Source: http://demagog.org.pl/politycy/stanislaw-tyszka/
Timestamp: 2018-03-23 07:14:10+00:00

Document:
Stanisław Tyszka | demagog.org.pl - Politycy pod kontrolą
Przypominam, że ruch Kukiz'15 jako jedyna siła polityczna nie pobiera subwencji z budżetu.
Zgodnie z “Ustawą o Partiach Politycznych” subwencja należy się tylko partiom politycznym (art. 28). Kukiz’15 nie startował w wyborach jako partia, lecz jako Komitet Wyborczy Wyborców, tak więc subwencja się mu nie należy. KWW przysługuje zgodnie z Kodeksem Wyborczym dotacja podmiotowa, która stanowi zwrot kosztów poniesionych na kampanię wyborczą (art. 150). Rzecznik ruchu Kukiz'15 Jakub Kulesza stwierdził w listopadowym wywiadzie dla portalu wsensie.pl, że nie podjęto jeszcze decyzji o jej przyjęciu.
Pozostałe siły polityczne nie zadeklarowały, że nie przyjmą przysługujących im subwencji.
Rząd deklarował, że w marcu przyjmie pierwszą grupę stu uchodźców, zostali wysłani oficerowie łącznikowi do Grecji, żeby weryfikować. Podobno zweryfikowali pierwsze 67 osób.
Na początku stycznia wiceszef MSWiA Jakub Skiba poinformował, iż „Grupa polskich oficerów łącznikowych, m.in. Straży Granicznej, uczestniczy w Grecji w procesie weryfikacji tożsamości 67 uchodźców wytypowanych w pierwszej kolejności do osiedlenia w Polsce” Jak wynika z dokumentów Komisji Europejskiej w Polsce aktualnie dostępnych jest 100 miejsc dla uchodźców. Jak czytamy w doniesieniach medialnych Beata Szydło na konferencji z 7 stycznia 2016r. w Radomiu zadeklarowała że jesteśmy w tej chwili w stanie przyjąć 100 uchodźców. Niestety nie udało nam się dotrzeć do materiału z tej części konferencji.
Miesiąc temu został powołany zespół ds. zabezpieczenia bezpieczeństwa w procesie przesiedleń i relokacji cudzoziemców pod kierownictwem ministra Błaszczaka i od stycznia trwają pracę nad rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie relokacji cudzoziemców w roku 2016.
Wczoraj na tym spotkaniu siedzieli ludzie dysponujący w sumie 60 mln rocznie subwencji partyjnych.
31 marca 2016 r. na zaproszenie Marszałka Sejmu RP odbyło się spotkanie przywódców ugrupowań politycznych “Dialog i kompromis polityczny w Polsce”. W spotkaniu uczestniczyli reprezentanci ugrupowań politycznych: Włodzimierz Czarzasty (SLD), Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Razem), Jarosław Gowin (Polska Razem), Jarosław Kaczyński (PiS), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Paweł Kukiz (Kukiz’15), Ryszard Petru (Nowoczesna), Grzegorz Schetyna (PO), Przemysław Wipler (KORWiN), Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska) oraz Ryszard Terlecki (Wicemarszałek Sejmu) i Aneta Kordowska (p.o. Dyrektor Generalny Gabinetu Marszałka Sejmu).
Z zamieszczonej na stronie Państwowej Komisji Wyborczej informacji o przewidywanej rocznej wysokości subwencji przysługującej partiom politycznym w związku z wyborami do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonymi w dniu 25 października 2015 r. wynika, że łączna kwota przeznaczana rocznie w ramach subwencji dla wszystkich uprawnionych ugrupowań wynosi 58 210 642,99 zł. Kukiz’15 nie otrzymuje subwencji, gdyż na podstawie ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych mogą ją otrzymywać jedynie partie polityczne, które brały udział w wyborach do Sejmu samodzielnie tworząc komitet wyborczy lub weszły w skład koalicji wyborczej i spisały odpowiednią umowę. Natomiast ugrupowanie Pawła Kukiza startowało jako Komitet Wyborczy Wyborców, co przekreśla jego szanse na otrzymywanie subwencji.
Przewidywana wysokość subwencji na działalność statutową przysługującej partiom w latach 2016-2019
Partia Przewidywana roczna wysokość subwencji w zł
Prawo i Sprawiedliwość 18 543 370,32
Platforma Obywatelska RP 15 465 516,69
Nowoczesna Ryszarda Petru 6 207 895,14
Polskie Stronnictwo Ludowe 4 476 863,19
Sojusz Lewicy Demokratycznej* 4 318 845,77
Twój Ruch* 1 233 955,94
Unia Pracy* 493 582,38
Zieloni* 123 395,60
Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja 4 171 704,23
Partia Razem 3 175 513,73
Łącznie 58 210 642,99
* Wysokość subwencji została ustalona przez podział łącznej kwoty przysługującej koalicji Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni w proporcjach ustalonych w umowie koalicyjnej (Sojusz Lewicy Demokratycznej: 70%, Twój Ruch: 20%, Polska Partia Socjalistyczna: 0%, Unia Pracy: 8%, Zieloni: 2%).
Jednak należy zauważyć że na spotkaniu, którego gospodarzem był Marszałek Sejmu RP brakowało reprezentantów wszystkich partii, którym subwencja przysługuje (Twój Ruch, Unia Pracy, Zieloni), co nie uprawnia do pełnoprawnego stwierdzenia, że podczas rozmów obecni byli “ludzie dysponujący w sumie 60 mln rocznie subwencji partyjnych”, kiedy de facto będzie to 56 359 709,07 zł. Margines błędu od tej kwoty przekracza uznawane przez nas 5%, przez co wypowiedź kwalifikujemy jako fałszywą.
My proponujemy żeby przy okazji poprawić Konstytucję w tym kierunku żeby odpartyjnić Trybunał, to znaczy żeby sędziowie byli wybierani większością ⅔, a nie zwykłą większością (...).
Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym w art. 17 stanowi, że: “Sędziowie są wybierani przez Sejm bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów”.
Oznacza to, że za daną kandydaturą musi być więcej głosów “za”, niż tych “przeciw” i “wstrzymujących się”. W przypadku większości zwykłej wystarczyłaby jedynie przewaga głosów “za” kandydatem, nad tymi “przeciw” niemu.
Żona ministra Ziobry, brat ministra Waszczykowskiego, syn europosła Czarneckiego - wszyscy dostali bardzo intratne posady.
Od momentu objęcia przez PiS rządu pojawiały się w różnych mediach informacje o przyznawaniu pewnych stanowisk osobom powiązanym z partią Jarosława Kaczyńskiego (szczególnie Newsweek, który opublikował listę dwustu działaczy PiS, ich bliskich i znajomych, którzy w zdobyli nowe posady). Jeśli chodzi o żonę Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry to źródła prasowe potwierdzają, że Patrycja Kotecka została szefową działu marketingu w LINK4 - spółce ubezpieczeniowej będącej obecnie częścią Polskiego Zakładu Ubezpieczeń. (Newsweek, portal money.pl)
W przypadku brata Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego - Tomasza Waszczykowskiego - można potwierdzić, że faktycznie objął on posadę w administracji państwowej. Obecnie jest on pełniącym obowiązki dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Łodzi, o czym donosiła m.in. Gazeta Wyborcza.
Na liście Newsweeka pojawia się również Bartosz Czarnecki, który jest synem obecnego europosła z ramienia PiS - Ryszarda Czarneckiego. Według tygodnika Bartosz Czarnecki jest doradcą w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
Prawo i Sprawiedliwość dostanie w tej kadencji 72 mln zł subwencji. Platforma dostanie 60 mln zł, Nowoczesna 24 mln zł. My [Kukiz’15] się wyrzekliśmy około 30 mln zł.
Na podstawie ustawy z 1997 roku, partiom politycznym przysługuje subwencja przydzielana na zasadzie stopniowej dygresji proporcjonalnie do łącznej liczby głosów ważnych oddanych na listy okręgowe kandydatów na posłów tej partii albo koalicji wyborczej, w rozbiciu na liczby głosów odpowiadające poszczególnym przedziałom określonym w procentach (więcej szczegółów w ustawie, art. 29).
W związku z tym, w tej kadencji partie polityczne otrzymają następujące subwencje:
W ciągu trwania 4-letniej kadencji Parlamentu przekazane zostanie:
74 173 481 zł dla Prawa i Sprawiedliwości
61 862 066 zł dla Platformy Obywatelskiej
28 219 452 zł dla Kukiz’15*
24 832 581 zł dla Nowoczesnej
24 679 120 zł dla Zjednoczonej Lewicy
17 907 453 zł dla Polskiego Stronnictwa Ludowego
16 686 816 zł dla KORWIN
12 702 052 zł dla Razem
* Zgodnie z “Ustawą o Partiach Politycznych” subwencja należy się tylko partiom politycznym (art. 28). Kukiz’15 nie startował w wyborach jako partia, lecz jako Komitet Wyborczy Wyborców, tak więc subwencja się mu nie należy. Była to jednak świadoma decyzja przedstawicieli ruchu.
Dane podane przez wicemarszałka Tyszkę mieszczą się w dopuszczanym przez nas marginesie błędu 5%. Wypowiedź zostaje uznana za prawdziwą.
Teraz z abonamentu zwolnieni są emeryci w wieku 60-75 lat z dochodami poniżej połowy przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Już nie będą.
— Stanisław Tyszka (@styszka) 22 kwietnia 2016
W myśl obecnie obowiązującej ustawy, z opłaty abonamentowej zwolnione są m.in. osoby które ukończyły 75 lat oraz osoby które ukończyły 60 lat mające ustalone prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (wg. GUS). W powyższej wypowiedzi oceniamy jedynie odniesienie się posła do regulacji obecnie obowiązujących, nie oceniamy przewidywań na przyszłość.
Przyszłościową sytuację pielęgniarek i położnych w Polsce porusza analiza NIPiP. Według jej prognozy w latach 2010 - 2020 na emeryturę przejdzie prawdopodobnie ponad 80 tysięcy pielęgniarek przy 20 tysiącach podejmujących pracę w zawodzie. Powstały w 2020 roku deficyt 60 tysięcy pielęgniarek stanowi aż 33,25 % ogółu zatrudnionych pielęgniarek w roku 2008 (183 049 pielęgniarek według danych Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia).
Wg danych GUS na koniec 2015 roku emigracja wyniosła 2397 tys. mieszkańców Polski, z czego zdecydowana większość to emigracja do innych krajów Europy - ok. 2098 tys. osób. W krajach członkowskich Unii Europejskiej przebywało około 1983 tys. osób, najwięcej w Wielkiej Brytanii (720 tys.), Niemczech (655 tys.), Holandii (112 tys.), Irlandii (111 tys.) oraz we Włoszech (94 tys.).
Beata Michniewicz: Kary regulaminowe, tzn. jakie są możliwe? Stanisław Tyszka: Możliwe jest odebranie posłom na 3 miesiące połowy wynagrodzenia, możliwe jest wykluczenie posła z posiedzenia.
Zasady odpowiedzialności regulaminowej posłów reguluje uchwała Sejmu RP z dnia 30 lipca 1992 „REGULAMIN SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ”.
Zgodnie z artykułem 23 ust.1 uchwały, w przypadku uniemożliwiania przez posła pracy Sejmu lub jego organów Prezydium Sejmu może podjąć uchwałę o obniżeniu uposażenia lub diety parlamentarnej posła, w wysokości nieprzekraczającej 1/2 uposażenia poselskiego lub pełnej diety parlamentarnej miesięcznie na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.
Natomiast artykuł 175 opisuje procedurę wykluczenia posła z obrad Sejmu. Zgodnie z art. 175 ust.5 Marszałek ma prawo podjąć decyzję o wykluczeniu posła z posiedzenia Sejmu, jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym samym posiedzeniu został już upomniany.
Warto dodać, że uposażenie zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora z 9 maja 1966 jest traktowane jako wynagrodzenie ze stosunku pracy.
Dieta parlamentarna to środki finansowe przysługujące posłowi na pokrycie kosztów związanych z wydatkami poniesionymi w związku z wykonywaniem mandatu na terenie kraju.
W przedmiotowej analizie oceniamy jedynie zgodność wymienionych przez Marszałka Tyszkę kar z katalogiem kar w Regulaminie Sejmu. Nie odnosimy się do zasadności ich zastosowania w obecnej sytuacji w Sejmie.
Przypominam, że PiS dostaje z pieniędzy obywateli 18 mln złotych rocznie, a Platforma 15.
Zgodnie z Informacją Państwowej Komisji Wyborczej roczna wysokość subwencji budżetowej przyznawanej partiom politycznym w latach 2016-2019 rozkładać się będzie zgodnie z następującym podziałem.
Wysokość subwencji jest zależna od ilości uzyskanych w wyborach parlamentarnych głosów, a oblicza się ją według zasad opisanych w Ustawie o partiach politycznych (rozdział 4 art. 29).
Subwencja budżetowa jest jednym z ważniejszych źródeł dochodów partii politycznych. Partie nie mogą prowadzić działalności gospodarczej, a swój majątek mogą powiększać dzięki składkom członkowskim, darowiznom, spadkom, zapisom, dochodom z majątku oraz określonych ustawami dotacjom.
Jesteśmy jedynym państwem w UE, które ma tego typu podatek [akcyzę na samochody].
Oprócz Polski, podatek ten obowiązuje w takiej samej lub podobnej formie w Chorwacji, na Cyprze (pkt 4), w Hiszpanii (ustawa dot. "impuestos especiales" - ustawa stanowiąca główną podstawę prawną zakresie akcyzy w Hiszpanii, punkt 7 reguluje podatek od pojazdów), Danii (specjalny podatek od rejestracji nowo zakupionego pojazdu), Szwecji (podatek od pojazdów znajduje się w dziale dot. akcyzy) i Portugalii (pojazdy mechaniczne na stronie internetowej dot. akcyz figurują w zestawieniu razem z tytoniem, produktami ropopochodnymi i alkoholem). Na stronach internetowych krajowych instytucji podatkowych powyższych państw UE w działach dotyczących podatków akcyzowych znajduje się informacja o nakładaniu akcyzy na pojazdy, w związku z czym wypowiedź uznajemy za fałszywą.
Nie jesteśmy do tego zmuszani [nakładania podatku akcyzowego na samochody] przez dyrektywę unijną o podatku akcyzowym.
Po drugiej wojnie światowej podatek akcyzowy w Polsce został zastąpiony podatkiem obrotowym. Stało się to na mocy decyzji Ministra Skarbu z października 1948 roku. Ponowne wprowadzenie akcyzy nastąpiło 45 lat później na skutek przyjęcia ustawy z 8 stycznia 1993 roku o podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowym. Samochody osobowe figurują w wykazie wyrobów objętych nowym podatkiem (załącznik nr 6 do ustawy).
O opodatkowaniu akcyzą innych niż wymienione powyżej dóbr, decyduje indywidualnie każde państwo członkowskie. W Polsce obowiązującą podstawą prawną w tej dziedzinie jest ustawa z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym regulującą opodatkowanie podatkiem akcyzowym wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych, organizację obrotu tymi wyrobami, a także oznaczanie znakami akcyzy.
(O głosowaniu nad wotum nieufności wobec premier Szydło - przyp. Demagog): To będzie kolejne wyrzucenie pieniędzy obywateli w błoto. Ja policzyłem ile kosztuje dzień pracy Sejmu, to jest milion trzysta tysięcy.
W ustawie budżetowej na rok 2017 przewidziane jest 481,6 miliona złotych na działalność Kancelarii Sejmu. Kwota ta obejmuje świadczenia na rzecz osób fizycznych w wysokości ponad 94 milionów, wydatki bieżące w wysokości 325 milionów złotych oraz wydatki majątkowe w wysokości 61 milionów złotych.
Jeśli więc podzielimy całą kwotę przez 365 dni to okaże się, że 1 dzień kalendarzowy pracy Sejmu w bieżącym roku kosztuje polskiego podatnika około 1 milion 319 tysięcy złotych - czyli dokładnie tyle, ile podał Stanisław Tyszka.
Dla porównania przeanalizowaliśmy również, ile kosztuje polskiego podatnika jeden dzień sejmowy - czyli taki, w którym odbywa się Posiedzenie Sejmu RP.
W 2016 roku odbyło się 26 Posiedzeń - łącznie trwały one 71 dni. Na działalność Kancelarii Sejmu ustawa budżetowa na rok 2016 przeznaczyła 453 miliony złotych, co oznacza, że działalność Sejmu w ubiegłym roku kosztowała polskiego podatnika około 6 milionów 380 tysięcy złotych w przełożeniu na 1 dzień sejmowy.
[Donald Trump] zamroził całkowicie zatrudnienia w administracji federalnej. Zakaz zatrudniania nowych urzędników.
23 stycznia 2017 roku, trzy dni po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donald Trump podpisał memorandum, które wprowadzało tymczasowy zakaz zatrudniania nowych członków administracji federalnej. Organy administracji nie mogły obsadzić wakatów istniejących do północy dnia 22 stycznia i tworzyć nowych. poza wyjątkowymi sytuacjami, które motywowałyby tego typu działanie. Memorandum zakładało kilka wyjątków. Po pierwsze, tzw. “zamrożenie zatrudnienia” (ang. hiring freeze) nie dotyczyło personelu wojskowego, który według OPM (United States Office of Personnel Management) także wchodzi w skład administracji federalnej. Po drugie, szefowie poszczególnych departamentów i agencji rządowych mogli zatrudniać nowe osoby, jeśli było to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa narodowego lub publicznego. Ponadto, dyrektor wspomnianego wcześniej OPM, miał prawo do zastosowania odstępstwa od zakazu w innych sytuacjach, które uznał za stosowne.
W związku z powyżej wymienionymi wyjątkami, możemy stwierdzić, że zamrożenie zatrudnienia w administracji rządowej nie miało charakteru powszechnego.
Memorandum zakładało, że po upływie 90 dni dyrekcja Urzędu ds. Zarządzania i Budżetu (Office of Management and Budget) we współpracy z OMP przedstawi plan dotyczący redukcji kadr w administracji rządowej. Jego wejście w życie miało oznaczać automatyczne wygaśnięcie memorandum. Nastąpiło to 12 kwietnia bieżącego roku. Obowiązujący od tego dnia Comprehensive Plan for Reforming the Federal Government and Reducing the Federal Civilian Workforce, zakłada reorganizację zatrudnienia w administracji i konsolidację niektórych departamentów. Ponadto, do końca czerwca 2017 roku ma zostać opracowana strategia, której celem będzie zwiększenie efektywności pracowników administracji. Plan został ogłoszony przez dyrektora OMB, Micka Mulvaney’a, 11 kwietnia, czyli na dzień przed jego wejściem w życie. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Białym Domu, Mulvaney poinformował, że
“zamrożenie zatrudnienia w administracji rządowej wygaśnie wraz z ogłoszeniem tych wytycznych”.
Wypowiedź marszałka Tyszki została uznana za fałsz, ponieważ zawiera dwie istotne nieścisłości. Po pierwsze, zakaz zatrudniania w administracji federalnej nie był całkowity. Sam akt wprowadzający “hire freeze” wymieniał sytuacje, w których możliwe są odstępstwa. Po drugie, marszałek Tyszka nie wspomina o czasowym charakterze tego rozwiązania, ani o tym, że przed niespełna dwoma miesiącami, przepisy te przestały obowiązywać.
Prawo i Sprawiedliwość w zeszłym roku dostało 48 milionów złotych pieniędzy podatników – subwencje, dotacje podmiotowe.
W opublikowanym przez Państwową Komisję Wyborczą Sprawozdaniu o źródłach pozyskania środków finansowych w roku 2016, Prawo i Sprawiedliwość wykazało, iż otrzymało tytułem dotacji podmiotowej około 29 mln 711 tys. złotych. Kwota otrzymanej subwencji wyniosła z kolei 18 mln 44 tys. złotych. Łącznie w roku 2016 partia otrzymała zatem około 48 mln złotych tytułem subwencji oraz dotacji podmiotowej.
Zasady przyznawania subwencji reguluje art. 28 Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych. Mówi on, że prawo do otrzymania subwencji ma partia, która:
"1) w wyborach do Sejmu samodzielnie tworząc komitet wyborczy otrzymała w skali kraju co najmniej 3% ważnie oddanych głosów na jej okręgowe listy kandydatów na posłów albo
2) w wyborach do Sejmu weszła w skład koalicji wyborczej, której okręgowe listy kandydatów na posłów otrzymały w skali kraju co najmniej 6% ważnie oddanych głosów".
Subwencja może być wydatkowana wyłącznie na działalność statutową partii politycznej. Oprócz subwencji, partiom przysługuje dotacja podmiotowa, przyznawana zgodnie z art. 150. § 1 Ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy. Dotacja podmiotowa przyznawana jest za każdy uzyskany mandat posła i senatora.
https://www.sharethefacts.co/share/a40881aa-81e4-4231-8d0d-210aa9a5256e
Jako podatnicy, oficjalnie wydaliśmy na system informatyczny ZUS 3 mld złotych - to więcej, niż koszt sondy wysłanej na Plutona.
Oświadczenie rzecznika prasowego ZUS z 2 lutego 2010 r. potwierdza, że budowa Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS w latach 1997-2010 kosztowała około 3 mld zł. Z kolei według danych NASA, koszt wysłania sondy kosmicznej New Horizons w celu zbadania Plutona kosztował około 700 mln $. W przeliczeniu na złotówki, według dzisiejszego (5 października 2017 r.) kursu dolara, jest to około 2,6 mld zł, a więc więcej niż koszt komputeryzacji ZUS. W kwocie 700 mln $ zawiera się cena budowy sondy i jej przyrządów, wystrzelenia rakiety, analizy danych oraz koszty operacyjne oraz wydatki na cele edukacyjne i reklamowe. NASA potrzebowała 9 lat, by w 2015 r. doprowadzić do przelotu swojej sondy obok Plutona. Choć mniej medialne i spektakularne niż zdobycie najdalszych zakątków Układu Słonecznego, przedsięwzięcie ZUS-u było bardzo złożone i czasochłonne. Aby zapewnić sprawną obsługę kilkudziesięciu milionów klientów, ZUS zawarł szereg kontraktów z dostawcami koniecznej infrastruktury oraz usług. Sam zakup sprzętu i dodatkowego oprogramowania pochłonął 1 mld zł. Koszty te nie muszą świadczyć o rozrzutności - podobny system obsługi dopłat rolniczych IACS, mimo iż obsługuje niecałe 2 miliony osób, kosztował 1,5 mld zł. Ponadto warto zaznaczyć, że już w 2005 r. Kompleksowy System Informatyczny ZUS został nagrodzony przez Komisję Europejską w ramach „eEurope Awards for eGovernment”. Tym niemniej, wypowiedź Stanisława Tyszki uznajemy za prawdziwą. Warto także dodać, że wypowiedź Stanisława Tyszki jest niemalże powtórzeniem słów publicysty Petrosa Tovmasyana z jego tweeta opublikowanego 14 lipca 2015 r. https://www.sharethefacts.co/share/066c26ca-5a36-4edd-b3b3-b00e81ab674a
No ale o czym mówimy, jeżeli 70% Warszawy nie ma planu zagospodarowania przestrzennego.
Jak wynika z oficjalnej strony biura architektury i planowania przestrzennego urzędu m.st. Warszawy, obecnie obowiązuje 263 miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego na obszarze 19.023 ha czyli 36,78% powierzchni m.st. Warszawy (stan na dzień 30 listopada 2017 r.). Natomiast plany w trakcie sporządzania obejmują 18.150 ha (ok. 35,09% powierzchni miasta).
Z powyższych informacji wynika, iż 63,22% Warszawy nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Wypowiedź należy zatem zakwalifikować jako fałszywą.
https://www.sharethefacts.co/share/3c4f2e8d-fa5c-4643-8b5f-43daf64e96f3
I teraz Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy, obiecując między innymi obniżenie tego VAT-u i podwyższyli go znowu i znowu tymczasowo niby do końca tego roku.
3 sierpnia 2010 r. rząd Platformy Obywatelskiej przyjął Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2010-2013. Zgodnie z nim stawka podstawowa (dotychczas 22 proc.) miała wzrosnąć o 1 proc., podwyższona miała zostać stawka na żywność nieprzetworzoną z 3 do 5 procent, obniżona stawka na żywność przetworzoną z 7 proc. do 5 proc. oraz podwyższona z 7 do 8 proc. stawka np. na budownictwo, leki czy niektóre media (zimna woda, odprowadzanie ścieków, wywóz śmieci).
Jak zapewniał ówczesny minister finansów Jacek Rostowski:
"Podwyżka VAT będzie tymczasowa. Ustawa, którą rząd przedstawi parlamentowi, będzie zakładała automatyczne wygaszenie zmian w tym podatku po trzech latach".
Ustawa z dnia 26 listopada 2010 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej podwyższyła tymczasowo bazową stawkę VAT z 22 do 23%. Podwyżka ta miała zgodnie z zapisami ustawy funkcjonować w okresie od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2013 r., jednak jest systematycznie przedłużana kolejnymi nowelizacjami.
Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie z 2014 r. zobowiązało się do powrotu do niższych stawek VAT:
"Ewidentnym błędem koalicji PO-PSL było przekonanie, że podwyższenie stawek VAT do 23%, 15% i 8% spowoduje dodatkowe wpływy do budżetu i pomoże w zmniejszeniu dziury budżetowej (będącej zresztą skutkiem błędnej polityki finansowej ekipy rządzącej po 2007 roku). Podwyżka stawek VAT przyniosła odwrotny skutek – dochody zaczęły dramatycznie spadać, co wymusiło nowelizację budżetu państwa na rok 2013. Aby zapewnić wzrost dochodów budżetowych, trzeba powrócić do niższych stawek VAT".
Obietnica ta jak dotąd nie została zrealizowana. Obecnie, zgodnie z art. 146a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, w okresie od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2018 r. obowiązuje stawka VAT 23%, przy czym warto zauważyć, iż w dalszym ciągu, zgodnie z art. 41. ustawy, podstawową stawką jest 22%, a więc podwyżka ma w dalszym ciągu charakter tymczasowy.
https://www.sharethefacts.co/share/67a5a818-58f6-4407-9efe-d8bf818aba1c
22 tysiące urzędników pracuje w urzędach pracy.
Zgodnie z Informacją o stanie i strukturze zatrudnienia w wup i pup na rok 2016, stanem na 31 grudnia 2016 r. w wojewódzkich oraz powiatowych urzędach pracy ogółem zatrudnionych było 22 678 osób. Wzrost zatrudnienia w urzędach pracy był wynikową wzrostu zatrudnienia w wojewódzkich urzędach pracy, przy spadku zatrudnienia w powiatowych urzędach pracy. Liczba pracowników wojewódzkich urzędów pracy wzrosła z 3487 osób w końcu 2015 r. do 3550 osób w końcu 2016 r. - wzrost o 63 osoby, czyli o 1,8%. W powiatowych urzędach pracy w końcu 2016 r. pracowało 19 128 osób, wobec 19 159 w końcu 2015 r. - spadek o 31 osób, tj. o 0,2%.
https://www.sharethefacts.co/share/b0983976-78af-47b1-8c46-1024844ae253
W Ministerstwie Kultury powstał Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, a Ministerstwo Budownictwa powołuje Narodowy Instytut Urbanistyki i Architektury.
Zarządzeniem z 21 listopada 2017 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego powołał Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki. Narodowy Instytut Urbanistyki i Architektury, który miał zostać utworzony przez Radę Ministrów na wniosek Ministra Infrastruktury i Budownictwa, ostatecznie otrzymał nazwę Krajowego Instytutu Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa. W związku tym wypowiedź uznajemy za manipulację.
Na mocy zarządzenia z 21 listopada 2017 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego utworzył nową, państwową instytucję kultury – Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki. Przedmiotem działania owego Instytutu jest prowadzenie badań nad historyczną i współczesną architekturą, urbanistyką oraz planowaniem przestrzennym, oraz działania popularyzatorskie związane z tymi dziedzinami.
Ponad miesiąc wcześniej, 2 października 2017 r., Minister Infrastruktury i Budownictwa przedstawił projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie połączenia Instytutu Rozwoju Miast oraz Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa w Narodowy Instytut Urbanistyki i Architektury. Instytut pod nadzorem ministra właściwego do spraw budownictwa miał prowadzić działalność w zakresie: urbanistyki i architektury, planowania i zagospodarowania przestrzennego rewitalizacji, mieszkalnictwa, gospodarki nieruchomościami i rynku nieruchomości, krajobrazu, zabytków nieruchomych oraz dóbr kultury współczesnej, oraz (w zakresie powiązanym z powyższymi zagadnieniami) nauk przyrodniczych, technicznych społecznych i humanistycznych.
24 października 2017 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zasygnalizowało Ministrowi Infrastruktury i Budownictwa dwa problemy. Pierwszym jest zbieżności nazw dwóch planowanych Instytutów. Drugim – niezgodność planowanych działań Instytutu Urbanistyki i Architektury „w zakresie zabytków nieruchomych oraz dóbr kultury współczesnej” z działem administracji rządowej odpowiedniej Ministrowi Infrastruktury i Budownictwa.
Nieco ponad miesiąc później, 28 listopada 2017 r., powstał nowy projekt rozporządzenia Rady Ministrów. Przewidywał on mniej zbieżną nazwę nowej instytucji badawczej – Instytut Architektury, Urbanistyki, Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa. Ponadto nie przewidywał on już działań w zakresie wchodzącym w kompetencje Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 7 grudnia został on przekazany Radzie Ministrów do rozpatrzenia.
Ostatecznie, 18 grudnia Rada Ministrów wydała rozporządzenie z trzecią, ostateczną propozycją nazwy – Krajowy Instytut Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa. 21 grudnia rozporządzenie zostało skierowane do podpisu Prezesa Rady Ministrów i weszło w życie 1 stycznia 2018 r.
https://www.sharethefacts.co/share/7b417595-2b30-4c83-8e7a-22f697eeb785
W Polsce po dwóch latach płaci 1200 złotych ZUS-u drobny przedsiębiorca, a w Wielkiej Brytanii płaci 60 złotych ZUS-u.
W 2017 r. wysokość składek na ubezpieczenia społeczne (wraz z ubezpieczeniem chorobowym) dla przedsiębiorców wynosiła 1172,56 złotych miesięcznie. W Wielkiej Brytanii jednak nie funkcjonują stałe kwoty składek ubezpieczeniowych. Osoba samozatrudniona, której roczny dochód wynosi poniżej 6 025 funtów (ok. 28 260 złotych) ze składek jest zwolniona. Dla dochodów wyższych niż ten próg, ale niższych niż 8 164 funty (ok. 38 290 złotych), składka wynosi 2,85 funta tygodniowo (ok. 53,5 złotych miesięcznie). Jeśli osoba samozatrudniona wykazuje dochód wynoszący przynajmniej 8 164 funty rocznie, to płaci składkę ubezpieczeniową równą 9% dochodu powyżej progu, powyżej 45 000 funtów (ok. 211 050 złotych) stawka procentowa spada do 2%.
W myśl art. 105 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej za małego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych:
Definicja ta została również ujęta w przepisach unijnych w rekomendacji Komisji Wspólnot Europejskich (dawna nazwa Komisji Europejskiej sprzed wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego). W oficjalnych brytyjskich opracowaniach dotyczących sektora małych i średnich przedsiębiorstw przyjmuje się, iż małe przedsiębiorstwa to takie, które zatrudniają między 10 a 49 pracowników.
Nie można jednak stwierdzić w sposób jednoznaczny, iż mały przedsiębiorca w Wielkiej Brytanii odprowadza 60 złotych miesięcznie na ubezpieczenia społeczne, gdyż stawka ta zależy od osiąganego poziomu dochodu i może wynosić powyżej tej kwoty. W związku z tym, uznajemy wypowiedź za manipulację.
https://www.sharethefacts.co/share/b11f40c5-6a8e-4ae5-838f-cf91c8280710
Według ostatnich danych Eurostatu, wzrost PKB krajów strefy euro w 2016 roku wyniósł 1,8%. Z kolei skumulowany wzrost PKB od 2006 do 2016 wyniósł niecałe 6,7%, a od roku 2011 do 2016 - 4,1%.
Jeżeli zaś chodzi o Szwecję, tam wzrost PKB w 2016 roku wyniósł 3,2%. Skumulowany wzrost PKB Szwecji w latach 2006-2016 wyniósł 17,9%, a od 2011 do 2016 - 11,6%.

References: art. 17
 art. 29
 art. 175
 art. 29
 art. 28
 art. 150
 art. 146
 art. 41
 art. 105