Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/663174,bez-pozwolenia-na-budowe-obiekt-nie-dostanie-zgody-na-uzytkowanie.html
Timestamp: 2019-10-17 21:31:27+00:00

Document:
Bez pozwolenia na budowę obiekt nie dostanie zgody na użytkowanie - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoBez pozwolenia na budowę obiekt nie dostanie zgody na użytkowanie
20.11.2012, 07:13; Aktualizacja: 20.11.2012, 08:34
Zgodnie z ustawą – Prawo budowlane (Dz.U. 1994 r. nr 89, poz. 414) organem właściwym do wydania decyzji po wyeliminowaniu z obrotu prawnego pozwolenia na budowę (na skutek wygaśnięcia, stwierdzenia nieważności bądź uchylenia) jest co do zasady organ administracji architektoniczno-budowlanej. Kontynuowanie budowy może nastąpić po wydaniu nowej decyzji o pozwoleniu na budowę, o której mowa w art. 28 Prawa budowlanego.
Uzyskanie nowego pozwolenia jest konieczne niezależnie od tego, na jakim etapie realizacji inwestycji została wyeliminowana z obrotu prawnego pierwotna decyzja o pozwoleniu na budowę (w trakcie czy też po zakończeniu wszystkich robót budowlanych).
Zatwierdzenie projektu zamiennego
Podejmowanie działań przez nadzór budowlany po wyeliminowaniu decyzji o pozwoleniu na budowę jest wyjątkiem. Ma miejsce jedynie wtedy, gdy inwestor dokonał istotnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę.
W takiej sytuacji konieczne jest uchylenie pozwolenia na budowę, a kontynuacja budowy jest możliwa po wydaniu przez organ nadzoru budowlanego decyzji zatwierdzającej projekt zamienny i pozwalającej na wznowienie robót budowlanych. Natomiast jeżeli budowa została zakończona, organ nadzoru budowlanego wydaje w powyższej sytuacji decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego zamiennego.
Konieczne wstrzymanie prac
W przypadku uchylenia, wygaśnięcia lub stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę należy zaprzestać prowadzenia robót budowlanych. Prowadzenie robót bez wymaganego pozwolenia na budowę jest samowolą budowlaną. Trzeba jednak wyjaśnić, że nie jest samowolą budowlaną obiekt wybudowany na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, która została później wyeliminowana z obrotu prawnego.
Groźba kary dla inwestora
Zakończenie inwestycji, zgodnie z przepisami ustawy – Prawo budowlane, następuje wówczas, gdy inwestycja zostaje oddana do użytkowania.
Przepisy przewidują dwa tryby przystąpienia do użytkowania obiektu: po zawiadomieniu właściwego organu o zakończeniu budowy lub po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na użytkowanie (w przypadkach wymienionych w art. 54 i 55 ustawy). Organ nadzoru budowlanego nie ma możliwości przyjęcia zawiadomienia o zakończeniu budowy ani wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego, który nie posiada pozwolenia na budowę.
A przystąpienie do użytkowania z pominięciem właściwego trybu postępowania jest zagrożone wymierzeniem inwestorowi kary pieniężnej.
obserwator(2012-11-20 11:53) Zgłoś naruszenie 00
Co w sytuacji, gdy inwestycja linia 15 kV została wybudowana na mojej działce i wielu innych działkach prywatnych, jako istotne odstępstwo od projektu zatwierdzonego pozwoleniem na budowę, gdzie projekt zatwierdzony decyzją pozwolenia na budowę przewidywał realizację tej inwestycji na gruntach należących do Gminy w oddaleniu 200m od miejsca jej faktycznego zrealizowania.
To tak jakby Kowalski miał pozwolenie na budowę domu na swojej działce w Łodzi, a faktycznie zrealizował ją na działce właściciela X w Warszawie nie mając do do tej działki żadnego prawa do gruntu.
Czy w tej sytuacji jest to samowolą budowlaną, czy nie ma samowoli budowlanej?
Prawomocną decyzją Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego stwierdzono w 2002r. nieważność pozwolenia na budowę wskazując rażące naruszenie art. 29 ust. 5 Prawa budowlanego z 1974r. (brak prawa do gruntu na cel inwestycji). Ponadto stwierdzono nieważność decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji w związku z brakiem ważności wskazań lokalizacyjnych wojewody i wydaniem decyzji przez organ niewłaściwy, gdzie samorządowe kolegium odwoławcze celowo pominęło art. 42 ust. 3 ustawy o planowaniu przestrzennym z 1984r. wskazującym nieważność wydanej decyzji o ustaleniu lokalizacji w związku z brakiem praw do gruntu na cel inwestycji.
Nadzór budowlany, który obowiązany był w trybie art. 48 ust. 3 pkt 1 wydać postanowienie o dostarczeniu przez zakład energetyczny zaświadczeń o zgodności zrealizowanej linii 15kV z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, sam wystąpił do Burmistrza o wydanie takich zaświadczeń, co z racji prawa kodeksu postępowania administracyjnego z art. 217 i ustawy prawo budowlane z 1994r. nie dawało podstaw nadzorowi budowlanemu do złożenia wniosku o wydanie takich zaświadczeń, gdyż nie był stroną postępowania tylko organem prowadzącym to postępowanie.
Burmistrz pomimo tego naruszenia prawa wystawił zaświadczenia wskazując o zgodności zrealizowanej linii 15 kV na tym terenie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, gdzie powołał się na jeden wybrany zapis tego planu dopuszczający istnienie tej linii jeżeli nie koliduje z zagospodarowaniem tego gruntu i innych zapisów zakazujących budowy pod tą linią 15kV, gdzie z tego planu zagospodarowania przestrzennego zniknął zapis wykluczający możliwość budowy linii 15kV na prywatnych gruntach poza drogami bez zgody ich właścicieli i stosownych pozwoleń.
W sprawie miejscowego obecnego planu zagospodarowania toczy się śledztwo prokuratury w związku z faktem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych przy uchwalaniu tego planu oraz niedopełnieniu nadzoru kontroli przez funkcjonariuszy urzędu wojewódzkiego w sprawie tego planu, z którego to planu zagospodarowania zniknęły liczne zapisy istniejące w jego projekcie wyłożonym do publicznego zapoznania oraz faktu ogłoszenia tego planu kiedy wyrok Sądu administracyjnego oddalający zarzuty do tego projektu był jeszcze nie prawomocny.
Natomiast w zaświadczeniu o zgodności zrealizowanej linii z miejscowym planem zagospodarowania obowiązującym w dacie budowy tej linii w 1991r. burmistrz powołał się na uchwałę Rady, która nie miała mocy prawnej, gdyż nigdy nie została opublikowana w dzienniku urzędowym województwa, gdyż była sprzeczna z uchwałą zatwierdzającą ogólny plan zagospodarowania przestrzennego.
Pomimo tego nadzór budowlany wszczął postępowanie o doprowadzenie do zgodności z przepisami prawa budowlanego (art. 51 ust.1 - 4 usta Prawo budowlane), gdzie ten organ wydał postanowienie o przedłożeniu opinii rzeczoznawcy o zgodności zrealizowanej linii 15 kV z przepisami prawa. Rzeczoznawca dopuścił się poświadczenia nieprawdy wskazując, że linia 15 kV została zrealizowana o projekt sporządzony przez uprawnionego projektanta zgodnie z projektem zatwierdzonym pozwoleniem na budowę, zgodnie z wiedzą techniczną i nie zagrażającej bezpieczeństwo osób.
Ta ekspertyza stała się fałszywa ze względu, że takiego i w tym przebiegu linii 15 kV na tym terenie nie zaprojektowała wskazana uprawniona osoba, która złożyła oświadczenie że nie jest to jej projekt realizacyjny, gdyż nie ma jego podpisów i nie planował on tej inwestycji na tym terenie.
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie poświadczeń nieprawdy przez rzeczoznawcę w tej ekspertyzie wskazując na niską jej jakość ze względu, że ekspertyzę sporządził w oparciu o przedłożoną przez zakład energetyczny dokumentację.
Nadzór budowlany pomijał fakt, że już w 1994r. w postępowaniach administracyjnych wskazywano brak prawomocności pozwolenia na budowę w związku z brakiem załączników graficznych (projektów realizacyjnych przełożonych do postępowań nadzorczych). Wówczas ukrywano fakt, że inwestor z Gminą usiłują zmienić trasę przebiegu tej linii w terenie. Gminie zależało wówczas na zmianie jej przebiegu z gruntów należących do niej, gdyż te grunta zamierzała podzielić na działki budowlane i sprzedać z znacznym zyskiem.
Zakładowi energetycznemu także zależało na zmianie trasy, gdyż realizacja linii 15 kV przez prywatne działki przez środek osiedla zamiast na przebieg jego okalający dawała znaczne jej skrócenie i znaczne oszczędności finansowe jej budowy. Tylko związane to było z bezprawnym przejęciem środków finansowych Skarbu Państwa przez osoby z kierownictwa zakładu energetycznego, gdzie w tym okresie SP finansował budowę linii energetycznych. Skrócenie o ponad 1,5km dawało znaczny zysk dla prywatnej kieszeni kierownictwa ZE.
Wskazuję, że linia 15 kV od 1991r. użytkowana jest dotychczas bez powiadomienia właściwego organu o zakończeniu budowy i bez decyzji o pozwoleniu na jej użytkowanie, co powinno według tego powyższego artykułu pociągnąć do wymierzenia kary pieniężnej na Zakład Energetyczny – obecnie PGE Łódź.
Postępowania przed obecnym nadzorem budowlanym toczą się od 1999r., gdzie nadzór budowlany działa w bezczynności z rażącym naruszeniom prawa, gdzie w 1996r. ówczesny wojewoda dopuścił się poświadczenia nieprawdy w odpowiedzi na skargę do Premiera wskazując, że zrealizowana linia na prywatnych gruntach to linia NN (0,4kV), a nie linia 15 kV i że została zrealizowana zgodnie z pozwoleniem na budowę. Tak więc wszystko robiono aby ukryć fakt o zgarnięciu mienia Skarbu Państwa, gdzie w tym celu zagarnięto mienie prywatne, dodatkowo stwarzając zagrożenie dla zdrowia i życia ich właścicieli, gdyż linia została zrealizowana na prywatnej własności nad rosnącymi drzewami będącymi pod ochroną, które obecnie powodują jej możliwość zerwania.
Prawie trzy lata toczy się bez żadnego skutku postępowanie w Gminie w sprawie bezprawnej wycinki kilkuset drzew ponad 30 letnich pod tą linią 15kV na prywatnych gruntach przez zakład energetyczny, gdzie gmina nie wydała żadnego pozwolenia na wycinkę tych drzew.
Takie jest bezprawie w polskich urzędach, gdzie żaden urzędnik nie odpowiada za swoje decyzje.
Tak się dzieje pod bokiem urzędów wojewódzkich, gdyż ta samowola budowlano energetyczna powstała w Tuszynie koło Łodzi.
Edyward(2012-11-20 12:50) Zgłoś naruszenie 00
A nie dało się tego ująć w dwóch zdaniach.
obserwator(2012-11-20 17:02) Zgłoś naruszenie 00
Owszem w jednym zdaniu, że urzędnicy to banda złodziei, nierobów i oszustów!!!
Druid(2012-11-20 17:15) Zgłoś naruszenie 00
Owszem, to polska rzeczywistość codzienna. Proporcja wysokości urzędu do draństwa jest proporcjonalną. I w związku z dzisiejszym "majsterkowiczem" - nie pochwalam, ale takich narzędziowców będzie coraz więcej. Skoro nie da się zgodnie z prawem sięga się po kadukowe prawo.
Pomroczność Jasnej Rzeczpospolitej, niestety.

References: art. 28
 art. 54
 art. 29
 art. 42
 art. 48
 art. 217