Source: http://decydent.pl/widma-przeszlosci/
Timestamp: 2018-01-19 05:50:08+00:00

Document:
WIDMA PRZESZŁOŚCI | Decydent & Decision Maker
Wyłudzanie pieniędzy publicznych na nienależne odszkodowania przy reprywatyzacji nieruchomości nie jest jedynym polem patologii tolerowanej przez państwo, a dotyczącej wywłaszczeń dokonywanych w latach powojennych. Jest też druga strona medalu. Państwo polskie waloryzuje byłym właścicielom niewypłacone dotychczas odszkodowanie za utratę gruntów wywłaszczonych w latach 50-tych XX w. na cele publiczne w taki sposób, że w rezultacie otrzymują mniej niż 1 złoty za metr kwadratowy działki – pisze dr Krzysztof Swat.
Krzysztof Swat - doktor nauk ekonomicznych, ergonomista, socjolog
Te wyłudzenia są prawnie usankcjonowane i akceptowane przez Trybunał Konstytucyjny.
Wywłaszczenie nieruchomości, czyli pozbawienie dotychczasowego właściciela nieruchomości jego prawa, stanowi wyjątek od fundamentalnej w demokratycznym państwie prawnym zasady ochrony własności. Dlatego dopuszczalne jest tylko w szczególnych przypadkach, jedynie za słusznym, realnym, odszkodowaniem.
Problematykę odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości reguluje przede wszystkim Ustawa o gospodarce nieruchomościami – ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 115, poz. 741). Weszła w życie 1 stycznia 1998 r. Ostatni tekst jednolity został ogłoszony 23 kwietnia 2014 r .(Dz. U. z 2014 r. Nr 0, poz. 518).
Zgodnie z art. 128 Ustawy wywłaszczenie własności nieruchomości, użytkowania wieczystego lub innego prawa rzeczowego następuje za odszkodowaniem na rzecz osoby wywłaszczonej, odpowiadającym wartości tych praw. Oznacza to, że teoretycznie nie ma możliwości legalnego pozbawienia kogokolwiek jego własności bez wyrównania mu wynikłej straty, a odszkodowanie powinno obejmować zadośćuczynienie za poniesioną stratę.
Podstawową formą odszkodowania jest kwota pieniężna wypłacana dotychczasowemu właścicielowi nieruchomości. W przypadku gdy wywłaszczenie dotyczy prawa użytkowania wieczystego lub prawa rzeczowego, odszkodowanie należy się odpowiednio dotychczasowemu użytkownikowi wieczystemu lub korzystającemu z prawa rzeczowego. W pewnych wypadkach właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu wywłaszczonej nieruchomości może być również przyznana, za jego zgodą, nieruchomość zamienna.
Podstawę ustalenia wysokości odszkodowania stanowi wartość rynkowa nieruchomości. Powyższa zasada wynika z treści art. 134 Ustawy. Przepisy art. 132 określają, jak i kto zobowiązany jest do zapłaty odszkodowania. Jeśli wywłaszczenie następuje na rzecz Skarbu Państwa bonifikatę wypłaca starosta reprezentujący Skarb Państwa. Jeśli w ramach odszkodowania przyznano nieruchomość zastępczą, to obowiązek jej zapewnienia również obciąża starostę. W wypadku gdy wywłaszczenie następuje na rzecz jednostki samorządu terytorialnego, zobowiązanym do wypłaty odszkodowania lub dostarczenia nieruchomości zamiennej jest organ wykonawczy tej jednostki.
Generalnie (z pewnymi wyjątkami) zapłata odszkodowania za wywłaszczenie następuje jednorazowo w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu podlega wykonaniu. Wysokość odszkodowania, które nie zostało wypłacone w terminie ustawowym podlega waloryzacji na dzień jego zapłaty. Waloryzacja oznacza urealnienie odszkodowania za nieruchomość do jej wartości rzeczowej (rynkowej) w momencie wypłaty odszkodowania. Z punktu widzenia wierzyciela zabezpiecza ona jego interes w sytuacji wzrostu cen nieruchomości w okresie gdy państwo nie wywiązywało się z płatności.
Należy tu zauważyć, że zmiana cen nieruchomości może być całkiem istotna. Wywłaszczenie oraz wycena nieruchomości wywłaszczonej w latach 50-tych ubiegłego wieku dokonywało się na podstawie cen urzędowych, na podstawie dekretu Bieruta z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz.U. Nr 4 poz. 31 z 1952 r.) oraz przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 28 listopada 1952 r. w sprawie ustalenia norm szacunkowych dla nieruchomości nabywanych w celu realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz.U. Nr 52 poz. 339). Owe normy szacunkowe wyceniały metr kwadratowy gruntu na 42 grosze. Po zastosowaniu odpowiednich współczynników związanych z lokalizacją dawało w mieście wojewódzkim np. cenę 1 zł 36 gr za metr kwadratowy (chodzi o stare złote przed denominacją!!!). Obecna cena gruntu w tym miejscu to co najmniej 100 zł za m. kw.
W trosce o wywłaszczonych, którym nie zrekompensowano w terminie utraty majątku powstał art. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Stanowi on, że waloryzacji kwot należnych z tytułów określonych w tej ustawie dokonuje się według wskaźników zmian cen nieruchomości ogłaszanych przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, w drodze obwieszczeń, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.
Problem w tym, że niestety takie wskaźniki nigdy nie zostały ogłoszone. Przepis jest martwy od 19 lat. Od 1997 r. do chwili obecnej do waloryzacji należnych świadczeń używa się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (tzw. wskaźnik inflacji), który miał być stosowany przejściowo do czasu dokonania odpowiednich ustaleń przez prezesa GUS (art. 227 ugn).
Praktyczne skutki polityki państwa w zakresie waloryzacji zaległych odszkodowań, można zobrazować przykładem. Wartość 3.273 metrów kwadratowych gruntu w mieście wojewódzkim została ustalona w 1961 roku, na kwotę 4.452,67 ówczesnych złotych. Odszkodowania nie wypłacono przez 53 lata. W 2014 r., po waloryzacji odszkodowania w oparciu o obowiązujący wskaźnik cen towarów i usług GUS i po uwzględnieniu denominacji ustalona wartość odszkodowania nie przekracza 2.600 zł za 3.273 m. kw. gruntu. Kwota ta w żadnym wypadku nie jest równa wartości praw rzeczowych, ale wyjaśnia brak pośpiechu państwa w wypełnianiu regulacji ustawowych, które samo ustanowiło. Obecnie wartość gruntu wynosi nie mniej niż 327.300 zł. W naszym przykładzie zwaloryzowana wartość odszkodowania wynosi 2.600 zł. Przed doliczeniem odsetek za zwłokę w wypłacie kwota ta zostaje podzielona na udziały poszczególnych właścicieli. Ponieważ odsetki za zwłokę oblicza się dla każdego z 53 lat oddzielnie, ich wartość wyraża się w groszach. W efekcie przepisów dotyczących zaokrągleń groszy, pełne zwaloryzowane odszkodowanie wraz odsetkami za zwłokę wynosi niecałe 1 złoty za metr kwadratowy gruntu.
Osób wyzutych z odszkodowania w podobny sposób jest wiele, gdyż odszkodowania za wywłaszczenia wszczęte do 1 lipca 1956 r., bez względu na datę ich zakończenia, były wyceniane w latach 60-tych nadal według norm szacunkowych z 1952 r.!!! Należy też oczywiście pamiętać o wszystkich byłych właścicielach, którzy byli wywłaszczani w późniejszych okresach, i nie otrzymali w terminie wypłaty odszkodowania, a ceny nieruchomości rosły szybciej niż inflacja.
Zrozumiałe jest, że byli właściciele, którym po różnych okresach oczekiwania naliczano odszkodowanie zwaloryzowane w oparciu o wskaźnik inflacji GUS, pisali skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich. RPO zakwestionował więc w 2008 roku zasady waloryzacji kwot należnych na podstawie ustawy gospodarce narodowej. Obejmują one między innymi: rekompensaty dla zabużan, odszkodowania dla właścicieli nieruchomości wywłaszczonych pod drogi lub inne inwestycje publiczne, a także renty planistyczne, opłaty adiacenckie.
Na wniosek RPO wątpliwym zapisem dotyczącym waloryzacji zajął się zatem Trybunał Konstytucyjny. Trybunał jednak nie podzielił zastrzeżeń rzecznika (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 lipca 2011 r. sygn. K 23/08 w sprawie art. 5 ugn). Według Trybunału, nierealizowany zapis nie narusza Konstytucji mimo, że nie określa zakresu ani zasad budowania wskaźników zmian cen nieruchomości, a nawet nie nakłada na prezesa GUS terminu wywiązania się z obowiązku nałożonego przez Ustawę. Dwoje sędziów TK, w tym przewodnicząca sędzia Teresa Liszcz oraz sędzia Marek Zubik, wyraziło w tej sprawie zdanie odrębne. Jednak dla pozostałych trzech sędziów, fikcyjny wtedy „dopiero” od ponad 13 lat art. 5 Ustawy jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP – zasadą określoności prawa i zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.
W trakcie rozprawy przed Trybunałem przedstawiciele GUS uroczyście zapewnili, że wstępne wskaźniki będą wkrótce gotowe. Nie doczekawszy się ich, RPO wystąpił w lipcu 2012 r. z pytaniem w tej sprawie do GUS. Ten zaś odpowiedział, że termin publikacji wskaźników zmian cen dla lokali mieszkalnych za okres od I kwartału 2010 r. do I kwartału 2012 r. został przesunięty w uzgodnieniu z ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej ze względu na podjęte przez ministerstwo prace nad nowelizacją ustawy o gospodarce nieruchomościami. O wskaźnikach zmian cen dla innych nieruchomości ani dla okresów historycznych w ogóle nie było mowy. Od tego czasu upłynęły cztery kolejne lata.
Odpowiedź, dlaczego państwo prawa szczycące się integracją z przodującymi demokracjami europejskimi z lubością korzysta ze złodziejstwa dekretów Bieruta jest prosta. Obserwowany w polskim prawie duch Bolesława Bieruta jest świadectwem naszej przedłużającej się bilokacji w różnych systemach ustrojowych współczesnego świata. Może w podobnych przykładach należy szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego obywatele mają ograniczone zaufanie do państwa i prawa.
Doktor nauk ekonomicznych, ergonomista, socjolog
Jesteś naszym 4 353 026 Czytelnikiem.

References: art. 128
 art. 134
 art. 132
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 2