Source: https://www.eporady24.pl/zasiedzenie_sluzebnosci_przesylu,pytania,4,51,7479.html
Timestamp: 2017-11-22 14:43:19+00:00

Document:
Autor: Wioletta Dyl • Opublikowane: 04.06.2013
Od 1976 r. przez działkę, której obecnie jestem właścicielką, biegnie linia energetyczna, przez co jej wartość jest znacznie zaniżona. Otrzymałam działkę w darowiźnie w 1996 r. Skontaktowałam się z pracownikami zakładu energetycznego w sprawie odszkodowania za istnienie linii, ale twierdzą oni, że zakład nabył służebność przesyłu przez zasiedzenie i nic nam się nie należy. Czy tak jest rzeczywiście? Czy nie ma znaczenia to, że obecność linii energetycznej jest szkodliwa dla nas i obniża wartość naszej działki?
Co do zasady dla służebności przesyłu powinna zostać zawarta umowa w formie aktu notarialnego między przedsiębiorcą przesyłowym i właścicielem gruntu, na którym są zainstalowane urządzenia przesyłowe. Umowa ta powinna szczegółowo określać zakres czynności, które przedsiębiorca przesyłowy może wykonywać w stosunku do nieruchomości, a tym samym, jakie działania przedsiębiorcy w stosunku do nieruchomości jej właściciel powinien znosić. W szczególności w umowie powinny być ustalone wysokość i zasady płatności wynagrodzenia. Jeśli strony ustanawiają w umowie służebność przesyłu na nieruchomości, na której już zainstalowano urządzenia, w umowie warto również ustalić kwestię opłaty za korzystanie z gruntu przez przedsiębiorcę przesyłowego za okres przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu, czyli do 3 sierpnia 2008 r.
Należy zaznaczyć, że jeżeli przedsiębiorca przesyłowy odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do korzystania z urządzeń, to właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu. A zatem dzięki nowej regulacji właściciel gruntu zaopatrzony został w cywilnoprawne roszczenie skierowane przeciwko przedsiębiorcom o odpłatne ustanowienie służebności przesyłu.
Jak jednak rozumiem z Pani informacji, przedsiębiorca przesyłowy odmawia ustanowienia służebności przesyłu (czy tez zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości za 10 lat wstecz), powołując się na zasiedzenie służebności gruntowej na zasadzie przesyłu. Niestety jest to najczęstszy argument, z którego przedsiębiorstwa przesyłowe korzystają, co nie oznacza, że w każdym przypadku jest on słuszny.
W pierwszej kolejności proszę zażądać od zakładu energetycznego podstawy prawnej, na gruncie której powołują się oni na zasiedzenie. Powinna ona wynikać bądź to z decyzji administracyjnej lub decyzji budowlanej, bądź to z umowy zawartej z Państwem lub wcześniejszym właścicielem. Dokumenty te powinny zostać Pani okazane.
Decyzja administracyjna dotyczy z reguły decyzji wywłaszczeniowej wydanej na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Niemniej trzeba pamiętać, że jest to dla przedsiębiorstwa przesyłowego jedynie administracyjny tytuł prawny do nieruchomości, który jednak nie powoduje powstania służebności, będącej pojęciem z zakresu prawa cywilnego. Obrona przed korzystaniem z nieruchomości odbywać się tu powinna w trybie administracyjnym, a nie przed sądem powszechnym.
Regulacja art. 35 wspomnianej ustawy wskazuje, że objęcie nieruchomości nie wiązało się z wyraźnym ustanowieniem ograniczonych praw rzeczowych. Charakter uprawnień, które uzyskiwało przedsiębiorstwo przesyłowe pozostawało (i nadal pozostaje) sporne, stąd dość liczne orzecznictwo w tym zakresie. Niemniej w doktrynie zwrócono uwagę, że art. 35 tej ustawy mógł mieć zastosowanie jedynie przy realizacji na danym obszarze powszechnej elektryfikacji tudzież zbiorowego zaopatrzenia w wodę. Odnosił się więc do urządzeń magistralnych. Zatem zakład energetyczny winien tu wykazać, że decyzja administracyjna wydana w trybie art. 35 ustawy związana była z powszechną elektryfikacją wsi. Samo zatem powołanie się na art. 35 ustawy jest tu niewystarczające, konieczne są decyzje wydane w odniesieniu do Pani nieruchomości. Ponadto warto zwrócić uwagę, jeżeli już taka decyzja administracyjna istnieje, czy została ona wydana konkretnie w stosunku do Pani nieruchomości. Jeżeli nie, to nie ma ona wobec tej nieruchomości mocy wiążącej.
Ponadto warto zwrócić uwagę, że od 1974 r. obowiązywało nowe prawo budowlane, które w przypadku posadowienia urządzeń przesyłowych na nieruchomości prywatnej osoby wymagało oprócz wydania decyzji budowlanej także zgody właściciela nieruchomości. Jeżeli zatem brak jest decyzji budowlanej albo decyzja jest, ale nie ma zgody na posadowienie urządzeń przesyłowych ówczesnego właściciela, to brak jest podstawy prawnej do twierdzenia przez ZE, że nabył on w drodze zasiedzenia służebność gruntową odpowiadającą treści służebności przesyłu.
Ponadto trzeba wziąć pod uwagę, że do zasiedzenia konieczny jest, oprócz wspomnianej wyżej podstawy prawnej, także odpowiedni upływ czasu, zatem należy wziąć pod uwagę, że upływ 30 lub 20 lat od dnia np. przekazania urządzeń przesyłowych do eksploatacji nie oznacza od razu zasiedzenia. Wskazać należy tutaj brzmienie art. 121 Kodeksu cywilnego (K.c.), który reguluje bieg terminu zasiedzenia. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego poprzedni ustrój prawny uniemożliwiał właścicielowi dochodzenie odszkodowania lub domagania się usunięcia urządzeń z gruntu, co należy uznać za siłę wyższą stanowiącą przeszkodę, która powoduje, że do 1989 r. względem zakładu energetycznego przedawnienie nie biegnie (wyrok Izby Cywilnej SN z13 grudnia 2001 r., IV CKN 195/2001).
Podobnie wypowiedziała się Izba Cywilna SN w wyroku z 9 grudnia 2009 r. (IV CSK 291/2009): „Okres do 1989 r. nie może być wliczany do okresu zasiedzenia przez przedsiębiorstwo państwowe, jakim był zakład energetyczny. Do tego czasu wszystko było własnością Skarbu Państwa, a zatem i posiadanie było wykonywane na jego rzecz. Zakład sprawował tylko zarząd, a więc nie był właścicielem urządzeń”.
Ponadto SN zauważył (w ustnym uzasadnieniu), że nie odgrywa roli sposób wejścia w posiadanie przedsiębiorstwa energetycznego – czy było to wykonywanie przez państwo imperium czy dominium, gdyż tak naprawdę wtedy wszystko należało do Skarbu Państwa, a przedsiębiorstwa państwowe wykonywały jedynie zarząd. Wskutek tego przyjęto, że posiadanie nie było wykonywane na jego rzecz, ale tylko i wyłącznie na rzecz Skarbu Państwa.
Skutkuje to tym, że okres do 1 lutego 1989 r. nie może być uwzględniony przy ewentualnym liczeniu okresu zasiadywania służebności przez przedsiębiorstwa energetyczne i należy przyjąć, że władały one nieruchomością w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu.
Wskazać przy tym należy, że do dnia 1 lutego 1989 r. przedsiębiorstwa państwowe sprawowały zarząd mieniem państwowym w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, co było – jak stwierdził w wyroku z 25 listopada 2008 r. SN (II CSK 346/08): „w istocie dzierżeniem w rozumieniu art. 338 kc”. Natomiast dla zasiedzenia służebności potrzebne jest, aby ten, kto dąży do zasiedzenia, był posiadaczem, a nie dzierżycielem.
Podsumowując, samo stwierdzenie przez ZE, że nabył służebność gruntową odpowiadającą w treści służebności przesyłowej, to jeszcze mało. Proszę zażądać od ZE decyzji administracyjnej dotyczącej konkretnie Pani nieruchomości (także decyzji budowlanej) bądź umowy z poprzednim właścicielem nieruchomości, z którego ZE wywodzi swoje prawo do zasiedzenia. Proszę także zażądać wskazania przekształceń własnościowych ZE wskazujących na to, że obecny ZE jest następcą prawnym Skarbu Państwa.
W braku wskazania tych dokumentów można pomyśleć nad pozwem. W takim przypadku sąd oprócz ustanowienia służebności przesyłu ustali również wysokość wynagrodzenia dla właściciela nieruchomości. W postępowaniu o ustanowienie służebności przesyłu sąd rozstrzygnie, czy ustanowienie służebności jest zasadne, a jeżeli tak, to jednocześnie zasądzi ekwiwalentne wynagrodzenie na rzecz właściciela gruntu w zamian za obciążenie jego nieruchomości służebnością. Z powodu braku jednoznacznych zasad i reguł wyznaczania opłaty z tytułu służebności przesyłu postępowanie przed sądem może się przedłużać, ale to akurat może stanowić jedynie ryzyko dla przedsiębiorcy przesyłowego z powodu rosnących odsetek.
Po ustanowieniu służebności przesyłu będzie ona przechodzić każdorazowo na nabywcę przedsiębiorstwa lub urządzenia przesyłowego bez konieczności zawierania kolejnej umowy.
Wynagrodzenie z tytułu służebności przesyłu
Na mojej działce rolnej stoi podwójny słup wysokiego napięcia. Jego stan techniczny jest tragiczny – grozi zawaleniem. Napisałem o tym do przedsiębiorstwa przesyłowego i otrzymałem odpowiedź, że do końca tego roku słupy zostaną wymienione. Nie przewiduje się ich likwidacji ani zmiany lokalizacji. Przedsiębiorstwo powołuje się za to na fakt, że linia ta wybudowana została w latach 50-tych minionego wieku i doszło do zasiedzenia służebności gruntowej. Trudno przystać na takie warunki, tym bardziej że w ustawie z 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny przeczytałem, iż przedsiębiorstwo przesyłowe powinno zawrzeć ze mną umowę o służebności przesyłu. Czy mam rację? A jeśli tak, to na podstawie jakich przepisów prawa należałoby dochodzić od nich odszkodowania za minione 10 lat eksploatacji mojej działki?

References: art. 35
 art. 35
 art. 35
 art. 35
 art. 35
 art. 121
 art. 338