Source: https://www.eporady24.pl/posiadanie_akcji_spolek_gieldowych,pytania,3,19,12967.html
Timestamp: 2020-08-07 04:31:32+00:00

Document:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 22.08.2015
Z Pani relacji wynika, że jest Pani akcjonariuszem w spółce akcyjnej. Podstawą bycia akcjonariuszem w spółce jest posiadanie przez Panią akcji na okaziciela. Obecnie także toczy się także postępowanie o podział majątku wspólnego, w którym to postępowaniu akcje posiadane przez Panią i dywidenda są zadeklarowane jako majątek wspólny. Pyta Pani wobec tego, czy w czasie toczącej się sprawie o podział majątku może Pani sprzedać część akcji, aby zaspokoić swoje potrzeby życiowe, oczywiście rozliczając się z kwot otrzymanych ze sprzedaży tych akcji.
Tylko dla przypomnienia należy zaznaczyć, że zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym przedmioty majątkowe (a więc również akcje) nabyte przez któregokolwiek z małżonków stają się współwłasnością obojga małżonków, chyba że umowa regulująca majątkowy ustrój małżeński stanowi inaczej.
Tak więc nabycie akcji przez małżonka pozostającego we wspólności majątkowej małżeńskiej ze środków objętych tą wspólnością oznacza, że wchodzą one do majątku wspólnego, pomimo tego, że akcjonariuszem jest wyłącznie ten małżonek, który nabył akcje. Sąd Najwyższy podkreślił, że skutku tego małżonkowie nie mogą wyłączyć na mocy umowy, bowiem jest on konsekwencją regulacji zamieszczonej w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (por. wyrok SN z 21.1.2009 r., sygn. akt II CSK 446/08).
Jeżeli więc stroną czynności prawnej jest jeden małżonek, który wyłącznie we własnym imieniu składa oświadczenie woli o nabyciu akcji, to tylko ten małżonek stanie się akcjonariuszem.
Pozbawienie drugiego małżonka statusu akcjonariusza nie oznacza jednak, że akcje wejdą w skład majątku odrębnego małżonka będącego akcjonariuszem. Akcje stanowią przedmiot współwłasności małżeńskiej, a tym samym drugi małżonek jest beneficjentem korzyści wynikających z tych akcji.
Małżonek właściciela akcji może jednak np. skutecznie złożyć drugiemu małżonkowi sprzeciw w stosunku do danego zlecenia.
Ponadto, jak Pani wiadomo, według Kodeksu spółek handlowych zbywalność akcji na okaziciela nie może zostać ograniczona, a sprzedaż nie wymaga zachowania żadnej szczególnej formy. Z uwagi na to, że akcjami na okaziciela są akcje, z których uprawnionymi są osoby będące w posiadaniu dokumentu akcji, akcje te zbywane są przez przeniesienia posiadania.
Jeżeli toczy się między Panią a mężem (lub byłym mężem) sprawa o podział majątku, to znaczy, że wspólność majątkowa ustała bądź wskutek rozwodu, bądź wskutek separacji czy też na podstawie umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową.
Zgodnie z art. 46 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „w sprawach nieunormowanych w artykułach poprzedzających od chwili ustania wspólności ustawowej do majątku, który był nią objęty, jak również do podziału tego majątku, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego i o dziale spadku”. Powyższy artykuł reguluje stosunki majątkowe między małżonkami (byłymi małżonkami, następcami prawnymi zmarłego małżonka) w zakresie dotyczącym majątku, który był objęty wspólnością ustawową, od chwili ustania tej wspólności do chwili podziału majątku, który był nią objęty, a także kwestię tego podziału.
Tak więc ustanie wspólności ustawowej powoduje, że do majątku, który był objęty tą wspólnością, nie mogą – nawet w drodze analogii – być stosowane przepisy tę wspólność regulujące. Do majątku tego, aż do chwili jego podziału, stosuje się art. 43 (mówiący o równych co do zasady udziałach w majątku wspólnym) i 45 (wzajemne rozliczenia nakładów), a w sprawach w nich nieunormowanych – odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego, tj. art. 1035–1036 Kodeksu cywilnego. Ponieważ art. 1035 odsyła do odpowiedniego stosowania przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych, znajdują tu odpowiednie zastosowanie art. 197–221 Kodeksu cywilnego.
Generalnie więc, wskutek ustania wspólności ustawowej dotychczasowa wspólność majątkowa ulega przekształceniu we wspólność podobną do wspólności majątku spadkowego (art. 1035 i zbliżoną do współwłasności rzeczy w częściach ułamkowych. Jest to wspólność określonej masy majątkowej należącej do małżonków. Przedmiotem tej wspólności są zarówno poszczególne przedmioty majątkowe, jak i masa majątkowa, w której skład wchodzą te przedmioty – rzeczy ruchome i nieruchome oraz wszelkie inne przedmioty majątkowe (ściśle mówiąc, prawa przysługujące do nich), jak również inne prawa oraz roszczenia, które wchodziły w skład majątku objętego wspólnością ustawową.
Po ustaniu wspólności ustawowej zamiast dotychczasowych trzech majątków małżonków (majątek wspólny i majątki osobiste każdego z małżonków) pozostają dwa majątki; każdy należący do jednego z małżonków lub ich następców prawnych. Każdy z tych majątków obejmuje dotychczasowy majątek osobisty jednego z małżonków oraz przypadający temu małżonkowi udział w dotychczasowym majątku wspólnym. Majątek, który był objęty wspólnością ustawową, po ustaniu tej wspólności nazywany jest – tak jak i majątek wspólny małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej – majątkiem wspólnym. Natura tych majątków jednak jest inna. Od chwili ustania wspólności ustawowej małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym (art. 43 § 1), przy czym w razie spełnienia przesłanek przewidzianych w art. 43 § 2 istnieje możliwość innego ukształtowania tych udziałów. Nabycie przez małżonków przedmiotów majątkowych po ustaniu wspólności ustawowej nie powoduje zwiększenia masy majątku wspólnego, lecz przedmioty te wchodzą w skład majątku jednego z małżonków, a gdy nabyte zostały przez małżonków wspólnie, to stanowią ich współwłasność w częściach ułamkowych i udziały w tej współwłasności wchodzą w skład majątków każdego z małżonków.
Od chwili ustania wspólności ustawowej do zarządu majątkiem, który był objęty tą wspólnością, stosuje się odpowiednio przepisy o zarządzie majątkiem spadkowym.
Jak już wspomniałem, ma więc w tym wypadku odpowiednie zastosowanie art. 1036 Kodeksu cywilnego i art. 199–209 tego Kodeksu – ponieważ art. 1035 do wspólności majątku spadkowego nakazuje odpowiednie stosowanie przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych.
Należy zaznaczyć, że małżonkowie mogą zgodnie rozporządzić przedmiotem majątkowym, który był objęty wspólnością ustawową, i dokonać innej czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym (art. 199 zd. 1).
Zgodnie z art. 199 Kodeksu cywilnego „do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli”.
Jak więc z powyższego wynika, w razie zgodnego zbycia przedmiotu majątkowego, który był objęty wspólnością ustawową, małżonkowie mogą podzielić się – stosownie do wielkości ich udziałów w majątku wspólnym – uzyskaną ceną.
Jeżeli brak zgody współmałżonka na dokonanie rozporządzenia rzeczą, która objęta była wspólnością ustawową, lub na dokonanie innej czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym, ten z małżonków, który zamierza dokonać czynności, może żądać rozstrzygnięcia przez sąd. Sąd orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interes małżonków i ich wspólnych dzieci (art. 199).
Jednak żadne z małżonków nie może skutecznie domagać się udzielenia mu przez sąd, na podstawie art. 199, zezwolenia na sprzedaż przedmiotu, który należał do majątku wspólnego, jeżeli w okolicznościach konkretnej sprawy, w szczególności ze względu na charakter przedmiotu zamierzonej sprzedaży, wskazane zezwolenie prowadziłoby w istocie do obejścia przepisów o podziale majątku wspólnego (postanowienie SN z 18 kwietnia 1975 r., sygn. akt III CRN 247/74, LexPolonica nr 301548, OSNCP 1976, nr 6, poz. 130).
Zauważyć należy, że gdy jedno z małżonków, bez zgody drugiego, zbyło przedmiot majątkowy, który był objęty wspólnością ustawową, a nabywca stał się jego właścicielem na podstawie przepisów o rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 5 ustawy o księgach wieczystych i hipotece) lub na podstawie art. 169 § 1 Kodeksu cywilnego (jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze), to cena zań uzyskana ani przedmioty majątkowe nabyte za środki pochodzące ze zbycia nie wchodzą w skład majątku, który był objęty wspólnością. Jedno z małżonków będące zbywcą, powinno – najpóźniej w postępowaniu o podział majątku wspólnego – rozliczyć się z drugim z małżonków z korzyści uzyskanej ze zbycia.
Jak z powyższego wynika, może Pani zbyć akcje będące przedmiotem majątku wspólnego, jednak co do zasady powinna Pani mieć zgodę (najlepiej na piśmie) drugiego małżonka. W przeciwnym razie czynność może być bezskuteczna wobec Pani męża, a nawet jeżeli doszło do skutecznego przejścia własności, to druga strona będzie mogła żądać podziału kwoty uzyskanej z akcji.
Jest to o tyle uzasadnione, o ile podział majątku wspólnego obejmuje przedmioty majątkowe, które były składnikami majątku wspólnego w chwili ustania wspólności ustawowej i które istnieją w chwili dokonywania podziału. Przy dokonywaniu podziału nie uwzględnia się tych przedmiotów, które były objęte wspólnością i zostały – w czasie trwania wspólności ustawowej lub po jej ustaniu – zużyte w wyniku normalnego ich używania lub zbyte zgodnie z przepisami o zarządzie majątkiem wspólnym, bądź przepisami o wspólności majątku spadkowego. Natomiast uwzględnia się (rachunkowo) przedmioty majątkowe, które zostały bezprawnie zbyte, zniszczone, zużyte lub roztrwonione przez jedno z małżonków. Ich wartość podlega zaliczeniu na poczet udziału przypadającego temu z małżonków.
Zbycie bez wiedzy i zgody drugiej strony może mieć dla Pani negatywny skutek, gdy wartość akcji nie została jeszcze przez strony ustalona. Jeżeli natomiast druga strona stwierdzi, że sprzedała Pani akcje po wartości zaniżonej, to po powołaniu biegłego będzie musiała mu Pani zwracać kwotę, za jaką akcje wycenił biegły.
Również jeżeli dywidenda przypadająca na wspólne akcje jest już ustalona, to z tej kwoty będzie musiała się Pani rozliczyć z drugą stroną, nawet jeżeli dywidenda ta na skutek sprzedaż akcji już Pani nie przypadnie.
Zgodnie z art. 348 Kodeksu spółek handlowych:
„§ 1. Kwota przeznaczona do podziału między akcjonariuszy nie może przekraczać zysku za ostatni rok obrotowy, powiększonego o niepodzielone zyski z lat ubiegłych oraz o kwoty przeniesione z utworzonych z zysku kapitałów zapasowego i rezerwowych, które mogą być przeznaczone na wypłatę dywidendy. Kwotę tę należy pomniejszyć o niepokryte straty, akcje własne oraz o kwoty, które zgodnie z ustawą lub statutem powinny być przeznaczone z zysku za ostatni rok obrotowy na kapitały zapasowy lub rezerwowe.
§ 4. Dywidendę wypłaca się w dniu określonym w uchwale walnego zgromadzenia. Jeżeli uchwała walnego zgromadzenia takiego dnia nie określa, dywidenda jest wypłacana w dniu określonym przez radę nadzorczą”.
Jak wynika z powyższego, ustawodawca w art. 348 § 2 i 3 zdecydował się wprowadzić kategorię dnia dywidendy, stanowiącego datę początkową konkretyzacji prawa do zysku, będącego jednym z uprawnień akcyjnych (składnik akcji jako prawa), w prawo do dywidendy (roszczenie o jego wypłatę), tj. w wierzytelność przysługującą osobie, która w dniu podjęcia uchwały o podziale albo w myśl statutu (w spółkach publicznych z mocy ustawy) w dniu oznaczonym w uchwale legitymowała się określoną liczbą akcji.
O ile samo prawo do zysku, jako jedno z uprawnień składających się na akcję, nie może być zbyte bez samej akcji, o tyle roszczenie o wypłatę dywidendy jako samoistna wierzytelność może być przedmiotem rozporządzenia, niezależnie od samej akcji (inaczej jednak na tle Kodeksu handlowego S. Sołtysiński, w: Kodeks handlowy…, t. II, s. 371, którego zdaniem roszczenie o dywidendę przechodzi na nabywcę jako pożytek prawa udziałowego, jakkolwiek strony mogą inaczej postanowić; zob. tenże, w: Kodeks spółek…, t. III, s. 410).
Tak więc dywidenda jest pożytkiem akcji, jednakże art. 348 § 2 przesądza, że dywidenda przypada „uprawnionemu z akcji w dniu dywidendy”.
Dzień dywidendy jest dniem, według którego ustala się uprawnionych do dywidendy, słowem, dywidenda przysługuje osobie będącej akcjonariuszem w tym dniu.
W odniesieniu do akcji na okaziciela (problem ten nie dotyczy akcji w publicznym obrocie, system depozytowy zapewnia ustalenie uprawnionych według stanu rachunków papierów wartościowych na dzień dywidendy, co więcej, w jego ramach odbywa się operacja wypłaty dywidendy), to akcje na okaziciela uprawniają ich posiadacza, który jednakże niekoniecznie w dniu dywidendy może okazać (przedstawić) akcje, celem wypłaty dywidendy. Akcjonariusz może się wykazać posiadaniem akcji w każdym czasie i jeśli jest on pierwszym (ujawnionym wobec spółki) posiadaczem akcji od dnia dywidendy, może żądać, aby ta została mu wypłacona.
Tak więc posiadacz akcji w dniu dywidendy jest do niej uprawniony. Jeżeli jednak nie została ona jeszcze ustalona przez spółkę (a jedynie ustalona w sprawie sądowej, że w ogóle przysługuje), to przez zbycie akcji ich nabywca będzie uprawniony do dywidendy.
Druga strona wobec powyższego może żądać od Pani rozliczenia tej kwoty dywidendy, jaka przypadałaby na akcje, które zostały zbyte bez jej wiedzy.
Na podstawie powyższego należy zaznaczyć, że co do zasady zbycie akcji stanowiących wspólny majątek w trakcie sprawy o podział majątku jest możliwe, jednak do tej czynności powinna być zgoda obu stron i najlepiej poinformowanie sądu o tej czynności, ze skutkami, o których wspominałem powyżej.

References: art. 46
 art. 43
 art. 1035
 art. 1035
 art. 197
 art. 43
 art. 1036
 art. 199
 art. 1035
 art. 199
 art. 199
 art. 169
 art. 348
 art. 348
 art. 348