Source: http://prawo.legeo.pl/prawo/i-pk-42-04/
Timestamp: 2014-04-25 01:01:53+00:00

Document:
I PK 42/04
Orzeczenie wydane 25 listopada 2004
WYROK z dnia 25 listopada 2004 r. I PK 42/04
1. Osoba zarządzająca zakładem pracy w imieniu pracodawcy może być zatrudniona na podstawie stosunku
pracy lub na podstawie umowy cywilnoprawnej. Zawarcie umowy o pracę dla osiągnięcia celu, który nie jest sprzeczny z
prawem, nie stanowi obejścia ustawy w rozumieniu art. 58 § 1
2. Rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, jeżeli
przesłankę rozstrzygnięcia stanowi stwierdzenie, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, prowadzi do nieważności
postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c. w związku z art. 47 § 1 i 3
Przewodniczący SSN Józef lwulski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Beata Gudowska, Roman Kuczyński.
w K. o zapłatę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 23 października 2003 r.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 listopada 2004 r. sprawy z powództwa Witolda L. przeciwko
„D.” Spółce z o.o.
uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Okręgowego-Są-du Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia
20 lutego 2003 r. [...] i przekazał sprawę temu Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie wyrokiem z dnia 20 lutego 2003 r. oddalił powództwo
Witolda L. przeciwko D. spółce z o.o. w K. o zapłatę kwoty 22.500 zł tytułem wynagrodzenia za okres wypowiedzenia
oraz kwoty 45.000 zł tytułem odprawy. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwana Spółka została wpisana do Krajowego Rejestru
Sądowego w dniu 28 września 2001 r. Od dnia wpisu jako jedyny członek zarządu figurował prezes Wiesław P. Było tak,
mimo bezspornego istnienia uchwał Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wspólników z dnia 9 listopada 2001 r. o
odwołaniu Wiesława P. i powołaniu na prezesa zarządu Spółki Józefa S. O tym, że odwołanie i powołanie nowego prezesa
jest kwestionowane powództwem o uchylenie tych uchwał, powód i Józef S. wiedzieli już w grudniu 2001 r. Powód od
2000 r. prowadzi działalność gospodarczą zarejestrowaną pod firmą „W. Usługi Menadżerskie”. W ramach tej działalności
od kwietnia 2000 r. do maja 2001 r. był związany z pozwaną Spółką kontraktem menedżerskim. Po podjęciu uchwały o
powołaniu Józefa S. na prezesa zarządu strony pozwanej, od 13 lub 14 listopada 2001 r. powód ponownie podjął się
zarządzania sprawami Spółki. W dniu 9 listopada 2001 r. między stronami została zawarta umowa stałej współpracy
(umowa menedżerska) na okres do dnia 31 grudnia 2001 r. Z inicjatywy powoda w dniu 31 grudnia 2001 r. doszło do
sporządzenia umowy o pracę, na mocy której został on zatrudniony z dniem 1 stycznia 2002 r. na stanowisku dyrektora
zarządzającego przedsiębiorstwem Spółki. Józef S. zatrudnił powoda, gdyż chciał otoczyć się ludźmi, którzy pomogliby
mu zarządzać firmą. Zakres pracy wykonywanej przez powoda na rzecz Spółki, przed 1 stycznia 2001 r. i po tej dacie,
nie różnił się właściwie niczym. Przed sporządzeniem umowy o pracę powód wiedział, że Sąd Rejestrowy w Krakowie
odmówił wpisania Józefa S. jako prezesa zarządu pozwanej Spółki. Inicjując zawarcie umowy z dnia 31 grudnia 2001 r.
powód wiedziało konflikcie istniejącym między Józefem S., a Wiesławem P. odwołanym z funkcji prezesa oraz o tym, że w
postępowaniu sądowym zaskarżone zostały uchwały o powołaniu i odwołaniu prezesa. Powód dążył do zawarcia umowy o
pracę dlatego, że wiedział o tym konflikcie i chciał, aby w przypadku sporu na tle jego zatrudnienia, istnienie
stosunku pracy gwarantowało mu, że nie będzie ponosił żadnych opłat i kosztów sądowych oraz dlatego, że zawarcie
umowy o pracę zapewniało mu możliwość ubiegania się o kredyt bankowy na zakup mieszkania. W dniu 26 marca 2002 r.
Józef S. doręczył powodowi pismo z informacją, że strona pozwana zgodnie z § 9 pkt 1 umowy z dnia 31 grudnia 2001 r.
wypowiada umowę o pracę z dniem 31 marca 2002 r. W dniu 22 marca 2002 r. Józef S. utracił mandat prezesa pozwanej
Spółki, po tym jak dysponujący udziałami uprzywilejowanymi wspólnik Wiesław D. odwołał go i na jego miejsce powołał
W ocenie Sądu Okręgowego, umowa o pracę z dnia 31 grudnia 2001 r. była z mocy art. 58 § 1 k.c. czynnością bezwzględnie nieważną. Powód świadczył na rzecz
Spółki pracę już od listopada 2001 r. na podstawie umowy menedżerskiej, będąc osobą prowadzącą zarejestrowaną
działalność gospodarczą. Wykorzystując konflikt jaki zaistniał w Spółce wokół zmian w zarządzie, powód nakłonił
Józefa S. do sporządzenia korzystnej dla siebie umowy o pracę, która miała jedynie na celu zapewnienie możliwości
korzystania w przyszłości z zastrzeżonych dla pracowników przywilejów w postaci zwolnień od kosztów i opłat sądowych
oraz uzyskanie kredytu bankowego. Skoro po stronie powoda taki był rzeczywisty cel zawarcia umowy, a Józef S. to
akceptował, to zdaniem Sądu, umowa stron została zawarta w złej wierze oraz nie miała na celu wywołania skutków w
postaci nawiązania stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p.
Według Sądu Okręgowego, twierdzenia powoda oraz Józefa S., jakoby powód stał się pracownikiem podporządkowanym Spółce
przez sam tylko fakt zawarcia umowy z dnia
31 grudnia 2001 r., nie zostały poparte wykazaniem na czym konkretnie polegało i w jakich formach miało być
realizowane podporządkowane wykonywanie pracy przez powoda. „Ubocznie” Sąd Okręgowy stwierdził, że roszczenia powoda
nie mają podstawy, gdyż nie zaistniały przesłanki, które czyniłyby te świadczenia wymagalnymi. Józef S. pozbawiony
został „skutecznie mandatu do sprawowania funkcji” prezesa zarządu już w dniu 22 marca 2002 r. Skoro złożył on
powodowi oświadczenie o wypowiedzeniu umowy w dniu 26 marca 2002 r., to czynność ta – zdaniem Sądu pierwszej
instancji – nie może być traktowana jako wywierająca skutek prawny w relacjach między powodem a Spółką, gdyż Józef S.
nie miał umocowania do reprezentowania Spółki. Zdaniem Sądu, brak jest przesłanek, aby przyjmować, że kiedykolwiek
doszło do zaakceptowania czynności Józefa S. przez Spółkę w sposób dorozumiany. Nikt nie złożył powodowi również
oświadczenia o zwolnieniu go z wykonywania pracy. Zgodnie z art. 80 k.p.,
wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną, a za czas niewykonania pracy tylko wówczas, gdy przepisy prawa tak
stanowią. Także w przypadku roszczenia o odprawę z § 9 ust. 4 umowy, aby prawo do odprawy w ogóle powstało musiało
dojść do skutecznego wypowiedzenia umowy przez należycie umocowanego przedstawiciela lub pełnomocnika Spółki.
Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 23 października 2003 r. [...] oddalił apelację powoda. Za oczywiście
bezzasadny uznał zarzut nieważności postępowania oparty na twierdzeniu, iż Sąd pierwszej instancji orzekał w
niewłaściwym składzie (art. 379 pkt 4 k.p.a), gdyż w wypadku zakwestionowania jedynie pracowniczego charakteru
stosunku prawnego spór istniejący między stronami powinien być rozpoznany przez sąd cywilny w składzie jednoosobowym.
Według Sądu drugiej instancji, powód dochodził roszczeń z umowy o pracę z dnia 31 grudnia 2001 r., a zatem do
rozpoznania roszczeń o wynagrodzenie za okres wypowiedzenia umowy o pracę oraz odprawy pieniężnej właściwy był sąd
pracy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, „wydaje się wręcz nieporozumieniem stwierdzenie skarżącego, iż w wypadku ustalenia,
że strony nie łączył stosunek pracy sąd ma obowiązek przekazać sprawę wydziałowi cywilnemu”. Za niezasadne Sąd
drugiej instancji uznał zarzuty dotyczące błędnego ustalenia stanu faktycznego. Sąd Okręgowy poczynił konkretne
ustalenia dotyczące okoliczności zawarcia umowy o pracę z dnia 31 grudnia 2001 r., celów do jakich strony zmierzały
oraz charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy
podporządkowanej. Powód świadczył pracę na rzecz pozwanej Spółki już od listopada 2001 r. na podstawie umowy
menedżerskiej, prowadząc jednocześnie działalność gospodarczą. Nakłonił Józefa S. do zawarcia korzystnej dla siebie
umowy o pracę, wykorzystując konflikt w Spółce dotyczący zmian w jej zarządzie. Powód przyznał, że wiedząc o
konflikcie w Spółce chciał „mieć zawartą” umowę o pracę i zawarł ją z osobą, której uprawnienia do kierowania Spółką
były kwestionowane. Zawarcie tej umowy miało umożliwić mu uniknięcie ponoszenia kosztów sądowych w przypadku sporu
oraz zapewnić możliwość ubiegania się o kredyt na zakup mieszkania. Powód przyznał, że po zawarciu umowy o pracę w
zakresie jego dotychczasowych obowiązków w zasadzie nic się nie zmieniło. Za trafną Sąd drugiej instancji uznał
ocenę, że umowa o pracę została zawarta w złej wierze i „nie w celu wywołania skutków w niej wyrażonych lecz
zapewnienia powodowi korzyści gwarantowanych jedynie podmiotom związanym stosunkiem pracy”. Sąd Apelacyjny na
podstawie art. 381 k.p.c. pominął dowód z protokołu Nadzwyczajnego
Zgromadzenia Wspólników z dnia 8 marca 2003 r., zgłoszony w postępowaniu apelacyjnym na okoliczność potwierdzenia
czynności Józefa S., gdyż uznał, że nie ma on istotnego znaczenia.
Kasację od tego wyroku wniósł powód, który zarzucił naruszenie: 1) art. 58 § 1 i 3 k.c. przez
przyjęcie bezwzględnej nieważności całej umowy zawartej pomiędzy stronami w dniu 31 grudnia 2001 r., podczas gdy
można przyjąć co najwyżej nieważność tylko niektórych jej postanowień, 2) art. 22 § 1 k.p. przez przyjęcie, iż
łączący strony stosunek prawny nie wykazywał cech stosunku pracy, 3) art. 378 § 1 i art. 379
pkt 4 k.p.c. przez niedostrzeżenie, iż w wypadku uznania braku znamion stosunku pracy w zakresie łączącego strony
stosunku prawnego, przyjąć należy istnienie ważnej umowy cywilnoprawnej i w konsekwencji stwierdzić nieważność
postępowania przed Sądem Okręgowym z uwagi na rozpoznanie w składzie ławniczym sprawy, która jako cywilna powinna być
rozpoznana w składzie jednoosobowym, 4) art. 217 § 2, art. 227, art. 233 § 1 i art. 381
k.p.c. przez ocenę wnioskowanego przed Sądem Apelacyjnym dowodu z protokółu Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników z
dnia 8 marca 2003 r. jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia, 5) art. 382
k.p.c. przez bezzasadne pominięcie części materiału dowodowego w postaci zeznań powoda, dotyczących zmian w sposobie
świadczenia usług na rzecz strony pozwanej po zawarciu umowy o pracę.
W uzasadnieniu kasacji powód wywiódł, iż w zaskarżonym wyroku błędnie przyjmuje się, że łączący strony stosunek
prawny nie wykazywał cech stosunku pracy. W wypadku osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w spółkach prawa
handlowego niezwykle trudno jest wykazać istnienie wyrazistego elementu podporządkowania typowego dla stosunku pracy.
Od pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowniczym, pracodawca zawsze oczekuje bowiem samodzielności i
kreatywności, które to cechy co do zasady pozostają w sprzeczności z klasycznym pracowniczym podporządkowaniem,
którego istotą jest wykonywanie pracy żądanej przez przełożonego, w ściśle określony przez niego sposób oraz czasie.
Nie oznacza to jednak, iż co do zasady wykluczone jest istnienie stosunku pracy pomiędzy spółką prawa handlowego i
dyrektorem zatrudnionym w tej spółce. W przypadku tego rodzaju stosunku pracy, podporządkowanie przejawiać się będzie
raczej w zakreślaniu przez przełożonego ogólnych kierunków działania, niż w stałym i ścisłym limitowaniu poczynań
pracownika. Inaczej przekreślony byłby bowiem sens zatrudniania menedżera, który ma wnieść wkład w funkcjonowanie
spółki poprzez swoje umiejętności (w tym także decyzyjne). Trudności w wyodrębnieniu klasycznego podporządkowania w
przypadku stosunku pracy osób zarządzających spółkami prawa handlowego, przy jednoczesnej niewielkiej i płynnej
granicy pomiędzy stosunkiem pracy i tzw. kontraktem menedżerskim, powinny skłaniać do szczególnie uważnej analizy.
Równie często bowiem zdarza się, że umowa nazwana przez strony kontraktem menedżerskim stanowi w istocie ukrytą umowę
o pracę. Z uwagi na brak wyrazistego podporządkowania w obydwu wymienionych formach zatrudnienia, w rozróżnianiu
pomiędzy kontraktem menedżerskim i umową o pracę pomocne okazać się mogą inne niż podporządkowanie, choć związane z
nim, cechy charakterystyczne dla stosunku pracy. Niewątpliwie cechątakąjest wykonywanie pracy przy wykorzystaniu
środków i narzędzi dostarczonych przez pracodawcę. Nie bez znaczenia jest też wola stron stosunku zobowiązaniowego,
które zazwyczaj wskazują wyraźnie jakiego rodzaju więź prawną zamierzają stworzyć. Zdaniem skarżącego, Sądy nadto
skupiły się na przesłankach, które motywowały strony do zawarcia umowy z 31 grudnia 2001 r. W istocie bowiem to nie
przesłanki istniejące przy zawieraniu umowy decydują o jej charakterze, lecz kluczowy jest sposób jej realizacji. W
okresie poprzedzającym zawarcie umowy o pracę, tj. wówczas, gdy powód świadczył usługi w oparciu o kontrakt
menedżerski, posiadał on własny lokal i sprzęt komputerowy, który wykorzystywał do pracy. Po zawarciu umowy o pracę
działał natomiast wyłącznie w oparciu o bazę lokalową i narzędzia pracy dostarczone przez pozwaną Spółkę. Nawet gdyby
zaakceptować ocenę, że łączący strony stosunek prawny, stworzony został z góry powziętym zamiarem braku realizacji
znamion stosunku pracy, to nie sposób przyjąć nieważności całego stosunku prawnego stworzonego umową z dnia
31 stycznia 2001 r. Nie poczyniono bowiem ustaleń wskazujących na fikcyjne zatrudnienie powoda w tym znaczeniu, aby
nie miał on świadczyć pracy w ogóle. Przeciwnie, ustalono, że powód zaprzestał świadczenia pracy dopiero z chwilą
otrzymania wypowiedzenia umowy. Przyjąć zatem należało, iż ewentualne wątpliwości nie dotyczą ważności całego
stosunku prawnego, lecz co najwyżej ważności tych elementów jego treści, które związane by były nierozerwalnie z
pracowniczym charakterem zatrudnienia. Nie sposób przypisać nieważności postanowieniom umownym zastrzegającym dla
powoda prawo do odprawy i wynagrodzenia w okresie wypowiedzenia. Te elementy umowy znalazłyby się w jej treści bez
względu na to, czy strony zawarłyby umowę o pracę, czy kontrakt menedżerski. Wskazując na nieważność czynności
prawnej wynikającą z art. 58 k.c, żaden z Sądów nie podał, z którym przepisem bezwzględnie obowiązującego prawa
sprzeczne są postanowienia umowy lub też, którego przepisu dotyczy zarzut „obejścia ustawy”. Jeżeli przepisem tym
miałby być art. 22 § 1 k.p., to stwierdzić należy, że nie stanowi
on normy zakreślającej dopuszczalne granice kontraktowania stron, lecz jedynie podstawę do kwalifikowania określonego
stosunku prawnego jako stosunku pracy. Jeżeli zatem treść stosunku prawnego wykracza poza hipotezę art. 22 § 1 k.p., to wówczas po prostu nie można przyjąć istnienia stosunku
pracy. Nie może być natomiast mowy o nieważności umowy na podstawie art. 58 k.c. Przyjęcie, iż pomiędzy stronami istniał stosunek prawny
niewykazujący cech stosunku pracy, rodzi pytanie o właściwość sądu pracy. Powód wywodzi bowiem swe roszczenia z
samych tylko postanowień umowy. Przedmiotem roszczenia jest zapłata odprawy i wynagrodzenia, które nie wynikają z
przepisów powszechnie obowiązującego prawa pracy, lecz z umowy zawartej pomiędzy stronami. Skoro umowa ta nie zostaje
zakwalifikowana jako umowa o pracę, to zdaniem powoda, odpada podstawa właściwości sądu pracy. Sprawa powinna być
rozstrzygana przez sąd cywilny w składzie jednoosobowym. Naruszenie tej zasady prowadzi do przyjęcia nieważności
postępowania przed sądem pracy z uwagi na orzekający w pierwszej instancji skład ławniczy (art. 379 pkt 4 k.p.c). Zdaniem skarżącego, Sąd Apelacyjny bezzasadnie
pominął dowód z protokołu Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników z dnia 8 marca 2003 r. Brak było bowiem uzasadnienia
do zastosowania art. 381 k.p.c. Dokument stanowiący środek dowodowy
powstał już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy, dowód ten nie mógł być więc wnioskowany w postępowaniu przed Sądem
pierwszej instancji. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że u podstaw decyzji Sądu leżało przekonanie o
nieistotności tego dowodu. Według powoda, stanowisko to jest błędne. Skoro Sądy przyjmują, że skuteczność zawarcia
umowy i jej rozwiązania budzą zastrzeżenia z uwagi na kwestionowaną legitymację Józefa S. do składania oświadczeń
woli w imieniu pozwanej Spółki, to dokument zmierzający do wykazania legalności poczynań Józefa S., jest dla sprawy
Zasada swobody umów (art. 3531 k.c.) polega w pierwszej
kolejności na możliwości wyboru przez strony rodzaju stosunku prawnego, który będzie ich łączył. Dotyczy to także
wykonywania stale i za wynagrodzeniem określonych czynności, a więc stosunku prawnego określanego jako wykonywanie
zatrudnienia w szerokim tego słowa znaczeniu. Zatrudnienie może być wykonywane na podstawie stosunku cywilnoprawnego
(umowy typu zlecenia, kontraktu menedżerskiego) lub stosunku pracy. Jeżeli w treści stosunku prawnego łączącego
strony (ocenianego nie tylko przez treść umowy, ale przede wszystkim przez sposób jego wykonywania) przeważają cechy
charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22 § 1 k.p.
(wykonywanie za wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu
i czasie wyznaczonym przez pracodawcę), to mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu
na nazwę umowy zawartej przez strony (art. 22 § 1 1
k.p.; por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1979 r, I CR 440/78, OSPiKA
1979 nr 9, poz. 168; z dnia 2 grudnia 1975 r., I PRN 42/75, Służba Pracownicza 1976
nr 2, s. 28; z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18,
poz. 582; z dnia 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 646;
z dnia 6 października 1998 r., I PKN 389/98, OSNAPiUS 1999 nr 22, poz. 718; z dnia
22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138; z dnia 12 stycznia
1999 r., I PKN 535/98, OSNAPiUS 2000 nr 5, poz. 175; z dnia 9 lutego 1999 r.,
I PKN 562/98, OSNAPiUS 2000 nr 6, poz. 223; z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 642/98,
OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 417). I odwrotnie, jeżeli w treści stosunku prawnego nie przeważają cechy
charakterystyczne dla stosunku pracy, to nie można przyjąć, aby taki stosunek prawny łączył strony. Umowa, na
podstawie której jest świadczona praca, nie może więc mieć mieszanego charakteru, łączącego elementy umowy o pracę i
umowy cywilnoprawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2002 r, I PKN
786/00, OSNP 2004 nr 2, poz. 30). Oceny, czy cechy charakterystyczne dla stosunku pracy mają charakter
przeważający należy dokonywać na podstawie wszelkich okoliczności sprawy, przede wszystkim takich jak: wola stron, w
tym także wyrażona w nazwie jaką strony nadały umowie (por. wyrok z dnia 5 września 1997 r., I PKN 229/97, OSNAPiUS 1998 nr 11, poz. 329; wyrok z dnia 25 kwietnia 1997 r., II UKN 67/97, OSNAPiUS 1998 nr 2, poz. 57; wyrok z dnia 28 stycznia 1998 r., II UKN
479/97, OSNAPiUS 1999 nr1, poz. 34; wyrok z dnia 4 lutego 1998 r., II UKN 488/97,
OSNAPiUS 1999 nr 2, poz. 68; wyrok z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 532/97, OSNAPiUS
1999 nr 3, poz. 81, Monitor Prawniczy 2000 nr 1, s. 36 z glosą W. Cajsela; wyrok z dnia 3 czerwca 1998 r„ I PKN 170/98, OSNAPiUS 1999 nr 11, poz. 369; wyrok z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449; wyrok z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 nr 18, poz. 582; wyrok z dnia 23 września 1998 r.,
II UKN 229/98, OSNAPiUS 1999 nr 19, poz. 627; wyrok z dnia 6 października 1998 r., I PKN 389/98, OSNAPiUS 1999 nr 22, poz. 718; wyrok z dnia 4 marca 1999 r., I PKN 616/98, OSNAPiUS 2000 nr 8, poz. 312; wyrok z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 642/98, OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 417; wyrok z dnia 9 grudnia 1999 r., i PKN 432/99,
OSNAPiUS 2001 nr 9, poz. 310; wyrok z dnia 5 grudnia 2000 r., I PKN 127/00,
OSNAPiUS 2002 nr 15, poz. 356); obowiązek osobistego wykonywania pracy, zakaz wyręczania się osobami trzecimi (por.
wyrok z dnia 20 marca 1965 r., III PU 28/64, OSNCP 1965 nr 9, poz. 157, OSPiKA 1965 nr 12, poz. 253 z glosą T.
Gleixnera, OSPiKA 1966 nr 4, poz. 86 z glosą S. Wójcika; wyrok z dnia 2 października 1969 r., I PR 246/69, OSNCP 1970 nr 7-8, poz. 138; wyrok OSPiUS w Krakowie z dnia 18 grudnia 1975 r.,
II U 2867/75, Służba Pracownicza 1976 nr 10, s. 28; wyrok z dnia
2 grudnia 1975 r., I PRN 42/75, Służba Pracownicza 1976 nr 2, s. 28; wyrok z dnia
4 grudnia 1997 r., I PKN 394/97, OSNAPiUS 1998 nr 20, poz. 595; wyrok z dnia
26.11.1998 r„ I PKN 458/98, OSNAPiUS 2000 nr 3, poz. 94; wyrok z dnia
6 października 1998 r., I PKN 389/98, OSNAPiUS 1999 nr 22, poz. 718; wyrok z dnia
28 października 1998 r., I PKN 416/98, OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 775); bezwzględne
obowiązywanie zasady odpłatności (por. wyrok z dnia 20 marca 1965 r., III PU 28/64,
OSNCP 1965 nr 9, poz. 157; wyrok z dnia 5 grudnia 2000 r., I PKN 133/00, OSNAPiUS
2002 nr 14, poz. 326); pracowniczy obowiązek starannego działania, a nie osiągnięcia rezultatu oraz obciążenie
pracodawcy ryzykiem prowadzenia działalności (por. wyrok z dnia 4 kwietnia 1930 r., I C
201/30, Zb.Urz. 1930, poz. 84; wyrok z dnia 19 kwietnia 1932 r., I C 2105/31,
Zb.Urz. 1932, poz. 86; wyrok z dnia 20 marca 1965 r.,
III PU 28/64, OSNCP 1965 nr 9, poz. 157; wyrok z dnia 2 grudnia 1975 r., I PRN
42/75, Służba Pracownicza 1976 nr 2, s. 28; wyrok SA w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 r., III AUr
357/93, OSA 1994 nr 6 poz. 49). W orzecznictwie wskazuje się też inne cechy charakterystyczne dla stosunku pracy,
takie jak: wykonywanie pracy skooperowanej, zespołowej (por. wyrok z dnia 20 marca 1965 r., III PU 28/64, OSNCP 1965 nr 9, poz. 157; wyrok z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 415/98, OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 780; wyrok z dnia 22 grudnia 1998 r., I PKN 517/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138); ciągłość świadczenia pracy (por. wyrok z dnia
27 lutego 1979 r., II URN 19/79, Nowe Prawo 1981 nr 6, s. 82; wyrok z dnia
14 grudnia 1999 r., I PKN 451/99, OSNAPiUS 2001 nr 10, poz. 337); specyficzne
zasady funkcjonowania podmiotu zatrudniającego (por. wyrok z dnia 15 października 1999 r., I PKN 307/99, OSNAPiUS 2001 nr 7, poz. 214); występowanie pewnych cech charakterystycznych
dla stosunku pracy, np. wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe (por. wyrok z dnia 4 grudnia 1998 r., I PKN 484/98, OSNAPiUS 2000 nr 2, poz. 62), wypłaty zasiłku chorobowego i korzystania ze
świadczeń z ubezpieczenia społecznego (por.
wyrok OSPiUS w Łodzi z dnia 25 listopada 1975 r., I P 848/75, Służba Pracownicza
1976 nr 4, s. 38) albo cech obcych stosunkowi pracy, np. obowiązku „odpracowania” urlopu (por. wyrok z dnia
12 stycznia 1999 r., I PKN 535/98, OSNAPiUS 2000 nr 5, poz. 175; wyrok z dnia
14 lutego 2001 r., I PKN 256/00, OSNAPiUS 2002 nr 23, poz. 564) lub wykonywania
pracy „na wezwanie” pracodawcy w celu zastępstwa nieobecnych pracowników (por. wyrok z dnia 28 czerwca 2001 r.,
I PKN 498/00, OSNP 2003 nr 9, poz. 222). Analizując stan faktyczny sprawy w
odniesieniu do tych cech stosunku pracy należy uznać, że były one spełnione, w tym przede wszystkim strony zawarły
umowę o pracę (taką wolę wyraziły i taką nazwę nadały umowie), a powód świadczył pracę w sposób ciągły, za
wynagrodzeniem, na ryzyko podmiotu zatrudniającego, z wymaganiem starannego działania, bez cech przeciwnych
stosunkowi pracy, a z wieloma cechami dla niego charakterystycznymi. Sądy obu instancji w istocie tego nie
negowały.
W ocenie Sądu drugiej (i pierwszej) instancji, stosunek prawny łączący strony nie może być zakwalifikowany jako
umowa o pracę, gdyż powód nie świadczył pracy podporządkowanej. Oczywiście, ta cecha ma charakter podstawowy,
konstrukcyjny dla istnienia stosunku pracy (por. wyrok z dnia 20 marca 1965 r., III PU
28/64, OSNCP 1965 nr 9, poz. 157). Dla stwierdzenia, że występuje ona w treści stosunku prawnego z reguły
wskazuje się na takie elementy, jak: określony czas pracy i miejsce wykonywania czynności (wyrok OSPiUS w Krakowie z
dnia 18 grudnia 1975 r., II U 2867/75, Służba Pracownicza 1976 nr 10, s. 28);
podpisywanie listy obecności (wyrok OSPiUS w Łodzi z dnia 25 listopada 1975 r., I P
848/75, Służba Pracownicza 1976 nr 4, s. 38); podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom
kierownictwa co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy oraz obowiązek przestrzegania norm pracy (wyrok z dnia
27 lutego 1979 r., II URN 19/79, Nowe Prawo 1981 nr 6, s. 82); obowiązek
wykonywania poleceń przełożonych (wyrok z dnia 11 kwietnia 1997 r., I PKN 89/97,
OSNAPiUS 1998 nr 2, poz. 35); wykonywanie pracy zmianowej i stała dyspozycyjność (wyrok z dnia 11 września 1997 r.,
II UKN 232/97, OSNAPiUS 1998 nr 13, poz. 407); dokładne określenie miejsca i czasu
realizacji powierzonego zadania oraz ich wykonywanie pod nadzorem kierownika (wyrok z dnia 22 grudnia 1998 r.,
I PKN 517/98, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 138). Są to jednak cechy „zwykłego” stosunku
pracy. Niewątpliwie inna jest charakterystyka stosunku pracy osoby zarządzającej zakładem pracy w imieniu pracodawcy.
Nie może budzić zastrzeżeń stwierdzenie, że także taka osoba może być zatrudniona na podstawie stosunku pracy (por.
orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1935 r., C I 1242/35, Zb.Urz. 1936, poz. 336), o czym świadczą liczne
przepisy Kodeksu pracy regulujące tę kwestię (por. art. 128 § 2 pkt 2, art. 131
§ 2, art. 132 § 2 pkt 1, art. 149 § 2, art. 1514 § 4, art. 1515 § 4, art. 1517 § 5
pkt 1, art. 24126 § 2). Z art. 24126 § 2 k.p.
wynika wprost, że osoba zarządzająca w imieniu pracodawcy zakładem pracy może być zatrudniona na podstawie stosunku
pracy lub na innej podstawie niż stosunek pracy. Nie może więc być żadnych wątpliwości, że rozróżnienie podstawy
zatrudnienia osoby zarządzającej zakładem pracy w imieniu pracodawcy (stosunek pracy, czy kontrakt menedżerski)
należy przeprowadzić na wyżej wskazanych zasadach. Trafnie powód w kasacji wskazuje, że podporządkowanie takiej osoby
jako pracownika ma specyficzny charakter i nie może sprowadzać się do wyżej podanych cech. Po prostu taki pracownik
nie ma bezpośrednich przełożonych, którzy mogliby nadzorować jego pracę i wydawać mu polecenia, sam kształtuje w
zasadzie swój czas i miejsce pracy oraz określa konkretnie wykonywane czynności. Osoba zarządzająca zakładem pracy w
imieniu pracodawcy może więc być zatrudniona na podstawie stosunku pracy, w którym wykonywanie pracy podporządkowanej
ma cechy specyficzne, odmienne od „zwykłego” stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1999 r.,
I PKN 277/99, OSNAPiUS 2001 nr 1, poz. 18, według którego podporządkowanie
pracownika może polegać na określeniu przez pracodawcę czasu pracy i wyznaczeniu zadań, natomiast co do sposobu ich
realizacji pracownik ma pewien zakres swobody, zwłaszcza jeżeli wykonuje zawód twórczy; por. też wyrok z dnia
4 kwietnia 2002 r., I PKN 776/00, OSNP 2004 nr 6, poz. 94). Nadto, dla oceny
podstawy prawnej zatrudnienia, nie ma decydującego znaczenia rodzaj wykonywanych czynności, co wynika choćby z samej
możliwości ukształtowania treści stosunku prawnego na różnych podstawach. Jeżeli zarządzanie zakładem pracy może być
wykonywane na podstawie stosunku pracy lub na podstawie stosunku cywilnoprawnego (kontraktu menedżerskiego), to dla
oceny podstawy zatrudnienia nie ma znaczenia, że w obu tych stosunkach prawnych ich przedmiot jest taki sam
(wykonywanie takich samych czynności; por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 1935 r., C II 325/35, Przegląd
Sądowy 1936, poz. 180 oraz wyrok z dnia 13 kwietnia 2000 r., I PKN 594/99, OSNAPiUS
2001 nr 21, poz. 637). Sąd drugiej instancji nietrafnie przyjął więc, że wykonywanie przez powoda na podstawie umowy
o pracę tych samych czynności, jakie uprzednio wykonywał na podstawie kontraktu menedżerskiego oraz brak
podporządkowania pracowniczego w typowym jego rozumieniu, przesądzają o tym, że stron nie łączył stosunek pracy.
Istnienia takiego stosunku prawnego nie wyklucza także prowadzenie przez powoda działalności gospodarczej, której
przedmiot był tożsamy z czynnościami, które miały być wykonywane w ramach stosunku pracy (por. wyrok z dnia 24 lipca
2001 r., I PKN 560/00, OSP 2002 nr 5, poz. 70 z glosą M. Skąpskiego).
O kwalifikacji stosunku prawnego jako stosunku pracy decyduje przede wszystkim sposób wykonywania zatrudnienia.
Strony mogą więc złożyć wyraźne oświadczenia woli co do ukształtowania nowej podstawy zatrudnienia (tak stało się w
rozpatrywanej sprawie). Jednak nawet bez wyraźnego wyrażenia woli przez strony (złożenia oświadczeń woli w tym
zakresie), stosunek cywilnoprawny może „przekształcić się” w stosunek pracy, jeżeli strony zaczną go wykonywać w
sposób charakterystyczny dla tego stosunku prawnego (por. wyrok z dnia 14 października 1965 r., III PU 17/65, OSNCP 1966 nr 4, poz. 66). W uchwale z dnia 11 maja 1976 r., I PZP 18/76 (OSNCP 1976 nr 11, poz. 241; OSPiKA 1976 nr 12, poz. 225 z glosą W. Masewicza;
Przegląd orzecznictwa z zakresu prawa spółdzielczego za 1976 r., s. 103 z
komentarzem T. Stawskiego) Sąd Najwyższy stwierdził, że umowa o pracę nakładczą staje się umową o pracę w rozumieniu
art. 22 § 1 k.p., gdy spółdzielnia zobowiąże nakładcę do codziennej
osobistej pracy pod nadzorem brygadzisty, w ściśle określonych godzinach, w lokalu spółdzielni lub w pomieszczeniu
przez nią wynajętym – a pracownik na to się godzi. W nawiązaniu do podstaw kasacji, zwrócić należy uwagę na wskazaną
w tym orzeczeniu cechę stosunku pracy jaką jest świadczenie pracy w lokalu pozostającym w dyspozycji pracodawcy.
Rzeczywiście jedną z cech stosunku pracy (choć nieprzesądzającąo jego istnieniu) jest dostarczanie pracownikowi przez
pracodawcę środków pracy (materiałów, narzędzi) oraz zorganizowanie miejsca pracy. Takie obowiązki podmiotu
zatrudniającego przemawiają za przyjęciem istnienia stosunku pracy. Świadczą o tym regulacje Kodeksu pracy takie, jak: art. 1041 § 1 pkt 1, według którego regulamin pracy
powinien ustalać wyposażenie pracowników w narzędzia i materiały, a także w odzież i obuwie robocze oraz w środki
ochrony indywidualnej i higieny osobistej, czy 214 § 1 k.p., zgodnie z którym pracodawca jest obowiązany zapewniać
pomieszczenia pracy odpowiednie do rodzaju wykonywanych prac i liczby zatrudnionych pracowników. Umowa o pracę może
wprawdzie obejmować używanie przez pracownika własnych narzędzi pracy, ale ustanowienie przez strony powinności
podmiotu zatrudniającego, polegającej na udostępnieniu pomieszczeń do pracy oraz narzędzi, której nie przewidywał w
swej treści dotychczasowy stosunek prawny, przemawia za uznaniem wykonywania zatrudnienia na podstawie stosunku pracy
(por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 1959 r., 4 CR 371/58, PiZS 1960 nr 2, s. 69; wyrok z dnia
22 stycznia 1970 r., II PR 298/69, nie publikowany, powołany [w:] Z. Kubot „Umowy o
zarządzanie jednostką organizacyjną przedsiębiorstwa” PiZS 2000 nr 3, s. 6). Podsumowując tę część rozważań, należy
uznać zasadność zarzutów kasacji dotyczących sposobu wykładni i zastosowania przez Sąd drugiej instancji art. 22 k.p. oraz zarzutu procesowego (art. 382 k.p.c.) dotyczącego nierozważenia
okoliczności faktycznych dotyczących istotnej kwestii co do treści łączącego strony stosunku prawnego (użytkowania
pomieszczeń i narzędzi).
Sąd drugiej instancji przyjął, że gdyby uznać, iż strony zawarły umowę o pracę, to jest ona nieważna. Sąd
Apelacyjny za niezasadne uznał zarzuty apelacji dotyczące błędnego ustalenia stanu faktycznego co do celów, do jakich
strony zmierzały oraz charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest
wykonywanie pracy podporządkowanej. Sąd drugiej instancji wywiódł, że „powód świadczył pracę na rzecz pozwanej Spółki
już od listopada 2001 r. na podstawie umowy menedżerskiej, prowadząc jednocześnie działalność gospodarczą; nakłonił
Józefa S. do zawarcia korzystnej dla siebie umowy o pracę, wykorzystując konflikt w Spółce dotyczący zmian w jej
zarządzie; chciał mieć zawartą umowę o pracę i zawarł ją z osobą, której uprawnienia do kierowania Spółką były
kwestionowane; zawarcie tej umowy miało umożliwić mu uniknięcie ponoszenia kosztów sądowych w przypadku sporu oraz
zapewnić możliwość ubiegania się o kredyt na zakup mieszkania”. Za trafną Sąd drugiej instancji uznał ocenę, że umowa
o pracę została zawarta w złej wierze i „nie w celu wywołania skutków w niej wyrażonych, lecz zapewnienia powodowi
korzyści gwarantowanych jedynie podmiotom związanym stosunkiem pracy”. W tej ocenie nastąpiło połączenie
(przemieszanie) kwestii dotyczącej charakteru łączącego strony stosunku prawnego, z kwestią ważności umowy. Trafnie
powód w kasacji podnosi, że „sprzeczność” umowy z przesłankami wskazanymi w art. 22 § 1 k.p. nie może być zakwalifikowana jako sprzeczność z prawem, o
której mowa w art. 58 § 1 k.c. (w każdym razie ze skutkiem w
postaci nieważności umowy). Niezachowanie warunków określonych w art. 22 § 1 k.p. oznacza tylko tyle, że stron nie łączy stosunek pracy. Nie
oznacza natomiast, że w ogóle nieważna jest umowa, którą strony zawarły jako inna umowa, na podstawie której
wykonywane jest zatrudnienie (umowa cywilnoprawna). Wiele wskazuje jednak, że Sąd drugiej instancji przyjął
nieważność łączącej strony umowy jako zawartej w celu obejścia ustawy. Nie wskazał jednak, jaki przepis prawa strony
zamierzały obejść. Gdyby miał to być art. 22 § 1 k.p., to obejście
tego przepisu musiałoby polegać na zawarciu innej umowy niż umowa o pracę, mimo że zatrudnienie byłoby wykonywane w
warunkach określonych tym przepisem, a tak oczywiście nie było. Podkreślić należy, że Sąd drugiej instancji nie
powołał się na sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.) i taka ewentualność nie podlega rozważeniu. Można
odczytać w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że obejście ustawy miałoby polegać na zawarciu umowy o pracę „w złej
wierze, nie w celu wywołania skutków w niej wyrażonych lecz zapewnienia powodowi korzyści gwarantowanych jedynie
podmiotom związanym stosunkiem pracy” (zwolnienia od kosztów sądowych, uzyskania pożyczki mieszkaniowej). Przyjmuje
się, że czynności mające na celu obejście ustawy (in fraudem legiś) zawierają jedynie pozór zgodności z
ustawą. Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, która z punktu
widzenia formalnego (pozornie) nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do
zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Chodzi tu zatem o wywołanie skutku sprzecznego z
prawem. W tym znaczeniu zawarcie przez strony umowy o pracę nie miało na celu obejścia ustawy, gdyż osiągnięcie
wskazanych przez Sąd Apelacyjny celów jest zgodne z prawem. Strony mogą swobodnie ukształtować rodzaj stosunku
prawnego, na podstawie którego będzie wykonywane zatrudnienie (stosunek pracy lub kontrakt menedżerski). Wybór
rodzaju stosunku prawnego powoduje konsekwencje prawne nie tylko bezpośrednio w sferze jego treści, ale także w wielu
innych dziedzinach (ubezpieczeniowej, podatkowej). Jednym z takich skutków jest ustawowe zwolnienie od kosztów w
postępowaniu o roszczenia pracowników ze stosunku pracy. Strony mogą się też takim celem kierować, choć jest to
skutek mało znaczący w porównaniu do innych skutków takiego ukształtowania rodzaju stosunku prawnego. Osiągnięcie
takiego celu nie jest jednak sprzeczne z prawem, a więc strony zmierzające do takiego celu nie dokonują obejścia
ustawy. Innymi słowy, zawarcie umowy o pracę, choćby zmierzało do uzyskania zwolnienia od kosztów sądowych, czy
uzyskania kredytu bankowego, nie jest obejściem ustawy. Oczywiście podstawową kwestią jest ocena, czy rzeczywiście
doszło do zawarcia umowy o pracę, bo jeżeli w rzeczywistości strony zawarły umowę cywilnoprawną i na jej podstawie
wykonywane było zatrudnienie, to w ogóle nie można mówić o osiągnięciu takiego celu. W takim rozumieniu można
powiedzieć, że z art. 22 k.p. wynika inny skutek sprzeczności umowy z
ustawą lub zawarcia jej w celu obejścia ustawy, niż nieważność czynności prawnej (tak art. 58 § 1 k.c). Skutkiem
wynikającym z art. 22 § 1 1 k.p. jest, że umowa
cywilnoprawna, na podstawie której jest wykonywane zatrudnienie będzie traktowana jako umowa o pracę, jeżeli
spełnione są przesłanki z art. 22 § 1 k.p. I odwrotnie, umowa o
pracę, na podstawie której zatrudnienie nie będzie wykonywane w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p., będzie traktowana jako inna umowa. Podniesiony w kasacji
zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. jest więc zasadny.
Usprawiedliwioną podstawą kasacji jest również zarzut naruszenia art. 217 § 2 i 227 w związku z art. 391 k.p.c. Skoro jedną z przesłanek rozstrzygnięcia była ocena, że w ogóle
nie doszło do rozwiązania łączącego strony stosunku pracy, gdyż osoba, która złożyła oświadczenie woli o rozwiązaniu
nie była do tego uprawniona, to istotne znaczenie miały fakty dotyczące ewentualnego potwierdzenia tych czynności
przez stronę pozwaną (Spółkę). Na marginesie można tylko zauważyć, że czynności rozwiązujące stosunek pracy są
skuteczne, choćby zostały w imieniu pracodawcy dokonane przez osobę nieuprawnioną (por. wyrok z dnia 22 kwietnia
1998 r., I PKN 58/98, OSNAPiUS 1999 nr 8, poz. 280, według którego odwołanie
pracownika ze stanowiska przez podmiot, którego kompetencja do dokonania tej czynności nie jest jednoznacznie
wyłączona, powoduje rozwiązanie stosunku pracy oraz wyrok z dnia 13 kwietnia 2000 r., I
PKN 604/99, OSNAPiUS 2001 nr 19, poz. 577).
Zasadność omówionych podstaw kasacji prowadzi do jej uwzględnienia i rozstrzygnięcia na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c. (uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku
Sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania).
W zasadzie oznacza to przedwczesność dalszych zarzutów dotyczących nieuwzględnienia przez Sąd drugiej instancji
nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji (naruszenia art. 378 § 1 w związku z art. 379 pkt 4 k.p.c). Jeżeli bowiem okaże się, że strony łączyła umowa o
pracę, to oczywiście nie może być mowy o nieważności postępowania wskutek rozpoznania sprawy przez Sąd pierwszej
instancji w składzie ławniczym. Ponieważ jednak ocena charakteru łączącego strony stosunku prawnego pozostaje
otwarta, a znaczna część rozważań Sądu drugiej instancji oraz kasacji została poświęcona tej kwestii, celowe jest jej
omówienie. Zgodnie z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c, pozew
powinien zawierać przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie. Powód nie musi więc w ogóle
wskazywać podstawy prawnej powództwa. Jeżeli jednak kwalifikuje roszczenie jako wynikające ze stosunku pracy (lub
wynika to ze wskazanych okoliczności faktycznych), to mamy do czynienia ze sprawą z zakresu prawa pracy w rozumieniu
art. 476 § 1 k.p.c. Postępowanie toczy się więc według przepisów
postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy (art. 459 i następne w związku z art. 13 § 1 zdanie drugie k.p.c). Do takiego postępowania sprawę kieruje
przewodniczący na podstawie art. 201 § 1 zdanie pierwsze k.p.c, a
sąd pierwszej instancji rozpoznaje ją na rozprawie w składzie jednego sędziego i dwóch ławników (art. 47 § 1 k.p.c). Problem prawny, który wymaga rozważenia sprowadza się
do odpowiedzi na pytanie, jak ma postąpić sąd pierwszej instancji, jeżeli dojdzie do przekonania, że żądanie w
istocie nie jest wywiedzione ze stosunku pracy, lecz na podstawie stosunku cywilnoprawnego (nie jest to nowy problem
– patrz: uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 14 marca 1989 r., III PZP 45/88,
OSNCP 1989 nr 11, poz. 167). W takiej sytuacji nie zachodzi niedopuszczalność drogi sądowej. Dlatego,
zakwalifikowanie sprawy jako niespełniającej warunków z art. 476 k.p.c,
przy uznaniu cywilnoprawnego charakteru roszczenia, uzasadnia przekazanie sprawy do wydziału cywilnego, a nie
odrzucenie pozwu, czy przekazanie innemu organowi w trybie art. 464
§ 1 k.p.c. (postanowienie z dnia 12 marca 1999 r., I PKN 63/99, OSNAPiUS 2000
nr 10, poz. 391). Stwierdzenie, że stosunek prawny, z którego zostaje wywiedzione roszczenie nie jest stosunkiem
pracy (samo w sobie) nie oznacza też bezzasadności powództwa, a więc tylko na tej podstawie nie może ono być
oddalone. Jeżeli w rzeczywistości strony łączył stosunek cywilnoprawny, to żądanie pozwu może być uzasadnione w
zależności od jego rodzaju. Jeżeli podstawą roszczenia jest wyłącznie umowa (obojętne jaka, np. umowa o pracę lub
kontrakt menedżerski), to zasadność powództwa z reguły nie zależy od rodzaju tej umowy. Przede wszystkim jednak sąd
pracy nie może w pierwszej instancji rozpoznać sprawy, jeżeli przyjmuje, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, gdyż
orzekałby w składzie sprzecznym z przepisami prawa, co jest przesłanką nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 4 k.p.c. (przyjmując, że nie ma składów sądu lepszych lub
gorszych, a są tylko składy zgodne lub niezgodne z przepisami – patrz: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia
1968 r., III CZP 119/68, OSPIKA 1970 nr 1, poz. 4). Jak wyżej wskazano, w
postępowaniu z zakresu prawa pracy sąd pierwszej instancji na rozprawie rozpoznaje sprawę w składzie ławniczym. W
zwykłym postępowaniu cywilnym obowiązuje natomiast zasada rozpoznania sprawy w składzie jednego sędziego (art. 47 § 3 k.p.c). Rozpoznanie sprawy cywilnej (niepracowniczej) w
składzie ławniczym oznacza więc nieważność postępowania. Tak samo, rozpoznanie sprawy z zakresu prawa pracy w
składzie jednego sędziego. Problem ten był już przedmiotem wykładni Sądu Najwyższego, ale w innym stanie prawnym. W
tezie drugiej uchwały z dnia 2 października 1986 r., III PZP 57/86 (OSNCP 1987
nr 10, poz. 152, OSPiKA 1987 nr 11-12, poz. 210 z glosą Z. Świebody; Nowe Prawo 1989 nr 5-6, s. 177 z glosą M.
Gersdorf-Giaro i A. Wiśniewskiej) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że rozpoznanie w pierwszej instancji sprawy z zakresu prawa
cywilnego przez sąd pracy w postępowaniu odrębnym przewidzianym dla spraw z zakresu prawa pracy nie powoduje
nieważności postępowania, chyba że pogwałcone zostały przepisy, z których naruszeniem ustawa wiąże skutek
nieważności; nie jest ono też samo przez się uchybieniem procesowym mającym wpływ na wynik sprawy, chyba że naruszone
zostały takie przepisy proceduralne, których pogwałcenie miało wpływ na wynik sprawy. Jednakże w stanie prawnym
wówczas obowiązującym, skład sądu pierwszej instancji w sprawach z zakresu prawa pracy i w sprawach z zakresu prawa
cywilnego był co do zasady taki sam (ławniczy). W obowiązującym stanie prawnym, ze względu na inny skład sądu
pierwszej instancji w sprawach z zakresu prawa pracy, rozpoznanie sprawy o świadczenie (obojętne czy powództwo byłoby
uwzględniane, czy oddalane), w której sąd przyjmuje jako przesłankę rozstrzygnięcia stwierdzenie, że strony łączyła
umowa cywilnoprawna, prowadziłoby do nieważności postępowania.
Z tych względów na podstawie powołanych przepisów oraz art. 108
§ 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
zamknij Treść dostępna w Legeo PRO
1 Zaznacz, jak długo będziesz potrzebował aktów prawnych. W Legeo PRO korzystasz z nich bez żadnych ograniczeń.
Legeo PRO na 1 dzień
Legeo PRO na 3 dni
Legeo PRO na 5 dni
Dowiedz się, dlaczego pobieramy opłaty za dostęp do wersji PRO Potrzebujesz Legeo na dłużej? Sprawdź ofertę.
2 Podaj e-mail i hasło, aby móc się logować do swojego konta PRO. Masz już konto w Legeo? Zaloguj się.
Nie masz konta Legeo? Zarejestruj się. Pamiętaj mnie

References: art. 58
 art. 47
 art. 58
 art. 22
 art. 80
 art. 381
 art. 58
 art. 22
 art. 378
 art. 379
 art. 217
 art. 227
 art. 233
 art. 381
 art. 382
 art. 58
 art. 22
 art. 22
 art. 58
 art. 381
 art. 22
 art. 128
 art. 131
 art. 132
 art. 149
 art. 1514
 art. 1515
 art. 1517
 art. 24126
 art. 24126

art. 22
 art. 1041
 art. 22
 art. 22
 art. 58
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 58
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 58
 art. 217
 art. 391
 art. 39313
 art. 378
 art. 379
 art. 187

art. 476
 art. 13
 art. 201
 art. 476
 art. 464
 art. 379
 art. 108