Source: https://nawokandzie.ms.gov.pl/numer-11/opinie-11/przedsiebiorco-idz-do-mediatora.html
Timestamp: 2019-09-19 17:19:59+00:00

Document:
Przedsiębiorco, idź do mediatora | Na wokandzie
Strona główna › Numer 11 › Opinie › Przedsiębiorco, idź do mediatora
Przedsiębiorco, idź do mediatora
Opublikowano 17 stycznia 2012 przez Dariusz Wojtczak
Tagi: Koszty sądowe, Mediacja, Sąd
Mediacja ze skierowań sądu jest w sprawach gospodarczych instytucją niewykorzystaną. Czy powodem tego stanu rzeczy jest niechęć sędziów do mediacji czy raczej brak zgody stron na korzystanie z niej w toku postępowania? – zastanawia się sędzia Dariusz Wojtczak.
Dane statystyczne nie napawają optymizmem. Z informacji zawartej na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2010 r. sądy okręgowe i rejonowe skierowały do mediacji na podstawie art. 1838 § 1 k.p.c. zaledwie 848 spraw gospodarczych. Stało się tak mimo intensywnej promocji tej instytucji oraz jej niezaprzeczalnych zalet.
Z moich rozmów przeprowadzonych z przedsiębiorcami w trakcie konferencji pt. „Mediacje cywilne, gospodarcze i pracownicze”, która odbyła się 16 czerwca 2011 r. w Ostrzeszowie, wynika, że przedsiębiorcy niewiele wiedzą o mediacji i dlatego z niej nie korzystają. W tej sytuacji kluczowa staje się rola sędziego, który na pierwszym posiedzeniu wyznaczonym na rozprawę może skierować strony do mediacji. Od jego argumentacji zależy w dużej mierze to, czy strony wyrażą zgodę na podjęcie próby rozwiązania konfliktu metodą alternatywną.
Jak zachęcić przedsiębiorców do korzystania z mediacji? Poszukując odpowiedzi na to pytanie skupmy się na konkretach. Chwalebne idee, na które zwracają uwagę autorzy piszący o mediacji, w szczególności promowanie dialogu i porozumienia, skłonienie do refleksji nad wyrządzoną szkodą oraz wspieranie tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, wszystko to nie ma zbyt dużego znaczenia dla przedsiębiorcy, który trafi do sądu ze swoim sporem. Dla niego tak naprawdę najistotniejsze jest to, że czasochłonny proces generuje dodatkowe koszty działalności gospodarczej, mediacja zaś pozwala na ich zmniejszenie połączone z osiągnięciem rezultatu podobnego jak w przypadku wyroku sądowego.
Argument I – szybkość
Na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności przekonując przedsiębiorcę do poddania się trybowi mediacyjnemu? Warto podkreślić, że w sądzie gospodarczym często czeka się długo na uzyskanie prawomocnego rozstrzygnięcia, zaś skierowanie sporu do mediacji pozwala na szybkie zakończenie postępowania. Wpływa na to ustawowe ograniczenie czasu trwania mediacji na okres do miesiąca (nawet przy wykorzystaniu możliwości przedłużenia terminu na zgodny wniosek stron). Poza tym treść wyroku może zaskoczyć strony, natomiast mediacja pozwala na zachowanie pełnej kontroli nad zakresem i rezultatem uzgodnień. Strony nie mają wpływu na przydzielenie sprawy konkretnemu sędziemu, ale wybierają mediatora, którym może zostać ekspert z dziedziny, której dotyczy spór (mediatorem może być każda osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych, korzystająca w pełni z praw publicznych). Wybór mediatora jest wiążący dla sądu.
Przebieg mediacji nie został sformalizowany, w szczególności nie znajdują tu zastosowania kodeksowe zasady postępowania dowodowego. To dodatkowa korzyść dla przedsiębiorcy. Za zgodą stron możliwe jest przeprowadzenie mediacji bez posiedzenia mediacyjnego – mediator staje się wówczas pośrednikiem między stronami i przekazuje ich stanowiska, dążąc jednocześnie do wypracowania rozwiązania satysfakcjonującego dla wszystkich. Strony mogą odwołać zgodę na zawarcie ugody aż do chwili uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu postępowania. Ponadto, zgodnie z art. 1834 § 3 k.p.c., bezskuteczne jest powoływanie się w toku postępowania przed sądem lub sądem polubownym na propozycje ugodowe, propozycje wzajemnych ustępstw lub inne oświadczenia składane w postępowaniu mediacyjnym. Oznacza to, że znaczenie prawne ma wyłącznie zawarcie ugody.
Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, by przy okazji pertraktacji strony doszły do porozumienia również w innych kwestiach niebędących przedmiotem procesu. Zakres ugody mediacyjnej nie jest ograniczony, dla jej zatwierdzenia przez sąd nie mają znaczenia rygory art. 321 k.p.c. W ten sposób kontakt z mediatorem może być okazją do wyjścia poza spór zawisły przed sądem oraz poprawy współpracy z kontrahentem.
Argument II – wiążąca ugoda
W toku postępowania mediacyjnego strony decydują o jego przebiegu i wypracowują ugodę, która z uwagi na jej dobrowolny charakter ma większe szanse na respektowanie niż wyrok sądowy. Jednocześnie przepisy procedury cywilnej pozwalają na przymusowe wyegzekwowanie ugody, jeżeli jedna ze stron nie chce jej później respektować.
Ugoda zawarta przed mediatorem po jej zatwierdzeniu na wniosek strony przez sąd ma moc prawną ugody zawartej przed sądem i jest tytułem egzekucyjnym (art. 777 § 1 pkt 21 k.p.c.). Zgodnie z art. 18314 k.p.c. sąd odmówi nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem, w całości lub części, tylko wtedy, gdy ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest niezrozumiała lub zawiera sprzeczności. Jeżeli nie zajdą wspomniane okoliczności, sąd zatwierdzi ugodę podlegającą wykonaniu w drodze egzekucji przez nadanie jej klauzuli wykonalności; w innym przypadku zostanie wydane postanowienie w przedmiocie zatwierdzenia ugody na posiedzeniu niejawnym. Nawet ugoda, co do której nie złożono wniosku o zatwierdzenie, wiąże strony i określa ich prawa i obowiązki jako ugoda materialnoprawna (choć nie jest tytułem egzekucyjnym).
W tym miejscu naszemu przedsiębiorcy może nasunąć się pytanie: skoro mediacja jest dobrowolna, to jakie konsekwencje poniesie strona, która pierwotnie wyraziła zgodę, jednak później uchyla się od udziału w negocjacjach? Odpowiedź brzmi: niesolidną stronę dotkną skutki finansowe. Zgodnie z art. 103 k.p.c., niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem, zwłaszcza kosztów powstałych wskutek nieusprawiedliwionej odmowy poddania się mediacji, na którą strona uprzednio wyraziła zgodę. Zasada pacta sunt servanda obowiązuje również zwycięzcę procesu. Nie dotyczy to jednak sytuacji, kiedy odmowa była usprawiedliwiona, np. z powodu stronniczości mediatora. W każdym przypadku oceny dokona sąd.
Argument III – koszty
Wiele kontrowersji wśród przedsiębiorców budzi kwestia wynagrodzenia mediatora i możliwości jego pokrycia z opłaty od pozwu. Sędzia nie może ukrywać, że skierowanie sprawy do mediacji powoduje powstanie dodatkowych kosztów, przy czym przepisy nie pozwalają na uzyskanie zwolnienia od ich ponoszenia.
Na przeszkodzie stoi art. 6 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity – Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594; z późn. zm.), zgodnie z którym koszty mediacji nie stanowią wydatków. Tym samym nawet zwolnienie strony od kosztów sądowych nie zwalnia jej od obowiązku pokrycia wynagrodzenia mediatora i poniesionych przez niego wydatków. Mediator ma prawo do wynagrodzenia i zwrotu wydatków związanych z przeprowadzeniem mediacji, chyba że wyraził zgodę na prowadzenie mediacji bez wynagrodzenia (nie jest to sytuacja czysto teoretyczna, ponieważ ośrodek mediacyjny może korzystać z grantów).
Wynagrodzenie i zwrot wydatków obciąża strony, przy czym obowiązują stawki określone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 listopada 2005 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym (Dz. U. Nr 239, poz. 2018), np. w sprawach o prawa majątkowe wynagrodzenie mediatora wynosi 1 proc. wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż tysiąc złotych za całość postępowania mediacyjnego. Czy to dużo?
Ekonomiczna koncepcja kosztu utraconych korzyści mówi, że dla wyboru określonej opcji istotne jest porównanie jej z najlepszym alternatywnym wyborem. Niewątpliwie mediacja przegrywa tutaj z ugodą sądową i umorzeniem postępowania. Sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku kontynuowania procesu, reprezentowania strony przez adwokata lub radcę prawnego, powoływania biegłych, wnoszenia zażaleń i apelacji, uchylenia sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd drugiej instancji… Każda czynność prowadzi do powstania nowych kosztów, które nie zostaną pokryte z opłaty od pozwu.
Przed skierowaniem sprawy do mediacji warto natomiast sprawdzić, czy istnieje możliwość zredukowania wydatków mediatora, ponoszonych np. na wynajem pomieszczenia niezbędnego do przeprowadzenia posiedzenia mediacyjnego. Jako przykład może tu posłużyć porozumienie zawarte w sierpniu 2011 r. między Starostwem Powiatowym w Ostrzeszowie a Sądem Rejonowym w Ostrzeszowie, którego przedmiotem było oddanie pomieszczenia Starostwa do bezpłatnego użyczenia na potrzeby przeprowadzenia posiedzeń mediacyjnych (porozumienie dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości).
Ekonomiczną atrakcyjność mediacji zwiększa możliwość odzyskania części kosztów. W przypadku zawarcia ugody przed mediatorem i jej zatwierdzenia przez sąd stronie zwraca się z urzędu ¾ opłaty od pisma wszczynającego postępowanie, zgodnie z art. 79 ust. 1 pkt 2a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Koszty mediacji prowadzonej na skutek skierowania przez sąd zalicza się do niezbędnych kosztów procesu (art. 981 § 1 k.p.c.). Zgodnie z art. 1041 k.p.c. koszty mediacji zakończonej ugodą znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Jeżeli nie dojdzie do zawarcia ugody przed mediatorem lub do jej zatwierdzenia, sąd rozstrzygnie spór i orzeknie o kosztach procesu na zasadach ogólnych.
Argument IV – poufność i wizerunek
Sala rozpraw nie jest miejscem przychylnym dla osób chcących zachować poufność kwestii związanych z działalnością gospodarczą. Wszystko jest protokołowane (lub coraz częściej nagrywane) i może zostać wykorzystane w przyszłości. Tymczasem protokół z przebiegu mediacji zawiera jedynie takie informacje jak miejsce i czas przeprowadzenia mediacji, imię, nazwisko (nazwę) i adresy stron, imię i nazwisko oraz adres mediatora, a ponadto wynik mediacji i treść ugody.
Zgodnie z art. 1834 § 2 k.p.c. mediator jest obowiązany zachować w tajemnicy fakty, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że obie strony zwolnią go z tego obowiązku. W związku z tym ustawodawca wyłączył mediatora z kręgu potencjalnych świadków co do faktów, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią go z obowiązku zachowania tajemnicy (art. 2591 k.p.c.). Jako osoba świadcząca usługę na rzecz stron, w przypadku naruszenia zasady poufności mediator naraża się na odpowiedzialność na zasadzie art. 471 k.c.
W rozmowie mającej przekonać przedsiębiorcę do poddania się mediacji warto jeszcze rozważyć użycie argumentu, że udział w mediacji może przyczynić się do ugruntowania jego pozytywnego wizerunku – zwłaszcza zdolności do kompromisu, wiarygodności i solidności w wypełnianiu zobowiązań wynikających z ugody.
Doświadczenia krajów Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych i Japonii, gdzie ponad 60 proc. sporów rozwiązywanych jest w drodze mediacji, pomyślnie rokuje rozwojowi tej instytucji w Polsce. Rozpowszechnienie mediacji pozwoli na realne odciążenie naszych sądów i zmniejszenie kosztów działalności gospodarczej, wpływając na wzrost konkurencyjności polskiej gospodarki, ograniczanej również z powodu zbyt długiego i kosztownego dochodzenia przez przedsiębiorców należności w obrocie gospodarczym.
Obecną słabą znajomość mediacji przez przedsiębiorców należy potraktować jako wyzwanie – również dla sędziów.
Autor jest sędzią, prezesem Sądu Okręgowego w Ostrzeszowie
‹ Sędzia i kaganek oświaty
KRS czyli więcej obywatela w sądownictwie ›

References: art. 1838
 art. 1834
 art. 321
 art. 18314
 art. 103
 art. 6
 art. 79
 art. 1041
 art. 1834
 art. 471