Source: http://www.pozywam.pl/2014/09/artyku-451-kodeksu-cywilnego-bat-na.html
Timestamp: 2018-05-25 07:22:23+00:00

Document:
pozywam: Artykuł 451 kodeksu cywilnego - bat na wierzycieli.
Zagadnienie to nie jest jakieś szczególnie ważne, czy skomplikowane. Wyjątkowość tej regulacji wynika raczej stąd, że mało kto o niej pamięta. Co więcej, albo nie jest znana albo po prostu nie jest stosowana przez wierzycieli, zwłaszcza przez spółdzielnie mieszkaniowe, czy też wspólnoty mieszkaniowe. Efektem tego jest to, iż dłużnicy, którzy w większości przypadków również nie znają tego przepisu, po prostu płacą wierzycielom więcej, iż powinni. Tym samym, prawidłową wartość długu udaje się skorygować dopiero przed sądem w toku postępowania.
Pamiętam, jak na szkoleniu z zakresu prawa cywilnego dla księgowych, podałem taki oto przykładowy kazus:
"Piotr ma wobec Adama dwie wierzytelności pieniężne. Od pierwszej i zarazem najwcześniej wymagalnej wierzytelności w wysokości 5000 zł na dzień 6.11.2007r. narosły odsetki ustawowe na kwotę 1000 zł. Na dzień 6.11.2007r. od drugiej wierzytelności opiewającej na kwotę 7000 zł. narosły odsetki ustawowe zamykające się kwotą 2000 zł.
W dniu 10.11.2007r. Adam uiścił Piotrowi kwotę 5000 zł i wskazał, że zaspokaja pierwszą wierzytelność [tj. tę opiewającą na kwotę 5000 zł.].
Piotr natomiast zaliczył dokonaną wpłatę na wszystkie odsetki ustawowe w łącznej kwocie 3000 zł. Pozostałą część, tj. 2000 zł zaliczył na pierwszą z wierzytelności."
Jak się okazało, żaden z kursantów nie rozwiązał tego kazusu prawidłowo. Nie było w tym żadnego zaskoczenia, zwłaszcza że w swojej wieloletniej praktyce nie przypominam sobie przypadku, aby wierzyciel wykonywał takie rozliczenia w sposób prawidłowy, tzn. według wytycznych wynikających z art. 451 k.c.
Nie będę teraz rozwiązywał tego kazusu. Pozostawię tę przyjemność czytelnikom, którzy mogą - co byłoby bardzo miłe - zaprezentować swoje wyniki w komentarzach.
Kluczowe znaczenie ma tutaj art. 451 kodeksu cywilnego. Poszczególne paragrafy tego przepisu zacytuję w całości:
"§ 1. Dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Jednakże to, co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne oraz na zalegające świadczenia główne.
§ 3. W braku oświadczenia dłużnika lub wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych - na poczet najdawniej wymagalnego."
Prawidłowe rozliczenia wpłaty dłużnika
Z treści przepisu wyraźnie wynika w jaki sposób i w jakiej kolejności dokonuje się zaliczenia wpłaty. Nie można tego czynić w sposób dowolny. Taka sytuacja często występuje we wspólnotach mieszkaniowych, które po prostu zaliczają wpłaty "na saldo", bez baczenia na to, jakie było życzenie członka wspólnoty. Efektem tego jest taka na przykład sytuacja.
Członek wspólnoty opłaca zaliczkę na media. Wspólnota zaliczyła tę wpłatę na najdalej wymagający dług, np. zaliczkę na koszty zarządu nieruchomością wspólną. Następnie wezwała członka wspólnoty mieszkaniowej do zapłaty zaległości z tytułu mediów. Tak naprawdę się dzieje.
Jeśli zatem wierzyciel ma dwa długi pieniężne, zaś dłużnik oświadcza, iż spłaca pierwszy z nich, to wierzyciel nie może tak po prostu zaliczyć wpłatę na drugi dług i kontynuować naliczanie odsetek od pierwszego długu, bo np. były bardzo wysokie.
Co więcej, jeśli wierzyciel ma dwa długi pieniężne, zaś dłużnik oświadcza, iż spłaca pierwszy z nich, to wierzyciel - jeśli tak sobie życzy - powinien oświadczyć, że tę wpłatę zalicza w pierwszej kolejności na pokrycie odsetek naliczonych od pierwszego długu, zaś to co zostanie, powinien zaliczyć na należność główną. Nie może jednak dokonanej wpłaty zaliczać na odsetki wyliczone również od drugiego długu. Warto w tym miejscu podkreślić, że taka sytuacja często występuje. Wtedy dochodzi de facto do zawyżenia długu w sposób nieprawidłowy i przysparza nieuzasadnionych korzyści wierzycielowi.
Istotne znaczenie ma paragraf 3 analizowanego przepisu. Dlaczego ? Ponieważ - wobec równej zeru znajomości art. 451 k.c. - właśnie ten paragraf najczęściej znajduje zastosowanie w toku procesu sądowego.
Polega to np. na tym, że jeszcze przed procesem dłużnik nieregularnie spłaca swoje należności czynszowe bez określenia na który z długów, za jakie miesiące uiszcza wpłaty. Z kolei wierzyciel zalicza te wpłaty najpierw na wyliczane przez siebie odsetki, lecz w żaden sposób nie informuje o tym dłużnika. Następnie wierzyciel, z uwagi na brak zaspokojenia całego długu, pozywa dłużnika przed sąd.
W trakcie sprawy sądowej zostanie ustalone, że wpłaty były nieprawidłowe, gdyż z treści omawianego paragrafu wyraźnie wynika, że - wobec braku oświadczeń - wpłaty, powinny być zaliczane na należności główne, a nie na odsetki.
Niezwłoczność oświadczenia
Na tle wyżej wskazanej regulacji nie budzi żadnych wątpliwości, iż wierzyciel może złożyć oświadczenie o zarachowaniu zapłaty na należności uboczne. Trzeba tu jednak zauważyć, że wierzyciel powinien powiadomić o tym niezwłocznie swojego dłużnika. Skoro wierzyciel przyjmuje kwoty bez reakcji, bez złożenia oświadczenia, to wówczas trzeba przyjąć, że wpłata winna być zaliczona na dług najdalej wymagalny.
Złożenie oświadczenia powinno nastąpić niezwłocznie. Takie ujęcie zagadnienia jest jak najbardziej właściwe i uzasadnione zasadami uczciwości, jawności i pewności stosunku prawnego. Podmiot uiszczający kwotę nie może żyć w niepewności, czy dokonana przez niego wpłata pokryła całą należność. Nie bez znaczenia jest także szybkość obrotu gospodarczego. Podmiot przyjmujący zapłatę powinien niezwłocznie skorzystać ze swojego uprawnienia. Jest to uzasadnione także konstrukcją przepisu art. 451 k.c. z treści którego wynika, iż ustawodawca raczej uznał, że dokonana wpłata powinna być w pierwszej kolejności zaliczona na poczet należności głównej, skoro pozostawił wierzycielowi jedynie „możliwość” zaliczenia wpłaty na poczet należności ubocznych.
Uwaga na wyliczenia wierzycieli
Z tego względu należy uważać na niektórych wierzycieli, którzy nieświadomie bądź świadomie zawyżają dług. Trzeba też uważać na radosną twórczość niektórych spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, które zaliczają wpłaty "jak leci" bez względu na to, jak tego sobie życzył dłużnik
bartoszcze 12 listopada 2014 18:49
Zaryzykuję swoje naście lat pracy zawodowej i powiem, że prawidłowo należało zaspokoić odsetki od pierwszej wierzytelności w kwocie 1000 zł i należność główną pierwszej wierzytelności w kwocie 4000 zł, aczkolwiek nie bardzo widzę jak mogło od drugiej wierzytelności narosnąć 2000 zł odsetek ;-)
Z ciekawości zapytam natomiast o taki autentyczny przykład:
Dłużnik zaspokoił częściowo wierzyciela nie wskazując jakie długi zaspokaja. Wierzyciel nie wystawił żadnego pokwitowania. Wszystkie długi dłużnika względem wierzyciela pochodzą z tego samego momentu. Jak w procesie rozstrzygnąć kwestię zaliczenia?
Artur Mączyński 12 listopada 2014 20:40
Nie jest istotny moment powstania długu tylko jego wymagalność. Z podanego przykładu wynika, że znajdzie zastosowanie paragraf 3 art. 451 k.c. Wówczas należy zaliczyć na poczet długu najdawniej wymagalnego. Gdyby chodziło o sytuację, w której kilka długów jest wymagalnych tego samego dnia, to wtedy zaliczałbym na poszczególne długi, aż do wyczerpania kwoty albo proporcjonalnie na wszystkie długi.
bartoszcze 12 listopada 2014 21:57
Problem w opisanym przykładzie polegał na tym, że długiem w każdym przypadku był obowiązek zwrotu nieruchomości kościelnej osobie prawnej, przy czym wszystkie nieruchomości wywłaszczono jedną decyzją administracyjną (stąd "wszystkie długi" powstały i stały się wymagalne jednocześnie).
Problemem było określenie w procesie za które z nieruchomości dokonano świadczenia, ale że wchodzimy w materię konkretnego procesu...
Dariusz Dobrowolski 3 czerwca 2015 13:06
a jak jest w przypadku transakcji międzynarodowych?
jeżeli firma z PL sprzedaje do UK to jak rozliczać wpłaty od kontrahenta z UK?
a co jeżeli firma z PL kupuje od kontrahenta z UK? jak on winien rozliczać płatności firmy z PL?
bartoszcze 4 czerwca 2015 09:58
Punktem wyjścia byłoby ustalenie prawa właściwego, ale rozważany był przykład w którym stosowano prawo polskie.
Anonimowy 20 listopada 2015 20:51
Nie zgadzam się z autorem artykułu w kwestii zaliczania należności z jednego długu.
$3 też całości dotyczy tylko i wyłącznie rozstrzygania,na który z kilku długów powinna być zaliczone spełnienie świadczenia. Żadna jego część, wbrew twierdzeniom autora, nie dotyczy kwestii zaliczania należności z jednego długu.
Należy uważnie przyjrzeć się temu $3:
W braku oświadczenia (..) wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się poczet długu (...) najdawniej wymagalnego.
A teraz $1:
to co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne
Autor nie zauważył, że w art. 451 kc pod pojęciem danego długu kryje się łącznie zarówno należność główna i jak u należności uboczne. Innymi słowy należność główna i należności uboczne, w rozumieniu art. 451 kc, nie są dwoma różnymi długami, a wobec tego nie dotyczy ich $3 tego artykułu.
Zgadzam się z autorem, że jest wymagane złożenie dłużnikowi oświadczenia przez wierzyciela w kwestii zaliczenia należności z jednego długu, ale wbrew twierdzeniom autora, nie uważam aby oświadczenie musiało być złożone niezwłocznie. Kc nie reguluje terminu do złożenia takiego oświadczenia wobec czego może być ono złożone w dowolnym momencie, np. w pozwie a nawet podczas rozprawy. Nie zgadzam się z autorem, że niezwłoczność oświadczenia jest uzasadniona zasadami uczciwości, jawności i pewności stosunku prawnego. Dłużnik powinien przewidzieć, że skoro nie wywiązał się ze zobowiązania to może ponieść maksymalne konsekwencje wynikające z kc. Zasada uczciwości przemawia raczej za tym aby stratny wierzyciel maksymalnie wyrównał swoje straty. Natomiast zasada jawności i pewności stosunku prawnego są wystarczająco realizowana przez instytucję przedawnienia.
Artur Mączyński 20 listopada 2015 22:06
W doktrynie i orzecznictwie przyjęto, że należność główna i odsetki traktowane są jako dwa długi w rozumieniu art. 451 kc
zalegaczka 22 listopada 2015 10:25
Znowu nie zgadzam się z przedmówcą.
SN w wyroku z dnia 9 lutego 2005 r,. sygn. akt II CK 433/04 stwierdził, że wierzyciel nie jest przy tym zobowiązany informować dłużnika o zaliczeniu spełnionego świadczenia na poczet należności z tytułu odsetek; nie jest także zobowiązany do wystawienia pokwitowania, z którego treści wynika, że dokonał takiego zaliczenia
Niektóre sądy powszechne nie akceptują tego poglądu, ale stwierdzenie, że "w doktrynie i orzecznictwie PRZYJĘTO, że należność główna i odsetki traktowane są jako dwa długi w rozumieniu art. 451 kc" nie do końca oddaje stan rzeczy.
Artur Mączyński 22 listopada 2015 11:19
Nie spotkałem się w praktyce z tym, aby art. 451 kc nie był stosowany do sytuacji gdy chodzi o należność główną i odsetki. W sądach niższych instancji nie budzi to wątpliwości. W doktrynie przyjmuje się, że art. 451 znajduje zastosowanie również gdy spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela dług złożony z należności głównej i odsetek (por. SN z 19.11.1998r., III CKN 17/98, nie publ.; T. Wiśniewski, Komentarz do kodeksu cywilnego, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Wa-wa 2002, str. 496). Nie ma większego znaczenia czy będziemy to nazywać dwoma długami, czy jednym długiem złożonym.
Co do przywołanego SN z 9 lutego 2005 r (sygn. akt II CK 433/04), to nie ma znaczenia w kontekście poruszanego przeze mnie problemu. Uważam, że wierzyciel powinien niezwłocznie powiadomić o sposobie zaliczenia swojego długu, co wynika choćby z obowiązku współdziałania z dłużnikiem. Bez tego zastrzeżenia nigdy nie będzie można przejść do reguły z par. 3 art. 451, gdyż wierzyciel będzie mógł twierdzić, że zaliczył, ale nie powiedział. Ma to znaczenie w kontekście ewentualnego procesu. To jest mój pogląd, który akurat zyskał aprobatę instancji odwoławczej. Faktem natomiast jest, że trudno coś znaleźć więcej na ten temat w doktrynie.
Anonimowy 22 listopada 2015 12:50
Ponownie nie zgadzam się panem Arturem.
Problem czy należności uboczne i należność główna to dwa długi czy jeden, choć na pierwszy rzut oka wydaje się problemem akademickim, jest kluczem do obalenia poglądu pana Adama.
Art. 451 $1 zd. 1 kc dotyczy sytuacji dwóch różnych długów.
Budziło więc wątpliwości, czy zd. 2 dotyczy tylko i wyłącznie sytuacji kiedy występują dwa różne długi czy może także mieć zastosowanie w sytuacji kiedy dłużnik ma tylko jeden dług.
Innymi słowy, jeżeli dłużnik miał wobec wierzyciela przynajmniej dwa długi to wierzyciel posiadał uprawnienie wynikające ze zd. 2., natomiast budziło wątpliwości czy wierzyciec posiadał takie uprawnienie gdy wystepował tylko jeden dług.
Brak przyznania omawianego uprawnienia wierzycielowi w przypadku kiedy występuje tylko jeden dług, przy przyznawaniu go w sytuacji występowania kilku długów, było by absurdem.
Dlatego wszystkie orzeczenia SN jak i doktryna są zgodne, że przewidziane w art. 451 § 1 zd. 2 kc uregulowanie stosuje się również wtedy, gdy spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela jeden tylko dług złożony z należności głównej i odsetek.
Natomiast pan Artur poszedł znacznie dalej twierdząc, że cały art. 451 znajduje zastosowanie również gdy spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela dług złożony z należności głównej i odsetek. Twierdzenie takie nie ma żadnego potwierdzenia ani w doktrynie ani w orzecznictwie.
Podsumowując, jesteśmy zgodni z panem Arturem, że wierzycielowi przysługuje uprawnienie zaliczania świadczenia z jednego długu na rzecz na rzecz należności ubocznych. Różnimy się natomiast w określeniu zachowana wierzyciela, aby ten mógł skorzystać z tego uprawnienia.
Pan Artur broniąc swojego stanowiska powołuje się na art. 451 $3. Zgodnie z tym artykułem, w braku oświadczenia wierzyciela, spełnione świadczenie zalicza się na poczet najdawniej wymagalnego długu.
Jednakże art 451 $3 ma zastosowanie, tylko w przypadku wystepowania kilku długów. Natomiast wbrew twierdzeniom pana Artura, w orzecznictwie przyjęto, że należności uboczne i należność główna to JEDEN dług.
Wyrok SN z 19.11.1998 r., III CKN 17/98:
przewidziane w art. 451 § 1 zd. 2 KC uregulowanie stosuje się również wtedy, gdy spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela JEDEN tylko dług złożony z należności głównej i odsetek
Wyrok SN z dnia 24 stycznia 2002 r., III CKN 495/00:
Art. 451 § 1 zdanie drugie k.c. stosuje się również wtedy, gdy dłużnik spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela tylko JEDEN dług złożony z należności głównej i odsetek.
Zatem, wbrew twierdzeniom pana Artura, ma bardzo duże znaczenie czy należnośc główna to dwa długi czy jeden, ponieważ od tego zależy możliwość zastosowania art. 451 $3 kc.
Skoro, jak wykazałem, należności uboczne i należność główna w rozumieniu art. 451 kc to jeden dług, to nie ma w tej sytuacji zastosowania art. 451 $3 kc.
Pogląd Pana Artura o możliwości stosowania art. 451 $3 kc do jednego długu należy uznać za odosobniony.
Zatem nie ma przepisu bezpośrednio regulującego sytuację, kiedy wierzyciel nie złożył dłużnikowi oświadczenia o zaliczeniu spełnionego świadczenia.
Pojawiają sie poglądy, że do skorzystastania z uprawnienia przez wierzyciela wymaga się niezwłocznego złożenia oświadczenia dłużnikowi jak i poglądy odmienne, że wierzyciel nie jest zobowiązany informować dłużnika o zaliczeniu spełnionego świadczenia na poczet należności z tytułu odsetek ani nie jest także zobowiązany do wystawienia pokwitowania, z którego treści wynika, że dokonał takiego zaliczenia.
Dlatego całkowicie nie rozumiem, dlaczego pan Artur twierdzi, że co do przywołanego SN z 9 lutego 2005 r., sygn. akt II CK 433/04, to nie ma on znaczenia w kontekście poruszanego problemu.
Przecież wtym wyroku SN stwierdził, że wierzyciell nie jest zobowiązany informować dłużnika o zaliczeniu spełnionego świadczenia na poczet należności z tytułu odsetek; nie jest także
zobowiązany do wystawienia pokwitowania, z którego treści wynika, że dokonał takiego
Anonimowy 7 lutego 2016 21:47
mogę prosić o radę w rozwianiu wątpliwości?
Pomijając całą sprawę na końcu się okazało, dłużnik ma przedawnione roszczenie z odsetkami i drugi wymagalny dług z 2014. Oczywiście dług wymagalny chciał spłacić i wykonał przelew. Jednak w tytule pomylił się i wpisał marzec zamiast lutego. Co więcej wszystkie umowy dotyczące strony kończyły się w lutym, więc w marcu nie było żadnych faktur ani obowiązujących strony umów. Błąd został wychwycony prze dłużnika od razu i w odpowiedzi na bieżące pismo od razu zaznaczył, że w danych przelewu jest błąd i dotyczy on miesiąca lutego.
Oczywiście wierzyciel skorzystał z okazji (wspólnota mieszkaniowa) i bez patrzenia na to co zostało napisane stwierdził, że będzie księgował na dług przedawniony.
No i teraz pytanie – czy miał do tego prawo? Rozpatruje to jako laik czytający jedynie przepisy i widzę w sumie trzy osobne sytuacje. Jeżeli informacja o błędzie w tytule przelewu była przesłana do wierzyciela zanim on stwierdził, że księguje na najstarsze to czy mógł to zrobić? Art. 451 mówi, że dłużnik decyduje na co ma być przeznaczona wpłata (do tego nie jest sprecyzowane w jaki sposób ma to zrobić), oczywiście był błąd i informacja o nim i czego dotyczył przelew. Druga sytuacja – jeżeli dług z 2010 jest przeterminowany czyli nie może być wymagalny to pozostaje jeden dług z 2014 i wg art. 451 pkt. 3 księgujemy na długi wymagalne – czyż nie tak, bo skoro jeden dług to nie ma wątpliwości że chodzi o luty? A trzecia sytuacja, jeżeli strony nie obowiązywała od końca lutego żadna umowa, a opis przelewu był na marzec – to czy wierzyciel w ogóle ma prawo „siąść” na tym przelewie? Skoro jest opisany za fakturę marcową, a takowej nie było, to czy nie są to nienależne pieniądze wierzycielowi i nie powinny być zwrócone? W sumie nie ma do nich tytułu prawnego.

References: art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451

Art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451

Art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 art. 451
 Art. 451
 art. 451