Source: http://paraprawo.pl/zagadnienie-6-renta/
Timestamp: 2018-09-24 13:40:24+00:00

Document:
Zagadnienie 6 – renta + informacje bieżace | Paraprawo
Czy nowy, uważany za katolika były Minister Spraw Wewnętrznych a obecnie Minister Sprawiedliwości, Marek Biernacki zainteresuje się, jak podlegli mu komornik i sędziowie, łamiąc prawo, grabią inwalidę z jego renty? Czytajcie też dodane „Z ostatniej chwili„. I żeby nikt nie miał wątpliwości, Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił moje zażalenie z dnia 02.05.2013 postanowieniem z dnia 06.11.2013. A jak je uzasadnił…to dopiero historia. Zobaczmy co na moją skargę z dnia 19.11.2013 odpowiedział Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. Sprawę skwitował pismem z dnia 29.11.2013 zawierającym jedno zdanie rozwinięte, podpisane przez Sędziego Wizytatora Paulinę Asłanowicz – bohaterkę III części mojego felietonu o wizytatorach. Zauważenia wymaga fakt, że ja skarżyłem poświadczenie nieprawdy w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Apelacyjnego a Wizytator postawił zasłonę dymną z nieograniczonej niezawisłości sędziów – także od prawa?
Egzekucja z renty inwalidzkiej jest bowiem najpewniejszym źródłem dochodu kancelarii komorniczej. Jednak komornik musi uważać, żeby – jak w ludowej przypowieści – oduczany jedzenia koń mu nie zdechł….
Opowiem o tym w felietonie opartym na własnym przykładzie.
O kłopotach we wzajemnym porozumieniu się na Mazowszu dłużnika z sędziami używanym w ogólnym zastosowaniu, językiem polskim, pisałem w felietonie ”Zagadnienie 2 – kontynuacja”.
Jednak to, co zafundował mi Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 20.04.2012 jest rzeczywiście niezwykłe.
Żeby pojąć dokładnie w czym tkwi perfidia wydanych postanowień z uzasadnieniami (sic!) cytuję poniżej tekst przepisu, który padł ofiarą samowoli redakcyjnej i interpretacyjnej trzech sędziów zawodowych, których chroni immunitet, wyższa instancja i właśnie system, który władzy na wszystko pozwala.
Po takich jak opisuję wpadkach może raczej ich autor liczyć na awans niż na karę (znam takie przypadki).
Więc do przepisu: art. 824 Kpc, par. 1, pkt 3/ brzmi – postępowanie umarza się w całości lub w części z urzędu jeżeli jest oczywiste, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych.
Komornik Sądu Rejonowego w Pruszkowie Dorota Kozanecka, prowadzi przeciwko mnie postępowanie egzekucyjne zbiorcze na wniosek kilku wierzycieli. Majątek, do którego egzekucja jest prowadzona to nieruchomość znacznej wartości oraz moja renta inwalidzka.
O egzekucji z nieruchomości i wykroczeniach z nią związanych możecie Państwo poczytać we wcześniejszych zagadnieniach i załączonych dokumentach.
Natomiast co do egzekucji z mojej renty złożyłem wniosek o jej umorzenie – na podstawie cytowanego wyżej przepisu, którego to wniosku oczywiście nikt nie uwzględnił a znany Państwu już SSR Tadeusz Bulanda wydał stosowne postanowienia z dnia 04.01.2011 oraz z dnia 14.06.2011.
Proszę przy tym zwrócić uwagę na kuriozum jakiego ima się T. Bulanda szczególnie w postanowieniu z dnia 04.01.2011 aby tylko oddalić mój wniosek:
pisze on, że „egzekucja w tej sprawie nie jest skierowana do innych poza rentą praw majątkowych dłużnika”.
Jednak, proszę samemu sprawdzić, postanowieniem z dnia 02.12.2010 (str. 2) on sam uchylił prawomocne komornicze postanowienie o umorzeniu egzekucji z nieruchomości!
Zapomniał po Sylwestrze, czy uchylił umorzenie w innym niż datowane, terminie?
Otóż faul jest oczywisty i jest czysta robota co najmniej dla Komisji Etyki (albo innej).
Sąd Okręgowy rozpoznając moje zażalenia z dnia 25.10.2010 (na postanowienie komornika z dnia 13.10.2010) i 18.01.2011 (na postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 04.01.2011) w dniu 20.04.2012 (nie spieszyło się wcale) uważa natomiast za komornikiem i jego pismem z dnia 10.12.2010, że egzekucja z nieruchomości trwa i że ja to dodatkowo potwierdzam w zażaleniu.
Tu z kolei trzeba zauważyć, że moje stwierdzenie o prowadzonej egzekucji dotyczyło innych nieruchomości i to w liczbie mnogiej, ale położonych w obrębie działania innego komornika.
Zadziwiające jest jednak to, że mimo własnego postanowienia z 02.12.2010 i pisma komornika z 10.12.2010, T. Bulanda oparł jednak wydane w dniu 04.01.2011 postanowienie na uznaniu, że egzekucji z nieruchomości nie ma.
Kolejne nieetyczne – moim zdaniem – działanie sądów polega na tym, że piszą obie instancje (nad wyraz zgodnie), że „skoro egzekucja z tego źródła dochodu dłużnika pozwala na choćby częściowe zaspokojenie wierzycieli …. Sąd I instancji słusznie zauważył, że ….. jest ona długotrwała i nie pozwoli na zaspokojenie całości należności. … okoliczność nie stanowi przesłanki … art. 824 par. 1 pkt 3/”.
Czytając uzasadnienie postanowienia Sądu przecież Okręgowego z dnia 20.04.2012 w sprawie V Cz 1086/12, ma się wrażenie zbędnej obecności szkół ponad gimnazjalnych w Polsce (podobnie postanowienie SO w Warszawie z dnia 20.04.2012 w sprawie V Cz 1084/12 i postanowienie SR w Pruszkowie z dnia 14.06.2011).
Ma się wrażenie, że w uzasadnieniach postanowień Sądu Okręgowego znajdują się całe passusy po prostu przepisane z uzasadnień postanowień SSR T. Bulandy i nie zawierające w zasadzie niczego więcej a już na pewno jakiejkolwiek analizy użytych przeze mnie w zażaleniach argumentów. Sąd sam generuje argumenty nie mające związku z przepisem art. 824 Kpc, po czym moje zażalenia oddala, na te chybione argumenty się powołując.
Nigdzie przecież, w żadnym moim piśmie nie powoływałem się na argument dotyczący zaspokojenia wierzycieli ani na samą długotrwałość egzekucji ale raczej na moje przewidywalnie krótkie życie.
Powtórzę tu frazę z mojego zażalenia: kto przy zdrowych zmysłach prowadzi egzekucję kosztów w wysokości 96.184,95 PLN z renty inwalidzkiej 620 PLN?
Właśnie to,że uzbieranie takiej sumy wymaga 106 lat a ja musiałbym żyć łącznie 161 lat, jest argumentem, który mówi o bezskuteczności egzekucji kosztów z renty inwalidzkiej. Czy to trzeba tłumaczyć absolwentom wydziałów prawa wyższych uczelni?
Nadto przepis mówi jasno o pokryciu lub nie pokryciu ze środków uzyskanych z egzekucji – kosztów egzekucyjnych.
Ale właśnie w żadnym uzasadnieniu postanowienia sądów obydwu instancji nie ma w ogóle użytego słowa „koszty”!.
Nie ma, bo wtedy sądy byłyby zmuszone uznać moje argumenty oparte na dokładnych wyliczeniach zawartych w zażaleniach z dnia 25.10.2010 i z dnia 18.01.2011.
Zauważmy, że przepis art. 824 Kpc pozwala sędziom (organom egzekucyjnym) naumorzenie egzekucji w części na przykład tylko tę skierowaną do renty inwalidzkiej. I niech sobie komornik prowadzi egzekucję z nieruchomości, która gwarantuje mu spłatę i kosztów i wierzytelności i to w terminie krótszym niż 106 lat.
Czego jeszcze zupełnie nie zauważyły dwie instancje niezawisłych i bezstronnych sędziów zawodowych, to fakt, że umorzenie w trybie art. 824 Kodeksu postępowania cywilnego następuje z urzędu i nawet nie musiałem pisać tylu skarg i zażaleń.
Moja sytuacja jest jasna i przejrzysta i dobrze znana wydającym postanowienia sędziom i komornikowi.
Na koniec zwrócę Państwa uwagę na to, że ustawodawca wprowadził w Polsce do obrotu prawnego taki „przepis – wytrych” czyli art. 5 Kodeksu cywilnego, który ma nazwę „Nadużycie prawa podmiotowego” i brzmi: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego itd.”.
Ano zobaczmy moją sytuację.
Obecnie, dzięki łaskawości władzy oraz temu, że jestem osoba niepełnosprawną z całkowitą niezdolnością do pracy, otrzymuję rentę 929,07 PLN brutto a listonosz przynosi mi 564,19 PLN.
Moje inwalidztwo nie wzięło się znikąd, więc na leki wydaję średnio 300 PLN miesięcznie (to też dar od władzy – najnowszy).
Piętnastominutowa wizyta u kardiologa wyznaczona już za następne cztery miesiące – może dożyję. Wcześniejsza porada, weryfikacja leków itd. – minimum 100 PLN.
W związku z doręczonym mi w dniu 19.11.2012 roku postanowieniem komornika w Pruszkowie z dnia 12.11.2012 roku oddalającym mój wniosek z 01 sierpnia 2012 złożony do sygn. akt KM 821/06, w dniu 26.11.2012 złożyłem zażalenie na to postanowienie, w którym wniosłem o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz o wydanie przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie postanowienia o umorzeniu egzekucji z mojej renty inwalidzkiej – na podstawie art. 824 par. 1 pkt 3 Kpc. Jako u z a s a d n i e n i e mojego zażalenia podałem następujące argumenty: Komornik wydał swoje postanowienie w oparciu o błędną informację własną a także bez odniesienia się w jakikolwiek sposób do argumentów podniesionych przeze mnie w moim wniosku obecnym i poprzednim. W żadnym z nich bowiem nie pisałem – co jest oczywiste – że przesłanką umorzenia egzekucji z mojej renty inwalidzkiej miałoby być ‘nie zaspokojenie całej wierzytelności’. Gdybym tak napisał z powołaniem się na art. 824 par. 1 pkt 3, byłbym skończonym durniem a za takiego się nie uważam. Wymieniony bowiem artykuł Kpc zupełnie nie ma związku z zaspokojeniem wierzytelności ale jedynie ze zdolnością do uskładania choćby na koszty. I jeśli źródło egzekucji na te koszty nawet nie wystarczy, umorzenie następuje właśnie na podstawie wskazanego przepisu. Czas – moim zdaniem – żeby komornik wreszcie to zrozumiała. W moich wnioskach każdorazowo wskazuję i wyliczam bezskuteczność egzekucji z mojej renty inwalidzkiej (564 zł) samych kosztów egzekucyjnych. W swoim postanowieniu z dnia 12.11.2012, komornik w żaden sposób nie wykazała dlaczegóż to brak jest przesłanek do umorzenia egzekucji z mojej renty inwalidzkiej i nie zweryfikowała w najmniejszym stopniu przedstawionych jej w moich wnioskachwyliczeń i to w oparciu o dane pochodzące z jej własnych pism (w załączeniu). No ale skoro komornik prowadzi egzekucję jeszcze z mojej nieruchomości, to wszystko jasne – tyle, że ja nie mam żadnej nieruchomości w rewirze działań komornika w Pruszkowie a stwierdzenie komornika, które miałoby uzasadniać oddalenie mojego wniosku jest zwyczajnym, pospolitym poświadczeniem nieprawdy przez urzędnika państwowego i to w celu osiągnięcia korzyści materialnych – to jest kosztów egzekucyjnych od nieistniejącej egzekucji. Jest przy tym zastanawiające, jakie logiczne uzasadnienie można by znaleźć dla słów komornika zawartych w uzasadnieniu postanowienia z 12.11.2012 o „systematycznym zaspokajaniu wierzytelności z egzekucji z nieruchomości (której nie posiadam!)”. Czy aby nie jest tak, że nieruchomość sprzedaje się tylko raz? O jakiej więc systematyczności wpływów myślała (?) komornik? Tę zagadkę pozostawiam do rozwiązania moim szanownym czytelnikom.
Tymczasem, Sąd Rejonowy w Pruszkowie wydał postanowienie w dniu 14.03.2013, w którym za pomocą wyłącznie argumentów nazywanych potocznie „mijaniem się z prawdą’, oddalił mój wniosek z dnia 26.11.2012. Oczywiście złożyłem już zażalenie na to postanowienie w dniu 02.05.2013 wskazując konkretnie użyte przez SSR Tadeusza Bulandy nieprawdy. Warte podkreślenia jest też to, ze to właśnie SSR Tadeusz Bulanda popełnił podobnej jakości moralnej i prawnej orzeczenia w sprawie egzekucji z nieruchomości i pracy rzeczoznawcy bezmyślnie oceniającego tę nieruchomość – Zagadnienie 3.
Autor: グッチ バッグ アウトレット
25 grudnia 2013 @ 19:18
Hello There. I found your blog using msn. This is a very well written article. I will be sure to bookmark it and return to learn more of your helpful info. Thank you for the post. I’ll definitely comeback.|

References: art. 824
 art. 824
 art. 824
 art. 824
 art. 824
 art. 5
 art. 824
 art. 824