Source: http://www.pozywam.pl/2016/03/prawo-odmowy-zeznan-osoby-o-orientacji.html?showComment=1456904950276
Timestamp: 2019-12-15 19:19:11+00:00

Document:
pozywam: Prawo odmowy zeznań osoby o orientacji homoseksualnej przed sądem cywilnym.
Prawo odmowy zeznań osoby o orientacji homoseksualnej przed sądem cywilnym.
W dniu 25 lutego 2016 roku 7 sędziów Sądu Najwyższego (I KZP 20/15) podjęło uchwałę, w myśl której zawarty w art. 115 § 11 kodeksu karnego zwrot „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” określa osobę, która pozostaje z inną osobą w takiej relacji faktycznej, w której pomiędzy nimi istnieją jednocześnie więzi duchowe, fizyczne oraz gospodarcze. Wyraźnie też zaznaczono, że odmienność płci osób pozostających w takiej relacji nie jest warunkiem uznania ich za pozostających we wspólnym pożyciu w rozumieniu art. 115 § 11 kodeksu karnego. Pojawia się zatem pytanie czy przedmiotowa uchwała ma jakiekolwiek znaczenie również na gruncie postępowania cywilnego?
Trzeba na samym początku zaznaczyć, że regulacja dotycząca odmowy składania zeznać znajdująca się w kodeksie postępowania karnego jest zupełnie inna od tej przewidzianej w procedurze cywilnej. Nadto, orzeczenia izby karnej Sądu Najwyższego nie mają bezpośredniego przełożenia na orzecznictwo w sprawach cywilnych.
Można jednak zastanowić się nad tym, czy istnieją jakieś wspólne motywy, które mogłyby skłonić i sądy cywilne do podobnej interpretacji.
Odmowa zeznań na gruncie postępowania karnego
Zgodnie z art. 182. § 1. kodeksu karnego „osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić zeznań”. Definicja osoby najbliższej znajduje się w kodeksie karnym, a dokładnie w paragrafie 11. art. 115., który stanowić, że:
„osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.”
Przywołana na wstępie uchwała Sądu Najwyższego odnosi się do interpretacji wyrażenia „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu”. Z tej uchwały płynie wniosek, że pary jednopłciowe w ramach postępowania karnego mogą korzystać z prawa odmowy zeznań, tj. na analogicznych zasadach, jak małżonkowie, czy konkubenci. Trudno nie zgodzić się z takim poglądem, skoro nawet wykładnia językowa zdaje się być jednoznaczna. Przecież ustawodawca nie doprecyzował, ani tym bardziej nie zawęził pojęcia „osoba”.
Prawo odmowy zeznań w kodeksie postępowania cywilnego
Jak zaznaczyłem na początku, regulacja tego zagadnienia na gruncie procedury cywilnej jest zupełnie inna. Zgodnie bowiem z art. 261. § 1. Kodeksu postępowania cywilnego:
„nikt nie ma prawa odmówić zeznań w charakterze świadka, z wyjątkiem małżonków stron, ich wstępnych, zstępnych i rodzeństwa oraz powinowatych w tej samej linii lub stopniu, jak również osób pozostających ze stronami w stosunku przysposobienia. Prawo odmowy zeznań trwa po ustaniu małżeństwa lub rozwiązaniu stosunku przysposobienia. Jednakże odmowa zeznań nie jest dopuszczalna w sprawach o prawa stanu, z wyjątkiem spraw o rozwód.”
Regulując prawo do odmowy zeznań ustawodawca nawet nie użył zwrotu: „osoba najbliższa”, czy „osoba bliska”. Co więcej, nie znalazło się również wyrażenie: „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu”. Można wręcz uznać, że enumeratywnie wymieniono osoby, które mogą odmówić zeznań. Ustawodawca wymienił:
- wstępnych,
- zstępnych,
- powinowatych w tej samej linii lub stopniu,
- osoby pozostające ze stronami w stosunku przysposobienia.
Na szczególną uwagę zasługuje też i zastrzeżenie, że prawo odmowy zeznań nie przysługuje nawet wymienionym osobom w sprawach o prawa stanu, z wyjątkiem spraw o rozwód. Oznacza to, że prawo odmowy zeznań jest wyjątkiem od zasady.
Można chyba stwierdzić, że w doktrynie przeważa pogląd, iż odmowa zeznań nie przysługuje osobom żyjącym ze sobą w związkach nieformalnych, tj. konkubinom i konkubentom stron. Podkreśla się również, że zasadniczo każdy musi zeznawać, a tylko wyjątkowo przysługuje prawo do odmowy zeznań.
Skoro zatem jest to wyjątek od zasady, to nie podlega wykładni rozszerzającej. Skoro przepis nie dotyczy konkubin i konkubentów, to i również pary homoseksualne nie mają raczej szans na skorzystanie z prawa do odmowy zeznań w ramach postępowania cywilnego.
Wykładnia literalna i historyczna
Nie da się ukryć, że art. 261. § 1. kodeksu postępowania cywilnego nie pozostawia zbyt wiele pola do interpretacji. Wykładnia literalna zdaje się być jednoznaczna. Brak jest możliwości skorzystania z tezy przywołanej na wstępie uchwały Sądu Najwyższego, gdyż dotyczy przepisu zupełnie inaczej ukształtowanego, niż jego odpowiednik w procedurze cywilnej. Niemal wszystko wskazuje na to, że bez ewentualnej inicjatywy ustawodawczej się nie obejdzie.
Z drugiej jednak strony można się zastanowić, dlaczego taka sama instytucja prawna została tak odmiennie ukształtowana w procedurze karnej i cywilnej. Przecież uczucia, odczucia, reakcje są identyczne bez względu na to, czy mamy do czynienia z zeznaniami składanymi przed sądem karnym, czy cywilnym. Może dlatego, że kodeks postępowania cywilnego powstał w 1964 roku, podczas gdy kodeks postępowania karnego pochodzi z 1997 roku?
Wreszcie, nie można zapomnieć o orzecznictwie europejskim. W tym miejscu warto ponownie przypomnieć fragmenty uzasadnienia wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 2 marca 2010 r., nr 13102/02, w którym podkreślono, że:
"Orientacja seksualna jako jedna z najbardziej intymnych części życia prywatnego jest chroniona przez art. 8 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. [...]". Zdaniem Trybunału "[...] art. 14 konwencji, obejmujący także orientację seksualną, chroni osoby pozostające w podobnym położeniu przed odmiennym traktowaniem, stosowanym bez obiektywnego i racjonalnego uzasadnienia".
Czyż nie jest tak, że ustawodawca przewidział prawo odmowy zeznań małżonkom nie dlatego, że zawarli związek małżeński, lecz dlatego, że przyjęto założenie, iż osoby będące małżonkami znajdują się w wyjątkowej relacji opartej na więzi duchowej, fizycznej oraz gospodarczej. Skoro tak, to i parom jednopłóciowym powinno przysługiwać prawo odmowy zeznań w procedurze cywilnej. A skoro tak nie jest, to czy nie mamy do czynienia z dyskryminacją?
Z treści przywołanego wyżej wyroku ETS wynika również bardzo ważna wskazówka. Trybunał bowiem zaznaczył, że podnoszona "[...] ochrona rodziny w tradycyjnym sensie jest ważnym powodem mogącym uzasadniać różnice w traktowaniu, ale do tego celu państwo może zmierzać różnorodnymi środkami". W związku z tym argumentowano, że "[...] państwo musi brać pod uwagę zmiany w postrzeganiu niektórych kwestii społecznych, łącznie z tym, że istnieje wybór w sferze sposobu realizacji życia prywatnego i rodzinnego. […]” Wówczas Trybunał uznał, że „uniemożliwienie osobom pozostającym w relacjach homoseksualnych wstąpienia w stosunek najmu nie jest konieczne do ochrony rodziny [...]".
Znowu zatem należy postawić pytanie czy art. 261 k.p.c. chroni osoby pozostające w podobnym położeniu przed odmiennym traktowaniem. Skoro małżonek strony może skorzystać z prawa odmowy zeznać, to dlaczego – w analogicznej sytuacji – prawo odmowy zeznań nie miałoby przysługiwać parom homoseksualnym?
Trudno też uznać, że kodeks postępowania cywilnego z 1967 roku uwzględnia „zmiany w postrzeganiu niektórych kwestii społecznych, łącznie z tym, że istnieje wybór w sferze sposobu realizacji życia prywatnego i rodzinnego”.
Etykiety: dowody, procedura
bartoszcze 1 marca 2016 10:30
Nasuwa się taka myśl - z jednej strony odmowa składania zeznań jako taka w postępowaniu cywilnym ma znacznie mniejsze znaczenie niż w postępowaniu karnym, z drugiej zaś strony przewidziane w par. 2 prawo do odmowy odpowiedzi na pytanie powinno prawdopodobnie zostać zinterpretowane szerzej, choćby przez skorelowanie z kpk, bo dziś można odmówić złożenia zeznań przeciwko osobie najbliższej w postępowaniu karnym, ale nie można odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli zeznanie naraziłoby osobę bliską niewymienioną enumeratywnie w art.261 kpc (acz spełniającą warunki z art. 115 par. 11 kpk) na odpowiedzialność karną. Przypuszczam, że TK mógłby to uznać za naruszenie paru norm konstytucyjnych...
Artur Mączyński 2 marca 2016 00:26
Anonimowy 1 marca 2016 13:47
"a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu" Wydaje mi się, że nie ma przeszkód by zmieściły się także związki poliamoryczne.
Paweł Terpiłowski 2 marca 2016 08:49
Kolejny przejaw tego, ze prawo nie nadąża za zmianami społecznymi. Czy w 1964 r. Ktoś sobie wyobrazal, ze można mieszkać bez ślubu? A co dopiero z osoba tej samej płci 😀...
Artur Mączyński 2 marca 2016 22:02
Prawo chce nadążać, tylko ustawodawca nie bardzo chce :-)
M.Gocałek 31 marca 2016 10:33
Niedługo możliwe (prawdopodobne niestety), że dyskusja będzie bezprzedmiotowa. Plany "zamykania furtek" dla związków jednopłciowych, w tym likwidację art. 115 §1 in fine, mogą faktycznie zastopować jakiekolwiek zmiany na wiele lat.
Artur Mączyński 31 marca 2016 12:59
Być może. Pisałem o tym dzisiaj na Facebook'u.
Alojzy Środa 30 kwietnia 2019 14:05
Moim zdaniem dobra Kancelaria Adwokacka to klucz do wygrania każdego procesu. A Wy, co myślicie?

References: art. 115
 art. 115
 art. 182
 art. 115
 art. 261
 art. 261
 art. 8
 art. 14
 art. 261
 art.261
 art. 115
 art. 115
in fine