Source: http://forum.apu.pl/viewtopic.php?p=1648
Timestamp: 2017-06-26 10:26:15+00:00

Document:
FAQ Szukaj U�ytkownicy Grupy Rejestracja Profil Zaloguj si�, by sprawdzi� wiadomo�ci Zaloguj Ubytek warto�ci handlowej.
Wys�any: Czw Sty 02, 2014 1:08 pm Temat postu: Ubytek warto�ci handlowej.
Zgodnie z uchwa�� S�du Najwy�szego:
Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu mo�e obejmowa� opr�cz koszt�w jego naprawy tak�e zap�at� sumy pieni�nej odpowiadaj�cej r�nicy mi�dzy warto�ci� tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie. (tre�� uchwa�y poni�ej)
Co to oznacza? Niemniej nie wi�cej, �e po uszkodzeniu i naprawie nasz pojazd traci na warto�ci. Co jest logiczne i znajduje odzwierciedlenie w �yciu codziennym. Pierwsze zapewnienia ka�dego „uczciwego” sprzedawcy jest, �e pojazd jest bezwypadkowy.
Niby wszystko jasne i klarowne, jednak znowu teoria teoria a praktyka sal s�dowych mocno weryfikuje logik� z m�dro�ci� tajemnych ksi�g prawniczych.
Na przyk�ad uzyskanie �wiadczenia za utrat� warto�ci handlowej za motocykl wg S�du jest nie uzasadnione, gdy motocykl nie mia� uszkodzonej ramy?! Wi�cej wed�ug S�dziego zyska� na warto�ci bo zosta�y w nim zamontowane nowe elementy w postaci owiewek i kierownicy, ko�a przedniego i t�umika?!!!
W innym przypadku uszkodzonego samochodu roszczenie o ubytek warto�ci handlowej zosta�o oddalone, bo pojazd zosta� naprawiony w autoryzowanej stacji. A co ma piernik do wiatraka?! Dla nabywcy pojazdu liczy si� tylko fakt, czy pojazd by� po kolizyjny, czy te� nie. Fakt naprawy w ASO mo�e mie� znaczenie na dalszym etapie zakupu w zakresie negocjacji obni�ania ceny z tego powodu.
W innym przypadku okaza�o si�, �e za pojazdy starsze ni� 3 lub 5 lat (w zale�no�ci od S�dziego) nie nale�y si� �wiadczenie za ubytek warto�ci handlowej?! Kiedy� zapyta�em bieg�ego na sprawie, kt�ry twierdzi� �e nie nale�y si� �wiadczenie za ubytek warto�ci handlowej za motocykl 3 miesi�czny, gdzie warto�� naprawy wynios�a 85% jego warto�ci, kt�ry pojazd by kupi� dla swojego syna przy za�o�eniu, �e pojazdy s� to pojazdy identyczne, tylko jeden to nasz pojazd a drugi takiej szkody nie mia�? Odpowiedzia�, �e to jego prywatna opinia i nie udzieli� odpowiedzi na pytanie?!!!!
Nic doda� nic uj��, �yczy� tylko S�dziemu i Bieg�emu konieczno�ci podejmowania decyzji kupna pojazdu na wolnym rynku – bity czy nie bity?
S�d Najwy�szy - Izba Cywilna
Uchwa�a z dnia 12 pa�dziernika 2001 r. (sygn. akt III CZP 57/01) S�d Najwy�szy w sk�adzie: SSN Stanis�aw D�browski (przewodnicz�cy, sprawozdawca)
SSN Kazimierz Zawada SSA Krystyna Bilewicz Protokolant Ewa Zawisza w sprawie z pow�dztwa R. K. przeciwko Powszechnemu Zak�adowi Ubezpiecze� Sp�ce Akcyjnej w W. - Inspektoratowi w O. o zap�at�, po rozstrzygni�ciu w Izbie Cywilnej na rozprawie w dniu 12 pa�dziernika 2001 r., zagadnienia prawnego przedstawionego przez S�d Okr�gowy w Katowicach postanowieniem z dnia 7 czerwca 2001 r., sygn. akt IV Ca 234/01: "Czy do sk�adnik�w szkody, powsta�ej na skutek kolizji pojazd�w samochodowych, za kt�r� odpowiedzialno�� z tytu�u umowy ubezpieczeniowej odpowiedzialno�ci cywilnej ponosi zak�ad ubezpiecze�, zalicza si� utrat� warto�ci handlowej naprawionego samochodu, spowodowan� stosowaniem przez autoryzowane warsztaty naprawcze technologii nie w pe�ni pozwalaj�cej na przywr�cenie pierwotnego stanu pojazdu, tj. sprzed kolizji?" podj�� uchwa��: Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu mo�e obejmowa� opr�cz koszt�w jego naprawy tak�e zap�at� sumy pieni�nej odpowiadaj�cej r�nicy mi�dzy warto�ci� tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie. U z a s a d n i e n i e S�d Rejonowy w O. wyrokiem z dnia 31 stycznia 2001 r. oddali� pow�dztwo R. K. przeciwko Powszechnemu Zak�adowi Ubezpiecze� S.A. w W. - Inspektoratowi w O. o zap�at� kwoty 3.441,12 z�otych. S�d Rejonowy poczyni� nast�puj�ce ustalenia faktyczne: W dniu 11 wrze�nia 1999 r. dosz�o do wypadku drogowego, w wyniku kt�rego uszkodzeniu uleg� samoch�d powoda marki Audi wyprodukowany w 1998 r. Sprawc� wypadku by� kierowca innego samochodu, ubezpieczony od odpowiedzialno�ci cywilnej u pozwanego. Samoch�d powoda by� u�ytkowany do dnia wypadku przez 17 miesi�cy. Zosta� naprawiony w autoryzowanym warsztacie, zgodnie z technologi� producenta i przy u�yciu oryginalnych cz�ci zamiennych. Koszty naprawy zosta�y powodowi zwr�cone przez pozwanego. Po naprawie samoch�d odzyska� zupe�n� sprawno�� techniczn�, nie uzyska� jednak warto�ci rynkowej takiej jak przed wypadkiem. Warsztaty samochodowe nie s� w stanie wykona� prac blacharskich i lakierniczych na takim poziomie jak producenci samochod�w. W zwi�zku z tym �lady naprawy s� �atwe do zidentyfikowania przez specjalist�w. Naprawione elementy nie cechuj� si� tak� trwa�o�ci� jak elementy nieuszkodzone i niewymieniane, dotyczy to przede wszystkim pojazd�w nowych, kt�rych wiek nie przekracza trzech lat. W odniesieniu do samochodu powoda, nast�pi�a utrata jego warto�ci rynkowej w kwocie ��danej w pozwie. Przy powy�szych ustaleniach S�d Rejonowy uzna�, �e skoro naprawa samochodu przywr�ci�a mu dawne walory u�ytkowe, a koszty naprawy zosta�y przez pozwanego zwr�cone, to pow�d otrzyma� pe�ne odszkodowanie. Utrata warto�ci handlowej nie jest obj�ta obowi�zkiem odszkodowawczym pozwanego. S�d Rejonowy przytoczy� stanowisko S�du Najwy�szego, kt�ry w wyroku z dnia 3 lutego 1971 r., III CRN 450/70 (OSNC 1971, z.11, poz. 205) i uchwale z dnia 19 marca 1998 r. III CZP 72/97 (OSNC 1993, z.9, poz. 133) uzna�, �e jako miernika odszkodowania nie mo�na przyj�� wysoko�ci ceny samochodu, kt�r� mo�na by�oby uzyska� w drodze sprzeda�y, gdyby nie dosz�o do uszkodzenia pojazdu. S�d Okr�gowy w Katowicach rozpoznaj�c apelacj� powoda od wyroku S�du Rejonowego, przedstawi� do rozstrzygni�cia przytoczone w sentencji zagadnienie prawne budz�ce w�tpliwo�ci. S�d Najwy�szy zwa�y�, co nast�puje: Stosownie do przepisu art. 822 k.c. w razie ubezpieczenia odpowiedzialno�ci cywilnej zakres obowi�zku odszkodowawczego zak�adu ubezpiecze� okre�la umowa. Dzieje si� tak bez wzgl�du na to czy zap�ata odszkodowania nast�puje do r�k ubezpieczaj�cego czy te� od razu uprawnionemu zg�aszaj�cemu swoje roszczenie bezpo�rednio do zak�adu ubezpiecze�. W konkretnej sprawie umowa ��cz�ca stron� pozwan� ze sprawc� wypadku nie by�a poddawana szczeg�owej analizie. Bior�c pod uwag�, �e chodzi o umow� obowi�zkowego ubezpieczenia odpowiedzialno�ci cywilnej za szkod� powsta�� w zwi�zku z ruchem pojazdu, za�o�y� mo�na, �e co do przedmiotu ubezpieczenia i zakresu obowi�zku odszkodowawczego zak�adu ubezpiecze� umowa nie mog�a zawiera� dalej id�cych ogranicze� ni� wynikaj�ce z przepis�w obowi�zuj�cego w�wczas rozporz�dzenia Ministra Finans�w z dnia 9 grudnia 1992 r. (Dz.U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). Z tre�ci � 10 rozporz�dzenia wynika, �e w razie wyrz�dzenia szkody ruchem pojazdu lub w zwi�zku z jego ruchem, odszkodowanie ustala si� i wyp�aca w granicach odpowiedzialno�ci cywilnej posiadacza lub kieruj�cego pojazdem mechanicznym. Jedynym dopuszczalnym ograniczeniem odpowiedzialno�ci zak�adu ubezpiecze� mo�e by� suma gwarancyjna, kt�rej przekroczenie w okoliczno�ciach sprawy nie wchodzi w gr�. Z punktu widzenia okre�lenia sk�adnik�w szkody oboj�tne jest czy uprawniony dochodzi odszkodowania bezpo�rednio od zak�adu ubezpiecze� czy od sprawcy wypadku. Problem w istocie sprowadza si� do tego czy odszkodowanie nale�ne za uszkodzenie samochodu obejmuje opr�cz koszt�w jego naprawy tak�e zap�at� sumy pieni�nej odpowiadaj�cej r�nicy mi�dzy warto�ci� tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie, przy za�o�eniu, �e naprawa by�a prawid�owa, a zmniejszenie warto�ci samochodu nast�pi�o wskutek jego uszkodzenia. Przytaczany przez S�d Rejonowy wyrok S�du Najwy�szego z dnia 3 lutego 1971 r. ma warto�� tylko historyczn�, gdy� wydany zosta� w zupe�nie odmiennych ni� obecnie warunkach gospodarki centralnie kierowanej i u�omnego, szcz�tkowego rynku. Trzeba jednak zwr�ci� uwag�, �e S�d Najwy�szy w uzasadnieniu tamtego wyroku stwierdzi�, �e "szkod� w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi r�nica mi�dzy stanem maj�tkowym poszkodowanego, kt�ry powsta� po nast�pieniu zdarzenia powoduj�cego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego maj�tku istnia�, gdyby zdarzenie nie nast�pi�o". Konstatacja ta jest bezwzgl�dnie trafna, tyle �e logicznym wnioskiem by�oby przyj�cie, �e w sytuacji, gdy naprawa samochodu nie mo�e doprowadzi� do odtworzenia warto�ci jak� samoch�d mia� przed wypadkiem, to r�nica warto�ci jest elementem szkody. W omawianym wyroku S�d Najwy�szy tego nie kwestionowa�. Uzna� natomiast, �e kszta�tuj�ce si� w tamtym czasie na quasi - rynku ceny nie odzwierciedla�y warto�ci samochod�w i dlatego w konkluzji doszed� do przekonania, i� wyk�adnia przyjmuj�ca, �e przepis art. 363 � 2 k.c. uprawnia do ��dania i zas�dzania odszkodowania w wysoko�ci odpowiadaj�cej spekulacyjnym cenom "gie�dowym" narusza�aby obowi�zuj�cy wtedy art. 4 k.c., wedle kt�rego przepisy prawa cywilnego powinny by� t�umaczone i stosowane zgodnie z zasadami ustroju i celami PRL. Ostatnia teza ca�kowicie si� zdezaktualizowa�a. Uchwa�a S�du Najwy�szego z dnia 19 marca 1998 r. III CZP 72/97 dotyczy odmiennego stanu faktycznego. S�d Najwy�szy wyrazi� w niej pogl�d, �e odszkodowanie nale�ne poszkodowanemu zamieszka�emu za granic� za ca�kowite zniszczenie samochodu mo�e odpowiada� cenie nabycia takiego samego lub podobnego samochodu u zagranicznego, profesjonalnego sprzedawcy. Prawid�owo�� tezy nie budzi w�tpliwo�ci. S�d Najwy�szy w obecnym sk�adzie nie podziela natomiast cz�ciowo uzasadnienia uchwa�y. Wyra�ono tam pogl�d, �e "jedynie wyj�tkowo wysoko�� szkody mo�e okre�la� warto�� samochodu ustalana wed�ug cen, za jak� m�g� by� on zbyty przez poszkodowanego, gdyby nie jego ca�kowite zniszczenie. Mo�e tak by� tylko w�wczas, gdy ustalone zostanie, �e samoch�d nie by� w chwili wyrz�dzenia szkody przedmiotem normalnego u�ywania i korzystania z niego przez pozwanego, ale by� przedmiotem przeznaczonym do zbycia." Przy okre�laniu miernika warto�ci rzeczy nieuzasadnione jest przeciwstawianie cen kt�re mog� by� uzyskane przy jej zbywaniu i nabywaniu. Oczywi�cie, jednostkowe ceny takich samych samochod�w mog� si� r�ni�. Jednak�e podstaw� ustalenia warto�ci rzeczy b�d�cej przedmiotem powszechnego obrotu nigdy nie jest jednostkowa cena, kt�ra mo�e wynika� z zupe�nie przypadkowych okoliczno�ci. Podstaw� ustalenia warto�ci powinna by� �rednia (mediana) cen. Anachronizmem wydaje si� przyjmowanie r�nych sposob�w okre�lania warto�ci takich samych rzeczy, w zale�no�ci od tego tylko czy s� przeznaczone do normalnego u�ywania i korzystania przez w�a�ciciela, czy te� s� przeznaczone do zbycia. W warunkach gospodarki rynkowej ka�da rzecz maj�ca warto�� maj�tkow� mo�e by� w ka�dym czasie przeznaczona na sprzeda�. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem w�a�ciciela tak samo normalnym jak korzystanie z niej. Traci tak�e w tym systemie gospodarczym racj� bytu odr�nianie warto�ci u�ytkowej rzeczy od jej warto�ci handlowej. Miernikiem warto�ci maj�tkowej rzeczy jest pieni�dz, a jej wyryfikatorem rynek. Rzecz zawsze na tak� warto�� maj�tkow�, jak� mo�e osi�gn�� na rynku. Z przepisu art. 361 � 2 k.c. wynika, obowi�zek pe�nej kompensacji szkody. Warto�� samochodu po jego naprawie, to nic innego jak jego warto�� rynkowa. Poniewa� warto�� ta w wyniku uszkodzenia, cho� p�niej wyeliminowanego, zmala�a w stosunku do tej, jak� pojazd ten reprezentowa�by na rynku, gdyby nie zosta� uszkodzony, wi�c kompensata powinna obejmowa� nie tylko koszty naprawy, ale tak�e t� r�nic� warto�ci. Z powy�szych wzgl�d�w S�d Najwy�szy na podstawie art. 390 k.p.c., rozstrzygn�� przedstawione zagadnienie prawne jak w uchwale._________________Pi�knie pozdrawiam

References: art. 822
 art. 361
 art. 363
 art. 4
 art. 361
 art. 390