Source: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/opinia-prawna-w-sprawie-niedopuszczalnosci-dokonania-transkrypcji-0
Timestamp: 2020-01-21 11:56:59+00:00

Document:
Opinia prawna w sprawie niedopuszczalności dokonania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego sprzecznego z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej | Ordo Iuris
Zgodnie z ustawą z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (dalej: PASC)[1], stanem cywilnym jest sytuacja prawna osoby wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę, kształtowana przez zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia sądów, lub decyzje organów, stwierdzona w akcie stanu cywilnego (art. 2 ust. 1 PASC). Rejestracji stanu cywilnego dokonuje się w rejestrze stanu cywilnego w formie aktów stanu cywilnego (art. 2 ust. 2 PASC). Natomiast aktem stanu cywilnego jest wpis o urodzeniu, małżeństwie albo zgonie w rejestrze stanu cywilnego wraz z treścią późniejszych wpisów wpływających na treść lub ważność tego aktu (art. 2 ust. 3 PASC).
Wzory dokumentów składających się na akty stanu cywilnego zostały określone w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji[2]. W przypadku aktu urodzenia obowiązkowo wpisuje w nim: dane dziecka (m.in. imię, nazwisko, płeć, datę urodzenia); dane rodziców – zarówno matki, jak i ojca; imię i nazwisko osoby, która zgłosiła urodzenie oraz imię i nazwisko kierownika urzędu stanu cywilnego, który zarejestrował urodzenie się dziecka. W kontekście niniejszych rozważań należy podkreślić, że w akcie małżeństwa należy osobno określić dane żony i męża. Aktualnie podstawowy problem w stosowaniu tych regulacji pojawia się wówczas, gdy kierownik urzędu stanu cywilnego staje przed koniecznością rozważenia dopuszczalności transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego, potwierdzającego dokonanie czynności wprost sprzecznych z przepisami polskiego prawa.
Prawo o aktach stanu cywilnego stanowi, że zagraniczny dokument stanu cywilnego, będący dowodem zdarzenia i jego rejestracji, może zostać przeniesiony do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji. Jednocześnie ustawodawca postanowił, iż transkrypcja polega na wiernym i literalnym przeniesieniu treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego zarówno językowo, jak i formalnie, bez żadnej ingerencji w pisownię imion i nazwisk osób wskazanych w zagranicznym dokumencie stanu cywilnego. Stąd też czynność tę można dokonać jedynie w stosunku do aktu, który w państwie wystawienia jest uznawany za dokument stanu cywilnego i ma moc dokumentu urzędowego, jest wydany przez właściwy organ oraz nie budzi wątpliwości co do autentyczności (art. 104 ust. 3 PASC).
W literaturze przedmiotu natura prawna transkrypcji jest wyjaśniana na dwa sposoby. Pierwszy z nich zakłada, że czynność ta ma charakter rejestracyjny, a więc na jej podstawie dochodzi do zapisania w polskich aktach stanu cywilnego – na podstawie wypisu zagranicznego aktu stanu cywilnego – zdarzenia z zakresu prawa osobowego bądź rodzinnego, które zaszło poza Rzeczpospolitą Polską. Jednak obecnie, zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie dominuje odmienne przekonanie, zakładające, że poprzez transkrypcję dochodzi tylko do „reprodukcji” zagranicznego aktu stanu cywilnego[3]. Sąd Najwyższy stwierdził, że transkrypcja nie ma charakteru rejestracyjnego, a jedynie reprodukcyjny, a więc polega na przetransponowaniu pod względem językowym (tłumaczenie) i formalnym obcego aktu stanu cywilnego na obowiązujący w Polsce język urzędowy i w formie obowiązującej dla rejestracji urodzeń, małżeństw i zgonów[4].
W uchwale tej Sąd Najwyższy podkreślił ponadto, że zagraniczny akt stanu cywilnego z chwilą wpisania go do polskich ksiąg stanu cywilnego staje się polskim aktem stanu cywilnego, oderwanym od aktu, na którym został oparty. Wskutek tego podlega tym samym przepisom, co akty stanu cywilnego sporządzone w Polsce. W praktyce oznacza to, że jego dalsze losy w polskim porządku prawnym są niezależne od losów zagranicznego aktu, który był przedmiotem transkrypcji. W konsekwencji unieważnienie, sprostowanie lub uzupełnienie aktu transkrybowanego dokonane za granicą nie ma bezpośredniego wpływu na status aktu w Polsce, a unieważnienie, sprostowanie lub uzupełnienie aktu w Polsce jest niezależne od tego, czy takie same zdarzenia miały miejsce za granicą[5]. Już z tego powodu oczywiste jest, że przepisanie zagranicznego aktu stanu cywilnego w żadnym wypadku nie może prowadzić do osiągnięcia skutków sprzecznych z normami polskiego prawa.
Prawo polskie zna trzy rodzaje transkrypcji: obligatoryjną, fakultatywną lub dokonaną z mocy prawa. Stosowny wniosek może złożyć każda osoba, której dotyczy zdarzenie podlegające transkrypcji, lub inna, która wykaże interes prawny w transkrypcji lub interes faktyczny w transkrypcji dokumentu potwierdzającego zgon (art. 104 ust. 4 PASC). Transkrypcja jest obligatoryjna jedynie wówczas, gdy obywatel polski, którego dotyczy zagraniczny dokument stanu cywilnego, posiada akt stanu cywilnego potwierdzający zdarzenia wcześniejsze, sporządzony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i żąda dokonania czynności z zakresu rejestracji stanu cywilnego lub ubiega się o polski dokument tożsamości lub nadanie numeru PESEL (art. 104 ust. 5 PASC). W tym miejscu należy postawić tezę, że każdy ze wskazanych rodzajów transkrypcji może zostać wykluczony przez klauzulę porządku publicznego i niezgodność z podstawowymi zasadami prawa. Skutkiem powyższego, kierownik USC, ma obowiązek odmówić transkrypcji (nawet obligatoryjnej), jeśli pozostaje ona w sprzeczności z klauzulą porządku publicznego.
Forma dokonania transkrypcji
Zgodnie z Prawem o aktach stanu cywilnego treść zagranicznego dokumentu stanu cywilnego przenosi się do rejestru stanu cywilnego, w formie czynności materialno-technicznej, zamieszczając w akcie stanu cywilnego adnotację o transkrypcji (art. 105 ust. 1 PASC). W doktrynie prawa administracyjnego wskazuje się, że podstawową różnicą pomiędzy decyzją administracyjną a czynnością materialno-techniczną jest to, że w tym drugim przypadku nie dochodzi do rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy administracyjnej, a jedynie do faktycznego dokonania pewnych czynności, które wywołują określone skutki prawne w drodze zaistnienia określonych zdarzeń[6]. W dotychczasowym orzecznictwie sądowoadministracyjnym za tego typu czynności uznano m.in. wydanie prawa jazdy, rejestrację bezrobotnego czy udzielenie informacji publicznej na wniosek uprawnionego podmiotu[7].
Ponadto ustawodawca zdecydował, że w niektórych sytuacjach możliwe jest przeprowadzenie transkrypcji przy jednoczesnym dokonaniu pewnych zmian w treści przenoszonego aktu. Na wniosek osoby, której dane dotyczą, kierownik urzędu stanu cywilnego może – również w formie czynności materialno-technicznej – dostosować pisownię danych zawartych w zagranicznym dokumencie do reguł pisowni polskiej (art. 104 ust. 7 PASC). Również nazwę miejscowości położonej poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej zamieszcza się w pisowni ustalonej przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej (art. 104 ust. 8 PASC). Jednak w żadnym wypadku prawo do żądania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego nie ma charakteru nieograniczonego, a więc w pewnych okolicznościach kierownik USC nie tylko może, ale zgodnie z prawem musi odmówić przeprowadzenia tej czynności.
W tym kontekście trzeba podnieść, że ustawodawca brytyjski odstąpił od obowiązku wskazywania matki i ojca dziecka, kreując w akcie urodzenia dwie dodatkowe rubryki, z których wynika, że dziecko posiada rodzica (tzw. rodzic pierwszy i rodzic drugi), który nie jest ani ojcem, ani matką. Tym samym ról owych osób – jak należy wnioskować – nie określa się w ścisłej relacji do urodzenia dziecka: macierzyństwa (matka) i ojcostwa (ojciec), lecz pozostawia się na poziomie bardziej ogólnym. Należy zatem uznać, że w omawianym zakresie ustawodawcy brytyjskiemu przyświeca zupełnie inny cel niż polskiemu. Zamiarem tego ostatniego jest wskazanie kobiety i mężczyzny, którzy są rodzicami dziecka, a nie dwóch (lub więcej) osób, które odgrywają jakąś rolę (choćby zbliżoną do rodzicielskiej) w życiu dziecka, lecz ich określenie pozostaje na wyższym poziomie ogólności. Trzeba bowiem podkreślić, że polski akt urodzenia odzwierciedla realia biologiczne – każdy człowiek, niezależnie od sposobu i okoliczności poczęcia, posiada matkę i ojca. Wymóg uwzględnienia w aktach stanu cywilnego pochodzenia biologicznego generalnie znajduje uzasadnienie nie tylko w prawie dziecka do poznania własnej tożsamości, ale także w potrzebie ochrony zdrowia publicznego. Odejście od wymogu odzwierciedlania tej oczywistej rzeczywistości biologicznej prowadzić musi do konkluzji, że dokonanie transkrypcji w sposób ścisły nie jest możliwe ani pożądane.
Granice dopuszczalności przeprowadzenia transkrypcji
Zgodnie z Prawem o aktach stanu cywilnego kierownik urzędu stanu cywilnego ma obowiązek odmówić dokonania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego w trzech przypadkach: (a) dokument w państwie wystawienia nie jest uznawany za dokument stanu cywilnego, nie ma mocy dokumentu urzędowego, nie został wydany przez właściwy organ, budzi wątpliwości co do jego autentyczności, potwierdza zdarzenie inne niż urodzenie, małżeństwo lub zgon; (b) zagraniczny dokument powstał w wyniku transkrypcji w państwie innym niż państwo zdarzenia; (c) transkrypcja byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (art. 107 pkt 1-3 PASC). Warto w tym miejscu zasygnalizować, że zgodnie z Konstytucją RP (art. 7) organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co w praktyce oznacza m.in. konieczność ścisłego i literalnego interpretowania norm kompetencyjnych[8]. A contrario oznacza to, że żaden organ państwowy – w tym kierownik USC – nie może wykonywać swoich uprawnień czy obowiązków w przypadkach, gdy ustawodawca tego zakazuje.
Z przytoczonego przepisu PASC wynika przede wszystkim konieczność uprzedniego zbadania przez właściwego kierownika USC przedłożonego mu do transkrypcji zagranicznego aktu pod kątem istnienia przesłanek uniemożliwiających dokonanie tej czynności. To z kolei oznacza, że – pomimo faktu, iż transkrypcja jest czynnością materialno-techniczną – przepisanie zagranicznego aktu nie następuje automatycznie, jedynie po złożeniu stosownego wniosku. W przypadku stwierdzenia niedopuszczalności transkrypcji kierownik USC ma obowiązek wydać decyzję odmowną. Z punktu widzenia zaś omawianej tu problematyki kluczowe znaczenie ma ostatnia z wymienionych przesłanek – a wiec sprzeczność transkrypcji z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (tzw. klauzula ordre public).
Klauzula porządku publicznego jest powszechnie przyjętym w prawodawstwach różnych państw regułą, która chroni je przed stosowaniem rozwiązań stojących w sprzeczności z fundamentalnymi założeniami ich własnego porządku prawnego. Zresztą wynika ona także w unormowań prawa międzynarodowego i unijnego regulujących kwestie stosowania przez państwa norm prawnych innych krajów. Warto wskazać w tej dziedzinie na tzw. rozporządzenie Rzym II[9], zgodnie z którym stosowanie przepisów prawa obcego, wskazanego jako właściwe może zostać wyłączone jedynie wówczas, gdy takie stosowanie jest w sposób oczywisty niezgodne z porządkiem publicznym państwa siedziby sądu (art. 26).
Polski prawodawca, regulując kwestie wyboru prawa właściwego w różnego rodzaju sytuacjach „międzynarodowych”, zamieścił klauzulę porządku publicznego w art. 7 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. – Prawo prywatne międzynarodowe[10]. Zgodnie z jego treścią prawa obcego nie stosuje się, jeżeli jego stosowanie miałoby skutki sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Określając normatywną treść tych zasad należy wziąć pod uwagę przede wszystkim przepisy rangi konstytucyjnej oraz ustawowej w sposób zasadniczy ograniczające autonomię woli stron, a także przyjęte w danym społeczeństwie normy moralne[11]. Stąd jasne jest, że Prawo prywatne międzynarodowe w żadnym wypadku nie może prowadzić do faktycznego uchylenia norm bezwzględnie obowiązujących w polskim porządku prawnym[12]czy wywołania skutku rażąco sprzecznego z prawem obowiązującym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Racją funkcjonowania klauzuli porządku publicznego jest ryzyko, że zastosowanie rozstrzygnięć prawa innego państwa w porządku krajowym może wywoływać skutki niepożądane, a wręcz szkodliwe, podważając podstawowe zasady ustroju. Klauzula stanowi więc rodzaj „zaworu bezpieczeństwa” lub „filtra”[13], zabezpieczającego przed przyjęciem rozwiązań prawnych niezgodnych z polskim systemem prawnym.
W związku z tym dekodując z art. 107 pkt 3 PASC normę prawną, konieczne jest rozważanie, jakie jest znaczenie i zakres terminu „podstawowe zasady porządku prawnego”. Przede wszystkim należy stwierdzić, że ustawodawca w żaden sposób nie ograniczył zakresu jego zastosowania do zasad określonej dziedziny czy gałęzi prawa. Stąd identyfikując podstawowe zasady porządku prawnego należy rozważyć ogół norm składających się na system polskiego prawa i wynikających ze wszystkich jego źródeł, w szczególności Konstytucji RP, która jest ustawą zasadniczą. Jednocześnie biorąc pod uwagę fakt, że ustawodawca nie zdefiniował tego pojęcia w PASC, ustalając jego znaczenie należy odwołać się do innych przepisów powszechnie obowiązującego prawa, w których ustawodawca posłużył się tym terminem[14], jak np. art. 1206 § 2 pkt 2 czy art. 4211§ 2Kodeksu postępowania cywilnego[15]. Pierwszy z tych przepisów stanowi, że uchylenie wyroku sądu polubownego następuje wtedy, gdy jest on sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Na jego gruncie wskazano w orzecznictwie, że przez podstawowe zasady porządku prawnego należy rozumieć nie tylko normy konstytucyjne, ale i naczelne zasady w poszczególnych dziedzinach prawa[16], a więc klauzula ta obejmuje zarówno podstawowe zasady porządku prawnego o charakterze procesowym, jak i materialnoprawnym[17]. Podobnie wykłada się znaczenie przesłanki podstawowych zasad porządku prawnego na gruncie regulacji dotyczących skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 4211§ 2 KPC). Sąd Najwyższy uznaje, że sprzeczność ta występuje wówczas, gdy orzeczenie jest niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć albo zostaje wydane w wyniku szczególnie rażąco błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej analizy prawniczej[18]. Jednocześnie Sąd Najwyższy wskazuje, że za podstawowe zasady porządku prawnego na gruncie tego przepisu należy rozumieć nie tylko fundamentalne zasady ustroju społeczno-politycznego, a więc zasady konstytucyjne, ale również naczelne zasady rządzące poszczególnymi dziedzinami prawa: cywilnego, rodzinnego[19], pracy, a także prawa procesowego[20].
Klauzulą porządku publicznego ustawodawca posłużył się także w art. 285a § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi[21], dotyczącym dopuszczalności skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego. Również na gruncie tego przepisu podnosi się, że w klauzuli tej chodzi o zarówno o wartości wynikające z Konstytucji RP, jak i zasady o fundamentalnym znaczeniu dla danej dziedziny prawa – w tym przypadku zwłaszcza prawa administracyjnego[22].
Nie ma wątpliwości, iż tak ukształtowane rozumienie klauzuli porządku publicznego należy odnieść do art. 107 pkt 3 PASC. Już z samego założenia racjonalności prawodawcy należy wyprowadzić wniosek, iż nadaje on określonym terminom – zwłaszcza wówczas, gdy rezygnuje z ich legalnego definiowania – ten sam zakres znaczeniowy. Stąd, skoro za zasady prawa uznaje się wartości leżące u podstaw całego systemu prawa bądź jego poszczególnych gałęzi, to za „fundamentalne zasady” należy uznać te, które mają charakter decydujący, a odstępstwo od nich w żadnym wypadku nie jest dopuszczalne. Zasady prawa stanowią dyrektywę stanowienia i stosowania prawa. Jednocześnie ich poszukiwanie należy przeprowadzić przede wszystkim w Konstytucji RP oraz najważniejszych dla danej dziedziny aktach rangi ustawowej[23]– z perspektywy omawianego tu problemu będzie to przede wszystkim Kodeks rodzinny i opiekuńczy[24].
Konstytucyjna i ustawowa ochrona tożsamości małżeństwa i rodziny a granice dopuszczalności transkrypcji
W pierwszym rozdziale obowiązującej Konstytucji – zatytułowanym „Rzeczpospolita” – ustrojodawca zamieścił art. 18, stanowiący, iż małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Z umiejscowienia tego przepisu w systematyce ustawy zasadniczej wynika, iż jest to jedna z fundamentalnych zasad ustrojowych Państwa Polskiego. Na marginesie warto odnotować, że taka decyzja ustrojodawcy polskiego nie jest rozwiązaniem typowym dla innych państw. Jak zauważa W. Borysiak, oprócz Polski, umiejscowienie wśród zasad ustrojowych instytucji małżeństwa i powstałej na jego gruncie rodziny występuje jedynie na Węgrzech. Inne państwa z reguły decydują się na wpisanie analogicznej regulacji do konstytucyjnych katalogów praw i wolności jednostki[25]. Należy również pamiętać, że ustrojodawca polecił nie tylko chronić rodzinę, ale również otoczyć ją opieką – co niewątpliwie wzmacnia rangę zobowiązania ustawodawcy zwykłego do podjęcia odpowiednich działań do realizacji tychże wytycznych, przede wszystkim stworzenia właściwych ram instytucjonalnych zapewniających trwałe miejsce małżeństwa, rodziny, rodzicielstwa i macierzyństwa w polskim systemie prawa (zestawienie tych instytucji jest zresztą nieprzypadkowe). Stąd – jak słusznie stwierdził Trybunał Konstytucyjny – przepis ten stanowi podstawę dla określania zasad polityki państwa w stosunku do małżeństwa i rodziny[26], a instytucje małżeństwa i rodziny są wartościami, które zajmują szczególnie wysoką rangę w hierarchii wartości konstytucyjnych[27]. Co niezwykle istotne, ustrojodawca wspólnie „ochroną i opieką” obejmuje instytucje małżeństwa oraz rodziny, rodzicielstwa i macierzyństwa, przez co wyraźnie wskazuje, iż rodzicielstwo i macierzyństwo winny realizować się właśnie w rodzinie zapoczątkowanej zawarciem małżeństwa. To z kolei pozwala postawić tezę, iż podstawowym źródłem wyjątkowego statusu małżeństwa jest jego doniosłość dla życia społecznego, a zwłaszcza prokreacyjna i wychowawcza funkcja rodziny[28].
Ustrojodawca jednoznacznie podkreślił, iż małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, z czego wynika zarówno monogamiczność tego związku, jak i możliwość zawarcia go wyłącznie przez osoby o odmiennych płciach. To z kolei oznacza, że ustawodawca zwykły zobowiązany jest do poszanowania tożsamości małżeństwa, a tym samym nie może nadać innego rodzaju związkom doniosłości prawnej czy przyznać im statusu nawet zbliżonego do małżeństwa. W związku z tym za niedopuszczalne należy uznać instytucjonalizację jakichkolwiek innych form pożycia pomiędzy mężczyzną i kobietą, a tym bardziej pomiędzy osobami tej samej płci[29].
Takie rozumienie art. 18 Konstytucji RP potwierdzają także prace przygotowawcze nad obecną ustawą zasadniczą – jednym z głównych celów ustanowienia wspomnianego przepisu było m.in. wykluczenie możliwości dopuszczenia do zawierania małżeństw czy innych sformalizowanych związków przez osoby tej samej płci[30]. Stąd też w polskich realiach ustrojowych z regulacji prawnych właściwych dla relacji małżeńskich i rodzinnych mogą korzystać tylko małżeństwa i rodziny w rozumieniu art. 18 Konstytucji[31]. Sytuacja ta nie ulega zmianie nawet wówczas, gdyby wytworzone relacje międzyosobowe mogły zostać uznane za podobne do stosunków rodzinnych. Stąd – jak słusznie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny[32]– przepisy Konstytucji nie dają podstaw do stwierdzenia, że członkiem rodziny jest każdy, kto faktycznie pozostaje w związkach typu rodzinnego. O prawnym statusie członka rodziny decydują przepisy prawa ustawowego, a nie sytuacja faktyczna.
Konkretyzację omawianych norm konstytucyjnych stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z art. 1 § 1 KRiO małżeństwo może zostać zawarte jedynie przez mężczyznę i kobietę. Jednocześnie polski ustawodawca nie przewidział jakiejkolwiek formy instytucjonalizacji – świadomy konstytucyjnego zakazu – innych niż małżeństwo związków. Ponadto KRiO zezwala na dokonanie wspólnego przysposobienia jedynie przez małżonków (art. 115 § 1). Wprowadzenie takich regulacji stanowi świadomą decyzję ustawodawcy (i ustrojodawcy), a brak w polskim systemie prawa rozwiązań dotyczących np. „związków partnerskich”, dostępnych także dla osób tej samej płci, w żadnym razie nie może zostać uznany za lukę w prawie. Dlatego niedopuszczalna jest jakakolwiek próba analogicznego sposobu stosowania norm rodzinnoprawnych do stosunków niebędących małżeństwem czy rodziną w sensie przepisów polskiego prawa[33].
Analogicznie należy traktować kwestię niedopuszczalności transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego rejestrujących dokonanie przysposobienia przez pary jednopłciowe bądź dziecka jednego z partnerów przez drugiego z nich. Polski ustawodawca w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym – równie świadomie jak w przypadku małżeństwa i w zgodzie z normami konstytucyjnymi – postanowił, że przysposobić wspólnie małoletniego mogą tylko i wyłącznie małżonkowie (art. 115 § 1). Natomiast przysposobienie przez jedną osobę jest możliwe tylko wówczas, gdy posiada ona pełną zdolność do czynności prawnych oraz spełnia inne, określone prawem, wymagania (art. 1141§ 1 KRiO). Stąd dokonywanie transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego rejestrujących zdarzenia prawne nieznane prawu polskiemu, np. w zakresie „adopcji” dokonywanej przez pary homoseksualne, należy uznać za obejście powszechnie obowiązujących przepisów rodzimego systemu prawa.
Jak słusznie podnosi się w doktrynie, obejście prawa polega na „osiągnięciu celu zabronionego przez jedną normę w taki sposób, że adresat podejmuje zachowanie, które pozornie stanowi przypadek zachowania innej normy, a nie normy obchodzonej”[34]. Właśnie taka sytuacja zachodzi wówczas, gdy jedna z osób pozostających w związku homoseksualnym dokonuje „samodzielnej” adopcji dziecka, by następnie było wychowywane wspólnie przez parę prowadzącą homoseksualny styl życia.
Nie ma także wątpliwości, iż obejście prawa należy kwalifikować jako jego nieprzestrzeganie także wówczas, gdy zakaz osiągania pewnego skutku nie będzie wynikał wprost z literalnego brzmienia przepisu, lecz jego ustalenie będzie wymagało zabiegów interpretacyjnych[35]. W związku z tym obejściem prawa będzie również sytuacja, gdy na podstawie z pozoru poprawnego stosowania przepisów prawa, podmiot osiąga skutek niezgodny z innymi przepisami bądź podstawowymi założeniami danego systemu. Właśnie taka sytuacja następuje wtedy, gdy dochodzi do transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego potwierdzającego dokonanie czynności nieznanych bądź wprost niezgodnych z przepisami polskiego prawa. W grupie tej należy wymienić przede wszystkim dokonanie transkrypcji aktu potwierdzającego zawarcie „małżeństwa” przez osoby tej samej płci czy adopcji dziecka przez tego typu pary lub wspólnego „rodzicielstwa” osób tej samej płci. Warto zasygnalizować, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zwrócono uwagę, iż niedopuszczalność adopcji dzieci przez osoby prowadzące homoseksualny styl życia stanowi jedną z zasad polskiego systemu prawnego[36].
Sądowe stosowanie przepisów dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego
W dotychczasowym orzecznictwie sądowoadministracyjnym dominuje trafne stanowisko odrzucające legalność transkrypcji do polskiego rejestru stanu cywilnego zagranicznych aktów poświadczających np. zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci czy adopcje („rodzicielstwo”) dzieci przez pary osób tej samej płci (prowadzących homoseksualny styl życia). Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie stwierdził, że dokonanie transkrypcji jest możliwe tylko wówczas, gdy czynność ta nie pozostaje w sprzeczności z polskim systemem prawnym[37]. Dlatego za prawidłowe należy uznać niewpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu urodzenia dziecka sporządzonego w Wielkiej Brytanii, w którym jako jego rodzice zostały wskazane osoby tej samej płci. Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że „polski system prawny nie przyznaje tzw. związkom partnerskim również praw rodzicielskich i nie umożliwia nadanie takim relacjom atrybutu stanu regulowanego prawem. Konsekwencją obowiązującego w Polsce stanu prawnego jest niemożność uznania osoby płci żeńskiej, niebędącej i niemogącej być z natury rzeczy ojcem dziecka, za »ojca«lub nawet »rodzica«”, a jedynie za matkę, o ile dziecko urodziła (art. 619KRiO).
Analogiczną wykładnię przyjmują także wojewódzkie sądy administracyjne. WSA w Gdańsku[38]potwierdził niedopuszczalność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci podkreślając, że taka transkrypcja jako sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP jest niedopuszczalna. Natomiast za pogwałcenie podstawowych zasad polskiego porządku prawnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach[39]uznał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego osób tej samej płci jako rodziców dziecka. Taką samą wykładnię w analogicznym stanie faktycznym przyjął WSA w Krakowie[40]. W orzeczeniu tym krakowski sąd administracyjny uznał, że w aktualnym stanie prawnym niedopuszczalne jest wpisanie do aktu stanu cywilnego dwóch kobiet jako ojca i matki lub jako rodziców, i to niezależnie od sposobu oznaczenia poszczególnych rubryk we wzorze aktu.
W tym kontekście odnieść się trzeba do odmiennego rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2018 r.[41]Sąd ten wskazał, że zna i podziela rozstrzygnięcia zastosowane w wyrokach innych sądów administracyjnych, uznających niedopuszczalność transkrypcji aktu urodzenia, w których wskazuje się jako rodziców dziecka osoby tej samej płci (dwie kobiety). Jednak zdaniem WSA w Poznaniu w zawisłej przed nim sprawie, miał miejsce odmienny stan faktyczny. Polegał on na tym, że dziecko nie było, odmiennie niż w innych stanach faktycznych, jednocześnie obywatelem innego państwa, a tym samym nie legitymowało się innym dokumentem tożsamości (jakkolwiek prawna relewantność tego faktu wydaje się mocno ograniczona). Odmowa przeniesienia aktu urodzenia dziecka do polskiego rejestru stanu cywilnego naruszałaby dobro dziecka, ponieważ w konsekwencji dziecko (obywatel polski) zostałoby pozbawione prawa do opieki zdrowotnej, edukacji czy prawa do przemieszczania się. Stąd, zdaniem sądu, ścisłą wykładnię administracyjnych przepisów iuris cogentisnależy przełamać na rzecz wykładni celowościowej. Opisana sytuacja skłoniła sąd do przyjęcia – w pewnym sensie – rozwiązania kompromisowego. Zawierało się ono w twierdzeniu, aby organ administracyjny, sporządzając akt urodzenia dziecka, pominął w nim dane ojca, pozostawiając to miejsce puste i dodając w przypiskach stosowne wyjaśnienie. Zaproponowane rozwiązanie – przy pewnych jego atutach – należy uznać za niewłaściwe. Ma ono bowiem wymiar niebezpiecznej wykładni prawotwórczej (a zgodnie z Konstytucją RP orzeczenia sądów nie stanowią źródeł prawa powszechnie obowiązującego). Ustawodawca polski w PASC przewiduje przecież sytuację sporządzenia aktu urodzenia dziecka, w sytuacji gdy ojcostwa nie można ustalić, a – jak można by przyjąć – takie właśnie zdarzenie miało miejsce w rozstrzyganej sprawie. Art. 61 ust. 2 przywołanej ustawy wyraźnie wskazuje, że w takiej sytuacji wpisuje się dane „fikcyjnego ojca”, w szczególności: jako nazwisko ojca – nazwisko rodowe matki, a jako imię ojca – imię wybrane przez osobę zgłaszającą urodzenie lub przez kierownika urzędu stanu cywilnego. Trudno tym samym doszukać się podstaw prawnych dla orzeczenia sądu poznańskiego.
W analogicznym stanie faktycznym Naczelny Sąd Administracyjny[42]wydał podobne orzeczenie – kwestionujące odmowę transkrypcji aktu urodzenia, w którym jako rodzice były wskazane dwie kobiety – jednakże bez zawierania sugestii dla organu ponownie rozpatrującego sprawę. Tutaj kierownik USC również odmówił transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, w którym zarówno w rubryce „matka”, jak i „rodzic” została wpisana kobieta. Wniosek o dokonanie transkrypcji aktu urodzenia syna złożyła jego matka będąca obywatelką Polski. Kierownik USC (co potwierdził WSA w Krakowie[43]) uznał, że dokonanie takiej czynności jest niezgodne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak NSA we wskazanym powyżej wyroku uchylił obydwa te rozstrzygnięcia. Naczelny Sąd Administracyjny w analizowanym orzeczeniu stwierdził, że pojęcie porządku publicznego, jako uzasadnienie odstępstwa od działania polegającego na dokonaniu transkrypcji, powinno być interpretowane w sposób wąski, a kierownik USC powinien szczegółowo odnieść się do realiów rozpatrywanej sprawy oraz wnikliwie ocenić realne i poważne zagrożenia dla jednego z podstawowych interesów społeczeństwa w konkretnym przypadku. W związku z tym NSA stwierdził, że istotą przedmiotowej sprawy nie jest ocena zgodności dokonania transkrypcji z przepisami polskiego prawa, ale umożliwienie dziecku realizacji jego praw poprzez dokonanie transkrypcji jego aktu urodzenia do polskiego rejestru stanu cywilnego. NSA błędnie uznał bowiem, że brak transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia uniemożliw uzyskanie przez dziecko (obywatela polskiego) polskiego dowodu tożsamości, co pociągnie za sobą brak możliwości realizacji przez dziecko takich praw jak: prawo do ochrony zdrowia, do nauki czy przemieszczania się. Tym samym, odmowa dokonania obligatoryjnej transkrypcji naruszy porządek publiczny, którego istotnym komponentem są prawa dziecka. Jak dowodził biorący udział w sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich, w tym konkretnym przypadku, naruszeniem porządku publicznego nie byłoby transkrybowanie aktu zagranicznego do polskiego rejestru, ale właśnie odwrotnie. Porządek publiczny, którego trwałą komponentą jest dobro dziecka, zostałby naruszony w braku dokonania transkrypcji. Jednocześnie – co warte podkreślenia – NSA jednoznacznie stwierdził, że teza ta odnosi się tylko do realiów rozpoznawanej sprawy, a więc ubiegania się o obywatelkę polską transkrypcji aktu dla swojego dziecka, przysposobionego przez inną kobietę. Naczelny Sąd Administracyjny słusznie zauważył jednak, że w sądownictwie międzynarodowym – zwłaszcza Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ugruntowany jest pogląd, że poszczególne państwa mają pełne prawo wprowadzenia regulacji umożliwiających zawarcie małżeństwa i adopcję dzieci tylko i wyłącznie przez pary osób odmiennej płci. Stąd obowiązywanie tego typu regulacji nie stanowi naruszenia jakichkolwiek praw człowieka.
Oceniając przedmiotowy wyrok należy przede wszystkim zauważyć, że – wbrew twierdzeniom składu orzekającego NSA – zawarte w art. 107 PASC przesłanki uniemożliwiające dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego dotyczą wszystkich rodzajów transkrypcji, a więc: obligatoryjnej, fakultatywnej i dokonywanej z urzędu. Natomiast stawianie w kontekście transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego alternatywy między podważeniem podstaw polskiego prawa rodzinnego a naruszeniem praw dziecka (abstrahując od kwestii, czy wychowanie dziecka przez osoby prowadzące homoseksualny styl życia jest w jego najlepszym interesie) jest z gruntu fałszywe (szerzej w pkt 7 i 8 niniejszej opinii).
Brak konieczności transkrypcji obligatoryjnej
Dla dokonania oceny stanowiska zaprezentowanego przez NSA (i WSA w Poznaniu) w przywołanym wyżej wyroku kluczową sprawą jest wyjaśnienie dwóch kwestii: dokonanie wykładni pojęcia transkrypcji obligatoryjnej oraz udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy dla uzyskania polskiego dokumentu tożsamości czy numeru PESEL przez obywatela polskiego, urodzonego za granicą, jest konieczna wcześniejsza transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia.
Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, wykładni analizowanego pojęcia dokonał WSA w Warszawie[44]orzekając o niedopuszczalności transkrypcji aktu „małżeństwa” zawartego za granicą przez dwie osoby tej samej płci. Wyjaśniając czym jest transkrypcja obligatoryjna, WSA w Warszawie wskazał, że „wspomnianą obligatoryjność należy rozumieć wyłącznie jako nałożenie na obywatela polskiego obowiązku wystąpienia o transkrypcję (w zadeklarowanym przez ustawodawcę celu zapewnienia ciągłości wiedzy o tej osobie w rejestrach państwowych), o ile zajdzie któraś z trzech wymienionych w przepisie sytuacji, co w żadnym razie nie zwalnia organu ze stosowania art. 107 pkt 3 ustawy”. Nie jest więc bynajmniej tak, że organ państwowy (właściwy kierownik USC) jest niejako zmuszony do dokonania transkrypcji obligatoryjnej, nie bacząc na inne zasady prawa, w tym na klauzulę porządku publicznego. Podmiotem obowiązku jest bowiem obywatel, który jeśli żąda dalszych czynności, o których mowa w art. 104 ust. 5 PASC, ma obowiązek zgłoszenia tego faktu do polskiego urzędu stanu cywilnego. Celem wskazanego działania obywatela polskiego jest – co podkreślił WSA w Warszawie, który odwołał się do uzasadnienia projektu PASC – zapewnienie państwu i jego organom ciągłości wiedzy o tej osobie w rejestrach państwowych. Jednocześnie wskazany obowiązek, ciążący na obywatelu, nie powoduje bynajmniej powstania obowiązku po stronie urzędu stanu cywilnego, by ten dokonał transkrypcji w każdej sytuacji, w tym bez względu na treść art. 107 PASC. Obowiązkiem kierownika USC jest bowiem stać na straży zasad polskiego systemu prawnego, stosując w razie konieczności klauzulę porządku publicznego. Wniosek obywatela nie zwalnia organu z obowiązku zapobieżenia wprowadzeniu do obiegu prawnego w Polsce takich zagranicznych aktów stanu cywilnego, które są z niezgodne z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP. W konsekwencji, gdy obywatel wnioskuje o dokonanie transkrypcji obligatoryjnej, a kierownik USC uzna, że wniosek koliduje z klauzulą porządku publicznego, musi odmówić transkrypcji. Innymi słowy, transkrypcja obligatoryjna to taka, która nakłada na obywatela obowiązek wnioskowania o transkrypcję i nie rodzi automatycznie obowiązku kierownika USC umiejscowienia zagranicznego aktu stanu cywilnego w polskim rejestrze stanu cywilnego i to w sposób bezwarunkowy.
Należy także zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 3 PASC akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, a ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Jednocześnie w doktrynie słusznie podnosi się, że zasada ta ma zastosowanie również do tego typu aktów sporządzonych przez właściwe organy innych państw. Wynika to przede wszystkim z użycia przez ustawodawcę generalnego sformułowania „akty stanu cywilnego”, a nie „polskie akty stanu cywilnego”[45]. Wykładnię tę wzmacnia jednoznaczne brzmienie przepisu art. 1138 KPC, zgodnie z którym zagraniczne dokumenty urzędowe mają moc dowodową na równi z polskimi dokumentami urzędowymi. A więc stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone (art. 244 § 1 KPC). W praktyce zasada ta rozciąga się zarówno względem postępowania cywilnego, jak i administracyjnego.
Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż powyższa zasada ma zastosowanie także do aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą, mimo że akt taki nie został wpisany do polskiej księgi stanu cywilnego[46]. Co niezwykle istotne z punktu widzenia rozważanych kwestii, również Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że akt stanu cywilnego sporządzony za granicą stanowi wyłączny dowód zdarzeń w nim stwierdzonych także wtedy, gdy nie został wpisany do polskiego rejestru stanu cywilnego. Jednak uznanie zagranicznych aktów stanu cywilnego i przyznanie im mocy dowodowej niezależnie od dokonania ich transkrypcji nie jest tożsame z bezwarunkowym uznawaniem ich skutków prawnych, np. w zakresie pochodzenia dziecka od osób tej samej płci[47]. Innymi słowy, zagraniczny dokument urzędowy (np. akt stanu cywilnego) w każdym przypadku pozostaje dowodem, że dane zdarzenie miało miejsce i według określonego systemu normatywnego wywołuje skutki prawne. Jednak nie wszystkie skutki prawne znane prawu obcemu można w prosty sposób przenosić na grunt prawa polskiego[48]. Takie stanowisko wyraził także WSA w Warszawie (w przywołanym wyroku z 25 stycznia 2019 r.) w zakresie odmowy transkrypcji zagranicznego aktu zawarcia małżeństwa przez dwóch mężczyzn. Chociaż potwierdzone przez zagraniczny akt stanu cywilnego, nie jest to bowiem małżeństwo i nie może być małżeństwem na gruncie prawa polskiego. Podobnie należy odnieść się do uznania relacji prawnorodzinnych np. w zakresie „ojcostwa” kobiety, poświadczonego przez akt urodzenia dziecka sporządzony za granicą.
W związku z powyższym skonstatować trzeba, że w skorzystaniu z jakichkolwiek praw przysługujących obywatelom polskim nie stoi na przeszkodzie nieposiadanie polskiego aktu stanu cywilnego – w szczególności potwierdzającego zdarzenia sprzeczne z polskim porządkiem prawnym – w przypadku gdy dana osoba fizyczna dysponuje analogicznym dokumentem wystawionym przez właściwy organ państwa obcego[49]. Przepisu tego nie można zatem rozpatrywać w kontekście gwarancji praw obywatelskich (praw człowieka), które nie doznają żadnego uszczerbku w związku z brakiem transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego.
Brak transkrypcji aktu urodzenia a korzystanie przez dziecko z praw obywatelskich
Odpowiedź na drugie pytanie, czy konieczna jest transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia w celu korzystania przez dziecko z praw obywatelskich, wypada negatywnie także z innych powodów. Zgodnie z ustawą z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności[50]transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia nie jest konieczna do nadania obywatelowi polskiemu numeru PESEL. W celu jego nadania, jak stanowi art. 17 ust 2 ustawy o ewidencji ludności, właściwy organ administracji przekazuje ministrowi do spraw informatyzacji dane zawarte w art. 8 wskazanej ustawy. Wśród nich w pkt 8 jest mowa o oznaczeniu aktu urodzenia i urzędu stanu cywilnego, w którym został on sporządzony.Ustawodawca więc nie domaga się, aby był on transkrybowany. W przypadku obywateli ubiegających się o polski dokument tożsamości, a zamieszkałych poza granicami RP, o nadanie numeru występuje organ wydający ten dokument (art. 17 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 2). Analogiczną procedurę przewidziano w stosunku do obywateli polskich zamieszkałych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W takim przypadku o nadanie numeru PESEL występuje organ wydający dowód osobisty (art. 17 ust. 1 pkt 3a w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1). Co więcej – w sytuacji, w której niemożliwe jest ustalenie organu właściwego do złożenia wniosku o nadanie obywatelowi polskiemu numeru PESEL czynność tę wykonuje organ gminy właściwy dla dzielnicy Śródmieście miasta stołecznego Warszawy (art. 17 ust. 1 pkt 4). Przepisy te wyczerpująco regulują kwestię uzyskiwania numeru PESEL przez obywateli polskich, nie uzależniając tej czynności od posiadania aktu urodzenia sporządzonego bądź transkrybowanego przez polskie władze.
Jednocześnie przedstawienie aktu urodzenia nie jest konieczne do otrzymania polskiego dowodu tożsamości bądź paszportu. Obowiązku takiego nie przewiduje zarówno art. 28 ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych[51], regulujący zakres danych koniecznych do skutecznego złożenia wniosku o wydanie dowodu osobistego, jak i pełniący analogiczną funkcję – wchodzący w życie 19 lipca 2019 r. – art. 13a ustawy z dnia 13 lipca 2006 r. o dokumentach paszportowych[52]. W obydwu przypadkach wystarczające jest podanie przez wnioskodawcę (oczywiście obok szeregu innych danych) numeru PESEL. Co więcej, dla obywateli polskich przebywających za granicą ustawodawca przewidział specjalną procedurę umożliwiającą wydanie paszportu tymczasowego bez posiadania numeru PESEL. Może zostać ona zastosowana przez konsula w szczególnie uzasadnionych przypadkach w stosunku do: małoletniego urodzonego za granicą; obywatela polskiego zamieszkującego poza okręgiem konsularnym oraz obywatela polskiego stale zamieszkałego w okręgu konsularnym, któremu do chwili złożenia wniosku o paszport nie został nadany numer PESEL (art. 24). Do skutecznego złożenia wniosku o paszport zatem także nie jest konieczna transkrypcja zagranicznego aktu stanu cywilnego, poświadczającego istnienie stosunków prawnych nieznanych prawu polskiemu.
Nieco na marginesie niniejszych rozważań warto jeszcze zwrócić uwagę, iż prawodawca wyraźnie stanowi, że wniosek o wydanie dokumentu paszportowego osobie małoletniej składają rodzice lub ustanowieni przez sąd opiekunowie albo jeden z rodziców lub ustanowionych przez sąd opiekunów wraz z pisemną zgodą drugiego z rodziców lub ustanowionego przez sąd opiekuna, poświadczoną za zgodność podpisu przez organ paszportowy lub notariusza (art. 13 ust. 1 pkt 1). Jednak polski porządek prawny – wyłącznie właściwy w kwestii zasad wydawania dokumentów paszportowych obywatelom polskim – nie daje możliwości wykonywania władzy rodzicielskiej przez osoby tej samej płci. To z kolei oznacza, że zgodnie z zasadą prokonstytucyjnej wykładni ustaw, każdy przepis należy rozumieć w taki sposób, aby maksymalnie realizował normy i wartości obowiązującej ustawy zasadniczej. Biorąc pod uwagę fakt, że konieczność zgodnego działania rodziców przy składaniu wniosku paszportowego jest konieczna tylko wówczas, gdy obojgu z nich przysługuje pełnia władzy rodzicielskiej[53], należy uznać, że w przypadku par osób tej samej płci władza rodzicielska w Polsce przysługuje tylko jednej z osób wskazanych w zagranicznym akcie urodzenia jako ojciec bądź matka dziecka[54].
Dokonując wyboru prawa właściwego dla oceny komu przysługuje władza rodzicielska, nie można pomijać norm kolizyjnych prawa prywatnego międzynarodowego. Zgodnie z art. 56 ust. 1 ustawy z 4 lutego 2011 r. Prawo prywatne międzynarodowe[55]: „Prawo właściwe dla spraw z zakresu władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiem określa Konwencja o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci, sporządzona w Hadze w dniu 19 października 1996 r. (Dz. Urz. UE L 151 z 11.06.2008, str. 39; Dz. U. z 2010 r. Nr 172, poz. 1158)”[56], natomiast w myśl art. 16 ust. 1 Konwencji haskiej „Powstanie i ustanie odpowiedzialności rodzicielskiej z mocy prawa, bez udziału organu sądowego lub administracyjnego podlega prawu państwa zwykłego pobytu dziecka”. Z kolei art. 17 Konwencji haskiej stanowi, że: „Wykonywanie odpowiedzialności rodzicielskiej podlega prawu zwykłego pobytu dziecka. W razie zmiany zwykłego pobytu dziecka podlega prawu państwa nowego zwykłego pobytu”.
Analizując tylko wyżej wskazane przepisy prima facie można by dojść do konstatacji, że łącznikiem jest tutaj łącznik zwykłego pobytu dziecka i to on, w zależności od tego, czy dziecko przebywa na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej czy innego państwa, powinien być kluczowy dla oceny, komu przysługuje władza rodzicielska w stosunku do osoby małoletniej. Na podstawie tylko tych przepisów odczytana dyspozycja normy prawnej sugerowałaby, że skoro w momencie występowania o dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka albo o wydanie dowodu osobistego lub paszportu dziecko znajdowało się poza terytorium RP (co innego, gdyby przebywało na stałe w Polsce), to dla oceny komu przysługuje władza rodzicielska, zastosowanie znajduje prawo obce. Skoro zastosowanie znajduje prawo obce, to, zakładając brak pozbawienia władzy rodzicielskiej drugiej kobiety wpisanej jako „rodzic” w zagranicznym akcie urodzenia dziecka, właściwy organ prowadzący postępowanie administracyjne powinien wymagać pisemnej zgody lub podpisania wniosku o dokonanie transkrypcji aktu urodzenia, o wydanie dowodu osobistego lub o wydanie paszportu, przez oboje „rodziców” wpisanych w akcie urodzenia dziecka albo uprzedniego uzyskania zgody polskiego sądu na złożenie wniosku o udzielenie zgody na złożenie wniosku o dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, wydanie dowodu osobistego lub paszportu.
Powyższe rozważania zdają się wskazywać, iż skoro władza rodzicielska przysługuje „rodzicom” wpisanym w akcie urodzenia dziecka, to wniosek o dokonanie transkrypcji powinien zostać podpisany przez obie osoby oznaczone jako „rodzice”. W tym miejscu wskazać jednak trzeba, że Konwencja haska, podobnie jak PPM, również zawiera klauzulę porządku publicznego. Zgodnie z art. 22 Konwencji haskiej: „Od stosowania prawa wskazanego w postanowieniach niniejszego rozdziału nie można odstąpić, chyba że jego stosowanie jest sprzeczne z porządkiem publicznym, przy uwzględnieniu dobra dziecka”. W rozpatrywanym przypadku oceny komu przysługuje władza rodzicielska, mając na uwadze brzmienie art. 56 PPM i art. 22 Konwencji haskiej, należy wskazać na niedopuszczalność – ze względu na klauzulę porządku publicznego – uznania przez organ właściwy dla dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, że władza rodzicielska przysługuje np. dwóm kobietom wpisanym w tym akcie jako „rodzice”. Warto podkreślić, że wątpliwości w tym zakresie nie mieli autorzy opracowania Stałego Biura Haskiej Konferencji Prawa Prywatnego Międzynarodowego, w którym jako przykład sytuacji zastosowania „klauzuli porządku publicznego i wyłączenie skutku uznania władzy rodzicielskiej powstałej pod rządami obcego prawa (art. 16 ust. 3 konw. rodz.), podano stan faktyczny, w którym prawo państwa obecnego zamieszkania dziecka nie traktuje jako drugiej matki (matki „B”) kobiety, która uzyskała taki status na podstawie prawa innego państwa, na przykład na skutek przewidzianego w nim domniemania, że drugim z rodziców jest druga osoba w związku zarejestrowanym za granicą jako małżeństwo bądź związek partnerski (zob. Permanent Bureau HCPIL, Revised Draft Practical Handbook on the Operation of the 1996 Hague Protection of Children Convention, 2011 (Prel. Doc. No 4 of May 2011), Haga 2011, s. 6)”[57].
Przeciwko konieczności transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia jako warunku uzyskania polskiego dowodu tożsamości można podnieść jeszcze jeden argument. Ustawodawca w art. 99 PASC przewidział możliwość rejestracji urodzenia obywatela polskiego w państwie, w którym nie dokonuje się rejestracji urodzeń. W takim przypadku podstawą do sporządzenia jego polskiego aktu urodzenia jest dokument wydany przez właściwy podmiot zagraniczny potwierdzający to zdarzenie (art. 99 ust. 4 PASC). Choć zawarta w art. 99 PASC regulacja nie odpowiada dokładnie realiom spraw, w których wnioskodawca (skarżący) domaga się dokonania transkrypcji aktu potwierdzającego zdarzenie sprzeczne z prawem polskim – ponieważ rejestracja urodzenia dziecka de facto nastąpiła w formie aktu stanu cywilnego stwierdzającego, że rodzicami tego dziecka są osoby tej samej płci – to jednak stosowanie tego przepisu per analogiam można by uznać za uzasadnione w sytuacji, gdy na podstawie prawa obcego sporządzono dokument stanu cywilnego, którego treść uniemożliwia transkrypcję ze względu na występowanie w nim danych niedopuszczalnych w świetle polskiego porządku prawnego, np. wskazanie jako „rodziców” osób tej samej płci. Za opisaną tu wykładnią per analogiam art. 99 PASC może bowiem przemawiać art. 32 Konstytucji i konieczność stosowania prokonstytucyjnej wykładni ustaw. Naturalnie rejestracja urodzenia na podstawie art. 99 PASC zawsze musi odbywać z pełnym poszanowaniem polskiego porządku prawnego.
Wykładnia systemowa obejmująca całość przepisów o rejestracji urodzenia prowadzi zatem do dwóch kluczowych wniosków. Po pierwsze, prawodawca polski nie jest skrępowany regulacjami prawnymi (czy też ich brakiem) występującymi na terenie innych państw. Po wtóre, sposób rejestracji urodzenia czy też jego brak (któremu podlega obywatel polski w miejscu, w którym się urodził) nie ogranicza obywatelowi polskiemu praw płynących z jego obywatelstwa, w tym uzyskania polskiego dowodu tożsamości. W związku z tym nie można usprawiedliwiać dokonania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego sprzecznego z podstawowymi zasadami polskiego porządku prawnego np. koniecznością dbania o dobro dziecka czy chęcią „ułatwienia” funkcjonowania w polskich realiach prawnych osoby, której dotyczy zagraniczny akt. W obowiązującym stanie prawnym nie ma bowiem sytuacji, w której w wyniku niedokonania takiej transkrypcji jakiekolwiek prawa dziecka byłyby ograniczone.
Transkrypcja zagranicznego aktu stanu cywilnego jest czynnością materialno-techniczną, w ramach której właściwy kierownik urzędu stanu cywilnego przenosi treść zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskiego rejestru stanu cywilnego.
Czynność tę dokonuje się co do zasady bez dokonywania jakichkolwiek zmian w treści zagranicznego aktu w odniesieniu do faktu narodzin, zawarcia małżeństwa oraz zgonu. Ścisła wykładnia definicji transkrypcji – „wierne i literalne przeniesienie treści zagranicznego dokumentu” – prowadzi do wniosku, że w wielu przypadkach jest praktycznie niemożliwa do zastosowania. Polskie i zagraniczne akty stanu cywilnego różnią się między sobą co do treści w nich zawartych, zawierają odmienne dane. Stąd nie wszystkie z nich mogą zostać transponowane, szczególnie jeśli mają charakter sprzeczny z polskim porządkiem prawnym, gdyż potwierdzają zdarzenia niedopuszczalne w polskim prawie, jak zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci czy posiadanie przez dziecko rodziców tej samej płci. Poza tym występujące w brytyjskim akcie urodzenia dane zawarte w rubrykach oznaczonych jako „rodzic” („rodzic pierwszy”, „rodzic drugi”) nie są w jakikolwiek sposób adekwatne w swojej treści i funkcji do desygnatów nazw używanych w polskim rejestrze, czyli: „matka” i „ojciec”.
Nie w każdym przypadku dokonanie transkrypcji jest prawnie dopuszczalne. Jedną z trzech ustawowych przesłanek odmowy dokonania transkrypcji jest jej sprzeczność z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Na mocy art. 18 Konstytucji jedną z podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej jest zasada otoczenia ochroną i opieką małżeństwa, jako związku mężczyzny i kobiety, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Z zasady tej wynika zakaz ustanawiania przez ustawodawcę zwykłego (instytucjonalizacji) jakichkolwiek innych form relacji zbliżonych do małżeństwa, a także adopcji dzieci przez osoby tej samej płci (prowadzące homoseksualny styl życia).
Ochrona tożsamości małżeństwa i rodziny, opartej na trwałym związku mężczyzny i kobiety, jest świadomym wyborem polskiego ustrojodawcy, konsekwentnie realizowanym poprzez system prawny. Na poziomie ustawowym art. 18 Konstytucji realizują m.in. przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego uniemożliwiające zawarcie małżeństwa oraz wspólną adopcję dzieci przez dwoje osób tej samej płci czyprzypisywanie ojcostwa (rodzicielstwa) kobiecie, która nie jest matką.
Klauzula porządku publicznego ma zastosowanie do każdej transkrypcji, w tym obligatoryjnej. Obligatoryjność transkrypcji nie oznacza, że kierownik urzędu stanu cywilnego jest zobowiązany do transkrybowania zagranicznego aktu stanu cywilnego w sposób bezwarunkowy, lecz oznacza, że obywatel polski,którego dotyczy zagraniczny dokument stanu cywilnego, żądając dalszych czynności w zakresie stanu cywilnego, ma obowiązek wnioskować o transkrypcję. Jeśli jednak ta okazałaby się niemożliwa z racji klauzuli porządku publicznego, nie niweczy to mocy dowodowej dokumentu zagranicznego, która jest wystarczająca dla uzyskania dalszych skutków prawnych (w granicach polskiego porządku prawnego). W szczególności obywatel polski, urodzony za granicą, w wyniku odmowy transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia nie traci uprawnień, które przewiduje polskie prawo.
Niedopuszczalne jest dokonywanie czynności zmierzających do obejścia wynikającej z podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej pozycji prawnej małżeństwa, w szczególności w celu osiągnięcia skutku jednoznacznie zabronionego przez przepisy polskiego prawa.
W świetle polskiego prawa kierownik urzędu stanu cywilnego nie może dokonać transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa lub inaczej nazwanego związku osób tej samej płci, aktu przysposobienia dziecka przez takie osobyczy aktu stwierdzającego posiadanie przez dziecko rodziców tej samej płci.
[1]Dz.U. z 2018 r. poz. 2224.
[2]Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 stycznia 2015 r. w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego, Dz.U. poz. 194.
[3]P. Wypych, Charakter prawny transkrypcji aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą, „Kwartalnik Prawa Prywatnego”, 1 (2003), s. 192-193.
[4]Uchwała składu siedmiu sędziów SN z 20 listopada 2012 r., III CZP 58/12,OSNC 2013/5/55; postanowienie SN z 8 sierpnia 2003 r., V CK 6/02, OSNC 2004/7-8/131.
[5]Pogląd ten SN wyraził już w uchwale z 5 listopada 1980 r., III CZP 56/80,OSNC 1981/5/72.
[6]Por. wyrok NSA z 11 stycznia 2019 r.,I OSK 2651/18, CBOSA.
[7]P.M. Przybysz, Objaśnienia do art. 1 Kodeksu postępowania administracyjnego,w: P.M. Przybysz, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz aktualizowany,Lex 2019, uwaga 9
[8]Uchwała składu siedmiu sędziów NSA z 13 listopada 2012 r., I OPS 3/12, CBOSA.
[9]Rozporządzenie (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. dotyczące prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Rzym II), Dz.Urz. UE z 21 lipca 2007 r., L 199/40.
[10]Dz.U. z 2015 r. poz. 1792.
[11]M. Zacharasiewicz, Klauzula porządku publicznego,w: System Prawa Prywatnego. Prawo prywatne międzynarodowe, tom. 20A, red. M. Pazdan, Warszawa 2014, pkt 333.
[12]Zob. M. Pilch, Związki quasi-małżeńskie w polskim prawie prywatnym międzynarodowym, „Państwo i Prawo” 2 (2011), s. 84-94.
[13]Wyrok NSA z 17 grudnia 2014 r., II OSK 1298/13, CBOSA.
[14]L. Morawski, Zasady wykładni prawa,Toruń 2010, s. 119-121.
[15]Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, Dz.U. z 2018 r. poz. 1360, dalej: KPC.
[16]Wyrok SN z 4 grudnia 2015 r., I CSK 26/15.
[17]Wyrok SN z 9 stycznia 2019 r., I CSK 743/17.
[18]Wyrok SN z 23 listopada 2011 r., IV CNP 14/11,LEX nr 1119544.
[19]Zastosowanie klauzuli porządku publicznego odnośnie do prawa rodzinnego zob. wyrok NSA z 28 lutego 2018, II OSK 1112/16, CBOSA; wyrok WSA w Poznaniu z 5 kwietnia 2018, II SA/Po 1169/17, CBOSA; wyrok WSA w Warszawie z 20 października 2016, IV SA/Wa 1784/16, CBOSA; wyrok WSA w Olsztynie z 2 lipca 2015, II SA/Ol 515/15, CBOSA.
[20]Postanowienie SN z 26 lutego 2003 r., II CK 13/03, OSNC 2004/5/80; wyrok NSA z 20 czerwca 2018, II OSK 1808/16, CBOSA; postanowienie SO w Kielcach z 5 lutego 2005, II CA 1533/14, LEX nr 1833511.
[21]Dz.U. z 2018 r. poz. 1302.
[22]J. Drachal, A. Wiktorowska, G. Rząsa, komentarz do art. 285a,w: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Legalis 2017,Nb. 10.
[23]G. Maroń, Zasady prawa. Pojmowanie i typologie a rola w wykładni prawa i orzecznictwie konstytucyjnym, Poznań 2011, s. 62.
[24]Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Dz.U. z 2017 r. poz. 682, dalej: KRiO.
[25]W. Borysiak, Objaśnienia do art. 18 Konstytucji RP, w: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, M. Safian, L. Bosek (red.), Warszawa 2016, Nb. 47-48; zob. także T. Rakoczy (red.), Małżeństwo jako zawarty związek mężczyzny i kobiety, Lublin 2014.
[26]Wyrok TK z 10 lipca 2000 r., SK 21/99, OTK ZU 5/2000, poz. 144, pkt III.8.
[27]Wyrok TK z 18 maja 2004 r., K 16/04, OTK ZU 5A/2005, poz. 51, pkt III.4.
[28]Por. B. Banaszak, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, Legalis 2012, Nb. 1.
[29]B. Banaszkiewicz, „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”. O niektórych implikacjach art. 18 Konstytucji RP, „Kwartalnik Prawa Prywatnego” 3 (2013), s. 591-656; M. Olszówka, Konstytucyjny obowiązek otoczenia małżeństwa ochroną i opieką, w: Prawa i obowiązki członków rodziny, red. M. Gołowkin-Hudała, A. Wilk, P. Sobczyk, t. I, Opole 2017, s. 13-15; M. Szydło, Instytucjonalizacja związków partnerskich w świetle art. 18 i 32 Konstytucji RP, „Zeszyty Prawnicze BAS” 4 (2017), s. 9-12; R. Sztychmiler, Konstytucyjna ochrona małżeństwa i rodziny a ekspansja gender, „Studia Prawnoustrojowe” 27 (2015), s. 226-232; B. Banaszak, Konstytucyjna regulacja małżeństwa a prawo do zawarcia małżeństwa, w: Realizacja i ochrona konstytucyjnych wolności i praw jednostki w polskim porządku prawnym, red. M. Jabłoński, Wrocław 2014, s. 75-82; W. Skrzydło, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP,w: Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej. Komentarz, Lex 2013.
[30]Zob. W. Borysiak, Objaśnienia do art. 18 Konstytucji RP…, Nb. 38-39, 120-124.
[31]Tamże, Nb. 143-148.
[32]Wyrok NSA z 25 października 2016 r., II GSK 866/15, CBOSA.
[33]Wyrok NSA z 11 marca 2016 r., II FSK 1682/14, CBOSA.
[34]T. Stawecki, P. Winczorek, Wstęp do prawoznawstwa, Warszawa 2002, s. 178.
[35]J. Parchomiuk, Nadużycie prawa w prawie administracyjnym, Warszawa 2018, s. 36.
[36]Postanowienie TK z 18 kwietnia 2018 r., S 2/18.
[37]Wyrok NSA z 17 grudnia 2014 r., II OSK 1298/13, CBOSA.
[38]Wyrok WSA w Gdańsku z 14 stycznia 2016 r., III SA/Gd 835/15, CBOSA.
[39]Wyrok WSA w Gliwicach z 6 kwietnia 2016 r., II SA/Gl 1157/15, CBOSA.
[40]Wyrok WSA w Krakowie z 10 maja 2016 r., III SA/Kr 1400/15, CBOSA.
[41]Wyrok WSA w Poznaniu z 5 kwietnia 2018 r., II SA/Po 1169/17, CBOSA.
[42]Wyrok NSA z 10 października 2018 r., II OSK 2552/16, CBOSA.
[43]Wyrok WSA w Krakowie z 10 maja 2016 r., III SA/Kr 1400/15, CBOSA.
[44]Wyrok WSA w Warszawie z 25 stycznia 2019 r., IV SA/Wa 2717/18, CBOSA.
[45]A. Czajkowska, komentarz do art. 3, w: I. Basior, A. Czajkowska, D. Sorbian,Prawo o aktach stanu cywilnego z komentarzem. Przepisy wykonawcze i związkowe oraz wzory dokumentów,Lex 2015.
[46]Uchwała składu siedmiu sędziów SN z 20 listopada 2012 r., III CZP 58/12, OSNC 2013/5/55; postanowienie SN z 23 lipca 2015 r., I CSK 725/14, LEX nr 1770907.
[47]Wyrok NSA z 6 maja 2015 r., II OSK 2372/13, CBOSA.
[48]M. Wojewoda, Kolizyjnoprawne aspekty rejestracji stanu cywilnego, w:System Prawa Prywatnego. Prawo prywatne międzynarodowe. Tom 20c, red. M. Pazdan, Warszawa 2015, s. 612-613.
[49]Por. wyrok NSA z 10 października 2018 r., II OSK 2552/16, CBOSA.
[50]Dz.U. z 2018 r. poz. 1382 z późn. zm.
[51]Dz.U. z 2019 r. poz. 653.
[52]Dz.U. z 2018 r. poz. 1919 z późn. zm.
[53]Postanowienie SN z 3 lutego 2012 r., I CZ 153/11, LEX nr 1130293.
[54]Wyraźnie wskazuje na to P. Mostowik, Władza rodzicielska i opieka nad dzieckiem w prawie prywatnym międzynarodowym, Kraków 2014, s. 296-301, który zauważa, że polskie prawo nie uznaje „domniemania «drugiego« macierzyństwa kobiety pozostającej z matką dziecka w związku zarejestrowanym jako małżeństwo lub związek partnerski bądź przysposobienia całkowitego, które naturam non imitatur (precyzyjniej:anti-naturam constituit). Takie rozwiązania rzutują również na krąg podmiotów, którym ex legeprzysługuje władza rodzicielska. Wydaje się, że uderzałyby one w chronione prawem fundamentalne wartości, tj. dobro i godność dziecka”.
[55]Dz.U. z 2015 r. poz. 1792; dalej: PPM.
[56]Dalej: Konwencja haska.
[57]P. Mostowik, komentarz do art. 56, [w:] J. Poczobut (red.), Prawo prywatne międzynarodowe. Komentarz, 2017, LEX, uwaga 30.

References: art. 7
 art. 107
 art. 1206
 art. 4211
 art. 285
 art. 107
 art. 18
 art. 18
 art. 18
 art. 1
 Art. 61
 art. 107
 art. 107
 art. 104
 art. 107
 art. 3
 art. 1138
 art. 17
 art. 8
 art. 7
 art. 7
 art. 28
 art. 13
 art. 56
 art. 16
 art. 17
 art. 22
 art. 56
 art. 22
 art. 99
 art. 99
 art. 99
 art. 32
 art. 99
 art. 18
 art. 18
 art. 1
 art. 285
 art. 18
 art. 1
 art. 18
 art. 18
 art. 18
 art. 18
 art. 18
 FSK 
 art. 3
 art. 56