Source: https://palestrapolska.wordpress.com/2015/12/02/sady-sledza-adwokatow/
Timestamp: 2017-05-28 22:14:00+00:00

Document:
Sądy śledzą adwokatów – Palestra Polska
Sądy śledzą adwokatów
Po otrzymaniu wiadomości o tym procederze, nasza pierwsza myśl to było „TO SIĘ NIE DZIEJE NAPRAWDĘ!!!” Szanowni Państwo Sędziowie (niektórzy) – opamiętajcie się!!!
Docierają do mnie informacje, że sądy nie honorują adwokackich usprawiedliwień od lekarzy sądowych. Mało? Do tego niektóre sądy uzurpują sobie prawo do sprawdzania adwokata, pomimo zwolnienia od lekarza sądowego, i w przypadku informacji o hospitalizacji, sądy dzwonią do szpitala i wypytują o szczegóły dotyczące hospitalizacji adwokata. A szpitale sądom ochoczo te informacje przekazują. Zagadka: ile naruszeń prawa widzą Państwo w tak opisanym stanie faktycznym? (tylko prawa, bo o przyzwoitości może lepiej nie piszmy).
Eeee… skoro to sąd robi, to ja nie widzę ŻADNEGO. Misja wymaga by cierpiący adwokat (w)stawił się w sądzie – tym milsza wymiarowi sprawiedliwości będzie jego ofiara… Oczywiście ofiara adwokata i adwokat ofiara… ŻAŁOSNE TO!!!
Rozważyć należy czy postępowanie sądu to wyraz braku zaufania do adwokatów czy raczej do tych niegrzecznych lekarzy…
Jakby Sąd zarabiał tyle co Adwokat to także – choćby umierał -stawiłby się na sprawie. Nie rozumiem oburzenia.
Jeżeli sąd w ten sposób kwestionuje, że zawód adwokata jest zawodem zaufania publicznego oraz narusza dobra osobiste adwokata sugerując jego nieuczciwość – to powinien się z tego wytłumaczyć w trybie dyscyplinarnym. W tym zakresie powinna być natychmiastowa i ostra interwencja naszego samorządu. Po to m.in. on jest.
Adwokat to terminator.Zawsze jest na terminie.
Czy to znaczy, że sędzia jest wówczas eksterminatorem?
Adwokaci to model T-1000, a sędziowie to T-X. Mogą nas kontrolować.
Konrad P., sędziowie są ponad to w zw. z czym, jak nawet kichną, to do pracy stawiać się nie czują zobowiązani… kto to słyszał, aby jeszcze musieli po lekarzach sądowych biegać i się prosić o zwolnienie.
Ja nie donoszę żadnych zwolnień. Jak nie mogę to oświadczam, że nie mogę i nie idę do lekarza, bo nie daję rady.
A mnie właśnie wczoraj sędzia sprawdzał. Aktualnie wybudziłam się z narkozy, ale wczoraj było tak:
Przychodzę sobie do szpitala na umówiony zabieg. Uprzednio złożywszy w SO III K wniosek o odroczenie rozprawy wraz z zaświadczeniem od lekarza sądowego. Oczywiście wniosek załatwiono odmownie i poinformowano mnie przez telefon w piątek o tym. I dowiaduję się od lekarza dyżurnego, że z sądu był telefon z pytaniem czy stawiłam się na oddziale.
Trochę to uwłaczające, że tak nas sprawdzają.
Nie była to to ludzka troska o zdrowie „znajomego”? Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Nawet nie trochę uwłaczające. To jest skandaliczne zachowanie zarówno sądu jak i szpitala, jeżeli udzielił telefonicznie informacji. Też życzę szybkiego powrotu do zdrowia…
Bardzo to przykre i niestosowne … Życzę zdrowia i zmiany klimatu w wymiarze za przeproszeniem „sprawiedliwości „
Dziwne, że przedstawiciel sądu nie chciał być obecny przy zabiegu, żeby mieć pewność, że został wykonany.
Coś jak premier angielski obecny przy narodzinach następcy tronu?
Tak jakby naruszenie dóbr osobistych. Prawo do prywatności?
Art. 23 k.c.: „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”.
Zdecydowanie wystąpić o zadośćuczynienie, a jak byłoby za małe, to skarżyć do ETPC, może ETPC nauczy polskie sądy co nieco.
Zofia J.P. – niedługo adwokat będzie musiał informować sąd o małżeństwie, żeby sędzia mógł skorzystać z prawa 1. nocy?
Art. 8 EKPC: „1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.
2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lu dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobiegania przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób”.
Żeby to jeszcze był jeden sędzia a to pewnie cały wydział będzie… a bez protokołu też się nie obejdzie.
Konrad P. – e-protokół?
Konrad P. Magda M. dokładnie… e-protokół z bezpośrednim uploadem na youtube.
Jak tylko wyjdę mam zamiar zapytać pisemnie przewodniczącego wydziału o podstawę prawną działań sądu.
I o kwotę, jaką wypłacą z tytułu naruszenia dóbr osobistych. A to się nie kwalifikuje na przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego?
Art. 24 k.c.: „§ 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny”.
Art. 231 k.k.: „§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Dodatkowo, nawet bez sprawdzania np. nie przywracają terminów, mimo, że nieobecność jest usprawiedliwiona. To pokłosie stanowiska SN. Paranoja:-( Jak Sędzia jest chory, to wystarczy zwykłe L4. Paranoja!
Jak sędzia jest chory, to wystarczy zwykły telefon dzień przed rozprawą, z informacją że ta się nie odbędzie! A co! W najlepszym wypadku, bo przeważnie dowiadujemy się dopiero na rozprawie.
Oczywiście! Żeby przy tym zawsze nas zawiadamiano o takiej sytuacji – chociaż ja akurat na „swój ” rejon złego słowa nie powiem.
Dzień przed jak się ma szczęście. Czasem tylko informacja na wokandzie: rozprawa odwołana z powodu choroby sędziego.
Mec. Joanna L. Oczywiście, że sąd naruszył Pani prawo do prywatności i próbował (nie wiem czy skutecznie) wymusić złamanie tajemnicy lekarskiej. A do tego pytanie – skoro wniosek załatwiono odmownie, to po co jeszcze sprawdzał? Zresztą skoro upodlono nas obowiązkiem zaświadczeń od lekarzy sądowych, to takie zaświadczenie z automatu powinno być skuteczne. Inaczej można zadać pytanie, dlaczego sąd nie dokonał należytej weryfikacji osób, które wpisał na listę sądowych lekarzy, skoro im nie wierzy?
Art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, Dz. U. 2015, poz. 464: „Lekarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu.”
Spotkałem się z sytuacją w której Sąd stwierdził, że pełnomocnik nie wykazał, że nie może stawić się w Sądzie, bo nie wynikało to wprost z zaświadczenia lekarza sądowego!!! Sąd jednak zapomniał, że w tym zaświadczeniu lekarz sądowy nie ma rubryki, ani obowiązku, ani nawet prawa wskazywania choroby. Nadto, zaświadczenie jest zgodne z wzorem, będącym załącznikiem do rozporządzenia. Samo wystawienie zaświadczenia przesądza bowiem o usprawiedliwieniu nieobecności. Wiedzą to wszyscy, nawet ustawodawca ale nie… Sąd. To jest według mnie łamanie prawa przez Sąd. To nie jest dokonywanie wykładni prawa tylko jego łamanie!
Art. 117 k.k.: „§ 2. Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona, oraz jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że niestawiennictwo wynikło z powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn, a także wtedy, gdy osoba ta usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wnosi o nieprzeprowadzanie czynności bez jej obecności, chyba że ustawa stanowi inaczej.
§ 2a. Usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby oskarżonych, świadków, obrońców, pełnomocników i innych uczestników postępowania, których obecność była obowiązkowa lub którzy wnosili o dopuszczenie do czynności, będąc uprawnionymi do wzięcia w niej udziału, wymaga przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie, wystawionego przez lekarza sądowego”.
Art. 214(1) k.p.c.: „§ 1. Usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby stron, ich przedstawicieli ustawowych, pełnomocników, świadków i innych uczestników postępowania, wymaga przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie sądu, wystawionego przez lekarza sądowego”.
Wypytywanie o takie szczegóły może naruszać dobra osobiste i rodzić cywilnoprawną odpowiedzialność sędziego za ich naruszenie (vide orzeczenie II CSK 407/13).
Wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2014 r., sygn. akt II CSK 407/13
„Sędzia może ponosić odpowiedzialność cywilną na podstawie art. 24 k.c. za bezprawne naruszenie dóbr osobistych strony w toku czynności jurysdykcyjnych”.
I dlatego sędzia powinno się móc zostać dopiero po wykonywaniu innego zawodu prawniczego przez 10 lat. Wykonywanie innych zawodów uczy pokory wobec nieprzewidywalności życia.
Author archive	Author website	Grudzień 2, 2015	Wołanie na puszczy
adwokat, choroba, dobra osobiste, lekarz sądowy, modern slavery, niestawiennistwo, niewolnictwo, niewolnik, odroczenie, prawa człowieka, prawo do życia prywatnego, prywatność, rozprawa, szpital, sąd, sędzia, zaświadczenie, zwolnienie lekarskie
Previous post	Next post	5 thoughts on “Sądy śledzą adwokatów”	Add yours
mrdezo	Grudzień 2, 2015 at 10:03 pm
Odpowiedz	Przypominają mi się słusznie minione dowcipy o lekarzach wojskowych… niestety, w roli konowałów widzących samych symulantów występują „koledzy po wypustce”… Pewnie i listy tymczasowo aresztowanych do obrońców zechcą cenzurować…w końcu teraz już wolno… Cóż… współczuję i przyłączam się do protestu… Co do ciągania po sądach / prokuraturach owych „nadgorliwców” (lokalnie nazywanych w mojej okolicy „ziobrowatymi”) to problem będzie wykazanie, że to przewodniczący nakazał, a nie sekretariat z własnej inicjatywy…
Odpowiedz	palestrapolska	Grudzień 2, 2015 at 10:07 pm
Odpowiedz	Zawsze można spróbować pozwać sąd (nie sędziego czy pracownika, sąd) 😀 Odpowiedz	mrdezo	Grudzień 2, 2015 at 10:15 pm
😀 można.. pytanie, czy wówczas minister sprawiedliwości (a wkrótce tym samym prokurator generalny i jedyny słuszny egzegeta) „toczony troską o budżet” nie przystąpi jako interwenient…
palestrapolska	Grudzień 3, 2015 at 7:56 am
A to pewnie zależy, który sąd się pozwie 😀 W przypadku niektórych sędziów lub sądów założymy się, że jeszcze przyłączyłby się do powoda 😀
1 Pingback	Adwokacie, znaj miejsce w szeregu i nie choruj! | Palestra Polska Skomentuj Anuluj pisanie odpowiedzi	Wprowadź swój komentarz do tego pola...

References: Art. 23

Art. 8

Art. 24

Art. 231

Art. 40

Art. 117

Art. 214
 art. 24