Source: https://poradniksadowy.wordpress.com/category/ogolne/
Timestamp: 2017-12-16 09:04:26+00:00

Document:
Ogólne | Poradnik sądowy
by bartoszgrykowski | Grudzień 6, 2015 · 13:42
Gdybym miał sporządzić listę grzechów głównych osób biorących udział w postępowaniu sądowym i prowadzących do najbardziej spektakularnych porażek, bez wątpienia na pierwszym miejscu znalazłoby się przekonanie, że sprawa jest oczywista.
Z jednej strony trudno się dziwić, że ten błąd jest popełniany tak masowo – w końcu to naturalne, że człowiek uważa, że ma rację, a skoro patrzy na wszystko ze swojej perspektywy, to ta racja też wydaje się oczywista. Podobnie jak naturalne jest negowanie i ignorowanie racji przeciwnika – to zupełnie normalny mechanizm w sytuacji konfliktu, który pozwala nam z jednej strony czuć się lepszymi, z drugiej – bardziej stanowczo bronić swoich racji.
Tymczasem decydując się na wzięcie udziału w postępowaniu sądowym (czy też będąc do tego zmuszonym, jeśli jest się pozwanym) – warto spojrzeć na całą sprawę z boku i zastanowić się nad nią, a przynajmniej spróbować dokonać jej zobiektywizowanej oceny.
Patrząc z własnego punktu widzenia, dla strony postępowania sądowego często jest oczywiste, że druga strona jest nieuczciwa, nie ma racji, domaga się zapłaty kwot, które są nienależne (albo przeciwnie – odmawia zapłaty kwot, które są oczywiście należne). To przekonanie może być prawdą (druga strona faktycznie może nie mieć racji i nawet świetnie może zdawać sobie z tego sprawę), ale może też być fałszywe (obie strony są przekonane, wręcz „wiedzą” że „ten drugi jest oszustem”). Przy czym źródła tego przekonania mogą być różne – poczucie skrzywdzenia, informacje pochodzące z trzeciej ręki, nieoficjalne rozmowy. Może to być nawet zwyczajny brak wiedzy – przykładowo pozwany skorzystał z usług powoda, bo chciał uzyskać określony efekt, gdy tymczasem usługi powoda dotyczyły czegoś zupełnie innego i rezultat, o jaki chodziło powodowi nigdy nie znajdował się w ich zakresie.
Niezależnie od przyczyny, rezultat często jest ten sam – strona wyrusza do sądu uzbrojona przede wszystkim w przekonanie, o własnej słuszności, która jest widoczna na pierwszy rzut oka. Ponieważ sprawa jest „oczywista”, strona nie kłopocze się zgromadzeniem i przedstawieniem spójnego materiału dowodowego.
Co tymczasem widzi sąd? W najlepszym wypadku kilka dokumentów, zeznanie jednego świadka, który nie ma pojęcia o sprawie i zeznanie strony, która nie potrafi przekonująco uzasadnić swoich twierdzeń; w dodatku druga strona w całości zaprzecza temu i tak szczątkowemu materiałowi dowodowemu.
Przypomnijmy – sąd nie wie nic więcej ponad to, co przedstawiły strony postępowania. Sąd nie brał udziału w rozmowach pozwanego z powodem, nie słyszał zapewnień składanych przez powoda pozwanemu (albo odwrotnie); nie dochodziły do niego plotki o tym, że pozwany jest oszustem. Sąd wie tylko to, co zostało mu przedstawione i tylko to może ocenić. Jeśli pozwany zeznaje spójnie i konsekwentnie, a powód zaprzecza sam sobie w każdym kolejnym zdaniu tylko dlatego, że jest zdenerwowany i nie rozumie części zadawanych mu pytań, a równocześnie brak jest jakichkolwiek innych dowodów, które mogłyby wpłynąć na ocenę tych twierdzeń, sąd dojdzie do wniosku, że pozwany jest wiarygodny, a powód nie.
Wiele spraw jest przegrywanych z kretesem właśnie dlatego, podczas gdy chłodne spojrzenie z boku jednoznacznie pokazałoby, że tak naprawdę z wiarygodnego materiału przedstawionego sądowi wynika bardzo niewiele albo dokładnie nic nie wynika. I w efekcie okazuje się, że jedynym istotnym dowodem jest zeznanie strony – a niestety tu w grę wchodzi kolejny błąd „mam rację, więc jak wszystko powiem, to będzie oczywiste”. Tymczasem w przesłuchaniu okazuje się, że dla postronnego obserwatora (jakim jest sąd) takie zeznania okazują się zbiorem gołosłownych twierdzeń, za których wiarygodnością nic nie przemawia.
Warto się nad tym zastanowić, decydując się na wniesienie pozwu albo przygotowując się do złożenia odpowiedzi na pozew lub sprzeciwu od nakazu zapłaty. Warto spojrzeć na dowody obiektywnie – czy naprawdę kartka z nabazgranymi kilkoma liczbami i nieczytelnym podpisem, jest istotnym i mocnym dowodem? Czy świadek rzeczywiście coś wie o sprawie? Komu ja dałbym wiarę, gdybym nic nie wiedział i musiał bez uprzedzeń, obiektywnie ocenić przedstawione materiały?
Podstawą powinno być zatem zgromadzenie i przedstawienie dowodów potwierdzających nasze stanowisko, a nie opieranie się na przekonaniu, że wystarczy tylko część tego materiału. Rezygnacja z przedstawienia części świadków, czy złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, w wielu przypadkach może przesądzić o przegraniu słusznej skądinąd sprawy. Podobnie zresztą jest z ograniczeniem się do pojedynczego zarzutu (nawet bardzo mocnego jak zarzut przedawnienia) – podniesienie takiego zarzutu i rezygnacja z merytorycznego przedstawienia swojego stanowiska jest równie często popełnianym błędem.
Oczywiście nie zawsze możliwe jest zgromadzenie pełnego czy lepszego materiału dowodowego – jednak rzetelna odpowiedź na te pytania, pozwala przynajmniej ocenić jaka jest rzeczywista pozycja w danym sporze i uniknąć bolesnego rozczarowania związanego z przegraniem sprawy, która przecież była „oczywista”.
Możliwość komentowania Przecież to oczywiste została wyłączona
Filed under Ogólne, Postępowanie sądowe, Uncategorized
Tagged as Dowody, Postępowanie dowodowe
by bartoszgrykowski | Czerwiec 15, 2015 · 16:50
Pocztowy „Paragraf 22”
Dziś kilka słów o czymś, co najkrócej możnaby nazwać „pocztowym paragrafem 22” – konstrukcji, którą należałoby uznać za perfekcyjny przykład fatalnej legislacji, albo (przeciwnie) przykład legislacji doskonałej, ale za to idealnie niesprawiedliwej.
Na nasz swojski „Paragraf 22” składa się szereg przepisów, z których trzy należałoby uznać za najważniejsze:
1) art. 92 ustawy prawo pocztowe
Art. 92 1. W przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania usługi pocztowej prawo wniesienia reklamacji przysługuje:
2) art. 139 kodeksu postępowania cywilnego
Art. 139 1. W razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe należy złożyć w placówce pocztowej tego operatora, a doręczane w inny sposób – w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.
3) art. 133 kodeksu postępowania karnego
Art. 133 1. Jeżeli doręczenia nie można dokonać w sposób wskazany w art. 132, pismo przesłane za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe pozostawia się w najbliższej placówce pocztowej tego operatora pocztowego, a przesłane w inny sposób w najbliższej jednostce Policji albo we właściwym urzędzie gminy.
Jak wynika z powyższych przepisów:
Założeniem prawa pocztowego jest to, że przykładowo zagubienie przesyłki lub niedojście jej do adresata, jest problemem nadawcy i to on powinien otrzymać narzędzia, służące do wyegzekwowania prawidłowej usługi od operatora pocztowego;
Z kolei założeniem przyjętym w procedurach sądowych1 – niedoręczenie przesyłki jest problemem adresata. To on musi wykazać, że przesyłka nie została mu nigdy doręczona, ani awizowana.
Co istotne – każdy z powołanych przepisów rozpatrywany w oderwaniu można uznać za uzasadniony i nadający się do stosowania. Prawo pocztowe reguluje bowiem relację między klientem a usługodawcą – adresat przesyłki w istocie jest tu osobą trzecią. Z kolei także założenia kodeksów postępowania cywilnego i karnego są zrozumiałe – zapobiegają chociażby celowemu nieodbieraniu korespondencji sądowej.
Dopiero połączenie tych regulacji prowadzi do rezultatów, które są trudne do zaakceptowania. Mamy bowiem dwie regulacje dotyczące tej samej kwestii, które stoją ze sobą w fundamentalnej sprzeczności.
Do czego bowiem prowadzi zestawienie dwóch wskazanych regulacji? Strona postępowania sądowego, której nie zostanie doręczona, ani awizowana przesyłka sądowa (np. odpis nakazu zapłaty czy zawiadomienia o rozprawie), ponosi na gruncie prowadzonego postępowania konsekwencje tego niedoręczenia (we wskazanych przykładach odpowiednio – uprawomocnienie się nakazu zapłaty lub brak możliwości uczestniczenia w rozprawie). Konsekwencje te mogą być drastyczne, w skrajnym przypadku mogą się równać pozbawieniu strony prawa do udziału w postępowaniu lub uprawomocnienia się niesłusznego orzeczenia.
Równocześnie jednak taka strona nie ma możliwości złożenia skutecznej reklamacji (która mogłaby okazać się istotna choćby na potrzeby wniosku o przywrócenie terminu) – ponieważ reklamacja jest niedopuszczalna z przyczyn, które stanowią jej podstawę: strona w końcu sama twierdzi, że przesyłki nie otrzymała, a zatem nie jest uprawniona do złożenia reklamacji. (Reklamację może za to złożyć sąd, który jednak co do zasady nie ma w tym interesu).
Oczywiście możliwe jest przekonanie sądu do złożenia reklamacji w ramach np. postępowania o przywrócenie terminu2 – ale oznacza to pozbawienie strony postępowania prawa decydowania o złożeniu reklamacji do usługodawcy (Zresztą zdarzają się też przypadki, że to sąd – mimo ukształtowania przepisów w opisany sposób – domaga się w ramach postępowania o przywrócenie terminu wykazania, że to strona złożyła reklamację do operatora pocztowego).
Dlaczego uznałem na wstępie przedstawione rozwiązania jako przykład z jednej strony przepisów fatalnych, z drugiej doskonałych? Są one fatalne ponieważ, w przypadku nieprawidłowego działania operatora pocztowego, pozbawiają one stronę możliwości obrony swoich praw. Są równocześnie doskonałe, ponieważ nie zawierają żadnej luki – nie pozostawiają miejsca na wątpliwości i wykładnię.
Porównanie tych przepisów nasuwa jeszcze jedną refleksję, która gdzieś umknęła w dyskusjach nad wyborem operatora pocztowego dla sądownictwa – w procesie tym pokutuje błędne przekonanie, że wyłącznym klientem operatora pocztowego są sądy oraz prokuratura. Oczywiście jest to prawda, ale niekompletna. Klientami operatora pocztowego obsługującego sądy, są bowiem także wszyscy uczestnicy postępowań sądowych. I tak właśnie powinni być traktowani – jako klienci, którzy mają prawa, a nie jako petenci, którzy mogą tylko prosić.
1 ale nie tylko – takie same zasady dotyczą też prawa materialnego, np. składania oświadczeń woli.
2 w przypadku, gdy nadawca jest podmiotem prywatnym, a przesyłka zawierała oświadczenie woli, sytuacja jest jeszcze trudniejsza – gdyż złożenie reklamacji byłoby najczęściej całkowicie sprzeczne z interesem nadawcy.
Możliwość komentowania Pocztowy „Paragraf 22” została wyłączona
Filed under Ogólne, Postępowanie sądowe
Tagged as Awizo, Doręczenia, Nakaz zapłaty, Prawo pocztowe, Prawomocność
by bartoszgrykowski | Grudzień 17, 2014 · 13:18
Audycja w TOK FM poświęcona e-sądowi
Z przyjemnością informuję, iż w ostatnią niedzielę byłem gościem audycji w radiu TOK FM, dotyczącej problemów z funkcjonowaniem e-sądu. Podczas dyskusji poruszane były także kwestie problemów z doręczeniami pism sądowych – co jest problemem szerszym, nie ograniczającym się do elektronicznego postępowania upominawczego.
Możliwość komentowania Audycja w TOK FM poświęcona e-sądowi została wyłączona
Tagged as E-sąd, Elektroniczne postępowanie upominawcze, EPU
by WiolettaJanuszczyk | Listopad 5, 2013 · 13:12
Przedawnienie roszczeń pokrzywdzonego w wypadku drogowym
Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów w dniu 29 października 2013 r. (sygn. III CZP 50/13) podjął następującą uchwałę:
​„Roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody, wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 w związku z art. 109a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, jedn. tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 392 ze zm.), przedawnia się na podstawie art. 4421 § 2 k.c.”
Zgodnie z art. 4421 § 1 Kodeksu cywilnego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, jednak nie później niż z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
Jeżeli natomiast szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 § 2 Kodeksu cywilnego).
W czym tkwiły wątpliwości?
W praktyce występowały rozbieżności w orzecznictwie w sprawach, w których nie udało się ustalić sprawcy wypadku komunikacyjnego. W sytuacji nieustalenia sprawcy wypadku, poszkodowany może dochodzić roszczeń od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Rozbieżności w orzecznictwie polegały na tym, że część sądów uznawała 20-letni termin przedawnienia tylko wówczas, gdy sprawca został skazany. Co oczywiste w przypadku nieustalenia sprawy wypadku, nie było możliwe przeprowadzenie postępowania karnego ani skazanie sprawcy, a zatem poszkodowani w wypadkach spowodowanych przez takich sprawców byliby w znacznie mniej korzystnej sytuacji, ponieważ ich roszczenia przedawniałyby się co do zasady w terminie lat 3, nie dłużej niż 10 lat od dnia wypadku.
Zacytowana na wstępie uchwała Sądu Najwyższego wyjaśnia powyższe wątpliwości i zgodnie z nią roszczenia pokrzywdzonego w wypadku drogowym spowodowanym przez nieustalonego sprawcę przedawniają się w terminie 20 lat od dnia wypadku.
Możliwość komentowania Przedawnienie roszczeń pokrzywdzonego w wypadku drogowym została wyłączona
Tagged as 20-letni termin przedawnienia, Przedawnienie, Roszczenia pokrzywdzonego w wypadku spowodowanego przez nieustalonego sprawcę, Roszczenia wobec Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, Termin przedawnienia roszczeń poszkodowanego w wypadku

References: art. 92

Art. 92
 art. 139

Art. 139
 art. 133

Art. 133
 art. 132
 art. 109
 art. 4421
 art. 4421