Source: http://www.modzelewskapasnik.pl/pl/blog/36/18/11-1-czyli-o-jednostronnych-porozumieniach-wedlug-prezesa-uokik/
Timestamp: 2018-08-21 15:36:13+00:00

Document:
Modzelewska & Paśnik - COMPETITION REGULATION LITIGATION - Blog - 1+1 = 1, czyli o "jednostronnych" porozumieniach według Prezesa UOKiK
Data publikacji: 3 marca 2014 • Autor: Agata Jurkowska-Gomułka subskrybuj blog
Od jakiegoś czasu organ antymonopolowy zwykł adresować decyzje uznające porozumienie wertykalne za naruszające art. 6 tylko do jednego przedsiębiorcy, którego można określić jako "organizator sieci" (producenta albo dystrybutora hurtowego) - zob. m.in. dec. z 31.12.2013 r. DOK-7/2013, a także np. dec. z 28.08.2013 r., DOK-3/2013; dec. 25.06.2013 r., DOK-1/2013. Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której decyzja stwierdzająca naruszenie zakazu KOLEKTYWNEJ praktyki, jaką niewątpliwie są porozumienia, kierowana jest do jednego przedsiębiorcy - tak, jakby była to praktyka JEDNOSTRONNA (nadużywanie pozycji dominującej).
Tyle tylko, że aby stwierdzić JEDNOSTRONNĄ praktykę (oczywiście na podstawie art. 6, a nie art. 9), konieczne jest dowiedzenie, że adresat decyzji jest przedsiębiorcą dominującym na rynku właściwym. Nadużywanie pozycji dominującej - jako praktyka jednostronna - zakazane jest między innymi dlatego, że słabsi uczestnicy rynku, w tym kontrahenci dominanta, nie są w stanie, ze względu na jego siłę gospodarczą, przeciwstawić się warunkom współpracy narzucanym przez dominanta. W przypadku porozumień, w których żaden z uczestników nie zajmuje pozycji dominującej na rynku, nie istnieje taki przymus kontraktowania (a przynajmniej nie w takiej skali jak na rynku zdominowanym).
Co więcej, o ile w przypadku naruszenia zakazu nadużywania pozycji dominującej nie sposób a priori stwierdzić, czy np. stosowane ceny są nieuczciwe, o tyle narzucanie cen sztywnych lub minimalnych - praktyka piętnowana przez Prezesa UOKiK jako omawiane "jednostronne porozumienie" - jest w większości przypadków dość oczywista, więc kontrahenci "organizatora sieci", przynajmniej ci o elementarnej wiedzy antymonopolowej (sic!), powinni być świadomi, że klauzule tego rodzaju są nieważne z mocy prawa i po prostu nie należy ich stosować. Jeśli sprzedawcy detaliczni albo dystrybutorzy stosują ceny odsprzedaży "narzucone" przez producenta/dystrybutora hurtowego, są uczestnikami porozumienia, ich działania objęte są zakazem z art. 6 uokik, a potencjalne postępowanie antymonopolowe w sprawie naruszenia art. 6 powinno toczyć się przeciw wszystkim uczestnikom porozumienia, chociaż rola każdego z nich może (a nawet powinna) znaleźć odzwierciedlenie w zastosowanych wobec nich karach pieniężnych.
Adresowanie decyzji dotyczącej zakazu antykonkurencyjnych porozumień do jednego przedsiębiorcy rodzi wrażenie, że organ antymonopolowy stosuje jakąś nową, pozaustawową normę ustanawiającą zakaz jednostronnego narzucania sztywnych i minimalnych cen odsprzedaży przez przedsiębiorcę, który nie zajmuje pozycji dominującej.
Absolutnie kuriozalna wydaje mi się zwłaszcza sytuacja, w której jedynym (!) - obok dystrybutora hurtowego (sprzętu narciarskiego) - przedsiębiorcą, do którego adresowana jest decyzja o naruszeniu art. 6 uokik, jest ten sprzedawca sprzętu, który złożył wniosek leniency, choć nie był on jedynym uczestnikiem porozumienia (dec. z 31.12.2013 r. DOK-7/2013). Komunikat, jaki płynie z tej decyzji dla uczestników porozumień wertykalnych: jeśli nie jesteś organizatorem sieci, nie warto występować z leniency. Jeśli wystąpisz z wnioskiem, kara co prawda nie zostanie nałożona, ale niestety, staniesz się adresatem decyzji Prezesa UOKiK. Jeśli natomiast, przedsiębiorco, parafrazując prezydenta Chiraca, nie stracisz okazji, aby siedzieć cicho, nie tylko ominie Cię kara, ale także niewielu dowie się (a przynajmniej nie z decyzji Prezesa UOKiK), że uczestniczyłeś w jakimkolwiek zakazanym porozumieniu.

References: art. 6
 art. 6
 art. 9
 art. 6
 art. 6
 art. 6