Source: http://ww1.dreamland.net.pl/bpsk/archiwa/396
Timestamp: 2017-12-12 12:09:46+00:00

Document:
SK 28/K/03 [Solardia v. Korona] | BPSK
SK 28/K/03 [Solardia v. Korona]
Opublikowano 19.01.2004 | przez maarcin
BPSK Nr 396
rozpoznawszy sprawę SK 28/K/03:
z powództwa: Solardii;
o: zapłatę;
I. Umarza postępowanie w części dotyczącej żądania wypłat na rzecz Furlandii, Morlandu, Surmali oraz Weblandu, z uwagi na brak legitymacji procesowej czynnej.
II. Działając w ramach art. 46 ust. 3 Konstytucji Królestwa, nakazuje Rządowi Królewskiemu podjęcie działań zmierzających do odzyskania od Prowincji środków finansowych wypłacanych na podstawie niekonstytucyjnych przepisów uchwały Senatu Królewskiego z dnia 5 kwietnia 2003 roku w sprawie uregulowania sytuacji finansowej, niewykorzystanych do chwili urzędowego ogłoszenia wyroku w sprawie SK 19/K/03, a następnie dokonanie na rzecz Prowincji wypłat wyrównujących do wysokości najwyższej wypłaconej i wykorzystanej kwoty, w terminach ustalonych stosownie do możliwości finansowych Skarbu Królestwa, przy uwzględnieniu konieczności zagwarantowania bezpieczeństwa finansowego Królestwa.
III. Działając w ramach art. 46 ust. 3 Konstytucji Królestwa uznaje, iż spory wynikające z wykonania pkt II niniejszego wyroku będą rozstrzygane w postępowaniu nieprocesowym przez Prezesa Sądu Królestwa.
VI. Stwierdza prawomocność wyroku z chwilą jego urzędowego ogłoszenia.
W dniu 25 grudnia 2003 roku Prowincja Solardia, działając przez swojego Namiestnika Koronnego, wniosła powództwo przeciwko Koronie o zapłatę. Zarządzeniem z dnia 30 grudnia 2003 roku Prezes Sądu Królestwa otworzył przewód sądowy, uznając sprawę za konstytucyjną i z tego powodu podlegającą rozpoznaniu w jednej instancji przez pełen skład Sądu, wezwał uczestników postępowania w osobach Namiestnika Koronnego Solardii oraz Premiera Rządu Królewskiego do wzięcia udziału w sprawie, doręczył pozew JKM oraz procesowemu przedstawicielowi Korony oraz wyznaczył mu termin do wniesienia odpowiedzi na pozew.
W pozwie zarzucono, iż Korona nie realizuje postanowień uchwały Senatu Królewskiego z dnia 5 kwietnia 2003 roku w sprawie uregulowania sytuacji finansowej (dalej: uchwała Senatu Królewskiego), oraz że w swoich działaniach narusza zasadę równości podmiotów Federacji. W związku z tym zarzutem, strona powodowa podniosła żądanie wypłaty 2 rat po 12.500 D na rzecz Furlandii, Morlandu, Surmali i Solardii ze względu na zasadę równości podmiotów Federacji, oraz po 5 rat w tej samej wysokości na rzecz wszystkich Prowincji na podstawie obowiązującej w terminie kolejnych wypłat, choć niewykonywanej, uchwały Senatu Królewskiego. W uzasadnieniu wskazano, iż zgodnie z przywołaną uchwałą Senatu Królewskiego dokonano wypłaty I raty po 12.500 D na rzecz wszystkich Prowincji, a zgodnie z orzeczeniem Sądu Królestwa (wyrok Sądu Królestwa w sprawie SK 19/K/03 [Premier v. Senat] http://www.skd.trzebiatow.com/articles.php?id=130), wypłaty te zostały dokonane w dobrej wierze, zatem winny być kontynuowane. W późniejszym terminie Prowincja Webland otrzymała dodatkowo 2 raty po 12.500 D, które to środki nie zostały przekazane innym Prowincjom, co narusza art. 8 Konstytucji Królestwa. W związku z zaistniałą sytuacją pozostałym Prowincjom należy się stosowne wyrównanie. Odnosząc się do żądania dalszych 5 rat w uzasadnieniu wskazano, iż w prawie dreamlandzkim nie ma przepisu wprost stwierdzającego, że prawo uchylone uznaje się za niebyłe (takie uregulowanie znajduje się w prawie krajowym Solardii), winno się domniemywać iż do czasu ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa uchylającego przepisy ze względu na ich niekonstytucyjność, winno traktować się je jako obowiązujące, a więc podlegające realizacji ze względu na zasadę iż prawo nie działa wstecz. W związku z tym powodowa Prowincja żąda wypłaty środków, jakie – zgodnie z ustalonym uchwałą terminarzem – winny zostać wypłacone do dnia ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa, stwierdzającego niekonstytucyjność uchwały Senatu Królewskiego.
W toku przewodu strona powodowa podtrzymała swoje stanowisko. Stwierdziła, iż uchylenie uchwały zostało poczynione „drogą na skróty”. Podniesiono również niejasność wyroku Sądu Królestwa, tyczącą niejednoznacznego sformułowania co do legalności poczynionych wypłat na rzecz poszczególnych Prowincji. Przedstawiciel powódki wskazał, iż gdyby przed ogłoszeniem omawianego wyroku Sądu Królestwa wniósł powództwo o niedokonywanie wypłat, Sąd Królestwa uznałby podniesione roszczenia za słuszne, a wydany później wyrok w sprawie konstytucyjności uchwały Senatu Królewskiego uwzględniłby jako w pełni legalne wcześniejsze rozporządzenia dokonane na podstawie wyroku sądowego. Podsumowując tą część swoich rozważań, Namiestnik Koronny Solardii wskazał, że nie ma możliwości rozwiązań pośrednich – rozporządzenie funduszami albo było legalne, albo nie. Odnosząc się do kwestii wyrównania wypłat dokonywanych na rzecz niektórych Prowincji, przedstawiciel strony powodowej podniósł, iż uchylona uchwała Senatu Królewskiego przewidywała równe wypłaty na rzecz wszystkich Prowincji, a tymczasem jej wykonanie następowało w sposób naruszający ta zasadę, albowiem wypłaty dokonywane były nierównomiernie.
Pozwana w swoim stanowisku procesowym obszernie przedstawił własne rozumienie wyroku Sądu Królestwa i skutków, jakie wywołał on w obrocie prawnym. Zdaniem przedstawiciela Korony, z uzasadnienia wspomnianego wyroku wynika jednoznacznie iż przepisy uznane za niekonstytucyjne winny być uznane za nigdy nie obowiązujące. Stwierdzenia odnoszące się do dokonanych rozporządzeń stanowiły jedynie podkreślenie, że dokonujący je funkcjonariusze nie mogą ponosić odpowiedzialności za wykonanie przepisów uchwały do czasu ogłoszenia wyroku w sprawie SK 19/K/03. Zdaniem strony pozwanej, nie jest możliwe dochodzenie wyrównania na podstawie prawa, co do którego jest już jasne iż jest ono niekonstytucyjne. Odnosząc się do kwestii braku wyrażonej wprost w prawie Królestwa zasady iż prawo niekonstytucyjne nigdy nie miało mocy obowiązującej, Premier Rządu Królewskiego wskazał, że z wyroku Sądu Królestwa jednoznacznie wynika iż niekonstytucyjne przepisy winny być uznane za nieobowiązujące. Przystępując do określenia stanowiska odnośnie zarzutu naruszenia art. 8 Konstytucji Królestwa, przedstawiciel Korony wskazał iż równouprawnienie oznacza konieczność takiego formułowania przepisów prawa federalnego, na podstawie których żadna Prowincja nie będzie poszkodowana. Nie oznacza to jednak bezwzględnej równości Prowincji, a Konstytucja Królestwa nie dopuszcza tutaj prezentowanej przez stronę przeciwną nadinterpretacji. Premier Rządu Królewskiego zwrócił również uwagę na praktyczne skutki ewentualnego przychylenia się do żądań powoda wskazując, że spowodowałoby to niemożliwą do zbilansowania „dziurę budżetową”.
Zarządzeniem z dnia 17 stycznia 2004 roku Prezes Sądu Królestwa, działając jako przewodniczący składu orzekającego, zamknął przewód sądowy w sprawie.
Mając na uwadze zgromadzony w toku przewodu materiał procesowy oraz obowiązujące prawo, Sąd zważył, co następuje.
W pierwszej kolejności Sąd stwierdza, iż strona powodowa nie okazała w toku postępowania żadnego pełnomocnictwa mocującego ją do występowania w imieniu pozostałych Prowincji. Sam fakt iż wydany wyrok może mieć skutki sięgające dalej aniżeli jedynie w stosunkach między stronami, nie może przesłaniać obowiązku posiadania szczególnego upoważnienia do występowania w cudzym imieniu. Z uwagi zatem na brak stosownych uprawnień, Są umorzył postępowanie w zakresie żądania wypłat na rzecz Furlandii, Morlandu, Surmali i Weblandu. Już na tym etapie konieczne jest jednak podkreślenie, iż umorzenie postępowań w tym zakresie nie oznacza, iż pkt II wyroku, wydany na podstawie art. 46 ust. 3 Konstytucji Królestwa, nie dotyczy tych Prowincji. Przeciwnie – rozstrzygnięcie to ma charakter uniwersalny i jest skuteczne wobec wszystkich Prowincji jak i Federacji.
Przedstawiony Sądowi do rozpoznania spór dotyczy w swojej istocie dwóch zasadniczych problemów. W pierwszej kolejności wynika on z niezrozumienia skutków wyroku Sądu Królestwa w sprawie SK 19/K/03, dotyczącej niekonstytucyjności określonych postanowień uchwały Senatu Królewskiego z dnia 5 kwietnia 2003 roku w sprawie uregulowania sytuacji finansowej. Drugim zagadnieniem jest kwestia interpretacji zasady równouprawnienia podmiotów Federacji.
Nietrafne jest stanowisko przedstawiciela strony powodowej stwierdzające, iż uchwała senacka winna być nadal – mimo niekonstytucyjności – wykonywana. Twierdzenie takie wynika z przyjętej błędnie interpretacji znaczenia wyroku Sądu Królestwa, jako uchylającego inkryminowany akt jedynie ze skutkiem od dnia urzędowego ogłoszenia wyroku. Sąd Królestwa nie ma mocy uchylania ustaw i innych aktów normatywnych na takiej zasadzie, na jakiej uprawnienie to przysługuje Koronie i Parlamentowi. Oba te organy, odpowiednio odnośnie dekretów królewskich oraz ustaw federalnych, posiadają własną, immanentnie im przynależną władzę znoszenia aktów normatywnych z tego tylko powodu, iż nie odpowiadają one już dłużej prezentowanej przez te organy linii politycznej. W przypadku Sądu Królestwa sprawa jest całkowicie odmienna. Sąd Królestwa jest przede wszystkim uprawniony do badania, czy zakwestionowany przed nim akt pozostaje w zgodzie z najwyższym aktem prawnym w Królestwie. Jeżeli zostanie stwierdzone, iż akt jest sprzeczny w całości albo w określonej części, w tym zakresie akt musi być uznany – na co wskazał Sąd Królestwa jednoznacznie w uzasadnieniu wyroku w sprawie SK 19/K/03 (pkt 8.L uzasadnienia) – za nieobowiązujący. Sąd Królestwa w pełni podziela w tym zakresie stanowisko przyjęte przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych Ameryki, który w słynnym orzeczeniu w sprawie Marbury v. Madison [1803] stwierdził, co następuje:
„Konstytucja jest albo najwyższym, najważniejszym prawem, niezmienialnym zwykłymi środkami, albo jej moc jest identyczna z innymi aktami władzy ustawodawczej i jak te akty może być zmieniana przez ustawodawcę gdy ten tylko zechce tak uczynić.
Jeżeli pierwsza część alternatywy jest prawdziwa, wówczas akt prawodawczy sprzeczny z Konstytucją nie jest prawem, gdyby przyjąć trafność drugiej opcji, wówczas wszelkie pisane konstytucje są absurdalnymi próbami ograniczania władzy ze swej natury nieograniczonej.”.
Artykuł 6 ust. 1 naszej Konstytucji stanowi jednoznacznie, iż Konstytucja ma najwyższą moc prawną, jest stosowana bezpośrednio i obowiązuje na całym terytorium Królestwa. Już z tego jej sformułowania wynika jednoznacznie, że w Królestwie obowiązuje pierwsza z wskazanych w powołanym orzeczeniu amerykańskiego sądu możliwości. Dodatkowo jednak art. 46 ust. 2 Konstytucji Królestwa stanowiąc o niezawisłości sędziów stwierdza, iż podlegają oni wyłącznie Konstytucji Królestwa, przy czym nie mogą odmówić zastosowania aktu normatywnego z nią zgodnego. Łącznie oba postanowienia statuują w naszym prawie zasadę sądowej kontroli konstytucyjności aktów normatywnych. Uprawniony do niej jest każdy sąd orzekający, który w sytuacji gdy uzna iż akt mający zastosowanie do przedłożonej mu do rozstrzygnięcia sprawy, stoi w sprzeczności z Konstytucją, może odmówić jego zastosowania orzekając wówczas w danej sprawie bądź to bezpośrednio na podstawie Konstytucji Królestwa, bądź też – gdyby pierwsza opcja okazała się niemożliwą ze względu na immanentną cechę przepisów konstytucyjnych, mianowicie ich ogólność – na podstawie zasad słuszności i utrwalonych zwyczajów, stosując się zatem do całej teorii precedensu, a w związku z tym w szczególności do orzecznictwa Sądu Królestwa jako naczelnego organu sądowego w Królestwie. Treść art. 49 ust. 2 Konstytucji Królestwa ma to znaczenie, iż upoważnia Sąd Królestwa do sprawowania abstrakcyjnej kontroli konstytucyjności – nie odnośnie konkretnej sprawy, lecz jedynie przez porównanie treści przepisów konstytucyjnych i kwestionowanego aktu. Uprawnienie to pozwala innym organom władzy publicznej na wystąpienie do Sądu Królestwa ze stosownym powództwem jeszcze zanim stosowanie aktu w praktyce przyniesie wątpliwości co do jego zgodności z ustawą zasadniczą. W ten sposób Konstytucja Królestwa pozwala na możliwie wczesne określenie, czy dany akt prawny może funkcjonować w obrocie prawnym. Akt niekonstytucyjny nie może być podstawą orzeczenia. Nie można również przyjąć, by kiedykolwiek miał on z prawnego punktu widzenia moc obowiązującą, gdyż wówczas prawnie należałoby uznać, że przez określony czas (od momentu wejścia w życie do czasu urzędowego ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa) istniał prawny obowiązek podejmowania określonych zachowań (działania albo zaniechania) niezgodnych z Konstytucją. Akt jest niekonstytucyjny nie dlatego, że tak orzekł Sąd Królestwa, lecz dlatego iż jest niezgodny z treścią ustawy zasadniczej. Orzeczenie Sądu Królestwa ma w tym zakresie jedynie charakter deklaratoryjny – stwierdza jedynie istnienie pewnego stanu prawnego – sprzeczności między Konstytucją a badanym aktem, nie tworzy zaś tego stanu.
Jednakże wbrew twierdzeniu przedstawiciela Solardii zagadnienie nie sprowadza się w przypadku ocen zachowań funkcjonariuszy federalnych do prostej konkluzji „niekonstytucyjność uchwały = karalność zachowań wykonawczych”. Trzeba bowiem dostrzegać, iż czym innym jest działanie niezgodne z prawem, naruszające normy ustalone w sposób prawidłowy, a czym innym – działanie wprawdzie nie mające podstawy prawnej, ale stanowiące wykonanie przepisów należycie ogłoszonych, które okazały się sprzeczne z ustawą zasadniczą. W tym drugim wypadku bowiem mamy do czynienia z działaniem w dobrej wierze. Działanie funkcjonariuszy, czy też szerzej – wszelkich podmiotów, w zgodzie z ogłoszonymi przepisami jest niewątpliwie wartością podlegającą ochronie. Dlatego uznać należy, iż co do zasady zachowania takie – jakkolwiek nie mające podstawy prawnej – podlegają ochronie z racji dobrej wiary właśnie. Konieczne jest jednak zwrócenie uwagi iż ochrona ta nie jest bezwzględna. Po pierwsze wyklucza dobrą wiarę powoływanie się na przepisy oczywiście sprzeczne z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi. Nie może oczekiwać ochrony ze strony Sądu, kto powołuje się na urzędowo ogłoszone przepisy dozwalające na publiczne obrażanie innych osób, albowiem nasza Konstytucja zdecydowanie i jasno opowiada się za ochroną ludzkiej godności. Po drugie – dobra wiara jest wyłączona od momentu ogłoszenia wyroku stwierdzającego niekonstytucyjność prawa, albowiem wówczas stan niekonstytucyjności jest powszechnie znany, a jednym z podstawowych obowiązków funkcjonariuszy publicznych jest działanie w sposób praworządny. Po trzecie wreszcie – domniemanie dobrej wiary może zostać obalone wykazaniem, iż funkcjonariusz w rzeczywistości działał w sporny sposób nie dlatego, że tak wówczas brzmiały niekonstytucyjne przepisy, lecz z innych – nie zasługujących na ochronę – pobudek. W takiej sytuacji, działanie funkcjonariusza nie zasługuje na ochronę z racji dobrej wiary, albowiem ta szczytna zasada służyłaby wówczas w rzeczywistości przykrywaniu niskich pobudek. Ochrona wynikająca z tak rozumianej dobrej wiary nie wyklucza również pociągnięcia funkcjonariusza do odpowiedzialności za to, że wykonując zakwestionowane przepisy, wykonywał je w sposób dowolny, pogłębiając tym samym stan niekonstytucyjności.
Podsumowując tę część rozważań stwierdzić należy, że dalsze wykonywanie niekonstytucyjnych przepisów jest niemożliwe, gdyż równałoby się podejmowaniu przez funkcjonariuszy publicznych działań niezgodnych z Konstytucją Królestwa, a działania te nie podlegałyby – z racji urzędowego ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa w sprawie SK 19/K/03 [Premier v. Senat] – ochronie na podstawie klauzuli dobrej wiary.
Przechodząc do drugiego zasadniczego zarzutu, dotyczącego nierównego traktowania podmiotów Federacji stwierdzić należy, iż roszczenia podniesione przez Prowincję Solardię są słuszne. Art. 8 ust. 2 Konstytucji Królestwa jednoznacznie stwierdza, iż wszystkie Prowincje są równouprawnionymi podmiotami Federacji. Oznacza to iż obowiązuje bezwzględny zakaz wydawania przepisów, które w sposób nieuzasadniony inaczej traktowałyby poszczególne Prowincje. To postanowienie ma jednak również szerszy efekt, albowiem statuuje ono również zakaz takiego wykonywania istniejących praw, które stanowiłoby faktyczne dyskryminowanie niektórych podmiotów. Rację ma przedstawiciel Korony stwierdzając, iż równouprawnienie nie oznacza konieczności traktowania podmiotów w sposób identyczny. Równouprawnienie oznacza bowiem, że podmioty mające w podobnym stopniu cechę istotną ze względu na przedmiot regulacji, będą traktowane podobnie. Jednakże słuszne jest stanowisko Namiestnika Koronnego Solardii, że w przedmiotowej sprawie wszystkie Prowincje winny otrzymać równe dopłaty. Premier Rządu Królewskiego nie wykazał przed Sądem, dlaczego miałoby być uzasadnione rozdzielanie środków między Prowincje według innej formuły aniżeli wedle matematycznie ujmowanej równości. Ograniczenie się w tym zakresie jedynie do konstatacji, iż w tym zakresie sformułowania konstytucyjne nie pozwalają na interpretację przyjętą przez Namiestnika Koronnego, uznać należy za niewystarczające.
Obie strony sporu dokonały nadinterpretacji uzasadnienia wyroku Sądu Królestwa w zakresie ochrony dokonanych rozporządzeń. Sąd Królestwa wyraźnie stwierdził, iż „dokonane na ich [przepisów uznanych za niekonstytucyjne – A.P.W.] podstawie rozporządzenia mieniem Królestwa nie mogą być uznane za dokonane w złej wierze, a właściwi funkcjonariusze nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za wykonywanie niekonstytucyjnych przepisów. Dokonane przelewy na rachunki Prowincji winny być uwzględnione w ustawie federalnej lub dekrecie królewskim regulującym na nowo kwestie rozstrzygane w przedmiotowej uchwale, albowiem rację przyznać należy Senatowi iż ich prawne rozstrzygnięcie jest konieczne”. Sąd Królestwa w przywołanym uzasadnieniu jednoznacznie wskazał, iż za dokonanie wypłat z powołaniem się na uchwałę senacką właściwi funkcjonariusze nie mogą ponosić odpowiedzialności, ponieważ to ich działanie nie może być uznane za dokonane w złej wierze tylko z tego powodu, że przepisy okazały się być niekonstytucyjnymi, co – jak wyżej wspomniano – nie wyklucza pociągnięcia ich do odpowiedzialności za takie wykonywanie tych przepisów, które nie będąc z nimi zgodne, pogłębiało jeszcze stan niekonstytucyjności. Dalej Sąd Królestwa stwierdził, że dokonane przelewy winny być uwzględnione w akcie regulującym tą kwestię w sposób prawidłowy. Sąd Królestwa nie określił, w jaki sposób to uwzględnienie ma nastąpić, pozostawiając to do uznania właściwych organów ustawodawczych. W dalszej części tego punktu uzasadnienia Sąd Królestwa wyraźnie zresztą wskazał, iż nie korzysta z przysługującego mu na mocy art. 46 ust. 3 Konstytucji Królestwa prawa wydania niezbędnych rozstrzygnięć gdyż oceniając ówczesny stan uznał, iż nie zachodzą warunki do zastosowania tego nadzwyczajnego środka, skoro można było się spodziewać, że właściwe organy federalne przystąpią niezwłocznie do prac nad poprawnym uregulowaniem przedmiotowych zagadnień.
Sąd z niepokojem stwierdza, iż zarówno Korona jak i Parlament Królewski nie podjęły działań o jakich mowa powyżej. Stan ten nie może zostać utrzymany, albowiem grozi pogłębianiem się chaosu finansowego i niepewności tak po stronie Prowincji jak i Federacji, co do ilości środków finansowych pozostających w ich dyspozycji. Dlatego Sąd zdecydował się na zastosowanie w przedmiotowej sprawie uprawnień do wydania orzeczenia na podstawie m.in. zasad słuszności. Sąd stwierdza, iż w przedmiotowej sprawie niezbędne jest sięgnięcie do instytucji bezpodstawnego wzbogacenia, rozstrzygającej o wzajemnych rozliczeniach między podmiotami, z których jeden wzbogacił się bez prawnie doniosłej podstawy kosztem drugiego. Sąd uznał, że związek taki występuje między Prowincjami jako podmiotami wzbogaconymi, a Skarbem Królestwa jako podmiotem kosztem którego nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie. Zgodnie z ogólnymi zasadami, bezpodstawnie wzbogacony jest obowiązany do zwrotu korzyści w zakresie w jakim pozostaje nadal wzbogaconym, przez co rozumie się także korzyści już zużyte lub utracone (a więc nie stanowiące już wzbogacenia) jeżeli w chwili ich zużycia lub utraty bezpodstawnie wzbogacony winien był liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu. Sąd stwierdza iż w przedmiotowej sprawie Prowincje winny liczyć się z obowiązkiem zwrotu otrzymanych świadczeń od dnia ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa w sprawie SK 19/K/03, gdyż wówczas urzędowo ogłoszona została niekonstytucyjność przepisów, na podstawie których dokonywano wypłat. Zatem obowiązek zwrotu obejmuje środki finansowe otrzymane przez Prowincje w ramach wypłat i niewykorzystane przez nie do dnia ogłoszenia wyroku Sądu Królestwa stwierdzającego niekonstytucyjność uchwały Senatu Królewskiego. Obowiązek zachowania jednak zasady równouprawnienia nakazuje wyrównanie Prowincjom osiągniętych korzyści, zatem w drugim etapie Rząd Królewski dokona wypłat wyrównawczych do wysokości najwyższej wykorzystanej kwoty. Sąd dostrzega tutaj fakt, iż zniwelowane zostaną w ten sposób różnice między Prowincjami aktywnymi, które wykorzystały więcej środków, a Prowincjami które przekazanych środków nie zagospodarowały w takim zakresie, niemniej uznaje iż takie rozwiązanie jest w tym konkretnym wypadku najsłuszniejsze ze względu na ujawnione w toku postępowania wątpliwości co do rozumienia terminu równouprawnienie. Sąd pragnie jednak zdecydowanie podkreślić, że zastosowana w przedmiotowej sprawie reguła nie może być uznawana za wykluczającą inne rozwiązania, w szczególności promujące Prowincje najaktywniejsze, w szczególności przewidujący finansowanie, czy też współfinansowanie ze Skarbu Królestwa nie Prowincji jako całości, lecz poszczególnych programów realizowanych w ramach Prowincji. Taka zasada, o ile zostanie zapewniony równy dostęp programów z różnych Prowincji, nie może być uznany z góry za niekonstytucyjny.
Sąd zastrzega, iż wykonanie pkt II wyroku musi nastąpić w sposób, który nie naruszy stabilności finansowej Królestwa. Sąd uznaje, iż takie zastrzeżenie wystarczy i nie jest konieczne opracowywanie szczegółowego harmonogramu wypłat, co musiałoby skutkować znaczącym przedłużeniem postępowania ze względu na konieczność zasięgnięcia opinii biegłych, ustalenia aktualnej sytuacji finansowej Królestwa oraz możliwości płatniczych z zachowaniem płynności finansowej, nie wspominając o konieczności ustalenia kwot podlegających zwrotowi. Sąd wyraża nadzieję, że wszystkie zainteresowane organy dołożą należytej staranności, celem sprawnego i niespornego poczynienia koniecznych ustaleń. Jeżeli jednak w toku wykonywania niniejszego wyroku okaże się, iż konieczna jest ingerencja władzy sądowniczej, będzie ona dopuszczalna w formie postępowania nieprocesowego, prowadzonego przez Prezesa Sądu Królestwa.
Opublikowane w 00.2. Wyroki sądowe | Tagi cywilne, procedura, Sąd Królestwa, ustrój
SK 2004/5/K [TomBond v. eMBe] »
« SK 2004/4/P [Premier]

References: art. 46
 art. 46
 art. 8
 art. 8
 art. 46
 art. 46
 art. 49
 Art. 8
 art. 46