Source: https://www.prawo-pracy.pl/glosa_do_wyroku_sadu_najwyzszego_z_dnia_14_grudnia_2009_r_i_pk_115_09___warunki_gotowosci_do_pracy-g-63.html
Timestamp: 2019-06-18 21:33:06+00:00

Document:
GLOSA do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2009 r. I PK 115/09 - warunki gotowości do pracy
Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 2013-04-11
do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2009 r.,
I PK 115/09, Lex nr 577683 i 599842, „Monitor Prawa Pracy”, 2010/9/480-482
Cechami charakterystycznymi gotowości pracownika do wykonywania pracy są:
2) faktyczna zdolność do świadczenia pracy,
3) uzewnętrznienie gotowości do wykonywania pracy,
4) pozostawanie w dyspozycji pracodawcy.
W przypadku niewykonywania pracy przez pracownika przez okres dłuższy niż rok, jednorazowe zgłoszenie pracodawcy przez tego pracownika gotowości do pracy na początku tego okresu nie jest wystarczające do uznania istnienia gotowości do pracy przez cały ten okres.
Ocena przesłanek gotowości do pracy zależy od okoliczności faktycznych konkretnej sprawy.
Fakt prowadzenia procesu i podtrzymywania żądania ustalenia istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony oraz przywrócenia do pracy nie jest wystarczający w świetle wymagań art. 81 § 1 K.p. do uznania gotowości do pracy.
Powódka rozwiązała stosunek pracy za porozumieniem stron z dniem 19 stycznia 2004 r. 4 lutego 2004 r. dowiedziała się, że jest od pięciu tygodni w ciąży i pisemnie cofnęła złożone oświadczenie oraz zażądała od pracodawcy przywrócenia jej do pracy.
6 lutego 2004 r. powódka osobiście, w obecności świadków rozmawiała z dyrektorem, prosząc o poinformowanie jej, kiedy się ma stawić do pracy. Strona pozwana pismem z 9 lutego 2004 r. nie wyraziła zgody na przywrócenie powódki do pracy.
Przez cały okres ciąży do porodu w dniu 13 września 2004 r. powódka była zdolna do pracy, zamieszkiwała w tym czasie pod adresem znanym pracodawcy. Pomijam w tym miejscu dalszy stan faktyczny jako nieistotny dla celów roszczenia o wynagrodzenie za okres od 9 lutego 2004 r. do 13 września 2004 r.
Wobec opisanego stanu sprawy sąd I instancji zasądził na rzecz powódki tylko wynagrodzenie za luty 2004 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. W związku ze złożoną apelacją sąd II instancji zasądził wynagrodzenie za cały wskazany okres.
Skarga kasacyjna pozwanego spowodowała, że Sąd Najwyższy uchylił wyrok II instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wyrażając i powołując się na poglądy zamieszczone w powyższych tezach.
Sąd Najwyższy powołał się na ukształtowaną linię orzecznictwa sądowego forsującą cztery warunki wskazane w sentencji rozstrzygnięcia, które muszą być spełnione, aby można było mówić o ziszczeniu się gotowości do wykonywania pracy w rozumieniu art. 81 § 1 K.p.
Ponadto uznał, że z wykładni art. 81 § 1 K.p. wynika, iż jednorazowe zgłoszenie gotowości podjęcia pracy na początku tego okresu nie może być uznane za wystarczające, dodając, że dla ustalenia spełnienia koniecznych przesłanek gotowości powódki do pracy mogą być przydatne dowody i oświadczenia zawarte w sprawie o ustalenie istnienia stosunku pracy toczonej w spornym okresie.
Sąd II instancji nie wskazał, czy powódka potwierdziła pracodawcy jej gotowość podjęcia pracy. Bezpodstawnie, zdaniem SN, sąd II instancji utożsamia wyrażenie przez powódkę w procesie o ustalenie stosunku pracy woli powrotu do pracy z uzewnętrznieniem wobec pracodawcy przesłanek gotowości do pracy.
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego jest oczywiście błędne. Nie będę przytaczał argumentów na rzecz błędności trzech spośród czterech przesłanek warunkujących ustalenie gotowości pracownika do pracy w rozumieniu art. 81 § 1 K.p., gdyż uczyniłem to w glosie do wyroku SN z dnia 20 listopada 2007 r. sygn. akt II PK 80/07 (glosa w serwisie).
Skoncentruję się natomiast na dodatkowym warunku spełnienia przesłanki gotowości do pracy w rozumieniu art. 81 § 1 K.p., który stworzył Sąd Najwyższy całkowicie w sposób nieuprawniony.
Orzekający stwierdził, że jak wynika z wykładni art. 81 § 1 K.p., jednorazowe zgłoszenie pracodawcy gotowości podjęcia pracy na początku tego okresu nie może być uznane za wystarczające do spełnienia warunku gotowości do pracy.
Zachodzi wobec tej tezy wykładniowej pytanie, z jakich zasad wykładni prawa Sąd Najwyższy wywodzi to twierdzenie? Czyżby wykładnia gramatyczna art. 81 § 1 K.p. dawała podstawę do takiego wywodu, chyba nie.
W ustalonym stanie faktycznym pracownica, gdy tylko zorientowała się, że jest w ciąży, cofnęła pisemnie oświadczenie woli o rozwiązaniu stosunku pracy i zażądała od pracodawcy przywrócenia jej do pracy.
Oświadczenie żądające natychmiastowego przywrócenia do pracy złożone na piśmie bezpośrednio pracodawcy jest wystarczające dla spełnienia przesłanki gotowości do podjęcia pracy.
Zresztą Sąd Najwyższy tej okoliczności nie neguje, twierdzi natomiast, że takie jednorazowe oświadczenie nie jest wystarczające. W oparciu o jaką podstawę prawną wywodzi swoje twierdzenie, nie wiadomo.
Co zatem, zgodnie z twierdzeniem SN, będzie wystarczające i jaka jest ku temu podstawa prawna? Nie można przecież interpretować przepisów prawa w sposób dowolny, jeżeli chodzi o podstawowe warunki spełnienia określonej instytucji prawnej.
Jeżeli SN uważa, że jedno oświadczenie w tym względzie nie jest wystarczające, to nasuwa się pytanie, ile ich powinno być i z jaką częstotliwością powinny być składane, ale tego orzekający już nie wyjaśnia.
Nie mówi o tym chyba dlatego, że jest to twierdzenie pozbawione nie tylko jakiejkolwiek podstawy prawnej, ale wręcz całkowicie bezpodstawne. Sad Najwyższy zapomina, że w sprawach nieuregulowanych w prawie pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, stosownie do postanowień art. 300 K.p.
Jeżeli zatem pracownik zgłosił pracodawcy gotowość natychmiastowego podjęcia pracy, a pracodawca odmówił przywrócenia pracownika do pracy, tym samym dopuszczenia go do pracy, to odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy spoczywa w tym momencie na pracodawcy, gdyż jego obciąża ryzyko podjęcia tej błędnej decyzji.
Pracownik przejawił przy pomocy pisemnego oświadczenia swoją wolę pracodawcy, wyrażając ją bezpośrednio podmiotowi zatrudniającemu, który pisemnie odmówił żądaniu pracownika i w tej sytuacji zgodnie z art. 6 K.c. to na pracodawcy spoczywa obowiązek wykazania, że nie ponosi odpowiedzialności za skutki swego błędnego, sprzecznego z prawem postępowania.
Na jakiej wobec tego podstawie prawnej Sąd Najwyższy usiłuje tworzyć dla pracownika jakieś dodatkowe kryteria ograniczające jego roszczenie o wynagrodzenie za czas gotowości do pracy? W tych warunkach działalność SN przybiera charakteru normatywnego a nie wykładniowego.
W konsekwencji Sąd Najwyższy postępuje sprzecznie z art. 7 Konstytucji RP, gdyż wykracza poza kompetencje przypisane każdemu sądowi, który nie jest uprawniony do tworzenia prawa, a do tego sprowadza się kolejny, nieznajdujący umocowania w ustawie, opisany przez SN warunek ustalenia gotowości pracownika do pracy.
Do tego jeszcze Sąd Najwyższy czyni to w stosunku do pracownika podlegającego szczególnej ochronie prawnej na podstawie przepisów działu VIII Kodeksu pracy, co tym bardziej uwypukla negatywny charakter glosowanego rozstrzygnięcia.
Analizując możliwość wprowadzenia w drodze wykładni dodatkowego warunku charakteryzującego gotowość do pracy, pomijając nawet brak umocowania normatywnego, należy stwierdzić, że tego rodzaju warunek jest logicznie błędny.
Ustalenie go prowadzi bowiem do kolejnych wątpliwości interpretacyjnych. Rodzi się od razu pytanie: jak często pracownik powinien wyrażać swoją gotowość do wykonywania pracy, aby można było stwierdzić, że niewątpliwie ją wykazuje?
Przecież ustawodawca na ten temat milczy, czyli nie przewiduje możliwości wprowadzenia takiej częstotliwości. Gdyby natomiast taki warunek miał zaistnieć, wówczas logiczny proces legislacji musiałby doprowadzić do sprecyzowania tej częstotliwości.
Co to znaczy, że jednorazowe powiadomienie pracodawcy o gotowości do pracy nie jest wystarczające? Ile razy zatem pracownik ma o tym powiadamiać pracodawcę i wskazywać mu, że narusza obowiązuje przepisy prawa pracy?
Jaka jest w ogóle podstawa prawna przerzucania takiego obowiązku na pracownika, skoro tenże złożył poprawne oświadczenie w tym względzie, a pracodawca bezprawnie odmówił zaspokojenia jego roszczeń?
Na jakiej podstawie prawnej SN przerzuca w tych warunkach obowiązki dowodowe na pracownika, jeśli to pracodawca ma obowiązek w myśl art. 6 K.c. wykazać, że nie ponosi odpowiedzialności za swoje odmowne oświadczenie woli niedopuszczenia pracownika do pracy?
Zgodzić się należy natomiast z Sądem Najwyższym, że fakt prowadzenia procesu i w jego ramach podtrzymywanie żądania ustalenia istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony oraz przywrócenia do pracy nie jest wystarczający w świetle wymagań art. 81 § 1 K.p. do uznania gotowości do pracy.
Proces jest bowiem odrębnym postępowaniem, natomiast pracownik przed rozpoczęciem procesu, czy też niezależnie od niego powinien złożyć na temat swojej gotowości do podjęcia pracy stosowne oświadczenie bezpośrednio pracodawcy i wówczas przesłanka z art. 81 § 1 K.p. zostanie spełniona.
W niniejszej sprawie takie oświadczenie zostało bezpośrednio pracodawcy złożone, toteż brak było podstaw prawnych do uchylenia poprawnego wyroku sądu II instancji i przekazania temu sądowi sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Odium negatywne glosowanego rozstrzygnięcia polega także na powielaniu błędnych tez orzeczniczych przez inne składy SN oraz sądy niższej instancji. Nie dostrzegam przy tym poprawnej działalności Prezesa Izby Pracy ...SN, który niegdyś takich błędnych rozstrzygnięć po prostu nie publikował, nie wprowadzając tym samym dodatkowego chaosu wykładniowego.

References: art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 300
 art. 6
 art. 7
 art. 6
 art. 81
 art. 81