Source: https://czasopismo.legeartis.org/2017/06/naruszenie-obowiazku-jazdy-droga-dla-rowerow.html
Timestamp: 2019-11-17 04:17:54+00:00

Document:
Naruszenie obowiązku jazdy drogą dla rowerów (art. 33 ust. 1 pord)
Czy sąd uzna racje rowerzysty, który „dla bezpieczeństwa” — nie wygody — nie jedzie DDR?
by Olgierd Rudak • 30 czerwca 2017 • 19 komentarzy
Ciągnąc dalej ciekawe tematy okołorowerowe dziś kilka zdań o tym czy naruszenie obowiązku jazdy drogą dla rowerów może być wyjaśnione poczuciem bezpieczeństwa — czyli czy „trzymanie się litery prawa jest ważniejsze od zagrożenia życia?„ (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy z 6 lutego 2017 r., sygn. akt V W 4392/16).
Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Rowerzysta (posiadacz karty rowerowej wydanej w 1967 r.) został obwiniony o to, że podczas jazdy naruszył obowiązek korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów i jechał po jezdni (art. 97 kw w zw. z art. 33 ust. 1 pord), a w dodatku uczynił to przejeżdżając na skrzyżowaniu na czerwonym świetle (art. 92 par. 1 kw w zw. z par. 95 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia MSWiA w sprawie znaków i sygnałów drogowych). Obwiniony zdecydował się na jazdę po jezdni, bo było to dlań wygodniejsze — pedałując drogą dla rowerów musiałby okrążyć skrzyżowanie i trzy razy zatrzymać się pod sygnalizatorem, zaś na wybranej trasie sygnalizator był tylko jeden.
Zdaniem rowerzysty nie jest winien zarzucanego wykroczenia: „nieprzestrzeganie przepisów prawa ruchu drogowego nie zawsze skutkuje stworzeniem zagrożenia, zaś ich przestrzeganie nie zawsze skutkuje uniknięciem zagrożenia”. Błędy rowerzystów i pieszych bardziej zagrażają im samym, stąd wybór innej taktyki poruszania się — „kierowcy pojazdów mechanicznych bardziej unikają stworzenia zagrożenia, zaś rowerzyści i piesi bardziej unikają samego zagrożenia niż jego stworzenia. Dążenie rowerzysty, żeby na drodze przebywać jak najkrótszy czas, jest środkiem, który chroni jego życie. Przebywanie na drodze dłuższy czas stanowi dla rowerzysty bardzo wysokie zagrożenie. Nie jest bezpieczniej jechać według przepisów, które nie ochronią życia, lecz lepiej jest postąpić niezgodnie z prawem, ale żyć”.
Wybór oznaczał, że zamiast jechać długo i ryzykownie, pojechał szybko i bezpiecznie — nie łamiąc przy tym przepisów, bo przecież jechał jezdnią. Obwiniony był potrącony przez samochód kilka razy, zawsze jak jechał zgodnie z przepisami, ale nigdy nikt go nie potrącił jak jechał niezgodnie z przepisami — dlatego stosuje się do zasad ruchu drogowego jeśli są dla niego bezpieczne.
Sąd uznał rowerzystę winnego zarzucanych wykroczeń i ukarał go grzywną w wysokości 200 złotych. Rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów jeśli prowadzi w kierunku, w którym zamierza jechać (art. 33 ust. 1 pord), zatem jazda po jezdni z pominięciem DDR jest naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podobnie należy ocenić wykroczenie polegające na niestosowaniu się do sygnalizatora S-1.
W obszernych rozważaniach sąd odniósł się do bezprawności i społecznej szkodliwości czynu:
rowerzysta rażąco zaniechał obowiązku zachowania szczególnej ostrożności — zjechał z drogi dla rowerów na bardzo dużym węźle komunikacyjnym, o dużym natężeniu ruchu, na którym często dochodzi do wypadków — co oznacza, że ;
obwiniony działał w zamiarze bezpośrednim i z niskich pobudek — obwiniony chciał po prostu szybciej przejechać przez skrzyżowanie, nie bacząc na bezpieczeństwo innych użytkowników ruchu;
działanie było zawinione — rowerzysta nie ma możliwości decydowania czy wybierze jezdnię czy drogę dla rowerów, chyba że DDR jest uszkodzona, remontowana, etc.;
przywołane przez obwinionego okoliczności nie wyłączają winy, w szczególności przedstawiona argumentacja nie stanowi kontratypu — naruszenie obowiązku jazdy drogą dla rowerów nie może być podyktowane poczuciem rzekomego bezpieczeństwa, norma art. 33 ust. 1 pord jest obowiązująca bezwzględnie.
Tags: art. 33 pord art. 92 kw art. 97 kw rower ruch drogowy
← Czasowy zakaz noszenia broni
Nie ma aktu notarialnego „na okaziciela” (nawet jeśli jest to poddanie się egzekucji z art. 777 par. 1 pkt 5 kpc) →
Ciekawa to logika – chcę jechać bezpiecznie, więc pojadę tam gdzie ciężkie samochody i to na czerwonym.
Krótki czas uczestnictwa w ruchu nijak nie może być jedynym ani nawet decydującym czynnikiem decydującym o bezpieczeństwie. Porównanie trochę kosmiczne, ale wolałbym siedzieć dwie godziny na ciepłym piecu niż żeby mi w ręku eksplodował granat. ;)
Cóż. A logika kopnie szczególnie fajnie fanów rowerów szosowych i DDR-ów zrobionych z kostki :D
Jeśli już to z baumy (bo przecież nie z granitu).
DDR z kostki może być lepsza niż asfaltowa, zwłaszcza po deszczu — asfalt relatywnie długo jest mokry, człowiek się chlapie. Na baumie szybko robi się sucho (woda ścieka w te szczelinki).
Na drodze woda szybko spływa do studzienki, na kostce ułożonej na odwal kałuża będzie się w różnych nieckach zbierała na długie godziny.
No i co mnie tam kałuże, od tego mam błotniki, za to nierówności kostki doskwierają 24/7/365, niezależnie od pogody ;)
Między nieckami można — wężykiem! wężykiem! — jakoś przejechać.
Ale to głównie mój ból — slicki (Schwalbe Kojak) bardzo ponoszą całe błoto, dlatego wolę jechać po podsuszonym.
Błotniki… prawdziwi hardkorowcy nie używają błotników, ot co! ;-)
A co z obowiązkiem poruszania się przy prawej krawędzi, hę? ;) Wężykowanie jest w tym momencie wykluczone.
Udam, że nie przeczytałem tego jawnego nakłaniania czytleników do łamania przepisów.
Masz jechać „możliwie blisko prawej krawędzi”, a nie „przy prawej krawędzi”. Znaj różnicę mocium panie. ;)
W tytule, w drugim słowie braku litery „d” na końcu. Alternatywnie słowo „uzna” jest zbędne.
Słuszna racyja, dzięki!
Typowy przedstawiciel cyklistów ;-)
Najważniejsza jest JEGO wygoda.
– jedzie po jezdni, bo DDR brukowana;
– jedzie przez trawnik, bo nie będzie nadkładać drogi;
– jedzie chodnikiem, bo duży ruch na jezdni;
– przejeżdża przez przejście dla pieszych, bo przecież nie będzie schodzić z roweru;
– przy skręcie na skrzyżowaniu przeskakuje z jezdni na chodnik lub odwrotnie, bo nie będzie czekać na czerwonym świetle;
– …. (można dopisywać kolejne)
Ach widzę zazdrość — ten wiatr we włosach, ta (prawie) nieskrępowana wolność… ;)
No, nie całkiem. Chyba, że o włosy ;-)
Jak zdarza mi się jechać czasami na rowerze, to też nie zawsze przeprowadzam przez przejście. Za to dzieci uczę, że tak należy robić. Innych przewinień z listy nie popełniam, bo skoro mnie wkurzają, to czemu sam mam wkurzać innych.
Dobrze, że widzicie tą belkę w swoim oku, jako i ja widzę ją w swoim.
Przyznam, że chodnik (bardzo bardzo rzadko uczęszczany, jak ktoś idzie to zjeżdżam na… trawnik (a może na łąkę?) wybieram na odcinku, gdzie jezdnia jest w stanie przed-nazistowskim:
https://goo.gl/maps/aqoRhy67Qhx
DDR z kostki baumy lubię (acz ogólnie wolę pasy dla rowerów, uważam, że są bezpieczniejsze).
Niedaleko mnie przed zimą wymalowano takie pasy – co mnie bawiło, bo czemu przed zimą? Zwłaszcza że pługi i tak ledwo zawadzały o te pasy, generalnie były zaśnieżone ;). Ale te pasy są tam przydatne, to jest długi łuk drogi zawijający pełne 180 stopni więc różnie tam jest z manewrami. Przyszła jednak wiosna, ba, nawet lato przyszło i pasy są w użyciu. To znaczy byłyby, gdyby rowerzyści chcieli z nich korzystać. Dzisiaj pierwszy raz widziałem takiego – starszy pan na również niemłodym klasycznym rowerze jechał sobie elegancko swoim pasem. Poza nim wszyscy rowerzyści, a jeździ ich wielu, zasuwają normalnym pasem… Czytaj więcej »
Jak to o co? Polska to taki kraj, gdzie przepis pokazuje jak robić nie należy. Mogliby taki KC uchwalić „wbrew” i nie wiem czy aby by to nie działało ze złośliwości :D
Pozostaje jedna kwestia. Czy i jak pogonić zarządców dróg za czasami debilnie zaprojektowane rozwiązania.
Ostatnio słyszałem (w radiu) jak policjant mówił, że zarządca też może dostać mandat.
Ale wątpię. Chociaż nieprawidłowa (niezgodna z przepisami) organizacja ruchu na pewno nie jest niepenalizowana.
odpowiedzialny powinien za karę jeździć po zaprojektowanym przez siebie odcinku przez 8 godzin w kółko, ot co ;-)
Zupełnie nawiasem mówiąc, tyczy się też to często inżynierów-projektantów/konstruktorów… niechby spróbowali złożyć swój projekt wg własnego rysunku technicznego… ha.
Olgierd Rudak o „Jazda na suwak” i „korytarz życia” — już za 3 tygodnie wchodzą w życie nowe przepisy!
sjs o „Jazda na suwak” i „korytarz życia” — już za 3 tygodnie wchodzą w życie nowe przepisy!
sjs o Czy jadący na ratunek pojazd uprzywilejowany może przekroczyć dozwoloną prędkość?
Wredziol o Umieszczanie plików cookie wymaga wyraźnej zgody internauty — czyli niedopuszczalne są „fabrycznie” zaznaczone „ptaszki” (wyrok TSUE C-673/17)
Olgierd Rudak o Więzi rodzinne nie są dobrem osobistym — więc najbliższym poszkodowanego nie przysługuje odszkodowanie (uchwała SN I NSNZP 2/19)
Jurek6 o Czy można przesłuchać świadka z „wykrywaczem kłamstw”?
Zenon o O (przeszłym) przepisie zezwalającym na strzelanie przez myśliwych do psów w lesie (art. 33a ustawy o ochronie zwierząt)
Tomasz Pilarczyk o Czy można przesłuchać świadka z „wykrywaczem kłamstw”?
kjonca o Oświadczenie woli — czyli czy wszyscy podobnie rozumiemy gest ‚fuck’ lub kiwanie czy kręcenie głową?
archiwum Wybierz miesiąc Listopad 2019 (34) Październik 2019 (48) Wrzesień 2019 (55) Sierpień 2019 (54) Lipiec 2019 (55) Czerwiec 2019 (57) Maj 2019 (56) Kwiecień 2019 (43) Marzec 2019 (47) Luty 2019 (50) Styczeń 2019 (51) Grudzień 2018 (51) Listopad 2018 (56) Październik 2018 (56) Wrzesień 2018 (56) Sierpień 2018 (44) Lipiec 2018 (53) Czerwiec 2018 (49) Maj 2018 (52) Kwiecień 2018 (49) Marzec 2018 (50) Luty 2018 (53) Styczeń 2018 (53) Grudzień 2017 (50) Listopad 2017 (55) Październik 2017 (61) Wrzesień 2017 (49) Sierpień 2017 (48) Lipiec 2017 (59) Czerwiec 2017 (73) Maj 2017 (69) Kwiecień 2017 (49) Marzec 2017 (55) Luty 2017 (57) Styczeń 2017 (64) Grudzień 2016 (67) Listopad 2016 (58) Październik 2016 (55) Wrzesień 2016 (49) Sierpień 2016 (46) Lipiec 2016 (50) Czerwiec 2016 (56) Maj 2016 (55) Kwiecień 2016 (54) Marzec 2016 (46) Luty 2016 (54) Styczeń 2016 (58) Grudzień 2015 (59) Listopad 2015 (57) Październik 2015 (62) Wrzesień 2015 (65) Sierpień 2015 (51) Lipiec 2015 (45) Czerwiec 2015 (56) Maj 2015 (51) Kwiecień 2015 (33) Marzec 2015 (41) Luty 2015 (34) Styczeń 2015 (28) Grudzień 2014 (18) Listopad 2014 (24) Październik 2014 (23) Wrzesień 2014 (18) Sierpień 2014 (12) Lipiec 2014 (13) Czerwiec 2014 (15) Maj 2014 (8)

References: art. 33
 art. 33
 art. 33
 art. 92
 art. 97
 art. 777