Source: http://attac.org.pl/?lg=pl&kat=&dzial=71&typ=2&id=289
Timestamp: 2017-04-29 19:20:51+00:00

Document:
Strona g³ównaProblem ³amania praw pracowniczych w zwi±zkach zawodowych i alternatywnych klubach[2009-11-03]Ponad dwa lata temu stowarzyszenie Attac zerwa³o wspó³pracê z KPIORP, organizacj±, która mia³a w za³o¿eniu s³u¿yæ obronie praw pracowniczych. Powody opisano w o¶wiadczeniu z dnia 28 lipca 2007 roku:
...Mo¿na wymieniæ i inne powody niewchodzenia przez Attac w podejrzane sojusze. Jednym jest fakt, i¿ w finansowanym przez WZZ „Sierpieñ 80” pi¶mie „Trybuna Robotnicza” pracownicy zatrudniani mieli byæ „na czarno”, bez umów o pracê, a redaktorzy wspó³pracuj±cy nie dostaj± zap³aty za wydrukowane w tym tygodniku artyku³y. Jak wiêc mamy obdarzaæ zaufaniem organizacje, które „walcz±c o prawa pracownicze”, same bez skrêpowania je mog± ³amaæ... tutaj
Po tej publikacji na jej autorów spad³a lawina pomówieñ, oskar¿eñ, k³amstw i znies³awieñ ze strony tych, których zdemaskowano. Nagonka trwa zreszt± do dzi¶, choæ ma³o kto nabiera siê ju¿ na k³amstwa atakuj±cych. Co wa¿ne, pojawiaj± siê kolejne fakty na temat ³amania praw pracowniczych przez to samo ¶rodowisko, o czym mo¿na przeczytaæ w artykule nades³anym do naszej redakcji oraz w publikacji Centrum Informacji Anarchistycznej:
Szef zwi±zku zawodowego ukarany za ³amanie praw pracowniczych
W pi±tek, 16 pa¼dziernika 2009 r. przed s±dem w Katowicach odby³a siê rozprawa o bezprawne zwolnienie z pracy dwojga by³ych ju¿ pracowników zwi±zku zawodowego "Sierpieñ 80". S±d orzek³, ¿e zwi±zek "Sierpieñ 80" dopu¶ci³ siê ra¿±cego z³amania praw pracowniczych i przyzna³ pracownikom odszkodowania.
- Sprawa by³a ewidentna: z³amano elementarne zasady wypowiadania umów o pracê. Chocia¿ pracodawca, szef zwi±zku Bogus³aw Ziêtek, w pismach które otrzymywali¶my za po¶rednictwem s±du, straszy³ nas s±dowymi kosztami, zdecydowali¶my siê walczyæ o sprawiedliwo¶æ. - informuje jeden z poszkodowanych.
- Prawo pracy dawa³o nam dwie mo¿liwo¶ci: albo ¿±daæ odszkodowania, albo przywrócenia do pracy. Wybrali¶my pierwsz± opcjê, choæ druga by³aby mo¿e bardziej korzystna. Otrzyma³bym wynagrodzenie za ca³y okres pozostawania bez pracy i musia³bym zostaæ do niej przywrócony. - ocenia.
Pozwany, przewodnicz±cy "Sierpnia 80", najpierw za¿±da³ oddalenia pozwów twierdz±c, ¿e poszkodowani pracownicy za pó¼no przes³ali je do s±du. Okaza³o siê jednak, ¿e oboje pracownicy dochowali kodeksowych terminów. Ani Bogus³aw Ziêtek, ani reprezentuj±cy go adwokat na rozprawie siê nie pojawili. Ziêtek przys³a³ jedynie pismo, w którym ustanowi³ adwokata swoim pe³nomocnikiem i za¿±da³ obci±¿enia skrzywdzonych przez siebie pracowników kosztami zastêpstwa procesowego.
Poszkodowany pracownik opowiada: - Robi³em w tej firmie dos³ownie wszystko: sk³ada³em dwie gazety, projektowa³em plakaty, ulotki i inne materia³y promocyjne dla zwi±zku i Polskiej Partii Pracy (sic!), której pracodawca te¿ przewodniczy³. Stworzy³em jego portale internetowe i nimi administrowa³em. Pod patronatem tygodnika prowadzi³em kluby dyskusyjne. Pisa³em teksty i pe³ni³em obowi±zki zastêpcy redaktora naczelnego - wylicza. - I nagle, bez ¿adnego uprzedzenia, w czerwcu odebra³em wypowiedzenie umowy o pracê, w dodatku bez ¿adnego uzasadnienia. By³em zszokowany takim zachowaniem pracodawcy - dodaje z gorycz±.
CZEKAJ¡ WAS ZWOLNIENIA...
"Czeka was podobny los do ludzi, którzy tu protestuj±: zwolnienia, zamro¿enia, a nawet obni¿ki p³ac, ¶mieciowe umowy o pracê. A wszystko dlatego, ¿e w³a¶ciciele dbaj± tylko o swoje zyski. Nied³ugo byæ mo¿e spotkamy siê razem na protestach " tak Bogus³aw Ziêtek, przewodnicz±cy "Sierpnia 80", mówi³ do dziennikarzy, relacjonuj±cych demonstracjê, która odby³a siê 24 lutego w Katowicach." (Dariusz Zalega, "Dziennikarze na bruk", "Trybuna Robotnicza" z 5 marca 2009). S³owa te okaza³y siê prorocze - trzy miesi±ce pó¼niej Bogus³aw Ziêtek zwolni³ dwoje dziennikarzy zatrudnionych w "Sierpniu 80".
- Nie mia³em najmniejszej ochoty wracaæ do tej pracy po tym jak zostali¶my potraktowani. Nie chcia³bym ju¿ mieæ nic wspólnego z tym cz³owiekiem. Chcia³em ju¿ tylko naprawienia moich szkód. - mówi pracownik. S±d nie mia³ ¿adnych w±tpliwo¶ci w uznaniu zwi±zku "Sierpieñ 80" winnym ³amania praw pracowniczych. Poszkodowanym przyzna³ maksymalne mo¿liwe w tej sprawie odszkodowania, a wyrokowi nada³ klauzulê natychmiastowej wykonalno¶ci (co oznacza, ¿e wyrok nadaje siê do egzekucji od chwili jego og³oszenia, nawet przed uprawomocnieniem). Wszelkimi kosztami s±d obci±¿y³ natomiast stronê pozwan±.
- Byli¶my bardzo zaanga¿owani w sprawê obrony praw pracowniczych, dlatego zdecydowali¶my siê dzia³aæ w zwi±zku zawodowym za mniejsze pieni±dze ni¿ te, które zarabiali¶my w naszych zawodach - podkre¶la druga z poszkodowanych. - Mieli¶my poczucie misji, chêæ niesienia pomocy pracownikom, których prawa s± ³amane, bo przecie¿ to jest zadaniem zwi±zków zawodowych. Nigdy w ¿yciu nie podejrzewaliby¶my, ¿e zwi±zek zawodowy móg³by z³amaæ nasze prawa pracownicze! Przecie¿ to bezprecedensowa i absurdalna sytuacja! - ocenia.
ZWI¡ZKOWIEC NA BAKIER Z PRAWEM PRACY
W uzasadnieniu wyroku s±d uzna³ za okoliczno¶æ obci±¿aj±c± fakt, ¿e pracodawc± by³ zwi±zek zawodowy, którego statutowym obowi±zkiem jest obrona praw pracowniczych, a nie ich ³amanie. Bardzo negatywnie s±d oceni³ fakt nie tylko dodatkowej bezprawno¶ci wypowiedzenia umowy o pracê pracowniczce, która w tym czasie przebywa³a na zwolnieniu lekarskim w Centrum Onkologii, gdzie walczy³a z rakiem, ale równie¿ jednoznaczny moralnie wyd¼wiêk tego faktu.
"- Na ¿adne zmiany kosztem pracownika naszej zgody nie bêdzie. Jeste¶my gotowi walczyæ. Tak ka¿e historia i tak ka¿e przyzwoito¶æ " mówi szef Komisji Krajowej zwi±zku, Bogus³aw Ziêtek. (Patryk Kosela, "Dwa kodeksy, jeden gniot", TR z 30 pa¼dziernika 2008). Jak± i czyj± przyzwoito¶æ przewodnicz±cy Ziêtek mia³ na my¶li?
- Na pocz±tku mieli¶my wiele w±tpliwo¶ci. Akolici przewodnicz±cego Ziêtka mówili nam, ¿e wystêpujemy przeciwko zwi±zkowi zawodowemu i szkodzimy ruchowi pracowniczemu. Nie chcieli¶my tego i do ostatniej chwili mieli¶my mnóstwo skrupu³ów - wyja¶niaj± pracownicy. - Kiedy jednak okaza³o siê, ¿e przewodnicz±cy Ziêtek nie raczy³ siê z nami skontaktowaæ i chocia¿by w ten sposób wyja¶niæ powody swojej decyzji, poczuli¶my siê zlekcewa¿eni i wrêcz oszukani. - dodaj±.
- Jest nam przykro, ¿e w ogóle dosz³o do rozprawy przed s±dem pracy. Nie chcieli¶my, by przed s±dem stawa³ zwi±zek, z którym byli¶my zwi±zani równie¿ emocjonalnie - opowiada druga z poszkodowanych osób. - Do ostatniej chwili liczyli¶my na to, ¿e pracodawca wyjdzie z propozycj± ugody i do rozprawy nie dojdzie, a ju¿ na pewno, ¿e nie zapadnie wyrok skazuj±cy. Przewodnicz±cy Ziêtek nie skorzysta³ jednak z tej mo¿liwo¶ci, choæ przecie¿ jako zwi±zkowiec musia³ mieæ ¶wiadomo¶æ prawn±, ¿e pope³ni³ wykroczenie, a móg³by tê sprawê za³atwiæ polubownie i w ten sposób unikn±æ kary i wstydu. - stwierdza poszkodowana i dodaje, ¿e jest to tym bardziej dziwne, ¿e Ziêtek bêd±c osob± publiczn± - dzia³aczem zwi±zkowym i politycznym - powinien mieæ ¶wiadomo¶æ, ¿e w jego "fachu" wizerunek jest bardzo wa¿ny.
KTO SZKODZI PRACOWNIKOM?
- Po wygranej sprawie przed s±dem pracy, gdy zawiadomili¶my o jej wyniku znajomych, reakcj± kilku osób, które nie s± cz³onkami zwi±zku, ale ich pozycja w nim jest ¶ci¶le uzale¿niona od osoby przewodnicz±cego, by³y pogró¿ki pod naszym adresem. Docieraj± do nas informacje, ¿e osoby zwi±zane z Ziêtkiem odgra¿aj± siê i chc± urz±dziæ na nas nagonkê - informuj± poszkodowani pracownicy. - Nie ukrywam, ¿e zaczynam siê baæ o swoje bezpieczeñstwo - dodaje zwolniona pracowniczka.
Poszkodowani mówi±, i¿ ¶rodowisko zwi±zane z Ziêtkiem zarzuca im dzia³anie na szkodê zwi±zku zawodowego. - Jeste¶my zaskoczeni tak± postaw±, poniewa¿ pochodzi ona ze strony osób, które twierdz±, ¿e s± obroñcami praw pracowniczych! Nie wiemy, jak w przysz³o¶ci zamierzaj± oni stawaæ w obronie tych praw, skoro nam odmówili prawa do ich obrony i to w sytuacji, gdy dosz³o do ra¿±cego ich naruszenia - zastanawiaj± siê i stwierdzaj±, ¿e zaczêli w±tpiæ w uczciwe i szczere intencje tych osób.
- Zarzucanie nam, ¿e dzia³ali¶my na szkodê ruchu pracowniczego to jaki¶ absurd! - ocenia by³a pracowniczka. - Domagaj±c siê sprawiedliwo¶ci przed s±dem dowiedli¶my, ¿e trzeba mieæ odwagê broniæ swoich praw i na pewno nie dzieliæ pracodawców na "równych i równiejszych". - W naszej ocenie na szkodê zwi±zku i ruchu pracowniczego dzia³a przewodnicz±cy Ziêtek, który z pe³n± ¶wiadomo¶ci± i premedytacj± z³ama³ kodeks pracy. To w³a¶nie jego bezprawne dzia³ania nadszarpuj± wizerunek zwi±zku zawodowego, któremu przewodniczy i mo¿e odebraæ mu wiarygodno¶æ. - twierdz± poszkodowani. - Chcemy podkre¶liæ, ¿e mamy ¶wiadomo¶æ, i¿ w naszej sprawie to nie zwi±zek "Sierpieñ 80" i jego cz³onkowie zawinili i chcemy, aby to zosta³o wyra¼nie powiedziane. Decyzjê o niezgodnych z prawem wypowiedzeniach podejmowa³ bowiem samodzielnie przewodnicz±cy Ziêtek i to on osobi¶cie powinien ponie¶æ za to odpowiedzialno¶æ, równie¿ dlatego, ¿e naruszy³ w ten sposób wizerunek organizacji, na czele której stoi - podkre¶laj±. - Nie wiemy, jak po tym wszystkim bêdzie on móg³ wystêpowaæ publicznie w obronie praw pracowniczych, skoro sam dopu¶ci³ siê ich z³amania? Czy bêdzie mia³ do tego moralne prawo? - pytaj± retorycznie.
"Wobec orzeczenia s±du (chodzi³o o bezprawne zwolnienie trzech zwi±zkowców "Sierpnia 80" i ukaranie pracodawcy grzywna 1000 z³ na wniosek PIP - przyp. aut.)."Sierpieñ 80" domaga siê natychmiastowego odwo³ania z funkcji dyrektora kopalni, Edwarda Bywalca i dyrektora ds. Pracy, Adama Przywary". (PB, "S±d potwierdza: Bezprawnie zwolniono zwi±zkowców", TR z 15 listopada 2007 r.). Czy przewodnicz±cy Ziêtek, który dopu¶ci³ siê podobnego przewinienia, zastosuje teraz te s³owa do samego siebie?
- Przykro mi, ¿e za winy tego cz³owieka musz± p³aciæ ze swych sk³adek zwi±zkowcy. Mo¿e wyci±gn± z tego wnioski? Pó³tora miesi±ca czeka³em na wydanie mi ¶wiadectwa pracy, które powinienenem dostaæ najpó¿niej 7 dni po ustaniu stosunku pracy. Mimo ¿e doszed³ do niego pozew poszkodowanych pracowników, przewodnicz±cy Ziêtek dopuszcza³ siê kolejnych naruszeñ prawa pracy. Nie obesz³o siê bez skargi do Inspekcji Pracy. W tej chwili czekamy na wyniki tej kontroli - informuje by³y pracownik "Sierpnia 80".
Poszkodowani pracownicy dodaj±, ¿e z ogromn± satysfakcj± przyjêli gratulacje od szeregowych zwi±zkowców. - To wspaniali i uczciwi ludzie, dla których obrona praw pracowniczych to szczególna i autentyczna warto¶æ, a nie trampolina do politycznej kariery.
Zenon Marian Kowalski
NARUSZONE ARTYKU£Y KODEKSU PRACY W OPISANEJ SPRAWIE
- art. 30 par. 4 k.p. (brak uzasadnienie w rozwi±zaniu umowy o pracê na czas nieokre¶lony za wypowiedzeniem,) - art. 41. k.p. (rozwi±zanie umowy o pracê na czas nieokre¶lony podczas usprawiedliwionej
nieobecno¶ci pracownika),
- art. 97. k.p. (¶wiadectwo pracy)
- wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracê naruszaj±c w sposób ra¿±cy przepisy
prawa pracy (jaskrawy, z obraz± przepisów o charakterze ochronnym i in. - art. 39 k. p., art. 41 k.p., art. 177 § 1 k.p., art. 196 k.p.) ; Grzywna â€“ art. 281 pkt 3
Kolejny tekst pochodzi z portalu: www.cia.bzzz.net
Problem kapitalizmu na scenie alternatywnej
Wczoraj dowiedzia³am siê, ¿e wroc³awska ksiêgarnia "Falanster" ³amie prawa pracownicze. Chodzi m.in. o zatrudnienie ludzi bez umów i zwalnianie ich bez przyczyny i wypowiedzenia.
Fakty te s± smutne, ale jednocze¶nie, ca³kiem mnie nie zaskakuj±. Wiadomo nie od dzi¶, ¿e w polskich biznesach "alternatywnych" oraz w organizacjach pozarz±dowych siê to czêsto zdarza. S± nawet miejsca, gdzie w ogóle pracownicy nie dostaj± pensji, mimo ¿e biznes funkcjonuje na ca³kiem komercyjnych zasadach i ma bardzo wysokie ceny.
Nie twierdzê, ¿e "Falanster" jest miejscem, gdzie osi±gany jest du¿y zysk i nie p³aci siê pracownikom. Raczej jest to miejsce, które jeszcze nie przynosi zysków. Jednak uwa¿am, ¿e to nie usprawiedliwia zrzucania odpowiedzialno¶ci za stan finansowy biznesu na pracowników, którzy sami nie maj± istotnego udzia³u w zysku firmy.
Sytuacja jest o tyle trudna, ¿e ludzie próbuj± przekonaæ innych, ¿e ró¿ne miejsca, dzia³aj±ce na zasadach kapitalistycznych, s± rzekomo "miejscami przyjaznymi dla ruchu", poniewa¿ od czasu do czasu odbywaj± siê tam spotkania na tematy lewicowe. W³a¶ciciele sklepów, gdzie odbywaj± siê takie wydarzenia, jak dyskusje o globalnym proletariacie z uczestnictwem wp³ywowych lewicowych dzia³aczy, uwa¿aj± zapewne, ¿e kapitalizm, to co¶, co wyzyskuje ludzi "gdzie indziej" i wmawiaj± sobie za pomoc± libertariañskiej ideologii, ¿e jedynie "daj± komu¶ pracê". Lub uwa¿aj±, ¿e drobny kapitalizm, to nic szkodliwego i ¿e jak nie zarabiaj± du¿o, to sami nie s± kapitalistami. Z kolei, prawdopodobnie ma³o kto interesowa³ siê na jakich warunkach pracuj± tam ludzie.
Ale teraz fakty wysz³y na jaw. I mam nadziejê, ¿e nasi koledzy z wroc³awskiego ZSP mog± jako¶ interweniowaæ. Proponujê tak¿e, ¿eby radio spo³ecznie zaanga¿owane "Altergodzina" kiedy¶ zrobi³o audycjê na temat gospodarki sfery alternatywnej.
W miêdzyczasie, zdajê sobie sprawê, ¿e czasami trudno prowadziæ taki ma³y biznes w dzisiejszych realiach ekonomicznych. Prawdopodobnie Falanster nale¿y do tych miejsc, które jeszcze nie s± tak zyskowne - ale inne miejsca alternatywne ju¿ ca³kiem kwitn±. Niestety, jest czêsto tak, ¿e ludzi ³atwo przekonaæ, ¿e wa¿niejsze jest samo istnienie takich miejsc, ni¿ to, co tam siê dzieje z pracownikami.
Z tak± sytuacj± spotkali siê np. nasi koledzy z berliñskiego FAU, którzy prowadz± od jakiego¶ czasu kampaniê przeciwko Kino Babylon. Kino to by³o miejscem alternatywnej kultury. Dla niektórych ludzi wa¿niejsze jest chodzenie do modnych miejsc i konsumpcja alternatywnej kultury, ni¿ solidarno¶æ z pracownikami. Kilka miesiêcy temu wybuch³ skandal, gdy jeden z lewicowych dzia³aczy IWW poprowadzi³ w kinie spotkanie o historii IWW, ³ami±c bojkot zainicjowany przez FAU. (Inni dzia³acze IWW pó¼niej przepraszali za to i musieli t³umaczyæ, ¿e to byla decyzja indywidualna, a nie organizacyjna i ¿e wspieraj± bojkot).
Przez ca³y czas, kto¶ bêdzie argumentowa³, ¿e wa¿niejsze jest to, ¿e wolno robiæ gdzie¶ spotkania, gdzie mówi siê o prawach pracowniczych, ni¿ wdra¿aæ to w ¿ycie. Kto¶ tak¿e zaj±æ stanowisko drobnego kapitalisty i przekonywaæ, ¿e nie da siê normalnie p³aciæ ludziom w takich miejscach.
Czy ja wiem? Czy faktycznie w miejscach takich jak warszawska Mandala, gdzie ceny s± wysokie i przychodz± do¶æ dobrze usytuowani yapiszoni, nie mo¿na normalnie p³aciæ ludziom za wykonywan± przez nich pracê?
Nie wiem, tak¿e o warunkach pracy w innych takich miejscach w Warszawie, ale jak chodzê do takiego miejsca jak Ch³odna 25, widzê, ¿e tam zawsze jest pe³no yapiszonów, a picia i jedzenie s³ono tam kosztuj±. Chyba zarabiaj± do¶æ, aby pracownicy byli zatrudnieni na normalnych warunkach.
A je¶li nie, to wtedy jest inne rozwi±zanie. Jak mówi³am, mogê zrozumieæ, ¿e mog± istnieæ takie alternatywne miejsca, gdzie ludzie po prostu staraj± siê prze¿yæ, a w³a¶ciciele tego miejsca s± gotowi pracowaæ w nadgodzinach, nawet za mniej ni¿ zarobiliby w McShicie, tylko po to, by takie miejsce istnia³o. Ale, to s± w³a¶ciciele. Pracownicy nie powinni byæ tym zainteresowani... chyba, ¿e sami s± tak¿e wspó³w³a¶cicielami.
To jest rozwi±zanie mo¿liwe dla takiego miejsca jak Falanster. Takie miejsca jak kawiarnie czy ksiêgarnie, czy kluboksiêgarnie, doskonale nadaj± siê do kolektywizacji. Powinny dzia³aæ, je¶li s± ma³e i jako¶ zwi±zane z alternatywnym ruchem, na zasadzie Pareconu (ekonomii uczestnicz±cej), jako program minimum.
Gdyby prowadzili dzia³alno¶æ na takich zasadach, wszyscy tam pracuj±cy mogliby dyskutowaæ o stanie finansowym tego miejsca i wspó³decydowaæ np. o pensjach. A wtedy, je¶li komu¶ zale¿y na takich miejscach, mo¿e ¶wiadomie zdecydowaæ, ¿e bêdzie tam pracowaæ nawet je¶li nie zarabia dobrze, a tak¿e mo¿e byæ pewien/ pewna, ¿e nie jest tak, ¿e w³a¶ciciel / kapitalista normalnie sobie p³aci i próbuje oszczêdziæ grosze na pracownikach, aby zachowaæ swój poziom pensji.
Uwa¿am, ¿e nastêpne spotkanie w Falansterze powinno ju¿ byæ o kolektywach i o wyzysku w sferze nieformalnej, a nie o jakiej¶ tam sprawiedliwo¶ci w Chiapas, czy o pracownikach na plantacji herbaty w Indiach. Spróbujmy zmieniæ ten ¶wiat tu i teraz, zaczynaj±c od problemów na naszym podwórku.
Przedruk: Akai47, www.cia.bzzz.net

References: art. 30
 art. 41
 art. 97
 art. 39
 art. 41
 art. 177
 art. 196
 art. 281