Source: https://www.eporady24.pl/poczatek_biegu_terminu_przedawniania_roszczenia_o_zachowek,pytania,5,23,16353.html
Timestamp: 2020-05-28 15:59:22+00:00

Document:
Początek biegu terminu przedawniania roszczenia o zachowek
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 24.08.2016
Moi rodzice nie żyją od 19 lat, ja w chwili ich śmierci miałam lat 14, mam 6 rodzeństwa. Jakiś czas przed śmiercią rodzice przekazali w formie darowizny gospodarstwo rolne z domem i inwentarzem bratu, a sami przeszli na grupy inwalidzkie. Brat po kilku latach się ożenił z kontrowersyjną kobietą i starsza siostra wymusiła, aby przepisał gospodarstwo innemu bratu. Zmiana właścicieli nastąpiła tym razem w drodze fikcyjnej umowy kupna-sprzedaży (bez faktycznego przekazania pieniędzy). Następnie brat posiadający gospodarstwo postanowił na stałe wyjechać i 5 hektarów przepisał kontrowersyjnej żonie brata (która zaraz je sprzedała), a resztę gospodarstwa (15 hektarów, dom, budynki gospodarcze) – przepisał innemu bratu, nie wiem w jakiej formie. Było to 9 lat temu. Czy po tylu latach należy mi się jakiś zachowek po rodzicach?
Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 991 Kodeksu cywilnego:
Dalej należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 993 K.c. – „przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się zapisów zwykłych i poleceń, natomiast dolicza się do spadku, stosownie do przepisów poniższych, darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę”.
Następnie według art. 994 § 1 K.c. – przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.
Tak więc darowizna na rzecz Pani brata powinna być zaliczana do spadku w celu obliczenia należnego zachowku. Nawet fakt, że Pani brat dokonał pozornej umowy sprzedaży przydałby się Pani, gdyż Pani od niego nadal dochodziłaby zachowku (nie wyzbył się darowizny nieodpłatnie, a o pozorności zawsze mogła Pani nie wiedzieć).
Dalej wskazała Pani, że Pani rodzice po przekazaniu swojego majątku nic sobie już nie pozostawili (faktycznie spadek był pusty).
Sprawę tę rozstrzyga art. 1000 K.c., zgodnie z którym:
W Pani sprawie służyło Pani roszczenie o zachowek w stosunku do brata, jednak obecnie sąd może uznać, iż roszczenie to jest przedawnione.
Zgodnie bowiem z art. 1007 Kodeksu cywilnego:
Obecnie więc okres przedawnienia upływa w terminie lat pięciu od otwarcia spadku. Spadek zaś otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy. Jeżeli zaś Pani rodzice zmarli 19 lat temu (po każdym z nich z osobna można żądać zachowku), to termin ten już dawno minął (zważywszy, że do 2011 r. termin ten wynosił jedynie 3 lata od otwarcia spadku).
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w chwili śmierci rodziców Pani była małoletnia. Nie jest to jednak w mojej ocenie powód do wydłużenia tego terminu ani do zawieszeniu biegu terminu przedawnienia, gdyż nie zaistniała podstawa (ustawowa) stwarzająca możliwość jego zawieszenia. Zgodnie bowiem z art. 121 K.c.:
Powyższe potwierdził również wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 16 grudnia 2014 r. (sygn. I ACa 1295/14), w którym sąd podtrzymał argumentację Sądu Okręgowego i oddalił apelację powódki domagającej się zachowku od swojego przyrodniego rodzeństwa:
„W sprawie powódka domagała się zasądzenia, tytułem zachowku, od pozwanych S. P. kwoty 75 000 zł, J. P. kwoty 4 000 zł oraz A. N. kwoty 17 350 zł – od wszystkich z ustawowymi odsetkami od dnia 13 października 2011 r.
Sąd I instancji ustalił, że powódka jest dzieckiem pozamałżeńskim, a pozwani są dziećmi pochodzącymi z małżeństwa.
Ojciec zmarł w dniu 7 sierpnia 2004 r. i postanowieniem z dnia 3 września 2010 r. Sąd Rejonowy w Limanowej stwierdził, że spadek po nim, na podstawie ustawy, nabyła żona w 5/20 części oraz dzieci: A. N., J. P., S. P., J. K. i D. Z po 3/20 części. Postępowanie spadkowe zostało zainicjowane przez powódkę.
O śmierci ojca powódka uzyskała informację zaraz po jego zgonie. Postarała się nawet przy pomocy matki o przyznanie renty po zmarłym ojcu w związku z kontynuowaniem nauki.
Ojciec jej wraz z żoną był właścicielem, na prawach wspólności ustawowej, nieruchomości o powierzchni 10,77 ha, której częścią składową były zabudowania mieszkalno-gospodarcze, objęte księgą wieczystą.
Umową z dnia 24 lutego 1993 r., sporządzoną w formie aktu notarialnego, ojciec wraz z żoną przekazał na rzecz trojga swoich dzieci tj. S. P., A. N. i J. P. przedmiotową nieruchomość, przy czym Sąd wskazał, które z działek otrzymało każde z obdarowanych dzieci.
W dacie śmierci zmarły ojciec nie był właścicielem żadnego majątku.
Sąd ustalił także w sposób szczegółowy stan nieruchomości w dacie darowizny oraz dokonał ustaleń co do wartości przedmiotu darowizny na rzecz każdego z pozwanych, według stanu z daty darowizny i aktualnych cen.
Sąd poczynił także ustalenia, z których wynika, że zmarły nie przyznawał się do ojcostwa, że pomiędzy rodzicami powódki był konflikt; że ojciec nie łożył na utrzymanie powódki, a do ustalenia jego obowiązku alimentacyjnego wobec powódki doszło w drodze sądowej, wobec zainicjowania postępowań w tym przedmiocie przez matkę małoletniej wówczas powódki.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że powódce przysługuje zachowek. W sytuacji bowiem, gdy uprawniony do zachowku, dziedziczący z ustawy wespół z innymi osobami, nie otrzymał należnego mu zachowku, ma przeciwko współspadkobiercom roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo jego uzupełnienia.
Pomimo tego roszczenie powódki nie mogło być uwzględnione, a to wobec zasadności zarzutu przedawnienia podniesionego przez pozwanych. Odwołując się do treści art. 1007 K.c., Sąd wskazał, że w sprawie znajduje zastosowanie termin określony w § 2 tego przepisu, w brzmieniu obowiązującym do dnia 23 października 2011 r. W przypadku bowiem dziedziczenia na podstawie ustawy bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z chwilą otwarcia spadku, skoro w tym momencie roszczenia o zachowek stają się wymagalne. Skoro zatem do roszczenia powódki znajduje zastosowanie 3-letni termin przedawniania liczony od dnia otwarcia spadku, to roszczenie przedawniło się z dniem 8 kwietnia 2007 r., a więc przeszło cztery lata przed wniesieniem pozwu.
Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania art. 5 K.c. i przyjęcia, że zgłoszenie przez pozwanych zarzutu przedawnienia stanowi nadużycie prawa.
Pozwana w apelacji zarzuciła przede wszystkim naruszenie:
art. 5 K.c. skutkujące przyjęciem, że zgłoszony przez pozwanych zarzut przedawnienia nie stanowi nadużycia przez nich prawa podmiotowego w sytuacji, gdy w świetle nagannego zachowania się ojca powódki, który pomimo stwierdzenia jego ojcostwa względem powódki nigdy nie zaakceptował córki, a jego sytuacja życiowa i materialna w sposób rażący odbiegała od warunków i sytuacji materialnej powódki;
art. 1007 § 2 K.c. polegające na przyjęciu, iż dla rozpoczęcia liczenia biegu terminu przedawnienia roszczenia o zachowek nie miało znaczenia to, że powódka wystąpiła ze swoi roszczeniem w następstwie wydania przez Sąd postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po ojcu w sytuacji, gdy uprawniony do zachowku może wystąpić z roszczeniem dopiero wtedy, gdy dowie się o swoim powołaniu do spadku, która to okoliczność w przypadku powódki miała miejsce w dniu 3 września 2010 r.
W tym stanie rzeczy w pełni należy podzielić ocenę prawną Sądu Okręgowego. Przede wszystkim trafnie powołał Sąd I instancji, że w sprawie znajduje zastosowanie art. 1007 K.c. w brzmieniu sprzed nowelizacji ustawy z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 85, poz. 458). Zgodnie bowiem z art. 8 tej ustawy, do roszczeń, o których mowa w art. 1007 K.c., powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się przepis tego artykułu w brzmieniu nadanym ustawą o tyle, o ile roszczenia te w dniu wejścia w życie ustawy nie były przedawnione.
W związku z tym wskazać należy, że § 1 art. 1007 K.c. w dotychczasowym brzmieniu przewidywał 3-letni termin przedawnienia, liczony od dnia ogłoszenia testamentu. Wątpliwości co do początkowego biegu terminu przedawniania roszczenia o zachowek dotyczą natomiast sytuacji, gdy uprawnionym do zachowku jest spadkobierca ustawowy, z uwagi na poczynienie przez spadkodawcę darowizny na rzecz współuprawnionych z tytułu dziedziczenia ustawowego. Przepis ustawy nie reguluje bowiem wprost sytuacji, w której roszczenia o zachowek dochodzi powołany do dziedziczenia z ustawy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednak w sposób jednolity, że w takiej sytuacji zastosowanie, w drodze analogii, znajduje art. 1007 § 2 K.c. (tak: Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 marca 2011 r., V CSK 283/10, lex nr 928096 i w wyroku z dnia 10 października 2013 r., III CZP 53/13, OSNC z 2014 r., z.4, poz. 41). Tym samym bieg terminu przedawnienia roszczenia powódki rozpoczął się w dacie otwarcia spadku, tj. 7 sierpnia 2004 r. i upłynął z dniem 7 sierpnia 2007 r., a więc na ponad 4 lata przed datą wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie.
Nie może odnieść skutku zarzut apelującej, wiążący rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia z datą wydania postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Orzeczenie spadkowe nie stanowi bowiem prejudykatu dla wyroku w sprawie o zachowek, a jeżeli prawa do spadku nie zostały stwierdzone, Sąd w sprawie o zachowek ustala jako przesłankę rozstrzygnięcia przymiot spadkobierców. Samo wszczęcie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku może co najwyżej skutkować przerwą biegu przedawnienia roszczenia o zachowek (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 października 2013 r. II CZP 53/13).
W niniejszej sprawie do przedawnienia roszczenia doszło przed zainicjowaniem przez powódkę postępowania spadkowego. Tym samym wszczęcie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Nie można wykluczyć, że w szczególnej sytuacji, uzasadnionej konkretnymi okolicznościami faktycznymi, dopuszczalne byłoby przyjęcie rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia o zachowek w dacie wydania postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Uzasadnione byłoby to w sytuacji, gdy na skutek postanowienia spadkowego uprawniony uzyskałby podstawę do dochodzenia roszczenia jako spadkobierca ustawowy niepowołany do dziedziczenia lub jako spadkobierca ustawowy powołany do dziedziczenia, lecz pozbawiony należytego mu zachowku w wyniku dokonanych darowizn. Sytuacja taka dotyczyć może szczególnych przypadków, w których zachodzi daleko idąca niepewność co do podstaw dziedziczenia, jak choćby w przypadku uznania nieważności testamentu.
Przypomnieć należy, że tak w doktrynie jak i w orzecznictwie prezentowany był pogląd modyfikujący początek biegu terminu przedawnienia, w stosunku do określonego art. 1007 § 1 K.c., a odwołujący się do daty otwarcia spadku. Podnoszono, że w pewnych, szczególnych sytuacjach, stosowanie reguł z art. 1007 § 1 K.c., co byłoby nie do pogodzenia z ogólnymi zasadami regulującymi przedawnienie i cel zachowku (por. A. Szpunar, Przedawnienie uprawnień z tytułu zachowku, Rejent 2001, nr 9, s. 61). Celem zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny wymienionych w art. 991 § 1 K.c. przez zapewnienie im niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli, roszczenia pieniężnego odpowiadającego ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym. Celem instytucji przedawnienia jest usunięcie niepewności prawnej co do tego, czy uprawniony podmiot wystąpi ze swoim roszczeniem. Dokonując wykładni art. 1007 K.c., nie można abstrahować od ratio legis przepisu. Przepis ten ma na celu ograniczenia możliwości dochodzenia zachowku przez osoby uprawnione do niego po upływie 3 latach od otwarcia testamentu. Interesy obydwu stron tylko wtedy są w pełni i na równi zabezpieczone, gdy osoby uprawnione do zachowku, wiedząc o otwarciu testamentu, nie korzystają z tego prawa. Inaczej jest, jeśli osoby uprawnione do zachowku dowiadują się o swoim uprawnieniu później. Dlatego termin wymagalności tego roszczenia trzeba ustalać dla każdego wypadku z osobna i uwzględniać przy tym słuszny interes uprawnionego. Tak wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 września 2010 r. (II CSK 178/10 Rzeczposp. PCD 2010/222/2), podkreślając, iż bieg przedawnienia roszczenia o udział w schedzie nie rozpocznie się, jeśli uprawniony nie wie o swoim prawie. Zaprezentowany pogląd nie stanowi wyłomu w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, bowiem już w uzasadnieniu uchwały z dnia 22 lutego 1972 r. (III CZP 102/71 OSNC 1972/7-8/127) Sąd Najwyższy wypowiedział się, iż przepis art. 1007 K.c., przewidujący, że roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku przedawniają się z upływem lat 3 od ogłoszenia testamentu, odnosi się do sytuacji, w której wiadomo, kto jest spadkobiercą testamentowym i komu ze spadkobierców ustawowych przysługują roszczenia o zachowek.
Nie można zatem wykluczyć, że także w sytuacji, gdy uprawnionym do zachowku jest spadkobierca ustawowy, początek biegu terminu przedawnienia będzie podlegał modyfikacji w stosunku do określonego art. 1007 § 2 K.c. i będzie się wiązał z datą wydania postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Będzie to dotyczyło jednak sytuacji wyjątkowych, przy których istniałyby podstawy do uznania, iż dopiero z tą chwilą uprawniony zyskał podstawę do dochodzenia zachowku, jak np. w sytuacji, gdy posiadał on wiedzę o istnieniu testamentów i nie miał świadomości o ich nieważności, czy też w sytuacji, gdy jeden ze spadkobierców ustawowych został pominięty przy dziedziczeniu, a do ustalenia jego praw doszło dopiero na skutek zainicjowania przez niego postępowania o zmianę postanowienia spadkowego.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że takie wyjątkowe okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodzą. O śmierci spadkodawcy powódka dowiedziała się niezwłocznie, wiedziała, że należy do kręgu spadkobierców ustawowych, nie posiadała wiedzy o tym, by spadkodawca sporządził testament, a nawet nie twierdzi, by miała jakiekolwiek wątpliwości co do pozostawienia przez jej ojca testamentu. Tym samym musiała wiedzieć o przysługującym jej prawie wynikającym z istniejącego stanu prawnego.
Nadto, jak już wskazano, powódka musiała wiedzieć o fakcie dokonania spornej darowizny przez ojca na rzecz pozwanych. W oczywisty sposób musiała mieć świadomość, że przedmiot tej darowizny stanowił podstawowy składnik majątkowy spadkodawcy. Pomijając już kwestie związane z tym, że egzekwując świadczenia alimentacyjne ustalono, iż jej ojciec nie posiada innego majątku, do którego mogłaby być skierowana skutecznie egzekucja, to przedmiot darowizny dotyczył całości gospodarstwa rolnego wraz z całością zabudowań gospodarczych. Nawet jeżeli uznać, że powódka mogła przypuszczać, iż w skład majątku spadkowego wchodziły jeszcze jakieś przedmioty bądź prawa majątkowe, to i tak – mając wiedzę o przedmiotowej darowiźnie – musiała wiedzieć, że przysługuje jej co najmniej roszczenie o uzupełnienie zachowku.
Wbrew twierdzeniom apelującej, przeciwko wyżej przedstawionej ocenie nie przemawia fakt, że w dacie otwarcia spadku powódka nie była pełnoletnia. Po pierwsze, własne uprawnienia mogła realizować poprzez działanie przedstawiciela ustawowego, a po drugie, w dacie śmierci ojca powódka liczyła 17 lat i 4 miesiące, a więc była w wieku, który uzasadnia przyjęcie dostatecznego jej rozeznania we własnej sytuacji życiowej. Także odnotować należy, że zgodnie z treścią art. 121 K.c., brak pełnej zdolności do czynności prawnych ma znaczenie dla biegu terminu przedawnienia wyłącznie w przypadku roszczeń przeciwko rodzicom oraz przeciwko osobom sprawującym opiekę bądź kuratelę.
W konsekwencji zasadne było uznanie, że bieg terminu przedawnienia zgłoszonego w niniejszej sprawie roszczenia rozpoczął się w dacie otwarcia spadku.
Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 5 K.c., Sąd Apelacyjny w pełni podziela argumentację Sądu I instancji o braku podstaw do uznania, że zgłoszony przez pozwanych zarzut przedawniania stanowi nadużycia prawa podmiotowego.
Przy ocenie skutków upływu terminu przedawnienia, w kontekście możliwości zastosowania art. 5 K.c., istotne jest również to, jak znaczny jest upływ terminu przedawnienia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 września 2009 r., IV CSK 168/09, lex nr 537053). Wskazać zatem należy, że roszczenie w niniejszej sprawie zostało wniesione w ponad 4 lata po upływie terminu przedawnienia – a więc po upływie dłuższego okresu czasu od samego terminu przedawnienia. Przy braku przeszkód po stronie powódki do terminowego wytoczenia powództwa, brak jest podstaw do podważenia celu przedawnienia, jakim niewątpliwie jest usunięcie niepewności prawnej co do tego, czy uprawniony podmiot wystąpi ze swoim roszczeniem. Przedawnienie z założenia bowiem ma przeciwdziałać zbyt długiej bierności wierzyciela.
W tej sytuacji nie mogą dokonanej oceny zmienić okoliczności dotyczące dysproporcji majątkowych pomiędzy powódką a pozwanymi i spadkobiercą, jak też odnoszące się do stosunku spadkodawcy do powódki. Podkreślenia przy tym wymaga, że stosowanie art. 5 K.c. jest dopuszczalne tylko w bardzo ograniczonym zakresie, a niezwykle liberalna wykładnia tego przepisu mogłaby prowadzić do niepożądanych skutków – w krańcowych przypadkach do zniweczenia celu przedawniania poprzez przyjęcie, że w sytuacji pokrzywdzenia uprawnionego data zgłoszenia roszczenia o zachowek nie ma znaczenia.”
Celowo wskazałem Pani treść uzasadnienia orzeczenia, aby pokazać sposób argumentacji sądu w tej sprawie oraz sposoby obrony powódki przed zastosowaniem przedawnienia.
Pani sytuacja jest bardzo podobna do sytuacji powyższej, a wobec upływu 19 lat od śmierci Pani rodziców i niepozostawienia przez nich testamentów – Pani ewentualne roszczenie byłoby uznane za przedawnione.

References: art. 991
 art. 993
 art. 994
 art. 1000
 art. 1007
 art. 121
 art. 1007
 art. 5

art. 5

art. 1007
 art. 1007
 art. 8
 art. 1007
 art. 1007
 art. 1007
 art. 1007
 art. 1007
 art. 991
 art. 1007
 art. 1007
 art. 1007
 art. 121
 art. 5
 art. 5
 art. 5