Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1218119,bialecki-o-wyludzaniu-nieruchomosci-przy-uzyciu-aktow-notarialnych.html
Timestamp: 2019-10-19 19:30:45+00:00

Document:
Wyłudzanie nieruchomości przy użyciu aktów notarialnych. Białecki: Nie pomogą kamery, lecz ścisłe przepisy [WYWIAD] - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoWyłudzanie nieruchomości przy użyciu aktów notarialnych. Białecki: Nie pomogą kamery, lecz ścisłe przepisy [WYWIAD]
autor: Szymon Cydzik16.08.2018, 07:38; Aktualizacja: 16.08.2018, 09:04
Czy da się określić, na ile powszechny jest proceder wyłudzania nieruchomości przy użyciu aktów notarialnych stanowiących zabezpieczenie kredytu?
Krajowa Rada Notarialna nie posiada takich danych – jedyne informacje, jakimi dysponujemy, pochodzą z doniesień medialnych. Z tego, co się orientuję i co czytaliśmy w prasie, analizie ze strony organów ścigania podlegało ok. 700 aktów notarialnych.
Na czym polega wspomniane przewłaszczenie na zabezpieczenie?
Jest to umowa, na podstawie której tytułem zabezpieczenia zwrotu pożyczki przenosi się własność określonej nieruchomości. Z zastrzeżeniem, że po spełnieniu wszystkich świadczeń przez pożyczkobiorcę pożyczkodawca przenosi zwrotnie własność tej nieruchomości. A więc wierzyciel otrzymuje nieruchomość, która ma być dla niego zabezpieczeniem, że dłużnik spełni swoje świadczenia w terminie i zgodnie z umową.
Czyli oszustwa w takich przypadkach wynikają nie tyle z nadużycia czy złamania prawa, ile raczej z nierównej kwoty pożyczki w stosunku do wartości przewłaszczanej nieruchomości?
I tak, i nie. Trudno sobie wyobrazić, że zawsze pożyczkobiorca posiada nieruchomość o wartości zbliżonej do sumy kapitału pożyczki i odsetek. Polacy zazwyczaj nie mają tak wielu nieruchomości, aby mogli je wartościować według ekwiwalentu kwot. Zwykle jest to jedna nieruchomość stanowiąca dorobek całego życia. To ona zostaje przeniesiona tytułem zabezpieczenia i, jak nietrudno się domyślić czy wyczytać w prasie, często ten przedmiot zabezpieczenia wart jest o wiele więcej niż kwota pożyczki z odsetkami. W takim przypadku najistotniejsza jest kwestia rozliczenia nadwyżki. W sytuacji idealnej dłużnik spełnia swoje świadczenia, oddaje pożyczkę i odsetki, a wierzyciel zwraca mu własność nieruchomości. Problemy zaczynają się, gdy dłużnik oddał pieniądze, a wierzyciel nie chce mu zwrócić nieruchomości. Albo gdy dłużnik nie zwrócił pożyczki bądź zwrócił ją w niepełnej kwocie, a wierzyciel zastanawia się, co zrobić z tą nieruchomością. I np. wyzbywa się jej własności, uznając, że środki otrzymane ze sprzedaży pozwolą mu zaspokoić własne roszczenia z tytułu umowy pożyczki.
Mecenas(2018-08-16 15:01) Zgłoś naruszenie 256
Przeniesienie własności nieruchomości na zabezpieczenie pożyczki, jest klasycznym złamaniem przepisu art.157 kodeksu cywilnego, który zakazuje przenoszenie własności pod warunkiem, lub z zastrzeżeniem terminu. Jeżeli ktoś komuś pożycza pieniądze i chce zabezpieczyć ich zwrot na nieruchomości -- to od tego jest HIPOTEKA. Niestety w czasach komunistycznych "Sąd Najwyższy" zaakceptował to "przenoszenie" i tak jest do dziś...... choć wielu uczciwych notariuszy wręcz KRZYCZY, że jest to złamanie art.157 Kodeksu Cywilnego. O tym jak marny poziom jest obecnego notariatu świadczy książka pod red. dr notariusza A. Szeredy "Wzory aktów notarialnych" , gdzie 32 rzekomo "najlepszych notariuszy" w Polsce napisało 220 projektów w których, co drugi wzór obarczony jest błędem. Np. dr notariusz Jakub Biernat z Krakowa twierdzi tam, że "odwołanie testamentu" jest..... "testamentem"...:)
Ścisłe przepisy?(2018-08-17 23:25) Zgłoś naruszenie 00
Czyżby ucichlo? :) Jeszcze raz sobie sprawdziłem kwestię tego "warunku". W podanej przeze mnie sygnaturce OSN jest wszystko wyjaśnione. Panie Rejencie, niech Pan przyzna-istnieje możliwość, by w jednym akcie notarialnym pomiędzy tymi samymi stronami najpierw doszło do sprzedaży, a następnie do zawarcia przedwstępnej umowy darowizny. Albo do sprzedaży i ustanowienia nieodpłatnego użytkowania całej nieruchomości na rzecz zbywcy. Jaki byłby sens ekonomiczny transakcji? W końcu to wola stron, oczywiście w ramach narzuconych przepisami prawa, decyduje o treści czynności prawnej. Poza tym warunek i termin z art 157kc są o tyle zakazane, o ile nie pozwalają od razu na podstawie aktu notarialnego stwierdzić, że doszło do przeniesienia własności. Dlatego jeżeli taki warunek lub termin się pojawi, konieczna jest dodatkowa czynność prawna rozporzadzajaca. Powtarzam-notariusz powinien zadbać o prawa pozyczkobiorcy, w ostateczności, jeżeli pozyczkobiorcy odmawia środków ochrony, powinien go pouczyć o przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Ścisłe przepisy?(2018-08-17 19:44) Zgłoś naruszenie 00
Panie Rejencie, może Pan wyjaśni istotę problemu-dlaczego ta umowa jest sprzeczna z art 157k.c? Póki co Mecenas powołał się na OSN w zakresie przewlaszczenia rzeczy ruchomej i napisał coś o warunku zawieszajacym. Notariusze dużo większą szkodę narobili sporządzajac umowy przeniesienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokali bez badania komu przysługuje prawo do gruntu. Teraz nie ma już kontrowersji, mamy ugruntowane orzecznictwo SN zapoczątkowany przez III CKN 748/00. Teraz chodzi o to, by zabezpieczyć prawa pożyczkobiorcy. Widziałem już nieco umów przewlaszczenia nieruchomości, od skandalicznych po naprawdę profesjonalnie chroniące prawa obu stron.
Rejent(2018-08-17 17:41) Zgłoś naruszenie 20
Trochę, żenująca ta dyskusja na forum prawnym. Doskonale wiemy, ze po reprywatyzacji notariatu w 1991 r. - my notariusza - jak ognia unikaliśmy sporządzania takich umów. Są archiwa w Sądach, nie wiem, czy w tym czasie /powiedzmy okres 1991 - 2005 r./ jakikolwiek notariusz sporządził taką umowę. Mój patron - notariusz w latach 1972 - 2011 mówił, ze sporządził jedną taką umowę w latach 70-tych jeszcze w PPB, ale wszechstronnie wypytał pożyczkobiorcę, czy zdrów na umyśle, oraz o motywy. Takie umowy w praktyce notarialnej na szerszą skalę zaczęły się pojawiać gdzieś po 2005 r. Każdy notariusz wie, że jeżeli ktoś taką umowę chce sporządzić, to znaczy, że bank nie chciał mu udzielić POŻYCZKI HIPOTECZNEJ. A to znaczy, ze już ma jakieś problemy finansowe. Oczywiście i dziś zdecydowana większość notariuszy, wie, że ta umowa jest sprzeczna z art.157 K.C. i choćby dlatego rozpaczliwa próba - jak w tym wywiadzie - nacisku na ustawodawcę, by zalegalizował tą umowę, tzw. "umowa nazwana". Istotą przeniesienia własności jest to, że nabywca może nią dowolnie dysponować (podarować, zamienić, sprzedać, przekazać - KC, czy nawet jak mówi prezes w "wywiadzie" ZNISZCZYĆ. Oczywiście w przypadku "przewłaszczenia na zabezpieczenia" tak nie jest, bo niby jest nowy właściciel, ale on jest ograniczony WARUNKIEM obowiązku zwrotu tej nieruchomości przy zaistnieniu określonych przesłanek. JAKO NOTARIUSZ UBOLEWAM, że znikoma część moich kolegów praktykuje takie umowy, bo potem się okazuje, że kilkaset takich umów, na MILIONY zawieranych rocznie --- niszczy reputację NOTARIATU. Ja wiem, ze chodzi o pieniądze, bo to prosta umowa. Ja zawsze odmawiam sporządzania takich umów, zachęcam stawających aby złozyli do Sądu Okręgowego skargę na odmowę dokonania czynności notarialnej (art.81-83 prawa o notariacie). Nigdy się tak nie zdarzyło. Zawsze znajdą się czarne owce w naszym zawodzie, którzy sporządzą taką umowę, a potem opinia o notariacie zepsuta na lata
ścisłe przepisy?(2018-08-17 15:53) Zgłoś naruszenie 00
No i właśnie historia zatoczyła koło i wróciliśmy do pierwszego mojego posta w tej "dyskusji" - w dziale III wpisujemy roszczenie o zwrotne przeniesienie własności nieruchomości, możliwe jest też wpisanie hipoteki do określonej kwoty. Każda umowa przewłaszczenia bez tych hamulców oznacza jazdę bez trzymanki, jeżeli trafiliśmy na oszusta. Ale poza sytuacjami z oszustami rozpływającymi się w powietrzu mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie pożyczkobiorca (i zarazem były właściciel) może wystąpić z roszczeniem z bezpodstawnego wzbogacenia. I zbycie nieruchomości nie niweczy w żaden sposób takiego roszczenia. Napisałeś "POWTARZAM ----- "przewłaszczenie na zabezpieczenie", to klasyczna umowa sprzedaży zawarta pod warunkiem ZAWIESZAJĄCYM." - ten warunek zawieszający odnosi się już do nabycia zwrotnego a nie do nabycia przez pożyczkodawcę - warunek "zawieszający" to spłata pożyczki. Jeżeli więc mamy nabycie przez pożyczkodawcę pod warunkiem zawieszającym, to stanie się on właścicielem w wyniku spłaty pożyczki? Spróbuj przeczytać swojego i mojego posta ze zrozumieniem, wtedy może do ciebie dotrze jakie głupoty wypisujesz. A więc jeśli już zrozumiałeś, to ustalmy raz na zawsze - warunek zawieszający odnosi się do przeniesienia zwrotnego (na pożyczkobiorcę). Przy pożyczkodawcy taka spłata pożyczki to "warunek rozwiązujący" -ale rozwiązujący niezupełnie dlatego, że pożyczkodawca oprócz spłaty pożyczki musi jeszcze przed notariuszem przenieść własność na pożyczkobiorcę. Mecenas, a teraz szczerze - tytułujesz się tak dla beki, czy po prostu nieruchomości nie są twoją mocną stroną
Mecenas(2018-08-17 15:11) Zgłoś naruszenie 00
Przyznam szczerze, że z coraz większym rozbawieniem czytam...:) Przecież taką "przejętą" nieruchomość wartą np. 500 000 zł, za powiedzmy 30 000 zł, nowy właściciel może z automatu sprzedać....., Wystarczy obrócić taką nieruchomością, i kto niby miałby tu płacić podatek od "wzbogacenia" ??? POWTARZAM ----- "przewłaszczenie na zabezpieczenie", to klasyczna umowa sprzedaży zawarta pod warunkiem ZAWIESZAJĄCYM. Ten kto "przewłaszczył" może teoretycznie od razu dalej sprzedać nieruchomość, narażając się na określone konsekwencje, ale w pełni stanie się WŁAŚCICIELEM, jak upłynie termin w którym pożyczkobiorca nie spłaci pożyczki. WSTYD Panowie, żeby wam tu tłumaczyć podstawy prawa cywilnego -- II rok studiów....
ścisłe przepisy?(2018-08-17 14:35) Zgłoś naruszenie 00
Nie no, bardzo mnie zaciekawił ten wątek. A teraz to już nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jeżeli dochodzi do przewłaszczenia nieruchomości wartej powiedzmy 1 mln zł, a pożyczkobiorca nie spłacił pożyczki, a na ostatni dzień terminu spłaty wynosiła ona (kapitał+odesetki i inne ewentualne koszty) 100 tys zł, to co się dzieje z różnicą 900 tys zł? No przecież wiadomo każdemu średnio nawet rozgarniętemu praktykowi, że musi dojść do rozliczenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. I dlatego, żeby nie wikłać się uciążliwą drogę sądową, pożyczkobiorca powinien mieć zagwarantowane rozliczenie w jakimś terminie po ostatnim dniu terminu spłaty pożyczki + oświadczenie pożyczkodawcy, że poddaje się egzekucji co do tego obowiązku. Istnieje jeszcze kilka innych dróg rozwiązania tego problemu, ale nie wchodze tu po to, by pisać instrukcję obsługi. Ciekawe co jeszcze wymyśli Mecenas :) Alek - jeśli chodzi o umowę przewłaszczenia, to zgadzam się w 100%, jeśli chodzi o wiedzę adwokatów/radców prawnych, to już niekoniecznie. Generalnie ludzie wiedzę na poziomie dość wysokim mają, ale często nie umieją wykorzystać jej na konkretnych przypadkach z życia. Z usług adw/r.pr. korzystać można, ale raczej nie z kancelarii "mydła i powidła". Tylko jak zwykły człowiek może to ocenić?
Mecenas(2018-08-17 14:12) Zgłoś naruszenie 21
Alek ---- jak możesz pisać takie BZDURY ??? Nie masz pojęcia o podstawach prawa cywilnego ! Podejrzewam, że studiowałeś zaocznie..... Jeżeli by było tak, jak piszesz, to z obrotu cywilnego znikłyby umowy sprzedaży nieruchomości, gdyż po co np. sprzedawać nieruchomość za 500 000,00 zł i od tego płacić PCC i taksę notarialną, ---- skoro - wg ciebie - można by to zastąpić np "przewłaszczeniem na zabezpieczenie" np. za 30 000,00 zł /a resztą kwoty 470 000,00 zł rozliczyć się gotówkowo ?............... Człowieku, jakie ty bzdury piszesz.....:) Wg ciebie można by np. biurowiec warty 20 mln zł, przewłaszczyć za 100 000 zł, a właścicielowi dopłacić 19,9 mln zł, gdzieś w rajach podatkowych, a w Polsce uniknęloby się odpowiednio VAT, czy PCC od 19,9 mln zł ????.......... spokojnie, nie mam do ciebie pretensji, to kwestia kiepskiego twojego wykształcenia, czyli raczej twoich wykładowców.....
alek(2018-08-17 12:36) Zgłoś naruszenie 32
W umowie przewłaszczenia na zabezpieczenie własność jest przenoszona bezwarunkowo i pożyczkodawca staje się właścicielem, więc o naruszeniu zakazu z KC nie może być mowy. Jeśli ktoś tego nie rozumie to powinien się cofnąć do II roku studiów. Co do głupot jakie wypisuje na tym forum MECENAS. Na co dzień współpracuje z radcami prawnymi, adwokatami.... ci ludzie nie mają pojęcia o podstawach prawa cywilnego czy administracyjnego. W tych zawodach można zrobić karierę marketingową nie posiadając żadnej wiedzy merytorycznej.
ścisłe przepisy?(2018-08-17 09:17) Zgłoś naruszenie 10
Ok, więc mamy omówiony art 157 k.c. w Systemie Prawa Cywilnego. Fantastycznie. Ale jak się to ma do umowy przewłaszczenia? Ten niby zakazany warunek, to spłata pożyczki, zazwyczaj w określonym w akcie notarialnym terminie. Myślę, że wystarczyłyby 2-3 zdania, żeby opisać, dlaczego twoim zdaniem umowa przewłaszczenia nieruchomości jest sprzeczna z art. 157 k.c. Tak więc myślę, że nie tyle kluczysz, co po prostu nie wiesz. Ci nowi notariusze o których piszesz, to właśnie zazwyczaj ta ekipa, która chętnie sporządzi umowę przewłaszczenia nieruchomości. Dodam, że na codzień zajmuję się aktami notarialnymi sporządzonymi często przez ten nowy narybek. Oni bardzo często umowę, w której dochodzi do ustanowienia odrębnej własności lokalu i jego sprzedaży, nazywają "umową sprzedaży". Kto ma choć trochę do czynienia z umowami na rynku deweloperskim, wie o co chodzi. Mecenasie, kolejna sprawa - to, że SN uznał za nieważną umowę przewłaszczenia nieruchomości o wartości 600 tys. zł na zabezpieczenie pożyczki o wartości 40 tys. zł, nie oznacza, że każda taka umowa jest nieważna. Zapewniam, że byłaby ważna, gdyby strony w akcie notarialnym ustaliły sposób rozliczenia. Np: pożyczkodawca w razie niespłacenia pożyczki miałby sprzedać nieruchomość za cenę nie niższą niż X i zwrócić różnicę pomiędzy uzyskaną ceną sprzedaży i kwotą pożyczki do spłaty. Albo w razie braku spłaty miałby obowiązek zapłacić taką kwotę pożyczkobiorcy w terminie Y. Przypominam, że każda umowa o rażącej nieekwiwalentności jest stosunkowo łatwa do podważenia. I umowa przewłaszczenia nieruchomości i umowa sprzedaży i zamiany itp. itd.
Mecenas(2018-08-16 16:35) Zgłoś naruszenie 41
Nie ma sensu po raz setny powtarzać wykładni art.157 kodeksu cywilnego. Jest to świetnie omówione w Systemie Prawa Cywilnego /tai wielotomowy komentarz/ Problem jest inny. Wciąż jesteśmy społeczeństwem postkomunistycznym i tak jest też w notariacie. Notariat do 2013 r był zabetonowany i dopiero likwidacja asesury (co przedłożyło się na wydłużenie aplikacji notarialnej o rok) spowodował, że zawód został uwolniony. Nadzieja w młodych. Drobny przykład ---- kilka lat temu notariusz z Krakowa Piotr T. sporządził umowę przewłaszczenia na zabezpieczenie, gdzie właścicielka willi wartej 600 000,00 zł, "pożyczyła" pod ten dom 40 000,00 zł. Ten notariusz bez mrugnięcia oka sporządził tą umowę "kasując" przy okazji 4 000,00 zł taksy notarialnej. Sprawa trafiła aż do Sądu Najwyższego, który stwierdził, że czynność notarialna, jest nieważna..../do odnalezienia w orzecznictwie/. Czy coś się stało temu notariuszowi ???? Notariusze sporządzają tak idiotyczne umowy, że aż Sąd Najwyższy musiał podjąć uchwałę 18 grudnia 2013 r. /III CZP 82/13/ stwierdzającą, że czynność notarialna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego je nieważna.....
ścisłe przepisy?(2018-08-16 16:12) Zgłoś naruszenie 30
10.05.1948 r., /C Prez 18/48 nie dotyczyło stricte nieruchomości... Zamiast bezrefleksyjnie wbijać orzeczenia może zrozum czego one dotyczą. Umowa przewłaszczenia rzeczy ruchomych nie budziła wątpliwości, natomiast nieruchomości już tak. Warunek lub termin według art 157 k.c. można odczytywać tylko tak, jak się to ma do ksiąg wieczystych - warunek zawieszający lub termin początkowy zastrzegające przeniesienie własności mają taki skutek, że do przeniesienia własności konieczna jest dodatkowa czynność po ziszczeniu się warunku lub nadejściu terminu. Gdy czytasz publikacje dotyczące nieruchomości z poprzedniej dekady (np. Nieruchomości -wyd. 2007, Bieniek/Rudnicki), widać w nich bardzo niechętny stosunek do przewłaszczenia nieruchomości i niechęć do utrwalającej się praktyki notarialnej. A właśnie ta praktyka z poprzedniej dekady upowszechniła przewłaszczenia nieruchomości. Linia orzecznicza SN aprobująca to upowszechniła się, a sądy wieczystoksięgowe nie negują już wniosków zawartych w umowach przewłaszczenia. Powtórzę - SN z czasów PRL stał twardo na stanowisku, że art. 157 k.c. zabrania przewłaszczania nieruchomości. Ale jeśli stoisz nadal na swoim stanowisku, to może wyjaśnij w jaki sposób dla ciebie umowy przewłaszczenia nieruchomości są sprzeczne z art 157 k.c. Tylko tak, żeby ludzie to zrozumieli. Czyli zrozumiałym językiem zamiast wbijania sygnaturek orzeczeń.
Mecenas(2018-08-16 15:44) Zgłoś naruszenie 34
i powyższe jest dowodem jak kiepsko wykształceni są obecni notariusze. To komunistyczny "Sąd Najwyższy" po II wojnie światowej, nie szanujący własności prywatnej, bezrefleksyjnie zalegalizował tą instytucję. Oto orzecznictwo: jeszcze za prawa rzeczowego - uchwała z 10.05.1948 r., /C Prez 18/48, OSN 1948, Nr 3, poz.58/. I I to bezrefleksyjnie powtarza SN, do dziś........ Warto wspomnieć, że były szef wyszkolenia notariuszy w Warszawie, notariusz prof. Ryszard Strzelczyk, wielokrotnie przestrzegał na szkoleniach, że ta umowa, łamie art.157 K.C., niestety dla notariuszy ważniejsza jest --- TAKSA NOTARIALNA. Stąd jedynym wyjściem jest wprowadzenie nagrywania czynności notarialnych, dokładnie jak wprowadzono nagrywanie rozpraw sądowych...... Powtarzam, obecny notariat intelektualnie jest na dnie i można tu przytaczać dziesiątki przykładów.....
ścisłe przepisy?(2018-08-16 15:27) Zgłoś naruszenie 60
Mecenasie, skąd ta wiedza? Właśnie komunistyczny SN stał na stanowisku, że umowy przewłaszczenia stoją w sprzeczności z art. 157 k.c., a stanowisko to zmienił SN "za wolnej Polski" po 1989 r. Prawda jest taka, że umowy przewłaszczenia nie są sprzeczne z art. 157 k.c. - przepis zakazuje przenoszenia własności nieruchomości pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu. Umowa przewłaszczenia przenosi własność na pożyczkodawcę BEZWARUNKOWO. tzn. umowa zawiera oświadczenie stron o przeniesieniu własności, nie zawiera żadnych dodatkowych warunków lub terminu przeniesienia własności. Jeżeli taki termin lub warunek jest, to i tak wymagana będzie dodatkowa umowa bezwarunkowo lub bezterminowo przenosząca własność (np. wydanie pożyczki). Natomiast warunek dotyczy zwrotnego przeniesienia własności na pożyczkobiorcę. Ten warunek to spłata pożyczki. Nie dotyczy on przeniesienia własności na pożyczkodawcę - ta jest bezwarunkowa. I jeżeli pożyczkobiorca spełni warunek, jego roszczenie o zwrotne przeniesienie własności konkretyzuje się. Wówczas może wystąpić do pożyczkodawcy o zwrotne przeniesienie własności nieruchomości. Ziszczenie się warunku nie niweczy nabycia własności przez pożyczkodawcę, więc nie jest on w opozycji do art. 157 k.c. Jeśli jesteś mecenasem ogarniętym w temacie prawa nieruchomości, to zrozumiesz to, co napisałem.
Realista r.(2018-08-16 21:42) Zgłoś naruszenie 151
Nowa Izba Dyscyplinarna SN zacznie orzekać w takich sprawach i - można zgadywać - że problem zniknie "od ręki". A później jest zadziwienie że ludzie popierają min. Z. i nie chodzą na marsze KODu przed sądy.
ścisłe przepisy?(2018-08-16 13:44) Zgłoś naruszenie 124
Wystarczy mieć trochę przyzwoitości w sercu. W dziale III wpisujemy roszczenie o zwrotne przeniesienie własności nieruchomości po dokonaniu zapłaty długu, ewentualnie w dziale IV hipotekę umowną na kwotę odpowiadającą różnicy pomiędzy wartością rynkową a kwotą długu. W przypadku roszczenia dłużnik będzie miał przynajmniej rok na to, żeby wystąpić z powództwem o zapłatę różnicy pomiędzy wartością rynkową nieruchomości a kwotą długu. Polskie prawo naprawdę daje szerokie możliwości, wystarczy tylko postarać się o zabezpieczenie praw i roszczeń obydwu stron.
notariusz(2018-08-18 15:37) Zgłoś naruszenie 00
nie istnieje takie roszczenie jak "zwrotne przeniesienie własności" ---- to bełkto pseudo prawniczy, jest co najwyżej prawo odkupu....
alek(2018-08-16 14:22) Zgłoś naruszenie 93
Dokładnie. Jak umowa jest dobrze napisana to mucha nie siada.
Kaka(2018-08-16 21:03) Zgłoś naruszenie 91
Podpowiadamy, że pomoże także eliminowanie z grona notariuszy osób gotowych za odpowiednią taksę sprzedać lichwiarzom własną matkę.
heca(2018-08-16 18:12) Zgłoś naruszenie 81
należy zlikwidować "kastowe sądy koleżeńskie.!!!
realnie podchodząc do sprawy(2018-08-17 07:26) Zgłoś naruszenie 57
Rejestracja obrotu nieruchomościami powinna być prowadzona przez urzędy, a nie przez prywatne biura notarialne.Przecież i tak księgi wieczyste prowadzą państwowe wydziały wieczystoksięgowe, a notariat jest rodzajem prywatnej nakładki na ten system (używając terminologii informatycznej). To dziecinne liczyć na to, że koledzy z korporacji będą się kontrolować nawzajem.
wizzy(2018-08-18 08:57) Zgłoś naruszenie 00
jestem całkowicie za. Wtedy do notariusza będzie się Pan zapisywał jak do lekarza na operację-wolne terminy mamy na rok 2020...
ker(2018-08-17 15:19) Zgłoś naruszenie 31
Skąd się biorą mity o samooczyszczającym wpływie korporacji??? Opowieści o jakichś patronach, rękojmiach i innych tego typu bzdurach? Z tego co widzę, to w tych grupach zawodowych, które mają te swoje korpoacje, problem z elementarną etyką, jest o wiele większy niż w zawodach, które takiej organizacji nie mają.
heca(2018-08-16 18:15) Zgłoś naruszenie 20
znowu pan "wiosłuje " w niewłaściwym kierunku.! żadne przepisy to wina "kajakarzy" !

References: art.157
 art.157
 art.157
 art. 157
 art.157
 art. 157
 art.157
 art. 157
 art. 157
 art. 157