Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,jakie;przestepstwo;popelnil;tworca;serwisu;odsiebie;com,36723.html
Timestamp: 2017-11-18 15:39:10+00:00

Document:
Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! | Lege Artis w Bblog.pl
Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??!
cytat na dziś: "[...], 21-latek z Wrocławia, ponad rok temu stworzył portal odsiebie.com. Dziś jego strona ma 3,5 mln odsłon dziennie i należy do najpopularniejszych serwisów w kraju", Gazeta Wyborcza, w tekście "Odsiebie.com -- kolejny wrocławski sukces", którego już w sieci nie uświadczycie.
Będzie najprościej jak umiem: czytając rewelacje o dzielnej policji skutecznie radzących sobie z groźnymi wrocławskimi piratami ("link może podżegać do przestępstwa") nie potrafię sobie wyobrazić przepisu karnego, z którego można postawić zarzuty administratorowi serwisu Odsiebie.com.
Po szumnych zapowiedziach -- które nazwałbym raczej pogróżkami -- oraz informacjach, że Łukaszowi Ć. grozić może kara pozbawienia wolności do lat 5, wnoszę, że ktoś myśli o zastosowaniu w sprawie art. 118 ust. 1 lub ust. 2 pr.aut. Póki co przepis brzmi:
Jak widać na załączonym obrazku przepis warunkuje odpowiedzialność sprawcy przestępstwa swoistego paserstwa intelektualnp-autorskiego od zaistnienia następujących okoliczności (będę się posiłkował komentarzem Zbigniewa Ćwiąkalskiego ze znanej i powszechnie szanowanej publikacji ogólnie znanej pod kryptonimem "Barta i Markiewicz"):
penalizacji podlega wyłącznie nielegalny obrót przedmiotem będącym nośnikiem utworu. "Przedmiot" to wprawdzie coś innego niż "rzecz" (z art. 291-292 kk), natomiast "Niemniej zawsze chodzić będzie o konkretny "przedmiot", na którym nastąpiło utrwalenie. Nie spełnia tych wymagań wymieniona w przepisie czynność czasownikowa, która dotyczy czegoś, co ma charakter wirtualny (np. program komputerowy przekazany z komputera na komputer, utwór muzyczny przesłany Internetem" (Z. Ćwiąkalski). Oznacza to, iż utwory nie posiadające postaci materialnej nie podlegają ochronie wyrażonej w art. 118 pr.aut.;
warunkiem ewentualnej odpowiedzialności jest zamiar osiągnięcia korzyści majątkowej w rozumieniu art. 115 par 4 kk (ten znów ma zastosowanie na podst. art. 116 kk). Ale co bardzo istotne: korzyść majątkowa musi być związana z samym czynem paserstwa, nigdy jednak z działaniami ubocznymi (organy próbują nas przekonać, że korzyścią jest oblepienie serwisu reklamami -- wybaczcie, ale w ten sposób każda gazeta, która ma proces o naruszenie dóbr osobistych poprzez rozpowszechnienie jakiegoś tekstu, obok którego wydrukowano reklamę, miałaby dodatkowy problem...);
nie można zapominać także o tym, na czym ma polegać przestępcze działanie pasera: jest to wyłącznie "nabycie" lub "przyjęcie" przedmiotu -- co oznacza, że sprawca musi stać się posiadaczem przedmiotu, na którym zarejestrowany jest utwór -- bądź też "pomaganie w zbyciu" lub "pomaganie w nabyciu". Tymczasem w sprawie Odsiebie.com nie ma ani przedmiotu, ani jego nabycia czy przyjęcia przez administratora, nie mówiąc o pomaganiu w zbyciu czy nabyciu...
w swoim komentarzu Zbigniew Ćwiąkalski podkreśla, iż "Poza świadomością celu działania (osiągnięcie korzyści majątkowej) sprawca musi mieć również świadomość, że przedmiot, który nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo go przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, jest rozpowszechniany lub zwielokrotniony "bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom". Nie jest natomiast istotne dla bytu przestępstwa, by sprawca wiedział, kto rozpowszechnił albo zwielokrotnił nielegalnie przedmiot będący nośnikiem utworu." I teraz wybaczcie: skoro można stawiać zarzut paserstwa konkretnego przedmiotu będącego nośnikiem -- nie zaś samą zasadę "a bo wszystkie wiedziały, że tam można pociągnąć jumane" -- to także w odniesieniu do konkretnego przedmiotu musi występować czynnik tejże świadomości sprawcy.
Na marginesie: od załatwiania spraw z "nielegalnymi plikami" jest art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym usługodawca świadczący usługi hostingowe (Odsiebie.com to nic innego jak hosting plików, prawda?) nie będzie ponosił odpowiedzialności za ich udostępnienie, jeśli uzyskawszy wiarygodną bądź urzędową informację uniemożliwi dostęp do tych materiałów.
Tymczasem cytowany przez prasę przedstawiciel ZPAV twierdzi, że Odsiebie.com grało z nimi w kotka i myszkę, coś tam usuwali, ale najsmaczniejsze kąski w serwisie pozostały. No i bardzo dobrze, chciałoby się powiedzieć -- nawet jeśli tak, to nie oznacza to jeszcze, że popełniono jakiekolwiek przestępstwo, art. 14 ustawy nie definiuje żadnego przestępstwa, więc i nie może zwalniać od odpowiedzialności.
W jeszcze głębszy stan zdumienia wprawiają mnie deklaracje, iż "Przedstawiciele prokuratury wyrazili także stanowisko, że nawet samo pobieranie materiałów chronionych prawem autorskim stanowi naruszenie prawa przy jednoczesnym odnoszeniu korzyści majątkowych z tytułu niepłacenia tantiem" (tak wynika z informacji opublikowanej w Dobreprogramy.pl). Na litość boską, w prawie autorskim, między art. 115 a art. 123 nie ma na ten temat słowa.
Owszem, karalne jest rozpowszechnianie utworów wbrew zezwoleniu (art. 116 pr.aut.), jednak jeśli już to zarzut nielegalnego rozpowszechniania można stawiać wyłącznie osobom, które wrzucają pliki na serwis. (Na marginesie: zgodnie z art. 278 par. 2 kk przestępstwem jest jednak nieuprawnione nabycie programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz paserka programami -- art. 293 kk. Podkreślam: programu komputerowego, nie pliku z jakimś filmem. No i znów kłania się korzyść majątkowa...)
Jeszcze zabawniejsza (no tak, mi jest do śmiechu, ale użytkownicy portalu mogą nie podzielać mojego rozbawienia) jest opinia przedstawiciela FOTA, iż przestępstwem jest także samo posiadanie na własny użytek pirackiej płyty czy oprogramowania, albowiem "unikanie płacenia należnych tantiem jest przecież osiąganiem korzyści majątkowej".
Ba, według dobreprogramy.pl FOTA ma stać nawet na dalej idącym stanowisku: "już samo udostępnienie linku do treści objętych ochroną praw autorskich może kwalifikować się jako pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa".
Ja powiem tak: ludzie, nie opowiadajcie niedorzeczności, nawet jeśli chce się "walczyć" o lepszą ochronę praw autorskich (deklaracje na stronie Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej brzmią jak opis jakiejś prywatnej milicji: "eksperci Fundacji, wśród których znajdują się m.in. byli pracownicy biura kontroli Komitetu Kinematografii, informatycy oraz byli funkcjonariusze wydziałów d/w z przestępczością gospodarczą Policji, na co dzień ściśle współpracują z organami ścigania i szeroko pojętym wymiarem sprawiedliwości, pomagając weryfikować zabezpieczony materiał dowodowy" oraz "Udział pracowników Fundacji w postępowaniach karnych polega na uczestnictwie w czynnościach zabezpieczania dowodów rzeczowych, weryfikacji tego materiału, wydawaniu opinii o stanie prawnym zabezpieczonych dowodów, wskazaniu pokrzywdzonego oraz zapewnieniu jego udziału w czynnościach procesowych." -- to ja bardzo przepraszam: czy w Polsce można równocześnie być biegłym (bo z tym kojarzą mi się "opinie" i wspierać pokrzywdzonego??!), to nie wolno opowiadać dyrdymałów, które łacno można zweryfikować z ustawą w ręku.
Na litość boską:
nie jest przestępstwem już samo posiadanie pirackiej płyty (nawet art. 117 pr. aut. mówi o utrwaleniu lub zwielokrotnieniu utworu "w celu rozpowszechnienia"),
nie jest żadnym przestępstwem, nawet przestępstwem pomocnictwa, udostępnienie linku do "pirackich utworów" -- bo żeby było pomocnictwo, musi być przestępstwo "pierwotne", a tego też brak.
I na zakończenie: prztyczek w nos wolnych mediów, które się zachwycają, choć zachwycać się nie wolno, więc usuwają swoje zachwyty. W sierpniu Gazeta Wyborcza pisała w samych superlatywach o Odsiebie.com i jego twórcy ("Portal służy m.in. studentom, którzy przed sesją ambitnie kolekcjonują notatki z wykładów, imprezowiczom dzielącym się zdjęciami z prywatek, melomanom poszukującym ulubionych piosenek, a nawet starszej internautce, która dzięki serwisowi pokazuje znajomym swoją działkę, chwaląc się najnowszym okazem kabaczka.").
Niestety, jak rozumiem pod wpływem niedawnych zdarzeń okazało się, że temat jest passé, więc... tekst został usunięty. Ostało się tylko zdjęcie ilustrujące tekst.
W sumie wstyd -- no bo jak: kabaczki i notatki z wykładów, czy pliki z serialami i przebojami? -- jednak na szczęście nie wahały się go w swoim czasie zajumać inne serwisy ;-) i dzięki temu co Wyborcza miała do powiedzenia o Odsiebie.com możemy poczytać np. na Lubin.Miasta.pl.
A tak to wygląda dziś na stronie Gazeta.pl:
Reasumując: jak na mój gust cała akcja pt. "złapaliśmy piratów z Odsiebie.com" to jest jedno wielkie przegięcie. Jeśli nie uda się wykazać, że Łukaszowi Ć. sam udostępniał w swoim serwisie "pirackie nagrania", to podstaw do podejmowania jakichkolwiek kroków prawnych wobec niego najprawdopodobniej nie było.
Nie ma także podstaw do grożenia konsekwencjami karnymi użytkownikom, którzy ściągali pliki z serwisu. Takie działanie z pewnością jest naruszeniem zasad dozwolonego użytku -- jednak kwalifikuje się to wyłącznie (co najwyżej) do odpowiedzialności cywilnej -- odszkodowawczej.
Tagi piractwo,	internet,	media,	prawo,	Odsiebie.com
Paragrafem w biedne charty O zakazie posiadania symboliki...
2009-11-05 12:11:36 | 89.72.79.* | ps2
Re: Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! [5]
Nie znam tego serwisu i widzę, że jest wyłączony. Czym on się różni np. od wrzuta.pl? skomentuj
2009-11-05 12:33:40 | 79.186.207.* | mall
Ta sprawa wygląda troszkę jak kwestia wrogiego żołnierza- niekoniecznie trzeba go
zabić, bo wystarczy wyłączyć z walki. Serwis w chwili obecnej nie działa. Jak będzie
postępowanie i zabezpieczy się dowody będzie można mówić o 'wyłączeniu' serwisu. Na
2-3 lata zapewne. Kto na tym zyska? skomentuj
2009-11-05 12:36:53 | *.*.*.* | olgierd
No na pewno nie koncerny ;) skomentuj
2009-11-05 13:27:22 | *.*.*.* | olgierd
No tak, paserstwo programów. skomentuj
2009-11-05 14:07:01 | 83.4.119.* | Pol-Pot
Re: Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! [1]
Cóż dzieciak ma problem. Abstrahując już od tematu jego portalu policja zrobiła mu
wjazd na chatę i zabezpieczyła "nielegalne płyty z oprogramowaniem, filmami i
muzyką". Także teraz będą mieli argumenty że czerpał z tego swój nielegalny zysk, bo
nie zapłacił tantiem od gierek i pornosów. Swoją drogą aż mnie korci do
zadenuncjowania kilku policjantów o których wiem, że w domu mają całe "nielegalne"
kolekcje filmów i programów. A do tego całkiem sporo maryśki poodbieranej dzieciakom
z blokowisk. skomentuj
2009-11-05 14:35:56 | 89.72.79.* | ps2
Tak czy inaczej sprawa dotyczy mechanizmu działania prokuratury i policji. Takie
sprawy załatwia się kompleksowo i cicho. A tu chodziło o spektakularne zatrzymanie
osoby prawdopodobnie bez koneksji i większego majątku. Tak jakby inne, znane serwisy
nie przechowywały np. pirackich filmów czy muzyki.
Policja jest od pilnowania porządku. Uważam, że w niektórych rodzajach spraw (jak by
to dziwnie nie brzmiało) na prokuratora jako stronę ewentualnego procesu powinien być
nałożony obowiązek doręczenia przedsądowego wezwania (na wzór spraw cywilnych).
Robisz coś co jest wg. prokuratora niezgodne z prawem dostajesz wezwania do
zaprzestania i decydujesz. A tu się robi wielki najazd na prywatne mieszkanie tak,
jakby już za sekundę było zagrożone czyjeś życie albo porządek publiczny. skomentuj
2009-11-05 14:39:01 | 95.48.39.* | graffff
Re: Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! [2]
Odnoszę wrażenie że kluczem do zrozumienia tej akcji będzie poznanie szczegółów
reakcji administracji odsiebie.com na zgłoszenia "notice and takedown", oraz
identyfikacja super-użytkowników.
Przyznam że nigdy z tego serwisu nie korzystałem(ani do celów legalnych ani
nielegalnych), ale z tego co czytałem w odsiebie było trochę użytkowników mających
setki tysięcy plików i setki GB wysłanych danych.
A pamiętajmy że to nie jest osiołek, torrent, czy slsk, gdzie wystarczy katalog
zaznaczyć. Ci użytkownicy musieliby te wszystkie dane wysłać przez http. Chyba że to
wcale nie byli użytkownicy, a część portalu i element biznesu twórców strony.
Ale to wymaga weryfikacji. skomentuj
2009-11-05 14:53:18 | *.*.*.* | olgierd
Ale brak reakcji na zgłoszenie z art. 14 ust. 1 UŚUdE nie jest przestępstwem!
Ba, uważam, że ten przepis nie może uchylać odpowiedzialności karnej administratora
-- bo administrator może odpowiadać karnie za swój czyn tylko, zaś nie ma
przestępstwa "kto nie usuwa, mimo żądania, podlega..." Rozważania o pomocnictwie
(podżeganiu?) też są nietrafne, bo pomocnictwo zakłada jednak jakiś cel, zamiar u
Tak, podzielam stanowisko, że to troszkę mechanizm jak w komunistycznej nagonce na
kogokolwiek: przywalmy jednemu, niech się dowiedzą, może przestaną. Jak ktoś będzie
protestować to się mu jeszcze dodatkowo dosoli (100 tys. poręczenia!) -- a nawet
jeśli za jakiś czas się okaże, że był niewinny, to przecież minie tyle czasu, że
hoho... skomentuj
2009-11-05 15:08:00 | *.*.*.* | srebrnooka
Dal mnie to jedna wielka mistyfikacja [0]
Znaleźli jakiegoś kozła ofiarnego i ukrzyżowali żeby innych postraszyć. Pierwszy raz
o ej stronie wczoraj przeczytałem, a istnienie poprzedniego pochwalnego artykułu w
wyborczej wskazuje na to że raczej jest to prowokacja policji niż normalnie
funkcjonujący tego typu serwis skomentuj
2009-11-05 15:19:51 | 83.238.228.* | mmm777
Re: Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! [3]
- słaby refleks ;), sprawa zdążyła się skończyć,
- sprawa jest oczywista, to nie tracker, warez był na serwerach,
- dostali propozycję usunięcia warezu, nie skorzystali, więc....,
- najlepsze w tej sprawie jest to zniknięcie artykułu z GW :).
@srebrnooka
`ukrzyżowali żeby innych postraszyć' - dziecko drogie, na pewno wiesz, co piszesz?
dzieki za linka do znikniętego artkułu :) skomentuj
2009-11-05 15:51:30 | 194.126.238.* | ev11 1
Ten tekst "dziecko drogie" był żenujący.
Mogłeś go sobie spokojnie darować.
A tekst jak zwykle dobry ;) skomentuj
2009-11-05 16:17:54 | 89.248.165.* | rebahas
Re: Jakie przestępstwo popełnił twórca serwisu Odsiebie.com??! [0]
Dla mnie dziwne jest to, że zatrzymali kogoś, no pewnie będą jakieś zarzuty etc ale
tu od razu człowiek został skazany, bez sądu - pirat, złodziej i paser w jednym.
Biznes zamknęli i gra muzyka. Jak się w sądzie okaże, że jednak nic za bardzo nie mam
to dostanie 1500 pln rekompensaty. W policji/prokuraturze życie będzie toczyło się
dalej w najlepsze :/ skomentuj
2009-11-05 16:22:18 | *.*.*.* | srebrnooka
Co pisze wiem tylko czasami zapominam do kogo :-P skomentuj
2009-11-05 16:46:23 | 83.30.174.* | ferki
A jak się ma do tego chomikuj.pl? To działa podobnie! skomentuj
2009-11-05 18:12:04 | 153.19.216.* | bbkamil
Następna akcja policji, w której chodzi o poprawienie statystyk i postraszenie
piratów komputerowych. Podobna do akcji policji w akademikach. A że w jednym z nich
mieszkam to mnie krew zalewa widząc jak to działa. Policja wpada, zabiera komputery,
media piszą o sukcesie, a jak sprawa przycichnie, okazuje się, że nie można postawić
zarzutów, albo są one oddalane z powodu małej szkodliwości społecznej. Tracą na tym
tylko normalni ludzie, jak np. mój kolega, któremu w czerwcu zabrali nowego
MacBooka, na którym nie było żadnych pirackich treści. Komputera do tej pory nie
odzyskał, bo jest "dowodem w sprawie". Przez tyle czasu nie można ustalić, czy były
tam nielegalne programy czy nie? I czy do takich ustaleń nie wystarczy sam dysk? skomentuj
2009-11-05 18:37:34 | 87.204.84.* | giancarlo
FOTA chwali się, że zatrudnia byłych komunistycznych cenzorów i milicjantów
ścigających badylarzy? Zaiste powód do dumy :) skomentuj
2009-11-05 20:11:39 | *.*.*.* | olgierd
Nie będę ukrywał, że traktuję takie działania wyłącznie jako nękanie. Dotyczy to
zarówno akcji pt. "przymknijmy chłopaka, jakiś paragraf się znajdzie, a jak się nie
znajdzie to co z tego" jak i akcji "łapiemy kompy jak leci" w akademikach. Zwykłe
szmaciarstwo. skomentuj
2009-11-05 21:37:04 | *.*.*.* | spex
A w takim przypadku, nie wystarczyło by zrobić obraz dysk/ów i sprzed oddać? Jestem
ciekaw czy Policja zabezpieczyła serwery Odsiebie :D skomentuj
2009-11-05 23:06:17 | 188.33.128.* | ANZELM_CIUMLASA
A według mnie prawda w tej sprawie jest trywialna, chociaż, jak każda prawda ma co
najmniej dwie strony. Jedną stroną jest to, że ktoś kto ma "dojścia" chciał uwalić
konkurencję. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Trzeba
się przyjrzeć komu ten serwis zagrażał i kto stoi za tym zagrożonym.
Druga strona tej prawdy także jest trywialna. Otóż psy konfiskują komputery i nigdy
ich nie oddają twierdząc, że komputery zostały komisyjnie spalone, a tak naprawdę to
trafiają one do policjantów, prokuratorów oraz ich dzieci. Ja nie znam żadnego z
wymienionych osobników, który by kupił kiedykolwiek komputer w sklepie.
Trzecia strona tej prawdy jest taka, że ubecja i inni komunistyczni bandyci mają się
w tym kraju super. Mają super zarobki, opanowali kluczowe dziedziny życia, ale nie
mogą się obejść bez dawnej tradycji kiedy to nękali, bili i zabijali.
Ale to ostatnie możesz zmienić. Dlatego już dziś wpisz się na listę poparcia
p.s. A ci ubecy z Gazety Wyborczej niech wiedzą, że usunięte strony internetowe
można znaleźć pod tym adresem -
.................................................................. skomentuj
2009-11-05 23:17:24 | 91.145.140.* | INTERESTING!
Nie popełnił przestępstwa i to jest ważne! [0]
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=17&aid=8508
Internet powinien pozostać oazą wolności!
Unia Polityki Realnej wyraża zaniepokojenie ingerencją organów państwa w wolność
Internetu. Jaskrawym tego przykładem są działania skierowane przeciw portalowi
OdSiebie.com, jego twórcom i użytkownikom.
„Bez postawienia policjanta przy każdym komputerze wojna z tzw. piractwem jest
tak samo irracjonalna jak wojna z narkotykami. Jest niedopuszczalne, by państwo
ingerowało w przepływ informacji między obywatelami i niszczyło bezinteresowną
wymianę danych w imię „urojonych praw do określonej kolejności bajtów”,
zgłaszanych przez potężne grupy interesu, mające nadzieję na czerpanie
nieuzasadnionych zysków z monopolu – uważa Tomasz Brzezina ze śląskiego UPR.
Wojna z tzw. „piractwem” dostarcza państwu pretekstu do ingerencji w
ostatnią oazę wolności we współczesnym świecie, jaką jest internet. W imię tej wojny,
państwo rozbudowuje techniki inwigilacji obywateli i powiększa swoje zdolności
kontrolowania ruchu sieciowego. Przejawem tego jest pomysł zalegalizowania
szpiegowania obywateli poprzez instalowanie przez policję złośliwego oprogramowania
komputerowego (tzw. koni trojańskich) służącego do szpiegostwa. Projekt skrytykowała
już Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
„Jeśli chcemy, aby w niedalekiej przyszłości strony internetowe zakładało się
tak, jak teraz firmę, a od każdego kliknięcia odprowadzało podatek, to śmiało
popierajmy rząd w walce z wymianą danych i głosujmy na obecne partie parlamentarne.
Jeśli zaś chcemy, żeby firmy otwierało się tak łatwo, jak dzisiaj strony internetowe,
a wymiana towarów i usług nie była pretekstem do płacenia rządowi nieuzasadnionych
opłat - głosujmy na jedyną autentycznie wolnościową partię w Polsce, czyli na
UPR” - dodaje Tomasz Brzezina. skomentuj
2009-11-06 02:46:24 | 83.175.191.* | marrxcin
odsiebie.com chyba zaczął zagrażać pozycji innym serwisom [8]
podkablowali i jak to w PL - odrazu afera,. Rapidshare, wrzuty, chomiki i inne tego
typu serwisy jakoś śpią spokojnie,. znaleźliście kozła ofiernego ale góówno
zrobicie,. traktujmy tutaj wszystkich jedną miarką ja nie znajduje tutaj żadnej
winy,. Osobiście doceniłem odsiebie bo można tam znaleźć mp3 w lepszej jakości niż na
wrzucie czy tego typu serwisach.. skomentuj
2009-11-06 09:35:09 | *.*.*.* | olgierd
@ANZELM: Z tą ubecją to jest lekka przesada. W większości te policjanty rodziły się
gdzieś w okolicach stanu wojennego, tyle o komunie wiedzą co z "Misia" czy
@marrxcin: nie mam pewności, czy admini tamtych serwisów mogą spać spokojnie. Chociaż
wybiórczość działania -- zabrali się za malucha(?) w tej branży -- też zastanawia.
Co do linków: powinni posadzić Erika Schmidta, bo Gógle też pokazuje linki do
"nielegalnych utworów". skomentuj
2009-11-06 09:53:55 | 89.248.165.* | rebahas
Wychodzi na to, że jednak Pan redaktor się nie zna i plecie jakieś kocopoły prawne
Pani procurator wie lepiej!
http://www.emetro.pl/emetro/1,88815,7226904,Sciagales__spij_spokojnie.html skomentuj
2009-11-06 10:45:53 | *.*.*.* | olgierd
Cóż, rola rzecznika prasowego prokuratury jest taka, że trzeba mieć coś do
powiedzenia nawet o sprawie, w której akt się pewnie nie zna, a i nawet na przepisy
się raczej nie patrzyło ostatnio.
Naruszenie porządku publicznego brzmi jak notatka dla "prasy" z okolic 1983 roku. Co
do pomocnictwa -- zdania nie zmieniam. Uważam, że skoro Wyborcza pisała o kabaczkach
i notatkach z wykładów, to raczej nie są to karalne rzeczy. skomentuj
2009-11-06 12:28:43 | 79.186.39.* | ChrobryBolek
Prosty przykład ktoś by pana artykuł wrzucił na swoją stronę i dzięki niemu miał
3,5mln odwiędzających zadowolony by był pan? "Punkt widzenia zależy od punkty
siedzienia" skomentuj
2009-11-06 12:33:45 | *.*.*.* | olgierd
Wrzucają, nie wiem jakie mają z tego tytułu wyskoki na wykresach, ile mają z tego
Pytanie: jakie to jest przestępstwo? Bo od naruszenia prawa do stawiania zarzutów
karnych też droga nie jest krótka... skomentuj
2009-11-06 16:41:22 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Tekst z wrocławskiej Wyborczej został ocenzurowany parę dni po opublikowaniu, gdy w
komentarzach czytelnicy podesłali linki do różnych ciekawych znalezisk, w tym paru
filmów "przyrodniczych". Cenzura polegała na wykasowaniu bodaj 90% treści. Kiedy
reszta została skasowana, tego nie wiem, ale możliwe że też dość dawno. skomentuj
2009-11-10 14:15:08 | 195.235.15.* | Smutny
No wlasnie - i tu mamy problem dtreczacy Polske od dawien dawna a bedacy reliktem z
niechlubnej przeszlosci naszego pieknego kraju (PRL). Oskarzamy czlowieka, wsadzamy
go do aresztu na czas postepowania, przedluzamy sprawe jak mozemy i po dwoch-trzech
latach okazuje sie, ze czlowiek byl niewinny. Tylko co z tego? Nikt o tym nawet slowa
nie powie a ludzie beda pamietac tylko, ze czlowiek byl skazany - oczywiscie
administracja zadba o to by informacja o niewinnosci poszkodowanego nie ujrzala
swiatla dziennego. I jaki mamy efekt? po 2-3 latach gosc traci cala swoja firme i
musi ja budowac od nowa. Owszem, moze zazyczyc sobie odszkodowania i dostanie pewnie
cale 2 tys. PLN.
Znam pare przypadkow, w ktorych za pomoca tego mechanizmu niewygodne firmy byly
usuwane (z roznych powodow - np. wygraly przetarg, ktory mial wygrac ktos inny, nie
sgodzily sie wziac lapowki, nie chcialy przyajc do zarzadu poleconego czlowieka..).
Raz nawet wystarczylo postawienie fikcyjnych zarzutow i pare informacji na ten temat
w mediach. Co z tego, ze zarzuty od razu sie okazaly nieprawdziwe? Gosc juz mial
problem z odzyskaniem wiarygodnosci. Jest moze jakis przepis, ktory by pozwalal na
unikanie takich sytuacji badz, w przypadku ich zaistnienia, ukarania winnych i
dochodzenia swoich praw? skomentuj
2009-11-10 14:54:36 | 188.33.213.* | ANZELM_CIUMLASA
Z tą ubecją to żadna przesada. Wiem co mówię. Jest takie amerykańskie przysłowie -
LIKE FATHER, LIKE SON - czyli - Jaki Ojciec, Taki Syn.
Ubecy tatusiowie, dziadkowie, wujkowie, itp. przekazali młodszemu pokoleniu takie
wychowanie, że ci młodzi nadal kultywują ubecką tradycję.
Nie dalej jak dziasiaj czytałem artykuł jakiegoś młodziana, który w swojej chorej
wyobraźni twierdził, że kiedy w U.S.A., Wielkiej Brytanii czy Irlandii policja
legitymuje pijanego przechodnia, to najczęściej okazuje się, że jest to Polak.
Opartrzyłem to moim komentarzem, tak aby ten młodzian o ubeckich tradycjach wiedział,
że akurat w tych krajach nikt nikogo nie legitymuje, bo w tych krajach nie istnieją
dowody osobiste czy inne dowody tożsamości.
Ani nawet nie istnieje tam coś takiego jak np. kontrola drogowa, bo takie coś jest
równoznaczne z pogwałceniem konstytucji. Szczególnie w U.S.A. policja nie może
zatrzymać pojazdu ot tak sobie dla sprawdzenia dokumentów, bo za takie coś policjant
wylatuje z pracy.
Sam fakt, że młodym ludziom nie mieści się w głowie, iż dowody osobiste, kontrole,
legitymowanie, itp. są wynalazkiem hitlerowsko-bolszewickim, wskazuje na to, że ci
młodzi ludzie są nadal ubekami, mimo, że komunizmu nie spotkali osobiście.
Albo taki przykład - spotykam młodych ludzi, którzy twierdzą, że jeden człowiek nie
może drugiemu pożyczyć samochodu. Albo taki - kiedyś kilku młodzianów chciało mnie
przekonać, że nie można sobie pić alkoholu w stojącym samochodzie, ani nawet siedzieć
po pijaku w nieruchomym samochodzie. Jeden posunął się dalej, twierdząc, że nawet
gdy jakiś pijany stoi obok samochodu, to straci prawo jazdy.
Wszystkie wymienione przykłady wskazują na to, że UBECJA WIECZNIE ŻYWA niczym idee
Lenina. A takich przykładów mogę podać setki. Ale możesz to zmienić.
2009-11-10 15:06:04 | *.*.*.* | olgierd
Hmmm i tak, i nie tak.
W UK np. obowiązuje Vagrancy Act z 1824 r., zgodnie z którym karane jest włóczęgostwo
(http://www.statutelaw.gov.uk/content.aspx?LegType=All+Primary&PageNumber=94&NavFrom=
2&parentActiveTextDocId=1029462&ActiveTextDocId=1029462&filesize=54565 tu krótki
komentarz http://www.mjsol.co.uk/resources/library/statutes/vagrancy-act-1824/
Jako "loitering" wykroczenie to jest ścigane w niektórych stanach, hrabstwach czy
miastach USA (np. w Chicago “Loiter” means to remain in any one place
with no apparent purpose" -- płaci się za to grzywnę w wysokości $100-500 --
http://www.abanet.org/publiced/youth/fall99chicago.html ) skomentuj
2009-11-10 15:26:38 | 188.33.213.* | ANZELM_CIUMLASA
Wiem, że jesteś bardzo mądrym chłopakiem - przede wszystkim myślącym - dlatego lubię
czytać Twoją twórczość.
Wiem, że w kulturze anglosaskiej istnieją bardzo dziwne prawa. Ale po pierwsze,
pamiętaj, ze większość tych dziwacznych praw to prawa martwe.
Po drugie, pamiętaj, że w tamtej kulturze obowiązuje prawo zwyczajowe a nie prawo
Po trzecia, ja pisząc o ubeckich tradycjach miałem na myśli samo legitymowanie.
Nigdy nie byłem U.S.A. ani Great Britain, ale z tego co wiem, to tam nikt nie ma
prawa cię tknąć dopóki nie jesteś podejrzanym. A jeżeli staniesz się podejrzanym, to
skuwają kajdankami i nie ma żadnej dyskusji.
Tymczasem, w naszym pięknym kraju ludzie mają tak natłoczone do głowy, że
komunistyczne praktyki wydają się czymś naturalnym. Tutaj ludzie uważają, że państwo
ma prawo kontrolować, reglamentować, ograniczać wolność, itp..
Najwyższy czas wypowiedzieć wojnę komunizmowi. Myślę, że niebawem i Ty wpiszesz się
na listę poparcia BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2010 - KACZORA DONALDA - i
wniesiesz Twój wkład w walkę z komunizmem.
Zresztą cały czas walczysz z komunizmem na łamach Lege Artis.
2009-11-10 17:48:40 | 92.10.104.* | ajdi
Niestety USA i UK tez coraz bardziej zaczynają "kontrolować, reglamentować,
ograniczać wolność".
W UK wprowadza się biometryczne dowody osobiste:
http://en.wikipedia.org/wiki/National_identity_card_%28United_Kingdom%29
Prawdziwa wolność kończy się już wszędzie. O wolności będzie można niedługo poczytać
już tylko w podręcznikach historii (a może i nie, bo cenzury niby nie ma ale
działa...). skomentuj
2009-11-10 18:56:22 | 92.10.104.* | ajdi
Przypomnieć też wypada, że paszport powszechnie i na szeroka skalę zaczęto używać
dopiero po I wojnie św. - przedtem podróżować można było niemal po całej Europie i
świecie swobodnie bez żadnego paszportu. A teraz sobie większość ludzi nie wyobraża,
aby można było swobodnie podróżować gdziekolwiek bez paszportu czy innego dowodu
Niestety, ale jest tak, że jak się ludzie do czegoś przyzwyczają to uważają to za
normalne. Władza to zawsze wykorzystuje.
Nawet w piekle jakim były łagry Syberyjskie dzieciom skazańców (m.in. odebranych
skazańcom do domów dziecka) wmawiano, że żyją w kraju-raju, w najszczęśliwszym kraju
na świecie i dzieci nie mając żadnego porównania to przyjmowały za prawdę i tak
uważały, nawet dzieci obcokrajowców, czyli głownie Polaków.
I nawet jeśli później niektóre dzieci trafiały do swoich prawdziwych rodziców to
dopóki przebywali w tym kraju (a niejednokrotnie musieli przebywać, bo nawet po
wypuszczeniu z więzienia bądź obozu koncentracyjnego obowiązywało niektórych
dodatkowo np. 5 lat pozbawienia praw publicznych, co wiązało się też m.in. z
regularnym meldowaniem swojej obecności na posterunku NKWD) nie mogli swoim
zindoktrynowanym i rusyfikowanym dzieciom nic z prawdy powiedzieć, w obawie, że
dziecko coś powie w szkole i będą kłopoty. Wiele z polskich dzieci szczególnie tych
odebranych rodzicom lub których rodzice nie przeżyli zostało tam i nic nie wiedzą o
swoim pochodzeniu, uważają się za Rosjan i chwalą Rosję, a przedtem ZSRR - trudno o
większą perfidię władz ZSRR, nie dość że zniszczyli polskie patriotyczne rodziny, to
jeszcze przekabacili ich dzieci tak, że one swoich oprawców chwalą i wielbią.
Ale nie tylko w polityce są takie problemy.
Jeden z technologów żywności pisał w artykule:
"Jest też kwestia smaków z dzieciństwa.
Do dziś pamiętam, jak jeździliśmy z kuzynem na wieś do babci, która w parniku
szykowała ziemniaki dla świń, a myśmy je podkradali - gorące, parzyły w palce -
obieraliśmy i jedliśmy.
To było biedne gospodarstwo, często się jadło ziemniaki z zsiadłym mlekiem. Dziś
dietetycy mówią, że to jedno z najlepszych połączeń produktu skrobiowego z białkowym,
należy tak jeść.
Z przerażeniem patrzę na dzisiejszą młodzież. Oni nie będą mieli wykształconych
takich ścieżek pamięci. Jakie smaki z dzieciństwa zapamiętają? Chipsy i batoniki?"
Żywność mamy coraz gorszą, ale młodsze pokolenie nie będzie tego wiedziało nie mając
porównania i nie wiedząc jak smakuje i pachnie prawdziwy chleb, szynka itp.
Na zachodzie od dawna już tego nie wiedzą (jeśli w ogóle kiedykolwiek wiedzieli) -
każdy Polak powie, że w UK mają żywność fatalną m.in. smakowo, wręcz czasami dla nas
niejadalną - ale brytyjczycy tego nie wiedzą i uważają, że British is the best
(chociaż to British, też nie jest British, tylko Chinese, Indian itp, bo własnej
narodowej kuchni u brytyjczyków prawie nie ma (ciekawe dlaczego?), ale mimo tego nie
absorbują łatwo np. naszych słowiańskich kuchni). skomentuj
2009-11-11 11:36:15 | 83.7.203.* | laal
a jak do tego wszytskiego ma sie stronka chomikuj.pl dziala na tej samej zasadzie jak
odsiebie.com .. tez zamkna ta strone?? skomentuj
2009-11-16 23:27:48 | *.*.*.* | pluckery2
chomikuj nie dokładnie działa jak działało OS, jeżeli ni jesteś zarejestrowany nie
możesz pobrac nawet jednej mp3, jeżeli jesteś dostajesz 50 mega darmowego transferu
na tydzień. W przypadku chęci sciągnięcia filmu już musisz posłać odpowiedniej
wartości mesa no chyba ze chcesz go ściągać przez pare tygodni. Na Os wszystko było
za free i może to był powód jego upadku.
Jeszcze o korzyści materalnej.
Sciągasz mp3 panowie z FOTY już ci mogą wyliczyć że gdybyś nie miał możliwości jej
ściągnięcia na pewno :) kupiłbyś płytę za 50 zeta.Sciągasz drugą, trzecią każdą z
innej płyty: "straty" wytwórni rosną w postępie geometrycznym. Po setnej jest to suma
z wieloma zerami a ty jesteś bankrutem.
To samo z filmami :)
pzdr... skomentuj
2010-03-02 13:31:23 | 83.8.145.* | Stan 137
Żadnego, ponieważ elita obecnego złodziejskiego systemu władzy, kroczy ku zniewoleniu
coraz większej i bardziej biednej grupy społeczeństwa. Ta władza liberałów nigdy nie
ujmie się za biedakami, ponieważ służy biznesowi, aferzystom i gangom wszelkiej
maści. Codziennie słyszymy o nowych aferach, w których uwikłani są: politycy,
członkowie rządu, policjanci, prokuratury, itp.
- czy człowiek biedny, bez pracy, bez środków do życia nie jest obywatelem tego
- Ten rząd nic nie robi aby ludzi, którzy są w takiej sytuacji nie z własnej winy
mieli takie same szanse żyć w zgodzie z prawem co i ludzie z wysokich sfer.
- zasiłek, czy renta najniższa wynosi od 400 - 600 zł a oprogramowanie systemu 500
zł. To co zrobi ten człowiek skożysta z pirata oczywiście.
- mówią mi jak cię nie stać na komputer i inne rzeczy to siedź cicho i nie podskakuj.
Wiadomo wszem i wobec, że każde dziecko chodzące do szkoły musi mieć komputer (bo
szkoła ma swoją stronę i wszystkie komunikaty są tam umieszczane).
Jestem całym sercem przy twórcach "Od Siebie" i życzę im powodzenia (bo
sprawiedliwości w tym kraju przy rządach PO nie znajdą. skomentuj
2010-03-02 14:24:42 | *.*.*.* | olgierd
Hmmm odkąd żyję byłem przekonany, że to PO POpier złodziejstwo itd. -- a jednak jest
inaczej... skomentuj
2013-02-27 08:49:47 | *.*.*.* | olgierd
No i proszę: niewinny
http://di.com.pl/news/47622,0,Tworcy_serwisu_OdSiebiecom_uniewinnieni_Panstwo_wyszlo_
przed_szereg-Anna_Wasilewska-Spioch.html skomentuj

References: art. 118
 art. 291
 art. 118
 art. 115
 art. 116
 art. 14
 art. 14
 art. 115
 art. 123
 art. 278
 art. 293
 art. 117
 art. 14