Source: http://temidacontrasm.info/lobby-prezesowskie-w-natarciu/
Timestamp: 2018-06-25 09:56:35+00:00

Document:
“Lobby prezesowskie” w natarciu! | TEMIDA contra SM
“Lobby prezesowskie” w natarciu!
Mało, mało, ciągle mało! Tylko tak można określić ciągłe dążenia “lobby prezesowskiego” do jak największego ograniczenia roli członków spółdzielni.
Najnowszym przejawem takiego działania jest projekt nowelizacji ustawy “Prawo Spółdzielcze” złożony do laski marszałkowskiej przez posłów PSL, .N (co nie może być zaskoczeniem) i o dziwo przez posłów z ugrupowania Kukiz^15. Nawet “twarzą” tej nowelizacji jest posłanka z Kukiz^15, Pani Agnieszka Scigaj.
Wśród wielu (“w sumie” jest to 3 strony) zapisów nowelizacyjnych, będących w zasadzie “kosmetyką” ustawy, ukryto cztery niezwykle niekorzystne dla spółdzielców zmiany jej treści. Oto one z komentarzem dlaczego są niekorzystne:
“art. 15 § otrzymuje brzmienie:
– Czyli wystarczy, gdy jako członkowie SM pozostaną prezes i v-prezes zarządu + np. gł. księgowy, a wtedy cały majątek SM będzie należał do nich. I NIKT IM NIC NIE ZROBI, bo wszystko będzie “lege artis”.
“w art. 49 po §5 dodaje się § 6 i 7. w brzmieniu:
-Jest do bardzo znaczące utrudnienie, gdyż jego treść wymusza bardzo poprawne prawnie sformułowanie tego uzasadnienia, bo będzie miała kolosalne znaczenie w Sądzie Pracy, gdy odwołany złoży do niego pozew o przywrócenie. Nie wystarczy np. ogólne sformułowanie “w związku z nieudzieleniem absolutorium przez WZ.”
“art. 54 § 1. otrzymuje brzmienie:
– Tym samym statut może określić, że tylko prezes zarządu jest JEDYNYM reprezentantem SM. Koreluje to z innym zapisem tej “nowelizacji”, który obniża dotychczas wymagany do zmiany statutu próg z 2/3 na 3/5.
“w art.240:po § 2. dodaje się
– Chyba nie trzeba pisać jakim zagrożeniem jest przekształcenie organu kontrolnego dla spółdzielni, jakim jest “związek rewizyjny” (pomijam to jak one rzeczywiście działają), w organizm stricte gospodarczy, który dodatkowo będzie mógł “wchodzić” w stosunki gospodarcze z tymi, których ma kontrolować. Nie ulega natomiast wątpliwości, ze ten zapis ma umożliwić związkom rewizyjnym STANIE SIĘ BENEFICJENTAMI PROGRAMU “MIESZKANIE+”.
« Gazeta Prawna
PAX do SEJMU »
18 Responses to ““Lobby prezesowskie” w natarciu!”
Pani Agnieszka Ścigaj – socjolożka i posłanka, swoim dorobkiem zawodowym bardzo „zasłużyła” sobie na udział w tworzeniu prawa spółdzielczego w Polsce, albowiem współtworzyła i została wiceprezesem zarządu spółdzielni socjalnej „Opoka” w Chechle (branża gastronomiczna) zatrudniająca na umowę o pracę i zlecenie ponoć ok. 50 osób. Nic to, że pod wywiadem z przyszłą posłanką są komentarze m.in. . brein 27 września 2015 – No a teraz ta jej firma ledwo przędzie bo dotacje się skończyły więc pani ucieka gdzie indziej po następny „sukces”.
Bardzo się boję, żeby ten jej następny sukces nie okazał się być najgorszym koszmarem dla polskich spółdzielców, szczególnie tych ze spółdzielni mieszkaniowych.
Tego typu działalność można otworzyć w każdej innej formie i nie musi to być spółdzielnia. Stanowiska dla osób niepełnosprawnych dotowane są przez PFRON dla każdego rodzaju działalności. Pomysł na biznes dobry cenię ludzi przedsiębiorczych. Jednak przykład spółdzielni socjalnej nie upoważnia do wprowadzania tak bardzo wątpliwych zmian w prawie spółdzielczym. Może Pani Poseł ma dobre chęci jednak najpierw powinna jako socjolog z wykształcenia zapoznać się z patologią w innych spółdzielniach. Proponuję jednak Pani Poseł złożyć projekt ustawy dla spółdzielni socjalnych. Banki, Spółdzielnie Rolnicze , a w szczególności Mieszkaniowe to nie Pani zakres wiedzy i doświadczenia .
Mieszka w własnym domu. Z SM-ami ma chyba tylko tyle do czynienia, że koło nich przejeżdża.
Niemal uwierzyłem, że te gafy posłanki Ścigaj wynikają z braku doświadczenia. A tu jak zwykle stara historia: teksy trafiły na rynek i rzemieślnicy z Jasnej szyją na buty na pełnych obrotach.
Głosowanie elektroniczne uznam za super pomysł pod warunkiem, że najpierw przetestujemy je podczas wyborów parlamentarnych. Pani Poseł tu nie socjologia , nie politologia tylko logika i praktyka wraz z kryminalistyką mogą przynieść efekty. W dobie gospodarki wolnorynkowej ludzie mogą zawiązywać spółki różnego rodzaju, pracować w nich , ponosić koszty i dzielić zyski. Żadna spółdzielnia nie jest im do tego potrzebna. Jeżeli ktoś dba o swój majątek i czuje się jego współwłaścicielem to w każdej formie działalności będzie dbał o swój majątek. W UE może jest ten sektor super w Polsce zaś jest to utrzymywanie kołchozów tylko po to , aby czapa pod szyldem Krajowej Rady Spółdzielczej i Związków Rewizyjnych miała z czego czerpać zyski. Jest ustawa o spółdzielniach europejskich dlaczego jej nie stosujemy w Polsce tylko ciągle wprowadzamy zmiany to reliktu przeszłości ?
Komentarz Pani Poseł na FB :
Agnieszka Ścigaj – Poseł na Sejm RP Szanowny Panie Mariuszu
Oczywiście zapraszam Pana do prac przy procedowaniu zmian, bo zapewniam, że ten projekt ma wzmacniać spółdzielnie a nie je osłabiać. Jeśli dostrzega Pan zagrożenia to chętnie je wyeliminujemy, jednak parę Pana wniosków mnie jednak nie przekonuje.
Zmiana dotyczy prawa spółdzielczego, które jest oczywiście lex generalis do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Ale nie są oni jedynymi spółdzielcami w Polsce, dotyczy to wszystkich.
Zaproponowane zmiany jeżeli chodzi o głosowanie są nieobligatoryjne! Mogą zostać dodane do statutu. Zmian w statucie może dokonać walne, a często problem bywa włąsnie z zwołaniem go. To zarządy bazują na tym , ze nie członkowie nie mogą nic zmienić w statucie bo nie mogą się zwyczajnie zebrać- a wiec tego typu ułatwienie może działać na korzyść również członków.
Przy głosowaniu nadal jest komisja skrutacyjna, która jest wybierana przez walne zgromadzenie, która czuwa nad wynikiem głosowań. Czy będzie to robione za pomocą sprzętu do zliczania głosów elektronicznie czy za pomocą tradycyjnego głosowania nie ma znaczenia. Może to znacznie przyspieszyć Walne które zamiast od 17 do 3 w nocy gdzie o 2 w nocy są podejmowane najważniejsze decyzje może dzięki temu trwać do północy. Z takich form głosowania korzystają duże spółki z tysiącami akcjonariuszy. Jeżeli są wątpliwości to po to jest komisja skrutacyjna, aby je rozwiać. A jeżeli Pan jest adminem tego typu systemów i wie Pan o tego typu przestępstwach ?
Do art. 36$4.
Tak, każdy pełnomocnik ma pełnomocnictwa i teraz również tak głosują. Przepis pozwala na dopisanie do protokołu informacje jak dokładnie głosował pełnomocnik. Jest to niezwykle istotne, żeby nie było sytuacji, że ktoś jako pełnomocnik głosował wbrew woli mocodawcy. Dzięki temu można pójść po mniej zaangażowanych sąsiadach i zebrać głosy i być przeciwwagą.
Do art. 240.
Tutaj może być dwojako, może być tak połącznie z częścią gospodarczą spółdzielni stworzyć drogę do nowych nadużyć ale z pewności ułatwi działanie związków rewizyjnych i spółdzielni w takiej sytuacji. Ale to znów jak jest zarząd a w szczególności rada nadzorcza, która działa to nie ma problemu.
Pozostałe zarzuty rozbijają się o statut, który uchwala walne. A walnym są wszyscy członkowie. To niech sobie uchwalą statut, który będzie im pasował.
Największym problemem spółdzielni mieszkaniowych to opieszałość sądów, które dodatkowo nie respektują tego, że członek spółdzielni ma interes prawny w rozumieniu art. 189 kc w sytuacji gdy spółdzielnia działa na jego niekorzyść, źle napisane statuty oraz ich nie stosownie, brak odpowiedzialności finansowej zarządów, brak sankcji za niedopełnienie obowiązku informacyjnego przez zarządy, brak określenia jakie dokładnie czynności przekraczają zwykły zarząd (co powinno być w statucie), brak zakazu sprawowania funkcji w zarządach osób mających prawomocne wyroki, dokładnego określenia na co są wydatkowane pieniądze i na kogo, niejasne zasady przekształceń we wspólnoty mieszkaniowe, mocniejsza kontrola organów ścigania nad nieprawidłościami, brak zaangażowania niektórych spółdzielców i wiele innych. Pracujemy nad tym i mamy państwa portal pod baczną obserwacją, tylko, że najczęściej informacje sprowadzają się do tego „nie trzeba tłumaczyć jakim jest coś zagrożeniem” – poprosimy o tłumaczenie. Pozdrawiam Pana serdecznie i licze na konstruktywną współpracę, bo mam wrażenie że chodzi nam o to samo jednak .”
Moja Odpowiedź na Facebooku na powyzej zamieszczoną w komentarzach wypowiedź Pani Poseł:
My nie kwestionujemy Pani i współautorów projektu tzw. “dobrych chęci” w upraszczaniu prawa, w tym także tego dotykającego organizmów gospodarczych. Ba, my takie działania jesteśmy gotowi popierać, bo nas też denerwuje nadmierne skomplikowanie procedur związanych z obrotem gospodarczym, zakładaniem nowych podmiotów gospodarczych.
Nie może to jednak oznaczać przyzwolenia na “radosną twórczość” w dziedzinie stanowienia prawa. Pani Poseł, polskie prawo jako całość, a nie tylko to dotyczące spółdzielczości, to wielki zbiór luk, niedomówień i braku konsekwencji. Pozwala to na BEZKARNE manipulowanie zapisami tego prawa. Chce Pani, chcecie Państwo dołączyć do “tfórcóf” takiego prawa, a potem się tłumaczyć “nie spodziewaliśmy się”? Zaś jest PRAWEM, a nie domniemaniem, że jeżeli występuje taka luka prawna, takie “niedomówienie” prawa, które może przynieść określone korzyści – TO BĘDZIE W SPOSÓB ABSOLUTNIE BEZWZGLĘDNY WYKORZYSTANE. My w jakimś sensie jesteśmy już “specjalistami” od tego typu działań w zakresie praw spółdzielczych. Od lat mamy właśnie z tym do czynienia.
Pani Poseł, Wasz projekt jest tylko na razie projektem. Nie ma innego tego rodzaju projektu i należy przypuszczać, że nie będzie. Tym samym będzie jedynym procedowanym przez Sejm. Nie należy się też spodziewać, że będzie dla zasięgnięcia opinii społecznej powołane “wysłuchanie publiczne”. My znamy meandry tego typu sposobu procedowania i doskonale wiemy, że w komisji opracowującej go i w II-gim czytaniu, tak naprawdę zmiany zasadniczego projektu są z natury rzeczy tylko “kosmetyczne”, dlatego już teraz wyrażamy swoją opinię i sprzeciw wobec treści formalnych zapisów w nim zawartych.
Ad rem Pani Poseł:
– Teraz jest jeden pełnomocnik może reprezentować tylko jednego członka. Zapis projektu dopuszcza, że wielu. Przypuszczam, ze nawet nie wie Pani co to są “żołnierze prezesów”, więc wyjaśniam: To pracownicy spółdzielni, zależni od prezesa, znajomi prezesa mający powiązania gospodarcze z spółdzielnia, to członkowie oczekujący. Stanowią nawet 90% członków Walnego. Projekt ZNAKOMICIE ułatwia prezesowi “opanowanie” każdego Walnego. I praktycznie te pełnomocnictwa są NIEWERYFIKOWALNE.
Proszę zrozumieć, że Pani ( Wasze) doświadczenia z kilku (kilkunasto) osobowych tego typu organizmów gospodarczych, mają się nijak do organizmów gospodarczych liczących setki, tysiące osób.
– Głosowanie elektroniczne.
W Austrii były nawet państwowe komisje wyborcze, i co? To jest “chciejstwo” Pani Poseł, to co Pani pisze. Każdy informatyk to Pani powie. Tym bardziej, ze zgodnie z ustawą, za organizowanie Walnego jest odpowiedzialny zarząd. Nawiasem mówiąc, w Polsce już w SM-ach odbywały się już tego typu elektroniczne (jeszcze nie internetowe) głosowania na Walnych. Nawet “wyciekły” wyniki tych głosowań, zanim się one odbyły.
Pani Poseł, skromnie licząc 80% członków SM, to osoby z uwagi na wiek, oraz wykształcenie nie umiejące się posługiwać internetem. Pisze Pani: “to nie jest obligatoryjne”, a ja Pani ręczę, że praktycznie każdy prezes zarządu SM skorzysta z tej “furtki”, która mu zostanie tym sposobem “otworzona” i to pod szczytnym hasłem “transparentności i wyjścia do ludzi” w sposób nowoczesny”.
Co zaś do spółek prawa handlowego – Wie Pani jak się to odbywa? Wie Pani, że aby móc “wykonać prawo głosu” na Walnym takiej spółki trzeba się zarejestrować, zarejestrować komputer i otrzymać UNIKATOWY “podpis elektroniczny”? Wie Pani ile kosztuje wynajęcie firmy aby to zorganizować? Cały czas pisze Pani z pozycji malusieńkiej grupki, gdzie wszyscy “znają się jak łyse konie” i nie dopuszcza Pani myśli, że taka sytuacja to raczej wyjątek niż reguła w spółdzielczości.
– Związki Rewizyjne
Związki Rewizyjne są tworzone przez spółdzielnie po to, aby istniało NIEZALEŻNE ciało mające kontrolować ich działania gospodarcze. Muszę to Pani i Autorom projektu przypominać? Jak będzie możliwa jakakolwiek RZETELNA kontrola w sytuacji powiązań gospodarczych? Wie Pani jak są prowadzone lustracje (tak się to fachowo nazywa) w SM-ach?
Prezes A lustruje SM prezesa B; w kolejnym roku prezes B lustruje SM prezesa C; następnie prezes C lustruje SM prezesa D; a zaś kolejnym (ostatnim) roku cyklu lustracji, prezes D lustruje SM prezesa A. I cykl jako zamknięty zaczyna się od nowa.
– “To niech sobie uchwalą statut, który będzie im pasował. ” Proszę wybaczyć Pani Poseł, ale nawet nie będę się do tego stwierdzenia odnosił, tak ono jest oderwane od “szarej” rzeczywistości członków SM. Proszę zapytać pierwszego lepszego członka, to się Pani dowie kim on jest dla prezesa i co może.
Proszę nie uważać, ze nasze uwagi są jakąś formą krytykanctwa, bo tak nie jest. One wynikają z nasze naszej już przeogromnej wiedzy o niuansach patologii jaką cechują się polskie SM. Pani, Państwo chcecie swoim projektem w jego obecnej postaci tą patologię powiększyć.
Pani Agnieszka Ścigaj, pomimo zdawkowych deklaracji o chęci współpracy, wydaje się być osobą zupełnie oderwaną od spółdzielczej rzeczywistości i nie sądzę, żeby na co dzień miała do czynienia ze spółdzielczą formą własności mieszkania. Zbyt łatwo używa określeń w rodzaju: (…) „statut, który uchwala walne. A walnym są wszyscy członkowie. To niech sobie uchwalą statut, który będzie im pasował” lub (…) „Jeżeli są wątpliwości to po to jest komisja skrutacyjna, aby je rozwiać.” etc.
Zapraszam Panią posłankę Ścigaj na Walne zgromadzenie członków MSM Energetyka – myślę, że szybko zmieniłaby zdanie. Mam również wątpliwości, czy prawdą jest zapewnienie, że (…) „mamy państwa portal pod baczną obserwacją”, bo po przeczytaniu całego tekstu odpowiedzi, właściwie nic na to nie wskazuje. Jeśli takie osoby zaangażowane są w procedowanie projektu omawianej ustawy, to efekty ich działań mogą być dla spółdzielców opłakane. Po prostu grozą wieje.
Odpowiedź Pani Poseł z 02.08 :
“Agnieszka Ścigaj – Poseł na Sejm RP Szanowny Panie Mariuszu
Nie wiem dlaczego, ale Temidzie i Marcusowi umknęły dwa bardzo niebezpieczne zapisy tego projektu. Oto one:
1) “7)
Po art.36 dodaje się art.36a w brzmieniu:
„ art.36a §1. Statut może dopuszczać udział w walnym zgromadzeniu przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, co obejmuje w szczególności:…….”.
Stara leninowska zasada mówi: “Nie ważne kto i jak głosuje. WAŻNE KTO LICZY GŁOSY”.
Jestem doświadczonym administratorem wielu ważnych systemów i powiem krotko: Jeżeli głosujących na takim Walnym może być (to nie znaczy, ze faktycznie będą) więcej niż 80-1oo, to nieuczciwy administrator tej “komunikacji elektronicznej” “ZROBI” TAKI WYNIK KAŻDEGO GŁOSOWANIA w tym systemie, ZA JAKI MU PREZES ZAPŁACI. Wyniki wyborów prezydenckich w Austrii doskonale to potwierdzają. I “nie ma ludzkiej siły”, która by to potrafiła stwierdzić i zakwestionować.
I najważniejsze: KTO BĘDZIE MIAŁ PRAWO PODJĄĆ TAKĄ DECYZJĘ, bo dotychczasowe zapisy, które nie zostają zmienione, organizację Walnego oddają w ręce zarządu?
W art.36 §4. zdanie pierwsze otrzymuje brzmienie:
„§ 4. Jeżeli pełnomocnik zastępuje więcej niż jednego członka w protokole walnego zgromadzenia zaznacza się głosowanie takiego pełnomocnika w imieniu poszczególnych członków.”
Znaczy to, że wprowadza się CAŁKIEM NOWĄ REGULACJĘ PRAWNA, DOPUSZCZAJĄCĄ MOŻLIWOŚĆ, iż jeden pełnomocnik reprezentuje kilku, kilkunastu mocodawców. Zatem pojawiają się pytania:
– Kto będzie uwierzytelniał te pełnomocnictwa – prezes?
– Iloma pełnomocnictwami będą mogli się legitymować “żołnierze prezesa”?
– Jak “Kowalski” będzie mógł zweryfikować ich prawdziwość, gdy spółdzielnia liczy kilkaset (kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy)członków?
Odbieram wiadomości, że P. Minister Smoliński, powinien uważać bo się kompromituje, przystając z ludźmi zorganizowanej grupy przestępczej. A już wzięcie na eksperta TANIE BUDOWANIE mieszkanie + kata spółdzielczości, “chodzenie za rączkę” z ludźmi, którzy od ponad 25 lat “zamiatają pod dywan” uczciwe zapisy prawa spółdzielczego jak donoszą obserwatorzy – jest po prostu żenadą, wstydem. Godzi w honor ministra. Widzimy wyraźnie, że P. Minister Smoliński podobnie jak 25 członków Komisji Nadzwyczajnej NPS ( sprofanowanej przez 25 zdrajców PO, PiS, SLD, PSL ) CHODZI NA PASKU MAFII PREZESÓW SMRP. Czy możecie Państwo sobie wyobrazić w spółdzielniach nie ma prawdziwych kontroli, kolega kontroluje kolegę! Dlatego mafia prezesów zrobiła wszystko, by procedowano na BUBLU, a nie na drukach 819 i 515! … I nawet ten BUBEL wrzucili do “zamrażarki”. Dlaczego? Bo spółdzielnie mają tkwić w wielkich łapach b. baronów PZPR, TW, kapusiów, konfidentów z “głębokiego PRL-u”. … Niewolnictwo XXI w. w/g Konstytucji P. P. Kwaśniewskiego! WŁASNOŚCIOWE LOKATORSKIE I WŁASNOŚCIOWE SPÓŁDZIELCZE.
Pani Poseł jeżeli Pani zadaniem jest utrzymywanie donosicieli i darmozjadów przy korycie to proszę bardzo pod jednym warunkiem : Proszę dopisać do tego projektu jedno zdanie, że ustawa prawo spółdzielcze nie dotyczy Spółdzielni Mieszkaniowych. Prawo tego nie zabrania. Jeżeli chce poznać Pani patologiczne spółdzielnie to wystarczy , aby przedstawiła Pani te wzorcowe i odjęła od ogólnej liczby spółdzielni.
Ok. 600 regulacji, przepisów dla machlojek prawników prezesów, by mogli prawo dostosowywać do potrzeb – sitwy.
Krótki zapis” SMRP działają na podstawie USTAWY O WŁASNOŚCI LOKALI.
ŻADEN MAJĄTEK – TYLKO MIENIE!!!
Tylko dwie kadencje, obowiązujące z chwilą ogłoszenia.
W ten sposób się pozbędziemy “tłuszczy” starych darmozjadów baronów PZPR, SB-ków, TW, kapusiów, konfidentów którzy skorumpowali ustawodawcę.
I jak widzimy nie próżnują, szykują nowe niewolnictwo XXI w. mieszkanie+
Pamiętacie Państwo te nagonki, ataki prezesów jak widmo ustaw dla dobra “frajera”, ukrócało BEZ KONTROLI KORYTA członków Mafii SMRP?
Nie zostawili suchej nitki na Pośle na Sejm RP, nikt w skorumpowanym sejmie poprzedniej kadencji nie wziął w obronę, jedynego naszego sprzymierzeńca. Nikt nie obronił druków 819 i 515 – Panowie Alfred Domagalski PSL “Tak macie kłamać ludziom…” KRS i Jerzy Jankowski SLD, ZRSMRP “Nie czyń komuś, co tobie nie miłe” tzw. Plagiat zrobili wszystko, by PRL- owskie kołchozy w spółdzielniach miały się dobrze bez uczciwych lustracji.
Należy zwrócić uwagę, “chuligani” kombinują:
“związki rewizyjne mogą zakładać lub przystępować do spółdzielczych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą … ”
Pytamy: Kto będzie kontrolował, członków zorganizowanej grupy przestępczej? Sami siebie? Jak dotychczas!
Zaczęliście “chuligani” z d… strony. Pokazaliście brak profesjonalizmu, potraficie tylko nam DOKOPYWAĆ, NIE INFORMOWAĆ, ZASZCZUWAĆ, OKRADAĆ, DEPTAĆ LEŻĄCEGO, KARAĆ PRZESTĘPCAMI W TOGACH – ohyda!
Celowo, żeby siać zamęt.
A powinni na kolanach przez Panią Premier Beatę Szydło i Pana Premiera Mateusza Morawieckiego do Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego PiS – brata Wielkiego Męża Stanu śp. P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kolegi śp. P. P. Gosiewskiego, którego śmierć zaprzepaściła procedowanie uczciwych przepisów prawa spółdzielczego na korzyść właściciela towaru za który zapłacił, a który nie jest jego własnością. Nie poszli do PiS – bo tu im “źródełko wyschło”?
Tysiąc “opozycji” może sobie wymyślać bajki.
Nawet przedszkolaki wiedzą, że bez DOBREJ WOLI PiS “zgnojone” przez katów spółdzielczości pkb niecały % nigdy nie wzrośnie do unijnego 6%. W rękach największego ugrupowania – ŻYCIE SPÓŁDZIELNI RP!
Zadanie domowe dla twórców uszczelnienia ustawy z 1982 r. Ile ubyło w czasie ponad 20 letnich rządów P. A. Domagalskiego spółdzielni w kraju?
NADSZEDŁ NAJWYŻSZY CZAS POGONIĆ NA ZBITY PYSK DARMOZJADÓW – Z USTAWY. Na Komisji Nadzwyczajnej NPS w sejmie 28.05.13 r. prosiłam: Panie i Panowie Posłowie, zróbcie porządek ze zorganizowaną grupą przestępczą – z ustawy. Na wysłuchaniu publicznym 26.06.13 r. zwróciłam się z prośbą do Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu o nadzór nad procedowaniem ustaw spółdzielczych, bo jest podejrzenie lobbingu – wpływ prezesów na posłów. Ciężko w tym demokratycznym państwie prawa sitwy, gdzie prezesi mają naszą kasę, media, ustawodawcę, prokuratury, sądy, notariuszy ………..
Nasza specjalizacja dotyczy spółdzielni mieszkaniowych a w spółdzielniach pracy nie mamy doświadczenia. Wszystkie jednak spółdzielnie działają według tego samego schematu organizacyjnego i to jest ich cechą wspólną. Zasady funkcjonowania tego schematu reguluje ustawa Prawo spółdzielcze zwana ustawą ogólną. Branże spółdzielcze mają też cechy szczególne, które je odróżniają od pozostałych segmentów ruchu spółdzielczego i branżowe zasady funkcjonowania takiego segmentu powinna regulować ustawa szczegółowa jak w przypadku spółdzielni mieszkaniowych USTAWA o SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH.
Tymczasem zasady funkcjonowania spółdzielni pracy regulowane są w TYTULE II-gim ustawy ogólnej Prawo spółdzielcze. Jeśli więc spółdzielnie pracy przeżywają kryzys i reanimacjach ich wymaga szczególnych środków, może warto pomyśleć o wyłączeniu przepisów o spółdzielniach pracy z ustawy ogólnej i stworzeniu dla tej branży oddzielnej ustawy szczegółowej, w której przewidziane zostaną niestandardowe środki, które będą impulsem do ich reaktywacji.
Warto jednak pamiętać o tym, że bazą spółdzielni są szeregowi członkowie spółdzielni a nie członkowie jej statutowych i związkowych organów. To dla realizacji potrzeb szeregowych członków powoływana jest spółdzielnia. Organy, które ją prowadzą (zarządy), wewnętrzne organy kontrolne (rady nadzorcze) oraz zewnętrzne organy kontrolne (związki rewizyjne) powinny pełnić rolę służebną wobec szeregowych członków spółdzielni. Tymczasem z codziennych obserwacji wynika, że członkowie tych organów zwykle wchodzą ze sobą w układy, które realizują politykę skierowaną na wydrenowanie sił motorycznych spółdzielni. Wskazane organy pochodzą z wyboru. Wybierają je szeregowi członkowie spółdzielni i to ich należy wyposażyć w instrumenty prawne, które będą narzędziem dającym im realne możliwości kontroli i wymiany tych członków spółdzielczych organów, którzy działają na szkodę interesu spółdzielni.
Polecam nasze publikacje na temat rewizji w spółdzielniach:
http://temidacontrasm.info/wysiudany-za-lustracje/
Zmiany ustawy Prawo spółdzielcze zaproponowane przez Zespół ds. Rozwoju Ekonomii Społecznej oburzyły moich kolegów, ponieważ dotyczyć będą wszelkiego typu spółdzielni, co oznacza, że również spółdzielni mieszkaniowych. Jeśli chodzi o interes spółdzielców to niestety osłabiają one podmiotową rolę szeregowego członka spółdzielni.
Pani Poseł odpowiedziała na nasz wpis na FB. Oto on, wraz z moją odpowiedzią:
“Agnieszka Ścigaj – Poseł na Sejm RP
Panie Marku projekt dąży do tego by odbudować chociaz trochę spółdzielnie w Polsce. One umierają sukcesywnie a nowe nie powstają w ogóle. Ja rozumiem ze te zmiany nie uzdrowia w całości wielu patoligii ale pozwolą powstawac nowym spoldzielnia. Mysle ze trzeba je dalej wprowadzac sukcesywnie. Nie zgodzę sie z ani jednym argumentem ktore pan tu poruszyl. A mianowicie. Art.15 nie ogranicza liczby członków tylko daje mozliwosc powołania spółdzielni juz przez 3 zalozycieli. To sprawa zalozycieli jaki wybiorą sobie zarzad. Min 3 a moze byc więcej to juz sprawa wszystkich członków. Ja rozumiem ze ma pan obawy o jakas konkretną spoldzienie ale ten zapis nie daje mocy by z juz istniejacych wyrzucac przez zarząd członków. To dotyczy możliwości zakladania nowych! Art 49 to obowiazek uzasadnienia do odwołania- gdyby pana powolano na prezesa a potem odwolano ( bo np. Ktos przekupilby reszte czlonkow) to chcialby pan by to zwyczajnie uzasadniono -tyle tylko! Art 54 zwyczajnie upraszcza procedury w codziennej decyzyjnosci
70 % spoldzielni pracy padlo bo wieloosobowe zarzady nie potrafily podejmowac szybkich decyzji biznesowych ( np nie bylo któregoś z członków zarzadu i klient zdążył znaleźć innego dostawce usług) .jesli w spółdzielni to nie będzie pasowac zawsze czlonkowie – nie zarzad !moze to zapisac w statucie, co za problem? Związki rewizyjne to nie organy tylko kontrolne to rowniez zrzeszenia ktore dbają o reprezentację spoldzielcow. Działalność gospodarcza np. W prowadzeniu szkolen czy doradztwa moze pozwolic im przetrwać bez ściągania kasy od spoldzielcow a i pozyskac pieniądze na ich wsparcie. Co w tym złego? Jesli pan oskarża o lobbing na rzecz prezesów a podaje przyklad z mieszkaniem plus to moze pan chce lobbowac na rzecz deweloperów? Panie Marku prosze nie pisac głupot, rozumiem ze pan ma doczynienia z jakims konkretnym przykladem “złego prezesa” i wiem ze to sie zdarza dosc czesto w Polsce ale ta nowelizacja naprawdę nie ma z tym nic wspólnego. Jestem od lat zaangażowana w odbudowę tego ruchu w Polsce sama pomagalam zakladac szereg spokdzielni ktore daja prace wielu ludziom i wiem co im utrudnia funkcjonowanie na konkurencyjnym rynku. Musza konkurowac z biznesem na nierownych warunkach i dlatego padaja.
Odpowiedź: Marcus
Pani Poseł. jak widzę zapoznała się Pani z naszymi zarzutami. Szkoda jednak, ze nie zapoznała się Pani z tym wszystkim co prezentujemy na naszej witrynie. Rozumiem – brak czasu. Pani Poseł- my już od dziesięcioleci zajmujemy się sprawami SM, a to jedna z najbardziej zdeformowanych i dotkniętych patologią form spółdzielczości. Od lat dochodzimy przed sądami naszych racji i najczęściej je wygrywamy. Rozumiemy Pani chęci, ale chyba Pani wie co nimi jest “wybrukowane”. Zamiary są może szczytne, ale my patrzymy na nie pod kątem jak mogą (i proszę mi wierzyć – BĘDĄ) być ZREALIZOWANE W PRAKTYCE. I taki drobny, jeden z wielu przykładów: Jest taka SM k. Piły. Powstała na bazie mieszkań po-PGR-owskich w kilku sąsiadujących miejscowościach. Liczyła ponad 1 tys. członków i miała i ma kilkanaście kotłowni, z których są te bloki/mieszkania ogrzewane. Na chwilę obecną członków SM jest 14-tu, bo resztę prezes zarządu skutecznie albo wyrzucił, albo “pomógł” w założeniu wspólnot. Te 14- cie osób ma monopol na dostarczanie ciepła do tych mieszkań, bo kotłownie zostały przekazane na własność właśnie tej SM.
Pani Poseł – zarzut lobbowania na rzecz deweloperów, jest z Pani strony co najmniej nie na miejscu. Wygląda na to, że spółdzielczość to dla Pani, wbrew temu co Pani pisze, całkiem coś obcego, a swoje jakoby doświadczenie opiera Pani na zdaniach osób bezpośredni związanych z zarządzaniem nimi. O ile w przypadku malutkich SP można to zaakceptować, to w przypadku spółdzielczych “molochów” liczących po kilkadziesiąt tysięcy członków, jest to nie do zaakceptowania. Jeżeli Pani tego nie wie, to informuję, że średnia wielkość SM to 1300 członków. Prosimy – proszę porozmawiać z Panią Senator Lidią Staroń. Ona najlepiej w całym Parlamencie zna jakie mogą być nieoczekiwane efekty pozornie drobnych zmian legislacyjnych, w wyniku “tfurczej” interpretacji “lobby prezesowskiego”.
Pozwalam sobie Pani odpowiedź, wraz z moją, umieścić na naszej witrynie.
Czy Pani poseł nie orientuje się jeszcze na czym polega nadrzędność UPS /lex generalis/ nad ustawami szczegółowym /lex specjalis/ dla poszczególnych typów spółdzielni?!
Skoro tak bardzo wespół – wzespół zafrasowana funkcjonowaniem małych spółdzielni nie mieszkaniowych, to należało w projekcie i w uzasadnieniu zastrzec, jakich typów spółdzielni dotyczą zmiany UPS, a jakich nie! Do tego równoległe projekty odnoszące się do zmian regulacji dotyczących właśnie tych “innych” objętych troską typów spółdzielni.
ŻENADY cdcd.
Setnie ubawiły mnie stwierdzenia Pani Poseł o ZR: “Związki rewizyjne to nie organy tylko kontrolne, to również zrzeszenia, które dbają o reprezentację spółdzielców”.
ZR to wszak zrzeszenia spółdzielni, nie spółdzielców! Nierzadko prezesowskie lub funkcyjne proprezsowskim składzie ich organów. O jakim szkoleniu spółdzielców przez ZR Pani napisała? Może o konferencyjach w zamkniętym dla zwykłych członków gronie? Zwłaszcza o wielu z minionych lat organizowanych m. in. ze współudziałem PSL? Dla uwalenia słusznych zmian w ustawach spółdzielczych.
Pisze też, że “70 % spółdzielni pracy padło”. Tym samym potwierdza, że ichnie związki rewizyjne źle , bardzo źle kontrolowały i tak samo fatalnie szkoliły tamtejszych “spółdzielców” – tych zwykłych oraz funkcyjnych zwłaszcza!
Ciekawe, o jaką to “reprezentację” spółdzielców zadbali i dobrali sobie do konsultacji autorzy projektu? Wyszkolonych właściwie, po ZR-linii?
Czy transparentnie ujawni Pani Poseł imienną listę swych konsultantów?
To samo dotyczy person z ugrupowań wnoszących projekt.
Zarzut wobec Marcusa o sprowadzaniu do jednostkowych “przypadków” złych prezesów czy do jakiejś konkretnej spółdzielni jest powielaniem nowomowy propagandowej negatywnego lobby prezesowskiego właśnie, w tym i z ZR i z KRS! Znanej od lat a nasilanej i ubogacanej nowymi wymysłami przy nowelizacjach ustaw spółdzielczych.
Podobnych lotów wstawka o lobbowaniu developerów!
Nie napisałeś “głupot”, jak Ci to Marcusie zarzuca jakby po prezesowsku Pani Poseł.
Niemniej jednak trzeba pochwalić Panią za próbę podjęcia tematu. Mogła po prezesowsku zignorować lub obsobaczyć znacznie dosadniej.
ŻENADA! Jedynym plusem tej inicjatywy jest pokazanie prawdziwej “twarzy” ugrupowań toto firmujących.
ŻENADA ludowa!PSL-owi nie ma się co dziwić – stary, dawno rozpoznany wyćwiczony jako szkodliwy mieszalnik spółdzielczy.
ŻENADA NN! “N” ujawnia się jako bardzo dbała
o wzmocnienie władztwa zarządców spółdzielczych. Kosztem nadal informacyjnie oraz decyzyjnie przedmiotowego usytuowania tzw. zwykłych członków spółdzielni.
ŻENADA od “A” ku-ku i do “Z”! Kukiz’15 jasno
a negatywnie weryfikuje swoje rzekomo pro-obywtelskie zadęcie. Jakby spółdzielcy mieli być obywatelami gorszego sortu.
Przy okazji: To ma być efekt sprzed paru miesięcy jakichś działań pod auspicjami kogoś tam z Kukiz”15 odnośnie korekty ustaw spółdzielczych?
ŻENADA PATOLOGICZNA! Udają autorzy projektu, że nie znają faktycznego stanu patologii spółdzielczej
w polskim wydaniu! Albo faktycznie niekumaci? Fatalnego od dziesięcioleci stanu ustaw spółdzielczych potęgowanych wtórnie dalszymi udziwnieniami praktyk wewnątrz spółdzielczych oraz
ŻENADA diagnostyczna! BEZ RZETELNEJ DIAGNOZY NIE MA CO DOKONYWAĆ OPERACJI.
ŻENADA logiczna 1!
Cytat 1 z projektu PSL+N+Kukiz’15:
“Tymczasem w Polsce Ustawa Prawo Spółdzielcze pochodzi z roku 1982, a więc z okresu przed
transformacją ustrojową, i idzie gospodarczą”.
Oraz dalej też w uzasadnieniu mamy:
“Obecnie obowiązujące przepisy są archaiczne
i całkowicie niedostosowane do współczesnych
realiów gospodarczych i ekonomicznych”.
Werbalnie chcą wprowadzić całkowicie nową ustawę,
w miejsce “archaicznej”.
Tymczasem już na początku swego projektu piszą, że
nadal ma to być ta “archaiczna” wszak ustawa z 1982 r. z ich nowymi paru zmianami!
Poza tym UPS była nowelizowana już ponad 30 razy, więc nie jest od 1982 r. bez zmian.
Mimo zadęcia propagandowego, nie proponują całościowo nowej UPS, tylko dopisują cosik do “archaizmu” z 1982r.!
Logika odpowiednia do “archaika”.
ŻENADA LOGICZNA 2:
Cytat 2 z projektu:
“§1b. Można uzupełnić porządek obrad walnego zgromadzenia, o punkty nie podane do wiadomości członków w terminach i w sposób ustalony w statucie,jeżeli WSZYSCY członkowie spółdzielni
będą na nim reprezentowani, a NIKT z obecnych nie
zgłosił sprzeciwu dotyczącego wniesienia poszczególnych spraw do porządku obrad”. (Wyróżnienia moje).
W innym miejscy projektodawcy żalą się nad niską frekwencją na walnych!
Ich pomysł z obecnością WSZYSTKICH członków bez stosownej (a możliwej !) zmiany w ustawie, okazuje się pusty! Jak skorupa tykwy! Wystarczy, ze jeden członek będzie nieobecny – i po ptokach!
Ponadto przy 100% quorum wystarczy jeden głos sprzeciwu – i wniosek o uzupełnienie porządku WZ upada!
To niestety nie ostatnia ŻENADA!

References: art. 49
 art.240
 art. 36
 art. 240
 art. 189
 art.36
 art.36
 art.36
 art.36
 Art.15