Source: https://pl.scribd.com/document/154445872/Marzena-Pomorska-Niemieckie-roszczenia-odszkodowawcze-Aspekt-polityczno-prawny
Timestamp: 2019-02-16 11:37:01+00:00

Document:
The article outlines the most important and characteristic aspects of the problem of claims taken out by German citizens, showing the background of the conflict, pointing at existing solutions, emphasizing the political character of the problem and presenting the standpoints of both sides. The article also underscores the vast role of media campaigns and their influence on Polish and German decisions on the governmental level.
Marzena Pomorska, Niemieckie roszczenia odszkodowa...
Burgess, Brooklyn en Te Boelaerpark
Wojciech Bogusławski - Cud mniemany czyli krakowiacy i góral.pdf
AdamAZych Starość Darem 2c Zadaniem i Wyzwaniem
polski_przem._stocz
raport_obiegi_kultury
Prahistoria Europy Studia
Poza Toruń nr 8
Empresa Orlen- Etica Profesional
The Silesian Language in the Early 21st Century: A Speech Community on the Rollercoaster of Politics
Jeremiah Curtin - Myths and Folktales of the Russians Western Slavs and Magyars (1903)
MARZENA POMORSKA Marzena Pomorska Poznan ´
ASPEKT POLITYCZNO-PRAWNY Niemieckie roszczenia odszkodowawcze
˛ł wojne ˛ i kto stał sie ˛ „My, Niemcy, wiemy bardzo dobrze, kto rozpocza ˛ ˛. jej pierwsza ofiara Z tego powodu nie moz ˙ e dzisiaj byc ´ juz ˙ miejsca dla ˛ na głowie” 1 – stwierdził 1 sierroszczen ´ restytucyjnych, kto ´ re stawiałyby historie ˛tniaja ˛cych 60. rocznice ˛ wybuchu Powpnia 2004 r., podczas uroczystos ´ ci upamie stania Warszawskiego, kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Gerhard Schröder. ˛ mogło, z ˛du, Zdawac ´ by sie ˙ e tak uroczysta deklaracja szefa niemieckiego rza kto ´ ra na dodatek wypełnia wszelkie wymogi skutecznos ´ ci okres ´ lone w orze˛dzynarodowego, przecznictwie i doktrynie oraz wytycznych Komisji Prawa Mie widziane dla akto ´ w jednostronnych 2, powinna definitywnie kon ´ czyc ´ polemiki
1 J. Barcz, J. A. Frowein, Ekspertyza w sprawie roszczen ´ z Niemiec przeciwko Polsce w zwia˛zku z druga˛ wojna˛ s ´ wiatowa˛, 2.11.2004 r., s. 6-7. 2 ˛z ˛ce w s ˛dzynarodowego przemo Za uznaniem za wia ˙a ´ wietle prawa mie ´ wienia G. Schrödera ˛ do złoz ˛z ˛cego przemawia wiele fakto ´ w, ws ´ ro ´ d kto ´ rych wskazac ´ nalez ˙ y: 1. kompetencje ˙ enia wia ˙a ˛ zdolnos os ´ wiadczenia kanclerza RFN, kto ´ ry posiada oczywista ´c ´ (apparent ability) do reprezentowania, ˛gania zobowia ˛zan przemawiania, wyraz ˙ ania stanowiska i zacia ´ w imieniu Republiki; 2. złoz ˙ enie ˛cy na zacia ˛gnie ˛cie trwałego zobowia ˛zania w sferze mie ˛dzynarodowej s ´ wiadczenia w sposo ´ b wskazuja ˛d federalny [...] nie popiera [takz ˛dan oraz zapewnienie, iz ˙ „Rza ˙ e] z ˙a ´ indywidualnych, w przypadku gdyby zostały one jednak postawione”, 3. publiczne os ´ wiadczenie kanclerza, 4. zgodnos ´c ´ ze stanowiskiem ˛dzynarodowego Trybunału Sprawiedliwos ˛tego zobowia ˛zania nie jest Mie ´ ci, iz ˙ dla waz ˙ nos ´ ci przyje wymagane zachowanie wzajemnos ´ ci i reguła quid pro quo nie ma tutaj zastosowania, 5. brak przypuszczenia, by kanclerz zamierzał wprowadzic ´ dodatkowe obostrzenia swojej deklaracji, ani az ˙ eby ˛ przewidywał jej uprawomocnienie dopiero po upływie okres ´ lonego czasu. Os ´ wiadczenie to stało sie ˛z ˛ce w momencie jego złoz waz ˙ ne i wia ˙a ˙ enia, a ponadto nic nie wskazuje na to, by jego waz ˙ nos ´c ´ mogła ˛c ˛cej – os z jakichkolwiek przyczyn wygasna ´ . Co wie ´ wiadczenie to zostało powto ´ rzone na kongresie ˛zku Wype ˛dzonych w Berlinie 6 sierpnia 2005 r. przez obecna ˛ kanclerz Angele ˛ Merkel, kto Zwia ´ ra ˛zku do zaniechania roszczen wezwała członko ´ w Zwia ´ , a wyraz braku poparcia tych roszczen ´ dał ro ´ wniez ˙ ˛trznych RFN Otto Schily, podtrzymuja ˛c deklaracje ˛ podczas wizyty w Warszawie minister spraw wewne ˛d Niemiec, ani dzis ˛tkowej”. A. Rubi noSchrödera: „rza ´ , ani w przyszłos ´ ci nie podniesie kwestii maja wicz-Grundler, Merkel przeciwna roszczeniom, „Gazeta Wyborcza” z 8.08.2005, s. 1, por. M. Frankowska, Os ´ wiadczenie Kanclerza Gerharda Schroedera złoz ˙ one 1 sierpnia 2004 r. w Warszawie w s ´ wietle prawa mie ˛dzynarodowego, w: Transfer, obywatelstwo, maja˛tek. Trudne problemy stosunko ´ w polsko-niemieckich. Studia i dokumenty, W. M. Go ´ ralski (red.), Warszawa 2005, s. 202. Nie
˛dan na temat zasadnos ´ ci i prawomocnos ´ ci z ˙a ´ odszkodowawczych kierowanych pod ˛cych status „wype ˛dzonych”. adresem Polski przez obywateli niemieckich posiadaja ˛ byc Jednak to, co na gruncie prawa zdaje sie ´ klarowne, nie zawsze jest ro ´ wnie jednoznaczne zaro ´ wno dla ogo ´ łu społeczen ´ stwa, jak i dla samych elit politycznych, ˛ce zmiany” 3. kto ´ re „nie były przygotowane na tak znacza Paradoksalnie bowiem, mimo swego ewidentnie pojednawczego charakteru, ˛pienie kanclerza nie spowodowało – jak oczekiwano – znacznego ocieplenia wysta stosunko ´ w polsko-niemieckich i przełamania impasu wzajemnych relacji i to przez ˛ uchwałe ˛ polskiego sejmu. Przyje ˛ta 10 wrzes niespodziewana ´ nia 2004 r. rezolucja 4, mimo z ˙ e dojrzewała w komisjach od dłuz ˙ szego czasu, w opinii publicznej odebrana została jako wyraz odrzucenia proponowanej przez Niemcy normalizacji stosunko ´w ˛ i chec ´ – jak to okres ´ lił poseł SPD Markus Meckel – „powrotu do przeszłos ´ ci, do ducha porachunko ´ w i wzajemnych pretensji” 5, kto ´ ra uniemoz ˙ liwia przeciwstawia˛ przez Bundestag tendencjom roszczeniowym wzgle ˛dem Polski. Meckel nie niu sie był odosobniony w swej opinii, a najpoczytniejsze niemieckie dzienniki, jak ˛ z polskiego „Die Welt”, „Süddeutsche Zeitung” czy „Berliner Zeitung” informacje sejmu umies ´ ciły na pierwszych stronach wrzes ´ niowych wydan ´ . Wymownie zas ´ ˛ rezolucji podsumował komentator „Kölnische Rundschau”, stwierdzaja ˛c, iz sprawe ˙ ´ wiadomie dolewa ona ˛ nalez ˛. S „uchwałe ˙ y jednoznacznie ocenic ´ jako prowokacje ˛c juz oliwy do ognia, wbrew nadziejom, z ˙ e on w kon ´ cu wygas ´ nie” 6. Abstrahuja ˙ od ˛ci pojednania” i pro czysto subiektywnej oceny „che ´ by wykazania „szczeros ´ ci” ˛ ˛ gesto ´ w czynionych przez Niemco ´ w wzgledem Polski, trudno nie oprzec ´ sie ˛d w swoich działaniach skompromitowała sie ˛. wraz ˙ eniu, iz ˙ strona polska ponieka ˛z ˛c do maksymalnej kompleksowos Posłowie IV kadencji, da ˙a ´ ci przygotowanej przez siebie uchwały, sprowadzili do wspo ´ lnego mianownika zaro ´ wno kwestie „bezpraw˛ta ˛ przez PRL na podstawie umowy nych” roszczen ´ odszkodowawczych za przeje ˛ własnos poczdamskiej poniemiecka ´c ´ na zachodnich i po ´ łnocnych terenach Polski ˛daniami rekompensaty za „zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne zz ˙a
˛ złoz ˛ ma zatem z ˙ adnych podstaw do tego, by podwaz ˙ ac ´ waz ˙ nos ´c ´ os ´ wiadczenia kanclerza, 6. deklaracje ˙ ona ˛z ˛d federalny, ale pan 1 sierpnia 2004 r.; wia ˙ e ona nie tylko rza ´ stwo niemieckie jako całos ´c ´ i wszystkie ˛dzyjego organy, a takz ˙ e rodzi w konsekwencji odpowiedzialnos ´c ´ RFN wobec Polski na forum mie ˛dzynarodowe” 2005, nr 1, narodowym. Por. J. Kranz, Polsko-niemieckie cienie przeszłos ´ ci, „Sprawy Mie 46. Por. W. Gont arski, Niemieckie roszczenia odszkodowawcze, czyli o stawianiu historii na głowie..., „Prawo Europejskie w Praktyce” nr 10͞2007. 3 P. Sem ka, Nowi i starzy wype ˛dzeni. Analiza fenomenu powrotu kwestii wype ˛dzonych w rzeczywi˛dzynarodowy Przegla ˛d Polityczny” nr 4͞2003, s. 202. stos ´ ci polityczno-społecznej Niemiec, „Mie 4 Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 10 wrzes ´ nia 2004 r. w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczen ´ wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech, „Monitor Polski” [dalej: M.P.] z 2004, nr 39, poz. 678. 5 W. M. Go ´ ralski, Znaczenie ekspertyzy Barcz-Frowein w sprawie roszczen ´ z Niemiec przeciwko Polsce w zwia˛zku z II wojna˛ s ´ wiatowa˛ dla stosunko ´ w polsko-niemieckich, w: Transfer..., s. 232. 6 A. Iwicki, Uchwała Sejmu – echo w prasie niemieckiej, „Deutsche Welle” http:͞͞www. dw-world.de.
˛ agresje ˛, okupacje ˛, ludobo ˛ niepodległospowodowane przez niemiecka ´ jstwo i utrate 7 ˛” . W wyniku wywołanej burzy medialnej upublicznione zostało s ´ ci przez Polske ˛skiemu gronu specjalisto ˛dowe – znane do tej pory jedynie wa ´ w – os ´ wiadczenie rza ˛d PRL zrzeka sie ˛ reparacji wojennych. Kwestia ˛ z 23 sierpnia 1953 r., w kto ´ rym rza ˛ jest oczywis ˛ty w wyniku dyktatu radzieckiego, sporna ´ cie fakt, czy akt podje ˛cego suwerennos ˛z ˛cy i czy naruszaja ´c ´ pan ´ stwa polskiego moz ˙ e byc ´ uwaz ˙ any za wia ˙a ˛d os bła ´ wiadczenia woli dyskwalifikuje o ´ w dokument per se czy tez ˙ powinien zostac ´ wpierw poddany procedurze odwoławczej. Czy nalez ˙ y odmo ´ wic ´ mu zdolnos ´ ci ˛dz ˛c wywołania skutko ´ w prawnych i uznac ´ go za niewaz ˙ ny ba ´ tez ˙ raczej przyja ´ do swojej spus ´ cizny, jes ´ li juz ˙ nie prawnej to przynajmniej politycznej. Ale interpretacja ˛ drugorze ˛dna ˛. Kluczowa ˛ kwestie ˛ stanowi prawna jest w tym momencie rzecza jednak fakt, iz ˙ rozpowszechnienia informacji o os ´ wiadczeniu dokonano w efekcie ˛ sejmu z wrzes debaty nad rezolucja ´ nia 2004 r., kto ´ ra poprzez wykazanie problemu reparacji wojennych i kompensaty finansowej w zamierzeniach posło ´ w miała stac ´ ˛ przeciwwaga ˛ dla roszczen sie ´ restytucyjno-odszkodowawczych, kto ´ re to nota bene zostały zanegowane w imieniu Niemiec przez kanclerza Schrödera na ponad ˛c przed jej przyje ˛ciem. Kuriozum owej sytuacji dopełnia stanowisko rza ˛du miesia ˛puja ˛cego w opozycji wzgle ˛dem stanowiska Sejmu, czego wyrazem stała RP wyste ˛ mowa ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza z 15 wrzes sie ´ nia ˛cego posło 2004 r., napominaja ´ w, z ˙ e „Sprawa roszczen ´ w stosunkach pol˛ta” 8. sko-niemieckich jest raz na zawsze zamknie ˛ oczywis Przytoczone powyz ˙ ej wydarzenia z 2004 r. stanowia ´ cie jedynie przy˛tnie prowadzonej polityki polskiej i niemieckiej w kwestii wype ˛dzen kład nieumieje ´ ˛ pełnego obrazu tocza ˛cych sie ˛ po obu stronach od pocza ˛tku lat 90. dyskusji. i nie daja ˛ na rewindykacyjne postawy w niemieckim społeczen ˛sto w sposo Reakcja ´ stwie, cze ´b ˛ polska „kampania polityczna”, wyolbrzymiony prezentowane przez media, stała sie ˛ w skro ˛ ziemi”. Koniecznos kto ´ ra ´ cie okres ´ lic ´ moz ˙ na jako „obrone ´c ´ owej „obrony” ˛boko weszła do s tak głe ´ wiadomos ´ ci publicznej, iz ˙ wywarła nawet wpływ na program wyborczy PSL przed wyborami parlamentarnymi z 1997 r. PSL nie było w swojej postawie odosobnione. Polskiej ziemi „bronili” ro ´ wniez ˙ przedstawiciele ROP, KPN, NSZZ Solidarnos ´c ´ oraz co poniekto ´ rzy posłowie SLD. Dramatyczne ˛trznych były ro ´ wniez ˙ coroczne dyskusje nad sprawozdaniem ministra spraw wewne
˛dania s O wybitnie populistycznym charakterze owego z ˙a ´ wiadczyc ´ moz ˙ e fakt, iz ˙ nie sposo ´ b ocenic ´ ˛te zasady reparacyjne nie pozwalaja ˛ – bez ani wysokos ´ ci nalez ˙ nego odszkodowania, ani tez ˙ „Przyje ˛ specjalistycznych badan ´ historycznych – na dokładne okres ´ lenie wysokos ´ ci otrzymanych przez Polske reparacji”. Por. S. Hambura, Reparacje wojenne w stosunkach polsko-niemieckich, Ekspertyza BSiE ˛s ˛ umowy poczdamskiej Polska miała zaspokoic nr 302, IP-105 P, s. 16. Zgodnie bowiem z IV cze ´ cia ´ ˛ Zwia ˛zek swoje roszczenia w ramach wschodniej strefy okupacyjnej, a odpowiedzialny za ich realizacje ˛ na ich poczet wszelkich pretensji do mienia niemieckiego na rzecz Polski. Por. Radziecki zrzekł sie ˛c „kluczowa ˛ role ˛ w tym A. Kl afkowski, Umowa poczdamska a sprawy polskie, Poznan ´ 1970. Tak wie ˛ byłe maja ˛tki niemieckie w Polsce.” S. Hambura, Reparacje..., s. 16. aspekcie odgrywaja 8 J. Ostałowski, Reparacje – sprawa zamknie ˛ta, „Rzeczpospolita” z 15.09.2004.
i administracji z realizacji ustawy o nabywaniu ziemi przez cudzoziemco ´ w, ˛ ro a prezentowane w ich czasie postawy uwidoczniły sie ´ wniez ˙ przy okazji rozmo ´w negocjacyjnych z UE, w kto ´ rych to ze strony Zjednoczenia Chrzes ´ cijan ´ sko˛dnego -Narodowego padły propozycje wprowadzenia 20-letniego okresu bezwzgle ˛ na terenach nalez ˛cych przed 1914 r. do Niemiec. Co prawda zakazu obrotu ziemia ˙a ˛d nie uwzgle ˛dnił ZChN-owskiej propozycji, ale przyja ˛ł okres ochronny na rza 9 18 lat . Tego typu dyskusje, poprzez przeniesienie problemu roszczen ´ niemieckich ˛ debaty sejmowej, wzmogły w społeczen na płaszczyzne ´ stwie polskim obawy przed ˛daniami rewindykacyjnymi ze strony zachodnich sa ˛siado z ˙a ´ w oraz utwierdziły ˛ Polako ´ w w przekonaniu o realnos ´ ci owego zagroz ˙ enia. Obawy te ujawniły sie ˛cych dawne wschodnie w postaci konkretnych działan ´ społecznos ´ ci zamieszkuja ˛to tworzyc tereny niemieckie. Zacze ´ ruchy na rzecz uwłaszczenia zajmowanego ˛tku. Poczucie niepewnos ˛ło w formie uz ˙ ytkowania wieczystego maja ´ ci nie omine ˛sto pomijanego w analizach politologicznych podmiotu ro ´ wniez ˙ i innego, cze ˛to wyceny zniszczen – miast. Rozpocze ´ wojennych w poszczego ´ lnych miastach ˛ wycene ˛ przeprowadziła juz ˛ko Polski. „Swoja ˙ Warszawa, Kra ´ w i Krosno. Przygoto˛ sie ˛ do niej Poznan ˛zane z wycena ˛ wuja ´ , Wrocław. Gdyby nie wysokie koszty zwia ˛ na takie posunie ˛cie kolejne polskie miasta. Po co to wszystko? zdecydowałyby sie ˛dowcy mo ˛, z Politycy i samorza ´ wia ˙ e to pewne zabezpieczenie. Przed czym? O tym ˛ oficjalnie mo nie chca ´ wic ´ , ale wiadomo, z ˙ e chodzi o potencjalne sprawy od˛ wytoczyc szkodowawcze, kto ´ re przeciwko Polsce moga ´ Niemcy” 10. ˛c jedynie na wskazane wydarzenia, moz Patrza ˙ na by odnies ´c ´ mylne wraz ˙ enie, z ˙e ˛ byc ˛ta w swojej to strona polska zdawała sie ´ niezdolna do kompromisu i nieugie ˛ dokładniej zapytaniom twardej polityce roszczeniowej. Gdy jednak przyjrzec ´ sie i interpelacjom poniekto ´ rych posło ´ w Bundestagu, moz ˙ na dojs ´c ´ do wniosku, z ˙ e i oni do dzis ´ nie zdali sobie sprawy z tego, gdzie przebiega granica z ich wschodnim ˛siadem. Uregulowanie kwestii maja ˛tkowych z Czechami i Polska ˛ było szczego sa ´ lnie z ˙ ywe w okresie 1990-1991, czyli w czasie uzgadniania traktatu granicznego 11 ˛siedztwie 12, i to włas ˛ i traktatu o dobrym sa ´ nie w tym okresie upowszechniła sie
9 ˛d A. Sakson, Kontrowersje woko ´ ł odszkodowan ´ maja˛tkowych w Niemczech i Polsce, „Przegla Polityczny” nr 2, 2002, s. 80. 10 G. Szym an ´ ski, Stereotypy dziela˛ce Polako ´ w i Niemco ´ w, „Zeszyty Naukowe Zakładu Europeis˛dzania w Rzeszowie” nr 1, 2006 (1), s. 140. tyki Wyz ˙ szej Szkoły Informatyki i Zarza 11 ˛dzy Rzecza ˛pospolita ˛ Polska ˛ a Republika ˛ Federalna ˛ Niemiec o potwierdzeniu Traktat mie ˛cej mie ˛dzy nimi granicy z 14 listopada 1990 r. był jedynie potwierdzeniem regulacji przyje ˛tych istnieja ˛cej polsko-niemieckiej granicy pan w układzie zgorzeleckim. O wytyczeniu ustalonej i istnieja ´ stwowej, ˛, z w kto ´ rym jednoznacznie mo ´ wi sie ˙ e opisana i ustalona w umowie poczdamskiej granica „stanowi ˛ pan ˛ mie ˛dzy Polska ˛ a Niemcami”, w zwia ˛zku z czym wszelkie roszczenia podaja ˛ce granice ´ stwowa ˛tpliwos w wa ´c ´ zasadnos ´c ´ władztwa polskiego na ziemiach zachodnich z powodu braku regulacji kwestii ˛ sie ˛ byc granicznej wydaja ´ bezzasadne. Szerzej: W. M. Go ´ ralski, Przeje ˛cie własnos ´ ci niemieckiej przez Pan ´ stwo Polskie po drugiej wojnie s ´ wiatowej na Ziemiach Zachodnich i Po ´ łnocnych a niemieckie roszczenia odszkodowawcze, Warszawa 2004, s. 63-67. 12 ˛dzy Rzecza ˛pospolita ˛ Polska ˛ a Republika ˛ Federalna ˛ Niemiec o dobrym sa ˛siedztwie Traktat mie i przyjaznej wspo ´ łpracy z 17.06.1991 r.
˛ na prawo prywatne, czyli inaczej doktryna, iz ˙ zmiany terytorialne nie wpływaja ˛c, nie ingeruja ˛ w zmiane ˛ stosunko mo ´ wia ´ w własnos ´ ciowych, co do kto ´ rych ˛ władztwo pan ˛tku niemieckiego 13, zmienia sie ´ stwowe. Ro ´ wniez ˙ konfiskata maja ˛ poseł Ortwin Lowack nazwał dosadnie „zrabowana ˛ niemiecka ˛ własnos ˛ kto ´ ra ´ cia ˛ i Nysa ˛” (das geraubte deutsche Eigentum in den na terenach nad Odra ˛, a posłowie niejednoOder-Neisse-Gebieten) 14 uznawana była za bezpodstawna ˛ kwestie maja ˛tkowe za otwarte, a co krotnie dawali do zrozumienia, iz ˙ uwaz ˙ aja ˛cej – dokonane „bezprawie wype ˛dzenia” nie ulega według nich przedawie ˛dem Polski nie sa ˛ jedynie domena ˛ pownieniu 15. O tym, z ˙ e roszczenia wzgle jedynczych posło ´ w, s ´ wiadczy najdobitniej fakt, iz ˙ 29 maja 1998 r. ro ´ wniez ˙ ˛ł (głosami koalicji CDU͞CSU i FPD i Bundestag po burzliwej dyskusji przyja ˛ zatytułowana ˛ „Wype ˛dzeni, przeprzeciw głosom PDS i Sojuszu 90) rezolucje ˛dzy Niemcami i ich wschosiedlen ´ cy i mniejszos ´ ci niemieckie pomostem pomie ˛siadami”, w kto dnimi sa ´ rej niemiecki parlament dał do zrozumienia, z ˙ e „wy˛dzenie Niemco pe ´ w (...) zawsze traktował jako bezprawie i jako sprzeczne z prawem ˛dzynarodowym”. Dokument ten nie uszedł uwadze strony polskiej, w mniemie maniu kto ´ rej rezolucja niemiecka „ujawnia niebezpieczne tendencje”, a o ´w niepoko ´ j został wyraz ˙ ony w oficjalnej odpowiedzi Sejmu RP 16. Juz ˙ po pobiez ˙ nej analizie stanowisk obu stron widac ´, z ˙ e ani Polska ani ˛dem problemu RFN nie prezentowały jednorodnej i przemys ´ lanej strategii wzgle ˛dzonych. Rozwia ˛zanie tej kwestii nie moz ˛pic wype ˙ e jednak nasta ´ w toku „wojny ˛trznej dyskusji politycznej w ramach kaz ˙ wewne ˙ dego papierowej” 17 czy tez ˛dzi o niej takz z pan ´ stw. Nie przesa ˙ e parlamentarna arytmetyka podczas przyj˛ mowania kolejnych rezolucji, a i niuanse dyplomatycznych protokoło ´ w nie dadza ˛siedzi rzeczywis ˛ prawo ubiegac odpowiedzi na pytanie, czy zachodni sa ´ cie maja ´ ˛ o odzyskanie pozostawionych maja ˛tko sie ´ w i czy Polacy powinni obawiac ´
13 ˛ nawet okres ˛cia maja ˛tku niemieckiego, jak: W retoryce niemieckiej ukształtowały sie ´ lenia przeje Einziehung deutschen Vermögens – zabo ´ r niemieckiego mienia; Eigentumskonfiskation – konfiskata ˛dzonych bez odmienia; entschädigungslose Enteignung der Vertriebenen – wywłaszczenie wype szkodowan ´ . Por. A. Trzcielin ´ ska-Polus, Kwestie maja˛tkowe w stosunkach polsko-niemieckich, http:͞͞www.interreg.uni.opole.pl., s. 7. 14 Ibidem. 15 Ibidem. 16 Os ´ wiadczenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 lipca 1998 r. w sprawie rezolucji ˛dzeni, przesiedlen ˛dzy Niemcami i ich Bundestagu „Wype ´ cy i mniejszos ´ ci niemieckie pomostem mie ˛siadami” z dnia 29 maja 1998 r., M.P. z 17 lipca 1998 r. wschodnimi sa 17 ˛ na rezolucje” to okres ˛ce sie ˛ do „Wojna papierowa”, zwana ro ´ wniez ˙ „wojna ´ lenie odnosza ˛tkowanej rezolucja ˛ Bundestagu w sprawie praw wysiedlonych, wymiany wielu pism i os zapocza ´ wiad˛do ˛cych znaczenie polityczne, symboliczne ba ˛dz czen ´ rza ´ w RFN oraz RP posiadaja ´ propagandowe. W 2002 r. „wojna papierowa” ponownie wybuchła w postaci tzw. wojny na muzea, czyli sporu ˛tnienie wype ˛dzen ˛ zbrodni niemieckich. Nalez o upamie ´ i relatywizacje ˙ y przy tym dodac ´, z ˙ e zaro ´ wno ˛dzonych wykorzystany został do politycznej rozgrywki. w Niemczech, jak i w Polsce problem wype ´ rodkowo- i Południowo-Wschodnia w polityce zjednoB. Koszel, Mitteleuropa rediviva? Europa S czonych Niemiec, Poznan ´ 1999, s. 8-9.
˛ ich powrotu. Konieczne jest bowiem uznanie racji obu stron, rzetelna analiza sie ˛cych uregulowan istnieja ´ prawnych oraz zrozumienie, iz ˙ kwestia poniemieckiego ˛tku to nie tylko problem ewentualnej wypłaty odszkodowan maja ´ , ale ro ´ wniez ˙ ˛ci, uznania i wzajemnego wybaczenia, kto ˛ sie ˛ do problem pamie ´ re nijak maja sztywnych ram okres ´ lonych najwyz ˙ szej nawet rangi paragrafami. ˛dzonych, kto Aby zrozumiec ´ intencje i podstawy działania niemieckich wype ´ re ˛ byc ˛ciami nakierowanymi na to poczynania nie zawsze musza ´ przeciez ˙ posunie ˛ miec ˛dz ˛ uzyskanie odszkodowania, ale moga ´ ro ´ wniez ˙ podłoz ˙ e moralne, ba ´ tez ˙ moga ˛ na ogo ˛dnos zasadzac ´ sie ´ lnoludzkim poczuciu sprawiedliwos ´ ci i praworza ´ ci, nalez ˙y ˛ ich historii oraz sytuacji prawnej. bliz ˙ ej przyjrzec ´ sie W konsekwencji umowy poczdamskiej granica polsko-niemiecka została prze˛ta na zacho ˛ wie ˛kszos sunie ´ d, a zdecydowana ´c ´ ludnos ´ ci poddano przesiedleniu do ˛cznie radzieckiej i brytyjskiej strefy okupacyjnej. Ła liczba przesiedlonych w tym ˛ nalez ˛kszyc ´c ´ te ˙ y jednak zwie ´, okresie szacowana jest na około 3 mln oso ´ b 18. Wartos bowiem mimo przesiedlen ´ poczdamskich nie wszystkie osoby narodowos ´ ci niemie˛ poza Polska ˛. W latach 1956-1958 granice ˛ zachodnia ˛, w ramach ckiej znalazły sie ˛czenia rodzin, przekroczyło 217 tys. oso tzw. akcji ła ´ b, a do roku 1970 – kolejnych 111 tys. Na okres 1971-1975 przypada wyjazd ok. 60 tys. Niemco ´ w. Do 1982 r. ˛czna emigracja powojenna oso ła ´ b narodowos ´ ci niemieckiej z terytorium Polski do ˛tac ˙ y jednak pamie ´ , iz ˙ w gronie tym RFN szacowana jest na 633 tys. oso ´ b 19. Nalez ˛cych obywatelstwo niemieckie ba ˛dz ˛cych przynalez pro ´ cz oso ´ b posiadaja ´ deklaruja ˙˛zku kulturowego ba ˛dz nos ´c ´ do narodu niemieckiego na podstawie zwia ´ poczucia ˛ ro ˛czoprzynalez ˙ nos ´ ci narodowej, znalazła sie ´ wniez ˙ spora grupa, kto ´ ra została wyła ˛ automatyzmu z nabycia obywatelstwa polskiego, co dotyczyło na zgodnie z zasada przede wszystkim obywateli polskich, kto ´ rzy w czasie wojny skorzystali z opcji ˛tku ˛ na tzw. Volksliste niemieckiej i wpisali sie ˛ 20. Osoby takie pozbawiane były maja i zmuszane do opuszczenia granic Polski. Warunki transportu, jakie stworzono przesiedlen ´ com, były ro ´ wnie dalekie od humanitaryzmu jak i od obrazu, jaki Polacy ´ stwie wysiedlen ´ najdobitniej chcieliby na ich temat wykreowac ´ 21. O okrucien
T. Urban podaje w tym konteks ´ cie wartos ´c ´ 3,6 mln tylko dla lat 1945-49, zas ´ niemieccy historycy ˛ na liczbe ˛ 4,5 mln przesiedlonych z niemieckich tereno wskazuja ´ w wschodnich oraz 650 tys. z Polski w granicach przedwojennych i Wolnego Miasta Gdan ´ ska. T. Urban, Utracone ojczyzny, Warszawa 2007, s. 138. 19 Szczego ´ łowe dane liczbowe dla poszczego ´ lnych lat zaprezentowali w swoim artykule Jankowiak i Sora. Szerzej: S. Jankowiak, M. Sora, Polityka władz polskich wobec oso ´ b ubiegaja˛cych sie ˛ o zgode ˛ na wyjazd na pobyt stały z Polski do Niemiec w latach 1950-1984, w: Transfer..., s. 49-80. 20 ˛du na ro ˛ osoby deklaruja ˛ce przynalez Ze wzgle ´z ˙ norodne motywy, jakimi kierowały sie ˙ nos ´c ´ do ˛cej obywatelstwa polskiego narodu niemieckiego, ustawodawca juz ˙ w 1945 r. w ustawie pozbawiaja ˛czeniu ze społeczen osoby narodowos ´ ci niepolskiej (Ustawa z dnia 6 maja 1945 r. o wyła ´ stwa polskiego wrogich elemento ´ w. Dz. U. 1945, nr 17, poz. 96) przewidział moz ˙ liwos ´c ´ rehabilitacji tychz ˙ e obywateli. 21 ˛sto pomijanych w polskiej literaturze polskich zbrodni dokonywanych na Niemcach Temat cze podejmuje Thomas Urban. Szerzej: T. Urban, Utracone..., s. 124-155.
˛z s ´ wiadczy fragment raportu MSZ zacytowanego ksia ˙ ce Niemcy i Polacy ˛cej wystawie w Bonn w 1996 r., w kto 1945-1995... towarzysza ´ rym to przyjazd ˛dzonych” do Niemiec opisano naste ˛puja ˛co: „na miejsce przeznaczenia „wype przychodziły wagony ze zwłokami zamiast z ˙ ywymi ludz ´ mi” 22. Nie oznacza to jednak, iz ˙ nikt owego transportu nie przez ˙ ył, i z ˙ e warunki transportu z go ´ ry ˛cych na s skazywały podro ´z ˙ uja ´ mierc ´ z wycien ´ czenia. Nie sposo ´ b jednak precyzyjnie ˛, iz ˛ło od 600 okres ´ lic ´ liczby ofiar. Szacuje sie ˙ w drodze ze wschodu do RFN zgine ´c ´ 400 tys. miała – według tys. do nawet 2 miliono ´ w oso ´ b 23, z czego wartos kos ´ cielnego Biura Poszukiwan ´ – oddawac ´ straty ludnos ´ ciowe „polskich” Niemco ´ w. ˛ nie tylko braku dokładnych danych statysRozbiez ˙ nos ´ ci w szacunkach wynikaja tycznych, ale ro ´ wniez ˙ i niejednorodnej metodyki badan ´ . Wartos ´c ´ ponad 2 miliono ´w ˛dzen wynikała z jednej strony z zaliczenia w poczet ofiar wype ´ wszystkich niewyjas ´ nionych przypadko ´ w zgono ´ w, z drugiej – z politycznego charakteru owych ˛ natomiast do urealnionych szacunko szacunko ´ w. Wartos ´c ´ 600 tys. odnosi sie ´w liczby ofiar mordo ´ w i gwałto ´ w masowych, czyli bezpos ´ rednich przejawo ´ w przemo˛cej ludnos ˛dnia ona natomiast oso cy na uciekaja ´ ci cywilnej. Nie uwzgle ´ b, kto ´ re zmarły wskutek wycien ´ czenia transportem, głodu, braku opieki medycznej czy ˛czenia praca ˛. Ponadto nie istnieje ro ˛ce skale ˛ zame ´ wniez ˙ rozro ´z ˙ nienie przedstawiaja ofiar ucieczek ze wschodu w trakcie wojny oraz ofiar polityki unaradawiania ˛ wype ˛dzen obszaro ´ w poprzez zbrodnie ´ . Takie zestawienie ro ´ wniez ˙ mogłoby rzucic ´ ˛ przez strone ˛ niemiecka ˛ wielkos cien ´ na podawana ´c ´ strat ludnos ´ ciowych, kto ´ ra to ˛z wartos ´c ´ wcia ˙ podlega nie obiektywnemu badaniu, ale instrumentalnemu upolitycznianiu. Stan ten rodzi słuszne obawy, kto ´ re wyraz ˙ a m.in. Ingo Haar: „Niemieccy ˛ historycy tego tematu jeszcze nie wyczerpali, zwłaszcza jes ´ li chodzi o krytyczna ˛ liczby ofiar i przyporza ˛dkowanie jej europejskiej polityce powojennej. ocene Pozostawienie tego obszaru badawczego pozbawionym wraz ˙ liwos ´ ci instytucjom ˛dowym oraz stowarzyszeniom wype ˛dzonych, kto rza ´ re choc ´ by z powodu swoich ˛ sie ˛ (uprawniona ˛) jednostronnos ˛, nie przysłuz ˛ zainteresowan ´ wykazuja ´ cia ˙ y sie 24 ˛dro ´ wielu Niemco ´ w nie podołało trudom we ´ wki, to europejskiej jednos ´ ci” . Choc ˛ jednak nie nalez ˙ y dramatycznych warunko ´ w transportu postrzegac ´ jako perfidna ˛ odwetu za doznane krzywdy. I choc strategie ´ oczywis ´ cie nie jest to z ˙ adnym usprawiedliwieniem dla niehumanitarnego traktowania miliono ´ w ludzi, to trudno
Niemcy i Polacy 1945-1995 : zbliz ˙ enia – Annäherungem, K. Kanecka (red.), Haus der Geschichte ˛z ˛ca wystawie Bonn der Bundesrepublik Deutschland, Muzeum Niepodległos ´ ci, Ksia ˙ ka towarzysza 7 marca – 5 maja 1996, Warszawa 15 lipca – 20 paz ´ dziernika 1996, Warszawa 1996, s. 70. 23 ˛zanych z wype ˛dzeniami liczby ponad dwo Jak wskazuje Ingo Haar „Podawanie jako strat zwia ´ ch ˛cej) zdaniem czołowych niemieckich historyko miliono ´ w ofiar (lub wie ´ w jest nie do obronienia. Zamiast ˛cej niz tego nalez ˙ y załoz ˙ yc ´, z ˙ e ofiar przemocy nie było wie ˙ 500-600 tys. Niemniej liczba ponad dwa ˛dzonych w niemieckiej polityce pamie ˛ci zno ˛ role ˛”. I. Haar, miliony zmarłych wype ´ w odgrywa czołowa ˛d Dyplomatyczny” Straty zwia˛zane z wype ˛dzeniami: stan badan ´ , problemy, perspektywy, „Polski Przegla 2007, nr 5 (39), s 26. 24 Ibidem, s. 26.
˛ pan było oczekiwac ´ , by wyniszczone wojna ´ stwo polskie zapewniało Niemcom wszelkie standardy podro ´z ˙ y w sytuacji, gdy włas ´ ni obywatele cierpieli gło ´ d, a nad miastami nie opadł jeszcze kurz po niedawnych bombardowaniach. Nie nalez ˙y ˛ci odwetu i da ˛z ro ´ wniez ˙ zapominac ´ o roli che ˙ enia do zemsty, kto ´ re zapewne ˛ powodem agresji kierowanej w strone ˛ niemieckiej ludnoniejednokrotnie stały sie ˛du na fakt, iz ˛stokroc s ´ ci, bez wzgle ˙ cze ´ była to ludnos ´c ´ całkowicie zasymilowana i od pokolen ´ zamieszkała na terenie Polski. ˛dzen ˛ jednak Przetrzymawszy trudy wype ´ z Polski, ludzie ci nie spotkali sie ˛ciem ro z pozytywnym przyje ´ wniez ˙ i po niemieckiej stronie. Ich status komplikował ˛ w szczego sie ´ lnos ´ ci w sytuacji, kiedy nabyli obywatelstwo Rzeszy jako ˛ faktycznymi bezpan Volksdeutsche, a po jego odebraniu stali sie ´ stwowcami, kto ´ rym ˛dzynarodowy Czerwony Krzyz na domiar złego nawet Mie ˙ odmo ´ wił opieki i pomocy. Ta sytuacja zmusiła władze niemieckie do uregulowania statusu prawnego ˛ koncepcja ˛ „statusu Niemca” w ustawie przesiedlonych, do czego posłuz ˙ ono sie ´c ´ szeroka koncepcja, kto ´ ra w wielu kwestiach zasadniczej RFN 25. Była to dos zro ´ wnywała „Niemco ´ w” i „obywateli niemieckich”, a zastosowanie jej wynikało z przekonania strony niemieckiej o braku ostatecznego uregulowania kwestii wschodniej, co uniemoz ˙ liwiało pozbawienie obywatelstwa niemieckiego miesz˛cych w Polsce obywateli RFN. Według niemieckiej doktryny utrata obywatelstkaja ˛piła ro ˛, wa owych oso ´ b nie nasta ´ wniez ˙ po podpisaniu traktatu granicznego z Polska ˛ koncepcje, iz a nawet pojawiły sie ˙ zmiana granicy nie powoduje automatycznej ˛zku z czym pan ˛zane jest zmiany obywatelstwa, w zwia ´ stwo niemieckie zobowia ˛ takiej włas ´ ba ´ nie jedynie do działan ´ na rzecz uregulowania statusu takich oso ´ b 26. Pro ˛ ustawa z 15 lipca 1999 r. 27, w kto regulacji stała sie ´ rej dokonano automatycznego ˛cym status Niemca 28. Zmiana nadania obywatelstwa wszystkim osobom posiadaja ˛ta ˛ w 1992 r. ustawa ˛ w sprawie uregulowania ta, w korespondencji z przyje ˛ dotych˛cego naste ˛pstw wojny 29, kto ´ ra poprzez zmiane ustawodawstwa dotycza ˛tych panowaniem polskim ze „znajduja ˛cych sie ˛ czasowego okres ´ lenia ziem obje
25 Zgodnie z art. 116 ust. 1 Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec z 23 maja 1949 ˛ przynalez ˛ lub jako uciekinier albo „Niemcem (...) jest kaz ˙ dy, kto posiada niemiecka ˙ nos ´c ´ pan ´ stwowa ˛dzony narodowos ˛cie na wype ´ ci niemieckiej lub tez ˙ jego wspo ´ łmałz ˙ onek albo potomek znalazł przyje obszarze Rzeszy Niemieckiej według stanu z 31 grudnia 1937 r.” 26 M. Muszyn ´ ski, Status prawny przesiedlen ´ co ´ w i emigranto ´ w z Polski jako wype ˛dzonych: obywatelstwo, instytucja Niemca i sprawa wyro ´ wnania szko ´ d za utracony maja˛tek, w: Transfer..., s. 167-169. 27 Staatsangehörigkeitsgesetz, 15.07.1999. 28 ˛ przejs ˛, na czas wyjas W pierwotnych załoz ˙ eniach status Niemca miał byc ´ forma ´ ciowa ´ nienia ˛ kwestii obywatelstwa danej osoby. Przyznanie go stanowiło jednoznacznie uprawnienie do ubiegania sie ˛ o obywatelstwo niemieckie, niemniej jednak odmowa przyznania obywatelstwa skutkowała utrata ˛zku z czym wiele oso ˛ o obywatelstwo niemieckie, a konstrukcja statusu Niemca, w zwia ´ b nie ubiegało sie ˛ forma ˛ trwała ˛. „statusu” z przejs ´ ciowej stała sie 29 Gesetz zur Bereinigung von Kriegsfolgengesetzen, 21.12.1992, BGBl. I 1992, 2094.
˛ administracja ˛ obszaro ˛ce sie ˛ chwilowo pod obca ´ w wschodnich” 30 na „znajduja ˛ niemiecka ˛ obszary wschodnie” uporza ˛dkowała w przeszłos ´ ci pod administracja ˛ce obywatelstwa niemieckiego poprzez zro regulacje dotycza ´ wnanie w prawach dotychczasowych oso ´ b o statusie Niemca i obywateli niemieckich. Wyeliminowała ˛ konstrukcje ˛ „statusu” uczyniła poje ˛problem podwo ´ jnego obywatelstwa, a sama ˛ obywatelstwa. ciem tres ´ ciowo martwym poprzez materialne zro ´ wnanie z instytucja ˛dzonym oraz Ułatwiło to ro ´ wniez ˙ uzyskanie obywatelstwa uchodz ´ com i wype ˛g uprawnionych do ubiegania sie ˛ o obywatelstwo dla małz rozszerzyło kra ˙ onko ´w ˛pnych wype ˛dzonego nawet wo i zste ´ wczas, gdy sami nie spełnili warunko ´w koniecznych do nadania statusu Niemca, pod warunkiem jednak, z ˙ e zostali ˛dzeni wspo ˛ narodowos wype ´ lnie z osoba ´ ci niemieckiej 31. Te dwie zmiany nie ˛ oczywis ˛dzonych za pełnoprawnych prezentuja ´ cie całej drogi do uznania wype ˛ ˛dzy dwiema narodowos obywateli, ale daja pewien obraz płynnego przejs ´ cia pomie ´˛ swoista ˛ forme ˛ potwierdzenia mie ˛dzynarodowych ciami, a jednoczes ´ nie stanowia konsekwencji zakon ´ czenia II wojny s ´ wiatowej (przesiedlenia, zmiana granic). Podstawowym problemem było zapewnienie przesiedlonym s ´ rodko ´ w do z ˙ ycia, ˛ dylematem nie tyle politycznym, ile powaz co w pokonanym pan ´ stwie stało sie ˙ nym ˛z ˛to rozwia ˛zanie polegaja ˛ce na wypłacaniu obcia ˙ eniem ekonomicznym. Przyje ˛ts ´ wiadczen ´ wyro ´ wnawczych (Lastenausgleich) pokrywanych z pan ´ stwowego maja ku niemieckiego. Nie było to zatem typowe odszkodowanie, a raczej s ´ wiadczenie socjalne uzasadnione takimi potrzebami, jak koniecznos ´c ´ odbudowy mieszkania, ˛c ˛cia kształcenia. Ta forma pomocy na tyle trudna sytuacja socjalna czy che ´ podje ˛ w niemiecka ˛ koncepcje ˛ pan ˛zanie to wpisała sie ´ stwa socjalnego, iz ˙ w 1954 r. rozwia ˛dku prawnego moca ˛ ustaw o okres wprowadzono do trwałego porza ´ leniu szko ´d ˛dzenia i z powodu wojny (Feststellungsgesetz), o s z tytułu wype ´ wiadczeniu ˛dnos ˛dzonych wyro ´ wnawczym (Lastenausgleichgesetz) oraz o oszcze ´ ciach wype ˛ wie ˛c do ´ wiadczenia odszkodowawczego sprowadzała sie (Altsparergesetz) 32. Istota s udzielenia koniecznej pomocy Niemcom poszkodowanym w wyniku działan ´ ˛dzenia” stała sie ˛ bezwzgle ˛dnym warunwojennych, przy czym przesłanka „wype kiem przyznania wsparcia. Co jednak istotne, juz ˙ preambuła ww. ustawy zaznacza, ˛pczego wzgle ˛dem regulacji iz ˙ stosowanie jej przepiso ´ w nie ma charakteru zaste ˛ odszkodowawczych, nie determinuje prawa do ubiegania sie o zados ´c ´ uczynienie za
Gesetz über die Angelegenheiten der Vertriebener und Flüchtlinge vom 22. Mai 1953, BGB1.
31 ˛dzonych posiadaja ˛cych status Niemca uwaz ˛, zgodnie z § 1 ustawy Za uchodz ´ co ´ w i wype ˙ a sie ˛dzonych i uchodz o sprawach wype ´ co ´ w z 1953 r. znowelizowanej w 1992 r., osoby, kto ´ re „jako obywatel ˛cych niemiecki lub osoba niemieckiej narodowos ´ ci miała swoje miejsce zamieszkania na pozostaja ˛ administracja ˛ niemieckich terenach wschodnich lub terenach poza granicami w przeszłos ´ ci pod obca ˛zku z wydarzeniami Rzeszy Niemieckiej wg stanu na dzien ´ 31 grudnia 1937 r., i utraciła go w zwia ˛dzenia, w szczego ˛”. Dodatkowym II wojny s ´ wiatowej wskutek wype ´ lnos ´ ci przez wydalenie lub ucieczke ˛cia w Niemczech. warunkiem jest kryterium przyje 32 M. Muszyn ´ ski, Status prawny przesiedlen ´ co ´ w..., s. 178.
˛tek ba ˛dz utracony maja ´ jego zwrot. Kluczowe jest tu ro ´ wniez ˙ uz ˙ ycie zwrotu ˛tku bez utraty do niego zurückgelassenen, kto ´ re oznacza pozostawienie owego maja ˛dzeni ro ˛ w momencie przyje ˛cia prawa. Prawa tego wype ´ wniez ˙ nie zrzekali sie ˛zku z czym pan ˛ce nie mogło odmo s ´ wiadczenia, w zwia ´ stwo wywłaszczaja ´ wic ´ ˛du na fakt wczes przyznania odszkodowania ze wzgle ´ niejszego wypłacenia wywłaszczonemu s ´ wiadczenia wyro ´ wnawczego na mocy niemieckich przepiso ´ w. Moz ˙ na zatem wnioskowac ´ , iz ˙ ustawodawca niemiecki wyszedł z załoz ˙ enia, iz ˙ brak ˛tkiem jest stanem czasowym, ba ˛dz moz ˙ liwos ´ ci dysponowania maja ´ tez ˙ stanowic ´ ˛dzie przedmiot po ˛dzypan ˛tkowych. be ´z ´ niejszych mie ´ stwowych regulacji maja ˛ za stan To włas ´ nie uznanie braku moz ˙ liwos ´ ci dysponowania własnos ´ cia ˛pstwa, kto ˛ sie ˛ miec czasowy rodzi naste ´ re w konteks ´ cie niniejszych rozwaz ˙ an ´ zdaja ´ ˛, z ˛li masowo ubiegac ˛ znaczenie kluczowe. Kiedy okazało sie ˙ e Niemcy zacze ´ sie ˛tko ˛ zaja ˛ł sie ˛ ro ˛d o zwrot pozostawionych na wschodzie maja ´ w, sprawa ´ wniez ˙ Urza Wyro ´ wnawczy, kto ´ ry mimo braku wyraz ˙ onej expressis verbis w ustawie procedury ˛cych wznawiania procedur poste ˛powazwrotu, na mocy ogo ´ lnych regulacji dotycza ˛ł korzystac ˛dzonia cywilnego zacza ´ z moz ˙ liwos ´ ci odzyskiwania wypłaconych wype ˛c, iz ˛zku ze zmiana ˛ polityczna ˛ w Polsce znaczna nym s ´ wiadczen ´ tłumacza ˙ w zwia liczba beneficjento ´w s ´ wiadczen ´ wyro ´ wnawczych moz ˙ e swobodnie dysponowac ´ ˛ własnos ˛ oraz, z ˛da ˛ w Polsce dyskryminowani swoja ´ cia ˙ e nie ma obaw, iz ˙ Niemcy be ˛zku z przyje ˛ciem ustawy dewizowej z powodu swojej narodowos ´ ci. W zwia ˛ ro w 1994 r. maja ´ wniez ˙ moz ˙ liwos ´c ´ swobodnego transferu s ´ rodko ´ w finansowych za ˛, a istnieja ˛cy w Polsce system ochrony prawnej (sa ˛downictwo administracyjgranice ne, instytucja rzecznika praw obywatelskich, instytucjonalna ochrona praw mniej˛ respektowania praw własnos szos ´ ci) daje gwarancje ´ ci prywatnej obywateli niemiec˙ w 2002 r. wskutek dos ´ wiadczen ´ w praktycznym realizowaniu kich 33. Co prawda juz ˛d zweryfikował swoje podejs prawa własnos ´ ci na terenie Polski Urza ´ cie i nakierował działania na przypadki utraty mienia po 1977 r. Wyszedł z załoz ˙ enia, iz ˙ we wczes ´ niejszych sprawach realna moz ˙ liwos ´c ´ swobodnej dyspozycji mieniem jest dla ˛kszos ˛te obywateli niemieckich trudna do egzekucji, a w wie ´ ci przypadko ´ w wszcze ˛powanie o zwrot zagrabionego maja ˛tku okazuje sie ˛ byc poste ´ nieuzasadnione. Jes ´ li ˛ bezsprzeczne dowody prawa własnos jednak istnieja ´ ci wyraz ˙ one we wpisie do ˛gi wieczystej, w kto ksie ´ rym nadal figuruje nazwisko niemieckiego włas ´ ciciela, ˛, iz wo ´ wczas uznaje sie ˙ włas ´ ciciel moz ˙ e z owej nieruchomos ´ ci korzystac ´ i jest ˛powania udowodni, iz zobligowany do zwrotu s ´ wiadczenia, chyba z ˙ e w toku poste ˙ o ´ w wpis ma charakter deklaratoryjny i nie ma on wpływu na realne stosunki
˛ do przyje ˛cia takiego podejs ˛ wyrok sa ˛du administracyjnego w Stuttgarcie. Podstawa ´ cia stał sie ´ la˛ska, kto ˛powaniu K 670͞96 sa ˛d odrzucił odwołanie przesiedlen ´ ry wezwany do W poste ´ ca z Go ´ rnego S ˛c, iz ˛du na fakt zamieszkania w RFN zwrotu s ´ wiadczenia wyro ´ wnawczego odmo ´ wił argumentuja ˙ ze wzgle ˛tkiem osobis ˛du była realna moz ˛dzania nie dysponuje swoim maja ´ cie. Kluczowa jednak dla sa ˙ liwos ´c ´ zarza mieniem, a nie poczynania powoda w celu realizacji prawa własnos ´ ci.
˛c poste ˛powanie takie kon ˛ zwrotem s własnos ´ ciowe 34. Tak wie ´ czy sie ´ wiadczenia ˛ w sytuacji, gdy włas ´ ciciel rzeczywis ´ cie ma moz ˙ liwos ´c ´ dysponowania pozostawiona ˛. Moz własnos ´ cia ˙ na zatem przypuszczac ´, z ˙e s ´ wiadomos ´c ´ koniecznos ´ ci zwrotu ˛ czynnikiem skutecznie znieche ˛caja ˛cym byłych włas s ´ wiadczenia mogła stac ´ sie ´˛tku cicieli niemieckich do pro ´ by odzyskania pozostawionego w Polsce maja z pobudek czysto ekonomicznych. O ile jednak wedle niemieckiej interpretacji s ´ wiadczenie wyro ´ wnawcze jest ˛ wewne ˛trzna ˛ Niemiec i stanowi zados sprawa ´c ´ uczynienie w formie pomocy socjal˛ nej, kto ´ ra nie ma charakteru stricte ostatecznego, a zatem niesie pomoc celowa ˛, o tyle strona polska posiada własna ˛ koncepcje ˛ odszkodowawcza ˛, kto i czasowa ´ ra ˛ z ogo ˛tego w prawie mie ˛dzynarodowym uprawnienia strony wywodzi sie ´ lnie przyje ˛dania reparacji, na poczet kto pokrzywdzonej do z ˙a ´ rych m.in. zaliczone zostały nieruchomos ´ ci poniemieckie. Mimo jednak nacjonalizacji oraz ustaw uzasad˛cych przeje ˛cia, cze ˛sto ro ˛cych retroaktywnie, ich status nie jest niaja ´ wniez ˙ działaja dzis ´ do kon ´ ca jednoznaczny. Co prawda własnos ´c ´ niemiecka pozostawiona w wyni˛dz ku przesiedlen ´ poczdamskich tuz ˙ po wojnie (ba ´ opuszczonych jeszcze w jej trakcie) bezsprzecznie uznana została za imperium pan ´ stwa polskiego (mimo z ˙e ˛ce wysiedleniom wydarzenia uwaz przez Niemco ´ w towarzysza ˙ ane były za jawny ˛c ˛ły osoby posiadaja ˛ce rabunek), to w przypadku po ´z ´ niejszych przeje ´ , kto ´ re dotkne ˛ byc obywatelstwo polskie, sprawa zdaje sie ´ o wiele bardziej skomplikowana. Status prawny pozostawionych przez te osoby nieruchomos ´ ci regulowała ustawa z dnia 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach, kto ´ rej art. 38 pozbawiał ˛ce terytorium Polski (oraz pozbawiał prawa własnos ´ ci osoby na stałe opuszczaja ˛tkiem przed wyjazdem, tzn. od dnia, w kto prawa do dysponowania swoim maja ´ rym złoz ˙ yły włas ´ ciwym organom dowo ´ d osobisty i uzyskały upowaz ˙ nienie do prze˛zku z utrata ˛ przez nie obywatelstwa polskiego 35. kroczenia granicy) w zwia
34 ˛ podejs ˛du wpływ miała m.in. wspomniana juz Na zmiane ´ cia Urze ˙ pracy rezolucja Sejmu RP z 10 ˛tko wrzes ´ nia 2004 r., kto ´ ra unaoczniła opo ´ r strony polskiej w sprawie zwrotu maja ´ w niemieckich. ˛trznej z 9 listopada 2004 r. nr II-LA3481-19͞04. Szczego ´ łowe zmiany zawarte zostały w instrukcji wewne 35 ˛ akto ˛cych bezpos ˛ podstawe ˛ przeje ˛cia maja ˛tku niemieckiego dopełniały: Sume ´ w stanowia ´ rednia Dekret z dnia 31 sierpnia 1944 r. o Wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych ˛cania sie ˛ nad ludnos ˛ cywilna ˛ i jen zabo ´ jstw i zne ´ cia ´ cami oraz dla zdrajco ´ w Narodu Polskiego (Dz. U. ˛zuja ˛cej orzeczen ˛dowych, z 1946 r., Nr 69, poz. 377), Dekret z dnia 6 czerwca 1945 r. o mocy obowia ´ sa wydanych w okresie okupacji niemieckiej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. (Dz. U. 1945, Nr 25, poz. ˛ciu na własnos ˛zi gospodarki 151); Ustawa z dnia 3 stycznia 1946 r. o przeje ´c ´ Pan ´ stwa podstawowych gałe narodowej (Dz. U. 1946, Nr 3, poz. 17); Dekret z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialnos ´ ci karnej za ˛pstwo od narodowos odste ´ ci w czasie wojny 1939-1945 r. (Dz.U.1946, Nr 41, poz. 237); Dekret z dnia 6 wrzes ´ nia 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem odzyskanych i byłego Wolnego ˛ciu maja ˛tku Miasta Gdan ´ ska (Dz. U. 1946, Nr 49, poz. 279); Dekret z dnia 15 listopada 1946 r. o zaje ˛cych z Pan ˛tku oso pan ´ stw pozostaja ´ stwem Polskim w stanie wojny w latach 1939-1945 i maja ´ b prawnych ˛dzie przymusowym nad tymi maja ˛tkami (Dz. U. 1946, Nr 62, i obywateli tych pan ´ stw oraz o zarza ˛g wieczystych na obszarze Ziem poz. 342); Dekret z dnia 28 paz ´ dziernika 1947 r. o mocy prawnej ksia odzyskanych i b. Wolnego Miasta Gdan ´ ska (Dz. U. 1947, Nr 66, poz. 410); Ustawa z dnia 27 kwietnia
Poniewaz ˙ artykuł ten tracił moc z dniem 31 lipca 1985 r., wyjazd po tym terminie ˛ obywatelstwa i co za tym idzie – pozbawieniem prawa nie skutkował utrata ˛powało, to odbywało sie ˛ to na ogo własnos ´ ci, a jez ˙ eli takowe naste ´ lnych zasadach, ˛ nieruchomos tzn. na podstawie zrzeczenia sie ´ ci albo zasiedzenie jej przez inne ˛dz osoby ba ´ Skarb Pan ´ stwa. Kluczowa zatem jest tutaj procedura utraty obywatelstwa, kto ´ ra w okresie ˛powała na podstawie uchwały Rady Pan 1956-1985 naste ´ stwa nr 37͞56 z maja ˛ obywatelstwa polskiego repatriantom 1956 r. w sprawie zezwolenia na zmiane ˛ zrodzic niemieckim. Problem jednak mo ´ głby sie ´ w przypadku oso ´ b, kto ´ re opus ´ ciły ˛ w ramach akcji ła ˛czenia rodzin, jako z Polske ˙ e zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy ˛pic o obywatelstwie polskim z 15 lutego 1962 r. utrata obywatelstwa mogła nasta ´ ˛cznie droga ˛ uzyskania zezwolenia na zmiane ˛ obywatelstwa, czyli decyzji wyła ˛piło. Owe podwo ´ jne regulacje sprawiły indywidualnej 36, co w ich wypadku nie nasta ˛c, iz ˛ okazac wie ˙ w tym przepadku mogłoby sie ´, z ˙ e osoby takie de facto nie utraciły ˛ byc wcale obywatelstwa polskiego. Sytuacja okazała sie ´ na tyle skomplikowana, z ˙e ˛tej przez Hubertusa R. musiał zaja ˛c stanowisko w precedensowej sprawie wszcze ´ ˛d Najwyz ˛ sam Sa ˙ szy. W wyroku z 17 wrzes ´ nia 2001 r. zakwestionował praktyke ˛ obywatelstwa i zaste ˛powanie tym powszechnego zezwalania na zrzekanie sie ˛ procedury aktu indywidualnego. Wyrok ten zrodził samym wymaganej ustawa ˛tpliwos wa ´c ´ co do statusu oso ´ b, kto ´ rych zrzeczenie obywatelstwa uznane by zostało ˛tkowych przyje ˛cia takiej linii interpretacyjnej. za niebyłe oraz konsekwencji maja ˛z ˛ce we wszystkich wypadkach oznaczałoby, iz ˛te Uznanie wyroku za wia ˙a ˙ przeje ˛tki zostały zaje ˛te bezprawnie. O sytuacji prawnej przez Skarb Pan ´ stwa ex lege maja ˛dzie zatem wpis w jej ksie ˛dze wieczystej – jes takiej nieruchomos ´ ci decydowac ´ be ´ li ˛ prawa i w powołaniu na re ˛kojmie włas ´ ciciel nadal w niej figuruje, to zgodnie z litera ˛gi ˛g 37, nie musi on dokonywac ´z ˙ adnych zmian. Jes ´ li wedle ksie wiary publicznej ksia włas ´ cicielem jest Skarb Pan ´ stwa, a wpisu dokonano na podstawie art. 38 ust. 6, wo ´ wczas były włas ´ ciciel moz ˙ e wnioskowac ´ o uzgodnienie stanu faktycznego ˛cych przeje ˛ciem prawa do nieruchomos z powołaniem na brak przesłanek skutkuja ´ ci ˛ art. 38 ust. 3 ustawy. Sytuacja jednak komplikuje sie ˛, kiedy w ksie ˛dze figuruje moca ˛dz ˛ na nowy włas ´ ciciel, ba ´ gdy nalez ˙ y ona do Skarbu Pan ´ stwa, lecz ten powołuje sie prawo zasiedzenia.
˛powania karnego. (Dz. U. 1949, Nr 32, poz. 238); Dekret z dnia 1949 r. o zmianie przepiso ´ w poste ˛zanych z reforma ˛ rolna ˛ 18 kwietnia 1955 r. o uwłaszczeniu i o uregulowaniu innych spraw zwia i osadnictwem rolnym. (Dz. U. 1955, Nr 18, poz. 107). 36 ˛ te ˛ podejmowała wczes Analogicznie kwestie ´ niejsza ustawa o obywatelstwie 1951 r. 37 ˛ publiczna ˛ ksia ˛g moz ˛ ro Na wiare ˙ e sie ´ wniez ˙ skutecznie powoływac ´ obecny włas ´ ciciel pod warunkiem jednak, iz ˙ nabył nieruchomos ´c ´ odpłatnie, działał w dobrej wierze oraz nie wiedział ˛ o niej dowiedziec ˛ niewymagaja ˛ca ˛ o niejasnej sytuacji prawnej nieruchomos ´ ci i nie mo ´ gł sie ´ droga ˛du terytorialnego, kto ˛ła nadmiernego trudu. To samo prawo dotyczy jednostki samorza ´ ra przeje ˛cych od nieruchomos ´c ´ od Skarbu Pan ´ stwa w drodze komunalizacji oraz innych podmioto ´ w przejmuja Skarbu Pan ´ stwa nieruchomos ´ ci w drodze akto ´ w administracyjnych.
˛ byc ˛ „strategia ˛ obronna ˛” Polski Prawo zasiedzenia zdaje sie ´ najskuteczniejsza ˛dem roszczen wzgle ´ niemieckich o wydanie nieruchomos ´ ci in natura. Nalez ˙ y jednak ˛tac ˛tej przez Skarb pamie ´ , iz ˙ zgodnie z prawem zasiedzenie nieruchomos ´ ci przeje ˛powało ono Pan ´ stwa moz ˙ liwe było dopiero od 1 paz ´ dziernika 1990 r. i jes ´ li naste w dobrej wierze, to jego okres wynosił 10 lat, jes ´ li w złej – 20. Jes ´ li jednak ˛ własnos ˛ Skarbu Pan nieruchomos ´c ´ nie stała sie ´ cia ´ stwa, tylko nadal nalez ˙ ała do ˛, to wo ˛pic osoby, kto ´ ra opus ´ ciła Polske ´ wczas zasiedzenie mogło nasta ´ zdecydowanie ˛zku z tym powstaje sytuacja, w kto wczes ´ niej. W zwia ´ rej poprzez uzgodnienie stanu ˛dze wieczystej, czyli poprzez korekte ˛ ksie ˛gi faktycznego z prawnym w ksie i ponowne w niej wpisanie obywatela Niemiec jako włas ´ ciciela, o ´ w zainteresowany sam doprowadziłby do skro ´ cenia okresu zasiedzenia (gdyz ˙ okres taki mo ´ głby nie ˛c mina ´ w sytuacji podnoszenia zarzutu w stosunku do Skarbu Pan ´ stwa) i paradoksal˛dzony mo ˛c ˛ do odzyskania nieruchomos nie sam wype ´ głby zamkna ´ sobie droge ´ ci 38. ˛, Jak zatem widac ´ , ro ´z ˙ norodnos ´c ´ stano ´ w faktycznych oraz niuanse prawne sprawiaja iz ˙ problem odzyskania pozostawionego przez obywateli Niemiec mienia nie jest ˛ moz ˛ do uogo ˛du rozstrzygnie ˛c ˛cych kwestia ˙ liwa ´ lnienia. Z tego tez ˙ wzgle ´ zapadaja 39 w indywidualnych sprawach nie sposo ´ b generalizowac ´ i na tej podstawie tworzyc ´ teorii o moz ˙ liwos ´ ciach zwrotu poniemieckich nieruchomos ´ ci, jak i ro ´ wniez ˙ nie ˛dza ˛cej prawem własnos ˛tko sposo ´ b wskazac ´ reguły rza ´ ci owych maja ´ w. Problemem jest jednak nie tylko to, jaki jest status konkretnych nieruchomos ´ ci, ˛d przy ferowaniu wyroko ale jakie w ogo ´ le przepisy powinien stosowac ´ sa ´ w i na ˛ sie ˛ powoływac ˛powania odkto ´ re regulacje przesiedlen ´ cy moga ´ w toku poste szkodowawczego. Niejednoznacznos ´c ´ sytuacji, brak uznanej praktyki oraz słaby ˛do autorytet sa ´ w, kto ´ re niejednokrotnie wydawały zupełnie odmienne wyroki w na pozo ´ r identycznych sprawach, sprawiły, iz ˙ problem uzgodnienia stanowisk pra˛ warunkiem sine qua non porza ˛dkowania roszczen wnych stał sie ´ materialnych ˛dzy strona ˛ polska ˛ i niemiecka ˛. Problem ten wychodził daleko poza kwestie mie ˛dowe – brak moz czysto sa ˙ liwos ´ ci jednoznacznego zakon ´ czenia wszelkich wniesio˛do nych do polskich i niemieckich sa ´ w przewodo ´ w groził powrotem do znanego juz ˙ z historii wzajemnych stosunko ´ w stanu sporo ´ w prawnych i administracyjnego ˛c unikna ˛c ˛dzen chaosu. Chca ´ posa ´ o stronniczos ´c ´ decyzji, a jednoczes ´ nie nadac ´ ˛ ˛zaniu ˛ prestiz ˙ u przyjetemu rozwia Polacy i Niemcy zdecydowali sie na precedensowe ˛zanie. Utworzono polsko-niemiecka ˛ grupe ˛ eksperto i nowatorskie rozwia ´ w, kto ´ rej
38 J. Go ´ recki, Status prawny nieruchomos ´ ci pozostawionych przez osoby wyjez ˙ dz ˙ aja˛ce z Polski do Republiki Federalnej Niemiec w latach 1956-1989, w: Transfer..., s. 239. 39 Aktualnie kaz ˙ da sprawa o wydanie nieruchomos ´ ci, jak i stwierdzenie jej zasiedzenia jest ˛d polski na podstawie art. 1102 kpc, Dziennik Ustaw 1964 Nr 43 poz. 296, oraz rozpatrywana przez sa ˛dzenia Rady WE nr 44͞2001 z 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji art. 22 ust. 1 Rozporza ˛dowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, Dz.U. L 12 i uznawania orzeczen ´ sa ˛ orzeczen ˛ art. 24 ustawy z dnia z 16.1.2001, s. 1-23. Natomiast w konkretnej sprawie podstawa ´ stanie sie ˛dzynarodowym Dz.U.1965.46.290. 12 listopada 1965 r. o prawie prywatnym mie
˛dzynarodowecelem było przeanalizowanie spornych kwestii na gruncie prawa mie go oraz systemo ´ w prawnych obu pan ´ stw i uzgodnienie wspo ´ lnego stanowiska. ˛pnym była zgoda obydwu rza ˛do Warunkiem wste ´ w na uznanie ustalonych w toku ˛c ˛ do przyje ˛tego stanowiska. Co prac eksperckich rozstrzygnie ´ i zastosowanie sie ˛cej – oba rza ˛dy zobowia ˛zały sie ˛ ro wie ´ wniez ˙ do upowszechniania wyniko ´ w badan ´ ˛z ˛cych wytycznych interpretacyjnych i uznania ich za faktyczna ˛ eksperto ´ w jako wia ˙a ˛ dalszych wzajemnych relacji. Nie zostało to co prawda wyraz podstawe ˙ one expresis ˛ powołania grupy była obustronna che ˛c verbis, jednak intencja ´ ostatecznego ˛zania problemu niemieckich roszczen rozwia ´ odszkodowawczych. Powołana grupa ˛ca sie ˛ z wybitnych autoryteto robocza składaja ´ w prawa: prof. Jana Barcza i prof. ˛ roszJochena A. Froweina otrzymała mandat do zbadania, czy w ogo ´ le istnieja ˛ szansa ich czenia odszkodowawcze, jes ´ li tak, to jak w s ´ wietle prawa przedstawia sie ˛dzie maja ˛ zastosowanie. W przedzaspokojenia oraz jakie akty prawne w tym wzgle stawionym 2 listopada 2004 r. dokumencie zatytułowanym Ekspertyza w sprawie roszczen ´ z Niemiec przeciwko Polsce w zwia˛zku z druga˛ wojna˛ s ´ wiatowa˛ znalazło ˛ wiele jednoznacznych, konkretnych, a czasem i zaskakuja ˛cych (zwłaszcza dla sie ˛zan strony niemieckiej) rozwia ´ , kto ´ re umoz ˙ liwiły rozpatrywanie problemu rosz˛d wymiarze. czeniowego w niespotykanym dota Autorzy ekspertyzy zgodnie stwierdzili, iz ˙ „stosunki własnos ´ ciowe i przypadki ˛ byc pozbawienia obywatelstwa polskiego – musza ´ wyjas ´ nione na podstawie prawa ˛, ´ wietle owego polskiego prawa własnos ´ ci owe nie istnieja polskiego” 40, a w s ˛te przez pan ˛dz ˛piło bowiem zostały przeje ´ stwo polskie ba ´ osoby prywatne, co nasta ˛ umowy poczdamskiej oraz prawa zgodnie z uprawnieniami przyznanymi moca ˛ niemiecka ˛ w wa ˛tpliwos alianckiego, nie podawanego przez doktryne ´c ´ . Konkluzja jest zatem oczywista: poniewaz ˙ przeprowadzone przez PRL wywłaszczenia były ˛cia dokonane przez pan zgodne z prawem, to wszelkie przeje ´ stwo polskie na byłych ˛ zostac ˛zku z czym „nie istnieja ˛ obszarach nie moga ´ uznane za nielegalne, w zwia ´ wniez ˙ interpretacja roszczen ´ roszczenia do odszkodowania” 41 za owe tereny. Ro ws ´ wietle prawa niemieckiego doprowadziła uczonych do podobnych wniosko ´ w. Dokonali oni swoistej reinterpretacji orzeczen ´ Trybunału z 1975 i 1992 r., kto ´ re ˛dan dotychczas traktowane były jako uzasadnienie niemieckich z ˙a ´ i standardowo wykorzystywane w publicznych dyskusjach jako najwyz ˙ szej wagi argument za prawem mieszkan ´ co ´ w Niemiec do pozostawionej przez nich na wschodzie własnos ´ ci. Frowein i Barcz udowodnili jednak, iz ˙ Trybunał wyraził jedynie moz ˙ liwos ´c ´ ˛pienia takiej sytuacji, w kto ˛, wysta ´ rej uzasadniony byłby zwrot ziem, a nie regułe ˛ moz ˛gna ˛c ˛tko kto ´ ra ˙ na rozcia ´ na prawo własnos ´ ci do ogo ´ łu pozostawionych maja ´ w. Ta niekonwencjonalna interpretacja stworzyła nowe podejs ´ cie do wyroko ´ w Trybu˛ na załoz nału, kto ´ rego orzecznictwo zasadzało de facto sie ˙ eniu o tzw. otwartos ´ ci
J. Barcz, J. A. Frowein, Ekspertyza..., s. 19. Ibidem, s. 19.
˛c moz ˛pienia roszczen problemu. Oczywis ´ cie Trybunał, stwierdzaja ˙ liwos ´c ´ wysta ´ , nie ˛ł stanowiska co do ich zasadnos ˛ pojawiły, ich przyja ´ ci w sytuacji, gdyby sie ˛ prawodawstwa niemieckiego ze szczego podstawy oraz zakresu. Analize ´ lnym ˛dnieniem w tej materii wyroko ˛ uwzgle ´ w trybunału Frowein i Barcz podsumowuja jednoznacznie „niemieckie roszczenia niemieckich obywateli w stosunku do ˛, nie nieruchomos ´ ci, kto ´ re na podstawie prawa polskiego do tych oso ´ b nie nalez ˙a 42 ˛” . istnieja ˛ niemieckich roszczen Przy okazji warto ro ´ wniez ˙ wspomniec ´ , jak na sprawe ´ ˛ sie ˛ organy jurysdykcji mie ˛dzynarodowej. W tym odszkodowawczych zapatruja ˛ moz przypadku wchodzic ´ w gre ˙ e przede wszystkim Europejski Trybunał Praw Człowieka. Władztwo tego Trybunału dotyczy pan ´ stw, kto ´ re ratyfikowały Europejs˛ ˛ ka Konwencje Praw Człowieka z 1953 r., co Rzeczpospolita Polska uczyniła ˛zku z czym, zgodnie z zasada ˛ ratione temporis, skarga do tego w 1993 r. 43 W zwia ˛powaniu uproszczonym. Podobnie rzecz organu powinna zostac ´ odrzucona w poste ˛ przypadku skarg składanych przeciwko RFN. Warto zauwaz ma sie ˙ yc ´ , iz ˙ skargi ˛pienia do w sprawie roszczen ´ odszkodowawczych składane do momentu przysta konwencji strony polskiej, były kierowane włas ´ nie przeciwko pan ´ stwu niemieckiemu, a pierwsza tego typu sprawa miała miejsce w 1977 r., kiedy to były ˛tku na Pomorzu i w Prusach Wschodnich domagał sie ˛ odszkodowawłas ´ ciciel maja ˛c w swojej skardze pretekst wzgle ˛dem nia od pan ´ stwa niemieckiego, wykazuja traktatu PRL-RFN z 7 grudnia 1970 r. o normalizacji wzajemnych stosunko ´ w. Dowodził, iz ˙ do 1970 r. jego prawa własnos ´ ci pozostawały niezmienione, gdyz ˙ ˛ były – według skarz ˛cego – traktowane jako terytoria zajmowane przez Polske ˙a ziemie okupowane manu militari, a – zgodnie z konwencjami haskimi – konfiskata ˛te porozumienie usankcjonowało okupowanego terytorium jest nielegalna. Przyje ˛cia własnos natomiast zmiany graniczne i doprowadziło do uznania przeje ´ ci, ˛zku z czym wszelkie roszczenia musza ˛ byc w zwia ´ skierowane do władz niemiec˛tpliwe oczywis ˛ na kich. Wa ´ cie, czy osoba fizyczna ma prawo powoływac ´ sie ˛ haska ˛ jako z konwencje ´ ro ´ dło uprawnien ´ indywidualnych oraz czy strona polska ˛ konwencja ˛ zwia ˛zana, faktem natomiast jest, iz była w ogo ´ le owa ˙ pro ´ by wykorzys˛dzynarodowych w roszczeniach odszkodowawczych nie tywania organo ´ w mie ˛ w polsko-niemieckim sporze novum. stanowia
Ibidem, s. 24. ˛ 19 stycznia 1993 r., a 16 marca 1993 złoz Rzeczpospolita Polska ratyfikowała Konwencje ˙ yła ˛ uznania kompetencji Europejskiej Komisji Praw Człowieka do rozpatrywania indywidualnych deklaracje ˛ praw i wolnos skarg na RP o naruszenie zagwarantowanych Konwencja ´ ci. Istotny w tym wypadku ˛cy prawo do poszanowania mienia, został ratyfikowany 10 Protoko ´ ł numer 1 do Konwencji gwarantuja paz ´ dziernika 1994 r. Po tej ratyfikacji Komisja ani Trybunał nie miały juz ˙ sposobnos ´ ci rozpatrywania skarg w sprawach o zwrot nieruchomos ´ ci, bowiem takie wnioski do niech nie wpływały. M. Krzyz ˙ anowska-Mierzejewska, Problem wywłaszczonej własnos ´ ci w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i jego odniesienie do niemieckich roszczen ´ maja˛tkowych wobec Polski, w: Transfer..., s. 335.
˛ dochodzenie swoich racji Ro ´ wnie bezskuteczne co przed ETPC, okazałoby sie ˛dzonych przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwos ˛ przez wype ´ ci. Jak wykazuja ˛cych Barcz i Frowein, „prawo wspo ´ lnotowe nie ma z ˙ adnego zastosowania do istnieja ˛piły na długo przed stosunko ´ w własnos ´ ciowych” 44, bowiem wywłaszczenia nasta ˛pieniem stron do TWE. Jak dowodza ˛ uczeni, nawet gdyby w imieniu swoich przysta ˛piła RFN, powołuja ˛c sie ˛ na art. 227 TWE o naruszeniu zobowia ˛zan obywateli wysta ´ ˛ obywateli niemieckich w poste ˛powaniach traktatowych w zarzucie o dyskryminacje ˛ nieskuteczna po os uwłaszczeniowych, to i tak skarga taka okazałaby sie ´ wiadczeniu ˛dzonym Komitet Praw Schrödera z sierpnia 2004 r. Nie pomo ´ głby ro ´ wniez ˙ wype Człowieka Narodo ´ w Zjednoczonych, co wywnioskowac ´ moz ˙ na na podstawie ˛tych dekretami Benesza 45. Nalez analogii do skargi Niemco ´ w Sudeckich dotknie ˙y ˛ jednak pamietac ´ , iz ˙ mimo z ˙ e zaro ´ wno Polska, jak i RFN ratyfikowały protoko ´ł ˛cie poste ˛powafakultatywny 46, co formalnie umoz ˙ liwia wniesienie skargi i wszcze ˛dowym, nie posiada moz nia, to jednak Komitet, jako z ˙ e nie jest organem sa ˙ liwos ´ ci ˛tych postanowien zapewnienia skutecznej egzekucji podje ´ , kto ´ re w istocie rzeczy ˛z ˛. Ostatnia ˛ moz ˛ prawna ˛ staje sie ˛ ewentualnos nikogo nie wia ˙a ˙ liwos ´ cia ´c ´ wniesienia ˛ ˛du ˛zaniu skargi na wokande sa amerykan ´ skiego w nawia do precedensu, jakim były ˛ dochodzenia przeciwko firmom niemieckim w sprawie odszkodowan ´ za prace ˛. Trudno jednak uwierzyc ˛dy te zdecydowały sie ˛ zaja ˛c przymusowa ´ , by sa ´ stanowisko ˛c wyrok automatycznie odrzuciłyby zasade ˛ w omawianej sprawie, bowiem feruja ˛ ro ˛cznika immunitetu pan ´ stwa. Nie sposo ´ b sie ´ wniez ˙ w tej kwestii dopatrzec ´ ła ˛cego szczego ˛ włas ˛do uzasadniaja ´ lna ´ ciwos ´c ´ sa ´ w amerykan ´ skich. Ekspertyza Barcza-Froweina dotykała ro ´ wniez ˙ i innych aspekto ´ w relacji pol˛cie przez niezalez sko-niemieckich, jednak podje ˙ nych eksperto ´ w tej najbardziej ˛ w procesie draz ˙ liwej kwestii, czyli szans obywateli niemieckich na wygrana ˛dowym o zwrot pozostawionego maja ˛tku, zdecydowanie uspokoiło opinie ˛ pubsa ˛. Korzystna dla Polski interpretacja stanu prawnego nie zmniejszyła jednak liczna ˛ naste ˛pstw finansowych II wojny s zainteresowania problematyka ´ wiatowej, a polscy ˛li pro ˛ upomnienia sie ˛ o „zaległe” reparacje. Powstała posłowie jeszcze raz podje ´ be ˛cej za nawet Nadzwyczajna Podkomisja ds. poselskiego projektu uchwały uznaja ˛zuja ˛ca ˛ deklaracje ˛ z 23 sierpnia 1953, kto nieobowia ´ ra jednak z powodu wielu ˛tpliwos wa ´ ci prawnych nie została upubliczniona w postaci kolejnej rezolucji. ˛kszego zainteresowania opinii publicznej za Ekspertyza nie wywołała wie ˛ granica ˛, choc zachodnia ´ przyznac ´ nalez ˙ y, z ˙ e firmowanie jej nazwiskami wybitnych ˛powania stowarzyszen naukowco ´ w nie zmieniło poste ´ ziomkowskich, kto ´ re choc ´
Ibidem, s. 31. ˛ł stanowisko, iz W przypadku skargi Niemco ´ w Sudeckich Komitet przyja ˙ wywłaszczenie dokonane na podstawie dekreto ´ w Benesza nalez ˙ y odro ´z ˙ nic ´ od wywłaszczen ´ komunistycznych a zatem nie moz ˙ na w ustawodawstwie restytucyjnym traktowac ´ ich jednakowo. 46 ˛dzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, Protoko ´ ł fakultatywny do Mie uchwalony przez Zgromadzenie Ogo ´ lne Narodo ´ w Zjednoczonych w dniu 16 grudnia 1966 r. w Nowym Jorku.
˛ oficjalnie nie zanegowały ustalen ´ uczonych, to jednak najwyraz ´ niej nie mogły sie z nimi pogodzic ´ . Ilustruje to działanie Powiernictwa Pruskiego, kto ´ re nawet po ˛upublicznieniu dokumentu, nie zaprzestało zbio ´ rki kapitału potrzebnego do wynaje ˛cych reprezentowac ˛dzonych w sprawach sa ˛dowych cia adwokato ´ w maja ´ wype ˛dami polskimi, a w razie koniecznos ˛dami wspo (przed sa ´ ci ro ´ wniez ˙ przed sa ´ lnotowymi lub Europejskim Trybunałem Praw Człowieka) w sprawach o restytucje lub ˛tej przez pan odszkodowania z tytułu przeje ´ stwo polskie po 1945 r. własnos ´ ci ˛cej – Powiernictwo niemieckiej na byłych obszarach Rzeszy Niemieckiej. Co wie ˛ło w tym celu rozprowadzac ˛, uzyskuja ˛c tym zacze ´ akcje o wartos ´ ci 50 euro za sztuke ˛du kilkudziesie ˛ciu tysie ˛cy euro 47. sposobem w samym tylko 2004 r. kapitał rze ˛cie ekspertyzy nie oznaczało, z Jednak generalnie spokojne przyje ˙ e strona ˛ niemiecka rzeczywis ´ cie zamierza pogodzic ´ sie jej werdyktami. W odpowiedzi na ustalenia polsko-niemieckiego zespołu na zlecenie prezydenta i Bundestagu (choc ´ ˛ okazało nasta ˛piło to de facto na zamo ˛dzojak sie ´ wienie Grupy Roboczej ds. wype ˛zanej ze s ˛zku nych i uchodz ´ co ´ w frakcji CDU͞CSU powia ´ rodowiskiem Zwia ˛dzonych) powstała kontrekspertyza, kto Wype ´ ra miała wyczerpac ´ temat stanu ˛tej przez Polske ˛ własnos prawnego przeje ´ ci prywatnej w skali koniecznej dla ˛zku jej zwrotu byłym włas ustalenia obowia ´ cicielom oraz stanu prawnego roszczen ´ ˛ł sie ˛ prof. E. Klein, kto odszkodowawczych. Przygotowania rozprawy podja ´ ry ˛ciostronicowa ˛ analize ˛ znacza ˛co 4 kwietnia 2005 r. przedstawił stuszes ´c ´ dziesie ˛ Sytuacja prawna zawłaszczonej własnos zatytułowana ´ ci niemieckiej w dzisiejszej Polsce. Juz ˙ pobiez ˙ na analiza dokumentu pozwala stwierdzic ´ , iz ˙ stanowiła ona ˛tych przez tandem Barcz-Frowein zaro generalne zaprzeczenie ustalen ´ przyje ´ wno ˛dzynarodowego. w stosunku do ustalen ´ na gruncie prawa krajowego, jak i mie ˛ ro ˛ tłumaczyc ˛tych Oczywis ´ cie moz ˙ na te ´z ˙ nice ´ innym punktem wyjs ´ cia dla podje rozwaz ˙ an ´ , bowiem – jak dowodzi Gontarski – Klein „w przeciwien ´ stwie do ˛li układ „dwa profesoro ´ w Barcza i Froweina (ci Autorzy za punkt odniesienia wzie ˛ł Überleitungsvertrag, tzn. analizuje plus cztery”) (...), za punkt odniesienia wzia ˛dstan prawny niemieckich roszczen ´ odszkodowawczych wobec Polski z uwzgle nieniem oddziaływania tego traktatu na badany stan prawny” 48. Trudno jednak nie ˛ wraz oprzec ´ sie ˙ eniu, iz ˙ przeprowadzane w trakcie analizy dowody, były rozwaz ˙ aniami ze wszech miar subiektywnymi. Klein potwierdził podstawowe tezy ˛dzonych, traktuja ˛c wysiedlenia i wype ˛dzenia tradycyjnie stawiane przez wype ˛c deliktu mie ˛dzynarodowego, w kategoriach zbrodni przeciwko ludzkos ´ ci, a wie choc ´ , co warto podkres ´ lic ´ za profesorem Krzysztofem Skubiszewskim, „prawo ˛dzynarodowe – obowia ˛zuja ˛ce w roku 1945 tzn. wo ˛ły sie ˛ mie ´ wczas, gdy zacze wysiedlenia ludnos ´ ci niemieckiej – nie zakazywało wysiedlen ´ . Jes ´ li na wysiedlenie ˛ pan godziło sie ´ stwo, w kto ´ rym zamieszkiwała dana ludnos ´c ´ i pan ´ stwo, do kto ´ rego ˛pic przesiedlenie miało nasta ´ , to transfer ludnos ´ ci nie był uwaz ˙ any za sprzeczny
W. M. Go ´ ralski, Przeje ˛cie własnos ´ ci niemieckiej..., s. 4. W. Gontarski, Niemieckie roszczenia odszkodowawcze..., s. 43.
˛dzynarodowym” 49. Klein odrzucił ro z prawem mie ´ wniez ˙ moz ˙ liwos ´c ´ traktowania ˛zał RFN do podje ˛cia działan ´ polskich jako reparacji lub represalii oraz zobowia wszelkich koniecznych kroko ´ w na rzecz interesu obywateli oraz dochodzenia w ich ˛dem RP. imieniu roszczen ´ wzgle Jak zatem widac ´ , nawet ekspertyza poparta autorytetami wybitnych naukowco ´w ˛cia, a jedynie wpisała sie ˛ w cia ˛g nie doprowadziła do ostatecznego rozstrzygnie ˛cych dokonywanych przez Niemco opinii dotycza ´ w pro ´ b odzyskania pozostawionej ˛ w tej kwestii były premier Leszek Miller: w Polsce własnos ´ ci, choc ´ jak wyraził sie „Ze wszystkich ekspertyz, jakie ja znam, bardzo powaz ˙ nych, wynika niezbicie, z ˙e ˛dzynarodowe skutecznie chroni przed zaro ´ wno polskie ustawodawstwo, jak i mie ˛ jakas takimi działaniami” 50. Nie moz ˙ na oczywis ´ cie wykluczyc ´ , iz ˙ znajdzie sie ´ „nieznana” premierowi ekspertyza, kto ´ ra zaowocuje niekorzystnym dla Polski ˛ciem i ewentualnos ˛ uznania „władz polskich winnymi naruszenia rozstrzygnie ´ cia art. 1 P1 z powodu uchybienia przesłance zgodnos ´ ci nacjonalizacji z prawem ˛dzynarodowym 51”, niemniej jednak na podstawie aktualnych rozstrzygnie ˛c mie ´ ˛c nalez ˙ y przyja ´ , iz ˙ sam polsko-niemiecki spo ´ r, de facto terytorialny, w momencie ˛ bezpodstawny. To jednak nie ostatecznego potwierdzenia granicy w 1990 r. stał sie ˛ na wycofanie roszczen przełoz ˙ yło sie ´ restytucyjno-odszkodowawczych wobec Polski, kierowanych przez zinstytucjonalizowane organizacje ziomkowskie, stano˛ce realne zagroz ˛dzy wia ˙ enie dla stosunko ´ w RP-RFN oraz procesu pojednania pomie społeczen ´ stwami obydwu pan ´ stw 52. Moz ˙ na zatem dojs ´c ´ do wniosku, iz ˙ pro ´ ba odzyskania pozostawionej w Polsce ˛ skarg do wszelkiego typu organo ˛dz własnos ´ ci droga ´ w jurysdykcji krajowej ba ´ ˛dzynarodowej, wynika bardziej z nieumieje ˛tnos ˛ z istnieja ˛cymi mie ´ ci pogodzenia sie ˛dzac regulacjami prawnymi niz ˙ z ich braku. Nie nalez ˙ y jednak posa ´ nieomal 20% 53 niemieckiego społeczen ´ stwa o tkwienie w nies ´ wiadomos ´ ci co do swoich uprawnien ´
K. Skubiszewski, Wysiedlenie Niemco ´ w po II wojnie s ´ wiatowej, Warszawa 1960, s. 129. Wypowiedz ´ z 23.09.2003 r. w audycji radiowej Sygnały Dnia, Polskie Radio S.A., cyt. za: ˙a˛dania odszkodowawcze niemieckich wype W. Gontarski, S. Hambura, Z ˛dzonych wobec Polski. Opinia ˛dowa” styczen Prawna, „Gazeta Sa ´ 2004, s. 15. 51 B. Garlacz, Niemieckie roszczenia odszkodowawczo-windykacyjne z tytułu maja˛tko ´ w pozostawionych w Polsce w s ´ wietle kompetencji ratione materiae Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, „Studia Europejskie” nr 4͞2005, s. 146. 52 W. M. Go ´ ralski, Znaczenie ekspertyzy Barcz-Frowein..., s. 278. 53 ˛ sie ˛ z przytoczonymi przez prezydenta A. Sakson, Kontrowersje..., s. 77. Dane te pokrywaja Horsta Köhlera podczas obchodo ´ w Dnia Stron Ojczystych w 2006 r.: „około 15 miliono ´ w Niemco ´w ˛dzenia. Dwa miliony z nich, najcze ˛s utraciło strony rodzinne z powodu ucieczki i wype ´ ciej starcy, kobiety i dzieci, nie przez ˙ yli marszu na zacho ´ d”. (www.bundespraesident.de, s. 2.). Jak jednak wskazuje ˛ to jedyne obecne w dyspucie naukowej dane: „całkowita liczba Niemco N. Davies nie sa ´ w, kto ´ rzy do ˛li ze swoich przedwojennych domo ˛ do 16 miliono 1948 roku znikne ´ w na wschodzie, zbliz ˙ a sie ´ w. ˛ liczbe ˛ 12 miliono ˛dzonych oraz 1-2 miliono Oficjalne z ´ ro ´ dła niemieckie podaja ´ w wype ´ w ofiar. Historycy, ˛dniaja ˛ Niemco ˛cych samorzutnie przed Armia ˛ Czerwona ˛ (choc kto ´ rzy nie uwzgle ´ w uciekaja ´ pozbawiono ˛ o 7-8 milionach. Inni podaja ˛ jeszcze niz ich prawa powrotu), pisza ˙ sze liczby”. N. Davies, Niemieccy wype ˛dzeni powracaja˛ na scene ˛, „ZNAK” maj nr 564, s. 7.
˛ nie brakuje i oso z powodu zwykłej ignorancji, choc ´ z pewnos ´ cia ´ b, kto ´ re „zaskorupiałe w zacietrzewieniu i skoncentrowane na własnej krzywdzie sprzed ˛ w stanie zmierzyc ˛ ze wspo ˛ i podja ˛c 60 lat” 54 nie sa ´ sie ´ łczesnos ´ cia ´ dialogu i to ich ˛dzeni głos rozbrzmiewa zwykle najdonios ´ lej. Problem tkwi raczej w tym, iz ˙ wype ˛ zwarta ˛, wyrazista ˛ i przede wszystkim liczna ˛ grupe ˛ społeczna ˛, stanowia ˛ca ˛ dla tworza ˛dza ˛cych istotny elektorat, do kto rza ´ rego stosunkowo nietrudno dotrzec ´ z wybor˛cie w ofercie politycznej subtelnego poparcia dla ich czym przekazem poprzez uje ˛dan z ˙a ´ i to przy pełnej s ´ wiadomos ´ ci jedynie jego deklaratoryjnego charakteru (nie ˛dy nie miały s sposo ´ b bowiem przypuszczac ´ , az ˙ eby kolejne rza ´ wiadomos ´ ci, co do ˛ postulato faktycznych szans na realizacje ´ w podnoszonych przez stowarzyszenia ˛ grupa ˛ zainteresowana ˛ sa ˛ same stowarzyszenia i organizacje ziomkowskie 55). Druga ˛ ˛ ˛zek Wype ˛dzonych (Bund der wypedzonych, na czoło kto ´ rych wysuwa sie Zwia ˛ce Vertriebenen, BdV) aktualnie pod przewodnictwem Eriki Steinbach oraz nalez ˙a ˛c do Ziomkostwa Prus Wschodnich Powiernictwo Pruskie. Organizacje te, podnosza ˛ sie ˛ na Karte ˛ Wype ˛dzonych 56, kto swoje postulaty, powołuja ´ ra nota bene sama w sobie nawet w Niemczech jest uwaz ˙ ana za akt kontrowersyjny, bowiem jej ˛ „zemsty i odwetu”, a jak zauwaz gło ´ wne przesłanie stanowi wyrzeczenie sie ˙a ˛cy Bundestagu, socjaldemokrata Wolfgang Thierse „Niemcy po wiceprzewodnicza ˛ wywołali, i zbrodniach, kto wojnie, kto ´ ra ´ re popełnili, nie mieli w z ˙ adnym razie ˛zki wype ˛dzonych „niosa ˛ [Karte ˛ – przyp. prawa do zemsty i odwetu” i mimo z ˙ e zwia ˛ niczym monstrancje ˛” 57. To na jej podstawie wysuwaja ˛ wobec M. P.] przed soba ˛du ˛danie ˛ ˛ rza polskiego z ˙a uznania wypedzen ´ za przestepstwo, stworzenia moz ˙ liwos ´ ci ˛cia dawnych nieruchomos powrotu do Polski i przeje ´ ci, kto ´ rych wywłaszczenie ˛ sie ˛ jednak bardziej na strona polska miałaby uznac ´ za niebyłe. Ich działania skupiaja stronie propagandowej niz ˙ prawnej, co najlepiej widac ´ było w przypadku inspirowanej i koordynowanej przez organizacje ziomkowskie akcji pisania listo ´ w, ˛dzeni, domagali sie ˛ ba ˛dz kto ´ rych nadawcy, czyli niemieccy wype ´ to zwrotu ˛dz nieruchomos ´ ci (jes ´ li adresatami były osoby prywatne) ba ´ tez ˙ zabezpieczenia jej, np. poprzez wstrzymanie procesu uwłaszczeniowego, w celu usprawnienia ponow˛cia własnos ˛du nego przeje ´ ci (w przypadku listo ´ w skierowanych do władz samorza ˛g Wieczystych Sa ˛do terytorialnego, Wydziało ´ w Ksia ´ w Rejonowych czy organo ´w ˛cych, ministerialnych). Listy te nie były jedynie efektem własnej refleksji pozywaja ˛bokim kto ´ rzy w poczuciu doznanej krzywdy chcieli odzyskac ´ to, co w ich głe przekonaniu do nich miałoby nalez ˙ ec ´ , ale elementem akcji prowadzonej przez ˛ partie ˛ Bund für Gesamtdeutschland (BGD) z Duisburga, kto ˛ prawicowa ´ ra za opłata
˛ ska, Polacy – Niemcy: kultura polityczna, kultura pamie A. Wolff-Powe ˛ci, Poznan ´ 2008, s. 66. ˛c ˛du RFN do upowszechniania informacji na temat faktycznego stanu prawnego Na nieche ´ rza ˛tpliwie wpływ miała obawa władz w Berlinie przed ogłoszeniem ekspertyzy Barcza-Froweina niewa ˛dan przed skierowaniem z ˙a ´ odszkodowawczych przeciwko pan ´ stwu niemieckiemu. 56 ˛dzonych ze stron ojczystych z 5 sierpnia 1950 r. Karta niemieckich wype 57 Bundestag za dniem pamie ˛ci o wype ˛dzonych. „Afront wobec wschodnich sa˛siado ´ w Niemiec”, informacja prasowa PAP z 10.02.2011.
˛pniała nawet gotowe formularze listu 58. Nie ulega wa ˛tpliwos (sic!) udoste ´ ci, iz ˙ ta oraz wiele innych kampanii organizowanych przez stowarzyszenia ziomkowskie ˛ charakter przede wszystkim wizerunkowy i słuz ˛ zbiciu kapitału w wewna ˛trzmaja ˙a niemieckich rozgrywkach politycznych. Zdolnos ´c ´ manipulowania nastrojami w Pol˛gowanie nastroju wrogos ˛ w celu sce poprzez pote ´ ci i niepewnos ´ ci wykorzystuja ˛dem RFN, kto umacniania swojej pozycji przetargowej w relacjach z rza ´ ry mimo ˛dniania w swej własnej wizji polsko-niemieckich relacji zmuszony jest do uwzgle ˛ „fakto polityce zagranicznej stanowiska organizacji, kto ´ re taktyka ´ w dokonanych” ˛ polityke ˛ wspo ˛. Czy jest to taktyka skuteczna? Z pewnos bezapelacyjnie owa ´ łtworza ´˛ tak, a na dodatek taktyka wyja ˛tkowo dla sa ˛siedzkich stosunko cia ´ w niekorzystna, ˛ rezolucji z 10 wrzes czemu Markus dał wyraz po ogłoszeniu przez Polske ´ nia ˛ ˛c: 2004 r., dosadnie sprawe podsumowuja „Jestem całkowicie s ´ wiadomy tego, z ˙e ˛ na działalnos uchwała jest reakcja ´c ´ Powiernictwa Pruskiego i Pani Eriki Steinbach. ˛ w Polsce dzieje. My nie reagujemy na kaz Moz ˙ na zapytac ´ , co sie ˙ de głupstwo po ˛ głupota ˛ po niemieckiej stronie, za jaka ˛ trzeba polskiej stronie. A sejm zajmuje sie ˛c przy tym stanowisko rza ˛du wyraz uznac ´ działalnos ´c ´ Powiernictwa, bagatelizuja ˙ one 59 w przemo ´ wieniu kanclerza Schrödera w Warszawie. To rozczarowuje” . Gdyby ˛ wype ˛dzonych jedynie przez pryzmat prawa, to nie rzeczywis ´ cie postrzegac ´ sprawe ˛dzen sposo ´ b nie przyznac ´ posłowi Bundestagu racji, lecz kwestia wype ´ dotyka ro ´ wniez ˙ problemu poczucia bezpieczen ´ stwa, ufnos ´ ci obywateli w autorytet pan ´ stwa, ˛ przyszłos przekonania o sile dziejowej sprawiedliwos ´ ci oraz nadziei na spokojna ´c ´ i w tych sferach nie sposo ´ b działan ´ niemieckich organizacji zignorowac ´ , a ich ˛ ziomkowska ˛ uznac ˛”. propagande ´ za „głupote ˛cego za bezzasadnos ˛ masoMimo całego arsenału prawnego, przemawiaja ´ cia wych roszczen ´ odszkodowawczych, mimo ekspertyzy popartej autorytetem najwyz ˙˛z ˛cych deklaracji politycznych, szej klasy badaczy i wreszcie mimo jasnych i wia ˙a ˛z problem roszczen ´ odszkodowawczych jest wcia ˙z ˙ ywy i nie sposo ´ b przypuszczac ´, ˛zanie. Pomijaja ˛c przypadki, w kto az ˙ eby miał on wkro ´ tce znalez ´c ´ swoje rozwia ´ rych zabo ´ r niemieckiego mienia rzeczywis ´ cie został dokonany bezprawnie, a w kto ´ rych ˛puje na zasadach ogo ˛dniania narodowos to roszczenie naste ´ lnych bez uwzgle ´ ci
˛c sie ˛ na niemiecki dziennik „Kieler Nachrichten” opisuje historie ˛ 75-letniej „Wprost” powołuja ˛ pocztowa ˛ otrzymała pismo mo ˛ce o koniecznos mieszkanki Turyngii, kto ´ ra najpierw droga ´ wia ´ ci „zabezpieczenia własnos ´ ci prywatnej”, a po wpłaceniu 10 marek – ro ´ wniez ˙ wielostronicowy formularz, ˛cy starsza ˛ pania ˛ przedstawiciel partii BGD. Poinformował on nad wypełnieniem kto ´ rego czuwał wizytuja ˛ Turyngii, iz ˛ w Polsce maja ˛tek posiada wartos ro ´ wniez ˙ mieszkanke ˙ pozostawiony przez nia ´c ´ ok. miliona ˛ te ˛ Polacy maja ˛ obowia ˛zek wysiedlonej zapłacic marek i kwote ´ . Ponadto starszym osobom, kto ´ re nie ˛ spadkobierco ˛tko posiadaja ´ w, partia stworzyła moz ˙ liwos ´c ´ przepisania ich byłych maja ´ w na „młodych ˛ w zachowaniu wiary w powro Niemco ´ w”, kto ´ rzy „pomoga ´ t na odwieczne ziemie niemieckie, ˛ sie ˛ do ich zaludnienia przez niemiecka ˛ młodziez a w przyszłos ´ ci przyczynia ˙ ”. Horst Zaborowski, szef ˛ iz ˛dzonym ponad 40 tys. BGD przyznał sie ˙ tylko w latach 1993-1998 r. jego partia przekazała wype ˛tku, z czego wie ˛kszos formularzy wniosko ´ w o zwrot maja ´c ´ została po ´z ´ niej wysłana do Polski. P. Cywin ´ ski, Kampania niemiecka, „Wprost” nr 34, 1998. 59 M. Go ´ ralski, Znaczenie ekspertyzy Barcz-Frowein..., s. 232.
˛cego pozew, przypuszczac wnosza ´ moz ˙ na, iz ˙ wiele historycznych reperkusji, wyra˛cych sie ˛ chociaz ˛tkowej wysiedlen z ˙ aja ˙ by w kwestii maja ´ co ´ w z byłych niemieckich ˛dowej. Jest tereno ´ w wschodnich, stanowi raczej problem natury społecznej niz ´ li sa ˛tnos wyrazem – z jednej strony – braku umieje ´ ci stawienia czoła historii swojego ˛dzy nieumieje ˛tnos ˛ Niemco ˛ do narodu, sprzecznos ´ ci pomie ´ cia ´ w do przyznania sie ˛ własnych ofiar, a z drugiej – braku dokonanych zbrodni ludobo ´ jstwa a mitologizacja ˛dz ˛z ˛cy asertywnej postawy strony polskiej, kto ´ rej interesy reprezentowali ba ´ to da ˙a ˛czaki” ba ˛dz ˛ci do kompromisu „godni poz ˙ ałowania naiwniacy” i „mie ´ to „nieugie wojownicy o interesy narodowe”, kto ´ rzy jednak nie byli w stanie wypracowac ´ z ˙ adnego konsensusu 60. Prowadzi to do mało optymistycznego wniosku, z ˙ e zaro ´ wno ˛dzonych, jak i wszystkie inne problemy maja ˛ce swoja ˛ geneze ˛ kwestia roszczen ´ wype ˛ ˛zane, w przeszłos ´ ci nie zostana rozwia po ´ ki polsko-niemieckie demony historii nie ˛ sie ˛ w szczerym dialogu płyna ˛cym z rzeczywistej che ˛ci pojednania. rozprosza
ABSTRACT The article outlines the most important and characteristic aspects of the problem of claims taken out by German citizens, showing the background of the conflict, pointing at existing solutions, emphasizing the political character of the problem and presenting the standpoints of both sides. The article also underscores the vast role of media campaigns and their influence on Polish and German decisions on the governmental level.
˛ ska, Polacy-Niemcy..., s. 67. A. Wolff-Powe
REKLAMA str 68
Documents Similar To Marzena Pomorska, Niemieckie roszczenia odszkodowawcze. Aspekt polityczno-prawny
oscarduif
maxymilian83
Anka Propeska
benhawhaw

References: art. 116
 art. 38
 art. 13
 art. 38
 art. 38
 art. 1102
 art. 22
 art. 24
 art. 227
 art. 1