Source: https://forumprawne.org/prawo-cywilne/434815-zatrzymanie-szarpanie-przez-ochrone-tesco-w-lodzkiej-galeri-8.html
Timestamp: 2020-07-05 17:53:01+00:00

Document:
§ Zatrzymanie i szarpanie przez ochrone Tesco w Łódzkiej galeri - Strona 8 – Forum Prawne
Zatrzymanie i szarpanie przez ochrone Tesco w Łódzkiej galeri 8
Cytat: Napisał/a Iura novit curia Bo takowymi się staną po przestawieniu zarzutów, dopiero po skazaniu przez Sąd prawomocnym wyrokiem staną się w potocznym języku przestępcami. Czy coś jest dla Ciebie jeszcze nie jasnego? JESLI to ...
Bo takowymi się staną po przestawieniu zarzutów, dopiero po skazaniu przez Sąd prawomocnym wyrokiem staną się w potocznym języku przestępcami. Czy coś jest dla Ciebie jeszcze nie jasnego?
JESLI to nastapi. Teraz uzywanie takich okreslen jest dalece nieuprawnione.
Nie udzielaj porad niezgodnych z prawem.
Niejasne jest to, dlaczego to robisz.
Jakich porad niezgodnych z prawem o czym Ty mówisz?
Napisałeś że nie są oni przestępcami, ja napisałem że autor może ich nazywać podejrzanymi o popełnienie przestępstwa oraz wyjaśniłem na jakiej podstawie może to robić i podałem konkretny przepis.
Niby na jakiej podstawie może to robić? Masz wiedzę o działaniach prokuratury?
Iura novit curia, w tym, co mówisz nie masz racji.
W jednym macie racje od razu nie napisałem że po przedstawieniu zarzutów, mój błąd wyjaśniałem to w późniejszych postach.Przepraszam zatem będę się starał w przyszłosci konstruktywniej klarować swoje myśli
Dla mnie przestępca to osoba która popełniła przestępstwo bez względu na to czy ma zarzuty i/albo wyrok i nie ma o czym dyskutować. Proponuję zawiesić dyskusje do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę. Ewentualnie spróbuję się jeszcze skontaktować z dyrekcją sklepu i napisze co z tego wynikło.
22-05-2013, 06:25
Masz błędną definicję przestępcy.
Błędną bo? Czy jeżeli będe swiadkiem morderstwa to nie mogę nazwac mordercy - mordercą, bo nie zapadł jeszcze wyrok? Paranoja.
Napisał/a szymoncorr
W Polsce istnieje domniemanie niewinnosci i bez prawomocnego wyroku osoba jest niewinna mogla zaistniec okolicznosc ze to nie bylo morderstwo tylko np. obrona konieczna lub cos innego
Np popelniasz przestepstwo i lapia cie ale jeszcze nie masz sprawy i wyroku idziesz po nie karalnosc i masz konto czyste.
Mowiac ze ktos jest morderca a nie ma wyroku narazasz sie na problemy bo kogos oczerniasz.Moze to niesprawiedliwe ale takie prawo
STATUS PODEJRZANEGO MOI DRODZY:
Za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego (art. 71 § 1). Warto już na wstępie zaznaczyć, że o ile w tekście KPK występuje określenie "oskarżony" w znaczeniu ogólnym, odpowiednie przepisy mają zastosowanie także do podejrzanego (art. 71 § 3).Podejrzany jest jednym z uczestników szeroko rozumianego procesu karnego.
W początkowym stadium procesu jakim jest postępowanie przygotowawcze, podejrzany jest stroną. Oznacza to, że jest on jego niezbędnym uczestnikiem, a postępowanie to dotyczy bezpośrednio jego praw i obowiązków.
Oprócz tego KPK posługuje się też pojęciem osoby podejrzanej, np. art. 74 § 3, art. 308 § 2, art. 244 § 1, art. 237 § 4. Jest to osoba, którą podejrzewa się o popełnienie przestępstwa, ale której nie przedstawiono jeszcze zarzutu. Osoba taka nie jest stroną postępowania przygotowawczego, wobec czego w razie podjęcia wobec niej czynności procesowych, dysponuje takimi uprawnieniami, jakie w danym wypadku przysługują podmiotowi, którego czynność dotyczy. W grę wchodzi tu np. zaskarżenie czynności przesłuchania (art. 236); zażalenie na zatrzymanie (art. 244 § 1 i art. 246 § 1); również w razie zastosowania podsłuchu wobec niej (art. 237 § 4, art. 240) osoba podejrzana może złożyć zażalenie na tą decyzję.
Poniżej przedstawiona zostanie ogólna sytuacja podejrzanego poprzez omówienie jego najważniejszych praw i obowiązków w postępowaniu przygotowawczym.
W jaki sposób można stać się podejrzanym?
1. Z chwilą ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów.
Podejrzanym jest się zawsze o popełnienie konkretnego czynu zabronionego. Zanim więc ktokolwiek "zyska" status podejrzanego, odpowiedni organ powołany do ścigania przestępstw - w praktyce najczęściej Policja albo prokurator - muszą stwierdzić popełnienie czynu zabronionego i rozpocząć procedurę zmierzającą do wykrycia jego sprawcy. Jeżeli zebrane w sprawie dowody uzasadniają dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba, sporządza się postanowienie o przedstawieniu zarzutów i ogłasza się je podejrzanemu (art. 313 ).
2. Wyjątkowo, z chwilą przesłuchania w charakterze podejrzanego.
W wypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy istnieje obawa zatarcia śladów lub dowodów przestępstwa, można osobę podejrzaną przesłuchać przed wydaniem postanowienia o przedstawieniu zarzutów (art. 308 § 2). Również w tym wypadku muszą zachodzić warunki do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów, tzn. zebrane dowody muszą uzasadniać dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła ta właśnie osoba a tylko brak czasu uniemożliwia jego wydanie przed pierwszym przesłuchaniem. Znajduje to zresztą potwierdzenie w dalszej regulacji kodeksowej, mianowicie w takim wypadku prokurator jest zobowiązany wydać w ciągu 5 dni postanowienie o przedstawieniu zarzutów (wtedy osoba podejrzana staje się podejrzanym, zyskując tym samym status strony postępowania), albo umorzyć postępowanie w stosunku do osoby przesłuchanej.
3. Ponadto w postępowaniu uproszczonym nie jest wymagane postanowienie o przedstawieniu zarzutów, lecz przesłuchanie osoby podejrzanej rozpoczyna się od powiadomienia o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania (art. 473).
Prokuratura nie dopatrzyła sie czynu zabronionego. Złożyłem zażalenie. Tutaj treść zeznania tego praconika ochrony:
"Jestem pracownikiem firmy ochroniarskiej Konsalnet.Z ramienia tej firmy ja pracuje w sklepie TESCO w siedziba w Łodzi w Galerii Łódzkiej. W dniu 20 maja ja pracowałem w godzinach 8:30-21:30. Około godz. 14 pełniłem służbę na linni kas, usłyszałem jak jedna z bramek zaczęła wydawać dzwięki alarmowe. Jak spojrzałem w jej kierunku, zauważyłem jak obok niej przechodzi mężczyzna. Ja założyłem, że to on mógł uruchomić tą bramkę ponieważ wyglądało jakby przez nią przed chwilą przeszedł. Ja nie zwróciłem uwagi czy ktoś inny mógł ją uruchomić. Ja czekałem w miejscu jak ten mężczyzna kierując się do wyjścia będzie obok mnie przechodził. Jak ten mężczyzna się do mnie zbliżył ja grzecznie poprosiłem aby przeszedł przez bramkę jeszcze raz. Taka jest nasza procedura,ponieważ czasami bramki mogą po prostu zareagować przedwcześnie, np., jak kasjerka nie zdejmie jakiegoś klipsa zabezpieczającego lub nie rozmagnesuje jakiegoś zabezpieczonego towaru. Dodaję że ja w tym dniu byłem ubrany w strój w jakim oficjalnie pracuję tj. koszulka z logo firmy, krawat, spodnie granatowe w kant, miałem na szyi zawieszony identyfikator ze zdjęciem. Ten mężczyzna wiedział że ma do czynienienia z pracownikiem sklepu. Na moją prośbę ten mężczyzna zwrócił się do mnie cytuję" spier..j, odpier..l się". Ten mężczyzna próbował mnie wyminąć. Ja zastawiłem mu ciałem drogę i ponownie poprosiłem aby przeszedł przez bramkę, co pozwoliłoby na weryfikację czy rzeczywiście to ten mężczyzna ją uruchomił. Powiedziałem że jeśli to zrobi i bramka sie nie uruchomi to się pożegnamy. Mężczyzna nadal był wulgarny, w ogóle mnie nie słuchał, w pewnym momencie wyciągnął z kieszeni telefon i powiedział że dzwoni na policję. Ten mężczyzna dotknął kilku klawiszy na telefonie poczym schował go po chwili do kieszeni, miał go w ręku kilka sekund, raczej nie wykonał żadnego telefonu, na pewno z nikim nie rozmawiał. Ten mężczyzna po chwili schował telefon i wtedy spróbował mnie uderzyć ręką w twarz, ale ja sie uchyliłem. Wtedy ten mężczyzna zaczął się śmiać. Ja przez radio w tym momencie poprosiłem pracownika monitoringu o filmowanie zdarzenia oraz poprosiłem o pomoc Ireneusza K. P. Ireneusz to mój przełożony. Ten mężczyzna słyszał że proszę o filmowanie i wsparcie, wtedy zaczął na mnie napierać chciał udać się do wyjścia, nie pamiętam żeby coś mówił, Następnie wydarznia potoczyły się bardzo dynamicznie. Ten mężczyzna chciał oddalić się ze sklepu. Ja nie chciałem i nie mogłem ze względu na jego wcześniejsze zachowanie, mu tego umożliwić. Odepchnąłem go od siebie, następnie, użyłem siły fizycznej w postaci chwytów, ten mężczyzna stawiał bierny opór, krzyczał, po chwili podbiegł do mnie Ireneusz oraz jeszcze koleżanka Beata M. i wspólnymi siłami odprowadziliśmy tego mężczyznę do pokoju ujęć. Po wejściu do tego pokoju, mężczyzna został puszczony, uspokoił się, powiedział że dzwoni na policję. Z tego co pamiętam Ireneusz poszedł do pokoju monitoringu a ja stałem przed pokojem w jego drzwiach. Zgodnie z procedurami nie rozmawiałem z nim i nie przebywałem w tym samym pomieszczeniu aby nie zaogniać sytuacji. Beata chciała prz użyciu urządzenia elektornicznego ręcznego sprawdzić czy to on ma coś przy sobie co uruchamia bramki z wynikiem negatywnym. Podczas oczekiwania na przejazd policji ten mężczyzna cały czas twierdził ze go bezprawnie przetrzymujemy. Po przyjeździe patrolu ten mężczyzna został wylegitymowany. Ja powiedziałem policjantą całą historie łącznie z tym że ten mężczyzna próbował mnie uderzyć. On powiedział ze tylko markował uderzenie, to powiedział śmiejąc się. W rozmowie z policjanatmi ja słyszałem jak ten człowiek przyznał się że odnosił sie do mnie wulgarnie. Na prośbę policji przeszedł przez bramkę której nie aktywował. Na tym interwencja policji się zakończyła i ten mężczyzna opóścił teren sklepu. Ja o całej sytuacji chciałbym jak najszybciej zapomnieć. JAa nie rozumiem powodów dla których ten mężczyzna się tak zachował, ja nie sprowokowałem jego wulgarnego i agresywnego zachowania. Po prostu poprosiłem go zgodnie z procedurami aby ponownie przeszedł przez bramki, gdyby to zrobił cała sytuacja nie miałaby miejsca i zakończyłaby się od razu. Swoim dziwnym zachowaniem, w postaci braku zrozumienia dla mojej pracy, agresywnością oraz to w jaki sposób się do mnie zwracał ja musiałem uznać że ten mężczyzna mógł mieć coś do ukrycia. Ja chciałemżeby policja przyjechała na miejsce i wszystko wyjaśniła. To wystko co mam do powiedzenia w tej sprawie."
Rownież posiadam nagranie z monitoringu gdzie widać wyraźnie jak jestem atakowany przez tych pracowników. Nie ma w aktach informacji czy którykolwiek z nich posiada licencje.

References: art. 74
 art. 308
 art. 244
 art. 237
 art. 246
 art. 240