Source: http://www.prawoilogistyka.pl/prawo-transportowe/kara-umowna-za-brak-przeslania-dokumentow-transportowych-w-terminie-fakty-i-mity/
Timestamp: 2019-02-20 11:03:52+00:00

Document:
Kara umowna za brak przesłania dokumentów transportowych w terminie – fakty i mity | Prawo i Logistyka
Opublikowane przez:Piotr Michałowski 3410 Views 16 komentarzy
Zapoznając się z treścią zlecenia transportowego swojego kontrahenta można dojść do wniosku, że tak naprawdę zlecenie składa się z niezliczonej ilości kar umownych zastrzeżonych na korzyść wyłącznie jednej strony tj. zleceniodawcy.
Zasada swobody umów a dobre obyczaje
Pomimo istnienia zasady swobody umów można podnieść zarzut, iż tak skonstruowana umowa narusza dobre obyczaje, albowiem kształtuje w sposób nierównomierny prawa i obowiązki stron umowy. W szczególności dotyczy to kar umownych zastrzeżonych na korzyść zlecającego, które uprawniają zlecającego do nałożenia kary umownej na przewoźnika w sytuacji, gdy nie dostarczy on dokumentów przewozowych w określonym terminie. Tym samym należy odpowiedzieć na pytanie czy na gruncie Konwencji CMR tak zastrzeżone kary umowne są ważne.
Odpowiedzialność przewoźnika za dostarczenie dokumentów na gruncie Konwencji CMR.
Konwencja CMR w art. 11 ust. 3 wskazuje:
Tym samym wskazać należy, iż Konwencja CMR odnośnie dokumentacji towarzyszącej przesyłce reguluje dwie płaszczyzny odpowiedzialności tj. zagubienie lub niewłaściwe użycie dokumentów towarzyszących przesyłce. Nie wdając się w dywagacje odnoszące się, jakie przepisy prawa krajowego ww. zakresie będą miały zastosowanie z uwagi na dość szczątkową regulację odpowiedzialności przewoźnika, wskazać należy, iż Konwencja CMR przewiduje, że przewoźnik zobowiązany jest do zapłaty odszkodowania, które nie może przewyższać odszkodowania, jakie należałoby się w razie zaginięcia towaru. Oznacza to, że osoba, która dochodzi roszczenia przeciwko przewoźnikowi z tytułu np. niewłaściwego użycia dokumentów wręczonych przewoźnikowi jest zobowiązana do wykazania wysokości szkody poniesionej w związku z działaniem bądź zaniechaniem przewoźnika. Oznacza to, iż zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewłaściwego użycia przez przewoźnika dokumentów przewozowych (np. nieterminowe ich przesłanie) może powodować nieważność kary umownej.
Nieważność kary umownej.
Należy wskazać, iż zgodnie z art. 41 Konwencji CMR:
Z zastrzeżeniem postanowień artykułu 40 jest nieważna i pozbawiona mocy każda klauzula, która pośrednio lub bezpośrednio naruszałaby postanowienia niniejszej Konwencji. Nieważność takich klauzul nie pociąga za sobą nieważności pozostałych postanowień umowy
Nie ulega wątpliwości, iż zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewłaściwego użycia dokumentów przewozowych np. opóźnienia ich przesłaniu zlecającemu może stanowić naruszenie Konwencji CMR.
Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy w Białymstoku (VII GA 220/13):
Z istoty instytucji kary umownej, przewidzianej w art. 483 kc, wynika, że wierzyciel, dla którego zastrzeżona została kara umowna nie ma obowiązku wykazania faktu poniesienia szkody oraz jej wysokości, a do realizacji przysługującego mu roszczenia o zapłatę kary umownej wystarczy wykazanie istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także faktu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005 roku, V CK 869/04, Lex 150649; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 6 września 2012 roku, I ACa 756/12, Lex 1217710).
Tymczasem zgodnie z cytowanymi przepisami Konwencja CMR wymaga, aby osoba uprawniona wykazała wysokość szkody związanej z niewłaściwym wykorzystaniem dokumentów transportowych. W związku z powyższym samo powołanie się na zapis kary umownej jest nie wystarczający, albowiem z instytucją kary umownej nie jest związany obowiązek wykazywania wysokości szkody.
Należy wskazać, iż zastrzeżenie umowne dotyczące nakładania kar umownych z tytułu nie przesłania dokumentów przewozowych w terminie lub nieprawidłowego wykorzystania tych dokumentów przez przewoźnika, są najczęściej spotykanymi karami umownymi w transporcie. Jednakże nie oznacza to, iż w rzeczywistości są one skuteczne. Brak wykazania szkody może skutkować oddaleniem powództwa – zważywszy, iż w większości przypadków nie powstaje żadna szkoda w majątku zlecającego, gdyż wykorzystywanie ww. klauzul umownych stanowi w rzeczywistości próbę zmniejszenia wynagrodzenia dla przewoźnika.
Stan prawny na 07.09.2016
Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) i Protokół podpisania, sporządzone w Genewie 19 maja 1956 r. z dnia 19 maja 1956
15 lutego 2016 Marta Matuszewska 0
A co jeśli jest sytuacja odwrotna, tj. zleceniodawca prosi przewoźnika ( zleceniobiorce) by ten przesłał dokumenty, które towarzyszyły przesyłce podczas realizowania usługi transportu. Usługa zakończona ponad miesiąc temu. Od podwykonawcy brak jakikolwiek dokumentów nie wspominając również o fakturze za usługę. Firma Przewoźnika unika kontaktu. ( nie rozumiem dlaczego?) Wystosowane maila z prośba o przesłanie dokumentów i faktury, itp. Brak odpowiedzi. Nie da sie ukryć, że usługa zastała wykonana, ale jak można wyegzekwować od ww. firmy dokumenty i fakturę celem zapłaty za ww usługę.
Zgodnie z art. 11 ust. 3 Konwencji CMR: przewoźnik odpowiada jak komisant za zagubienie lub niewłaściwe użycie dokumentów wymienionych w liście przewozowym i dołączonych do niego lub wręczonych przewoźnikowi; jednakże odszkodowanie, które go obciąża, nie może przewyższyć odszkodowania, jakie należałoby się w razie zaginięcia towaru.
Regulacja Konwencji dotycząca zagubienia dokumentów nie reguluje wszystkich aspektów odpowiedzialności przewoźnika, dlatego niezbędne jest odwołanie się do przepisów prawa krajowego. W prawie polskim należy przyjąć, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność za zagubienie wymienionych w liście przewozowym i dołączonych do niego lub wręczonych przewoźnikowi według ogólnych zasad odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 i n. k.c.). Wysokość odszkodowania jest jednak ograniczona przepisami art. 23 i n. CMR. Co oznacza, że muszą Państwo wykazać, że ponieśli szkodę, konsekwencje finansowe z tego tytułu. Po drugie, odszkodowanie nie może przekraczać 8,33 jednostki rozrachunkowej za 1 kilogram brakującej wagi brutto.
Pierwsze kroki jakie powinni Państwo podjąć to jest sformułowanie wezwania do wydania dokumentów pod rygorem rozpoczęcia postępowania sądowego.
A jak się ma taki zapis o karze umownej w zleceniu transportowym (np. w przypadku nie dotrzymania 14-dniowego terminu zwrotu potwierdzonych dokumentów zleceniodawca zastrzega sobie karę umowną w wysokości 50% frachtu) na gruncie naszego krajowego transportu tj. w świetle prawa przewozowego i zapisów kc?
Taka kara wydaje się sprzeczna z samą istotą umowy przewozu, która została przecież wykonana prawidłowo a tylko dokumenty zostały wysłane z opóźnieniem?
24 stycznia 2017 o 11:16
W prawie przewozowym nie uregulowano odpowiedzialności przewoźnika za terminowe przesłanie dokumentów, stąd na zasadzie swobody umów, kary umowne w tym zakresie są dozwolone. Jednak w mojej ocenie nie ma wątpliwości, iż kara w wysokości 50% frachtu za nieprzesłanie w terminie dokumentów, może być uznana za wygórowaną. Co więcej, można domagać się zmniejszenia kary umowne, jeżeli wykaże się, że dokumenty zostały wysłane w pierwszym możliwym terminie i dochowano należytej staranności przy wykonaniu swojego zobowiązania. Zgodnie bowiem z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego można domagać się zmniejszenia kary umownej, jeśli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane bądź gdy kara ta jest rażąco wygórowana. W wielu wypadkach, gdy opóźnienie jest nieznaczne i nie powoduje w zasadzie żadnych konsekwencji, kara umowna w wysokości np. 50 % frachtu może zostać uznana za rażąco wygórowaną. Poza tym warto zwrócić, uwagę czy terminy narzucone na odesłanie dokumentów są realne. Zgodnie z art. 387 § 1 Kodeksu cywilnego, umowa oświadczenie niemożliwe jest nieważna, dlatego termin na dostarczenie dokumentów, powinien uwzględniać specyfikę funkcjonowania przedsiębiorstwa, jakim jest przedsiębiorstwo przewozowe, gdzie kierowcy zjeżdżają do siedziby raz na kilka tygodni. Podsumowując, w mojej ocenie taka kara na gruncie przepisów krajowych, jest możliwa, jeżeli jednak zachodzą przesłanki, można domagać się jej miarkowania.
4 grudnia 2017 o 02:43
pierwsze zdanie Pani wypowiedzi nie ma podstawy jurydycznej, ponieważ zgodnie z art. 85 prawa przewozowego “odszkodowanie za szkody spowodowane utratą, niewykorzystaniem lub nienależytym wykorzystaniem przez przewoźnika dokumentów oddanych mu przez nadawcę nie może przewyższać wysokości poniesionych strat. In fine przewoźnik odpowiada za szkodę rzeczywistą i wysokość odszkodowania musi być ustalona na zasadach ogólnych. Przyjęcie poglądu przeciwnego, a więc możliwości zastosowania kary umownej za niedostatecznie dokumentów w terminie, spowodowałoby możliwość żądania od przewoźnika odszkodowania w wysokości przewyższającej stratę, a w takim brzmieniu przepis pr. przewozowego nie miał by sensu.
Potwierdzenie mojej interpretacji stanowi przytoczony we wpisie przepis z konwencji, iż “przewoźnik odpowiada jak komisant za zagubienie lub niewłaściwe użycie dokumentów wymienionych w liście przewozowym i dołączonych do niego lub wręczonych przewoźnikowi; jednakże odszkodowanie, które go obciąża, nie może przewyższyć odszkodowania, jakie należałoby się w razie zaginięcia towaru” oraz komentarz P. Michałowskiego do tego przepisu “(…) osoba, która dochodzi roszczenia przeciwko przewoźnikowi z tytułu np. niewłaściwego użycia dokumentów wręczonych przewoźnikowi jest zobowiązana do wykazania wysokości szkody poniesionej w związku z działaniem bądź zaniechaniem przewoźnika. Oznacza to, iż zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewłaściwego użycia przez przewoźnika dokumentów przewozowych (np. nieterminowe ich przesłanie) może powodować nieważność kary umownej”. Wynika z tego, że również na gruncie polskiego prawa kara umowna za niedostatecznie dokumentów w terminie została uregulowana, w taki sposób, że nie wywoła ona skutku prawnego. Stylizacja językową konwencji nie jest tak różna od tej zastosowanej w prawie przewozowym: zgodnie z pierwszą: “przewoźnik odpowiada (…) za niewłaściwe użycie dokumentów”; “odszkodowanie (…) nie może przewyższyć odszkodowania, jakie należałoby się w razie zaginięcia towaru”; w drugim: “odszkodowanie za szkody spowodowane (…) niewykorzystaniem lub nienależytym wykorzystaniem (…) dokumentów (…) nie może przewyższać wysokości poniesionych strat”.
Po pierwsze, art. 85 Prawa przewozowego nie ma zastosowania do nieterminowego odesłania dokumentów. Tam jest mowa o utracie, niewykorzystaniu lub nienależytym wykorzystaniu dokumentów. Po drugie, art. 85 Prawa przewozowego stanowi o dokumentach przekazanych przez nadawcę. Natomiast są też sytuacje, w których nie dochodzi do odesłania dokumentów, otrzymanych na załadunku, a które są niezbędne zleceniodawcy do wystawienia faktury dla jego klienta. W mojej ocenie, na zasadzie swobody umów, może zabezpieczyć swoje interesy poprzez zastrzeżenie kary umownej. Oczywiście by regulacja z karą umowną była ważna mysi być ona sformułowana w sposób precyzyjny, wskazywać dokładnie jakich uchybień dotyczy, wywiązanie się z obowiązków musi być możliwe do wypełnienia, musi być wskazana dokładnie jej wysokość.
4 marca 2018 o 02:44
Dziękuję za odpowiedź. Nienależyte wykorzystanie dokumentów, w moim rozumieniu, to również każde opóźnienie w przekazaniu ich osobie uprawnionej. Moje rozumienie tego przepisu zadaje się potwierdza P. Michałowski, pisząc, że: “(…) osoba, która dochodzi roszczenia przeciwko przewoźnikowi z tytułu np. niewłaściwego użycia dokumentów wręczonych przewoźnikowi jest zobowiązana do wykazania wysokości szkody poniesionej w związku z działaniem bądź zaniechaniem przewoźnika. Oznacza to, iż zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewłaściwego użycia przez przewoźnika dokumentów przewozowych (np. nieterminowe ich przesłanie) może powodować nieważność kary umownej”.
Kolejna sprawa jest taka, że jak to Pani trafnie zauważyła, mowa jest o nadawcy, a więc nie o osobie, która faktycznie dokonuje załadunku, dlatego kara umowna za nieprzesłanie w terminie listu przewozowego jest bezprawna. Natomiast, co do innych dokumentów, jest to dyskusyjne.
w takim razie ma Pani odmienne zdanie do P. Michałowskiego, który w artykule powyżej napisał, że “(…) zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewłaściwego użycia przez przewoźnika dokumentów przewozowych (np. nieterminowe ich przesłanie) może powodować nieważność kary umownej”.
Co zaś tyczy się kwestii podmiotu, który przekazuje dokumenty, to kara umowna nie dotyczy listu przewozowego, bo tak stanowi ustawa pr. przew.
3 czerwca 2018 o 23:37
W moim przekonaniu nienależyte wykorzystanie dokumentów, oznacza użycie ich niezgodnie z przeznaczeniem. Nie mieści się tu natomiast niewysłanie ich na czas.
Poza tym z mojej praktyki zawodowej wynika, że sądy zasądzają tego rodzaju kary umowne. Jednak, rzeczywiście mogę mieć odmienne zdanie od mec. Michałowskiego, choć pamiętajmy, iż każda sprawa jest różna i może być indywidualnie potraktowana. Na nieważność klauzuli może wpływać wiele czynników.
Jeżeli chodzi o nadawcę, pod tym pojęciem kryje się osoba, która podpisała umowę przewozu, a załadowca jest podmiotem działającym w jego imieniu.
Pisząc oo liście przewozowym, jaki artykuł Prawa przewozowego ma Pan na myśli?
Tak przy okazji, dziękuję bardzo za merytoryczną dyskusję 🙂
A z czego właściwie wynika obowiązek wykazania istnienia i wysokości szkody?
Maurycy Kieruj pisze:
Obowiązek wykazania istnienia szkody i jej wysokości wynika z istoty odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zlecenia tj. art. 471 kodeksu cywilnego, który stanowi, że “Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.” Ww. artykuł należy odczytywać w zw. z art. 6 kodeksu cywilnego, wg którego “Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.” Przepisy szczególne, np. prawo przewozowe, Konwencja CMR określają, w jakim przypadku dłużnik np. przewoźnik, zobowiązany jest do zapłaty odszkodowania, czyli naprawienia szkody. Kara umowna jest swoistym ułatwieniem dla wierzyciela, który w przypadku jej ustanowienia na daną okoliczność, np. niedostarczenia dokumentów w terminie, mógłby otrzymać określoną sumę pieniędzy tylko w przypadku zaistnienia tej okoliczności, praktycznie bez wykazywania istnienia szkody czy jej wysokości. Jeżeli jednak uznamy, że kara umowna w danym przypadku jest nieskuteczna, bo przepisy prawa przewozowego czy Konwencji CMR wskazują, za co dłużnik (w tym przypadku przewoźnik) jest zobowiązany do zapłaty odszkodowania, to nie wchodzi w grę to “ułatwienie” i aby żądać od takiego przewoźnika odszkodowania za niedostarczenie tych dokumentów, druga strona musi właśnie wykazać, że poniosła z tego tytułu szkodę w określonej wysokości.
nie dostarczyłem dokumentu o którym była wzmianka w zleceniu.
Transport został wykonany z punktu A do B bez problemów, terminowo, bez uszkodzenia towaru.
Zleceniodawca obciąża mnie teraz z tyt. nie dostarczenia dokumentu X.
Pana zapytanie jest niestety dość ogólne, więc odpowiedź może nie być precyzyjna. W zapytaniu nie ma mowy o karze umownej, która wynikałaby ze zlecenia, rozumiem więc, że zleceniodawca domaga się odszkodowania z tytułu niedostarczenia dokumentu, które to odszkodowanie nie ma charakteru kary umownej. W związku z tym, aby zleceniodawca mógł skutecznie domagać się zapłaty odszkodowania powinien on Panu wykazać, że w związku z niedostarczeniem przez Pana dokumentu poniósł konkretną szkodę. Szkoda ta musi wynikać wprost z tego, że tego dokumentu Pan nie dostarczył, a także powinna być udokumentowana co do wysokości. Co do zasady może zatem zaistnieć Pana odpowiedzialność z tytułu niedostarczenia dokumentu. Aby bardziej szczegółowo ustosunkować się do roszczenia zleceniodawcy potrzebowalibyśmy zapoznać się z warunkami zlecenia i roszczeniem zleceniodawcy.
4 czerwca 2017 o 22:23
Mnie dotknęła następująca sytuacja: na pierwszej stronie zlecenia napisano: “Przewoźnik jest zobowiązany do dostarczenia dokumentów w ciągu 7 dni. Nie dostarczenie dokumentów w ciągu 40 dni wiąże się z karą 100% stawki zlecenia.” Z kolei na drugiej stronie zlecenia w “innych ustaleniach” sprytny spedytor zapisał, że stawka frachtu składa się z dwóch części: 10% za przewóz towaru, 90% za dostarczenie dokumentów i że nie dotrzymanie 7-dniowego terminu dostarczenia może skutkować potrąceniem pełnej kwoty za usługę dostarczenia dokumentów. Dostarczenie dokumentów w ciągu 7 dni nie było możliwe (trasa do Belgii, a poza tym kierowcy zjeżdżają do Polski raz na 2 tygodnie. Dokumenty dotarły 8 dni po terminie. Otrzymałam notę obciążeniową na 90% frachtu. Gołym okiem widać celowe działanie zleceniodawcy, mające na celu uniknięcie zapłaty za usługę transportową. Co mogę z tym zrobić ?
Prawo przewozowe nie znajduje bezpośredniej odpowiedzi na pomysłowość osób, które z niego bardziej lub mniej świadomie korzystają. W takim przypadku odwołać się musimy do ogólnych zasad prawa czy nawet do szerszego i mniej sformalizowanego zasobu zasad jakim są zasady współżycia społecznego. Przede wszystkim wskazać należy, że usługa przewozu dotyczy przewozu towarów, a przewóz dokumentów jest tylko usługą dodatkową. Generalnie do przewozu dokumentów służą usługi pocztowe. Odwrócenie proporcji wynagrodzenia , prawdopodobnie nieadekwatne zupełnie w relacji np. waga towarów, a waga dokumentów, może być właśnie poczytywane jako niezgodne z istotą umowy przewozu i zasadami współżycia społecznego. Na to nałożyć trzeba dwa wspomniane już powyżej argumenty przeciwko skuteczności takiej kary umownej, a mianowicie rażące wygórowanie kary umownej – kara umowna w wysokości 90% jest nieadekwatna do zakresu, w którym umowa nie została wykonana. Jak wskazano powyżej istotą umowy przewozu jest przewóz towarów, a ten został wykonany prawidłowo. Ponadto wskazać można na brak realnej możliwości wykonania zobowiązania w przewidzianym czasie, wobec powrotu kierowców do bazy w odstępach 2 tygodniowych.
Reasumując, w mojej ocenie przedstawiona przez Panią kara umowna nie jest skuteczna i może Pani bronić się przed jej nałożeniem m.in. przy wykorzystaniu przedstawionych powyżej argumentów.
r.pr. Maurycy Kieruj
Mam pytanie, otóż klient nie zapłacił za transport i fv jest juz po terminie 30 dni. Czy wobec tego na podstawie dokumentów cmr mogę uzyskać zaplatę za transport bezpośrednio od firmy dla której wieźlismy towar za pośrednictwem nie wypłacalnego klienta??

References: art. 11
 art. 41
 art. 483
 art. 11
 art. 23
 art. 484
 art. 387
 art. 85
In fine
 art. 85
 art. 85
 art. 471
 art. 6