Source: https://oko.press/analizujemy-co-oznacza-decyzja-pkw/
Timestamp: 2020-08-09 20:36:55+00:00

Document:
Bez decyzji SN o wyborach prezydenckich. Co oznacza decyzja PKW?
Po uchwale wydanej w niedzielę 10 maja przez PKW wiemy już niemal na pewno, że prezydenta będziemy wybierać w lipcu. Nie wiemy jednak, kto zorganizuje wybory, kto w nich wystartuje i na jakich warunkach. I czy uda się władzy dogadać z opozycją na tyle, by zdążyć przeprowadzić zmiany, które przywrócą wyborom choćby elementarne reguły demokracji
Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej dotycząca wyborów prezydenckich została opublikowana 10 maja 2020 tuż po godz. 20:30. Czego się z niej dowiedzieliśmy?
na pewno nie będzie wyborów 23 maja. Uchwała PKW powinna ostatecznie zablokować w tej sprawie Jarosława Kaczyńskiego (jeszcze w niedzielę pojawiały się plotki, że termin wyborów przed ich formalnym zakończeniem o 21:00 zostanie przełożony przez marszałkinię Witek);
Sąd Najwyższy nie będzie się zajmował wyborami 10 maja, w których nie doszło do głosowania (wbrew „sugestiom” Kaczyńskiego i Gowina z ich porozumienia 5 maja);
od momentu opublikowania uchwały PKW w Dzienniku Ustaw, marszałkini Sejmu Elżbieta Witek będzie miała 14 dni na rozpisanie nowych wyborów. Nie mogą odbyć się później niż 60 dni od tego zarządzenia;
wybory muszą się odbyć w dzień wolny od pracy: możliwe terminy wynikające z kodeksu wyborczego to 5, 12 i 19 lipca (czytaj dalej – dlaczego).
nowe wybory oznaczają możliwość startu nowych kandydatów.
Wszystkie powyższe punkty zakładają rzecz jasna, że Prawo i Sprawiedliwość będzie się stosować choćby w stopniu elementarnym do przepisów prawa i nie zastosuje całkowicie bezprawnych trików, których używało w przeszłości.
By przypomnieć tylko ułaskawienie przed wyrokiem sądu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, albo brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Można sobie wyobrazić przecież odmowę wydrukowania w Dzienniku Ustaw uchwały PKW, by w prawnym chaosie to znów wola polityczna Jarosława Kaczyńskiego była najważniejszym źródłem prawa i procedur.
Dlaczego Sąd Najwyższy nie zajmie się wyborami?
Państwowa Komisja Wyborcza miała do wyboru dwie drogi postępowania.
Pierwszą była uchwała o zerowym wyniku wyborów – pisaliśmy o tym scenariuszu w sobotę. W takim wypadku uchwała trafiłaby do Sądu Najwyższego, który – jak tego oczekiwali dwaj liderzy Zjednoczonej Prawicy – podjąłby decyzję unieważniającą wybory prezydenckie 10 maja.
Taki scenariusz przedłużałby całą procedurę prowadzącą do nowych wyborów, bo obywatele mieliby 14 dni na składanie protestów wyborczych dotyczących procesu wyborczego zakończonego brakiem głosowania 10 maja.
Jednak PKW nie zdecydowała się na ten scenariusz. Tak uzasadniał to szef PKW Sylwester Marciniak w rozmowie z PAP:
„Koncepcja sporządzenia sprawozdania ustalającego zerowy wynik wyborów nie spotkała się z aprobatą ze strony członków PKW, dlatego że nie nastąpił akt głosowania. Tym samym obwodowe komisje wyborcze nie mogły przekazać protokołów okręgowym komisjom wyborczym”.
PKW przyjęła więc drugi wariant: ponieważ nie było głosowania na kandydatów, jest to wg Komisji stan analogiczny do sytuacji, gdyby kandydatów w ogóle nie było lub był tylko jeden. Taki wypadek regulują przepisy Kodeksu wyborczego:
Zobacz artykuł 293 Kodeksu Wyborczego
Jeżeli w wyborach, o których mowa w art. 289 i art. 292, głosowanie miałoby być przeprowadzone tylko na jednego kandydata, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdza ten fakt w drodze uchwały, którą przekazuje Marszałkowi Sejmu, podaje do publicznej wiadomości i ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14 dniu od dnia ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w Dzienniku Ustaw. Przepisy art. 289 § 2 i art. 290 stosuje się odpowiednio określające maksymalny termin 60 dni na przeprowadzenie wyborów od momentu ich zarządzenia
Przepis § 1 stosuje się odpowiednio w przypadku braku kandydatów.
Zobacz art. 289. Kodeksu Wyborczego
Zobacz art. 290 Kodeksu Wyborczego
Marszałek Sejmu zarządza wybory Prezydenta Rzeczypospolitej w drodze postanowienia. Postanowienie Marszałka Sejmu podaje się do publicznej wiadomości i ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej najpóźniej w 3 dniu od dnia zarządzenia wyborów.
W postanowieniu, o którym mowa w § 1, Marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej, określa dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych przewidzianych w kodeksie (kalendarz wyborczy).
Scenariusz z przekazaniem sprawy wyborów prezydenckich Sądowi Najwyższemu był przychylnie komentowany w większości mediów – również w OKO.press wydawał nam się rozsądnym wyjściem z wyborczego chaosu. Ale bardzo krytycznie oceniała go część konstytucjonalistów.
W rozmowie z OKO.press sprzeciwiła się mu m.in. prof. Ewa Łętowska, która uważa, że nie należało w ręce sądu oddawać bałaganu, który stworzyli politycy: „Niech ręka boska broni robić z Sądu Najwyższego przyzwoitkę do czegoś, czego nie da rady zalegitymizować”.
Czego nie wiemy o przyszłych wyborach
Fakt, że znamy już w dużym przybliżeniu datę wyborów prezydenckich, to pewna ulga po tygodniach parcia PiS na wybory 10 maja.
Ale wielu rzeczy wciąż nie wiemy.
kto będzie organizował wybory: Poczta Polska „pod wodzą” Jacka Sasina czy PKW, jak – podobno – ustalili Gowin z Kaczyńskim;
czy będą korespondencyjne, czy jednak politycy zdecydują się na wybory mieszane;
co z koncepcją „praw nabytych” kandydatów już zarejestrowanych do wyborów 10 maja, o której także mowa była w porozumieniu między Jarosławami – Gowinem i Kaczyńskim.
Zgodnie ze zmienionym w czwartek 7 maja Kodeksem wyborczym i specustawą covidową sytuacja w niedzielę 10 maja o godz. 22:30 jest następująca:
głosujemy w wyborach korespondencyjnych organizowanych przez Jacka Sasina, a kandydaci zgłaszają się od nowa i od nowa muszą zebrać 100 tys. podpisów poparcia.
Zwracał na to uwagę szef PKW Sylwester Marciniak w rozmowie z TVN24: „To jest kwestia władzy ustawodawczej, jak określi zasady nowych wyborów. W dalszym ciągu obowiązuje art. 102 z „ustawy covidowej”, który pozbawiał pewnych kompetencji PKW, m.in. w zakresie ustalania i druku kart do głosowania”.
Były szef PKW Wojciech Hermeliński w TVN 24 mówił tak:
„Jeżeli będą nowe wybory, to musi być otwarcie drogi dla nowych kandydatów. Kwestia, co ze starymi kandydatami. Można stanąć na stanowisku, że te osoby, które już były kandydatami, nie są winne tego, że będą musiały zbierać podpisy po raz drugi – bo wina była po stronie państwa. Ale skoro to nowe wybory, to być może ustawodawca zdecyduje, że wszyscy muszą mieć równe prawa i wszyscy muszą teraz zbierać podpisy”.
Zmiana ustawy wymaga zgody Senatu
Wszelkie zmiany obecnego stanu rzeczy trzeba przegłosować ekspresową ścieżką w parlamencie. Dotyczy to zwłaszcza kwestii „praw nabytych” starych kandydatów a także roli PKW. A to wymaga współpracy m.in. zdominowanego przez opozycję Senatu, który może stawiać swoje warunki i dysponuje bronią w postaci odwlekania głosowania nad zmianami ustawy.
Na dogadanie się z opozycją PiS ma bardzo mało czasu.
Tymczasem czas goni
Jak pisaliśmy, marszałek Witek ma 14 dni zarządzenie wyborów od publikacji uchwały PKW, która najprawdopodobniej nastąpi jutro, 11 maja. Wybory muszą się odbyć nie później niż 60 dni od zarządzenia, czyli 5, 12 lub 19 lipca, w zależności od tego, kiedy Witek ogłosi ich termin.
Jeżeli miałoby dojść do nowelizacji ustaw, musiałoby to nastąpić w najbliższych dwóch tygodniach, najpóźniej do środy 20 maja.
Jest także druga komplikacja. Komitety wyborcze muszą zarejestrować kandydatów najpóźniej 55 dni przed dniem głosowania. A zatem:
Jeśli nowe wybory zostały rozpisane już 11 maja, zgodnie z Kodeksem wyborczym jedynym możliwym terminem byłby 5 lipca, a potencjalni kandydaci mieliby tylko jeden dzień na zebranie 1000 podpisów uprawniających do rejestracji komitetu wyborczego.
Jeśli poczeka do środy 13 maja, wybory będą 12 lipca, a czas na zebranie 1000 będzie do poniedziałku 18 maja.
Jeśli Witek poczeka do środy 20 maja, wybory będą 19 lipca, a czas na zebranie 1000 podpisów będzie do poniedziałku 25 maja.
Kandydaci musieliby następnie zebrać 99 tys. brakujących podpisów, mieliby na to szalenie krótki czas, żeby zmieścić się w 45 dniach przed datą głosowania, co jest kolejnym problemem.
Najsensowniejszy z punktu widzenia prac legislacyjnych w Sejmie byłby termin najpóźniejszy. Ale przy obecnym poziomie konfliktu politycznego uchwalenie jakichkolwiek zmian przed rozpoczęciem nowego procesu wyborczego może być niezwykle trudne.
A jeśli klasa polityczna nie osiągnie konsensusu co do zasad nowych wyborów, w czerwcu możemy obudzić się w sytuacji analogicznej do tej z maja: wybory pod kontrolą ministra Sasina przy pomocy Poczty, z groźbą bałaganu i organizacyjnego chaosu, podejrzeniami o możliwe manipulacje i fałszerstwa, i prawdopodobnym bojkocie części opozycji. A potem – fali protestów do Sądu Najwyższego.
Wybory, Elżbieta Witek, Jarosław Kaczyński, Państwowa Komisja Wyborcza, Sąd Najwyższy, Wybory prezydenckie 2020
Zadam proste pytanie: po co nam konstytucja i jakieś prawo? Jak wychodzi facet na dodatek sędzia (Szef PKW) i komunikuje, że nie było wyborów, bo nie było kandydatów. Choć nie on i nie jego firma te wybory organizowała. Bo zgodnie z ustawą, którą pan Duda podpisał w piątek ten sędzia niema nic do gadania, bo to pan Sasin był wyznaczony ustawowo na wodzireja tego głosowania. Państwowa Komisja Wyborcza wydaje oświadczenie, którego zgodnie z prawem nie może wydać, a do tego mówi bzdury i komunikuje, że te bzdury są ostateczne. To jakieś jaja! A najlepsze jest to, że kandydaci, których rzekomo nie było wg. Szefa PKW mają zachować podpisy, które zbierali na wybory, których nie było, w których oni nie uczestniczyli!! A że byli kandydatami niech świadczy czwartkowa debata w „narodowej” TVP. Chyba że to co oglądałem, to była mistyfikacja i cyrk dla pospólstwa? Powiedzcie, czy ja zwariowałem? czy to jakieś jaja są?
10 maja 2020 at 23:25
1. Sasin nigdy nie miał być 'wodzirejem głosowania' – część kompetencji została przesunięta do ministerstwa z uwagi na naglące terminy. Rozwiązanie złe i być może niekonstytucyjne, ale głosy liczyć i ogłosić wyniki miało PKW. Za dużo spotów swojej idolki pani Kidawy oglądasz
2. Jasne, decyzja nieco dziwna, ale najlepsza z możliwych, o czym nawet Hermaliński mówił który walcuje PiS za każdym razem. Wielkie brawa dla PKW za to ,że wznieśli sie ponad polityczne podziały i umożliwili wyjście z tej patowej sytuacji w sposób prawnie prawidłowy. Teraz piłeczka jest w rękach Tomasza Grodzkiego – czy znowu totalna opozycja pokaże się z totalnej strony? A może zechce konstruktywnie wziąć udział w tworzeniu noweli poprawiającej wszystko co złe w uchwalonej w piątek ustawie?
11 maja 2020 at 01:23
Bogdan Bohdan 11 maja 2020
O czym ty piszesz? Co ma do tego wszystkiego Grodzki? Co ty chcesz poprawiać "Rozwiązanie złe i być może niekonstytucyjne"?
11 maja 2020 at 01:57
Co ma Grodzki do tego? Jest marszałkiem Senatu RP i jeśli znów senat będzie 'udawał' ,że zajmuje sie ustawą przez 30 dni to możemy mieć kolejny bigos. I tak – nawet to rozwiązanie 'złe i być może niekonstytucyjne' można poprawić przed wyborami. Być może na zupełnie nową ustawę- kwestia tego, że musi być wola porozumienia w tej sprawie ze strony opozycji.
11 maja 2020 at 07:20
Mateusz Głazowski 11 maja 2020
Szanowny o czym? Kto niby i z kim ma się porozumieć, jeśli rządzące chamstwo lekceważy opozycje? Czyli to porozumienie miałoby polegać na przyklepaniu wszystkich pomysłów Kaczafiego, poza, co oczywiste, wprowadzeniem stanu klęski żywiołowej, której to decyzji on nie chce podjąć.
11 maja 2020 at 10:16
Chłopie – przeczytaj sobie ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z grudnia 2008. Łap nawet link:
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/d­ownload.xsp/WDU20082341570/T/D20081­570L.pdf
Ustawa przyjęta przez PO-PSL która wprowadza dwa stany – epidemii i zagrożenia epidemiologicznego które NIE SĄ stanami wyjątkowymi a jednak sama ustawa zezwala na wprowadzenie ograniczeń wolności obywatelskich. Wprowadzenie stanu wyjątkowego byłoby kompletnie bezprawne bo służyłoby jedynie przesunięciu wyborów. Poza tym wiele osób o tym nie wie, ale podczas stanu wyjątkowego zabroniona jest zmiana prawa wyborczego a głosowanie korespondencyjne to jedyna możliwość przeprowadzenia wyborów w najbliższym roku albo i dwóch.
11 maja 2020 at 15:57
Andrzej Kolasa 11 maja 2020
ad HeroOf Justice warto przeczytać tekst Ustawy o stanie klęski żywiołowej, Stan prawny aktualny na dzień: 05.04.2020 art 2 i 3 ust 1 ppkt 2 która wyraźnie określa kiedy i z jakich powodów wprowadza się stan klęski żywiołowej
cyt. "Art. 2. Przesłanki wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Stan klęski żywiołowej może być wprowadzony dla zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia.
Pokrętne tłumaczenie nic tu nie pomoże……
11 maja 2020 at 17:46
I vice versa za dużo oglądasz telewizji tzw publicznej. Nie można budować "domu" na fałszywych i bezprawnie ustalonych fundamentach.
11 maja 2020 at 08:23
W ogóle nie oglądam TVP, ani TVN ani Polsatu. Chyba,ze jakiś dobry film puszczają 😉 Fałszywe fundamenty to masz w senacie gdzie narcystyczny łapówkarz jest trzecią osobą w państwie.
11 maja 2020 at 15:58
I błąd, masz w ten sposób ograniczone możliwości oceny rzeczywistości, co widać po pokrętnych wpisach. Na drugą część odpowiem cytatem z Biblii (Mat. 7:3-5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? (Dwie srebrne wieże)
11 maja 2020 at 17:52
Jarosław Malawski 11 maja 2020
A ja mam inny pomysł. Dlaczego to senat ma poprawiać złe prawo?
Może pani Witek przestałaby wyrzucać z siebie słowa z prędkością karabinu maszynowego i dopuściła do głosu opozycję, która wskazuje niedociągnięcia przepisów? I może by bezmózgie stado posłów Zjednoczonej Prawicy zastanowiło się od czasu do czasu nad tym co mówi opozycja, zamiast bezrefleksyjnie odrzucać każdą poprawkę zgłoszoną przez opozycję? Czy naprawdę ustawa musi wyjść z Sejmu w ciągu kilku godzin? Może gdyby obrady w Sejmie trwały tydzień, to Senat nie musiałby się nad ustawą zastanawiać miesiąc, tylko uwinąłby się w tydzień? Może czasem warto policzyć, że dwa tygodnie to mniej niż miesiąc, a wystarczy odrobina dobrej woli, żeby się dogadać.
11 maja 2020 at 09:25
Właśnie tu jest sedno całego tego bałaganu fundowanego nam przez reżim.
13 maja 2020 at 19:30
Marcin Benedykt 11 maja 2020
"… głosy liczyć i ogłosić wyniki miało PKW"
No to mogła policzyć i ogłosić zgodnie z prawdą, że każdy kandydat otrzymał 0 głosów. I na tym koniec. A nie, że nie było kandydatów, bo to nie jest prawda.
Jerzy Musielak 11 maja 2020
Tak. Od 2015 roku mamy – PIRAMIDALNE SZAMBO. Wszyscy wiedzą (mam taką nadzieję) jak wygląda Piramida
i jak wygląda Szambo. Teraz następuje szpica Piramidy. A POLSKA tonie w Szambie. I nie jest sztuką dziś dywagowanie o zamianie Szamba w Krystaliczne Żródełko. Prawdziwą sztuką jest wybicie z jednego ŁBA – robienie
kolejnych Szamb………………
11 maja 2020 at 11:57
Dariusz Kazański 11 maja 2020
Panie Andrzeju, Pańskie oburzenie jest całkowicie bezpodstawne. PKW nie orzekła o braku kandydatów w wyborach ale o braku możliwości głosowania na kandydatów. To są dwie różne sytuacje, których skutek jednak, w kontekście celu organizowania wyborów, jest ten sam. Celem organizowania wyborów jest wyłonienie zwycięzcy na urząd. Nie uda się wyłonić zwycięzcy zarówno w przypadku braku możliwości głosowania, jak i przy braku kandydatów. Dlatego można zgodnie z prawdą stwierdzić, że brak możliwości głosowania jest równoznaczny w skutkach z brakiem kandydatów. I nie trzeba przy tym wariować.
11 maja 2020 at 07:57
Można powiedzieć, że Uchwała jest sprytnie sformułowana i brak możliwości zrównała z brakiem kandydatów. Jednak rzeczywistość jest inna. Brak możliwości jest faktem, natomiast brak kandydatów z paragrafu 2 jest fikcją. Od PKW oczekiwałbym rzetelnej oceny sytuacji i wydarzenia a nie kluczenia prawnego. Tym orzeczeniem PKW moim skromnym zdaniem postawiła pod dużym znakiem zapytania swą wiarygodność i zaufanie społeczne.
11 maja 2020 at 08:32
Nie zgadza się Pan z tym, że z powodu braku możliwości głosowania jesteśmy w sytuacji podobnej do tej, w której nie byłoby kandydatów, spośród których można wybrać kogoś na urząd? W obu przypadkach podstawowe konsekwencje są identyczne – mamy wakat na urzędzie i konieczność zorganizowania nowych wyborów. To właśnie stwierdziła PKW. Porównanie dotyczy skutków a polskie prawo jak na razie jedyną możliwość sytuacji, w której po ogłoszonych wyborach nie wyłania się zwycięzcy i konieczne jest przeprowadzenie nowych wyborów widzi w tym przypadku, gdy nie było kandydatów (lub 1). Nie przewidziano braku możliwości głosowania.
Tak więc popełnia Pan niepotrzebne uproszczenie: PKW nie zrównała (nie utożsamiła) braku możliwości z brakiem kandydatów. Zrównała skutki tych sytuacji. Jeśli z powodu braku możliwości głosowania musimy przeprowadzić nowe wybory, to jesteśmy w tej samej sytuacji, w której bylibyśmy, gdyby nie było kandydatów (również musielibyśmy przeprowadzić nowe wybory).
Jedyne, co w uchwale PKW jest kontrowersyjne, to wskazanie marszałka Sejmu jako zarządzającego kolejne wybory.
11 maja 2020 at 09:05
A co w takim razie o braku możliwości zaskarżenia uchwały? Dla mnie sytuacja jest jednoznaczna. Mamy od dwóch miesięcy sytuację nadzwyczajną, a rządzący nie chcą tego przyznać i szukają pokrętnych dróg po drodze łamiąc prawo i Konstytucję aby jak najszybciej doprowadzić do reelekcji swego kandydata z racji strachu z nadchodzącym kryzysem gospodarczym i jego możliwymi skutkami mogącymi wpłynąć negatywnie na szansę reelekcji obecnego prezydenta.
11 maja 2020 at 09:14
Wakat na urzędzie to będziemy mieli dopiero 7 sierpnia.
A Marszałka Sejmu jako organizatora kolejnych wyborów wskazuje kodeks wyborczy, a nie PKW (Art. 293 par. 2)
11 maja 2020 at 09:27
PKW wyszła poza swoje kompetencje. Prof. Anna Rakowska-Trela cyt. " Widzę tam dwa zasadnicze problemy. Pierwszy jest taki, że PKW wykroczyła poza swoje kompetencje, bo nie ma prawa do dokonywania powszechnej wykładni ustaw. A rozumiem, że ta uchwała była właśnie próbą dokonania wykładni, której inne organy będą się trzymać albo przynajmniej potraktują jako niewiążącą wskazówkę. W mojej ocenie PKW powinna była się zatrzymać na paragrafie pierwszym.
Po drugie – problemem jest ta bardzo daleka analogia, którą zastosowano w paragrafie drugim. Wybory, które nie odbyły się z powodu braku kandydatów to coś innego niż wybory, które się nie odbyły, bo po prostu państwo sobie ich nie przeprowadziło. Nie można stawiać znaku równości między tymi sytuacjami."
11 maja 2020 at 22:03
Weronika Kostyrko 11 maja 2020
Jasno i zwięźle – dziękuję!
11 maja 2020 at 00:28
Paweł Romańczuk 11 maja 2020
Latajacy cyrk Monty Python'a!
11 maja 2020 at 00:46
Wrobel Cwirek 11 maja 2020
Teraz zbierze podpisy tylko Duda i Jakubiak.
11 maja 2020 at 06:54
Mieliśmy wyborczy cyrk,będziemy mieli wyborcze szambo.
Karol Wielki 11 maja 2020
Decyzja PKW oznacza to, co Jaruś zdecyduje.
Jeszcze się nie nauczyliście?
Chyba nie byliście najmądrzejszymi dziećmi w klasie.
11 maja 2020 at 09:02
Adam Piekarski 11 maja 2020
I znowu będziemy mieli cyrk na kółkach przez kolejne miesiące, gonienie się z terminami, kampanię w czasie pandemii i naciąganie prawa!
I pomyśleć, że wystarczyłoby wprowadzić stan klęski żywiołowej, poczekać aż pandemia wygaśnie i w normalnym trybie zorganizować wybory!
Co za durnie nami rządzą!
11 maja 2020 at 09:52
Dopiero teraz doszedł Pan do jedynego słusznego wniosku, że rządzą nami durnie. Nieszczęściem jest parcie głównego z nich na ustanowienie się dyktatorem.
11 maja 2020 at 10:12
TW Balbina 11 maja 2020
Banana Republic of Poland.
11 maja 2020 at 13:50
Sebastian Mackowiak 11 maja 2020
Czyli tak"
-wybory ustalono na 10 maja
-zgłosili się kandydaci nawet jeden z podpisami zmarłych
-nadszedł 10 maja …i….
-wyborów nie było
-podobno kandydatów nie było…
-wiemy że to wina Tuska i Grodzkiego chociaż zajmował się tym Sasin
-mamy wydrukowane karty wyborcze mam nadzieję że z zakreślonym Dudą aby było szybciej
-wyborów nie było ale wydaliśmy na nie swoje pieniądze….
Teraz brakuje kogoś kto powie że to normalne….sorry już ktoś się zjawił powyżej……
11 maja 2020 at 16:37
Jak by na to wszystko spojrzeć trzeźwym okiem, to trzeba, bez względu na wzgląd, skoczyć po Pocieszycielkę Narodu i napić się, mimo wszystko, by unicestwić wszelkie wątpliwości i panoszące się POPIS-owe wirusy.
11 maja 2020 at 20:30

References: art. 289
 art. 292
 art. 289
 art. 290
 art. 289
 art. 290
 art. 102