Source: https://oko.press/duda-brak-wyborow-spowoduje-paraliz-panstwa/
Timestamp: 2020-08-08 03:35:37+00:00

Document:
Duda: "Brak wyborów spowoduje paraliż państwa". To nieprawda
Prezydent Duda w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" ostrzega: "Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna". Ale to, czy polskie państwo będzie mogło działać sprawnie, zależy od decyzji... Andrzeja Dudy
O pandemii, która jest pod kontrolą, będziemy mogli mówić wówczas, gdy krzywa zachorowań będzie płaska, a liczba aktywnych przypadków zacznie się zmniejszać – tak powoli dzieje się we Włoszech, gdzie w poniedziałek 20 kwietnia po raz pierwszy spadła liczba zakażonych pacjentów: ze 108 257 w niedzielę do 108 237 w poniedziałek. W Polsce jeszcze przez wiele dni nie ma o tym mowy:
Również minister Zdrowia Łukasz Szumowski, którego prezydent Andrzej Duda w poniedziałkowym, wieczornym wywiadzie w Polsat News określił jako niekwestionowany autorytet w sprawie epidemii, tak mówił trzy dni temu:
„Mieliśmy modele amerykańskie, które mówiły, że już przeszliśmy ten szczyt, że mamy tendencję spadkową. Myślę, że to są bardzo zgubne modele, nie są wiarygodne do końca”
– stwierdził Szumowski, dodając, że szczyt zachorowań jest dopiero przed nami. Możliwe również, że wypadnie właśnie w okolicach 10 maja, czyli daty wyborów prezydenckich.
Słowa prezydenta o „gasnącej pandemii” są pozbawione jakichkolwiek podstaw.
Również w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” prezydent Duda wykrzywia rzeczywistość. Mówi m.in. tak:
„Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy – potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie” – ostrzega Duda.
„Wybory to nie tylko święto demokracji, to przede wszystkim nasz obowiązek zapewnienia sobie skutecznego działania państwa. Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna” – ubolewa prezydent.
Więcej szczegółów argumentacji Andrzeja Dudy poznamy zapewne w środę. Już dziś tłumaczymy jednak:
wprowadzenie stanu nadzwyczajnego (np. klęski żywiołowej) i przesunięcie wyborów na 90 dni po jego zakończeniu w niczym nie zagroziłoby skutecznemu działaniu państwa. Pod warunkiem, że Duda zrzekłby się wtedy urzędu.
Rząd PiS za wszelką cenę nie chce wprowadzić w Polsce stanu klęski żywiołowej. Zamiast niego forsuje ograniczenia w poruszaniu się poprzez ustawy i rozporządzenia, łamiąc przepisy ustawy zasadniczej. Wszystko dla celów politycznych, bo im wcześniej wybory, tym większe szanse na wygraną Dudy.
Przypominamy nasz tekst sprzed półtora tygodnia, w którym rozmontowaliśmy argumentację Prezydenta o potencjalnym „zerwaniu ciągłości władzy”.
Będzie zerwanie ciągłości władzy?
O tym, że Konstytucja wymusza przesunięcie wyborów, jeżeli w Polsce ogłoszony jest stan nadzwyczajny, np. stan klęski żywiołowej, pisaliśmy już kilkakrotnie w OKO.press. Powtórzmy zapis art. 228 ust. 7:
Co natomiast w sytuacji, gdy stan nadzwyczajny razem z 90-dniowym okresem przejściowym wykraczają poza koniec kadencji urzędującego prezydenta, czyli w tym przypadku 6 sierpnia 2020?
Duda wmawia nam, że fotel prezydenta po stanie wyjątkowym zostałby pusty, bo Marszałek Sejmu nie mogłaby przejąć jego obowiązków. Ciągłość władzy państwowej zostałaby zerwana.
„Prezydent niepotrzebnie obawia się takiej sytuacji. Możliwe są dwie interpretacje Konstytucji, które mogą temu zaradzić” – mówił OKO.press prof. Piotr Tuleja, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego UJ oraz sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.
Art. 131 Konstytucji w ust. 1 i 2, precyzuje, w jakich sytuacjach prezydenta może zastąpić marszałek Sejmu. To m.in. śmierć prezydenta lub zrzeczenie się przez niego urzędu.
Zobacz art. 131 ust. 1 i 2 Konstytucji
Duda powinien zrzec się urzędu
„Jeżeli prezydent czuje się odpowiedzialny za państwo i za tę sytuację, to w ostatnim dniu, w którym upływa jego przedłużona kadencja, czyli w tym 90. dniu, powinien po prostu zrzec się urzędu. Wtedy Marszałek Sejmu wykonuje kompetencje prezydenta, zarządza wybory prezydenckie zgodnie z art. 131 i wybory się odbywają” – uważa prof. Tuleja.
Zdaniem profesora byłoby to nie tyle uprawnienie Andrzeja Dudy, co jego obowiązek, skoro uważa się za strażnika ciągłości państwa.
„Z art. 126 Konstytucji wynika, że to on jest gwarantem ciągłości państwa polskiego i jego instytucji. Jako gwarant ciągłości państwa i jego instytucji, jeśli miałby obawę, że jego urząd zostanie nieobsadzony, powinien zrzec się urzędu, żeby zastąpił go Marszałek Sejmu” – podkreślił Tuleja.
W opinii profesora nawet jeśli prezydent nie zachował się tak odpowiedzialnie, możliwa jest interpretacja alternatywna, w ramach której uznaje się, że nastąpiło ono de facto.
„Jest też inna możliwość. W art. 228 ust. 7 napisane jest, że kadencje organów władzy ulegają »odpowiedniemu przedłużeniu«. To odpowiednie przedłużenie można interpretować tak, że kadencja prezydenta trwa tak długo, aż nie zostanie wybrany nowy prezydent” – mówił Tuleja.
Profesor tłumaczył, że
Konstytucja przewiduje zatem dwa rozwiązania, które mają zapobiec sytuacji, że urząd prezydenta zostanie nieobsadzony.
„To podstawowe założenie racjonalnego prawodawcy, które prezydent, jako prawnik, chyba zna. Prawo należy interpretować tak, żeby nie powstała luka, zwłaszcza w Konstytucji. Dla mnie argumentacja prezydenta, że dlatego nie można wprowadzić stanu nadzwyczajnego, bo zostałby opróżniony urząd prezydenta, nie ma podstaw w Konstytucji” – uważa Tuleja.
Bawaria nie świeci przykładem
W wywiadzie dla „Sygnałów Dnia” radiowej „Jedynki” Duda 9 kwietnia 2020 był pytany także o to, co sądzi o pomyśle, by w Polsce odbyło się głosowanie korespondencyjne. Prezydent stwierdził, że na wzór takiego, jakie odbyło się w Bawarii „jest jakimś rozwiązaniem”.
„Bo te wybory w Bawarii udały się, choć przeprowadzone zostały całkiem niedawno, także w poważnej sytuacji epidemicznej, bo sytuacja w Niemczech jest znacznie poważniejsza niż u nas. Była stosunkowo wysoka, ponad 50-procentowa frekwencja” – mówił.
„Jest to coś, co można zrobić. Gdyby wybory miały być tak przeprowadzone, zachowując wszystkie reguły prawne, to ja uważam, że tak. Ale bezpieczeństwo obywateli powinno być w jak największym stopniu zagwarantowane” – zaznaczył.
O tym, że wybory kopertowe 10 maja 2020 w Polsce to drwina z bezpieczeństwa i zdrowia obywateli pisaliśmy już kilkakrotnie.
Przykład Bawarii to argument, który od tygodnia powtarzają politycy PiS. Fałszywy z kilku powodów:
w Bawarii głosowało ok. milion obywateli, w Polsce w wyborach prezydenckich mogłoby głosować ponad 30 mln osób;
korespondencyjnie przeprowadzono tylko drugą turę wyborów, zaledwie w niektórych samorządach;
głosowanie kopertowe funkcjonuje tam od dawna, zwykle w ten sposób głos oddawało ok. 30 proc. obywateli.
Rządzący podpierają się przykładem Bawarii, wspominają także o planowanych wyborach parlamentarnych w Korei Południowej. Zgrabnie przemilczają natomiast przytłaczającą większość doniesień o głosowaniach, które zostały przesunięte w związku z pandemią koronawirusa: w Austrii, USA, RPA, Francji, Argentynie, Hiszpanii, Peru, Sri Lance, Brazylii, Kolumbii, Serbii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Paragwaju, Iranie, Szwajcarii czy Syrii.
Tymczasem o tym, że głosowanie w trakcie pandemii zagrozi zdrowiu i życiu Polek i Polaków coraz głośniej mówią międzynarodowe organizacje – UE, Rada Europy i OBWE. Polskie wybory są dla nich kontrowersyjne także dlatego, że rządzący zmieniają kodeks wyborczy na miesiąc przed terminem wyborów. To przeczy międzynarodowym standardom, wg. których tak gruntowne zmiany wprowadzać należy najpóźniej rok przed głosowaniem.
Wybory, Zdrowie, Andrzej Duda, Konstytucja koronawirus Wybory prezydenckie 2020
Mateusz Głazowski 20 kwietnia 2020
Andrzej Duda jest odrażającym indywiduum, pokornym sługusem Kaczyńskiego. Dopuści się każdego draństwa zleconego przez szefa byle ten mógł wprowadzić dyktaturę.
20 kwietnia 2020 at 23:19
Michał Słonimski 21 kwietnia 2020
Serio Pan w to wierzy? Postrzeganie polityki w kategoriach rodem z Gwiezdnych Wojen jest mocno infantylne i niezbyt dobrze świadczy o Pana dojrzałości obywatelskiej. Jednocześnie jest Pan świetnym obiektem działań propagandowych i to tych bezwstydnie "twardych" operujących atawistyczną plemiennością, ostentacyjną manipulacją i skrajnie agresywnym hejtem. Bardzo niebezpieczne.
21 kwietnia 2020 at 00:52
Andrzej Maciejewicz 21 kwietnia 2020
@Słonimski: czy może Pan wyjaśnić z jakich powodów Duda bezkrytycznie podpisał szereg ustaw powszechnie uwazanych za szkodliwe? Odmawiając nie ryzykował by przeciez utratą stanowiska, apanazy itp. Wręcz przeciwnie. Mógłby zyskać opinie zdecydowanie lepsza, niż obecnie.
21 kwietnia 2020 at 02:00
Duda podpisywał i podpisuje ustawy, które widocznie uznaje za dobre dla Polski. Ich ocena jest przecież subiektywna. Pomysł, by rzucał kłody pod nogi własnemu środowisku politycznemu jest przecież skrajnie niedorzeczny. Swoją drogą teza jakoby podpisywał ustawy "powszechnie uznawane za szkodliwe" jest przecież fałszywa, bo wynika jedynie z karykaturalnego kształtu polskiego krajobrazu medialnego i przesadnej wiary w elityzm zbudowany w rzeczywistości na bardzo słabym fundamencie. Oczywiście to subiektywna perspektywa postawiona w kontrze do Pana wypowiedzi i dowód na to, że świat nie jest czarno-biały. Mimo, że taki oczywiście wydaje się z wnętrza każdej politycznej bańki. Pozdrawiam
21 kwietnia 2020 at 05:41
Andrzej Ryszka 22 kwietnia 2020
Ztakimi wypowiedziami to się nawet dyskutować nie chce.Jak ci wszstcy mówią żeś pijany to idż spać.Temu przygłupowi nawet Konstytucji nie chciało się przeczytać,nie mówiżc już o tym żeby jazrozumieć.Lepiej rozmawiać z leśnym ruchadłem
22 kwietnia 2020 at 18:16
Ferdinand Wspanialy 21 kwietnia 2020
„Konkurencja partyjna poszła u nas od pierwszej chwili istnienia państwa tak dziwacznie i tak ostro, a zarazem z tak wielką ilością kłamstwa i łajdactwa, że od razu zaczęło się wytwarzać to, co nazwałem: cloaca maxima. Każde nadużycie, każde łajdactwo było dobrym wtedy, gdy robił je członek partii własnej, złym zaś tylko wtedy, gdy robił je członek innej partii” J. Piłsudski. http://www.jpilsudski.org/artykuly-­historyczne-pilsudski/cytaty-jozefa­-pilsudskiego
21 kwietnia 2020 at 09:46
Mateusz Głazowski 21 kwietnia 2020
Szanowny, ja bardzo dobrze wiem o czym piszę. Jeśli nie widzisz w jakim kierunku zmierza stary psychopata to znaczy, że jesteś zaczadzony hasłami "wstawania z kolan" i budowania potęgi międzynarodowej Polski. Żyjemy nie w Matrixie i Gwiezdnych Wojnach tylko w kraju, który Kaczyński zmienia w państwo autorytarne. Duda jest tutaj pacynką, którą wciągnięto na maszt w 2015 roku. Wygrał dzięki trollom i hejterom.
21 kwietnia 2020 at 10:43
Marc Em 20 kwietnia 2020
Te cyrki wokół wyborów staja się coraz bardziej żałosne. Przepychanie siłowe Dudy i niezbyt skoordynowane działanie opozycji sprawia, że coraz trudniej śledzić tę politykę.
20 kwietnia 2020 at 23:45
Rafal Poniecki 21 kwietnia 2020
Czy ta duda robi coś oprócz podpisywania dokumentów generowanych przez PiS na zlecenie Kaczafiego? Nie. No to niech Kaczafi sam to podpisuje. Procedura się uprości i na dodatek nie będzie udawania, że mamy jakąś demokrację.
21 kwietnia 2020 at 00:13
Kaczafi, autor tego co się dzieje, wie że jako szeregowy poseł nigdy nie będzie odpowiadał przed Trybunałem Stanu.
21 kwietnia 2020 at 10:46
Uczy się,cały czas się uczy.
22 kwietnia 2020 at 18:18
Zbigniew Dzikowski 21 kwietnia 2020
Najlepiej będzie jeżeli duda zniknie z przestrzeni publicznej i przestanie wygłaszać te swoje karmazony tylko aby zyskac na czasie jako prezydent.
21 kwietnia 2020 at 09:34
Anna Wtyczko 21 kwietnia 2020
Pewnikiem jest, że Duda podpisze i zrobi wszystko co mu każe Jarosław,
a także to, że zimą będzie stale jeździł na nartach.
Nieobecność Dudusia w niczym nam nie zaszkodzi, a może tylko pomóc.
21 kwietnia 2020 at 11:14
Totoro Satsuki 21 kwietnia 2020
Duda notorycznie krętaczy i kłamie. Dewastuje konstytujcę, prawo, niszczy tkankę społeczną oraz zaufanie wzajemne i zaufanie do państwa. Popełnia śmiertelne grzechy, w tym grzech dawania fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, za co bez rozgrzeszenia pojdzie Duda do piekła.
Duda ma doktorat, czego po nim zupełnie nie widać, ani w mowie, ani w piśmie, ani w uczynku. Widać natomiast, że ma dużą trudność mówienia niekrętackiego a w miarę logicznego, opartego na podstawowych faktach na poziomie gimnazjalnym.
Duda nie potrafi zrobić prostej rzeczy, wymaganej od licealisów: uzasadnić swoje stanowisko jakimiś ważkimi argumentami, które trzymają się kupy. Duda chrzani o jakimś paraliżu państwa i nie wyjaśnia tej tezy.
Nie wyjaśnia, bo nie może inaczej, niż krętacząc. Konstytucja i prawa mówią wyraźnie co i jak należy zrobić bez żadnego paraliżu państwa. Ale tego właśnie Duda bardzo nie chce.
21 kwietnia 2020 at 14:42
Mariusz Ochnik 21 kwietnia 2020
Panie Duda, paraliż spowoduje to, że ludzie nie mogą normalnie pracować niestety i tu niszczycie gospodarkę. A nie wasz brak wyborów.
Anna Wtyczko 23 kwietnia 2020
Od wczoraj krąży w sieci info o apartamencie na kredyt i wszystko jasne. Pewne źródło zarobku, bo nie pracy przecież, jest w tej sytuacji niezbędne
Listy poparcia do KRS były tajne z uwagi na RODO, ale dane 30 mln Polaków można komuś na podstawie e-maila przekazać
24 kwietnia 2020 at 12:12
Ryszard Kawa 7 maja 2020
Taki prezydent jak Duda to nie szczęście dla kraju. Który niema własnego zdania inni nim kierują i rządzą to co to za prezydent jak jest sterowany i jest marionetka w innych rekach to co to jest za prezydent jak nic nie ma do powiedzenia a tylko szkodzi narodowi i w nim nie mamy poparcia to po co nam taki prezydent. Jak by go nie było to i tak inni by sterowali tym krajem tak jak do tej pory a prezydent tylko był słupem do podpisywania ustaw.
7 maja 2020 at 03:58
A kim w tym państwie był pan i tak państwo nie będzie sparaliżowane jak pan zrezygnuje, bo jak korzyść jest z pana rządów. Jak by pan podpisał ustawę tych 2 miliardów na onkologię a nie na media to gwarantuje ze wybory by się odbyły 10 maja i to normalne, bo można było ludzi wyleczyć a tak pan wyleczył, ale kieszenie mdii publicznych? To, do kogo ma pan pretensje powinien mieć do siebie a nie słuchać Kaczyńskiego tego człowieka, który myślał tylko o własnych interesach i korzyściach niż o panu Dudzie. Pan to mu jest potrzebny tylko, jako marionetka do podpisywanie ustaw i dokumentów i do niczego więcej. Kaczyński za nic nie odpowiada a jak by trzeba by było stanąć przed sądem to by powiedział jestem tylko posłem, co za nic nie odpowiada a niech odpowiada ten, co to podpisał a nie mnie będziecie ciągali i to do teko starszego człowieka taka by był odpowiedź Kaczyńskiego i kto by wyszedł na idiotę to sobie sam odpowiedz prezydencie i ci, co robi ich w balona.
7 maja 2020 at 04:20
Ireneusz Marcin 30 maja 2020
Nie ma potrzeby rezygnowania.
Kiedy prezydent umiera, do czego ma prawo jak każdy obywatel, to nie ma prezydenta. Podobnie jest kiedy opuszcza pałać wskutek upływu kadencji. Po śmierci lukę do wyboru zapełnia msrszałek. Po wyprowadzce też lukę zapełni.
30 maja 2020 at 05:18

References: art. 228

Art. 131
 art. 131
 art. 131
 art. 126
 art. 228