Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$015bwiadczenie$0020wykupu/154505200008003_XVI_C_001797_2014_Uz_2016-01-11_001
Timestamp: 2018-08-16 07:44:37+00:00

Document:
Treść orzeczenia XVI C 1797/14 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
XVI C 1797/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z 2016-01-11
Sygn. akt XVI C 1797/14
Dnia 11 stycznia 2016 r.
Sąd Rejonowy dla W. M.w W. Wydział XVI Cywilny
Przewodniczący : SSR Ewa Suchecka - Bartnik
Protokolant: Anna Zembrowska- Stańczak
po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2016 r. w W.
przeciwko Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą we W.
1. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą we W. na rzecz powódki K. C. kwotę (...),76 (pięć tysięcy sześćdziesiąt trzy i 76/100) złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26 maja 2013 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
2. zasądza od Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą we W. na rzecz powódki K. C. kwotę (...) (jeden tysiąc czterysta sześćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 1200 (jeden tysiąc dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
W pozwie złożonym w dniu 11 lipca 2015 roku powódka K. C. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna z siedzibą we W. kwoty 5063,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26 maja 2013 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem.
W uzasadnieniu powódka wskazała, iż przystąpiła do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym Klientów G. Banku (...) zawartej pomiędzy pozwaną i Bankiem. Umowa uległa w stosunku do powódki rozwiązaniu wskutek złożenia przez nią wniosku o wypłatę całości środków zgromadzonych na rachunku funduszy inwestycyjnych obejmujących przedmiotową polisę. Powódka podała, iż pozwana tytułem realizacji całkowitego wykupu wypłaciła jej kwotę 1265,94 zł oraz nienależnie pobrała, w oparciu o postanowienia Rozdziału 8 ust. 2 Warunków (...) odsyłających do załączonej tabeli opłat i limitów, opłatę likwidacyjną w wysokości 5063,76 zł, co stanowiło 80% wartości środków zgromadzonych na polisie powódki. Podniosła, iż przedmiotowe postanowienia OWU nie zostały z nią przy zawieraniu umowy uzgodnione, ponadto nie zawierają i nie określają wszelkich kosztów i zasad ich ustalania, jakimi została obciążona, a także stanowią de facto swoistą karę umowną za rozwiązanie umowy. Podniosła dalej, iż pozwana pobierała opłaty administracyjne i zawarte w nich opłaty za ryzyko, mających równoważyć koszty działalności ubezpieczyciela związane z wykonywaniem umowy, zatem pobranie dodatkowo opłaty likwidacyjnej stanowiło rażące naruszenie interesów konsumenta – powódki. W rezultacie strona powodowa zarzuciła, iż zakwestionowane postanowienia umowy stanowią niedozwolone klauzule umowne niezgodne z art. 385(3) pkt. 4, 12, 13, 16 i 17 k.c. Nadto powódki stwierdziła, iż zapisy przedmiotowej umowy nie są dla niej wiążące z uwagi na dyspozycję art. 808 § 2 k.c. w zw. z art. 807 k.c. w zw. z art. 808 § 5 k.c., wskazując, iż roszczenie o zapłatę składki przysługuje ubezpieczycielowi wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu, a nie ubezpieczonemu (pozew- k. 1-11).
W odpowiedzi na pozew wniesionej w dniu 7 października 2014 roku strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu strona pozwana w pierwszej kolejności podniosła, iż twierdzenia powódki co do braku podstaw do ponoszenia przez nią ciężaru opłacania składek są bezzasadne, gdyż w razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek przepisy art. 808 § 2 k.c. i art. 805 § 1 k.c. nie stanowią przeszkody do przeniesienia ciężaru finansowego opłacania składek na ubezpieczonego. Jednocześnie stwierdziła, iż przedmiotowa umowa została zawarta w drodze negocjacji między przedsiębiorcami – pozwaną jako ubezpieczycielem (...) Bank S.A. jako ubezpieczającym, tak więc powódka nie jest stroną umowy i nie posiada czynnej legitymacji procesowej do występowania z niniejszym powództwem przeciwko ubezpieczycielowi. Wskazała także, iż z uwagi na to, że przedmiotowa umowa nie jest umową zawieraną z konsumentem, nie znajdują do niej zastosowania przepisy dotyczące niedozwolonych klauzul umownych. Co więcej, wedle strony powodowej zakwestionowane postanowienia nie mogą stanowić takich klauzul, gdyż dotyczą jednego z głównych świadczeń pozwanego jakim jest całkowity wykup umowy ubezpieczenia, z którym związana jest opłata likwidacyjna. Strona powodowa wskazała ponadto, że powódka przed przystąpieniem do umowy ubezpieczenia zapoznała się z OWU, a w przypadku wątpliwości co do rozumienia ich treści, mogła zwrócić się do pozwanej o ich wyjaśnienie bądź odstąpić bezkosztowo od umowy, czego jednak powódka nie zrobiła. Podniosła dalej w szczególności, iż opłata likwidacyjna pozostaje w bezpośredniej relacji z kosztami działalności poniesionymi przez pozwaną na rzecz i rachunek klienta związanymi z wykonywaniem umowy – która nie jest typową umową ubezpieczenia, zawiera bowiem także element inwestycyjny i w pierwszych latach obowiązywania związana jest wysokimi kosztami obsługi, w szczególności dotyczącymi akwizycji. Pobranie tej opłaty przez ubezpieczyciela w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczenia przed czasem przez ubezpieczonego zdaniem pozwanej nie narusza dobrych obyczajów i jest uzasadnione koniecznością rozliczenia ww. kosztów, które zostałyby pokryte proporcjonalnie z przyszłych składek ubezpieczającego, gdyby do rozwiązania umowy nie doszło (odpowiedź na pozew – k. 69-77).
W piśmie z dnia 10 listopada 2014 roku powódka, odnosząc się do argumentów wskazanych w odpowiedzi na pozew, wskazała, iż ze względu na fakt, że powódka obowiązana była do uiszczania składek, objęta była ochroną ubezpieczeniową i wypłacono jej środki z tytułu całkowitego wykupu, to ona była de facto stroną przedmiotowej umowy. Ponadto, argumentując, iż może dochodzić roszczeń wynikających z pobrania opłaty likwidacyjnej przez ubezpieczyciela, powołała się na treść art. 808 § 3 i 5 k.c. Zaprzeczyła, aby obowiązek zwrotu przez ubezpieczyciela zgromadzonych na polisie środków ubezpieczonego w związku z rozwiązaniem umowy był głównym świadczeniem strony umowy ubezpieczenia oraz stwierdziła, powołując się na orzecznictwo, iż jest to jedynie świadczenie dodatkowe. Podniosła, iż pozwana, obciążając powódkę rażąco wysokimi kosztami prowizji dla agenta – nie związanymi z faktem rozwiązania przez powódkę umowy – w całości przerzuciła na konsumenta ryzyko związane z zawartą umową prowizyjną, na której treść konsument zresztą nie miał żadnego wpływu. Ponadto powódka zarzuciła, iż pozwana nie udowodniła poniesionych przez siebie kosztów związanych z wykonaniem umowy ani ich przełożenia na wysokość pobranej opłaty likwidacyjnej (pismo procesowe strony powodowej – k. 144-157).
W dalszym piśmie z dnia 1 lipca 2015 roku strona, powołując się m.in. na obszerne orzecznictwo oraz stanowisko Rzecznika Ubezpieczonych oraz UOKiK, podtrzymała stanowisko co do braku podstaw do uznania, iż dokonanie całkowitego wykupu środków i pobranie z związku z tym opłaty likwidacyjnej stanowiło główne świadczenie stron oraz co do abuzywności spornych postanowień umowy (pismo procesowe strony powodowej – k.224-238).
W piśmie z dnia 11 września 2015 roku strona pozwana także podtrzymała swoje stanowisko w sprawie, wnosząc i argumentując jak poprzednio (pismo procesowe strony pozwanej – k. 272-273).
Na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku strony wnosiły jak dotychczas (protokół rozprawy z dnia 11 stycznia 2016 r. – k. 297-298).
W dniu 25 września 2009 roku Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą we W. (dlaej także jako (...) S.A.”) zawarła z (...) Bank SA. Z siedzibą w K. umowę grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów (...) Bank S.A. (...). Na jej podstawie (...) S.A., jako ubezpieczyciel, zobowiązała się objąć ochroną ubezpieczeniową ubezpieczonych – klientów ubezpieczającego (...) Bank S.A (§ 1 umowy). Ochroną ubezpieczeniową mógł być objęty każdy klient (...) Bank S.A. w przedziale wieku określonym w umowie pod warunkiem złożenia za pośrednictwem ubezpieczającego podpisanej deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia oraz zapłacenia pierwszej składki oraz pierwszej składki bieżącej, nie mniejszej niż wskazana w Tabeli opłat i limitów składek stanowiących załącznik do umowy (§ 6).
(dowód: umowa wraz z aneksami i załącznikami – k. 86-124)
W dniu 18 maja 2010 roku K. C. zawarła umowę kredytu z (...) Bank S.A. Bank uzależnił przyznanie K. C. kredytu od przystąpienia przez nią do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów (...) Bank S.A. (...), która miała stanowić formę zabezpieczenia umowy kredytowej.
(dowód: przesłuchanie powódki – protokół rozprawy z dnia 11 września 2015 r. 00:07:35-00:20:57 k. 275-278)
W związku z powyższym K. C. w tym samym dniu złożyła przed przedstawicielami (...) Bank S.A. deklarację przystąpienia do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów (...) Bank S.A. (...), wyrażając zgodę na objęcie ją ochroną ubezpieczeniową przez (...) S.A. K. C. przed przystąpieniem do ubezpieczenia zostały przekazane m.in. Warunki (...) (dalej także jako (...)), regulamin Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego, Tabela opłat i limitów składek (dalej także jako „Tabela opłat”), a K. C. w treści deklaracji potwierdziła, iż zapoznała się z ww. dokumentami. W treści deklaracji wskazano wysokość zadeklarowanej przez K. C. składki pierwszej - 6.750 zł, wysokość składki bieżącej – 186 zł oraz składki zainwestowanej – 33.750 zł. Określono także wysokość świadczenia ubezpieczeniowego z tytułu zgonu oraz dożycia. Wskazano, iż alokacja środków pieniężnych na polisie nastąpi w Ubezpieczeniowym Funduszu Kapitałowym (...) (dalej także jako „Ubezpieczeniowy Fundusz Kapitałowy”).
(dowód: deklaracja przystąpienia wraz z załącznikami – k. 125-126, oświadczenie – k. 127; warunki ubezpieczenia – k. 29-32; regulamin ubezpieczenia – k. 33-34)
Okres odpowiedzialności ubezpieczeniowej rozpoczynał się w dniu 11 czerwca 2010 roku, a kończył w dniu 11 czerwca 2025 roku.
(dowód: certyfikat – k. 16)
Zgodnie z treścią Warunków (...) przedmiotem umowy było życie ubezpieczonego, a ochrona ubezpieczeniowa miała być udzielona przez ubezpieczyciela ubezpieczonemu na wypadek śmierci ubezpieczonego w okresie odpowiedzialności ubezpieczyciela lub dożycia ubezpieczonego do końca okresu odpowiedzialności. W razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego ubezpieczyciel zobowiązał się spełnić świadczenie ubezpieczeniowe, w postaci świadczenia pieniężnego, określone w umowie. Celem ubezpieczenia było także gromadzenie i inwestowanie środków finansowych ubezpieczonego przy wykorzystaniu Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (Rozdział 2). Okres odpowiedzialności ubezpieczyciela w stosunku do danego ubezpieczonego rozpoczynał się od 5. Dnia roboczego po zakończeniu okresu subskrypcji i trwał przez 180 miesięcy, z zastrzeżeniem skrócenia tego okresu w przypadku: zgonu ubezpieczonego, rezygnacji ubezpieczonego z ubezpieczenia, rozwiązania ubezpieczonego stosunku ubezpieczenia w sposób wskazany w umowie bądź z dniem likwidacji Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (Rozdział 3). Do obowiązków ubezpieczonego należało płacenie zadeklarowanej w deklaracji przystąpienia składki pierwszej i comiesięcznie składek bieżących. Składka bieżąca obliczana była na podstawie wysokości składki zainwestowanej, która z kolei stanowiła pięciokrotność składki początkowej. Wysokość składki zainwestowanej była niezmienna w całym okresie ubezpieczeniowym. Za składki pierwszą oraz bieżące ubezpieczony nabywał jednostki uczestnictwa funduszu, pomniejszone o opłatę administracyjną, które ewidencjonowane były na wyodrębnionym dla ubezpieczonego rachunku. Środki te były inwestowane przez ubezpieczyciela w ramach Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (Rozdział 5 i 6). Do obowiązków ubezpieczyciela należało w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego wypłacenie ubezpieczonemu lub uprawnionemu świadczenie ubezpieczeniowe w wysokości ustalanej na podstawie wartości zebranych na rachunku i umorzonych jednostek uczestnictwa funduszu (Rozdział 10). Ubezpieczyciel pobierał opłaty administracyjne, w ramach której pobierana była także opłata za ryzyko, oraz opłatę likwidacyjną (Rozdział 8 ust. 1). Wysokość opłat określona była w załączonej Tabeli opłat (Rozdział 8 ust. 2). Opłata administracyjna naliczana była procentowo i pobierana miesięcznie ze składki bieżącej (Rozdział 8 ust. 3). Wyjaśniono, iż opłata likwidacyjna jest naliczana i pobierana w przypadku całkowitego wykupu, procentowo, zgodnie z Tabelą opłat od wartości umorzonych jednostek uczestnictwa funduszu z rachunku. Jej pobranie następuje poprzez pomniejszenie kwoty wypłacanej ubezpieczonemu o wartość opłaty likwidacyjnej (Rozdział 8 ust. 4). Ubezpieczony mógł zrezygnować z ubezpieczenia poprzez złożenie oświadczenia w formie pisemnej (Rozdział 14 ust. 1). W razie rezygnacji ubezpieczonego po rozpoczęciu ochrony ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel w terminie 35 dni od dnia otrzymania oryginału oświadczenia w tym zakresie, wypłacić miał środki z tytułu dokonania całkowitego wykupu – tj. zamiany przez ubezpieczyciela jednostek uczestnictwa funduszu zapisanych na rachunku na środki pieniężne – na rzecz ubezpieczonego (Rozdział 14 ust. 4). W przypadku całkowitego wykupu ubezpieczyciel wypłacić miał ubezpieczonemu kwotę równą wartości rachunku pomniejszoną o opłatę likwidacyjną oraz stosowny podatek (Rozdział 14 ust. 6).
(dowód: warunki ubezpieczenia – k. 29-32)
Stanowiąca załącznik do przedmiotowej umowy ubezpieczenia oraz WU Tabela opłat przewidywała, iż wysokość opłaty administracyjnej wynosi 1,28% składki zainwestowanej w skali roku, a wysokość opłaty likwidacyjnej w okresie pierwszych 3 lat odpowiedzialności ubezpieczeniowej wynosi 80% wartości rachunku.
(dowód: tabela opłat i limitów składek – k. 124)
W sumie do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów (...) Bank S.A. (...) obok K. C. przystąpiło około 3000 innych klientów (...) Bank S.A. (...) S.A. w związku z powyższą umową poniosła koszty początkowe, obsługowe i związane z likwidacją poszczególnych polis. Najwyższymi kosztami były koszty początkowe, z których znaczną część stanowiły koszty dystrybucji – tj. prowizji (...) Bank S.A. za znalezienie osoby chętnej do przystąpienia do ubezpieczenia. Wysokość prowizji została ustalona w zawartej na w drodze negocjacji umowy między (...) S.A. a (...) Bank S.A. Była ona obliczona proporcjonalnie do wysokości pierwszej składki danego ubezpieczonego i stanowiła 75-90% jej wartości. Przez cały czas trwania produktu, który zgodnie z założeniami aktuarialnymi trwać miał średnio przez 15 lat, ubezpieczyciel miała pobierać od wpłacanych przez ubezpieczonego składek odpowiednie kwoty w postaci comiesięcznych opłat administracyjnych, zgodnie z zaoferowanymi warunkami, aby móc stopniowo ww. poniesione koszty w całości odzyskać. Opłata likwidacyjna została przewidziana na wypadek wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia przez ubezpieczonego w celu rozliczenia kosztów początkowych, których ubezpieczyciel nie zdążył dotąd odzyskać z pobranych opłat administracyjnych, a także pokrycia kosztów likwidacji polisy. Na koszty likwidacji składały się koszty weryfikacji, umorzenia rachunku na funduszu, przeprowadzenia transakcji i transferu środków pieniężnych na rzecz ubezpieczonego. Wynosiły one około 80-90 zł na polisę. Wyżej opisane koszty i ich wysokość nie były wyszczególnione w dokumentach, które podpisywał ubezpieczony przy przystępowaniu do ubezpieczenia, ani nie był on informowany o sposobie ich rozliczenia w ramach pobieranych opłat. W szczególności ubezpieczony nie miał wpływu na wysokość prowizji ubezpieczającego ani nie była ona mu ujawniana. Była ona każdorazowo, w ramach poszczególnych subskrypcji negocjowana wyłącznie między ubezpieczycielem a ubezpieczającym.
(dowód: zeznania świadka G. K. – k. 200-204)
Łączna kwota składek zapłaconych przez K. C. z tytułu przedmiotowego ubezpieczenia wyniosła około 12.000 zł.
K. C. w trakcie trwania 3. roku okresu ubezpieczeniowego złożyła (...) S.A. oświadczenie o rezygnacji z ubezpieczenia. W związku z powyższym (...) S.A. dokonała w dniu 25 kwietnia 2013 roku całkowitego wykupu jednostek uczestnictwa funduszu zebranych na rachunku K. C., których wartość wynosiła 6329,70 zł. Następnie, zgodnie z WU i Tabelą opłat (...) S.A. pobrało z ww. kwotę opłatę likwidacyjną w wysokości 5063,76 zł, stanowiącą 80% zebranych na rachunku środków.
(okoliczność bezsporna, nadto pismo – k. 18)
Pozostałą kwotę w wysokości 1265,94 zł (...) S.A. wypłaciła K. C. w dniu 13 maja 2013 roku.
(dowód: potwierdzenie przelewu – k. 17)
Łączna suma opłat pobranych przez (...) S.A. od K. C. w związku z przedmiotową polisą była większa niż poniesione przez (...) S.A. koszty. (...) S.A. osiągnęło zysk w wysokości około 2000 zł.
(dowód: zeznania świadka G. K. – k. 203)
Pełnomocnik K. C. w piśmie z dnia 7 maja 2014 roku wezwał (...) S.A. do zapłaty kwoty 5063,76 zł z tytułu nienależnie pobranej opłaty likwidacyjnej.
(dowód: wezwanie do zapłaty – k. 21)
Powyższa kwota nie została zapłacona K. C. przez (...) S.A.
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie ww. dokumentów, ich odpisów i kopii, złożonych w niniejszej sprawie, które Sąd w całości uznał za wiarygodne, gdyż ich rzetelność i prawdziwość nie były przez strony kwestionowane i nie budziły wątpliwości Sądu.
Ponadto podstawę ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie stanowiły twierdzenia stron postępowania – w takim zakresie, w jakim strona przeciwna niż ta, która je powoływała, potwierdziła je albo przynajmniej wprost się do nich nie odniosła. Jako bezsporne, w ogóle nie wymagały one bowiem ich wykazywania za pomocą dowodów (art. 229-230 k.p.c.). W szczególności bezsporne były okoliczności co do przystąpienia przez powódkę do przedmiotowej umowy ubezpieczenia, zebranych środków finansowych na rachunku polisy, rezygnacji z ubezpieczenia przez powódkę oraz pobrania przez pozwaną od powódki opłaty likwidacyjnej i jej wysokości.
Sąd oparł się ponadto na dowodzie z zeznań świadka G. K. (k. 200-204) oraz dowodzie z przesłuchania stron, ograniczając go do strony powodowej (k. 275-278). Sąd dał w całości wiarę zeznaniom ww. osób, gdyż były one co do zasady spójne, logiczne i konsekwentne a przy tym co do zasady korelowały z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Wolne były również od treści, które mogłyby podlegać negatywnej ocenie z punktu widzenia wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Sąd na rozprawie w dniu 11 stycznia 2016 roku oddalił zgłoszony przez stronę pozwaną wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego aktuariusza na okoliczności dotyczące kosztów poniesionych przez (...) S.A. w związku z rezygnacją przez pozwaną z ochrony ubezpieczeniowej w ramach przedmiotowej umowy ubezpieczenia. Wskazać należy, iż koszty związane z rozliczeniem umowy wiążącej strony zostały wskazane w przybliżeniu przez świadka pełniącego funkcję aktuariusza u strony pozwanej. Ich wysokość nie była kwestionowana przez stronę powodową. Najistotniejszą część poniesionych kosztów stanowił zresztą koszt akwizycji, pozostałe opłaty ponoszone były zaś globalnie, jako koszty prowadzenia całej działalności przedsiębiorstwa i następnie koszty te były wliczane, według wewnętrznie ustalonych zasad, do kosztów sprzedawanych produktów finansowych. Zdaniem Sądu dopuszczanie dowodu na okoliczność szczegółowego wyliczenia wartości tych kosztów nie było nie celowe, gdyż z jednej strony sama strona pozwana nie kwestionowała, iż zasadniczą część opłaty likwidacyjnej stanowi koszt akwizycji, a przy tym pozostałe koszty zarządzania portfelem klienta, objęte były także innymi opłatami naliczanymi od produktu tj. opłatą administracyjną. Strona powodowa obowiązku poniesienia tych ostatnich kosztów zresztą nie kwestionowała. W konsekwencji uznać należało przedmiotowy wniosek dowodowy za bezprzedmiotowy dla rozstrzygnięcia sprawy, a jego przeprowadzenie zmierzałoby jedynie do przewlekania postępowania, generując zbędnie koszty procesu.
Sąd nie oparł się przy ustalaniu stanu faktycznego na złożonych do pozwu przykładowych wzorcach innych podmiotów ubezpieczeniowych, treści artykułów prasowych czy załączonych orzeczeniach innych Sądów, jako dokumentach nieistotnych z punktu widzenia dokonywanych w sprawie ustaleń faktycznych, a nadto nie mających bezpośredniego związku ze sprawą niniejszą.
Na wstępie należy wskazać, że bezsporna w niniejszej sprawie była okoliczność zawarcia przez pozwaną, jako ubezpieczyciela, z (...) Bank S.A. z siedzibą w K., jako ubezpieczającego, umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów (...) Bank S.A. (...) oraz objęcia ochroną ubezpieczeniową wynikającą z tej umowy powódki, będącej klientem ubezpieczającego. Bezsprzeczne było także, iż przystąpienie powódki do przedmiotowego ubezpieczenia nastąpiło z wykorzystaniem umownego wzorca strony pozwanej - WU, którego treść nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień między pozwaną a powódką. Ponadto poza sporem była również okoliczność rezygnacji powódki z ubezpieczenia w trakcie biegu trzeciego roku okresu ubezpieczeniowego. Strona pozwana nadto przyznała, że kwotę dochodzoną niniejszym pozwem zatrzymała w oparciu o postanowienia załącznika do WU i umowy ubezpieczenia w postaci Tabeli opłat i limitów, gdzie opłata likwidacyjna za rezygnację w trzecim roku ubezpieczenia wynosiła 80% wartości środków zgromadzonych na rachunku polisy. Powód z kolei nie kwestionował wartości środków zgromadzonych na tym rachunku, stanowiącej podstawę ustalenia przez stronę pozwaną spornej opłaty.
Sporna natomiast była kwalifikacja postanowień WU i stanowiących jej integralną część Tabeli opłat i limitów, uprawniających stronę pozwaną do naliczenia opłaty likwidacyjnej w związku z rezygnacją ubezpieczonego z ubezpieczenia na danym etapie wykonywania umowy. Powód podniósł, iż postanowienia zawarte w Rozdziale 8 ust. 2 WU oraz Tabeli opłat i limitów stanowiącej integralną część WU, które dotyczył wysokości opłaty likwidacyjnej, są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu art. 385 1 -385 3 k.c. Pozwana kwestionowała powyższe, zarzucając ponadto brak legitymacji czynnej po stronie powódki do wystąpienia z powództwem opierającym się na twierdzeniach o abuzywności przedmiotowych postanowień umownych. Powołała się na fakt, iż umowa ubezpieczenia została zawarta w drodze indywidualnych negocjacji pomiędzy przedsiębiorcami – pozwaną i bankiem – a powódka nie była w ogóle jej stroną i jedynie przystąpiła do niej, już po jej zawarciu, w charakterze ubezpieczonego.
Powyższy zarzut ocenić należało jako całkowicie niezasadny. Dokonując oceny niniejszej sprawy należy bowiem w pierwszej kolejności wskazać, że umowa ubezpieczenia na życie jest umową nazwaną, która ma charakter umowy dwustronnie zobowiązującej i odpłatnej – po obu stronach powstają określone prawa oraz obowiązki. Stronami przedmiotowej umowy są ubezpieczyciel i ubezpieczający. Jednakże zgodnie z treścią art. 808 § 1 k.c. ubezpieczający może zawrzeć umowę ubezpieczenia na cudzy rachunek. W tej sytuacji, stosownie do § 3 powyższego przepisu ubezpieczony jest uprawniony do żądania należnego świadczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela, chyba że strony uzgodniły inaczej; jednakże uzgodnienie takie nie może zostać dokonane, jeżeli wypadek już zaszedł.
Sytuacja prawna ubezpieczonego w umowie ubezpieczenia zawartej na cudzy rachunek jest zatem specyficzna, gdyż mimo że nie jest on stroną umowy ubezpieczenia na podstawie art. 808 § 3 k.c., co do zasady, może żądać spełnienia świadczenia z umowy ubezpieczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Ponadto, zgodnie z art. 808 § 5 k.c., jeżeli umowa ubezpieczenia nie wiąże się bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową ubezpieczonej osoby fizycznej, art. 385 1 -385 3 k.c. stosuje się odpowiednio w zakresie, w jakim umowa dotyczy praw i obowiązków ubezpieczonego. Oznacza to, że w takich przypadkach można poddać kontroli postanowienia umów ubezpieczeń dotyczące praw i obowiązków ubezpieczonego z punktu widzenia wskazanych przepisów. Przy tym z żądaniem takiej kontroli może wystąpić sam ubezpieczony. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, nie sposób bowiem byłoby wyobrazić sobie odpowiednie korzystanie przez ubezpieczonego z przepisów art. 385 1 -385 3 k.c. w zakresie określonym w przepisie art. 808 § 5 k.c., bez możliwości wytoczenia przez niego przewidzianego do tego celu powództwa (v. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2015 r. I CSK 165/14, LEX nr 1660655 oraz z dnia 12 września 2013 r., IV CSK 91/13, LEX nr 1413591).
Tym samym powódce, będącej ubezpieczoną i konsumentem, do tego zobowiązanej do opłacania na podstawie przedmiotowej umowy ubezpieczenia na rzecz ubezpieczyciela składek, niewątpliwie przysługiwało uprawnienie do żądania w drodze niniejszego powództwa dokonania kontroli zakwestionowanych postanowień tej umowy pod kątem art. 385 1 -385 3 k.c.
Zaznaczenia wymaga jednocześnie, iż Sąd za niezasadne uznał stanowisko powódki, która wskazywała, iż nie była w ogóle zobowiązana do uiszczania na rzecz pozwanego składek wobec treści art. 808 § 2 k.c. Wskazać bowiem należy, iż przepis ten ma charakter dyspozytywny i w razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek przepisy art. 808 § 2 i art. 805 § 1 k.c. nie sprzeciwiają się przeniesieniu ciężaru opłacania składek na ubezpieczonego, niebędącego stroną umowy ubezpieczenia. (v. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2015 r. I CSK 165/14) Okoliczność taka zaistniała w niniejszej sprawie- z umowy do której przystąpiła powódka oraz z podpisanej przez nią deklaracji przystąpienia wynika bowiem definitywnie, iż to ubezpieczony zobowiązany jest do uiszczania na rzecz ubezpieczyciela składek ubezpieczeniowych (rozdział 5pkt 1 WU (...) k. 30 oraz deklaracja przystąpienia k. 125)
Przechodząc do analizy postanowień umowy ubezpieczenia wskazać należy, iż stosownie zaś do treści art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. By określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, spełnione muszą zostać następujące warunki: postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie, postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron.
Należy również nadmienić, że klauzula generalna zawarta w art. 385 1 k.c. uzupełnia przykładowy katalog niedozwolonych postanowień umownych zamieszczony w art. 385 3 k.c. Katalog ten obejmuje najczęściej spotykane w praktyce, klauzule, które uznawane są za sprzeczne z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta. Wspólną cechą tych klauzul jest nierównomierne rozłożenie praw obowiązków i ryzyka między stronami, prowadzące do zachwiania równowagi kontraktowej. Innymi słowy są to klauzule, które stawiając konsumenta w gorszym położeniu, w oderwaniu od konkretnych okoliczności. Wyżej opisany artykuł ustanawia domniemanie, że klauzula umowna o określonej treści jest niedozwolonym postanowieniem umownym. Domniemanie to działa w razie wątpliwości, a zatem wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości co do tego, czy dopuszczalne jest posłużenie się określoną klauzulą w obrocie. Wątpliwości te należy przesądzić z mocy ww. artykułu na rzecz uznania danego postanowienia za niedozwolone. Zatem to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek udowodnienia, że wprowadzona do umowy klauzula, chociaż o niedozwolonym brzmieniu nie kształtuje praw konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Strona kwestionując klauzule wzorca nie musi jednocześnie przyporządkować jej do jednej z klauzul objętych wyliczeniem, ponieważ w tym zakresie odpowiedniej kwalifikacji dokonuje Sąd.
Brak indywidualnego uzgodnienia treści opłaty likwidacyjnej z powódką i posługiwanie się w tym zakresie przez stronę pozwaną wzorcem nie był sporny. Treść umowy ubezpieczenia na życie tj. prawa i obowiązki ubezpieczyciela oraz ubezpieczającego szczegółowo określały bowiem Warunki ubezpieczenia – wzorzec umowny ustalony przez ubezpieczyciela oraz dołączona Tabela opłat i limitów. Już sam masowy i adhezyjny charakter umowy ubezpieczenia – do przedmiotowej przystąpiło około 3000 ubezpieczonych – wymagał, aby posługiwać się wzorcami umów.
Pozwany podniósł natomiast zarzut braku podstaw do przypisania zakwestionowanym postanowieniom umownym abuzywności ze względu na specyficzny charakter umowy oraz samej opłaty likwidacyjnej, która jego zdaniem nie stanowiła głównego świadczenia stron (art. 385 1 § 1 zd. 3 k.c.).
Jak już wcześniej stwierdzono, umowa ubezpieczenia na życie jest umową nazwaną, do której zastosowanie mają przepisy znajdujące się w Kodeksie cywilnym oraz przepisy zawarte w ustawie z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 1206 – j.t.). Zgodzić się jednakże należy z argumentami strony pozwanej, iż przedmiotowa umowa ubezpieczenia grupowego jest umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Obok przewidzianej umową ochrony ubezpieczeniowej istotny jest w niej także aspekt kapitałowy, uzasadniający pogląd, że cel umowy zakłada istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczonego, co zapewnia także ubezpieczycielowi określone korzyści. Stwierdzić zatem należy, że ubezpieczyciel pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania. Niemniej, w ocenie Sądu nie sposób się zgodzić ze stanowiskiem pozwanej, iż taki charakter umowy przemawia za tym, iż postanowienia umowy w zakresie ustalenia opłaty likwidacyjnej, a tym samym ustalenia wartości całkowitego wykupu określają główne świadczenia stron umowy. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zgłoszony przez powódkę zarzut abuzywności nie dotyczył świadczenia ubezpieczyciela w postaci wypłaty wartości wykupu, ale świadczenia ubezpieczonego w postaci opłaty likwidacyjnej pobieranej przed całkowitą wypłatą wartości wykupu. Świadczenie w postaci opłaty likwidacyjnej nie może stanowić głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia, bowiem nie jest przedmiotowo istotnym składnikiem tej umowy ( essentialia negotii), a jest tylko postanowieniem przewidzianym na wypadek przedwczesnego jej rozwiązania. W przedmiotowej sprawie do głównych świadczeń stron należało, co wynikało wprost z WU, spełnienie przez ubezpieczyciela danego świadczenia w przypadku zajścia określonego w umowie wypadku, a także opłacanie składki ubezpieczeniowej przez powódkę. Tylko postanowienia bezpośrednio regulujące wskazane kwestie można zatem zaliczyć do postanowień określających główne świadczenia stron. W niniejszym przypadku w oparciu o art. 805 § 1 i § 2 pkt 2 k.c. w zw. z art. 829 § 1 pkt 1 k.c. oraz treść umowy ubezpieczenia, świadczeniem głównym ze strony powoda była zapłata składki ubezpieczeniowej, zaś świadczeniem głównym strony pozwanej – wypłata określonych sum pieniężnych w razie śmierci ubezpieczonego w okresie ubezpieczenia, ewentualnie zajścia innych zdarzeń określonych w umowie. O jedynie ubocznym charakterze opłaty likwidacyjnej świadczy także fakt, iż nie została ona wspomniana w treści deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia, podczas gdy określone w niej zostały ww. świadczenia główne – zarówno ubezpieczonego, jak i ubezpieczyciela. Jednocześnie, mając na względzie, iż analizowana umowa odbiega swoją konstrukcją od klasycznej kodeksowej umowy ubezpieczenia i jej aspekt finansowy jest silnie wyeksponowany, także i przeanalizowanie treści świadczeń stron przez ten pryzmat, nie pozwalało zakwalifikować nałożonej na ubezpieczonego opłaty likwidacyjnej jako jego świadczenia głównego. Przy przyjęciu takiej koncepcji należałoby bowiem uznać konsekwentnie, iż po upływie 15 lat trwania umowy, owo świadczenie główne by znikło, gdyż tak określono długość jego trwania w załączonej do WU Tabeli opłat.
Ponadto stwierdzić należy, że odwołanie się przez pozwaną do treści art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, jako przepisu określającego główne świadczenia stron umowy ubezpieczenia również nie zasługiwało na uwzględnienie. Przepis ten określa konieczne elementy treści umowy ubezpieczenia w sensie technicznym, wskazuje, jakie elementy stosunku prawnego strony są obowiązane uregulować. Niemniej jednak wymóg ten nie jest tożsamy z określeniem głównego świadczenia stron, stanowiącego materialną treść zobowiązania. Z ust 4 pkt. 2 tego przepisu nie wynika, żeby strony zobowiązane były przewidzieć w umowie, że w razie jej wypowiedzenia w określonym terminie ubezpieczony powinien uiścić ubezpieczycielowi opłatę likwidacyjną. Reasumując powyższe rozważania należy podkreślić, iż przepis ten nakazuje określić zasady ustalania wartości wykupu, nie nakłada zaś obligatoryjnie obowiązku potrącenia z niej jakiejkolwiek kwoty, w tym w postaci opłaty likwidacyjnej. Sąd popiera tym samym zbieżny pogląd wyrażony ww. wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 roku, sygn. VI ACa 87/12 i z dnia 6 września 2012 roku, sygn. VI ACa 458/12, gdzie również stwierdzono, iż opłaty (zwane likwidacyjnymi) nie stanowią głównego świadczenia stron umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. W okolicznościach niniejszej sprawy opłata likwidacyjna nie stanowiła zatem w żadnym razie świadczenia głównego stron, co pozwalało na dokonanie zbadania abuzywności postanowień umowy odnoszących się do niej.
Zdaniem Sądu podzielić należy argumenty strony powodowej, iż postanowienia umowy ubezpieczenia zawarte w Tabeli opłat i limitów, dotyczące ustalenia opłaty likwidacyjnej ukształtowały prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Należy bowiem wskazać, że pobrana od niej opłata likwidacyjna była rażąco wygórowana, bez uzasadnienia dla pobrania znacznej części uiszczonej przez powódkę składek i doprowadziła do bezpodstawnego zubożenia konsumenta na rzecz przedsiębiorcy, naruszając równowagę kontraktową. Dodatkowo abuzywny charakter postanowienia umowy podkreśla, fakt, że przejęcie przez stronę pozwaną środków powoda, nastąpiło na zasadzie automatyzmu, ryczałtu, w całkowitymi oderwaniu od kosztów pozwanej spółki poniesionych na rzecz powoda z tytułu likwidacji polisy. Przedmiotowy wzorzec nie zawiera definicji opłaty likwidacyjnej, nie wyjaśnia jej charakteru ani funkcji. Nie można przyjąć, iż istota świadczenia konsumenta w postaci opłaty likwidacyjnej została wyrażona w Rozdziale 8 i 14 WU. Przeciwnie – postanowienia wzorca wskazują jedynie, że pozwana pobiera taką opłatę oraz wyjaśniają sposób matematycznego jej obliczania i pobrania. Jej stawki określa Tabela opłat, stanowiąca załącznik do WU. Trzeba nadmienić, że pobranie opłaty likwidacyjnej przewidziane zostało nie tylko w sytuacji niedopełnienia przez ubezpieczonego obowiązków umownych, ale także w razie rezygnacji przez niego z ubezpieczenia, tj. skorzystania z przysługującego mu uprawnienia.
Jednocześnie wskazać należy, iż dla oceny abuzywności kwestionowanego postanowienia umownego nie pozostawała bez znaczenia kwestia, iż analogiczne postanowienia wzorców umów były już rozpoznawane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także przez Sądy powszechne i zostały uznane za abuzywne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., sygn. VI ACa 87/12, wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia Krzyków we Wrocławiu z dnia 10 października 2013 r., sygn. I C 908/13, wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta w W. z dnia 7 października 2011 r., XVII Amc 1704/09), przy czym Sąd miał na uwadze, iż kontrola dokonywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma charakter abstrakcyjny.
Pokreślenia wymaga fakt, że Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r., sygn. akt VI ACa 87/12 stwierdził, iż „znaczna część kosztów funkcjonowania pozwanej oraz jej ryzyko jest pokrywane przez konsumenta w ramach szeregu innych opłat pobieranych przez pozwaną (…), wysokość opłaty likwidacyjnej powinna być uzależniona jedynie od kosztów, które ponosi ubezpieczyciel w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia i wykupem uczestnictwa. Tymczasem przy określeniu tej opłaty pozwana bierze pod uwagę wszystkie koszty jej działalności, w większości już pokryte przez ubezpieczonego z innych opłat”. W treści uzasadnienia tego orzeczenia zaznaczono również, że „nie można zgodzić się też z twierdzeniem strony pozwanej, iż mieści się w ramach dobrych obyczajów i równego traktowania stron umowy ubezpieczenia, aby opłata likwidacyjna nie tylko rekompensowała ubezpieczycielowi koszty własne, ale także miała na celu zapewnienie ubezpieczycielowi "godziwego" zysku”.
Stwierdzić należy, że w realiach przedmiotowej sprawy z zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, iż potrącenie przez pozwaną opłaty likwidacyjnej nie wynikało w całości z poniesionych przez nią kosztów związanych z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia.
Jak wynika bowiem z zeznań świadka G. K.- pracownika pozwanej, zdecydowaną większość przedmiotowej opłaty przeznaczono na pokrycie kosztów związanych z prowizją ubezpieczającego przyznaną z tytułu skłonienia powódki do skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej świadczonej przez pozwaną – a więc de facto kosztów akwizycji. Działalność akwizycyjna strony pozwanej jest natomiast materią zarządzania wewnętrznego jej przedsiębiorstwa. Konsument nie ma żadnego wpływu na kształtowanie wysokości wynagrodzenia pośredników związanego z zawartą umową ubezpieczenia. Ponad wszelką wątpliwość należy wskazać, że zapłata wynagrodzenia pośrednikowi (bankowi) nie leży w interesie konsumenta, albowiem pośrednik działa nie na rzecz klienta, ale na rzecz ubezpieczyciela. Kompensacja kosztów wyłącznie z kapitału wypłaconego przez ubezpieczonego sprawia, że to w istocie ubezpieczony płaci pośrednikowi za zawarcie umowy z ubezpieczycielem, nie zaś ubezpieczyciel pośrednikowi za wyszukanie klienta. Innymi słowy wynagrodzenie banku z tytułu prowizji pokrywa w ostatecznym rozrachunku klient. W takim przypadku ubezpieczyciel i bank, ustalając wynagrodzenie tego ostatniego, są niczym niezwiązani i mogą ustalić wynagrodzenie w jakiejkolwiek dowolnej wysokości, skoro i tak to wynagrodzenie pokryje klient. Powyższa praktyka nie zasługuje na akceptację.
Podkreślić również należy, że aspekt inwestycyjny umowy sprawia, że istotna cechą jest jej losowość, na co także wskazał ów świadek (k. 203), wskazując, iż gdyby powódka zrezygnowała wcześniej lub później można by liczyć się ze stratą. W związku z tym nietrafne jest twierdzenie, że dopiero długi okres utrzymywania środków sprawić może, że zostanie wypracowany zysk pozwalający na skompensowanie kosztów zawarcia umowy, gdyż do osiągnięcia zysku wcale nie musi dojść.
Ponadto Sąd stwierdził, iż wydatki wskazane przez stronę pozwaną są kosztami ponoszonymi w związku z prowadzeniem przez nią działalności gospodarczej. Nie pozostają one w bezpośrednim związku z faktem rozwiązania umowy z powodem i w znacznej mierze dotyczą działalności strony pozwanej jako ubezpieczyciela. Przyjęcie stanowiska strony pozwanej prowadziłoby do przerzucenia de facto całości ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej na powódkę. Warto również nadmienić, że w WU brak jest zapisu, który wskazywałby na funkcję kompensacyjną opłaty. Zdaniem Sądu powód został zatem obciążony w sposób nadmierny opłatami, które nie znajdowały ekonomicznego uzasadnienia w podniesionych przez stronę pozwaną wydatkach. Ocenę tę potwierdza fakt ustalony w oparciu o zeznania świadka K., iż pozwana osiągnęła z umowy zawartej z pozwaną zysk rzędu 2000 zł stanowiący różnicę między poniesionymi kosztami a pobraną opłatą likwidacyjną.
Kolejno wskazać należy, iż kwestionowane postanowienia WU w ocenie Sądu kształtują obowiązki i prawa konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy, gdyż prowadzą do przymusowego ekonomicznego związania konsumenta z przedsiębiorcą. Zdaniem Sądu powódka została obciążona w sposób nadmierny opłatami, które nie znajdowały ekonomicznego uzasadnienia w podniesionych przez stronę pozwaną wydatkach. Wysokość opłaty likwidacyjnej była rażąco wygórowana i powodowała, że w przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia, ubezpieczony pozbawiony zostawał możliwości uzyskania zwrotu wpłaconych przez niego uprzednio składek, które przepadają na rzecz strony pozwanej. Ponadto przedmiotowe postanowienie umowy narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela w pierwszych latach trwania umowy niemal całości wykupionych środków – w postaci opłaty likwidacyjnej, niezależnie od tego, czy zakwalifikuje się ją jako swojego rodzaju odstępne, czy też po prostu sankcję finansową – w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Zapis taki rażąco narusza interesy konsumenta, gdyż prowadzi do uzyskiwania przez ubezpieczyciela pewnych korzyści kosztem ubezpieczonego, zwłaszcza wówczas, gdy ten ostatni zgromadzi na swoim rachunku osobistym aktywa o znacznej wartości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 maja 2010 r., sygn. akt VI ACa 1175/09). Nie stanowi dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmu okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter. Znaczna część kosztów funkcjonowania pozwanego oraz jej ryzyko jest bowiem pokrywane przez konsumenta w ramach szeregu innych opłat pobieranych przez niego takich jak opłata za zarządzanie, czy w tym konkretnym przypadku opłata administracyjna. Wysokość opłaty likwidacyjnej powinna być uzależniona jedynie od kosztów, jakie pozwany ponosi w związku z wycofaniem się przez konsumenta z umowy i likwidacją jego polisy, tj. umorzenia jednostek uczestnictwa w funduszach, a w okolicznościach niniejszej sprawy niewątpliwie tak nie było. Raz jeszcze należy podkreślić bowiem, iż lwią część opłaty likwidacyjnej stanowią środki przeznaczone na rekompensatę kosztów poniesionych przez pozwaną w związku z wynagrodzeniem agenta ubezpieczeniowego, a więc kosztów nie związanych z likwidacją produktu. Nadto pobrana opłata przewyższyła koszty akwizycji. W rezultacie nie dość że strona powodowa zrekompensowała sobie koszty poniesione na wynagrodzenie pośrednika, to jeszcze uzyskała zysk w wysokości około 2000 zł. Pozostałe koszty zostały bowiem rozliczone w innych bieżących opłatach administracyjnych. Sąd uznał przy tym za niedopuszczalne ukrywanie pod pozorem opłaty likwidacyjnej – bliżej nieokreślonych w umowie, a jedynie wskazanych co do wartości – kosztów poniesionych przez ubezpieczyciela w związku zawieranymi przez niego na zasadzie pełnej dowolności umów z agentami. Raz jeszcze podkreślić należy, iż to w interesie ubezpieczyciela leży bowiem zawarcie umowy z bankiem, który znajduje dla ubezpieczyciela klientów, nie zaś w interesie samego klienta-konsumenta.
Jednocześnie nie może, w kontekście dobrych obyczajów i ochrony interesów konsumenta, zasługiwać na akceptację praktyka strony pozwanej, polegająca na swoistym ukrywaniu w opłacie likwidacyjnej całego kosztu produktu pomimo równoczesnego pobierania bieżących opłat ustalanych w sposób uśredniony. Prowadzi to bowiem do wielokrotnego obciążenia konsumenta tymi samymi kosztami. W konsekwencji stwierdzić należy, iż powód został obciążony w sposób rażąco wygórowany kosztami, które nie znajdują swej podstawy w rzeczywistych kosztach likwidacji produktu, które, jak wskazał świadek, wynosiły zaledwie kilkadziesiąt złotych.
Reasumując, na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd ustalił, iż bezsprzecznie postanowienia przedmiotowej umowy nie zostały uzgodnione przez ubezpieczyciela (profesjonalistę) z powódką (konsumentem) indywidualnie, a do głównych świadczeń stron nie należała opłata likwidacyjna, zaś postanowienia WU i załączonej do niej Tabeli opłat, dotyczące opłaty likwidacyjnej, określały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Z związku z tym, postanowienia, które uprawniają stronę pozwaną do zatrzymania w trzecim roku okresu inwestycji 80% wartości środków zgromadzonych na rachunku polisy w wypadku rezygnacji ubezpieczonego z ubezpieczenia na życie, są niedozwolonymi klauzulami umownymi, w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.
Skoro analizowane postanowienie jest abuzywne to nie wiąże ono powódki jako bezskuteczne zgodnie z brzmieniem art. 385 1 § 2 k.c. Tym samym pobrane na jego podstawie przez pozwaną świadczenie w wysokości 5063,76 zł było nienależne. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że powód zasadnie domagał się od strony pozwanej zwrotu powyższej kwoty.
Podstawę prawną wywiedzionego roszczenia stanowiła dyspozycja art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Na podstawie poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych należało bowiem uznać świadczenie pobrane przez stronę pozwaną od powoda za tzw. świadczenie nienależne, czego konsekwencją było powstanie zobowiązania po stronie pozwanego do jego zwrotu. Zgodnie z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Natomiast zgodnie z przepisem art. 410 k.c. przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Definicję świadczenia nienależnego ustawodawca zawarł w treści § 2 przywołanego przepisu, zgodnie z którym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
W ocenie Sądu strona pozwana nie była upoważniona do zatrzymania kwoty 5063,76 zł, gdyż postanowienia wzorca umownego –Warunki ubezpieczenia oraz Tabela opłat i limitów składek, stanowiące integralną całość umowy, na podstawie których pozwana zatrzymała część wartości polisy tytułem opłaty likwidacyjnej, wyczerpują w ocenie Sądu dyspozycję art. 385 1 § 1 k.c.
Od kwoty zasądzonej należności głównej Sąd zasądził także na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu, odsetki za czas opóźnienia. Wskazać należy przy tym, iż powód żądał odsetek ustawowych od dnia 26 maja 2013 roku do dnia zapłaty, Sąd miał jednak na względzie zmianę treści art. 481 § 2 k.c. obowiązującą z dniem 1 stycznia 2016 roku. W związku z powyższym za okres od dnia 26 maja 2013 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku Sąd zasądził odsetki ustawowe, stosownie do treści art. 481 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 grudnia 2015 roku. Natomiast za okres od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty zasądził odsetki za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych, stosownie do treści art. 481 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień orzekania. W ocenie Sądu takie rozstrzygnięcie nie stanowiło zasądzenia ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c). Miało ono jedynie na celu sprecyzowanie treści wyroku wobec zaistniałej w toku postępowania zmiany stanu prawnego w celu uniknięcia ewentualnych wątpliwości, które mogły powstać w tym zakresie.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z ustanowioną w tym przepisie zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Stroną przegrywającą proces w niniejszej sprawie jest pozwana, gdyż powództwo zostało w punkcie 1. wyroku w całości uwzględnione. Sąd uznał więc, że koszty procesu, które poniosła powódka, powinna ponieść w całości strona pozwana. W skład kosztów tych weszły: opłata od pozwu – 250 zł, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa – 17 zł oraz koszty zastępstwa procesowego – 1200 zł. Koszty zastępstwa procesowego Sąd ustalił na podstawie § 6 pkt. 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.).
Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w punkcie 2. sentencji wyroku.
Z/(...).
Dodano: 25 lutego 2016 , Opublikował(a): Ewa Średnicka

References: art. 385
 art. 808
 art. 807
 art. 808
 art. 808
 art. 805
 art. 808
 art. 385
 art. 808
 art. 808
 art. 808
 art. 385
 art. 385
 art. 808
 art. 385
 art. 808
 art. 808
 art. 805
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 805
 art. 829
 art. 13
 art. 385
 art. 385
 art. 410
 art. 405
 art. 405
 art. 410
 art. 385
 art. 481
 art. 481
 art. 481
 art. 481
 art. 98