Source: http://www.incet.uj.edu.pl/dzialy.php?l=pl&p=31&i=388&m=27&n=1&z=0&kk=396&k=284
Timestamp: 2018-01-17 12:59:16+00:00

Document:
Sprawa położnych Mary Teresy Doogan i Concepty Wood - opis
Powódki – Mary Teresa Doogan i Concepta Wood – są położnymi od wielu lat zatrudnionymi w oddziale porodowym w Southern General Hospital w Glasgow na stanowisku koordynatorek pracy położnych. Obie kobiety są katoliczkami i z powodów religijnych sprzeciwiają się uczestnictwu w aborcji wierząc, że każdy zarodek od poczęcia ma prawo do życia. Uważają za „odrażające” (abhorrent) pomaganie i ułatwianie działań prowadzących lub mogących prowadzić do usunięcia ciąży. Tymczasem w efekcie zmian organizacyjnych i upowszechnienia się w Zjednoczonym Królestwie tzw. aborcji medycznej (farmakologicznej), liczba aborcji wykonywanych w szpitalu znacząco wzrosła w roku 2007 i ponownie w 2010. Okoliczność ta skłoniła powódki do odwołania się do klauzuli sumienia i odmowy uczestnictwa w działaniach, których celem byłaby terminacja ciąży.
Aborcja medyczna nazywana także (i trafniej) farmakologiczną jest nieinwazyjnym zabiegiem stanowiącym alternatywę metod chirurgicznych. Procedura terminacji medycznej przyjęta w Southern General Hospital ma dwa etapy. W pierwszym kobiecie w szpitalu aplikuje się doustnie mifepriston, powodujący odklejanie się zarodka od wyściółki jamy macicy. Pacjentka opuszcza lecznicę już po godzinie. Drugi etap rozpoczyna się po 36-48 godzinach, jej powrotem do szpitala. W oddziale położniczym wprowadzane jest dopochwowo pessarium zwierające dawkę mizoprostolu powodującego skurcze macicy usuwające z niej zarodek. Zabieg ten powtarzany jest co 3 godziny, maksymalnie do pięciu dawek leku, jeśli to jest konieczne. Jeśli usuniecie zarodka się nie powiedzie po 12-godzinnym oczekiwaniu, wówczas reżim aplikowania mizoprostolu jest ponawiany, po uprzednim zbadaniu pacjentki przez lekarza położnika.
Do obowiązków służbowych M. Doogan i C. Wood – jako koordynatorek zespołu położnych – nie należało ani doustne, ani dopochwowe podawanie specyfików powodujących akcję porodową. Ich sprzeciw sumienia budziły również działania pośrednio wiążące się z aborcją, a wymieniane w podpisanych przez nie obowiązkach służbowych obowiązujących w Southern General Hospital. W szczególności oponowały przeciw:
- sporządzaniu harmonogramu procesu terminacji,
- wydawaniu każdej pacjentce dokładnego opisu miejsca, w którym chce, lub powinna przeprowadzić aborcję,
rozlokowaniu personelu oddziału stosownie do potrzeb pacjentek,
- towarzyszeniu ginekologom w obchodzie, podczas którego muszą im wyjaśniać stanowisko pacjentki dotyczące poddaniu się aborcji,
- uczestniczeniu w działaniach, które grożą bezpośrednim włączeniem w leczenie pacjentki w trakcie aborcji,
- podporządkowaniu się żądaniom pomocy, łącznie z przypadkami nagłymi, z zastrzeżeniem, że nie dotyczy to pacjentek w zapaści,
- komunikowaniu się z innymi lekarzami i monitorowaniu stanu zdrowotnego pacjentek, jeśli byłoby to związane z przygotowaniem tych profesjonalistów do procesu aborcji.
Szpital nie podzielał stanowiska położnych. Po wyczerpaniu możliwości stwarzanych regulacjami wewnętrznymi odnośnych władz zdrowotnych, wystąpiły one na drogę sądową do izby niższej sądu cywilnego Szkocji [1]. Powódki przywoływały zarówno regulacje krajowe, jak i art. 4. par. 1. europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. W tej sytuacji sąd rozpatrzył dwa zagadnienia (par. 27):
1. Czy odwołanie się do klauzuli sumienia upoważnia powódki do odmowy kierowania zespołu oddziału położniczego do usuwania ciąży, nadzorowania go i wspomagania w tym procesie?
2. Czy prawa powódek dane art. 9 Konwencji (wolność wypowiedzi) są złączone ze sposobem interpretacji art. 4. par. 1. tego dokumentu („Nikt nie może być trzymany w niewoli lub poddaństwie”)?
Badanie tego zagadnienia lady prawa Anne Smith rozpoczęła od przypomnienia regulacji prawnych i profesjonalnych odnoszących się do terminacji ciąży i klauzuli sumienia. W Zjednoczonym Królestwie obowiązuje nowela Ustawy aborcyjnej z 1967 roku. Dla rozpatrywanej sprawy najważniejsze są dwa jej przepisy:
po pierwsze, w tytule (sekcji) 1. Ustawy „Terminacja medyczna ciąży” art. 1 (1) stanowiący, że „osoba nie będzie winna przestępstwa w świetle prawa odnoszącego się do aborcji jeżeli ciąża jest usuwana przez lekarza specjalistę (registered medical practitioner) i jeśli dwu lekarzy specjalistów podziela opinię sformułowaną w dobrej wierze”, że:
a. „ciąża nie przekracza 24 tygodnia i że kontynuacja ciąży może wiązać się ze szkodą dla fizycznego lub psychicznego zdrowia kobiety ciężarnej, bądź któregoś z już istniejących dzieci z jej rodziny większą niż usunięcie ciąży”, że
b. terminacja jest niezbędna dla zapobieżenia “ciężkiego trwałego uszczerbku fizycznego lub psychicznego zdrowia kobiety ciężarnej”,
c. kontynuacja ciąży wiąże sie z ryzykiem zagrożenia życia kobiety ciężarnej większym niż jej przerwanie,
d. zachodzi „istotne (substancial) ryzyko” urodzenia dziecka dotkniętego wadami poważnie je upośledzającymi [2].
Po drugie, art. 4 (1) będący zapisem klauzuli sumienia. Stanowi on, że „żadna osoba (person) nie będzie miała obowiązku czy to kontraktowego, czy statutowego, czy wynikającego z innego prawnego wymogu, uczestnictwa w każdym postępowaniu (any treatment) autoryzowanym tą Ustawą, niezgodnym z jej sumieniem” [3]. Zgodnie zaś z art. 4 (2) sprzeciw sumienia nie zwalnia z uczestniczenia w postępowaniu niezbędnym dla „zachowania życia” kobiety ciężarnej lub dla „zapobieżenia ciężkiemu trwałemu rozstrojowi jej fizycznego lub psychicznego zdrowia [4].
Możliwość odwoływania się do sprzeciwu sumienia regulują także Kodeks pielęgniarek i położnych [5], wytyczne Sprzeciw sumienia pielęgniarek i położnych [6] oraz wytyczne Royal College of Nursing [7]. Istotna dla sprawy M. Doogan i C. Wood różnica pojawia się w ostatnim z dokumentów. Ogranicza on prawo do sprzeciwu sumienia pozwalające na odmowę udziału w aborcji „wyłącznie do uczestnictwa czynnego” (s. 8). Podobnego limitu nie ma w pierwszych dwu wymienionych wyżej regulacjach.
Sąd zinterpretował wymienione przepisy następująco: Ogólna (overall) odpowiedzialność za kobietę ciężarną i przebieg aborcji spoczywa na lekarzu (registered medical practitioner). On rozpoczyna zabieg, zazwyczaj przez wprowadzenie wziernika do macicy. Także lekarz umieszcza w żyle kaniulę do aplikacji środków poronnych. Jest on więc bezpośrednio zaangażowany w zabieg aborcji i może korzystać z osłony art. 1 (1). Pielęgniarkom nie włączonym bezpośrednio w postępowanie mające na celu aborcję nie przysługuje ochrona tego przepisu, ponieważ nie są one lekarzami. „Stąd też problem do rozpatrzenia pojawia się tylko w odniesieniu do zespołu pielęgniarskiego zaangażowanego bezpośrednio w prowadzenie terminacji, jeden na jeden z pacjentką” (par. 34).
Adwokat reprezentujący powódki podważał tę interpretację. Według niego terminacja ciąży to całościowy proces. Nie tylko pielęgniarki, ale i koordynatorki oddziału położniczego były częścią zespołu. Słowo „ogólna” (odpowiedzialność) podkreśla konieczność czytania Ustawy aborcyjnej jako całości i rozpoznania, że autoryzuje ona cały proces postępowania a nie pojedyncze zdarzenie (par. 61). Prawnik odwołał się także do prawa karnego wskazując, że znaczenie terminu „uczestnictwo” może być szersze niż się to na pierwszy rzut oka zdaje. Dla wyjaśnienia: w prawie karnym uczestnictwo obejmuje zarówno sprawstwo bezpośrednie, jak i pomocnictwo, podżeganie i współsprawstwo (par. 62).
Podsumowując, prawnik ten utrzymywał, że wyznaczanie, nadzór i obsługa zespołu przeprowadzającego aborcję równa się uczestniczeniu w tym procesie. Osoby podejmujące takie czynności mogą zatem korzystać z osłony klauzuli sumienia, nie wykonując wszystkich prac własnymi rękami (par. 63). Wywód ten oznacza, że art. 4 (1) objęte są wszystkie wyżej wymienione obowiązki służbowe M. Doogan i C. Wood.
Strona pozwana argumentowała następująco: Należy przyjrzeć się bardziej dokładnie niż to czynią powódki „naturze i zakresowi” prawa do sprzeciwu sumienia gwarantowanego art. 4 (1). Utrzymują one, że z wyjątkiem sytuacji nagłych, wymienianych w art. 4 (2), sprzeciw ten uprawnia je „praktycznie do niepodejmowania żadnych czynności pielęgniarskich przy kobiecie w trakcie procesu aborcji, a także przy zespole pielęgniarskim bezpośrednio zaangażowanym w procedurę. Na hipotetyczne pytanie jakich czynności podjęłyby się powódki w mało prawdopodobnej sytuacji pozostania sam na sam z pacjentką, u której prowadzona jest terminacja medyczna, odpowiedź zapewne brzmiałaby: „żadnych oprócz, być może, okazywania grzeczności” (par. 68).
Adwokat reprezentujący Greater Glasgow and Clyde Health Board przyglądając się naturze i zakresowi prawa do sprzeciwu sumienia, odwołał się do dwóch argumentów mianowicie argumentu z dekryminalizacji aborcji i argumentu z konsekwencji przyjęcia stanowiska położnych. Jego zdaniem Ustawa aborcyjna dekryminalizuje wyłącznie te działania, które obejmowało prawo karne przed uchwaleniem Ustawy. Wymienia je art. 1 (1), z wyjątkiem (b) i (c). Stąd wniosek, intencją parlamentu nie było w żadnym wypadku objęcie klauzulą sumienia działań, które nie były bezprawne także przed uchwaleniem tego dokumentu (par. 69). I wniosek drugi, sprzeciw sumienia obejmuje wyłącznie działania podejmowane w szpitalu i mające na celu bezpośrednie spowodowanie aborcji. To bezpośrednie zaangażowanie w procedurę terminacji ciąży jest najważniejszym argumentem strony pozwanej.
Racje konsekwencjalistyczne odwołują się do skutków ewentualnego przyjęcia argumentów powódek. Byłyby to konsekwencje zbyt daleko idące, praktycznie „prawie niemożliwe do zarządzania”, gdyż zmuszałyby do „izolacji wszystkich medycznych terminacji ciąż od innych części szpitala”, a to dlatego, że zgodnie logiką strony skarżącej prawo do sprzeciwu sumienia „należałoby rozciągnąć na wszystkich, począwszy do sprzątaczek, a skończywszy na położnikach”. Należy więc czytać słowa art. 4 (1) nie w kontekście prawa karnego, lecz w „świetle ich prostego (plain), zwyczajnego (ordinary) znaczenia” (par. 69-70).
Sędzia A. Smith w „dyskusji” argumentacji obu stron przychyliła się do stanowiska reprezentowanego przez pracodawców M. Doogan i C. Wood. Ustawa aborcyjna autoryzuje działania wcześniej karane i tylko do nich odnosi się klauzula sumienia (par. 76). Nie obejmuje ona czynności koordynatorki oddziału położniczego. Jej zadaniem – stwierdzała – jest jedynie nadzór i administracja. To nie ona autoryzuje terminację. I nie ona aplikuje kobiecie mifepriston i zakłada pessarium. Nie uczestniczy też bezpośrednio w samej procedurze aborcji (par. 77).
Lady Smith przyznała, że słowo „postępowanie” (mające na celu aborcję), jak tłumaczę w tym kontekście angielskie treatment, nie jest jednoznacznie i autorytatywnie zdefiniowane. Jednak „dla niej wydaje się jasne, że użyte w par. 4 (1) opisuje te czynności, które bezpośrednio doprowadzają do terminacji”. Oprócz działań podejmowanych przez lekarza (wprowadzenie wziernika do macicy i kaniuli do żyły) w rozpatrywanej sprawie do czynności równających się postępowaniu (bezpośrednio) prowadzącemu do aborcji sędzia zaliczyła dostarczenie i podanie mifepristonu kobiecie przebywającej poza szpitalem, aplikację pessarium, bezpośrednie „twarzą w twarz” kontrolowanie stanu fizycznego pacjentki, przyjmowanie i utylizacja materiału poaborcyjnego (par. 78). Jednakże – stwierdzała – żadna z tych czynności nie wchodziła w zakres obowiązków obu położnych i w tej części sędzia oddaliła skargę.
2. Czy prawa powódek dane art. 9 Konwencji są złączone ze sposobem interpretacji art. 4. par. 1. tego dokumentu („Nikt nie może być trzymany w niewoli lub poddaństwie”)?
Art. 9. Wolność myśli, sumienia i wyznania stanowi:
2. Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób” [8].
Sędzia A. Smith rozpatrywanie tej części skargi rozpoczęła od wskazania, że art. 9 zawiera dwojakiego rodzaju prawa, mianowicie wolność do posiadania sumienia i wyznania oraz wolność do ich uzewnętrzniania. „Pierwsze jest absolutne. Drugie ograniczone i wymagające uściślenia” (par. 48). Sąd przywołując wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdził, że jego członkowie w sposób „bardzo wąski” ujmują wolność uzewnętrzniania przekonań (par. 56).
Kluczowe dla rozpatrywanej sprawy będzie zatem rozumienie terminu „uczestnictwo” (w postępowaniu prowadzącemu do terminacji ciąży). Przypomnę, że lady Smith, podobnie jak strona pozwana, opowiedziała się za potocznym – węższym niż w prawie karnym – ujęciem tego pojęcia. Jego zakres był o wiele bardziej ograniczony, w porównaniu z proponowanym przez powódki. Obejmowało ono jedynie bezpośrednie czynności związane z zabiegiem terminacji. Stąd wniosek Sądu, że tak rozumiane uczestnictwo nie naruszało art. 9. Konwencji. Nie bez znaczenia był także fakt, że położne dobrowolnie przyjęły te (ograniczone) obowiązki.
Biorąc pod uwagę wymienione okoliczności sędzia i w tej części odrzuciła skargę powódek.
Mary Doogan i Concepta Wood złożyły odwołanie do Izby Wyższej Sądu Cywilnego. Wyrok został wydany 24 kwietnia 2013 [9]. Izba uznała racje powódek, kwestionując orzeczenie Anne Smith.
Po pierwsze, lordowie prawa Izby Wyższej rozszerzyli zakres obowiązywania klauzuli sumienia. Według nich rozciąga sie ona na wszystkie sytuacje wymienione w art. 1 (1) z wyjątkiem 1 (1) (b). Przypomnę, że sąd pierwszej instancji wyłączył z niej także art. 1(1) (c). Innymi słowy, nie można się odwołać do sumienia tylko w sytuacji zagrożenia życia kobiety brzemiennej oraz dla zapobieżenia ciężkiego trwałego uszczerbku jej zdrowia fizycznego lub psychicznego. Natomiast można się nią posłużyć w odmowie uczestniczenia w zabiegu aborcji jeśli kontynuacja ciąży wiąże się z ryzykiem zagrożenia życia kobiety ciężarnej większym niż jej przerwanie. Przepis ten bowiem zdaniem lordów sugeruje ocenę i balansowanie ryzyka poprowadzenia ciąży do rozwiązania, z ryzkiem jej terminacji. A to nie jest równoważne powiedzeniu, że aborcja jest „niezbędna” dla uratowania życia (par. 32).
Po drugie, tak rozszerzając zakres sprzeciwu sumienia uznali konieczność wyczerpującego zbadania okoliczności, w jakich można się do niego odwołać. W jego rezultacie zakwestionowali pogląd A. Smith, że wyłącznie bezpośrednie zaangażowanie w terminację ciąży jest objęte art. 4. Zawężenie to, obecne także w wytycznych Royal College of Nursing, ma swoją przyczynę w niewłaściwym odczytaniu słów lorda Keith of Kinkel ze sprawy Janaway.
We wspomnianej sprawie powódka Barbara Janaway – sekretarka w instytucji medycznej – odmówiła przepisania na maszynie listu polecającego lekarzowi specjaliście brzemienną pacjentkę w celu wydania opinii, czy jej ciąża może być usunięta zgodnie z przepisami Ustawy aborcyjnej z 1967 roku. Sekretarka, będąc katoliczką, uznawała aborcję za złą moralnie.
Lord Keith of Kinkel w kontekście tego przypadku powiedział, że „uczestniczyć” oznacza „brać rzeczywisty (actually) udział w postępowaniu prowadzącemu do aborcji”. Istotne jest to, że sędzia “użył słowa rzeczywisty” po to, aby odróżnić uczestnictwo w zwykłym sensie tego słowa od odmiennych znaczeń partycypacji stosowanych w prawie karnym. Odróżnienie ze swej strony posłużyło mu do oddzielenia tych, którzy są włączeni w zabieg w szpitalu od tych, którzy nie są w niego zaangażowani, jak np. sekretarka przepisująca list (par. 33). W opinii Izby Wyższej tak rozumiane znaczenie nie ogranicza uczestnictwa w sposób sugerowany przez pozwanych. Należy więc zbadać, czy czynności powódek składają się na „postępowanie” ujmowane w świetle art. 4 (1).
Lordowie prawa odpowiadając na to pytanie, odwołali się do orzecznictwa. Ich zdaniem wynika z niego jednoznacznie, że „postępowanie nie jest tylko aborcją. Obejmuje także przed- i pooperacyjną opiekę. Rozciąga się też na przypadki, w których z takich czy z innych powodów, nie doszło do aborcji” (par. 36). Art. 1 Ustawy aborcyjnej nie może być interpretowany jako przepis „ograniczający ustawową ochronę wyłącznie do tych, którzy są włączeni w rzeczywistą terminację jako taką”. Uwzględnia on bowiem „wszystkich zaangażowanych w proces aborcji. Częściową racją uzasadniająca ten pogląd jest użycie w par 4 (1) frazy ‘postępowanie autoryzowane przez Ustawę’” (par. 35).
Po trzecie, Izba Wyższa odrzuciła argument z konsekwencji przedstawiany przez pozwanych i akceptowany przez A. Smith. Lordowie prawa Izby Wyższej zwrócili uwagę, że stanowisko pozwanych, jakoby włączenie działań bezpośrednio niezwiązanych z zabiegiem aborcji do procesu terminacji ciąży i objęcie ich klauzulą sumienia, spowodowało nieprzezwyciężalne trudności w zarządzaniu zakładami dokonującymi aborcji, nie ma wsparcia empirycznego. Nie jest też pewne i oczywiste, że skutki byłyby tak negatywne. Izba Wyższa opowiedziała się za poglądem, że to właśnie dzielenie osób na bezpośrednio i pośrednio włączone w zabieg aborcji jest źródłem niepewności, gdzie umieścić linie podziału. Unika tej niepewności przyjęcie stanowiska, że „osoba mająca obiekcje sumienia nie ma obowiązku uczestnictwa” w zabiegu aborcji. Stanowisko to „wydaje się” sędziom „spójne z oczekiwaniem, że zarządzanie klauzulą sumienia powinno być sprawą pracodawcy, a nie pracownika” (par. 34).
Takie stanowisko jest „zdroworozsądkowym podejściem pozwalającym uniknąć, na wszystkich poziomach zespołu pielęgniarskiego, konieczności ustawicznego podejmowania trudnych decyzji, co może być zadaniem stresującym”. Art. 4 (1) umożliwia jednostce odwoływanie się do sprzeciwu sumienia „w ‘każdej’ czynności regulowanej Ustawą. Jej przepisy powinny być interpretowane w sposób pozwalający powódkom zachować się zgodnie z ich wierzeniami, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla prawa” (art. 37).
Po czwarte, sąd wyższej instancji zakwestionował wagę argumentu z dekryminalizacji zabiegu aborcji. Zdaniem sędziów klauzula sumienia została dana par. 4 „nie dlatego, że czynności nią obejmowane poprzednio były lub mogły być nielegalne. Prawo to zostało uchwalone, ponieważ uznano, że proces aborcji jest przez wielu ludzi odczuwany jako odrażający moralnie”. Sprzeciw sumienia jest wynikiem poszanowania dla „silnych wątpliwości moralnych i przekonań religijnych” (par. 38).
Wymienione racje i kontrargumenty uzasadniają, zdaniem sądu, przyjęcie apelacji Mary Doogan i Concepty Wood.
[1] Outer House, Court of Session, Petition of Mary Teresa Doogan and Concepta Wood for Judicial Review of a decision of Greater Glasgow and Clyde Health Board, [2012] CSOH 32; http://www.scotcourts.gov.uk/opinions/2012CSOH32.html
zob. też: A. Smith, Petition of Mary Teresa Doogan and Concepta Wood for Judicial Review of a decision of Greater Glasgow and Clyde Health Board, Women’s Link Worldwide; http://www.womenslinkworldwide.org/wlw/new.php?modo=observatorio&id_decision=493〈=en
[2] Abortion act; http://www.legislation.gov.uk/ukpga/1967/87/section/1
[3] Abortion act; http://www.legislation.gov.uk/ukpga/1967/87/section/4/enacted
[4] Abortion act; http://www.legislation.gov.uk/ukpga/1967/87/section/4
[5] Nursing & Midwifery Council, The Code of Conduct; http://www.nmc-uk.org/Documents/Consultations/NMC%20Consultation%20-%20code%20of%20conduct%20-%20Phase%201%20draft%20of%20code.pdf
[6] Nursing & Midwifery Council, Conscientious objection by nurses and midwives: http://www.nmc-uk.org/Nurses-and-midwives/Regulation-in-practice/Regulation-in-Practice-Topics/Conscientious-objection-by-nurses-and-midwives-/
[7] Royal College of Nursing, Abortion Care. RCN guidance for nurses, midwives and specialist community public health nurses, London 2008; http://www.healthcare-today.co.uk/doclibrary/documents/pdf/121_abortion_care.pdf
[8] Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Kancelaria Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Strasburg 2003; http://bip.ms.gov.pl/pl/prawa-czlowieka/europejski-trybunal-praw-czlowieka/tekst-europejskiej-konwencji-praw-czlowieka-i-podstawowych-wolnosci-wraz-z-protokolami-dodatkowymi/
[9] Extra Division, Inner House, Court of Session, Opinion of the Court Delivered by Lady (Leeona) Dorrian in the Petition of Mary Theresa Doogan and Concepta Wood, [2013] CSIH 36; http://www.scotcourts.gov.uk/opinions/2013CSIH36.html

References: art. 4
 art. 9
 art. 4
 art. 1
 art. 4
 art. 4
 art. 1
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 1
 art. 4
 art. 9
 art. 4

Art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 1
 art. 1
 art. 4
 art. 4
 Art. 1
 Art. 4