Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/10/zamet-z-zawieszonymi-emeryturami-kto.html
Timestamp: 2018-01-20 13:24:11+00:00

Document:
Zawieszenie emerytury: Zamęt z zawieszonymi emeryturami. Kto dostanie wstrzymane świadczenie?
Autor: Zyzka o 07:55:00
Krzysztof 4 października 2013 08:10
Napisałem wczoraj w odpowiedzi dla "kich":
"zostałem uznany niemal za wroga nr 1 na blogu bo odważyłem się napisać, że moim zdaniem, w projekcie rządowym są nieścisłości, które mogą być interpretowane na niekorzyść niektórych emerytów.
Posypały się na mnie gromy bo przecież niektórzy już rządowi uwierzyli że chętnie wszystkim odda zawieszone, - pożyjemy zobaczymy. Projekt senacki też moim zdaniem jest do bani bo znów jest w nim okres 8 styczeń 2009 - 31 grudzień 2010, polscy prawnicy nadal będą twierdzić że tych "sprzed" nowa ustawa nie dotyczy. Z ciekawości zrobiłem eksperyment i napisałem do dwóch prawników o opinię jak rozumieją taki zapis jak w projekcie senackim, zaraz po tym jak Skurkiewicz to zgłosił. No i co? dla tych dwóch nowa ustawa tak jak wyrok TK tych "sprzed" ich zdaniem nie dotyczy. No to postanowiłem dać sobie spokój i nie pisać na blogu."
No i macie kochani kolejny kwiatek w postaci artykułu w GP. Tak rozumują nasi prawnicy i żadna siła tego nie zmieni, nie rozumieją o co chodziło Prezesowi SN,a poprawka Skurkiewicza jest idiotyczna, użycie w jakimkolwiek dokumencie słów "od 8 stycznia 2009 do 31 grudnia 2010" będzie skutkowało znowu podziałem na tych "przed" i tych "po"
i cała kołomyja zacznie się od nowa. Ale oczywiście ja jak zwykle czarno widzę, wspaniałomyślny Tusk wszystkim odda, powtarzam
pożyjemy zobaczymy. I to by było na tyle
Wprawdzie to przykre, ale ma Pan rację - niestety.
Wiga 4 października 2013 08:53
Panie Krzysztofie , projekt senacki "Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011 r. nabył prawo do emerytury i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r. i które zostało zawieszone z dniem 1 października 2011 r.{..} nie obejmuje wg mnie tylko osób , które wnioski złożyły w okresie vacatio legis". Tu się zgadzam z Panem, lepiej byłoby gdyby nie operowano przedziałem czasowym, bo to znowu krzywdzi niektórych emerytów.
1. Wszyscy nabyliśmy prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011r./wszyscy , sprzed , po i Ci z vacatio legis/
2. Wszyscy, którzy złożyli wnioski w okresie 2009-2010/ w jednym czasie:
a/ jedni ,ustalali prawo do emerytury i jej wypłatę
b/ drudzy realizowali swoje wcześniej nabyte prawo do emerytury w postaci wypłaty zawieszonego świadczenia.
podlegają pod ustawę senacką.
Brakuje mi miejsca w tym okresie dla osób, które składały wnioski w okresie vacatio legis.styczeń -wrzesień 2011
Wg mnie zapis w projekcie rządowym dot. zakresu podmiotowego ustawy jest szerszy i mieści w sobie też vacatio legis. Pozdrawiam Wiga
Daniela 4 października 2013 10:01
Też tak jak Ty rozumiem ten senacki projekt ustawy. Nie podoba mi się jednak, że podano ten przedział czasowy, który zamyka drogę emerytom z vacatio legis, ale obejmuje również tych "sprzed", bo mowa jest o realizacji prawa do emerytury w tym przedziale czasowym, pominięto słowo "nabyli" prawo do emerytury, a zostawiono tylko " zrealizowali" - a to słowo "nabyli" było przecież źródłem nadinterpretacji i podziału emerytów na tych "sprzed" i "po" przez sądy.
Jednak bardziej mi odpowiada projekt rządowy, który nie zawiera tego źle kojarzonego przez nas przedziału czasowego, a zawiera zapis, że zwrot należy się wszystkim, którym zawieszono wypłatę 1 października 2011r. z wiadomych powodów. Ten zapis objąłby także osoby z vacatio legis, a o to należałoby zabiegać. Dlatego proponowałam wysyłać pisma do posłów, aby poparto w sejmie projekt rządowy już nie upieram się, aby wypłata nastąpiła z urzędu, bo to ma bardzo małe szanse. Właśnie dzisiaj otrzymałam odpowiedź e-mailową na zgłoszoną przeze mnie opinię na w/w temat w dniu 23 września, oto fragment: " Departament pragnie poinformować, że komentowany przez Panią projekt został w dniu 22 września 2013r. przyjęty przez Komitet Rady Ministrów i rekomendowany Radzie Ministrów. Po przyjęciu przez Radę Ministrów projekt zostanie przekazany do Sejmu, który ZDECYDUJE O OSTATECZNYM KSZTAŁCIE i dacie wejścia w życie." Specjalnie dużymi literami zaznaczyłam fragment świadczący o dużej roli Sejmu w tej sprawie, dlatego, moim zdaniem, zasadne byłoby pisanie pism do posłów, aby w ustawie nie było tego zapisu o tym przedziale czasowym (od 8.01.2009 do 31.12.2010). W poprzednim poście podawałam nawet nazwiska posłów z różnych opcji, którzy uczestniczą w sejmowych komisjach ustawodawczych.
Krzysztof 4 października 2013 10:09
Wiga i Daniela!
Ale polscy prawnicy rozumieją to inaczej niż Wy.Nabyli (obojętnie kiedy przed 1 stycznia 2011) i zrealizowali czyli złożyli po raz pierwszy wniosek o emeryturę połączony z jej wypłatą w ww okresie. Przykre ale takie są realia
Wiga 4 października 2013 10:36
Droga Danielo, zgadzam się z Tobą, że nie ujęcie zwrotu/nabyli prawo do emerytury/ jest bardzo ważne bo poszerza krąg podmiotowy chociaż sądy /moim zdaniem ze względu na art.45/ nie powinny tego robić. Zgadzam się również z tym, że projekt rządowy obejmuje nas wszystkich zawieszonych. Miejmy nadzieję, że skonstruują w Sejmie po poprawkach jedną dobrą ustawę, która nie ominie nikogo.Co do pisania do naszych posłów, Nie wiem czy to odniesie pozytywny skutek. Pozdrawiam Cię serdecznie
Wiga 4 października 2013 10:38
Panie Krzysztofie , miejmy nadzieję, że zrozumieją. Oby tak było. Pozdrawiam Wiga
uLA05 4 października 2013 10:41
W pełni popieram Twój wywód odnośnie senackiej propozycji zapisu ustawy. Otóż jednoznacznie z niego wynika, że wszyscy którzy po raz pierwszy mieli kontakt z ZUS przed 8 stycznia 2009r. i którzy w znaczącej mierze mają negatywne wyroki sądowe mogą tylko marzyć o zwrocie zawieszonych emerytur.
Mimo, że zgłaszaliśmy - zrobiłam to zresztą osobiście- na blogu konieczność usunięcia zapisu czasowego z proponowanego art. 28a to mimo to uwagi zlekceważono i zafundowano nam kolejnego "bubla" i przykre, ale zrobił to senat.
Możemy więc, po raz kolejny, prowadzić na blogu dyskusje wskazując na tematy już przedyskutowane i do niczego, w mojej ocenie, nie prowadzące.
Biegu rozpoczętej procedury nie jesteśmy w stanie, na tym etapie, zmienić chociaż są takie marzenia.
Jeżeli więc rząd nie wprowadzi swojego projektu z naniesionymi poprawkami to możemy tylko stwierdzić
"ALE NAM NASZE PAŃSTWO ZAFUNDOWANO".
Wiga 4 października 2013 10:43
Do Danieli ! Przepraszam ale jak się spieszy to się diabeł cieszy. Chodziło mi o to że sądy zawężały krąg uprawnionych do odzyskania zaległych chociaż obowiązuje art.45. Przepraszam Wiga
Wiga 4 października 2013 10:57
Ulu05,
Zapis art.28a został wzięty z propozycji Prezesa SN . który w swojej opinii do projektu uzasadniał, że zawieszone emerytury powinny być wypłacone wszystkim zawieszonym na podstawie niekonstytucyjnego przepisu bez żadnych podziałów bo takich nie ma..Czyżby Prezes SN chciał namieszać. Coś mi sie nie chce wierzyć Nie byłoby to zgodne z uwagami jakie wniósł do projektu ustawy senackiej. Pozdrawiam Wiga.
Ula05 4 października 2013 11:26
Tak wiem i masz rację, że zapis ten jest wzięty z propozycji prezesa SN. Tylko, że zgodnie z tą propozycją nie zostali uwzględnieni Ci, którzy swoje prawo realizowali również po 1 stycznia 2011r.
ZUS przecież wydawał im decyzje bez konieczności rozwiązania stosunku pracy i dokonywał wypłat. Takie przypadki były nam znane i dlatego wnosiliśmy o usunięcie z zapisu art. 28a tegoż przedziału czasowego.
Pominąwszy sam zapis ważniejsze w ustawie senackiej jest to, że brak jest odniesienia do prawomocnych , oddalających pozwy, wyroków sądowych.
Jeżeli w ustawie taki zapis się nie znajdzie to możemy, ale nie musimy, spodziewać się niestety czarnych scenariuszy.
Myślę, że w zaistniałej sytuacji, korzystniejsze byłoby wprowadzenie ustawy rządowej z zaproponowanymi poprawkami.
Wiga 4 października 2013 12:03
Zgadzam się z Tobą co do vacatio legis o którym wspominałam wyżej. Myślę Ulu, że zapis obejmuje nas wszystkich i tych sądowych i tych, którzy nie składali odwołań. Gdyby tak nie było to nie byłoby sensu ustanawiać takiej ustawy, ponieważ dalej byliby pokrzywdzeni a Senatorowie chcą to krzywdę naprawić. Dla mnie osobiście też ustawa rządowa jest korzystniejsza Pozdrawiam Cie serdecznie Wiga
Ula05 4 października 2013 13:57
Bardzo dobrze, że są wśród nas osoby o różnym spojrzeniu na sprawę. Naprawdę chciałabym by wszyscy otrzymali to czego ich pozbawiono.
Czy chcesz mi przez to powiedzieć, że sentencja wyroku TK nie miała do Ciebie lub do mnie zastosowania?
Przecież prawo do emerytury nabyłas przed 1 stycznia 2011r. a wstrzymano Ci jej wypłatę na mocy art. 28 uznanego przez TK za niekonstytucyjny - no i co?
Ponieważ dla mnie to było, jest i na zawsze pozostanie jednoznaczne więc kolejne zapisy szanownych Pań redaktorek uważam za zamierzone wywołanie kolejnej burzy zmęczonych próbami emerytów,, na którą naprawdę nie zasługują.
Ulaa05
Wiga 4 października 2013 14:30
Ulu 05 miała zastosowanie i tego zdania nie zmienię /zawsze tak twierdziłam /ponieważ jak piszesz prawo do emerytury nabyliśmy przed 1 stycznia 2011r., realizowaliśmy je również bez obowiązku rozwiązania stosunku pracy bo na to pozwoliły nam obowiązujące wówczas przepisy w okresie 2009-2010 /o jakie chodzi to się domyślasz/oraz vacatio legis.Jednak mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni. Pozdrawiam Cię Wiga .
Anonimowy 4 października 2013 19:06
Panie Krzysztofie w tych spawach jestem pesymistką i czarno to widzę dla tych "sprzed".
Pozdrawiam. Iga
Baszka 4 października 2013 08:20
ZUS powinien oddać z urzędu, tak jak zawiesił! Tyle, że zawiesił natychmiast, bez żadnych dodatkowych konsultacji, narad, i innych atrakcji. A oddaje już dwa lata, więc koszty odsetek rosną. Praca sądów też przecież kosztuje, posiedzenia komisji senackich, sejmowych, biura legislacyjnego itd.,itp., też obciąża podatników. Kiedy winni zapłacą ze swoich kieszeni za to kosztowne demonstrowanie: "ja tu rządzę, mogę wszystko!" Lada dzień zacznie się wysyp spraw w Strasburgu... Chyba, że teraz senat jest be, żeby rząd mógł być bardziej cacy, przecież referendum w Warszawie, niedługo wybory, nikt nie obieca tyle... E, szkoda słów!
Drogie Panie Danielo, Wigo, Ula 05 co Wy na to? odezwijcie się w Was nadzieja. Pozdrawiam Anna
Daniela 4 października 2013 10:09
zobacz mój wpis wyżej - godz 10:01
Wiga 4 października 2013 08:28
W projekcie senackim:
emerytury i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r. i które zostało zawieszone z dniem 1 października 2011 r. na podstawie art. 28w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentachz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227, z późn.zm.1)), może do dnia 31 grudnia 2014 r. złożyć wniosek o wypłatę świadczeń za okres,w czasie którego prawo do emerytury było zawieszone."
"Art. 2. Emerytura, o której mowa w art. 1, zwana dalej „zawieszoną emeryturą"przysługuje emerytowi, który spełnia łącznie następujące warunki:
Prawdą jest/jak pisze Gazeta Prawna/, że oba te zapisy różnią się w sposób znaczący ,było to już zauważone wcześniej na blogu, dlatego jeszcze przed posiedzeniem senatu zwracano się z prośbą o interwencję w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że z dwóch projektów powstanie jeden, który obejmie swoim zakresem podmiotowym wszystkich emerytów, którym najpierw pozwolono pracować i jednocześnie pobierać emeryturę a za " moment " zawiesić na podstawie przepisów , które okazały się niezgodne z Konstytucją jak orzekł TK.. Pozdrawiam Wiga
Wiga 4 października 2013 11:12
"Miejmy nadzieję, że z dwóch projektów powstanie jeden, który obejmie swoim zakresem podmiotowym wszystkich emerytów, którym najpierw pozwolono pracować i jednocześnie pobierać emeryturę a za " moment " zawiesić na podstawie przepisów , które okazały się niezgodne z Konstytucją jak orzekł TK.. Pozdrawiam Wiga " Miałam na myśli tych z vacatio legis, których wg mnie obejmuje projekt rządowy.Wiga
Krzysztof 4 października 2013 08:34
Dla niedowiarków, że projekt Senatu jest do niczego, przytaczam słowa jednego z dwóch wyżej wymienionych prawników: " o ile ograniczenie grupy beneficjentów wyroku TK wynikało z językowej interpretacji uzasadnienia do tego wyroku, o tyle projekt Senatu jest dalej idący, ogranicza on dokładnie osoby które mogą się ubiegać o zwrot emerytury tylko do tych którzy po raz pierwszy złożyli wniosek o wypłatę po dacie 8 stycznia. Tu wykładnia językowa jest zupełnie jasna:
"Art. 28a. 1. Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011 r. nabył prawo do
emerytury i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia...." -zapis dotyczy tylko osób z tego okresu, łącznik "i" to przesądza"
Wiga 4 października 2013 09:04
Panie Krzysztofie jest jedno ale:
gdyby było w zapisie senackim :
„Art. 28a. 1. Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011 r. nabył prawo do emerytury / BEZ KONIECZNOŚCI ROZWIĄZANIA STOSUNKU PRACY / i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r. i które zostało zawieszone z dniem 1 października 2011 .../ to byłby to krąg ograniczony do okresu 2009-2010 ale tego zwrotu nie ma i dlatego wg mnie dotyczy wszystkich zawieszonych tych sprzed i po Pozdrawiam Wiga.
Pani Wigo, to jest tylko Pani interpretacja, (zresztą słuszna) ale jak już wiemy z własnego doświadczenia, i jak wynika z interpretacji wspaniałych "prawników" na pewno oni będą mieli rację. Świadczą już o tym artykuły które zaczynają się pojawiać w prasie. I znowu Pan Krzysztof miał rację, choć niektórzy bardzo by tego nie chcieli i bardzo go za to czarnowidztwo ganili. Ale prawda jet czasem bardzo okrutna. Pozostaje nam walczyć dalej.
Wiga 4 października 2013 09:59
Odniosłam się tak do wypowiedzi Pana Krzysztofa w ten sposób ponieważ niektóre sądy odmawiając emerytom wypłaty zaległej emerytury opierały się na zapisie " nabył prawo do emerytury bez konieczności rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą itd.." uwzględniały tylko okres 2009-2010 nabycia prawa do emerytury i jego realizacji.Tego zwrotu nie ma teraz w projekcie senackim i to jest plus dla nas. Jednak nadal uważam, że wszystkie wyroki sądowe dzielące nas na sprzed i po nie powinny mieć miejsca dlatego, iż ustawodawca zniósł ryzyko emerytalne również wobec osób, które swoje prawo do emerytury nabyły przed 2009r.. Świadczy o tm art. 45 o którym wiele razy pisałam na blogu. Wg sentencji wyroku TK my też nabyliśmy prawo do emerytury /jej wypłaty/bez konieczności rozwiązania stosunku pracy bo ryzyko stojące nam na drodze zostało usunięte przez przepisy ustawy o emeryturach kapitałowych.Pana Krzysztofa szanuję i cenię za jego wypowiedzi . Pozdrawiam Wiga
Daniela 4 października 2013 10:16
Wigo, przeczytaj moją wypowiedź wyżej z 10:01
Czyżby Senat "podkopał" swój pierwotny sukces tym projektem?
pogląd Wigi za zakres projektowanej ustawy jest prawidłowy
Ula05 4 października 2013 11:09
Nie masz racji, że wykładnia językowa zapisu art. 28a ustawy
" Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011r. nabył prawo do emerytury i zrealizował je w okresie od 8 stycznia 2009r. do 31 grudnia 2011r."
odnosi się tylko do osób z tego przedziału. Zapis ten jest rodzajem zdania współrzędnie złożonego łącznego i nie może być tak interpretowany.
Łącznik "i" wskazuje właśnie że są to dwie niezależne czynności występujące w tym samym czasie i przestrzeni.
Wpis czasowy jest natomiast "dobrą pożywką" dla sądów wydających dotychczasowe wyroki i zarazem je potwierdzający.
Ulu 05 to co z Twoim wpisem z 10:41
Ula05 4 października 2013 11:29
Znany anonimowy z 11:15
Proszę "nie łap mnie na wędkę" i podpisuj się. Jeżeli chcesz mnie uczyć logiki to studia skończyłam bardzo dawno i logikę też.
Nie rozumiesz wykładni językowej a to wyjaśniła Ula05.
Anonimowy 4 października 2013 11:53
Zob. też wpisy z 11:23 i 11:42. ;)
Krzysztof 4 października 2013 13:18
Ula05/
Oczywiście masz rację i tak się powinno to czytać jako zdanie współrzędnie złożone, ale "prawnicy" czytają to inaczej, dla nich oba warunki muszą być spełnione równocześnie, a dla nich "realizacja" to wniosek o potwierdzenie nabycia prawa i wypłatę świadczenia złożony po 8 stycznia.
Anonimowy 4 października 2013 13:49
Prawo do emerytury nabyłam w 2007 r. i realizowałam od marca 2009 r.- według myślenia , niektórych nie mam prawa do zaległych.
Moim zdaniem według ustawy senackiej spełniam warunki gdyż
1. nabyłam prawo do emerytury przed 2011 r ( rok 2007 jest rokiem przed 2011 -inaczej nie może być)
2.Realizować prawo do emerytury od marca 2009 r. - czyli mieszczę eis w przedziale czasowym.).
Może mi ktoś powie jakie jest "ale"
Ula05 4 października 2013 14:11
Prawnicy powinni używać pojęcia koniunkcji, na którą zwrócił uwagę anonim z 11:23 a wówczas istotne jest żeby połączone zdania(w naszym przypadku dwa) były prawdziwe. Nie jest istotna różnica czasowa obu zdań..
W przypadku tego zapisu art. 28a ustawy koniunkcja jest prawdziwa ponieważ oba połączone zdania są prawdziwą..
Czy tak to uznają sędziowie? Uznaja tak jak zechcą i taka jest właściwie prawda.
Drogi Anonimie k "ale" będzie dobrą pożywką dla Sądów. My blogowicze bierzemy to na logikę, prawnicy już nie.
Pozdrawiam .Iga
Anonimowy 4 października 2013 08:47
tych emerytów z przed napewno jest mniej i można ich "oblać",poprostu brak słów
Anonimowy 4 października 2013 08:57
Nic z tego nie rozumiem I To w końcu chcieli pomóc czy zaszkodzić? Po tylu zachodach , pismach do senatu stworzyli kolejny bubel. Ludzie ! ja już nie chcę mieszkać w tym kraju ! Czy nas reprezentują idioci ? Znowu nas dzielą i będą nas
poniewierać po sądach i triumfować. Zróbmy coś bo to przechodzi wszelkie granice!
Anonimowy 4 października 2013 09:03
kto konkretnie zaproponował tą poprawkę,przecież to jest taka durnota że aż głowa boli, jedno zdanie zaprzecza drugiemu,poprostu nić nie zmnienili utwierdzili tylko śądy w swojej "nieomylności"
Została przyjęta pierwsza z dwóch wersji poprawki zaproponowanych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Obie wersje zostały przedstawione w intencji objęcia ustawą wszystkich "zawieszonych".
Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać pismo Prezesa SN do Komisji Ustawodawczej Senatu:
Anonimowy 4 października 2013 11:16
Patrz wyżej zapis Wigi z 10:57
Anonimowy 4 października 2013 09:00
A ja czytam literalnie ...
Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011 r nabył prawo do emerytury - gdzie tu jest napisane , że w okresie od 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r.? Jak przed 1 stycznia 2011 r. to chyba też i przed 8 stycznia 2009 r?
Cezura czasowa: 8 stycznia 2009 r - 31 grudnia 2010 r dotyczy tylko faktu zrealizowania tego prawa.
Ty tak rozumujesz jak większość nas ale nie oni
Wiga 4 października 2013 09:11
Zgadzam się, wszyscy nabyliśmy przed 2011. i wszyscy realizowaliśmy je w tym samym okresie. nie ma podziału na tych po i sprzed. Nie widzę haczyka. Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 4 października 2013 09:46
To skąd ten artykuł w Gazecie Prawnej - gdyby było to takie oczywiste na pewno nie byłoby już dyskusji na ten temat na blogu, tylko wszyscy spokojnie oczekiwaliby na ustawę. Ale pamiętam co się działo po ogłoszeniu wyroku TK niby wszystko było jasne, ale interpretacja prawników między innymi Pani Wiktorowskiej doprowadziła do podziału na "sprzed" i "po".
Anonimowy 4 października 2013 09:52
Ciekawe jak będzie wyglądało procedowanie tych projektów, już się boję! Też się zgadzam z Panią Wigą.
Daniela 4 października 2013 10:20
Napisałam wyżej, ale powtórzę:
Daniela4 października 2013 10:01
Wiga 4 października 2013 11:00
Danielo, odezwałam sie do Ciebie wyżej ,pa wiga
Anonimowy 4 października 2013 11:23
Powtórzę jeszcze raz i rozszerzę mój komentarz (wyżej):
W senackim projekcie ustawy została przyjęta pierwsza z dwóch wersji poprawki zaproponowanych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Obie wersje zostały przedstawione w intencji objęcia ustawą wszystkich "zawieszonych".
Mamy tu dwa warunki:
1/ nabycie prawa do emerytury przed 1 stycznia 2011
2/ zrealizowanie tego prawa w okresie: 08.01.2009 - 31.12.2010.
Koniunkcja rzeczywiście jest, ale obejmuje dwa oddzielne warunki dotyczące dwóch okresów: szerokiego okresu nabycia prawa do emerytury (przed 01.01.2011) oraz węższego okresu realizacji tego prawa, czyli pobierania emerytury bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy [...] (08.01.2009 - 31.12.2010).
Ostatni artykuł p. Wiktorowskiej uważam za nierzetelny i zawierający błędną interpretację jednoznacznych, wyrażonych na piśmie intencji zarówno Pierwszego Prezesa SN, jak i Senatu RP.
Podobnie myślę o opiniach prawników przytoczonych przez p. Krzysztofa. Oni najwyraźniej (błędnie) utożsamili powyżej podaną koniunkcję z koniunkcją: nabył i zrealizował w okresie: 08.01.2009 - 31.12.2010.
Anonimowy 4 października 2013 11:42
wobec publikacji w GP artykułu p. Wiktorowskiej, zawierającego taką a nie inną interpretację senackiego projektu ustawy (także w moim przekonaniu błędną i niezgodną z intencjami Senatu i pośrednio - I Prezesa SN) proponuję zwrócenie się do Panów Senatorów Ziętarskiego i Skurkiewicza oraz do Marszałka Senatu, Bogdana Borusewicza z apelem o wydanie oświadczenia, dotyczącego znaczenia, jakie nadano treści przyjętego i skierowanego do Sejmu projektu ustawy "rekompensacyjnej". Takie oświadczenie pozwoliłoby rozwiać wątpliwości wywołane przytoczoną publikacją GP.
Przepraszając za - być może nieuprawnione - "wtrącanie się" w merytoryczną treść Państwa dyskusji, pozdrawiam,
Wiga 4 października 2013 12:09
Kibicu jak zawsze jesteś na posterunku. Bardzo dobra rada. Dziękujemy. Wiga
Wiga 4 października 2013 12:17
Anonimowy z 11:23 zgadzam się z Tobą co do oceny interpretacji dokonanej przez Panią Wiktorowską w ostatnim artykule jeżeli chodzi o intencje Senatu i zapisu zaproponowanego przez Prezesa SN w swojej opinii do projektu ustawy.. Jest błędna i nierzetelna. Ma się wrażenie , że robi to celowo. Pozdrawiam , myślę że rozszyfrowanego przeze mnie anonima Wiga.
Krzysztof 4 października 2013 12:44
Popieram Twój apel, ale, niestety znam realia, miałem przyjemność dwukrotnie osobiście rozmawiać z marszałkiem Karczewskim, próbowałem to tłumaczyć już w lutym. Ale senatorowie niewiele się na tym znają i wszystko co do nich napiszemy trafi do biura prawnego Senatu, a właśnie tam pracują tacy sami prawnicy jak ci dwaj moi znajomi, jak też prawnicy na opinii których oparła się red. Wiktorowska pisząc dzisiejszy artykuł. Bardzo dobrze że to napisała, Projekt senacki nadaje się do kosza. Wprawdzie zawiera to co napisał prezes SN, ale ci ww. prawnicy rozumieją to inaczej od niego, po za tym ten projekt zabiera moim zdaniem zwrot zarówno tym "sprzed" jak i tym z vacatio legis. Mam nadzieję że w Sejmie pójdzie do kosza, bo góra urodziła mysz i to co zrobił Senat sankcjonuje dotychczasowe wyroki sądów. Powtarzam sędziowie i inni prawnicy którzy się wypowiadają rozumieją to inaczej niż prezes SN, dla nich wyrok TK jest tylko dla tych co po raz pierwszy wystąpili do ZUS po 8 stycznia. Nie mam siły już dalej o tym po raz kolejny pisać a próba przekonania "prawników" i sędziów, że się mylą to próba kopania się z koniem
Wiga 4 października 2013 12:56
Szanowni blogowicze !Nasunęły mi się wątpliwości.. Zdanie w artykule:
"Wstrzymane świadczenia będą mogły dostać wyłącznie osoby, które nabyły prawo do nich w okresie od 8 stycznia 2009 do końca grudnia 2010 roku. " Zależy co Pani Wiktorowska ma na myśli pod pojęciem wstrzymane świadczenia itd. Zauważyliście Państwo, że interpretacji dot. nabycia prawa do emerytury było tyle ile osób się wypowiadało na ten temat, dlatego ważna jest rada Kibica co do rozwiązania naszych wątpliwości i ostudzenia emocji. Pozdrawiam wszystkich Wiga.
Czy" nabyli prawo do świadczeń" jest tożsame z "nabyli prawo do emerytury" wg pani Wiktorowskiej?
Ula05 4 października 2013 13:38
Użyłeś pięknego terminu z logiki; koniunkcja.
Ja określiłam to, w swoim wpisie powyzej, w odniesieniu do składni zdania.
W rozważaniu logicznym zakres czasowy jest bez znaczenia.
W koniunkcji nie jest istotne czy występujące niezależne zdania mają taki sam przedział czasowy.
W koniunkcji zdanie złozone z dwóch (lub wiecej) zdań połączonych spójnikiem "i" jest prawdziwe wtedy ( i tylko wtedy) gdy każde ze zdań składowych jest prawdziwe.
W przywołanym zapisie w art. 28a ustawy oba zdania są więc prawdziwe. Jak natomiast zostaną potraktowane zakresy ich trwania? - NIE WIADOMO.
Jeżeli jednak w ustawie nie znajdzie się stricte zapis, o prawie do zwrotu zawieszonej emerytury, w odniesieniu do emerytów posiadających negatywne wyroki sądowe to rezultaty mogą być bardzo nieciekawe.
Nie zgadzam się z Twoja oceną, że zaproponowany przez Pierwszego Prezesa SN zapis w art. 28a dotyczy wszystkich zawieszonych.
Przykładem na to stwierdzenie, a przewijącym się nam na blogu, jest sytuacja naszego kolegi Xenefonta. Myślę, że takich osób jest więcej.
Szanowna Pani Ulo,
moim zdaniem I Prezes SN oraz senatorowie Komisji Ustawodawczej mieli intencje wypłaty zawieszonych świadczeń wszystkim, ale najzwyczajniej "przeoczyli" tych, którym ZUS wydał decyzje o wypłacie świadczenia w okresie vacatio legis. Myślę, że nie zdawali sobie sprawy, że takie sytuacje miały miejsce i że takie osoby zostały po wyroku TK potraktowane przez ZUS jako "pełnoprawni zawieszeni" (wznowiono im świadczenie). Proszę zwrócić uwagę, że blogowicze także uświadomili sobie "casus Xenefonta" dopiero po zakończeniu konsultacji społecznych projektu w Senacie. Podczas drugiego czytania była jeszcze możliwość dokonania stosownej poprawki, z jakiegoś powodu jednak tego nie zrobiono. (?)
Moje zasadnicze wątpliwości dotyczące projektu senackiego są innej natury. Niepokoi mnie uwaga do tego projektu zgłoszona przez MPiPS, wskazująca nie tylko na jego niekompletność, ale przede wszystkim na niedopuszczalność projektu ze względu na naruszenie zasad techniki prawodawcze: senacki projekt ustawy stanowi nowelizację ustawy zmieniającej (nowelizującej) inną ustawę. Nie mam podstaw wątpić w rzetelność tego zarzutu, natomiast senatorowie kompletnie się do niego nie odnieśli.
Zob. strona 3 poniżej opinii:
http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/konsultacje/408/408_3.pdf
Ponownie przepraszając za wtrącanie się do meritum dyskusji, pozdrawiam - kibic
Anonimowy 4 października 2013 14:59
Do Uli05,
oczywiście, w logice formalnej koniunkcja jest prawdziwa, gdy oba zdania składowe są prawdziwe. W przypadku każdego "zawieszonego" koniunkcja stanie się prawdziwa, gdy jego "sytuacja ubezpieczeniowa" będzie się mieściła w przedziałach czasowych określonych w każdym ze zdań, a więc, gdy oba te zdania będą prawdziwe.
Czy możemy teraz uznać, że się zgadzamy?
Ula05 4 października 2013 15:04
Miło dyskutuje się z osobami posiadającymi wiedzę merytoryczną a ponadto będącymi ludźmi o wysokiej kulturze słowa.
Twoje uwagi i spostrzeżenia są zawsze "na wagę złota" - więc nie przepraszaj. Bądź zawsze, tak jak dotychczas, "gdy pali się ogień buchającym płomieniem".
Czasami trudno nam upominać się o swoje ze spokojem, tym bardziej, że ciągle nie widać pozytywnego zakończenia.
pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i proszę pozostań i trzymaj, jak dotychczas, rękę na pulsie
Anonimowy 4 października 2013 22:15
Panie Krzysztofie z pełnym szacunkiem dla Pana, ale Pan widzi tylko złe strony. Może są też plusy w naszej sprawie?
Pani Ula, Wiga, Daniela i kibic nie widzą tak czarno jak Pan
To jak to wreszcie jest.!
Wniosek o emeryturę złożyłem 20 grudnia 2008r. Decyzję z ZUS o emeryturze wcześniejszej otrzymałem 19 stycznia 2009r. ZUS emeryturę zaczął mi wypłacać od marca 2009. To zgodnie z projektem ustawy Senatu otrzymam wyrównanie czy nie,czy jestem sprzed, czy po.
Anonimowy 4 października 2013 09:38
Decyzja napewno jest z 19.01.2009 , ale napewno emerytura jest od XII 2008. Proszę dokładnie przeczytać środek decyzji. Na wniosek Pani/pana z dnia 20.12.2008 przyznaje emeryturę od dnia.....
Anonimowy 4 października 2013 14:13
na pewno jesteś "sprzed", bo liczy się miesiąc złożenia wniosku, a nie miesiąc, w którym wydano decyzję
Wigo. Też tak czytam. Sformułowanie ---- przed 1 stycznia 2011 jest zbiorem otwartym z lewej strony. Proponuję narysować sobie - jak to robią dzieci w szkole podstawowej na lekcjach historii - oś czasu - i wtedy wszystko jest jasne.
Krzysztofie - zmień prawników. H2
prawnik Łukasz 4 października 2013 09:20
Znowu się ten pseudo-prawnik Krzysztof uaktywnił? niezłą z niego bekę będziemy mieli w kancelarii z kolegami. Make my day!
H2, powiem Ci,że mi też kazano zmienić prawnika po wyroku TK.
Jak dobrze,że nie posłuchałam.
Zapewniam Cię,że wiem o czym piszę.
Znowu się ten pseudo prawnik Łukasz uaktywnił razem ze swoimi kolegami z kancelarii. Żebyście Panowie tylko nie popękali ze śmiechu. Bo tu jest nad czym zapłakać. A w szczególności nad naszymi prawnikami, których wiedza pozostawia wiele do życzenia - to oczywiście dotyczy Pana "prawniku Łukaszu". Pan potrafi tylko pękać ze śmiechu, a tak naprawdę ze strony Pana i Pana kancelarii nie było jeszcze żadnej mądrej i sensownej wypowiedzi czy też porady prawnej.
prawnik Łukasz 4 października 2013 10:13
ależ była była, już dawno mówiłem podzielając opinie, że musi powstać ustawa rekompensacyjna najlepiej rządowa - innej rady nie ma. No i powstanie. a nie mówiłem? Więc zamiast pisać farmazony jak Super ultra Krzysiu radzi wyluzujcie, niedługo wszyscy dostaną pieniążki. Niech Pan Super ultra prawnik Krzysiu radzi nie sieje fermentu
Anonimowy 4 października 2013 16:47
Chwileczkę, chwileczkę, ale jedna wypowiedź nie czyni mistrza. Jeszcze Panu do tego bardzo bardzo daleko. Proszę trochę więcej pokory.
Baszka 4 października 2013 09:37
http://finanse.wp.pl/kat,,title,Piramida-finansowa-Tuska,wid,16020530,wiadomosc.html
http://finanse.wp.pl/kat,1033719,title,OFE-skarza-sie-na-polski-rzad-do-KE,wid,16042281,wiadomosc.html
GDZIE PROBLEM? CZYTELNE !
o co tu biega ? kto nabył prawo do emerytury przed 2011 roku a nie po 8 stycznia 2009 r a realizował je kiedy było to mozliwe po od 8 sycznia do wrzesnia 2910!!
Xenefont o/Olsztyn 4 października 2013 10:46
"...a realizował je kiedy było to mozliwe po od 8 sycznia do wrzesnia 2910!! " ??? Chyba masz na myśli wrzesień 2011 r kiedy to miał miejsce jeszcze okres tzw vacatio legis (styczeń-wrzesień`2011r). W okresie tym (maj`2011r.) znany już nam na blogu przypadek pracującego wówczas Xenefonta, któremu ZUS zawieszoną emeryturę w lipcu`2008 r. odwiesił w trakcie trwania stosunku pracy, właśnie w maju 2011r. bez konieczności zwolnienia się z pracy...I jak to się ma do zapisu w art. 28a ..." i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r." ??? Czy w tym temacie jest ktoś kto udzieli wyjaśnień osobom z tej grupy emerytów, którzy za zgodą ustawodawcy,bez zwalniania się z pracy otrzymali zawieszone świadczenia em. po złożeniu do ZUS wniosku w okresie 01 stycznia do 30 września`2011 r. i pracowali nadal? Pozdrawiam
nie kiwnąwszy palcem w tej sprawie ....bardzo serdecznie dziekuje wszystkim za ich trud !
Szanowni Państwo. Jestem na blogu po dłuzszej nieobecności. Przeczytałam projekt senacki celowo nie czytając wszystkich komentarzy żeby się czymś nie zasugerować. I rozumiem kontrowersyjny zapis tak: prawo do zwrotu zawieszonej emerytury mają wszyscy ci co nabyli do niej prawa przed 1 stycznia 2011 niezależnie od tego kiedy składali wnioski o jej naliczenie lub nie składali takiego wniosku wogóle. Natomiast wypłata zawieszonej nalezy się wszystkim tym którzy to prawo zrealizowali w okresie od 09.01.2009 - 31.12.2010 r. wystepując z wnioskiem o jej wypłatę. Według mnie ten przepis jest jasny. Nie jest wykluczone, ze ZUS może to interpretować inaczej tzn. tak jak do tej pory wyrok TK. Niestety jest jasne, że pominięto tych którzy złozyli wnioski w okresie 01.01.2011-30.09.2011 r. O tych ani słowa. Teraz przeczytam wszystkie komentarze. Pozdrawiam serdecznie.
Jak nie składali wniosku wcale to im się nic nie należy ; praw nabywa się na swój wniosek a nie z urzędu. Albo ja czegoś nie rozumie.
Anonimowy 4 października 2013 11:57
No właśnie - nie rozumiesz. Prawa do emerytury się ma jeżeli spełnia się warunek wieku i stażu ubezpieczeniowego. Czy składasz wniosek czy nie. Ale żeby to prawo zrealizować czyli BRAĆ PIENIĄDZE musisz złożyć wniosek!. Po 8.01.2009 r. jak wiadomo mozna było pracować. Wiadomo, ze byli tacy co PRAWA mięli ale nie złożyli wniosków o wypłatę więc emerytury nie pobierali i nie było im co zawieszać /patrz Pani Anna/ Natomiast nie powinno być daty 31.12.2010 r. , bo to eliminuje tych z vacatio legis a niesłusznie. Bo oni owszem wczesniej mieli emeryturę zawieszoną ale z innego powodu /przekroczony dochód/ i ustawa powinna ich uwzględnić. Powinni pobierać na bieżąco po 22.XI.2012 r. i dostać zwrot zawieszonych kiedy już zaczęli ją pobierać.
Anonimowy 4 października 2013 13:04
Tak zgadzam się nie powinno być daty 31.12.2010 r. tylko, jeżeli to możliwe to najlepiej data 21.11.2012r. do chwili ogłoszenia wyroku TK, wtedy już wszyscy by się załapali zawieszeni.....tak się bardzo prosi jak już poprawiać......
Anonimowy 4 października 2013 10:19
Wszyscy emeryci zaufali Senatorom ,wnosili swoje uwagi aby nie pojawiła się w ustawie senackiej data "8.01.2009 - 30.09.2011r. Senatorzy to zignorowali a przecież chodziło nam ,żeby w projekcie ustawy nie było podziału na tych "sprzed" i tych "po"
Senatorzy przecież znali Rządowy projekt ustawy więc dlaczego ,znowu dzielą emerytów skoro Rząd w swojej ustawie (po poprawkach) proponuje oddać zaległe wszystkim. W czyim interesie jest stworzenie nowego zamętu wokół wypłaty zawieszonych emerytur.
Nadzieja emerytów jest w tym aby ustawa senacka nie została przyjęta przez Sejm , a Posłowie w Sejmie przegłosowali ustawę Rządową .
Emeryci powinni zabiegać o Posłów aby poparli ustawę rządową ,która jest bardziej czytelna i korzystna dla wszystkich zawieszonych.
Juz raz zabiegali do senatorow.co z tego wyszło?okazało sie wczoraj.teraz to samo zrobia posłowie.według mnie ten projekt zostanie przegłosowany.dlaczego?bo rzad poniesie mniejsze koszty.
PS.pisac to mozna sobie do nieba.
Czytaj ze zrozumieniem - projekt ustawy senackiej wyrzucił słowo "nabyli" a zostawił tylko "zrealizowali" prawo do emerytury w wiadomym przedziale czasowym i wykluczył tym samym stosowane przez sądy podziały na tych "sprzed" i "po"
xyz - to jest fragment treści druku 408 S przyjętego przez Senat jako senacki projekt ustawy:
"Art. 1. W ustawie z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 257, poz. 1726, z 2011 r. Nr 291, poz. 1707 oraz z 2012 r. poz. 1285) po art. 28 dodaje się art. 28a w brzmieniu:
"Art. 28a. 1. Emeryt, który przed dniem 1 stycznia 2011 r. nabył prawo do emerytury i zrealizował je w okresie od dnia 8 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r. i które zostało zawieszone z dniem 1 października 2011 r. na podstawie art. 28 w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227, z późn. zm.1)), może do dnia 31 grudnia 2014 r. złożyć wniosek o wypłatę świadczeń za okres, w czasie którego prawo do emerytury było zawieszone.
Anonimowy 4 października 2013 18:14
XYZ ale bredzisz masz goraczke?zrozum,ze według senatorów dostaną ci z 2009-2010 i tak bedzie w projekcie rzadowym.przykro mi jak sie nie łapiesz.jak masz taki honor to sobie odpusc te pieniadze.chociaz chyba bedziesz musiał,,,,,z urzedu
Anonimowy 4 października 2013 10:33
Wydaje mi się ,że projekt senacki dotyczy wszystkich bo:
(….. zawieszone z dniem 1 października 2011 r. na podstawie art. 28 w związku z art. 103a ( art. 28 zabrał nam emeryturę , bo pracowało się ,- art. 103a obowiązywał do 2009 wtedy kiedy nie należała się emerytura Artykuł 103 a często był powoływany w sądach w związku z wyrokiem TK z 2006. Artykuł 103a pojawia się ponownie w 2011 roku
Przed 01 stycznia 2011r JEST. rok 2010,9,8,7, jest rok 2000,1990,1900;1410, czy to jest dla wszystkich jasne????? wszyscy ci z tych dat jak nabyli prawo do emerytury i ZREALIZOWALI tz zaczeli pobierac pieniadze od 08 stycznia 2009r tu jest problem,bo pobierali do 01 pazdziernika 20011r,dlaczego ?????? data 31 grudnia 2010r
Zaczęli pobierać emeryturę bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy i tu krąg jest konkretny!!!
bo osoby z okresu vacatio legis wiedziały,że świadczenia ich będą zawieszone jeżeli się nie zwolnią
Nie rozumiem dlaczego niby ustawa ma obejmować osoby z okresu vacatio legis.Przecież TK uznał za niekonstytucyjną ustawę dlatego, że naruszała zaufanie obywatela do państwa,a osoby z okresu vacatio legis zanim nabyły prawo do emerytury wiedziały już,że przepis pozwalający pobierać emeryturę bez obowiązku zwolnienia się z pracy zostaje uchylony.Więc jakie ich zaufanie zostało naruszone,a jeżeli ich to i wszystkich obywateli.
ZUS nie kwestionował i wypłacił im emeryturę bez konieczności rozwiązania stosunku pracy a potem zawiesił tak, jak innym - zostali oni objęci takimi samymi przepisami, więc im się też należy!
Anonimowy 4 października 2013 11:39
Po 31.12.2010 roku ZUS rozpoczął wypłacanie komuś emerytury bez obowiązku zwolnienia się z pracy,wtedy kiedy przepis już nie obowiązywał,a emeryturę wypłacano tylko tym którzy ją zrealizowani do 31.12.2010r?No nie wiedziałam,że ZUS jest taki głupi.
KK, obowiązywał okres vacatio legis! Czyli obowiązywała do 30 września stara ustawa, art.28 nowej ustawy obowiązywał dopiero od 1 października 2011r.
Dlatego, moim zdaniem, ustawą rekompensacyjną powinni być objęci wszyscy, którym zawieszono wypłatę 1.10.2011r. na podstawie tego niekonstytucyjnego przepisu.
Anonimowy 4 października 2013 13:13
Właśnie popieram wypowiedź z 10:44
Jeżeli ich to wszystkich obywateli zawieszonych przed wyrokiem TK
Anonimowy 4 października 2013 11:28
Jestem w takiej samej sytuacji jak Xenefont. Złożyłam wniosek na emeryturę w 2008r. Zawieszono mi ją bo dalej pracowałam. Po styczniu 2009r. dalej miałam ją zawieszoną ale z innego powodu, po prostu zarabiałam za dużo. Ale należałam przecież do tej samej grupy co Wy. W kwietniu 2011r. zaczęłam ją pobierać (skończyłam 60 lat i dochody nie miały znaczenia). Nie jestem osobą która nabyła prawo do emerytury po styczniu 2011r. bo zmieniły się przepisy i wtedy by mi jej nie wypłacano.
Wiga 4 października 2013 11:38
Zgadza się , nie jest pani osobą , która prawo do emerytury nabyła po styczniu 2011r. Nabyła Pani prawo do emerytury w 2008r. Jego realizacja natomiast nastąpiła w okresie vacatio legis, tego okresu ustawa senacka nie obejmuje. Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 4 października 2013 22:01
W 2009 i 2010 r. ktoś Pani źle doradził, bo emeryturę mogła Pani sama na swój wniosek pobierać na początku roku przez 2-4 m-ce i sama ją z uwagi na przekroczony roczny dochód zawiesić (zawsze było do wyboru rozliczanie w systemie m-cznym lub rocznym,np. odwiesza Pani w styczniu 2009 r., zarabiając po 10 tys. miesiecznie do np. kwietnia 2009 i sama zawiesza, gdyż roczny limit był np. 42 tys; moje koleżanki w pracy pobierały przez cały rok ale raz na 1 m-c w kwartale zawieszały, gdy dostawały premię; ja natomiast sama zawieszałam, gdy wyczuwałam magiczny próg dorabiania, np. w październiku, czy listopadzie danego roku;w 2011 r. roczny próg dorabiania wynosił ponad 50 tys.; mnie tak doradził starszy z wyglądu pracownik zus
Xenefont o/Olsztyn 4 października 2013 22:12
Witam Utracjuszkę,bratnią duszyczkę!!!Pozdrawiam...Nie jesteś anonimowa! Śmielej prosimy...Xenefont z całą "Sforą"!!!Pozdrawiam...
Anonimowy 5 października 2013 08:58
Do Pani z 11:28 : A kiedy złozyła Pani wniosek o wypłate emerytury ? Czy w 2009 r. składała Pani RP-7 i miała przeliczoną emeryturę ?
Czy po pozytywnym wyroku w SO, bez odsetek. Odsetki do rozpoznania ZUS. ZUS prawdopodobnie złoży apelację. Czy powinnam odwołać sie od wyroku w sprawie odsetek , czy czekać?. Minęło 5 dni odkąd odebrałam wyrok z uzasadnieniem, obawiam się żeby czegoś nie przegapić. Z góry dziekuje za odpowiedż.Wielkie wyrazy szacunku i tego co Pani robi dla wszystkich na tym blogu. Jeszcze raz WIELKIE DZIEKI.
Daniela 4 października 2013 12:03
Dziękuję za zaufanie, sama nie wiem co bym zrobiła, chyba trzeba czekać na ustawę. Mam nadzieję, że należne odsetki Pani otrzyma, tak jak wszyscy - ale może na ten temat wypowiedzą się osoby, które posiadają większą wiedzę na ten temat.
a tak z polskiego na nasze ,bo czym więcej czytam to tym mniej wiem .Czy w tym projekcie senackim jest jasno że dostaną wszyscy czy są jakieś kruczki że można interpretować dowolnie.
Anonimowy 4 października 2013 12:32
Lepszy jest projekt rządowy, bo obejmuje jeszcze tych z vacatio legis.
Projekt senacki obejmuje wszystkich pozostałych.
Anonimowy 4 października 2013 12:48
a tak jeszcze uściślając vacatio legis jaki to okres.
niezoriętowana
Anonimowy 4 października 2013 13:17
Ustawa weszła w życie XII 2010 /wstrzymanie emerytury/ Natomiast wypłacanie tej emerytury było do 30.IX. 2011
Z dniem 1.X.2011 zostało zawieszone wypłacanie. Okres od 31.XII .2010 do 1.X.2011 to okres Vacatio legis.
do 12:32
I to się zgadza. Z przyczyn wiadomo jakich projekt rządowy "musi" być lepszy.
Anonimowy 4 października 2013 15:27
Ustawa z dnia 16.12.2010r. weszła w życie po okresie vacatio legis, czyli dopiero od 1.10.2011r.
Anonimowy 4 października 2013 17:43
Ktoś pytał o termin Vacatio legis a nie o ustawę itd.
Anonim z 13:17 dokładnie to opisał.O co Ci chodzi.?Ja po przeczytaniu opinii z 13:27 wiem co to jest Vacatio legis natomiast po Twoim wpisie dalej bym nie wiedziała.
To Anonim z 15:27 ma rację, nie ma racji 13:17 nie ma racji!
vacatio legis to termin prawniczy oznaczający okres między publikacją aktu prawnego a jego wejściem w życie!
Ustawa więc weszła w życie 1 października 2011r.
vacatio legis znaczy bezczyność przepisu przez pewien okres
W dyskusji nad vacatio legis warto przypomnieć sobie dwa istotne artykuły przywoływanej ustawy z 16 grudnia 2010:
2) art. 1 pkt 1, 6, 12–15 i 17, art. 2–5, art. 7, art. 8, art. 10–12, art. 14–17, art. 19, art. 20 oraz art. 23, które wchodzą w życie po upływie 4 miesięcy od dnia ogłoszenia."
Anonimowy 4 października 2013 21:18
Z przykrością informuję, że po sprawdzeniu terminów związanych z ustawą z 16 grudnia 2010 stało się dla mnie jasne, że błędnie określano (określaliśmy) vacatio legis tej ustawy, w tym jej art. 28. Czas do 1 października 2011 (określony w art. 28) na podjęcie decyzji o ewentualnym kontynuowaniu zatrudnienia (bądź nie) nie może być formalnie traktowany jako vacatio legis ustawy. W art. 30 określono, które artykuły mają inne vacatio legis niż cała ustawa. Nie ma wśród nich art. 28.
Dla w/w ustawy vacatio legis wynosiło zaledwie jeden dzień (30.12.2010 - 01.01.2011):
Xenefont o/Olsztyn 4 października 2013 22:53
..."Dla w/w ustawy vacatio legis wynosiło zaledwie jeden dzień (30.12.2010 - 01.01.2011):..." ?!-- to przecież 2 doby!!!Pozdrawiam Kibica...
Szanowne Panie Ulo i Wigo,
bardzo dziękuję za późno-wieczorne komentarze. Z pewną nieśmiałością (ale zapewniam, że nie z przekory) pozostanę jednak na razie przy swoim "zdaniu odrębnym" na temat vacatio legis tej ustawy. ;)
Dobranoc, kibic
Wiga 5 października 2013 00:15
Kibicu , szanuję Twoje "zdanie odrębne" lecz moim skromnym zdaniem tym razem my mamy rację. Ustawodawca, w stosunku do osób pobierających emeryturę przed zmianą przepisów/wprowadzenie na nowo ar.103a/, zagwarantował odpowiednio długie vacatio legis, aby mieli możliwość dostosowania swojej sytuacji życiowej i zawodowej, do nowego stanu prawnego. Życzę dobrej nocy. Wiga
Anonimowy 4 października 2013 12:15
Anna z 11:38.
Dziękuję Wigo i Danielo za odzew. Rzeczywiście projekt senacki osób z vacatio legis nie dotyczy. Nie rozumiem jednak dlaczego mam po TK wypłacaną emeryturę? Jeśli ją wypłacają to znaczy, że należę do grupy której bezprawnie ją najpierw zawieszono (1.10.2011). Brak w projekcie senackim jakiejkolwiek logiki. Jestem jednak dobrej myśli.....
Anonimowy 4 października 2013 13:08
Do niezorientowanej.
Okres vacatio legis to okres od stycznia do końca września 2011r.
W styczniu wprowadzono zakaz łączenia pracy i emerytury. Dla tych jednak, którzy już pobierali emeryturę i pracowali, aby nie doznali szoku :-)))) przedłużono okres obowiązywania poprzednich przepisów.
Już nic nie wiem co do tych wypłat.
wcześniejsza 2008
wypłacona od 2009
wstrzymano od 1.10.2011
od 22.11.2012 wypłacona
pracuję nadal u tego samego pracodawcy
moje pytanie, czy obejmuje mnie projekt senacki
Anonimowy 4 października 2013 14:09
tak. Wiga
Szanowni Państwo. Chciałabym poddać pod dyskusję dwie sprawy. Jedna właściwie już jest dyskutowana. A mianowicie chodzi o osoby, które prawomocnie przegrały w sądach. Te osoby obawiają się, że nie dostaną zwotu emerytur - ale dlaczego?. Jeżeli wejdzie ustawa i będzie obowiązywało nowe prawo w tej kwestii, to składa się wniosek o wypłatę i się ją dostaje. Orzeczenia zapadały pod działaniem innego prawa. Przecież tak samo było przy odwołaniach osób, które trafiły do sądów przed wyrokiem TK. Sądy wydawały orzeczenia zgodnie z obowiązującym wtedy prawem, czyli ooddalały pozwy, chociaz niejeden sędzia był przekonany, że emeryt ma rację. Tak samo było z zawieszeniem emerytury. Przed 08.01.2009 r. wydawano decyzję o prawie do emerytury i ją zawieszano / zgodnie z prawem/ po 8.01.2009 r. odwieszano /też zgodnie z prawem- ale innym/. Druga sprawa to odsetki. W projekcie senackim nie ma daty granicznej "do". Czy do dnia wypłaty czy do dnia opublikowania ustawy. A to ma znaczenie- duże. Bo w pierwszym przypadku ZUS będzie się śpieszył, żeby nie generować dodatkowych kosztów i nie przekroczyć kwoty zapisanej w budżecie, w drugim przypadku będzie mu zależało na czasie mniej. Chociaż nie do końca, bo pieniądze zapisane w budżecie w jednym roku nie przechodzą na drugi. Trzeba je znowu planować. No ale będzie miał rok bez konsekwencji. Pani Danielo, Pani WIgo, Pani Ulu05 co myślicie?
To powinno posłużyć Ci min.za odpowiedź:
Sygn. akt II UK 369/12
Dnia 6 czerwca 2013 r
{…}Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Po wydaniu zaskarżonego wyroku nastąpiła zmiana stanu prawnego.
Orzeczeniem z dnia 13 listopada 2012 r., K 2/12 (Dz. U. z 2012 r., poz. 1285)
Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie
ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 103a
ustawy o emeryturach i rentach, w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do
osób, które nabyły prawo do emerytury przed dniem 1 stycznia 2011 r., bez
konieczności rozwiązania stosunku pracy, jest niezgodny z zasadą ochrony
zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2
W utrwalonej judykaturze przyjmuje się, że skutkiem uznania za
niekonstytucyjne wymienionych przepisów w określonym zakresie jest obowiązek
zapewnienia przez wszystkie sądy, które orzekły na podstawie niekonstytucyjnych
przepisów, stanu zgodnego z Konstytucją RP w zakresie wiążąco rozstrzygniętym
wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18
maja 2010 r., III UK 2/10, OSNP 2011, nr 21-22, poz. 278). Skoro uznane za
niezgodne z Konstytucją przepisy prawa naruszały ustawę zasadniczą już od dnia
ich wejścia w życie (ex tunc), nie mogą być legalną podstawą orzekania przez sądy
powszechne i przez Sąd Najwyższy. {…] . Nie podpisuję się bo też zwracasz się anonimowo.
No dobrze, ale czego to ma dowodzić. Że co, bo tak to "nie z gruszki, nie z pietruszki". Na etapie wyroków SN, orzeczeń sądów , ex tunc, ex nunc, byliśmy juz dawno, bardzo dawno temu. Teraz ma być ustawa, czyli nowe obowiazujące prawo. Czy zgodne z Konstytucją RP - do tego jeszcze daleko, bardzo daleko a do ewentualnego zajęcia się nią przez TK jeżeli byłaby niezgodna jeszcze dalej. Więc wpisu nie rozumiem. Ta ustawa nie załatwia jedynie sprawy osób z vacatio legis, a i to nie takie pewne. Zależy od podejścia i interpretacji zapisów. Ale jak wszystkim którym zawieszono to wszystkim.Nie wiem dlaczego zakładasz, że przepisy wprowadzone powstająca ustawą mają byc niekonstytucyjne?
Anonimowy 4 października 2013 16:38
Witam wszystkich emerytów, upzejmie proszę o wyjaśnienie kogoś z Bloga, dlaczego do tej pory w porządku obrad Sejmu w dn.9.10.br. nie ma naszej sprawy, są ale te, które były w śenacie po nas, czy Pan Senator nie zdążył?mary
Anonimowy 4 października 2013 16:50
Z całą pewnością żaden z projektów ustawy nie trafi pod obrady Sejmu podczas najbliższego posiedzenia (09-11.10.2013). Obowiązują pewne procedury, na których dopełnienia nie wystarczy najzwyczajniej czasu. Projekt rządowy nie stanął jeszcze nawet na Radzie Ministrów. Jest cień szansy, że wejdzie do porządku obrad RM w dniu 8 października, ale tylko cień. Na razie go w tym porządku obrad nie ma...
Anonimowy 4 października 2013 18:03
dzięki za odpowiedź mery
Jot 4 października 2013 18:39
Mary, projekty ustaw, których pierwsze czytanie odbędzie się podczas najbliższego posiedzenia Sejmu nie mogły być "w Senacie po nas", gdyż:
- nie nie ma wśród nich jakiegoś projektu senackiego (są 2 rządowe + 3 poselskie),
- wpłynęły do Sejmu: 30 IX (ustawa budżetowa), 9 IX, 26 VII, 10 VI, 12 IV.
Tylko po tych datach wpływu widać, że proces legislacyjny nie przebiega tak szybko, jak wyczekujący ustawy by oczekiwali.
Anonimowy 4 października 2013 18:44
Projekt senacki nie został nawet jeszcze "zarejestrowany" w Sejmie w postaci numerowanego druku sejmowego. Zobacz "druki sejmowe" na stronie internetowej Sejmu.
IRENA 4 października 2013 19:23
Na stronie sejmu "druki sejmowe" wprowadzono już trzy uchwały senatu z 03.10.2013. W naszej sprawie uchwały brak pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Anonimowy 4 października 2013 16:48
Do Pani Krystyny z Biłgoraja. Właśnie się dowiedziałam, że SA w Lublinie zasądza takim jak my emeryturę+odsetki. Nawet jak SO oddali żądanie emeryta w sprawie odsetek to SA w Lublinie zmienia w tej części wyrok i zasądza też odsetki. Zmienił orzekanie. Wcześniej odsetek nie zasądzał. Pozdrawiam Irena z B.
SA w Lublinie pierwszy przejrzał na oczy !!!
Które miasta też pójdą po rozum do głowy, a nie w zaparte?
Anonimowy 4 października 2013 21:30
Za jaki okres SA w Lublinie zasadza odsetki?
Od pierwszego dnia po okresie płatności w październiku 2011 r.
Pani Wiktorowska zawsze pisze po konsultacjach z prawnikami, dlatego warto oba projekty skonsultować z prawnikami czy uwzględniają to co powinny. W interpretacji przepisów przecinek odgrywa czasami ważną rolę. Też bym nie bagatelizowała aby potem interpretacja przepisów wykluczała część emerytów
Anonimowy 4 października 2013 17:26
Do 17:08 chyba anonimowy jeszcze mało doświadczyłaś/łeś . Popieram anonimowego z 16:52 w całej rozciągłości bo w naszych przepisach właśnie przecinek, "i" , "oraz" "lub" mają istotne znaczenie, które bezwzględnie wykorzystują ci którym zależy na tym aby kogoś wyeliminować z gry.
Prawda, już kiedyś coś było ze słynna literką "i "czasopisma
Było kłopotu co nie miara.
No to sprawa w Sądach Apelacyjnych ruszyła
No zobaczymy,moja koleżanka ma 16.X.2013 sprawę w SA Wrocław.
Jest "po" i SO odsetek nie zasądził.
Widzę,że kich zmienił/a płeć. Wcześniej wypowiadał/a się jako kobieta,teraz jako mężczyzna. Jedynie wulgarna mowa pozostała.
Anonimowy 4 października 2013 19:12
re: 18:38 podaj przykład - kich - zawsze występuje jako rodzaj męski
Anonimowy 4 października 2013 20:23
Najwidoczniej obojnactwo mu szkodzi -to chory człowieczyna.
Zazwyczaj tylko eskulap tu pomoże.Blog dla niego to substytut.
Jak długo się czeka na sprawę w SA w Lublinie po wygranej w SO?B
Co na to wszystko Pan Marian?
W internetowym wydaniu gazety prawnej artykuł pani Wiktorowskiej zniknął, co to może oznaczać?
Anonimowy 4 października 2013 19:53
Nie zniknął:
http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/736827,zawieszone-emerytury-projekt-senacki.html
czytając po raz drugi ten artykuł mam wrażenie, że Pani Wiktorowska pisze o pierwszym projekcie druk 408, be dokonanej poprawki z 18.09.2013 r. - czy aby na pewno był głosowany ten drugi 408 S, w naszym kraju bałagan jest możliwy !
Anonimowy 4 października 2013 20:40
Uspokajam, głosowany był projekt z druku 408 S
Poniżej fragment stenogramu z głosowania w dniu 3 października 2013:
"Wicemarszałek Jan Wyrowiński:
Punkt 8. porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (cd.) Powracamy do rozpatrywania punktu ósmego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw.
Przystąpienie do trzeciego czytania projektu. Przystępujemy do trzeciego czytania, które obejmuje jedynie głosowanie.
Przypominam, że komisje wnoszą o przyjęcie przez Senat jednolitego projektu ustawy, zawartego w druku nr 408S.
Komisje proponują ponadto, aby Senat upoważnił senatora Wojciecha Skurkiewicza do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem.
Głosowanie. Przystępujemy do głosowania nad przedstawionym przez komisje projektem ustawy oraz projektem uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.
Głosowało 86 senatorów – wszyscy za. (Głosowanie nr 51)
Podjęcie uchwały. Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat przyjął projekt ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy.
Jednocześnie informuję, że Senat upoważnił pana senatora Wojciech Skurkiewicza do prezentowania stanowiska Senatu w dalszych pracach nad tym projektem."
IRENA 4 października 2013 20:51
Wszystko na to wskazuje, że art w gazecie jest na bazie druku 408 , przy uchwale z 3.10.2013 jest zapis poprawiony ,spokojnie głosowany był druk 408 S. Pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Anonimowy 4 października 2013 22:14
Tak rozmawialem tak mialem telefony!! i poczte P red ma moj tel prywatny i inni tez !! Jestem pomiedzy mlotem a kowadlem ufam bezgranicznie P red i Krzysiowi dziwne Krzysio popiera P red,, ufam tez radomskim senatorom W.Skurkiewiczowi ,marszalkowi Karczewskiemu nie jestem prawnikiem ;ale nauczony doswiadczeniem rozumiem z wyroku TK wyciagneli wnioski i,,, DMUCHAJA NA ZIMNE chodzi o skladnie pisownie ,daty itp moze to powinno byc napisane inaczej ,,obuchem w leb,,, dla prawnikow ale czy tak ,mozna w Ustawie potocznymi slowami???? Jestem pewien ze wszyscy wymienieni sa z nami i za nami ;spory prawnicze zostawiam naszym fachowca moze wypowie sie P mec Gierojc ,ale musi przemyslec ,nie jest w goracej wodzie ,,kapany,,Jak Wy, troche spokoju ;przemyslen itp Kazdy przed rokiem wzial by zalegle w ciemno bez odsetek ja tak wzialem ale teraz nowa perspektywa bede wystepowal o odsetki bo wierze ze WSZYSCY WYGRAJA pomimo nie potrzebnej ,,klotni,,w rodzinie drugie z bloga,,, nie pisali zle pisza tez zle ??????Jeszcze Ustawa bedzie nie dla prawnikow, sadow znam prypadki emerytka w takiej samej sytuacji jak ja przegrala !!!!!sedzina ,sedzia nie dziwie sie ze Krzysztof domaga sie ,,,OBUCHA,,ale Ustawa trafi do Min Pracy i dyrektywy do ZUSu wyplacicic !!!!! i prosba nie atakujcie naszych Przyjaciol sen Pis SKURIEWICZA malo jeszcze zrobili??? macie biezace !!!! red Wiktorowskiej ,Krzysia z calym szacunkiem dla Nowych Danieli ,Wigi Uli Xsena , Kibica i innych , gdzie byliscie jak rozgywaly sie sprawy w TK nikt nie podpowiedzial naszemu mec Zbigniewowi CICHONIOWI by dodal jedno zdanie dotyczy wszystkich co pobierali,,,nie zrobilem tego ja Krzysztof inni,przechytrzyli nas!!!!!! pozdrawiam i chyle czola dla nowych walczacych ,nie zjadajajcie ,,wlasnych dzieci,,wierze ze WSPOLNIE wygramy WYGRACIE pozdr Marian Radom w zlej kondycji psychicznej
Panie Marianie popieram Pana wypowiedź.Niech w końcu blogowicze przejrzą trochę na oczy.Czy naprawdę nikt już nie pamięta kto rozpoczął "Tą "walkę o sprawiedliwość , poszanowanie praw nabytych i przede wszystkim przestrzeganie przez rządzących Konstytucji RP.Wstydzę się za wypowiedzi osób krytykujących Senatorów PIS, i Pana Krzysztofa . Grażyna
Wiga 4 października 2013 23:44
Panie Marianie , zaliczam się do osób trzeźwo myślących i nigdy na blogu nie przekroczyłam granicy dobrego wychowania w stosunku do innych blogowiczów . Nie atakuję również Pani redaktor Wiktorowskiej w sposób dla niej obraźliwy ale chyba mogę mieć swoje zdanie co do pisanych przez nią artykułów i nie muszę się zgadzać z ich treścią.Zawsze na blogu raziły mnie i rażą nadal złośliwe i nie mające swego uzasadnienia wypowiedzi innych blogowiczów w stosunku do drugich zabierających głos w naszych sprawach czego doświadczyłam również na własnej skórze.Na blogu zjawiłam się od listopada 2012r. i żałuję , że nie wcześniej.Też jak Pan uważam, że nieprzemyślane ataki dotykające senatorów nic dobrego nam nie wniosą do naszej sprawy. pozdrawiam Wiga
Ula05 4 października 2013 22:36
Chyba się jednak mylisz w sprawie "vacatio legis".
Terminem tym stwarza się możliwość dostosowania się wszystkich do nowych, obowiązujących przepisów prawnych. O jego czasie trwania decyduje zawsze organ, który dany akt stanowi. W naszym przypadku, na mocy art. 28 ustawy o finansach publicznych z 16 grudnia 2010r. jego zakres obowiązywał od 1 stycznia 2011r.(data obowiązywania ustawy) do dnia 30 września 2011r.
Wiga 4 października 2013 22:53
Ulu05 , widzę że mnie uprzedziłaś z odpowiedzią dla Kibica, nie będę więc się produkować bo popieram Twoje zdanie.Dołożę tylko coś z uzasadnienia Wyroku TK z 20 grudnia 1999 r. (sygn. akt K.4/99):
{….} „Trybunał Konstytucyjny w swym dotychczasowym orzecznictwie wielokrotnie podkreślał konieczność oddzielenia dnia ogłoszenia aktu normatywnego od dnia jego wejścia w życie odpowiednio długim okresem czasu. Zachowanie takiego okresu, określanego zazwyczaj nazwą vacatio legis (polskie terminy “spoczywanie ustawy” i “okres dostosowawczy” nie rozpowszechniły się), ma na celu umożliwienie adresatom aktu normatywnego zapoznanie się z treścią nowych unormowań i dostosowanie do nich swych przyszłych zachowań. Podstawę ciążącego na prawodawcy obowiązku zachowania stosownej vacatio legis Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie upatrywał w przepisie określającym Rzeczpospolitą Polską jako państwo prawne (zob. np. wyrok z 25 listopada 1997 r., K. 26/97, OTK ZU Nr 5-6/1997, poz. 64). Stanowisko to w całej pełni zachowuje aktualność na gruncie art. 2 obowiązującej obecnie konstytucji. Ocena, czy w konkretnym przypadku długość okresu vacatio legis jest odpowiednia, jest uzależniona od całokształtu okoliczności, w szczególności zaś od przedmiotu i treści unormowań przewidzianych w nowych przepisach, w tym i od tego, jak dalece różnią się one od unormowań dotychczasowych.” {….}
Każdy kto w oparciu o obowiązujące prawo podejmuje dla niego ważne decyzje życiowe nie może być nagle zaskakiwany nową regulacją prawną, która w krótkim odstępie czasu wprowadza niekorzystne dla niego zmiany.Życzę miłych snów. Wiga
Wiga 5 października 2013 08:46
Ulu05 , nie mogłam spać przez te vacatio legis . Czy my dobrze interpretujemy art.28? Może ma rację Kibic? Wróciłam jeszcze raz do zapisów ustawy nas obowiązujących.
Do emerytur przyznanych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy, o której mowa w art. 6, ustawy, oraz o której mowa w art. 18, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, stosuje się, poczynając od dnia 1 października 2011 r.
Art. 28 dotyczy emerytur przyznanych przed 1 stycznia 2011r, /przed dniem wejściem w życie ustawy/.
1.Jeżeli pod określeniem "emerytur przyznanych przed dniem wejścia w życie ustawy" kryje się nabycie prawa do emerytury i jego realizacja to Kibic ma rację .
2. Jeżeli to określenie odnosi się tylko do nabycia prawa do emerytury bez realizacji to my mamy rację.
3.Jest jeszcze Xenefont i inni, którym ZUS zaczął wypłacać emerytury w okresie vacatio legis przeznaczonego/ jeżeli brać 1 określenie pod uwagę /dla osób ,które już pobierały emeryturę przed 1 stycznia i to im właśnie ustawodawca dał czas do dostosowania się do nowych przepisów.
Jeżeli vacatio legis miało dotyczyć już pobierających emeryturę przed 1 stycznia 2011 a organ rentowy zaczął wypłacać jeszcze emerytury osobom, które składały wnioski po 1 stycznia to ma problem i powinien moim zdanie tym osobom wyrównać zawieszone emerytury gdyż winna leży po jego stronie.Te osoby również straciły na przeliczeniach emerytury itd.
Jeżeli vacatio legis dotyczy 2 określenia to ustawa rekompensacyjna powinna również objąć te osoby.
Nasunęły mi się takie wątpliwości .Co Ty na to Ulu i Kibicu? Pozdrawiam Wiga
e-mail do red. Sztabińskiej tutaj:
http://www.gazetaprawna.pl/kontakt/
Konieczna kropka między imieniem i nazwiskiem ;)
Anonimowy 5 października 2013 12:35
Szanowne Panie Ulo, Wigo, Danielo,
moje wątpliwości dotyczące vacatio legis nie powinny były zostać ujawnione, ponieważ spowodowały niepotrzebny zamęt. Odpowiadam Paniom celowo tutaj, żeby już nie skupiać uwagi na tej kwestii w aktualnej dyskusji na blogu. Poniżej przedstawiam moje wątpliwości laika.
Pytania (sformułowane zaraz po przeczytaniu dzisiejszego komentarza Pani Danieli):
1/ Czy ZUS postąpił prawidłowo utożsamiając "odroczenie terminu stosowania się przepisu (z art. 6 ustawy)" określone w art. 28 z formalnie rozumianym vacatio legis ustawy, które miało miejsce w okresie pomiędzy 30.12.2010 (ogłoszenie ustawy) i 01.01.2011 (wejście w życie ustawy)?
Wydaje się, że art. 28 obejmuje tych, którzy nabyli prawo do emerytury i zrealizowali je w warunkach dopuszczających łączenie ciągłości zatrudnienia z pobieraniem świadczenia, czyli przed dniem wejścia w życie ustawy (01.01.2011). Nie mam pewności, czy obejmuje także tych, którzy nie skorzystali z możliwości "łączenia" przed tym terminem. Skrajnie krótkie vacatio legis ustawy mogło działać na ich niekorzyść, jeśli byłoby rozumiane zgodnie z definicją.
Oczywiście wiem, że terminu vacatio legis na "odroczenie terminu stosowania przepisu zawarte w art. 28" używały nie tylko sądy, ale także np. MPiPS w stanowisku do sprawy K 2/12. Obawiam się jednak, że tak jak (nawet) w uzasadnieniu TK do wyroku K 2/12 posługiwano się nieprecyzyjnie istotnymi pojęciami (na co zwrócił uwagę I Prezes SN), także innym instytucjom może się to zdarzać. Co więcej, mogły podejmować istotne decyzje na podstawie takiego nieprecyzyjnego rozumienia (np. ZUS).
2/ Czy ZUS od 01.01.2011 przyznawał wypłatę świadczenia WSZYSTKIM osobom, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011, lecz go nie zrealizowały w tym czasie (nie złożyły wtedy wniosku o wypłatę świadczenia), a wniosek o wypłatę złożyły już po wejściu w zycie ustawy (od 1 stycznia 2011)? Nie mamy chyba takich informacji?
3/ Przykład: X nabył prawo do emerytury 31 grudnia 2010 i mógł je w tym dniu połączyć z nieprzerwanym zatrudnieniem, ale nie wiedział o planowanej ustawie i nie zdążył wystąpić z wnioskiem o wypłatę świadczenia bez rozwiązywania stosunku pracy [...] przed dniem wejścia w życie tej ustawy, mającej skrajnie krótkie vacatio legis (rozumiane jak podano wyżej: od ogłoszenia do wejścia w życie). Wystąpił więc z tym wnioskiem np. w styczniu 2011 (po wejściu w życie ustawy).
Pytanie: Czy X i wszystkim innym w takiej lub podobnej sytuacji ZUS rozpoczął wypłatę świadczenia, która trwała do 30 września 2011, tzn. do terminu zawieszenia, określonego w art. 28? Czy w świetle ustawy (art. 6) ZUS miał do tego podstawę i czy był dotego zobligowany?
Biorąc pod uwagę praktykę działania ZUS, sposób interpretowania prawa przez tę instytucję nie jest dla mnie dostateczną gwarancją, że zostało ono prawidłowo odczytane.
Te i inne wątpliwości są powodem, że do czasu uzyskania miarodajnej interpretacji prawnej pozostanę przy swoim "zdaniu odrębnym"... ;)
Serdecznie Panie pozdrawiam, kibic :)
Daniela 5 października 2013 14:16
Kibicu, dziękuję za tę wypowiedź. Jednak ZUS przy wydawaniu pieniędzy zachowuje dużą ostrożność i wykazuje ogromną wstrzemięźliwość, broniąć każdego swojego grosza bardzo starannie. W tym przypadku, przy decyzjach wydania zgody na realizację wypłaty emerytur bez konieczności rozwiązania stosunku pracy - zachowałby się inaczej? ZUS na pewno uzyskał taką wykładnię prawną ze sztabu swoich prawników, że nie miał wątpliwości. Podobnie było ze wznowieniem wypłat od 22 listopada 2012r.
Myślę, że wszyscy "zawieszeni" powinni otrzymać zwrot zaległych emerytur.
Może to tylko moje poczucie dochowania sprawiedliwości ?
Kibicu odwzajemniam i serdecznie Cię pozdrawiam
Wiga 6 października 2013 01:41
Kibicu , dziękuję bardzo .Wiga
Anonimowy 6 października 2013 11:03
Szanowny kolego Mariana. Czy moglbys szerzej wyjasnic akapit "Ustawa rekompensacyjna........ i NIE oczekujmy,ze moze dotyczyc wszystkich emerytow nawet tych, ktorzy nawet palcem w bucie nie kiwneli,a dostawali emerytury zawieszne dzieki wyrokowi TK". kich.
Ula05 6 października 2013 22:50
Dziękuje za Twój bardzo przekonywający wywód..
Tylko w sytuacjach gdy wprowadza się przepisy prawne pogarszające sytuację obywatela prawodawca ma prawo do określenia wprowadzonego, zwykle wydłużonego, vacatio legis.
Pozostaje więc tylko pytanie dotyczące postępowania ZUS.

References: art.45
 art. 28
 art.45
 art.28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 103
 art. 1
 art. 45
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 103
 art. 28
 art. 103
 art. 28
 art. 103
 art.28
 art. 1
 art. 2
 art. 7
 art. 8
 art. 10
 art. 14
 art. 19
 art. 20
 art. 23
 art. 28
 art. 28
 art. 30
 art. 28
 art. 28
 art. 103
 art. 2
 art. 28
 art. 2
 art.28
 art. 6
 art. 18

Art. 28
 art. 6
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28