Source: http://kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/ile_kosztuje_konkordat/4-1-0-47
Timestamp: 2019-02-17 10:33:16+00:00

Document:
Ile kosztuje konkordat - Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce - Artykuły - Kościół kat. Portal antyklerykalny
Ile kosztuje konkordat
Bo Kościół biedny jest
Biznesy, biznesy...
Bo kapelan to najwaniejsza funkcja w wojsku
„Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej, sprawuje – jak zapisano w art. 16 Konkordatu – w ramach ordynariatu polowego Biskup Polowy”. Ordynariat Polowy zorganizowany został na wzór diecezji: utworzono Kurię Polową i dekanaty dla poszczególnych rodzajów sił zbrojnych i okręgów wojskowych. W Diecezji Wojskowej funkcjonuje 70 parafii oraz 117 samodzielnych ośrodków duszpasterskich. Posługą kapelańską są objęte wszystkie uczelnie, szpitale, sanatoria wojskowe. I mimo tego, że nie zaistniała sytuacja – jak zapisano w Konkordacie: „ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny (kiedy to – przyp .red.) władza kościelna skieruje dodatkowych kapłanów do pełnienia funkcji kapelanów wojskowych, diakonów, alumnów wyższych seminariów duchownych” (itd. itp.) – posługą kapelańską objęto także żołnierzy uczestniczących w operacji SFOR w Bośni, w siłach międzynarodowych KFOR w Kosowie, pełniących służbę w Libanie i w Syrii (Wzgórza Golan), w Iraku, w Afganistanie raz w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy Komitecie Wojskowym NATO w Brukseli. Aktualnie w duszpasterstwie wojskowym pracuje 190 księży kapelanów. Do pracy w Ordynariacie Polowym przygotowuje się 28 alumnów, którzy studiują w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Tylko dwóch z nich jest absolwentami wyższych szkół oficerskich. Dla nich wszystkich zapewnić trzeba wynagrodzenie, umundurowanie, wyposażenie.
Czarno wszędzie, czarno wszędzie, co to będzie, co to będzie?
Ale daj kościołowi palec, to ci rękę urwie, bowiem kapelanów wprowadzono także do innych służb. Zapewne wystarczyło bezprawnie zamienić zapisane w Konkordacie słowo „żołnierz” – na słowo „funkcjonariusz”. Dzisiaj kapelani funkcjonują w Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Więziennej, Straży Granicznej, a ostatnio także w Służbie Celnej. Ponadto – według sprawdzonego wzorca z wojska – funkcjonariuszy kościelnych zrównano z funkcjonariuszami tych służb. Na przykład niedawno powołany dziekan Służby Celnej w stopniu komisarza celnego otrzymał uposażenie zasadnicze w wysokości pensji naczelnika wydziału izby celnej, a kapelani, jako podkomisarze, zarabiają jak naczelnik urzędu celnego. Natomiast wśród księży kapelanów w Państwowej Straży Pożarnej, którzy rezydują w każdym województwie, 16 reprezentujących wyznanie rzymsko-katolickie (pozostali prawosławne i ewangelicko-augsburskie) nie schodzi poniżej stopnia kapitana. Także uposażenia mają adekwatne.
Kościół został także wymieniony w ustawie budżetowej jako podmiot realizujący różnorakie programy z zakresu pomocy socjalnej. Czerpie z funduszy przeznaczonych na realizację wieloletniego Programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań „Razem bezpieczniej” oraz z pomocy państwa w zakresie dożywiania, przeciwdziałania uzależnieniom i wielu innych.
Największe konsekwencje finansowe dla budżetu państwa ma zapis art. 22 mówiący o „zrównaniu pod względem prawnym” działalności humanitarnej, charytatywno-opiekuńczej, naukowej i oświatowo-wychowawczej, prowadzonej przez kościelne osoby prawne, gdyż oznacza dotowanie z budżetu państwa całej tej działalności, w tym także około 100 kościelnych zakładów opiekuńczo-leczniczych i leczniczo-wychowawczych oraz drugie tyle kościelnych domów pomocy społecznej.
A ja też przy swym kościele
Nie zaśpię gruszki w popiele.
Już tam z wójtem, jako mogę,
Bądziem łatać swą chudobę.
Mikołaj Rej, „Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem”
Najwięcej „ciemnych cyfr”, określających wysokość rozmaitych dotacji, otrzymuje Kościół od gmin. To one bowiem realizują – na zlecenie administracji państwowej – zadania bieżące. Z subwencji ogólnych i dotacji przekazywanych jednostkom samorządu terytorialnego przez poszczególnych ministrów, wojewodów oraz innych dysponentów – wobec niezwykłej dowolności i wedle uznania wiernopoddańczych radnych – Kościół czerpie pełnymi garściami.
Pan, pani, ja, my wszyscy płacimy
Przeglądając poszczególne zapisy artykułów Konkordatu i ustawy budżetowej widzimy wyraźnie źródła finansowania Kościoła.
W art. 12 państwo zagwarantowało Kościołowi, iż „szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych” oraz, że „w sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym”. Oznacza to finansowe konsekwencje dla budżetów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, w których księżom, diakonom i laickim katechetom Kościoła katolickiego – prawdopodobnie ponad 12 tysiącom osób – nauczającym religii w wymiarze dwu godzin tygodniowo wypłaca się wynagrodzenie i nadaje się uprawnienia wynikające m.in. z Karty Nauczyciela. Dwanaście lat temu była to kwota około 140 milionów zł. Niedawno Fundacja Helsińska podała, że katechetów jest 29 000, a RACJA oszacowała ich liczbę na ok. 42 000 – jakkolwiek nie liczyć, jest to koszt prawie 1 mld zł rocznie. Zresztą, gdyby liczyć nawet 12 tys katechetów po 2 000 zł miesięcznie (a jeszcze składki ZUS itp.), to i tak ich koszt wyniósłby prawie 300 mln zł.
W art. 14 państwo lub organy samorządu terytorialnego zobowiązano do dotowania katolickich „placówek oświatowych i wychowawczych, w tym przedszkoli oraz szkół wszystkich rodzajów”. Taki ogólny zapis nie zakłada żadnych ograniczeń. Nie omieszkano jednak zapisać, że nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie wymienionych szkół i placówek „mają prawa i obowiązki takie same jak analogiczne osoby w szkołach i placówkach publicznych”.
W art. 17 to właśnie państwo zapewnia warunki do wykonywania praktyk religijnych i korzystania z posług religijnych osobom przebywającym w zakładach penitencjarnych, wychowawczych, resocjalizacyjnych oraz opieki zdrowotnej i społecznej, a także w innych zakładach i placówkach tego rodzaju, a dla realizacji tego zadania biskup diecezjalny kieruje kapelanów, z którymi odpowiednia instytucja – na przykład szpital lub zakład wychowawczy – zawiera „stosowną umowę”, czyli zapewnia kapelanom prawo do wynagrodzenia oraz świadczeń socjalnych i emerytalnych. Bezwzględnie należy zapytać na przykład w Ministerstwie Zdrowia, za ile w 2007 r. szpitale zakupiły taką usługę, bo na przykład 10 lat temu było to około 2 miliony osobodni po średnio 22,5 zł.
Od poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego Kościół najczęściej otrzymuje zadania zlecone oraz środki finansowe, z których – jak mniemam – proboszcz powinien rozliczać się przed gminą. Na przykład z 12 800 zł otrzymanych w ramach realizacji lokalnego programu. Dotację w tej kwocie przyznano w mojej miejscowości dla Parafii Rzymsko-Katolickiej Św. Józefa Oblubieńca NMP w ramach realizacji – jak to określono – „zadania publicznego – kształtowanie postaw moralnych, poprzez organizowanie imprez, spotkań i innych zajęć promujących zdrowy styl życia, wolny od problemów alkoholowych i innych nałogów. W ramach realizacji powyższego zadania Parafia zorganizowała wyjazd dla 24 dzieci na obóz do Łeby. Środki te zostały wykorzystane w 100 proc.” – zapisano w sprawozdaniu z realizacji budżetu gminy za 2007 r., zapomniano jednak wyjawić – ile dni trwał obóz i ile wyniosły dopłaty rodziców. Nie mówiąc już o tym, kto zarobił, ile i za co. Natomiast na dofinansowanie działalności w zakresie edukacyjnej opieki wychowawczej zaplanowano w budżecie 69 000 zł, z czego opłacono koszty wynajmu pomieszczeń świetlicy środowiskowej. Tak się składa, że w trybie ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie dotację otrzymała świetlica środowiskowa przy Parafii Świętej Bożej Rodzicielki. Za pieniądze z gminy zorganizowano całodniową wycieczkę do Kazimierza Dolnego, następnie całodniowy wyjazd do Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Zorganizowano w ramach darowizny również wycieczkę do kina w Warszawie oraz parku zabaw Kid's Play, zajęcia etnograficzne przybliżające dzieciom tradycję świąt Bożego Narodzenia i postać św. Mikołaja. Dzieci i tak usłyszały, że to wszystko, tj. ok. 42 tysiące zł, dał Kościół.
Przecie kościoły to rzecz nadrzędna!
Według art 23 Rzeczpospolita Polska w miarę możliwości udziela wsparcia materialnego w celu konserwacji i remontowania zabytkowych obiektów sakralnych i budynków towarzyszących, a także dzieł sztuki stanowiących dziedzictwo kultury. A możliwości – choć to dziwne, bo brakuje np. na leczenie raka lub na pensje pielęgniarek – widocznie ma olbrzymie. Już na samym początku panowania Konkordatu, według wyjaśnień ówczesnego Ministerstwa Kultury i Sztuki, „finansowanie prac remontowo-konserwatorskich zabytkowych obiektów sakralnych w 1996 r. dla 605 obiektów kościoła rzymsko-katolickiego wyniosło około 11 milionów złotych”.
Natomiast według art. 25 w każdej diecezji „komisja powołana przez biskupa diecezjalnego będzie współpracować z właściwymi władzami państwowymi w celu ochrony znajdujących się w obiektach sakralnych i kościelnych dóbr kultury o ogólnonarodowym znaczeniu oraz dokumentów archiwalnych o wartości historycznej i artystycznej”. Kościół chroni dziedzictwo narodowe, gdyż odnawia zabytki remontując zabudowę kościołów i ich wyposażenia i się nimi, czyli zabytkami, opiekuje, bo przecież jest ich właścicielem. Płyną zatem bez ograniczeń dotacje nie tylko na obiekty zabytkowe, ale także – według treści art. 60 ustawy z 17 maja 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła katolickiego oraz art. 22 Konkordatu – na „budynki towarzyszące” tj. „budynki stanowiące mieszkanie proboszcza lub rektora i kancelarię parafialną lub kancelarię rektora (plebanię), budynki stanowiące mieszkanie wikariuszy, budynki stanowiące mieszkanie pracowników świeckich parafii”. W mojej gminie wydatkowano kwotę 15 200 zł, udzielając dotacji dla Parafii Rzymsko-Katolickiej pw. św. Zygmunta na przeprowadzenie prac renowacyjno-konserwatorskich przy zabytkowym obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej, znajdującym się w głównym ołtarzu kościoła. Widocznie nie zauważono innych potrzeb.
Alicja Stypuła
Środtytuly: SW
Podobne: Konkordat czyli państwo w państwie Ile łyknął Kościół? Czarny majątek Jak państwo dopieszcza Kościół
Wyświetleń: 2361 | Tegi: koszt Kościoła, konkordat | Ocena: 0.0/0

References: art. 16
 art. 22
 art. 12
 art. 14
 art. 17
 art. 25
 art. 60
 art. 22