Source: http://www.masz-prawo.com/fotoradary-2016-pytania-i-odpowiedzi/
Timestamp: 2017-10-21 03:00:19+00:00

Document:
FOTORADARY 2016 – pytania i odpowiedzi – Masz Prawo
Standardowy / przez Maciej Krok / 16 maja 2016 / 202 Komentarzy
Czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane przez czytelników pytania.
Witajcie, szanowni czytelnicy. Na wstępie serdecznie Was przepraszam za opóźnienia w publikacji materiałów na blogu i spieszę przekazać dobre wieści: informacje o jego śmierci okazały się przedwczesne. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko podać, że 6 marca 2016 roku zostałem ojcem i godząc bieżące obowiązki zawodowe z nowymi obowiązkami rodzinnymi, musiałem zrezygnować z kilku moich dotychczasowych aktywności, a jedną z nich było właśnie blogowanie.
Dzisiejszy wpis jest próbą uzupełnienia i posegregowania mojego najpopularniejszego jak na razie wpisu – FOTORADARY 2016, dotyczącego zmian w przepisach na odcinku strzyżenia polskich kierowców. Wszystkim Państwu dziękuję za kontakt, komentarze i wszelkie interakcje, przepraszam tych z Państwa którzy nie doczekali się odpowiedzi, starałem się monitorować temat fotoradarów i reagować na bieżąco lub wyznaczać do reakcji któregoś z pracowników kancelarii, ale widzę że pewne kwestie mimo wszystko pozostały nie załatwione. Bieżący wpis ma temat fotoradarów podsumować, wyjaśnić rzeczy które okazały się wyjaśnione w sposób niezrozumiały lub nie wyjaśnione wcale, podkreślić najczęściej poruszane przez państwa pytania i przedstawić na nie odpowiedzi, w formie znacznie czytelniejszej niż mix, który powstał w komentarzach pod poprzednim artykułem. Przejdźmy zatem do rzeczy.
O co dokładnie chodzi z terminem „180 dni od dnia popełnienia wykroczenia” i dlaczego nie wspomniałem o nim w treści artykułu FOTORADARY 2016?
Jest to termin, który pozwala uprawnionemu funkcjonariuszowi ukarać nas mandatem za wykroczenie drogowe, jeśli zarejestrował je m. in. fotoradar a funkcjonariusz nie ma wątpliwości, że to my jesteśmy sprawcą czynu. Nie oznacza to, że po upływie tego terminu nie zostaniemy ukarani, a jedynie to że po jego upływie możemy zostać ukarani jedynie przez sąd. Nie jest to przedawnienie karalności wykroczenia i nie rozwiązuje żadnego z naszych problemów, a jedynie zmienia podmiot który będzie mógł nas ukarać, dlatego też nie wspomniałem o nim w poprzednim wpisie.
Skąd możemy być pewni, że funkcjonariusz nie przekroczył terminu na wystawienie naszego mandatu?
Niestety, nie możemy być pewni, bo żaden zewnętrzny organ nie weryfikuje upływu tego terminu. Musimy uwierzyć funkcjonariuszowi „na słowo”, że mandat wystawiono w terminie w którym wolno było go wystawić. Więc mandat, wystawiony przez uprawnionego funkcjonariusza ostatniego dnia terminu, dajmy na to 1 września, i otrzymany przez nas, na przykład, 1 stycznia roku następnego, jest podejrzany na pierwszy rzut oka, ale samo podejrzenie to za mało żeby spróbować go uchylić, potrzebne są dowody a o te będzie w tym przypadku bardzo trudno.
Kiedy dokładnie upływa roczny termin przedawnienia karalności, innymi słowy: kiedy dokładnie postępowanie zostaje wszczęte?
Postępowanie zostaje wszczęte wtedy, kiedy prezes sądu wyda zarządzenie o jego wszczęciu (art. 59 §2 k.p.o.w.). Innymi słowy, uprawniony funkcjonariusz ma rok na pozyskanie zdjęcia z fotoradaru, ustalenie kto jest właścicielem pojazdu uwiecznionego na zdjęciu, wysłanie mu swojej uzupełnianki wraz z wezwaniem do wskazania osoby kierującej, przeanalizowanie materiałów z postępowania wyjaśniającego, podjęcie decyzji o skierowaniu do sądu wniosku o ukaranie, sporządzenie wniosku i przesłanie go wraz z aktami do sądu, a personel sądowy dodatkowo musi w tym terminie przedłożyć akta prezesowi a ten – wydać zarządzenie o wszczęciu postępowania. Jeśli prezes sądu nie zdąży wydać takiego zarządzenia przed upływem roku od dnia popełnienia wykroczenia – przedawnia się jego karalność, co oznacza że od tego momentu nie można już za nie ukarać sprawcy.
Czy pisząc do sądu, powinienem twierdzić, że wykroczenie się przedawniło, jeśli nie jestem tego pewien?
Tak, bezwzględnie, jeśli tylko mamy takie podejrzenie. Jeżeli wykroczenie popełniono w maju 2015 roku, a wyrok nakazowy z sądu otrzymałeś w maju 2016 roku, masz prawo podejrzewać że wykroczenie w międzyczasie się przedawniło. W teorii, sąd sam powinien sprawdzić czy wykroczenie się nie przedawniło, w praktyce zawsze warto zgłosić taki zarzut, co daje gwarancję że sąd nie zapomni skontrolować tej kwestii. A jeśli nawet się w tej kwestii pomylisz, sąd nie wyciągnie wobec Ciebie żadnych negatywnych konsekwencji, więc taki zarzut zgłaszałbym zawsze tam, gdzie pomiędzy dniem popełnienia wykroczenia a datą wydania wyroku nakazowego upłynął minimum rok.
Na jakim etapie postępowania może dojść do przedawnienia karalności z uwagi na to, że upłynęły dwa lata od popełnienia wykroczenia? Kiedy wyrok jest prawomocny?
Na każdym, tak długo jak nie udało się wydać prawomocnego (już w przyszłości niezaskarżalnego) wyroku zanim upłynęły owe dwa lata. Jest to termin obiektywny, „kalendarzowy”, i jedynym warunkiem jest niezakończenie postępowania prawomocnym wyrokiem przed upływem tego terminu. Wyrok prawomocny, czyli taki, którego już nie można zaskarżyć, ostatecznie rozstrzygający naszą odpowiedzialność w ten czy inny sposób. Prawomocny jest np. niezaskarżony przez nas w terminie wyrok nakazowy, prawomocny jest wyrok sądu I instancji, jeśli nie złożyliśmy w terminie wniosku o jego uzasadnienie, prawomocny jest niezaskarżony apelacją wyrok sądu I instancji po upływie terminu do wniesienia apelacji, prawomocny jest wyrok sądu II instancji, zmieniający lub utrzymujący w mocy wyrok sądu I instancji. Jeśli wykroczenie popełniono 1 czerwca 2014 roku a sąd ma wydać wyrok na rozprawie dnia 2 czerwca 2016 roku, to zamiast go wydawać, sędzia powinien wydać postanowienie o umorzeniu postępowania z uwagi na przedawnienie karalności wykroczenia, co ostatecznie całkowicie zamyka możliwość ukarania Nas za jego popełnienie.
Czemu sąd ukarał mnie wyrokiem bez przeprowadzenia rozprawy i wysłuchania co mam na ten temat do powiedzenia?
Bo sąd wydał wyrok nakazowy, który wydaje się wyłącznie w oparciu o materiały zgromadzone w postępowaniu wyjaśniającym i o treść wniosku o ukaranie. Wyrok nakazowy to tak naprawdę żaden „wyrok”, tylko propozycja rozwiązania danej sprawy ze strony sądu, którą możemy przyjąć lub nie przyjmować. Wyrokiem stanie się on dopiero po upływie terminu do jego zaskarżenia, procedura bowiem zakłada, że skoro go nie zaskarżyliśmy, to znaczy że się na takie rozstrzygnięcie zgadzamy.
Czy należy zaskarżyć wyrok nakazowy i jak to zrobić? W jakim terminie należy go zaskarżyć i jak obliczyć ten termin?
Skoro dotarliśmy do tego etapu, to musimy uważać, że kara nam się nie należy, więc bezwzględnie należy zaskarżyć wyrok nakazowy, chyba że zaproponowane rozstrzygnięcie z jakichś powodów nam odpowiada. Jeśli go nie zaskarżymy, zaproponowane w nim rozstrzygnięcie sprawy stanie się wiążącym nas wyrokiem, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wyrok nakazowy należy zaskarżyć sprzeciwem, w terminie 7 dni od dnia jego doręczenia (w praktyce: od dnia odebrania przesyłki od listonosza). Do tego terminu nie wliczamy dnia, w którym doręczono nam wyrok (czyli jeśli doręczono go nam w poniedziałek o 8:00, to termin upływa w następny poniedziałek o 23:59). Do zachowania tego terminu istotna jest data nadania naszego pisma w placówce pocztowej a nie faktyczny dzień, w którym poczta przekaże nasze pismo do sądu. W treści sprzeciwu wystarczy jedno zdanie, z którego musi wynikać że nie zgadzamy się z zaproponowanym rozstrzygnięciem w całości lub w części, choć oczywiście można napisać więcej, jeśli mamy argumenty przemawiające za tym, że kara nam się nie należy.
Jakie argumenty mogę podnieść w sprzeciwie od wyroku nakazowego?
Wszelkie, choć zasadą jest, że lepiej podnieść jeden dobry niż dwa słabe, więc nie polecam pójścia na ilość. Zależą one od konkretnego przypadku, ale można wskazać pewne zarzuty które regularnie się powtarzają. Zawsze zarzucałbym przedawnienie karalności, jeśli jest choć cień szansy na to, że ono nastąpiło. Zawsze podważałbym brak uprawnień straży miejskiej do występowania w roli oskarżyciela publicznego w sprawie o przekroczenie prędkości zarejestrowanej przez fotoradar. Każdorazowo podkreślałbym, że straż miejska nie jest już uprawnionym oskarżycielem w w/w sprawach, więc nawet jeśli złożyła wniosek o ukaranie kiedy jeszcze nim była – aktualnie postępowanie powinno zostać umorzone, bo toczy się przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Jeśli nie wskazaliśmy kierującego z uwagi na naszą niewiedzę/niepamięć – zarzuciłbym, że nie było „niewskazania” w rozumieniu art. 96 §3 k.w. Jeśli możemy zgłosić zarzuty merytoryczne do samego urządzenia, zdjęcia bądź oznakowania drogi – zgłosiłbym je również. Przy formułowaniu zarzutów, proponuję posiłkować się nie tylko moim artykułem FOTORADARY 2016, ale i innymi stronami, zajmującymi się tą problematyką.
Co się stanie, kiedy zaskarżę wyrok nakazowy?
Twoja sprawa trafi do rozpoznania na rozprawie, podczas której będziesz miał możliwość przedstawić sędziemu swoje stanowisko oraz wskazać argumenty na jego poparcie.
Dlaczego odpowiadając na pytania czasem piszę, że „moim zdaniem” jest tak i tak a nie że na pewno jest tak i tak?
Otóż, nie bierze się to z mojej niewiedzy, tylko z faktu że różni prawnicy (i różni sędziowie) rozumieją przepisy w różny sposób. Nawet przepisy dobrze zredagowane można czasem odczytać na kilka sposobów, a przepisy zredagowane marnie, wielokrotnie nowelizowane, rozrzucone po różnych aktach prawnych i mało kompleksowe stwarzają wiele problemów i są źródłem wielu różnych opinii. A przepisy dotyczące ruchu drogowego czy fotoradarów posiadają prawie wszystkie w/w cechy, stąd omawiając te zagadnienia, które aktualnie są w orzecznictwie sądów sporne zawsze podkreślam że to co piszę jest moim zdaniem. Tam, gdzie takiego zastrzeżenia nie stosuję, zagadnienie nie jest obecnie sporne i postępując w zasugerowany przeze mnie sposób – najprawdopodobniej osiągniecie Państwo wskazany przeze mnie rezultat.
Mam nadzieję, że powyższym wpisem pozostawię temat wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary jaśniejszym niż go zostawiłem po poprzednim wpisie. Jak niektórzy zapewne zauważyli, zablokowałem komentarze pod poprzednim wpisem i nie chciałbym już do nich wracać. Państwa komentarze pod bieżącym wpisem są wciąż mile widziane, proszę jedynie o cierpliwość w oczekiwaniu na odpowiedzi, oraz o zrozumienie, że odpowiadał będę na pytania na które powyższy ani poprzedni wpis nie udziela odpowiedzi, oraz na które odpowiedź będzie miała wartość edukacyjną dla kolejnych czytelników bloga.
202 myśli o “FOTORADARY 2016 – pytania i odpowiedzi”
23 maja 2016 o 17:56
Witam. Chciałem zapytać o jedną kwestię. W czerwcu 2015 roku fotoradar zrobił mi zdjęcie. Ponieważ nie mieszkam w miejscu zameldowania nie odbierane były „listy” Fotoradar który zrobił mi zdjęcie już nie istnieje (fotoradar nie działa po zmianach prawnych , które weszły w życie z dniem 1.01.2016 r.) Natomiast jakimś cudem odezwała się do mnie dzisiaj Policja z rejonu mojego miejsca zameldowania ( a fotoradar był w innym województwie).Prosili żebym przyjechał na komisariat, że jest zdjęcie z fotoradaru do zapłacenia ale oni wyjaśnia mi co i jak w 4 oczy. Jak mam to traktować? Odniosłem wrażenie, że Policjant mnie ponaglał abym stawił się jak najszybciej. Czy dobrze zrozumiałem? że jak rok minie w czerwcu to sprawa się przedawni a oni liczą na to, że po prostu przyjdę i ureguluje dobrowolnie zanim minie rok od dnia kiedy fotoradar strzelił mi fotke?
Prawdopodobnie liczą na to, że przyjmie Pan mandat dobrowolnie, ewentualnie wizualnie potwierdzą, że to Pan prowadził pojazd. Sprawa przedawni się po upływie roku od dnia popełnienia wykroczenia, jeśli do tego czasu postępowanie przed sądem nie zostanie wszczęte (dokładnie tak, jak to opisałem w akapicie: „Kiedy dokładnie upływa roczny termin przedawnienia karalności, innymi słowy: kiedy dokładnie postępowanie zostaje wszczęte?”).
Proszę powiedzieć, w jaki sposób wezwali Pana do stawienia się na komendzie? Formalnie, tzn. za pomocą listu poleconego? Czy nieformalnie, tzn. bez żadnego dowodu na to, że wezwanie zostało dokonane?
Dostałam zdjecie z fotoradaru, z przekroczeniem prędkości o 36 km/h. Zdjęcie jest zrobione nocą i nie widać kto kierował wtedy samochodem. Mogłam to być ja, bądź moja mama, z którą w trakcie jazdy kilka razy zamieniałyśmy się. Sytuacja miała miejsce 2 miesiące temu .
Co w sytuacji, jeśli odpiszę na ten raport, że nie pamiętamy która z nas wtedy prowadziła, ale obie przyznajemy się do winy?
Jak powinnam wg Pana zareagować na taki mało czytelny raport z urządzenia rejestrującego?
Organowi chodzi o ukaranie danej osoby, więc jeśli któraś z Was przyzna się do popełnienia wykroczenia – na pewno wystawią mandat, nie badając zbyt dokładnie kto faktycznie siedział za kierownicą. Wtedy jakość zdjęcia nie będzie miała najmniejszego znaczenia, a właściciel pojazdu na pewno nie zostanie oskarżony o popełnienie wykroczenia niewskazania kierującego.
30 maja 2016 o 22:31
Dzień dobry, a co w sytuacji kiedy ZDM otrzymał ode mnie wskazanie kierującego pojazdem wraz z podpisem tej osoby potwierdzającym przyznanie się a teraz otrzymuję pismo z US ze skasuja mi kwotę za mandat? Dlaczego ZDM ściga nadal mnie ?? Czy ma prawo ? Wiem, że nie uzyskali zapłaty od prowadzącego pojazd ale dlaczego ja zostałem obciążony ?
1 czerwca 2016 o 09:13
Witam dnia 22 maja dostałem mandat za przejazd na czerwonym świetle z odcinkowego pomiaru prędkości z Inspekcji Transportu Drogowego, gdzieś słyszałem że ponoć od kwietnia nie mogą oni wystawiać takich mandatów czy to prawda odwoływać się czy dać spokój???
Zarząd Dróg Miejskich nie jest organem ustawowo uprawnionym do prowadzenia czynności wyjaśniających. Więc nie, nie tylko nie ma prawa egzekwować wystawionego przez siebie mandatu, i nie miał prawa go wystawić, ale wręcz nie miał prawa w ogóle toczyć czynności wyjaśniających ani żądać od Pana wskazania kierującego pojazdem.
Nie jest to prawda, ustawa prawo o ruchu drogowym ostatnio się nie zmieniała, więc ITD nadal może karać za przejazd na czerwonym świetle zarejestrowany przez fotoradar (art. 129g ust. 1 lit. b ustawy). Natomiast otwartą pozostaje, moim zdaniem, kwestia czy ITD ma w takiej sytuacji uprawnienia do kierowania do sądu wniosków o ukaranie właściciela pojazdu, który nie wskazał, na ich żądanie, kierującego pojazdem (listę wykroczeń, wobec których mogą składać takie wnioski, zawęża im art. 129g ust. 2 pkt 2 ustawy).
2 czerwca 2016 o 21:12
Podobnie jak poprzednicy,na moj motocykl zostalo zrobione zdjecie. Oczywisvie ani ja ani policja nie wie kto byl kierowca ( minal juz prawie rok).
Do moich rodzicow udal sie tamtejszy dzielnicowy i uzyskal moj nr tel i teraz wydzwania. Od dawna nie mieszkam u rodzicow, a w rozmowie tel z dzielnicowym dowiedzialem sie +-o co chodzi ( bez zadnych szczegolow)- prosi o moj aktualny adres zamieszkania.
I teraz pytanie: czy jestem zobowiazany podac policji swoj obecny adres zamieszkania, zeby tutejszy dzielnicowy mnie nekal? Dodam, ze mieszkam z partnerka u niej i ona nie zyczy sobie zeby dzielnicowy nas nachodzil, rozpytywal sasiadow itp.
3 czerwca 2016 o 09:03
Dziękuję za odpowiedz (moje pytanie z 23 maja).
Mam jeszcze jedno pytanie dot tej sytuacji: co w sytuacji gdy dwie osoby przyznają się do winy (ja i mama prowadziłyśmy auto na zmiane, nie wiemy która z nas przekroczyła predkosc, na zdjęciu tego nie widać, a zakładamy że któras z nas mogla przekroczyć dozwolona prędkość)? Czy wtedy obie zostaniemy obciążone mandatem i punktami?
Dlatego że minął „już prawie” rok, policji zaczęło się spieszyć z uwagi na przedawnienie. Bez podjęcia czynności wyjaśniających nie powinni kierować do sądu wniosku o ukaranie a nie mogą ich skutecznie przeprowadzić bez Pana adresu. Zawsze pozostaje im możliwość wysłać do Pana wezwanie na adres zameldowania lub ostatni znany organom administracji adres zamieszkania i, w razie jego niepodjęcia w terminie 14 dni, uznać pismo za doręczone. Jednak ciężko byłoby w takim wypadku obwinić Pana o wykroczenie niewskazania kierującego na wezwanie uprawnionego organu, jeśli to faktycznie niedoręczone pismo zawierałoby żądanie wskazania.
Odnośnie do wskazania adresu: przez telefon nie jest Pan w stanie zweryfikować tożsamości osoby dzwoniącej ani faktu czy jest czy nie jest to przedstawiciel organu uprawnionego do żądania jakichkolwiek informacji, więc byłbym powściągliwy w ich udzielaniu.
Byłaby (będzie?) to nietypowa sprawa, bo wykroczenie może popełnić zawsze tylko jedna, konkretna osoba a ukarać za przekroczenie prędkości też można tylko sprawcę, bo fizycznie prowadzić samochód może w jednym momencie tylko jedna osoba. Ciężko powiedzieć jak organ się do tego odniesie, sporządzając wniosek o ukaranie, podejrzewam że spróbuje rozwiązania najprostszego, poprzez postępowanie mandatowe. Wraz z opłaceniem mandatu przez którąkolwiek z Was powinni zamknąć całą sprawę.
4 czerwca 2016 o 00:15
Dostałam wezwanie alternatywne od GITD do wskazania kierującego pojazdem. Sprawa dotyczy niezastosowania się do sygnalizacja świetlnej 29.04.2016r.
W internecie znalazłem informację, że w związku z wejściem w życie z dniem 25.04.2016r. Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2015 r., w którym stwierdzono, że art. 129g ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (dalej Prd) jest niezgodny z Konstytucją RP, stracił moc przepis wykonawczy Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 kwietnia 2013 r. w sprawie obrazów i danych utrwalonych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących, zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych. (Dz. U. poz. 565). W związku z tym, GITD nie ma nawet prawa gromadzić, przetwarzać, udostępniać żadnych zdjęć z m.in. z monitoringu wjazdu na czerwonym świetle.
Czy powyższe jest prawdą i będzie wystarczające do złożenia wniosku o umorzenie postępowania? Czy lepiej przyznać się i przyjąć zaproponowany mandat?
4 czerwca 2016 o 21:12
Moim zdaniem, to orzeczenie nie zmienia niczego w kwestii fotoradarów. Inspekcja mogła (w dniu 29 maja 2016 roku) i nadal może rejestrować obrazy naruszeń przepisów ruchu drogowego i przetwarzać je w celu ustalenia sprawcy naruszeń przepisów ruchu drogowego (art. 129g ust.2 pkt 1).
Wniosek może Pan złożyć, ale nie postawiłbym na jego powodzenie. Jeśli go Pan złoży, zachęcam do podzielenia się z czytelnikami jego rezultatem, niezależnie czy będzie on pozytywny, czy negatywny.
6 czerwca 2016 o 19:32
Witam, dostałem Z pismo z ITD wraz ze zdjęciem z fotoradaru o przekroczeniu prędkość, zdjęcie jest niewyrazne i nie da się rozpoznać kto kierował. Dostałem formularze aby wskazać lub się przyznać. Opisałem że nie pamiętam kto mógł wtedy jechać. Ja nie kierowałem ponieważ dwa dni wcześniej złamałem nogę i założono gips. Mogła to byc byla zona, ktora miala dostęp do kluczykow ale nie utrzymuję już z nią żadnego kontaktu, nawet nie wiem gdzie mieszka lub mój syn który zaprzecza ze brał wtedy samochód. Przyszło mi znowu pismo z tymi samymi drukami do wypełnienia i groźbami . Proszę o pomoc co mam zrobic, czy zaplacic te 200 zł i miec spokój czy nic nie robić, boję się dalszych konsekwencji , sądów i grzywien , tym bardziej ze jestem sam z dwójką dzieci. Czy mam płacić za coś czego nie zrobiłem? Ktoś wziął auto bez mojej wiedzy.
7 czerwca 2016 o 08:34
Jeśli to nie Pan popełnił wykroczenie, to proszę się nie przyznawać do jego popełnienia. Poza tym, niewykluczone że po przyjęciu mandatu za przekroczenie prędkości dostanie Pan kolejny, za niewskazanie kierującego (art. 96 §3 kodeksu wykroczeń). Natomiast chciałbym zwrócić Pana uwagę na fakt, że nie popełnia Pan tego wykroczenia jeśli przedstawi Pan dowód, że pojazd był użyty wbrew Pana woli i wiedzy przez nieznaną Panu osobę, czemu nie mógł Pan zapobiec, a takie wnioski dałoby się wysnuć z Pana pytania.
7 czerwca 2016 o 15:41
Dziękuję za odpowiedź, tylko co teraz, mam im coś odpisać , wysłać np ksero wypisu ze szpitala ze miałem założony gips, czy nic nie robić i czekać co dalej .? Pozdrawiam.
Przeszukałem już wszystkie akapity oraz komentarze, ale wydaję mi się, że nie znalazłem odpowiedzi na mój przypadek, więc postanowiłem wszystko po kolei opisać.
Dnia 29.07.2015 odebrałem list od SM ze zdjęciem mojego auta (zrobionym od tyłu, dn. 6.06.2015) oraz żądaniem wskazania kierującego. W odpowiedzi wystosowałem pismo, w którym podważam moją obecność w tymże aucie i nie pamiętam także, kto mógł prowadzić pojazd.
Z kolei, jako odpowiedź na powyższe dostałem wezwanie (sporządzone przez SM 12.08.2015) do stawienia się lub pisemnej odpowiedzi, w którym napisano także, że przesłane przeze mnie pismo „nie zawiera informacji żądanej przez Straż Gminną na podstawie art 129b ust. 3 pkt 7” do której jestem zobowiązany oraz, że istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenie wniosku do sądu o ukaranie mnie, ponieważ w dn. 06.08.2015 nie wskazałem komu powierzyłem pojazd. Nie odpowiedziałem na nie, gdyż byłem za granicą, a według mojej oceny musiał bym wysłać identyczne pismo jak wcześniej, bo nic innego wymyślić tutaj nie można.
Trzecim pismem (sporządzonym przez SM 19.10.2015) jakie dostałem była notatka urzędowa informująca mnie, że ze względu na brak stawiennictwa się w siedzibie SM, „w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciw niej wniosku o ukaranie za wykroczenie z art. 96 par. 3 kw”, jednocześnie informując, iż trwają czynności zmierzające do skierowania sprawy do sądu.
Dziś – po ponad pół roku bez żadnego odzewu dostałem pismo (zwykły list) z komendy policji – „wezwanie o kontakt telefoniczny” do dnia 6.08.2016 w sprawie wykroczenia z art. 96 par. 3 kw.
Chciałem prosić o poradę, jak mam to rozegrać. Poczekać jak najdłużej i zadzwonić, w ogóle nie dzwonić czy już teraz? Z tego co wyczytałem wcześniej to zrozumiałem, że uległo to przedawnieniu (od chwili wykonania zdjęcia – 06.06.2015), ale po przeanalizowaniu dat na pismach przypuszczam, że przedawnienie będzie po dniu 6.08.2016. – rzekoma odmowa wskazania kierującego. Chociaż wolał bym się mylić. Co należało by zrobić w moim przypadku?
Ja bym wysłał drugi raz to samo pismo, nawet nie zmieniałbym w nim daty.
Moglibyśmy mieć tutaj do czynienia z dwoma wykroczeniami, przyjmując oczywiście że popełnił Pan wykroczenie niewskazania kierującego (co jest dyskusyjne), które przedawniają się w dwóch odrębnych terminach, każde w terminie rocznym od jego popełnienia. Jeśli miał Pan 7 dni na odpowiedź Straży Miejskiej a pismo odebrał Pan 29 lipca, to wykroczenie polegające na niewskazaniu „popełnił” Pan dnia 6 sierpnia 2015 roku, i przedawni się ono z końcem dnia 6 sierpnia 2016 roku.
Nigdy nie zalecam wyrzucania pism z Policji do kosza ale faktem jest, że wysłanie „wezwania” listem zwykłym nie pozwala w żaden sposób zweryfikować czy owo „wezwanie” w ogóle do Pana dotarło i wręcz prowokuje, żeby je zwyczajnie zlekceważyć. Taki sposób zawiadomienia i takie wyznaczenie Panu terminu na kontakt odczytuję jako niechęć Policji do zajmowania się tym kukułczym jajem, podrzuconym im przez Straż Miejską, i brak po ich stronie woli ukarania Pana za wykroczenie niewskazania.
W Pana sprawie polecam zrobić tak: pomimo błędów formalnych, wykonałbym to wezwanie co do joty i skontaktowałbym się z Policją dnia 6 sierpnia 2016 roku, może nawet po południu. Termin Pan zachowa, zgodnie z „wezwaniem”, a szansa że Policja zdąży wszcząć postępowanie przed upływem okresu przedawnienia wyniesie dokładnie 0%.
9 czerwca 2016 o 18:15
Witam i o radę proszę. Samochód zarejestrowany na mnie ,ale jeździ nim córka. Właśnie dostałam pismo, że GITD zakończył czynności wyjaśniające w sprawie przekroczenia dopuszczalnej prędkości jazdy w dniu 10.10.15 w ich wyniku przeciwko Pani zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Dalej opis i informacja, że w terminie 7 dni przysługuje mi prawo do nadesłania wyjaśnień na piśmie.tzn. mam czas do 16-06-16 Z rozmowy z córką(przyciśniętą do muru) wynika, że przyszło pismo a ona odesłała, że to ona prowadziła- potem pismo przyszło do niej i odpisała że to ja prowadziłam i tak w koło ….aż do dziś kiedy ja rzeczywiście odebrałam pismo i się zdziwiłam. Proszę o radę co mogę zrobić, aby nie mieć rozprawy i ponieść jak najmniejsze koszty.
9 czerwca 2016 o 18:26
Witam.Nurtuje mnie jedna sprawa…po 12 latach jazdy otrzymalem pierwsze mandat z ITD.Jechalem kolegi autem i uchwycila mnie jakas kamera na skrzyzowaniu i przekroczylem predkosc dopuszczalna o 16 km.I z tego co wycztalem to od 15 kwietnia 2016 wszystkie mandaty wystawione za pomocą fotoradarów Inspekcji Transportu Drogowego są w świetle prawa nieważne.W tym dniu minął wyznaczony przez Trybunał Konstytucyjny termin na poprawienie wadliwych przepisów.I moje pytanie brzmi: placic czy nie placic?
Za przekroczenie prędkości może Panią/córkę ukarać tylko sąd, bo termin na wystawienie mandatu już minął. Niewskazania raczej tu nie było, ale wprowadzenie upoważnionego organu w błąd – jak najbardziej. Do tego, jeśli córka podpisywała co drugie pismo za panią, fałszowała dokumenty w świetle art. 270 kodeksu karnego, za co maksymalna kara może wynieść nawet 5 lat pozbawienia wolności, więc raczej nie opowiadałbym tej historii funkcjonariuszom.
Nie ma już prawnej możliwości zatrzymania ITD przed skierowaniem sprawy do sądu.
Czy córka jest pełnoletnia?
10 czerwca 2016 o 09:04
Jak już pisałem w odpowiedzi na komentarz czytelnika „Darek”, ITD nadal może rejestrować obrazy naruszeń przepisów ruchu drogowego i przetwarzać je w celu ustalenia sprawcy naruszeń przepisów ruchu drogowego. Nie wiem skąd Państwo bierzecie te rewelacje o nieważności, ale radziłbym nie podejmować na ich podstawie decyzji.
10 czerwca 2016 o 11:27
Witam. Panie Macieju córka jest pełnoletnia, ale pismo o skierowaniu sprawy do sądu przyszło na mnie i to ja będę „sądzona”. Bardzo proszę o radę, co zrobić, aby było jak najlepiej i jak najtaniej? Mam 7 dni na złożenie wyjaśnienia w sądzie, i nie bardzo wiem jak podejść do tematu? Poddać się dobrowolnie karze, czy iść w zaparte że żadna z nas nie przyznaje się do tego która jechała?
10 czerwca 2016 o 12:01
Witam. Proszę o radę w następującej sprawie. Otrzymałem pismo ze straży miejskiej o wskazanie kierującego pojazdem za nieprawidłowe parkowanie. Następnie wskazałem osobę, której w tym czasie powierzyłem pojazd na własnym dokumencie. Była to osoba z rodziny. Po czym ta osoba odpowiedziała SM, że nie pamięta czy owego dnia kierowała moim pojazdem. SM przysłało pismo do tej osoby, że dołącza otrzymane wyjaśnienia do wniosku o ukaranie do Sądu.
Czy w tej sytuacji SM może skierować do Sądu taki wniosek ? Przecież wskazałem osobę, która miała do dyspozycji pojazd. Czy są to tylko groźby ze strony SM ?
10 czerwca 2016 o 15:23
7 dni na złożenie wyjaśnień ITD, jak zakładam, nie sądowi. Najtaniej prawdopodobnie było przyjąć mandat, kiedy ITD jeszcze mogła go Pani wystawić. Aktualnie może Pani poprosić ITD o wystąpienie z wnioskiem o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy albo, po otrzymaniu zawiadomienia o terminie rozprawy, złożyć taki wniosek bezpośrednio do sądu. Zawsze może Pani złożyć również do sądu wniosek o zwolnienie od ponoszenia kosztów sądowych, ale skuteczność takiego wniosku głównie zależy od Pani dochodów. Może też Pani nie przyznać się do zarzucanego czynu, ale w Pani przypadku istnieje ryzyko, że sąd nie uzna takich tłumaczeń za wiarygodne.
10 czerwca 2016 o 15:27
Szanowny Panie Ireneuszu.
Nie rozumiem w czym rzecz, skoro wskazał Pan członka rodziny i to przeciwko niemu ma być sporządzony wniosek o ukaranie, to przecież wszystko się tutaj zgadza.
Na marginesie, ITD może skierować do sądu niemal każdy wniosek, tak samo zresztą jak straż miejska czy Policja. To sąd, po wpływie wniosku, dokonuje oceny czy dana służba ma prawo taki wniosek skierować, czy jest on zasadny i czy obwinionemu należy się w tej sytuacji kara.
Czy rok liczony jest od dnia popełnienia wykroczenia ( zdjęcie z fotoradaru ) czy od innego dnia np. odebrania ankiety o wskazaniu sprawcy od SM ?
14 czerwca 2016 o 08:13
Zawsze od dnia popełnienia wykroczenia. Jeśli mówimy o np. przekroczeniu prędkości w dniu 14 czerwca 2015, to przedawni się ono 14 czerwca 2016 roku o 23:59. Jeśli mówimy o niewskazaniu: pismo odbiera Pan 14 czerwca 2015 roku, ma Pan w nim 7 dni na wskazanie kierującego, nie wskazuje Pan więc 22 czerwca 2015 roku popełnia Pan wykroczenie podlegające na niewskazaniu, które przedawni się 22 czerwca 2016 roku o 23:59.
Piotr Migulski napisał(a):
15 czerwca 2016 o 16:32
(…)Jeśli dostanę wezwanie do sądu, to na jaki adres? Miejsca zamieszkania czy zameldowania? A może tylko jakąś informację, że sprawa odbyła się zaocznie i wtedy mam jakiś tam określony prawem termin na ewentualne odwołanie się?
Każdą korespondencję urzędową zawsze doręcza się na adres zamieszkania, a sam obowiązek meldunkowy został zniesiony z dniem 1 stycznia 2016 roku. Z tym, że jeśli nie poda Pan organowi aktualnego miejsca zamieszkania, pisma będą wysyłane na ostatni znany organowi adres, a pismo niepodjęte w terminie zostanie uznane za doręczone, ze wszystkimi konsekwencjami procesowymi.
Jeśli wykroczenie nie zdążyłoby się przedawnić do dnia wszczęcia postępowania (co w Pana sprawie jest mało prawdopodobne) – otrzyma Pan z sądu wyrok nakazowy. W kwestii czym jest wyrok nakazowy – odsyłam do treści powyższego artykułu.
zaistniała taka sytuacja, brat jechał użyczonym przez męża samochodem, przekroczył dwie ciągłe linie co zostało uchwycone na fotoradarze, policji został wskazany kierujący pojazdem czyli brat, który przyznał się do winy. Za wykroczenie to miał zapłacić 100zl jednak zanim dostal wskazanie do zaplaty, przyszlo pismo w którym ma zaplacic 100+80 zl kosztow postepowania sadowego, czy to normalna sytuacja? zeby dostac 100zl mandatu, przyznac sie i miec do zaplaty 180?
z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz,
17 czerwca 2016 o 23:31
W listopadzie 2015 mój samochód został sfotografowany jako przejeżdżający na czerwonym świetle. W grudniu 2015 otrzymałem tradycyjne wezwanie alternatywne straży miejskiej, na które nie zareagowałem. Teraz (czerwiec 2016) jestem wzywany na policję w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie z art. 91 par. 1 KW. Mam w związku z tym następujące pytania:
1. Czy mogę powoływać się na to, że upłynęło już dużo czasu i nie pamiętam, czy użyczałem wtedy samochód (czasami użyczam osobom bliskim)?
2. Czy – jako świadek – mogę odmówić odpowiedzi na pytanie o to, komu użyczałem pojazd, powołując się na to, że nie chcę narazić osoby bliskiej na odpowiedzialność?
3. Czy po ewentualnym wyroku nakazowym warto podejmować walkę, przywołując argument znacznego upływu czasu i niepamięci? Dodam, że wykroczenie popełniłem w miejscowości odległej o ok. 100 km od miejsca zamieszkania i tam pewnie odbywałaby się rozprawa.
4. Jestem wzywany jako świadek w sprawie o wykroczenie z art. 91 par. 1 kw., który dotyczy parkowania, a nie niezastosowania się do sygnalizacji świetlnej, o czym mowa w dalszej części wezwania. Czy błędnie podana podstawa prawna zmienia coś w mojej sytuacji?
Szanowna Pani Magdaleno.
Jeśli wskazała Pani kierującego w terminie (termin z wezwania, najczęściej 7 dni), i on się przyznał w terminie (ponownie: termin z wezwania, najczęściej 7 dni), to nie było żadnych podstaw do złożenia do sądu wniosku o ukaranie i, co za tym idzie, nie ma żadnych podstaw do obciążenia brata kosztami postępowania.
21 czerwca 2016 o 11:23
1. Absolutnie tak, jeśli Pan nie pamięta.
2. W postępowaniu wyjaśniającym przysługują Panu, jako podejrzanemu o popełnienie wykroczenia, uprawnienia do odmowy złożenia wyjaśnień (art. 54 par. 6 kpw), a jeśli występuje Pan w charakterze świadka, również uprawnienia: odmowy złożenia zeznań, jeśli obwiniona ma być osoba najbliższa (dotyczy całości zeznań w danym postępowaniu), odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie, jeśli odpowiedź może narazić nas lub osobę najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo (dotyczy poszczególnych pytań, nie dotyczy odpowiedzialności za wykroczenia), wnioskowania o zwolnienie z obowiązku złożenia zeznań lub odpowiedzi na pytanie jeśli pozostajemy z obwinionym w szczególnie bliskim stosunku (organ postępowania może nie przychylić się do tego wniosku). Wszystkie powyższe uprawnienia płyną z treści art. 41 par. 1 kpw w zw. z wymienionymi w nim przepisami k.p.k.
3. Ja bym ją podjął jak najbardziej, ale niektórzy nie mają czasu/siły na wykłócanie się, zwłaszcza jeśli kwota mandatu jest niewielka.
4. Policja może Pana wezwać w różnych sprawach i w różnym charakterze, więc z formalnego punktu widzenia wszystko się zgadza. Zmienia to fakty o tyle, że jeśli odpowie im Pan na piśmie, że nie posiada Pan żadnej wiedzy odnośnie do wykroczenia z art. 91 par. 1 kw i, tym samym, przesłuchiwanie Pana w tym zakresie jest całkowicie niecelowe, to napisze im Pan szczerą prawdę.
czy zna Pan jakieś logiczne wyjaśnienie poniższej niezgodności:
-według Pana odpowiedzi z 4 czerwca 2016r. GITD nadal może rejestrować obrazy naruszeń przepisów ruchu drogowego i przetwarzać je w celu ustalenia sprawcy naruszeń przepisów ruchu drogowego (art. 129g ust.2 pkt 1).
-natomiast według wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2015 r., w którym stwierdzono, że art. 129g ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym jest niezgodny z Konstytucją RP, tzn GITD nie ma prawa gromadzić, przetwarzać, udostępniać żadnych zdjęć .
Nie ma tu niezgodności. Art. 129g ust. 2 pkt. 1 był i nadal jest samodzielną podstawą do rejestrowania i przetwarzania obrazów przez ITD. Nie wiem, na jakiej podstawie Pan twierdzi, że brak rozporządzenia wydanego w oparciu o art. 129g ust. 4 ustawy miałby odbierać bądź unieważniać ustawowe uprawnienia ITD, ale moim zdaniem jest Pan w błędzie. I gorąco nie polecam opierać sporu sądowego na tym twierdzeniu.
dostałam od GITD pismo w sprawie wskazanie kierującego pojazdem. Zdjęcie zrobił Fotoradar CM261 i niby przekroczyłam prędkość. Niestety ciągle jestem w rozjazdach i nie doczytałam, że mam tylko 7 dni na odpowiedź, bo zazwyczaj jest 14. Co w związku z tym mogę zrobić, żeby kara nie urosła do jakichś kolosalnych wartości jak plus koszty postępowania, plus koszty sadowe, plus kara za niewskazanie itd. Przekroczyłam o 28 km/h, więc i tak będzie minimum 200 zł.
4 lipca 2016 o 08:26
Szanowna Pani Klaudio.
Jeśli tych 7 dni na wskazanie upłynęło niedawno i jeśli od popełnienia wykroczenia upłynęło mniej niż 180 dni – odpowiedziałbym im mimo upływu terminu, w ten sposób przynajmniej nie powinni Pani oskarżyć o wykroczenie niewskazania. Oczywiście, będzie się to wiązało z punktami karnymi. Ewentualnie, napisałbym najpierw żeby przywrócili Pani termin do wskazania kierującego, bo bez Pani winy został przekroczony, a chce Pani wskazać. Przekroczenia się zdarzają, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, a w ten sposób będzie Pani miała gwarancję, że ITD nie zarzuci Pani wykroczenia niewskazania (za które najczęstszą grzywną jest 500 pln).
8 lipca 2016 o 11:46
Szanowny Panie Mecenasie!!
Przeczytałam Pana porady i rozmyślenia nt. fotoradarów, bo akurat ostatnio dostałam zdjęcie od ITD i takie mam pytanie: na jakiej podstawie twierdzi Pan, że ITD może używać fotoradarów mobilnych i fotoradarów zamontowanych w pojazdach? Ja w kodeksie znajduje informację tylko o urządzeniach stacjonarnych. Byłabym wdzięczna za podanie ustawy i artykułu. Z góry dziękuję!
8 lipca 2016 o 12:04
Odnośnie do kontroli, będzie to art. 129a ust. 1 pkt 3 lit. b) prawa o ruchu drogowym. Odnośnie do czynności ITD, będzie to art. 129a ust. 2 w zw.z art.129 ust. 2 pkt 9a w zw. z art. 2 ust. 59 prawa o ruchu drogowym.
9 lipca 2016 o 19:18
Witam P. Mecenasie.
W ubiegłym roku / 15 sierpnia 2015 / syn popełnił wykroczenie na 50 km/h pojechał 75 km/h. Jechał autem koleżanki, Na wniosek straży gminnej podął swoje dane jako sprawcy wykroczenia / wrzesień 2015 /.
Od tego czasu do maja 2016 była cisza. W maju / 10 maja 2016 / przyszedł list polecony od tej straży z mandatem karnym za wykroczenie z data wystawienia 31 grudzień 2015. Nadmieniam, że mandat został wysłany dopiero w maju 2016 roku. List odebrałem ja jako ojciec. Syn od października 2015 przebywa na stałe w Chile, gdzie pracuje zawodowo.
Otrzymany mandat w maju 2016 z data wystawienia z 31 grudnia 2015 roku leży w domu – mandat chyba powinien być dostarczony niezwłocznie. Nasuwa mi się kilka pytań:
1/ Czy był to mandat prawnie wystawiony ?
2/ Czy był to mandat prawnie dostarczony ?
3/ Czy z mocy prawa nie powinna być sprawa umorzona ?
4/ Co ewentualnie teraz może zrobić staż ? / sąd, komornik /
5/ Czy powinienem podać straży adres w Chile gdzie syn mieszka aby tam wysłali mandat ?
1. Nie wiadomo, pisałem o tym w akapicie: „Skąd możemy być pewni, że funkcjonariusz nie przekroczył terminu na wystawienie naszego mandatu?”
2. Jeśli podjął się Pan doręczenia synowi – tak. Jeśli się Pan nie podjął – mandat nie został skutecznie doręczony.
4. Jeśli syn odmówi przyjęcia mandatu lub nie opłaci go w terminie 7 dni – zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu.
5. Jak najbardziej, razem z informacją że syn nie upoważnił Pana do odbioru korespondencji i nie podjął się Pan doręczenia listu synowi. Szczerze wątpię, żeby korespondencja zdążyła pokonać drogę do i z Chile przed upływem terminu przedawnienia wykroczenia.
14 lipca 2016 o 23:52
Szanowny Panie mam krotkie pytanie dotyczace fotki z fotoradaru:przekroczenie 30 km mandat 200 zl i 4 punkty czy mozna „negocjować” wysokosc mandatu poniewaz przy tym wykroczeniu sa widelki 100-200 jesli tak to prosze o podpowiedz jak to zrobic, ja prowadzilem i sie przyznaje. prosze o szybka odp wiadomo 7 dni 🙁
15 lipca 2016 o 08:25
Zawsze warto spróbować, zwłaszcza jeśli mandat wystawiła ITD, powołując się na fakt, że swoim wykroczeniem nie spowodował Pan zagrożenia dla ruchu drogowego, że zrobił Pan to nieumyślnie lub że było to uzasadnione szczególną sytuacją, że rzadko Pan przekracza prędkość (uwaga: to można sprawdzić) itp. Gdyby było u Pana 31 km/h przekroczenia, powołałbym się też na wartości brzegowe pomiaru (+/- 1 do 3 km/h w zależności od modelu) żeby przejść w niższy „próg”, choć w Pana przypadku oczywiście ten ostatni argument nie pomoże.
16 lipca 2016 o 15:04
25.11.2015 r. w swojej skrzynce pocztowej znalazłem avizo do odbioru listu poleconego. Jak ustaliłem nadawcą listu była Straż Miejska. Powyższego listu nie odebrałem, domyślając się, że prawdopodobnie chodzi o mandat za przejazd na czerwonym świetle (zdjęcia z monitoringu miejskiego zainstalowanego niedawno na kilku newralgicznych rondach w mieście). Nie składałem również żadnych pisemnych oświadczeń. Do niedawna w powyższym temacie była cisza. Kilka dni temu (lipiec 2016 r.) w swojej skrzynce pocztowej znalazłem kolejne avizo. Tym razem nadawcą listu, którego jeszcze nie odebrałem, jest Policja. Z uwagi na fakt, iż od 01.01.2016 r. sprawy niezakończone przez Straż Miejską przejęła Policja, domyślam się, że chodzi o tę samą sprawę. Mając na uwadze, iż:
1. do wykroczenia drogowego mogło dojść w okresie wrzesień-październik 2015 r.,
2. wykroczenie przedawnia się po upływie 1 roku od dnia popełnienia.
1. Kto w takiej sytuacji będzie wystawcą mandatu: Straż Miejska czy Policja?
2. Czy w takiej sytuacji można wystawić mandat, skoro od popełnienia wykroczenia drogowego upłynęło więcej niż 180 dni?
3. Czy Pana zdaniem należałoby odebrać list, którego nadawcą jest Policja, czy raczej należałoby nie odbierać listu i „grać na zwłokę”, licząc na przedawnienie sprawy?
4. Czy w sytuacji, gdy nie odbiorę listu z Policji, sprawa może trafić do Sądu (brak jakichkolwiek dokumentów złożonych przeze mnie w postępowaniu wyjaśniającym) i zakończyć się wyrokiem nakazowym niekorzystnym dla mnie?
1. i 2. Byłaby to Policja, gdyby nie przekroczyli terminu na wystawienie mandatu.
3. Nie spieszyłbym się, do września – października nie jest aż tak daleko. Do tego, w okresie wakacyjnym często występują problemy z odbiorem korespondencji, a w razie przekroczenia jakiegoś terminu który nieodebrany list mógłby zawierać, zawsze można złożyć wniosek o przywrócenie terminu na tej podstawie, że byliśmy na urlopie i nie mieliśmy możliwości odebrać listu.
4. Sprawa o przejazd na czerwonym świetle tak czy inaczej trafi do sądu, jeśli tylko w międzyczasie się nie przedawni. Zapraszam do treści artykułu po wskazówki co zrobić w takiej sytuacji.
Czy wysłanie I-mail czytelnie wypełnionego druku o przyznaniu się do winy oraz przyjecie dobrowolnie mandatu karnego za przekroczenie prędkości w postaci fotek JPG na adres GITD jest niezgodne z prawem? ITD twierdzi, że „oświadczenie przekazane w formie obrazu elektronicznego nie jest podstawą do prowadzenia dalszych czynności w sprawie”.
19 lipca 2016 o 13:56
Zakładam, że pyta Pan o to, czy e-mail i skan oświadczenia jest wskazaniem kierującego pojazdem czy też nie. Moim zdaniem jak najbardziej, bo przepisy kpow nie definiują w jakiej formie należy dokonać wskazania, byleby wyraził Pan swoją wolę w sposób dostateczny. Problem po stronie ITD może jednak powstać przy identyfikacji osoby która oświadczenie złożyła (np. adresem maciej_krok@… mogą posługiwać się różne osoby), e-mail nie jest równoznaczny z zachowaniem formy pisemnej a sam skan oświadczenia nie jest podpisanym oświadczeniem. Jeśli to nie problem, polecałbym po prostu wysłać im pocztą zwykłe oświadczenie, podpisane przez Pana (niekoniecznie na ich formularzu).
krystyna kwiatek napisał(a):
1 sierpnia 2016 o 23:10
To o co chodzi z tym wyrokiem TK z lipca 2015, który uprawomocnił się po 9 miesiącach, czyli 25 kwietnia br? (…) Jak to, jest wyrok TK, nic nie zmieniono w tej materii, chociaż działało od lipca ub. roku do kwietnia tego roku! A GITD dalej robi to co robił? (…)
Wyrok TK dotyczył określenia zasad udostępniania i usuwania obrazów w rozporządzeniu, podczas gdy konstytucja wymaga do tego przepisu rangi ustawowej. Samo uprawnienie do rejestrowania i przetwarzania obrazów zostało ITD przyznane przepisami rangi ustawowej, wymienionymi w uzasadnieniu wyroku trybunału, do przeczytania którego zachęcam. Aktualnie ITD nie ma w ustawie prawo o ruchu drogowym sprecyzowanego trybu udostępniania i usuwania obrazów, choć zgodnie z konstytucją tryb taki mieć powinna, co jeszcze nie oznacza „bezprawności przetwarzania obrazów przez ITD”, o jakiej można przeczytać w internecie.
9 sierpnia 2016 o 13:25
W ubiegłym roku moja babcia otrzymała pismo w sprawie wskazania kierującego pojazdem , bez zdjęcia z fotoradaru . Niestety nie odpowiedziała na to oświadczenie w terminie 7 dni . Dopiero teraz poinformowała mnie że formularz jest jeszcze do nich nie odesłany , więc co możemy zrobić w tej sytuacji jeżeli minęło już kilka dobrych miesięcy ? czy mimo tego że to było dawno powinna odpowiedzieć podając dane osoby kierującej pojazd .
9 sierpnia 2016 o 16:22
Jeśli pismo było od Straży Miejskiej – wcale bym na nie nie odpowiadał, istnieje dużą szansa że nikt się nim już dzisiaj nie zajmie. Jeśli było od ITD lub Policji – ma Pani dwie możliwości. 1. Odpowiedzieć mimo wszystko, prosząc przy okazji o przywrócenie terminu na wskazanie kierującego i podając, że babcia jest osobą starszą, schorowaną i nie znającą się na przepisach, a ponadto, z uwagi na podeszły wiek, sporo tematów jej umyka i o nich zapomina. Jeśli organ nie złożył jeszcze wniosku o ukaranie do sądu, powinien z radością przyjąć takie wskazanie.
2. Nie odpowiadać, licząc że sprawa o niewskazanie się przedawni – jeśli wezwanie przyszło w zeszłym roku, to znaczy że około 8 z 12 miesięcy potrzebnych do przedawnienia tej sprawy już minęło, zatem można rozważyć spokojne czekanie na przedawnienie. Istnieje jednak ryzyko że wniosek do sądu zostanie skierowany w terminie a babcia zostanie ukarana przez sąd grzywną. Pytanie, czy chce Pani podjąć takie ryzyko.
15 sierpnia 2016 o 11:07
Proszę o poradę, bo już nie wiem co mam robić.
Jako właściciel auta dostałam wezwanie do wskazania kierującego (kwiecień 2015). Na przesłuchanie się stawiłam – 15/05/2015 (nie pouczono mnie o moich prawach jako świadek), zdjęcie które mi przedstawiono było zupełnie nieczytelne (zamazany obraz, uniemożliwiający identyfikację osoby), a że nie pamiętałam kto wtedy kierował, to nie podałam strażnikowi kto kierował wtedy autem. Wtedy zgodnie z art. 96 § 3 k.w. zaproponowano mi mandat 300 zł, którego nie przyjęłam i sprawę zgłoszono do Sądu.
Wysłano do mnie wyrok nakazowy od którego się odwołałam. Wezwano mnie na rozprawę, która zakończyła się umorzeniem (sąd orzekł, że nie mieli w ogóle prawa kierować tej sprawy do sądu, nie pouczyli mnie o prawach świadka, zdjęcie było nieczytelne a ja nie pamiętałam komu użyczyłam samochód, a w mojej rodzinie są zarejestrowane 2 auta, z których wszyscy korzystają – kluczyki są ogólnodostępne). Na ten wyrok Straż Miejska zgłosiła zażalenie do sądu okręgowego, który orzekł, że Sąd Rejonowy powinien jeszcze raz rozpatrzeć tę sprawę.
Druga rozprawa w Sądzie Rejonowym także zakończyła się dla mnie umorzeniem (było to już po 1.01.2016), gdzie Sąd powoływał się na to, że Strażnicy nie są już oskarżycielem publicznym i postępowanie powinno zostać umorzone.
Na to Strażnicy złożyli apelację do Sądu Okręgowego, który znowu skierował moją sprawę do ponownego rozpatrzenia do Sądu Rejonowego powołując się na art. 17 par.3 kpw., a wniosek o ukaranie do sądu wpłynął przed 01.01.2016. Ponad to na mój argument, że nie pamiętam komu użyczyłam samochód sąd okręgowy podał, że jedynie można umorzyć postępowanie jeżeli samochód był wykorzystywany wbrew woli i wiedzy, przez nieznaną osobę i czemu nie mógł zapobiec właściciel pojazdu. Nadmienił również, że jeżeli podam kto kierował wtedy lub wskażę osoby który prawdopodobnie mogły kierować wtedy moim autem, to sprawa będzie zakończona.
16 sierpnia 2016 o 12:44
Przeszła Pani długą drogę, ramię w ramię ze zmianami w przepisach a Pani przypadek stanowi idealną ilustrację na to jak wiele w naszych sprawach zależy od sądu, który na każdym etapie orzeka przecież w oparciu o te same przepisy.
Jeśli teraz poda Pani kto kierował samochodem w kwietniu 2015 roku, będzie to oznaczało, że po pierwsze złożyła Pani fałszywe wyjaśnienia na wcześniejszym etapie postępowania a po drugie potwierdzi Pani ostatecznie, że popełniła Pani wykroczenie polegające na niewskazaniu kierującego, bo wiedziała Pani kto kierował ale mimo tego na wezwanie organu nie udzieliła Pani odpowiedzi.
Proszę też zwrócić uwagę, że wykroczenie niewskazania kierującego „popełniła” Pani 15 maja 2015 roku i jeśli nie uda się wydać prawomocnego wyroku do dnia 15 maja 2017 roku – przedawni się możliwość ukarania Panią za nie.
Szanse na przedawnienie nie są w Pani przypadku duże, więc proponuję konsekwentnie trzymać się linii którą rozpoczęła Pani na przesłuchaniu, czyli: nie wiem kto prowadził, nie wiem kto skorzystał z samochodu który użyczałam i nadal użyczam, kluczyk wisi w ogólnodostępnym miejscu, różne osoby w mojej rodzinie jeżdżą różnymi samochodami w różnych okresach, nie mam obowiązku prowadzenia ewidencji kto i kiedy bierze które auto, zdjęcie jest totalnie nieczytelne i uniemożliwia rozpoznanie kogokolwiek, stawiłam się na przesłuchanie i odpowiedziałam wedle mojej najlepszej wiedzy, nie miałam i nadal nie mam wiedzy kto prowadził, wezwania nie dało się w moim przypadku wykonać, nie ma tu mojej winy, nie ma złej woli, i nie ma szkodliwości społecznej w najmniejszym nawet stopniu.
Nie skupiałbym się w Pani przypadku na kwestiach proceduralnych, lecz na materialnych, bo z w/w przyczyn nie doszło do wykroczenia polegającego na niewskazaniu.
19 sierpnia 2016 o 22:20
Panie mecenasie. Moja sprawa wygląda tak.otrzymalam dziś pismo z GITD o przekroczenie prędkości o 30km/h.moimbsamochodem kierowała wtedy córka co jest widoczne na załączonym zdjęciu.Co powinnam zrobić?wskazać ja jako sprawcę?córka twierdzi że jest coś takiego jak anuluj mandat.wpisuje się dane z pisma i mandat zostaje anulowane.jakos mnie to nie przekonuje. Co Pan o tym myśli?proszę o odpowiedź.z poważaniem
20 sierpnia 2016 o 08:01
Jeśli nie wskaże Pani córki pomimo czytelnego zdjęcia, niewątpliwie popełni Pani wykroczenie polegające na niewskazaniu, co w pesymistycznym wariancie będzie się wiązało z dwoma mandatami: dla Pani za niewskazanie i dla córki za przekroczenie prędkości. Jeśli zdecyduje się Pani na któryś wzór pisma z internetu, proszę mieć to na uwadze.
Nigdy nie było i nadal nie ma stuprocentowo skutecznej metody na anulowanie mandatu, wszystko zależy od konkretnego przypadku, urządzenia, jakości zdjęcia, sędziego itp. Gdyby taka metoda była, zamiast pisać poradniki po prostu umieściłbym w sieci wzór takiego pisma.
22 sierpnia 2016 o 19:05
Witam Panie Mecenasie, 19 września 2015 roku przekroczyłam prędkość,miałam zrobioną fotkę przez fotoradar SM.W ubiegły piątek 19 sierpnia 2016 została wezwana na posterunek policji,przyznałam się do winy(auto leasingowe,jestem jedynym użytkownikiem,no po prostu to ja jechałam). Został spisany protokół przesłuchania,kara 200 zł i 6 pkt karnych i wniosek do sądu.Czy jeżeli sprawa jest oczywista,moja wina,przyznanie się to sprawa również trafia do sądu(czy to chodzi o te 180dni)?,nie mogę po prostu zapłacić i mieć z głowy?
Poza tym policjant mnie poinformował że punkty przedawniają się rok od wykroczenia(czego nie był pewien a co mnie ubawiło),a tu gdzieś przeczytałam że od wyroku sądu?
23 sierpnia 2016 o 00:00
Kilka dni temu mąż (właściciel samochodu) dostał pismo z GITD o przekroczenie prędkości o 26 km/h, które miało miejsce niespełna 2 miesiące temu. Na zdjęciu z fotoradaru załączonym do pisma widnieją dwa samochody jadące w tym samym kierunku. Auta jadą równolegle dwoma pasami i moje (ja byłam kierowcą) wydaje się być odrobinkę z przodu. Ktoś mi powiedział, że jeśli na zdjęciu widnieją dwa samochody to powinniśmy napisać odwołanie, bo trudno jest stwierdzić które auto jechało z niedozwoloną prędkością. Co Pan o tym sądzi?
23 sierpnia 2016 o 08:05
Jeśli sąd zdąży wszcząć postępowanie (co wcale nie jest pewne, wrzesień i październik to dwa najbardziej pracowite miesiące w branży), to ukarze Panią wyrokiem nakazowy, który zaskarżyłbym tylko w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach, podając że w żaden sposób nie można znaleźć związku pomiędzy Pani zachowaniem a wygenerowaniem kosztów. A nie może Pani przecież być karana finansowo za opieszałe działania SM/ITD/Policji.
Odnośnie przedawnienia, zakładam że pyta Pani o to, kiedy punkty karne są kasowane; po upływie roku od dnia popełnienia wykroczenia.
Szanowna Pani Justyno.
Jeśli dwa samochody jadą w tym samym kierunku, to ze zdjęcia musi wyraźnie wynikać który pas ruchu miał mierzoną prędkość, nie można domniemać że ten samochód który jest na zdjęciu minimalnie z przodu bądź poruszał się lewym pasem był akurat tym, który przekroczył prędkość. Podczas wyprzedzania, zanim samochody się zrównają, wolniejszy jest z przodu a szybszy z tyłu, a po tym jak się zrównają jest odwrotnie i nie sposób powiedzieć który dokładnie moment manewru wyprzedzania uwiecznił fotoradar. A i wyprzedzanie z prawej strony zdarza się na polskich drogach. Starsze modele fotoradarów, na przykład najpopularniejszy Fotorapid CM, nie rozróżniają pasów ruchu a jedynie kierunek jazdy samochodu. ITD wprawdzie chwali się, że urządzenia Multaradar radzą sobie z tym problemem, ale póki co nie znalazłem na to żadnych dowodów.
Odnośnie do wskazania kierującego, zachęcam do przeczytania wpisu „Fotoradary 2016 – poradnik kierowcy”. Poza wskazaniem, wysłałbym im grzeczne pismo z pytaniem skąd wnoszą, że to akurat prędkość Pani pojazdu została zmierzona a nie prędkość tego drugiego i spytałbym czy ten model fotoradaru w ogóle ma możliwości techniczne mierzenia tylko jednego pasa ruchu, w jakim trybie ma taką możliwość, skąd wiadomo że pracował w tym trybie i skąd wiadomo którego pasa ruchu dotyczy to akurat zdjęcie.
30 sierpnia 2016 o 20:44
W chwili obecnej przebywam za granicą (od czerwca 2016r) Dziś mama odebrała pismo GITD o przekroczeniu prędkości w miesiącu lipiec. Ja oczywiście nie mogłem popełnić w/w wykroczenia, mogła je popełnić moja małżonka lub szwagier lecz nie wiedzą kto w danym czasie kierował pojazdem na zdjęciu tego nie widać, gdyż jest niewidoczne. Moje pytanie: jak mam odpisać skoro w chwili obecnej przebywam za granicą oraz nie jestem pewien kto kierował w danej chwili pojazdem?
mam pytanie odnośnie samego wniosku jaki ITD umieszcza na swojej stronie w biuletynie publicznym. Mianowicie na stronie tej widnieją do pobrania 2 wnioski, gdzie w jednym z nich (wniosek o udzielenie ulgi w spłacie należności ) widnieją opcje do zaznaczenia: „umorzenie w całości” oraz „umorzenie w części”- proszę powiedzieć jak według Pana zapisy te mają się do samego mandatu , który jak wiadomo w chwili podpisania staje się prawomocny ? ITD w wysyłanych formularzach wymaga przyznania się do przyjęcia mandatu np. w wysokości 500 zł i prosi o złożenie podpisu. Dopiero potem wskazuje na możliwość udzielenia ulgi -gdzie tu sens i logika? Jak np. uniknąć w takiej sytuacji nałożenia mandatu „z górnej półki”, gdy widełki za dane wykroczenie oscylują między dwoma kwotami np 300,a 500 ?
Szanowny Panie Pawle (komentarz z 30 sierpnia).
Najlepiej dokładnie tak, jak w komentarzu: że przebywa Pan za granicą od czerwca, że samochód został w Polsce, że upoważnił Pan do korzystania z niego szwagra i żonę i że nie wie Pan kto dokładnie mógł kierować którego dnia.
Szanowny Panie Pawle (komentarz z 1 września).
Nie da się w takiej sytuacji uniknąć mandatu w najwyższej wysokości; przyznając się do popełnienia wykroczenia i przyjmując mandat, zdaje się Pan na łaskę GITD bez możliwości późniejszej odmowy przyjęcia tego mandatu. Przesłankami do umorzenia opłaty są m. in.: ważny interes dłużnika, interes publiczny, gdy jest to uzasadnione względami społecznymi lub gospodarczymi itp. Przesłanki są więc mocno uznaniowe i nie dają pewności umorzenia w praktycznie żadnych okolicznościach.
Michał Piotr napisał(a):
11 września 2016 o 16:30
Na przełomie września i października zostałem sfotografowany przez fotoradar, miesiąc później moi rodzicie otrzymali typowy quiz z prośbą o wskazanie kierowcy od Straży Miejskiej. Z racji na to że ja i ojciec oboje jesteśmy współwłaścicielami auta, uznaliśmy że odpowiedzą w ten sposób że wskażą mnie jako osobę użytkującą auto, ale nie jako osobę która na pewno tego dnia prowadziła i która by się do tego przyznawała. Miesiąc czy dwa miesiące później prawdopodobnie przyszło kolejne pismo, tym razem adresowane do mnie, lecz nie odebrałem tego pisma.
Przez kolejnych 9 miesięcy nic się nie działo w temacie, aż tu nagle, obudziła się policja i kazała się skontaktować z dzielnicowym (za pomocą wydruku karteczki z danymi kontaktowymi i prośbą o kontakt, o rozmiarze 3×3 cm, która była wciśnięta w drzwi). Rodzicie zadzwonili i dowiedzieli się tylko tyle z tego że jest to sprawa związana z fotoradarem i że policjant pyta kto wtedy prowadził.
Pytanie co teraz robić? Z góry dziękuje za pomoc!
Ja osobiście bezwzględnie wyrzucam ulotki wetknięte w drzwi i to samo polecam czytelnikom. Nawet gdyby ktoś wetknął Panu w drzwi oficjalne wezwanie, nadal miałoby ono wartość ulotki, bo nie byłoby prawidłowo doręczone i, tym samym, brak byłoby dowodu że do Pana dotarło. Taka „ulotka” nie jest wezwaniem Pana na przesłuchanie, a rodzice nie mają obowiązku poinformować Pana że dzielnicowy prosił o kontakt. Jeśli mimo to wciąż chce się Pan z dzielnicowym skontaktować, polecam umówić się najpóźniej, najlepiej w rocznicę nie odebrania tego drugiego pisma kierowanego do Pana, i to późnym popołudniem (~15:30).
13 września 2016 o 06:04
Wykroczenie drogowe popełniłem w październiku 2015, natomiast wczoraj, tj 12.09.2016 odwiedził mnie policjant z pytaniem czy jutro będę mógł wstawić się na komendzie w celu złożenia wyjaśnień. Owoce naszej niedoszłej rozmowy prawdopodobnie będą wyglądać tak: 200zł i 6pkt. Zasugerowałem inny termin, który nie pasował mundurowemu; ostatecznie wziął mój nr telefonu i dziś ma do mnie dzwonić.
Czy warto grać na zwłokę (wizyta na komendzie) czy to przedawnienie(180 dni) „mi się nie należy?”
13 września 2016 o 09:40
180 dni to nie żadne przedawnienie, tylko termin na wystawienie mandatu, po upływie którego nie można go wystawić a grzywnę może orzec już tylko sąd. Pisałem o tym dokładnie w treści artykułu, który Pan właśnie komentuje.
Granie na zwłokę oraz umówienie i stawienie się na przesłuchanie to dwie dokładnie przeciwstawne rzeczy. Po przesłuchaniu policja najprawdopodobniej niezwłocznie sporządzi wniosek o ukaranie do sądu, więc szansa na przedawnienie karalności wykroczenia (październik 2016) spadnie do zera.
13 września 2016 o 17:56
Mam jeszcze jedno pytanie: czy moja sprawa dopiero przedawni się (o ile nie zostanie do tego czasu wystawiony wniosek o ukaranie do sądu) w terminie nie odebrania 2 pisma a nie terminu popełnienia wykroczenia?
Panie Michale, proszę przeczytać oba moje wpisy dotyczące fotoradarów, znajdzie Pan w nich większość odpowiedzi na Pana pytania.
Wykroczenie drogowe przedawni się w swoim terminie, wykroczenie polegające na niewskazaniu (nieodebrane pismo) kierującego przedawni się w swoim. O ile nie zostanie do tego czasu wszczęte postępowanie, a nie „wystawiony wniosek”.
Dwa dni temu dostałem list z GITD w którym była informacja o wykroczeniu dot. przekroczeniu dozwolonej prędkości, standardowy quiz oraz zdjęcie z którego nic nie wynika bo nie widać na nim nawet kawałka kierującego pojazdem. Wykroczenie miało miejsce 30.04.2016. Na początku czerwca podobną korespondencję dostała moja mama jako, że oboje jesteśmy właścicielami samochodu. Korespondencję tamtą zignorowaliśmy.
Zastanawiam się co z tym zrobić. Nie pamiętam kto kierował pojazdem bo było to około pięć miesięcy temu a załączone zdjęcie jest nieczytelne i nie pomaga w ustaleniu kierowcy.
15 września 2016 o 00:55
1. Odebrać czy nie list od instytucji wysyłającej zdjęcia z fotoradarów (ITD. GIDT)? Co w przypadku nie odebrania?
2. j.w. co w przypadku gdy w.w. korespondencja dotyczy wskazania kierującego?
3. Czy bez wskazania kierującego policja lub sąd mogą ukarać zatrzymaniem prawa jazdy właściciela pojazdu?
4. Czy jeśli z ewentualnego zdjęcia nie wynika wprost kto jest kierującym można/należy przyjąć mandat karny bez wskazania kierującego?
5. Jak wysoką karę w przypadku hipotetycznego pkt 3. może nałoży sąd na właściciela gdy nie jest możliwe jednoznaczne wskazanie kierującego?
16 września 2016 o 13:37
W kwietniu 2016 r fotoradar zarejestrował przekroczenie prędkości Samochód jest moją własnością a na piśmie z GITD napisano że właścicielem/posiadaczem jest mój syn i to do niego GITD zwrócił się o przedstawienie kto kierował [pojazdem Co w takim razie możemy zrobić ,jak działać?
Jeśli zignoruje Pan korespondencję, sprawa o popełnienie przez Pana i przez mamę wykroczenia polegającego na niewskazaniu kierującego na pewno zostanie skierowana do sądu. Jeśli odpowie im Pan że jest Pan jedynym użytkownikiem pojazdu, że mama go nie używa i nie ma pojęcia kto nim jeździ, mogą przynajmniej zaniechać obwinienia jej. Jakość zdjęcia ma z niewskazaniem tylko tyle wspólnego, że jeśli na zdjęciu da się rozpoznać kierowcę, to na 100% popełnia Pan wykroczenie, ale odwrotna korelacja nie zachodzi. Proszę im odpowiedzieć że Pan nie pamięta kto prowadził, zgodnie z uwagami zawartymi w akapicie „Dostałem formularz, co dalej?” artykułu „FOTORADARY 2016 – poradnik kierowcy”.
1. Tak; niesie ze sobą skutki doręczenia.
2. jw., pismo jest doręczone a Pan nie wskazał kierującego.
3. Zapraszam do przeczytania artykułu: „ODEBRANIE PRAWA JAZDY – poradnik kierowcy”.
4. Jeśli przyjmie Pan mandat za przekroczenie prędkości, oświadcza Pan że to Pan prowadził, więc naliczane są punkty karne. Bez punktów można nie wskazać kierującego, dostać za to kolejny mandat i liczyć, że nie będą już szukać kierowcy.
5. Zgodnie z taryfikatorem + koszty sądowe.
17 września 2016 o 09:25
Jeśli zwróci im Pani uwagę na fakt, że syn nie jest właścicielem pojazdu – zaczną szukać właściciela ze zdwojoną siłą. Lepiej poczekać na mandat za niewskazanie, nie przyjąć go i napisać jak się sprawy mają w sprzeciwie od wyroku nakazowego.
Wiktor Cz. napisał(a):
20 września 2016 o 13:24
Chce zapytać co w sytuacji kiedy nie odebrałem mandatu, czy jeszcze listonosz będzie go przynosił? Ile będzie prób jego doręczenia? Czy jest sens nie odbierania listu, jeśli w nim jest mandat? Jakie mogą być konsekwencje nie odebrania listu ?
Szanowny Panie Wiktorze.
Awizo zawsze zostawia się dwa razy. Po upływie 14 dni od dnia w którym poczta doręcza mandat/pismo po raz pierwszy, przesyłka wraca do nadawcy, jest wpinana w akta sprawy i uznana za doręczoną. Więc mandat można egzekwować/terminy z pisma zaczynają płynąć itd.
Pytanie czy warto nie odbierać pisma jest pytaniem o to, czy chce Pan zaryzykować popełnienie wykroczenia/doręczenie mandatu/uprawomocnienie wyroku nakazowego itp. na rzecz tłumaczenia że brak było prawidłowego doręczenia, składania wniosków o przywrócenie terminu i próby przedawnienia sprawy tą drogą.
27 września 2016 o 16:58
Otrzymałem zdjęcie z fotoradaru SM, wykroczenie z dn. 04.12.2015, przejazd na czerwonym świetle. Na zdjęciu nie widać kierującego – jest mocno nieczytelne (była noc i mgła) a ja dodatkowo nie pamiętam kto prowadził. Jako, że SM straciła uprawnienia, przekazała sprawę policji. Obecnie był u mnie funkcjonariusz policji celem wyjaśnienia sprawy. Nie miałem zbytnio czasu, żeby z nim rozmawiać więc wziął mój numer telefonu – celem umówienia spotkania i przesłuchania mnie. Pytanie czy jak zadzwoni mam z nim ustalić termin takiego przesłuchania, czy zaczekać aż listownie dostanę zaproszenie na komendę (czy w ogóle dostanę takie zaproszenie) i czy to telefoniczne jest zobowiązujące?
Przez art. 38 §1 kpw zaglądamy do art.132 i 133 kpk, gdzie mamy taką oto
KOLEJNOŚĆ I SPOSOBY DORĘCZANIA PISM:
1. osobiście adresatowi, telefaksem lub pocztą elektroniczną,
2. dorosłemu domownikowi,
3. administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi (jeśli podejmą się oddać pismo adresatowi),
4. pozostawienie pisma na poczcie/w placówce policji/w urzędzie gminy i upływ 14 dni.
Telefonicznie można zawiadamiać tylko w przypadkach nie cierpiących zwłoki (art. 137 kpk), a takim przypadkiem z pewnością nie jest widzimisię posterunkowego, więc takie wezwanie, skoro policja ma ponad 2 miesiące do przedawnienia wykroczenia, nie będzie skuteczne.
Mimo to, nie spieszyłbym się z odbieraniem telefonów, oddzwanianiem ani tym bardziej z umawianiem się na jak najszybszy termin przesłuchania. Z uwagi na niedługi okres przedawnienia wykroczenia (4 grudzień 2016 roku), grałbym w Pana przypadku na zwłokę, na wszelki wypadek.
30 września 2016 o 20:31
w poradniku, w punkcie zatytułowanym „Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?” pisze Pan, że „warunkiem popełnienia tego wykroczenia jest wiedza właściciela lub posiadacza pojazdu na temat tego kto kierował pojazdem w oznaczonym czasie.” Czy mógłby Pan podać źródło, na podstawie którego sformułował Pan to stwierdzenie, abym mógł się na nie powołać?
1 października 2016 o 20:08
Pierwszy raz znalazłem je w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 r. I KZP 8/2010 (OSNKW 2010/9 poz. 76), zgodnym zresztą z moim własnym rozumieniem przepisów. Z nowszego orzecznictwa, zwracam uwagę na następujące wyroki:
Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 20 września 2013 r., VI Ka 416/13: „[obwiniona] Nie mogła mieć więc wiedzy o tym kto prowadził jej pojazd w dniu 13 czerwca 2012 r. o godz. 15.25 popełniając wykroczenie drogowe. Powoduje to ten skutek, że nie była w stanie zadość uczynić obowiązkowi prawnemu wynikającemu z normy art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. Z tych też powodów nie można jej przypisać winy w zakresie popełnienia wykroczenia z art. 96 § 3 k.w.”
Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 26 września 2013 r., IV Ka 746/13: „Nie można racjonalnie przyjmować i doszukiwać się uzasadnienia w treści regulacji prawnej, iż odpowiedzialności za zarzucone wykroczenie będzie podlegać osoba, która nie posiada wiedzy, kto z uprawnionych przecież osób (pracownicy posiadający w firmie dostęp do pojazdów) użytkował pojazd, w sytuacji gdy obwiniona przeprowadziła – dostępne dla niej-czynności aby taką wiedzę pozyskać i przekazać ją organowi lecz okazało się to bezskuteczne.”
Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 15 marca 2013 r., VI Ka 68/13: „Wykroczenie z art. 96 § 3 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 p.r.d. ma charakter wykroczenia umyślnego. Jednym z warunków przypisania tego wykroczenia jest świadomość istnienia obowiązku, o którym stanowi art. 78 ust. 4 i 5 p.r.d. Drugim zaś warunkiem jest wiedza właściciela lub posiadacza pojazdu, odnośnie tego kto kierował lub używał jego pojazdu w oznaczonym czasie.”
Ja osobiście zawsze dokładam jeszcze jeden argument: zgodnie z art. 1 §2 kodeksu wykroczeń, czyn nie jest wykroczeniem jeśli sprawcy nie można przypisać winy w trakcie czynu. Tłumacząc z prawniczego na polski i przymierzając ten przepis do obowiązku wskazania kierującego: jeśli nie posiadamy wiedzy komu „powierzyliśmy” samochód (np. powierzamy całej rodzinie, rodzinie i przyjaciołom, wszystkim pracownikom z prawem jazdy w firmie etc.) to nie mamy możliwości wykonać wezwania funkcjonariusza, a więc to że nie odpowiedzieliśmy nie zależy od naszej woli i wiedzy, więc również nie można przypisać nam w tym zakresie winy. Jeśli sąd uwierzy nam, że tej wiedzy nie posiadaliśmy, to nie powinien skazać nas na popełnienie wykroczenia, bo w tym przypadku nasz czyn wykroczeniem nie jest.
2 października 2016 o 15:16
Fotoradar zrobił zdjęcie mojemu pojazdowi, więc spodziewam się odpowiedniego listu – i w związku z tym mam dwa pytania:
1. Czy gdy poinformuję, że samochód w tym dniu prowadził wujek z USA, lub z innego kraju z poza UE to czy oskarżyciel – policja może uzyskać informację, czy tenże wujek w tym czasie przebywał w Polsce? Jeżeli nie może to jak odbywa się procedura w tym przypadku – policja kontaktuje się z wujkiem wysyłając list, na wskazany przeze mnie adres, tak?
2. Gdy po otrzymaniu listu od policji informującego mnie o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości poproszę o zdjęcie – by móc stwierdzić, kto prowadził w tym dniu samochód, to czy policja może przed wysłaniem takiego zdjęcia (w ogóle to ma obowiązek wysłania takowego zdjęcia?) wnieść oskarżenie do Sądu? Pytam, bo czasami lepiej jest zapłacić mandat, niż bujać się po sądzie i być może w ostatecznym rozrachunku płacić dużo więcej.
Dziękuję za odpowiedź – pozdrawiam
3 października 2016 o 12:20
1. Z uwagi na swobodny przepływ osób w UE, byłoby ciężko stwierdzić czy wujek mógł czy nie mógł przebywać w tym dniu w Polsce, bo mógłby przylecieć na dowolne lotnisko w UE i stamtąd dostać się do Polski. W teorii, mając numer paszportu, jest to do sprawdzenia, w praktyce wątpię żeby jakikolwiek funkcjonariusz podjął tak duży wysiłek w tak drobnej sprawie. Tak, policja powinna skontaktować się z wujkiem (co niewątpliwie potrwa, zwiększając szanse na przedawnienie sprawy) i zaproponować mu przyjęcie mandatu a w razie jego nieprzyjęcia – skierować do sądu wniosek o ukaranie wujka.
2. Tak, może. I nie, nie ma obowiązku wysyłania zdjęcia (nie mają zresztą do tego obecnie przepisów wykonawczych). Odnośnie do płacenia „dużo więcej” – ma Pan rację, zwłaszcza jeśli doliczymy koszty sądowe i koszt zmarnowanego na użeranie się czasu, ale nawet sama kwota „netto” może być wyższa. Taka zresztą jest ostatnia praktyka sądowa, a wyroki w których sądy po stwierdzeniu winy zasądzają mniejszą grzywnę niż służby nałożyły w postępowaniu mandatowym są coraz rzadsze.
Otrzymałem zdjęcie z fotoradaru Straży miejskiej z dn. 07.12.2015, przekroczenie prędkości. Obecnie sprawa trafiła na policję. Dzwonił mnie funkcjonariusz policji celem wyjaśnienia sprawy. Czy mam się z nim umówić na spotkanie czy czekać na awizo? Jeżeli przyznam się do winy to czy jest szansa na przedawnienie sprawy – sąd nie zdąży wydać wyroku nakazowego? Czy lepiej twardo trzymać się opcji że nie wiem kto prowadziłatwo? Czy warto zwlekać z wizytą w komisariacie? Co gdy policja odwiedzi mnie w domu?
4 października 2016 o 17:59
Otrzymałem dwa wezwania od GITD do wskazania kierującego pojazdem (dwa dni z rzędu ten sam fotoradar, dwa różne samochody, dokładnie ta sama prędkość przekroczenia o 36km/h).
Na obu zdjęciach, oprócz mojego widać inne samochody. Czy wobec tego jest to wystarczający argument do zakwestionowania takiego zdjęcia jako dowodu?
5 października 2016 o 16:08
Szanowny Panie Antku.
Jeśli wie Pan kto prowadził i nie odpowie Pan na wezwanie funkcjonariusza (pisemne, oficjalna treść, termin na wskazanie i podpis funkcjonariusza), popełni Pan wykroczenie polegające na niewskazaniu kierującego, nie ma się więc czego „twardo trzymać”. Unikanie złożenia wyjaśnień do 8 grudnia 2016 roku zagwarantuje Panu przedawnienie wykroczenia. Fakt wydania lub nie wydania przez sąd wyroku nakazowego nie ma dla rocznego terminu przedawnienia żadnego znaczenia, o czym pisałem w treści artykułu.
Nie, nie jest. Jest lepszy lub gorszy w zależności od tego, jaki fotoradar zrobił Panu zdjęcie. Jeśli Multaradar, i jeśli był ustawiony na Pański pas ruchu – nie jest to żaden argument. Typ fotoradaru i mierzony pas powinny być nadrukowane na zdjęciu.
7 października 2016 o 20:54
26 września nieoznaczony radar zrobił mi zdjęcie w momencie, gdy przejechałem na czerwonym świetle. Wezwanie otrzymała moja mama, na którą zarejestrowany jest samochód. Ma wskazać kto jechał lub przyjąć mandat w wysokości 500 zł.
CO powinienem zrobić? znalazłem w Internecie wnioski, które rzekomo pomagają w rozwiązaniu tego problemu. Wysłać jakiś wniosek w ciągu 7 dni, czy po prostu poddać się egzekucji? Czy np. w ogóle nie odpowiadać?
9 października 2016 o 22:34
Moj tato dostal mandat z wyraznym zdjeciem z fotoradaru z prosba wskazania kierowcy .pojazdem kierowal moj maz na 50 km/h jechal 104km/h .razem z mezem mieszkamy za granica juz prawie12 lat .jakie konsekwencje ponniesie maz jesli tato wskaze mojego meza jako kierowce lub jakie konsekwencje ponieseie tato jesli jego nie wskaze lub powie ze nie rozpoznaje osoby na zdjeciu bo wyraznie widac ze to nie on
10 października 2016 o 08:21
Jeśli kamera była żółtego koloru, to była prawidłowo oznakowana; o ile mi wiadomo nie ma obecnie znaku który miałby zapowiadać taki monotoring. Jeśli mama w terminie nie wskaże kto prowadził – popełni wykroczenie niewskazania, za które z kolei nałożą mandat na nią, pisałem o tym w obu artykułach dotyczących fotoradarów. Nie ma czegoś takiego jak „rozwiązanie” tego problemu za pomocą pisma z internetu, ten system akurat działa w pełni legalnie. Może Pan spróbować, ale nie ręczę za rezultat.
Mąż zostanie wskazany => dostanie mandat i punkty karne.
Tata nie wskaże => dostanie 500 złotych mandatu za niewskazanie.
Tata powie, że nie rozpoznaje => dostanie 500 złotych mandatu za niewskazanie. Jeśli sprawa o przekroczenie prędkości mimo to trafi do sądu a tata powie coś takiego w postępowaniu sądowym, może zostać oskarżony za składanie fałszywych zeznań, za co grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Agnieszka Bareja napisał(a):
Witam, dostałam dziś mandat z GITD za przejazd na czerwonym świetle. Z tym ze jestem pewna ze świeciła się zielona strzałka, niestety nie widać jej na zdjęciu. W tym miejscu wielu kierowców z ten sam sposób łapie mandaty, opisywała to również miejscowa gazeta. Czy jest jakiś sposób na odwołania się od tego mandatu?
11 października 2016 o 22:57
Do mojej mamy (właścicielki pojazdu) 10 września przyszło pismo o wskazanie kierującego pojazdem. (…) Mama nie odpowiedziała na pismo w ciągu 7 dni. (…) Teraz chciałbym złożyć oświadczenie o zgodzie na przyjęcie mandatu. Jako, że odpowiedź nie została przesłana w terminie 7 dni, czy mojej mamie grożą teraz dodatkowe konsekwencje (nieodesłanie w zakreślonym terminie oświadczenia)?
Zawsze można próbować i niczym to nie grozi, poza ewentualną stratą czasu. Na odwołanie się od mandatu trzeba jednak podać merytoryczne argumenty, typu brak legalizacji urządzenia, brak ważnych badań technicznych urządzenia, błędny sposób ustawienia/montażu urządzenia, brak zatwierdzenia lokalizacji urządzenia itp. Na sam argument, że świeciła się wtedy zielona strzałka, ITD zwyczajnie odpowie Pani, że nie było to możliwe i nałoży mandat. Jeśli jednak jest Pani pewna, że urządzenie nie działa poprawnie, najprościej będzie przejechać tamtędy jeszcze raz, w takich samych warunkach, tym razem kręcąc po drodze film telefonem komórkowym. Jeśli wezwanie mimo to przyjdzie – wygra Pani tę drugą sprawę i zdobędzie dobry argument na wygranie aktualnej sprawy.
Tak, może zostać obwiniona o popełnienie wykroczenia niewskazania kierującego na żądanie uprawnionego organu. W Pana przypadku polecam zrobić tak: złożyć własne oświadczenie (nie na druku ITD), że to Pan kierował pojazdem. Dopisać zdanie o tym, że dowiedział się Pan o obowiązku wskazania dopiero niedawno (nie więcej niż 7 dni temu) bo do Pana żadne pismo nie zostało wysłane, pomimo że jest Pan współwłaścicielem. I kolejne zdanie o tym, że mama nikogo nie wskazała, bo i nikomu nie powierzała samochodu; użytkuje go Pan i jest Pan współwłaścicielem, więc może Pan z niego korzystać niezależnie od tego czy drugi współwłaściciel powierzy go Panu czy nie. I podpiszcie to pismo oboje: i Pan, i mama. Jeśli traficie na względnie normalnego funkcjonariusza, powinno to rozwiązać problem niewskazania.
12 października 2016 o 10:48
czy w momencie kiedy mama dostała wezwanie alternatywne, a to ja użytkuję samochód i chciałbym aby to wezwanie przyszło do mnie, to czy mama może odręcznie odpisać im, że (…) „Na co dzień samochód, którego jestem właścicielką użytkują m.in. współwłaściciel …… oraz prawdopodobnie inne osoby, którym on powierzy samochód.” (…) Czy taka odpowiedź będzie poprawna? czy coś się wydarzy, jeśli ona nie odeśle tego na ich drukach?
12 października 2016 o 11:50
Tak, Panie Jakubie, będzie idealnie. Funkcjonariusz zobowiązuje do wskazania czy jechał właściciel a jeśli nie, do wskazania komu powierzył on pojazd w określonym czasie; mama odpowiada, że to nie ona, i że samochodem na co dzień jeździ osoba X. Więc wypełnia treść wezwania w całości. Druki ITD wszystkie poradniki internetowe, zarówno moje jak i te z innych stron, zgodnie polecają wyrzucać do kosza i ich nie używać. Właściciel ma udzielić informacji, a w jakiej formie to zrobi – jest jego sprawą. Ja polecam formę pisemną (nie rodzi problemów z identyfikacją składającego oświadczenie), z dowodem nadania listu (nie rodzi problemów z udowodnieniem że się odpowiedziało w terminie).
12 października 2016 o 20:26
Odpowiedzialam na wezwanie od Gitd 8 dnia od przyjecia wezwania. Czy grozi mi podwojna Kara? Jesli tak co zrobic w takim wypadku?
Szanowna Pani Sylwio.
Żaden sąd w takiej sytuacji nie uzna, że popełniła Pani wykroczenie polegające na niewskazaniu. Ale czy jakiś nawiedzony funkcjonariusz mimo to nie spróbuje ukarać Pani mandatem? To się okaże.
W dniu 04.12.2015 przejechalem na czerwonym swietle. W styczniu dostalem wezwanie z Czestochowy o wskazanie kierujacego pojazdem. Odpisalem przyznajac sie do winy. Po tym nastapila cisza az do dzisiaj kiedy kiedy to dzielnicowy z mojej miejscowosci (nadmienie ze z Krakowa) zadzwonil do mnie i wezwal mnie do wstawienia sie w komsariacie w celu wyjasnienua sytuacji zaistnialej 04. grudnia. Zgodzilem sie stawic w komisariacie za kilka dni. Prosze o rade czy moge nie stawic sie i grac na zwloke czyli czekac na oficjalne wezwanie liczac ze cala sprawa przedawni sie do 04. grudnia. Czy w takiej sytuacji lepiej juz udac sie na umowiony termim? A moze zaproponuje Pan jeszcze inne rozwiazanie?
23 października 2016 o 18:15
Tak, może Pan, i ja w tej sytuacji też grałbym na przedawnienie karalności.
Witold R. napisał(a):
W lipcu wczesnym rankiem (po ciemku) w Pile przejechałem mamy autem na czerwonym świetle i teraz do mamy przyszedł mandat.
Przejechałem świadomie, ponieważ dwa razy zmieniły się światła dla przecinającego się pasa ruchu a moje nadal były czerwone.
Podejrzewając awarię czujników zaczekałem na wolną drogę i pojechałem.
Zapłacić te 500zł czy jakoś się tłumaczyć?
Szanowny Panie Witoldzie.
Jeśli ma Pan na to czas, zawsze warto spróbować się wytłumaczyć, podać okoliczności łagodzące etc. Ale skuteczność zależy tu tylko od dobrej woli urzędnika. Może Pan też poprosić ich o wykaz napraw i interwencji technicznych na tym urządzeniu, w okresie dwóch tygodni po zdarzeniu. Jeśli okaże się, że naprawiali lub ponownie kalibrowali czujnik, będzie to dobry dowód uwiarygodniający Pana wersję zdarzeń.
Czy Pan jest z okolic Piły, czy jechał Pan ta drogą pierwszy raz? Może te światła po prostu w ten sposób działają?
Witam Panie Mecenasie, 03 grudnia 2015 roku przekroczyłem prędkość i miałem zrobioną fotkę przez fotoradar SM. We wtorek 25 październik 2016 zostałem wezwany na posterunek policji. Przyznałam się do winy – auto leasingowe, jestem jedynym użytkownikiem. Został spisany protokół przesłuchania, kara 200 zł i 6 pkt karnych. Wiem, że aktualnie protokół przesłuchania ma zostać przesłany do komendy która tą sprawą się zajmuje – (byłem przesłuchany w miejscu zamieszkania). Czy jeżeli sprawa jest oczywista, moja wina i przyznanie się to sprawa również trafia do sądu ? Czy jest szansa na przedawnienie?
27 października 2016 o 07:31
Sprawa musi trafić do sądu, bo minęło już 180 dni na ukaranie Pana mandatem, z tym że wyrok dostanie Pan bez przeprowadzenia rozprawy. O ile sąd zdąży wydać do 3 grudnia 2016 roku postanowienie o wszczęciu postępowania, oczywiście. Jeśli nie zdąży, sprawa się przedawni. Jest na to realna szansa.
Dostałam zdjecie z fotoradaru ale nie ja prowadziłam tylko osoba która mieszka za granica była na wakacjach i pożyczyłam jej samochód co w takim przypadku ja jauz mam punkty i nie chce kolejnych za nia odbierać
Szanowna Pani Michalino.
Proszę odpisać im dokładnie to, co napisała Pani w komentarzu.
3 listopada 2016 o 13:25
Witam, dostałem od ITD awizo wraz ze zdjęciem oraz „raportem” z urządzenia. Moje zastrzeżenia budzą informacje, że ITD nie ma prawa wg. najnowszych przepisów wysyłać takich wezwań do przyjęcia mandatu – stąd tutaj moje pytanie, czy powinienem jednak przyjąć mandat przez wysłanie oświadczenia czy też podjąć inną drogę?
4 listopada 2016 o 21:21
Mam pytanie czy zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h, może mieć miejsce tylko w wypadku zatrzymania przez policję czy również w wyniku zrobionego zdjęcia przez fotoradar ?
6 listopada 2016 o 16:39
w październiku fotoradar wykonał mi fotografię w związku z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości jazdy. Prowadziłem samochód należący do innej osoby i nie chciałbym robić jej kłopotów. Proszę o informację jakiego rodzaju dokumenty i od jakich służb zostaną przesłane do właściciela pojazdu? Czy zostanie przesłana również fotografia?
Proszę podać według jakich konkretnie przepisów ITD nie ma według Pana prawa robić tego, do czego od lat upoważnia ją ustawa prawo o ruchu drogowym. Chyba że znowu chodzi o wyrok TK z kwietnia 2016 roku, w takim wypadku proszę nie odpisywać, tylko wskazać kierującego i zapłacić mandat.
Proszę przeczytać mój wpis pt. „ODEBRANIE PRAWA JAZDY – poradnik kierowcy”.
Osobie figurującej w ewidencji pojazdów jako właściciel zostanie przesłane wezwanie do wskazania komu danego dnia i o danej godzinie powierzył pojazd do kierowania, w terminie 7 dni. Odnośnie do fotografii, są tutaj trzy możliwości: może być przesłana i czytelna, może być przesłana i być nieczytelna albo w ogóle może nie być przesłana. Ostatnio ITD ma w zwyczaju wysyłać zdjęcia razem z wezwaniami i prawdopodobnie tak też będzie w Pana sprawie.
W maju tego roku popełniłam wykroczenie w postaci przejazdu na czerwonym świetle. Odesłałam już formularz do GITD i przyznałam się do winy, jednakże nie zaznaczyłam krzyżyka, że przyjmuję mandat, a jedynie wypełniłam dane kierującego i dołączyłam pismo o wymierzenie najniższego wymiaru kary lub jego niewymierzanie. W odpowiedzi otrzymałam pismo, że mam wyrazić zgodę na przyjęcie mandatu w kw. 500 zł + 6 punktów. Czy podanie o umorzenie, albo zmniejszenie mandatu może zostać pozytywnie rozpatrzone? Czy lepszym rozwiązaniem byłoby nie wskazać sprawcy, jeśli tak czy siak mam zapłacić 500 zł?
9 listopada 2016 o 16:39
otrzymałem zdjęcie Głównego Inspektoratu Drogowego, z którego wynika że przejechałem na czerwonym świetle. Czy decydując się na pójście do sądu ponoszę jakieś dodatkowe koszty? Czy mam odesłać dokument, a może czekać aż zostanę wezwany do sądu jako właściciel pojazdu (może w się przedawni?)?
10 listopada 2016 o 10:35
Szanowna Pani Żaneto.
Jeśli już raz wskazała Pani, że kierowała Pani pojazdem, to nie ma Pani już możliwości popełnić wykroczenia polegającego na niewskazaniu. Jeśli nie przyjmie Pani mandatu w postępowaniu mandatowym, sprawa zostanie skierowana do sądu. Podanie o zmniejszenie/umorzenie mandatu w Pani przypadku raczej nie będzie pozytywnie rozpatrzone, bo nie widzę aby zachodził tu ważny interes dłużnika, interes publiczny, uzasadnienie względami społecznymi ani gospodarczymi. Przesłanki są wprawdzie mocno uznaniowe, ale mało prawdopodobne żeby organ zdecydował się na to w Pani przypadku.
Ryzykuje Pan poniesienie kosztów sądowych, w standardowych okolicznościach w granicach 150 złotych. Oraz wyższą karę grzywny niż dostałby w postępowaniu mandatowym, sąd bowiem nie jest związany taryfikatorem. Do tego koszt zmarnowanego przez Pana czasu. Nie postanowiłbym na przedawnienie sprawy o przejazd na czerwonym świetle – ITD co do zasady traktuje te sprawy z należytą powagą.
28 maja 2016 roku mąż otrzymał list od GITD , na który nie odpowiedział. Mąż nie jest w stanie wskazać/rozpoznać kto pojazdem kierował. Czy biorąc pod uwagę fakt, ze minęło ponad 180 dni sugerowałby Pan wysyłanie pisma (odręcznego, tłumacząc sprawę) do GITD czy liczyć na przedawnienie tudzież na wyrok nakazowy, od którego należało by się odwołać?
Skoro mąż nie odpowiedział na wezwanie, to dla organu popełnił on wykroczenie polegające na niewskazaniu komu powierzył pojazd, co spowoduje skierowanie sprawy o popełnienie tego wykroczenia do sądu. Odpowiedź po czasie prawdopodobnie niczego w działaniach ITD nie zmieni, a na pewno przypomni im o sprawie i o konieczności skierowania do sądu wniosku o ukaranie.
Posiadam dwa pisma (jeden z kwietnia, drugi z maja) z 2014 z GITD z Warszawy (do zdarzenia doszło na odcinku Katowice- Bielsko Biała) o przekroczeniu prędkości i wskazaniu osoby, kto prowadził. Obydwa zignorowalam i do tej pory cisza, nic już nie dostałam. Czy to znaczy że obydwie sprawy są już przedawnione? Z góry dziękuję i pozdrawiam
17 listopada 2016 o 16:22
Tak, wszystkie wykroczenia, i te związane z przekroczeniem prędkości i te związane z niewskazaniem zdążyły się już przedawnić i nie może już Pani zostać ukarana za ich popełnienie.
24 listopada 2016 o 22:26
Witam, dostałem zdjęcie z fotoradaru za przejazd na czerwonym świetle. Auto jest służbowe, w firmie jest przypisane do mnie. Nie wiem czy ma tachograf, lecz skoro jest osobówką, nie sądzę. Obawiam się jakichkolwiek spraw sądowych. Czy jeśli w formularzu zgodnie z prawdą wybiorę dobrowolną chęć przyznania się do winy, lecz bez wskazania sprawcy (oświadczenie 3), to może to trafić na drogę sądową? Czy i tak zostaną mi przyznane punkty karne? A może poniosę podwójną karę: 500 zł za czerwone światło + 500 zł za niewskazanie kierowcy?
26 listopada 2016 o 16:23
Witam, dostałem zdjęcie z fotoradaru od GIDT. W tym dniu w aucie było trzech kierowców: ja, żona i mój brat; z powodu trasy zmienialiśmy się i nie jesteśmy w stanie stwierdzić kto kierował w tym momencie. Czy napisać do GIDT że nie wiem kto kierował pojazdem i proszę o wyraźne zdjęcie? Czy warto im tak odpisać? Czy jeśli sprawa trafi do sądu to będzie to sąd w moim rejonie?
27 listopada 2016 o 11:21
Jeśli nie posiadasz karty kierowcy, samochód nie ma tachografu cyfrowego. A tachograf analogowy z pewnością byś zauważył. Więc nie, samochód jest bez tachografu. Tak, pisałem już o tym: wykroczenie polegające na złamaniu przepisów ruchu drogowego i wykroczenie niewskazania na wezwanie uprawnionego organu to dwa odrębne wykroczenia: za pierwsze należy się mandat i punkty karne, za drugie mandat bez punktów karnych (bo nie jest to złamanie przepisów ruchu drogowego). Możliwe, że pomimo niewskazania funkcjonariusze dalej będą szukali sprawcy wykroczenia drogowego, a jeśli mają czytelne zdjęcie – sprawa prawdopodobnie trafi do sądu. Podwójna kara jest więc możliwa, ale prawdopodobieństwo oceniam na nie więcej niż 20%; ITD dotychczas znane było z tego, że jeśli nałoży mandat za niewskazanie, przeważnie odpuszcza ściganie sprawcy wykroczenia, zwłaszcza jeśli nie ma realnej możliwości ustalenia kto jest sprawcą (np. nieczytelne zdjęcie, kilku użytkowników samochodu w rodzinie, samochód służbowy dostępny każdemu pracownikowi itd.). Z mojej strony, polecam odpowiedź, taką jak w pierwotnej wiadomości: że samochód jest służbowy, że nie prowadzi się dla niego ewidencji, że nie posiadasz wiedzy kto prowadził, że nie wykluczasz siebie, Pana Kowalskiego ani Pani Nowak, którzy też mają dostęp do samochodu, i że po uzyskaniu czytelnego zdjęcia chętnie odpowiesz czy znasz uwidocznioną na nim osobę czy nie.
Szanowny Panie Fryderyku.
Dokładnie tak należy im odpisać, najlepiej w terminie żeby nie narazić się na zarzut niewskazania. Zakładając że sprawa o wykroczenie drogowe trafi do sądu, będzie toczyła się w sądzie właściwym dla miejsca popełnienia wykroczenia, ale można w jej toku poprosić o przesłuchanie przez sąd w Pana miejscu zamieszkania.
Moje pytanie brzmi czy jest możliwość aby fotoradar zrobił zdjęcie jedynie za niezapięte pasy pasażera pojazdu? Jadąc z prędkością 60km/h w ograniczeniu do 50km/h fotoradar zrobił zdjęcie a kierowca twierdzi, że to wina pasażera bez pasów. Czy to prawdopodobne?
Otrzymałem od GITD pismo dotyczące przekroczenia prędkości z załączonym zdjęciem, które jest kompletnie niewyraźne i nie ma możliwości rozpoznania na nim jakiejkolwiek osoby. Poprosiłem o umorzenie sprawy, na co GITD się nie zgodziło. Bardzo proszę o podpowiedź jaką powinienenm przyjąć postawę. Jaka jest szansa, że sprawa w sądzie zostanie wygrana o ile GITD skieruje sprawę do sądu?
Żaden ze znanych mi fotoradarów technicznie nie ma takiej możliwości i nie wydaje mi się prawdopodobnym żeby na tym etapie rozwoju techniki mógł istnieć fotoradar, który by to potrafił. Ponadto, ITD nie ma prawnej możliwości ukarać za takie wykroczenie jeśli zarejestrował je stacjonarny fotoradar, bowiem nie jest to ani przekroczenie dopuszczalnej prędkości ani niestosowanie się do sygnałów świetlnych (art. 129g ust. 1 prawa o ruchu drogowym).
Powinien Pan wskazać komu powierzył Pan pojazd w terminie 7 dni pod rygorem popełnienia wykroczenia polegającego na niewskazaniu. Albo odpisać że Pan nie pamięta. Albo wskazać kilka osób które potencjalnie mogły w tym czasie prowadzić jeśli samochód jest ogólnodostępny. Proszę kierować się wskazówkami z obu moich fotoradarowych wpisów. Sprawa o przekroczenie prędkości może zostać w sądzie wygrana jeśli sprawców mogło byc kilku a zdjęcie nie pozwoli na rozpoznanie kogokolwiek, ale nie jest to gwarantowane.
Witam Pana Macieja. Mam pytanie jechałem 78km/h na 70km/h środkowym pasem a na lewym leciał szybciej i w ostatniej chwili hamował i schował sie za mnie jak zauważył fotoradar. A on błysnął i czy może mi przyjść mandat bo przekroczyłem prędkość o 8km?
7 grudnia 2016 o 10:53
Za przekroczenie prędkości o 8 km/h nie może Pan zostać ukarany jeśli wykroczenie zarejestrował fotoradar. A że większość funkcjonujących obecnie fotoradarów rozpoznaje konkretny pas ruchu, nie powinien Pan dostać wezwania jeśli to nie Pan dokonał przekroczenia o 11+ km/h.
Maciej Wysocki napisał(a):
Witam Pani Macieju
Otrzymałem bardzo ładne zdjecie z fotoradaru na ktorym przekraczam ponoć prędkosc o 11km/h na ograniczeniu do 50km/h. Dodam tez ze data i czas zdarzenia raczej sie nie zgadza. Poniewaz zauważylem piękny pomarańczowy błysk w czwartkowy wieczór natomiast data wskazuje sobotę oraz wcześniejszą godzine. Czy da sie uniknąć płacenia ze względu na tak małe przekroczenie lub niezgodność daty zdarzenia? Jeżeli tak to prosze o wskazówki jak to rozegrać.
Owszem, Panie Macieju. W zależności od fotoradaru, błąd pomiaru wynosi od 1 do 3 km/h, więc równie dobrze może Pan twierdzić, że przekroczył Pan prędkość o 10 km/h, za co w ogóle nie można Pana ukarać mandatem. Proszę poczytać „Fotoradary 2016 – poradnik kierowcy”, akapit „Dostałem formularz, co dalej?”, część „dodatkowo zgłosić zarzuty merytoryczne”.
Panie Macieju, otrzymałem wyrok nakazowy z dn. 13.12.2016 dotyczący wykroczenia drogowego z dn. 04.12.2015 – czy aby wykroczenie nie uległo przedawnieniu?
Najprawdopodobniej nie, nie spotkałem jeszcze sądu który wszcząłby postępowanie 5 grudnia lub później a mimo to zdołał wydać wyrok już 13 grudnia. Jeśli chce Pan mieć pewność, polecam przejrzeć akta i sprawdzić kiedy dokładnie postępowanie zostało wszczęte.
Dobry wieczór, mam nietypowe pytanie jak myśle. Posiadam pojazd w leasingu. W ostatnim czasie do właściciela pojazdu (banku) zgłosił się Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, z prośbą o podanie użytkownika auta. Dodam, że sprawa dotyczy braku opłaty za parkomat. Bank takiej informacji udzielił, obciążając mnie dodatkowo kosztem udzielenia informacji. Moje pytanie brzmi, czy bank miał obowiązek podać użytkownika pojazdu instytucji jaką jest ZDM?
Jeśli pyta Pan z punktu widzenia wykroczenia polegającego na niewskazaniu, to nie bo urzędnicy ZDM nie są uprawnionym funkcjonariuszem w rozumieniu art. 96 §3 k.w., wobec czego zlekceważenie ich wezwania nie skutkuje popełnieniem tego wykroczenia. Jeśli pyta Pan z punktu widzenia prawa administracyjnego, to finansujący zachował się prawidłowo, bo obowiązek uiszczenia opłaty w strefie płatnego parkowania powstaje z mocy prawa i obciąża użytkownika pojazdu, którym nie był w tym przypadku finansujący. Poza tym, takie uprawnienia banku najczęściej wynikają wprost z umowy leasingowej i zakładam, że w Pańskiej umowie również je Pan odnajdzie.
dziękuję za bardzo ciekawe informacje i odpowiedzi. Moja sprawa jest nieco inna gdyż dotyczy parkowania „na pasie zieleni usytuowanym wzdłuż jezdni”. Warszawska Straż zażądala ode mnie wskazania kierującego moim pojazdem i po moim piśmie nawet podała niektóre regulacje prawne, na podstawie których to czyni. Ja ma jednak wątpliwość czy art. 78 ust. 4 i 5 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, na który SM się powołuje ma zastosowanie do wykroczenia niszczenia zieleni (art. 144 par. 1 Kodeksu Wykroczeń).
Pomijam tutaj oczywiście fakt, że w miejscu parkowania żadnej zieleni nie było – już dawno została rozjeżdżona przez innych a samo miejsce jest dość daleko od budynków i to niemieszkalnych.
Jako ciekawostkę podam, że zadano mi termin 7 dni na odpowiedź i na moją prośbę powołano się na art. 54 par. 7 Kpw oraz „Zarządzenie Komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy nr 26/2016”, przy czym zarządzenie to nie jest nigdzie dostępne.
Szanowny Panie Przemysławie.
Moim zdaniem jak najbardziej Straż Miejska może skorzystać z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym w sprawach związanych z nieprawidłowym parkowaniem w obrębie ich właściwości miejscowej i można w ten sposób popełnić wykroczenie polegające na niewskazaniu. Inna sprawa, że jeśli nie niszczył i nie uszkadzał Pan roślinności ani nie deptał trawnika bądź zieleńca, to nie popełnił Pan wykroczenia z art. 144 par. 1 kw. Po wskazaniu, polecam zrobić zdjęcie odśnieżonego miejsca gdzie Pan parkował, tak żeby było widać jakąż to zieleń Pan dokładnie zdeptał i zachować je, gdyby sprawa trafiła do sądu. Zarządzenie komendanta straży miejskiej nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa w Polsce, jest instrukcją kierowaną przez komendanta straży miejskiej do strażników miejskich i wiążące może być wyłącznie strażników miejskich, nie zaś dla Pana.
Chciałbym zapytać co w sytuacji, gdy fotoradar zrobił zdjęcie samochodu zarejestrowanego na osobę zmarłą.
10 stycznia 2017 o 10:07
Szanowny Maro.
Fakt że właściciel pojazdu zmarł nie wpływa ani na wykroczenie drogowe (chyba że to on je popełnił – wtedy postępowanie umarza się, bo nie ma już kogo za nie ukarać) ani na wykroczenie niewskazania (chyba że wezwanym do wskazania jest osoba zmarła – brak odpowiedzi na takie wezwanie nie pociągnie za sobą negatywnych konsekwencji, bo zmarły nie może popełnić już żadnego wykroczenia). Fakt zarejestrowania samochodu na osobę zmarłą nie wpływa również na własność samochodu, bowiem każdy spadek ktoś w Polsce dziedziczy, przejmując jego własność; dane rejestrowe mogą jeszcze nie odzwierciedlać zmian powstałych ze spadkobrania, stąd mogło się zdarzyć że na ich podstawie ITD napisała do osoby zmarłej o wskazanie komu powierzyła pojazd do kierowania.
11 stycznia 2017 o 22:42
(…) Otrzymałem mandaty za niewskazanie, adresowane do właściciela (został opłacony) i do współwłaściciela (nie został opłacony). Czy za niewskazanie kierującego są karani z automatu wszyscy właściciele, współwłaściciele itd. samochodu czy wystarczy że grzywnę opłaca jeden właściciel?
Pozdrawiam, Ewelina napisał(a):
12 stycznia 2017 o 08:43
Niedoczytalam sie podobnej stuacji wiec pisze z prosba o rade. Sytuacja wyglada tak:
– 10.01.17r maz dostal pismo alternatywne z GITD ze zdjeciem z fotoradaru na drodze publicznej z informacja o przekroczeniu predkosci o 42km (dozwolona predkosc w miejscu kontroli 60km/h) dnia 7.12.16r
-autem wtedy kierowalam ja i jestem pewna ze nie jechalam wtedy z sugerowana predkoscia 102km/h. Jestem ostroznym i dlugoletnim kierowca. Nidy niemandatowanym. Pozatym tego dnia panowaly warunki atmosferyczne ktore uniemozliwialy rozwinieciecie takiej predkosci zwlaszcza ze jechalam z malutkim dzieckiem. Jechala wtedy ze mna rowniez moja mama ktora moze to potwierdzic. Ponadto przed radarem wyprzedzil mnie inny kierowca z duza predkoscia i domniemam ze to jego predkosc mogla byc wtedy zmierzona. Niestety na zdjeciu nie widac innego auta. Nie widac tez kto kierowal. Bo zdjecie nie jest na tyle czytelne mimo ze robione z przodu.
– GITD proponuje 300zl i 8 punktow karnych.
Prosze mi poradzic jak zalatwic ta sprawe aby nie poniesc nieslusznej kary lub poprostu jesli nie ma innego wyjscia, jak najmniejsze koszty. Co ma napisac maz w oswiadczeniu wyslanym do GITD i jak dalej to moze sie to potoczyc?
13 stycznia 2017 o 09:09
Co w przypadku jeśli przyjmę mandat w wysokości 200 zł za złe zaparkowany samochód, ale dołączę pismo z wyjaśnieniem,ze nie wiem kto w oznaczonym czasie mógł go używać ponieważ samochód jest ogólnodostępny?
Właściciel nie jest karany z automatu, karane są osoby które były zobowiązane do wskazania komu powierzyły pojazd a które mają ustawowy obowiązek dokonać takiego wskazania na żądanie uprawnionego organu. W Pana przypadku, obowiązany był każdy ze współwłaścicieli, więc jeśli oboje nie wskazali, to każdy z nich popełnił wykroczenie niewskazania. I każdemu z nich należy się za to osobny mandat.
18 stycznia 2017 o 15:46
Szanowna Pani Ewelino.
Przede wszystkim mąż powinien wskazać w terminie, że nie powierzył danego samochodu nikomu, bo to samochód rodzinny i swobodny dostęp mają do niego następujące osoby: on, Pani, mama, yyy, zzz. Że według jego najlepszej wiedzy to nie on prowadził wtedy samochód i że chętnie wskaże osobę kierowcy, jeśli otrzyma czytelne zdjęcie. To da Pani czas na przygotowanie się do odpowiedzi na kolejne wezwanie z ITD, które tym razem powinno przyjść już adresowane do Pani. Wtedy trzeba zdecydować czy Pani również oświadczy, że Pani nie pamięta kto prowadził, wskazując dalsze osoby (i licząc na przedawnienie sprawy, ewentualnie na brak po stronie ITD czytelnego zdjęcia) czy przyznaje się Pani do prowadzenia ale zgłasza Pani zarzuty merytoryczne, dokładnie takie jak opisane powyżej. Nie gwarantuję jednak sukcesu takiego rozwiązania, wszystko zależy od tego czy sędzia Pani uwierzy. Bo to, że ITD nie uwierzy, jest prawie pewne.
Jeśli przyjmie Pan mandat, staje się on prawomocny (czyt. nie da się go już zaskarżyć) a grzywna nadaje się do egzekucji jeśli nie opłaci jej Pan w terminie. Dodatkowe wyjaśnienia nic w tym przypadku nie zmienią; organ wystawi mandat, Pan go opłaci, sprawa zostanie zamknięta. Chyba że w międzyczasie właściciel popełnił wykroczenie polegające na niewskazaniu, wtedy musi się liczyć z kolejnym mandatem, w wysokości 500 złotych.
Panie Macieju dostałem awizo z ITD i jestem niemal pewny że to w sprawie fotoradaru. Co najlepiej zrobić? Czy odebrać awizo czy grać na zwłokę? Czy po 2 awizach ITD uzna przesyłkę jako prawidłowo doręczoną?
Łukasz Sz. napisał(a):
Witam Panie Macieju, ostatnio fotoradar zrobił mi zdjęcie jak przekroczyłem prędkość o 30km/h z tym że razem z dziewczyną nie mieliśmy zapiętych pasów, czy za pasy też będzie mandat i punkty?
19 stycznia 2017 o 08:07
ITD nie ma prawnej możliwości ukarać za wykroczenie polegające na niezapięciu pasów bezpieczeństwa, jeśli zarejestrował je stacjonarny fotoradar, bo nie jest to ani przekroczenie dopuszczalnej prędkości ani niestosowanie się do sygnałów świetlnych (art. 129g ust. 1 prawa o ruchu drogowym). Zakładając, że zdjęcie jest dostatecznie czytelne (co rzadko się zdarza), ITD w ogóle zwróci uwagę na wykroczenie którego stwierdzenie im nie podlega (co zdarza się jeszcze rzadziej), zamknie Pana sprawę wyjątkowo szybko, sprawnie przekaże akta policji a ta sprawnie rozpocznie postępowanie wyjaśniające od nowa i zdąży skierować do sądu wniosek o ukaranie przed upływem roku od dnia zrobienia zdjęcia – teoretycznie może zostać Pan ukarany drugi raz, za niezapięte pasy. Szanse na taki rozwój sytuacji oceniam na mniej niż 1%.
19 stycznia 2017 o 08:15
Tak, zostanie uznane za doręczone ze wszystkimi konsekwencjami. Pismo należy odebrać, odpowiedzieć zgodnie ze wskazówkami z TEGO artykułu i czekać na rozwój wypadków.
Jeżeli na zdjęciu wyraźnie widać że to ja kierowałem ale nie chcę dostać punktów i dogadam się z kimś że podam jego dane a on się zgodzi i się przyzna, to czy później jak dostanie ta osoba wezwanie na komendę, to policja może wnikać że to nie on kierował, pomimo że będzie twierdził że to on?
Łukasz O napisał(a):
Szanowny Panie Mecenasie otrzymałem zdjęcie z fotoradaru Multa. Widnieje na nim mój samochód oraz kawałek innego pojazdu w tyle (widać kawałek zderzaka światło lusterko). Na zdjęciu opisany jest numer pasa 2 (akurat na tym pasie był zarys innego pojazdu), tymczasem mój pojazd znajduje się na trzecim pasie przeznaczonym do lewo skrętu na skrzyżowaniu. Co w takiej sytuacji zrobić, pisać odwołanie?To,że faktycznie mogłem przekroczyć prędkość jest możliwe, ale cała ta sytuacja z pasami i kawałkiem drugiego auta nie daje mi spokoju. Jeżeli napiszę odwołanie, to muszę czekać na ich odpowiedź? Mogę później ewentualnie wskazać kierującego, czy po napisaniu odwołania zdąży minąć 7 dni i zostanie sąd?
Nikt nie powinien się tym zainteresować, ale gwarancji że tak będzie dać niestety nie mogę.
Witam Panie Mecenasie list z GITD o przekroczenie dozwolonej prędkości o 14 km/h wraz ze zdjęciem z urządzenia typu Fotorapid CM na którym widać mnie za kierownicą pojazdu oraz moją żonę jako pasażera. O godzinie 21.48:24 wg mnie była godzina 23,01 (słuchałem wiadomości w radio) I tutaj nasuwa się moje pytanie, czy takie tłumaczenie ma sens? Nadmienię, że jako mandat proponują 100 zł i 2 pkt karne.
Panie mecenasie, 16.12.2016 otrzymałem wyrok zaoczny za przekroczenie prędkości. Nie ma jednak w nim numeru konta na który mam uregulować należność. Czy mam czekać na drugi list z sądu?
Sąd zostaje jeśli funkcjonariusz nie wystawi Panu mandatu w terminie 180 dni od popełnienia wykroczenia, wcześniej skierowanie sprawy do sądu zależy od decyzji funkcjonariusza. Jeśli uważa Pan, że mandat nie należy się kierującemu i zna Pan kierującego, zawsze może Pan jednym pismem i wskazać kierującego, i zgłosić zarzuty merytoryczne. Zawsze jeśli nie odpowie Pan na wezwanie uprawnionego funkcjonariusza w terminie, ryzykuje Pan popełnienie drugiego wykroczenia, polegającego na niewskazaniu.
Szanowny Panie Michale (komentarz z 25.01.).
Jeśli nie zaskarża Pan wyroku, to tak, należy poczekać na wezwanie do dokonania wpłaty.
Szanowny Panie Michale (komentarz z 24.01.).
Jeśli jest Pan pewien że fotoradar został skonfigurowany nieprawidłowo, to może Pan próbować wykazywać takie okoliczności. W razie ich udowodnienia, być może mandat nie będzie się Panu należał z uwagi na podwyższony limit dopuszczalnej prędkości po 23:00 w niektórych miejscach. Szansa, że ITD faktycznie w te tłumaczenia uwierzy nie jest jednak duża.
12 lutego 2017 o 16:56
W czerwcu 2016 jechałam z kuzynem samochodem, on kierował, jest też właścicielem pojazdu. W październiku 2016 r., kuzyn dostał zdjęcie z fotoradaru – przekroczenie dozwolonej prędkości. Jako osobę prowadzącą pojazd podał moje dane (za moją zgoda). Na zdjęciu jednak widać, że pojazdem kieruje mężczyzna. Teraz oboje dostaliśmy wezwanie w charakterze świadka, od ITD w celu wyjaśnienia. Proszę o poradę jakie mogą być konsekwencje i jak się zachować podczas przesłuchania, aby nie narobić większych szkód.
17 lutego 2017 o 08:06
Jeśli będąc przesłuchaną w charakterze świadka i będąc pouczoną o prawach i obowiązkach zezna Pani nieprawdę, grozi Pani odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań, czego gorąco nie polecam. Jeśli zamierza Pani składać zeznania, to należy powiedzieć prawdę o kierującym. A Kuzyn niech wytłumaczy się błędem.
17 lutego 2017 o 17:47
Otrzymałem list z GITD ze zdjęciami, na których widać jak przejeżdżam na czerwonym świetle. (…) Czy jest tak jak inni pisali, że spornym jest że ITD ma w takiej sytuacji uprawnienia do kierowania do sądu wniosków o ukaranie właściciela pojazdu, który nie wskazał, na ich żądanie, kierującego pojazdem?
Nie wiem jacy inni to pisali, ale nie jest to prawda. ITD może ujawniać, wyjaśniać, wnioskować o ukaranie do sądu, oskarżać i wnosić środki odwoławcze wobec kierowcy, który nie zastosował się do sygnałów świetlnych, które to wykroczenie było zarejestrowane przez fotoradar (art. 129g ust. 1 i 2 prawa o ruchu drogowym).
Mariusz, Wrocław napisał(a):
Witam Pana Mecenasie,
własnie dostałem listem zdjecie z fotoradaru od ITD, przekroczyłem predkosc o 19km/h – jak sie zorientowałem za takie wykroczenie przysługuje mandat od 50-100zł z taryfikatora. Ja dostałem 200zł do zapłaty, pytanie jak sie teraz odwołać od tego pisma? Bo chyba ITD popełniło bład jesli chodzi o wysykość mandatu? Czy jest tu jakieś pole manewru?
Prosiłbym o w miare szybką odpowiedź, o ile to możliwie
Ma Pan rację, powinien Pan dostać mandat w niższej wysokości, przy założeniu że zostaje Pan ukarany wyłącznie za przekroczenie prędkości. Czy powodem ukarania Pana mandatem jest na pewno tylko art. 92a kodeksu wykroczeń? Jeśli tak, odpisałbym ITD że odmawiam przyjęcia mandatu w zaproponowanej wysokości z uwagi na to, że jego wysokość nie opowiada kwotom zawartym w Rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń.
Ewa, Międzyrzec Podlaski napisał(a):
Witam Panie Mecenasie. Czy istnieje możliwość obniżenia mandatu jeżeli taryfikator przewiduję za wykroczenie od 300zł do 500zł? Jestem emerytką mam 1350zł emerytury, więc mandat 500zł to dla mnie bardzo duży wydatek. Czy istnieje możliwość obniżenia mandatu do 300zł, lub jego umorzenia? Czy w takim przypadku mam wystosować jakieś pisma i gdzie? Czy jest sens wysyłać pismo z generatora yanosik o umorzenie?
Istnieje możliwość wskazania siebie jako sprawcy wykroczenia przy braku zgody na mandat w zaproponowanej przez ITD wysokości i takie właśnie rozwiązanie Pani polecam. Może Pani ponegocjować z ITD w samym piśmie, podając swoją sytuację materialną. Może pani nie przyjąć mandatu, przedstawić swoją sytuację materialną sądowi i liczyć na niewielką grzywnę. Ma Pani również możliwość zawnioskować o umorzenie samej opłaty do właściwego urzędu wojewódzkiego. Przesłankami są m. in. ważny interes dłużnika, interes publiczny, gdy jest to uzasadnione względami społecznymi lub gospodarczymi. Jednakże żadna z tych dróg nie gwarantuje sukcesu.
Andrzej Zięba napisał(a):
Witam panie Mecenasie, otrzymałem od GITD zdjęcie wraz z oświadczeniami o wskazanie kierującym pojazdem który przekroczył prędkość dopuszczalną o 27 km. Jestem współwłaścicielem pojazdu i wiem że 3 formy oświadczeń nie pasują do mnie. Ciekawe jest jeszcze to, że współwłaścicielem jest znajomy z Ukrainy a kierujący pojazdem to kolega syna współwłaściciela – też Ukrainiec. Proszę o podpowiedż : co powinienem wysłać do GITD ?
Należałoby wyrzucić ich formularze do kosza, wysłać własną odpowiedź że jest Pan tylko współwłaścicielem i że tego dnia o tej godzinie nie korzystał Pan z samochodu, i że najprawdopodobniej korzystał z niego drugi współwłaściciel (podając imię i nazwisko) bądź jego syn (podając imię i nazwisko). Kiedy przyjdzie kolejne pismo z ITD z prośbą o podanie ich danych adresowych, może Pan je podać.
10 marca 2017 o 03:05
Przyszedł do mnie quiz ze zdjęciem z itd odnośnie przekroczenia prędkości moim samochodem o 42km o godzinie 4.40.
Poprzedniego dnia użyczylem samochód córce i jej mężowi. (…) Zdjęcie jest niewyraźne. Zięć i brat wracali i nie pamiętają kto jechał o tej godzinie bo się zmieniali. Czy wskazywać na kilka osób którym powierzyłem samochód czy tylko na syna i brata zięcia? Z góry dziękuję za pomoc.
10 marca 2017 o 11:49
Proszę odpisać, że pożyczył Pan samochód córce i jej mężowi. Oni po otrzymaniu pisma mogą wskazać na Pana zięcia i brata. A oni z kolei po otrzymaniu pisma powinni wskazać, że nie wiedzą który z nich kierował na którym odcinku, bo nie pamiętają.
24 marca 2017 o 13:36
Jaka będzie prawdopodobna decyzja sądu, jeżeli zgodnie z prawdą za winnego wykroczenia wskażę zmarłego, któremu udostępniłem swój samochód?
28 marca 2017 o 12:23
Szanowny Johnny.
Jeśli sąd uwierzy, że samochód prowadził zmarły, to oczywiście umorzenie postępowania. Pytanie, czy na zdjęciu z fotoradaru widać kierowcę czy też nie i, co za tym idzie, czy da się z realnym prawdopodobieństwem powiedzieć kto to był.
Leszek M napisał(a):
27 kwietnia 2017 o 01:39
na przesłuchaniu w SM odmówiłem wskazania użytkownika. Wezwano mnie powtórnie i powtórnie odmowilem (mylnie sądząc, że mogę się uchylić ws. dot. najbliższej rodziny). Poinformowano mnie o nałożeniu 2 kar porządkowych. Czy moze zostac nalozona 2. kara mimo, ze pierwsza nie zostala nawet jeszcze doręczona? Czy SM może w ogóle samodzielnie za to karać czy jedynie wystąpić z wnioskiem do sądu? Czy jeśli zmienie zeznanie i wezmę winę na siebie, mogę zostać skutecznie ukarany za wczesniejsze odmowy?
27 kwietnia 2017 o 08:41
W teorii są to dwa wykroczenia, w praktyce SM nie powinna żądać wskazania po raz drugi po Pańskiej pierwszej odmowie i, co za tym idzie, nie powinien Pan zostać ukarany po raz drugi. Jeśli wykroczenie leżało w kompetencji SM (niewłaściwe parkowanie, jazda pod prąd etc.) to tak, mogą samodzielnie nakładać mandaty i za nie, i za niewskazanie w takiej sprawie. I tak, może Pan zostać ukarany za wcześniejsze odmowy, bo to/te wykroczenie/a już zostały przez Pana popełnione.
W ubiegłym roku mój tato otrzymał mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości. Do korespondencji zostało dołączone zdjęcie z „czarną plamą”. Nie widać na nim ani pojazdu, ani kierującego ani nawet tablicy rejestracyjnej. Czy to nie powinno być tak, że ITD ma obowiązek wysłać wyraźne i czytelne zdjęcie?
9 maja 2017 o 19:33
Niekoniecznie, mogą wezwać właściciela pojazdu do wskazania komu go powierzył, dołączyć nawet czarne zdjęcie i będzie to skuteczne prawnie wezwanie. Za to metody prawnej odpowiedzi na takie wezwanie otworzą się przed właścicielem szerokim wachlarzem, począwszy od zakwestionowania samego faktu popełnienia wykroczenia, zakwestionowania pojazdu którym go popełniono czy wreszcie zakwestionowania samej osoby kierującego. W razie gdyby spór o popełnienie wykroczenia przeniósł się na drogę postępowania sądowego, na podstawie takiego zdjęcia nie tylko sąd nie będzie w stanie orzec kto mógł kierować pojazdem, ale nawet nie będzie w stanie stwierdzić jakim dokładnie pojazdem popełniono wykroczenie. Osobiście nie sądzę, aby ITD zaryzykowało taką kompromitację.
W dniu wczorajszym mąż otrzymał informację od pracodawcy, iż jadąc służbowym autem otrzymał „mandat za wjechanie na czerwonym świetle podczas przejazdu przez skrzyżowanie”. Według załączonego taryfikatora, ramy określone w rozporządzeniu za takie wykroczenie to 300-500 zł. Czy istnieje możliwość odwoływania się od wysokości otrzymanego mandatu, tak aby obniżyć go do 300 zł?
Szanowna Pani Elizo.
Zawsze można spróbować, choć w przypadku Pani męża wchodziłyby w grę raczej argumenty pozamerytoryczne, typu trudna sytuacja finansowa, wcześniejsza „bezmandatowa” jazda etc. Można, oczywiście, opisać też w odwołaniu nietypową sytuację na drodze, która spowodowała to wykroczenie, wskazując że w normalnych warunkach nigdy by do jego popełnienia nie doszło. Czy ITD uwierzy – to już inna sprawa.
odkupiłem od brata 3 lata temu samochód ale go nie przerejestrowałem. Ostatnio na adres zameldowania brata przyszedł list polecony ze zdjęciem z fotoradaru (tak powiedziano na poczcie). Brat wyjechał za granicę do pracy i nie mieszka w Polsce już od 3 lat więc list nie został odebrany (powiedziano nam że list może odebrać tylko on). Jakie będą następstwa nie odebrania listu ? Czy mogę w jakiś sposób odebrać pismo, powiedzieć że to ja jestem użytkownikiem samochodu już od trzech lat i przejąć cały ten proces na siebie?
Jeśli nie wyjaśni Pan sytuacji, konsekwencją będzie ukaranie brata grzywną w wysokości 500 złotych za niewskazanie kierującego. Może Pan napisać do GITD pismo wyjaśniające (na adres: Główny Inspektorat Transportu Drogowego skr. poczt. 146, 05-090 Raszyn) i dołączyć do niego kopię umowy kupna – sprzedaży. Będzie to skutkowało tym, że następne wezwanie do wskazania przyjdzie z GITD na Pańskie nazwisko i powinno skutkować umorzeniem postępowania wobec Pana brata.
(…) Czy jest jakaś nadzieja na uniknięcie mandatu lub poniesienie mniejszej kary skoro zdjęcie uniemożliwia rozpoznanie kierowcy?
Na wymiar kary jakość zdjęcia nie ma żadnego wpływu, ale może mieć wpływ na sam fakt uznania bądź nie uznania Pani za winną popełnienia wykroczenia drogowego. Jeśli osób mogących potencjalnie kierować pojazdem w danym czasie jest kilka i żadna nie wyklucza że prowadziła samochód ale nie może tego potwierdzić (ani temu zaprzeczyć) ze 100% pewnością, to w przypadku braku czytelnego zdjęcia sąd może nie ukarać nikogo za dane wykroczenie.
czy pomiar prędkości realizowany przez ITD za pomocą fotoradaru zainstalowanego wewnątrz ich samochodu zaparkowanego na poboczu drogi powinien być wcześniej oznaczony znakiem D-51? W jaki sposób i na jakim etapie można zażądać danych dotyczących samego urządzenia rejestrującego celem weryfikacji poprawności jego ustawienia przy drodze?
29 lipca 2017 o 14:07
Nie, mobilne wideorejestratory nie wymagają żadnego oznakowania i nie są urządzeniami działającymi samoczynnie. Na każdym etapie postępowania ma Pan prawo dostępu do akt sprawy; może Pan też zwrócić się do nich w formie pisemnej o udostępnienie dokumentów i zażądać udzielenia informacji.
11 lipca złapał mnie fotoradar przy przekroczeniu dozwolonej prędkości o 26 km/h. Dostałem oczywiście list ze zdjęciem i mandat w wysokości 500PLN zamiast od 100PLN do 200PLN. Co można z tym fantem zrobić?
Można odpowiedzieć ITD, że nie przyjmuje Pan mandatu w zaproponowanej wysokości z uwagi na fakt, że kwota przekracza kwotę dopuszczalną taryfikatorem za popełnienie tego wykroczenia.
2 września 2017 o 00:14
Co może uczynić moja mama kiedy otrzymała wezwanie z fotoradaru za przekroczenie prędkości o 55 km/h gdzie sytuacje doskonale pamięta i max o ile mogła wtedy przekroczyć to 10-15 km/h, zdjęcie jest z fotoradaru, o którym już nie raz było głośno w Internecie że zawyża prędkość „Wojszyce DK nr 92”, dodatkowo na zdjęciu jest auto mojej mamy oraz auto jadące w przeciwnym kierunku.
Mama powinna w terminie odpowiedzieć, że to ona wtedy prowadziła, i zgłosić zastrzeżenia do poprawności pomiaru. Niestety, bez dowodów, sąd może jej nie uwierzyć że jechała znacznie wolniej. Odnośnie do drugiego samochodu, proszę odczytać ze zdjęcia którego pasa ruchu dotyczył pomiar. Każdy fotoradar udostępnia takie informacje: w formacie Lewy/pRawy, 1/2 pas ruchu, albo zbliżanie/oddalanie od fotoradaru.
Dostałem pismo od ITD najprawdopodobniej o przekroczenie prędkości. Moja sytuacja wygląda tak, że na obecna chwile przebywam za granica , do Polski mogę przyjechać najszybciej za rok. Pismo nie zostało mi doręczone(jak wspomniałem jestem za granicą) ani nikomu z mojej rodziny i leży sobie na poczcie. Czy mam się o co martwić? jak postąpić? Dodam, że mój ojciec był na poczcie jednakże nie mógł odebrać listu ponieważ nie jest zaadresowane na niego. Proszę o poradę
Owszem, Panie Eryku, zgodnie z przepisami pismo nadane na ostatni znany organom adres Pana zamieszkania uważa się za doręczone z chwilą upływu terminu w którym można było podjąć je z poczty. I wyciąga się z niego konsekwencje, na przykład w postaci popełnienia wykroczenia o niewskazaniu kierującego na wezwanie uprawnionego organu, kiedy upłynie kolejnych 7 dni. Pismo powinno być wydane ojcu, pismo zawsze może odebrać dorosły domownik w Pana domu lub może Pan napisać pismo do ITD i wyjaśnić sytuację, podając aktualny adres do doręczeń w kraju.
W marcu tego roku dostałem pismo od GITD, że w lutym mój samochód przekroczył prędkość o 24km/h co uchwycił fotoradar. Wypełniłem swoje dane i odesłałem przyznając się, że to ja popełniłem wykroczenie. Prawie pół roku czekałem na mandat, jednak zamiast mandatu na początku sierpnia przyszło pismo, że nie wypełniłem poprawnie danych. Uzupełniłem dokładnie wszystko i znów odesłałem. Teraz przyszło mi pismo, że kierują sprawę do sądu bo upłynął termin, w którym organ może nałożyć grzywnę. Znowu mam wypełnić prawidłowo formularz/oświadczenie i odesłać go w przeciągu 7 dni. Co robić? Mogą skierować sprawę do sądu? Mają prawo ściągać mnie do Warszawy i przesłuchiwać? Proszę o pomoc.
Pod koniec sierpnia br. dostałam wezwanie od SM do wskazania kierowcy za zatrzymanie pojazdu wzdłuż linii ciągłej w grudniu 2016 r. Ze względu na urlop nie zdążyłam odpowiedzieć w 7-dniowym terminie, teraz SM przysłała mi kolejne pismo wzywające do stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień odnośnie popełnienia wykroczenia niewskazania kierującego. Czy mogę przesłać im listownie wyjaśnienia? Przyznać się do użytkowania pojazdu w grudniu 2016 r i narazić się na grzywnę za niewskazanie kierowcy czy zignorować kolejne pismo od SM licząc na przedawnienie pierwotnego wykroczenia? Proszę o podpowiedź i z góry bardzo za nią dziękuję.
15 września 2017 o 14:52
Tak, skierują sprawę do sądu Panie Jakubie. Nie mają prawa gdziekolwiek pana „ściągać”. Polecam wypełnić formularz jeszcze raz, choćby po to żeby później przed sądem, kiedy przyjdzie wyrok nakazowy, wyjaśnić że formularz wypełnił Pan trzykrotnie, robiąc wszystko co się tylko dało żeby sprawa została rozwiązana na etapie przedsądowym. Że koszty sądowe wygenerowało ITD, w związku z czym Pan nie zaprzecza że popełnił Pan wykroczenie, wnosi Pan o ukaranie bez przeprowadzenie rozprawy i wnosi Pan o nieobciążanie Pana kosztami sądowymi.
Odpisałbym ITD, że korespondencja nadeszła do Pani w sezonie urlopowym, przez co przekroczyła Pani termin. I że, skoro Pani jeszcze może, to przyznaje się Pani do popełnienia wykroczenia drogowego, wskazując siebie jako kierującą. Natomiast nie uważa Pani że popełniła wykroczenie niewskazania z uwagi na fakt, że nie mogła Pani udzielić im terminowej odpowiedzi. Przy odrobinie szczęścia, oszczędzi Pani 500 złotych.
być może powielam wątek który gdzieś powyżej się znajduje a niefortunnie go przeoczyłam.
Dwa dni temu dostałam wezwanie z GITD wraz ze zdjęciem; przekroczenie prędkości. Wszystko byłoby jasne gdyby nie fakt ze na zdjęciu (trzy pasy ruchu w jednym kierunku) prawie na wysokości mojego auta widać trzy inne auta wraz z pełnymi rejestracjami. Posiadam wiedze, że takie zdjęcia są nieważne ze względu na brak możliwości zidentyfikowania, który z samochodów przekraczał prędkość. Potrzebuję informacji o ewentualnym paragrafie który reguluje zaistniałą sytuacje.
Nie są nieważne, ale bywają sporne, zwłaszcza jeśli nasz samochód znajduje się na prawym pasie. Na zdjęciu powinien widnieć opis który pas ruchu miał mierzoną prędkość.
15 października 2017 o 19:03
We wrześniu 2017 roku dostałem pismo z ITD żeby wskazać kto prowadził mój samochód, gdyż fotoradar zarejestrował prędkość 106 km/h w terenie zabudowanym. Nie odpisałem z obawy o utratę prawa jazdy. 15 października 2017 zostałem zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości i zatrzymano mi prawo jazdy na 3 miesiące. Czy jeśli teraz wskażę siebie na zdjęciu z ITD to prawo jazdy dodatkowo zostanie mi zatrzymane o kolejne 3 miesiące?
19 października 2017 o 09:49
Ciekawe pytanie, Panie Radosławie, w ustawie wprost nie przewidziano takiej sytuacji. Każdy przypadek stwierdzenia, że przekroczył Pan prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym powinien skutkować zatrzymaniem dokumentu na 3 miesiące. Termin drugiego z takich okresów rozpoczyna bieg od dnia wydania przez starostę decyzji o zatrzymaniu dokumentu, przy czym przepis narzuca wydanie tej decyzji na 3 miesiące i z rygorem natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że drugi okres zatrzymania prawa jazdy zaczyna swój bieg z dniem wydania decyzji. Według mnie, oba okresy powinny się na siebie nałożyć, o ile druga decyzja zostanie wydana w czasie obowiązywania pierwszej. W teorii mogłoby to doprowadzić do efektywnego skrócenia dwóch okresów trzymiesięcznych. W praktyce jednak, nawet jeśli jeszcze dziś wskaże Pan siebie jako kierującego pojazdem, zanim ITD przetworzy informacje i przekaże je do starosty a starosta wyda decyzję, pierwszy okres 3 miesięcy prawdopodobnie zakończy już swój bieg.
Następny ODEBRANIE PRAWA JAZDY – poradnik kierowcy
Poprzedni FOTORADARY 2016 – poradnik kierowcy

References: art. 96
 art. 129
 art. 129
 art. 96
 art. 96
 art. 270
 art. 91
 art. 91
 art. 41
 art. 91
 art. 129
 Art. 129
 art. 129
 art. 129
 art. 129
 art.129
 art. 2
 art. 96
 art. 17
 art. 38
 art.132
 art. 78
 art. 96
 art. 96
 art. 78
 art. 78
 art. 1
 art. 96
 art. 78
 art. 54
 art. 78
 art. 144
 art. 92