Source: https://www.rozwodowy.pl/zawieszenie_wladzy_rodzicielskiej,88,p.html
Timestamp: 2019-09-17 23:18:05+00:00

Document:
Marek Gola • Opublikowane: 2015-02-03
Jestem po rozwodzie. W wyroku rozwodowym sąd ustalił sposób realizowania przez byłego męża prawa do kontaktu z dzieckiem w następujący sposób: ojciec ma prawo do spotkań z dzieckiem dwa razy w miesiącu poza miejscem zamieszkania w pierwszą sobotę miesiąca od godz. 10.00 do 18.00 i trzecią sobotę miesiąca od godz. 10.00 do niedzieli do godz. 18.00 i dwa tygodnie wakacji. Miejsce pobytu dziecka jest ustalone przy mnie, a były mąż może jedynie współdecydować o wyborze szkoły i leczenia.
Dziecko ma obecnie 8 lat. Od 4 lat były mąż nie utrzymywał żadnego kontaktu z dzieckiem, dziecko go nie pamięta. Alimenty dostajemy przez komornika. Straciłam pracę i dlatego złożyłam pozew o podwyższenie alimentów. Rozprawa się odbyła, ale ojciec się nie stawił i wyrok nie zapadł. Jednak ojciec dziecka przypomniał sobie o nim i ot tak chce wkroczyć w jego życie – to znaczy egzekwować prawo do kontaktu tak jak w wyroku. Obawiam się, że to tylko zagrywka i nie chcę tego. Dodam, że były mąż ma problemy z alkoholem i hazardem. Jakie kroki prawne mogę podjąć, aby nie dopuścić do tak radykalnego i nagłego wtargnięcia ojca w życie dziecka?F
Biorąc pod uwagę problemy z alkohole i hazardem ojca dziecka zasadnym jest rozważenie złożenia wniosku o zawieszenie władzy rodzicielskiej. W razie przemijającej przeszkody w wykonywaniu władzy rodzicielskiej sąd opiekuńczy może orzec jej zawieszenie. Zawieszenie będzie uchylone, gdy jego przyczyna odpadnie.
Jak podnosi się w literaturze przedmiotu: „Przesłanką zawieszenia władzy rodzicielskiej jest przemijająca przeszkoda w jej wykonywaniu. Chodzi tu więc – w przeciwieństwie do trwałej przeszkody z art. 111 § 1 – o takie przeszkody, które ze względu na swój charakter zazwyczaj ustają i można się spodziewać podjęcia przez rodziców, którym poza tym nie brak ku temu kwalifikacji, dalszego wykonywania tej władzy. Nie jest to jednak jedyna przesłanka. Z zawartego w art. 110 § 1 zwrotu „sąd może”, odnoszącego się do zawieszenia władzy rodzicielskiej wynika, że w zasadzie decyzja, czy zawieszenie jest potrzebne, zależy od uznania sądu, które oczywiście nie może być dowolne, lecz musi być podyktowane dobrem dziecka i wszechstronną oceną całokształtu okoliczności sprawy”*.
Ocena, czy przeszkoda ma charakter przemijający, zależy od przewidywanego czasu jej trwania, który nie może być zbyt odległy. W przedmiotowej sprawie, mając na uwadze przeszkody występujące po stronie ojca, tj. alkoholizm i uzależnienie od hazardu, wskazać należy, iż co do zasady powinny mieć one charakter przejściowy. Założyć należy bowiem dobrą wolę i przyjąć, iż ojciec dziecka wyjdzie z nałogów.
Mimo zawieszenia władzy rodzicielskiej władza ta – odmiennie niż w wypadku jej pozbawienia – nadal istnieje, z tym zastrzeżeniem, że rodzice są wyłączeni od jej sprawowania, co powoduje, że w razie zawieszenia władzy obojga rodziców ustanawia się dla dziecka opiekę.
Innymi słowy, jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy zakaże rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z dzieckiem (art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), jednakże gdy brak jest takiego orzeczenia sądu, wówczas prawo do styczności z dzieckiem rodzica bądź rodziców pozbawionych władzy rodzicielskiej jest zachowane.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej wiąże się z utratą praw i obowiązków, przypisanych tyko i wyłącznie zakresowi władzy rodzicielskiej i nie oznacza w żadnym wypadku zwolnienia od obowiązku alimentacji. Obowiązek alimentacji trwa i nadal jest wymagalny, albowiem zgodnie z art. 133 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, z wyjątkiem sytuacji, gdy dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zgodnie więc z wyżej przytoczonym przepisem, obowiązek alimentacyjny w pierwszej kolejności spoczywa na rodzicach dziecka, bowiem „(...) Art. 133 § 1 k.r.o. nakłada obowiązek alimentacyjny na rodziców dziecka. Dopiero gdy żadne z rodziców nie było w stanie wypełnić swego obowiązku alimentacyjnego, wejdzie w grę posiłkowy obowiązek krewnego dalszego” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1967 r., sygn. akt II CR 88/67).
Istotny z punktu widzenia Pani byłego małżonka jest art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:
Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2006 r. III CZP 98/05: „władza rodzicielska, co wynika z całokształtu przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a zwłaszcza z art. 95 § 1, art. 96 i 98 § 1, stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Zakres władzy rodzicielskiej nie oznacza wyłączności rodziców w stosunku do dziecka i powinna być ona wykonywana tak, jak wymaga dobro i interes dziecka. Rodzicom przysługuje prawo do osobistej styczności z dzieckiem, jest ono ich prawem osobistym i niezależnym od władzy rodzicielskiej. Przysługuje rodzicom, mimo pozbawienia ich władzy rodzicielskiej, jej zawieszenia lub ograniczenia. Pozbawienie lub ograniczenie tych kontaktów wymaga odrębnego orzeczenia przez sąd, takie bowiem uregulowanie zawarte jest w odrębnym przepisie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 113).
Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Innymi słowy, jeżeli nie doszło do porozumienia z matką dziecka w przedmiocie uregulowania kontaktów z córką, wówczas może partner wystąpić na drogę postępowania sądowego, celem uregulowania sposobu kontaktu z córką. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem”.
Powyższe sytuacje mogą nastąpić tylko wówczas, gdy sąd w ramach prowadzonego postępowania i na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdzi, iż takie ograniczenie prawa do kontaktów związane jest z dobrem dziecka. Przedstawiona przez Panią sytuacja rodzi nadto pytanie, czy sąd nie zechce skorzystać z instytucji, o której mowa w art. 113[4] K.r.o. Zgodnie z jego treścią sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń.
Proszę zauważyć, iż ustawodawca wskazuje jednak na sytuacje, kiedy to kontakt z rodzicem zagraża dziecku. Nie ma natomiast mowy o uregulowaniu nakazującym określonego zachowania. Nie ma przy tym mowy, czy chodzi o zachowanie zakazujące wykonywania prawa do kontaktów, czy też nakazujące. Należy zatem wyprowadzić wniosek iż możliwym jest dochodzenie nakazu kontaktu z dzieckiem.
Obecnie może Pani wystąpić do sądu z wnioskiem o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem. Ustawodawca wskazuje bowiem, iż sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. Nie ulega wątpliwości, iż w wieku 8 lat małoletni może mieć już swoje zdanie w niektórych sprawach. Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż sądy rozpoznające tego rodzaju sprawy powinny brać pod uwagę wolę dziecka, jeśli ma dostateczne rozeznanie w sprawie.
Dziecko z ojcem mają prawo, ale także obowiązek, utrzymywania ze sobą kontaktów. Ojciec może w ramach postępowania sądowego walczyć o przyznanie mu prawa do kontaktów do osiemnastego roku życia. W takiej sytuacji ojciec ma prawo do kontaktów z małoletnim synem.
Konkludując, w chwil obecnej może Pani wnosić o zawieszenie władzy rodzicielskiej, które jednak nie rozwiązuje problemu w kwestii prawa do kontaktów, a może Pani także złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów w ten sposób, że jedyną możliwością kontaktu ojca z dzieckiem będą rozmowy telefoniczne, tj. ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość Może Pani także wnosić o zakaz utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania.
*Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kalus Stanisława, Czech Bronisław, Domińczyk Tadeusz, Piasecki Kazimierz (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2006 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie III) ss. 960
▸ Jak walczyć o regularność widzeń z córką?
Moje małżeństwo się rozpadło. Żona potajemnie wyprowadziła się z córką do swoich rodziców. Teraz utrudnia mi kontakty z dzieckiem, grozi, nie pozwala odwiedzać. Jak walczyć o regularność widzeń z córką?Czy mogę sobie pomóc, jeśli doniosę na brata i męża żony, którzy prowadzą działalność, ale bez odprowadzania podatków?
▸ Z kim mieszkają dzieci przed rozprawą rozwodową?
▸ Matka nie dba o zdrowie dzieci – co robić?
Rozwodzę się z żoną, mamy dwie córki, mieszkają z matką. Martwię się ich zdrowiem i postawą żony – ona nie dba o ich zdrowie. Widuję się z dziećmi 3 razy w miesiącu, ostatnio udałem się z nimi do kliniki: młodsza 3-letnia córka ma ogromną nadwagę, a starsza – anemię z powodu pasożytów w organizmie! Czy zalecenia lekarskie dotyczące zdrowia dziewczynek powinny być respektowane przez moją żonę. Co zrobić, jeżeli odmawia podawania dzieciom leków i stosowania diety zdrowotnej?
Toczy się sprawa dotycząca rozszerzenia moich kontaktów z dziećmi, ale bardzo wolno, co mogę szybciej zrobić, do jakiej instytucji się zwrócić z powiadomieniem o zagrożeniu zdrowia, a nawet życia mojej młodszej córki? Grozi jej cukrzyca, coś jest z jej wątrobą, ma płaskostopie spowodowane nadwagą i bakteryjne zakażenie. Co mam zrobić, wobec takich zaniedbań matki, jak pomóc dziecku?
▸ Wyjazd dzieci na ferie za granicę a zgoda męża
Rok temu córka odeszła od męża, który ją bił i znęcał się nad nią psychicznie. Mąż pozwolił jej odejść, ale bez dziecka. W sądzie zawarli ugodę dotyczącą miejsca pobytu dziecka przy ojcu i córka płaci alimenty. W tym czasie córka nie była w stanie oprzeć się jego przemocy, pogubiła się w tym wszystkim, cała ta sytuacja ją przerosła. Teraz odzyskała siły i chce odzyskać dziecko i rozwieść się z tym człowiekiem. Dziecko cały czas przebywa u ojca, ale córka ma z nim regularny kontakt w weekendy, bo ojciec przywozi je do nas. Od czego należałoby zacząć, od wniesienia pozwu o rozwód? Czy jest szansa, że dziecko zamieszka z matką?

References: art. 111
 art. 110
 art. 133
 Art. 133
 art. 113
 art. 95
 art. 96
 art. 113