Source: http://prawokultury.pl/en/pierwsza-pomoc/267/
Timestamp: 2020-02-22 22:36:49+00:00

Document:
Podczas ulicznej demonstracji odtworzyliśmy za pomocą mobilnego nagłośnienia piosenki polskie i zagraniczne do których nie wygasły prawa autorskie. Policja pytała nas, czy mamy umowę z ZAiKS. Nagranie demonstracji zostało udostępnione na YouTube przez jednego z uczestników. Zastanawiamy się, czy grozi nam odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw autorskich. Czy prawa autorskie są ścigane z urzędu? Czy właściciel praw musi zgłosić, że zostały one naruszone? Czy policja może nałożyć na nas mandat lub coś innego nam grozi? :: Right to Culture
Podczas ulicznej demonstracji odtworzyliśmy za pomocą mobilnego nagłośnienia piosenki polskie i zagraniczne do których nie wygasły prawa autorskie. Policja pytała nas, czy mamy umowę z ZAiKS. Nagranie demonstracji zostało udostępnione na YouTube przez jednego z uczestników. Zastanawiamy się, czy grozi nam odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw autorskich. Czy prawa autorskie są ścigane z urzędu? Czy właściciel praw musi zgłosić, że zostały one naruszone? Czy policja może nałożyć na nas mandat lub coś innego nam grozi?
Tematy: zgoda uprawnionego / organizacje zbiorowego zarządzania / naruszenie autorskich praw majątkowych / przestępstwo / YouTube / youtube / ZAiKS / muzyka / korzystanie z utworu bez zgody uprawnionego / odtwarzanie muzyki podczas ulicznej demonstracji / art. 116 pr. aut. / umowa z ZAiKS / umowa z organizacją zbiorowego zarządzania / umowa z OZZ / publiczne odtwarzanie piosenek / możliwość odtwarzania piosenek publicznie / art. 118 pr. aut. / art. 117 pr. aut.
Rozpowszechnienie (publiczne odtworzenie) chronionego utworu bez zgody uprawnionego jest naruszeniem praw autorskich, o ile nie jest dokonywane w ramach dozwolonego użytku. Ponieważ żaden z przepisów o dozwolonym użytku nie pozwala odtwarzać utworów podczas ulicznej demonstracji, omawiana sytuacja była naruszeniem praw autorskich. Nie mieści się też w dozwolonym użytku wtórne rozpowszechnianie utworu na YouTube.
Niektóre naruszenia praw autorskich są przestępstwami, o ile spełnione są znamiona czynu zabronionego określone w konkretnym przepisie, a ponadto zachodzą inne przesłanki – jak np. wina sprawcy, brak ustawowych wyłączeń odpowiedzialności. Przestępstwo (w tym wina) musi być przypisane konkretnej osobie fizycznej. W tym wypadku – konkretnej osobie dopuszczającej się odtworzenia utworu.
Panuje dość rozpowszechniony pogląd, że przestępstwa prawno-autorskie są ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Jest tak istotnie, ale tylko w odniesieniu do niektórych przestępstw wymienionych w art. 122 pr. aut. W przypadku tych przestępstw, praktyka organów ścigania polega na informowaniu pokrzywdzonych, którymi w przypadku naruszeń praw autorskich są nie tylko sami uprawnieni, ale też organizacje zbiorowego zarządzania. Dopiero, gdy pokrzywdzony zdecyduje się wtedy złożyć wniosek, organy prowadzą w tej sprawie postępowanie.
Istnieje kilka przestępstw prawno-autorskich, które ścigane są z urzędu. Są to przestępstwa określone w art. 115 (w tym potocznie określany „plagiat”). Ścigane z urzędu jest też rozpowszechnianie utworu bez uprawnienia lub wbrew jego warunkom, jeżeli sprawca uczynił sobie z tego stałe źródło dochodu albo taką działalność organizuje lub ją kieruje (art. 116 ust. 3 pr. aut.). Podobnie z urzędu ścigane jest utrwalanie lub zwielokrotnianie bez uprawnienia lub wbrew jego warunkom cudzego utworu w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu lub nadania, ale także tylko wtedy, gdy jeżeli sprawca uczynił sobie z tego stałe źródło dochodu albo taką działalność organizuje lub ją kieruje (art. 117 ust. 2 pr. aut.). Podobne kryterium przyjęto wobec przestępstw określonych w art. 118 pr. aut.

References: art. 116
 art. 118
 art. 117
 art. 122
 art. 115
 art. 118