Source: https://sprm.org.pl/aktualnosci/elektromobilnosc/zmiana-wysokosci-wsparcia-do-zakupu-elektryka-czy-mozna-wycofac-sie-z-zamowienia/
Timestamp: 2020-05-24 21:37:24+00:00

Document:
Zmiana wysokości wsparcia do zakupu elektryka – czy można “wycofać się” z zamówienia? – SPRM
Od kilku tygodni mówi się o zmianie rozporządzenia Ministra Energii z dnia 5 listopada 2019 w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia zakupu nowych pojazdów ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu osobom fizycznym niewykonującym działalności gospodarczej i warunków rozliczania tego wsparcia w zakresie wysokości dopłat do zakupu samochodu elektrycznego. Choć to informacje nieoficjalne, mówi się o obniżeniu wsparcia nawet o połowę. Spowodowało to odwrót klientów, którzy na fali entuzjazmu jaki zapanował w listopadzie 2019 po wejściu w życie rozporządzenia masowo poskładali zamówienia na elektryki do produkcji w 2020 roku.
O zasadach przyznawania wsparcia osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej pisaliśmy w tym miejscu. Z kolei w tym miejscu pisaliśmy o zasadach przyznawania wsparcia przedsiębiorcom w zakresie budowy infrastruktury i zakupu pojazdów.
Na wstępie zaznaczamy, że niniejszy tekst ma charakter teoretyczny. Wiele zależy od danego przypadku, a konkretnie od zapisów jakie znalazły się w zamówieniu / umowie. To co piszemy poniżej ma charakter generalnych zasad.
Najpierw zastanówmy się jaki jest prawny charakter zamówienia. Jeżeli w zamówieniu znajdzie się VIN pojazdu, to mając na uwadze podwójny skutek z art. 155 §1 Kodeksu cywilnego, samo zamówienie przenosi własność pojazdu, Warunkiem jest żeby pojazd był już wyprodukowany w momencie zawierania umowy. Jeżeli jest to auto dopiero zamawiane do produkcji, to nawet jak VIN będzie wskazany w zamówieniu (systemy producentów pojazdów pozwalają na rezerwację VIN), to i tak nie dochodzi do przeniesienia własności.
W takiej sytuacji zamówienie najczęściej trzeba będzie potraktować jako umowę przedwstępną. Zgodnie z art. 389 § 1 Kodeksu cywilnego, umowa, przez którą jedna ze stron lub obie zobowiązują się do zawarcia oznaczonej umowy (umowa przedwstępna), powinna określać istotne postanowienia umowy przyrzeczonej. Umowa przedwstępna nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy. Jej jedyną konieczną treścią jest zawarcie istotnych postanowień umowy przyrzeczonej, czyli określenie świadczenia, jakie druga strona ma spełnić. Takie istotne postanowienia jak cena i specyfikacja pojazdu znajdują się w zamówieniu.
Najlepszą gwarancją dojścia przyrzeczonej umowy do skutku są pieniądze, w związku z czym przy zawarciu umowy przedwstępnej zazwyczaj jedna ze stron wręcza drugiej zadatek albo zaliczkę (nazywaną także przedpłatą). Pojęcia te są niestety bardzo często utożsamiane, jednak skutki ich wręczenia są diametralnie różne. Zadatek reguluje art. 394 k.c., zgodnie z którym, w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. W razie wykonania umowy zadatek ulega zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała; jeżeli zaliczenie nie jest możliwe, zadatek ulega zwrotowi.
Stosowania zadatku przez dealerów nie polecamy. Jest to niebezpieczne z uwagi na możliwość opóźnienia w dostawie pojazdu z fabryki i przewidzianą w KC konieczność zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Ponadto wszystkie znane nam umowy dealerskie przewidują wyłączenie odpowiedzialności importera/producenta za terminowość dostarczenia pojazdu, co oznacza że w przypadku opóźnienia dealer zostaje “na lodzie”.
Drugą z możliwości zabezpieczenia zamówienia jest zaliczka. Kodeks nie zawiera definicji zaliczki. Jeżeli umowa dojdzie do skutku, to zaliczka wywoła identyczny skutek jak zadatek. Różnica między nimi aktualizuje się w momencie niewykonania umowy przez którąś ze stron. W przypadku gdy nie dojdzie do zawarcia przyrzeczonej umowy, zapłacona zaliczka na poczet ceny podlega zwrotowi jako świadczenie nienależne. Nie zostaje bowiem wówczas osiągnięty zamierzony cel świadczenia zaliczki (art. 410 § 2 k.c.). Jest tak bez względu na przyczynę niezawarcia przyrzeczonej umowy,
Czy z umowy przedwstępnej można się wycofać? To zależy. Nie jest to jednak tak łatwe, warto pamiętać, że wbrew pozorom umowa przedwstępna dwustronnie zobowiązująca nie jest umową wzajemną, w związku z czym nie mają do niej zastosowania przepisy art. 487–497 k.c. (dotyczące wykonania i skutków niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych). W przypadku zwłoki drugiej strony, nie będzie przysługiwało nam ustawowe prawo odstąpienia z art. 491 k.c. Prawo odstąpienia od umowy przedwstępnej przysługuje jedynie w przypadku zastrzeżenia umownego prawa odstąpienia lub gdy w umowie został przewidziany zadatek. W innych przypadkach nie jest to możliwe. Umowę przedwstępną należy więc bardzo dokładnie przeczytać i się nad nią zastanowić. Nieuzasadnione uchylenie się od zawarcia przyrzeczonej umowy będzie skutkowało roszczeniem odszkodowawczym (w ramach naprawienia szkody, którą strona poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, tzw. słabszy skutek) albo nawet roszczeniem o zawarcie umowy przyrzeczonej w przypadku, gdy umowa przedwstępna czyni zadość wymaganiom, od których zależy ważność umowy przyrzeczonej (tzw. skutek silniejszy).
I teraz powstaje zasadnicze pytanie – czy z uwagi na zapowiadaną zmianę wysokości wsparcia klient może wycofać się z zamówienia pojazdu?
Przede wszystkim na razie żadna obniżka nie miała jeszcze miejsca. Są to wszystko medialne doniesienia. Pamiętajmy o tym.
Gdyby jednak do obniżki doszło, to miejmy na uwadze że podstawą udzielenia wsparcia jest umowa o udzielenie wsparcia zawierana przez NFOŚiGW z osobą fizyczną, której wniosek został zatwierdzony przez Ministra Aktywów Państwowych. Konstrukcja udzielania wsparcia jest taka, że to klient rozlicza się samodzielnie z funduszem, okazując między innymi dowód zakupu auta i ma na to 8 miesięcy od dnia zawarcia umowy o wsparcie. Wcześniej musi jednak sam zapłacić sprzedawcy pełną cenę zakupu auta. Cały proces jest więc niezależny od dealera i też nie powinien on go dotykać. Można oczywiście rozważać możliwość zastosowania przez klienta klauzuli rebus sic stantibus. Ma ona jednak zastosowanie w ekstremalnych przypadkach. m.in. w razie nadzwyczajnej zmiany sytuacji gospodarczej, tzn. zmiany szczególnie głębokiej (załamania gospodarczego objawiającego się hiperinflacją, gwałtownym spadkiem dochodu narodowego, bardzo dużym bezrobociem, masowymi upadłościami przedsiębiorców itp.). Natomiast zmiana obowiązującego prawa, w myśl dominującego poglądu doktryny, nie stanowi “nadzwyczajnej zmiany stosunków” w rozumieniu art. 357 1 k.c. Także klient nie mógłby się powoływać na klauzulę nadzwyczajnej zmiany stosunków.
W takim razie, w przypadku uchylania się klienta od zawarcia umowy sprzedaży samochodu dealerowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze (tzw. słabszy skutek) lub roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej ponieważ umowa przedwstępna czyni zadość wymaganiom, od których zależy ważność umowy przyrzeczonej (skutek silniejszy).
Czy można jednak zatrzymać zaliczkę?
Najpierw jedna uwaga – w wielu zamówieniach dealerskich można napotkać zapis mówiący o tym, że w przypadku rezygnacji z zakupu samochodu przez klienta, wpłacona zaliczka może zostać zatrzymana. To błąd. I to podwójny. Po pierwsze dlatego, że z treści takiego zapisu zostaje wykreowane umowne prawo klienta do odstąpienia od umowy (którego co do zasady on nie ma), a po drugie ogranicza on prawo klienta do rezygnacji zatrzymaniem zaliczki, co stanowi klauzulę niedozwoloną (utrwalone orzecznictwo SOKiK).
Zaliczkę można zatrzymać, ale trzeba spełnić określone warunki. Pamiętajmy że jak klient nie dochowuje swojego zobowiązania i nie odbiera samochodu (nie zawiera umowy przyrzeczonej), to druga strona zawsze ma prawo żądać naprawienia powstałej z tego szkody (słabszy skutek umowy przedwstępnej). Czy dealer ponosi szkodę zamawiając auto, którego klient nie odbiera? Oczywiście że tak – są to koszty transportu, koszty finansowania auta przez bank obsługujący dealera, koszty braku bonusa/premii/marży z powodu niewydania auta, koszty ubytku wartości z powodu rejestracji, czy też koszty samego ubytku wartości auta wskutek upływu czasu jak auto czeka na kolejnego klienta, czy nawet przy odpowiednim uzasadnieniu, koszty upustu dla kolejnego klienta (dotyczy zwłaszcza rzadkich wersji). W takiej sytuacji dealer ponosząc szkodę ma prawo zastosować wynikającą z Kodeksu cywilnego instytucją potrącenia, czyli ze zobowiązania które sam musi komuś wypłacić (tutaj zwrócić zaliczkę), może potrącić wartość swojego roszczenia. Najczęściej koszty które dealer ponosi w związku z zakupem będą pochłaniać całą lub prawie całą zaliczkę. Potrącenia należy dokonać poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia.
Od 16 kwietnia 2020 obowiązek zasłaniania twarzy. Opisujemy jak działa w dealerstwach, komisach, ser...

References: art. 155
 art. 389
 art. 394
 art. 487
 art. 491
 art. 357