Source: https://prawodlabiznesu.eu/alerty/czy-program-gospodarcza-i-spoleczna-tarcza-antykryzysowa-dla-bezpieczenstwa-przedsiebiorcow-i-pracownikow-w-zwiazku-z-pandemia-wirusa-sars-cov-2-to-wszystko-co-prawo-da-pr/
Timestamp: 2020-07-02 19:41:06+00:00

Document:
Czy program „Gospodarcza i społeczna tarcza antykryzysowa dla bezpieczeństwa przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią wirusa SARS- Cov – 2” to wszystko co prawo da przedsiębiorcom? - Serwis prawny dla przedsiębiorców | prawodlabiznesu.eu
Czy program „Gospodarcza i społeczna…
Ulgi w zakresie ZUS
A co z realizacją umów?
COVID-19, a siła wyższa
Jak więc powyższe ma się do obecnej sytuacji?
Przepisy prawa, jako siła wyższa
Jaki wpływ będzie miała na to umowa?
Jeśli nie siła wyższa to co?
W ostatnich dniach w ramach przeciwdziałania wpływowi pandemii COVID-19 na gospodarkę zaproponowany został pakiet składający się z pięciu filarów, który nosi nazwę „Gospodarcza i społeczna tarcza antykryzysowa dla bezpieczeństwa przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią wirusa SARS – Cov – 2”. Na dzień powstania tego artykułu jego szczegóły nie są jeszcze znane, jednak na stronie premier.gov.pl można dowiedzieć się między innymi, że najważniejsze działania pakietu antykryzysowego to:
– Limit dopłaty wyniesie 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia w 2019 r. W tym przypadku, rząd zapowiedział, że firmy będą mogły obniżyć wymiar czasu pracy pracownika do 0,8 etatu przy zachowaniu co najmniej płacy minimalnej, a wówczas połowę wynagrodzenia do limitu 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia pokryje Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Wypłata z ZUS jednorazowego świadczenia miesięcznego w kwocie
ok. 2 tys. zł brutto.
Ze względu na to, że ostateczny kształt przepisów nie jest na dzień dzisiejszy jeszcze znany można jedynie powiedzieć tyle, że z całą pewnością to rozwiązanie nie uwzględnia wszystkich postulatów, które się obecnie pojawiają, a spotkało się też ono z dość znaczącą krytyką.
Jak łatwo zauważyć, zmiany, które są obecnie proponowane, co prawda dotyczą pewnych ulg dla przedsiębiorców, jednak ulgi te dotyczą w szczególności kwestii związanych z rozliczeniami publicznoprawnymi, nieznacznym wsparciem finansowym, czy też rynkiem pracy. Nie dotyczą jednak, co do zasady, kwestii realizacji umów i skutków braku ich wykonania. Trzeba natomiast podkreślić, że obecna sytuacja przedstawia się w ten sposób, że z jednej strony część kontraktów nie może być wykonanych w związku z zachorowaniami na koronawirusa, część nie może być wykonana w związku zamknięciem placówek szkolnych i przedszkolnych i przyznaniem pracownikom dodatkowych 14 dni zasiłku opiekuńczego, a finalnie część nie będzie wykonana z tej przyczyny, że ustawodawca wprowadził czasowe ograniczenia w pewnych określonych branżach. Otwartym więc pozostaje pytanie, czy w tym zakresie – jeśli nie będzie określonych rozwiązań ustawowych – będzie możliwość dokonanie jakichkolwiek zmian, czy modyfikacji na rzecz przedsiębiorców, którzy najbardziej ucierpieli na skutek CIVID-19.
Warto więc wiedzieć, że niezależnie od tego jakiego rodzaju rozwiązania zostaną wcielone w życie w związku z uchwalaniem tak zwanej tarczy antykryzysowej już teraz istnieją pewne instytucje prawne, które pozwalają na obronę swoich praw przez przedsiębiorców najbardziej poszkodowanych. Co prawda nie od dawna, ale co raz częściej słyszy się sformułowanie „siła wyższa”. Pojawiło się ono co prawda już wcześniej i to nawet w mediach, ale nigdy nie było przesadnie eksploatowane. Warto się więc zastanowić co ono oznacza i czy może pomóc przedsiębiorcom w obliczu pandemii.
Otóż, jako siła wyższa rozumiana jest sytuacja charakteryzująca się trzema następującymi cechami: zewnętrznością, niemożliwością jej przewidzenia oraz niemożliwością zapobieżenia jej skutkom. Zdarzenie zewnętrzne zachodzi wówczas, gdy następuje poza strukturą przedsiębiorstwa. Niemożliwość przewidzenia, że dane zdarzenie nastąpi, należy pojmować jako jego nadzwyczajność i nagłość. Niemożliwość zapobiegnięcia skutkom zdarzenia jest tłumaczona jako jego przemożność, a więc niezdolność do odparcia nadchodzącego niebezpieczeństwa. Za przejawy siły wyższej uznaje się katastrofalne zjawiska wywołane działaniem sił natury, np. powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, pożary lasów. Wskazać trzeba, że jako siłę wyższą traktuje się także akty władzy publicznej oraz zjawiska społeczne lub polityczne o skali katastrofalnej (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 19 listopada 2019 r. III APa 15/19).
Zacząć trzeba od tego, żew dniu 11 marca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła formalnie stan pandemii wirusem COVID-19. Przypomnieć trzeba, że pandemia (gr. pan „wszyscy”, demos „lud”) to epidemia choroby zakaźnej w różnych środowiskach, na dużym obszarze – różnych kontynentach w tym samym czasie. Już więc tylko i wyłącznie powyższe należy uznać za podstawy do przyjęcia, że w obecnej sytuacji zaistniał stan siły wyższej, który uniemożliwia realizowanie co najmniej części umów. Nie można przyjmować tu jednak zbyt daleko idącego automatyzmu, gdyż bynajmniej nie polega na prawdzie moim zdaniem zbyt daleko idące twierdzenie, że sam fakt wystąpienia pandemii powinien spowodować zamknięcie wszystkich biznesów, albo że samo tylko ryzyko zachorowania powinno prowadzić do możliwości arbitralnego decydowania o nierealizowaniu określonych kontraktów. Teza ta w mojej ocenie byłaby znacząco zbyt daleko idąca.
Co więcej, o zaistnieniu siły wyższe świadczą również i dalsze okoliczności, które co prawda są jedynie pochodnymi pandemii, jednak można analizować je w pewnym sensie odrębnie. Pierwszą z nich jest treści nadzwyczajnej regulacji prawnej wprowadzonej ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Trzeba wskazać, że w wyżej wymienionym akcie prawnych, a precyzyjnie w jego art. 14 ust. 2 Ustawodawca wskazuje, że przez okoliczność nadzwyczajną (…) rozumie się także uzasadnione działania mające na celu przeciwdziałanie COVID-19. Warto wspomnieć, że właśnie w tym zakresie ustawodawca wprowadzić ustawowe wyłączenia odpowiedzialności i wskazał, że:
Zarządzający lotniskiem, zarządzający dworcem kolejowym, przewoźnik lotniczy, kolejowy lub drogowy, nie ponoszą odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19, w szczególności za brak możliwości przewozu.
Przez okoliczność nadzwyczajną, o której mowa w przepisach Rozporządzenia (WE) 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia
11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów i uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91, rozumie się także uzasadnione działania mające na celu przeciwdziałanie COVID-19.
Jak się jednak okazuje to nie ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych będzie miała największe znaczenie w kontekście siły wyższej. W dniu 13 marca 2020 r. weszły w życie trzy rozporządzenia, z których dla większości przedsiębiorców najbardziej kluczowe jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego. Otóż w § 5 wskazuje się na szereg branż i działalności, które doznają czasowego ograniczenia. Tym samym w okresie zagrożenia epidemiologicznego ustanawia się czasowe ograniczenie:
To jednak nie wszystko. W tym samym okresie wprowadza się także dalsze ograniczenia i tak w okresie obowiązywania ograniczeń z rozporządzenia Ministra Zdrowia w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 ustanawia się czasowe ograniczenie:
To w dalszym ciągu nie wszystkie ograniczenia jednak na tych poprzestańmy. Warto też zwrócić uwagę, że zgodnie z treścią wyżej wymienionego rozporządzenia niezmiernie istotnym jest, że w orzecznictwie wskazuje się, że: „Siłą wyższą są tylko zdarzenia zewnętrzne w stosunku do uprawnionego, a zarazem nadzwyczajne i w konsekwencji nieuchronne oraz w danym układzie stosunków niemożliwe do przewidzenia, czyli o “przemożnej” mocy oddziaływania, przed którego skutkami nie było żadnej obrony. W ten sposób kwalifikuje się m.in. akty władzy (vis imperii), które mogą przybrać postać zarówno aktów normatywnych, jak i rozstrzygnięć indywidualnych (decyzje administracyjne, orzeczenia sądu) czy też działań faktycznych.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2017 r., V CSK 642/16; podobnie: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2011 r., IV CSK 77/11). Tym samym, już tylko z tego powodu należy przyjąć, że od dnia 14 marca 2020 r. we wszystkich powyższych działalnościach gospodarczych będzie można rozważyć powołanie się na siłę wyższą. Nie jest jednak tak, że w każdym przypadku ta siła wyższa będzie po stronie przedsiębiorcy występować, gdyż zupełnie inaczej będzie trzeba oceniać jeśli przedsiębiorca musiał zamknąć jeden swój punkt, a inaczej gdy musiałby zamknąć ich kilkaset, czy nawet kilka.
Trzeba natomiast wskazać, że wystąpienie siły wyższej należy uznać za okoliczność, która prowadzi do następczej niemożliwości spełnienia świadczenia przy czym w zależności od rodzaju umowy może być ona całkowita lub częściowa. Całkowita niemożliwość spełnienia świadczenia może dotyczyć dla przykładu wszelkiego rodzaju konferencji, spotkań, szkoleń, czy nawet imprez przewidzianych w lokalach gastronomicznych. Częściowej niemożliwości świadczenia może być natomiast związanego z udostępnianiem powierzchni najmu na cele prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie związanym z prowadzeniem punktu sprzedaży detalicznej. Jak wynika natomiast z art. 495 Kodeksu cywilnego w kontekście świadczeń całkowicie następczo niemożliwych Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Z kolei odnośnie tych, których realizacja jest tylko częściowo niemożliwa stanowi on, że jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. A następnie, w tym samym przepisie zostało wskazane, że jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Oznacza to, że czasowe zaistnienie siły wyższej prowadzić będzie co do zasady do stanu, w którym umowa nie będzie wykonywana a strony nie powinny sobie wzajemnie nic świadczyć.
Można powiedzieć, że w dużej mierze do ostatnich wydarzeń nikt nie zwracał większej uwagi na postanowienia umowne dotyczące siły wyższej. Co prawda, nie polega na prawdzie, że sytuacje, które mogłyby być za nią uznane nie zdarzały się do tej pory, jednak ich skala raczej była zdecydowanie niższa. Niemniej jednak część umów, w szczególności tych, które dotyczą bardziej wyspecjalizowanych branż lub też podpisywane były przez większe podmioty drobiazgowo wręcz powyższe kwestie regulowały. Dlatego też, zanim zaczniemy zastanawiać się, czy w świetle doktrynalnych definicji siły wyższej można obecną sytuację uznać za takową dla naszej branży dobrze będzie zajrzeć do umowy i zweryfikować, czy zawiera ona stosowne postanowienia na ten wypadek.
Postanowienia te mogą być różnego rodzaju – mogą one znosić wzajemne obowiązki stron, ale też dla przykładu może być, że rozszerzają obowiązki jednej z nich. Niemniej jednak, warto tu zwrócić uwagę po raz kolejny na dotychczasowe orzecznictwo, zgodnie z którym : „Strony zaostrzając na podstawie art. 473 § 1 k.c. odpowiedzialność dłużnika przez oderwanie jej od zasady winy muszą w umowie ściśle określić mające uzasadniać odpowiedzialność dłużnika okoliczności, niemieszczące się w granicach wyznaczonych przez art. 472 k.c. Brak spełnienia tego wymogu czyni klauzulę nieważną, co najmniej w części objętej dyspozycją art. 473 § 2 k.c.” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 28 listopada 2018 r., V AGa 235/18) Tym samym, umowa musiałaby wyłączać – jak należy zakładać – możliwość powołania się na siłę wyższą zarówno w kontekście pandemii, jak i zmian legislacyjnych Ponadto, powoływanie się na tego typu postanowienia umowne mogłoby zostać uznane za nadużycie prawa.
Jeśli nawet nie oceniać obecnej pandemii jako siła wyższa to z pewnością w wielu przypadkach będzie to nadzwyczajna zmiana okoliczności, o której mowa w art. 3571 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Jak wskazuje natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 marca 2018 r., II CSK 303/17: „Przepis art. 3571 k.c. reguluje możliwość ingerencji sądu w treść łączącego strony stosunku umownego przez oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia lub nawet rozwiązania umowy. Możliwość ta ma charakter wyjątku od zasady związania stron zawartą umową, podyktowanego zaistnieniem nadzwyczajnej zmiany stosunków, której strony nie przewidywały przy zawarciu umowy. Nadzwyczajną naturę mają także skutki wywołane przez zmianę stosunków, do których ustawodawca zaliczył spełnienie świadczenia połączone z nadmiernymi trudnościami albo grożącą jednej ze stron rażącą stratę. Ponadto ingerencja może być podjęta po rozważeniu interesów stron i jej zgodności z zasadami współżycia społecznego. Rozwiązanie umowy, obwarowane zwrotem “nawet orzec o rozwiązaniu umowy”, może być zastosowane, wyjątkowo w sytuacji, gdy nie można było osiągnąć celu przez zmianę treści umowy. Nadzwyczajna zmiana stosunków rozumiana jest jako zdarzenie rzadko zachodzące, niezwykłe, wyjątkowe, normalnie niespotykane. Do przyczyn zaistnienia takiego stanu zaliczane są zdarzenia natury przyrodniczej (nieurodzaj), społecznej (epidemia, klęski żywiołowe, kryzys gospodarczy), powszechnie występujące. Do tych sytuacji zaliczane są także zaskakujące zmiany stawek podatkowych albo celnych, czy gwałtowne zmiany poziomu cen na rynku. Nieprzewidywalność związana jest z przyszłą sytuacją, a brak było podstaw do zdiagnozowania jej przez strony.”
Ostatecznie trzeba zwrócić uwagę na to, że przynajmniej na dzień, w którym powstał ten artykuł nie sposób postawić tezę, aby pandemia i jej skutki tak samo dotknęła wszystkie branże. Wydaje się więc, że nie we wszystkich przypadkach będzie miało racje bytu powoływanie się na siłę wyższą czy na nadzwyczajną zmianę okoliczności. Ponadto, nie można zapominać, że skorzystanie z uprawnień wynikających z przepisów dotyczących siły wyższej, czy nadzwyczajnej zmiany stosunków nie powinno prowadzić do pokrzywdzenia naszych kontrahentów, a przecież i oni znaleźli się nie raz w sytuacjach tożsamych, a nawet cięższych niż nasza własna firma.
Kategoria: AlertyPrzez Piotr Kantorowski 20 marca, 2020
Tagi: covid19koronawirus
PoprzedniePoprzedni wpis:Czy nieprzyjęcie wykonanego programu komputerowego przez zamawiającego jest wystarczającym powodem do odmowy zapłaty wynagrodzenia?NastępneNastępny wpis:PDB #70 – COVID-19, czyli o tarczy antykryzysowej, sile wyższej i nadzwyczajnej zmianie stosunków gospodarczych

References: art. 14
 art. 495
 art. 473
 art. 472
 art. 473
 art. 3571
 art. 3571