Source: http://www.f-lex.pl/2012/07/
Timestamp: 2017-09-19 17:12:29+00:00

Document:
Lipiec | 2012 | F-LEX
Opublikowany 23 lipca 2012 przez dar_wro
Życie jest piękne! Doprawdy to nie jest moje odkrycie, ani skutek zachłyśnięcia się wieczornym rześkim powietrzem, czy nadmiaru zimnego białego wina w krwiobiegu. To jest tytuł konkursu. Konkurs został ogłoszony przez Kieleckie Centrum Kultury. Po raz kolejny konkurs z cyklu „zgłaszasz się do konkursu, udzielasz nam licencji”. Tym razem marzenie o zdobyciu tytułu laureata oraz o dwóch tysiącach złotych okupione jest koniecznością przekazania organizatorowi praw do zgłoszonych prac na warunkach licencji.
Opublikowany 22 lipca 2012 przez dar_wro
O tym, jak było na FotoMilitary można było przeczytać zarówno na F-LEX, na Szturchańcu u Piotra, u świętokrzyskiej Czarownicy, jak i u Sławka. Wszystko to nic, bo przebiła nas nieoceniona Ania Małkowicz, która i tym razem postanowiła swoją relację przekazać w postaci ruchomych obrazków okraszonych ścieżką dźwiękową. Poniżej jej relacja ukazująca atmosferę FotoMilitary. Autorka odgraża się, że o samej Strefie Militarnej filmik pojawi się już niedługo.
„The Military Zone” Podrzecze 2012 Poland – Part about FOTO MILITARY initiative from anna malkowicz on Vimeo.
Ania nie tylko filmowała nas, ale również robiła zdjęcia. Czasem nawet pozwalała Mariuszowi na to i owo. Sami zobaczcie 😉
Pozdrowienia dla całej ekipy FotoMilitary! 🙂
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX	| Tagi: film, FotoMilitary, Strefa Militarna 2012	| 4 komentarze
Opublikowany 20 lipca 2012 przez dar_wro
Prawo do własnych osądów i krytyki gwarantuje nam zarówno Konstytucja (art. 31), jak i Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art.10).
Oceniając cudze prace, zwłaszcza krytycznie, należy robić to z rozsądkiem i baczyć, aby przez przypadek nie popaść w konflikt z prawem. O tym, że popadniesz w konflikt z autorem fotografii, to nawet nie piszę, bo jest to bardzo wysoce prawdopodobne. 🙂 Kwestia krytyki nie umknęła uwadze i orzecznictwu Sądu Najwyższego, który w roku 1965 (sygn. akt VI KO 14/59) wydał stosowną uchwałę, w której miedzy innymi przeczytamy:
Wynika z tego, że możesz zdjęcia oceniać nawet bardzo krytycznie (także te, pod którymi znajdziesz dziesiątki „ochów i achów”), ale raczej daj pokój autorowi. „Zaatakuj” utwór, ale nie twórcę!
Jeżeli jesteś autorem krytykowanej pracy, to miej w pamięci uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt I ACa 1307/00), który słusznie uznał, że „Swoboda twórcza jest dziedziną nie poddającą się jednoznacznej ocenie, a dowodem na to są rozbieżne oceny tego samego dzieła, dokonane przez różnych krytyków, czy też odmienny odbiór dzieła przez zawodową krytykę i przez szeroką widownię”.
Miłego krytykowania 😉
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX, Prawo autorskie, Twórca	| Tagi: prawo do krytyki, wolność wyrażania opinii	| 4 komentarze
Czy fotograf propaguje?
Opublikowany 16 lipca 2012 przez dar_wro
Można było się tego spodziewać, że Foto Military będzie wywoływało emocje. Okazało się, że emocje były nie tylko w trakcie Strefy Militarnej 2012, ale są nadal. A wszystko przez zdjęcia. Zdjęcia nie byle jakie, bo zdjęcia pokazujące rekonstruktorów prezentujących wojska Rzeszy Niemieckiej. Kilka zdjęć na portalu i już pojawił się zarzut propagowania faszyzmu przez redakcję i autorów zdjęć oraz robienia wody z mózgu młodym ludziom.
Jako, że byłem na Strefie Militarnej, widziałem na własne oczy, robiłem zdjęcia, a nawet je publikuję, to czuję się zarówno upoważniony, jak i zobowiązany do naskrobania kilku słów, jak to z tym faszyzmem jest. Propagowanie faszyzmu interesuje mnie tak, jak zeszłoroczny śnieg. Jednak publikowanie zdjęć ze Strefy, jak najbardziej jest w sferze moich zainteresowań. Nie po to przecież trzy dni żyłem w warunkach zbliżonych do tych, jakie panowały pod Kurskiem, żeby teraz nie móc pochwalić się swoimi „wybitnymi dziełami”. 😉
Zacznijmy od tego, że w sobotę 14. lipca 2012 r. o godz. 10:30 miała miejsce parada pojazdów. A tam w szyku jechały pojazdy z grupą przebierańców, m.in. w mundurach różnych formacji III Rzeszy. A na czele tychże jechał … radiowóz. Tak właśnie, policja eskortowała przejazd parady.
Wróćmy jednak do paragrafów. A dokładniej do przepisu art. 256 kodeksu karnego.
Pominiemy kwestie nienawiści na tle różnic, a skupmy się jedynie na propagowaniu faszyzmu lub innego totalitarnego ustroju państwowego. Gdzie tu odpowiedzialność fotografa i za co? Fotograf mógłby odpowiadać za przestępstwo określone w art. 256 § 1 kodeksu karnego. Pozwolicie, że nie będę rozpisywał się, co to jest totalitaryzm, a co faszyzm. Po co mam wyważać otwarte drzwi, zwłaszcza, że czytelnik F-LEXa jest wykształcony i to wie (koniec na dzisiaj z lizusostwem). 😉 Art. 256 kodeksu karnego ma swoje korzenie w Konstytucji RP, a dokładnie w jej artykule 13.
Wracamy do odpowiedzialności fotografa. Publikacja zdjęć w internecie zapewne wypełnia przesłankę działania publicznego. To jest pewne i bezdyskusyjne. Ale samo zamieszczenie zdjęcia człowieka w mundurze wojsk III Rzeszy nie wystarczy, aby mówić o popełnieniu przestępstwa. Clou sprawy tkwi w słowie „propaguje”. Tutaj z pomocą przychodzi nam Sąd Najwyższy, który na pytanie „Czy użyte w art. 256 k.k. sformułowanie «propaguje» dla określenia czynności sprawczej oznacza, że publiczne pochwalanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, wyrażające się np. w wystawieniu na widok publiczny swastyki, wykonywanie gestów faszystowskiego pozdrowienia etc. tylko wtedy wyczerpuje znamiona określonego w art. 256 k.k. czynu zabronionego, gdy jednocześnie łączy się z (publicznym) upowszechnianiem (popularyzowaniem) wiedzy o takim ustroju tj. uprawianiem propagandy?” udzielił następującej odpowiedzi:
„Propagowanie, w rozumieniu art. 256 k.k., oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w zamiarze przekonania do niego” (I KZP 5/02).
I tu po raz kolejny pojawia się słowo klucz: ZAMIAR. Jeżeli fotograf zamieścił zdjęcie w sieci, to aby mówić o popełnieniu przestępstwa należy mu udowodnić, że zdjęcie zostało zamieszczone w celu propagowania faszyzmu. I nie liczy się tutaj odczucie oglądającego (taka sytuacja miała miejsce dzisiaj na DFV). Przestępstwo określone w art. 256 § 1 k.k. jest przestępstwem o charakterze umyślnym i może być popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Zamiar bezpośredni polega na tym, że sprawca (fotograf) chce popełnić czyn zabroniony, w tym przypadku chce propagować faszyzm i ma taki zamiar. Ocena aktu woli fotografa nie może zostać zastąpiona odczuciami oglądającego.
A co z samymi rekonstruktorami? W zakresie propagowania faszyzmu mają zastosowanie te same zasady, co w przypadku fotografa. W końcu to ten sam przepis prawny. Przed zarzutem popełnienia przestępstwa opisanego w art. 256 § 2 k.k. chroni ich natomiast paragraf trzeci. W tymże paragrafie trzecim zawarty jest tzw. „kontratyp”. Kontratyp to okoliczności uchylające bezprawność danego czynu. Art. 256 § 3 k.k. wyłącza odpowiedzialność karną, w przypadku gdy sprawca czynu zabronionego określonego w § 2 dopuszcza się go w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej. Gdyby nie ten przepis nie istniałaby znaczna część grup rekonstrukcyjnych. Warto w tym miejscu jeszcze przywołać orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach (II AKa 251/05), który uznał, że „Zachowanie oskarżonych, polegające na noszeniu kurtek z naszywkami na rękawie i kołnierzu przedstawiających swastykę nie nosi znamion przestępstwa z art. 256 k.k.”
PS. Dzisiejszy wpis został poczyniony, aby każdy uczestnik Foto Military umiał się obronić przed niesłusznymi zarzutami i podejrzeniami o propagowanie faszyzmu. Doprawdy, tylko człowiek złej woli może postawić taki zarzut.
PS2. Zdjęcia powstały podczas Strefy Militarnej 2012 w Podrzeczu. Ani rekonstruktorzy widniejący na zdjęciu, ani fotograf nie mieli i nie mają zamiaru propagować zakazanych ideologii.
PS3. Więcej moich zdjęć ze Strefy Militarnej znajdziecie TU.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX	| Tagi: Foto Military, Strefa Militarna, zakaz propagowania faszyzmu	| 6 komentarzy
Opublikowany 15 lipca 2012 przez dar_wro
I już po Foto Military 2012, a dokładniej po Strefie Militarnej 2012, w ramach której odbyło się Foto Military. Szczególne podziękowania należą się Sławkowi Skalskiemu, dzięki któremu mieliśmy możliwość fotografować w trochę (ale tylko trochę) lepszych warunkach, niż publiczność. Imprezę uatrakcyjnił nam również Mariusz z Foto Mastera, który udostępnił nam prawie całą gamę obiektywów Sigmy.
Impreza, którą warto, a nawet trzeba zobaczyć. Jeżeli nawet nie jesteś pasjonatem militariów, a wręcz może zagorzałym pacyfistą, to i tak warto. Warto zobaczyć, że jest jeszcze masa ludzi w naszym kraju, którym się coś chce, którzy mają swoją pasję i są w stanie dużo zrobić, ale również dużo znieść dla tej pasji. I nie chodzi tylko o grupy rekonstrukcyjne, ale także o te niezliczone grupy dzieciaków, które jako wolontariusze pomagały w realizacji tego przedsięwzięcia. Strefa Militarna to duża impreza przygotowana z rozmachem, ale i bez zadęcia. Doprawdy warto było spędzić te kilka dni w Podrzeczu koło Gostynia. I nie tylko dla kadrów, które się uchwyciło, ale przede wszystkim dla spotkanych tam ludzi.
W tym miejscu szczególne pozdrowienia dla Pana, który stwierdził, że Jarek i ja kradniemy mu kadr (cóż tacy też byli, ale nie w naszej grupie fotograficznej). 😉
A że na wojnie nie było łatwo, najlepiej ukazuje to zdjęcie z amerykańskich okopów. 😉
PS. Pozdrowienia dla wszystkich koleżanek i kolegów uczestniczących w Foto Military. 🙂
PS2. To, co czasem przyczepialiśmy do body, miało prawie średnicę lufy czołgowej.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX	| Tagi: FotoMilitary, Podrzecze, Strefa Militarna 2012	| 19 komentarzy
Cytatem w fotografa
Opublikowany 9 lipca 2012 przez dar_wro
Piotr sprawdza, czyta, analizuje różne regulaminy, a potem je piętnuje. Ostatnio oberwało się jednemu portalowi w jego tekście „Pinezką w fotografa”. Prosta sprawa, każdy przypina sobie co chce i chwali się, jaki to uzyskał piękny zbiór ciekawych rzeczy wygrzebanych w internecie.
Przez przypadek wpadłem na stronę www.projekt50mm.pl, a tam na zakładkę „Znalezione w sieci”. Właściciel portalu informuje „W tym dziale będziemy prezentować wam najciekawsze zdjęcia, na które my lub wy natrafiliście w sieci”. Nie przypomina Wam to trochę działań w stylu opisanego przez Piotra Pinteres-a? OK. Mając na uwadze, że założenie to może być fałszywe i krzywdzące zajrzałem do regulaminu (w końcu to takie skrzywienie zawodowe, które staram się i Wam wpoić) widząc, że zamieszcza się tam zdjęcia Scotta Kellby czy Annie Leibovitz. W regulaminie właściciel portalu oświadcza, że „Treści, co do których prawa autorskie przysługują osobom trzecim, Właściciela portalu udostępnia na stronach Portalu na podstawie obowiązujących przepisów prawa lub zawartych umów, w tym umów licencyjnych”. Przy umowie licencyjnej sprawa jest prosta, bo to umowa określa warunki korzystania z utworu. Bardziej ciekawi mnie ta kwestia „obowiązujących przepisach prawa”. Zapewne chodzi o kwestie związane z dozwolonym użytkiem. Tylko błagam, nie mówcie, że na prawie cytatu! Jeżeli pokazywane są tam ciekawe zdjęcia, na które trafili użytkownicy lub administratorzy w sieci, to jaki to cytat. Przypomnę przepis określający prawo cytatu.
Uznane przez kogoś zdjęcia za ciekawe lub nawet wybitne, a nawet fakt, że zdjęcie jest rzeczywiście wybitne, nie daje możliwości jego wyświetlania na własnej stronie internetowej. Ciekawe, jak jest naprawdę? Może właściciel portalu ma rzeczywiście z każdym podpisaną stosowną umowę licencyjną, a ja szukam dziury w całym. 😉 A może podeszli do kwestii prawa cytatu w sposób „lajtowy”, jak zrobiła pewna Pani. 😉
A powstanie tego tekstu jest po prostu wynikiem mojego wrogiego nastawieniu do prawa cytatu, o którym możecie się przekonać w tekście „Wróg publiczny”.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX	| Tagi: prawo cytatu, prawo cytatu zdjęcia	| 4 komentarze
Opublikowany 7 lipca 2012 przez dar_wro
No to chorobę wieku dziecięcego F-LEX ma już za sobą. Dzisiaj minął rok, jak pojawił się pierwszy wpis na blogu (był wcześniej falstart na wordpress.com – cały jeden wpis, ale to się nie liczy).
W tym czasie pojawiły się 164 wpisy, w 17 kategoriach, bliżej lub dalej związanych z prawem i fotografią.
Zamieszczono w ciągu roku 1.300 komentarzy i to cieszy, bo nie ma nic gorszego jak „sztuka dla sztuki” i pisanie w próżnię. Bezdyskusyjnym liderem jest oczywiście Piotr „Szturchaniec” Dębek. 🙂
Rekord oglądalności padł niedawno (27 czerwca br.) – 327 odsłon. Widać spodobał Wam się tekst o własności „nielegalnych” zdjęć.
Najwięcej z Was trafia tu za pośrednictwem FB, w drugiej kolejności są to osoby znające oba adresy internetowe bloga.
Najwięcej wizyt było w maju tego roku (3.637).
Zapewne nie znajdziecie na F-LEX recepty na wszystkie nurtujące was pytania. I to nie dlatego, że mi się nie chce, ale dlatego, że prawo (a ono jest jednak głównym bohaterem) jest bardzo kapryśne. W podobnej sprawie dwa różne sądy potrafią odmiennie orzec.
To dzięki Wam pojawiają się nowe wpisy i to Wy bardzo często podrzucacie tematy na F-LEX. I za to Wam dziękuję. 🙂
PS. F-LEXa możecie polubić tu na fejsie.
Zaszufladkowano do kategorii F-LEX	| Tagi: blog, F-LEX	| 2 komentarze
Skoro odpowiedź brzmi NIE, to w sumie można by nie poruszać tego tematu. Ale życie nie jest takie proste i nikt nam nie powie, że „białe jest białe, a czarne jest czarne”, cytując za klasykiem. 😉 Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym nie ma żadnych wątpliwości, że przepis art. 81 ust. 2 pkt 1 odnosi się również do aktorów (niekoniecznie robiących zakupy). Sąd Najwyższy (I CSK 134/07) stwierdził, że „określenie „grono osób powszechnie znanych”, obejmuje osoby, które wprost lub w sposób dorozumiany godzą się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu. Nie są to jednak tylko aktorzy, piosenkarze lub politycy, lecz także osoby prowadzące inną działalność, na przykład gospodarczą lub społeczną”.
Zaszufladkowano do kategorii Ochrona, Wizerunek	| Tagi: prawo do artystycznych wykonań, ustawowa zgoda na rozpowszechnianie wizerunku, wizerunek aktora	| 18 komentarzy
Powalczmy o dobre standardy
Opublikowany 2 lipca 2012 przez dar_wro
Tra la la, tra la la ministerialna gafa! Tra la la, tra la la minister jest gapa. Kolejny polityk, który nie czyta F-LEXa. Kiedyś już oberwało się za to Stefanowi. 😉
Minister, miłośnik komunikowania się ze światem za pośrednictwem Twittera, zamieścił zdjęcie pewnej pani, o której ostatnio jest duże w mediach, a przy okazji, jak każdy rasowy polityk, udowodnił, że prawo to oni potrafią stanowić, nie zawsze jednak je znają lub w pełni szanują. Pan Minister zamieścił na Twitterze zdjęcie co do którego nie posiadał żadnych praw majątkowych, a ponadto nie zamieścił informacji o jego autorze. Jeden „post” i naruszenie zarówno majątkowych, jak i osobistych praw autorskich fotografa gotowe. Strach pomyśleć, ale gdyby pan prokurator poszukał przepisów w okolicach art. 115 i 116 znanej nam fotografom Ustawy i dopatrzył się znamion podmiotowych, to o Panu Ministrze pisalibyśmy Radek S. ;-). W sumie jednak nie o gafę Ministra mi chodzi (z notki wynika, że się poczuwa do błędu), a o pointę z artykułu w gazeta.pl. Pozwolę sobie zacytować (zgodnie z art. 29. ust. 1 Ustawy):
„Powalczmy razem o dobre standardy – apeluje na blogu Kinga Kenig z „Gazety”. – Jeśli macie na swoim profilu na Facebooku lub Twitterze zdjęcia, które do was nie należą, wyrzućcie je lub chociaż podpiszcie.”
To walczymy, czy nie?! Apel usuń nieswoje zdjęcia lub je przynajmniej podpisz, moim skromnym zdaniem, nie jest walką o dobre standardy. Wskazanie autora opublikowanego nielegalnie zdjęcia (nazwijmy to po imieniu „ukradzionego”) nie załatwia sprawy, a jedynie powoduje, że przestaje się naruszać osobiste prawa majątkowe autora. Natomiast sprawa majątkowych praw nadal jednak pozostaje niezałatwiona.
Dobry standard polega na niekorzystaniu z cudzych zdjęć w ogóle, jeżeli nie ma się do nich żadnych praw.
WYKASUJCIE CUDZE ZDJĘCIA!
Zaszufladkowano do kategorii Autorstwo, F-LEX, Ochrona, Prawo autorskie	| Tagi: ochrona osobistych i majątkowych praw autorskich	| 8 komentarzy

References: art. 256
 art. 256
 Art. 256
 art. 256
 art. 256
 art. 256
 art. 256
 art. 256
 Art. 256
 art. 256
 art. 81
 art. 115
 art. 29