Source: https://kancelariabutny.pl/tarcza-3-0-szansa-dla-frankowcow/
Timestamp: 2020-05-29 07:09:14+00:00

Document:
TARCZA 3.0 – szansa dla Frankowiczów? - Adwokat Patrycja Butny
TARCZA 3.0 – szansa dla…
W dniu 14 maja 2020 r. Sejm wyraził poparcie dotyczące części przedstawionych przez Senat poprawek do nowelizacji tarczy antykryzysowej tzw. Tarczy 3.0. Obejmowały one przepisy, które zapobiegają lichwiarskim praktykom, które mają na celu przede wszystkich ochronę kredytobiorców przed zbyt wysokimi odsetkami, czy opłatami.
Przepisy Tarczy 3.0. wprowadzają nowy przepis do Kodeksu cywilnego. Jest to przepis art. 3871, zgodnie z którym nieważna będzie umowa, w której osoba fizyczna zobowiązuje się do przeniesienia własności nieruchomości służącej zaspokajaniu jej potrzeb mieszkaniowych w celu zabezpieczenia roszczeń wynikających z tej lub innej umowy niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową tej osoby. Umowa przewłaszczenia nieruchomości na zabezpieczenie polega ona na przeniesieniu własności nieruchomości należącej do dłużnika na rzecz wierzyciela, z jednoczesnym zastrzeżeniem zwrotu nieruchomości, po spełnieniu przez dłużnika świadczenia. Wprowadzona zostanie również niemożność prowadzenia egzekucji z nieruchomości, gdy dług jest niewielki, oraz kara do pięciu lat pozbawienia wolności za żądanie spłaty pożyczki udzielonej na warunkach przekraczających ustawowy próg.
Ustawa po uchwaleniu poprawek, trafiła dziś, 15 maja 2020 r. na biurko Prezydenta RP. Ustawa, co do zasady, ma obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Ustaw.
Co dla frankowiczów?
Tarcza 3.0 wprowadza niezwykle ważny przepis mający znaczące konsekwencje dla kredytobiorców, którzy zdecydowali się na kredyt we frankach szwajcarskich. Chodzi o poprawki do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. „o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych”
Zgodnie z art. 14a ust. 9 ustawy „można zarządzić rozpoznanie sprawy jako pilnej, jeśli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości”.
To właśnie ten przepis otwiera furtkę do szybszego rozpoznawania spraw toczących się na wokandach sądowych. Sąd będzie mógł wydać wyrok bez konieczności ustalania terminu rozprawy, co stanowi duże ułatwienie dla kredytobiorców, zważywszy, że terminy rozpoznawania spraw były wyznaczane po kilku miesiącach.
Od początku zastosowanych obostrzeń w codziennym życiu i pracy, mogliśmy zauważyć zamrożenie rozpoznawania spraw przez sądy. Praca biurowa była nadal wykonywana, postanowienia wydawane i korespondencja wysyłana, jednakże szereg rozpraw zostało zdjętych z wokandy z uwagi na konieczność przesłuchania świadków bądź rozpoznawanie sprawy przez kilkuosobowy skład sędziowski.
W sytuacji pandemii szczególnie poszkodowani zostali frankowcy, z uwagi na zwiększającą się ratę kredytu spowodowaną wzrostem kursu CHF/PLN. Pogłębiający się kryzys gospodarczy i ekonomiczny sprawia, że ludzie zostają bez pracy oraz bez szans na regularną spłatę zobowiązań. Główną kwestią, która odstraszała kredytobiorców przed wystąpieniem na drogę sądową, były koszty postępowania sądowego, długi czas oczekiwania na rozpoznanie sprawy oraz świadomość jak wielkim podmiotem gospodarczym jest bank.
Przyspieszenie rozpoznawania spraw
Tarcza 3.0 pomoże w podjęciu decyzji o skierowaniu pozwu do sądu. Nierozpoznanie sprawy przez sąd, w niemalże każdym przypadku można argumentować jako naruszenie przepisu art. 14a ust.9 ustawy, który zawiera szerokie spektrum przesłanek, po spełnieniu których, będzie możliwe szybsze rozpoznanie toczącego się postępowania.
Zgodnie z poprawkami, przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwia się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.
Ustawa przewiduje ważne rozwiązanie w sytuacji, gdy zachodzi konieczność zebrania się kilku członków składu sędziowskiego ustawodawca przewidział możliwość udziału w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy.
Poprawki zakładają, że jeśli sprawa toczy się według przepisów kodeksu postępowania cywilnego oraz postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać wyrok na posiedzeniu niejawnym, po uprzednim odebraniu sporządzonych na piśmie stanowisk stron.
Sąd Najwyższy opublikował uzasadnienie wyroku z 11 grudnia 2019 roku w sprawie o kredyt frankowy (sygn. V CSK 382/18). Była ona rozpoznawana w składzie: Teresa Bielska-Sobkowicz, jako przewodniczący, Roman Trzaskowski sprawujący funkcję sprawozdawcy i Katarzyna Tyczka-Rote. Orzeczeniem Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sprawa, która była przedmiotem rozpoznania, dotyczy kredytu indeksowanego dawnego Kredyt Banku, udzielonego na podstawie umowy z 2008 roku w kwocie 320 tys. zł waloryzowanej do franka szwajcarskiego. Kredytobiorczyni twierdziła, że umowa jest nieważna, a nawet jeżeli jest ważna, to indeksacja jest bezskuteczna. W trakcie procesu bank wypowiedział jej umowę ze względu na rzekome zaległości. Sąd Okręgowy i Apelacyjny we Wrocławiu oddaliły jej powództwo. W rezultacie, powódka wniosła sprawę kasacyjną, a Sąd Najwyższy po jej rozpatrzeniu uchylił zaskarżony wyrok.
Sąd Apelacyjny, rozpoznający sprawę stwierdził, że nawet jeśli w umowie są klauzule abuzywne, to roszczenie o zapłatę jest nienależne, bo kredytobiorca pozostaje nadal dłużnikiem banku. W tej sprawie bowiem bank wypowiedział umowę w trakcie trwania procesu, a Sąd Apelacyjny uznał, że jego roszczenie jest wyższe. Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska sądu drugiej instancji.
W uzasadnieniu wskazał, że należy ustalić przede wszystkim, czy umowa jest ważna. Sąd Najwyższy przyznał, że klauzule indeksacyjne są abuzywne i nie wiążą kredytobiorcy oraz konstrukcja umowy może prowadzić do nieważności całej umowy. Do chwili wydania orzeczenia Sąd Najwyższy stwierdził, że umowy podlegają dalszemu wykonaniu, z pozostawieniem stawki LIBOR, ale bez indeksacji.
Zdaniem Sądu Najwyższego „odfrankowienie” jest równoznaczne z przekształceniem umowy, z uwagi na uznanie jej za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością.
Sąd Najwyższy wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. W świetle dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego nie powinno budzić wątpliwości, iż postanowienia § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a i § 9 ust. 2 (zd. 3) umowy mają charakter niedozwolony.
Roszczenie banków przy nieważnej umowie
Sąd Najwyższy również rozpatrzył kwestię wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przy nieważnej umowie i przedstawił odmienne stanowisko aniżeli rzecznik finansowy i rzecznik praw obywatelskich. Uważają oni, że bankowi nie przysługuje takie roszczenie. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że roszczenia, których podniesienie zasygnalizował bank, będący stroną postępowania po ewentualnym unieważnieniu umowy nie tylko nie znajdują racjonalnych podstaw w przepisach prawa polskiego, ale są bezwzględnie sprzeczne z ratio legis Dyrektywy 93/13.
Według Sądu Najwyższego wyrok jest kompatybilny z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego wynika, że zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 13/93, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący. Stwierdzenie zaś, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest nienależne oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku.
Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że orzecznictwo TSUE nie wyklucza takiego roszczenia. Zgodnie z nim, jeżeli nieważność jest dla konsumenta niekorzystna, może on zapobiec jej w ten sposób, że udzieli następczej „świadomej, wyraźnej i swobodnej” zgody na niedozwolone postanowienie, przez co wyeliminuje źródło wadliwości umowy.
Według Sądu Najwyższego podstawą roszczenia banku może być, np. art. 405 k.c. albo art. 224 i następne k.c. stosowanych per analogiam, wynagrodzeniu podlega bezpodstawne (bezumowne) korzystanie przez strony z kapitału kontrahenta. Sąd Najwyższy wskazał, że ta kwestia nie jest obecnie przesądzona, jednakże powoduje to komplikacje z uwagi na zadawane pytania prawne przez Sąd Okręgowy w Warszawie z dnia 11 grudnia 2019 roku oraz z dnia 5 lutego 2020 roku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Rzecznik Praw Obywatelskich będzie stał na stanowisku prokonsumenckiego rozstrzygnięcia w tym zakresie. Kwestią rozliczeń prawdopodobnie będzie musiał zająć się TSUE na skutek pytania prejudycjalnego.
PoprzedniPrevious post:Kredyty frankowe w czasie epidemii
Najem lokalu w czasie epidemii koronawirusa 12 maja 2020
Jak ustalić wysokość alimentów? 16 kwietnia 2020
Rozwód z obcokrajowcem 7 kwietnia 2020

References: art. 3871
 art. 14
 art. 14
 art. 6
 art. 405
 art. 224