Source: https://www.prawo-cywilne.info/wymeldowanie-syna-z-ktorym-nie-ma-kontaktu-575-c.html
Timestamp: 2019-08-19 05:37:47+00:00

Document:
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2018-12-07
Dotyczące zameldowania i wymeldowania reguły prawne okazują się dość stabilne, mimo zmian stanu prawnego (w tym wydawania nowych ustaw) – w miarę aktualne komunikaty instytucji centralnych wskazują na to, że zrezygnowano z (wcześniej zapowiadanej) likwidacji obowiązku meldunkowego. Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności to akt normatywny o szczególnie dużym znaczeniu w zakresie obowiązku meldunkowego – dotyczą go głównie artykuły od 24 do 39 tejże ustawy (tworzące jej Rozdział 4). Dotyczące obowiązku meldunkowego postępowania administracyjne prowadzi się głównie w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (K.p.a.). Poza tym może się przydać (dotyczący ustanawiania kuratora dla nieobecnego) artykuł 184 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.); wniosek o ustanowienie takiego kuratora kieruje się do „sądu opiekuńczego” (jednego z wydziałów sądu rejonowego) – sąd proceduje głównie według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).
Właściciel jest uprawniony zbywać swe mienie – i to z wyłączeniem innych osób; to jest oczywiste w świetle ustawowego określeni własności, czyli artykułu 140 K.c. („W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.”). Tak przedstawia się aspekt prawny, ale trzeba brać pod uwagę rzeczywistość. Ta zaś, między innymi, przejawia się w nadal silnych mitach na temat „zagadnień meldunkowych”. Bardzo wielu ludzi jest silnie przekonanych o tym, jakoby zameldowanie było tytułem prawnym do rzeczy (np. domu lub mieszkania) – choć tytułem prawnym nie jest. Z takimi mitami wiąże się np. niechęć do kupowania domów (mieszkań) z zameldowanymi mieszkańcami. Co więcej, nieświadomość prawna sprawia, że niekiedy nawet pośrednicy boją się zajmować nieruchomościami „ze służebnościami”.
Trudności, jakich obawia się Pani siostra, zapewne bardziej dotyczą mitów, niż realiów (w tym stanu prawnego); niemniej jednak są to poważne okoliczności.
Pani siostra (jako właścicielka nieruchomości z domem) jest uprawniona zawnioskować o wymeldowanie każdego, kto nie mieszka w jej domu – np. jej syna, który wiele lat temu przestał zamieszkiwać „pod danym adresem”. Decyzje w „sprawach meldunkowych” wydają wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast) – chodzi o organ gminy w rozumieniu art. 28 ustawy o ewidencji ludności; w praktyce wniosek kieruje się do urzędu gminy lub do urzędu miasta. Właścicielka tegoż domu jest uprawniona zawnioskować o wymeldowanie jej syna – jednak decyzję wydać jest uprawniony organ władzy publicznej (wójt, burmistrz, prezydent miasta). Pani siostrzeniec powinien był (w związku z opuszczeniem swego miejsca pobytu) „wymeldować się” – teraz uregulowano to w art. 33 ustawy o ewidencji ludności (przed kilkunastu laty była inna podstawa prawna).
Doręczeniom w sprawach administracyjnych poświęcono Rozdział 8 K.p.a. (obejmujący artykuły: od 39 do 49). Z uwagi na przedstawiony opis sytuacji szczególną uwagę proszę zwrócić (zwłaszcza aktualnie) na treść art. 40 K.p.a.:
„§ 1. Pisma doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela - temu przedstawicielowi.
§ 5. W razie niewskazania pełnomocnika do doręczeń przeznaczone dla tej strony pisma pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Stronę należy o tym pouczyć przy pierwszym doręczeniu. Strona powinna być również pouczona o możliwości złożenia odpowiedzi na pismo wszczynające postępowanie i wyjaśnień na piśmie oraz o tym, kto może być ustanowiony pełnomocnikiem.”
Pani wspomniała o Anglii (czyli o części Wielkiej Brytanii). Wprawdzie w art. 40 K.p.a. mniejsze rygory prawne dotyczą osób zamieszkałych w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, ale w okresie tzw. Brexitu nie można wykluczyć traktowania Wielkiej Brytanii jako państwa spoza UE. Poza tym Pani siostrzeniec mógł zamieszkać gdzie indziej.
W zakresie proceduralnym bardzo duże znaczenie (również praktyczne) ma to, czy Pani siostra (jako wnioskodawczyni w sprawie administracyjnej o wymeldowanie) jest lub będzie w stanie wskazać organowi gminy rzeczywisty adres zamieszkania swego syna lub jego adres do korespondencji (przez tegoż syna ustanowiony, a przynajmniej zaaprobowany). Proponuję unikać „dróg na skróty” – np. przez wskazywanie adresu zameldowania Pani siostrzeńca (szczególnie w powiązaniu z odbieraniem kierowanej do niego korespondencji urzędowej). Trzeba wskazać poprawny adres lub zawnioskować do „sądu opiekuńczego” o ustanowienie dla siostrzeńca kuratora („w trybie art. 184 K.r.o.”, kuratora nieobecnego).
Praktyka stosowania prawa potrafi się różnić. Dlatego warto porozmawiać przed złożeniem wniosku na piśmie o szczegółach organizacyjnych – być może z kierownikiem wydziału lub referatu „meldunkowego” w danym urzędzie (gminy lub miasta). Podkreślam, że celem powinno być pozyskanie informacji, a nie rezygnacja ze złożenia wniosku o wymeldowanie siostrzeńca; nadal zdarza się (niestety dość często), że urzędnicy ustnie starają się ludzi zniechęcać do składania wniosków. Tak też może zdarzyć się w związku z tą sytuacją, bo sprawa mniej typowa lub wiążąca się z większym nakładem pracy urzędników może być traktowana jako „niechciana” – proszę się z tym liczyć i unikać rezygnacji ze złożenia wniosku. Cenne i zapewne warte dużej uwagi mogą być pozyskane od urzędników informacje zwłaszcza na temat występowania do „sądu opiekuńczego” o ustanowienie kuratora dla nieobecnego. Ustawodawca (zwłaszcza w art. 184 K.r.o.) nie sprecyzował, kto powinien zawnioskować o ustanowienie takiego kuratora – organa administracji publicznej czasami wnioskują do sądu o ustanowienie kuratora osoby nieobecnej, a czasami domagają się, by zawnioskował o to ten, komu zależy na prowadzeniu sprawy administracyjnej. Zwłaszcza w tym zakresie cenne mogą okazać się informacje od urzędników uzyskane.
Byłoby ułatwieniem dla Pani siostry, gdyby to organ gminy wystąpił do „sądu opiekuńczego” o ustanowienie kuratora dla Pani siostrzeńca (jako nieobecnego), ale proszę liczyć się z tym, że to Pani siostrze przyjdzie skierować wniosek do sądu. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby Pani siostrzeniec nie tylko wskazał swej matce adres zamieszkania lub adres do korespondencji albo współpracował rzeczywiście z organem gminy (np. przez wskazanie swego adresu do doręczeń) – taka współpraca powinna ułatwić sprawne przeprowadzenie postępowania administracyjnego.
Jak widać, Pani siostra jest uprawniona zawnioskować o wymeldowanie jej syna. Być może przed złożeniem wnioskiem o jego wymeldowanie trzeba będzie zawnioskować w „sądzie opiekuńczym” o ustanowienie dla niego kuratora (jako dla nieobecnego) – taki kurator reprezentowałby Pani siostrzeńca w „sprawie meldunkowej” (a może także w innych postępowaniach, co warto byłoby wskazać we wniosku o ustanowienie kuratora na podstawie art. 184 K.r.o.). Doręczenie takowemu kuratorowi byłoby traktowane jako prawnie skuteczne. Należy unikać zniechęcenia – np. pod wpływem urzędników, którzy mogliby odradzać składanie wniosku o wymeldowanie. Pani siostra ma swe uprawnienia (z których wolno jej korzystać), zaś urzędnicy mają swe obowiązki (które powinni wypełniać, także w przypadkach wymagających większego nakładu pracy).
Brak wsparcia ze strony Pani siostrzeńca wobec jego matki jest prawnie obojętny w zakresie „zagadnień meldunkowych”. Za to takie zachowanie mogłoby nawet uzasadniać wydziedziczenie (art. 1008 i następne K.c.) syna przez jego matkę (co zależy od Pani siostry).

References: art. 28
 art. 33
 art. 40
 art. 40
 art. 184
 art. 184
 art. 184