Source: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2019/z-podrobionym-wpisem-w-dr-na-skp/
Timestamp: 2019-08-24 07:07:06+00:00

Document:
Z PODROBIONYM WPISEM W DR NA SKP - INFORMATOR insp. UDS-a
Z podrobionym wpisem i podpisem w DR przyjechał na SKP i . . . . ..1
5 lutego 2019 r. Sąd Karny rozpatrywał sprawę nijakiego Z. Z., syna J. i K. oskarżonego o to, że: w bliżej nieustalonym dniu pomiędzy 1 października 2013 r. a 18 czerwca 2018 r. w Szczecinie podrobił wpisy i podpisy w DR wystawionym dla pojazdu marki R. w rubryce dotyczącej OBT pojazdu w ten sposób, że dokonał:
wpisów dwóch dat, tj. 01.10.2013 r. i 26.09.2014 r.,
wbicia pieczęci sugerujących dokonanie BT w SKP,
podrobienia podpisów sugerując, iż zostały one złożone przez uprawnionych diagnostów samochodowych na SKP,
a następnie dokumentem takim się posługiwał, w tym posłużył się nim podczas kontroli ruchu drogowego w dniu 18 czerwca 2018 r., to jest o popełnienie przestępstwa z art. 270 § 1 kk.2
A było to tak (czyli małe kalendarium), że:
28 czerwca 2014 r. tenże Z. Z. pojechał na SKP celem przeprowadzania Dodatkowego BT pojazdu. Podczas badania posłużył się ówcześnie przerobionym DR seria BAI (…), w którym widniała fałszywa pieczęć oraz wpis daty 01.10.2013 r. + sfałszowany podpis. Nasz Kolega wykonujący to DBT – niestety! – niczego złego nie zauważył.
W czasie bliżej nieustalonym, w przedmiotowym DR, w miejscu dotyczącym OBT pojazdu bliżej nieustalona osoba dokonał wpisu daty 26 września 2014 r. oraz dokonała opieczętowania zapisu dotyczącego „P”-pozytywnego wyniku BT pojazdu. Badanie to nie zostało ujęte w elektronicznym systemie ewidencji badań technicznych, a pieczęć uprawnionego diagnosty samochodowego nie była zgodna ze wzorem pieczęci złożonym w Urzędzie Miasta Szczecin, m.in. ze względu na występujące podwójne, mniej widoczne linie. W oparciu o własne spostrzeżenia Sądu: „stwierdzić należało, że podpis 26 września 2014 r. nosił istotne cechy charakterystyczne kilkukrotnego poprawiania”.
13 grudnia 2015 r. sprawca tego czynu, czyli Z.Z. sprzedał swój samochód osobowy marki R. osobie o inicjałach K.B., który prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą „Usługi marketingowo-reklamowe K. B.” za kwotę 14.000 złotych. Przy sprzedaży pojazdu Z. Z. posłużył się tym sfałszowanym DR seria BAI (…). Nabywcy nie przeszkadzało, że DR tego pojazdu posiada widoczne odznaki braku autentycznych wpisów. Wystarczy, że zacytuję tu stanowisko Sądu: „sam wygląd tego dokumentu wskazywał na jego nieautentyczność”.
18 czerwca 2018 r. funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymali ten sfałszowany DR seria BAI (…) w związku z podejrzeniem, iż dane zawarte w nim nie odpowiadają stanowi faktycznemu. Te podejrzenia były uzasadnione, albowiem podpis uprawnionego diagnosty samochodowego nie by zgodny ze złożonym w Urzędzie Miasta Szczecinie wzorem i nosił ślady kilkukrotnego poprawiania.
1 sierpnia 2018 r., pomimo dokonanej sprzedaży ze sfałszowanym DR, auto to zostało jednak przerejestrowane na nowego właściciela.
Przesłuchany w tej sprawie w charakterze świadka Policjant R. L., który zatrzymał ten DR stwierdził, że podpis 26 września 2018 r. nosił istotne cechy charakterystyczne dla kilkukrotnego poprawiania.
Nasi Koledzy T. A. i D. S. przesłuchani w charakterze świadków przed Sądem potwierdzili swoje wcześniejsze zeznania z postępowania przygotowawczego, że samochód osobowy marki R. nigdy nie miał przeprowadzanych BT na SKP (…)/(…) oraz na Podstawowej SKP – ZS/031/P.
Sprawca tego czynu Z. Z. utrzymuje się renty w wysokości 2400 złotych. Nie ma nikogo na utrzymaniu. Legitymuje się orzeczeniom o znacznym stopniu niepełnosprawności. Choruje na nowotwór złośliwy. Nie był leczony odwykowo ani psychiatrycznie. W przeszłości nie był karany. I to zapewne dlatego został dość łagodnie potraktowany przez Sąd, gdy nie przyznał się do zarzuconego mu czynu.
Twierdził, że nigdy nie udostępniał DR osobom trzecim. To widoczny brak logiki, gdy jednocześnie zaprzeczył, aby kiedykolwiek sam podrobił wpis w DR. Nie podrabiał żadnych wpisów, czy też pieczęci diagnostycznych. Utrzymywał także wbrew faktom, że nie posługiwał się DR z podrobionymi wpisami. Miotał się w sprzecznościach tak dalece, że nawet odmówił złożenia podpisu pod protokołem.3
Odpowiedzialności karnej z art. 270 § 1 kk podlega ten, kto w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu, jako autentycznego używa. Występek ten zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 5. DR pojazdu jest dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 kk. Zdaniem Sądu:
„Nie ulega wątpliwości, że został on przerobiony. Wpisy dotyczące badań diagnostycznych pojazdu datowane na dni 1 października 2013 r. oraz 26 września 2015 r. nie pochodziły od osób, które dysponowały odpowiednimi uprawnieniami do ich dokonania.
Oskarżony miał świadomość, że powyższy dokument był podrobiony. Sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego jest przyjęcie, że oskarżony nie miał świadomości tego, że wpisy datowane na dzień 1 października 2013 r. oraz 26 września 2015 r. były podrobione, bowiem już sam wygląd dokumentu wskazuje, na ich nieautentyczność.”
W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości możliwość przypisania oskarżonemu Z. Z. winy. Oskarżony jest osobą dorosłą i poczytalną, w pełni zdawał sobie sprawę z charakteru popełnionego przez siebie czynu i miał możliwość pokierowania swoim postępowaniem.
Oskarżony nie był uprzednio karany, a zarzucone i przypisane mu przestępstwo zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 5 lat.4
1sygn. akt. V K 1335/18; PR 1 Ds. 123.2018; WYROK W IMIENIU RP; Dnia 5 lutego 2019 r.; Sąd Rejonowy Szczecin- Centrum w Szczecinie w V Wydziale Karnym; bez udziału prokuratora;
2 Treść wyroku:
I. na podstawie art. 66 § 1 i 2 kk, art. 67 § 1 kk warunkowo umarza na okres roku próby postępowanie karne przeciwko Z. Z. o to, że w okresie od 01 października 2013 r. do 13 grudnia 2015 r. w S., podczas korzystania z pojazdu marki R. (…) nr rej. (…), w tym w dniu 28 czerwca 2014 r. w czasie badania technicznego, o którym mowa w art. 81 Ustawy Prawo o ruchu drogowym i w czasie sprzedaży pojazdu w dniu 13 grudnia 2015 r., używał, jako autentycznego dowodu rejestracyjnego pojazdu nr BAI (…), który został przerobiony w ten sposób, że naniesiono w nim podrobione, opieczętowane zapisy dotyczące pozytywnego wyniku badań technicznych w dniu 01.10.2013 r. oraz 26.09.2014 r. i opatrzono podrobionymi podpisami uprawnionego diagnosty tj. o popełnienie czynu z art. 270 § 1 kk,
II. na podstawie art. 67 § 3 kk orzeka od oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 1000 (tysiąca) zł,
III. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę wyłożonych w postępowaniu wydatków oraz opłatę w kwocie 100 (stu) zł.
3 W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że oskarżony Z. Z. dopuścił się tego, że w okresie od 01 października 2013 r. do 13 grudnia 2015 r. w S., podczas korzystania z pojazdu marki R. (…) nr rej. (…), w tym w dniu 28 czerwca 2014 r. w czasie badania technicznego, o którym mowa w art. 81 Ustawy Prawo o ruchu drogowym i w czasie sprzedaży pojazdu w dniu 13 grudnia 2015 r., używał, jako autentycznego dowodu rejestracyjnego pojazdu nr BAI (…), który został przerobiony w ten sposób, że naniesiono w nim podrobione, opieczętowane zapisy dotyczące pozytywnego wyniku badań technicznych w dniu 01.10.2013 r. oraz 26.09.2014 r. i opatrzono podrobionymi podpisami uprawnionego diagnosty tj. o popełnienie czynu z art. 270 § 1 kk.
4 Na podstawie art. 67 § 3 kk. Sąd orzekł wobec oskarżonego Z. Z. środek karny w postaci świadczenie pieniężne w wysokości 1000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W ocenie Sądu środek ten będzie wychowawczo oddziaływał na oskarżonego, uzmysłowi mu nieopłacalność popełniania przestępstwa i naganność jego postępowania. W punkcie III części dyspozytywnej wyroku Sąd kierując się ogólną zasadą za wynik postępowania zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym wymierzył mu opłatę w wysokości 100 złotych. W ocenie Sądu możliwości zarobkowe oskarżonego pozwalają mu na uiszczenie wymienionych należności.
Stacja Kontroli Pojazdów Zabrze Stacja Kontroli Pojazdów Olesno
30 maja 2019 @ 17:42
W 2012 roku Sąd skazał na 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata za wpis w dowodzie-jeden. Skazany zeznał w sądzie, że pieczatkę kupił na giełdzie.Pieczątki nie odnaleziono.
30 maja 2019 @ 20:58
No tak . . . .
Zauważyć trzeba (nie sposób nie zauważyć!), gdy sprawa dotyczy szeroko rozumianej naszej branży, że wszyscy inni „pacjenci/petenci” wymiaru sprawiedliwości w Polsce są traktowani łagodniej, niż nasze zawodowe środowisko.
Choć stopień zagrożenia społecznego takimi czynami – w większości przypadków! – jest mniejszy w naszym przypadku.
Ja to się ma do naszego zakazu wykonywania zawodu na 5 lat?!?!
Zauważcie, że organa ścigania nawet się nie pokusiły o zbadanie, w jakim stanie technicznym był ten pojazd wówczas, więc czy stanowił zagrożenie dla BRD!
A przecież, z jakiegoś powodu sprawcy tych czynów nie wjechali na SKP. Prawdę w tym zakresie okrywa powszechna policyjno-prokuratorsko- sądowa zmowa milczenia! Bo tacy „pacjenci” wymiaru sprawiedliwości nie jadą na SKP wiedząc, że stan techniczny zagraża BRD. Dlatego podrabiają pieczęcie i podpisy!
I pozdrawiam (dziękując za merytoryczny komentarz),
31 maja 2019 @ 08:13
„Zauważcie, że organa ścigania nawet się nie pokusiły o zbadanie, w jakim stanie technicznym był ten pojazd wówczas, więc czy stanowił zagrożenie dla BRD!”
A sprawa dotyczyła dwóch wpisów pod datami: tj. 01.10.2013 r. i 26.09.2014 r. wykrytych dopier: „18 czerwca 2018 r. funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymał…” Po czterech latach i kolejnych badaniach technicznych.
‚1 sierpnia 2018 r., pomimo dokonanej sprzedaży ze sfałszowanym DR, auto to zostało jednak przerejestrowane na nowego właściciela.”
To nie dowód rejestracyjny był sfałszowany, gdyż sprawa dotyczyła dokonania wpisu w dowodzie rejestracyjnym przez osobę nieuprawnioną oraz potwierdzenia w dowodzie rej. wykonania czynności, które nie były prawdopodobnie wykonane.
„Twierdził, że nigdy nie udostępniał DR osobom trzecim. To widoczny brak logiki, gdy jednocześnie zaprzeczył, aby kiedykolwiek sam podrobił wpis w DR. Nie podrabiał żadnych wpisów, czy też pieczęci diagnostycznych. Utrzymywał także wbrew faktom, że nie posługiwał się DR z podrobionymi wpisami. Miotał się w sprzecznościach tak dalece, że nawet odmówił złożenia podpisu pod protokołem”
A czy sprawdzono czy ktoś na tej lub innej stacji po przeprowadzeniu badania pobrałem opłatę dokonał wpisu w dowodzie wykorzystując dane innego diagnosty i podrobioną pieczątkę?
Czy ten oskarżony po trzech latach po sprzedaży-równocześnie poważnie chory-potwierdził, że był akurat na badaniu technicznym w datach wskazanych w dowodzie rejestracyjnym na stacjach których dane zostały wykorzystane do dokonania wpisów?
A w postępowaniu dowodowym potwierdził, że był akurat na tej konkretnie stacji lub stacjach. Czy on w ogóle wiedział, że dane na pieczątkach są unikatowe.
Czy Pana Panie dP zdaniem mógł być na innej stacji na której w jego ocenia wykonał badanie techniczne prawidłowo.
31 maja 2019 @ 10:29
Z tym BRD w tym konkretnym przypadku to faktycznie przesadziłem, bo po tylu latach….
To raczej były moje żale na ogólną sytuację w podobnych sprawach, gdzie organa ścigania uciekają od tej problematyki i nie chcą podejmować się wysiłku sprawdzania, czy powodem uciekania się w przestępstwo (fikcyjne, wirtualne BT lub podrabianie pieczęci i podpisów w DR) nie był czasem tragiczny stan techniczny.
Jeśli zaś chodzi o pozostałą część wypowiedzi w komentarzu, to wszystkie te dywagacje stoją pod znakiem zapytania, gdy się weźmie pod uwagę ten fakt, że fałszowanie tych wpisów i podpisów było aż tak bardzo nieudolne i amatorskie, że widoczne gołym okiem, co zauważył Policjant w trakcie drogowej kontroli.
To moim zdaniem wyklucza inne wskazane przez Kolegę opcje.

References: art. 270
 art. 270
 art. 115
 art. 66
 art. 67
 art. 81
 art. 270
 art. 67
 art. 81
 art. 270
 art. 67