Source: http://www.nowa-wies-kety.pl/na-sesji-burmistrz-do-mieszkanca-mnie-wybralo-9-tys-mieszkancow-a-pan-jest-samozwanczym-szeryfem/
Timestamp: 2017-10-23 04:21:25+00:00

Document:
Na sesji Burmistrz do mieszkańca: mnie wybrało 9 tys. mieszkańców, a pan jest samozwańczym szeryfem! | Nowa Wieś w gminie Kęty
← Policjanci zatrzymali w Bulowicach mężczyznę, który bez powodu pobił znajomego
Nietrzeźwy kierowca, który próbował uciec z miejsca kolizji, posiadał nielegalną kontrabandę →
Na sesji Rady Miejskiej w Kętach 18 marca 2016 r., radni w ciągu praktycznie 120 sekund zdecydowali o odrzuceniu petycji redaktora naczelnego portalu „Nowa Wieś w gminie Kęty” w sprawie wprowadzenia nagrywania VIDEO posiedzeń komisji radnych. Nie było żadnej dyskusji, tylko z automatu głosowanie odrzucające pomysł. Odnośnie odrzucenia tej petycji jak i publikowania danych dotyczących pomocy publicznej przyznanej firmom i osobom fizycznym przez burmistrza, zabrał głos mieszkaniec Kęt Pan Jacek Suchy, któremu w sposób zgoła nieprzychylny a nawet autokratyczny odpowiadał burmistrz Krzysztof Klęczar.
„Wie Pan jaka jest różnica między nami? (…) Mnie dziś do podejmowania decyzji jakie podejmuję, upoważniło dziewięć tysięcy dwustu kilku mieszkańców gminy. Pan jest szeryfem samozwańczym”, „Czymże są wasze ciągłe petycje o dostęp do informacji publicznych, ciągłe wnioski?? Przecież to trzeba przygotowywać, to trzeba zestawiać, robić…”, „Jesteśmy kontrolowani na każdym kroku i z każdej strony”, „Dziś to ja mam mandat do wypełnienia funkcji Burmistrza Gminy Kęty – nie Pan; ja mam mandat do kierowania pracą urzędu – nie Pan; ja mam mandat do wydawania poleceń, decyzji – Pan tego mandatu nie ma” – takimi słowami zwracał się na XIX sesji Rady Miejskiej w Kętach Burmistrz Gminy Kęty Krzysztof Klęczar do mieszkańca Kęt Jacka Suchego.
Zobaczcie Państwo w całości fragment sesji dotyczący odrzucenia petycji oraz pytania mieszkańca i odpowiedzi burmistrza:
Mieszkaniec po odrzuceniu przez radnych petycji prosił o wyjaśnienie kwestii dotyczących treści uchwały, która na sesji została uchwalona ale w ogóle nie odczytana przez Przewodniczącego Rady Miejskiej (odrzucenie pomysłu nagrywania na VIDEO komisji). Na sesji odczytano jedynie, że petycja uznana została za niezasadną.
Szczegóły dotyczące przebiegu postępowania odnośnie petycji, w szczególności dane dotyczące zasięganych opinii (skany) można znaleźć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej: Petycje do Rady Miejskiej w Kętach.
Są tam umieszczone poszczególne opinie (burmistrza) i stanowiska komisji w tej sprawie; i wszystkie… negatywnie odnoszące się do pomysłu wprowadzenia nagrywania na VIDEO posiedzeń komisji radnych w Kętach (Burmistrz i radni „nie widzą takiej potrzeby”).
Opinia Burmistrza | Stanowiska Komisji
Wynik głosowania Rady Miejskiej w Kętach: 20 głosów za przyjęciem uchwały o odrzuceniu petycji, 1 radny się wstrzymał, w głosowaniu wzięło udział 21 radnych.
Natomiast innym tematem poruszonym przez mieszkańca Kęt był brak publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej rozszerzonych informacji odnośnie udzielonej w ostatnich latach pomocy publicznej osobom fizycznym i firmom zarejestrowanym w gminie.
Wskazał, że wręcz lawinowo w ostatnich latach rosła liczba podmiotów, którym udzielano pomocy publicznej. Jak wskazują dane opublikowane w BIP, w:
2008 r. – pomocy publicznej udzielono: 3 podmiotom
2009 r. – 6 podmiotom
2010 r. – 117 podmiotom
2011 r. – 125 podmiotom
2012 r. – 160 podmiotom
2013 r. – 184 podmiotom
2014 r. – 171 podmiotom
Mieszkaniec ten poprosił również Burmistrza o przesłanie na maila treści umowy o zaciągnięciu kolejnego kredytu przez Gminę Kęty.
Jak wskazaliśmy na wstępie artykułu, w odpowiedzi z ust burmistrza usłyszał: że mieszkaniec jest szeryfem samozwańczym, że ciągle składa wnioski o informację publiczną, i to, że to nie mieszkaniec został wybrany burmistrzem, i że to nie on ma mandat do kierowania pracą urzędu, wydawania poleceń czy podejmowania decyzji… (zobacz ten fragment: „Szeryf samozwańczy”).
Burmistrz zapewnił, że udziela każdej informacji publicznej. A jedynym przypadkiem, kiedy odmawia dostępu do informacji, to wtedy gdy „uderzają one w ludzi”. Mówi, że osób zatrudnionych w sektorze publicznym nie można piętnować, wytykać palcem a tym bardziej i wystawiać na uderzenie. A według Burmistrza wnioskując o informację publiczną tak właśnie robimy… A w dodatku w Polsce ma miejsce „permanentna nagonka na funkcjonariuszy publicznych”.
Komentarze redakcji oznaczone kursywą i wcięciem tekstu:
Niestety nie dowiedzieliśmy się o jakich przykładach nagonki na urzędników Burmistrz wspomina.
Burmistrz zapewne już zapomniał gdy w marcu 2015 r. sam zwolnił Dyrektora Domu Kultury w Kętach z powodu m.in. nieudostępnienia przez niego informacji publicznej? (zobacz: Dyrektor Domu Kultury w Kętach odwołany ze stanowiska). Wtedy, zdaje się, nie miał wątpliwości, że informacji publicznej należy udzielać. Teraz z kolei mówi, że jak będzie się zajmował tylko udostępnianiem informacji publicznych, i tłumaczeniem się ze swoich decyzji, to nie będzie miał czasu pracować na rzecz rozwoju gminy (zobacz fragment). Dziwne to stwierdzenie, zwłaszcza że udzielanie informacji lokalnej prasie/mieszkańcom należy do zadań burmistrza i bezsprzecznie służy mieszkańcom. Trzeba też przypomnieć, że zwalniając Dyrektora Domu Kultury w Kętach za nieudostępnienie informacji publicznej, prawie rok temu z tego samego powodu sam Burmistrz naraził się na zwolnienie go z pełnionej funkcji… Groziło Burmistrzowi przecież postępowanie sądowe (i administracyjne i karne), bo nie chciał nam udostępnić informacji bezapelacyjnie uznane przez sądy za informację publiczną. Drogą argumentacji przekonaliśmy go, że jest to ewidentne łamanie prawa i w końcu zdecydował się na udostępnienie informacji (zobacz: Urząd Gminy Kęty nie udostępni informacji na temat budowy zjazdu do sklepu „Delfin”?).
Odnosząc się jeszcze do powyższych słów Burmistrza chcielibyśmy przypomnieć, że jeśli chodzi o nauczycieli w placówkach na terenie gminy Kęty (pracowników sektora publicznego) to w blasku fleszy i publicznie się ich nagradza (zobacz: Nauczycieli Burmistrz publicznie nagradza, a pracowników Urzędu Gminy Kęty – nie zamierza. Tak samo publikuje listę zdolnych uczniów czy sportowców (Wykaz przyznanych stypendiów sportowych oraz wyróżnień i nagród pieniężnych w 2016 roku).
Gdy pytamy o np. nagrody dla pracowników Urzędu to według Burmistrza jest to rodzaj nagonki, piętnowania, wytykania palcami, a jak Burmistrz wręcza nagrody w blasku fleszy aparatów oraz publikuje imienny wykaz sportowców ze stypendiami w BIP, to jak to można nazwać wobec tych słów? Czy według Burmistrza też jest nagonka, którą sam firmuje?
Kompletny brak logiki w słowach Burmistrza nie raz wskazywaliśmy w naszych artykułach dotyczących ukrywania listy pracowników, którym przyznaje nagrody.
Według nas tak samo należy chwalić publicznie wykonujących nadzwyczaj sumiennie i ze szczególnym zaangażowaniem swoje obowiązki pracowników urzędu co nauczycieli, wybitnych sportowców, czy zdolnych uczniów właśnie.
W dalszej części sesji Burmistrz nazwał wnioski obywateli o informacje, treści umów zawartych przez Gminę, oraz publikowanie ich w internecie – działaniem na szkodę Gminy, zaspokojeniem ciekawości indywidualnych osób, i „bardzo znacznemu skłóceniu społeczeństwa”.
Jawność powoduje skłócenie społeczeństwa? Nie jest działaniem na rzecz mieszkańców, gminy? To może najlepiej wszystko utajnić i nastąpi pokój i dobro w gminie? Poza tym skoro prawnym obowiązkiem Burmistrza jest odpowiadać na wnioski o informację publiczną, to powinien na każdy wniosek odpowiedzieć, a nie straszyć mieszkańców, że to służy skłóceniu społeczeństwa i nie jest działaniem na rzecz gminy. Jeśli Burmistrz sam nie udostępnia danych w Biuletynie Informacji Publicznej to sam de facto też powoduje, że pojawiają się wnioski i zapytania ze strony mediów/obywateli o te dane.
Według Burmistrza petycje (wnioski) można składać dopiero wtedy, gdy mieszkaniec będzie kandydował w wyborach, podda się weryfikacji mieszkańców, zdobędzie mandat radnego i zasiądzie w radzie („Trzeba zasiąść w tym gronie i wtedy wypowiadać petycje”).
A Konstytucja RP? A ustawa o dostępie do informacji publicznej? A Kodeks Postępowania Administracyjnego? A ustawa o petycjach? Żadne z tych aktów nie funkcjonują w Gminie Kęty według Burmistrza? Każdy ma prawo składać petycje, wnioski, zapytania o informacje publiczne czy to się obecnemu Burmistrzowi Kęt podoba czy nie. Jeśli wnioski i petycje obywateli nie są w smak burmistrzowi, można zrezygnować z pełnionej funkcji. Nie ma obowiązku być burmistrzem.
W dalszej części sesji Mieszkaniec Kęt zapytał Burmistrza czy będzie udostępniona informacja: w jakim zakresie, w jakiej wysokości i z jakiego tytułu była udzielona pomoc publiczna w latach 2010-2015.
Poprosił też Burmistrza by nie nazywał go samotnym jeźdźcem czy żołnierzem, ani nie pouczał kim jest albo kim mieszkaniec chce być.
Burmistrz w odpowiedzi zapytał mieszkańca, kto ma większe prawo do działania na rzecz gminy: redaktor naczelny portalu, który złożył petycję o nagrywanie komisji radnych i już tu nie mieszka, czy burmistrz wybrany w demokratycznych wyborach? („kto ma większe prawo do działania na rzecz gminy?”)
Należy przypomnieć burmistrzowi, że autor petycji jest redaktorem naczelnym prasy, która działa na terenie gminy – portal zarejestrowany w Sądzie Okręgowym w Krakowie. A zgodnie z art. 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe „prasa zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej”. Nie ważne gdzie autor petycji mieszka, ale działając jako prasa w gminie Kęty ma prawo i nawet obowiązek informowania mieszkańców o sprawach dotyczących gminy oraz do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Bez informacji z gminy nie sposób tego obowiązku dla obywateli przez prasę spełniać. Ponadto „Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w inny sposób tłumić krytyki (Art. 6. ust. 4. )” a w „Art. 44. ust. 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”. Czy to co Burmistrz wypowiedział nie opiera się o chęć kneblowania nam ust? Blokowania działań mediów/prasy? Wydawania bezpodstawnych sądów kto może burmistrza o informacje pytać a kto nie?
W kolejnej części sesji na prośbę Burmistrza wypowiedzi odnośnie publikowania informacji o pomocy publicznej udzieliła Skarbnik Gminy Kęty – zobacz fragment.
Skarbnik Gminy Grażyna Zątek informuje co jest według ordynacji podatkowej objęte tajemnicą skarbową. Skarbnik powiedziała, że w granicach ustawowych informacje o pomocy publicznej są zawarte na stronie internetowej i nie będzie rozszerzenia o kwoty i uzasadnienia udzielenia pomocy publicznej, bo mogą z tego powodu wyniknąć procesy sądowe a burmistrz nie ma takiego upoważnienia.
Głos zabrała również radca prawny gminy Ewelina Fabia-Pardela. Powołała się na art 2. ustawy o dostępie do informacji publicznej (błędnie), która „musi ustąpić pierwszeństwa ustawie Ordynacja podatkowa czy ustawie o finansach publicznych”.
Jeśli już, to mówi o tym art. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a nie art 2., bowiem to art. 5. 1. stanowi, iż: „Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych”. Ewentualnie art 1 ust. 1 ustawy, stanowiący o tym, że „2. Przepisy ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi, pod warunkiem że nie ograniczają obowiązków przekazywania informacji publicznej do centralnego repozytorium informacji publicznej, o którym mowa w art. 9b ust. 1, zwanym dalej „centralnym repozytorium”.
Dlatego też wysłaliśmy jako portal wniosek o wykaz osób fizycznych i prawnych, wskazanie kwot i uzasadnień przyznanej pomocy publicznej w roku 2015. O tym, czy ustawa o dostępie do informacji publicznej musi ustąpić w tej kwestii ordynacji podatkowej, czy ustawie o finansach publicznych – gdzie według art. 33 Gospodarka środkami publicznymi jest jawna – z braku pełnej odpowiedzi burmistrza na nasz wniosek – sprawę skierujemy do SKO/WSA, który sprawę rozstrzygnie, i wówczas będzie jasność.
Poniżej prezentujemy komentarz mieszkańca Kęt Jacka Suchego do całej sprawy (do wskazanego fragmentu sesji):
Podczas XIX sesji Rady Miejskiej w Kętach, która odbyła się w dniu 18 marca 2016 roku mogliśmy wysłuchać głębokiej wypowiedzi od serca Pana Burmistrza Krzysztofa Klęczara.
W odpowiedzi na moje wnioski dotyczące udostępnienia informacji publicznej na stronach internetowych Gminy Kęty oraz w BIP w zakresie dotyczącym pomocy publicznej tj. zwolnień, ulg, umorzeń podatkowych oraz innych przewidzianych ustawą o pomocy publicznej dla osób prywatnych oraz firm. Drugi wniosek o publikację na stronach internetowych Gminy Kęty treści umów kredytowych zawartych w roku 2015 w kwocie ponad 30.000.000 mln zł oraz ponad 2.000.000 mln zł.
W odpowiedzi dowiedziałem się że jestem [szeryfem samozwańczym] że wątpliwe jest moje działanie dla dobra mieszkańców, że to tylko Pan Burmistrz ma mandat występować w interesie publicznym dla dobra mieszkańców, że wytykam palcem funkcjonariuszy publicznych, że permanentna nagonka na funkcjonariuszy publicznych w Polsce ma miejsce, że urzędnik jest też człowiekiem, że to Pan Burmistrz ma mandat nie ja, że to co robię służy bardzo znacznie skłóceniu społeczeństwa, nie służy dobru gminy, a na zakończenie że moje uwagi w kierunku Rady Miejskiej są niegrzeczne i że powinienem poddać się weryfikacji mieszkańców i stanąć do wyborów za dwa i pół roku i wtedy wypowiadać swoje petycje.
Dziękuję za radę Panie Burmistrzu.
W sprawie finansów Gminy a dokładnie zadłużenia, które jest na maksymalnie wysokim poziomie dopuszczalnym ustawą o finansach publicznych, Burmistrz stwierdził, że przygotował wraz z radnymi oraz specjalistami a nawet ekspertami plan, który z żelazną konsekwencją realizuje, a plan ten polega na odsunięciu w czasie spłaty kredytów już zaciągniętych, oraz zaciągnięcie dalszych zobowiązań Gminy Kęty. Tym razem ze względu na brak możliwości otrzymania dalszych kredytów wymyślono obligacje, i taka uchwała zapadła podczas tej sesji. Chwalono takie rozwiązanie na wszelkie możliwe sposoby szczególnie ze względu na to, że można uzyskać długi okres karencji, czytaj: długi okres kiedy nie trzeba spłacać zaciągniętych zobowiązań, inaczej: na pewno nie w tej kadencji a potem….
z poważaniem Jacek Suchy.
O komentarz do tego samego fragmentu sesji poprosiliśmy również Burmistrza Gminy Kęty Krzysztofa Klęczara. Niestety po wyznaczonych trzech dniach na odpowiedź oraz przedłużeniu terminu na komentarz jeszcze o jeden, żadnego komentarza nie otrzymaliśmy (mimo, że Burmistrz potwierdził odczytanie maila jeszcze tego samego dnia).
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Inne, Społeczne, Urzędowe i oznaczony tagami informacja publiczna, jawność, kęty, komisje radnych, mieszkaniec, nagrywanie video, nowa wieś, odrzucenie, petycja, portal, rada miejska, sesja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
68 odpowiedzi na „Na sesji Burmistrz do mieszkańca: mnie wybrało 9 tys. mieszkańców, a pan jest samozwańczym szeryfem!”
Anonymous Kęty pisze:
12 kwietnia 2016 o 21:38
Co jest do ukrycia na tych Zebraniach???
Chyba pan burmistrz wywalczył swój stołek plakatami i oszczerstwami tylko na tą kadencję bo zapomina jaką władzę ma internet.
Dziękuję za poruszenie ciekawego tematu przesyłam je do ministerstwa w sprawie rozpatrzenia jawności zebrań w skali kraju i nie będzie już nam pionek Kęcki na szkalił jawności w Polsce i demokracji.
W końcu zapomina kto mu na wypłatę robi !!!
Może protest zorganizujemy nie płacąc podatków od nieruchomości..
11 kwietnia 2016 o 21:36
Wychodzi słoma z butów Pana doktora inżyniera, niestety poziom intelektualny tego Pana jest zbyt niski jak i zresztą tych ponad 9-ciu tysięcy głosujących na niego. Ta ekipa leśnych dziadków bardzo szybko straciła w oczach mieszkańców. Szkoda słów, nie będzie lepiej – a kasa leci z budżetu.
10 kwietnia 2016 o 22:29
Ludzie nie ważne kto rządzi. Powinniśmy wiedzieć i chcieć wiedzieć kto otrzymał nagrody ile bo to nasza kasa. Czemu to tak chcą zataić. Jak coś sie ukrywa to wiadomo o co chodzi
14 kwietnia 2016 o 09:18
Jednak można upublicznić wysokość nagród…….
http://bip.lublin.eu/bip/um/index.php?t=210&id=259322
9 kwietnia 2016 o 21:36
szkoda czasu na czytanie komentarzy tych osób ,którym jawność
przeszkadza .Można się domyślać kim są.
Ile czasu potrzeba na zrobienie listy osób nagrodzonych?
sądzę że mniej niż pochłonęła ta dyskusja np.”mieszkańca” Wniosek nasuwa
się jeden, ze jest coś do ukrycia.
Jeden Fragment panie redaktorze : Prawo prasowe : ……. rzetelna informacja ……. no właśnie , czy aby pana info są , zawsze rzetelne ? czy pan ma pojęcie co to znaczy być redaktorem rzetelnym ? chyba jednak nie , jak skończy pan dziennikarstwo to może pana czegos nauczą , bo do tej pory , to pan myśli , że należy do stowarzyszenia i rozumy pan postradał .
7 kwietnia 2016 o 16:03
Niektórzy są redaktorami naczelnymi, bez żadnych szkół nikomu to nie przeszkadza. Zresztą w Kętach uchodzą za „dziennikarza”. Nie znalazłem w BIP-ie jaka jest średnia płaca w kęckim urzędzie, komu personalnie przyznano nagrody, kogo gmina wspiera naszymi podatkami. Przecież nic się nie zmieniło poza ludźmi, którzy dorwali się do koryta. Piszesz o konkursach, ale chyba raczej ich namiastce co widać jacy ludzie i z jakimi kompetencjami je wygrały.
Proporcjonalnie do czasu sprawowania władzy przez Klęczara i inwestycji których brak trudno nie widzieć kolejnych kredytów. Rewitalizacja, stadion, itd. niestety w BIPie trudno znaleźć jakie to kwoty.
Mierni zostali zastąpieni przez kompletnie miernych, a lizanie tył…ów zostaw sobie na inną okazję
7 kwietnia 2016 o 21:50
Mnie np. Przeszkadza. Zgadzam się że bez szkół są redaktora mi mieliśmy i nadal mamy tv Kęty . Robisz szum nie wiadomo o co . A lizanie tyłka to raczej tobie znakomicie wychodzi nie mam zamiaru ci tej zaszczytnej funkcji odbierać. A jeżeli nie jesteś zadowolony z konkursów a raczej osób w nich wybranych to czemu sam się nie zglosisz . Z takimi kompetencjami ? Marnujesz się chłopie .
8 kwietnia 2016 o 15:16
Raczej chodzi o podobno dziennikarza z Kęczanina za czasów Olejarza obiecnie Nowin pomijam żenujące epizody w Trybunie i Gk. W Kętach już przed ogloszeniem konkursu wiadomo kto go wygra. Patrząc co tutaj bełkoczesz idealnie sie nadajesz bo jak widać inteligencja to nie twoja najmocniejsza strona , ale na pastucha burmistrza sie nadajesz
Zygmunt Zemanek pisze:
9 kwietnia 2016 o 13:28
No i właśnie , to jest ten co pisze na GK . Jeżeli jestes tak bardzo inteligentny to może poiformuj nas kto też wygra te konkursy ? Jasne jest , ze pasowała ci ekipa Bąka gdzie ludzi się wywalało po to aby obstawić swoimi , masz chyba żal , że teraz jest ogłaszany konkurs i nie możesz skorzystać , bo twoje kompetencje są na poziomie zera .
Zenobiusz Zakościelny pisze:
9 kwietnia 2016 o 20:31
Według jakiego konkursu/ kryteriów został wybrany prezes Komax-u (podobnie było za Bąka z Grzybowskim) Jakie kompetencje ma dyrektor basenu, chyba tylko takie, że miał do czynienia z basenami do roślin, czy w Kętach nie ma odpowiednich ludzi, że trzeba było wybrać gościa z Bujakowa, podobnie z dyrektorem DK( byli kandydaci którzy już zasiadali na dyrektorskich stanowiskach z odpowiednim przygotowaniem). Wuefista zostaję v-ice burmistrzem podobne kompetencje za Bąka miał Olejak, Laszczak itd. Co z tego że jest ogłaszany konkurs jak wygrywa go kolega, ktoś z rodziny, lub kompletny nieudacznik.
Nie widzę żadnej różnicy między tymi ekipami. Marnych zastąpili jeszcze bardziej marni.
O ile mi wiadomo na wiceburmistrzów nie ma konkursów. jeżeli chodzi o DK to czytałam , że był ogłoszony konkurs , Dziewczyna dobrze przygotowana , a że młoda > no cóż , Dyrektorem PUP w Oświęcimiu została sąsiadka Jurzaka , która nawet jednego miesiąca nie zajmowała stanowiska kierowniczego , i bez konkursu.
10 kwietnia 2016 o 07:05
Przecież gość ci napisał ze nic się nie zmieniło. Dalej stawia się na nepotyzm, kolesiostwo, układy, a nie na fachowość, kompetencje, wykształcenie i to na każdym szczeblu urzędniczym. Po co bijesz pianę i bronisz z góry przegranych pozycji wzbudzając tylko śmieszność na tym forum
Kingo! Zweryfikuj swoje informacje. Widać jak przemawia przez Ciebie zazdrość, a w swoim osądzie jesteś niesprawiedliwa. Konkurs na dyr. PUP był oficjalnie ogłoszony na stronach BIP Starostwa. Jeżeli już porównujesz te dwie Panie to są dwie bardzo istotne różnice! Dyr. domu kultury startowała w 2014r. z list Pana Klęczara – obecnego burmistrza do rady powiatu w Oświęcimiu w wyborach samorządowych a po drugie startując w konkursie wiedziała, tak jak i Burmistrz, że długo nie popracuje, a mimo to została powołana na stanowisko, w końcu Burmistrz słucha mieszkańców i poprawia to co jest dobre (ha, ha, ha). A jeżeli chodzi o dyr. PUP to nikt się dyrektorem nie rodzi i każdy musi kiedyś zacząć i o ile mi wiadomo od momentu powołania pełni swoją funkcję pracując. Pozdrawiam
10 kwietnia 2016 o 21:20
Niech mi Pan wskaze osobę w całym UG w Kętach która ma większy poziom wiedzy od p.Laszczaka? Nawet sam obecny Burmistrz wielokrotnie potwierdzał wiedzę, klasę i kompetencje Tego człowieka!
Zielony ogrodnik pisze:
11 kwietnia 2016 o 17:31
Widzę, że odstawiłeś tabletki skoro uważasz, że Laszczak to był fachowiec chyba tylko od pisanie bzdur na stronie kęckiej i zastanawiania się kto jest kim w Kętach.
7 kwietnia 2016 o 19:39
oj mieszkańcu ,mieszkańcu ciągle wracasz do czasów jak było za Bąka, czy ty nie widzisz,ze świat idzie z postępem i następny burmistrz też będzie pytany o sprawy publiczne niezależnie od tego kto nim będzie. Kiedyś za Olejarza nie było tanich kamer więc nie było nic nagrywane nikt o nic nie pytał to były super czasy prawda? Świadomość mieszkańców jest coraz większa i musicie się z tym pogodzić, że nie możecie nic ukrywać.
Czemu nie zwracasz uwagi „tw ubek” on wspomina czasy Olejarza to ci nie przeszkadza, ? Widać prawda was bardzo boli. Ja nie mam nic do ukrycia jeżeli już. Pomyliłeś adres.
7 kwietnia 2016 o 22:58
Każdy ma prawo do własnej opinii. Wspomnimy tylko, że redaktorami innego czasopisma w gminie (Fakty Kęty) byli (są? )obecnie rządzący gminą radni oraz burmistrzowie. I to wcale nie byli dziennikarze. Od czasu objęcia przez nich funkcji w kadencji 2014-2018, portal (FK) i gazeta w zasadzie zakończyli swoją działalność. Przypadek?
My działamy od 2011 roku. Niezależnie kto włada gminą, piszemy o sprawach, o których inne portale/gazety milczą. A są to sprawy istotne dla mieszkańców. Odsyłamy do 3 tysięcy wpisów, opublikowanych dotychczas na naszym portalu.
7 kwietnia 2016 o 23:57
Chyba nie do końca pan się zapoznał kto prowadził partal Fakty Kety i na jakich warunkach . To jest ta Pana rzetelna informacja ? Proszę podać mi link to str z Pana archiwum , gdzie pisze pan do Burmistrza Bąka o ujawnienie nagród . Przypadek ? Wtedy te sprawy nie były istotne dla mieszkańców ?
Pisząc „prowadził Fakty Kęty” sugeruje Pani jakoby ten projekt już się zakończył?
Faktycznie – da się zauważyć, że portal FK został jedynie stworzony na określony czas. A szkoda, bo tematów społecznych do podejmowania wciąż wiele a mediów lokalnych jak na lekarstwo…
W każdym razie dobrze zapoznaliśmy się z tym kto prowadzi(ł) portal http://www.faktykety.pl, który „jest niezależną stroną informacyjną” (link: do Regulaminu: http://faktykety.pl/index.php/component/content/article/34-regulamin/43-regulamin)
Wskazane jest w nim, że:
„Strona ma charakter społeczny i działa na zasadach „non profit”. Tworzą ją, administrują i redagują na bieżąco radni gminy Kęty oraz osoby prywatne, w szczególności mieszkańcy Gminy Kęty, którzy dobrowolnie przystąpili do tego projektu społecznościowo-medialnego.” A byli to m.in. radni opozycyjni wówczas (2010-2014). Zresztą po autorach/redaktorach Biuletynu „Fakty Kęty” widać, kto głównie tam pisze/pisał – link: http://faktykety.pl/index.php/biuletyn-fakty-kety
Co do obowiązku podawania Pani linków do strony gdzie piszemy o ujawnieniu nagród to informujemy, że pytaliśmy o nagrody przyznane m.in. wtedy gdy Gminą władał b. burmistrz Tomasz Bąk (2014 ale i 2010). Pytamy aktualnie o nagrody pracowników MZWiK. Część nam już została ujawniona (Zarząd ujawnił nagrody wyłącznie przyznane dla siebie), sprawa jest w toku.
Pragniemy również poinformować, że tak jak jeszcze w 2012 roku nikt nie myślał, że rejestry umów z osobami fizycznymi czy firmami mogą stać się przedmiotem wyroku Sądu Najwyższego, który uzna je za całkowicie jawne, tak samo jeszcze kilka lat temu (kadencja 2010-2014) mało kto myślał, że wynagrodzenia i nagrody poszczególnych osób pracujących w administracji publicznej będą przedmiotem wyroków sądowych i będą zapadać wyroki nakazujące je obywatelom ujawnić. Tak samo zresztą jak jeszcze 5 lat temu prawdopodobnie żaden urząd nie udostępniłby imion i nazwisk pracowników wraz z podaniem kwoty nagród wraz z uzasadnieniem, a teraz to zaczyna się po prostu dziać. Portal istnieje od listopada 2011, a wtedy poziom jawności był w kraju na niższym poziomie niż dotychczas. Należy nadmienić, że dyskusja w sprawie jawności wynagrodzeń i nagród dla sfery publicznej zaczęła się pojawiać dopiero stosunkowo niedawno, bo rok temu…(linki: http://siecobywatelska.pl/zloz-podpis-pod-obywatelskimi-postulatami-zmian-w-prawie-samorzadowym/ / http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/148552/Pensje-w-BIP–Watchdog-chce-jawnosci-list-plac-urzednikow-samorzadowych / http://siecobywatelska.pl/dyskusja-na-temat-prawa-samorzadowego-trwa-wciaz-mozna-sie-podpisac/) Mamy nadzieję, że podpisała Pani również te postulaty.
Informacja, która dziś jest obywatelom odmawiana do udostępnienia, za kilka lat będzie w BIP. Tak samo jak dziś trudno sobie wyobrazić, jakie dane, które urząd przetwarza, „produkuje” mogą stać się przedmiotem wyroków sądowych i będą uznane za informację całkowicie publiczną. Cały czas zakres informacji o którą pytają obywatele rośnie, a co za tym idzie rozszerza się także krąg informacji udostępnianych.
Przypomnimy, bo może Pani nie ma tej wiedzy, że redaktor naczelny portalu „Nowa Wieś w gminie Kęty” prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce zawnioskował do organu administracji publicznej o udostępnienie i publikację rejestru umów dla wszystkich mieszkańców co obiło się szerokim echem nie tylko w Małopolsce ale i w całym kraju (wybrane linki: http://informacjapubliczna.org.pl/11,899,obywatelski_cud.html / http://di.com.pl/urzedy-ujawniaja-rejestry-umow-a-stoja-za-tym-zwykli-ludzie-wywiad-51322 / http://funduszesoleckie.pl/?p=658 / http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3272392,pierwsze-malopolskie-samorzady-ujawniaja-komu-i-za-co-placa,id,t.html ) Dlatego prosimy nie wypominać nam, dlaczego parę lat temu nie wnioskowaliśmy jeszcze o nagrody pracowników samorządowych. Zresztą tak samo jak my, mogła to również Pani zrobić. Napisać wniosek do Urzędu, poczekać na odpowiedź, a w przypadku jej braku, lub uzyskania odpowiedzi niepełnej, zaskarżyć ówczesnego burmistrza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Nic zresztą straconego – prosimy skorzystać z przysługującego Pani prawa i zapytać obecnego burmistrza o nagrody przyznane w okresie, które Panią interesują.
” oraz osoby prywatne, w szczególności mieszkańcy Gminy Kęty” czego nie można powiedzieć o tym portalu . Redaguje go pan Sam . Pisanie do ludzi , że może sam wystąpić do Sadu Administracyjnego trochę odbiega od prawdy . Dlaczego ? otóż : zwykły mieszkaniec , musi zapłacić , a pan należący do stowarzyszenia nie . To jest ta właśnie sprawiedliwość
Szanowny Panie Zygmuncie Zemanek
Czyni nam Pan zarzut z tego, że redaktor naczelny nie jest już mieszkańcem Gminy Kęty. Tylko co w związku z tym?
W Polsce istnieje wiele gazet/portali, których redaktorzy naczelni nie mieszkają w miejscowościach, o których piszą. Nawet w pobliskich w Kętach/Andrychowie/Wadowicach są tego przykłady – nie szukając dalej.
„Pisanie do ludzi , że może sam wystąpić do Sadu Administracyjnego trochę odbiega od prawdy . Dlaczego ? otóż : zwykły mieszkaniec , musi zapłacić , a pan należący do stowarzyszenia nie . To jest ta właśnie sprawiedliwość”
To, że Obywatelowi tego kraju przysługuje w pewnych okolicznościach skarga do WSA na organ władzy publicznej, to według Pana odbieganie od prawdy… Przyznamy, że nie rozumiemy logiki tego rozumowania.
Nie wiemy też do czego Pan zmierza w kwestii przynależności (bądź nie) obywateli do stowarzyszeń oraz opłat za postępowanie sądowe.
Co to ma wspólnego ze sobą? Gdy obywatel, Pan, redaktor naczelny portalu, czy ktokolwiek inny (przez nieprawidłowo wg niego działającą administrację) decyduje się na skargę do WSA, musi opłacić za wpis, chyba, że są szczególne okoliczności (np. finansowe/bezrobotny), to sąd zwalnia z opłaty.
Nie rozumie pan co ma na myśli pan Zygmunt ? dziwne ……. informuje pan , ze może złożyc skargę do Sadu Administracyjnego a nie informuje , że za to trzeba zapłacić , a pan nie płaci , bo robi to za pana Stowarzyszenie , takie trudne ?
Szkoda tylko,że za przegrane w Sądzie nie płacą osobiście ci , którzy uporczywie nie chcą udostępniać informacji . I ci sami mówią o oszczędnościach w Gminie.
13 kwietnia 2016 o 21:34
Przy różnych okazjach informowaliśmy na tym portalu, że za skargę na bezczynność organu jest opłata 100 zł, którą w razie przegranej po stronie organu władzy publicznej, wójt, burmistrz, prezydent, prezes spółki, itd. musi te pieniądze przekazać wnioskodawcy – skarżącemu.
Tak samo jak za nieudostępnienie informacji publicznej to przestępstwo. Burmistrz Krzysztof Klęczar mógł w co najmniej jednej sprawie zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej, ale drogą perswazji i przedstawienia przez nas argumentów, udało się tego uniknąć.
9 kwietnia 2016 o 21:45
Jeżeli chce się pan uważać redaktorem , to musi pan dołożyć , że bardzo stronniczym. Przypomnę panu dlaczego powstały fakty Kęty . Otóż : za Bąka nie można było komentować na info Kęty , mało tego wtedy także art. krytykujący władzę nie miał prawa wejść na ich strony . Tam tylko były adjęcia z Bąkiem , brakowało tylko żeby swoją podobiznę umieścił w herbie Kęt . I jeszcze jeden szczegół p. Kleczar umieścił kiedyś swoje oświadczenie , które było na tym portalu zaledwie dwie godziny i Bąk nakazał usunięcie. Nie pamieta pan tego ? Nie bo pan działa tylko w jednej sprawie , a mianowicie , przeciwko obecnej władzy , takie jest moje zdanie . I proszę pamiętać , że na faktach nie pisali art, tylko radni ale mieszkańcy również . Jak pan chce coś krytykować , to proszę sobie odświeżyć pamięć , a nie robić z tego portalu drugiego TVkęty , bo się dublujecie.
9 kwietnia 2016 o 22:44
Jako postronny obserwator widzę niesamowity atak dwóch może trzech osób na najbardziej niezależny portal w okolicy
a wg Kingi redaktor ma siedzieć cicho i o nic nie pytać .bo jak zapyta to jest stronniczy.Kultura tej pani tez na niskim poziomie. wystarczy porównać jak przed nazwiskiem wstawia „p.”Klęczar a przed nazwiskiem poprzednika „p.”nie . Bardzo nieładnie to świadczy o tych osobach. Po prostu dno.
10 kwietnia 2016 o 01:00
Jak zwykle to dno reprezentujesz swoim wpisem , czytaj trochę ze zrozumieniem , bo widac twoja inteligencja pozostawia trochę do życzenia . To czy napiszę „p.” przed czyimś nazwiskiem to sprawa szacunku do danej osoby , ale jak widac do ciebie to nie dotrze . Powiem ci krótko : na „p” przed nazwiskiem trzeba sobie zasłużyć , ja natomiast nie mogę postawić tego „p” przed nazwiskiem osoby przez którą zostałam obrażona , na zebraniu mieszkańców. Nie pamiętasz tych tekstów ? oj krótką macie pamięć . A dlaczego stronniczym ? czy jesteś pewien że chodzi o pytanie ? czy może jednak o krytykę Faktów , nie ośmieszaj się swoją zerową inteligencją
10 kwietnia 2016 o 07:50
Zostawcie Kingę w spokoju bo jak się zerwie z łańcucha to pogryzie. A tak to tylko szczeka.
„Powiem ci krótko : na „p” przed nazwiskiem trzeba sobie zasłużyć , ja natomiast nie mogę postawić tego „p” przed nazwiskiem osoby przez którą zostałam obrażona , na zebraniu mieszkańców”
Na którym zebraniu (miejsce, data) została Pani obrażona?
Czy zostało to nagranie? Czy jest z tego zebrania w BIP protokół, w którym to zostało zaprotokołowane?
Czy został może sporządzony materiał VIDEO z tego zebrania?
Prosimy o bliższe informacje.
Jeśli tak bardzo przeszkadza Pani nasz portal, nie ma obowiązku go ani czytać, ani na nim komentować. Nic też nie stoi na przeszkodzie wzięcia sprawy we własne ręce. Proszę zatem stworzyć swój własny portal i po 5 albo więcej latach istnienia, mieszkańcy ocenią, czy prowadzi go Pani w sposób niestronniczy, rzetelny i obiektywny. Łatwo jest oceniać innych anonimowo.
Wiele razy tłumaczyliśmy ale widać Pani nie chce tego zrozumieć, przyjąć do wiadomości. Podkreślamy – Nie działamy przeciwko poprzedniej / obecnej władzy ale działamy na rzecz jawności i transparentności działań. Skoro władza, ewidentnie, ma z tym problem, to nie musi tej funkcji w ogóle pełnić. A jeśli ktoś się decydował na podjęcie takiej funkcji, która daje nie tylko prawa ale i obowiązki, to prawa należy przestrzegać, a zwłaszcza Konstytucji RP czy innych ustaw.
Bardzo dobrze, że oprócz radnych (wówczas) opozycyjnych pisali również mieszkańcy. Tak samo na naszym portalu jest około 10 (jak nie więcej) listów od mieszkańców.
Poza tym, w odróżnieniu od Faktów Kęty, my działamy bez względu na to, czy skończyła się komuś kadencja i nie stworzyliśmy portalu by dostać się do Rady Miejskiej. Naszym celem m.in. jest realizować rolę mediów/prasy i działać na rzecz dobrej administracji. Pozdrawiamy!
8 kwietnia 2016 o 07:59
I tak trzymać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Free as a Bird pisze:
Nie traktujecie chyba FK poważnie( stworzony wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej by promować PPP i Klęczara) nie nazywajcie tam piszących na czele z Nyczem dziennikarzami bo to totalne nadużycie.Trochę się chwalicie, mimo to was cenie, niestety forum Gazety Krakowskiej -http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/631131,kety-radniprezesi-straca-mandaty,id,t.html bije was na łeb na szyję popularnością prawie 17 tysięcy wpisów. mniej więcej za ten sam okres. Chyba nie macie ikry by zająć się tematem nic nierobiącej SM i jej komendantem, nepotyzmem wśród kęckich urzędników i niektórymi radnymi. Brawo za walkę z rozrastającą się, drogą biurokracją bez kompetencji i chęci do pracy.
Dziękujemy za ten komentarz, staramy się kontrolować władze dla dobra mieszkańców. A i informować ich oczywiście o sprawach ważnych. Do czego zresztą jest zobowiązana prasa. Bo radni – jako przedstawiciele organu stanowiąco-kontrolnego wygląda na to, że trochę jakby zapomnieli jakie jest ich zadanie w Radzie Miejskiej.
Jeśli ma Pani/Pan propozycje tematów, którymi moglibyśmy się zająć w ramach naszych sił przerobowych (nie jesteśmy tak dużą redakcją jak Gazeta Krakowska, czy Dziennik Polski), ale oczywiście prosimy o kontakt. Pozdrawiamy
9 kwietnia 2016 o 08:14
Wyraziłem się chyba jasno, priorytet to likwidacja SM( niektórzy jej bronią jak niepodległości bo mają w niej syna) Zresztą taka tendencja jak obserwujecie inne miasta narasta. Może warto się zastanowić nad referendum wiem, że zbierane są podpisy wśród mieszkańców. Likwidacja części urzędników, zmiana etatyzacji- łączenie wydziałów przez co zmniejszenie drogiej, mało kompetentnej kadry „dyrektorskiej”. Patrzenie na ręce spółkom gminnym i topionym tam pieniądzom, sponsorowanie Błasiaka. Myślę, że w sprawie braku jawności wypłacania nagród należy zawiadomić organ nadrzędny czyli wojewodę jednocześnie RPO. Czytajcie forum GK tam jest mocna ekipa, która ostro walczy z patologiami i pewnie zauważyliście , że dzień w urzędzie zaczyna się od czytania GK stąd później te dziecinne polemiki na FB
9 kwietnia 2016 o 13:24
Bardzo mocna ekipa składajaca się z Pierra , który nagminne obraża osoby , które są odmiennego zdania , to raczej rynsztok a nie forum . I pana Mao , ktory wiecznie jest niezadowolony a sam nie potrafi się odezwac , przychodzac chociażby na spotkania do Domu Kultury .
9 kwietnia 2016 o 21:29
Masz chyba kompleksy, bo traktują cię na forum GK jak forumowego głupka i regularnie wywalają twoje posty. Trudno się dziwić dziwić przecież nie można kogoś takiego jak ty traktować poważnie. Mają po prostu cie za wała, dziwię się że redakcja tutaj toleruje twoje głupawe posty,
9 kwietnia 2016 o 21:50
O ile mi wiadomo to otrzymał pan z Kęt odpowiedź na wniosek . Opublikował pan go ?
No i dobrze pan nazwał to GK . Widac jakiś zenobiusz powtarzajacy się i przypominajacy pierra , . Panie Zenobiuszu co miał poeta na myśli ? bo pana wpis niczym nie przypomina dyskusji lecz stek obelg z forum GK . Dobrze , że chociaz raczył pan poinformować , że niektóre posty są usuwane , to teraz już wiemy , dlaczego się uważacie za zgrana ekipę , nie wygodne dla was posty usuwacie . – Gratuluję , i zaraz pana uprzedzę nie zagladam tam . Pozdrawiam i czekam na obelgi i pod moim adresem , tylko jakieś nowe , bo się pan powtarza.
10 kwietnia 2016 o 07:00
Skoro tam nie zaglądasz to skąd wiesz co tam piszą i kto tam pisze. Przecież wszyscy tam zaglądają na czele z Klęczarem, co zresztą widać po jego wpisach na FB. Załóż sobie swoje forum, blog i tam pisz te bzdury bo nie masz pojęcia o prawie prasowym i ogólnie o prawie. Zobaczymy co na te skandaliczne praktyki, by nie ujawniać nagród powie RPO bo wiem , że sprawa została już do niego skierowana. Nie jestem ani zwolennikiem Bąka, ani Klęczara bo obaj to kompletne nieporozumienie na stanowisku burmistrza.
O ile przedstawi Pani o jaką konkretnie „z Kęt odpowiedź na wniosek” Pani chodzi, odpowiemy na to pytanie.
Wszystkie info macie na BIP , tylko jak widac co po niektórzy nie potrafią tego odczytać . Stwierdzenie mieszkańca o wysyłaniu przez burmistrza maila do niego jest chyba gruba przesadą . Burmistrz nie ma co robić tylko maile pisać . Pan Suchy jak pamietamy robił już burdy za panowania pana Bąka i jakoś wtedy nikt nie negował , szczególnie redaktor tego portalu.
Jeżeli juz wspominam o nim , to bardzo mnie też interesują jego zarobki w Urzędzie Marszałkowskim , co tez uczyniłem prosząc o to Pana Marszałka . Odpowiedź opublikuję jak ją otrzymam. Postaram się też zapytać o wynik konkursu wygrany przez tego Pana . Zobaczymy jak tam przebiegały te konkursy .
Pan Aleksander pisze o samowolce przy konkursach …… no cóż za Bąka ich nie było , to dopiero była samowola , ale widać wam się to podobało. A jeżeli chodzi o wypowiedź ABC , to wybacz ale mów za siebie , ja nie widzę rosnącego długu , w takiej skali jak za Bąka. Widać dalej nie możecie sie pogodzić z przegraną . Jeżeli ktoś tu mówi o arogancji Burmistrza – to chyba się jeszcze nie obudził . To kim byliśmy za Bąka ? bo chyba nie znajdę określenia .
7 kwietnia 2016 o 10:04
nie strasz , nie strasz po się posrasz
A kto tu mówi o straszeniu. ? Wyskoczył Przecież filip z konopii chcecie prawdy ile kto zarabia jakie nagrody dostaje i za co ,więc już wam przeszkadza że zapytam ile zarabia pan Marcin w urzędzie Marszałkowskim ? Za co otrzymuje nagrody ? Podobno ma to być jawne jak wszędzie ,to wszędzie. Dla nikogo nie jest tajemnicą że jego działania na tym portalu to wynik objęcia władzy przez innych. Ale wy nagle postępowi jesteście chcecie prawdy tylko w jedną stronę . Jak widzę co za miernoty się tu udzielają to aż strach się bać . Macie nie lada problem jak widać
7 kwietnia 2016 o 22:35
Skoro „Wszystkie info macie na BIP , tylko jak widac co po niektórzy nie potrafią tego odczytać .” to bardzo prosimy wskazać zatem linka do BIP Gminy Kęty, gdzie mieszkańcy odnajdą chociażby wykaz pracowników samorządowych wraz z kwotami nagród i ich uzasadnieniami.
W Rybniku właśnie udostępniono pełną listę pracowników z kwotami i uzasadnieniami: http://www.nowa-wies-kety.pl/jawne-nagrody-urzednikow-w-rybniku-w-ketach-nadal-nie/ To, co jest niemożliwe do ujawnienia w Kętach, bez problemu możliwe jest w Rybniku. Wydaje się, że ten włodarz jest dumny ze swoich pracowników i chce się tymi informacjami podzielić z mieszkańcami.
Poza tym, Urząd powinien Z DEFINICJI publikować wszystko, co „produkuje” tak, aby nie trzeba było o to wnioskować.
„Stwierdzenie mieszkańca o wysyłaniu przez burmistrza maila do niego jest chyba gruba przesadą. Burmistrz nie ma co robić tylko maile pisać „
Wiadomo, że osobiście burmistrz może nie mieć możliwości czasowych odpisywać na każdy e-mail mieszkańca, ale od tego jest ponadstuosobowy urząd, by takie działania podejmować. Burmistrz (urząd) ma obowiązek odpisywać na wnioski o informację publiczną złożone przez mieszkańców. Wynika to wprost z przyjętej w referendum ogólnokrajowym (ponad 6 mln 396 tysięcy głosów na TAK co stanowi 53,45%) art. 61 Konstytucji RP, która wskazuje, że: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.” Nie wiemy też ile tak de facto tych wniosków do urzędu rocznie spływa, i czy jest ich faktycznie tak dużo, że Burmistrz tworzy wokół tego jakiś problem. Nie są te zapytania obywateli/prasy udostępnione w BIP więc nie można nawet zweryfikować tej ilości.
„Jeżeli juz wspominam o nim , to bardzo mnie też interesują jego zarobki w Urzędzie Marszałkowskim , co tez uczyniłem prosząc o to Pana Marszałka . Odpowiedź opublikuję jak ją otrzymam. Postaram się też zapytać o wynik konkursu wygrany przez tego Pana . Zobaczymy jak tam przebiegały te konkursy .”
Bardzo się cieszymy, że artykuły dotyczące jawności publikowane na portalu „Nowa Wieś w gminie Kęty” stają się wreszcie inspiracją dla mieszkańców by składać wnioski o informację publiczną. Śmiało prosimy pytać instytucje publiczne o sprawy Was mieszkańców interesujące. Macie takie prawo, co zresztą często podkreślamy w naszych publikacjach.
A może warto jeszcze trochę poczekać na publikację ?
„Bardzo się cieszymy, że artykuły dotyczące jawności publikowane na portalu „Nowa Wieś w gminie Kęty” stają się wreszcie inspiracją dla mieszkańców by składać wnioski o informację publiczną. Śmiało prosimy pytać instytucje publiczne o sprawy Was mieszkańców interesujące. Macie takie prawo, co zresztą często podkreślamy w naszych publikacjach.”
A pan jako pracownik wspomnianego Urzedu nie może nie może sam wnioskować o udzielenie takich informacji ? Dobrze by było jakby przykład szedł z góry , a tam na Waszej stronie zero informacji . Jeżeli uważa Pan , że mieszkańców interesuje wysokość wynagrodzenia urzedników w Ketach , to niech Pan pomyśli , ze może tez interesować mieszkańców Urząd Marszałkowski , czy też Starostwo Powiatowe . Chyba , że w Pana zamiarze jest tylko jednostronne działanie , to niech Pan nie mówi tu o rzetelności , bo to nie w parze ze sobą . Pozdrawiam
8 kwietnia 2016 o 19:22
Jeszcze raz powtarzamy
Miejsce pracy redaktora naczelnego portalu „Nowa Wieś w w gminie Kęty” nie ma związku z prowadzeniem portalu, a jeśli chce się Pani dowiedzieć coś od Urzędu Marszałkowskiego czy Starostwa Powiatowego czy innego z 2500 urzędów gmin w Polsce, to może Pani po prostu poszukać informacji w BIP tych urzędów. A gdy tam Pani ich nie znajdzie, to może Pani śmiało skorzystać z obowiązującego w tej kwestii prawa i złożyć wniosek do tychże o udostępnienie informacji publicznej.
Niektóre urzędy już same przekazują dane o przyznanych nagrodach (UM Rybnik / UM Goleniów …) Ponadto informujemy, że nie rozumiemy postępowania burmistrza: ujawnia nagrody dla nauczycieli, podaje imiona, nazwiska, kwoty, uzasadnienie, to samo w przypadku sportowców, czy wybitnych uczniów, wszystko odbywa się w blasku fleszy, a w przypadku ponadprzeciętnie i ze szczególnym zaangażowaniem pracujących urzędników podległego sobie urzędu, wszystko utajnia jakby to było coś wstydliwego. Pani to nie razi? Bo my uważamy, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć za co i kogo oraz w jakiej wysokości nagradza burmistrz w urzędzie (to pieniądze podatników, a więc prawdopodobnie także i Pani, czy Pani rodziny…) Może warto pochwalić tych urzędników? Poza tym, mamy wrażenie, że jakoś dziwnie o jawności nagród mówi się w kontekście skandalu/czegoś nadzwyczajnego? Czy wiedza o tym jak ktoś zarabia nie potwierdza znanych często faktów o promowaniu jednych pracowników, powiązanych z decydentami, a zapominaniu o innych? Czy nie pokazuje w sposób bezwzględny różnic płac pomiędzy kobietami i mężczyznami? Czy jawność nie może być pierwszym krokiem do zmiany nieprawidłowości? Warto się nad tym zastanowić, dlaczego w przypadku tej grupy zawodowej Burmistrz tak właśnie postępuje, a w przypadku nauczycieli, sportowców, czy zdolnych uczniów zgoła inaczej.
Dlaczego więc pan nie da przykładu swojego Urzędu , tylko Rybnika ?
Chcieliśmy aby to Gmina Kęty byłą tą pierwszą gminą, która ujawni dane dotyczące nagród, ale jak widać opór przed informowaniem mieszkańców/obywateli/podatników komu, ile i za co przekazywane są nagrody w Urzędzie w Kętach to informacja ściśle tajna. A gdzie indziej nie ma z tym problemu – Rybnik był najprawdopodobniej pierwszy.
Sądzimy, że za parę lat standardem będzie, że w BIP zostaną umieszczone dane publiczne dotyczące nagród/wynagrodzeń dla pracowników instytucji publicznych (tak jak to się dzieje w krajach cywilizowanych).
Proszę mi przypomnieć czy za czasów burmistrza Bąka posiedzenia komisji były nagrywane? Może byłoby kulturalniej gdyby Klęczar kazał mieszkańcowi zamknąć dziób, czy jak to tam Pan B. się kiedyś wyraził.
aleksandera pisze:
Oczywiście że posiedzenia były nagrywane przez ITV Kęty. Wszystko można było dokładnie obejrzeć a nagle teraz owiane to jest tajemnicą.
6 kwietnia 2016 o 22:35
Jak tu można mówić o ludziach majacych pojęcie o Gminie ? Aleksandra nie ośmieszaj się , były nagrywane sesje a nie posiedzenia , mało tego były nagrywane fragmenty , bo do niektórych nie było akceptacji ze strony burmistrza. Taaak , dokładnie można było obejrzeć ? oj kobieto albo jesteś jeszcze za młoda, albo juz masz taka sklerozę . Wtedy i pan redaktor przyklaskiwał takim matodom , jakoś go losy Gminy mało obchodziły ?
TW ubek pisze:
http://www.mamnewsa.pl/newsy,13414
Piszą również tutaj. Olejarz miał inne sposoby na „prawdę”. To raczej jego pytali
Nie były nagrywane, co nie znaczy, że obecny Burmistrz Krzysztof Klęczar i obecni radni nie mogli wyjść naprzeciw i – tak jak były Burmistrz Tomasz Bąk z publikacją rejestrów umów – publikować również nagrania z komisji.
Zagłoba Pan Imć pisze:
6 kwietnia 2016 o 10:48
Dobrze powiedział, jeszcze tylko w doopę kopnąć powinien żeby rozum na swoje miejsce wrócił.
Stwierdzenie burmistrza ,że każdy mieszkaniec może przyjść i posłuchać lub rejestrować Komisję Rady Miejskiej jest śmieszne . Już wyobrażam sobie jak 9 tys. mieszkańców próbuje to zrobić. Ile może kosztować ta rejestracja video?
Dobrze wszyscy wiedzą ,ze po prostu nie lubią się dzielić z mieszkańcami tym co robią.Lepiej niech mieszkańcy żyją w ciemnocie a my tu rządzimy.
Novak4 pisze:
5 kwietnia 2016 o 21:03
Proponuję przypomnieć pokaz również na tej sesji arogancji Nycza, kompromitująco słabego przewodniczącego. Patrząc na karierę „dziennikarską tego pana chyba nikt nie jest zdziwiony. Słoma z butów wychodzi
jak już mówimy o Nyczu, to proszę też przypomnieć występy Pana Nycza z Podlesia z poprzedniej kadencji
6 kwietnia 2016 o 16:30
Nie widzę różnicy między występami obu panów. Poziom obciachu, indolencji identyczny oczywiście za publiczne pieniądze.
Każdy wielki był kiedyś nikim. Niektórzy zawsze pozostają nikim.
Brawo P. Marcinie dzięki Panu wiemy co się dzieje w gminie istna samowolka. A dopiero teraz będzie się dziać przy konkursach na dyrektorów.
6 kwietnia 2016 o 12:06
szkoda, że Pan Marcin tak się nie interesował jak burmistrzem był Pan Bąk
7 kwietnia 2016 o 21:54
Wygląda na to, że nie śledzi Pan/Pani dokładnie portalu.
Interesowaliśmy się różnymi sprawami dotyczącymi kadencji b. burmistrza Tomasza Bąka: „Wysokość nagród pracowników Urzędu Gminy Kęty za 2010, 2014 i 2015 r. (AKTUALIZACJA)”
http://www.nowa-wies-kety.pl/wysokosc-nagrod-pracownikow-urzedu-gminy-kety/
Dodatkowo przed wyborami opublikowaliśmy dane dotyczące ilości interpelacji radnych kadencji 2010-2014:
http://www.nowa-wies-kety.pl/statystyki-pisemnych-interpelacji-i-wnioskow-zlozonych-przez-radnych-gminy-kety-w-latach-2010-2014/
Poza tym doprowadziliśmy do opublikowania w BIP Urzędu Gminy i kilku jednostek organizacyjnych w gminie Kęty danych dotyczących zawartych umów (rejestry umów), które służą od lat mieszkańcom do analizy z kim, na co i za ile zawarto umowy w tych jednostkach. W kadencji 2010-2014 nawet jeden z radnych opozycyjnych wówczas (bodajże obecny wiceburmistrz) zapytał b. wiceburmistrza Dariusza Laszczaka o kwotę, za którą wydawany jest Kęczanin. Wiceburmistrz odesłał wówczas radnego do rejestru umów, gdzie mógł tę kwotę sobie zobaczyć. Także… nasze działania pomagają zarówno radnym, jak i radnym opozycyjnym każdego obozu. Nie wspominając o mieszkańcach, czy firmach, które mogą zaproponować tańsze usługi z korzyścią dla finansów gminy.
To tylko niektóre z naszych działań na rzecz jawności dotyczących kadencji 2010-2014. Więcej można doczytać przeglądając ponad 2 tys. wpisów na stronie.
8 kwietnia 2016 o 00:13
Proszę rzetelniej informować mieszkańca , nie interesował się pan takimi sprawami za rządów B.Burmistrza Bąka , z tego co wynika z art do którego pan odsyła , to wystąpił pan do obecnej władzy o info z lat 2010-2015 , wiec proszę nie wprowadzać błędnych informacji.
8 kwietnia 2016 o 07:37
Śledzę od czasu do czasu, jednak wniosek nasuwa się jeden – poprzedniego burmistrza nie „wychwalano” tutaj tak jak obecnego i nie publikowano jego wybitnych wystąpień, nie cytowano tekstów jakimi zwracał się do Mieszkańców. Narzekacie, że jest za dużo urzędników w urzędzie – a kto ma robić te rejestry, zestawienia, itp. co Wam się ubzdura? Sprzątaczka?
Proszę nam wskazać kiedy i w którym miejscu narzekaliśmy na to, że jest za dużo urzędników w Urzędzie.
Poza tym udostępnianie informacji publicznej to normalne zadanie gminy/burmistrza.
Jeśli nie przyjmuje do wiadomości art. 61 Konstytucji mówiącego o tym, że „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.” to jest poważny problem. Przypominamy, że Konstytucja z 1997 roku została przyjęta 6 mln 396 tys. 641 głosami (53,45% oddanych głosów) i obowiązuje do dziś. Dlatego wysoce wskazane jest by Burmistrz Kęt jako organ władzy publicznej przestrzegał prawa – Konstytucji RP – przyjętej przez Naród.
5 kwietnia 2016 o 14:33
Dlaczego mieszkaniec nie ma prawa wiedzieć, jakie nagrody są przyznawane pracownikom instytucji publicznej? Nam do portfela wszyscy zaglądają, przy każdej możliwej okazji, więc dlaczego my nie możemy spojrzeć: kto, ile i za co dostał?
Wszyscy, wybierając nowego Burmistrza, pokładali w nim nadzieję i dali mu mandat zaufania, lecz z dnia na dzień coraz więcej osób jest rozczarowanych. Ktoś tu traktuje mieszkańców: z góry, z pogardą oraz chce wszystkim udowodnić, że zwykły mieszkaniec, przy tak ważnej osobistości to marność. Marność nad marnościami…
5 kwietnia 2016 o 13:51
Pan i władca na włosciach jest od rozkazywania a nie od dyskusji z mieszkańcami. Tylko tyle, że tu komuś pomyliły się epoki historyczne. Puki co żyjemy w demokracji a w tym ustroju suwerenności w gminie są jej mieszkańcy. Burmistrz i rada wybierani są jedynie dla usprawnienia zarządzania na 4 letnie kadencje. Proszę pamiętać Panie burmistrzu że gmina to nie Pana własność. Jak znam życie taka arogancja władzy kończy się najczęściej przegranymi wyborami.
Czas na wpisanie wyniku operacji minął. Proszę przeładować CAPTCHA za pomocą ikonki (strzałki). + = 10

References: art. 1
 art. 5
 art. 5
 art. 9
 art. 33
 art. 61
 art. 61