Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/vi-sa-wa-385-14-wyrok-wojewodzkiego-sadu-521858473
Timestamp: 2020-01-19 10:16:23+00:00

Document:
VI SA/Wa 385/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
VI SA/Wa 385/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu...
Opublikowano: LEX nr 1764777
VI SA/Wa 385/14
Sędziowie WSA: Sławomir Kozik (spr.), Justyna Mazur.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 października 2014 r. sprawy ze skargi "M." Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) listopada 2013 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej "Prezesem NFZ") decyzją z (...) listopada 2013 r., nr (...), po rozpatrzeniu odwołania M. sp. z o.o. z siedzibą w Z. (zwanej dalej "Stroną", "Spółką" lub "Skarżącym") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej "Dyrektorem (...) OW NFZ") z (...) sierpnia 2013 r., nr (...), w której na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w związku z art. 109 ust. 1 i ust. 4 oraz ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach"), stwierdzono, że Pan M. S. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w szeregu wymienionych w decyzji okresach w latach 2006-2008 z tytułu umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych ze Spółką, nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
W powyższych decyzjach przedstawiono następujący stan faktyczny.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (zwany dalej "ZUS w Z.") pismem z dnia (...) lipca 2009 r. wystąpił do Dyrektora (...) OW NFZ z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Pana M. S. w okresach: od 20 listopada 2006 r. do 4 grudnia 2006 r., od 25 stycznia 2007 r. do 5 lutego 2007 r., od 03 03.2007 r. do 15 marca 2007 r., od 10 kwietnia 2007 r. do 25 kwietnia 2007 r., od 3 czerwca 2007 r. do 10 czerwca 2007 r., od 20 czerwca 2007 r. do 20 sierpnia 2007 r., od 5 września 2007 r. do 30 września 2007 r., od 10 października 2007 r. do 25 10.2007 r., od 20 listopada 2007 r. do 3 grudnia 2007 r., od 2 stycznia 2008 r. do 6 stycznia 2008 r., z tytułu ww. umów.
ZUS w Z. wskazał, iż Pan M. S. z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowych umów nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. W ww. piśmie wskazano również, że Pan M. S. w czasie wykonywania przedmiotowych umów podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako pracownik w T. Spółka z o.o. z siedzibą w P.
Dyrektorem (...) OW NFZ wydał w przedmiotowej sprawie decyzję, którą utrzymał w mocy Prezes NFZ.
Decyzje powyższe zostały uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 3 grudnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1488/12, który wskazał, że "Fundusz rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśnił i nie wykazał w sposób dostateczny i przekonywujący, na podstawie jakich ustaleń przyjął, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącą spółkę z uczestnikiem postępowania stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (...), oraz że "Fundusz uznając charakter spornej umowy odmiennie aniżeli strony tego stosunku prawnego powinien w sposób szczególnie wnikliwy i staranny dokonać analizy jej poszczególnych zapisów, a nie ograniczyć się, jak w rozpoznawanej sprawie, do przestrzegania ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia".
Wykonując zalecenia Sądu, organ wskazał, że oceniając przedmiotowe umowy przeanalizowano je pod kątem treści zwerbalizowanej na piśmie (użyte sformułowania, pojęcia, systematyka i struktura aktu umowy itp.), a także przeprowadzono wykładnię umów (tekst jedn.: faktyczne wykonywanie umowy). Powyższe uczyniono na podstawie całości materiału dowodowego. Organ stwierdził, że ich przedmiotem było "wykonanie figur z drewna". W treści umów wskazano na termin rozpoczęcia i ukończenia dzieła. Wskazano również wynagrodzenie, jakie przysługiwać miało za wykonanie przedmiotu umów. W celu ustalenia faktycznego wykonywania pracy na podstawie omawianych umów poproszono Pana M. S. oraz pełnomocnika płatnika składek o udzielenie wyjaśnień dotyczących rodzaju czynności wykonywanych w ramach umów, miejsca, godzin, sposobu rozliczania oraz nadzoru nad wykonaną pracą. W piśmie z dnia (...).06.2013 r. pełnomocnik płatnika składek wskazał, że przedmiotem umów zawartych z Panem M. S. było wykonanie poszczególnych figurek z drewna według projektu zainteresowanego, zgodnie z jego sugestiami w tym zakresie. O miejscu i terminach wykonania dzieł decydował sam zainteresowany. Rozliczenie następowało na podstawie zawartej umowy, po zrealizowaniu i odebraniu przez zamawiającego dzieła. Spółka nie sprawowała nadzoru nad wykonaniem dzieła zgodnie z zamówieniem, zainteresowany zobowiązany był do dokonania poprawek zgodnie z zamówieniem. Ponadto pełnomocnik wskazał, że każde zamówienie realizowane przez poszczególnego wykonawcę miało charakter niepowtarzalny, wymagało szczególnych umiejętności, było przygotowywane ręcznie. Dziełem do wykonania był dany rodzaj zabawki tworzonej od początku do końca przez zainteresowanego. Wysokość wynagrodzenia była znana jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Rezultatem było wytworzenie zabawki lub jej elementu.
Natomiast Pan M. S. w piśmie z (...) czerwca 2012 r. wskazał, że w ramach zawartych umów wykonywał drewniane figury (układał mozaiki z danego wzoru). Praca była wykonywana w dowolnych godzinach. Rozliczenie odbywało się na podstawie kilku wykonanych prac. Firma M. kontrolowała jakość wykonanej pracy. W przypadku popełnienia błędu przedmioty należało poprawić.
W ocenie organu nie sposób stwierdzić, że "wykonanie figur z drewna" mogłoby być przedmiotem umowy o dzieło gdyż wykonawca zobowiązany był do przeprowadzenia kolejno konkretnych czynności w celu uzyskania produktu finalnego (konkretnej zabawki np. samochodu, kwiatka) zaprojektowanego przez Zleceniodawcę. Jednocześnie ilości wykonanych przedmiotów wahały się pomiędzy 13 a 159 kompletami wytworzonego elementu. W celu oceny umowy istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać co było wolą stron. Treść przedmiotowych umów została określona jako "wykonanie figur z drewna", czyli strony nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła. Dokumentacja dotycząca rozliczenia za wykonane prace potwierdza, że Pan M. S. wykonywał także inne czynności np. segregowanie klocków i za tę czynność był inaczej rozliczany. Ponadto w swoich wyjaśnieniach Pan M. S. potwierdził, że układał mozaiki z drewnianego wzoru. Orzec zatem należy, iż Pan S. wykonywał powtarzalne, proste czynności fizyczne. Zakres tych czynności prowadzi wyłącznie do oceny w kierunku usługi. Na uwagę zasługuje również fakt cykliczności i powtarzalności zawieranych umów, co stoi w sprzeczności z indywidualnym i jednostkowym charakterem dzieła. Wobec tego Pan M. S. nie realizował umowy o dzieło, a jedynie uczestniczył w produkcji konkretnych produktów i był rozliczany z wykonanej pracy. Od wykonującego wymagano starannej realizacji czynności i z tego był on rozliczany. Organ uznał, że analiza całości materiału dowodowego pozwala orzec o podleganiu przez Pana M. S. ubezpieczeniu zdrowotnemu w rozpatrywanych okresach z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych.
Rozpatrując odwołanie od decyzji I instancji, Prezes NFZ wskazał, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Prezes NFZ, zgodził się z organem I instancji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Organ II instancji przytoczył wyjaśnienia brygadzisty zatrudnionego przez Spółkę Pana J. K., zawarte w protokole przesłuchania przekazanego przez ZUS przy piśmie z dnia (...) sierpnia 2009 r. znak: (...): "Jako brygadzista zajmuje się obsługą chałupników (...) Ustalam z A.-szefem cenę, rodzaj pracy i to, co dotyczy produkcji. (...) Ja akceptuję wzór roboty i rodzaj materiału, wybieram sobie ludzi do wykonania pracy, jadę do nich i wspólnie z nimi opracowuję jak najefektywniejsze wykonanie danej figury. Zawoziłem im materiał. Wszyscy chałupnicy wykonują pracę z powierzonego materiału. Ja odbieram zrobiony towar. Na przedstawionych umowach o dzieło w miejscu "wykonać dzieło" wpisane są "wykonanie figur z drewna", dotyczy to małych elementów, przycinanych przez stolarnie, dostarczanych do chałupników w celu posortowania. W specyfikacji są wymienione małe elementy do figurek, które chałupnicy mają posortować a nie wykonać. Ewentualnie podklejają magnesy, malują". Na tej podstawie, organ doszedł do wniosku, iż nie można zgodzić się z twierdzeniem Strony, że podejmując się wykonania zamówienia osoba zainteresowana miała decydujący wpływ nie tylko na sposób wykonania zobowiązania, ale także na osiągnięcie w jego wyniku określonego rezultatu", bowiem jak wskazano powyższe odpowiedzialność za wykonanie pracy ponosiła osoba wyznaczona przez płatnika składek tzn. brygadzista.
W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji prawidłowo przyjął, iż czynności polegające na "wykonywaniu figur z drewna" były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wykonywanie tzw. "figur z drewna" opierało się na określonych wzorach a zadanie wykonującego polegało na dołożeniu staranności przy zleconych czynnościach takich jak wykonanie określonego elementu zgodnie z dostarczonym wzorem lub złożenie figury z otrzymanych części, w rzeczywistości dokonywano segregowania i pakowania elementów z drewna. Zdaniem organu rozpatrującego odwołanie, zawierane umowy zlecenia, nazwane umowami o dzieło, miały na celu uniknięcie dopełnienia obowiązków płatnika składek tj. nieopłacanie składki na ubezpieczenie zdrowotne.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Spółka wniosła o uchylenie powyższej decyzji Prezesa NFZ w całości, zarzucając naruszenie:
przepisów prawa materialnego w szczególności:
art. 734-750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez Skarżącego są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy Skarżący podnosi, iż wszystkie zawierane przez Stronę umowy są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. b) art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.), poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz Skarżącego podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach ww. przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło.
przepisów prawa procesowego poprzez:
sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz Skarżącego odbywało się w ramach umów zlecenia podczas gdy zarówno treść samych umów jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umów o dzieło;
przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca zainteresowanego ze Skarżącym była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta z zainteresowanym - Panem M. S., była umową o dzieło, a tym samym osoba zainteresowana nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skarżący podniósł, że poza przytoczeniem ogólnych i abstrakcyjnych tez na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia organ nie podał żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł do wniosku, że "przedstawione do oceny prawnej umowy spełniają przesłanki umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło". Jak wynika z treści uzasadnienia, decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie arbitralnej oceny przedstawionych organowi umów oraz stronniczego wniosku ZUS o objęcie osoby zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym. Organ pominął istotne dla meritum sprawy okoliczności stanu faktycznego. Skarżący podkreślił, że w istocie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Nadto samo zachowanie stron, to jest faktyczne doprowadzenie przez zainteresowanego powierzonej ilości rzeczy do określonego stanu w postaci wykonania figur z drewna świadczy dobitnie o woli stron nawiązania stosunku cywilnoprawnego w postaci umowy o dzieło. W tym stanie rzeczy nie sposób zgodzić się z twierdzeniem, iż konkretny rezultat pracy nie był w umowie oznaczony. Było nim właśnie stworzenie konkretnych figur z drewna.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora (...) OW NFZ, nie naruszają prawa.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umów zawartych między Skarżącym (płatnikiem) a Panem M. S. (ubezpieczonym): czy są to, jak twierdzi Skarżący, umowy o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Organy Narodowego Funduszu Zdrowia, rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Pana M. S., były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących go ze Skarżącym. Innymi słowy, organy NFZ były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm., dalej: "ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych").
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e).
W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie natomiast z art. 82 ust. 2 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy w ramach jednego z tytułów do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wymienionych w art. 66 ust. 1 ubezpieczony uzyskuje więcej niż jeden przychód, składka na ubezpieczenie zdrowotne jest opłacana od każdego z uzyskanych przychodów odrębnie. Taka też sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie. Natomiast art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast.k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por.m.in. M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski (w:) G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, w ocenie Sądu, organy NFZ słusznie zauważyły, iż w spornych umowach strony nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła. Strony określiły przedmiot umowy, jako: "wykonanie figur z drewna", co w żaden sposób nie określa konkretnych figur z drewna. To jakie konkretnie figury z drewna zostały wykonane wynikało dopiero z dokumentacji rozliczeniowej, w której wskazano rodzaje wykonanych figur oraz ilość elementów, z których zostały one wykonane. Treść umów nie wskazuje zatem dzieła. W ocenie Sądu również wykonanie umów nie wskazuje na umowy o dzieło. Z materiału zgromadzonego w aktach sprawy wynika, że realizacja przedmiotu umów przez Pana M. S., polegała na składaniu drewnianych figur z gotowych elementów, dostarczonych przez zamawiającego (Skarżącego). Pan M. S. nie wykonywał zatem autorskich figur lecz realizował czynności, które przy zachowaniu określonej staranności prowadziły do określonego w umowie rezultatu czyli wykonania figur z drewna. Strona umów miała wprawdzie swobodę i samodzielność w realizacji ich postanowień, nie można jednak stwierdzić aby, łączące strony, powtarzalne stosunki prawne charakteryzowały się nietrwałością związaną z tym, że wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Każda umowa określała termin jej obowiązywania, jednak nie miało to związku z jednorazowym wykonaniem dzieła. Pan M. S., miał bowiem w czasie obowiązywania każdej umowy wykonać, nieokreśloną w umowie ilość drewnianych figur, a nie konkretne, zindywidualizowane dzieło.
W ocenie Sądu, Pan M. S., w ramach spornych umów, świadczył na rzecz Skarżącego szereg powtarzalnych, wymagających starannego działania usług, które prowadziły do określonego w umowie rezultatu. Ani jednak zapisy zawarte w tych umowach, ani sposób ich realizacji nie pozwala przyjąć aby były to umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu.
Sąd zatem nie stwierdził zarzucanego przez Skarżącego naruszenia przepisów prawa materialnego. Zarzuty proceduralne natomiast nie dotyczą ustaleń faktycznych dokonanych przez organy NFZ, lecz oceny ustalonych faktów. Zdaniem Sądu, zebrany i wyczerpujący w sprawie materiał dowodowym potwierdza ocenę zdarzeń dokonaną, w sposób nie wykraczający poza zasadę swobodnej oceny dowodów, przez organy NFZ.
Organy NFZ, słusznie w związku z tym uznały, że Pan M. S. podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w wymienionych w decyzjach obu instancji, okresach w latach 2006-2008 z tytułu umów o świadczenie usług, zawartych ze Skarżącym.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), oddalił skargę jako bezzasadną.

References: art. 66
 art. 109

art. 734
 art. 627
 art. 13
 art. 66
 art. 66
 art. 66
 art. 6
 art. 85
 art. 82
 art. 66
 art. 82
 art. 66
 art. 627
 art. 628
 art. 627
 art. 750
 art. 750
 art. 750
 art. 734
 art. 750
 art. 627
 art. 750
 art. 750
 art. 750
 art. 734
 art. 627
 art. 629
 art. 632
 art. 734
 art. 750
 art. 66
 art. 151