Source: https://www.spolkowy.pl/wspolpraca-z-chinska-firma,676,p.html
Timestamp: 2020-02-25 06:14:49+00:00

Document:
Maciej Podgórski • Opublikowane: 2019-08-05
Nawiązałem współpracę z osobą mieszkającą na stałe w Chinach, posiadającą obywatelstwo chińskie, z którą zamierzam współpracować na zasadzie pomocy w handlu na terenie Polski. W związku z tym mam kilka pytań. Jak mają się przepisy prawne do działalności gospodarczej na zasadach dropshippingu? Główną rolą mojej osoby będzie stworzenie internetowego sklepu, wystawianie na sprzedaż produktów , które po zakupie przez potencjalnego klienta oraz opłaceniu przez niego szybką płatnością będą wysyłane prostu z chin na wskazany adres. W obrębie moich obowiązków będzie także prowadzenie sklepu, oferowanie produktów w serwisach aukcyjnych takich jak Allegro, eBay, pobieranie opłat od klientów na własne konto bankowe, a następnie przekazywanie pieniędzy ze sprzedaży do właściciela chińskiej firmy, oczywiście pomniejszonej o moją prowizję. Osoba ta prowadzi działalność na terenie Chin. W regulaminie sklepu zawarte będą informacje o pośredniczeniu w transakcji między kupującym a chińską firmą. Czy taka współpraca jest legalna? Co należy spełnić, by móc to robić? Na jakich zasadach rozliczałbym się z urzędem skarbowym, czy potrzebuję pisemnej umowy z chińską firmą? Co mogliby Pastwo doradzić w tej sprawie? Co należy zawrzeć w regulaminie sklepu/aukcji?
Planowana przez Pana działalność będzie w mojej ocenie stanowić tzw. dropshipping. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zagadnienia umowy z osobą z Chin – to wskazać należy, że byłoby bardzo wskazane gdyby udało się zawrzeć z tą osobą umowę na piśmie – wówczas można w niej zawrzeć szczegółowe uregulowania dotyczące rozliczeń, dostaw, odpowiedzialności stron, prawa właściwego czy rozstrzygania sporów. Umowa mogłaby być spisana w wersji dwujęzycznej – polsko-angielskiej. Byłaby to sytuacja idealna.
Przy założeniu, że nie będzie Pan sprzedawał (towarów) we własnym imieniu i na własny rachunek, a Pańska rola będzie ograniczać się do zbierania zamówień oraz przyjmowania zapłaty od klientów i przekazywaniu jej dostawcy, należy Pana uznać za dostarczyciela usług pośrednictwa w nabyciu towaru.
Zgodnie z artykułem 12 ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta, najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, przedsiębiorca (a wiec także parający się dropshippingiem) ma obowiązek poinformować konsumenta m.in. o zawarciu umowy w imieniu innego przedsiębiorcy. Zatem w opisie aukcji lub w regulaminie sklepu internetowego powinny znaleźć się między innymi zapisy przewidujące:
Brak takich informacji narusza ustawę o prawach konsumenta i może skutkować nałożeniem kary za „pozorny dropshipping”.
W „pozornym” dropshippingu handlowiec zazwyczaj nie przyznaje się do pochodzenia towaru i nie informuje o swojej roli pośrednika (a nie sprzedającego) w transakcji. Najczęściej wygląda to tak, że zakupiony przez klienta produkt na aukcji jest zamawiany w jakimś chińskim serwisie z adresem dostawy jako adresem klienta. Bywa, że handlowiec zamawia produkt pod swój adres i przesyła go sam potem do klienta końcowego.
Jeszcze w 2016 roku tematem pozornego dropshippingu zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wówczas ostrzegał konsumentów przed zakupami produktów przez Internet w dropshippingu, uznając je jako potencjalnie groźne dla polskiego rynku.
O tym, jakie konsekwencje mogą spotkać uprawiającego taki proceder, możemy z kolei przekonać się, analizując jedną z decyzji, jaką wydała krakowska Delegatura UOKiK w Krakowie (cała treść jest dostępna na stronie decyzje.uokik.gov.pl ):
„Na podstawie art. 27 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, uznaje się za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów działania XXX z siedzibą w … podejmowane w związku z oferowaniem za pośrednictwem internetowego serwisu aukcyjnego allegro.pl usługi pośrednictwa w zakupie towarów od zagranicznych sprzedawców, polegające na nieprzekazywaniu w sposób jasny i jednoznaczny oraz we właściwym czasie istotnych informacji:
1) o tym, że przedmiotem aukcji organizowanych przez przedsiębiorcę jest usługa pośrednictwa w zakupie towaru od zagranicznego sprzedawcy, a nie sprzedaż towaru prezentowanego w tytule i w opisie aukcji,
2) o imieniu, nazwisku (nazwie) i adresie (siedzibie) sprzedawcy towaru,
3) o cenie towaru i wynagrodzeniu przedsiębiorcy, obejmującej wszystkie ich składniki, a w szczególności cła i podatki,
4) o przedsiębiorcy, któremu kupujący powinien odesłać otrzymany towar w przypadku odstąpienia od umowy, co może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął, które to działanie stanowi praktykę wskazaną w art. 6 ust. 1 w związku z art. 4 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. Nr 171, poz.1206) i narusza art. 24 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji konsumentów, oraz stwierdza się zaniechanie jej stosowania: z dniem 27 kwietnia 2014 r. w zakresie wskazanym w pkt 3, z dniem 4 czerwca 2014 r. w zakresie wskazanym w pkt 2 i z dniem 30 sierpnia 2014 r. w zakresie wskazanym w pkt 1 i 4. II. na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów nakłada się karę pieniężną na XXX z siedzibą w …, z tytułu dopuszczenia się stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, o której mowa w pkt I. niniejszej decyzji, w wysokości 9 709,00 zł (słownie: dziewięć tysięcy siedemset dziewięć złotych 00/100), płatną do budżetu państwa”.
Jak się wydaje, regulamin sklepu oraz polityka prywatności winny zawierać również zapisy dotyczące ochrony danych osobowych – w związku z obowiązywaniem rozporządzenia RODO. Należałoby zwrócić uwagę na poniższe przepisy.
Zgodnie z art. 3.2 RODO „Rozporządzenie to ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych osób, których dane dotyczą, przebywających w Unii przez administratora lub podmiot przetwarzający (a zatem osobę fizyczną lub prawną, organ publiczny, jednostkę lub inny podmiot, który przetwarza dane osobowe w imieniu administratora) niemających jednostek organizacyjnych w Unii, jeżeli czynności przetwarzania wiążą się z oferowaniem towarów lub usług takim osobom, których dane dotyczą, w Unii – niezależnie od tego, czy wymaga się od tych osób zapłaty”.
Tak więc internetowi sprzedawcy z Chin i Aliexpress oferujący towary konsumentom z UE podlegają tej regulacji – co do zasady – raczej jako „podmioty przetwarzające” niż administratorzy.
Kolejnym przepisem RODO, który należy przywołać, jest art. 27 – stanowi on, iż jeżeli zastosowanie ma art. 3 ust. 2, administrator lub podmiot przetwarzający na piśmie wyznacza swojego przedstawiciela w Unii. Nie ma zatem wprost wymogu zawarcia umowy – może być pisemne upoważnienie. Nie wystarczają są zatem e-maile czy publikacja na stronie www.
Rozporządzenie RODO wyraża zasadę dopuszczającą przekazanie danych do państwa trzeciego jedynie wtedy, gdy to państwo zapewnia odpowiedni stopień ochrony danych z pewnymi wyjątkami przewidzianymi w art. 49 – m.in., gdy: przekazanie jest niezbędne do wykonania umowy między osobą, której dane dotyczą, a administratorem lub do wprowadzenia w życie środków przedumownych podejmowanych na żądanie osoby, której dane dotyczą; przekazanie jest niezbędne do zawarcia lub wykonania umowy zawartej w interesie osoby, których dane dotyczą, między administratorem a inną osobą fizyczną lub prawną.
RODO wymaga także, aby operacje przekazania danych objęte zakresem zastosowania art. 49 co do zasady nie powinny mieć charakteru masowego, nawet jeżeli są powtarzalne. Mają to być przypadki „sporadyczne”. Jako przykład „sporadyczności” podaje się zawarcie umowy przez biuro podróży z hotelem w państwie trzecim i przekazanie mu danych osobowych w związku z realizacją umowy wycieczki.
Przekazanie danych może nastąpić, gdy osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę. RODO wymaga, aby zgoda ta była wyraźna. Wymagane jest również, aby osoba, której dane dotyczą, przed wyrażeniem zgody była poinformowana o ewentualnym ryzyku związanym z brakiem decyzji stwierdzającej odpowiedni stopień ochrony w państwie trzecim lub organizacji międzynarodowej oraz związanym z brakiem odpowiednich zabezpieczeń. Zgoda musi być udzielona dobrowolnie.
Powyższe oznacza zatem wprowadzenie odpowiednich zapisów w polityce prywatności na stronie sklepu oraz w regulaminie – być może także odpowiednie „okienka zgód”.
Przychodem dropshippera jako pośrednika jest uzyskana kwota prowizji, którą trzeba opodatkować podatkiem dochodowym.
Zamieszczam poniżej interpretację indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 7 listopada 2013 r. (IBPBI/1/415-827/13) dotyczącą dropshippingu:
„Wnioskodawca prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w modelu logistycznym dropshippingu. Dochody uzyskane z tej działalności opodatkowuje tzw. 19% podatkiem liniowym. Wnioskodawca korzysta ze zwolnienia od podatku od towarów i usług dla drobnych przedsiębiorców na podstawie przepisu art. 113 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług. Przedmiotem działalności gospodarczej Wnioskodawcy jest świadczenie usług pośrednictwa handlowego poprzez aukcje internetowe. Usługi pośrednictwa świadczone przez Wnioskodawcę polegają na prezentowaniu na swoim koncie w portalach aukcyjnych towarów będących własnością jego partnerów (podmiotów, których siedziba znajduje się poza Unią Europejską, na terytorium państwa trzeciego – w Chinach, w przyszłości być może również w Stanach Zjednoczonych), zbieraniu zamówień, obsłudze płatności, tj. inkasowaniu wpłat od klientów w postaci przelewów bankowych na rachunek Wnioskodawcy i przekazywaniu ich na rachunek partnera, przekazywaniu zamówień do partnera oraz ewentualnej pomocy klientowi w postępowaniu reklamacyjnym
Przykładowo zatem, gdy podmiot otrzyma od klienta wpłaty w wysokości 150,00 zł, przy czym, wynagrodzenie za usługę pośrednictwa będzie stanowiło kwotę 50,00, zaś zapłata za towar kwotę 100,00 zł, to przychodem jego będzie wyłącznie kwota 50,00 zł, na którą klientowi zostanie wystawiony rachunek. Pozostała kwota 100,00 zł nie będzie stanowiła przychodu Wnioskodawcy, gdyż Wnioskodawca jedynie inkasuje tą kwotę na rzecz swojego partnera. Sytuacja przedstawiałaby się odmiennie, gdyby Wnioskodawca nabywał towar na własność, a następnie odsprzedawał go klientom jako właściciel, a jedynie proces dostawy towaru do klienta przerzucał na partnera. Działalność Wnioskodawcy ogranicza się jedynie wyłącznie do świadczenia usług pośrednictwa handlowego”.
Z kolei zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług, podatnikami VAT z tytułu importu towaru są podmioty zobowiązane do uiszczenia cła, nawet gdy sprowadzany przedmiot jest z niego zwolniony, jego pobór został chociażby w części zawieszony albo zastosowano preferencyjną stawkę celną. Z zapłaty podatku VAT i cła kupujący będzie zwolniony, gdy łączna wartość zakupionych towarów nie przekroczy określonego limitu. Dla podatku VAT limit wynosi 22 euro (art. 51 ust. 1 ustawy o VAT), a dla cła – 150 euro (art. 23 ust. 2 rozporządzenia Rady [WE] nr 1186/2009 ustanawiającego wspólnotowy system zwolnień celnych).
Jednakże z zapłaty podatku VAT i cła kupujący będzie zwolniony, gdy łączna wartość zakupionych towarów nie przekroczy określonego limitu. Dla cła limit wynosi 150 euro (art. 23 ust. 2 rozporządzenia Rady [WE] nr 1186/2009 ustanawiającego wspólnotowy system zwolnień celnych), a dla podatku VAT – 22 euro (art. 51 ust.1 ustawy o VAT).
Istotne są też przepisy art. 51 ust. 2 i 3 ustawy o VAT. Zgodnie z art. 51 ustawy o podatku od towarów i usług:
3. Zwolnienia od podatku, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się do towarów importowanych w drodze zamówienia wysyłkowego”.
Jak pisze Jacek Matarewicz w komentarzu do ustawy o podatku od towarów i usług. (Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2018), jest „trudno stwierdzić, co ustawodawca miał na myśli, posługując się terminem „zamówienie wysyłkowe”. W kwestii tej wypowiedział się Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej z 15.12.2010 r., IPPP2/443-497/09/10-3/S/BM/AK, LEX nr 50890, który stwierdził:
„Zarówno ustawa o podatku od towarów i usług jak i przepisy wykonawcze do niej nie zawierają definicji «zamówienie wysyłkowe». Stąd też zasadnym w takiej sytuacji będzie posłużenie się definicjami słownikowymi i potocznym rozumieniem pojęć. Według Internetowego Słownika Języka Polskiego (Wydawnictwo Naukowe PWN) «zamówienie» to 1. «polecenie dostarczenia lub wykonania czegoś», 2. «to, co zostało zamówione», 3. «blankiet z wyszczególnieniem zamówionych towarów lub usług»; natomiast «zamówić – zamawiać» to m.in. 1. «polecić komuś wykonanie lub dostarczenie czegoś», 2. «zapewnić sobie możliwość skorzystania z jakiejś usługi», 3. «poprosić o podanie czegoś w restauracji», 4. «umówić się z kimś na wykonanie pracy w określonym terminie». Przez pojęcie «wysyłka» należy rozumieć 1. «wysłanie czegoś», 2. «to, co się wysyła». Zatem powyższe definicje wskazują, iż pod pojęciem «zamówienia wysyłkowego» rozumieć należy polecenie dostarczenia towarów, które mają zostać do zamawiającego przesłane, tzn. nie jest on zobowiązany do nabycia ich osobiście”.
Na podstawie powyższych definicji można wskazać, iż zakupy w drodze zamówienia wysyłkowego powinny posiadać następujące cechy:
zamówiony towar jest przesyłany na wskazany przez kupującego adres przez podmioty wyspecjalizowane w dziedzinie dostarczania przesyłek, np. przez pocztę, kuriera, bez konieczności dokonywania osobistego odbioru towarów przez kupującego.
Dodatkowo wskazać należy, iż zazwyczaj, przy zamówieniach wysyłkowych, zapłata za towar, w zależności od umowy zawartej przez strony transakcji, jest realizowana jako przedpłata, np. jako przelew na rachunek bankowy sprzedającego, bądź za pobraniem, np. przez firmę dokonującą dostawy po dostarczeniu towaru do zamawiającego.
Zdaniem tego autora należy uznać, iż wszelkie zamówienia w sklepach internetowych z krajów trzecich nie będą korzystać ze zwolnienia z VAT-u.

References: art. 27
 art. 6
 art. 4
 art. 24
 art. 106
 art. 3
 art. 27
 art. 3
 art. 49
 art. 49
 art. 113
 art. 17
 art. 51
 art. 51