Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-i-ca-33-16-sad-okregowy-w-sieradzu-z-2016-02-17.html
Timestamp: 2018-02-19 21:41:36+00:00

Document:
Orzeczenie I Ca 33/16 Sąd Okręgowy w Sieradzu
I Ca 33/16
Sygn. akt I Ca 33/16
z dnia 29 października 2015 roku, sygnatura akt I C 416/14
oraz zażalenia powódki na rozstrzygnięcie o kosztach sądowych zawarte w wyroku Sądu Rejonowego w Wieluniu
z dnia 29 października 2015 roku, sygnatura akt I C 416/14 w zakresie uzupełnionym postanowieniem Sadu Rejonowego w Wieluniu z dnia 23 listopada 2015 roku
3. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powódki B. K. 1200 (jeden tysiąc dwieście) złotych z tytułu zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Zaskarżonym wyrokiem z 29 października 2015r. Sąd Rejonowy w Wieluniu:
- w pkt 1 zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz powódki B. K. kwoty:
89 600 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 28 września 2012r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia,
100 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 28 września 2012r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania,
3 702 złote tytułem zwrotu kosztów procesu;
- w pkt 2 ustalił odpowiedzialność pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. za szkody mogące wystąpić u powódki B. K. w przyszłości w związku z wypadkiem z dnia 21 października 2010r.;
- w pkt 3 oddalił powództwo w pozostałej części;
- w pkt 4 nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Wieluniu kwotę 2 084 złote tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;
- w pkt 5 nakazał ściągnąć z roszczenia zasądzonego w pkt. 1 a) wyroku na rzecz powódki B. K. świadczenia kwotę 488,71 złotych tytułem pozostałej części nieuiszczonych kosztów sądowych.
Od maja 2010r. powódka B. K. wykonywała, na podstawie umowy zlecenia, pracę na stanowisku pakowania i układania płyt styropianowych w zakładzie produkcji styropianu w G. należącym do (...) S.A. w O.. Wraz z drugą osobą obsługiwała maszynę do pakowania styropianu, która wymagała kilkukrotnego w ciągu jednej zmiany pracy uzupełniania tuszu do stemplowania paczek w kuwecie znajdującej się w maszynie. Rzadkością było wyłączanie w tym czasie maszyny z ruchu, bowiem ponowne włączenie wiązało się z określonym czasem nagrzewania, a w zakładzie liczyła się szybka praca. Brygadzista i kierownik zmiany wiedzieli o tym, że pracownicy podczas dolewania tuszu do maszyny nie wyłączają jej z zasilania i nie wymagali od nich tego typu czynności, ani nie wyciągali też z tego konsekwencji.
Powódka po rozpoczęciu pracy w przedmiotowym zakładzie nie przeszła szkolenia z obsługi maszyny do pakowania płyt przez pracownika odpowiedzialnego za bhp. Obsługę maszyny pokazała jej M. S., zatrudniona przed powódką, którą też uczono, że przy dolewaniu tuszu wystarczy zablokować maszynę paczką.
W dniu 21 października 2010r. powódka, razem z A. W., pracowała na maszynie do pakowania styropianu. W chwili gdy zabrakło tuszu do stemplowania paczek powódka dała sygnał A. W. kiwając, by ta nie wkładała kolejnej paczki styropianu do maszyny, a sama zatrzymała taśmę będącą w ruchu ułożeniem ukośnym paczki styropianu i przystąpiła do nalewania tuszu, wkładając prawą rękę do kuwety wewnątrz maszyny.
W pewnej chwili, na skutek włożenia do maszyny kolejnej paczki przez A. W., maszyna ruszyła, doprowadzając do zablokowania wewnątrz dłoni powódki, przyciśnięcia jej i przekręcenia.
Po wypadku dokonano zaopatrzenia ręki i unieruchomienia w szynie gipsowej w szpitalu w W.. Wobec utrzymujących się dolegliwości bólowych i przykurczów palców powódka po około miesiącu od zdarzenia zgłosiła się ponownie do lekarza, który zalecił fizjoterapię, a następnie rehabilitację. W kwietniu 2011r. powódka przeszła zabieg rewizji i uwolnienia nerwu pośrodkowego, a następnie cykl zabiegów rehabilitacyjnych, które nie doprowadziły do istotnej poprawy stanu ręki.
W czasie leczenia i rehabilitacji powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim, a po wyczerpaniu okresu zasiłkowego korzystała ze świadczenia rehabilitacyjnego. Lekarz orzecznik ZUS stwierdził 30% uszczerbek na zdrowiu powódki, co skutkowało przyznaniem powódce jednorazowego odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w wysokości 20 400 złotych.
Na skutek wypadku powódka doznała urazu zmiażdżeniowego prawej ręki, skutkiem którego jest prawie całkowita utrata funkcji prawej ręki. Stan ten graniczy z sytuacją, jaka występuje w przypadku amputacji na poziomie nadgarstka. Utrwalony przykurcz zgięciowy wszystkich placów, a także ograniczenie ruchomości nadgarstka prawego powoduje, że zamiast ręki powódka ma naturalną protezę. Minimalny zakres ruchów palców I i II powoduje, że wypadek, któremu uległa powódka skutkuje 50% uszczerbkiem na zdrowiu, który ma charakter trwały. Stwierdzony proces algodystrofii pourazowej prawej kończyny górnej powódki może objąć większą niż obecnie jej część.
W wyniku doznanego przez powódkę urazu ręki doszło do uszkodzenia nerwu pośrodkowego prawego nadgarstka prawej ręki, które to uszkodzenie uległo regeneracji i ustąpiło z datą 10 marca 2012r. Uszkodzenie nerwu miało charakter długotrwały i wynosi 10%, przy czym w sytuacji gdy w doznanym urazie, jak u powódki, współistnieją uszkodzenia kostne i mięśniowe, to przy określaniu wysokości uszczerbku na zdrowiu uszkodzenie nerwu pośrodkowego wchodzi w zakres łącznej oceny upośledzenia sprawności ręki, a uszczerbek na zdrowiu nie podlega sumowaniu.
U powódki w związku z doznanym urazem rozwinęły się zaburzenia adaptacyjne.
W listopadzie 2011r. powódka podjęła terapię psychologiczną, w wyniku której uzyskano zmniejszenie natężenia przeżywania negatywnych emocji związanych głównie ze świadomością, że jest zależna od innych osób w wykonywaniu codziennych czynności. Uszczerbek na zdrowiu psychicznym powódki ma charakter długotrwały i wynosi 5%.
B. K. ma 35 lat. Posiada wykształcenie średnie w zawodzie sprzedawcy. Mieszka wraz z mężem i 12-letnim synem. W codziennych czynnościach nie radzi sobie z prostymi czynnościami, które wymagają udziału obu rąk. Chora ręka służy jej jako podpora lewej sprawnej ręki. Przy zmianie pogody powódka odczuwa ból chorej kończyny.
Pismem z dnia 24 stycznia 2012r. powódka wystąpiła do (...) S.A. w O. o zapłatę kwoty 150 000 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz zwrot kosztów leczenia w kwocie 100 złotych. Spółka odmówiła zapłaty, argumentując niezachowaniem przez powódkę przepisów bhp.
W dacie zdarzenia pozwany udzielał (...) S.A. w O. ochrony ubezpieczeniowej w zakresie odpowiedzialności cywilnej. Zgłoszenie szkody wpłynęło do pozwanego w dniu 29 sierpnia 2012r.. Pismem z 06 grudnia 2012r. pozwany odmówił zaspokojenia roszczeń powódki.
Ustalenia w zakresie skutków wypadku Sad Rejonowy dokonał przede wszystkim w oparciu o opinie biegłych sądowych lekarzy ortopedy - traumatologa, neurologa i psychiatry. Każdą z tych opinii Sąd ocenił jako logiczną i zrozumiałą. W ocenie Sądu pierwszej instancji, biegły lekarz ortopeda - traumatolog Z. P. (1) w wyczerpujący i przekonywujący sposób wyjaśnił w opinii uzupełniającej zakwalifikowanie uszczerbku na zdrowiu powódki do jednej z przyjętej przez siebie pozycji z tabeli stanowiących załącznik do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania. Z tych przyczyn oddalono wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z tej samej dziedziny.
Sąd Rejonowy oddalił także wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy na okoliczność wykazania, iż powódka naruszyła zasady bhp, bowiem w świetle okoliczności sprawy fakt ten jest oczywisty i nie wymaga dowodzenia.
Nadto Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił wniosku pozwanego o przekazanie sprawy, po rozszerzeniu powództwa przez powódkę, do Sądu Okręgowego w Sieradzu, mając na uwadze ekonomikę procesową, a to z uwagi na przeprowadzenie w sprawie niemal całego postępowania dowodowego, zauważając, że dalsze procedowanie i orzekanie przez Sąd Rejonowy po rozszerzeniu powództwa nie powoduje nieważności postępowania.
Odpowiedzialność zakładu produkcji styropianu w G. należącym do (...) S.A. z siedzibą w O. znajduje podstawę prawną w art. 435 § 1 kc. Wyłączeniem odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo jest powstanie szkody wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności. Wyłączna wina poszkodowanego ma miejsce wówczas, gdy jedynie zachowanie się poszkodowanego i to zawinione spowodowało wypadek. Zachowanie powódki obiektywnie należy ocenić za niezgodne z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, niezależnie od faktu, iż powódka szkolenia w zakresie bhp przez kwalifikowaną osobę nie przeszła. Dla każdej osoby mającej przeciętną wiedzę o obsłudze maszyn zasilanych energią elektryczną wiadome jest, że przed przystąpieniem do jakiejkolwiek czynności wymagającej ingerencji w jej strukturę maszynę należy wyłączyć z prądu. Niezachowanie jednak przez powódkę tych wymagań podczas obsługi maszyny u pracodawcy nie stanowiło wyłącznej przyczyny powstania szkody. Bezpośrednio współistniejącą przyczyną szkody było zachowanie A. W., która wkładając kolejną paczkę styropianu spowodowała nagłe ruszenie maszyny i zablokowanie ręki powódki w jej wnętrzu. W ocenie Sądu Rejonowego, sposób obsługi maszyny przez powódkę i drugiego pracownika, niewłaściwy z punktu widzenia bezpieczeństwa, nie może jednak pozostawać bez oceny dotyczącej organizacji pracy w przedmiotowym zakładzie. Sposób, w jaki pracownicy obsługiwali maszyny do pakowania styropianu znany był bezpośrednim przełożonym, którzy sami to przyznali, nie wskazując jednocześnie żadnego przypadku wyciągnięcia konsekwencji wobec pracowników w takich sytuacjach. Zatem wiarygodne i trafne są uwagi świadków, iż w pracy jaką wykonywali liczyły się przede wszystkim szybkość działania i efektywność. Dodać należy, iż takie metody spotykane są powszechnie w wielu innych zakładach produkcyjnych. Powódka zatem, znajdując się w określonym położeniu, zachowała się tak, jak od niej tego oczekiwano i w taki sposób, jak instruowano ją, by postępowała przy obsłudze maszyny. Z tej przyczyny, choć zachowanie powódki, nieprawidłowe z punktu widzenia bezpieczeństwa, uznać można za lekkomyślne, podobnie jak zachowanie A. W., to w większym natomiast stopniu odpowiedzialność za zdarzenie ponosi pracodawca, który sprawował nienależyty nadzór nad wykonywaną przez nie pracą.
Pozwany (...) Towarzystwo (...) S.A. w W. ponosi odpowiedzialność majątkową za szkodę wyrządzoną powódce przez (...) S.A. w O. stosownie do art. 822 § 1 kc.
Sąd Rejonowy podzielił stanowisko powódki, iż odpowiednie zadośćuczynienie doznanej przez nią krzywdy powinno wynosić 110 000 złotych, mając na uwadze wysokość doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu, wiek powódki w chwili wypadku (30 lat), trwałe oszpecenie i kalectwo, okoliczności zdarzenia, ból i cierpienie towarzyszące powódce podczas wypadku oraz dalszego leczenia, trwałe ograniczenia w wypełnianiu przez powódkę jej ról społecznych i zawodowych.
Pomimo uznania postępowania powódki przy pracy za obiektywnie nieprawidłowe, a tym samym wpływające na wystąpienie szkody, Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do uwzględnienia tej okoliczności, jako uzasadniającej zmniejszenie zadośćuczynienia, czy odszkodowania na podstawie art. 362 kc. Ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie wprowadza automatycznie obowiązku jego uwzględnienia w każdym z możliwych przypadków i stosownego zmniejszenia należnego mu odszkodowania. Zdaniem Sądu Rejonowego, gdyby zachowanie powódki było zawinione na tyle, że nie zależało w żadnym stopniu od działań innych osób, czy pracodawcy, należałoby zmniejszyć odszkodowanie. W sytuacji natomiast, w jakiej powódka znajdowała się w czasie kiedy doszło do wypadku, wykonując pracę pod nadzorem pracodawcy wymagającego szybkości działania, bez wcześniejszego przygotowania z zasad bhp, bez stawiania wymogu wyłączania zasilania maszyny przy uzupełnianiu tuszu (kilkakrotnie podczas swojej zmiany czasu pracy), gdy bezpośrednią przyczyną zdarzenia było nagłe uruchomienie maszyny przez innego pracownika, Sąd nie znalazł podstaw do obniżenia powódce dochodzonych przez nią roszczeń.
Należne powódce zadośćuczynienie podlegało natomiast zmniejszeniu o wysokość wypłaconego jej świadczenia z tytułu wypadku przy pracy, tj. o kwotę 20 400 złotych. Wynika to bowiem z ogólnych warunków umowy ubezpieczenia.
O odsetkach od przyznanych kwot zadośćuczynienia i odszkodowania orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 kc w zw. z art. 476 kc.
Na podstawie art. 189 kpc, Sąd Rejonowy uwzględnił żądanie powódki ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z dnia 21 października 2010r., jakie mogą wystąpić u powódki w przyszłości, bowiem z opinii biegłego sądowego lekarza ortopedy - traumatologa wynika, iż stwierdzony u powódki proces algodystrofii pourazowej prawej kończyny górnej może w przyszłości objąć większą niż obecnie jej część.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc, stosując zasadę ich stosunkowego rozdzielenia w proporcjach, w jakich strony przegrały sprawę.
Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł pozwany, zaskarżając orzeczenie:
1. w zakresie pkt 1 a) - co do kwoty 44 800,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 28 września 2012r. do dnia zapłaty (tj. ponad kwotę 44 800,00 złotych),
2. w zakresie pkt 1 c) - w całości,
3. w zakresie pkt 2 - w całości,
4. w zakresie pkt 4 - w całości;
podnosząc następujące zarzuty:
a) art. 16 kpc w zw. z art. 17 ust. 4 kpc, poprzez dalsze procedowanie przez Sąd Rejonowy po rozszerzeniu przez powódkę powództwa do kwoty 110 000,00 złotych, pomimo zgłaszanych przez pełnomocnika pozwanego wniosków o przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego w Sieradzu, w sytuacji, w której zasadnicza część postępowania dowodowego nie została jeszcze przez Sąd Rejonowy w Wieluniu przeprowadzona;
b) art. 233 § 1 kpc, poprzez fragmentaryczną oraz sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, w szczególności przejawiającą się w uznaniu za pełną i wyczerpującą opinii biegłego Z. P., pomimo że opinia ta pomimo jej pisemnego uzupełnienia nadal pozostała niejasna, niespójna i w sposób widoczny demonstrowała negatywne nastawienie biegłego do strony pozwanej;
c) art. 235 § 1 kpc w zw. z art. 278 § 1 kpc w zw. z art. 286 kpc, poprzez niesłuszne oddalenie wniosku pełnomocnika pozwanego o wezwanie biegłego Z. P. na termin rozprawy celem wydania ustnej opinii uzupełniającej, w sytuacji, w której pisemna opinia budziła uzasadnione wątpliwości pozwanego, które nie zostały w żadnym stopniu rozwiane w pisemnej opinii uzupełniającej sporządzonej przez tegoż biegłego, skutkujące naruszeniem zasady bezpośredniości polegającym na pozbawieniu pozwanego możliwości zadawania biegłemu pytań dotyczących treści opinii pisemnych;
d) art. 286 kpc w zw. z art, 278 § 1 kpc, w zw. z art. 217 § 1 kpc, poprzez niesłuszne oddalenie wniosku pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności co Z. P., pomimo że dwie pisemne opinie tegoż biegłego zawierały liczne nieprawidłowości i nieścisłości, zaś w pisemnej opinii uzupełniającej biegły nie próbował nawet rozwiać w merytoryczny sposób wątpliwości pozwanego, lecz skupił się jedynie na emocjonalnej polemice ze stanowiskiem pełnomocnika pozwanego;
e) art. 278 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc w zw. z art. 217 § 1 kpc, poprzez niesłuszne oddalenie wniosku pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie biegłego z zakresu BHP, pomimo że w sprawie istniała konieczność zasięgnięcia wiadomości specjalnych, a kwestia winy wyłącznej powódki bądź jej przyczynienia do powstania szkody była sporna między stronami, w sytuacji, w której zarzuty pozwanego dotyczące winy wyłącznej powódki bądź jej przyczynienia się do powstania szkody, jak również ocena uszczerbku na zdrowiu powódki były kwestiami kluczowymi dla rozstrzygnięcia sprawy - zarówno w przedmiocie zasady odpowiedzialności, jak i wysokości żądania powódki, co finalnie doprowadziło do nierozpoznania istoty sprawy;
2. naruszenia prawa materialnego tj.:
a) art. 445 § 1 kc w zw. z art. 444 § 1 kc, poprzez niewłaściwe zastosowanie, skutkujące przyznaniem zadośćuczynienia w wysokości rażąco zawyżonej względem charakteru doznanej krzywdy - rozmiaru cierpień fizycznych powódki;
b) art. 362 kc, poprzez jego niezastosowanie skutkujące nieobniżeniem zasądzonego świadczenia stosownie do przyczynienia się powódki, pomimo uznania postępowania powódki przy pracy za obiektywnie nieprawidłowe, a tym samym wpływające na wystąpienie szkody.
W oparciu o powołane zarzuty, wskazując, że Sąd Rejonowy nie rozpoznał istoty sprawy, skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie zaskarżenia oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Alternatywnie, na wypadek nie podzielenia zarzutu nierozpoznania istoty sprawy przez Sąd Rejonowym w Wieluniu, domagał się zaś:
1. rozpoznania na podstawie art. 380 kpc postanowień Sądu Rejonowego w Wieluniu w przedmiocie:
- oddalenia wniosku pełnomocnika pozwanego o wezwanie biegłego Z. P. na termin rozprawy celem wydania ustnej opinii uzupełniającej,
- oddalenia wniosku pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności co biegły Z. P.,
- oddalenia wniosku pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu BHP;
2. dopuszczenia i przeprowadzenia przez Sąd drugiej instancji dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności, co biegły Z. P., na okoliczności tożsame z teza. dowodową nakreśloną dla biegłego Z. P.;
3. dopuszczenia i przeprowadzenie przez Sąd drugiej instancji dowodu z opinii biegłego z zakresu BHP, na okoliczność ustalenia przyczyny szkody, zachowania powódki w kontekście udzielanych przez przełożonych zaleceń i obowiązujących na zakazów na danym stanowisku pracy w dniu 21 października 2010r.;
4. zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa w zakresie zaskarżenia oraz stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych, adekwatnie do wyniku sprawy;
5. zasądzenia od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
Powódka wnosiła o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
W pierwszym rzędzie należy podkreślić, że naruszenie przepisów procesowych może być skutecznym zarzutem apelacji tylko przy wykazaniu, że miało lub mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W sytuacji naruszenia przepisów o właściwości rzeczowej, nieważność postępowania i związany z tym obowiązek uchylenia wyroku zachodzi jedynie wówczas, gdy sąd rejonowy orzekł w sprawie, w której sąd okręgowy jest właściwy bez względu na wartość przedmiotu sporu (art. 379 pkt 6 kpc), co w sprawie przedmiotowej nie miało miejsca. Choć zatem zgodzić należy się ze skarżącym, że po rozszerzeniu żądania ponad kwotę 75 000 złotych, dla rozpoznania sprawy stał się właściwy Sąd Okręgowy i zaistniał obowiązek przekazania sprawy na podstawie art. 193 § 1 w zw. z art. 17 pkt 4 kpc, to wskazane uchybienie procesowe nie mogło stać się skutecznym zarzutem apelacyjnym, skoro autor apelacji nie wykazał, aby występowała zależność między nim a ewentualną nieprawidłowością orzeczenia.
Odnosząc się zaś do zastrzeżeń dotyczących naruszenia reguł postępowania dowodowego, przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Wyrażenie przez stronę odmiennego poglądu co do oceny poszczególnych dowodów jest prawem strony, jednakże możliwość przedstawienia innej wersji stanu faktycznego, nie świadczy jeszcze o nadużyciu swobodnej oceny dowodów. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł wyrażonych w art. 233 § 1 kpc i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Przedmiotem opinii biegłego nie jest przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych). Nie podlega ona zatem weryfikacji jak dowód na stwierdzenie faktów, na podstawie kryterium prawdy i fałszu. Nie są miarodajne dla oceny tego dowodu niekonkurencyjne z nim oceny stron co do faktów będących przedmiotem opinii.
Podważenie mocy dowodowej opinii poprzez zakwestionowanie wiadomości specjalnych, do których biegli się odwołują, bądź wywodzenie z takiej opinii dalszych wniosków opartych na wiadomościach tego rodzaju, z uwagi na treść art. 278 § 1 kpc, może zatem nastąpić wyłącznie poprzez przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii tych samych biegłych lub z opinii innego biegłego.
Potrzeba powołania innego biegłego lub dalsze uzupełnienie przedstawionej opinii powinny wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczasowej opinii. O dopuszczeniu tego dowodu nie może zatem decydować wyłącznie wniosek strony, lecz zawarte w tym wniosku konkretne uwagi i argumenty podważające miarodajność dotychczasowej opinii. W przeciwnym wypadku wniosek taki musi być uznany za zmierzający wyłącznie do nieuzasadnionej zwłoki w postępowaniu, co winno skutkować jego pominięciem. Skarżący tymczasem jedynie zaprezentował swoje subiektywne przekonanie o tym, iż opinia biegłego Z. P. (1) jest niespójna, niejasna i w sposób widoczny demonstruje negatywne nastawienie biegłego do strony pozwanej. W uzasadnieniu apelacji nie znajdujemy żadnego rozwinięcia i uzasadnienia tej tezy. Apelujący ogranicza się jedynie do zacytowania sformułowania z opinii uzupełniającej, w której biegły, odnosząc się do zastrzeżeń i uwag strony pozwanej, dyskredytuje je, powołując się na brak wiedzy medycznej pozwanego.. Nie prezentuje natomiast zarzutów wskazujących na jakiekolwiek błędy metodologiczne, merytoryczne, czy też logiczne zawarte w wydanej w sprawie opinii. W toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, biegły odniósł się do zastrzeżeń pozwanego w pisemnej opinii uzupełniającej. Składając następnie wniosek o wezwanie biegłego na rozprawę oraz dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego, pełnomocnik strony pozwanej ograniczył się do sformułowania, że kwestionuje opinię, bowiem jest nierzeczowa, niejasna i niespójna, a biegły w opinii uzupełniającej dał wyraz negatywnemu nastawieniu do strony pozwanej. To zaś nie mogło zostać uznane za wystarczające dla podjęcia decyzji o dopuszczeniu dowodu z opinii innego biegłego.
Zgodnie z art. 278 § 3 kpc oraz art. 286 kpc, to sąd decyduje, czy biegły ma złożyć opnie lub wyjaśniania ustnie, czy też pisemnie. W judykaturze utrwalił się pogląd, że przepis art. 286 kpc zobowiązuje sąd do zażądania ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, gdy strona w toku procesu złoży zastrzeżenia do takiej opinii. Sąd jest jednakże obowiązany wezwać biegłego na rozprawę celem ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie wówczas, gdy zastrzeżenia zgłoszone przez stronę nie są ogólnikowe. Ponadto potrzeby wezwania biegłego odpada, gdy ustosunkował się już do zastrzeżeń, a strona nie zgłosiła nowych.
Co istotne również, zastrzeżenia strony pozwanej w zakresie opinii biegłego Z. P. (1) sprowadzały się w zasadzie do kwestionowania wysokości ustalonego uszczerbku na zdrowiu z punktu widzenia przepisów rozporządzenia z dnia 18 grudnia 2002r. Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania. Przepis art. 445 § 1 kc nie zna takiej przesłanki określenia zadośćuczynienia. Stąd, jakkolwiek dopuszczalnym jest pomocnicze powoływanie się na procentowy uszczerbek na zdrowiu dla zobrazowania skali doznanych obrażeń, to wysokość zadośćuczynienia jest ustalana nie w odniesieniu do tak określonego uszczerbku, ale w odniesieniu do ustalonych przez sąd następstw, jakie wypadek wywołał u osoby poszkodowanej. W konsekwencji, pominiecie w ustaleniach faktycznych informacji o wysokości uszczerbku na zdrowiu, czy też wskazanie stopnia tego uszczerbku w sposób nawet sprzeczny z przepisami powołanego rozporządzenia, które nie zostały wydane na potrzeby postępowań cywilnych, może nie mieć kluczowego znaczenia dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia, o czym w dalszej części uzasadnienia.
Pozwany podniósł także zarzut naruszenia art. 227 kpc, poprzez nieuzasadnione oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Do naruszenia tego przepisu dochodzi zaś w sytuacji, gdy sąd odmówił przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie, błędnie uznając, że nie mają one takiego charakteru. W niniejszej sprawie w istocie sytuacja taka nie miała miejsca. Sąd Rejonowy podjął taką decyzję przyjmując, że doszło do naruszenia zasad bhp przez powódkę, a chodzi o tak oczywiste reguły, że stwierdzenie ich pogwałcenia nie wymaga wiedzy specjalnej. Co więcej, zasadne jest stwierdzenie, że powyższa okoliczność, to jest, że powódka zachowała się obiektywnie nieprawidłowo, czym przyczyniła się do powstania szkody, została ustalona przez Sąd Rejonowy, zgodnie z twierdzeniami strony pozwanej.
W zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego, stwierdzić należy, w ślad za Sądem pierwszej instancji, że ustalenie kryteriów, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia świadczenia na podstawie art. 362 kc zostało pozostawione orzecznictwu. Sam przepis przedstawia je bardzo ogólnie, zawierając w zwrocie „stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy stron”. Takie unormowanie niewątpliwie nakazuje, by uwzględniać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy, a nie tylko sam stopień przyczynienia się do szkody. W piśmiennictwie podkreśla się, że elastyczna formuła pozwala sędziemu na pewną swobodę w zakresie kształtowania obowiązku odszkodowawczego (Z. Banaszczyk (w:) Kodeks..., s. 733) . Jednocześnie należy podkreślić, że miarkowanie jest uprawnieniem sądu, a nie jego obowiązkiem (P. Graniecki, W sprawie wykładni...). Zatem samo stwierdzenie przyczynienia, pomimo że jest konieczne do obniżenia świadczenia, nie jest do tego wystarczające i nie prowadzi do niego automatycznie. Tak więc obowiązkiem sądu, który stwierdził przyczynienie poszkodowanego, nie jest zmniejszenie roszczenia, lecz dokonanie analizy pod kątem zbadania zasadności i skali ewentualnego jego obniżenia. Sąd Okręgowy w pełni podziela argumentację Sadu Rejonowego, że okoliczności niniejszej sprawy, których skarżący nie podważa, w pełni uzasadniają odstąpienie od obniżenia świadczenia. Zachowaniu powódki nie można nadawać, jak chce skarżący, cech „naganności”, w sytuacji gdy realizowała ona jedynie powszechną praktykę występującą u pracodawcy, pozostając niejako pod presją wynikającą ze stosunku podporządkowania i wymogu jak najwydajniejszej pracy w kontekście intencji zachowania zatrudnienia.
W zestawieniu z brakiem przeszkolenia oraz reakcji na nieprawidłowości ze strony osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i higienę pracy, stopień „zarzucalności” względem zachowania powódki, jako pracownika wobec postępowania odpowiedzialnego pracodawcy, uznać należało za nieznaczny.
Zgodnie z art. 445 § 1 kc wraz z art. 444 § 1 kc, kwota zadośćuczynienia przyznana poszkodowanemu powinna być odpowiednia do rozmiarów doznanej krzywdy. Przepisy te nie wskazują kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia, pozostawiając tę kwestię do swobodnego uznania sędziowskiego. O wysokości zadośćuczynienia powinien decydować rozmiar cierpień jakich doznał pokrzywdzony - tak fizycznych, jak i psychicznych. Przyznana suma pieniężna zadośćuczynienia ma stanowić ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej wynagradzający doznane cierpienia oraz mający ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek doznanego wypadku. Oceniając rozmiar doznanej krzywdy, trzeba zatem wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, a więc nie tylko procent uszczerbku na zdrowiu, lecz także intensywność cierpień i czas ich trwania oraz nieodwracalność następstw wypadku, konieczność korzystania z pomocy innych osób oraz inne czynniki podobnej natury. Korygowanie przez sąd drugiej instancji wysokości zasądzonego już przez sąd pierwszej instancji zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających wpływ na jego wysokość, jest ono nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco zaniżone.
Niezależnie, czy stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki z punktu widzenia ortopedycznego i neurologicznego, ustalony oparciu o przepisy powołanego już wyżej rozporządzenia wyniósł 50 %, czy też mógłby wynieść do 45 % zgodnie z pkt 131 tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia tabeli (co postulował pozwany), to rzeczywiście odczuwalne dla powódki skutki wypadku: utrwalony przykurcz zgięciowy wszystkich palców prawej ręki, ograniczenie ruchomości nadgarstka, uszkodzeni nerwu pośrodkowego nadgarstka i związana z tym prawie całkowita utrata funkcji ręki oraz trwałe oszpecenie w zestawieniu z czasem leczenia i rehabilitacji, odczuwanymi dolegliwościami bólowymi w kontekście także wieku i płci powódki, pozwalają na jednoznaczną konkluzję, że przyznane powódce świadczenie z całą pewnością nie jest wygórowane. Twierdzenie skarżącego, że ustalona wysokość zadośćuczynienia - 110 000 złotych jest efektem matematycznego działania 2000 złotych x 55 % jest oczywiście nieprawdziwe. Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia jednoznacznie wynika, że w tym zakresie Sąd Rejonowy miał na uwadze wysokość doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu, wiek powódki w chwili wypadku (30 lat), trwałe oszpecenie i kalectwo, okoliczności zdarzenia, ból i cierpienie towarzyszące powódce podczas wypadku oraz dalszego leczenia, trwałe ograniczenia w wypełnianiu przez powódkę jej ról społecznych i zawodowych.
Oczywiście chybiony jest zarzut nierozpoznania istoty sprawy.
Nierozpoznanie istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4, zachodzi tylko wówczas, gdy sąd nie orzekł o żądaniach stron, o spornym roszczeniu. Nie zachodzi natomiast w wypadkach niedokładności postępowania polegającego na tym, że sąd nie wziął pod rozwagę lub też nie dysponował wszystkimi faktami i dowodami, które mogły służyć do jej należytego rozpoznania, a zatem brak było możliwości uchylenia zaskarżonego orzeczenia w sprawie przedmiotowej nawet, gdyby podniesione przez skarżącego zarzuty Sąd drugiej instancji uznał za zasadne.
Dlatego też, Sąd Okręgowy, na zasadzie art. 385 kpc, oddalił apelację, jako niezasadną.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 kpc, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki 1 200 złotych z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, ustalonych wg stawki minimalnej zgodnie z § 6 pkt 5 oraz § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie...” z dnia 28 września 2002r. (t.j. Dz.U. z 2013r. poz. 461).

References: art. 435
 art. 822
 art. 362
 art. 481
 art. 476
 art. 189
 art. 100
 art. 16
 art. 17
 art. 233
 art. 235
 art. 278
 art. 286
 art. 286
 art. 217
 art. 278
 art. 227
 art. 217
 art. 445
 art. 444
 art. 362
 art. 380
 art. 193
 art. 17
 art. 233
 art. 233
 art. 278
 art. 278
 art. 286
 art. 286
 art. 445
 art. 227
 art. 362
 art. 445
 art. 444
 art. 386
 art. 385
 art. 98
 art. 391