Source: http://kreatywnapolska.pl/dla-ciekawych/nie-daj-sie-w-sieci/film/191-kradzione-filmy-w-sieci-przeglad-i-analiza-serwisow
Timestamp: 2018-09-22 07:14:58+00:00

Document:
Kradzione filmy w sieci – przegląd i analiza serwisów
Jesteś tutaj: Start Dla ciekawych Nie daj się w sieci Film Kradzione filmy w sieci – przegląd i analiza serwisów
Autorzy serwisów nielegalnie rozpowszechniających filmy starają się na wszelkie sposoby sprawić, aby ich strony wyglądały profesjonalnie i były oceniane jako uczciwe, ale nawet niedoświadczony internauta powinien dostrzec, że pod tą przyjazną powłoką kryje się oszustwo. Dość łatwo bowiem się zorientować, że wydawcy tych stron nastawieni są po prostu na zysk i zrobią wiele, żeby nie płacić stosownych opłat twórcom filmów, a od użytkowników po prostu chcą wyłudzić pieniądze.
Większość pirackich stron zbudowana jest nowocześnie i profesjonalnie, aby stwarzać pozory legalności: są na nich katalogi, kategorie, wydzielone nowości, systemy oceniania, polecania, wyszukiwania, forum opinii, aktualności, etc. Z reguły rozpowszechniane w tych serwisach filmy mają swoje wizytówki w postaci oryginalnych trailerów i reklamowane są miniaturami oryginalnych plakatów, a witryny te mają swoje odpowiedniki (funpage) na Facebooku czy innych serwisach społecznościowych, które gromadzą wokół siebie tysiące fanów (np. w przypadku Kinomaniak.tv było ich już ponad 317 000). [Uwaga, tekst był przygotowywany w 2013 roku, w 2014 roku witryna Kinomaniak została zamknięta - przyp. red.]
Charakterystyczny dla tych serwisów jest młodzieżowy język, np. Kino.tv odsyła do mutacji Grouponu sloganem „Wydymali cię na zakupach grupowych? Z nami nikt cię nie oszuka!” oraz obco brzmiące określenia procedur zaczerpnięte z zagranicznych stron.
Strony technicznie obsługiwane są przez znane, legalnie działające firmy: Dotpay S.A, PTK Centertel Sp. z o.o. (ORANGE), Polkomtel S. A. (PLUS), Polskiej Telefonii Cyfrowej Sp. z o.o. (T-MOBILE), P4 Sp. z o. o. (PLAY).
⚫⚫⚫ Syndrom usługi darmowej
Warto zwrócić uwagę, że na pirackich stronach oprócz skradzionych treści wyświetlane są banery i innego typu reklamy legalnych firm (np. Heyah, Nissan, Retrobut). Witryny te tworzą nawet własne środowiska internetowe, np. Darmowefilmy.eu odsyłają do strony Podobnie.pl, która jest rodzajem forum społecznościowego poświęconego różnorodnej tematyce (życie ogólnie, seks, związki, etc. ale także strona samobójców). Niektóre serwisy (np. Hdplayer.pl) chwalą się, że po zalogowaniu i wniesieniu stosownej opłaty „wszystkie filmy odtwarzane są z maksymalną prędkością, bez ograniczeń czasowych i ilościowych”. A użytkownicy otrzymują „możliwość oglądania nielimitowanej ilości materiałów przez okres 365 dni. Materiały można odtwarzać na komputerze stacjonarnym, smartfonie, tablecie lub laptopie (...) Usługa dostępna jest niezależnie od lokalizacji i miejsca zamieszkania. Działa zarówno na terenie Polski jak i za granicą.”
W większości przypadków korzystanie z tych stron wymaga logowania, do którego właściciele zachęcają na wszelkie sposoby – najczęściej reklamując się bezpłatnością, np.: „Rejestracja w naszym serwisie jest w 100% darmowa!”, „Za korzystanie z naszego serwisu nie pobieramy żadnych opłat!”. Niektóre serwisy umożliwiają logowanie się za pomocą Facebooka i Google (np. Kinomaniak.tv).
Serwisy, choć reklamują się jako bezpłatne, tylko nieliczne treści udostępniają za darmo. W rzeczywistości stosują różne sposoby pobierania opłat, np. za szybsze ściąganie lub dostęp do niektórych (z reguły najnowszych) filmów – jest to albo jednorazowa opłata, albo rodzaj abonamentu.
⚫⚫⚫ Charakterystyczne zastrzeżenia prawne i błędy
Po kilku wizytach na pirackich stronach zauważymy ich podobieństwa między sobą oraz specyficzne zastrzeżenia w ich regulaminach i zasadach funkcjonowania. W większości przypadków, aby uchronić się przez zarzutem kradzieży treści, „nadawcy” są tylko pośrednikiem, a ich strony stanowią rodzaj portalu udostępniającego linki do treści umieszczonych na innych serwerach typu: HD3D, OdSiebie, PutLocker, MaxVideo, Chomikuj, VideoZer czy VideoBB. Zdarzają się jednak również takie, które umożliwiają bezpośrednie oglądanie streamowanych filmów i te z reguły mianują się telewizją (web TV) lub serwisem VOD.
Wiele stron wydaje się być mutacją jednej wersji – można poznać to po podobnych regulaminach i zasadach oraz po podobnych układach graficznych witryny. Bardzo rzadko zdarzają się adresy lub choćby dane kontaktowe ułatwiające identyfikację właścicieli – ich siedziby mieszczą się poza granicami Polski, a nawet Unii Europejskiej, np. na Anguilli – wyspie na Morzu Karaibskim w archipelagu Wysp Nawietrznych.
Mimo pozorów profesjonalizmu, dość często strony są skonstruowane niechlujnie i niedokładnie – np. z powodu technicznego błędu na stronie Ekino.tv można było oglądać bezpłatnie filmy, które miały być dostępne tylko za dodatkową opłatą. Częste są także błędy stylistyczne, ortograficzne i inne wynikające z nieudanych tłumaczeń. Niekiedy blokady filmów wymuszające opłaty nie działają na przeglądarkach innych niż Internet Explorer (np. Firefox).
Wiele filmów, czasami nawet większość, jest nieaktywnych – najprawdopodobniej z powodu usunięcia ich z serwerów, do których odsyłają linki z pirackiej strony. Wydaje się, że główna konkurencja między serwisami polega na prześciganiu się w aktualizowaniu aktywnych i usuwaniu nieaktywnych linków. Wiele serwisów zakończyło swoją działalność: np. Hotfile.pl, Jakwkinie.net, Filmosy.com.pl. Słynny Pobieraczek.pl wyświetla komunikat: „uprzejmie informujemy, iż z dniem 1 stycznia 2013 roku została zawieszona możliwość rejestracji w serwisie Pobieraczek.pl”. Serwis wygląda jednak na działający i ogłasza, że w zasobach ma 614 274 filmy oraz wyświetla baner: „10 dni pobierania bez opłat!” (jako nieliczni podają kontakt: Eller Service S.C., 81-854 Sopot, Al. Niepodległości 658/3, tel. 58 553 1232, fax 58 553 1237).
W swoich regulaminach lub wręcz na głównych stronach serwisy podkreślają, że przestrzegają prawa (w tym autorskiego) i nie udostępniają treści nielegalnych – z reguły powołują się na to, że nie udostępniają samych treści a tylko odnośniki. Np. serwis Filmypopolsku.pl informuje, że „nie ponosi odpowiedzialności za legalność, prawa powielania, zgodę na publikacje czy inne aspekty prawne wyświetlanych filmów” i dodaje „jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do prawnej strony wyświetlania filmów, skontaktuj się proszę z przedstawicielami serwisów, z których pochodzi źródło prezentowanego u nas materiału”.
Czasami nawet ostrzegają: „Usługodawca zastrzega, że pliki pobierane lub oglądane w ramach korzystania z usług świadczonych przez Usługodawcę mogą w konkretnym przypadku stanowić przedmiot praw wyłącznych osób trzecich, w szczególności praw autorskich, praw ochronnych na znak towarowy, praw z rejestracji wzoru przemysłowego i prawa do wizerunku” (Hdplayer.pl).
Ale są jeszcze ciekawsze przypadki – np. serwis Filmykino.pl powołuje się na ustawę z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną podając, że "nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych" (tzw. procedura "notice and takedown")”. A następnie informuje, że nie ponosi „jakiejkolwiek odpowiedzialności za czynności użytkowników udostępniających treści do których nie posiadali praw autorskich. Filmykino jako usługodawca nie musi prewencyjnie przeglądać czy filtrować zawartości dostarczanych przez usługobiorców (użytkowników). Jest zwolniony z odpowiedzialności za dane przechowywane przez użytkowników. W przypadku wykrycia materiałów łamiących prawa autorskie usługodawcy należy wskazać konkretne treści kontaktując się z nami poprzez link "report abuse"”.
Niektóre serwisy deklarują usunięcie zgłoszonych nielegalnych treści w ciągu „maxymalnie” 5 dni roboczych.
⚫⚫⚫ Ukrywanie kosztów i umyślne wprowadzanie w błąd
Serwisy stosują różne sposoby wprowadzenia użytkownika w błąd, np. Kinomaniak.pl mimo deklaracji, że dzięki rejestracji w serwisie użytkownik otrzyma „nieograniczony dostęp do ogromnej bazy filmów i seriali”, które będzie mógł oglądać online po przekierowaniu na film kieruje na inną stronę (np. Reelzhot.com), na której należy podać dane adresowe i karty kredytowej, łącznie z numerem cvv (co ciekawe, nie ma tu potrzeby akceptacji regulaminu). Ale w „terms and conditions” ukrytych na dole strony (po angielsku) okazuje się, że jest jednak opłata: „$1.02 during the 5 day free trial period” i dalej „The Pay Per Movie plan allows you to stream and/or download movies in our library at $1.10 per movie without a monthly membership. Once a purchase is made, the transaction is NON-REFUNDABLE. reelzhot.com has the right to modify the prices of movies in the Pay Per Movie section at its own convenience.”
Inna strona, do której odsyła Kinomaniak.tv (123.vidz) ogłasza: „Zapisz się dzisiaj dla naszego BEZPŁATNEGO, regularnego członkostwa, oto dlaczego: Kliknij i oglądaj to! - bez czekania. Pobieraj filmy, to jest błyskawiczne! Filmy strumieniowe w jakości HD! Gwarantowana oszczędność czasu! To działa na twoim telewizorze, PC lub MAC'u. Gwarantujemy, że żadne opłaty nie będą stosowane do uwierzytelniania konta (..) Jedno bezpłatne członkostwo (1,255,676 recenzji) 0,00$ NIE będzie pobierana opłata z twojej karty za sprawdzenie konta”.
Ale po bardziej szczegółowym zapoznaniu się z ustaleniami okazuje się, że o ile rzeczywiście członkostwo jest bezpłatne to ściągnięcie filmu już koszty generuje.
Inny przykład? Films-online.pl kieruje na strony Filmzhub.com lub Megaflix.net, na których regulamin jest po angielsku i domyślnie jest zaznaczony jako przeczytany. Oglądanie filmów jest możliwe po zalogowaniu, które wymaga podania danych adresowych oraz karty (w tym cvv). A twórcy strony tłumaczą, że „NIE będzie pobierana opłata z twojej karty za sprawdzenie konta”. Za sprawdzenie konta być może faktycznie opłat nie ma ale już za obejrzenie filmu są. Serwis próbuje to jednak ukryć a konieczność podania danych tłumaczy tak: „Dlaczego potrzebujemy Twoich informacji rozliczeniowych? Jesteśmy jedynymi posiadającymi licencję na dystrybucję naszych filmów do poszczególnych krajów na całym świecie. Informacje o karcie kredytowej są środkiem weryfikacji adresu pocztowego i członkostwa. W celu ochrony Mega Fix i jego członków przed oszukańczą działalnością, wdrażamy rozsądne procedury, lecz nie ograniczamy się do weryfikacji podanych informacji. Gwarantujemy, że żadne opłaty będą stosowane do uwierzytelniania konta”. I znowu, za uwierzytelnienie konta być może opłat nie pobierają, ale za ściągnięcie filmu obciążają kartę bankową użytkownika.
Często regulaminy z ukrytymi warunkami (z reguły po angielsku) są zaznaczone domyślnie jako przeczytane i zaakceptowane. W razie wątpliwości sugerują kontakt telefoniczny z zagranicznym numerem, np. 1-888-503-6731, który powoduje naliczanie dodatkowych opłat. Czasem strony wymagają ściągnięcia programu typu .exe, który może być rodzajem wirusa lub trojana niebezpiecznego dla komputera i zawartych w nim danych.
Inny rodzaj wprowadzania w błąd stosuje np. Ekino.tv – konto aktywuje się tutaj poprzez wysłanie esemesa, ale płaci się za esemesy otrzymane (dwa w tygodniu po 4,92 PLN), które są wysyłane systematycznie do momentu deaktywacji konta. Rachunek telefoniczny z reguły przychodzi dopiero po pełnym okresie rozliczeniowym i wielu klientów, którzy nie doczytali zasad, dopiero po jakimś czasie może, ale nie musi, zorientować się, że regularnie ponosi realne koszty aktywacji konta w pirackim serwisie.
⚫⚫⚫ Podsumowanie
Lektura stron pirackich skłania do kilku refleksji.
Pirackie serwisy są trudne w obsłudze i wymagają wielu logowań, udostępniania danych osobowych i ponoszenia ukrytych opłat. Z reguły filmy są na nich nieaktywne, bądź kiepskiej jakości (filmowane kamerą w kinie z chińskimi napisami). A korzystanie z tych stron grozi ściągnięciem na komputer nieznanych wirusów.
Właściciele stron wykorzystują fakt, że internauci są w stanie pokonać wiele trudności i kosztów aby pozyskać „bezpłatne” filmy tuż po premierze kinowej lub trudne do zdobycia w inny sposób. Udają, że ich działalność jest legalna, choć doskonale wiedzą, że tak nie jest – dowodem na to mogą być charakterystyczne formuły stosowane w regulaminach. Wydaje się więc, że doskonale wiedzą o tym, że uczestniczą w paserstwie (art. 122 § 1 KW), często dóbr o szczególnym znaczeniu dla kultury (art. 294 KK § 1. Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 278 § 1 lub 2, art. 284 § 1 lub 2, art. 285 § 1, art. 286 § 1, art. 287 § 1, art. 288 § 1 lub 3, lub w art. 291 § 1, w stosunku do mienia znacznej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 2. Tej samej karze podlega sprawca, który dopuszcza się przestępstwa wymienionego w § 1 w stosunku do dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury). I z premedytacją działają nielegalnie.
Dlatego też niezbędna jest edukacja internautów w zakresie znajomości prawa autorskiego, rozpoznawania stron pirackich i szkodliwości korzystania z portali nielegalnie rozpowszechniających treści.
© Kreatywnapolska.pl 2013

References: art. 278
 art. 284
 art. 285
 art. 286
 art. 287
 art. 288
 art. 291