Source: https://miziaforum.wordpress.com/2011/02/
Timestamp: 2017-11-22 03:55:04+00:00

Document:
2011 Luty « Miziaforum's Blog
AKTYWNOSĆ SŁOŃCA – A REWOLUCJA ISLAMSKA
Posted by miziaforum w dniu Luty 28, 2011
Amerykańska Agencja NASA zarejestrowała spektakularną eksplozję na powierzchni Słońca. Erupcja trwała około 90 minut. Na szczęście nie spowodowała ona zagrożenia dla satelitów, ani innych systemów elektronicznych.
wybuch ZOSTAŁ SKLASYFIKOWANY JAKO NAJSILNIEJSZY W HISTORII OBSERWOWANYCH , A JEGO AŻ 90 MINUTOWA ERUPCJA WYWOŁAŁA WYRZUT REKORDOWEJ WIELKOŚC CME wielokrotnie przekraczajacy SIŁA – IMPULS CARINGTONA – JEŚLI BYŁ BY SKIEROWANY W STRONĘ ZIEMI , DOSZŁO BY DO GLOBALNEGO KATAKLIZMU – na szczeście nie był – ALE NALEŻAŁO BY ZAUWAŻYĆ , ŻE TO DOPIERO POCZATEK CYKLU KTÓRY TRWA OKOŁO NA RAZIE 16 DNI – A WIEC
prognozowany cykl 24 który sie rozpoczoł
Posted in "przepowiednie" MIZI, "ZNAKI", ANOMALIE, KATASTROFY, Uncategorized | 76 Komentarzy »
RZAD USA – ZROBIONY W JAJO NA 20 000 000 $ – FBI i CIA Z RĘKĄ W NOCNIKU :-) –
Posted by miziaforum w dniu Luty 27, 2011
CZY TAM PRACUJĄ CZUBKI ? – CHYBA TAK
SUPER PROGRAM MIAŁ DZIAŁAĆ JAK KRYSZTAŁOWA KULA
NAWET ŚREDNIO INTELIGENTNY
CZŁOWIEK WIE ŻE , TO BZDURA , ALE CHŁOPAKI Z CIA i FBI
NIE WIEDZIELI 🙂
Rząd USA wydał ponad 20 milionów dolarów na zakup oprogramowania do wykrywania spisków terrorystycznych, który okazał się zupełnie bezużyteczny – podał „New York Times” z 20 lutego. Powołując się na relacje przedstawicieli rządu i dokumenty, gazeta napisała, że Dennis Montgomery, projektant software, programista komputerowy z Kalifornii, najprawdopodobniej nabrał urzędników federalnych, gdyż jego program wydaje się oszustwem.
Programista, którego czeka w Las Vegas proces pod odrębnym zarzutem płacenia w kasynach czekami bez pokrycia, reklamował swój produkt administracji jako środek, który zapobiegnie powtórzeniu się po ataku 11 września 2001 podobnego ataku terrorystycznego na USA. Jego oprogramowanie miało między innymi odczytywać plany terrorystów zaszyfrowane w programach arabskiej telewizji Al-Dżazira i wykrywać terrorystów na nagraniach wideo wykonanych przez samoloty bezzałogowe Predator. Użycie programu wywołało fałszywy alarm, który skłonił w 2003 r. ówczesnego prezydenta George’a W. Busha do wydania rozkazu zawrócenia samolotów lecących nad Atlantykiem. Naprowadziło też na fałszywe tropy w śledztwie w sprawie planowanego zamachu terrorystycznego w Wielkiej Brytanii w 2006 r.
Pomimo tego, że CIA już w 2003 r. doszła do przekonania, że technologia kupiona od Montgomery’ego jest oszukańcza, Pentagon nadal z niej korzystał. Centralna Agencja Wywiadowcza najwidoczniej utajniła swoje konkluzje i nie podzieliła się nimi z armią.
Informacja od Federalnego Biura Śledczego (FBI), które w 2006 r. dowiedziało się od współpracowników Montgomery’ego, że prezentując swój produkt rządowi, fałszował on dane jego testów, została natomiast zlekceważona. Rząd nadal zawierał kontrakty z nieuczciwym programistą. W 2009 r. siły powietrzne USA zatwierdziły umowę na zakup jego technologii, chociaż wiadomo już było, że inne agencje rządowe mają wątpliwości co do jej wartości.
ciekawe kiedy się okaże , ze projekt INDECT wprowadzany w Polsce jest G.. warty a idea jego powstania i trwania to sposób na oskubanie kasy państwa….
🙂 MIELIŚMY JUŻ W POLSCE NIEUDANE SYSTEMY INFORMATYCZNE , ZUS , na których grubo zarobili przydupasy z PSL
A SYSTEM OKAZAŁ SIĘ ŚMIECIEM NIE UŻYTECZNYM 🙂
Posted in CIEKAWOSTKI różne, Uncategorized | 36 Komentarzy »
Posted by miziaforum w dniu Luty 26, 2011
Posted in ANOMALIE, KATASTROFY, Uncategorized, zagrożenia światowe | 19 Komentarzy »
Posted by miziaforum w dniu Luty 24, 2011
Posted in "przepowiednie" MIZI, ANOMALIE, CIEKAWOSTKI różne, KATASTROFY, zagrożenia światowe | 124 Komentarze »
MARZENIE PREMIERA – Polak parobkiem !!!
Posted by miziaforum w dniu Luty 23, 2011
ANO MOŻLIWE – MARZENIA CZASEM SIĘ SPEŁNIAJĄ – SZCZEGÓLNIE MARZENIA PREMIERA MOGĄ MIEĆ MOC SPRAWCZĄ …
szczególnie gdy marzenia są wspierane kapitałem…
– Aż serce się kraje, jak pomyślę, że to już koniec zakładu. Ogromny żal – wzdycha Marek Dyżakowski (61 l.), pracujący od 40 lat w FSO. Fabryka, w której przepracował prawie całe życie, właściwie przestaje istnieć.
Ale to nie jedyny polski symbol, który straciliśmy. Wedla, który od 160 lat produkuje słodycze, przejęli w zeszłym roku Japończycy. W miejscu fabryki traktorów w Ursusie powstanie osiedle mieszkaniowe. Wkrótce możemy też stracić kolejną sztandarową polską spółkę – LOT. Rząd chce w tym roku sprywatyzować nasze linie lotnicze. Chrapkę na przewoźnika ma niemiecka Lufthansa. Po co? – Czy LOT nadal nie powinien należeć do państwa? Pamiętajmy, że mówimy o gigantycznych pieniądzach, które państwu są potrzebne – mówi Faktowi Maciej Wiewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.
W tym roku dochody z prywatyzacji mają sięgnąć 15 mld zł. Pod młotek, oprócz LOT, ma trafić także Bank Gospodarki Żywnościowej i paliwowa spółka LOTOS. Jeśli te spółki zwane „srebrami rodowymi” zostaną sprzedane, co nam wtedy jeszcze zostanie? – Martwię się, że Polska uzyska w Unii Europejskiej status kraju peryferyjnego, gdzie mieszczą się tylko centra usługowe – alarmuje ekonomista Ryszard Bugaj.
– Co gorsza, Polska nie ma wpływu na decyzje nowych właścicieli zakładów – wtóruje mu Paweł Szałamacha, były wiceminister gospodarki. W zeszłym roku Fiat, nie pytając Polski o zdanie, przerzucił produkcję pandy z Tych pod Neapol. Czy Dell, który najpierw skorzystał z 200 milionów złotych rządowej pomocy i stworzył fabrykę komputerów pod Łodzią, a potem z produkcji w Polsce się wycofał i swój zakład sprzedał.
Gdy już staniemy się krajem bez własnych fabryk i przedsiębiorstw, jak będziemy się rozwijać, mnożyć narodowy majątek? Czy Polska zamieniona w kolonię ???
Nie ma już Wedla Fabryka, która od 160 lat produkuje słodycze z czekolady, słynnych na cały świat, polska już nie jest. W 1989 roku została sprywatyzowana. Trafiła w ręce PepsiCo. Przez kolejne lata zmieniała właścicieli. Po raz kolejny została wystawiona na sprzedaż w zeszłym roku, ostatecznie trafiła w ręce… Japończyków.
http://finanse.wp.pl/kat,104596,title,Polskie-firmy-znikaja-Co-nam-zostanie,wid,wiadomosc.html
Posted in polityczne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 25 Komentarzy »
SZEROKI NOS WĄSKIE CZOŁO – BLOGOWI ANTYSEMICI Z LICENCJĄ NA BEZKARNOŚĆ
Posted by miziaforum w dniu Luty 22, 2011
poniższa notka dedykowana blogerom , uczestniczącym czynnie we wczorajszym prymitywnym ataku na artykuł dotyczący wydarzeń w krajach islamskich
Idiota ma zazwyczaj jakas chorobliwa potrzebe pokazaniu wszystkim dookola, ze jest lepszy niz jest. W tym celu idiota wynajduje sobie grupy ludzi gorszych. Garbatych, slepych, tredowatych, Zydow, wiedzmy… W roznych czasach idioci wynajdowali sobie rozne grupy do bicia. Idiotami da sie zazwyczaj latwo sterowac, bo idioci nie potrafia wyciagac prostych wnioskow. Wystarczy, ze jakis „autorytet” zakrzyknie „z ambony” kogo dzis bijemy, i idioci ida bic. A co? Demokracja w koncu jest, no nie?
Czasem, jak najdzie mnie nastroj, zastanawiam sie kogo idioci wybiora sobie do bicia jak znudza im sie Żydzi. Ja bym proponowal np. jakaly. Takie jakanie sie to przeciez tez choroba. A tu w telewizji kolorowej nawet tacy wystepuja. Chanba! Albo jeszcze jak ktos sepleni. To to juz wogole jest choroba. Albo leworecznych. Takich mankutow sie przeciez jeszcze 20 lat temu na sile leczylo. A teraz sobie zyja i pisza lewa reka. Pogonic ich cholera do pisania prawa! A co? Demokracja!
W sumie nie chce mi sie dyskutowac z idiotami. Bo, jak to mowia, idiota najpierw sprowadzi cie w dyskusji do swojego poziomu, a potem pobije doswiadczeniem. A ja jestem zmeczony.
i jeszcze jedno do przemyślenia
JAK TO SIE DZIEJE , ŻE NA NIEKTÓRYCH BLOGACH „AUTORYTET” LOKALNY GŁOSI TEORIE I PROPAGUJE PEWNE TREŚCI ZA KTÓRE
INNYM ŁEB UKRĘCONO A AUTORYTETOWI
NAWET PALCEM NIE POGROŻONO..
OBAWIAM SIE , ŻE WSTĘPNIACZEK O „PSIE” JEST KLUCZEM DO TEJ TAJEMNICY
POLECAM NOWY BLOG – WARTO POCZYTAĆ COŚ NOWEGO
http://sitotv.wordpress.com/ .
Posted in CIEKAWOSTKI różne, polityczne, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 26 Komentarzy »
Posted by miziaforum w dniu Luty 20, 2011
NASZ SATRAPA I JEGO „KLIKA”
TEŻ NIE SĄ NIE USUWALNI
no sami na nich popatrzcie 🙂
„mówiła mi mama nie bój się chama , bo cham boi się sam”
pozdrawiam mizia
Posted in polityczne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 93 Komentarze »
WIĘCEJ POKORY , MNIEJ CHAMSTWA i , i długo by jeszcze wymieniać …
PONIŻSZE DEDYKOWANE :
Politykierom i ich pomagierom
Ograniczonym blogerom
Ordynarnym spamerom
I całej reszcie , która poczuła się urażona i obrażona
Posted in CIEKAWOSTKI różne, polityczne, Uncategorized | 12 Komentarzy »
KOKPIT TU-154 CUDOWNIE ODNALEZIONY !!!
Posted by miziaforum w dniu Luty 19, 2011
KOKPIT BYŁ I SIĘ ZMYŁ – PORÓWNAJ ZDJĘCIA Z FILMIKIEM KOLI
A TU GO NIEMA ?
A NA FILMIKU ŁATWO GO ZOBACZYĆ.
Posted in KATASTROFY, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 19 Komentarzy »
BLOG = DZIENNIK lub CZASOPISMO WYMÓG SĄDOWEJ REJESTRACJI WSPOMAGANY ELEKTRONICZNYM KAGAŃCEM INDECT – 01.kwietnia 2011.
Posted by miziaforum w dniu Luty 18, 2011
PRÓBA GENERALNA – 21 02. 2011 – CZYLI NADCHODZĄCY PONIEDZIAŁEK
Polski internet będzie pod nadzorem
PAP | Środa, 16 lutego 2011
Polski internet będzie monitorowany, za pomocą programu komputerowego, pod kątem wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych – informuje „Gazeta Wyborcza”.
W każdym przypadku, gdy rozpoznana zostanie „mowa nienawiści”, informowany będzie administrator portalu, a skrajne przypadki będą zgłaszane do prokuratury. Pierwszy ogólnopolski pomiar ma rozpocząć się już w tym tygodniu. Zainteresowane programem jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz organizacje pozarządowe, m.in. Otwarta Rzeczpospolita i Stowarzyszenie Interwencji Prawnej.
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13137200,wiadomosc.html
JAK ONI TO ZROBIĄ
narzędzie ich pracy
Projekt INDECT, wdrażany w Polsce. Wielki brat który będzie monitorował Internet w tym nawet p2p i Usnet, fora dosłownie wszystko. Analizował dane z kamer ulicznych, cyfrowo rozpoznawał twarze.
DRUGI SKŁADNIK WSPOMAGAJĄCY SKUTECZNOŚĆ DZIAŁAŃ
„Czyli „publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej”, jeśli ukazują się częściej niż raz w tygodniu, są „dziennikiem”. Jeśli nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku, są „czasopismem”. Czasopisma i dzienniki się rejestruje w sądzie i to również wówczas, gdy „ukazują się wyłącznie w formie elektronicznej”. … „
WYJĄTEK DLA ZAUFANYCH
START ZINTEGROWANEGO ZAMORDYZMU
01.KWIECIEŃ 2011
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało do konsultacji projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo prasowe. Można zatem zacząć pracować na tekście normatywnym, nie tylko na „założeniach” (por. Kolejne podejście do nowelizacji Prawa prasowego – projekt założeń MKiDN). I cóż ciekawego w tym projekcie znajdziemy? Skoncentruję się tu na razie jedynie na problemie „rejestracji”. Zmieniono nieco definicje prasy, zmieniono definicję dziennika i definicję czasopisma. Zmieniono definicję wydawcy. Dodano przepisy, które wprost mówią, że „publikacje prasowe ukazujące się wyłącznie w formie elektronicznej podlegają rejestracji…”, chociaż w uzasadnieniu projektodawca zawarł jakieś enigmatyczne tłumaczenie, że blogów ta regulacja ma nie dotyczyć. Tylko, że uzasadnienie projektu nie wpływa na treść normatywną ustawy, a pojęcie „blog” nie zostało nigdzie zdefiniowane. Czy Gazeta Wyborcza publikuje bloga? Co to jest „blog”?
Aktualizacja w górę osi czasu: Skąd pomysł rejestracji elektronicznych publikacji?Sprawdziłem. Na stronach Biuletynu Informacji Publicznej MKiDN nie opublikowano jeszcze tego projektu, chociaż datowany jest na 1 czerwca 2009 r. (być może przeszkodziły w publikacji wybory, przed którymi lepiej nie denerwować wyborców?). Tak czy inaczej – projekt powstał i jest. Poniżej wybór interesujących zmian:(…)
a) pkt 1-3 otrzymują brzmienie:„1) prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, o ile upowszechniają publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania, w tym także publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską,2) dziennikiem jest publikacja prasowa ukazująca się częściej niż raz w tygodniu,
„1. Wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie okręgowym właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej „organem rejestracyjnym”. Do postępowania w tych sprawach stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy.”;
Czyli „publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej”, jeśli ukazują się częściej niż raz w tygodniu, są „dziennikiem”. Jeśli nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku, są „czasopismem”. Czasopisma i dzienniki się rejestruje w sądzie i to również wówczas, gdy „ukazują się wyłącznie w formie elektronicznej”. Co oznacza, że Minister Zdrojewski chce zarejestrować w sądzie swój serwis internetowy…
Screenshot prywatnej strony Ministra Kultury, Bogdana Zdrojewskiego, znajdującej się pod adresem zdrojewski-bogdan.pl. Aktualności na tej stronie aktualizowane są częściej niż raz w tygodniu, więc jest to – wedle projektu – dziennik…
A przecież nie rejestruje się „działalności prasowej”, tylko wydawanie dziennika lub czasopisma…
Screenshot strony własnej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Witryna ministerialna również jest aktualizowane częściej niż raz w tygodniu. „14.06.2009 Minister Bogdan Zdrojewski wręczy Złoty Medal Zasłużony Kulturze – Gloria Artis reżyserowi Eugenio Barbie”, „10.06.2009 W dniach 10-14 czerwca Podsekretarz Stanu Monika Smoleń weźmie udział w Radzie Programowej Międzynarodowego Centrum Kultury”, „09.06.2009 Minister Bogdan Zdrojewski będzie uczestniczył w spotkaniu ministrów kultury państw Trójkąta Weimarskiego” – aktualizacje jak się patrzy, a internetowy serwis własny ministerstwa nie jest publikatorem urzędowym…
Być może te pytania, które zadałem Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Kancelarii Prezydenta RP i Centrum Informacyjnemu Rządu powinienem również skierować do Ministerstwa Kultury. W końcu – jak uznają dziś sądy – prowadzenie serwisu internetowego bez rejestracji w sądzie jest występkiem, za który można dostać np. 3 tys złotych grzywny…
To pytanie Czy „własne” serwisy internetowe administracji publicznej działają legalnie? musiało chyba również jakoś trafić do legislatorów, ponieważ proponują oni nowelizację art. 9 obecnej ustawy, tj. tego przepisu, który zaczyna się od słów „Przepisów niniejszej ustawy nie stosuje się do:”. Jak ma brzmieć ciąg dalszy, wedle nowelizacji?
Co mi podpowiada, że może dziś trzeba rejestrować nawet Biuletyny Informacji Publicznej (skoro tego wyłączenia nie ma, a w nowelizacji się pojawia). W projekcie nadal jednak nie ma wyłączenia dla „internetowych serwisów własnych”, chociaż może ktoś sprytnie chciał je włączyć w zakres wyłączenia, umieszczając w projekcie „…innych urzędowych publikacji o tym charakterze”.
W związku z nieustannym rozwojem technicznym środków społecznego przekazu, uregulowania wymagała kwestia publikacji prasowych ukazujących się w Internecie. Jednakże zakłada się, że regulacja ta nie będzie dotyczyć Internetu jako środka przekazu sensu stricte, lecz działalności polegającej na rozpowszechnianiu publikacji prasowych mających postać dzienników bądź czasopism z jego wykorzystaniem. Zatem projekt nowelizacji ustawy wprowadza nową regulację w art. 7 ust. 2 pkt 1, w którym to definicję prasy rozszerza o te publikacje prasowe, które ukazują się w formie elektronicznej. Należy zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem judykatury oraz doktryny, czasopisma czy dzienniki przez to, że ukazują się w formie przekazu internetowego nie tracą znamion tytułu prasowego. W świetle przepisów prawa prasowego bezsporne jest to, że prasa oznacza „(…) publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku”. Dalej ustawodawca wyraźnie i jednoznacznie stwierdził, że prasą są zarówno dzienniki jak i czasopisma, oraz „(…) wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, (…) upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania”. Zatem uzasadnione jest wprowadzenie do projektu ustawy – Prawo prasowe takiej definicji prasy, która uwzględniać będzie elektroniczną postać periodycznych publikacji prasowych. Idąc tym tropem niezbędne okazało się także wprowadzenie do projektu ustawy regulacji, która nakładałaby obowiązek rejestracji prasy ukazującej się w formie elektronicznej oraz obowiązek powiadomienia organu rejestrującego prasę (obecnie sąd okręgowy) o tym, jeżeli postać „papierowa” prasy jest również wydawana w postaci elektronicznej. Projekt nowelizacji ustawy przewiduje, że rejestracja prasy elektronicznej byłaby konieczna tylko wtedy, gdy prasa ukazująca się w Internecie nie miałaby swojego odpowiednika „papierowego (drukowanego)”. Należy dodać, że pogląd ten niejednokrotnie był podzielany przez sądownictwo oraz doktrynę. W tym miejscu zasadne jest odwołanie się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2007r. , w którym stwierdzono, że „(…) wydawanie w formie elektronicznej prasy w Internecie musi być rejestrowane”. Zauważyć należy także, że powyższy obowiązek rejestracji prasy internetowej ma na celu ochronę odbiorcy, który powinien mieć pewność z jakim tytułem prasowym się zapoznaje, a także zakłada ochronę wydawcy przed niedopuszczeniem na rynek tytułów prasowych, które już istnieją . Projektowany przepis ustawy chroni również wydawców przed czynami nieuczciwej konkurencji.
Tu się na chwilę zatrzymajmy, bo projektodawca odwołuje się do Postanowienia Sądu Najwyższego – sygn. akt IV KK 174/07 (rejestracja dzienników i czasopism). Owszem. W uzasadnienieniu pada cytowane wyżej stwierdzenie „wydawanie w formie elektronicznej prasy w Internecie musi być rejestrowane”, ale jest to stwierdzenie, które nie ma uzasadnienia w istniejącym stanie prawa. A to dlatego, że prasa nie dzieli się dziś wyłącznie na dzienniki i czasopisma, ale w tym gronie znajdują się też inne formy prasowe. A rejestracji – zgodnie z art. 20 ustawy – podlegają tylko dzienniki i czasopisma. W ten sposób, pisząc uzasadnienie postanowienia oddalającego kasację prokuratury, Sąd Najwyższy polemizuje sobie ze stanowiskami sądów niższej instancji, ale dziwi mnie, że na wyrwanym z kontekstu zdaniu projektodawca buduje całą nowelizację ustawy Prawo prasowe.
To jest myślenie życzeniowe, bo w treści projektu nic nie mówi się o „blogach”, ale przecież dziś też się nie mówi o serwisach internetowych w ustawie Prawo prasowe, a to nie przeszkadza niektórym sądom snuć własnych rozważań na temat przestępstw popełnianych przez ich wydawców. Nie można zapomnieć, że pojęcie „blog” nie jest w żaden sposób normatywnie zdefiniowane i trudno mi sobie wyobrazić, co chciał projektodawca powiedzieć, gdy w uzasadnieniu się tym pojęciem posłużył. Ja na przykład nie nazywam swojego serwisu blogiem, ale czy wystarczy, że go tak nazwę i już nie będę musiał się martwić, że po nowelizacji nikt mi nie przyśle do domu aktu oskarżenia?
W zawiązku z rozszerzeniem w projekcie ustawy definicji prasy o publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej, poddano nowelizacji również art. 20 ustawy. Od kilku już lat trwa dyskusja nad tym czy pismo wydawane w Internecie podlega prawu prasowemu. Zgodnie z przyjętym założeniem prasą są publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej. Zatem obowiązek rejestracji dotyczy również dzienników bądź czasopism ukazujących się w formie elektronicznej. Zgodnie z opinią doktryny jest jasne i nie budzi wątpliwości, że Internet sam w sobie nie podlega rejestracji. Należy również zauważyć, że różne publikacje periodyczne na stronach www wyczerpują przesłanki z art. 54b ustawy – Prawo prasowe. W myśl tego artykułu „Przepisy o odpowiedzialności prawnej i postępowaniu w sprawach prasowych stosuje się odpowiednio do naruszeń prawa związanych z przekazywanych myśli ludzkiej za pomocą innych niż prasa środków przeznaczonych do rozpowszechniania, niezależnie od techniki przekazu, w szczególności publikacji nieperiodycznych oraz innych wytworów druku, wizji i fonii”. Zatem przepis art. 54b ustawy regulujący zasadę odpowiedzialności prawnej i postępowanie w sprawach prasowych za naruszenia związane z przekazywaniem myśli ludzkiej za pomocą innego sposobu niż prasa, dotyczy również publikacji prasowych ukazujących się w Internecie. W związku z powyższym dyspozycja art. 54b ustawy – Prawo prasowe w powiązaniu z innymi przepisami szczegółowymi prawa prasowego może być podstawą do odpowiedzialności osób, które zamieszczają w Internecie materiały naruszające czyjeś dobra osobiste.
Warto to odnotować i odesłać linkiem do dyskusji zaczynającej się od komentarza Wydawnictwo ciągłe (ISSN) czy zwarte (ISBN)? I jeszcze do strony ISSN and electronic publications, na której napisano w szczególnie czerwony sposób: „Personal weblogs are not eligible for ISSN”. Tak, jak nie wiemy co to jest „blog”, tak również nie wiemy, co to jest weblog.
ZAPEWNE SYSTEM INDECT WSPOMAGANY ZMIANAMI W PRAWIE PRASOWYM BĘDZIE SUPER SKUTECZNY
PUBLIKOWAĆ BĘDĄ ZATEM STARZY SPRAWDZENI TOWARZYSZE
„ZAPANUJE ŁAD I PRAWDA – JEDYNIE SŁUSZNA PRAWDA„

References: art. 9
 art. 7
 art. 20
 art. 20
 art. 54
 art. 54
 art. 54