Source: http://kekusz.pl/2016/05/rzady-zydow-w-polsce-jak-uparty-kardynal-dziwisz-za-zgoda-ewy-kopacz-i-beaty-szydlo-owieczki-na-rzez-wiedzie/
Timestamp: 2018-01-20 07:26:40+00:00

Document:
Rządy Żydów w Polsce – Jak uparty kardynał Dziwisz za zgodą Ewy Kopacz i Beaty Szydło „owieczki” na rzeź wiedzie. – Polskie prawo czy polskie prawie
Rządy Żydów w Polsce – Jak uparty kardynał Dziwisz za zgodą Ewy Kopacz i Beaty Szydło „owieczki” na rzeź wiedzie.
12/05/2016 admin Zbigniew Kękuś 0
„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 3.2
„Nie dyskutuj z idiotą, bo cię najpierw sprowadzi do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.”
Niniejszego e-mail’a przesyłam do Państwa w interesie społecznym.
Jest o nieuzasadnionym, narażającym zdrowie i życie pielgrzymów, którzy w liczbie około 2 milionów mają uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży, uporze Metropolity Krakowskiego ks. kard. Stanisława Dziwisza w sprawie lokalizacji wydarzenia. Jest też o działaniach w sprawie święta młodych katolików z całego świata przedstawicieli dwóch kolejnych rządów, poświadczających, że tak wtedy, gdy rządziła Platforma Obywatelska, jak i teraz gdy rządzi Prawo i Sprawiedliwość zgodne z rzeczywistym stanem faktycznym jest stanowisko ministra w rządzie Donalda Tuska Bartłomieja Sienkiewicza:
Źródło: „Sienkiewicz do Belki: Państwa nie ma!”; „Fakt”, 16 czerwca 2014, s. 2,3
Jak Państwa informowałem w jednym z poprzednich e-mail’i uważam, że Żydzi przygotowują Polakom Holokaust, a okolicznością doskonale sprzyjającą jego rozpoczęciu może być ewentualny zamach terrorystyczny podczas Światowych Dni Młodzieży. Uzasadnienie dla mojego stanowiskaprezentują:
zamieszczona w dniu 28 marca 2016 r. na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski YouTube prezentacja pt.: „Co nam szykują na lato? Ppor. Zbigniew Kękuś o 1066 i obcych wojskach w Polsce”; do dnia wysłania niniejszego e-mail’a obejrzało ją ponad 120.000 internautów,
zamieszczona w dniu 22 kwietnia 2016 r. na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski YouTube prezentacja pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: szykują Polakom Holocaust jeszcze w tym roku”; do dnia wysłania niniejszego e-mail’a obejrzało ją ponad 80.000 internautów,
zamieszczone na stronie www.kekusz.pl pismo pt.: „Rządy Żydów w Polsce – czyli jak Żydzi Polakom Holokaust – bicie, pałowanie, strzelanie do nas z broni palnej – przygotowują”
Jeśli nawet się mylę, chociaż nie sądzę, w mojej ocenie intencji ortodoksyjnych Żydów wobec Polaków, to tak była Prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz jak i obecna Beata Szydło – oraz członkowie ich administracji – traktują przygotowania do ŚDM w sposób na tyle beztroski, że wręcz budzący ogromne wątpliwości co do przyczyn tej beztroski.
Okazuje się, że jedynym odpowiedzialnym za decyzję o zorganizowaniu ŚDM w Brzegach pod Krakowem jest 77-letni hierarcha kościelny średniego szczebla Metropolita Krakowski kard. Stanisław Dziwisz.
Jest też kard. Stanisław Dziwisz… jeden przeciw wszystkim. Wszyscy, tj. eksperci w dziedzinach związanych z organizacją imprez masowych oraz przedstawiciele władz, najwyższych, Rzeczypospolitej Polskiej, i lokalnych, Krakowa, policjanci, antyterroryści są zgodni w opinii, że Brzegi to złe pod wszystkimi względami miejsce dla zorganizowania w nich spotkania ponad 2 mln ludzi. A kard. S. Dziwisz się upiera przy Brzegach.
Na merytoryczne argumenty specjalistów, na trzy krytyczne raporty – w tym Rządowego Centrum Bezpieczeństwa – w sprawie Brzegów, na prośby premier Beaty Szydło o rezygnację z Brzegów ma jeden argument … wiarę w Boga. „Fakt” informuje o załamujących z tej przyczyny ręce członków administracji Beaty Szydło:
„Jednak kardynał nie chce słyszeć o przenosinach.
Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie – załamują ręce nasi informatorzy z otoczenia pani premier.”
To przecież nawet nie groteska, to paranoja według definicji:
„PARANOJA” – «coś absurdalnego, niedorzecznego; absurd»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 641
Wrócę jeszcze do wątku załamujących ręce… z winy premier Beaty Szydło podwładnych premier Beaty Szydło.
Obecnie przedstawię, jak ich zachowaniami premier Ewa Kopacz i premier Beata Szydło doprowadziły do wspomnianej przeze mnie wyżej sytuacji, że jeśli podczas ŚDM w Brzegach dojdzie – z przyczyn, o których mówią, ba „krzyczą”, eksperci – do tragedii, jedynym za nią obwinianym będzie kardynał Dziwisz.
Nie premier. Nawet nie szef zespołu roboczego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo uroczystości w dniu 30 lipca 2016 r. w Brzegach. Wyłącznie uparty i całą nadzieję na bezpieczne przeprowadzenie spotkania pokładający w Bogu, kard. Dziwisz.
Rozpocznę od opublikowanego przez „Fakt” fragmentu raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa:
„Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi” – czytamy w dokumencie przygotowanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.”
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Radosław Gruca, „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?”; „Fakt”, 7.04.2016, s. 2, 3 – Załącznik 3.5
A teraz, co o ŚDM Prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz, a o Ewie Kopacz i członkach jej administracji „Fakt” na podstawie jego ustaleń.
Ewa Kopacz mówi w kwietniu 2016 r.:
„Do nas nie wpływały żadne informacje dotyczące niebezpieczeństwa w związku z wyborem tego miejsca.
Każdy sygnał nie przeszedł mimo uszu i nie został zlekceważony.”
Źródło: „…A tak mówili o tym projekcie: Ewa Kopacz (60 l.) była premier”; „Fakt” 23-24.04.2016 r., s. 2 – Załącznik 3.3
Wiarygodność Ewy Kopacz poznaliśmy, gdy nam zdawała relację ze Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. Przypomnę: „W Smoleńsku przekopano ziemię na metr głębokości”.
A o to ustalenia „Faktu” o zainteresowaniu Światowymi Dniami Młodzieży Ewy Kopacz, gdy była prezesem Rady Ministrów:
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Łukasz Maziewski, „To przez nich ten bałagan”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2 – Załącznik 3.3
Źródło: „Dziwisz, Kopacz, Miller Winni bałaganu!”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 1- Załącznik 3.3
Na podkreślenie zasługuje także asekuracyjne zachowanie byłego wojewody małopolskiego Jerzego Millera. „Fakt” informuje:
Bardzo musiał się starać, żeby uniknąć podpisywania się pod dokumentami dotyczącymi organizacji ŚDM w Brzegach. Był Przecież szefem najważniejszego, bo odpowiedzialnego za bezpieczeństwo zespołu roboczego. „Fakt” informuje:
Szefowi zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, finanse i zabezpieczenie medyczne wydarzenia na niespotykaną skalę, z udziałem 2 milionów pielgrzymów, udaje się uniknąć podpisania pod żadnym dokumentem dotyczącym ŚDM…
Jerzy Miller nie raz udowodnił, że doskonale radzi sobie w trudnych sytuacjach. Wiosną 2010 roku, podczas powodzi w Małopolsce „Fakt” opublikował na pierwszej stronie zdjęcie dokumentujące akcję ratowania jego samochodu bmw wywożonego na wojskowej amfibii. Wtedy, gdy ludziom woda zabierała dobytek, gdy tonęły zwierzęta, w tym domowe, Jerzy Miller ratował, korzystając z pomocy wojska… samochód.
Platforma Obywatelska przegrała wybory do Sejmu i Senatu 25.10.2015 r. i Jerzy Miller przestał być wojewodą. „Fakt” informuje:
„W grudniu do premier Beaty Szydło (53 l.) wpływa sprawozdanie z urzędu wojewódzkiego, który opuszcza Miller. Wojewoda ani razu nie pofatygował się do Brzegów, ale w piśmie przebąkuje o zagrożeniach ewakuacyjnych
i energetycznych. I tyle.”
Wojewodą został Józef Pilch. Ten, wcześniej gorący przeciwnik Brzegów zmienił zdanie. „Fakt” informuje:
„(…) Na tak wielkim terenie, bo liczącym aż 240 hektarów, trudno będzie zapewnić bezpieczeństwa. Owszem pojawiały się plany zmiany lokalizacji. Wojewoda małopolski, który był gorącym zwolennikiem przeniesienia uroczystości z Brzegów np. na krakowskie Błonia, zmienił zdanie. Uważa teraz, że rząd będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwo pielgrzymom.Oby się nie mylił…”
Źródło: Radosław Gruca, „Światowe Dni Młodzieży – Terroryści planowali masakrę w Brzegach”; „Fakt”, 6.05.2016, s. 2 – Załącznik 1
Komentarz autora artykułu pod adresem wojewody Józefa Pilcha: „Oby się nie mylił…” o tyle jest na miejscu, że przecież rząd to m.in. prezes Rady Ministrów Beata Szydło i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa to… raport i w nim: „Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi.”
Premier Beata Szydło, to… dwukrotne przez nią namawianie kard. S. Dziwisza do rezygnacji z Brzegów i załamywanie rąk – jak podaje „Fakt” – jej podwładnych z powodu upartości, wierzącego, że Bóg się wszystkim zajmie kardynała.
A zagrożenie jest. Ogromne. I bardzo realne.
W wydaniu z dnia 6 maja 2016 r. „Fakt” zamieścił oparty na informacji uzyskanej od polskiego wywiadu współpracującego z zagranicznymi służbami artykuł pt: „Światowe Dni Młodzieży – Terroryści planowali masakrę w Brzegach”:
Źródło: Radosław Gruca, „Światowe Dni Młodzieży – Terroryści planowali masakrę w Brzegach”; „Fakt”, 6.05.2016. s. 2 – Załącznik 1
W kontekście tych ustaleń „Faktu” jeszcze większego znaczenia nabierają krytyczne – wyłącznie! – opinie o Brzegach jako lokalizacji Światowych Dni Młodzieży.
Na niespełna trzy miesiące przed Światowymi Dniami Młodzieży mamy zatem taką oto sytuację, że… zacięty w uporze kardynał Stanisław Dziwisz postawił na swoim.
Na nic trzy krytyczne o Brzegach raporty ekspertów z wiedzą i doświadczeniem w organizacji imprez masowych, na nic opinie specjalistów w walce z terroryzmem na nic negatywne w sprawie Brzegów stanowisko prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego – patrz: Załącznik 3.3 – na nic prośby prezesa Rady Ministrów. Kardynała Stanisława Dziwisza taktyka „nie bo nie” święci triumfy.
To skutek decyzji premier Ewy Kopacz. To ona wyposażyła kard. Dziwisza we władzę, o której „Fakt” pisze:
Korzystają z tego politycy…
Przekonują nas, wmawiają nam, że jeśli zawiedzie się w jego strategii „Bóg się wszystkim zajmie” 77-letni uparty kardynał i terroryści dokonają masakry, jak choćby tą, którą planowali na dzień 31 lipca 2016 roku i którą wykrył polski wywiad, to tylko i wyłącznie on będzie ponosił za to odpowiedzialność.
On z kolei, w razie nieszczęścia, będzie się zapewne bronił, że przecież to nie Kuria Metropolitalna w Krakowie, której szefuje ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa i porządek publiczny.
A że będzie miał rację… nie będzie winnych ewentualnej tragedii.
Cóż za komfortowa dla wszystkich sytuacja.
„Fakt” informuje na podstawie informacji uzyskanych od informatorów z otoczenia premier Beaty Szydło:
„Rząd ma związane ręce i bez woli organizatora nic zrobić nie może.”
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 3.2
Zdumiewa argument o „związanych rękach rządu”. Tak samo, jak uległość prezes Rady Ministrów Beaty Szydło wobec upartego kardynała.
Zdumiewa z tej przyczyny, że podporządkowanie się przez premier Beatę Szydło Metropolicie Krakowskiemu jest – po prostu – niekonstytucyjne.
Zdumiewa i to, że premier Beata Szydło narusza Konstytucję w czasie, gdy liderzy i członkowie wszystkich ugrupowań obecnych w Sejmie i Senacie o niczym innym tak często nie mówią, jak o tym, że wszyscy w Polsce musimy przestrzegać Konstytucji, a sam lider zwycięskiej w ostatnich wyborach partii pokrzykiwał w dniu 13 grudnia 2015 r. na ulicach Warszawy:
Zaskakuje sprzeczne z opiniami ekspertów i jej samej stanowiskiem w sprawie Brzegów jako lokalizacji ŚDM podporządkowanie się przez premier Beatę Szydło woli odpornego na merytoryczne, logiczne argumenty hierarchy kościelnego także z tej przyczyny, że zapewniała nas zupełnie niedawno z mównicy sejmowej:
„-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.
Przed upartym, narażającym zdrowie i życie 2 mln pielgrzymów, uczestników Światowych Dni Młodzieży, a także Polskę na konsekwencje ewentualnego zamachu terrorystycznego w czasie spotkania młodzieży, kardynałem też nas ma bronić premier Beata Szydło.
Ma do tego narzędzie… Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, w tym artykuł 146.4 pkt. 7:
„W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…)
7. zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny.”
Nie ma w Konstytucji przepisu, który zwalnia Radę Ministrów i jej Prezesa z obowiązku wypełniania konstytucyjnych obowiązków wobec Ojczyzny i obywateli. Beata Szydło i członkowie jej Rady Ministrów złożyli zresztą przysięgę wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej:
„Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów i ministrowie składają wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej następującą przysięgę: „Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra) uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem” Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.
Artykuł 151 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Światowe Dni Młodzieży to rzeczywiście „wydarzenie na niespotykaną skalę”, jak je nazwał szef Kancelarii premier Ewy Kopacz. Na Polskę będzie patrzył cały świat.
Uciekanie administracji rządowej przed odpowiedzialnością za zorganizowanie bezpiecznego pobytu w naszym kraju setkom tysięcy pielgrzymów z zagranicy – łącznie z Polakami może ich być nawet 2 mln – wyjaśnieniami, jak te urzędników i polityków poprzedniej ekipy:
czyli tradycyjne dla polityków „chowanie głowy w piach” dowodzi li tylko niedojrzałości autorów wyjaśnień, cwaniactwa, asekuranctwa tych którzy współdecydowali o Brzegach jako miejscu organizacji Światowych Dni Młodzieży, a teraz nie chcą być z nimi kojarzeni.
Dlaczego nie chcą…? Bo wspomniane wyżej raporty nie pozostawiają cienia wątpliwości co do tego, że Brzegi były złą decyzją.
Politycy poprzedniej ekipy szukają usprawiedliwienia także w wyborach do Sejmu i Senatu w 2015 r.:
Chaos to najbardziej właściwe słowo dla zrecenzowania realizacji projektu pod nazwą „Światowe Dni Młodzieży”. Składają się nań takie, w okresie od marca 2015 r. do daty sporządzenia niniejszego e-mail’a najważniejsze zdarzenia:
w marcu 2015 r. na spotkaniu przedstawicieli rządu i Episkopatu Polski zapada decyzja o Brzegach jako lokalizacji ŚDM i powołaniu dwóch zespołów roboczych, w tym zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, na czele którego staje wojewoda małopolski Jerzy Miller,
prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz ani raz, do końca kadencji, nie odwiedza – jak podaje „Fakt” – Brzegów,
wojewoda małopolski Jerzy Miller, szef zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo ŚDM ani raz, do końca sprawowania urzędu, nie odwiedza – jak podaje „Fakt” – Brzegów,
prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz daje kad. Stanisławowi Dziwiszowi „pełnię władzy”, którą „Fakt” opisuje: „Dzięki umowom, na jakie zgodził się poprzedni rząd, kard. Dziwisz może nikogo nie słuchać i nie zważać na apele rządu i służb.”,
w marcu… 2016 roku Rządowe Centrum Bezpieczeństwa sporządza raport, w którym podaje: „Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi”,
krytyczne o Brzegach raporty sporządzają eksperci z Politechniki Krakowskiej oraz władze Krakowa, negatywne o Brzegach opinie wydają policjanci, anyterroryści, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski
premier Beata Szydło prosi dwukrotnie, w styczniu i marcu br. kard. Stanisława Dziwisza o wyrażenie zgody na zmianę miejsca organizacji ŚDM, ale ten odmawia, wyjaśnia, że: „Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie.”
premier Beata Szydło ulega księdzu kardynałowi,
w kwietniu 2016 r. terroryści planują zamachy, o czym informuje polski wywiad…
Jak wspomniałem, uległość premier Beaty Szydło wobec upartego kard. Dziwisza jest niekonstytucyjna.
To na Radzie Ministrów ciąży konstytucyjny obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa oraz porządku publicznego.
Ulegając Metropolicie Krakowskiemu wbrew:
jej ocenie Brzegów jako miejsca zorganizowania Światowych Dni Młodzieży – „Premier Szydło dwa razy spotkała się z kard. Dziwiszem (w styczniu i marcu). I w każdej rozmowie – jak wynika z naszych ustaleń – namawiała go do zmiany lokalizacji”
wnioskom Raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa
prezes Rady Ministrów Beata Szydło świadomie naruszyła art. 146.4 pkt 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Z tej przyczyny pismem z dnia 10 maja 2016 r. skierowanym do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej złożyłem – Załącznik 2: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
Wniosek – na podstawie art. 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1.1, art. 3, art. 6.2, ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – o złożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło za naruszenie art. 146.4 pkt 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Wniosek o doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w p. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”
W dniu 10 maja 2016 r. skierowałem także pismo do kard. Stanisława Dziwisza, którym złożyłem – Załącznik 3: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy:
Wniosek o niezwłoczne przekazanie Prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło uprawnień do podjęcia decyzji o lokalizacji Światowych Dni Młodzieży w dniach 26 – 31 lipca 2016 r.
Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, którym Adresat niniejszego pisma przekaże Prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło uprawnienia do podjęcia decyzji o lokalizacji Światowych Dni Młodzieży.”
Przerażające są beztroska byłej premier Ewy Kopacz i byłego szefa zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo Światowych Dni Młodzieży Jerzego Millera o bezpieczeństwo uczestników spotkania w jednym miejscu 2 mln ludzi. Tak samo przeraża wyposażenie przez premier Ewę Kopacz kard. Stanisława Dziwisza w uprawnienia, na podstawie których ten może – jak podaje „Fakt”: „nikogo nie słuchać i nie zważać na apele rządu i służb.”.
Nie jest dla mnie natomiast najmniejszym zaskoczeniem zachowanie kard. Stanisława Dziwisza. Dlaczego, wyjaśniam jemu samemu w w.w. piśmie do niego z dnia 10 maja.
Jego stanowisko w sprawie zagrożeń ujawnionych w raportach ekspertów, że on „wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie” Szydło skomentowałem sparafrazowanym zawołaniem ferajny z otoczenia mocno przed wyborami w 2007 roku promowanego przez niego Żyda, zdrajcę interesu narodowego Donalda Tuska:
Czyżeście Dziwisz ochu…li?! Poje…ło Was Dziwisz?!
Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6
Przypomniałem także kard. Stanisławowi Dziwiszowi kilka „kamieni milowych” w realizowanym przez niego konsekwentnie od wielu lat „projekcie” wspierania żydostwa polskiego.
Dla nie-Żydów jest kard. S. Dziwisz miły, a gdy prosi o datki na Kościół wręcz ugrzeczniony, dla Żydów… użyteczny. Żeby takowym okazać się przed laty dla Aleksandra Kwaśniewskiego posłużył się nawet swoim przyjacielem papieżem Janem Pawłem II.
W beztrosce o bezpieczeństwo, zdrowie, życie 2 milionów uczestników Światowych Dni Młodzieży jednoczy się z Ewą Kopacz, która jakby tego od niego oczekując wyposażyła go w prawo do lekceważenia opinii ekspertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Politechniki Krakowskiej, policjantów, antyterrorystów oraz przedstawicieli władz.
Jeśli uda się terrorystom przeprowadzić zamach/y podczas Światowych Dni Młodzieży w Brzegach – że je planują potwierdził „Fakt” opierając się na informacjach polskiego wywiadu /Załącznik 3/, że mają powody… wiemy, pamiętają przecież, że ich kolegów torturowano w Polsce za prezydentury Żyda Aleksandra Kwaśniewskiego – i jeśli potem rodzice, rodzeństwa, dziadkowie, znajomi zamordowanych młodych ludzi dowiedzą się, że to przez władze Rzeczypospolitej Polskiej, które wyposażyły 77-letniego kardynała we władzę do lekceważenia opinii profesjonalistów w walce z terroryzmem, a ten z niej zrobił użytek plotąc bzdury, że „wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie”,to nas, Polaków, znienawidzą. Znienawidzi nas cały świat. Będziemy pośmiewiskiem. Klęskę poniesie Kościół Katolicki.
Świat przyzna rację byłym prezydentom, Lechowi Wałęsie, Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Bronisławowi Komorowskiemu, którzy w liście opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” z dnia 25 kwietnia br. nazwali Polskę: „państwem specjalnej troski”.
A to nie my, lecz beztroska i łaskawa dla kardynała Stanisława Dziwisza Ewa Kopacz, gdy była premierem oraz on sam i premier Beata Szydło, która nie chce sobie poradzić z upartym kardynałem. Nie chce, bo jakich by mu uprawnień nie przyznała Ewa Kopacz, to z całą pewnością nie mogą być ponad konstytucyjne obowiązki – i uprawnienia – premier Beaty Szydło.
Jeśli terroryści przeprowadzą – jak planują, według informacji podanej przez „Fakt” – zamach/y podczas Światowych Dni Młodzieży w Brzegach, to nie kard. Stanisław Dziwisz będzie za to ponosił odpowiedzialność, jak nas usiłują jakby awansem ich decyzjami przekonać politycy i jak nas jego zachowaniem przekonuje on sam, ale ponosząca z mocy prawa określonego w art. 146.1 pkt 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa oraz porządek publiczny Prezes Rady Ministrów Beaty Szydło. Stąd mój wyżej wymieniony wniosek w sprawie premier Beaty Szydło do prezydenta Andrzeja Dudy, na którym także ciąży konstytucyjny obowiązek przestrzegania Konstytucji:
„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji,
stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.”
Radosław Gruca, „Światowe Dni Młodzieży – Terroryści planowali masakrę w Brzegach”; „Fakt”, 6.05.2016, s. 2
Pismo Z. Kękusia z dnia 10 maja 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
Pismo Z. Kękusia z dnia 10 maja 2016 r. do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza
Kraków, dnia 10 maja 2016 r.
Wniosek o doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w p. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
W dniach 26 – 31 lipca 2016 r. odbędą się w Polsce Światowe Dni Młodzieży.
Co do miejsca, w którym mają się odbyć – miejscowość Brzegi pod Krakowem – sporządzone zostały trzy raporty, przez:
specjalistów z Politechniki Krakowskiej
Każdy krytyczny.
W każdym podkreślono, że Brzegi są złym miejscem dla przeprowadzenia gigantycznej imprezy, w której może uczestniczyć ponad 2 mln ludzi.
Przedstawiciele odpowiednich służb twierdzą, że nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa uczestnikom ŚDM jeśli te odbędą się w Brzegach.
Posiadając wiedzę o tym Prezes Rady Ministrów dwukrotnie prosiła Metropolitę Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza o zorganizowanie ŚDM w innym niż Brzegi miejcu. Kard. S. Dziwisz odmówił. „Fakt” informuje:
Źródło: „Dziwisz nie uległ Szydło”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 1 – Załącznik 1.1
Według źródeł rządowych, na które powołuje się „Fakt” kard. S. Dziwisz nadzieję na bezpieczne przeprowadzenie ŚDM Brzegach pokłada w Bogu:
„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 1.2
Wskazać należy, że artykuł 146.4 pkt. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:
Konstytucyjny obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego oraz porządku publicznego podczas Światowych Dni Młodzieży spoczywa na Prezesie Rady Ministrów Beacie Szydło – a także Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariuszu Błaszczaku.
Wspomniane wyżej raporty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, specjalistów z Politechniki Krakowskiej i władz Krakowa oraz liczni eksperci potwierdzają, że organizator ŚDM, Rzeczpospolita Polska, nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa uczestnikom wydarzenia, jeśli odbędzie się w Brzegach.
Prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło z całą pewnością znany jest raport Rządowego Centrum Legislacji. A jednak wyraża, wbrew woli ekspertów, zgodę na przeprowadzenie ŚDM w Brzegach. Jeśli na prawdzie polega informacja podana przez „Fakt”:
premier Beata Szydło w pełni świadomie, ulegając presji średniej rangi hierarchy kościelnego narusza art. 146.1 pkt 7 Konstytucji.
Pragnę poinformować, że uważam, że Żydzi przygotowują Polakom Holokaust, a okolicznością doskonale sprzyjającą jego rozpoczęciu może być ewentualny zamach terrorystyczny podczas Światowych Dni Młodzieży.
Uzasadnienie dla mojego stanowiska o przygotowywanym Polakom przez Żydów Holokauście prezentują:
zamieszczona w dniu 22 kwietnia 2016 r. na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski YouTube prezentacja pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: szykują Polakom Holocaust jeszcze w tym roku”; do dnia złożenia niniejszego pisma obejrzało ją ponad 120.000 internautów,
Rezygnacją z dopełniania obowiązku zapewnienia podczas ŚDM bezpieczeństwa wewnętrznego państwa oraz porządku publicznego Prezes Rady Ministrów Beata Szydło potwierdza jej karygodną beztroskę o los – zdrowie, życie – spodziewanych ponad 2 mln uczestników wydarzenia oraz o skutki dla Polski ewentualnego zamachu terrorystycznego w czasie jego trwania.
W wymiarze formalnym Prezes Rady Ministrów Beata Szydło oczywiście i rażąco – oraz świadomie – narusza prawo określone w art. 146.4 pkt 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z powyższym, na podstawie:
oraz na podstawie art. 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 10 maja 2016 r. do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza zawierające – Załącznik 1: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: Wniosek o niezwłoczne przekazanie Prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło uprawnień do podjęcia decyzji o lokalizacji Światowych Dni Młodzieży w dniach 26 – 31 lipca 2016 r.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 10 maja 2016 r. do Metropolity Krakowskiego ks. kard. Stanisława Dziwisza –
Pismo Z. Kękusia z dnia 10 maja 2016 r. do Metropolity Krakowskiego ks. kard. Stanisława Dziwisza
Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, którym Adresat niniejszego pisma przekaże Prezesowi Rady Ministrów Beacie Szydło uprawnienia do podjęcia decyzji o lokalizacji Światowych Dni Młodzieży.
Na pierwszej stronie wydania z dnia 7-8 maja 2016 r. „Fakt” zamieścił informację – Załącznik 1:
Źródło: „Dziwisz nie uległ Szydło”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 1 – Załącznik 1
Na drugiej stronie wydania z dnia 7-8 maja 2016 r. „Fakt” opublikował artykuł Radosława Grucy pt.:
„Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”
Źródło: „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 2
W wydaniu „Faktu” z dnia 23-24.04.2016 r. Agnieszka Burzyńska i Łukasz Maziewski informują i pytają – Załącznik 3:
Z całym szacunkiem dla Eminencji, ja bym napisał, celem podkreślenia absurdalności sytuacji – „(…) ze średniej rangi hierarchą kościelnym”.
W związku ze stanowiskiem Eminencji nazwanym przez „Fakt” uporem przedstawię kilka informacji na temat bezpieczeństwa uczestników ŚDM w miejscu, co do którego uparł się Eminencja. Przypomnę także kilka zachowań Eminencji budzących moje uzasadnione wątpliwości co do szczerości intencji Eminencji wobec Polaków i poświadczających sprzyjanie przez Eminencję Żydom. Przypomnę je ponieważ uważam, że Żydzi przygotowują Polakom Holokaust, a okolicznością doskonale sprzyjającą jego rozpoczęciu może być ewentualny zamach terrorystyczny podczas Światowych Dni Młodzieży.
A oto kilka informacji z ostatnich tygodni na temat bezpieczeństwa uczestników Światowych Dni Młodzieży, które mają się odbyć za niewiele ponad dwa miesiące, w dniach 26 – 31 lipca 2016 r.:
„Tylko Bóg uratuje tę imprezę.
Niemożliwa szybka ewakuacja, nieodpowiednie drogi dojazdowe, bezradna policja. Brzegi pod Krakowem – gdzie z milionami pielgrzymów spotka się papież – to „wielkie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.”
Źródło: „Tylko Bóg uratuje tę imprezę”; „Fakt”, 7 kwietnia 2016 r., s. 1 – Załącznik 4
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Radosław Gruca, „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?”; „Fakt”, 7.04.2016, s. 2, 3 – Załącznik 5
„-Brzegi są jedyną możliwą lokalizacją, która jest w stanie przyjąć tak wielką liczbę pielgrzymów, których się spodziewamy. Nie mamy planu B – od miesięcy powtarza szef Komitetu Organizacyjnego ŚDM bp Damian Muskus (49 l.). Do refleksji nie zmusiły organizatorów ani zamachy w Brukseli, ani krytyczny raport Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ani dowody na to, jak podmokły jest teren w Brzegach.
Do tego jeszcze – jak napisaliśmy w piątek – do służb docierają sygnały o przygotowaniach do zamachu, który łatwo przeprowadzić w Brzegach.”
„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 2
Źródło: „Antyterroryści alarmują: Brzegi nie są bezpieczne”; „Fakt”, 7-8.05.2016, s. 2 – Załącznik 2
I jeszcze stanowisko, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego:
Źródło: „… A tak mówili o tym projekcie”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2 – Załącznik 3
W artykule zatytułowanym „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”, Radosław Gruca zamieścił także taką informację:
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 2
Niech mi Eminencja nie ma, proszę, za złe, ale – skorzystawszy z języka elity politycznej – spytam:
Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 61
Proszę mi wybaczyć obcesowość pytania. Czuję się o tyle rozgrzeszony, że zredagowałem je dokonując zapożyczenia od polityków z otoczenia Donalda Tuska, którego kiedyś Eminencja razem z jedną z „katolickich twarzy” „Gazety Wyborczej” abp. Tadeuszem Gocłowskim mocno wspierał w jego staraniach o przejęcie władzy w Polsce – patrz: tekst poniżej.
Chciałbym też „dotrzeć” do Eminencji, a jak widać łagodna perswazja nie przynosi żadnych efektów.
Trzy raporty, przygotowane przez: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, specjalistów z Politechniki Krakowskiej, krakowski „ratusz”. Każdy prezentuje Brzegi jako miejsce bardzo niebezpieczne dla pielgrzymów. Do tego negatywne stanowisko Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – dwukrotnie kierowane przez nią prośby do Eminencji o zmianę lokalizacji – i prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.
A Eminencja się upiera! Jak osioł – „OSIOŁ”: «o człowieku głupim, tępym, również upartym»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 617. Plotąc bzdury, że „Bóg się wszystkim zajmie”.
Czy Eminencja nie sądzi, że te, które straciły życie lub zdrowie, wierzące w Boga ofiary zamachów terrorystycznych, wychodząc z domów, nie miały nadziei, że Bóg sprawi, że po kilku godzinach cali i zdrowi wrócą do rodzin, albo dotrą do miejsc, do których się wybierały?
Czasem Bogu trzeba dopomóc. Po to człowiek ma rozum. Także po to, żeby z niego robić użytek.
A Eminencja przeszkadza. Profesjonalistom.
Za kogo Eminencja się uważa, że naraża zdrowie i życie… dwóch milionów ludzi? Nie mówiąc o dalszych ewentualnych dla Polski konsekwencjach ewentualnego zamachu terrorystycznego.
Niech mi i tego Eminencja nie ma za złe, ale gdy zapoznaję się z wypowiedziami jak rzadko jednomyślnych, zgodnych w ich opiniach ekspertów, stanowczo twierdzących, że Światowe Dni Młodzieży nie powinny się odbyć w Brzegach, że to miejsce, w którym odpowiednie po temu służby nie są w stanie zagwarantować pielgrzymom bezpieczeństwa, gdy słyszę, że służby ostrzegają o możliwym tam zamachu terrorystycznym, a potem dowiaduję się o uporze Eminencji i uległości wobec niego premier Beaty Szydło przychodzi mi na myśl aforyzm:
„Nie dyskutuj z idiotą,
bo cię najpierw sprowadzi do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.”
Poinformuję o tym premier Beatę Szydło przesyłając jej kopię niniejszego pisma.
Jak wspomniałem uważam, że Żydzi przygotowują nam, Polakom, nie-Żydom Holokaust, a uzasadnienie do tego stanowiska przedstawiłem we wspomnianych wyżej materiałach, w tym w umieszczonej na kanale www.monitorpolski YouTube prezentacji „Dr Zbigniew Kękuś: szykują Polakom Holocaust jeszcze w tym roku” jako możliwy termin jego rozpoczęcia wskazuję Światowe Dni Młodzieży.
Skoro o Żydach mowa wskazać i podkreślić należy, że oni mają z Eminencji bardzo wiele pożytku.
W uzasadnieniu dla mojego stanowiska przedstawię kilka tylko, z mnóstwa, potwierdzających je, powszechnie znanych faktów. Zaprezentuję je w ujęciu chronologicznym. Rozpocznę od wielkiej przysługi, którą wyświadczył Eminencja w 1999 roku Żydowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – według licznych źródeł internetowych Izaak Stoltzman – ogromnie pomagając mu w reelekcji na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i posługując się w tym celu papieżem Janem Pawłem II.
Co więcej, przez 10 lat ukrywał Eminencja prawdę o zdarzeniu, które tak opisał „Dziennik Polska Europa Świat” w wydaniu z dnia 28.02-01.03.2009 r. na podstawie relacji arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego – Załącznik 6: „To było wydarzenie bez precedensu. Kwaśniewski był jednym prezydentem na świecie, którego spotkał taki zaszczyt. W Polsce trwała wtedy kampania prezydencka. Kwaśniewski starał się o reelekcję, jego kontrkandydatem był Marian Krzaklewski. Katolicka Agencja Informacyjna zrelacjonowała to wtedy tak: „Jan Paweł II niespodziewanie zaprosił do swego papamobile prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką”. Po latach okazuje się, że było inaczej. Blisko związany z papieżem arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki ujawnił w rozmowie z dziennikarką TVN 24 Brygidą Grysiak, że zaproszenie wyszło od ks. Stanisława Dziwisz. Książka z wywiadem ukaże się w najbliższych dniach. Ks. Mokrzycki był wtedy drugim sekretarzem papieża. – Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny. Ojcu Świętemu trudno byłoby przejść ten odcinek, a z drugiej strony niezręcznie byłoby jechać, kiedy tę samą trasę pieszo przemierzałaby pierwsza para. Zadziałał ksiądz Stanisław. To on, a nie Ojciec Święty, zaprosił prezydenta i jego małżonkę do papamobile – wspomina abp. Mokrzycki.
Co na to kardynał Dziwisz? –Potwierdzam, to był mój pomysł, papież nic o tym nie wiedział – powiedział wczoraj „Dziennikowi” arcybiskup. I wyjaśnił. Otoczenie prezydenta robiło wszystko, żeby przed oficjalnym pożegnaniem przy samolocie doszło jeszcze do drugiego prywatnego spotkania papieża z Kwaśniewskim. Dlatego Kwaśniewski z małżonką znaleźli się na drodze papamobile, którym Jan Paweł II zmierzał w kierunku samolotu. Plan był taki: stworzyć sytuację, by papież zatrzymał się i wyszedł do Kwaśniewskiego.Kardynał Dziwisz mówi nam, że postanowił zrobić wszystko, aby nie doszło do niezaplanowanego spotkania z prezydentem.
-Było już późno, samolot stał daleko, gdy podjechaliśmy do prezydenta mówię mu: musimy już odlatywać, zapraszam pana do samochodu. Dzięki temu spotkania nie było – opowiada „Dziennikowi” kard. Dziwisz.”
Źródło: B. Łoziński, „Przejażdżka papamobile? Ależ papież nie zapraszał”, „Dziennik Polska Europa Świat”
28.02.2009r., s. 1 – Załącznik 6
Historyk IPN Antoni Dudek w taki sposób skomentował przysługę, którą Eminencja wyświadczył Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – Załącznik 6: „Do spotkania nie doszło, ale przejazd Kwaśniewskiego papamobile stał się sławny. Kwaśniewski nie dostał szansy na szczególny zaszczyt w formie kurtuazyjnej rozmowy, ale otrzymał znacznie więcej – przejazd na oczach milionów widzów. – Kwaśniewski miał ogromne szczęście, a kard. Dziwisz czy nawet sam papież nie do końca zdawali sobie sprawę ze znaczenia gestu, który później został uznany za szczególne wyrożnienie – komentuje dr Antoni Dudek, historyk IPN.”
Eminencja rzeczywiście wszedł w rolę nieświadomego. Ukrywając przed Polakami przez 10 lat zorganizowanie zagubionemu w dniu 17 czerwca 1999 roku na lotnisku w Krakowie Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wspólnej z papieżem na oczach całego świata przejażdżki papamobile, po ujawnieniu tamtego zdarzenia przez abp. M. Mokrzyckiego zimą 2009 r. obnosił się Eminencja swoim sukcesem sprzed dekady: „Mówię więc do prezydenta: jesteśmy spóźnieni, musimy już odlatywać, zapraszam pana do papamobile. Dzięki temu do spotkania nie doszło.”
Eminencja jakby nieświadom, że na kilkuminutowe spotkanie papieża z A. Kwaśniewskim przy scenie niewielu zwróciłoby uwagę jako na coś szczególnego. Ot, pożegnanie prezydenta przez papieża. Protokół dyplomatyczny. Przejażdżkę, którą Eminencja zorganizował zagubionym na płycie lotniska w Krakowie Aleksandrowi i Jolancie Kwaśniewskim – „Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny.” –z papieżem widział i komentował cały świat, w tym katolicki, zakochany w Janie Pawle II Naród Polski, który… niedługo potem miał wybierać prezydenta.
Dzięki Eminencji do spotkania nie doszło…
O ile w 1995 roku oszust Aleksander Kwaśniewski został prezydentem dzięki sędziom Sądu Najwyższego, to nie można wykluczyć, że jego reelekcja w 2000 roku nie odbyła się przez Eminencję, tj. z winy Eminencji.
Potem wrócił Eminencja do Polski i powołał w 2005 roku Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Na przewodniczącego Rady powołał Eminencja masona2, poniemieckiego3 Żyda Andrzeja Zolla. „Gazeta Wyborcza” Adama Michnika /Aaron Szechter/ piała nad Eminencją z zachwytu.
„Ma/Eminencja – ZKE/cenny zmysł: wiedział, jakimi ludźmi się otoczyć.
O przewodniczenie radzie Centrum Jana Pawła II, w którym ma powstać m.in. instytut naukowy,
poprosił Andrzeja Zolla”.
Źródło: Katarzyna Wiśniewska,„Stanisław Dziwisz, kardynał rankingów”,„Gazeta Wyborcza”, 27 kwietnia 2009r., s. 18
A ja przypomnę, że w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera – potem papież Benedykt XVI – przyjętej przez papieża Jana Pawła II, i ogłoszonej na jego polecenie podano m.in.: „Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii św.”
Nie wiedział Eminencja o tym powołując masona Andrzeja Zolla na przewodniczącego Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”? Nie było lepszych, nie-Żydów, nie-masonów, kandydatów…?
Przypomnę, że Andrzej Zoll to pupil i protegowany Żydów, dobry, według niektórych z nich kandydat na prezydenta Polski.
W roku 2000 był kandydatem ugrupowania Aleksandra Halla, co wspominał Piotr Zaremba w 2009 roku w artykule opublikowanym w „Dzienniku Polska Europa Świat”:
„Andrzej Zoll i inni kandydaci obozu posierpniowego. Poszukiwał ich uporczywie przed wyborami 1995 zastęp centroprawicowych polityków z Aleksandrem Hallem. (…) Zoll był symbolem tych nieustających spekulacji – konserwatysta i katolik, ale bliski Unii Wolności, na dokładkę prezes Trybunału Konstytucyjnego o godnej aparycji.(…) Zoll pojawił się jeszcze w spekulacjach przed wyborami 2000”.
Źródło: Piotr Zaremba, „Od Lisa do Kwaśniewskiej, czyli prezydenckie fantomy”,
„Dziennik Polska Europa Świat”, 27-28.06.2009r., Magazyn, s. 8,9
Według licznych portali internetowych promotor Żyda Andrzeja Zolla Aleksander Hall to Żyd Miron Hurman.
W wyborach w 2005 roku kandydaturę Andrzeja Zolla na prezydenta zgłaszał Władysław Frasyniuk, a pytany, czy przyjmie propozycję A. Zoll odpowiadał:
„Życie nauczyło mnie, by lepiej nie mówić „nigdy”
Źródło: „Zoll: ani tak, ani nie.”„Gazeta Wyborcza”, 11 maj 2005r.s. 9
Według licznych portali internetowych promotor Żyda Andrzeja Zolla Władysław Frasyniuk to Żyd Rotenschwanz.
Informowałem Eminencję od 2005 roku jak Żyd ortodoks radykalny Andrzej Zoll traktował przez kilka lat, wtedy, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich mojego chorego syna i jak mnie potem, też jako Rzecznik Praw Obywatelskich uczynił przestępcą za słowa o nim i… wbrew prawu, którego sam od kilkunastu lat naucza. Nic się od tamtego czasu nie zmienił Andrzej Zoll… We wrześniu 2013 roku znowu złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw jego zniesławienia i znieważenia. Przypomnę zatem, że gdy go Eminencja powołał na przewodniczącego Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Andrzej Zoll mówił:
Andrzej Zoll – Źródło: http://www.wprost.pl
Powinien wyjaśniać Andrzej Zoll, że dla niego, jak w Talmudzie:
Potem wypromował nam Eminencja późniejszego zdrajcę interesu narodowego…
W 2007 roku, gdy odbywały się wybory do Sejmu i do Senatu tuż przed ciszą wyborczą wyświadczył Eminencja ogromną przysługę poniemieckiemu Żydowi Donaldowi Tuskowi przyjmując go na oficjalnym, szeroko komentowanym przez media spotkaniu.
Donald Tusk „zrewanżował” się Kościołowi kilka lat później dość obcesowo prezentując jego zamierzenia wobec krzyża na Krakowskim Przedmieściu:
„-Może trzeba dać czas czasowi i emocje wygasną. Jeśli nie, trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową – mówi o przeniesieniu krzyża Donald Tusk.”
Źródło: Wojciech Szacki, „Abp. Nycz: Będzie jeszcze jedna szansa” ; „Gazeta Wyborcza”, 4 sierpnia 2010r., s. 3
Wrażliwość Żyda na symbole naszej, Eminencji i mojej, religii…
Donald Tusk to zdrajca interesu narodowego. Polonofob. Mnóstwo tego dowodów. Gdyby życzliwy mu Eminencja jeszcze powątpiewał rekomenduję zapoznanie się z umieszczoną na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacją: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.” Obejrzało ją już ponad 500 tys. internautów.
W ostatnich wyborach prezydenckich promował Eminencja z kolei podsuniętego nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego Andrzeja Dudę. „Fakt” tak zaangażowanie Eminencji w jego kampanię opisywał:
Andrzej Duda, były działacz ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania w dniu 27 stycznia 2014 r. w Krakowie Parlamentu Izraela Knesetu, zięć Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera to miernota, filosemita-polonofob, sługus i obrońca Żydów, w tym oczywiście i rażąco naruszających prawo, katolik pozer, do którego doskonale przystaje opis jednego z bohaterów „Chaty za wsią” Ignacego Kraszewskiego:
Eminencja życzliwy Żydom nie tylko we wspieraniu ich – bywa amoralnych miernot – w robieniu karier politycznych.
Pouczał nas Eminencja w kwestii właściwego stosunku katolików do Żydów oraz przypomniał, że papież nazywał antysemityzm grzechem:
„Ze wstydem dostrzegamy, że pomimo jednoznacznego nauczania ostatnich papieży na temat właściwego stosunku katolików do Żydów, jeszcze nie wszyscy wśród nas potrafili przezwyciężyć w sobie uprzedzenia, zadawnione urazy i szkodliwe stereotypy – mówił wczoraj kard. Stanisław Dziwisz. (…) Kard. Dziwisz dziękował uczestnikom spotkania (…). Podkreślił, że antysemityzmu „Jan Paweł II nie wahał się nazwać grzechem”, a Kościół nie może ustawać w zdecydowanym sprzeciwie wobec wszelkich przejawów antysemityzmu.”
Źródło: Katarzyna Wiśniewska, „Kardynał Dziwisz: Antysemityzm to wstyd” , „Gazeta Wyborcza”, 7-8 marca 2009r., s. 4
Nie wiem, na czym zdaniem Eminencji polega właściwy stosunek katolika do Żydów. Po moich z nimi doświadczeniach wiem, że na tym, że gdy mnie – ba, nawet moje dziecko – Żyd największy nawet łajdak źle traktuje, to tego Żyda łajdaka interesu bronią nie tylko Żydzi, ale i ulegli łajdakowi „szabesgoje”. Jak skutecznie promowany przez Eminencję na prezydenta Andrzej Duda bronił gdy był posłem moim i mojej rodziny kosztem interesu Żyda ortodoksa Andrzeja Zolla.
Co do nauczania o grzechach byłby Eminencja bardziej dla mnie wiarygodny, gdybym nie wiedział, jak bardzo Eminencja tolerancyjny dla Żydów, którzy nie mniej ciężkie grzechy jak antysemityzm popełniają.
Skoro tyle przysług – celem ograniczenia objętości niniejszego pisma przedstawiłem tylko kilka – wyświadczał Eminencja w okresie ostatnich prawie 20 lat Żydom, w tym miernotom, moralnym karłom, polonofobom, niech Eminencja zrobi coś wreszcie dla Polaków.
Nie trzeba wiele… Niech Eminencja tylko nie przeszkadza. Niech Eminencja nie podważa stanowiska profesjonalistów w dziedzinie zapewniania bezpieczeństwa uczestnikom imprez masowych oraz władz Rzeczypospolitej Polskiej.
Z niezrozumiałych dla każdego racjonalnie myślącego człowieka jest Eminencja jeden… przeciw wszystkim.
Uparł się Eminencja, żeby Światowe Dni Młodzieży odbyły się w Brzegach, które według zgodnej opinii ekspertów i władz są złym, bardzo złym, po temu miejscem.
Jeśli dojdzie do zawinionej – wobec opinii o Brzegach ekspertów, premier Beaty Szydło, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego – przez Eminencję tragedii wyjaśnień, że kard. Stanisław Dziwisz zawiódł się w oczekiwaniach, że…„Bóg się wszystkim zajmie” świat nie przyjmie ze zrozumieniem. Wręcz przeciwnie. Ateiści będą nam zarzucać, że w ciemnogrodzie zginęli ludzie. Wierzący będą się pukać w czoła, że argument Eminencji przeważył nad wiedzą ekspercką i doświadczeniem zawodowców.
Potwierdzimy światu, że rację mieli byli prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, którzy w liście opublikowanym w – oczywiście – „Gazecie Wyborczej” z dnia 25 kwietnia br. nazwali Polskę: „państwem specjalnej troski”.
Co wszak najważniejsze, to że ewentualnym ofiarom uporu Eminencji życia i zdrowia nic nie wróci. Ewentualne pocieszanie przez Eminencję bliskich tych, co by stracili życie, że …„Bóg się nimi zajmie” marnym będzie dla nich pocieszeniem. A wszyscy znienawidzą nas, Polaków.
Trudny z Eminencji negocjator. Stosuje Eminencja taktykę negocjacyjną zwaną „nie, bo nie”.
Jak mi wiadomo nikt – przynajmniej do czasu, gdy mi pupil Eminencji Andrzej Zoll z małżonką Wiesławą Zoll i resztą ferajny nie zakończył kariery zawodowej w okolicznościach, o których informowałem Eminencję w korespondencji kierowanej do Eminencji przed laty – nie wymyślił na nią argumentu.
Nie zwykłem jednak rezygnować w najtrudniejszych nawet sytuacjach. Szczególnie, gdy sprawa jest naprawdę ważna.
Dowiadując się z mediów, że nawet Prezes Rady Ministrów Beata Szydło nie może sobie poradzić z taktyką stosowaną przez Eminencję zastanawiałem się, jak próbować przekonać Eminencję do zmiany stanowiska.
Spróbuję tak… Śledzi zapewne Eminencja wydarzenia na scenie politycznej w Polsce. Widzi zatem Eminencja, że wszyscy jej aktorzy od kilku miesięcy powtarzają jak mantrę, że: „trzeba przestrzegać Konstytucję”. Pragnę zatem poinformować, że jeden z jej przepisów stanowi:
Jeśli ma zatem Eminencja – jak wskazuje upór Eminencji – w… najgłębszych zakamarkach ciała negatywne opinie trzech zespołów eksperckich i władz Rzeczypospolitej Polskiej o Brzegach jako miejscu spotkania 2 mln ludzi proszę nie narażać premier Beaty Szydło na postawienie jej przed Trybunałem Stanu za naruszenie ustawy zasadniczej, Konstytucji, przez niedopełnienie – wbrew jej samej woli pod presją wywartą na nią przez Eminencję za wiedzą Narodu Polski – konstytucyjnego obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i porządku publicznego podczas Światowych Dni Młodzieży.
Mając dobrą rękę dla promowanych przez siebie Żydów nie ma jej Eminencja dla nas, Polaków. Nie mieliśmy szczęścia do polityków, których Eminencja promował.
Uważam, że obecnym, pozbawionym racjonalnych podstaw uporem w sprawie Światowych Dni Młodzieży w Brzegach, gdy występuje Eminencja jako jeden przeciw wszystkim… fachowcom, zawodowcom, profesjonalistom i przedstawicielom władz, wyczerpał Eminencja ostatecznie limit zaufania, którym darzyliśmy Eminencję z tej przecież li tylko przyczyny, że był Eminencja przyjacielem papieża. Którego, nawiasem mówiąc, zdradził Eminencja łamiąc – w sprzeczności z normami kultury europejskiej – jego ostatnią wolę i testament w dodatku w celach komercyjnych.
Korzystając z okazji pragnę przypomnieć – wspominałem o tym w korespondencji, którą kierowałem do Eminencji przed laty – że jestem katolikiem. Należę do parafii św. Szczepana w Krakowie. Jest zwyczajem, że w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia sumę odprawia Metropolita Krakowski. Informuję, że dzięki Eminencji od lat w niej nie uczestniczę. Chodzę do sąsiedniej parafii. Różnica pomiędzy tym, co Eminencja mówił i jak się zachowywał mnie zniechęciła. Dla nas, nazwijmy to „owieczek”, ma Eminencja słowa, buduje Eminencja takie konstrukcje słowne, że aż dech w piersiach zapiera, gdy ich słuchać, jest też Eminencja szczególnie miły, gdy prosi o datki na Kościół. Użyteczny jednak pozostaje Eminencja głównie dla Żydów.
Teraz z kolei, trwając w uporze, naraża Eminencja z sobie tylko znanych i trudnych do zrozumienia – tak samo, jak to, że premier Beata Szydło ulega Eminencji wbrew jej samej stanowisku – przyczyn zdrowie i życie 2 mln katolików spodziewanych na Światowych Dniach Młodzieży. Nie wspominając o dalszych, w tym dla Polski, konsekwencjach ewentualnego zamachu terrorystów.
Załączniki: od 1 do 11 do ściagnięcia
„Tylko Bóg uratuje tę imprezę”; „Fakt”, 7 kwietnia 2016 r., s. 1
B. Łoziński, „Przejażdżka papamobile? Ależ papież nie zapraszał”, „Dziennik Polska Europa Świat” 28.02.2009r., s. 1
1 „CZYŻEŚCIE OCHU…LI?! Względnie: „POJE…ŁO WAS?!” – «Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez młodego chłopaka w sprawie Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca»; „TRZEPANIE ŻONY” – «Kontrola skarbowa u Moniki, czyli małżonki Lolo Pindolo. Blokuje ją młody chłopak. patrz też: wsadzą mnie do więzienia, k…!, rutynówka i zadaniówka», „ZAMKNĄĆ RYJA” – «Socjotechniczne metody zarządzania sytuacją kryzysową. Zalecane Lolo Pindolo, który nie potrafi się zdecydować, skąd ma szwajcarski zegarek za 20 500 zł, przez co „ludziom się już zupełnie popier…liło»; „SPOD DUŻEGO PALCA” – «Uproszczona metoda wpisywania danych w oświadczeniu majątkowym Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja»; „LOLO PINDOLO” – «Sławomir Nowak, który jako minister transportu nie był „piz…ą”. Bytuje – zazwyczaj stadnie, w towarzystwie „Wawrzyna, Siwego i trenera od siłowni” – w okolicach Charlotte’y, czyli modnej wśród młodzieży kawiarni na warszawskim placu Zbawiciela. Etymologia terminu: „Fakt”, skąd określenie przeszło do kręgów biznesowo-politycznych. patrz też: zamknąć ryja»– Źródło: „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6
2„(…) Udokumentowałem również zapis dokonany przez Ludwika Hassa – historyka wolnomularstwa w jego książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny” /wydawnictwo Rytm Warszawa 1999/ w której figuruje w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa, Kraków.” – Źródło: Aleksander Szumański, „Gestapowcy, masoni, autorytety z Uljanowem w tle”; „Tajemnice Świata”, Nr 1(3)2008, s. 19.20
3„Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.” – Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin”, PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej
Rządu Żydów w Polsce – jak prokurator Furdzik niedouczonemu i mściwemu Żydowi A. Zollowi i jego małżonce służył oraz jak interesu Furdzika bronią

References: art. 146
 art. 126
 art. 1
 art. 3
 art. 6
 art. 146
 art. 146
 art. 146
 art. 146
 art. 126