Source: https://www.rozwodowy.pl/czy_byly_maz_moze_zabrac_moje_nieruchomosci_skoro_za_nie_placil,486,p.html
Timestamp: 2019-04-21 08:23:31+00:00

Document:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-10-12
Przy zakupie domu mąż wpisał mnie jako współwłaściciela, ale kredyt w całości jest na niego i on go spłaca. Ja widnieję jedynie jako współwłaściciel nieruchomości. Jesteśmy właśnie po rozwodzie. W jaki sposób mąż może odzyskać 1/2 domu ode mnie, czy w chodzi w grę cofnięcie darowizny, choć na to żadnego dokumentu nie ma? Podobna sytuacja jest w przypadku mieszkania, które kupił tylko na mnie i ja jestem jedynym jego właścicielem, a on tylko ze swojego konta dokonał zapłaty. Czy przy podziale majątku może je ode mnie odzyskać?
Podstawę prawną dla przedstawionego pytania stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie art. 31:
4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121)”.
Bez wątpienia dom stanowi składnik majątku wspólnego i wchodzi w skład majątku. Nie jest to darowizna, więc o odwołaniu darowizny nie możemy mówić. Jednakże mąż ma prawo rozliczyć nakłady z majątku osobistego (po zniesieniu wspólności ustawowej) na rzecz majątku wspólnego. Zgodnie bowiem z art. 45:
Art. 45 nie reguluje rozliczeń z tytułu wydatków i nakładów poczynionych z majątku osobistego jednego z małżonków na majątek osobisty drugiego z nich. Podstawę materialnoprawną tych rozliczeń stanowią przepisy Kodeksu cywilnego. Brak jest przepisów, które pozwalałyby na dochodzenie roszczeń wynikających z tych rozliczeń na innej drodze niż droga procesu, a zwłaszcza w postępowaniu o podział majątku wspólnego (orzeczenia SN: z 3 kwietnia 1970 r., sygn. akt III CRN 90/70, LexPolonica nr 356377, OSNPG 1970, nr 11-12, poz. 61, i z 9 stycznia 1984 r., sygn. akt III CRN 315/83, LexPolonica nr 321099, GP 1984, nr 17).
Art. 45 nie dotyczy rozliczeń między małżonkami z tytułu wydatków i nakładów poczynionych z majątku wspólnego na majątki każdego z nich oraz wydatków i nakładów poczynionych z majątków każdego z małżonków na majątek wspólny w czasie od ustania wspólności ustawowej do podziału majątku wspólnego, a także rozliczeń z tytułu zaspokojenia w tym czasie długów jednego z małżonków z majątku wspólnego. Podstawę materialnoprawną tych roszczeń stanowią odpowiednio zastosowane przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, zwłaszcza art. 207 Kodeksu cywilnego, a także przepisy o czynach niedozwolonych, przede wszystkim art. 415 Kodeksu cywilnego.
Zasadą jest, że rozliczeń, których dotyczy art. 45, dokonuje się przy podziale – umownym lub sądowym – majątku wspólnego. Rozliczeń można – wyjątkowo – dokonać wcześniej, nie tylko po ustaniu wspólności ustawowej, lecz i w czasie jej trwania, jeżeli wymaga tego dobro rodziny.
Ponieważ zwrotu wydatków i nakładów oraz rozliczenia z zaspokojonych długów dokonuje się w zasadzie przy podziale majątku wspólnego, przeto roszczenia z tego tytułu, niezależnie od chwili poczynienia wydatków lub nakładów albo zaspokojenia długów nie ulegają przedawnieniu do czasu podziału majątku wspólnego. Natomiast według poglądu wyrażonego przez J. S. Piątowskiego (w: System…, s. 502) „roszczenia, o których mowa, ulegają przedawnieniu na zasadach ogólnych, przy czym termin przedawnienia biegnie dopiero od chwili ustania małżeństwa (art. 121 pkt 3 k.c.). Po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego roszczeń tych nie można już dochodzić, chociażby nie były zgłoszone w postępowaniu o podział majątku wspólnego (art. 618 § 3 k.p.c.)”.
Mąż może dochodzić rozliczeń nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny. Nakład stanowi wartość spłaconego długu, tj. kredytu bankowego. Panią obciąża dług w wysokości połowy spłaconego kredytu. Oczywiście dom stanowi składnik majątku wspólnego.
W trakcie trwania małżeństwa zaciągnęłam wspólnie z mężem kredyt. Rozwiedliśmy się 10 lat temu i wówczas ustaliliśmy, że dług kredytowy spłaci on, w zamian za zrzeczenie się przeze mnie własności mieszkania. Mąż nie spłacił zadłużenia, ale ja o tym nie wiedziałam. Firma windykacyjna 5 lat temu wykupiła dług, nie informując mnie o tym, a także o nakazie sądowym także sprzed 5 lat. Nie otrzymałam żadnej informacji, aby móc się odwołać od nakazu, gdyż dług uległ przedawnieniu w 2007 r. Dopiero teraz ta firma raczyła odezwać się do mnie o spłatę kolosalnej dla mnie kwoty. Co w tym przypadku mogę zrobić? Gdyby firma windykacyjna wcześniej mnie poinformowała i próbowała iść ze mną na jakąkolwiek ugodę, dług by nie urósł do takich rozmiarów.
Wziąłem kredyt na działkę w proporcji 50-50 z byłą już żoną, ale przed zawarciem związku małżeńskiego. Po ślubie cały czas spłacałem kredyt ze swoich środków, tzn. z bieżących dochodów (czyli wg prawa z majątku wspólnego). Niemniej okazało się, że żona wykazuje dużo mniejsze zarobki. Umożliwiłem jej swobodny dostęp do mojego konta, na które wpływały moje zarobki, natomiast swoje przede mną ukrywała, wykazując jako architekt ok. 1500 zł dochodu na miesiąc. Była żona poczuwała się do spłaty rat kredytu tylko do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Orzeczono nasz rozwód bez orzeczenia o winie. Nie mogę porozumieć się co do podziału nieruchomości, żona wymusza na mnie spłaty jej połowy kredytu, który ja de facto spłacałem. W jaki sposób mogę na drodze sądowej dochodzić rozwiązania tego problemu? Nadmienię, że proponowałem nawet przepisanie działki na nią bez spłaty lub przepisania na mnie – równoważnie. Okazało się to w jej opinii nieuczciwe.
Wspólnie z żoną od 2013 r. mamy mieszkanie komunalne. Żona się wyprowadziła, więc wnioskowałem o wymeldowanie jej w trybie administracyjnym i równocześnie żłożyłem pozew o rozwód. Proszę o wyjaśnienie, jak po uzyskaniu rozwodu będzie wyglądać podział mieszkania komunalnego przyznanego nam obojgu?
Mój mąż rozwiódł się 20 lat temu, płacił alimenty. Teraz jego dzieci są pełnoletnie i samodzielne. Zaprzestał więc płacenia na nie i wtedy jego była żona, przyzwyczajona do łatwych pieniędzy, zaczęła nas oczerniać po urzędach. Tłumaczyliśmy jej, że taka jest kolej rzeczy, ale to na nic. Dlatego mąż, aby ukrócić jej zapędy, chciałby ją postraszyć podziałem majątku, którego nie było. Przed laty, gdy się wyprowadzał, zostawił wszystko, co mieli, razem z mieszkaniem. Nie wiemy, czy ma on jednak do niego prawo, bo w momencie rozwodu mieszkanie było lokatorskie, a teraz wiemy, że za symboliczne pieniądze była żona wykupiła je od gminy. Mimo to chcielibyśmy wiedzieć, jak ta sprawa wygląda w świetle prawa. Nie zamierzamy starać się o podział majątku, ale gdyby ta kobieta stanęła przed faktem spłaty byłego męża, to może ostudziłoby to jej chęć oczerniania nas.
Mamy z mężem rozdzielność majątkową. Cały majątek tj. dom, mieszkanie, samochody i firma należy do meża. Ja nie mam nic. Czy w razie rozwodu coś mi się należy?
Ponowne złożenie wniosku o uregulowanie kontaktów z wnuczką Uporządkowanie spraw związanych ze służebnością przesyłu Wzmianka komornika w KW nieruchomości Słowa obietnicy przed śmiercią - testament ustny Wynagrodzenie od gminy za zajęcia dodatkowe, czyli ponadwymiarowe Dwa różne zwolnienia a zasiłek chorobowy Wykonanie usługi, której nie zamawiał płatnik Prowadzenie działalności przy składkach na KRUS Obrót gospodarczy i roszczenia sprzed kilku lat Jak właściciel może rozwiązać ze mną umowę najmu? Jak zalegalizować samowolę budowlaną i ile to kosztuje? Czy mogę odwoływać się od mandatu za obrazę policjanta?

References: art. 31
 art. 40
 art. 45

Art. 45

Art. 45
 art. 207
 art. 415
 art. 45