Source: https://www.salvoiure.pl/prawnik-zawiercie-pojecie-konsumenta-w-wybranych-regulacjach-prawnych/
Timestamp: 2019-12-11 15:07:45+00:00

Document:
Prawnik Zawiercie: Pojęcie konsumenta w wybranych regulacjach prawnych | SALVO IURE
Prawnik Zawiercie – Pojęcie konsumenta w wybranych regulacjach prawnych
Analizując problematykę pojęcia konsumenta w pozakodeksowych regulacjach prawnych zwrócić należy uwagę na fakt, iż termin ten stosowany jest zarówno w aktach prawnych kreowanych przez organy Unii Europejskiej, jak również aktach tworzonych przez ustawodawstwo krajowe.
Prawo europejskie nie zawiera ogólnej definicji konsumenta.[1] W literaturze przyjmuje się – za naukami ekonomicznymi i politycznymi – określenie, według którego za konsumenta uważa się adresata wszelkich działań podejmowanych przez oferentów dóbr konsumpcyjnych, mających na celu ich zbycie. Z kolei Parlament Europejski określił konsumenta jako „osobę prywatną, która ze względu na charakter transakcji nie działa w celu związanym ze swoją działalnością zawodową bądź gospodarczą”[2]. Konsument jest zatem indywidualnie pojmowaną jednostką, która nabywa towary lub usługi w celach osobistych i rodzinnych, niepozostających w związku z jego działalnością gospodarczą.
Analiza porównawcza poszczególnych dyrektyw dotyczących umowy sprzedaży prowadzi do wniosku, że za konsumentów uznaje się przede wszystkim osoby fizyczne, działające poza celami gospodarczymi i zarobkowymi:[3]
– w dyrektywie Rady z dnia 20 grudnia 1985 r. nr 85/577/EWG w sprawie ochrony konsumentów w odniesieniu do umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa, za konsumenta uważa się osobę fizyczną działającą w celach niezwiązanych z jej działalnością handlową, jej przedsiębiorstwem lub zawodem (art. 2);
– w dyrektywie Rady z dnia 22 grudnia 1986 r. nr 87/102/EWG w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących kredytu konsumenckiego (wraz ze zmieniającymi ją dyrektywami nr 90/88 z dnia 22 lutego 1990 r. i nr 98/7 z dnia 16 lutego 1998 r.), prawodawca europejski posługuje się pojęciem osoby fizycznej działającej w celach niezwiązanych z jej zawodem;
– w dyrektywie Rady z dnia 5 kwietnia 1993 r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich konsument oznacza każdą osobę fizyczną, która działa w celach niezwiązanych z jej zajęciem, przedsiębiorstwem lub zawodem (art. 2 lit, b);
– w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 97/7/WE z dnia 20 maja 1997 r. o w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych na odległość, za konsumenta uważa się osobę fizyczną działającą w celach, które nie mogą być przypisane jej działalności gospodarczej lub zawodowej (art. 2 pkt 2);
– dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1999/44/WE z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji uznaje za konsumenta każdą osobę fizyczną, która w umowach objętych dyrektywą działa w celach niezwiązanych z jej działalnością handlową, gospodarczą czy zawodową.
Standardy, które dotyczą ochrony konsumenta, mają charakter minimalny. Państwa członkowskie mogą zatem wydawać przepisy surowsze w dziedzinach uregulowanych dyrektywami, aby osiągnąć wyższy poziom ochrony konsumenta. Wskazuje się także, że dyrektywa ma działanie blokujące, tzn. państwo nie może ponownie zmienić swojego prawa wbrew postanowieniom dyrektywy i poniżej jej standardów.[4]
Z zasady minimalnego charakteru ochrony przyjętej w dyrektywach unijnych niektórzy autorzy wywodzą, że dotyczy ona także podmiotowego zakresu ochrony, który może być ustanowiony szerzej przez ustawodawstwa poszczególnych państw. Natomiast zwolennicy pozornie odmiennego poglądu powołują z kolei suwerenność krajowego prawodawcy jako uzasadnienie szerszego ujęcia konsumenta w aspekcie podmiotowym, minimalny zaś poziom ochrony stanowiony przez dyrektywy jest podstawą do zwiększenia jedynie intensywności ochrony.[5]
Przedstawione stanowiska nie są przeciwstawne, ale uzupełniają się. Skoro bowiem prawo unijne reguluje zakres podmiotowy niektórych dyrektyw, przy czym niesporna jest zasada minimalnej ochrony ustanowionej dyrektywami, to właśnie z suwerenności krajowego prawodawcy wynika kompetencja do szerszego uregulowania zakresu chronionych podmiotów w prawie wewnętrznym.
Wzorzec konsumenta podlegającego ochronie obejmuje ugruntowany standard postępowania potencjalnych nabywców towarów działających w zwykłych warunkach obrotu. Wyznaczony zostaje w ten sposób zakres ochrony konsumenta. Prawo unijne nie zawiera jednak definicji wzorca postępowania wymaganego od konsumenta, a ustawodawstwa wewnętrzne i orzecznictwo krajów Unii regulują tę kwestię w niejednolity sposób. Dlatego też ETS wypracował – utrwaloną już obecnie – linię orzecznictwa, formułując wzorzec konsumenta stanowczego i krytycznego.
Orzecznictwo ETS ma na uwadze przeciętnego, dorosłego konsumenta, który jest w stanie zrozumieć kierowane do niego informacje i – wykorzystując je – działać w sposób odpowiedzialny. W piśmiennictwie sformułowano postulat ochrony konsumenta przez informację. Przykładowo, ETS uważa, że wyraźna informacja o pochodzeniu i jakości produktu w dużym stopniu zapobiega niebezpieczeństwu wprowadzenia konsumenta w błąd, nawet jeżeli kojarzy on zwykle z określonymi formami opakowań określone produkty.[6]
Wzorzec konsumenta nie jest tworzony abstrakcyjnie, lecz w kontekście istniejących realiów, w tym zwłaszcza rzeczywiście przekazywanych konsumentowi informacji i poziomu wiedzy ukształtowanego przez system edukacyjny. W literaturze podkreśla się, że wymagania adresowane wobec konsumentów dotyczące racjonalności postępowania i zdolności uczenia się rosną wraz z postępującą liberalizacją wymiany towarowej wewnątrz Unii Europejskiej oraz związanym z tym wzrostem różnorodności produktów. Konsekwencją tego rozwoju dla konsumentów jest konieczność staranniejszej i dokładniejszej analizy towaru w celu poznania jego właściwości, a zatem uważnej obserwacji wyglądu, opakowań, opisu składu i pochodzenia towaru, a także towarzyszących towarom instrukcji. Jest to zatem model konsumenta aktywnego, który dopasowuje swoje przyzwyczajenia do dynamiki rynku, poszerza swoją wiedzę i na tej podstawie dokonuje wyboru towaru lub usługi.[7]
Podkreślić trzeba, że omawiane zagadnienie wiąże się ściśle z polityką wspólnotową w zakresie ochrony konkurencji. Obowiązuje tu bowiem niekwestionowana zasada kraju pochodzenia, która zakłada, że kraje członkowskie kierują się „wzajemnym uznaniem” wewnętrznych regulacji decydujących o dopuszczeniu na rynek towarów i usług. Producent może się zatem domagać wolnego obrotu jego towarami w innym państwie, które wbrew zasadzie suwerenności terytorialnej nie może stosować wewnętrznych przepisów importowych zawierających restrykcje. Jednakże istnieje zagrożenie związane z sytuacją, w której import towarów o niższym standardzie ochrony konsumenta zmuszałby państwo o standardzie wyższym do tolerowania tego zaniżonego poziomu wymagań w imię poszanowania konkurencji na wspólnym rynku.[8]
W orzeczeniu Cassis de Dijon ETS uznał, że niedozwolone są także ograniczenia wewnętrzne prowadzące do eliminacji lub ograniczenia dostępu na rynek towarów z innych państw Unii, jeżeli polegają na wskazaniu obligatoryjnych cech wymaganych od desygnatu nazwy towaru. Uznano bowiem za niedopuszczalne motywowanie interesem konsumenta w ogólności i jego interesem w uzyskaniu właściwej informacji poczynań, które w istocie mają charakter zamykania własnego rynku przed konkurencyjnym importem.[9]
Jak zaznacza E. Łętowska, stanowisko ETS stwarza zagrożenie prawa konsumenta do jasnej i przejrzystej informacji. Autorka widzi bowiem we wprowadzaniu produktów oznaczanych lub prezentowanych inaczej, niż wynika to z tradycji miejscowej, możliwość wywołania u konsumentów błędnego obrazu oferty rynkowej. Według omawianego orzeczenia ETS należy jednak badać, czy wzbudzające wątpliwości środki zakłócające handel w ramach Unii Europejskiej są uzasadnione „bezwzględnymi wymogami” powszechnego interesu, a w szczególności takimi, jak potrzeby „zdrowia powszechnego, rzetelności obrotu oraz ochrony konsumenta”. Powoływane orzeczenie zabezpiecza więc zachowanie wysokich standardów ochronnych (zdrowie, ochrona konsumentów, ochrona środowiska, bezpieczeństwo) i zapobiega ryzyku ich jakościowego zrównania do najniższego wspólnego poziomu wyznaczonego przez systemy państw członkowskich.[10]
Wskazując tendencje orzecznictwa ETS w zakresie modelu konsumenta podlegającego ochronie, należy wskazać na wyrok w sprawie R. Buet i Educational Business Services (EBS) SARL przeciwko rządowi francuskiemu. Biorąc za punkt wyjścia wykształcony w prawie europejskim model konsumenta świadomego i oświeconego, orzeczenie to wskazuje na konieczność grupowego rozwarstwienia populacji konsumentów w zależności od rodzaju transakcji i potrzeby, której zaspokojeniu ona służy. Ponadto istotne jest uwzględnienie proporcji, w jakiej zakaz przeszkadza swobodnej cyrkulacji towarów i usług, a w jakiej chroni konsumenta. Przedmiotem orzeczenia był problem (zakazanej we Francji) sprzedaży akwizycyjnej importowanych materiałów edukacyjnych. ETS uznał, że „nabywcy materiałów do nauczania zaocznego należą do grupy zasługującej na szczególną ochronę z uwagi na świadomość niewystarczalności własnego wykształcenia i dążenia do niwelowania dystansu między sobą a resztą społeczeństwa” (teza 13).[11]
Model konsumenta wypracowany przez orzecznictwo ETS jest diametralnie różny od wzorca przeciętnego, niedoświadczonego, niestarannego, podatnego na informacje wprowadzające w błąd konsumenta, który z kolei przyjęto w niemieckim prawie konkurencji. Wielu autorów trafnie podkreśla okoliczność, że wzorzec polskiego konsumenta prezentowany w literaturze prawniczej jest zbliżony do funkcjonującego w Niemczech. Według tej tendencji konsument wymaga szczególnej ochrony, a to wobec wyjściowego założenia, że bezkrytycznie odbiera stwierdzenia zawarte w reklamach i materiałach promocyjnych, jest powierzchowny w odbiorze informacji i posługiwaniu się nią, a zatem łatwo wpłynąć na jego decyzje.[12]
W związku z tym, że również w Polsce mamy do czynienia z pojmowaniem przeciętnego konsumenta jako odbiorcy niezbyt krytycznego, a co za tym idzie – podatnego na wszelkie formy rynkowej manipulacji, należy rozważyć przykre doświadczenia niemieckie związane ze zbyt łagodnym formułowaniem oczekiwań wobec postępowania konsumenta. W konsekwencji przyjąć trzeba wzorzec konsumenta świadomego, starannego i wyedukowanego. Dzięki takiemu modelowi konsumenta Polska uniknie procesów przed ETS o ograniczanie swobodnego przepływu towarów w ramach Unii Europejskiej.
Również w ramach prawa polskiego wyróżniono liczne definicje konsumenta. Część ustaw szczególnych względem kodeksu cywilnego definiuje konsumenta zgodnie ze swoimi własnymi specyficznymi potrzebami, inne zaś odwołują się do definicji już funkcjonujących w ramach krajowego systemu prawnego.[13]
Wewnątrz krajowego porządku prawnego znajdują się również ustawy, także normujące stosunki cywilnoprawne, które na potrzeby szczegółowych regulacji w nich normowanych stworzyły własne definicje konsumenta. Pośród tych definicji znajdują się takie, które definiują konsumenta szerzej niż art. 221 k.c., jak i takie, które prezentują ujęcie węziej niż przepis kodeksu. Nadto gros aktów prawnych o charakterze konsumenckim normując komu i w relacji do jakich czynności przysługuje ochrona tworzy równoważną kategorię podmiotów do „konsumentów” nazywając ją na przykład „nabywcami” lub „klientami”.[14]
Pojęcie konsumenta zdefiniowane na gruncie art. 221 k.c. nie jest uniwersalną definicją podmiotu nabywającego towary lub usługi objętego ochroną o charakterze konsumenckim. Definicja ta nie jest koherentna w relacji do terminu „konsument” użytego chociażby na potrzeby art. 4491 § 3 k.c., który brzmi: „Niebezpieczny jest produkt nie zapewniający bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu. O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności z chwili wprowadzenia go do obrotu, a zwłaszcza sposób zaprezentowania go na rynku oraz podane konsumentowi informacje o właściwościach produktu. Produkt nie może być uznany za nie zapewniający bezpieczeństwa tylko dlatego, że później wprowadzono do obrotu podobny produkt ulepszony.” Zastosowane w powyższym przepisie pojęcie „konsumenta” ma zupełnie inne znaczenie niż jego kodeksowa definicja.[15]
Podobnie rzecz się ma jeżeli chodzi o pojęcia „konsument” użyte na gruncie przepisów traktujących o niedozwolonych postanowieniach umownych (art. 3851 – 3853 k.c.), na przykład „Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).” (art. 3851 § 1 zd. 1), Wykładnię pojęcia „konsument” w oparciu o rzeczone przepisy należy oprzeć o ar. 2 lit. b) dyrektywy 93/13/EWG, która wyjaśnia, że konsument to „każda osoba fizyczna, która w umowach objętych niniejszą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem.” Także zgodnie z tą definicją konsument to osoba fizyczna, która działa w celach zupełnie niezwiązanych – ani pośrednio, ani bezpośrednio – z prowadzoną przez nią działalnością profesjonalną.[16]
Jak udowadniają powyższe przykłady, w ramach przepisów kodeksu cywilnego, które są pokłosiem implementacji dyrektyw konsumenckich Unii Europejskiej bywa, że pojęcie „konsumenta” należy interpretować inaczej, niż w pozostałych normach kodeksu.[17]
Problemy w interpretacji pojęcia „konsument” widać na tle prawidłowego zastosowania przepisów art. 3851 – 3853 k.c. w ramach umowy ubezpieczenia. W branży ubezpieczeniowej wykształciła się wyraźna praktyka do rozszerzania ochrony konsumenckiej również na podmioty niebędące stricte konsumentami. Metoda, którą krajowy ustawodawca posłużył się pierwotnie do określenia granic ochrony konsumenckiej w zgodnej opinii doktryny jest godna krytyki. Przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej umieściły w ramach kodeksu cywilnego § 5 do art. 384 k.c., który brzmiał: „W przypadku umowy ubezpieczenia przepisy niniejszego tytułu stosuje się do stron umowy, także gdy ubezpieczający nie jest konsumentem.” Słusznie zauważono, że opisany w ten sposób ubezpieczający nie był konsumentem, a podmiotem objętym ochroną należną konsumentowi w oparciu o wzorce umowne, regulowane przez przepisy tytułu III księgi III kodeksu cywilnego.[18] Rzeczoną ochroną objęto wyłącznie ubezpieczającego z pominięciem potencjalnych pozostałych profitentów tejże umowy. Na uwagę zasługuje fakt, że dyrektywy Unii Europejskiej traktujące o materii ubezpieczeniowej z reguły w preambułach kładą nacisk na konieczność objęcia ochroną pewnego rodzaju podmioty, aczkolwiek nie powinien być to powód do wyszczególniania w ramach kodeksu cywilnego i obejmowania ochroną konsumencką ubezpieczającego, który nie jest konsumentem. Analizowany przepis został uchylony ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Wprowadzono za to między innymi § 4 do art. 805 k.c., a także § 5 do art. 808 k.c., które to przepisy objęły ochroną przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi wymienione w tychże przepisach kategorie podmiotów niebędących konsumentami.[19]
Definicja konsumenta zgodna z art. 221 k.c. nie zdaje egzaminu także w materii umów o imprezy turystyczne, które zostały uregulowane w ramach ustawy o usługach turystycznych. Rzeczona ustawa jest przeniesieniem na grunt krajowego porządku prawnego postanowień dyrektywy 90/314/EWG. Ustawa w art. 3 pkt 11 posługuje się terminem „klient”, które swoją drogą w pewnej mierze odbiega od art. 2 pkt 4 wspomnianej dyrektywy. Zgodnie z terminem użytym w ustawie klientem usług turystycznych jest każda osoba zamierzająca zawrzeć lub taka osoba, która już zawarła umowę o usługi turystyczne albo osoba, na której rzecz została ta umowa zawarta lub osoba na którą przeniesiono przywileje wynikające z tejże umowy. W odróżnieniu od dyrektywy 90/314/EWG przepisy ustawy o usługach turystycznych precyzują, że zawarcie umowy o usługi turystyczne nie może stanowić przedmiotu działalności gospodarczej klienta.[20]
Analizując termin „klient” użyty w ustawie należy zauważyć, że może nim być zarówno osoba fizyczna jak i osoba prawna, która zawiera z usługodawcą umowę z której mają korzystać wskazane osoby fizyczne. Klient w rozumieniu ustawy to także osoba, która nie jest stroną umowy o usługi turystyczne.[21]
Warto zaznaczyć, że przepisy ustawy o usługach turystycznych stanowią normy szczególne względem przepisów kodeksu cywilnego. Tym samym konstrukcja definicji klienta użyta w ustawie o usługach turystycznych ma pierwszeństwo zastosowania względem definicji konsumenta sformułowanej na gruncie kodeksu cywilnego.[22]
[1] E. Łętowska, Europejskie prawo umów konsumenckich, Warszawa 2004, s. 72.
[2] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów (Dz.Urz. UE L 304, s. 64 z 22.11.2011 r.).
[3] Przegląd definicji za: E. Łętowska, Europejskie prawo umów konsumenckich, Warszawa 2004, s. 73-74.
[4] E. Łętowska, Europejskie prawo umów konsumenckich, Warszawa 2004, s. 74.
[5] R. Stefanicki (red.), Aktualne tendencje w prawie konsumenckim, Wrocław 2010, s. 61.
[6] Wyrok TS z 03.07.1997 r. w sprawie C-269/95 – Francisco Benincasa przeciwko Dentalkit Srl., Zbiór orzeczeń z 1997 r., s. 3767.
[7] Wyrok TS z 25.01.2005 r., C-464/01 – Johann Gruber przeciwko Bay Wa AG, Zbiór orzeczeń z 2005 r., s. 439.
[8] E. Łętowska, Europejskie prawo umów konsumenckich, Warszawa 2004, s. 76.
[9] Wyrok TS z 20.02.1979 r., C-120/78 – Rewe‑Zentral AG z siedzibą w Kolonii przeciwko Bundesmonopolverwaltung für Branntwein, Zbiór orzeczeń z 1979 r., s. 133.
[10] E. Łętowska, Europejskie prawo umów konsumenckich, Warszawa 2004, s. 93.
[11] Wyrok TS z 16.05.1989 r. w sprawie 382/87 R. Buet i SARL Educational Business Services (EBS) v. Ministère public.
[12] Wyrok TS z 14.03.1991 r. w sprawie C-361/89 – Patricedi Pinto, Zbiór orzeczeń z 1991 r., s. 1189.
[13] S. Łazarewicz w Ochrona konsumenta w prawie polskim i Unii Europejskiej, red. M. Królikowska-Olczak, B. Pachuca-Smulska, Warszawa 2013, s. 25.
[14] S. Łazarewicz w Ochrona konsumenta w prawie polskim i Unii Europejskiej, red. M. Królikowska-Olczak, B. Pachuca-Smulska, Warszawa 2013, s. 29.
[15] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013, s. 138.
[16] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013, s. 138.
[17] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013, s. 138.
[18] M. Orlicki, Pojęcie konsumenta w ubezpieczeniach. Uwagi do art. 384 § 5 k.c. (w:) B. Gnela (red.), Ochrona konsumenta usług finansowych. Zagadnienia wybrane, Warszawa 2007, s. 42 – 43.
[19] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013r., s. 138 – 139.
[20] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013r., s. 139 – 140.
[21] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013r., s. 140.
[22] B. Gnela, Umowa konsumencka w polskim prawie cywilnym i prywatnym międzynarodowym, Warszawa 2013r., s. 140.
Justyna o Prawnik Zawiercie: Multicentryczność systemu prawa

References: art. 221
 art. 221
 art. 4491
 art. 3851
 art. 384
 art. 805
 art. 808
 art. 221
 art. 3
 art. 2
 art. 384