Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,odpowiedzialnosc;za;komentarze;na;forum;internetowym,3027.html
Timestamp: 2017-11-18 11:51:42+00:00

Document:
Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym | Lege Artis w Bblog.pl
Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym
oddane głosy: 150 / 3
Zastanawiam się właśnie jak wyjaśnić moim Drogim Czytelnikom dlaczego już niedługo na tym blogasku nie będzie komentarzy.
Sęk w tym, że wczoraj Sąd Rejonowy w Słupsku stwierdził, że jeśli nie można ustalić autorów szkalujących komentarzy rozpowszechnionych na forum, odpowiedzialność karną ponosi za to... redaktor naczelny tego forum (no dobrze, w tytule jest "właściciel", później "naczelny", ale nie wymagajmy za wiele - to Gazeta Wyborcza, ona broni się sama).
O sprawie na poważnie pisze VaGla, lekkie podśmiechujki robi sobie Marcin Jagodziński, mnie zaś po prostu zalewa krew.
Pal licho zarzut wydawania gazety bez rejestracji (art. 45 prawa prasowego), chociaż VaGla przytaczał argumenty wskazujące na absurdalność zarzutu (w tym zakresie postępowanie zostało umorzone ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu).
Mnie wpienia ściganie człowieka za nieumyślne dopuszczenie do opublikowania materiału prasowego, stanowiącego przestępstwo prasowe (art. 49a ustawy).
Można długo dyskutować co jest a co nie jest materiałem prasowym i kto w związku z tym jest a kto nie jest dziennikarzem. Zdaniem słupskiego sądu materiałem prasowym będzie wpis na forum internetowym, co z czysto legalistycznego punktu widzenia orzeczenie nie powinno budzić wątpliwości. Materiał prasowy bowiem to "każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa" (art. 7 ust. 2 pkt 4 pr.pras.).
Jest też trochę orzecznictwa, które jakoś tam koresponduje ze stanem faktycznym w sprawie. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r. V KKN 171/98 (OSNKW 2001/3/4/31) "listy do redakcji stanowią materiał prasowy pod warunkiem, że przesłane zostały do redakcji w celu ich opublikowania. Za publikacje materiałów prasowych odpowiedzialność ponosi redaktor naczelny. Opublikowanie listu do redakcji poprzedzać więc musi wymagane w art. 12 ust. 1 Prawa prasowego szczególnie staranne i rzetelne sprawdzenie informacji zawartych w liście do redakcji. Zamieszczanie listu do redakcji nie stanowi cytowania cudzej wypowiedzi, a co za tym idzie nie zwalnia redaktora naczelnego od odpowiedzialności".
Ale można postawić pytanie czy model prasy internetowej, pisanej w znacznym stopniu przez czytelników (taki webdwazerowy ideał) mimo wszystko odpowiada definicji prasy w rozumieniu prawa prasowego, czy też może więcej cech wskazuje na stosowanie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną?
Temat wpasowania mediów internetowych w istniejące ramy prawne nie od dziś nurtuje część doktryny. Tu odsyłam szczególnie do ciekawego (acz już nieco historycznego) tekstu "Naruszanie dóbr osobistych w internecie" autorstwa M. Wojtasika, ("Radca Prawny", 2001/6/40) oraz "Problem goni problem" J. Barty i R. Markiewicza, ("Rzepa" 1998/4/15).
Warto jednak podkreślić, że autorzy skupili się na cywilistycznym aspekcie problematyki, zapewne dlatego, że w pionierskich czasach rysującej się wolności nikt nie przypuszczał, że za niecałą dekadę znów będzie się ludzi sadzało do więzienia za słowo.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że sąd poszedł w sprawie po linii najmniejszego oporu. Nie można było znaleźć autorów pogróżek kierowanych pod adresem komornika, to strzeliło się w naczelnego. Człek pewnie spokojny i niegroźny, więc powinien się cieszyć, że ma warunkowe umorzenie (co jednak wiąże się z wpisem do Krajowego Rejestru Karnego - na szczęście nie skutkuje jeszcze zakazem zajmowania stanowiska naczelnego, por. art. 25 ust. 3 prawa prasowego).
Ja po tej sprawie mam jeszcze więcej zamętu w głowie niż wcześniej. Nie wiem np. co myśleć o lustracji blogerów. Być może następny sąd faktycznie stanie na stanowisku, że każdy bloger jest dziennikarzem, ba - że dziennikarzem jest także sporadycznie komentujący wpisy na blogach bądź forach internetowych, przeto wszyscy oni powinni podlegać lustracji (polecam też ciekawy tekst Łukasza Medekszy w serwisie Pardon.pl).
Może zatem dla ratowania własnych czterech liter powinienem jeszcze dziś zamknąć tego blogaska dla komentujących, a później wziąć na etat Michała Karnowskiego i żyć z pisania ładnych i bezpiecznych laurek?
Czas na podsumowanie. Zastanawiam się czasem do czego zatem służy internet i czy nie miał racji Ben Affleck w prosty sposób tłumacząc jego zawiłości Jayowi i Cichemu Bobowi. Popatrzcie sami.
Tagi blogosfera,	internet,	media,	prasa
Źli bandyci znów złapani Wolność dla ubezwłasnowolnionych
2007-03-08 11:32:36 | 89.78.237.* | fdgfdv
Re: Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym [5]
Zostało mi tylko podpisać się pod tekstem. Dziennikarz zdaje się, że będzie dochodził
swego, oby mu się udało, a posłowie niech zmieniają ustawę. Tylko co będzie jak
stworzą jeszcze gorszą? skomentuj
2007-03-08 11:39:23 | *.*.*.* | olgierd
Nie wiem czy nie powinienem usunąć tego komentarza ;-) być może Twe słowa godzą w
godność poselską (wiem, wiem - to niemożliwe odkąd wicemarszałkiem a później
wicepremierem został Taki Człowiek).
Zastanawiam się nawet czy nie skasować tego posta, może całego blogaska.
Myślę, że powinien powstać Generalny Urząd Publikacji Internetowych (GUPI), na czele
którego powinien stanąć prominentny politych Chrześcijańskiej Unii Jedności (za to
ścigajcie Kisiela, nie mnie).
Tego komenta też pewnie usunę. skomentuj
2007-03-08 12:23:53 | 89.78.237.* | fdgfdv
Absurd? Trudno powiedzieć. Wypowiadasz (i My, czytelnicy) się na temat pracy organów,
to nie wiadomo, czy ktoś się nie poczuje urażony, a może obrażony, znieważony. Kto to
wie, w końcu w jakiś sposób podważa się ich kompetencje.
Przepowiednie z drugiego akapitu, to nie taka nierealna wizja, myślę, że jest kilku
takich posłów, którzy chcieliby coś takiego stworzyć. Ale to nawet nie trzeba
zaostrzać kar, żeby hamować rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Wystarczy kilka
spraw pokazowych, ewentualnie takie wymagania przy rejestracji, że tylko nieliczni je
spełnią, To takie czarnowidztwo, ale taki mam nastrój :) skomentuj
2007-03-08 12:51:19 | 195.94.215.* | click
Re: Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym [2]
wiesz Olgierdzie... czesto podzielam twoje zdanie, zdarza sie, że nie.
Tym razem troche mnie zdziwilo to co napisales. Jak jest roznica pomiedzy tym co
napisze Jan Kowalski w Gazecie Jakiejstam (papierowej, ktora czyta powiedzmy 500
osob), a tym co napisze w blogu czytanym przez powiedzmy 20 tys osob? Ja nie widze
roznicy. Jesli tym co pisze, narusza porzadek prawny (propaguje faszyzm lub komunizm)
lub czyjes dobra osobiste, to nie ma wiekszego znaczenia gdzie on to robi. (co do
scigania naruszenia DO z urzedu zgoda - niech sie procesuje ten, kto czuje sie
urazony).
Co do tego czy ktos jest dziennikarzem czy nie... coz to nie do opanowania jest chyba
- w internecie spotykam wiele rzetelnie napisanych tekstow, a w gazetach czytam
jawnie nierzetelne teksty (nie publicystyczne). o tempora, o mores...
a co do lustracji... niech sie IPN o to martwi, nie sadze zeby ktos wymagal od
bloggera oswiadczenia, skoro to nie jest zarejstrowany tytul prasowy. skomentuj
2007-03-08 13:01:56 | 89.78.237.* | fdgfdv
Myślę, że Olgierdowi chodzi o prostą rzecz:
------ Niech każdy odpowiada za swoje słowa ------
Ktoś Cię obraził, sprawa cywilna, ale dajmy spokój z tym prawem karnym. Rozumiem,
przywócić karę główną, ale, żeby karać w tych czasach słowa. Jak historyka Irvinga,
wstyd i poruta. skomentuj
2007-03-08 14:22:26 | *.*.*.* | olgierd
=> click: zgadzam się z Tobą w 100%, ale zwróć uwagę: facet poniósł konsekwencje za
*nie swoje słowa*.
Nie zgadzam się z tym, aby odpowiedzialność *karna* dotykała kogoś, komu można
zarzucić wyłącznie "za słabe nożyczki". W ten sposób pojutrze naprawdę może się
okazać, że informacja o postępowaniu ws. dworca we Włoszczowej dotyka praw Pana
Hetmana Gosiewskiego - i...?
Na gruncie obowiązującego prawa IMVHO dopuszczalna jest wyłącznie odpowiedzialność na
gruncie art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, który cytuję prawie w
Art. 14. 1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając
nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie
otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym
charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp
do tych danych.
przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych
danych, nie ponosi odpowiedzialności względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w
wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych.
danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku
uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie zawiadomił usługobiorcę o
zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu. skomentuj
2007-03-08 15:59:45 | 83.23.157.* | roztrzep
co tu pisać o organach.Nasze życie polityczne opanowane jest przez
zakompleksionych,aroganckich i bezczelnych kurdupli i nie ma co ulepszać tego
bo sie nie da. skomentuj
2007-03-08 16:05:46 | 89.78.237.* | fdgfdv
Zauważmy, że tego Pana jeszcze wysłano na badania psychiatryczne, przez pomyłkę.
Zbieżność nazwisk. Ale generalnie nie dość, że on traci czas, nerwy na taką sprawę,
my tracimy pieniądze, jako podatnicy, to jest cacy, bo prokurator doprowadził go na
wokandę. Dziękuję za takie działanie w interesie społecznym.
W ustawie z 1984 ( piękny rok, przyszedłem na Świat :-)) są lepsze smaczki:
Art. 13. 1. Nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu
sądowym przed wydaniem orzeczenia w l instancji.
2. Nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym
toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również danych osobowych i
wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to
3. Ograniczenie, o którym mowa w ust. 2, nie narusza przepisów innych ustaw. Właściwy
prokurator lub sąd może zezwolić, ze względu na ważny interes społeczny, na
ujawnienie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie
przygotowawcze lub sądowe.
Czy to jest wykonalne? Które gazety się do tego stosują? skomentuj
2007-03-09 08:43:21 | *.*.*.* | olgierd
Ano gazety się stosują np. tak, jak dobre naście lat temu: "Przemysław W., syn
prezydenta" ;-)
Lepsze, że jeśli minister Z. powie, że "ten pan nikogo nie zabije" to nie nic się nie
dzieje, ale jeśli mi na płocie ktoś namaluje "Z. to ch." i ja tego nie zmażę - to
mogę iść do paki.
Ciekawe kiedy będą sadzać za obsrane przez muchy portrety Jaśnie Pana, albo - lepiej
- za wrzucone do kosza na śmieci gazety z Jego Najjaśniejszym Wizerunkiem. skomentuj
2007-03-09 22:58:13 | 83.8.26.* | tb
Re: Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym [0]
Ja jednak wierze w zdrowy rozsadek. Apelacja musi rozwiazac sprawe. przeciez forum,
takie, ktore moderacji jest pozbawione trzeba traktowac jako usluge
telekomunikacyjna. I jasne. telefonu nikt juz dzis nie potraktuje jako medium. Nawet
nikomu to do glowy nie przyjdzie. A radiowezel i owszem. Tak samo trzeba dokonac
rozroznienia w internecie. Przeciez nie caly internet to prasa. skomentuj
2007-03-12 05:06:00 | 83.23.168.* | zadyma
każda władza niegodna szacunku chc ograniczyć wolność slowa i karać za wypowiedzi.
Nigdy nie przychodzi tej władzy do betonowych łbów,że aby poprawić swój wizerunek
wystarczy zachowywać się przyzwoicie. skomentuj
2007-03-15 09:13:36 | 83.16.214.* | Palooh
Re: Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym [1]
Najpierw zastrzeżenie. Nie jestem prawnikiem i być może pytania, które poniżej zadaję
nie mają sensu. Dotyczą one trochę innej kwestii niż główny przedmiot postu. Ale
męczy mnie to od pewnego czasu, a dotyczy art. 45 ustawy prawo prasowe - czyli
odpowiedzialności karnej za wydawanie zawieszonego lub niezarejestrowanego dziennika
lub czasopisma. Art. 54 ust. 2 Konstytucji RP mówi m.in. o zakazie koncesjonowania
prasy. Wobec tego pytanie podstawowe: Czy ustawowy nakaz rejestracji dziennika lub
czasopisma (art. 20 prawa prasowego ), będący pewnym warunkiem wstępnym wydawania
gazety nie jest naruszeniem przywołanego wyżej art. 54 ust. 2 Konstytucji? Ta sama, a
może nawet większa wątpliwość nasuwa mi się w przypadku art. 45 prawa prasowego,
czyli karania wydawania gazety bez rejestracji. skomentuj
2007-03-15 09:45:57 | *.*.*.* | olgierd
=> Palooh: sprawa była niedawno przedmiotem rozważań TK. Nie narusza. skomentuj
2011-07-12 17:59:11 | 77.237.3.* | bill14
To ja sobie pozwole na zlosliwy komentarz, ze na zdjęciu w prawym gornym rogu strony
p. Rudak jest z lewej strony Czy ten komentarz przekracza art..... pkt. 3 ustawy
o...... skomentuj
2011-07-12 21:37:26 | *.*.*.* | olgierd
nie :) skomentuj

References: art. 12
 art. 25
 art. 14

Art. 14

Art. 13
 art. 45
 Art. 54
 art. 54
 art. 45