Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2010,10.html
Timestamp: 2017-09-23 02:00:05+00:00

Document:
2010-10-28 11:04
Nie płacą za nadgodziny
Niepłacenie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe stało się już swojego rodzaju patalogią.
Pytanie z dyżuru bezpłatnej pomocy prawnej
Pracowałem w szkole podstawowej jako woźny. Do moich obowiązków należało także palenie w piecu c.o. oraz kontrola całego systemu grzewczego. Do pracy przychodziłem na 6 rano, a wychodziłem o 18. Taki stan trwał kilka lat. Wystąpiłem do sądu o przyznanie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, ale pozew został zwrócony, z uzasadnieniem że nie określiłem żądania, co jest nieprawdą, ponieważ podałem liczbę godzin nadliczbowych nadliczbowych w poszczególnych latach.
Ta sprawa ma dwa wątki – merytoryczny i procesowy.
Z opisu wynika, że pracownik pracował systematycznie w godzinach nadliczbowych. Zasadą jest, że czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy ( art. 129 par. 1 kodeksu pracy).
_@KON@_ Praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych (art. 151 par._@POCZ@__@KON@_1 k.p.). Pracodawca naruszył obowiązek przewidziany w art. 94 pkt 9 lit. „a” kp, polegający na nakazie prowadzenia rzetelnych list obecności, list płac ani innej dokumentacji ewidencjonującej czas pracy pracownika i wypłacanego mu wynagrodzenia, a więc musi liczyć się z tym, że będzie na nim spoczywał ciężar udowodnienia nieobecności pracownika, w godzinach nadliczbowych ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1999 r. sygn. I PKN 62/99).
Z drugiej strony pracownik nie jest zwolniony od udowodnienia wysokości swojego roszczenia. Zgodnie z treścią art. 187 par.1 pkt.1 kodeksu postępowania cywilnego pozew powinien zawierać przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie. Podanie ilości godzin przepracowanych w poszczególnych latach nie spełnia tego wymogu. Konieczne jest precyzyjne określenie czasu pracy, a więc wskazanie godzin przepracowanych w danym dniu oraz czynności wykonanych na zlecenie pracodawcy, a także dowodów na tę okoliczność np. ewidencja obecności na terenie zakładu po godzinach pracy, zapiski poczynione we własnym kalendarzu, świadkowie i inne dowody. Pozew podlegał odrzuceniu, co jednak nie stwarza skutków „rzeczy osądzonej” – „res iudicata” i nie zamyka pracownikowi drogi do ponownego skierowania sprawy
2010-10-22 12:01
Zmargelizowany Szopen
XVI Międzynarodowy Konkurs Szopenowski, jedna z najbardziej znanych na świecie imprez muzycznych odbył się w Warszawie w dniach od d 30 września do 23 października b.r. został zakończony. Pierwszą nagrodę zdobyła pianistka z Rosji, chociaż publiczność większymi brawami nagrodziła Austriaka Ingolta Wundera. Najlepszego z Polaków uhonorowano jedynie wyróźnieniem
Laureaci konkursu mają dostęp do najbardziej ekskluzywnych scen koncertowych świata.
Wręczenie nagród nastąpiło w obecności członków najwyższych władz państwowych R.P poczynając od Ministra Kultury, Marszałka Sejmu aż do Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Uroczystość transmitowano na żywo w TV Kultura, w tym czasie na TVP1 podano "Ojca Mateusza". oraz program Elżbiety Jaworowicz, zaś w TVP2 dr House.
Władze TVP uznały, że XVI MKS jest dla koneserów i taką funkcję ma TV Kultura, o prywatnych mediach typu TVN nie warto wspominać, bo są one nastawione na zysk a nie na krzewienie kultury.
Zastanawiam się nad przyczyna takiego skandalu. Komu zależy na margenalizacji twórczości Fryderyka Szopena? Kto tkwi w błędnym założeniu, że przeciętny Polak nie podda się wrażeniu jakie wywierało mistrzowskie wykonanie mazurków lub nokturnów przez Ingolta Wundera Przecież fortepian po prostu śpiewał pod jego palcami. Komu zależało na tym, aby uroczystość wręczenia nagród nie stała się wydarzeniem ogólnonarodowym.
Czy rządcy TVP zapomnieli o służebnej roli telewizji państwowej?
Ktoś powinien odpowiedzieć za ten skandal, za margenalizację Szopena - naszego wspaniałego rodaku, który przysparza naszemu Narodowi licznych powodów do dumy i chwały.
2010-10-19 20:18
Nienawiść do PiS sięgnęła zenitu. Sytuacja jest groźna i grozi nam fala przemocy, która zaleje nasz kraj. Baliśmy się Al-Kaidy, a tu mamy polskich terrorystów, którzy mordują w imię jakiejś idei ludzi zupełnóie przypadkowych i nie tych o które zbrodniarzowi bezpośrednio chodziło.
W ubiegłym roku w czasie rekreacyjnej imprezy, ośmieliłem się powiedzieć, że zagłosuję na Kaczyńskiego, uczyniłem to specjalnie, aby wywołać dyskusję, zostałem za to zlinczowany, co prawda słownie. Znajdowałem się w środowisku przedstawicieli tzw. wolnych zawodów, polemiści nie byli skłonni do rękoczynów, I tylko dlatego zagłosowałem na Kaczyńskiego, brzydzę się nienawiścią. Nienawiść do PiS jest widoczna na codzień, to już swojego rodzaju patalogia,
Społeczeństwo było i jest systematycznie podjudzane przeciwko PiS. Polemiści przekraczali nie tylko granice kultury, ale także granice prawa, Wystarczyło włączyć TVN - Szkło Kontaktowe albo Superstację i posłuchać wypowiedzi telefonicznych różnych osób w wieku emerytalnym. Wystarczyło usłyszeć p.Niesiełowskiego, który nawet nie ściera piany z ust, kiedy mówi o PiS. Nienawiść do PiS wkracza jeszcze dalej, osoba należąca do mojej rodziny na słowo PiS reaguje wybuchem nie dających się powstrzymać wulgarnych epitetów.
Dzisiaj słyszałem w PRI wypowiedź, pewnego politologa, że to Kaczyński spowodował atmosferę, w której narodziła się nienawiść. Po prostu ręce opadają.
Morderca zaplanował zbrodnię z premedytacją, dokładnie przeanalizował wszystkie szczegóły, było mu wszystko jedno kogo zabije, wystarczył urzędnik z Biura Poselskiego PiS.
Nawet gdyby zgodzić się z opinią że wystąpienia Kaczyńskiego są agresywne, to brak jest jakiejkolwiej przyczyny do usprawiedliwienia mordu. Jeżeli tak to mordercy, którzy zakończyli swój nędzny żywot na szubiennicy powinni być rehabilitowani, albowiem z reguły każdy z nich miał trudne dzieciństwo, trudną młodośc albo nie miał pracy, względnie był upokarzany przez ofiarę swojej zbrodni. Podobnie zgwałcone kobiety powinny przeprosić gwałcicieli za to że zostały tak haniebnie upokorzone, bo przecież prowokowały do tego czynu.
W dniu wczorajszym daremnie usiłowałem przekonać matkę, że przyczyną uszczerbku na zdrowiu jej syna jest pobicie przez jego kolegę ze szkoły- bandziora i zwyrodnialca. Zdaniem tej pani odpowiedzialność za pobicie ponosi wyłącznie szkoła, a konkretnie nauczyciel który pełnił dyżur na przerwie, który nie zapobiegł zdarzeniu.
Brak jakiegokolwiek uzasadnienia do tej ohydnej zbrodni, jaką dokonał dziś w Łodzi jakiś pschychopata i wszelkie próby upatrujące politykę PiS jako jej przyczynę są nieuprawnione.
I na zakończenie fragmenty
piosenki z repertuaru Lady Pank
Gdy ginie osoba najbliższa
W katastrofie samochodowej która miała miejsce dnia 12.10.b.r. w Nowym Mieście n/Pilicą zginął kierowca Busa i 17-cioro pasażerów. Wszyscy pasażerowie pochodzili z gminy Drzewica i jechali do pracy w sadzie, dorywcze zarobki były wyłącznym źródłem utrzymania tych biednych ludzi. Poszkodowani posiadali rejestrację w Urzędzie Pracy jako bezrobotni bez prawa do zasiłku. Urząd Gminy wypłacił na rzecz każdej rodziny zapomogę w kwocie 2.500 zł. Pogrzeb ofiar wypadku nastąpił na koszt Skarbu Państwa. Trwa akcja charytatywna, do której przyłączyłem się osobiście przekazując na ustanowione przez Gmine Drzewica konto pomocowe datek pieniężny.
Kto powinien wypłacić odszkodowanie rodzinom ofiar wypadku i w jakim zakresie?
Pierwszą instytucją obowiązaną do zapłaty odszkodowania jest zakład ubezpieczeń z którym właściciel Busa zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Wszelka pomoc udzielona poszkodowanym przez inne osoby ma dobrowolny charakter i w zasadzie pozostaje bez wpływu na wysokość odszkodowania płatnego z ubezpieczenia, chyba że wyrównuje ona określoną stratę.
Tak więc poszkodowani nie są uprawnieni do odszkodowania z tytułu kosztów pogrzebu, w części w jakiej takowe poniósł fiskus, natomiast mogą żądać zwrotu pozostałych wydatków wydatków tego tytułu np. za nagrobek ( art. 446 par.1 k.c.). Zasiłek pogrzebowy wypłacony przez ZUS nie podlega zaliczeniu na poczet tego odszkodowania ( S.N. CZP 140/08).
łoRenta. Świadczenie przysługuje osobie względem której na zmarłym ciążył ustawowy obowiązek alimentacyjny, a także tym bliskim, które zmarły utrzymywał dobrowolnie, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Do obowiązku poszkodowanego należy wykazanie jakie były możliwości zarobkowe i materialne zmarłego ( art.446 par.2 k.c,). Nawet w sytuacji gdy podstawą utrzymania były zarobki przy pracach w sadzie i to w sezonie, to takowe dochody mogą być uznane za podstawę wymiaru renty dla pozostałych przy życiu członków rodziny tragicznie zmarłego pasażera Busa.
Odszkodowanie. Świadczenie przysługuje z tytułu znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej najbliższego członka rodziny zmarłego przez co należy rozumieć nie tylko gorszą sytuację materialną, ale także niektóre okoliczności z życia prywatnego np. obowiązek wychowania dzieci bez udziału osoby najbliższej ( art. 446 par.3 k.c.).
Zadośćuczynienie. Niezależnie od powyższego odszkodowania poszkodowany może dochodzić zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 446 par.4 k.c.). Wysokość tego świadczenia zależeć będzie od wielu okoliczności np. stopień cierpienia psychicznego, uczucie osamotnienia, bezsilności wobec trudności życiowych, stopień zażyłości i wspólności psychicznej jakie zachodził pomiędzy zmarłym a osobą najbliższą. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.
Bieda także polskie ma imię
Podróźowanie w warunkach urągających podstawowym zasadom bezpieczeństwa, jest na Kubie niczym nadwyczajnym. Oni nie mają komunikacji międzymiastowej, jedynym sposobem przemieszczania się po wyspie dla przeciętnego obywatela tej socjalistycznej Republiki przyżywającej 51 rok Rewolucji jest podróżowanie autostopem po pozostawionej przez kapitalistów autostradzie przecinającej całą wyspę wzdłóż.
Z okien klimatyzowanego turystycznego autokaru można widzieć - oprócz sporadycznie pojawiających się autobusów z epoki wczesnej PRL, samochody ciężarowe z ludźmi siedzącymi na drewnianej pace oraz metalowe wywrotki, gdzie ludzie oczywiście nie siedzą, a stoją na gorącym metalu i trzymając się siebie wzajemnie jakoś to wytrzymują.
Ten wstrząsający widok, to dla tubylców normalność, oni przyzwyczaili się do jarzma narzuconego przez reżim Castro i twierdzą że są szczęśliwi.
Toteż z podróż na Kubę wzbudzą głęboką refleksję i poczucie solidarności z tym dzielnym Narodem.
Myślałem że tak wielka bieda nie występuje w moim kraju, toteż odpowiednio złośliwie skomentowałem wypowiedź pewnej Niemki, która w czasie dyskusji w kuluarach Kongresu z ubolewaniem opowiadała o Polakach którzy w Niemczech pracują za grosze i śpią pod mostem. Powiedziałem tej pani że w każdym kraju żyją kloszardzi i menele i tym jest zupełnie wszystko jedno gdzie śpią.
Niestety tragedia w powiecie grójeckim uświadomiła mi że realia kubańskie nie odbiegają od naszej polskiej rzeczywistości. Śp Mirek -właściciel i kierowca grata używanego do przewozu ludzi raczej nie z chęci zysku, a z poczucia solidarności z biedą zabrał tak wielu pasażerów. Wszystkich znał, oni liczyli na zarobek 80 zł dniówka i pewnie coś tam Mirkowi odpalali. Wszyscy bezrobotni, ale to zwykli ludzie, żadni menele. Pragnę wczuć się w psychikę tych ludzi i rozpatrywać problem w kategoriach obyczajowych, a nie prawnych. Status materialny wspomnianego śp Mirka nie odbiegał chyba od rażąco od sytuacji jego znajomych, których przewoził.
A przecież nie tak dawno jeździłem z kolegami służbowym Zukiem albo Nysą, a tam były jedynie boczne ławeczki, żadnych pasów.
Myślę że owe wehikuły nadal krążą po naszym kraju.
I nie pomogą policyjne kontrole i huczne akcje prewencyjne.
Musimy sobie uświadomić, że bieda ma także polskie imię.
2010-10-10 17:18
Nakaz wjazdu na żółtych światłach
Według praktyki Policji wjazd na skrzyżowanie na światłach żółtych uzasadnia karę dla kierowcy na podstawie art.92 par.1.
Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. nr 170, poz. 1393 ) stanowi w § 92 ust.1 pkt.2, że sygnał żółty oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony. A więc kierowca który widzi światła żółte powinien spodziewać się że za moment zapalą się światła czerwone co łączy się z zakazem wjazdu, czyli powinien przyhamować i zatrzymać się przed światłami.
Ustawa zawiera jednak wyjątek od tej zasady wzmianka o treści „chyba że w chwili zapalenia się sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że pojazd nie może być zatrzymany bez gwałtownego hamowania”. Według praktyki Policji wyjątek o którym mowa nie ma praktycznego zastosowania, ponieważ kierowca zbliżając się do sygnalizatora, na którym paliły się światła zielone powinien liczyć się z tym, że w każdej chwili mogą zapalić się światła żółte. Można więc sobie zadać pytanie do jakiego celu służą światła żółte, skoro – zdaniem Policji – wjazd na skrzyżowanie na światłach żółtych objęty jest takim samym zakazem, jak światła czerwone?
Odpowiedź na to pytanie dał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14.czerwca 2002 sygn. II KKN 276/2000 ) Lex Polonica nr 393774) wskazał, że żółte światła nie mogą stanowić bezwzględnego zakazu wjazdu na skrzyżowanie.
Zdaniem Sądu zapalenie się sygnału żółtego wymaga od kierowcy szybkiej decyzji, uwzględniającej prędkość pojazdu i jego odległość od skrzyżowania. W sytuacji gdy jest oczywiste, że zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem nie jest fizycznie możliwe – zakaz wjazdu nie obowiązuje. Gwałtowne hamowanie byłoby bowiem sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa i prowadziłoby do zatrzymania pojazdu w obrębie środka skrzyżowania, a więc do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu ruchu pojazdów z kierunku poprzecznego. W sytuacji rozpatrywanej przez Sąd kierowca zbliżał się do skrzyżowania z prędkością 50 km/h, a zielone światło zmieniło się na żółte w chwili, kiedy znajdował się 1-1,5 m od przejścia dla pieszych, nie miał więc żadnej szansy na łagodne hamowanie, okoliczność że tenże kierowca zjechał ze skrzyżowania na światłach czerwonych nie przesądza o jego odpowiedzialności z art. 92 § 1 kodeksu wykroczeń.
Tak więc wykroczeniem jest gwałtowne hamowanie, a nie zjazd ze skrzyżowaniem z zachowaniem dotychczasowej bezpiecznej szybkości.
Wniosek z opisanego przykładu-Policja nie zawsze ma rację, czasami warto odmówić przyjęcia mandatu karnego.
2010-10-04 20:43
Roszczenie o odszkodowanie z tytułu najmu pojazdu na okres naprawy uszkodzonego z reguły nie jest uwzględniane w całości lub w części przez zakłady ubezpieczeń i dopiero proces sądowy jest jedynym sposobem na zmuszenie ubezpieczyciela sprawcy do zaspokojenia pretensji poszkodowanego.
Na marginesie chciałbym dodać, że na licznych forach internetowych umowę najmu ( art. 659 i nast. k.c. ) określa się jako umowę wynajmu. Kodeks cywilny nie zawiera takiego określenia. Podobny błąd popełniany jest poprzez używanie określenia "umowa kupna - sprzedaży", zamiast umowy sprzedaży ( art. 535 i nast.k.c.).
Naprawienie szkody wyrządzonej przez sprawcę samochodowej kolizji obejmuje nie tylko koszty przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, ale także – między innymi- stratę poniesioną przez poszkodowanego na wynajęcie pojazdu zastępczego. Strata ta obejmuje wydatki poniesione przez poszkodowanego w okresie naprawy pojazdu, które podlegają wyrównaniu przez zakłady ubezpieczeń, na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody.
W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że wynajęcie pojazdu zastępczego jest nie tylko uprawnieniem, ale i obowiązkiem poszkodowanego. W wyroku z dnia 18.03.2003 r. sygn. IV CKN 1916/00 Sąd Najwyższy wyraził pogląd że rezygnacja z wynajęcia pojazdu zastępczego i zawieszenie prowadzonej działalności można by oceniać jako zachowanie się poszkodowanego prowadzące do powiększenia rozmiaru szkody. Nie sposób bowiem wykluczyć, że dochody utracone w wyniku zawieszenia działalności gospodarczej przewyższyłyby koszty wynajęcia pojazdu zastępczego. Okoliczność, że koszty wynajęcia pojazdu zastępczego przekroczyły cenę nowego samochodu nie może automatycznie przesądzać o istnieniu przyczynienia się poszkodowanego do zwiększenia wysokości szkody.
Zakłady ubezpieczeń z reguły odmawiają wypłaty odszkodowania za najem pojazdu zastępczego w przypadkach gdy osoba poszkodowana nie prowadzi działalności gospodarczej. Takowa praktyka wywołała protest Rzecznika Ubezpieczonych. Na swojej stronie internetowej ( www.rzu.gov.pl)
Rzecznik wskazał na wiele wyroków potwierdzających jego stanowisko, np. wyrok z dnia 17.08.2007 r. sygn. I C 1049/07, w którym Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia podał, że powód nie musi wykazywać, że pojazd jest mu potrzebny w życiu codziennym. Skoro auto zostało nabyte, to w tym celu, aby z niego korzystać, zakład ubezpieczeń powinien zwrócić poszkodowanemu koszty wynajęcia pojazdu zastępczego.
Odszkodowanie obejmuje np. koszty dojazdu do pracy ( wyrok S.R. w Gorzowie Wlkp. 4.02.2009 r. I C 439/08, albo przejazdy pojazdem zastępczym i taksówkami lektorki języków obcych wykonującej swoją pracę w różnych placówkach na terenie miasta ( wyrok S.R. w Toruniu z dnia 13.10.2009 r. I C 1368/08).
Stosownie do treści art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu obciąża osobę, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Poszkodowany powinien więc posiadać dowody na okoliczność poniesionych wydatków na wynajęcie pojazdu zastępczego i niezwłocznie przekazać stosowne dokumenty zakładowi ubezpieczeń.
Roszczenie nie powinno być nadmierne, stosownie do treści art. 354 par. 2 k.c. oraz art. 826 k.c. poszkodowany powinien dążyć do minimalizacji tych kosztów ( vide uzasadnienie wyroku S.N. z dnia 26.11.2002 r. sygn. V CKN 1397/03). Tak więc poszkodowany nie powinien korzystać z wypożyczalni typu "rent -car" działających w portach lotniczych, a poszukąc tańszych wypożyczalni funkcjonujących w danej miejscowości ( S.O. 5.11.2009 r. XXIII Ga 550/09). Jeżeli poszkodowany nie skorzystał z możliwości naprawy pojazdu w warsztacie proponowanym przez ubezpieczyciela, to nie może on żądać zwrotu kosztów najmu pojazdu ponad okres potrzebny do naprawy (S.N. 26.11.2002 r. sygn. V CKN 1397/00). Czas najmu może obejmować jedynie okres konieczny i niezbędny do naprawy pojazdu i nie musi się pokrywać z faktycznym okresem naprawy ( S.N. 11.05.2004 r. II CK 494/03 , S.O. w Gliwicach 18.04.2008 X Ga 61/08)

References: art. 129
 art. 94
 art. 187
 art. 446
 art.446
 art. 446
 art. 446
 art.92
 art. 92
 art. 659
 art. 535
 art. 6
 art. 354
 art. 826