Source: http://www.zawod-architekt.pl/artykuly/za1202_debata.html
Timestamp: 2018-11-16 12:07:49+00:00

Document:
DEBATA, WARSZAWA, 02.04.2012
Art. 17. Rozdział I Konstytucji RP
Deregulacja czyli politycy
w imię centralizacji
PRZEDSTAWICIELE ZAWODÓW ZAUFANIA PUBLICZNEGO PODCZAS KONFERENCJI PRASOWEJ
– OD PRAWEJ: KONSTANTY RADZIWIŁŁ (WICEPREZES NACZELNEJ IZBY LEKARSKIEJ), DARIUSZ SAŁAJEWSKI (WICEPREZES KRAJOWEJ RADY RADCÓW PRAWNYCH), ANDRZEJ ZWARA (PREZES NACZELNEJ RADY ADWOKACKIEJ), WOJCIECH GĘSIAK (PREZES KRAJOWEJ RADY IZBY ARCHITEKTÓW RP), JAROSŁAW SZYMAŃSKI (ŁÓDZKIE POROZUMIENIE SAMORZĄDÓW ZAWODÓW ZAUFANIA PUBLICZNEGO), GRZEGORZ INDULSKI (PROWADZĄCY KONFERENCJĘ), GRAŻYNA ROGALA-PAWELCZYK (PREZES NACZELNEJ RADY PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH) I ANDRZEJ MARTUSZEWICZ (PRZEWODNICZĄCY KRAJOWEJ RADY KURATORÓW) | Fotografia: Vision Group Sp. z o.o. S.K.A.
2 kwietnia 2012 roku, w Centrum Prasowym Foksal w Warszawie odbyła się debata na temat propozycji zniesienia art. 17 Konstytucji RP. Zniesienie artykułu 17. Konstytucji nie jest jedynie drobną poprawką, jak próbują przekonać autorzy tego pomysłu, lecz uderzeniem w samorządy zawodowe tworzące ogromną wartość społeczną i demokratyczną, zatem godziłoby w podstawy ustrojowe Rzeczypospolitej.
W debacie wzięli udział przedstawiciele wszystkich zawodów tzw. sektorowych* oraz pozostałych zawodów zaufania publicznego. Samorząd zawodowy architektów reprezentował Prezes Izby Architektów RP, Wojciech Gęsiak. Politycy, pomimo zaproszeń nie przybyli na debatę. Zostało to przyjęte przez zebranych ze smutkiem i rozczarowaniem.
„W 1989 roku ludzie, którzy wierzyli w Polskę obywatelską, zaangażowali się w budowę nowego państwa. Ukoronowaniem tego procesu była Konstytucja z 1997 roku. Wtedy wydawało nam się, że zakończyliśmy proces budowania społeczeństwa obywatelskiego. W Konstytucji RP zawarto art. 17., który mówi o zawodach zaufania publicznego działających w interesie publicznym i w jego granicach. Uznano wtedy, że nie ma społeczeństwa obywatelskiego bez zawodów zaufania publicznego. Art. 17. mówi o decentralizacji uprawnień państwa i przekazaniu tych uprawnień samorządom zawodów zaufania publicznego. Ta decentralizacja polega na tym, że społeczeństwo obywatelskie i zawody zaufania publicznego biorą taką samą odpowiedzialność za społeczeństwo obywatelskie, jak państwo. Zrezygnowano w tym przełomowym momencie z monopolu klasy politycznej na rządzenie społeczeństwem.” – Te słowa mec. Andrzeja Zwary, Przewodniczącego Naczelnej Rady Adwokackiej uświadamiają jak wielkie znaczenie dla ładu demokratycznego ma istnienie samorządów zawodów zaufania publicznego. Państwo, dotychczas monopolista w dziedzinie decydowania za obywateli, podzieliło się cząstką władzy z obywatelami, zrezygnowało ze swojego monopolu. Po piętnastu latach niektórzy politycy pożałowali tej decyzji.
„Skoro wierzymy w projekt społeczeństwa obywatelskiego, to chrońmy Konstytucję i traktujmy ją w sposób poważny. Nie poddawajmy tak lekko pod dyskusję zmian w Konstytucji pod wpływem sytuacji, która jest tu i teraz. Konstytucję uchwala się na dziesiątki lat, nie dla doraźnych korzyści sondażowych”. – zakończył mecenas Zwara.
Artykuł 17 Konstytucji znajduje się w rozdziale I mówiącym o podstawach ustroju Rzeczypospolitej. Dlaczego znalazł się on w tym miejscu? Wyjaśnił to I sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski: „Twórcy Konstytucji po długiej, wielomiesięcznej debacie, doszli do przekonania, że nie wystarczy stworzyć samorząd terytorialny. Potrzebny jest również samorząd zawodowy, obejmujący zawody zaufania publicznego, a następnie samorząd gospodarczy, regulujący etykę biznesu (ten ostatni nigdy nie został powołany – przyp. red.). Moi przedmówcy mówili już o znaczeniu samorządu dla istnienia społeczeństwa obywatelskiego. Chciałbym, przyłączając się do tych głosów powiedzieć, że nieprzypadkowe jest ulokowanie art. 17 w rozdziale Rzeczpospolita. Znaczenie samorządów i w szczególności samorządów zawodów zaufania publicznego jest istotne dla bytu demokratycznego państwa prawnego i dla realizacji zasady pomocniczości, oznaczającej upodmiotowienie obywateli w obliczu władzy, o której to zasadzie pomocniczości mówi przecież wstęp do naszej Konstytucji”.
O projekcie zmiany Konstytucji sędzia Dąbrowski powiedział: „Nie można zmieniać Konstytucji bez istnienia przekonania, że inaczej zamierzonego celu osiągnąć się nie da”. Jaki zatem cel przyświeca propozycji zmiany Konstytucji RP?
Prof. Jerzy Stępień, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego: „Duchem naszej Konstytucji jest decentralizacja. Próba likwidacji art. 17 jest to zamach na decentralizację”. Słowo decentralizacja kojarzy się pozytywnie, jest czymś przeciwstawianym centralnej gospodarce PRL-u, politycy musieli zatem użyć jakiegoś innego słowa, słowa wytrychu, żeby nie mówić wprost, że chodzi im o powrót do centralizacji. Zaczęto więc mówić o deregulacji oraz o jej zbawiennym wpływie na obniżenie bezrobocia.
„Natomiast duch naszej Konstytucji jest przeciwny centralizacji, mówimy o decentralizacji od początku od 1989 roku. To było bardzo wyraźne, a sam proces decentralizacji zaczął się nawet trochę wcześniej, bo jeszcze przed wyborami 1989 roku zaczęły pojawiać się różnego rodzaju ustawy samorządowe. Pod pojęciem decentralizacji rozumiemy nie tylko samorząd terytorialny. To także samorządy zawodowe i samorządy gospodarcze. Proszę zwrócić uwagę, że chociaż skonstytucjonalizowano pojęcie samorządu gospodarczego w art. 61 Konstytucji RP, to do dzisiaj samorząd gospodarczy nie powstał**”. Zdaniem sędziego Jerzego Stępnia praca nad decentralizacją zatrzymała się w połowie drogi. Nie tylko zatrzymany został proces decentralizacji państwa, ale pojawiła się tendencja przeciwna duchowi Konstytucji.
Czy zatem proponowana deregulacja, jest aż tak ważna dla polityków, że uzasadniająca zmianę Konstytucji RP i podstaw ustrojowych państwa? Czy państwo całkowicie zrezygnuje z nadzoru nad wykonywaniem zawodów zaufania publicznego? Czy oznacza to rezygnację z uprawnień, licencji, certyfikacji i egzaminów? Czy polscy architekci, lekarze, pielęgniarki, adwokaci będą mogli uprawiać swoją profesję w krajach Unii Europejskiej? Czy samo ukończenie polskiej uczelni notyfikowanej*** da możliwość pracy zagranicą?
Nieobecność polityków na debacie uniemożliwiła uzyskanie odpowiedzi na te pytania.
Prawo i odpowiedzialność mediów
Po debacie odbyła się konferencja prasowa. Obecni na niej dziennikarze wysłuchali oświadczeń wygłoszonych przez przedstawicieli zawodów zaufania publicznego.
Po konferencji ukazały się notatki w prasie. Barbara Szymańska w „Rzeczypospolitej” precyzyjnie i bez emocji napisała o stanowisku samorządów zawodowych w sprawie zmiany Konstytucji.
Niestety nie wszyscy dziennikarze uważają zmiany Konstytucji RP za sprawę wartą omówienia. Gazeta Prawna poświęciła jej niewielką notatkę nazywając samorządy Korporacjami. Słownik jest, jak sądzę, podstawowym wyposażeniem dziennikarza. Słowo „korporacja” oznacza nic innego jak:
„1. zrzeszenie osób mające na celu realizację określonych zadań,
2. spółkę kapitałową opartą na kapitale złożonym z udziałów”.
Korporacjami są zatem na przykład związki zawodowe. Samorządy zawodowe korporacjami nie są, podobnie jak nie jest korporacją np. Rząd RP. Czy dziennikarz Gazety (nomen omen) Prawnej nie jest zobowiązany do precyzji wypowiedzi? 
* Zawody sektorowe – wyodrębniona w Dyrektywie 85/384 oraz 77/249/EWG I 98/5/WE grupa ośmiu profesji, których wykonywanie związane jest ze szczególną odpowiedzialnością: lekarz, pielęgniarka, położna, farmaceuta, stomatolog, weterynarz, architekt i adwokat (radca prawny).
** Krajowa Izba Gospodarcza, Business Centre Club oraz inne związki gospodarcze mają charakter stowarzyszeń. Samorządy są osobami prawa publicznego.
*** Uczelnie notyfikowane – uczelnie, których dyplomy ukończenia studiów uznawane są w państwach Unii Europejskiej, Europejskiego Okręgu Gospodarczego i Konfederacji Szwajcarskiej. Warunkiem niezbędnym uznawalności kwalifikacji – poza zgodnością programów kształcenia z dyrektywą 2005/36/EC, czego dowodem jest notyfikacja, a następnie publikacja w Oficjalnym Dzienniku Unii Europejskiej – jest również notyfikacja wymogów dodatkowych. W przypadku naszego kraju jest to zaświadczenie o członkostwie w izbie zawodowej (architektów, lekarzy, adwokatów etc.).
Fragmenty z wypowiedzi Prezesa IARP arch. Wojciecha Gęsiaka, reprezentującego środowisko architektów podczas debaty i konferencji prasowej
Państwo demokratyczne jakim w tej chwili jest Polska jest silne tylko wtedy, kiedy jak najwięcej władzy leży w rękach społeczeństwa, a władza w rękach społeczeństwa to przede wszystkim samorząd terytorialny, samorząd zawodowy i samorząd gospodarczy. I w tych trzech aspektach zawiera się całe nasze życie. Jedynie prawodawstwo powinno pozostawać w domenie polityków, sejmu oraz administracji państwowej i publicznej.
Przypomnijmy sobie podsumowania pierwszych 20 lat naszej nowej rzeczywistości w Polsce, gdy wszyscy zgodnie twierdzili że absolutnie niekwestionowanym sukcesem tych lat jest sukces reformy samorządu terytorialnego i sukces wszystkich samorządów zawodowych.
Przyznam się, że jako obywatel, który brał udział we wszystkich tych zdarzeniach nowej rzeczywistości od lat 60., przez stan wojenny, rok ’89 i pierwszą kadencję samorządu terytorialnego (1990-94), w której pełniłem funkcję prezydenta jednego z miast, i angażowałem się w budowę nowej rzeczywistości w Polsce, aż po dziś, gdy przewodniczę samorządowi zawodowemu architektów – nie przypuszczałem, że za mojego życia będę musiał bronić czegoś, co nie do końca jest jeszcze zbudowane, skonstruowane i wprowadzone w życie. A już niektórzy, dla własnej wygody, chcieliby to wszystko zniwelować. Wykreślić artykuł 17 i tym samym pozbawić samorządy zawodowe życia.
Proszę też pamiętać, że mamy jeszcze samorząd gospodarczy, który w Polsce ciągle raczkuje, a przecież jest oczywiste że to niezbędny element gospodarki. I jeśli ktoś mówi o tym, że likwidując artykuł 17 zlikwidujemy bezrobocie, to jest to czysta demagogia.
(na podstawie zapisu audio, skróty od redakcji)

References: Art. 17
 art. 17
 art. 17
 Art. 17
 art. 17
 art. 17
 art. 61