Source: http://odkrywca.pl/apel,691231.html
Timestamp: 2018-11-19 12:16:15+00:00

Document:
Apel - Ogólnopolski miesięcznik ODKRYWCA
Tyrkijt (2 / 1)
Apel do poszukiwaczy - pasjonatów
W związku z brakiem jakichkolwiek szans na zmiany w polskim ustawodawstwie, które umożliwiałyby nam legalne oddawanie się naszej wspólnej pasji, oraz ze względu na ciągłą nagonkę mediów – apelujemy o odezwę do wszystkich stowarzyszeń i grup eksploracyjnych, którym nie jest obojętny los miłośników poszukiwań w Polsce.Wspólnie będziemy starać się stworzyć wspólną platformę, na której wszystkie stowarzyszenia i grupy eksploracyjne miałby możliwość wymiany informacji i opinii. Na początek niech to będzie oddzielny temat na jednym forum. Możliwość kontaktu wielu ludzi w jednym miejscu umożliwi nam reagowanie na np. bezsensowne zatrzymania poszukiwaczy przez policję, naszą wspólną reakcję na wydarzenia bezpośrednio nas interesujące i leżące w naszym szeroko pojętym interesie. Zapewne każdy z was zastanawiał się jakby to było, gdyby poszukiwania były zgodne z prawem. Jak dobrze byłoby skupiać się bardziej na dobrych i czystych sygnałach, niż ciągłym oglądaniem się za siebie.
Wielu z was zdążyło się przekonać jak bardzo dziurawe jest prawo i jak jego różne interpretacje mogą wpłynąć na postrzeganie poszukiwaczy. Głęboko zakorzenione przepisy z czasów wczesnego PRL – u, które mówią, że wszystko co leży w ziemi jest własnością skarbu państwa, wysokie kary nieadekwatne do występków, oraz ostatecznie ciągłe informacje o ,,sukcesach” policji sprawiają, że życie detektorystów w Polsce nie jest usłane różami. Ponadto powszechna opinia o nas jest nieprawdziwa i krzywdząca, gdyż nie pokazuje tego, co jest naszym głównym argumentem – prawdziwego zamiłowania do historii i poszukiwań z użyciem wykrywaczy metali.
W chwili obecnej planujemy skonsolidować środowisko, połączyć wiedzę i doświadczenie ludzi, dla których poszukiwania są czymś więcej niż hobby. Aby zrobić to efektywnie musimy połączyć siły. Nie ważne kto w jakim stowarzyszeniu bądź środowisku działa. Które stowarzyszenie jest większe, ważniejsze, czy bardziej znane. Będziemy potrzebować sporej liczby osób, aby ruszyć tę machinę i jesteśmy przekonani, że można to osiągnąć! Musimy tylko mówić jednogłośnie!
Jeżeli tak jak my uważacie, że możemy wspólnie zacząć robić coś nowego, wypowiadajcie się, udzielajcie się i dzielcie swoimi przemyśleniami. Żadne pojedyncze działanie, żaden pojedynczy głos tego nie osiągnie. Musimy stanąć razem abyśmy byli widoczni. Wspólnym głosem możemy czynić zmiany!
Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Bocian 11:28 22-07-2011
2011-07-21 20:48:34
Dobry wieczór,fajny pomysł.
2011-07-21 21:18:43
Kolejny z tej serii, który umrze po krótszym lub dłuższym czasie.
dziarson (192 / 13)
2011-07-21 21:30:00
zawsze będziemy traktowani jak szkodniki a nie jak pasjonaci to co znajdziemy to zostawiamy dla siebie i chowamy w domach nie oddajemy na przykład do muzeum bo chcemy uniknąć nieprzyjemności, kar i tu koło się zamyka sam posiadam ciekawe fanty i oddał bym ich część bo się powtarzają,muzeum mam 200 m od domu.Ale nie zrobię tego bo się boję. nasze państwo jest zbyt pazerne i wiele na tym traci... i myślę ze tu potrzeba rozpętać prawdziwą wojnę żeby coś się zmieniło.
2011-07-21 23:17:16
Powinno być inaczej tak jak w Ameryce fant(znalezisko) które ma więcej niż np.300lat powinniśmy zgłaszać do archeologa lub innej odpowiedzialnej jednostki,a inne pierdołki są do własnego użytku kolekcjonerskiego lub zarobkowego.był by porządek i ład.W czechach możesz sobie kopać gdzie chcesz i nikt nic ci nie powie.Powinno się coś zrobić z tą ustawą z PRL'U!...
2011-07-21 23:20:20
jeszcze jedno ost. w Telewizji pokazano gościa który znalazł skarb w lesie starożytną biżuterię postanowil to oddać do muzeum, poszedł,oddał,podziękowali, jak tylko zamknęły się drzwi od razu archeolog chwycił za telefon i na policje czy to jest normalne? człowiek się czymś interesuje znajdzie odda to dla muzeam,a tu jeszcze sobie kłopoty na głowe zwalić można...paranoja!
2011-07-22 00:22:21
Jakoś znajomy jest mi ten ton wypowiedzi ;-)
Myślę że droga jest inna poprzez stałą współprace z muzeami a dopiero jak pokażemy że tu nie chodzi o kasę.
2011-07-22 09:19:02
Pod lelowem jak pamiętam była współpraca z WKZ no i była skrzynia w której nic nie było? taka współpraca:)
2011-07-22 10:49:06
Całego serca jestem za tym aby zmieniło się prawo. Wielu z nas na pewno posiada znaleziska które chętnie przekazaliby do muzeów, niestety widmo kar i odpowiedzialności za to działanie skutecznie odstrasza ich od tego. Widzimy to często w mediach. Jesteśmy uznawani za największą zorganizowaną grupę przestępczą w Polsce, takie stwierdzenie jest bardzo krzywdzące i nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jak w każdym środowisku zdarza się pewien margines, i na jego podstawie ocenia się wszystkich. Obawiam się że po prostu tu musi również środowisko archeologiczne zrozumieć że nie jesteśmy szkodnikami i zacząć z nami współpracować.
2011-07-22 11:28:34
zawsze można zrobić inicjatywę społeczną, uzbierać 100tys podpisów co jest realne i modlić się ze ustawa przejdzie za 10 razem.
Panie założycielu tematu! Zbieraj Pan 100 tyś. podpisów i zmieniajmy przepisy... dyskutować nie ma sensu bo wiadomo jak jest :) chętnie pomogę zbierać podpisy w razie czego
2011-07-22 14:59:45
też mogę kilka stówek zebrać, w końcu jest to w naszej sprawie. Jeśli bym obskoczył znajomych i rodzinę dał bym radę może z tysiąc wyciągnąć.
2011-07-22 15:50:31
A może by tak słowa w czyny,zebrać ludu i do lasu odziały partyzanckie tworzyć?
2011-07-22 18:09:27
Prawo jest dziurawe i jakiekolwiek będzie to i tak będzie dziurawe.Jeśli prawo będzie doskonałe to wielka rzesza prawników zostanie bezrobotna.Sami bijemy pianę i walimy się własnymi pięściami po głowie,bo wierzymy sami że robimy to nielegalnie.
Ja szukam legalnie-dlaczego?Bo mam zgodę właściciela gruntu,unikam miejsc pod opieką konserwatora zabytków oraz cmentarzy.Jestem świadom ustawy o BoA i nie posiadam nawet nie odpalonej spłonki.Przedmioty które znajduję i są ZABYTKIEM zgłaszam w WKZ.Protokoły przekazania zostawiam jako okoliczność Łagodzącą w razie nadgorliwości przypadkowo spotkanego mundurowego któremu nie będzie się chciało posłuchać co mam do powiedzenia.
Wiec o co chodzi?Niech mi ktoś powie że mając zgodę nawet ustną z nadleśnictwa robisz coś nielegalnie w tym lesie?I nawet prezydent nic Wam nie zrobi,bo Pan tego lasu czy pola mi zezwolił(możemy się przejechać)
Postawienie zarzutów to jeszcze nie ścięcie głowy.Nie znacie prawa?Poczytajcie posty Arturaborata.Sami przestańcie wierzyć że robimy to nielegalnie....nie uciekajcie widząc w lesie myśliwego myśląc że to SL.Tak ciężko podjechać do leśniczówki i spytać....Przepraszam bardzo Pana że ja w niedziele niepokoję...ale wie Pan szukam z wykrywaczem monetek i starych pamiątek,dołki kopię nie głębsze niż 30 cm ale robię tak że śladu nie zostawię,papierochów w lesie nie palę a i wnyki przy okazji jak znajdę to zdejmę.Leśniczy na to...wie Pan jest problem.......w tym lesie nic się nie działo..ale jedź Pan tam za kościołem w lewo,tam jest las gdzie okopy niemieckie z 45 jeszcze są...:-)
Spotykałem Prokuratorów,Policjantów,Leśników,Zakonnice,porozmawiałem...pomyśleli pewnie jakiś nieszkodliwy świr....a niech kopie.
piotrek659 (8 / 4)
2011-07-22 18:21:23
I tu Misiek 30CD ma świętą rację pisząc post, ja tam jade z rana do leśniczego na bajere i jak się uda to idę w las a jak nie to...a odnośnie tematu i ja jestem zwolennikiem zebrania podpisów pozdro kolegom.
2011-07-22 18:30:46
Oddziały partyzanckie to świetny pomysł.
W końcu dużo jeszcze leży obrzynów po strychach.
Martwię się jedynie tym, że z czasem doszło by w nich do rozłamów, secesji, proklamacji Republik Poszukiwawczych, a w końcu do bratobójczych walk...
2011-07-23 00:57:37
Ja znam już dalszą część . Zaczęły by się pisma że te fundacje,stowarzyszenie należy rozwiązać bo nie chcą jednego genialnego przywódcy. Bo nie mają zamiaru oddawać do prywatnego muzeum swoich zabytków czy namiarów itp.
Dziś parę muzeów i fundacji oraz gmin musi odpowiadać na pisma tego co uzurpuje sobie prawo by być głosem środowiska.
2011-07-23 01:36:10
Jednoczmy się bracia (-;
piszczała rządzi!!!!
2011-07-23 08:38:36
misiek30cd jaki ty optymista w tym pytaniu leśnika jesteś XD u mnie jest nieco inaczej przychodzisz do Pana leśnika mówisz mu dzień dobry a on wiesz co odpowiada? NIEEEEE!!!! tak odpowiada a później straszy policja wkz-tem mafia teściową, kotem bojowym itp. Jak to nic ci nie mogą zrobić jak masz zgodę właściciela? u siebie w ogródku będziesz szukał, będziesz miał 1 monetę poniżej 45r i niestety ale popełniłeś przestępstwo czy tam wykroczenie a wiesz czemu? bo szukasz zabytków wg. ustawy bo to jest poniżej 45 roku i nic to nie zmienia że jest to dalej twój ogródek bo ty szukasz ze sprzętem elektronicznym który jest opisany w tej ustawie. jedyne co możesz to w slipkach wyciągać fanty z wody bo nie masz wtedy sprzętu do nurkowania itp. ja jednak dalej stoję za tymi 100tysiacami podpisów, może chociaż ktoś na nas pozytywnie spojrzy, że chcemy sprawę załatwić jak najbardziej legalnie a nie jak ,,złodzieje,, wg państwa.
2011-07-23 09:03:53
Kolego psioter5,a gdzie jest napisane że wszystko to co przed 45r jest zabytkiem?Nie ma nic na ten temat w tej ustawie.Mylisz pojęcia.Wszystko na ten temat zostało już napisane.Przypominam sobie audycje Janusza W."Dzwonię do Pana..."Dzwonił do WKZ że ma problem bo jedzie za granice a że jest człowiekiem wiekowym ma wyrób człowieka starszy niż 50 lat i jest to dobrej jakości plomba dentystyczna.Zrób doświadczenie zanieś do WKZ łuskę 1 wojenną lub tą Twoją monetkę z przed 45 i powiedz że na spacerze znalazłeś na polu ornym TEN ZABYTEK.
W swoim ogrodzie mogę robić co chcę,nie będę pytał WKZ-u o zgodę na prace ziemne związane z sadzeniem marchewki.Swoją drogą współczuje leśniczego,ale czy to jedyny las w Twojej okolicy kolego psioter5?Nie wyglądam na ministranta,łysy prawie 2metrowy mięśniak,ale jeszcze w życiu nie usłyszałem od nikogo NIEEEE!!!
Przerzucić ten temat do HP bo skończy jak wiele innych.Potrzebujecie podpisów,dla dobra sprawy załatwię z 300.
Czlowieksniegu (19224 / 1106)
2011-07-23 09:12:08
Psioter- skąd cezura do 1945? Data taka pojawia się w dyskusjach jako przykład kolejnej legendy miejskiej...
2011-07-23 12:16:15
przepraszam z tym 45 pomyliłem się. zabytek - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną,artystyczną lub naukową. to jest zabytek wg ustawy, i moneta zalicza się do niego, a chyba ty nie sadzisz marchwi z wykrywaczem? To nie jest jedyny las w mojej okolicy ale ja ogólnie po lasach nie chodzę, chodzę najczęściej po polach na które mam zgodę właściciela. ,,Nie wyglądam na ministranta,łysy prawie 2metrowy mięśniak,, po prostu może się boi takiego wielkiego chłopa :D ja jestem mały to może dla tego, w końcu mam 178cm :) Forumowicze, pozbierajmy te 100tys podpisów, co nam szkodzi, pośćmy kartki po znajomych, to nic nie kosztuje, bynajmniej bardzo mało, nie przejdzie to nie przejdzie i tak będziemy robić swoje. ja tam nigdy z wykrywką nie uciekam przed policją itp ale wolał bym żeby to co robię nie było zagrożone jakimś głupim nieprzemyślanym komunistycznym paragrafem. To wszystko jest w naszej wspólnej sprawie, niech ktoś przejmie dowództwo nad sprawa ja na prawdę chętnie pomogę i poruszę znajomych żeby zbierali dla nas podpisy, może zajmie to miesiąc a może pół roku ale czemu mieli byśmy nie dać rady jest nas dużo a nie chcemy legalizacji narkotyków tylko ciekawego hobby które może dużo dać dobrego nam jak i muzeom.
2011-07-23 12:29:01
Taaa... Można tysiąc razy pisać, przywoływać odpowiednie przepisy, apelować o zapoznawanie się z nimi i uświadomienie, że to co mówią wukazety, urzędnicy, ministrowie nie jest prawem w Polsce, że w stosowaniu prawa są dwie strony, my jesteśmy jedną z nich i nasze rozumienie przepisów wcale nie jest gorsze niż innych, a wątpliwości w razie czego rozstrzygnie sąd, dla którego wukazet nie jest żadnym autorytetem, a i tak przyjdzie za chwilę kolejny psioter i bezmyślnie powtórzy nieuzasadnione niczym bzdury iż:
1. Chodzenie z wykrywaczem = poszukiwanie zabytków
2. Wszystko co w ziemi należy do państwa
3. Wszystko sprzed 1945 r. to zabytek.
Nie chce mi się kolejny raz o tym samym pisać. Zamiast tego opowiem pewną historię.
5 marca tego roku, aby ukoić nerwy przed biegiem Justyny Kowalczyk, korzystając z chwilowej odwilży, wybrałem się na spacer z wykrywaczem na moją działkę niedaleko domu. I bingo - zabytek znalazłem!! Jako wzorowy obywatel natychmiast wystosowałem maila do moje WKZ:
Na podstawie art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami zawiadamiam, iż w dniu dzisiejszym, tj. 5 marca 2011 r. spacerując z wykrywaczem metalu po należącej do mnie działce nr. 23, obręb Chwarszczany, znalazłem przedmiot,co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem archeologicznym. Przedmiot ten to moneta aluminiowa o nominale 50 fennigów. Ze względu na znaczy stopień jej korozji data wybicia jest niemożliwa do odczytania, ale prawdopodobnie jest to moneta z okresu III Rzeszy, na co wskazuje symbolika monety (swastyka).
Sam przedmiot zabezpieczyłem zabierając go do domu, a miejsce znalezienia oznaczyłem.
W przypadku, gdy oględziny w rozumieniu art. 33 ust. 3 ustawy oraz badania biegłych rzeczoznawców znalezionego przeze mnie przedmiotu wykażą, iż jest on zabytkiem archeologicznym, wnoszę o przyznanie mi nagrody finansowej na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy."
Już planowałem, że za nagrodę kupię sobie nowy wykrywacz, a tu rozczarowanie. Przychodzi pisemko z WKZ. Wklejam niżej. Nie zabytek! Cholera... Do pouczenia o zastosowaniu się do kc oczywiście się zastosowałem. Dokładnie rzecz biorąc zastosowałem się do 181 kc. To już ciekawi niech sobie sprawdzą, co się pod tym kryje.
Równocześnie przyszło wezwanie z policji na przesłuchanie w charakterze świadka. Uśmiechnąłem się, bo WKZ jest przewidywalny do bólu. Donieśli oczywiście, że poszukuję zabytków. Zeznałem co i jak, zgodnie z prawdą oczywiście, że zabytki mam gdzieś, w ogóle mnie interesują, nie znam się na nich, chodzę dla rozrywki i odprężenia, lubię chodzenie dla samego chodzenia, właściwie to inetresuje mnie złom wszelaki: żelazny i kolorowy i meteoryty. No i nigdy nie chodzę z wykrywaczem po terenach wpisanych do rejestru zabytków.
Gliny sprawę umorzyły.
A mi znowu dopisało szczęście. I znowu zawiadomienie do WKZ. Zamiast monety: "przedmiot metalowy skorodowany o nieokreślonym kształcie, który może pochodzić z dawnych epok". Tu juz nie mieli wyjścia. Musieli dygac 100 km w jedną stronę na oględziny. Art. 33 nie daje im innej możliwości. Protokół z oględzin wklejam niżej. Znów pech.
I oczywiśćie znowu zawiadomienie na policję, znowu przesłuchanie, znowu umorzenie. WKZ składał jakieś tam odwołanie od umorzenia, chyba będę musiał raz jeszcze wyjaśniać, ale zapewniam, że dla mnie to świetna rozrywka. Byłbym nawet zadowolony, gdyby sprawa trafiła do sądu, wniosę o przesłuchanie urzędników, niech znowu dygają po 100 km, a wygranej i uniewinnia jestem i tak raczej pewny. Czym się tu zresztą przejmować? Wykroczenie z art. 111 to mniej więcej tak jak jazda bez zapiętych pasów. Ktoś z was się tak stresuje jak jeździ bez pasów?
I na koniec jeszcze raz link do wykładni, kiedy w ogóle mozna mówić o popełnieniu wykroczenia z art. 111, czyli kiedy potrzebne jest pozwolenie:
http://www.eporady24.pl/...mi_za_pomoca_wykrywacza_metali_czy_potrzebne_jest_zezwolenie,pytania,8,31,2011.html
2011-07-23 12:30:49
I protokół z oględzin mojego "przedmiotu metalowego, skorodowanego, o nieokreślonym kształcie"
2011-07-23 12:53:18
Bo ty niezła szyszka jesteś :)
2011-07-23 13:46:14
arturborat bo może po prostu masz frajdę jak się cie wzywają na przesłuchania itp, mi to by przyjemności nie sprawiło, ja się w J. Wajsa bawić nie chcę ja chcę iść i mieć święty spokój. więc jeśli jednak zostaniesz zatrzymany z prawdziwym zabytkiem to co wtedy? tez powiesz że na złom zbierasz te srebrne monety? Śmieszne :/
2011-07-23 13:55:37
Jest pewna frajda, To taki kabaret na żywo i za darmochę. A powiem kolego drogi dokładnie to samo co wyżej.
Czy hydraulik szukający w ziemi włazu do starej studzienki kanalizacyjnej, znajdujący przy okazji przypadkiem gar z monetami ma się czuć sprawcą wykroczenia? Jeśli tak uważasz, to daj sobie w ogóle spokój z wykrywaczem, sprzedaj go i nie stresuj siebie ani innych.
Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy sami przed sobą piętrzą problemy i oskarżają się nie wiadomo o co. Po co ci ten wykrywacz, skoro masz z jego powodu niedosypiać i drżeć ze strachu?
2011-07-23 14:34:26
..."więc jeśli jednak zostaniesz zatrzymany z prawdziwym zabytkiem to co wtedy? tez powiesz że na złom zbierasz te srebrne monety? Śmieszne :/"...
Nie kolego,powiem że właśnie mam zamiar znalezienie tego przedmiotu zgłosić w WKZ.Bo miejsce ZABYTKÓW jest w muzeum.
Swoją drogą ile osób zostało ukaranych za chodzenie z wykrywaczem?Sprawę Sapera i osoby u której znaleziono zwłoki mausera znam.
2011-07-23 14:53:34
@: "Swoją drogą ile osób zostało ukaranych za chodzenie z wykrywaczem?"
No, parę przypadków kar z art. 111 w skali Polski było. Nie wiem, czy na palcach jednej ręki nie dałoby się ich policzyć. Na dwóch to już na pewno. Zwykle chłopaki przyjmowali opcję psioterowską, dawali sobie wmówić, że chodzenie z wykrywaczem=szukanie zabytków i że szukanie wszędzie, a nie tylko na terenach wpisanych do rejestru wymaga pozwolenia WKZ i grzecznie, za sugestią glin, wnosili o samooukaranie. W takich przypadkach sprawa rozpatrywana jest przez sąd bez rozprawy i bez obecności stron. Zwykle sąd w ogóle nie czyta akt, tylko przybija karę, o którą wnosi delikwent. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów. I jeden matoł z drugim nie potrafi nawet przeczytać pouczenia w wyroku, że przysługuje mu sprzeciw, a po sprzeciwie sprawa trafia na normalną rozprawę i od ewentualnego wyroku przysługiwać będzie jeszcze odwołanie. Ja tam przestałem już się przejmować perypetiami kolegów. Wszystko co trzeba można znaleźć w necie, jak ktoś nie potrafi, niech bierze adwokata. A jeśli ktoś, jak psioter, z góry zakłada, że w ogóle biorąc wykrywacz do ręki już jest przestępcą, zbrodniarzem i bandytą to po ch..ja w ogóle zawraca komuś głowę?
arturborat nie przeginaj dobrze? Jak widzę w przechwalaniu jesteś dobry i w ciąganiu się po sądach tez ale otwórz oczy i popatrz że są i tacy ludzie jak ja co nie lubią sądów nawet gdy się ma pewność że się wygra. Ja siebie nie mam za przestępce czy tam bandziora, wystarczy mi że na detektorystach ze mnie takiego zrobili bo właśnie chciałem zrobić mały zlot z kopaniem na prywatnym terenie a oni chcieli pozwolenia z wkz-tu ja takowego nigdy nie miałem i nie będę nawet o nie prosił, ale zobacz na to w taki sposób że gdyby była przychylna ustawa i nie było by głupich cze pianek z wkz i wysyłania patroli do domu i robienia bezsensownych spraw sądowych za nasze pieniądze i jak to określiłeś naginania 100km przez wkz też za naszą kasę, ja wole żeby za te pieniądze dali się komuś najeść niż przesrali w bezsensownej podróży. Chyba nie powiesz że zmiana ustawy by nam i tobie zaszkodziła. No chyba że szkoda ci stracić rozrywki w postaci latania po sądach. Ja wolę z policją sądami itp nie zadzierać, kiedyś napyskowałem policjantowi, później miałem wypadek, zakręt 45stopni w lewo koleś jedzie środkiem muszę uciekać na pobocze uderzam w kamień, lot 10m przyjeżdża mój ulubiony policjant i wręcza mi mandat 300zł za spowodowanie kolizji drogowej, nie przyjmuję, za 3 tyg list sprawa sądowa rozpatrzona zaocznie przegrałem mandat + naprawa samochodu (2tys) na mój koszt (oszczędzili mi koszta procesowe) Dla tego teraz jestem spokojny nikomu nie lubię podskakiwać itp. Pozdrawiam uniżony sługa Piotrek !
2011-07-24 00:09:29
Psioter, co tobie może pomóc? Tobie rzeczywiście potrzebna jest ustawa, w której będzie wołami napisane, że psioter może sobie mieć wykrywacz i że nie jest z tego powodu bandziorem. Bo inaczej to zawsze jak będziesz chciał robić zlot, a powiedzą, że potrzebujesz jakiegoś zezwolenia WKZ to skulisz uszy i dasz sobie spokój. Więc walcz o taką ustawę. A póki jej nie ma, i skoro wolisz z sądami, policją nie zadzierać, to sprzedaj ten wykrywacz, bo naprawdę szkoda twojego zdrowia.
2011-07-24 00:53:03
Kol. Psioter - gdybaniem nic nie zdziałasz.
Może racje ma Artur...sprzedaj wykrywacz , kup wędke - zdobędziesz karte i na ryby.
Bez stresu , a i na ruszt coś będzie :)
PS. Cześć Artur :)
2011-07-24 07:48:38
wasze apele, starania itp doprowadzą do pogorszenia sytuacji i zaostrzenia prawa. bo jeśli nawet ministerstwo zajmnie się sprawą to jak myślicie kto będzie występował w roli ekspertów doradców itp. myślicie że minister kogo będzie się radził WAS ? hehe, moim zdaniem wszelkie próby wysyłania pism i podpisów maję odwrotne działanie do zamierzonego. poza tym w razie względnej liberalizacji pojawi się konkurencja o skali którą będzie każdy z was żałował. zastanówcie się ..... ogólnie jest to temat wbrew Waszym opinią NISZOWY i mało znany i Moim zdaniem znacznie lepiej by było jakby takim pozostał.
2011-07-24 08:15:20
jestem pięciokrotnym wice mistrzem mojego koła wędkarskiego w wędkarstwie spławikowym, pod lodowym i spiningowym. więc raczej wędek mam pod dostatkiem. przecież ja się nie kryję po krzakach z wyrywką, chodzę normalnie, i na widoku np kopię w centrum Ostrołęki gdzie widzi mnie przez te parę h kilkaset osób, po prostu wolał bym żeby komp0letnie nie było za co się uczepić.
2011-07-25 02:13:36
2011-07-25 11:08:47
chetnie sie wpisze i zbiore klilka setek podpisów!! podzialajmy
2011-07-30 16:16:38
Dokładnie... To jest własnie ta "nasza polska"
2011-07-30 17:53:41
Dobre Vis...dobre ! :)
2011-07-30 18:09:45
Panowie a może by tak zalac WKZ - ety pismami czy znaleziony odłamek bądź inne nieznane bezwartościowe żelastwo jest zabytkiem - może sami wtedy poproszą o interpelację w sprawie nowej ustawy... A może by tak tylnymi drzwiami... Nie no żartuję.. dura lex - do d...y lex.
2011-07-30 19:22:06
Nie no zasypanie ich listami ws.odłamków,blaszek,gwoździ i innych rupieci nie było by takie złe jakby w tydzień przyszło im 100 tysi takich listów to może by coś ruszyli d...py i zmienili coś (w co wątpie)
Według mnie jakby tak nazbierac te 100 tys,jak nie pomoże to drugie 100 tys i może w końcu coś zdziałamy.
2011-07-30 20:04:47
I to jest myśl.Każdy z nas ma w zbiorach stosy niepotrzebnych łusek,odłamków,innych"niesamowitych fantów".Piszmy wzorem Arturborata zawiadomienia do WKZ-etów.Wysyłajmy pisma dzień po dniu.Sztuka po sztuce,opisujmy zardzewiałe pozostałości ludzkiego geniuszu.Setki,tysiące,a może miliony zawiadomień sparaliżują tą skostniałą do cna instytucję.
2011-07-30 20:06:05
2011-07-30 20:14:29
"Wspólnie będziemy starać się stworzyć wspólną platformę" - oooo nieee ja tam dziękuje za takie rozwiązanie, jedna wystarczy..... :)
Poważnie mówiąc pomysł dobry i warto spróbować, ale problemem jest to, że kiedy trzeba ruszyć siedzenie i dać coś od siebie, włożyć trochę więcej pracy niż napisanie na klawiaturze to zaczyna brakować chętnych, podobnie jak z listem do MKiDN. pozdr
2011-07-30 20:36:06
Panowie - nie śmiejcie się ale możemy stworzyc fundację na rzecz zmiany przepisów wszem i wobec znanych i skostniałych, w której możemy zawrzec w jednym z punktów, iż każdy ma prawo zgłosic pismo oficjalne do wkz etu w sprawie znaleziska (wiecie jeden z wielu punktów) a pierwszych stu najwięcej zgłaszających - którzy udokumentują wysłanie pism będzie brało udział w losowaniu Tygrysa lub Pantery znalezionego np we wrześniu tego roku przez Woytasa lub naszego Śniegowego Przyjaciela. A i ja dołożę do puli swoją wrześniową maniorkę - a co tam dla dobra sprawy :) Panowie moderatorzy chciałbym - tak na poważnie ale nie wierzę choc nie jestem defetystą , że żaden z pomysłów nie wejdzie w życie bo jak jeden z kolegów napisał, żadnemu z nas nie chce się ruszyc d.A może jakaś motywacja od odkrywcy - Panowie może Wy macie jakieś pomysły na zmotywowanie naszych plutonów w okopach...?
2011-07-30 20:59:02
Chciałbym przypomnieć że " takiego pomysła " jakieś dwa lata temu obmyślił Artur ( dla mniej wtajemniczonych - arturborat )
Nic jakoś nie załapało...a chyba szkoda.
2011-07-30 21:28:57
ja powiedziałem że siedzenie ruszę i zbiorę ile się tylko da podpisów, a żadnych zawiadomień nie będę składał bo nie lubię mieć do czynienia z policją.
2011-07-30 21:57:51
psioter5 -czemu nie odwołałeś się od wyroku?
2011-07-30 22:24:41
psioter.. nie jestem ironiczny ... naprawdę - nawet Cię lubię... ale stałeś się Gwiazdą Odkrywcy...:)Gratuluję. Jak to zrobiłes ?
2011-07-30 22:54:06
No co Ty Salamandra !
Psioter - gwiazdą ?!!!
Do archiwum zajrzyj - ale bez pół litra nie próbuj... :)
2011-07-30 22:57:57
bo mnie nie stać na odwoływanie się, stracił bym kolejne 2 tys na prawnika i koszty sądowe a tak to byłem stratny 1900zł i wsio, jakoś przebolałem. a o co chodzi z tą gwiazdą? jestem zwykłym mało wiedzącym usherem który lubi popisać i podzielić się swoją niestety bardzo skromną wiedzą, tak że niestety nic nie rozumiem z wypowiedzi Salamandry, mam nadzieje że ją rozwinie.
2011-07-31 00:11:07
Może wyjaśnię, że po prostu często udzielasz się na forum, a Twoje przygody ze służbami już prawie mi się snią po nocach - po prostu często Ciebie widac na forum - nic złego nie miałem na myśli a wręcz przeciwnie. Pozdrawiam Cię.
2011-07-31 09:35:20
moje przygody ze służbą? Za wiele to tego nie było, najczęściej problemy z samochodem i policja, a z wykrywką raz straż miejska ale bardzo miłe chłopaki uczyli się w tej samej szkole co ja i pytali się tylko co fajnego znalazłem :) Nie wiem może to jakaś policjofobia ale jak jadę samochodem czy nawet idę na piechotę i widzę policjanta to się boję, a przecież powinienem czuć się bezpiecznie. A nawiązując do tego że dużo piszę, no mam konto chyba ze 2-3 lata tak że te parę postów się zebrało, od kilku miesięcy mam pracę jako sprzedawca części samochodowych w małej wsi ruchu prawie wcale internet mam więc piszę jak jakiś ciekawy dla mnie temat jest, wypełnia to mój czas i sprawia mi przyjemność. Więc jak to powiedział mój kolega z dawnej klasy ,,chłopaki nie bijta ja dobra dzieciak z mała dziura,, ;) pozdrawiam psioter5
2011-08-03 08:12:51
i co już ucichł bunt wobec złej ustawy?

References: art. 33
 art. 33
 art. 34
 Art. 33
 art. 111
 art. 111
 art. 111