Source: https://czasopismo.legeartis.org/2018/06/odpowiedzialnosc-zasniecie-kierownica.html
Timestamp: 2018-07-15 18:55:04+00:00

Document:
Odpowiedzialność za zaśnięcie za kierownicą i wypadek ze zmęczenia
Wakacje, wakacje, ludzie się rozjeżdżają tu i tam. Załóżmy zatem, że jesteśmy w długiej trasie i łapie nas zmęczenie. Pytanie jest krótkie: czy jest jakiś nakaz prowadzenia samochodu w stanie wypoczęcia — czy zmęczony kierowca może ponosić odpowiedzialność za zaśnięcie za kierownicą? (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Kłodzku z 24 kwietnia 2018 r., sygn. akt II K 161/18).
Zmęczony kierowca może ponosić odpowiedzialność za zaśnięcie za kierownicą — obowiązkiem każdego kierującego jest zachowanie szczególnej ostrożności w ruchu drogowym (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Prowadzący samochód został oskarżony o to, że wskutek zmęczenia zasnął za kierownicą, powodując zderzenie z jadącym z naprzeciwka autem, powodując obrażenia u pasażerek obu pojazdów (art. 177 par. 2 kk i art. 177 par. 3 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk).
Oskarżony wyjaśnił, że feralnego dnia wracał do domu po pracy na nocnej zmianie, był zmęczony, ale nie odczuwał żadnych dolegliwości wskazujących, że nie powinien prowadzić samochodu — i przyznał się do winy.
art. 3 ust. 1 pord
Sąd uznał sprawcę winnym nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym ze skutkiem w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Podstawowym obowiązkiem każdego kierowcy jest zachowanie ostrożności, w tym unikania wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i narazić kogokolwiek na szkodę (art. 3 ust. 1 pord) — wynika z tego m.in. obowiązek prowadzenia pojazdu w stanie pełnej sprawności psychofizycznej. Tymczasem skoro kierowca zasnął za kierownicą ze zmęczenia, to oznacza, że powinność tę naruszył.
Taka ocena czynu sprawcy pozwoliła na wymierzenie mu kary 8 miesięcy pozbawienia wolności (art. 177 par. 2 kk w zw. z art. 11 ust. 3 kk) w zawieszeniu na 2-letni okres próby oraz orzeczenie 10 tys. złotych nawiązki na rzecz pasażerki auta, z którym się zderzył (i 1 tys. dla „własnej” pasażerki”).
Sąd nie zdecydował się jednak na orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych — ponieważ nie ma potrzeby, by sprawca — któremu nie można zarzucać umyślności — został wyeliminowany jako uczestnik ruchu na jakiś czas.
Słowem: jedźcie bezpiecznie, wypoczęci, a jak zaczyna Was morzyć — lepiej przystanąć, może kawkę, a może nawet krótką drzemkę sobie uciąć.
Tags: art. 177 kk art. 3 pord ruch drogowy
← Czy skoro spółka jawna nie ma organu reprezentacji, to nie ma od kogo żądać ujawnienia tożsamości osoby, której powierzono samochód?
Habánské Sklepy Svatovavřinecké 2016 — skąd Święty Wawrzyniec w ateistycznej Czeskiej Republice? →
7 comments for “Czy kierowca ma obowiązek siadać za kierownicą wyspany i wypoczęty?”
Czy – stosując ważenie zasad prawa – można wyprowadzić in concreto taki obowiązek zażywania amfetaminy lub kokainy jako środków poprawiających czas reakcji, który przeważy zakaz wynikający z art. 178a k.k.? A jeśli nie obowiązek, to być może będzie można wyłączyć bezprawność takiego zachowania w perspektywie art. 178a k.k., jeśli niewyspany kierowca musi koniecznie zawieźć kogoś tu i teraz do szpitala, ratując życie?
1 lipca 2018 at 22:27
Myślę, że obowiązku zażywania amfetaminy nie można wywieść z niczego. Wątpię by udało się z tego zrobić nawet stan wyższej konieczności — nie mam pojęcia po jakim czasie amfetamina zaczyna działać w ten sposób (tj. zmniejsza poczucie zmęczenia), ale nie czuję sytuacji „musiałem szybko wziąć, żeby rodzącą żonę odwieźć do szpitala”.
Czymś odwrotnym będzie oczywiście sytuacja, w której kierowca po użyciu jest zmuszony prowadzić. Odpowie za użycie, być może nie odpowie za prowadzenie po użyciu.
(Tak myślę, ale na karnym znam się gorzej niż słabo.)
2 lipca 2018 at 05:08
Ale czy musi zażywać? Przecież podobnego „kopa” dostanie od adrenaliny.
Jakoś mi się to nie klei. Odpowiadać będzie, kwestią inną jest czy będzie można umorzyć z uwagi na stan wyższej konieczność lub podobną konstrukcję, może mieć też zmniejszoną karą, ale byłbym bardzo ostrożny w stawianiu tezy, że „nie odpowie za prowadzenie po użyciu” (nawet z „być może”).
A jakby chciał być na haju i za pomocą legalnych farmaceutyków (zdaje się, nawet dostępnych bez recepty), to, ci którzy mają takie potrzeby wiedzą o co poprosić w aptece.
Tak swoją drogą, to polskie prawo nie penalizuje zażywania narkotyków, a „jedynie” ich produkcję, dystrybuuję i posiadanie. ;-)
2 lipca 2018 at 11:58
Właściwie to fakt, bo zawsze można zatelefonować po pomoc, nawet zapaść jednego z uczestników pijackiej/narkotycznej imprezy może nie usprawiedliwiać odwożenia do szpitala przez kolegę (z drugiej strony impreza może być gdzieś w totalnym plenerze, szybciej go odwiozę niż poczekam na pogotowie).
Co do „zużył więc nie posiada, a penalizuje się posiadanie tu i teraz, a nie kiedyś” przypominam sobie jeden „przełomowy” wyrok jakiegoś tam sądu, ale chyba ta linia się nie przyjęła ;-)
2 lipca 2018 at 12:14
-Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2010 roku, sygn. akt V KK 363/09 – „not gilti”.
-wyrok SA w Katowicach z 15 stycznia 2009 r., II AKa 249/08, LEX Delta nr 2049401 – „not gilti”.
-Z drugiej stron: Uchwała SN z 27.01.2011, sygn. akt I KZP 24/10: posiadanie środka odurzającego lub psychotropowego to jest każde władanie takim środkiem lub substancją, a więc także jego użycie lub zamiar użycia.
Właśnie za to „kocham” prawo.
I mnie się wydaje, że pisałem swego czasu o wyroku V KK 363/09 — ale „tamtego” blogaska już nie ma, więc nie mam jak sprawdzić.

References: art. 177
 art. 11

art. 3
 art. 11
 art. 177
 art. 3
 art. 178
 art. 178