Source: http://www.ptg-org.pl/page/G%C5%82%C3%B3wny-Geodeta-Kraju-udzieli%C5%82-odpowiedzi-na-skarg%C4%99-PTG/
Timestamp: 2019-10-14 06:43:11+00:00

Document:
6 Październik 2019, 19:33 167 Wyświetleń Ocena: (3 ocen)
Zarząd Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego, informuję, że Główny Geodeta Kraju rozpatrzył skargę naszego Stowarzyszenia z dnia 31 lipca 2019r. na działania Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego udzielając odpowiedzi pismem nr NG-OSG.051.59.2019.AA z dnia 24 września 2019 roku.
Główny Geodeta Kraju w pouczeniu pisma poinformował, że „w przypadku zagadnień niedostatecznie wyjaśnionych, skarżący może zwrócić się o uzupełnienie odpowiedzi na skargę”. Zarząd PTG podjął decyzję, że nie będzie występować o jakiekolwiek dodatkowe wyjaśnienia, gdyż zawarte uzasadnienie merytoryczne odnoszące się do przedstawionych zarzutów jest jasne, czytelne i jednoznaczne. Główny Geodeta Kraju, jako centralny organ administracji rządowej właściwy w sprawach geodezji i kartografii, jednoznacznie popiera i uznaje za prawidłowe działania Małopolskiego WINGiK-a, a wszystkie nasze zarzuty uważa za niezasadne.
Okazuje się, że w przedmiotowej sprawie MWINGiK w ogóle nie kontrolował wykonawcy prac geodezyjnych, ale dokonał kontroli jakości weryfikacji przeprowadzonej przez starostę. Tryb przeprowadzenia tej kontroli, zdaniem Głównego Geodety Kraju, nie podlegał przepisom art. 9 ust. 2, ponieważ - rzekomo - wynika z on kompetencji nadanych organowi przepisami art. 7b ust. 1 pkt 1 lit a). Wobec powyższego należy uznać, że w tym wypadku mieliśmy do czynienia z dodatkowym trybem przeprowadzenia kontroli, tj. „spec-kontroli”. Potwierdzeniem tego jest fakt, że spec-kontrola przeprowadzona została bez żadnych upoważnień, zawiadomień, nie wspominając już o jakimkolwiek protokole kontroli, co w zasadzie nikogo nie powinno dziwić, bo spec-kontrola, to spec-kontrola i już.. bo tak. Według Głównego Geodety Kraju, na mocy art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy, de facto, wojewódzki inspektor nadzoru geodezyjnego i kartograficznego może działać bez zachowania jakichkolwiek procedur określających sposób i tryb wykonania kontroli zgodności wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych z przepisami ustawy.
Nie ulega wątpliwości, że przyjęcie trybu spec-kontroli, jest wolne od niepotrzebnych działań biurokratycznych, zabierających cenny czas urzędnikom, bez skrępowania obowiązującymi przepisami prawa procedur. Kontrolujący nawet nie musiał fatygować się do starostwa - zwrócił się do starosty o przesłanie operatu technicznego do swojej siedziby. I słuszną drogą idzie nasza władza – mówiąc dość biurokracji, dość ustalania stron postępowania, dość marnotrawienia czasu na jakieś tam dziwne procedury w wyniku których jeszcze się ktoś odwoła. Albo zakwestionuje jedynie słuszne ustalenia kontrolującego. Niezręcznie byłoby w końcu napisać w protokole kontroli jakieś uchybienia osoby weryfikującej operat techniczny. To przecież zbędna komplikacja, skoro operat został włączony do zasobu. W wyniku spec-kontroli nie ma najmniejszego znaczenia, czy jakieś błędy popełnił starosta, skoro i tak z góry wiadomo, że do odpowiedzialności dyscyplinarnej – jakby co - zostanie „pociągnięty” geodeta. Finałem kontroli jest – a jakże - zawiadomienie starosty oraz osoby, która zainspirowała działania organu poprzez skierowanie tzw. sygnału obywatelskiego. Szczegółowo opisując stwierdzone błędy popełnione przez „geodetę uprawnionego”, ani słowem nie wspomina się o ewentualnych nieprawidłowościach występujących po stronie starosty, bo przecież spec-kontrola dotyczyła operatu technicznego, a nie organu powiatowego.
Dowiadujemy się ponadto, że uniwersalność przepisu art. 7b ust. 1 pkt 1 lit a) polega jeszcze na tym, że oprócz możliwości przeprowadzenia spec-kontroli, daje on WINGiK-owi również możliwość prowadzenia czynności nadzorczych wobec „geodety uprawnionego”. I nie ma tutaj potrzeby, aby postawione przez osobę fizyczną zarzuty dotyczące wykonanej pracy geodezyjnej, były rozpatrywane w trybie skargowym opisanym w kpa. Ku naszemu zaskoczeniu WINGiK nie prowadził w tej sprawie żadnych czynności „wyjaśniająco – kontrolnych”. Ale od razu „z grubej rury”: spec-kontrola. Nie ma znaczenia, że dany operat techniczny został włączony do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, i tym samym posiada moc (charakter) dokumentu urzędowego, a próba kwestionowania jego wiarygodności „na skróty”, jest także niczym innym, jak podważaniem wiarygodności innego dokumentu urzędowego, jakim jest protokół weryfikacji (z wynikiem pozytywnym). Główny Geodeta Kraju stwierdza, że umieszczenie w operacie technicznym pisma z subiektywną oceną materiałów zasobu dokonaną przez inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego, jest jedynie działaniem „przypominającym staroście o właściwym sposobie gromadzenia i udostępniania materiałów pzgik” . A… wręcz chroni potencjalnych wykonawców prac geodezyjnych przed „pułapką” otrzymania z pzgik danych nierzetelnych i niewiarygodnych.
Co tu dużo gadać, jak nie ma o czym mówić… Jest dobrze i tak trzymać. Działania Małopolskiego WINGiK-a były prawidłowe, poparte przepisami…
Nasze Stowarzyszenie nie ma już żadnych wątpliwości w zakresie zaprezentowanego przez Głównego Geodetę Kraju sposobu i trybu funkcjonowania całej Służby Geodezyjnej i Kartograficznej. Akceptacja ze strony centralnego organu administracji rządowej powszechnie panującego „prawa powiatowego” oraz „prawa wojewódzkiego”, nie pozostawia żadnych złudzeń co do obranego i popieranego przez GGK kierunku funkcjonowania organów nadzoru i administracji geodezyjnej oraz miejsca osób posiadających państwowe uprawnienia w dziedzinie geodezji i kartografii wykonujących zawód geodety.
Niniejszy komentarz pozwoliliśmy sobie sformułować w sposób wyjątkowo „luźny”… No bo jak brać na poważnie ekwilibrystykę prawną zamieszczoną w udzielonej nam odpowiedzi? Główny Geodeta Kraju musiał się trochę „napracować”, aby dojść do tak absurdalnych twierdzeń, które w pierwszej chwili wprowadziły nas w zdumienie, aby później rozbawić do łez… No bo żeby wywieść, jakoby przepisy art.9 ustawy dotyczyły wyłącznie kontroli przedsiębiorcy (a w żadnym razie nie starosty), a z kolei z art. 7b ust. 1 pkt 1 lit a) rzekomo wynika zakres: „kontrola zasadności przyjęcia do pzgik wyników prac geodezyjnych, kontrola jakości weryfikacji”, to jest mistrzostwo świata… No i ten nadzór WINGiK-a nad „geodetą uprawnionym”… Czy tam w GUGiK-u w ogóle wiedzą czym różni się nadzór od kontroli, o „geodecie uprawnionym” nie wspominając…
Odpowiedź GGK na skargę
http://www.ptg-org.pl/pisma/2019ROK/odpowiedz_GGK.pdf[/center

References: art. 9
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art.9
 art. 7