Source: http://wyszkowski.com.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=85:uzasadnienie-pisemne-wyroku-z-300106&Itemid=107
Timestamp: 2019-10-17 11:11:14+00:00

Document:
Uzasadnienie pisemne wyroku z 30.01.06
Przeglądane 17232 razy
Powód Lech Wałęsa domagał się w niniejszej sprawie:
nakazania pozwanemu Krzysztofowi Wyszkowskiemu złożenia w TVP program II /Panorama! w godzinach 18.00 -18.15, w programie lokalnym oraz w TVN w programie Fakty o godzinie 19.00 w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocruerua SIę orzeczenia oświadczenia następującej treści: "w dniu 16 listopada 2005 r w TVP program II oraz w TVN Fakty oświadczyłem, iż powód w latach 70-tych ubiegłego stulecia współpracował z SB, co było oczywistą nieprawdą, czym naruszyłem dobre imię oraz godność os{)bistą Lecha _ Wałęsy, wobec czego odwołuję je w całości i przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych,
zasądzenia od pozwanego Krzysztofa Wyszkowskiego na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku - Oliwie kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,
zasądzenia od pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
I C 1600/05
W uzasadnieniu powód wskazał, iż w dniu 16 listopada 2005 r otrzymał od Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zaświadczenie nr 1763/05, w którym stwierdza się, że powód został uznany za pokrzywdzonego w myśl art. 6 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. nr 155 poz. 1016 z 1999 r). W tym samym dniu pozwany w TVP program II o godzinnie 18.00 i w TVN w programie Fakty o godzinie 19.00, oświadczył iż on tj. pozwany wie, że powód w latach 70-tych ubiegłego stulecia współpracował z SB i pobierał za to pieniądze. Tymże oświadczeniem pozwany zlekceważył również powszechnie znany wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie V Wydziału Lustracyjnego, w którym orzeczono, iż złożone przez kandydata na Prezydenta Lecha Wałęsę oświadczenie dotyczące pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od 22 lipca 1944 r do 10 maja 1990 r jest zgodne z prawdą. Wyrok ten w sposób ostateczny zadecydował o tym problemie i nikt nie jest upoważniony do podważania jego treści.
W odpowiedzi na pozew pozwany stwierdził, iż powód bezpodstawnie opiera się na dwóch dokumentach przytoczonych w pozwie, tj. na zaświadczeniu IPN i orzeczeniu Sądu Lustracyjnego. Dokument pierwszy został użyty bezpodstawnie, a dokument drugi jest
niewystarczający, ponieważ Lech Wałęsa otrzymał status osoby pokrzywdzonej nie w wyniku własnej decyzji IPN, ale na skutek WYroku Trybunału Konstytucyjnego interpretowanego jako zobowiązanie IPN do przyznania statusu pokrzywdzonego wszystkim osobom, które były inwigilowane przez komunistyczne służby specjalne, bez względu na to, czy osoby te były tajnymi współpracownikami tych służb. Pozwany podkreślił, iż powołany wyrok nie może być podstawą do zaprzeczenia, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, ponieważ nie uwzględnia nieznanych sądowi dokumentów gromadzonych w archiwach IPN po roku 2000. Pozwany wyjaśnił, iż nie był inicjatorem audycji telewizyjnej, został jedynie poproszony o wypowiedź komentującą wypowiedzi powoda i nie dostrzegł żadnych istotnych powodów, dla których miałby odmówić wypowiedzi lub skłamać. Podkreślił, iż wypowiadając się miał możliwość skorzystać z przysługującego mu prawa wolności słowa. Z szacunku do społeczeństwa czuł się zobowiązany ujawnić ·prawdę. Konkludując wniósł o oddalenie powództwa.
W dniu 16 listopada 2005 r KrzysztofWyszkowski wypowiedział się w mediach - w programie II Telewizji Polskiej oraz w ,;Faktach" TVN, iż wie, że były Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Wałęsa w latach 70- tych ubiegłego stulecia współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i pobierał za to pieniądze.
Zapis na kasecie k21
W dniu 16 listopada 2005 r Lech Wałęsa otrzymał zaświadczenie nr 1763/05 wystawione przez Instytut Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w którym stwierdzono, iż przysługuje mu status osoby pokrzywdzonej w rozumieniu art. 6 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r o Instytucie Pamięci Narodowej ­Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. nr 155 poz. 1016 z 1999 r).
dowód: zaświadczenie nr 1763/05 k 5
W myśl art. 6 ust. 1 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r o Instytucie Pamięci Narodowej ­Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1999 r nr 155 poz. 1016)
pokrzywdzonym, w rozumieniu ustawy, jest osoba, o której organy bezpieczeństwa państwa zbierały informacje na podstawie celowo gromadzonych danych, w tym w sposób tajny. Pokrzywdzonym nie jest osoba, która została następnie funkcjonariuszem, pracownikiem lub współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa (ust. 3). W artykule 30 powołanej ustawy przewidziano, iż pokrzywdzonemu należy, na jego wniosek, udzielić informacji o posiadanych i dostępnych, dotyczących go dokumentach. Każdy ma prawo wystąpić do Instytutu Pamięci z zapytaniem czy jest pokrzywdzonym w rozumieniu ustawy. Fakt uzyskania przez powoda rzeczonego zaświadczenia pozostaje poza sporem. Nie ulega wątpliwości także to, że wydane zostało w trybie postępowania administracyjnego, o czym mowa w art.A3 ustawy oraz, że zastosowanie miały odrębne przepisy. Nie pozostaje w kognicji Sądu analiza prawidłowości wydanej w tej form!e decyzji i nie Sąd decydować będzie o tym, czy są podstawy do uchylenia lub zmiany treści tej decyzji.
W wyroku z dnia 11 sierpnia 2000 r Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział Lustracyjny orzekł, iż złożone przez kandydata na Prezydenta Lech Wałęsę oświadczenie dotyczące pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od 22 lipca 1944 r do 10 maja 1990 r jest zgodne z prawdą. W złożonym oświadczeniu Lech Wałęsa kategorycznie stwierdził, iż w okresie 1944 r - 1990 r nie pracował, nie pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa.
dowód: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie V Wydział Lustracyjny z dnia 11 sierpnia 2000 r sygn. akt V AL. 26/00. k.17.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944 - 1990 osób pełniących funkcje publiczne (Dz. U. z 1999 r nr 42 poz. 428) sądem właściwym do orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 10 maja 1990 r. jest Sąd Apelacyjny w Warszawie, zwany dalej "Sądem". W myśl art. 4 ust. 1 współpracą w rozumieniu ww. ustawy jest świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji.
Współpracą w rozumieniu niniejszej ustawy nie jest działanie, którego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie tego działania (ust. 2). Współpracą w rozumieniu ustawy nie jest współdziałanie pozorne lub uchylanie się od dostarczenia informacji pomimo formalnego dopełnienia czynności lub procedur wymaganych przez organ bezpieczeństwa państwa oczekujący współpracy (ust. 4).
Stosownie do art. 6 powołanej ustawy obowiązek złożenia oświadczenia, dotyczącego pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 10 maja 1990 r., zwanego dalej "oświadczeniem", mają osoby, o których mowa w art. 7, to jest w szczególności kandydat na Prezydenta RZeczypospolitej Polskiej .
Postępowanie lustracyjne w pierwszej instancji kończy się wydaniem orzeczenia· na
piśmie. Do orzeczenia stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące wyroku (art. 22 ust. l). Sąd wydaje orzeczenie stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowańą niezgodnego z prawdą oświadczenia lub stwierdzające, że oświadczenie było prawdziwe. Orzeczenia Sądu wymagają uzasadnienia (art. 22 ust.2). W postępowaniu lustracyjnym w zakresie nieuregulowanym przepisami tejże ustawy stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego (art.19 ). Zgodnie .~ treścią art.24 w/w ustawy orzeczenie Sądu Lustracyjnego jest zaskarżalne, a od orzeczenia sądu drugiej instancji przysługuje kasacja. Postępowanie lustracyjne zakończone prawomocnym orzeczeniem może być wznowione np. w razie ujawnienia nowych faktów i dowodów. Postępowanie może być wznowione z urzędu, na wniosek osoby w sprawie, której wydano prawomocne orzeczenie, Rzecznik lub Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie.(art.27 ustawy).
Jak wynika z przedstawionego dokumentu, orzeczenie Sądu Lustracyjnego jest prawomocne i nie zostało zaskarżone apelacją czy kasacją, nie zostało też wznowione postępowanie w tej sprawie.
Sąd zważył co na'stępuje:
Powyższy stan faktyczny nie był w zasadzie sporny pomiędzy stronami. Został ustalony na podstawie dowodów w postaci dokumentów, których istnienia i treści nie negowała żadna ze stron, choć każda inaczej interpretowała moc i rangę prawną tychże. Za w pełni wiarygodne Sąd uznał zeznania przesłuchanych w sprawie stron w zakresie intencji i motywów leżących u podstaw stanowisk procesowych zajętych przez obie strony niniejszego procesu .. Pozwany wyczerpująco wyjaśnił, co skłoniło go do wyrażenia publicznie swej
opinii o powodzie we wskazanym w stanie faktycznym kształcie. Podkreślił, iż wystąpił jako publicysta, obligowany obowiązkiem mówienia prawdy o osobach, które są osobami publicznymi. Pozwany konsekwentnie popierał swój pogląd, który został wypowiedziany na temat powoda i dążył do przedstawienia treści swoich przemyśleń, materiałów przez siebie zebranych i wykazania prawdziwości swej wypowiedzi. Na marginesie należy w tym miejscu wskazać, że Sąd celowo starał się ograniczyć zakres swobodnej wypowiedzi powoda tak, by ten nie dopuścił się kolejnych naruszeń wobec powoda, mając na względzie treść art.365 kpc, o czym szerzej w dalszej części motywów. Sąd nie dał wiary jedynie tej części zeznań pozwanego, w której opisywał on swą sytuację majątkową. Pozwany początkowo wskazał, iż nie ma żadnych źródeł dochodu. Dopiero po chwili sprostował, iż czasem coś opublikuje i wówczas dostaje za to wynagrodzenie. Pozwany nie chciał wskazać wysokości tego wynagrodzenia. Stanowczo uchylił się od dalszych odpowiedzi na pytania dotyczącego jego stanu majątkowego twierdząc, iż uznaje temat za wyczerpany. Zachowanie pozwanego, niechęć do wskazania rzeczywistej wysokość uzyskiwanych dochodów, bądź też innych otrzymywanych przez niego świadczeń utwierdziła Sąd w przekonaniu, iż zamiarem pozwanego jest ukrycie rzeczywistego stanu majątkowego. Z tych też względów Sąd uznał, tę cześć zeznań pozwanego za niewiarygo~. Sąd dał wiarę w całości zeznaniom powoda, który podkreślił, iż wystąpienie pozwanego i naruszyło jego godność, dobre imię, cześć i honor. Zeznania powoda znalazły potwierdzenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym, zatem Sąd nie znalazł żadnych podstaw, by odmówić im wiarygodności.
Sąd bez biegu pozostawił wnioski dowodowe pozwanego złożone po zamknięciu rozprawy, jako niedopuszczalne. Przepisy prawne zezwalają stronom przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej aż do zamknięcia rozprawy, z zastrzeżeniem niekorzystnych skutków, jakie według przepisów niniejszego kodeksu mogą dla niej wyniknąć z działania na zwłokę lub niezastosowania się do zarządzeń przewodniczącego i postanowień sądu (art. 217 § l kpc). Pozwany złożył wnioski dowodowe już po zamknięciu rozprawy, a więc są to wnioski spóźnione. Wprawdzie art. 225 kpc zezwala sądowi na otwarcie zamkniętej rozprawy na nowo, jednak powinno to nastąpić, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po zamknięciu rozprawy, a więc gdy po zamknięciu rozprawy ujawnione zostały nowe fakty, czy dowody istotne z uwagi na przedmiot sprawy. Z takim poglądem koresponduje utrwalone stanowisko doktryny i judykatury (tytułem przykładu: 1. Turek, Procesowe skutki uchybień dowodowych sądu, cz. II, M. Prawn. 2003/6/253). Zdaniem Sądu sytuacja taka nie miała w niniejszej sprawie miejsca. Wnioski dowodowe pozwanego w większości nie miały związku z
przedmiotem niniejszego postępowania. W ocenie Sądu okoliczności sporne sprawy zostały już dostatecznie wyjaśnione, a pozwany powołał wnioski dowodowe jedynie dla zwłoki i po to, by dowodzić okoliczności, które nie mogły podlegać nowej-innej ocenie tegoż Sądu. Strona pozwana miała możliwość w niniejszym postępowaniu skorzystać z przysługujących jej uprawnień procesowych służących wykazaniu podnoszonych przez nią twierdzeń. Rzeczą Sądu jest jednak zakreślanie granic i wyznaczanie kierunków dopuszczalnego i niezbędnego dowodzenia racji stron, tak by nie uchybić zasadzie kontradyktoryjności, koncentracji materiału, ekonomiki procesu rozsądnego procesowania co do faktów istotnych i mających znaczenie prawne dla rozstrzygnięcia danego sporu. To z kolei nie zawsze pozostaje w zgodzie z dążeniem stron procesu do prezentowania nieprzydatnych lub nieistotnych dla sprawy materiałów dowodowych. W warunkach niniejszego procesu nie może więc być mowy o naruszeniu prawa strony do obrony. Sąd nie uwzględnił również złożonego w dniu 30.01.2006 roku wniosku strony pozwanej o umożliwienie zawarcia ugody, bowiem z pisma pozwanego nie wynikało, że istnieje realna możliwość i wola zawarcia ugody pomiędzy stronami, a zatem brak było podstaw do otwarcia na nowo przewodu sądowego.
W tym miejscu podkreślić należy, iż zakres postępowania dowodowego był w niniejszej sprawie ograniczony i zdeterminowany zasa4ą prawną WYrażoną w przepisach art. 365 i 366 kpc. W myśl· art. 365 § 1 kpc orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami (art. 366 kpc). Skutkiem zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku jest to, że przesądzenie we wcześniejszym wyroku kwestii o charakterze prejudycjalnYm oznacza, że w procesie późniejszym ta kwestia nie może być już w ogóle badana. Zachodzi tu zatem ograniczenie dowodzenia faktów, objętych prejudycjalnym orzeczeniem. Moc wiążąca orzeczeń sądu jest przejawem funkcji władczej i ochronnej państwa i posiada między innymi ten walor, że nikt nie może negować faktu istnienia orzeczenia o określonej treści, bez względu na to, czy był stroną postępowania, w którym to orzeczenie zapadło i czy zgadza się z jego treścią. Ta moc wiążąca odnosi się także do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie V Wydziału Lustracyjnego z 11.08.2000 r, który na podstawie przepisów szczególnych, jako organ uprawniony wydał orzeczenie stwierdzające, że złożone przez kandydata na Prezydenta RP Lecha Wałęsę oświadczenie lustracyjne jest zgodne z prawdą. Z powyższych względów Sąd ograniczył postępowanie
dowodowe jedynie do ustalenia, czy treść oświadczenia pozwanego naruszyła dobra osobiste powoda.
Nie mogło podlegać dowodzeniu twierdzenie sprzeczne z treścią prawomocnego orzeczenia Sądu Lustracyjnego, bowiem orzeczenie to korzysta z waloru prawomocności rozszerzonej, z rozszerzonej mocy wiążącej odnoszącej skutek tak do innych Sądów jak i do innych osób~ skoro wydane zostało w trybie ustawy szczególnej, w sprawie wszczętej z urzędu wobec osoby mającej ustawowy obowiązek poddania się tej procedurze sądowej. Zatem wynik takiego procesu odnosi skutek erga omnes. Jedynie ten Sąd w trybie ustawy z 11.04.1997 roku miał prawo i kompetencje ustawowe do dostępu do materiałów tajnych, do tajemnicy państwowej, do zapisów i nagrań operacyjnych, do zeznań osób, które mógł zwolnić z tajemnicy państwowej czy służbowej. Zatem tylko ten ustawowo powołany organ sądowy był i jest uprawniony do orzekania o prawdziwości oświadczeń składanych na podstawie ustawy o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa z 11.04.1997 r. Żaden inny sąd przy okazji innej sprawy nie ma prawa dokonywać oceny prawidłowości tego orzeczenia, czy też podejmować próby dokonania innych ustaleń aniżeli te, które wynikają z orzeczenia Sądu Lustracyjnego. Z tych przyczyn Sąd nie dopuścił możliwości procedowania w niniejszej~rawie poza niezbędną ocenę stanowisk prezentowanych przez strony. Postępowanie ,sądowe w sprawie o ochronę dóbr osobistych nie może być wykorzystane do weryfikacji prawomocnych orzeczeń sądowych i wyników innych postępowań /por.wyrok SA w Białymstoku z 30.10.1997 I Aca 290/97 -OSA 1998/1O/47./Choć w niniejszej sprawie inicjatorem procesu był Lech Wałęsa, to jednak pozwany Krzysztof Wyszkowski dążył do wykorzystania procesu do obalenia treści orzeczenia Sądu Lustracyjnego.
Wspomnieć też godzi się, iż pozwany złożył w niniejszej sprawie pozew wzajemny żądając zadośćuczynienia za wypowiedzi powoda podczas audycji w programie TVN 24 w dniu 9 czerwca 2005 r. Pozwany - powód wzajemny wskazał, iż Lech Wałęsa używając epitetów powszechnie używanych za obraźliwe zarzucił mu zdradę i działalność agenturalną, czym naruszył jego dobra osobiste - cześć, dobre imię i godność. Stosownie do art. 204 § 1 kpc powództwo wzajemne jest dopuszczalne, jeżeli roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia. Sąd uznał, iż w niniejszej sprawie związek taki nie zachodzi. Oba zdarzenia są odległe od siebie czasowo, nie dotyczą tego samego stanu faktycznego, zasadność jednego z nich nie przesądza o zasadności drugiego. Z uwagi na powyższe zachodzi brak przesłanek dopuszczalności powództwa wzajemnego. Sąd
potraktował więc pozew wzajemny jako pozew zwykły, wyłączył go z akt niniejszej sprawy i nadał bieg w celu rozpomania go w odrębnym procesie.
Przystępując do rozważań nad materialną podstawą roszczeń powoda podkreślić wypada, iż przepisy prawa polskiego, poczynając od Konstytucji, poprzez prawo cywilne, karne, czy prawo prasowe, gwarantują każdej jednostce ochronę jej dóbr osobistych. Katalog tych dóbr jest bardzo szeroki i obejmuje między innymi prawo do swobody wypowiedzi i poglądów, prawo do ochrony czci i godności osobistej, prawo do ochrony wizerunku i dobrego imienia. Ważne jest przy tym, by każdy rozumiał, że zakres własnych praw i wolności ograniczony jest zakresem praw i wolności innej jednostki. Korzystając więc z wolności sumienia, wypowiedzi, czy poglądów nie można czynić tego w sposób naruszający cudze dobre imię, cześć, czy godność, bowiem wówczas jest .to działanie bezprawne. Przepis art. 23 i 24 kc statuuje domniemanie bezprawności naruszenia. Artykuł 23 kc stanowi, iż dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystycma, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. W myśl art. 24. § 1 kc ten, czyje dobro osobiste zostaje .. ,zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społecmy.
Przesłanka bezprawności działania ujmowana jest w prawie cywilnym szeroko, przyjmuje się, że bezprawne jest każde działanie sprzecme z normami prawnymi, a nawet z porządkiem prawnym oraz z zasadami współżycia społecznego. Ponieważ bezprawność lub brak bezprawności działania są przesłankami, od istnienia (nieistnienia), ...ad' których uzależniona jest możliwość uzyskania ochrony dóbr osobistych o charakterze niematerialnym, jest ona bardzo często przedmiotem rozważań sądów w sprawach o ochronę dóbr osobistych. W tym miejscu godzi się przytoczyć pogląd Sądu Najwyższego, który Sąd orzekający w pełni podziela: "Bezprawność nieprawdziwej informacji, naruszającej cudze dobro osobiste, zostaje uchylona, w razie wykazania przez sprawcę, że źródło informacji, z którego korzystał, obiektywnie zasługiwało na wiarę" (wyrok z 5 marca 2002 r. I CKN 535/00). Na gruncie niniejszej sprawy brak podstaw do umania, iż w zachowaniu pozwanego brak znamion
bezprawności. Wszakże powszechnie znana jest treść orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie V Wydziału Lustracyjnego z dnia 11.08.2000 r., który na podstawie przepisów szczególnych jako organ uprawniony wydał orzeczenie stwierdzające, że złożone przez kandydata na Prezydenta Lecha Wałęsę oświadczenie lustracyjne jest zgodne z prawdą. W złożonym oświadczeniu Lech Wałęsa kategorycznie stwierdził, iż w okresie 1944 r - 1990 r nie pracował, nie pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa. Prawomocne orzeczenie Sądu Lustracyjnego przyznało temu oświadczeniu przymiot prawdziwości i moc powszechnie wiążącego faktu o prejudycjalnym znaczeniu także dla niniejszego postępowania. Zatem stwierdzić należy, iż dopóki orzeczenie Sądu Lustracyjnego istnieje i nie zostanie wzruszone w trybie prawem przewidzianym (wznowienie postępowania), tak długo każdy - a więc i pozwany Krzysztof Wyszkowski ­gdy publicznie twierdzi, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, świadomie, w sposób zawiniony godzi w dobra osobiste Lecha Wałęsy, a także narusza porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej kwestionując orzeczenie niezawisłego sądu.
Z tych też przyczyn Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał orzeczenie będące realizacją prawa powoda do ochrony naruszonych dóbr osobistych.
Dokonanie naruszenia dóbr osobistych uzasadniało żądanie powoda usunięcia jego skutków w postaci stosownego oświadczenia. Sąd uznał, iż wskazana w pozwie treść i forma oświadczenia są adekwatne do rodzaju naruszonych w niniejszej sprawie dóbr osobistych, okoliczności, w jakich do naruszenia doszło, oraz formy, w jakiej tego dokonano, a także wywołanych naruszeniem skutków. Z tych też względów Sąd uznał żądanie pozwu w tym zakresie za w pełni uzasadnione. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem i w zgodzie z istotą funkcji ochronnej przepisów kodeksu cywilnego regulujących kwestię ochrony dóbr osobistych jednostki należy wskazać ,że wybór sposobu naprawienia szkody niemajątkowej , forma oświadczenia i treść przeprosin nie pozostają poza kontrolą Sądu .Sąd orzekając pozytywnie o żądaniu publikacji przeprosin, musi mieć na uwadze zasadę adekwatności zastosowanego środka zaradczego wobec sposobu i wagi naruszenia, a także rodzaju naruszonego dobra .Zatem, jeśli do naruszenia doszło ustnie w ograniczonym kręgu osób , domaganie się przeprosin np. na łamach gazety ogólnopolskiej byłoby zdecydowanie nieuzasadnione. Jeśli jednak do naruszenia doszło na łamach prasy czy na antenie telewizji, odpowiednim-adekwatnym sposobem naprawienia szkody niemajątkowej będzie opublikowanie przeprosin w tym samym medium ,dla potencjalnie tego samego kręgu odbiorców. Czynność skierowana na usunięcie skutków naruszenia powinna być dobrana
sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Ustalając wysokość należnej tytułem zadośćuczynienia kwoty Sąd wziął pod uwagę z jednej strony stopień zawinienia pozwanego, a z drugiej - rodzaj naruszonego dobra, rozmiar jego naruszenia i skutki, jakie to naruszenie spowodowało. Sąd wziął pod uwagę, iż pozwany działał świad,omie, z dużym stopniem nasileniem złej woli. W czasie niniejszego procesu nie okazał skruchy, a wina jego była ewidentna. Sąd, poza powyższymi względami, wziął pod uwagę realia gospodarcze Polski, w tym średnie dochody ludności. Sąd nie miał realnych możliwości do rzetelnej oceny sytuacji majątkowej pozwanego. W toku postępowania dowodowego pozwany uchylił się od złożenia oświadczeń co do swego stanu majątkowego i dochodów. Sąd miał też na uwadze, iż w powyższej sprawie doszło do poważnego naruszenia dóbr osobistych, o zasadniczym znaczeniu dla polityka i osoby publicznej, zatem kwestia możliwości finansowych pozwanego była elementem drugorzędnym i obniżanie wysokości zadośćuczynienia tylko w oparciu o przesłanki sytuacji finansowej pozwanego byłoby sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości. Nie bez znaczenia była tu i postawa samego pozwanego ,który w toku procesu konsekwentnie ponawiał swe oskarżenia ,pomimo pouczeń Sądu o niestosowności takiego zachowania. Ostatecznie Sąd uznał, iż odpowiednią w okolicznościach niniejszej sprawy wysokością zadośćuczynienia będzie kwota 10.000 zł, którą pozwany winien uiścić na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku - Oliwie. Sąd, na podstawie art. 24 § 1 kc i 448 kc orzekł jak w punkcie I i II wyroku, w pozostałym zakresie oddalając powództwo (pkt. III wyroku).
O kosztach sądowych Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, za podstawę rozstrzygnięcia przyjmując art. 98 § l i 3 k.p.c. oraz 108 § l k.p.c. oraz § 6 pkt. 4 w zw. z § 2. 1. i § 3. l Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. (Dz.U.02.163.1348) w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieoplaconej pomocy prawnej udzi~ urzędu.
Ostatnia aktualizacja: wtorek, 15 stycznia 2008 12:59
Więcej z tej kategorii: « SA uchyla wyrok SO 25.10.2006 r.	Wyrok SO z dn. 30 stycznia 2006 r. »

References: art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 1
 art. 4
 art. 6
 art. 7
 art.24
 art.365
 art. 225
 art. 365
 art. 365
 art. 204
 art. 23
 art. 24
 art. 24
 art. 98