Source: https://www.eporady24.pl/odszkodowanie_za_szkody_spowodowane_powodzia,artykuly,4,60,907.html
Timestamp: 2020-04-03 03:18:15+00:00

Document:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 07.06.2010
Jeśli Twój dom, sad, uprawy, mienie zostały zalane w czasie powodzi, to możesz żądać odszkodowania za poniesione straty. Istnieją trzy możliwości:
Odpowiedzialność Twojego ubezpieczyciela – wchodzi w grę tylko wtedy, jeśli miałeś w chwili zdarzenia ważne ubezpieczenie mienia od zdarzeń losowych (w tym powodzi) i nie zachodzi któraś z okoliczności wyłączających odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:
Powódź 2010 - zalany dom - ubezpieczenie od powodzi.
Odpowiedzialność z tytułu tzw. poniesienia szkody we wspólnym interesie (art. 142 w zw. z art. 438 K.c.). Wchodzi w grę tylko wtedy, kiedy przykładowo wojsko czy gmina celowo dokonały przerwania wałów i skierowały wodę na niżej położone, mniej zaludnione tereny, by ocalić przed powodzią np. większe miasto.
Odpowiedzialność Skarbu Państwa lub gminy z tytułu nienależytego wykonywania władzy publicznej. Wejdzie w grę wtedy, gdy władza publiczna zaniedbała swoje obowiązki w zakresie zapobiegania skutkom powodzi, np. wały przeciwpowodziowe były źle konserwowane.
Ad 2. Warto przytoczyć tutaj wyrok Sądu Najwyższego z 26 czerwca 1980 r., II CR 164/80, OSNC 1981/4/61:
„W przypadku gdy przedsiębiorstwo zarządzające ściekami komunalnymi, nie chcąc dopuścić do wdarcia się do miasta poprzez kanały ściekowe wysokiej fali powodziowej, zamknęło odpływ tych ścieków do rzeki, wskutek czego doszło do zalania ściekami sąsiednich upraw i powstania szkody, ma zastosowanie przepis art. 142 K.c. Zgodnie z tym poszkodowany może żądać naprawienia wynikłej stąd szkody, przy czym skoro działanie to było podjęte w interesie ogólnym, a więc także poszkodowanego, odszkodowanie powinno na podstawie przepisu art. 5 K.c. ulec stosownemu zmniejszeniu”.
Stan faktyczny sprawy był następujący. Powód – Antoni B. wystąpił z pozwem o odszkodowanie przeciwko Rejonowemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Oławie. W sierpniu 1977 r., na skutek ulewnych dreszczów i fali powodziowej nastąpiło dwukrotne podniesienie się poziomu wody w rzekach Odrze i Oławie, ponad stan alarmowy. W Odrze stan rzeki przekroczył wszelkie dopuszczalne normy, wskutek czego zablokowany został spływ ścieków do rzeki (cofka wody). Ścieki z oczyszczalni skierowano do kanału burzowego, ale również ten został zablokowany ze względu na wysoki stan wody w rzece, co groziło powodzią w całym mieście Oławie. W związku z tym, by nie dopuścić do wdarcia się do miasta fali powodziowe poprzez kanały ściekowe, zablokowano odpływ ścieków i skierowano je na tereny polderowe, na których znajdował się sad powoda, co uratowało miasto. Natomiast woda opadowa wraz ze ściekami i zanieczyszczeniami zalegała na terenie sadu powoda przez 2 miesiące, czym spowodowała liczne zniszczenia w uprawach krzewów i drzew.
Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z 13.11.1979 r. (I C 843/78) oddalił powództwo. Natomiast Sąd Najwyższy na skutek kasacji zmienił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd uznał, iż szkoda w postaci zalania sadu powoda była bezpośrednim następstwem zablokowania odpływu ścieków do Odry (a nie fali powodziowej), zatem pozwane Przedsiębiorstwo powinno za tę szkodę odpowiadać. Z drugiej jednak strony działania pozwanego zapobiegły powstaniu znacznie większych szkód, polegających na zalaniu całego miasta. Skutki działań zmierzających do ochrony mienia społecznego i innego przed szkodami wynikającymi z zalania falą powodziową miasta Oławy mieli ponieść tylko niektórzy obywatele, jednakże skutki te powinny zostać im zrekompensowane.
Sąd zastosował art. 142 § 1 K.c., zgodnie z którym: „Właściciel nie może się sprzeciwić użyciu a nawet uszkodzeniu lub zniszczeniu rzeczy przez inną osobę, jeżeli jest to konieczne do odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio dobrom osobistym tej osoby lub osoby trzeciej. Może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody. § 2 – Przepis powyższy stosuje się także w razie niebezpieczeństwa grożącego dobrom majątkowym, chyba że grożąca szkoda jest oczywiście i niewspółmiernie mniejsza aniżeli uszczerbek, który mógłby ponieść właściciel wskutek użycia, uszkodzenia lub zniszczenia rzeczy”. Odszkodowanie to jednak, jako że owo działanie było podjęte w interesie ogólnym (a więc także samego poszkodowanego), powinno ulec stosownemu zmniejszeniu ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 K.c.).
Pytanie jeszcze – od kogo żądać odszkodowania? Wydaje się, iż od:
samego podmiotu, który takie działania podjął (np. przedsiębiorstwo kanalizacyjne, władza publiczna – np. gmina, jeśli dokonała przerwania wału w celu ochrony innych terenów). „Bez wątpienia odpowiedzialność ponosi osoba posługująca się cudzą rzeczą; jeżeli czyni to we własnym interesie. Mimo zgłaszanych wątpliwości (...) należy uznać, że również ta osoba ponosi odpowiedzialność, gdy działa w cudzym interesie, dla ochrony cudzego dobra” (E. Gniewek: Kodeks cywilny. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe. Komentarz, Zakamycze 2001, LEX, komentarz do art. 142, Nb 8).
Teoretycznie od wszystkich mieszkańców terenów, które zostały ocalone. Zgodnie z art. 438 K.c.: „Kto w celu odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo w celu odwrócenia wspólnego niebezpieczeństwa przymusowo lub nawet dobrowolnie poniósł szkodę majątkową, może żądać naprawienia poniesionych strat w odpowiednim stosunku od osób, które z tego odniosły korzyść”. Tyle, że trudno wyobrazić sobie w praktyce pozywanie wszystkich mieszkańców miasta, którzy przecież tworzą wspólnotę samorządową... a więc de facto i tak właściwe będzie pozwanie gminy (miasta).
Ad 3. Podstawą jest art. 417 § 1 K.c. – „za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. § 2 – jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarbu Państwa”.
Po pierwsze, trzeba jednak wykazać, że podmiot odpowiedzialny mógł zapobiec skutkom powodzi (inaczej mamy do czynienia z siłą wyższą – szerzej na ten temat piszę w artykule Powódź jako siła wyższa.
Można tutaj mówić o następujących sytuacjach:
gdy zarzuca się wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę domu na terenach powodziowych i wybudowany dom został zalany. Możliwości dochodzenia odszkodowania są jednak tutaj problematyczne. Po pierwsze, prawo nie zawiera bezwzględnego zakazu budowy na terenach powodziowych, jest to możliwe po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury, przewidzianej w ustawie – Prawo wodne (ustawa z 18 lipca 2001 r. – Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019). Po drugie, trudno przyznać prawo dochodzenia odszkodowania osobie, która sama przecież składała wniosek o wydanie takiego pozwolenia, skoro przeprowadzono całe postępowanie administracyjne;
gdy zarzuca się niewłaściwe przeprowadzenie akcji ewakuacyjnej, zbyt późne ostrzeżenie przed powodzią;
gdy zarzuca się niewłaściwe zabezpieczenie przed powodzią, np. brak konserwacji wałów, które na skutek tego zostały przerwane.
W tej ostatniej kwestii warto zwrócić tutaj uwagę na orzeczenie amerykańskiego Sądu Federalnego z 18 listopada 2009 r. (orzeczenie Sądu Okręgowego dla Eastern Districto of Louisiana – Re Katrina Canal Breaches Civil Action, sygn. akt. 05-4182, section K(2). Zgodnie z nim: Korpus Inżynieryjny Wojsk Lądowych USA ponosi odpowiedzialność za szkody spowodowane powodzią w Nowym Orleanie w czasie huraganu Katrina w 2005 r. W uzasadnieniu decyzji sędzia okręgowego sądu federalnego Stanwood R. Duvall oświadczył, że do powodzi przyczyniła się niewłaściwa konserwacja przez korpus wojsk inżynieryjnych głównego kanału żeglugowego łączącego Zatokę Meksykańską z portem w Nowym Orleanie. Wał (budowany i utrzymywany przez wojska USA) został przerwany pod naporem wód w 2005 r. Sędzia Duvall wskazał, iż inżynierowie okazali „beztroskę” i „krótkowzroczność” w utrzymaniu wałów (a raczej braku utrzymania). Co jednak ważne, sąd uznał pozwanego za winnego złego utrzymania wałów przeciwpowodziowych, ale nie złej konstrukcji tych wałów.
Jeśli masz problem z uzyskaniem odszkodowania za straty poniesione w wyniku powodzi, zapraszamy do korzystania z naszych usług.

References: art. 438
 art. 142
 art. 5
 art. 142
 art. 142
 art. 438
 art. 417