Source: http://aferyprawa.eu/Interwencje/Zbigniew-Kekus-kolejny-dzien-glodowego-protestu-pod-Biurem-Prokuratora-Generalnego-w-Warszawie-ul-Barska-28-list-otwarty-do-Ministra-Sprawiedliwosci-Krzysztofa-Kwiatkowskiego
Timestamp: 2019-09-21 23:56:44+00:00

Document:
Aferyprawa - Zbigniew Kękuś - kolejny dzień głodowego protestu pod Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28 - list otwarty do Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego
Aferyprawa.com Interwencje Zbigniew Kękuś - kolejny dzień głodowego protestu pod Biurem Prokuratora Generalnego w
opublikowano: 31-05-2011
Kraków, dnia 30 maja 2011r.
I. Wniosek o zgłoszenie przez Ministra Sprawiedliwości wniosku o wprowadzenie zmian w Ustawie Kodeks postępowania karnego polegających na:
1. Zobowiązaniu sędziego, który wydaje postanowienie o poddaniu strony postępowania badaniom psychiatrycznym, do sporządzenia uzasadnienia dla takowego postanowienia.
2. Wprowadzeniu obowiązku sporządzenia przez prezesa sądu, którego sędzia wydaje postanowienie o umieszczeniu strony postępowania w zakładzie psychiatrycznym, pisemnej zgody na egzekucję takowego postanowienia.
3. Wprowadzeniu obowiązku rozpoznawania sprawy wznowionej na korzyść strony postępowania, przez inny sąd niż ten, który wydał skutecznie przez stronę zaskarżony wyrok, sąd.
II. Zawiadomienie o rozpoczęciu przeze mnie - przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości - w dniu 30 maja br., godz. 11:00 przed Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28, głodówki protestacyjnej z przyczyn udzielania od dnia 31 marca 2010 r. przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta wsparcia prokuratorom i sędziom, którzy oczywiście i rażąco naruszyli moje prawa obywatelskie i chronienia ich przez Prokuratora Generalnego przed poniesieniem konsekwencji naruszenia moich praw.
„Tchórze umierają ze strachu codziennie, odważny człowiek umiera tylko raz”
Art. 442 Kodeksu postępowania karnego:
„§ 1. Sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania orzeka w granicach, w jakich nastąpiło przekazanie. Uchylenie wyroku tylko w zakresie rozstrzygnięcia o karze albo innym środku nie stoi na przeszkodzie uniewinnieniu oskarżonego lub umorzeniu postępowania.
§. 3. Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.”
W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wydał wyrok wznawiający na moją korzyść postępowanie Sądu Rejonowego w Dębicy zakończone wydaniem w dniu 18 grudnia 2007 r. przez sędziego Tomasza Kuczmę wyroku skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne.
Oto treść w.w. wyroku – Załącznik 1:
Źródło: Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, sygn. akt II Ko 283/10, wyrok z dnia 15 września 2010r. – Załącznik 1
Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił w.w. wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/ sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma, którym ten skazał mnie za to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą popełniłem – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl przestępstwo z art. 226 § 1 kk i inne, tj. za czyny I-XVIII:
Czyny I, III-XVII - Znieważenie /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, tj. w związku z pełnieniem obowiązków służbowych piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.
Czyn II - Znieważenie /art. 212 § 2 kk/ za pośrednictwem Internetu, tj. portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, adwokata Wiesławy Zoll, pełnomocnika mej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.
Czyn XVII - Znieważenie /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ w za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz piastującego ten urząd Andrzeja Zolla.
Czyn XVIII - Rozpowszechnianie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. za pośrednictwem Internetu, tj. portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności - art. 241 § 2 k.k.
Uczynili mnie zatem prokurator oskarżyciel Radosława Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód i sędzia T. Kuczma - a także wszyscy wyżej wymienieni sędziowie i RPO A. Zoll i adw. Wiesława Zoll, którzy obciążyli mnie zeznaniami - przestępcą za słowa.
Za słowa prawdy o nich.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. uchylił skazujący mnie wyrok sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., wznowił sprawę II K 451/06 na moją korzyść i przekazał ją Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie potwierdził w uzasadnieniu do wyroku z dnia 15 września 2010 r., że skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. rażąco narusza prawo materialne i to właśnie naruszenie wskazał jako jedyną przyczynę wznowienia – na moją korzyść - postępowania II K 451/06 i przekazania go do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
Podał Sąd Okręgowy w Rzeszowie: „Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk.”
Po otrzymaniu w dniu 20 października 2010 r. akt sprawy II K 451/06 Sąd Rejonowy w Dębicy podjął następujące działania mające na celu spowodowanie przewłoki w jej rozpoznaniu:
Pismem z dnia 10 listopada 2010 r. prezes Sądu Dariusz Różański złożył w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie za pośrednictwem Internetu przestępstw z art. 212 § 1 § 2 kk, 216 § 1 i 2 kk i 226 § 1 kk na szkodę sędziów orzekających w Sądzie Rejonowym w Dębicy.
Jako bezpodstawne oddaliła je w.w. Prokuratura odmawiając postanowieniem z dnia 9 grudnia 2010 r. /sygn. akt 1 Ds. 1072/10/ wszczęcia śledztwa. W uzasadnieniu wyjaśniono prezesowi D. Różańskiemu, że:
ściganie z art. 226 § 1, tj. za znieważenie funkcjonariusza publicznego za pośrednictwem Internetu, czyli w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, a nie podczas ich pełnienia, jest niedopuszczalne od kilku … lat, tj. od dnia 19 października 2006 r., gdy w Dzienniku Ustaw Nr 190, poz. 1409 ogłoszono wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.
ściganie z art. art. 212 § 1 § 2 kk, 216 § 1 i 2 kk odbywa się w trybie prywatnoskargowym, a sędziowie nie są osobami niedołężnymi, zagubionymi, ani nie umiejącymi zadbać o własne interesy, przytłoczonymi obawami, że nie podołają trudom procesu i w związku z tym brak podstaw do ścigania mnie z oskarżenia publicznego.
W okresie od dnia 3 listopada 2010 r. do dnia 22 grudnia 2010 r. wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy, w tym prezes Dariusz Różański składali – powołując się na dobro wymiaru sprawiedliwości - wnioski o ich wyłączenie od rozpoznawania sprawy II K 451/06 po jej wznowieniu na moją korzyść.
Były to oczywiście wnioski nie mające uzasadnienia w przepisach obowiązującego prawa. Postanowieniem z dnia 11 stycznia 2011 r. /sygn. akt II Ko 510/10/ oddalił je zatem Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, podając w uzasadnieniu: „Tylko konkretne, rzeczowe, obiektywne okoliczności uzasadniają wyłączenie sędziego, a takich, jak odnotowano to już powyżej, trudno doszukiwać się w niniejszej sprawie. Żaden z sędziów nie zna osobiście Zbigniewa Kękusia, nie łączą ich z nim żadne zależności, czy inne powiązania. Tym samym przedmiotowa sprawa, bez żadnych obaw i wątpliwości odnośnie jej obiektywnego i bezstronnego rozpoznania, powinna być kontynuowana i prowadzona w Sądzie Rejonowym w Dębicy przez orzekających tam sędziów.”
Podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca br. w sprawie II K 451/06 (obecnie II K 854/10) po jej wznowieniu w.w. wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r. /patrz: s. 2 niniejszego pisma, Załącznik 1/, sędzia referent Beata Stój, która także wcześniej złożyła bezpodstawny wniosek o jej wyłączenie od rozpoznania sprawy, wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Oto treść postanowienia SSR Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r. w sprawie II K 854/10 (uprzednio II K 451/06) – Załącznik 2:
„Sygn. akt II K 854/10 (uprzednio II K 451/06 - ZKE) POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia
zwrócić się do biegłych sądowych lek. med. Ewy Burzyńskiej-Rzucidło i lek. med. Krystyny Sosińskiej-Stępniewskiej oraz mgr Magdaleny Palkij o przebadanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia i wydanie na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia
15 marca 2011 r. – Załącznik 2
Pismem z dnia 16 marca 2011 r. złożyłem wniosek o sporządzenie i doręczenie mi przez sędzię B. Stój uzasadnienia do zacytowanego wyżej postanowienia z dnia 15 marca 2011 r.
Sędzia B. Stój oddaliła go wyjaśniając mi pismem z dnia 18 marca 2011 r. – Załącznik 3:
„Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny /adres – ZKE/ Dnia 18/03/2011 Sygn. akt II K 854/10 (uprzednio II K 451/06 - ZKE) Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny w załączeniu doręcza Panu odpis postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2011 r., informując, iż postanowienie o dopuszczeniu dowodu nie wymaga uzasadnienia i jest niezaskarżalne. SSR Beata Stój”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 854/10 (uprzednio II K
451/06), pismo sędzi Beaty Stój z dnia 18 marca 2011 r.
Postanowiłem zatem, że dam szansę prezesowi Dariuszowi Różańskiemu i sędzi B. Stój i skierowanym do prezesa pismem z dnia 9 maja br. złożyłem:
„Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - o zobowiązanie sędzi Beaty Stój do sporządzenia uzasadnienia do wydanego przez nią w dniu 15 marca 2011 r. postanowienia o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.”
Sędzia D. Różański przekazał mój wniosek sędzi Beacie Stój, o czym poinformował mnie pismem z dnia 10 maja 2011 r. /sygn. akt A:411-46/10, a sędzia B. Stój zawiadomiła mnie pismem z dnia 12 maja 2011 r. po raz kolejny – Załącznik 4:
„Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny /adres – ZKE/ Data wysłania: 12/05/2011 Sygnatura akt II K 854/10 (uprzednio II K 451/06 - ZKE) Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 9.05.2011 r. informuje, że postanowienie o dopuszczeniu dowodu nie wymaga uzasadnienia (art. 98 § 3 Kodeksu postępowania karnego). Sędzia Sądu Rejonowego Beata Stój”
451/06), pismo sędzi Beaty Stój z dnia 12 maja 2011 r. – Załącznik 4
Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny w uzasadnieniu do wyroku z dnia 15.09.2010 r. podał, że jedyną przyczyną wznowienia sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 jest rażące naruszenie prawa materialnego przez sędziego Tomasza Kuczma, który wydał skazujący mnie wyrok w dniu 18 grudnia 2007 r.
Określił granice rozpoznania sprawy II K 451/06.
Jak wspomniałem, kolega sędzi B. Stój z Sądu Rejonowego w Dębicy, sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. za czyny popełniane w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
Sędzia Beata Stój chce więc, by powołane przez nią biegłe sądowe przy Sądzie Okręgowym w Krakowie wydały na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych przeprowadzonych w 2011 roku, opinię o mojej poczytalności sześć, siedem i osiem lat temu.
Jakkolwiek nawet, gdyby biegłe podjęły się realizacji tego wyzwania, wskazać należy, że ustalenie obecnie mojego – skazanego wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. – stanu psychicznego w okresie styczeń 2003 do wrzesień 2005, nie ma najmniejszego znaczenia dla sprawy II K 451/06, po jej wznowieniu.
Gdyby w wydanej przez nie w 2011 roku opinii biegłe poświadczyły, że ja byłem niepoczytalny sześć, siedem i osiem lat temu, będzie to tylko z korzyścią dla mnie.
Okaże się bowiem, że prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan, która wydała w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia przeciwko mnie, a potem sędzia Tomasz Kuczma, który wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie wyrok, uczynili przestępcą człowieka niepoczytalnego.
Pragnę nadmienić, że z powodu wydanego przez prokurator R. Ridan w dniu 12 czerwca 2006 r. aktu oskarżenia przeciwko mnie, w dniu 6 listopada 2006 r. wyrzucono mnie z pracy w ING Banku Śląskim S.A., gdzie od dnia 2 listopada 2006 r. byłem zatrudniony na stanowisku dyrektora Pionu Usług.
Moje wynagrodzenie w ING Banku Śląskim S.A. wynosiło 35.000,00 /słownie: trzydzieści pięć tysięcy/ zł miesięcznie.
Nie mówiąc o premii oraz mnóstwie korzyści, z jakich miałem korzystać.
Jeśli powołane przez sędzię B. Stój biegłe sądowe wydadzą na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych z 2011 r. opinię, że ja byłem niepoczytalny w okresie od stycznia 2003 r., do września 2005 r., będzie to dowodem, że prokurator Radosława Ridan nie dopełniła jej obowiązków i wydała w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia, którym oskarżyła człowieka niepoczytalnego.
Skarb Państwa będzie mi musiał wypłacić odszkodowanie w kwocie kilku milionów złotych.
Gdyby bowiem nie wydany przez prokurator Radosławę Ridan akt oskarżenia, ja – zgodnie z ewentualnie wydaną przez biegłe sądowe w 2011 roku opinią – niepoczytalny, nie został bym wyrzucony z pracy w ING Banku Śląskim S.A. pracował bym tam dalej na stanowisku dyrektora Pionu Usług i zarabiał 35.000,00 zł miesięcznie.
Pragnę nadmienić, że w okresie od dnia 1 listopada 2002 r. do 31 października 2006 r., tj. w całym okresie pokrywającym ten od stycznia 2003 r. do września 2005 r. byłem – być może niepoczytalny, jak obecnie domniemywa sędzia Beata Stój - zatrudniony na stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami w Centrali Banku Zachodniego WBK S.A.
Nie wiadomo, jakie zajmowałbym dzisiaj i w jakiej firmie stanowisko.
Wcześniej – po ukończeniu w 1982 r. z wynikiem bardzo dobrym studiów na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/ - przez 10 lat pracowałem na Akademii Ekonomicznej w Krakowie jako pracownik naukowo-dydaktyczny, w tym czasie m.in. uzyskując tytuł doktora nauk ekonomicznych, a następnie przez kolejnych kilkanaście lat pracowałem na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji /Coca-Cola Polska Sp. z o.o., Nestle Polska Sp. z o.o., Ahold Polska Sp. z o.o./
Każda zmiana przeze mnie firmy była następstwem ofert składanych mi przez Zarządy w.w. firm i instytucji, za pośrednictwem firm świadczących usługi z zakresu doradztwa personalnego.
O ile ewentualne poświadczenie przez biegłe sądowe Sądu Okręgowego w Krakowie na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych przeprowadzonych na zlecenie sędzi Beaty Stój w 2011 roku, że ja byłem niepoczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., może być tylko z korzyścią – ogromną! – dla mnie, stan mojego zdrowia psychicznego obecnie, nie ma dla sprawy II K 451/06 po jej wznowieniu wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. najmniejszego znaczenia.
Takie właśnie stanowisko w w.w. sprawie zajął Sąd Okręgowy w Rzeszowie, jako jedyną przyczynę wznowienia sprawy II K 451/06 podając rażące naruszenie prawa materialnego przez sędziego Tomasza Kuczma, który w wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie wyrok w tej sprawie, sprzeczny z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., mającym moc ostateczną i powszechnie obowiązującym od dnia jego ogłoszenia /art. 190.1 Konstytucji/, tj. od dnia 19 października 2006 r.
Jak Pana informowałem wielokrotnie wcześniej, wydanie przez sędziego T. Kuczmę w dniu 18 grudnia 2007 r. wyroku sprzecznego z wyrokiem TK obowiązującym od dnia 19 października 2006 r., tj. wydanym … 14 miesięcy wcześniej, nie jest jedyną – chociaż jako jedyna została dotychczas poświadczona wyrokiem Sądu - wadą prawną tego wyroku.
Innymi są między innymi /podaję najważniejsze/:
jego wydanie z pozbawieniem mnie możności obrony moich praw; sędzia T. Kuczma nie przesłuchał mnie ani jeden raz przed wydaniem skazującego mnie wyroku,
skazanie mnie za czyny, których ja nie popełniłem, tj. które popełniły – tj. umieszczały w Internecie materiały, o których umieszczanie mnie oskarżyła prokurator R. Ridan oraz za których umieszczanie mnie skazał sędzia T. Kuczma – inne niż ja osoby. W aktach sprawy II K 451/06 znajdują się dokumenty/dowody, doręczone Sądowi, tj. pisma WIRTUALNEJ POLSKI z dnia 6 lipca 2007 r. i 6 sierpnia 2007 r. oraz INTERIA.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r., nie tylko poświadczające, że nie ja byłem sprawcą czynów, o które zostałem oskarżony i za które zostałem skazany, ale informujące Sąd, kto był rzeczywistym sprawcą tych czynów.
skazanie mnie za czyny popełniane – jak podał sędzia T. Kuczma – wspólnie, bez podania, z kim te czyny „wspólnie” miałem popełniać.
skazanie mnie za czyny popełniane – jak podał sędzia T. Kuczma – w Krakowie mimo, że WIRTUALNA POLSKA wskazała złożonymi do akt sprawy II K 451/06 pismami z dnia 6 lipca 2007 r. i 6 sierpnia 2007 r. jako ich sprawcę mieszkającego w Warszawie Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Praw Ojca Krzysztofa Łapaja, a INTERIA.PL S.A. podała w piśmie z dnia 1 października 2007 r. złożonym do akt sprawy numery II K 451/06 numery IP komputerów zlokalizowanych w Warszawie.
W okresie od dnia 2 listopada 2006 r. do dnia 31 października 2006 r. ja pracowałem we Wrocławiu.
skazanie mnie za popełnianie w.w. przestępstw za pośrednictwem strony www.zkekus.w.interia.pl od stycznia 2003 r. do września 2005 r. mimo, że INTERIA.PL S.A. podała w piśmie z dnia 1 października 2007 r. złożonym do akt sprawy numery II K 451/06, jako datę założenia strony www.zkekus.w.interia.pl podała: „2004-10-26 21:17:23”
skazanie mnie ze ściganego w trybie prywatnoskargowym art. 212 § 2 kk /art. 212 § 4 kk/ mimo, że prokurator oskarżyciel nie stwierdził w akcie oskarżenia – ani prokurator i sędzia w trakcie przewodu sądowego; sędzia T. Kuczma w ogóle nie sporządził uzasadnienia dla wydanego przez niego wyroku – że wyżej wymienieni sędziowie oraz RPO A. Zoll i adw. W. Zoll nie są osobami niedołężnymi, zagubionymi, ani nie umiejącymi zadbać o własne interesy, przytłoczonymi obawami, że nie podołają trudom procesu.
Są to osoby z wyższym wykształceniem prawniczym oraz wieloletnim doświadczeniem zawodowym, które bez pomocy oskarżyciela publicznego mogły dochodzić swoich praw skargą prywatną.
skazanie mnie z art. 226 § 3 kk za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej mimo, że sam Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll twierdzi, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej.
Oto stanowisko A. Zolla w tej sprawie:
„Art. 226 § 3. (…) Przedmiot czynności wykonawczej (…) Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.” /Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business, s. 942/.
A jednak obciążył mnie A. Zoll dwukrotnie zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie z art. 226 § 3, tj. za znieważenie RPO jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, a sędzia T. Kuczma skazał mnie za ja popełnienie tego przestępstwa.
skazanie mnie z art. 226 § 3 tj. za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla mimo, że sam Andrzej Zoll takie co do trybu ścigania za znieważenie RPO prezentuje stanowisko: „Podkreśla się w doktrynie iż § 3 ma zastosowanie tylko do znieważenia organu, nie zaś jego pracowników, chyba, że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracującym dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio (L. Gardocki, Prawo …, s. 272).” /Źródło: Kodeks Karny Część szczególna Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 941/.
Wskazać należy, że takie samo stanowisko prezentują także inni eksperci w dziedzinie prawa karnego, w tym między innymi, Andrzej Marek:
„5. Art. 226 § 3 penalizuje znieważenie lub poniżenie konstytucyjnego organu R.P. Jest to przestępstwo godzące w prestiż tych organów, a nie zatrudnionych w nich osób. Omawiany przepis nie dotyczy więc zniesławiających zarzutów, a tym bardziej krytyki nawet gdyby była nieuzasadniona (por. wyrok SN z dnia 17 lutego 1993r. III KRN 24/92, Inf. Praw. 1993, Nr 10-12, poz, 161). W wypadku wykraczającego poza granice dozwolonej krytyki pomówienia osoby, grupy osób lub instytucji o takie właściwości lub postępowanie, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania, czyn podlega ocenie w płaszczyźnie przepisów o zniesławienie (zob. uwagi do art. 212.) /Źródło: Andrzej Marek, Kodeks karny komentarz, 5 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, 2010, s. 501/.
Wskazać należy, że po tym, gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. uchylił skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. sędziego T. Kuczma na moją korzyść i przekazał sprawę II K 451/06 Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania, sędzia tego Sądu Beata Stój ściga mnie, w sprzeczności z przepisami prawa krajowego oraz określonego Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej, tj.:
drugi raz za wszystkie wyżej wymienione czyny, za które wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazał mnie uprzednio sędzia T. Kuczma,
za czyny – art. art. 212 § 2 kk, 226 § 1 kk, 226 § 3 kk, 241 § 2 kk – których karalność ustała w dniu 1 października 2010 r.
z art. 226 § 1 kk, z którego ściganie jest niedopuszczalne od prawie 5 lat, tj. od dnia 19 października 2006 r.
System sprawowania władzy sądowniczej zbudowany jest na wpisanych w Ustawę o Ustroju sądów powszechnych założeniach, że wszyscy sędziowie są nieskazitelnego charakteru oraz że stale podnoszą kwalifikacje.
Przypomnę, że art. 61. § 1. Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. (Dz. U. z dnia 12 września 2001 r.), „Prawo o ustroju sądów powszechnych” stanowi:
„Na stanowisko sędziego sądu rejonowego może być powołany ten, kto (…) 2) jest nieskazitelnego charakteru.”
Art. 82. § 1. Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r., Prawo o ustroju sądów powszechnych. (Dz. U. z dnia 12 września 2001 r.) nakłada na sędziów obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji: „Sędzia jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim oraz stale podnosić kwalifikacje zawodowe.”
Ten obowiązek ma gwarantować funkcjonowanie sądów zgodnie z zasadą „Sąd zna prawo” – „iura novit curia”.
Jakże często, nie … novit.
Co więcej, w 1971 r. Sąd Najwyższy orzekł, że wszyscy sędziowie są autorytetami moralnymi i zawsze mówią /i piszą/ prawdę: „Autorytet moralny sędziego przemawia za wiarygodnością złożonego wyjaśnienia i jeżeli strona żądająca wyłączenia zaprzecza prawdziwości, obowiązana jest wskazać i udowodnić okoliczności, które by podważały wiarygodność oświadczenia sędziego.” /Źródło: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 1971 sygn. I CZ 212/71 (publ. OSNC 1972/3/55); w: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 lipca 2004 r. /sygn. akt I Acz 1061/04/.
Najpewniej w korpusie sędziów Rzeczypospolitej Polskiej nie brak takich, którzy są nieskazitelnego charakteru, którzy są autorytetami moralnymi i którzy stale podnoszą kwalifikacje zawodowe.
Nie brak też jednak wśród nich niedouczonych ignorantów pozbawionych kwalifikacji moralnych do wykonywania zawodu sędziego, do cna zdemoralizowanych posiadaną przez nich władzą, tj. gwarantowanymi im zapisami Konstytucji niezawisłością i nieusuwalnością, czyli absolutną bezkarnością.
Wśród kilku tuzinów tych, z którymi ja mam kontakt od 1997 r. takowych była zdecydowana większość /przykładowo 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie obciążało mnie w okresie od maja do listopada 2007 r. zeznaniami w sprawie, w której szesnasty, SSR T. Kuczma ścigał mnie za znieważenie sędziego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 kk/ mimo, że ściganie za ten czyn było niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r.; siedemnasty, prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Dariusz Różański złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa z tego artykułu w dniu 10 listopada 2010 r., a osiemnasta, sędzia tego Sądu Beata Stój ściga mnie z niego w dniu złożenia przeze mnie niniejszego pisma/.
Gdy takowi nie radzą sobie z lepiej od nich znającymi prawo stronami prowadzonych przez nich postępowań, niszczą je bez skrupułów.
W mnogości stosowanych w tym celu taktyk, trzy są najbardziej drastyczne.
Są to: czynienie ich przeciwników – w tym ofiar ich pomyłek - przestępcami, uznawanie ich za chorych psychicznie lub ich mordowanie.
Tę ostatnią zastosowali prokuratorzy i sędziowie z Krakowa wobec obywatela Rumunii Caludiu Crulica.
Po tym, gdy go prokuratorzy umieścili we wrześniu 2007 r. w areszcie, a on w sprzeciwie dla omyłkowego go tam umieszczenia rozpoczął głodówkę, sędziowie mieli dwa wyjścia:
wydać skazujący go wyrok,
uniewinnić go od przedstawionych mu zarzutów.
Ponieważ nie mogli wydać skazującego go wyroku, bo ich koledzy prokuratorzy się pomylili, a do pomyłki też się – nieomylni – nie chcieli przyznać, wybrali wariant „c”.
Zamordowali Rumuna.
Ponieważ ten w dniu 10 września 2007 r. podjął głodówkę, prokuratorzy i sędziowie nie rozpoznali sprawy przeciwko niemu do samego jej końca, tj. do dnia 18 stycznia 2008 r., gdy Claudiu Crulic skonał z głodu.
Nieskazitelne charaktery i autorytety moralne tylko na to czekały i zaraz potem, w dniu 27 lutego 2008 r. asesor – asesorowie są od „czarnej roboty” – Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia wydała postanowienie, którym prawomocnie umorzyła sprawę przeciwko C. Crulicowi.
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk „zamiótł sprawę pod dywan”, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski i całe kierownictwo resortu sprawiedliwości pozostało na stanowiskach i … oszołomieni sukcesem prokuratorzy i sędziowie stosują tę samą taktykę w dalszym ciągu, w tym wobec mnie.
Wiedzą, że wyrzucono mnie z pracy dwa lata temu oraz że nie pracuję, bo jako przestępcy nic chce mnie – wewnętrzne regulacje firm - zatrudnić żaden pracodawca.
Wiedzą, że skończyły mi się oszczędności i że od roku moich trojga dzieci i moje koszty utrzymania pokrywam z zaciąganych długów.
A zatem sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy - któremu sąd odwoławczy, tj. Sąd Okręgowy w Rzeszowie przekazał wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. sprawę II K 451/06 do ponownego rozpoznania z przyczyn leżących wyłącznie po stronie sędziego tego Sądu, SSR Tomasza Kuczmy - Beata Stój wymyśliła, że celem wydania orzeczenia w sprawie II K 451/06 w granicach określonych wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r., trzeba mnie poddać badaniom psychiatrycznym.
Żeby w 2011 roku ustalić, czy ja byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., gdy … inne niż ja osoby popełniały czyny, o które mnie omyłkowo, tj. nie zebrawszy dowodów mej winy oskarżyła aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. prokurator R. Ridan i za które mnie – posiadając dowody poświadczające, że nie ja byłem ich sprawcą – skazał wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma.
A przecież prawo określone podanym przeze mnie na stronie drugiej niniejszego pisma art. 442 Kodeksu postępowania karnego, klarownie definiuje obowiązki sądu, któremu sąd odwoławczy przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sędzia Beata Stój chce mnie jednak „wziąć głodem”, a gdy już pokonani przeze mnie prokuratorzy i sędziowie osiągną ich cel, sędzia Beata Stój umorzy – jak umorzono sprawę przeciwko C. Crulicowi – sprawę przeciwko mnie.
Jej do niedawna kolega z Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma – w dniu 15 marca 2008 r., tj. trzy miesiące po tym, gdy SSR T. Kuczma wydał skazujący mnie wyrok w sprawie II K 451/06, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiakalski uczynił go prezesem Sądu Rejonowego w Leżajsku – postawi jej szampana i moi niedouczeni i zdemoralizowani przeciwnicy odetchną z ulgą.
Jak wspomniałem filarami, na których „stoi” wymiar sprawiedliwości są błędne założenia, że wszyscy sędziowie – oraz prokuratorzy - znają prawo /„iura novit curia”/, tj. posiadają kwalifikacje merytoryczne potrzebne do wykonywania zawodu sędziego oraz że są autorytetami moralnymi, że mają nieskazitelne charaktery.
To błędne założenia.
Wielu sędziów – najpewniej zdemoralizowanych posiadaną przez nich władzą absolutną, w tym nieusuwalnością, samodzielnym decydowaniu /składane przez nich oświadczenia/ o tym, czy mają być wyłączeni z rozpoznawanych przez nich spraw, itp. – nie posiada kwalifikacji do wykonywania zawodu sędziego, a ich ignorancję nadrabia butą, tupetem, arogancją i niszczeniem krzywdzonych przez nich stron.
Mam nadzieję, że faktami przedstawionymi przeze mnie w niniejszym piśmie przekonałem Pana do słuszności zasadności moich wniosków.
Dowiodłem, że nie wszyscy sędziowie znają prawo, że nie wszyscy mają nieskazitelne charaktery oraz że nie wszyscy są autorytetami moralnymi.
Sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój najlepszym dowodem słuszności stanowiska, że dla niektórych sędziów:
celem nadrzędnym prowadzonych przez nich postępowań jest ochrona interesu ich kolegów/koleżanek sędziów z macierzystego sądu,
wykorzystują prawo do przeprowadzenia dowodu z badań psychiatrycznych w celu spowodowania przewłoki w postępowaniu.
Jeśli sprawę po jej wznowieniu na korzyść strony postępowania będzie rozpoznawał inn sąd równorzędny sądowi, który wydał skutecznie przez stronę zaskarżony wyrok, tj. jeśli nie będzie jej rozpoznawać kolega/koleżanka sędziego, który dowiódł jego ignorancji, wrosną szanse strony, na jej rozpoznanie zgodnie z prawem określonym art. 442 kpk.
Jeśli sędzia zmuszony będzie sporządzić uzasadnienie do postanowienia o poddaniu strony postępowania o poddaniu jej badaniom psychiatrycznym, a w przypadku postanowienia o umieszczeniu strony w zakładzie psychiatrycznym pisemną zgodę na jego egzekucję wydać będzie musiał prezes Sądu, pozbawieni moralnych i merytorycznych kwalifikacji sędziowie ograniczą stosowanie badań psychiatrycznych jako metody niszczenia ich wrogów, tj. obywateli broniących się przed okazywaną im przez sędziów patologią.
Jak wiadomo sądy kierują do zakładów psychiatrycznych każdego roku około 4 tys. osób.
Jak twierdzi dr Jerzy Pobocha, przewodniczący Naukowej Sekcji Psychiatrii Sądowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, pewien ich odsetek trafia tam niepotrzebnie. /Źródło: Michał Kopiński, „Sąd wysyła zdrowych do szpitali psychiatrycznych”; „Gazeta Wyborcza”, 22 marca 2006 r., s. 2/.
Zgłoszona przeze mnie propozycja działań mających na celu zdyscyplinowanie sędziów, skutecznie ograniczyć może stosowanie przez nich taktyki uznawania lepiej od nich znających prawo stron postępowania za chorych psychicznie.
Co się tyczy mojej decyzji o podjęciu od dnia 30 maja br. głodówki protestacyjnej, uprzejmie informuję, że podejmuję ją przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości oraz w proteście przeciwko współpracy od dnia 31 marca 2010 r. Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z usiłującymi zniszczyć mnie i moją rodzinę prokuratorami i sędziami oraz świadczeniu im przez niego od ponad roku usług ochrony.
Jeśli umieszczony zostanę w zakładzie psychiatrycznym, będę drugą po Claudiu Crulicu w ciągu ostatnich trzech lat ofiarą taktyki „zamordować ofiarę pomyłki, a potem umorzyć sprawę przeciwko niej”.
Po ewentualnym umieszczeniu mnie w zakładzie psychiatrycznym nie zaprzestanę bowiem głodówki, a jako Minister Sprawiedliwości nie ma Pan chyba najmniejszych wątpliwości, że po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyroku wznawiającego na moją korzyść sprawę II K 451/06 było obowiązkiem sędzi Beaty Stój rozpoznanie sprawy w granicach określonych w.w. wyrokiem.
Sędzia Beata Stój zdecydowała jednak – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – inaczej.
W załączeniu przesyłam ulotkę informującą o mojej głodówce protestacyjnej – Załącznik 5.
Informuję, że elektroniczne wersje wszystkich dokumentów wydanych w sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 zostały umieszczone na stronie www.zkekus.pl, w tym między innymi:
z datą 2006.06.13 - akt oskarżenia przeciwko mnie, poświadczający, z jakich przyczyn prokurator Radosława Ridan wydała akt oskarżenia przeciwko mnie oraz jakie zebrała przed jego wydaniem dowody w czasie prowadzonego przez nią postępowania przygotowawczego,
z datą 2011.05.17 – wyrok sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. /Załącznik 1 do pisma z dnia 2011.05.17 do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta/.
~suibsmyhvyx
05-11-2012 / 17:49
zOTiiQ , [url=qbgjgtajzbbi.com/]qbgjgtajzbbi[/url], [link=xkwviontmwxl.com/]xkwviontmwxl[/link], qqrmtjpnnbvs.com/
~agxossdpr
05-11-2012 / 13:15
phooJ5 mgbljsejstsg" rel="nofollow">mgbljsejstsg.com/">mgbljsejstsg
~hbokeajpgy
04-11-2012 / 02:54
NWlOzs , [url=bzsaemgajmmn.com/]bzsaemgajmmn[/url], [link=lgekuohakjrm.com/]lgekuohakjrm[/link], cxmzeckuomhj.com/
~lyvthon
03-11-2012 / 02:36
uxMMBo aobsqrhjocxe" rel="nofollow">aobsqrhjocxe.com/">aobsqrhjocxe
~Ttoti
02-11-2012 / 13:52
Masz jeszcze wieecj:Chilijski historyk zrobił najprostszą rzecz. Udał się do biblioteki uniwersyteckiej w Santiago de Chile i odszukał pracę doktorską Salvadore Allende, pf3źniejszego prezydenta Chile. Pracę tę napisał Allende w 1933 roku. Adolf Hitler i jego naziści jeszcze nie zaprowadzili swoich porządkf3w w Niemczech. Dopiero uczyli się rządzić. Tymczasem Allende miał już wtedy jasne recepty na poprawę zdrowia narodu chilijskiego. Receptę zapisaną przez Allende pf3źniej skrupulatnie stosował Hitler. W swej pracy doktorskiej Allende pisze:“Żydf3w charakteryzują określone rodzaje zbrodni. Oszustwo, fałszerstwo, oszczerstwo i przede wszystkim lichwa. Te fakty potwierdzają przypuszczenie, że rasa odgrywa ważną rolę w przestępczości”; “Arabowie są przeważnie awanturnikami i bezmyślnymi leniuchami z tendencją do złodziejstwa”; “Włosi z Południa w przeciwieństwie do tych z Pf3łnocy oraz Hiszpanie mają skłonność do barbarzyńskich i prymitywnych zbrodni w afekcie i są emocjonalnie niedojrzali”; “Chilijczycy są najdoskonalsi rasowo, bo odziedziczyli najlepsze cechy po populacji Indian i kolonizatorach hiszpańskich”.Pf3źniejszy prezydent Chile jest przekonany, że nacje te nie będą zdolne do wyleczenia się ze swych chorf3b i dlatego według doktora Allende do ich eliminacji prowadziła jedna droga - przymusowa sterylizacja. Do chorf3b psychicznych Allende zaliczył także homoseksualizm i zaproponował dwie metody jego leczenia. Wszczepianie w ściany żołądka homoseksualistf3w tkanek z męskich jąder albo naświetlanie śledziony promieniami rentgena.Allende w działaniuW 1939 roku dr Salvador Allende zostaje ministrem zdrowia w rządzie Frontu Ludowego. Swoje teorie z pracy doktorskiej postanawia wdrożyć w życie. Przygotowuje rządowy program “W obronie rasy”, ktf3ry ma według niego zapewnić “higienę narodową”. Przewidywał on przymusową sterylizację chorobliwie asocjalnych elementf3w, w tym alkoholikf3w i chorych psychicznie. Szczegf3łowe przepisy ustaw mieli z polecenia ministra Allende przygotować dwaj lekarze, piewcy niemieckiej eugeniki: dr. Eduardo Brucher i Hans Betzhold. W środowisku lekarskim Chile wybucha awantura. Pod naciskiem zdecydowanej większości lekarzy rząd wycofuje się ze swych zamierzeń. Lecz minister Allende nie poddaje się. Nawiązuje wspf3łpracę ze swym odpowiednikiem w rządzie… III Rzeszy. Zresztą cały rząd, w ktf3re skład wchodził Allende ściśle wspf3łpracował z ekipą Adolfa Hitlera. W 1940 roku minister Allende wraz z dwf3jką kolegf3w z rządu chilijskiego otrzymuje łapf3wkę od ministra spraw zagranicznych Ribbentropa. Niemieccy naziści płacą Allende 300 tys. reichsmarek, by przekonał premiera Chile i swych kolegf3w w rządzie do kupna przez Chile od hitlerowskiego rządu broni zdobytej na polskim wojsku po wygranej wojnie we wrześniu 1939 roku. Wojskowi Hitlera nie wiedzą bowiem co zrobić ze zdobytymi w Polsce arsenałami. Do transakcji nie dochodzi. Jednak Allende nie musi zwracać łapf3wki. Ambasador III Rzeszy w Chile depeszuje do swojego ministra, że “pieniądze się nie zmarnowały, bo przekupieni propagują w Chile nazistowskie idee.”Historyk Victor Farias odnalazł w archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN pokwitowania przelewf3w na prywatne konto Salvadora Allende i innych jego rządowych kolegf3w z lat 1939-1941. Odnalazł tam dowody na inne tajne operacje między chilijskim rządem, w skład ktf3rego wchodził Allende, a hitlerowcami.Allende chroni zbrodniarza nazistowskiegoW 1970 roku Salvador Allende, były minister zdrowia zostaje prezydentem Chile. W powszechnych wyborach zdobywa 36 proc. głosf3w. Żaden z kandydatf3w nie przekracza ponad połowy ważnie oddanych głosf3w. Zgodnie z Konstytucją prezydenta wybiera parlament. Chadecja chilijska, skłf3cona z prawicą popiera Allende. Kłamstwem jest więc, że to Chilijczycy wybrali Allende prezydentem. Na swego najbliższego doradcę bierze prawnika Eduardo Novoa. Wkrf3tce staje się on jedną z najbardziej prominentnych postaci reżimu Allende. To on naginając prawo, wykorzystując kruczki prawne, a nawet tworząc prawo jawnie sprzeczne z konstytucją pomaga rządowi Allende przejmować majątki ziemskie i przedsiębiorstwa bez jakiegokolwiek odszkodowania. Wiele firm musi zamknąć swoje swoje zakłady. Wiele osf3b zdecydowało się na emigrację. W 1972 roku prezydent Allende przyznaje w Chile azyl polityczny nazistowskiemu zbrodniarzowi SS-Standartenfuhrerowi Waltherowi Rauffowi. Ten wysokiej rangi oficer SS na zlecenie Eichmanna miał “usprawnić szybkie rozwiązywanie kwestii żydowskiej”. Essesman Rauff wymyśla “ruchome komory gazowe”, czyli ciężarf3wki ze szczelną zabudową, do ktf3rej tłoczono spaliny. Po wojnie Rauff ucieka do Chile i zostaje przedsiębiorcą. Dość majętnym. Mieszka w Punta Arenas stolicy prowincji Magallanes, z tej samej prowincji do parlamentu startuje Allende. Rząd RFN domaga się wydania im byłego oficera SS Rauffa, gdyż niemiecka prokuratura zarzuciła mu zbrodnię ludobf3jstwa. Rauff odpowiadał bezpośrednio za śmierć 100 tys. osf3b. Do wydania Rauffa nigdy nie dochodzi. Prezydent Allende jednak na wszelki wypadek nadaje Rauffowi azyl polityczny.
01-06-2011 / 15:37
Kolejny atak na Księdza Patriotę, broniącego Polskości przez zakusami szatana! Tym razem zabrali się za niego zdrajcy zydowscy z WSI24 (bo tak nazywa sie naprawdę ten "kanał telewizyjny".: www.tvn24.pl/12690,1705123,0,1,ksiadz_banita-podbija-internet-ze-swo Teraz naprawdę drżyjmy o życie Księdza Natanka! Brońmy Go! Po takim seansie nienawiści, nieporównywalnym do niczego, nawet wyczynów Gebelsa i Urbana, na pewno znajdzie się opętany szatanem, który jak Ryszard Cyba do siedziby PiS pójdzie do Księdza z pistoletem albo nożem! Ja już jutro jadę i zgłaszam się do ochrony Księdza, kto chce sie przyłączyć, niech pisze na Patriota_PiS@yahoo.com! Polacy! Obudźcie się! Bez takich ludzi jak Prezes Kaczyński, Ojcec Rydzyk i Ksiądz Natanek, za 5 lat Polski nie będzie!
31-05-2011 / 21:46
Pan Kękuś ośmielił się "znieważyć" tego żydowskiego oszusta pseudo profesora Zolla obrońcę żydowskich togowców, krakowskich więc Polak będzie głodował pod urzędem prokuratora, przez takie parchy. Seremet to Polak czy tchorz.
31-05-2011 / 21:02
tak, to jest KOMPROMITACJA i nikt z zachodnich sąsiadów w to nie uwierzyłby...a nasi pseudoredaktorzy,( vide: powyginana Jaworowicz, kręcą swoje lody i dbają o swoje tyłki.
31-05-2011 / 20:34
Aż wierzyć się nie chce, że taki jest nasz wymiar (nie)sprawiedliwości. Przecież to kompromitacja. I nikt na poważnie nie zajmie się tą sprawą? Żadna gazeta, radio i telewizja?
31-05-2011 / 11:54
To jest coś strasznego żeby w demokratycznym państwie PRAWA człowiek musiał w ten sposób dochodzić sprawiedliwości. Co robi Seremet ?

References: Art. 442
 art. 226
 art. 226
 art. 241
 art. 226
 art. 212
 art. 226
 art. 212
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 202
 art. 63
 art. 212
 art. 226
 art. 226
 art. 117
 art. 226
 art. 226
 art. 117
 Art. 226
 art. 212
 art. 212
 art. 226
 art. 61

Art. 82
 art. 442
 art. 442