Source: http://samcik.blox.pl/2013/12/Sensacyjny-wyrok-Plus-przegral-z-klientem.html
Timestamp: 2018-06-24 08:44:49+00:00

Document:
Sensacyjny wyrok: Plus przegrał z klientem precedensowy ...
Poleć znajomemu wpis „Sensacyjny wyrok: Plus przegrał z klientem precedensowy spór o 1070 zł kary umownej”
Śledź komentarze przez RSS do wpisu „Sensacyjny wyrok: Plus przegrał z klientem precedensowy spór o 1070 zł kary umownej”
http://samcik.blox.pl/2013/12/Sensacyjny-wyrok-Plus-przegral-z-klientem.trackback
ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 20:32:24:
Ten wyrok może narobić bałaganu w sprzedaży subsydiow2wanego sprzętu. Bo na razie wychodzi na to że operator nie ma jak sobie zabezpieczyć swoich wydatków jakie ponosi na subsydiowane sprzętu. Wyobraźmy sobie że ktoś bierze telefon o wartości detalicznej ok 2k pln netto za symboliczne 1pln przy abonamencie powiedzmy 150zł netto, wychodzi na to że uchyla się furtka dla nieuczciwych - bierze tel, nie płaci rachunków do czasu rozwiązania umowy po czym aby uniknąć komornika po rozwiązaniu opłaca kilkaset zł i ma telefon przewyższający jego wartość - oj nie dobrze - mam nadzieję że polkomtel nie pozwoli na takie zakończenie i sprawa będzie miała swój ciąg nie chodzi mi o tego konkretnego abonenta tylko o całość spraw na przyszłość.
maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 20:34:35:
Albo skończy się niezdrowe subsydiowanie, za które i tak na koniec płaci klient w wyższym abonamencie...
ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 20:43:32:
Panie Maćku, uważam że subsydia są dobrą sprawą i dają różnorodność oferty, one dają ich taką "mnogość" - jak wytniemy subsydia to zostanie abonament typu flat-fee z kwotą ok 50zł i jakieś mniejsze powiedzmy za 20-30zł. Operator nie obniży kosztów abonamentu a dziś przy takim abo można dostać (oczywiście najprostszy) telefon za grosze i używać.
Już dziś ceny usług spadają i subsydia maleją - ale u ludzi wywołuje to zdziwienie - operatorzy przyzwyczaili klientów że do abonamentu masz słuchawkę... poza tym psychologicznie działa to inaczej :)
Choć są kraje jak dobrze pamiętam gdzie subsydia są zabronione.
ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 20:46:47:
Oczywiście poprawka zamiast flat fee mialo być płaska stawka :)
luster napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 21:17:55:
@ ar-it, chwile, chwilę.
Ten wyrok de facto znaczy, że operator nie może rozwiązać umowy z klientem, tylko dlatego że ten nie płaci. Ale ma prawo domagać się uiszczenia wszystkich opłat do końca kontraktu. Pytanie czy może to zrobić na zasadzie "a dopóki nie zapłacisz zaległych, nie będziesz mógł korzystać z telefonu". Jeśli tak to co prawda utrudni to windykację klientów, którzy zrezygnowali z płacenia, ale nie zniszczy samego modelu biznesowego subsydiowania telefonów.
ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 21:26:22:
W umowie jest zobowiązanie do utrzymania aktywnego numeru przez wskazany czas, jeśli delikwent nie płaci numer przestaje być aktywny z winy nie płacącego więc kara powinna być zasadna, nie chodzi o nie płacenie a o nie wywiązanie się z umowy. Ja to tak bym widział :)
franek4.6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 23:30:04:
No cóż, niestety, sąd okazał się niedokształcony i najwyraźniej nie zna dobrze ustawy Prawo telekomunikacyjne. Art. 57 ust. 6 stanowi:
W przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w tym
o zapewnienie przyłączenia do publicznej sieci telekomunikacyjnej, związanego
z ulgą przyznaną abonentowi, wysokość roszczenia z tytułu jednostronnego
rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta
przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta, nie może przekroczyć
wartości ulgi przyznanej abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej war-
tość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Roszczenie nie
przysługuje w przypadku rozwiązania przez konsumenta umowy przed rozpo-
częciem świadczenia usług, chyba że przedmiotem ulgi jest telekomunikacyjne
urządzenie końcowe..
Dlatego, sory Gregory ale nie ma co sobie robić nadziei i dopóki powyższego przepisu ustawodawca nie usunie, radziłbym nie ryzykować pojedynku w sądzie.
djuiz2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/28 23:44:23:
1. Z tymi telefonami od operatorów bywa bardzo różnie.
Osobiście żyję w przekonaniu, że najlepiej wybrać pakiet bez limitu (bez limitu rozmowy na komórki i na stacjonarne, bez limitu smsy, pakiet internetu 1/2 gb w cenie) a telefon kupić samemu. Raz, że mowa krótsza (bo 12 lub 15 miesięcy a nie 24 lub 36 miesięcy). Dwa, że ostatnio stoję przed wyborem telefonu i w ofertach, które mnie interesują, za modele które mnie interesują - dla mnie jako dla klienta indywidualnego - musiałbym dopłacić kilkaset złotych, bo za 1 zł dostępne są modele, których rynkowa wartość to 300 zł w abonamencie z ograniczeniami. Trzy, że to nie jest tak, iż telefon jest gratis - kupując abonament z telefonem (za 1 zł czy za kilkaset złotych) otrzymujemy określony pakiet minut zamiast pakietu bez limitu.
2. Nie wiem czy Pan wie, ale Polkomtel ma różne ciekawe akcje, takie jak wynajmowanie prywatnych detektywów celem śledzenia klientów. Jakiś czas temu znalazłem artykuł na ten temat tutaj: niebezpiecznik.pl/post/polkomtel-operator-sieci-plus-wynajal-detektywa-na-arnolda-buzdygana/
3. Warto uważać na operatorów komórkowych. Mają mnóstwo danych o klientach. Orange w tym roku miał chyba 2 wycieki danych osobowych, z czego jeden niedawno (i jako potencjalnego klienta Orange mało mnie obchodzi, że dane wyciekły nie z Orange, a od podwykonawcy Orange).
Regularnie zaglądam na Pana blog. Gratuluję osiągnięć i życzę dalszych sukcesów.
z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 01:17:58:
Arnold Buzdygan -jak sam pisze- kupił KILKASET TYSIĘCY kart Polkomtela. W jakim celu to można sobie wyguglać (ja o tym wspominać nie mam zamiaru zważywszy na niespożyte od lat chęci procesowe tego Pana). Sorry djuiz2, ale to nie jest przypadek standardowego klienta. Więc nie wciskaj że Solorz napuszcza detektywów na swoich klientów.
aaanicha napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 10:48:22:
Wydaje się,że mylicie Państwo dwie rzeczy.
Pierwsza, to nie płacenie przez klienta rachunków- powoduje, że operator może bez problemu dochodzić w sądzie należnych mu kwot łącznie z odsetkami. Dodatkowo operator może (zgodnie z zacytowaną ustawą prawo telekomunikacyjne) dochodzić roszczenia w wysokości ulgi przyznanej klientowi (np. rzeczywista wartość telefonu przekazanego za 1 zł), oprócz oczywiście rozwiązania umowy i deaktywowania numeru.
Druga kwestia to kara umowna, i tutaj Sąd postąpił jak najbardziej prawidłowo, co więcej zastosował wprost przepis art. 483par. 1 kodeksu cywilnego: "Można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna)."
Reasumując, za niepłacenie rachunków kary umownej zastrzec nie można (bo to zobowiązanie pieniężne klienta), ale dochodzić zapłacenia rachunków i dodatkowych świadczeń może operator jak najbardziej.
maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 13:55:35:
Dzień dobry, dziękuję za ciekawe komentarze. Chyba wiele zależy od tego w jaki sposób operator zdefiniuje "karę umowną". Jeśli będzie ona ściśle związana z ceną telefonu otrzymanego w gratisie lub promocji - logicznym jest, że klient będzie musiał takie subsydium - albo telefon - zwrócić.
wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 20:57:58:
Ktoś powyżej/poniżej skomentował:
" franek4.6 2013/12/28 23:30:04
No cóż, niestety, sąd okazał się niedokształcony i najwyraźniej nie zna dobrze ustawy Prawo telekomunikacyjne. Art. 57 ust. 6 stanowi: ..."
Może trochę więcej pokory? Moim zdaniem to wcale nie Sąd okazał się niedokształcony ale autor wpisu. Sąd oparł się na zapisach Kodeksu Cywilnego który jest aktem wyższego rzędu niż ustawy. Uznał mianowicie, że w przypadku wypowiedzenia umowy z powodu braku terminowej płatności kara mogą być jedynie odsetki. Dla odmiany cytowana ustawa precyzuje tylko jakiej wartości kara nie może przekraczać i ewentualnie kiedy nie obowiązuje. Jest wprawdzie zapis "...lub przez dostawcę usług z winy abonenta..." ale skoro KC wyklucza karę z winy zaległości w płatnościach to w takim wypadku dotyczyć on może tylko innych przyczyn niż finansowe.
Następna sprawa to transakcja wiązana sprzedaży telefonu i abonamentu. Moim zdaniem takie przypadki powinny być prawnie zakazane. W komentarzach wprawdzie widać sporo osób chwalących ten sposób sprzedaży, ale pewnie są to przedstawiciele handlowi firm telekomunikacyjnych broniący swojego modelu biznesowego. Moim zdaniem w takim przypadku interesy konsumenta nie są należycie chronione. Zaniżana jest wartość samego aparatu, zawyżana jest wartość abonamentu. Bardzo często jest tak, że aparat jest sprzedawany za 1 zł + VAT. Nikt chyba nie będzie się upierał, że jest to wartość rynkowa? Skoro jednak aparat jest za tyle sprzedawany to staje się własnością konsumenta i już. Nie powinno być żadnego simlocka, wypominania, że wypowiedzenie umowy przed terminem jest nieuczciwe itd. Dalsza część umowy powinna być rozpatrywana na gruncie obowiązującego prawa (KC, Prawo telekomunikacyjne itd.). A co mamy teraz? Operatorzy opychają aparat niby za 1 zł, ale aparat jest zablokowany simlockiem, na każdym kroku klienta się pomawia, że jest nieuczciwy, bo dostał telefon (kupił go zgodnie z prawem!!!), a reszty kontrowersyjnych zapisów umowy nie chce realizować:
"...Wyobraźmy sobie że ktoś bierze telefon o wartości detalicznej ok 2k pln netto za symboliczne 1pln przy abonamencie powiedzmy 150zł netto, wychodzi na to że uchyla się furtka dla nieuczciwych - bierze tel, nie płaci rachunków do czasu rozwiązania umowy po czym aby uniknąć komornika po rozwiązaniu opłaca kilkaset zł i ma telefon przewyższający jego wartość - oj nie dobrze - mam nadzieję że polkomtel nie pozwoli na takie zakończenie i sprawa będzie miała swój ciąg nie chodzi mi o tego konkretnego abonenta tylko o całość spraw na przyszłość."
Moim zdaniem to jest właśnie patologiczne podejście do tematu które można chyba tylko niezbyt czystymi interesami operatorów uzasadniać.
nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 21:22:12:
franek4.6: chyba że przedmiotem ulgi jest telekomunikacyjne
urządzenie końcowe.. - czyli telefonu za zlotowke nie trzeba operatorowi oddawac, jesli sie zaplaci wymagany abonament, do momentu rozwiazania Umoawy ! :)
aaanicha: ja bym uwaznie rozroznil POJECIA zawarte w Umowie: "ulga" vs "kara umowna za niekontynuowanie Uslugi".
Z tym ze "niekontunuowanie Umowy" w sensie prawnym MUSI wynikac (uzasadnienie prawne!) z wypowiedzenia uslugi przez KLIENTA, a nie z wypowiedzeniem jej przez Uslugodawce na zasadzie "bo Misio nie placi, to go wycinamy"!
IMHO, Misio nadal kontunuowal Umowe (nie wypowiedzial jej, wiec w sensie prawnym MIAL ZAMIAR nadal oplacac abonament!), tylko mial przejsciowe problemy z plynnoscia finansowa... Z ktorych to zobowiazan sie de facto WYWIAZAL!
IMHO, Uslugodawca JEST ZOBOWIAZANY UMOWA do kontynuowania swiadczenia Uslugi do konca trwania Umowy, BEZ WZGLEDU na dokonywane platnosci!!! Roszczenie zaplaty za wyswiadczona usluge nalezy dochodzic w sadzie - tak to jest przyjete w cywilizowanym swiecie !
nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/29 21:32:38:
..wielu operatorow tzw. uslug swiadczonych periodycznie, jak np. TV kablowa/satelitarna, operatorzy komorkowi, itp, uwaza, ze po jakims okresie nieregulowania oplat ma prawo wylaczyc dana usluge.
Jest to NADUZYCIE PRAWNE, nie majace ustawowego uzasadnienia (Umowa NIE JEST wiazaca, gdy istnieja regulacje nadrzedne) - Klient podpisuje Umowe na swiadczenie Uslug w danym przedziale czasowym i usluga ta MUSI byc swiadczona zgodnie z Umowa! Zawieszenie swiadczenia uslugi z tytulu braku platnosci jest WYPOWIEDZENIEM UMOWY ze strony Uslugodawcy !!!
Platnosc za usluge jest sprawa niezalezna i nalezy jej dochodzic w sadzie cywilnym, a nie poprzez odciecie swiadczenia Uslugi i kary umowne!!
Mam prawomocny wyrok w dokladnie tym temacie.
antyczne napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 02:49:29:
Dziennikarze tak gonią za sensacją łącznie z autorem bloga, że zapomnieli chyba o jednym fakcie w tej sprawie. Otóż chodzi o ważny fakt : klient w końcu zapłacił zaległe rachunki nie czekając z zapłatą ąż do nakazu sądowego a dopiero potem sądził się o karę za zerwanie umowy a de facto można by powiedzieć, że o unieważnienie zerwania umowy i tym samym kary. Żenujący brak logiki u dziennikarzy.
wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 08:37:50:
"Otóż chodzi o ważny fakt : klient w końcu zapłacił zaległe rachunki nie czekając z zapłatą ąż do nakazu sądowego a dopiero potem sądził się o karę za zerwanie umowy a de facto można by powiedzieć, że o unieważnienie zerwania umowy i tym samym kary. Żenujący brak logiki u dziennikarzy."
Otóż niestety nie u dziennikarzy jest w tym wypadku brak logiki (choć zgadzam się z tezą, ze dziennikarstwo u nas podupada). Tak działa nasz system prawny, dokładnie Kodeks Cywilny. Nie miało znaczenia, ze klient zapłacił przed oddaniem sprawy do sądu. Sąd stwierdził, że zgodnie z KC kara za zaległości może być tylko naliczenie odsetek ustawowych. Jeśli zaś już raz klient został ukarany (to, kiedy kara ta zostanie wyegzekwowana nie ma raczej większego znaczenia), to kolejna kara jest już niedozwolona.
wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 08:49:24:
"...Wyobraźmy sobie że ktoś bierze telefon o wartości detalicznej ok 2k pln netto za symboliczne 1pln przy abonamencie powiedzmy 150zł netto, wychodzi na to że uchyla się furtka dla nieuczciwych - bierze tel, nie płaci rachunków do czasu rozwiązania umowy po czym aby uniknąć komornika po rozwiązaniu opłaca kilkaset zł i ma telefon przewyższający jego wartość - oj nie dobrze..."
Czyli w tym wypadku klient jest nieuczciwy. Rozważmy przypadek inny. Kupuje starter. Aktywuje kartę i doładowuję ją. Konto jest aktywne przez jakiś czas. Potem operator blokuje mi połączenia. Chce zrezygnować z usług operatora i ... operator kasy nie odda, przywłaszcza ją sobie. Kto jest w tym wypadku nieuczciwy? Operator pobiera opłatę z góry za usługę którą ma dopiero świadczyć. W przypadku gdy usługa nie dochodzi do skutku operator powinien oddać pieniądze, ale tego nie robi. W analogicznej sytuacji w przypadku ubezpieczenia przy rezygnacji z usługi (np. sprzedaż ubezpieczonej nieruchomości) ubezpieczyciel zobowiązany jest oddać pieniądze za okres w którym usługi już nie świadczy. A jak skomentować przypadek operatorów? Nieuczciwość? Nienależne świadczenie? Czy może przywłaszczenie?
ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 09:27:05:
@wszyscy: nie jestem przedstawicielem branży telekomunikacyjnej w żaden sposób nie jestem z nią związany ani nie czerpię z niej korzyści!
@wolf2000: Kupując starter oczywiście przedpłacasz na przyszłe skorzystanie z usługi i w sytuacji gdy nie możesz z niej skorzystać idziesz a) zgłaszasz reklamację b) składasz sprawę do Sądu gdzie Sąd zapewne nakaże operatorowi zwrócić Tobie koszt zakupu. Ale tutaj masz sytuację inną - najpierw operator z własnej "kieszeni" wykłada kasę na sprzęt a dopiero potem odzyskuje to (z nawiązką) w kolejnych opłatach. Zobowiązanie niepieniężne polega na utrzymaniu aktywnego numeru - nie płaci delikwent numer nie jest utrzymany i za to powinna być kara a nie w sumie za nie opłacenie rachunków... nie jestem prawnikiem i nie bronię operatorów! Może wpis na blogu nie zawiera wszelkich informacji i nie mamy pełnego obrazu sytuacji.
wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 12:32:49:
ar-it - gubisz się w swoich wypowiedziach. Operator z własnej kieszeni wykłada kasę na sprzęt i ... zgodnie z prawem sprzedaje go za 1 zł, a za jakiś czas ma pretensje że klient jest nieuczciwy bo kupił coś za 1 zł? A potem odzyskuje to w innym miejscu z nawiązką, ale jak z przyczyn prawnych mu się to nie uda to wszyscy są złodziejami, bo biedny operator został właśnie w świetle prawa perfidnie okradziony? Ja bym powiedział raczej, że operator przez własne kombinacje biznesowe poniósł uzasadnione straty. Przyjmując tak pokrętny plan biznesowy trzeba przecież zakładać, że straty w takim przypadku są nieuniknione.
Co do zwrotu kasy za przedpłatę na przyszłą usługę, wiem że miał pojawić projekt ustawy który miał wymuszać zwrot pieniędzy. Nie wiem na jakim to obecnie jest etapie. Tak samo pewnie w sądzie bym wygrał. Ale też jest nieuczciwością, że operatorzy nie zwracają takich pieniędzy sami z siebie. Przecież to jest forma złodziejskiego biznesu. Tak samo simlock. Sprzedają telefon z blokadą, w takim razie nie powinni go blokować bo to nie jest już ich sprzęt. Jak chcą go blokować to niech go np. wydzierżawiają. Wtedy sprawa będzie uczciwsza.
cutpurse napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 18:36:38:
Nie zgodzę się z tym, że operator jest na straconej pozycji w sytuacji, gdy nieuczciwy klient nie płaci rachunków - zgodnie z umową zobowiązany jest je regulować do końca jej trwania. Jeśli tego nie robi odsetki winny przez cały czas narastać i jakakolwiek wpłata klienta powinna pokrywać najpierw je, a następnie opłatę abonamentową. Płacenie bądź nie nie powinno wpływać na długość trwania umowy, ale delikwent przy każdej próbie skorzystania z aparatu słyszałby, że ma zaległości.
franek4.6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/30 18:43:55:
"Może trochę więcej pokory? Moim zdaniem to wcale nie Sąd okazał się niedokształcony ale autor wpisu. Sąd oparł się na zapisach Kodeksu Cywilnego który jest aktem wyższego rzędu niż ustawy. "
Może trochę więcej wiedzy? KC wcale nie jest ważniejszy od ustaw. Wszystkie ustawy są formalnie równe i przy ich interpretacji obowiązuje zasada, iż akt szczegółowy uchyla stosowanie aktu ogólnego. W tym wypadku aktem szczegółowym jest Prawo telekomunikacyjne, gdyż dotyczy jedynie umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych. KC, jako akt ogólny, dotyczący umów w ogólności, musi ustąpić w stosowaniu Prawu telekomunikacyjnemu.
"Uznał mianowicie, że w przypadku wypowiedzenia umowy z powodu braku terminowej płatności kara mogą być jedynie odsetki. "
Właśnie to, jeśli jeszcze tego nie zrozumiałeś, jest sprzeczne z zacytowanym art. 57 ust. 6 Prawa telekomunikacyjnego.
"Dla odmiany cytowana ustawa precyzuje tylko jakiej wartości kara nie może przekraczać i ewentualnie kiedy nie obowiązuje. Jest wprawdzie zapis "...lub przez dostawcę usług z winy abonenta..." ale skoro KC wyklucza karę z winy zaległości w płatnościach to w takim wypadku dotyczyć on może tylko innych przyczyn niż finansowe. "
Operator nie zażądał kary umownej w związku niezapłaceniem rachunku czyli niespełnieniem świadczenia pieniężnego, tylko ze względu na rozwiązanie umowy z winy abonenta. A rozwiązanie umowy z winy abonenta jest bezsporne. Wspomniany art. 57 ust. 6 wyraźnie dopuszcza możliwość żądania zwrotu ulgi w przypadku rozwiązania umowy z winy abonenta.
"IMHO, Uslugodawca JEST ZOBOWIAZANY UMOWA do kontynuowania swiadczenia Uslugi do konca trwania Umowy, BEZ WZGLEDU na dokonywane platnosci!!!"
Przeczytaj jeszcze raz zacytowany art. 57 ust. 6 Prawa telekomunikacyjnego i powiedz co Twoim zdaniem oznacza sformułowanie "rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta". Czy nadal uważasz, że dostawca nie ma prawa rozwiązać umowy, gdy abonent nie płaci wynagrodzenia?
konsumentwsieci.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/01/06 00:41:36:
Czy ktoś zna sygnaturę tej sprawy? Bo aż mi się nie chce wierzyć, że sąd mógł ominąć ustawę Prawo telekomunikacyjne :)
Swoją drogą w komentarzach też niektórzy odpływają. Najlepszy jest fragment o wyższości kodeksu cywilnego (jako aktu wyższego rzędu), nad prawem telekomunikacyjnym. Myślę, że bez podstaw prawnych lepiej nie robić publicznej interpretacji przepisów prawa.
tommyemmanuel napisał(a) komentarz datowany na 2014/01/06 16:27:02:
Cytuję Pana Macieja:
"a na dodatek wymaga podpisania zobowiązania, że jeśli umowa nie "dotrwa" do końca okresu promocji, klient zapłaci karę - nawet do 2000 zł"
Jeżeli rzeczywiście klient, mając pełną tego świadomość, podpisuje właśnie takie zobowiązanie, to ja tu nie widzę materiału do dyskusji i tym bardziej się dziwię rzeczonemu wyrokowi sądu.
radekm77 napisał(a) komentarz datowany na 2014/01/08 15:28:24:
"...wychodzi na to że operator nie ma jak sobie zabezpieczyć swoich wydatków jakie ponosi na subsydiowane sprzętu. Wyobraźmy sobie że ktoś bierze telefon o wartości detalicznej ok 2k pln..." - już wyjaśniam! Otóż w takiej sytuacji w cenniku operatora ten telefon ma wartość 3k pln :-D
tami41 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/06 09:59:27:
Ja rozstrzygnę Wasz spór, ja taka sprawę wygrałam wprawdzie nie z plusem ale z multimedią. Mój prawnik powołał się na cytowany wcześniej zapis iz stosowanie kar umownych moze byc stosowane tylko do świadczeń o charakterze niepieniężnym .pozdrawiam.

References: Art. 57
 art. 483
 Art. 57
 art. 57
 art. 57
 art. 57