Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/07/korytarz-zycia-jazda-suwak.html
Timestamp: 2020-01-26 12:28:52+00:00

Document:
"Korytarz życia" i "jazda na suwak" w kodeksie drogowym
Krótko i na temat (czy tylko mnie drażni obyczaj wygłaszanych w mediach zapowiedzi zmian w prawie, które postać ujawnionych projektów przyjmują w dowolnym czasie?): w serwisie RCL pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy — Prawo o ruchu drogowym wprowadzający przepisy o obowiązkowym „korytarzu życia” dla karetek i innych pojazdów uprzywilejowanych oraz obowiązek „jazdy na suwak” przy niknącym pasie.
A kiedy będzie normatywny zakaz lania wody? (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Rozszerzenie obowiązku ułatwienia przejazdu pojazdowi służb ratowniczych (aż trudno uwierzyć, że tyle trzeba było czekać na tak prosty i miejmy nadzieję skuteczny pomysł) normatywnie jest dość proste (dodane art. 9 ust. 2-4 pord):
„korytarz życia” w korku na dwupasmówce („w warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów”) polega na tym, że na jadący lewym pasem ma zjechać do lewej krawędzi, jadący pasem prawym, do krawędzi prawej (analogicznie na jezdni o więcej niż dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku), dopuszczalne będzie także wjechanie na pobocze lub pas rozdzielający;
zarazem zakazane będzie „korzystanie z pierwszeństwa pojazd uprzywilejowanego w ruchu drogowym” przez pojazd nieuprzywilejowany — czyli żaden pojazd nie będzie mógł wskoczyć w ów „korytarz życia”, ani też jechać przed pojazdem służb;
„jazda na suwak” na dwupasmówce natomiast polegać będzie na obowiązku umożliwienia zmiany pasa — „w sposób pojedynczy i naprzemienny” — na sąsiedni, jeśli nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy z powodu utrudnienia lub zanikania pasa (a więc nie chodzi o ustąpienie miejsca lub ustąpienie pierwszeństwa, art. 22 ust. 4a pord);
przepis o „jeździe na suwak” będzie obowiązywał także w przypadku utrudnień na wszystkich pasach („zarówno lewym jak i prawym skrajnym pasem ruchu”) — z tym, że w takim przypadku pierwszeństwo będzie miał pojazd jadący pasem prawym (art. 22 ust. 4b pord).
Dla jasności: projekt przewiduje wejście w życie przepisów o „korytarzu życia” już 1 października 2019 r. — dla ułatwienia „suwak” ma być obowiązkowy na polskich drogach po 60-dniowym vacatio legis (liczonym od dnia publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw) — natomiast uzasadnienie projektu podpowiada, że naruszenie w/w obowiązków może podlegać sankcji z art. 97 kw lub nawet art. 86 par. 1 kw.
Tags: art. 22 pord art. 9 pord legislacja ruch drogowy
← Czy słowny znak towarowy „Fack Ju Göhte” jest wulgarny?
Dodatek za staż pracy nie będzie wliczany do minimalnego wynagrodzenia (projekt) →
Papier przyjmie wszystko, problemem, jak zwykle jest egzekucja przepisów. Poziom naszego społeczeństwa pokazuje, to że trzeba przymuszać i sankcjonować zachowania racjonalne – empatię mamy na poziomie butelki z piwem, wyobraźnie podobnie. Dlaczego okazało się po ostatniej akcji ITD z mobilnymi stacjami kontroli, że jest ogromny odsetek kierującym ciągniki siodłowych i/lub przyczepy zostały odebrane dowody rejestracyjne, z powodu tego, że pojazdy były tak niebezpieczne? (lubię pytania, na które sam mogę odpowiedzieć). Bo mamy od lat kartonowo – tekturowe państwo, które zakazuje, ale nie egzekwuje, a do tego kary są tak niskie, że w razie czego można je wkalkulować w koszty. Za… Czytaj więcej »
Pozwolę sobie zauważyć, że w przypadku przepisów związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego w ogólności warto wstrzymać się do czasu wejścia przepisów w życie. Od wielu lat dużo się mówi o „przygotowanych projektach”, w szczególności z jasno określonym pierwszeństwem dla pieszych czekających na wejście na przejście dla pieszych, by projekty umarły i nie trafiły nawet pod głosowanie. @B25t: Z mobilnymi stacjami kontroli jest o tyle śmiesznie, że przecież te auta w 95% przechodzą obowiązkowy przegląd techniczny za pierwszym razem. Skoro przeszły to ukaranie ich PO przeglądzie sugeruje, że właściwie należałoby nie zgodzić się z decyzją o odbiorze dowodu i do sądu… Czytaj więcej »
Jasne, z pełną świadomością, że OSKP powinien mieć co najmniej kontrolę, a im bliżej od pieczątki do wykrycia przez ITD braków, tym bardziej odebranie uprawnień powinno się pojawiać.
Fakt, za dużo się słyszy, że u nas można swobodnie cieszyć się „trupem z pieczątką na rok” w cenie niższej niż jedna rata leasingowa za jakieś tam auto. Jaka jest w tym rola nieformalnego sposobu załatwiania spraw w SKP, nie próbuję zgadywać.
Ale może to dlatego, że część funkcjonariuszy korzysta z życia na służbie ;-)
(Uprzedzając wątpliwości: jasny przedmiot przy kolanie na zdjęciu górnym to wędka — zdjęcie nr 2 nie symbolizuje „olewania sprawy” lecz zwykłe łowienie ryb.)
Już od prawie miesiąca wypatruję w RCL projektu zmian dotyczących hulajnóg elektrycznych i im bardziej zaglądam do RCL tym bardziej go tam nie ma.
Prawda (i do tego właśnie piłem w pierwszym zdaniu).
Szukałem nawet w jakichś „wykazach legislacyjnych”, ale też nie ma (nie było).
No to możemy zapomnieć o tym, że ustawa o UTO wejdzie w życie w ciągu najbliższego roku.
„Minister wyraził nadzieję, że mimo zaplanowanych szerokich konsultacji, uda się jeszcze w tej kadencji Sejmu rozpocząć prace parlamentarne nad nowelą ustawy Prawo o ruchu drogowym.”
http://infobike.pl/przepisy-dotyczace-hulajnog-elektrycznych-maja-byc-konsultowane_more_115833.html
Dodać warto, że mamy tzw. zasadę dyskontynuacji parlamentarnej. Lada dzień wakacje sejmowe, po wakacjach pewnie będzie parę innych ważniejszych ustaw na cito — no i wybory.
Tak więc, jedyna nadzieja w tym, iż wcześniej problem rozwiąże UE, bo w rozwiązanie polskiego rządu tu nie wierze – nic tu nie poprawki z tego co widzę po zapowiedziach.
Okazuje się, że są wybrańcy, którzy dostali ministerialny projekt:
https://blog.nahulajce.pl/2019/07/projekt-ustawy-o-urzadzeniach.html
Czyli wg tego projektu ma obowiązywać korytarz w wersji niemieckiej:
http://www.korytarzzycia.pl/wp-content/uploads/2018/07/21151237_1585959211428225_3918879359189025609_n.jpg
No to teraz na pewno projekt wyląduje w niszczarce.
No ba, za ten szatanistyczny lub serferski gest — obligatoryjnie!
Napiszę to samo co na fejsbuniu – to rozwiązanie da okrągłe nic. Nie zero, bo zero to jest coś, to jest jakaś liczba, a tu będzie dokładnie nic.
Dlaczego? A z tego samego powodu, z którego na dwupasmówkach nadal mało kto trzyma się ograniczeń i mało kto uważa żeby nie wyprzedzać na przejściu dla pieszych. Żeby to dzisiaj zadziałało, to trzeba było zacząć od edukacji 30 lat temu. Nie było odpowiedniej edukacji, więc dzisiaj nakazy i zakazy możemy sobie wsadzić w eufemizm.
Podobno coraz częściej kierowcy sami tak się ustawiają. Dzięki ustawie, jeśli dziennikarze ją spopularyzują, nie będzie wątpliwości po której stronie drogi robić korytarz.
Tak, czasem to widuję, ale to naprawdę rzadkość – i nawet jeśli się zdarzy to pięciu stanie jak trzeba, kolejnych dwudziestu nie, następnych trzech znowu… Tak naprawdę ludzie się tak nie ustawiają z obawy, że zaraz ktoś się wciśnie w to miejsce i spróbuje ich „wykolegować” z pasa. Nie wspomnę już o tym, że jak ostatnio spotkałem korek na A2 i ludzie się faktycznie tak ustawiali, to jednak na poboczu zostało dość miejsca by kilku cwaniaczków się jeszcze przecisnęło bokiem. Także tego… Nie wiem czy wysyłać to do niebieskich, bo mam nagrany ten przejazd. Poza tym bardziej mi się nie… Czytaj więcej »
Przyzwyczajenia mają szansę się zmienić szybciej, na szczęście. W Toruniu kierowcy dość szybko nauczyli się jeździć na suwak na moście gdy wprowadzono takie rozwiązanie. Czasem ktoś się zdarzy. Cóż poradzić. Ważne, że działa w 90% przypadków.
Śmieszniej się robi z propozycją jeżeli chodzi o uzasadnienia. Na brd24.pl zauważyli, że w uzasadnieniu do projektów ‚jazdy na suwak’ napisano, że trzeba to uregulować przepisami bo polscy kierowcy cechują się niską kulturą. Ciekawe, że ten sam argument wykorzystano dla odmowy wprowadzenia bezwarunkowego pierwszeństwa dla pieszych oczekujących na wejście czyli coś w stylu: „nie można wprowadzić bo mamy niską kulturę jazdy” :D
Od 30 lat nie zmieniają się przyzwyczajenia dotyczące prędkości i wyprzedzania na wariata (tylko dzisiaj trzech idiotów mi wyskoczyło na czołówkę), więc czemu nagle teraz miałoby się coś ruszyć? Bo przepis wprowadzili? Życzę Ci majątku tak wielkiego jak Twój optymizm. ;) Chodzi mi o to, że tu wszystko jest postawione na głowie. Najpierw powinno się ludziom wpajać kulturę (poprzez proces edukacyjny), a dopiero potem nielicznych niepokornych regulować przepisem. Tak to wyglądało choćby w Niemczech, a u nas chcą na odwrót i do tego za darmo – najpierw wprowadzić przepisy, a potem ludzie się sami ukulturalnią. Prędzej mi kaktus na dłoni… Czytaj więcej »
A teraz wyobrażę sobie świat (Polskę) działającą idealnie i racjonalnie: jest przepis z sankcją, ba jest stosowany i egzekwowany, ale też akcja edukacyjna. Jeśli zaczniemy od samej tylko edukacji (a tu przecież, w obu przypadkach chodzi o rozumowanie, wyobraźnie i empatię; naprawdę trzeba takich rzeczy uczyć?!), to przy naszym społeczeństwie nasze prawnuki zobaczą jakikolwiek efekt.
Przykre do pewnego stopnia jest to, że pewnie bardzo dużo się nie zmieni — więc co najwyżej człowiek będzie grzebał w pamięci („zaraz, zaraz, czy na to nie ma jakiejś normy? czy aby oni nie dopuszczają się jakiegoś wykroczenia?”).
Ale przecież u nas już wiele nie wolno:
– przejeżdżać autem przez koronę wału przeciwpowodziowego,
– wjeżdżać i parkować w lesie,
– wyrzucać śmieci do lasu,
Bo zabory, bo komuna, bo TVP kłamie, bo TVN łże, bo inni też tak robią, bo inni nie sprzątają po swoim psie, bo nie mam gdzie wyrzucić, bo nie mam mózgu, bo to przecież nie jest moje, tylko wspólne, czyli niczyje.
U Niemców chyba jest prościej, bo to i naród większej kultury, a i momentami przepisy mieszają mu się z przyzwoitością ;-) Nb. niedawno było w mediach o gościu, który jechał na golasa skuterem, policaj go zatrzymała, ale nie mogli wlepić mu mandatu — bo miał kask. Przypomniało mi się jak rok temu na szlaku w Saksonii widzieliśmy 3 starszych Niemców ubranych wyłącznie w buty i kapelusze (resztę mieli w plecakach). To było tuż obok zejścia na parking, 100 m wcześniej jeden założył majty, reszta odziała się dopiero przy aucie. Lepsze, że obok była gromadka młodzieży w wieku, w którym pewnie ogląda… Czytaj więcej »
Jestem totalnym pesymistą (stąd pewnie mój majątek?), ale zmienia się. Poruszam się pieszo i od pewnego czasu kierowcy w moim lokalnym fyrtlu regularnie ustępują pierwszeństwa pieszym oczekującym na wejście. Tak trzymać!
Zapraszam do Krakowa, tu to działa już od dawna.
Ja bym powiedział, że popularyzacja będzie o tyle ważna, że przepis dla 3-pasmówek (i szerszych) jest taki, że trudno go zrozumieć (przynajmniej ja musiałem go 3 razy przeczytać): poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu, na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa, a poruszający się pasami sąsiednimi po prawej stronie ruchu są obowiązani do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów (…) Łopatologicznie: karetka trzyma się w miarę z lewej, ten na lewym zwiewa w lewo,… Czytaj więcej »
> reszta zwiewa w prawo.
Ja znowu pesymistycznie – jak są dwa pasy to ok, jeden w lewo, drugi w prawo. Przy trzech pasach zacznie się cyrk, bo jeden zjedzie w prawo, drugi chce też zjechać, ale ten za nim właśnie przyspieszył, bo jest wolne miejsce i on teraz tam będzie jechać. Czwarty trąbi, bo piąty zamiast jechać w prawo – zatrzymuje się. I tyle.
Super i nareszcie. Teraz tylko znaleźć sposób na nauczenie, pardon my french, baranów za kółkiem. A tego w PL nie da się zrobić, czego świadkiem byłem wielokrotnie.
> Podobno coraz częściej kierowcy sami tak się ustawiają
podobno, gdzieś na świecie, tak się rzeczywiście dzieje. W PL nie jest to możliwe. A jak coś takiego widziałeś to podziel się tabletkami ;)
Projekt już jest w sejmie:
http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-1439-2019/$file/8-020-1439-2019.pdf

References: art. 9
 art. 22
 art. 97
 art. 86
 art. 22
 art. 9