Source: http://stl.org.pl/dzialalnosc/projekty/legislacja/forum-prawa-autorskiego/pismo-w-sprawie-mechanizmow-licencjonowania-tresci-chronionych-przez-prawo-autorskie-i-prawa-pokrewne/
Timestamp: 2019-05-19 14:40:10+00:00

Document:
﻿ Pismo w sprawie mechanizmów licencjonowania treści chronionych przez prawo autorskie i prawa pokrewne (14.01.2015) « Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury
Publikujemy treść pisma przesłanego do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie mechanizmów licencjonowania treści chronionych przez prawo autorskie i prawa pokrewne. Zagadnienie to było tematem VI Forum Prawa Autorskiego, które odbyło się 19 listopada 2014 r. z udziałem Stowarzyszenia Tłumaczy Literackich.
Jego przebieg opisywaliśmy na naszej stronie wraz z odnośnikami do materiałów wideo. Poniższe pismo stanowi rozwinięcie naszego stanowiska w sprawach omawianych podczas Forum.
dot.: Mechanizmów licencjonowania treści chronionych przez prawo autorskie i prawa pokrewne
W następstwie udziału w VI Forum Prawa Autorskiego przesyłamy nasze odpowiedzi – w zakresie dotyczącym naszej praktyki – na pytania z kwestionariusza zamieszczonego w materiałach na Forum.Na wstępie, jako Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury, a więc organizacja zrzeszająca twórców, pragniemy wyrazić zaniepokojenie niektórymi z sugerowanych zmian, a także zaprezentowanym podczas FPA stanowiskiem części przedstawicieli organizacji reprezentujących stronę profesjonalną. Ilekroć w materiałach Forum mówi się otwarcie o likwidowaniu „ograniczeń dla obrotu prowadzonego przez przedsiębiorców”, milczy się o ochronie żywotnych interesów twórcy. Takie przeniesienie ciężaru z ochrony strony słabszej (twórcy) na ułatwianie działalności strony silniejszej (przedsiębiorcy) byłoby zaprzeczeniem ducha ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 roku. Nie zgadzamy się na tego typu ingerencje w ustawę.
Zaznaczamy, iż dostrzegamy zasadniczą różnicę między interesami twórców i podmiotów udzielających na swoje utwory licencji niewyłącznej a tymi, których działalność opiera się na licencji wyłącznej lub przeniesieniu autorskich praw majątkowych. Rozumiemy, że przedstawicielom tej pierwszej grupy zależeć może na uelastycznieniu przepisów prawa autorskiego tak, aby umożliwić bardziej efektywne rozporządzanie owocem ich pracy. Jednakże sytuacja twórców takich jak ci zrzeszeni w Stowarzyszeniu Tłumaczy Literatury jest inna. Likwidacja ograniczeń obecnie nakładanych przez ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych znacznie pogorszyłaby ich sytuację na rynku. Niezbędne jest zatem rozdzielenie przepisów regulujących udzielanie licencji niewyłącznych z jednej strony, a udzielanie licencji wyłącznych oraz przenoszenie autorskich praw majątkowych z drugiej – jako odpowiadające odmiennym potrzebom.Nasze stanowisko rozwijamy poniżej. Każdorazowo dotyczy ono wyłącznie drugiego z wyżej wspomnianych rodzajów umów, tj. przenoszących autorskie prawa majątkowe lub udzielających licencji wyłącznej.
Nie jesteśmy przekonani co do występowania dostatecznie istotnych różnic między umowami funkcjonującymi w poszczególnych branżach kreatywnych, żeby uzasadnione było ich ustawowe rozróżnienie. Wydaje się, że ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie jest właściwym miejscem do publikacji (siłą rzeczy niekompletnej) listy gałęzi twórczości objętych ustawą.
Z drugiej zaś strony zdecydowanie opowiadamy się za taką regulacją, która zagwarantuje stosowanie obostrzeń ustawy o prawie autorskim do inaczej nazwanych umów o skutkach podobnych do tych uregulowanych w Kodeksie cywilnym (np. w przypadku stosowanego nieraz określenia „sprzedaż praw autorskich”).
Jesteśmy przeciwni wprowadzaniu do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jakichkolwiek zapisów zwalniających stronę profesjonalną z konieczności dopełnienia wymogów formalnych umowy. W interesie obu stron autorskiej umowy o dzieło naturalnie jest sformułowanie jej w sposób klarowny, z uwzględnieniem sposobu przeniesienia praw bądź udzielenia licencji na precyzyjnie określonych polach eksploatacji. Jednakże w przypadku zaniedbania takiego zapisu stroną chronioną musi być twórca, należy więc zachować obecny zapis ustawy. Proponowany zapis przyznający zamawiającemu ex lege uprawnienia do zamawianego dzieła naruszałby prawa twórcy i zakładał słabość adresata, co stanowiłoby zaprzeczenie ducha ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Praktycznym argumentem przemawiającym przeciwko tego typu regulacji jest fakt niemożności określenia zakresu umowy z góry, tak aby można go zawrzeć w ustawie. Różne utwory zamawiane są w różnym celu, a co za tym idzie, każdorazowo inny jest zakres umowy. Co zaś najważniejsze, polskie prawo dysponuje już wystarczającym instrumentem umożliwiającym rozstrzyganie wątpliwości w tego typu kwestiach: jest nim art. 65 Kodeksu cywilnego, odwołujący się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Jakikolwiek zapis w ustawie o prawie autorskim na tyle ogólnikowy, aby obejmował wszelkie możliwe sytuacje, stanowiłby jedynie powtórzenie ww. artykułu. Jego wprowadzenie byłoby więc bezzasadne.
W świetle powyższego za nieprawdziwe uważamy stwierdzenie zawarte w pkt. 10 materiałów do VI FPA, jakoby brak w obecnie obowiązującym prawie szczegółowej regulacji mógł uniemożliwić przedsiębiorcy korzystanie z zamówionego dzieła pomimo zapłaty za jego wykonanie. Zwracamy uwagę, że typowa autorska umowa o dzieło funkcjonująca w obrocie jest umową hybrydową; składa się zarówno z części określającej warunki zamówienia utworu, jak i z części określającej warunki korzystania z niego przez zamawiającego. Niepokój o konieczność zawarcia przez przedsiębiorcę odrębnej umowy jest więc nieuzasadniony.
Jeżeli jednak mimo wszystko uzna się za zasadne wprowadzenie do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zapisu uściślającego charakter praw przysługujących zamawiającemu w przypadku niesprecyzowania ich w umowie, w grę może wchodzić jedynie udzielenie licencji niewyłącznej, jako tej, która umożliwia wykorzystywanie utworu, nie ograniczając twórcy możliwości dalszego rozporządzania prawami do utworu. Dalsze obostrzenia może wprowadzać jedynie umowa między stronami. Absolutnie nie wchodzi natomiast w grę udzielenie zamawiającemu na mocy ustawy pełni praw do utworu, co byłoby rażącym zachwianiem równowagi między stronami – na rzecz strony profesjonalnej.
Tak, uważamy taką regulację za w pełni zasadną, korzystną dla wszystkich uczestników obrotu prawnoautorskiego.
4. Czy Państwa zdaniem konieczne jest wprowadzenie do ustawy o prawie autorskim reguły interpretacyjnej w sytuacji, w której pola eksploatacji nie są w umowie wskazane w sposób wyraźny? Jeśli tak, do jakich przesłanek ta reguła powinna się odwoływać (np. cel umowy)?
Jak wykazaliśmy powyżej w pkt. 2, wystarczającą regułą interpretacyjną obowiązującą w polskim prawie jest art. 65 Kodeksu cywilnego. Przypominamy, że na stronie profesjonalnej spoczywa konieczność dopełnienia wymogów formalnych, a co za tym idzie, nie widzimy powodu, by w przypadku zaniedbania, jakim jest niewskazanie pól eksploatacji, licencjobiorcy lub nabywcy praw przysługiwały jakiekolwiek prawa poza tymi, które wynikają ze zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Ponadto strony umowy zawsze mają możliwość doprecyzowania warunków już po jej zawarciu – w tym również wskazania niewymienionych wcześniej pól eksploatacji – w postaci aneksu.
Jednocześnie za nadmierną drobiazgowość uważamy roztrząsanie znaczenia określenia „wyraźnie” w art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim. W interesie twórcy chronionego ustawą należy przyjąć, że pole eksploatacji niewymienione w umowie nie wchodzi w jej skład. Przedsiębiorca ma dostatecznie szerokie możliwości wymienienia pól eksploatacji (czy to przez ich nazwanie, czy odwołanie się do umów wcześniejszych, czy też powołanie się na art. 50 ustawy o prawie autorskim), żeby w przypadku braku staranności z jego strony nie godzić się na osłabienie ochrony twórcy.
Jesteśmy kategorycznie przeciwni tego typu rozwiązaniom, w rażący sposób osłabiającym ochronę twórcy przez ustawę. Warunki umowy powinny odzwierciedlać jej cel, a zatem wymienione w niej pola eksploatacji powinny ograniczać się do tych, które pozwolą na jego zrealizowanie. Zawarty w art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim wymóg określenia pól eksploatacji przeciwdziała nadużyciom ze strony podmiotu pozyskującego prawa do utworu. Umożliwienie przeniesienia praw do utworu na wszystkich polach eksploatacji otworzyłoby niebezpieczną furtkę, zachęcając przedsiębiorcę do zabezpieczenia swojego interesu w stopniu niewspółmiernym do celu umowy, z jednoczesną szkodą dla interesu słabszej strony umowy, tj. twórcy. Jednocześnie zwracamy uwagę, że taki kierunek zmian w ustawie stoi w sprzeczności z innymi zmianami zaproponowanymi w materiałach do VI FPA, które uważamy za uzasadnione (p. pkt 9 poniżej).
6. Czy należy utrzymać zakaz zawierania umów, które dotyczą pól eksploatacji nieznanych w momencie zawarcia umowy? Jeśli nie, w jaki sposób należałoby zapewnić ochronę interesów uprawnionego?
Popieramy utrzymanie obowiązującego zakazu, ponieważ chroni on interesy twórcy, które w przeciwnym razie byłyby zagrożone. Jak podkreśliliśmy powyżej w pkt. 5, opowiadamy się za takimi regulacjami, które zapewniają, że warunki umowy odzwierciedlać będą jej cel. Gwarancją tego jest rygorystyczne podejście do kwestii pól eksploatacji. Proponowane rozwiązanie, jako dążące do ochrony przedsiębiorcy kosztem twórcy, stanowiłoby rażące nadużycie. Ponadto możliwość przekazania praw na nieznanych polach eksploatacji byłaby contra legem, jako że pozbawiałaby twórcę prawa do wynagrodzenia z tytułu tych pól eksploatacji. Należy przy tym nadmienić, że również umowa określająca wynagrodzenie z tytułu przyszłych pól eksploatacji byłaby niekorzystna, gdyż – co oczywiste – nie sposób wycenić wartości tych pól eksploatacji, które nie istnieją w momencie podpisywania umowy.
Pragniemy zauważyć, że przywołane w pkt. 26 materiałów do VI FPA rozwiązanie przyjęte w 2008 r. w prawie niemieckim (§31a Urheberrechtgesetz), choć z pozoru pozwala zapewnić ochronę interesów twórcy, w rzeczywistości grozi powstaniem fikcji ze szkodą dla twórcy. Regulacja wzorowana na powyższej w nieakceptowalny sposób obarczałaby twórcę nadmiarem obowiązków formalnych, ponieważ aby egzekwować swoje prawo do wycofania zgody na eksploatację utworu po otrzymaniu od użytkownika pisemnej informacji o rozpoczęciu eksploatacji na nowym polu, każdy twórca musiałby informować każdego ze swych dotychczasowych kontrahentów o każdej zmianie miejsca zamieszkania, co po latach działalności twórczej byłoby de facto niemożliwe. W przeciwnym razie informacja wysłana pod wcześniejszy adres twórcy byłaby uznana za skutecznie doręczoną, co w praktyce pozwoliłoby na niezwykle łatwe wyeliminowanie decyzyjności twórcy.
Zwracamy uwagę na to, że w świetle obowiązujących przepisów strony umowy mają prawo zawrzeć w niej każdorazowo takie zapisy, które określałyby plan na przyszłość, np. w zakresie okoliczności nabycia praw na nowych polach eksploatacji. Postulujemy zatem nieingerowanie w tej kwestii w ustawę, ponieważ przedsiębiorca pragnący zabezpieczyć swój interes już dziś ma możliwość skorzystania w tym zakresie z obowiązującej w Polsce zasady swobody zawierania umów.
Pragniemy jednocześnie nadmienić, że jeśli interes pewnego rodzaju twórców (np. twórców programów komputerowych) różni się w tej dziedzinie od opisanego powyżej interesu większości twórców objętych prawem autorskim, sugerujemy wyłączenie tych dziedzin spod stosowania ogólnych przepisów ustawy na wzór art. 41 ust. 5, dotyczącego twórców utworów wykorzystanych lub włączonych do utworu audiowizualnego oraz utworów wchodzących w skład utworów zbiorowych.
Tak, uważamy za ważne, aby przepisy o szczególnej ochronie miały zastosowanie jedynie wobec faktycznego twórcy dzieła.
Tak, uważamy że moment przejścia praw i udzielenia licencji powinien być regulowany tym samym przepisem, pod warunkiem zachowania charakteru względnie obowiązującego tego przepisu.
9. Czy Państwa zdaniem należy wprowadzić do ustawy wyraźne prawo do wypowiedzenia umowy przez licencjodawcę w momencie, gdy licencjobiorca nie eksploatuje praw lub korzysta z nich jedynie w ograniczonym zakresie w stosunku do nabytej licencji (np. tylko na jednym z wielu pól eksploatacji)?
Tak, zdecydowanie opowiadamy się za wprowadzeniem takiego przepisu, chroniącego prawa twórcy. Jak zaznaczyliśmy powyżej w pkt. 5 i 6, uważamy, że warunki umowy powinny odzwierciedlać jej cel, a co za tym idzie, uwzględnienie w umowie pól eksploatacji, które nie są później wykorzystywane, przynosi szkodę twórcy.
Ponadto postulujemy uzupełnienie art. 57 ust. 1 ustawy o prawie autorskim w części brzmiącej: „Jeżeli nabywca autorskich praw majątkowych lub licencjobiorca, który zobowiązał się do rozpowszechniania utworu” o sformułowanie: „lub wynika to ze zgodnego zamiaru stron lub celu umowy”, tak aby uwzględnione zostało zarówno wyraźne, jak i dorozumiane zobowiązanie do rozpowszechnienia utworu.
Co więcej, za niedopatrzenie w obecnie obowiązującej ustawie o prawie autorskim uważamy brak narzędzi uprawniających twórcę do odstąpienia od umowy w przypadku, jeśli nabywca praw autorskich lub licencjobiorca mimo wezwania odmówił wznowienia utworu po wyczerpaniu dotychczasowych egzemplarzy. Postulujemy wprowadzenie takiego zapisu, który pozwoliłby zagwarantować pozostawanie utworu w obrocie przez czas trwania umowy.
Kwestia ta nie wymaga rozwiązań na poziomie ustawowym. Art. 68 ustawy o prawie autorskim ma charakter względnie obowiązujący: chroni twórcę, pozwalając mu na wypowiedzenie umowy licencyjnej po upływie 5 lat, tylko wówczas, jeśli w umowie nie postanowiono inaczej. Co za tym idzie, prawo daje licencjobiorcy możliwość zawarcia takiej umowy, w której zastrzeżony zostanie brak możliwości jej wcześniejszego wypowiedzenia. To, czy z tej możliwości skorzysta, zależy wyłącznie od niego oraz od zgody drugiej strony umowy. Nie znajdujemy więc uzasadnienia dla wprowadzenia bezwzględnej ochrony interesu licencjobiorcy przez okres dłuższy niż zapisane w ustawie 5 lat.
Powyżej w pkt. 9 wykazaliśmy konieczność uzupełnienia ustawy o prawie autorskim o zapis uprawniający twórcę do odstąpienia od umowy w przypadku odmówienia wznowienia dzieła po wyczerpaniu nakładu.
Ponadto za wymagający uzupełnienia uważamy art. 63 ustawy, który nie precyzuje minimalnej liczby egzemplarzy autorskich (na przykład 10), nie tworzy obowiązku przyznawania egzemplarzy autorskich za wznowienia (w liczbie odpowiednio mniejszej, na przykład minimum 3) ani w przypadku wydań w formie innej niż drukowana (na przykład audiobooki). Uważamy, że uzupełnienie ww. artykułu ustawy o taki zapis byłoby uzasadnione z perspektywy interesu twórcy oraz jego prawa do dysponowania owocami swojej pracy.
Zmiany wymaga też naszym zdaniem art. 44 ustawy, przyznający twórcy prawo do podwyższenia wynagrodzenia przez sąd w przypadku rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy. Problemem jest w tej sytuacji to, że gdy umowa nie przewiduje tantiem od sprzedaży, twórca nie ma możliwości udowodnienia, że jego żądania są zasadne, ponieważ nie przysługuje mu prawo domagania się od nabywcy praw lub licencjobiorcy wyników sprzedaży. Postulujemy zapewnienie twórcy prawa dostępu do takich danych w uzasadnionych przypadkach. W istocie zasadnym byłoby również zagwarantowanie twórcy na gruncie prawa dodatkowego wynagrodzenia w przypadku rynkowego sukcesu jego dzieła, tak aby jedyną możliwą drogą wyrównania wspomnianej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami wydawcy nie była sprawa sądowa.
Kolejnym niepokojącym zjawiskiem, z którym stykają się członkowie naszego Stowarzyszenia, są próby obchodzenia przez niektórych wydawców przepisów art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach dotyczących niezbywalności autorskich praw osobistych. Nierzadko widuje się w umowach zapisy o „upoważnieniu wydawcy przez tłumacza do wykonywania w jego imieniu autorskich praw osobistych” lub „zrzeczeniu się egzekwowania autorskich praw osobistych”, co w praktyce oznacza pozbawienie twórcy praw wymienionych w pkt. 1–5 ww. artykułu ustawy. Postulujemy taką modyfikację art. 16, która uniemożliwi tę nieuczciwą praktykę.
Przy tej okazji pragniemy również wspomnieć o jednej z największych bolączek przedstawicieli naszej branży – co prawda niezwiązanej bezpośrednio z przepisami o przejściu autorskich praw majątkowych, więc wykraczającej poza zakres tematów poruszanych podczas VI FPA, ale charakterystycznej dla twórców działających na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jest nią nieterminowość płatności ze strony zamawiających, będąca skutkiem faktycznego braku równowagi między stroną zamawiającą a twórcą w zakresie egzekwowania zobowiązań wynikających z umowy. Obowiązujące prawo pozwala stronie profesjonalnej nakładać dowolne, w tym bardzo wysokie odsetki za niedotrzymanie terminu wykonania utworu (nie jest rzadkością choćby 1% należności za każdy dzień zwłoki). Jednakże zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego w przypadku zobowiązań o charakterze pieniężnym wysokość odsetek maksymalnych wynosi obecnie 12% rocznie (trzydziestokrotnie mniej niż w przytoczonym powyżej przykładzie!). Skutkiem tak rażącego braku równowagi jest więc przyznanie stronie profesjonalnej groźnego narzędzia dyscyplinującego, którego całkowicie pozbawiony jest twórca. W efekcie zamawiającemu często brakuje motywacji do uiszczenia terminowej płatności za dzieło, ponieważ nie wiążą się z tym dotkliwe konsekwencje. Postulujemy rozważenie rozwiązań bezpośrednio uzależniających od siebie uprawnienia obu stron w tym zakresie.

References: art. 65
 art. 65
 art. 41
 art. 50
 art. 41
 art. 41
 art. 57
 Art. 68
 art. 63
 art. 44
 art. 16
 art. 16