Source: https://www.saos.org.pl/judgments/content/400595.html
Timestamp: 2020-04-03 03:34:23+00:00

Document:
Formularz UK 2
IV Ka 881/19
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:
0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 24 czerwca 2019 roku w sprawie II K 616/17
0.11.2. Podmiot wnoszący apelację
☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego
☒ oskarżyciel posiłkowy
☐ oskarżyciel prywatny
☒ obrońca
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego
☐ inny
0.11.3. Granice zaskarżenia
0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia
☒ na korzyść
☒ na niekorzyść
☒ w całości
☐ w części
co do winy
co do kary
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia
0.11.3.2. Podniesione zarzuty
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji
art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu
art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu
art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka
art. 439 k.p.k.
0.11.4. Wnioski
2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
0.12.1. Ustalenie faktów
0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi
0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione
0.12.2. Ocena dowodów
0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów
Lp. faktu z pkt 2.1.1
0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2
. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk poprzez błędną ocenę dowodów w postaci: wyjaśnień oskarżonego i zeznań pokrzywdzonej.
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny
Zeznania pokrzywdzonej są w części wiarygodne i dobrze ocenione przez Sąd Rejonowy, przy czym należy odmiennie ocenić je co do okresu objętego czynem z punktu I aktu oskarżenia, a odmiennie co do czynu z punktu II aktu oskarżenia.
Pokrzywdzona co do czynu z punktu I aktu oskarżenia wyolbrzymia zachowania oskarżonego, a pomija swoje. Nie była kontrolowana finansowo przez męża, skoro już po 2 miesiącach małżeństwa założyła własne konto, zaś kłótnie z tym związane nie były znęcaniem tylko prozaicznym elementem życia, oskarżony miał inną koncepcję małżeństwa, bardziej patriarchalną i archaiczną, ale to pokrzywdzona postawiła na swoim. Treść sms - ów nie wskazuje, aby była w czasie zamieszkiwania z oskarżonym bita, poniżana, natomiast wskazuje, że dochodziło do kłótni i napięć. W tych sms - ach słowa wulgarne padają po równo z obu stron. Dlatego nie jest wiarygodne, aby pokrzywdzona była bita pasem (żeby nie było śladów) bo nie tylko nikomu o tym nie powiedziała, ale nawet w sms - ach do oskarżonego i rozmowach z nim niczego takiego mu nie wypomina, choć formułuje w nich inne bardziej banalne pretensje. Żaden obiektywny świadek co do okresu objętego czynem z punktu I aktu oskarżenia nie potwierdza tych zeznań pokrzywdzonej, żaden sąsiad nic nie widział, niczego nie słyszał, nikomu z nich się nie skarżyła. Nie potwierdza tego jej przyjaciółka A. D. ani nie wynika to z korespondencji sms - owej między nimi. Zaś członkowie rodziny pokrzywdzonej, tj. świadkowie w osobach B. M., M. M. (1), S. M. w zeznaniach z postępowania przygotowawczego, które uznać należy za wiarygodne ( bo przed Sądem zaczęli dodawać nowe fakty, o których wcześniej nie mówili mimo że mogli i powinni, więc te nowości nie są wiarygodne) co do okresu objętego zarzutem znęcania mają wiedzę jedynie ze słuchu i jedynie od pokrzywdzonej. Jej ojciec M. M. (1) wprost przyznał, że nic mu nie mówiono, a o stosowaniu przemocy dowiedział się, jak córka się do nich wprowadziła, zaś matka B. M. zeznała, że córka skarżyła się w tamtym okresie ( do grudnia 2015 roku) na nieporozumienia z mężem, mieli kłócić się o pieniądze i kontrolowanie rachunków, miało dojść do szarpania, ale obrażenia na ciele pokrzywdzonej widziała jeden jedyny raz, po czym córka wyprowadziła się od męża. Rewelacje B. M. jakoby córka mówiła jej o biciu pasem i jakoby w okresie do grudnia 2015 roku kilkukrotnie widziała u niej obrażenia są niewiarygodne, bo pojawiają się dopiero na rozprawie. W dodatku świadkowie ci przyznali, że do grudnia 2015 roku nie uczestniczyli w życiu rodzinnym pokrzywdzonej i oskarżonego i widywali się rzadko. Jedynym traumatycznym wydarzeniem w jakim uczestniczyła w tamtym okresie B. M. była szybka jazda samochodem prowadzonym przez oskarżonego, co pokrzywdzona i jej matka obecnie uznają za element znęcana, a co znęcaniem nie było, bo przecież oskarżony nie jechał wówczas szybko żeby dokuczyć pokrzywdzonej, tylko pod wpływem emocji. Zatem nie jest wiarygodne, że pokrzywdzona była przez oskarżonego bita - poza jednym przypadkiem. Otóż w grudniu 2015 roku została kilkukrotnie uderzona, co pozostawiło na jej kończynach kilka wyraźnych siniaków. To te siniaki widziała matka pokrzywdzonej, bo zeznawała, że widziała obrażenia tylko raz - a po ich powstaniu pokrzywdzona wyprowadziła się do rodziców, więc musiała im je pokazać ( zatem nie jest wiarygodne aby miała jakiekolwiek inne obrażenia we wcześniejszym okresie). Zazębia się to z zeznaniami M. M. (1), który mówił o wyprowadzeniu się córki od męża z uwagi na zastosowaną przemoc. Pokrzywdzona zrobiła sobie zdjęcia na których utrwaliła widok tych zasinień. Następnie wyprowadziła się od męża. Zatem w tym zakresie wiarygodne jest, że w grudniu 2015 roku doznała takich obrażeń kwalifikowanych z art. 157 § 2 kk i że wtedy oskarżony jej te obrażenia spowodował. Ale z drugiej strony niewiarygodne jest, że była bita wcześniej, albowiem wskazuje na to jej reakcja. Pokrzywdzona ma poczucie własnej wartości i godności, gdy mąż ją uderzył zrobiła zdjęcie powstałym obrażeniom i wyprowadziła się. Co więcej, ta sytuacja zakończyła ich związek, bo pokrzywdzona postanowiła, że nie będzie żyć z oskarżonym. Dlatego nie jest wiarygodne, że wcześniej zdarzały się takie akty agresji ze strony oskarżonego, bo pokrzywdzona już wcześniej by to zrobiła. Pokrzywdzona w tamtym okresie do grudnia 2015 roku nie była zastraszona i podporządkowana oskarżonemu, skoro potrafiła wyjąć przy nim nóż i pociąć tapetę, którą przed chwilą założył, a która jej nie przypadła do gustu ( oskarżony wyolbrzymia tę sytuację próbując przedstawić ją jako atak nożownika na swoją osobę, ale z treści sms - ów i rozmów wynika, że pokrzywdzona wyładowała się na tapecie, a nie na nim). Pokrzywdzona przed grudniem 2015 roku spoliczkowała raz oskarżonego, co przyznała w rozmowie jego matce, było to związane z informacją o nieudanej próbie zajścia w ciążę, co wywołało u niej takie skrajne emocje. Sama pracowała i zarabiała, nie była mu podporządkowana finansowo, choć kłócili się na tym tle. Jednak do grudnia 2015 roku nie była zastraszona, bita, poniewierana, podporządkowana, jeżeli dochodziło między małżonkami do kłótni i wyzwisk to wzajemnych.
Sytuacja ta zmieniła się od stycznia 2016 roku na skutek trzech czynników - doznania obrażeń z grudnia 2015 roku, decyzji o zerwaniu pożycia z oskarżonym, a przede wszystkim dowiedzenia się przez nią, że jest w ciąży i że jest to ciąża zagrożona, a następnie (w sierpniu 2016 r) urodzenia dziecka wymagającego szczególnej opieki. Dlatego zeznania pokrzywdzonej dotyczące czynu z punktu II aktu oskarżenia ( który dotyczy okresu po styczniu 2016 roku) są wiarygodne. Pokrzywdzona od stycznia 2016 roku była w innej sytuacji faktycznej i psychologicznej. Nie była u siebie tylko u rodziców, nie była już sama tylko najpierw nosiła pod sercem, a potem urodziła upragnione dziecko o które starała się od lat, wreszcie nie chciała żadnych kontaktów z oskarżonym. Dlatego gdy oskarżony nachodził ją w tym mieszkaniu, śledził, budził nad ranem telefonami i domofonem, wciskał dzwonek do drzwi i go blokował, czekał na nią na klatce schodowej, wyzwał i groził, to pokrzywdzona zaczęła się go bać, unikać, stała się zastraszona i zalękniona. Płakała, bała się wychodzić na klatkę schodową, uciekała przed nim, wzywała policję. Co więcej, w przeciwieństwie do zeznań dotyczących czynu z punktu I aktu oskarżenia, co do czynu z punktu II aktu oskarżenia zeznania pokrzywdzonej są już potwierdzone innymi zeznaniami bezpośrednich świadków. Chodzi o wiarygodne w tym zakresie zeznania świadków w osobach B. M., M. M. (1), S. M., którzy niektóre z zachowań oskarżonego mające miejsce po styczniu 2016 roku widzieli na własne oczy, a przede wszystkim zeznania świadka D. P..
D. P. jest świadkiem obiektywnym, nie powiązanym z żadną ze stron, zeznawała w sposób spójny i konsekwentny zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem. Potwierdziła, że po styczniu 2016 roku oskarżony zaczął nachodzić pokrzywdzoną, wielokrotnie wyzywał ją wulgarnie na klatce schodowej i tak też się do niej zwracał ( w sposób poniżający, padały słowa o rozkładaniu nóg, itp), w celu dokuczenia pokrzywdzonej wielokrotnie we wskazanym w zarzucie okresie wciskał dzwonek do drzwi który się blokował, a następnie uciekał, dobijał się do drzwi, gdy bywał wpuszczany do dziecka często awanturował w mieszkaniu, rozrzucał zakupy przed drzwiami pokrzywdzonej, D. P. widziała na własne oczy jak wracając ze spaceru z dzieckiem pokrzywdzona była szarpana przez oskarżonego, oskarżony szarpał też wózek z dzieckiem, widziała go, jak krążył pod blokiem i obserwował mieszkanie w którym wówczas przebywała pokrzywdzona, pokrzywdzona wracała zapłakana, z płaczem skarżyła się świadkowi na zachowanie oskarżonego, a raz uciekła przed oskarżonym do mieszkania świadka, bała się oskarżonego, bała się wyjść z mieszkania odblokować dzwonek - robiła to za nią sąsiadka. D. P. jest świadkiem w pełni wiarygodnym, dlatego w tym zakresie wiarygodne są też zeznania pokrzywdzonej i członków jej rodziny, bo odnajdują pozytywną weryfikację w innym obiektywnym źródle dowodowym.
Co do złożenia przez pokrzywdzoną zawiadomienia o przestępstwie dopiero w czerwcu 2017 roku, to w zakresie czynu z punktu II aktu oskarżenia jest to wytłumaczalne tym, że od stycznia 2016 roku pokrzywdzona była w ciąży, a potem sama zajmowała się niemowlęciem, była w tamtym czasie tym całkowicie pochłonięta, odsuwała od siebie stres i wstyd związany z pójściem na policję, bo skupiała się na dziecku. Jest to tym bardziej zrozumiałe, że pokrzywdzona wiele lat starała się zajść w ciążę, potem ciąża była zagrożona, a dziecko wymagało dodatkowej opieki i rehabilitacji.
Dlatego wyjaśnienia oskarżonego są częściowo wiarygodne co do czynu z punktu I aktu oskarżenia w zakresie, w jakim wyjaśniał o wzajemności zachowań, przy czym niewiarygodne są opowieści o grożeniu mu przez pokrzywdzoną nożem, zaś opowieść o podduszaniu go w nocy przez pokrzywdzoną za pomocą łańcuszka jest absurdalna i trąci histerią ( gdyby pokrzywdzona chciała go udusić w trakcie snu wzięłaby poduszkę, na pewno nie ciągnęłaby za delikatny i dający się łatwo zerwać łańcuszek). Natomiast widoczne na szyi oskarżonego zadrapania świadczą o tym, że pokrzywdzona faktycznie też potrafiła go szarpać ( mogło dość do szarpnięcia za łańcuszek, ale jest to sytuacja dalece odległa od duszenia we śnie), wiarygodne jest, że go raz spoliczkowała ( potwierdziła to w rozmowie z matką oskarżonego), wyciąganie noża aby pociąć tapetę też świadczy o jej silnych emocjach i charakterze. Niewiarygodne jest jednak, że oskarżony nie uderzył nigdy pokrzywdzonej, bo miało to miejsce w grudniu 2015 roku i spowodowało widoczne obrażenia. Natomiast co do czynu z punktu II aktu oskarżenia wyjaśnienia oskarżonego są niewiarygodne, bo sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym, a przede wszystkim z zeznaniami obiektywnego świadka D. P..
Prokuratora, pełnomocnika i oskarżycielki posiłkowej - o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania docelowo w intencji skazania za oba zarzucone czynu. Obrońcy - o zmianę i uniewinnienie od obu zarzuconych czynów.
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.
Co do czynu z punktu I aktu oskarżenia należało przyjąć kwalifikację z art. 157 § 2 kk i umorzyć postępowanie z uwagi na przedawnienie, co do czynu z punktu II aktu oskarżenia należało uchylić wyrok w tym zakresie i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk poprzez błędną ocenę dowodów w postaci: zeznań świadków M. J. (1) i M. J. (2) w tym sprzeczności ich zeznań z pozostałymi dowodami w tym zeznaniami B. M., M. M. (1), S. M., D. P. i dokumentacją dotyczącą obrażeń pokrzywdzonej oraz korespondencją sms - ową.
Wiarygodne są zeznania M. J. (1) i M. J. (2) z postepowania przygotowawczego, albowiem przed Sądem świadkowie dopowiadają o pewnych zdarzeniach, o których nie mówili wcześniej, a jest to niewiarygodne, bowiem nie było racjonalnych powodów aby od razu ich nie ujawniali. Przede wszystkim w postępowaniu przygotowawczym mówili, że żadne z nich nie było świadkiem żadnego aktu przemocy między małżonkami, przy nich do kłótni nie dochodziło oraz że w okresie objętym czynem z punktu I aktu oskarżenia nie uczestniczyli w ich życiu i mieli z nimi bardzo ograniczone kontakty, a przed Sądem zaczęli dodawać, że widzieli sprzeczki, że widzieli jak pokrzywdzona bije oskarżonego i zamierza się na niego nożem. Dlatego należy oprzeć się na ich pierwszych zeznaniach. Z zeznań z postępowania przygotowawczego wynika wzajemność zachowania oskarżonego i pokrzywdzonej co do czynu z puntu I aktu oskarżenia (znęcanie). Świadkowie nigdy nie widzieli aktów przemocy ze strony oskarżonego i pokrzywdzonej, przy M. J. (2) nigdy nie dochodziło do kłótni. Natomiast ci świadkowie mieli informacje od oskarżonego, że między małżonkami dochodziło do sprzeczek, głównie wokół problemów z zajściem przez pokrzywdzoną w ciążę. Matka oskarżonego M. J. (1) miała informację od oskarżonego, że pokrzywdzona raz go spoliczkowała, co zostało przez pokrzywdzoną w rozmowie potwierdzone, sytuacja ta związana była z emocjami wywołanymi wiadomością o tym, że po raz kolejny nie udało się jej zajść w ciążę. Zeznawała również o dominującej pozycji pokrzywdzonej w tym małżeństwie, oraz, że do sprzeczek i kłótni między nimi dochodziło już w okresie narzeczeństwa, przy czym pokrzywdzona zawsze stawiała na swoim. M. J. (2) (bratu) oskarżony opowiadał, że żona miała grozić mu "jakimś sztućcem" przy czym oskarżony nie bał się tego, śmiał się z tego, nie brał tego na poważnie. Treść wiadomości sms potwierdza, że sytuacja z nożem nie dotyczyła grożenia oskarżonemu tylko pocięcia przez pokrzywdzoną tapety , którą oskarżony właśnie założył, a która się pokrzywdzonej nie podobała, co z jednej strony ujawnia silny temperament pokrzywdzonej i brak jej zastraszenia ze strony oskarżonego ( nie była to zahukana ofiara, skoro na oczach rzekomego oprawcy wzięła nóż i demonstracyjnie zniszczyła jego pracę, aby po raz kolejny postawić na swoim), ale z drugiej wskazuje, że oskarżony i wskazani świadkowie będący członkami jego rodziny wyjaśniając i zeznając na ten temat nie mówili prawdy i demonizowali zachowania pokrzywdzonej. Oskarżony opowiadał bratu o wrażeniu, jakoby pokrzywdzona miała go dusić łańcuszkiem gdy spał i miał zadrapania na szyi, które brat widział. Nie wynika z tego aby był duszony. Nie jest wiarygodne, aby pokrzywdzona dusiła go w czasie snu, jest to kolejny przykład demonizowania jej zachowań. Ale zadrapania na szyi oskarżonego wskazują, że do szarpania tym łańcuszkiem przez pokrzywdzoną doszło, co jest kolejnym przykładem silnego temperamentu i silnej pozycji pokrzywdzonej w tym związku i wzajemności jej zachowań w okresie objętym czynem z punktu I aktu oskarżenia. Co do sprzeczności z innymi dowodami, to jest to częściowo zasadne - świadkowie M. J. (1) i M. J. (2) jednostronnie oceniają relacje pomijając niewłaściwe zachowania oskarżonego i wyolbrzymiając takie zachowania u pokrzywdzonej, ale z drugiej strony świadkowie w osobach B. M., M. M. (1), S. M. wyolbrzymiają zachowania negatywne oskarżonego i pomijają takie u pokrzywdzonej. Świadkiem obiektywnym jest D. P., ale co do czynu z punktu II aktu oskarżenia, bo co do czynu z punktu I aktu oskarżenia nie ma wiadomości bezpośrednich. Dlatego Sąd Rejonowy dobrze ocenił te zeznania, wskazując, że członkowie obu rodzin ( J. i M.) co do czynu z punktu I aktu oskarżenia wybielają swojego krewnego, a drugiego z małżonków starają się przedstawić w jak najgorszym świetle.
Prokuratora, pełnomocnika i oskarżycielki posiłkowej - o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania docelowo w intencji skazania w przyszłym postępowaniu za oba zarzucone czyny. Obrońcy - o zmianę i uniewinnienie od obu zarzuconych czynów.
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk poprzez błędną ocenę znaczenia dowodów w postaci zeznań E. M. i A. K. i błędne danie im wiary
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
Sąd słusznie uznał te zeznania za wiarygodne albowiem nie ma powodu aby osoby te zeznawały nieprawdę, a ich zeznania nie stoją w sprzeczności z innymi dowodami. Trafnie również oceniono, że nie są to jakieś fundamentalne dowody, są to sąsiadki oskarżonego, które w okresie zamieszkiwania pokrzywdzonej z oskarżonym w jego mieszkaniu nie słyszały żadnych hałasów z tego mieszkania, nie słyszały żadnych awantur, nie widziały żądnych śladów pobicia u pokrzywdzonej i nie skarżyła się im. Zatem zeznania tych świadków potwierdzają, że nie było w mieszkaniu oskarżonego jakiś hałaśliwych awantur, aczkolwiek świadkowie ci nie utrzymywali kontaktów towarzyskich z oskarżonym, więc nie mają wiedzy, co się działo w czterech ścianach jego mieszkania. Sąd Okręgowy uznaje tych świadków za umiarkowanie istotnych, bowiem mają wiedzę, że w mieszkaniu tym nie było żadnych awantur, które generowałyby hałas wykraczający poza poziom zwykłych małżeńskich sprzeczek i dały się usłyszeć przez sąsiadów. Zdaniem Sądu wyklucza to wersję pokrzywdzonej, że była tak maltretowana jak to opisała, a więc że była bita pasem, trzymana za kostki nóg jedną ręką a okładana drugą, itp., albowiem nie wydaje się możliwe, żeby bita w taki sposób kobieta nie krzyczała, a w bloku mieszkalnym taki dźwięk się niesie i jest rozpoznawalny, tym bardziej, że są to bezpośrednie sąsiadki oskarżonego, zajmujące lokal nad nim i pod nim. Ponadto gdyby pokrzywdzona była wielokrotnie bita i miała wielokrotnie widoczne ślady tego bicia, to przecież powinno to zostać zauważone przez sąsiadów chociażby na klatce schodowej, w sklepie, itp. Zarzut, że oskarżony rozmawiał z jedną z sąsiadek przed rozprawą nie ma wpływu na ocenę tego dowodu, bo w/w treść zeznań ( a więc, że nic się w tym mieszkaniu oskarżonego nie działo) została złożona w postępowaniu przygotowawczym, a więc przed rozmową oskarżonego ze świadkiem i na tych zeznaniach Sąd Okręgowy się opiera. Argument, że w tej samej klatce mieszka osoba niepełnosprawna, która czasami wydaje różne odgłosy, co mogło być według apelanta przyczyną traktowania głosów z mieszkania oskarżonego przez sąsiadów jako dźwięków wydawanych przez owego niepełnosprawnego mieszkańca klatki jest absurdalny. Nie sposób pomylić krzyków bitej kobiety z odgłosami osoby niepełnosprawnej, zwłaszcza, że osoba ta mieszka tam od lat i jest mieszkańcom znana, a pokrzywdzona dopiero co tam się wprowadziła i tembr oraz barwa jej głosu na pewno odróżniały się od hałasów wywoływanych przez w.w osobę niepełnosprawną.
u uchylenie rozstrzygnięcia w zakresie umorzenia postępowania co do przestępstwa znęcania docelowo aby w przyszłym postępowaniu doszło do skazania za znęcanie z art. 207 kk
Do przestępstwa znęcania nie doszło, ale doszło do jednokrotnego pobicia z wywołaniem skutków z art. 157 § 2 kk. Jednak ci świadkowie na ten temat wiedzy nie mieli.
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk i 410 kpk poprzez pomijanie treści korespondencji sms - owej między pokrzywdzoną a oskarżonym i między pokrzywdzoną a jej matką oraz pominiecie nagranych rozmów pokrzywdzonej z oskarżonym
Generalnie z sms - ów tych nie wynika to, czego oczekują apelanci. Nie ma w tych sms - ach potwierdzenia jakiś konkretnych zdarzeń czy elementów czynów, nie ma informacji o konkretnych zachowaniach, ani pokrzywdzona takich nie zarzuca oskarżonemu, ani on się do żadnych działań tego typu nie przyznaje. Owszem, pokrzywdzona wyrzuca oskarżonemu, że ją szarpie, wyzywa, kontroluje, jest "chory" na punkcie pieniędzy - ale nie ma tu mowy o żadnym biciu, pobiciu, chłostaniu paskiem ( a nie jest wiarygodne, żeby o tym nie napisała, skoro pisała o takich banałach jak zamykanie szafek). Poza tym te słowa o szarpaniu czy wyzwaniu pisze jedynie pokrzywdzona, która sobie tę korespondencję na potrzeby postępowania zatrzymuje, a nie oskarżony, więc to dalej tylko jej twierdzenia, a nie obiektywny dowód. Oskarżony nie potwierdza żadnego aktu przemocy. Gdy przeprasza, to ogólnie, nie jest to przyznanie się do jakiegoś czynu. Obie strony potrafią się do siebie zwrócić wulgarnie w tych sms - ach, obie się nawzajem przepraszają, wyznają sobie miłość, potem znów mają do siebie pretensje. Świadczy to o burzliwym charakterze tego związku, o miotaniu się między uczuciem miłości, a ewidentnym niedopasowaniem się małżonków z zaledwie kilkunastotygodniowym stażem. Z sms - ów tych nie wynika obawa pokrzywdzonej przed oskarżonym.
Jednym z nielicznych wyjątków od ogólnikowych górnolotnych stwierdzeń na rzecz konkretu jest sms, który dotyczy użycia przez pokrzywdzoną noża, z którego to sms - a wynika, że pokrzywdzona nie groziła oskarżonemu tym nożem, ani się na niego nie rzuciła, tylko porysowała nim tapety ( było to już omawiane). Nie miało to jednak wpływu na treść wyroku, bo niezależnie od tego czy pokrzywdzona rzucała się z tym nożem na oskarżonego, czy na tapetę, świadczy to o jej charakterze i braku zastraszenia w tamtym czasie.
Co do treści rozmów pokrzywdzonej z własną matką już w czasie pobytu pokrzywdzonej w szpitalu w związku z zagrożoną ciążą, to były to wymiany zdań między dwiema osobami już wówczas zaangażowanymi w konflikt z oskarżonym i nie jest to dowód obiektywny.
Natomiast co do treści nagranych rozmów z oskarżonym o czynie ( pokrzywdzona już po urodzeniu dziecka, a więc po sierpniu 2016 r. nagrywała rozmowy z nim i w ich trakcie niezbyt subtelnie naprowadzała go na ten temat, oskarżony oczywiście nie wiedział, że jest nagrywany ) to ponieważ nie ma tam zarejestrowanego czynu tylko są rozmowy o czynie, to zgodnie z art. 174 kpk i utrwalonym orzecznictwem w tym przedmiocie takie podstępnie zdobyte nagranie stanowiłoby zastępowanie zeznań i wyjaśnień i jest to dowód niedopuszczalny, dlatego Sąd Rejonowy nie powinien się do tego odnosić, więc choć bez sensu go przyjął, to dobrze się stało, że go potem pominął. Tak naprawdę wniosek dowodowy w tym przedmiocie powinien zostać oddalony.
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk i 410 kpk poprzez wybiorcze podejście do materiału dowodowego co do czynu z punktu II aktu oskarżenia i oparcie się jedynie na zeznaniach jednego z policjantów D. S. z pominięciem zeznań pozostałych policjantów oraz wywodzenie faktów z subiektywnych odczuć świadka D. S..
☒ zasadny
Sąd potraktował zeznania jednego policjanta D. S. jak prawdę objawioną, a tymczasem nie opierał się na wiedzy tego świadka ani na jego obserwacjach i spostrzeżeniach, tylko na jego subiektywnych odczuciach. W dodatku ten akurat policjant nie został w mieszkaniu z pokrzywdzoną i jej matką, tylko wyszedł na zewnątrz z oskarżonym, wyłącznie z nim rozmawiał i w związku z tym miał jednostronne informacje. Uznał, że zachowanie pokrzywdzonej i jej matki to „kobiece fanaberie” i przejaw nadopiekuńczości nad dzieckiem (protestowały przeciwko podnoszeniu dziecka przez oskarżonego), a nie wiedział, że dziecko pokrzywdzonej było wówczas rehabilitowane i wymagało szczególnego podejścia i troski, w tym co do pionizowania, podnoszenia, itp. Tymczasem policjantka B. K., która w związku z tą samą interwencją została w mieszkaniu z pokrzywdzoną widziała, że jest ona roztrzęsiona, płakała, a ponadto już w czasie interwencji oskarżony mimo obecności policjantów na korytarzu zaczął podnosić głos. Inny policjant M. P. z innej interwencji zapamiętał, że oskarżony był wzburzony, a pokrzywdzona płakała.
o uchylenie wyroku co do czynu z punktu II aktu oskarżenia
Sąd Rejonowy niesłusznie umorzył postępowanie co do czynu z punktu II aktu oskarżenia bezzasadnie przyjmując, iż czyn ten był szkodliwy społecznie w stopniu znikomym
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7 kpk i 201 kpk poprzez uznanie opinii sądowo lekarskiej w zakresie obrażeń pokrzywdzonej za dowód niepełnowartościowy
Z opinii tej wynika, że jeżeli Sąd uzna za wiarygodne zeznania pokrzywdzonej co do mechanizmu powstania tych obrażeń i co do ich umiejscowienia na ciele pokrzywdzonej, a konkretnie jeżeli za wiarygodne przyjmie, że pokrzywdzona zrobiła te zdjęcia sobie po tym, jak oskarżony ją uderzył uwieczniając skutki tych uderzeń to należy te obrażenia kwalifikować z art. 157 § 2 kk - tylko tyle i aż tyle. Sąd Okręgowy już powyżej uzasadnił, że w tym zakresie uznaje zeznania pokrzywdzonej za wiarygodne ( nie będzie tych argumentów powielał). Skoro tak, to należało przyjąć, że oskarżony dopuścił się czynu kwalifikowanego z art. 157 § 2 kk.
o uchylenie wyroku co do czynu z punktu I aktu oskarżenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z intencją skazania za znęcanie ( art. 207 kk), którego elementem było wywołanie tych obrażeń ciała
Czyn oskarżonego wyczerpał dyspozycję jedynie art. 157 § 2 kk, ale karalność za to przestępstwo uległa przedawnieniu.
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, że pokrzywdzona w okresie czynu z punktu II aktu oskarżenia zachowywała się wobec oskarżonego prowokująco.
Nie ma dowodów wskazujących na takie zachowanie pokrzywdzonej, a jej nadwrażliwość w stosunku do dziecka i kontrolowanie zachowania oskarżonego w czasie kontaktów z dzieckiem wynikało z tego, że dziecko to wymagało szczególnej opieki.
o uchylenie wyroku co do czynu z punktu II aktu oskarżenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z intencją skazania
Co do tego zarzutu Sąd Okręgowy uznał, że czyn jest szkodliwy społecznie w stopniu większym niż znikomy więc należało wyrok w tym zakresie uchylić
Błąd w ustaleniach faktycznych, że w zakresie znęcania w okresie z punktu I aktu oskarżenia zachowanie pokrzywdzonej i oskarżonego cechowała wzajemność, w tym pokrzywdzona również dopuszczała się rękoczynów i innych nagannych zachowań względem oskarżonego.
Pokrzywdzona również potrafiła uderzyć oskarżonego, spoliczkowała go, spowodowała zadrapania na szyi, kłótnie do grudnia 2015 roku miały charakter wzajemny. Było to już drobiazgowo analizowane przy okazji omawiana poprzednich zarzutów, zwłaszcza dotyczących oceny zeznań pokrzywdzonej, więc argumenty te nie będą powielane. Zarzut jest częściowo zasadny, albowiem w grudniu 2015 roku oskarżony spowodował u pokrzywdzonej zasinienia, co wykroczyło poza wzajemność zachowań, ale co powinno być traktowane jako odrębny czyn.
o uchylenie wyroku co do czynu z punktu I aktu oskarżenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z intencją skazania
Co do czynu z punktu I aktu oskarżenia należało przyjąć kwalifikację z art. 157 § 2 kk i umorzyć postępowanie z uwagi na przedawnienie
Zarzuty obrazy prawa procesowego tj. art. 17 § 1 pkt 3 kpk i art. 437 § 2 kpk z uwagi na umorzenie postępowania.
Zarzut został źle postawiony i skonstruowany, przecież w/w przepisy proceduralne są konsekwencją przyjętych ustaleń faktycznych i zastosowania prawa materialnego, więc stosowanie tych przepisów proceduralnych jest jedynie pochodną ustaleń, zatem nie może być mowy o naruszeniu procedury w żadnym wypadku. Przecież jeżeli umorzenie byłoby słuszne to zastosowane przepisy proceduralne byłyby właściwe, ale jeżeli umorzenie byłoby niesłuszne, to nie z powodu niewłaściwego zastosowania procedury tylko z uwagi na obrazę prawa materialnego lub błędne ustalenia faktyczne. Tak czy owak problem nie leży w procedurze. Ponadto nie wiadomo jak apelant wpadł na naruszenie art. 437 § 2 kpk, skoro jest to przepis adresowany do Sądu odwoławczego i Sąd pierwszej instancji choćby bardzo chciał, nie mógłby go naruszyć.
o uchylenie wyroku
Skoro zarzut jest źle postawiony to wnioski z niego wypływające są pozbawione sensu. Sąd Okręgowy co prawa uchylił wyrok co do czynu z punktu II aktu oskarżenia ale nie skutek tego zarzutu.
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 424 kpk poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia
nie miało to wpływu na teść orzeczenia
nie może to być powodem uchylenia wyroku - art. 455 a kpk
Zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 2 § 1 ust 3 kpk przez uchybienie interesom pokrzywdzonego co polegało na pozbawieniu pokrzywdzonej możliwości złożenia uzupełniających zeznań na rozprawie poprzedzającej zamknięcie przewodu sądowego.
Pokrzywdzony ( oskarżyciel posiłkowy) ma swoje prawa procesowe, ale nie należy do nich dyktowanie Sądowi kiedy i w jaki sposób oraz ile razy może być przesłuchiwany w charakterze świadka. Ponowne przesłuchiwanie świadka musi być uzasadnione ujawnieniem się jakiś nowych okoliczności, czego apelant nie wykazał. Jeżeli oskarżycielka posiłkowa chciała się odnieść do całości materiału dowodowego, to mogła to zrobić jako strona ( np w mowie końcowej) a nie jako świadek. A. nie rozróżnia uprawnień pokrzywdzonego od jego obowiązków i nie widzi podwójnej roli pokrzywdzonego, który w większości przypadków ma jednocześnie status świadka i związane z tym obowiązki.
nie jest to powód do uchylenia wyroku
Zarzut obrazy prawa materialnego tj. art. 207 § 1 kk poprzez uznanie, że zachowanie oskarżonego mimo przyjętej i ustalonej wzajemności znęcania się małżonków nad sobą wyczerpało znamiona tego przepisu.
Małżonkowie nie mogą się znęcać nad sobą wzajemnie w tym samym czasie, bo znęcanie oznacza akt dominacji nad ofiarą i brak możliwości przeciwstawienia się przez pokrzywdzonego, a więc może być tylko jednostronne. Skoro prawidłowo ustalono, że pokrzywdzona do grudnia 2015 roku nie tylko skutecznie przeciwstawiała się oskarżonemu, ale sama również była w stanie mu dokuczyć, to oskarżony nie wyczerpał dyspozycji art. 207 § 1 kk w okresie wskazanym w czynie zarzuconym w punkcie I aktu oskarżenia.
obrońcy - o uniewinnienie od czynu zarzuconego w punkcie I aktu oskarżenia
Oskarżony nie wyczerpał dyspozycji art. 207 § 1 kk, ale wyczerpał dyspozycję art. 157 § 2 kk. Opis czynu zarzuconego zawiera dokonanie takich obrażeń. Dlatego nie mogło dojść do uniewinnienia, ale karalność tego czynu uległa przedawnieniu i postępowanie w tym zakresie należało umorzyć.
Zarzut obrazy prawa materialnego tj. art. 190a § 1 kk, albowiem oskarżony nie wyczerpał znamion tego przepisu gdyż zachowanie oskarżonego nie wzbudziło u pokrzywdzonej poczucia niepokoju i nie stanowiło naruszenia jej prywatności.
Obiektywny świadek D. P. potwierdza zeznania pokrzywdzonej i członków jej rodziny co do zachowania oskarżonego i pokrzywdzonej w zakresie czynu z punktu II aktu oskarżenia. Wynika z nich, że pokrzywdzona po styczniu 2016 roku była zastraszona przez oskarżonego, bała się wychodzić z mieszkania, gdy oskarżony był na klatce schodowej lub przed blokiem, płakała, uciekała przed nim do mieszkania sąsiadki. Nawet gdy oskarżony blokował dzwonek do drzwi bała się wyjść, aby go odblokować i musiała za nią robić to sąsiadka. Czuła się inwigilowana i śledzona, oskarżony obserwował miejsce jej zamieszkania, przebywał pod blokiem, czekał na nią. Nie mieszkała wtedy z nim tylko z rodzicami, mimo to nachodził ją. Nie miało to związku z widzeniami z dzieckiem, albowiem miało to miejsce wielokrotnie poza tymi wizytami, przecież np. blokowanie dzwonka do drzwi w celu dokuczenia pokrzywdzonej czy wyzywanie jej lib rozrzucanie zakupów pod drzwiami nie miało nic wspólnego w realizowaniu prawa do widzenia z dzieckiem. Naruszało więc to prywatność pokrzywdzonej i wzbudzało w niej strach.
obrońcy - o zmianę w zakresie czynu z punktu II aktu oskarżenia i uniewinnienie
Oskarżony wyczerpał dyspozycję art. 190 a § 1 kk a jego czyn był społecznie szkodliwy w stopniu większym niż znikomy więc nie można go było uniewinnić od tego czynu, tylko należało w tym zakresie uchylić wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.
Zarzut obrazy prawa materialnego ( apelacja oskarżycielki posiłkowej i jej pełnomocnika) i błędu w ustaleniach faktycznych ( apelacja prokuratora) co do przyjęcia znikomej społecznej szkodliwości co do obu czynów zarzuconych oskarżonemu.
Oba zarzuty są tożsame. Spór czy zarzut błędnego przyjęcia znikomej społecznej szkodliwości czynu kwalifikować jako obrazę prawa materialnego ( art. 115 § 2 kk) czy błąd w ustaleniach faktycznych toczy się w doktrynie i orzecznictwie od lat i przypomina dyskusję o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi, zaś jego rozstrzygnięcie zależy od okoliczności sprawy, w tym przypadku zdaniem Sądu właściwym zarzutem jest zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Ma to jednak drugorzędne znaczenie, tak czy owak co do czynu z punktu I aktu oskarżenia jest on niezasadny wobec braku wyczerpania znamion z art. 207 § 1 kk i przedawnienia karalności czynu z art. 157§ 2 kk.
Natomiast jest to zarzut zasadny co do czynu z punktu II aktu oskarżenia. Oskarżony nękał kobietę w zagrożonej ciąży, a potem zajmującą się niemowlęciem. Nachodził ją wielokrotnie, nie były to incydentalne zdarzenia. Wzbudził w niej stan wylęknienia, jego zachowanie było złośliwe ( blokowanie dzwonka, rozrzucanie zakupów), wielokrotne, wyzywał pokrzywdzoną, doprowadzał do płaczu. Było to rozciągnięte przez znaczny okres czasu. Taki czyn charakteryzuje się wyższym stopniem społecznej szkodliwości niż znikomy.
Co do czynu z punktu I aktu oskarżenia należało przyjąć kwalifikację z art. 157 § 2 kk i umorzyć postępowanie z uwagi na przedawnienie, ale co do czynu z punktu II aktu oskarżenia wniosek zasadny.
4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności
5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO
0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji
0.15.1.1.
Przedmiot utrzymania w mocy
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy
0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji
0.0.15.2.1.
Przedmiot i zakres zmiany
Co do czynu z punktu I aktu oskarżenia przyjęto, że oskarżony w grudniu 2015 roku spowodował u pokrzywdzonej skutki z art. 157 § 2 kk i umorzono postepowanie z uwagi na przedawnienie karalności tego czynu.
Zwięźle o powodach zmiany
Wywołanie tych skutków mieściło się w czynie zarzuconym w punkcie I aktu oskarżenia, jest to zawarte w opisie czynu zarzuconego. Sąd Okręgowy uprzedził o możliwości takiej zmiany, a prokurator złożył oświadczenie o objęciu tak zakwalifikowanego czynu ściganiem.
Wzajemność zachowań powoduje brak możliwości kwalifikowania ich z art. 207 § 1 kk, ponadto znosi wzajemne naruszania nietykalności cielesnej i znieważania. Ale jeżeli w ramach wzajemnego znęcania się dojdzie do wywołania poważniejszych skutków, to podlegają one indywidualnej ocenie i są karalne. Wywołanie u pokrzywdzonej podbiegnięć krwawych w grudniu 2015 roku stanowiło eksces oskarżonego wykraczający poza wzajemne utarczki, kłótnie i szarpanie się albowiem naruszyło czynności narządów ciała pokrzywdzonej na okres poniżej 7 dni. Dlatego oskarżony wyczerpał dyspozycję art. 157 § 2 kk.
Jednak doszło do przedawnienia karalności tego czynu, bo miał on miejsce w grudniu 2015 roku, pokrzywdzona znała tożsamość sprawcy, a zawiadomienie złożyła dopiero w czerwcu 2017 roku i dopiero wtedy wszczęto postępowanie. Tymczasem w takim wypadku przedawnienie następuje w ciągu roku od czynu, jeżeli w tym czasie nie dojdzie do wszczęcia postępowania - art. 101 § 2 kk.
0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji
0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia
☐ art. 439 k.p.k.
Zwięźle o powodach uchylenia
5.3.1.2.1.
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości
☐ art. 437 § 2 k.p.k.
5.3.1.3.1.
Konieczność umorzenia postępowania
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia
co do czynu z punktu II aktu oskarżenia
☒ art. 454 § 1 k.p.k.
Jak to już wyjaśniono w części dotyczącej uwzględnienia zarzutów z tym związanych czyn ten był społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy. Nękanie kobiety w zagrożonej ciąży, a potem opiekującej się oseskiem stanowi czyn karygodny, jego społeczna szkodliwość jest duża i zdaniem Sądu Okręgowego powoduje konieczność skazania oskarżonego. Reguła ne peius uniemożliwia Sądowi odwoławczemu skazanie oskarżonego co do którego w pierwszej instancji umorzono postępowanie. Dlatego musiał wyrok uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.
0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania
Sąd Rejonowy powtórzy postępowanie dowodowe jedynie co do czynu z punktu II aktu oskarżenia, przy czym co do już przeprowadzonych dowodów może skorzystać z art. 442 § 2 kpk, o ile nie pojawią się jakieś nowe okoliczności nakazujące ich powtarzanie.
0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku
punkt 1 tiret trzeci
Uchylono punkt 2 wyroku Sądu Rejonowego dotyczący obciążenia Skarbu Państwa wszystkimi kosztami postępowania, albowiem wobec uchylenia wyroku w zakresie jednego z dwóch zarzuconych czynów i przekazania w tej części sprawy do ponownego rozpoznania do ostatecznego i kompleksowego rozliczenia wszystkich kosztów może dojść dopiero po zakończeniu postępowania co do tego czynu.
6. Koszty Procesu
W związku z umorzeniem postępowania co do czynu z punktu I aktu oskarżenia przesądzono zasadę, że w tej części koszty ponosi Skarb Państwa. Dokładne określenie kwotowe może nastąpić dopiero po prawomocnym zakończeniu całego postępowania, a więc po prawomocnym rozstrzygnięciu co do czynu z punktu II aktu oskarżenia, co do którego wyrok uchylono i przekazano w tym zakresie sprawę do ponownego rozpoznania.
7. PODPIS
Podmiot wnoszący apelację
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja
☐ na korzyść
oskarżycielka posiłkowa
pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej
☐ na niekorzyść

References: art. 438

art. 438
 art. 438

art. 438

art. 438

art. 438

art. 439
 art. 7
 art. 157
 art. 157
 art. 7
 art. 7
 art. 207
 art. 157
 art. 7
 art. 174
 art. 7
 art. 7
 art. 157
 art. 157
 art. 207
 art. 157
 art. 157
 art. 17
 art. 437
 art. 437
 art. 424
 art. 455
 art. 2
 art. 207
 art. 207
 art. 207
 art. 157
 art. 190
 art. 190
 art. 115
 art. 207
 art. 157
 art. 157
 art. 157
 art. 207
 art. 157
 art. 101
 art. 439
 art. 437
 art. 454
 art. 442