Source: https://sadybamazury.wordpress.com/page/2/
Timestamp: 2020-07-10 14:52:17+00:00

Document:
Sadyba Mazury | Strona 2
Opublikowano 3 marca 2017 by Sadyba
Kadzidłowo, 22 lutego 2017 r.
w związku z planowanym wznowieniem prac nad wprowadzonymi pochopnie przepisami ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 roku w zakresie usuwania drzew – których negatywne skutki obserwowane są w całej Polsce, pragniemy przedstawić ponownie nasze uwagi i wnioski (bezskutecznie przedstawialiśmy je w grudniu 2016 roku sejmowej i senackiej komisji w trakcie prac legislacyjnych nad projektem nowelizacji).
Uważamy za niezbędne nie tylko jak najszybsze przywrócenie obowiązku uzyskiwania przez osoby fizyczne zgody na wycinkę drzew, ale również powrót do obowiązku uzgadniania wycinek drzew przydrożnych z regionalnymi dyrektorami ochrony środowiska. Ponadto postulujemy wprowadzenie przepisów dotyczących ewidencji oraz obrotu drewnem (dużych ilości nie ewidencjonowanego i nie opodatkowanego cennego surowca!) pozyskanym z wycinek drzew przydrożnych oraz z terenów samorządów lokalnych oraz doprecyzowanie przepisów dotyczących nasadzeń zastępczych.
Na wstępie pragnę wyjaśnić, że Stowarzyszenie Sadyba jest pionierem ochrony drzew miejskich oraz zadrzewień przydrożnych w Polsce: latem 2004 roku rozpoczęliśmy kampanię „Ratujmy aleje”, która przekształciła się w trwającą do dzisiaj akcję ogólnopolską, podejmowaliśmy liczne działania o charakterze interwencyjnym, edukacyjnym (m. in. zorganizowaliśmy pierwszą ogólnopolską konferencję poświęconą alejom przydrożnych oraz wydaliśmy pierwszą książkę na ich temat) i publicystycznym.
W imieniu Stowarzyszenia od 2005 roku aktywnie uczestniczyłem w pracach komisji i podkomisji sejmowych powołanych w związku ze wszystkimi dotychczasowymi nowelizacjami przepisów dotyczących wycinki drzew.
Obowiązujące od 1 stycznia 2017 roku przepisy ustawy o ochronie przyrody [dalej UoOP], uchylające obowiązek uzyskiwania zgody na wycinkę drzew lub krzewów, wprowadzając w to miejsce fakultatywną możliwość ochrony terenów zielonych przez rady gmin, radykalnie zmieniają dotychczasowy reżim ochrony terenów zieleni i zadrzewień. Drzewa przestały być
chronione i każdy może wycinać je bez uzyskania zezwolenia. Po wejściu w życie tych przepisów następuje równocześnie masowe i niekontrolowane niszczenie wielu siedlisk i gatunków ustawowo chronionych zwierząt i roślin.
Uważamy za celowe – ze względu ochronę zadrzewień (tym bardziej uzasadnionej, że coraz bardziej borykamy się z problemem smogu), przywrócenie obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usuwanie drzew dla osób fizycznych [usunięcie z art. 83 f. punktu 3a): „drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz drzew lub krzewów usuwanych w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego”].
Równocześnie za uzasadnione uważamy rozgraniczenie wysokości opłaty za usuwanie drzew (w przypadku osób fizycznych za ich zwolnienie) oraz ustawowych kar za ich usuwanie bez zezwolenia oraz niszczenia drzew, w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz w przypadkach niezwiązanych z prowadzeniem takiej działalności. Opłaty i kary dla osoby prywatnej, usuwającej np. własnoręcznie posadzone przed laty drzewo nie powinny być takie same jak dla osób świadczących np. usługi deweloperskie, które w celu wybudowania osiedla niszczą cenne zadrzewienia lub zakrzaczenia miejskie.
Wprowadzone w znowelizowanej UoOP przepisy art 83 f. ust. 1a-1b [Rada gminy, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, może określić, że przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się także do innych drzew lub krzewów…etc…”] oraz ust. 4a [„Rada gminy, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, określa wysokość stawek opłaty, o których mowa w ust. 1 i 3, jednolicie dla wszystkich drzew lub krzewów albo różnicując je ze względu na…”]
rozszerzają zbytnio kompetencje samorządów lokalnych, pozostawiając im de facto całkowitą dowolność w kształtowaniu zakresu ustawowo obowiązującej ochrony drzew.
Bogate doświadczenia zdobyte od 2004 roku pozwalają na stwierdzenie, że najsłabszym ogniwem w ochronie przyrody (w szczególności drzew przydrożnych) są właśnie samorządy lokalne, które pomimo wielu akcji edukacyjnych (prowadzonych np. przez Sadybę czy wrocławską Fundację FOR) nie wypełniają należycie powierzonych im ustawowo obowiązków w zakresie ochrony przyrody (o czym świadczy także choćby fakt paraliż w tworzeniu lub powiększaniu parków narodowych i krajobrazowych, ustanawiania pomników przyrody etc.).
Nasze obserwacje potwierdzają kontrole Najwyższej Izby Kontroli kilkukrotnie badającej realizowanie i przestrzegania przez samorządy lokalne przepisów dotyczących ochrony drzew przydrożnych [m.in.: kontrola nr S/07/002 „Przestrzeganie przez zarządy dróg oraz jednostki samorządu terytorialnego przepisów ustawy o ochronie przyrody w zakresie usuwania drzew z pasa drogowego dróg powiatowych w latach 2005-2006″, kontrola z 2013 r. nr P/12/138 „Usuwanie drzew z terenu nieruchomości gminnych i zagospodarowanie pozyskanego drewna”] oraz kontrola LKR-4101-011-00/2014: „Ochrona drzew w procesach inwestycyjnych w miastach”. W wystąpieniu pokontrolnym tej ostatniej NIK stwierdziła:
„Burmistrzowie i starostowie nie wykorzystywali wszystkich dostępnych instrumentów prawnych dla zapewnienia dostatecznej ochrony drzew w procesach inwestycyjnych, w myśl zasady zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie podejmowane przez nich działania w tym zakresie nie były skuteczne. Kontrolowane jednostki nie informowały inwestorów o konieczności właściwego zabezpieczenia drzew podczas prowadzenia prac budowlanych, a także sporadycznie prowadziły akcje edukacyjne i informacyjne w dziedzinie ochrony przyrody. Nie służyło to poprawie świadomości społeczeństwa, co do roli jaką odgrywa zieleń w miastach […]
Postępowania dotyczące wydawania decyzji zezwalających na usunięcie drzew były prowadzone nierzetelnie. Materiał dowodowy nie został zebrany i udokumentowany w sposób wyczerpujący.
Bardzo często stosowano przesłanki zwolnienia z naliczania opłat lub ich odraczania, a naliczone opłaty były umarzane, nawet w sytuacji, gdy nie wszystkie warunki określone w decyzji zostały spełnione. Na etapie planowania i przygotowania inwestycji nie poszukiwano rozwiązań kompromisowych, które byłyby do zaakceptowania przez inwestora, i jednocześnie nie prowadziły do całkowitego usunięcia drzew. Tym samym interes inwestora postrzegany był jako ważniejszy niż interes społeczny jakim jest ochrona przyrody, a drzewa nie były skutecznie chronione.”
Jako wysoce szkodliwą dla ochrony przyrody, a w szczególności do ochrony drzew przydrożnych uważamy uchylenie art. 83a. 1. UoOP (obowiązującego do 31 grudnia 2016 roku) obligatoryjnego uzgadniania z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska [dalej: RDOŚ] wydania zezwolenia na usunięcie drzewa w pasie drogowym drogi publicznej. Zmiana ta (której negatywne efekty widoczne są już obecnie) prowadzi do podobnej sytuacji jak w 2004 roku, gdy [wraz z wejściem przepisów art. 83 ust. 6 pkt. 6 UoOP, zezwalających na usuwanie bez zezwolenia drzew „niszczących nawierzchnię i infrastrukturę drogową, ograniczających widoczność na łukach i skrzyżowaniach, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków”] rozpoczęła się masowa wycinka setek tysięcy drzew przydrożnych w całej Polsce, a jej drastyczne skutki widoczne są zwłaszcza na Warmii, Mazurach, Pomorzu, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku.
Z wieloletniego doświadczenia wiadomo, że samorządy lokalne zbyt często i zbyt pochopnie, bezkrytycznie i bez należytej staranności rozpatrują wnioski zarządców dróg i inwestorów w sprawie wycinki drzew. Obserwacje nasze potwierdzają wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która kilkukrotnie badała przestrzegania przez samorządy lokalne przepisów dotyczących ochrony drzew przydrożnych [np. kontrola nr S/07/002 „Przestrzeganie przez zarządy dróg oraz jednostki samorządu terytorialnego przepisów ustawy o ochronie przyrody w zakresie usuwania drzew z pasa drogowego dróg powiatowych w latach 2005-2006” oraz kontrola z 2013 r. nr P/12/138 „Usuwanie drzew z terenu nieruchomości gminnych i zagospodarowanie pozyskanego drewna”].
Rezygnacja z dotychczasowego uzgadniania wycinek drzew przydrożnych z RDOŚ uniemożliwia kontrolę ochrony wielu gatunków chronionych związanych z drzewami – w tym choćby gatunku priorytetowego jakim jest pachnica dębowa Osmoderma eremita. Obowiązujące do 1 stycznia 2017 roku przepisy w tym zakresie (art. 83c. 1. UoOP) były niedostateczne, dlatego uważamy za niezbędne nie tylko ich przywrócenie, ale też doprecyzowanie – np. bardziej precyzyjne określenie okresu i zakresu oględzin w zakresie występowania gatunków chronionych w obrębie zadrzewień (określenie dat granicznych), bowiem wieloletnie doświadczenia wskazują, że nagminne jest dokonywanie tychże oględzin pro forma, przez osoby nie mające do tego kompetencji i bardzo często w okresie jesienno-zimowym, a więc w okresie nieobecności i/lub nieaktywności wielu gatunków chronionych.
Postulujemy wprowadzenie przepisu dotyczącego ewidencji i obrotu (sprzedaży) drewna pozyskiwanego z wycinek drzew przydrożnych lub z terenów należących do samorządów lokalnych poprzez dodanie art. 83g. w brzmieniu:
„1. Drewno uzyskane z usunięcia drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej lub z terenów należących do samorządów lokalnych podlega ocechowaniu.
2. Obowiązek cechowania drewna spoczywa na zarządcy terenu z którego zostało wycięte.
3. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew w obrębie pasa drogowego lub z terenów należących do samorządów lokalnych wystawia dokument stwierdzający legalność pozyskania drewna.
4. Zarządca terenów z których uzyskano drewno o jakim mowa w ust. 1 do dnia 31 stycznia każdego roku składa regionalnemu dyrektorowi ochrony środowiska, radzie gminy oraz zamieszcza w publicznie dostępnym wykazie raport o usuniętych w roku poprzednim drzewach, zawierający informacje o liczbie i obwodzie usuniętych drzew i wykonanych nasadzeniach zastępczych, objętości pozyskanego drewna, sposobu jego zbycia oraz w ten sposób uzyskanych dochodach.
5. Minister właściwy do spraw infrastruktury w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady cechowania drewna pozyskanego z usunięcia drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej lub z terenów należących do samorządów lokalnych, wzory urządzeń do cechowania i zasady ich stosowania oraz wzór dokumentu stwierdzającego legalność pozyskania drewna, kierując się potrzebą określenia sposobu potwierdzenia legalności drewna o jakim mowa w ust. 1.”
Uważamy za konieczne wprowadzenie obowiązku cechowania drewna pozyskanego z pasa drogowego lub terenów należących do samorządów lokalnych. Powyższy zapis jest wzorowany na obowiązującym art. 14 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach. W Lasach Państwowych każde wycięte drzewo jest ewidencjonowane, a jego sprzedaż jest kontrolowana (asygnaty) i opodatkowane. Natomiast przy drogach i na terenach należących do samorządów lokalnych wycinanych są dziesiątki tysięcy drzew i bez żadnej kontroli pozyskiwana jest bardzo duża ilość poszukiwanego na rynku drewna liściastego (tylko zimą 2006/2007 przy trasie Bartoszyce–Kętrzyn w woj. warmińsko-mazurskim wycięto aż 4105 drzew!) – cennego surowca, który nie jest nigdzie ewidencjonowany i ani opodatkowany! Sytuacja taka prowadzi do nadmiernych wycinek drzew, a ponadto, w związku z uszczelnianiem systemu fiskalnego i poprawą skuteczności uzyskiwania podatków, jest całkowicie niezrozumiała!
Na problem ten zwracała uwagę m.in. NIK w wystąpieniu pokontrolnym nr P/12/138 z 2013 r. „Usuwanie drzew z terenu nieruchomości gminnych i zagospodarowanie pozyskanego drewna”:
„NIK ocenia negatywnie działalność gmin w istotnych obszarach kontrolowanej działalności obejmujących uzyskiwanie zezwoleń na usunięcie drzew i gospodarowanie pozyskanym drewnem, a także skuteczność kontroli zarządczej w tym zakresie” oraz zauważając:
„niegospodarne rozporządzanie pozyskanym drewnem przez wszystkie gminy objęte kontrolą, polegające m.in. na niedokonywaniu obmiaru i wyceny pozyskanego drewna, czego skutkiem było m.in. uszczuplenie przychodów gmin możliwych do uzyskania z jego sprzedaży, a także brak udokumentowania sposobu zagospodarowania tego drewna […] nieujmowanie przez wszystkie gminy w księgach rachunkowych operacji gospodarczych, związanych z pozyskaniem i zbyciem drewna, co stanowiło naruszenie art. 20 ust. 1 i art. 24 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości.”
W trakcie prac nad nowelizacją przepisów dotyczących wycinek drzew, należy doprecyzować przepisy dotyczące nasadzeń zastępczych (zgodnie z przepisami wydanie zezwolenia na usunięcie drzew może być uzależnione od przesadzenia drzew w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich innymi drzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów). Na braki w przepisach w tej kwestii od lat zwracają uwagę organizacje pozarządowe, które zajmują się drzewami, ale także NIK, która m.in. w wystąpieniu pokontrolnym „Ochrona drzew w procesach inwestycyjnych w miastach” stwierdziła:
„Ustawa nie daje podstaw do określenia w decyzji gatunków, wieku czy rozmiarów (objętość pnia, wysokość) nowo sadzonych drzew. W efekcie sadzonki drzew są bardzo niskiej jakości, niedopasowane gatunkowo do miejsc i warunków, w których są sadzone, co powoduje ich obumieranie. Potwierdziły to oględziny dokonane w toku kontroli. Brak możliwości określenia wieku nowego drzewa może prowadzić do sytuacji, że drzewa te zostaną mimo wszystko usunięte i to bez wydawania zezwolenia, gdyż ich wiek nie przekroczy 10 lat […] Po raz kolejny więc uregulowania prawne nie przyczyniają się do ochrony zadrzewień oraz zapewnienia właściwej kompensacji przyrodniczej. Z kolei w przypadkach, gdy pomimo zwolnienia z opłaty za usunięcie drzew organ nakaże posadzenie nowych drzew, to wyegzekwowanie tego obowiązku jest bardzo utrudnione”.
Uwzględniając naszą dotychczasową działalność oraz zdobyte doświadczenie w ochronie drzew, jako przedstawiciel organizacji pozarządowej, zgłaszam ponadto gotowość uczestnictwa w pracach w sejmowej komisji (i ew. powołanej podkomisji) nad projektem zmian przepisów w zakresie ochrony drzew i krzewów.
Beata Sajmołowicz
mam bardzo smutną wiadomość – w nocy z poniedziałku na wtorek pod długiej chorobie zmarła w Olsztynie Beata Samojłowicz.
Trudno mi o Niej pisać w czasie przeszłym… Beata była prawdziwą przyjaciółką Sadyby (ale też Danusi i moją), bardzo zaangażowaną w projekt „Zagubione Wioski Puszczy Piskiej” – nie tylko jako szefowa Borussii, ale również jako wolontariusz (na zdjęciu z zabandażowaną ręką porządkuje cmentarz w Szaście). Przed wszystkim była jednak Wspaniałą Osobą – ciepłą, wesołą, pełną energii, optymizmu i życia – i to pomimo wielu lat ciężkiej walki z rakiem!
Niech pozostanie w naszych sercach, pamięci i modlitwie…
Nikt nie panuje nad prowadzoną wycinką drzew1
Przy drodze Kętrzyn – Bartoszyce wycięto 4105 drzew (!), także rosnące tuż przy ogrodzeniu,
Kętrzyn 2007 r. (Fot. K. A. Worobiec)
Drzewa rosnące zbyt blisko jezdni zostały oznakowane tablicami,
zmodernizowana droga Stare Kiełbonki–Nawiady (Fot. K. A. Worobiec
Ślady po wyciętych drzewach, które mogły pozostać za barierkami,
Dźwierzuty 2008 (Fot. K. A. Worobiec)
W trakcie prac ziemnych często uszkadzane są korzenie, co może prowadzić do osłabienia drzew,
pow. mrągowski 2007 r. (Fot. K. A. Worobiec)
Zużyte opony samochodowe używane są do wypalania karp,
i gałęzi ściętych drzew (Fot. K. A. Worobiec)
Podczas usuwania drzew przydrożnych często naruszana jest ustawa o odpadach: na pierwszym planie resztki po spalonych oponach samochodowych, którymi wypalano mokre gałęzie ściętych drzew
Nie zabijaj dla zabawy! Manifestacja pod Sejmem.
Fot. Diana Maciąga
Od 2004 roku, jak Polska długa i szeroka, obserwujemy niekontrolowane wycinki drzew przydrożnych. Wycinki te prowadzą do nieodwracalnej dewastacji krajobrazu, co szczególnie widoczne jest w Polsce północnej. Drogowcy wycinający te piękne aleje usprawiedliwiają się koniecznością dostosowania naszych dróg do zachodnich standardów bezpieczeństwa na drogach. Zatem popatrzmy, jak aleje przydrożne traktowane są u naszych zachodnich sąsiadów.
Jazda przez zielone tunele alei wprawia w upojenie. Stuletnie drzewa rozpościerają swoje konary ponad drogą, tworząc ochronny dach, przez który przedzierają się tylko pojedyncze promienie słońca […] Czy jest lepsza okazja do kontemplacji niż jazda samochodem przez okazałą cienistą aleję z zamykającym ją liściastym dachem? Wszędzie migocą małe i duże jeziora. Oto właściwe miejsce dla kogoś, kto tęskni za urlopem wśród jezior.
Myli się ten, kto myśli, że jest to zachęta do odwiedzenia Warmii, Mazur czy Pomorza. Otóż jest to zaproszenie do odwiedzenia… Niemiec. W ten sposób na stronie internetowej1 (uzupełnionej zdjęciami malowniczych alei) przedstawia się uroki podróżowania najdłuższą niemiecką trasą turystyczną. Ta trasa to liczący 2900 kilometrów Szlak Alei (Deutsche Alleenstraße2), która pod zielonym dachem z listowia wiedzie przez osiem krajów związkowych od wyspy Rugia, przez Meklemburgię, Brandenburgię, Saksonię do Jeziora Bodeńskiego. Na dodatek ta wyjątkowa trasa została wytyczona w 1993 roku z inicjatywy… automobilklubu ADAC!
Brzozowa aleja w Dolnej Bawarii (Fot. K. A. Worobiec)
Ten najstarszy i największy niemiecki klub zrzeszający miliony automobilistów już w 1990 roku zaapelował na łamach swojego pisma „Motorwelt” o ochronę alei w nowych landach niemieckich. Po upadku NRD powstał problem dostosowania standardów dróg do tych istniejących w landach zachodnich. Wycinką zagrożone były setki kilometrów alei i jednostronnych szpalerów drzew. Nieoczekiwanie drzewom przydrożnym z pomocą przyszło ADAC, inicjując akcję „Ratujmy aleje” („Rettet die Alleen”), dzięki której w latach 1993–1996 wschodnioniemieckie aleje zostały dokładnie zinwentaryzowane, a następnie chronione (obecnie w całych Niemczech jest ich 23 200 km, z tego w byłym NRD 18 000 km).
Niemiecka organizacja skupiająca kierowców samochodowych nie wzywała do wycięcia wszystkich drzew, bo „drzewa zabijają” (jak postulują polskie organizacje zrzeszające kierowców), ale zalecała ostrożność i uczyła, jak jeździć po drogach z drzewami na poboczu: poruszając się po alejach, wszyscy jesteśmy zobligowani do szczególnej ostrożności, po to by krytyczne głosy nie mogły powoływać się na rzekome zagrożenia spowodowane drzewami przydrożnymi.
Berlin – aleja i tradycyjny bruk.
ADAC w swoich wydawnictwach ostrzegało:
pomimo piękna, na tych częściowo wąskich alejach, z niekiedy historyczną nawierzchnią, należy szczególnie zwracać uwagę na wskazówki, które każdy powinien bardzo zapamiętać: „podróżować, nie pędzić”. Dlatego są ograniczenia dozwolonej prędkości do 80 km na godzinę, zwłaszcza tam gdzie drzewa rosną zbyt blisko skraju drogi. Poza tym prędkość jazdy musi być dostosowana do szybko zmieniających się warunków oświetlenia drogi.
W ten sposób zwracano uwagę, że we wschodnich landach specyfika krajobrazu (podobnego bardzo do warmińsko-mazurskiego), z dużą liczbą wzniesień, z krętymi i wąskimi drogami wymaga innego sposobu jazdy.
Berlin – nowo posadzone drzewa są dobrze
zabezpieczone (Fot. K. A. Worobiec)
Ta szeroko zakrojona akcja propagandowa i edukacja kierowców szła w parze z działaniami policji, a częste kontrole prędkości jazdy (przy użyciu fotoradarów) oraz dotkliwe kary pieniężne za przekraczanie dozwolonej prędkości i zakazów wyprzedzania okazały się bardzo skutecznymi „nauczycielami”. ADAC zajmujący się od wielu lat badaniem stanu bezpieczeństwa na drogach, przeprowadzając m.in. tzw. crashtesty (badania skutków najechania pojazdem na inny pojazd lub przeszkodę), wprowadzając w życie projekt „Ratujmy aleje”, przestrzegał kierowców:
kto swój pojazd skieruje na drzewo, ten musi się liczyć z dużym potencjałem energii kinetycznej, która w momencie uderzenia zamieni się w energię deformującą, co wiąże się z poważnymi skutkami dla ciała i życia pasażerów. Skuteczną strategią zapewnienia bezpieczeństwa nie jest prosta formuła: wyciąć wszystkie drzewa z poboczy dróg, lecz podjęcie szeregu działań zapewniających bezpieczeństwo. Do takiego pakietu działań zalicza się: odpowiednia technika jazdy, prędkość, stan pojazdu. Niebezpieczne miejsca na drodze muszą być rozpoznane i rozbrojone, a nowoczesne urządzenia zapewniające bezpieczeństwo, takie jak barierki energochłonne, powinny zapewnić dodatkową ochronę, jeśli dojdzie do wypadku.
Szwecja –nowa droga wybudowana
obok alei (Fot. T. Oszmian)
Ta strategia była skuteczna: w Brandenburgii ustawiono 1352 kilometrów energochłonnych barierek ochronnych (zabezpieczających pojazd przed zjechaniem z jezdni) i w latach 1997–2005 liczba wypadków najechania na drzewo zmalała o 33%, a liczba ofiar śmiertelnych takich wypadków spadła z 337 do 110 (czyli aż o 2/3)! Zapewne z tego powodu podczas wizyty delegacji niemieckich policjantów ruchu drogowego w Olsztynie jeden z nich zapytał: czy naprawdę sądzicie, że wycinając piękne mazurskie aleje, poprawicie bezpieczeństwo na drogach?.
Oni z doświadczenia wiedzą, że usuwanie drzew nie prowadzi do zmniejszenia liczby wypadków, lecz przeciwnie – może doprowadzić do ich zwiększenia. Obserwacje prowadzone w Danii i Niemczech potwierdzają, że najwięcej wypadków śmiertelnych jest na drogach szybkiego ruchu (a więc pozbawionych drzew) oraz tam, gdzie istnieje poczucie „pozornego bezpieczeństwa”, które skłania do rozwijania nadmiernej prędkości i do ryzykownych manewrów. Potwierdzają to także nasze statystyki: w roku 2004 na wszystkich drogach warmińsko-mazurskich w wyniku najechania na drzewo zginęły 93 osoby, podczas gdy na pozbawionym drzew 156-kilometrowym odcinku drogi krajowej nr 7 przecinającym to województwo, zginęły aż 52 osoby!
Szwecja – znak drogowy z literą „M“ oznacza „Mötesplats“, czyli mijankę. (Fot. T. Oszmian)
Poza edukacją kierowców i reorganizacją ruchu drogowego ratowanie alei w Niemczech wspierane było odpowiednimi regulacjami prawnymi. Wzorowymi rozwiązaniami ustawowymi może poszczycić się kraj związkowy Meklemburgia-Pomorze Przednie (Mecklenburg Vorpommern), w którym jest obecnie 4374 kilometrów alei, z tego 2589 km alei obustronnych, 1012 km jednostronnych szpalerów oraz 773 km (!) nowych nasadzeń3! Ochrona alei jest tam zapisana nawet w konstytucji z 23 maja 1993 roku:
Land, gminy i powiaty chronią i pielęgnują krajobraz z jego pomnikami przyrody (Naturschoenheiten), lasami, polami i alejami4.
W ślad za tym zapisem idzie Ustawa o ochronie natury i krajobrazu5 z 21 czerwca 1998 roku, w której cały paragraf 27 poświęcony jest ochronie alei: aleje i jednostronne szpalery drzew przy drogach publicznych i prywatnych oraz przy drogach polnych są prawnie chronione. Likwidowanie alei i jednostronnych szpalerów drzew oraz wszelkie działania, które prowadzić mogą do zniszczenia, uszkodzenia czy niekorzystnych zmian są zabronione (ustęp 1).
Dalej mowa jest o wyjątkowych sytuacjach, w których można usunąć drzewo: jeśli przemawiają za tym względy dobra gminy, gdy jest to niezbędnie konieczne dla poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, a gdy to bezpieczeństwo nie jest możliwe do zapewnienia w inny sposób (ustęp 2).
W kolejnym ustępie mowa jest o konieczności dbania o ilościowy i jakościowy stan alei, a w szczególności o nowych nasadzeniach drzew w ramach wyrównania strat spowodowanych wycinkami: zalecane jest przy tym stosowanie, odpowiednich do danego miejsca, gatunków drzew rodzimych, łącznie z miejscowymi drzewami owocowymi. Nowe nasadzenia muszą być dopasowane do lokalnego krajobrazu i równocześnie nawiązywać do miej scowego krajobrazu kulturowego. W ustawie tej jest mowa o wyjątkowych sytuacjach, w których można usunąć drzewo.
Szwecja – nowe nasadzenia drzew w celu odtworzenia alei (Fot. T. Oszmian)
Oczywiście równie istotną sprawą jak ograniczenie i pełna kontrola koniecznych wycinek jest przeprowadzanie nasadzeń drzew. Wiadomo, że wycinki są czasami konieczne ze względu na wiek czy stan drzew, dlatego ważnym dokumentem było wspólne rozporządzenie Ministerstw Środowiska oraz Gospodarki z 19 kwietnia 2002 roku „Nowe nasadzenia alei i jednostronnych szpalerów drzew w Meklemburgii”. Określono w nim w szczegółowy sposób: rodzaj nowo sadzonych drzew (odpowiadające lokalnej tradycji i klimatowi; gatunki obce dopuszczalne tylko w miejscach historycznie uzasadnionych), odległość między drzewami (od 7 do 15 m), ich wielkość i jakość (minimum 2 m średnicy korony, 16–18 cm obwodu pnia), okres sadzenia drzew (zalecana jesień), wielkość wykopu (minimum 1x1x1 m) oraz wymogi dotyczące jakości gleby, liczba niezbędnych nasadzeń w ramach wyrównania strat spowodowanych wycinką (w zależności od charakteru alei i grubości wyciętych drzew), etc.
Aleje przydrożne spotykamy
w całej Europie, Włochy
W rozporządzeniu zmieniono minimalne dopuszczalne odległości nowo sadzonych drzew od krawędzi jezdni (np. w przypadku stosowania barierek energochłonnych odległość tę zmniejszono do 0,8 m). Podczas modernizacji dróg z cennymi alejami odstępuje się od obowiązujących norm budowlanych, po to by nie uszkodzić drzew i je zachować.
W Meklemburgii (ale nie tylko tam) w trosce o przydrożne drzewa zimą nie używa się soli do posypywania jezdni, lecz specjalnego ostrokrawędzistego granulatu lub żwiru.
Także w sąsiedniej Brandenburgii, w której jest najwięcej alei (8200 km), ich ochrona jest ustawowa. Na podstawie ustawy z 2004 roku6 drzewa o obwodzie pnia ponad 60 cm (co odpowiada średnicy ok. 19 cm) są prawnie chronione. Również drzewa o mniejszym obwodzie są chronione, gdy przemawia za tym ich krajobrazowe znaczenie oraz jeśli są sadzone w zamian za wcześniej wycięte drzewa. Zgodnie z prawem plany wycinki drzew przydrożnych muszą być zgłoszone organom przyrody i z odpowiednim wyprzedzeniem podane do publicznej wiadomości w mediach (by dać czas na ewentualne protesty i odwołania). Dokumentacje dotyczące wszystkich wyciętych i nowo nasadzonych drzew, zestawione w odpowiednich bilansach, muszą być corocznie przedstawione organom ochrony przyrody oraz publikowane w mediach7.
Plakat „Aleje nie do zastąpienia“ – kampania medialna Ministerstwa Środowiska RFN.
Oprócz poszczególnych krajów związkowych także rząd w Berlinie włączył się do akcji ratowania alei. Ministerstwo Środowiska od sierpnia 2002 roku prowadzi wspólnie z Towarzystwem Ochrony Alei (Alleenschutzgemeinschaft8) ogólnokrajową medialną kampanię „Niemieckie aleje – przez nic nie do zastąpienia”9, której celem jest ukazanie wartości ekologicznej, kulturowej i turystycznej alei, uczulenie na potrzebę ich ochrony i pielęgnacji, ale też aktywny udział w sadzeniu nowych drzew, ich pielęgnacji i obejmowanie drzew patronatem.
Włochy (Friuli), aleja cyprysowa (Fot. K. A. Worobiec)
Dzięki takim działaniom w Niemczech skutecznie poprawiono bezpieczeństwo na drogach oraz ochroniono wiele alei we wschodnich landach. Obecnie trwa tam odtwarzanie zniszczonych wcześniej fragmentów alei (choć oczywiście nadal trwają też wycinki drzew, jednak są one kontrolowane i ograniczane). W latach 1991–2005 w Brandenburgii przy drogach posadzono 92 000 drzew, a w Meklemburgii około 773 km alei. Także w innych landach sadzone są drzewa – szczególnie przy drogach mniej uczęszczanych. W Polsce sposób przeprowadzania nowych nasadzeń jako rekompensaty za wycięcie drzew wymaga sprecyzowania w przepisach. W wielu decyzjach zezwalających na wycinkę drzew kwestia nowych nasadzeń jest pomijana10. Brak jest przepisów pozwalających tak skutecznie egzekwować ustawowy obowiązek nasadzeń zastępczych jak w Niemczech. Również rzadko mówi się u nas o technicznych możliwościach poprawy bezpieczeństwa na drodze (czyli o ustawianiu barier energochłonnych, znaków zakazu wyprzedzania, ograniczenia prędkości, oznaczenia drzew tablicami odblaskowymi itd.)11. Dlatego w postulowanej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody powinien znaleźć się zapis dotyczący takich zabezpieczeń, by zmienić diametralnie podejście do wycinek drzew. W tej chwili wycinka drzew jest podstawowym i z reguły jedynym stosowanym sposobem „poprawy bezpieczeństwa”, a powinna być ostatecznością!
Grecja – eukaliptusowa aleja na Rodos (Fot. K. A. Worobiec)
Aleje przydrożne spotykamy w bardzo wielu krajach europejskich, nawet w górzystej i wyspowej Grecji. W niektórych krajach są one starannie pielęgnowane, odnawiane i pod ochroną. Tak jest w Szwecji, gdzie z przyczyn kulturowych i klimatycznych jest dużo mniej alei niż w Polsce czy Niemczech. Może dlatego dba się tam o aleje i już 5 drzew rosnących w jednym szeregu podlega specjalnym przepisom ochronnym.
Szwedzki Zarząd Administracji Dróg SNRA (odpowiednik naszej GDDKiA) na swojej oficjalnej stronie dumnie pokazuje zdjęcia alei12. Według szwedzkiego rządu Zarząd Administracji Dróg powinien działać na rzecz ochrony biologicznej różnorodności w obszarze poboczy drogowych13. W Szwecji aleje nie dość, że są chronione jako element krajobrazu, to są jeszcze odnawiane – wzdłuż dróg są sadzone drzewa i nie jest to wcale wyjątek, lecz ostatnio reguła.
Łotwa – aleja pozostała dla ruchu lokalnego, ruch tranzytowy odbywa się jezdnią tuż obok (Fot. K. A. Worobiec)
W Polsce zwolennicy wycinek drzew przydrożnych chętnie powołują się na bezpieczeństwo panujące na szwedzkich drogach. To prawda – jest tam dużo bardziej bezpiecznie niż w Polsce, ale na drogach poza terenem zabudowanym obowiązuje najczęściej prędkość 70 km/h! Niekiedy dozwolona jest prędkość 90 km/h, jednak wówczas drogi mają pasy ruchu odgrodzone stalowymi linami, co całkowicie eliminuje wyprzedzanie (możliwe tylko w wyznaczonych miejscach). Za przekroczenie prędkości grożą dotkliwe kary (minimum 1000 zł, po przekroczeniu szybkości o ponad 30 km/h policja zabiera prawo jazdy na miejscu i kary sięgają do 7500 zł). Jeszcze dotkliwsze kary są za jazdę po wypiciu choćby jednego piwa! Powoływanie się na przykład Szwecji jest więc nonsensem takim samym jak wycinanie alei w Polsce!
Czechy – po lewej stronie drogi nasadzono drzewa w celu odtworzenia alei (Fot. D. Worobiec)
Nasi drogowcy oraz organizacje promotoryzacyjne usiłują wmówić nam, że drzewa przydrożne należy wyciąć, bo nie możemy być „skansenem Europy”. Tymczasem przykłady krajów sąsiedzkich pokazują coś innego – niszcząc stuletnie aleje, popełniamy błędy, które inni popełnili 40–60 lat temu. W ten właśnie sposób udowadniamy, że to my jesteśmy „skansenem mentalnym”. My niszczymy aleje teraz, gdy inni naprawiają swoje błędy i sadzą drzewa przydrożne!
Często słyszymy o „drzewach–zabójcach”, które należy wyciąć, by kierowcy byli bezpieczni na drodze. Prof. Wojciech Radecki, kierownik Zespołu Prawa Ochrony Środowiska PAN napisał: jakby ktoś nie wiedział, że bezpieczeństwo zależy od stanu trzeźwości kierowcy i przestrzegania przez niego przepisów drogowych, w tym od dozwolonej prędkości, a nie od drzew14.
Pora posłuchać Rity Suessmuth, która jako marszałek Bundestagu (parlamentu niemieckiego) 3 maja 1993 roku podczas uroczystości otwarcia trasy Deutsche Alleenstraße powiedziała: Aleje nie są torem wyścigowym, lecz częścią żyjącej natury, która musi być zachowana. O to musi się starać każdy – także kierowcy.
1. http://www.germany.travel/pl/rozrywka-wypoczynek/szlaki-wakacyjne/german-avenues-route.html
2. http://www.alleenstrasse.com
3. Stan z 2008 r., zob.: http://www.bund-branden-burg.de/service/publikationen/alleen_und_baumschutz/
4. Verfassung des Landes Mecklenburg-Vorpommern, artykuł 12 ustęp 2.
5. Gesetz zum Schutz der Natur und der Landschaft im Lande Mecklenburg-Vorpommern, LnatG M-V.
6. Verordnung über die Erhaltung, die Pflege und den Schutz von Bäumen im Land Brandenburg (Brandenburgische Baumschutzverordnung – BbgBaumSchV) z 29 lipca 2004 r.
7. Wspólny okólnik Ministerstwa Rozwoju oraz Ministerstwa Środowiska Landu Brandenburg, listopad 2000.
8. Duża ogólnoniemiecka organizacja działająca na rzecz zachowania, ochrony i odnawiania alei, współpracująca z przedstawicielami wielu branż (przemysł, rolnictwo, turystyka, ochrona środowiska), organizując np. sadzenie drzew przez znanych polityków; więcej zob.: http://www.alleenschutzgemeinschaft.de
9. Deutsche Alleen – durch nichts zu erzetzen, por.: http://www.alleen-fan.de
10. Zob.: Wyniki kontroli NIK w zakresie realizacji zadań związanych z usuwaniem drzew.
11. Często bywa dokładnie na odwrót: 23 marca 2006 r. wójt gminy Kolno (woj. warmińsko-mazurskie) wydał decyzję RG.6133-17/06 zezwalającą na usunięcie 760 drzew rosnących wzdłuż drogi nr 57, ponieważ „drzewa zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego”, a ich usunięcie „umożliwi również ustawienie barier energochłonnych”(!)
12. http://www.vv.se/templates/page3 2725.aspx
13. Miljöbalken 7 jap § 11, Förorning om omr?desskydd §5.
14. W. Radecki, Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, Warszawa 2006

References: art. 83
 art. 83
 art. 83
 art. 83
 art. 83
 art. 14
 art. 20
 art. 24