Source: http://wlasnoscintelektualna.blogspot.com/2010/
Timestamp: 2017-11-24 22:02:42+00:00

Document:
Blog Koła Naukowego Prawa Własności Intelektualnej TBSP UJ: 2010
Klocek Lego nie jest znakiem towarowym
W 1999 roku OHIM zarejestrował trójwymiarowy wspólnotowy znak towarowy w postaci czerwonego klocka Lego dla towarów opisanych jako "gry, zabawki" (klasa 28 wg Porozumienia nicejskiego). Już dwa dni po rejestracji konkurent Lego, Mega Brands Inc. wystąpił o unieważnienie znaku. Wczoraj, 14 września 2010 r., zakończyła się sądowa batalia w tej sprawie, a Trybunał Sprawiedliwości oddalił odwołanie duńskiej spółki powołując się na bezwzględną przeszkodę rejestracji opisaną w art. 7 ust. 1 lit. e pkt (ii) Rozporządzenia nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego.
Trybunał nie kwestionował posiadania przez znak Lego siły dystynktywnej, podkreślając, że trójwymiarowy element w efekcie używania go zyskał wtórną moc odróżniającą*. Nie ma też przeszkód, aby chronionym oznaczeniem odróżniającym towaru był jego kształt. Jednakże zgodnie z przywołanym wyżej przepisem nie może być zarejestrowane oznaczenie składające się wyłącznie z kształtu towaru niezbędnego do uzyskania efektu technicznego. Trybunał zauważył przy tym, że dany kształt nie musi być jedynym sposobem, którego zastosowanie umożliwia uzyskanie danego efektu technicznego. Tym samym Trybunał poskromił monopolistyczne zapędy Lego, zmierzające do uniemożliwienia konkurentom produkowania klocków o zbliżonym do klocków Lego kształcie i kompatybilnych z nimi, już po wygaśnięciu ochrony patentowej na rozwiązanie techniczne zawarte w klockach Lego. Trybunał przy tym wskazał, że kopiowanie kształtów klocków Lego może stanowić delikt nieuczciwej konkurencji w postaci niewolniczego naśladownictwa. Przy okazji, warto przypomnieć, że polski Sąd Najwyższy orzekł, że na gruncie art. 13 u.z.n.k., mimo wiernego skopiowania kształtu klocka Lego, nie ma miejsca niewolnicze naśladownictwo, jeżeli poprzez odpowiednie oznaczenie towaru przez producenta wyeliminowane zostanie ryzyko wprowadzenia klienteli w błąd (wyrok z 11 lipca 2002 r., I CKN 1319/00).
*do przeciwnego wniosku doszedł polski Sąd Najwyższy w wyroku z 8 stycznia 2003 r. (III RN 240/01)
Tekst omawianego wyroku:
Autor: Joanna Filipiuk o 17:51 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 13:25 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 23:09 0 komentarz(y/e)
Wiele atramentu wylano w polskiej doktrynie i w orzecznictwie na temat tego, jak powinna być sformułowana umowna klauzula przenosząca autorskie prawa majątkowe. Specyfikacja pól eksploatacji, nazewnictwo, domniemanie udzielenia licencji, dopuszczalność stosowania art. 65 k.c. do wykładni - wszystkie te kwestie mają istotne znaczenie. A jak to wygląda w krajach o ustawodawstwie mniej "skrzywionym" w kierunku ochrony twórcy? Jeden z amerykańskich sądów apelacyjnych - konkretnie Court of Appeals for the 8th Circuit - orzekał niedawno w sprawie następującej klauzuli:
Al is releasing all copyright, proprietary design and sign work to [Famous Dave's] in all other restaurants that he has worked on with the exception of Sioux Falls, Burnsville, Crosslake, and Wisconsin Dells...
Al to projektant wnętrz, Famous Dave's to sieć restauracji. Spór koncentrował się na tym, czy release to jest zwrotem oznaczającym przeniesienie praw autorskich. Co na to sąd?
A transfer of ownership requires no "magic words" to satisfy copyright law; even "a one-line pro forma statement will do." - stwierdził, cytując orzeczenie w sprawie Radio Television Espanola S.A. v. New World Entm't, Ltd. (183 F.3d 922, 927).
Chętni do zapoznania się z całym orzeczeniem przed powrotem do szarej rzeczywistości ustawy z 4 lutego 1994 r. mogą znaleźć ukojenie tutaj.
Autor: b_w o 21:21 0 komentarz(y/e)
Już pojutrze konferencja Mistrzostwa Europy®. Prawo własności intelektualnej a organizacja imprez masowych. Zapraszamy do zapoznania się z programem.
Autor: b_w o 22:03 0 komentarz(y/e)
Sejm uchwalił dziś nowelizację prawa autorskiego dotyczącą organizacji zbiorowego zarządzania, tabel wynagrodzeń, a także Komisji Prawa Autorskiego. Praprapraprzodkiem ustawy są założenia przygotowane przez pracowników Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ. Wygląda jednak na to, że zostały one przeniesione do ustawy w co najwyżej bardzo ogólnym zarysie.
O tym, jak wygląda tekst ustawy, który trafił do Senatu, można przekonać się tutaj. Co zaskakujące, jak na ustawę z dziedziny własności intelektualnej projekt wzbudził ogromne kontrowersje. Przeciwko głosowało aż 16 posłów, co osobiście tłumaczę tym, że regulowana jest materia OZZ. Wyniki głosowania można poznać tu, a dotychczasowy przebieg procesu legislacyjnego można próbować prześledzić tutaj. Dlaczego próbować? Najważniejszych jego elementów oczywiście nie ma i nie będzie w formie drukowanej - posiedzenia podkomisji w dalszym ciągu nie są protokołowane i chyba nie zanosi się na zmiany. A szkoda.
Autor: b_w o 21:50 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: polityka, prawo autorskie, zbiorowy zarząd
Opłaty za czyste nośniki przed Trybunałem Sprawiedliwości
Hiszpańska organizacja zbiorowego zarządzania Sociedad General de Autores y Editores (SGAE) zażądała od spółki Padawan, zajmującej się sprzedażą nośników (m.in. płyt CD i DVD, odtwarzaczy MP3), kwoty niecałych 17.000 EUR z tytułu opłat za czyste nośniki (private copying levies), pobieranych w Hiszpanii w oparciu o przepisy ustawy krajowej, uchwalonej w oparciu o art. 5 ust. 2 lit b dyrektywy 2001/29/WE, który brzmi:
Państwa Członkowskie mogą przewidzieć wyjątki lub ograniczenia w odniesieniu do prawa do zwielokrotniania (...) w następujących przypadkach:
W pierwszej instancji SGAE wygrało. Sąd rozstrzygający spór w drugiej instancji zadał jednak kilka pytań prejudycjalnych Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dotyczących znaczenia pojęcia "godziwa rekompensata" i cech krajowego systemu pobierania opłat.
Sąd chciał wiedzieć:
1. Czy pojęcie "godziwa rekompensata" wymaga harmonizacji, niezależnie od prawa Państw Członkowskich do wyboru systemu pobierania opłat, który uważają one za odpowiedni dla zapewnienia efektywności prawa do godziwej rekompensaty dla uprawnionych w związku z przyjęciem dozwolonego użytku prywatnego ("zwielokrotniania do użytku prywatnego")?
2. Niezależnie od systemu stosowanego przez dane Państwo Członkowskie dla ustalenia godziwej rekompensaty, czy system musi zapewniać sprawiedliwą równowagę między uprawnionymi a osobami bezpośrednio lub pośrednio zobowiązanymi do zapłaty rekompensaty i czy ta równowaga jest określana przez cel godziwej rekompensaty, czyli złagodzenie strat wynikających z zwielokrotniania do użytku prywatnego?
3. Gdy Państwo Członkowskie decyduje się na system pobierania opłat za cyfrowe urządzenia kopiujące i nośniki, czy opłata musi być koniecznie połączona ze spodziewanym używaniem tych urządzeń i nośników dla celów zwielokrotniania do użytku prywatnego, z takim skutkiem, że pobieranie opłaty jest zasadne gdy można domniemywać, że urządzenia i nośniki stosowane są do zwielokrotniania do użytku prywatnego, a nie do innych celów?
4. Gdy Państwo Członkowskie przyjmuje system opłat, czy jednakowe nakładanie tej opłaty na przedsiębiorstwa i profesjonalistów, którzy z pewnością nabywają urządzenia i nośniki w celu innym niż zwielokrotnianie do użytku prywatnego, jest zgodne z zasadą godziwej rekompensaty?
5. Czy system przyjęty przez Hiszpanię, zakładający nałożenie opłaty bez wyjątku na wszystkie urządzenia do kopiowania i nośniki narusza dyrektywę 2001/29/WE w zakresie, w jakim brak wystarczającego połączenia między godziwą rekompensatą i wyjątkiem zezwalającym na zwielokrotnianie w celach prywatnych, ponieważ w znacznym zakresie opłata jest nakładana do innych sytuacji, w których nie zachodzi wyjątek od praw, uzasadniający tę rekompensatę?
Zdaniem Rzecznika Generalnego, pojęcie "godziwa rekompensata" to pojęcie prawa unijnego, a zatem musi być wykładane jednakowo w całej UE, ale to Państwa Członkowskie mają ustalić kryteria, które pozwolą na urzeczywistnienie tej zasady na ich terytorium. Można powiedzieć, że Rzecznik oddał Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. W praktyce pogląd ten ma znaczenie np. w takim zakresie, że zezwala na pobieranie opłaty ryczałtowej.
Zdaniem Rzecznika, godziwa rekompensata to taka, która daje uprawnionemu, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności dozwolonego zwielokrotniania do prywatnego użytku, odpowiednie wynagrodzenie za użycie chronionych treści. Jeśli Trybunał przychyli się do tego zdania, trzeba będzie ostrożnie stosować je w polskim prawie autorskim, pamiętając o jego szczególnym, "unijnym" charakterze. Mamy w orzecznictwie wypracowaną koncepcję zbliżoną do "odpowiedniego wynagrodzenia", zgodnie z którą chodzi o takie wynagrodzenie, jakie autor otrzymałby "na rynku", ale dotyczy ona roszczeń z art. 79 pr. aut., więc trzeba uniknąć mylenia obydwu pojęć. Opłaty za nośniki to jednak zupełnie inna bajka, niż licencjonowanie utworów. Zresztą, sam Rzecznik dodał, że kryterium szkody może, ale nie musi być brane pod uwagę dla ustalenia wysokości rekompensaty. Podkreślił też, że na wysokość opłaty nie ma wpływać nielegalne korzystanie z utworów (bo nie tego dotyczy przepis), ale korzystanie z nich w ramach omawianego wyjątku od wyłącznego prawa zwielokrotniania.
Rzecznik stwierdza dalej, że opłata musi być połączona z domiemanym użyciem danych urządzeń lub nośników do prywatnego zwielokrotniania, a zatem nakładanie opłaty jest dopuszczalne tylko w razie stwierdzenia, że takie domniemanie zachodzi. Wystarczy jednak potencjalna możliwość używania urządzeń i nośników w takim zakresie.
Konsekwentnie, z pojęciem godziwej rekompensaty nie ma wiele wspólnego nakładanie opłaty w identycznym zakresie na przedsiębiorców, którzy z oczywistych względów nie korzystają z wyjątku pozwalającego na zwielokrotnianie dla celów prywatnych. Inaczej mówiąc, to może być opłata ryczałtowa, ale musi być odpowiednio powiązana z istnieniem wyjątku. Ciekawe jak to sprawdzać i jak to ma działać w praktyce - osobne ceny nośników dla przedsiębiorców, osobne dla konsumentów? Badania rynku zmierzające do ustalenia, która kategoria kupuje więcej urządzeń i nośników?
Trybunał zazwyczaj akceptuje rozważania Rzecznika, więc jest niewielka szansa, że cokolwiek zmieni się na etapie orzekania. W każdym razie czekamy na wyrok, który moim zdaniem może mieć znaczenie dla losów polskiego art. 20 pr. aut. Sprawa ma sygnaturę C‑467/08.
- opinia Rzecznika
Autor: b_w o 10:23 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: dozwolony użytek, orzecznictwo, prawo autorskie, UE, zbiorowy zarząd
Mistrzostwa Europy®. Prawo własności intelektualnej a organizacja imprez masowych - program konferencji
Konferencja odbędzie się 28 maja (piątek) w Sali Wystawowej Auditorium Maximum UJ (ul. Krupnicza 35).
Panel I: 9:30-11:10
mgr Marcin Balicki – Relacja z widowiska sportowego jako utwór audiowizualny
mgr Zbigniew Pinkalski – Ambush marketing – charakterystyka i ocena zjawiska na tle polskiego ustawodawstwa
mgr Krzysztof Tusiński, Konrad Gliściński – Konstrukcja umów licencyjnych i ich zabezpieczanie w związku z organizacją masowych imprez sportowych
mgr Krzysztof Felchner – Traktat z Nairobi w sprawie ochrony symbolu olimpijskiego
Panel II: 11:20 – 13:00
Aneta Makowiec – Public viewing. Analiza prawa autorskiego i praw pokrewnych w kontekście telewizyjnej transmisji meczu Euro 2012
Adam Szymon Tułecki – Sprzedaż praw transmisyjnych do imprez sportowych
Ewa Laskowska – „Adam leć!”, czyli komentarz sportowy jako przedmiot praw autorskich
Katarzyna Dreszer – Widowisko sportowe jako przedmiot prawa autorskiego. Zasada i wyjątki
Panel III: 13:30 – 15:20
Natalia Rutkowska – Prawo do transmisji widowisk sportowych a prawo konkurencji. Przykład UEFA
Emilia Chmielewska – Roszczenia przeciwko uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego nie posiadającego zdolności odróżniającej.
Joanna Filipiuk – Ochrona domen internetowych związanych z major events
Natalia Wrońska – Procedura dochodzenia ochrony praw własności intelektualnej w kontekście organizacji Euro 2012
Panel IV: 15:30 – 17:00
Mateusz Kaliński – Równość podmiotów gospodarczych w kontekście uprzywilejowania sponsorów imprez masowych
Mikołaj Rogowski – Ochrona maskotek imprez sportowych
mgr Małgorzata Witek, mgr Owidiusz Mazurkiewicz – Procedura wydania decyzji o udzielnie prawa ochronnego na znak towarowy w aspekcie organizacji imprez masowych.
Autor: b_w o 00:37 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 18:51 0 komentarz(y/e)
oficjalny tekst projektu ACTA
Autor: -M o 00:21 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: ACTA
Autor: b_w o 12:39 0 komentarz(y/e)
Doda v Mieszko Sibilski c. d.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu zaskoczył. Po dość precedensowym wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, gdzie Mieszko Sybilski używający w stosunku do Dody, Doroty Rabczewskiej, wokalistki pop i popularnej celebrytki, słowa 'blachara' nie został odsądzony od czci i wiary a jego sceniczna wypowiedź została uznana za przejaw korzystania z wolności słowa, przyszedł czas na wyrok apelacji.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu chyba trochę przeszarżował. Mniejsza z tym, że nie zgodził się z wyrokiem Okręgu - jego prawo (podobno, bo uzasadnienia jeszcze nie ma, Sąd uznał, że naruszona została 'godność' piosenkarki). Nakazał jednak przeprosiny na portalu onet.pl w postaci wyskakującego okienka z treścią tychże, które wyskakiwać ma każdemu wchodzącemu na stronę internaucie. Tych dziennie jest ok. 4 miliony. Nie znał się chyba jednak na potencjalnych kosztach takiego przedsięwzięcia skład orzekający, bo jak wyliczyła gazeta.pl mogą one przekroczyć 2 miliony złotych. Wykonanie wyroku wstrzymano z uwagi na zapowiedzianą przez Pozwanego walkę przed Sądem Najwyższym.
Poczekamy na uzasadnienie wyroku. Tu link do artykułu.
A tutaj wypowiedź Pozwanego, już po wyroku. Zastanawiałem się czy wypada wrzucać tu link do 'plotka', ale chłop mówi tam parę mądrych rzeczy, więc chyba jest to warte precedensu ;)
Dorzucam również link do serwisu Vagla.pl, gdzie jest wzmianka również na temat innego aspektu w/w potencjalnych przeprosin; mianowicie chodzi o pogląd, wedle którego należy wyskakujące okienka reklamowe traktować jako spam (stanowiący delikt nieuczciwej konkurencji). Ciekawe, bo wg mnie to może być jedna z podstaw potencjalnej skargi kasacyjnej. Wyrok Sądu nie może przecież obligować do działań niezgodnych z prawem ;P
Autor: M. Zackiewicz o 14:58 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: celebryci, ciekawostki, dobra osobiste, internet, media, orzecznictwo
Autor: kuba_g o 15:43 1 komentarz(y/e)
Patenty 2009 ciąg dalszy: Polska
Oto jak Polska plasuje się w statystyce PCT:
Po pełne informacje dotyczące roku 2009 odsyłam do źródła, na stronę WIPO.
Autor: -M o 21:08 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: ciekawostki, patenty
Patenty: zgłoszenia miedzynarodowe w 2009
W dzisiejszej odsłonie "Daily Charts" internetowego wydania The Economist znajduje się interesujacą statystyka doyczącą zgłoszeń międzynarodowych na podstawie PCT.
Krótki komentarz do przedstwionego wykreu znajdziecie tutaj
Autor: -M o 12:56 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 09:58 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 20:31 0 komentarz(y/e)
Konkurs z prawa autorskiego - oceny
Wszyscy zainteresowani już chyba wiedzą, ale ogłosić trzeba :) Oceny (bdb) otrzymali:
- 1009906
Autor: b_w o 11:14 0 komentarz(y/e)
Konkurs z prawa autorskiego - II etap
Do prof. Traple przekazałem ostatecznie 6 prac.
4 prace wybijały się wyraźnie na plus w stosunku do reszty:
- 88051500892
2 pozostałe prace były lepsze od reszty, ale też gorsze od najlepszych, a przy tym w sumie na podobnym poziomie i nie czuję się kompetentny do oceny, która z nich bardziej zasługiwała na awans. Chodzi o prace:
- Rambo10
- Ozzymo
Wszystkim serdecznie dziękuję za udział w konkursie!
Autor: b_w o 20:04 0 komentarz(y/e)
Autor: b_w o 00:09 0 komentarz(y/e)
Autor: -M o 20:48 0 komentarz(y/e)
Nazwy fikcyjnych technologii jako znaki towarowe
Nowy telefon wyprodukowany przez Google został nazwany Nexus One. Korporacja złożyła już w amerykańskim Patent and Trademark Office wniosek o zarejestrowanie tej nazwy jako słownego znaku towarowego. Gdzie tkwi haczyk? Otóż dla każdego, kto pamięta film Blade Runner (przetłumaczony na polski, tradycyjnie nie wiedzieć czemu właśnie w ten sposób, jako Łowca androidów), pamięta także jaki model replikantów człowieka znajdował się w centrum akcji - oczywiście Nexus 6. Nazwa modelu została wprost przeniesiona z książki Philipa K. Dicka Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?, której adaptacją jest właśnie Blade Runner.
Dlatego właśnie sprawą zainteresowała się fundacja zarządzająca prawami do dzieł Dicka. Z doniesień prasowych wynika, że zostaną podjęte kroki prawne oparte na zarzucie naruszenia przez Google praw do znaku towarowego, zarejestrowanego przez fundację. Z jednej strony nawiązanie jest oczywiste. Z drugiej - ile osób kupi Nexusa One tylko dlatego, że skojarzy im się z fikcyjnymi replikantami z książki sci-fi sprzed 40 lat? Co ciekawe jednak, kiedy Motorola wprowadzała na rynek telefon Droid, co u osób znających Star Wars budzi jednoznaczne skojarzenia, zapukała do drzwi Lucasfilm i otrzymała licencję.
- blog WSJ,
- status znaku Nexus One w USPTO.
Autor: b_w o 13:11 0 komentarz(y/e)
Słowa kluczowe: USA, znaki towarowe
Autor: b_w o 22:23 0 komentarz(y/e)
Autor: Tomasz Raczyński o 14:40 0 komentarz(y/e)
Autor: Grzegorz Mania o 15:44 0 komentarz(y/e)

References: art. 7
 art. 13
 art. 65
 art. 5
 art. 79
 art. 20