Source: https://rachelski.pl/kredyty-frankowe/
Timestamp: 2019-12-09 13:03:09+00:00

Document:
Kredyty frankowe | Pomoc frankowiczom | Pozew | Kancelaria Rachelski
Kredyty frankowe – Pozwy, ustawy frankowe i wyroki – kompleksowa pomoc
Kredyt hipoteczny we frankach – geneza
Kredyty frankowe, zwane również kredytami w CHF lub kredytami waloryzowanymi, indeksowanymi czy denominowanymi w walucie obcej, mają swoją genezę w pierwszej dekadzie XXI wieku. Z reguły kredyt frankowy był zawierany na 20-30 lat i większość z nich wciąż obowiązuje.
Kredyty frankowe były oferowane jako atrakcyjna alternatywa dla kredytów PLN. Podstawowy nacisk przy prezentacji kredytu frankowego przez banki jego klientom, był kładziony wyłącznie na oprocentowanie kredytu. Kredyt frankowy prezentował się zatem jako bardzo opłacalny.
Atrakcyjność tego typu kredytów miały również pokazywać symulacje kredytów, które opierały się na przedstawieniu marży banku i stawki referencyjnej LIBOR (która w tamtym czasie kształtowała się na bardzo niskim poziomie, choć w niedalekiej historii bywała znacznie wyższa).
Informacja o ryzyku kursowym była przemilczana i marginalizowana, szczególnie przy prezentacji kwoty kapitału kredytu do spłaty. Nie przedstawiono bowiem klientom banków kursów z lat 90., kiedy to CHF kształtował się niekorzystnie dla PLN.
Tymczasem jak pokazała historia, kluczowy dla umowy był właśnie parametr ryzyka kursowego, który sprawił, że po 10-12 latach spłaty kredytu, zadłużenie z powodu tylko tego jednego parametru (nie licząc odsetek i dalszego ryzyka związanego ze wzrostem LIBOR-u) zwiększało się o 200-300% w stosunku do kwoty pierwotnie otrzymanej, pomimo że prawie 100% tej samej kwoty po 10 latach i tak zostawała zwracana bankom. Z uwagi na swoją konstrukcję, kredyty w CHF po wielu latach ich spłaty, są aktualnie niespłacalne dla przeciętnej polskiej rodziny o średnich zarobkach.
3 października 2019 roku TSUE wydał wyrok w polskiej sprawie frankowej (C-260/18).
TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego korzystna. Sądy krajowe mogą więc albo stwierdzać nieważność umowy albo orzekać o przewalutowaniu. TSUE uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga.
Co dalej z frankowiczami? Projekty ustaw frankowych
Pomoc dla frankowiczów jest potrzebna i w pełni uzasadniona . Z uwagi na ogromną ilość udzielonych kredytów, problem kredytów frankowych stanowi nie tylko problem prawny, ale także problem społeczny i ekonomiczny.
Wielu ekspertów z zakresu prawa, ekonomii oraz planowania gospodarczego wskazuje, że pomoc dla frankowiczów jest konieczna. Kontrowersje dotyczą w szczególności odpowiedzi na pytanie: czy pomoc frankowiczom w formie ustawy może odbywać się kosztem innych grup społecznych?
W ocenie wielu prawników prowadzących sprawy przeciwko bankom dotyczące kredytów w CHF, nie ma wątpliwości, że aktualny stan prawny pozwala na wystarczającą ochronę poszkodowanych.
Dotyczy to na pewno tych frankowiczów, którzy w sporach z bankiem posiadają status konsumenta, a właśnie tacy klienci stanowią przeważającą część kredytobiorców.
Z uwagi na złożoność problemu i skalę zjawiska sprowadzenie sytuacji prawnej kredytobiorców frankowych do jednego „ustawowego mianownika” jest celem bardzo trudnym do realizacji. Pokazuje to historia ostatnich kilku lat. Projektów ustaw o pomocy dla frankowiczów było kilka, ale pomimo tego żadna z tych ustaw nie została uchwalona.
Odszkodowanie za kredyt we frankach? Dlaczego pozew sądowy? Czy nie lepsza ugoda?
W związku z fiaskiem wprowadzenia regulacji, która miałaby pomóc frankowiczom na polu ustawodawczym (jak już zostało wspomniane, żadna ustawa frankowa nie została uchwalona), alternatywnym działaniem jest wszczęcie procesu sądowego. Pozew to najlepsza z możliwych dróg.
Pozew – najskuteczniejsza pomoc dla frankowiczów
Istnieje bogate orzecznictwo sądowe, które daje korzystne dla frankowiczów rozwiązania prawne. Rozwiązania te wynikają wprost ze wspólnotowego systemu praw ochrony konsumenta, a w szczególności z chroniącej konsumentów dyrektywy 93/13 oraz orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W ostatnim czasie Sąd Najwyższy wydał 4 bardzo korzystne orzeczenia dla konsumentów tj.:
Mimo pojawienia się wielu korzystnych dla frankowiczów orzeczeń sądowych, banki wciąż nie proponują żadnych rozsądnych rozwiązań, które choć w minimalnym stopniu zniwelowałyby tragiczną sytuację swoich klientów. Warunki ugody banków sprowadzają się do propozycji przewalutowania kredytów według aktualnie obowiązującego kursu za cenę podwyższenia ich oprocentowania.
Tego rodzaju zabiegi trudno nazwać propozycją ugodową. Zaakceptowanie takich warunków powoduje z reguły, że zadłużenie przeciętnego frankowicza na dzień dzisiejszy staje się przynajmniej kilkukrotnie wyższe niż to, które zakładały banki przy składaniu ofert. Taka ugoda sprawia, że zadłużenie na samym tylko kapitale w złotówkach staje się znacznie wyższe niż zadłużenie pierwotne. Jest to o tyle zdumiewające, że kredyt powinien być spłacony przynajmniej w jednej trzeciej. Tym samym, w wyniku ugody, ten wyższy niż pierwotnie kalkulowany dług na kapitale, zostaje rozłożony na pozostały do spłaty okres obowiązywania umowy kredytu po znacznie wyższym oprocentowaniu.
Przekładając powyższe na liczby, można podać przykład klienta który dostał kredyt w wysokości 200 000,00 PLN na okres 30 lat. Po 10 latach spłaty oddał już bankowi 100 000,00 PLN. Jeżeli frankowicz akceptuje ugodę proponowaną przez bank, to godzi się jednocześnie na to, aby uznać, że jego zadłużenie (na samym tylko kapitale) na dzień zawarcia ugody wynosi aż 250 000,00 PLN. Nadto, zobowiązuje się je spłacić w ciągu najbliższych pozostałych 20 lat (a nie jak pierwotnie 30 lat) i to po znacznie wyższym oprocentowaniu niż pierwotnie ustalone.
Biorąc pod uwagę, że żadna ustawa frankowa nie została uchwalona, pozew przeciwko bankowi w sprawie kredytów CHF jest jedyną realną i wymierną drogą obrony praw frankowiczów. W tego rodzaju pozwie można domagać się unieważnienia całej umowy kredytu lub jej „odfrankowienia”.
Unieważnienie umowy kredytu w CHF – realna pomoc dla frankowiczów
Jest to opcja najbardziej korzystna finansowo dla przeciętnego kredytobiorcy, który po 10 latach obowiązywania kredytu zawartego na lat 30, spłacił już bankowi około 70% kwoty jaką pierwotnie od niego otrzymał. Jest to kwota, którą kredytobiorca może odzyskać w takim wariancie od Banku. Co więcej, unieważnienie umowy kredytu anuluje również pozostałe zadłużenie kredytobiorcy, które sięga po 10-12 latach nawet 120% samego kapitału do spłaty. Jednocześnie, skutkiem wyroku unieważniającego umowę kredytu może być anulowanie hipoteki i pozostałego do spłaty zadłużenia, które ma nielimitowany charakter. Wielu frankowiczów zgłaszających się po pomoc, liczy na uzyskanie możliwości spłaty kredytu we frankach po kursie z dnia podpisania umowy.
„Odfrankowienie” umowy kredytu („odwalutowanie” umowy kredytu).
Pozew może doprowadzić do odwalutowania umowy kredytu. Odfrankowanie kredytu to jeden z najlepszych rezultatów, jakie można osiągnąć w trudnej sytuacji frankowicza. W przypadku „odfrankowienia”, czyli uznania kredytu w CHF za zawarty w PLN, korzyścią takiego orzeczenia jest uzyskanie efektu w postaci eliminacji „ruchomego” i ogromnego zadłużenia wynikającego z wyrażenia salda kapitału w CHF. Wyrok Sądu potwierdza fakt powstania ogromnych nadpłat w spłatach kredytu (30-60% kwot dotychczas zapłaconych).
Należy zaznaczyć, że każda umowa kredytowa jest inna, dlatego niezbędne jest indywidualne podejście doświadczonego profesjonalisty, który opracuje strategię działania najbardziej odpowiednią dla danych postanowień umownych, co pozwoli zminimalizować ryzyko i zwiększyć szansę na odzyskanie środków/pieniędzy. Pomoc frankowiczom jest jednym z priorytetów naszej kancelarii.
Kancelarię Rachelski & Wspólnicy tworzy zespół doświadczonych radców prawnych i prawników specjalizujących się w sporach przeciwko bankom.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18
Sąd Najwyższy wydał w okresie ostatnich kilkunastu miesięcy kilka wyroków istotnych z punktu widzenia frankowiczów. W wyrokach tych Sąd Najwyższy zajmował się oceną kwestii prawnych istotnych z punkt widzenia roszczeń frankowiczów w sprawach przeciwko bankom dotyczących kredytów frankowych. W wyrokach tych Sąd Najwyższy wypowiedział się w sposób korzystny dla frankowiczów. Poniżej dokonana zostanie analiza uzasadnień jednego z wyroków Sądu Najwyższego.
W wyroku z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, Sąd Najwyższy dokonał prawnej analizy klauzuli indeksacyjnej pod kątem jej abuzywności, to jest pod kątem potraktowania jej jako niedozwolonego postanowienia umownego. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że klauzule indeksacyjne stosowane przez pozwany bank w ogólnych warunkach umowy kredytu frankowego stanowią niedozwolone postanowienia umowne. W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy zważył, że zarówno postanowienia regulaminu określające zasady ustalania przeliczenia na CHF przy wypłacie kredytu, jak i przy spłacie jego poszczególnych rat, miały charakter niedozwolonych postanowień umownych. Postanowienia podobne do stosowanych przez Bank były już wielokrotnie przedmiotem badania sądów powszechnych, a także Sądu Najwyższego (zob. np. wyr. z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 34; wyr. z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17), przy czym zdecydowanie dominuje pogląd, zgodnie z którym analizowane klauzule mają charakter abuzywny, czyli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na CHF w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy-banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Z powyżej zacytowanego fragmentu uzasadnienia wynika, że Sąd Najwyższy w składzie rozpatrującym rzeczoną sprawę podzielił pogląd o abuzywności klauzul indeksacyjnych stosowanych przez banki w umowach frankowych. Należy zwrócić uwagę, że – jak stwierdza Sąd Najwyższy – jest to pogląd „zdecydowanie dominujący” w orzecznictwie, zatem należy stwierdzić, że może on zostać uznany za utrwaloną linię orzeczniczą. Jest to niewątpliwie wykładnia korzystna dla frankowiczów, którzy zazwyczaj powództwa przeciwko bankom dotyczące roszczeń z umów kredytów frankowych wywodzą między innymi z faktu abuzywności klauzul indeksacyjnych.
W dalszej części uzasadnienia wyroku Sąd Najwyższy zajął się oceną prawną klauzuli indeksacyjnej pod kątem tego, czy wchodzi ona w zakres pojęcia „głównego świadczenia strony umowy”. Jest to bardzo istotne zagadnienie prawne, gdyż zgodnie z treścią art. 385¹ § 1 kodeksu cywilnego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Dokonując oceny tej kwestii Sąd Najwyższy stwierdził, że zgodnie z art. 385¹ § 1 zdanie 2 k.c. możliwość uznania postanowienia umownego za niedozwolone nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, zgodnie z którym klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń (tak wyr. z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; wyr. z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; wyr. z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Pogląd ten najwyraźniej podzielił również Sąd Apelacyjny w zaskarżonym orzeczeniu, w którym stwierdził, że mimo iż klauzula waloryzacyjna “oczywiście wpływa na wysokość świadczenia głównego”, to jednak nie “określa świadczeń głównych stron” w rozumieniu art. 385¹ § 1 k.c. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną nie podziela tego stanowiska, a akceptuje alternatywny do niego pogląd wyrażony w wyr. SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17. Nie powinno ulegać wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców, co wynika również z przytoczonego stanowiska Sądu Apelacyjnego. Przyjmuje on trafnie, że klauzula waloryzacyjna wpływa na wysokość tego świadczenia. Nie przekonuje natomiast dokonane przez ten Sąd rozróżnienie między wpływaniem na wysokość świadczenia i jego określaniem w rozumieniu art. 385¹ § 1 zdanie 2 k.c. Skoro z klauzuli waloryzacyjnej wynika, w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione, to należy przyjąć, że w ten sposób określa ona to świadczenie w rozumieniu wskazanego przepisu. Z powyższego wynika zatem, że wbrew stanowisku Sądu Najwyższego wyrażonym w przywołanych wyrokach z 2016 i 2017 r. skład orzekający w analizowanej sprawie podziela pogląd, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytu frankowego wchodzi w zakres pojęcia głównego świadczenia stron w rozumieniu art. 385¹ § 1 kodeksu cywilnego. W tym zakresie Sąd Najwyższy powołał się na stanowisko wyrażone w wyroku z dnia 9 kwietnia 2019 r. Można zatem zaryzykować w chwili obecnej stwierdzenie, że nowsza linia orzecznicza Sądu Najwyższego przychyla się do stanowiska uznającego klauzule indeksacyjne za świadczenie główne stron. Kolejne wyroki Sądu Najwyższego, które z pewnością zostaną wydane w sprawach dotyczących kredytów frankowych dadzą odpowiedź na pytanie, czy jest to trwała tendencja, a więc czy możemy mówić o utrwalonym poglądzie Sądu najwyższego, czy też przeciwnie – będziemy mieć do czynienia z dwoma konkurencyjnymi liniami orzecznictwa Sądu Najwyższego w omawianej kwestii.
W dalszej części uzasadnienia analizowanego wyroku Sąd Najwyższy dokonał konstatacji, że eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie doprowadzi do upadku umowy w pozostałym zakresie. Dla oceny tej kwestii nie ma bezpośredniego znaczenia fakt, że wymieniona klauzula określała świadczenie główne stron. Należy wprawdzie przyznać, że eliminacja postanowienia określającego takie świadczenie częściej prowadzić będzie do upadku umowy w całości niż eliminacja postanowienia niezwiązanego ze świadczeniem głównym, ale fakt ten sam w sobie jest bez znaczenia, jeżeli na podstawie pozostałych postanowień możliwe jest określenie praw i obowiązków stron. W stanie faktycznym sprawy było to możliwe, gdyż umowa po eliminacji klauzul abuzywnych nadal zawiera wszystkie elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego, a w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Dalej Sąd Najwyższy zważył, że eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi do zmiany wysokości i zasad ustalania oprocentowania. W praktyce oznacza to, że kredyt oprocentowany jest w dalszym ciągu według stosowanych na ogół dla CHF stawek LIBOR, mimo że z umowy wyeliminowane zostaje wszelkie powiązanie wysokości świadczeń z walutą inną niż polska. W tym zakresie odwołano się do analogicznego stanowiska zajętego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. Powyższa analiza doprowadziła do dokonania przez Sąd Najwyższy oceny, że wskutek niedozwolonego charakteru postanowień składających się na klauzulę waloryzacyjną kredyt udzielony powodom należało uznać za kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli. Powinien on być spłacany w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania. Jeżeli wysokość faktycznych spłat była wyższa, świadczenie z tego tytułu może być uznane za nienależne.
W dalszej części uzasadnienia wyroku Sąd Najwyższy wypowiedział się na temat skutków prawnych zawarcia przez strony aneksu do umowy kredytowej, w którym dokonały one zmiany rodzaju kredytu z indeksowanego do CHF na kredyt walutowy w CHF. W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy zważył, że aneks ten nie może być uznany za wyraz akceptacji powodów dla zawartych w umowie kredytowej niedozwolonych postanowień umownych. W tym zakresie przywołane zostało stanowisko wyrażone uchwale Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17), zgodnie z którym zgoda konsumenta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) – choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona – nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. W dalszej części uzasadnienia Sąd Najwyższy dokonał oceny, czy zawarcie aneksu może być traktowane jako odnowienie w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 506 § 1 kodeksu cywilnego jeżeli w celu umorzenia zobowiązania dłużnik zobowiązuje się za zgodą wierzyciela spełnić inne świadczenie albo nawet to samo świadczenie, lecz z innej podstawy prawnej, zobowiązanie dotychczasowe wygasa (odnowienie). Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska wyrażonego wcześniej w analizowanej sprawie przez Sąd Apelacyjny, że zawarcie aneksu do umowy kredytowej stanowiło odnowienie. Sad Najwyższy wskazał, że po wejściu w życie aneksu powodowie nadal mieli spełniać na rzecz banku świadczenie pieniężne. Co więcej, analiza treści aneksu prowadzi do wniosku, że – mimo werbalnej deklaracji przeciwnej – miało ono nadal być spełniane w ten sam sposób, tj. poprzez wpłaty na rachunek prowadzony w złotych, z którego Bank pobierał odpowiednią kwotę przeliczając ją na CHF. Dalej Sąd Najwyższy wywiódł, że nie można również uznać, że zawarcie aneksu oznaczało zmianę podstawy prawnej świadczenia, do którego zobowiązani byli powodowie. Podstawą tą nadal pozostawał stosunek prawny wynikający z umowy kredytowej, a zmiana nazwy udzielonego kredytu z “kredytu indeksowanego do waluty CHF” na “kredyt walutowy w walucie CHF” nie ma decydującego znaczenia, zwłaszcza że – jak wyżej wskazano – nie przyniosła ona nawet skutku w postaci zmiany sposobu spłaty kredytu. W konsekwencji Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy zawarcie aneks u do umowy kredytowej nie stanowiło odnowienia.
Prowadzimy sprawy przeciwko bankom, które oferowały kredyty indeksowane lub denominowane do CHF. Doświadczenie jakie mamy pozwala nam dokonać realnej oceny możliwości dochodzenia roszczeń, a wieloletnia praktyka naszych specjalistów daje nam możliwość profesjonalnej obsługi nawet skomplikowanych spraw.
Należy zaznaczyć, że każda umowa kredytowa jest inna, dlatego niezbędne jest indywidualne podejście doświadczonego profesjonalisty, który opracuje strategię działania najbardziej odpowiednią dla danych zapisów umownych, co pozwoli zminimalizować ryzyko i zwiększyć szansę na odzyskanie środków/pieniędzy.
Prowadzimy sprawy przeciwko bankom, które oferowały kredyt we frankach
Wieloletnia praktyka naszych specjalistów gwarantuje profesjonalną usługę.
Nasze doświadczenie pozwala nam dokonać realnej oceny możliwości dochodzenia roszczeń.
Opracowanie strategii która pozwoli zminimalizować ryzyko i zwiększyć szanse na sukces.

References: art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 506