Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2013,9.html
Timestamp: 2017-09-23 02:00:58+00:00

Document:
Konkubin zabrał wszystko
Pozostawałam w związku ze swoim chłopakiem, przez prawie 8 lat, prowadziliśmy rozrywkowy tryb życia, mieszkaliśmy w wynajętym przez biuro nieruchomości lokalu, wspólnie kupiliśmy samochód oraz sprzęty AGD. Wszystkie przedmioty zabrał mój partner, nie chodzi mi telewizor i przechodzoną lodówkę i pralkę. Auto było kupione za moje pieniądze, a na niego zarejestrowane, ponieważ miał zniżkę w PZU za bezszkodowość. Proponowałam aby mnie on spłacił przynajmniej z połowy samochodu, ale on nie chce, twierdzi ża auto jest jego i nic mi do tego, bo nie byliśmy małżeństwem, tak mu rzekomo powiedział adwokat.
No cóż.. ten adwokat ma rację, że wszelkie przedmioty nabyte przez małżonków w czasie trwania związku stanowią współwłasność obojga małżonków. Jest to własność łączna która polega na tym że małżonkowie posiadają wspólne prawo do danego przedmiotu majątkowego. Przeniesienie zasad majątkowych dotyczących małżeństwa na związek partnerski dawałoby pokrzywdzonemu uprawnienie do bezwzględnego respektowania praw własnościowych.
Zawarty zgodnie z prawem związek małżeński jest instytucją prawną, która podlega szczególnej ochronie, ujętej w Konstytucji RP (art. 18) i wyrażającej się m.in. objęciem specjalną regulacją stosunków majątkowych między małżonkami. Konkubinat jest natomiast określonym stanem faktycznym, z którym przepisy prawa cywilnego nie wiążą konkretnych konsekwencji w zakresie stosunków majątkowych ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10.09.2009 r. sygn. V CSK 75/2009 ).
Jednakże były partner nie stoi na z góry przegranej pozycji. Charakter i skutki powiązań majątkowych powstałych w związku z faktycznym utrzymywaniem wspólnoty przez konkubentów oceniać należy na podstawie unormowań właściwych ze względu na rodzaj i treść tych stosunków. W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że rozliczenie partnerów może nastąpić poprzez stosowanie przepisów o współwłasności ( art. 210 kodeksu cywilnego ), poprzez zniesienie współwłasności, natomiast fakt prawa do rzeczy sąd ustali sięgając do przepisów odnoszących się do tłumaczenia oświadczenie woli vide uzasadnienie cytowanego wyżej postanowienia Sądu Najwyższego.
Wracając do przykładu opisanego na wstępie- jeżeli pokrzywdzona partnerka udowodni że samochód został kupiony z jej odrębnego majątku, to były jej partner zobowiązany będzie do spłaty udziału. Wysokość udziałów ustali sąd na podstawie dokonanych w toku procesu czynności procesowych.
Straży gminnej wolno mniej
Straż gminna przysłała mi do wypełnienia formularz, w którym wyrażam zgodę na ukaranie mandatem karnym za rzekome przekroczenie szybkości na drodze krajowej, czego dowodem jest pomiarowe zdjęcie wykonane przez fotoradar. Odmówiłem podpisania formularza, a wówczas otrzymałem mandat karny za to, że nie wskazałem osoby kierującej pojazdem. Odmówiłem zapłaty mandatu i sprawa ma być skierowana do sądu. Chciałbym wiedzieć, czy mam szansę na uniewinnienie w procesie sądowym.
Art. 129 lit. b ustawy z dnia 20.06.1997 r. t.j. Dz.U. 2012 poz. 1137 ze zm. posiada treść następującą:
W związku z tym należy ustalić, czy owe zdjęcie było wykonane z przenośnego urządzenia rejestrującego zwanego przez kierowców "suszarka" względnie "śmietnik" albo z samochodu z zainstalowanym fotoradarem, czy też z urządzenia kontrolno- pomiarowego umieszczonego na stałe (sygnalizacja świetlna lub słupy z fotoradarem). Uprawnienia strażników gminnych zostały ograniczone do dokonywania kontroli z przenośnych punktów kontrolnych lub zainstalowanych w pojazdach.
W art. 129 lit a ust.1 pkt.3 lit.a cytowanej ustawy nieograniczone dotychczasowe kompetencje straży gminnych przeniesiono na inspekcję transportu drogowego. Zmiana w tym zakresie została dokonana ustawą nowelizacyjną z dnia 29.10.2010 r. Dz.U. 2012 r. nr 225, poz. 1466 i obowiązuje od dnia 31.12.2010 roku.
Tymczasem straże gminne nadal stosują dotychczasową praktykę. nie zważając na zmianę legislacyjną, albowiem przyłapany kierowca zdaje sobie sprawę z tego że w razie odmowy przyjęcia mandatu jego sprawa zostanie skierowana przez straż gminną do sądu ( art. 99 kodeksu postępowania o wykroczenia), a tego wolałby on uniknąć. Wpływy z mandatów powiększają budżet gminy, a przede wszystkim pozwalają na utrzymywanie strażników, stąd ich gorliwość w tropieniu sprawców rzekomych wykroczeń. Praca nie jest ciężka, bo za biurkiem. Jedna z gmin z województwa zachodniopomorskiego osiągnęła w 2012 roku rekordową rentowność.
Skoro przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym zostały zmienione, a uprawnienia straży gminnej ograniczone do polowania na sprawców wykroczeń jedynie poprzez przenośne rejestratory zwane przez kierowców śmietniki albo do urządzeń w stojącym samochodzie, to szukania owych sprawców przez rejestratory umieszczone na słupach nie jest dopuszczalne. To samo dotyczy sygnalizacji świetlnej znajdujących się również na słupach albo zawieszonych nad jezdnią.
Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił wyrok tamtejszego Sądu Rejonowego i w wyniku apalacji obrońcy obwinionego postępowanie w sprawie na podstawie art. 5 § 1 pkt.9 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia umorzył. Obwiniony wjechał rzekomo na skrzyżowanie nie stosując się do wskazań sygnalizatora nadającego sygnał czerwony. Zdaniem tego Sądu straż miejska nie posiadała uprawnień do kontroli naruszeń zasad ruchu drogowego w opisanych przypadkach. Konsekwencją tego stanu rzeczy była uchylenie wyroku Sądu Rejonowego i umorzenie postępowania ( wyrok z dnia 14.03.2013 r. sygn. IV Ka 206/13 opublikowany na portalu Sądu Okręgowego w Szczecinie).
Komendant Straży Miejskiej w Szczecinie zwrócił się do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o wniesienie kasacji od powyższego wyroku. Prokurator Generalny odmówił wniesienia kasacji podzielając w pełni stanowisko Sądu Okręgowego ( pismo PG IV KSK 709/13 opublikowane na stronie internetowej Prokuratury Generalnej. Stanowisko w tej sprawie Prokurator Generalny podtrzymał w piśmie nr PG IV PS 0280/26/13 skierowanym do Komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
Tak więc odpowiedź na postawione przez kierowcę pytanie jest jasna: straż gminna działała bezprawnie i odmowa przyjęcia mandatu była zasadna.
Niestety Sąd Najwyższy oddalł wczora skargę kasacyjną Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Tak wiięc Straży Gminnej wolno więcej..
p.s.2 Art. 96 par. 3 k.w.. dotyczy sytuacji w której właściciel pojazdu odmówił wskazania kierowcy który popełnił wykroczenie polegające na przekroczeniu szybkości, o czym Straż Miejska powzięła wiadomość z zapisu fotoradaru. Były wątpliwości co do konstytucyjności tego przepisu, ponieważ w gruncie rzeczy chodzi tu czasem o doniesienie na osobę najbliższą np. dziecko albo małżonek. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 13 marca 2014 roku nie dopatrzył się sprzeczności art. 96 par.3 k.w. z Konstytucją. Jednakże w orzecznictwie S.N. utrwalił się pogląd, że Straż Miejska nie jest podmiotem uprawnionym do kierowania sprawy na drogę sądową przeciwko domniemanemu sprawcy wykroczenia z art. 96 par. 3 kw. Tak więc odmowa zapłaty mandatu nie stanowi dostatecznej podstawy do wniosku o ukaranie kierowanego do sądu ( wyrok S.N. z dnia 12.12.2013 r. III KK 431/2013).

References: art. 210

Art. 129
 art. 129
 art. 99
 art. 5
 Art. 96
 art. 96
 art. 96