Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,1567.100.html?PHPSESSID=vm8tjeqd4529213foqd6d6s921
Timestamp: 2018-08-15 13:10:03+00:00

Document:
Autor Wątek: podatki - odliczenia-darowizny-PIT-y (Przeczytany 770561 razy)
« Odpowiedź #100 dnia: Marzec 05, 2005, 11:26:54 am »
Dzięki za informacje o Rusinowicach juz odłożyłam kwit wpłaty. Jeżeli odlicze sobie moja część na sprzęt rehabilitacyjny to przekroczę podatek o okolo 400zł więc i tak mnie nie ratuje wpłata za Rusinowice, ale w innym przypadku byłoby mi szkoda tego podatku.
« Odpowiedź #101 dnia: Marzec 07, 2005, 03:22:54 pm »
a mnie dzisiaj zaskoczyło, przeczytałam w integracji iż zwrot kosztów za dowóz dziecka do szkoły jest traktowany jako dochód i należy zapłacić podatek. W podatkach jestem jak bezbronne dziecko nic nie rozumiem. jestem nieopodatkowana,bo żyje z zasiłków a tu raptem dochód w wysokosc 144 zł za ubiegły rok to co mam się rozliczać?Do tej pory nic nie mogłam odliczyć od podatku,bo brak dochodu to co teraz mogę już odliczac leczenie , rehabilitacje, itp?
« Odpowiedź #102 dnia: Marzec 07, 2005, 06:53:11 pm »
Dorotko, napisz dokładniej
jakie poniosłaś koszty na dowóz do szkoły i kto to zwracał?
jeżeli możesz to też ten fragment z Integracji
rozumiem że z nowego nr. pisma Integracja?
myślę że interesuje to wiele osób
« Odpowiedź #103 dnia: Marzec 07, 2005, 08:20:56 pm »
Zwrot kosztów dowozu do szkoły dziecka niepełnosprawnego opodatkowany
W najnowszym numerze Integracji, w dziale czytelnicy pytają jest list od matki dwojga dzeci niepełnosprawnych, która pyta sie czy urząd skarbowy miał prawo opodatkować koszty refundowane przez gminę z tytułu dowozu dzieci do szkoły.Zainteresowana nie pracuje i nie posiada dochodu.Okazuje sie,że tak bo zwrot kosztów jest uważany za dochód tej rodziny i naliczono 20% od tej kwoty zwrotu.Wskazuje na to art.21 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych(DZ.U.z 2000r. Nr14, poz. 176 ze zm.) nie przewiduje sie zwolnienia od podatku tego rodzaju dochodów.
Może ktos z Was wie czy jeżeli mam konto na leczenie córki to też muszę płacić podatek od sumy tam nazbieranej? A jeśli ktoś zakupi mi sprzęt do rehabilitacji to jest traktowane jako darowizna i też musze zapłacić podatek, bo ja już zbaraniałam.Dla mnie zwrócono za 5 mies dowozu dziecka do szkoły ok 3km w jedną stronę 140zł, jak dla mnie to symboliczna cena a jeszcze z tego mam zapłacić podatek, to lepij mi będzie się opłacało zlecić dowóz dla URZĘDU, bo ja nic nie mogę odliczyć od podatku,.bo nie mam dochodów. A do szkoły jeżdze 3 razy , bo cewnikowanie i szkoła zwraca tylko za przywóz i odwóz.Jeszcze przejde sie do skarbówki.[/b]
« Odpowiedź #104 dnia: Marzec 07, 2005, 09:17:48 pm »
Czegoś tu nie rozumiem. Moja córka jest także dowożona na koszt U.Miasta z racji tego,że szkoła jest położona powyżej 3 km od miejsjca zamieszkania.
W takim przypadku dowóz dzieci niepełnosprawnych jest bezpłatny i spoczywa na Urzędzie Miasta, skąd te rozliczenia, podatki? ?
« Odpowiedź #105 dnia: Marzec 07, 2005, 09:42:38 pm »
Soniu tu chodzi o rodziców dowożących własnym samochodem i mających podpisaną umowę z Urzędem na ten dowóz, wówczas Urząd zwracają koszty dowozu i własnie ten koszt jest opodatkowany.
« Odpowiedź #106 dnia: Marzec 07, 2005, 10:13:09 pm »
Analizując to co napsiałm i to co Ty piszesz- to jakaś parodia prawna.
Skoro dowóz jest bezpłtny (jeśli dziecko jest dowożone na koszt U.Miasta) - to dlaczego jeśi rodzice dowożą własnym środkiem transportu i korzystają z należnego im zwrotu za ten dowóz - teraz mają płacić jesczze podatek.
Tego nie trzyma się logika, choć prawo jest jakie jest. Tylko czyja to wina w logicznym podejmowaniu aktów prawnych?
To się nadaje do szopki całorocznej.
To dyskryminacja jednych rodziców względem drugich :evil:
« Odpowiedź #107 dnia: Marzec 07, 2005, 10:25:03 pm »
Dlatego zwróce sie o dowóz córki na koszt urzędu, nie wiem jak z tym w praktyce będzie, bo przecież prawo sobie a życie sobie ale i tak za ubiegły rok muszę sie rozliczyć.
« Odpowiedź #108 dnia: Marzec 07, 2005, 10:52:16 pm »
http://forum.darzycia.pl/topic,3789
http://forum.darzycia.pl/topic,2192
« Odpowiedź #109 dnia: Marzec 08, 2005, 11:01:12 am »
Dzisiaj byłam w urzędzie skarbowym i tam sie dowiedziałam,że owszem sa w związku z tym problemy ale nie jest to dochód opodatkowany, oczywiście każdy prawnik może różnie interpretować ten przepis ale należy zagłębic się w ten temat a wówczas okaże sie ,ze nie jest to opadkowane.Przepis ma poprostu niedomówienia ja nie umiem tego należycie powtórzyć bo przepisy to dla mnie magia ale tym razem Integracja nie popisała sie.Jest to zwrot kosztów, które powinien zapewnić Urząd.
PIT a zasiłki rodzinny i pielęgnacyjny
« Odpowiedź #110 dnia: Marzec 10, 2005, 08:09:36 pm »
Życie mnie zmusiło do jak najszybszego rozliczenia się za 2004 rok. I teraz nie wiem, czy mam czekać z MOPSu na informację podatkową PIT-11 czy jakoś tak?
Jeśli nie, to czy w/w świadczenia w ogóle uwzględnia się w zeznaniu rocznym? One są chyba nieopodatkowane prawda?
« Odpowiedź #111 dnia: Marzec 10, 2005, 08:48:31 pm »
Manatko nie czekaj bo tych świadczeń nie uwzględnia się w rozliczeniu. Ja juz dawno złożyłam pita. Teraz czekam na kase.
« Odpowiedź #112 dnia: Marzec 10, 2005, 09:01:19 pm »
O jakim pit 11 wy mówicie? ja mam tylko świadczenia z urzędu i one nie są opodatkowane, czyli nie musze się rozliczać, a moze musze mimo wszystko złożyć jakiś pit?
« Odpowiedź #113 dnia: Marzec 10, 2005, 09:06:53 pm »
No właśnie - skoro mam zasiłki pielęgnacyjny, rodzinny i świdczenie pielęgnacyjne, które nie są opodatkowane to czy w ogóle muszę się rozliczać? Tzn składać jakiś "zerowy" PIT?
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 10, 2005, 09:35:53 pm »
Identyczny temat przewinąl się w kąciku "Poszukuję informacji" :evil:
Świadczenie pielęgnacyjne i rozliczenie z Urzędem
działa już też wyszukwiarka na forum
http://forum.darzycia.pl/search.php
fundacje. Czy jest podatek za leczenie dzieci
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 23, 2005, 04:27:54 pm »
O wszystkim decyduje umowa
Finansowanie przez fundacje leczenia dzieci nie jest wypłatą pieniędzy dla rodziców, gdyż fundacja płaci wybranej placówce medycznej za leczenie dziecka. Traktowanie tych pieniędzy przez niektóre urzędy skarbowe jako dodatkowego zarobku rodziców jest nieporozumieniem – uważają przedstawiciele fundacji. Mniej skore do opodatkowania tych pieniędzy niż przed rokiem jest też Ministerstwo Finansów.
Z apelami o wsparcie leczenia dziecka chorego na raka, białaczkę czy inną przewlekłą chorobę każdy z nas spotyka się niemal codziennie. Rodzice ciężko chorych dzieci z braku środków na kosztowne leczenie często zwracają się do fundacji o pomoc finansową. Gdy uda im się znaleźć organizację, która sfinansuje leczenie ich dziecka, mają nadzieję na to, że ich pociecha powróci do zdrowia. Jednak czar pryska, gdy opiekunowie malucha otrzymują od fundacji PIT-8C, na podstawie którego muszą do swoich dochodów doliczyć koszty leczenia dziecka, a następnie zapłacić od nich podatek. Taki proceder stosują, na polecenie urzędów skarbowych, tylko niektóre fundacje.
Interpretacje w tej sprawie nie są jednolite i nie bardzo wiadomo, do której się stosować. Z najnowszego pisma Izby Skarbowej w Warszawie wynika, że o nieodpłatnym świadczeniu na rzecz adresatów pomocy nie może być mowy, gdy każda ze statutowych form działalności fundacji finansowana jest ze środków fundacji pochodzących z darowizn, które bezpośrednio trafiają do organizatorów tej pomocy (usługodawców), bez dokonywania jakichkolwiek wypłat na rzecz rodziców chorych dzieci. W takiej sytuacji nie ma mowy o nieodpłatnym świadczeniu, a także nie ma podstaw do sporządzania przez fundację informacji PIT-8C, a rodzice dzieci nie muszą doliczać wartości otrzymanych świadczeń do zeznania rocznego. Takie stanowisko potwierdziło Ministerstwo Finansów. Od razu jednak zastrzegło, że nie ma żadnej reguły, a wystawienie PIT-8C zależy od szczegółowych warunków podpisanej między rodzicami chorego dziecka a fundacją umowy. Każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie. Z opinii tej wynika, że w niektórych przypadkach przychód taki mógłby zatem powstać. Wszystko wskazuje zatem na to, że to umowę należałoby sporządzać w taki sposób, aby płacenia podatku uniknąć. Tego, w jaki sposób to zrobić, resort finansów oczywiście już nie zdradził.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1423&dok=1423.6.3.2.1.1.0.1.htm
Czy niepełnosprawność musi trwać cały rok
« Odpowiedź #116 dnia: Marzec 31, 2005, 04:33:07 pm »
Orzeczenie o niepełnosprawności otrzymałem dopiero w listopadzie 2004 r. Jednak w grudniu poniosłem wydatki na lekarstwa podlegające odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej. Czy mogę je odliczyć, czy też posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności jedynie przez część roku uniemożliwia takie odliczenie?
NIE. Aby było możliwe skorzystanie z ulgi rehabilitacyjnej, nie trzeba być niepełnosprawnym przez cały rok podatkowy. Należy przy tym zaznaczyć, że odliczeniu podlegają tylko te wydatki, które zostały poniesione po orzeczeniu o niepełnosprawności. Tak więc, jeśli lekarz specjalista stwierdził, iż określone lekarstwa powinien pan stosować stale lub czasowo, to może pan tego rodzaju wydatek odliczyć od swojego dochodu w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy faktycznie poniesionymi w danym miesiącu wydatkami a kwotą 100 zł.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/27.html?numer=1427&dok=1427.27.3.1.8.3.0.1.htm
PODATKI Przywileje dla samotnych rodziców
« Odpowiedź #117 dnia: Kwiecień 27, 2005, 06:36:54 pm »
Wspólne rozliczenie albo rodzinny zasiłek
Jeżeli skorzystamy z preferencyjnego rozliczenia podatkowego, możemy stracić prawo do zasiłku rodzinnego.
Taka właśnie przykra niespodzianka spotkała jedną z naszych czytelniczek. Wychowuje ona samodzielnie niepełnosprawne dziecko. W związku z tym przysługuje jej prawo do preferencyjnego rozliczenia podatkowego. Dzięki temu zapłaci mniejszy podatek dochodowy. Jednocześnie jednak wzrośnie jej dochód stanowiący podstawę ustalenia prawa do zasiłku rodzinnego.
Mniejszy podatek...
Wspólne rozliczenie z dzieckiem (samotnie wychowywanym) daje spore oszczędności podatkowe. Mechanizm rozliczenia wygląda tak: uzyskany dochód dzielimy na pół, a wyliczony według skali podatek mnożymy przez dwa.
Posłużmy się następującym przykładem: jeżeli w 2004 r. nasz dochód wyniósł 20 000 zł, to rozliczając się indywidualnie, zapłacimy około 3270 zł podatku dochodowego. Z kolei w wypadku wspólnego opodatkowania wyniesie on około 2740 zł. Jak więc widać, dziękiwspólnemu rozliczeniu zapłacimy o 530 zł mniej.
... ale wyższy dochód
Zasiłek rodzinny przysługuje wówczas, gdy dochód na osobę w rodzinie (w której jest niepełnosprawne dziecko) nie przekracza 583 zł. Jak wyliczyć ten dochód? Otóż z ustawy o świadczeniach rodzinnych wynika, że jest to przychód pomniejszony o: koszty jego uzyskania, składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne oraz należny podatek dochodowy. Czyli im mniejszy podatek, tym większy dochód stanowiący podstawę ustalenia prawa do zasiłku. Może więc okazać się - jak było w wypadku naszej czytelniczki - że obniżenie podatku spowoduje przekroczenie limitu dochodu uprawniającego do zasiłku.
Trzeba przeliczyć
Tak więc ustawodawca przyznał osobie samotnie wychowującej dziecko prawo do preferencyjnego rozliczenia, ale skorzystanie z tej możliwości może ją pozbawić prawa do zasiłku rodzinnego. Musi wobec tego przeliczyć, co jest dla niej korzystniejsze.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050425/prawo/prawo_a_22.html?k=on;t=2005042020050426
« Odpowiedź #118 dnia: Kwiecień 27, 2005, 06:52:29 pm »
To podły kamuflaż, wyć się chce.
« Odpowiedź #119 dnia: Kwiecień 27, 2005, 07:20:12 pm »
To przykre Soniu ale masz rację. wiele razy trąbi sie o możliwościach jakie nam (rodzicom chorych dzieci i samotnym rodzicom) stwarza prawo. Nikt jednak nie zaznacza, że jest to podstępny plan bo zyskując jedno traci sie cos innego.
Pamiętam taka sytuację gdy mój mąż pobieral rodzinne na niepracująca żonę. Trwalo to tylko 2 lub 3 miesiące bo jak zwykle nikt nie powiadomił nas o takiej możliwości wcześniej a przecież w domu każdy grosz potrzebny. I nagle podniesiono nam zasiłek stały o kilka złotych przez co automatycznie rodzinne na żonę opiekującą się chorym dzieckiem zostało wstrzymane. W ten sposób straciło wiele rodzin kilkanaście złotych miesiecznie.
Ogólnie mówiło sie tylko o tym, że zasiłki stałe wzrosły....
SENAT. GŁosowanie projektu NOWEGO ODLICZENIA
« Odpowiedź #120 dnia: Kwiecień 28, 2005, 09:09:44 pm »
Ulga za krew
Jeżeli z proponowanej przez Senat ulgi na krew skorzystają wszyscy krwiodawcy, to budżet straci najwyżej 52,4 mln zł. Dziś Senat ma głosować stosowny projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Odliczenie związane z krwiodawstwem zlikwidowano w 2004 r., gdy z katalogu zwolnień podatkowych w PIT wykreślono darowizny na cele ochrony zdrowia. Na początku tego roku pomysł przywrócenia ulgi na krew narodził się ponownie w Senacie. Organizacje zrzeszające honorowych krwiodawców wskazują, że zlikwidowane odliczenie było jednym z głównych instrumentów promocji krwiodawstwa w Polsce, a jego zniesienie prowadzi do załamania systemu krwiodawstwa.
Senacki projekt powrotu do ulgi dla krwiodawców zakłada zmianę art. 26 ust. 1 pkt 9 ustawy o PIT. Przepis ten umożliwia odliczenie od dochodu darowizn na cele kultu religijnego lub na cele pożytku publicznego. W tym roku odliczyć można do 6 proc. dochodu. Senatorowie chcą, by ulga obejmowała też darowizny na cele krwiodawstwa – także te przekazane w tym roku. Odliczyć od podstawy podatku można by kwoty ekwiwalentu za oddaną krew. Zgodnie z rozporządzeniem z grudnia ubiegłego roku litr krwi wycenia się dziś na 130 zł, a litr osocza na 170 zł.
Zdaniem Ministerstwa Finansów skutki finansowe wprowadzenia odliczenia zależeć będą od liczby honorowych dawców krwi, którzy z niego skorzystają. Zgodnie z obliczeniami resortu przy założeniu, iż rocznie krew oddaje 280 tys. osób, maksymalna kwota odliczenia osiągnie 780 zł, a średnia stawka podatkowa osób korzystających z ulgi wyniesie 24 proc., budżet straci:
■ 52,4 mln zł, jeżeli z ulgi skorzystają wszyscy krwiodawcy,
■ 26,2 mln zł, jeżeli z ulgi skorzysta połowa dawców,
■ 5,2 mln zł, jeżeli z ulgi skorzysta 10 proc. krwiodawców.
Projekt wprowadzenia ulgi na krew popiera rząd.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/27.html?numer=1448&dok=1448.27.3.2.7.1.0.1.htm
PIT. Odliczenia rehabilitacyjne dla niewidomych
« Odpowiedź #121 dnia: Czerwiec 14, 2005, 11:16:33 am »
Fiskus szantażysta
Niewidomi, którzy korzystali z usług przewodnika, muszą być przygotowani na kontrolę z urzędu skarbowego, który wezwie ich do wskazania nazwiska przewodnika. Jeśli w trakcie przesłuchania przewodnik nie przyzna się do tego, że był przewodnikiem, osoba ociemniała straci prawo do ulgi. Jeśli się przyzna, sam zapłaci podatek.
Ustawa o PIT (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.) pozwala odliczyć od dochodu w ramach ulgi rehabilitacyjnej do 2280 zł tym osobom niewidomym, zaliczanym do I lub II grupy inwalidztwa, które opłacały przewodnika. Co ważne, ustawa o PIT nie mówi o konieczności dokumentowania wydatków poniesionych na ten cel. Teoretycznie, aby skorzystać z odliczenia, nie trzeba gromadzić żadnych dokumentów. Teoretycznie. Pracownicy urzędów skarbowych mają na ten temat inne zdanie. Właśnie rozpoczęła się fala kontroli odliczeń dokonanych przez osoby niewidome.
Sprawa nie jest błaha. Dotyczy blisko 80 000 osób. Z danych Polskiego Związku Niewidomych wynika, że tyle właśnie osób ociemniałych jest w Polsce (zaliczonych do I i II grupy inwalidztwa i zrzeszonych w PZN). Z tego 70 000 osób korzysta z ulgi rehabilitacyjnej.
Radosław Hancewicz z Izby Skarbowej w Białymstoku wyjaśnił w rozmowie z „GP”, że ustawa o PIT nie wymaga posiadania dokumentów stwierdzających poniesienie takich wydatków. – Organ podatkowy może, w sytuacji gdy ma wątpliwości co do rzetelności zeznania podatkowego, przeprowadzić stosowne postępowanie wyjaśniające. Może poprosić też o podanie nazwisk przewodników. Kwota, jaką osoba niewidoma zapłaciła przewodnikowi, stanowi dla osoby świadczącej takie usługi przychód podlegający opodatkowaniu, który przewodnik zobowiązany jest wykazać w składanym przez siebie zeznaniu rocznym – dodał.
I do takiego swoistego szantażu sprowadzają się prowadzone kontrole. Albo osoba niewidoma wskaże przewodnika, skazując go na konieczność zapłacenia podatku, i to z reguły wraz z odsetkami, albo sama straci ulgę. Takie postępowanie jest, niestety, legalne. Nie tylko zdaniem przedstawicieli fiskusa.
Takiego zdania są także eksperci. Jednak, jak podkreślają, nie wydaje się ono celowe z punktu widzenia budżetu. Koszty zaangażowania fiskusa w kontrole przewyższą z pewnością korzyści wynikające z wykrycia ewentualnych nieprawidłowości. Ulga jest niewielka, a i kwoty wypłacane przewodnikom wręcz symboliczne. Potencjalnie chodzi o niecałe 160 mln zł odliczone od dochodu. Zatem zwroty podatku z pewnością nie przekraczają 30 mln zł. Podobnie jak podatek, który udałoby się ewentualnie ściągnąć od przewodników.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1478&dok=1478.6.708.2.1.1.0.1.htm
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/12962
« Odpowiedź #122 dnia: Lipiec 17, 2005, 09:46:36 pm »
Buduj i licz na zwrot VAT
Budujesz lub remontujesz samodzielnie swój dom czy mieszkanie? Zbieraj faktury VAT za materiały budowlane. Być może będziesz mógł odzyskać część wydanych na nie pieniędzy! W grę wchodzi co najmniej 10 tys. zł
http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp58303.html#58303
(dotyczy zakupów po 1 maja 2004r. i podatku za 2004r.
« Odpowiedź #123 dnia: Sierpień 24, 2005, 11:21:38 am »
Opiekun prawny bez preferencyjnego rozliczenia podatku
Opiekun prawny ustanowiony postanowieniem sądu nie może doliczyć do swoich dochodów tych, które uzyskają małoletnie dzieci.
Wyrokiem Sądu Rodzinnego podatniczce przyznano opiekę nad małoletnimi dziećmi. Dzieci pobierają rentę rodzinną po zmarłych rodzicach. Za 2004 r. ZUS dokonał rozliczenia dochodów uzyskanych przez dzieci na druku PIT-40. Podatniczka dokonała wspólnego rozliczenia z małżonkiem. Postanowiła jednak upewnić się, czy rozliczenie to jest końcowe, czy może na osobach sprawujących opiekę ciąży obowiązek łączenia dochodów małoletnich dzieci z dochodami opiekuna.
Pytany o to organ podatkowy zwrócił uwagę, że dziecko poddane opiece prawnej nie jest dzieckiem własnym ani przysposobionym opiekuna. Opiekun więc nie może rozliczyć dochodów małoletniego dziecka, nad którym sprawuje opiekę. Jak zauważył organ podatkowy, opiekun prawny to osoba sprawująca nad małoletnim opiekę w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego. W myśl przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego opiekę ustanawia sąd opiekuńczy. Jeśli więc dziecko to uzyskało dochody, które w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych podlegają opodatkowaniu tym podatkiem, w takiej sytuacji będzie ono musiało złożyć zeznanie podatkowe. Opiekun prawny ustanowiony postanowieniem sądu nie dolicza zaś dochodów małoletnich dzieci do swoich dochodów.
Postanowienie Urzędu Skarbowego w Przemyślu z 27 lipca 2005 r., nr US XV/415-17/05.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/27.html?numer=1529&dok=1529.27.3.2.5.3.0.1.htm
Kłopoty z 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publiczneg
« Odpowiedź #124 dnia: Październik 12, 2005, 09:28:30 pm »
Kłopoty z 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego
W ramach zachęty do przekazywania 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego wydłużono od tego roku okres na dokonywanie wpłat. Ale uwaga! Fiskus chyba nie lubi takich darowizn i stara się uprzykrzyć życie przekazującym je podatnikom
Pieniądze od podatników mogą dostawać tzw. organizacje pożytku publicznego - np. fundacje i stowarzyszenia prowadzące działalność charytatywną, opiekuńczą, wspierające sport lub służbę zdrowia. Kwota, jaką otrzymują od osób przekazujących im 1 proc. swojego rocznego podatku, ciągle nie jest wysoka. Za 2003 r. było to 10 mln zł, za 2004 r. - przeszło 40.
Mogłoby być znacznie więcej - nawet około 300 mln zł, gdyby na przekazanie 1 proc. swojego podatku organizacjom pożytku publicznego zdecydowali się wszyscy podatnicy. Większość się jednak nie decyduje. Przede wszystkim ze względu na mocno skomplikowane zasady przekazywania podatku.
Od tego roku zasady nieco się zmieniły - na korzyść podatników. Do tej pory było tak, że 1 proc. podatku za dany rok można było przekazać na którąś z organizacji dopiero po zakończeniu tego roku - w czasie dorocznych rozliczeń podatkowych z fiskusem. Jeśli więc ktoś chciał przekazać jakiejś fundacji 1 proc. swojego podatku z 2004 r., mógł to zrobić w okresie od początku stycznia do 2 maja 2005 r.
Teraz jest inaczej. Wpłat w ramach 1 proc. podatnicy mogą dokonywać "od dnia 1 maja do dnia 31 grudnia roku podatkowego oraz od 1 stycznia do dnia złożenia zeznania za rok podatkowy, nie później jednak niż do upływu terminu określonego dla złożenia tego zeznania". Oznacza to, że okres, w którym podatnik może odliczyć 1 proc. podatku, został wydłużony. O osiem miesięcy.
- To dobre rozwiązanie dla osób zapobiegliwych, myślących o przyszłości. Takich, które darowizny mogą przekazywać w formie stałego zlecenia ze swojego rachunku bankowego, bo wiedzą, ile zarabiają i ile mogą przekazać w ramach 1 proc. Będzie to jednak dotyczyć niewielkiej grupy podatników, ludzi bardziej przedsiębiorczych, z wyższymi dochodami - oceniła dla nas Ewa Kulik-Bielińska z Fundacji Batorego.
Jej zdaniem większość podatników decyzję o ewentualnym przekazaniu 1 proc. podatku zostawi - tak jak samo rozliczenie z fiskusem - na ostatnią chwilę. Czyli będą przekazywać 1 proc. już po zakończeniu 2005 r. - w kwietniu przyszłego roku. - Wydłużenie czasu nie będzie więc miało dla nich większego znaczenia - powiedziała Kulik-Bielińska.
Do darowizn 1 proc. trzeba jednak podchodzić bardzo ostrożnie. Fiskus czyha nawet na drobne potknięcia podatników. Kilkoro czytelników "Gazety" odczuło to na własnej skórze. - Pewnie chodzi o to, żeby zniechęcić ludzi do przekazywania pieniędzy - denerwuje się jeden z nich.
Jego potknięcie polegało na tym, że swoje zeznanie roczne z odliczonym 1 proc. podatku złożył, zanim wpłacił pieniądze na rzecz organizacji pożytku publicznego. - Chciałem to zrobić tego samego dnia, ale spóźniłem się do banku. Ostatecznie pieniądze wpłaciłem dzień po złożeniu PIT-a. Myślałem, że to drobiazg. Machnąłem na to ręką - opowiada.
Fiskus nie uznał tych wyjaśnień. Podparł się przepisem, z którego wynika, że pieniądze należy wpłacić na konto organizacji pożytku publicznego najpóźniej do dnia złożenia zeznania. Nasz czytelnik musiał zwrócić podatek wraz z odsetkami. - Na szczęście obeszło się bez kary finansowej - mówi i zapewnia, że nadal będzie się dzielił z organizacjami pożytku publicznego swoim podatkiem. - Może nawet trochę na złość fiskusowi - dodaje.
Przykrą przygodę miał też inny czytelnik "Gazety". Namówił wiele osób na to, by 1 proc. swojego podatku przekazały fundacji, która zbiera pieniądze na leczenie jego syna. Na przekazach osoby te pisały nie tylko nazwę fundacji, ale także imię i nazwisko dziecka, na którego leczenie miały pójść pieniądze.
Podczas kontroli u jednego z darczyńców fiskus zakwestionował takie odliczenie. Uznał, że podatnik chciał wesprzeć swoimi pieniędzmi nie fundację, lecz konkretną osobę, a to jest niedopuszczalne. I też nakazał zwrot odliczenia.
- Można się jednak przed tym zabezpieczyć - dodaje nasz czytelnik. I opowiada, że ze swoją fundacją ustalił, iż informacje o tym, kogo chce wesprzeć, będzie wpisywał na kopii przekazu. Kopię, w ślad za pieniędzmi, przesyła fundacji.
- Muszę tak robić. Muszę zbierać pieniądze na leczenie syna. Proszę o nie wszystkich swoich znajomych i nie mogę ich narażać na kłopoty z fiskusem - tłumaczy. - Mam nadzieję, że moja przygoda ułatwi życie innym podatnikom, którzy mają podobne do moich problemy.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2963068.html
« Odpowiedź #125 dnia: Październik 13, 2005, 11:25:26 pm »
Podatek dochodowy. Rozliczenia Przedsiębiorców -Coraz mniej kartowiczów.
Konieczność ewidencjonowania przychodów za pomocą kas fiskalnych sprawia, że prosta forma opodatkowania w postaci karty podatkowej opłaca się coraz mniejszej liczbie przedsiębiorców. Wolą wybrać bardziej skomplikowane rozliczenia, ale z możliwością uwzględniania niektórych wydatków.
Zdanych Ministerstwa Finansów wynika, że w ubiegłym roku z opodatkowania według karty podatkowej korzystało w kraju prawie 155 tys. małych przedsiębiorców. Tymczasem w 1998 r. w ten sposób rozliczało się z fiskusem prawie 230 tys. podatników. Karta podatkowa okazuje się coraz mniej atrakcyjną formą opodatkowania.
Czy drobni przedsiębiorcy przestali dostrzegać korzyści płynące z takiego rozliczenia? Nie wymaga ono prowadzenia ksiąg, składania zeznań podatkowych, deklaracji o wysokości uzyskanego dochodu oraz wpłacania zaliczek na podatek dochodowy. Z karty podatkowej korzystają nie tylko rzemieślnicy i przedsiębiorcy zajmujący się gastronomią czy drobnym handlem. Kartę wybierają też lekarze i weterynarze. Podatek jest zwykle niski. Jego stawka wynika z tabel będących załącznikiem do ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Może zależeć od godzin pracy podatnika, liczby mieszkańców miejscowości, w której działalność prowadzi podatnik czy też zatrudnionych przez niego osób. I tak np. lekarze (w tym dentyści), którzy na prywatną praktykę poświęcają do 48 godzin miesięcznie, płacą 11,60 zł podatku za każdą godzinę pracy. Jeżeli świadczą swe usługi powyżej 96 godzin miesięcznie, zapłacą 1,3 tys. zł podatku.
Prostotę rozliczenia trzeba przypłacić m.in. brakiem możliwości odliczenia wydatków poniesionych na prowadzenie działalności. Od podatku można jedynie odliczyć składkę na ubezpieczenie zdrowotne.
Dlaczego więc z roku na rok ubywa podatników rozliczających się w formie karty podatkowej? Wielu z nich prowadzi sprzedaż opodatkowaną VAT. Tak czy inaczej muszą więc prowadzić ewidencję za pomocą kas fiskalnych. W ten sposób tracą główną korzyść karty – łatwe rozliczenie. Przejście na opodatkowanie na zasadach ogólnych wiąże się co prawda z obowiązkiem prowadzenia bardziej skomplikowanej dokumentacji, ale daje możliwość korzystania z wielu odliczeń.
Wiesław Sinkiewicz, dyrektor generalny Związku Rzemiosła Polskiego, zwraca też uwagę na stały spadek liczby małych, kilkuosobowych, zakładów rzemieślniczych.
W praktyce wielu przedsiębiorców zmieniających formę opodatkowania nie chce sobie zaprzątać głowy prowadzeniem ewidencji. Zlecają to biurom rachunkowym.
Także inna uproszczona forma rozliczeń – ryczałt od przychodów ewidencjonowanych – staje się coraz mniej popularny. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba podatników rozliczających się w ten sposób spadła o połowę.
« Odpowiedź #126 dnia: Październik 13, 2005, 11:58:28 pm »
Co zrobić, gdy nie stać nas na zapłatę podatku.
Brak pieniędzy na zapłatę podatku nie oznacza jeszcze sytuacji bez wyjścia. Możemy wtedy zawsze składać wnioski albo o rozłożenie na raty zapłaty podatku, albo o odroczenie terminu jego płatności, albo – w wyjątkowych sytuacjach – o umorzenie. To, czy organ przyzna nam rację, zależy często od tego, jak uzasadnimy nasz wniosek.
Gdy nie stać nas na zapłatę podatku, mamy do wyboru trzy możliwości. Możemy, jeśli nie minął jeszcze termin płatności podatku, złożyć wniosek o rozłożenie na raty zapłaty podatku albo o odroczenie terminu płatności. Gdy minął już termin płatności, powinniśmy złożyć wniosek o odroczenie terminu płatności, lub rozłożenie na raty zaległości podatkowej. Zawsze możemy też próbować uzyskać decyzję o umorzeniu zaległości podatkowej.
PIT 2005
« Odpowiedź #127 dnia: Październik 21, 2005, 04:10:34 pm »
Zamiast fiskusowi przekaż na szczytne cele
Im bliżej do końca roku, tym częściej zastanawiamy się, jakim "saldem" w stosunkach z fiskusem zamknie się on dla nas? Jedni liczą na zwrot podatku, inni niestety będą musieli podatek dopłacić. Jednocześnie uzyskujący zwrot podatku mogą go jeszcze powiększyć, a zobligowani do jego zapłaty mogą zmniejszyć swoje obciążenia podatkowe. Dla przekazujących darowizny ustawodawca przewidział bowiem możliwość odliczenia ich od dochodu.
W stosunku do roku poprzedniego, w 2005 r. zasady odliczania darowizn dokonywanych przez osoby fizyczne, określone w art. 26 updof, uległy modyfikacji. Tak jak w roku ubiegłym, podatnicy mogą odliczyć od dochodu darowizny przekazane na cele:
m.in. pomocy społecznej, działalności charytatywnej, ochrony i promocji zdrowia, działań na rzecz osób niepełnosprawnych, nauki, edukacji, oświaty i wychowania, kultury, sztuki, upowszechniania kultury fizycznej i sportu, promocji i organizacji wolontariatu oraz inne cele wymienione w art. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego (odliczeniu od dochodu podlegają darowizny przekazane na rzecz organizacji realizujących ww. cele i prowadzących działalność pożytku publicznego w sferze działań publicznych określonych w powołanej ustawie) oraz
kultu religijnego.
Warunkiem odliczenia jest dokonanie darowizn na ww. cele w roku podatkowym, którego dotyczy zeznanie. Oznacza to, że aby móc odliczyć darowiznę od dochodu w zeznaniu za 2005 r., podatnik musi ją przekazać do 31.12.2005 r. Darowizny wystarczy dokonać na rzecz określonych w ustawie podmiotów realizujących ww. cele - nie muszą one posiadać statusu organizacji pożytku publicznego.
O ile jednak w rozliczeniu za 2004 r. łączna kwota odliczeń dokonanych z tytułu przekazania darowizn na opisane wyżej cele nie mogła przekroczyć 350 zł, to dokonując rozliczenia za rok 2005 podatnicy będą mieli prawo do pomniejszenia swoich dochodów o darowizny przekazane na opisane powyżej cele, łącznie do kwoty nie wyższej niż 6% osiągniętego dochodu.
Ustawodawca ponadto zobowiązał darczyńcę dokonującego rozliczenia za 2005 r. i korzystającego z odliczeń od dochodu, do wykazania w zeznaniu kwoty przekazanej darowizny, kwoty dokonanego odliczenia oraz danych pozwalających na identyfikację obdarowanego, a w szczególności jego nazwy i adresu.
Niezmieniona pozostała kwestia dokumentowania dokonanych darowizn. Odliczane od dochodu darowizny powinny zostać udokumentowane dowodem wpłaty na rachunek bankowy obdarowanego, a w przypadku darowizny innej niż pieniężna - dokumentem, z którego wynika wartość darowizny oraz oświadczeniem obdarowanego o jej przyjęciu.
Jeszcze jest czas na podjęcie decyzji. Tylko od nas zależy z kim podzielimy się pieniędzmi.
« Odpowiedź #128 dnia: Październik 24, 2005, 11:23:55 pm »
Nie mogę nigdzie doczytać, czy korzystając np. z zajęć rehabilitacyjnych na basenie (płatnych) z dzieckiem niepełnosprawnym i chcąc odliczyć to od podatku muszę mieć fakturę, czy wystarczy kp?
mama Emilki z zD(22mies.) i Pauli(8lat)
« Odpowiedź #129 dnia: Październik 25, 2005, 07:31:04 am »
No raczej fakturę. Tylko czy to można odliczyć? Bo zakup sprzętu to tak, ale czy usługę? Po za tym właśnie doczytałam o nowej pułapce, czyli odliczać można, jeżeli dochód podatnika nie przekracza coś ponad 9 tys rocznie, czyli 800 zł na miesiąc. Tylko jak wtedy ktoś może np. utrzymać z tego siebie i dziecko, nie mówiąc o samochodzie (OC, naprawy, oleje itp) j jeszcze wydać 200 zł miesięcznie na benzynę, żeby móc skorzystać z należnej mu ulgi na dowóz??? A przecież teoretycznie ma jeszcze inne ulgi, tylko nie ma na nie środków, ani tym bardziej podatku, z którego by mógł cokolwiek odliczyć, bo przecież jeszcze jest kwota wolna od podatku. I tym sposobem mamy ulgi , z których niewiele kto skorzysta.
« Odpowiedź #130 dnia: Październik 25, 2005, 08:18:56 am »
nowa pułapka...?? a gdzie to wyczytałaś???
« Odpowiedź #131 dnia: Październik 25, 2005, 09:15:02 am »
Mając tylko zasiłki z U.M. nie mam odprowadzanych składek na podatki-nie przysługują mi więc żadne ulgi.
Mamawika kwota, którą podałaś jest i tak duża jak na moje możliwości dochodu :wink:
« Odpowiedź #132 dnia: Październik 25, 2005, 09:40:51 am »
Cytat: "mamawika"
Też to czytałam, było w Tinie czy jakimś innym Życiu na gorąco. Ale wydaje mi się, że tam po prostu źle napisano. Chodzi najprawdopodobniej o dochód osoby niepełnosprawnej. Nie chciało mi się na razie za bardzo w to wnikać, bo im bliżej końca roku, tym więcej będzie się o ulgach pisało więc sprawa się wyjaśni. Szkoda mi czasu na wertowanie internetu, bo nawet jeśli to prawda i dochód dotyczy również opiekunów osób niepełnosprawnych , to i tak trzeba się będzie z tym pogodzić i nic się już nie da na to poradzić. Ale moim zdaniem to po prostu pomyłka. Nie można podawać brać jednego kryterium dochodowego dla 1 osoby i takiego samego dla rodziny powiedzmy 4-osobowej. Tego typu gazety podają najczęściej wiadomości mocno okrojone i ktoś po prostu coś za bardzo uprościł.
« Odpowiedź #133 dnia: Październik 25, 2005, 01:25:34 pm »
Mam nadzieję :cry: . Bo nam te 400 zł za dojazdy to spadają jak z nieba, gdyż zwrot jest przeważnie w oklicy wakacji. Ale bym się nie dziwiła, jakby ktoś mający te marne 10000 zł miesięcznego dochodu coś takiego wymyślił.
« Odpowiedź #134 dnia: Październik 25, 2005, 10:34:24 pm »
Wiem o co chodzi z tymi 9-cioma tysiacami
wytlumaczę na przykładzie syna
Darek może rozliczyć się sam ( np. renta+praca za zeszły rok- O.N. dorosła)
ale jeżeli miał niskie dochody (nie wiecej niz 9 tyś rocznie)
a my (rodzice) mamy większe :-) i syn w dalszym ciagu mieszka z nami
i jest O.N.
to MY rodzice mozemy rozliczyc sie razem z nim
i jego wydatki odliczyć od naszego (np. wspólnego )dochodu
lub, jeżeli z mężem rozliczamy sie osobno, jedno z nas odlicza wydatki syna
dodajac jego dochód do swojego
możemy odliczyć zabiegi rehabilitacyjne- nie mozemy odliczyć wizyty u lekarza
Rachunek za darowiznę?
« Odpowiedź #135 dnia: Październik 31, 2005, 10:53:19 am »
Mam pytanie dot. funkcjonowania fundacji i stowarzyszeń. Otóż, czy fundacja bądź stowarzyszenie moze odmówić wystawienia rachunku za wpłacona na jej rzecz darowiznę? Czy ktoś wie, jaka jest podstawa prawna, która to reguluje?
W jaki sposób można sobie odliczyć tę darowiznę od podatku, jeżeli nie otrzyma się za nią rachunku?
« Odpowiedź #136 dnia: Październik 31, 2005, 11:17:36 am »
Ja ostatnio wpłacałam kasę za udział w konferencji. Powiedziano mi, że na przelewie mam wpisać "darowzna" i już.... Polecenie przelewu jest dokumentem potwierdzającym dokonanie darowzny.
« Odpowiedź #137 dnia: Październik 31, 2005, 11:21:33 am »
Myślę, że ma tu znaczenie też zapis w Statucie danej Fundacji.
Może Ulka poda zarządzenie Min.Fin. w tej sprawie.?
dotyczące rozliczania darowizny.
Warto zapytać dziadka Janusza
Na Stronie Stowarzyszenia miał o 1%
http://www.jgora.darzycia.org
« Odpowiedź #138 dnia: Październik 31, 2005, 11:47:41 am »
Nie mam pewności, ale wkleję czym dysponuję:
Ulgi i odliczenia. Darowizny
Odliczeniu podlegają darowizny przekazane na określone cele.
Podstawa prawna: Art. 26 ust. 1 pkt 9 ustawy o pdof
Odliczeniu podlegają darowizny przekazane na cele:
określone w art. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego,
organizacjom, o których mowa w art. 3 ust. 2 i 3 ustawy o działalności pożytku publicznego prowadzącym działalność pożytku publicznego w sferze zadań publicznych określonych w tej ustawie, realizującym te cele, kultu religijnego
Jeżeli przedmiotem darowizny są towary opodatkowane podatkiem od
towarów i usług, za kwotę darowizny uważa się wartość towaru
uwzględniającą należny podatek od towarów i usług.
Za darowizny podlegające odliczeniu nie uważa się wpłat, o które
zmniejsza się podatek zgodnie z art. 27d ustawy lub ryczałt od
przychodów ewidencjonowanych zgodnie z art. 14a ustawy o
zryczałtowanym podatku dochodowym.
Wydatki podlegają odliczeniu od dochodu, jeżeli nie zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów lub nie zostały odliczone od przychodu na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.
Łącznie nie więcej niż 350 zł w roku podatkowym
Dowód wpłaty na rachunek bankowy obdarowanego, a w przypadku darowizny innej niż pieniężna - dokument, z którego wynika wartość tej darowizny, oraz oświadczeniem obdarowanego o jej przyjęciu.
Zmniejszenie podstawy opodatkowania
Ulgi i odliczenia.Darowizny
http://podatki.onet.pl/plac_mniej.html
http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp40580.html#40580
Czy można odliczyć darowiznę?
Prowadzę działalność gospodarczą i rozliczam się na zasadach ogólnych.
W ubiegłym roku ufundowałam pobyt rehabilitacyjny chorej osoby obcej względem mnie. Czy taki wydatek mogę odliczyć od podatku?
NIE. Choć wpłaciła pani pieniądze na konto instytucji, to w
rzeczywistości była to darowizna na rzecz konkretnej osoby fizycznej.
W takim przypadku zaś nie ma możliwości odliczenia wydatku od dochodu
jako darowizny na szlachetne cele w wysokości do 350 zł za 2004 r.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/11.html?numer=1380&dok=1380.11.22.8.14.4.0.1.htm
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/11410
tel.: 0*22 635 13 30, faks: 0*22 635 11 82
e-mail: integracja@integracja.org, www.integracja.org,
« Odpowiedź #139 dnia: Październik 31, 2005, 12:38:23 pm »
Dzięki za wszystkei odpowiedzi
Jeżeli nie rachunek, to wystarczy dowód wpłaty do rozliczenia rocznego.
dokumentowanie odliczenia darowizn na OPP
« Odpowiedź #140 dnia: Październik 31, 2005, 04:43:39 pm »
Taka zasada obowiązywała tylko w 2004 roku.
Górna granica kwoty w 2005 roku jest inna:
Co roku zmianie ulega maksymalna maksymalna kwota podlegająca odliczeniu:
- w przypadku osób fizycznych:
w 2003: limit do 10 lub 15% dochodu,
w 2004: limit kwotowy do 350 zł,
w 2005: limit do 6% dochodu.
- w przypadku osób prawnych:
w 2004 i 2005: limit do 10% dochodu.
Źródło: księgowość ngo.pl
Natomiast nie ulegają zmianie zasady dokumentowania:
Nie jest potrzebna żadna faktura, tylko przechowywać trzeba jeden z w/w dowodów.
Nie można odliczyć darowizny wpłaconej bezpośrednio do kasy organizacji (np na podstawie KP), tylko kwoty przekazane na jej konto w banku z opisem "darowizna" lub "darowizna dla OPP".
Oczywiście mowa tu o darowiznach, a nie przekazzaniu 1% z podatku dochodowego - te dwa mechanizmy funkcjonują niezależnie (tzn można przekazać i 1% podatku i darowiznę).
Podstawowa różnica leży w tym, że kwotę stanowiacą 1% podatku należnego odlicza się od podatku, a kwotę darowizny od dochodu, a dokładniej od podstawy opodatkowania.
« Odpowiedź #141 dnia: Październik 31, 2005, 04:56:20 pm »
Oczywiście-podałam za 2004r-zgodnie z linkiem wstawionym wyżej.
Ulgi i odliczenia 2004r.
Nikt nie pytał za jaki rok.
Za 2005r dopiero będziemy się rozliczać, a zmienić się może wiele.
Darowizny w 2005
Zasady odliczania darowizn dotyczące rozliczenia roku 2005, czyli zeznań podatkowych składanych w roku 2006.
« Odpowiedź #142 dnia: Listopad 22, 2005, 04:36:59 pm »
Masaże rehabilitacyjne z ulgą
Osoba z orzeczoną grupą inwalidzką m.in. z powodu poważnych schorzeń kręgosłupa może wydatki na masaże zlecone przez lekarza odliczyć od dochodu w ramach tzw. ulgi rehabilitacyjnej.
Jest to bowiem niewątpliwie wydatek na cele rehabilitacyjne w rozumieniu art. 26 ust. 7a pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w którym wymienia się m.in. wydatki na "zabiegi rehabilitacyjne".
Nie ma żadnego limitu tych wydatków, od dochodu odlicza się więc wszystkie. Z ulgi mogą korzystać także niepełnosprawni z II grupą inwalidzką.
Niezależnie od tego podatnikowi mającemu stwierdzoną I lub II grupę inwalidzką przysługuje odliczenie wydatków na odpłatny konieczny przewóz na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne (bez limitu) albo z tytułu używania w tym celu samochodu osobowego stanowiącego jej własność (lub współwłasność) lub własność osoby mającej niepełnosprawnego na utrzymaniu. To odliczenie jest limitowane. Dochód z tej racji można pomniejszyć w zeznaniu zarówno za 2005 r., jak i za 2006 r. o nie więcej niż 2280 zł. Jeśli przysługują odliczenia z obu tych tytułów, tj. wydatków na masaże jako niezbędne zabiegi rehabilitacyjne i na używanie na dowóz na te zabiegi samochodu osobowego, sumuje się faktycznie poniesione wydatki na masaże oraz kwotę 2280 zł w załączniku PIT/O do zeznania, a potem wraz innymi ewentualnymi odliczeniami przenosi do samego zeznania.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051122/prawo/prawo_a_15.html
« Odpowiedź #143 dnia: Listopad 23, 2005, 04:42:42 pm »
Czy ktoś wie czy można odliczyć na odukację czy rehabilitację sumę dopłaty do komputera który kupiliśmy z dofinansowaniem z Pefronu.
Mam jeszcze jedno pytanie.Znajomi kupili samochód miesiąc temu,czy za ten rok będą mogli skożystać z tej ulgi odliczeń wydatków na konieczny przewóz na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne.Dziękuję za odpowiedź.
« Odpowiedź #144 dnia: Listopad 23, 2005, 05:22:08 pm »
Na początku roku dzwoniłam z tymi samymi pytaniami do Biura Rachunkowego i do PCPR. Komputer zakupiny z dofinansowania jako sprzęt do rehabilitacji (edukacji)dziecka niepełnosprawnego mozna odliczyć uwzgledniając oczywiscie tylko wkład własny. My zakupilismy auto w sierpniu i uzyskalismy odpowiedź, że naturalnie przysługuja nam z tego tytułu ulgi.
Ulgi pod choinkę, czyli zrób sobie prezent
« Odpowiedź #145 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:49:02 pm »
- Piotr Skwirowski 06-12-2005
Tak słabo jeszcze nigdy nie było. Jeszcze nigdy podatnicy nie mieli do dyspozycji tak małej liczby ulg podatkowych. Tym bardziej warto więc wykorzystać to, co nam jeszcze z ulg zostało
Koniec roku to moment, w którym większość z nas przypomina sobie o podatkach. - Co by tu jeszcze zrobić, żeby oszczędzić przed pazernością fiskusa jakieś pieniądze - zastanawiamy się nerwowo.
Niestety, katalog ulg podatkowych został w ostatnich latach tak
przetrzebiony, że teraz najpopularniejsze odliczenia można policzyć na palcach jednej dłoni. Minęły przy tym czasy, gdy w ramach ulgi podatkowej można było sprawić sobie prawdziwy prezent pod choinkę:
książkę, aparat fotograficzny, dyktafon czy komputer. Mimo to każdy może jeszcze wybrać coś dla siebie. A prezentem będzie zaoszczędzona dzięki uldze część podatku.
Na zaklepanie sobie ulgi podatkowej zostały nam tylko trzy tygodnie (odliczając święta). Mało, ale wystarczy. Szczególnie ważna jest w tym roku ulga remontowa, która z końcem grudnia po prostu przestanie istnieć. To ostatnia szansa, by dzięki uldze mniej zapłacić za remont.
I uratować naprawdę spore pieniądze. O tym, jak się załapać na ostatni remont z ulgą, czytaj w jutrzejszej "Gazecie Nieruchomości". Dziś piszemy o zwykłych ulgach, które jednak także pozwalają urwać fiskusowi nieco pieniędzy.
1. Ulga za darowizny - limit w górę
Jeszcze do końca roku można sobie zaklepać odliczaną od dochodu ulgę za darowizny. Wiele osób zapewne skreśliło tę ulgę po tym, jak w zeszłym roku jej limit obniżono do zaledwie 350 zł. - Nie warto sobie zawracać głowy tak śmiesznie niskim odliczeniem - mówili. Rzeczywiście przy limicie w wysokości 350 zł więk-szość podatników dzięki uldze oszczędzała kilkadziesiąt złotych. Teraz to się jednak zmieniło. Zyski mogą być wyższe. A to dlatego, że w 2005 r. limit ulgi za darowizny podwyższono. Wróciliśmy do limitu procentowego. Zamiast jednak - jak to było przez lata - 10 czy 15 proc. rocznego dochodu limit ulgi to teraz 6 proc. rocznego dochodu podatnika.
Odliczaniu podlegają darowizny na rzecz organizacji działających w sferze pożytku publicznego oraz na cele kultu religijnego. Jeśli przed końcem roku podatnik dokona takiej darowizny, będzie mógł skorzystać z ulgi. Pod pewnymi warunkami.
Nadal bowiem obowiązuje przepis, który pozwala odliczyć od dochodu pieniężną darowiznę na tzw. szlachetny cel tylko wtedy, gdy darczyńca ma dowód wpłaty pieniędzy na rachunek bankowy obdarowanego. Nie wystarczy więc zaświadczenie z parafii o przekazanej jej darowiźnie.
Potrzebny jest dowód bankowy wpłaty pieniędzy na tę parafię. Ponadto w zeznaniu podatkowym za 2005 r. trzeba będzie podać nie tylko kwotę przekazanej darowizny, ale także informacje o obdarowanej instytucji (m.in. jej nazwę i adres).
Oczywiście odliczeniu podlegają też darowizny rzeczowe. Ich wartość trzeba jednak będzie przeliczyć na złotówki, przy czym pod uwagę należy wziąć wartość rynkową przekazanych towarów. Wartość tę trzeba będzie podać w zeznaniu rocznym wraz z danymi obdarowanej instytucji.
2. Darowizny z superulgą
Jeśli dla kogoś 6-proc. limit ulgi za darowizny to za mało, może
pomyśleć o darowiźnie na tzw. działalność charytatywno-opiekuńczą Kościołów (hospicja, noclegownie czy stołówki dla biednych i bezdomnych). Tu odliczyć można od dochodu pełną kwotę darowizny bez żadnego limitu. W skrajnym przypadku mogłoby to być nawet 100 proc. rocznego dochodu podatnika.
Zgodę na tak wysokie odliczenie dał wiosną tego roku Naczelny Sąd Administracyjny. Dopuścił je w specjalnej uchwale. Wcześniej sprawa budziła kontrowersje. Na bezlimitowe odliczenie godziło się Ministerstwo Finansów, ale kwestionowały je niektóre urzędy i część sędziów w sądach administracyjnych. W tej sytuacji niektórzy podatnicy ryzykowali pełne odliczenie. Inni w ogóle wstrzymywali się z darowiznami.
Wątpliwości brały się stąd, że w ustawach podatkowych (o podatku
dochodowym od osób fizycznych, a także o podatku dochodowym od osób prawnych) ulga za darowizny zawsze miała górny limit. Jednak tzw. ustawy kościelne o stosunku państwa do poszczególnych Kościołów nie przewidują żadnych ograniczeń w odliczaniu darowizn na działalność charytatywno-opiekuńczą Kościołów.
Ostatecznie NSA rozwiał te wątpliwości. Uznał wyższość ustaw
kościelnych nad podatkowymi. Inaczej mówiąc, stwierdził, że każdy ma prawo odliczyć od dochodu całą kwotę darowizny na działalność charytatywno - opiekuńczą Kościołów. Tak jak jest to zapisane w ustawach kościelnych. Decyzja sędziów dotyczy Kościoła katolickiego, prawosławnego i sześciu mniejszych Kościołów, które mają w umowach z państwem zapisane ulgi podatkowe od działalności charytatywnej.
Co ciekawe, w ustawach kościelnych nie ma wymogu jakiegoś specjalnego dokumentowania superdarowizn. Nie wymagają one nawet, żeby przekazywać darowizny kwotowe na konta bankowe obdarowywanych instytucji kościelnych. A dokumentem uprawniającym do skorzystania z ulgi może być nawet zwykłe zaświadczenie o dokonaniu darowizny wystawione przez obdarowaną instytucję. Dodatkowo po dwóch latach trzeba zdobyć sprawozdanie tej instytucji z wykorzystania darowizny. Nie określono jednak wymogów, jakie to sprawozdanie ma spełniać, wiele instytucji przygotowuje więc ogólne dokumenty, w których po prostu stwierdza, ile pieniędzy, na co wydały.
Z początkiem przyszłego roku wejdą w życie przepisy, które mają to zmienić, tak żeby darowizny na działalność charytatywno-opiekuńczą Kościołów trzeba było dokumentować tak jak zwykłe darowizny. Nie wiadomo jednak, czy nowe przepisy będą skuteczne. A wszystko przez to, że wybrano dość karkołomny sposób ich wprowadzenia. Nie poprzez nowelizację ustaw kościelnych (bo to wymagałoby negocjacji i uzgodnień z poszczególnymi Kościołami), lecz poprzez zmianę ordynacji podatkowej. Ordynacja ma być w tym przypadku ustawą w pewnym sensie nadrzędną wobec ustaw kościelnych.
3. Internetowy zysk dodatkowy
Podatkowa ulga za wydatki na dostęp do internetu obowiązuje od
początku tego roku. Ma stanowić dla podatników rekompensatę za
podwyżkę VAT na internet do 22 proc. Dzięki uldze od dochodu można będzie odpisać do 760 zł rocznie. To limit na jednego podatnika. Z ulgi może jednak skorzystać jednocześnie kilku członków rodziny pod pewnymi warunkami. Informację o tym znaleźliśmy w piśmie (PB5/MC-033-29-368/05), które Ministerstwo Finansów wysłało do jednej z izb skarbowych.
Przede wszystkim podatnik, który chce skorzystać z ulgi, musi ponieść wydatek z tytułu użytkowania sieci w lokalu bądź budynku, w którym mieszka. Ponadto musi mieć dowód poniesienia tego wydatku. Musi to być zapłacona faktura VAT z widniejącym na niej jego imieniem i nazwiskiem.
Ministerstwo wyciąga z tego wniosek, że "w sytuacji, gdy użytkownikiem internetu są małżonkowie i obydwoje ponoszą wydatki z tego tytułu, to aby obydwoje (do wysokości 760 zł każdy) mogli skorzystać z odliczenia, na fakturze muszą widnieć zarówno dane osobowe męża, jak i żony". To żadna sensacja. Wiadomo o tym od dawna. Ministerstwo poszło jednak dalej.
Stwierdza, że "powyższa zasada ma zastosowanie również do pozostałych domowników". I tłumaczy, że "gdyby z ulgi internetowej chciała np. skorzystać córka ww. małżeństwa, to również musi mieć fakturę dokumentującą poniesiony przez nią wydatek z tytułu korzystania z internetu".
Na podobnej zasadzie z ulgi może skorzystać także mieszkająca z nimi babcia bądź dziadek. Wtedy na fakturze za internet muszą się jednak znaleźć imiona i nazwiska trzech bądź czterech osób. Wszyscy, jeśli chcą korzystać z ulgi, muszą być przy tym podatnikami. Muszą mieć dochody, żeby mieli od czego odliczać ulgę.
No i wydatek na internet musi być odpowiednio wysoki. Chodzi o to, że dwie osoby nie mogą odliczyć tego samego wydatku. Jeśliby więc np. małżonkowie płacili 760 zł rocznie, to oczywiście mogliby obydwoje korzystać z ulgi, z tym że musieliby się podzielić odliczeniem - np. po 380 zł. Taki podział nie ma jednak większego sensu, równie dobrze całe 760 zł mógłby odliczyć jeden z małżonków.
Co innego, gdy opłaty za internet są wyższe. Jeśli jest to np. 1,5 tys. zł rocznie, to jeden z małżonków będzie mógł odliczyć 760 zł, a dla drugiego zostanie jeszcze 740 zł. Przy 2 tys. zł rocznej opłaty zostanie coś także dla trzeciego członka rodziny itd.
W swoim piśmie Ministerstwo Finansów wyraźnie zastrzega (powołując się na art. 26 ust. 1 pkt 6a ustawy o PIT), że brak imiennej faktury pozbawia podatnika prawa do ulgi. Tymczasem większość rodzin otrzymuje faktury za dostęp do internetu wystawione na jedną osobę. Jeśli chcą mieć więcej ulg, powinny zmienić umowy ze swoimi dostawcami internetu.
Niektórzy z nich twierdzą, że wymaga to zmiany umowy, a za zmianę każą sobie płacić. Inni zmian dokonują za darmo.
Na dodatkowe zyski związane z podwójnym (potrójnym itd.) odliczeniem w ramach ulgi internetowej mogą liczyć podatnicy, którzy posłuchali naszych rad i już kilka miesięcy temu zapewnili sobie dopisanie dodatkowych nazwisk na faktury za dostęp do sieci. Ci, którzy do zmiany umowy wezmą się dopiero teraz, niewiele na tym skorzystają w tym roku. Może dostawca internetu wystawi im fakturę na kilka nazwisk za grudzień, ale wstecz, za poprzednie miesiące, raczej tego nie zrobi. I tak jednak warto jak najszybciej zająć się zmianą umowy - z myślą o przyszłym roku. Ulga internetowa wszak nie znika i już teraz
można sobie zaklepać dodatkowe związane z nią zyski w rozliczeniu podatkowym za 2006 r.
4. Rehabilitacja bez ograniczeń
Jest też cała grupa ulg, w przypadku których trudno mówić o
załapywaniu się na odliczenie. Chodzi bowiem o ulgi rehabilitacyjne przysługujące osobom niepełnosprawnym. Jeśli podatnik jest osobą niepełnosprawną i ma potwierdzające to orzeczenie, może korzystać z wielu ulg za wydatki, które ponosi po to, by choć trochę poprawić swoją sytuację życiową. Chodzi przy tym nie tylko o wydatki związane z leczeniem czy rehabilitacją, ale także te na dostosowanie domu czy mieszkania do potrzeb niepełnosprawności (m.in. podjazdy, specjalne uchwyty). Większość ulg rehabilitacyjnych nie ma limitów. Jeśli jednak osoba niepełnosprawna płaci dużo za leki, które stosuje zgodnie z zaleceniem, to w tym roku może sobie odliczyć nadwyżkę wydatków ponad kwotę 100 zł miesięcznie. Oznacza to, że jeśli na leki wydaje np. 200 zł miesięcznie, do odliczenia będzie miała 100 zł (za każdy miesiąc) - to różnica między kwotą wydatkowaną na lekarstwa a limitem ulgi.
Limity do 2280 zł (odliczenie od dochodu) mają także ulgi za wydatki na opłacenie przewodników osób niewidomych, utrzymanie przez osoby niewidome psa przewodnika i używanie własnego samochodu osobowego na potrzeby związane z przejazdem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne.
Większość wydatków na cele rehabilitacyjne, jeśli mają być odliczone, trzeba udokumentować (nie dokumentuje się np. wydatków na utrzymanie przez osoby niewidome psa przewodnika). Chodzi o różnego rodzaju dowody poniesienia tych wydatków, a więc rachunki, faktury czy bilety (w przypadku przejazdu tzw. środkami transportu publicznego, np. na turnus rehabilitacyjno-usprawniający).
5. 1 proc. podatku - już można dać
Na koniec kilka słów o odliczeniu, które ulgą tak naprawdę nie jest, bo nie zyskujemy na tym żadnych pieniędzy, ale... Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych każdy podatnik może przekazać 1 proc. swojego rocznego podatku na organizację pożytku publicznego. Sam wybiera organizację, sam oblicza kwotę stanowiącą 1 proc. swojego rocznego podatku. Informacje na ten temat podaje swojemu urzędowi skarbowemu w zeznaniu rocznym.
Do tej pory 1 proc. podatku można było przekazywać organizacjom
pożytku publicznego dopiero po zakończeniu roku podatkowego. Zgodnie z tegorocznymi przepisami można to robić już w czasie roku podatkowego, od momentu zakończenia akcji składania zeznań podatkowych za poprzedni rok, czyli od początku maja. W efekcie ktoś, kto przekaże 1 proc. tegorocznego podatku jeszcze przed końcem tego roku, będzie to sobie mógł uwzględnić w rocznym zeznaniu podatkowym, a fiskus zwróci mu przekazane pieniądze (oczywiście tak jak w latach poprzednich na przekazanie 1 proc. można się też zdecydować po zakończeniu roku, ale przed złożeniem zeznania podatkowego za 2005 r.).
Wiele osób ciągle nie przekonało się jeszcze do obdarowywania
organizacji pożytku publicznego małą cząstką swojego podatku. Jakoś nie dociera do nich, że dzięki temu same decydują, na co pójdzie część ich pieniędzy. A przecież jeśli nie zdecydują się na darowiznę, pieniądze nie zostaną w ich kieszeniach - zabierze je fiskus, i to państwo zdecyduje, jak je wydać.
Sporo winy leży tu prawdopodobnie po stronie skomplikowanych zasad przekazywania 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego. Otóż decyzja o przekazaniu 1 proc. oznacza, że wokół własnych podatków trzeba trochę pochodzić. Potrzebne będą dodatkowe wyliczenia - trzeba wyliczyć kwotę stanowiącą 1 proc. rocznego dochodu (jeśli darowiznę chcemy przekazać przed końcem tego roku, kwotę tę trzeba oszacować).
Potem trzeba wybrać organizację pożytku publicznego, którą chcemy obdarować. I najtrudniejsze: pieniądze trzeba wyciągnąć z własnej kieszeni i wpłacić je na konto bankowe wybranej organizacji. Fiskus zwróci je najdalej w trzy miesiące od złożenia zeznania rocznego.
Znacznie łatwiejszym rozwiązaniem z punktu widzenia podatników byłoby wprowadzenie zasady, że wskazują oni w zeznaniu rocznym organizację, której chcą przekazać 1 proc., a całą resztę - przede wszystkim przekazanie pieniędzy - wykonuje za nich fiskus. Na razie jednak organizacje pożytku publicznego nie mogą przekonać rządu i parlamentu do takiej zmiany przepisów.
Nie udało im się też zachęcić nowego rządu do szybkiej zmiany
przepisów, która umożliwiłaby podatnikom prowadzącym działalność
gospodarczą i rozliczającym się według liniowej, 19-proc. stawki PIT przekazywanie 1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku
publicznego. Brak takiej możliwości rzecznik praw obywatelskich
zaskarżył już do Trybunału Konstytucyjnego, ale organizacje pożytku publicznego miały nadzieję, że przekonają nowy rząd do tego, by nie czekając na wyrok, szybko zmienił przepisy. Nic z tego. I jeszcze jedna ważna uwaga. Przekazanie 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego nie odbiera podatnikom prawa do skorzystania z ulgi za darowizny.
« Odpowiedź #146 dnia: Grudzień 15, 2005, 06:28:06 pm »
Podatki 2005r
Informacje odnoszą się do stanu prawnego i kwot obowiązujących przy rozliczaniu podatku dochodowego za 2005 r.
Podane w opracowaniu informacje określają ogólne, najważniejsze zasady dotyczące rozliczeń podatkowych. W każdej bardziej skomplikowanej sytuacji, kiedy nie jesteśmy do końca pewni, czy możemy, np. skorzystać z określonego odliczenia, lepiej to wyjaśnić zwracając się po poradę, wyjaśnienie do urzędu skarbowego.
jak przekazać 1% swojego podatku na organizację pożytku publicznego
« Odpowiedź #147 dnia: Grudzień 21, 2005, 01:24:15 pm »
Mam male pytanko,w zeszłym roku zakupilem wożek inwalidzki za 2300(bez dofinansowanie z CPR)i tak sie zlozylo ze nie odliczylem tego od podatku.Dlatego chcialem sie dowiedziec czy moglbym odliczyc to w tym roku.Bardzo prosze o odpowiedz.
« Odpowiedź #148 dnia: Grudzień 21, 2005, 01:36:11 pm »
Jeżeli wózek podlega odliczeniu, to wydaje mi się , ze powinieneś złożyc korektę zeznania za rok 2004.
« Odpowiedź #149 dnia: Grudzień 21, 2005, 10:28:24 pm »
asiaks ma racje
konieczna jest korekta za 2004 r. i jest to możliwe
w tym roku nie można odliczyć wydatków poniesionych w 2004 r

References: art.21
 art. 26
 art. 26
 art. 4
 Art. 26
 art. 4
 art. 3
 art. 27
 art. 14
 art. 26
 art. 26