Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/635158,strona-przegrywajaca-proces-zaplaci-za-dojazd-adwokata-do-sadu.html
Timestamp: 2019-07-20 04:07:37+00:00

Document:
Strona przegrywająca proces zapłaci za dojazd adwokata do sądu - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoStrona przegrywająca proces zapłaci za dojazd adwokata do sądu
Strona przegrywająca proces zapłaci za dojazd adwokata do sądu
autor: Ewa Maria Radlińska25.07.2012, 07:25; Aktualizacja: 25.07.2012, 08:45
Strona przegrywająca proces zapłaci także za wydatki adwokata strony przeciwnej na dojazd do sądu – uchwalił Sąd Najwyższy.
Wydatki związane z kosztami podróży do klienta można uznać za niezbędne
Tomasz M. wniósł pozew o zapłatę przeciwko Janowi Ś. Żądał kwoty 12 tys. zł z odsetkami i kosztami procesu. Jan Ś. wniósł jednak o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz od powoda kwoty 4 tys. zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Na tę sumę składały się m.in. wydatki adwokata Jana Ś. na dojazd do sądu – ponad 1 tys. zł. Pełnomocnik wskazał, że trasę ze Zgorzelca do sądu w Legnicy i z powrotem pokonywał siedem razy.
Za każdy kilometr podróży własnym samochodem liczył 0,8358 zł, stosując w tym zakresie przepisy rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (Dz.U. nr 236, poz. 1990 ze zm.).
Sąd Rejonowy w Legnicy oddalił powództwo, zasądził jednak od Tomasza M. na rzecz Jana Ś. 3 tys. zł zwrotu kosztów postępowania, pomijając tym samym wydatki związane z dojazdami adwokata.
Powołał się na art. 98 k.p.c., zgodnie z którym do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony – a nie koszty dojazdu prawnika.
Jan Ś. wniósł zażalenie do sądu okręgowego, który przedstawił sprawę do rozpoznania Sądowi Najwyższemu.
W ocenie sądu odwoławczego w praktyce trudno bowiem wyobrazić sobie, by adwokat mający siedzibę kancelarii poza siedzibą sądu procesowego mógł skutecznie wykonywać swe obowiązki bez ponoszenia kosztów podróży.
A zatem wydatki z tym związane można uznać za niezbędne.
Nie zawsze przegrany pokryje koszty procesu »
Sprawiedliwy wyrok dla ustalonego sprawcy to wartość bezcenna »
Jak ułatwić dostęp do sprawiedliwości »
SN podzielił tę argumentację i orzekł, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi, który jest zastępowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, koszty jego przejazdu do sądu, jeżeli w okolicznościach sprawy były one niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.
Uchwała Sądu Najwyższego z 18 lipca 2012 r., sygn. akt III CZP 33/12.
Tagi:orzeczenia SN, zawody prawnicze
Potrafisz pisać logicznie? Nie dostaniesz pełnomocnika z urzędu
Johnson(2012-07-25 08:25) Zgłoś naruszenie 00
Przecież SN nie jest od "uchwalania" prawa.
Andrzej(2012-07-25 09:10) Zgłoś naruszenie 00
Celem ustawy o ksc było ustalenie zamknietego katalogu kosztów. Podobnie rozporządzenie o wynagrodzeniu adwokatów zna koszty ryczałtowe które, ze swej istoty, mieszczą w sobie koszt dojazdu do sądu.
Pivot(2012-07-25 09:51) Zgłoś naruszenie 00
Do Andrzeja: art. 98 par. 3 kpc wyraźnie rozróżnia wynagrodzenie pełnomocnika i jego wydatki. Dlatego twierdzenie o tym, że wynagrodzenie jest ryczałtowe i zawiera w sobie także koszty przejazdu nie tylko nie znajduje potwierdzenia w obowiązujących przepisach, ale jest z nimi w sposób oczywisty sprzeczne. Z uwagi na ryzyko niekorzystnego przebiegu rozprawy i treść art. 162 kpc, trudno sobie wyobrazić sytuację, kiedy udział pełnomocnika można by było uznać za niecelowy (oczywiście tego nie należy oceniać post factum, bo jadąc na rozprawę pełnomocnik nie wie, co się na niej wydarzy).
rjaw(2012-07-26 08:15) Zgłoś naruszenie 00
Oj, wprowadzi ta uchwała zamieszanie w orzecznicwie - zwłaszcza w w sądach rejonowych w mniejszych miejscowościach. Bo (odnosząc się do wpisów powyżej) to w Zakopanem też są adwokaci i radcowie. Jeśli by zaś przyjąć, że przybranie sobie kogoś z Krakowa jest celowe, to może z Warszawy też celowe.
Moim zdanie gdy w miejscowości bedącej siedzibą sądu są osoby mogące świadczyć obsługę prawną w danej sprawie - to przybranie pełnomocnika z innej miejscowości nie jest celowe w rozumieniu przepisów o zwrocie kosztów.
Ale poczekajmy na uzasadnienie SN.
prosty sposób na zniechęcenie do procesu(2012-07-25 10:19) Zgłoś naruszenie 00
Mieszkam w Zakopanym, będę sobie wynajmował adwokatów na Helu.
Pivot(2012-07-26 14:44) Zgłoś naruszenie 00
do 7: art. 98 par. 2 kpc dotyczy sytuacji, kiedy w postępowaniu nie występuje adwokat lub radca. Wówczas jednak ustawodawca wskazuje, że suma kosztów przejazdu i utraconego zarobku nie może przekraczać WYNAGRODZENIA jednego adwokata. Skoro w par. 3 wyraźnie odróżniono wynagrodzenie od wydatków pełnomocnika, to jest tym bardziej oczywiste, że traktowanie tych drugich, jako składnika wynagrodzenia jest nieuprawnione.
Ponadto treść par. 3 in fine potwierdza racjonalność przedstawionego przeze mnie stanowiska także z innych względów. Skoro strona ma kwalifikowanego pełnomocnika to jej koszt przejazdu uznaje się za uzasadniony tylko wówczas, gdy stawiennictwo było nakazane (skoro adwokat ponosi wydatki związane z dojazdem i podlegają one ewentualnemu zwrotowi w razie wygranej, to nie można ich dublować poprzez generowanie kosztów dojazdu strony). Proszę zauważyć, że par. 2, dotyczący sytuacji, gdy nie ma adwokata lub radcy, nie ogranicza żądania strony do kosztów nakazanego stawiennictwa, ale mówi o kosztach przejazdu do sądu w ogóle (a więc także wówczas, gdy stawiennictwo nie było obowiązkowe, tak jak w przypadku stawiennictwa adwokata). Zgadzam się, że SN różnie to rozstrzygał. Przedstawiam jednak argumentację podważającą stanowisko odmienne niż to zaprezentowane w uchwale będącej przedmiotem komentowanego przez nas artykułu. Moim zdaniem sprawa jest dosyć klarownie i rozsądnie unormowana przepisami. Inną rzeczą jest to, że praktyka orzecznicza sądów nie dojrzała do tego, aby pochylono się nad przepisami o kosztach procesu, a uzasadnienia rozstrzygnięć o kosztach sprowadzają się w 95 % do powołania numeru przepisu art. 98 k.p.c. Gdyby ktoś dokonał analizy tych przepisów, nie miałby wątpliwości i pytanie do SN nie byłoby konieczne.
Ale cieszę się, że SN wnioskuje w tej kwestii tak jak ja.
A co do zasadności ustanawiania pełnomocnika z drugiego końca Polski - trudno wymagać od strony, aby przy stałej obsłudze prawnej zlecała reprezentację komuś innemu. Trudno też wymagać od strony, aby po poniesieniu kosztów reprezentacji ustanawiała drugiego pełnomocnika w razie przekazania sprawy innemu odległemu sądowi. Przegrywający spór musi się liczyć z konsekwencjami przegranej. Nikt się nie dziwi, gdy w sprawie o zapłatę za uszkodzony w pralni garnitur za 600 zł koszt opinii biegłego wynosi np. 900 zł i sąd obciąża ta kwotą (oprócz innych kosztów) stronę przegrywającą. A kiedy koszty dojazdu pełnomocnika wynoszą 2,5 zł przy sprawie o 10 tys. zł to nagle pojawia się problem. Ktoś te koszty musi ponieść, a najmniej sprawiedliwym byłoby, gdyby musiały one być pokrywane przez stronę wygrywającą, czy też jej pełnomocnika (kosztem zmniejszenia wynagrodzenia za zastępstwo), a nie przez przegrywającego.
;-)(2012-07-25 15:08) Zgłoś naruszenie 00
do Pivot - polecam lekturę całego przepisu art. 98 k.p.c. I porównanie par. 2 i 3. Sprawa nie jest tak oczywista. I różnie ja SN rozstrzygał w przeszłości.
Biegły.(2012-07-25 18:22) Zgłoś naruszenie 00
Biegłego teraz trzeba b ędzie zatrudnić aby wyliczył koszty dojazdu a koszty dojazdu dla biegłego aby ma wyliczyć kolejny biegły!

References: art. 98
 art. 98
 art. 162
 art. 98
in fine
 art. 98
 art. 98