Source: http://www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&id=2647
Timestamp: 2015-07-02 16:32:12+00:00

Document:
Wadliwe ujęcie klauzuli reprezentantów | Prawo
Wadliwe ujęcie klauzuli reprezentantów	wtorek, 23 listopada 2004 21:04	Tweet
Przedmiotem niniejszych uwag jest identyfikacja osób, za które
ubezpieczający „ponosi odpowiedzialność” w świetle art. 827 kodeksu
cywilnego. Problem ten – zwłaszcza na tle umowy ubezpieczenia mienia –
należy do najbardziej kontrowersyjnych zagadnień wiążących się z
określeniem konsekwencji umyślnego spowodowania wypadku
ubezpieczeniowego. Poniższe refleksje związane są z wyrokiem SN (II CK
144/03 z dnia 22 kwietnia 2004 roku)[1].
Dla jasności wywodu pozostawmy na uboczu problematykę
ubezpieczenia OC (z uwagi na dopuszczalność odmiennych ustaleń stron w
omawianej kwestii – art. 827 § 2 k.c.). Pomińmy też przypadek
spowodowania wypadku ubezpieczeniowego z rażącego niedbalstwa
ubezpieczającego bądź osób, za które ponosi on odpowiedzialność, a to z
uwagi na warunkowe dopuszczenie ochrony ubezpieczeniowej w tych
sytuacjach, kiedy zapłata odszkodowania odpowiada zasadom współżycia
społecznego bądź interesom gospodarki narodowej (por. art. 827 § 1
zdanie drugie).W literaturze przedmiotu osobę, za którą
ubezpieczający ponosi odpowiedzialność określa się mianem
„reprezentanta” ubezpieczającego. Istotne jest to, iż wina umyślna
takiej osoby zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności na równi z
winą własną samego ubezpieczającego. Można zatem stwierdzić – używając
pewnego skrótu myślowego – że wina umyślna takiej osoby stanowi
negatywną przesłankę ochrony ubezpieczeniowej na równi z winą umyślną
samego ubezpieczającego, czyli jego tzw. winą własną.W
dawniejszej literaturze[2] wyrażano, odosobniony raczej pogląd, że
chodzi tu o winę wszystkich osób, za które ubezpieczający ponosi
odpowiedzialność według reguł odpowiedzialności za cudze czyny
obowiązujących w reżimie deliktowym (art. 417–420(2), 427, 429 i 430
k.c.), w reżimie kontraktowym (art. 474 k.c.) oraz w reżimie prawa
pracy (art. 120 § 1 k.p.).Pozornie wydawać by się mogło,
że do takiej interpretacji skłania gramatyczna wykładnia art. 827 § 1.
kc. Byłby to jednak pogląd błędny. Trzeba bowiem pamiętać, że omawiany
przepis koreluje z art. 828 k.c., który nakazuje ex lege podmiotowe
wyłączenie regresu ubezpieczeniowego między innymi do osób, za które
ubezpieczający „ponosi odpowiedzialność”. Ustawodawca użył tu
identycznego określenia jak w art. 827 § 1 k.c. Należałoby zatem uznać,
że ustawodawca „miał tu na myśli” taki sam krąg osób[3]. Jeśli tak, to
doszłoby do istotnej sprzeczności pomiędzy tymi przepisami (art. 827 §
1 a art. 828 § 2 k.c.). Otóż w konsekwencji zakład ubezpieczeń nie
mógłby dochodzić regresu z tytułu ubezpieczenia mienia w sytuacji,
kiedy szkodę wyrządził pracownik ubezpieczającego, jego podwładny,
pomocnik, osoba, której zlecił wykonanie określonej czynności bądź
jakakolwiek inna osoba, pozostająca z nim w stosunku kontraktowym.
Doszlibyśmy wówczas do zaskakującego wniosku, że ubezpieczenie mienia
pełni nieoczekiwanie rolę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
wszystkich tych osób (skoro wolne są one od odpowiedzialności
regresowej i to nawet w sytuacji gdy spowodują wypadek z winy
kwalifikowanej)[4]. Krąg osób, za które ubezpieczający ponosi
odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. powinien być zatem
ujmowany znacznie węziej: chodzić tu może wyłącznie o takie osoby,
których wina w spowodowaniu wypadku ubezpieczeniowego co do jej skutków
prawnych jest zrównana z winą własną ubezpieczającego. W ubezpieczeniu
mienia mogą to być tylko osoby, za które ubezpieczający odpowiada wobec
zakładu ubezpieczeń jak za własne działania i zaniechania na podstawie
art. 474 k.c., lecz w granicach określonych przez ogólne warunki
ubezpieczenia[5].I tak oto dochodzimy do analizy
konkretnych ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU), a za przykład –
zgodnie z tytułem niniejszego artykułu – obierzemy tzw. warunki „HB”,
stosowane przez ERGO HESTIĘ. Te właśnie warunki znalazły zastosowanie
do umowy ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych, na
kanwie której zapadło zasygnalizowane orzeczenie SN z dnia 22 kwietnia
2004 r. W orzeczeniu wskazano, że osobą, za którą ubezpieczający ponosi
odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c. jest osoba, której
przekazał on (nawet faktycznie) wykonywanie swoich obowiązków z umowy
ubezpieczenia. Należałoby w tym miejscu przypomnieć, że wspomniane
orzeczenie zapadło na kanwie stanu faktycznego dotyczącego pożaru
ubezpieczonego magazynu należącego do ubezpieczającego będącego osobą
prawną. Sprawcą pożaru był pracownik ubezpieczającego, który – będąc na
urlopie – „wdarł się” wieczorową czy też nocną porą do przedmiotowego
magazynu i dokonał jego podpalenia. Prawomocny wyrok karny przesądził
zarówno o samym fakcie dokonania tego czynu, jak i o umyślnym
charakterze działania sprawcy. Ważne jest to, że sprawca był
zatrudniony w magazynie nie jako jego kierownik, lecz jako jeden z
kilku pracowników (pomocników), „podlegający” kierownikowi magazynu.
Dodać wreszcie należy i to, że tylko kierownik magazynu (a nie
bezpośredni sprawca pożaru) był pracownikiem materialnie
odpowiedzialnym za powierzone mienie znajdujące się w magazynie[6].
Sprawca pożaru wykonywał jedynie funkcje techniczno-porządkowe. Zakład
ubezpieczeń stanął na stanowisku, iż wymieniony sprawca (jako
zatrudniony na etacie magazyniera) był osobą, za którą ubezpieczający
ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c., a zatem iż był
jego reprezentantem w zakresie obowiązków pieczy (oraz innych
obowiązków wymienionych w § 51 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 wskazanych OWU).Należy
w tym miejscu zaznaczyć, że przywołany § 51 OWU mówi wyłącznie o
obowiązkach ubezpieczającego, a nie osób, za które ponosi on
odpowiedzialność. Jest to o tyle istotne, że zgodnie z § 43 cytowanych
OWU zastrzeżono, że „...ubezpieczyciel wolny jest od odpowiedzialności
za szkody wyrządzone umyślnie... przez ubezpieczającego oraz przez
osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność... zwłaszcza wtedy, gdy
ubezpieczający nie przestrzega wymogów zabezpieczenia mienia
określonych w § 51...”.W tym miejscu nasuwa się pierwsza
uwaga krytyczna pod adresem przywołanych zapisów OWU: otóż nie wiadomo
dlaczego mówi się wyłącznie o obowiązkach ubezpieczającego, a z drugiej
strony o umyślnym spowodowaniu szkody przez ubezpieczającego oraz przez
osoby za które ponosi on odpowiedzialność. Przecież spowodowanie
wypadku (szkody) a nieprzestrzeganie określonych obowiązków to nie jest
to samo. Rozszerzenie obowiązków ubezpieczającego na osoby, za które
ponosi on odpowiedzialność jest ewidentnym przykładem wykładni
rozszerzającej i to czynionej przez ubezpieczyciela będącego autorem
wzorca umowy (OWU)7. W związku z tym należy przytoczyć definicję,
zawartą w § 3 pkt 9 tychże OWU, zgodnie z którą za osoby trzecie uważa
się „wszystkie osoby pozostające poza stosunkiem ubezpieczeniowym”.
Zakładając racjonalność autora cytowanych OWU, dochodzimy nieuchronnie
do wniosku, że pracownik ubezpieczającego (także pracownik magazynu w
kontekście komentowanego stanu faktycznego) powinien być traktowany w
świetle przytoczonej definicji jako tzw. osoba trzecia. Jeśli tak, to
„jakim cudem” można utożsamiać naruszenie określonych obowiązków przez
taką osobę trzecią z naruszeniem obowiązków samego ubezpieczającego?
Jedno jest pewne, a mianowicie to, że niechlujna redakcja OWU w
omawianej kwestii nie może uzasadniać wykładni wymienionych klauzul na
niekorzyść ubezpieczającego w myśl zasady in dubio contra proferentem.Wreszcie
należy przejść do sprawy zasadniczej wiążącej się z kuriozalnym wręcz
zapisem w analizowanych OWU, a który to zapis musiał wprowadzić w błąd
ubezpieczającego co do tego, kogo należy uważać za osobę, za którą
ponosi on odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1 k.c.Wobec
braku wyraźnych wskazówek w tym przepisie, kogo należy uważać na tle
konkretnej umowy ubezpieczenia za reprezentanta ubezpieczającego,
sprawę tę powinny precyzować postanowienia konkretnej umowy bądź
stosowanych OWU[8]. Precyzujące ową kwestię zapisy bywają określone
jako tzw. klauzula reprezentantów. Analizowane warunki ERGO HESTII nie
tylko milczą na ten temat (choć nie wiadomo dlaczego?), ale – co gorsza
– zawierają zapis ewidentnie wprowadzający ubezpieczającego w błąd, co
do tego jakie będą konsekwencje umyślnego spowodowania wypadku przez
osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność. W szczególności
chodzi tu o pracowników ubezpieczającego i to niezależnie od tego jak
szeroko będziemy tę kategorię ujmować (czy tylko niektórzy, sprawujący
szczególne funkcje w strukturze ubezpieczającego, czy wszyscy bez
wyjątku pracownicy ubezpieczającego). Oto spójrzmy na zapis § 63 ust.
l–2 cytowanych OWU, który odnosi się do roszczeń regresowych. Dodajmy,
że zapis ten znajduje się w tzw. klauzulach wspólnych, a więc bez
wątpienia odnosi się także do ubezpieczenia mienia od ognia i innych
zdarzeń losowych, które to ubezpieczenie stanowi przedmiot niniejszych
analiz. Oto po myśli ust. 1 § 63 „z dniem wypłaty odszkodowania
przechodzi na ubezpieczyciela przysługujące ubezpieczającemu roszczenie
do osoby trzeciej odpowiedzialnej za szkodę, do wysokości wypłaconego
odszkodowania”. W tym miejscu przypomnijmy, że zgodnie z podaną
wcześniej w § 3 pkt 9 definicją, za taką osobę trzecią należy uznać
każdego pracownika ubezpieczającego, nawet magazyniera czy także
kierownika magazynu odpowiedzialnego materialnie za powierzone mu
mienie. Już w tym miejscu mamy pewną niespójność z zapisem § 43 pkt 1.
Jednakże prawdziwym kuriozum jest zapis ust. 2 § 63, który stanowi:
„Roszczenia, o których mowa w ust. l, nie przechodzą na
ubezpieczyciela, jeżeli sprawcą szkody jest osoba, z którą
ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym lub za którą
ponosi odpowiedzialność, chyba że osoba ta wyrządziła szkodę
umyślnie”[9] (sic!).Jeśli teraz porównać ten zapis z
treścią § 43 cytowanych OWU, który mówi, że ubezpieczyciel jest wolny
od odpowiedzialności za wypadki spowodowane umyślnie przez
ubezpieczającego jak i przez osoby za które „ponosi on
odpowiedzialność”, to powstaje fundamentalne pytanie: jakim cudem
ubezpieczyciel zastrzega sobie regres do osób, za które ubezpieczający
ponosi odpowiedzialność, o ile wyrządziły one szkodę umyślnie?Jest
przecież oczywiste, że jeśli (w przypadku umyślności tych osób)
ubezpieczyciel nie odpowiada, to nie może mu przysługiwać żaden regres
ubezpieczeniowy. Roszczenie regresowe jest bowiem konsekwencją
„wypłaty” odszkodowania, a więc sytuacji, w której ubezpieczyciel
odpowiada za szkodę. Tak więc wymieniony zakład ubezpieczeń daje
ubezpieczającemu w swoich OWU dwa diametra1nie sprzeczne sygnały: 1) w
§ 43 mówi, że nie odpowiada za wypadki spowodowane umyślnie przez
osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność i 2) w § 63 ust.
2 tych samych warunków – zastrzega sobie regres do osób, za które
ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, jeśli wyrządziły one szkodę
umyślnie, co wprost sugeruje, że w takich razach istnieje ochrona
ubezpieczeniowa.I tak oto odkrywamy, że analizowane OWU
zawierają nie tylko rażące niejasności, lecz także ewidentnie
wprowadzają w błąd ubezpieczającego co do tego, czy w przypadku
umyślnego spowodowania wypadku przez osoby, za które ubezpieczający
ponosi odpowiedzialność (np. jego pracowników) ochrona ubezpieczeniowa
mu przysługuje czy nie (!).W tym stanie rzeczy pogląd,
iż w omawianym stanie faktycznym ubezpieczyciel jest wolny od
odpowiedzialności jest niemożliwy do obrony. Jest tak dlatego, że
zgodnie z art. 12 ust. 3 i 4 powołanej już ustawy z dnia 22 maja 2003
r. o działalności ubezpieczeniowej, niejednoznaczne i niezrozumiałe
postanowienia OWU nie mogą być interpretowane na niekorzyść
ubezpieczającego. A fortiori odnosi się to bez wątpienia do postanowień
niechlujnych oraz – mówiąc delikatnie – kuriozalnych.Na
koniec trzeba zaakcentować, że do oceny roszczeń ubezpieczającego
będących przedmiotem postępowania sądowego po dniu 1 stycznia 2004 r.
(czyli niezakończonych przed dniem wejścia w życie wymienionej ustawy),
stosuje się art. 12 ust. 3–4 tej ustawy, o ile jej przepisy nie są
mniej korzystne dla ubezpieczającego (vide art. 247)[10].prof. Eugeniusz KowalewskiUMK w Toruniu1
Teza wyroku wraz z glosą A. Szlęzaka opublikowana zostanie w OSP nr
12/2004 r. Kolejna glosa (autorstwa E. Kowalewskiego) ukaże się w
Prawie Asekuracyjnym nr 1/2005 r. Teza orzeczenia brzmi: „osoba, za
którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność w rozumieniu art. 827 § 1
k.c. to taka, której wina umyślna w wyrządzeniu szkody w mieniu
ubezpieczającego może być traktowana jako własna wina kwalifikowana
samego ubezpieczającego, za którego osoba ta działała nawet w
następstwie faktycznego przekazania na nią obowiązków ubezpieczającego
wynikających z umowy ubezpieczenia”.2 Vide: E. Montalbetti [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. 2, Warszawa 1972, s. 1660.3
„Racjonalność prawodawcy wymaga, by tym samym terminom nadawał on to
samo znaczenie. Z założenia tego wynika dyrektywa interpretacyjna,
którą można nazwać dyrektywą konsekwencji terminologicznej lub zakazem
wykładni homonimicznej. Dyrektywa ta zabrania przyjmować, że w języku
prawnym występują wyrażenia wieloznaczne, a więc zabrania nadawać temu
samemu wyrażeniu różne znaczenia w kontekście różnych przepisów” – L.
Morawski, Wykładnia w orzecznictwie sądów – Komentarz, Toruń 2002, s.
145. Por. też S. Wronkowska, M. Zieliński, O korespondencji dyrektyw
redagowania i interpretowania tekstu prawnego, Studia Prawnicze, ze
3–4/1985, s. 310.4 Zob. trafne uwagi na ten temat: W.
Warkałło, [w:] Prawo ubezpieczeniowe, Warszawa 1983, s. 124: „Trudno
zrozumieć, dlaczego ubezpieczenie mienia miałoby spełniać także rolę
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej osób, za które ubezpieczający
ponosi odpowiedzialność…”5 Tak W. Warkałło, op. cit., s.
123–124. Tak również słusznie M. Krajewski, Umowa ubezpieczenia. Art.
805–834 k.c. – Komentarz, Warszawa 2004, s. 248. Autor ten stwierdza,
że „…w ramach ubezpieczenia mienia, przez osoby, za które
ubezpieczający ponosi, odpowiedzialność, należy rozumieć wyłącznie
takie podmioty, za które przejął on wyraźnie odpowiedzialność w umowie
ubezpieczenia lub ogólnych warunkach ubezpieczeń. Jeżeli umowa lub
ogólne warunki ubezpieczeń milczą na ten temat, należy uznać, że
kategoria ta jest w danym wypadku pusta”.6 Tylko fakt
powierzenia pracownikowi mienia z obowiązkiem wyliczenia może
uzasadniać zaliczenie go do reprezentantów ubezpieczającego w
rozumieniu art. 827 § 1 k.c. – tak W. Warkałło, Odpowiedzialność
odszkodowawcza. Funkcje, rodzaje, granice, Warszawa 1972, s. 301–303.7
Zauważyć należy, że art. 385(3) pkt 9 k.c. wskazuje, iż zastrzeżenie
sobie przez kontrahenta, będącego autorem wzorca umowy, wiążącej
interpretacji umowy zawartej z użyciem takiego wzorca to „niedozwolona
klauzula umowy”, która nie wiąże konsumenta (art. 385(1) § 1 k.c.).
Natomiast w przypadku umowy ubezpieczenia zasada ta stosuje się do
wszystkich umów, nawet gdy ubezpieczający nie jest konsumentem (art.
384 § 5). Przepis ten obowiązuje wprawdzie od 1 stycznia 2004 r.
(wprowadzony art. 233 pkt 1 ustawy z 22.05.2003 r. o działalności
ubezpieczeniowej – Dz.U. Nr 124, poz. 1151), lecz zgodnie z art. 247
tejże ustawy jej przepisy stosuje się do spraw niezakończonych w dniu
wejścia w życie ustawy (tj. 1.01.2004), choćby zostały one wszczęte
przed tą datą, o ile nie są mniej korzystne dla ubezpieczającego.8 Zob. W. Warkałło, ibidem.9 Zdumiewa to, że zapisu takiego nie zawiera art. 828 § 2 k.c.10 Zob. na ten temat – E. Kowalewski, T. Sangowski, Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz, Warszawa 2004, s. 235–236.
TUW „TUW”: Powołanie zarządu nowej kadencji25 czerwca zakończyła się kadencja zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”. Decyzją rady nadzorczej we władzach ubezpieczyciela nowej...czytaj dalej Nowy zarząd PZU SA bez Ryszarda Trepczyńskiego 24 czerwca PZU SA poinformował, że na wniosek prezesa Andrzeja Klesyka rada nadzorcza spółki powołała zarząd nowej kadencji. W nowym organie...czytaj dalej
AXA Polska: Michał Kwieciński zastąpi Macieja Szwarca
Nowy zarząd PZU SA bez Ryszarda Trepczyńskiego Zmiany w zarządach Europy i Open Life
Sprawa FIFA: Nie ubezpieczamy płonącego domuWielkie imprezy sportowe, jak mistrzostwa świata w piłce nożnej, generują z ubezpieczenia na wypadek odwołania sumę ok. 2 mld dol. – wynika z...czytaj dalej Coface: Możliwe scenariusze w sprawie GrecjiGrecja do 30 czerwca miała oddać 1,6 mld euro Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, ale tego nie zrobiła. Ekspert Coface, Julien Marcilly,...czytaj dalej
ING: Sprzedaż akcji Nationale-Nederlanden
Tunezja: Największy zamach terrorystyczny w historii
Tajwan: Nowe zasady dla ubezpieczycieli
Wspólna oferta Ergo Hestii i Energi ObrótPo ubiegłorocznym debiucie wspólnej propozycji energetyczno-ochronnej Enei i PZU SA na rynku pojawiła się kolejna tego typu oferta, przygotowana...czytaj dalej Aviva i Liberty wprowadziły BLS1 lipca kolejni dwaj ubezpieczyciele – Aviva oraz Liberty Ubezpieczenia – dołączyli do grona towarzystw oferujących swoim klientom Bezpośrednią...czytaj dalej
Rynek ubezpieczeń: Zmiana która nie pomoże klientom
PIU: Opracowanie na temat części zamiennych do napraw aut

References: art. 827
 art. 827
 art. 827
 art. 827
 art. 828
 art. 827
 art. 828
 art. 827

art. 474
 art. 827
 art. 827
in dubio
 art. 827
 art. 12
 art. 12
 art. 247
 art. 827
 Art.
805
 art. 827
 art. 385
 art. 233
 art. 247
 art. 828