Source: http://intelektualna.pl/ulatwienia-w-zasadach-dochodzenia-odszkodowania-za-szkode-wyrzadzona-naruszeniem.html
Timestamp: 2017-09-20 07:16:01+00:00

Document:
27 czerwca 2017 r. weszła w życie nowa ustawa o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji. Ma ona ułatwiać dochodzenie odszkodowań od przedsiębiorców, którzy dopuścili się naruszenia prawa konkurencji. Przedsiębiorca nadużywający pozycji dominującej na rynku lub będący stroną porozumienia ograniczającego konkurencję musi liczyć się teraz nie tylko z ryzykiem wszczęcia postępowania antymonopolowego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Prezes UOKiK) lub Komisję Europejską, ale również z ryzykiem wytoczenia powództwa o zapłatę odszkodowania na rzecz poszkodowanych takimi praktykami.
Dotychczas przedsiębiorca naruszający publiczne prawo konkurencji ponosił przede wszystkim ryzyko nałożenia dotkliwych kar administracyjnych przez Komisję lub przez Prezesa UOKiK (w zależności, czy naruszenie miało wymiar krajowy czy unijny). Niemniej, dotychczasowe przepisy nie były wystarczające dla podmiotów, które chciały dochodzić naprawienia szkody poniesionej w związku z w/w naruszeniem[1]. W związku z powyższym została uchwalona dyrektywa[2], a polski ustawodawca – implementując ją do polskiego porządku prawnego - zdecydował się na uchwalenie nowej ustawy, modyfikującej dotychczasowy reżim odpowiedzialności odszkodowawczej dla naruszeń prawa konkurencji (Ustawa)[3].
Co wartość wiedzieć o nowej Ustawie?
Sprawca naruszenia prawa konkurencji jest obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej komukolwiek przez naruszenie prawa konkurencji. Tym samym, odszkodowania może dochodzić każdy poszkodowany antykonkurencyjną praktyką, w tym również w sposób pośredni. Przykładowo, dwaj konkurenci-producenci zawierają porozumienie, w którym ustalają, że żaden z nich nie sprzeda swoich towarów poniżej uzgodnionej ceny (tzw. porozumienie cenowe). Na gruncie Ustawy odszkodowania będzie mógł dochodzić nie tylko hurtownik, który zakupi bezpośrednio od w/w producentów towar, ale również tzw. nabywca pośredni tego towaru – to jest przedsiębiorca-detalista prowadzący sklep. Uwzględnia się zatem zjawisko tzw. „przerzucania” obciążenia.
Jako naruszenie prawa konkurencji, rozumiane jest bądź nadużycie pozycji dominującej przez przedsiębiorcę[4] bądź zawieranie porozumień ograniczających konkurencję[5], przy czym zarówno gdy w/w praktyki wywierają skutek na rynku unijnym, jak i wyłącznie na terenie Polski.
Ustawa wprowadza szereg domniemań, takich jak:
domniemanie winy sprawcy (art. 3 Ustawy), tj. że naruszenie prawa konkurencji jest zawinione przez sprawcę. Domniemanie to może zostać obalone. Na chwilę obecną trudno przesądzić, na jakie okoliczności mógłby powołać się przedsiębiorca celem obalenia tego domniemania. O ile bowiem sprzeczność karteli cenowych z prawem jest raczej oczywista, o tyle innego rodzaju naruszenia (a zwłaszcza tzw. porozumienia wertykalne, zawierane pomiędzy nie-konkurentami) – wobec bardzo ogólnych klauzul/pojęć stosowanych przez prawo konkurencji – takie mogą nie być[6]. Pojawić może się zatem pytanie, czy okolicznością wyłączającą winę mógłby być brak wiedzy, czy też świadomości co do dokonania naruszenia, które w sposób oczywisty nie narusza antykonkurencyjnych zakazów. Niestety w tym zakresie należy poczekać na stosowne orzecznictwo;
domniemanie wyrządzenia szkody przez sprawcę (art. 3 Ustawy), tj. poszkodowany nie musi wykazywać faktu, że poniósł szkodę. Domniemanie to nie zwalnia jednak z obowiązku wykazania innych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, np. związku przyczynowo-skutkowego (o czym szerzej poniżej);
domniemanie przerzucenia nadmiernego obciążenia (art. 4 Ustawy), tj. domniemanie, że nadmierne obciążenie (wyższa cena) wywołane naruszeniem prawa konkurencji jest przenoszone na dalsze poziomy w łańcuchu sprzedaży/dostaw (tj. na kolejnych nabywców danego produktu/usługi). Niemniej, należy pamiętać, że powyższe domniemanie nie zwalnia z obowiązku wykazania faktu naruszenia prawa konkurencji i wywołanego nim zwiększenia cen dóbr/usług oraz że poszkodowany był nabywcą w/w dóbr/usług.
Pozycję poszkodowanego „wzmacnia” również fakt, że sąd w postępowaniu odszkodowawczym jest związany prawomocnymi decyzjami i orzeczeniami stwierdzającymi naruszenie prawa konkurencji (art. 30 Ustawy), tj. decyzjami Prezesa UOKiK lub Komisji i wyrokami je „podtrzymującymi”. Związanie powinno dotyczyć wyłącznie okoliczności, że dany przedsiębiorca dopuścił się naruszenia prawa konkurencji, okresu/terytorium, na którym nastąpiło to naruszenie oraz kręgu podmiotów poszkodowanych takim naruszeniem. Natomiast nie powinno ono obejmować okoliczności, które niekiedy „ubocznie” pojawiają się w treści uzasadnienia decyzji, takich jak wystąpienie szkody, jej wysokość itp.
Ustawa przewiduje również obowiązek wyjawienia dowodów, tj. Sąd – na pisemny wniosek powoda, który uprawdopodobnił swoje roszczenie i zobowiązał się, że uzyskany w ten sposób dowód będzie wykorzystany jedynie na potrzeby toczącego się postępowania, może nakazać pozwanemu, osobie trzeciej lub organowi ochrony konkurencji wyjawić środek dowodowy służący stwierdzeniu faktu istotnego dla rozstrzygnięcia, znajdujący się w ich posiadaniu (art. 17 Ustawy). Powyższe ma na celu ułatwienie poszkodowanemu dostępu do dowodów, często posiadanych wyłącznie przez sprawcę naruszenia lub osoby trzecie i nie są w wystarczającym stopniu znane ani dostępne powodowi. Wniosek taki może również złożyć sam pozwany (art. 17 ust. 1 Ustawy), co z kolei może np. ułatwiać obalenie domniemania wyrządzenia szkody powodowi[7].
Wyjawieniu w w/w trybie nie będą jednak podlegały złożone w toku postępowania przed Prezesem UOKiK/Komisją oświadczenia w ramach programu łagodzenia kar (tzw. programu leniency)[8] i propozycje ugodowe (art. 18 ust. 1 Ustawy)[9]. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z definicjami zawartymi w Ustawie jako oświadczenie złożone w ramach programu łagodzenia kar traktowane jest wyłącznie oświadczenie złożone przez uczestników karteli, a więc porozumień między przedsiębiorcami, którzy są wobec siebie konkurentami. Natomiast polski ustawodawca w ramach programu leniency dopuszcza również zgłaszanie tzw. porozumień wertykalnych, tj. zawieranych przez nie-konkurentów działających na różnych szczeblach obrotu[10] – nie będą one zatem objęte powyższym ograniczeniem.
Należy pamiętać, że wystarczającego argumentu dla oddalenia wniosku o wyjawienie nie będzie stanowić fakt, że dany dokument zawiera informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa[11]. W takim wypadku, sąd na wniosek strony może ograniczyć pozostałym stronom prawo wglądu do tego dowodu lub ustalić szczegółowe zasady zapoznawania się z tym z dowodem (przykładowo – wyłączyć możliwość jego kopiowania czy fotografowania) (por. art. 23 Ustawy). W Dyrektywie jako przykład możliwych do zastosowania ograniczeń prawa wglądu wskazuje się możliwość usuwania z dokumentów fragmentów szczególnie chronionych, przeprowadzania niejawnych rozpraw, ograniczania kręgu osób mających wgląd w dowody, czy zlecenia biegłym streszczania informacji i przedstawiania ich w formie zbiorczej lub innej formie nieobjętej klauzulą poufności[12].
Ustawa przewiduje korzystne dla poszkodowanych terminy przedawnienia ich roszczeń: termin przedawnienia wynosi 5 lat, rozpoczyna się od dnia zaprzestania naruszenia i nie biegnie przez czas jego trwania (por. art. 9 ust. 1 Ustawy). Co istotne, bieg tego terminu ulega zawieszeniu już z chwilą wszczęcia przez Prezesa UOKiK postępowania wyjaśniającego[13] (a w przypadku Komisji lub innego organu ochrony konkurencji innego państwa członkowskiego UE postępowania w sprawie naruszenia prawa konkurencji), co należy ocenić pozytywnie.
Powyższa Ustawa ma co do zasady zastosowanie wyłącznie do naruszeń prawa konkurencji, które zaistniały po wejściu w życie Ustawy (art. 36 ust. 1 Ustawy). Tym samym, na jej zastosowanie w praktyce będziemy musieli jeszcze poczekać. Niektóre przepisy proceduralne (np. w zakresie wniosku o wyjawienie) stosują się jednak już do postępowań odszkodowawczych wszczętych po wejściu w życie Ustawy, bez względu na to, kiedy nastąpiło naruszenie prawa konkurencji (art. 36 ust. 2 Ustawy).
Jakkolwiek Ustawa przewiduje ułatwienia dowodowe, to nadal nie „likwiduje” ona wszystkich utrudnień, z którymi będą musieli zmierzyć się poszkodowani w procesach o naprawienie szkody wyrządzonej naruszeniem prawa konkurencji. Mimo domniemań winy oraz wyrządzenia szkody przez sprawcę, poszkodowany nadal bowiem musi wykazać zaistnienie pozostałych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy antykonkurencyjną praktyką przedsiębiorcy a poniesioną szkodą. Powyższe oznacza, że poszkodowany musi wykazać, że powstała szkoda jest normalnym następstwem antykonkurencyjnej praktyki naruszyciela. Biorąc pod uwagę, że wpływ na rynek mają różne złożone czynniki, powyższe może okazać się trudne[14] lub nawet niemożliwe.
Przykładowo przedsiębiorcy może być trudno wykazać, że został wyeliminowany z rynku przez działania innego przedsiębiorcy bądź że, gdyby nie jego antykonkurencyjne praktyki, to mógłby osiągnąć lepszą pozycję rynkową. Przedsiębiorca musiałby bowiem wykazać, że to właśnie działanie tego przedsiębiorcy, a nie inne czynniki rynkowe, takie jak reklama, podaż innych przedsiębiorców, zadowolenie konsumentów itp. spowodowały jego wyeliminowanie z rynku bądź nieuzyskanie pozycji rynkowej, którą realnie mógłby uzyskać.
Co więcej, co do zasady poszkodowany powinien również wykazać wysokość poniesionej szkody. W przypadku innych praktyk niż praktyki cenowe (np. zmowy cenowe), wyliczenie wysokości poniesionej szkody może nastręczać znaczne trudności. Co prawda sąd władny jest w takim przypadku w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy[15], niemniej poszkodowany nadal powinien określić wysokość szkody przynajmniej w sposób
[1] Dochodzenie takiego odszkodowania teoretycznie było możliwe, ale – wobec konieczności wykazania wielu okoliczności przez poszkodowanych, takich jak fakt poniesienia szkody, związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy naruszeniem prawa konkurencji a wyrządzeniem szkody, co do zasady również wysokość poniesionej szkody – było to bardzo trudne, a wręcz niemożliwe.
[2] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/104/UE z dnia 26 listopada 2014 r. w sprawie niektórych przepisów regulujących dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji państw członkowskich i Unii Europejskiej, objętego przepisami prawa krajowego, Dz. Urz. UE L 349 z 05.12.2014. Celem dyrektywy jest również harmonizacja uregulowań prawnych dotyczących dochodzenia roszczeń odszkodowawczych w państwach członkowskich i zniwelowanie istniejących różnic między rożnymi przepisami krajowymi, por. Motyw 7 Dyrektywy.
[3] Ustawa z dnia 21 kwietnia 2017 r. o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, Dz. U. 2017 poz. 113.
[4] Nadużywanie pozycji dominującej może polegać przykładowo na narzucaniu nieuczciwych cen, stosowaniu praktyk mających na celu wykluczenie innych przedsiębiorców z rynku, dokonywaniu podziału rynku (np. wg kryteriów geograficznych).
[5] To jest porozumień, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku poprzez np. ustalenie cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towaru, ograniczanie produkcji, podział rynków, eliminowanie przedsiębiorców na rynku, zawieranie zmów przetargowych.
[6] Należy zauważyć, że np.:
Definicja porozumień ograniczających konkurencję jest bardzo szeroka. Za porozumienie ograniczające konkurencję uznawane jest każde porozumienie, którego celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym. W przypadku niektórego rodzaju porozumień, aby zostały uznane one za zakazane na gruncie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, konieczne jest, aby na rynku ujawniły się antykonkurencyjne skutki takich porozumień, co nie zawsze może być możliwe do przewidzenia.
Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów przewiduje wyłączenia określonych porozumień spod zakazu konkurencji, np. tzw. porozumień bagatelnych, tj. takich które – ze względu na niski udział rynkowy przedsiębiorców uczestniczących w tych porozumieniach – mają znikomy wpływ na rynek. Dla stwierdzenia, czy w/w wyłączenie stosuje się konieczne jest zatem ustalenie dwóch okoliczności: 1) jaki jest rynek właściwy, na którym takie porozumienie wywiera wpływ oraz 2) jaki jest udział przedsiębiorców w tym rynku. Wyznaczenie zarówno rynku właściwego, jak i udziału przedsiębiorcy w tym rynku nie jest proste – przede wszystkim następuje ono poprzez określenie wszystkich produktów i/lub usług, które uważane są za substytuty lub produkty zamienne przez konsumenta na danym obszarze. W tym celu analizuje się różne właściwości produktów, jak cena produktów, cechy fizyczne produktów, cel, w jakim produkty są wykorzystywane, sposób ich wykorzystywania itp. (katalog ich nie jest otwarty). Przykładowo w tzw. sprawie United Brands Trybunał analizował, czy banany stanowią odrębny rynek, czy też wchodzą w skład szerszego rynku owoców, np. owoców bezpestkowych. Ostatecznie Trybunał stwierdził – analizując szereg czynników – że banany stanowią odrębny rynek właściwy. Gdyby jednak stwierdził, że sprzedaż bananów wchodzi w skład szerszego rynku owoców, to udział rynkowy przedsiębiorców, którzy sprzedają wyłącznie banany byłby mniejszy, bowiem przy wyliczaniu tego udziału pod uwagę brano by większą liczbę przedsiębiorców, tj. nie tylko przedsiębiorców sprzedających banany, ale również przedsiębiorców sprzedających inne owoce bezpestkowe – por. wyrok Trybunału z 14.02.1978 r., 27/76, United Brands Company i United Brands Continentaal BV przeciwko Komisji Wspólnot Europejskich. Nie można wykluczyć zatem, że przedsiębiorca „nie doszacuje” swój udział rynkowy.
Podobnie w przypadku nadużywania pozycji dominującej – dla określenia, czy podmiot w ogóle posiada pozycję dominującą - konieczne jest określenie rynku właściwego, na którym dochodzi do nadużycia pozycji dominującej.
W świetle powyższego, przedsiębiorca może popełnić rzeczywistą pomyłkę co do oceny swoich zachowań na rynku, która nie wynika z jego złej woli, nieuczciwego zamiaru, czy nawet niedbalstwa (niestaranności).
[7] Obecnie art. 248 Kodeksu postępowania cywilnego przewiduje obowiązek przedstawienia na zarządzenie sądu w oznaczonym terminie i miejscu dokumenty znajdującego się w posiadaniu strony i stanowiące dowód faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że dany dokument zawiera informacje niejawne. Niemniej, w przypadku, gdy żądanie wydania dokumentów skierowane jest do przeciwnej strony postępowania, jedyną „sankcją” za nieprzedstawienie dokumentu jest uwzględnienie powyższej okoliczności przez sąd przy ocenie wiarygodności i mocy materiału dowodowego przedłożonego w sprawie (por. art. 333 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego). Tymczasem, w odniesieniu do wniosku o wyjawienie dowodu wydaje się, że:
Dopuszczalne jest dochodzenie wyjawienia nie tylko dokumentów, ale również innych środków dowodowych (np. nagrań) (aczkolwiek – co do zasady – przedmiotem wyjawienia będą głównie raczej dokumenty).
Sąd, uwzględniając wniosek, będzie rozstrzygał postanowieniem (art. 20 Ustawy). Postanowienie takie – wydane przeciwko pozwanemu - wydaje się, że będzie mogło stanowić tytuł egzekucyjny, tj. po nadaniu mu klauzuli wykonalności, będzie mogło podlegać egzekucji. Będą zatem istniały narzędzia mające na celu „przymuszenie” drugiej strony do przedłożenia żądanych dokumentów.
[8] W ramach tego programu przedsiębiorca, który zawarł porozumienie ograniczające konkurencję, może zostać zwolniony z kary pieniężnej lub jej wysokość zostanie zredukowana, jeśli przedsiębiorca ten przyzna się do udziału w tym porozumieniu oraz ujawni przed organem konkurencji informacje i dowody, potwierdzające istnienie takiego porozumienia. Jest to instytucja podobna do tzw. małego świadka koronnego, przewidzianego w prawie karnym.
[9] Zgodnie z art. 2 pkt. 9 propozycje ugodowe są to oświadczenia dobrowolnie składane przez przedsiębiorcę organowi ochrony konkurencji, zawierające przyznanie się przez przedsiębiorcę do udziału w naruszeniu prawa konkurencji i odpowiedzialności za to naruszenie lub rezygnację z ich kwestionowania, sporządzone w celu umożliwienia organowi ochrony konkurencji przyspieszenia lub uproszczenia postępowania.
[10] W przeciwieństwie do prawa unijnego.
[11] Aczkolwiek jest to jedna z okoliczności, która powinna być badana przez sąd przy ocenie, czy wniosek nie jest nieproporcjonalny (por. art. 21 ust. 2 pkt 4 Ustawy). Natomiast brak proporcjonalności wniosku może stanowić przesłankę do jego oddalenia (art. 21 ust. 1 pkt. 3 Ustawy).
[12] Por. motyw 18 Dyrektywy.
[13] Nie jest to postępowanie prowadzone przeciwko konkretnemu przedsiębiorcy. Może mieć ono na celu w szczególności wstępne przeanalizowanie zachowań przedsiębiorców na rynku, ogólnej struktury rynku, czy ustalenie, czy są podstawy do wszczęcia postępowania antymonopolowego przeciwko konkretnym przedsiębiorcom.
[14] Na przykład konieczne będzie sporządzenie kosztownych, wieloaspektowych analiz ekonomicznych.
[15] Por. art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego.

References: art. 23
 art. 9
 art. 248
 art. 333
 art. 2
 art. 21
 art. 322