Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/vi-aca-1242-17-wyrok-sadu-apelacyjnego-w-warszawie-522782503
Timestamp: 2020-06-04 10:18:24+00:00

Document:
VI ACa 1242/17 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
VI ACa 1242/17 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w...
Opublikowano: LEX nr 2688807
VI ACa 1242/17
Przewodniczący: Sędzia SA Grażyna Kramarska (spr.).
Sędziowie SA: Krzysztof Tucharz, Tomasz Pałdyna.
Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa A. S. przeciwko K. S. o uznanie umowy za bezskuteczną na skutek apelacji pozwanej K. S. od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 maja 2017 r. sygn. akt XXV C 271/15
2. zasądza od K. S. na rzecz A. S. kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Powód A. S. wniósł o uznanie za bezskuteczną w stosunku do niego umowy darowizny wkładu mieszkaniowego, wpłaconego w związku z powstaniem spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) w W., zawartej w dniu 17 marca 2014 roku pomiędzy M. S. a pozwaną K. S., z uwagi na przysługującą mu względem M. S. wierzytelność
stwierdzoną tytułem wykonawczym w postaci postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie wydanego w sprawie o sygn. akt V Ca 2093/13. Powód podniósł, że M. S. jest jego dłużniczką w związku z dokonanym podziałem majątku małżonków, przy czym na jego wierzytelność składa się należność główna w wysokości 175.239 zł oraz należność uboczna w postaci ustawowych odsetek od w/w kwoty liczonych od dnia uprawomocnienia się postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie z dnia 18 marca 2013 r., sygn. akt I Ns 250/06, do dnia zapłaty. Wskazał też, że w dniu 17 marca 2014 r. M. S. dokonała na rzecz swojej córki K. S. darowizny praw do wkładu mieszkaniowego wpłaconego w związku z powstaniem spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ulicy (...) w W., wskutek czego stała się niewypłacalna, a tym samym dopuściła się pokrzywdzenia swojego wierzyciela.
Pozwana wniosła o oddalenie powództwa podnosząc, że nie są spełnione przesłanki uznania zaskarżonej czynności za bezskuteczną wobec wierzyciela oraz kwestionując sam fakt dokonania darowizny. W jej ocenie M. S. nie mogła dokonać darowizny, albowiem nie otrzymała od Spółdzielni Mieszkaniowej żadnych pieniędzy. Wskazała na to, że dłużniczce co najwyżej przysługiwało roszczenie o zwrot środków zgodnie z przepisami ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i Statutem Spółdzielni Mieszkaniowej, ale dopiero po spełnieniu warunków tam określonych, jak np. opróżnienie lokalu - co nie nastąpiło. Pozwana zaprzeczyła także temu, by wskutek darowizny M. S. uniemożliwiła zaspokojenie roszczeń powoda w toczącym się przeciwko niej postępowaniu egzekucyjnym, podnosząc, że powód nie skierował egzekucji do wkładu mieszkaniowego swojej dłużniczki, albowiem nie był uprawniony i nie mógł skierować do tego wkładu egzekucji. Wskazywała również na to, że cały czas się toczy egzekucja skierowana do świadczenia emerytalnego dłużniczki i nigdy nie zostało wydane postanowienie o umorzeniu egzekucji wskutek jej bezskuteczności. W ocenie pozwanej dłużniczka miała też świadomość, że swoim zachowaniem nie pogorszy sytuacji wierzyciela, bowiem nie mógł on skierować egzekucji do jej lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu, jak też nie mógł skierować egzekucji do tego prawa, gdyby przysługiwało ono jej córce. Pozwana podniosła również zarzut, że orzeczenie zgodnie z żądaniem powoda doprowadziłoby do naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa w zakresie zakazu prowadzenia egzekucji z lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, które przysługuje jej w tym momencie. Wskazała też, że wyrok wydany zgodnie z żądaniem pozwu nie będzie mógł zostać wykonany i nie będzie skuteczny wobec spółdzielni mieszkaniowej. W ocenie pozwanej brak było związku przyczynowego pomiędzy czynnością prawną darowizny a niewypłacalnością dłużniczki w sytuacji, w której powód nie miał prawnej możliwości prowadzenia egzekucji z wkładu mieszkaniowego przysługującego dłużniczce z powodu całościowego wyłączenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu spod egzekucji przez ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, a nadto z uwagi na to, że egzekucja wobec dłużniczki po skierowaniu do innych praw przysługujących dłużniczce (jak jej emerytura) nie została umorzona z uwagi na jej bezskuteczność (art. 27 § 3 prawa spółdzielczego). Pozwana podniosła również, że orzeczenie zgodne z żądaniem zawartym w pozwie naruszałoby zasady współżycia społecznego, wskazując na to, że powód na przestrzeni kilkunastu lat w żaden sposób nie wykazywał chęci utrzymywania kontaktu z nią, czy też ze swoim synem (bratem pozwanej), nie stanowił dla nich oparcia, zarówno psychicznego, jak i finansowego, co więcej, stosował wobec nich przemoc fizyczną i psychiczną. W ocenie pozwanej powód swoim działaniem próbuje doprowadzić do utraty przez nią oraz jej brata lokalu mieszkalnego, co w sposób istotny narusza wspomniane powyżej zasady.
Wyrokiem z dnia 10 maja 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał za bezskuteczną umowę z dnia 17 marca 2014 r. w przedmiocie darowizny wkładu mieszkaniowego związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w W., zawartą pomiędzy M. S. i K. S., w stosunku do powoda posiadającego wobec M. S. wierzytelność z tytułu rozliczenia nakładów na majątek dorobkowy, stwierdzoną postanowieniem Sądu Rejonowego dla Warszawy- Woli w Warszawie z dnia 18 marca 2013r. sygn. I Ns 250/06. Sąd Okręgowy zasądził też od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.600 zł złotych tytułem kosztów procesu i nakazał pobranie od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie kwoty 7.762 zł tytułem części opłaty, od uiszczenia której powód był zwolniony.
Sąd Okręgowy ustalił, że postanowieniem z dnia 18 marca 2013 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie orzekł, iż w skład wspólności ustawowej byłych małżonków A. S. i M. S. wchodzi spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ulicy (...) w W. o wartości 416.981,13 zł (punkt I postanowienia) oraz dokonał podziału majątku wspólnego w ten sposób, że całość uprawnień do w/w lokalu przyznał M. S. (punkt IV postanowienia), a na rzecz A. S. zasądził tytułem spłaty oraz rozliczenia nakładów na majątek wspólny kwotę 175.239 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty (w punkcie V). Postanowieniem z dnia 18 października 2014 r., sygn. akt V Ca 2093/13, została oddalona przez Sąd Okręgowy apelacja M. S. od postanowienia o podziale majątku, a w dniu 18 lutego 2014 r. postanowieniu temu została nadana klauzula wykonalności. Powód wystąpił w dniu 25 lutego 2014 r. do Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie R. D. o wszczęcie egzekucji przeciwko M. S.. W toku postępowania egzekucyjnego o sygn. akt Km 201/14 ustalono, że dłużniczka od 1 kwietnia 2014 r. uzyskiwała świadczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości 970,10 zł netto, które od marca 2015 r. wzrosło do kwoty 997,10 zł. Na poczet tego postępowania od kwietnia 2014 r. do grudnia 2014r. potrącana była kwota 242,52 zł i do końca grudnia 2014r. wyegzekwowano kwotę 2.182,68 zł, z której 141,88 zł przekazano wierzycielowi, 1.932,90 zł stanowiła opłata egzekucyjna, pozostałe koszty wyniosły 107,90 zł. Zadłużenie z tytułu należności głównej na koniec 2014 r. wynosiło 175.239 zł. Komornik sądowy ustalił, że dłużniczka nie posiada żadnego innego majątku w postaci ruchomości, nieruchomości lub innych praw majątkowych, z których możliwa byłaby egzekucja. Jedynym jej majątkiem było spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) w budynku przy ulicy (...) w W.. M. S. w dniu 18 listopada 2013 r. złożyła rezygnację z członkostwa w Spółdzielni Mieszkaniowej "(...)", jednocześnie oświadczyła, że jedynymi osobami uprawnionymi do ubiegania się o uzyskanie członkostwa i zawarcie umowy
o ustanowienie lokatorskiego prawa do w/w lokalu mieszkalnego są: jej córka K.S. oraz jej syn R. S., który wyraził zgodę, aby to K. S. została przyjęta w poczet członków Spółdzielni. Członkostwo M. S. w Spółdzielni Mieszkaniowej "(...)" ustało ze skutkiem od dnia 1 stycznia 2014 r. W związku z rezygnacją z członkostwa w Spółdzielni M. S. nie otrzymała żadnych środków pieniężnych z tytułu wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. W dniu 17 marca 2014 r. Mi. S. zawarła z K. S. umowę, na mocy której zrzekła się na jej rzecz wkładu mieszkaniowego wraz ze spłaconym kredytem lokatorskim na koncie lokalu mieszkalnego nr (...) przy ulicy (...). W momencie zawarcia tej umowy dłużniczka oraz K. S. zasięgały porad prawnych celem ustalenia, czy podejmowane przez nie działania naruszają prawa wierzyciela oraz czy działania te mają wpływ na toczące się wobec dłużniczki postępowanie egzekucyjne. K. S. miała wówczas świadomość toczącego się wobec dłużniczki postępowania egzekucyjnego. Suma wkładu mieszkaniowego na dzień sporządzenia przedmiotowej umowy wynosiła 220.000 złotych. Księgowa wartość wkładu na dzień 29 lutego 2016 r. wynosiła 19.020,33 złotych. Umowa podpisana przez pozwaną i jej matkę wraz z deklaracją "SD-Z2 - Zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych" została przez nie złożona we właściwym Urzędzie Skarbowym. W dniu 26 marca 2014 r. na mocy uchwały Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "(...)" nr (...) pozwana została przyjęta w poczet członków Spółdzielni. W dniu 2 kwietnia 2014 r. pomiędzy Spółdzielnią a pozwaną zawarta została umowa o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...) w budynku przy ulicy (...) w W.. Obecnie ten lokal zamieszkuje pozwana z partnerem oraz R. S. z partnerką, która w ostatnim czasie urodziła dziecko. Od czasu do czasu w lokalu przebywa M. S.. Pozwana przez okres około sześciu lat począwszy od 2008 roku przebywała poza granicami kraju, a od kilkunastu lat nie utrzymuje żadnych kontaktów z ojcem. Obecnie nie pracuje, leczy się psychiatrycznie. Przyczyną tego stanu rzeczy są wydarzenia, które rozegrały się w okresie jej dojrzewania, kiedy bardzo często dochodziło do awantur i kłótni pomiędzy małżonkami M. i A. S., w trakcie których ojciec stosował wobec najbliższych przemoc fizyczną i psychiczną. Powód opuścił lokal mieszkalny przy ulicy (...) w 1998 roku.
Sąd Okręgowy uznał, że podstawą prawną roszczenia powoda jest przepis art. 527 k.c., zgodnie z którym, gdy osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć. Za czynność prawną dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli należy zaś uznać czynność, wskutek której dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności (art. 527 § 2 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego powód udowodnił zarówno fakt istnienia przysługujących mu wierzytelności, jak również stan niewypłacalności dłużnika w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności, a także starania poczynione w celu wyegzekwowania zasądzonych należności. Za niewątpliwe Sąd ten uznał również to, że dłużniczka w momencie podpisywania umowy z dnia 17 marca 2014 r. miała pełną świadomość faktu, iż działa z pokrzywdzeniem wierzyciela, albowiem zrzekła się aktywów, które do jej majątku nie weszły wskutek dokonanej czynności prawnej i oceny tej nie zmienia to, że załatwiała również w ten sposób sprawy rodzinne związane z zapewnieniem mieszkania córce, tym bardziej, że krąg osób mieszkających w tym mieszkaniu nie uległ zmianie z wyjątkiem tego, że M. S. rzadziej w tym lokalu przebywa. Sąd Okręgowy wskazał na to, że przedmiotem zaskarżenia jest czynność prawna w postaci umowy, na mocy której dłużniczka zrzekła się na rzecz pozwanej przysługującego jej prawa w postaci wkładu mieszkaniowego. Czynność ta - jego zdaniem - była zaskarżalna jako czynność rozporządzająca, skutkująca utratą po stronie dłużniczki określonych aktywów, możliwe bowiem było ustalenie tożsamości waloru majątkowego, który z majątku dłużniczki wyszedł (albo do niego nie wszedł), z tym walorem, który nabyła pozwana jako osoba trzecia, a także możliwe było ustalenie, że nabycie nie nastąpiłoby, gdyby dłużniczka nie zrzekła się prawa. Sąd Okręgowy wskazał na to, że dłużniczka złożyła wniosek o rezygnację z członkostwa w Spółdzielni Mieszkaniowej "(...)", w związku z czym - zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych - jej spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu wygasło z chwilą ustania członkostwa. Zgodnie zaś z art. 11 ust. 21 zd. 1 w/w ustawy w przypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia wypłaca osobie uprawnionej wartość rynkową tego lokalu, z której potrąca się przypadającą na dany lokal część zobowiązań spółdzielni związanych z budową, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1 u.s.m, w tym w szczególności niewniesiony wkład mieszkaniowy (art. 11 ust. 22 zd. 1 u.s.m.). Sąd Okręgowy uznał, że wkładem mieszkaniowym jest przekazywana spółdzielni mieszkaniowej przez osobę ubiegającą się o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego kwota stanowiąca różnicę między rzeczywistym kosztem budowy przypadającym na ten lokal a środkami uzyskanymi przez spółdzielnię z innych źródeł na sfinansowanie kosztów budowy lokalu, przy czym zobowiązanie członka spółdzielni do wniesienia wkładu mieszkaniowego wynika z umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego (art. 9 ust. 1 u.s.m.). Wskazał też na to, że prawo do wkładu mieszkaniowego jest prawem majątkowym ściśle związanym ze spółdzielczym prawem do lokalu i dopóki to ostatnie prawo istnieje i przysługuje uprawnionemu, dopóty prawo do wkładu nie ma samodzielnego bytu. Jeżeli jednak to ostatnie prawo wygaśnie, prawo do wkładu uzyskuje samodzielność, stając się zwykłą wierzytelnością, którą uprawniony może swobodnie rozporządzać. Po wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu spółdzielnia mieszkaniowa powinna rozliczyć się z osobą uprawnioną z tytułu wniesionego wkładu mieszkaniowego. W ocenie Sądu Okręgowego w sytuacji, gdy dłużniczka zrzekła się prawa do należnego jej wkładu, w konsekwencji czego nie został on jej wypłacony, należy uznać, że swoim działaniem ograniczyła wartość swojego majątku, albowiem ta część aktywów nie weszła do jej majątku. Spółdzielnia, M. S. i K. S. dokonały innych rozliczeń, które nie byłyby możliwe bez dokonania umowy darowizny wkładu mieszkaniowego. Sąd ten uznał również, że zważywszy na skutek, jaki wywołała umowa darowizny wkładu mieszkaniowego, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy to, że w ogóle nie powinno dojść do zawarcia umowy darowizny wkładu mieszkaniowego, a rozliczenie członka spółdzielni w przypadku ustania członkostwa i wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu powinno nastąpić w sposób przewidziany w art. 11 ust. 21 zd. 1 u.s.m. W ocenie Sądu Okręgowego dokonanie darowizny wkładu mieszkaniowego doprowadziło do zmiany osoby uprawnionej ze spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, skutkiem czego powód został pozbawiony możliwości skorzystania z art. 27 § 3 prawa spółdzielczego, zgodnie z którym jeżeli egzekucja z innego majątku członka okaże się bezskuteczna, a przepis szczególny nie stanowi inaczej, wierzyciel członka może skierować egzekucję do wniesionych przez członka wkładów. W takim wypadku roszczenie członka o zwrot wkładów lub ich równowartości staje się wymagalne po upływie sześciu miesięcy od dnia zajęcia wkładów, chyba że wymagalność tego roszczenia nastąpiła wcześniej na podstawie innych przepisów. W rezultacie egzekucja z majątku M. S. stała się jeszcze bardziej utrudniona niż dotychczas, zmniejszeniu uległy i tak małe szanse powoda na uzyskanie zaspokojenia swojej wierzytelności ze świadczenia rentowego M. S.. Sąd Okręgowy podzielił przy tym pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 2 czerwca 2016 r. sygn. I ACa 186/16, zgodnie z którym "niewypłacalność to niemożność spełnienia świadczenia przez dłużnika i - co istotne - w chwili żądania zaspokojenia. Niemożność ta wynika z braku środków finansowych na zaspokojenie wierzytelności. Oznacza taki stan majątku dłużnika, w którym egzekucja prowadzona zgodnie z przepisami k.p.c. nie może przynieść zaspokojenia wierzytelności pieniężnej przysługującej przeciwko temu dłużnikowi. Identycznie należy traktować sytuację, gdy w majątku dłużnika pozostają źródła dochodów, jednak w takich rozmiarach, że egzekucja z tych źródeł nie mogłaby doprowadzić do zaspokojenia wierzyciela w rozsądnym czasie." Wskazał na to, że dłużniczka stała się niewypłacalna wyższym stopniu, niż była przed dokonaniem zaskarżonej czynności prawnej, biorąc pod uwagę również fakt, że w trakcie postępowania egzekucyjnego zajęta jest część świadczenia emerytalnego dłużniczki w kwocie około 250 zł miesięcznie, która - zważywszy na wysokość zobowiązania - nie pozwala na zaspokojenie wierzyciela.
Sąd Okręgowy zauważył, że nawet gdyby przyjąć, iż celem dokonanej czynności było zapewnienie osobom bliskim lokalu mieszkalnego (jak twierdziła pozwana), to i tak należałoby uznać, że na skutek zaskarżonej czynności doszło do pokrzywdzenia wierzyciela. Przy ocenie, czy doszło do takiego pokrzywdzenia, należy bowiem brać pod uwagę całokształt sytuacji majątkowej dłużnika przed i po zaskarżonej czynności, nie tracąc z pola widzenia również tych składników majątku, które wprawdzie nie podlegają egzekucji, ale dają widoki na powstanie egzekwowalnego majątku choćby w przyszłości. W ocenie tego Sądu spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mimo, że nie jest dziedziczne, nie jest zbywalne i nie podlega egzekucji, było pewnym walorem w majątku dłużniczki, bowiem dawało możliwość przekształcenia go w odrębną własność lokalu lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Poza tym, spółdzielcy, który traci członkostwo w spółdzielni (tak, jak miało to miejsce w okolicznościach niniejszej sprawy), przysługuje prawo do zwrotu wartości rynkowej lokalu z potrąceniem części zobowiązań spółdzielni związanych z budową, a ten walor majątkowy (wierzytelność o zwrot zwaloryzowanego wkładu mieszkaniowego) mógł stanowić dla wierzyciela element majątku podlegającego egzekucji. Po dokonaniu czynności z 17 marca 2014 r. takie roszczenie już dłużniczce nie przysługiwało, a więc wierzyciel nie miał możliwości zajęcia takiej wierzytelności i ściągnięcia jej od osób trzecich, czy to od spółdzielni mieszkaniowej, czy też od K. S.. W ocenie Sądu Okręgowego dłużniczka nie dysponowała już wtedy ekspektatywą zwrotu zwaloryzowanej wartości wkładu mieszkaniowego, co oznacza, że wyzbyła się waloru majątkowego, który mógł realnie stanowić dla wierzyciela źródło zaspokojenia jego roszczeń, a tym samym stała się niewypłacalna w wyższym stopniu, niż była przed dokonaniem zaskarżonej czynności prawnej, albowiem swoim działaniem ograniczyła wartość swojego majątku w ten sposób, że ta część aktywów w postaci wartości wkładu (jedynego na tamten czas majątku) nie weszła do jej majątku. Sąd Okręgowy wskazał na to, że w związku z dokonaniem czynności pomiędzy osobami najbliższymi (matka - córka), a nadto nieodpłatnie, powód nie musiał wykazywać innych okoliczności niż swoje pokrzywdzenie (art. 527 § 3 i art. 528 k.c.). Nadto z zeznań samej pozwanej jasno wynikało, że wiedziała ona o toczącej się egzekucji z wniosku powoda przeciwko M. S..
Za niezasadny Sąd Okręgowy uznał zarzut sprzeczności żądania pozwu z zasadami współżycia społecznego. Wskazał na to, że celem działania powoda jest wyegzekwowanie należnej mu spłaty, a nie - jak twierdzi pozwana - pozbawienie rodziny mieszkania, przy czym podstawą do podjęcia powyższych działań jest istnienie zobowiązania stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu, stąd nie można twierdzić, że może ono stanowić nadużycie prawa ze strony wierzyciela. Sąd Okręgowy podkreślił też fakt, że pozwana w dniu 17 marca 2014 r. miała świadomość, iż toczy się wobec dłużniczki postępowanie egzekucyjne oraz że dłużniczka nie posiada żadnego majątku, co - jego zdaniem - nakazywało przyjąć, że podejmowane przez pozwaną działania zmierzały do pokrzywdzenia wierzyciela, a tym samym to pozwana naruszyła zasady współżycia społecznego i nie może wobec tego żądać na ich podstawie ochrony sądowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 4.01.1979 r., sygn. akt III CRN 273/78, LEX nr 8161).
W apelacji od tego wyroku pozwana zaskarżyła go w całości, wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa w całości, z zasądzeniem na jej rzecz kosztów postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.
Pozwana sformułowała zarzuty naruszenia przepisów:
- art. 233 k.p.c. poprzez błędną, w świetle pozostałych dowodów, zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, ocenę dowodu z zeznań świadka M. S. oraz pozwanej i uznanie ich za niewiarygodne, co doprowadziło z kolei do błędnego uznania, że czynność prawna z dnia 17 marca 2014 roku została dokonana ze świadomością, iż działania te powodowały uszczuplenie majątku dłużniczki M. S., co w konsekwencji miało doprowadzić do ograniczenia możliwości powoda jako wierzyciela do zaspokojenia jego roszczeń, a tym samym błędne ustalenie przez Sąd stanu faktycznego sprawy, w tym przede wszystkim celu i charakteru czynności dokonanej czynności w dniu 17 marca 2017 roku;
- art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczeń woli złożonych przez pozwaną i M. S. w porozumieniu z dnia 17 marca 2014 roku, nieuwzględnienie wszystkich okoliczności, w których zostały złożone oświadczenia woli, w tym braku swobody w kształtowaniu treści pisma obejmującego porozumienie, tj. zawarcia porozumienia na formularzu przygotowanym przez osobę trzecią, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania porozumienia z dnia 17 marca 2014 roku za czynność rozporządzającą zrzeczenia się prawa;
- art. 888 § 1 k.c. w zw. z art. 11 ust. 21 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie dokumentu z dnia 17 marca 2014 roku za umowę nieodpłatnego rozporządzenia składnikiem majątkowym;
- art. 527 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że porozumienie z dnia 17 marca 2014 roku stanowiło czynność prawną, wskutek której pozwana otrzymała korzyść majątkową z pokrzywdzeniem powoda jako wierzyciela, podczas gdy zarówno ze zgromadzonego materiału dowodowego, jak i przepisów regulujących rozliczenie wkładu na poczet spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu wynika, że pozwana nie otrzymała żadnej korzyści majątkowej, w tym w szczególności takiej, z której możliwe byłoby prowadzenie egzekucji i zaspokojenie powoda jako wierzyciela, co w konsekwencji oznacza, że ww. porozumienie nie prowadziło do niewypłacalności dłużniczki M. S., określonej w art. 527 § 2 k.c., a czynność nie powinna była zostać uznana za bezskuteczną;
- art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie w stosunku do roszczenia powoda, który w okolicznościach sprawy ustalonych przez Sąd, m.in. stosowania w przeszłości wobec pozwanej przemocy fizycznej, przyczynienia się do schorzeń pozwanej, dopuścił się nadużycia prawa w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.
Apelacja pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną sprowadzającą się do poglądu, że zachodziły przesłanki do uznania zaskarżonej czynności prawnej za bezskuteczną wobec powoda na podstawie art. 527 § 1 k.c. w związku z art. 528 k.c.
Za nieskuteczny należy uznać zarzut dotyczący naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Okoliczność, jaki cel przyświecał pozwanej i jej matce przy dokonywaniu czynności z dnia 17 marca 2014 r., określanej przez pozwaną jako "porozumienie", nie ma bowiem znaczenia dla oceny istnienia przesłanek skargi pauliańskiej, wskazanych w art. 527 k.c. Jedynie w przypadku zaskarżenia czynności prawnej dla ochrony przyszłego wierzyciela (art. 530 k.c.) istotny jest zamiar pokrzywdzenia wierzyciela, w jakim winien działać dłużnik i ewentualna wiedza osoby trzeciej o tym zamiarze. Niewątpliwie powód w niniejszej sprawie nie ma statusu przyszłego wierzyciela, jego wierzytelność powstała i stała się wymagalna kilka miesięcy przed dokonaniem zaskarżonej czynności. Dla uzyskania ochrony tej wierzytelności powód nie musiał zatem wykazywać, że pozwana dokonała z dłużniczką czynności w celu jego pokrzywdzenia a nie w jakimś innym celu (zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych pozwanej). Wystarczające było wykazanie, że wskutek tej czynności doszło do jego pokrzywdzenia jako wierzyciela, przy czym - zważywszy na nieodpłatny charakter zaskarżonej czynności oraz stosunek bliskości między jej stronami - powód zwolniony był z dowodzenia, że pozwana wiedziała, iż dłużniczka działa ze świadomością pokrzywdzenia powoda (art. 527 § 3 k.c. i art. 528 k.c.). Niezależnie od powyższego trudno też uznać za wiarygodne twierdzenia dotyczące dokonania zaskarżonej czynności wyłącznie w celu zapewnienia pozwanej miejsca zamieszkania w sytuacji, gdy pozwana zamieszkiwała w lokalu przy ul. (...) w W. od lat, wywodząc swoje prawo do korzystania z tego lokalu ze spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu przysługującego dłużniczce - jej matce, przy czym z mocy postanowienia o podziale majątku wspólnego dłużniczka ostatecznie stała się osobą wyłącznie uprawnioną do tego lokalu i nikt jej praw, a także praw pozwanej do zajmowania lokalu, nie podważał. Dla zapewnienia pozwanej prawa do zamieszkiwania w tym lokalu nie była zatem konieczna rezygnacja dłużniczki z członkostwa w spółdzielni, a następnie - w związku z ubieganiem się pozwanej o zawarcie umowy ze spółdzielnią - zadysponowanie przez dłużniczkę prawem do wkładu mieszkaniowego mocą zaskarżonej czynności. W takiej zaś sytuacji należy uznać, że dłużniczce, podejmującej wkrótce po uprawomocnieniu się postanowienia o podziale majątku (w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy błędnie wskazuje datę 18 października 2014 r., gdy prawidłową była data 18 października 2013 r.) działania ukierunkowane na wygaśnięcie prawa do lokalu nabytego na wyłączność tym postanowieniem, towarzyszyła wola osiągnięcia innego celu niż tylko zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych córki.
O tym, kiedy czynność prawna dłużnika krzywdzi wierzyciela, stanowi przepis art. 527 § 2 k.c., zgodnie z którym czynność prawna dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności. W orzecznictwie wskazuje się na to, że "pokrzywdzenie", o jakim mowa w art. 527 § 2 k.c., nie jest tożsame ze szkodą i występuje już na etapie możliwości powstania szkody, wyrażając się "w złej prognozie" co do możliwości spełnienia przez dłużnika świadczenia. Pojęcie pokrzywdzenia rozumie się szeroko, obejmując nim powstałe lub mogące powstać w wyniku danej czynności negatywne reperkusje w sferze majątkowej wierzyciela. Pokrzywdzenie powstaje na skutek takiego stanu majątku dłużnika, który powoduje niemożność, utrudnienie lub odwleczenie zaspokojenia wierzyciela. Chodzi o rzeczywistą niewypłacalność dłużnika, ocenianą według chwili wystąpienia przez wierzyciela z akcją pauliańską, jak również chwili wyrokowania (vide m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2017 r. sygn. IV CSK 194/16, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2001 r. sygn. IV CKN 525/00, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2017 r. sygn. V ACa 100/17). W świetle powyższych uwag za nieskuteczne należy uznać powoływanie się pozwanej na to, że jest nadal prowadzona egzekucja ze świadczeń otrzymywanych przez dłużniczkę z ubezpieczenia społecznego i że nie doszło do umorzenia postępowania egzekucyjnego z uwagi na jego bezskuteczność. Zasadnie też powód podnosił w niniejszej sprawie, że z uwagi na wysokość potrącanych przez Komornika i przekazywanych powodowi kwot nie może dojść do zaspokojenia w ten sposób jego wierzytelności, gdyż taki skutek zostałby osiągnięty po upływie około 70 lat. Sytuację tę należy uznać zatem za odpowiadającą niewypłacalności dłużniczki.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nietrafne są też argumenty skarżącej dotyczące braku związku przyczynowego między zaskarżoną czynnością prawną a niewypłacalnością dłużniczki. Należy na wstępie zauważyć, że dla skuteczności skargi pauliańskiej decydujące znaczenie ma stan majątku dłużnika w czasie, gdy wierzyciel żąda zaspokojenia, a uwzględniając wymagania art. 316 § 1 k.p.c. - stan istniejący w chwili orzekania (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2013 r. sygn. IV CSK 738/12), nie zaś stan, jaki istniał w dacie dokonania zaskarżonej czynności, gdyż przesłanką odnoszącą się do chwili dokonania zaskarżonej czynności jest wyłącznie działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2008 r. sygn. V CSK 381/07). Nie może zatem odnieść skutku wskazywanie przez skarżącą na to, że "w dacie podpisania pisma z dnia 17 marca 2014 roku" dłużniczce nie przysługiwało roszczenie o zwrot wkładu mieszkaniowego, do którego powód mógłby skierować egzekucję, bowiem istnienie tego roszczenia w powyższej dacie nie było wymagane dla stwierdzenia, że doszło do pokrzywdzenia wierzyciela zaskarżoną czynnością. Za całkowicie zaś niezasadne należy uznać argumenty mówiące o braku prawnej możliwości prowadzenia egzekucji z wkładu mieszkaniowego jako ściśle związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu mieszkalnego czy też z takiego prawa do lokalu. Nie ulega wątpliwości to, że w świetle przepisu art. 9 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest niezbywalne i nie podlega egzekucji. Skarżąca podnosząc ten argument, nie dostrzega jednak tego, że w dacie dokonania zaskarżonej czynności dłużnice nie przysługiwało już takie prawo do lokalu, bowiem na skutek rezygnacji z członkostwa w spółdzielni, jej prawo do lokalu wygasło ze skutkiem na dzień 1 stycznia 2014 r. Od tej daty szeroko rozumiane prawo do wkładu mieszkaniowego nie było już nierozerwalnie związane z prawem do lokalu, ale - jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy - zyskało swój niezależny byt (vide też uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2013 r. sygn. K 36/12). Ograniczenia w zakresie możliwości prowadzenia egzekucji, jakie obowiązywały w przypadku spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, nie miały już zatem zastosowania. Co do zasady w przypadku wygaśnięcia lokatorskiego prawa do lokalu, w ramach stanu prawnego obowiązującego w dacie ustania członkostwa dłużniczki, zastosowanie znajdowała procedura określona w art. 11 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, zgodnie z którym spółdzielnia winna ogłosić przetarg na ustanowienie odrębnej własności tego lokalu, a po jego rozstrzygnięciu i wpłacie ceny przez nabywcę tego prawa, wypłacić osobie uprawnionej wartość rynkową lokalu (art. 11 ust. 21) po ewentualnym dokonaniu potrąceń, o których mowa w art. 11 ust. 22 ustawy, pod warunkiem opróżnienia przez nią lokalu (art. 11 ust. 24). Należy jednak zauważyć, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie mogło dojść do skorzystania przez spółdzielnię z tego trybu postępowania. Powyższa regulacja nie znajduje bowiem zastosowania w sytuacji, gdy z żądaniem ustanowienia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu wystąpią osoby, o których mowa w art. 15 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (vide art. 11 ust. 2: "W przypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia, z zastrzeżeniem art. 15, ogłasza..."). Zgodnie z tym przepisem w wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na podstawie art. 11 roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, dzieciom i innym osobom bliskim byłego uprawnionego do lokalu. Pozwana jako córka byłego członka spółdzielni zgłosiła takie roszczenie i dopełniła czynności niezbędnych do uzyskania członkostwa w spółdzielni i do zawarcia z nią umowy. W takiej zaś sytuacji nie powstał po jej stronie - a także po stronie osób, które swoje uprawnienie do zajmowania lokalu wywodziły z prawa przysługującego pozwanej - obowiązek opróżnienia lokalu, od którego realizacji zależne było powstanie roszczenia dłużniczki o wypłatę wartości rynkowej prawa. Poprzednio obowiązujące przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych nie regulowały zasad rozliczeń z byłym członkiem spółdzielni w sytuacji, gdy z uwagi na skorzystanie przez osoby uprawnione z roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego nie dochodziło do przetargu, o jakim mowa w art. 11 ust. 2 ustawy i do wypłaty byłemu członkowi rynkowej wartości prawa do lokalu. Obecnie zgodnie z treścią obowiązujących od września 2017r. przepisów (art. 11 ust. 26 ustawy) w przypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, gdy ten lokal nie podlega zbyciu w drodze przetargu na podstawie ust. 2 (a zatem także gdy dochodzi do realizacji roszczenia przez osoby wskazane w art. 15 ustawy), spółdzielnia zwraca osobie uprawnionej wniesiony wkład mieszkaniowy albo jego wniesioną część, zwaloryzowane według wartości rynkowej lokalu, przy czym warunkiem zwrotu wkładu mieszkaniowego (po ewentualnych potrąceniach wskazanych w art. 11 ust. 28) jest: wniesienie wkładu mieszkaniowego przez członka spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, do którego wygasło prawo przysługujące innej osobie oraz opróżnienie lokalu, chyba że członek spółdzielni zawierający umowę o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, do którego wygasło prawo przysługujące innej osobie, wyrazi pisemną zgodę na dokonanie wypłaty pomimo nieopróżnienia lokalu (art. 11 ust. 27). Z treści powyższych przepisów wynika obecnie jednoznacznie, że opróżnienie lokalu nie musi być bezwzględnym warunkiem powstania roszczenia osoby uprawnionej (byłego członka) o zwrot wkładu. Z uwagi na brak odpowiedniej regulacji w poprzednio obowiązującym stanie prawnym w ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma przeszkód, by podobnie przyjąć, że także w sytuacji rezygnacji dłużniczki z członkostwa i zgłoszenia roszczenia przez pozwaną - jako osobę z kręgu uprawnionych z art. 15 ustawy - oraz zawarcia z pozwaną umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu doszłoby do powstania roszczenia dłużniczki o zwrot wkładu mieszkaniowego przez Spółdzielnię Mieszkaniową (wniosek taki można też wywieść z treści uzasadnienia w. cyt. wyroku Trybunału Konstytucyjnego: "odesłanie zawarte w art. 8 pkt 3 u.s.m. wprost nie formułuje obowiązku zwrotu przez spółdzielnię mieszkaniową osobie uprawnionej wniesionego wkładu mieszkaniowego, jednak taki obowiązek wynika zarówno z istoty tej instytucji, jak i przepisów dotyczących wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, w szczególności zaś z art. 11 ust. 21"), przy czym powstanie tego roszczenia nie byłoby zależne od uprzedniego opróżnienia lokalu przez osoby dotychczas w nim zamieszkujące, skoro za zgodą pozwanej osoby te nadal miały mieszkać w lokalu. Zgodnie z art. 9 ust. 1 i 4 ustawy z chwilą zawarcia z pozwaną umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego powstało na nowo spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) w W., przysługujące teraz pozwanej. Zawarcie takiej umowy nakładało na pozwaną obowiązek wniesienia wkładu mieszkaniowego (art. 9 ust. 1 ustawy). Z chwilą jego wniesienia przez pozwaną nie zachodziłyby żadne przeszkody do tego, by nastąpił zwrot na rzecz dłużniczki wkładu mieszkaniowego, powstałoby pieniężne roszczenie dłużniczki do spółdzielni o wypłatę określonej kwoty odpowiadającej jego wartości, której wysokość - 220.000 zł - została określona przez samą pozwaną w zgłoszeniu Urzędowi Skarbowemu o nabyciu praw majątkowych. Do takiego roszczenia zaś powód mógłby skierować skuteczną egzekucję swojej wierzytelności. Egzekucja taka została jednak uniemożliwiona na skutek dokonania zaskarżonej czynności, mocą której uprawnienie dłużniczki do wkładu zgromadzonego na koncie spółdzielni, które przekształciłoby się w pieniężne roszczenie o wypłatę równowartości wkładu, zostało przeniesione na pozwaną pod tytułem darmym.
Za niezasadne tym samym należy uznać argumenty pozwanej kwestionującej osiągnięcie przez nią korzyści majątkowej na skutek zaskarżonej czynności. Pozwana, będąc zobowiązaną do wniesienia wkładu mieszkaniowego, nie wydatkowała na ten cel żadnych własnych środków, bowiem mocą zaskarżonej czynności, za zgodą spółdzielni mieszkaniowej, uzyskała szeroko rozumiane prawo do wkładu mieszkaniowego, które przysługiwało jej matce. Wkład zaewidencjonowany dotychczas na koncie spółdzielni na nazwisko dłużniczki stał się wkładem pozwanej, został przeksięgowany na jej konto (vide k. 6 teczki lokalu K. S. - adnotacja o tym, że pozwana wpłaciła wymagany wkład własny na mieszkanie lokatorskie na podstawie umowy darowizny dokonanej przez M. S.). Pozwana stała się zatem osobą uprawnioną do wkładu mieszkaniowego związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu, o określonej wartości, z którym wiąże się nie tylko możliwość posiadania takiego prawa do lokalu, ale też - na wypadek jego wygaśnięcia - ekspektatywa powstania roszczenia o wypłatę wartości rynkowej lokalu, czy też o zwrot zwaloryzowanego wkładu.
Strona pozwana, zarzucając Sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię oświadczeń woli zawartych w "porozumieniu" z dnia 17 marca 2014r., w szczególności błędne uznanie "dokumentu" z dnia 17 marca 2014 roku za umowę nieodpłatnego rozporządzenia składnikiem majątkowym, w istocie nie określa, jaka czynność prawna - jej zdaniem - zgodnie z wolą stron tej czynności miała być dokonana. Czynność tę nazywa bowiem w różny sposób: porozumieniem, dokumentem, pismem. Nawet, jeśli w celu dokonania tej czynności strony posłużyły się drukiem uzyskanym ze spółdzielni, nie jest to jednoznaczne z dokonaniem czynności w warunkach braku swobody, jak podnosi pozwana w apelacji. Na taki brak swobody żadna ze stron tej czynności nigdy nie powołała się, nie doszło do uchylenia się żadnej z nich od skutków zawartej umowy, która została podpisana przez obie strony jako "umowa darowizny wkładu mieszkaniowego wraz ze spłaconym kredytem lokatorskim" i tak też została przez nie zgłoszona do Urzędu Skarbowego w dniu 17 marca 2014r. Nawet, jeśli czynność ta nie nosiła cech klasycznej umowy darowizny, wskazanych w art. 888 k.c., niewątpliwie była czynnością dłużniczki o charakterze rozporządzającym i nieodpłatnym. Umowa darowizny jest czynnością prawną, na mocy której darczyńca zobowiązuje się do jednostronnego bezpłatnego świadczenia kosztem swojego majątku na rzecz obdarowanego, przy równoczesnym braku nałożenia na niego obowiązku świadczenia w zamian za uczynioną darowiznę. Korzyść osiągana przez jedną stronę umowy nie znajduje odpowiednika po drugiej stronie. Darowizna jest tym samym zaliczana do czynności prawnych nieodpłatnych. Jak wcześniej zaznaczono, mocą zaskarżonej czynności pozwana zyskała prawo do wkładu mieszkaniowego dotychczas przysługujące dłużniczce, nie świadcząc w zamian nic na rzecz dłużniczki. Wkładem mieszkaniowym jest przekazywana spółdzielni mieszkaniowej przez osobę ubiegającą się o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego kwota stanowiąca różnicę między rzeczywistym kosztem budowy przypadającym na ten lokal, a środkami uzyskanymi przez spółdzielnię z innych źródeł na sfinansowanie kosztów budowy lokalu. Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 30 listopada 1974 r., sygn. akt III CZP 1/74 uznał, że prawo do wkładu mieszkaniowego ma podwójną naturę. Z jednej strony jest wierzytelnością pieniężną, której dłużnikiem jest spółdzielnia, z drugiej zaś także swoistym prawem majątkowym, którego istota polega na tym, że stanowi ono niejako zalążek przyszłego spółdzielczego prawa do lokalu. Z prawem do wkładu łączy się bowiem ekspektatywa uzyskania prawa do lokalu. Na to, że prawo do wkładu mieszkaniowego jest prawem majątkowym, wskazywał także Trybunał Konstytucyjny w w. cyt. wyroku z dnia 27 czerwca 2013r. Dłużniczce, która zgromadziła wymagany wkład mieszkaniowy, przysługiwała wierzytelność wobec Spółdzielni Mieszkaniowej o zwrot tego wkładu nawet, jeśli była ona warunkowa, uzależniona od wniesienia takiego wkładu przez pozwaną. Spółdzielnia była zaś uprawniona do żądania od pozwanej wniesienia wkładu mieszkaniowego o takiej samej wysokości, jaką miała wierzytelność dłużniczki. Za zgodą Spółdzielni spełnienie przez pozwaną obowiązku zapłaty określonej kwoty tytułem wkładu mieszkaniowego zostało zastąpione przeniesieniem przez dłużniczkę na pozwaną jej prawa do wkładu, z jednoczesnym zwolnieniem Spółdzielni z obowiązku zwrotu wkładu dłużniczce. Ta trójstronna czynność prawna wywołała skutek rozporządzający, bowiem z majątku dłużniczki "wyszło" prawo majątkowe, tj. prawo do wkładu mieszkaniowego. To z kolei uczyniło niemożliwym przeprowadzenie egzekucji z wierzytelności o zwrot wkładu, prowadząc do niewypłacalności dłużniczki i do pokrzywdzenia powoda jako jej wierzyciela.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługiwał na uwzględnienie także zarzut naruszenia przepisu art. 5 k.c. Należy wskazać na to, że z dobrodziejstwa powołania się na zasady współżycia społecznego nie może skorzystać osoba, która sama postępuje wbrew tym zasadom. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 11 października 2016 r. sygn. I ACa 108/16, zgodnie z którym działanie z pokrzywdzeniem wierzyciela stanowi czynność sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a wierzyciel wnosząc skargę, realizuje swoje prawa i takie działanie nie może naruszać art. 5 k.c. Podnoszonego w apelacji przez skarżącą zagrożenia pozbawieniem przez powoda dzieci prawa do lokalu nie byłoby, gdyby dłużniczka - matka pozwanej - spełniła swoje zobowiązanie wobec powoda, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem Sądu. Pozwana, wspierając nielojalne względem wierzyciela postępowanie dłużniczki, usiłującej uniemożliwić zaspokojenie wierzytelności powoda, sama narusza zasady współżycia społecznego, w związku z czym nie może skutecznie domagać się ochrony na podstawie art. 5 k.c. tym bardziej, że dla oceny obecnego postępowania powoda jako wierzyciela M. S., realizującego uprawnienie do zaskarżenia krzywdzącej go czynności prawnej, nie może mieć znaczenia jego ewentualne zachowanie wobec pozwanej sprzed wielu lat (z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że powód wyprowadził się z lokalu przy ul. (...) jeszcze w 1998 r.).
Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego (kosztach zastępstwa procesowego strony powodowej w tym postępowaniu) Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie z tym, że błędnie przyjmując, iż wynagrodzenie pełnomocnika powoda winno być ustalone przy zastosowaniu wskaźnika 75% stawki minimalnej zamiast przy zastosowaniu wskaźnika 100% w związku z ustanowieniem nowego pełnomocnika na etapie postępowania apelacyjnego.

References: art. 527
 art. 11
 art. 11
 art. 10
 art. 11
 art. 27
 art. 528
 art. 233
 art. 65
 art. 888
 art. 11
 art. 527
 art. 527
 art. 5
 art. 527
 art. 528
 art. 233
 art. 527
 art. 528
 art. 527
 art. 527
 art. 316
 art. 9
 art. 11
 art. 11
 art. 15
 art. 11
 art. 15
 art. 11
 art. 11
 art. 15
 art. 11
 art. 15
 art. 8
 art. 11
 art. 9
 art. 888
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 385
 art. 98