Source: http://www.lubelskiekancelarie.pl/prawo-w-praktyce/prawnik-lublin/skuteczna-zmiana-powodztwa-przez-pelnomocnika/
Timestamp: 2019-04-22 13:11:45+00:00

Document:
Doręczenie między pełnomocnikami a zmiana powództwa
Poprzedni artykółUtrata mocy nakazu a zwrot wyegzekwowanych środków
Następny artykół:Przerwanie przedawnienia nie wymaga zarzutu
Autor A. KunickiOpublikowano 23 kwietnia 2017 26 grudnia 2017 1 komentarz do Skuteczna zmiana powództwa (przez pełnomocnika)
Powód jest dysponentem swojego roszczenia i w trakcie procesu może (co do zasady) dokonywać jego modyfikacji. Od pewnego czasu w porządku prawnym funkcjonuje przepis, który stanowi, iż "z wyjątkiem spraw o roszczenia alimentacyjne zmiana powództwa może być dokonana jedynie w piśmie procesowym. Przepis art. 187 stosuje się odpowiednio". Wszystko niby jasne - ustna zmiana powództwa przeszło do lamusa. Żaden przepis nie funkcjonuje jednak w próżni, a więc każda nowelizacja wywołuje nowe wątpliwości w zakresie stosowania prawa. Z tą wiąże się podstawowa - w jaki sposób profesjonalny pełnomocnik powinien modyfikować powództwo, jeśli po drugiej stronie również występuje zawodowy zastępca procesowy. A dokładniej - gdzie wysłać odpis pisma procesowego dla przeciwnika.
Tym razem wpis dotyczy wyjątkowo problemu profesjonalnego pełnomocnika. Ma jednak na celu przedstawienie jednego tylko z dylematów co do wykładni prawa, które w toku każdego procesu muszą być rozstrzygane na bieżąco. Zestawmy bowiem powyższą normę dotyczącą zmiany powództwa z generalnym wymogiem dotyczącym doręczeń pomiędzy pełnomocnikami fachowymi.
Jak potraktować w tym aspekcie rzeczoną zmianę powództwa? Czy złożyć z odpisem do sądu, czy jednak przesłać odpis do pełnomocnika przeciwnika. Oczywiste jest, że pozew składa się do sądu, bo dopiero taki akt inicjuje "tok sprawy". Do zmiany powództwa stosujemy jednak odpowiednio wymogi formalne dla pozwu z art. 187 k.p.c. Zmieniając powództwo kreujemy nowy stan prawny. Dotychczasowa sprawa nie dotyczy więc w pełni nowego zakresu - czy zatem ten "stary" tok sprawy będzie oddziaływać w takim wypadku na tryb doręczeń ?
Pojawiła się zatem teza, że do rozszerzenia powództwa nie stosuje się zasady o bezpośrednim doręczaniu pism procesowych przez fachowych pełnomocników. Poniżej stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
W toku procesu o zapłatę 106.000 zł ich pełnomocnik wniósł pismo procesowe z dnia 23 lipca 2012 r., w którym rozszerzył powództwo do kwoty 122.610 zł w ten sposób, że tytułem zwrotu nakładów domagał się zasądzenia solidarnie od pozwanych na rzecz powodów kwoty 46.610 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, zamiast kwoty 30.000 zł z tego tytułu. Nie wniósł tego pisma procesowego do Sądu Okręgowego w odpisie dla strony pozwanej. Postąpił inaczej. Mianowicie w ten sposób, że odpis tego pisma nadał listem poleconym do pełnomocnika pozwanych, dołączając do pisma, o którym mowa dowód jego nadania listem poleconym, co odpowiada temu doręczeniu opisanemu w art. 132 § 1 kpc, zgodnie z którym w toku sprawy adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy oraz radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa doręczają sobie nawzajem bezpośrednio odpisy pism procesowych z załącznikami. Funkcjonalnie pismo procesowe, którym następuje rozszerzenie powództwa pełni rolę pozwu i z tej przyczyny do takiego pisma stosuje się odpowiednio art. 187 kpc (art. 193 § 2 1 kpc), jak też wyjaśnia to, że w art. 132 § 1 1 kpc ustawodawca nie wymienił go wśród pism, do których art. 132 § 1 kpc nie ma zastosowania. Rola ta stała się przyczyną, ze względu na którą ustawodawca w art. 132 § 1 kpc jednoznacznie stwierdził, że obowiązek dokonywania przez profesjonalnych pełnomocników doręczeń między nimi zachodzi: „W toku sprawy”, czyli wtedy, gdy spór już zawisł, a nie w celu wywołania tego skutku.
W efekcie nie doszło do zawiśnięcia sporu w zakresie kwoty 16.610 zł, ponad kwotę 106.000 zł. Ten stan zachodził jedynie w odniesieniu do powództwa o zapłatę 106.000 zł. A skoro tak, zaskarżonym wyrokiem rozpoznano powództwo tylko o zapłatę 106.000 zł, to jest w zakresie, w jakim zawisł spór przed Sądem pierwszej instancji.
Problem przetoczył się też przez Sąd Najwyższy (I PK 123/14), gdzie doczekał się odmiennego spojrzenia.
Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 192 KPC w związku z art. 193 § 3 KPC, art. 187 § 1 i art. 132 § 1 KPC. Skarżąca opiera go na założeniu, że zmiana powództwa polegająca na jego rozszerzeniu powinna być dokonana w piśmie procesowym spełniającym wymogi przewidziane dla pozwu, doręczonym stronie pozwanej za pośrednictwem sądu. Tymczasem uznane przez Sąd Okręgowy za zawierające skuteczną zmianę powództwa pismo procesowe pełnomocnika powódki z dnia 27 maja 2013 r. nie zostało doręczone pozwanej przez sąd, lecz bezpośrednio przez pełnomocnika, z wykorzystaniem sposobu, o którym mowa w art. 132 § 1 KPC. Ponadto, zdaniem skarżącej, nie zawierało ono oznaczenia nowej wartości przedmiotu sporu. Przedstawione założenie jest jednak trafne jedynie w części. O ile bowiem należy zgodzić się ze skarżącą, że zmiana powództwa (z wyjątkiem spraw o roszczenia alimentacyjne) może być dokonana jedynie w piśmie procesowym, do którego odpowiednio stosuje się art. 187 KPC określający wymogi, którym powinien odpowiadać pozew, gdyż kwestię tę jednoznacznie reguluje art. 193 § 21 KPC, o tyle błędny jest pogląd skarżącej, że skutki procesowe, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa może wywołać tylko takie pismo procesowe zawierające zmianę powództwa, które zostało złożone w sądzie z odpisem dla strony przeciwnej, doręczonym jej następnie przez sąd.
Wymaga wszakże podkreślenia, że art. 132 KPC wprowadza wyjątek od zasady oficjalności doręczeń. Zgodnie z treścią tego przepisu, w toku sprawy - a więc od momentu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu do zakończenia sprawy - adwokaci, radcowie prawni, rzecznicy patentowi oraz radcowie Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa doręczają sobie odpisy pism procesowych z załącznikami, wraz z dowodem doręczenia odpisu stronie przeciwnej lub dowodem jego wysłania pismem poleconym. Jest to obligatoryjna forma doręczeń wszystkich pism procesowych w rozumieniu art. 125 § 1 KPC (por. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 11 września 2013 r., II 45/13), które wymagają doręczenia przeciwnikowi procesowemu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2012 r., V CSK 466/12), stosowana wyłącznie wobec reprezentantów strony pod rygorem zwrotu pisma bez wzywania do usunięcia braków. Z zakresu przedmiotowego takiego sposobu doręczeń zostały zaś wyłączone jedynie ściśle określone rodzaje pism procesowych wymienione w art. 132 § 11 KPC Pismo rozszerzające powództwo nie zostało jednakże wymienione w tym przepisie, choć - jak słusznie zauważa Sąd drugiej instancji - wymienia się w nim pozew wzajemny. Nie jest przy tym przekonujący pogląd Sądu Apelacyjnego w Katowicach, na który powołuje się skarżąca, zgodnie z którym „Pismo procesowe, którym następuje rozszerzenie powództwa pełni rolę pozwu i z tej przyczyny do takiego pisma stosuje się odpowiednio art. 187 KPC (art. 193 § 21 KPC), jak też wyjaśnia to, że w art. 132 § 11 KPC ustawodawca nie wymienił go wśród pism, do których art. 132 § 1 KPC nie ma zastosowania. Rola ta stała się przyczyną, ze względu na którą ustawodawca w art. 132 § 1 KPC jednoznacznie stwierdził, że obowiązek dokonywania przez profesjonalnych pełnomocników doręczeń między nimi zachodzi: „w toku sprawy”, czyli wtedy, gdy spór już zawisł, a nie w celu wywołania tego skutku” (por. wyrok tego Sądu z dnia 18 stycznia 2013 r., V ACa 673/12), skoro rozszerzenie powództwa polegające na ilościowej zmianie dochodzonej należności, jeśli spełnia kryteria określone w art. 193 § 1 KPC, stanowi wyłącznie przedmiotową zmianę powództwa, pozostającą bez wpływu na ciągłość postępowania, będącego już w toku. Istota takiej zmiany, opierająca się na ciągłości postępowania, wyklucza bowiem możliwość przyjęcia, iż może ona prowadzić do zamiany dotychczasowego powództwa nowym. Dlatego też, ze względu na to, że zmiana następuje w toku postępowania („w toku sprawy”), wywołuje ona, ale jedynie w zakresie nowo zgłoszonych roszczeń, skutki procesowe z chwilą doręczenia pozwanemu pisma procesowego zawierającego zmianę powództwa. Nie ulega natomiast wątpliwości, że pismo to jest wnoszone „w toku sprawy”, a zatem jeśli jego autorem jest profesjonalny pełnomocnik, to odpis takiego pisma winien być doręczony przeciwnikowi procesowemu w sposób określony w art. 132 § 1 KPC, jeżeli i on jest reprezentowany przez jedną z osób wymienionych w tym przepisie. Zresztą, także art. 193 § 3 in fine KPC, określający moment zawiśnięcia sporu w zakresie rozszerzenia powództwa, wymaga jedynie doręczenia pozwanemu pisma zawierającego taką zmianę i odpowiadającego wymaganiom pozwu, natomiast nie przewiduje, aby pismo takie zostało doręczone pozwanemu przez sąd.
Jest jednak nowsza uchwała SN - III CZP 95/15, gdzie akcentuje się tezy przeciwne.
Sąd Najwyższy po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 21 stycznia 2016 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z dnia 22 września 2015 r., "Czy odpis pisma procesowego wniesionego w toku procesu przez profesjonalnego pełnomocnika strony, którym następuje rozszerzenie powództwa, podlega doręczeniu pełnomocnikowi strony przeciwnej w sposób przewidziany w art. 132 § 1 KPC, czy też za pośrednictwem sądu?" podjął uchwałę: Odpis pisma procesowego zawierający rozszerzenie powództwa nie podlega doręczeniu na podstawie art. 132 § 1 KPC. (...)
Przy czym Sąd Okręgowy ograniczył zagadnienie prawne do sposobu doręczenia pisma procesowego zawierającego „rozszerzenie powództwa”, a więc nie wszystkie możliwe postaci przedmiotowej zmiany powództwa a tylko zmianę polegającą, jak wynika ze stanu faktycznego, na wystąpieniu z nowym żądaniem obok pierwotnego. (...)
Jak wskazuje się w doktrynie, elementami identyfikującymi powództwo są żądanie i podstawa faktyczna je uzasadniająca. Wskutek ilościowej lub jakościowej jego zmiany następuje wprowadzenie do procesu obok dotychczasowego dalszego roszczenia, które w ogóle lub w pewnym zakresie nie było przedmiotem sporu. Pismo procesowe zawierające nowe żądanie jest pozwem, który musi odpowiadać zarówno wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego (art. 126 KPC), jak i dla pozwu (art. 187 w zw. z art. 193 § 21 zd. 2 KPC). Art. 187 KPC zawiera wprawdzie jedynie określenie wymogów formalnych, jakie powinno spełniać to pismo, ale to, że zostało ono poddane takim samym rygorom jak pierwotny pozew wskazuje na tożsamy charakter procesowy. Kontrola sądu ma nadto zakres szerszy, niż w przypadku innych pism procesowych zawierających wnioski stron dotyczące innych czynności procesowych. Inny jest też wpływ kontroli negatywnej na przebieg postępowania - w przypadku omawianego pisma skutkiem jest nie rozpoznanie nowego żądania i brak postępowania w tym zakresie, a w przypadku pozostałych pism procesowych odmowa przeprowadzenia czynności procesowej związanej z toczącym się postępowaniem lub uwzględnienia okoliczności wskazanych przez strony (art. 207, art. 127 KPC).
Istnieje zatem rozbieżność w podejściu do tego zagadnienia. Przykładowo - Wyrok SA w Białymstoku (I ACa 820/15, I ACz 1022/15), który dodatkowo przywołuje inne stanowiska przyjmujące przeciwną wykładnię.
Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę nie podziela stanowiska strony pozwanej, iż pismo w przedmiocie rozszerzenia powództwa nie powinno być doręczane przez pełnomocnika, a podlega doręczeniu przez sąd. W okolicznościach tej konkretnej sprawy, pismo rozszerzające powództwo dotyczyło tego samego roszczenia, które zostało zgłoszone w pozwie tj. roszczenia o zadośćuczynienie, a powód wniósł jedynie o zasądzenie wyższej kwoty w stosunku do kwoty pierwotnie dochodzonej. Żądanie to było podyktowane wynikiem postępowania dowodowego i wniosków wynikających z opinii biegłych sądowych. Strona pozwana miała też okazję zapoznać się z tym pismem, skoro zostało jej doręczone. Nie może więc teraz kwestionować skuteczności czynności procesowej w postaci rozszerzenia powództwa.
Wbrew argumentom apelacji prezentowana przez stronę pozwaną teza, iż o skutecznym rozszerzeniu powództwa można mówić tylko wówczas, gdy zostało ono doręczone przez sąd, nie jest szeroko podzielana w orzecznictwie sądów powszechnych. Przywołany w uzasadnieniu apelacji wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 stycznia 2013 r. , sygn. V ACa 673/12, (Lex nr 1267289) zawiera w tej mierze odosobniony pogląd. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym przedmiotową sprawę nie zgadza się z nim i uważa, że stanowisko z zgodnie, z którym w sytuacji, w której pismo rozszerzające powództwo doręczone zostanie drugiej stronie w trybie art. 132 § 1 k.p.c., nie dochodzi do zawiśnięcia sporu w zakresie kwoty ponad pierwotnie żądaną, jest nieprawidłowe i nazbyt restrykcyjne.
Trzeba podkreślić, że w orzecznictwie sądów apelacyjnych jest wyrażane również odmienne stanowisko. I tak w wyroku z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. I ACa 733/14, (Lex nr 1623926), Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał, że pismem w rozumieniu art. 132 § 1 k.p.c. jest między innymi pismo procesowe rozszerzające powództwo. Pismo takie nie może być rozumiane jako całkowicie nowy, odrębny pozew, na co wskazuje już chociażby samo sformułowanie wyrażone w art. 193 § 2 1 zdanie drugie k.p.c., że przepis art. 187 k.p.c. stosuje się jedynie odpowiednio. Tym samym pisma procesowego, które zawiera rozszerzenie powództwa poprzez żądanie zasądzenia wyższej, niż pierwotnie dochodzonej pozwem kwoty, nie należy utożsamiać stricte z pozwem. Pismo takie nie ma bowiem autonomicznego charakteru, całkowicie oderwanego od procesu, w którym zostało złożone.
Linię tę podtrzymuje Sąd Apelacyjny w Poznaniu - I ACa 672/16.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu, dotyczącego wadliwego, zdaniem skarżącego, sposobu doręczenia mu pisma, zawierającego rozszerzenie powództwa, wskazać należy, że jest on chybiony. Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie nie podzielił bowiem stanowiska skarżącego, iż pismo procesowe, zawierające rozszerzenie powództwa, musiało być w pierwszej kolejności doręczone do Sądu, a dopiero w drugiej kolejności – do rąk strony. Nie w pełni Sąd odwoławczy zgadza się z wywodami Sądu Najwyższego, zawartymi w uchwale z dnia 21 stycznia 2016 roku, sygn. akt: III CZP 95/15, LEX nr 1966365, Biul.SN 2016/1/7.
A na koniec także "świeżutkie" stanowisko SN, z dnia 14 marca 2017 r. III PK 79/16, gdzie znów podkreślono specyfikę pisma z modyfikacją powództwa i przywołano uchwałę w sprawie CZP 95/15.
Analityczne podejście do tematu pozwala jednak zauważyć, że argumenty za i przeciw nie do końca muszę się wykluczać, jeśli przyjąć, że dotyczą innych kategorii zmiany powództwa. Być może zatem nie istnieje jedna słuszna odpowiedź na pytanie, jak oceniać skuteczność takich pism procesowych, dlatego że w istocie wszystko zależy od treści danego pisma. I tego, na czym polega zmiana powództwa - bardzo wszak pojemne pojęcie, przybierające w praktyce wielce zróżnicowane formy.
Pragmatycznie jednak patrząc - w razie konieczności dokonania wyboru bezpieczniej przyjąć za właściwe tezy z uchwały CZP 95/15. Zwłaszcza w apelacjach, gdzie pogląd z cytowanej uchwały nie jest wprost kwestionowany. Na przykład w Lublinie, gdyż zapatrywanie Sądu Apelacyjnego w Lublinie jest kluczowe dla większości spraw z właściwości Lubelskich Kancelarii. W wyroku z 14 lutego 2017 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie podzielił tezy z uchwały SN, niemniej przy okazji rozważył jakie są skutki naruszenia w tym przedmiocie. Opowiedział się w tym zakresie w sposób przychylny dla powoda, przy czym jednak specyfika sporu (roszczenie o rentę) także mogła mieć dla tej oceny znaczenie. Z ubogo opisanego stanu faktycznego można domniemywać, że powód zastosował podejście "2 w 1" - wysłał odpis zarówno do sądu, jak i do przeciwnika, niemniej sąd nie doręczył otrzymanego odpisu.
Na wstępie należy odnieść się do zarzutu pozwanego co do skuteczności rozszerzenia powództwa przez powódkę B. N. w zakresie renty. Jakkolwiek należy zgodzić się z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy we wskazanej w apelacji uchwale II CZP 95/15 to jednak domaganie się przez skarżącego uchylenia wyroku co do renty i umorzenia postępowania w tym zakresie nie jest zasadne. Doręczenie pisma rozszerzającego powództwo stronie przeciwnej przez powoda, a nie przez sąd w świetle wywodów zawartych w przytoczonej wyżej Uchwale Sądu najwyższego można rozpatrywać jedynie w kategoriach naruszenia prawa procesowego, które nie ma wpływu na merytoryczne rozstrzygnięcie. W tej sprawie odpis pisma rozszerzającego żądanie powódki przez zasądzenie renty został złożony do sądu, została uiszczona od zgłoszonego w nim dodatkowego żądania opłata sądowa i sąd uznał skuteczność rozszerzenia (nie stosując rygoru zwrotu) oraz poddał zgłoszone żądanie pod merytoryczny osąd. Strona pozwana wprawdzie nie od sądu ale od pełnomocnika powodów otrzymała odpis tego pisma i zajęła wobec zgłoszonego żądania merytoryczne stanowisko. Domaganie się zatem uchylenie formalnego rozstrzygnięcia co do tego żądania nie może być uznane za zasadne i z uzasadnienia wskazanej Uchwały Sądu najwyższego nie wynika aby Sąd Najwyższy przewidywał taki skutek jakiego żąda pozwany.
Opublikowano 23 kwietnia 2017 26 grudnia 2017 Autor A. KunickiKategorie Opracowania i opinie, OrzecznictwoTagi pozew, proces, sądy
1 komentarz do: “Skuteczna zmiana powództwa (przez pełnomocnika)”
Z reguły nie aktualizuję starych wpisów, ale - z uwagi na popularność tego postu - warto zrobić wyjątek. Opisane zagadnienie zostało rozstrzygnięte w ostatnim czasie przez Sąd Najwyższy. Potwierdzona została teza, że rozszerzenie powództwa należy składać za pośrednictwem sądu. Sprawa jest dostępna na portalu SN, doczeka się także wpisu na blogu.

References: art. 187
 art. 187
 art. 132
 art. 187
 art. 132
 art. 132
 art. 132
 art. 192
 art. 193
 art. 187
 art. 132
 art. 132
 art. 187
 art. 193
 art. 132
 art. 125
 art. 132
 art. 187
 art. 132
 art. 132
 art. 132
 art. 193
 art. 132
 art. 193
in fine
 art. 132
 art. 132
 art. 193
 Art. 187
 art. 127
 art. 132
 art. 132
 art. 193
 art. 187