Source: http://nszzsolidarnoscmobilis.blogspot.com/p/wiadomosci.html
Timestamp: 2018-03-23 22:28:23+00:00

Document:
NSZZ „Solidarność” w Mobilis Sp. z o.o.: Porady Prawne
art. 1 na stronie
W naszej firmie widzimy znaczący, niezrozumiały krok w stronę całkowitego wyzysku na pracownikach. Chodzi nam o zawarty w umowach punkt mówiący, że w razie tzw. przepałów pracownik poniesie konsekwencje finansowe. Uważamy to za kolejny atak na naszą kieszeń, dlatego też postanowiliśmy przedstawić wam całą prawdę o tych niby przepałach. Pracodawcy prowadzący działalność w zakresie przewozu często ustalają dopuszczalne normy zużycia paliwa przez kierowców. Od pracowników odbie-rają pisemną zgodę na potrącenie kosztów ewentualnych nadwyżek zużycia paliwa. W zależności od zapisów umowy różnie będzie się kształtowała odpowiedzialność kierowcy za takie przekroczenia. Przy omawianiu tego zagadnienia trzeba przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: na jakich zasadach kierowca może ponosić odpowiedzialność materialną za ponadnormatywne zużycie paliwa - czy będą to zasady ogólne wynikające z art. 114 k.p., czy też zaostrzona odpowiedzialność za mienie powierzone pracownikowi na podstawie art. 124 k.p. W tym zakresie wskazać trzeba, że art. 124 k.p. określa zasady odpowiedzialności za mienie powierzone pracownikowi każdocześnie - jednorazowo, od czasu do czasu (sporadycznie), na pewien oznaczony lub nieoznaczony okres. Dotyczy więc wszystkich pracowników, a nie tylko zatrudnionych na stanowiskach związanych z odpowiedzialnością materialną. Warunkiem odpowiedzialności pracownika jest prawidłowe powierzenie mu mienia. Sposób tego powierzenia nie został określony powszechnie i jednolicie. W praktyce może przybrać rozmaitą formę. Jedynym wymogiem prawidłowego powierzenia mienia jest to, by znany był jego rodzaj i (lub) wartość oraz by pracownik miał możliwość sprawowania nad nim pieczy. Wobec powyższego upoważnienie pracownika do tankowania paliwa na wyznaczonych stacjach, czyli w przypadku Mobilisu zajezdniach, jest powierzeniem mienia (paliwa). Uznać zatem należy, że - odpowiedzialność kierowców może kształtować się na zasadach określonych w art. 124 k.p. Przypomnieć jednak trzeba, że pracodawca w przypad-ku odpowiedzialności za mienie powierzone obowiązany jest udowodnić wyrządzenie przez pracownika szkody w tym mieniu i jej wysokość. Jakakolwiek zmiana w tym zakresie na niekorzyść pracownika - choćby w drodze umowy - jest niedopuszczalna (por. wyrok SN z 14 maja 1998 r., I PKN 129/98, OSNP z 1999 r. nr 11, poz. 358).Podkreślić należy, że pracodawca zobowiązany jest nie tylko do wykazania, że jakaś szko-da w powierzonym pracownikowi do rozliczenia mieniu powstała, ale także do udowodnienia wysokości tejże szkody. Może się zatem okazać, że samo wyliczenie ponadnormatywnego zużycia paliwa nie spowoduje powstania odpowiedzialności po stronie pracownika - kierowcy, choćby dlatego, że normy zużycia tego paliwa przyjęte przez pracodawcę nie zostały ustalone prawidłowo. Ustalenie tej kwestii wymaga wiedzy specjalistycznej. Zdarza się, że brane są w tym zakresie pod uwagę dane katalogowe opracowywane są w warunkach sztucznych pomiarów laboratoryjnych. Czasami dokonywane jest litrażowanie pojazdów i ustalanie normy za pomocą metody bezpośredniej zużycia paliwa. Uwzględnia się także ekonomikę transpor-tu. Pojawia się jednak pytanie, czy możliwe jest uwzględnienie wszystkich czynników, jakie wpływają na zużycie paliwa na trasie (w warunkach drogowych). Chodzi w szczególności o zmienne (często niekorzystne) warunki pogodowe, ukształtowanie trasy, jakość paliwa, prawidłową pracę silnika itp. Producenci pojazdów ciężarowych wskazują, że do znacznego (nawet o 50 proc.) wzrostu zużycia może przyczynić się przykładowo ciągła jazda w mieście wymagająca częstego zatrzymywania się lub przyśpie-szenia, mokra lub pokryta śniegiem nawierzchnia. Nadto ustalanie norm często ma miejsce przy założeniu optymalnych warunków w zakresie ekonomiki jazdy. Nie zawsze jednak takie warunki możliwe są do zachowania na trasie. Nie zawsze zatem dla wykazania szkody przez pracodawcę wystarczające są proste działania matematyczne i wyliczenie różnicy pomiędzy ilością paliwa, którą samochód powinien zużyć według norm określonych przez pracodawcę, a ilością paliwa zatankowaną przez kierowcę. Jeśli już pracodawca wykaże, że szkodę poniósł i udowodni jej wysokość, to musi pamiętać, że nie jest możliwe dowolne potrącanie kwot z tego tytułu wynikających z wynagrodzenia pracownika. Po-trzebny jest zatem tytułu wykonawczy (np. wyrok sądu pracy zasądzający od pracownika na rzecz pracodawcy odszkodowanie) albo zgoda pracownika na potrącenie wyrażona w warunkach określonych w art. 91 k.p. Powinna być to zgoda pisemna. Z art. 91 k.p. wynika, że pracownik wyrażający zgodę na potrącenia z wynagrodzenia za pracę powinien mieć świadomość wielkości długu i istnienia przesłanek odpowiedzialności. Przedmiotem zgody na potrącanie z wynagrodzenia mogą być tylko takie kwoty, które są należne zakładowi pracy i określone co do wysokości. Nie może być to zatem zgoda blankietowa (przykład). Pracownik zatrudniony był na podstawie umowy o pracę jako kierowca autobusu miejskiego w spółce zajmującej się przewozem osób. Przy zawieraniu umowy udzielono mu ogólnej informacji, z której wynikało że pracodawca ustalił normy zużycia paliwa. Warunkiem zawarcia umowy o pracę było podpisanie przez pracownika oświadczenia, iż w przypadku przekroczenia ustalonych norm zużycia paliwa wyraża zgodę na potrącenie z wyna-grodzenia kwot odpowiadających cenie zakupu ponadnormatywnie zużytego paliwa. W tym przypadku zgoda pracownika nie spełnia warunków wynikających z art. 91 k.p, gdyż dotyczy wierzytelności przyszłej i o nieokreślonej wysokości. Działanie pracodawcy było nieprawidłowe. Drogie koleżanki i drodzy Koledzy, sami widzicie, że nasz pracodawca wymaga tylko od pracownika aby wywiązywał się ze swoich zobowiązań. I tu jest wielki problem. Zarząd Mobilisu może wpisać w umowy takie punkty, w których zobowiązujemy się na pokrycie wyrządzonych szkód, w tym przypadku przepałów. W przypadku naszej firmy, zgodnie z Kodeksem Pracy, nas nie obowiązuje. Dlaczego? Otóż pracodawca nie jest w stanie udowodnić nam, że jesteśmy odpowiedzialni za szkodę na powierzonym nam mieniu (nielitrażowane autobusy, nieczytelne liczniki przy tankowaniu paliwa, zużyte, nienaprawiane pojazdy, zmienne warunki na drogach – zatory itd.) Dlatego też, jeżeli pracodawca odważy się nie przestrzegać Kodeksu Pracy i będzie odtrącała wam z wypłaty ciężko i uczciwie zarobione pieniądze prosimy o zgłoszenie problemu do ,,Solidarności”.
art. 2 na stronie
W ŚWIETLE POLSKICH PRZEPISÓW BEZPIECZEŃSTWA I HIGIENY PRACY
Podstawowe obowiązki w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa konstrukcji i eksploatacji maszyn i urządzeń
są określone w rozdziale IV działu dziesiątego ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. ? Kodeks pracy
(Dz. U. z 1998 r. nr 21, poz. 94, ze zm.):Rozdział IV - Maszyny i inne urządzenia techniczne
Niedopuszczalne jest wyposażanie stanowisk pracy w maszyny i inne urządzenia techniczne, które nie spełniają wymagań dotyczących oceny zgodności określonych w odrębnych przepisach. (...)
Wyposażenie przez pracodawcę stanowiska pracy w maszyny nie spełniające powyższych wymagań jest naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Stanowi zatem wykroczenie przeciwko prawom pracownika i tym samym pociąga za sobą odpowiedzialność przewidzianą przepisami art. 283 Kodeksu pracy:
3) wbrew obowiązkowi wyposaża stanowiska pracy w maszyny i inne urządzenia techniczne, które nie spełniają wymagań dotyczących oceny zgodności," Aktualny wykaz wyrobów (w tym maszyn i urządzeń) podlegających obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa lub wystawiania deklaracji zgodności zawarty jest w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 1999 r. w sprawie wykazu wyrobów wyprodukowanych w Polsce, a także wyrobów importowanych do Polski po raz pierwszy, mogących stwarzać zagrożenie albo służących ochronie lub ratowaniu życia, zdrowia lub środowiska, podlegających obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa i oznaczania tym znakiem, oraz wyrobów podlegających obowiązkowi wystawiania przez producenta deklaracji zgodności (Dz. U. z 2000 r. Nr 5, poz. 52).
Przepisy art. 237
Kodeksu pracy przewidują wydanie przepisów wykonawczych dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w różnych gałęziach pracy. Aktem takim obejmującym ogólne przepisy bhp, jest rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.(Dz. U. nr 129, poz. 844).BHP maszyn Przepisy art. 237 Kodeksu pracy przewidują wydanie przepisów wykonawczych dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w różnych gałęziach pracy. Aktem takim obejmującym ogólne przepisy bhp, jest rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. (Dz. U. nr 129, poz. 844), którego rozdział 3 dotyczy interesującego nas tematu:
Rozdział 3 - Obsługa i stosowanie maszyn, narzędzi i innych urządzeń technicznych
4. Ponowne przyłączenie maszyny do źródła energii nie powinno stanowić zagrożenia dla obsługi.
4. Maszyny powinny być oznakowane znakami i barwami, zgodnie z wymaganiami określonymi w Polskich Normach.
art. 3 stronie
W uchwale sąd uznał, że zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Sąd stwierdził też, że jeżeli ubezpieczyciel wykaże, iż prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi.Krystyna Krawczyk, dyrektor biura rzecznika ubezpieczonych, zaznacza, że powyższa uchwała potwierdziła w pełni stanowisko rzecznika ubezpieczonych, iż niedopuszczalne jest automatyczne stosowanie potrąceń amortyzacyjnych w przypadku roszczeń dochodzonych w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Tym samym dotychczasowe praktyki zakładów ubezpieczeń należy uznać za nieuprawnione.Sąd Najwyższy zajmował się sprawą właśnie na wniosek rzecznika ubezpieczonych. W listopadzie 2011 r. skierował on pytanie do SN w sprawie rozstrzygnięcia, czy właściciel uszkodzonego auta może żądać, by ubezpieczyciel sprawcy wypadku ustalił wysokość odszkodowania według cen części oryginalnych, gdy istnieje konieczność ich wymiany. Cała sprawa wzięła się stąd, że firmy ubezpieczeniowe ustalają odszkodowanie w oparciu o ceny tańszych części zamiennych, nawet gdy w aucie były zamontowane oryginalne elementy, które uległy zniszczeniu. Natomiast gdy na rynku nie ma zamienników, to wówczas w kosztorysach są uwzględniane ceny części oryginalnych, ale są one pomniejszane o amortyzację związaną z wiekiem pojazdu.Uchwała SN oznacza, że takie praktyki nie powinny mieć miejsca. Natomiast ubezpieczyciele mogą obniżyć kwotę odszkodowania, gdy okaże się, że np. w starym samochodzie zamontowanie nowych oryginalnych części podniosło wartość tego auta.– Sąd wyraźnie wskazał, iż ciężar wykazania wzrostu wartości pojazdu w porównaniu ze stanem sprzed szkody obciąża wyłącznie zakład ubezpieczeń. Tym samym potrącenia amortyzacyjne są dopuszczalne w wyjątkowych sytuacjach i pod licznymi ciężarami dowodowymi – komentuje Krystyna Krawczyk.Uchwała SN jest już kolejną, w której została zakwestionowana niekorzystna dla konsumentów praktyka zakładów ubezpieczeń. Wcześniej również po wystąpieniu rzecznika ubezpieczonych sąd Najwyższy stwierdził, że także osobom fizycznym, a nie tylko przedsiębiorcom, należy się zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego.W innej uchwale sąd uznał, że koszty poniesione na pomocprawną świadczoną przez adwokata czy radcę w związku z postępowaniem przedsądowym mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Uchwała składu 7 sędziów
SN z 12 kwietnia 2012 r.
Rodzic, który płaci alimenty na dziecko,
może odliczyć ulgę prorodzinną,
pozbawiony władzy rodzicielskiej.
Oznacza to, że sąd może zasądzić alimenty na dziecko od rodzica pozbawionego władzy rodzicielskiej. Jednak w takim przypadku rodzic nie spełnia podstawowego warunku do odliczenia ulgi, a zatem nie ma do niej prawa, pomimo że płacialimenty. To wykonywanie władzy rodzicielskiej, a nie opłacanie alimentów, przesądza o uldze. Jeśli rodzic ma taką władzę, ale nie płaci alimentów, może także skorzystać z odliczenia.
Zatem w tym przypadku istotne jest, czy rodzice spełniają swój obowiązek alimentacyjny względem dziecka pełnoletniego, które nie jest jeszcze w stanie samodzielnie się utrzymać. Jeślialimenty na dziecko pełnoletnie są płacone, to rodzic ma prawo do ulgi.
Anna Misiak tłumaczy, że gdy oboje rodzice mają prawo do ulgi na dziecko małoletnie (w związku z wykonywaniem władzy rodzicielskiej) lub pełnoletnie (w związku z ciążącym na nich obowiązkiem alimentacyjnym), to kwota ulgi przysługuje im łącznie. Mogą ją odliczać od swojego podatku w częściach równych lub w dowolnej proporcji przez siebie ustalonej.1112,04 zł wynosi pełna kwota ulgi na dziecko.
A co z wywieszonymi dziś listami za przepały

References: art. 1
 art. 114
 art. 124
 art. 124
 art. 124
 art. 91
 art. 91
 art. 91

art. 2
 art. 283
 art. 237
 art. 237

art. 3