Source: http://skarbimierz.pl/aktualnosci/oswiata-stanowi-dobro-wspolne-calego-narodu-a-prawo-oswiatowe-powinno-byc-stanowione-odpowiednio-do-mozliwosci-finansowych-rzeczypospolitej-polskiej/
Timestamp: 2020-02-29 07:54:09+00:00

Document:
Oświata stanowi dobro wspólne całego narodu, a prawo oświatowe powinno być stanowione odpowiednio do możliwości finansowych Rzeczypospolitej Polskiej. – Urząd Gminy Skarbimierz
Oświata stanowi dobro wspólne całego narodu, a prawo oświatowe powinno być stanowione odpowiednio do możliwości finansowych Rzeczypospolitej Polskiej.
Oświata stanowi dobro wspólne całego narodu, a prawo oświatowe powinno być stanowione odpowiednio do możliwości finansowych Rzeczypospolitej Polskiej. Oświata jest dobrem ponad partyjnym, dlatego wnoszę do rządzących, a szczególnie do opozycji o nie wykorzystywanie sytuacji finansowej w oświacie do walki politycznej. Kierując się dobrem wspólnym wnoszę projekt nowej ustawy określającej warunki pracy i wynagrodzenia nauczycieli z uwzględnieniem postulatów związków nauczycieli i nauczycieli. Nowy sposób ustalania wynagrodzeń jest zbieżny z możliwościami finansowymi jakie zabezpiecza rząd w budżecie państwa.
Potrzeba i cel wydania nowej ustawy
Ustawa Karta Nauczyciela została wprowadzona w burzliwym okresie lat 80 ubiegłego wieku, kiedy toczyły się akcje strajkowe, dlatego nauczycieli „obdarzono” przywilejami zamiast ustalenia racjonalnych reguł pracy i płacy nauczyciela. W tamtym czasie tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć wynosił 24 godziny (pensum), ale rzeczywiste średnie wykonanie w roku we wszystkich tygodniach wynosiło 18 godzin, dlatego ustawodawca zawarł w ustawie zapis o obowiązkowym wymiarze tygodniowym w liczbie 18 godzin we wszystkie tygodnie w roku zajęć. Na szczególną uwagę zasługuje to, że ten zapis o rocznym wymiarze z chwilą przejęcia zadania oświatowego przez samorządy był zapisem fikcyjnym i nie był w praktyce stosowany. W latach 80 i na początku 90 ustawowy zapis art. 42 ust. 5b Karty nauczyciela był stosowany na podstawie rozporządzeń resortowych jedynie w szkołach średnich, gdzie były zajęcia praktycznej nauki zawodu. Natomiast w szkołach podstawowych podstawa programowa była rozliczana w 190 dni nauki, czyli 38 tygodni, to jest 684 godziny, zamiast 774 godzin wynikających z KN. Samorządy przejmując zadania oświatowe w latach 90 stosowały podobny sposób rozliczania jak administracja rządowa, gdyż subwencja oświatowa była wystarczająca na bieżące utrzymanie i niektóre wydatki inwestycyjne. Związek zawodowy nauczycieli „Solidarność” wiedząc, że niektóre samorządy rozliczają pensum zgodnie z art. 42 ust. 5b wystąpił z pytaniem do Sądu Najwyższego jak należy rozliczać tygodniowy wymiar zajęć w roku zajęć. Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach w 1994 roku wypowiedział się, iż należy rozliczać godziny zajęć zgodnie z art. 42 ust. 5b (w tamtym czasie ust. 6), a więc tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć powinien być rozliczany w całym roku według liczby godzin ustalonych na rok zajęć. Ponadto sąd ustalił, że godziny ponadwymiarowe powinny być zaplanowane dopiero powyżej obowiązującego rocznego wymiaru godzin. Samorządy przejmując zadanie oświatowe nie miały upoważnienia ustawowego do określenia zasad rozliczania tygodniowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych. To uprawnienie samorządy uzyskały dopiero w 1999 r. w art. 42 ust. 7 z chwilą wprowadzenia reformy „gimnazjalnej”. W tamtym czasie uchwałę w tej sprawie podejmowały tylko samorządy, które przejęły szkoły średnie, wzorując się na wcześniejszych rozporządzeniach resortowych. Sposób rozliczania tygodniowego obowiązku zgodnie z art. 42 ust. 5b nie przyjął się w praktyce samorządowej, gdyż samorządy przejmując oświatę przejęły również wzór druku arkusza organizacyjnego, w którym wykazywany był tydzień zajęć lekcyjnych obowiązkowych dla ucznia i tydzień obowiązkowego wymiaru dla nauczyciela. Samorządy nie mając wiedzy, że jest zasadnicza różnica w liczbie tygodni w roku zajęć dla ucznia i dla nauczyciela, nadal bezkrytycznie, tak jak poprzednicy, zatwierdzają te arkusze na tydzień zamiast łączną liczbę godzin finansowanych na rok szkolny. MEN na podstawie art. 22 ust. 2 pkt 1 ustawy o systemie oświaty ustala w rozporządzeniu podstawę programową z liczbą godzin na etapy edukacyjne dla poszczególnych przedmiotów, a dodatkowo w rozporządzeniu, nie mając upoważnienia ustawowego ustala tygodniowy obowiązek zajęć dla ucznia, czym wypełnia znamiona deliktu konstytucyjnego. Dodatkowo daje też upoważnienie dyrektorom do ustalania dni wolnych od nauki, w szkołach średnich 10 dni, w gimnazjach 8 dni, a w szkołach podstawowych 6 dni. Dając to upoważnienie dla dyrektorów MEN nawet nie orientował się, że ustalając obowiązkowy tydzień zajęć dla ucznia już ograniczył nauczanie w szkołach do 32 tygodni w roku zajęć, czyli 160 dni, a z rozporządzenia o roku zajęć, wynika że nauka ma odbywać się w 190 dni. Zatem MEN przyjmując bez upoważnienia ustawowego obowiązkowy tydzień dla ucznia ustalił automatycznie 30 dni wolnych od zajęć, czyli 6 tygodni. Organy prowadzące szkoły zatwierdzając arkusze organizacyjne na tydzień zamiast na rok nie wiedziały, że ten błąd spowoduje zmniejszenie rocznego wymiaru (pensum) zajęć dydaktycznych dla nauczyciela do 576 godzin.
Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania oraz minister sprawiedliwości mając upoważnienie z art. 30 ust. 7 i 7a do określenia warunków przyznawania dodatków oraz obliczania i wypłacania za godziny ponadwymiarowe i doraźnych zastępstw dla szkół podległych ich resortom wydają odpowiednie rozporządzenia, a dodatkowo w tych rozporządzeniach nie mając upoważnienia ustawowego zmniejszają obowiązkowy wymiar zajęć dydaktycznych o 1/5 za każdy wolny dzień od zajęć z różnych przyczyn, czym popełniają delikty konstytucyjne. Samorządy wzorując się na tych rozporządzeniach nie mając upoważnienia ustawowego również przyjmują niezgodnie z prawem w regulaminach różne zwolnienia zmniejszające obowiązujący wymiar, a nawet dają przyzwolenie na zaliczanie niewykonanych godzin ponadwymiarowych, jako godziny ponadwymiarowe, choć tego przyzwolenia nie ma w tych rozporządzeniach.
Zmiana nazwy ustawy Karty nauczyciela wydaję się istotna ze względu na to, że „karta” kojarzy się z przywilejami i uprawnieniami rodem z PRL-u, a nie rzeczywistym powiązaniem wynagrodzenia za realizowaną pracę z uczniami i wychowankami. Zawód nauczyciela ma szczególną rangę społeczną, dlatego dla ustawy w „nowej szacie” można nadać nazwę „System pracy i wynagradzania nauczycieli” lub „Kodeks pracy nauczyciela”.
Zmiana nazwy i treści przepisów zakończy powszechną praktykę nieprzestrzegania obowiązującej ustawy przez czyny zabronione kodeksem karnym, polegające na:
podawaniu nieprawdy przez nauczycieli na kartach rozliczeniowych, wykonaniu zajęć dydaktycznych w święta i dni wolne od zajęć, pomimo niewykonywania tych zajęć,
zatwierdzania nienależnego wynagradzania dla nauczycieli przez dyrektorów szkół, pomimo wiedzy, iż nie zostały wykonane zajęcia dydaktyczne w dni wolne,
z tytułu nadzoru i nieprzestrzegania przepisów o finansach publicznych przez organy prowadzące.
W zakresie wskazanych czynów należy ustalić abolicję nową ustawą, aby te niedozwolone czyny nie stały się polem do rozgrywek politycznych. Należy też ustalić zakaz dla sądów pracy przyznawania wynagrodzenia za niewypracowane i nieodnotowane w dziennikach lekcyjnych godziny ponadwymiarowe zajęć dydaktycznych w dni wolne od nauki.
Istnieje potrzeba usunięcia z ustawy zapisów o tygodniowym obowiązku zajęć, który jest zapisem fikcyjnym i źródłem naruszania prawa, ze względu na dużą liczbę dni wolnych od nauki. W związku z postulatami nauczycieli o ustalenie wynagrodzenia za zajęcia opiekuńczo-wychowawcze należy ustalić wynagrodzenie za wszystkie zajęcia z uczniami i wychowankami. Związki nauczycieli i nauczyciele uważają system dodatków za niesprawiedliwy, bo korzystają z niego tylko niektórzy nauczyciele, dlatego należy zlikwidować dodatek motywacyjny, dodatek uzupełniający, dodatek wiejski, dodatek dla wychowawcy, urlop dla poratowania zdrowia, a w ten sposób zaoszczędzone środki przeznaczyć dla nauczycieli, którzy rzeczywiście wykonują zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. W celu realizacji tych postulatów należy ustalić system wynagradzania według stawek godzinowych. Przejście na system godzinny faktycznie zrealizowanych godzin zajęć spowoduje usunięcie skomplikowanych zapisów o godzinach ponadwymiarowych. Nauczyciele dość często realizują zajęcia z uczniami i wychowankami powyżej 8 godzin dziennie, dlatego należy przyjąć możliwość realizacji zajęć w godzinach ponad liczbowych jak jest to uregulowane w kodeksie pracy. W ślad za tymi zmianami należy ustalić minimalny roczny wymiar godzin zajęć z uczniami, aby określić czy stosunek pracy będzie na zasadzie umowy o pracę, czy z tytułu mianowania.
W związku z nowym systemem rozliczania płacy i pracy nauczyciela muszą nastąpić zmiany w ustawie prawo oświatowe, gdyż należy wyeliminować fikcyjne zapisy o tygodniowym obowiązku ucznia, który rzeczywiście nie jest realizowany, ze względu na dużą liczbę dni wolnych od nauki. Na tle ustalania tygodniowego obowiązku w szkołach podstawowych i średnich rozporządzeniem MEN doszło do deliktu konstytucyjnego, albowiem minister nie miała upoważnienia ustawowego, wynikającego z art. 47 ust. 1 pkt 3 Prawa oświatowego w którym jest enumeratywnie ustalone upoważnienie z pominięciem szkół podstawowych i średnich (zawodowych). Ponadto w ustawie Prawo oświatowe brakuje upoważnienia do ustalenia liczby godzin na realizację podstawy programowej. W związku z ustaleniem wynagrodzenia za zajęcia opiekuńczo-wychowawcze wydaje się nie celowe ustalenie przez MEN godzin wychowawczych do obowiązkowych zajęć. Do rozważenia jest również głos kapłanów, że lekcji religii jest w nadmiarze i wystarczająco jest 64 godziny tych zajęć na rok szkolny w klasach drugich i trzecich w związku z komunią, a w pozostałych klasach wystarcza 32 godziny bo tematy powtarzają się, a powstają problemy wychowawcze.
W projekcie nowej ustawy przyjąłem przepisy KN i dokonałem następujące zmiany:
Nadałem nową numerację do przepisów z KN, gdyż mnogość literalnych oznakowań i uchyleń powodowała trudności w odnalezieniu przepisów.
Usunąłem nieracjonalne zapisy o tygodniowym obowiązku na rzecz rozliczania rocznego planowanego limitu zajęć, oczywiście w rozliczeniach godzinowych jak to wynikało z art. 42 KN.
Wprowadziłem system ustalania wynagrodzenia godzinowego, zachowując obowiązujące stawki godzinowe za zajęcia dydaktyczne dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych, ale znacznie zwiększyłem stawki dla stażystów i nauczycieli kontraktowych o co zabiegały związki zawodowe nauczycieli.
Dodatkowo wprowadziłem stawki godzinowe za zajęcia opiekuńczo-wychowawcze na poziomie 30 zł za godzinę, bo na te zajęcia nie ma wpływu awans zawodowy. Ustalenie dodatkowego wynagrodzenia za rzeczywiście wykonaną pracę opiekuńczo-wychowawczą jest wypełnieniem postulatów związkowych i nauczycieli.
Ustalając stawki godzinowe wziąłem pod uwagę postulaty związków zawodowych, aby wynagrodzenie nauczycieli mianowanych i dyplomowanych były wyższe niż średnia krajowa w gospodarce, która według niektórych źródeł wynosi 5200 zł miesięcznie. Natomiast stawki godzinowe stażystów i nauczycieli kontraktowych są znacznie wyższe niż postulowane przez związki i odpowiednie do sytuacji rynkowej.
W nowym art. 38 ograniczyłem też ingerencję MEN w kompetencje organów prowadzących.
Ustalone stawki godzinowe za każde zajęcia z uczniami i wychowankami skalkulowane są tak, aby subwencja oświatowa gwarantowana przez budżet państwa była wystarczająca. Wydatki bieżące przekraczające subwencję będą uzależnione od dochodów własnych samorządów.
Wobec ustalenia stawek godzinowych należało usunąć zapisy o średnim wynagrodzeniu oraz o godzinach ponadwymiarowych, o dodatku wiejskim i dodatku dla wychowawcy. Organ prowadzący uzyskał uprawnienie do ustalenia dodatków bez ingerencji MEN. usunąłem też zapis o urlopie dla poratowania zdrowia, który jest nadużywany przez wąską grupę nauczycieli, a pochłaniał 5% subwencji.
Wprowadziłem minimalny roczny wymiar zajęć w liczbie 1200 godzin jako pełny etat bez ograniczania możliwości wypracowania większej ilości godzin zajęć z uczniami i wychowankami. Jest to korzystne rozwiązanie dla nauczycieli, którzy podejmowali dodatkową pracę za minimalne wynagrodzenia, bo stawka 30 zł za zajęcia opiekuńczo-wychowawcze jest znacznie wyższa niż stawka minimalna.
Wprowadziłem wpis o 45 dniowym urlopie wypoczynkowym, aby wyeliminować zapis, że nauczyciel przez 7 dni ferii jest do dyspozycji dyrektora.
Wprowadziłem zapis o abolicji za nadużycia w postaci podawania nieprawdy i nie przestrzegania przepisów o finansach publicznych.
Wniosłem zakaz dla sądów pracy w sprawie ustalania wynagrodzenia za nie wykonane zajęcia dydaktyczne o których mowa w ustawie KN.
Artykułem 123 nowej ustawy uchyliłem ustawę KN.
Dając pod dyskusję projekt nowej ustawy jednocześnie wyrażam gotowość uczestniczenia w debacie na komisjach czy też klubach.
Projekt ustawy System pracy i wynagradzania nauczycieli

References: art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 22
 art. 30
 art. 47
 art. 42
 art. 38