Source: http://aferyprawa.eu/Prawo/MITY-I-HITY-TRZECIEJ-WLADZY-Lawnik-atrapa-udzialu-obywateli-w-procesie-sadowym-
Timestamp: 2019-09-16 00:51:04+00:00

Document:
Aferyprawa - MITY I HITY TRZECIEJ WŁADZY – Ławnik = atrapa udziału obywateli w procesie sądowym.
Aferyprawa.com Prawo MITY I HITY TRZECIEJ WŁADZY – Ławnik = atrapa udziału obywateli w procesie sądowym.
Udział czynnika społecznego jest zasadą zagwarantowaną zapisem konstytucyjnym, innaczej zasadą ustrojowo – organizacyjną, a więc w hierarchii gwarancji rzetelnego procesu – fundamentalną.
Zagwarantowany w art. 182 Konstytucji udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości służyć ma w założeniu realizacji w orzecznictwie społecznego poczucia sprawiedliwości, jak również ma zapobiegać nadmiernej hermetyzacji środowiska sędziowskiego i uchylaniu się przez nie od kontroli społecznej. Zasada ta jest też częścią mechanizmu zachowania koniecznej równowagi pomiędzy wszystkimi władzami, wyrażana znaną formułą checks and balance. Jest to najstarsza zasada ustrojowa i zarazem jedna z najistotniejszych w demokracji.
“Redakcja” tych gwarancji w art. 182 Konstytucji RP - “Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa" pozostawia wiele do życzenia. Ten zapis ten zgodnie z doktryną musimy rozpatrywać najpierw posługując się wykładnią językową i wtedy dochodzimy do logicznego wniosku, iż intencje ustawodawcy są jasne i oznaczają, iż obywatele mają zagwarantowany udział w wymiarze sprawiedliwości, a zasady tego udziału określa ustawa.
W praktyce jeszcze przed wejściem w życie obecnej Konstytucji rozpoczął się proces odchodzenia od zasady udziału czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości. Już w zmianie Kodeksu postępowania cywilnego z 1 marca 1996 w przeważającej większości spraw cywilnych ławnicy zostali uznani za zbędny balast. Normalką było, iż nikomu w wymiarze sprawiedliwości nie przyszło nawet do głowy, iż po wejściu w życie Konstytucji w 1997 roku, ten zapis w kpc jest niekonstytucyjny i winien być zmieniony. To samo dotyczy zapisu z dnia 29 czerwca 1995 r. o zmianie Kodeksu postępowania karnego, kiedy wprowadzono jednoosobowy skład sądu orzekającego w postępowaniach szczególnych (postępowanie uproszczone, z oskarżenia prywatnego, przyspieszone, nakazowe). Ten niekonstytucyjny zapis utrzymano w k.p.k. z 1997 r i do dzisiaj obowiązuje – 15 lat później.
Nikt jakoś nie zawracał sobie głowy takimi drobiazgami – niekonstytucyjnością tych zapisów, a więc nasi rządziciele w 2007r przy okazji kolejnej nowelizacji kpk i kpc nie mieli już żadnych skrupułów i jeszcze drastyczniej ograniczyli udział ławników w orzekaniu. W postępowaniu cywilnym w pierwszej instancji sąd rozpoznaje, w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, wybrane sprawy: z zakresu prawa pracy oraz prawa rodzinnego i opiekuńczego. Natomiast w sprawach karnych na rozprawie głównej sąd orzeka w składzie jednego sędziego i dwóch ławników wyłącznie w sprawach w sądach okręgowych i tylko o zbrodnie (art. 28 § 2 kpk), a w sprawach, w których ustawa przewiduje karę dożywotniego pozbawienia wolności – w składzie dwóch sędziów i trzech ławników (art. 28 § 4 kpk).
Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu powyższych nowelizacji (druk sejmowy nr 639), systematyczne ograniczanie zakresu spraw, w których orzekają ławnicy jest uzasadnione względami finansowymi oraz niewystarczającymi kwalifikacjami ławników.
Ale - czy w art. 182 Konstytucji jest przewidziane istnienie czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, tylko wtedy gdy władza ustawodawcza stwierdzi (arbitralnie!?), iż dysponujemy odpowiednimi środkami finansowymi? Czy ten artykuł uzależnia udział czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości od „wystarczających kwalifikacji“ obywateli? Nie, artykuł ten gwarantuje „tylko“, iż obywatele biorą udział w wymiarze sprawiedliwości, a zasady tego udziału określa ustawa. Tak więc ustawa taka nie może być niezgodna z ustawą zasadniczą.
Ryba psuje się od głowy - polski parlament działa bezprawnie nagminnie łamiąc ustawę zasadniczą i tak nas obywateli do tego „przyzwyczaił“, że już tego nawet nie zauważamy, nie dziwimy się i co najważniejsze nie protestujemy.
Stąd rzeczywistość jest taka, że sądy rejonowe orzekające w większości spraw karnych i tam już zagwarantowanego Konstytucją czynnika społecznego nie ma w ogóle.
Uczestnictwo przedstawiciela społeczeństwa w procesie sądowym jest jeszcze jednym dobitnym przykładem arogancji władz i bezprawia panującego w Polsce. Brak jakiegokolwiek sprzeciwu na to ordynarne olewanie gwarancji konstytucyjnych tak ze strony tak społeczeństwa jak i przedstawicieli społeczeństwa w Sejmie i Senacie, zostało odebrane jako zielone światło i ciche usankcjonowanie status quo przez władzę sądowniczą. Trybunał Konstytucyjny wyraził wprawdzie pogląd „ że z treści art. 182 wynika, iż nie jest możliwe ani całkowite wyłączenie obywateli ze sprawowania tej funkcji (wymiaru sprawiedliwości), ani takie jej zawężenie, by udział ten przybrał zakres jedynie symboliczny. Rozumienie art. 182 Konstytucji jako normy upoważniająco-odsyłającej oznacza kompetencję dla ustawodawcy zwykłego do wprowadzenia udziału czynnika obywatelskiego w wymiarze sprawiedliwości…” ale już rozpatrując skargi konstytucyjne obywateli dotyczące braku czynnika społecznego w procesie sądowym nawet nie zachowuje pozorów strażnika zapisów konstytucyjnych i takie skargi odrzuca!
Wtórują mu autorytety prawne jak np. Lech Garlicki (sędzia ETPC). “…Treść obecnie obowiązującej regulacji nie daje podstaw do tego, by wywodzić z niej nakaz przyjęcia rozwiązań ustawowych czyniących ten udział powszechnym, czy preferowanym…” (L. Garlicki, komentarz do art. 182, uwaga 3, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz). “…Z punktu widzenia zakresu udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości oznacza to, że udział ten może być ograniczony do niektórych spraw...”. Pozostaje tylko zapytać, gdzie w tym lakonicznym artykule konstytucyjnym, “Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa" (który nie może być interpretowany rozszerzająco!) sędzia Garlicki to wszystko „wyczytał“.
Polski ustawodawca nie ma pojęcia co to jest Konstytucja i czemu służy, a „interpretacje“ jak powyżej slużą legitymowaniu totalnego bezprawia w Polsce.
Tymczasem zwrot “określa ustawa” zawarty w art.182 K oznacza tylko tyle, iż ustawodawca w ustawie określi odpowiednie procedury i zasady udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości, a nie, że będzie je według swego “widzimisię” ograniczał i likwidował gwarancję zapisaną w ustawie zasadniczej.
Ponieważ Konstytucja w tym względzie nie podaje żadnych wymogów ani wytycznych, odsyłając całość regulacji do ustawy – ustawodawca miał wolną rękę i mógł zrealizować te gwarancje poprzez procedury powoływania ław przysięgłych czy też systemie ławników.
Przyjęte rozwiązanie powoływania przez gminy ławników i wpisywania ich na listy sądów wzbudza poważne wątpliwości co do rzetelności tego procesu. Do tego autorytety prawnicze (sic!) wmawiają nam, iż ławnik w Polsce jest odpowiednikiem ławy przysięgłych. Jest to oczywisty i kompletny absurd.
W naszym systemie wybrany w gminie ławnik, umieszczany jest na liście sądu i może ławnikować w tym sądzie do usranej....
Czyli jest ławnikiem zawodowym, atrapą, a ławnikowanie jest sposobem na dorobienie do nędznej pensji, emerytury czy renty. De facto nie jest więc takowy ławnik przedstawicielem społeczeństwa. Aktywność tego niby naszego przedstawiciela ł podczas procesu sądowego ogranicza się do statystowania i nic po za tym, bo wiadomo, że jak weźmie sobie do serca tę społeczną kontrolę, to fora ze dwora.
W przeciwieństwie do ławnika, członkowie ławy przysięgłych wybierani są przez strony – oskarżyciela i obronę - z puli obywateli wygenerowanej losowo na potrzeby jednego konkretnego procesu. Ława przysięgłych ciężko pracuje podczas procesu, bo to ława przysięgłych, a nie sędzia wydaje orzeczenie o winie lub niewinności, a w niektórych jurysdykcjach również wydaje wyrok. Rolą sędziego jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa przez strony i gwarantowanie rzetelnego przebiegu procesu. Porównywanie roli ławy przysięgłych do roli ławników w Polsce jest absurdem i manipulacją.
W założeniu to właśnie obecność ławników w postępowaniu sądowym ma zapewnić kontrolę społeczeństwa nad działaniami sądów. Ławnik zasiadający w składzie sądu ma teoretycznie takie same uprawnienia jak sędzia (z jednym wyjątkiem, nie może przewodniczyć rozprawie sądowej). Niestety i w tym przypadku teoria i prawo nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Ja słyszałam o tylko jednym, w procesie zomowców odpowiedzialnych za śmierć górników w kopalni Wujek. Podczas narady ławnik zgłosił sprzeciw, kiedy reszta składu sędziowskiego z przewodniczącą sędzią Aleksandrą Rotkiel podjęli decyzję o uniewinnieniu zomowców.
Szef Sądu Okręgowego nie zdzierżył takiej bezczelności, atrapa utrudnia działanie niezawisłego i niezależnego sądu, no nie !!!, więc zażądał odwołania tego ławnika !
Czy udział czynnika społecznego w procesie sądowym jest jedną wielką tragiczną farsą?
Temida żebrze pod polskim sądem - żądamy ławy przysięgłych w polskich skorumpowanych sądach.
Górnicy dobrze wiedzieli,że atakowanie ZOMO w tak agresywny sposób pociągnie za sobą własnie takie działania, obrona zrycia i zdrowia funkcjonariuszy.A ten kto to organizował niejaki Płatek jakoś wyrzutów sumienia nie ma?.
~exkjyqsc
04-11-2012 / 03:27
FKcRku , [url=qaumqkbnzhqy.com/]qaumqkbnzhqy[/url], [link=qvdbxrkihjwu.com/]qvdbxrkihjwu[/link], zfaxlvlpjkum.com/
02-11-2012 / 22:59
Paulina Brzykcy pisze: Paulina BrzykcyZobaczyc582am dwa dni temu tc485 reklamc499 i pomyc59blac582am o tym samym. Kompletnie do mnie nie praeizwma i nie widzc499 problemu w tym, c5bce pracodawca pyta mnie o moje prywatne plany na c5bcycie, ma prawo i tyle. Nie dziwic499 sic499, c5bce jec59bli ktoc59b ma do wyboru faceta, ktc3b3ry jest po trzydziestce,ma juc5bc c5bconc499 i dziecko, wic499cej nie planujc499 i jest dysp1ff8ozycyjny, a z drugiej strony dwudziestoparolatkc499 c59bwiec5bco po c59blubie, ktc3b3rej marzy sic499 dziecko i rodzina, to woli zatrudniac487 pierwszego kandydata. Wolnoc59bc487 Tomku w swoim domku.VA:F [1.9.11_1134](from 28 votes)
26-06-2012 / 15:32
Zgadzam się z artykułem. Likwidacja ławników w Sądzie Karnym to brak całkowitej kontroli społecznej jak prowadzi sprawę i orzeka Sędzia. To on czuje się teraz "bogiem" który może decydować o życiu i śmierci oskarżonego człowieka. To on jednoosobowo wydaje wyrok często na niewinnego człowiaka. Gdyby miał 2 ławników którzy by nawet tylko siedzieli na sali zawsze jest większa szansa na sprawiedliwy proces. To nie względy "ekonomiczne" i "kwalifikacja"zadecydowały o likwidacji ławników. Byli niewygodni dla Sądziów którzy uważali że to oni mają wiedzę i prawo do sądzenia człowieka. Każdy ławnik to pewien"kaganiec" i "smycz" dla sędziów. Nie mogą zadawać nieodpowiednich pytań, atakować świadków. Przy wyrokowaniu muszą się jednak liczyć z opinią ławników. A że często są oni tylko "klakierami" to inna sprawa. Jedynie powołanie Ławy Przysięgłych może dać szansę że Polska stanie się Państwem Prawa.
13-06-2012 / 21:49
Dajcie spokój z tymi " ławnikami" ! W mojej sprawie rozwodowej jedna starawa ławniczka miała czelność spać, chrapać i popierdywać przez sen podczas rozprawy ! Gdy kopałam w ławę, by ścierwo się obudziło, patrzyła na mnie z nienawiścią! Sąd w Gdańsku. Za to płacimy??????

References: art. 182
 art. 182
 art. 182
 art. 182
 art. 182
 art. 182
 art.182