 2002 r. Nr 25 poz. 253, Nr 89 poz. 804 i Nr 199 poz. 1671, Dz. U. z 2003 r. Nr 137 poz. 1302, Nr 149 poz.1452 i Nr 162 poz. 1568/ Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje:
http://www.spes.org.pl/prawa11.htm
przejazdy PKS, PKP
Uprawnienie to obejmuje wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, szkoły wyższej, placówki opiekuńczo-wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej, specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka wychowawczego, ośrodka umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnianie obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, ośrodka rehabilitacyjno - wychowawczego, domu pomocy społecznej, ośrodka wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno - pedagogicznej, w tym poradni specjalistycznej - i z powrotem.
Dokumentami potwierdzającymi uprawnienie rodziców lub opiekunów do ulgowych przejazdów są dokumenty dziecka, określone powyżej w omówieniu uprawnień dzieci - jeżeli przejazd odbywany jest wraz z dzieckiem. Jeżeli przejazd odbywany jest po dziecko lub po jego odwiezieniu, konieczne jest zaświadczenie wydane przez przedszkole, szkołę, szkołę wyższą, ośrodek lub placówkę o charakterze oświatowym albo placówkę opiekuńczo-wychowawczą, według określonego wzoru.
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 07, 2004, 05:35:14 pm »
Dowód powinniśmy pokazać kontrolerowi, który złapał nas na jeździe autobusem czy tramwajem na gapę,
ale nie musimy na jego żądanie z niego wysiadać.
- Zostawiłam w domu bilet miesięczny i dowód. Kontroler zażądał, żebym wysiadła z autobusu - opowiada Agata, mieszkanka Bielan. - Odmówiłam, bo było późno, a na następny autobus musiałabym długo czekać. Pokłóciłam się z nim, a on mnie popchnął.
- Kontroler nie ma prawa używać siły wobec pasażera ani zmuszać go do opuszczenia pojazdu.
Nie może także wdawać się z nim w dyskusję - zapewnia Paweł Przychocki koordynator działalności handlowej Zarządu Transportu Miejskiego. - Jeśli gapowicz odmawia okazania dokumentów, kontroler powinien wezwać policję.... więcej...
Data: 2004-09-24, Joanna Tomczak,
Przejazdy darmowe czy ulgowe?
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 04, 2005, 09:14:21 am »
Powiedzcie mi jak to jest: moja siostra ma ostrą padaczkę od 12 roku życia. W związku z tym Komisja Orzekająca stwierdziła, że jest umiarkowanie niepełnosprawna. Basia ma 17 lat. Dojeżdża dość daleko do szkoły. Dotychczas nie kupowała biletów tylko jeździła na legitymację osoby niepełnosprawnej. Ostatnio była kontrola biletów i okazało się, że przysługuje jej tylko zniżka 50%! Paradoks, gdyż jako uczeń i tak ma taką zniżkę. Jak to jest, czy przysługują Jej darmowe przejazdy czy nie?
Pozdrawiam, Kasia, mama 1,5 rocznej Ani z mpdz
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 04, 2005, 10:57:00 am »
Do nie dawna dzieci dojeżdżające do szkół,szkół specjalnych,czy rehabilitację mogły jeżdżić za darmo po okazaniu odpowiedniego dokumentu.Niestety ta sytuacja zmieniła się i zlikwidowano darmowe dojazdy.Obecnie z tego co ja się orientuje tylko w Szczecinie jeszcze jeżimy darmowo gdyż tak uchwalili nasi radni.Pozdrawiam
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 04, 2005, 03:02:50 pm »
Zgodnie z Ustawą, jeżeli Twoja siostra uczęszczałaby do klasy integracyjnej lub szkoły specjalnej mogłaby jeżdzić za darmo wraz z opiekunem, a opiekun ze szkoły i do szkoły nie płaciłby za bilet.
:!: Jeżeli uczęszcza do szkoły, gdzie nie ma klas integracyjnych, czy specjalnych musi płacić 50%, jak każdy uczeń. Niestety.
Za bilet wraz z opiekunem nie musiałaby płacić, gdyby nie była objęta obowiazkiem szkolnym i potrzebowałaby:
* w wieku do lat 16 - legitymacja osoby niepełnosprawnej wydana przez Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności
* po 16 roku życia - legitymacja osoby niepełnosprawnej wydana przez Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności z wpisem o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Ja dowożę Mateusza do Przedszzkola Specjalnego, 25 minut tramwajem i wystarczy mi legitymacja przedzkolna i legitymacja osoby niepełnosprawnej która nie ukończyła 16 roku życia, kontrolerzy nawet nas/mnie nie sprawdzają, "rzut oka" im wystarczy.
Każda Rada Miasta wydaje Uchwały, co do przejazdów bezpłatnych i ulgowych i w każdym mieście jest podobnie, bo Uchwała musi być jednoznaczna z Ustawą. Chyba, że Miasto ma gest i środki, bo w Gdyni rodziny wielodzietne mogą korzystać z ulg/bezpłatnych bletów.
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 04, 2005, 07:45:43 pm »
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Mam pytanie do Haty: moja siostra ma indywidualny tok nauczania w swojej szkole - tyle, że do niej dojeżdża. Czasami nauczyciele przyjeżdżają do niej. Czy w takim przypadku ma prawo do darmowych przejazdów? I jeszcze jedno: ona z reguły jeździ do szkoły sama - ma prawie 18 lat i nie przepada za tym, żeby odprowadzali ją rodzice. Z góry dziękuję, Kasia
Dlaczego kanary nie wierzą niepełnosprawnym
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 21, 2005, 04:01:56 pm »
Niepełnosprawna umysłowo Dorota znalazła się w nieznanej części miasta, bo kontrolujący ją kanar domagał się wyjaśnienia, dlaczego ma bilet ze zniżką
Dorota ma 30 lat. Od urodzenia jest niepełnosprawna intelektualnie. Samodzielne wyjazdy z Rakowa, gdzie mieszka, do ośrodka pomocy przy ul. Focha są jej wielkim sukcesem. - Rok trwało, nim nauczyła się pokonywać trasę, tym bardziej że musi się przesiadać - mówi jej mama Barbara Choroszkiewicz.
Kilka dni temu do autobusu wsiadł kontroler. Młoda kobieta nie potrafiła mu wyjaśnić, dlaczego ma prawo do ulgowego biletu. Zanim wyjęła wszystkie dokumenty, autobus był już dwa przystanki dalej, niż zwykle wysiada. - Dorota, gdy się tylko zdenerwuje, dostaje ataku padaczki - mówi mama. - A miała powód, żeby się zdenerwować, gdy nagle znalazła się w nieznanej okolicy. Cud, że nic się nie stało.
To nie pierwszy taki przypadek. Podobną przygodę miał 27-letni Marcin z zespołem Downa. Długo błądził, bo pozwolono mu wysiąść dopiero na pętli tramwajowej. To samo spotkało 23-letniego Maćka.
- Przecież kontrolerzy powinni się zorientować, że mają do czynienia z osobami niepełnosprawnymi, skoro próbują im pokazywać legitymację naszej organizacji - twierdzi Iwona Ciesielska, szefowa oddziału Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Wystosowało ono protest do radnych i MPK.
- Żądają dowodu, odcinka renty i nie wiadomo czego jeszcze - irytuje się Barbara Choroszkiewicz. - A ja boję się dać Dorocie dowód. Już dwa razy ją okradziono. Co będzie, gdy na jej dokument ktoś zaciągnie kredyt?
- Różne mogą być ulgi i w różnej wysokości - twierdzi Krzysztof Nabrdalik, prezes MPK. - Rencista ma prawo do 50-procentowej, ale faktycznie musi pokazać legitymację rencisty i dowód. Jeśli ktoś ma orzeczoną znaczną niepełnosprawność, nie płaci za przejazd. Musi to jednak udowodnić. Takiego problemu nie będzie, gdy wprowadzimy bilety elektroniczne. Będą miały zdjęcie i zakodowane wszystkie informacje, kto i dlaczego ma zniżkę.
Ale to pieśń przyszłości. - Co można zrobić już teraz? - pytam.
- Porozmawiam z kontrolerami, żeby ich uczulić na takie sytuacje - zapewnia prezes.
- A gdyby MPK wydawało zaświadczenia zastępujące pakiet dokumentów?
- Musiałaby mnie do tego upoważnić Rada Miasta - twierdzi prezes.
Zadzwoniłam więc do przewodniczącego Rady Miasta Ryszarda Szczuki. - Będę przekonywać przewodniczących komisji do takiego rozwiązania - zapewnia. - Może nawet powinna to być plastikowa karta, aby się nie zniszczyła? Chciałbym, żeby decyzja zapadła już na sesji planowanej na 31 stycznia.
W Częstochowie mieszka ok. 200 osób upośledzonych umysłowo. Jeśli nie mają orzeczenia o znacznej niepełnosprawności lub przynajmniej renty - nie mają ulg, ale np. ludzie z lekkim upośledzeniem narządów ruchu jeżdżą za darmo.
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,2503296.html
Uprawnienia dzieci do ulgowych przejazdów
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 30, 2005, 09:59:41 am »
Jasno określone uprawnienia kontrolerów i takie same w całym kraju zasady dotyczące dzieci korzystających z komunikacji miejskiej - o ich wprowadzenie rzecznik praw dziecka wystąpił do ministra infrastruktury.
O uzupełnienie ustawy - Prawo przewozowe bądź wydanie innych aktów prawnych w celu stworzenia jednolitych uregulowań dotyczących dzieci korzystających z komunikacji miejskiej w całym kraju wystąpił Paweł Jaros do Krzysztofa Opawskiego, ministra infrastruktury. Rzecz w tym, że sprawy lokalnego transportu zbiorowego należą do zadań własnych gminy, a przez to samorządy mają dużą swobodę w określaniu zasad dotyczących przejazdów osób małoletnich komunikacją miejską. - Brakuje jednolitych kryteriów dotyczących uprawnień do ulg i bezpłatnych przejazdów - uważa rzecznik. Dziecko legitymujące się orzeczeniem znacznym, lekkim i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności na mocy uchwały samorządu białostockiego ma np. prawo do 24. roku życia podróżować bezpłatnie, natomiast na mocy uchwały samorządu łódzkiego takie prawo mają tylko osoby posiadające orzeczenie o znacznym i umiarkowanym stopniu niepełnosprawności bez określenia cezury wiekowej. Podobne różnice istnieją w nabywaniu uprawnień do przejazdów ulgowych.
Rzecznik dostrzega też inny problem. Na poszczególnych poziomach samorządu terytorialnego obowiązują często odmienne regulaminy, dotyczące przepisów porządkowych i kontroli biletów, których podstawą prawną są uchwały rad gmin, rad powiatu albo sejmiku województwa. Zdarza się, że kontrolerzy łapią małoletnich gapowiczów i każą im podróżować wraz z nimi do przystanku końcowego w części miasta, której dzieci nie znają, i tam je pozostawiają.
Rzecznik prosi o zapisanie w prawie przewozowym przepisów, które jasno określałyby uprawnienia kontrolera względem dziecka, gwarantując tym samym małoletnim pełne bezpieczeństwo i ochronę.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050129/prawo/prawo_a_13.html
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 01, 2005, 05:29:11 pm »
O.N. w Częstochowie - darmowe przejazdy MPK
. Osoby niepełnosprawne ze znacznym stopniem niepełnosprawności oraz ich przewodnicy - na podstawie oryginału lub uwierzytelnionej kserokopii orzeczenia zespołu orzekającego o stopniu niepełnosprawności wraz z dowodem osobistym.
5. Osoby niepełnosprawne ze schorzeniami narządów ruchu - na podstawie oryginału lub uwierzytelnionej kserokopii orzeczenia zespołu orzekającego o stopniu niepełnosprawności stwierdzającego umiarkowany lub lekki stopień niepełnosprawności wraz z dowodem osobistym
http://www.mpk.czest.pl/taryfa.html
nie ma ograniczenia wieku???
Nieżyciowy regulamin MZK -Toruń
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 12, 2005, 04:50:54 pm »
Nieżyciowy regulamin MZK
Na regulaminie MZK tracą niepełnosprawne dzieci i ich rodzice. Radni muszą to zmienić
Agnieszka i Marcin Kozłowscy są młodym małżeństwem na dorobku: wynajęte mieszkanie w Toruniu, meble na raty i dwa kredyty studenckie do spłacenia. Co miesiąc wydają też 71 zł na bilet miesięczny Miejskiego Zakładu Komunikacji na dwie linie. Tramwajem "dwójką" pani Agnieszka wozi codziennie cierpiącego na porażenie mózgowe 2,5-letniego syna Jakuba na rehabilitację do Fundacji Ducha przy Szosie Bydgoskiej. Autobusem nr 22 natomiast zawozi go do Miejskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży przy ul. Łyskowskiego. Gdyby w tym ośrodku Kuba korzystał z oddziału dziennego, jego mama miałaby darmowy bilet, żeby tu dojechać - tak mówi regulamin MZK. Chłopiec uczestniczy jednak na Łyskowskiego w innych zajęciach, więc Kozłowscy płacą za bilet. - Akurat za przejazd do tego ośrodka mogłabym płacić, bo jeżdżę tam z synem tylko na kilkudniowe cykle raz na pięć tygodni - mówi pani Agnieszka. - Problemem jest transport na Szosę Bydgoską.
Dlaczego? Bo Fundacja Ducha, gdzie Jakub ma zapewnioną m.in. specjalistyczną hipoterapię, nie widnieje na liście placówek MZK, do których opiekunowie niepełnosprawnych dzieci mogą dojeżdżać za darmo. - Ze względu na oszczędności myślałam nawet, żeby chodzić tam pieszo z centrum, ale dziurawe chodniki uniemożliwiają dotarcie na miejsce z wózkiem - mówi pani Agnieszka.
Z regulaminem MZK boryka się też Ewa Kąkolewska, matka 15-letniego Kamila, którego dotknęła choroba nowotworowa. Chłopiec ma wszczepioną endoprotezę stawu kolanowego i potrzebuje rehabilitacji. Matka jeździ z nim na zajęcia do ośrodka na ul. Łyskowskiego i do Szpitala Dziecięcego. Kamil jest jednak w wieku szkolnym i wszystko, co Kąkolewskim może zaproponować MZK to bezpłatny bilet dla dziecka i opiekuna na trasie do szkoły i z powrotem. Rzecz w tym, że chłopak do szkoły nie chodzi, bo nie pozwala mu na to stan zdrowia. - Na utrzymanie rodziny mam 800 złotych - mówi Ewa Kąkolewska. - Nie pracuję, bo muszę opiekować się synem. Mąż niedawno stracił pracę. Kilkadziesiąt złotych miesięcznie na bilet to dla nas za dużo.
Kąkolewska poprosiła szefostwo MZK o zamianę bezpłatnego biletu na dojazd do szkoły na bezpłatny bilet do ośrodka rehabilitacyjnego. W odpowiedzi Maria Zawal, p.o. dyrektora MZK, odpisała, że regulamin nie zezwala jej na podobne podmiany. - Kamil powinien jeździć na rehabilitację codziennie, ale część dni odpuściłam, bo mnie po prostu na to nie stać - mówi matka chłopca.
Czy MZK zamierza zmienić przepisy, które są niedostosowane do codzienności niepełnosprawnych dzieci i ich rodzin? - Nie wykluczamy tego - mówi Edyta Macieja, rzeczniczka Zakładu. - Za kilka miesięcy, kiedy okaże się, jaki budżet będziemy mieli na przyszły rok, pomyślimy, co można zmienić i wówczas porozmawiamy z radnymi o zmianach. Dzisiaj za wcześnie mówić o konkretach. Poczekajmy.
Regulamin MZK ma poważne mankamenty. Dlatego dziwi mnie, że szefostwo firmy nie wychwyciło ich samo - przecież ma na co dzień kontakt z pasażerami. Zrobili to za nie zdesperowani rodzice Jakuba i Kamila. Nie sposób sprawdzić, ile jest w Toruniu podobnych przypadków. Niezależnie jednak od tego, czy problemy takie jak Kozłowskich i Kąkolewskich są powszechne, czy też zupełnie jednostkowe - przepisy muszą być zmienione. Bo stoją na drodze tych, którzy dzielnie zmagają się z chorobą swoich dzieci, wkładają w terapię mnóstwo wysiłku. Walczą o to, żeby ich pociechy były na tyle sprawne, by za jakiś czas nie były już ciężarem, by mogły normalnie żyć, funkcjonować, by nie potrzebowały w przyszłości darmowych biletów. Te niech spożytkują ci, którym przyjdzie walczyć jak teraz robią to Kozłowscy i Kąkolewscy.
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,2700007.html
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 15, 2005, 09:18:05 pm »
tE ULGI to paranoja.Ja mieszkam w Krakowie. Chciano nam odebrać darmowe przejazdy do szkoly i z powrotem.
Czy zdaje sobie U.M. Krakowa jaki to byłby wydatek dla niepracującej Mamy z chorym dzieckiem. Z tyłu legitymacji jest napisane. Przejazdy z miejsca pobytu do i ze szkoły, do placówki leczniczej i rehabilitacyjnej, oswiatowej itp. Np. Ja jężdze do Bonifratów, Prokocimia, basen i inne to z kazdej placówki mam miec ząświadczenie. Ale posłowie i senatorowie moga jezdzic za darmo. Wiadomo mająć takie dziecko wiele sie załątwia spraw. Chocby przedłuzenie świadczeń w U.M, kolejna komisja lekarska na którą trzeba dokumenty zebrac.
Ludzie zaprotestujmy dlaczego my mamy miec ograniczenia a posłowie nie w końcu sa zdrowi.
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 16, 2005, 02:58:39 pm »
Tara mając dziecko niep. - masz prawo do darmowego dowozu i opieki nad dzieckiem do i ze szkoły.
Warunek: jeśli szkoła ma powyżej 3 km od miejsca zamieszkania.
Tak stanowi prawo. W innym przypadku z pewnością posiadasz legitymację dziecka niep., która daje Ci prawnie przejazdy po Krakowie za free.
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 16, 2005, 06:00:09 pm »
A jak jest w przypadku gdy dziecko ma indywidualne nauczanie w domu ale dojeżdza raz w tygodniu na zajecia do specjalisty 70km w jedna stronę. Ja zawsze kupuję bilet ulgowy dla dziecka niepelnosprawnego z opiekunem. Są to grosze bo cos około 3zł w obie strony ale nikt nigdy nie powiedział: nie musi pani kupować tego biletu.
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 19, 2005, 11:43:03 am »
Błagam, gdzie jest ten przepis. Pilnie go poszukuję. Zależy mi na przedłożeniu w komunikacji miejskiej o istnieniu przepisu mówiącego o korzystaniu z bezpłatnych przejazdów środkami kom. miejskiej zarówno z dzieckiem jak i w drodze powrotnej do domu.
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:02:02 pm »
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 19, 2005, 09:22:38 pm »
MPK wydaje legitymacje dla O.N.-Częstochowa
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 21, 2005, 10:37:46 am »
MPK wydaje legitymacje dla niepełnosprawnych
Rozpoczęło się wydawanie jedynych dokumentów, które od 15 grudnia będą uprawniały niepełnosprawnych do przejazdów autobusami i tramwajami za darmo.
Taki przejazd przysługuje osobom ze stopniem znacznym niepełnosprawności, a w przypadku stopnia średniego i lekkiego - osobom cierpiącym na schorzenia narządów ruchu.
Wnioski o legitymacje można pobrać w siedzibie MPK przy al. Niepodległości 30, w pokojach 5 i 6, w godz. 8-14, albo ze strony internetowej www.mpk.czest.pl. Składać je należy w pokoju nr 10 od godz. 7.30 do 14.30. Osoby o nazwiskach zaczynających się od liter A do E muszą to zrobić do 14 września, od F do J - 15-30 września, od K do M - 1-14 października, od N do P - 15-31 października, od R do T - 1-14 listopada, od U do Ż - 15-30 listopada. Do wniosku trzeba dołączyć zdjęcie, aktualnie potwierdzoną za zgodność z oryginałem kserokopię orzeczenia o stopniu niepełnosprawności (oryginał, a także dowód osobisty, trzeba mieć do wglądu).
Decyzję o wydawaniu legitymacji podjęła Rada Miasta na prośbę MPK. Kontrolerzy skarżyli się bowiem na mnogość wzorów orzeczeń oraz konflikty z pasażerami, którzy tych orzeczeń nie mieli przy sobie
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2903899.html
Jak to jest z ulgami w MZK Jazstrzębie?
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 28, 2005, 10:45:23 pm »
Witam? czy ktoś się orientuje jakie ulgi przewiduje MZK Jaztrzębie Zdrój? z góry dzękuje i pozdrawiam weekendowo!
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 31, 2005, 12:51:50 pm »
Najlepiej podejść do Zarządu Komunikacji miejskiej bo jak widać przepisy mogą być różne w każdym mieście a w dodatku co jakiś czas mogą ulegać zmianie.
Ja sama chodziłam do zkm naszego miasta w ub roku można było jeżdzić autobusami miejskimi za darmo wszędzie ale tylko w towarzystwie os/dziecka niepełnosprawnego , po naciskach na radnych ze strony stowarzyszeń oraz rodziców dzieci niepelnosprawnych uczęszczających do przedszkola,szkoły specjalnej,integracyjnej,zafundowali nam bezpłatny przejazd z powrotem i po dziecko na dwie linie na wybranej przez nas trasie w określonych godzinach, po okazaniu zaświadczenia ze szkoły,przedszkola ZKM wydaje specjalną legitymację dla opiekuna (bez nazwiska) i można z nią jeżdzić samemu.Przy podróżowaniu z dzieckiem jezdzimy za darmo wszędzie wystarczy mieć przy sobie legitymację ON lub orzeczenie.
mama Łukaszka 4l7mies ZD
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 05, 2005, 12:42:17 pm »
PODATKI Gmina zwraca koszty dojazdu dzieci, urzędy chcą je opodatkować
Dzieci dowożone do szkoły na koszt gminy nie powinny martwić się o podatek
To ogólny wniosek z pisma Ministerstwa Finansów. Ale w konkretnych sytuacjach urzędy odpowiadają inaczej. Każde dziecko powinno bez problemów dotrzeć do szkoły. Obowiązkiem gminy jest mu w tym pomóc. Jeżeli więc pierwszoklasista ma do szkoły dalej niż 3 km, gmina musi mu zapewnić bezpłatny transport bądź zwrócić koszty przejazdu środkami komunikacji publicznej. Podobnie będzie z uczniem V klasy, który ma do szkoły więcej niż 4 km. Pomóc należy także uczniom niepełnosprawnym. Jeżeli dojeżdżają środkami komunikacji publicznej, gmina musi zwrócić koszty przejazdu ucznia i jego opiekuna. O tym wszystkim mówi ustawa o systemie oświaty (art. 17 ust. 3 i 3a).
Czy pieniądze wypłacane rodzicom dzieci dojeżdżających na własną rękę do szkoły są opodatkowane? Ministerstwo Finansów uznało, że nie (pismo z 25 maja 2005 r.). Stwierdziło bowiem, że zapewnienie bezpłatnego transportu oraz zwrot kosztów przejazdu to świadczenia, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 40 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z tym przepisem zwolniona od podatku jest m.in. pomoc materialna dla uczniów pochodząca z budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego przyznana na podstawie przepisów o systemie oświaty. Zdaniem Ministerstwa to zwolnienie obejmuje również świadczenia związane z dojazdem do szkoły - dokonywane na podstawie art. 17 ust. 3 i 3a ustawy o systemie oświaty.
...a urzędy swoje
Czy stanowisko MF przesądza sprawę? Nie, o czym świadczy chociażby interpretacja Urzędu Skarbowego w Krośnie z 22 czerwca 2005 r. Urząd, nie zważając na pismo MF, stwierdził, że zwrot kosztów przejazdu środkami komunikacji publicznej wypłacany przez gminę opiekunowi dziecka niepełnosprawnego jest opodatkowany.
Samochodem rodziców
Wątpliwości pojawiają się także w sytuacji, gdy rodzice dowożą dzieci własnym samochodem, a gmina zwraca im pieniądze. Tak było w sprawie rozpatrywanej przez Izbę Skarbową w Olsztynie (Ośrodek Zamiejscowy w Elblągu). Na terenie gminy mieszkają dzieci, których dowóz do szkoły nie jest możliwy ani środkami komunikacji publicznej, ani bezpłatnym transportem organizowanym przez samą gminę. Dlatego wójt wyraził zgodę na dowóz dzieci do szkoły przez rodziców, podpisując z nimi porozumienie dotyczące zwrotu kosztów. Dzienną stawkę ustalono na 6 zł. Co na to izba skarbowa? W piśmie z 24 lutego 2005 r. stwierdziła, że zwracane rodzicom pieniądze są nieopodatkowane. Pod warunkiem jednak, że przyjęta stawka stanowi równowartość kwoty biletu okresowego, jaki musiałby zakupić uczeń w celu dojazdu do szkoły środkami komunikacji publicznej. A jeżeli na trasie dom - szkoła nie jeździ autobus? W piśmie izby skarbowej czytamy: "W przypadku braku możliwości określenia ceny biletu na trasie, którą uczęszcza uczeń do szkoły, należy wziąć pod uwagę cenę stosowaną przez środki komunikacji publicznej (PKS) na innych trasach, których odległość jest zbliżona. Wobec powyższego wypłacany rodzicom zwrot kosztów dowozu dzieci do szkół własnym środkiem transportu przewyższający cenę biletu okresowego na przejazd dzieci środkami komunikacji publicznej podlega opodatkowaniu".
Jeżeli więc rekompensata wypłacona z gminy przewyższa cenę biletu autobusowego (wyliczoną szacunkowo), nadwyżkę, zdaniem izby skarbowej, trzeba opodatkować.
Prościej podszedł do sprawy Urząd Skarbowy w Oleśnie (interpretacja z 22 grudnia 2004 r.). Uznał bowiem, że cała kwota wypłacana rodzicom (będąca równowartością zużytego na dojazd paliwa) jest opodatkowana.
Nie ma korzyści majątkowej
Stanowisko organów podatkowych budzi spore wątpliwości. Z ustawy o systemie oświaty wyraźnie wynika, że w pewnych sytuacjach gmina musi pomóc dzieciom w dotarciu do szkoły. Jeżeli nie wywiąże się z tego obowiązku, transport zapewniają rodzice. Trudno uznać, że osiągają korzyść majątkową z tego powodu, że gmina zwraca im wydatki za dowóz dzieci, który powinna sama zapewnić.
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 05, 2005, 12:50:44 pm »
Sześcioletnia córeczka pani Małgorzaty jest niepełnosprawna. Specjalna legitymacja upoważnia ją do przejazdów państwowymi środkami komunikacji z 78-proc. zniżką. Dlaczego więc konduktorzy w pociągu żądają dodatkowych zaświadczeń?
Pani Małgorzata Skiepko pracuje w Białymstoku. Jej córka chodzi tu również do przedszkola. Obie mieszkają jednak trzydzieści kilometrów od miasta. Codziennie dojeżdżają.
- Z ustawowej zniżki, z tego, co wiem, córka może korzystać przy przejazdach właśnie z miejsca zamieszkania m.in. do przedszkola, szkoły, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego czy zakładu opieki zdrowotnej - wymienia pani Małgorzata.
Ponieważ córka naszej Czytelniczki oprócz legitymacji osoby niepełnosprawnej ma również zaświadczenie o uczęszczaniu do przedszkola - ze zniżką na te przejazdy problemu nie ma. Ale ten się pojawia, gdy trzeba jechać z dzieckiem do lekarza. Konduktorzy w pociągu i kierowcy PKS sprzedający bilety żądają od pani Małgorzaty dodatkowych zaświadczeń lekarskich.
- To nie problem, gdy wizyta jest planowana i wyznaczana na konkretny dzień. Ale zdarzają się wypadki nagłe, gdy umawiam się z lekarzem telefonicznie. Skąd mam wówczas wziąć takie zaświadczenie? - żali się Czytelniczka. - Co chwila mam takie sytuacje, bo córka dość często wymaga pomocy lekarskiej. Czuję się czasem jak złodziej, tłumacząc kierowcom autobusów czy konduktorom, że rzeczywiście jadę do lekarza.
Taki przepis!
- Legitymacja osoby niepełnosprawnej upoważnia do przejazdu z 78-proc. zniżką jedynie na trasie do szkoły czy przedszkola. Jeżeli jest to już podróż do lekarza, wymagany jest dodatkowy dokument, tzw. terminarz wizyty - tłumaczy Czesław Tarczewski z białostockiego PKS. - W taki sposób ta ulga jest ograniczona. Te zasady obowiązują nas zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury.
Na owo rozporządzenie powołuje się też Robert Nowakowski, dyrektor Podlaskich Zakładów Przewozów Regionalnych PKP.
- To nie jest nasz wymysł i nie wynika z chęci utrudnienia życia osobom niepełnosprawnym - tłumaczy. - Po prostu takie są przepisy.
Pani Małgorzacie pozostaje więc w przypadku braku stosownego zaświadczenia wykupienie biletu docelowego po zwykłej cenie. I skorzystanie z 78-proc. zniżki już w drodze powrotnej (po odbiorze od lekarza stosownego zaświadczenia).
- To może być nawet zwykła kartka papieru, na której lekarz napisze, że wizyta się odbyła - zapewnia Tarczewski.
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2995036.html
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:32:52 am »
Witam wybieram sie na turnys rehabilitacyjny z dwoma chłopakami.Patryk ma 4 latka i ZD , Kacper ma orzeczenie o niepełnosprawności ze względu na silną alergię .Jedziemy na turnus wraz z mężem.Patryk bedzie miał zniżkę na przejazdy PKP,a czy kacper też?Czy może mi ktoś udzielić takiej informacji .

References: art. 2
 art.18
 art. 40
 art. 4
 art. 8
 art.34
 art. 18
 art. 21
 art. 17