Source: http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=41750
Timestamp: 2019-06-24 11:41:40+00:00

Document:
Forum prawojazdy.com.pl • Zobacz wątek - Zmiana cyklu świateł w przypadku stania na skrzyżowaniu
Zmiana cyklu świateł w przypadku stania na skrzyżowaniu
przez tom634 » sobota 27 października 2018, 21:48
Przedstawiam obrazkowo sytuację:
Początkowo pojazdy jadące drogą dwujezdniową mają zielone światło, kierujący czerwonym wjeżdża na skrzyżowanie, pomimo, że nie ma miejsca do opuszczenia skrzyżowania.
W kolejnym kroku zmienia się cykl świateł i pojazdy wjeżdżające z drogi jednojezdniowej mają zielone światło i wjeżdżają na skrzyżowanie w lewo w drogę dwujezdniową
Samochody stojące w korku ruszyły i zrobiło się miejsce za skrzyżowaniem
W sytuacji, w której nadal świeci się sygnał zielony dla drogi jednojezdniowej, kto ma pierwszeństwo kontynuowania jazdy? Pojazd szary czy czerwony?
Weteran dróg
Na co dzień jeżdżę GL500 V8 388KM
Dołączył(a): wtorek 29 maja 2007, 21:55
Re: Zmiana cyklu świateł w przypadku stania na skrzyżowaniu
przez yorki » niedziela 28 października 2018, 10:56
tom634 napisał(a): kierujący czerwonym wjeżdża na skrzyżowanie, pomimo, że nie ma miejsca do opuszczenia skrzyżowania
Art.25.4.1)
tom634 napisał(a): pojazdy wjeżdżające z drogi jednojezdniowej mają zielone światło i wjeżdżają na skrzyżowanie w lewo w drogę dwujezdniową
jw. Art.25.4.1)
tom634 napisał(a): W sytuacji, w której nadal świeci się sygnał zielony dla drogi jednojezdniowej, kto ma pierwszeństwo kontynuowania jazdy? Pojazd szary czy czerwony?
W mojej opinii, (chociaż podejrzewam, że pojawią się jeszcze ze trzy odmienne zdania,) i czerwony i szary są w równorzędnej sytuacji. Oba wjechały na zielonym (z naruszeniem przepisów) i o pierwszeństwie rozstrzyga Art.25.1, więc pierwszeństwo dla czerwonego.
Chociaż, jeżeli szary wykorzysta gapiostwo czerwonego i wjedzie w lukę, a potem dostanie strzała w bok, to winnym kolizji byłby czerwony.
przez LeszkoII » wtorek 30 października 2018, 11:16
Pytanie jest z serii tych "kto miał pierwszeństwo". Odpowiedź brzmi - nikt, bo przedstawionej sytuacji sygnalizacja świetlna znosi pierwszeństwo określone znakami drogowymi. Z kolei w przypadku ruchu kierowanego sygnalizacją, art. 25 ust. 1 (zasada prawej strony) ma zastosowanie tylko wobec pierwszeństwa ustalonego w relacji między pojazdami wjeżdżającymi na skrzyżowanie z przeciwległych wlotów (jeden jedzie prosto a drugi skręca w drogę poprzeczną).
Moim zdaniem tutaj trzeba zadać pytanie, komu przypisać winę spowodowania kolizji (ewentualnie winę w sensie prawa cywilnego - OC na zasadzie winy, co ma ograniczone zastosowanie, m.in. do zderzeń pojazdów a nie najechania jednego pojazdu na drugi). Jeżeli dojdzie do najechania (pojazd czerwony stał na środku skrzyżowania a szary w niego wjechał), to winę ponosi zielony. Natomiast jeżeli obydwa pojazdy poruszały się (w sensie fizycznym - przy czym uwaga!: w doktrynie prawa odszkodowań niekiedy uznaje się za ruch fizyczny także bezruch fizyczny), to raczej winą obarczyłbym czerwonego ale tylko pod warunkiem, że z perspektywy kierującego szarym nic nie wskazywało, że czerwony ruszy lub nagle się na skrzyżowaniu pojawi w ciągu poprzecznym).
Rezultat rozstrzygnięcia mógłby być różny (zgodnie z charakterem aktów sądowego stosowania prawa, które to są rozstrzygnięciami z natury indywidualnymi). Na przykład jeżeli była słaba widoczność, to bez względu na to czy czerwony stał czy kontynuował ruch fizyczny, szary miałby sporą szansę, by w sensie karnym i cywilnym nie odpowiadał (nie mylić z instytucją obwinienia/oskarżenia) za winę/szkodę.
przez yorki » środa 31 października 2018, 07:27
LeszkoII napisał(a): Odpowiedź brzmi - nikt, bo przedstawionej sytuacji sygnalizacja świetlna znosi pierwszeństwo określone znakami drogowymi. Z kolei w przypadku ruchu kierowanego sygnalizacją, art. 25 ust. 1 (zasada prawej strony) ma zastosowanie tylko wobec pierwszeństwa ustalonego w relacji między pojazdami wjeżdżającymi na skrzyżowanie z przeciwległych wlotów (jeden jedzie prosto a drugi skręca w drogę poprzeczną).
Dlaczego "tylko"?
W normalnych warunkach nie ma prawa zdarzyć się inna sytuacja, ale jak już doszło do sytuacji j.w. to dlaczego nie mają się rozjechać jak mawiają Niemcy "od prawego do lewego"
LeszkoII napisał(a): Jeżeli dojdzie do najechania (pojazd czerwony stał na środku skrzyżowania a szary w niego wjechał), to winę ponosi zielony.
Sprawdzasz, czy ktoś czyta Twoje posty?
przez LeszkoII » środa 31 października 2018, 11:57
yorki napisał(a): Sprawdzasz
... to winę ponosi czerwony. A zresztą... to chyba wynikało z kontekstu mojej wypowiedzi, że zrobiła się pomyłka w pośpiesznym poście.
yorki napisał(a): W normalnych warunkach nie ma prawa zdarzyć się inna sytuacja, ale jak już doszło do sytuacji j.w. to dlaczego nie mają się rozjechać jak mawiają Niemcy "od prawego do lewego"
Ponieważ działa sygnalizacja a to oznacza, że ruch na wlotach poprzecznych jest zatrzymany. To jedyne racjonalne uzasadnienie.
przez Cyryl » środa 31 października 2018, 13:05
ale pojazdy: szary i zielony również wjechały na skrzyżowanie gdy nie było możliwości opuszczenia go, tak samo jak pojazd czerwony, więc w takim samym stopniu łamią prawo jak inne pojazdy znajdujące się na tym skrzyżowaniu.
rozmawiamy tu o przepisach działu "przecinanie się kierunków ruchu" i trzeba pamiętać, że to nie tylko pojazdy z pojazdami, ale również z pieszymi czy pojazdami szynowymi, więc zabawmy się w przypuszczenia:
pojazd wjeżdża na przejście dla pieszych (oczywiście tak sytuacja nie powinna się zdarzyć), ale w połowie zatrzymuje się, czy ma pieszy ma go przepuścić jeżeli ma samochód z prawej?
podobnie z pociągniem na przejeździe, jeżeli już ktoś wjechał, czego również nie może być, ale się zdarzyło, czy mają się rozjechać jak Niemczy, od prawego do lewego?
przez yorki » środa 31 października 2018, 13:41
LeszkoII napisał(a): ... to winę ponosi czerwony. A zresztą... to chyba wynikało z kontekstu mojej wypowiedzi, że zrobiła się pomyłka w pośpiesznym poście.
Sorry, nie zrozumiałem kontekstu, ale i tak nie zgadzam się z Tobą, że można bezkarnie taranowac czerwonego bo stoi tam gdzie nie powinno go być.
LeszkoII napisał(a): Ponieważ działa sygnalizacja a to oznacza, że ruch na wlotach poprzecznych jest zatrzymany. To jedyne racjonalne uzasadnienie.
Po pewnym czasie nie bardzo wiadomo, który kierunek ma zielone. Myślę, że jednak reguła prawej strony w tym przypadku jest najodpowiedniejsza.
@Cyryl, na przejściu pieszy pierwszy po bogu, i przepisy o przecinaniu się kierunków ruchu nie specjalnie go obchodzą. Oczywiście zakladam, że wszedł na swoim zielonym
przez Henq » środa 31 października 2018, 20:57
Dlatego, że tak jest napisane w art 25.1
...25.1. Kierujący pojazdem, zbliżając się ...
wszystko ci trzeba pisać? a jak ci wytykają że podstaw nie ogarniasz to się plujesz
Pierwszeństwo ustala się przed skrzyżowaniem i egzekwuje się na skrzyżowaniu tak jest w art 25.1 - wypadało by znać podstawy jak się chce na jakiś temat dyskutować
przez yorki » środa 31 października 2018, 22:17
Przeczytaj najpierw watek, a potem napisz czego nie zrozumiałeś. Może ktoś ci wyjaśni.
przez Henq » czwartek 01 listopada 2018, 08:35
yorki napisał(a): Przeczytaj najpierw watek, a potem napisz czego nie zrozumiałeś. Może ktoś ci wyjaśni.
przeczytaj w końcu przepisy i słuchaj mądrzejszych jak ci tłumaczą.
jest tak jak pisał ci @LeszkoII i przestań rozsiewać swoje wizje.
przez gumik » czwartek 01 listopada 2018, 09:51
Kiedyś była podobna sytuacja pokazywana w JB. Wg. Pana Dworaka Ci którzy wjeżdżają na zielonym (jeśli jest luka między stojącymi samochodami, to czemu nie?) powinni być przepuszczeni przez tych dla których obecnie nadawane jest czerwone światło.
Inna sprawa, że do takiej sytuacji normalnie nie powinno dojść, ale kierowcy to małpy i takie sytuacje są codziennie.
przez LeszkoII » czwartek 01 listopada 2018, 10:07
yorki napisał(a): ale i tak nie zgadzam się z Tobą, że można bezkarnie taranowac czerwonego bo stoi tam gdzie nie powinno go być
W takim razie ja też się z sobą nie zgadzam Zważywszy, że nic o taranowaniu pojazdu nie napisałem. Taranowanie kojarzy mi się z działaniem celowym, nigdy nieumyślnym.
Cyryl napisał(a): ale pojazdy: szary i zielony również wjechały na skrzyżowanie gdy nie było możliwości opuszczenia go, tak samo jak pojazd czerwony, więc w takim samym stopniu łamią prawo jak inne pojazdy znajdujące się na tym skrzyżowaniu
Zgodnie z opisem Autora, po zapaleniu zielonego sygnału istniała luka umożliwiająca przejazd, więc zakładam że była kontynuacja jazdy. W najgorszym razie przejedzie tylko jeden pojazd w jednej fazie.
yorki napisał(a): Po pewnym czasie nie bardzo wiadomo, który kierunek ma zielone. Myślę, że jednak reguła prawej strony w tym przypadku jest najodpowiedniejsza.
Najodpowiedniejsza jest wtedy komunikacja między kierowcami czyli intuicyjny zestaw zachowań/współpracy. Żadna zasada prawej strony - ją zastosujemy zbliżając się do skrzyżowania i na skrzyżowaniu realizujemy. A jeżeli miejscem przecinania się kierunków ruchu nie jest skrzyżowanie, to art. 25 ust. 3 (plac parkingowy, krzyżowanie dróg wewnętrznych twardych itd).
przez yorki » czwartek 01 listopada 2018, 13:14
LeszkoII napisał(a): Taranowanie kojarzy mi się z działaniem celowym, nigdy nieumyślnym.
Dokładnie i ja miałem to na myśli.
LeszkoII napisał(a): Najodpowiedniejsza jest wtedy komunikacja między kierowcami czyli intuicyjny zestaw zachowań/współpracy.
Dokładnie, można spojrzeć sobie w oczy, uśmiech albo gest dłonią (inny palec) i już prawie wszystko jasne.
Nie ma w przepisach panaceum na wszystkie sytuacje, do których doszło w wyniku kilku błędów (popełnionych przez kilku użytkowników).
LeszkoII napisał(a): Żadna zasada prawej strony - ją zastosujemy zbliżając się do skrzyżowania i na skrzyżowaniu realizujemy. A jeżeli miejscem przecinania się kierunków ruchu nie jest skrzyżowanie, to art. 25 ust. 3 (plac parkingowy, krzyżowanie dróg wewnętrznych twardych itd).
Przecież Art.25 ust. 3 odwołuje się do Art. 25 ust. 1 czyli mówiąc kolokwialnie "zasady prawej strony".
Nie upieram się, że jest to najlepsza metoda rozwiązywania takich patowych sytuacji, uważam, że jest ona pierwszą, która się nasuwa.
Gumik wspomniał o odcinku, w którym P. Dworak mówił o podobnych sytuacjach, (@Gumik jak pamiętasz to podaj nr odcinka), może jest inny, lepszy sposób, ważne aby był jednakowo rozumiany i stosowany przez wszystkich.
W UK umówili się aby jeździć po lewej stronie i co ?
przez LeszkoII » piątek 02 listopada 2018, 09:07
yorki napisał(a): Przecież Art.25 ust. 3 odwołuje się do Art. 25 ust. 1 czyli mówiąc kolokwialnie "zasady prawej strony".
Tyle że ust. 1 odwołuje się do skrzyżowania, a ust. 3 odwołuje się do miejsca POZA skrzyżowaniem. Czyli nijak nie da się zastosować ust. 3 na skrzyżowaniu (właściwie to już na jego wlocie).
przez gumik » piątek 02 listopada 2018, 15:02
yorki napisał(a): Gumik wspomniał o odcinku, w którym P. Dworak mówił o podobnych sytuacjach, (@Gumik jak pamiętasz to podaj nr odcinka), może jest inny, lepszy sposób, ważne aby był jednakowo rozumiany i stosowany przez wszystkich.
Niestety nie mogę znaleźć. Wydaje mi się, że sytuacje były nagrywane na skrzyżowaniu Czarnowiejskiej i Mickiewicza w Krakowie.

References: Art.25
 Art.25
 Art.25
 art. 25
 art. 25
 art. 25
 art. 25
 Art.25
 Art. 25
 Art.25
 Art. 25