Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2010,11,strona,7.html
Timestamp: 2017-07-20 12:28:59+00:00

Document:
Załóż blogaStrona główna 2010-11-23 11:19
Prawo by wiedzieć, kto coś o nas wie
Na marginesie sprawy wycieku danych osobowych z systemu Wrocławskiej Karty Miejskiej warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną -- niedoceniane chyba przez nas, szaraczków, a niedostrzegane chyba przez część usługodawców, którzy decydują się na przetwarzanie naszych danych osobowych -- możliwość jaką daje nam ustawa o ochronie danych osobowych.
3) uzyskania informacji, od kiedy przetwarza się w zbiorze dane jej dotyczące, oraz podania w powszechnie zrozumiałej formie treści tych danych, (...)
Art. 33. 1. Na wniosek osoby, której dane dotyczą, administrator danych jest obowiązany, w terminie 30 dni, poinformować o przysługujących jej prawach oraz udzielić, odnośnie jej danych osobowych, informacji, o których mowa w art. 32 ust. 1 pkt 1-5a, a w szczególności podać w formie zrozumiałej:
4) w jakim zakresie oraz komu dane zostały udostępnione. (...)
Otóż jednym z naszych podstawowych praw jest prawo do tego, by wiedzieć, kto coś o nas wie. Prawo do polega przede wszystkim na możliwości sprawowania kontroli nad sposobem przetwarzania naszych danych osobowych -- tak, kontroli osobistej, bo przepis mówi "każdej osobie przysługuje prawo do kontroli przetwarzania danych, które jej dotyczą". W ramach tego prawa możemy w szczególności żądać uzyskania wyczerpującej informacji o tym, czy nasze dane są w jakimś zbiorze danych, kto jest administratorem tego zbioru, jakiego rodzaju dane zostały zgromadzone, w jakim celu i zakresie oraz od kiedy przetwarza się nasze dane osobowe.
Oznacza to, że każdy, kto dysponuje takim zbiorem danych -- czy to jako administrator, czy jako procesor wykonujący pewne czynności w zakresie przetwarzania danych osobowych na zlecenie administratora -- ma obowiązek udostępnienia zainteresowanej osobie informacji o sposobie przetwarzania ich danych osobowych. Słowem: jeśli mam przypuszczenie, że moje dane "wpadły" komuś do systemu, mam prawo go spytać czy "ma mnie" u siebie -- a jeśli tak to mam prawo żądać informacji: co dokładnie na mnie zebrano, dlaczego coś się na mnie zbiera, jaki jest cel tworzenia tego dossier, etc. etc. (zachęcam do lektury całego art. 32 UoODO).
Odmowa udzielenia informacji może być podyktowana wyłącznie: ochroną tajemnicy państwowej, zagrożeniem dla obronności państwa, życia i zdrowia ludzi, zagrożeniem dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowego państwa bądź istotnym zagrożeniem dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych osób (art. 34 w zw. z art. 30 UoDO -- przy czym nie da się ukryć, że skoro pytam o moje dane, to przesłanka w postaci naruszenia moich dóbr osobistych w rachubę nie wchodzi). [*]
Przetwarzający dane osobowe nie ma prawa odmówić odpowiedzi w innych przypadkach, np. ze względu na rozmaite sekretności wynikające z umów handlowych (już wiem, że część procesorów danych lubi zasłaniać obowiązkiem zachowania poufności w umowie zawartej z podmiotem zlecającym przetwarzanie danych osobowych). Niestety: ich umowa, choćby nie wiem jak surowe kary umowne przewidywała, nie może ograniczać mojego prawa by wiedzieć, kto coś o mnie wie.
W oparciu o te właśnie przepisy udało mi się ustalić na czyje zlecenie wykonano feralny mailing (był to pośrednik), zaś obecnie -- ponieważ pośrednik działa jako procesor danych -- staram się ustalić kto zlecił agitkę pośrednikowi. PS no tak, ja zawsze pomijam przepisy karne, bo dla mnie prawo karne to nie prawo ;-) Godzi się zatem powiedzieć, iż niewykonanie obowiązków ciążących na podmiotach przetwarzających dane osobowe (obowiązków w zakresie "przekazania tej osobie informacji umożliwiających korzystanie z praw przyznanych jej w niniejszej ustawie" jest przestępstwem ściganym z urzędu, a sprawca może trafić za kratki nawet na 1 rok (art. 54 UoDO).
4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych osób
[*] tu ważna uwaga: w ostatniej nowelizacji ustawy o ochronie danych osobowych, już podpisanej przez prezydenta, ale jeszcze nie promulgowanej, art. 30 ustawy (wraz z art. 29) zostają uchylone, natomiast art. 34 otrzymuje treść:
prywatność,	prawo,	spam,	dane osobowe,	GIODO,	urbancard	Kategoria
Żródło wycieku danych z...
Zakaz używania lustrzanek na...

References: Art. 33
 art. 32
 art. 32
 art. 30
 art. 30
 art. 29
 art. 34