Source: http://www.propertyjournal.pl/page/156/
Timestamp: 2019-10-19 02:46:00+00:00

Document:
nieruchomości inwestycyjne, nieruchomości inwestycyjne sprzedaż, nieruchomości inwestycyjne wynajem, nieruchomości komercyjne, nieruchomości komercyjne sprzedaż, nieruchomości komercyjne wynajem, obiekty przemysłowe sprzedaż, obiekty komercyjne, tereny, tereny sprzedaż, grunty sprzedaż, tereny inwestycyjne, biurowce sprzedaż, kamienice sprzedaż, centra handlowe sprzedaż, magazyny sprzedaż, magazyny wynajem, pałace sprzedaż, zamki sprzedaż, nieruchomości zabytkowe, hotele sprzedaż, pensjonaty sprzedaż, biura sprzedaż, biura wynajem, lokale biurowe, lokale biurowe wynajem, lokale biurowe sprzedaż, lokale usługowe sprzedaż, lokale usługowe wynajem, lokale handlowe, lokale handlowe sprzedaż, lokale handlowe wynajem, inwestycje w nieruchomości komercyjne, raporty, analizy, finanse, architektura - propertyjournal.pl - Part 156
Konferencja EIN: Kształtowanie przestrzeni publicznej a rozwój miast
Konferencję pod tym tytułem zorganizował Europejski Instytut Nieruchomości we współpracy z Akademią Górniczo-Hutniczą i nowo powołanym Międzynarodowym Instytutem Miast. Odbyła się ona 25 maja br. w auli AGH w Krakowie, pod patronatem honorowym Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Prezydenta Miasta Krakowa oraz Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań.
Program, jak się okazało bardzo ciekawy i bogaty w poruszane problemy oraz prezentowane przez polskich i zagranicznych ekspertów doświadczenia, ujęty został w trzech panelach dyskusyjnych, dobrze się uzupełniających i rozwijających główny temat konferencji. W pierwszym panelu omówiono, na przykładzie kilkunastu wybranych miast europejskich, politykę rozwoju miasta w aspekcie, przede wszystkim, zagospodarowania przestrzennego. O problemach w realizacji tej polityki na przykładzie Krakowa, ale w odwołaniu do kilku miast i stolic europejskich, mówiła architekt Elżbieta Koterba, zastępca prezydenta Miasta Krakowa, odnosząc się do zwiększającej się ilości miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, jako jednego z narzędzi zrównoważonego urbanistycznie rozwoju miasta. Temat ten rozwinął, zwracając bardziej uwagę na społeczne, a nawet polityczne problemy towarzyszące rozwojowi miast, Gűnter Schlusche, architekt i urbanista, którego zasługą jest pomoc w kreowaniu polityki społecznej po zjednoczeniu Niemiec. Wspomniał on np. o znaczącym wpływie polskiego okrągłego stołu na budowanie konsensusu w Niemczech po zburzeniu muru berlińskiego. Szczególną uwagę zwrócił na rolę demografii, omawiając m.in. bardzo istotny dla miast europejskich w ostatnich dwudziestu latach, i niezwykle drażliwy, problem gentryfikacji. Gentryfikacja to, najogólniej rzecz ujmując, proces związany z zasiedlaniem przez bogatą klasę średnią oraz wyższą mieszkań zajmowanych przez uboższe warstwy. Związany jest też z tym zjawiskiem pośrednio problem rewitalizacji zdegradowanych terenów poprzemysłowych i handlowych – jak w Paryżu, portowych – jak w Londynie, Dublinie i Antwerpii, bardzo interesująco omówiony przez niemieckiego eksperta. Współcześnie miasta powinny rozwijać się nie tyle przestrzennie, czyli anektować pod np. budownictwo mieszkaniowe nowe tereny, co jakościowo , czyli przekształcać, ulepszać tereny zdegradowane lub niedoinwestowane. Ale żeby miasta mogły się rozwijać lepiej niż inne potrzebne jest przede wszystkim zrozumienie i przestrzeganie zasady subsydialności, czyli w uproszczeniu: rząd centralny powinien pomagać w realizacji polityki rozwoju miast i to podwójnie, jako – w kreowaniu założeń tej polityki i w stanowieniu dobrego prawa. Problem ten szeroko i szczegółowo, na przykładzie Wielkich Programów Miejskich realizowanych we Francji, omówił Krzysztof Skalski, architekt i urbanista z wieloletnim doświadczeniem w pracy we francuskich samorządach. Podkreślił on, że wbrew pozorom globalizacja, o której się coraz częściej mówi, ułatwia rozwój niektórym miastom, a inne wytrąca poza nawias rozwoju, i te bez pomocy zewnętrznej sobie nie poradzą, np. rozwinęły się takie miasta portowe, jak Saint Nazaire, Hawr, Tuluza, upadły Brest czy Dunkierka, miasta o historycznym, dodajmy, znaczeniu.
O problemach w realizacji polityki miejskiej w Moskwie dyskutowali eksperci rosyjscy, Leonid Czernyszow i Władimir Ponomariow, a o projektach urbanistycznych w Hamburgu i Berlinie mówił polski architekt o międzynarodowej sławie, Romuald Loegler. We Francji istnieje oddzielne Ministerstwo Rozwoju Miast, a w Polsce, jak zauważył jeden z prelegentów, kreowanie polityki miejskiej przejmuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i jest to krok w dobrym kierunku!
Czy jednak w dobie współczesnej jest możliwy rozwój miasta bez inwestorów i deweloperów? O ich roli w kreowaniu jakości architektury i o dostępności do infrastruktury technicznej w procesie inwestowania dyskutowali i spierali się: Yann Guen, wiceprezes Mayland Real Estete – nb. główny sponsor konferencji, która dzięki temu była nieodpłatna; Lila Csillag, architekt i urbanista Mayland Real Estete; Jan Friedberg, były wiceprezydent miasta, ekspert ds. transportu miejskiego – a dyskusję moderował Andrzej Wyżykowski, główny architekt Miasta Krakowa. Dyskutanci doszli do zgodnego wniosku, że interesy inwestorów i władz lokalnych nie muszą być wcale kolizyjne, jeśli tylko mądrze się je rozumie i konsekwentnie realizuje.
Podsumowaniem tego panelu było zaprezentowanie roli i problemów Partnerstwa Publiczno-Prywatnego w Polsce i na świecie, przez przedstawiciela Fundacji Centrum PPP, Bartosza Mysiorskiego. Definiując to narzędzie w rozwoju miast, do tej pory w Polsce jeszcze niedoceniane, ale kojarzone w kontekście możliwości korupcyjnych, określił on, że: są to projekty inwestycyjno-eksploatacyjne, realizowane w oparciu o umowę długoterminową wspólnie przez władze publiczne i podmioty sektora prywatnego, których celem jest stworzenie niezbędnej infrastruktury rzeczowej, finansowej i organizacyjnej, umożliwiającej świadczenie usług publicznych. PPP jest względnie nową formą realizacji zadań publicznych, i trwa praktycznie w Europie dopiero 15 lat. PPP to nie prywatyzacja, ale w pewnych aspektach ją zastępuje. Nie jest też koncesją, bo realizując kontrakt koncesyjny inwestor ma pieniądze od użytkowników, a w PPP – od władz publicznych. Aby doszło do podpisania umowy o współpracy w ramach PPP powinno się znać wzajemne korzyści – po stronie sektora publicznego: szybsze wdrażanie projektów, wyższa jakość usług i wzrost innowacyjności w dostarczaniu usług, po stronie sektora prywatnego: stabilny, długoterminowy kontrakt, niezależność od rocznego budżetu sektora publicznego.
PPP jest w Polsce jeszcze w powijakach, wyprzedzają nas w tym względzie nawet Rumunia i Bułgaria. „Byliśmy pionierem na etapie tworzenie prawa, jesteśmy outsiderami na etapie jego wykorzystania.” Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym pochodzi z 19 grudnia 2008r., a o koncesji na roboty budowlane lub usługi ze stycznia2009 r. Obecnie podpisane umowy stanowią tylko ok. 15-20 % pierwotnej liczby zgłoszeń. A przecież w perspektywie europejskiej jest to jedno z lepszych narzędzi zrównoważonego miasta, i nie ma się co bać tej dodatkowej literki P (Prison).
Na ostatnie konferencyjne pytanie, dlaczego niektóre miasta bogacą się bardziej od innych, odpowiadali samorządowcy i eksperci powiązani z przedsięwzięciami inwestorskimi. Dyskusję moderował Władysław J. Brzeski, jeden z czołowych pionierów transformacji polskiego rynku nieruchomości, propagujący ideę miasta zwartego.
Dla perspektywicznej analizy rynku nieruchomości – a zatem i dla zrównoważonego ekonomicznie rozwoju miasta, bo rynek nieruchomości nie funkcjonuje samodzielnie, ale w wysokim stopniu uwarunkowany jest przez otoczenie społeczno-ekonomiczne, a nie na odwrót – kluczowy jest związek między przyszłym popytem mieszkaniowym a strukturą i dynamiką zatrudnienia i zaludnienia.
Te czynniki należy mieć na uwadze przy kreowaniu polityki miejskiej. Na przykładzie Krakowa temat ten szeroko rozwinęła, powołując się na dane statystyczne, Monika Piątkowska, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta UKM, przekonując, że najważniejsza dla wizerunku miasta, który powinien przekładać się na satysfakcję samych mieszkańców z życia w danym mieście, jest jego marka. Marka Krakowa jest obecnie już porównywalna z marką Polski, by jednak nadal ją wzmacniać, potrzebna jest większa otwartość na inwestorów, w tym zagranicznych, oraz aktywne, dynamiczne utrzymanie atrakcyjności turystycznej i kulturalnej Krakowa. O ekonomicznym wymiarze rozwoju miasta dyskutowali też Jacek Kolibski, prezes Europejskiego Instytutu Nieruchomości, socjolog Jacek Wojciechowicz oraz Janusz Lipiński, ekonomista z wieloletnim doświadczeniem we współpracy z dużymi inwestorami.
Warto podkreślić, że konferencję poprzedziło podpisanie – bardzo ważnego dla tych idei i zadań, które na konferencji znalazły wyraz – porozumienia o współpracy pomiędzy instytucjami i uczelniami z Rosji i z Polski. Podczas obrad Forum Regionów Polska-Rosja, odbywającego się w Krakowie w dniach 21 i 22 maja br., złożono podpisy pod umową konsorcjum „Międzynarodowy Instytut Rozwoju Miast”, którego celem będzie osiągnięcie wspólnych celów i zadań w dziedzinie innowacji, poprzez integrację naukowego, edukacyjnego i innowacyjnego potencjału Partnerów. Z treści umowy Konsorcjum wynika, że będzie ono działało m.in. poprzez:
– prowadzenie badań, przygotowanie i szkolenie specjalistów w dziedzinie zarządzania miastami, szczególnie w zakresie zarządzania infrastrukturą i obiektami nieruchomości;
– kształtowanie polityki mieszkaniowej: harmonizowanie polityki społecznej
z rozwojem gospodarki rynkowej w sektorze mieszkalnictwa;
– podwyższenie standardów kształcenia w zakresie zarządzania infrastrukturą miejską i obiektami nieruchomości socjalnych i komercyjnych oraz pomoc w kształceniu studentów na uniwersytetach i innych instytucjach edukacyjnych w krajach partnerskich;
– świadczenie usług doradczych samorządom i firmom w realizacji projektów inwestycyjnych, mających na celu modernizację i rozbudowę infrastruktury miejskiej;
– tworzenie korzystnych warunków dla finansowania programów, projektów i prac badawczych oraz edukacyjnych, zapewniających zrównoważony rozwój miast.
Powołanie Instytutu o takich celach i zadaniach to dowód na zrozumienie palącej potrzeby merytorycznego wsparcia dążeń władz krajowych, regionalnych i samorządowych zmierzających do zrównoważonego rozwoju miast europejskich.
Europejski Instytut Nieruchomości/European Property Institute
W Polsce, ostatnimi czasy, bardzo dużo uwagi poświęca się projektowi deregulacji zawodów, których wykonywanie wiąże się z posiadaniem specjalnej licencji. Projekt resortu sprawiedliwości zakłada obniżenie liczby zawodów regulowanych. Obecnie w Polsce aż 380 zawodów wymaga uzyskania licencji. To najwięcej w całej Europie. Średnia w krajach europejskich to ok 150 (Niemcy – 152, Francja – 150, Włochy – 148). Najmniej zawodów uregulowały kraje bałtyckie (Estonia – 47, Łotwa – 50,Litwa – 67). Według badań Ministerstwa Sprawiedliwości, wprowadzenie zmian spowoduje zwiększenie zatrudnienia w tych zawodach o 15 – 20 %. Co mogłoby oznaczać, że powstałoby od 50 do 100 tys. nowych miejsc pracy. Projekt ustawy zakłada w pierwszej transzy uwolnienie 49 zawodów. W Polsce wybuchła debata na temat słuszności deregulacji. I jak zwykle w takich sporach, prawda leży gdzieś pośrodku.
Na swojej stronie internetowej Ministerstwo Sprawiedliwości umieściło krótką prezentację, mającą przekonać nieprzekonanych do zmian. Podano w niej przykład zawodu przewodnika turystycznego. W prezentacji przedstawiono następującą sytuację: (..) Licencjonowani przewodnicy w asyście Straży Miejskiej śledzą turystów w publicznych miejscach Krakowa. Sprawdzają, kto „nielegalnie” oprowadza turystów po mieście – zidentyfikowanemu w ten sposób „przewodnikowi” grozi mandat do 500 zł (..). Przedstawiono również kopie mandatu z opisem wykroczenia (..) Pani oprowadza w języku angielskim turystów indywidualnych bez uprawnień przewodnickich (..) (źródło: http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-dostepu-do-zawodow/). Skoro takie praktyki faktycznie mają miejsce, komentarz wydaje się zbędny.
Zamiany mieszkań coraz bardziej popularne
W ostatnim czasie na rynku aktywny staje się trend zamiany nieruchomości mieszkalnych. Najczęściej dochodzi do zamiany mieszkań i domów, chociaż są też transakcje zamiany mieszkań dużych na mniejsze czy nowych na stare w przedwojennych kamienicach. W latach boomu na rynku nieruchomości tego typu transakcje nie należały do częstych, z uwagi na większą trudność w znalezieniu i dopasowaniu dwóch nieruchomości spełniających potrzeby i oczekiwania obydwu stron. Obecnie przy znacznej nadpodaży mieszkań i domów jest w czym wybierać, a ponadto okres sprzedaży zwłaszcza większego mieszkania jest dłuższy, czasem łatwiej więc znaleźć chętnego na zamianę na dom.
Najczęściej spotykane motywy zamiany nieruchomości to:
– zadłużenie hipoteczne i kłopoty ze spłatą rat kredytu z chwilą, gdy właściciel stracił pracę lub został sam (rozwód, wdowieństwo),
– wysokie koszty eksploatacji dużego mieszkania lub domu trudne do spłaty przez starszych ludzi na emeryturze, niemogących liczyć na pomoc dzieci, które już się usamodzielniły i wyprowadziły,
– chęć powiększenia przestrzeni życiowej w przypadku młodych rozwojowych rodzin, zwłaszcza o stabilnej sytuacji zawodowej, posiadających już własne, nieduże mieszkanie,
– przeprowadzki na tzw. „spokojną starość” w ciszy i zieleni – zamiana mieszkania w mieście na nieduży, np. 4-pokojowy dom z ogródkiem w okolicy podmiejskiej, lub dużego domu na mały.
Podaż małych domów nie jest duża; przez ostatnie dwadzieścia lat przeważała tendencja do budowania dużych, wielopokoleniowych domów, gdzie rodzice zamierzali mieszkać z dziećmi i wnukami. Jednak większość młodych ludzi z chwilą założenia rodziny dąży do usamodzielnienia się i zamieszkania osobno; starsi rodzice zostają więc sami. Obecnie średnia cena małego domu w odległości do 20 km od miasta jest równa cenie dużego mieszkania w mieście.
Transakcja zamiany ma niewątpliwe zalety:
– banki chętniej udzielają kredytu hipotecznego na dopłatę, zazwyczaj niższego kwotowo niż przy kupnie, mając znaczny wkład finansowy kredytobiorcy w postaci zamienianej nieruchomości,
– niższe koszty notarialne – podatek od czynności cywilno-prawnych w wysokości 2% notariusz oblicza tylko od jednej, droższej nieruchomości, a strony najczęściej dzielą się tym kosztem po połowie; przy kupnie nieruchomości ponosi je strona kupująca.
Do trudności przy zamianie nieruchomości można zaliczyć:
– dłuższy niż przy kupnie okres poszukiwań nieruchomości na zamianę; muszą one spełniać oczekiwania i kryteria dwóch stron; przy kupnie czy sprzedaży bierze się pod uwagę oczekiwania tylko jednej strony,
– czasami jedna ze stron liczy na spłatę zadłużenia hipotecznego, druga musi więc dysponować jakąś kwotą własnych pieniędzy, ponieważ nie zawsze banki chcą udzielać kredytu ze względu na sytuację prawną nieruchomości (toczące się sprawy sądowe, komornik, służebności itp).
Czasochłonność procesu zamiany nieruchomości zależy przede wszystkim od tego, czy któraś ze stron bierze kredyt hipoteczny na dopłatę do droższej nieruchomości. Najczęściej jest to czas oczekiwania na kredyt, około 3 miesiące, oraz okres poszukiwania właściwej nieruchomości.
Nowe władze Europejskiego Instytutu Nieruchomości
10 lipca 2012 Dodaj komentarz
W dniu 20 czerwca 2012 r. wybrano nowe władze Europejskiego Instytutu Nieruchomości.
Prezesem Zarządu ponownie został wybrany Jacek Kolibski.
Wiceprezesami Zarządu zostali: Janusz S. Lipiński, Bolesław Maluch, Bogdan Rogatko
W Radzie Fundacji działają:
Grzegorz Buczek – Przewodniczący
Leszek Michniak – Wiceprzewodniczący
Władysław Jan Brzeski – Sekretarz
Kazimierz Kierejczyk
Henryk Rand
Fundacja Europejski Instytut Nieruchomości (EIN) gromadzi informacje rynkowe, prowadzi badania i analizy tendencji i procesów rynkowych.
Działa na rzecz utworzenia ogólnoeuropejskiego, spójnego i dostępnego systemu wiedzy oraz baz danych o rynkach nieruchomości i istotnych zbiorach bibliograficznych z tego zakresu.
Do podstawowych wyzwań stojących przed Instytutem należą: inicjowanie i wspieranie działań na rzecz integracji europejskiej, rozwijanie kontaktów i współpracy między społeczeństwami i grupami zawodowymi związanymi ze sferą zainteresowań Instytutu, podejmowanie działań służących wyrównywaniu poziomów i zrównoważonemu, stabilnemu rozwojowi.
EIN, jako organizacja pozarządowa, zajmuje szczególną pozycję w sieci powiązań różnych firm, instytucji i organizacji na rynkach nieruchomości. Istotna jest sfera badań naukowych i przedsięwzięć edukacyjnych w zakresie gospodarki nieruchomościami i gospodarki przestrzenią, w szerokim kontekście interdyscyplinarnym. Szczególne miejsce zajmują tu strategie rozwoju, polityka przestrzenna, programy rewitalizacyjne, analiza tendencji rozwojowych, prognozy i eliminowanie barier.
Ważnym obszarem jest zatem poszukiwanie dostępnych krajowych i międzynarodowych źródeł wsparcia dla organizacji i podmiotów gospodarczych, a zwłaszcza dla samorządów lokalnych i regionalnych oraz pomoc w przygotowywaniu dokumentacji i uruchomieniu właściwych procedur. Europejski Instytut Nieruchomości upowszechnia sprawdzone rozwiązania i zasady gospodarki rynkowej, nowe idee i rezultaty badań, przykłady najlepszych rozwiązań praktycznych oraz informacje o interesujących opracowaniach i wydarzeniach. Eksperci EIN – np. Władysław J. Brzeski, Grzegorz Buczek, Kazimierz Jurek, Edward Kozłowski, Kazimierz Kirejczyk, Janusz Lipiński, Bolesław Meluch – to wybitni specjaliści sektora nieruchomości. Mają na swoim koncie realizacje wielu programów dotyczących opracowania strategii majątkowej, dla gmin, instytucji państwowych i przedsiębiorstw, jak również gospodarowania nieruchomościami, w Polsce i za granicą.
Kto może ubiegać się o kredyt– Rodzina na Swoim
• kredyt udzielany jest w PLN,
• lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny muszą być położone na terytorium RP,
• dopłaty do oprocentowania kredytu udzielane są przez pierwszych 8 lat,
• dopłata stanowi równowartość 50% odsetek naliczonych od podstawy naliczenia dopłaty według stopy referencyjnej obowiązującej w dniu naliczania dopłaty,
• powierzchnia użytkowa kredytowanego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nie może przekraczać odpowiednio 75 mkw. i 140 mkw., a w przypadku singli 50 mkw. mieszkania (na zakup domu nie przysługuje),
• podstawę naliczenia dopłaty stanowi pozostająca do spłaty kwota kredytu preferencyjnego:
– w przypadku, gdy powierzchnia dla mieszkania nie przekracza 50 mkw., dla domu jednorodzinnego 70 mkw., a mieszkania dla singla 30 mkw., jako podstawę przyjmuje się całość zadłużenia pozostającego do spłaty,
– w przypadku, gdy powierzchnia lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego przekracza odpowiednio 50 mkw. i 70 mkw., jako podstawę naliczenia dopłat przyjmuje się część zadłużenia pozostającego do spłaty stanowiącego iloczyn równowartości tego zadłużenia i wskaźnika równego ilorazowi 50 mkw. (dla lokali)/ 70 mkw. (dla domu) i powierzchni użytkowej finansowanego lokalu/domu jednorodzinnego,
• w umowie kredytowej spłata kredytu nie może być indeksowana do zmiany kursów walut,
• wysokość kredytu może być powiększona wyłącznie o jednorazowe i płatne z góry opłaty i prowizje związane z jego udzieleniem, dopłata do 2% wysokości kwoty kredytu przed doliczeniem jednorazowej i płatnej z góry składki ubezpieczenia kredytu preferencyjnego,
• możliwa karencja w spłacie kredytu nie przekraczająca 6 miesięcy,
• spłata kredytu może następować metodą równych rat kapitałowych (rata malejąca) lub równych rat kapitałowo-odsetkowych,
• cena zakupu lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nie może przekraczać kwoty stanowiącej iloczyn powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego i średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych.
• zakup będącego w budowie lub istniejącego domu jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym, stanowiącego odrębną nieruchomość, z wyłączeniem zakupu domu jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego, do którego któremukolwiek z kredytobiorców w dniu zawarcia umowy kredytu preferencyjnego przysługiwał inny tytuł prawny,
• zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego,
• pokrycie kosztów budowy lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego budowanego przez spółdzielnię mieszkaniową w celu ustanowienia odrębnej własności tego lokalu lub przeniesienia własności domu jednorodzinnego,
• wkład budowlany do spółdzielni mieszkaniowej, wnoszony w celu uzyskania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, którego przedmiotem jest zasiedlany po raz pierwszy lokal mieszkalny,
• budowę domu jednorodzinnego,nadbudowę, przebudowę lub rozbudowę budynku mieszkalnego lub adaptację budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne, w celu uzyskania lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość.
ROZWÓJ CENTRÓW HANDLOWYCH W EUROPIE SPOWOLNIONY
27 czerwca 2012 Dodaj komentarz
•	W 2011 r. powstało tyle samo nowych centrów handlowych, co w 2010 r., w którym odnotowano największy spadek podaży od 1983 r.
•	Wskutek opóźnień inwestycji na szeregu rynków, głównie w Rosji, Turcji i we Włoszech, wolumen nowej powierzchni w centrach handlowych był mniejszy od przewidywań.
Rozwój centrów handlowych w Europie spowolnił wskutek opóźnień w realizacji nowych inwestycji na szeregu rynków, wynika z raportu firmy Cushman&Wakefield.
Gdyby wszystkie centra handlowe planowane na ubiegły rok zostały ukończone w terminie, podaż w Europie wzrosłaby o prawie 6,8 mln mkw., co oznaczałoby wzrost o 15% w porównaniu z 2010 rokiem. Jednak opóźnienia na kilku rynkach, zwłaszcza w Rosji, Turcji i we Włoszech, spowodowały, że w 2011 oddano do użytku łącznie 5,9 mln mkw. nowej powierzchni, czyli prawie tyle samo, co w 2010 roku.
Na 19 z 34 badanych rynków odnotowano spadek podaży nowej powierzchni w centrach handlowych w porównaniu z 2010 rokiem. Największy wystąpił w Czechach, Austrii, Chorwacji, na Słowacji oraz w Bułgarii, gdzie po rekordowym wzroście podaży powierzchni w 2010 roku nie ukończono żadnych nowych inwestycji. W Niemczech w ubiegłym roku oddano do użytku najmniej powierzchni od 1989 roku.
W 2011 powstało w Europie 197 centrów handlowych, z czego 117 w drugim półroczu. Na Europę Środkowo-Wschodnią przypadło ponad dwie trzecie (65%) nowej podaży. Tak jak w poprzednich kwartałach, bardzo dużą aktywność deweloperską na rynkach centrów handlowych odnotowano w Rosji i Turcji, gdzie nowa powierzchnia stanowiła 42% wszystkich inwestycji ukończonych w Europie. Po spowolnieniu w 2010 r. aktywność deweloperska wzrosła także w Polsce, Francji i Finlandii.
Według stanu na dzień 1 stycznia 2012 łączne zasoby powierzchni GLA w Europie wyniosły 139,9 mln mkw. Średnia podaż powierzchni w centrach handlowych na 1000 mieszkańców w państwach Unii Europejskiej wyniosła 246,6 mkw.
„NIERUCHOMOŚCI W POLSCE, Pośrednictwo i zarządzanie”
20 czerwca 2012 Dodaj komentarz
To dogłębne kompendium wiedzy o nieruchomościach napisali teoretycy i praktycy związani z problematyką gospodarowania nieruchomościami: pośrednicy, rzeczoznawcy, zarządcy, nauczyciele akademiccy, pracownicy urzędu miasta – wykładowcy na wydziałach gospodarki nieruchomościami, na studiach podyplomowych, na warsztatach praktyk zawodowych i szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe. Stan prawny na dzień 30 kwietnia 2012 roku. W sprzedaży od 20 czerwca 2012r. u Wydawcy, ein-epi.eu.
Rozwój urbanistyczno-gospodarczy miast jest ściśle związany z rozwojem infrastruktury drogowej. Podmiot publicznoprawny nie zawsze może wykazać się prawem własności do gruntu, na którym w przyszłości ma być urządzona droga publiczna. W takim przypadku w grę może wchodzić procedura wywłaszczeniowa.
Na gruncie prawa polskiego przez wywłaszczenie nieruchomości należy rozumieć pozbawienie właściciela jego prawa względem nieruchomości, w drodze decyzji administracyjnej, na cel publiczny za słusznym odszkodowaniem. W tym artykule poprzez wywłaszczenie nieruchomości należy rozumieć nabycie przez podmiot publicznoprawny nieruchomości pod drogi publiczne, w procedurze innej od ogólnej procedury prawa wywłaszczeniowego.
Zgodnie z ustawą z dnia 21 marca 1985r. o drogach publicznych, drogą publiczną jest droga zaliczana na podstawie tej ustawy do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach szczególnych. Ustawa ta, ze względu na funkcje w sieci drogowej, dzieli drogi publiczne na drogi: krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne, a ze względu na ich dostępność dzieli drogi publiczne na: drogi ogólnodostępne oraz drogi o ograniczonej dostępności, w tym autostrady i drogi ekspresowe. Drogi krajowe mogą stanowić własność jedynie Skarbu Państwa. Z kolei drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne mogą stanowić własność właściwego samorządu województwa, powiatu lub gminy. Zaliczenie drogi do kategorii drogi wojewódzkiej, powiatowej czy gminnej następuje w drodze uchwały odpowiednio sejmiku województwa, rady powiatu i rady gminy po uprzednim uzyskaniu opinii właściwych organów. Nie można wymagać, aby była to uchwała wyprzedzająca budowę takiej drogi. Na etapie lokalizacji i realizacji nieruchomości, o charakterze drogi decyduje wyłącznie wniosek jej zarządcy, który w samym wniosku nadaje jej przewidywany charakter. Droga, która nie jest własnością gminy, powiatu czy województwa, nie może stanowić drogi gminnej, powiatowej czy wojewódzkiej (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie LEX nr 757074).
Datą graniczną dla współczesnego nabywania przez podmioty publicznoprawne gruntów wydzielonych pod drogi jest dzień 1 stycznia 1998r. W tym dniu weszła w życie ustawa o gospodarce nieruchomościami. Jej art. 98 ust. 1 w obecnym brzmieniu stanowi, że działki gruntu wydzielone pod drogi publiczne: gminne, powiatowe, wojewódzkie i krajowe – z nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek właściciela, przechodzą, z mocy prawa, odpowiednio na własność gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa z dniem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale ostateczne. Konsekwencje prawne takiego podziału dotyczą również nieruchomości oddanych w użytkowanie wieczyste, z tym że prawo użytkowania wieczystego działek gruntów wydzielonych pod drogę publiczną wygasa z dniem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale prawomocne. Przepis ten stosuje się odpowiednio przy wydzielaniu działek gruntu pod poszerzenie istniejących dróg publicznych.
Zgodnie z art. 15 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w planie miejscowym określa się m. in. przeznaczenie terenów oraz linie rozgraniczające tereny o różnym przeznaczeniu lub różnych zasadach zagospodarowania, stąd przeznaczenie terenu pod drogę publiczną będzie wynikać z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku jego braku, ustalenie lokalizacji drogi publicznej dokonywane jest w decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego.
Jak zostało nadmienione, przejście z mocy prawa własności działek wydzielonych pod drogi publiczne albo pod poszerzenie istniejących dróg publicznych następuje tylko wówczas, gdy dokonywany jest na wniosek. W przeciwnym wypadku, jeżeli postępowanie o podział dokonywane jest z urzędu, to nie powstaje skutek w postaci przejścia prawa własności działki. W takim przypadku wydzielona działka nadal pozostaje własnością właściciela, a działka taka może przejść na własność podmiotu publicznoprawnego w drodze umowy cywilnoprawnej lub wywłaszczenia przeprowadzonego na zasadach ogólnych, z uwzględnieniem art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Zgodnie z art. 98 ust. 2 u.g.n. właściwy organ ma obowiązek złożenia wniosku o ujawnienie w księdze wieczystej praw gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa do działek gruntu wydzielonych pod drogi publiczne lub pod poszerzenie istniejących dróg publicznych. Podstawą wpisu tych praw do księgi wieczystej jest ostateczna decyzja zatwierdzająca podział. Na podstawie art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982r. o księgach wieczystych i hipotece organ wydający decyzję o podziale nieruchomości jest zobowiązany do złożenia w wydziale ksiąg wieczystych właściwego sądu rejonowego zawiadomienia o zmianie właściciela. W kontekście przejścia prawa własności, żadnego znaczenia nie ma fakt nie ujawnienia nowego właściciela w księdze wieczystej, gdyż przejście prawa własności następuje z mocy prawa z dniem, w którym decyzja o podziale stała się ostateczna (por. wyrok Wojewódzkiego Sąu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 września 2009r., sygn. akt I SA/Wa 585/09, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 czerwca 1996r., sygn. akt IV SA 198/95 i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 listopada 2010r., sygn. aktI OSK 195/10).
Skutki jakie niesie za sobą podział nieruchomości przewidziany w art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomości rozciąga się także na połączenie i ponowny podział działek zgodnie z regulacją art. 98b ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z tym przepisem właściciele albo użytkownicy wieczyści nieruchomości położonych w taki sposób, że w sposób znaczny uniemożliwia im prawidłowe ich zagospodarowanie, mogą złożyć wniosek o połączenie i ponowny podział nieruchomości, z uwzględnieniem zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Warunkiem złożenia tego wniosku jest posiadanie przez podmioty uprawnione jednorodnego prawa do tych nieruchomości. Warunkiem dokonania opisywanego połączenia i podziału nieruchomości jest dokonanie przez właścicieli i użytkowników wieczystych, w drodze zamiany, wzajemnego przeniesienia praw do części ich nieruchomości, które weszły w skład nowo wydzielonych działek gruntu.
Podczas podziału nieruchomości gruntowej mogą powstać także drogi wewnętrzne, które nie będą zaliczane do żadnej z kategorii dróg publicznych, zgodnie z regulacja art. 8 ustawy o drogach publicznych. W obecnie obowiązującym porządku prawnym nie istnieje procedura przymusowego odebrania właścicielom prawa do nieruchomości z przeznaczeniem pod drogę wewnętrzną. Utrzymanie dróg wewnętrznych oraz infrastruktury z nimi związanej (np. mostów, wiaduktów), o ile znajduje się ona na nieruchomości pozostającej w zarządzie określonego podmiotu, bądź pozostaje jego własnością należy do tego podmiotu (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2009r. sygn. akt VII SA/Wa 1031/09).
Po dniu 1 stycznia 1998r., tj. po wejściu w życie ustawy o gospodarce nieruchomości, pojawiła się kolejna możliwość nabycia nieruchomości pod drogę publiczną przez podmiot publicznoprawny. W dniu 29 października 1998r. weszła w życie ustawa z dnia 13 października 1998r. – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną. Zgodnie z art. 73 tej ustawy wszystkie nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, nie stanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, przeszły ex lege na własność Skarbu Państwa lub odpowiedniej jednostki samorządu terytorialnego. Przejście prawa własności następowało za odszkodowaniem.
Celem wprowadzenia takiej regulacji przez ustawodawcę była zapewne potrzeba uregulowania stanu prawnego nieruchomości faktycznie wykorzystywanych pod drogi publiczne.
Zgodnie z brzmieniem art. 73 ww. ustawy podstawę do ustalenia wysokości odszkodowania stanowi wartość nieruchomości według stanu z dnia wejścia w życie ustawy, przy czym nie uwzględnia się wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego trwałymi nakładami poczynionymi po utracie przez osobę uprawnioną prawa do władania gruntem. Z kolei odszkodowanie jest określane tak jak za wywłaszczone nieruchomości, ale tylko na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. Po upływie tego okresu roszczenie wygasa.
Przepisy art. 73 ust. 1 i ust. 5 u.wprow.ref.adm.publ. ze względu na budzące kontrowersje stał się przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego pod kątem jego zgodności z art. 21 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 14 marca 2000r.(sygn. akt P 5/99, publ. OTK 2000, nr 2, poz. 60) orzekł o zgodności tych przepisów z dwoma wskazanymi wyżej dokumentami. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego poddawane w wątpliwość przepisy mają na celu uregulowanie powstałych w przeszłości stanów faktycznych. Trybunał Konstytucyjny określił przejęcie ex lege nieruchomości zajętych pod drogi publiczne jako „wywłaszczenie faktyczne”.
Poza rozważanymi wątpliwościami stosowania art. 73 u.wprow.ref.adm.publ., należy również zatrzymać się przy pojęciu „władania nieruchomości” użytym w tym przepisie, jako przesłanka nabycia nieruchomości przez podmioty publicznoprawne. Rozważając to pojęcie w świetle u.wprow.ref.adm.publ., w doktrynie pojawiają się poglądy, że podstawową sprawą jest to, czy Skarb Państwa lub gminy, wykonywały faktycznie czynności w odniesieniu do nieruchomości zajętej pod drogę publiczną, tj. utrzymywanie nawierzchni, oświetlenia, naprawa, odśnieżania, remont, itp.
Podstawą do ujawnienia w księdze wieczystej przejścia na własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego jest ostateczna decyzja wojewody, potwierdzająca ten fakt.
Kolejnym aktem prawnym umożliwiającym nabycie przez podmiot publiczny nieruchomości w celu przeprowadzenia inwestycji drogowej jest ustawa z dnia 10 kwietnia 2003r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, która określa zasady i warunki przygotowania inwestycji w zakresie dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych. Ustawa ta charakteryzuje się uproszczoną procedurą wywłaszczania nieruchomości pod drogi publiczne.
Właściwym w sprawie tegoż postępowania, zgodnie z art. 11a ust. 1 ustawy jest wojewoda w odniesieniu do dróg krajowych i wojewódzkich albo starosta w odniesieniu do dróg powiatowych i gminnych, którzy wydają decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Postępowanie wszczyna się na wniosek właściwego zarządcy drogi. Jak wspomniałem cechuje je przyśpieszony i uproszczony tryb postępowania. Właściwy organ, na mocy art. 11a ust. 3, jest zobowiązany do wydania decyzji wywłaszczeniowej w terminie 90 dni od dnia złożenia wniosku przez zarządcę drogi. Z kolei odwołanie od decyzji wywłaszczeniowej rozpatrywane jest w terminie 30 dni.
Podmiotowi wywłaszczonemu przysługuje odszkodowanie określane w drodze decyzji wydanej w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stała się ostateczna – art. 12 ust. 4b specustawy drogowej.
Specustawa drogowa nie przewiduje samodzielnej regulacji odszkodowawczej, ponieważ do ustalenia wysokości i wypłacenia odszkodowania, za przejęty z mocy prawa nieruchomości, stosuje się odpowiednio przepisy o gospodarce nieruchomościami.
Poza wyżej wymienionymi trzema podstawami prawnymi do nabycia przez podmiot publiczny nieruchomości z przeznaczeniem pod drogi publiczne, występują możliwości „klasyczne” z ustawy o gospodarce nieruchomościami, czyli wywłaszczenie nieruchomości z przeznaczeniem na cel publiczny.
Uczłowieczona inżynieria Profesora Petroskiego
Profesor i pisarz, Henry Petroski, jest wykładowcą na uniwersytecie Duke w Stanach Zjednoczonych i zdobywcą nagrody Washington Award 2006 za osiągnięcia w rozpowszechnianiu teorii i praktyki inżynierskiej wśród opinii publicznej. Pierwszym laureatem tej najstarszej i prestiżowej nagrody był Herbert Hoover (1919), zasłużony inżynier, jak również 31. prezydent USA. Kolejni wyróżnieni to: pionier awiacji Orville Wright (1927), Henry Ford (1944), zasłużony dla przemysłu samochodowego, Hyman Rickover (1970), wynalazca pierwszej nuklearnej łodzi podwodnej, astronauta Neil Armstrong (1980), Robert Langer (2005), pracujący nad polimerami i ich zastosowaniem w przemyśle farmaceutycznym.
Na podstawie książki profesora Petroskiego „To Engineer is Human”, telewizja BBC nakręciła film dokumentalny. Publikacja „Design Paradigms” została uznana przez Stowarzyszenie Wydawców Amerykańskich (Association of American Publisher) za najlepszą pozycję na temat inżynierii w 1994 roku. Jego dzieła są tłumaczone na wiele języków. Autor publikuje artykuły w The New York Times, The Washington Post, Wall Street Journal oraz ma swoją kolumnę w magazynie American Scientist. Był wiele razy gościem programów radiowych – National Public Radio i telewizyjnych – Today Show oraz News Hour.
Naukowiec czy inżynier? Nawet media się mylą
Prof. Petroski prowdzi liczne wykłady w USA i za granicą, dla technicznego i nietechnicznego audytorium. Tym ostatnim stara się przybliżyć zawód inżyniera. W latach 50., w okresie wyścigu kosmicznego, kiedy próba rakietowa zakończyła się sukcesem, gazety pisały, że to zasługa naukowców, a kiedy się nie powiodła, że to wina inżynierów – opowiada. – To właśnie pokazuje, jak opinia publiczna postrzega te dwa różne przecież zawody, ale również jaki status jest im przyznawany.
Co różni naukowca od inżyniera? Inżynierowie skupiają się na celu danego odkrycia, naukowców interesuje odkrycie samo w sobie, ale przyświeca im ten sam cel; poprzez innowacje zmieniają świat na lepsze.
Dzisiaj w Ameryce dużo się mówi o innowacjach, a rząd amerykański informuje, że będzie inwestował w naukę. Kolejne nieporozumienie – żali się Petroski – Przecież nauka jest na jednym biegunie, a innowacje na drugim, a pomiędzy tymi biegunami są inżynierowie. Według niego, przeznaczanie środków na badania naukowe, zapominając o inżynierii, nie ma szans na powodzenie.
Cywilizacja i inżynieria to nierozłączna para. To właśnie inżynierowie wybudowali w czasach imperium rzymskiego mosty i akwedukty, które połączyły państwo w spójny i wydajny organizm, miejskie systemy kanalizacyjne czy rzymskie łaźnie. Rewolucja przemysłowa zawdzięcza im wprowadzenie masowej produkcji, która pozwoliła na podaż towarów po przystępnych cenach. Nie wspominając już o urządzeniach, które na stałe wpisały się w codzienną egzystencję; światło elektryczne, pralki czy lodówki.
Potocznie się uważa, że naukowcy stoją za jakimś odkryciem, a inżynierowie wprowadzają je w życie. W rzeczywistości, bardzo często za odkryciami stoją również inżynierowie, a nawet, jak historia pokazuje, te największe odkrycia niekoniecznie należały do naukowców. Silnik parowy, najważniejszy wynalazek okresu rewolucji przemysłowej, został odkryty przez inżynierów i minęly lata zanim nauka zrozumiała na czym to zjawisko polega i naukowo je wyjaśniła.
Przez porażkę do udanego projektu
Prof. Petroski przekonuje, że niepowodzenie może być jednym z motorów innowacji. Bowiem sukces daje nam zbytnią pewność siebie i poczucie spokoju, że jesteśmy na właściwej drodze, ale w euforii tego sukcesu nie pytamy dlaczego. Porażki, jakkolwiek ich nie kochamy i modlimy się, żeby nam się nie przydarzyły – wyjaśnia prof. Petroski – pokazują nam nasze ograniczenia. Porażka to pole minowe, które łatwo zlokalizować i analizować. Katastrofa Titanica, sięgając po ten najbardziej spektakularny przykład, była prawdziwą lekcją dla współczesnych. Twierdzili oni, że Titanic jest niezatapialny i nietrudno zgadnąć, że skupili by swoje wysiłki na uczynieniu go coraz szybszym i wydajniejszym środkiem transportu. Bo skoro coś jest niezawodne, to po co na przykład zbędny balast w postaci łodzi ratunkowych? Badania po katastrofie pokazały, że Titanic nie dysponował wystarczającą ilością szalup, aby uratować rozbitków.
Książka Petroskiego „To Engineer is Human” została wyróżniona w kolekcji 100 najlepszych publikacji biznesowych wszechczasów. Recenzent Todd Sattersten mówi, że zawiera ona wiele znaczeń, które nie tylko dotyczą inżynierów, ale również świata biznesu. Porażka nie powinna doprecjonować przedsiębiorcy, podobnie jak inżyniera, pod warunkiem, że wyciągnie z niej wnioski. Nie jest to powód do dyshonoru, ale przepustka do doświadczeń i drzwi nie powinny zamykać się przed tymi, którzy odnieśli początkowe fiasko. W biznesie, też czerpie się naukę z porażek, jak choćby załamanie giełdowe.
Petroski pisze również książki na temat rzeczy użytecznych; jak ołówek czy wykałaczka. Te tryskające poczuciem humoru barwne opowieści są prawdziwymi perełkami literackimi. O twórczej inwencji Charlesa Forstera, wynalazcy wykałaczki, pisze, że „był geniuszem marketingu, który potrafiłby sprzedać wegetarianinowi porcję wołowiny”. I dalej kontunuuje o podboju świata przez wykałaczkę, kiedy to konsumenci stali się wynalazcami jej dodatkowych zastosowań, jak choćby ta najmniej oczekiwana funkcja symbolu statusu. „Młodzi ludzie stali nonszalancko w drzwiach drogich hoteli z wykalaczkami w ustach, sugerując, że własnie zjedli suty posiłek w hotelowej restauracji, na którą po prawdzie nie było ich stać”. Albo tekst poświęcony historii samochodowego stojaka na kubek pt. „Drink Me”, w którym autor dowodzi, że jest on dzisiejszym niezbędnym akcesorium wyposażenia samochodu.
Połączenie dogłębnej analizy tematu ze swadą gawędziarza stanowi piorunującą mieszankę, której ulega się od pierwszych słów. Petroski ma poczucie humoru przypominające Marka Twaina, którego zresztą lubi cytować.
Wszystkiemu winien Sputnik
Henry Petroski urodził się na Brooklynie, w Nowym Jorku. Jest drugim pokoleniem emigrantów polskich w Ameryce. Dzieciństwo i młodość spędził w Nowym Jorku, na peryferiach Wielkiego Jabłka, najpierw na Brooklynie, potem w Queens, gdzie rodzice przenieśli się, gdy miał 12 lat. W autobiograficznej książce „Paper Boy”, nawiązuje do swojej pierwszej pracy jako roznosiciel gazet podjętej w wieku 12 lat. Nauczyłem sie wtedy determinacji i dowiedziałem się wiele na temat ludzkiej natury. To było ciekawe doświadczenie biznesowe – napisał Petroski – musiałem zapłacić za gazety z góry, a potem zebrać pieniądze od klientów.
Pytanie dlaczego został inżynierem? – kwituje uśmiechem – Był rok 1957 kiedy zaczynałem college. W tym wlaśnie roku Sputnik został wystrzelony na orbitę.
Nowy trend w budownictwie mieszkaniowym:
–	domy mniejsze, nie przekraczające 2000 stóp kwadratowych (ok. 200 mkw.),
–	domy energooszczędne z wykorzystaniem energii słonecznej
–	nowe, tańsze rozwiązania technologiczne, domy prefabrykowane
–	nowa architektura wnętrz, nadal koncepcje otwarte ale obowiązkowo pokój zamknięty (office), w którym znajduje sie komputer i Internet
–	mniej uwagi na wykończenia luksusowe z podkreśleniem wygody i użytkowości
–	przedmieścia cieszą się dalej większą popularnością, ale te blisko miast.
Trend demograficzny:
–	wzrasta liczba rodzin wielopokoleniowych, żyjących pod jednym dachem
–	społeczeństwo starzeje się, pokolenie wyżu demograficznego zdominuje rynek nieruchomości w ciągu najbliższych dekad.
Boom na rynku wynajmu:
–	popyt wzrasta z roku na rok, zarówno w budownictwie jedno- jak i
–	wzrost czynszów w granicach 5-12% w skali rocznej w zależności od regionu
–	tempo budowy nowych budynków pod wynajem w najbliższych latach będzie o wiele większe niż budownictwo mieszkań i domów.
Property Journal na XVII Kongresie PFRN 2012
W dniach 24-25 maja 2012 roku w Warszawie w hotelu Radisson Blu odbył się XVII Kongres Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. EUROPEJSKI STANDARD USŁUG NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI – nowe wyzwanie dla profesjonalistów to hasło i myśl przewodnia, która przyświecała prelekcjom podczas tegorocznego spotkania.
W tym roku wyjątkowości dodali goście jakich PFRN miała przyjemność przywitać wśród uczestników Kongresu PFRN. A byli nimi: Claudine Speltz – Prezydent CEPI; Członkowie Zarządu i Delegaci CEPI, Wiliam Armstrong – Skarbnik National Association of Realtors; Bruno Crosby – Dyrektor ds. międzynarodowych, National Association of Realtors; John Budz – Przedstawiciel National Association Of Realtors na Polskę, Christina Todd – CEO, Northern Virginia Association of Realtors, Patricia Szego – z Northern Virginia Association of Realtors.
– „Uważamy, że potencjalne korzyści płynące z regulacji lub deregulacji muszą być oceniane w kontekście wpływu na tworzenie bardziej wydajnego i efektywnego rynku europejskiego” – powiedziała w swoim wystąpieniu Claudine Speltz, Prezydent CEPI (Conseil Europeen des Professions Immobilieres – Europejskiej Rady Zawodów Rynku Nieruchomości) gość XVII Kongresu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
O tym, że bardzo ważne na rynku nieruchomości są standardy zawodowe – mówił też Xavier Ortegat – dyrektor wykonawczy w sekretariacie CEPI. Jego zdaniem ideałem byłoby – gdyby standardy były ujednolicone.
James Foley, partner Ernst &Young – charakteryzując trendy na rynku nieruchomości w Polsce – podkreślił atrakcyjność naszego kraju jako obszaru do inwestowania. „Jedyny kraj, który dotąd oparł się recesji” –mówił o Polsce James Foley. Ale – James Foley podkreślał, że w Polsce najbardziej brakuje mieszkań, których budowę wciąż hamuje brak planów zagospodarowania przestrzennego oraz zbyt długi czas oczekiwania na pozwolenia na budowę. Zwracał uwagę, że nie brak popytu – lecz niedostępność cenowa są przyczyną stosunkowo dużej liczby gotowych a nie sprzedanych mieszkań nawet na najbardziej atrakcyjnym rynku warszawskim.
Trendy na amerykańskim rynku mieszkaniowym omawiał Broker z Realty Executives Elite John Budz. – „Kryzys w USA spowodował, że zainteresowanie na rynku mieszkaniowym przesunęło się w kierunku mniejszych domów i mieszkań – podkreślił – można powiedzieć, że dominuje zasada: Mniej luksusu – więcej wygody.”
Klienci amerykańscy dotkliwie odczuwają zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów – „30 proc. kupujących z 2006 roku – mówił John Budz – dziś nie mogłoby w ogóle liczyć na kredyt” . W USA coraz więcej jest rodzin wielopokoleniowych mieszkających pod jednym dachem – z braku środków u młodych ludzi na zakup samodzielnego lokum. John określał sytuacje na rynku amerykańskim jako zastój z minimalnymi objawami pozytywnego ożywienia, ale nie można jeszcze wskazywać, że jest to stały trend. Stany Zjednoczone, podobnie jak kraje europejskie mają problem starzejącego się społeczeństwa, co wzmaga popyt na domy dla osób starszych – a problemem są rosnące koszty opieki. Jedna trzecia nabywców domów w USA kupuje je po raz pierwszy, jedna piąta to inwestorzy, ponad jedna ósma nabywa drugi dom, 4 proc. to zakupy cudzoziemców.
Posiadanie możliwości dodawania informacji zdalnie z różnych lokalizacji pozwala zaoszczędzić ogromną ilość czasu, a także pozwala zamykać transakcje na rynku nieruchomości. Używanie tabletów do rozpoczęcia oraz zakończenia umowy sprzedaży z klientami jest rosnącym trendem w Stanach Zjednoczonych wśród profesjonalistów na rynku nieruchomości. Prace z tabletem i aplikacje dla rynku nieruchomości prezentował na Kongresie Bolesław Drapella, prezes portalu Morizon S.A. Pośrednicy mogli na czas trwania Kongresu wypożyczyć tablety – chętni również je nabyć – wraz z niezbędnym dla pośredników oprogramowaniem. Tak więc nie tylko wiedza prawna, ekonomiczna finansowa jest już niezbędna do pracy na rynku nieruchomości ale i umiejętność posługiwania się nowoczesnymi technologiami.
Patronem medialnym Kongresu był Property Journal.
Polskie miasta i regiony na targach MIPIM w Cannes
16 maja 2012 Dodaj komentarz
Na tegorocznych targach nieruchomości i inwestycji MIPIM, które odbyły się w połowie marca w Cannes, we Francji, pojawiły się tradycyjnie reprezentacje polskich miast i regionów. Bardzo zauważalne były stoiska miast będących gospodarzami Euro 2012, takich jak : Wrocław, Poznań, Gdańsk i Warszawa. W dużej mierze też z Euro powiązana była ich tegoroczna oferta inwestycyjna.
Dyrektor Obsługi Inwestorów i Promocji Inwestycji Urzędu Miasta Poznań
Property Journal: Jakie walory, którymi chcielibyście przyciągnąć inwestorów, prezentuje na Targach MIPIM miasto Poznań?
Marcin Przyłębski, Dyrektor Obsługi Inwestorów i Promocji Inwestycji Urzędu Miasta Poznań: Reklamujemy się jako miasto, które ma na sprzedaż atrakcyjne nieruchomości, działki na których można budować wszystko – począwszy od biurowców, poprzez mieszkania, aż po duże inwestycje. Poszukujemy również partnerów prywatnych, którzy razem z miastem będą chcieli tworzyć sektor publiczno-prywatny.
Jak oceniają Państwo uczestnictwo w Targach MIPIM?
Jesteśmy zadowoleni. Stoisko Poznania cieszy się zainteresowaniem. Także dlatego, że jesteśmy jednym z miast organizatorów Euro 2012. Ta impreza sportowa ma bardzo duże znaczenie promocyjne dla miasta.
Jak wyglądają przygotowania do Euro 2012?
Jesteśmy w 92 % gotowi. Stadion jako pierwszy został oddany do użytku; jest sprawdzony, odbywały się na nim koncerty, mecze drużyny reprezentacji młodzieżowej, mecze Lecha Poznań. Stadion był wypełniony, więc z tym nie ma problemu. Powoli kończony jest nowy dworzec Główny PKP, rozbudowa lotniska Ławica, no i szereg inwestycji drogowych – część z nich jest już gotowa, część będzie gotowa w najbliższych miesiącach.
Poznań jako pierwsze z miast miał pełną ilość miejsc hotelowych, wymaganych przez UEFA. Mamy hotele 5- gwiazdkowe, jak Sheraton, mamy kilka hoteli 4- gwiazdkowych, bardzo dużo 3- gwiazdkowych, oprócz tego pola namiotowe. Poznań jest gotowy, aby przyjąć dużą ilość kibiców.
Jak wygląda sytuacja w dziale inwestycji mieszkaniowych w Poznaniu?
W 2008 roku boom na rynku nieruchomości paradoksalnie pokrzyżował nam plany, ponieważ wyceny na rynku nieruchomości mieszkaniowych były zdecydowanie zawyżone. Z tego powodu problemem stała się sprzedaż tych nieruchomości. Obecnie to się zmienia, wyceny są coraz bardziej realne, rynkowe, tak więc w zeszłym roku udało nam się sprzedać kilkanaście nieruchomości.
Urząd Miasta Wrocław, odpowiedzialna za promocję miasta na Targach MIPIM
Który raz miasto Wrocław wystawia się na targach MIPIM?
W tym roku obchodzimy 18-stkę. Jesteśmy rozpoznawalnym wystawcą. Inwestorzy wiedzą, że tutaj można nas znaleźć; długoletnie doświadczenie zaowocowało atrakcyjną lokalizacją stoiska. Cieszymy się bardzo, ponieważ to doświadczenie, ta rozpoznawalność przynosi korzyści.
Co jest głównym punktem programu w promocji na targach?
Wszyscy wiemy, że przy Stadionie Miejskim pozostała „duża dziura”; chcemy ją wypełnić budową galerii. Jest to nasza najważniejsza oferta i cieszy się dużym zainteresowaniem. Oprócz tego chcemy przeorganizować Plac Społeczny – największy plac w mieście, który teraz jest właściwie tylko węzłem komunikacyjnym; w tym miejscu planujemy nowe centrum miasta. W przyszłym roku przyjedziemy już z dokładnymi informacjami, na razie przedstawiamy inwestorom ofertę wstępną.
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego – Dyrektor Mienia Wojewódzkiego, Przewodniczącą Komisji Rozwoju Miejskiego i Architektury, Przewodnicząca Komisji Inicjatyw Gospodarczych
Jak wygląda sytuacja na dolnośląskim rynku nieruchomości?
Rynek nieruchomości na Dolnym Śląsku wygląda bardzo tajemniczo i tak też wygląda Dolny Śląsk, który również jest reklamowany w sposób bardzo tajemniczy. Dlatego, że wymusił na właścicielach czyli często samorządach, wyszukiwanie nieruchomości bardzo specyficznych , innych niż dotychczas. Rynek się zmienił, kryzys światowy wymusił na właścicielach wyszukiwanie takich ofert, które rzeczywiście mogłyby zainteresować potencjalnych odbiorców i kontrahentów. Takimi kontrahentami są biznesmeni, potężne firmy, ale też małe firmy, które proponują zupełnie coś innego w danym regionie, a mianowicie dogęszczanie mieszane. Propozycja mieszkań dla potencjalnych odbiorców miesza się z propozycją biur oraz usług. Dlatego proponowane nieruchomości często są dosyć duże. Na dużym obszarze można stworzyć potencjalnie społeczność, która byłaby niemalże samowystarczalna. Taką nieruchomością jest m.in. bardzo ciekawy, niemalże najciekawszy w tym rejonie i w mieście, ogromny obszar 2,5 ha, znajdujący się w ścisłym centrum przy jednym z największych skrzyżowań wrocławskich – przy Placu Jana Pawła II.
Prezes Zarządu Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego Sp. z o.o.
Jaką ofertę prezentują Państwo na MIPIM?
W tym roku jest to trochę inna oferta niż do tej pory. Wystawiamy się jako cały Gdańsk i jako cały obszar metropolitalny i cały region gdański, dlatego mamy łącznie prawie 100 ofert inwestycyjnych z Trójmiasta i okolic. Są z nami również partnerzy, głównie deweloperzy i inwestorzy, którzy już realizują projekty w Gdańsku – poszukują partnerów oraz finansowania.
Czy pojawili się jacyś nowi inwestorzy zainteresowani Państwa ofertami?
Tak, jest pewien sektor inwestycji handlowych, są to mniejsze centra handlowe, zwane również Convenient Center, które lokują się w dzielnicach miast lub wręcz poza miastami.
zastępca Dyrektora Departamentu Gospodarki, Departament Gospodarki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego
Jak wygląda sytuacja ekonomiczna wielkopolski?
Mówi się o wielkopolskim etosie pracy, dzięki któremu region dobrze przetrwał kryzys. Myślę, że to dzięki bardzo dobrej strukturze małych i średnich przedsiębiorstw. Są one elastyczne i dynamicznie dopasowują się do rynku w zależności od potrzeb. Także myślę, że dobrzy przedsiębiorcy są siłą wielkopolski. W regionie, który ma niecałe 3,5 mln ludności mamy ponad 300 tys. podmiotów gospodarczych, z tego ponad 95 % to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa.
Z przedstawicielami polskich miast rozmawiały
Alicja Dębiec i Paulina Michniak
Polska w Dolinie Krzemowej
W konkursie Global Innovator Competition, wśród 13 startupów z całego świata (wybranych z 2000 zgłoszonych), prezentujących swoje pomysły przed gronem inwestorów i doświadczonych przedsiębiorców, po raz pierwszy znalazł się projekt z Polski. Jej autorką jest studentka Politechniki w Krakowie, Katarzyna Sawicz-Kryniger. Projekt pod nazwą INNOVALAB dotyczy technologii oznaczania materiałów z plastiku w celu ich identyfikacji i zabezpieczenia przed nieuczciwą konkurencją. „Nowe horyzonty, nowe możliwości – powiedziała – Mam nadzieję, że pomogą mi one na komercjalizację moich badań w Polsce i może na wyjście mojego pomysłu na poziom globalny.”
11 maja 2012 Dodaj komentarz
Wszystkie transakcje na rynku nieruchomości mają pewne wspólne cechy, niezależnie gdzie zawierane są na świecie. Dla większości transakcja kupna czy sprzedaży mieszkania lub domu, to najważniejsza decyzja finansowa w życiu. W USA ponad 90% wszystkich transakcji, zarówno komercyjnych, jak i mieszkaniowych zawieranych jest przy udziale i pomocy osób trzecich, tj. firm brokerskich i pośredników, którzy za opłatą oferują usługi pośrednictwa dla jednej lub obu stron. Obrót nieruchomościami to często bardzo złożony i skomplikowany proces, wymagający dużo wiedzy i doświadczenia w zakresie finansowania, prawa własnościowego, wiedzy która często wykracza poza możliwości przeciętnego konsumenta.
Dla ochrony interesów klienta, wiele krajów na całym świecie wprowadziło regulacje, czyli systemy licencjonowania, który promują stabilność i uczciwość w transakcjach, zapewniają kompetencje pośredników i firm w handlu nieruchomościami, jak również chronią interesy zarówno klientów, jak i powiązanych rynków finansowych przed nieuczciwymi praktykami i nadużyciami. Te regulacje tworzą płaszczyznę, na której wszyscy ”gracze” w obrocie nieruchomościami mają równe prawa i mogą konkurować na tych samych zasadach.
Licencje ustalają jasne zasady i wytyczne, jak prowadzić biznes. Firmy i pośrednicy mają na ogół wolną rękę, aby konkurować na rynku bez większej ingerencji rządu, ponieważ zwykle przepisy nie narzucają lub dyktują wysokości prowizji, jaką firmy lub pośrednicy mogą pobierać za swoje usługi brokerskie.
Według ARELLO, Stowarzyszenia Agencji ds. Licencji w Obrocie Nieruchomościami: „regulacje w wielu krajach na całym świecie różnią się w sposobie, w jaki są zorganizowane i do tego upoważnione. Niemniej jednak, wszystkie one mają jeden wspólny cel, ochronę obywatela”.
Programy licencjonowania określają minimalne standardy, które ”wyposażają” nowych licencjobiorców w podstawowe umiejętności i wiedzę potrzebną przy transakcji kupna/sprzedaży na rynku nieruchomości. Jurysdykcje w różnych krajach nakładają również wymagania w zakresie ciągłej edukacji w celu zapewnienia znajomości nowych praw i przepisów obowiązujących na rynku. W USA i większości krajów stowarzyszonych w ARELLO, dodatkowo obowiązują prawa zabraniające wykonywania zawodu pośrednika przez osoby pozbawione „dobrego charakteru”, np. osoby skazane za niektóre rodzaje przestępstw.
Standardy te eliminują osoby nielicencjonowane czy niekompetentne z czerpania korzyści finansowych z zaufania, jakim społeczeństwo obdarzyło ten system.
Dlaczego miałbyś powierzyć największą transakcję finansową w życiu osobie niekompetentnej?
Licencjonowanie zawodów w obrocie nieruchomościami w USA jest regulowane przez poszczególne stany, a nie rząd federalny. Rządy stanowe nakładają również obowiązek stałego dokształcania, celem zapewnienia i utrzymania wysokiej jakości świadczonych usług. Zazwyczaj wymóg ten zbiega się z datą odnowienia i przedłużenia koncesji, np. w stanie Illinois licencja musi być odnawiana co 2 lata.
Licencjonowani pośrednicy muszą ściśle przestrzegać standardów i praktyk zawodowych, które obowiązują przy wszystkich transakcjach kupna/sprzedaży nieruchomości. Większość stanów w swoich programach regulacji określa również w sposób bardzo klarowny relacje „pośrednik – klient”. Jak czytamy w materiałach ARELLO, „przepisy te określają stosunki prawne pomiędzy pośrednikami i stronami transakcji w obrocie nieruchomościami. Przekazują również w sposób jasny i zrozumiały obowiązki pośrednika. Na przykład, prawo może wymagać od licencjobiorcy, aby usługa została wykonana z największą starannością, aby oferty i kontroferty były przekazywane niezwłocznie, istotne informacje o nieruchomości ujawniane, i wreszcie aby pośrednik działał zawsze w najlepszym interesie klienta, a nie w interesie własnym.
Oprócz ogólnych reguł i norm postępowania, prawodawstwo często wymaga jednolitości transakcji, np. wymóg stosowania zatwierdzonych form i umów określa reguły w jaki sposób pieniądze, należące do ”osób trzecich”, mają być traktowane i chronione.
Dlaczego nie chronić samego siebie?
Prawodawstwo daje szerokie uprawnienia agencjom stanowym, jak i lokalnym stowarzyszeniom do nakładania kar pieniężnych i dyscyplinarnych, aby chronić interesy swoich obywateli.
Jak podkreślono w publikacjach ARELLO: „licencje zabezpieczają ochronę i interesy obywatela poprzez monitorowanie działań i nakładanie sankcji za łamanie praw licencyjnych. Te uprawnienia dyscyplinarne zazwyczaj obejmują badania zarzutów dotyczących bezprawnego działania licencjobiorcy, zapewniają uczciwe przesłuchanie stron i w razie konieczności nakładają sankcje i kary za naruszenia. Kara może obejmować wymóg dodatkowej edukacji, kary pieniężne, czy wreszcie odebranie licencji. W niektórych jurysdykcjach ARELLO organy regulacyjne mają prawo wszczęcia postępowania karnego.
Nawet jeśli ogranicza się to do nałożenia sankcji dyscyplinarnych, wszystkie jurysdykcje ARELLO współpracują ze sobą i z organami ścigania karnego. W wielu systemach prawnych dla pełnej gwarancji interesów obywateli wymaga się od licencjobiorców posiadania ubezpieczenia od niezamierzonych „błędów i pominięć”, w ten sposób zapewniając ochronę klientowi w przypadku roszczeń finansowych. W niektórych systemach prawnych, ochrona klienta jest dodatkowo zabezpieczona poprzez tworzenie tzw. „recovery funds” czyli funduszy „odzyskiwania”, które zapewniają rekompensatę dla obywateli poszkodowanych przez licencjobiorców. Dzięki stałemu monitorowaniu, wykrywaniu i karaniu za wykroczenia, interes obywateli jest chroniony na co dzień i społeczeństwo może czuć się bezpiecznie, a przez to cała branża nieruchomości korzystać ze zwiększonego poczucia zaufania wśród społeczeństwa.
Regulacje gwarantują efektywności
Dobrze pracujący i zorganizowany system regulacyjny gwarantuje sprawność i efektywność, jak również zainteresowanie i aktywność na rynku.
•	Zapewnia stabilność w pokrewnych branżach. Niektóre agencje regulujące są odpowiedzialne jedynie za pośredników i brokerów (firmy), podczas gdy inne regulują także branże pokrewne, takie jak rzeczoznawców, pośrednictwo kredytów hipotecznych czy inspektorów stanu technicznego nieruchomości. Niezależnie od zakresu ich władzy, przepisy i zasady tych agencji nie mogą być sprzeczne z ustawami, które obowiązują w pokrewnych branżach
•	Zapewnia finanse dla Agencji ds. Regulacji. W większości przypadków działalność agencji, płace personelu i koszty operacyjne są pokrywane w całości przez opłaty członkowskie. Ponieważ opłaty licencyjne są pobierane okresowo, gwarantuje to stały dopływ finansów, oczywiście uzależniony w dużym stopniu od warunków ekonomicznych.
•	Zapewnia stabilność i koniunkturę na rynku nieruchomości. Członkowie akceptują prawo licencyjne i wysokość opłat i traktują to jako niezbędny koszt prowadzenia własnej działalności biznesowej. Większość zgadza sie z tezą, że solidne przepisy i prawa regulujące, to podstawa zdrowego rynku nieruchomości.
W ponad 100 letniej historii Amerykańskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami (NAR), licencje zawsze były integralną częścią zawodu pośrednika, zapewniając stabilność i rzetelność pracy pośrednika, jak również ochronę interesów obywateli czy rynków finansowych od bezprawnych praktyk i nadużyć w obrocie nieruchomościami. Przy obecnej sytuacji ekonomicznej jest to tym bardziej ważne, że właściwy nadzór regulacyjny na rynku nieruchomości i powiązanych rynkach finansowych ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju całości gospodarki.
Rynek nieruchomości co roku staje się coraz bardziej rynkiem globalnym, państwa i agencje ds. regulacji na całym świecie będą pod coraz większą presją, aby interesy obywateli i społeczeństwa były chronione w jeszcze w większym stopniu, a to może zagwarantować tylko zdrowy, rozsądny system regulacji, czyli licencje.
NAR Ambasador na Polskę
← Poprzednie 1 … 155 156 157 158 Następne →

References: art. 98
 art. 15
 art. 6
 art. 98
 art. 36
 art. 98
 art. 98
 art. 8
 art. 73
 art. 73
 art. 73
 art. 21
 art. 1
 art. 73
 art. 11
 art. 11
 art. 12