Source: https://prawnicytransportu.pl/koronawirus-transport-na-pierwszej-linii-razenia/
Timestamp: 2020-04-02 05:21:03+00:00

Document:
Koronawirus - transport na pierwszej linii rażenia | PrawnicyTransportu.pl | Kancelaria Adwokacka Dawid Korczyński
Kronawirus – transport na pierwszej linii rażenia. W chwili obecnej mamy praktycznie same pytanie i niewiele odpowiedzi. Na problem staramy się spojrzeć z perspektywy następujących relacji:
przewoźnik – kierowca (pracodawca – pracownik)
przewoźnik – kontrahent (B2B)
przewoźnik – instytucje finansowe (banki, leasingodawcy, faktorzy)
przewoźnik – Państwo
Przed przejściem do bardziej szczegółowych kwestii należy podkreślić, że w obliczu problemu przed którym stanęliśmy niezwykle istotne jest by zachować rozsądek i przyzwoitość, których nie zastąpi żadne prawo. Trudna sytuacja wymaga współdziałania i solidarności pomiędzy przewoźnikami i ich kierowcami oraz kontrahentami. Nie powinna natomiast być dla nikogo okazją do nadużyć. W przeciwnym razie jeszcze mocniej i jeszcze dłużej będziemy odczuwać jej negatywne skutki.
PRZEWOŹNIK – KIEROWCA
W zakresie relacji między pracodawcą a pracownikami należy podkreślić, że podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest dbanie o bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 207 § 2 Kodeksu Pracy, dalej k.p.). Zgodnie z art. 209² § 1 k.p. przypadku możliwości wystąpienia zagrożenia dla zdrowia lub życia pracodawca jest obowiązany niezwłocznie poinformować pracowników o tych zagrożeniach oraz podjąć działania w celu zapewnienia im odpowiedniej ochrony, a także niezwłocznie dostarczyć pracownikom instrukcje umożliwiające przerwanie pracy i oddalenie się z miejsca zagrożenia bezpieczne miejsce w przypadku wystąpienia bezpośredniego zagrożenia.
Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała oficjalną informację w zakresie podstawowych kwestii. Została ona opublikowana 26 lutego 2020 r. Zatem z uwagi na dynamikę problemu, uchwalenie specustawy, może ono się zmieniać. Na chwilę opublikowania artykułu stanowisko PIP, powielone na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) jest następujące:
Zgodnie z art. 210 § 1 Kodeksu pracy w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego. W orzecznictwie przyjmuje się że ocena tego stanu rzeczy powinna następować przy użyciu kryterium obiektywnego.
Należy zwrócić uwagę, że jeżeli praca jest zorganizowana w taki sposób, że pozwala unikać bezpośredniego kontaktu z innymi osobami lub kontakt ten jest bezpieczny, to nie ma wprost podstawy prawnej do zaprzestania przez pracownika jej świadczenia z powodu epidemii koronawirusa. Podstawą taką byłoby wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny. Odmowa wykonywania pracy uzasadniona jest wtedy, kiedy rzeczywiście mamy do czynienia z realnym bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia danej osoby. Charakter pracy kierowcy, w wielu przypadkach pozwala na takie jej zorganizowanie, że kierowca nie będzie miał bezpośredniego kontaktu z innymi osobami. Dlatego uzasadnionym jest by w tym zakresie zachować zdrowy rozsądek, tym bardziej, że w przypadku łańcucha dostaw jego zatrzymanie może rodzić bardzo poważne konsekwencje ekonomiczne i faktyczne. Niezwykle istotne jest, by w obliczu obecnej sytuacji, kierowcy i przewoźnicy zachowali solidarność. Pamiętając, że jeżeli zatrzyma się transport to zatrzyma się gospodarka, a to dotknie wszystkich, być może na wiele lat. Z informacji dostępnych na stronach internetowych odpowiednich ministerstw nie wynika by epidemia miała na chwilę obecną spowodować zawieszenie pracy w transporcie i logistyce. Znajdują się natomiast informację jakie środki ostrożności należy zachować by zminimalizować ryzyko zarażenia. – przypis autora.
Według informacji PIP prawo pracy określa zasady kierowania pracowników na badania lekarskie i przeprowadzania badań wstępnych, okresowych i kontrolnych pracownika. Przepisy nie przewidują kierowania pracownika na badania w związku ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby wirusowe. Zgodnie z art. 229 Kodeksu pracy pracownik podlega badaniom profilaktycznym: wstępnym – przy przyjęciu do pracy, a także okresowym i kontrolnym. Zakres i częstotliwość badań okresowych ustala lekarz zgodnie ze wskazówkami metodycznymi w sprawie przeprowadzania badań profilaktycznych. Badania kontrolne są wykonywane w przypadku, gdy niezdolność pracownika do pracy trwała dłużej niż 30 dni.
Zgodnie z przepisem odpowiedniego rozporządzenia przeprowadzenie badań lekarskich poza terminami wynikającymi z częstotliwości wykonywania badań okresowych i orzekanie o możliwości wykonywania dotychczasowej pracy może zachodzić w przypadku: konieczności przeniesienia pracownika do innej pracy ze względu na stwierdzenie szkodliwego wpływu wykonywanej pracy na zdrowie pracownika (art. 155 § 1 Kodeksu pracy); stwierdzenie u pracownika objawów wskazujących na powstanie choroby zawodowej (art. 230 § 1 Kodeksu pracy); stwierdzenia niezdolności do wykonywania dotychczasowej pracy u pracownika, który uległ wypadkowi przy pracy lub u którego stwierdzono chorobę zawodową, lecz nie zaliczono do żadnej z grup inwalidów art. 231 Kodeksu pracy). Skierowanie na przeprowadzenie badania wydaje pracodawca po zgłoszeniu przez pracownika niemożności wykonywania dotychczasowej pracy.
Przepisy Kodeksu pracy oraz rozporządzenia nie uprawniają natomiast pracodawcy do skierowania pracownika na badania lekarskie w sytuacji, gdy np. pracownik jest przeziębiony i może zagrażać innym pracownikom, bez zgody tego pracownika, jeżeli nie zbiega się to z terminem kolejnego badania okresowego.
Zgodnie z ustawą o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta. Wyjątki w tym zakresie przewiduje w szczególności ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
W sytuacji podejrzenia zarażenia koronawirusem, zdrowy rozsądek oraz troska o życie i zdrowie uzasadnia by firma skontaktowała się z inspekcją sanitarną i uzyskała od niej instrukcję postępowania. Wynika to z tego, że pracodawca ma obowiązek chronić zdrowie i życie pracowników oraz zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 207 k.p.), a pracownik ma współdziałać z firmą w realizacji tych zadań (art. 211 pkt 7 k.p.). Natomiast nierozsądnym byłoby w takiej sytuacji skierowanie pracownika do jednostki medycyny pracy, w której mogą przebywać osoby zdrowe, które osoba taka mogłaby zarazić.
Zgodnie ze stanowiskiem PIP pracodawca nie ma podstaw prawnych do zbierania informacji dotyczących miejsca wypoczynku pracownika, a pracownik nie jest zobowiązany do ujawniania miejsca spędzania urlopu wypoczynkowego.
W mojej jednak ocenie troska o życie i zdrowie stoi wyżej niż ochrona prywatności i w tej wyjątkowej sytuacji uzasadnia zbieranie takich informacji.
Według informacji PIP, pracodawca nie jest uprawniony do dokonywania samodzielnie oceny stanu zdrowia pracownika. Niedopuszczenie pracownika do pracy, ze względu na potencjalne zarażeniem wirusem może narazić pracodawcę na zarzut naruszenia prawa pracy.
W mojej ocenie, w sytuacji gdy podejrzenie będzie uzasadnione, pracodawca z uwagi na dobro innych pracowników ma prawo nie dopuścić pracownika do pracy do czasu wyjaśnienia sytuacji.
Według informacji PIP, pracodawca nie może zobowiązać pracownika powracającego do pracy z pobytu w strefie zagrożonej koronawirusem do wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Nie jest też właściwy do podejmowania działań izolujących pracownika w ramach kwarantanny. Pracodawca może natomiast zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy. Może to jednak nastąpić jedynie za wypłatą pełnego wynagrodzenia za okres zwolnienia świadczenia pracy.
Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że obowiązująca od 8 marca 2020 r. specustawa wprowadzająca szczególne rozwiązania w związku z koronawirusem nie zawiera rozwiązań które mają szczególne znaczenie dla branży transportowej. W relacjach pracodawca-pracownik wprowadza ona:
możliwość zlecenia przez pracodawcę przejście na pracę zdalną – nie dotyczy kierowców,
dodatkowy zasiłek opiekuńczy za okres nie dłuższy niż 14 dni dla pracownika, którego dziecko (w wieku do lat 8 lat) nie może uczęszczać do placówki szkolnej ze względu na jej zamknięcie.
Należy jednak zwrócić uwagę, że w sytuacji zagrożenia najistotniejsze jest współdziałanie przewoźników i kierowców oraz zdrowy rozsądek, których nie zastąpi żadne prawo.
Należy również zwrócić uwagę na opublikowane przez Ministerstwo Rozwoju w dniu 12 marca 2020 r. Zalecenia dla branży transportowej i logistycznej w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa (link). Zostały one przygotowane we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym.
MR nie zaleca się noszenia maseczek ochronnych przez osoby zdrowe! Maseczki ochronne powinny nosić osoby chore, osoby opiekujące się chorymi oraz personel medyczny pracujący z pacjentami podejrzewanymi o zakażenie koronawirusem.
Celowym byłoby również, żeby firmy transportowe do minimum ograniczyły spotkania pracowników i odprawy z kierowcami. Ważnym jest by tak zorganizować załadunki i rozładunki, że bezpośredni kontakt kierowcy z innymi osobami będzie całkowicie ograniczony. W przypadku wielu firm jest to możliwe.
Koronawirus – transport na pierwszej linii rażenia.
Sytuacja zagrożenia zarażeniem koronawirusem już ma i z pewnością będzie miał wpływ na relacje pomiędzy przewoźnikami i nadawcami towarów oraz ich odbiorcami. Będzie to dotyczyło m. in. kwestii opóźnień w dostawach, wstrzymania realizacji kontraktów, zwiększenia kosztów ich realizacji. W takiej sytuacji pojawia się pytanie kto za to wszystko zapłaci i jakie przysługują roszczenia oraz jak ewentualnie się przed nimi bronić. I czy w ogóle są jakieś rozwiązania i mechanizmy prawne przewidziane na taką sytuację.
Wobec prawdopodobnego scenariusza roszczeń finansowych pomiędzy stronami niezrealizowanych lub nieterminowo zrealizowanych kontraktów warto zwrócić uwagę na wyjątkowe i rzadko używane instytucje i pojęcia prawne, które mogą dotyczyć takich nieprzewidzianych sytuacji. Przede wszystkim myślę o sile wyższej oraz klauzuli rebus sic stantibus (łac. skoro sprawy przybrały taki obrót). Obydwa pojęcia mają swoje miejsce zarówno w prawie krajowym, jak i międzynarodowym.
Siła wyższa (łac. vis maior, ang. Act of God – “Wola boska”, fr. force majeure, niem. höhere Gewalt)
W polskim systemie prawnym pojęcie siły wyższej nie ma definicji ustawowej, ale jest akceptowalne i zdefiniowane przez orzecznictwo. Siłą wyższą jest zdarzenie o charakterze zewnętrznym, niemożliwe lub prawie niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec .Przesłanki te muszą zostać spełnione łącznie. Jako przykład siły wyższej podaje się m. in. działania wojenne, klęski żywiołowe, powodzie, pożary, huragany, trzęsienia ziemi, sztormy, śnieżyce i epidemie. Wobec uznania przez WHO koronawirusa za pandemię istnieją podstawy by klasyfikować to zdarzenie jako siłę wyższą.
W zakresie transportu drogowego siła wyższa dotyczy zarówno przewozów krajowych, jak i międzynarodowych.
Jeżeli chodzi o przewozy krajowe to przewoźnik ponosi odpowiedzialność za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki powstałe od przyjęcia jej do przewozu aż do jej wydania oraz za opóźnienie w przewozie przesyłki. Zgodnie natomiast z art. 65 ust. 2 ustawy prawo przewozowe przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności jeżeli utrata, ubytek lub uszkodzenie albo opóźnienie w przewozie przesyłki powstały z wskutek siły wyższej, przy czym dowód, że szkoda lub przekroczenie terminu przewozu przesyłki wynikło z tej okoliczności ciąży na przewoźniku. Zgodnie z art 68 tejże ustawy jeżeli szkoda powstała tylko częściowo wskutek okoliczności, za które przewoźnik odpowiada, odpowiedzialność jego ogranicza się do zakresu, w jakim okoliczności te przyczyniły się do powstania szkody. W praktyce oznacza to, że przewoźnik ma szansę uniknąć np. płacenia kar umownych czy naliczania odsetek za opóźnienie.
W powyższym zakresie na szczególną uwagę zasługuje art 14 specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Zgodnie z nim przewoźnik drogowy nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19, w szczególności za brak możliwości przewozu. Regulacja ta dotyczy transportu krajowego.
Również w przypadku transportu międzynarodowego realizowanego oparciu o konwencję CMR przewidziano siłę wyższą jako okoliczność wyłączającą lub ograniczającą odpowiedzialność przewoźnika. Z tym, że konwencja CMR nie posługuje się wprost pojęciem siły wyższej, ale zawiera się ono w pojęciu “okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec” (art. 17 ust 2 konwencji CMR). Zgodnie z przywołanym przepisem, w przypadku wystąpienia takich okoliczności przewoźnik jest zwolniony odpowiedzialności. Z tym jednak, że podobnie jak w przypadku prawa krajowego, dowód, że szkoda lub przekroczenie terminu przewozu przesyłki wynikło z siły wyższej będzie ciążyło na przewoźniku (art. 18 ust. 1).
Zatem o ile przewoźnicy nie będą mieli problemu z udowodnieniem siły wyższej w postaci koronawirusa, to konieczne będzie udowodnienie, że szkoda lub przekroczenie terminu przewozu przesyłki wynikło z siły wyższej, a nie z innych okoliczności. Dlatego tak ważnym jest by sytuacje takie odpowiednio dokumentować (sporządzać notatki z opisem sytuacji, screeny alertów i informacji, zdjęcia itp.).
Trudności z wykonaniem transportu – zwrot kosztów
Przewoźnicy powinny również pamiętać o treści art. 14 ust. 1 i 2 konwencji dotyczącego sytuacji gdy wykonanie umowy przewozu na warunkach podanych w liście przewozowym jest lub staje się niemożliwe. W takiej sytuacji przewoźnik jest obowiązany zażądać instrukcji od osoby uprawnionej do rozporządzania towarem i ma prawo żądać zwrotu kosztów spowodowanych ich wykonaniem (art. 16 ust. 1). Jeżeli przewoźnik nie zdoła uzyskać instrukcji w dostatecznie krótkim czasie powinien on podjąć środki, jakie wydają mu się najlepsze w interesie osoby uprawnionej do rozporządzania towarem.H
2. Jeżeli jednak okoliczności pozwalają na wykonanie przewozu na warunkach różniących się od przewidzianych w liście przewozowym i jeżeli przewoźnik nie zdoła uzyskać w instrukcji od osoby uprawnionej do rozporządzania towarem zgodnie z artykułem 12, powinien on podjąć środki, jakie wydają mu się najlepsze w interesie osoby uprawnionej do rozporządzania towarem.
Rebus sic stantibus (skoro sprawy przybrały taki obrót)
Zgodnie z art. 3571 kodeksu cywilnego: jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.
W orzecznictwie sądowym wskazuje się, że nadzwyczajny charakter należy przypisać między innymi takim zdarzeniom jak długotrwały paraliż środków transportu. Należy jednak pamiętać, że klauzula ta ma absolutnie wyjątkowy charakter.
Zasady współżycia społecznego i zdrowy rozsądek
Przewoźnicy oraz ich kontrahenci muszą również pamiętać o generalnej zasadzie prawa cywilnego, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony (art. 5 k.c.).
Zatem najwyższym prawem jest zdrowy rozsądek i przyzwoitość, których nie da się zastąpić żadnym innym prawem. W szczególności w tak nadzwyczajnej sytuacji jak ta spowodowana koronawirusem. Na szczęście, właśnie poprzez podstawowe zasady prawa i wyjątkowe mechanizmy prawne stanowiące wentyle bezpieczeństwa, sądy będą miały w przyszłości możliwość oceny roszczeń powstałych w związku z koronawirusem.
Problemy związane z koronawirusem z pewnością odbiją się na płynności finansowej wielu firm. W przypadku umów z bankami, leasingodawcami i faktorami, podobnie jak w przypadku umów z innymi kontrahentami zastosowanie będą mogły znaleźć specjalne instytucje prawne. Z uwagi na to, że problem jest nowy i bardzo dynamiczny być może zostaną wprowadzone szczególne rozwiązania dotyczące takich umów, o co postulują organizacje branżowe. Obecnie trwają prace nad rozwiązaniami które miałyby pozwolić zawiesić spłatę kredytów na okres 3-6 miesięcy. Należy wskazać, że w tym względzie nie jest nawet potrzebne wprowadzania regulacji prawnych, ale dobra wola i chęć współpracy ze strony Banków, NBP, KNF oraz Rządu. Odpowiednie “wentyle bezpieczeństwa” przewiduje również prawo cywilne.
W relacji przewoźnik – państwo istnieją największe możliwości wsparcia przewoźników. Na razie jest za wcześnie by mówić o konkretnym wsparciu finansowym oraz o tym na jakich zasadach miałoby się ono odbyć. Natomiast bardzo uzasadnione są postulaty przedstawione przez TLP w stanowisku z dnia 8 marca 2020 r. W relacji przewoźnik – państwo należy zwrócić uwagę na postulat wprowadzenia czasowej abolicji wybranych naruszeń warunków i zasad wykonywania transportu drogowego w związku z epidemią koronawirusa.
Komisja Europejska – określa skoordynowaną europejską reakcję na skutki gospodarcze koronawirusa
W dniu 13 marca 2020 r. Komisja Europejska przedstawiła plan natychmiastowych działań mających na celu złagodzenie społeczno-gospodarczych skutków epidemii COVID-19, w postaci skoordynowanej europejskiej reakcji. Państwa członkowskie mogą opracować obszerne środki wsparcia na mocy obowiązujących unijnych zasad. Po pierwsze mogą zdecydować o przyjęciu takich środków jak dopłaty do wynagrodzeń, zawieszenie płatności podatku dochodowego od przedsiębiorstw i VAT lub składek na ubezpieczenia społeczne. Co więcej państwa członkowskie mogą przyznać bezpośrednie wsparcie finansowe konsumentom, na przykład w związku z anulowanymi rezerwacjami lub biletami, których koszt nie jest zwracany przez operatorów. Ponadto przepisy UE w sprawie pomocy państwa umożliwiają państwom członkowskim wspieranie przedsiębiorstw mających problemy z płynnością i potrzebujących natychmiastowej pomocy. Art. 107 ust. 2 lit. b) TFUE umożliwia państwom członkowskim wypłatę odszkodowań dla przedsiębiorstw z tytułu strat bezpośrednio spowodowanych obecną sytuacją nadzwyczajną, w tym dla sektorów lotnictwa i turystyki. Więcej informacji na stronach KE.
Podatki – odroczenie, rozłożenie na raty
Minister Finansów poinformowało, że przedsiębiorcy, którzy z związku z występowaniem koronawirusa będą mieć problemy z terminową zapłatą należności podatkowych, mogą wystąpić z wnioskiem o przyznanie ulgi lub umorzenie zaległości. Urzędy skarbowe będą brać pod uwagę te szczególne okoliczności przy rozpatrywaniu wniosków dotyczących przyznania ulg w spłacie zobowiązań podatkowych (odroczenia terminu płatności, rozłożenia na raty, umorzenia zaległości podatkowych itp). Wnioski składane przez przedsiębiorców będą rozpatrywane w pierwszej kolejności.
Przewoźniku jeżeli potrzebujesz doradztwa prawnego zapraszamy do kontaktu z Kancelarią. Skontaktuj się z nami pod numerem telefonu +48 691 839 919 lub mailowo sekretariat@prawnicytransportu.pl
Poprzedni wpis: Łatwiejsza windykacja kwot do 75 000 zł
Następny wpis: Koronawirus – instrukcja dla kierowców

References: art. 209
 art. 210
 art. 229
 art. 231
 art. 65
 art. 14
 art. 3571
 Art. 107