Source: http://prawo.vagla.pl/node/6146
Timestamp: 2019-11-11 21:19:40+00:00

Document:
Fan Depeche Mode oskarżony | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Pt, 2006-03-31 23:48 by VaGla
Właśnie czytam, że Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód oskarżyła fana zespołu Depeche Mode o nielegalne skopiowanie i rozpowszechnienie utworu brytyjskiej grupy przed premierą. Niedawno czytałem o ekspertyzie, gdzie biegły napisał ponoć: "fan Depeche Mode z Kielc nie wykradł ze strony internetowej najnowszego utworu grupy "Precious", bo klip nie miał żadnych zabezpieczeń". Chłopak jest zaszczuty przez media. Właśnie poddał się dobrowolnie karze.
Aktualizacja: Proszę pamiętać, że nie znamy wszystkich informacji w tej sprawie, a po analizie zawartości komputerów dobrowolne poddanie się karze może okazać się działaniem racjonalnym...
Onet.pl za PAP: "Prokuratura opierając się na opinii biegłego zarzuciła 24-letniemu kielczaninowi, że niezgodnie z prawem utrwalił i rozpowszechnił utwór "Precious" przed jego premierą. W śledztwie ustalono, że pobrał utwór ze strony internetowej producenta teledysku (nie była zabezpieczona), skopiował go w formacie MP3 i przegrał na płytę CD, a na stronie fanów grupy zamieścił informację, gdzie można zobaczyć wideoklip".
Wypowiedź prokurator Anny Szczubiał, która prowadziła śledztwo, cytuje Gazeta Wyborcza: "Został oskarżony o złamanie ustawy o prawach autorskich. Zarzuty są takie, że bez uprawnień rozpowszechnił utwór przedpremierowy i bez uprawnień utrwalił go, czyli ściągnął, przerobił na format mp3 i nagrał na płytę, czym działał na szkodę producentów".
Prosiłbym kogoś mądrego o wyjaśnienie mi co to jest utwór przedpremierowy, zwłaszcza zaś w tym przypadku, kiedy utwór miał już premierę na stronie producenta wideoklipu, z której można było go pobrać bez przełamywania żadnych zabezpieczeń. Był tam udostępniony do pobrania.
Przedpremierowy? Jak na mój gust premiera miała miejsce na stronach QFilmproduktion. Co więcej - wyraźnie widać na powyższym screenshocie wytłuszczony i czerwony napis "click here to download movie"
O nagonce medialnej na Michała pisałem w jednym z komentarzy: "Krótka historia Precious w obrazkach". Tam też screenshoty z kolejnych etapów tej historii.
Dziś dowiaduję się, że Michał wnioskował o dobrowolne poddanie się karze. Zgodził się na proponowany przez prokuraturę wymiar 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i tysiąc zł grzywny (jak chce Gazeta.pl, zaś jak chce Onet.pl: miałoby to być w zawieszeniu na trzy lata, więc może warto ustalić zeznania skoro cytuje się jedną i tą samą depeszę PAP?). Jak czytam komentarze na forum fanów Depeche Mode, komentarze osób, które znają oskarżonego: "...Michał zgodził się dla świętego spokoju na takie rozwiązanie. I tyle, bo nie stać go jak Gahana na wieloletnie procesy...". Gazeta pisze: "Michał pogodził się już z tym, że ściągając utwór, naruszył prawo, i chce dobrowolnie poddać się karze". Ja nadal mam poważne wątpliwości.
Wysoki Sąd nie musi się zgodzić na dobrowolne poddanie się karze. Chciałbym wiedzieć jak sąd postąpi. Nie jestem na miejscu Wysokiego Sądu i nie znam aktu oskarżenia; nadal nie wiem, które przepisy wedle prokuratora złamał oskarżony przez niego 24 latek, ale wierzę, że rozpatrując tą sprawę rozważy skutki "nagonki medialnej na złego hakera z egzotycznej Polski". Wierzę, że Wysoki Sąd weźmie też pod uwagę przepisy o dozwolonym użytku (art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Ja sam wziąłbym również po uwagę fakt, że producent "powiesił" ten teledysk z informacją o możliwości (zachęcie) pobrania pliku z filmem. Utwór w ten sposób został udostępniony publicznie. Ekspertyza potwierdza, że chłopak nie przełamał żadnych zabezpieczeń. Poinformował fanów Depeche Mode na forum gdzie można plik pobrać. Co sekundę robi tak każda wyszukiwarka internetowa - podaje linki do opublikowanych przez kogoś zasobów sieci. Jeśli ktoś popełnił przestępstwo - prokuratura mogłaby zbadać, jaki udział w całej sprawie miała firma produkująca teledysk.
Zwracam też uwagę na rzecz następującą. Jeśli przestępstwem byłoby podanie linku do miejsca, z którego można pobrać rozpowszechniony wszak plik, to jak ocenić poniższy obrazek (przedstawiający wydarzenia sprzed działania oskarżonego)?
Tak na zdrowy, marketingowy rozsądek: lepiej sprzedaje się singiel, jeśli starał się go zdobyć jakiś haker jeszcze przed premierą. Wiadomo. Jeśli zależało na tym hakerom, to musi to być niezwykle cenny "produkt"...
Policja ponoć w czasie przeszukiwała znalazła dodatkowo cytuję: "nielegalnie skopiowane filmy DVD". Mamy w polskim systemie prawnym instytucję dozwolonego użytku osobistego. Jeśli zapadnie orzeczenie w tej sprawie dowiemy się więcej o tym w jaki sposób sąd zinterpretuje przepisy, które tego dozwolonego użytku dotyczą. Więcej na ten temat w tekście "Jeszcze o dozwolonym użytku" oraz w linkach z tego tekstu prowadzących dalej.
Chciałoby się napisać "nich ktoś coś zrobi", albo "jak ta sprawa mogła dojść tak daleko". Nie będę uderzał w taki ton. Wierze, że niezawisły sąd podejmie słuszną decyzję.
Art. 23. ustawy z dnia z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
« Stosowanie systemu Linux w informatyzacji instytucji państwowych | O poradach prawnych online »
So, 2006-04-01 22:02 by Jerry
Wygląda na to, że niedługo samo posiadanie komputera będzie wystarczającym powodem, żeby wnieść przeciwko posiadaczowi oskarżenie... Cóż, wygląda na to, że pora zmienić branżę... :(
So, 2006-04-01 23:45 by VaGla
Posiadanie komputera jest przestępstwem na podstawie art. 1181 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Nie potrafię jednak wskazać przepisu, na mocy którego podawanie linków do opublikowanych w internecie przez wydawcę materiałów, albo utrwalanie takich materiałów na nośnikach, albo przerobienie ich na mp3, byłoby przestępstwem. Pisząc te słowa zdaje sobie sprawę z brzmienia art. 117 ustawy.
Chciałbym prosić o spokój
So, 2006-04-01 23:23 by VaGla
Sytuacja jest skomplikowana. Obecnie problem chyba polega na stanie psychicznym samego oskarżonego. Zastanawiałem się nad tym i chyba potrafię go zrozumieć. Na samym początku tej sprawy zaoferowałem mu bezpłatną pomoc prawną. Nie jestem adwokatem, zatem nie mogę występować przed sądem, ale również zgodził się wziąć udział w takim ewentualnym procesie mec. Kmieciak. Tak więc problemem nie jest w tym przypadku brak dostępu do pomocy prawnej (wiem, że również inni przedstawiciele palestry wzięliby udział w procesie po stronie oskarżonego, co więcej - nie wzięliby w przypadku tej sprawy wynagrodzenia). Problem w tym - jak to widzę - że chłopak się poddał. Wedle mojej oceny - woli poddać się karze, aby mieć już całe to zamieszanie za sobą.
Nie dziwię się prokuraturze. Chce ścigać przestępców, sama również poddawana jest ciągłej presji ze strony branży muzycznej. Być może nie ma tak dobrego rozeznania w kwestii działania internetu, a być może nie znamy wszystkich okoliczności sprawy. Nie zmienia to faktu, że w procesie karnym domniemanie niewinności jest po stronie oskarżonego. Poddając się chłopak rezygnuje niejako na własne życzenie ze swojej pozycji. Jakby mówił: oto jestem - osądźcie mnie. Sąd z reguły przyklepuje takie wnioski, skoro prokuratura oskarżyła a chłopak dobrowolnie poddał się karze znaczy, że sprawa jest jasna.
W tej sprawie odgrywa też rolę opinia biegłego (której niestety jednak nie znam i nie wiem w jakiej sytuacji procesowej została przygotowana). Zacytuje post jednego z przyjaciół oskarżonego na forum fanów Depeche Mode: "Tu jako przestępstwo potraktowane zostało podanie linku na forum oraz zrobienie kopii pliku w postaci audio na 1 (słownie - jednej) płycie CDr do własnego użytku. Weług biegłego tego robić nie wolno". Jeśli miałbym to skomentować to powiedziałbym, że od znajomości stanu prawnego jest sąd. Biegły nie ma takich uprawnień, by twierdzić co komu wolno a czego nie.
Ta sprawa nie jest jasna i ma znaczenie nie tylko dla dwudziestoczteroletniego Michała z Kielc. Ona ma znaczenie dla całego systemu prawnego ze względu na to, iż dotyczy internetu i jego podstawowego sposobu funkcjonowania - linków. Jeśli znamy fakty dotyczące tej sprawy (a ja je znam z przekazu mediów i z rozmowy z samym zainteresowanym, jednak nie z akt i nie z formalnego stanowiska prokuratury), to potencjalnie może dojść do wielkiej niesprawiedliwości, nie dlatego, że chłopak jest winien, a dlatego, że przez dobrowolne poddanie się karze, ułatwił również sądowi wyjście z sytuacji bez merytorycznego rozstrzygnięcia. Oczywiście sąd może zbadać sprawę, dokonać oceny dowodów i stwierdzić, iż chłopak nie jest świadomy przysługujących mu praw w procesie karnym. Nie wiem zresztą kto go teraz reprezentuje i na jakich przesłankach opierał doradzanie dobrowolnego poddania się karze. W tym jednak momencie sprawa ta nie dotyczy już jedynie tego chłopaka.
Zastanawiam się nad tym w jaki sposób jakaś organizacja społeczna, albo Rzecznik Praw Obywatelskich mógłby włączyć się do procesu w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Niewątpliwie wyrok w tej sprawie wydany jedynie na podstawie przesłanek takich, że oto chłopak poddał się karze (a czynem przestępczym uzasadniającym oskarżenie było wedle prokuratury pobranie udostępnionego przez wydawcę pliku i wskazanie innym gdzie można go znaleźć), byłby w mojej ocenie wysoce niesprawiedliwy. Wierzę jednak nadal (chociaż niektórzy twierdzą, że naiwnie), iż sąd pochyli się nad całością okoliczności tej sprawy i może wbrew oskarżonemu nie zgodzi się na układ z prokuratorem. Jeśli miałoby być przestępstwem wskazanie innym linku do chronionych przez prawo autorskie utworów, to wszyscy, którzy prowadzimy strony internetowe, w których cytujemy źródła, jesteśmy przestępcami.
Starałem się skontaktować z Michałem dziś rano, jednak okazało się, że numer telefonu, który do tej pory działał i odpowiada, że abonent nie istnieje. Jeśli ktoś przyjaciół Michała czyta te słowa, to proszę mu przekazać, iż nadal ma otwartą drogę by skorzystać z zaoferowanego mu wsparcia i jeśli to możliwe – by skontaktował się ze mną. Ciężko będzie wchodzić do tego procesu wbrew niemu, analizuje jednak (na razie wstępnie) dostępne możliwości. Chociaż to zabrzmi dziwnie, ale w tej sprawie już nie chodzi wyłącznie o sytuacje jakiegoś 24 letniego chłopaka.
Wierze głęboko, iż niezawisły sąd w tej sprawie zrobi wszystko czego w demokratycznym państwie prawa można spodziewać się po sądzie. Jestem niezwykle daleko od tego, by cokolwiek sądowi sugerować. Gdyby nie przyjął dobrowolnego poddania się karze - to sąd właśnie będzie mógł ocenić przedstawione w sprawie materiały, akt oskarżenia, będzie mógł wysłuchać oskarżonego, wyrobić sobie zdanie. Jeśli trzeba – wysłuchać również biegłego w sprawach, w których nie ma specjalistycznej wiedzy. Nikt nie oczekuje takiej specjalistycznej wiedzy od sądu. A w tej sprawie są liczne wątpliwości.
Temida jest ślepa – co oznacza, że ferując wyrok nie zważa na pozycję oskarżonego (czy jest bogaty czy biedny, czy zna swoje prawa czy też nie, czy jest poddawany presji czy działa z innych pobudek). Wydając werdykt kieruje się sprawiedliwością. Wierzę, że w tym przypadku również tak będzie.
Jeśli ktoś z Państwa ma jakąś konstruktywną uwagę dotyczącą tej sprawy - proszę o "dorzucenie jej do puli".
"dobrowolne poddanie się karze"
N, 2006-04-02 00:20 by ksiewi
Jak rozumiem, "dobrowolne poddanie się karze", o której tu wszyscy mówią to instytucja opisana w Art. 335. § 1. kpk: "Prokurator może umieścić w akcie oskarżenia wniosek o wydanie wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kary ... bez przeprowadzenia rozprawy, jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a postawa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte."
Co ciekawe, gdy uda się przekonać oskarżonego do takiego rozwiązania, a sąd nie dopatrzy się podstaw do odrzucenia wniosku, to zgodnie z Art. 343. § 4 kpk "Postępowania dowodowego nie prowadzi się.".
Sąd nie musi się na to godzić
N, 2006-04-02 00:51 by VaGla
Cytat za artykułem opublikowanym w Życiu Warszawy: "Kara bez procesu także dla groźnych przestępców" (gdzie m.in. poza głównym nurtem rozważań wynikających z tytułu artykułu): "...Dobrowolne poddanie się karze wprowadzono do kodeksu karnego siedem lat temu. Oskarżeni mogą poddać się karze i zostać skazani podczas jednej rozprawy lub nawet bez prowadzenia procesu. Warunkiem jest zgoda prokuratury, uzgodnienie z nią wysokości kary, brak sprzeciwu pokrzywdzonych oraz wyjaśnienie wszystkich okoliczności dokonania przestępstwa.
Zyskali na tym wszyscy, a przede wszystkim sądy. ­ Załatwiamy więcej spraw, unikamy procesów, które niejednokrotnie trwają wiele miesięcy, oraz oszczędzamy pieniądze ­ mówi sędzia Celej. I wylicza: oszczędności na ławnikach, adwokatach, konwojach. ­ Same korzyści ­ dodaje zastępca prokuratora okręgowego dla Pragi Zbigniew Żelaźnicki..."
Sąd Okręgowy w Częstochowie publikuje na temat tej instytucji materiał, który przytaczam w całości:
DOBROWOLNE PODDANIE SIĘ KARZE jest instytucją służącą przede wszystkim znacznemu skróceniu postępowania przed sądem, bez naruszenia praw oskarżonego i pokrzywdzonego. Polega ono na oświadczeniu oskarżonego, iż chce by sąd wydał wyrok skazujący i wymierzył mu określoną karę bądź środek karny, bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Wnioski takie wpływają więc nie tylko na usprawnienie pracy sądu ale także zaoszczędzają stronom procesu oraz świadkom czasu i niejednokrotnie nieprzyjemnych doznań związanych z koniecznością stawienia się w sądzie. Nie sposób również pominąć faktu, iż w dużym stopniu obniżają koszty procesu, którymi w wyroku obciążeni zostają najczęściej oskarżeni.
Wniosek o dobrowolne poddanie się karze składa oskarżony bądź w jego imieniu obrońca. Musi on zostać złożony (w formie pisemnej bądź do protokołu) przed zakończeniem składania wyjaśnień przez oskarżonego, a w sytuacji, gdy w sprawie występuje kilku oskarżonych - przed zakończeniem przesłuchania pierwszego z nich (niezależnie od tego, którego z nich ma wniosek dotyczyć). Jeżeli oskarżony zamierza skorzystać z prawa odmowy składania wyjaśnień przed Sądem, może również złożyć pisemny wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie kary alenajpóźniej przed rozpoczęciem rozprawy głównej. Nic nie stoi na przeszkodzie, by z takim wnioskiem wystąpić wcześniej, już na etapie postępowania przygotowawczego. W takiej sytuacji należy zachować formę pisemną wniosku; zostanie on przesłany do sądu z aktami głównymi i rozpoznany na rozprawie po odczytaniu aktu oskarżenia. Niestety, nie w każdej sytuacji złożenia takiego wniosku jest możliwe. Będzie on uwzględniony tylko w sytuacji, gdy spełnione są następujące warunki:
czyn zarzucany oskarżonemu stanowi występek* (a nie zbrodnię*);
okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości (oskarżony przyznaje się do popełnienia czynu i do zawinienia, co znajduje potwierdzenie w innych dowodach, przeprowadzonych w toku postępowania przygotowawczego);
brak sprzeciwu prokuratora;
brak sprzeciwu pokrzywdzonego, który jest informowany o złożeniu przez oskarżonego takiego wniosku bądź możliwości jego złożenia;
mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości zostaną osiągnięte cele postępowania karnego;
wniosek spełnia wymóg dotyczący terminu jego złożenia (o czym mowa powyżej)
lub ewentualnie,
gdy oskarżony dokonał we wniosku zmian wskazanych przez Sąd, a prokurator i pokrzywdzony nie sprzeciwił się temu. Sąd bowiem jest uprawniony do wskazania, w jakim zakresie wniosek oskarżonego musi być zmieniony, by został uwzględniony, w skazania te mogą dotyczyć rodzaju kary lub środków karnych.
W razie nieuwzględnienia wniosku, w sytuacji, gdy w/wym. warunki nie zostaną spełnione - sąd prowadzi rozprawę w dalszym ciągu, na ogólnych zasadach. Co ważne, wniosek o dobrowolne poddanie się karze może zostać wniesiony w wypadku ponownego rozpoznania sprawy; w wyniku uwzględnienia środka odwoławczego (apelacji, kasacji) i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Mimo, że w przypadku zastosowania instytucji dobrowolnego poddania się karze wymiar kary zostaje orzeczony w rezultacie zaaprobowania przez sąd wniosku oskarżonego (bądź obrońcy) przy braku sprzeciwu prokuratora oraz pokrzywdzonego, to każda ze stron może wnieść apelacje od wyroku i wysunąć w niej także zarzut rażącej niewspółmierności kary. Zatem również od wyroku tego rodzaju, na zasadach ogólnych, może być wniesiona kasacja.
*Występkiem - jest czyn zabroniony zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczająca miesiąc.
*Zbrodnią - jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat albo kara surowszą.
Jest też artykuł pt. Modyfikacja uzgodnień przed sądem w trybie dobrowolnego poddania się karze autorstwa dr Andrzeja Ważnego z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, a opublikowany w czasopiśmie Prokurator. Tekst warty polecenia.
Udział organizacji społecznych w procesie karnym
N, 2006-04-02 01:14 by VaGla
W moim odczuciu w omawianej sprawie istnieje uzasadniona potrzeba rozważenia udziału przedstawiciela organizacji społecznej w tym postępowaniu. Istnieje bowiem potrzeba ochrony interesu społecznego oraz ważnego interesu indywidualnego. A mamy w Polsce organizacje, które w ramach swoich zadań statutowych mają w szczególności ochronę wolności i praw człowieka. O zasadach udziału organizacji społecznej w postępowaniu mówi kodeks postępowania w następujących artykułach:
Kodeks Postępowania Karnego (wyciąg)
Art. 91.Dopuszczony do udziału w postępowaniu sądowym przedstawiciel organizacji społecznej może uczestniczyć w rozprawie, wypowiadać się i składać oświadczenia na piśmie.
Poniżej komentarz poświęcony tej instytucji wyjęty z obszernego artykułu "Przedstawiciel społeczny w postępowaniu karnym" (DOC) autorstwa Karola Walczuka:
Poszerzenie możliwości działania przedstawiciela społecznego w procesie karnym wg nowego kodeksu nie ograniczyło się jedynie do rezygnacji z wymogu wcześniejszej rejestracji. Kodeks z 1997 r. zakłada bowiem, że może go zgłosić organizacja społeczna, jeżeli zachodzi potrzeba „interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego”, objętego statutowymi zadaniami tej organizacji, „w szczególności ochrony wolności i praw człowieka” (art. 90 § 1 k.p.k.). Rozróżnienie praw i wolności pozbawione jest w kontekście normatywnym komentowanego przepisu większego znaczenia. Na ogół przyjmuje się, że wolności wynikają z prawa natury, natomiast prawa mają swoje źródło w akcie normatywnym. W wyniku takiego sformułowania można dojść do wniosku, że nie tylko interes społeczny, ale także „ważny interes indywidualny”, a przede wszystkim, „ochrona praw i wolności człowieka” daje podstawę do działania przedstawiciela społecznego. Należy przy tym zwrócić uwagę, że tenże „interes indywidualny” jest broniony w interesie ogółu, w interesie społecznym, bowiem za podstawę takiego wniosku powinno się uznać fakt przyświecający temu twierdzeniu a mianowicie, aby interesy jednostki bezwzględnie zawsze mogły doznać należytej ochrony. Przy tym ważne jest, aby zwrócić uwagę na pewien niuans, że tym samym nie przesądza się tu o czyj „interes indywidualny” chodzi, oskarżonego czy pokrzywdzonego. Przedstawiciel z założenia nie staje po żadnej ze stron, występując w imieniu zobiektywizowanego interesu społecznego, jednakże faktycznie może on wspierać działania określonej strony.
Na serwerze ngo.pl dostępna jest również Część 3, rozdział 1, podrozdział 5.4 PORADNIKA ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ, w której część 3.1.5.4. poświęcona jest udziałowi stowarzyszeń w postępowaniu karnym.
W postępowaniu sądowym karnym jako rzecznik interesu społecznego może brać udział przedstawiciel społeczny. Celem udziału przedstawiciela społecznego może być potrzeba ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego, objętego zadaniami statutowymi tego stowarzyszenia, w szczególności ochrony wolności i praw człowieka (art. 90 k.p.k.).
Brak jest ograniczenia kręgu stowarzyszeń mogących uczestniczyć w procesie karnym przez swoich przedstawicieli. Ustawa nie wiąże występowania reprezentanta z przynależnością organizacyjną osoby, w której indywidualnym interesie deklaruje swój udział w postępowaniu.
Przedstawiciel społeczny może działać także w interesie indywidualnym, może określać w czyim in concreto interesie występuje, jednakże nie jest on reprezentantem strony. Jego umocowanie pochodzi od stowarzyszenia, które go deleguje. Przedstawiciel społeczny może działać dopiero w postępowaniu przed sądem, natomiast nie ma takiej możliwości w postępowaniu przygotowawczym. Może on jedynie wyrazić gotowość poręczenia lub roztoczenia dozoru nad podejrzanym.
Tam również przywołanie orzeczeń Sądu Najwyższego...
Warto znać pełniejszy obraz...
N, 2006-04-02 21:32 by VaGla
Zanim się cokolwiek zrobi, to chciałbym poznać dokładnie treść aktu oskarżenia. Przekazy medialne są nieprecyzyjne (już wyżej widać, że porównując dwa doniesienia oparte na tym samym źródle nie wiemy czy te zawiasy to na 3 czy na 2 miesiące mają być). Być może nie wiemy wszystkiego w tej sprawie (jeśli opieramy się na przeredagowanych depeszach PAP i emocjonalnych wypowiedziach śledzących tą sprawę obserwatorów nie mających pełnej wiedzy), dlatego przed podejmowaniem działań warto się zapoznać z całością materiału i dopiero wówczas podejmować jakiekolwiek akcję. Pamiętajmy, że przekazy po zatrzymaniu wskazywały na zabezpieczenie komputerów i ich badanie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w treści aktu oskarżenia nie chodziło wyłącznie o ten nieszczęsny teledysk. Warto dowiedzieć się również kto jest pełnomocnikiem Michała (jeśli akurat ma jakiegoś). Chciałbym również poznać informacje o tym kiedy ma się rozpocząć przewód sądowy. To jest moment graniczny, do którego organizacje społeczne mogą zgłosić udział w postępowaniu.
Link porządkowy - wyrok za "Precious"
Wt, 2006-09-05 09:55 by VaGla
Właśnie się zorientowałem, że w tym wątku nie ma informacji o zakończeniu sprawy, a właśnie ktoś linkuje. Finał sprawy opisany jest w tekście Historia oceni rok po wycieku "Precious": "19 lipca minął rok od "wycieku" niedokończonego teledysku grupy Depeche Mode. Czytelnikom należy się informacja o tym, że 25 maja 2006 r odbyło się posiedzenie sądu, na którym oskarżony przez prokuraturę kielczanin poddał się dobrowolnie karze. Posiedzenie trwało dziesięć minut. Sad wydal wyrok: 10 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i 980 zł grzywny. Wszystko wskazuje na to, że wyrok się już uprawomocnił."
jakie jest pełne brzmienie
Pn, 2009-04-27 16:06 by wolvverine_bez_rejestracji (niezweryfikowany)
jakie jest pełne brzmienie wyroku? za co właściwie chłopak został skazany przez sąd?
Mediacje i arbitraż w sprawie .eu

References: Art. 23
 art. 1181
 art. 117
 Art. 335
 Art. 343

Art. 91