Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/397423,spoldzielnie-mieszkaniowe-nie-mozna-zwolywac-zebran-przedstawicieli.html
Timestamp: 2018-04-21 07:35:51+00:00

Document:
Spółdzielnie mieszkaniowe: nie można zwoływać zebrań przedstawicieli - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoSpółdzielnie mieszkaniowe: nie można zwoływać zebrań przedstawicieli
autor: Adam Makosz11.02.2010, 03:00; Aktualizacja: 11.02.2010, 10:41
Zebrania przedstawicieli członków nie są już organem uprawnionym do podejmowania uchwał. Prezesi nie mogą zostać ukarani za zwłokę w zmianie nieaktualnych statutów spółdzielni. Jeśli zarząd będzie uchylał się od zwoływania walnych zebrań, spółdzielnia może być zlustrowana.
Władze spółdzielni mieszkaniowych, które w tym roku po raz kolejny zwołają zebrania przedstawicieli członków, muszą się liczyć z tym, że podjęte przez nie decyzje będą nieważne. To konsekwencja ponaddwuletnich opóźnień w dostosowaniu statutów spółdzielni do obowiązującego prawa.
– Na początku obowiązywania nowych przepisów o spółdzielniach mieszkaniowych w 2007 roku w pewnej niedługiej przestrzeni czasowej istniała możliwość funkcjonowania przepisów starego statutu. W tej chwili uważamy, że jeżeli statut zawiera przepisy niezgodne z ustawą, to ustawę stosujemy wprost. Sądy w tej materii stworzyły właśnie taką wykładnię prawa – podkreśla Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury.
– W wielu spółdzielniach nie dokonano jeszcze potrzebnych zmian statutowych. Termin do zmiany statutów już dawno minął, jednak zebrania przedstawicieli w wielu spółdzielniach nadal się odbywają – mówi prof. Henryk Cioch.
To dlatego, że zarządy części spółdzielni celowo lub też tkwiąc w błędnym przekonaniu, stoją na stanowisku, że spółdzielnie mogą w dalszym ciągu podejmować decyzje przez przedstawicieli. Wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozwiewa jednak wydana w ostatnich dniach opinia Departamentu Strategii Budownictwa i Mieszkalnictwa Ministerstwa Infrastruktury.
Chociaż przepisy prawa spółdzielczego stanowią, że walne zgromadzenie może zostać zastąpione przez zebranie przedstawicieli, to od 31 lipca 2007 r. obowiązuje w tym zakresie przepis szczególny – art. 83 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Stanowi on, że w spółdzielniach mieszkaniowych może funkcjonować: walne zgromadzenie lub walne zgromadzenie w częściach (jeśli liczba członków przekracza 500 osób). Każdy spółdzielca ma więc teraz prawo do osobistego bezpośredniego brania udziału w obradach walnego zgromadzenia, uchwalania zmian statutu, głosowania nad projektami uchwał, zgłaszania projektów uchwał i poprawek do tych projektów itp.
Matsu(2010-02-12 01:17) Zgłoś naruszenie 00
Walne Zgromadzenie, w którym uczestniczyć powinien KAŻDY członek spółdzielni a grupa 10-ciu może wnieść projekt uchwały to demokratyzacja sm. W świetle OBOWIĄZUJĄCEGO prawa zebrania przedstawicieli są nielegalne. Jeżeli zostaną zwołane - będzie to złamanie obowiązujących przepisów. Nie można przeprowadzać wyborów do organów przedstawicielskich w spółdzielniach mieszkaniowych na zebraniach, które nie mają legitymacji prawnej. Ponieważ wybór takich rad nadzorczych będzie bezwzględnie nieważny. Przypominam, że statut jako przepis prawny niższego rzędu MUSI być zgodny z ustawą, jeżeli nie jest, to ustawa powinna być stosowana bezpośrednio.
Jeżeli nie respektuje się prawa to nie ma państwa prawa! Jasne?
Dokładny(2010-02-15 08:05) Zgłoś naruszenie 00
Z uzasadnienia wyroku SN z 8 stycznia 2010r. wynika że sprawa została skierowana do powtórnego rozpatrzenia, a nie skasowany wyrok. Sąd ma uzasadnić jaką w związku z tym ponieski członkowie szkodę, to po pierwsze, a po drugie wytknął na niedociągnięcia ze strony Sądu Rejestrowego. Sąd rejestrowy ma prawne "narzędzie" do karania Prezesa za opieszałość. Ma prawo wprowadzić zarządcę. Czytajcie Państwo ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym art. 24 i inne.
rokipies(2010-04-24 11:25) Zgłoś naruszenie 00
Przemiła z pozory Redakcjo!
Rokipies, czyli autor ostatniego komentarza pozwala sobie na tezę, iz Państwa rubryka pt "dodaj komentarz" jest wyłącznie maskowaniem oraz udawaniem wierności medialnej zasady kontaktu z czytelnikiem. Jesli nawet nie chce się odpowiedzieć na postawione pytania na zasadzie, że "nas toinie interesuje, ale pozdrawiamy", to znaczy - dla mnie- że odbiorcę się po prostu totalnie lekceważy. Mam nadzieję, że ten komentarz znajdzie miejsce w sieci i stanie się przestrogą dla innych, by za łatwo nie prosili o prostą poradę prawną. Dla zachowania właściwej kulturalnym korespondentom formy- łączę pozdrowienia oraz ukłony. Z poważaniem.
rokipies@poczta.onet.pl(2010-03-26 16:46) Zgłoś naruszenie 00
Szanowna Redakcjo! Jest prośba o jednoznaczną interpretację, jako ze z TU dotychczas prezentowanej raz wynika, ze ZP wciąż może działać, raz- że wyłącznie Walne Zgromadzenie, jak chce ustawa. Prosty spółdzielca ma prawo zwariować, a kombinator tylko się cieszy. Cytuję GP bialłostocką apelację, a ja mam takąż warszawskiego Sądu Okręgowego. Dotyczy oddalenia zażalenia Spóldzielni im. gen. Sowińskiego i w formie orzeczenia " prawomocnego i nie podlegającego kasacji" informuje, że już nie ZP, a tylko walne. Słuzę kopią. Do tego ostatnie orzeczenia KRS - w wątkach pobocznych tej sprawy zawieraja identyczne konstatacje, a noszą datę 18 marca.
Związek Rewizyjny nie przejał się sądem i zwołał ZP. Rzekomo dla dostosowania statutu do ustawy, z argumentacją, że tak należy. Mimo, ze sąd orzekł inaczej. Ale już się toczy, więc dyskusja akademicka. Staje jednak inne pytanie: o interpretację zadania dostosowania statutu do ustawy. W tejże spółdzielni projekt, na przedstawienie którego Związek musiał się zgodzić, " dostosowanie" oznacza biegunową zmianę profilu spółdzielni. Z eksploatacyjno-usługowej na biznesową- ma inwestować, budować domki jednorodzinne, kupować , sprzedawać, wynajmować. brać kredyty itp. Czy mozna taką zmianę nadal uznawać za element dostosowywania oraz dać wyłączną delegację do decyzji dość przypadkowemu składowi ZP? Czy raczej takie propozycje powinny stanąć przed ogólnospółdzielczym osądem i pod decyzją już walnego zebrania. Mało wazne wobec generaliów są inne zapisy- czasem antyspółdzielcze i antydemokratyczne, do tego mieszające statut z regulaminami. Zresztą GP może poznać całość projektu, bo jest on na stronie SM Sowińskiego. Komisarz Związku zwołał ZP na 12 kwietnia, więc będziemy wdzięczni za szybką podpowiedź interpretacyjną. W tym celu podaję zwrotny adres e-mailowy, w razie potrzeby mogę służyć Redakcji odpisami postanowień i orzeczeń, których w tym , złym w sumie serialu jest już kilkanaście. Ukłony!
Dżitsu(2010-03-14 12:37) Zgłoś naruszenie 00
do dużego 197cm- i co z tego wynika. Proszę o jeden przykład ukaranego w Polsce zarządu spółdzielni. Mocarni to mogą być spółdzielcy jeśli zechcą czyli brak absolutorium i odwołanie. A bełkot SN co kto może to fikcja prawna jak wiele innych. To tylko ślicznie brzmi L sąd rejestrowy, kurator a może jeszcze prokurator i czort wie kto. Powtarzam raz jeszcze - mądrzy i aktywni członkowie spółdzielni mogą usunąć zarząd tak jak się to stało w sp-ni Morena w Gdańsku kilka lat temu. Po 12 latach urzędowania prezes poleciał jednego wieczoru.
197cm120kg(2010-03-07 11:47) Zgłoś naruszenie 00
3: radca prawny spółdzielni z IP: 83.14.56.* (2010-02-11 16:22)
A czy czytał pan jakie sankcje grożą spółdzielni za to że nie uchwalono w terminie zmian statutowych.Sądu Najwyższego Sygn. akt IV CSK 310/09
"Sankcje związane z naruszeniem przez spółdzielnię obowiązków wskazanych w art.9 ust1 zm. u.s.m. zostały określone przede wszystkim w ustawie o KRS. Stosownie do art.24 ust. 1 tej ustawy, sąd rejestrowy wzywa zarząd spółdzielni (zob. art. 12a paragraf 2 pr. spół.) do złożenia wniosku o wpis do Rejestru, wyznaczając dodatkowy siedmiodniowy termin pod rygorem zastosowania grzywny przewidzianej w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji świadczeń niepieniężnych, a w razie niewykonania obowiązku w tym terminie, sąd rejestrowy nakłada na zarząd spółdzielni grzywnę. Sąd rejestrowy maże ponowić grzywnę(art. 24 ust.2 ustawy o KRS)Jeżeli zastosowanie tych środków nie spowoduje złożenia wniosku o wpis zmiany statutu, a w Rejestrze jest zamieszczony wpis niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy, sąd rejestrowy wykreśla ten wpis z urzędu (art.24 ust 3 ustawy o KRS)W okolicznościach niniejszej sprawy przepis ten nie może być zastosowany ponieważ statut spółdzielni nie jest przedmiotem odrębnego wpisu, ale jest dołączony do wniosku o wpis spółdzielni do Rejestru oraz do wniosku dotyczącego zmiany statutu(art.9 ust.3 i 4 ustawy o KRS.)Nie wchodzi też w rachubę dokonanie przez sąd rejestrowy wpisu z urzędu(art.24 ust.4 ustawy o KRS)ponieważ zebranie przedstawicieli Spółdzielni odmówiło dokonania zmian statutowych.
Sąd rejonowy może natomiast ustanowić dla spółdzielni kuratora na okres nie przekraczający rok, z możliwością przedłużenia na dalszy okres nie przekraczający sześciu miesięcy, jeżeli czynności kuratora nie mogą zostać zakończone przed upływem okresu, na który został ustanowiony(art.26 ust.1 ustawy o KRS)oraz może podjąć czynności zmierzające do likwidacji spółdzielni, jeże linie dojdzie do wyboru władz w terminie trzech miesięcy od dnia ustanowienia kuratora albo wybrane władze nie wykonują obowiązków, o których mowa w art.24 ust.1 (art.29 ust 1 ustawy o KRS).Może w związku z tym w szczególnych wystąpić do związku rewizyjnego, w którym spółdzielnia jest zrzeszona (art.114 paragraf 1 pr. spóldz.)albo do Krajowej Rady Spółdzielczej w stosunku do spółdzielni nie zrzeszonej (art114 paragraf1 w związku z art. 259 paragraf 3 pr. spóldz.), z wnioskiem o podjęcie uchwały o postawieniu spółdzielni w stan likwidacji, Naruszenie przez spółdzielnię mieszkaniową obowiązku określonego w art.9 ust.1 zm. u.s.m. może więc stanowić przyczynę postawienia jej w stan likwidacji."
abc(2010-03-04 20:15) Zgłoś naruszenie 00
Elu masz rację. Taki jeden prezes zarządu spólłzielni mieszkaniowej odszedł na emeryturę i dostał na odchodne 100tyś. zł. O tym nie wszyscy wiedzą spółdzielcy, że tak rada nadzorcza - przypupasy obdarowali swego wodza.
Ela Ś(2010-02-24 12:44) Zgłoś naruszenie 00
Prezesi łamią nagminnie prawo -bo to my spółdzielcy na to pozwalamy.Zapominamy ,że my jesteśmy właścicielami majątku,a zarząd i rada tylko wykonują pracę która została im powierzona.
Nasza bezczynność została wykształcona przez poprzednie lata i ludzie nie rozumieją ,że muszą znać statuty i regulaminy.Ina zebraniach dążyć do naprawy sytuacji patologicznych poprzez wnoszenie projektów uchwał /musi podpisać tylko 10 członków/.Jak nie będziemy aktywni to nie płaczmy,że kochani prezesi wykorzystują sytuację.
nori(2010-02-23 13:20) Zgłoś naruszenie 00
Dżitsu, W Radzie nie może być pracownika, jest zakaz. U mnie wśród przedstawicieli pracownicy to około 1/3 do tego przedstawicielkami są osoby blisko powiązane z firmami świadczącymi usługi dla spółdzielni i jaka ręka ugryzie pana ? Z tego co słyszę w mojej i kilku znajomych spółdzielniach będą nadal ZPCZ, więc na żadne walne się nie wybieram, ale gdyby było to chętnie, bo w grupach członkowskich razem z sąsiadami uczestniczę. Panuje strach zarządów, ze ludzie bezpośrednio wybraliby do rady nie tych co trzeba i jest po staremu
Dżitsu(2010-02-21 18:09) Zgłoś naruszenie 00
Nic nie mam przeciwko Walnemu - niechaj będzie ale wierz mi "nori" jeśli spodziewasz się nowych twarzy czyli eliminacji tych jak nazywasz "sami swoi" to głowę pod topór daję że się sromotnie pomylisz. A pracowników należy po prostu w czasie wyborów eliminować dając odpowiednią kreskę na karcie do głosowania. Na Morenie nie ma w Radzie ani jednego pracownika a że jest kilku wśród przedstawicieli na ok 60 luda to co z tego??? Otóż nic ... Czyli - wszystko zależy od samych członków czy wybiorą ludzi mądrych czy ... innych. A jacy jesteśmy??? - patrz obrady Sejmu najwyższej reprezentacji Narodu. Idź zatem na Walne i to z sąsiadami bo w kupie siła ale tej rozsądnej kupie.
nori(2010-02-17 15:00) Zgłoś naruszenie 00
W Trójmieście jest wiele spółdzielni, które za nic mają ustawę i nie mają statutów,stosując różne kruczki prawne. Co robi sąd rejestrowy, że nie wzywa ich do zmiany, ma do tego środki i to wynika z uzasadnienia SN. A dlaczego ludzie nie chcą ZPCz, bo przedstawiciele to w większości sami swoi od lat i w dużej części pracownicy, nigdy nie zagłosują przeciw temu kto daje pracę.
Jasok(2010-02-16 20:53) Zgłoś naruszenie 00
Do Marka ze Swarzędza:
Witam Ziomka :-) Ludzi chcących coś zrobić jest na pewno więcej tylko, że o sobie na wzajem nie wiemy. Nie dysponujemy (tak jak prezes) kablówką czy informatorem; mediami notabene utrzymywanymi z wiadomo czyich pieniędzy. Podaję adres na prive i jasok@gazeta.pl i proszę o kontakt...
Gdańska Morena brawo(2010-02-14 21:10) Zgłoś naruszenie 00
od niedawna mieszkam w zasobach SM Morena w Gdańsku. Poprzednio mieszkałam w spółdzielni w Sopocie gdzie dostępu do radcy prawnego chroniła ... sekretarka prezesa. Wyjaśniono mi uprzejmie że radca prawny jest zatrudniony jako obsługa ZARZĄDU /z dużej bo b. ważnego organu/. I w Spółdzielni Morena szok. Sekretarka prezesa zapisała mnie na dyżur do radcy prawnego gdzie profesjonalnie i merytorycznie Pani wyjaśniła moje wątpliwości związane z mieszkaniem po Mamie. Byłam zaskoczona.
anna(2010-02-13 19:28) Zgłoś naruszenie 00
"ja" niestety ma rację, spółdzielca praktycznie nie ma gdzie się zwrócić gdy zarządy łamią ich prawa, podkupili sobie paru lokatorów, oni dają się wybierać do rady, kontroli żadnej a kasa wpływa ogromna, prokuratura umarza, bo po co sobie robotę zadawać, sądy ignorują, a spółdzielcy miotają się walcząc o swoje prawa jak ryby w przerębli. Nowelizacja ustawy mieszkaniowej z 2007 r. trochę zmieniła sytuację, lecz jest jeszcze wiele do zrobienia, gdyż stary beton nie respektuje praw należnych, omija przepisy, szasta pieniędzmi spółdzielców, utrudnia dostęp do dokumentów, niepokornych i domagających się jawności tępią i nadużywają instytucji wykluczenia, aby się takich co chcą ich pracę kontrolować, pozbyć się za wszelką cenę. I taka jest niestety rzeczywistość spółdzielcy, ale trochę i w tym winy ich samych, brak zainteresowania życiem osiedla stwarza łatwość manipulacji nimi.
Sympatyk9(2010-02-12 01:38) Zgłoś naruszenie 00
Nie potrafię zrozumieć negatywnej oceny organu zarządzającego spółdzielniami.
Jaka różnica czy to będzie nazywać się Walne Zgromadzenie czy Przedstawicieli Zebrania.
Czy tak trudno zrozumieć, że są to te same samozwańcze grupy cwaniaków zarządzających majątkiem spółdzielców. W każdej spółdzielni liczne grono konsumentów funduszy lokatorów bezkarnie prowadzi działalność dla własnych korzyści krzywdząc płatników. Przedwojenna nazwa Spółdzielnia Mieszkaniowa w okresie PRL działalność została zmodyfikowana. Statutu stwór komuny do dnia obecnego jest modyfikowany na niekorzyść lokatorów. Spółdzielcy dają przyzwolenie na taką działalność. Na zebranie nie chodzą. W tajemnicy przed sąsiadami ukrywają swoje przywileje. Organ zarządzający stosuje wypróbowaną metodę tzn. w równorzędnych lokalach stosują zróżnicowane opłaty podobnych składników. Naiwni spółdzielcy cieszą się że wg Statutu majątek spółdzielni należy do spółdzielców. W okresie PRL szyny kolejowe również należały do obywateli. Po transformacji ustroju dokonano zlikwidowanie PGR lecz spółdzielnie mieszkaniowe nadal pozostały, zarządzane przez grupy cwaniaków uzurpujących sobie prawo do majątku lokatorów. Wymiar sprawiedliwości daje przyzwolenie na taką działalność. Krętaczy należy karać, a nie ogranicza się tylko do unieważnienia Uchwały. Spółdzielnie za fundusze lokatorów zatrudnili Radców Prawnych którzy powinni nadzorować przestrzeganie przepisów Prawa.
ja(2010-02-13 11:19) Zgłoś naruszenie 00
W spółdzielniach mieszkaniowych nagminnie łamią prawo i do nich nikt nie ma pretensji. Sady, prokuratura idą im w sukurs . Nie daj Boże spółdzielca coś nie tak poczynił to od razu wsadzili by go do paki. Takie jest w Polsce prawo, które idzie na lewo.
Moda taka , że złodziej broni złodzieja , zwykłego szarego obywatela każdy ma w tyłku.
Dżitsu(2010-02-12 19:51) Zgłoś naruszenie 00
Re: w temacie Morena sądzę że w Gdańsku.
Związek rewizyjny działa instruktażowo czyli nic nie może.
Winą braku stosowania przepisów jest brak sankcji -czyli Zarząd może ale nic nie musi - to taka refleksja z artykułu. Ministerstwo nie czyta wyroków SN bo wie lepiej.
Czyli dochodzimy do sedna a mianowicie członkowie spółdzielni mogą bardzo wiele pod warunkiem ze zechcą skorzystać z danych im uprawnień. Niestety nie chcą mówiąc że nie mogą ... a zatem na zebrania przychodzi bardzo mała grupa ludzi od lat tych samych. Czy będą Oni nazywali sie przedstawicielami czy po prostu uczestnikami Walnego to jedna rybka z logicznego punktu widzenia. Co się zaś tyczy Moreny to zmiany jakie zaszły w ostatnich latach wskazują ze jest coraz lepiej zarówno z jawnością pracy Rady i Zarządu jak gospodarzeniem naszymi pieniędzmi. Zazdrościć można Radcy tej spółdzielni że posiada moc sprawczą przerywania ZP jak napisał /no właśnie nie podpisał/ sądzę że członek tejże. A co do wyroku SN z stycznia 2010 to jest on ze wszech miar logiczny gdyż wobec tak wielu nowelizacji Ustawy Prawo Spółdzielcze powodujących chaos prawny, pozwala zachować ciągłość funkcjonowania poszczególnych organów spółdzielni. Nie rozumię natomiast dlaczego byłoby wygodniej Radzie zwoływać ZP a nie Walne jeśli technicznie to chyba odbywa się na takiej samej zasadzie bo wielkie spółdzielnie takie jak Morena muszą podzielić Walne na kilka grup czy to alfabetycznie czy ulicami czy nawet wg ... numeru kołnierzyka /żeby nie było mentorsko i za poważnie w tak niepoważnym spółdzielczym stanie prawnym/
maria(2010-02-12 16:33) Zgłoś naruszenie 00
Do R7-proponuję wejść na ostatnią stronę artykułu i wtedy spróbować.
maria(2010-02-12 16:29) Zgłoś naruszenie 00
Niestety ale Radca prawny słusznie zwraca uwagę na wyrok SN z dn.8 stycznia 2010r.Z uzasadnienia wyroku wynika,że tak naprawde to spółdzielnia nie musi stosować zmienionego prawa. Przecież w spółdzielniach mieszkaniowych obchodzić prawo można.
kom(2010-02-13 10:27) Zgłoś naruszenie 00
Wyrok ze stycznia 2010r dotyczy tylko i wyłącznie tej konkretnej sprawy,która została zwrócona do ponownego rozpatrzenia i nie oznacza, że jest obowiązującym prawem. Wystarczyłoby aby zarząd spółdzielni nie wysłał do KRS uchwalonego statutu i zebranie przedstawicieli istnieje i będzie istnieć nadal.Czy taki cel miała zmiana ustawy o sm ?

References: art. 83
 art. 24
 art.9
 art.24
 art. 12
 art.24
 art. 259
 art.9