Source: https://kbg-adwokaci.pl/news/23/65/Porady-Fakt---19-03-2012.html
Timestamp: 2020-01-22 23:29:58+00:00

Document:
Porady Fakt - 19.03.2012
1. Jestem właścicielką lasu. Mam problem z sąsiadkami, które korzystają z mojego lasu – zbierają grzyby, jagody i darń, a potem handlują tym co zebrały na targu. Kiedyś zwróciłam im na to uwagę, że las jest prywatny, ale w odpowiedzi na to od jednej usłyszałam, że las jest dla każdego i będzie przychodziła kiedy będzie jej pasować, a na dodatek na drugi dzień okazało się, że mam poniszczone kilka drzew. Boli mnie to, że ja płacę podatek od nieruchomości do gminy, a ludzie przychodzą i czują się jak u siebie. Czy oni mają prawo wstępu i czy jest jakiś artykuł kodeksu, żeby im tego zabronić. Las nie jest niestety ogrodzony.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami (ustawa o lasach), powszechny wstęp do lasów obejmuje tylko lasy państwowe, a nie prywatne. Dlatego też z całą stanowczością stwierdzić można, że ani sąsiadom, ani też innym osobom trzecim bez Pani zgody nie przysługuje wstęp do tego lasu, a tym bardziej pobieranie z niego pożytków. Zgodnie z art. 140 kc właściciel może z wyłączeniem innych osób korzystać ze swoich rzeczy, a w szczególności pobierać z niej np. pożytki (grzyby, jagody itd.). Kwestię ochrony Pani praw reguluje szczegółowo art. 222 § 2 kc (ewentualnie art. 415 kc) – proszę jednak pamiętać o tym, że w razie skierowania sprawy do sądu w oparciu o ten przepis będzie Pani zobligowana do udowodnienia kto i w jaki sposób naruszył Pani prawo. Przepisy prawa karnego pozwalają z kolei postawić zarzut popełnienia wykroczenia lub przestępstwa osobom, które kradną z lasu drzewo (art. 120 kw lub 290 kk), ewentualnie ukarać osobę niszczącą cudzą własność (art. 288 kk). Niestety, aby wykazać słuszność Pani stanowiska i ewentualnie dochodzić swoich praw najlepiej byłoby las ogrodzić lub choćby poumieszczać na drzewach informację o tym, że jest to las prywatny, tak, aby nikt kto do niego wchodzi nie miał wątpliwości, że znajduje się na Pani terenie, za co grożą mu konkretne konsekwencje.
2. Mam rocznego syna i od półtora roku pozostaję w związku małżeńskim. Po ślubie mąż okazał się niestety osobą nieodpowiedzialną i despotyczną – woli znikać na całe wieczory z kolegami niż spędzać je w domu. Coraz częściej zastanawiam się nad zakończeniem tego związku. Jesteśmy współwłaścicielami domu, na który wzięliśmy kredyt. Część pieniędzy na to poszła również ze sprzedaży mieszkania moich rodziców, którzy przekazali nam te pieniądze. Proszę o poradę w dwóch sprawach: czy istnieje możliwość, żeby nie sprzedawać domu obcym ludziom po ewentualnym rozwodzie i czy pieniądze które przekazali na dom rodzice też podlegają podziałowi, skoro mieszkanie po śmierci rodziców miało być tylko moje?
Odpowiedzi na pytanie dotyczące podziału nieruchomości po rozwodzie proszę szukać w art. 212 kc – w zależności od dzielonej rzeczy, podział może nastąpić poprzez jej fizyczne podzielenie, sprzedaż i podział uzyskanych środków lub też przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty. W związku z tym, że pierwsza z wymienionych opcji najprawdopodobniej nie wchodzi w grę, we wniosku o podział majątku będą Państwo musieli wskazać jedną z pozostałych opcji. Proszę pamiętać, że w razie przyznania domu jednemu z Was, trzeba będzie spłacić udział małżonka (dopuszczalna spłata w ratach, na okres maksymalny 10 lat), nie zapominając o ewentualnych obciążeniach kredytowych, jeśli nadal obciążają nieruchomość. Jeśli zaś chodzi o kwestię dokonanej przez rodziców darowizny, kwestią rozstrzygającą jest, czy darowiznę tę rodzice dokonali tylko na Pani rzecz (wówczas będzie Pani majątkiem osobistym i nie podlega działowi), czy na rzecz obydwojga małżonków (wówczas wchodzi do majątku wspólnego i podlega działowi). Co do zasady przyjmuje się (art. 33 pkt 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), że rzeczy otrzymane w darowiźnie wchodzą w majątek osobisty obdarowanego, jeżeli więc rodzice w tytule przelewu nie wskazali wyraźnie, że przekazują środki obydwojgu, można przyjąć, że nie będzie musiała Pani dzielić się nimi z mężem.
3. W porozumieniu z dorosłymi dziećmi sprzedaliśmy z żoną 2/3 nieruchomości, pozostawiając sobie 1/3 (wspólność małżeńska). Uzyskane pieniądze podzieliliśmy na pół i przekazaliśmy dwóm synom na podstawie spisanych z nimi na piśmie umów, w których zapisano: „Darczyńcy oświadczają, że darowizna stanowi pełną schedę spadkową, a Obdarowany oświadcza, że darowiznę przyjmuje i nie będzie w przyszłości dochodził żadnych roszczeń w stosunku do Darczyńców w sprawach spadkowych". Potem w testamentach swoje udziały w pozostałej 1/3 zapisaliśmy córce. Czy w razie naszej śmierci synowi mogą żądać od niej zachowku, czy ten zapis umowny im to uniemożliwia, bo zrzekli się spadku? Czy jeśli córka pójdzie do sądu o stwierdzenie nabycia spadku z testamentu, to oni mogą się od tego odwołać?
Odpowiedzi na Państwa pytania szukać trzeba w przepisach art. 991 i 992 kc, a także w art. 1048 kc. Roszczenie o zachowek przysługuje osobom wskazanym w powołanych przepisach wówczas, jeżeli nie otrzymają go (odpowiadającej mu kwoty) w postaci powołania do spadku, albo w postaci darowizny. Ponieważ zaś mocą powołanych przez Pana umów dokonali Państwo darowizny na rzecz synów i darowana kwota pokrywa w całości ich roszczenie o zachowek, a nawet jest wyższa, to wydaje się, że ewentualne zgłoszenie takiego żądania przez któregoś z synów nie spotka się z przychylnością sądu. Dodatkowo wskazuję, że roszczenie o zachowek zostało w prawie skonstruowane jako osobne powództwo, a zatem synowie nie mogą wystąpić z nim na etapie stwierdzenia nabycia spadku, a musieliby w ustawowym terminie wnieść do sądu osobny pozew o jego zapłatę. Odnosząc się zaś do drugiej kwestii – proszę pamiętać, że w opisanej przez Pana sytuacji oświadczeń synów zawartych w umowie darowizny nie można potraktować jako zrzeczenia się dziedziczenia, ponieważ zgodnie z art. 1048 kc oświadczenie to wymaga dla swojej skuteczności formy umowy sporządzonej przed notariuszem. W związku z tym braku podstaw do dochodzenia przez synów dodatkowych roszczeń w razie Państwa śmierci należy jednak poszukiwać w przepisach o podstawie dochodzenia zachowku, a nie w przepisach o zrzeczeniu się dziedziczenia.

References: art. 140
 art. 222
 art. 415
 art. 212
 art. 991
 art. 1048
 art. 1048