Source: https://www.eporady24.pl/wysylanie_mailingu_reklamowego,pytania,22,164,10463.html
Timestamp: 2020-01-26 12:12:15+00:00

Document:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 18.11.2014
Chciałbym wysłać mailing z reklamą mojego serwisu internetowego do odbiorców, których adresy mailowe znalazłem na różnych stronach internetowych. Z tego co wiem, nie mogę tego zrobić bez uprzedniej zgody odbiorcy. Pytanie brzmi: jak wysłać mailing do odbiorców, żeby wszystko było zgodne z prawem?
Słusznie Pan zauważył, że wysyłanie mailingu bez uprzedniej zgody odbiorcy jest co do zasady zabronione. W związku z tym należy odnaleźć takie rozwiązanie prawne, aby zarazem umożliwiło realizację Pana celu (tj. wysyłkę maili reklamowych do odbiorców), jak i było zgodne z obowiązujacym prawem i nie narażało Pana na odpowiedzialność prawną (lub ją minimalizowało).
I. Przepisy regulujące niezamówioną informacje handlową
1. Instytucję niezamówionej informacji handlowej regulują przepisy ustawy z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., Nr 144, poz., 1204), zwanej dalej: u.s.u.d.e.
2. Zgodnie z art. 2 pkt 2) określenie „informacja handlowa” oznacza „każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi, (…)”.
3. Zgodnie z art. 9 u.s.u.d.e.:
2) (13) z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. Nr 201, poz. 1540)”.
4. Zgodnie z art. art. 10 u.s.u.d.e.
„1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
5. Zgodnie z art. 24 u.s.u.d.e.
„Art. 24. 1. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny.
II. Podstawowe wiadomości dotyczące spamu
1. Zgodnie z art. 10 ust. 1 usde zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej (SPAMU).
2. Pojęcie informacji handlowej definiuje art. 2 pkt 2 usde, jest to „każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej wolny zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi”.
3. Zgodnie z art. 10 ust. 2 usde informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny. Przepis ten jest podstawą tzw. zakazu spamu w prawie polskim.
4. W prawie Internetu są dwie koncepcje co do spamu. Jedna – tzw. opt off (opt out) głosi, iż zasadą jest dopuszczalność rozsyłania niezamówionych informacji handlowych do klientów, dopóki ten nie wyrazi wyraźnego sprzeciwu (np. przez kliknięcie punktu, iż nie chce otrzymywać niezapowiedzianych wiadomości). Taki system obowiązuje np. w USA. Natomiast przeciwny system – opt in polega na tym, iż to użytkownik Internetu musi sam – z własnej inicjatywy, w sposób aktywny, zapisać się np. do serwisu internetowego, czy sam zamówić np. newsletter. Przy systemie opt off z inicjatywą występuje sam przedsiębiorca, przy systemie opt in – użytkownik Internetu.
5. Działanie polegające na rozsyłaniu spamu:
stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; co naraża na odpowiedzialność cywilną;
stanowi wykroczenie, zgodnie z art. 24 ust. 1 usde: „Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny”. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Zgodnie z art. 24 § 1 Kodeksu wykroczeń grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5000 zł.
6. Natomiast jeśli chodzi o czyn nieuczciwej konkurencji, to stosujemy tutaj przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Art. 18 tejże ustawy wymienia roszczenia, które przysługują w przypadku dopuszczenia się takiegoż czynu. Konkurent, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:
zaniechania dozwolonych działań (czyli zaprzestania rozsyłania spamu, najczęściej wykorzystywane; D. Kasprzycki, Komercyjne wykorzystywanie poczty elektronicznej oraz inne postaci nieuczciwych zachowań w Internecie (w:) Prawo Internetu, pod red. P. Podreckiego, Warszawa 2007, s. 594).
wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (tj. korzyści, które nadawca spamu uzyskał przez to, iż np. zdobył klientów, wysyłając spam);
zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony;
sąd też może na wniosek konkurenta orzec o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji.
8. Warto zwrócić uwagę, iż spam godzi zarówno w interesy konkurentów jak i interesy konsumentów (D. Kasprzycki, Komercyjne wykorzystywanie…, s. 594). Zachowanie polegające na przesyłaniu niezamawianych informacji handlowych narusza zasady współzawodnictwa konkurencyjnego, ponieważ stanowi nieuczciwy sposób pozyskiwania klientów. Nie liczy się tutaj szkoda konkurentów, ale „uczciwość jako taka (B. Gadek, Generalna klauzula odpowiedzialności za czyn nieuczciwej konkurencji, ZNUJ PWiOWI 2003, z. 85, s. 86), ponieważ przedmiotem ochrony jest uczciwa rywalizacja gospodarcza, a nie interesy poszczególnych klientów. Tak więc każdy przedsiębiorca może wystąpić przeciwko nadawcy z roszczeniem.
9. Natomiast sam konsument nie może dochodzić roszczeń z tytułu czynu nieuczciwej konkurencji (X. Konarski, Komentarz do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną..., s. 118). Tak więc pojedyncza osoba, będąca konsumentem, nie może wystąpić przeciwko nadawcy z tytułu czynu nieuczciwej konkurencji. W imieniu konsumentów może jedynie wystąpić Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jednakże konsument mógłby wystąpić o ochronę dóbr osobistych (przyjmuje się, że rozsyłanie spamu stanowi naruszenie miru domowego jak i prawa do prywatności). Ponadto, może on wystąpić z wnioskiem o wszczęcie postępowania wykroczeniowego na podstawie art. 24 u.s.u.d.e.
III. Przesłanki uznania wiadomości za spam
Jeszcze raz należy przypomnieć, iż aby mówić o spamie, muszą być spełnione wszystkie następujące warunki:
musi być to informacja handlowa (o tym za chwilę);
musi być skierowana do oznaczonego odbiorcy – co jest dość niefortunnym sformułowaniem, chodzi po prostu o skierowanie wiadomości do większej grupy odbiorców, warunek ten jest spełniony;
informacja musi być niezamówiona; informacja jest zamówiona dopiero wtedy, kiedy odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności sam udostępnił (z własnej inicjatywy) w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny e-mail. Zgodnie z systemem opt in to odbiorca musi sam wyrazić zgodę na zapisanie się np. do newslettera czy na listę subskrypcyjną biuletynu, nie może być to robione w ten sposób, iż nadawca rozsyła biuletyn z podaniem jedynie linka z opcją wypisania się z otrzymywania wiadomości (tzw. opt – off). Przy czym zgodnie z pierwotnie przyjmowaną tezą nie rozwiązuje sytuacji wysłanie maila do klientów z pytaniem, czy wyrażają zgodę na otrzymywanie informacji handlowych i dopiero następnie – po wyrażeniu przez nich zgody – wysłanie im informacji handlowej. Jak się wskazuje w literaturze: „obejściem art. 10 ust. 2 usde jest sytuacją, w której nadawca wysyła wiadomość z pytaniem, czy odbiorca wyraża zgodę na otrzymywanie informacji handlowych dotyczących określonego produktu czy usługi. Taką wiadomość należy uznać za niezamawianą informację handlową, ponieważ poza samym pytaniem zawiera treści promujące produkt, którego dotyczy” (Komentarz powołany wyżej, tak również D. Kasprzycki: Spam, s. 201). Zatem zbieranie adresów mailowych i następnie rozsyłanie do odbiorców pytania, czy zgadzają się na otrzymywanie informacji handlowych stanowi również spam – do tego zagadnienia jeszcze wrócę, ponieważ ze względu na praktykę obrotu teza ta uległa jednak pewnej liberalizacji.
Jednakże, jak wskazałem wyżej, wszystkie cztery warunki muszą być spełnione łącznie, jeśli więc brak któregokolwiek z nich, informacja nie stanowi spamu. Jeśli zatem informacja nie jest informacją handlową, to chociaż spełnione są pozostałe trzy warunki – nie można mówić o spamie.
Jak wskazywałem, pojęcie informacji handlowej, zdefiniowane zostało w art. 2 pkt 2 u.s.u.d.e.: – „jest to każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej wolny zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi”.
W praktyce, aby daną informację uznać za spam, uznaje się, że muszą występować elementy następujące:
musi występować element perswazji –treść wiadomości nie może mieć charakteru negatywnego lub nawet neutralnego, informacja by być handlowa, musi przedstawiać towary i usługi w sposób pozytywny.
Przykład 1: Załóżmy, że ktoś chce wysłać informację dotyczącą psychoterapii. Oczywiście perswazja może być wyrażona wprost (przez wyraźną zachętę do skorzystania z danej formy terapii) jak i wynikać z kontekstu (np. przez pozytywną aurę jaką roztacza się wokół psychoterapii jako np. „doskonałej metody leczenia wszelkich problemów i uzależnień”). Natomiast obiektywne, rzeczowe przedstawienie informacji o danej problematyce wraz ze wskazaniem np. wad i zalet psychoterapii nie stanowi perswazji. Informacja musi w jakiś sposób (chociażby pośredni) zachęcać do nabycia towarów lub usług. Trudno powiedzieć, iż ktoś, kto przedstawia nie tylko zalety, ale i wady danej metody leczenia i stawia ją w obiektywnym świetle, popiera analizą naukową, dokonuje perswazji.
informacja jest handlowa, jeśli jest tzw. reklamą gospodarczą. Nie jest spamem tzw. reklama społeczna czy polityczna (przedstawiająca dany światopogląd). Oczywiście pojawia się natychmiast problem, co w sytuacji, gdy usługi świadczone przez nadawcę mają z założenia „społeczny” charakter, jak właśnie psychoterapia (w powyższym przykładzie). Jeśli jednak akcent położony jest „społeczny” odcień psychoterapii, to mniejsze są szanse kwalifikacji tego jako spamu.
adresat, do którego wiadomości są skierowane. Inaczej należy traktować korespondencję rozsyłaną do podmiotów prywatnych lub prywatnych przedsiębiorców, inaczej do instytucji publicznych czy podmiotów prywatnych realizujących zadania publiczne (szkoły prywatne, ośrodki uzależnień, centra terapii). Można się spotkać też z poglądem, iż korespondencja e-mailowa z organami administracji publicznej w ogóle nie stanowi informacji handlowej (oczywiście nie obejmuje to podmiotów niepublicznych realizujących zadania publiczne).
Dla rozróżnienia informacji handlowej (reklamy) od informacji neutralnej bada się takie kryteria jak: (D. Doliński: Psychologia reklamy, Wrocław 1999, B. Kawrciak, Co trzeba wiedzieć o reklamie, Wydawnictwo Profesjonalnej Szkoły Biznesu, Kraków 1997):
zamiar autora wypowiedzi – badamy czy nadawca chciał promować firmę czy po prostu podzielić się z odbiorcami swoją wiedzą. Oczywiście dziś, gdy nauka i wiedza są kapitałem, bardzo trudno rozróżnić te dwie kwestie. Niemniej promocja firmy poprzez rzeczową, obiektywną, popartą naukowymi poglądami wiedzę, wydaje się być jednak mniej natarczywa niż maile z informacją handlową. Generalnie, zawsze zamiarem autora takiej wiadomości jest promocja swojej firmy czy swoich usług, w związku z czym znacznie bardziej liczy się forma wyrażenia tego zamiaru (bezpośrednia czy raczej ukryta). Przykładowo, większość adresatów maile z prośbą o wyrażeni zgody na przesłanie informacji handlowej czy zawierające informację handlową natychmiast usuwa. Natomiast przesłanie biuletynu czy newslettera dotyczącego problematyki środowiskowej czy ekologii (zwłaszcza zawierającego darmową wiedzę), może wzbudzić zainteresowanie Adresatów.
uzasadniony powód wypowiedzi – np. przedsiębiorca, który rozpowszechnia z pozoru czyste wypowiedzi informacyjne, dotyczące zmian w swoim przedsiębiorstwie, które trudno uznać za przydatne dla klienta, w istocie siebie reklamując (np. informacja, iż przedsiębiorstwo X zatrudniło nowych pracowników);
forma i sposób prezentacji wypowiedzi (atrakcyjność wizualna itd.);
zasięg rozpowszechniania informacji powinien być wprost proporcjonalny do potrzeby informowania.
odpłatność (nie chodzi tu o płatność dokonywaną przez klienta tylko o pieniądze, które nadawca płaci np. agencji marketingowej za rozsyłanie wiadomości).
wola odbiorcy – istotą reklamy jest właśnie to, że dociera ona do adresata wbrew jego woli. Zatem biorąc pod uwagę krąg adresatów, jest wielce prawdopodobne, iż mogą być zainteresowani tego typu ofertą (co naturalnie nie oznacza jeszcze zgody, zatem informacja pozostaje niezamówiona).
Inni jeszcze autorzy definiują reklamę przez istnienie trzech elementów (E. Nowińska: Zwalczanie nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. Lexis Nexis, s. 22 i n., I. Wiszniewska, R. Skubisz: Prawo reklamy, Lublin 1998, s. 18-19):
uzewnętrznienie wypowiedzi – reklama musi posiadać zdolność jej odebrania, co sprowadza się do możliwości jej percepcji (uzewnętrznienie wypowiedzi nie oznacza jej upublicznienia, przesłanie wiadomości e-mailem wystarcza do uznania wypowiedzi za uzewnętrznioną);
odniesienie do towarów i usług – związek przekazu z działalnością gospodarczą (jest to właśnie rozróżnienie pomiędzy działalnością gospodarczą a działalnością polityczną). Pytanie – w jaki sposób ma się to do koncepcji tzw. społecznej działalności biznesu? Niestety, czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było, gdy autorzy formułowali te definicje… (o tym niżej);
Wreszcie, można twierdzić, że praktycznie każdy komercyjny list elektroniczny (a więc także biuletyn) spełnia kryteria informacji handlowej. Każdy przecież, kto wysyła pocztę elektroniczną (zwłaszcza niezamawianą) stara się w ten sposób zdobyć klientelę – jest to zawsze działanie o charakterze promocyjnym (tak D. Kasprzycki: Spam, s. 170).
VI. Rozwiązanie problemu
Nie mam wątpliwości, że proponowana przez Pana informacja, jeśli ma zawierać treść reklamową, ma charakter informacji handlowej. Obecne są w niej wszystkie wyżej wymienione elementy. Jest przeznaczona (i to bezpośrednio) do promowania towarów, usług, wizerunku przedsiębiorcy. Celem wiadomości jest zdobycie potencjalnych klientów, a istotą wiadomości – jak najszersze opisanie zakresu usług świadczonych przez Pana portal. Bez znaczenia pozostaje tytuł maila, np. oznaczony jako „Propozycja współpracy” (często używane w praktyce). Określenie „propozycja współpracy” odnosi się raczej do sytuacji, kiedy to wysyłający wiadomość poszukuje usługodawcy (np. ktoś wysyła maila do kilku kancelarii prawnych, by te przedstawiły mu ofertę na świadczenie usług prawnych). Czy np. sytuacja, kiedy ktoś poszukuje pracowników czy wykonawców. Nie odnosi się natomiast do sytuacji, kiedy to sam wysyłający taką współpracę proponuje, przy czym on sam występuje w charakterze usługodawcy czy wykonawcy.
Zatem wysłanie takiej wiadomości adresatom wymaga ich wyraźnej zgody. Z pewnością nie jest więc dopuszczane wysłanie wiadomości tej treści „od razu”. Natomiast powstaje pytanie, czy zgoda może być wyrażona w ten sposób, iż wysyłający najpierw wysyła „zapytanie o zgodę na wysłanie informacji handlowej”, a potem – po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi odbierającego – wysyła ofertę.
To jest już stary i bardzo zażarty spór na temat tego, czy można przesłać internaucie na skrzynkę mailową maila: „Chcielibyśmy zaprezentować Ci swoją ofertę. Czy wyrażasz zgodę na przesyłanie informacji handlowej?”. Wielu autorów uważa, że to jest po pierwsze informacja handlowa, po drugie Internauta musi zawsze w sposób „aktywny” wyrazić zgodę na otrzymanie takiej oferty. Musi więc sam zapisać się do portalu i sam go znaleźć. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy to prowadzący portal wysyła użytkownikowi prośbę o wyrażenie zgody. Taki też pogląd został zaprezentowany w cytowanym wyżej komentarzu.
W mojej opinii: z teoretycznego punktu widzenia powyższe stanowisko jest jak najbardziej prawidłowe. Z drugiej strony jest mało praktyczne. „Grzeczne” zapytanie, czy internauta wyraża zgodę na otrzymywanie takiej informacji, nie godzi w żaden sposób w jego prywatność, nie zasypuje go setkami materiałów marketingowych. Skoro nowo powstała firma ma prawo reklamować się w gazetach, które np. kupuje klient, w telewizji (przerywając widzowi oglądanie np. ulubionego serialu, jeśli ktoś oczywiście ogląda TV), to trudno odmówić takiego prawa firmie w Internecie, która reklamuje się przez e-mail. Pod tym względem podzielam pogląd przedstawiony w artykule „Zgoda na przesyłanie informacji handlowej pocztą elektroniczną” opublikowanym w serwisie bisnes.interia.pl. Na razie w orzecznictwie kwestia, czy można wysłać „zapytanie o zgodę na otrzymywanie informacji handlowej” nie została rozstrzygnięta. Fakt, że jest to powszechną praktyką, nie oznacza oczywiście, iż jest to zgodne z prawem – zła praktyka nie legalizuje bezprawnych zachowań.
Pamiętając o tym wszystkim, podaję treść maila:
„Szanowna Pani / Szanowny Panie (ewentualnie „Szanowni Państwo”)
Informujemy, iż istniejąca na rynku od roku [ ] firma [ ] prowadzi serwis internetowy zajmujący się [ ](uwaga – NIE MOŻE BYĆ TUTAJ LINKA DO STRONY INTERNETOWEJ!).
Jeśli jesteś zainteresowany ofertą Naszego serwisu, kliknij tutaj – prześlemy Ci ją na maila.
Jeśli nie jesteś zainteresowany, możesz zignorować tą wiadomość – szanujemy Twoją prywatność i nie będziemy przesyłali Ci żadnych materiałów.
[Właściciel]”
Jak widać, ton tego maila jest wyważony:
mail nie zawiera żadnych odnośników (adresu strony internetowej)
mail zawiera jedynie nazwę firmy, nie podaje jej szczegółowych danych (aczkolwiek moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, by podać np. miasto);
mail zawiera obiektywny opis świadczonych usług; nie ma tutaj elementu perswazyjnego, ponadto opis ten jest na tyle ogólny, że trudno mówić o przesłaniu adresatowi konkretnych informacji.
V. Inne sposoby pozyskiwania klienta poprzez wysłanie wiadomości
Pierwszy sposób: wykorzystujemy instytucję „propozycji współpracy”. Jak już wskazywałem, zasadniczo dopuszczalne jest wysyłanie informacji o działalności swojej firmy, jeśli szukamy dla niej pracowników, specjalistów czy usługodawców. W niniejszym wypadku brak jest bowiem celu handlowego – naszym celem nie jest sprzedaż produktu czy usługi naszej firmy, ale wręcz przeciwnie, to niejako nasza firma występuje w charakterze poszukującego dóbr czy usług. Ponadto w takim mailu wysyłający musi dokładnie opisać profil swojej działalności, ponieważ w innym wypadku nie byłby w stanie poinformować potencjalnych pracowników czy wykonawców, jakie usługi świadczy. A przecież jest to absolutnie niezbędne, by potencjalny pracownik czy wykonawca odpowiedział na ogłoszenie. Logiczne, iż jeśli kancelaria prawna szuka prawnika, to musi w mailu opisać profil swojej działalności i szczegółowo wskazać dziedziny prawa (np. „zajmujemy się prawem cywilnym, prawem gospodarczym, sporami arbitrażowymi. Poszukujemy specjalisty do nowo otwartego działu prowadzenia sporów przed sądem arbitrażowym w Berlinie”). Naturalnie z tej informacji wynika dużo istotnych informacji – m.in. to, że kancelaria działa na rynku, czym się zajmuje jak i to, iż od niedawna prowadzi działalność z zakresu prowadzenia sporów przed sądem arbitrażowym w Berlinie.
W związku z tym proponowaną pierwotnie treść maila można wykorzystać, ale należałoby wskazać, iż Pana firma poszukuje specjalistów z dziedziny obsługi portali internetowych. Mail taki trafi do adresatów i osoba, która takiego maila otrzyma, nawet jeśli nie będzie zainteresowana podjęciem pracy dla Pana firmy, to może zwrócić uwagę na profil działalności firmy nie jako potencjalnego pracodawcy czy zleceniodawcy, ale właśnie jako potencjalnego zleceniobiorcy czy wykonawcy usług. Mechanizm ten nazywa się tzw. „odwróconą informacją handlową”.
Drugi sposób: wykorzystanie instytucji biuletynu poświęconego aktualnym problemom dotyczącym tematyki, którą zajmuje się Pana portal. Krótko mówiąc – ktoś, kto tworzy taki biuletyn, na końcu musi zamieścić przecież informację, kto jest jego wydawcą, a mało tego, w samej treści e-maila informującego o biuletynie nazwa wydawcy się zapewne pojawi. Ktoś, kto biuletyn otrzyma, zapewne z zainteresowania wejdzie na Pana stronę internetową i zapozna się z ofertą. A to jest już pośrednia forma promocji. Wskazuje się bowiem, iż nie jest konieczne wskazywanie elementów perswazyjnych w samej treści korespondencji. Perswazja może polegać także na tym, iż w mailu o neutralnej treści znajduje się link do strony internetowej, na której znajduje się oferta świadczonych usług. Skoro głównym celem rozsyłania biuletynu ma być – przykładowo - popularyzacja wiedzy o aspektach ekologii i ochrony środowiska w działalności przedsiębiorstwo, to logiczne jest, że z takiego wzrostu zainteresowania przedmiotowym problemem czerpać będą korzyści firmy zajmujące się właśnie tą branżą (w postaci zwiększonej ilości klientów) i to w pierwszej kolejności Ci, którzy ten biuletyn rozprowadzają. Zatem każda taka informacja – jest w mniejszy lub większy sposób – formą pośredniej reklamy. Badać więc należy, jaki jest stopień owej „pośredniości” – jest związek między treścią informacji (biuletynu) a korzyściami majątkowymi uzyskanymi przez jego nadawcę dzięki dotarciu do odbiorców takiej informacji jest odległy, to trudno taką informację uznać za handlową.
Podsumowując, w Pana przypadku sugeruję przemyślenie:
Jaka jest potencjalna grupa potencjalnych klientów Pana serwisu?
Jak liczna to jest grupa, czy są to profesjonaliści czy też zwykli konsumenci?
Następnie możemy spróbować odpowiednio sformułować treść takiego maila.
Na koniec dodam, że obecnie* (ze względu na zmianę przepisów) można wysyłać spam tylko do osób prawnych i instytucji, nie można do osób fizycznych (niezależnie od tego czy prowadzą działalność, czy nie).
„Art. 10. 1. (15) Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
Tak brzmi znowelizowany art. 10 ust. 1.
* Stan prawny z 17.04.2013 r.
Wpisz wynik równania (liczba): trzy - II =
Stworzyłem internetowy katalog firm. W celu jego promocji chciałbym wysłać mailing reklamowy do firm. Bazę adresów e-mail pobrałem z ogólnodostępnych źródeł. W jaki sposób mogę legalnie wysłać taki mailing do przedsiębiorców? Czy muszę najpierw uzyskać zgodę przedsiębiorców na przesłanie oferty? Chc
Wysyłka ofert handlowych drogą elektroniczną
Jestem właścicielem firmy, chciałbym wiedzieć, czy przedsiębiorca może wysyłać do innych firm, z którymi nie prowadzi żadnej współpracy i nie pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych, oferty handlowe drogą elektroniczną na adres e-mail podany na stronie internetowej firmy? I czy są jakieś ograni
Co to jest spam – prawne regulacje i kary za spamowanie
Chciałabym się dowiedzieć, co to jest spam według prawa. Czy każdy niechciany mail to spam? Jeśli tak, to co za to grozi? Jednym słowem: co to jest spam i na co naraża się spamująca osoba?

References: art. 2
 art. 9
 art. 10
 art. 24
 art. 10
 art. 2
 art. 10
 art. 24
 art. 24
 Art. 18
 art. 24
 art. 10
 art. 2
 art. 10