Source: http://zlikwidujzus.com/forum/viewthread.php?thread_id=93&rowstart=20
Timestamp: 2019-06-19 07:16:40+00:00

Document:
Strona 2 z 376: 12345...376
Dodany dnia 10-09-2008 16:04
Witam, podobna sytuacja (etat+działalnośc) styczeń 2000 do czerwiec 2000, macieżyński i płacone tylko składki zdrowotne od działalności. teraz popaprańcy się przyczepili o brak pełnych skladek spolecznych....na razie mam uzupełnić dokumenty DRA, a potem śmiało prosimy o zapłatę należnych składek + super bous w formie 8 letnich odsetek. Judy masz mój głos i poparcie w tej inicjatywie.
Dodany dnia 10-09-2008 17:45
Szukałam starych biuletynów, informatorów czy komentarzy do ustawy ZUS, które wydawano w 1999r. Tam na pewno byłaby informacja o tym, że jedyną obowiązującą nas składką, była składka zdrowotna. Niestety, chyba wszystkie jak na złość zapadły się pod ziemię a pracownicy ZUS, którzy zapewniali o prawidłowo złożonych deklaracjach dziś wszystkiego się wypierają. Jednak ilość osób, które otrzymały pisma z ZUS w sprawie obowiązkowi podlegania ubezpieczeniu społeczno rentowemu w tamtym okresie świadczy tylko o jednym, a mianowicie o tym, że zostałyśmy oszukane.
Dzięki zawartym tu adresom mail napisałam do Rzecznika Ubezpieczonych i Przewodniczącej Regionu Zachodniopomorskiego Partii Kobiet. Napisałam też do ZUS pismo, w którym zwróciłam się o wyjaśnienie nie dopełnienia obowiązków informacyjnych powołując się na art.9 kpa, który nakazuje organom administracji publicznej do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych mających wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków. To bowiem organy czuwają nad tym, aby strony nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. W takim też tonie /choć inny był stan faktyczny w sprawie/, wypowiedział się Sąd Najwyższy /Sygn akt III UK 78/07/ stwierdzając, iż ZUS ma obowiązek informowania o przebiegu postępowania.Z powodu zbyt późnego poinformowania doszło w sprawie tej do naruszenia zasad współżycia społecznego i nadużycia prawa podmiotowego przez ZUS.
Wiem, że będę musiała zapłacić składki /zgodnie z uchwałą z 2006r. i z 2008r. mówiącą o 10 letnim okresie przedawnienia/, ale żądanie zapłaty odsetek jest bezprawne!
Owszem dopiero dziś wiem, że miałam obowiązek złożenia deklaracji ubezpieczeniowych, ale uważam, że obowiązkiem ZUS- u było mnie o tym poinformować. Przestrzeganie wszelkich przepisów KPA, a zwłaszcza tych, które chronią interes strony jest obowiązkiem organu administracji prowadzącego postępowanie, strona nie powinna ponosić ujemnych konsekwencji wynikających z zaniedbań organu administracji /wyrok NSA z dnia 27.06.1989r. -IV SA 455/89, PiŻ 1990 nr2/.
Na podstawie uzyskanych w 1999r. wyjaśnień i wskazówek pracowników ZUS złożyłyśmy deklaracje jakie nam wówczas wydano i jakich wymagano. Osobiście zgłosiłam się w ZUS i zgodnie z instrukcją pracownika /na miejscu/ wypełniłam deklaracje / na dowód posiadam potwierdzenie przyjęcia dokumentów/. Wszystkie informacje dot. naszej sytuacji były zatem organowi znane od 1999r. ZUS wiedział bowiem, że jesteśmy zatrudnione w ramach umowy o pracę, że prowadzimy działalność gospodarczą, że urodziłyśmy dzieci, że posiadamy prawo do urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego, że opłacamy jedynie składkę zdrowotną a zakład pracy w deklaracjach rozliczeniowych wykazuje przerwy w opłacaniu składek. A mimo to o obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym informuje nas dopiero teraz! Tymczasem art. 12 kpa mówi o zasadzie szybkości i prostoty postępowania organu w sprawie, nakazując mu działanie wnikliwe i szybkie oraz posługiwanie się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień powinny być załatwione niezwłocznie.
Prawo z zakresu ubezpieczeń społecznych jest /jak wszystkie zauważyłyście/ bardzo zawiłe a więc nie wiem czy art. kpa, które przytoczyłam będą miały tu zastosowanie. Moim zdaniem tak, choć może się mylę? Jednak art. 180. § 1. mówi, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że przepisy dotyczące ubezpieczeń ustalają odmienne zasady postępowania w tych sprawach.
Dziewczyny nie dajmy się oszukać! Jeżeli wspólnie będziemy walczyć to uważam, że odstąpienie od żądania odsetek jest możliwe. Nie możemy ponosić odpowiedzialności za świadome wprowadzenie nas w błąd co wspólnie możemy udowodnić.
Do standardów rzetelnego postępowania administracyjnego należy prowadzenie postępowania w taki sposób, aby pogłębić zaufanie obywateli do organów państwa a także czuwania nad tym, aby podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia sprawy i załatwienia jej przy uwzględnieniu słusznego interesu obywateli /wyrok NSA z dnia 27.02.2002r. V SA1667/01. A póki co ZUS jest organem państwa!
Edytowane przez Basia dnia 10-09-2008 18:05
Dodany dnia 10-09-2008 18:00
No to ja dostałam znowu światełko od Pani z Rzeczypospolitej
Problem rzeczywiście był, jeśli chodzi o rozbieżne opinie na temat podlegania obowiązkowi ubezpieczeń w okresie urlopu macierzyńskiego. Proszę przesłać wyrok z uzasadnieniem na fax 022 463 00 07 i napisać na nim moje nazwisko.
Dział Prawa i Podatków
m.januszewska@rzeczpospolita.pl
Piszcie do Niej koniecznie.
Jeśli zalejemy zainteresowanych listą "obecności" to zapewne bedzie lepszy efekt niż pojedyncze osoby
No i kancelarii Prezydenta(ale kwitek
Potwierdzamy wpływ Pani listu z dnia 18 sierpnia 2008 r. skierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. Zapoznaliśmy się z zawartymi w nim uwagami i zastrzeżeniami.
Rozumiemy Pani rozgoryczenie spowodowane przedstawioną sytuacją i prezentowane stanowisko. Jednakże, jak Pani wiadomo, rozpatrywanie indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia społecznego leży w wyłącznej gestii właściwego organu emerytalno-rentowego, w tym przypadku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Rozpatrywanie odwołań od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz rozstrzyganie wszelkich kwestii spornych z ZUS dotyczących świadczeń z ubezpieczenia społecznego należy do właściwości sądów pracy i ubezpieczeń społecznych. Kontrola wydanego przez sąd rozstrzygnięcia może nastąpić jedynie w drodze prawnych środków procesowych przewidzianych w Kodeksie postępowania cywilnego.
Podejmowane przez Prezydenta RP i Jego Kancelarię działania mogą dotyczyć jedynie spraw należących do kompetencji Głowy Państwa. Kompetencje te są ściśle określone przepisami Konstytucji RP i ustaw. Nie uprawniają one Prezydenta RP do ingerencji w decyzje innych organów i instytucji, w tym organów emerytalno-rentowych oraz niezawisłych sądów, jak również do zmiany wydanych orzeczeń.
Pragniemy także podkreślić, że politykę państwa w zakresie ubezpieczeń społecznych kształtuje przede wszystkim rząd oraz parlament, który uchwala odpowiednie ustawy zgodnie z wolą większości parlamentarnej. Dlatego zasadnicze zobowiązania dotyczące rozpatrzenia poruszonych spraw i problemów oraz zajęcia stanowiska ciążą na organach rządowych, przede wszystkim na Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej (ul. Nowogrodzka 1/3, 00-513 Warszawa).
Należy także pamiętać, że zmiana przepisów ustaw może nastąpić tylko na drodze legislacyjnej. Każda inicjatywa ustawodawcza musi być poprzedzona analizą i określeniem skutków podjętych decyzji, dlatego projekt zmiany ustawy wymaga merytorycznego przygotowania przez odpowiedni dla danej sprawy resort. Z tego również względu akty takie są z reguły przedstawiane Sejmowi z inicjatywy Rady Ministrów.
Podając powyższe uprzejmie zawiadamiamy, że Pan Prezydent jest informowany o treści napływającej korespondencji i przykłada do przekazywanych Mu w listach uwag, spostrzeżeń i postulatów wielką wagę. Pomaga to Panu Prezydentowi utrzymywać kontakt ze społeczeństwem, lepiej poznawać jego problemy, nastroje i oczekiwania. Opinie, uwagi i postulaty obywateli są analizowane również przez ekspertów i doradców współpracujących z Panem Prezydentem. Pan Prezydent stara się wszystkie te opinie brać pod uwagę w decyzjach i działaniach podejmowanych w ramach konstytucyjnych uprawnień.
Dodany dnia 10-09-2008 20:29
przyzna się, że zrobiłam jeden wielki błąd. Skontaktowałam się z p. Adrianą Kubisiak prze naszą-klasę (co za gafa) i myślę, że nie ma czasu na odwiedzanie tej strony albo uznała to za oczywiście niestosowny sposób kontaktu w sprawach służbowych. Dlatego też zamierzam do piątku zadzwonić do Jej biura i umówić się na spotkanie. Oczywiście dam znać.
I ponawiam prośbę - piszcie tam gdzie wskazałam. Jeśli zauważą, że problem jst na większą skalę to myślę, że będzie wielkie halo!
W swojej naiwności wierzę, że damy radę
Dodany dnia 11-09-2008 07:33
Skontaktowała się ze mną pani z Gazety wyborczej. Napiszcie do niej swoje historie: alicja.staniuk@gdansk.agora.pl
Dodany dnia 11-09-2008 08:18
Przeczytajcie jakie cudowne wyjasnienia ZUSu znalazłam w ich informatorze a dotyczą 10-letniego przedawnienia składek:
Wyjaśnienie ZUS w sprawie egzekwowania należności z tytułu składek za okres sprzed 2003 r.
w nawiązaniu do publikacji pt. "Kogo ZUS ściga bezprawnie" oraz "ZUS gra nie fair, egzekwując stare składki" opublikowanych 25 lutego 2008 r. w dzienniku Rzeczpospolita
Prawo do egzekwowania należności z tytułu składek za okres sprzed 2003 r.
Okres przedawnienia wynoszący 10 lat nie został wprowadzony w 2003 r., tj. w wyniku nowelizacji art. 24 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Zasada ta działała już w latach 90-tych, zarówno na mocy przepisów ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych, obowiązującej do 31 grudnia 1998 r., jak też z poprzedzającego nowelizację brzmienia art. 24 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z tymi przepisami, należności z tytułu składek ulegały przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia, w którym składka stała się wymagalna, jednakże bieg przedawnienia przerywała każda podjęta czynność zmierzająca do ściągnięcia należności (np. wdrożenie przymusowego dochodzenia należności), jeśli o czynności tej został zawiadomiony dłużnik.
Działania te wydłużały automatycznie okres przedawnienia do 10 lat.
Wprowadzona od 1 stycznia 2003 r. zmiana wskazuje natomiast wyraźnie 10-letni okres przedawnienia należności. Faktycznie nie dotyczy ona należności, które wygasły przed 1 stycznia 2003 r.
Przedawnienie należności powinno być oceniane według stanu prawnego obowiązującego w momencie faktycznego upływu terminu przedawnienia. Wynika to wprost z zasady legalizmu, wymagającej, aby podstawą działania organów władzy publicznej był przepis prawny, obowiązujący w momencie podejmowania czynności przez te organy, tj. w tym przypadku, w momencie ustalenia upływu terminu przedawnienia.
ZUS przyjął wobec wszystkich płatników składek zasadę, że do składek nieprzedawnionych w dacie wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych ustaw, stosuje się dziesięcioletni termin przedawnienia.
Prawidłowość przyjętej przez Zakład wykładni potwierdzona została przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa.
W przypadku gdy spłata należności jest znacznym obciążeniem dla płatnika składek, może on wystąpić z wnioskiem o rozłożenie spłaty zadłużenia na raty, po spełnieniu ustawowych warunków.
Postępowanie egzekucyjne wobec należności sprzed 1 października 2003 r.
Możliwość egzekwowania należności z tytułu składek na podstawie deklaracji rozliczeniowej złożonej przez płatnika składek na ubezpieczenia społeczne zawierającej pouczenie, iż stanowi ona podstawę do wystawienia tytułu wykonawczego, bez konieczności uprzedniego wydania decyzji o wysokości zadłużenia wprowadził dodany w dniu 30 listopada 2001 r. art. 3a ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Po wejściu w życie tego przepisu, Oddziały ZUS zobowiązane zostały do wydawania klientom opieczętowanych deklaracji rozliczeniowych, zawierających odpowiednie pouczenie, iż mogą stanowić one podstawę do wystawienia tytułu wykonawczego. Natomiast w dniu 1 października 2003 r. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów, dokonująca zmian we wzorach dokumentów ubezpieczeniowych. Wprowadziła ona do części XIII deklaracji rozliczeniowych pouczenia, iż mogą one stanowić podstawę do sporządzenia tytułu wykonawczego.
Oznacza to, że nie zawsze wymagane jest poprzedzenie wdrożenia postępowania egzekucyjnego, wydaniem decyzji stwierdzającej wysokość zadłużenia. Terenowe jednostki organizacyjne ZUS, po wejściu w życie nowelizacji ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, tj. w 2001 r., zobligowane zostały do stemplowania druków deklaracji rozliczeniowej stosownym pouczeniem umożliwiającym wdrożenie postępowania egzekucyjnego.
Kompetencje Zakładu do prowadzenia postępowań egzekucyjnych po zmianie statutu
Użytemu w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji określeniu organu egzekucyjnego należy przypisać jedynie znaczenie funkcjonalne. Ustawa wskazuje jako organ egzekucyjny osobę pełniącą w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych określoną funkcję. Jest nim dyrektor oddziału, a więc osoba kierująca terenową jednostką organizacyjną ZUS określonego szczebla.
Wprowadzone zmiany statutowe odnoszą się wyłącznie do nazewnictwa. Jest oczywiste, że zmiana nomenklatury nie może prowadzić do zmiany kompetencji organu.
Liczba skierowanych tytułów wykonawczych nie jest równoznaczna z liczbą dłużników, posiadających zaległości za okres do końca 2002 r. Wobec płatnika zalegającego z opłatą składek za kolejnych 12 miesięcy, skierowanych będzie bowiem 12 tytułów wykonawczych. Błędnie został też wskazany stan egzekwowanych należności za okres do końca 2002 r.Zakład odzyskał bowiem w 2007 r. 452,3 mln zł, a nie jedynie 4,5 mln zł, jak zostało wskazane w artykule.
Poprawna informacja była zawarta w informacji przekazanej redakcji przez Rzecznika Prasowego ZUS.
Dodany dnia 11-09-2008 09:18
o to mi chodzi również. Od 1999 r. był taki galimatias po nowelizacjach, że nawet sami pracownicy nie bardzo orientowali się w wykładniach i przy okazji nas źle informowali. Czy celowo? Nie wiem... Ale jeśli również adwokaci, prawnicy i sądy również miały watpliwości w interpretacji (tak jak już pisałam) no to czego wymagać od nas. I tu głównie chciałabym oprzeć moje racje
Dodany dnia 11-09-2008 17:25
Zgadzam się z Tobą i również pamiętam bałagan w ZUS-ie po wejściu nowych przepisów. Jednak skoro pracownicy nie wiedzieli o zmianie, skoro jak słusznie zauważasz adwokaci, prawnicy i sądy również miały wątpliwości w interpretacji to dlaczego my mamy być kozłami ofiarnymi tego zamieszania. I być może, że twierdzenie o świadomym działaniu pracowników to daleko idące słowa, to jednak nazywanie nas w tych okolicznościach dłużnikami jest nie do przyjęcia. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ktoś to w końcu zrozumie. Napisałam maile pod wszystkie wskazane adresy, czekam też na odpowiedź z ZUS-u. Maja sprawa jest na razie na etapie jednego pisma z ZUS z sierpnia br. zawierającego informację o konieczności złożenia deklaracji za 1999r. Odpisałam, że deklaracje zostaną złożone po ustosunkowaniu się ZUS -u do kwestii zaniedbania obowiązku informacyjnego i udzielenia błędnych informacji. Do dziś cisza.
Dodany dnia 11-09-2008 18:12
Dostałam pismo z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz długo oczekiwane uzasadnienie z Sądu Apelacyjnego. Jak dojdę do siebie to Wam spisze te bzdury. Totalny humor Kawał jakiś
Jak tylko ochłonę i znajdę chwilkę czasu to spiszę. Ale generalnie nic nowego. jak w katarynce - te same argumenty przeciw nie poparte żadnymi konkretami. Uparci jak osiołki
Dodany dnia 12-09-2008 07:43
Znalazłam poradnik ZUS z 1999r. Nie wiem, czy to może być dokument w sprawie.
Można znaleźć w nim inne informacje porównując z poradnikiem z tego roku.
Muszę go zeskanować i roześlę zainteresowanym
Dodany dnia 12-09-2008 10:21
Świetnie, może znajdziemy tam informacje, które pomogą w udowodnieniu naszych racji.
Dodany dnia 12-09-2008 10:32
Dziewczyny po wyrywkach przedstawię Wam jaką dostałam odpowiedz od Rzecznika Praw Obywatelskich na moją skargę:
1. Cytuję : Szanowna Pani ! a zaraz potem W związku z Pana skargą z dnia.....
Teraz to już zwątpiłam czy jestem Panią czy Panem ???
2. Pismo pisałam w marcu 2008 roku a dostaje odpowiedz cytuję ....Rzecznik Praw Obywatelskich działając na podstawie ......skierował wystąpienie do Podsekretarza Stanu w MPGPiPS o rozstrzygnięcie spornej kwestii.
W odpowiedzi z dnia 18 lipca 2003r.Podsekretarz Stanu Krzysztof Pater przedstawił argumenty przemawiające za słusznością podjętych rozwiązań (kopia w załączeniu).
Po wnikliwej analizie tych wyjaśnień oraz obowiązujących przepisów prawa Rzecznik nie zdecydował się na podjęcie działań zmierzających do uznania omawianych przepisów za niezgodnych z Konstytucją.
Nawiązując do treści skargi uprzejmie informuję , że w tej kwestii Sąd Najwyższy wyraził swoje stanowisko w wyrokach I UK 232 /2004 i I UK 233/ 2004......
dalej wiecie jak to leci i na deser:
Jest mi niezmiernie przykro, że w podniesionej sprawie Rzecznik nie mógł przyjść z oczekiwaną pomocą. Jednakże deklaruje chęć udzielenia takiej pomocy w przyszłości w innych sprawach pozostających w kompetencji rzecznika , jezeli oczywiście okaże się to niezbędne.
ani jednego odniesienia do skargi na temat wprowadzenia mnie błąd przez urzędników państwowych, ani jednego odniesienia do łamania przez nich KPA.
Dostałam jakieś pismo, które jest powielane w tysiącach egzemplarzy i nawet nie zadbano o to czy żeby zwracać się do mnie Pan czy Pani .
To pismo jest dla mnie czymś w rodzaju "spadaj babo".
Załącznika z dnia 18 lipca 2003r.sporządzonego przez Krzysztofa Patera nie będę opisywać opisywać szczegółowo tylko w skrócie. Pan Pater wyjaśnia
-nowelizacja wydłużyła z 5na 10 a nie wprowadziła 10
-cel skutecznej egzekucji
-niesamowite korzyści materialne w postaci ogromnych emerytur jakie Nas czekają po uregulowaniu zaległości
-zapewnienie stabilności prawa
-no i najważniejsze ochrona praw konstytucyjnych wynikających z art.67 ust.1 Konstytucji - prawo do zabezpieczenia społecznego.
Drogie Panie kpiny , kpiny i jeszcze raz kpiny
Nie pozostaje Nam nic innego jak wspólnie obrać jakąś strategię, musimy doprowadzić do wspólnego spotkania.
Dodany dnia 12-09-2008 11:57
skupmy się tutaj wyłącznie na macierzyńskim. Przedawnienie było opisywane w milionach stron. Myslę, że w tej kwestii nie ma sznas wygrać. Natomiast wyjasnienie dlaczego ściga się nas za macierzyński jeszcze sprzed maja 2006 roku - to kwestia do buntu.
A do Pani Adriany Kubisiak to jak do Prezynedta. Ale dobijam się Może się uda
Dodany dnia 12-09-2008 14:01
Czy moglaby Pani podac mi numer telefonu do siebie? Chetnie zajme sie
sprawa urlopow macierzynskich dla kobiet prowadzacych dzialalnosc
dzial polityczny, Fakt
tel. 695 700 640
kkarpa@efakt.pl
Dodany dnia 12-09-2008 14:28
No to do Pani Adriany mam szanse dostac sie dopiero po 20.09.2008, ale otrzymałam informacje, że Jej biuro nie zajmuje się takimi poradami prawnymi. Raczej nastawieni sa na spisywanie umów i porad gospodarczych... Ale dostałam namiar na kobietę, która w zeszłym roku była strasznie zdeterminowana i chciała wnieść kasację. Skontaktuje się z Nią i dam znać.
Dodany dnia 12-09-2008 15:39
Zeskanowałam poradnik z 1999r. Mogę go przesłać w formacie pdf lecz strasznie duży plik wyszedł, bo 25 MB. Podajcie prywatne skrzynki to Wam prześlę.
Jest tam rozdział pt. "Zbieg tytułów do ubezpieczeń". W przedstawionych tabelach w poradniku z 1999r jesteśmy (czyli osoby przebywające na urlopie wychowawczym lub pobierające zasiłek macierzyński) w tabeli pt. "Niepodlegania ubezpieczeniom zdrowotnym", natomiast w poradniku z 2008r jesteśmy w tabeli "Ubezpieczenia emerytalne i rentowe obowiązkowe". Jakoś dziwnie przeskoczyliśmy. Czekam na adresy mailowe.
Dodany dnia 12-09-2008 20:24
Myślę,że dobrze byłoby też oprzeć się na wyrokach SN - w kwestii uchylenia decyzji na podstawie naruszeń KPA ( w szczególności 9 i 12 kpa), tak jak to widzi Basia i daje przykłady wyroków. Uważam, że im więcej im się zarzuci tym trudniej będzie im podtrzymać wydawane decyzje.
Uważam, że osoby które nie zamierzają kończyć swojej walki w tym kraju a szykują się z zamiarem wyciągnięcia sprawy poza granice, muszą i tak na każdym etapie, na okrągło mimo wszystko, podnosić temat przedawnienia, żeby mieć później co skarżyć. Czy Ty Kasiu po przegranej apelacji idziesz dalej ?
Dodany dnia 12-09-2008 20:35
Czytam i oczom nie wierzę. Pismo, które dostała Dorota to faktycznie stek bzdur. O ile składki, które odprowadzimy powędrują na nasze konto, o tyle odsetki będą zwykłą daniną. Uzyskanie rzetelnych informacji w odpowiednim czasie dałoby nam możliwość wyboru i podjęcia stosownych decyzji. Być może, że większość kobiet zlikwidowałaby działalność. Jak można więc twierdzić, że omawiane przepisy i skutki jakie wywołały są zgodne z Konstytucją!!! Dlaczego w pismach wszyscy pomijają kpa i nie odnoszą się do zaniedbań informacyjnych w tamtym czasie? Bo tak wygodnie. A przecież Sąd Najwyższy /Sygn akt III UK 78/07/ stwierdził, iż ZUS ma obowiązek informowania o przebiegu postępowania. Wynika stąd, że art.9 kpa ma tu znaczenie!!!
Dodany dnia 15-09-2008 09:16
No i skontaktowałam się z tą Panią. Jest na etapie wyczerpania wszytskich możliwych dró sądowych i wnosi sprawę do Strasburga. Jest nadzieja.
Pani Kubisiak nie przekazała dla mnie żadnych konkretnych odpowiedzi na temat czy możemy zbiorowo wnieść sprawę do sądu. Musze sie z Nią umówić ewentualnie na spotkanie i wtedy cos doradzi. Podejrzewam, że oczywiście chcodzi o odpłatną poradę
Jeśli chcodzi o uzasadnienie wyroku i pismo z MPiPS to nie mam chęci tego przepisywać, bo pismo z MPiPS to taki standardowy druk wysyłany do wszystkich na zasadzie "jest ustawa, przykro nam, inaczej byc nie może, musi Pani płacić" Ale odpiszę im na dniach, że nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie: dlaczego mam zapłacić odsetki jeszcze sprzed maja 2006 r. kiedy to sąd najwyższy miał różne interpretacje ustawy. Zobaczymy.
A uzasadnienie wyroku mam do zeskanowania. Jak ktos chce poczytać to wyślę na maila. Nie odnieśli się jednak do niektórych moich agrumentów. Wszystko oarte jest na wyrokach sądów, na korzyść ZUS. Smiech na sali
Czy będę dalej prowadzić? Musze się dowiedzieć czy jesli spłacę te cholerne zaległości to czy mogę dalej prowadzić sprawę, ale na zasadzie już wtedy zwrotu tych pieniędzy.
Dodany dnia 15-09-2008 15:59
He, he, wyrwać lewiatanowi to co trzyma w pysku ? Oj Kasisko75 :-)
6,612,689 unikalne wizyty

References: art.9
 art. 12
 art. 180
 art. 24
 art. 24
 art. 3
 art.67
 art.9