Source: http://latowicz.samorzady.pl/?a=437
Timestamp: 2018-03-23 22:26:47+00:00

Document:
Urząd Gminy Latowicz - Biuletyn Informacji Publicznej / PROTOKÓŁ NR XXXII/06
odbytej dnia 28 kwietnia 2006 roku
Przewodniczący Rady Gminy – Witold Kłos, o godzinie 930 otworzył sesję i po powitaniu radnych i gości oświadczył, iż zgodnie z listą obecności aktualnie w posiedzeniu uczestniczy 13 radnych, (nieobecni: p. Jerzy Papiński oraz p. Sławomir Świątek), co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 15 osób stanowi quorum pozwalające na podejmowanie prawomocnych decyzji. (listy obecności radnych oraz sołtysów w załączeniu do protokołu).
4.	Analiza kosztów utrzymania sieci wodociągowej oraz kwestia przeprowadzenia kontroli sprawności hydrantów.
5.	Informacja Powiatowego Lekarza weterynarii na temat dostosowania gospodarstw produkujących mleko do wymogów koniecznych do uzyskania certyfikatu.
6.	Podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z WFOŚiGW w Warszawie dla Gminy Latowicz na sfinansowanie wydatków związanych z wykonaniem „Budowy sieci kanalizacyjnej w m. Latowicz – II etap”.
7.	Podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z WFOŚiGW w Warszawie dla Gminy Latowicz na sfinansowanie wydatków związanych z wykonaniem „Budowy sieci kanalizacyjnej w m. Latowicz – III etap”.
8.	Podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu gminy Latowicz.
9.	Ocena pracy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej na podstawie przedłożonego sprawozdania z działalności w 2005 r.
10.	Informacja Dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej w Latowiczu na temat funkcjonowania biblioteki.
11.	Przedstawienie sprawozdania z działalności Wójta Gminy za rok 2005.
12.	Rozpatrzenie sprawozdania z wykonania budżetu gminy za 2005 r. i podjęcie uchwały w sprawie absolutorium dla Wójta Gminy.
Pani Jadwiga Śluzek zgłosiła zapytanie, o liczbę, rodzaj oraz koszty awarii wodociągowych, jakie miały miejsce w roku 2005 na terenie gminy Latowicz.
ANALIZA KOSZTÓW UTRZYMANIA SIECI WODOCIĄGOWEJ ORAZ KWESTIA PRZEPROWADZENIA KONTROLI SPRAWNOŚCI HYDRANTÓW
Informacje o kosztach utrzymania sieci wodociągowej przedstawił p. Stanisław Konopka – Dyrektor ZGK w Mrozach (w załączeniu do protokołu). Odnosząc się do kwestii kontroli hydrantów p. Dyrektor poinformował, że ZGK przeprowadził w okresie sierpień-listopad 2005 kontrolę hydrantów na terenie gminy Latowicz, która wykazała, że wszystkie oprócz ok. 5% były czynne. Istotną sprawa jest właściwa obsługa hydrantów. Najpierw odkręcać należy zasuwę a później główkę. Często jest to robione w odwrotnej kolejności, co powoduje uszkodzenia hydrantów. Hydranty na ul. Senatorskiej, Św. Ducha, Rynek w Latowiczu kwalifikują się do wymiany. Pan Dyrektor powiedział, że mając takie przychody z wody nie jest w stanie wykonywać wszystkich napraw. Woda z SUW Piaseczno jest jedną z najtańszych w Województwie Mazowieckim. Przewodniczący rady powiedział, że trzeba pomyśleć jak wspólnie ze strażakami zadbać nad tym, aby jednak hydranty były sprawne, aby było to kontrolowane.
INFORMACJA POWIATOWEGO LEKARZA WETERYNARII NA TEMAT DOSTOSOWANIA GOSPODARSTW PRODUKUJĄCYCH MLEKO DO WYMOGÓW KONIECZNYCH DO UZYSKANIA CERTYFIKATU
Informację w zastępstwie Powiatowego Lekarza Weterynarii przedstawiła oddelegowana osoba. Rada przyjęła informację do wiadomości.
PODJĘCIE UCHWAŁY W SPRAWIE ZACIĄGNIĘCIA DŁUGOTERMINOWEJ POŻYCZKI Z WFOŚIGW W WARSZAWIE DLA GMINY LATOWICZ NA SFINANSOWANIE WYDATKÓW ZWIĄZANYCH Z WYKONANIEM „BUDOWY SIECI KANALIZACYJNEJ W M. LATOWICZ – II ETAP”
Rada Gminy Latowicz w obecności 13 radnych jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z WFOŚiGW w Warszawie dla Gminy Latowicz na sfinansowanie wydatków związanych z wykonaniem „Budowy sieci kanalizacyjnej w m. Latowicz – II etap”. – uchwała Nr XXXII/200/06 stanowi załącznik do protokołu.
Rada Gminy Latowicz w obecności 13 radnych jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z WFOŚiGW w Warszawie dla Gminy Latowicz na sfinansowanie wydatków związanych z wykonaniem „Budowy sieci kanalizacyjnej w m. Latowicz – III etap”. – uchwała Nr XXXII/201/06 stanowi załącznik do protokołu.
Po zakończeniu punktu Nr 7 porządku obrad, sesję Rady opuścił (zwalniając się u Przewodniczącego) p. radny Ryszard Jaworski – tym samym liczba radnych obecnych na sesji zmniejszyła się do 12
PODJĘCIE UCHWAŁY W SPRAWIE ZACIĄGNIĘCIA DŁUGOTERMINOWEGO KREDYTU NA SFINANSOWANIE PLANOWANEGO DEFICYTU BUDŻETU GMINY LATOWICZ
Projekt uchwały przedstawiła p. Zofia Łodyga – Skarbnik Gminy. Poinformowała, że zasięgnęła opinii RIO odnośnie tytułu uchwały. Według RIO nazwa uchwały powinna brzmieć: w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na pokrycie wydatków bieżących nie mających pokrycia w budżecie gminy Latowicz. Treść uchwały pozostaje bez zmian.
Pan radny Stanisław Parol powiedział, że w uchwale jest brak konkretnego przeznaczenia tych pieniędzy z kredytu.
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, że w uchwale jest powiedziane, że zaciąga się kredyt do kwoty, czyli Wójt ma możliwość zaciągnięcia takiego lub niższego kredytu.
Pan Parol powiedział, że zgadza się z tym, ale chciałby doprecyzowania przeznaczenia tych środków.
Pani mecenas powiedziała, że chyba nie ma takiej potrzeby na tym etapie.
Głos zabrała p. radna Jadwiga Śluzek. Powiedziała, że chciała poinformować Radę oraz poprosić o odniesienie się p. mecenas do tego, czym skutkuje zapis w piśmie, które jest w jej posiadaniu i którego fragmenty przedstawi.
Następnie p. Jadwiga Śluzek odczytała fragment przedmiotowego pisma, jak niżej:
Cyt: „W wyniku podjętych czynności kontrolnych ustalono, iż w w/w postępowaniu doszło do naruszenia zasad postępowania przy udzieleniu zamówienia publicznego. W związku z tym Prezes Urzędu Zamówień Publicznych działając na podstawie art. 171 pkt. 1 ustawy zawiadomił o wynikach kontroli właściwy organ, którym na tym etapie postępowania stosownie do postanowień art. 93 ust. 1 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych jest Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych”.
Następnie p. Jadwiga Śluzek odczytała kolejne fragmenty pisma jn:
Cyt: „Zamawiający naruszył tym samym treść art. 29 ust. 1 ustawy, art. 201 ust 1 ustawy i dokonał wyboru oferty z rażącym naruszeniem ustawy co implikuje nieważność zawartej umowy na podstawie art. 146 ust. 1 pkt 5 ustawy.
Tak więc stosownie do treści art. 146 ust. 1 pkt 5 ustawy umowa w sprawie zamówienia publicznego jest ex lege nieważna.
Jak wynika z powyższego, kontrolowane postępowanie zostało przeprowadzone z rażącym naruszeniem przepisów podstawowych zasad udzielenia zamówień a umowa zawarta w wyniku tego postępowania jest ex lege nieważna (art. 146 ust. 1 pkt 5 ustawy)”.
Pani Jadwiga Śluzek poinformowała, że pismo z którego pochodzą cytowane fragmenty otrzymała w dniu 24 kwietnia br. z Departamentu Kontroli Urzędu Zamówień Publicznych. Pismo dotyczy przetargu na salę gimnastyczną w Latowiczu.
Pani radna zapytała Wójta Gminy, czy posiada takie samo pismo?
Pan Wójt poinformował, że ma takie pismo, a następnie zapytał, czy mógłby się dowiedzieć skąd to pismo ma p. radna?
Pani radna Jadwiga Śluzek powiedziała, że pismo to otrzymała listem poleconym
Pan Wójt stwierdził, że wobec tego rozumie, iż to p. Jadwiga Śluzek była „tą skarżącą osobą”.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, że to nie była skarga. Następnie p. radna poinformowała, że jest tam jej podpis, że ona niczego nie ukrywała i nie ukrywa.
Pani Jadwiga Śluzek stwierdziła, iż już wtedy, gdy odbył się przetarg mówiła Wójtowi, że ten przetarg jest za wysoki, że przekracza prawie wartość jeszcze drugiej takiej sali gimnastycznej. Pani radna poinformowała, że 9 sierpnia 2005 r. zwróciła się pismem do Urzędu Zamówień Publicznych o wyjaśnienie tego, czy wszystko jest w porządku i czy tak powinno być.
Pani radna Jadwiga Śluzek poprosiła p. radcę o wyjaśnienie, co oznacza zapis w piśmie, że umowa jest nieważna.
Wójt Gminy powiedział, że sytuacja jest bardzo trudna. Prawo zamówień publicznych przewiduje procedurę polegającą na tym, że nawet po zakończeniu postępowania przetargowego, wybraniu wykonawcy i podpisaniu umowy Prezes Zamówień Publicznych ma prawo przeprowadzić kontrolę następczą. Taka kontrola została przeprowadzona. Polegało to na tym, że Prezes Zamówień Publicznych zobowiązał Wójta do dostarczenia sobie wszystkich wymaganych dokumentów dotyczących przetargu, celem ich skontrolowania. Dokumenty zostały dostarczone. Po wykonaniu kontroli został napisany protokół pokontrolny. Stwierdzenia zawarte w protokole są dla gminy bardzo niedobre. Materiał ten został przekazany do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Nie oznacza to jednak, że to wszystko – czyli budowa sali – jest nieważne. W przekonaniu Prezesa Zamówień Publicznych umowa z wykonawcą została zawarta z rażącym naruszeniem prawa i ex lege czyli z mocy ustawy jest nieważna. Pan Wójt powiedział, że gminy są kontrolowane przez różne instytucje i nie spotkał się z sytuacją, w której nie można byłoby składać wyjaśnień tzn. żeby nie można było się bronić przed zarzutami. W tym wypadku taka sytuacja ma właśnie miejsce, dlatego zrobi wszystko, aby móc bronić się przed ustaleniami zawartymi w protokole pokontrolnym składając niezbędne wyjaśnienia. Pan Wójt wyjaśnił, że chodzi o to, iż kontrolujący działali tylko w oparciu o wiedzę zawartą w dokumentach, nie było możliwości, aby Wójt wziął udział w postępowaniu w sposób czynny. Wójt Gminy zadeklarował, że będzie zabiegał o taką możliwość z nadzieją, że dokonana zostanie zmiana kwalifikacji tych naruszeń. Pan Wójt powiedział, że podejmując ryzyko czyli decyzję odnośnie rozstrzygnięcia przetargu sugerował się komentarzem radcy prawnego – p. Pieroga – jednego z lepszych fachowców w zakresie zamówień publicznych. Istnieją komentarze różnych autorów. Okazało się, że komentarz p. radcy Pieroga nie jest zgodny np. z opinią Prezesa Zamówień Publicznych, który także pisze komentarze do prawa zamówień publicznych.
Wójt Gminy stwierdził, że będzie walczył o to, aby uzyskane na budowę sali środki zostały w gminie Latowicz i żeby Prezes umożliwił Wójtowi, jako zamawiającemu wzięcie czynnego udziału w postępowaniu i składanie wyjaśnień – bo tylko w ten sposób można się bronić. Pan Wójt powiedział, że postępowanie zakończy się dla niego przykro, bo na końcu protokołu pokontrolnego jest sformułowanie, że sprawa trafia do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, co oznacza, iż Wójt będzie przesłuchiwany i karany – jakie grożą tutaj kary, to można sobie sprawdzić w ustawie o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych. Pan Wójt stwierdził, że nie jest to jednak dla niego sprawą najistotniejszą i zrobi wszystko, aby te pieniądze uzyskane na budowę sali obronić. Wójt Gminy dodał, że trudno przewidzieć jak w tej sytuacji zachowa się Mazowiecki Urząd Wojewódzki będący instytucją pośredniczącą. W umowie są zapisy mówiące o tym, że instytucja pośrednicząca może rozwiązać umowę – czyli może, ale nie musi tego robić.
Pan Wójt stwierdził, że ma nadzieję, że sprawa nie jest zakończona, ponieważ nie dano mu możliwości obrony. Następnie p. Wójt powiedział, że chciałby podziękować – w cudzysłowie, p. Jadwidze Śluzek za to, że dołożyła tutaj „należytej staranności, żeby tą sprawę zbadać, czyli czytaj: zabrać 2mln zł”. Wójt stwierdził, że na razie jest to tylko próba, która nie wiadomo czy się uda. Pan Wójt powiedział, że ma nadzieję, iż dla dobra społeczności lokalnej nie będzie to próba udana.
Pani radna Jadwiga Śluzek powiedziała, że jej działania miały na celu wyjaśnienie sprawy. Pani radna stwierdziła, iż chciała udowodnić Wójtowi, że źle przeprowadził przetarg, że przetarg powinien być unieważniony i przeprowadzony nowy. Miesiąc lub dwa miesiące opóźnienia nic by nie zaszkodziły.
Wójt stwierdził, że szkoda, iż p. Jadwiga Śluzek nie koncentruje się na sprawach najważniejszych.
Pan Śluzek powiedziała, że właśnie koncentruje się na najważniejszych sprawach – takich jak ta.
Pan Wójt stwierdził, że to nie o to chodzi.
Pan radny Jarosław Płatek powiedział, że temat przetargu był analizowany na posiedzeniach komisji z jego udziałem i radni twierdzili, że cena, „jaką zapłacono za ten przetarg” jest za wysoka. Pan Wójt twierdził, że jest wszystko w porządku, że przetarg jest zgodny z przepisami. Pan Płatek powiedział, że Wójt zarzuca p. Śluzek, że przyczyniła się do kontroli i jej następstw, a tymczasem p. Śluzek tylko zapytała „czy to jest prawnie”.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, że nie jest to skarga.
Pan Płatek powiedział, że mamy p. mecenas i ona powinna wyjaśnić „czy to jest prawnie czy nie”. Jeśli ktoś pomylił się w robieniu przetargu, to powinien ponieść konsekwencje, a twierdzenie w ten sposób, że jest to pieniądz publiczny pozyskiwany z zewnątrz, z Unii Europejskiej jest dużą pomyłką, bo jest to „nasz pieniądz” pochodzący z „naszych podatków”. Który idzie „do góry” i później jest rozdzielany. Pan Jarosław Płatek powiedział, że Wójt ma pretensje do p. Śluzek, a tymczasem wiadomo, że przez 5 lat do tego przetargu „ktoś mógłby się przyczepić i na pewno by się przyczepił – wcześniej czy później”. Ktoś by to znalazł, bo jasno jest stwierdzone, że przetarg był źle przeprowadzony. Pan Płatek powiedział, że w związku z tym ma pytanie:, kto przeprowadzał przetarg, dlaczego go w ten sposób przeprowadził i czy za niego odpowie. Pan radny dodał, że on, gdy popełni błąd w swoim gospodarstwie to za to odpowiada i „dostaje za to po kieszeni”.
Pani radna Jadwiga Śluzek powiedziała, że p. Wójt zawsze uważał, iż jest ona najgorszym intruzem, który zawsze chce czegoś dowieść lub dowiedzieć się i rzeczywiście jest ona taką osobą tzn. zawsze kiedy był przetarg prosiła o specyfikację, bowiem nie zadowalały ją informacje słowne – chciała zobaczyć to, co jest napisane w specyfikacji bo jest to bardzo ważne. Pani Śluzek powiedziała, że Wójt oszukał ją, kiedy składała wniosek odnośnie sali gimnastycznej w Wielgolesie. Wójt oszukał ją odnośnie dachu oraz odnośnie specyfikacji, ale kiedyś będąc przypadkowo w Urzędzie Gminy w pokoju u p. Nowickiego zobaczyła w specyfikacji, która tam leżała, że jest tam napisane: „otynkowanie sali gimnastycznej w Wielgolesie.
Następnie p. Śluzek, zwracając się do Wójta stwierdziła, co następuje:
Cyt: „Proszę Pana, Pan tego nie dokonał. Pan dwukrotnie pobrał pieniądze. Raz tamte pieniądze Pan wziął z UKFiT-u, a teraz drugi raz Pan wystąpił na ogólną szkołę i otynkował Pan całą szkołę z salą gimnastyczną. I to zobaczyłam. I wiem, że Pan wiele razy nie chce udostępnić, nie udostępnił Pan mi również specyfikacji na Wielgolas – pytałam przed tamtą sesją budżetową – czy to tak trudno dać mi specyfikację na 9tyś zł? Chyba nie. Tak samo i na to. Jeżeli ja czekam, proszę, tłumaczę na komisji: Panie Wójcie za wysoki jest przetarg. Proszę, niech ja zobaczę – Pan nie. Pan uważa, że to jest Pana pieniądz – to jest nasz pieniądz i my za to odpowiadamy”.
Pan radny Stanisław Parol powiedział, że jak sięga pamięcią, to był on jednym z pierwszych, który zadał pytanie dotyczące przeprowadzenie przetargu, bo w pierwszej wersji radni mieli wiadomość, że przetarg ten został unieważniony. Wtedy bezwiednie zadał on pytanie, wiedząc, że przetarg jest unieważniony i chcąc się dowiedzieć, kto ten przetarg tak popsuł lub, kto jest winny za złe przeprowadzenie. I wtedy w wyjaśnieniach Wójt – broniąc jak gdyby p. mecenas powiedział, że to nie było konsultowane z p. mecenas i, że bierze to na siebie.
Następnie p. radny Stanisław Parol zaproponował przełożenie podjęcia proponowanej uchwały w sprawie w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu gminy Latowicz na następną sesję w celu jej lepszego opracowania. Powiedział, że chodzi o to, aby w uchwale nie było tego ogólnego zapisu o wydatkach bieżących tylko żeby było to uściślone, – na co są te wydatki, żeby radni wiedzieli konkretnie, nad czym głosują i żeby potem znów nie było niejasności.
Pan radny Jarosław Płatek powiedział, że chciałby się dzisiaj dowiedzieć, kto poniesie konsekwencje tego przetargu, bo jest to potężna suma pieniędzy – ponad 1mln 200tyś. zł różnicy między jedną ofertą a drugą, czyli ktoś tu popełnił duży błąd. Pan Płatek powiedział, że jest ciekawy, kto teraz za to zapłaci, bo będzie tak, że zapłacą wszyscy, bo to zawsze tak wynika, że najpierw się mówi, iż jest wszystko ładnie, pięknie, że urzędowo jest dobrze zrobione.
Następnie p. Płatek stwierdził:
Cyt: „To było tylko zapytanie w krótkim liście, czy to jest legalny przetarg. Pytaliśmy się wcześniej, czy jest dobrze przeprowadzony. Ja tu nie muszę być ekspertem, ale ja podnoszę rękę za zaciągnięciem kredytu i ja jako mieszkaniec tej gminy będę to spłacał i być może będzie tak, że pokryjemy budowę tej sali przez czyjąś głupotę z naszych budżetowych pieniędzy i ja bym chciał się dowiedzieć, kto za to odpowie.”
Pani mecenas Alina Saracka – radca prawny Urzędu Gminy powiedziała, że chciałaby przybliżyć obecnym na sesji tematykę przetargów, procedury przetargowej. Pani radca powiedziała, że procedura zamówień publicznych jest bardzo skomplikowana. Na każdym etapie postępowania przetargowego osobom uczestniczącym w danym zamówieniu przysługują środki zaskarżenia – protesty, odwołania do Urzędu Zamówień Publicznych itd. Można skarżyć już na etapie specyfikacji. Głównym, podstawowym miernikiem oferty jest cena, ale na początku jest specyfikacja. W specyfikacji podaje się m.in., jakich dokumentów się żąda od oferenta. Dokumenty te muszą być zgodne z rozporządzeniem Rady Ministrów określającym rodzaj dokumentów.
Następnie p. radca powiedziała, co następuje:
Cyt: „I jest teraz taka oto sytuacja: wskazujemy w specyfikacji, że należy przedstawić jakieś tam konkretne dokumenty – tutaj było zaświadczenie z banku na temat zdolności kredytowej lub stanu posiadanych środków w banku. I co się okazuje – to zaświadczenie powinno być o odpowiedniej treści. Mamy kilka ofert – jedna oferta jest wyższa, druga jest niższa, z tym, że nie przedstawił [oferent] takiej oferty właściwej, nie przedstawił właściwego zaświadczenia. My nawet występowaliśmy, daliśmy mu dodatkowy termin i on w efekcie, zanim poszła skarga i protest przedstawił to zaświadczenie i w takiej treści jak powinno być. Zaskarżył drugi oferent. Sprawa trafiła do Urzędu Zamówień Publicznych i w efekcie, mimo, że tamta oferta była wyższa nie uznano wyboru tej oferty niższej, mimo, iż on już po terminie złożył oświadczenie. Więc to nie jest takie proste, że ktoś tu siedzi i źle robi i potem takie kwiatki wychodzą. A tu była specyficzna sytuacja, bo tu jakby nikt tego protestu w sumie nie złożył”.
Wójt Gminy powiedział, że ten 1mln. 200tyś. zł, o którym mówił p. Płatek nie dotyczy różnicy między wybraną ofertą a tą drugą bo tam różnicy było ok. 500tyś. zł.
Pani radca powiedziała, że w tamtej sytuacji były trzy zarzuty. Dwa, poważniejsze udało się obronić, natomiast trzeci dotyczył tego zaświadczenia z banku. Na tym zaświadczeniu bank napisał, że oferent posiada zdolność kredytową, tylko były użyte nie te sformułowania, które powinny być użyte, chociaż w efekcie, z zamieszczonej treści wynikało, iż on tą zdolność kredytową posiada. Dlatego, dodatkowo został poproszony o dostarczenie prawidłowego zaświadczenia i takie zaświadczenie dostarczył. Pani radca dodała, że jeśli jest skarga to jest badane wszystko – jest procedura i nikogo argumenty o „środkach społecznych” nie interesują co może zaświadczyć, bo osobiście była na tej sprawie.
Pan radny Jarosław Płatek powiedział, że tak jak powiedziała p. mecenas tam liczy się procedura i nikogo argumenty o środkach społecznych nie interesowały, tylko, cyt: „będą interesować nas, jeśli my nie dostaniemy subwencji na tą salę”.
Pani mecenas powiedziała, że tu nie było protestów, nie było odwołania.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, że Pan Wójt swoim błędem spowodował całą procedurę.
Pan Jarosław Płatek powiedział, że mieszkańcy gminy poniosą koszty tej budowy. Następnie p. radny powiedział, że nie rozumie tego, że p. mecenas mówi tak jakby 1mln. 200tys zł to „chodziło po drodze”.
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, co następuje:
Cyt: „Ja tak mówię? Proszę Pana, jakby Pan był na posiedzeniu Zespołu Arbitrów to by Pan słyszał. Więc ja tłumaczę, że była taka różnica, o jakiej mówimy – 1mln. 200tyś. zł. Tyle Pan ma rację. Zostanie wykonana inwestycja na wyższą wartość, ponieważ została na skutek orzeczenia Urzędu Zamówień Publicznych przyjęta wyższa oferta i żeby nie wiem, kto co tutaj zrobił. Urząd dołożył należytej staranności, wykonawca miał przedstawić właściwe zaświadczenie, z tego zaświadczenia wynikało de facto, że on ma tą zdolność kredytową mimo to, my wystąpiliśmy o to, które powinno być – dokładnie takie wynikające z przepisów – i nikt tego nie uwzględnił. Ale to wtedy przynajmniej złożył protest drugi wykonawca, który walczył o to, żeby mieć robotę (…), bo widział tu swój interes prawny, zaskarżył trzy punkty, dwa wybroniliśmy, tu niestety Urząd Zamówień Publicznych był nieugięty i nasza argumentacja, że 1mln 200 tyś zł dla gminy Latowicz to są pieniądze społeczne wydatkowane itd. w ogóle nie trafiała, więc ja mówię: tam jeszcze był spór między wykonawcami, tutaj – owszem, były pytania do specyfikacji, które wyjaśnialiśmy, było parę innych rzeczy, ale w efekcie, bo strony postępowania czyli każdy wykonawca, który bierze udział w przetargu ma pełną możliwość kontroli na każdym etapie. Ma możliwość dostępu do specyfikacji, ma możliwość złożenia protestu w stosunku do specyfikacji, ma możliwość oprotestowania każdej czynności zamawiającego. Oni biją się o wykonanie danego zamówienia. I nikt tego nie oprotestował w efekcie, nikt. Więc nie było żadnego powodu, dla którego ta inwestycja mogła być nie wykonana, bo wszystkie strony procesu przyjęły orzeczenie zamawiającego, decyzję zamawiającego i nie było powodu (…) nie było formalnego zaczepienia, żeby ta inwestycja nie została wykonana”.
Pan radny Jarosław Płatek powiedział:, „Czyli twierdzi Pani, p. mecenas, że Urząd Zamówień Publicznych na początku nie miał zastrzeżeń?”.
Pani Alina Saracka stwierdziła: „Ja mówię tylko, że do chwili rozstrzygnięcia przetargu nie wpłynął od żadnego wykonawcy żaden protest czy też odwołanie do Urzędu Zamówień Publicznych, (…) tzn. może tak: żadne nie wpłynęło odwołanie, bo protest to był, ale odwołanie nie wpłynęło do Urzędu Zamówień Publicznych, które by uniemożliwiło zawarcie umowy. Dopiero wpłynęła skarga ta stąd, z gminy, na rzecz której UZP przeprowadził kontrolę i stwierdził co stwierdził. Ponieważ nie dał możliwości wypowiedzenia się, no to trudno jest w tej chwili z tym polemizować. Każdy ma prawo mieć własne zdanie. UZP stwierdził to, co stwierdził. Natomiast uczestnicy przetargu nie składali odwołań do UZP”.
Wójt Gminy powiedział, że kompetencje Prezesa UZP są takie, że wyznacza on listę arbitrów i wszystkie spory, jakie są rozstrzygane pomiędzy zamawiającym a uczestnikami postępowania przetargowego nie są załatwiane bezpośrednio przez Prezesa, ale przez wyznaczonych arbitrów. Prezes ma kompetencje w postaci kontroli uprzedniej (stosowanej przy bardzo dużych zamówieniach) oraz w postaci kontroli następczej – polegającej na tym, że nawet jeśli jest już zawarta umowa albo zadanie jest już realizowane lub zrealizowane to przez 3 lata Prezes ma prawo tą sprawę badać. Natomiast należy pamiętać o tym, że Prezes nie będzie działał, jeśli nie ma postępowania skargowego.
Pani radca Alina Saracka poinformowała, że Prezes UZP nie ma obowiązku badać każdej procedury przetargowej.
Pan Wójt powiedział, że wobec powyższego, należy stwierdzić, że to co się stało „u nas” wynika jednoznacznie z postępowania skargowego.
Pani mecenas Alina Saracka stwierdziła, że „była skarga i trzeba było się nią zająć”.
Pani radna Jadwiga Śluzek powiedziała, że nie była to skarga tylko pismo.
Pan radny Jan Domański zapytał, czy należy to rozumieć tak, że gdyby pismo p. Jadwigi Śluzek nie wpłynęło do UZP, to UZP o niczym by nie wiedział a teraz, kiedy pismo wpłynęło, to można się spodziewać, że gmina straci dotacje na budowę sali?
Pani mecenas Alina Saracka potwierdziła, że tak należy to rozumieć.
Pan Jan Domański powiedział, że to w takim razie on rozumie to tak, że dzięki p. Jadwidze Śluzek gmina straci dotacje.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, że „tak nie można powiedzieć”.
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, iż teoretycznie nie można wykluczyć, że ktoś kiedyś przypomniałby sobie o Latowiczu i zrobił kontrolę następczą, natomiast na tym etapie, do momentu złożenia pisma przez p. radną jak również do chwili obecnej nic nie wskazywało na to, i nic się takiego nie działo, co by mogło taką kontrolę spowodować. Kontrolę spowodowało pismo p. radnej Jadwigi Śluzek.
Pan radny Stanisław Parol powiedział, że on szanuje całą Radę, i p. Wójta i p. Domańskiego i że potrzeba większego szacunku „dla nas wszystkich”, bo powiedzenie publiczne, że nie dostaniemy dotacji przez p. Jadwigę Śluzek to jest nie tylko odwaga, ale graniczy to z niewiedzą. Pan radny powiedział, że „pluć na siebie możemy, ale czy musimy?. To nie o to chodzi, chodzi o to, żeby jakiś konsensus tu nastąpił w tej Radzie. Żebyśmy naprawdę wiedzieli, nad czym nieraz głosujemy, za czym się opowiadamy i co naprawdę ten radny chce, a jak już nie wie, co chce, to niech już nic nie mówi”.
Pan radny Tadeusz Szczepańczyk powiedział, że „w czasie, kiedy były te przetargi, to my dobrze o tym wiedzieliśmy, rozmawialiśmy o tym, przecież to nie jest sprawa nowa. Było tam wytłumaczone, że jest w porządku, że trzeba tak zrobić, bo nie ma innego wyjścia.”
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, że mówi się, że w zamówieniach publicznych generalnym kryterium jest cena, i tak jest, ale dopiero w momencie, kiedy rozpatruje się oferty, które przeszły pod względem formalnym, które spełniają wszelkie kryteria formalne, a jeżeli oferta nie spełnia wymagań formalnych to chociaż byłaby najtańsza to trzeba ją niestety odrzucić – takie są zasady
Pani radna Jadwiga Śluzek powiedziała, że była w dniu 23 lutego na kontroli z Komisją Rewizyjną na terenie budowy sali gimnastycznej i zauważyła takie mankamenty, że musi wystąpić jako mieszkanka i jako radna, dla własnego sumienia, żeby mieć pewność, iż ta sala nie rozwali się za 3 lata. Dlatego poprosi Głównego Inspektora Budownictwa o dokonanie odbioru tej sali.
Wójt Gminy powiedział, że zawsze, kiedy cokolwiek robił lub robi dla gminy, to zawsze „w dobrej wierze” chcąc, aby był dobry rezultat i w tym przypadku też tak było. Następnie stwierdził, że nie chciałby powiedzieć i nie powie tak jak p. Domański, że jest to wina p. Jadwigi Śluzek. Pan Wójt powiedział, że jest to jego wina, bo on za wszystko odpowiada. Następnie Wójt stwierdził, iż procedury prawa zamówień publicznych są bardzo skomplikowane i żałuje, iż sprawa nie była powierzona specjalistycznej firmie, która się tylko tym zajmuje. Wójt Gminy powiedział, że według niego do każdej oferty można mieć zastrzeżenia i większość postępowań w Polsce mogłaby być unieważniona. On podjął ryzyko – w przekonaniu UZP błędnie zinterpretował przepis jednego z fachowców z branży zamówień publicznych (nazwisko już wspominał). Stwierdził, że jest to właściwa interpretacja i poprzez takie działanie doprowadził do zawarcia umowy. Jeśli chodzi o postępowanie skargowe, to jest to podobnie, jak z zezwoleniem na wycięcie drzewa, – jeśli ktoś zgłosi do Urzędu Gminy, że ktoś inny wycina drzewo bez zezwolenia to Wójt ma obowiązek się tą sprawą zająć. Jeśli takiego zgłoszenia nie ma to Wójt nie kontroluje przecież wszystkich przypadków wycięcia drzew na działkach mieszkańców.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, że nigdzie nie chodziła na skargę, ona prosiła o specyfikację, bo chciała sprawdzić, „co jest w środku”, a Wójt jej tej specyfikacji nie udostępnił.
Wójt Gminy powiedział, że będzie walczył o to, żeby pieniądze z dotacji pozostały, ale byłoby dobrze gdyby mu w tej walce nikt przynajmniej nie przeszkadzał, chociaż chyba w to za bardzo nie wierzy w przypadku p. Jadwigi Śluzek.
Pan Wójt powiedział, że jest do dyspozycji protokół z sesji Rady Gminy z ubiegłego roku, w którym jest zapis mówiący o tym, że cała sprawa przetargu była na sesji poruszana, czyli nie było tak, że o tym się nie mówiło.
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, że to nie było tak, że była wątpliwość, którą ofertę wybrać, tylko po podjęciu decyzji wpłynął zarzut (protest) od drugiej firmy, która wskazała inną interpretację podpierając się właśnie opinią prawną p. Pieroga. I wtedy została podjęta decyzja, że tą interpretację uznajemy za właściwą. Gdyby była inna decyzja to wówczas ten problem poszedłby do UZP.
Pan radny Stanisław Parol powiedział, że proponuje zakończyć temat sali gimnastycznej na dzisiejszej sesji. Stwierdził, że najstosowniejsze będzie kontynuowanie go, – jeśli taka będzie wola radnych – podczas posiedzeń stałych komisji Rady. Wtedy będzie można ten temat spokojnie wyjaśnić.
Wobec powyższego Przewodniczący Rady powrócił do omawiania pkt. Nr 8 porządku obrad pn.: Podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na pokrycie wydatków bieżących budżetu gminy Latowicz.
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, że proponuje, aby nie dzielić tego kredytu, bo przyjdzie kontrola z UZP i wskaże naruszenie ustawy poprzez podział zamówień, który jest tutaj bardzo wyraźny, jeśli zaciągniemy drugi kredyt na wydatki bieżące, unieważni umowę i „będzie to samo”. Pani mecenas zaproponowała podjęcie uchwały w formie, jaką zaproponowała Regionalna Izba Obrachunkowa.
Pan radny Jarosław Płatek, zwracając się do p. mecenas powiedział, że znowu radni stają przed faktem dokonanym. Radni podnoszą rękę, biorą pieniądze i jeśli by się nie odezwali to nie wiedzieliby nawet, na co są one wydane i ile będzie gmina miała deficytu na koniec roku.
Pani mecenas powiedziała, że odpowiada za uchwały pod względem formalnym a nie merytorycznym, więc dziwi się, dlaczego p. radny swoje słowa kieruje do niej. Następnie p. mecenas powiedziała, że nie jest tak, iż radni mają obowiązek podjąć uchwałę w takim kształcie, w jakim jest proponowana. Jej treść można zmieniać, np. wpisywać inne wartości kredytu niż proponowane. Problem polega jednak na tym, że w danym roku budżetowym nie można zaciągnąć drugiego kredytu na ten sam cel, bo jest to dzielenie zamówień publicznych a to jest niezgodne z przepisami. Może to w konsekwencji doprowadzić do stwierdzenia przez UZP, że postępowanie przetargowe jest nieważne.
Pan Stanisław Parol powiedział, że ponawia swoją propozycję, aby podjęcie proponowanej uchwały przełożyć na kolejną sesję Rady, co stworzy możliwość dokładnego przeanalizowania jej na posiedzeniach komisji. Pan radny dodał, iż dzisiaj brak mu jest precyzji w zapisach uchwały, kiedy p. Skarbnik mówi, że środki pójdą „albo na to, albo na to”.
Przewodniczący Rady poddał propozycję p. radnego Stanisława Parola pod głosowanie.
Rada Gminy w obecności 12 radnych, 4 głosami „za” przy 4 „przeciw’ oraz 4 „wstrzymujących” odrzuciła zgłoszoną propozycję.
Wobec powyższego Przewodniczący Rady poddał po glosowanie podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na pokrycie wydatków bieżących budżetu gminy Latowicz.
Rada Gminy w obecności 12 radnych, 7 głosami „za” przy 5 głosach „wstrzymujących” podjęła proponowaną uchwałę – uchwała Nr XXXII/202/06 w załączeniu do protokołu.
OCENA PRACY GMINNEGO OŚRODKA POMOCY SPOŁECZNEJ NA PODSTAWIE PRZEDŁOŻONEGO SPRAWOZDANIA Z DZIAŁALNOŚCI W 2005 R.
Pani Hanna Aksamitowska – Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy społecznej w Latowiczu przedstawiła sprawozdanie z działalności za rok 2005 (w załączeniu do protokołu). Do powyższego radni nie wnieśli uwag, przyjmując sprawozdanie do wiadomości.
Informacje przedstawiła p. Anna Niedek – Dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Latowiczu (informacja w załączeniu do protokołu). Rada Gminy przyjęła powyższe do wiadomości.
PRZEDSTAWIENIE SPRAWOZDANIA Z DZIAŁALNOŚCI WÓJTA GMINY ZA ROK 2005
Sprawozdanie z działalności w roku 2005 przedstawił p. Bogdan Światek-Górski – Wójt Gminy (sprawozdanie stanowi załącznik do protokołu).
Po przedstawieniu przez p. Wójta sprawozdania głos zabrała p. radna Jadwiga Śluzek.
Pani Jadwiga Śluzek poprosiła, aby p. Wójt przyniósł pismo skierowane do Urzędu Marszałkowskiego, ponieważ chciałaby zobaczyć, czy droga Wielgolas-Latowicz zmieniona na Wielgolas-Kolonie Piaski czy coś w tym rodzaju „jest tak samo wysłane do Urzędu Marszałkowskiego”.
Pani Śluzek powiedziała: „To mnie tak samo interesuje. Wymiary, nazwa, no to co Pan składał o dofinansowanie, wtedy co chciałam przyblokować żeby było tylko tyle pieniążków ile dostaniemy. Zawsze jest trudno, więc chociaż na sesji niech to zobaczę. I jeszcze może nie do Pana, ale do Pani [mecenas]. Ponieważ tak przez moich kolegów troszkę zostałam pokrzywdzona, takim słowem, że przeze mnie coś tam itp. Czy jest Pani zapoznana z tym 16 stronicowym opisem tej kontroli przez Prezesa UZP?.”
Pani mecenas Alina Saracka odpowiedziała, że ma wiedzę na temat istnienia tego protokołu, natomiast nie zna treści protokołu szczegółowo.
Pani Jadwiga Śluzek zapytała p. mecenas, czy w przypadku, gdyby przetarg został prawidłowo przeprowadzony to czy jej „prośba z zapytaniem” dałaby taki efekt?
Cyt: „Pytanie należy sobie postawić, co to znaczy prawidłowo przeprowadzony przetarg. Najpierw należałoby zacząć od specyfikacji. Zawsze tak jest, że pewne wyrażenie, sformułowanie jasne dla zamawiającego (…) nie koniecznie jest jasne dla wykonawcy. Oni składają zapytania.”
Pani Śluzek przerwała wypowiedź p. mecenas mówiąc, że to wszystko jest napisane w piśmie, pyta tylko o to, czy „jeżeli by przez p. Wójta, przez Panią jako radcę, przez cały zespół, który sporządzał wszystkie dane, przez p. Nowickiego, który jest suto wynagradzany, przez jego współpracownicę, gdzie dostaje jakieś tam dofinansowania, nagrody itd., pytam: czy ten przetarg został prawidłowo sporządzony przez całą tą załogę?.”
Pani mecenas Alina Saracka powiedziała, że jest daleka od stwierdzenia, że przetarg ten został przygotowany niezgodnie z przepisami prawa, bo gdyby przeanalizować po kolei procedurę udzielenia zamówienia publicznego to trudno jest zarzucić, że to zostało zrobione niezgodnie z procedurą. Faktem jest, że na pewnym etapie została podjęta pewna decyzja. Była kwestia przy wyborze oferty. Były dwa różne stanowiska i za którymś należało się opowiedzieć. Przy podjęciu każdej decyzji istnieje element ryzyka. Pani mecenas powiedziała, że rozumie, iż p. Śluzek miałaby rację, że przetarg był realizowany niezgodnie z przepisami, gdyby np. tam gdzie trzeba było zrealizować przetarg nieograniczony zrobiono by zapytanie o cenę – czyli wybór niewłaściwego trybu lub też gdyby pominięto pewne, kolejne etapy postępowania. Tu etapy i procedura były prawidłowe natomiast jest problem w kwestii, czy podjęta decyzja była właściwa, czy też nie. Jest to kwestia oceny. Jedni uważają tak, inni uważają inaczej. W każdym przypadku coś by się działo. Nie było tak, że decyzja została podjęta bez żadnej przyczyny, ponieważ w tym momencie był złożony protest. Decyzja poszła uwzględniająca protest. Gdyby była decyzja przeciwna trafiłoby odwołanie do UZP i tez trudno ocenić, co by się działo. Pani radca powiedziała, że akurat ocena UZP jest taka a nie inna, natomiast, czy zostały tu popełnione rażące błędy w stosowaniu procedury to ona nie umiałaby powiedzieć – w jej ocenie nie.
Pani Jadwiga Śluzek zapytała Wójta Gminy, czy zapozna z protokołem z kontroli Radę Gminy?
Pan Wójt odpowiedział, że zapozna. Następnie stwierdził, że tak jak już mówił będzie zabiegał o to, aby mieć czynny udział w tym postępowaniu, bo protokół jest wynikiem badania dokumentacji, natomiast nie było możliwości, aby Wójt złożył wyjaśnienia np., dlaczego tak interpretował te przepisy, czym się sugerował, dlaczego podjął taką a nie inną decyzję – to jest istotne. Pan Wójt powiedział, że dlatego chciał ostatecznie zakończyć to postępowanie i wtedy ostatecznie poinformować Radę, jaka jest sytuacja. Radni będą oczywiście czytać dokładnie ten protokół z kontroli następczej, będą się z nim zapoznawać na posiedzeniach komisji.
Pani Jadwiga Śluzek zapytała Wójta, czy podtrzymuje zdanie p. mecenas, że przetarg tzn. procedura, specyfikacja, że to było dobrze przeprowadzone?
Pan Wójt potwierdził, że podtrzymuje to zdanie.
Pani Śluzek powiedziała, że przeczytała protokół z kontroli i tam nic nie ma o tym, że ona coś zaszkodziła.
Pani mecenas powiedziała, co następuje:
Cyt: „Przede wszystkim to należy chcieć słuchać tego, który odpowiada na pytanie. (…) Daj Boże, żeby te przetargi w skali całego kraju, wszystkie były bez zarzutów, mogę się założyć, że tak nie jest, bo jest to bardzo trudna procedura, jakieś decyzje trzeba podejmować i i jakieś pomyłki też istnieją. Nikt nie powiedział, w ten sposób, że nie było żadnego uchybienia, tylko między uchybieniem a wadą czy też naruszeniem procedur jest pewna różnica i proszę to zrozumieć. Nikt nie powiedział, że nie było żadnego przeoczenia, uchybienia po drodze, że nigdzie nie brakowało kropki nad „i”, bo gdyby tak było to by było napisane, że mimo złożonego wniosku przeprowadzona kontrola wypadła pozytywnie (…). Oczywiście, że pewne niedokładności, niejasności, przy czym przy takim precyzowaniu przepisów, jakie są, niejednokrotnie trzeba się zastanawiać i szukać wyjaśnień, wyrażeń, a czasami to się dzieje dopiero jak się strony spotkają w UZP ponieważ są bardzo różne interpretacje, różne orzeczenia i to wszystko niestety nie jest spójne (…). Natomiast to, co zostało tutaj powiedziane, to ja nie powiedziałam tak jak Pani sugeruje, ja mówiłam: na pewno pewne rzeczy, nikt nie powiedział, że w tym protokole nie ma prawdy, pytanie tylko, jak to oceniać i na ile jest to ważne dla przeprowadzonego postępowania, ale to jest jakby jedna rzecz merytoryczna natomiast nikt też nie powiedział, że kontrola została przeprowadzona „z urzędu”, ponieważ akurat wypadło na gminę Latowicz. Nikt też nie powiedział, że ta kontrola została przeprowadzona na skutek skargi złożonej przez jakąkolwiek stronę postępowania. Sama Pani oświadczyła na sesji, że złożyła Pani pismo do UZP, – wynikiem tego było przeprowadzenie kontroli dotyczącej tego zamówienia. I od początku do końca to wyjaśniam. Niczego też nie sugeruję.”
Pan Wójt powiedział, że będzie starał się za wszelką cenę uratować dla gminy te pieniądze z dotacji na budowę sali. Chodzi tu o wspólny interes. Ma tylko prośbę, aby mu w tym nie przeszkadzać. Następnie Pan Wójt, zwracając się do p. Śluzek powiedział:, jeśli my wokół tego (…) będziemy odwrotnie działali, czyli ja będę zabiegał w jedną stronę, a Pani będzie zabiegać w drugą stronę (…) to rzeczywiście ja sobie z tym nie poradzę, bo będę miał trudniejszą drogę niewątpliwie”.
Pani Jadwiga Śluzek stwierdziła, co następuje:
Cyt:, „Ale proszę Pana, ja już Panu to powiedziałam, powiedziałam publicznie, że do odbioru sali powołam Głównego Inspektora Budownictwa. Dlatego, że to, co zobaczyłam nie pozwala mi, żebym podniosła rękę”.
Pan Wójt stwierdził:, „Czyli jednym słowem Pani mi nie ułatwi tej drogi”.
Pani Śluzek powiedziała: „Chyba, że Pan wszystkie tynki zdejmie i ja zobaczę, że one są świeżo położone. Za te pieniądze”.
Wójt powiedział:, „Czyli powiem krótko, żebyście Państwo mieli świadomość – będzie o wiele trudniej niż zakładałem”.
Pani Śluzek powiedziała:, „Jeżeli firma dobrze zrobiła za te pieniądze, to czego Pan się obawia? Jeśliby Pan przetarg dobrze napisał, to moje pismo by było rzucone do kosza.”
Pani mecenas powiedziała, że pismo nie zostałoby rzucone do kosza, bo UZP ma obowiązek przeprowadzić w takiej sytuacji kontrolę.
Wójt Gminy powiedział, że jest to jak już dzisiaj mówił podobnie jak ze ścięciem drzewa.
Pan Wójt powiedział, że co to będzie za satysfakcja, dla p. radnej, jeśli „załatwi” Wójta, ale zaszkodzi gminie – w przypadku, jeśli gmina straci pieniądze z dotacji. Dlatego chodzi o to, aby p. Śluzek, chociaż w tym czasie, kiedy Wójt będzie się starał o uratowanie tych dotacji nie przeszkadzała mu.
Pani Jadwiga Śluzek powiedziała, co następuje:
Cyt: „Nic Panu nie obiecam, bo to zrobię. Rozumie Pan?.”
Pan radny Jan Domański zapytał, czy p. Śluzek ma takie kompetencje, żeby powołać Głównego inspektora Nadzoru oraz dlaczego p. Śluzek nie zrobiła tego przy odbiorze budynku gimnazjum?
Pani Śluzek powiedziała, że gimnazjum nie odbierała, bo nie była wtedy radną ale odbierała szkołę i tam jest jej notatka, że na jednym z pięter pion jest całkiem nieczynny. Inne usterki to było to, że występował brak ciągu w przewodzie kominowym, a także oderwana wykładzina – to też było zgłoszone. Pani Śluzek powiedziała, że wtedy dowiedziała się, że z przetargu zostawiona jest jakaś suma na zrealizowanie tego zadania i do dzisiaj pomimo tego, że pieniądze były w gminie nie jest to zrealizowane.
Pan radny Zbigniew Piłatkowski powiedział, że są takie decyzje, które skutkują pewnymi wydarzeniami. Budowa sali gimnastycznej w Latowiczu to była konieczność. Budowa sali bez pieniędzy z zewnątrz była niemożliwa. W momencie przetargu trzeba było podjąć decyzję: albo jest szansa, że tą salę zbudujemy albo sprawa zostanie odłożona. Pan Wójt podjął decyzję i ona skutkuje, ale sala prawie już stoi. Pan Piłatkowski powiedział, iż ma nadzieję, że sala będzie skończona i, że większość radnych poprze Wójta w jego działaniach – żeby obronił te 2mln. zł.
Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie nad uchwałą w sprawie przyjęcia sprawozdania z działalności Wójta Gminy w roku 2005.
Rada Gminy w obecności 12 radnych, 11 głosami „za” przy 1 „przeciw” podjęła uchwałę – uchwała Nr XXXII/203/06 stanowi załącznik do protokołu.
ROZPATRZENIE SPRAWOZDANIA Z WYKONANIA BUDŻETU GMINY ZA 2005 R. I PODJĘCIE UCHWAŁY W SPRAWIE ABSOLUTORIUM DLA WÓJTA GMINY
Sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2005 scharakteryzował, podając najważniejsze informacje – Wójt Gminy.
Skarbnik Gminy – p. Zofia Łodyga przedstawiła sprawozdanie z wykonania budżetu gminy za rok 2005.
Następnie p. Skarbnik odczytała wniosek Komisji Rewizyjnej z dnia 10 kwietnia 2006 r. w sprawie udzielenia absolutorium dla Wójta Gminy Latowicz za rok 2005 oraz zapoznała radnych z uchwałami Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie Zespół w Siedlcach, w sprawie:
-	opinii o wniosku Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Latowicz z dnia 10 kwietnia 2006 r. w sprawie udzielenia absolutorium dla Wójta Gminy Latowicz za rok budżetowy 2005 (uchwała Nr 176/ZS/2006),
-	opinii o przedłożonym przez Wójta Gminy Latowicz sprawozdaniu z wykonania budżetu gminy Latowicz za rok 2005 (uchwała Nr127/ZS/2006),
Pani Jadwiga Śluzek poinformowała, że jako jedyna z Członków Komisji Rewizyjnej głosowała przeciwko wnioskowi o udzielenie Wójtowi absolutorium. Następnie p. radna powiedziała, że chciała przekazać radnym, iż nie jest przeciw budowie tylko przeciw nieprawidłowościom, które skutkują złym gospodarowanie finansami publicznymi i budzą złe skojarzenia, co do rzetelności. Dlatego głosowała przeciw.
W związku z tym, iż nie wniesiono więcej pytań ani uwag, Przewodniczący Rady Gminy poddał pod głosowanie udzielenie absolutorium Wójtowi Gminy za rok 2005.
Rada Gminy Latowicz w obecności 12 radnych, 11 głosami „za” przy 1 głosie „przeciw” udzieliła absolutorium Wójtowi Gminy Latowicz za 2005 r. (uchwała nr XXXII/204/06 w sprawie udzielenia absolutorium Wójtowi Gminy Latowicz za 2005 r. stanowi załącznik do protokołu).
Po zakończeniu głosowania głos zabrał Wójt Gminy. Podziękował radnym za pozytywne skwitowanie jego rocznej działalności. Stwierdził, że przez to rozumie, że zdecydowana większość radnych daje mu poparcie, w załatwieniu sprawy uratowania dotacji na salę. Pan Wójt jeszcze raz zaapelował do p. Śluzek, aby „zawarła z nim rozejm” w tym czasie, żeby nie przeszkadzać w jego staraniach o uratowanie tych pieniędzy. Pan Wójt powiedział, że rozumie intencje p. Śluzek i nie ma o to pretensji, bo zna ją już długo. Natomiast prosi, zwraca się z serdeczną prośbą o nie przeszkadzanie w tych działaniach, bo chodzi tu o wspólny interes, żeby te pieniądze uratować.
Pani Jadwiga Śluzek zapytała: „Żebym tych tynków nie ruszała?.”
Pan Wójt powiedział: „Na razie”.
Pani Śluzek zapytała: „A jak obwalą się, to, co będzie?”
Pani mecenas powiedziała, że Wójt będzie robił wszystko, żeby było właściwie”.
Pani Śluzek powiedziała: „To ja na razie nie ruszę, tych tynków”.
W nawiązaniu do sprawozdania z działalności głos zabrał p. radny Stanisław Parol. Powiedział, że jeśli chodzi o akcję sprzątania, to sądzi, że nie powinny robić tego dzieci. Są to różne śmieci – niewiadomo, jakie. Dzieci nie są odpowiednio zabezpieczone przed tym i nie powinny tego robić.
Pan Wójt poinformował, że odpowiedź na zapytanie zgłoszone przez p. Jadwigę Śluzek udzielone zostanie pisemnie.
Pan radny Andrzej Giziński przedstawił stanowisko ZNP w sprawie planów organizacji pracy szkół podległych Wójtowi Gminy Latowicz na rok 2006/2007 o treści jn:
„ZNP wyraża głęboki sprzeciw przeciwko decyzji organu prowadzącego szkoły w gminie Latowicz tj. planom obcięcia wszystkich godzin pozalekcyjnych nie wchodzących do podstawowej siatki godzin. Spowoduje to bardzo niekorzystną sytuację dla dyrektorów, którym brakować będzie godzin dla zapewnienia etatu nauczycielom. Przykre i bolesne będąś następstwa takiej decyzji dla naszych uczniów. Ich start w dorosłe życie będzie dużo trudniejszy a szanse na wyrównaną rywalizację z rówieśnikami z innych gmin – znikome. ZNP dostrzega w tej decyzji brak zainteresowania władz gminy w inwestowanie w młodych ludzi – naszą przyszłość. Następstwa tej decyzji przyniosą skutki w niedalekiej przyszłości, kiedy to drastycznie zwiększy się grupa młodych ludzi z naszej gminy, niemających wykształcenia i pracy. Te dzisiejsze decyzje mające dać „pozorne” oszczędności przyniosą odwrotne skutki. Jeżeli Państwo radni godzicie się na taką sytuację, to miejcie tego świadomość, jaką przyszłość otwieracie przed młodymi ludźmi, przed swoimi dziećmi i wnukami. ZNP jako związek zawodowy zna już tego typu sytuacje i na takie decyzje nie wyraża zgody”.
Pan Wójt poinformował, że Zarząd Dróg Powiatowych będzie remontował odcinek drogi pomiędzy mostami na odcinku między Latowiczem a Dąbrówką. Trzeba będzie natomiast walczyć o to, aby po zakończeniu transportu żwiru był jeszcze w tym roku wyremontowany dalszy odcinek tej drogi. Dlatego m.in. planowane jest zaproszenie na sesję Starosty.
Pani Celina Jurkowska – sołtys z Wężyczyna powiedziała, że potrzebny jest także remont odcinka drogi od Wężyczyna do Walisk.
Pan Wójt poinformował o prowadzonej aktualnie przez Zarząd Dróg Wojewódzkich modernizacji drogi nr 802.
Pan Wojciech Osiński – Zastępca Wójta poinformował, że zatrudnieni w UG stażyści będą przeprowadzali inwentaryzację pokryć dachowych eternitowych – obowiązek dokonania tego nakładają na gminę przepisy.
W związku z wyczerpaniem się porządku obrad p. Witold Kłos - Przewodniczący Rady Gminy zamknął XXXII sesję Rady Gminy Latowicz.
Data wprowadzenia : 2006-07-19 09:14:11
Data ostatniej modyfikacji : 19.07.2006 09:14
licznik odwiedzin: 2019942

References: art. 171
 art. 93
 art. 29
 art. 201
 art. 146
 art. 146