Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/06/odpowiedzialnosc-za-falszywy-alarm-bombowy.html
Timestamp: 2018-06-20 15:20:25+00:00

Document:
Odpowiedzialność za fałszywy alarm bombowy (art. 66 kw)
by Olgierd Rudak • 9 czerwca 2016 • 17 komentarzy
Fałszywe — na szczęście w większości fałszywe (nie żyjemy w czasach Aleksandra II) — alarmy bombowe to plaga naszych czasów (wczoraj znów ileś spraw spadło z wokandy we Wrocławiu) — tak czy inaczej warto napomknąć o odpowiedzialności za fałszywy alarm bombowy.
Bo owszem, robienie sobie głupich jaj jest karalne.
Fałszywy alarm bombowy powodujący ewakuację wielu osób — na przykład w centrum handlowym — może spotkać się z zarzutem z art. 165 par. 1 pkt 5 kk (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Chodzi mianowicie o art. 66 par. 1 kodeksu wykroczeń, w myśl którego każdy kto w celu wprowadzenia w błąd i wywołania zamieszania przekazuje fałszywą informację o podłożeniu bomby — ale przecież też o każdym innym potencjalnie groźnym, acz nieprawdziwym zdarzeniu (pali się!) — dopuszcza się wykroczenia, za które grozi nawet kara aresztu (oraz grzywna — w akurat dość skromnej wysokości 1500 złotych — porównując do innych wykroczeń kwota ta wygląda dość śmiesznie).
art. 66 kw
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.
Interesująco prezentuje się art. 66 par. 2 kw, który przewiduje coś w rodzaju kwalifikowanej postaci czynu — otóż jeśli fałszywy alarm bombowy spowodował interwencję służb, wobec sprawcy może zostać dodatkowo orzeczona nawiązka w wysokości 1000 złotych.
Zaś w celu wywołania niezbędnej dyskusji w komentarzach zwracam uwagę, że w orzecznictwie powiedziane zostało, że:
odpowiedzialność z art. 66 kw nie dotyczy wyłącznie fałszywego „zawiadomienia”, ale każdej akcji, która wywołuje interwencję służb (wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 12 grudnia 2013 r., sygn. akt IV Ka 1030/13);
fałszywy alarm bombowy w centrum handlowym — miejscu, gdzie przebywa dużo ludzi, którzy mogą wpaść w panikę — może skutkować odpowiedzialnością za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób (art. 165 par. 1 pkt 5 kk — por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 13 października 2010 r., sygn. akt II AKa 168/10);
natomiast niepotrzebne i niekontrolowane zatrzymanie rozpędzonego pociągu może kwalifikować się na zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym (art. 174 par. 1 kk — por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 26 lutego 2009 r., sygn. akt II AKa 3/09);
natomiast słowa „jest bomba!” nie oznaczają, że sprawca grozi jej zdetonowaniem, jednak czasem mogą być kwalifikowane jako groźba bezprawna zmierzająca do uruchomienia procedur bezpieczeństwa (art. 191 par. 1 kk — por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 14 listopada 2008 r., sygn. akt II AKa 317/08).
Tags: art. 165 kk art. 174 kk art. 66 kw bezpieczeństwo policja
← Obniżki cen książek a wynagrodzenie autora (art. 48 pr.aut.)
Naruszenie nietykalności mieszkania poprzez przeszukanie przez policję →
17 comments for “Odpowiedzialność za fałszywy alarm bombowy (art. 66 kw)”
9 czerwca 2016 at 18:28
Czy to znaczy, że taki żartowniś nie poniesie kosztów akcji policji i innych służb szukających bomby a jedynie zapłaci grzywną i aresztem?
9 czerwca 2016 at 20:23
Wykroczenie to wykroczenie a wyrządzenie szkody to coś innego. Nie widzę przeszkód by płacił (art. 415 kc).
9 czerwca 2016 at 23:36
Chodzą słuchy, że wczorajsze alarmy były jednak ćwiczeniami. ;) http://dsw.doba.pl/artykul/alarmy-bombowe-byly-jednak-cwiczeniami/10465/15
10 czerwca 2016 at 08:49
ROFTL :) po takiej rekomendacji już nikt nie będzie na nic reagował :)
10 czerwca 2016 at 12:08
przepływ informacji godny każdej większe i nie najlepiej zorganizowanej jednostki.
10 czerwca 2016 at 06:38
‘Fałszywe … ‘nie żyjemy w czasach Aleksandra II’ – to a w jego czasach były jakieś alarmy bombowe?
Zasada jest bardzo prosta: ostrzeżenie o bombie oznacza że bomby nie ma. Bo nie po to ktoś wykosztowuje się na zrobienie jej, ryzykuje podkładając – by to wszystko poszło na marne.
(Jeżeli ktoś ostrzega o faktycznie podłożonej, bo tak bywało, to dba by jego ostrzeżenie było wiarygodne, tzn. w jakiś sposób mógł być zidentyfikowany.)
10 czerwca 2016 at 07:27
Niekoniecznie. Baskowie zawiadamiali o podłożonych bombach.
10 czerwca 2016 at 08:23
RAF informował o bombach i bomby były. Wybuchały, jak w siedzibie Axel Springer w 1972.
10 czerwca 2016 at 08:53
IRA informowała o planowanych zamachach, także ETA czasem puszczała farbę.
Wydaje mi się, że fałszywy alarm to domena przygłupawych żartownisiów, natomiast ostrzeżenie przed atakiem oznacza, że organizacja uderzy gdzieś w swoim środowisku (IRA też czasem ostrzegała przed zamachami).
10 czerwca 2016 at 09:01
Jak aplikanciłem, raz sędzia prowadzący zajęcia poinformował nas, że będzie ciekawa sprawa karna i że można na nią pójść. Tak zrobiliśmy, zarywając przerwę i część innych zajęć. Wiedząc o ciężarze zarzutów, idąc do sądu, zażartowałem, że pewnie będzie alarm. Nie myliłem się. Bardzo spokojnie przebiegła ewakuacja, ludzie nawet robili w trakcie zakupy w sklepiku na parterze.
10 czerwca 2016 at 09:45
Anonimowe ostrzeżenie == brak bomby.
Organizacje dbały by było wiarygodne, w końcu – co im się miał kto podszywać ;)
10 czerwca 2016 at 10:29
Przecież są i przypadki, że podłożone bomby wybuchają (jak podłożone to inna sprawa), a przez jakiś czas, albo w ogóle, nikt się nie przyznaje. Choć wtedy nie ma zawiadomień.
10 czerwca 2016 at 10:47
Jeżeli celem kogoś jest zabijanie, to nie ma żadnego interesu w ostrzeganiu.
Jeżeli cele są inne, to tak.
10 czerwca 2016 at 11:07
Pełna zgoda. ;-)
10 czerwca 2016 at 12:13
Może być też taka sytuacja, że ostrzega nie ten kto chce zabić a ten kto wie ale nie chce żeby wybuchła. Powiedzmy dziewczyna zamachowca.
Ale z drugiej stroni – czy ktoś zna chociaż jeden przypadek kiedy był alarm o bombie i bomba była?
10 czerwca 2016 at 12:26
czy ktoś zna chociaż jeden przypadek kiedy był alarm o bombie i bomba była?
Taki polski przypadek, hipermarketowo-sądowy? Oprócz tego wrocławskiego sprzed 3 tygodni (rano zadzwonił, że chce wiadro złota, bo będą wybuchy, a popołudniem bomba była w autobusie linii 145) — to nie :)
12 czerwca 2016 at 09:48
Aha, dziwne ale jakoś omijają mnie takie wieści i słyszę tylko to o tych głupich żartach. Stąd wrażenie (które ma chyba też mmm7) że anonimowy alarm === fałszywy alarm

References: art. 165
 art. 66

art. 66
 art. 66
 art. 66
 art. 165
 art. 174
 art. 66