Source: https://prawodlasamorzadu.pl/drukuj/13531
Timestamp: 2020-05-31 13:54:56+00:00

Document:
Gmina odpowiada za szkodę powstałą w wyniku upadku na oblodzonym chodniku, nawet wówczas, gdy nie jest on chodnikiem w rozumieniu przepisów. ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach czy ustawy o drogach publicznych.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu[1] orzekł, iż Gmina K. [dalej także: gmina, pozwana] jest zobowiązana zapłacić A.M. [dalej także: powódka, poszkodowana, pokrzywdzona] określone sumy pieniężne tytułem zadośćuczynienia oraz zwrotu kosztów opieki, a także wypłacać powódce rentę.
Wyrok zapadł w następujacym stanie faktycznym i prawnym.
W styczniu 2014r. powódka poślizgnęła się na oblodzonym chodniku, co zaskutkowało upadkiem, a w konsekwencji urazem biodra oraz nadgarstka. Chodnik nie był posypany piaskiem, a jednocześnie stanowił własność gminy.
Wskutek upadku powódka doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu, który w toku postępowania został oceniony przez biegłego na 40%. Jednocześnie przedmiotowe zdarzenie spowodowało, że A.M., będąca osobą w podeszłym wieku, przez dłuższy czas wymagała rehabilitacji, wizyt u specjalistów oraz opieki osób trzecich, co generowało określone koszty.
W konsekwencji poszkodowana poinformowała gminę o zaistniałej sytuacji, zwracając się z zapytaniem o dane jej ubezpieczyciela. W odpowiedzi pozwana wskazała, że chodnik, na którym doszło do zdarzenia w istocie stanowił własność gminy, jednakże z uwagi na okoliczność, iż znajduje się poza pasem drogowym, nie zachodził obowiązek jego odśnieżenia.
Z uwagi na okoliczność, że gmina w dniu zdarzenia nie była objęta objęta ubezpieczeniem, powódka wezwała pozwaną do zapłaty. Pismo to pozostało jednak bez odpowiedzi.
Rozpoznając niniejszą sprawę w pierwszej instancji, sąd okręgowy uwzględnił roszczenia powódki, zasądzając na jej rzecz zadośćuczynienie, rentę a także zwrot kosztów opieki. Wskazać przy tym należy, iż w ocenie poszkodowanej, roszczenia te były związane z ciążącym na gminie obowiązkiem utrzymania chodnika w czystości.
Skład orzekający wskazał, że kwestie utrzymania w czystości zarówno nieruchomości, jak też przylegających do nich chodników reguluje ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach[2] [dalej także: ucpg], a także ustawa o drogach publicznych[3] [dalej także: udp].
Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4) ucpg[4]: „właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości (…) za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości”.
Zgodnie z kolei z art. 20 pkt 4 w zw. z art. 19 ust. 2 pkt 4 udp: „obowiązek utrzymania w czystości nawierzchni na terenie gminy drogi, chodników (…) i innych urządzeń związanych z drogą (…) spoczywa na zarządcy tej drogi, którym jest wójt (burmistrz, prezydent miasta)”. Jednocześnie art. 4 pkt 6 tej ustawy definiuje chodnik jako: „część drogi przeznaczona do ruchu pieszego”.
W ocenie sądu, interpretacji przywołanych przepisów powinno dokonywać się z uwzględnieniem wykładni funkcjonalnej. Innymi słowy, jak argumentował skład orzekający: „chodniki prowadzone są w niewielkiej odległości od posesji i mogą być przy tym oddzielone od jezdni pasem zieleni, w taki sposób aby umożliwić pieszym swobodne i bezpieczne przemieszczanie się”. W konsekwencji, zdaniem sądu, ścieżkę na której doszło do wypadku, należało uznać za chodnik w rozumieniu powyższych przepisów, pomimo tego, że nie odpowiada to do końca ich dosłownej treści.
Następnie skład orzekający stwierdził, że to na pozwanej ciążył obowiązek utrzymania chodnika w stanie czystości, a zatem także odśnieżanie go celem zapewnienia bezpiecznego korzystania z niego przez pieszych. Zarządca drogi jest bowiem w niniejszej sprawie jednocześnie właścicielem nieruchomości, na której znajduje się przedmiotowy chodnik. Wobec powyższego, odpowiedzialność pozwanej nie powinna budzić zdaniem sądu wątpliwości, tym bardziej mając na uwadze brzmienie przepisów ustawy o samorządzie gminnym[5] [dalej także: usg] i zadania własne nałożone na gminę. Jako podstawę odpowiedzialności, skład orzekający przyjął art. 416 w zw. z art. 415 Kodeksu cywilnego[6] [dalej także: KC]
Jednocześnie za niezasadną została uznana przez sąd teza pozwanej, dotycząca przyczynienia się powódki do powstania szkody. Argument, że poszkodowana powinna zachować szczególną ostrożność z uwagi na fakt, iż wiedziała, że chodnik nie był posypany piaskiem, prowadzić miał w ocenie składu orzekającego do uwolnienia gminy od obowiązku zachowywania dbałości o stan chodnika.
Sąd okręgowy uznał ostatecznie, że zachowanie gminy było zawinione i uwzględnił roszczenia podnoszone przez powódkę praktycznie w całości.
Apelację od powyższego roztrzygnięcia wniosła gmina, podnosząc naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym m.in., błędne uznanie ścieżki po której poruszała się powódka za chodnik oraz przyznanie zbyt wysokich kwot zadośćuczynienia oraz renty. Powódka wniosła o oddalenie apelacji.
Sąd II instancji uznał, iż apelacja pozwanej była w części uzasadniona.
W ocenie składu orzekającego, w przedmiotowej sprawnie nie mógł mieć zastosowania art. 5 ust. 1 pkt 4) usg z uwagi na okoliczność, iż mówi on o chodniku jako części drogi publicznej w rozumieniu udp. Tymczasem zdaniem SA, miejsce w którym doszło do zdarzenia, nie mogło być uznane za chodnik w rozumieniu żadnej z dwóch wskazanych ustaw. Jak argumentuje sąd, do wypadku doszło: „na terenie ciągu pieszego nie stanowiącego części drogi publicznej, a biegnącego przez plac (<<podwórko>>) położony między budynkami mieszkalnymi i służącego co najwyżej do komunikacji mieszkańców tych budynków z drogą publiczną”.
Próba wykładni rozszerzającej dokonana przez sąd okręgowy została uznana przez skład orzekający za nie do przyjęcia. Nie można, zdaniem sądu, uznać za chodnik w rozumieniu cytowanych powyżej przepisów, każdego ciągu pieszego: „tylko dlatego, że <<funkcjonalnie>> powiązany jest on z drogą publiczną, w tym sensie, że umożliwia łączność między taką drogą a innymi obiektami”. Prowadziłoby to bowiem w ocenie SA do rozszerzania obowiązków ciążących na właścicielach nieruchomości.
Zdaniem SA pomimo błędnego uznania miejsca zdarzenia za chodnik, rozstrzygnięcie sądu okręgowego odpowiadało prawu. Do wypadku doszło bowiem na nieruchomości stanowiącej własność pozwanej. W związku z tym, że gmina zezwalała na korzystanie z owego ciągu komunikacyjnego pieszym, w ocenie składu orzekającego stał się on elementem infrastruktury gminnej, za utrzymanie której pozwana odpowiada na podstawie usg.
Podobnie jak sąd I instancji, SA za podstawę odpowiedzialności gminy przyjął art. 416 w. zw. z art. 415 KC. Zdaniem sądu o ile gmina: „nie była w stanie utrzymać przedmiotowego <<chodnika>> w warunkach umożliwiających korzystanie z niego przez mieszkańców w warunkach zimowych, to winna była podjąć działania zmierzające do zapobiegnięcia mogących powstać z tego tytułu szkód, np. przez likwidację tego rodzaju infrastruktury lub zakazanie korzystania z niej poprzez umieszczenie widocznych oznaczeń oraz ostrzeżeń”.
Za bezzasadne skład orzekający uznał zarzuty dotyczące kwestionowania rozmiaru krzywdy powódki czy poniesionych przez nią kosztów. Zdaniem SA przyznane zadośćuczynienie uznać należy za umiarkowane, mając na uwadze stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu czy rozmiar cierpień.
Co więcej, jak wskazał sąd, bez znaczenia dla zasadności roszczenia odszkodowawczego pozostaje okoliczność, czy opieka nad powódką sprawowana była bezpłatnie, przez osoby najbliższe czy też w inny sposób. Stanowisko odmienne jest w ocenie sądu efektem błędnej interpretacji art. 444 §1 KC, z którego wynika, że co do zasady na poszkodowanym nie ciąży obowiązek udowodnienia, ze poniósł on koszty leczenia czy opieki. Jak wskazał SA: „przyznanie odszkodowania (renty) z tytułu zwiększonych potrzeb nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania świadczenia z tego tytułu wystarcza samo istnienia zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego (…) w innym przypadku doszłoby do sytuacji (…) w której prawo do odszkodowania ostatecznie uzyskiwałyby jedynie te osoby (…) które posiadały dostateczne środki, aby pokryć koszty niezbędnej opieki”.
Sąd argumentował także, że fakt sprawowania opieki nad poszkodowanym przez najbliższych, nie może oznaczać pozbawienia go prawa do odszkodowania, z uwagi na fakt, iż opieka ta sprawowana jest z odpowiednim nakładem pracy ze strony tych osób, który powinien być rekompensowany, w stopniu zbliżonym do jednostek zajmujących się opieką profesjonalnie.
Jednakże sąd pierwszej instancji, zdaniem składu orzekającego, bezpodstawnie nie uwzględnił zarzutu przyczynienia się powódki do powstania szkody. W ocenie SA, pokrzywdzona co najmniej w połowie przyczyniła się do jej powstania, z uwagi na okoliczność, że była osobą dojrzałą i świadomie wybrała oblodzoną drogę „na skróty”, zamiast ciągu komunikacyjnego dłuższego, aczkolwiek wysypanego piaskiem.
Wobec powyższego, skład orzekający zadecydował o obniżeniu wszystkich przyznanych poszkodowanej świadczeń o 50%.
[1] Wyrok SA w Poznaniu z dnia 09 stycznia 2020r., sygn. akt I Aaa 745/19.
[3] Ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 470).
[4] Wszystkie przepisy cytowane są w brzmieniu obowiązującym w dnia wypadku powódki
[5] Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 506 z późn. zm.).
[6] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1145 z późn. zm.).
TAGI: Odpowiedzialność, Odpowiedzialność odszkodowawcza, Odszkodowanie, Samorząd, Utrzymanie czystości ,

References: art. 5
 art. 20
 art. 19
 art. 4
 art. 416
 art. 415
 art. 5
 art. 416
 art. 415
 art. 444