Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151005000004027_VIII_Ga_000321_2019_Uz_2020-01-24_001
Timestamp: 2020-06-06 05:12:34+00:00

Document:
Treść orzeczenia VIII Ga 321/19 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
VIII Ga 321/19 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Bydgoszczy z 2020-01-24
Dnia 24 stycznia 2020r.
Sędzia Elżbieta Kala
po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2020r. w Bydgoszczy
przeciwko : (...)
(...) w W.
z dnia 30 kwietnia 2019r. sygn. akt VIII GC 1068/18
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 135 zł (sto trzydzieści pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postepowania apelacyjnego.
Elżbieta Kala Artur Fornal Wojciech Wołoszyk
Sygn. akt VIII Ga 321/19
Powód (...) z siedzibą w W. wniósł pozew przeciwko pozwanemu (...) z siedzibą w W. o zapłatę kwoty 516,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi za okres od dnia 2 lipca 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. Nadto wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 5 lutego 2015 r. doszło do uszkodzenia pojazdu marki V. (...) o nr rej. (...) stanowiącego własność M. W. i G. W., z winy osoby kierującej pojazdem I. (...) o nr rej. (...), kierowanym przez T. S., który to był objęty ochroną ubezpieczeniową pozwanego w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Powód twierdził, że poszkodowany zwrócił się do niego z wnioskiem o likwidację szkody oraz zawarł z nim umowę zlecenia obejmującego likwidację szkody, jak również umowę cesji wierzytelności, tj. odszkodowania przysługującego poszkodowanemu z tytułu powstałej szkody, które to umowy stanowić miały podstawę prawną legitymacji czynnej powoda. Powód twierdził, że wysokość należnego kosztorysu została ustalona na kwotę 5 313,03 zł. Świadczenie miało zostać wypłacone dla poszkodowanych, w kwocie 3 634,08 złotych oraz firmie (...) w kwocie 1 678,95 złotych. Pozwany miał dokonać jedynie częściowej spłaty należności w kwocie 3 634,08 złotych oraz jedynie częściowej spłaty należności w kwocie 1 162,35 zł.
W dniu 16 marca 2017 r. Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy – pod sygnaturą akt VIII GNc 294 – wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, zgodnie z żądaniem pozwu.
W sprzeciwie od tego nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.
Uzasadniając sprzeciw pozwany przyznał okoliczności zdarzenia szkodzącego opisanego w pozwie oraz swoją gwarancyjną odpowiedzialność za sprawcę szkody. Pozwany nie kwestionował faktu wypłaty przez powoda odszkodowania w ramach bezpośredniej likwidacji szkody. Pozwany zarzucił, iż roszczenie pozwu objęte zostało ugodą zawartą między powodem i pozwanym w dniu 2 marca 2016 r. Zgodnie z § 1 przedmiotowej ugody „sprawy, w których pierwsze wezwanie do zapłaty jest datowane przed dniem 1 września 2015 roku na mocy niniejszej ugody zostaną uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone”. Pozwany wskazał, że w szkodzie z dnia 5 lutego 2015 r., wezwanie do zapłaty przesłane przez powoda datowano na dzień 14 kwietnia 2015 r. Ponieważ wskazana szkoda nie została ujęta w stanowiących do ugody tabelach zawierających zestawienie spraw spornych, pozwany uznał, że postępowanie w przedmiocie szkody z dnia 5 lutego 2015 r. zostało zakończone, a sprawa całkowicie rozliczona.
Ponadto pozwany uznał, że wypłacone odszkodowanie w pełni rekompensowało szkodę poniesioną przez poszkodowanych.
W piśmie procesowym z dnia 12 września 2018 r. powód podkreślił, że w ugodzie z dnia 2 marca 2016 r. pomiędzy (...) w W.. A (...) w § 1 ugody wyraźnie wskazano zakres umów objętych umową. Bazę ugody stanowić miały przekazane przez (...) w dniach 21 i 22 września 2015 r. listy stwierdzonych rozbieżności, które po uzupełnieniu na spotkaniach roboczych stanowić miały załącznik do ugody. W ocenie powoda, pozwany rozszerzył zakres umów objętych ugodą poza wskazaną bazę i załączone wykazy przekraczając zakres ugody. Powód podał, że sprawa będąca przedmiotem postępowania nie była ujęta w załącznikach do ugody.
W pozostałych pismach procesowych strony podtrzymały stanowisko zajęte w sprawie.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 kwietnia 2019 r. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 270 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 5 lutego 2015 r. pojazd marki V. o nr rej. (...) – należący do M. W. i G. W. – został uszkodzony z winy sprawcy, który był objęty ochroną ubezpieczeniową (...) z siedzibą w W. w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Poszkodowany G. W. zgłosił szkodę (...) z siedzibą w W., z którym miał zawartą umowę ubezpieczenia w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Powód przeprowadził postępowanie likwidacyjne w związku z usługą bezpośredniej likwidacji szkody i ostatecznie, wypłacił świadczenie w kwocie 3 634,08 złotych tytułem naprawy przedmiotowego pojazdu oraz kwotę 1 678,95 zł tytułem najmu pojazdu zastępczego.
Pozwany dokonał spłaty należności w kwocie 3 634,08 zł tytułem naprawy pojazdu oraz kwoty 1 162,35 zł, tytułem najmu pojazdu zastępczego.
W dniu 9 lutego 2015 r. powód zawarł z poszkodowanymi umowę przelewu wierzytelności o odszkodowanie z tytułu szkody z dnia 5 lutego 2015 r. związanej z uszkodzeniem pojazdu marki V. o numerze rej. (...), za którą odpowiedzialność ponosi (...) z siedzibą w W..
Pismem z dnia 14 kwietnia 2015 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 5 313,03 zł tytułem wypłaconego świadczenia, wynikającego z zawartej umowy zlecenia oraz umowy cesji wierzytelności w terminie 30 dni od daty otrzymania wezwania. Powyższe zostało odebrane przez pozwanego w dniu 20 kwietnia 2015 r. Kolejne wezwanie dotyczące najmu pojazdu zastępczego doręczono w dniu 1 czerwca 2015 r.
W dalszej kolejności Sąd Rejonowy ustalił, że powód i pozwany na początku września 2015 r. posiadali pomiędzy sobą ok. 370 spornych spraw. W związku z tym postanowili przeprowadzić rozmowy na temat ich ugodowego rozstrzygnięcia, z uwagi na to, iż miała zostać zawarta umowa, która miała regulować zasady współpracy w ramach bezpośrednich likwidacji szkód. W tym celu powód zobowiązał się do przeprowadzenia ponownej analizy spornych spraw, a następnie przesłał zweryfikowaną listę. (...) w dniu 21 września 2015 r. przesłało pozwanemu listę ok. 159 spraw, które następnie były przedmiotem wzajemnych rozmów oraz warsztatów, celem uzgodnienia wspólnego stanowiska. Rozbieżności były natury technicznej i merytorycznej.
Jak wskazał Sąd Rejonowy, zamiarem pozwanego było uregulowanie zasad wzajemnej współpracy na przyszłość, jednakże przedstawiciel powoda K. N. (1) stwierdziła, iż chce by został całkowicie zamknięty jedną ugodą pomiędzy stronami pewien okres. W związku z tym przedstawiciel pozwanego – M. F. (1) – w sporządzonym przez powoda druku ugody zawarł dodatkowy zapis, odnoszący się do zakresu rzeczonej ugody w postaci zapisu, iż „sprawy w których pierwsze wezwanie do zapłaty jest datowane przed dniem 1 września 2015 r. na mocy niniejszej ugody zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone”. Rzeczona propozycja została sporządzona w formie elektronicznej i wyszczególniona za pomocą czerwonej czcionki, a następnie przesłana powodowi drogą mailową. Powód nie wniósł do treści ugody uwag, poza jedną odnoszącą się do wyłączenia z zakresu ugody jednej sprawy, w której zostało już wszczęte postępowanie sądowe.
Następnie w dniu 2 marca 2016 r. powód oraz pozwany zawarli ugodę, w której wskazano, iż jej bazę stanowią przekazane przez (...) w dniach 21 i 22 września 2015 r. listy stwierdzonych rozbieżności, które po uzupełnieniu na spotkaniach roboczych stanowią załącznik do ugody. Jednocześnie wskazano, iż sprawy, w których pierwsze wezwanie do zapłaty jest datowane przed dniem 1 września 2015 r. na mocy niniejszej ugody zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone, z wyłączeniem nowych roszczeń, które wpłynęły do (...) po dniu 1 września 2015 roku, które będą rozpatrywane indywidulnie (§ 1).
Strony uzgodniły również, iż pozwany tytułem dopłat w szkodach określonych w § 1 uiści na rzecz powoda kwotę 103.619,42 zł. Jednocześnie dokonano rozróżnienia trzech grup postępowań, które składają się na przedmiotową kwotę: pierwsza stanowiąca 84 sprawy, w których zostały uzupełnione dokumenty i zawarto kompromis (tabela nr 1), druga stanowiąca 19 spraw, w których (...) ograniczyło roszczenie do 60% (tabela nr 2) oraz trzecia obejmująca 22 szkody, w których (...) odstępuje od dochodzenia roszczeń (tabela 3) - § 2.
(...) oświadczyło, że wypłaci w/w kwotę, a (...) uzna, że stanowi ona zaspokojenie wszelkich roszczeń z tytułu niedopłat w szkoda wyszczególnionych w § 1 ugody jak i wszelkich należności ubocznych (§ 2 ust. 4). (...) oświadczyło również, iż nie będzie obecnie ani w przyszłości podnosić żadnych roszczeń wobec (...) z tytułu szkód określonych w § 1 (§ 2 ust. 5).
W tabelach dołączonych do rzeczonej ugody nie została wskazana szkoda objęta niniejszym postępowaniem o nr (...).
Sąd Rejonowy zważył, że opisany stan faktyczny był w znacznej mierze bezsporny, ponieważ pozwany nie kwestionował tego, że doszło do kolizji, której sprawca był objęty ochroną ubezpieczeniową pozwanego towarzystwa. Pozwany potwierdził również fakt przyjęcia zgłoszenia szkody oraz późniejszego wypłacenia odszkodowania w kwocie 1678,95 zł tytułem wypłaconego odszkodowania z tytułu najmu pojazdu zastępczego, w następstwie szkody w pojeździe marki V.. Niesporna była zarazem legitymacja procesowa czynna po stronie powoda, który wypłacił świadczenie na rzecz poszkodowanych, ale również nabył wierzytelność odszkodowawczą w oparciu o umowy cesji, jakie zawarł z właścicielami uszkodzonego pojazdu (art. 509 i nast. k.c.). Niekwestionowane było również to, iż strony zawarły w dniu 2 marca 2016 r. ugodę.
Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków K. N. (1) oraz J. K. (1) w tym zakresie, w jakim były sprzeczne z zeznaniami świadka M. F. (1). W ocenie Sądu zeznania świadków, nie odpowiadają jasnej treści ugody, w szczególności w zakresie rozszerzenia szkód będących przedmiotem ugody. Sąd podkreślił, że to J. K. (1) osoba wyznaczona przez powoda dokonała ostatecznej redakcji umowy. W ocenie Sądu zapisy ugody nie budziły wątpliwości jednakże zaznaczył, że wątpliwości interpretacyjne, które nie dają się usunąć w drodze ogólnych dyrektyw wykładni oświadczeń woli, powinny być rozstrzygnięte na niekorzyść strony, która zredagowała tekst je wywołujący (in dubio contra proferentem).
Sporne okoliczności, w tym w szczególności kwestie związane z okolicznościami wynegocjowania i zawarcia ugody, Sąd ustalił w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty, których moc dowodowa i wiarygodność nie budziły wątpliwości, oraz wiarygodne zeznania świadka M. F. (1) i M. W..
Odnosząc się do przedmiotowych zeznań świadka M. F. (1) w ocenie Sądu Rejonowego zasługiwały one na przymiot wiarygodności w całości, gdyż były jasne, logiczne oraz konsekwentne. W szczególności świadek M. F. (1) w spójny i zgodny z zasadami doświadczenia życiowego przedstawił cały proces dochodzenia stron do zawarcia ugody, w tym w szczególności cele oraz intencje, które towarzyszyły każdej z nich. Jego zeznania w ocenie Sądu tworzą logiczną całość zdarzeń, które legły u podstaw zawartej ugody i co najważniejsze, znajdowały również odzwierciedlenie w jej treści.
Sąd pierwszej instancji zważył, że istotą ugody jest czynienie sobie wzajemnych ustępstw w zakresie oczekiwanych rezultatów stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność, co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać. Z uwagi na fakt, iż ugoda ma zmierzać do rozwiązania i zażegnania sporu to stwierdzić należy, że rozmiar i rodzaje ustępstw pozostają jedynie w gestii zainteresowanych stron. Mogą one być bardzo różne i obiektywnie nie muszą być jednakowo ważne.
Ugodę należy uznać za dwustronne oświadczenie woli – umowę. Kończy ona spór w sposób kompromisowy, wyjaśniając niepewność w odniesieniu do stosunku istniejącego między skonfliktowanymi stronami. Tym samym ugoda może zostać zawarta tylko wtedy, gdy między stronami istnieje już stosunek prawny. Jej celem jest uchylenie niepewności, zapewnienie ich wykonania albo uchylenie obejmującego stosunek prawny sporu, który już zaistniał bądź może zaistnieć w przyszłości. Ugoda jest czynnością prawną, której podstawę materialnoprawną stanowią przepisy art. 917 i 918 k.c. Ugoda taka nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej, gdyż ta przynależna jest tylko prawomocnym orzeczeniom stanowiącym osądzenie sprawy (np. wyrokom), natomiast kształtuje stan prawny wyrażający się w rzeczy ugodzonej. Stąd też w razie wytoczenia powództwa o roszczenie objęte treścią ugody pozwany może podnieść tzw. zarzut rzeczy ugodzonej, co w przypadku jego uwzględnienia prowadzi do oddalenia powództwa.
Umowa ugody jako czynność prawna podlega wszelkim przepisom o wymogach skuteczności oświadczeń woli, mają więc do niej zastosowanie przepisy ogólne dotyczące sposobów zawarcia umowy i formy czynności prawnych. Forma umowy ugody jest w zasadzie dowolna, jeżeli jednak dla określonej czynności prawnej z uwagi na jej przedmiot wymagana jest forma szczególna, to i ugoda powinna być zawarta w takiej formie. (por. wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 18 maja 2017 r., sygn. akt VIII Ga 38/17)
Sąd Rejonowy stwierdził, że w niniejszej sprawie bez wątpienia doszło do zawarcia ugody między stronami procesu. Ugoda jest zaś umową konsensualną, w związku z tym złożenie zgodnych oświadczeń woli przez strony skutkuje tym, iż zostaje ona zawarta.
Strony odmiennie interpretowały zakres ugody. Według powoda ugoda dotyczyła wyłącznie spraw wymienionych w listach rozbieżności, stanowiących załącznik do ugody, natomiast według pozwanego ugoda obejmowała, poza sprawami wymienionymi w załączniku, inne nie wymienione sprawy, z tym ograniczeniem, że dotyczyło to spraw, w których pierwsze wezwanie do zapłaty datowane było przed 1 września 2015 r.
Sąd podkreślił, że ugoda składa się z oświadczeń woli dwóch stron. Zgodnie zaś z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Nadto § 2 powyższego przepisu wskazuje, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.
Według natomiast art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Przy wykładni oświadczeń woli, zgodnie z powołanymi wyżej przepisami, znajduje zastosowanie tzw. metoda kombinowana (por. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995, nr 12, poz. 168, wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 lutego 2002 r., V CKN 931/00, nie publ. oraz z dnia 8 października 2004 r., V CK 670/03, OSNC 2005, nr 9, poz. 162), która obejmuje dwie zasadnicze fazy. W pierwszej z nich, tzw. subiektywnej, dąży się do ustalenia rzeczywistej woli stron, tj. jak same strony rozumiały znaczenie użytych w oświadczeniach woli sformułowań. Gdy w ten sposób nie można ustalić zgodności rozumienia oświadczenia woli przez strony czynności prawnej należy przejść do drugiej, tzw. obiektywnej fazy wykładni, biorąc pod uwagę, jak adresat oświadczenia powinien zrozumieć jego sens. Przy interpretacji poszczególnych wyrażeń składających się na oświadczenie woli złożone w formie pisemnej należy uwzględnić kontekst i związki treściowe, występujące pomiędzy zawartymi w tekście postanowieniami oraz cel świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 614/11, nie publ.), jak również okoliczności jego złożenia.
Uwzględniając wyżej przedstawione uwagi o charakterze ogólnym w ocenie Sądu Rejonowego, złożony do akt odpis ugody z dnia 2 marca 2016 r. w swojej warstwie językowej jest na tyle jasny i czytelny, iż umożliwia dokonanie jego pełnej wykładni. Jednocześnie uzupełnieniem powyższego są okoliczności związane w procedurą dochodzenia do rzeczonego porozumienia, w tym w szczególności dotyczące zamiaru stron, co łącznie daje pełen obraz złożonych przez strony oświadczeń woli.
Sąd podkreślił, że ugoda odwołuje się do konkretnych spraw, wymieniając je w załączniku, jednakże, gdyby ugoda miała dotyczyć wyłącznie tych spraw to zapis „sprawy, w których pierwsze wezwanie jest datowane przed dniem 1 września 2015 roku na bazie niniejszej ugody zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone”, byłby zbędny. W tym zakresie zeznania świadka M. F. (1) potwierdziły zdaniem sądu, zamiar stron rozliczenia tychże wierzytelności. Pozwany nie chciał ponosić odpowiedzialności za błędy powoda skoro z 370 spraw dostarczył 159. Celem ugody było zamkniecie spraw. Uwzględniając całość intepretowanego tekstu należało przyjąć, że ugoda zawarta przez strony dotyczyła wszystkich spraw, w których pierwsze wezwanie do zapłaty było datowane przed dniem 1 września 2015 r., a nie tylko tych, które zostały wpisane do załącznika do ugody.
Wprawdzie w zdaniu pierwszym posłużono się wyrażeniem, że „bazę niniejszej ugody stanowią” mogłaby sugerować, iż to tylko te sprawy znalazły się w zakresie zainteresowań stron, jednakże takowy wniosek w ocenie Sądu Rejonowego jest chybiony w połączeniu właśnie ze zdaniem drugim, które ma zdecydowanie szerszy zakres. Nie sposób bowiem uznać, iż w przypadku interpretacji rzeczonej ugody w sposób uwzględniający stanowisko pozwanego, zbędnym są zapisy § 2 pkt 2 a w szczególności pkt 3, który odnosi się do odstąpienia przez (...) od dochodzenia roszczeń w 22 szkodach. Jak zostało to bowiem wyżej wskazane, rzeczone zapisy są rezultatem przeprowadzonych pomiędzy stronami rozmów i negocjacji dotyczących tych konkretnych spraw, dlatego też zostały w sposób bardziej precyzyjny ujęte. Jest bowiem rzeczą logiczną, iż w sytuacji, gdy dana sprawa objęta została przeprowadzonym warsztatami, to efekt jej omówienia zostaje uwypuklony.
Zdaniem Sądu Rejonowego, wskazane wyżej wnioski z analizy językowego brzmienia omawianej ugody znajdują pełne potwierdzenia w okolicznościach w jakich została ona zawarta, w tym co do zgodnego zamiaru stron, który to, zgodnie z postulatem zawartym w art. 65 § 2 k.c., ma wręcz mieć pierwszeństwo. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania twierdzeń wskazanych przez świadka M. F. (1), które nadto, mając na uwadze całokształt sprawy, jawiły się jako w pełni logiczne. Ryzyko nie dających się usunąć w drodze ogólnych dyrektyw wykładni oświadczeń woli niejasności tekstu umowy powinna ponieść ta strona, która tekst zredagowała. (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. sygn. akt I CSK 1083/14) Przy badaniu tego, czy istnieje consensus kontraktowy i jaka jest jego treść można i należy brać pod uwagę całą sekwencję zdarzeń poprzedzających dojście do skutku umowy (złożenia oświadczenia definitywnego). (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 2015 r. sygn. akt II CSK 265/14) Sąd Rejonowy podkreślił, że to powód zredagował ostateczny tekst umowy. Zawierając w umowie zapis, że sprawy, w których pierwsze wezwanie jest datowane przed dniem 1 września 2015 roku na bazie niniejszej ugody zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone, w ocenie Sądu, powód przy należytej staranności winien zdawać sobie sprawę z konsekwencji zastosowania tejże klauzuli. Nie budziła ona zdaniem Sądu wątpliwości literalnych jak i celowościowych określając w sposób dostateczny wierzytelności podlegające całkowitemu rozliczeniu.
Ponadto odnosząc się do korespondencji elektronicznej wymienionej pomiędzy stronami wskazać należy, że sama w sobie nie przesądza o rozumieniu treści ugody. Została sporządzona długi czas po zawarciu ugody, a z jej treści wynika rozbieżne interpretowanie przez strony jej postanowień.
Wezwanie z dnia 14 kwietnia 2015 r. pozwany odebrał w dniu 20 kwietnia 2015 r. Kolejne wezwanie dotyczące najmu pojazdu zastępczego doręczono pozwanemu w dniu 1 czerwca 2015 r.
Podsumowując powyższe, w ocenie Sądu Rejonowego podniesiony przez pozwanego zarzut wygaśnięcia roszczenia z uwagi na zawartą ugodę okazał się zasadny, gdyż roszczenie dochodzone niniejszym pozwem zostało nią objęte. Nie zostało co prawda wskazane w załącznikach do ugody, jednakże niewątpliwie mieściło się w zdaniu drugim § 1 ugody, który to w ocenie Sądu określał jej rzeczywisty zakres przedmiotowy. Powyższe w połączeniu z § 2 pkt 5 spowodowało, iż sporne zobowiązanie, wygasło w całości. Już to przemawiało za oddaleniem powództwa.
Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy wskazał również, iż powód nie wykazał wysokości swojego roszczenia, bowiem nie wnosił o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej na okoliczność wysokości szkody.
Mając to wszystko na uwadze, Sąd oddalił powództwo w całości.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i 99 k.p.c. stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu.
Apelację od wyroku Sądu Rejonowego złożył powód, zaskarżając go w całości.
Wyrokowi skarżący zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj. przepisu art. 233 § 1 k.p.c poprzez nielogiczną oraz dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów, czyli dowodu w postaci ugody z dnia 2 marca 2016 r., zeznań świadków oraz załączonych dokumentów prywatnych i ustalenie że zawarta ugoda odnosi się do wszystkich szkód zgłoszonych przed dniem 1 września 2015 r. mimo braku wskazania ich w załącznikach do ugody, jak również poprzez uznanie, że tylko opinia biegłego może stanowić dowód świadczący o zasadności poniesienia kosztów najmu przez powódkę
II. naruszenie art. 828 k.c poprzez odmowę refundacji powodowi wypłaconego przez niego odszkodowania
III. naruszenie art. 65 § 2 k.c poprzez nieprawidłową wykładnię zawartej ugody
IV. sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że zgodny zamiar stron obejmował zrzeczenie się roszczeń również w szkodach nie wskazanych wprost w ugodzie.
Wskazując na powyższe uchybienia powód wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez zasądzenie dochodzonego pozwem roszczenia w całości,
- zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania w obu instancjach, w tym ewentualnie,
- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Bydgoszczy
Pozwany w odpowiedzi na apelację powoda wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu.
Na wstępie przypomnieć należy ugruntowaną w judykaturze regułę, a mianowicie, że w wypadku wyroku oddalającego apelację, wydanego na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji, sąd odwoławczy nie musi powtarzać dokonanych prawidłowo ustaleń; wystarczy stwierdzenie, że ustalenie sądu pierwszej instancji podziela i przyjmuje za własne, co niniejszym Sąd Okręgowy czyni.
W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego wskazanych w apelacji.
Sąd Okręgowy pragnie zaznaczyć w tym miejscu, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej - niż przyjął sąd - wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie przez skarżącego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02, LEX nr 151622). W judykaturze powszechnie przyjmuje się, że zarzucenie naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może polegać na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, a tylko na podważeniu podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347; z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 160/01, LEX nr 78813; z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03, LEX nr 164852; z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 393/03, LEX nr 585758). Jeżeli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, OSNC 2000/7-8/139).
Apelacja powoda w zasadzie sprowadzała się więc do przedstawienia alternatywnej wersji wydarzeń, a jest to dalece niewystarczające do tego, aby podważyć ocenę dowodów, do której uprawniony był Sąd I instancji zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c.
Postępowanie dowodowe prowadzone przez sąd pierwszej instancji zmierzało przede wszystkim do ustalenia zgodnych oświadczeń woli stron i tym samym ustalenia właściwej treści ugody jaką strony zawarły w dniu 2 marca 2016 r.
Należy więc zauważyć, że kluczowym przy dokonywaniu interpretacji postanowień umowy jest odkodowanie zgodnego zamiaru i celu umowy. Cel taki winno się rozumieć jako intencję stron co do skutków prawnych, jakie miałyby nastąpić w związku z zawarciem umowy. Cel taki wpływa zatem na kształt praw i obowiązków stron, przy czym cel nie musi być wyartykułowany w treści umowy, lecz może być ustalony na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej (zob. Sąd Najwyższy wyrok z dn. 17.06.2009 r., IV CSK 90/09).
W myśl bowiem z art. 65 k.c oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach zaś, zgodnie z kombinowaną metodą wykładni, należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (art. 65 § 2 k.c).
Zgodnie zaś z ogólną regułą interpretacyjną, wykładni poszczególnych wyrażeń zawartych w dokumencie dokonuje się z uwzględnieniem kontekstu, w jakim on występuje. Następnie zbadać należy związki przyczynowe występujące między różnymi postanowieniami zawartymi w tekście – tak aby miały spójny i rozsądny sens. Trzeba zatem brać pod uwagę całość tekstu, a nie tylko wyrwany fragment. Uwzględnieniu podlegają również okoliczności, w jakich oświadczenie woli zostało złożone, jeżeli dokument obejmuje takie informacje, a także cel oświadczenia woli wskazany w tekście lub zrekonstruowany na podstawie zawartych w nim postanowień, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje (zob. Zbigniew Radwański – „Wykładnia oświadczeń woli składanych indywidualnym adresatom” , Wrocław 1992 r., str. 139-144; uzasadnienie uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dn. 29.06.1995 r. , III CZP 66/95, OSNC 1995/12/168; wyrok SN z dn. 29.01.2002 r. V CKN 679/00, Lex nr 54342; wyrok SN z dn. 9.08.1974 r. II CR 435/74, OSNC 1975/6/100; wyrok SN z dn. 10.03.2004 r. , IV CK 125/03, Lex nr 137677). Przy wykładni oświadczeń woli należy – poza kontekstem językowym – brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny. Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji, dotychczasowe doświadczenie stron czy ich status (np. przedsiębiorcy).
Zasadnie zatem Sąd Rejonowy stwierdził, że przy interpretacji umowy należy posiłkować się szeregiem różnych okoliczności, do których zaliczyć można nie tylko samą treść umowy ale także fakty towarzyszące jej zawarciu i aneksowaniu, okoliczności następujące po dokonaniu tych czynności, ze szczególnym uwzględnieniem postępowania stron związanym z ich wykonaniem.
W niniejszej sprawie sporne między stronami było to czy roszczenie powoda dochodzone w niniejszej sprawie objęte było ugodą stron z dnia 2.03.2016 r.
Przypisując zasadnicze znaczenie tekstowi dokumentu i językowym regułom znaczeniowym, wykładni poszczególnych wyrażeń należy dokonywać z uwzględnieniem zarazem całego kontekstu oraz związków treściowych występujących między postanowieniami zawartymi w tekście, a zatem nie można przyjąć takiego znaczenia interpretowanego zwrotu, które pozostawałoby w sprzeczności z pozostałymi składnikami wypowiedzi zawartymi w tekście umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 26 czerwca 2015 r., I ACa 207/15). To, jak strony składając oświadczenie woli, rozumiały je, można wykazywać zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych. Dokonując wykładni i kierując się powyższymi regułami nie można też oczywiście pomijać dowodów ze źródeł osobowych, jednak w sytuacji, gdy tak jak w niniejsze sprawie nie są one jednoznaczne, treść dokumentów nabiera większego znaczenia. Dodatkowo, określenie, jak dana osoba się zachowała, jakie słowa wypowiedziała lub wyraziła w formie pisemnej, należy do sfery ustaleń faktycznych zwalczanych za pomocą zarzutów naruszenia prawa procesowego. Zakwalifikowanie natomiast, jakie znaczenie prawne przypisać temu zachowaniu, słowom, wyrazom i gestom, należy do sfery stosowania prawa materialnego – za pomocą reguł wykładni określonych w art. 65 k.c.
Z art. 65 § 2 k.c wynika nakaz kierowania się przy wykładni umowy jej celem. Nie jest przy tym konieczne by był to cel uzgodniony przez obie strony, wystarczy – przez analogię do art. 491 § 1, art. 492 i 493 k.c – cel zamierzony przez jedną stronę, który jest wiadomy drugiej. Co do zasady przyjmuje się, że na gruncie prawa polskiego i to nie tylko w zakresie stosunków z udziałem konsumentów, wątpliwości należy tłumaczyć na niekorzyść strony, która zredagowała umowę (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2009 r., IV CSK 90/09, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2010 r., IV CSK 269/09). Trzeba jednak zauważyć, że odbiorca oświadczenia woli może tylko wtedy powołać się skutecznie na swoje rozumienie , gdy każdy uczestnik obrotu prawnego, znajdujący się w analogicznej jak on sytuacji, w szczególności dysponujący takim samym zakresem wiedzy o oświadczeniu i towarzyszących mu okolicznościach, zrozumiałby je tak samo ( tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 czerwca 2019 r., I Aga 13/19).
W tym, miejscu należy więc odnieść się też do tego, która ze stron była autorem treści umowy. Trzeba przy tym mieć na uwadze, że obie strony są profesjonalistami. Powinny więc dążyć do tego aby w tekście ugody nie znalazły się zapisy, które w przyszłości mogłyby budzić wątpliwości interpretacyjne.
Jak wynika z treści notatki ze spotkania stron w dniu 14.09.2015 r. – przedstawiciele (...) określili, że w ok. 370 szkodach G. nie uznał w całości roszczenia wynikającego z wypłaconej przez (...) kwoty odszkodowania. W trakcie dyskusji uczestnicy doszli do wniosku że zasadne jest wypracowanie rozwiązania opartego na rzeczowym i merytorycznym modelu w celu polubownego zakończenia „spornych” szkód, żeby nie doprowadzić do rozstrzygnięcia przed sądem (k-121). (...) miał dokonać przeglądu i weryfikacji szkód z niedopłatą pozwanego i tam gdzie niedopłata jest zasadna – odstąpić od dochodzenia roszczeń (k-121)
Następnie powód, który przygotował pierwotny tekst ugody umieścił w niej budzący wątpliwość zapis „bazę niniejszej ugody stanowią (…)” zamiast np. jednoznacznego określenia, „przedmiot niniejszej ugody stanowią (…)” albo „przedmiotem niniejszej ugody są (…)”. Wprowadzenie do umowy takiego zapisu, jak twierdzi powód wskazuje, że ugodą objęte zostały tylko sprawy wymienione w załącznikach do ugody, ale wobec tego, jaki byłby sens wprowadzenia zdania drugiego.
Jak zeznał świadek M. F. (1), właśnie dlatego, że w przygotowanej wersji umowy, powódka nie umieściła tej cezury czasowej, świadek zaproponował aby wprowadzić do § 1 ugody zdanie drugie. Jak wynika z projektu porozumienia, które M. F. dołączył do maila z dn. 4.02.2016 r. wysłanego do K. N. (1) – w § 4 porozumienia pozwany zaproponował zapis:” Ustalone poniżej zasady mają zastosowanie do szkód zamieszczonych na listach oraz tych, w których pierwsze wezwanie do zwrotu wypłaconego świadczenia jest datowane po 1 września 2015 roku. Sprawy, w których pierwsze wezwanie jest datowane wcześniej zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone. Nie dotyczy sytuacji, gdy w szkodzie rozliczonej pojawia się nowe roszczenie, którego wpływ do (...) SA lub (...) SA jest datowany po 1 września 2015 r.” (k-123). Jak wynika z e-maila K. N. do M. F. (k-124), otrzymała ona załącznik do e-maila M. F., a zatem powód zapoznał się z treścią propozycji porozumienia i ją zaakceptował. K. N. przesłała bowiem M. F. w dniu 22.02.2016 r., draft ugody „dotyczącej ostatecznego rozliczenia szkód będących przedmiotem naszych warsztatów oraz podsumowanie na temat wszystkich szkód które były przedmiotem wspólnych spotkań stron”. K. N. dodała :” Co do spisywania dodatkowego porozumienia to w naszej ocenie nie ma takiej konieczności, ponieważ w drodze warsztatów i wspólnych rozmów wyjaśniliśmy wszelkie rozbieżności w szkodach oraz wymieniliśmy się brakującą dokumentacją” (k-125).
Ostatecznie więc, po wspólnych uzgodnieniach, obie strony zgodziły się na wpisanie do § 1 ugody zdania drugiego i trzeciego, które co prawda zaproponował pozwany ale przesyłając powodowi projekt porozumienia wskazał w jego § 4 znaczenie wprowadzenia tych zapisów, a powód ostatecznie przesłał pozwanemu do podpisu projekt ugody z zaakceptowaną w całości treścią § 1.
Po przesłaniu zmienionej wersji ugody, powód przystał na propozycje pozwanego i sam dokonał kolejnej korekty w zdaniu trzecim § 1. I jakkolwiek propozycja dopisania zdania drugiego i trzeciego do § 1 została złożona przez pozwanego, to ostatecznie to powód odesłał pozwanemu końcową wersję umowy. W mailu z dn. 22.02.2016 r. skierowanym do M. F., K. N. wskazała, że przesyła pozwanemu draft ugody, dotyczącej ostatecznego rozliczenia szkód, będących przedmiotem wszystkich warsztatów oraz podsumowanie na temat wszystkich szkód, które były przedmiotem wspólnych spotkań (k-151). Z maila tego nie wynika, że przesłany przez powoda draft ugody dotyczył tylko szkód wymienionych w specyfikacjach.
W niniejszej sprawie nie mieliśmy zatem do czynienia z sytuacją, gdy wyłącznie jedna strona zredagowała cały tekst umowy, a druga ją jedynie podpisała. Ostateczny tekst ugody był redagowany m.in. poprzez wymianę korespondencji między stronami. Nie można też tracić z pola widzenia, że obie strony są profesjonalistami w branży ubezpieczeniowej i tym samym obie ponoszą odpowiedzialność za ostateczny tekst spisanej ugody.
Ponadto, sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne, związane z nim postanowienia, a także kontekst faktyczny, w którym projekt umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Ów kontekst faktyczny, to nie tylko okoliczności podejmowania samego aktu umowy ale też poprzedzające to podpisanie poszczególne oświadczenia stron, czy to w formie dokumentów czy też rozmów lub korespondencji. Zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencje stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 września 2019 r., I Aga 47/19). Dodatkowo, ustalając znaczenie oświadczenia woli należy zacząć od sensu wynikającego z reguł językowych, z tym, że przede wszystkim należy uwzględnić zasady, zwroty i zwyczaje językowe używane w środowisku, do którego należą strony, a dopiero potem reguły językowe. Trzeba jednak przy tym mieć na uwadze nie tylko interpretowane postanowienie umowy, ale także jego kontekst. Dlatego nie można przyjąć takiego znaczenia interpretowanego postanowienia umowy, które pozostawałoby w sprzeczności z pozostałymi składnikami wypowiedzi. Kłóciłoby się to bowiem z założeniem o racjonalnym działaniu uczestników obrotu prawnego.
Powód podniósł, że zapis § 1 ugody stwierdzający iż „Sprawy, w których pierwsze wezwanie do zapłaty jest datowane przed dniem 1 września 2015 roku na mocy niniejszej ugody zostają uznane jako zakończone i całkowicie rozliczone” odnosi się jedynie do postępowania stron w stosunku do dodatkowych roszczeń zgłaszanych w szkodach wymienionych w załącznikach, przez osoby poszkodowane, już po zakończeniu postępowania likwidacyjnego w tych szkodach. Jak dodał powód, intencja stron obejmowała w tym przypadku jedynie doprecyzowanie, że w sprawach objętych tą ugodą nie będą zgłaszane przez powoda żadne dodatkowe roszczenia, również w sytuacji gdy już po 1 września 2015 r. poszkodowany zgłosił dodatkowe roszczenia. Tyle tylko, że taką intencję stron można wywieść ze zdania trzeciego § 1, które brzmi :”Nie dotyczy to nowych roszczeń, których wpływ do (...) lub (...) jest datowany po dniu 1 września 2015 roku. Roszczenia te będą rozpatrywane indywidualne” . Gdyby intencja stron była taka jak wywodzi powód – dodanie zdania trzeciego do § 1 należałoby uznać za zbędne.
Dodatkowo, dokonując interpretacji całego tekstu ugody nie sposób nie zauważyć że uwzględniając stanowisko strony powodowej, zupełnie zbędnym wydaje się również zamieszczenie w tekście ugody zapisu dotyczącego wyłączenia z postanowień ugody szkody nr PL (...), w której pierwsze wezwanie do zapłaty zostało przesłane przez powoda także przed 1.09.2015 r. , skoro co do zasady, jak twierdzi powód , ugodą miały być objęte jedynie sprawy wymienione w załącznikach. W takim przypadku wystarczyło szkody nr PL (...) nie wymieniać w załączniku do ugody.
Wyjaśnienia zaś powoda, że umieszczenie w ugodzie zapisu dotyczącego wyłączenia z ugody w.w szkody było jedynie prostszym rozwiązaniem, gdyż usunięcie poz. 88 z tabeli zakłóciłoby całą numerację, wydają się mało wiarygodne w dobie wysoko rozwiniętych możliwości edytowania tekstów w programach informatycznych.
Jak już wcześniej wskazano określenie, jak dana osoba się zachowała, jakie słowa wypowiedziała lub wyraziła w formie pisemnej, należy do sfery ustaleń faktycznych zwalczanych za pomocą zarzutów naruszenia prawa procesowego. Zakwalifikowanie natomiast, jakie znaczenie prawne przypisać temu zachowaniu, słowom, wyrazom i gestom, należy do sfery stosowania prawa materialnego – za pomocą reguł wykładni określonych w art. 65 k.c
Oceniając zatem w tym kontekście zeznania świadków należy stwierdzić, że świadek K. N. (1) przyznała, iż przed przystąpieniem stron do negocjacji spornych, nierozliczonych między stronami szkód było ok. 500. Dodała, że strony miały je analizować partiami i o dalszych szkodach strony miały rozmawiać później (k-135) . Jednak nie wyjaśniła dlaczego, skoro ugoda z dn. 2.03.2016 r. miała dotyczyć tylko pewnej partii szkód, nie doszło między stronami do podjęcia kolejnych rozmów, co do dalszych partii. Również świadek J. K. (1) nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie „poszły do pozwanej dalsze wykazy szkód”. Świadek K. dodała, że „nie potrafi tego racjonalnie wytłumaczyć”, mimo, że wskazała jednocześnie, iż po podpisaniu ugody strony miały dalej pracować nad pozostałymi nierozliczonymi szkodami (k-136). Do takich dalszych prac nigdy między stronami nie doszło, a powód nie wykazał aby strony choć próbowały się kontaktować w celu podjęcia dalszych rozmów. Skoro zatem, jak twierdzą w/w świadkowie ugodą miała był objęta jednie część spornych między stronami szkód, to dlaczego zatem, profesjonaliści jakimi są strony, nie kontaktowały się po podpisaniu ugody celem zakończenia rozliczeń co do pozostałych szkód lub choćby w celu wyrażenia stanowiska, że już dalej takich rozmów nie będą prowadzić. Należy też zauważyć, że jak wynika z zeznań świadka M. F., a także z treści notatki ze spotkania stron w dn.14.09.2015 r., strony rozpoczęły rozmowy o ok. 370 spornych sprawach i po podpisaniu ugody strony nie podjęły już nigdy rozmów na temat spornych roszczeń. Z kolei w mailu K. N. do M. F. z dnia 22.02.2016 r. K. N. wskazała, że przesłany pozwanemu draft ugody dotyczy ostatecznego rozliczenia szkód, będących przedmiotem wszystkich warsztatów oraz podsumowanie na temat wszystkich szkód, które były przedmiotem wspólnych spotkań. K. N. dodała, że nie widzi podstaw do spisywania dodatkowego porozumienia, gdyż w drodze warsztatów i wspólnych rozmów strony wyjaśniły wszelkie rozbieżności w szkodach oraz wymienili się brakującą dokumentacją (k-151). Fakt, że pozostałe szkody objęte ugodą nie zostały wymienione w załącznikach nie ma zatem większego znaczenia, skoro strony określiły je datą zgłoszenia pierwszego wezwania do zapłaty, a w pkt-cie 1.1 notatki ze spotkania z dnia 14.0.9.2015 r. (k-92) i pkt-cie 5 ugody przewidziały możliwość odstąpienia przez powoda od dochodzenia części roszczeń. I jak się później okazało, strony nigdy nie podjęły dalszych rozmów celem uregulowania pozostałych szkód.
Dlatego też, ocenę zeznań świadka M. F. (1), dokonaną przez Sąd Rejonowy należy uznać za prawidłową. Świadek ten bowiem w sposób logiczny przedstawił proces dochodzenia przez strony do zawarcia ugody, a wskazywane przez niego cele i intencje stron znalazły odzwierciedlenie w treści ugody. Świadek M. F. zeznał, że strony chciały „raz na zawsze zamknąć stare sprawy bez rozliczania ich na drodze postępowania sądowego” oraz że ugoda miała obejmować 159 spraw i wszystkie inne, w których istniały rozbieżności sprzed 1.9.2015 r. (k-196). Należy przy tym zauważyć, że zgodnie z treścią notatki stron ze spotkania w dniu 14 .09.2015 r. to powód miał dokonać weryfikacji ok. 370 spraw, w których pozwany nie uznawał w całości roszczenia wynikającego z wypłaconej przez powoda kwoty odszkodowania. I jak zeznał świadek M. F., skoro ostatecznie powód przesłał wykaz 159 szkód, pozwany miał prawo uznać, że powód odstąpił od dochodzenia roszczeń w pozostałych sprawach, co jest zgodne z treścią pkt-ów 1.1 i 1.2 tejże notatki. Co prawda powód podniósł, iż, notatkę tę sporządził pracownik pozwanego, jednak w trakcie procesu powód nie zakwestionował jej treści, a w szczególności ustaleń zawartych w pkt-ach 1-4 notatki. Tym bardziej, że K. M., przesyłając powodowi treść notatki wskazał, iż w przypadku pytań i wątpliwości, powód może się skontaktować z pozwanym (k-121).
Nie bez znaczenia jest przy tym fakt, że to powód wystąpił do pozwanego z inicjatywą zawarcia ugody i strony spotkały się po to, by w jak największym stopniu wyeliminować zarówno aktualne jak i ewentualne przyszłe rozbieżności między stronami „ żeby nie doprowadzić do rozstrzygnięć przed sądem” (k-121).
Natomiast zeznania świadków K. N. i J. K. nie znalazły potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. Świadek K. N. zeznała np. że w lutym 2016 r. pozwany przesłał powodowi porozumienie, które miało być propozycją regulowania kolejnych szkód i że świadek mówiła M. F. że nie jest ono do zaakceptowania. Tyle tylko że w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie taki fakt nie znajduje potwierdzenia.
Jak już wcześniej wskazano, przy interpretacji umowy należy posiłkować się szeregiem różnych okoliczności, do których zaliczyć można nie tylko samą treść umowy ale także fakty towarzyszące jej zawarciu i aneksowaniu, a także okoliczności następujące po dokonaniu tych czynności, ze szczególnym uwzględnieniem postępowania stron związanym z ich wykonaniem.
Powód podniósł, że o tym, iż przedmiotem ugody miały być wyłącznie szkody wymienione w załącznikach miał świadczyć fakt, iż po podpisaniu ugody pozwany rozpatrywał szkody zgłoszone przed 1 września 2015 r., a dopiero później tego zaprzestał. Pozwany w piśmie procesowym z dn. 9.08.2019 r. okoliczności tej zaprzeczył, podnosząc, że ewentualne dopłaty w sprawach rozliczonych na podstawie ugody dotyczyły tylko i wyłącznie sytuacji, w których w sprawie pojawiły się nowe roszczenia i związana z nimi dokumentacja, które nie zostały ujęte przez (...) we wcześniej kierowanych do pozwanego wezwaniach do zapłaty. Powód do pisma procesowego z dnia 12.09.2018 r. dołączył więc wykaz spraw spłaconych przez pozwanego po zawarciu ugody, zgłoszonych do niego przed dniem 1 września 2015. Jednak, z przedstawionego przez powoda zestawienia kilkunastu spraw wynika, iż istotnie, tak jak twierdził pozwany, w sprawach tych występowały najczęściej kilkukrotne wezwania do zapłaty czy dopłaty odszkodowania, w tym np. w przypadku szkody (...) drugie wezwanie do zapłaty miało miejsce w dn. 21.09.2016 r., a więc już po zawarciu ugody przez strony (k-145). Świadek M. F. zeznał zaś :„potem, zgodnie z treścią ugody wyrównaliśmy wszystkie sprawy i o temacie zapomniałem na 1, 5 roku”. Tak więc, powód nie wykazał, aby z zachowań stron i czynności podejmowanych przez nie już po zawarciu ugody, można było wysnuć wniosek, że intencją stron była interpretacja ugody zgodna ze stanowiskiem powoda. Tym bardziej, że jak już wcześniej wskazano, po podpisaniu ugody, strony nigdy nie podjęły dalszych rozmów i działań, celem uregulowania ewentualnych pozostałych nierozliczonych szkód, a jak wynika z zeznań świadków K. N. i J. K. miały do tych rozmów powrócić.
Należy też podkreślić, że pozwany w sprzeciwie zakwestionował roszczenie powoda także co do wysokości. Zatem z momentem zapoznania się z treścią sprzeciwu od nakazu zapłaty powód wiedział, że pozwany kwestionuje kwotę dochodzonego roszczenia. Sąd Okręgowy podziela zaś stanowisko Sądu Rejonowego, że w takiej sytuacji niezbędnym byłoby przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, o co powód nie wnosił. Dlatego też, Sąd Rejonowy słusznie uznał, że powód nie udowodnił także wysokości dochodzonego roszczenia.
Mając zatem na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 kpc oddalił apelację pozwanego i orzekł o kosztach postępowania odwoławczego na podstawie art. 98 k.p.c w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 i § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Artur Fornal Elżbieta Kala Wojciech Wołoszyk
Dodano: 17 marca 2020 , Opublikował(a): Bożena Przewoźniak
Osoba, która wytworzyła informację: Elżbieta Kala , Artur Fornal , Wojciech Wołoszyk
Data wytworzenia informacji: 24 stycznia 2020

References: in dubio
 art. 917
 art. 65
 art. 65
 art. 65
 art. 98
 art. 233
 art. 828
 art. 65
 art. 233
 art. 233
 art. 65
 art. 65
 art. 65
 art. 491
 art. 492
 art. 65
 art. 65
 art. 385
 art. 98