Source: http://cieluszecki.pl/apelacja_3.htm
Timestamp: 2018-07-23 09:24:59+00:00

Document:
Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego i spółki Farm Agro Planta S.A.
Powrót do strony "Apelacje"
ul. Warecka 5/7 m 23, 00-034 Warszawa
tel. / fax.: (48 22) 826 83 76, 828 76 42,
828 76 43, 828 86 23
email: cljadw@netpol.pl
Warszawa, dnia 8 stycznia 2006 r.
Wydział Karny Odwoławczy
Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim
oskarżony Mirosław Ciełuszecki
(adres w aktach)
adwokata Macieja Lacha
(adres Kancelarii w nagłówku)
Sygn. akt H K 15/03
od wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim Wydziału II Karnego z dnia 03.10.06 r. (Sygn. akt II K 15/03)
Działając w imieniu oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego jako ustanowiony w sprawie obrońca, niniejszym na podstawie na art. 444 KPK oraz art. 425 § 1 i 2 KPK zaskarżam w części skazującej oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim II Wydział Karny w dniu 3 października 2006 r. (Sygn. akt II K 15/03), który otrzymałem w dniu 27 grudnia 2006. r.
Zaskarżanemu wyrokowi, w powołaniu na art. 427 KPK oraz art. 438 KPK, zarzucam:
1) odnośnie całości zaskarżanej części orzeczenia obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 413 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie sentencji zaskarżanego wyroku przejawiające się nieprawidłowej redakcji treści wyroku, co uniemożliwia jego precyzyjne zaskarżenie,
2) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt I zarzutów i zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się brakiem precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w zakresie, ustalenia zamiaru oskarżonego, przyjęcia przez osk. M. Ciełuszeckiego pieniędzy od W. Rembisza, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych tj. wyjaśnień oskarżonych, pominięcia zeznań. św. Hryniewckiego oraz św. Dubaniowskiego, a przede wszystkim pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego pkt I zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 5 § 2 KPK poprzez rozstrzygnięcie wątpliwości w przedmiocie rzeczywistego wykonania przez W. Rembisza, K. Pazdana, W. Godlewskiego usług na rzecz Spółki "Farm Agro Planta" S.A. na niekorzyść oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego, a w konsekwencji czego bezpodstawne przypisane mu winy za czyn opisany w pkt I zarzutów,
c) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK, na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść, ze zgromadzonym sprawie materiałem dowodowym, poprzez bezzasadną odmowę dania wiary wyjaśnieniom złożonym przez osk. Ciełuszeckiego jak i pozostałych współoskarżonych oraz św. J. Kotowicz, M. Wołosik, V. Jakubczak.
3) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt II zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w szczególności w zakresie przypisania zamiaru oskarżonemu, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych w postaci zeznań św. A. Karp oraz św. J. Cichockiego oraz wyjaśnień osk. M. Ciełuszeckiego jak również pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt II zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia, ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, przejawiającą się w bezzasadnej odmowie dania wiary zeznaniom złożonym przez św. J. Cichockiego, nieprawidłowej ocenie zeznań złożonych przez św. A. Karp, A. Komorowskiego, S. Cioska, S. Popowskiego, J. Steinhoffa, J. Warakomskiego, co w konsekwencji doprowadziło Sąd i Instancji do konstatacji, że M. Karp nie wykonał na rzecz "Farm Agro Planta" S.A. jakichkolwiek czynności i pozwoliło na bezzasadne uznanie, iż osk. Mirosław Ciełuszecki popełnił czyn opisany w pkt II zarzutów,
4) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt III zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, wyrażającego się w bezkrytycznym przyjęciu za podstawę ustaleń zeznań złożonych przez A. Trusiewiczem i I. Trusiewiczem, a w konsekwencji uznaniu że osk. M. Ciełuszecki wyłudził poświadczenie nieprawdy przez wprowadzenie w błąd notariusza M. Walędziak co do treści dokonanej między nimi czynności prawnej,
b) obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 272 § 1 KK wyrażającą się w uznaniu że ustalone w toku postępowania, czynności wykonywane przez oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego ujęte zawartym pkt III zarzutów zaskarżanego wyroku, opisem czynu, wyczerpuje znamiona przestępstwa opisanego w art. 272 KK
5) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt IV zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w szczególności w zakresie zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych, a przede wszystkim pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt IV zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia, ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, co przejawia się w uznaniu, iż oskarżony Mirosław Ciełuszecki doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej warności Spółkę "Farm Agro Planta" S.A.
6) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt V zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w zakresie niemożności przyznania przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki "Farm Agro Planta" S.A. premii, jak również pobrania jej przez osk. M. Ciełuszeckiego, zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych, a przede wszystkim pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt IV zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia, ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, co przejawia się w uznaniu, iż przewodniczący Rady Nadzorczej "Farm Agro Planta" S.A. nie był uprawniony do przyznania osk. M. Ciełuszeckiemu premii,
c) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na treść orzeczenia, poprzez bezzasadne oddalenie wniosku obrońcy o dopuszczenie dowodu z opinii prywatnej sporządzonej przez prof. dr hab. Wojciecha Popiołka, na okoliczność skutków działań oskarżonego M. Ciełuszeckiego w zakresie czynu opisanego w pkt V zarzutów,
d) obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 278 § 1 KK w zw. z art. 294 § 1 KK w zw. z art. 12 KK wyrażającą się w uznaniu że ustalone w toku postępowania, czynności wykonywane przez oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego ujęte zawartym pkt V zarzutów zaskarżanego wyroku, opisem czynu, wyczerpuje znamiona przestępstwa opisanego w art. 278 § 1 KK w zw. z art. 294 § 1 KK w zw. z art. 12 KK.
7) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt VII zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia, w szczególności w zakresie zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych jak również pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt VII zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść, ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, wyrażającą się w uznaniu, iż oskarżony Mirosław Ciełuszecki usiłował w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Banku Wschodniego S.A.
8) odnośnie części dotyczącej skazania za czyn opisany w pkt VIII zarzutów zaskarżanego wyroku:
a) obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść zaskarżanego orzeczenia, tj. art. 424 § 1 KPK poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia zaskarżanego wyroku przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w zakresie uznania że osk. M. Ciełuszecki działał na szkodę Spółki "Farm Agro Planta" S.A., jak również zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych, a przede wszystkim pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt VIII zarzutów,
b) obrazę przepisów postępowania, mające wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia, ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, wyrażającą się w uznaniu, iż oskarżony M. Ciełuszecki działał na szkodę Spółki "Farm Agro Planta" S.A.
c) obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 585 § 1 KSH wyrażającą się w uznaniu że ustalone w toku postępowania, czynności wykonywane przez oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego ujęte zawartym pkt VIII zarzutów zaskarżanego wyroku, opisem czynu, wyczerpują znamiona przestępstwa opisanego w art. 585 § 1 KSH.
Wskazując na powyższe uchybienia wnoszę o:
1) uchylenie zaskarżanego orzeczenia w zaskarżanej części i dokonanie jego zmiany poprzez uniewinnienie osk. M. Ciełuszeckiego od czynów zarzucanych mu w pkt I, II, III, IV, V, VII, VIII,
2) ewentualnie uchylenie zaskarżanego orzeczenia w zaskarżanej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Ponadto na podstawie art. 427 § 3 KPK wnoszę o dopuszczenie dowodu z opinii prof. dr hab. W. Popiołka z dnia 2 lutego 2005 r., opinii radcy prawnego Leona Filimoniuka z dnia 3 października 2001 r., pisma W. Rębisza z dnia 21 marca 2002 oraz dowodów wpłaty z dnia 27.07.01 r. i 31.07.01 r.. Przeprowadzenie dowodu w wyżej wskazanych dokumentów nie było możliwe, z uwagi na ich odnalezienie po wydaniu zaskarżanego wyroku, a także bezzasadne nieprzyjęcie przez Sąd I instancji do akt sprawy opinii z dnia 2 lutego 2005 r.
Treść sentencji wyroku jest wadliwa pod względem redakcyjnym. Wyrok nie został podzielony na dające się wyodrębnić części. W zasadzie sentencja wyroku składa się z trzech punktów (błędnie ponumerowanych). Zastosowana przy numeracji systematyka podziału treści sentencji, jest niezrozumiała i nielogiczna. Powyższe uchybienia wyroku, uniemożliwią jego precyzyjne zaskarżenie i w znacznym stopniu utrudniają analizę orzeczenia.
Uzasadnienie zaskarżanego wyroku, wbrew zawartemu w art. 424 § 1 pkt 1 KPK obowiązkowi, nie zawiera precyzyjnego wskazania faktów które Sąd uznał za udowodnione jak i dowodów na podstawie. których Sąd oparł swoje ustalenia.
Sąd I instancji, opisując stan faktyczny sprawy, prowadzi jedynie niepogłębione sprawozdanie z przebiegu postępowania dowodowego. W zakresie uznania oskarżonego M. Ciełuszeckiego winnego zarzucanego mu w pkt I zarzutów czynu, Sąd ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że "powyższa analiza daje tylko jedną konstalację, że czynności zapisane w treści umów o świadczenie usług niematerialnych nie zostały praktycznie wykonane". W uzasadnieniu wyroku brak jest precyzyjnego wskazania faktów i dowodów na poparcie powyższego ustalenia. W uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia, brak jest analizy efektów współpracy pomiędzy Spółką Farm Agro Planta S.A., a W. Rębiszem, K. Pazdanem i W. Godlewskim. Sąd I instancji zaniechał dokonania analizy działań osk. M. Ciełuszeckiego pod kątem, osiągniętego z tytułu obrotu papierami wartościowymi przez FAP, zysku na poziomie około 5 500 000 zł (obligacje MPEC Wrocław oraz obligacje Skarbu Państwa). Kwestia obrotu obligacjami Skarbu Państwa nie została w ogóle poruszona. przez Sąd I instancji.
Oskarżony M. Ciełuszecki, z wykształcenia mechanik, nie miał żadnej wiedzy związanej z inwestowaniem na rynkach finansowych, ani też kontaktów z tym środowiskiem. Dokonanie zapłaty przez FAP na rzecz W. Godlewskiego zgodnie z wystawioną fakturą kwoty 1 220 000 zł, za usługi polegające choćby na prostym wskazaniu że opłacalnym stanie się zakup obligacji MPEC Wrocław, z których zysk z odsprzedaży wyrazi się kwotą dwu krotnie wyższą jest oczywiście ekonomicznie uzasadnione i racjonalne. Uznanie przez Sąd I instancji, że pomimo iż przeprowadzona wyłącznie dzięki udziałowi W. Godlewskiego i K. Pazdana transakcja przyniesie ogromny zysk, iż zawarcie z W. Godlewskim umowy o dzieło i przyjęcie od niego faktury VAT do rozliczenia, uzasadnia przypisanie osk. Ciełuszeckiemu winy jest zupełnie bezzasadne.
W tym stanie rzeczy sprzeczne logicznie i niedopuszczalne są insynuacje Sądu I instancji jakoby "Spólka FAP która pozyskiwała środki nie tylko z rynku kapitałowego () praktycznie dokonała spłaty zobowiązań innych podmiotów, włączające w ten mechanizm rozliczeń firmę Agro Serwis, aby zminimalizować możliwość wykrycia tych operacji finansowych. Wiadomym przecież jest, że rozdrobnienie i uczestniczenie większej grupy podmiotów w określonej operacji znacznie utrudnia możliwość zweryfikowania transakcji, jej rzetelność oraz ustalenie czy została faktycznie wykonana". Abstrahując od okoliczności, ze w transakcjach uczestniczyły 3 podmioty, należy wskazać że budowanie tego typu hipotez nie znajduje" jakiegokolwiek uzasadnienia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Przeciwnie, powyższe ustalenie Sądu I instancji, o treści "najpierw przeprowadzono liczne operacje finansowe, a kiedy przyniosły pozytywny efekt należało w prosty sposób rozliczyć tak osiągnięte dochody ze swoimi zobowiązaniami" zakładające istnienie porozumienia pomiędzy FAP a W. Godlewskim, W. Rembiszem i K. Pazdanem którego efektem był zysk znacznych rozmiarów, jest sprzeczne z uprzednim ustaleniem jakoby podmioty te w istocie nie wykonywały żadnych usług.
Dla stwierdzenia popełnienia przestępstwa opisanego w art. 286 § 1 KK istotne jest przypisanie jego sprawcy zamiaru w chwili jego popełnienia. W uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia, brak jest stwierdzenia czy osk. M. Ciełuszecki w chwili zawierania umów czy też przestawiania faktur VAT do rozliczenia, miał świadomość i zamiar popełnienia oszustwa. Sąd I instancji nie podjął nawet próby wyjaśnienia jaki byłby hipotetyczny motyw osk. Ciełuszeckiego w przedłożeniu do rozliczenia faktur VAT i na czym lub w czym miałaby się przejawiać osiągnięta bądź spodziewana przez osk. Ciełuszeckiego korzyść majątkowa.
Jednolita linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, wskazuje że "Uzasadnienie wyroku powinno wskazywać logicznie proces, który doprowadził sąd do wniosku o winie lub niewinności oskarżonego. Sąd więc powinien wskazać w uzasadnieniu, jakie fakty uznaje za ustalone, na czym opiera poszczególne uzasadnienia i dla czego nie uznaje dowodów przeciwnych, a następnie jakie wnioski i wyprowadza z dokonanych ustaleń (wyrok Sadu Najwyższego z dnia 29 września 1973 r. Sygn. akt II KR 105/73, OSNPG 1974 nr 3-4, poz. 47) Wskazanie dowodów, na jakich sąd oparł ustalenia, nie może polegać na streszczeniu przeprowadzonych dowodów (wyrok Sadu Najwyższego z dnia 3 Lipca 1975 r. Sygn. akt II KR 86/75, OSNPG 1975, nr 10 poz. 103), Uzasadnienie nie może być sprawozdaniem z przebiegu postępowania dowodowego, do czego prowadzi sumaryczne wymienienie uwzględnionych dowodów oraz obszerne streszczenie wyjaśnień oskarżonych i zeznań świadków (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 1984 r. Sygn. akt I KR 12/84, OSNPG 1984, nr 12, poz. 115).
Sąd I instancji, z naruszeniem obowiązku wynikającego z art. 424 § 1 pkt 2 KPK, w zakresie zarzucanego oskarżonemu w pkt I zarzutów czynu, nie wyjaśnił podstaw prawnych wyroku. Brak jest wskazania kwalifikacji prawnej czynu przyjęte) przez sąd i podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Trafnie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku dnia 28 lutego 1983 r. (Sygn. akt II KR 25/83, OSNPG 1984, nr 3, poz. 17) Uzasadnienie wyroku powinno zawierać także wyjaśnienie podstawy prawnej zapadłego w prawie rozstrzygnięcia i wskazywać, dlaczego dany pogląd prawny sąd uznaje za trafny (...) należy wyjaśnić przyjęty sposób ich wykładni i zastosowania. W żadnym wypadku nie można poprzestać na wymienieniu zastosowanych przepisów.
Uzasadnienie wyroku stanowi podstawowy środek jego kontroli jego prawidłowości, co umożliwia instancji odwoławczej sprawdzenie czy Sąd I instancji oparł swoje ustalenia na analizie całokształtu okoliczności i czy uczynił te ustalenia prawidłowo Wadliwe uzasadnienie wyroku uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej, a w konsekwencji stanowi dostateczną przyczynę uchylenia wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. (Ryszard Stefański. Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Warszawa 2002, t. II. s. 390)
Zgromadzone w sprawie dowody, wbrew ustaleniom Sądu I instancji, uzasadniają okoliczność, że przedstawione spółce FAP do rozliczenia faktury VAT wystawione przez Wojciecha Godlewskiego, jak również Violettę Jakubczak i Krzysztofa Polanowskiego, były dokumentami stwierdzającymi rzeczywiste wykonanie usług.
Zaprezentowane przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia i poglądy są nielogiczne. Stwierdzenie ze "Nie sposób odmówić racji twierdzeniom oskarżonych że wynikiem zawartej umowy o dzieło nie musiały być szeroko rozumiane pisemne analizy, opracowania czy też inne pisemne dane. Nie można wykluczyć, iż zlecone działania dotyczące analizy rynku kapitałowego mogły się ograniczać do podawania danych o sytuacjach na rynku kapitałowym, który jest zmienny, dynamiczny, czy też do wskazania danych liczbowych, kierunków inwestycji w drodze faksów czy też rozmów telefonicznych" w żaden sposób nie współgra z dalszymi ustaleniami, że "W aktach sprawy w ocenie Sądu brak jest jednak tego rodzaju dowodów", a złożone przez oskarżonego M. Ciełuszeckiego wyjaśnienia "są niczym innym jak tylko jego wersją obrony". Skoro Sąd I instancji, wprost stwierdził że nie wyklucza, że osk. Ciełuszecki wraz z innymi współoskarżonymi mógł wykonywać tego typu czynności, to wskazując jednocześnie że w aktach sprawy brak jest na to dowodów, dopuścił się rażącego naruszenia pryncypialnej zasady wyrażonej w art. 5 § 2 KPK.
W uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia, brak jest pogłębionej analizy przemawiającej za nieuwzględnieniem dowodów przeciwnych na forsowaną przez Sąd I instancji kolejność i przebieg wydarzeń, wskazując jedynie ogólnikowo, że "podnoszone przez osk. M. Ciełuszeckiego liczne działania K. Pazdana, są niczym innym jak tylko jego wersją obrony". Złożone przez osk. M. Ciełuszeckiego jak i pozostałych współoskarżonych wyjaśnienia są spójne logicznie i prezentują zbieżną wersję wydarzeń. Sąd I instancji, nie wskazał ani jednego przypadku w którym zeznania któregoś z oskarżonych byłyby nie do pogodzenia z wersją wydarzeń prezentowana przez innego współoskarżonego.
Zinterpretowanie przez Sąd I instancji wyjaśnień złożonych przez W. Godlewskiego w toku postępowania przygotowawczego jak i rozpoznawczego, jako przemawiających za stwierdzeniem że osk. Ciełuszecki otrzymał pieniądze wypłacone przez Farm Agro Planta S.A. na rzecz Agro Serwis, nie znajduje żadnego poparcia Sąd I instancji bezzasadnie me uwzględnił kontekstu składanych przez oskarżonych wyjaśnień. Zarówno W. Rembisz, (k. 5097) jak i św. A. Karp (k. 5097) w toku postępowania sądowego wskazali że prokuratura poprzez zastraszanie, ukierunkowywała składane przez oskarżonych wyjaśnienia, obiecując że nie będzie w stosunku do nich stosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Podobnie bezzasadnie Sąd I instancji dał wiarę zeznaniom św. Z. Pazery (funkcjonariusza UOP), stwierdzając że nie mógł on stosować form nacisku na W. Godlewskiego bowiem nie znał on w ogóle sprawy, a zadawane przez niego pytania ograniczały się do pytań z listy. Jest to sprzeczne z doświadczeniem życiowym aby oficer UOP był tak słabo i nagannie, przygotowany do swojej pracy, że jedyną czynnością jaką potrafił wykonać było przeczytanie kartki z pytaniami.
Abstrahując od faktu, że w ocenie Sądu złożone przez oskarżonych po około 3 latach od rzekomego popełnienia czynów wyjaśnienia przed prokuratorem, mają walor dowodu uzyskanego "na gorąco" który nie budzi wątpliwości, wskazuję że skoro Sąd uznał że oskarżeni podczas wcześniej składanych wyjaśnień oświadczy/i prawdę (). składane wyjaśnienia, niemal na gorąco pozwalają na uzyskanie szczerszych wypowiedzi, które są pozbawione pobocznych cech wyolbrzymiania, konfabulowania to bezzasadnym było odmówienie wiarygodności zeznaniom złożonym przez W. Godlewskiego Iw. Rębisza w toku postępowania sądowego, gdzie nie został wskazany jakikolwiek udział czy też bytność osk. M. Ciełuszeckiego przy przekazywaniu pieniędzy. Jedynie zeznania złożone przed Sądem mają walor dowodu bezpośredniego i pozwalają na bieżące dokonywanie ich wiarygodności. Oczywistym jest że, składane przez Sądem zeznania po pewnym okresie czasu są znacznie bardziej przekonywujące, bowiem osoba zeznająca ma czas na uprzednie przypomnienie i odtworzenie szczegółów wydarzeń, czego nie można oczekiwać w toku postępowania przygotowawczego, zwłaszcza w sytuacji wypierania presji przez prokuraturę. Należy podkreślić że żaden ze świadków czy też współoskarżonych, nie widział, ani też nie słyszał aby osk. M. Ciełuszecki otrzymał jakiekolwiek pieniądze uprzednio wypłacone przez PAP. Złożone przez W. Rembisza zeznania na temat wydarzeń w Kaliszu pod bankiem WBK, podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym są zbieżne z zeznaniami złożonymi w toku procesu. W tym stanie rzeczy kwestionowanie wiarygodności zeznań W. Rembisza czy tez W. Godlewskiego jest bezpodstawne.
Odnosząc się do dokonanej przez Sąd oceny dowodu z zeznań św. M. Wołosik i św. J. Kotowicz oraz św. V. Jakubczak, wskazuje iż została ona dokonana z rażącym naruszeniem granic zakreślonych art. 7 KPK. Zarówno św. M. Wołosik jak i J. Kotowicz nie były osobami kluczowymi czy to dla osk. M. Ciełuszeckiego jak i spółki FAP. Trudno oczekiwać aby sekretarka czy też przedstawiciel handlowy, firmy był informowany bądź wtajemniczany w poufne informacje związane z działaniami podejmowanymi na rynkach finansowych czy też lobbingiem Sąd I instancji bezzasadnie ustalił że św. J. Kotowicz mówiła o niszczeniu adresów, gdy tymczasem z zeznań wynika że św. J. Kotowicz mówiła o niszczeniu dokumentów. Z zeznań tegoż świadka nie sposób wywnioskować aby niszczone były adresy. Trudno oczekiwać od św. J. Kotowicz specjalistycznej wiedzy o dokonywanych przez FAP transakcjach rynku finansowym, w sytuacji skrajnej poufności tego typu informacji. Nie sposób w tym stanie rzeczy przyjąć za zasadne stwierdzenie Sądu, że skoro operacje te cechował duży stopień skomplikowania, to nie należało niszczyć związanych z nimi dokumentów, w kontekście ich ścisłej poufności. Podobnie bezzasadnie zostały ocenione zeznania złożone przez św. V. Jakubczak która zeznała że co prawda nie orientowała się w transakcjach na rynku kapitałowym, ale wynikało to z faktu że w zajmowała się ona w firmie Anre zupełnie innymi kwestiami. Uznanie przez Sąd I instancji, braku wiadomości w/w. świadków w zakresie działań podejmowanych przez osk. Ciełuszeckiego przy udziale K. Pazdana czy też W. Rembisza, stanowi kolejny przykład rażącego naruszenia art. 7 KPK, przejawiającego się stronniczą oceną zeznań, co cechuję całą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Sąd I instancji, nie ustosunkował się w żaden sposób do zeznań złożonych przez św. H. Dubowski (k. 4669), który wskazał że widział i zapoznał się z analizami przygotowanymi przez K. Pazdana w biurze FAP, Kwestia zeznań św. H. Dubowskiego nie uprawniała Sądu I instancji do stwierdzenia, że w aktach sprawy brak jest dowodów na poparcie wykonywania dla FAP usług przez współoskarżonych. Podobnie pominięte zostały zeznania św. Hryniewieckiego (k. 4731), który wskazał że z punktu rozwoju FAP, istotne było wejście pa rynek zachodniej Polski. W działalności na tym obszarze rynku specjalizował się Pazdan.
Należy podkreślić że osk. M: Ciełuszecki nie odniósł z działań opisanych w pkt I jakiejkolwiek korzyści. Mając na uwadze wysokość kwot jakie została wypłacona oparciu o kwestionowane faktury VAT, jak również wielkość osiągniętego przez FAP zysku, nie sposób uznać że doszło do rozporządzenia mieniem "Farm Agro Planta" S.A. które byłoby niekorzystne w kategoriach obiektywnie ekonomicznych. Tym bardziej że to osk. M. Ciełuszecki jako prezes zarządu i główny akcjonariusz miał największe prawo do oceny przydatności i jakości wykonywanych usług przez firmy Anre i Agro Serwis.
W świetle powyższego, nie istniały podstawy do orzeczenia w stosunku do osk. M Ciełuszeckiego obowiązku naprawienia FAP szkody. Zważywszy na fakt, że pokrzywdzony nie sprecyzował wysokości szkody, należy wskazać że Sąd I instancji nieprawidłowo wyliczył jej wysokość, nie uwzględniając okoliczności takich że Spółka FAP odliczyła uiszczony podatek VAT czy też że potraktowała owe wydatki jako koszt uzyskania przychodu.
Uznanie przez Sąd I instancji osk. M. Ciełuszeckiego za winnego czynu opisanego w pkt II zarzutów, jest dotknięte analogicznymi uchybieniami jak wskazanymi powyżej.
Sąd I instancji bezpodstawnie, i z rażącym naruszeniem granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonej art. 7 KPK, odmówił doniosłości zeznaniom złożonym przez świadków Annę Karp, Andrzeja Komorowskiego, Stanisława Cioska, Sławomira Popowskiego, Janusza Steinhoffa czy też Piotra Warakomskiego, którzy to świadkowie w sposób spójny, logiczny i nie budzący wątpliwości zakreślili obraz szeroko podjętej przez M. Karpia akcji lobbingowej. Sąd I instancji pominął okoliczność, iż w okresie tym osoby w/w. posiadały wysokie możliwości decyzyjne, a bez ich poparcia wykonanie działań zaplanowanych przez osk. M. Karpia przy współpracy z M. Ciełuszeckim, z góry skazane by zostało na niepowodzenie. Okoliczność, że świadkowie Ci nie wiedzieli o łączącej M. Karpia i FAP umowie, nie może być poczytywana jako dowód iż owa umowa nie została w istocie wykonana.
Bezpodstawne było odmówienie przez Sąd I instancji, wiarygodności zeznaniom złożonym przez św. Jacka Cichockiego który potwierdził wykonywanie przez M. Karpa konkretnych czynności. Sąd I instancji nie podał jakichkolwiek innych argumentów przemawiających za brakiem wiarygodności św. Cichockiego, poza okolicznością iż podało on że widział on jako jedyna osoba o umowie zawartej przez M. Karpa, a także że rzekomo J. Cichocki dowiedział się o działaniach M. Karpa po przedstawieniu mu zarzutów, co może sugerować ukierunkowywanie J. Cichockiego przez M. Karpa. Tymczasem, św. J. Cichocki w złożonych zeznaniach nie wskazał kiedy rozmawiał z M. Karpem na temat usług świadczonych dla FAP. Z zeznań św. J. Cichockiego, można jedynie wywnioskować że rozmawiał z M. Karpem na temat postawienia go w stan oskarżenia jesienią 2003 r. Czasowe umiejscowienie rozmowy J. Chockiego z M. Karpem po, przedstawieniu M. Karpowi zarzutów, jest wyrazem rażące) sprzecznością ustaleń Sądu I Instancji ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. W tym stanie rzeczy odmowa uznania wiarygodności zeznań św. J. Cichockiego jest przejawem rażącego naruszenia art. 7 KPK.
Zaprezentowana przez Sąd I instancji interpretacja zeznań złożonych przez św. A. Karp, stanowi przejaw sprzeczności istotnych ustaleń Sądu ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Kontekst, a także pełna treść zeznań Anny Karp, wbrew twierdzeniom Sądu I instancji nie przemawia za stwierdzeniem, że okoliczność że M. Karp nie zawierał tego typu umów z nikim innymi niż osk. M. Ciełuszecki, można ocenić jako okoliczność przemawiającą za fikcyjnym zawarciem tejże umowy. Przeciwnie, wzajemne relacje osobiste M. Ciełuszeckiego i M. Karpa, a zwłaszcza zaufanie jakim M. Karp darzył M. Ciełuszeckiego przemawia za stwierdzeniem że zawarta pomiędzy nimi umowa była wykonywana. Efekty tejże urnowy należy oceniać przez pryzmat sprawowanych przez M. Kapra funkcji, a także związanych z tym możliwościami a nie brakiem kwestii importu nawozów przedmiocie rokowań przedakcesyjnych Polski z UE. należy podkreślić, że Sąd I Instancji nie wskazał, jakie czynności w ocenie Sadu nie zostały przez M. Karpa wykonane ograniczając się do stwierdzenia "Zdaniem Sądu czynności wskazane w lej umowie nie zostały w rzeczywistości wykonane."
Dla stwierdzenia popełnienia przestępstwa opisanego w art. 286 § 1 KK istotne jest przypisanie jego sprawcy zamiaru w chwili jego popełnienia. W uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia, brak jest stwierdzenia czy osk. M. Ciełuszecki w chwili zawierania umów czy też przestawiania faktur VAT do rozliczenia, miał świadomość i zamiar popełnienia oszustwa. Sąd I instancji nie podjął nawet próby wyjaśnienia jaki byłby hipotetyczny motyw osk. Ciełuszeckiego w przedłożeniu do rozliczenia faktur VAT i na czym lub w czym miałaby się przejawiać osiągnięta bądź spodziewana przez osk. Ciełuszeckiego
Złożone przez osk. M. Ciełuszeckiego wyjaśnienia, pomimo ich wyczerpującej treści i logicznej spójności, również nie znalazły waloru dowodu w ocenie sądu, przy czym Sąd I instancji nie podał przyczyn takiego potraktowania przedmiotowych wyjaśnień. Tymczasem osobą posiadającą najpełniejsze informacje o zakresie realizowanych przez M. Karpia prac, jest właśnie osk. M. Ciełuszecki. W tym stanie rzeczy, uwagi Sądu I instancji ~ przedmiocie nieuzasadnionego ekonomicznie prowadzenia interesów przez osk. M. Ciełuszeckiego z osobami zza wschodniej granicy, a także inwestowanie w specjalistę od tamtejszego rynku jakim był M. Karp, są skrajnie bezpodstawne.
Analogicznie jak przy omawianiu zarzutów apelacji w pkt 2, występuje w niniejszym zakresie wadliwość sporządzonego uzasadnienia, wyrażająca się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia w szczególności w zakresie przypisania zamiaru oskarżonemu, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych w postaci zeznań św. A. Karp oraz św. J. Cichockiego oraz wyjaśnień osk. M. Ciełuszeckiego jak również pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt II zarzutów.
W świetle powyższego, nie istniały podstawy do orzeczenia w stosunku do osk. M Ciełuszeckiego obowiązku naprawienia szkody. Zważywszy na fakt, że pokrzywdzony nie sprecyzował wysokości szkody, należy wskazać że Sąd I instancji nieprawidłowo wyliczył jej wysokość, nie uwzględniając okoliczności takich że Spółka FAP odliczyła uiszczony podatek VAT czy też że potraktowała owe wydatki jako koszt uzyskania przychodu.
Jedynym dowodem przemawiającym za stwierdzeniem przez Sąd I instancji, że osk. M. Ciełuszecki popełnił opisany w pkt III zarzutów czyn, są zeznania Adama Trusiewicza i Ireneusza Trusiewicza.
Sąd I instancji oceniając wiarygodność powyższych dowodów, nie uznał za stosowne aby ocenić ich walor dowodowy w kontekście skorzystania przez zarówno Adama Trusiewicza jak i Ireneusza Trusiewicza z instytucji dobrowolnego poddania się karze. Złożenie przez nich zeznania w toku procesu, nakierowane były na obciążenie osk. M. Ciełuszeckiego. Wobec wzajemnie wykluczających się dowodów, Sąd I instancji zaniechał zbadania i wyjaśnienia czy w istocie doszło do popełnienia przestępstwa opisanego w pkt III zarzutów.
Przyjęte przez Sąd I instancji ustalenia w powyższym zakresie, nie znajdują żadnego logicznego uzasadnienia. Nie wyjaśnione bowiem zostało jakimi motywami kierował się osk. M. Ciełuszecki przyjmując darowiznę. Mając na uwadze pewność transakcji, wynikające stąd koszty właściwym i pewniejszym sposobem na nabycie przez osk. M. Ciełuszeckiego przedmiotowych nieruchomości byłoby zawarcie stosownej umowy sprzedaży. Nie istniały żadne powody aby osk. M. Ciełuszecki miał powody do zawierania czynności pozornej. W uzasadnieniu zszarzanego orzeczenia, brakuje wskazania motywu osk. M Ciełuszeckiego, który kierował go do popełnienia zarzucanego mu czynu. Sąd I instancji nie wskazał również na czym miałby polegać pozór umowy darowizny. Ustalenia Sądu I instancji w powyższym zakresie, stanowią jaskrawy przykład naruszenia art. 7 KPK.
Nawet jeżeli by abstrakcyjnie uznać, że osk. M. Ciełuszecki zawarł umowę darowizny dla pozoru, wskazuję że zaprezentowany przez Sąd Najwyższy pogląd w postanowieniu z dnia 4 stycznia 2005 r. (Sygn. akt III KK 286/04 ), który został przytoczony również przez Sąd I instancji o treści "Wprowadzenie do treści aktu notarialnego nieprawdziwych elementów, i to w części decydującej o skuteczności zawieranej umowy, prowadzi nie tylko do uzyskania potwierdzenia tych okoliczności, ale wywołuje dalej idący rezultat postaci potwierdzenia jako ważnej (a nawet wprowadzenia do obrotu prawnego) umowy, która w istocie nie została skutecznie zawarta. W ten sposób akt notarialny, który zawiera nieprawdziwe oświadczenia stron co do oko liczności mających istotne znaczenie z punktu widzenia przeprowadzanej czynności, stanowi wyłudzenie potwierdzenia nieprawdy - co najmniej w odniesieniu do sytuacji, gdy ważność czynności zależy od zachowania formy notarialnej." nie daje podstaw do stwierdzenia że czynności opisane w pkt III zarzutów wyczerpują znamiona przestępstwa z art. 272 K.K. W przytoczonym postanowieniu Sąd Najwyższy wskazał że w zakresie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w akcie notarialnym, istotne są wyłącznic okoliczności decydujące o skuteczności dokonania danej czynności prawnej. Wyłudzenie poświadczenia nieprawdy, zachodziłoby w przypadku jeżeli strony złożyłyby fałszywe zapewnienie poparte sfałszowanymi dokumentami, w oparciu to o które notariusz zaprotokołowałby dokonanie danej czynności. Przyjmując abstrakcyjnie że w istocie wolą stron byłoby dokonanie sprzedaży nieruchomości, to należy wskazać że żadna ze stron nie złożyła stosunku do notariusza fałszywych oświadczeń bądź dokumentów które w efekcie uniemożliwiałby bądź wzruszały czynność zbycia nieruchomości.
Notariusz nie potwierdza w akcie notarialnym prawdziwości oświadczenia danej osoby, lecz stwierdza czynnością notarialna że w danym czasie i miejscu, określona osoba złożyła określone oświadczenie. Czynność notarialna nie jest oświadczeniem woli, w oparciu o które można stwierdzić że notariusz urzędowo stwierdził prawdziwość oświadczenia złożonego przez daną osobę. zdolności poznawcze notariusza, jak i każdej osoby ludzkiej nie wykraczają aż tak daleko.
Ocena skutku złożonego przez daną osobę oświadczenia w formie aktu notarialnego, powinna być dokonywana w sferze prawa cywilnego, a nie prawa karnego. Zaznaczam również, że w postępowaniu karnym zgodnie z art. 8 § 1 KPK, sąd nie jest związany wyrokiem sądu cywilnego.
W świetle powyższego, uznanie przez Sąd I instancji, że ustalone w toku postępowania czynności jakie zostały dokonane przez osk. Ciełuszeckiego w ramach czynu opisanego w t III zarzutów, wyczerpują znamiona przestępstwa z art. 272 KK, stanowi naruszenie prawa materialnego.
Na podkreślenie celem jak i efektem zarówno umowy darowizny jak i sprzedaży jest przeniesienie własności. Nie sposób czynić odpowiedzialności karnej osobą które efekt w postaci przeniesienia nieruchomości, osiągnęły przez zawarcie umowy która w ocenie Sądu I instancji zamyka się w ramach innej niż darowizna umowy.
Sąd I instancji dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, odnoście przypisania osk. M. Ciełuszeckiemu winy za czyn opisany w pkt IV zarzutów, dopuścił się do naruszenia zasady oceny dowodów, wskazanej w art. 7 KPK, na skutek czego zaistniała sprzeczność w ustaleń sądu ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.
Analogicznie jak przy omawianiu zarzutów apelacji w pkt 2, występuje w niniejszym zakresie wadliwość sporządzonego uzasadnienia.
Wbrew ustaleniom Sądu I instancji, osk. M. Ciełuszecki był uprawniony do otrzymania należnych mu premii z tytułu udziału w zysku, a samo przekazanie przysługujących mu z tego tytułu kwot zostało dokonane z poszanowaniem zasad wynikających z właściwych uregulowań KSH, statutu FAP określającego wewnętrzny lad korporacyjny.
Sąd I instancji, w swoich ustaleniach pominął okoliczność, iż w spółce FAP był na stałe zatrudnione radca prawny Leon Filimoniuk, z którym na bieżąco były konsultowane wszelkie podejmowane czynności prawne. Zgodnie ze sporządzoną przez r. pr. Filimoniuka w dniu 3 października 2001 r. opinią prawną, zawarcie w dniu 16 marca 1999 r. aneksu nr 2 i przyznanie w oparciu o niego premii osk. M. Ciełuszeckiemu odbyło się z poszanowaniem wewnętrznego ładu korporacyjnego Spółki FAP określonego jej statutem jak i odpowiednimi przepisami KH.
Zgodnie z ogólnymi regułami k.h. prowadzenie spraw spółki i jej reprezentacja należy do kompetencji zarządu. Zrozumiałym jest jednak, ze ilekroć członkowie zarządu zajmują wobec spółki pozycję strony przeciwnej (w tym jako strona umowa zawieranej ze spółką) konieczne jest powierzenie prawa reprezentowania innym osobom. Tego rodzaju unormowanie zawierał art. 374 k.h., zgodnie z którym w umowach pomiędzy spółką a członkami zarządu tudzież w sporach z nimi reprezentuje spółkę rada nadzorcza lub pełnomocnicy powołani uchwalą walnego zgromadzenia.
Rada nadzorcza na gruncie k.h. (jak i obecnie obowiązującego art. 379 k.s.h.) ma zatem "ustawowe" prawo reprezentowania spółki w ramach umów zawieranych z członkami zarządu oraz w sporach z nimi. Czynność dokonana z pominięciem zakazu wyrażonego w art. 374 k.h. byłaby nieważna z uwagi na treść art. 58 k.c. Jedynie wówczas, gdy walne Zgromadzenie w drodze uchwały powołało do działania w imieniu spółki specjalnych pełnomocników należy przyjąć, że to oni mają reprezentować spółkę w danej sprawie nie zaś rada nadzorcza.
Jeśli chodzi o umowy zawierane z członkami zarządu to przyjmuje się, ze przepis art. 374 k.h. (art. 379 k.s.h.) dotyczy wszelkich umów zawieranych ze spółką niezależnie od tego, czy umowa odnosi się do zasad i warunków finansowych pełnienia obowiązków członka zarządu, czy też jest to np. umowa kupna jakiegoś środka trwałego wchodzącego w skład majątku spółki. W praktyce oczywistym ) jest, że umów zawieranych z członkami zarządu nie podpisuje działająca za spółkę rada nadzorcza in gremio (w pełnym składzie). Na ogół przyjmuje się, że podpis składa przewodniczący lub wiceprzewodniczący rady łącznie z innymi członkami rady zazwyczaj wyznaczonymi przez radę nadzorczą (tak A. Szajkowski, w: Kodeks handlowy, Komentarz, Torn II, Warszawa 1998, s. 544). Do tych założeń oraz art. 374 k.h. nawiązywał też §9 Statutu Spółki stanowiąc, że umowy pomiędzy Spółką a członkami Zarządu zawiera w imieniu Rady Nadzorczej przewodniczący Rady Nadzorczej (inny jej członek). Statut wskazywał zatem, wobec braku szczegółowych regulacji k.h., jak w praktyce ma wyglądać sposób reprezentacji spółki przez radę nadzorczą przy zawieraniu umów o pracę, także wszelkich innych umów z członkami zarządu.
Zgodnie z utrwaloną w tym zakresie praktyką tego rodzaju postanowienie uznać należy za w pełni dopuszczalne. Znalazło to także odzwierciedlenie w wyroku Sądu Najwyższego z 21.01.1999 r., I PKN 543/98 (OSNP 2000, Nr 5, póz. 181), wedle którego "Regulamin rady nadzorczej uchwalony przez Zgromadzenie wspólników, określający jej organizację i sposób wykonywania czynności ... może także ustalić sposób reprezentacji spółki w umowach między spółką a członkami zarządu ... Gdyby jednak nawet próbować kwestionować dopuszczalność jednoosobowe; reprezentacji rady nadzorczej, co miało miejsce w sprawie odnośnie premii przyznawanych Prezesowi Zarządu - gdy chodzi o złożenie mu odnośnych oświadczeń woli przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej - zauważyć należy, że Rada Nadzorcza Spółki uchwałą nr 6 z dnia 11 grudnia 2001r., "celem uniknięcia rozbieżności w kompetencji Przewodniczącego Rady Nadzorczej" zatwierdziła przyznane premie, ucinając tym samym jakiekolwiek wątpliwości co do skuteczności przyznanych świadczeń.
Zauważyć wszakże należy, że trzeba odróżnić kompetencję do reprezentowania spółki w stosunkach z członkami zarządu (o czym mowa była w art. 374 k.h., obecnie art. 379 k.s.h.) od podejmowania decyzji w kwestii treści stosunku, jaki łączyć ma spółkę z członkiem zarządu (np. decyzja co do treści umowy o pracę jaka ma być zawarta z członkiem zarządu), względnie decyzji spółki w indywidualnych kwestiach, przewidzianych w tym stosunku (np. decyzja o przyznaniu premii). Kwestia ta nie była uregulowana w przepisach k.h. (co do obecnie obowiązującej regulacji k.s.h. - zob. dalej). W praktyce przyjmowano, że decyzje te, o ile akty korporacyjne (umowa spółki, statut) nie przewidywały inaczej, należą do rady nadzorczej, jako reprezentanta spółki w stosunkach z członkami zarządu. Nie jednak nie stało na. przeszkodzie by kompetentny organ spółki (Zgromadzenie, rada nadzorcza) przyjął, iż decyzje takie może podejmować np. komitet rady nadzorczej, czy któryś z jej członków np. przewodniczący.
W Spółce, uprawnienie Przewodniczącego do jednoosobowego podejmowania decyzji w kwestii premii należnej Członkowi Zarządu znalazło swoją jednoznaczną podstawę w Umowie z 1997 r., w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 marca 1999 Takie też rozwiązanie znalazło się w Umowie. Jak należy rozumieć, w obu przypadkach treść umów została zaakceptowana przez rade Nadzorczą i na tej podstawie (oraz na podstawie (§ 9 statutu Spółki) Przewodniczący Rady Nadzorczej najpierw złożył Prezesowi Zarządu, w imieniu Spółki, oświadczenie o zawarciu umowy o pracę, a następnie podejmował decyzje, do których na podstawie tych umów był upoważniony. Jego kompetencję w tym zakresie potwierdziło też NWZ na posiedzeniu w dniu 5.03.1999 r. Tak więc działania Przewodniczącego, a następnie Rady Nadzorczej (gdy chodzi o uchwałę z 11.12.2001 r.) w przedmiocie przyznanych Prezesowi Zarządu premii, miały swoje wyraźne umocowanie w decyzji NWZ Spółki upoważniającej Przewodniczącego Rady Nadzorczej do jednoosobowego przyznawania premii. Przewodniczący posiadał zatem, niezależnie od wynikającego z art. 374 k.h. w związku z § 9 Statutu umocowania do składnia w imieniu Spółki oświadczeń woli, kompetencję do podjęcia decyzji w sprawie określania wysokości dodatkowego świadczenia na rzecz Prezesa Zarządu w postaci premii. Tej kompetencji odpowiadał po stronie Spółki stan związania, polegający na tym, że nie mogła ona zapobiec w swej sferze prawnej powstaniu skutków tych czynności.
Decyzje Przewodniczącego Rady Nadzorczej zatwierdzone następnie uchwałą Rady Nadzorczej, doręczoną Prezesowi Zarządu, należy w świetle art. 374 k.h. traktować równocześnie jako prawnie skuteczne oświadczenie woli Spółki, złożone Prezesowi Zarządu.
Zaznaczyć przy tym trzeba, że zgodnie z § 13 ust. 2.10 Statutu Spółki do kompetencji Rady Nadzorczej należy ustalanie zasad wynagradzania członków Zarządu (co jest konsekwencją wspomnianej wyżej praktyki dotyczącej podejmowania decyzji co do treści stosunku, jako łączyć ma członka zarządu ze spółka). Tryb wykonywania tych uprawnień określał regulamin Rady Nadzorczej, uchwalony przez Walne Zgromadzenie (§14 Statutu). Walne Zgromadzenia podjęło w dniu 5.03.1999 decyzję, iż Przewodniczący Rady Nadzorczej może samodzielnie podjąć decyzję przyznaniu premii względnie nagrody członkowi Zarządu. Znalazło to później odzwierciedlenie w umowie o pracę zawartej z Prezesem Zarządu (Aneks Nr 2). W tej sytuacji dla powstania uprawnienia Prezesa Zarządu do otrzymania premii (nagrody) oraz określenia jej wysokości me była potrzebna ani uchwała Walnego Zgromadzenia, ani uchwala Rady Nadzorczej.
Formalnie zatem brak jest podstaw do kwestionowania -skuteczności przyznanych Prezesowi Zarządu premii, przynajmniej gdy chodzi o decyzje Przewodniczącego Rady Nadzorczej podejmowane po dniu 5.03.1999 r. Znajdowały one bowiem dostateczną podstawę w aktach" korporacyjnych Spółki. Jeżeli natomiast chodzi o decyzje podjęte przed tą datą (jeżeli takie miały miejsce) to, z punktu widzenia związania Spółki i jej wewnętrznego porządku korporacyjnego, mamy w sposób oczywisty do czynienia z konwalidacją poprzez chociażby uchwałę Rady Nadzorczej z 11.12.2001 r. W takiej sytuacji budowanie tezy, że działania przewodniczącego Rady Nadzorczej były sprzeczne z prawem jest co najmniej wątpliwe.
Nie powinna również budzić wątpliwości zasadność decyzji podejmowanych przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej (co może się odnosić z kolei do ewentualnej tezy, iż były to działania "na szkodę" Spółki). Wysokość premii stanowiła bowiem określony procent dochodu uzyskiwanego przez Spółkę z transakcji przeprowadzonych przez Prezesa Zarządu. Tego rodzaju uprawnienie stanowiło dla niego swoisty "mechanizm motywacyjny", gdyż wysokość otrzymywanych świadczeń uzależniona była całkowicie od pozytywnych efektów jego pracy tj. efektywności gospodarowania Spółką.
Sprawa wynagrodzenia członków zarządu nie była bliżej regulowana w przepisach kodeksu handlowego. Członek zarządu mógł pełnić swoją funkcję na podstawie stosunku organizacyjnego, który był następstwem powołania do pełnienia Funkcji. Od decyzji spółki zależało, czy za pełnienie funkcji członka zarządu będzie otrzymywał wynagrodzenie. Zasadą było i jest jednak, że ze względu na zawodowy charakter czynności członka zarządu w spółce akcyjnej pobiera on wynagrodzenie. Gdy natomiast obok stosunku organizacyjnego zawierana jest umowa o pracę bądź inna umowa o podobnym charakterze, to czynności zarządcze muszą wiązać się z wynagrodzeniem.
W literaturze został zaprezentowany pogląd, zgodnie z którym nie ma żadnych przeszkód co do tego, aby wynagrodzenie składało się z dwóch części: wynagrodzenia z tytułu powołania (stosunku organizacyjnego) i np. umowy o pracę lub innego stosunku będącego podstawą zatrudnienia, jeśli istnieje czasowe wyodrębnienie realizacji tych umów i wyodrębnienie czynności (tak np. A. Kidyba, Kodeks spółek handlowych, Komentarz, Tom II, Zakamycze 2004, s. 409). Obecnie art. 378 k.s.h. stanowi, że wynagrodzenie członka zarządu ustala rada nadzorcza chyba, że statut stanowi inaczej. Zgodnie również z aktualnie obowiązującym art. 378 § 2 k.s.h. walne Zgromadzenie może upoważnić radę nadzorczą do ustalenia, że wynagrodzenie członków zarządu obejmuje również prawo do określonego udziału w zysku rocznym spółki, który jest przeznaczony do podziału między akcjonariuszy zgodnie z art. 347 § 1 k.s.h. Ze sformułowania przepisu wynika, że takie uprawnienie może być przyznane tylko jako element wynagrodzenia, a nie całkowite wynagrodzenie. Jeżeli walne Zgromadzenie uchwali stosowne upoważnienie dla rady nadzorczej, a rada nadzorcza z niego skorzysta i przyzna członkom zarządu wynagrodzenie także w postaci udziału w zysku, oznacza to, że przy corocznym podziale zysku walne Zgromadzenie będzie zobowiązane uwzględniać takie uprawnienie. Nie jest zatem aktualnie dopuszczalne wypłacenie udziału w zysku członkom zarządu z pominięciem wypłaty zysku akcjonariuszom.
Kodeks handlowy me przewidywał odpowiedniego ograniczenia, gdyż art. 429 k.h. odnosił się jedynie do wynagrodzenia członków rady nadzorczej i komisji rewizyjnej w postaci udziałów w zyskach spółki przewidując, że może je uchwalić tylko walne Zgromadzenie po dokonaniu ustawowych i statutowych odpisów i wyznaczeniu dywidendy. W literaturze przyjmowano, że jakkolwiek art. 429 k.h. nie wymienia członków zarządu - pośród osób, którym walne Zgromadzenie może przyznać wynagrodzenie w postaci udziałów w zyskach spółki - nie ma żadnych po temu przeszkód o charakterze prawnym. Walne Zgromadzenie nie jest związane wówczas końcowym postanowieniem omawianego przepisu, tzn., że konieczne jest uprzednie dokonanie ustawowych i statutowych odpisów oraz wyznaczenie dywidendy. Było to zrozumiałe z tej przyczyny, że w stosunku do członków zarządu dodatkowe (zazwyczaj) wynagrodzenie w postaci udziałów w zyskach miało charakter premii lub prowizji (odnoszonej do globalnej wysokości zysku spółki za dany rok obrotowy), a wypłata tego rodzaju wynagrodzeń powinna z reguły nastąpić przed dokonaniem podziału zysku (por. A. Szajkowski j w., s. 915).
Tego rodzaju uprawnienia (do udziału w zysku) były i są powszechnie stosowaną praktyką w spółkach kapitałowych. Jedynie w określonych kategoriach podmiotów (państwowych lub samorządowych jednostek organizacyjnych mających osobowość prawną, które prowadzą działalność gospodarcza.) ustawodawca wyjątkowo wyraźnie limituje wysokość otrzymywanych przez osoby zarządzające uposażeń. Chodzi tu jednak o podmioty z kapitałem Skarbu Państwa.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę - gdy rozważa się decyzje Przewodniczącego Rady Nadzorczej w kategoriach "słuszności" - na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 maja 2001 r. (TK 19/00, OTK 2001 /4/82) przy okazji rozpatrywania zgodności z Konstytucją RP ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz. U. Nr 26, póz. 306). Trybunał Konstytucyjny stwierdził bowiem, że swoboda umów zawieranych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a dokładniej - swoboda kształtowania ich treści, należy do istotnych elementów przedmiotowych wolności działalności gospodarczej w konstytucyjnym rozumieniu tego terminu. Zasada wolności działalności gospodarczej - patrząc pod kątem podmiotowym - nie obejmuje w jednakowym stopniu wszystkich podmiotów faktycznie zajmujących się jej prowadzeniem. Z użycia w art. 20 i art. 22 Konstytucji zwrotu "wolność działalności gospodarczej" wynika, że chodzi o działalność jednostek (osób fizycznych) oraz instytucji "niepaństwowych" (czy też szerzej rzecz ujmując niepublicznych), które mają prawo samodzielnego decydowania o udziale w życiu gospodarczym, zakresie i formach tego udziału, w tym możliwie swobodnego podejmowania różnych działań faktycznych i prawnych, mieszczących się w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. Chodzi tu więc o osoby fizyczne i inne podmioty, które korzystają z praw i wolności przysługujących człowiekowi i obywatelowi.
Tak więc w ocenie Trybunału Konstytucyjnego zasada wolności gospodarczej nie odnosi się do publicznego sektora gospodarczego; jedynie zatem w jednostkach gospodarczych, w których Skarb Państwa jest właścicielem lub współwłaścicielem, lub gdy jednostki te korzystają z majątku publicznego, wynagrodzenie osób w nim zatrudnionych nie powinno być ustalane dowolnie tzn. dopuszczalne jest stosowanie ustawowych ograniczeń. Jednakże poza tą sferą ustawowe limitowanie wartości pracy przeczyłoby idei gospodarki rynkowej, której filarami są wolność działalności gospodarczej i własność prywatna. Z zasady wolności gospodarczej (zasady swobody umów) wynikała zatem kompetencja Walnego Zgromadzenia Spółki do upoważnienia Przewodniczącego Rady Nadzorczej do przyznania Prezesowi Zarządu premii. Zgodne z wolą większości akcjonariuszy decyzje Przewodniczącego Rady Nadzorczej co do przyznania Prezesowi Zarządu tych premii były więc w pełni uzasadnione. Również ich wysokość proporcjonalna do wyników finansowych Spółki wyklucza w tym przypadku zarzut działania na szkodę Spółki.
W razie przyjęcia, że wypłacane premie stanowiły dodatkowy składnik wynagrodzenia otrzymywany przez Prezesa Zarządu w ramach stosunku pracowniczego, brak będzie również podstaw do twierdzenia, że ich wysokość proporcjonalna do wypracowanych zysków - przekroczyła granice godziwości (art. 13 k. p.). Niezależnie jednak od powyższego wskazać należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7. sierpnia 2001r. (I PKN 563/OO " OSNP 2002/4/90) dopuścił możliwość oceny przez pryzmat zasad współżycia społecznego jako nieważnych w części przekraczającej granice godziwości (art. 58 § 2 k. c. w związku z art. 13, 18 i 300 k. p.) postanowień umowy o pracę dotyczących wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą jedynie w zakładach sfery publicznej. Sąd Najwyższy wskazał bowiem, że klauzula zasad współżycia społecznego w szczególny sposób dotyczy zasady godziwości wynagrodzenia za pracę (art. 13 KP), odnoszącej się również do wynagrodzenia sensu largo, a więc - według działu trzeciego Kodeksu pracy - do tzw. świadczeń związanych z pracą. Istotnym kryterium owej godziwości (sprawiedliwości) jest ekwiwalentność wynagrodzenia wobec pracy danego rodzaju, przy uwzględnieniu kwalifikacji wymaganych do jej wykonywania, jak też ilości i jakości świadczonej pracy (art. 78 KP). Chociaż ujęcie treści art. 13 KP w jego zdaniu 1 w kategorii "prawa" (do godziwego wynagrodzenia), a następnie - w zdaniu 2 - przykładowa jego konkretyzacja jako prawa do przynajmniej najniższego wynagrodzenia wskazuje, że "niegodziwa" będzie przede wszystkim płaca rażąco za niska, to nie wynika stąd, iżby znamię "niegodziwości" nie mogło dotknąć również płacy rażąco za wysokiej. Ryzyko nadużycia zasady uprzywilejowania pracownika staje się więc dziś szczególnie wysokie i trzeba to uwzględniać przy wykładni art. 18 w związku z art. 13 KP, jak również przy ich stosowaniu wobec kadry kierowniczej zatrudnionej w sferze publicznej. Zakres tego ostatniego pojęcia należy rozumieć jako przeciwieństwo zakładów należących do pracodawców prywatnych, a więc jako kategorię wykraczającą poza krąg zakładów objętych zakresem zastosowania art. 1 ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz. U. Nr 26, póz. 306). To samo dotyczy pojęcia kadr kierowniczych, które trzeba w praktyce traktować szerzej niż grupę osób wymienionych w art. 2 powołanej ustawy. Postanowienia umów przyznające ramach ustawy "kominowej" świadczenia inne bądź wyższe niż przewidziane jej przepisami są zatem w odpowiednim zakresie nieważne jako sprzeczne z prawem (art. 13 ustawy). Co się natomiast tyczy osób zatrudnionych w innych zakładach sfery publicznej na kluczowych pozycjach, np. prezesa zarządu czy dyrektora biura spółki akcyjnej, w której Skarb Państw~ lub jednostka samorządu terytorialnego zachowały "jedynie" tzw. kontrolną pakiet akcji, to ich apanaże mogą być na podstawie art. 58 § 2 KC w związku z art. 300 KP oceniane przez pryzmat zasad współżycia społecznego i w ich świetle uznane za nieważne w części przekraczającej granicę płacy godziwej (art. 18 w związku z art. 13 KP). Zatem dopuszczalne jest przyznanie Przewodniczącemu Rady Nadzorczej kompetencji do składania jednoosobowo w imieniu spółki kapitałowej, działającej poprzez Radę Nadzorczą, oświadczenia o zawarciu umowy o pracę z członkiem zarządu, jak i innych oświadczeń w ramach stosunku prawnego (np.. stosunku pracy) łączącego członka zarządu ze spółką. Równi dopuszczalne jest przyznanie Przewodniczącemu Rady Nadzorczej kompetencji do jednoosobowego podejmowania decyzji kształtujących uprawnienia członka zarządu spółki kapitałowej w ramach stosunku prawnego łączącego go ze spółką (np. w sprawie przyznania premii, przewidzianej w tym stosunku). Działania Przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki, który podejmował decyzje o przyznaniu Prezesowi zarządu premii, znajdujące podstawę w aktach korporacyjnych Spółki, były również dopuszczalne.
Sporządzona w dniu 2 lutego 2005 r. opinia przez prof. dr hab. W. Popiołka sposób jednoznaczny wskazuje, iż w sytuacji opisanej w pkt V zarzutów, Przewodniczących Rady Nadzorczej był uprawniony do zawarcia umowy z osk. M. Ciełuszeckim, a następnie wypłacenia zgodnie z umową odpowiednich kwot. Odmowa fizycznego przyjęcia przez Sąd I instancji w/w. opinii do akt sprawy nie znajduje jakiegokolwiek usprawiedliwienia w przepisach KPK.
Jeżeli by nawet abstrakcyjnie uznać, iż osk. M. Ciełuszecki otrzymał nienależnie przyznane mu przez Radę Nadzorczą wynagrodzenie, to należy podkreślić, iż działanie takie me stanowi znamion wyczerpujących przestępstwo z art. 278 § 1 KK w zw. z art. 194 § 1 KK.
"Przez zabór rozumieć należy bezprawne wyjęcie rzeczy spod władztwa osoby dotychczas nim władającej (tak właściciel, posiadacz lub osoba posiadająca do rzeczy inne prawa rzeczowe lub obligatoryjne) i objęcie go we własne władanie przez sprawcę" (I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter, Kodeks Postępowania Karnego. Komentarz. Warszawa 2002, s. 608). Wyjęcie rzeczy ruchomej spod władztwa nastąpić musi wbrew woli osoby nim dysponującej. Zabór rzeczy za zgodą łub wolą osoby władającej nie stanowi kradzieży. Oceniając sytuację, w której zachodziły wątpliwości co do przełamania przez oskarżonego woli osoby uprawnionej do władania rzeczą, SA w Krakowie stwierdził, że "skoro pokrzywdzona (zgwałceniem) na pytanie oskarżonego o alkohol sama znalazła w mieszkaniu butelkę spirytusu i podała ją oskarżonemu kieliszkiem, by się napił, a oskarżony butelkę zabrał i wyszedł, to czyn ów jest wykroczeniem przywłaszczenia mienia, a nie kradzieżą ani też rozbojem, ponieważ oskarżony nie przełamywał woli pokrzywdzonej w dysponowaniu butelką a przeciwnie - skorzystał z jej zamiaru pozbycia się go z mieszkania za cenę poczęstowania go alkoholem" (wyrok SA w Krakowie Krakowskie Zeszyty Sądowe 1993, z. 5, poz. 19). Podobnie nie można uznać za zabór rzeczy przejęcia pieniędzy oraz biżuterii w sytuacji, w której sprawca stosując przemoc zmierzał do dokonania gwałtu na pokrzywdzonej, która, chcąc skłonić go do odstąpienia od zgwałcenia, sama wydała mu te rzeczy (wyrok SA w Krakowie, Krakowskie Zeszyty Sądowe 1992, z. 3-9, poz. 66).
Podkreślając fakt, iż osk. M. Ciełuszecki pobierał przyznane mu kwoty w usprawiedliwionym przekonaniu o zasadności ich przyznania, należy wskazać że osk. Ciełuszecki był prawie wyłącznym akcjonariuszem FAP. Nigdy nie była pobierana przez niego należna mu dywidenda, gdyż miast tego jego celem był ciągły rozwój spółki. Trudno zatem uznać, iż osk. M. Ciełuszecki okradał podmiot który w istocie do niego należał.
W świetle powyższego, nie istniały podstawy do orzeczenia w stosunku do osk. M. Ciełuszeckiego obowiązku naprawienia FAP szkody. Zważywszy na fakt, że pokrzywdzony nie sprecyzował wysokości szkody, należy wskazać że Sąd I instancji nieprawidłowo wyliczył jej wysokość, nie uwzględniając okoliczności takich ze Spółka FAP potraktowała owe wydatki jako koszt uzyskania przychodu.
Ustalenie przez Sąd I Instancji, że osk. M. Ciełuszecki dokonując czynności opisane pkt VII zarzutów, dopuścił się przestępstwa wskazanego w art. 286 § 1 KK w zw. z art. 294 § 1 KK, stanowi przejaw dopuszczenia się przez Sąd I instancji obrazy przepisów postępowania tj. art. 7 KPK
Wskazuję że Sąd I instancji, pominął, że osk. M. Ciełuszecki składając wniosek o wpis hipoteki, działał przy udziale profesjonalnego pełnomocnika, tj. zatrudnionego do stałej obsługi FAP r. pr. L. Filimoniuka. Radca prawny, stale zajmujący się obsługą prawną wiedział że zmienił się skład osobowy zarządu FAP, ale pomimo tego zapewnił osk. M. Ciełuszeckiego o możności złożenia wniosku do ksiąg wieczystych stwierdzając że zmiana w zarządzie dokona się dopiero z. chwilą zarejestrowania odpowiednich zmian FAP w KRS. Zaś do tego momentu, osk. M. Ciełuszecki nadal zobowiązany jest pełnić sprawowaną w zarządzie funkcję. Co bardziej istotne, r. pr. Filimoniuk parafował podpisany przez osk. M. Ciełuszeckiego wniosek do ksiąg wieczystych, zapewniając tym samym osk. M. Ciełuszeckiego o możliwości i skuteczności wniesionego wniosku, a następnie sam udał się do Sądu i złożył wniosek.
W tym stanie rzeczy nie można osk. M. Ciełuszeckiemu przypisać winy za czyn zarzucany mu w pkt VII, bowiem działał on w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego. Mając na uwadze że, przestępstwo wskazane w art. 286 KK może być popełnione jedynie umyślnie, osk. M. Ciełuszecki w świetle art. 28 § 1 KK, nie ponosi odpowiedzialności za czyn opisany w pkt VII zarzutów.
Nadto Sąd I instancji, rozpatrując odpowiedzialność osk. M. Ciełuszeckiego za w/w. czyn, pominął kontekst sytuacji. Po odwołaniu osk. M. Ciełuszeckiego z funkcji członka zarządu, w dniu 21 marca 2002 r. Przewodniczący Rady Nadzorczej FAP wystosował pismo do osk. M. Ciełuszeckiego w którym prosił go o wykonywanie dalszych czynności w spółce w celu uniknięcia paraliżu jej funkcjonowania. Zwracam uwagę, że skutki zaniechania złożenia wniosku do ksiąg wieczystych, spowodowałby daleko bardziej dotkliwe konsekwencji finansowe niż złożenie owego wniosku. Stwierdzenie przez Sąd I instancji, że czynność miała jedynie na celu oddalenie widma egzekucji nie znajduje jakiegokolwiek poparcia w zgromadzonym w sprawie materiale.
Analogicznie jak przy omawianiu zarzutów apelacji w pkt 2, występują w niniejszym zakresie uchybienia w sporządzonym uzasadnieniu wyrażające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich Sąd oparł swoje ustalenia, w szczególności w zakresie zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn me uznania faktów i dowodów przeciwnych jak również pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt VII zarzutów.
Sąd I instancji uznając osk. M. Ciełuszeckiego winnego za czyn opisany w pkt VII zarzutów dopuścił się obrazy przepisów postępowania, mającej wpływ na teść orzeczenia, tj. art. 7 KPK na skutek czego doszło do sprzeczności ustaleń przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść, ze zgromadzonym sprawie materiałem dowodowym, a nadto obrazy przepisów prawa materialnego, tj. art. 585 § 1 KSH wyrażającą się w uznaniu że ustalone w toku postępowania, czynności wykonywane przez oskarżonego Mirosława Ciełuszeckiego ujęte zawartym pkt VIII zarzutów zaskarżanego wyroku, opisem czynu, wyczerpują znamiona przestępstwa opisanego w art. 585 § 1 KSH. Celem osk. M. Ciełuszeckiego przy dokonywaniu przedmiotowej czynności, było uzyskanie środków na dofinansowanie PAP, poprzez zakup nowowydanej emisji akcji. W tym stanie rzeczy trudno uznać za zasadny, pogląd Sądu I instancji jakoby osk. M. Ciełuszecki działał na szkodę spółki FAP skoro rzeczywistym celem jego działań było dokapitalizowanie spółki. Kredyt bankowy został zaciągnięty w celu zakupu akcji FAP przez osk. M. Ciełuszeckiego, w drodze kierowanej do niego subskrypcji zamkniętej. Umowę kredytu została jedynie poręczona przez FAP. Osk. M. Ciełuszecki częściowo zapłacił za akcje środkami uzyskanymi z kredytu bankowego. Środki uzyskane z kredytu wpłynęły na konto bankowe FAP Ponadto osk. M. Ciełuszecki dofinansował FAP dodatkowymi wpłatami kwot 1 295 840 zł w dniu 27 lipca 2001 r. oraz 799 764,62 zł w dniu 31 lipca 2001 r. na rzecz Belurs Handel GMBH. Nie sposób uznać że były to prywatne rozliczenia osk. M. Ciełuszeckiego, bowiem środki te służyły do zakupu soli granulowanej niezbędnej do działalności FAP. Trudno spekulować do czego osk. M. Ciełuszeckiemu przydałoby się kilkaset ton soli granulowanej. W istocie działania osk. Ciełuszeckiego, miały na celu poprawę sytuacji spółki. Nie istnieją przepisy uniemożliwiające tego typu operacji. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji bezzasadnie przypisał osk. M. Ciełuszeckiemu odpowiedzialność za działanie na szkodę spółki FAP.
Analogicznie jak przy omawianiu zarzutów apelacji w pkt 2, występują w niniejszym zakresie uchybienia w sporządzonym uzasadnieniu przejawiające się w braku precyzyjnego wskazania faktów uznanych za udowodnione jak i dowodów na jakich. Sąd oparł swoje ustalenia w zakresie uznania że osk. M. Ciełuszecki działał na szkodę Spółki "Farm Agro Planta" S.A., jak również zamiaru oskarżonego, przy jednoczesnym braku uzasadnienia przyczyn nie uznania faktów i dowodów przeciwnych, a przede wszystkim pominięcia wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie uznania oskarżonego winnego czynu opisanego w pkt VIII zarzutów.
Konkludując wskazuję że zaskarżany wyrok w części skazującej osk. M. Ciełuszeckiego jest w całości bezzasadny. Podkreślając liczne wady uzasadnienia, które w istocie uniemożliwiają kompleksowe odniesienie się do zaskarżanego wyroku, wskazuję że dokonana przez Sąd I instancji ocena całości materiału, dowodowego nacechowana jest skrajną nieobiektywnością. Nawet pobieżna analiza treści uzasadnienia, powoduje nieodparte wrażenie że sąd ograniczył się do przytaczania i oceny dowodów, które mogą przemawiać na niekorzyść osk. M. Ciełuszeckiego, całkowicie ignorując dowody przeciwne, a w pewnych wypadkach tworząc nową własną wersję wydarzeń bądź faktów. Tytułem przykładu można wskazać, stwierdzenie przez Sąd że osk. M. Ciełuszecki jest zobowiązany do naprawienia rzekomo poniesionej przez FAP szkody w pełnym rozmiarze, gdyż nie posiada on małoletnich dzieci. Wskazuję, że osk. M. Ciełuszecki posiada na swoim utrzymaniu małoletnie dzieci. Przejawem podejścia Sądu do przedmiotowej sprawy, jest całkowite zaniedbanie wyjaśnienia zamiaru osk. M. Ciełuszeckiego w chwili rzekomo popełnianych przez niego czynów, a jednocześnie przypisanie mu za zarzucane czyny winy. Zaniedbanie precyzyjnego wskazania dowodów na których sąd oparł swoje rozstrzygnięcie, a także powodów nieuwzględnienia kontrdowodów stanowi jaskrawy przykład sposobu nieprawidłowego procesowania Sądu I instancji. Nie znajduje żadnego usprawiedliwienia pominięcie przez sąd przytoczenia i wyjaśnienia podstaw prawnych wyroku.

References: art. 444
 art. 425
 art. 427
 art. 438
 art. 413
 art. 424
 art. 5
 art. 7
 art. 424
 art. 7
 art. 7
 art. 272
 art. 272
 art. 424
 art. 7
 art. 424
 art. 7
 art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 424
 art. 7
 art. 424
 art. 7
 art. 585
 art. 585
 art. 427
 art. 424
 art. 286
 art. 424
 art. 5
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 286
 art. 7
 art. 272
 art. 8
 art. 272
 art. 7
 art. 374
 art. 379
 art. 374
 art. 58
 art. 374
 art. 374
 art. 374
 art. 379
 art. 374
 art. 374
 art. 378
 art. 378
 art. 347
 art. 429
 art. 429
 art. 20
 art. 22
 art. 13
 art. 13
 art. 18
 art. 13
 art. 1
 art. 2
 art. 58
 art. 300
 art. 13
 art. 278
 art. 194
 art. 286
 art. 294
 art. 7
 art. 286
 art. 28
 art. 7
 art. 585
 art. 585