Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151005000002006_IV_Ka_000141_2015_Uz_2015-05-13_001
Timestamp: 2020-07-02 12:22:08+00:00

Document:
Treść orzeczenia IV Ka 141/15 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
IV Ka 141/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Bydgoszczy z 2015-05-13
Sygn. akt IV Ka 141/15
Protokolant sekr. sąd. Hanna Płaska
przy udziale Jerzego Koźmińskiego Prokuratora Prokuratury Okręgowej
po rozpoznaniu dnia 19 marca 2015 r., 26 marca 2015 roku; 6 maja 2015 r.
sprawy M. P. s. J. i J. ur. (...) w W.
oskarżonego z art. 268 a § 1 k.k., art. 269 a k.k.
z dnia 1 grudnia 2014 roku sygn. akt IX K 126/14
zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że uchyla rozstrzygnięcie zawarte w pkt. 4; utrzymuje w mocy zaskarżone orzeczenie w pozostałej części; zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej kwotę 588 (pięćset osiemdziesiąt osiem) złotych tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej poniesionych przez nią w postępowaniu odwoławczym; wymierza oskarżonemu 50 (pięćdziesiąt) złotych opłaty za drugą instancję i obciąża go w pozostałej części kosztami procesu za postępowanie odwoławcze.
IV Ka 141/15
M. P. został oskarżony o to, że:
1. w okresie od 30 sierpnia 2012 r. do 12 października 2012 r. pomimo ustania stosunku pracy nie udostępnił dyrekcji Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) w B. haseł dostępowych do konta (...) serwera szkoły, do których miał dostęp jako administrator sieci informacyjnej, czym utrudniał dostęp do systemów informatycznych i działał na szkodę Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) w B. przy Pl. (...),
tj. o czyn z art. 268a § 1 k.k.;
2. w dniu 10 października 2012 r. o godz. 18:17 nie będąc do tego uprawnionym, po uprzednim zalogowaniu się w serwisie internetowym (...), do którego podłączony jest Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr (...) w B., dokonał w nim zmian poprzez usunięcie konta użytkownika przypisanego do jednego z nauczycieli, tj. P. D.,
tj. o czyn z art. 269a k.k.;
Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wyrokiem z 1 grudnia 2014 r. (sygn. akt IX K 126/14) uznał oskarżonego za winnego tego, że w okresie od 30 sierpnia 2012 r. do 30 września 2012 r. nie będąc do tego uprawnionym utrudnił dostęp do danych informatycznych Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) przy Pl. (...) w B., w ten sposób, że po rozwiązaniu z nim z dniem 30 sierpnia 2012 r. umowy o pracę bez obowiązku świadczenia pracy, nie udostępnił dyrekcji Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) w B. hasła dostępowego do konta (...) serwera szkoły (...), w następstwie czego szkoła nie mogła dokonywać zmian w systemie informatycznym szkoły, w tym podłączyć nowego dostawcy Internetu (...) a przez to korzystać z Internetu, tj. przestępstwa z art. 268a § 1 k.k. i za to, na podstawie cyt. przepisu ustawy, przy zastosowaniu art. 58 § 3 k.k., skazano go na karę 50 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł (pkt 1).
Tymże wyrokiem oskarżonego uznano za winnego tego, że 10 października 2012 r. o godz. 18:17 nie będąc do tego uprawnionym, po uprzednim zalogowaniu się w serwisie internetowym (...) przynależnym do Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) przy Pl. (...) w B., dokonał w nim zamian informatycznych poprzez usunięcie konta użytkownika przypisanego do P. D., przez co w istotny sposób zakłócił pracę systemu komputerowego w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr (...) przy Pl. (...) w B., tj. przestępstwa z art. 269a k.k. i za to, na podstawie cyt. przepisu ustawy, przy zastosowaniu art. 58 § 3 k.k., skazano go na karę 50 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł (pkt 2).
Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. w miejsce wymierzonych oskarżonemu kar jednostkowych wymierzono mu karę łączną grzywny w wymiarze 50 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł (pkt 3).
Na podstawie art. 46 § 1 k.k. zobowiązano oskarżonego do naprawienia szkody poprzez zapłatę kwoty 3.340,57 zł na rzecz Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr (...) w B. (pkt 4).
Niniejszy wyrok zawiera nadto rozstrzygnięcia odnośnie kosztów zastępstwa prawnego poniesionych przez oskarżycielkę posiłkową, a także co do pozostałych kosztów procesu.
Powyższy wyrok został zaskarżony w trybie apelacji przez obrońcę oskarżonego, który powołując się na podstawy odwoławcze określone w art. 439 pkt. 2 i 3 k.p.k., wyrokowi temu zarzucił:
1. obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 5 § 2 k.p.k. poprzez uznanie szeregu, niedających się zweryfikować wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, w szczególności:
a) uznanie, że oskarżony znał właściwe/aktualne hasło do routera I. i celowo nie podał go pracownikom, podczas gdy okoliczności tych nie można było zweryfikować z uwagi na celowe, bądź przypadkowe „zatarcie” przez informatyków szkoły dowodów, przez skasowanie wszelkich śladów (logów) mogących zaświadczać o nieudanych próbach wpisywania poprawnego hasła i/lub o innych błędach popełnionych przez pracowników szkoły;
b) uznanie, że przekazane przez oskarżonego listownie hasła, jak i hasła znajdujące się w sejfie szkoły do routera I. były częściowo hasłami błędnymi, podczas gdy okoliczności tych nie można zweryfikować z powyższych powodów;
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia poprzez:
a) dowolne uznanie, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniem podania przez oskarżonego hasła do routera I., a konsekwencją w postaci braku dostępu do sieci Internet, podczas gdy brak dostępu spowodowany był wyłącznie odłączeniem sygnału przez dostawcę, tj. firmę (...), w wyniku niewywiązania się przez szkołę z płatności za usługę;
b) dowolne uznanie, że router I. stanowił „serwer szkoły”, podczas gdy pełnił on jedynie funkcję routera dostępowego do sieci Internet i nie miał żadnych danych informatycznych, w szczególności danych o których stanowi (...) o cyberprzestępczości;
c) dowolne, sprzeczne z opinią biegłego oraz zeznaniami świadków, w szczególności G. L. i P. D., uznanie, że niemożność podłączenia routera I. do nowego dostawcy Internetu wypełniało znamię przestępstwa wyrażające się w utrudnieniu dostępu do danych, podczas gdy rola routera sprowadzała się jedynie do „dzielenia” sygnału Internetu, a nie stanowił on „przedmiotu” służącego do otrzymywania dostępu do jakichkolwiek danych szkoły;
d) dowolne, sprzeczne w szczególności z zeznaniami pokrzywdzonej, ustalenie, że czyn oskarżonego miał być popełniony w okresie od 30 sierpnia 2012 r. do 30 września 2012 r., podczas gdy z dowodów wynika, że Internet w szkole nie działał jedynie w dniu 22 października 2012 r.;
e) dowolne uznanie, że działanie oskarżonego spowodowało utrudnienie dostępu do danych informatycznych, podczas gdy „szkoła” w świetle opinii biegłego, jak i zeznań pokrzywdzonej, miała nieprzerwany dostęp do „własnych” czyli jedynych chronionych przez ustawę danych, a „serwer” nie był w rzeczywistości serwerem, a jedynie routerem i jako taki nie miał sam w sobie jakichkolwiek danych informatycznych;
f) wyrażający się w nałożeniu na oskarżonego obowiązku naprawienia szkody w oparciu o przepis art. 46 § 1 k.k., podczas gdy pokrzywdzona nie poniosła żadnej szkody;
g) poprzez dowolne uznanie, że oskarżony był osoba nieuprawnioną do korzystania z urządzeń komputerowych szkoły, podczas gdy twierdzenie to nie zostało na niczym oparte; w szczególności ustawodawca nie przewidział w Kodeksie pracy zakazu świadczenia pracy na rzecz pracodawcy w okresie wypowiedzenia, zwłaszcza, że w okolicznościach sprawy pokrzywdzona i pracownicy szkoły intensywnie kontaktowali się z oskarżonym, a jego uprawnienie wynikające ze stosunku pracy wygasło dopiero po upływie czasu jaki przewidywało wypowiedzenie;
h) poprzez dowolne uznanie, że usunięcie konta P. D. z systemu (...) stanowiło istotne zakłócenie pracy systemu komputerowego, podczas gdy sam świadek P. D. jak i reszta dowodów wskazują, że chwilowe uniemożliwienie korzystania z konta nie wpłynęło na działanie systemu, bowiem inni jego użytkownicy mieli takie same uprawnienia i mogli aktualizować „ustawy oświatowe”;
i) wyrażający się z uznaniu, że oskarżony miał zamiar usunięcia konta użytkownika P. D. z serwisu (...), podczas gdy brak w tym zakresie dowodów aby oskarżony miał jakikolwiek bezprawny zamiar usunięcia tego konta.
W konkluzji apelujący wniósł o uniewinnienie oskarżonego, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Powyższa apelacja była zasadna wyłącznie o tyle, o ile implikowała konieczność uchylenia rozstrzygnięcia zapadłego w trybie przepisu art. 46 § 1 k.k. (pkt 4). W pozostałym zakresie ów środek odwoławczy był nietrafny i skutkował utrzymaniem zaskarżonego wyroku w pozostałej części.
Sąd pierwszej instancji w sposób w pełni należyty, kompletny i wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe, po czym ocenił wszystkie zgromadzone w sprawie dowody, po czym poczynił jak najbardziej trafne ustalenia faktyczne skutkujące uznaniem sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanych mu czynów, po przeprowadzeniu kompleksowej, wnikliwej i gruntownej analizy i oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
W ocenie organu ad quem, sąd orzekając y w swym kompletnym, szczegółowym, rzeczowym i w pełni przekonującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czyniącym zadość tym wymogom, jakie zakreśla dlań treść przepisu art. 424 k.p.k., wskazał, na jakich dowodach oparł dokonane ustalenia i z jakich powodów nie uznał dowodów przeciwnych. Z treści uzasadnienia, zatem w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały wynika dlaczego zapadł taki właśnie wyrok. Przedstawiona ocena dowodów, jak wspomniano, w żaden sposób nie wykracza poza granice ich swobodnej oceny, uwzględnia wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady logicznego rozumowania, jak najbardziej uprawnienie korzystając z ochrony przewidzianej właśnie treścią przepisu art. 7 k.p.k.
Czyniąc natomiast zadość stosownym wymogom procesowym przewidzianym dla postępowania, należy stwierdzić co następuje:
Przedmiotowa apelacja, pomimo swej obszerności i liczebności podniesionych zarzutów, jawi się jako tylko i wyłącznie polemiczna wobec ustaleń sądu orzekającego oraz rzetelnej, wyczerpującej, logicznej i w pełni przekonującej argumentacji zawartej w obszernym, szczegółowym, a w konsekwencji kompletnym i wyczerpującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie dostarczając merytorycznych argumentów tego rodzaju, które pozwalałyby na podzielenie sformułowanych tam zarzutów oraz leżącej u ich podstaw argumentacji, gdzie usiłuje się w sposób właśnie polemiczny, a przy tym jednostronny, subiektywny i uproszczony kwestionować prawidłowość i zasadność zapadłego rozstrzygnięcia.
Na wstępie wszelkich dalszych, szczegółowych rozważań czynionych przez organ ad quem, jako zasadne i celowe będzie skonstatować, że pełną aktualność zachowuje ta reguła oceny dowodów, wedle której podstawę czynionych ustaleń faktycznych w określonej sprawie winny stanowić wszystkie dowody zgromadzone w sprawie (art. 410 k.p.k.), w szczególności zaś naturalnie te, które mają określone, istotne znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia, przy czym dowody te winny być postrzegane i oceniane w ich całokształcie i we wzajemnym względem siebie powiązaniu, kiedy to nabierają one zgoła odmiennej wymowy, znaczenia i wartości dowodowej, aniżeli wówczas, gdy chcieć je postrzegać w sposób jednostkowy, wybiórczy, w oderwaniu od wspomnianych wzajemnych relacji między nimi, jak próbuje to miejscami czynić autor rzeczonej apelacji.
Odnosząc się natomiast wprost do treści poszczególnych argumentów i okoliczności przytoczonych w apelacjach dla wsparcia sformułowanych tam zarzutów odwoławczych, stwierdzić należy co następuje:
Podstawowe zarzuty odwoławcze zawarte w niniejszej apelacji zasadzają się na tej zasadzie procesowej, jaka statuowana jest treścią przepisu art. 5 § 2 k.p.k. Tymczasem, tego rodzaju zarzut i leżący u jego podstaw sposób rozumowania i argumentowania jest całkowicie niezasadny.
Stan określany przez ustawodawcę jako „ niedające się usunąć wątpliwości” powstaje (jeśli pominąć wątpliwości natury prawnej, a nie faktycznej), dopiero w następstwie oceny dowodów wedle reguł i zasad przewidzianych treścią art. 7 k.p.k. Dopiero wówczas bowiem można stwierdzić, czy tak rozumiane „ wątpliwości” w ogóle miały miejsce, czy miały charakter rozsądnych, rzeczowych, a nie wyimaginowanych, a więc, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego oraz czy zdołano je przezwyciężyć w sposób dopuszczalny przez przepisy proceduralne itp. Zatem o naruszeniu zasady in dubio pro reo nie można mówić wówczas, gdy sąd w następstwie pełnej i poprawnie dokonanej, swobodnej oceny dowodów, w oparciu o zebrany materiał dowodowy, uznał, że brak jest tak rozumianych wątpliwości, albo, że nie mają one znaczenia dla odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Tak więc przewidzianej w treści cyt. przepisu ustawy reguły przesądzania na korzyść oskarżonego wątpliwości niedających się usunąć nie wolno traktować w sposób uproszczony. Każdą niejasność (sprzeczność) w dziedzinie ustaleń faktycznych należy w pierwszym rzędzie redukować wszechstronną inicjatywą dowodową, a następnie wnikliwą i dogłębną analizą całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. Zatem, jeżeli nawet z zebranego materiału dowodowego wynikłyby różne wersje przebiegu wydarzeń objętych aktem oskarżenia, to nie jest to jeszcze jednoznaczne z zaistnieniem wątpliwości tego rodzaju, których nie da się usunąć, w rozumieniu treści cyt. przepisu ustawy. W takim wypadku sąd orzekający zobligowany jest do dokonania ustaleń faktycznych właśnie na podstawie swobodnej oceny dowodów, wedle tych zasad i reguł oceny dowodów, jaki przewidziane są treścią art. 7 k.p.k. (por. wyrok SN z 4 kwietnia 2000 r. - II KKW 391/98, wyrok SN z 14 maja 1999 r. - IV KKN 714/98, Prok. i Pr. 2000, nr 4, poz. 8).
Tak też się stało w niniejszej sprawie. W jej realiach i okolicznościach, w oparciu o przeprowadzone przed sądem i w sposób prawidłowy ocenione dowody w ocenie sądu odwoławczego - niepodobna jest powiedzieć, aby w sprawie zachodziły wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego w zakresie zarzucanych mu czynów, a to z tych wszystkich powodów, jakie przywołuje się, tak w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, jak również w niniejszym dokumencie procesowym. Ustalenia sądu a quo są stanowcze, jednoznaczne, kategoryczne, mając pełne oparcie w materiale dowodowym, wobec czego brak jest podstaw do twierdzenia, abyśmy, z jakiegokolwiek powodu, mieli w ogóle czynić w przedmiotowej sprawie jakiekolwiek rozważania poprzez pryzmat wskazanej wyżej zasady procesowej. Sporządzone przez sąd pierwszej instancji uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia w pełni oddaje sposób rozumowania sądu w zakresie przeprowadzonej analizy i oceny zebranych dowodów, należycie uzasadniając stanowisko co do tego, dlaczego właśnie taki, a nie inny wyrok w sprawie zapadł, a co sprawia, że wyrok ów w pełni poddawał się kontroli instancyjnej ze strony sądu odwoławczego.
Czynione zaś w tym względzie zupełnie dowolne dywagacje obrony same przez się jeszcze takowych „wątpliwości”, w rozumieniu treści przepisu art. 5 § 2 k.p.k., stanowić nie mogą.
W konsekwencji, nie jest możliwa do zaaprobowania teza i oparte na niej zarzuty (pkt 1a i b apelacji), jakoby oskarżony miał nie znać właściwego hasła do routera I., a „zatarcie” go przez dalsze działania informatyków i związana z tym niemożność zweryfikowania wbijanego hasła (niechybnie przecież podanego im w określonej treści przez oskarżonego; w przeciwnym razie pracownicy nie podejmowaliby z jego wykorzystaniem bezskutecznych działań) i późniejsza niemożność jego odtworzenia, miałaby zasadnie determinować, już to tę tezę, już to oparty na niej przedmiotowy zarzut.
Nie ma tymczasem jakiegokolwiek racjonalnie brzmiącego powodu do przyjęcia, iżby oskarżony hasła tego nie znał, jak i uznania, że w świetle wszystkich ustalonych okoliczności, oskarżony – jak się suponuje – w inkryminowanym czasie, w każdym wypadku działał w dobrej wierze, jeśli zaś informatycy szkoły nie zdołali za pomocą tego hasła zalogować się do systemu, to niechybnie dlatego, że nieudolnie z niego korzystali. W sposób oczywisty bowiem należało podzielić stanowisko sądu orzekającego, że oskarżony uczynił bardzo wiele, aby „utrudnić życie” pracownikom szkoły, w zakresie działań objętym każdym z zarzucanych mu czynów, w przejawie wielkiego niezadowolenia i wynikającej z tego swoistej retorsji wobec pracowników szkoły z powodu rozwiązania z nim stosunku pracy.
Sąd Rejonowy szczegółowo wyłuszczył, z jakich to powodów należało uznać, że – wbrew twierdzeniu obrony (pkt. 2a) - w sposób oczywisty występował związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniem podania przez oskarżonego (właściwego) hasła do routera I. a konsekwencją niemożności dostępu przez szkołę do Internetu, wyjaśniając przy tym okoliczności i powody zbiegu w czasie niemożności załogowania się do systemu I. ze zmianą operatora dostarczającego Internet do szkoły, gdzie - nawiasem mówiąc - perturbacje te były także konsekwencją niewykonania przez oskarżonego koniecznych czynności związanych z rozwiązaniem umowy z firmą (...) w marcu 2012 r. i podpisaniem przez szkołę umowy z Urzędem Miasta. W konsekwencji, niemożność połączenia się z Internetem per saldo skutkowała także właśnie problemami z podłączeniem się do nowego operatora.
Nie mogły przynieść pożądanego przez obronę rezultatu również zgoła sofistyczne dywagacje dotyczące istoty i charakteru urządzenia – router I. i jego znaczenia dla funkcjonowania systemu informatycznego szkoły (pkt 2b). Właśnie do tego sprowadzała się istota problemu, a co za tym idzie sposobu rozumowania i argumentowania sądu orzekającego, a mianowicie, że mająca miejsce w ustalonych i przedstawionych okolicznościach niemożność dostępu do systemu I., z powodu opisanego zachowania się oskarżonego, uniemożliwiała w konsekwencji: dostęp do wszelkich koniecznych danych informatycznych szkoły, zarządzania owym systemem, konfigurowania go dla różnorakich potrzeb szkoły, dokonywania w nim zmian, przesyłania danych przez poszczególnych użytkowników, instalowania nowego oprogramowania, nadawania uprawnień innym użytkownikom, prowadzenia e-dzienników lekcyjnych, e-biblioteki, e-księgowości etc. etc., a możliwych do realizowania dopiero poprzez niezbędne połączenie z Internetem.
W konsekwencji, jakiegokolwiek merytorycznego znaczenia pozbawione są te dalsze konstatacje obrony, a mianowicie, że „szkoła miała nieprzerwany dostęp do własnych danyc h”, jako, że - nie wiedzieć dlaczego - cyt. przepis ustawy, w tych konkretnych okolicznościach, miałby chronić wyłącznie owe, wewnętrzne dane, tak ograniczone i tak pojmowane przez autora apelacji?! Sąd odwoławczy zdecydowanie tego rodzaju stanowiska nie aprobuje. Przedmiotem ochrony cyt. przepisu jest bezpieczeństwo elektroniczne przetwarzanych informacji i systemów komputerowych; na bezpieczeństwo systemów i danych komputerowych składa się ich poufność , integralność i dostępność (podkr. SO). Przepis art. 268a chroni integralność (nienaruszalność zapisów informacji w postaci danych informatycznych), prawidłowość funkcjonowania programów komputerowych, a także – konsekwentnie – dostępność informacji w postaci danych informatycznych ( możliwość korzystania z nich przez osoby uprawnione ) – (por. A. Adamski, Przestępstwa komputerowe…, s. 28-29). Przedmiotem oddziaływania sprawcy są dane informatyczne oraz procesy przetwarzania, gromadzenia lub przekazywania tych danych (…) Dane informatyczne oznaczają dowolne przedstawienie faktów, informacji lub pojęć w formie właściwej do przetwarzania w systemie komputerowym , łącznie z odpowiednim programem powodującym wykonanie funkcji przez system informatyczny. Przy czym, nie będzie od rzeczy przypomnieć, że przez przetwarzanie danych informatycznych rozumie się jakiekolwiek operacje wykonywane na danych, takie jak utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, które wykonuje się w systemach informatycznych (art. 7 pkt 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. ochronie danych osobowych, tekst jedno. Dz.U. 2002/101/926 ze zm.) – (por. szerzej P. Kozłowska-Kalisz, Komentarz do art. 268a Kodeksu karnego, LEX, stan prawny na 2014.09.01.).
Jeśli powyższe konstatacje obrony i oparte na nich zarzuty, a także odnoszącą się do niech całą tę argumentację, jaka przywołana została w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zestawić z dyspozycją przepisu art. 268a k.k., penalizującego zachowanie sprawcy polegające na tym, że nie będąc do tego uprawnionym (…) utrudnia dostęp do danych informatycznych (…), to nie sposób nie zaaprobować rzeczonej argumentacji sądu a quo zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Zwłaszcza, że pojęcie systemu komputerowego należy utożsamiać z pojęciem systemu informatycznego , zdefiniowanym w art. 1 pkt a konwencji o cyberprzestępczości oraz w ustawie z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (por. szerzej P. Kozłowska-Kalisz, Komentarz do art. 269a Kodeksu karnego, LEX, stan prawny na 2014.09.01.).
Przy czym, należy zgodzić się i z tym stwierdzeniem sądu pierwszej instancji, że oskarżony tempore delicti w sposób oczywisty nie był uprawniony do dokonywania jakichkolwiek czynności w przedmiotowym zakresie, a to wobec uprzedniego rozwiązania z nim stosunku pracy. Wszelkie zaś dywagacje obrony związane z tym, że „przepisy Kodeksu pracy w takiej sytuacji nie przewidują zakazu świadczenia pracy na rzecz pracodawcy” nie brzmią ani rzeczowo ani poważnie, zwłaszcza, że inkryminowane działania oskarżonego doprawdy niepodobna jest uznać za mające mieć charakter „świadczenia pracy”.
W konsekwencji, w treści niniejszego zarzutu nie idzie o to, że „Internet nie działał w szkole w dniu 22 października 2012 r.” (pkt 2d), lecz o to, że w okresie wskazanym w pkt. 1. wyroku z powodu inkryminowanego zachowania się oskarżonego „ brak było dostępu do konta (...) serwera szkoły I. przez co szkoła nie mogła dokonywać zmian w systemie informatycznym szkoły, w tym podłączyć się do nowego dostawcy Internetu” (pkt 1 wyroku).
Nie będzie w tym miejscu od rzeczy przypomnieć i to, że przedmiotowego występku sprawca może dopuścić się zarówno w zamiarze bezpośrednim, jak i ewentualnym, gdzie w ustalonym stanie rzeczy M. P. w sposób oczywisty przynajmniej godził się na to, że następstwem jego działania może być i będzie tak rozumiane, jak przedstawiono to powyżej, znaczne utrudnienie pracownikom szkoły dostępu do danych informatycznych szkoły.
Wybitnie polemicznie brzmi również zarzut obrony kwestionujący ustalenie Sądu, że oskarżony działał w zamiarze usunięcia konta użytkowania P. D. z systemu (...), jeśli chcieć należycie traktować, już to treść dowodów obrazujących czas i okoliczności, w jakich oskarżony logował się do systemu (...) i wykonał tę operację, jak i właśnie elementarne zasady logicznego rozumowania i wnioskowania oraz wskazania doświadczenia życiowego (art. 7 k.p.k.) w ocenie tychże dowodów, jak też wyjaśnień oskarżonego. Te bowiem brzmią nadzwyczaj naiwnie, a przez to całkowicie niewiarygodnie. Należy być pomnym bowiem tej – wspomnianej już wyżej – a niemogącej podlegać kwestionowaniu konstatacji, że był to jeden z elementów działań oskarżonego, mających charakter nieprzyjazny i retorsyjny wobec pracowników szkoły, w związku z takim oto kontestowaniem uprzedniego rozwiązania z nim stosunku pracy.
Zatem, konsekwentnie w analogiczny sposób należało ocenić ten zarzut apelującego, treścią którego kwestionuje się i to ustalenie Sądu meriti, a mianowicie że usunięcie konta P. D. z systemu (...) stanowiło istotne zakłócenie pracy systemu komputerowego, jeśli zważyć, że działanie to, po jego ujawnieniu przez P. D., zmusiło szkołę do podjęcia szeregu formalnych działań zmierzających do podania danych umożliwiających identyfikację sprawcy, a następnie przywracających uprawnienia administracyjne tegoż pracownika szkoły jako użytkownika systemu. Niechybnie mamy więc do czynienia z „istotnym zakłóceniem” pracy systemu, w rozumieniu treści przepisu art. 269a k.k.
Nie trzeba dodawać, że tożsamy wniosek dotyczy także pierwszego z przypisanych oskarżonemu czynów (art. 268a k.k.), uwzględniając właśnie rozliczność i charakter, a w konsekwencji wagę i znaczenie wszelkich tych informacji, do których pracownicy mieli utrudniony dostęp wskutek inkryminowanego działania oskarżonego, oczywista w każdym wypadku obiektywizując ocenę owych okoliczności, relewantnych z punktu widzenia ustawowych znamion przedmiotowych czynów zabronionych.
Natomiast, należało zgodzić się z tym zarzutem apelacyjnym, w którym zakwestionowano zasadność rozstrzygnięcia zapadłego w trybie przepisu art. 46 § 1 k.k. Zarówno bowiem dowody przeprowadzone przez sąd pierwszej instancji, jak i te, uzupełnione podczas rozprawy odwoławczej (zeznania głównej księgowej – E. K. – k. 321v), jednoznacznie wskazują przede wszystkim na to, że do chwili obecnej szkoła nie wypłaciła swym pracownikom należności z tytułu pracy w nadgodzinach, w związku z wykonywaniem przez nich nieodzownych prac zmierzających do przywrócenia należytego funkcjonowania systemu informatycznego szkoły, a co już pozostaje w kolizji z treścią cyt. przepisu ustawy. Przepis ów, bowiem uprawnia do naprawienia szkody już faktycznie powstałej. Tymczasem, ewentualna wypłata owych należności pracowników na dzień dzisiejszy jest ciągle, w sensie prawnym, zdarzeniem przyszłym i niepewnym.
Po drugie zaś, a co wynika jednoznacznie z treści zeznań śwd. E. K., szkoła ze względów formalnych, uwzględniając reżim finansowy jakiemu podlega, samodzielnie nie może takiej wypłaty dokonać, albowiem nie dysponuje środkami na takowy cel; tego rodzaju potencjalna możliwość w przyszłości musiałaby się wiązać z uprzednim uznaniem takiej potrzeby i przekazaniem na ten cel stosownych środków przez instytucję nadrzędną, a więc w tym wypadku przez Urząd Miasta. Gdyby tak się stało, to wówczas nie szkoła, ale UM byłby podmiotem, który realnie takową szkodę by poniósł, a to z kolei rodziłoby ewentualne roszczenia w zgoła innym trybie prawnym, aniżeli obecny proces karny.
Z tych względów rozstrzygnięcie to zawarte w pkt. 4 wyroku należało uchylić.
Natomiast, ze wszystkich tych powodów, jakie przywołano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak i tych zaprezentowanych powyżej, niniejszą apelację obrońcy oskarżonego w pozostałym zakresie należało uznać za bezzasadną, wobec czego zaskarżony wyrok w pozostałej części podlegał utrzymaniu w mocy.
O kosztach pomocy prawnej poniesionych przez oskarżycielkę posiłkową w postępowaniu odwoławczym rozstrzygnięto stosownie do treści przepisów art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k. i art. 636 k.p.k. oraz § 14 ust. 2 pkt 4 i § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.).
O kosztach sądowych związanych z postępowaniem odwoławczym orzeczono po myśli art. 636 k.p.k. i art. 3 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jednol. Dz.U. Nr 49/83, poz. 223 ze zm.), uwzględniając obecną sytuację życiową i materialną oskarżonego i jego zdolności finansowe.
Dodano: 8 czerwca 2015 , Opublikował(a): Joanna Lisiecka
Osoba, która wytworzyła informację: Włodzimierz Hilla-sprawozdawca, Piotr Kupcewicz , Adam Sygit

References: art. 268
 art. 269
 art. 268
 art. 269
 art. 268
 art. 58
 art. 269
 art. 58
 art. 85
 art. 86
 art. 46
 art. 439
 art. 5
 art. 46
 art. 46
 art. 424
 art. 7
 art. 5
 art. 7
in dubio
 art. 7
 art. 5
 art. 268
 art. 268
 art. 268
 art. 1
 art. 269
 art. 269
 art. 46
 art. 616
 art. 636
 art. 636
 art. 3