Source: http://forum.lex.edu.pl/blogs/blog/16-piotr-waglowski/?page=6
Timestamp: 2018-04-25 12:47:04+00:00

Document:
Przez Piotr Waglowski, 26 Czerwiec 2014
<p>"<em>Płacenie publicznymi pieniędzmi za "prywatną" kolację? Badamy sprawę. Zapytaliśmy ponad 60 instytucji publicznych, w tym wszystkie ministerstwa o to ile kart płatniczych zostało wydanych do ich kont bankowych, kto i w jakim okresie jest uprawniony do używania tych kart oraz poprosiliśmy o wyciągi z listami transakcji od 01.01.2013. cdn</em>"</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10098">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10098" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p>Na początku tygodnia na antenie TVN24 (w programie Czarno na białym wyemitowanym w dniu 23 czerwca) dziennikarz Wprost odpowiedział na pytanie, czy przed publikacją kolejnych stenogramów podsłuchanych rozmów dziennikarze Wprostu sprawdzili w PKW wątek wykupienia długów komitetu wyborczego prof. Religi. Odpowiedział mianowicie, że przed publikacją nie sprawdzili tego wątku. Dodał jeszcze, że przy drugiej porcji publikacji nie pytali też o komentarz żadnej z osób, której rozmowy opublikowano. Historia publikacji podsłuchanych polityków powinna być analizowana, by zmniejszyć stan niepewności prawa w przyszłości (wcześniej opublikowałem tekst o <a href="http://www.prawo.vagla.pl/node/10096"> swoich wątpliwościach związanych z tajemnicą dziennikarską</a>, a jeszcze wcześniej <a href="http://prawo.vagla.pl/node/10095">o Biuletynie Informacji Publicznej</a>). Czy taka publikacja istotnie jest naruszeniem zasad, jakimi kierować się powinno dziennikarstwo?</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10097">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10097" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 20 Czerwiec 2014
<p>Cały czas zastanawiam się nad tym, w jaki sposób kształtowałaby się dziś dyskusja o tajemnicy dziennikarskiej, gdyby owe nagrania były opublikowane nie przez tygodnik, a przez tak zwanego "blogera". No bo przecież ktoś mógł nagrać i nie "dziennikarzowi", a "blogerowi" je przekazać (przy założeniu, że to nie publikator nagrał, a otrzymał z zewnątrz; ponoć nie tylko tygodnik miał dostęp do tych nagrań przed publikacją). W sprawie TASZ przeciwko Węgrom stwierdzono, że wolność prasy realizowana jest nie tylko przez media, ale również przez organizacje pozarządowe, które mogą inicjować debatę publiczną w istotnych dla obywateli sprawach. Jeśli również przez organizacje pozarządowe, to dlaczego nie przez "zwykłych obywateli", którzy dziś też mają możliwość szerszego brania udziału w debacie publicznej. Jeśli wolność prasy może być realizowana również przez NGO-sy, to czy źródła, którymi posługują się takie NGO-sy też powinny być objęte ochroną? Czy źródła na podstawie których ktoś konkretny, osoba fizyczna korzystająca z środków społecznego przekazu i w ramach wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, ale bez pośredników, czy takie źródła również powinny być chronione? Co w dzisiejszych czasach "robi" dziennikarza?</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10096">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10096" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 16 Czerwiec 2014
<p>W dniu dzisiejszym wszyscy najbardziej czekali na konferencję Prezesa Rady Ministrów, który jej termin wyznaczył komunikatem na Twitterze: "Przykra sprawa. Nie lekceważę jej. W poniedziałek o 15 odniosę się do niej publicznie na konferencji prasowej". Komunikat zwiążany z oceną rodzącej się "afery podsłuchowej" był puszczony na Twitterze, nie w BIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ale - ku mojemu zdziwieniu - o BIP Pan Premier na zapowiedzianej ćwierknięciem konferencji prasowej powiedział. Powiedział w kontekście ustawy, o której mieli rozmawiać Prezes Narodowego Banku Polskiego i Minister Spraw Wewnętrznych. Ta ustawa ma być przedmiotem jutrzejszych obrad Rady Ministrów. Proszę wejść na stronę KPRM i znaleźć program jutrzejszego posiedzenia rządu. Ja mam kłopot. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10095">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10095" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 10 Czerwiec 2014
<p>We Wrocławiu Regionalna Izba Obrachunkowa wypowiedziała się w sprawie, która dotyczy wolności słowa. Całkiem bezpośrednio dotyczy, bo chodziło o to, ile samorząd terytorialny może wlać w serca obywateli "politycznej słodyczy" wydawców, czyli aktualnych włodarzy. I również o to, czy może wydawać gazetę, zamawiać płatne ogłoszenia i reklamy... Izba zauważyła, że jest coś takiego, jak ustawowy zakres działania gminy, że określone w ustawie ramy są bardzo istotne, bowiem gmina dysponuje pieniędzmi publicznymi, tzn. pieniędzmi "wszystkich mieszkańców". Gmina nie może zatem wydawać pieniędzy dowolnie. Jest ograniczona przepisami. Te zadania gminy zderzono oczywiście z konstytucyjnym zakresem wolności prasy i konstytucyjną swobodą wypowiedzi i powiedziano - co warto podkreślić, że konstytucyjne wolności nie odnoszą się do władzy publicznej. Cieszę się z tego stanowiska wrocławskiej RIO. Koresponduje to dość dokładnie z tym, co można było przeczytać już wielokrotnie na łamach tego serwisu. Te tezy, które dostrzegła RIO w odniesieniu do samorządu terytorialnego, mają też zastosowanie do administracji publicznej w szerszym ujęciu. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10094">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10094" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 5 Czerwiec 2014
<p>Świętowanie ma swoją symbolikę. Świętując podkreśla się wartości, kultywuje się je. Kiedy obchodzimy 25 lat Wolnej Polski i mówimy, że dzięki Polsce i polskiemu społeczeństwu "upadł komunizm" i zaczęła się "nowa epoka", kiedy na obchody zapraszamy głowy różnych państw - dajemy pewien sygnał światu: od 25 lat Polskie kieruje się innymi zasadami, niż wcześniej. Ale hucznie obchodząc 25 lat wolności, kiedy z mediów, z ulic i placów oraz z publicznych oświadczeń, wylewają się zgłoski zapisane solidarycą, nie można zapominać, że wolność nie jest wywalczona raz na zawsze. Wolność wymaga stałego pielęgnowania. Dziś, po 25 latach od czerwcowych wyborów roku 1989, wiemy, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego wzięło udział jedynie 22,7 proc. uprawnionych do głosowania. Oznacza to, że 77,3% uprawnionych do głosowania "skorzystało z wolności" nie brania udziału w powszechnych wyborach. Zgodzili się, że o ich sytuacji, o ich wolności, będą decydowali inni. Wolność wymaga pielęgnacji, dlatego w dniu świętowania rocznicy uzyskania wolności podnoszono aktualne problemy z wolnością. Inwigilacja, niewolnicza praca, ale też np. prawa autorskie...</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10093">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10093" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p>Okazuje się, że twórcy "rządowego" elementarza mają problem z licencją. Nie byłoby tego problemu, gdyby administracja rządowa zaakceptowała, że taki elementarz to po prostu "materiał urzędowy", o którym mowa w art. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Materiały urzędowe nie są przedmiotem prawa autorskiego, a więc są "nieutworami" (por. <a href="http://www.prawo.vagla.pl/node/10080">Dlaczego rządowy elementarz nie miałby być materiałem urzędowym? Dlaczego nim niby nie jest?</a>). Po niedawnym "pokazaniu" publiczności, jak będzie wyglądał elementarz, wielu myślało, że będzie on oparty na "wolnej licencji". Dziś okazuje się, że jednak nie będzie. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10092">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10092" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 30 Maj 2014
<p>Lubelski Urząd Wojewódzki oraz Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego udostępniły rejestry zawartych przez siebie umów cywilnoprawnych. Wcześniej oba urzędy zostały o te wykazy poproszone przez Sieć Obywatelską - Watchdog Polska, a to w ramach kampanii „Jawność sprzyja”. Rzecznicy urzędów skomentowali prośbę stwierdzając, że nie było żadnej wątpliwości, że należy udostępnić rejestr w pełni oraz, że zależy im na polityce jakości, jak też na jawności wszystkich urzędowych procedur. Idąc za ciosem pomyślałem, że warto też prosić o tworzenie i udostępnianie wykazów umów w biurach poselskich.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10091">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10091" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 29 Maj 2014
<p>W mijającym tygodniu odbyło się szereg konferencji i spotkań, które były poświęcone dostępowi do informacji publicznej, ponownemu wykorzystaniu informacji z sektora publicznego, debacie publicznej i obywatelskiej partycypacji. Prezentuje niniejszym nagrania swoich wystąpień w trakcie dwóch takich konferencji.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10090">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10090" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p>Cały czas toczy się dyskusja na temat ekspertyz przygotowywanych dla różnych organów. Głównie w kontekście "outsourcingu" tych ekspertyz i podejmowanych przez różnych obywateli prób dowiedzenia się, jakie to ekspertyzy i kto je przygotował. W takiej sprawie, po złożeniu skargi kasacyjnej przez Kancelarię Prezydenta RP, zapadł nie tak dawno Wyrok NSA. NSA uchylił wcześniejszy, niekorzystny dla Kancelarii Prezydenta RP wyrok i zasądził od obywatela na rzecz Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok jest interesujący m.in. dlatego, że NSA po raz kolejny musiał zmierzyć się z takimi kwestiami, jak "dokument wewnętrzny" (chociaż w tym przypadku nie było to kluczowe), ale głównie rozważał wzajemny związek między prawem do prywatności, ochroną danych osobowych, tajemnicami prawnie chronionymi, pojęciem funkcjonariusza publicznego, osób mających związek z pełnieniem funkcji publicznych (por. <a href="http://prawo.vagla.pl/node/6316">Wyrok TK - dostęp do informacji publicznej a prywatność</a>), a to wszystko z systemem dostępu do informacji publicznej. Ja sam uważam, że istotne jest to, że nie ma obowiązku kontraktowania z państwem, a w zderzeniu ochrony prywatnego interesu kontraktującego z państwem z interesem publicznym (przejrzystość działania państwa) prymat winien być dany interesowi publicznemu. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10089">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10089" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 27 Maj 2014
<p>Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji rozpoczęło konsultacje publiczne Projektu założeń ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. To ważna sprawa. Celami projektu ma być implementacja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/37/UE z dnia 26 czerwca 2013 r. zmieniającej dyrektywę 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego. Dyrektywa ta rozszerzyła zakresu podmiotowego ponownego wykorzystania informacji również na biblioteki, muzea i archiwa. Przy okazji MAiC postanowił też całkiem przemodelować istniejący dziś w Polsce system <a href="http://prawo.vagla.pl/re-use">re-use</a>. Dziś ta kwestia regulowana jest ustawą o dostępie do informacji publicznej. MAiC proponuje nową ustawę.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10088">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10088" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p><img src="http://prawo.vagla.pl/files/grand_front.jpg" alt="GrandFront" class="cover" />Wczoraj odbyła się Gala Finałowa z okazji wręczenia nagród w XII edycji Konkursu Izby Wydawców Prasy na Prasową Okładkę Roku - GrandFront 2013. Miło mi zatem napisać dziś, że w kategorii czasopisma branżowe nagrodę GrandFront otrzymała okładka miesięcznika "Press", na której się znalazłem (por. <a href="http://www.prawo.vagla.pl/node/10038">Można mnie kupić, czyli okładka "Press"</a>). Fotografię zrobił Krzysztof Opaliński, okładkę wykonał Michał Stasiak. Myślę sobie, że mam w tym GrandFroncie swój skromny udział, ponieważ to był mój pomysł, by wystąpić z lupą. O mały włos wówczas udałoby mi się zdobyć kolczugę i nie wiadomo, jakby się potem potoczyły losy tej okładki.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10087">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10087" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 23 Maj 2014
<p><img src="http://prawo.vagla.pl/files/obywatele_decyduja_6052014.jpg" alt="Piotr Waglowski moderuje panel" class="cover" />Dziś o północy nastanie "cisza wyborcza" (por. <a href="http://prawo.vagla.pl/node/9126">Wydaje się, że w "dobie internetu" cisza przedwyborcza jest fikcją</a>). Zatem wypada zdążyć przed niedzielnymi wyborami i odnotować polityczną debatę, która odbyła się 6 maja, a która poświęcona była elektronicznej partycypacji obywatelskiej w procesie stanowienia prawa. Debatę zorganizowała Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO), która powierzyła mi rolę moderatora dyskusji. Wyzwanie było trudne, ponieważ do dyskusji zaproszono przedstawicieli 11 komitetów wyborczych (ja zaś wcześniej nie moderowałem politycznych dyskusji). Frekwencja dopisała, bo jedynie przedstawiciel Platformy Obywatelskiej się na debatę nie stawił. Debata została nagrana i dziś można ją sobie obejrzeć w internecie.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10086">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10086" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 21 Maj 2014
<p>O "Czerwonych makach na Monte Cassino" pisałem pierwszy raz przy okazji sprawdzania na jakich podstawach prawnych Kancelaria Prezydenta RP opublikowała "płytę" pt. "Bo wolność krzyżami się mierzy" w 2009 roku (por. <a href="http://prawo.vagla.pl/node/8744">Udostępniając pieśni patriotyczne w formacie mp3 ZAiKS i Prezydent zadają zagadki prawno-autorskie</a>). Dziś zaś, w 70. rocznicę bitwy o Monte Cassino, temat zyskał na zainteresowaniu opinii publicznej. Historia z plikami mp3 ze stron Prezydenta RP i BBN też zyskała nowe znaczenia, a to ze względu na niedawne rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości <a href="http://www.prawo.vagla.pl/node/10077">na temat "legalności źródła" i zakresu dozwolonego użytku</a>. Po próbach wciągnięcia "prawa autorskiego" w wir dyskusji wyborczych, wreszcie się to udało. Ale - jestem o tym przekonany - im dalej będziemy wchodzić w ten temat (co nieuniknione), tym więcej obywatele zaczną dostrzegać problemów. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10085">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10085" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 16 Maj 2014
<p>Jakkolwiek może to brzmieć porywająco, że spółka Deep Knowledge Ventures chciałaby mieć za członka zarządu algorytm o nazwie VITAL, to jednak warto pamiętać, że program komputerowy takim "członkiem zarządu" być nie może. Przynajmniej w Polsce. Nie może dziś i najprawdopodobniej nigdy nie będzie mógł być. No, chyba, że algorytmy kiedyś zyskają jakiś rodzaj osobowości prawnej. Udział w zarządzie spółki to nie tylko ewentualny prestiż (jeśli spółce dobrze się powodzi). To przede wszystkim odpowiedzialność. Odpowiedzialność prawna. Jakąż mógłby ponosić odpowiedzialność algorytm?</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10084">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10084" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 14 Maj 2014
<p>Wczoraj odbyła się organizowana przez Fundację Panoptykon we współpracy z Fundacją Nowoczesna Polska i Fundacją Wolnego i Otwartego Oprogramowania debata przedwyborcza, w trakcie której organizatorzy usiłowali dowiedzieć się, jak kandydaci do Parlamentu Europejskiego zamierzają bronić praw i wolności obywatelskich w Internecie. Przysłuchiwałem się debacie i w związku z tym mam kilka refleksji.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10083">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10083" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p>Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości rozstrzygnął sprawę Google Spain SL, Google Inc. / Agencia Española de Protección de Datos (sygn. C-131/12). Trybunał uznał, że operator wyszukiwarki internetowej jest odpowiedzialny za dokonywane przezeń przetwarzanie danych osobowych, które pojawiają się na stronach internetowych publikowanych przez osoby trzecie. Ale to tylko jeden z elementów tego rozstrzygnięcia. Orzeczenie zapadło w trybie prejudycjalnym, a wniosek (pytania prejudycjalne) w tej sprawie skierował do Trybunału Sprawiedliwości hiszpański Sąd Najwyższy (Audiencia Nacional).</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10082">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10082" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 19 Kwiecień 2014
<p>Praktyka kopiowania materiałów publikowanych przez administrację publiczną okazała się słuszna. Ponieważ okazało się, że rządowe nagranie ze spotkania, w którym p. Premier powiedział, że <a href="http://prawo.vagla.pl/node/9433">Coś, co powstaje za pieniądze publiczne, jest własnością publiczną, a więc także tych, którzy chcą z tego korzystać w sposób wybrany przez siebie</a> tajemniczo zniknęło z Sieci, to przeszukałem swoje kopie i znalazłem. Znalazłem na dysku kopię usuniętego z Sieci nagrania spotkania Pana Premiera z organizacjami pozarządowymi z 18 maja 2011 roku. Ponieważ, jak uważam, to nagranie to materiał urzędowy, to zakładam, że nikt nie będzie miał nic przeciwko temu, jeśli opublikuję to nagranie w Sieci ponownie. Tym razem jednak ze swojego konta. Jest tu problem z tym, że mamy tu do czynienia z wideogramem. Opublikowałem to nagranie w Sieci w ramach <a href="http://prawo.vagla.pl/re-use">re-use</a>, czyli w ramach ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego. Minęło od tego spotkania 3 lata. Nagranie jest interesujące. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10081">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10081" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 18 Kwiecień 2014
<p>Moim zdaniem rządowy podręcznik powinien być w całości w domenie publicznej (jako materiał urzędowy - art. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), nie zaś na licencji, nawet na wolnej. Materiały urzędowe są nieutworami, zatem nie powinno być na nie licencji. Nie potrafię do tej "dziwnej koncepcji" przekonać osób decydujących, chociaż kiedyś Pan Premier był uprzejmy powiedzieć: <a href="http://prawo.vagla.pl/node/9433">Coś, co powstaje za pieniądze publiczne, jest własnością publiczną, a więc także tych, którzy chcą z tego korzystać w sposób wybrany przez siebie</a>. Była to pewnie chwila nieuwagi pod wpływem okoliczności. Takie myślenie nie jest jeszcze popularne, a z raz wypowiedzianych słów politycznej deklaracji wielu chętnie się wycofa. Kto mógłby stwierdzić, że rządowy elementarz jest materiałem urzędowym? Pewnie tylko sąd. Tymczasem mamy licencję zakładającą uznanie autorstwa, co zresztą - zdaniem twórców i animatorów podręcznika - nie obejmuje wszystkich materiałów w nim zawartych. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10080">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10080" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 17 Kwiecień 2014
<p>Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji do 12 maja konsultuje publicznie komunikat Komisji Europejskiej dotyczącego potencjału finansowania społecznościowego (<a href="http://prawo.vagla.pl/crowdfunding">crowdfundingu</a>) w Unii Europejskiej. Jak uważam - to bardzo istotny społecznie temat. Jeśli również tak uważasz, jeśli np. myślisz, że powinny zostać zniesione bariery umożliwiające gromadzenie pieniędzy na pomysły, a to z udziałem szerszych mas ludzi, którzy wspierają projekty drobniejszymi sumami, jeśli próbowałeś coś takiego robić, ale bałeś się podatków, grzywny za "nielegalne" zbiórki publiczne (co właśnie udało się poprawić niedawno), jeśli znasz przykłady skutecznego finansowania tego typu, jeśli chciałbyś, aby otworzyły się drzwi dla nowych, mniej skostniałych modeli biznesowych, jeśli kręcą Cię historie, w których goście zbierają na swój biznes milion dolarów w jeden dzień, to daj znać o tych konsultacjach koleżankom i kolegom na Fejsie czy Twitterze, ale potem się skup, poświęć chwilę na przeczytanie komunikatu, skup się raz jeszcze, odłóż batonik Maniax, który chcesz ugryźć, albo ugryź ten batonik i napisz swój komentarz.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10079">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10079" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 11 Kwiecień 2014
<p>"<em>Zespół ds. Informatyzacji Sądów „Iustitii” zwrócił się do Dyrektora Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie o rozważenie możliwości zakupienia dla jednostek sądownictwa, oprócz oprogramowania oferowanego przez Wolters Kluwer Polska S.A. („Lex”), również oprogramowania z systemem informacji prawnej oferowanego przez C.H. Beck („Legalis”) i LexisNexis Polska („Lex Polonica”).</em>"</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10078">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10078" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
<p>Trybunał Sprawiedliwości zinterpretował art. 5 dyrektywy 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym. W sentencji pojawiło się określenie "legalnego źródła". Wyrok w tej sprawie został wydany jako odpowiedź na pytanie prejudycjalne. Pytanie, czy tego typu rozstrzygnięcia będą z czasem napędzały dyskusje o zmianie przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej i czy przyczynią się np. do zarysowania się jakichś wyraźnych różnic w programach politycznych. A zmiana przepisów związanych z prawem autorskim będzie coraz trudniejsza, a to m.in. ze względu na "cebulowy" sposób jego tworzenia. Trzystopniowy test jest uregulowany w Polsce w art. 35 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, na poziomie unijnym jest regulowany wskazanym przepisem dyrektywy, a do tego jeszcze art. 9 ust 2 konwencji berneńskiej (1886) w redakcji paryskiej (1971), a przecież także art. 13 TRIPS. Czy przepisy wspierające konieczność oceny "legalności" źródła pojawią się w <a href="http://www.prawo.vagla.pl/node/10073">TTIP</a> - w kolejnej cebulowej warstwie? Dowiemy się, gdy obywatele będą mogli zapoznać się z propozycjami. Na razie wiemy o nich jedynie z wycieków, zatem pewnie z "nielegalnego" źródła. W takiej dyskusji argumentuję, że nikt nie jest wstanie oceniać "legalności" źródła informacji, argumentuję, że informacja, podobnie jak kultura, nie może być legalna lub nielegalna. Tymczasem mamy rozstrzygnięcie idące w przeciwnym kierunku. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10077">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10077" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 8 Kwiecień 2014
<p>Dyrektywa retencyjna upadła przed Trybunałem Sprawiedliwości. Latający Potwór Spaghetti wygrał przed WSA w Warszawie (na razie tylko uchylenie decyzji, nie zaś stwierdzenie ich nieważności, zatem sprawa wraca do MAiC i jeszcze raz będą wydawać decyzje, ale jednak jakaś wygrana). Chyba powoli zaczynamy żyć w nieco innych czasach. Nadal "walka o swoje" wymaga gigantycznego wysiłku. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Ale chyba coraz więcej osób zaczyna walczyć o swoje w sferze obiegu informacji (również tych, które są tylko w głowie i którym daje się wiarę lub w nie nie wierzy). Ponad 15 lat obserwuję prace nad retencją. Wiem, że to nie koniec. Teraz ruch z drugiej strony. Pewnie jeszcze raz powstanie dyrektywa retencyjna, pewnie za chwilę ktoś wpadnie na pomysł zmiany przepisów związanych z państwowym reglamentowaniem związków wyznaniowych. Da capo al fine. Tymczasem można czytać uzasadnienia rozstrzygnięć. A właściwie - czekać na ich opublikowanie. I tak jest dziś lepiej niż było, bo udało się doprowadzić do tego, by orzeczenia były jednak publikowane, a nie zawsze tak było i nie zawsze tak musi być.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10076">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10076" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 5 Kwiecień 2014
<p>Dziś w Gazecie Wyborczej nominuję pięć osób w plebiscycie pt. "Ludzie Wolności", który organizowany jest przez "Gazetę Wyborczą" i TVN "w 25. rocznicę wolnej Polski". Nominacje te mają charakter symboliczny. Zdaję sobie sprawę, że ostatnie 25 lat różnie można oceniać (podobnie jak moment, od którego się je liczy). Są tacy, którzy nie uważają ich wcale za drogę do "wolności", a transformację ustrojową ostatnich lat uznają raczej za stopniowe pogrążanie się państwa w różnych uzależnieniach, bardziej za rozmywanie państwa, niż wydobywanie się na szczyty wolności. Skoro jednak taki plebiscyt został zorganizowany - uznałem, że należy zaznaczyć w nim obecność w debacie publicznej również osób, które na co dzień często krytycznie oceniają postępy na drodze do wolności, ale też angażują się na rzecz praw obywatelskich i ich wolności właśnie. Nie przypuszczam, by któraś z nominowanych przeze mnie osób chciała przekonywać obywateli, by wysyłali SMS-y popierające ich kandydaturę (na tym polega ten plebiscyt). Raczej przekonywałyby pewnie do tego, by przekazać pieniądze na dowolnie wybraną organizację pożytku publicznego, albo w inny sposób spożytkować je w celach filantropijnych. Nominowałbym więcej osób, ale nie zmieściłoby się w ramach proponowanej przez GW przestrzeni wydawniczej. I tak tekst mojej nominacji został bardzo okrojony, dlatego poniżej prezentuję całe swoje uzasadnienie i wysłany do Gazety wstęp. Przy okazji tej nominacji chciałem pokazać, że moja wcześniejsza krytyka akcji "Orzeł może" (wszak również z udziałem Gazety Wyborczej) nie była podyktowana niechęcią do organizatorów. Nie w tym rzecz. Chodziło o zasady i upominanie się "o swoje". Tak, jak robię to w przypadku tych nominacji. Tymczasem zachęcam do lektury.</p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10075">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10075" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>
Przez Piotr Waglowski, 1 Kwiecień 2014
<p><img src="http://prawo.vagla.pl/files/podpis_prezydenta_pod_ustawa.jpg" alt="Prezydent podpisuje ustawę o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych" class="cover" />Po kilku latach ciężkiej pracy dziś wielki dzień. Pan Prezydent podpisał ustawę o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych. Dotychczasowa ustawa, ta z 1933 roku, była wprowadzona m.in. w celu ograniczenia możliwości finansowania działalności ówczesnej opozycji politycznej: ówczesnych Komunistów i Narodowych Demokratów. We współczesnej Polsce ustawa stanowiła barierę dla aktywności filantropijnej obywateli i ograniczała taką aktywność organizacjom pozarządowych, a - dodatkowo - ze względu na przekroczenie delegacji ustawowej w rozporządzeniu wykonawczym - stanowiła też pretekst do nakładania na obywateli grzywien w sytuacjach, w których prosili na stronach internetowych o przekazywanie darowizn. Darowizna to nie to samo, co zbiórka publiczna. Dziś to jasne i przesądzone. Pod ustawą pojawił się podpis Prezydenta RP. Teraz czekamy na ogłoszenie podpisanej ustawy w Dzienniku Ustaw, a po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawa wejdzie w życie. </p>
<p><a href="http://prawo.vagla.pl/node/10074">czytaj dalej</a></p>
<a href="http://prawo.vagla.pl/node/10074" class='bbc_url' rel='nofollow external'>Źródło</a>

References: art. 4
 art. 4
 art. 5
 art. 35
 art. 9
 art. 13