Source: https://panoptykon.org/ciekawska-policja
Timestamp: 2017-10-18 18:50:52+00:00

Document:
Wnioski z kontroli obywatelskiej: Policja nadużywa i tak szerokich kompetencji | Fundacja Panoptykon
Chcesz się dowiedzieć więcej? Polecamy nasz raport specjalny: Rok z ustawą inwigilacyjną
Jak to co zrobią -
Jak to co zrobią - "uszczelnią" prawo, tak by fundacja Panoptykon nie mogła pytać o tą informację publiczną lub aby można było jej łatwo odmówić. Najgorsze jest to, że większość ludzi jest tak głupia, że codzienie słyszę "ale ja nie mam nic do ukrycia". Jednak hasłem do poczty e-mail już tak łatwo się nie dzielą, jak wypowiadają te słowa.
Dzięki za podjęcie działań i
Dzięki za podjęcie działań i wysiłek włożony w przeprowadzenie obywatelskiej kontroli. Czy publikujecie gdzieś może waszą korespondencję z Policją? Znalazłem tylko wystąpienie do Komendanta Głównego Policji (może podlinkujcie w tym artykule?), a ciekawi mnie treść Waszego zapytania i odpowiedzi poszczególmnych jednostek. A swoją droga - dlaczego uważacie, że dane retencyjne nie moga być wykorzystywane w sprawach o przestępstwa skarbowe? W polskim prawie karnym nie ma ustawowej definicji przestępstwa, a pojęcie to w doktrynie definiowane jest szeroko i nie ogranicza się do czynów ujętych w kodeksie karnym. Jeżeli miałbym wyrokować w tej sprawie, to założyłbym raczej, że upoważnienie zawarte w art. 20c ust. 1 ustawy o Policji obejmuje również przestępstwa skarbowe. Wydaje mi się, że kwestia ta nie powinna budzić wątpliwości już na etapie stosowania wykładni językowej (na tej samej zasadzie, na jakiej samochody ciężarowe są samochodami). Ale moze coś przegapiłem?
Boję się, że reakcją na
Boję się, że reakcją na protesty będzie inicjatywa ministra Błaszczaka z celem takiej zmiany przepisów, by policja mogła pobierać dane w każdej sprawie, także przy wykroczeniach.
Wnioski o udostępnienie informacji publicznej oraz odpowiedzi, jakie otrzymujemy publikujemy na stronie: https://crm.panoptykon.org/wnioski-o-dip , natomiast korespondencję w tej sprawie z Komendą Główną Policji (w tym jej odpowiedź) można znaleźć w tekście - dodałem odpowiednie linki.
Z przestępstwami skarbowymi zwracamy uwagę, że nie ma w ustawie wprost uprawnienia do pozyskiwania danych w takich sprawach. A np. w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej jest. Z przestępstwami skarbowymi jest moim zdaniem inna sytuacja, niż z przestępstwami np. z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Widać to w całym systemie prawnym, gdzie w wielu miejscach ustawodawca je wyróżnia, choćby w samej ustawie o policji. Dla przykładu: zgodnie z art. 25 ustawy służbę w policji może pełnić obywatel polski (...), który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe". Dlatego opierając się na założeniu racjonalnego ustawodawcy należy przyjąć, że są to odrębne kategorie. Oczywiście można w tej sprawie przyjąć inną interpretację, jednak moim zdaniem - jako że poruszamy się na gruncie szeroko rozumianego prawa karnego - nie może to być wykładnia rozszerzająca. Stąd nasza teza. [nie wspominam tu o wykroczeniach, bo to nie budzi wątpliwości]
Zdajemy sobie sprawę z takiego ryzyka...
Dzięki za szybką reakcję i
Dzięki za szybką reakcję i dodanie linków. Bardzo ciekawa lektura. Na marginesie - brawo dla KWP w Opolu (za rzeczową analizę i solidne uzasadnienie decyzji i to w ustawowym terminie 14 dni).
Co do przestępstw i przestępstw skarbowych - zastosowanie tego terminu w art. 114 ust. 1 ustawy o KAS wynika z ograniczonej właściwości rzeczowej KAS, którą zdefiniowano w art. 2. Nie ma tu analogii z ustawą o Policji. Natomiast przykład z art. 25 ustawy o Policji rzeczywiście wydaje się trafny i może uzasadnić potrzebę zastosowania wykładni systemowej. W dobrze pojętym interesie policji leży rozstrzygnięcie tej niejasności interpretacyjnej. Boję się mysleć, co mogłoby się stać z postepowaniem w sprawie karno-skarbowej, gdzie dowodami są dane retencyjne pozyskane przez Policję, gdyby sąd podzielił Pana interpretację. Proszę jednak zauważyć, że stosując ją konsekwentnie musielibyśmy odmówić policji kompetencji do scigania przestępstw skarbowych w ogóle (nie ma ich wymienionych w art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Stałoby to w sprzeczności z treścią innych artykułów (np. art. 19 ust. 1 pkt. 4 i 4a). Dlatego raczej skłaniałbym się ku tezie, że ustawodawca "przeregulował" art. 25 dodając w nim przestępstwa skarbowe.
W powyższym kontekście początkowe słowa artykułu (Policja łamie prawo) wydają mi się jednak trochę na wyrost. Nie miejmy pretensji do Policji, że musi stosować niejasne prawo. Winiłbym raczej praktykę legislacyjną :)
Pełna zgoda co do wykroczeń.
@Misiek, jak wspominałem -
@Misiek, jak wspominałem - zdaję sobie sprawę, że różnie można interpretować zasadność uzyskiwania przez Policję dostępu do danych w kontekście przestępstw skarbowych. Dlatego stanowcze stwierdzenia dotyczące łamania prawa dotyczą przede wszystkim wykroczeń.
Dzięki za merytoryczną dyskusję:)
Jak ktoś jest uczciwy i nie
Jak ktoś jest uczciwy i nie ma nic do ukrycia to nie musi się bać "kompetencji Policji"
"Jak ktoś jest uczciwy i nie
"Jak ktoś jest uczciwy i nie ma nic do ukrycia to nie musi się bać "kompetencji Policji"
Po pierwsze, policjant jest podwładnym swego komendanta, a ci są dyspozycyjni wobec lokalnych i krajowych polityków. Tak było i za poprzedniej władzy, i za obecnej. Nota bene, za obecnej władzy to chociaż o tyle jest lepiej, że kibiców i pseudokibiców policja nie torturuje i zeznań biciem nie wymusza...
Po drugie: nawet gdyby wszyscy policjanci byli krystalicznie uczciwi, to gromadzenie tylu informacji "na zapas" (wszystkie miejsca pobytu każdego mieszkańca Polski przez ostatnie 12 miesięcy - przy założeniu, że nosi ze sobą telefon komórkowy - oraz adresy wszystkich odwiedzonych przezeń stron internetowych) i pobieranie ich przez funkcjonariuszy (i to nie tylko przy poszukiwaniu osób zaginionych czy w już wszczętych postępowaniach, ale także w celach prewencyjnych!) już samo w sobie jest wysoce niewłaściwe, bo traktuje wszystkich jak przestępców, których trzeba nieustannie śledzić.
Po trzecie, postawiona w cytacie teza "[uczciwa osoba] nie musi się bać kompetencji policji" jest niesprawdzalna, bo o pobraniu metadanych telefonicznych i internetowych dana osoba nie wie i nigdy się nie dowie, chyba że policja/prokurator powoła się na nie w czasie ewentualnego procesu. Za to o nielegalnym pobraniu danych nie dowie się na pewno. Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś z prawników raczy poprawić w komentarzu.
Po czwarte, każdy uczciwy ma prawo mieć "coś" do ukrycia. I właśnie dlatego w oknach są żaluzje, rolety, firany i zasłony, a ściany budynków mieszkalnych są nieprzezroczyste. Na tym polega prywatność. Nie jesteśmy zwierzętami w chlewie, tylko ludźmi we własnych domach. I dopóki nie dopuszczamy się czynów zabronionych, to wara komukolwiek (w tym służbom) od tego, jakie portale sobie czytujemy w Internecie w zaciszu domowego ogniska.
I wreszcie - zacytowaną tezę można zgrabnie odwrócić: "Jeśli ktoś jest uczciwy, to policji nic do jego życia prywatnego i niech przestanie go inwigilować na zapas".
Żeby tylko w tej kwestii
Żeby tylko w tej kwestii policja łamała prawo to bym był zadowolony...
Dostęp słuzb do informacji to
Dostęp słuzb do informacji to jedno a kontrola to co innego. Obecnie istnieje rynek na informacje i nieuczciwi funkcjonariusze sprzedają te dane. Proceder ten jest bardzo trudny do wykrycia gdyz sami zainteresowanii są jednocześnie specjalistami prawa a zatem umieją fałszować i preparować dowody

References: art. 20
 art. 25
 art. 114
 art. 2
 art. 25
 art. 1
 art. 19
 art. 25