Source: http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl/index_full.html?action=full&id=10450
Timestamp: 2019-05-21 20:40:15+00:00

Document:
Co się dzieje z pieniędzmi członków TSM? – cz. VI - 19/7/2008
Niektórzy mieszkańcy, którzy mieli czelność rozwieszać ulotki zawiadamiające o spółdzielczym zebraniu, zostali za swój wstrząsający czyn wezwani na policję. Tak próbuje zastraszać ludzi Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa – spółdzielnia, która wciąż organizuje „Zebrania przedstawicieli członków”, mimo iż od 1 stycznia 2007 roku organ taki nie istnieje. W przypadku TSM wywieszanie zawiadomień o zebraniach jedynie w administracjach osiedlowych, i to z pogwałceniem przewidzianych ustawą terminów jest stałą praktyką. Mieszkańcy, którzy chcieli TSM „wyręczyć” i poinformować o zebraniu jak największą liczbę spółdzielców – teraz za to, iż uczynili to bez zgody... spółdzielni, trafią przed oblicze sądu.
Na jednym z bloków ulotki powiesił, podpisany z imienia i nazwiska, trzyosobowy Komitet Blokowy, w skład którego wchodziła m.in. radna osiedlowa Zofia T. Żeby być ścisłym – Komitet Blokowy nie jest organem spółdzielni i w tym sensie nie istnieje w nowej ustawie, tak jak nie istnieją „zebrania przedstawicieli członków”. Otwarte pozostaje pytanie, czy mieszkańcy danego bloku, w tym radna osiedlowa, mają prawo wywiesić na bramach klatek schodowych budynku, w którym mieszkają, informację o spółdzielczym zebraniu, jeśli nie zrobiło tego TSM. Oficjalnie, z uwagi na dobro śledztwa, nie mogę pozwolić sobie na napisanie szczegółów, tj. np.: czy stronie składającej na policję doniesienie chodziło jedynie o powieszone zawiadomienie o jednym z „zebrań przedstawicieli członków”, czy może o inne zawiadomienie, rozwieszane przez radę osiedla Jasna, a dotyczące czerwcowego zebrania spółdzielczego w OHP. Przy czym określenia „zebranie spółdzielcze” używam tu nie bez powodu, albowiem, jak napisałem wcześniej, trudno określić jaki w świetle prawa to ostatnie zebranie miało charakter – nie mogło to być bowiem „zpcz”, bo „zpcz” od pół roku nie istnieją i nie mogło to być także „walne”, bo głos na nim mieli jedynie „przedstawiciele członków”, uzurpujący sobie prawo do posiadania mandatu, który wygasł. Być może w doniesieniu tym chodziło też jeszcze o coś innego, o tym jednak napisać póki co nie mogę.
W każdym razie: wezwanie na policję dotyczyło artykułu 63a Kodeksu Wykroczeń (jego treść za chwilę), który najogólniej rzecz biorąc mówi o karze za samowolne zamieszczanie ogłoszeń bez zgody zarządzającego miejscem, w którym ogłoszenie zostało powieszone.
Tym samym TSM wywołało wrażenie, że „samowolne” wywieszenie ogłoszenia o spółdzielczym zebraniu wtedy, gdy nie zrobiła tego spółdzielnia, tak by w zebraniu tym mogła wziąć udział jak największa liczba osób – jest czynem zabronionym, jak gdyby „posiedzenia” te były tajne, zaś wiedza o nich – dostępna jedynie nielicznym i zasłużonym. Słusznie, niech o tym co się dzieje wie jak najmniejsza liczba spółdzielców! Popieram w całej rozciągłości – bo utajnione powinno być to, co niezgodne z prawem – jak np. nielegalne „zebrania przedstawicieli członków”!
O szkodliwości niewskazanej wiedzy o tym, co w TSM się dzieje świadczy także fakt (o czym pisałem), iż rozmaite regulaminy, sprawozdania finansowe, nie są dostępne na stronie internetowej spółdzielni, bo tej nie ma, choć jej istnienie przewiduje ustawa, a poza tym, przecie, „są one do wglądu w administracji”. Też słusznie! Jeszcze by się od nadmiaru praw członkom spółdzielni w głowach poprzewracało! Tu zarząd i rada nadzorcza są władzą, nie zaś spółdzielcy, którym wydaje się tylko że są pracodawcami! Tym bardziej, że istnieją w kraju miejsca, w których licznie przybyli członkowie spółdzielni rozgonili „zpcz”, zorganizowali walne, nie udzielili zarządowi absolutorium, powołali własną radę nadzorczą i przystąpili do jakże bolesnych prezesów rozliczeń.
Ale wróćmy do stwarzających zagrożenie ulotek. W związku z tym czynem szykuje się przed tarnowskim sądem nie lada rozprawa; gdyby to ode mnie zależało, chętnie wsparłbym władze TSM, wnosząc o surowy wyrok i przykładne ukaranie sprawców tego godnego napiętnowania czynu, niechby cała Polska poznała, że – jak to w „Samych swoich” było: „a sprawiedliwość po naszej stronie musi być”!
W związku z tym zapytuję, czy w ostatnich latach władze Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zgłaszały na policję przypadki wieszania na klatkach schodowych ulotek firm np. wymieniających drzwi czy okna? Jeżeli nie, rozumiem że firmy te występowały wcześniej do TSM o stosowną zgodę, w zamian za stosowną opłatę, która następnie zasilała, dajmy na to, fundusze remontowe poszczególnych bloków. No bo przecie nawet przez chwilę w mej głowie nie pojawiła się myśl, by władze TSM tych ulotek nie widziały, by nikt się do nich nie zwracał w tej sprawie itp., gdyż oznaczałoby to niegospodarność. Wierzę jednak, że wykazana czujność i szybka reakcja w przypadku trzech mieszkańców rozwieszających ulotki jest przykładem na to, że w TSM rządzi się po gospodarsku i z troską pochyla nad interesem członków spółdzielni. By jednak rozwiać raz na zawsze wszelkie wątpliwości, w najbliższym czasie ze stosownym pismem w przedmiotowej sprawie zwrócę się do władz spółdzielni – osobno jako dziennikarz i osobno jako członek TSM.
I jeszcze może dla ścisłości: spółdzielni chodzi o art. 63a. (85) Kodeksu Wykroczeń: paragraf 1 - Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze, ograniczenia wolności albo grzywny.” Paragraf 2 – w razie popełnienia wykroczenia można orzec przepadek przedmiotów stanowiących przedmiot wykroczenia oraz nawiązkę w wysokości do 1.500 złotych lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.
„Odtajniam” treść tego artykułu, żeby członkowie spółdzielni wiedzieli, co im grozi, gdy w głowach im się zacznie przewracać.
Gdyby w czasie rozprawy, która z pewnością zapisze się w pamięci potomnych, pojawił się również ten wątek, że o zebraniu zawiadamiały osoby do tego nieupoważnione, do odpowiedzialności należałoby pociągnąć również tych osiedlowych radnych, którzy zlecili nam zamieszczenie zawiadomienia o czerwcowym zebraniu w OHP na naszym portalu – i tu prawnikowi TSM poddaję pod rozwagę trop: należy zbadać, czy informacji tej nie zamieściliśmy aby „sami z siebie”.
Ale wróćmy do ulotek. Otóż pewne tylko zdziwienie budzi tu fakt, iż nie wzywano na policję tych sprawców tego groźnego czynu zabronionego, którzy rozwieszali zawiadomienie o spotkaniu spółdzielców z prezydentem Miasta Tarnowa na przykład. Rozumiem, że moje zdziwienie zniknie, gdy również i ja trafię pod sąd, z powództwa władz TSM, jako działający na szkodę spółdzielni, czego wprost doczekać się nie mogę, bo minął już stanowczo zbyt długi czas od momentu, gdy zaznawałem podobnych atrakcji.
I jeszcze jedno: gdybym był równie dowcipny jak zarząd TSM, mógłbym np. argumentować, że w przedmiotowej sprawie w ogóle Kodeks Wykroczeń spółdzielni nie dotyczy i nie może się ona nań powoływać. Otóż istnieje wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie z którym spółdzielni nie obejmuje ustawa o dostępie do informacji publicznej, albowiem spółdzielnie nie są instytucjami publicznymi. (Dlatego też co mądrzejsi członkowie spółdzielni w całym kraju, gdy się im odmawia informacji, zwracają się np. do nadzoru budowlanego czy innych komórek urzędu miasta które informacji udzielić muszą). W każdym razie: skoro taka TSM nie jest instytucją publiczną, więc trudno mówić o wieszaniu ogłoszenia w miejscu publicznym, Kodeks Wykroczeń nie ma zatem tu zastosowania i cała sprawa jest bezprzedmiotowa. Każdy kij ma dwa końce! Ale jak powiedziałem, jest to jedynie taka „dowcipna” z mojej strony argumentacja w stylu TSM.
Tyle jeśli chodzi o kurioza dotyczącego „niby-walnego ściśle tajnego” i innych „spółdzielczych zebrań”. W poprzednim odcinku obiecałem ustosunkować się do kolejnych fragmentów listu od zarządu TSM, który otrzymałem w związku ze swoimi publikacjami.
Odnośnie zarzutu, iż TSM nie respektuje notarialnych pełnomocnictw, w których przekazuje się np. kompetencje do wszelkich decyzji majątkowych, także dotyczących mieszkania, włącznie z jego sprzedażą i w których wskazane jest TSM – Zarząd TSM pisze, iż ”przepisy o pełnomocnictwie zawarte w kodeksie cywilnym nie mają tu zastosowania” gdyż ”spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem osób czyli instytucji o charakterze korporacyjnym, a członkostwo w spółdzielni jest prawem niemajątkowym o charakterze osobistym(...)”, zaś ”ogólnikowe stwierdzenie, że inne spółdzielnie dopuszczają do głosowania nad uchwałami przez pełnomocników członków jest na pewno naruszeniem obowiązujących przepisów i może powodować późniejsze stwierdzenie nieważności tych uchwał.”
Przyjmując tą argumentację za „dobrą monetę” (choć we wspólnotach mieszkaniowych z pełnomocnictwami nie ma problemu) muszę jednak wyrazić zdziwienie, że notariusz – człowiek było nie było w prawie obeznany – poświadcza pełnomocnictwo, zdaniem TSM, w części dotyczącej TSM sprzeczne z prawem; pełnomocnictwo upoważniające do pełnego praktycznie dysponowania majątkiem współmałżonka i cedującego na niego szereg innych praw. I powtarzam – czyż konstytucyjny byłby zapis, w piśmie od TSM nie przytoczony, wedle którego np. obłożnie chory członek spółdzielni nie może, poprzez swojego pełnomocnika, zabierać głosu w sprawach, które dotyczą jego majątku? A przecież znane są przypadki bankructw spółdzielni, defraudacji spółdzielczych pieniędzy, czego konsekwencje ponosili członkowie spółdzielni właśnie. Pozostawiam to więc bez komentarza.
Kolejna kwestia poruszona w liście od Zarządu TSM to ta, jakoby „nieprawdziwym zarzutem zawartym w jednym z moich artykułów był stwierdzenie, że „zarząd spółdzielni wymaga, aby w takim przypadku, gdy pojawia się wola wykupu gruntu, deklarację takiej woli podpisało co najmniej 60 procent mieszkańców bloku, a zgodnie z prawem wystarczy by taką wolę wyraził jeden członek spółdzielni.”” Zarząd twierdzi iż ”mijam się tutaj także z prawdą, powielając nieprawdziwą opinię w tym zakresie.” I argumentuje, iż ustawodawca poprzez uregulowania zawarte w art. 35 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych ”chciał pomóc tym spółdzielcom, których bloki położone są na gruntach o nieuregulowanych stanach prawnych, a dokładniej jeżeli grunty te były w posiadaniu spółdzielni, czyli spółdzielnia nie miała do nich żadnego tytułu prawnego w dniu 5.12.1990r. (Roman Dziczek – Spółdzielnie mieszkaniowe. Komentarz, strony 279 i nast., wydanie 4 z 2007r). (...) W przypadku natomiast Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, to w 1990 r. miała ona tytuły prawne do wszystkich swoich gruntów, tj. umowy ustanawiające prawo użytkowania wieczystego. Dlatego właśnie nie ma możliwości prawnych występowania o ich wykup w trybie art. 35, tzn. przy zgłoszeniu się jednej osoby. Wykup gruntu na własność od Gminy jest w TSM możliwy tylko na podstawie przepisów ustawy z dnia 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami”. Dalej Zarząd TSM argumentuje, iż nie chce nikogo zmuszać do wykupu ziemi i jednocześnie do „zapłaty średnio po kilkaset złotych od lokalu za wykup ziemi” – stąd też te widełki 60% mieszkańców danej nieruchomości wyrażających wolę takiego wykupu. No a poza tym ”rozwiązanie to wydaje się być właściwe, gdyż dla bardzo wielu mieszkańców zasobów TSM problemem jest regulowanie podstawowych opłat.”
Otóż po pierwsze, nie wiem dlaczego dla zarządu TSM wiążąca jest akurat taka czy inna, jedna z wielu zresztą, prawnych analiz czy „komentarzy”, nie jest zaś wiążąca wykładnia np. Biura Analiz Sejmowych w niewygodnej kwestii dotyczącej tego, kiedy minął termin wprowadzania zmian w statutach i od kiedy obowiązują przepisy nowej ustawy. Tak czy owak, nie mogę się zgodzić z powyższą nadinterpretacją prawa. Art. 35 wspomnianej ustawy punkt 2-1 jasno stanowi: Jeżeli właścicielem zbywanych działek budowlanych, o których mowa w ust. 1, jest Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego lub ich związki i została przez właściwy organ udzielona bonifikata na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, to na pisemny wniosek osoby, której przysługuje roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu i o przeniesienie jego własności, zarząd spółdzielni jest obowiązany w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia wniosku o wyodrębnienie własności lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej do wystąpienia z pisemnym wnioskiem do właściciela nieruchomości o sprzedaż tej nieruchomości na warunkach udzielonej bonifikaty. Z kolei przywołany ust 1 stanowi: Spółdzielnia mieszkaniowa, która w dniu 5 grudnia 1990 r. była posiadaczem gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa, gminy, osoby prawnej innej niż Skarb Państwa, gmina albo związek międzygminny lub osoby fizycznej oraz przed tym dniem wybudowała sama lub wybudowali jej poprzednicy prawni, budynki lub inne urządzenia trwale związane z gruntem, może żądać, aby właściciel zajętej na ten cel działki budowlanej przeniósł na nią jej własność za wynagrodzeniem. Przepis stosuje się, jeżeli przed dniem złożenia wniosku przez spółdzielnię nie została wydana decyzja o nakazie rozbiórki budynków. Przepis art. 4 pkt 3a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2000 r. Nr 46, poz. 543) stosuje się odpowiednio.
TSM była i jest posiadaczem gruntów gminy Miasta Tarnowa, przekazanych w użytkowanie wieczyste. Zgodnie z ustawą Rada Miasta Tarnowa uchwaliła bonifikatę na wykup stanowiących jej własność gruntów. W tej sytuacji zgodnie z prawem osoba, której przysługuje roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej i o przeniesienie jego własności, może zwrócić się o dokonanie takiej czynności, zaś zarząd spółdzielni musi wystąpić do „miasta” z odpowiednim wnioskiem w ciągu trzech miesięcy. Innymi słowy, zarząd TSM uniemożliwia członkom spółdzielni dokonanie takiej czynności, utrudnia lub wręcz uniemożliwia dokonanie wykupu gruntu tym, którzy wreszcie chcą być pełnoprawnymi właścicielami tego, co do nich należy, zaś nie chcą by ich lokum „wisiało” w powietrzu na gruncie należącym do kogo innego. Tymczasem zegar tyka i kiedy wygaśnie wysoka, bez mała stuprocentowa bonifikata na wykup gruntów udzielona przez Radę Miasta Tarnowa, tysiące członków TSM w pewnym sensie obudzą się, jak w przysłowiu, „z ręką w nocniku” i taki wykup będzie kosztował ich kilkadziesiąt razy drożej. Wychodzi też na to, że właściwie nie wiadomo po co ustawodawca przewidywał taką możliwość i nie wiadomo dlaczego radni bonifikatę uchwalili. Wydaje się też, że Zarząd TSM przypisuje sobie kompetencje ustawodawcy, gdyż nigdzie w ustawach nie natrafiłem na zapis ani o 60-procentowym, ani jakimkolwiek innym progu. Jest za to przytoczony zapis dotyczący wykupu gruntu, jest zapis o możliwości bonifikaty. Wychodzi więc na to, że Zarząd TSM nie tylko pod płaszczykiem troski o dobro członków spółdzielni, tak naprawdę naraża ich interesy, działając na ich szkodę, co stanowi podstawę do nie udzielenia mu absolutorium, ale także niejako po raz kolejny sabotuje obowiązujące w Polsce akty prawne, co z kolei wiąże się z możliwością skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Poza tym w piśmie od Zarządu TSM czytam także iż, zarzut blokowania wykupu gruntu w celu zapobiegnięcia powstawania wspólnot mieszkaniowych nie ma uzasadnienia, gdyż wspólnota mieszkaniowa może także powstać w przypadku, gdy właścicielowi lokalu przysługuje prawo użytkowania wieczystego”. O tej kwestii jednak będę pisał innym razem. Jednocześnie także ”Zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej uważa także, iż pozostałe zarzuty zawarte w artykule nie znajdują uzasadnienia i są pozbawione umocowania w obowiązujących przepisach. Szczegółowe jednak ich wyjaśnianie musiałoby zająć wielostronicowe opracowanie, do którego trzeba by było dołączyć wiele materiałów źródłowych.”
Z ostatniej chwili: Rada Osiedla nr 12 „Jasna” oraz grupa członków TSM przygotowały zażalenie do wskazanej z nazwiska Prokurator – w związku ze skierowanym do prokuratury pismem posła PiS Józefa Rojka dotyczących panującej w TSM sytuacji. Pismo precyzyjnie punktuje które przepisy Prawa Spółdzielczego oraz ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych nie są przez zarząd czy radę nadzorczą TSM respektowane – co wiąże się z działaniem na szkodę wszystkich członków Spółdzielni (m.in. szeroko opisywany przeze mnie w poprzednich tekstach fakt nie uchwalenia statutu, mimo iż przewidziany prawem termin minął tu w grudniu ub.r., proceder organizowania nielegalnych, nie istniejących w świetle prawa zebrań przedstawicieli członków”, czy złamanie prawa polegające na tym, że o ile od kwietnia 2001 każda spółdzielnia miała utworzyć oddzielne konto funduszu remontowego dla każdej nieruchomości, o tyle TSM przekazywały środki na tzw. centralny fundusz remontowy aż do końca 2003 roku. Ponadto w piśmie czytamy o np. problemach z wykupem gruntów na własność czy o wiążącym się z tym, przykładowym oznaczeniem dwóch budynków – Bitwy o Wał Pomorski 7 i 5 – jako jedną nieruchomość, mimo iż zdaniem spółdzielców nie ma w tej sprawie przesłanek ustawowych, gdyż obie nieruchomości mają dostęp do drogi publicznej. Rzecz ta jest o tyle istotna, że np. mieszkańcy danego bloku, którzy zbiorą sto procent podpisów pod deklaracją odłączenia się od spółdzielni i zawiązania wspólnoty mieszkaniowej, mogą usłyszeć iż jest to niemożliwe, gdyż muszą zebrać podpisy mieszkańców jeszcze jednego, czy nawet dwóch bloków, ponieważ oznaczone są one jako wspólna nieruchomość, pojedyncza działka).
Do tematu Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej będzie jeszcze wracać, po sezonie urlopowym, we wrześniu, poruszając także nie dotknięte w dotychczasowych artykułach wątki. Być może wtedy rozpocznie się już rozprawa oskarżonych o rozwieszanie ulotek spółdzielców, będziemy także znali odpowiedź prokuratury na pismo spółdzielców. Zainteresowanych tematem zachęcam do odwiedzania stron Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. Zachęcam również do dzielenia się z naszą redakcją uwagami i spostrzeżeniami, na adres: poswiatowski@intarnet.pl.
Mirosław Poświatowski, członek Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z czynnym i biernym prawem wyborczym.
(24-07-2008) Walerek :
Nie prościej byłoby jednak zadać kilka podstawowych pytan drugiej stronie,czyli prezesowi TSM?Bez tego cała ta pisaniana wygląda na tekst na zamówienie,pewnie jakichś frustratów.Albo po to tylko, żeby ktoś taki jak teraz ja zabierał głos, bo z tego portal żyje. Nie przekonują mnie żadne z mozolnie tu przytaczanych przykładów:pochodzą - do znudzenia-z jednego źródła, na dodatek mocno watpliwego: oto bowiem autor przytacza wypowiedź czy opinię jakiejś pani, tej albo innej.I to ma wystarczyc za całą argumentację. Poza tym- czemuż to Mirosław Poswiatowski, członek TSM z czynnym i biernym prawem wyborczym nigdy wczesniej nie zajał się tymi sprawami,skoro-jak pisze- od lat niektórych bloków nie remontowano i nie ocieplano?Dlaczego teraz akurat taki jednoznaczny atak na spółdzielnię? Skoro ma sie cyznne i bierne prawo wyborcze nic prostszego jak z niego skoryzstac.Noiwy prezes TSM Mirosław Poświatowski zapewniłby od zaraz lepsze jutro wsyzstkim spółdzielcom-skoro tak dogłebnie poznał jej bolaczki?
(26-07-2008) Marek :
Dopiero od 31.07.2007 r. obowiazuje nowa ustawa o społdzielniach mieszkaniowych ktora daje prawa członkom spółdzielni, których do tej pory byli pozbawieni.Art.18 Członkowie moga wybierać i byc wybierani do Rad Nadzorczych pozwala to czlonkom kontrolowac działania zarzadu czy oszczednie gospodaruja naszymi srodkami. Art. 8 członkowie maja prawo otrzymac kopie faktur i umów jakie zawiera spółdzielnia z osobami trzecimi.Gdybyś przeczytał wszystkie artykuły P.Poświatowskiego to wiedziałbyś ze TSM chce działac według starej ustawy, starego statutu, pomimo że jest opinia prawna Biura Analiz Sejmowych w której stwierdzono że ostatnie ZPCz moglo odbyc sie do 30 listopada 2007 r. celem zmian statutowych. Gdyby obecnie zmieniane były zapisy statutu władne jest jedynie Walne Zgromadzenie. Radze poczytaj wszystkie artykuły albo ustawe o spółdzielniach mieszkaniowych znajdziesz odpowiedz na nurtujące Cię pytania. Pozdrawiam
(28-07-2008) bz. :
Ale Walerka nurtują pytania,na które nie odpowiedziałeś: dlaczego nie ma wypowiedzi prezesa Sękowskiego-choć pod adresem TSM,której on szefuje,padają ostre zarzuty. Skoro ustawa obowiązuje od 31 lipca 2007,czemu teksty nie ukazały sie np. w sierpeniu albo we wrzesniu 2007? Po co było tak długo czekać? Zanim pozdrowię, zapytam kidy M.Poswiatoeski bedzie kandydował na prezesa TSM i odmieni nasz los??
(28-07-2008) do bz :
Pan Redaktor nie będzie kandydował, będę kandydował ja. Wypowiedz prezesa Sękowskiego będzie na stronie internetowej, która po kilku latach przygotowań zostanie uruchomiona na przełomie sierpnia i wrzesnia.
(28-07-2008) aja :
a "ja"- to kto?
(28-07-2008) MP :
Mimo starań i telefonów przed oczekiwanym "walnym" które okazało się być zebraniem na którym prawo głosu mają tylko przedstawiciele członków, organ zlikwidowany obowiązującą od roku czasu ustawą, nie było możliwe porozmawianie z władzami TSM. Temat naświetlają natomiast nagrania audio, z zebrań, wypowiedź prawnika spółdzielni itp. Natomiast w charakterze odpowiedzi wpłynęło do mnie pismo, do którego ustosunkowuję się w paru odcinkach "sagi", choć ustosunkowywać się nie powinienem, albowiem wpłynęło ono na mój adres prywatny, nie zaś na adres redakcji i prawdopodobnie TSM złamała w ten sposób prawo i ustawę o ochronie danych osobowych. Z uwagi na okres urlopowy do tematu powrócimy we wrześniu.
(29-07-2008) diezel :
Panie prezesie Sękowski,dzisiaj otrzymałem kolejna podwyżkę czynszu.Zastanawia sie pan może jak zaoszczędzić pieniądze spółdzielców?My "normalni" ludzie to kalkulujemy na czym można oszczędzic jak ceny idą w górę.Dlaczego nie ma np na kaloryferach indywidualnych opomiarowań zużycia energii cieplnej?Słyszał pan może o unijnym nakazie oszczędzania energii?
(30-07-2008) gola mola :
Panie Poświatowskiki a słyszał Pan o pezzydenie Rosji Puitinie ,który da nmam gaz albo i nie ds?
(31-07-2008) Witold Smagacz :
Członek komitetu blokowego Do Prochowni 2 Nikt tutaj nie rozumie albo nie chce zrozumieć że Prezesów TSM nie da się odwołać. Ja to zrozumiałem po miesiącu działalności naszego komitetu. Oni wykorzystują prawo aby utrudnić lub odwlec ich odwołanie. np. 1. wszelkie walne zgromadzenia kończą się nie uchwaleniem statutu, 2. Sprawa o podejrzenie popełnienia przestępstwa została oddana do sądu to TSM złożył zażalenie na zgłoszenie sprawy do sądu. Procesowanie potrwa 5 lat a my cierpimy, 3. nas członków komitetu podają na policję aby nas zastraszyć grzywnami z art 63a kw - 1500zł mimo ze działamy zgodnie z prawem 4. Bardzo duża cześć lokatorów to osoby starsze, których te sprawy nie interesują z różnych powodów 5. Uzyskanie jakichkolwiek dowodów jest trudne bo TSM nie ujawnia dokumentów. 6. Naszym przeciwnikiem jest również brak możliwości konsultacji prawnych w sprawie sporu z TSM z przyczyny braku środków finansowych. TSM ma pieniądze z naszych wpłat i za nie wynajmuje prawników aby z nami walczyć. 7. W TSM są ludzie bardzo wpływowi, przez co często dostajemy złe porady od osób niby bezstronnych. 8. Spotykamy się z niezrozumieniem ze stromy samych poszkodowanych czyli lokatorów. My naprawdę bylibyśmy szczęśliwi gdyby było wszystko pod kontrolą kompetentnych ludzi. Którzy będą o nas dbać i o nasze domostwa, a nie doić jak z dojnej krowy. Jeśli nadal nam nie dajecie wiary to sami sprawdźcie, zacznijcie pytać o bilans waszego bloku, rozliczcie TSM z funduszu remontowego a dodacie nam argumentów i przy okazji sami się przekonacie. Pozdrawiam
(01-08-2008) Stanisław :
Panie Poświatowski - proszę podać kontaktowy numer telefonu do Pana, e-mail jest ok ale czasem lepiej porozmawiac.
Rzecz dotyczy nie tylko Pana Poświatowskiego. Jestem tak jak Wy Państwo spółdzielcą i mam dosyć tego "spółdzielczego cyrku". Ale prawda jest również taka, że TSM to ok.90 % zasobów miasta. Pojedyncze "komitety" nie są w stanie nic zrobić. Może korzystając z naszych praw - bo przecież spółdzielnia to nasza wspólna własność - spróbujemy coś z tym zrobić.
(04-08-2008) MP do Stanisława :
Panie Stanisławie, proszę napisać do mnie maila to podam numer telefonu do siebie lub proszę zadzwonić do redakcji 014 655 97 97, tam podadzą numer kom.
(20-08-2008) normalniak 1 :
Panie Poświatowski daj se spokój, bo wojny i tak nie rozpętasz, bo jesteś tylko po stronie jednej, czyli kilku frustratów z osiedla "pod banią", którzy są w 4 osobach niezadowoleni, i jatrzą,.A przecież prosta sprawa jak mnie coś nieodpowiada , to zakładam wspólnotę mieszkaniową, i odrywam się od tego bandyckiego zła. Tyle tylko,że w mentalności tych Panów lepiej jest rozrabiać, bo we wspólnocie trzeba się wziąść za robotę i odpowiadać za wszystko. po co się odrywać, lepiej narzekać nawet na podwyżki, które funduje im nie spółdzielnia tylko energetyka, ciepłownia ,urząd miasta wraz z radnymi , odnośnie ścieków , wywozu śmieci i t.p. No ale najlepiej to twierdzić,że winien jest tylko ten znienawidzony Sękowski.
(21-08-2008) do normalniaka 1 :
To załóż tą wspólnotę,wieczny prezio Sękowski z republiką kolesi Ci w tym pomoze, pozdrawiam ciepło jestem wobec tego piatym niezadowolony i nie z "pod bani"
(21-08-2008) do narmalniaka 1 :
(22-08-2008) normalniak 1 :
Jak piszesz do normalniaka 1 to nie moiej czkawki i nie powtarzaj się młody człowieku. Zabierasz głos w sprawie, która jest Ci obojętna rozumowo, byle tylko odpowiedzieć.Pozdrawiam 5 frustrata, załóżcie sobie wspólnotę, niepotrzebny jest do tego Sękowski tylko trochę odwagi.Szefem może zostać redaktorek który wysłuchuje niezadowolonych i pisze te farmazony,bez znajomości prawa spółdzielnianego.Jeszcze raz powtarzam. Jak mi się coś niepodoba to odchodzę. Pozdrowienia.
(22-08-2008) do normalniaka 1 :
Nie nie będziemy zakładać specjalisto od prawa spółdzielczego, wspólnoty powstają z mocy prawa. To wszystko wyjaśni ci na stronie internetowej TSM, bo przecież zgodnie z obietnicami strona "ruszy" we wrześniu. O tym czy ktoś pisze farmazony łatwo się przekonać próbując załatwić w TSM najprostrszą sprawę. pozdrawiam nie-goraco,bo zamiast czkawki możesz dostać udaru:)
(23-08-2008) normalniak jeden :
specjalistą nie jestem a wspólnotę niestety zakłada się nie z mocy ustawy tylko z mocy człowieka, ustawa nie może wprowadzać totalitaryzmu. Pozdrawiam bez udaru. Dalej twierdzę,że nikt w państwie wolnym nie ma prawa nikogo zmuszać.Nawet do wspólnoty. Pozdrowienia, chociaż czkawka nie moja,Dlatego i udar nie jest moją własnością.Nie czeka aż mi spółdzielnia założy wspólnotę. Hej, sokole.
(29-08-2008) Zomek :
Panie Mirku ! Jest Pan młodym, pełnym zapału lecz mało doświadczonym człowiekiem. Widzę (czytam) obserwując z oddali (konkretnie z Zakopanego), że bawi Pana ta polemika z TSM. Dał się Pan wpuścić w koszmarny jak na dziennikarza (chyba się Pan za takiego uważa) kanał, albo wypuszcza Pana grupa ludzi, która pieniackim, że nie powiem chamskim sposobem załatwia sobie jakieś swoje sprawy. Niepotrzebnie złapał Pan haczyk mimo, że jest Pan członkiem TSM. Po co te części: "Co się dzieje z pieniędzmi członków TSM?" Bawi to Pana? Jeśli są przekręty finansowe, bądź malwersacje czy naruszanie ustaw państwowych wystarczy zgłosić to w prokuraturze i egzekwować od niej skuteczność w postępowaniu. Winni powinni siedzieć, a poszkodowani dostać satysfakcję. A zabawę w polemikę niech Pan zostawi starym repom, którzy w ten sposób, nie mając konkretnie co pisać, zaznaczają jeszcze swoją obecność na "rynku" medialnym. We wrześniu powinna pojawić się ostatnia VII część: "To co dzieje się z pieniędzmi członków TSM wyjaśni prokuratura i sąd". A tym którzy Pana rękami chcą załatwić swoje rozgrywki (że też dał się Pan wpuścić w takie prymitywne maliny) proponuję coś innego. W Polsce istnieje ponad 11 tysięcy wspólnot mieszkaniowych gospodarujących zasobem przekraczającym cztery miliony pomieszczeń. Niech oportuniści TSM założą wspólnotę, porządzą ze 3, 4 lata, wykażą się, odniosą sukces i powiedzą mieszkańcom zasobów TSM: "Ludzie, wypnijcie się na Sękowskiego i s-kę, chodźcie do nas, u nas lepiej." Sam wtedy namówię swoją rodzinę i znajomych do przejścia. "Bidny prezesunio" zostanie sam z Radą Nadzorczą. tylko ze niekktórym osobnikom naszego gatunku łatwiej krytykować innych, niż pokazać co się samemu potrafi. I Pan "ten myk" kupił !! Mieszkam w Zakopanem we wspólnocie mieszkaniowej, chwalę ją sobie, wspominam moja Grabówkę lat dziecinnych (ach te jabłka z cudzego sadu) i patrząc na Giewont radzę Panu: "Zostaw Pan to piekło ziemskim diabłom (przepraszam - prawnikom, prokuratorom, sędziom i adwokatom). Pogoń Pan tych wszystkich krzykaczy niech załatwiają swoimi rękami swoje sprawy w urzędach - mamy przecież państwo prawa. A Pana proszę: "Niech Pan pisze jak najwięcej o Tarnowie i okolicy, jego sprawach i o Ziemi Tarnowskiej, o ciekawych tarnowskich ludziach, inicjatywach mądrych ludzi mojego kochanego Tarnowa i bieżącym jego życiu. Pozdrowienia Syćkigo nojlepsego Tarnowiokom Z jednodzniowom wizytom w Tarnowie Ziomek hej !!
(01-09-2008) normalniak 1 :
Brawo Szanowny Rodaku z Tarnowa.wreszcie głos rozsądku w tej polemice.Ujawnił Pan kulisy kilku ludzi, którzy kochają rozrabiać i tak jak Pan napisał, załatwiać swoje niezadowolenie. A do roboty się nie wezmą, bo przecież łatwiej jest narzekać niż pracować. Pozdrawiam Pana Szanowny emigrancie. A Tarnów i tak jest piękny, pomimo niezadowolonych kilku osobników.
(01-09-2008) do normalniaka 1 i Zomka :
Niestety Panowie,mylcie się. Tutaj chodzi o coś więcej niż " wypięcie się na TSM" i nie o parę osób, które kochają rozrabiać. Chyba te VI części niezbyt uważnie przeczytaliście. P.S Panie Redaktorze,czekamy na cd.
(04-09-2008) normalniak 1 :
Szanowny adwersażu jeżeli piszesz słowa "coś więcej" a nie konkret to jednoznacznie dajesz do zrozumienia ,że jesteś przedstawicielem tychże "rozrabiaków" Jak coś się nie podoba, a mam na to dowody to daję znać do Prokuratora i sprawie nadaję tok postępowania. A takie farmazony "coś więcej" to mic innego jak tylko ziobrzenie w sprawie aby zaistnieć.Czytać umię i nie będziesz mi człowieku udowadniał,że nieuważnie czytam. Z uporem maniaka powtarzam. Odłącz yć się można .I na zakończenie tej dyskusji przytoczę wiersz polskiego poety. J.G. "Patrz Kościuszko na nas z nieba, raz polak skandował , - i popatrzył nań Kościuszko , i się zwymiotował. Pozdrawiam "nieomylnego" adwersaża.
(04-09-2008) lokator :
Nie wiem, czy redaktor piszący te artykuły naprawdę wierzy w to co pisze, czy za kimś powtarza bzdety ? Czy sam nie rozumie podstawowych rzeczy ? Wydaje mi się, że nie ma jednego lokatora który może powiedzieć, że Spółdzielnia nie proponowała przeprowadzenia wykupu gruntów. Wszyscy kilka lat temu otrzymaliśmy takie pisma. I mogliśmy kupować, zresztą możemy i dziś kupować grunt. Sprawa ogłoszeń to chyba nie chodzi o samowolę jak to pan nazywa a chodzi o to że te trzy osoby ściągły ogłoszenie spółdzielni a powiesiły swoje dezorganizując wszystko. Dużo osób przez to poszło nie na swoje zebrania. Czy redaktor tego nie rozumie ?
(04-09-2008) do narmalniaka 1 :
Jak na razie nie mam nic wspólnego z tzw "rozabiakami" chociaż .... A tak na marginesie nie musisz ich obrażać. Dowodów dla Prokuratora są nie u spółdzielców tylko w TSM. Chętnie skorzystam z Twojej pomocy. Skoro tak uważnie człowiekuczytałeś wszystkie części "Co się dzieje z pieniędzmi członków TSM? to chyba bardzo mało tam o "odłączaniu" się. Z uporem maniaka też będe powtarzał, wyjaśnić wszystko a potem dopiero wspólnota. Zapewne jako ???? (sądząc po Twoim IP) uczestniczyłeś w ostatnim tzw "WalnymTSM"?A tam same konkrety, prawda? farmazonowo- ziobrzeniowo i nieomylnie pozdrawiam i w rewanżu cytat filmowy: Jack: Idzie ci świetnie. Kate: Chyba zaraz na ciebie zwymiotuję. Zagubieni: Sezon 1
(13-09-2008) normalniak 1 :
Naucz się dyskusji, na marginesie nikogo nie obraziłem. Kończę dyskusję, bo jednostronny upór nic nie daje, wymioty te kieruję na Ciebie. Ty super IP lub jak kto woli mądralo, Jak masz dowody to oddaj do Prokuratury, bo dotychczas to same farmazony i przypuszczenia. Baj.Panie redaktorku.
(21-09-2008) do narmalniaka 1 :
I całe szczęście ze kończysz dyskusje bo nic nowego do niej nie wniosłeś rozrabiako. I do roboty się weź ,Przewodniczący Sekowski patrzy. P.S Niestety redaktorkiem nie jestem,redaktorem nie byłem i nie bedę.Pudło.
(21-09-2008) jubileuszu 50-lecia TSM cd : :
Jedzą, piją, lulki palą, Tańce, hulanka, swawola! Ledwie karczmy nie rozwalą, Chacha! chi chi! hej że! hola!

References: art. 63
 art. 35
 art. 35
 Art. 35
 art. 4
 Art. 8