Source: http://prawo-sportowe.pl/bridge-transfers-w-pilce-noznej/
Timestamp: 2018-08-15 23:04:41+00:00

Document:
Bridge transfers w piłce nożnej | Prawo Sportowe
Zbliża się koniec roku, co dla każdego kibica piłkarskiego oznacza tylko jedno- zimowe okno transferowe. Zakupy nowych piłkarzy są zawsze emocjonujące dla wszystkich, nie mniej niż pieniądze, które krążą na rynku. Dlatego też prawo transferowe (piłki nożnej) jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin prawa sportowego. Rok 2014 przyniósł pierwszy raz w historii dla klubów kary dyscyplinarne za „transfery mostowe” (bridge transfers). Na czym polega ta konstrukcja? Czemu jest zakazana w świetle prawa FIFA? O tym dowiecie się z dzisiejszego wpisu.
Precedensowe kary nałożone przez FIFA
Ogólnie rzecz biorąc „transfery mostowe” w rozumieniu FIFA są to transakcje, w których dokonuje się transferu gracza z wykorzystaniem „klubu-mostu”, który kupuje piłkarza jedynie w celu odsprzedania go dalej.
Taka sytuacja miała miejsce w przypadku pierwszych ukaranych przez FIFA w kwietniu tego roku klubów piłkarskich, argentyńskich- IA Central Córdoba, CA Independiente, Racing Club i CA Rosario Central oraz jednego urugwajskiego- Institución Atlética Sud América. Rolę klubu-mostu pełnił zespół z Urugwaju. Zakwestionowane przez FIFA transfery miały miejsce w 2012 roku i dotyczyły 6 piłkarzy, którzy najpierw zostali graczami klubu urugwajskiego, a po krótkim okresie czasu, nie występując w żadnym meczu, byli wytransferowani do docelowych klubów w Argentynie. Wszystkie zaangażowane klubu zostały ukarane dyscyplinarnie za naruszenie Regulacji FIFA o Statusie i Transferze Zawodników[1]. Największą karę otrzymał „klub-most”, na który nałożono grzywnę w wysokości 40 tysięcy franków szwajcarskich oraz zakaz transferów międzynarodowych i krajowych przez okres 2 okien transferowych.
FIFA nie wskazuje na czym dokładnie polegało przewinienie klubów, a jedynie stwierdza, że „clubs acted in bad faith by deliberately conducting transfers for non-sporting purpose” (kluby działały w złej wierze poprzez celowe prowadzenie transferów dla niesportowych celów). Najprawdopodobniej jednak chodziło o kwestie podatkowe przy dokonywaniu zapłaty za transfery. Do jakich jeszcze celów mogą być wykorzystywane transfery mostowe?
Inter Mediolan i ekwiwalent za wyszkolenie gracza
W lecie 2006 roku Inter Mediolan chciał pozyskać z klubu MTK Budapeszt młody talent węgierskiej piłki, 18-letniego pomocnika Attilę Filkora. Kluby prowadziły negocjacje w tym zakresie, ale nie zakończyły się one sukcesem.
22 sierpnia 2006 roku Filkor został zawodnikiem maltańskiego klubu Pieta Hotspurs. Podpisał kontrakt do 30 czerwca 2007 roku, w ramach którego miał zarabiać 580 euro miesięcznie. Po raz pierwszy został zarejestrowany jako zawodnik profesjonalny[2]. Po 9 dniach, 31 sierpnia 2006 r. został kupiony (a jakże by inaczej) przez Inter za 90 tysięcy euro.
Nie rozwodząc się zbyt szeroko, gdyż nie jest to głównym celem tego wpisu, ekwiwalent za wyszkolenie gracza, zgodnie z art. 1 Aneksu nr 4 do Regulacji FIFA o Statusie i Transferze Zawodników, dotyczy piłkarzy pomiędzy 12 a 23 rokiem życia. Klubowi, który takiego gracza wyszkolił należy się pewna suma pieniędzy, obliczana proporcjonalnie do lat wyszkolenia gracza oraz kategorii do jakiej należy klub szkolący oraz klub, który jest zobowiązany do zapłaty ekwiwalentu. Obowiązek zapłaty ekwiwalentu powstaje, jeżeli zawodnik przed ukończeniem 23 roku życia zostanie zarejestrowany po raz pierwszy jako gracz profesjonalny, lub gdy przed ukończeniem tego wieku jest przedmiotem transferu międzynarodowego. Co ważne dla omawianego przypadku, ekwiwalent nie należy się, jeżeli zawodnik jest transferowany do klubu 4 (najniższej) kategorii. Zapewne dla wszystkich jest ogromnym zaskoczeniem, że maltański klub jest przypisany właśnie do tejże kategorii.
Zatem, w świetle prawa FIFA, ponieważ Filkor został pozyskany przez klub z Malty, należący do 4, najniższej kategorii, MTK Budapeszt nie przysługiwał ekwiwalent za wyszkolenie tego gracza.
Węgierski klub poczuł się jednak oszukany takim stanem rzeczy i postanowił dochodzić sprawiedliwości przed organami FIFA (Izba ds. Rozwiązywania Sporów), a ostatecznie sprawa znalazła swój finał w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie (CAS). W wyroku z dnia 30 lipca 2009 r. CAS orzekł, że Inter powinien zapłacić na rzecz MTK Budapeszt kwotę 144 tysięcy euro z tytułu ekwiwalentu za wyszkolenie Filkora. Panel orzekający uznał, że przejście wysoko ocenianego gracza, który w dodatku był kapitanem reprezentacji Węgier do lat 19 do maltańskiego klubu było niezrozumiałe. CAS wziął również pod uwagę, że Filkor oficjalnie był zawodnikiem Pieta Hotspurs jedynie przez 9 dni (!) i w tym czasie nie rozegrał żadnego meczu. W ocenie CAS to Inter jest beneficjentem wyszkolenia młodego Węgra przez jego macierzysty klub i odmowa przyznania MTK Budapeszt ekwiwalentu za wyszkolenie byłaby sprzeczna z celem dla jakiego ekwiwalent za wyszkolenie został stworzony.
Omawiany kazus jest modelowym przykładem transferu mostowego, którego celem było uniknięcie opłaty z tytułu ekwiwalentu za wyszkolenie gracza. Inter chciał być sprytny i zaoszczędzić, a w konsekwencji 90 tysięcy euro, które zapłacił za Filkora klubowi z Malty, stanowiło jedynie dodatkowy, zbędny koszt. Warto podkreślić, że mediolańczycy nie zostali ukarani dyscyplinarnie przez FIFA. Jak już wspomniano wyżej, pierwsze kary za transfery mostowe zostały nałożone w kwietniu tego roku. Można się jedynie zastanawiać, czy gdyby Inter dokonał takiego transferu dziś, również uniknąłby kary.
Na marginesie jedynie dodam, że Attila Filkor od 2010 roku jest graczem AC Milan i przebywa na swoim siódmym wypożyczeniu – teraz w gra w Serie B w klubie AS Avellino 1912.
Transfery mostowe a Finansowe Fair Play
Transfery mostowe ze swojego założenia służyć mają przynoszeniu pewnych pozasportowych i niekoniecznie praworządnych celów. W przypadku klubów z Argentyny i Urugwaju były to korzyści podatkowe, w przypadku Interu korzyścią miało być uniknięcie opłaty ekwiwalentu za wyszkolenie gracza. Nie trudno sobie również wyobrazić, że konstrukcja ta może być wykorzystywana także do uniknięcia rygorów FFP czy zakazów transferowych.
Za przykład może posłużyć Manchester City. Klub został ukarany przez UEFA za niedotrzymanie dyscypliny finansów FFP ograniczeniem liczebności kadry w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jednocześnie The Citizens są powiązani kapitałowo z klubami: New York City FC, Melbourne City FC oraz Yokohama F. Marinos[3].
Latem tego roku nowym zawodnikiem klubu z Nowego Jorku został Frank Lampard. W krótkim czasie po transferze, były gracz Chelsea został wypożyczony na Etihad Stadium do końca marca 2015 roku. Uzasadniono to tym, że rozgrywki MLS ruszają dopiero na wiosnę 2015 roku, a zatem Lampard idąc śladem Davida Beckhama (wypożyczenie z LA Galaxy do AC Milan) i Thierry’ego Henry (z New York Red Bulls do Arsenalu) wróci pograć kilka miesięcy do Europy w celu podtrzymania formy sportowej.
Nie kwestionuję tego transferu ani jego prawdziwości i uczciwości, ale chcę pokazać zagrożenia jakie są związane z transferami mostowymi. Manchester City ma przecież możliwość kupowania graczy do któregoś ze swoich satelickich klubów, które oficjalnie będą ponosiły finansowy ciężar pozyskania gracza oraz jego utrzymania, a następnie ich wypożyczania do Manchesteru. City nie ponosiłoby w takiej konfiguracji żadnych kosztów, a w dodatku wszystko odbywałoby się zgodnie z prawem transferowym FIFA.
Skutkiem takich transakcji byłoby uzyskanie nieuczciwej przewagi nad innymi klubami, które nie mogą sobie pozwolić na tego typu działanie (nieważne poprzez jakie struktury kapitałowe) przez inny klub, znajdujący się na innym kontynencie czy nawet w Europie.
Bridge transfers nie są nowością w futbolu, ale do tej pory nie były karane dyscyplinarnie przez FIFA i odbywały się na małą skalę. Od tego roku to się zmieniło. Biorąc pod uwagę zagrożenia jakie ze sobą niesie ta konstrukcja, zwłaszcza, gdy kluby są powiązane ze sobą węzłami kapitałowo-właścicielskimi, jest to jak najbardziej uzasadnione.
Działania władz piłkarskich skupiły się obecnie na wyeliminowaniu TPO z piłki nożnej, co powoduje, że transfery mostowe mogą zyskać na znaczeniu. Niewykluczone, że fundusze inwestycyjne, które obecnie działają w ramach TPO, zostaną właścicielami klubów w egzotycznych miejscach i będą dalej realizowały swoją działalność poprzez te kluby kupując graczy, wypożyczając ich do znanych i lepszych klubów, a następnie, gdy się już wypromują, sprzedawać z zyskiem do jeszcze lepszych klubów. W mojej opinii jest to dużo gorsze niż TPO, bo o ile celem funduszy inwestycyjnych jest po prostu zarabianie w ten czy inny sposób (inwestując w instrumenty finansowe lub piłkarzy) to celem klubów powinno pozostać pozyskiwanie graczy dla podnoszenia poziomu piłkarskiego drużyny i osiąganiu sukcesów sportowych. Tymczasem transfery mostowe to zaprzeczenie najbardziej podstawowej idei sportu i fundamentów piłki nożnej. W skrajnym przypadku mogą przybrać formę klubów-wydmuszek, traktowanych wyłącznie instrumentalnie.
Warto zwrócić uwagę, że ukryty cel przeprowadzania transferu często nie jest oczywisty i widoczny od razu (jak w przypadku Interu i Filkora). Zamaskowanie transferu mostowego w wielu wypadkach może być bardzo łatwe do osiągnięcia. Wyobraźmy sobie np. że Filkor zostaje pozyskany do maltańskiego klubu w czerwcu 2006 roku, gra w sparingach, trenuje z pierwszym zespołem, a w pod koniec sierpnia zostaje wypożyczony z opcją pierwokupu do Interu. Czy bez wątpliwości dałoby się tutaj wykazać, że doszło do transferu mostowego?
Problemem jest również brak wyraźnych przepisów w prawie FIFA, zakazujących przeprowadzania transferów dla celów niesportowych. Tak na prawdę jedyną obecnie podstawą do karania dyscyplinarnie klubów jest związany z systemem TMS art. 9.1 ust. 3 Aneksu nr 3 do Regulacji FIFA o Statusie i Transferze Zawodników, jednak pojawiają się wątpliwości czy ten przepis wystarczy. Zwłaszcza, że TMS nie ma zastosowania do transferów krajowych. Czy i jak FIFA zmierzy się z kolejnym wyzwaniem rynku transferowego? Zobaczymy w przyszłości.
[1] Konkretnie art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 2, art. 8.3 ust. 3 Aneksu nr 3 oraz art. 9.1 ust. 2 Aneksu nr 3. Najważniejszy jest ten ostatni przepis, który zakazuje wykorzystywania TMS (Transfer Matching System, czyli systemu elektronicznej rejestracji transferów międzynarodowych) do nieuprawnionych celów.
[2] W węgierskim klubie miał status amatora.
[3] Jedynymi lub głównymi udziałowcami we wszystkich tych klubach jest City Football Group do którego należy Manchester City.
Fot. tytułowa: Chris Combe „Forth Bridge Misty Mono”/Flickr CC-BY-SA 2.0
Tags: Attila Filkorabridge transfersFIFAInter MediolanMTK BudapesztPieta HotspurtransferyUEFA

References: art. 1
 art. 9
 art. 3
 art. 4
 art. 8
 art. 9