Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,czyzby;art;5a;byl;zgodny;sam;ze;soba,56964.html
Timestamp: 2017-11-20 03:49:11+00:00

Document:
Czyżby art. 5a był zgodny... sam ze sobą? | Lege Artis w Bblog.pl
2011-09-20 11:20:37 | 46.170.162.* | homo homini
Re: Czyżby art. 5a był zgodny... sam ze sobą? [0]
Sprawa przedstawia się zatem bardzo ponuro, bo (jeśli dobrze rozumiem Pana wywód)
poprawka ta, choć wadliwa z punktu widzenia logiki i teorii prawa, obroni się przed
TK niby mistrz Ninja przed poczciwym rycerzem..
Wygląda więc na to, że niegłosowanie na PO należy uznać za powinność patriotyczną. O,
tempora! skomentuj
2011-09-20 12:13:31 | 79.187.187.* | Rafał111
Re: Czyżby art. 5a był zgodny... sam ze sobą? [5]
"Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo
państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub
inny ważny interes prywatny. "
art. 360 § 1 kpk Sąd wyłącza jawność rozprawy w całości albo w części, jeżeli
jawność mogłaby:
3) ujawnić okoliczności, które ze względu na ważny interes państwa powinny być
zachowane w tajemnicy,
Jak widać, np. kpk ujmuje interes prywatny jeszcze bardziej syntetycznie niż
konstytucja. Zauważ przy tym, że proponowane przez Ciebie rozwiązanie polegałoby na
dodaniu nowych przesłanek odmowy udzielenia informacji. Gdyby tak się stało,
rzeczywiście trzeba byłoby badać ich konstytucyjność. Natomiast zawarcie w ustawie
tej samej przesłanki odmowy udzielenia informacji jaka pojawia się w Konstytucji
świadczy dobrze o ustawie. Oczywiście pojawia się kwestia wykładni i praktyki, ale
przecież po to produkuje się w naszej Ojczyźnie paręnaście lub więcej tysięcy
prawników rocznie, by zajmowali się wykładnią. skomentuj
2011-09-20 12:34:25 | 46.170.162.* | homo homini
Szkopuł w tym, że brać prawnicza (w ogólności) nie ceni sobie chyba zbytnio wykładni
pozajęzykowych, w tym osobliwie nie lubi wykładni celowościowej, albowiem wymaga ona
niejednokrotnie odwagi cywilnej. Ten pogląd podziela kilku moich kolegów prawników. skomentuj
2011-09-20 12:55:58 | 91.208.72.* | gość codzienny
w pełni popieram przedmówcę. Faktycznie poza wykładnią językową panowie w togach
odżegnują się od wykładni systemowej czy celowościowej, żeby tylko nie musieć myśleć
inaczej niż każe doktryna. Żal PL. skomentuj
2011-09-20 13:49:44 | 89.68.133.* | Morg
Re: Czyżby art. 5a był zgodny... sam ze sobą? [1]
Czy taki przepis nie jest więc sprzeczny z zasadą przyzwoitej legislacji (art. 2
Konstytucji)? Przepisanie normy konstytucyjnej do ustawy nie wprowadza do systemu
prawnego żadnej normy, bo Konstytucja nie tylko jest najwyższym prawem RP (art. 8
ust. 1), ale i jej przepisy co do zasady stosuje się bezpośrednio (art. 8 ust. 2).
Inna sprawa, że o tym ostatnim mam wrażenie, że zapomina bardzo wiele osób, nawet
prawników, i widzi jedynie ustawy, a Konstytucję ma chyba tylko za narzędzie pracy
Przy okazji: dość ciekawy artykuł nt. proponowanych przez Prezydenta zmian w
Konstytucji – IMHO dość merytoryczny, ale biorąc pod uwagę
wyborczo-propagandowe zabarwienie tekstu i medium w którym się ukazał, podchodzę do
niego dość ostrożnie. ;-) Może sam mogłbyś coś skrobnąć na ten temat w wolnej chwili? skomentuj
2011-09-20 13:51:17 | 89.68.133.* | Morg
Ups, html chyba nie działa w komentarzach...
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20110104&id=my02.txt skomentuj
2011-09-20 13:51:43 | *.*.*.* | olgierd
Wadliwość takiego rozwiązania -- czyli przepisywania z konstytucji do ustawy zwykłej
-- nie jest niczym nowym. Natomiast nie mogę się zgodzić, że opisanie tych warunków
oznaczałoby dodanie nowych przesłanek: właśnie chodzi mi o to, żeby te przesłanki
były wyraźnie określone: na czym ma polegać owo zagrożenie dla jakiegoś dobra wyżej
stawianego przez konstytucję. Tu mamy tylko szeroki kwantyfikator.
Co do wyższości wykładni językowej: pewnie wynika to z tego, że i tak "idzie ona"
pierwsza. W 90% przypadkach wystarczy. skomentuj
2011-09-20 17:40:04 | 113.106.234.* | wybory
Wszyscy, wlacznie z Olgierdem, "fascynuja sie" wrzutka Rockiego (rzeczywiscie
bezczelnie wrzucona i przeforsowana), zapominajac jednakze badz nie zauwazajac
jednoczesnie, ze nowelizacja ustawy jest zla nie tylko, a nawet nie przede wszystkim,
Mec. Stefanowicz, ktory sporzadzil opinie nowelizacji tej ustawy dla Senatu na
zarzadzenie Marszalka Senatu, w ogole w swojej opinii nie odnosil sie do art. 5a,
gdyz wowczas gdy sporzadzal opinie go jeszcze nie bylo (odrzucila go Komisja
Sejmowa), a mimo tego z jego opinii jasno i jednoznacznie wynika, ze cala ta
nowelizjacja jest bublem prawnym, ktory powinien trafic do kosza:
"Niestety, prawdopodobnie brak zrozumienia, czym jest i czym być powinno
„ponowne wykorzystywanie” informacji sektora publicznego oraz wadliwa
redakcja przepisów spowodowały, iż przyjęta właśnie przez Sejm ustawa istotnie może
naruszać tak Konstytucję RP, jak i podstawowe regulacje UE oraz samą dyrektywę, którą
ma implementować. Mając to na uwadze, w pierwszej części poniższych uwag przedstawiam
zakres ograniczeń wprowadzany ustawą, który nie znajduje uzasadnienia i przynosi
skutek przeciwny niż cele”"
"Taka nieprawidłowość legislacyjna może być podstawą zarzutu z art. 2, tu w zw. z
art. 61, art. 92 ust. 1, art. 217 i art. 32 oraz 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zasada
prawidłowej legislacji wiąże się bowiem ściśle z zasadą pewności i bezpieczeństwa
prawnego. Regulacje komentowanej ustawy trudno uznać za prawidłową legislację, jak i
za realizację celów dyrektywy."
Zatem bynajmniej nie tylko art. 5a stanowi tu problem, lecz cala ta nowelizacja - nie
mozna o tym zapominac.
Co zas do niezgodnosci z prawem wrzucenia tej wrzutki polecam te komentarze:
http://prawo.vagla.pl/node/9525#comment-27966
http://prawo.vagla.pl/node/9525#comment-27975 skomentuj
2011-09-20 18:52:50 | 113.106.234.* | dyzma na bis
Z wygladu ten jegomosc troche przypomina aktora Wilhelmiego grajacego Dyzme. Dyzma
bis? ;) skomentuj
2011-09-21 17:24:10 | 85.89.191.* | ajsrod
Oj, nie tak panowie, nie tak! [5]
2011-09-21 19:12:10 | 113.106.234.* | wybory
Oczywiscie, ze Senacka opinia mec. Stefanowicza w ogóle nie dotyczy kwestii, które
porusza ta notka gospodarza, bo gdy mec. Stefanowicz pisal swoja opinie to Komisja
Sejmowa poprawke odrzucila, wiec ona nie istniala, ale to wlasnie jeszcze dobitniej
obrazuje, ze nie ta poprawka jest glownym problemem, tylko cala ta nowelizacja, bo
przeciez opinia mec. Stefanowicza jest dla niej druzgocaca i nikt jego opinii nie
podwazyl, a jedynie ja politycy ignoruja, bo im tak widac wygodniej, ale czy to jest
poprawne postepowanie w demokratycznym panstwie prawa za jakie chce uchodzic Polska?
@Olgierd i inni
Jak na razie nie widac Ciebie na liscie popierajacych apel do Prezydenta:
http://www.informacjapubliczna.org.pl/11,578,organizacje_pozarzadowe_i_obywatele_apel
uja_do_prezydenta.html
Zamierzasz apelowac? skomentuj
2011-09-21 19:18:35 | 113.106.234.* | wybory
"Poprawka senatu jest całkowicie inna od tej z sejmu (gdzie właśnie był dodawany 5a,
ale to nie jedyna różnica - na
dobre)"
Jak calkowicie inna, skoro prawie taka sama i zdaniem ekspertow jest jeszcze bardziej
uogolniajaca, a wiec jeszcze gorsza.
Tyle tylko, ze nie ta poprawka jest najwiekszym problemem, a cala ta nowelizacja. skomentuj
2011-09-22 15:36:37 | 113.106.234.* | wybory
List przesmiewczy:
http://www.informacjapubliczna.org.pl/wwwdane/files/nowelizacja/list_przesmiewczy_lo0
Czy to Ty Olgierd go napisales?
Czy wyslales ten apel:
uja_do_prezydenta.html skomentuj
2011-09-24 11:49:38 | 92.6.71.* | wybory
2011-09-24 20:07:52 | 113.106.234.* | wybory
Łopatologicznie wyjasnione o co w tym wszystkim chodzi i co sie dzialo (jesli ktos
jeszcze nie zrozumial i nie sledzil tej sprawy):
http://informacjapubliczna.org.pl/11,582,dlaczego_warto_podpisac_apel_aby_zasygnalizo
wac_czego_nie_wolno_politykom.html skomentuj

References: art. 5
 art. 5
 art. 5

art. 360
 art. 5
 art. 5
 art. 2

art. 61
 art. 92
 art. 217
 art. 32
 art. 5