Source: http://www.starostwo.mogilno.bip.net.pl/?a=2933
Timestamp: 2017-11-18 02:58:33+00:00

Document:
XLVIII/10 z dn. 25.03.2010 r.
odbytej 25 marca 2010 r.
w godzinach od 11.00 do 14.40
Posiedzenie otworzył i mu przewodniczył, Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka, który powitał obecnych na sesji. (Nieobecny Radny Jan Szarek).
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poinformował, że wpłynął wniosek od Zarządu Powiatu o zmianę porządku obrad sesji polegająca na zamianie kolejności poszczególnych punktów proceduralnych, ponieważ uchwałę dotyczącą powołania fundacji będzie protokołowała pani notariusz i szanując jej czas chcemy razem z Zarządem żeby rozpocząć procedurę uchwałodawczą właśnie od tejże uchwały. Poprosił o akceptację zmiany oraz przedstawiła porządek, uwzględniający już wniosek Zarządu Powiatu:
3. Przyjęcie protokołu XLVII sesji Rady Powiatu.
4. Podjęcie uchwały w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego.
5. Podjęcie uchwały w sprawie delegowania przez Radę Powiatu w Mogilnie czterech radnych do pracy w Radzie Fundacji Powiatu Mogileńskiego.
8. Przedstawienie informacji o realizacji zadań w zakresie zimowego utrzymania dróg oraz oceny wielkości zniszczeń pozimowych.
9. Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Mogilnie za 2009r.
10. Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Mogilnie za rok 2009.
11. Przedstawienie sprawozdania z działalności Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Strzelnie za rok 2009.
12. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany budżetu Powiatu Mogileńskiego na 2010r.
13. Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przeznaczonych na pokrycie rocznych kosztów działalności Warsztatu Terapii Zajęciowej w Bielicach na zakup dodatkowego wyposażenia.
14. Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia dotacji w 2010r. na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków.
Do protokołu XLVII sesji Rady Powiatu uwag i zastrzeżeń nie wniesiono.
Podjęcie uchwały w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego.
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka wyjaśnił, że genezę propozycji skierowania tej uchwały pod obrady naszej rady skomentuje i scharakteryzuje szef Zespołu, który z powołania przez Zarząd zajmował się propozycjami stworzenia tej uchwały. Poprosił o precyzyjne wyjaśnienie wyników prac oraz komentarz o przyczynach, dlaczego akurat musimy robić przekształcenia w naszym gospodarstwie pomocniczym.
Przewodniczący Zespołu, Dyrektor ZDP Mogilno Piotr Ficer scharakteryzował pracę Zespołu powołanego uchwałą Zarządu Powiatu w Mogilnie z dnia 5 stycznia 2010 roku, w celu wypracowania koncepcji przekształcenia dotychczasowego gospodarstwa pomocniczego działającego przy Zespole Szkół w Bielicach. W związku z tym, że nowelizacja ustawy o finansach publicznych, mówi nam, że do końca 2010 roku instytucje takie jak gospodarstwo pomocnicze ulegają likwidacji z mocy prawa. Zarząd powierzył to zagadnienie zespołowi, który pracował w ośmioosobowym składzie pod moim przewodnictwem. Staraliśmy się wypracować w świetle obowiązujących na dzień dzisiejszy przepisów taką formę prawną, aby można było dalej funkcjonować, jako Zespół Szkół w Bielicach prowadząc jednocześnie gospodarstwo rolne, jako źródło i miejsce praktyk dla uczniów, kształcących się w kierunkach rolniczych. W związku z tym główna idea wypracowania takiej koncepcji polegała na tym ażeby nie naruszyć dotychczasowej jakby dobrej substancji, czyli działania Zespołu Szkół w Bielicach z miejscem praktykowania w zawodzie rolnika, czyli w gospodarstwie rolnym. Dotychczas gospodarstwo rolne działało w formie gospodarstwa pomocniczego. Przepisy nakładają na nas, jako na zarządzających, działających w tym zakresie, likwidację tego gospodarstwa pomocniczego. Szanowni Radni zostali zaopatrzeni w projekt uchwały Rady Powiatu, łącznie ze wszystkimi elementami świadczącymi, co do zadania i wielkości gospodarstwa rolnego działającego przy Zespole Szkół w Bielicach. Zwrócił uwagę na kilka aspektów. W czasie dyskusji na Komisjach były poruszane między innymi takie zagadnienia jak ekonomia, jak ekonomika tego gospodarstwa, które działa dzisiaj w formie gospodarstwa pomocniczego. Ekonomia rolnictwa polega na tym, że dobro natury w tym przypadku mamy na myśli nieruchomości rolne, czyli grunty i środki działające, środki produkcji i intelekt człowieka ma tak służyć, aby dobra z tego służyły na zaspokajanie społeczne, na zaspokajanie potrzeb ludności, to jest idea i ekonomia tego gospodarstwa. Natomiast, jeśli chodzi o ekonomikę tego gospodarstwa to możemy tu zaakcentować elementy następujące, tak zwane te nie wymierne, ja bym nazwał - takie z zakresu tych psychologicznych i również te wymierne. Dotychczas gospodarstwo to stanowi, jak podkreślam wciąż główną bazę praktyk w zawodzie rolnika i to jest właśnie ta wartość nie wymierna, czyli umożliwienie praktyk zawodowych dla uczniów pobierających edukację w Zespole Szkół w Bielicach a kształcących się w szeroko rozumianym zawodzie rolnika. Natomiast aspekty z natury ekonomiki tej wymiernej to będzie to, że cała ta substancja, ta infrastruktura, zarówno grunty rolne jak i zabudowania, inwentarz żywy i ruchomy majątek trwały, będzie utrzymywany we właściwy sposób, nie będzie degradowany tylko będzie stale we właściwym stanie utrzymywany i będzie służył właśnie do prowadzonej produkcji rolniczej. Kolejnym elementem, to będzie to, że to gospodarstwo pracując w dobrze zorganizowany sposób będzie mogło inwestować, dając podstawę rozwoju bazy dydaktycznej właśnie w zakresie rolniczym oraz można powiedzieć- ostatni element z ekonomiki będzie to, że fundacja wypracowując zyski w postaci pieniężnej będzie mogła fundować stypendia, czy też inne nagrody dla uczniów tego zespołu, aby można podnosić poziom i zainteresowanie kształceniem się w zawodzie rolnika. To są te elementy z zakresu ekonomii i ekonomiki rolnictwa. Teraz można zwrócić uwagę, dlaczego Zarząd wnioskuje jakoby chciałby jak najszybciej doprowadzić do przekształcenia dzisiejszego dotychczasowego gospodarstwa pomocniczego w nowy organizm, w nową formę prawną. Tak jak wspomniał ustawa wprowadzająca nowelizację ustawy o finansach publicznych zobowiązuje jednostki do przeprowadzenia tej likwidacji do końca bieżącego roku. Należy tu zwrócić uwagę, aby dokonać tejże likwidacji, musimy mieć wypracowany nowy organizm, na 30 co najmniej dni na przód, należy zawiadomić w tym przypadku Zarząd Powiatu przez dyrektora Zespołu Szkół w Bielicach o tym, że dotychczasowe gospodarstwo pomocnicze musi ulec zlikwidowaniu. Również dbając i mając na uwadze zasoby ludzkie, jakie pracują w dotychczasowym gospodarstwie pomocniczym należy brać pod uwagę art.100 ustawy wprowadzającej nowelizację ustawy o finansach publicznych jak i art.23’ Kodeksu Pracy, trzeba na 30 dni na przód zawiadomić tą załogę o nowych miejscach pracy i nowych możliwościach kontynuowania pracy w tym, że gospodarstwie rolnym. To wszystko wymaga stosownego czasu, stosownego zaangażowania się pewnego zespołu ludzi. Również zarządzenie o likwidacji wymaga przeprowadzenia spisu z natury wszystkich składników majątkowych tak, aby dokonać bilans zamknięcia a następnie po upływie 3 miesięcy, wykonać bilans likwidacyjny. To też jak państwo widzicie, jest wymagany pewien okres, który należy przewidywać już wcześniej żeby ze spokojem można te wszystkie rzeczy porobić zgodnie z harmonogramem i z procedurą prawa. Również należy zawiadomić wszystkie instytucje i dotychczasowe organy, które prowadzą rejestry i prowadzą informacje o danej jednostce jak również zlikwidować rachunek bankowy. Jeden z ważniejszych, z tytułu gospodarczego działania jakby nowego gospodarstwa, tej nowej formuły - jest to, że rozpoczęcie działalności gospodarczej od 1 lipca, szczególnie w rolnictwie, jest to temat bardzo istotny, jest zasadnym tak, aby nowy podmiot, w tym przypadku mówimy Fundacja Powiatu Mogileńskiego prowadząca między innymi gospodarstwo rolne, mogła zastartować we właściwym momencie gospodarczym, ażeby na początku dać szansę odpowiedniego działania na rzecz przyszłych lat. Okres jakby obrachunkowy w rolnictwie rozpoczyna się 1 lipca a kończy się 30 czerwca każdego roku, oczywiście mówię o tak zwanym rolniczym okresie obrachunkowym, natomiast okres obrachunkowy z punktu widzenia zależności ogólnej rozpoczyna się zgodnie z rokiem kalendarzowym. To są te elementy, które nam, jako zespołowi przyświecały ażeby przeprowadzić całą tą procedurę i przygotować Zarządowi Powiatu jak najlepszą koncepcję na dzień dzisiejszy. Zrozumieć, dlaczego Fundacja. Ustawa wprowadzająca zmiany w przepisach o finansach publicznych, niestety na dzień dzisiejszy nie dopuszcza utworzenia spółki prawa handlowego, ta koncepcja również przez zespół była rozpatrywana natomiast ustawa ta nie zezwala. Stąd też po analizie wielu innych możliwości prowadzenia tejże formy, zespół uznał, że stworzenie Fundacji Powiatu Mogileńskiego z możliwością prowadzenia gospodarstwa rolnego jest elementem najlepszym i najbardziej zasadnym na dzień dzisiejszy. Tyle, jeśli chodziłoby o moje uzasadnienie, co do prac zespołu i do przedstawienia takiej koncepcji Zarządowi, jaką na dzień dzisiejszy najlepszej i najbardziej ekonomicznej, zasadnej koncepcji do prowadzenia dalej. Tak jak podkreślałem na początku, podkreślam jeszcze raz na końcu, dotychczasowego Zespołu Szkół w Bielicach z możliwością odbywania praktyk zawodowych.
Radny Krzysztof Szarzyński miał szereg wątpliwości, które nie zostały rozwiane na komisjach a chciał ażeby zostały rozwiane tutaj dzisiaj na obradach plenarnych. Pierwsze pytanie skierował do radcy prawnego, dlaczego nie może być spółka prawa handlowego? Pan dyrektor powiedział, że nie może. Według wiedzy Radnego właściwe ustawy regulują, że może być spółka prawa handlowego, nie może być jeżeli działalność gospodarcza wykracza poza użyteczność publiczną ale, w tym przypadku tworzona fundacja ma cele jasno sprecyzowane -cele oświatowe, więc nie wykraczamy poza użyteczność publiczną. Drugie pytanie skierował do Pani notariusz. Proszę o przedstawienie, jaki ma skutek prawny oświadczenie woli, wyrażone dzisiaj przez Radę Powiatu w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego. Czy jest to ostateczna wola przekazania Fundacji majątku, czy też wstępnie, intencyjnie przekazanie tego majątku? Następne pytanie skierował do Starosty. Pozwolił sobie zacytować dwa zdania z uzasadnienia do przedmiotowej uchwały: ,,Powyższe ograniczenie, powoduje ogromne problemy w zakresie dydaktyki o charakterze rolniczym w Zespole Szkół w Bielicach. Obecnie zajęcia praktyczne bezpłatnie odbywają się w gospodarstwie prowadzonym w formie gospodarstwa pomocniczego”. Czy Fundacja odpłatnie będzie wykonywać te zadania, jeżeli tak to, na jakich warunkach? Następne pytanie - za niedopuszczalne uważał przekazanie Fundacji majątku w postaci indywidualnej kwoty mlecznej oraz prawa do uprawy i dostawy buraków cukrowych, ponieważ w rozdziale 3 majątek Fundacji - zostały wymienione nieruchomości, ruchomości oraz papiery wartościowe i inne prawa majątkowe. Jest to nie dopuszczalne przekazanie tej indywidualnej kwoty mlecznej i prawa do uprawy, ponieważ te wartości nie stanowią wartości papierów pieniężnych, nieruchomości czy innych praw majątkowych.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka chciał zwrócić uwagę, że Pani notariusz jest tutaj w charakterze protokolanta, cokolwiek bardzo uprawnionego, mimo wszystko nie będzie nam prowadzić doradztwa prawnego. Doradztwem prawnym i stroną prawną zajmuje się Pan mecenas Mańkowski, którego serdecznie powitał. Prosił kierować pytania pod adresem Pana radcy, za pośrednictwem Przewodniczącego, który spróbuje tym pokierować.
Radny Jerzy Szczotka- W imieniu Klubu Radnych Piast Rady Powiatu w Mogilnie, przedstawił oficjalne stanowisko.
„Stanowisko Klubu Radnych Piast Rady Powiatu w Mogilnie w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego im Hilarego Sulskiego, ( rozumiem, że to wypada, bo w nowych dokumentach ta Fundacja nie przyjęła tej pełnej nazwy, czyli nie będzie posiadała imienia Hilarego Sulskiego) oraz nieodpłatnego przekazania tejże Fundacji majątku ruchomego i nieruchomości Gospodarstwa Pomocniczego w Bielicach, będących własnością Powiatu Mogileńskiego. Po wnikliwej analizie dokumentów przekazanych radnym powiatowym, w oparciu, o które Zarząd Powiatu Mogileńskiego zamierza utworzyć Fundację i przekazać jej bezpłatnie majątek ogromnej wartości w skład, którego wchodzą: nieruchomości, tj. grunty orne około 350ha, budynki inwentarskie, inne budowle oraz majątek ruchomy tj. trzoda chlewna, konie, cała hodowla bydła i sprzęt rolniczy znacznej wartości oraz inne, których do tej pory nie poznaliśmy.
Wartość szacunkowa tych wszystkich wyżej wymienionych rzeczy, przyjmując minimalne ceny jest nie mniejsza naszym zdaniem niż 15mln. Nie bez znaczenia jest fakt, że jest to największy majątek, jakim w chwili obecnej dysponuje Powiat Mogileński. Biorąc pod uwagę powyższe Klub Radnych Piast stwierdza, co następuje. Na taką formę pozbycia się majątku publicznego na rzecz Fundacji a także dużej wartości rynkowej, bez zabezpieczeń i możliwości zwrotu tegoż majątku Powiatowi Mogileńskiemu w przypadku: nie realizowania przez Fundację celów statutowych, Klub Radnych Piast nie wyraża zgody. Nie godzimy się na działania Zarządu Powiatu, które naruszają kompetencje i uprawnienia komisji stałych Rady Powiatu, nie godzimy się na ukrywanie przed częścią radnych, wybranych w demokratycznych wyborach oraz przed mieszkańcami Powiatu Mogileńskiego szczegółów dotyczących tego zamierzenia. Sprzeciwiamy się forsowaniu na siłę planu opracowanego przez bardzo wąską grupę ludzi, przejęcia majątku publicznego znacznej wartości, którzy będą rządzili się tym majątkiem w Fundacji bez możliwości rozważenia innych propozycji, korzystnych dla naszej wspólnoty, pod względem ekonomicznym i społecznym. Domagamy się przedstawienia do publicznej wiadomości, poprzez opublikowanie w lokalnych mediach, na stronach internetowych Powiatu Mogileńskiego, racjonalnego uzasadnienia oraz upublicznienia zaprojektowanych dokumentów w sprawie przekazania majątku powiatowego. Podanie do publicznej wiadomości wykazu majątku, który ma być przekazany Fundacji i wyceny rynkowej tego majątku, przeprowadzenia w tej sprawie referendum, w którym mieszkańcy Powiatu Mogileńskiego ocenią racjonalność i zasadność zamierzeń władz powiatowych i wyrażą lub nie zgodę na takie rozwiązanie. Uzasadnienie: Radni Powiatowi na wspólnym posiedzeniu Komisji Stałych w dniu 12 lutego 2010, otrzymali projekt dokumentów, z których wynika, że samorząd powiatowy zamierza utworzyć Fundację i przekazać jej majątek który obecnie jest własnością Powiatu Mogileńskiego. Celem tej Fundacji zgodnie z projektem dokumentów jest: wspieranie szkolnictwa zawodowego w zakresie rolnictwa, zwiększenie szans edukacyjnych młodzieży, wzrost aktywności edukacyjnej, promowanie młodzieży szczególnie uzdolnionej, rozwój współpracy międzynarodowej młodzieży w dziedzinie edukacji. Zarząd Powiatu Mogileńskiego w składzie: Starosta-Tomasz Barczak, Wicestarosta-Przemysław Zowczak, oraz członkowie Jacek Kraśny i Henryk Przybysz, uznał, że do zrealizowania powyższych założeń warto pozbyć się majątku o wartości około 15mln złotych. W trakcie dyskusji na posiedzeniu Wspólnym Komisji Stałych, kiedy pytaliśmy, jakie kwoty fundacja przeznaczy na realizację powyższych celów, odpowiedz Starosty była prosta, takie będą kwoty, jaki będzie dochód gospodarstwa, którym będzie zarządzać Fundacja a jak wszyscy wiemy produkcja rolna jest nie opłacalna, to dochody będą niewielkie. Kiedy padło pytanie czy w ogóle może nie być dochodu Starosta odpowiedział, że tak może być a chyba wie, co mówi, bo sam ma dość duże gospodarstwo rolne i chyba musi z niego dopłacać ze swojej pensji urzędniczej? Biorąc, zatem pod uwagę dotychczasowe dochody gospodarstwa pomocniczego w Bielicach z 350 ha, które przez ostatnie lata oscylowały w granicach 10-15tys.zł na rok, należy poddać w wątpliwość zrealizowanie wyznaczonych celów przez Fundację, po takich informacjach każdy zdrowy na umyśle człowiek zada sobie pytanie, jaki jest sens przekazania majątku o wartości 15mln złotych Fundacji, która w korzystnych okolicznościach wypracuje 15tys w skali roku. Jednak zdaniem Zarządu Powiatu jest to jedyne, mądre i właściwe rozwiązanie sprawy, bo sprzedaż raczej nie wchodzi w grę, gdyż raz sprzedane mienie, nie będzie przynosiło więcej zysków. Zarząd ma rację z tą małą różnicą, że za majątek sprzedany otrzymuje się żywą gotówkę, za przekazany nie odpłatnie Fundacji otrzymuje się przysłowiową figę z makiem. Mądrość płynącą z zamierzeń Zarządu, pozostawiam do oceny publicznej. Naszym zdaniem założenie Fundacji jest do zaakceptowania, mamy natomiast zastrzeżenia i nie wyrażamy zgody na przekazanie jej majątku, proponujemy żeby majątek o którym mowa w projekcie dokumentów był użyczony na okres próbny 2,3 lat. Jeżeli Fundacja będzie się wywiązywała ze swoich zadań i realizowała zapisane w statucie cele do sprawy przekazania majątku można wrócić, po oszacowaniu korzyści i straconych szans na zysk, albo poszukać innych rozwiązań, w bardziej efektywny sposób zagospodarować majątek powiatowy. Inną naszą propozycją było rozpisanie przetargu publicznego na dzierżawę całego majątku. Takie rozwiązanie załatwia trzy problemy jednocześnie, a mianowicie: zgodnie z nowelizacją ustawy o finansach publicznych dokonuje się likwidacji gospodarstwa pomocniczego, powiat mogileński jest nadal właścicielem swojego majątku, co roku jest dopuszczony do gotówki na realizację zadań, które z wątpliwym skutkiem miałaby realizować Fundacja. Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że z dzierżawy byłyby znaczne wpływy, ponieważ według analityków z BGŻ w 2009 roku ceny dzierżawy gruntów ornych w województwie Kujawsko Pomorskim osiągały kwoty około 638zł za hektar, czyli mówiąc jednak cenę znacznie niższą, bo na przykład 500 złotych za hektar i mnożąc ją przez 350 hektarów otrzymujemy kwotę 175tys. zł na rok. Do kwoty 175tys. należy doliczyć kwoty za dzierżawę budynków inwentarskich, sprzętu rolniczego oraz cenę za sprzedaż inwentarza żywego. Proszę, zatem porównać kwotę 15 tys. dochodów, jaką teraz osiąga gospodarstwo pomocnicze i osiągałaby fundacja a kwotę 175tys złotych z dzierżawy majątku i zastanowić się, jakie rozwiązanie jest lepsze dla interesu publicznego. Fundacja nigdy nie osiągnie takich dochodów w skali rok, można też zastanowić się nad utworzeniem spółki pracowniczej, której zostałby wydzierżawiony majątek na korzystnych warunkach do czasu zmiany ustawy, a po zmianie z gospodarstwa pomocniczego można będzie stworzyć podmiot gospodarczy, który będzie wypracowywał zyski dla Powiatu Mogileńskiego. Jeszcze innym rozwiązaniem proponowanym z naszej strony jest utworzenie na bazie gospodarstwa pomocniczego spółki kapitałowej z wyłącznym udziałem, akcjonariatem Samorządu Powiatowego. Rozwiązanie takie jest możliwe i byłoby także znacznie korzystniejsze niż bezpłatne przekazanie majątków fundacji. Zarząd Powiatu używa wszelkich sposobów propagandowych i siłowych żeby przekonać radnych, że jest to nie dopuszczalne i wbrew prawu, jednak takim twierdzeniem zaprzeczają opinie prawne, m.in. dr. Przemysława Malinowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego pt. Charakter prawno organizacyjny jednoosobowych spółek kapitałowych na tle funkcjonowania powiatów samorządowych, zagadnienia wybrane, Wiesława Zbigniewa Byczkowskiego pt. Prawne uwarunkowania przekształcenia zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego. Opinia dostępna na stronach internetowych eprawnik.pl pod tytułem: Dopuszczalność prowadzenia działalności gospodarczej przez jednostki samorządu terytorialnego, opinia kancelarii prawnej Leśny i wspólnicy pt. Likwidacja gospodarstw pomocniczych, autorstwa Marcina Leśnego, doktoranta UAM w Poznaniu. Takie rozwiązania są nie do przyjęcia przez Zarząd, gdyż uważa on, że prawo nie pozwala na to. To jak do tych twierdzeń Zarządu Powiatu mają się wyżej wymienione opinie prawne. Naszym zdaniem przyczyna jest inna, każdy inny podmiot posiadający osobowość prawną, oprócz fundacji podlega ścisłym regulacjom przepisów prawnych i wszelkim kontrolom właściciela majątku i to jest główna przyczyna negowania proponowanych przez nas rozwiązań, gdyż one nie pozbawiają majątku Powiat Mogileński i podlegają pewnej kontroli. Statut fundacji nie przewidział, nawet Komisji Rewizyjnej, czyli organu, który posiadają w zasadzie wszelkie stowarzyszenia i fundacje. Dlaczego pomysłodawcy tego przedsięwzięcia mają lęk nawet przed wewnętrzną kontrolą? Zarząd Powiatu natomiast dąży do takiego rozwiązania, które pozbawi Powiat Mogileński własności i kontroli nad majątkiem. Rozwiązanie to, to nic innego jak bilet w jedną stronę na wyjazd majątku powiatowego, bez możliwości jego odzyskania. Na sesji Rady Powiatu 26 lutego 2010 skierowałem kilka pytań na temat planowanych operacji przekazania majątku fundacji, jednak nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, ponieważ jak wyznał z rozbrajającą szczerością Starosta, mógłby powiedzieć jedno słowo za dużo a później mogłyby być nieporozumienia. Kazano mi z pytaniami zwrócić się na piśmie, to dostanę odpowiedz także na piśmie. Pytam, zatem jeżeli Starosta i pozostali ludzie pracujący nad tym planem mieliby uczciwe zamiary, to czy baliby się powiedzieć o jedno słowo za dużo, jak to wyznał Starosta. Wszystkie zamierzenia i działania władz powiatowych w tej sprawie powinny być jawne i dostępne dla wszystkich mieszkańców Powiatu Mogileńskiego. Nie godzimy się na dogadywanie szczegółów sprawy w zaciszu gabinetów przez wąską grupkę osób. Nie zrozumiałym dla nas jest fakt, że z prac nad szczegółami tego zamierzenia wyłączono właściwą do tego komisję, Gospodarki i Finansów Rady Powiatu Mogilnie, w miejsce tej komisji Zarząd Powiatu wybrał sobie Komisję Edukacji, Kultury i Zdrowia i stworzył z niej specjalny zespół, który będzie opiniował jego pomysły, dlaczego Zarząd nie przestrzega porządku prawnego wynikającego ze statutu Powiatu Mogileńskiego i Komisji Problemowych. Otóż, dlatego, że w Komisji Gospodarki i Finansów, opozycja ma silną reprezentację i mogłaby negatywnie zaopiniować proponowane rozwiązanie. Nie ma zgody z naszej strony na tak żenującą manipulację, dlatego domagamy się, aby decydujący głos w sprawie opinii nie należał do Komisji Edukacji, Kultury i Zdrowia, tylko do Komisji Gospodarki i Finansów. Jak widać z powyższego dla władz powiatowych każda metoda jest dobra na eliminowanie z aktywnego udziału nad merytorycznymi w tej sprawie pracami radnych, którzy proponowane rozwiązania uważają za złe i niedorzeczne? Zdajemy sobie sprawę, że decyzję w tej sprawie nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia ekonomicznego czy też społecznego. Przesłanką do podjęcia tych decyzji nie jest interes publiczny, przesłanką do podjęcia tych decyzji jest interes polityczny rządzących naszym powiatem i zbliżające się wybory samorządowe. Polityczny układ w naszym powiecie musi ten skok na majątek zrobić teraz, przed wyborami, kiedy w Radzie Powiatu ma przytłaczającą większość posłusznych radnych. Po wyborach może zabraknąć głosów, aby przeforsować ten polityczny skok na majątek powiatu. Po przejęciu majątku fundacja będzie dysponowała w sposób dowolny przekazanym jej majątkiem i dziś nikt nie wie, do czego on posłuży. Po powołaniu władz fundacji, one same mogą zmieniać statut tak, że koszt jej funkcjonowania będzie tak duży, że nie wystarczy na cele główne. Fundacja nikomu nie będzie musiała się tłumaczyć ze swoich decyzji i tylko raz w roku złoży sprawozdanie ze swojej działalności właściwemu Ministrowi, jako istotny argument mający uzasadnić taką decyzję Zarząd Powiatu wskazuje na konieczność szkolenia uczniów klas o profilu rolniczym w gospodarstwie rolnym. Zapewne byłby to słuszny argument gdyby nie fakt, że uczniów w Bielicach, kształcących się w zawodach rolniczych jest niespełna 20%, w tym zdecydowana większość praktyczną naukę zawodu odbywa we własnych gospodarstwach rolnych, poza tym każdy podmiot utworzony w tym majątku miałby obowiązek szkolenia uczniów, bo o tym decydowałyby władze Powiatu. Argumentacja, którą przedstawiają władze Powiatu nie trzyma się przysłowiowej kupy i dlatego wszystkie dokumenty dotyczące przekazania majątku fundacji powinny być ujawnione do publicznego wglądu, zanim staną się prawem. Wiem, że wielu rolników indywidualnych z terenu Powiatu złożyło wnioski o dzierżawę lub kupno ziemi, gdyby zaszła taka możliwość, gdyby zatem Powiat Mogileński zdecydował się to mogliby właśnie rolnicy, być dzierżawcami tych gruntów rolnych. Uważamy, że rolnicy także mają prawo, wypowiedzieć się w sprawie majątku powiatowego i z tego powodu domagamy się o referendum, które po podjęciu stosownej uchwały przez Radę Powiatu w Mogilnie, mogłoby być przeprowadzone w ciągu czterech do pięciu miesięcy. Należy zwrócić uwagę na bardzo niebezpieczne zapisy w statucie fundacji, które pozwolą na łączenie się fundacji z innymi podmiotami i z czasem trudno będzie ustalić czy ta fundacja posiada jeszcze majątek powiatu, czy jest to majątek innego podmiotu, który połączył się z fundacją. Jeszcze raz podkreślamy, że władze Powiatu forsują najgorszy z możliwych wariantów likwidacji i przekształcenia gospodarstwa pomocniczego, dlatego jesteśmy temu przeciwni i domagamy się innych rozwiązań, dla całej wspólnoty powiatowej. W dniu 2 marca na posiedzeniu zespołu, pan Starosta, Tomasz Barczak ujawnił, że na rzecz fundacji nie będzie przekazana całość 350ha ziemi, tylko 320. Wynika z tego, że 30ha nadal pozostanie w dyspozycji Zespołu Szkół w Bielicach, nie będzie to jednak gospodarstwem pomocniczym, gdyż zabrania tego ustawa, gdyż ziemia ta będzie w dyspozycji Centrum Kształcenia Praktycznego w Bielicach, które w rzeczywistości będzie częścią składową Zespołu Szkół w Bielicach. Z powyższego wynika, że to nie fundacja będzie prowadziła naukę praktyczną zawodów rolniczych na 320ha, tylko Centrum Kształcenia Praktycznego na pozostałych 30ha ziemi. W zakresie swojej działalności statut Centrum Kształcenia Praktycznego w Bielicach przewiduje naukę praktyczną w zawodach między innymi: technik rolnik, technik mechanizacji rolnictwa, mechanik operator pojazdów i maszyn rolniczych, a w strukturze organizacyjnej przewiduje się pracownię: produkcji roślinnej, produkcji zwierzęcej oraz wydział maszyn rolniczych, wydział pojazdów rolniczych i inne. Stworzenie Centrum Kształcenia Praktycznego bez jasnego poinformowania radnych, że to właśnie tam a nie w fundacji będzie się odbywała praktyczna nauka zawodu, jest nadużyciem zaufania radnych powiatowych przez Starostę i Zarząd lub jak kto woli zwykłym oszustwem i ukryciem prawdziwych zamiarów, co do majątku należącego do Gospodarstwa Pomocniczego w Bielicach. Po dokładnej analizie różnych posunięć Starosty i Zarządu Powiatu w ostatnim czasie nie ma wątpliwości, że fundacja nie będzie służyła Zespołowi Szkół w Bielicach i uczniom uczęszczającym do tej szkoły, będzie przykrywką do wyprowadzenia majątku powiatowego o znacznej wartości spod Zarządu i prawowitego właściciela, czyli Rady Powiatu w Mogilnie. Należy pamiętać, że jeśli raz przekaże się darowiznę aktem notarialnym to ten majątek już nigdy nie wraca do pierwotnego właściciela. Gdyby Powiat chciał odebrać majątek ofiarowany fundacji to musiałby udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że fundacja wyłudziła ten majątek działając od początku w złej wierze, co w tym przypadku nie byłoby możliwe. Ja nie mam żadnych złudzeń, ten zabieg jest niczym innym jak skokiem na majątek powiatowy, wykorzystanie go do bliżej nieokreślonych celów, po prostu z biegiem czasu zagarnięcia go przez nieznane mi osoby aczkolwiek ich nazwiska, mogą mi krążyć po głowie. Jeżeli wcześniej część radnych miała tylko wątpliwości, co do szczerości poczynań Starosty i Zarządu to teraz nabrali pewności, że stworzenie fundacji wnosi cechy i znamiona poczynań w stylu dwóch panów, także z PSLu, pana Jacka Buchacz i Lesława Podkańskiego autorów jednej z największych afer w IIIRP, w latach 1994-95 o nazwie trójkąt buchacza. W wyniku tej afery ze skarbu państwa wyprowadzono majątek według nich grubo ponad 800mln złotych, wartość z tamtych lat, według innych źródeł straty te szacowane są na prawie 500mln dolarów amerykańskich. Ktoś może powiedzieć, że 15mln to nie 800 i będzie miał rację, ale trzeba zwrócić uwagę, że Powiat to nie cała Polska i skala porównawcza jest zatrważająca, tym bardziej, że jest to właściwie jedyny majątek Powiatu. Można też powiedzieć, że nie właściwe jest porównanie władz powiatu do wyżej wymienionych działaczy PSLu. Ja oczywiście nie stawiam w jednym rzędzie, chcę zwrócić jednak uwagę na powielanie schematów, a zbieżność przynależności do tej samej partii niektórych członków naszego powiatu, jest chyba przypadkowa. Apeluję do radnych powiatowych o odpowiedzialność i rozwagę przy podejmowaniu decyzji w sprawie nieodpłatnego przekazania majątku na rzecz fundacji Powiatu Mogileńskiego, bo moim zdaniem Starosta i Zarząd Powiatu chcą użyć radnych do załatwienia swoich ukrytych celów. Szanowni radni nie pozwólcie się traktować, jak część wyposażenia Powiatu, które można przestawić i użyć do różnych celów. Mam nadzieję, że zażądacie szczegółowych wyjaśnień i zagłosujecie, co najwyżej za użyczeniem na próbę tegoż majątku na rzecz fundacji, nie dłuższej niż 3 lata, aby przekonać się, że fundacja to właściwe rozwiązanie. Nie bez znaczenia jest fakt, że inne szkoły rolnicze o takim samym statusie jak Zespół Szkół w Bielicach, nie spieszą się z likwidacją gospodarstw pomocniczych, ponieważ wiedzą, że mają się zmienić przepisy w zakresie tworzenia podmiotów gospodarczych na bazie majątku powiatowego. Zbyt pochopne szastanie majątkiem publicznym, o tak dużej wartości byłoby nie odpowiedzialne. Wysoka Rado ja zadałem kilka pytań na poprzedniej sesji, otóż jednym z tych pytań, przypomnę było następujące pytanie: czy Zarząd może wydać opinię prawną, że fundacja jest jedyną dopuszczalną formą likwidacji gospodarstwa pomocniczego w Bielicach, czy też dopuszczalne jest utworzenie jednoosobowych spółek kapitałowych, w świetle obowiązujących przepisów? Czy taką opinię moglibyśmy dostać, otrzymać powiedzmy w ciągu dwóch tygodni, zgodnie z zapisem statutu, wywołując tutaj zapis statutu, że odpowiedz powinna być udzielona w ciągu 14 dni. Odpowiedz, którą otrzymałem przedwczoraj, czyli znacznie po terminie brzmi następująco: Zarząd nie wystawia opinii prawnych, natomiast w ocenie Zarządu nie ma możliwości prawnych utworzenia jednoosobowej spółki kapitałowej, prowadzącej działalność gospodarczą polegającą na działalności rolniczej. Proszę państwa nasz Powiat obsługuje dwóch prawników, tutaj obecny i drugi, który zajmuje się właśnie nieruchomościami, obsługujący geodezję pan Prilll znający także te zagadnienia. Żaden z tych prawników jakoś nie kwapił się w sporządzeniu tej opinii. Chcę zapytać czy bał się skłamać, bo przecież zgodnie z opiniami, które ja przytoczyłem w wystąpieniu Klubu Radnych Piast, wyraźnie w tych opiniach wskazuje się na możliwość utworzenia spółek kapitałowych. Ja nie będę tutaj wyciągał jakiś wniosków, dlaczego się manipuluje faktami, dlaczego się nie mówi całej prawdy. Drugie z pytań było czy nie byłoby korzystniej założyć fundację i użyczyć jej na nieodpłatne użytkowanie majątku na przykład na pięć lat, aby sprawdzić czy rozwiązanie z fundacją ma uzasadnienie ekonomiczne i społeczne oraz czy wywiązuje się z zadań, do których została powołana. Odpowiedz następująca: w odpowiedzi na pana pytanie pragnę wyjaśnić, iż kwestia poruszona przez pana jest bardziej tematem do dyskusji niż pytaniem, na które należy udzielić odpowiedzi, w tym przypadku to chyba tak, bo Zarząd zanim przystąpił do informowania radnych o tym już podjął decyzję, dla Zarządu chyba żadnej inne rozwiązanie nie wchodzi w grę. Jednak działając w dobrej wierze uważamy, że takie użyczenie majątku, jest najlepszym rozwiązaniem, najlepszym i chcę wrócić jeszcze do komisji. Tutaj padł taki argument, że nie można na dwa lata, na trzy lata wydzierżawiać, czy użyczać, czy dać w Zarząd tego majątku, bo nie będą przysługiwały dopłaty przysługujące z agencji rolnej. Otóż nie jest to prawdą, ja byłem w agencji dokładnie sprawdziłem wczoraj, nie ma dla tego faktu znaczenie to czy to jest Zarząd, czy to jest dzierżawa, czy to jest użyczenie i nie ma znaczenia, jaki to jest okres, może być na przykład na rok. Istotą sprawy jest to żeby dwa podmioty, czyli właściciel i zarządzający, dzierżawiący czy powiedzmy użytkujący te dwa podmioty nie składały razem wniosków o dopłaty i to jest najwłaściwsze rozwiązanie, kwestia dwóch lat użyczenia tego majątku jest najbardziej optymalną, ponieważ my zobaczymy, jak to działa, jak to będzie realizowane, dlatego na Komisji Rewizyjnej złożyłem stosowną poprawkę do statutu. Należałoby także zwrócić uwagę na następujące zapisy w statucie: §2 punkt 4- fundacja może tworzyć stałe i czasowe oddziały oraz przedstawicielstwa w kraju i za granicą dla wykonywania swoich statutowych celów - i łączy się to z zapisem §8 punkt 2, fundacja może gromadzić swoje fundusze w walucie polskiej oraz w walutach obcych we właściwych bankach zgodnie z przepisami prawa dewizowego. W połączeniu tych zapisów można stwierdzić w sposób jednoznaczny, tak dokładnie, że fundacja będzie mogła lokować swój kapitał w bankach poza granicami polski, więc nie wiem, z czego może ze sprzedaży majątku, więc nasza propozycja jest taka żeby z punktu 4 w §2 po słowie kraju, wykreślić - i za granicą, a w §8 na końcu zdania dopisać w bankach na terenie Polski. W związku z tym, że była wielka płynność w ustalaniu treści tych ostatecznych dokumentów i ostateczny dokument dotarł wczoraj do mnie po południu, nie byłem w stanie go dokładnie przeanalizować pod kątem innych przepisów prawa, bo tu jest o ustanowieniu pełnomocnictwa gdzieś i tego akurat nie zdążyłem, to jest §20 punkt 5 i jeszcze §21 punkt 1, otóż brzmi on następująco: Zarząd sporządza sprawozdanie z realizacji celów fundacji, nie rzadziej niż raz w roku oraz roczne sprawozdanie finansowe i przedstawia je Radzie Fundacji do 30 kwietnia roku następnego. Ja proponuję, żeby po słowie -Radzie Fundacji- dodać - i fundatorowi, bo zdaję sobie sprawę tego, że oddziaływanie Zarządu na radnych jest tak mocne, że to może być dzisiaj przegłosowane, ale w związku z tym, że każdy z radnych musi wziąć tą odpowiedzialność indywidualnie na siebie, z tą odpowiedzialnością musi wyjść nie raz do ludzi, którzy zaufali mu, głosowali na niego i wierzyli, że będzie działał w interesie publicznym w pierwszej kolejności, a dopiero później w innych interesach. W związku z tym składam wniosek na podstawie art. 25 ust. 8 Statutu Powiatu Mogileńskiego, wnosimy o przeprowadzenie głosowania imiennego Rady Powiatu w Mogilnie w sprawie utworzenia fundacji Powiatu Mogileńskiego. Pod wnioskiem podpisali się radni powiatowi: Jerzy Szczotka, Jan Szarek, Krzysztof Szarzyński, Krzysztof Laskowski i Krzysztof Gołaszewski.” Proszę bardzo na ręce pana Przewodniczącego składam ten wniosek.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przypomniał w kontekście przyszłych wystąpień, że to Powiat Mogileński zakłada fundację. Fundacja nie jest czymś obcym, wewnętrznym, jest podmiotem powoływanym w imieniu właściciela, jakim jest Powiat Mogileński i przez organ uchwałodawczy, czyli przez Radę Powiatu. Nie jest to fundacja zewnętrzna, której przekazuje się majątek, to zmienia mi się wydaje wszystkie aspekty, które przedstawił radny Szczotka. To pierwsza moja uwaga, jako przewodniczącego. Druga - chciałbym zdementować z całą odpowiedzialnością, że wszystkie dokumenty dotyczące tejże uchwały jak i pozostałych innych uchwał podejmowanych przez Radę Powiatu są dokumentami jawnymi i zarzut o utajnianiu, czegokolwiek jest zarzutem godzącym w powagę całej Rady. Chciałbym również przeprosić radnych, którzy dawali mi sygnały, że radny Szczotka zbyt długo zabiera głos. Nie przeszkadzałem radnemu Szczotce a to, dlatego, że w swoich wywodach wykazywał tyle sprzeczności, że tak właściwie dyskutowanie z tym, dla inteligentnych ludzi jest zbyteczne, ale ponieważ wiem o tym również, że ciekawi jesteście państwo, jako radni, którzy być może mają już tej dyskusji troszeczkę dość, ale ciekawi jesteście zaproszeni goście, jak również media, co do pytań i zarzutów stawianych przez Radnego Szczotkę - nie powiem przez cały Klub Piasta, dlatego że ze strony kolegów Radnych, członków Piasta nie stwierdzałem zainteresowanie troszkę w innym charakterze niż w tym, który tutaj zieje krótko mówiąc ze stanowiska odczytanego tutaj przez radnego Szczotkę. W związku z tym, że pytającym pierwszym był Radny Szarzyński i uważam swoje wątpliwości potrafił w określonym czasie, szanując wszystkich czas przedstawić aczkolwiek jednego pytania trochę nie rozumiem, ale być może w trakcie tutaj zabierania głosu przez kompetentne osoby dojdziemy do pełnego wyrazu tego pytania. Proszę Pana mecenasa Mańkowskiego o udzielenie odpowiedzi Radnemu Szarzyńskiemu. Pan Mańkowski został poinformowany, że Pan Szarzyński zadał pytanie, dlaczego Powiat nie może utworzyć spółki uwzględniającej taką działalność rolniczą zawiązać. Wczoraj Przewodniczący byłem z Starostą w Warszawie. Między innymi padały pytania pod adresem osób, z którymi się Starostowie, Przewodniczący Rad spotykali, osoby z ramienia rządu i nie tylko również radcy prawni byli. Znam odpowiedz na to pytanie, ale było tu kierowane pod konkretnym adresem, więc pozwolę odpowiedzieć Panu mecenasowi.
Adwokat Wojciech Mańkowski wyjaśnił, że kwestie możliwości Powiatu, jako jednostki samorządu terytorialnego w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej wyznacza art.6 ust. 2, ustawy o samorządzie powiatowym, gdzie wyraźnie się mówi w tym przepisie, iż powiat może prowadzić działalność gospodarczą, jednak ta działalność nie może wykraczać poza jej zadania o charakterze użyteczności publicznej. Natomiast, co jest definiowane, jako użyteczność publiczna - to mamy ustawy o gospodarce komunalnej gdzie wyraźnie się mówi, jakie to zadania, jaka to działalność definiowana jest, jako prowadzenie działalności w zakresie użyteczności publicznej. Tu się ma na myśli wszelkie zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności danego terenu inconcreto jednostki samorządu terytorialnego. Żeby to przełożyć na język dla państwa zrozumiały, dotyczy to zbiorowego zaopatrzenia w wodę, wywozu śmieci, czyli szeroko rozumiana gospodarka komunalna i w tym zakresie istotnie Pan Szczotka ma rację, że Powiat może prowadzić działalność gospodarczą, o której mowa w art.6 ust.2, także w formie spółki prawa handlowego. Tylko musimy sobie zdać sprawę, że konsekwencją tego jest powołanie do życia przedsiębiorcy, który będzie podlegał rygorom ustawy - kodeks handlowy a także ustawy o swobodzie gospodarczej a to, że tak powiem mija się z kierunkiem działań Powiatu w zakresie tejże sfery o charakterze użyteczności publicznej. Istotnie w ustawie o gospodarce komunalnej stosuje się, aczkolwiek ta ustawa powiedzmy odnosiła się stricte do działalności gmin nie mniej jednak, ustawy te stosuje się także do innych jednostek samorządu terytorialnego w tym powiatów i tam się przewiduje dwie formy poza tymi jednostkami stricte, że tak powiem istniejącymi czy tymi, które mogą być powołane do życia w oparciu o ustawę o finansach publicznych, czyli jednostki budżetowe, zakłady budżetowe do niedawna jeszcze gospodarstwa pomocnicze i tak dalej i tak dalej, ale ta się różni wyraźnie, w jakiej formie ma być prowadzona ta działalność gospodarcza. Czyli dwóch spółek - spółki z ograniczoną odpowiedzialnością poza tymi zakładami plus ewentualnie spółka akcyjna. Nie może w tej działalności podmiot, który jest zwany wówczas podmiotem komunalnym, gdyż generalnie ta cała działalność opiera się na majątku jednostki samorządu terytorialnego wykraczać poza ten zakres, który mamy w art.6 ust.2 i w związku z tym strategiczną decyzją, jedyną decyzją w zasadzie, która umożliwia prowadzenie tej działalności, jaką wyznacza statut fundacji, było powołanie fundacji, która jest odrębnym podmiotem prawa. W doktrynie, na którą się Pan Szczotka często powołuje uważa się taką osobę z uwagi na to, iż w zasadzie opiera się na majątku jej istnienie, jej działalność opiera się na majątku jednostki samorządu terytorialnego jest także uważana za jednostkę organizacyjną powiatu i raczej mówiąc za osobę komunalną przekładając to na język ustawy o gospodarce komunalnej. W związku z tym Powiat, jako fundator ma pełną kontrolę nad działalnością i kierunkami tej jednostki. Jak powiedziałem z powołaniem do życia spółki prawa handlowego wiążą się te konsekwencje, że ta spółka raz podlega rejestracji w rejestrze przedsiębiorców a przecież istotą fundacji nie jest prowadzenie działalności gospodarczej, bo z zasady i definicji Powiat takiej działalności nie może prowadzić, on jest wyznaczony zupełnie do innych działań w związku z tym, poza tym wyjątkiem, o który tutaj cały czas mamy na myśli a mianowicie poza tym wyjątkiem określonym w §2 ust.2 i dlatego tak to odbieraliśmy, tak to odbierał zarząd, który powołał do życia te koncepcje, że jedyną rozsądną formą zagospodarowania tego, co pozostanie po gospodarstwie pomocniczym, czyli tej ziemi i innych wartości majątkowych będzie powołanie fundacji, której celem jest w zasadzie kontynuowanie tego, co robiło dotąd gospodarstwo pomocnicze. I nie jest to żadne przekształcenie gospodarstwa pomocniczego. Ustawa o finansach publicznych wyraźnie mówi o likwidacji, nie ma mowy o powołaniu, co zrobi Powiat to jest jego rzeczą on nie musi niczego tworzyć. Można zachować się biernie i nic nie robić, ale chodzi o to żeby, że tak powiem zapewnić płynne korzystanie w dotychczasowy sposób właściwie z tegoż majątku powołując do życia fundację. Adwokat uważał również, że z definicji fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej, ona może prowadzić, ale nie musi. Zasadą jest, że fundacja nie zajmuje się tym ona działa, jako pro bono, że tak powiem nie w celach zarobkowych. To najlepsze rozwiązaniem dla samorządu powiatowego bez narażenia się na zarzut, że chyłkiem prowadzi jakąś działalność gospodarczą, niezdefiniowaną w tym §2 ust. 6, jest właśnie fundacja. Przed takimi tworami, być może, że państwo będziecie prekursorami, to już nie mnie to oceniać, ale wydaje mi się, że w związku z tym bałaganem, jaki powstał w związku z ustawowym unicestwieniem gospodarstw pomocniczych jest to jedyna i sensowna droga prowadzenia dotąd tej działalności, jakie przy pomocy majątku powiatu były prowadzone. Moim zdaniem statut jest skonstruowany w ten sposób, że zapewnia kontrole fundatorowi nad gospodarowaniem majątkiem, przecież państwo w akcie fundacyjnym ustanawiacie już niejako niemożliwość rozporządzenia tym majątkiem, który jest przekazywany fundacji poprzez zgodę fundatora, czyli de facto i państwa zgodę. Wy musicie wyrazić zgodę, żeby cokolwiek się z tym majątkiem stało i bez tego nic kompletnie, natomiast od waszej aktywności w Radzie Fundacji będzie zależało to, do jakiego stopnia ta fundacja będzie na bieżąco przez państwa kontrolowana i tutaj nie ma przeszkód, nie ogranicza jakiś ram czasowych do sprawowania, że tak powiem funkcjonowania i działania fundacji, kiedy to możecie robić, może to być permanentna kontrola i tutaj żadnego ograniczenia nie ma. Dlatego moje stanowisko jest również takie, że w zasadzie jedyną formą wyboru jest prowadzenie tej działalności, jako fundacja. Fundacja musi mieć majątek, żeby działać. Nie wyobrażam sobie, żeby można było prowadzić, tak na majątku użyczonym, bo wyraźnie się mówi w ustawie o fundacji, że fundator wskazuje i przekazuje majątek, mówi się wyraźnie o prawie własności, tu nie ma jakiejś formy użyczenia, aczkolwiek potem jak fundacja zaistnieje ona może wchodzić w relacje cywilno- prawne z różnymi podmiotami zewnętrznymi i zawierać umowy, jakie tylko będzie chciała dla realizowania celu fundacji, ale nie mniej jednak jest taka zasada, że ten fundator daje majątek, że tak powiem na własność, ale zachowując sobie kontrolę i możliwość dalszego rozporządzania tym majątkiem w postaci zakazu zbywania tego majątku po uprzednim uzyskaniu zgody fundatora, czyli państwa. W związku z tym takie a nie inne stanowisko. Bo tutaj się w zasadzie fetyszyzuje tą doktrynę, te opinie i tak dalej, ja mam też proszę państwa opinię i tak dalej. Ja mam opinię gdzie się mówi, w jakich formach powinny samorządy prowadzić działalność gospodarczą, doktryna doktryną. W zasadzie gdzie jest trzech prawników tam są trzy różne opinie. Natomiast praktyka w postaci sądów rejestrowych czy ewentualnie innych jakiś czy trybu administracyjnego, weryfikuje to, co mówi doktryna nie raz trafia i powiedzmy te rozwiązania się adoptują na gruncie, potem już praktycznym i orzecznictwa nie zawsze tak jest jak ktoś tam wymyśli, wyrazi jakiś pogląd i uważamy, że jest jakiś święty. Nie ma tutaj nikogo łącznie ze mną, czy ewentualnie z Panią rejent, o którym można by powiedzieć, że jesteśmy alfą i omegą i tak samo wśród prawników jak i wśród państwa. W związku z tym to jest jedna z koncepcji, która jest uważana, że powinna być w tych okolicznościach, że tak powiem sprawy jak to ujmują prawnicy - zrealizowana. To jest tylko taki pogląd a nie inny.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka nie przewidywał dyskusji na temat tego, co Radny zgłosił. Pańskie zdanie, stanowisko jest jasne wszyscy żeśmy słyszeli i nie przewiduję dyskusji nad tym, co że tak powiem tutaj powiedział radca prawny. My te wszystkie rzeczy przyjmujemy do swoich umysłów i musimy sami wykalkulować i podejmować decyzję, w związku z tym naprawdę dywagowanie, polemizowanie z prawnikiem, z pańskimi propozycjami nie wiele nam tu da. Pytań Pan już postawił tutaj sporo i będziemy po kolei odpowiadać, dlatego nie będę w tej chwili Panu udzielał głosu.
Adwokat Wojciech Mańkowski wyjaśnił jeszcze jedną rzecz, żeby to nie umknęło Radzie. W wystąpieniu Pana Radnego Szczotki, są propozycje ustrojowe odnośnie statutu, żeby potraktować to, jako zmiana czy poprawka do statutu, która powinna być odrębnie głosowana zanim przejdziemy do głosowania za statutem i uchwały o fundacji.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka miał to na uwadze i na pewno by tak uczynił, ponieważ było to oficjalne zgłoszenie i lekceważenie, że tak powiem tego wniosku, bo trzeba to traktować, jako wniosek poprawkowy na pewno znajdzie tutaj uznanie u Przewodniczącego Rady jak i wszystkich, którzy będą się poprzez głosowanie wyrażali na temat zgłoszonej poprawki. Poprosił, ponieważ było tego sporo, żeby Pan Radny mógł pomóc w tym i jeszcze raz szybciutko na karteczce wskazał te miejsca, w których życzycie sobie poprawki, jeżeli chodzi o statut. Prosił Radnego o pomoc, ponieważ byśmy musieli wracać do nagrania i musiałby ogłosić przerwę, żeby wychwycić te zgłoszone poprawki.
Radny Krzysztof Szarzyński stwierdził, że odnośnie pierwszego pytanie nie wiem czy Pan odpowiadał na moje wątpliwości, czy na wątpliwości Pana Szczotki. No to Panie mecenasie nie rozwiązał Pan wątpliwości, ponieważ jasno wynika z ustaw, że zadania własne, które spółka by realizowała, są w zakresie edukacji, to są zadania własne, tego prawo nie zabrania realizować spółce prawa handlowego, realizować zadań własnych. To wynika wprost z wykładni celowościowej, ma charakter użyteczności publicznej. Pytanie drugie brzmiało, jaki ma charakter prawny wyrażenie woli dzisiaj, tutaj przez Radę Powiatu w podjęciu bądź, nie podjęciu uchwały Rady Powiatu o utworzeniu fundacji Powiatu Mogileńskiego czy ostatecznie, my już dzisiaj przekazujemy ten majątek czy intencyjnie, że za jakiś czas przekażemy ten majątek.
Adwokat Wojciech Mańkowski zaczął od pytania drugiego. To oświadczenie woli, które dzisiaj zostanie przez Radę wyrażone i któremu nadana zostanie forma aktu notarialnego jest tylko oświadczeniem, które możecie sobie Państwo włożyć do teczki i z nim nic dalej nie robić. Nie ma takiego skutku, że z chwilą złożenia oświadczenia woli własność praw, jakie przysługują powiatowi przechodzi na fundację, gdyż fundacji jeszcze nie ma. Ona uzyskuje osobowość prawną dopiero z chwilą zarejestrowania a czy ewentualnie dalsze kroki po złożeniu oświadczenia woli o powołaniu fundacji zostaną podjęte przez odpowiednie organy jest zdarzeniem przyszłym i niepewnym. W związku z tym to samo oświadczenie, jest tylko aktem fundacyjnym, inaczej mówiąc wolą powołania fundacji, ono tej fundacji nie tworzy. Fundacja po takim oświadczeniu woli nie ma żadnej zdolności prawnej w odróżnieniu od spółek prawa handlowego, spółek kapitałowych, które już taką zdolność posiadają z momentem zawarcia umowy. Zwą się wówczas takimi podmiotami organizacji, one mogą już zaciągać prawa i zobowiązania. Tutaj jest to pierwszy krok do powołania fundacji, jako odrębnego bytu prawnego, który zyska osobowość prawną z chwilą, kiedy że tak powiem przejdzie pozytywną weryfikację rejestracyjną przez Krajowy Rejestr Sądowy Sądu Gospodarczego. Wtedy postanowienie o zarejestrowaniu będzie równoczesne z uzyskaniem przez fundację osobowości prawnej i wtedy dopiero w drodze odrębnego oświadczenia woli, bo my tutaj, że tak powiem na własność fundacji przekazujemy własność nieruchomości, która to nie może być zawarta pod warunkiem, że na przykład inaczej mówiąc prawo własności nie może przejść pod warunkiem, że fundacja zostanie zarejestrowana. To będzie wymagało odrębnego aktu także notarialnego przenoszącego własność na fundacje po jej zarejestrowaniu. Tak to wygląda. Zgadza się, że Rada Powiatu wyraża zgodę (to jest w akcie fundacyjnym powiedziane) na przekazanie fundacji po zarejestrowaniu tego określonego majątku. Co do tego pierwszego pytania, na które odpowiadam w drugiej kolejności. Ja właściwie wyraziłem ten swój pogląd tutaj możemy się z Panem Radnym różnić jest to chwalebne, że ma Pan swoje zdanie na ten temat, natomiast ja w dalszym ciągu inaczej definiuję niż Pan to, co w rozumieniu ustawy o gospodarce komunalnej, ustawa ta mówi, jaka działalność jest działalnością o charakterze użyteczności publicznej. Dwie przesłanki są ważne by móc prowadzić działalność gospodarczą, zadania łącznie spełnione nie to albo to, łącznie-koniunkcja, czyli użyteczność publiczna raz, dwa zadania własne. Jeżeli kumulatywnie są spełnione te przesłanki to ok, jeśli nie, to nie - takie jest moje zdanie.
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka chciał koledze Krzysztofowi tylko zwrócić uwagę na fakt, że tam się produkuje mleko, produkuje zboże, rzepak, produkuje się również żywiec wołowy i proszę zważyć czy to jest użyteczność publiczna, czy specyfika dotycząca produkcji rolnej, natomiast na pewno użytecznością publiczną można nazwać korzystanie dzieciaka z majątku, który służy dydaktyce, z ciągników, narzędzi, maszyn, które służą do nauki a są własnością szkoły. Więc proszę to tak troszeczkę porozgraniczać i wydaje mi się, że będziemy bardziej zgodni, co do myślenia.
Radny Krzysztof Szarzyński stwierdził, że póki, co na razie gospodarstwo pomocnicze funkcjonuje i ma się dobrze. Odnośnie fundacji i działalności gospodarczej to fundacja Powiatu Mogileńskiego zgodnie ze Statutem prowadzi działalność gospodarczą. Cechą charakterystyczną fundacji jest jej niedochodowość, ale zgodnie z tym Statutem jest to prowadzenie działalności gospodarczej, ale odnośnie odpowiedzi rodzi się pytanie. Moim zdaniem dzisiaj, jeśli utworzymy fundacje Powiatu Mogileńskiego to będzie nie możliwe przekazanie majątku w tej konstrukcji prawnej, która tutaj w projekcie uchwały jest.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zapytał Radnego czy to jest stwierdzenie czy zapytanie, bo chciałbym, aby strona odpowiadająca do tego się odniosła.
Adwokat Wojciech Mańkowski powtórzył swoje poglądy, które dotąd wygłosił. Nie ma jakiejś koniunkcji pomiędzy moimi twierdzeniami a Pana twierdzeniami, a to jest pogląd Pana Radnego, ja się z tym poglądem- no nie wiem trudno mi zaprzeczyć, inaczej rozumiem pewne rzeczy. Po prostu tutaj jest dysharmonia między nami i niestety tak jak powiedziałem, gdzie jest 3 prawników, to są 3 poglądy.
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka stwierdził, że najważniejszy jest cel, który został założony.
Starosta Mogileński Tomasz Barczak zabrał głos w sprawie zapytania Radnego Szarzyńskiego, jeżeli chodzi o dydaktykę to właśnie, dlatego to robimy, aby ta dydaktyka rzeczywiście się odbywała i nie myślę żeby uczeń miał za to płacić. Czyli jeżeli chodzi o pytanie dotyczące dydaktyki, to właśnie tworzymy ażeby tą dydaktykę prowadzić w tym gospodarstwie. Jeżeli chodzi o uprawę buraka - przeniesienie uprawy buraka, kwoty mlecznej. Starosta nie wyobrażał sobie, żeby tego nie można przenieść i żeby to gospodarstwo miało dobrze produkować, prosperować i w końcu przynosić dochody a później zyski. Jeżeli chodzi o odpowiedz na pytania Radnego Szczotki stwierdził, że nie będzie występował politycznie, jak to Radny zrobił, nie poruszał również, tego, co Pan Radny tutaj, nie wiem może Pan nie lubi bardzo PSLu, ale to trudno, to już jest Pana problem. Myślę, że to, co zeszło z góry przyszło na dół, to taka bolączka nasza, wszystkich w naszym środowisku. Ja myślę tak, celem nadrzędnym nie w cieniu gabinetów tworzonym, było to, ażeby jak najwcześniej Radnym opracować koncepcję. Każdy miał prawo, każdy klub miał również prawo opracować swoją koncepcję i przypomniał, że jest takie prawo Radnych, że mogą wnosić projekty uchwał. Był na to czas wszyscy wiedzieli. Ten zespół, który został powołany przez Zarząd Powiatu od 4 stycznia, czyli od nowego roku zaczął działać i wypracował taką koncepcję. Najlepszą w tej chwili, jeśli chodzi o Powiat Mogileński, o bezpieczeństwo tego, żeby majątek Powiatu Mogileńskiego nie uległ jak to było cytowane, z gazety widziałem Pan Szczotka czytał i chodziło o sprzedaż, czy wydzierżawienie - zarząd temu powiedział nie. Nie będziemy majątku sprzedawać, ani nie będziemy majątku wydzierżawiać. Ja na komisjach tłumaczyłem, dlaczego. Sprzedaje się tylko raz, bierze się pieniądze tylko raz. Nie są to wielkie pieniądze w skali budżetu powiatu. Wiadomo ktoś przeczyta gazetę, który no nie ma styczności, jeżeli chodzi o budżet powiatu, to powie to są duże pieniądze. Nie moi drodzy. Tak samo nie prawdą jest, że największy majątek to jest właśnie Bielice. Każdy dostaje dokumenty i wie, jaki Powiat ma majątek. Bielice i gospodarstwo rolne nie są największym majątkiem Powiatu Mogileńskiego. Inne budowy, nieruchomości to jest dopiero majątek. Same szkoły to jest dopiero duży majątek. Gospodarstwo rolne nie jest wielkim majątkiem, bo jak tutaj Radny Szczotka wylicza - nie wiem czy dobrze- cena rynkowa, nierynkowa, gusowska, różnie się bierze, jeżeli chodzi o ziemię. Radny Szczotka i Klub Radnych Piast nie jest ekspertem w tym. Jak się powołujecie na Starostę, który, rzeczywiście prowadzi gospodarstwo rolne, to bardzo bym prosił ażeby posłuchać tych, którzy rzeczywiście się na tym znają i po drugie ja Panu nie przeszkadzałem, ani nie przerywałem. Wiem, że Pan chce mnie wyprowadzić z równowagi. Pan mnie nie wyprowadzi z równowagi, bardzo Pana proszę, trochę kultury żyjemy w jednym mieście, jednym Powiecie i bardzo bym prosił zachowywać się tak jak przystoi na Radnego Powiatowego. Każdy z Radnych miał prawo i czas ażeby spotkać się z wyborcami, jak tu Pan poruszył, przedstawić koncepcję i przywieźć gotową propozycję a nie robić tak, że się daje do prasy najpierw a dopiero później składa się w sekretariacie Starostwa Powiatowego swoje uwagi, na chwileczkę przedtem jak się spotykamy, jako dopracowanie ostatecznej wersji statutu i innych rzeczy także nie było możliwości ażeby się z tym zapoznać, bo nie wszyscy czytają gazety. W związku z powyższym każdy miał prawo przyjść na Zarząd, przyjść do Starosty i powiedzieć Panie Starosto z tym i z tym moi wyborcy się nie zgadzają, bardzo bym prosił wziąć to pod uwagę, najprostsza sprawa. I po to nas wybrali wyborcy, nie żeby robić referendum, robić wielkie koszty tylko po to, aby się z nimi spotkać i powiedzieć jest taka koncepcja, jeżeli nie słyszeliście to ja wam przedstawiam i bardzo bym prosił, abyście się do tego ustosunkowali - najprostsza droga z możliwych. Zarząd w pierwszej wersji, czyli 4 stycznia myślał również o tym, że powstanie spółka prawa handlowego, dopiero analizy prawne wykazały, że musi być to w tej formie, w tej chwili to najlepsza forma, najbardziej bezpieczna dla majątku Powiatu Mogileńskiego jak również, dlatego ażeby w przyszłości finansować uczniów z Powiatu Mogileńskiego przez tą Fundację. Najlepsze wyjście w tej chwili, jeżeli chodzi o podstawy prawne i o to, że Pan Szczotka powiedział - a dlaczego już teraz - a nie czekamy za innymi. Nie moi drodzy, świat należy do odważnych i świat dąży do tego żeby robić to szybko. Jak wszyscy wiemy ten, kto robi to długo, robi to dwa razy. W związku z powyższym, dlaczego nie ma być Powiat Mogileński prekursorem. Pan Przewodniczący rzeczywiście poruszył sprawę wczoraj w sejmie, jest sprawa najprostsza sprzedać majątek. Akurat teraz Starosta Mogileński podrzucił pomysł, żeby utworzyć fundację, jest takie wyjście prawne, na pewno rozjechali się w Polskę i teraz będą dyskutować nad tym jak to zrobić. W związku z powyższym bardzo bym prosił patrzeć w ten sposób, a nie działać, że Starosta Tomasz Barczak jest zły, absolwent szkoły w Bielicach, bo to trzeba powiedzieć, w 4 osobowym Zarządzie jest 4 absolwentów szkoły rolniczej w Bielicach. Nikt z tych osób nie działa na szkodę Powiatu Mogileńskiego a tym bardziej na szkodę majątku, który znajduje się w tej chwili w Bielicach a odnośnie tego, że Pan powiedział, że było im Hilarego Sulskiego- nie było. Szanowni Państwo po artykule, który się ukazał: ,,skok na kasę” postanowiliśmy wstąpić do rodziny ponownie, ażeby takiemu naszemu idolowi życiowemu jakim był Hilary Sulski oszczędzić tego, co tutaj się będzie działo i wycofać się z tego, żeby było to imieniem Hilarego Sulskiego. Syn powiedział dobrze, może tak być, ojciec zasłużył na to żeby w ten sposób go nie kojarzono z jakimś skokiem na kasę, ponieważ on nigdy złotówki nie wziął, raczej swoją dołożył. Dlatego w ostatniej chwili Zarząd postanowił wycofać się z imienia wiedząc, co się będzie działo odnośnie tej fundacji oczywiście po wystąpieniu Radnych Klubu Piast, które się ukazało w gazecie jak również na moim biurku. Od wtedy postanowiliśmy wycofać się z tego i zostało tylko Fundacja w Bielicach, to jest w roli wyjaśnienia, ponieważ temu człowiekowi akurat nie należy się używanie jego imienia i nazwiska w różny sposób, bardzo bym prosił żeby to wziąć pod uwagę. Jeżeli chodzi o to, co Pan Radny mówił, że nie wiadomo o dochód. Zawsze będzie zysk, bo dochód będzie zawsze, ponieważ jak się pracuje ma się dochód, gorzej z wypracowaniem zysku, tego nie może nikt przewidzieć. Starosta zakładał, że to będzie przedsiębiorstwo, które będzie wypracowywało zysk i jeszcze będzie przekazywało te pieniądze na dokształcane uczniów. Jeżeli chodzi o banki to zamysł był inny, jeżeli chodzi o banki zagraniczne w tej chwili są praktyki różnego typu, skoro nasi uczniowie jeżdżą do różnych krajów europejskich i taki zapis pomoże nam żeby takie rzeczy również finansować w innych krajach, jeżeli to by było możliwe, dlatego prosił żeby tego nie zmieniać. Myślę, że również Pan powiedział o jakimś działaniu siłowym, no jest pełna demokracja, o którą tyle lat walczyli nasi rodzice w związku z powyższym o żadnej sile nie ma mowy, ponieważ jest to oczywiście siła, ale są to argumenty, które w tej chwili przedstawił Zarząd Powiatu. Osoby, które przeanalizowały dobrze, dzisiaj podejmą bardzo ważną decyzję, mam nadzieję, że jak to ktoś powiedział jedną z najważniejszych w naszej kadencji. Kiedy tych decyzji było więcej, ta jest taka rzeczywiście nośna i myślę, że akurat jedynym złym jest to, że ten czas tak, ponieważ z wystąpienia pana radnego było wyraźnie widać wyborcze rzeczy, które się będą działy za pół roku i dlatego jest to zły czas tylko tego typu, że my akurat tworzymy w tym czasie, gdzie za pół roku są wybory i tutaj na tym można zbić jakiś kapitał wyborczy a drugiego oczernić nie słusznie zresztą, ale trudno. Myślę, że właśnie to, jest najważniejsza w tej chwili rola Radnych, ponieważ Radny to musi być człowiek, który głosi swoje idee, głosuje nad nimi i chce coś zrobić. Najgorsze jest to, żeby drugiemu włożyć kij w szprychy i popsuć coś żeby się nie udało, ponieważ akurat ja nie żądzę - to nie jest rola Radnego. Rola Radnego jest taka, żeby dla dobra społeczeństwa zrobić tak, jeżeli jest dobry pomysł, to muszę go poprzeć, czy to mi się podoba, czy nie, ale jest dobry pomysł. Nie podoba mi się Zarząd czy Starosta, ale popieram go, dlatego bo to jest dobry pomysł, który będzie służył wszystkim mieszkańcom Powiatu Mogileńskiego. Jeżeli teraz chodzi o to, dlaczego tak się stało to już mówiłem na komisjach odnośnie tego, że to było 350ha, 300ha zostaje przy szkole czy przy Centrum Praktycznym, ja to wyjaśniałem. Mianowicie ogródki, to co było związane, jeżeli chodzi o Centrum Kształcenia Praktycznego to jest 5ha to jest nam potrzebne jak będzie tam egzamin np. z orki, uprawy. Natomiast te, 30 które zostaje były związane już od lat ze szkołą. Ogrodnictwo, działki pracownicze- nie będziemy tego zabierać do fundacji tylko będzie to funkcjonowało, jako majątek szkoły, jak do tej pory działało. Stąd ten podział. Jest też koncepcja Zarządu, żeby wytyczyć działki budowlane i w przyszłości, jeżeli będziemy potrzebowali kadrę nauczycielską, dać im możliwość na przykład wybudowania się w Bielicach w celu osiedlenia się i związania swojego życia z Bielicami. To wizja nie na dzisiaj, nie na jutro tylko na kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat na przyszłość, ponieważ akurat miejsce położenia w tej chwili Bielic jest dobre również dla tych, którzy są już zmęczeni miastem. Bardzo dobre połączenie jak i również infrastruktura, którą tam im tworzymy odpowiada standardowi życia w wieku XXI, dlatego tak to zostało zrobione. Podsumowując wystąpienie powiedzieć, że Zarząd Powiatu w Mogilnie na dzień dzisiejszy, nie widzi innej możliwości jak przegłosowania dzisiaj uchwały. Oczywiście jeden prawnik mówi tak, jak tu Pan prawnik mówił, są różne spojrzenia na sprawy. Jeżeli chodzi o te nasze obawy różne, to sąd rejestrowy, który będzie badał sprawę, na pewno podejdzie tak i wtedy się okaże, czy zrobiliśmy wszystko dobrze, czy są jakieś uwagi, ponieważ no niestety jesteśmy prekursorami w tej sprawie i bardzo bym prosił, żeby do tego tak podejść i podjąć tą odważną decyzję.
Przewodniczący Rady Powiatu przywitał Burmistrza Strzelna Pana Ewarysta Matczaka na obradach.
Radny Jerzy Szczotka tylko króciutko odniósł się do sprawy. Mówił o tym już Pan Szarzyński, ale Pan mecenas nie dopowiedział: czy utworzenie przedsiębiorstwa rolnego, czy innego podmiotu w celu nauczania, czy kształcenia w zawodach rolniczych, będzie to działalność użyteczności publicznej czy nie? Źle Pan tutaj poinformował, Panie Starosto wszystkich zebranych, że stanowisko Klubu Radnych najpierw trafia do prasy a później do Zarządu, tak nie jest, bo stanowisko Klubu Radnych trafiło do Zarządu w poniedziałek a w prasie ukazało się w czwartek i w związku z tym proszę trzymać się faktów.
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka zwrócił uwagę, że pismo pierwotne było kierowane do Przewodniczącego Rady. Z protokołu poprzedniej sesji wynikało, że Klub Radnych Piast, życzy sobie kilka informacji, bo po niedzieli chce się zebrać, ustalić stanowisko i za dwa tygodnie je przedstawić, ale to każdy ma prawo zmienić swoje zdanie. Tak rzeczywiście było i jest według protokołu z ostatniej sesji i taki był stan faktyczny. Natomiast nie wiem, z jakich przyczyn szybko to stanowisko, nie czekając na żadne odpowiedzi merytoryczne, zostało przedstawione w prasie, ale mogę się tylko domyślać, że chciał Pan tą swoją troskę upublicznić. Powiem tak bardzo miękko, żeby nie urazić Pana.
Starosta Tomasz Barczak mówił prawdę, dlatego że w momencie, kiedy otrzymał od Pani redaktor telefon to był trochę zdziwiony. W związku z tym otworzyłem drzwi do sekretariatu i Pani sekretarka powiedziała, że w tej chwili właśnie Pan Radny Szczotka zostawił jakieś pismo. Proszę tutaj też tak nie mówić, no tak to się stało tutaj jest Pani właśnie redaktor, która dzwoniła już wiedząc, że takie pismo dostała a ja jeszcze nie dostałem. No tak to się odbywa, ja nie mam za złe nic Panu Radnemu, tylko dyskutować trzeba z tymi, którzy podejmują decyzje.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że sprostowanie Zarząd Powiatu również na ten temat ogłosił publicznie. Ono się ukazało myślę, że w Pałukach i powinno się ukazać ponownie, ponieważ pewne dementi w tej gazecie, uważam ja, jako Przewodniczący Rady i większość Radnych jest zasadne, ponieważ tworzy to rzeczywisty obraz, ale też wyrównuje szanse w odbiorze problemu, w ocenie tego problemu jak i w kierunkach wyborów rozwiązania problemu i myślę, że tak to się powinno odbyć, nie powinniśmy mieć kłopotu z akceptacją wydawcy, jeżeli chodzi o zamieszczenie takiego sprostowania.
Adwokat Wojciech Mańkowski odpowiedział na pytanie, czy należy klasyfikować działalność użyteczności publicznej, o której mowa w tym przepisie art. 6 ust. 2. Uważał, że nie - gdyż użyteczność publiczna jest definiowana, jak już się powtarzam, w ustawie o gospodarce komunalnej. Tam się mówi, że to świadczenie ma mieć charakter zbiorowy, otwarty, natomiast gospodarstwo rolne to, o którym my mówimy jest ukierunkowane tylko na określoną grupę. Inaczej mówiąc na szkołę, ono ma służyć, że tak powiem komplementarnie tej działalności, jaką jest podstawowa działalność w tej chwili- oświatowa i dlatego tego w tym znaczeniu nie ma, to działalności o charakterze użyteczności, ta działalność nie ma takiego i nie należy jej kwalifikować i sklasyfikować, jako działalność użyteczności publicznej. Owszem w tych zadaniach Powiatu w art. 4 - rolnictwo się wymienia, jako zadanie własne, ale jak powiedziałem, muszą być spełnione te dwa warunki, ażeby daną działalność uważać za działalność użyteczności publicznej. Mianowicie raz zadania własne a poza tym to, o czym mowa w ustawie o gospodarce komunalnej, czyli te wszystkie działania na potrzeby tej jednostki samorządowej, jako całości a nie określonej, że tak powiem sfery czy grupy, jak w tym przypadku chodzi o Bielice i dlatego taki mój pogląd jest.
Radny Krzysztof Szarzyński skierował swoje słowa do Pana mecenasa. Pan sobie zaprzecza, ponieważ dzisiaj gospodarstwo pomocnicze robi produkcję mleka, produkcję rolną i jest to zadanie użyteczności publicznej. Przed chwilą Pan powiedział, że to nie jest zadanie użyteczności publicznej, więc jest to zadanie własne Powiatu, edukacja jest zadaniem własnym Powiatu- Panie Starosto. Panie mecenasie, czy jest taka możliwość, że my dzisiaj wyrazimy wolę utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego i nie będzie możliwości tej struktury prawnej, którą Pan przygotował, nie będzie możliwości w późniejszym terminie przekazania tego majątku. Czy może być sytuacja, że może być fundacja bez majątku?
Adwokat Wojciech Mańkowski stwierdził, że nie ma fundacji bez majątku, taki twór w ogóle nie istnieje. To wynika z ustawy o fundacjach, jej działalność opiera się na przekazanym przez fundatora majątku. To jest warunek konieczny dla bytu tego, czym jest fundacja. Mogą to być różne prawa majątkowe, w tym przypadku mogą to być nieruchomości, własność rzeczy ruchomych, ewentualnie jakieś wierzytelności. Mogą być różne prawa, mogą być prawa autorskie, to jest też majątek i w związku z tym, to pytanie takie jest, jakie jest. Inaczej mówiąc nie ma fundacji bez majątku. Jeżeli nie będzie majątku, nie będzie fundacji, gdyż nie będzie miała fundacja podstaw do działania.
Radny Ryszard Basa myślał, że nie będzie zajmował głosu, ale miał też pytanie, które może zburzyć troszeczkę myślenie o tej fundacji. Mówiliśmy o majątku czy ma go mieć, czy nie to byśmy robili stowarzyszenie. Jeśli by nie miało być majątku to byśmy poszli w stowarzyszenie, jeżeli chcielibyśmy się pozbyć ziemi, to byśmy sprzedali. W żartach mógłby powiedzieć, no nie należy o takim dużym majątku w żartach mówić, należałoby sprzedać od razu i póki kadencja się nie kończy przekazać dla dobra społecznego, jak były nasz pan prezydent, każdemu po 307zł. Tak sobie od razu wyobrażam, takie na prędce liczenie tutaj, liczyliśmy bez kalkulatora, ale dopowiem- tak martwią mnie pewne pytania, które były zadane i muszę jeszcze raz zadać: czy ten statut i ta dzisiejsza uchwała na pewno powołają fundację przy takim zapisie, tu do pana radcy prawnego, prowadzenie gospodarstwa rolnego w §6 pkt. 6 i dochody z prowadzonego gospodarstwa rolnego to jest napisane czysto. Czy to nie są te szczegóły gdzie w KRSie ktoś będzie sprawdzał i czy to nie jest ten punkt gdzie cele fundacji nie będziemy mogli ...
Adwokat Wojciech Mańkowski wyjaśnił, że prowadzenie gospodarstw rolnych nie podlega ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, nie jest to działalność gospodarcza w rozumieniu tej ustawy, w związku z tym tutaj nie ma obawy, że ktoś nas potraktuje, jako przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą i tak to po prostu wyjaśniam.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że Radny przyjmuje odpowiedz. Zaproponował przystąpić do prezentacji poprawek. Pan radny to uczyni i po każdej poprawce będzie zarządzone jawne głosowanie, czy Panowie Radni akceptują zgłoszoną poprawkę do statutu, oddaję głos wnioskodawcy.
Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił Przewodniczącemu, że wniosek dotyczy głosowania imiennego, więc te poprawki także są imienne głosowanie, bo zresztą zrobi Pan jak uzna.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że zostanie zarządzone głosowanie imienne w trakcie głosowania nad uchwałą o utworzeniu fundacji Powiatu Mogileńskiego. Wniosek, który został złożony spełnia wszystkie wymogi formalne statutu i nie ma dyskusji, co do tego faktu. Musi być głosowanie imienne i takie głosowanie zostanie przez Przewodniczącego zarządzone. Natomiast poprawki głosujemy w zwykłym trybie w normalny sposób, jak każdą inną uchwałę.
Radny Jerzy Szczotka zaczął przedstawiać poprawki. Pierwsza propozycja odnosi się do §4 uchwały. Otóż żeby było jasne, bo tak nie uzasadniałem tych poprawek, więc teraz króciutko każdą poprawkę. Po słowie „fundacji” wykreślić słowo „na własność” a napisać „w użytkowanie na okres 2 lat,”. Co było celem tej poprawki? Celem było, że fundacja może być stworzona na bazie majątku jakiegoś, nieznacznego powiedzmy około 10tys. złotych, ona ma prawo działać.
Przewodniczący Rady Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka stwierdził, że Radny wszystkie poprawki omówił w swoim wystąpieniu. Prosił skupić się na zgłoszeniu poprawek, które Przewodniczący będzie głosował.
Radny Jerzy Szczotka sprostował i stwierdził, że ta poprawka była przedstawiana na komisji i nie wszyscy Radni znają jej cel.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka ponownie poprosił o przedstawienie poprawek, które poddane zostaną pod głosowanie.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził - Panie Przewodniczący ja nie jestem Wolna Europa a Pan nie jest zagłuszarką. Chciał swoją kwestię w tej sprawie wypowiedzieć do końca, bo na komisji była poprawka i nie była tu omawiana, gdzie indziej na innych komisjach nie była.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że Radny dwukrotnie mówił w swoim wystąpieniu na temat fundacji, na temat wydzierżawienia, użyczenia, raz Pan mówił 5 lat, na drugim miejscu 2 lata, więc wszyscy żeśmy się trochę pogubili, ale nie dyskwalifikuje to Pańskiego wniosku. Bardzo proszę o przyzwoite prezentowanie tego wniosku, będziemy go głosować.
Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że cel poprawki był taki, żeby stworzyć fundację na bazie niewielkiego majątku, użyczyć fundacji na okres dwóch lat majątek, żeby wykazała jak działa, jak funkcjonuje na tym majątku, jak realizuje swoje cele, więc to będzie bardzo istotne, w kwestii własności. I to jest jedna poprawka.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał pod głosowanie przedstawioną poprawkę.
W wyniku głosowania 3 głosami za, 11 przeciw i przy 1 wstrzymującym poprawka nie została przez Radę przyjęta. ( 1 Radny nie brał udziału w głosowaniu).
Radny Rosław Trepiński wyjaśnił, że nie brał udziału w głosowaniu, bo uważał, że ktoś, kto obraził i pomysłodawców i osoby zaangażowane w fundację, nie ma prawa po prostu do tego dokumentu wnosić poprawek. Ja nie biorę udziału w głosowaniu.
Radny Jerzy Szczotka zapytał Przewodniczącego czy to jakaś kara ma być za to?
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka prosił, aby nie komentować, Przewodniczący też nie komentuje.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że tu Radny Trepiński komentuje.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gądzka poinformował, że Pan Radny Trepiński wyjaśnił brak swojego udziału w głosowaniu.
Radny Jerzy Szczotka przedstawił kolejną zmianę. W statucie §2 pkt. 4, po wyrazie „kraju” wykreślić „i za granicą”.
W wyniku głosowania 3 głosami za, 11 przeciw i przy 1 wstrzymującym poprawka nie została przez Radę przyjęta. ( Nieobecny Radny Radosław Trepiński).
Radny Jerzy Szczotka przedstawił kolejną zmianę. W §8 pkt. 2, po słowie „dewizowego” dopisać wyrażenie „na terenie Polski”.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka dodał tylko, że taka duża jednostka będzie miała również prawo eksportowe, będzie mogła eksportować swoje produkty.
Radny Jerzy Szczotka już teraz nie wiedział, co to będzie, czy fundacja, czy konsorcjum międzynarodowe.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przeprosił, ze sie do tego odniósł, ale jestem praktykiem rolnikiem. Byki Przewodniczącego też idą na eksport, cóż dopiero tak potężnego gospodarstwa. Nie muszę mieć kont za granicą, kupiec zagraniczny przyjeżdża, odbiera, zabiera, płaci i wszystko.
W wyniku głosowania 3 głosami za, 10 przeciw i przy 2 wstrzymującym poprawka nie została przez Radę przyjęta. ( Nieobecny Radny Radosław Trepiński).
Radny Jerzy Szczotka przedstawił kolejną zmianę. W §21 pkt.1 statutu, który brzmi następująco „Zarząd sporządza sprawozdanie z realizacji celów fundacji, nie rzadziej niż raz w roku oraz roczne sprawozdanie finansowe i przedstawia je Radzie Fundacji” i po tym wyrażeniu dopisać „i fundatorowi”, bo tutaj fundator też powinien mieć taką informację.
Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że to były by wszystkie poprawki.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zarządził głosowanie nad całością. Proszę, jeśli jest taka potrzeba i wola o zgłoszenie poprawek.
Radny Krzysztof Szarzyński odniósł się do Rozdziału 6 przepisy końcowe, gdzie jest mowa o likwidacji. Zawarto w §5 projektu uchwały trzy zabezpieczenia: zbycie przez fundację, zmianę statutu, i połączenie fundacji w odniesieniu do uprzedniego wyrażenia zgody fundatora na te możliwości. Natomiast w rozdziale 6 nie ma takiej zgody fundatora, dlatego wniosek Radnego jest taki w §26 ust. 2 statutu, „uchwałę w sprawie likwidacji fundacji podejmuje rada” w tym przypadku rada fundacji, proponuję przecinek i „po uprzednim wyrażeniu zgody przez fundatora”. Jest to jakby czwarte zabezpieczenie możliwości likwidacji, że fundator wyraża zgodę na likwidację i wtedy rada fundacji podejmuje przedmiotową uchwałę w sprawie jej likwidacji.
W wyniku głosowania 5 głosami za, 10 przeciw i przy 0 wstrzymujących poprawka nie została przez Radę przyjęta. ( Nieobecny Radny Radosław Trepiński).
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka w tym momencie zaproponował głosowanie imienne nad całością projektu uchwały. Do tej chwili przegłosowaliśmy ewentualne poprawki, czy zgłaszane wnioski o poprawki i ponieważ tego materiału jest bardzo wiele zapytał czy odczytać wszystkie przygotowane do tej uchwały załączniki jak również całą uchwałę. Czy mając przed sobą projekty uchwał wraz z odpowiednimi załącznikami, Rada zwolni Przewodniczącego z odczytania projektu? Proszę o przegłosowanie, kto jest za tym, aby zwolnić Przewodniczącego od odczytania, śledząc oczyma dokumenty.
W wyniku głosowania 15 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym wniosek został przez Radę przyjęty.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka dodał jeszcze, że te dokumenty są dokumentami jawnymi i oczywiście mogą w ten sposób być wykorzystywane. Rzecz dotyczy głosowania imiennego. O głosowaniu imiennym mówi nasz statut §26 ust. 8. Poprosił o odczytanie go przez Sekretarza co, skróci wyjaśnianie, w jaki sposób odbędzie się głosowanie.
p.o. Sekretarz Powiatu Stefan Łukomski odczytał §26 ust. 8 Statutu Powiatu Mogileńskiego – na wniosek, co najmniej jednej czwartej ustawowego składu rady przewodniczący obrad zarządza głosowania imienne. Głosowanie imienne odbywa się przez kolejne wywoływanie radnych i odnotowywanie w protokole czy radny oddał głos za, przeciw czy wstrzymał się, nie wziął udziału w głosowaniu.
Radny Jacek Kraśny miał pewną wątpliwość, bo z tego, co zdążył zauważyć to jeden radny, którego dzisiaj tu nie ma. Czy to też wchodzi wtedy, kiedy mówimy o jednej czwartej? Pan Radny Szarek był podpisany pod wnioskiem.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że Pan Radny jest nie obecny. Nadmienił, że wniosek datuje się na 15 marzec 2010 a złożony został w dniu dzisiejszym i Przewodniczący nie podważał ani daty ani niczegokolwiek w związku z tym jest taka prośba. Nie dyskutuję, jest sprawa już postanowiona. Ogłoszone zostało już głosowanie imienne, więc trzymajmy się ustalonego sposobu. Przewodniczący miał przed sobą listę obecności i w kolejności alfabetycznej proponował przeprowadzić imienne głosowanie. Przewodniczący będzie czytał kolejno nazwiska Radnych a Radni określą się zgodnie z zapisem §26 ust. 8 przed chwilą odczytany przez pana sekretarza.
Pan Barczak Tomasz- za
Pan Bartecki Jan- za
Pan Basa Ryszard- za
Pan Gałązka Wiesław - za
Pan Gołaszewski Krzysztof- przeciw
Pan Kraśny Jacek- za
Pan Laskowski Krzysztof- przeciw
Pan Leszczyński Mirosław- za
Pan Mleczko Krzysztof- za
Pan Musidłowski Robert- za
Pan Przybysz Henryk- za
Pan Jan Szarek- nieobecny
Pan Szarzyński Krzysztof- wstrzymujący
Pan Szczotka Jerzy- przeciw
Pan Szymański Tadeusz- za
Pan Trepiński Radosław- za
Pan Zowczak Przemysław- za
W wyniku głosowania imiennego 12 głosami za, 3 przeciw i przy 1 wstrzymującym uchwała została przyjęta.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka podziękował serdecznie Pani notariusz, ponieważ już od tego momentu nie będzie uczestniczyć w dzisiejszych obradach.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poinformował, że w statucie, który stanowi załącznik do uchwały w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego, jest zapis mówiący, iż Rada ma prawo i obowiązek wydelegować 4 radnych, do pracy w Radzie Fundacji Powiatu Mogileńskiego. Wszyscy sobie zdawali sprawę z tego, iż dobór radnych odbędzie się poprzez głosowanie jawne z pośród nieograniczonej liczby kandydatów. W związku z tym prosił o zgłaszanie kandydatur spośród Radnych Powiatu - do pracy w Radzie Fundacji. Przewodniczący wyjaśnił zasady głosowania. Jeżeli liczba Radnych zgłoszonych będzie wynosiła 4 osoby, tak jak mówi wymóg statutowy, odbędzie się głosowanie nad całością. Natomiast, jeśli będzie więcej kandydatów, będziemy głosować za każdą kandydaturą oddzielnie w głosowaniu jawnym. Osobami delegowanymi przez Radę Powiatu do Rady Fundacji będą te osoby, które będą posiadały większość głosów liczoną przez zwykłą większość. Nie stosowano tej zasady, że 4 głosy przysługują się radnemu, ponieważ jest trudno uchwycić ten moment ile razy dany Radny głosował, oczywiście wszystko jest możliwe, ale ta forma jest bardziej czytelna.
Radny Krzysztof Mleczko w imieniu Klubu Radnych PSL zgłosił następujące osoby do Rady Fundacji: Wiesława Gałązkę- Przewodniczącego Rady, Jana Barteckiego -Wiceprzewodniczącego Rady, Jacka Kraśnego z tytułu zasiadania w Zarządzie oraz Radosława Trepińskiego Przewodniczącego Komisji Zdrowia i Edukacji.
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka zanim oddał głos następnym wnioskodawcom, zapytał czy w/w Radni wyrażają zgodę?
Radny Jan Bartecki wyraził zgodę,
Radny Jacek Kraśny wyraził zgodę,
Radny Radosław Trepiński wyraził zgodę,
Radny Wiesław Gałązka wyraził zgodę na kandydowanie do Rady Fundacji Powiatu Mogileńskiego.
Następnie Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poprosił o podawanie innych kandydatur.
Radny Jerzy Szczotka zapytał czy ci, którzy zdaniem Pana Trepińskiego nie mają prawa zgłaszać żadnych poprawek do tej uchwały i statutu, mają prawo kandydować?
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka stwierdził, że Przewodniczący jasno się wypowiedział w związku, z czym odrzucił pytanie, jako nie nawiązanie do tematu.
Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że to jest pytanie. Radny Trepiński oświadczył, że nie mam prawa zgłaszać poprawek, więc może wypowiedziałby się, czy ja mam jakieś ograniczone prawa, jako Radny- obywatel tego Powiatu.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka nie przewidział w tym momencie dyskusji.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że to nie jest dyskusja, to jest pytanie.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że nie ma odpowiedzi na to pytanie, w tym momencie.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że to też jest odpowiedź.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka oświadczył, iż nie ma ze strony Radnego zgłoszenia kandydatury, ponieważ nie padła taka kandydatura. Radny prawo zawsze ma i jeśli chce z tego prawa skorzystać, to była taka możliwość. Nie zaproponował Pan nikogo w związku, z czym przyjęto, że takiego zgłoszenia nie ma.
W związku z powyższym stwierdził, iż zostały zgłoszone we właściwy sposób następujące kandydatury: Wiesław Gałązka, Jan Bartecki, Jacek Kraśny, Radosław Trepiński.
Osoby podane wyraziły zgodę na kandydowanie. Przewodniczący zaproponował poddać pod głosowanie powyższe kandydatury z uwagi na to, iż nie ma osoby o jedną więcej niż przewiduje to możliwość statutu, a więc wprost tyle ile przewidzianych jest miejsc na pracę w Radzie Fundacji.
Adwokat Wojciech Mańkowski zwrócił uwagę, iż lepszym rozwiązaniem byłoby, aby głosowanie odbyło się nad każdą kandydaturą odrębnie.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przyjął powyższą uwagę oraz stwierdził, iż z praktycznego punktu widzenia rozwiązanie to jest lepsze, dlatego tak zostanie głosowanie przeprowadzone.
W związku z powyższym poddał pod głosowanie kandydatury zgłoszone przez Radnego Mleczko:
1) Wiesława Gałązki - zapytał, kto jest za tym żeby ta osoba wchodziła w skład Rady Fundacji,
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym powyższa kandydatura została przyjęta ( 3 radnych nie brało udziału w głosowaniu w tym Radny Gałązka),
2) Jana Barteckiego- zapytał, kto jest za tym żeby ta osoba wchodziła w skład Rady Fundacji,
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym powyższa kandydatura została przyjęta ( 3 radnych nie brało udziału w głosowaniu w tym radny Bartecki, jeden radny opuścił obrady),
3) Jacka Kraśnego - zapytał, kto jest za tym żeby ta osoba wchodziła w skład Rady Fundacji,
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym powyższa kandydatura została przyjęta ( 3 radnych nie brało udziału w głosowaniu w tym radny Kraśny, jeden radny opuścił obrady),
4) Radosława Trepińskiego -zapytał, kto jest za tym żeby ta osoba wchodziła w skład Rady Fundacji,
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym powyższa kandydatura została przyjęta ( 3 radnych nie brało udziału w głosowaniu w tym radny Trepiński, jeden radny opuścił obrady)
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym uchwała została przyjęta (2 radnych nie brało udziału w głosowaniu).
(Nieobecni Radni: K.Szarzyński i J.Szarek)
Radny Radosław Trepiński wyjaśnił, że to nie będzie może typowa interpelacja- raczej zapytanie. Odniósł się do poprzedniej uchwały. Podziękował za głosy oddane na jego osobę, jako radnego, który ma wchodzić w skład rady fundacji. Takie wyjaśnienie jest na miejscu, ponieważ jako Radny ślubował aktywność i uważał, że między innymi jest to właśnie duża płaszczyzna aktywności, w której można wykazać się, jako osoba oddelegowana, zyskująca akceptację społeczeństwa. To, co w ostatnich tygodniach miało miejsce odnośnie naszego zamiaru, który dzisiaj został uwieńczony uchwałą, zdaniem Radnego przeszło wszelkie granice przyzwoitości. Nie zabierałem głosu wcześniej, ale w momencie, kiedy ta uchwała była jeszcze analizowana, bo nie chciał niczego burzyć, natomiast to, co w mediach się znalazło, dokumentach, wypowiedziach, że jakoby Rada Powiatu i ewentualna decyzja o powołaniu fundacji ma charakter oszustwa. Tu czytam, bo są to akurat słowa bezpośrednio z prasy, że jest to skok na kasę, że są to żenujące manipulacje majątkiem, że jest to przykrywka do wyprowadzenia majątku, jest to dla Radnego po prostu skandaliczne. Radny ubolewał nad tym i było mu po prostu wstyd, że z tego grona takie dokumenty i takie wypowiedzi pojawiły się na zewnątrz że, zostały upublicznione. Przecież gazetę czytają nie tylko mieszkańcy Mogilna, ale te artykuły były również publikowane w prasie, o szerszym zakresie wydawniczym i tymi słowami naruszono, przekroczono już wszelkie granice. Naruszono dobro osób tworzących Radę Powiatu. Osoby z zewnątrz nieposiadające merytorycznie wiedzy, na czym problem polega, że właśnie jakby prawo powoduje, że to gospodarstwo nie może dalej funkcjonować tak jak funkcjonuje, to te osoby tak mogą nas odbierać, że tutaj się rzeczywiście ta Rada Powiatu do czegoś takiego posuwa i łamie słowa przyrzeczenia ślubowania. Zastanawiał się dalej, po co jest podawanie ręki, przecież podanie sobie ręki, jako Radni, gdy tu przychodzimy, czy kiedy jest komisja też podajemy sobie rękę, to jest jakiś gest, jakiś szacunek w stosunku do osoby. Po tekstach, że w domyśle mogę być oszustem lub kimś, kto bierze udział w jakimś skoku na kasę i tak dalej, nie widzę sensu wyrażania takich gestów, bo uważam, że człowiek może być nagi, ale nie jest nagi dopóki nie da sobie odebrać swojej godności a w momencie takich słów ta godność jest zdeptana i stąd wyraził swoim głosem oburzenie. Dla Radnego najważniejsza jest uchwała, bo tam jest to zadekretowane, co jest najważniejsze, w §5 to zabezpieczenie, jeżeli chodzi o majątek i decyzje Rady tej i następnej i się nic nie może podziać, to jest jasne jak ktoś czyta to z zrozumieniem, to się nic nie może podziać. Natomiast §15 wyraźnie mówi, członkowie Rady pełnią funkcje społeczne i tak chcę tę funkcję pełnić społecznie dla dobra tutaj tego środowiska i zapewniam, że żadnego skoku na kasę nie uczynię i w nim brać udziału nie będę, bo nawet nie ma prawnie możliwości.
Radny Tadeusz Szymański jak gdyby kontynuując dalej wypowiedz Pana Radnego Trepińskiego również poczułem się urażony zwłaszcza, że w swoim wystąpieniu Pan Radny Szczotka dopuścił się obrażenia organów Rady Powiatu. A mianowicie stwierdził, że Komisja Edukacji Narodowej czy Komisja Edukacji Kultury i Zdrowia jest komisją gorszą nie miała się prawa tym zajmować, że to są tacy ludzie, którzy pójdą na każdy jeden układ z rządzącymi, że nie rozważą wszystkich możliwości, że nierzetelnie podejdą do uchwały, tak to Radny odebrał. Pracuje w tej komisji i musiał powiedzieć, że zawsze pracę komisji oceniałem bardzo wysoko. Zawsze staraliśmy się rozpatrywać wszelkie uchwały bardzo rzetelnie i nigdy na żadnym pasku rządzących nie chodził zresztą myślał, że udowadniał to przez te trzy lata będąc Radnym. Również padło takie oskarżenie, że ci Radni, którzy zagłosują tutaj dzisiaj za uchwałą to są spolegliwi wobec Zarządu, wobec rządzących. Proszę Państwa są to nie dopuszczalne słowa, które jak gdyby chciały nakłonić wątpliwych, tych którzy byli przekonani do uchwały, żeby głosowali inaczej, bo zaraz będą skrytykowani i znajdą się na pierwszej stronie gazety i dopiero wtedy będzie cały Powiat dowie się jacy to są machlerzy. Naprawdę Radnemu było bardzo przykro, że Radni - 17 w końcu nas jest, że my sami siebie obrażamy. Tak wychodzi, że ci, co głosowali to jest banda jakiś niedouków, natomiast jest grupa, garstka ludzi, którzy stoją na straży wartości i moralności i tak dalej, zapewniam, że tak nie jest. Na zakończenie powiedział, że stanowisko Pan Radny Szczotka uważa, że to jest mniejszość, niech tak będzie, chociaż Radny Szymański uważał, że każdy Radny ma takie same zdanie i takie samo stanowisko może zająć, ono jest równoprawne. Uszanowane zostało stanowisko Piasta, gazety pisały o tym, co zostało tu odczytane, natomiast wola większości została na dzisiaj tak troszeczkę zszargana wystąpieniem, chyba trzeba powiedzieć Piasta, bo Pan Radny Szczotka robił to w imieniu Radnych Piasta i Klubu Radnych Piast, na koniec zresztą jednoznacznie określił to osobami, nazwiskami osób, które się pod tym stanowiskiem podpisały. Powołani zostaliśmy do tego żeby działać dla dobra Powiatu Mogileńskiego i każdy z nas wszelkie podejmowane decyzje rozważa sam bynajmniej Radny tak robi, żadnych nacisków nikt na niego nie wywiera i nie chciał i nie życzył sobie, żeby ktoś zarzucał jemu, że jest skorumpowany, podatny na jakieś naciski, że siedzi w czyjejś kieszeni, czy jeszcze inne rzeczy, bo tak nie jest. Cieszył się, że był na sesji Pan, który pisze w gazecie, ponieważ nareszcie będzie mógł napisać jak rzeczywiście jest, ponieważ po poprzedniej sesji zarzucił Radnemu, że zabierając głos nie wiedział, o czym mówię. Wydaje się, że chyba Pan pisząc, nie wiedział o czy pisze, ponieważ nie było tutaj Pana.
Radny Jerzy Szczotka na wstępie powiedział Panu Radnemu Szymańskiemu, że mówiąc o Komisji Zdrowia nie twierdził nigdy i nie będzie twierdził, że ona jest niegodna. Natomiast twierdził i zawsze będę twierdził, że w tych sprawach, o których mówiliśmy, przy tych uchwałach, właściwą zgodnie z zapisami statutu i uchwałą o kompetencjach komisji, jest komisja Gospodarki i Finansów i prosił słów nie interpretować w dowolny sposób, bo one są zapisane, można w każdej chwili wrócić, przeanalizować i we właściwy sposób ocenić. Odnosząc się do wypowiedzi Pana Radnego Trepińskiego stwierdził- Panie Radny cytując pewne fragmenty, określenia wyrazy naszego wystąpienia Piasta, udowodnił Pan ponad wszelką wątpliwość, że potrafi czytać, to nie ma do tego wątpliwości, Pan czytać potrafi tylko nie potrafi Pan zrozumieć kontekstu cytowanych przez siebie wyrazów i mógłbym na temat Pańskiej wypowiedzi mówić jeszcze długo, ale skoro Pan rozumie to, co rozumie, to szkoda moich słów.
Radny Robert Musidłowski wrócił do punktu interpelacje. Swoją interpelację skierował do Dyrektora Zarząd Dróg Powiatowych Piotra Ficera. Droga z Mogilna do Dąbrowy, jest drogą wojewódzka Radny o tym bardzo dobrze wie, ale prosił o interwencję w Zarządzie Dróg Wojewódzkich, bo sam nie ma takich możliwości. Po lewej i po prawej stronie drogi znajdują się słupki ostrzegawcze plastikowe, to znaczy znajdowały się, bo teraz, co dziesiąty stoi. W sierpniu lub wrześniu 2009 roku, były nowe słupki ostrzegawcze postawione. Wszystkie słupki prawdopodobnie są zniszczone, ale, przez co? Ludzie tego nie zniszczyli może pośrednio, kiedy przy dużych opadach śniegu, jakie były a droga była nie przejezdna, koparki i spychacze z Zarządu Dróg Wojewódzkich, spychając śnieg zniszczyły całe to przedsięwzięcie. Wjazd do Mogilna od strony Bydgoszczy to bardzo brzydka wizytówka. Poprosił Dyrektora Ficera o interwencję.
Radny Jerzy Szczotka zadał pytanie Staroście. Dzwoniła do radnego pewna osoba, która się nie przedstawiła, a sprawa dotyczyła mieszkania w Procyniu. Otóż zamieszkała tam rodzina z pięciorgiem dzieci. Z informacji, jakie Radny uzyskał wynika, że na wniosek z powodu doniesienia Starostwa Powiatowego do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który wydał decyzję o zburzeniu wszystkich tam budowli wewnętrznych, które miały na celu przystosować to mieszkanie do zamieszkiwania przez tą rodzinę, po prostu decyzja o wyburzeniu tego. Ta rodzina została wyrzucona z tego mieszkania z pięciorgiem dzieci. Jaki to interes, jakiej to wagi interes był, że Starostwo Powiatowe musiało donieść do Inspektora Nadzoru Budowlanego i w konsekwencji tego donosu, ta rodzina została wyrzucona, można powiedzieć, że pod most, o ile jest to prawda. Przy debacie nad uchwałą o tej fundacji powiedział Pan tak, że mogliśmy się skontaktować ze swoimi wyborcami. Czy Pan, jako Przewodniczący Rady zapewnił jakieś pomieszczenie dla Radnych, którzy chcieliby pełnić dyżury? My zwracaliśmy się na początku z prośbą o wyznaczenie takiego pomieszczenia, niestety Pan odpowiedział, że nie będzie takiego pomieszczenia. Kazał Pan wynająć nam Radnym pomieszczenie. Zwróciliśmy się do Zarządu Powiatu o udostępnienie takiego pomieszczenia, myślałem, że będzie to jakaś drobna opłata, byli byśmy w stanie ją uiszczać, co miesiąc, ale Zarząd Powiatu zbył nas, że mamy się zwrócić do dyrektora SPZOZ, a dyrektor wyfasował nam stawkę jak dobrze prosperującym na rynku podmiotom gospodarczym za metr kwadratowy. Nie byliśmy w stanie pokryć kosztów wynajmu tego lokalu, więc zapytał czy chociaż na ten krótki okres, będzie Pan w stanie wyznaczyć lokal gdzie Radni Powiatowi mogliby pełnić dyżury i skontaktować się z wyborcami no, bo przecież jak Pan zaznaczył jest to podstawa w kontaktach.
Radny Krzysztof Mleczko nie rozumiał przedmówcy. Społeczeństwo jest do Radnego, czy Radny do społeczeństwa, czy społeczeństwo ma oczekiwać, wiedzieć że jest miejsce, czy Radny ma udać się do społeczeństwa? Jako Radny jeździ po zebraniach wiejskich, spotyka się w każdym możliwym miejscu, gdzie jest grupa ludzi zainteresowana jakimś tematem, nigdy nie pytał się o jakiś lokal. Jeżeli jest lokal korzysta z niego. Dla radnych jest lokal nawet dla radnych gminnych. Jeżeli taka jest możliwość, nie widział tutaj braku możliwości. Dogadał się z Burmistrzem Strzelna, też jest możliwość lokalowa, ale od tego są zebrania w terenie, żeby Radny mógł być widoczny.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka odpowiedział Panu Radnemu Szczotka na zadane pytanie o lokal, ale zanim to uczynił wrócił do pewnej części wypowiedzi i powiedział tak, inicjatywa uchwałodawcza jest zapisana w naszym statucie i Pan doskonale wie, że taką inicjatywę uchwałodawczą może podejmować i tak się szczęśliwie składa, że przy Radzie Powiatu ta inicjatywa przysługuje Zarządowi, Klubowi Radnych, Komisji, Przewodniczącemu Rady, jak również indywidualnemu Radnemu. Czyli spektrum tutaj wykorzystania tych możliwości jest tak szerokie, że bardzo się dziwił, że najpierw pojawiły się opinie, oceny a nie propozycja własna jak problem rozstrzygać. Pozostawił to do uznania, nie wypowiadał się odnośnie celu, bo nie jest to rolą Przewodniczącego, wszyscy pozostali koledzy wiedzą, jaki jest cel. Jeśli chodzi o sprawę lokalu, powiedział krótko, to Radni określają, w jaki sposób chcą pracować i na początku kadencji dyskutowaliśmy na ten temat, większość uznała, że nie jest zainteresowana jakimś specjalnym lokalem, w którym to zechcą pracować w okresie pomiędzy obradami sesji, czy komisji natomiast na wasze zapotrzebowanie Przewodniczący jak już powiedział - jego gabinet jest do dyspozycji każdego Radnego, bo jest to pokój w którym można usiąść, jest telefon, można się spotkać w godziwych warunkach, koleżanki z obsługi rady jeszcze poczęstują kawą, herbatą. W każdym momencie bardzo proszę, jest taka możliwość. Panów obchodziło co? Panów obchodził lokal do dyspozycji Klubu Radnych Piast, przecież niech Pan dzisiaj jak gdyby nie przekręca trochę tej sprawy, tylko niech Pan powie to wprost. Jeśli Piast chce się u Przewodniczącego Rady spotykać to nie widzę przeszkód, oczywiście poza momentami, kiedy ten pokój wykorzystywany jest do posiedzeń komisji, do moich dyżurów wtedy, kiedy przyjmuję interesantów, zresztą możemy nieraz razem posiedzieć, nie widzę przeszkód, jestem do dyspozycji. Natomiast o tym żeby ekstra lokal szukać dla może dwóch, trzech celów, to jest dla Przewodniczącego po prostu zbędnym, blokowaniem pomieszczeń i środków technicznych i tyle mam, co do odpowiedzi, czyli podtrzymał deklarację - Pan Radny chce, Przewodniczący wyraża zgodę, oczywiście jak nie będzie to kolidowało z innym posiedzeniem - nie ma problemu, w godzinach pracy funkcjonowania Urzędu.
Dyrektor ZDP Piotr Ficer odpowiadając na zapytanie Pana Roberta Musidłowskiego poinformował, że z punktu widzenia prawnego, jako reprezentujący zarządcę dróg powiatowych nie ma podstaw prawnych, żeby zwracać się drogą formalną do Zarządu Dróg Wojewódzkich w poruszonej kwestii. Natomiast biorąc pod uwagę tą prośbę i swoje stosunki koleżeńskie, zwróci się w tym zakresie, w sprawie poruszonego tematu i spróbuje wspólnie rozwiązać to zagadnienie.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka prosił o wyartykułowanie określenia donos. Co to jest – donos-a jak przychodzi do nas, czyli w gwarze wiejskiej, ale nie zgadza mi się to w konwencji, w jakiej przedstawił to Pan Radny.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że widocznie, bo to ktoś ze wsi dzwonił.
Wicestarosta Przemysław Zowczak powiedział, że poruszona została tutaj przez Pana Radnego Szczotkę sprawa z zakresu decyzji w indywidualnych sprawach mieszkańców, ponieważ Pan Radny nie jest stroną, ani nie ma pełnomocnictwa strony w tej kwestii odniósł się tylko ogólnie do tego problemu. Otóż proszę państwa Starosta jest organem właściwym rzeczowo przy wydawaniu decyzji administracyjnych z zakresu decyzji pozwoleń na budowę i przyjmowania zgłoszeń, ale wtedy, kiedy na przykład - ta inwestycja planowana, czy to zgłoszenie jest w warunkach samowoli to wtedy było by wykonywane w warunkach samowoli, wtedy starosta nie jest organem właściwym rzeczowo, wtedy organem właściwym rzeczowo jest Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Starosta, jako organ nie ma uprawnień inspekcyjnych, uprawnienia inspekcyjne, czyli możliwość wejścia na teren ma jedynie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Jeśli ktoś złoży do nas zgłoszenie, albo wniosek o wydanie decyzji i organ ma wiedzę, która wymaga zweryfikowania na gruncie, a ta wiedza może być wynikiem jakiegoś artykułu prasowego, wiedza może być wynikiem czyjegoś pisma w tej sprawie, czyjejś wizyty w Starostwie Powiatowym, wtedy zwraca się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który tak jak już powiedziałem ma uprawnienia inspekcyjne. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego jedzie na miejsce, dokonuje inspekcji powiadamia nas odwrotnie pismem, co tam miało miejsce i jaki był stan na gruncie i absolutnie nie dopuszczalną jest sugestia, iż Powiat doniósł. Kontekst donosu jest kontekstem jednoznacznie negatywnym i przekonany jestem, iż nie chodziło tutaj Radnemu o autentyczną pomoc, bo nie zwrócił się w tej sprawie do nas nawet przed sesją, nie zasygnalizował, iż będą być może potrzebne jakieś dokumenty. W mojej ocenie jest to po prostu kolejnym elementem czarnego PR.
Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że po części było tu skierowane pytanie do Radnego przez Pana Mleczko. Więc odpowiedział. Kolego Radny myślę, że żyjemy w XXI wieku i pełnienie dyżurów, powinna zapewnić Rada Powiatu, Przewodniczący Rady i lokal i pełnienie dyżurów, w cywilizowanym świecie Kluby Radnych mają swoje pomieszczenia, a Pan tego nie dostrzega, że jest XXI wiek. To, co mamy tutaj sobie na tym terenie wigwam wybudować z dziurą w dachu i tu pełnić dyżury, no zachowujmy się jak biali, cywilizowani ludzie.
Radny Krzysztof Mleczko zwrócił się do kolegi Szczotka. Proszę mi wybaczyć, naprawdę, ale ja wolę z mieszkańcami osobiście rozmawiać niż spotykać się w internecie, czy mówić: ja jestem w biurze a ty jak chcesz ze mną porozmawiać przyjdź do biura. Ja naprawdę zawsze starałem się od wielu lat z mojego samorządowego działania spotykać się z ludźmi tam i teraz.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poinformował, że interpelacje, które zgłosili Pan Radny Trepiński, Pan Radny Szymański, odpowiadał Radny Szczotka. Panowie ocenili, była interpelacja, było stwierdzenie stanu i jak musi być, czy jak być nie powinno. Odniósł się Pan Radny Szczotka czy ktoś jest niezadowolony czy nie, nie dociekam, ponieważ nie ma zgłoszeń do dalszych dyskusji.
Przedstawienie informacji o realizacji zadań w zakresie zimowego utrzymania dróg oraz oceny wielkości zniszczeń zimowych.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że temat ten był dyskutowany na wszystkich komisjach, szerokich informacji udzielał Dyrektor Dróg Powiatowych, pan Ficer oprócz tych spisanych również na papierze w bezpośredni sposób. Czy wobec tak przeprowadzonej, z takiego przeprowadzonego sposobu dotarcia do tej informacji Panowie Radni, mają jakieś zapytania?
Radny Krzysztof Laskowski zapytał czy jest znany Dyrektorowi w tej chwili stopień uszkodzeń dróg w Gminie Jeziora Wielkie, który odcinek, w jakiej miejscowości, czy pomiędzy miejscowościami najbardziej wymaga remontu, jeśli tak to ewentualnie, kiedy te remonty będą miały miejsce i kiedy one się skończą?
Radny Jerzy Szczotka mówiłem o tym na komisji, ale też warto powiedzieć to tutaj na sesji. Otóż rozpoczyna się remont wiaduktu w Stawiskach i ta droga będzie zamknięta i tak się składa, że jak praktycznie zakończy się remont wiaduktu, rozpocznie się remont drogi. Znów będzie na kolejny okres droga zamknięta, nie będzie można z niej skorzystać. Chodzi o to, że nie zagrała organizacja tutaj, bo trzeba było w tym samym okresie remontować wiadukt i drogę. Sprawia to wiele trudności wszystkim ludziom mieszkającym za wiaduktem, którzy chcą dojechać wiaduktem i drogą. Pan Dyrektor próbował tłumaczyć to, że no wszystko jest zgodnie z przepisami. Zgodnie z przepisami to nie twierdzę, że nie jest, bo jest. Tylko czy zgodnie z rozsądkiem i taką przychylnością dla mieszkańców Powiatu, to tutaj mam wiele wątpliwości.
Dyrektor ZDP Piotr Ficer odniósł się do pytania o stan dróg. Tak jak już informował szanownych Radnych na poszczególnych komisjach, jest mi również znany na terenie Gminy Jeziora Wielkie. Oczywiście nie jestem w stanie tutaj przedstawiać według systemu komputerowego każdego odcinka drogi, bo było by to nieszczere i nieuczciwe z mojej strony, w związku z tym poinformował Radnego, że generalnie Dyrektor posiada przegląd dróg wszystkich zrobiony osobiście i również są uruchomione zadania, które realizują likwidowanie dziur, tzw. remonty cząstkowe. Od wczoraj rozpoczęliśmy je na terenie Gminy Strzelno, sukcesywnie jedziemy przez Gminę Jeziora Wielkie i następnie będziemy drugą ekipą realizowali te zadania na terenie Gminy Mogilno i Gminy Dąbrowa. Oczywiście jednoznacznie jest trudno powiedzieć, czy uda się to zadanie wykonać w przeciągu dwóch, czy trzech tygodni, zresztą trzeba powiedzieć, że te dziury, niedoskonałości w jezdniach będą permanentnie pojawiały się, bo taka też jest struktura naszych dróg i wytrzymałość nawierzchni. Także w najbliższym czasie pojawią się ekipy, które będą likwidowały dziury również na terenie Gminy Jeziora Wielkie.
Natomiast wracając do pytania Pana Radnego Szczotki starał się maksymalnie wyjaśnić to zagadnienie już na komisji. Cóż jeszcze raz, jeżeli chodzi o remont wiaduktu, jako budowli musimy rozgraniczyć remont drogi, czyli remont tylko i wyłącznie nawierzchni, co robimy w inwestycji połączonej z funduszami z Unii Europejskiej i ten kontrakt został zatwierdzony przez Urząd Marszałkowski dopiero w tym roku. Kontrakt został rozstrzygnięty można powiedzieć 10 dni temu, dzisiaj już był uzgodniony wykonawca, 8 kwietnia podpisujemy umowę na realizację tego przedsięwzięcia, termin realizacji od podpisania umowy do 30 września bieżącego roku. Remont drogi będzie prowadzony ruchem wahadłowym, czyli będą oczywiście utrudnienia w korzystaniu z tejże drogi, natomiast są oznakowania, że transport tranzytowy, transport ciężki będzie kontynuowany drogą wojewódzką 254, natomiast dla zabezpieczenia możliwości dojazdu mieszkańcom przy tej drodze czy jeżdżących na skrót w stronę Gniezna, czy Poznania na tyle będzie to utrudnienie, kto oczywiście nie będzie chciał z tego utrudnienia korzystać, no trudno musi również zrozumieć i skorzystać z objazdu drogą 254. Natomiast, jeżeli chodzi o remont wiaduktu, jako budowli nie da się przeprowadzić bez zatrzymania ruchu całkowicie, bo ten wiadukt trzeba rozebrać praktycznie jakby do zera, do nagiej konstrukcji, zabezpieczyć wszelkie elementy metalowe i w ten czas położyć nową konstrukcję. Ten remont będzie realizowany można powiedzieć od dzisiaj, czy od jutra, termin zakończenia przewidziany jest na 15 maja bieżącego roku, jest to minimum, jakie wynika z technologii tego remontu. Inwestycja ta jest prowadzona ze środków Powiatu, rozstrzygnięcie było we wrześniu i październiku ubiegłego roku. Zwrócił uwagę, że rozpisany pierwszy przetarg nie przyniósł rozwiązania, nie wpłynęła żadna oferta, w drugim rozpisaniu przetargu przyszła jedna oferta, która znacznie przekraczała nasze środki, bo mieliśmy na to przeznaczone tylko i wyłącznie 163tys. złotych natomiast oferent zaproponował wykonanie zadania na ponad 240tys złotych w związku z tym również ta oferta nie mogła być przyjęta do realizacji. W drodze negocjacji tzw. wolnego zamówienia został wyłoniony wykonawca, który zobowiązał się do wykonania tego zadania. Część zadań została wykonana jeszcze jesienią, które były możliwe i zadania są wykonywane obecnie. żeby nie było niejasności podał nazwę przedsiębiorcy a mianowicie jest to pan Adam Gumienny mieszkający w Grabowiec, poczta Lubicz, który podpisał kontrakt do końca tak jak powiedziałem 15 maja będzie wykonane to zadanie za kwotę brutto 163tys. złotych, zgodnie z projektem i zgodnie z wymogami w tym zakresie.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka powiedział tylko w formie już anegdoty, że wczoraj podróżował z Panem Starostą do Warszawy, napotkali na potężne utrudnienia, nie byli przeproszeni ani uprzedzeni, ale rozumieli potrzebę remontu dróg. Przewodniczący Rady stwierdził, że jeśli nie usłyszy sprzeciwu to Rada przyjmie tą informację do protokołu przedstawioną przez dyrekcję Zarządu Dróg.
Uwag nie było, Rada Przyjęła przez aklamację.
Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Mogilnie za 2010 rok.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poprosił o pytania.
Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Mogilnie za 2009 rok.
Radny Tadeusz Szymański miał pytanie do Pani Kierownik. Przejrzał materiał, ale nie znalazł żadnej informacji dotyczącej Pań, popularnie nazywanych amazonkami, po amputacji piersi. Nie ukrywał, że zgłosiła się do niego grupa Pań mówiąc, że na żadne ich apele odnośnie uzyskania środków, czy jakieś turnusy rehabilitacyjne, czy inną formę pomocy nie uzyskała pozytywnej odpowiedzi. Czy te Panie nie kwalifikują się, jako osoby niepełnosprawne i nie można im udzielić pomocy, czy do tej pory jak gdyby nie było na to środków? Nie wiedział, jaka była przyczyna. Jednocześnie poprosił o to żeby w miarę możliwości te Panie wspomóc, bo one są w dosyć trudnej sytuacji. Była to dosyć duża grupa, bo chyba pięć czy sześć pań, które reprezentowały całe środowisko, jeżeli można tak to nazwać.
Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że nie wszyscy są zadowoleni być może z działania Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Do radnego też się zgłaszali ludzie, starał się tłumaczyć, że to Centrum w naszym Powiecie działa w miarę dobrze, ale działa na miarę środków, jakimi dysponuje. Wiemy, że Pani Kierownik tutaj często mówi, że nie ma na to, nie ma na tamto, więc starał się to w ten też sposób wytłumaczyć, ale ludzie nie chcą słuchać szczegółów, po prostu machnęli ręką. Co będzie nam Pan tłumaczył jak my nie jesteśmy zainteresowani szczegółami, my jesteśmy zainteresowani efektem. Trudno czasami jest dogodzić ludziom, bo każdy chce, co innego i nie na wszystko czasami starcza pieniędzy.
Kierownik PCPR Maria Konkiewicz odpowiadając na to pytanie stwierdził, że Panie były i mówiły, że idą do Radnego z interpelacją. Sprawa wygląda tak, że Rada Powiatu dzieląc środki z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na rok 2010, nie przeznaczyła żadnych środków na turnusy rehabilitacyjne, stąd nikt z Powiatu Mogileńskiego z żadną niepełnosprawnością, z żadną grupą, z żadnym schorzeniem, czy to dziecko, czy dorosły w roku 2010 nie pojedzie na turnusy rehabilitacyjne. W związku z tym dotyczy to także pań amazonek. Po prostu środki są bardzo ograniczone z PFRONu i niezadowolenie na pewno jest duże, czemu nie można się dziwić, bo są ludzie niezałatwiani pozytywnie. Potrzeby rosną, świadomość osób niepełnosprawnych, że mogą skorzystać również a środki się zmniejszają.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka dodał, że z informacji z komisji badającej niepełnosprawność wynika, że jest wzrost niepełnosprawności.
Przedstawienie sprawozdania z działalności Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Strzelnie za 2009 rok.
Radny Radosław Trepiński skierował pytanie do Pani Kierownik. Tam gdzie jest dofinansowanie min. tu mamy wyszczególnione wszystkie gminy poza Gminą Dąbrowa, to jest kolejny jakby przykład. Czy Dąbrowa Mogileńska jak w poprzednich latach to było, czy też zawsze nie, bo to kolejny materiał i Gmina Dąbrowa nie? Natomiast czasem jak gościmy tutaj przedstawicieli, dzisiaj Pan był, ale w tej chwili jest już nie obecny, to w stosunku do Rady często zgłaszał różne spostrzeżenia, uwagi, często nawet takie negatywne, natomiast tam gdzie można by wesprzeć finansowo, coś wspólnego, bo akurat ten ośrodek to jest rzeczą wspólną, nawet mamy sąsiednie gminy z zupełnie innego województwa na przykład Gminę Orchowo, która też partycypuje w kosztach a Gminy Dąbrowa nie ma jak to w poprzednich latach było.
Maria Konkiewicz Kierownik PCPR wyjaśniła, że w przyszłym roku nie chcieliśmy się już zgłaszać do Gminy Orchowo, przy czym odwrotnie Gmina Orchowo zwróciła się do nas, przecież przeznaczyli środki, chętnie chcą współpracować w tej chwili służymy pomocą. Gmina Orchowo w tej chwili korzysta ze środków interwencji kryzysowej, jak tutaj w prasie państwo czytaliście. Mieszka Pani z dziećmi, więc pomagamy również tam. Gmina Dąbrowa to rzecz oczywista też, korzysta, to nie wyklucza mieszkańców Gminy Dąbrowa z naszej pomocy. Jak najbardziej mogą korzystać wszystkie Gminy, bo to mamy nawet w regulaminie Ośrodka Interwencji zapisane, na podstawie, którego działamy. Tylko, że Gmina Dąbrowa nie daje i niech tak już będzie chyba.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka dodał, jako osoba pochodząca z tej Gminy, że prawdopodobnie władze gminne pacyfikują w tym miejscu przemoc w rodzinie.
(Nieobecni Radni: H.Przybysz, K.Szarzyński, J.Kraśny, R.Basa)
(Nieobecni Radni: K.Szarzyński, R.Basa)
Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia dotacji w 2010 roku na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków.
Sprawozdanie Starosty z działalności Zarządu za okres między sesyjny.
Rada przyjęła powyższe.
Zapytania i oświadczenia radnych gminnych, wojewódzkich oraz mieszkańców.
Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak przedstawił pytanie do Zarządu Powiatu. Czy zmieniło się stanowisko Powiatu w sprawie obwodnicy miasta Inowrocław i obwodnicy Markowic? Czy to, co było tu powiedziane na którejś sesji i wniosek, który był skierowany do Urzędu Gminy potwierdzający jakby, że obwodnica w sprawie Inowrocławia jest uwzględniona pozytywnie natomiast obwodnica w sprawie zjazdu z Markowic do Strzelna jest uzgodniona negatywnie, czy to się zmieniło? Zapytał, dlatego że wybiera się na spotkanie do Warszawy z Panią Marszałek i z Panem przedstawicielem Zarządu Dróg Krajowych i jeżeli stanowisko Powiatu jest inne niż stanowisko gminy, bo gmina nie uzgodniła w ogóle tej koncepcji obwodnicy, projektu obwodnicy i gmina żąda jednoznacznie, żeby zjazd był z drogi krajowej 15 i 25 do Markowic, gdzie jest na etapie projektowania, cała dokumentacja obwodnicy Markowic i Inowrocławia jest na etapie projektowania. My komunikację przez Wymysłowice już mamy, nie będziemy przebudowywać tej drogi, bo mamy inne potrzeby, chcę żebyśmy mówili jednym głosem, jeżeli Powiat myśli inaczej, to my nie skorzystamy z usług wspólnej wizyty w Warszawie.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że Burmistrz Strzelna jest tak ważną postacią, że nie musi czekać do sesji z takim zapytaniem a przede wszystkim do jej końca. Uważał, że komunikacja Pana Burmistrza z Zarządem mogłaby być wcześniej, natomiast dzisiaj najlepiej by było, abyśmy usłyszeli już gotową informację, ale było pytanie musi być odpowiedz.
Wicestarosta Przemysław Zowczak tak jak mówił przed momentem Przewodniczący - szkoda, że teraz Pan Burmistrz o to pyta. Powinniśmy usiąść i porozmawiać na ten temat. Początek tej dyskusji już po tych wydarzeniach, które miały miejsce, po tych wydarzeniach medialnych miały miejsce w ostatnią niedzielę w Markowicach Panie Burmistrzu. Wicestarosta nie był upoważniony, żeby ujawniać stanowisko osób, których tutaj nie ma. Powiedział, iż było ono zbieżne z stanowiskiem Zarządu Powiatu. Na pewno nie różni się stanowisko Zarządu Powiatu w Mogilnie, od intencji Burmistrza Strzelna w tej kwestii, że jest rzeczywiście potrzeba - konieczność skomunikowania miejscowości Markowice z obwodnicą Inowrocławia. Jest taka konieczność i tutaj stanowisko jest ciągle takie same, pozostaje niezmienne. Natomiast inną kwestią jest to, że Zarząd Powiatu stoi na stanowisku, że najważniejszą rzeczą jest obwodnica Inowrocławia i obwodnica Strzelna. Gdyby się nie udało wynegocjować skomunikowania Markowic z obwodnicą Inowrocławia to wtedy trzeba myśleć o tym jak pomóc naszym mieszkańcom. Propozycja jest taka, żeby poszerzyć drogę gminną, pomiędzy Markowicami a Wymysłowicami poprawić drogę pomiędzy Wymysłowicami a Ciechrzem, od Ciechrza jest już bardzo dobra droga, do drogi krajowej nr. 15 i 25, zresztą w budżecie na ten rok mamy zapisane powierzchniowe utrwalenie drogi łączącej Ciechrz bezpośrednio ze Strzelnem. Czyli z punktu widzenia mieszkańców Markowic i tych mieszkańców, którzy są jeszcze bliżej Inowrocławia korzystniej jest nawet dojeżdżać dobrą drogą do Strzelna, ale o mniejszym natężeniu ruchu, zwłaszcza, jeżeli mówimy o jakiś pojazdach rolniczych, o ciągnikach, jest to wygodniejsze. Jeśli mamy mówić wspólnie tym samym głosem to powinniśmy się spotkać, porozmawiać raz jeszcze na ten temat, przedstawić swoje argumenty i ewentualnie dojść do wspólnego stanowiska.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka - żeby była sprawa jasna, śledząc tok wypowiedzi Wicestarosty, zwłaszcza w tych fragmentach początkowych, jeżeli Generalna Dyrekcja nie wyrazi zgody, czyli odmówi tego zjazdu, to takie rozwiązanie jak gdyby Wicestarosta przewiduje, jakby to było rozwiązaniem późniejszym, czyli nie mogę tego odczytać, że jest to oficjalne stanowisko Zarządu Powiatu. Chciałby, aby koledzy Radni i Pan Burmistrz mieli jasno podkreślone.
Wicestarosta Przemysław Zowczak - Formalnie rzecz biorąc stanowisko Powiatu jest wyrażone, w formie postanowienia i tutaj się nic nie zmienia, tak jak kiedyś to było zacytowane, natomiast teraz jest mowa o czymś trochę innym tak naprawdę. Nie rozmawiamy o formalnym zaopiniowaniu w trybie specustawy, przebiegu inwestycji drogowej pod nazwą: Obwodnica Inowrocławia, tylko dzisiaj mówimy o stanowisku samorządowców, które ma wymóc na Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, skomunikowanie Markowic z obwodnicą Inowrocławia, bo to już jest trochę inna kwestia. Tamto było, minęło i tutaj jest kwestia poustawiania pewnej gradacji ważności spraw, walczmy i nie ustajemy w tej walce o skomunikowanie Markowic z obwodnicą Inowrocławia. Z punktu widzenia chociażby mieszkańców Markowic, tych z którymi rozmawialiśmy z Panem z Burmistrzem. Wydarzył się wypadek wtedy, kiedy samochód ciężarowy zabiłby ludzi, którzy spali w domu i wtedy obiecywaliśmy, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy żeby wyprowadzić ten ciężki ruch tranzytowy z miejscowości Markowice. To można zrobić tylko przez jedną rzecz z budową obwodnicy Inowrocławia, która obejmie również Markowice, w inny sposób np. poprzez spowolnienie ruchu - tego po prostu nie zrobimy. Markowice są rozcięte na dwie części, Markowice po jednej i po drugiej stronie drogi krajowej, ludzie muszą przechodzić, komunikować się z sobą, ludzie idą w niedzielę do kościoła, są pogrzeby, cmentarz jest po drugiej stronie drogi krajowej, ludzie wdychają smród z tych spalin, ludzie rzeczywiście żyją w olbrzymim zagrożeniu, cały czas się boją, że jakiś samochód ciężarowy uderzy w dom i zastanówmy się również nad tym, w jaki sposób pomóc tym ludziom, żeby zagrożenie minęło. W moim przekonaniu można to zrobić poprzez wyprowadzenie ciężkiego ruchu tranzytowego z Markowic.
Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak zapytał czy Zarząd Powiatu opiniując swoją koncepcję obwodnicy Markowic i Inowrocławia w części dotyczącej Markowic jest zgodny z intencją Gminy Strzelno? Nasza opinia mówi o tym i jesteśmy za tym żeby był zjazd z drogi krajowej 15 i 25 do Markowic, żeby tam zrobić ruch okrężny, żeby był zjazd. Jeżeli taka jest koncepcja Zarządu Powiatu tu wspólna z propozycją gminy Strzelno, to my na wasze wsparcie w staraniu się o takie rozwiązanie będziemy zabiegać, będziemy was prosić byście nas wspierali. Natomiast, jeżeli będzie inna wersja a jest to przypominam dopiero na etapie projektowania obwodnicy, więc jeszcze możemy powalczyć, jest na tym etapie, innego rozwiązania nie ma. Nie można na tym etapie projektowania mówić, że jest objazd przez Wymysłowice i że gmina musi pobudować drogę na którą musi wyłożyć około 1,5mln złotych, jak my mamy inne potrzeby, więc chcę żeby był głos jednoznaczny, jeżeli utożsamiacie się z propozycją Gminy to jak będzie spotkanie w Warszawie pojedziemy razem jeżeli nie, to Gmina pojedzie z Gminą Inowrocław.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zrozumiał, że tu Pan Starosta przewidział takie bardzo negatywne rozwiązanie i nie przewidział, co dalej należy z tym czynić jak gdyby się to wszystko nie uda.
Wicestarosta Przemysław Zowczak prosił Burmistrza o to żeby wspólnie usiąść i na spokojnie zastanowić się. Uważał, że szansa na zwycięstwo jest wtedy, kiedy rzeczywiście razem będziemy mówić tym samym. Nie chcę wracać do formalnego braku wyrażenia opinii czy zaopiniowania obwodnicy Inowrocławia przez organ, jakim jest Burmistrz Strzelna.
Radny Jerzy Szczotka oświadczył, że z tym zjazdem do Markowic to jest tak jak z socjalizmem. Tu Wicestarosta wzywa o to żeby walczyć o ten zjazd, on walczy. Z socjalizmem też tak było, że walczyli przywódcy socjalizmu, wzywali do walki o socjalizm społeczeństwa, wyszło jak wyszło, więc chyba to będzie to samo.
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka słowa walka nie uznaję za adekwatne do czynienia starań, tak by to nazwał. Czyńmy starania, dopominajmy się, załatwiajmy, ale walka, kogo, z kim, o co? Walczą ludzie na wojnie, to jest walka a tutaj i właściwie, po co?
Na tym porządek sesji wyczerpano. Przewodniczący obrad podziękował wszystkim za przybycie i zakończył obrady sesji Rady Powiatu o godz.14.40
Data wprowadzenia: 2010-06-21 08:57:37
Data publikacji: 2010-06-21 08:57:53
Ostatnia zmiana: 2010-06-21 08:58:38

References: art.100
 art.23
 art. 25
 art.6
 art.6
 art.6
 art. 6
 art. 4