Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1045145,ochrona-dobrego-imienia-rp.html
Timestamp: 2017-08-22 07:37:17+00:00

Document:
Ochrona dobrego imienia RP: Efekt mrożący, czyli knebel jako skutek uboczny - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoOchrona dobrego imienia RP: Efekt mrożący, czyli knebel jako skutek uboczny
autor: Piotr Szymaniak24.05.2017, 07:24; Aktualizacja: 24.05.2017, 08:19
Zgodnie z art. 111 par. 1 kodeksu karnego warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie go za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą tam, gdzie miał on miejsceźródło: ShutterStock
Ustawa o karaniu za „polskie obozy” może posłużyć do tłumienia krytyki ze strony mediów czy organizacji pozarządowych. Wszystko przez nieprecyzyjne przepisy o ochronie dobrego imienia RP.
Projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wychodzi właśnie z zamrażarki. Nowe przepisy, którymi na obecnym posiedzeniu Sejmu zajmą się posłowie, mają służyć przeciwdziałaniu rozpowszechnianiu sformułowań takich jak „polskie obozy koncentracyjne” czy „polskie obozy śmierci”. Jak podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości, które opracowało projekt, tego typu wypowiedzi nie tylko godzą w dobre imię RP, ale też powodują wrażenie, że odpowiedzialność za popełnienie hitlerowskich zbrodni ponosi również Polska.
TK: Słowa Biernata godzą w państwo, w dobre imię Trybunału i w jego sędziów »
Bezpodstawny wpis do rejestru dłużników narusza dobra osobiste »
Akt przewiduje dwie ścieżki – karną i cywilną. O ile odpowiedzialność karna grozi za błędne (nawet nieumyślne) przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, o tyle przepis dotyczący odpowiedzialności cywilnej jest o wiele szerszy.
Projektowany art. 53o stanowi, że do ochrony dobrego imienia RP i narodu polskiego mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych. Powództwo może wytoczyć IPN lub organizacja pozarządowa, a uzyskane w ten sposób odszkodowanie lub zadośćuczynienie przysługuje Skarbowi Państwa.
– Przepisy przewidujące środki cywilne wykraczają zdecydowanie poza kontekst debaty historycznej. Mamy silną obawę, że przepisy cywilnoprawne będą wykorzystywane przeciwko organizacjom pozarządowym albo dziennikarzom, którzy krytykują bieżącą sytuację w kraju – mówi Dorota Głowacka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Rzeczpospolita Polska działa przez swoje organy. Jeśli więc np. jakaś organizacja pozarządowa będzie krytykować bieżące kroki rządu, które w jej ocenie są sprzeczne ze standardami praw człowieka, to jest ryzyko, że ktoś może uznać to za godzenie w dobre imię Polski. Szczególnie w sytuacji, gdy krytyka jest wygłaszana za granicą – tłumaczy Głowacka.
Jak podkreślają eksperci HFPC, trudno przewidzieć, w jaki sposób proponowane przepisy będą stosowane. Może się okazać, że pomimo dobrych intencji projektodawcy zostaną uchwalone regulacje, które w przyszłości mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Poza tym już samo ich brzmienie może wywołać efekt mrożący i doprowadzić do ograniczenia swobody wypowiedzi.
Z kolei, jak zauważa prof. Ireneusz Kamiński, który opracował opinię do projektu dla rzecznika praw obywatelskich, powierzenie – obok IPN – organizacjom pozarządowym uprawnienia do wniesienia powództwa o ochronę dobrego imienia RP może mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje. W jego ocenie może to „doprowadzić do licznych postępowań wszczynanych w zamiarze nękania autorów, także naukowców, literatów i artystów, których wypowiedzi i dzieła są odbierane nieprzychylnie lub krytycznie”.
Według zamierzeń ustawodawcy nowe przepisy pozwolą wreszcie skutecznie walczyć z pojawiającymi się, szczególnie za granicą, informacjami o „polskich obozach”. Stąd w projektowanym art. 55b zapis, że kara za przypisywanie Polsce odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie grozi także cudzoziemcowi, niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu.
Jednak zgodnie z art. 111 par. 1 kodeksu karnego warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie go za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą tam, gdzie miał on miejsce. Od zasady podwójnej karalności można odstąpić, zgodnie z art. 112 k.k., np. w przypadku przestępstw przeciwko bezpieczeństwu wewnętrznemu lub zewnętrznemu RP, polskim urzędom lub funkcjonariuszom publicznym czy też przeciwko istotnym polskim interesom gospodarczym.
– Nawet przewidując, że nowe przepisy będą zakładały rozszerzenie wyjątków od zasady podwójnej karalności, trzeba się zastanowić, skąd obywatel jakiegoś innego kraju, np. z drugiej półkuli, ma wiedzieć, że użycie sformułowania „polskie obozy” jest czynem bezprawnym. Najczęściej nie będzie miał on zielonego pojęcia o normach polskiego porządku prawnego – mówi dr Mikołaj Małecki, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – A skoro tak, to będzie to czyn popełniony w warunkach usprawiedliwionego błędu co do bezprawności.
Zgodnie z art. 30 k.k. wówczas taka osoba nie popełnia przestępstwa. Jeśli natomiast błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, wówczas sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
– Z tego względu takie działanie projektodawcy wydaje się bardzo populistyczne. Teoretycznie wprowadzamy surowe przepisy, a w praktyce trudności z ich wyegzekwowaniem będą bardzo duże – pointuje dr Małecki.
Tagi:polskie obozy koncentracyjne, Polska, dane osobowe, pieniądze
Obserwator(2017-05-24 08:41) Zgłoś naruszenie 1311
Czas wielki, aby za świadome szkalowanie polski (Narodu Polskiego), wsadzać do więzienia. Dotyczy to bezwzględnie wszystkich, czy są to Obywatele Polski, czy innych narodowości jak i zarówno dziennikarzy, itp.
obserwator obserwatora(2017-05-24 12:19) Zgłoś naruszenie 54
skąd się biorą takie mściwe kreatury, jak ty
piniusz(2017-05-24 13:18) Zgłoś naruszenie 42
przepis będzie"przeciwko organizacjom pozarządowym albo dziennikarzom, którzy krytykują bieżącą sytuację w kraju"-ale odlot HFPC,ponieważ już wiedzą że po 1,będą żle o rządzie pisać,po 2 będą pisać o polskich obozach,którego zwrotu, przepisy dotyczą-no ładnie.Prof. Kamiński widzi natomiast zagrożenie w wszczynanych postępowań w zamiarze nękania autorów.Prof.Kamiński,,to już było gdy p.Zyzaka nękano i blokowano, za książkę o Wałęsie dr Mikołaj Małecki, karnista ubolewa, skąd ktoś ma wiedzieć z drugiej półkuli o polskich obozach-najlepiej z historii,bo mniemam że o II wojnie światowej i kto ją wywołał,jakieś pojęcie z drugiej półkuli,mają,a napis "Arbeit macht frei"w polskim słownictwie nie istnieje .Smutne że dla pana dr.Małeckiego,karnisty trzeba przypomnieć Ignorantia iuris nocet (łac. nieznajomość prawa szkodzi) – paremia prawnicza wyrażająca jedną z podstawowych zasad prawa, wywodząca się z prawa rzymskiego
goja(2017-05-24 20:46) Zgłoś naruszenie 31
oczywiście w Polsce po wojnie były polskie obozy tylko nikt nie chce tego przyznać ; przy każdej kopalni i nie tylko z wycieńczenia umierali niewygodni systemowi i jeńcy wojenni........ Polacy nie znają w ogóle historii swojego kraju a gęby mają pełne frazesów......pokory nie jesteśmy tacy jak o sobie myśli większość
Jasiek24(2017-05-25 10:42) Zgłoś naruszenie 00
Przecież celem nowych przepisów jest utwierdzenie elektoratu PIS w przekonaniu że władza wstaje z kolan. Jakość przepisów nie ma znaczenia bo jak mówił Kurski "Ciemny lud ..."

References: art. 111
 art. 53
 art. 55
 art. 111
 art. 112
 art. 30