Source: https://www.eporady24.pl/rozliczenie_finansowe_po_ustaniu_konkubinatu,pytania,4,213,13204.html
Timestamp: 2020-05-31 13:40:42+00:00

Document:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 28.09.2015
Poniższa odpowiedź została oparta na następujących faktach i ich prawnej ocenie. Z treści Pani pytania wynika, że przez okres 6 lat pozostawała Pani w konkubinacie. W czasie tego związku zapadła decyzja o budowie domu. Działka budowlana została Pani darowana przez Pani rodziców. Dom wybudowany został ze środków pochodzących ze sprzedaży mieszkania konkubenta (100 tys. zł) oraz ze sprzedaży Pani mieszkania (180 tys. zł). Dodatkowo wzięliście Państwo umowę kredytu na kwotę 130 tys. zł. Jak wynika z treści Pani pytania, kredyt nie jest przypisany do nieruchomości.
W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., sygn. akt IV CKN 32/00, wskazano, iż „kwestia rozliczeń majątkowych po ustaniu trwałego związku faktycznego nie została uregulowana w ustawie. Zawarte w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przepisy dotyczące stosunków majątkowych małżeńskich, w tym rozliczeń następujących po ustaniu wspólności, nie mogą znaleźć zastosowania do rozliczeń po ustaniu trwałego związku faktycznego. Oznaczałoby to bowiem zrównanie w pewnym zakresie małżeństwa oraz związku nieformalnego, do czego brak podstawy prawnej (wskazuje się na tę okoliczność także w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNCP 1987, nr 1, poz. 2). Konieczność dokonania takich rozliczeń nie budzi przy tym wątpliwości. Zarówno zatem doktryna, jak i orzecznictwo poszukują ich podstawy prawnej. Wskazywane są następujące możliwości: odpowiednie (lub analogiczne) zastosowanie przepisów o wspólności majątkowej małżeńskiej, zastosowanie przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych i znoszeniu tej współwłasności, zastosowanie przepisów o spółce cywilnej oraz zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu”.
Z przyczyn, o których była już mowa, w sposób kategoryczny należy wykluczyć możliwość stosowania przepisów o wspólności majątkowej małżeńskiej. Otwarta pozostaje natomiast kwestia zastosowania pozostałych uregulowań. W orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowane są w tym zakresie różne stanowiska. Przykładowo można wskazać, że Sąd Najwyższy dopuszcza zarówno możliwość stosowania przepisów o zniesieniu współwłasności (tak w powołanej uchwale z dnia 30 stycznia 1985 r.), jak i możliwość taką wyklucza (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., sygn. akt I CKU 155/97, „Wokanda” 1998, nr 4, s. 7). Wskazuje się na dopuszczalność oparcia rozliczeń majątkowych konkubentów na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 1974 r., sygn. akt III CRN 132/74, niepubl.), jak i na istnienie podstawy prawnej dla dokonania określonych przesunięć majątkowych w zakresie trwania konkubinatu wykluczającej możliwość sięgania do instytucji bezpodstawnego wzbogacenia (tak w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 stycznia 1986 r.).
Wybór jednego ze wskazanych uregulowań może być uzależniony od okoliczności konkretnej sprawy, a także od przedmiotu rozliczeń. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970 r., sygn. akt III CZP 62/69 („Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” 1970, nr 4, s. 211) wskazuje się, że „co do roszczeń z tytułu nabytych wspólnie nieruchomości i rzeczy ruchomych, jak również z tytułu nakładów dokonanych na te przedmioty, należy stosować przepisy o zniesieniu współwłasności, natomiast co do roszczeń z tytułu nakładów dokonanych przez jednego z konkubentów na wchodzące w skład wspólnego gospodarstwa przedmioty majątkowe należące do drugiej z tych osób, zastosowanie znaleźć powinny przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu”.
Wskazać należy jednak na treść dwóch norm, mianowicie art. 48 i art. 191 K.c. Zgodnie z treścią normy pierwszej z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych do części składowych gruntu należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, jak również drzewa i inne rośliny od chwili zasadzenia lub zasiania. Treść art. 191 K.c. brzmi natomiast następująco: „własność nieruchomości rozciąga się na rzecz ruchomą, która została połączona z nieruchomością w taki sposób, że stała się jej częścią składową”.
Jako że nieruchomość gruntowa była własnością wyłączenie Pani, w mojej ocenie Pani były partner może żądać zwrotu poniesionych kosztów, które stanowią Pani bezpodstawne wzbogacenie.
Zgodnie z art. 405 K.c. „kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody”.
Istotna z punktu widzenia Pani interesu jest treść art. 408 § 1 K.c., zgodnie z którym „zobowiązany do wydania korzyści może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie znalazły pokrycia w użytku, który z nich osiągnął. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość korzyści w chwili jej wydania; może jednak zabrać te nakłady, przywracając stan poprzedni”.
Nie ulega wątpliwości, że Pani były partner może żądać zwrotu kwoty, którą włożył w budowę domu. W tego rodzaju sprawach ważne będą dowody z postaci faktur lub świadków, którzy potwierdzą, od kogo pochodziły środki pieniężne. Nie bez znaczenia dla sprawy będzie także Pani stanowisko. Jeżeli przyzna Pani, że były partner łożył na budowę domu, wówczas przyzna Pani, iż jest zobowiązana do rozliczenia się z nim w zakresie poniesionych przez tegoż nakładów.
Wyraźnie podkreślić należy, że Pani dług w stosunku do byłego partnera na mocy art. 320 K.p.c. może zostać rozłożony na raty. Powyższe nie jest jednak obowiązkiem, lecz uprawnieniem sądu. Przepis stanowi bowiem, że „w szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia – wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia”.
Innymi słowy sąd może rozłożyć świadczenie na raty, ale nie musi tego czynić. Uzależnione to jest od okoliczności sprawy, a w tym przypadku od Pani sytuacji majątkowej i finansowej, jak też od sytuacji majątkowej i finansowej byłego partnera. Przejęcie kredytu na siebie także nie będzie łatwe, bowiem zgodę na to musi wyrazić bank, który kredytu udzielił.
Wpisz wynik równania (liczba): dziesięć minus II =

References: art. 48
 art. 191
 art. 191
 art. 405
 art. 408
 art. 320