Source: http://prawo.vagla.pl/node/7852
Timestamp: 2019-08-19 17:12:45+00:00

Document:
TK o wolności słowa i pomówieniu - częściowa niezgodność z konstytucją (sygn. akt SK 43/05) | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Pn, 2008-05-12 18:02 by VaGla
W dniu dzisiejszym Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał skargę konstytucyjną p. Mariana Maciejewskiego o zbadanie zgodności art. 212 § 2 i art. 213 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz w związku z art. 14 Konstytucji. Trybunał wydał wyrok, którego wydźwięk jest taki, iż z chwilą jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw "zachowanie, które polega na podnoszeniu lub rozgłaszaniu za pomocą środków masowego komunikowania prawdziwych zarzutów dotyczących takiego postępowania osób pełniących funkcje publiczne, które mogą poniżyć je w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, nie będzie przestępstwem".
Będzie tak dlatego, że Trybunał uznał m.in., że art. 213 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny w zakresie odnoszącym się do przestępstwa z art. 212 § 2 kodeksu karnego: (...) b) w części obejmującej zwrot "służący obronie społecznie uzasadnionego interesu", gdy zarzut dotyczy postępowania osób pełniących funkcje publiczne, jest niezgodny z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji...
Sentencja wyroku w sprawie sygn. akt SK 43/05, która podlega opublikowaniu w Dzienniku Ustaw dostępna jest już w internecie. W internecie dostępna jest również treść notatki prasowej opublikowanej po rozprawie. Czytamy tam:
Gdy sprawca zniesławienia wypełni standard staranności i rzetelności przy zbieraniu informacji oraz ustalaniu ich prawdziwości, to nie poniesie odpowiedzialności karnej nawet wtedy, gdy podnoszone lub rozgłaszane zarzuty okażą się nieprawdziwe.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego ustrojodawca za szczególnie cenne i wymagające ochrony (gwarantowanej na najwyższym, konstytucyjnym szczeblu) uznał informacje odpowiadające rzeczywistości oraz prawo jednostki do wyeliminowania z obrotu (lub do zapobiegnięcia trafieniu do obrotu) wszelkich nieprawdziwych informacji na jej temat. Trybunał stwierdził, że gdy sprawca zniesławienia wypełni standard staranności i rzetelności przy zbieraniu informacji oraz ustalaniu ich prawdziwości, to nie poniesie odpowiedzialności karnej nawet wtedy, gdy podnoszone lub rozgłaszane zarzuty okażą się nieprawdziwe. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny uznał, że takie rozumienie przepisu art. 212 k.k., które ogranicza kryminalizację czynów w nim określonych do wypadków, gdy wypowiedź dotyczy faktów, nie zaś ocen, pozwala uznać konstytucyjność art. 213 § 2 k.k. w zakresie, w jakim "prawdziwość zarzutu" czyni okolicznością wyłączającą odpowiedzialność karną.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego nie ma jednak dostatecznie uzasadnionego powodu, aby w państwie demokratycznym, respektującym wolność wypowiedzi, nie zostało wyłączone z konstrukcji kontratypu, analizowane tu kryterium "obrony społecznie uzasadnionego interesu" w odniesieniu do wypowiedzi o osobach wykonujących funkcje publiczne. Osoby te - ze względu na swą pozycję i możliwość oddziaływania zachowaniami, decyzjami, postawami, poglądami na sytuację szerszych grup społecznych - muszą zaakceptować ryzyko wystawienia się na surowszą ocenę opinii publicznej. O niekonstytucyjności nie przesądziła niedookreśloność pojęcia "obrony społecznie uzasadnionego interesu". Decydujący dla Trybunału był przede wszystkim sam fakt, że w demokratycznym państwie - w którym konieczne jest prowadzenie debaty publicznej (art. 2 Konstytucji), wolność prasy (art. 14 Konstytucji), wolność słowa (art. 54 Konstytucji) i w którym konstytucyjnie gwarantowane jest prawo do informacji o działalności osób pełniących funkcje publiczne - upowszechnianie prawdziwych informacji na temat postępowania tej kategorii podmiotów wymagało spełnienia dodatkowego kryterium wartościującego. Niezależnie od aprobaty Trybunału dla reguł rozkładu dowodu w sprawach o zniesławienie, wymóg udowodnienia przez oskarżonego, że podnoszony i rozgłaszany za pomocą środków masowego komunikowania, prawdziwy zarzut, dotyczący postępowania osoby wykonującej funkcje publiczne, służy obronie społecznie uzasadnionego interesu, został uznany za nadmierny.
« Elektryczny samochód z systemem premium będzie skręcał w obie strony | "Złota Płyta IFPI" dla sudeckiej straży granicznej i ministerstwo się tym chwali »
Nie bardzo rozumiem ten
Pn, 2008-05-12 22:33 by Cezary Tomczyk (niezweryfikowany)
Nie bardzo rozumiem ten wyrok. Nie jestem prawnikiem, ale czyż i bez tego wyroku nie można było rozpowszechniać prawdziwe dane (choćby złe) na temat jakieś osoby publicznej? Tak, czy inaczej, w większości przypadków kończyło się to w Sądzie.

References: art. 212
 art. 213
 art. 54
 art. 31
 art. 14
 art. 213
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 212
 art. 213