Source: http://www.skarbiecoszustwa.ent.pl/policja-i-prokuratura-tolerowali-nie-chcieli-nic-zrobic-by-usunac-z-rynku-pkf-skarbiec-oszusta-kredytowego-2002-2015.html
Timestamp: 2019-03-19 17:44:27+00:00

Document:
Policja i prokuratura …. tolerowali, nie chcieli nic zrobić by usunąć z rynku PKF SKARBIEC… oszusta kredytowego 2002-2015 | SKARBIEC - oszustwa, pomocna pożyczka, pożyczka gotówkowa - opinie, porady
Home Rożne Policja i prokuratura …. tolerowali, nie chcieli nic zrobić by usunąć z rynku PKF SKARBIEC… oszusta kredytowego 2002-2015
Published on 21 lutego 2015	by Bogusław in Rożne
===28.2.15… info w interneci po wpisaniu hasła : prokurator michońska bydgoszcz…
https://www.google.com/search?sourceid=chrome-psyapi2&ion=1&espv=2&ie=UTF-8&q=prokurator%20micho%C5%84ska%20bydgoszcz&oq=prokurator%20micho%C5%84ska%20bydgoszcz&aqs=chrome..69i57.15651j0j7
Mam zastrzeżenia do pracy policji i prokuratorów z Bydgoszczy, na przykładzie zgłaszanych przestępstw oszusta PKF SKARBIEC GDAŃSK od 2002 r…. dopiero 26.1.2015 zatrzymano na 3 miesiące szefów RUSSJANA i GRZYBINA .
Prok Michońska z Bydgoszczy, prok Niesyn… umarzali w 2013 r. moje doniesienia o oszustwach, nie rozpatrywali dowodów, a po wyroku sądu w Bydgoszczy nakazującym wznowienie dochodzenia… nie podjęli tych czynności…
Od czasu zgłaszanych dowodów przestępczego działania tej firmy upłynęło ponad 700 dni w których przestępcy podpisali około 300 000 umów o kredyt-wyłudzenie... opisy na blogach skarbiecoszustwa.blog.onet.pl..
.które okradły łącznie na min 360 mil zł ... to jest wymierna cena lenistwa, krętactwa, zaniechań…. przestępczego działania BYDGOSKIEJ PROKURATURY, JEJ SZEFÓW…. która nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności…. OSKARŻAM ICH O TE PRZESTĘPSTWA… znają prawo i nie mogą tłumaczyć się nieświadomością….
Problem jest w skierowaniu oskarżenia przeciwko tym dupkom... gdy chciałem rozmawiać w 2013 r. z prok. Michońską o problemie... usłyszałem „NIE MAM PRZYJEMNOŚCI ROZMAWIAĆ Z PANEM” odbyłem rozmowę z szefem… usłyszałem jakie problemy ma prokuratura…. „0″ działania !!!
Dziś mamy wymierne problemy wynikające z braku uczciwości, tolerowania przestępców…
Trzeba wymieniać ich po nazwiskach, prowokować by wnieśli oskarżenia do sądu o szkalowanie ICH /NIE/DOBREGO IMIENIA…. bo tylko wówczas będzie można przedstawić dokumenty, dowody ich przestępczego, świadomego postępowania, efektów w pełnieniu zaszczytnych, obowiązków, szczególnej uczciwości…. itd… a to tylko zwykli dranie !!!
KREW się burzy…. gdy się to widzi… ŚWIĘTE KROWY NA STRAŻY PRZESTĘPCZOŚCI W PAŃSTWIE !!! … jakie trzeba wprowadzić zmiany by rozbić tą sitwę…. dopiero odpowiedzialność za swoje czyny może wnieść prawo i porządek w nasze życie
=========a tu opis z innej beczki przestępczego działania sitwy prokuratorsko-policyjno- sędziowskiej=====
http://www.aferyprawa.eu/Sady/Jak-dziala-sitwa-funkcjonariuszy/#comment
Jak działa sitwa funkcjonariuszy w Bydgoszczy i Rybniku na przykładzie art. 207 § 1 k.k. – czyli za znęcanie się nad rodziną…
Sitwa – słownik języka polskiego: «grupa osób wzajemnie się popierających i dążących wspólnie do osiągnięcia własnych korzyści wbrew interesowi społecznemu»
Żeby zostać prokuratorem, sędzią adwokatem trzeba odpowiednio wcześniej urodzić się w tej sitwie ponieważ niezbędne są koneksje rodzinne inaczej nici z aplikacji…
Prawnik to z wykształcenia humanista, dodajmy kiepski humanista, Prawnicy nie posiadają wiedzy ścisłej – uczą się cwaniactwa – jak wykorzystać wiele wzajemnych sprzecznych praw zawartych we wszelkich kodeksach w celu okradzenia obywatela tzw. robola z jego majątku, lub uwolnienia aferzystów prowadzących parabanki od odpowiedzialności.
Sędziowie czy prokuratorzy z braku ścisłej tematycznej wiedzy dot. spraw i sporów kierują się tzw. swobodną oceną dowodów co znaczy, że mogą wydawać dowolne i bezsensownie orzeczenia z pominięciem dowodów naukowych logiki i doświadczenia zawodowego. Z tego powodu nie odpowiadają osobowo za wypisywane bzdury – tylko oni są ponad PRAWEM.
Z reguły ich praca jest nielimitowana a zarobek kilkakrotnie wyższy od średniej krajowej.
Z setek spraw trafiających do dziennikarzy AFER PRAWA dokonamy analizy dwóch podobnych spraw prokuratorsko-sądowych:
1/ funkcjonariusze z Bydgoszczy: asesor Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ Agnieszka Kalinowska-Sługocka, asesor sądowy Karol Przybysz, mł. asp. Maciej Kopyciński, Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy Marcin Zawieruszyński, prokurator Prokuratury Okręgowej Jan Bednarek, prokurator Marzena Drążewska, prokurator Izabela Michońska, SSO Dariusz Jagielski.
2/ funkcjonariusze z Rybnika:
2/ funkcjonariusze z Rybnika: asesor prokuratury z Rybnika Anna Drzazga, SSR Ewa Woźniczka, Sąd Okręgowy w Gliwicach Wydział Zamiejscowy w Rybniku w składzie: SSO Jacek Myśliwiec, SSO, Anita Ossak, SSO Eugeniusz Paloc, SSR del. Katarzyna Gozdawa-Grajewska, Prezes SR w Rybniku Krzysztof Fojcik,
Bydgoszcz Elżbieta,
22.09.2008r. zawiadamia funkcjonariuszy policji z KMP w Bydgoszczy , że w okresie od marca 2008r. do września 2008r. jej mąż znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie tj. z art. 207 § 1 kk – czyli zaznęcanie się nad rodziną.
Zgłasza też fakt doznania obrażeń i naruszenia ciała z art. 157k.k. [Rozstrój zdrowia]§ 2. W opinii sądowo-lekarskiej wydanej przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu Zakład Medycyny Sądowej podczas badan 23.09.2008r. stwierdzono:
– na przyśrodkowej powierzchni przedramienia prawego zsinienie powierzchni o wymiarach3,5×1,5cm
– na bocznej powierzchni przedramienia prawego zsinienie o wymiarach 1×1,5cm
– na przyśrodkowej powierzchni przedramienia lewego zsinienie o średnicy 1,5cm
– w okolicy przyśrodkowej powierzchni łokcia zsinienie o średnicy 3,5cm
– na przyśrodkowej powierzchni ramienia lewego zsinienie o wymiarach 8x6cm
– na plecach po stronie lewej zsinienie o wymiarach 4,5×9 , powyżej otarcie naskórka o wymiarach 2×1,5cm
– na bocznej powierzchni szyi po stronie lewej otarcie naskórka otarcie naskórka o wymiarach 2x1cm
Podsumowując: zsinienia na kończynach górnych i plecach, otarcie naskórka na szyi i plecach mogły powstać w czasie i okolicznościach jak to podaje pokrzywdzona. Przyjmując za wiarygodne dane podawane w wywiadzie, co do występowania u pokrzywdzonej dolegliwości bólowych klatki piersiowej utrudniające oddychanie i bólu gardła utrudniającego przełykanie, skutki przedmiotowego zdarzenia należałoby zakwalifikować jako naruszenie czynności narządów ciała ( narządu oddechowego i narządu żucia ) na czas poniżej 7 dni w rozumieniu Kodeksu Karnego.27.10.2008r asesor Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ Agnieszka Kalinowska-Sługocka postanawia umorzyć dochodzenie dot. zawiadomienia o przestępstwach.
ad.1 dot. znęcania – brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenia popełnienia czynu zabronionego.
ad.2 dot. uszkodzenia ciała – stwierdza brak znamion przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego i brak interesu społecznego w kontynuowaniu postępowania.
I twierdzi cyt: Zakres doznanych obrażeń nie wyczerpuje znamion czynu określonego w art. 157§1 k.k. a jest występkiem ściganym z oskarżenia prywatnego. ( ) W niniejszej sprawie stwierdzić należy, że pokrzywdzona nie jest osobą starszą, schorowaną , małoletnią, czy zależną od sprawcy, a także nie zachodzą inne okoliczności utrudniające jej realizację jej uprawnień z zakresu oskarżenia prywatnego. Za objęciem przedmiotowego czynu ściganiem z oskarżenia publicznego nie przemawia również charakter strony przedmiotowej czynu tj. nie występuje szczególna drastyczność, czy powstanie istotnej szkody. Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oraz brak interesu społecznego w objęciu ściganiem sprawcy przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego dochodzenie postanowiono umorzyć.
To postanowienie zostaje zaskarżone, jednak dnia 06.02.2009r asesor sądowy Karol Przybysz z Sądu Rejonowego wydaje postanowienie o podtrzymaniu w mocy postanowienia o umorzeniu sprawy co do czynu znęcania się męża nad żoną.
Ponadto 26.02.2009r prokurator Prokuratury Okręgowej Jan Bednarek wydaje postanowienie o nie uwzględnieniu zażalenia odnośnie pobicia z art. 157 § 2.
Na tym możliwości odwoławcze kończą się.
Kolejne zgłoszenie, że w okresie od września 2008r. do czerwca 2009r jej mąż znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie w ten sposób, że co najmniej 2-3 razy w tygodniu pod byle pretekstem wszczyna awantury używając wulgarnych słów, poniża, szarpiąc narusza jej nietykalność cielesną tj. z art. 207 § 1 kk.
Postanowieniem z dnia 23.11.2009r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy Marcin Zawieruszyński postanawia umorzyć dochodzenie przeciw Grzegorzowi wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przez podejrzanego czynu. Prokurator informuje pokrzywdzona Elżbietę, iż z uwagi na udział w awanturach obu stron, strony winny znaleźć rozwiązanie problemu na drodze postępowania cywilnego.
Kolejne umorzenia śledztwa z dnia 23.10.2010r. przez mł. asp. Macieja Kopycińskiego dotyczy napaści na Elżbietę i rozboju przez dwóch n/n sprawców 04.01.2010r wobec nie wykrycia sprawców.
Ten napad dał dużo Elżbiecie do myślenia. Robi własne śledztwo i od bezdomnego dowiaduje się, że to na zlecenie b. męża ma mieć „porządnie połamane ręce i nogi”. Zawiadamia o tym policję przekazując im nagranie z rozmowy z bezdomnym dnia 20.02.2012r. Mówi o całej sytuacji z mężem, o jego zachowaniu, o tym co ją spotkało, o jego układach w prokuraturze, o zastraszaniu i groźbach zabicia. Mijają kolejne tygodnie a policja nic nie robi w sprawie zawiadomienia. Jeszcze w marcu 2012r. spotyka w lesie bezdomnego. Następnego dnia widzi jak las płonie.
29.03.2012r prokurator Marzena Drążewska odmawia wszczęcia dochodzenia. 12.04.2012 Elżbieta pisze zażalenie. Zawiadamia Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Do dnia dzisiejszego nie ma orzeczenia.
W międzyczasie tj. 01.03.2011r. Elżbieta wnosi kolejne zawiadomienie o przywłaszczeniu wspólnych oszczędności przez b. męża, nękanie i dręczenie.
18 04.2011r prokurator Izabela Michońska odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie. W uzasadnieniu stwierdza, że brak jest danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przez Grzegorza M. przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu składników majątku wspólnego. Kwestia podziału majątku stanowi przedmiot postępowania cywilnego a nie karnego. Przyklepał to SSO Dariusz Jagielski.
Tak więc trybem karnym p. Elżbieta nic nie osiągnęła. Okazało się, że jej mąż biznesmen ma większe przebicie i lepsze układy… niestety, wszędzie liczy sie kasa…
Rybnik Sabina,
zgłasza na policję, że na przełomie roku 2008-2009r, że jej mąż znęcał się nad nią psychicznie poprzez wielokrotne wyzywanie jej słowami powszechnie uważanymi za obelżywe tj. z art. 207 § 1 kk – czyli zaznęcanie się nad rodziną. Wspiera ją konkubent uznając iż SMS przysłany z jej komórki podobno przez jej męża o treści: znasz IX przykazanie cwaniaczku? Jeśli nie to się z nim zapoznaj, żebyś wiedział za co poniesiesz karę… i pamiętaj nie ujdzie ci to płazem. na podstawie tego zawiadomienia prokurator sporządziła akt oskarżenia cyt: groził Michałowi K. popełnieniem na jego szkodę przestępstwa skierowanego przeciwko życiu i zdrowiu, zaś groźba ta wzbudziła w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona tj. art.190 kk § 1 [Groźba popełnienia przestępstwa].Wyjaśnienia – małżeństwem byli od 1994r, mąż Sabiny, Mirosław- technik budowlany stracił pracę w 2008r, mają dwoje dzieci, powstają problemy finansowe i zastoje płacowe. Żona zamiast wspomóc męża robi mu ciągłe awantury wyzywając od nieudaczników itd.. znajduje sobie kochanka Michała K.- „wiecznego kawalera”. Razem postanawiają pozbyć się jej męża z ich mieszkania. Jak to zrobić? – najprostszy sposób to pomówić i wykorzystać niekompetencje funkcjonariuszy prokuratury. Kochanek, Michał K. miał już w tej dziedzinie doświadczenie ponieważ zajmował się tematyką satanistyczną na wykasowanej w czasie procesu swojej stronie: www.kondrot.pl pt. witaj w moim piekle, piekielny album przedstawiający zdjęcia grobów, teksty „porwany obłędem”, „spisz jak kamień”, …niebo to żart… – dlatego nie ma co się dziwić, że wystraszył się boskiego przykazania: IX Nie pożądaj żony bliźniego swego.
Jednak ewidentnie bez doświadczenia życiowego i wiedzy asesor prokuratury z Rybnika Anna Drzazga, „daje wiarę sataniście”, nie badając faktów ze skonfliktowanego życia kochanka, nie zdaje sobie sprawy, że to Bóg ma ukarać kochanka – zresztą tak się też stało, a nie wyjątkowo spokojny i opanowany jak na zdradzanego męża..Pomimo bardzo pozytywnej opinii Dzielnicowego Sekcji Prewencyjnej KMP w Rybniku – nie było interwencji policji, dzieci zadbane, ubrane, świadków rzekomego znęcania nie ujawniono, alkohol nie jest przyczyną kłótni małżeńskich – oraz zeznań dzieci, które zeznały, że to matka prowokowała awantury i wyzywała tatę – prokurator bezmyślnie sporządza 23.04.2009r. akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi. Sabina zabierając część wspólnego wyposażenia mieszkania wyprowadza się do domu wynajętego przez konkubenta. Ich sielanka nie trwa długo około roku…
W Rybnickim Sądzie Rejonowym sprawę do rozpatrzenia dostaje SSR Ewa Woźniczka. Udaje, że coś sprawdza, ale ewidentnie jak większość „togowców” nie jest w stanie dokonać analizy faktów i działa na zasadzie” dajcie człowieka a paragraf się znajdzie”.
Sędzia E. Woźniczka „daje wiarę” subiektywnym odczuciom niedoświadczonej i niedouczonej asesor Annie Drzazdze , która tą sprawę winna umorzyć ze wskazaniem drogi cywilnej z uwagi na brak interesu społecznego w kontynuowaniu postępowania karnego. Pomimo oparcia aktu oskarżenia wyłącznie na subiektywnych odczuciach Sabiny i Michała – nie znaleźli nawet świadków potwierdzających ich wersję – ustala, że oskarżony popełnił czyny groźby karalnej i warunkowo umarza postępowanie karne na okres próby dwóch lat. Musi też zapłacić koszty adwokackie ok. 1000zł.
W uzasadnieniu, podobnie jak w expose Tuska mamy typowe ble, ble,: Oceniając stopień szkodliwości tych czynów oskarżonego, Sąd uznał go za średni. Sąd uwzględnił to, że oskarżony naruszył dobra podlegające ochronie prawnej jakim jest wolność człowieka przed obawą popełnienia przestępstwa na jego szkodę przestępstwa mówiąc, iż jak rozbije mu rodzinę, to nic nie będzie go interesowało, on pójdzie siedzieć, ale Michał K. będzie tego żałował. (…) Jednak, czy to faktycznie było tak wypowiedziane i czy może być przestępstwem „przeciwko życiu i zdrowiu?” – i czy satanista byłby taki bojaźliwy? – wszak nie sprecyzowano ani sposobu, ani jakiejkolwiek realnej możliwości wykonania groźby, tak więc sąd z urzędu takie urojone wypowiedzi w trakcie kłótni powinien uznać za bzdety, inaczej połowę ludzi należałoby umieścić w więzieniach ponieważ kłótnie zdarzają się nawet w najlepszej rodzinie.
Minimalną karę uzasadnia: Oskarżony nie dążył do bezpośredniego kontaktu z pokrzywdzonym po to by kierować pod jego adresem groźby popełnienia przestępstwa – do ich styczności w obu dniach doszło z inicjatywy Michała K... tak a więc zajścia zostały sprowokowane przez oskarżyciela, a sędzia zamiast uznać, że prokuratorka została zmanipulowana i wprowadzana w błąd tylko z tzw. „wzajemnych układów” skazuje niewinnego.
Apelację piszę bezpodstawnie oskarżony Mirosław i apelację również składa ta sama niekompetentna asesor prokuratury – Anna Drzazga. Musi jakoś bronić swój bezmyślny akt oskarżenia, dlatego dodaje zarzuty z art.216kk § 1[Zniewaga] pomimo, że udowodniono ich strony sporu wzajemnie się znieważały i przyznały się do tego i wnosi o ponowne rozpoznanie. Sąd Okręgowy w Gliwicach w składzie: SSO Jacek Myśliwiec, SSO Anita Ossak, SSO Eugeniusz Paloc w obecności prokurator Wandy Ostrowskiej „na to jak na lato” 13 stycznia 2011r wracają sprawę do ponownego rozpatrzenia. zasądzając oczywiście kasę dla adwokatów o kolejny 1000zł.
W Rybniku sprawę dostaje sam Prezes SR Krzysztof Fojcik.
Rezygnuje z przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków i pomimo, że Sabina którą satanistyczny konkubent wyrzucił wnosi o niekaranie Mirka, przecież razem się znieważali,przyznaje że Sąd został wprowadzony w błąd ponieważ zarzuty zostały spreparowane przez kochanka, to i tak stronniczym wyrokiem z dnia 26.05.2011r K. Fojcik – wszak władza nie może przyznać się do błędów – uznaje że doszło do jednostronnego przestępstwa znieważenia z art. 216kk, umarza warunkowo postępowanie karne na rok i dokłada kolejną kasę adwokatowi .
Mamy kolejną nieudaną apelację adwokata z urzędu Alojzego Lamparta – ponieważ Wygrana-z-urzedu-nie-gwarantuje-adwokatowi-wynagrodzenia.html a przegrywając sprawy zarabia kasę.
Sąd Okręgowy w Gliwicach V Wydział Karny Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku dnia 13.10.2011r w składzie: SSR del. Katarzyna Gozdawa-Grajewska , SSO Eugeniusz Paloc, SSO Anita Ossak – ciekawe, ponownie rozpoznają już raz przez siebie rozpoznawaną tą sprawę w dniu 13.01.2011r ? i w obecności prokuratora Janusza Smagi – uznają apelacje jako oczywiście bezzasadną. Adwokatowi A. Lampart zarzucają, że nie powinien jednocześnie stawiać błędu o ustalenia faktycznie oraz obrazę prawa materialnego, gdyż ten zarzut może się aktualizować dopiero wówczas, gdy nie jest kwestionowany stan faktyczny. Jak widać, nawet bez dowodów, na podstawie pomówień i subiektywnych odczuć można być skazanym, zwłaszcza jak nie ma się kasy…
Podsumowując – funkcjonariuszom układu prokuratorsko-sądowego zarzucamy obrazę praw sądowych, a przede wszystkim błędy w ustaleniach stanów faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięć mających istotny wpływ na treść wydawanych orzeczeń w podobnych sprawach – a orzeczenia diametralnie różne. Sędziowie i prokuratorzy nie byli w stanie dokonać analizy materiału dowodowego zebranego w tych ciągnących się latami sprawach, ocenić materiał zgodnie z zasadami logiki, wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, z łatwością dali się zmanipulować.
Jest to dowodem, że w tych środowiskach działa układ wzajemnych zależności, czyli jak stwierdził Minister Gowin – sitwa.
=== 27.2.15 g 6.51 tel … pan ubiegał się w skarbcu o kredyt 65 000, wpłacił 6500 zł… kredyt zabezpieczył hipoteką, otrzymał tylko 20 000 zł w 4 ratach po 5000 zł… spłacił już połowę kredytu….od kwoty 20 000 zł powinna być pobrana opłata 10 % a więc 2000 zł…. a 4500 zł skarbiec okradł, oszukał klienta… bez komentarza !… to jest norma od 2002 roku…. przed 2 laty był wzywany przez policję w sprawie oszustw skarbca…
Po aresztowaniu szefów 26.1.15, konto na które wpłacał raty zamknięte…chce rozwiązać umowę, spłacić pozostałe raty, zamknąć kredyt… NIE MA Z KIM UZGODNIĆ ROZWIĄZANIA PROBLEMU… takie są efekty lenistwa, braku rozsądku w /nie/działaniu… mądrych prokuratorów, policji… durnego prawa… w d….. dostaje szary uczciwy człowiek!!!
====poniżej opis przekrętów, nieudolności policji i prokuratury 2006 rok======
Jest 2015 rok i efekty „dobrej, szczytnej pracy PROKURATORÓW, POLICJI…”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-Korporacja-Finansowa-Skarbiec-nadal-kusi-latwowiernych-1457765.html
Polska Korporacja Finansowa „Skarbiec” nadal kusi łatwowiernych
2006-07-12 07:52
Co takiego kusi klientów w „Skarbcu”? Przede wszystkim dogodna, szybka, niskooprocentowana pożyczka z długim okresem spłaty. Na takich warunkach, jak podaje się w reklamowej ulotce – bez hipoteki i gwarancji, nie otrzymaliby kredytu w żadnym banku. Dokładniejsza lektura umowy pokazuje, że oferta przypomina lep na muchy.
Pan Jerzy z Rudy Śląskiej pamiętał o ostrzeżeniach przed konsorcjami udzielającymi pożyczek w systemie argentyńskim. Jednak „Skarbiec” wcale na takie nie wyglądał.
– O warunkach udzielenia pożyczki dowiadywałem się najpierw telefonicznie, a później osobiście w biurze „Skarbca” w Gliwicach – relacjonuje Czytelnik. – Polecono mi przygotować dokumenty jak do zwykłego kredytu. Pracownica powiedziała, że w ciągu dwóch dni będzie decyzja o przyznaniu pożyczki lub jej odmowie, więc dwa dni później pojechaliśmy z żoną do biura ponownie. Warunkiem podpisania umowy było wpłacenie opłaty przygotowawczej w wysokości 5 procent kwoty pożyczki – w naszym przypadku 2.750 złotych. Nie otrzymaliśmy do wglądu żadnego regulaminu. Poinformowano nas tylko, że pożyczkę dostaniemy w ciągu dwóch tygodni od podpisania wszystkich dokumentów.
Klient wysłał przelew i po raz kolejny zjawił się w biurze. Dopiero wówczas podpisał umowę przedwstępną pożyczki. W domu, po dokładnym przestudiowaniu ogólnych warunków umowy, odkrył, że decyzję i pozostałą dokumentację otrzyma nie w ciągu dwóch tygodni lecz dwóch miesięcy. Jeżeli zrezygnuje z oferty, straci już wpłacone pieniądze. Co więcej, potrzebną pożyczkę w wysokości 50 tysięcy złotych otrzyma w transzach po 5 tysięcy złotych, przy czym każda kolejna będzie wypłacana dopiero po spłacie poprzedniej. Utwierdziły go w tym telefony do centrali firmy w Gdańsku. – Dotarło do mnie, że pieniądze dostanę nie wiadomo kiedy i na zupełnie innych zasadach niż mnie zapewniano – oburza się pan Jerzy. – Zwróciłem się o pomoc do rzecznika konsumentów.
– Już wpłynęły do nas cztery podobne skargi przeciwko „Skarbcowi” – mówi Tomasz Kowalczyk, miejski rzecznik konsumentów w Rudzie Śląskiej.
– Za każdym razem mechanizm był ten sam – wyjaśnia Tomasz Kowalczyk. – Teraz pomagamy klientom zredagować pisma – chodzi o to, jak uniknąć skutków prawnych oświadczenia woli podpisanego pod wpływem błędu, a następnie na tej podstawie będziemy się domagać zwrotu wpłaconych przez nich pieniędzy. Wiem również, że w Sądzie Antymonopolowym w Gdańsku toczy się postępowanie przeciwko spółce o stosowanie w umowach niedozwolonych klauzul. / trzeba 10 lat i 60 000 oszukanych by prokuratura raczyła nieudolnie zareagować…/
Wydaje się, że to jedyny ratunek dla osób, które nie otrzymały oczekiwanych i obiecanych pożyczek. W kwietniu Prokuratura Rejonowa w Gdańsku Oliwie po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie Polskiej Korporacji Finansowej „Skarbiec” podejrzanej o prowadzenie zakazanej prawem działalności w systemie konsorcyjnym. Prokuratura badała, czy spółka organizuje samofinansujące się grupy, w których zgromadzone środki są później przeznaczane na pożyczki dla jej członków. Zdaniem pracowników Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, działo się tak wbrew deklaracjom zawartym w umowie, że pożyczki będą udzielane ze środków własnych spółki.
Do 1 sierpnia 2006 roku spółka miała zgromadzić potrzebny na to fundusz. Mimo że go nie miała, do września 2004 r. podpisano już 95 umów przedwstępnych. Na ich podstawie klienci, wobec których nie określono ostatecznego i rzeczywistego terminu uzyskania pożyczki, wpłacali tzw. opłaty przygotowawcze. Według UOKiK, właśnie te kwoty miały umożliwić udzielenie przyszłych pożyczek.
Zdaniem prokuratury, operacje finansowe „Skarbca” były znacznie bardziej skomplikowane, ale pod paragraf o konsorcjach nie można ich podciągnąć. Od sierpnia 2004 roku, kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, firma zaprzestała działalności w systemie konsorcyjnym na dotychczasowych zasadach, ale zawarła nowe umowy przedwstępne pożyczek na łączną kwotę 30 milionów złotych. Tylko sierpniu 2004 roku zawarto 117 umów na kwotę 2 mln zł. Dla porównania, w ciągu trzech miesięcy (od grudnia 2004 r. do lutego 2005 r.) firma wypłaciła klientom łącznie tylko około 60 tys. zł. Na ośmiu kontach spółki znajdowało się w tym czasie łącznie ok. 800 tys. zł. Dochód z opłat przygotowawczych wyniósł ok. 1,3 mln zł, a z innych opłat i prowizji 3,4 mln zł. Konta, z których udzielane są pożyczki, nie pokrywają się z tymi, na które wpływają raty i opłaty przygotowawcze.
Właściciele spółki tłumaczyli prokuraturze, że zestawienie tych liczb jeszcze niczego nie oznacza, bo o faktycznej kwocie pożyczki decyduje klient dokonując „kompensaty”, czyli deklarowanego udziału własnego. Pierwsi pieniądze otrzymują ci, którzy deklarują najwięcej. Pozostali muszą czekać nawet kilka miesięcy.
Z jednym twierdzeniem prokuratury poszkodowani nie mogą się zgodzić. Przyjęła ona, że skomplikowane procedury przyznawania pożyczek nie były działaniem celowym, mającym prowadzić do niekorzystnego rozporządzenia przez klientów swoimi pieniędzmi. Jej zdaniem, każdy z pożyczkobiorców miał możliwość dokładnie zapoznać się z warunkami umowy przedwstępnej i podjąć samodzielną decyzję. Zaciemniony obraz – To nieprawda – mówi pan Jerzy. – Umowa jest tak zawiła, że nie rozumieją jej nawet prawnicy. Sposób, w jaki klienci są obsługiwani, prowadzi do tego, żeby zaciemnić obraz sytuacji. Zanim podpiszą umowy, nie dostają ich do przeczytania, a pracownicy udzielają nieprawdziwych wyjaśnień.
Nie wiemy, jakie jest stanowisko „Skarbca” wobec tych zarzutów, ponieważ centrala firmy w Gdańsku nie udzieliła DZ odpowiedzi na skierowane do niej pytania.
Bronimy konsumentów
Dariusz Łomowski z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie Prokuratura nie dopatrzyła się w działalności PKF „Skarbiec” znamion czynu zabronionego. Nie oznacza to jednak, że prawa konsumentów nie zostały naruszone w inny sposób. Będziemy nadal sprawdzać przedsiębiorstwo. Zabiegamy również o nowelizację ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która pozwoliłaby od razu nakładać kary pieniężne na przedsiębiorców, którzy naruszają zbiorowe interesy konsumentów, a nie jak do tej pory – dopiero wówczas, gdy nie zastosują się do nakazu prezesa UOKIK zaprzestania niedozwolonych praktyk.
Nie płać na nic!
Tomasz Kowalczyk, miejski rzecznik konsumentów w Rudzie Śląskiej
Konsumenci powinni być ostrożni zwłaszcza w sprawach finansowych. Przede wszystkim powinni bardzo dokładnie czytać wszelkie umowy przed ich podpisaniem, a jeśli czegoś nie rozumieją poprosić o wyjaśnienia rzecznika konsumentów. Muszą pamiętać, że wiążące są tylko zapisy umowy, to, co podpisują, a nie reklama lub ustne wyjaśnienia sprzedawcy. Jeśli firma nie chce udostępnić wzoru umowy, jest to podejrzane. Nie należy wpłacać żadnych pieniędzy przed podpisaniem umowy. Warto też zwrócić uwagę na dokładny termin wypłaty pożyczki. W tym przypadku był on określony na 14 dni, ale nie od podpisania umowy przedwstępnej, lecz umowy pożyczki po jej przyznaniu przez specjalną komisję. Następuje to w bliżej nieokreślonym czasie, po spełnieniu wielu wymagań, nawet za kilka miesięcy. Jeśli już ktoś podpisze niekorzystną dla siebie umowę, można również szukać pomocy u rzecznika konsumentów, który ma swoje biuro w każdym większym mieście.
===26.2.15 g 16.11….. email m…….. @o2.pl
Brakowalo mi pieniedzy gdyz potrzebowalam na leczenie corki. Znalazlam oferte firmy Skarbiec w gazecie na interesujacych dla mnie warunkach. Poszlam wiec do wydzialu w Kielcach. Pani mi poinformowala ze owszem moge uzyskac pozyczke bez zadnych formalnosci tylko musze wplacic oplate przedwstepna. W dniu 09.01.2012 podpisalam wstępną umowę z firma Skarbiec. Wplacilam kwotę 1800zl. Pieniądze miały przyjść po 14 dniach na konto ale okazało się później ze muszę podpisać weksel i mieć zabezpieczenie ktorego jako młoda osoba nie byłam wstanie przedstawić. Dzwonilam do firmy i okazuje się ze nie mogę odzyskać pieniędzy przed wstępnych. Proszę wiec o pomoc czy jest jakąś szansa na odzyskanie pieniedzy?
===== moja odpowiedź========
Obecnie szefowie firmy są aresztowani, firma nie jest zlikwidowana ale … brak z nią kontaktu, może niszczą dokumentację ???
Dziś rozmawiałem z adwokatem z którym chcemy oskarżyć policję i prokuraturę o zaniechania na zajmowanych urzędach, niechlujną pracę co skutkowało legalnym funkcjonowaniem tych oszustów na przestrzeni lat 2002-2015… oszustwami min 60 000 osób na ponad 150 mil zł. !!!…. gdyby analizowali doniesienia o oszustwach… nie byłoby tego a przynajmniej nie na taką skalę !!!
Za takie nieprawidłowości których efektem są liczne problemy społeczeństwa, stratą pieniędzy… powinien odpowiadać rząd, państwo…
Jeśli taki zarzut byłby możliwy do prawnego udowodnienia w sądzie…oszukani mogliby liczyć na odzyskanie wyłudzonych pieniędzy od skarbu państwa… to jest jedyny sposób odzyskania kasy przez tak dużą rzeszę pokrzywdzonych.
Skarbiec nie ma pieniędzy na kontach… podobnie jak amber gold… jeśli nawet wygra się z nimi sprawę to nie będzie kasy…. wyprowadzili ją, rozpuścili na bieżące cele.
Jeśli ten pomysł znajdzie wsparcie, zainteresowanie adwokata, oszukanych…. będzie można pojąć kolejne działania… nie znam ich. poprosiłem adwokata o nakreślenie planu działania który przedstawię na blogach.
Jeśli ktoś z oszukanych ma inne, lepsze pomysły… zapraszam do przedstawienia ich i wspólnych kroków by je urzeczywistniać…
Przekazuję regularnie od 2 lat informacje na blogach… skarbiecoszustwa.blog.onet.pl.
Ja kasę odzyskałem po 18 miesiącach… byłem oszukany w listopadzie 2012.. zwrot kasy po wyroku… kwiecień 2014. Teraz ta droga jest niemożliwa… poszli nią też inni i mają już odzyskana kasę… ale teraz, po aresztowaniu szefów 26.1.2015…. brak kontaktu z firmą i jej kontami na które wpłacali pieniądze kolejni oszukani…
===25.2.2015… opisy oszustw, pomocy prawnika z internet …
http://www.adwokatorlowski.pl/artykuly/oszukani-przez-pkf-skarbiec-sp-z-o-o-
Oszukani przez PKF Skarbiec sp. z.o.o.
Stare przysłowie łacińskie mówi: Cokolwiek czyń roztropnie czyń i patrz na koniec. Niestety często w życiu bywa, z różnych względów, że ludzie podejmują decyzję pochopnie, w pośpiechu, kuszeni przez innych ofertami z tzn. kruczkiem prawnym. Z doświadczeń procesowych Kancelarii Adwokackiej adwokata Jakuba Orłowskiego, tak jest w sytuacji pożyczek oferowanych przez spółkę PKF Skarbiec, działającą również pod nazwą Pomocna Pożyczka. Polska Korporacja Finansowa Skarbiec, bo takie jest prawidłowe rozwinięcie skrótu PKF Skarbiec, w swojej ofercie proponuje zawarcie umów pożyczek w tzw. systemie argentyńskim. Jeżeli całościowo spojrzy się na treść wzorców umownych proponowanych zwykłym obywatelom jak i firmom to pojawia się jeden wniosek są one niezgodne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, tj. z art. 58 Kodeksu Cywilnego.
Problem jest na tyle poważny, że sprawą zainteresowała się również Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, gdzie spółka ma swoją siedzibę. Z informacji podanej przez organy wynika, że:Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie w sprawie doprowadzenia szeregu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przy zawieraniu przedwstępnych umów pożyczki, oferowanych przez Polską Korporację Finansową SKARBIEC Sp. z o.o. z siedzibą w Słupsku – obecnie Pomocną Pożyczkę Sp. z o.o. z siedzibą w Gdańsku, tj. o czyn z art. 286 § 1 kk. Osoby, które zawarły przedwstępną umowę pożyczki i wpłaciły opłatę przygotowawczą, a pożyczki nie otrzymały i w związku z tym czują się pokrzywdzone działaniem spółki, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa winne skierować bezpośrednio do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku na adres: 80-853 Gdańsk ul. Wały Jagiellońskie 36.
W trosce o dobro i bezpieczeństwo naszych klientów, proponujemy pomoc prawną w dochodzeniu roszczeń od PKF Skarbiec. Nasza kancelaria posiada niezbędne doświadczenie w tym zakresie. Wystarczy wspomnieć o wyroku Sądu Rejonowego we Wrocławiu dla Wrocławia-Fabrycznej IV Wydział Gospodarczy sygn.akt: IV GC 1523/12, w którym sąd na pierwszej i jedynej rozprawie stwierdził, że umowa zawarta z PKF Skarbiec jest nieważna z mocy prawa. Na terenie Polski PKF Skarbiec zawarł mnóstwo podobnych umów, których również nie wykonał powołując się na zupełnie oderwane od realiów gospodarczych fakty. W tym miejscu wystarczy wskazać na informacje jakie znalazły się również na stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, z których wynika, że prowadziła ona postępowania w których pokrzywdzonych było około 250 osób. Informacje na temat osób poszkodowanych przez PKF Skarbiec można znaleźć również na forach internetowych.
Z drugiej strony PKF Skarbiec prowadzi bardzo intensywną kampanię marketingową w internecie, która doprowadziła, że w kilkudziesięciu pierwszych wynikach wyszukiwania znajdują się artykuły sponsorowane przez PKF Skarbiec. Tylko sierpniu 2004 roku zawarto 117 umów na kwotę 2 mln zł. Dla porównania, w ciągu trzech miesięcy (od grudnia 2004 r. do lutego 2005 r.) firma wypłaciła klientom łącznie tylko około 60 tys. zł. Na ośmiu kontach spółki znajdowało się w tym czasie łącznie ok. 800 tys. zł. Dochód z opłat przygotowawczych wyniósł ok. 1,3 mln zł, a z innych opłat i prowizji 3,4 mln zł. Konta, z których udzielane są pożyczki, nie pokrywają się z tymi, na które wpływają raty i opłaty przygotowawcze. Działania tej firmy wpisują się w smutny obraz działalności gospodarczej, która prowadzona jest co najmniej z naruszeniem podstawowych reguł rynkowych, nierzadko wkraczając w strefę naruszeń przepisów prawa karnego. W niniejszej sprawie mechanizm działalności spółki był taki sam jak w wielu podobnych sprawach opisywanych w gazetach. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że PKF Skarbiec od samego początku nie zamierzał wywiązać się ze swojego zobowiązania poprzez niewypłacenie umówionej kwoty pożyczki. Działalność spółki PKF Skarbiec wpisuje się w klimat działalności niektórych przedsiębiorców, którzy wykorzystując dostępne mechanizmy prawne prowadzą swoją działalność w sposób daleki od podstawowych standardów.
Kancelaria adwokata Jakuba Orłowskiego posiada szerokie spektrum rozwiązań dla osób poszkodowanych przez PKF Skarbiec. Jest to pomoc w zakresie prawa cywilnego, prowadzenie kompleksowej obsługi prawnej procesu, w tym pozwów zbiorowych oraz pomoc prawną w postępowaniu karnym jako pełnomocnik pokrzywdzonego.
Jakub Orłowski, 18-11-2013
(c) Copyright 2012 Jakub Orłowski. All Rights Reserved.
ul. Pawła Włodkowica 10/7, Wrocław, 50-072
tel/ 48 793 793 146, adwokat.orlowski@gmail.com
=== 25.2.15 g 10.31 tel z Wrocławia… osoba fizyczna oszukana w licu 2014 roku, wpłaciła 7000 zł, była rezygnacja do 14 dni… brak kredytu i zwrotu opłaty… pomagał radny…posiada całą dokumentację…
===22.2.15 … tv program Państwo w Państwie…. i przypadek przekrętów, sądu, prokuratury, …policji….
http://www.panstwowpanstwie.polsat.pl/Panstwo_W_Panstwie__Oficjalna_Strona_Programu,6067/News,6068/Kulisy_Wydawania_Wyroku,1430402/index.html
– Wszędzie mówią, ma być dowód. A tu nie ma nic – mówi informator.
Do redakcji programu „Państwo w państwie” zgłosił się były pracownik sądu, który anonimowo opowiedział o patologii wymiaru sprawiedliwości i nieprawidłowościach przy skazywaniu Piotra Mikołajczyka.
– Kiedy czekaliśmy na ogłoszenie wyroku w sprawie Piotra Mikołajczyka podeszła do nas pewna osoba, która przekazała informacje, że ktoś chciałby się z nami spotkać zaraz po zakończeniu sprawy. Pojechaliśmy na miejsce, które wskazał informator i okazało się, że ta osoba wie bardzo dużo na temat tej sprawy – wspomina Małgorzata Cecherz, reporterka „Państwa w państwie”.
Naszej reporterce udało się porozmawiać z informatorem. Fragmenty tej rozmowy w najbliższym odcinku programu. – Ślady zapachowe, DNA i odciski powinny tam być, a nie ma nic – mówi w rozmowie mężczyzna.
– Faktem jest, że ślady, które są zabezpieczone na miejscu zdarzenia nie wskazują na ich związek z oskarżonym – mówi prokurator Janusz Walczak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
– Policja nie miała nic. Ani żadnego podejrzanego, ani dowodu. Więc złapali sobie dosłownie i w przenośni głupka – mówiła w programie Marta Mielczarek, siostra Mikołajczyka.
– Przyznanie się do winy, również wymuszone, było królową dowodów, ale w średniowieczu – przypomina mec. Monika Trenc.
Po pierwszym programie, w którym opisywaliśmy historię Piotra Mikołajczyka, zgłosił się do nas także inny mężczyzna. Potwierdził on jedną z możliwych tez dotyczących okoliczności zabójstwa kobiet z Tłokini, że morderstwo miało mieć charakter rabunkowy. Taka okoliczność potwierdzałaby niewinność Piotra Mikołajczyka. Nagranie rozmowy z informatorem przekazaliśmy prokuraturze jako nowy dowód w sprawie. Niestety sąd na rozprawie ukarał Martę Mielczarek – siostrę Piotra Mikołajczyka – karą 3 tys. złotych bowiem nie chciała ujawnić sądowi danych informatora.
W drugiej części programu historia Stanisława Kujawy – właściciela firmy Nexa. Jego firma zbankrutowała w efekcie trwających od 37 miesięcy kontroli podatkowych. Przedsiębiorca zdecydował się pozwać Ministra Finansów za naruszenie jego dobrego imienia i dóbr osobistych.
A jak !?,…… KTO ICH RUSZY ?, kto udowodni jakie tam są SIEROTY…:) , …. przecież to tylko zwykli omylni, bezprawni, nieodpowiadający za swoje lenistwo, nieodpowiedzialność….CHYBA LUDZIE ?
===22.2.15 g 12.03 email…. informacje o innych „skomplikowanych” procederach pożyczkowo-kredytowych… problemach ludzi i braku nadzoru, analizy odpowiednich prokuratorów i policji…prawa
Nie znam szczegółów, procedur stosowanych w pokazywanym przypadku…czynię to jako ostrzeżenie, za zgodą i na odpowiedzialność osób informujących… TAKA POTRZEBA WYNIKA Z POSIADANYCH INFORMACJI I ZANIECHANIACH, PROKURATURY I POLICJI W OPISYWANYCH PRZESTĘPSTWACH ZNANEGO MI PARABANKU KREDYTOWEGO T.RUSSJANA i R. GRZYBINA 2002-2015
ANIA A. <ANIA.A…….@WP.PL>
12:13 (1 godzinę temu)
do bdyll
Dziś kontaktowałam się z Panem w sprawie procederu udzielania kredytów na ul. Dworcowej 4 w Bydgoszczy
poniżej przekierowałam wiadomośc od jedenj z pokrzywdzonych w innym mieście (ale ten sam mechanizm i te same firmy)
Dnia Piątek, 30 Stycznia 2015 11:52 Jola Jola <o………@wp.pl> napisał(a)
Witam my jesteśmy z Kłodzka i dopiero wczoraj biegaliśmy po bankach żeby zrezygnować z tych kredytów także dopiero zaczynamy walkę z Proculusem bo nie mamy zamiaru niczego im wpłacać.
Dzisiaj odezwała się do mnie kolejna osoba z Wrocławia i póki co byłyby cztery osoby poszkodowane razem z panem. Zrobimy wszystko żeby zebrać więcej osób bo z tego co widzę dotyczy to całej a nie tylko południowej Polski. Osobiście wydaje mi się, że to jest szyte bardzo grubymi nićm i wszystko zaczęło się w 2011 roku od wejścia w życie nowej ustawy bankowej gdzie usunięto zapis dotyczący kwoty ograniczającej koszty wstępne kredytu było 5% wartości kredytu a w nowej ustawie zapis zniknął czyli od wejścia jej w życie koszty nie mają górnej granicy co jest dla mnie bardzo dziwne.
Na braku tego ograniczenia żerują teraz firmy podobne do Proculusa a przede wszystkim pośredników takich jak Global, z tym że ta firma Global ma już chyba siódmą nazwę aktualnie nazywaja się CONCIL działaja między innymi w Kłodzku. Schemat jest taki
jest telefon do osoby, która nie ma zdolności kredytowej lub ma na koncie komornika ale jest emerytem lub rencistą. Oferują pomoc w formie kredytu zaufania zapraszają na rozmowę do biura.
Tak właśnie było ze mną. Nie wierzyłam, że dostanę pożyczkę bo mam komornika i 45.000 zł do oddania. W ich biurze powiedziałam jasno i wyraźnie, że jestem zainteresowana tylko i wyłącznie kredytem w tej kwocie bo chcę spłacić komornika, żeby zszedł mi z emerytury. Wtedy pracownica biura dała mi do podpisania kilkadziesiąt wniosków, nawwet nie wiem co podpisywałam bo była tego sterta, oczywiście druki puste, niewypełnione. Podpisałam i miałam czekać na kontakt.
Po trzech dniach zadzwoniła do mnie i powiedziała, że kredyt jest do załatwienia ale musiałabym mieć kogoś do pomocy, osoba ta ma zarabiać minimum 800 zł i może mieć kredyty, nie musi mieć zdolności kredytowej tylko czysty bik i raty płacone na bieżąco. Kiedy zapytałam czy to ma być współkredytobiorca lub poręczyciel oświadczyła, że absolutnie nie. Będzie to osoba, która ma mi tylko pomóc przez to, że ma czysty bik i dobrą historie kredytową.
W rezultacie podstępem ściągnęli do biura moją tesciową, którą sama tam dowiozłam bo nie widziałam żadnego zagrożenia. Dali jej do podpisania taką samą stertę pustych druków co mnie i znowu kazali czekać na kontakt. Trwało to jakiś tydzień kiedy znowu się odezwali i prosili o przyjazd do biura bo jest przygotowana oferta dla mnie, pytam jak oferta tj jaki bank i jaka kwota to mi oświadczyła, że powie mi w biurze bo nie może przez telefon.
Razem z teściową i moim pojechaliśmy do biura, pani oświadczyła, że trzeba dowieźć jeszcze kserokopie decyzjj o rewaloryzacji oraz wydruk z banku teściowej, nawet nie wpadliśmy na to, że oni przygotowują ofertę dla niej nie dla mnie.
Oczywiście znowu nie było mowy o kredycie, tj banku, ktory go udzieli i kwocie. Było od tej pory masę telefonów z prośbą o dowiezienie dokumentów. Podczas kolejnych wizyt w biurze powiedziano nam, że ponieważ teściowa jest mężatką to musimy przywieźć do biura jej męża wtedy stwierdziłyśmy obie, że on jest przeciwnikiem brania kredytów i taka sytuacja odpada, wtedy kierownik biura stwierdziła, że nie musimy go przywozić tylko wziąść jego dowód i legitymację eemeryta one ją skseruja i że to wystarczy.
W rezultacie powiedziałyśmy teściowi o tym kredycie dla mnie, o komorniku itd no i zgodził się tam jechać, ale nie po kredyt dla siebie tylko udzielić mi pomocy w moim poprzez poręczenie swoją dobrą historią kredytową (masakra jak to piszę to dopiero do mnie dociera jaka jestem głupia).
w rezultacie kiedy juz była przygotowana oferta pojechaliśmy do biura w czwórkę dokładnie o godz. 11,30 bo na tą godzinę byliśmy umówieni. Czekaliśmy do godz. 20,00 bo ktoś coś tam w banku wprowadzał ręcznie. Między czasie kierownik placówki przedstawiła nam propozycję kredytu na kartce papieru A4 napisała cztery oferty kredytu między innymi byl tam kredyt na kwotę 64.000 i to mnie interesowało, dlatego na to się zdecydowałam i na to czekałam do 20,00 razem z teściami.
W końcu w granicach godz. 20,00 uradowana pracownica biura oświadczyła, że dokumenty są przygotowane i można przystąpić do podpisania umowy, do pomieszczenia weszła wtedy dopiero ta z Geting Banku i dała do podpisu umowy było tego sporo a my byliśmy juz wykończeni ale zdziwiło mnie to dlaczego ja nie mam nic do podpisu tylko teściowa i teść, wtedy ta kierownik biura pokazała na tej kartce rozpiskę, że , że kredtesciowa będzie płacić 660 zł raty a ja ponad 1000yt jest na krótki okres czasu a po trzech miesiącach w całości przejdzie na mnie. Nic z tego nie rozumiałam i w rezultacie teściowie to podpisali.
Po podpisaniu umowy PRACOWNICA BIURA WRĘCZYŁA DWA PRZEKAZY NA KANCELARIĘ PRAWNĄ PROCULUS o czym wcześniej w ogóle nie było mowy, łącznakwota do zapłacenia ponad 20.000 zł.
Byliśmy tak zmęczeni że bez przemyślenia o co chodzi wyszliśmy z tego biura przyjmując te papiery. Po spokojnym przeczytaniu umowy po kilku dniach okazało się, ze kredyt jest na 95.000 zł a do oddania 170.000zł.
Dlatego wczoraj wszystko wycofaliśmy i złożyliśmy rezygnację z kredytu w banku Geting Bank i Alior bo ta suma była połączona przez te dwa banki co też ponoć jest niezgodne z prawem bankowym. Myślę, że zasada jest tutaj bardzo prosta śliczne młode panienki z firmy pośredniczącej aktualna nazwa CONCIL zwabiają klientów zadłużonych i przez nich ściągają do biura normalne osoby z dobrą historią kredytową, które w każdym banku otrzymałyby kredyt bez angażowania w to Kancelarii Prawnej, podstępem nie udzielając żadnych konkretnych informacji na temat kredytu i opłat udają straszne zaangażowanie, szukanie pomocy w różnych bankach a po upływie dłuższego czasu oznajmiają z wielką radością, że udało się załatwić ja uwierzyłam, że na prawdę było ciężko bo nie dostałabym kredytu w żadnym banku, to sobie pomyślałam faktycznie napracowały się bidule.
Ale w rezultacie nic z tym kredytem wspólnego nie mam bo jest na osoby, które bez specjalnego trudu by go dostały. Nie mam zamiaru płacić Kancelarii Prawnej Proculus bo nie wiem za co, nawet nie wiem czy wśród stosów papierów ktore podpisywaliśmy była tam jakś umowa z nimi bo nikt przed podpisaniem umowy o nich nie wspominał.
Podobno sprawa była prowadzona w tym temacie przez Prokuraturę we Wrocławiu ale została umorzona, aktualne dosyć prężnie prowadzona jest w Rzeszowie.
Myśle, że trzeba zebrać maksymalnie dużo pokrzywdzonych ludzi i doprowadzić do tego aby zbiorowo prowadził to jeden organ, wiem, że to możliwe i zrobię wszystko żeby do tego doprowadzić. Pozdrawiam Jola i dzięki za wiadomość będziemy mam nadzieję w kontakcie.
ps. właśnie w tej chwili zadzwoniła do mnie Joanna K. z biura CONCIL z Kłodzka i zaczęła grozić i straszyć, że jak dzisiaj do godz. 16 nie zostaną przekazane pieniądze na kancelarię prawną Proculus to bedziemy mieli problemy i komornika.
poniżej link do strony forum kredytowego:
http://www.forum-kredytowe.pl/f135/ei-global-wasze-opinie-64090.html
===21.2.15…g 11.55 tel z Warszawy… oszukana na 1200 zł dnia 26.1.15 w agencji nr 30 na ul. Grzybowskiej 2, przez agenta nr 317 który obiecywał kredyt do 14 dni..nr umowy up 346536. potrzebna była tylko wpłata 1200 zł……. tego dnia aresztowano szefów firmy oszusta GRZEBINA i RUSSJANA….
Jest to jedna z ostatnich oszukanych osób przez tą firmę !!!
========zestawienie podpisanych umów o kredyty z okresu 1.2013-1.2015=====
rok stycz luty marzec kwiec maj czerw lip sierp
2013 up053190 up060276 up063488 Up091793 Up112933 kf0025730 up150494 Up159107 up175992 Up191911 up206234 up210820
2014 up220233 up229799 up241585 up244826 up254325 up257574 up263078 up279588 up290035 up303934 up321334 up340436
2015 up346536
Z tego zestawienia podpisanych nr umów wynika, że oszuści podpisali w okresie I. 2013 – I. 2015 około 300 000 umów pobierając od każdej osoby min 1180 zł do 50 000 zł.
Informacja powstała na podstawie opisów od ponad 500 oszukanych którzy stracili łącznie ponad 2 500 000 zł…. stąd DUŻE ZASTRZEŻENIA DO PROKURATURY I POLICJI
=======zalecane kroki dla oszukanych=============
Tel do prawników :
Aneta Pasiut tel. 506-548-780 ; 531-040-100
Wilk Tomasz Bydgoszcz tel. 695-094-276
tomasz.wilk@adwokatura.pl
Kamil Soiński Szczecin tel. 91 46-46-300
www.soinski.com.pl
Pozdrawiam Bogdan 602369725
=================wzór listu do prokuratury===================
Suwałki, dnia 4 lutego 2014r.
Prokuratora Okręgowego w Gdańsku
VI Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej
Pokrzywdzony: Jan Kowalski
Zam. ul. Chopina 13 m. 27
dot. sygn. akt VI Ds. 65/12
W związku z uzyskaną informacją o prowadzonym postępowaniu przeciwko spółce PKF Skarbiec sp. z o.o. z siedzibą w Słupsku (obecnie Pomocna Pożyczka sp. z o.o. z siedzibą w Gdańsku), sygn. VI Ds. 65/12, …. a obecnie Pożyczki Gotówkowe Info Tarnów Krakowska 47 niniejszym składam zawiadomienie o popełnieniu ww. spółki na moją szkodę przestępstwa oszustwa z art. 286 k.k.
Proszę o wszczęcie postępowania przygotowawczego i podjęcie niezbędnych czynności dowodowych w celu ukarania sprawców tego czynu.
1. Poinformowanie mnie o wszczęciu postępowania w terminach oznaczonych przepisami kpk.,
2. Uznanie mnie za stronę pokrzywdzoną w niniejszej sprawie,
3. Uwzględnienie załączonych do zawiadomienia dokumentów,
4. Informowanie o kolejnych czynnościach toczącego się postępowania.
Ponadto w przypadku wniesienia aktu oskarżenia wnoszę zobowiązanie sprawcy do naprawienia wyrządzonej mi szkody.
W dniu 5 grudnia 2008 r . zainteresowany reklamą w gazecie taniej pożyczki i bez formalności zadzwoniłem pod wskazany w reklamie nr telefonu i zapytałem czy w ogóle udzielą mi pożyczki w wysokości 20 000 zł, bo nie mam stałej pracy. Okazało się, że buło to biuro firmy PKF Skarbiec. Pracownik poinformował mnie, że nie będzie problemu z pożyczką. Ponieważ bardzo potrzebowaliśmy tych pieniędzy na rehabilitację chorego syna, następnego dnia udałem się do biura PKF Skarbiec przy ulicy Kolorowej 6 w Gdyni, gdzie dowiedziałem się, że dostanę pożyczkę i możemy podpisać umowę. Nie ma żadnych formalności, muszę TYLKO wpłacić opłatę wstępną w wysokości 5% pożyczki tj. 1 000zł. Nie miałem takich pieniędzy od ręki, wiec powiedziałem że przyjdę jutro i jeszcze raz pytałem czy to na pewno wszystko co musze zrobić, żeby dostać pieniądze. Pan z biura powiedział ze tak i jak podpiszemy umowę to pieniądze dostane do 14 dni. Pożyczyłem pieniądze od siostry Janiny Kowalskiej (adres zam. Konwaliowa 4 m. 20, 16-400 Suwałki) na opłatę przygotowawczą i następnego dnia tj. 7 grudnia 2008 r. udałem się do biura podpisać umowę. Na miejscu Pan z Biura rozpoczął formalności i poinformował mnie, żebym poszedł tu obok do banku dokonał wpłaty na specjalnym druku. Zrobiłem to. Po powrocie czekała na mnie gotowa umowa. Pan mnie pospieszał, bo im szybciej wyśle umowę do centrali, tym szybciej będę miał gotówkę. Podpisałem umowę. Pan zapewnił mnie jeszcze, że wszystko jest dobrze i będę miał niedługo pieniądze.
Czekaliśmy z żona Marią Kowalską 14 dni, ale żadne pieniądze nie wpływały na nasze konto. Próbowaliśmy dzwonić do biura Skarbiec, ale nikt tam nie odbierał. Jak w końcu się dodzwoniliśmy powiedzieli nam nieuprzejmie, że wszystko jest w porządku i dostaniemy pismo. 28 grudnia przyszło pismo z wezwaniem do jakiś zabezpieczeń z załączonymi blankietami. Nie mam i nie miałem majątku, ani znajomych z takimi dochodami jak oni wymagali, ani nieruchomości, tym bardziej gotówki na koncie. Poszedłem do biura wyjaśnić sprawę i tam powiedziano mi, że wszystko jest w umowie i jak tego nie zrobię to nie dostanę pieniędzy. Powiedziałem mu, że to oszustwo, bo wyraźnie mówił mi, że wystarczy dokonanie opłaty i będę miał pieniądze.
Czuje się oszukany. Gdybym wiedział, że do wypłaty są wymagane takie formalności nigdy bym nie podpisał umowy, bo nie miałem ani nie mam możliwości spełniania ich wymagań co do zabezpieczenia.
Pisemnie zażądałem zwrotu pieniędzy, na co uzyskałem odpowiedz, że działają zgodnie z prawem. Do dnia dzisiejszego nie zwrócili mi 1 000 zł.
Podpis Jan Kowalski
1. Umowa z dnia 7.12.2014r.,
2. Dowód wpłaty,
3. Pisma od Skarbca,
4. Pismo z wezwaniem zwrotu opłaty.
5. Odpowiedź Skarbiec.
================rezygnacja z kredytu wzór==============
Miast….. /data…..
Dane kontaktowe :tel., email
Pożyczki Gotówkowe INFO.
Dotyczy: Odstąpienia od Przedwstępnej Umowy Pożyczek Gotówkowych /może być umowa podpisywana z PKF SKARBIEC – DOBRA POŻYCZKA – POMOCNA POŻYCZKA – obecnie POZYCZKI GOTÓWKOWE !, poprzedni adres Gdańsk Saperów 19…. Przeniesiona do Warszawa Żurawia 6-12 / już ważny adres jest do 33-100 Tarnowa Krakowska 47… trzeba zobaczyc zapis w umowie… może tez być nie aktualny ???!!!
Ja, niżej podpisany Rafał K………., odstępuję od Przedwstępnej Umowy Pożyczek
Gotówkowych nr ……….. (seria i nr umowy: up 045317), którą podpisałem w dniu …/…./…. r.
w Oddziale Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nr.43…/podać 2 cyfrowy nr agencji, jest w umowie/ reprezentowaną przez agenta nr 294…./ podać nr agenta 3 cyfry –jest w umowie/ z siedzibą w Gdańsku, / od 13.6.2014 00-973 WARSZAWA ŻURAWIA 6-12 /
zlokalizowanym w B……………..ul…………..
W związku z powyższym oświadczeniem żądam natychmiastowego zwrotu uiszczonej przeze mnie, tytułem Opłaty, o której jest mowa w § 3. w/w Umowy, kwoty 5000…….. zł. wraz z ustawowymi odsetkami za brak zwrotu pieniędzy
Należność tą proszę
wpłacić na prowadzony na moją rzecz rachunek bankowy nr : …………………………………………………..
w terminie 3 dni od daty otrzymania niniejszego pisma.
Trzeba dodać uzasadnienie tego kroku ;
Pozyskałem informacje z / internetu, prasy, od innych ofiar-oszukanych / – o różnicy w uzgodnionych warunkach otrzymania kredytu przedstawianych przez agenta nr …..w agencji nr… które różniły się od warunków zapisanych w umowie przedwstępnej, a więc zostałem wprowadzony w błąd, oszukany z premedytacją !
1- obiecywany termin otrzymania kredytu na moim koncie w całości / a nie w transzach po 5000 zł?/ do 14 dni ( przy dopytywaniu o konkretną końcową datę…., agent wskazywał 14 dzień roboczy od podpisania umowy /opłaty/, mętnie tłumaczył możliwość rezygnacji z umowy do 14 dni…. kalendarzowych !…. wyrafinowany przekręt prowadzący do utraty opłaty!…. trzeba opisać rozmowę, przedstawiane warunki udzielenia kredytu, datę końcową, czy potrzebne dodatkowe dokumenty…
2- Pomimo zapisu w pkt 3 umowy o drugim dodatkowym zabezpieczeniu do wyboru, do weryfikacji.…/ agent twierdził, że ten punkt nie dotyczy mojej umowy,ewentualnie inne wyjaśnienia/….wyrafinowany przekręt prowadzący do utraty opłaty
Podpis….
============uwagi=============
Uwaga ! firma nie odpowiada na takie listy, nie zwraca kasy, dla celów prawnych trzeba wykonać taką czynność, zgłosić oszustwo na policji jako przestępstwo oszustwa-wyłudzenia agenta z którym uzgadniano – podpisywano umowę… to on jest bezpośrednim przestępcą… szefowie nie biorą w tym udziału… biorą tylko kasę…. To jest ORGANIZACJA !
Jeśli będą pytania…postaram sie podpowiedzieć….nie nadążam za nimi !!!
Pozdrawiam Bogdan, Bydgoszcz 602369725
« Tak działa prokuratura i poli...
13 lat przestępstw PKF SKARBI... »

References: art. 207
 art. 207
 art. 157
 art. 157
 art. 157
 art. 207
 art. 207
 art.190
 art.216
 art. 216
 art. 58
 art. 286
 art. 286