Source: http://kekusz.pl/2017/05/jak-stypendystka-rzadu-usa-b-szydlo-i-zyd-j-kaczynski-dzialaja-zeby-plan-zyda-d-tuska-mordowania-polakow-mogl-byc-realizowany/
Timestamp: 2017-07-21 12:30:53+00:00

Document:
Jak stypendystka rządu USA B. Szydło i Żyd J. Kaczyński działają, żeby plan Żyda D. Tuska mordowania Polaków mógł być realizowany – Polskie prawo czy polskie prawie
Jego tytuł jakkolwiek dla niektórych zapewne bulwersujący, to w pełni opisuje rzeczywisty stan faktyczny.
W załączeniu do e-mail’a przesyłam moje pismo z dnia 4 maja 2017 r. – Załącznik I – do:
komendanta głównego Policji nadinsp. Jarosława Szymczyka
komendanta stołecznego policji mł. ins. Rafała Kubickiego
Informuję nim Adresatów, że w dniu 8 maja 2017 r. stawię się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów po odpowiedzi prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło na moje wnioski z pisma do niej z dnia 4 stycznia 2017 r. Uprzedzam ich także, że premier B. Szydło może wezwać na pomoc Policję w związku z zapowiedzianym przeze mnie stawiennictwem.
Poinformowałem o nim premier B. Szydło, oraz o jego przyczynie, pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. – Załącznik I.18.
Wprawdzie w następstwie mojego pisma z 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło Radca Szefa KPRM Marek Kryński skierował pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. do kierowanego przez Mariusza Błaszczaka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w którym podał – Załącznik I.17.3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br.
Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”, ale ja do dnia wysłania niniejszego e-mail’a, tj. przez cztery miesiące, nie otrzymałem odpowiedzi.
Była stypendystka służb USA premier Beata Szydło nie rozlicza swoich podwładnych z wykonania obowiązków, które na nich nakłada.
Ponieważ uważam, że sprawa dotyczy naszego, Polaków „żyć, albo nie żyć” zdecydowałem, że sam się po odpowiedzi premier B. Szydło na wnioski z pisma z 04.01.2017 r. wybiorę do Warszawy.
Jak Państwa informowałem poprzednim w tej sprawie e-mail’em Żyd Donald Tusk przeprowadził „ustawę 1066”, z mocy której zagraniczni funkcjonariusze mogą nas bić, pałować i do nas strzelać z ostrej amunicji w Polsce, a Prawo i Sprawiedliwość, której 119 na 120 posłów, którzy brali udział w głosowaniu w dniu 10.01.2014 r. nad uchwaleniem tej ustawy głosowali przeciw – w tym m.in. posłowie Andrzej Duda, Beata Szydło i Mariusz Błaszczak – i której senatorowie byli przeciwko jej wprowadzeniu w życie, utrzymuje ją w mocy. Mimo, że przed ponad rokiem, 13 stycznia 2016 r., grupa posłów Kukiz’15 złożyła do laski marszałkowskiej projekt ustawy o jej uchyleniu.
O ile winnym wprowadzenia „ustawy 1066” jest szef PO, gdy nad nią procedowano, Żyd Donald Tusk – oraz uległy mu prezydent Bronisław Komorowski – to winnym jej utrzymywania w mocy jest prezes PiS Żyd Jarosław Kaczyński. Nieobecny podczas głosowania w dniu 10.01.2014 r.
To pokazuje, jak niewielu potrzeba – dwóch Żydów polonofobów – żeby spacyfikować można było… cały Naród. Czyli ewentualne, legalne demonstracje antyrządowe.
Nie moje to stanowisko, ale senatora PiS, gdy uchwalano „ustawę 1066” – a obecnie sędziego Trybunału Konstytucyjnego – prof. Henryka Cichonia. Powiedział o ustawie po jej uchwaleniu przez Sejm m.in. – Załącznik I.17.4: Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stwarza więc również wyraźną podstawę do zaproszenia i legalnego działania obcych sił policyjnych i innych służb prewencyjnych, specjalnych również przy ,,rozpędzaniu’’, czy pacyfikowaniu legalnych demonstracji, w ogólnie sformułowanym ,,celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego’’. (…) Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco. I niestety nie będzie to populizm. Tłumaczenia zaś, o tym, że nie taki jest ,,duch’’ ustawy, bo chodzi o słuszne skądinąd wspólne działania ratownicze, czy antyterrorystyczne będzie nietrafione. Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.”
Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz byłemu i obecnym prominentnym członkom jego Prawa (?) i Sprawiedliwości (?) – Andrzej Duda, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak – to nie przeszkadza.
Adresatom w.w. pisma z 04.05.2017 r. zwróciłem uwagę, że dla funkcjonariuszy polskiej Policji – oraz ich rodzin – zapisy „ustawy 1066” są tak samo groźne jak dla reszty Polaków. Co zdumiewa w przypadku premier Beaty Szydło, to że przed kilkoma dniami przyjechała do Krakowa, żeby podczas mszy św. czytać „list do Galatów”, a na chyba jednak dla nas, Polaków, w obliczu zagrożeń wynikających z „ustawy 1066” ważniejszy „list od Kękusia” nie odpowiada od ponad czterech miesięcy. Priorytety Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej… Przede wszystkim wizerunek. Jakby nie opowiadała od półtora roku:
Prezes Jarosław Kaczyński też pokrzykuje na ulicach:
„Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.”
I nie robi nic, żeby uchylić ustawę, o której prof. H. Cichoń mówi – Załącznik I.17.4: „(…) W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją.”
Ergo… prezes Jarosław Kaczyński pokrzykuje także z przyczyn wizerunkowych.
Ciekaw jestem, co mnie spotka w dniu 8 maja w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Pytać chyba wolno…
W załączeniu przesyłam także moje pismo z dnia 5 maja 2017 r. do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka, zawierające m.in. – Załącznik II: „Pan Marek Woźniak Prokurator Regionalny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o zrealizowanie – w interesie społecznym oraz przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – działań na rzecz przekazania sprawy wypadku w dniu 10 lutego 2017 r., w Oświęcimiu, samochodu rządowego, którym jechała prezes Rady Ministrów Beata Szydło, do rozpoznania prokuraturze spoza regionu krakowskiego.”
Adresatem kopii w.w. pisma uczyniłem m.in. adw. Władysława Pocieja, obrońcę Sebastiana S., który uczestniczy w w.w. sprawie jako podejrzany.
Przedstawiłem w moim piśmie dowody poświadczające, że przy serwilistycznej wobec premier Beaty Szydło, a także członka jej rządu, wicepremiera Mateusza Morawieckiego, postawie prokuratorów z Krakowa oraz przy zdolnościach intelektualnych i kwalifikacjach moralnych, które prezentuje prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński, klient mec. Władysława Pocieja, Sebastian S. nie ma szans na sprawiedliwe, bezstronne procedowanie. Jest skazany na klęskę.
Korzystając z okazji, do niniejszego e-mail’a załączam także moje pismo z dnia 5 maja 2017 r. do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Beaty Morawiec zawierające m.in. – Załącznik III: „SSO Beata Morawiec Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie ul. Przy Rondzie 7 31-547 KrakówSygn. akt IV S 15/17 Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. – o wyłącznie sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, przewodniczącego IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Janusza Kawałka /Kawałek/ od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17.”
To ciąg dalszy niekończącej się opowieści o patologii niektórych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie, o bezczelnym naruszaniu przez nich prawa oraz o ich żenującym – jak w przypadku wiceprezes Katarzyny Wierzbickiej – cwaniactwie, gdy trzeba chronić interesu kolegów z pracy, tzw. autorytetów moralnych o tzw. nieskazitelnych charakterach. W niniejszym odcinku prezentuję sędzię sadystkę-cwaniarę Agatę Wasielewska-Kawałek i sędziego-przewodniczącego Kawałka Janusza razem z jego obrońcą, sędzią-wiceprezes Katarzyną Wierzbicką, której rozumowanie obraża ludzką inteligencję.
Zbigniew Kękuś xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Kraków, dnia 4 maja 2017 r.
mł. insp. Rafał Kubicki, Komendant Stołeczny Policji, ul. Nowolipie 2, 00-150 Warszawa Dotyczy:
o poinformowaniu przeze mnie pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. /Załącznik 1.18/:
byłą – w 2004 roku, gdy była funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej – stypendystkę Departamentu Stanu USA,
obecnie prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
Beatę Szydło o moim zamiarze stawienia się w dniu 8 maja 2017 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, w Warszawie, celem odebrania sporządzonej na piśmie odpowiedzi na moje wnioski z pisma do niej z dnia 4 stycznia 2017 r., w tym o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśniania – Załącznik 1.17.1: „z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje w mocy ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 lutego 2014 r.”,
że jest w interesie funkcjonariuszy Policji, potencjalnych ofiar zastosowania przepisów ustawy z 7 lutego 2014 r., dowiedzieć się, z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje ją w mocy,
o możliwości zwrócenia się przez premier Beatę Szydło z wnioskiem do Policji o udzielenie jej pomocy w związku z moim stawiennictwem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 8 maja 2017 r.,
że w przypadku odmowy w dniu 8 maja 2017 r. wydania mi przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów odpowiedzi premier Beaty Szydło na wniosek, jak w pkt. I, z należnym urzędowi Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej szacunkiem przyjmę odmowę i opuszczę siedzibę KPRM.
Prezentacja okoliczności, w których Beata Szydło zdobyła zaufanie prezesa PiS, Żyda Jarosława Kaczyńskiego.
„Szanuj Polaków, albo wyp …j!”
Rozpocznę od wniosku opartego na zachowaniach Panów przełożonej, prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło. Publicznych oraz tych, gdy jej nie obserwują – przekazując obraz Polakom – kamery telewizji.
Uważam, że z dużo większą byłoby dla Polaków korzyścią, gdyby zamiast oddawać się pretensjonalnym działaniom, jak m.in. czytanie Pisma Świętego w dniu 30 kwietnia 2017 r. w kaplicy cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego w Krakowie-Łagiewnikach, dopełniała jej obowiązków funkcjonariuszki publicznej Rzeczypospolitej Polskiej.
Też jestem katolikiem. I chociaż nie tak ortodoksyjnym, jak niektórzy politycy ultrakatolicy, to wiem, że jedną z najważniejszych wartości katolickich jest prawda. A tę, w najważniejszej dla Polaków sprawie, bo naszego bezpieczeństwa, zdrowia i życia, Beata Szydło ukrywa przed nami. Odpowiedzialna za nasze bezpieczeństwo premier Beata Szydło ukrywa przed nami prawdę o przyczynie utrzymywania w mocy ustawy, przeciwko której uchwaleniu sama głosowała. To dużo więcej niż zakłamanie.
Nie wiem, czy Beata Szydło jest ultrakatoliczką, czy tylko – jak niektórzy inni politycy z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego – katoliczką-ekshibicjonistką. Wiem, że dla Polaków dobrze by było, gdyby premierem Polski była osoba wyposażona w zdolność do rozpoznawania znaczenia swoich czynów i kierowania swoim postępowaniem.
A w sprawie, którą prezentuję w niniejszym piśmie Beata Szydło nie spełnia tego – prostego – wymogu. Jest przeciw… a nawet za.
Jest w zachowaniu Beaty Szydło coś z groteski. Przyjechała w niedzielę 30 kwietnia do Krakowa specjalnie po to, żeby w obecności kamer telewizji czytać w kaplicy „List do Galatów”. Tymczasem od czterech miesięcy nie odpowiada – choć to jej ustawowy, a że sprawa dotyczy ustawy przeciwko której uchwaleniu głosowała także moralny, obowiązek – na „list od Kękusia”, na który odpowiedź z całą pewnością czeka razem ze mną wielu Polaków i żeby tę odpowiedź otrzymać zmuszony jestem jechać do niej, do Warszawy. Ponieść związane z tym koszty. Niewykluczone, że narażając się – z jej inicjatywy – na konfrontację z Policją. Beata Szydło może wezwać Policję na pomoc. Jeśli tak uczyni będzie Panów najpewniej przekonywać, że musicie jej udzielić wsparcia w interesie społecznym.
Ja prezentuję dowody poświadczające, że jest w interesie Polaków, w tym funkcjonariuszy Policji, w tym Panów oraz Panów Rodzin, żeby jak najszybciej uchylona została wprowadzona z inicjatywy Donalda Tuska ustawa z 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 1.18: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 1.18
Premier Beata Szydło uchylając się od czterech miesięcy od udzielenia odpowiedzi na moje wnioskido niej z pisma z 04.01.2017 r.:
oczywiście i rażąco naruszyła prawo określone w art. 35 k.p.a.,
popełniła przestępstwo z art. 231 § 1 k.k.
W związku z powyższym, pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Krzysztofa Ćwirty złożyłem – Załącznik 1.17: „Pan Krzysztof ĆwirtaProkurator Rejonowy Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieścieul. Krucza 38/42
00-512 Warszawa Dotyczy:
Zawiadomienie o popełnieniu przez prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązku określonego w art. 35 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, i działania: na szkodę interesu publicznego, tj. na szkodę ogółu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym – patrz: pkt I.2,
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prokuratora rejonowego w Warszawie Krzysztofa Ćwirty –
Wskazać należy, że premier Beata Szydło niedopełnia obowiązku jak wyżej m.in. z winy ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. Pismem z dnia 20 stycznia 2017 r. Radca Szefa KPRM Marek Kryński polecił kierowanemu przez M. Błaszczaka Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji udzielić odpowiedzi na wnioski z mojego pisma z 04.01.2017 r. do prezesa Rady Ministrów B. Szydło.
Uważam, że jako prezes Rady Ministrów Beata Szydło powinna znać odpowiedź na wnioski, które do niej skierowałem i udzielić nań odpowiedzi. Dotyczy przecież sprawy dla Polaków najważniejszej, naszego bezpieczeństwa, zdrowia i życia.
Beata Szydło opowiada o sobie:
W istocie „wynajął” ją, jak wiemy prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. A co do jego szczerości intencji wobec Polaków mamy prawo mieć bardzo poważne wątpliwości. Tak broni protegowana J. Kaczyńskiego Beata Szydło polskiego państwa i polskich obywateli, że gdy my – Polska, Polacy – zagrożeni interwencją w Polsce funkcjonariuszy innych państw, Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej uchylając się od sporządzenia odpowiedzi na moje wnioski broni interesu Żyda Donalda Tuska, który był inicjatorem wprowadzenia antypolskiej ustawy z 7 lutego 2014 r. zwanej – od numeru druku – „ustawą 1066”.
Fakty wskazują, że prezes Rady Ministrów Beata Szydło broni także interesu Żyda Jarosława Kaczyńskiego. Wydaje się bowiem, że to na jego życzenie „ustawa 1066” wciąż obowiązuje.
Z całą pewnością jest utrzymywana w mocy wbrew woli obecnych: prezydenta, premiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz licznej grupy posłów obecnej kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Gdy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej głosował w dniu 10 stycznia 2014 r. nad jej uchwaleniem, ówcześni posłowie, Andrzej Duda, Beata Szydło, Marek Błaszczak, głosowali przeciw jej uchwaleniu. Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej podano:
„Głosowanie nr 2 dnia 10-01-201 Wyniki imienne posłów PiS
14 Błaszczak MariuszPrzeciw
23 Duda AndrzejPrzeciw
112 SzydłoBeataPrzeciw”
Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PiS
Tak samo – przeciw – głosowało innych 116 na 120 posłów PiS uczestniczących w głosowaniu w dniu 10.01.2014 r. Tylko poseł Piotr Pyzik głosował za.
Wyjaśnienie zagadki, dlaczego „ustawa 1066” wciąż – siedemnaście miesięcy po przejęciu przez PiS pełni władzy w Polsce oraz po złożeniu w dniu 13 stycznia 2016 r. przez posłów Kukiz’15 do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” – zdaje się tkwić w informacji podanej na w.w. stronie:
44 Kaczyński JarosłąwNieobecny
56 Kuchciński Marek Nieobecny”
Skoro antypolska „ustawa 1066”, przeciwko której uchwaleniu głosowali m.in. prezydent, od sierpnia 2015 r., Andrzej Duda, a od listopada 2015 premier Beata Szydło i minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, a także posłowie PiS obecnej kadencji, to wydaje się, że za utrzymywaniem jej w mocy jest szef wyżej wymienionych, nieobecny podczas głosowania w dniu 10 stycznia 2014 r., prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Kto inny, jak nie on, promotor Andrzeja Dudy i Beaty Szydło może sprawiać, że oni – Prezydent, Prezes Rady Ministrów, Posłowie – sprzeniewierzają się nie tylko przysięgom i ślubowaniu, które złożyli:
„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”. Przysięga może być złożona z dodaniem zdania: „Tak mi dopomóż Bóg”.
„Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów i ministrowie składają wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej następującą przysięgę: „Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra) uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”. Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.
ale… samym sobie. Głosowali przeciw, a są za. Gdy Lech Wałęsa mówił, że jest „za, a nawet przeciw”, śmiała się z niego cała Polska. Okazuje się, że w przypadku „ustawy 1066” Andrzej Duda, Beata Szydło i liczni posłowie PiS byli przeciw…. a nawet za. Może rzeczywiście dlatego teraz są za, że wtedy, gdy byli przeciw prezes PiS, Żyd Jarosław Kaczyński był… nieobecny.
W komitywie z innym pupilem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, technikiem-ogrodnikiem, zawód polityk, tak samo jak J. Kaczyński nieobecnym podczas głosowania 10.01.2014 r. Markiem Kuchcińskim utrzymują w mocy antypolską ustawę.
M. Kuchciński, od listopada 2015 r. marszałek Sejmu, tak kieruje pracami Sejmu, że ten jeszcze nie głosował nad projektem ustawy z dnia 13 stycznia 2016 roku posłów Kuliz’15 „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Gdy pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. – trzecim do Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie „ustawy 1066” – spytałem M. Kuchcińskiego, dlaczego Sejm jeszcze nie głosował nad projektem ustawy Kukiz’15 złożonym do laski Marszałka Sejmu rok wcześniej, to mnie pismem z dnia 31 stycznia 2017 r. poinformowała główny specjalista Małgorzata Niebieszczańska, że – Załącznik 1.10: „Odpowiedź nasza z dnia 18.12.2016 r. pozostaje nadal aktualna.” Co oznacza – o tym mnie pismem z 18.12.2016 r. poinformowała M. Niebieszczańska – że projekt ustawy był wciąż w… pierwszym czytaniu.
Pouczyła mnie także M. Niebieszczańska, że to nie kierujący pracami Sejmu M. Kuchciński ponosi winę za spowolnione w przypadku ustawy, przeciwko której głosował PiS procedowanie w sprawie jej uchylenia, ale… „kolegium” – Załącznik 1.10: „Ponownie informujemy, że zgodnie z art. 150 Regulaminu Sejmu pracami komisji sejmowej kolegialnie kieruje jej prezydium. GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”
Ponieważ dla niektórych polityka stała się zawodem i, przykładowo, Marek Kuchciński podaje o sobie na internetowej stronie Sejmu RP „zawód: polityk”, po moich z niektórymi politykami doświadczeniach, a także po moich zawodowych przez prawie 30 lat doświadczeniach – byłem m.in. przez 10 lat pracownikiem naukowo-dydaktycznym Akademii Ekonomicznej w Krakowie, potem przez kilkanaście lat pełniłem kierownicze i dyrektorskie funkcje w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych, pracowałem na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w centrali Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. – stwierdzam, że żadnej innej grupy zawodowej tak bardzo jak polityków nie dotyczy maksyma G. Orwella:
„SKURWIĆ SIĘ” – «wyrzec się zasad moralnych dla osiągnięcia jakichś korzyści, zwłaszcza materialnych»
Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN, http://sjp.pwn.pl/sjp/;2521641
Wydaje się, że ten, sku… się, akt, jest warunkiem sine qua non przystąpienia do grupy zawodowej „politycy”. Z całą pewnością dotyczy niektórych spośród członków najwyższego kierownictwa „Firmy” Polska.
Z każdej innej – przy ich potencjale intelektualnym, zdolnościach,, umiejętnościach, kwalifikacjach moralnych – wylecieli by na tzw. „zbity pysk”. W grupie „politycy”, dzięki zapotrzebowaniu na takich partyjnych kacyków, wiedzie im się – jakże często nie tylko pasożytom, ale i szkodnikom – doskonale. Sprawa, którą zgłaszam Panom niniejszym pismem nie należy do błahych.
Żeby się przekonać, jakie ma znaczenie wystarczy zapoznać się z:
czytanym szesnasty… miesiąc przez kierowany przez protegowanego Jarosława Kaczyńskiego marszałka Marka Kuchcińskiego Sejm w.w. projektem ustawy posłów Kukiz’15 z 13 stycznia 2016 r. „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule senatora PiS prof. Henryka Ciocha pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – Załącznik 1.17.4.
Wskazać należy, że dla Panów, funkcjonariuszy Policji, oraz Panów rodzin, przyjaciół, znajomych „ustawa 1066” stanowi takie samo zagrożenie, jak dla reszty Polaków.
O ile domniemanie, że to z przyczyn leżących po stronie nieobecnego podczas głosowania w dniu 10 stycznia 2014 r. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego „ustawa 1066” wciąż, po tym, gdy 10.01.2014 r. 119 na 120 biorących udział w głosowaniu posłów PiS głosowało przeciw jej uchwaleniu, Jarosława Kaczyńskiego pozostaje domniemaniem – jakkolwiek opartym na racjonalnych przesłankach, tj. podanych wyżej faktach – to bez cienia wątpliwości jest pewne, że jeśli PiS utrzymuje tę ustawę w mocy, to po to, żeby… zrobić z niej użytek. Przeciwko Polakom. Panom i wszystkim funkcjonariuszom Policji w Polsce – oraz Waszym Rodzinom – też. Senator PiS – był senatorem, gdy władze RP procedowały z „ustawą 1066” – prof. Henryk Cioch podaje – Załącznik 1.17.4: „Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stwarza więc również wyraźną podstawę do zaproszenia i legalnego działania obcych sił policyjnych i innych służb prewencyjnych, specjalnych również przy ,,rozpędzaniu’’, czy pacyfikowaniu legalnych demonstracji, w ogólnie sformułowanym ,,celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego’’.
A funkcjonariusze obcych państw (występujący we własnych uniformach) będą mieli identyczne uprawnienia jak polskie służby mundurowe, z prawem użycia środków przymusu bezpośredniego, broni palnej i środków pirotechnicznych włącznie (art. 4 ust. 1 ustawy).”
Autorzy projektu ustawy o uchyleniu „ustawy 1066” podają w uzasadnieniu m. in.: „Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa.”
Zdrajca interesu narodowego Żyd Donald Tusk – niewielu ma chyba jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że Donald Tusk jest zdrajcą – sprytnie to sobie zaplanował. Żyd Jarosław Kaczyński udziela mu wsparcia w realizacji jego „planu dla Polski i Polaków”.
A ten plan na tym między innymi polega, że gdy polska Policja odmówi, tj. gdy Panowie, funkcjonariusze Policji, odmówicie – kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa – wykonania rozkazu tłumienia demonstracji politycznej lub marszu niepodległościowego, to… zostaniecie, razem z resztą Polaków w tym Waszymi Rodzinami, spacyfikowani przez – przykładowo – niemieckich funkcjonariuszy.
Prof. H. Cioch ostrzega – Załącznik 1.17.4: „Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco. I niestety nie będzie to populizm. Tłumaczenia zaś, o tym, że nie taki jest ,,duch’’ ustawy, bo chodzi o słuszne skądinąd wspólne działania ratownicze, czy antyterrorystyczne będzie nietrafione. Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.”
Oprócz zagrożenia interwencją zewnętrzną mamy do czynienia z bardzo poważnym zagrożeniem wewnętrznym. Podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:
Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19.03.2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”
Uwagę prof. H. Ciocha – „Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.” – należy skonfrontować z jak nie ferajny Donalda Tuska, to Jarosława Kaczyńskiego i jego ekipy oczywistym pragnieniem wyprowadzenia Polaków na ulice. Prześcigają się w pomysłach jak nas wyprowadzić na ulice Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna, Jarosław Kaczyński, sympatyzujący z PiS przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, samozwańczy bojownicy o demokrację w Polsce spod znaku KOD itp. itd. …
Infrastrukturę prawną – „ustawę 1066” – już mają. Ponad 40 tys. „mosadczyków” w Polsce też. Posiłki z zewnątrz dotrą w… kilka kwadransów.
Żyd Donald Tusk wprowadził, Żyd Jarosław Kaczyński utrzymuje w mocy. Jakby ubezwłasnowolnieni – byli przeciw, a są za – prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło też „trzymają” z D. Tuskiem. Moje pismo do Panów i wyrażone w nim – a raczej dzielone przeze mnie razem z wieloma Polakami, w tym m.in. senatorem PiS Henrykiem Ciochem i autorami projektu ustawy o uchyleniu „ustawy 1066”, posłami Kuliz’15 – obawy spowodowanymi oczywistymi wobec nas intencjami Żyda Donalda Tuska i sprzymierzonych z nim Żyda Jarosława Kaczyńskiego razem ze sprzeniewierzającymi się złożonym przysięgom i głosom, które oddali jako posłowie, prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło nie byłoby pełne, gdybym nie przedstawił mojego stanowiska w sprawie przyczyn działania D. Tuska i zaniechania najwyraźniej grającego razem z nim „do jednej bramki” Jarosława Kaczyńskiego.
Celem jego przedstawienia skorzystam z dorobku ludzkości. Zacytuję Bena Klassena ocenę Żydów i działań, które ci realizują z wyprzedzeniem celem zminimalizowania oporu gojów wobec ich powszechnie znanych i prędzej, czy później zawsze rozpoznawanych przez udzielających im gościnności gospodarzy patologicznych zachowań. Podaje Ben Klassen: „Wybrawszy rolę pasożyta, Żydzi są ograniczeni do wędrówki w poszukiwaniu żywiciela – rozwiniętego społeczeństwa, pośród którego będą mogli się osiedlić i prosperować jego kosztem. Jako pasożytniczy lud, Żydzi są całkowicie uzależnieni od swoich ofiar. Kiedy stają się częścią jakiegoś społeczeństwa, nic do niego nie wnoszą poza swoją chytrością i zdradzieckością. Żyd wie, że prędzej czy później zostanie zdemaskowany i skończy się to zemstą i aktami przemocy. Rzeczą, której boją się oni najbardziej jest wykrycie i następująca po nim fizyczna przemoc. Jednym z ich powiedzeń było: „Oy, gevalt!”. To stare powiedzenie w języku jidysz można tłumaczyć jako „Och, przemoc!”.
Będąc nieproduktywnym pasożytem, Żyd nie ma nic do zaoferowania społeczeństwu czy narodowi, na którym żeruje. Pamiętaj o tytule tego rozdziału – Żydzi są mistrzami kłamstwa. Ich głównym zajęciem jest oszukiwanie i kłamanie na ogromną skalę. Wybrawszy drogę pasożyta, oszukiwanie i kłamanie stało się tak głęboko zakorzenionym zachowaniem Żyda, że wie on instynktownie, co trzeba robić by przetrwać i jakie są słabości jego nie-żydowskiego żywiciela. W związku z tym, koncentruje się on na wszystkich centrach władzy kreatywnego i produktywnego społeczeństwa, na którym żeruje. W krótkim czasie zdobywa on kontrolę nad wszystkimi funkcjami i urzędami, które zapewniają dobrobyt i przetrwanie temu społeczeństwu. Żyd nie jest rolnikiem, nie pracuje w fabryce. Zamiast tego, koncentruje się raczej na obsadzaniu wszystkich ważnych funkcji państwowych swoimi ludźmi. Przejmuje także władzę nad mediami i bankami. W sprawny sposób manipuluje, dezorientuje i zwodzi umysły swoich ofiar. Tak jak kleszcz, Żyd znieczula organizm nie-żydowskiej nacji, na której postanowił żerować. Osadza się głęboko w jej ciele i przygotowuje się do obrony przed wszelkimi próbami pozbycia się go.” Źródło: Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973, s. 73, 74
Całkiem, jak w Polsce…
Polacy, w szczególnie groźnej dla nas jesteśmy sytuacji, bo niektórzy Żydzi już dawno postanowili przekształcić Polskę w Judeopolonię, a dla wielu z nich Polin – jak nazywa Polskę małżonek Żydówki antypolskiego wychowania, były członek ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania Knesetu w styczniu 2014 r. w Krakowie, protegowany Żyda polonofoba Jarosława Kaczyńskiego polonofob i zaprzaniec1 Andrzej Duda – a nie Izrael jest Ziemią Obiecaną.
Jak poznaję od kilkunastu lat rządzących się w Polsce Żydów, ich barbarzyńskie – okraszone obłudnymi krasomówczymi popisami o potrzebie okazywania sobie nawzajem miłości, tolerancji – obyczaje, pogardę dla nie-Żydów, brak szacunku dla naszych praw, nic dobrego to nam, w tym Panom, Waszym Rodzinom, bliskim, przyjaciołom, znajomym, a jak wskazują m.in. posłowie Kukiz’15 i prof. Henryk Cioch wszystkim policjantom w Polsce, którzy powodowani ideą obywatelskiego nieposłuszeństwa odmówią wykonania wydanych im ewentualnie przez rząd Beaty Szydło rozkazów podsłuchiwania, bicia, pałowania, mordowania przez strzelanie z ostrej amunicji Polaków – nie wróży.
Nie wykluczam, że w związku z zapowiedzianym przeze mnie premier Beacie Szydło pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. /Załącznik 1.18/ stawiennictwem w dniu 8 maja 2017 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów celem otrzymania odpowiedzi na wnioski z pisma do niej z dnia 4 stycznia 2017 r. /Załącznik 1.17.4/, Beata Szydło wezwie na pomoc Policję.
To standardowe działanie funkcjonariuszy publicznych, gdy nalegać na nich, by dopełnili ustawowego obowiązku udzielenia odpowiedzi na kierowane do nich – w interesie społecznym – wnioski.
Być może poinformuje premier Beata Szydło Policję, że czuje się przeze mnie zagrożona.
Informuję w związku z powyższym, że… to sama premier B. Szydło spowodowała moje zapowiedziane na 8.05.2017 r. stawiennictwo w KPRM.
Ona wprawdzie odżegnuje się od tego, że u progu jej wielkiej kariery politycznej, tuż przed uzyskaniem zaufania Jarosława Kaczyńskiego, uczestniczyła w zorganizowanym dla niej w USA, przez służby USA, tj. Departament Stanu USA, szkoleniu w ramach szkoły liderów, „The International Visitor Leadership Program” i na stronie www.beataszydlo.gov.pl podaje:
„W 2004 roku zostałam stypendystką departamentu stanu USA w ramach programu „International visitors”, w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”. Źródło: „Beata Szydło – Poznajmy się”; www.beataszydlo.gov.pl
ale… nie odważyłby się przecież „Super Express” napisać o niej w 2015 roku, gdy wiadomo było, że jest kandydatką J. Kaczyńskiego na Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej:
„Jak ustalił „Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali, że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej. Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS. To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce.”
Tak o „The International Visitor Leadership Program” informuje ambasada USA w Warszawie z jej strony internetowej:: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.”
Albo kiepsko nam szkolą służby USA przyszłych liderów – jak podaje „Super Express” – „Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.) i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).” ; Źródło: j.w. – albo Beata Szydło nadto skupiła się na wątku „(…) jak również celom polityki zagranicznej USA.”, bo z zarządzania jest kiepska.
Gdyby ją dobrze szkolono na kierownika, to ona sama by wiedziała, a po ponad roku sprawowania przez nią urzędu Prezesa Rady Ministrów, każdy pracownik Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wiedziałby od niej, że skuteczne delegowanie uprawnień polega na podaniu w delegacji:
imienia i nazwiska osoby, na którą delegowano uprawnienie oraz nazwy pełnionej przez tę osobę funkcji,
opisu zadania do wykonania,
terminu, w którym zadanie ma być wykonane, z podaniem daty końcowej,
imion i nazwisk osób – oraz pełnionych przez nich funkcji – które należy zawiadomić o wykonaniu zadania oraz na czym jego wykonanie polegało.
To jest… „abc” zarządzania. Wie o tym kierownik najniższego szczebla średnio dobrze zarządzanej firmy.
Tymczasem w reakcji na moje pismo z dnia 04.01.2017 r. do premier B. Szydło Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński:
skierował pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. do – Załącznik 1.17.3: „Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji”
zakończył pismo z 20.01.2017 r. – Załącznik 1.17.3: „Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma.”
Beata Szydło jest ofiarą:
swego tchórzostwa,
niezręczności sytuacji, w której postawiła ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka,
nieskuteczności kierowania pracami Sejmu przez adresata projektu ustawy z dnia 13.01.2016 r. o uchyleniu „ustawy 1066” marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który od ponad roku nie zdołał poddać jej pod głosowanie.
Ponieważ w dniu 10 stycznia 2014 r. sama głosowała przeciwko uchwaleniu „ustawy 1066”, to na moje pytania z pisma z 4 stycznia 2017 r. powinna:
odpowiedzieć: „nie wiem, z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje w mocy „ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r., zawiadomić mnie, że skorzystała z określonego w art. 118.1 Konstytucji i razem z jej Radą Ministrów złożyła autorski, Rady Ministrów, projekt ustawy o uchyleniu „ustawy 1066”.
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło podporządkowuje się jednak woli osób, którym – wbrew jej woli – zależy na utrzymywaniu w mocy „ustawy 1066”.
Można założyć – chyba nawet należy… – że pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. radcy M. Kryńskiego dotarło przez okres trzech miesięcy do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Być może doręczono je nawet samemu ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi. Co ten jednak ma napisać, jak uzasadnić utrzymywanie po styczniu 2017 roku w mocy „ustawy 1066”, przeciwko której uchwaleniu głosował późniejszy – czyli obecny – minister? Informuję:
14 Błaszczak MariuszPrzeciw”
Co, tym bardziej, miałby napisać któryś z podwładnych ministra M. Błaszczaka wiedząc, że jego szef był przeciw…?
Co wszak najważniejsze… Nie napisałbym pisma z 4 stycznia 2017 r. do premier Beaty Szydło, gdyby technik-ogrodnik zawód polityk Marek Kuchciński, kolejny protegowany Jarosława Kaczyńskiego, a zarazem tak samo jak prezes nieobecny podczas głosowania w dniu 10 stycznia 2014 r., skuteczniej kierował pracami Sejmu i rok wystarczyłby mu na poddanie pod głosowanie projektu ustawy posłów Kukiz’15 złożonej do laski marszałka w dniu 13.01.2016 r.
Jeśli podczas głosowania w Sejmie w dniu 10 stycznia 2014 r. aż 99,2 proc. posłów PiS /119 na 120 uczestniczących w głosowaniu/ głosowało przeciwko uchwaleniu antypolskiej „ustawy 1066” , wynik głosowania nad projektem ustawy o jej uchyleniu jest przecież przesądzony.
Dlatego jeszcze nie był głosowany…
Kto – rodzi się pytanie – sprawia, że półtora roku po przejęciu przez PiS pełni władzy, wciąż utrzymywana jest w mocy ustawa:
przeciwko której uchwaleniu głosowali obecny, mający PiS’owskie korzenie, prezydent Andrzej Duda, obecna premier Beata Szydło oraz 119 na 120 biorących udział w głosowaniu posłów PiS,
w sprawie której kierujący pracami Sejmu marszałek Marek Kuchciński nie poddał pod głosowanie do dnia złożenia niniejszego pisma, złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. projektu ustawy o jej uchyleniu.
Wydaje się, że winnym sytuacji jest nieobecny podczas głosowania w dniu 10.01.2014 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Niewykluczone, że z podanych wyżej przeze mnie – a raczej przez B. Klassena – przyczyn. Niewykluczone, że Jarosław Kaczyński realizuje polityczną doktrynę… wszystkich partii politycznych Rzeczypospolitej Polskiej, które rządziły, rządzą i będą rządzić w Polsce, klarownie wyłożoną przez jego brata, gdy był prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej podczas spotkania w dniu 11 września 2006 r. w Izraelu:
„(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku /w Iraku straciło życie 22 polskich żołnierzy – ZKE/ w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
To bardzo wiele wyjaśnia, ale wobec moich – nie tylko zresztą moich… – doświadczeń z Żydami, bardzo źle wróży Polsce i Polakom.
Mogą mieć mi za złe Żydzi i filosemici, mogą mi przedstawić zarzut tzw. antysemityzmu, a nawet jawnego antysemityzmu, ale takie zachowanie prezesa PiS, Żyda Jarosława Kaczyńskiego oraz jego protegowanych, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i premier Beaty Szydło uprawnia mnie do stwierdzenia, że wyjaśnienie dla tej sytuacji napisał ponad 40 lat temu Ben Klassen:
„Żyd wie, że prędzej czy później zostanie zdemaskowany i skończy się to zemstą i aktami przemocy. Rzeczą, której boją się oni najbardziej jest wykrycie i następująca po nim fizyczna przemoc. Jednym z ich powiedzeń było: „Oy, gevalt!”. To stare powiedzenie w języku jidysz można tłumaczyć jako „Och, przemoc!”.
Wiedząc, że takie pasożytnicze zachowanie jak okradanie nie-Żydów w konsekwencji doprowadzi do przemocy, Żydzi przygotowują się na to z wyprzedzeniem. Przypomnijmy sobie cytat z Księgi Przysłów: „Gdy nie ma widzenia, naród się psuje”. Dlatego próbują oni zminimalizować wszelki opór ze strony „gojów”. Dzięki temu, akty wrogości ze strony ich żywicieli występują znacznie później.”
To nie jest tzw. antysemityzm. To jest czerpanie z dorobku ludzkości.
W kontekście uczestnictwa Beaty Szydło w szkoleniu zorganizowanym dla niej w 2004 roku przez służby USA, gdy była funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej wskazać należy, że wspomniany wyżej Ben Klassen podaje o zasadach i kryteriach rekrutacji do służby publicznej w USA:
„Dzisiaj na świecie, a szczególnie w Ameryce, widzimy Żydów kontrolujących najważniejsze urzędy. (…) W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem. Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu, muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”.
(…) Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż, takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego, czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości. Tacy ludzie łatwo stają się zdrajcami swojej rasy i pachołkami Żydów.
(…) W rzeczywistości, praktycznie nie ma żadnej ważniejszej działalności państwa, która by nie była kontrolowana przez „naród wybrany”.
Siłą charakteru z całą pewnością nie popisała się Beata Szydło korzystając, jako funkcjonariuszka publiczna RP, z oferty łowców talentów – przyszłych prezydentów i premierów RP – z Departamentu Stanu USA.
Podobne do B. Klassena stanowisku prezentuje David Duke2, a J.J. Mearsheimer i S.M. Walt podają:
„Lobby izraelskie w dzisiejszej Ameryce poddaje najpierw kandydatów na kongresmanów lub senatorów testom lojalności wobec Izraela i jego interesów: zaprasza ich na konferencje, debaty, spotkania lub posyła do nich swoich dziennikarzy, by wypowiedzieli się publicznie w kwestiach interesujących Żydów po ich stronie. Ci, którzy zdeklarowali takie „lojalki”, stwierdzają potem z przyjemnością, że na konta ich komitetów wyborczych zaczynają wpływać niewielkie, ot kilkudziesięciodolarowe datki, ale w takiej ilości, że rozwiązują ich kłopoty związane z finansowaniem kampanii wyborczej – bo liczne organizacje żydowskie zlecają wtedy swym członkom finansowe wspieranie tych właśnie kandydatów.”
Źródło: J.J. Mearsheimer, S.M. Walt, „Lobby izraelskie w USA”; Fijoł Publishing, Warszawa 2011, w: Marian Mieszalski, „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”; Wydanie I, 3S MEDIA Sp. z o.o., Warszawa 2015, s. 59
Funkcjonariuszkę publiczną Rzeczypospolitej Polskiej Beatę Szydło po tym, gdy skorzystała z oferty służb USA i została ich… stypendystką – Załącznik 1.17.15: „Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa). W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”, w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych.” – spotkała jeszcze większa przyjemność niż drobne wpłaty, dla tych w USA, co deklarują lojalność wobec Żydów.
Zaraz po tym, gdy ją przeszkolono zdobyła zaufanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Żyda Jarosława Kaczyńskiego. Ten nie tylko przyjął ją do swej partii – choć jako na funkcjonariuszkę RP szkoloną przez służby innego państwa nie powinien nawet spojrzeć – ale umieścił ją na liście w wyborach do Sejmu 2005 roku.
Tak zaczęła się wielka kariera polityczna Beaty Szydło.
Być może to tylko przypadek, że po latach już jako prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Beata Szydło zabrawszy do Izraela sporą reprezentację Rady Ministrów, którą kieruje deklaruje w ich obecności premierowi tego kraju Binjamnowi Netanjahu:
„– Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu, bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.”
A być może nie…
Tak – sugestywnie, „robieniem loda/laski USA” – minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska Radosław Sikorski opisał w rozmowie z mi istrem J. Rostowskim nagranej przez kelnerów restauracji „Sowa i Przyjaciele” politykę zagraniczną, którą wobec USA prowadzili dwaj inni stypendyści służb USA, a potem prezydent i premier Polski, Bronisław Komorowski i Donald Tusk:
„Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. (…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów.
Efekt (prze)szkolenia…?
A może kolejny dowód słuszności tezy laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Miltona Friedmana:
„There is no such thing as free lunch” /ang.„Nie ma darmowych obiadów”, „Nic nie jest za darmo”; „Za wszystko trzeba płacić”/
Darmowe szkolenie w USA to też „lunch”.
Z kronikarskiego obowiązku nadmienię, że Beata Szydło bardzo sobie ceni czas spędzony w USA, informując o tym ze strony www.beataszydlo.gov.pl:
„W 2004 roku zostałam stypendystką departamentu stanu USA w ramach programu „International visitors”, w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”. Czas spędzony w Waszyngtonie wiele mnie nauczył.”
Źródło: „Beata Szydło – Poznajmy się”; www.beataszydlo.gov.pl
Prezes Rady Ministrów, zaufana Żyda Jarosława Kaczyńskiego Beata Szydło nie tylko kontynuuje linię – „robienie loda/laski”, „murzyńskość” –B. Komorowskiego i D. Tuska polityki wobec USA, ale deklaracjami, jak ta, zacytowana wyżej, złożona premierowi Izraela, utrwala asymetrię w relacjach Żydzi – Polacy nie-Żydzi. Wyjaśniam:
„ASYMETRIA” – «cecha relacji polegająca na tym, że jeżeli ta relacja zachodzi między x a y, to nie zachodzi między y a x»
Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 85
Nie wspominałbym o asymetrii, gdyby Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej skorzystała z okazji i deklarując premierowi Izraela determinację władz Rzeczypospolitej Polskiej z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu, poprosiła adresata deklaracji o wystąpienie z apelem do Żydów, żeby powstrzymywali się z antypolskimi wystąpieniami.
Choćby dlatego, że z antypolonizmu nie mniejsze może wynikać zło niż z antysemityzmu, w tym… antysemityzm.
Żydzi w Polsce są teraz w fazie zuchwałości. Pokazują, na co ich stać. Utrzymywani przez nas chcą – Żyd Donald Tusk i Żyd Jarosław Kaczyński – żeby nas obcokrajowcy w Polsce bili, pałowali, mordowali.
Jakby uznali, że już wypełniliśmy przypisaną nam przez Żydów rolę w ich historii i że czas na jakościowy skok. W Judeopolonię. Tym, co mnie uważają za tzw. antysemitę, ksenofoba, oszołoma itp. itd. przypomnę, że:
„Dżentelmeni nie spierają się o fakty”
A fakty są dla rządzących się w Polsce Żydów – oraz dla wysługujących im się „szabes gojów” – druzgocące. Potwierdzają słuszność tezy Stanisława Staszica:
Stanisław Staszic /1755 – 1826/
Gdzie jest to „gdzie”…? Głównie w polityce i reszcie tzw. służby publicznej.
Jak wspomniałem, nie można wykluczyć, że w związku z zapowiedzianym przeze mnie stawiennictwem w dniu 8 maja w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów celem odebrania odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia do premier Beaty Szydło, gospodyni Kancelarii, pani premier, wezwie na pomoc Policję.
Informuję zatem, że w przypadku odmowy wydania mi w dniu 08.05.2017 r. odpowiedzi, przyjmę takie stanowisko Beaty Szydło z szacunkiem należnym urzędowi Prezesa Rady Ministrów – oraz rozbawieniem wynikającym z czytania przez Beatę Szydło do kamer telewizyjnych „Listu do Galatów”, a zarazem uporczywym odmawianiem odpowiedzi na „list od Kękusia”, tj. ukrywania przez nią prawdy przed Polakami w sprawie dotyczącej naszego bezpieczeństwa, zdrowia, życia – i opuszczę siedzibę KPRM.
Uważam, że w przypadku ewentualnego wezwania przez premier Beatę Szydło przeciwko mnie Policji w dniu 8 maja do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zanim Panowie wykonacie jej polecenie, powinniście ją poinformować, że – z podanych przeze mnie wyżej powodów – też chcielibyście poznać odpowiedź na moje wnioski.
Dotyczą – jak jednoznacznie wynika z projektu ustawy posłów Kukiz’15 złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. oraz z „recenzji” „ustawy 1066” senatora PiS, prof. Henryka Cichonia w postaci artykułu pod jakże wymownym tytułem „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – także Panów oraz Panów Rodzin, bliskich, przyjaciół, znajomych. Dotyczą wszystkich Polaków.
Jeśli zaraz po głosowaniu nad „ustawą 1066”, przeciwko której głosowało 119 na 120 biorących udział w głosowaniu posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym obecny prezydent Andrzej Duda, senator PiS pytał „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” oraz informował „W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.”, to rodzi się pytanie, dlaczego ta ustawa wciąż:
siedemnaście miesięcy po przejęciu przez PiS pełni władzy w Polsce,
szesnaście miesięcy po złożeniu przez posłów Kukiz’15 projektu ustawy o jej uchyleniu
I dlaczego głosująca przeciw jej uchwaleniu obecna premier Beata Szydło od czterech miesięcy odmawia mi wyjaśnienia dlaczego… Tak samo zresztą, jak wyjaśnienia „dlaczego?” odmawiają mi prezes PiS Jarosław Kaczyński i marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który od szesnastu miesięcy proceduje z projektem ustawy posłów Kukiz’15 z 13.01.2016 r.
Panowie, Wasze Rodziny, Wasi bliscy, przyjaciele, znajomi też będziecie ofiarami „ustawy 1066” jeśli protegowani Żyda Jarosława Kaczyńskiego zrobią użytek ze spuścizny zdrajcy interesu narodowego Żyda Donalda Tuska. A przecież – Andrzej Duda, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak… sprzeniewierzając się samym sobie – jakby ku temu zmierzali.
Oby kolejny raz nie okazało się, że Polak mądry po szkodzie. Szkoda, którą teraz nam najwyraźniej szykują może być… niepowetowana.
Z tej przyczyny skierowałem pismo z dnia 28 kwietnia 2017 r. do przedstawicieli opinii publicznej, w którym prezentuję moje stanowisko w kwestii – Załącznik 1: „Dlaczego Żyd Donald Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd Jarosław Kaczyński razem z byłym i obecnymi członkami jego partii:
prezydentem Andrzejem Dudą,
marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim,
prezesem Rady Ministrów Beatą Szydło
utrzymują je w mocy, mimo że Andrzej Duda i Beata Szydło jako posłowie głosowali przeciwko jego uchwaleniu.”
Pismo Z. Kękusia z dnia 28 kwietnia 2017 r.
Kraków, dnia 5 maja 2017 r.
Wniosek o zrealizowanie – w interesie społecznym oraz przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – działań na rzecz przekazania sprawy wypadku w dniu 10 lutego 2017 r., w Oświęcimiu, samochodu rządowego, którym jechała prezes Rady Ministrów Beata Szydło, do rozpoznania prokuraturze spoza regionu krakowskiego.
Prezentacja dowodów poświadczających, że:
prokuratorzy prokuratur regionu krakowskiego naruszając prawo świadczą usługę ochrony:
członkowi rządu Beaty Szydło, wiceprezesowi Rady Ministrów Mateuszowi Morawieckiemu,
prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński naruszając prawo świadczy usługę ochrony prokuratorom oczywiście i rażąco naruszającym prawo.
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma – wyjaśnienia:
jakie działania zrealizował Prokurator Regionalny w Krakowie w sprawie wniosku jak w pkt. I lub – patrz: pkt. III.2,
z jakich przyczyn Prokurator Regionalny w Krakowie odmawia realizacji działań jak w pkt. I.
„Prokurator w roli obrońcy. To nieprzyzwoite”
Prof. dr hab. Andrzej Zoll, w: „Dziennik Polski”, 27.12.2013 r. s. 1
W dniu 24 lutego 2017 r. w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie przesłuchiwana była prezes Rady Ministrów Beata Szydło. Przesłuchiwano ją w charakterze świadka wypadku w dniu 10 lutego 2017 r., w Oświęcimiu, samochodu rządowego, którym jechała. W charakterze podejrzanego w sprawie uczestniczy Sebastian K., którego obrońcą jest Adresat kopii niniejszego pisma Pan mec. Władysław Pociej.
Mec. W. Pociej został formalnie powiadomiony o przesłuchaniu premier B. Szydło w dniu 24.02.2017 r. Stawił się na przesłuchanie zgodnie z zawiadomieniem. Prokurator Okręgowy w Krakowie nie zezwolił na jego uczestnictwo w przesłuchaniu premier B. Szydło. W wydanym oświadczeniu podano, że Prokuratura: „podjęła decyzję o niedopuszczeniu w przesłuchaniu Premier Beaty Szydło obrońcy podejrzanego Sebastiana K.” W uzasadnieniu podano: „Udział obrońcy na tak wczesnym etapie postępowania może spowodować ujawnienie zeznań świadka (pokrzywdzonego), co w konsekwencji powodować może na dalsze etapie śledztwa poważne trudności dowodowe. Niewykluczone jest bowiem, że w późniejszej fazie postępowania przygotowawczego może zachodzić konieczność konfrontacji pomiędzy przesłuchiwanym świadkiem a podejrzanym, reprezentowanym przed obrońcą w osobie adwokata Władysława Pocieja. (…) Nie bez znaczenia jest również fakt, iż przesłuchanie będzie dotyczyło także procedur bezpieczeństwa transportu najważniejszych osób w państwie, które to procedury dotyczą informacji niejawnych.”
Sytuacja powtórzyła się w dniu 14 marca 2017 r. W artykule pt. „Obrońca kierowcy seicento oburzony. Prokuratura łamie prawo” mieszczonym na portalu http://wiadomości.wp.pl podano: „Mec. Władysław Pociej nie został poinformowany przez krakowską prokuraturę o przesłuchaniu kolejnych świadków ws. wypadku premier Beaty Szydło. – O przesłuchaniu kolejnej grupy świadków dowiedziałem się dopiero z komunikatu na stronie prokuratury – powiedział portalowi oko.press. Prokuratura Okręgowa w Krakowie w poniedziałek przesłuchała uzupełniająco 9 świadków wypadku z udziałem premier Beaty Szydło. Trzy dni wcześniej przesłuchany został także poszkodowany funkcjonariusz BOR. O przesłuchaniach nie wiedział obrońca poszkodowanego, choć jak podkreśla, prokuratura powinna go o nich zawiadomić.
– O przesłuchaniu kolejnej grupy świadków dowiedziałem się dopiero z komunikatu na stronie prokuratury, choć ma ona obowiązek zawiadomienia strony – powiedział portalowi oko.press mec. Pociej. Przez to nie mógł wziąć udziału w przesłuchaniach.
P.o. rzecznika prokuratury nie był w stanie wczoraj odpowiedzieć na pytanie czy zawiadomienie zostało wysłane do obrońcy Sebastiana K.
Sprawę skomentował mec. Paweł Osik z kancelarii prawnej Pietrzak & Sidor, współpracujący z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. – Mam wrażenie, że tym razem prokuratura nie zawiadomiła obrońcy o przesłuchaniu na wszelki wypadek, by uniknąć konieczności tłumaczenia się z kolejnej odmowy – stwierdził. Wcześniej mec. Pociej nie mógł wziąć udziału w przesłuchaniu premier Szydło.”
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Obronca-kierowcy-seicento-oburzony-Prokuratura-lamie prawo,wid,18726152,wiadomosc.html – 14 marca 2017 r.
Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie jest nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie.
Zaprezentowane wyżej zachowanie prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Krakowie tym może być spowodowane, że prokuratorzy regionu krakowskiego świadczą usługi ochrony premier Beacie Szydło. Nie tylko jej, ale także wiceprezesowi Rady Ministrów Mateuszowi Morawieckiemu.
Oto dowody potwierdzające słuszność mojego stanowiska.
Jako burmistrz miasta i gminy Brzeszcze Beata Szydło uczestniczyła w 2004 roku w zorganizowanym dla niej przez służby USA, tj. Departament Stanu USA, na terenie USA, szkoleniu „The International Visitor Leadership”.
Na stronie internetowej ambasady USA podano o w.w. szkoleniu: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.”
Uczestnictwo Beaty Szydło w szkoleniu zorganizowanym dla niej przez służby obcego państwa, Stanów Zjednoczonych Ameryki, poświadczyła w piśmie do mnie z dnia 3 marca 2017 r. zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kuźma – Załącznik 1: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK Warszawa, 3 marca 2017 r. Szanowny pany Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 21 lutego br. uprzejmie informuję, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w piśmie CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK z 10 stycznia br.
Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa). W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”, w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”.
Ponieważ wtedy, gdy B. Szydło skorzystała z oferty funkcjonariuszy obcego państwa i poddała się w.w. szkoleniu, na terenie obcego państwa, była funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej, pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. skierowanym do adresata niniejszego pisma, Prokuratora Regionalnego w Krakowie złożyłem – Załącznik 2: „Pan Marek Woźniak Prokurator Regionalny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Kraków Dotyczy:
Zawiadomienie o popełnieniu przez obecną prezes Rady Ministrów Beatę Szydło w 2004 roku, gdy była burmistrzem gminy Brzeszcze i radną sejmiku województwa małopolskiego, przestępstwa z art. 129 Kodeksu karnego przez uczestnictwo w organizowanym przez Departament Stanu USA szkoleniu w zakresie realizacji celów polityki zagranicznej USA „The International Visitor Leadership Program”.
Wniosek o doręczenie mi postanowienia wraz z uzasadnieniem w niniejszej sprawie w terminie określonym w art. 306 § 3 k.p.k.”
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka –
W odpowiedzi otrzymałem dwa zawiadomienia:
z dnia 3 sierpnia 2016 r. – Załącznik 3,
z dnia 4 listopada 2016 r. – Załącznik 4
sporządzone przez kierowaną przez prokurator Małgorzatę Tyżuk Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód.
W zawiadomieniu z dnia 3 sierpnia 2016 r. podano – Załącznik 3: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie /adres – ZKE/ Sygn. akt PR 1 Ds. 90.2016 Kraków, dnia 3 sierpnia 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś ZAWIADOMIENIE odmowie wszczęcia śledztwa
Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana, jako osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, że postanowieniem Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie z dnia 2 sierpnia 2016 r. pod sygnaturą PR 1 Ds. 90.2016 odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie:
działania n/sz Rzeczypospolitej Polskiej w 2004 roku przez osobę upoważnioną do występowania w imieniu RP poprzez uczestnictwo na szkoleniu na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, które prowadzone było przez Departament Stanu działania w dniu 2 marca 2016 roku n/sz Rzeczypospolitej Polskiej poprzez osobę upoważnioną do występowania w imieniu RP a to wiceprezesa Rady Ministrów poprzez zajęcie stanowiska co do porozumienia handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej a Unią Europejską i działania w ten sposób n/sz Rzeczypospolitej Polskiej.
, tj. o czyn z art. 129 kk. Starszy Referent Prokuratury Rejonowej Radosław Kuczek”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie, sygn. akt PR 1 Ds. 90.2016,
zawiadomienie z dnia 3 sierpnia 2016 r. o odmowie wszczęcia śledztwa – Załącznik 3
W zawiadomieniu z dnia 4 listopada 2016 r. podano – Załącznik 4: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie /adres – ZKE/ Sygn. akt PR 1 Ds. 161.2016 Kraków, dnia 4 listopada 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś ZAWIADOMIENIE odmowie wszczęcia śledztwa
Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana, jako osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, że postanowieniem Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie z dnia 27 października 2016 r. pod sygnaturą PR 1 Ds. 161.2016 odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie: działania w nieustalonym dniu 2004 roku w nieustalonym miejscu n/sz Rzeczypospolitej Polskiej przez osobę upoważnioną do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, poprzez uczestniczenie w szkoleniu „The International Visitor Leadership”, ukierunkowanym na realizację celów polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Ameryki, tj. o czyn z art. 129 kk. Starszy Referent Prokuratury Rejonowej Radosław Kuczek”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie, sygn. akt PR 1 Ds. 161.2016,
zawiadomienie z dnia 4 listopada 2016 r. o odmowie wszczęcia śledztwa – Załącznik 4
Punkt 2 zawiadomienia z dnia 3 sierpnia 2016 r. /Załącznik 3/ dotyczy złożonego przeze mnie skierowanym do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. zawiadomienia – Załącznik 5: „Pan Marek Woźniak Prokurator Regionalny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Kraków Dotyczy: I. Zawiadomienie o popełnieniu przez wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego przestępstwa z art. 129 Kodeksu karnego.”
Zawiadomienie jak wyżej złożyłem z powodu deklaracji złożonej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego podczas spotkania w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej:
TTIP to porozumienie handlowe negocjowane od 2013 roku przez USA i Unię Europejską. Jego głównym celem jest utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy USA i UE. Nie dość, że jego przeciwnicy stawiają mu mnóstwo zarzutów3, to wicepremier rządu Rzeczypospolitej Polskiej, kraju członkowskiego UE, udzielił poparcia… drugiej stronie negocjacji.
Ostatecznie, wicepremier Mateusz Morawiecki wycofał się – po roku – ze sprzecznego z polską racją stanu stanowiska zaprezentowanego Amerykanom w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej. Pismem z dnia 27 lutego 2017 r. poinformował mnie zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Rozwoju Wojciech Sudoł – Załącznik 6: „Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej RPW//22283/2017 IK/195969 Warszawa, 27 lutego 2017 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 21 lutego 2017 r. w sprawie stanowiska Rządu RP w odniesieniu do negocjacji umowy o Transatlantyckim Partnerstwie w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) uprzejmie informuję, iż w naszej dotychczasowej korespondencji z Panem dwukrotnie już wyjaśnialiśmy, że ani Rząd RP, ani Pan Premier M. Morawiecki, ani żaden inny przedstawiciel Polski uczestniczący w negocjacjach TTIP nie popiera stanowisko USA w negocjacjach TTIP tylko wspiera i reprezentuje stanowisko Polski w tych rozmowach, co jednak automatycznie nie wyklucza, że w niektórych elementach negocjacji stanowiska Polski i USA nie mogą być zbieżne.
Obecna administracja amerykańska dopiero ustala swoje priorytety dotyczące polityki handlowej. W rezultacie trudno oczekiwać, aby w perspektywie najbliższych miesięcy nastąpiło wznowienie rozmów ws. TTIP. Można więc powiedzieć, że na obecnym etapie negocjacje TTIP zostały zawieszone.
Jednocześnie informuję, że obecnie pracami Departamentu Współpracy Międzynarodowej kieruje pełniący obowiązki dyrektora Pan Tomasz Salomon. Termin ew. spotkania z panem Dyrektorem T. Salomonem należy uzgadniać poprzez Sekretariat Departamentu Współpracy Międzynarodowej. Z wyrazami szacunku, Zastępca Dyrektora Wojciech Sudoł”
Dowód: Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej, znak: RPW//22283/2017 IK/195969,
pismo zastępcy dyrektora Wojciecha Sudoła z dnia 27 lutego 2017 r. – Załącznik 6
Ponieważ zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Rozwoju Wojciech Sudoł podał w piśmie do mnie z dnia 27.02.2017 r. – Załącznik 6: „(…) w naszej dotychczasowej korespondencji z Panem dwukrotnie już wyjaśnialiśmy, że ani Rząd RP, ani Pan Premier M. Morawiecki, ani żaden inny przedstawiciel Polski uczestniczący w negocjacjach TTIP nie popiera stanowisko USA w negocjacjach TTIP (…)” celem zweryfikowania zgodności tej informacji ze stanem faktycznym, w załączeniu przesyłam dwa pisma do mnie dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Rozwoju Adama Brożka, odpowiedzi na mój, kierowany przeze mnie – na podstawie deklaracji wicepremiera M. Morawieckiego: „Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za „mocniejszą” wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie,” – trzykrotnie /pisma z dnia: 25.04.2016 r., 01.08.2016 r., 22.08.2016 r./ do premier Beaty Szydło wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia: „z jakich przyczyn rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji.?”
Są to pisma;
z dnia 10 sierpnia 2016 r. – Załącznik 7:
Dowód: Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej, znak: DWM-III-522-5/30/16
NK/174025/16, pismo z dnia 10 sierpnia 2016 r. dyrektora Departamentu Adama Brożka – Załącznik 7
z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 8:
NK/191951/16, pismo z dnia 5 września 2016 r. dyrektora Departamentu Adama Brożka – Załącznik 8
W żadnym z w.w. pism nie podano, że: „ani Rząd RP, ani Pan Premier M. Morawiecki, ani żaden inny przedstawiciel Polski uczestniczący w negocjacjach TTIP nie popiera stanowisko USA w negocjacjach TTIP (…)”
Ergo… skłamał podwładny wicepremiera Mateusza Morawieckiego, w obronie interesu – wizerunku – swego pryncypała.
Po moich doświadczeniach nic mnie już nie jest w stanie zdziwić, zaskoczyć ze strony ekipy cwanego moralnego karła Żyda Jarosława Kaczyńskiego, w tym członków rządu Beaty Szydło oraz jej samej. xxx
W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów – mających potwierdzenie w dokumentach, których kserokopie załączam do niniejszego pisma wskazać należy, że zawiadomienia o popełnieniu przestępstw przez:
obecną prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło,
wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju Mateusza Morawickiego,
które skierowałem do Prokuratora Regionalnego w Krakowie, adresata niniejszego pisma, Pan przekazał – z rażącym naruszeniem prawa o właściwości miejscowej – do rozpoznania Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód.
Wskazać także należy, że kilka miesięcy później, w grudniu 2016 r., prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wschód Małgorzata Tyżuk sporządziła i doręczyła mi dwa pisma:
z dnia 2 grudnia 2016 – Załącznik 9
z dnia 14 grudnia 2016 r. – Załącznik 10
stanowiące dowody poświadczające, że Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód rozpoznała moje w.w. zawiadomienia w sprawach o popełnienie przestępstw przez Beatę Szydło gdy była radną oraz przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa o właściwości miejscowej.
W piśmie z dnia 2 grudnia 2016 r. prokurator rejonowy M. Tyżuk podała – Załącznik 9: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód /adres – ZKE/ PR Ko 1610.2016 Kraków, dnia 2 grudzień 2016 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Stosownie do pisma z dnia 30 listopada 2016 . informuję, iż Tut. Prokuratura nie dysponuje kopią pisma Zbigniewa Kękusia albowiem zostało ono przekazane zgodnie z właściwością do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ i zarejestrowane w Tamt. Prokuraturze pod sygn. PR 3 Ds. 1401.2016. Prokurator Rejonowy Małgorzata Tyżuk”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt PR Ko 1610.2016, pismo prokuratora
rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 2 grudnia 2016 r. – Załącznik 9
W piśmie z dnia 14 grudnia 2016 r. prokurator rejonowy M. Tyżuk podała – Załącznik 10: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód /adres – ZKE/ PR Ko 1610.2016 Kraków, dnia 14 grudzień 2016 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W związku z pismem Prokuratury Okręgowej w Krakowie sygn. PO II Ko 307.2016 z dnia 09.12.2016 r. przekazującego korespondencję Pana Zbigniewa Kękuś z dnia 30 listopada 2016 r. ponownie informuję, iż Tut. Prokuratura nie dysponuje kopią pisma Zbigniewa Kękusia albowiem zostało ono przekazane zgodnie z właściwością do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ i zarejestrowane w Tamt. Prokuraturze pod sygn. PR 3 Ds. 1401.2016. Prokurator Rejonowy Małgorzata Tyżuk”
rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 14 grudnia 2016 r. – Załącznik 10
Pisma jak wyżej dotyczyły zinterpretowanego przez prokurator M. Tyżuk jako zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, mojego pisma opisującego metody działania rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Rozesłałem go za pośrednictwem poczty elektronicznej, w tym do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, a prokurator rejonowy M. Tyżuk przekazała Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ.
Podkreślić należy, że w obydwóch w.w. pismach, z dnia 2 grudnia 2016 r. /Załącznik 9/ oraz z dnia 14 grudnia 2016 r. /Załącznik 10/ prokurator rejonowy M. Tyżuk informując mnie, że moje pismo zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ powołała się na właściwość tej Prokuratury. Podała – Załącznik 9, Załącznik 10: „(…) zostało ono przekazane zgodnie z właściwością do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ (…).” Wniosek z tego oczywisty, że:
Pan, Prokurator Regionalny w Krakowie, przekazał z naruszeniem prawa o właściwości prokuratury moje w.w.:
zawiadomienie z dnia 13 czerwca 2016 r. o popełnieniu przestępstwa przez Beatę Szydło w 2004 r., gdy była radną – Załącznik 2,
zawiadomienie z dnia 13 czerwca 2016 r. o popełnieniu przestępstwa w dniu 2 marca 2016 r. przez wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego – Załącznik 5,
prokuratorzy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód rozpoznali moje w.w. zawiadomienia z dnia 13.06.2016 r. z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa o właściwości prokuratury.
W opisanych wyżej przypadkach prokuratorzy z Krakowa po tym, gdy rozpoznając zawiadomienia naruszyli prawo o właściwości prokuratury, wyświadczyli usługę ochrony premier Beacie Szydło i wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
Nie dość, że jako niewłaściwi miejscowo rozpoznali moje zawiadomienia, to nie doręczyli mi postanowień, które wydali, pozbawiając mnie możności:
zapoznania się z liniami obrony, które przyjęli dla obrony przed moimi zarzutami premier B. Szydło i wicepremiera M. Morawieckiego, zaskarżenia postanowień, które wydali.
Co więcej, dwa różne zawiadomienia w sprawach o popełnienie dwóch różnych przestępstw, przez dwoje różnych funkcjonariuszy publicznych, w dwóch różnych, odległych od siebie o 12 lat terminach, w dwóch różnych miejscach rozpoznał do… tej samej sygnatury akt – patrz: str. 2-3 niniejszego pisma oraz Zawiadomienie z dnia 3 sierpnia 2016 r. /Załącznik 3/ – prokurator kierowanej przez prokurator Małgorzatę Tyżuk Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód.
Nie powinni, uważam, sprawy z udziałem prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło rozpoznawać prokuratorzy, którzy razem z Prokuratorem Regionalnym w Krakowie w opisany wyżej sposób bronili – w tym oczywiście i rażąco naruszając prawo o właściwości prokuratury, co w.w. pismami do mnie z dnia 2 grudnia 2016 r. i 14 grudnia 2016 r. poświadczyła prokurator rejonowy M. Tyżuk – interesu prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło. Może to być ze szkodą dla klienta Adresata kopii niniejszego pisma, Pana mec. Władysława Pocieja.
Co więcej, jak informowałem adresata niniejszego pisma, Prokuratora Regionalnego w Krakowie, prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński, którego podwładni w postępowaniu w sprawie wypadku z udziałem premier B. Szydło zachowują się w sposób opisany na początku niniejszego pisma, sam jest osobą stronniczą i broni interesu prokuratorów, którzy oczywiście i rażąco naruszają prawo.
Przypomnę, że w postępowaniu z moim udziałem prowadzonym do sygn. akt 2 Ds. 542/14 przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Dorotę Baranowską pod nadzorem prokuratora rejonowego Małgorzaty Lipskiej, pismem z dnia 7 czerwca 2016 r. złożyłem skargę na przewlekłość postępowania.
Celem uniknięcia dalszej przewłoki w postępowaniu, przed złożeniem skargi uiściłem opłatę od niej, a kserokopię Dowodu przelania w dniu 7 czerwca 2016 r. kwoty 100,00 zł załączyłem do skargi.
Prokurator Dorota Baranowska nie przekazała mojej skargi z 07.06.2016 r. Sądowi Okręgowemu w Krakowie i w dniu 16 września 2016 r. przewodniczący Wydziału IV Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Andrzej Almert wydał zarządzenie o zwróceniu mi kwoty 100,00 zł. Sąd Okręgowy w Krakowie zwrócił mi ją w dniu 28 września 2016 r.
W dniu 21 listopada 2016 r. złożyłem zatem kolejną skargę na przewlekłość postępowania do sygn. akt 2 Ds. 542/14.
Skierowanym także w dniu 21 listopada 2016 r. pismem do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, prokuratora okręgowego w Krakowie Rafała Babińskiego i Prokuratora Regionalnego w Krakowie, adresata niniejszego pisma, złożyłem skargę na prokurator Dorotę Baranowską i na prokuratora rejonowego Małgorzatę Lipską. Zawiadomiłem w.w. adresatów, że prokurator D. Baranowska – pod nadzorem prokurator M. Lipskiej – niedopełniła ustawowego obowiązku przekazania mojej skargi z dnia 7 czerwca 2016 r. Sądowi Okręgowemu w Krakowie i z jej winy skarga ta nie została rozpoznana.
Moją skargę z 21 listopada 2016 r. rozpoznał prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński. Zawiadomił mnie pismem z dnia 2 stycznia 2017 r. – Załącznik 11: „(…) Ponadto Pana skarga z dnia 7 czerwca 2016 roku została przekazana Sądowi Okręgowemu w Krakowie, Wydział IV Karny Odwoławczy w dniu 23 listopada 2016 roku wraz z kolejną Pana z dnia 21 listopada 2016 roku.
(…) Końcowo informuję, że zgodnie z § 387 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 7 kwietnia 2016 roku – Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, ponownie wniesiona skarga w sprawie już wyjaśnionej, niezawierająca nowych okoliczności, pozostawiona zostanie bez biegu. Rafał Babiński”
Rafała Babińskiego z dnia 2 stycznia 2017 r. – Załącznik 11
Prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński osobiście sporządzonym pismem udowodnił, że jest:
wyjątkowo stronniczym łajdakiem lub – patrz: pkt. b
najcięższego kalibru tumanem, którego zacytowane wyżej wyjaśnienia ubliża ludzkiej inteligencji.
Z tej przyczyny pismem z dnia 19 kwietnia 2017 r. skierowanym do Prokuratora Regionalnego w Krakowie złożyłem – Załącznik 12: „Pan Marek Woźniak Prokurator Regionalny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Kraków Sygn. akt Prokuratury Okręgowej w Krakowie PO VIP 14.2017 Dotyczy: I. Wniosek o spowodowanie odwołania prokuratora Rafała Babińskiego – bez zbędnej zwłoki, przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości i w interesie społecznym – z funkcji Prokuratora Okręgowego w Krakowie z powodu zachowania, którym:
przyniósł ujmę godności prokuratora i osłabił zaufanie do jego bezstronności,
zaprezentował się jako tuman lub łajdak.”
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 19 kwietnia 2017 r. do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka –
A przecież prokurator – każdy! – musi:
być nieskazitelnego charakteru i – patrz: pkt b
posiadać zdolność do prawidłowego rozumowania.
Musi, albowiem tego od niego wymaga ustawodawca:
Nie ma miejsca w korpusie prokuratorów Rzeczypospolitej dla tumanów i/lub łajdaków.
Rafał Babiński sam się zdyskwalifikował… Zważywszy, że prokuratorzy z Krakowa świadczą, z naruszeniem prawa, usługi ochrony członkom rządu Rzeczypospolitej Polskiej, prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło i wiceprezesowi Rady Ministrów Mateuszowi Morawieckiemu – prokurator Regionalny w Krakowie przekazał mojej w.w. zawiadomienia o popełnieniu przez nich przestępstw niewłaściwej miejscowo Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, a pełniący w niej służbę prokuratorzy wzięli B. Szydło i M. Morawieckiego w opisany wyżej sposób w obronę – a prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński, którego Prokuratora prowadzi postępowanie w sprawie wypadku w dniu 10.02.2017 r. z udziałem premier B. Szydło broni interesu prokuratorów, którzy oczywiście i rażąco naruszają prawo w sposób uprawniający mnie do nazwania go łajdakiem lub tumanem, wydaje się, że klient adw. Władysława Pocieja, uczestnik wypadku w dniu 10.02.2017 r. jest pozbawiony szans na sprawiedliwe, bezstronne postępowanie, w tym na dokonanie oceny dowodów w oparciu o zasady prawidłowego rozumowania.
Podkreślić należy, że oświadczenie Prokuratury Okręgowej w Krakowie, że postępowanie prowadzone przez tę Prokuraturę w sprawie wypadku w dniu 10.02.2017 r. z udziałem premier B. Szydło jest nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie nie gwarantuje jego sprawiedliwego i bezstronnego prowadzenia. Wręcz przeciwnie. Niestety.
W związku z powyższym wnoszę – w interesie społecznym oraz przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – jak na wstępie.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r.
Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie, sygn. akt PR 1 Ds. 90.2016, zawiadomienie z dnia 3 sierpnia 2016 r. o odmowie wszczęcia śledztwa
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie, sygn. akt PR 1 Ds. 161.2016, zawiadomienie z dnia 4 listopada 2016 r. o odmowie wszczęcia śledztwa
Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej, znak: RPW//22283/2017 IK/195969, pismo zastępcy dyrektora Wojciecha Sudoła z dnia 27 lutego 2017 r.
Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej, znak: DWM-III-522-5/30/16 NK/174025/16, pismo z dnia 10 sierpnia 2016 r. dyrektora Departamentu Adama Brożka
Ministerstwo Rozwoju Departament Współpracy Międzynarodowej, znak: DWM-III-522-5/30/16 NK/191951/16, pismo z dnia 5 września 2016 r. dyrektora Departamentu Adama Brożka
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt PR Ko 1610.2016, pismo prokuratora rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 2 grudnia 2016 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt PR Ko 1610.2016, pismo prokuratora rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 14 grudnia 2016 r.
Pismo Z. Kękusia z dnia 19 kwietnia 2017 r. do prokuratora regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka
Sygn. akt IV S 15/17
Wniosek – na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. – o wyłącznie sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, przewodniczącego IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Janusza Kawałka /Kawałek/ od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17.
Wniosek o zobowiązanie sędziego Janusza Kawałka do sporządzenia i doręczenia mi oświadczenia, że nie jest małżonkiem sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie IV Wydział Cywilny-Rodzinny Agaty Wasilewskiej-Kawałek lub jej powinowatym.
Wnioski – na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. – o wyłącznie każdego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, tj. sędziego: Barańska Edyta, Bednarczuk Elżbieta, Dyka Izabella, Ferek Maciej, Grzesik Kamil, Nagaduś Magdalena, Olszewska Ewa, Pilarczyk Piotr, Rakoczy Anna, Sieklicka-Pawlak Justyna, Włodyga Agnieszka, Woźniak Marta, Wypchło-Grymek Barbara, Żarnowska-Sporysz Irena, Żelazowski Andrzej, Żukowski Wojciech, SSR (del.) Drożdżejko Zygmunt 4, SSR (del.) Hanszke Katarzyna *, Gruntowicz Jarosław – referendarz sądowy, Biernat-Jarek Katarzyna, Buła Grzegorz, Cholewa-Kuchta Agnieszka, Czernecka Joanna, Dobrowolska Krystyna, Fountoukidis Izabela, Koźlińska Anna, Krakowiak Ewa, Kurdziel Beata, Kursa Barbara, Lisek Krzysztof, Meroń-Pomarańska Magdalena, Nowak Anna, Oklejak Weronika, Oleksiak Katarzyna, Rajchel Lucyna, Serafin-Tabor Katarzyna, Stępińska Renata, Tabaka Beata, Tyrpa Jarosław, Wąsik Krzysztof, Zgud Zbigniew, Żurek Waldemar, SSR (del.) Kruszewska Anna *, Gruntowicz Jarosław – referendarz sądowy, Czajka Maciej, Gaberle Jarosław, Górszczyk Beata, Jurczak Bożena, Kwaśniewska Sylwia, Mazur Dariusz, Pankiewicz Barbara, Senisson Agnieszka, Sepiał Jolanta, Sołtysińska-Łaszczyca Aleksandra, Wójcik Anna, SSR (del.) Kolanko Wojciech * SSR (del.) Makarska Joanna *, Bieniek Ireneusz, Chodak Krzysztof, Grebla Tomasz, Gubernat Urszula, Haj Lidia, Jabłońska-Malik Elżbieta, Kawałek Janusz, Kudla Tomasz, Lisak Rafał, Maczuga Wojciech, Mansfeld Aneta, Morawiec Beata, Noga Sławomir, Pawela-Gawor Grażyna, Wierzbicka Katarzyna, Wilczek Kazimierz, Żmudzka Jadwiga, Dobrowolska-Meizner Krystyna, Kleszcz Bogusław, Marczak Kinga, Marewicz Marek, Szymański Artur, Almert Aleksandra, Bosak-Ziomek Anna, Długogórski Zygmunt, First Mirosław, Jędrys Bogdan, Maciejewicz-Gawron Beata, Marczewska Beata, Nawara-Chodak Monika, Przybyło Dorota, Wysokińska-Walenciak Katarzyna, Szymańska Ewa, SSR (del.) Pękala Izabella *, SSR (del.) Tyndel Małgorzata *, SSR (del.) Woźniak Łukasz *, Baran Grażyna, Dębska-Brudnik Teresa, Gajewska Katarzyna, Głowacka Anna, Hołda Anna, Hołdys Monika, Łukasik Jarosław, Melnyczuk Joanna, Michaldo Lilianna, Micorek Agata, Pałkowska-Różycka Urszula, Skoczeń Grażyna, Zawicka Wanda, Zdunek-Waliczek Stefania, SSR (del.) Tomasik-Żukowska Aneta *, Czepiel Paweł, Dyrga Grzegorz, Hanszke Jacek, Mazur Grzegorz, Paluch Honorata, Pawłyszcze Dariusz, Płonka Marek, Potejko Mieczysław, Trojanowska Ewa, Zawierzyńska-Wach Barbara, SSR (del.) Synowski Marek *, SSR (del.) Kubik-Duda Mariola *, SSR (del.) Wójcik Kamila *
Demusz-Kucharska Magdalena – referendarz sądowy, Ćwik-Bielińska Joanna, Domański Wojciech, Ducka Iwona, Gruszkowska Izabela, Kaczanowski Roman, Kaltenbek Liliana, Kowalska Marta, Krok Janusz, Niedźwiedź Michał, Słowik Bogusław, Stawicka Izabella, Szewczyk Paweł, Gordon-Gralak Anna, Jurga Agnieszka, Krantz-Matyja Agnieszka, Krzyżanowska Monika, Łudzik Marta, Majewski Paweł, Maśnica Andrzej, Niedźwiedź Agnieszka, Osuch Jadwiga, Rejman Agnieszka, Rusek Rafał, Rusińska-Szewczyk Renata, Sęczek Magdalena, Skotnicka Sylwia, Strózik Izabela, Wasilewska-Kawałek Agata, Wicherek Paweł, Zioło-Mrzygłód Marta, Zwolak Renata SSR (del.) Przysiężniak Aleksander *Gołda Anna – referendarz sądowy, Świerczyńska-Pierzynka Monika – referendarz sądowy, Beim Janusz, Cincio-Podbiera Bożena, Kozłowska Beata, Pierożyńska Agata, Sęk Adam Stożek Aneta
od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17.
sporządzenie przez każdą z sędzin wymienionych w pkt. III oświadczenia, że nie jest małżonką sędziego Janusza Kawałka,
sporządzenie przez każdą/każdego z sędziów wymienionych w pkt. III oświadczenia, że:
nie pozostaje we wspólnym pożyciu z sędzią Januszem Kawałkiem5,
nie jest krewnym/krewną lub powinowatym/powinowatą sędziego Janusza Kawałka w linii prostej, a w linii bocznej aż do stopnia pomiędzy dziećmi rodzeństwa sędziego Janusza Kawałka,
nie utrzymuje stosunków towarzyskich6 z sędzią Januszem Kawałkiem.
Wniosek o doręczenie mi oświadczeń jak w pkt II i IV przed ewentualnym rozpoznaniem przez Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy sprawy do sygn. akt IV S 15/17.
Zawiadomienie, że w związku z moimi wnioskami, jak w pkt. I i pkt. III obowiązkiem każdego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie jest podporządkować się prawu określonemu w art. 42 § 3 k.p.k.: „Sędzia, co do którego zgłoszono wniosek o wyłączenie na podstawie art. 41, może złożyć do akt stosowne oświadczenie na piśmie i powstrzymuje się od udziału w sprawie; jest jednak obowiązany przedsięwziąć czynności nie cierpiące zwłoki.”.
Zawiadomienie, że w związku ze złożeniem przeze mnie wniosków jak w pkt. I i pkt. III, z mocy prawa określonego w art. 42 § 4 k.p.k.: „Poza wypadkiem określonym w § 2 o wyłączeniu rzeka sąd, przed którym toczy się postępowanie; w składzie orzekającym w kwestii wyłączenia nie może brać udziału sędzia, którego dotyczy wyłączenie. W razie niemożności utworzenia takiego składu sądu, w kwestii wyłączenia orzeka sąd wyższego rzędu.” sądem właściwym do rozpoznania tych wniosków jest Sąd Apelacyjny w Krakowie.
Zawiadomienie, że wykaz sędziów jak w pkt. III sporządziłem na podstawie informacji zamieszczonej na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Krakowie – Źródło: https://www.krakow.so.gov.pl/?c=mdTresc-cmPokaz-457 – a jeśli brak w wykazie któregoś z sędziów zatrudnionych w Sądzie Okręgowym w Krakowie, w jego/ich przypadkach także:
składam wniosek/wnioski o jego/ich wyłączenie na podstawie art. 41 § 1 k.p.k.,
wnoszę o sporządzenie i doręczenie mi oświadczenia/oświadczeń jak w pkt. IV.
skany dokumentów przedstawionych w niniejszym piśmie są umieszczone na stronie www.kekusz.pl,
Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy zawiadomił mnie o posiedzeniu w dniu 12 maja 2017 r. – Załącznik 1: „Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy /adres – ZKE/ Dnia 3 kwietnia 2017 r. Sygn. akt IV S 15/17 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny – Odwoławczy informuje, że posiedzenie w przedmiocie rozpoznania skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki odbędzie się w tut. Sądzie dnia 12 maja 2017 r. o godz. 08:30 sala E520. Na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału z upoważnienia Kierownika Sekretariatu Teresa Orlik”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy, sygn. akt IV S 15/17, zawiadomienie z dnia 3
kwietnia 2017 r. – Załącznik 1
Wnoszę o wyłączenie sędziego Janusza Kawałka od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17.
Sędzia Janusz Kawałek jest przewodniczącym IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie.
Wskazać należy, że przewodniczący Janusz Kawałek w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy do sygn. akt IV S 10/17:
pozbawił mnie możności skorzystania z prawa określonego w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki: „Sąd wydaje orzeczenie w terminie dwóch miesięcy, licząc od daty złożenia skargi.”
oczywiście i rażąco naruszył prawo określone w art. 11 ustawy w.w. ustawy,
pozbawił mnie możności skorzystania z prawa określonego w art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.”
W dniu 18 stycznia 2017 r. złożyłem osobiście w Prokuraturze Rejonowej Kraków Krowodrza skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przeciwko mnie w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 – Załącznik 2
2017 r. – Załącznik 2
Przed tym, zanim złożyłem skargę jak wyżej, także w dniu 18 stycznia 2017 r. uiściłem opłatę od skargi w kwocie 100,00 zł. Dowód przelewu w dniu 18.01.2017 r. załączyłem do skargi /jako Załącznik 10/ – Załącznik 3:
Dowód: Dowód wpłaty w dniu 16 stycznia 2017 r. kwoty 100,00 zł na rachunek Sądu Okręgowego w Krakowie, jako opłaty za skargę na przewlekłość postępowania w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza do sygn. akt 2 Ds. 542/14 – Załącznik 3
Jak wynika z pisma sporządzonego w dniu 9 marca 2017 r. przez wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzię Katarzynę Wierzbicką, moja skarga z dnia 18 stycznia 2017 r. wpłynęła do Sądu Okręgowego w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy nie później niż w dniu 20 stycznia 2017 r. Sędzia K. Wierzbicka podała – Załącznik 4: „W dniu 19 stycznia zostało przesłane przez Prokuraturę Rejonową Kraków Krowodrza kolejne pismo wraz z załącznikiem (skargą Zbigniewa Kękusia z dnia 18 stycznia 2017 r.) w treści zawierające informację „do sygn. akt IV S 56/16 w ślad za przekazaną w dniu 23.11.2016 r. skargą Zbigniewa Kękusia, przekazuję pismo wyżej wymienionego dotyczące tego samego przedmiotu”. Sędzia sprawozdawca w dniu 20 stycznia 2017 r. zarządził dołączenie wyżej wspomnianej korespondencji do akt IV S 56/16 („a.a”). (…).”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt Adm. SO.-0144-1-59/17, pismo wiceprezesa Sądu sędzi Katarzyny
Wierzbickiej z dnia 9 marca 2017 r. – Załącznik 4
Skoro ja złożyłem skargę w dniu 18 stycznia 2017 r., to było ustawowym obowiązkiem Sądu Okręgowego w Krakowie rozpoznać ją nie później niż 20 marca 2017 r. – 18 marca 2017 r. wypadał w sobotę.
Podkreślić należy, że ponieważ ja uiściłem opłatę od skargi z 18.01.2017 r. przed jej złożeniem, Sąd nie musiał kierować do mnie wezwania do jej uiszczenia. Sąd „zaoszczędził” w ten sposób 1 /jeden/ miesiąc.
Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Krany-Odwoławczy wyznaczył termin na rozpoznanie mojej skargi na przewlekłość postępowania w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 na dzień 25 kwietnia 2017 r. – Załącznik 5 „Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy /adres – ZKE/ Dnia23 lutego 2017 r. Sygn. akt IV S 10/17 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy zawiadamia, że posiedzenie w przedmiocie rozpoznania skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Krowodrza sygn. 2 Ds. 542/14 bez nieuzasadnionej zwłoki odbędzie się w tut. Sądzie dnia 25 kwietnia 2017 r. o godz. 09:00 sala E-517 w tut. Sądzie ul. Przy Rondzie 7. Na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału z upoważnienia Kierownika Sekretariatu starszy protokolant sądowy Marta Kruk”
lutego 2017 r. – Załącznik 5
Kierowany przez adresatkę niniejszego pisma Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie do sygn. akt IV S 10/17 oczywiście i rażąco naruszył prawo określone w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Z tej przyczyny, pismem z dnia 1 marca 2017 r. skierowanym do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie złożyłem: „SSO Beata Morawiec Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie ul. Przy Rondzie 7 31-547 Kraków Dotyczy:
Zawiadomienie o oczywistym i rażącym naruszeniu przez Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie do sygn. akt IV S 10/17 prawa określonego w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie dwóch tygodni od daty złożenia niniejszego pisma – informacji publicznej w postaci:
informacji, z jaką datą Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza przekazała Sądowi Okręgowemu w Krakowie moją skargę z dnia 18 stycznia 2017 r. na przewlekłość postępowania w sprawie do sygn. akt Prokuratury 2 Ds. 542/14,
imienia i nazwiska sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, który wyznaczył termin posiedzenia w sprawie do sygn. akt IV S 10/17 na dzień 25 kwietnia 2017 r., informacji, jaka jest kwota wynagrodzenia miesięcznego brutto – według stanu na marzec 2017 r. – sędziego jak w pkt. II.3,
sporządzonego na piśmie wyjaśnienia, z jakich przyczyn Sąd Okręgowy w Krakowie oczywiście i rażąco naruszył w sprawie do sygn. akt IV S 10/17 prawo określone w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki.”
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 marca 2017 r. do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Beaty Morawiec
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 9 marca 2017 r. wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Katarzyny Wierzbickiej, którym ta poinformowała mnie – Załącznik 4 „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Adm. SO.-0144-1-59/17 (…) Kraków, 2017-03-09 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na wniosek z dnia 1 marca 2017 roku o udostępnienie informacji publicznej, poniżej przedstawiam odpowiedzi na zadane przez Pana pytania (…) ad. 2 Termin posiedzenie w sprawie o sygn. IV S 10/17 wyznaczył na dzień 25 kwietnia 2017 roku Przewodniczący IV Wydziału Karnego Odwoławczego SSO Janusz Kawałek.
ad. 3 Kwota wynagrodzenia miesięcznego – wg. stanu na marzec 2017 roku – Pana SSO Janusza Kawałek wynosi 14 062,24 zł.
ad. 4 W omawianej sprawie nie doszło do naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Termin posiedzenia na dzień 25 kwietnia 2017 r. został wyznaczony w pierwszym możliwym składzie trzyosobowym. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Katarzyna Wierzbicka”
Okazuje się, że to przewodniczący IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Janusz Kawałek pozbawił mnie możności skorzystania z prawa określonego w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki oraz z prawa określonego w art. 45.1 Konstytucji.
Wyjaśnienie wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Katarzyny Wierzbickiej – Załącznik 4 „W omawianej sprawie nie doszło do naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Termin posiedzenia na dzień 25 kwietnia 2017 r. został wyznaczony w pierwszym możliwym składzie trzyosobowym.” wobec przedstawionych wyżej faktów i treści art. 11 w.w. ustawy:
obraża ludzką inteligencję,
jest kolejnym dowodem patologii zżerającej Sąd Okręgowy w Krakowie pod kierownictwem kolejnych prezesów, Maji Rymar, Barbary Baran oraz adresatki niniejszego pisma.
Przewodniczący J. Kawałek oczywiście i rażąco naruszył prawo, a przy tym pozbawił mnie możności skorzystania nie tylko z prawa ustawowego, określonego w 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki, ale także możności skorzystania z prawa konstytucyjnego, tj. prawa określonego w art. 45.1 Konstytucji: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.”
Jakkolwiek ustawodawca nałożył na sąd obowiązek: „Sąd wydaje orzeczenie w terminie dwóch miesięcy, licząc od daty złożenia skargi.”, sędzia-przewodniczący Janusz Kawałek wydłużył ten okres o 50 proc. i wyznaczył termin na rozpoznanie skargi, którą ja złożyłem w dniu 18 stycznia 2017 r. /Załącznik 2 na dzień 25 kwietnia 2017 r. /Załącznik 5.
Opisane wyżej zachowanie przewodniczącego IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie sędziego Janusza Kawałka – pozbawienie mnie przez niego możności skorzystania z prawa ustawowego budzi moje uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności. Z tej przyczyny wnoszę – na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. – o wyłącznie sędziego Janusza Kawałka /Kawałek/ od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17.
Wskazać należy, że przyczyną oczywistego i rażącego naruszenia przez przewodniczącego IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie sędziego Janusza Kawałka prawa określonego w:
art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki,
art. 45. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
oraz pozbawienia mnie przez niego możności skorzystania z w.w. praw może być ewentualne bycie przez niego w związku małżeńskim z sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny Agatą Wasilewską-Kawałek lub bycie jej powinowatym.
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek jest postacią patologiczną.
Rozpoznawała, w okresie od czerwca 2001 r. do maja 2003 r., sprawę o rozwód pomiędzy mną i moją żoną – sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny XI CR 603/04 /uprzednio: I 1C 1115/97/R/.
Sąd Okręgowy w Krakowie rozpoznawał w.w. sprawę od czerwca 1997 r.
W dniu 21 lutego 2001 r. złożyłem wniosek o wyrażenie zgody przez Sąd na zabieranie przeze mnie wtedy 13-letniego, chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę garba żebrowego syna, na nakazane dla niego przez lekarza, specjalistę rehabilitacji-pediatrę, dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, jeden raz w tygodniu 45-minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Poprzedniczka sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek w sprawie do sygn. akt XI Cr 603/04, sędzia Ewa Hańderek nie rozpoznała mojego wniosku podczas żadnego z dwóch posiedzeń zorganizowanych przez nią po złożeniu przeze mnie w.w. wniosku z 21.02.2001 r.
Nie rozpoznała go, mimo że do akt sprawy do sygn. XI CR 603/04 złożyłem kserokopie dowodów poświadczających choroby dziecka.
W sporządzonej w marcu 1997 r. przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w Krakowie „Histori Choroby” podano między innymi – Załącznik 6 „18.03.97 Skolioza pierś. Prawoskrętna z prawdopodob. garbu żebr.”
Dowód: „Historia Choroby” Michała Kękuś sporządzona przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w
Krakowie, ul. Sudolska 1 – Załącznik 6
W Karcie Badania Radiologicznego z dnia 31 stycznia 2001 r. podano – Załącznik 7 „Nazwisko i imię /imię dziecka – ZKE/ Kękuś lat 13 Wynik Badania Zdjęcie boczne kręgosłupa lędźwiowego wykazuje pogłębienie fizjologicznej lordozy oraz prawie poziome ustawienie kości krzyżowej.”
Dowód: Lekarska Spółdzielnia Pracy Pracownia Rentgenowska, Kraków, Karta Badania Radiologicznego, wynik
badania z dnia 31.01.2001r. – Załącznik 7
W pismach składanych do akt sprawy I 1C 1115/97/R podawałem także definicję skoliozy i zamieszczone w definicji informacje o skutkach skoliozy, gdy nierehabilitowana: „SKOLIOZA” – «boczne, patologiczne wygięcie kręgosłupa, występujące zawsze z torsją (skręceniem) wzdłuż jego osi długiej. Dewiacje te pociągają za sobą zniekształcenie klatki piersiowej, z upośledzeniem funkcji oddychania i krążenia, a często również zniekształcenie miednicy”. Występuje między 5 i 8 oraz 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego».
Następczyni sędzi Ewy Hańderek, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek także nie rozpoznała mojego w.w. wniosku z 21.02.2001 r. podczas żadnego z dwóch posiedzeń, które zorganizowała w dniach 1 i 8 czerwca 2001 r.
W związku z powyższym, w piśmie z dnia 6 lipca 2001 r. napisałem „(…) Wysoki Sąd uniemożliwia mi zapobieganie rozwojowi choroby (wcześniej, jak wspominałem, syn miał tylko skoliozę teraz ma i lordozę) i leczenie chorego syna. Nawet nie zdobywając się na wyjaśnienie dlaczego. Jesteście Panie Sędziowie, okrutnymi Sędziami”
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek zorganizowała zaraz potem, w dniu 18 lipca 2001 r. posiedzenie niejawne, specjalnie w celu… wydania postanowienia o nałożeniu na mnie kary grzywny w kwocie 1.000,00 zł – Załącznik 8: „Postanowienie Dnia 18 lipca 2001r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek (…) postanawia: na podstawie art. 43 § 2 u.s.p. wymierza powodowi Zbigniewowi Kękusiowi karą porządkową grzywny w wysokości 1000 (jeden tysiąc) złotych za ubliżenie powadze sądu przez użycie w piśmie z dnia 6 lipca 2001r. sformułowania „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.”
Dowód:Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r. – Załącznik 8
Orzekłszy podczas posiedzenia w dniu 18.07.2001 r., najwyższą z możliwych kar grzywny sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie skorzystała z okazji i nie rozpoznała mojego w.w. wniosku z 21 lutego 2001 r.
Pismem z dnia 14 sierpnia 2001 r. złożyłem prośbę – Załącznik 9: „Proszę o oddalenie Wniosku o ukaranie mnie karą pieniężną w wysokości 1000 PLZ za (cytat) „Ubliżenie powadze Sądu w piśmie z dnia 06.07’2001 przez użycie tam sformułowania „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.” (koniec cytatu) – Postanowienie Sądu z 18.07.2001 r.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR
603/04/, pismo Z. Kękusia z dnia 14 sierpnia 2001 r. – Załącznik 9
Przedstawiłem uzasadnienie dla mojej prośby.
W odpowiedzi na moją prośbę sędzia Agata Wasilewska-Kawałek doręczyła mi pismo z dnia 12 września 2001 r. o treści – Załącznik 10: „Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny /adres – ZKE/ sygn. akt I1C 1115)97)R Kraków dnia 12.09.2001 r. Pan. Zbigniew Kękuś
Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny Rodzinny w sprawie z powództwa Pana przeciwko Marii Kękuś o rozwód informuje, iż nie ma możliwości uchylenia kary porządkowej wymierzonej na podstawie art. 43 § 2 u.s.p. SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek”
Dowód:Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, pismo SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 12 września 2001r. – Załącznik 10
To – „nie ma możliwości uchylenia kary porządkowej wymierzonej na podstawie art. 43 § 2 u.s.p.” – było oczywiste kłamstwo. Poza tym, w postanowieniu z dnia 18 lipca 2001 r. sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie podała – choć to był jej ustawowy obowiązek – prawa, na podstawie którego nałożyła na mnie karę grzywny – patrz: Załącznik 8.
Nałożoną na mnie przez sędzię A. Wasilewską-Kawałek postanowieniem z dnia 18.07.2001 r. karę grzywny uiściłem w dniu 21 września 2001 r. – Załącznik 11:
Dowód:Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, Dowód wpłaty w dniu 21
września 2001 r. kwoty 1.000,00 zł – Załącznik 11
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek organizowała potem kolejne posiedzenia i… wciąż nie rozpoznawała mojego wniosku z 21 lutego 2001 r.
Groziła mi za to nałożeniem na mnie następnych kar. W piśmie z dnia 19 października 2001 r. podała – Załącznik 12: „Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny /adres – ZKE/ sygn. akt I1C 1115)97)R Kraków dnia 19.10.2001 r. Pan Zbigniew Kękuś; Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny pouczy, iż wszelkie pisma procesowe powinny być zredagowane w sposób nie godzący w powagę Sądu, jeśli powód nie jest w stanie podołać temu zadaniu samodzielnie ma możliwość korzystania z profesjonalnej pomocy pełnomocnika.
Obraźliwe sformułowania zawarte w pismach procesowych przy czym kierowane również pod adresem innych osób biorących udział w postępowaniu, jak pełnomocnik strony przeciwnej, czy biegli skutkować mogą nałożeniem następnych kar porządkowych. W nawiązaniu zaś do pisma powoda z dnia 24.09.2001 r. Sąd udziela informacji, iż koszty procesu ponoszą strony. SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek.”
Dowód:Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, pismo SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19 października 2001r. – Załącznik 12
Wreszcie w dniu 19 grudnia 2001 r. – podczas szóstego prowadzonego przez nią posiedzenia – sędzia Agata Wasilewska-Kawałek rozpoznała i… oddaliła mój wniosek z 21 lutego 2001 r., o wyrażenie przez Sąd zgody, żebym mógł zabierać chorego syna na jeden raz w tygodniu 45-minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie. W uzasadnieniu podała:
„Nie mógł być również uwzględniony wniosek powoda o zezwolenie na zabieranie dziecina basen w każdy poniedziałek od godz. 19:00 , i to pomimo tego iż takie zajęcia są jak najbardziej wskazane dla starszego syna cierpiącego na skoliozę. (…). Podnieść bowiem należy, iż trudno to pogodzić z obowiązkami dzieci, które muszą przygotować się do zajęć szkolnych na drugi dzień, a przecież to sam powód zarzucał, iż synowie pozostając pod opieką żony osiągają niezadowalające wyniki w nauce.
Przede wszystkim jednak powód wyznaczając tak późną godzinę zajęć na pływalni nie liczy się z potrzebami dzieci. Przecież po zajęciach o 20.00 synowie muszą mieć czas , żeby się wysuszyć, następnie dojechać do domu, zjeść kolację, spakować podręczniki do szkoły, umyć. Poszli by więc spać dopiero około godz. 22.00, co jest stanowczo za późno dla dzieci w wieku 11 lat, czy nawet 14 lat, jak starszy syn. Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” – podkreślenie moje – ZKE.
Dowód:Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19 grudnia 2001r.
Sędzia A. Wasilewska-Kawałek liczyła się z potrzebami moich dzieci…
Jest nią z pewnością, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie rozpoznała mojego wniosku z 21.02.2001 r. podczas żadnego z pięciu posiedzeń, które zorganizowała w okresie od 1 czerwca do 17 grudnia 2001 r.
Znalazła natomiast czas na wydanie postanowienia o nałożeniu na mnie kary grzywny w kwocie 1.000,00 zł /Załącznik 8/ i sporządzanie do mnie pisma z pogróżkami /Załącznik 12/.
Co do zacytowanego wyżej uzasadnienia do postanowienia z dnia 19 grudnia 2001 r. … Wyjaśniła mi sędzia Agata Wasilewska-Kawałek, że kierowała się… dobrem mojego syna, nie zezwalając mi na zabieranie go na nakazane dla niego przez lekarza specjalistę zajęcia rehabilitacyjne.
O ile lekarz nakazała mi zorganizowanie choremu dziecku jak najczęstszych, 45-minutowych zajęć rehabilitacyjnych na basenie, to niezależna i niezawisła – od wiedzy i doświadczenia lekarza też – sędzia Agata Wasilewska-Kawłek uznała, że będzie dla niego znaczniej korzystniej jeśli będzie uczestniczyć raz w tygodniu w 90-minutowych zajęciach.
Ponieważ moja żona nie chcąc dopuścić do zabierania przeze mnie syna na zajęcia wymyśliła, że syn będzie zostawał na basenie natychmiast po 45-minutowych zajęciach organizowanych przez szkołę na drugie 45-minutowe zajęcia, to sędzia A. Wasilewska-Kawałek uznała, że: „Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę.”
A przecież skuteczność rehabilitacji nie polega na intensywności rzadko prowadzonych zajęć, ale na ich powtarzalności.
Sędzia A. Wasilewska-Kawałek była świadoma tego, że mój syn dojrzewał. W uzasadnieniu do postanowienia z dnia 8 sierpnia 2002 r., którym orzekła podwyżkę alimentów, które miałem płacić mojej żonie o… 80 proc. – rok po poprzednim orzeczeniu w sprawie alimentów, przy jednoprocentowej inflacji i mimo że ja nie otrzymałem w tym okresie podwyżki wynagrodzenia – podała m.in.:
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek z dnia 8 sierpnia 2002 r.
Prawda, że nadaje się w.w. cytat do Księgi rekordów Guinessa… Jedno zdanie…pięć błędów.
Pomyśleć… sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nałożyła na mnie karę grzywny w kwocie 1.000,00 zł za ubliżanie powadze sądu. Co ona w tym sądzie jeszcze robi…?
A potem sędzia Agata Wasilewska-Kawałek uczyniła mnie przestępcą.
Od dnia 4 lipca 2004 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan prowadziła postępowanie karne przeciwko mnie. W dniu 12 czerwca 2006 r. sporządziła akt oskarżenia, którym przypisała mi m.in. przestępstwo – Załącznik 13: „Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi o przest. z art. (…) 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (…).Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) ojca dwojga dzieci w wieku 19 i 15 lat pozostających na jego utrzymaniu, z zawodu ekonomistę, zatrudnionego jako Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami Banku Zachodniego WBK SA (…) o to, że: (…) w okresie od stycznia 2003 r do maja 2005r – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył SSR delegowaną do Sądu Okręgowego Wydział IX Rodzinny – Agatę Wasilewską-Kawałek w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnionego przez niego stanowiska, to jest o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. ll§2kkw zw.z art. 12
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 13
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek chciała mnie uczynić przestępcą. Złożyła obciążające mnie zeznania w postępowaniu przygotowawczym. Prokurator Radosława Ridan podała w akcie oskarżenia – Załącznik 14: „Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Agaty Wasilewskiej –Kawałek (…) ustalono następujący stan faktyczny.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 14
Gdyby sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie złożyła obciążających mnie zeznań przed prokurator R. Ridan, ta musiałaby – z mocy prawa określonego w art. 322 § 1 k.p.k.: „Jeżeli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, a nie zachodzą warunki określone w art. 324, umarza się śledztwo bez konieczności uprzedniego zaznajomienia z materiałami postępowania i jego zamknięcia.” – umorzyć postępowanie przeciwko mnie.
Sędzia Agata Wasielewska-Kawałek czuła się jednak przeze mnie pokrzywdzona, znieważona i zniesławiona.
Sąd Najwyższy przekazał w październiku 2006 r. w.w. sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy, sędzia A. Wasilewska-Kawałek złożyła w dniu 17 lipca 2007 r. obciążające mnie zeznania w dniu w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym orzekł – Załącznik 15: „Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) III. uznaje oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, żew okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – w Krakowie działając z wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.plznieważył Sędzię Sądu Rejonowego delegowaną do Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Rodzinny Agatę Wasilewską-Kawałek w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania przez nią zawodu sędziego, tj. przestępstwa z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to na podstawie art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 12 kk skazuje go na karę grzywny w wymiarze 30(trzydziestu) stawek dziennych przy określeniu jednej stawki dziennej na kwotę 100 (sto) złotych.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. – Załącznik 15
Potem ścigał mnie komornik, żeby wyegzekwować ode mnie w.w. karę grzywny, potem – gdy już komornik wyegzekwował karę – w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok, którym uchylił na moją korzyść skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie 16 z 18 przypisanych mi przestępstw, w tym w zakresie zarzutu dotyczącego sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek. Sąd Okręgowy zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa określonego w art. 226 § 1 k.k.
Okazało się, że wtedy, gdy mnie sędzia A. Wasilewska-Kawałek w dniu 17 lipca 2007 r. obciążała przed sędzią Tomaszem Kuczmą zeznaniami nie wiedziała, a sędzia Tomasz Kuczma nie wiedział jeszcze w dniu 18 grudnia 2007 r., że w dniu 19 października 2006 r. wszedł w życie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. P 3/06, którym Trybunał orzekł, że ściganie z art. 226 § 1 k.k. za znieważenie funkcjonariusza publicznego – w tym sędziego – w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, a nie podczas pełnienia obowiązków jest niedopuszczalne.
Po uchyleniu skazującego mnie wyroku sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. i przekazaniu sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania, sędzia tego Sądu Beata Stój ścigała mnie ponad 5… lat raz jeszcze za w.w. czyn i w dniu 15 marca 2016 r. wydała postanowienie, którym orzekła – Załącznik 16: „(…) 3. wbliżejnieustalonych dniachwokresieoddnia 17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniu zgórypowziętego zamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowegoZarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypoddomenązkekus.w.interia.pl, znieważyłSSRdelegowanądoSąduOkręgowegow KrakowieWydziałuIXRodzinnegoAgatęWasilewską-Kawałekwzwiązkuzpełnieniemprzezniąobowiązkówsłużbowych,używającwobecniejsłówobraźliwych,ipomówiłjąotakiepostępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćją wopiniipublicznej inarazićnautratęzaufaniapotrzebnegodlawykonywaniazawodusędziego,
tj.oprzestępstwozart.216§ 2k.k.iart.212§2k.k.wzw.zart.11 § 2k.k.wzw.zart.12k.k.
Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 16
Wskazać należy, że o ile:
prokurator R. Ridan w akcie oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. /Załącznik 13/ i sędzia Tomasz Kuczma w wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. /Załącznik 15/ przypisali mi popełnienie przestępstw na szkodę sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek w okresie od stycznia 2003 r. do maja 2005 r.,
sędzia Beata Stój w postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r. podała – Załącznik 16: „(…) wokresieoddnia 17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r. (…) zapośrednictwemportaluinternetowegoZarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypoddomenązkekus.w.interia.pl, znieważyłSSRdelegowanądoSąduOkręgowegow KrakowieWydziałuIXRodzinnegoAgatęWasilewską-Kawałek (…).”
to sędzia Agata Wasilewska-Kawałek zachowywała się w opisany wyżej – i poświadczony dokumentami, których kserokopie załączam do niniejszego pisma – sposób, w okresie od 1 czerwca do 19 grudnia 2001 r.
Zatem pisma, które członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca z Warszawy zaczęli publikować w Internecie od grudnia 2003 r. – jak ostatecznie ustaliła po łącznie prawie 10 latach ścigania mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy – sędzia Beata Stój opisywały rzeczywisty stan faktyczny. Znaczy… patologię sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek.
W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów informuję, że przyczynami złożenia przeze mnie wniosków o wyłączenie:
sędziego Janusza Kawałka,
każdego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie
od rozpoznawania sprawy do sygn. akt IV S 15/17 S, są:
w przypadku sędziego J. Kawałka jego udokumentowana stronniczość w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy do sygn. akt IV S 10/17, tj. pozbawienie mnie przez niego możności skorzystania z:
prawa ustawowego określonego w art. 11 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki,
prawa konstytucyjnego określonego w art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
w przypadku każdego z pozostałych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie wymienionych w pkt. III, str. 1-2 niniejszego pisma, możliwe, przedstawione w pkt. IV, str. 2 niniejszego pisma, relacje, które mogą zachodzić między każdym z tych sędziów a stronniczym sędzią, przewodniczącym IV Wydziału Karnego-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Krakowie Januszem Kawałkiem.
Dowody patologii sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny Agaty Wasilewskiej-Kawałek przedstawiłem jako możliwe wyjaśnienie stronniczej wobec mnie postawy sędziego Janusza Kawałka, w przypadku, jeśli sędzia Janusz Kawałek jest małżonkiem sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek lub jej powinowatym.
Sąd Okręgowy w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy, sygn. akt IV S 15/17, zawiadomienie z dnia 3 kwietnia 2017 r.
Dowód wpłaty w dniu 16 stycznia 2017 r. kwoty 100,00 zł na rachunek Sądu Okręgowego w Krakowie, jako opłaty za skargę na przewlekłość postępowania w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza do sygn. akt 2 Ds. 542/14
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt Adm. SO.-0144-1-59/17, pismo wiceprezesa Sądu sędzi Katarzyny Wierzbickiej z dnia 9 marca 2017 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r.
Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, pismo Z. Kękusia z dnia 14 sierpnia 2001 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, pismo SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 12 września 2001r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, Dowód wpłaty w dniu 21 września 2001 r. kwoty 1.000,00 zł
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt I1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, pismo SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19 października 2001r.
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.
1 Andrzej Duda głosował – tak samo jak m.in. Jarosław Kaczyński i Beata Szydło – w dniu 24 stycznia 2014 r. za przyjęciem ustawy, z mocy której Polacy pracują na świadczenia emerytalne dla Żydów mieszkających w Izraelu i o których K. Baliński pisał w artykule opublikowanym w „Warszawskiej Gazecie”: „Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!
– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775. (…) Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.”
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27
„ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»; Słownik Języka Polskiego
2 David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”, Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012, s. 252
3 Przeciwnicy TTIP w krajach Unii Europejskiej zarzucają porozumieniu, że:
4 Sędzia delegowany przez Ministra Sprawiedliwości w trybie art. 77 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 21.07.2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 133 z późn. zm.)
5 Związki partnerskie osób tej samej płci stają się w Polsce coraz bardziej powszechne.
6 Pragnę wyjaśnić, że utrzymywanie przez któregoś z sędziów Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy stosunków towarzyskich /patrz: pkt. IV.3/ z sędzią Januszem Kawałkiem jest przesłanką wyłączającą tych sędziów. Tak – w oparciu o utrzymywanie stosunków towarzyskich między funkcjonariuszami publicznymi – orzekł Sąd Rejonowy w Wieluniu II Wydział Karny postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2016 r., sygn. akt II Kp 117/16, podając: „Sygn. akt II Kp 117/16 POSTANOWIENIE Dnia 22 kwietnia Sąd Rejonowy w Wieluniu – II Wydział Karny, w składzie: Przewodniczący – SSR /imię, nazwisko – ZKE/ po rozpoznaniu (…) postanawia: wyłączyć Sędziów Sądu Rejonowego w Wieluniu: (…) Uzasadnienie Wymienieni w sentencji Sędziowie wnieśli o wyłączenie ich od rozpoznania sprawy o sygn. akt II K 117/16.
Zgodnie z art. 41 § 1 kpk sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie.
Wyłączenie następuje na żądanie sędziego, z urzędu albo na wniosek strony (art. 42 § 1 kpk).
W ocenie Sądu okoliczności przywołane w pisemnych wyjaśnieniach Sędziów, wskazujące na utrzymywanie z (…) stosunków służbowych jak i towarzyskich, są tego rodzaju, że mogą wywoływać uzasadnienie co do bezstronności Sędziów Sądu Rejonowego w Wieluniu wymienionych w sentencji postanowienia. W związku z tym uznał za zasadne wyłączenie ich od udziału w przedmiotowej sprawie.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Wieluniu II Wydział Karny, sygn. akt II Kp 117/16, postanowienie z dnia 22 kwietnia 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/
PreviousDlaczego Żyd D. Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd J. Kaczyński oraz A. Duda i B. Szydło utrzymują je w mocy…
NextReformatora Zbigniewa Ziobry Rzeczpospolita opresyjna – co zrobią 12 maja prezes Beaty Morawiec autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach

References: art. 41
 art. 35
 art. 231
 art. 231
 art. 35
 art. 150
 art. 118
 art. 129
 art. 306
 art. 129
 art. 129
 art. 129
 art. 41
 art. 41
 art. 42
 art. 41
 art. 42
 art. 41
 art. 11
 art. 11
 art. 45
 art. 11
 art. 11
 art. 11
 art. 11
 art. 45
 art. 11
 art. 45
 art. 41

art. 11

art. 45
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 212
 art. 12
 art. 322
 art. 324
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 11
 art. 45
 art. 77
 art. 41