Source: https://ipp.expert/komentarze/odpowiedzialnosc_karna_sportowca/
Timestamp: 2020-03-31 18:23:48+00:00

Document:
Komentarz IPP: Odpowiedzialność karna, cywilna i dyscyplinarna sportowca faulującego z premedytacją – Instytut Polityk Publicznych
CZY PIŁKARZ, KTÓRY SPECJALNIE SFAULOWAŁ PRZECIWNIKA, W WYNIKU CZEGO TEN TRAFIŁ DO SZPITALA I MA TRWAŁY USZCZERBEK NA ZDROWIU, MA POZOSTAĆ BEZ WINY? ALEKSANDER JOCHYM I KAROL WITAS OMAWIAJĄ RZADKO PORUSZANĄ KWESTIĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI, JAKA SPOCZYWA NA SPORTOWCU, KTÓRY BRUTALNIE SFAULUJE PRZECIWNIKA.
Zawodom sportowym od lat towarzyszą ogromne emocje. Niestety nierzadko zdarza się, że w ferworze walki zawodnicy przekraczają granice sportowej rywalizacji oraz zdrowego rozsądku. W przypadku brutalnych fauli pojawia się pytanie czy czerwona kartka jest karą wystarczającą i adekwatną w stosunku do wyrządzonej szkody. W zwyczajnym trybie samoistna czerwona kartka skutkuje wykluczeniem zawodnika z udziału w dwóch kolejnych meczach. Kontuzja może okazać się długotrwałym urazem, który wykluczy zawodnika z gry na kilka miesięcy, a w skrajnych przypadkach może spowodować zakończenie kariery sportowej. Oczywiście poza sankcjami wyciągniętymi w trakcie wydarzenia sportowego możliwa jest także reakcja związku sportowego i potencjalna kara dyscyplinarna. Część osób uważa że także taka kara nie jest satysfakcjonującą i na „bandyckie faule” skutkujące zazwyczaj “średnim” uszczerbkiem na zdrowiu oczekuje reakcji prawa karnego.
Klasyfikację uszczerbków w prawie karnym obrazuje poniższa tabela:
Rodzaj uszczerbku
art.157 § 2 k.k.
Powodem podjęcia tematu odpowiedzialności faulującego podczas zawodów sportowych była sytuacja, która wydarzyła się na początku roku. Podczas meczu piłki nożnej odbytym w ramach przygotowań do sezonu, jeden z zawodników wykonał wślizg, skutkujący u jego przeciwnika kontuzją w postaci złamanej nogi. Sam wślizg nie był pierwszym zachowaniem tego typu – sprawca wcześniej chwalił się agresywnym odbieraniem piłek także na hali, gdzie wślizgi są zabronione.
Problem niesportowych zachowań na boisku, korcie, hali, w ringu, nie polega jedynie na odosobnionych przypadkach. Rywalizacja, z samej swojej natury budzi agresję, zaś nie wszyscy potrafią trzymać nerwy na wodzy. Postawienie jasnej granicy pomiędzy zachowaniami niesportowymi, a tymi mieszczącymi się w ramach zasad gry, jest problematyczne i zależy od specyfiki różnorakich sportów. To sprawia, że oburzają nas jedynie zachowania skrajne, takie jak to, które poniżej analizuję.
Ewentualna odpowiedzialność karna zawodnika
Analiza będzie dotyczyć podanego przykładu z perspektywy potencjalnej odpowiedzialności karnej. Uprawianie różnych dyscyplin sportu wiąże się z ryzykiem nabawienia się kontuzji, jego stopień uzależniony jest od charakteru danej rywalizacji (porównując kontuzje wynikające np. z uprawiania boksu i curlingu). Ciężko jest jednoznacznie określić granice wyłączenia odpowiedzialności karnej w sporcie, a każda sprawa powinna być analizowana indywidualnie.
W doktrynie prawa karnego dominuje pogląd, że bezkarność czynu wyklucza przestrzeganie reguł obowiązujących w danej dyscyplinie sportu. Oparty jest przede wszystkim na orzeczeniu SN z 1938 roku (OSN(K) 1938, nr 12, poz. 284):
“Przyjąć, należy, iż uczestnik stosujący się do obowiązujących reguł gry, nieprzekraczający wyraźnych lub wynikających z zasad gry zakazów i kierujący się w swym działaniu tylko celami sportowymi, działa prawnie.”
Każde natomiast odstępstwo od tych warunków odbiera działaniu gracza cechę prawności i stwarza podstawę do ewentualnego zastosowania represji karnej zależnej od rodzaju winy i od zamierzonych lub wynikłych szkodliwych następstw czynu.
W przypadku wślizgu popełnionego na meczu piłki nożnej, nie miałbym wątpliwości co do przekroczenia reguł bezpieczeństwa, którymi tak naprawdę są reguły gry. W opisanym przykładzie sprawca podjął ryzykowne zachowanie w meczu towarzyskim piłki nożnej, który nie jest rozgrywany o wysoką stawkę. Ciężko znaleźć uzasadnienie tak bezmyślnego zachowania w “meczu o pietruszkę”.
Doktryna wykształciła dodatkowe przesłanki wyłączenia odpowiedzialności karnej w ramach dozwolonego ryzyka sportowego:
Cel sportowy podjęcia danego zachowania
Zgoda pokrzywdzonego na uczestnictwo w wydarzeniu sportowym i świadomość ryzyka
Dopuszczalność danej dyscypliny na gruncie obowiązujących przepisów
Zachowanie zgodne z regułami sportowymi.
Zawsze ciężko jest ocenić cel, jaki przyświecał danemu zachowaniu, jednak w tym wypadku zadanie wydaje się nieco ułatwione, ponieważ faulujący już wcześniej chwalił się niesportowym zachowaniem na hali, zamieszczając zdjęcie “sanek” podczas meczu. Pikanterii dodaje fakt, że wślizgi na meczach halowych są zabronione. Należy odróżnić nieprzewidziane skutki próby odbioru piłki od próby wyeliminowania danej osoby z gry – tak jak w przypadku urządzenie zabawy wślizgów na hali. Sprawca okazywał brak szacunku dla zdrowia innych osób chwaląc się zachowaniem łamiącym obowiązujące podczas futsalu reguły gry. Nie można jednak z całą pewnością stwierdzić, że osoba dokonująca wślizgu już w trakcie meczu piłki nożnej działała umyślnie, ale jest to pewien argument za tym, że lekko traktuje ona ryzyko wyrządzenia szkody poprzez wślizg.
Źródło: https://twitter.com/k_stanowski/status/1092515680333819904
Zachowanie to można określić jako nieodpowiedzialne, a nawet bezmyślne – przejawiało się ono nadmiernym ryzykiem, za które pokrzywdzony zapłacił złamaną lewą nogą.
Kolejna przesłanka czyli zgoda (o której wspomina doktryna prawa karnego) pokrzywdzonego odnosi się wyłącznie do zachowań zgodnych ze zdrowym rozsądkiem i formalnymi zasadami gry. Nie dotyczy czynów powodujących nieuzasadnione zagrożenie dla dobra prawnego jakim jest życie i zdrowie człowieka. Czym innym są niezamierzone skutki próby odbioru piłki, a czym innym podjęcie obiektywnie nadmiernie ryzykownego wślizgu, który z wysokim prawdopodobieństwem może wyrządzić krzywdę.
Pomimo oczywistej dezaprobaty dla opisywanego zachowania jesteśmy przeciwnikiem wykorzystywania prawa karnego dla sankcjonowania fauli. Zastosowanie prawa karnego jest ostatecznością, gdy w inny sposób nie da się organizować życia społecznego. Poza tym w kodeksie karnym nie ma przewidzianych typów czynów zabronionych, które stricte odpowiadałyby uszczerbkowi na zdrowiu spowodowanemu w ramach wydarzeń sportowych.
Odpowiedzialność cywilna za faul
W przypadku odpowiedzialności cywilnej faulującego, znajduje zastosowanie art. 415 kodeksu cywilnego. Powstanie odpowiedzialności na podstawie wymienionego artykułu warunkują następujące przesłanki:
Popełnienie czynu niedozwolonego przez sprawcę
Związek przyczynowy pomiędzy punktami 2 i 1.
Analizując przesłanki, oprę się na ustalonych już w przypadku rozważań nt. karnoprawnej odpowiedzialności piłkarza za faul. Wystarczy stwierdzenie, że powstała szkoda w postaci kontuzji. Pojęcie czynu niedozwolonego jest autonomicznym pojęciem z zakresu prawa cywilnego i nie wolno utożsamiać go z popełnieniem ewentualnego czynu zabronionego (pochodzącym z prawa karnego).
Ocenę ewentualnej odpowiedzialności deliktowej należy rozpocząć od analizy bezprawności czynu. Jako bezprawność rozumie się sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym. W prawie cywilnym uznaje się, że czynem bezprawnym jest nie tylko czyn zakazany. Za bezprawne uznaje się także zachowania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub dobrymi obyczajami, a więc normami moralnymi powszechnie akceptowanymi w całym społeczeństwie lub grupie społecznej. Oczywiście w przypadku opisywanego stanu faktycznego bezprawność będzie stwierdzona na podstawie odstępstw od oficjalnych reguł obowiązujących w danej dyscyplinie. Jednak w regulaminie nie zawsze można przewidzieć wszystkie przypadki wiążące się z zagrożeniem dla zdrowia i życia człowieka. Dlatego dodatkowo analizowane będą zasady racjonalnego postępowania, które uwzględniać powinny poziom ryzyka adekwatny dla danej dziedziny sportu.
Jednak należy pamiętać o tym, że występują także wyłączenia bezprawności. Istotne znaczenie (tak jak w prawie karnym) ma przede wszystkim zgoda pokrzywdzonego na uczestnictwo w ryzykownym sporcie oraz działanie na własne ryzyko. Jednak podobnie jak w analizie powyżej zgoda pokrzywdzonego nie jest równoznaczna zgodzie na wyrządzenie szkody. Tak samo w zakresie zgody piłkarza nie mieści się przyzwolenie na zagranie, które z wysokim prawdopodobieństwem spowoduje ciężką kontuzję. Interpretacja zgody powinna ustalić, że zgoda obejmuje przede wszystkim nieznaczne i nieumyślne naruszenie reguł sportowych.
Ewentualny związek przyczynowy między popełnieniem czynu niedozwolonego przez sprawcę, a powstaniem szkody w postaci kontuzji będzie zwykle analizowany, pod kątem tego, czy sama kontuzja jest bezpośrednim i normalnym następstwem czynu w postaci omawianego wślizgu. Można tutaj podać jako przykłady zły stan boiska, na którym odbywał się mecz, który zwiększył szkodę lub wręcz mógł być przyczyną poślizgu i w efekcie szkody, lub niedoleczoną kontuzję poszkodowanego, która zwiększyłaby szkodę w postaci cięższej kontuzji niż w typowym przypadku.
Co do winy sprawcy, w tym przypadku zasadne jest uznanie umyślności sprawcy w postaci zamiaru ewentualnego. Wydaje się że sprawca miał świadomość że pokrzywdzonemu w wyniku wślizgu może stać się krzywda. Oczywiście kwestia stosunku emocjonalnego i intelektualnego bez wnikliwej analizy, a jedynie na podstawie doniesień medialnych nie jest możliwa. Natomiast trudno wyobrazić sobie sytuację, w której faulujący w ten sposób nie może wyobrazić sobie konsekwencji danego zachowania. Przy okazji trudno uwierzyć w sytuację, w której sportowiec działa chcąc wyrządzić krzywdę osobie prawie nieznajomej w trakcie meczu.
Dochodząc odpowiedzialności wynikającej z deliktu warto zwrócić uwagę, na to, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty (art. 444 § 1 K.C.), a dodatkowo oprócz odszkodowania, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (445 § 1 K.C.)
Odpowiedzialność wynikająca z regulaminu dyscyplinarnego Polskiego Związku Piłki Nożnej
Wydaje się, że doszłoby do absurdu, gdyby każdy faul stawał się przedmiotem wartościowania prawa karnego lub przedmiotem sporu cywilnego. Jednak z perspektywy dobra rywalizacji i odpowiedzialnego uprawiania sportu, celowym jest by wyciągać surowe konsekwencje za brutalne zachowania zawodników korzystając z odpowiedzialności dyscyplinarnej.
członkowie Polskiego Związku Piłki Nożnej,
sędziowie piłkarscy,
członkowie sztabu medycznego,
pośrednicy transakcyjni,
działacze piłkarscy.
Ewentualna odpowiedzialność za zachowanie tego typu jest możliwa na podstawie Regulaminu Dyscyplinarnego Polskiego Związku Piłki Nożnej, a mianowicie art. 61 i 72. Obrazuje to poniższa tabela.
Art. 61 §2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN
Art. 72 § 1 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN
1)naruszeniu nietykalności cielesnej, znieważeniu lub zniesławieniu,
2)innym, wysoce niesportowym zachowaniu przed, w czasie meczu lub bezpośrednio po nim,
po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wymierza się karę dyskwalifikacji, w wymiarze nie niższym niż 3 mecze albo karę dyskwalifikacji czasowej.
Niestety kara dyskwalifikacji czasowej przewidziana w regulaminie różnicuje odpowiedzialność za faule w odniesieniu do wagi rozgrywek.
Zgodnie z art. 123 § 2 regulaminu górna granica kary dyskwalifikacji czasowej nie może przekraczać:
6 miesięcy – jeżeli karę wymierza zarząd klubu,
5 lat – jeżeli karę wymierza komisja dyscyplinarna wojewódzkiego związku piłki nożnej oraz komisja odwoławcza wojewódzkiego związku piłki nożnej.
Na podstawie art. 121 § 1 pkt 1 i 2 Regulaminu organami dyscyplinarnymi właściwymi do orzekania w sprawach dyscyplinarnych w I instancji są:
zarząd klubu lub inny organ dyscyplinarny klubu –w stosunku do własnych zawodników i działaczy piłkarskich w zakresie określonym dopuszczalnymi regulacjami regulaminu kar i nagród klubu oraz w stosunku do kibiców za przewinienia dyscyplinarne, popełnione w związku z meczem.
właściwa miejscowo komisja dyscyplinarna wojewódzkiego związku piłki nożnej – w stosunku do klubów, zawodników, sędziów, trenerów, członków sztabu medycznego, obserwatorów, delegatów oraz działaczy piłkarskich w zakresie przewinień dyscyplinarnych, popełnionych na szczeblu rozgrywek wojewódzkiego związku piłki nożnej.
Co w przypadku, gdy do brutalnego faulu dochodzi podczas sparingu?
W sprawie będącej przyczynkiem do artykułu dnia 21 lutego zostaje wydany komunikat dyscyplinarny o następującej treści:
Źródło: http://wielkopolskizpn.pl/dyscyplina
Należy podkreślić, że orzeczenie zostało wydane przez Wydział Dyscypliny Wielkopolskiego ZPN. Kara 9 miesięcy mogła zostać orzeczona jedynie przez właściwą miejscowo komisję dyscyplinarną wojewódzkiego związku piłki nożnej (nie zaś zarząd klubu, na podstawie regulaminu kar i nagród klubu).
Otwarte naszym zdaniem jest pytanie o kompetencje Komisji Dyscyplinarnej Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej. Nie istnieje (w Regulaminie Dyscyplinarnym PZPN) obowiązek klubu do prowadzenia Regulaminu Kar i Nagród, na który powołuje się w treści Regulaminu aż sześciokrotnie.
Z wywiadu przez nas przeprowadzonego wynika, że Kluby w najniższych ligach składające się często z pasjonatów-amatorów nie posiadają takiego regulaminu. Również na stronie Klubu piłkarskiego, którego zawodnikiem jest sprawca nie znaleźliśmy wzmianki na temat takiego regulaminu. W tym przypadku orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane szybko i sprawnie.
Jednak celowe jest pytanie czy zostało ono wydane według właściwości przedmiotowej?
Pamiętajmy, że mowa tu o sparingu, zaś treść normy, na podstawie której orzeka właściwa miejscowo komisja dyscyplinarna wojewódzkiego związku piłki nożnej, mówi o przewinieniach dyscyplinarnych, popełnionych na szczeblu rozgrywek wojewódzkiego związku piłki nożnej.
Podkreślając jeszcze raz sprawną reakcję Wydziału, należy się zastanowić, czy zasadne jest wprowadzenie pewnej fikcji prawnej, wg której zarząd klubu lub inny organ wyznaczony przez regulamin kar i nagród ma orzekać w sprawie swojego kolegi z zespołu. Kolegi z którym wiążą niejednokrotnie więzy rodzinne, czy towarzyskie.
Wydaje się, że w sytuacjach, gdy najważniejszy jest szybki powrót do zdrowia poszkodowanego, ostatnim co powinno się rozważać jest jak pociągnąć sprawcę do odpowiedzialności, a normy dyscyplinarne powinny być jasne i klarowne.
Co bowiem w przypadku, w którym sprawca wiedząc, że zarząd klubu lub inny organ może skazać go maksymalnie na 6 miesięcy dyskwalifikacji na podstawie art. 123 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN zostaje ukarany dłuższą karą dyskwalifikacji, na mocy orzeczenia organu, który może nie być właściwy?
Odwołanie do regulaminu kar i nagród, który w wielu klubach nie istnieje i który może budzić wątpliwości co do treści i tak skutkuje przekazaniem sprawy właściwej miejscowo komisji dyscyplinarnej wojewódzkiego związku piłki nożnej czy to w pierwszej czy drugiej instancji. Na podstawie tych argumentów uważamy, że pozostawienie kompetencji do orzekania klubowi w sprawach uregulowanych jego regulaminem należy postrzegać negatywnie.
Zdrowia i czasu spędzonego na hospitalizacji poszkodowanemu już nikt nie wróci, ale ta drastyczna sprawa powinna wzbudzić refleksje wśród piłkarzy, działaczy klubu, a także związkowców.
Historia lubi się powtarzać, więc należy przedsięwziąć wszystkie możliwe kroki, by zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, a także usystematyzować reakcje na tzw. recydywę boiskową. Jesteśmy negatywnie nastawieni do ingerencji przepisów prawa karnego w czyny podjęte w ramach wydarzeń sportowych. Wszelkie sytuacje występujące na boisku powinny być regulowane na poziomie przepisów wewnętrznych Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Opisywany przypadek wskazuje jednak na potrzebę wprowadzenia do regulaminu przepisu dotyczącego naprawienia szkody, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub nawiązki. Operacja dwóch złamanych kości trwała 3,5 godziny, a rehabilitacja zapewne potrwa kilka miesięcy, więc samo zawieszenie zawodnika i ewentualne przeprosiny nie wydają się w tej sprawie sprawiedliwym wyrokiem.
Kolejnym aspektem, który warto zawrzeć w podsumowaniu jest reakcja klubu na zaistniałą sytuację. Mam wątpliwości czy klub faulującego wzorowo zareagował na brutalny faul swojego zawodnika.
Modelowa w tej kwestii wydaje się reakcja władz Zagłębia Sosnowiec po brutalnym faulu swojego zawodnika Alexandra Cristóvão na Sebastianie Walukiewiczu. Jego klub nie tylko przeprosił poszkodowanego, ale także wyciągnął konsekwencje względem piłkarza z Angoli. Alexander Cristóvão został zesłany do rezerw, ukarany finansowo na podstawie rozbudowanego regulaminu klubowego, a następnie wystawiony na listę transferową. Oczywiście przy podnoszeniu krytyki trzeba mieć na uwadzę poziom obu klubów i ich stopień organizacyjny.
Analizując przepisy i zaistniały stan faktyczny można dojść także do kuriozalnego wniosku, mianowicie: Zawodnikowi faulującemu bardziej “opłaca się” brutalny atak na zdrowie przeciwnika podczas sparingów niż podczas oficjalnych rozgrywek. Wynika to między innymi z tego, że mecze kontrolne nie są oficjalnie zarejestrowane.
Mecze towarzyskie nie są zgłaszane w Wojewódzkim Związku Piłki Nożnej. Co więcej, udział sędziego wiąże się z kosztami, zaś w przypadku amatorskich klubów cięcie kosztów jest na porządku dziennym. Sędzia w przypadku brutalnych fauli spisuje protokół – zaznacza się w nim zawodnika ukaranego czerwoną kartką, opis sytuacji, czy faul był z premedytacją jest to przydatne w postępowaniu dowodowym. W przypadku braku sędziego dowodzenie premedytacji, czy wręcz zaistnienia fauli jest znacząco utrudnione. Dosyć często zdarza się też sytuacja, że w meczu towarzyskim bierze udział osoba niebędąca zawodnikiem danego klubu, co bardzo utrudnia ewentualne wyciągnięcie sankcji za brutalny faul takiej osoby.
Aleksander Jochym, Karol Witas.
Dozwolone ryzyko sportowe – pozaustawowy kontratyp czy element precyzujący płaszczyznę bezprawności? Przegląd Sądowy, Profesor Piotr Kardas
Jakub Ginszt Wydział Prawa i Administracji Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie BEZPRAWNOŚĆ JAKO PODSTAWA ODPOWIEDZIALNOŚCI CYWILNEJ ZA SZKODY W SPORCIE- Przegląd Prawniczy ELSA Poland Zeszyt II ISSN 2299-8055
https://mobile.twitter.com/k_stanowski/status/1092515680333819904?fbclid=IwAR1rVHc5V0I27vR0e5PBD-PtdX2znsOHT_JhktoAlpxdALe1QWXuP9LjjRY
https://gol24.pl/bandycki-faul-w-sparingu-pilkarzowi-huraganu-pobiedziska-zlamano-noge-sprawca-wczesniej-chwalil-sie-jak-robi-sanki-na-hali/ar/13861782?fbclid=IwAR2TNibgX0JU2nH8K_r2wOsfUuj7iIpk_jtRHYh7lXzBrMO5j-Clr8ffFaU
https://www.pzpn.pl/public/system/files/site_content/635/562-PDF%20REGULAMIN%20DYSCYPLINARNY%20UCHWALONY%20NA%20WALNYM%20ZGROMADZENIU%
20DELEGAT%C3%93W%20W%20DNIU%2027%20MAJA%202014.pdf?fbclid=IwAR1_WR4C1DkVnqn52OcNthUi2KPoq61GMFIrksArwjwo7I5PeWJ9dQaar7Y

References: art.157
 art. 415
 art. 61

Art. 61

Art. 72
 art. 123
 art. 121
 art. 123