Source: http://zawszepolska.eu/rosnie-widownia-telewizji-trwam/
Timestamp: 2017-10-18 05:28:20+00:00

Document:
Rośnie widownia Telewizji Trwam : Zawsze Polska
Rośnie widownia Telewizji Trwam
Co trzeci odbiorca telewizji w Polsce sięga po ofertę programową Telewizji Trwam, a 3 miliony osób ogląda tę telewizję regularnie
Takie są wyniki badania przeprowadzonego przez Europejski Instytut Studiów i Analiz z Lublina
Wejście na multipleks naziemny radykalnie poszerzyło widownię Telewizji Trwam. W badaniu ankietowym aż 33.2 proc. respondentów stwierdziło że ogląda tę stację, co w skali kraju daje ponad 10.8 mln osób
Dużą popularnością cieszą się zwłaszcza „Informacje dnia”. Wyniki badań zadają kłam wygłaszanym niekiedy opiniom że jest to „stacja niszowa której oglądalność nie przekracza kilku tysięcy osób”.
Blisko 44 proc. osób które zadeklarowały się jako widzowie Telewizji Trwam zostało zweryfikowanych przez ankieterów jako „widzowie potwierdzeni”. Do tej kategorii zaliczono osoby które nie tylko werbalnie deklarują że oglądają tę telewizję, ale które potrafią także podać bezbłędnie w ankiecie tytuły konkretnych audycji Telewizji Trwam.
„Potwierdzona widownia” Trwam sięga – jak wynika z badania – 4.7 mln osób, tj. 14.6 proc. ogółu widzów telewizyjnych. Z tej grupy ponad 3 mln ogląda Telewizję Trwam codziennie. „To wynik porównywalny z liczbą podpisów w obronie Trwam zebranych w obywatelskiej kampanii na rzecz przyznania jej przez KRRiT miejsca na Multipleksie I” – podkreślono w komentarzu do badania.
– To badanie pokazuje że mamy dużą stałą widownię, która zna i świadomie wybiera program Telewizji Trwam, słucha i rozumie nasz przekaz. Stanowimy fenomen na tle innych stacji, które ogląda się na zasadzie „obrazkowej” – skomentowała wynik ankiety Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, nadawcy Telewizji Trwam.
Dodała że wyniki oglądalności Telewizji Trwam uzyskane w ankiecie nie powinny być porównywane z telemetrycznym wskaźnikiem oglądalności stacji telewizyjnych, ponieważ badania te różnią się metodologią.
– Jedno co mogę powiedzieć to że z chwilą wejścia na multipleks Trwam pod względem oglądalności stała się czwartym największym kanałem telewizyjnym w kraju – dodałą Kochanowicz-Mańk.
Przypomniała też że w badaniu uczestniczyły wyłącznie osoby zamieszkałe w Polsce i wyniki oglądalności odnoszą się tylko do populacji zamieszkującej w jej granicach, podczas kiedy widownia Trwam jest szersza, bo kanał ten odbierany jest satelitarnie w Europie i za oceanem.
Ponad 60 proc. widzów Telewizji Trwam deklaruje że ogląda ją codziennie, a co najmniej kilka razy w tygodniu. Największą popularnością wśród nich cieszą się „Informacje dnia”, „Rozmowy niedokończone” i „Polski punkt widzenia”. Dużo widzów uczestniczy też poprzez telewizję w Apelu Jasnogórskim, Mszy Świętej i wspólnym odmawianiu Różańca.
Wśród widzów Trwam przeważają osoby w średnim wieku i po 50 roku życia. Najwięcej – ponad 40 proc. z nich – zamieszkuje na wsi, najmniej – tylko ok. 5 proc. –w metropoliach powyżej 500 tys. mieszkańców. Wśród widzów przeważają kobiety, osoby z wykształceniem średnim. Znaczną część stanowią emeryci i renciści.
Badanie oglądalności Telewizji Trwam przeprowadzone zostało w pierwszych dniach września br. na reprezentatywnej próbie 2015 osób powyżej 15 roku życia, dobranych metodą losowo-warstwową.
Małgorzata Goss/Nasz Dziennik /5.11.2014/
Wielka Rodzina Radia Maryja
Przeżyłam już wiele lat, widziałam różne organizacje, partie, związki, stowarzyszenia, grupy modlitewne. Nigdy jednak nie było wielomilionowej grupy ewangelizującej, jaką obecnie tworzy Rodzina Radia Maryja. Uważam że to współczesny fenomen
Do tej Rodziny należą gorący katolicy, wyznający te same wartości i poglądy. Łączy ich mocna wiara w Boga w Trójcy Jedynego i wielka miłość do Matki Najświętszej
Ten współczesny fenomen skupiony jest wokół Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych. To wszystko rozpoczął 21 lat temu charyzmatyczny zakonnik, ojciec dr Tadeusz Rydzyk, wiedziony wielką miłością do Pana Boga, Ojczyzny i Narodu. Jego Opiekunką i Orędowniczką jest Matka Boża.
Rodzina Radia Maryja razem z założycielem czyni dużo dobrego dla Kościoła, Narodu i Ojczyzny. Ludzi o różnym pochodzeniu i wykształceniu jednoczy wspólne działanie. Pokonują wszelkie trudności i idą wciąż do przodu: „Musimy siać – śpiewają – choć grunta nasze marne”. Z pieśnią i modlitwą na ustach maszerują złączeni miłością, życzliwością i zrozumieniem ulicami całego świata. Do maszerujących dołączają wciąż nowi ludzie, którzy tak samo kochają Pana Boga i pragną godnie żyć, chcą wolności słowa i jednakowego traktowania przez rządzących. W tym celu członkowie Wielkiej Rodziny zbierają także podpisy odważnych ludzi którzy solidaryzują się i jednoczą w walce o słuszne prawa. Jest to walka szlachetna, cicha, lecz trwa cały czas i uderza w sumienia (jeżeli je jeszcze mają) mocodawców.
Rodzina Radia Maryja potrafi bardzo szybko zorganizować się i pociągami, samolotami, autokarami dotrzeć do wspólnego celu. Taką manifestację wiary widzieliśmy ostatnio w Rzymie. Ponad 10 tysięcy członków Wielkiej Rodziny było na spotkaniu z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, okazując miłość i wsparcie modlitewne Piotrowi Naszych Czasów. Całe walizki różnych intencji i próśb o pomoc zawieziono także do błogosławionego Jana Pawła II, naszego umiłowanego Ojca Świętego.
Ja także należę do tej Wielkiej Rodziny. Jestem z tego dumna. Chociaż nieraz brakuje mi sił i nie mogę być wszędzie, to z duchowym wsparciem modlitewnym jestem tam gdzie jest moja kochana Rodzina Radia Maryja.
Józefa Kusz, Krasnobród /14.XI.2012/
Łysiakowi się pomieszało?…
Najpoczytniejszy polski autor Waldemar Łysiak wypisuje w swojej zasługującej ze wszech miar na lekturę „Mitologii świata bez klamek” że o. Tadeusz Rydzyk „sprzeniewierzył pieniądze które wpłacili słuchacze Radia Maryja na rzecz upadającej stoczni”…
To ewidentna nieprawda: po wysłaniu pieniędzy, kiedy okazało się że nie mogą być one przekazane na zamierzony cel, otrzymaliśmy list z zawiadomieniem o ich zwrocie
Podobne pisma nadeszły do szeregu naszych przyjaciół i znajomych. My postanowiliśmy ofiarować te pieniądze na rzecz Radia Maryja. Była to nasza wolna decyzja.
Łysiak atakuje też o. Rydzyka na szereg innych sposobów: „Zatruwa dusze RP /…/ niszczy bezrefleksyjną wiarę /…/ faryzjada toruńska /…/”…
Wymysły autora „Mitologii” to jeszcze jeden dowód na krzewiące się w polskich umysłach „pomieszanie z poplątaniem”, wspierające liberalną neokomunę PRL-bis. Szkoda że ulega mu również ktoś przeważająco wiarygodny.
ar/tw/Nasza Polska /4.IX.2012/
Państwo przeciw Kościołowi
Wyrażam wielkie uznanie dla ks. bp. Wiesława Meringa który skierował do prezydenta RP list z apelem o zakończenie dyskryminacji katolickiej Telewizji Trwam
Utrudnianie Telewizji Trwam dostępu do cyfrowego multipleksu przypomina bolesne czasy komunizmu, kiedy ograniczano dzieło ewangelizacji przez blokowanie katolikom korzystania z prasy, radia, telewizji
Działania które obserwujemy wokół katolickiej stacji wpisują się w tę bardzo niechlubną przeszłość, którą przecież tak niedawno oficjalnie pożegnaliśmy. A tymczasem okazuje się że ona gdzieś podskórnie tkwi
Ksiądz biskup Wiesław Mering jak najbardziej słusznie adresatem swego listu uczynił prezydenta RP. Odmowa miejsca na multipleksie, jak pokazują argumenty Telewizji Trwam, Fundacji Lux Veritatis, sędziego Andrzeja Wieczorka, potwierdza że nie jest to decyzja merytoryczna, formalna, ale polityczna. W przypadku kiedy mamy do czynienia z decyzją polityczną, w sytuacji kiedy w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zasiadają przedstawiciele prezydenta RP, adresatem protestów jest właśnie prezydent.
Ksiądz biskup Mering odwołuje się w swoim liście do zaproszenia Ojca Świętego Benedykta XVI i apeluje by potraktować to wielkie wydarzenie jako okazję do przysłużenia się dobru. Przecież Papież nie przyjeżdża do Polski na łowy czy turystyczną przejażdżkę, ale by intensyfikować dzieło ewangelizacji. Telewizja Trwam jest jednym z najważniejszych narzędzi ewangelizacji nie tylko w naszej ojczyźnie, ale i za granicą. Jeżeli więc to dzieło jest ograniczane, obowiązkiem Kościoła jest wskazywać że ludzie wierzący nie mogą realizować swojej misji.
Dlatego odbieram list ks. bp. Meringa i wcześniejsze apele Konferencji Episkopatu Polski jako głos o upodmiotowienie katolików. Przez cały czas komunizmu byliśmy traktowani jak przedmiot, traktowano nas jak masę do głosowania, do tworzenia produktu krajowego, pozbawiając prawa do własnego rozwoju, praktykowania życia religijnego, wychowywania dzieci po katolicku. Po 1989 r. społeczeństwo w jakimś stopniu się upodmiotowiło – dzięki Radiu Maryja, Telewizji Trwam, Naszemu Dziennikowi. Ale to upodmiotowienie zawłaszczyły pewne grupy społeczno-polityczne, a dziś katolików znowu chce się ubezwłasnowolnić. Nie możemy pozwolić byśmy byli społeczeństwem wierzącym, ale ubezwłasnowolnionym. Mamy prawo mieć głos we własnym domu. Dochodząca do 2 mln 400 tys. liczba podpisów w obronie Telewizji Trwam – a doliczmy do tego jeszcze rodziny, dzieci – to przecież potężna społeczność. Nie można się z nią nie liczyć. Prezydent który deklaruje się jako prezydent wszystkich Polaków, widząc taką grupę społeczną, nie może milczeć, nie może nie szukać jakichś dróg wyjścia. List ks. bp. Meringa jest jakby sugestią, wskazaniem, w jaki sposób rozwiązać konflikt, którego nie powinno być. Jeżeli prezydent zabiega o jedność Polaków, to powinien rozładować napięcie powstałe na tle blokowania Telewizji Trwam, bo to niszczy jedność.
Radio Maryja, Telewizja Trwam pracują na rzecz dobra narodu i każdego człowieka. To nie jest prywatna telewizja jakiegoś jednego człowieka, ale telewizja społeczna, o czym świadczy tak wielka grupa zainteresowanych dostępem do Telewizji Trwam. Dlatego głos w obronie tej społecznej inicjatywy jest tak potrzebny i konieczny. Trzeba codziennie upominać się o tę sprawę, bo władza chce problem zamieść pod dywan, a temat wolności mediów wyciszyć. Sprawa Telewizji Trwam jest nie tylko problemem katolików, ale ludzi zorientowanych patriotycznie, zatroskanych o dobro któremu na imię Polska. Dlatego powinien to być jeden z głównych punktów obrad Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP, bo tu został zakłócony normalny porządek współistnienia ludzi wierzących w państwie polskim.
Co ciekawe, podobną uwagę zapisał 13 marca 1956 r. w „Zapiskach więziennych” Prymas Stefan Wyszyński pod adresem Bieruta, wskazując że był to pierwszy człowiek który odważył się postawić całe państwo przeciw Kościołowi. Takie działania widzimy również teraz. Przeciw Telewizji Trwam stawia się całą machinę państwową – Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, sądy. Jest to wymierzone w dobro Kościoła i ewangelizacji prowadzonej przez Telewizję Trwam.
ks. prof. Andrzej Maryniarczyk /9.VIII.2012/
/autor jest kierownikiem Katedry Metafizyki KUL-u/
Papież błogosławi Radiu Maryja
Dziękujemy Ojcze Święty! To wielka radość dla Rodziny Radia Maryja. Benedykt XVI pozdrawia uczestników jubileuszowej XX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Papież modli się o pokój w naszej Ojczyźnie
– Pozdrawiam uczestników Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja zebranych na Jasnej Górze, którzy modlą się za Ojczyznę, za rodziny i o wolność słowa – powiedział w niedzielę Ojciec Święty do Polaków podczas modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo
Benedykt XVI zapewnił: – Włączam się duchowo w te wydarzenia, upraszam dobro i pokój dla świata, Polski i każdego z was. Z serca wszystkim błogosławię.
Modlący się z Ojcem Świętym Polacy przyjęli papieskie słowa gorącą owacją i skandowaniem: „Niech żyje Papież!”. Odśpiewali fragment pieśni „Czarna Madonna”.
Gdy Benedykt XVI odmawiał ze swej letniej siedziby w Castel Gandolfo południową modlitwę maryjną, w sanktuarium Królowej Narodu Polskiego na Jasnej Górze trwała uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem o. abp. Josepha Tobina CSsR, sekretarza watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Po jej zakończeniu kilkusettysięczna rzesza uczestników XX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja mogła duchowo połączyć się z Ojcem Świętym, oglądając na telebimie odtworzoną transmisję z Castel Gandolfo.
O. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, podziękował za „niespodziankę”, którą było papieskie pozdrowienie dla pielgrzymów. Zaprosił całą Rodzinę Radia Maryja na pielgrzymkę w październiku do Watykanu, by wyrazić wdzięczność Ojcu Świętemu za dar obecności z Radiem Maryja.
Wymieniając intencje z jakimi uczestnicy XX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja przybyli do Tronu Królowej Polski Ojciec Święty wskazał na najważniejsze obszary posługi ewangelizacyjnej RM.
Ojczyzna – to codzienna modlitwa za naszą ziemską matkę, budowanie dobra wspólnego i jedności Polaków, wielka katecheza dziejów narodowych, budzenie patriotyzmu. To także inicjowanie przez o. Tadeusza Rydzyka kolejnych dzieł, które służą odrodzeniu Narodu. Naród jest rodziną rodzin, więc Radio Maryja ze szczególną troską formuje rodziny, szerzy cywilizację życia, uwrażliwia na godność każdego człowieka, podejmuje wiele wspólnotowych działań. Trzecia intencja – modlitwa o wolność słowa, wskazuje na powiększający się deficyt wolności w Polsce. Walcząc o miejsce na cyfrowym multipleksie Telewizja Trwam upomina się o równe prawa dla katolików, o ład społeczny, zagrożony przez dyskryminacyjne praktyki władzy.
Dla nas wszystkich, milionów Polaków – słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam, traktowanych przez rządzących jako obywatele drugiej kategorii, upokarzanych i wykluczanych – papieskie słowa są utwierdzeniem że idziemy dobrą drogą której błogosławi Piotr Naszych Czasów. Na 20-lecie powstania Radia Maryja, 3 grudnia 2011 r., Benedykt XVI skierował za pośrednictwem ks. kard. Tarcisio Bertone specjalny list z podziękowaniem za posługę ewangelizacyjną, modlitewną i społeczno-formacyjną rozgłośni ojców redemptorystów.
mr/nd /9.VII.2012/
Polski obciach w Brukseli
Europoseł Janusz Wojciechowski /PiS/ po zakończeniu wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w spr. dyskryminacji katolickiej TV Trwam przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji /4.VI.2012/: – Tej sprawy nie powinno być. Ten protest nie miałby miejsca, gdyby państwo polskie działało tak jak powinno działać
Janusz Wojciechowski: – Tej sprawy by nie było gdyby państwo polskie było państwem sprawiedliwym. Ale tak nie jest. Widzimy to na przykładzie TV Trwam
Janusz Wojciechowski: – Odmówiono temu nadawcy koncesji mimo wielkiego poparcia społecznego, próśb i apeli społecznych
– To pokazuje że w Polsce rządzą ludzie którzy uważają państwo za swoja własność. Mogą robić w tym państwie co chcą nie licząc się z ludźmi, czy to ze zbiorowością czy pojedynczymi ludźmi. Bo jeżeli lekceważy się prawo i ludzi w tak wielkiej sprawie jaką jest Telewizja Trwam, to co powiedzieć o zwykłym człowieku, który bardzo często jest poniewierany, deptany, krzywdzony przez władze państwowe. Mnóstwo jest takich sytuacji. Mam możliwość dzielić się ze słuchaczami Radia Maryja w swoich felietonach takimi przykładami.
– Bardzo ważna była obecność ludzi którzy protestowali dziś na tym placu Luksemburskim. To szczególne miejsce. Tu przechodzą politycy udający się do Parlamentu, idą z hoteli, przyjeżdżają taksówkami, widzą ten protest. Są zdziwieni że w kraju Unii Europejskiej może być taki problem jak wolność mediów. Tak się mówi o Białorusi, Chinach, bo tam media są zagrożone. Natomiast nie w Unii Europejskiej, w katolickim kraju, najbardziej katolickim. Polska przecież jest znana z tego że jest krajem bardzo silnie przywiązanym do wiary i do religii. Jednak okazuje się że media katolickie nie mogą normalnie działać. Wszyscy którzy widzieli transparenty, barwną demonstrację, przecierali oczy ze zdziwienia.
– Dobrze że Bruksela to zobaczyła. W tym miejscu odbywają się różne manifestacje, ale tak dużej i sprawnie zorganizowanej dawno tu nie było. Między innymi gratuluję za Nasz Dziennik wydany po francusku i angielsku, który tu był rozdawany. Naprawdę więc wiele osób o tej sytuacji się dowiedziało. Niech się władze polskie wstydzą że doprowadziły do takiej sytuacji. Czasem oni bardzo dużo mówią, że obciach, że coś tu się robi patriotycznego, to jest ten obciach w Brukseli. Takim sformułowaniem próbuje się tumanić młodych ludzi. Jeżeli mamy więc użyć tego słowa obciach, to polskie władze to właśnie zrobiły. Bo musimy protestować o podstawowe prawa, o fundamentalne prawa, wolność słowa, wolność mediów. Dzisiaj to polskie władze są eksporterem tego obciachu, tego wstydu który Polsce przynoszą.
– Dzisiaj zobaczyliśmy tu wspaniałych młodych ludzi. Przyjechali z uczelni toruńskiej, ale też przyjechało wiele osób z różnych części Polski i Europy. Wspaniali ludzie, Radio Maryja, Telewizja Trwam. Ten rynek pierwszy raz usłyszał piękne polskie pieśni patriotyczne. Pięknie śpiewał pan Andrzej Kołakowski, pięknie zespół Żeten. Naprawdę serce się cieszyło z takiego porywu patriotycznego. Z drugiej strony łza się w oku kręciła, komu to było potrzebne? Ojciec Waldemar mówił o tym że cytując zdaje się redaktora Reszczyńskiego: ‘Jeden telefon prezydenta Komorowskiego do pana Dworaka mógłby zakończyć cały konflikt, mógłby dać ludziom to co się po prostu należy’. Ile tu naprawdę biednych ludzi przyjechało. Przyjechał rolnik, pan Knurowski, człowiek który tyle złego doświadczył. Który jest zniszczony, zrujnowany i on tu przyjechał by wyrazić swój sprzeciw. Po co? Panie prezydencie, proszę wykonać ten jeden telefon i zakończyć ten spór. Przecież to są wasi ludzie w tej Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. To oni wykonują polityczne dyspozycje, więc niech ten głos z Brukseli naprawdę was zawstydzi.
rm /5.VI.2012/
Wbrew zasadom Unii Europejskiej
Podczas wysłuchania publicznego /4 czerwca/ wniesiono do Parlamentu Europejskiego kilkadziesiąt pudeł z ponad 2.2 mln podpisów poparcia dla Telewizji Trwam
‘Od dłuższego czasu obserwujemy w Polsce wielotysięczne manifestacje organizowane w obronie katolickiej telewizji – Telewizji Trwam. Są one pochodną administracyjnej decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), która odmówiła Fundacji Lux Veritatis miejsca na multipleksie cyfrowym’
‘Decyzję tę podtrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Nie pomogły nawet dwa miliony dwieście tysięcy podpisów w obronie Telewizji Trwam. Problem ten nie jest jednak wyłącznie wewnętrznym polskim administracyjno-prawnym kazusem, dotyka bowiem podstawowych wartości Unii Europejskiej.
Tak naprawdę członków KRRiT desygnuje prezydent wywodzący się z rządzącej Platformy Obywatelskiej i do niedawna jej aktywny członek; sejm w którym rządząca koalicja z Platformą Obywatelską dysponuje większością oraz senat gdzie PO ma głos dominujący. Istnieje więc możliwość w majestacie prawa, a faktycznie na mocy wcześniejszych nieformalnych uzgodnień, wyłączenia stacji którą ekipa rządząca postrzega jako niewygodną.
Pragmatyka obserwowanych działań niezgodna jest zarówno z duchem, jak i z literą prawodawstwa Unii Europejskiej, której Polska jest pełnoprawnym członkiem. W traktacie lizbońskim w art. 2 mowa jest o wartościach i społeczeństwie ‘opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji’, a w art. 3.3 zapisano że ‘Unia zwalcza wyłączenie społeczne i dyskryminację’. W art. 6 ust. 1 zapisano że ‘Unia uznaje prawa, wolności i zasady określone w Karcie Praw Podstawowych’ – za którą tak tęskni rządząca Platforma Obywatelska. W artykule 10.1 Karty zapisano że ‘każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii. Prawo to obejmuje (…) wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie swej religii lub przekonań (…)’.
Artykuł 11 Karty Praw Podstawowych odnosi się wprost do ‘wolności wypowiedzi i informacji’, stanowiąc że ‘każdy ma prawo do (…) otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych’. Tak więc żadna władza państwowa, także delegująca swoich przedstawicieli do KRRiT, nie powinna ingerować w przekaz i uzyskiwanie informacji.
Sytuacja z którą się spotykamy w kontekście Telewizji Trwam jest jaskrawym przykładem pogwałcenia zasad zawartych w tych najważniejszych dokumentach UE. Stąd idea wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli.’
/wystąpienie prof. Mirosława Piotrowskiego, posła do Parlamentu Europejskiego, frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, podczas wysłuchania publicznego w sprawie dyskryminacji Telewizji Trwam, Bruksela, 4 czerwca 2012/
Nie ma wolności bez TV Trwam
Oświadczamy że w pełni solidaryzujemy się z ogromną częścią naszego społeczeństwa, z prawie dwuipółmilionową rzeszą ludzi podpisanych pod petycją do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji żądających umiejscowienia Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie
W dobie zawłaszczenia mediów i prawie całej przestrzeni naszej egzystencji przez środowiska lewicowe i liberalne, w dobie laicyzacji, a nawet nachalnej ateizacji stosuje się różne metody by zepchnąć katolików na margines życia
Wpływowe środowiska polityczne i medialne próbują narzucić nam zmanipulowany obraz rzeczywistości i swoją wizję świata obcą katolikom, czyli wizję świata bez Boga.
Natomiast Telewizja Trwam prezentuje niezależny, wolny od manipulacji obraz rzeczywistości, propaguje wartości religijne, miłość do Boga, Ojczyzny i bliźniego, uczy postaw prospołecznych, szanuje nasz dorobek narodowy, przywraca pamięć o heroicznych czynach Polaków, pielęgnuje naszą tradycję i dzieje historyczne, zwraca uwagę na godność człowieka i jego podmiotowość, przypomina że każdy z nas jest dzieckiem Bożym. Umacnia nas w naszej tożsamości narodowej, religijnej, kulturowej.
Tu czujemy się wolni i u siebie.
Podpisali przedstawiciele środowisk teatralnych, literackich, filmowych, naukowych, muzycznych i sztuk wizualnych, m.in.:
Temida Stankiewicz-Podhorecka – teatrolog, krytyk teatralny i literacki, Warszawa
Adam Bujak – artysta fotografik, Kraków
Halina Łabonarska – aktorka teatralna i filmowa, Warszawa
Jolanta i Leszek Sosnowscy – wydawcy Białego Kruka, Kraków
Leszek Długosz – literat, kompozytor, śpiewający poeta, Kraków
Ewa Barańska-Jamrozik – artystka malarka, karykaturzystka, Kraków
Attila Jamrozik – artysta plastyk, były prezes Związku Polskich Artystów Plastyków, Kraków
Bogusław Morka – tenor, solista Teatru Wielkiego w Warszawie i opery w Bilbao
prof. Andrzej Wróbel – wiolonczelista, Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, Warszawa
Mirosława Marcheluk – aktorka scen łódzkich i wieloletni dyrektor Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi, wieloletni wykładowca na wydziale aktorskim PWSFTViT im. Leona Schillera w Łodzi
Ryszard Mróz – aktor, Łódź
prof. Jerzy Maciejewski – Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, Warszawa
Anna Chodakowska – aktorka teatralna i filmowa, Warszawa
Teresa Pastuszka-Kowalska – artystka rzeźbiarka, Warszawa
Dariusz Kowalski – artysta rzeźbiarz, Warszawa
Jerzy Zelnik – aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, Warszawa
Zapraszamy przedstawicieli wyżej wymienionych środowisk do poparcia naszego listu otwartego. Zgłoszenia można wysyłać na: listotwarty@naszdziennik.pl
Panie Braun, dlaczego…
Panie Prezesie, od kilku miesięcy w Polsce trwają protesty przeciw nieprzyznaniu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam
Wiąże się to z bezprecedensowymi od 1989 r. wielotysięcznymi marszami w wielu miastach, oświadczeniami instytucji społecznych i samorządowych domagających się pluralizmu w mediach oraz ponad dwoma milionami podpisów poparcia dla Telewizji Trwam, które napłynęły do KRRiT.
Nie bez znaczenia jest również oświadczenie, jakie w tej sprawie wydała Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.
Skala i powaga społecznych działań w tym zakresie nie ma jednak prawie żadnego przełożenia na wiadomości podawane w telewizji publicznej. Nie tylko przemilcza ona te istotne inicjatywy obywateli pragnących demokracji w Polsce, ale wręcz fałszuje informacje, cytując niezgodne z prawdą wypowiedzi członków KRRiT bądź przekazując zmanipulowane relacje z marszów (np. w Warszawie).
W związku z powyższym proszę o odpowiedź, dlaczego kierowana przez Pana telewizja publiczna, która podaje wiele informacji o marginalnym znaczeniu, nie odzwierciedla ogromnego ruchu społecznego, jaki obserwujemy obecnie w Polsce, a więc zamazuje obraz rzeczywistości i tłumi głos milionów ludzi.
dr hab. Ryszard Zajączkowski/nd /17.V.2012/
Warto tu jeszcze wtrącić że także Papież Benedykt XVI zdecydowanie popiera Radio Maryja i TV Trwam, co wyraził w liście skierowanym do o. Janusza Soka, prowincjała warszawskiego redemptorystów, z 1 grudnia 2011
/Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/ /17.V.2012/
Tam była prawdziwa Polska
O. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja: – Ktoś mi przysłał esemesa w trakcie warszawskiej manifestacji 21 kwietnia: ‘Jestem dumny z Polski’. W tym esemesie jest zawarte wszystko. Na marszu pokazała się prawdziwa Polska. Ktoś powiedział że był na wielu spotkaniach, pielgrzymkach, ale nigdzie nie było tak pięknej atmosfery. To była największa manifestacja po wojnie. A chodziło o wolność
Rozmowa z o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR
Co ojciec czuł widząc nieprzebrane tłumy w Warszawie? Radość, dumę?
Na marszu pokazała się prawdziwa Polska. Ktoś mówił że był na wielu spotkaniach, pielgrzymkach, ale nigdzie nie było tak pięknej atmosfery jak w Warszawie. Zobaczyłem morze ludzi w Alejach Ujazdowskich. Kamera była umieszczona na wysięgniku i widziałem że kiedy niektórzy ludzie byli pod kancelarią premiera, nie wszyscy wyszli jeszcze z placu Trzech Krzyży. To była największa manifestacja po wojnie. Co mnie jeszcze ujęło? Niesamowita kultura, uprzejmość. Opowiadano mi jak ludzie byli sobie życzliwi: na dworcu, na placu, na ulicy. Cieszył mnie widok całych rodzin z dziećmi. Ludzie przyszli, nie dali się zastraszyć mimo tego co jeszcze w piątek mówił premier. Bo to co mówił premier przypomniało mi co kiedyś powiedział Józef Cyrankiewicz, że będą obcinać ręce podniesione na władzę ludową. W piątek premier zaprezentował ten sam styl, tę samą butę.
W sobotnim marszu w obronie Telewizji Trwam brały udział dziesiątki tysięcy osób. W jakim celu, zdaniem ojca, przyjechali do Warszawy? O co im chodziło?
Chodziło o wolność. Dzisiaj słyszałem wypowiedzi ludzi z Gdańska. Młody człowiek, 20-letni, zapytany dlaczego przyjeżdża na marsz, powiedział: ‘Bo to jest mój obowiązek’. A dzień przed manifestacją do osoby która organizowała wyjazd zadzwonił 90-letni gdańszczanin i zapytał: ‘Ja chcę jechać. Czy mnie jeszcze weźmiecie?’. ‘A dlaczego chce pan jechać?’. ‘Jak to? Przecież pan Luft mówi że nic się nie dzieje, że nie ma powodów do protestów, że Telewizja Trwam może nadawać. Tylko na jakich warunkach? Trzeba mieć satelitę albo kablówkę i za to dużo płacić…’
Taki przekaz że Telewizji Trwam nic nie grozi rzeczywiście był prezentowany ze strony pana Krzysztofa Lufta i przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka. Obaj twierdzili że nie ma powodu do organizowania marszu.
Chciałbym wyraźnie powiedzieć że jestem zdziwiony że w konstytucyjnych organach są ludzie którzy kłamią. Kłamią w sprawie Telewizji Trwam, Fundacji Lux Veritatis, w sprawie naszej sytuacji finansowej czy składanych dokumentów. Dlatego apeluję do sumienia tych ludzi, którzy mienią się katolikami: bycie katolikiem zobowiązuje do mówienia prawdy. Apeluję też do ludzi którzy ich wprowadzili do Krajowej Rady, by nie działali wbrew katolikom. W Polsce do Kościoła katolickiego przyznaje się 96 proc. ludzi i mamy nie mieć nawet jednego miejsca na multipleksie? To skandal. To jest pójście w kierunku totalitaryzmu. To totalitaryzm w innej formie niż komunistyczny, ale równie groźny. To nie jest demokracja.
Na manifestacji były osoby z zagranicy. Jedyny kontakt z ojczyzną zapewniają im Telewizja Trwam i Radio Maryja.
Radio Maryja i Telewizja Trwam spełniają tę misję którą powinny spełniać media publiczne. My zajmujemy się całym człowiekiem, w jego wymiarze duchowym, intelektualnym, fizycznym, psychicznym. Robimy to co nam Pan Bóg zadał byśmy realizowali na ziemi. Chcemy to rozwijać, pomagać ludziom. Telewizja czy radio katolickie nie może zatrzymać się tylko na modlitwie, nie możemy zatrzymać się na jednym aspekcie. Musimy wypełnić wszystkie potrzeby człowieka, od dziecka aż do tego etapu ostatecznego. Katolickie nie znaczy pobożnościowe, ale powszechne, obejmujące całego człowieka. Wszyscy mówią mi w Chicago, Toronto i wielu innych miastach, co im dają Telewizja Trwam i Radio Maryja: dają im prawdziwą Polskę. Ludzie są przerażeni tym co się teraz dzieje w Polsce, że nasza ojczyzna się nie rozwija, ale jest likwidowana. Ludzie są tym przerażeni, mówią że nie o taką Polskę walczyli. Bo nie realizuje się interesów Polaków, naszej ojczyzny, a realizuje się interesy jej wrogie.
Może władze właśnie liczyły że dojdzie do jakiejś prowokacji?
Dowiedziałem się że podczas marszu były próby zorganizowania takiej prowokacji. Ale ludzie nie dali się sprowokować, potraktowali prowokatorów jak powietrze. Zachowali się kulturalnie i odpowiedzialnie. Chciałbym też dodać że ludzie przygotowali i przywieźli ze sobą transparenty z różnymi hasłami, często bardzo dowcipnymi. To nie tylko dowód na ich poczucie humoru, talent, ale także właśnie na kulturę. I tej kultury powinny się uczyć od nich niektóre osoby z parlamentu czy pseudodziennikarze.
Marsz, jak ojciec zauważył, zgromadził rzesze ludzi, a w mediach podawano że uczestniczyło w nim tylko 20 tysięcy osób…
To mi przypomina historię jaką opowiadał ojciec Zbigniew Pieńkos z pobytu premiera Jarosława Kaczyńskiego w kościele Św. Trójcy w Chicago. Były tam obecne dziennikarki Polsatu i TVN-u. I jedna z nich pyta drugą: ‘Ile podamy że jest ludzi?’. Ona odpowiada: ‘300 osób’. Na co tamta odpowiada: ‘Żeby nie było tak samo ja podam 280’. Tymczasem tylko w ławkach mieści się 800 osób, a kościół był wypełniony po brzegi i większość ludzi stała. Ale tak te media relacjonują i to nie jest godne dziennikarza. To nie są dziennikarze, to najemnicy. Najwyższy czas by dziennikarze postępowali etycznie, bo niestety tracą obiektywizm i łatwo im jest kłamać, zwłaszcza jeżeli bardzo dużo zarabiają. Opowiadano mi jak ktoś jednemu z dziennikarzy zaproponował udział w pewnej niezależnej inicjatywie medialnej. Ale on odmówił, odpowiedział: ‘Nie, z takich pieniędzy jakie mi tu płacą nie zrezygnuję’.
Czy sobotni marsz daje nadzieję że wreszcie Telewizja Trwam będzie traktowana uczciwie, tak jak inni nadawcy?
Tak, ja mam taką nadzieję. Przygotowywane są zresztą kolejne manifestacje, bo nie wolno nam na tym skończyć, trzeba iść aż do zwycięstwa, a władza niech się zastanowi nad tym co robi.
Rozumiem że będą też w dalszym ciągu zbierane podpisy pod protestem do KRRiT?
Tak, zbieramy podpisy, ale i organizujemy manifestacje. One są przygotowywane nie tylko w kraju, ale także poza Polską. Już słyszę o Chicago i Toronto. My nie ustąpimy bo upominamy się o prawa nam należne, nie szukamy przywilejów, ale tego co jest zgodne z zasadami demokracji i sprawiedliwości.
Smutne jednak jest że trzeba się uciekać do manifestacji, by o tych prawach przypominać.
Tak, to smutne, bo kiedyś gnębiła nas komuna a teraz robią to jej następcy, zmienili tylko szaty, metody. W trakcie przemian zapomniano o człowieku, naród został oszukany. Popatrzmy na prywatyzację: doszło do wyprzedaży, a wręcz rozkradania majątku narodowego. Teraz między innymi ludzie którzy tego dokonali obejmują wysokie stanowiska nie tylko w strukturach unijnych. Niestety, obecnie widzimy działania w podobnym duchu, też liczą na synekury poza Polską. To wszystko przypomina czasy przedrozbiorowe. I dlatego trzeba by ludzie się obudzili. I dobrze że się budzą, że innych budzą. Bo tylko razem możemy ochronić wspólne dobro. Nie może być tak że każdy myśli o sobie. Tak jak powiedział ks. Piotr Skarga, że statek – Polska – tonie. Nie można brać tobołków i z tego statku wyskakiwać, bo my utoniemy i ten statek. Potrzebna jest modlitwa i potężna praca, także ewangelizacyjna. Wtedy Polska się zmieni.
rozm. kl/nd /26.IV.2012/
Nie ma demokracji bez TV Trwam
Odmowa miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam zbyt długo bulwersuje opinię publiczną. Wywołuje protesty i głosy słusznego oburzenia, również ze strony Polaków którzy nie należą do fanów tej telewizji
Tego faktu nie mogą zrozumieć szczególnie ludzie mieszkający na Zachodzie, gdzie nierówne traktowanie obywateli bywa ostro piętnowane. Negatywny stosunek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do TV Trwam potwierdza starą maksymę, która głosi że najważniejsze w życiu publicznym jest to, o czym nie mówi się wcale albo niewiele. Tak jest w mediach i w polityce
Telewizja Trwam wykazuje wszystkie cechy medium alternatywnego. Jest jedyną w Polsce telewizją tego typu. Wystarczy zwrócić uwagę na jej stosunek do takich zjawisk, jak poprawność polityczna, udział obcego kapitału czy relacje do gigantów typu telewizja publiczna i telewizje komercyjne. Telewizja Trwam jest ich uzupełnieniem, w warstwie wartości i w realizowanym programie, zachowując jednocześnie swoją tożsamość.
Dzięki odważnie praktykowanej interaktywności razem ze swoimi widzami realizuje się w misji na rzecz dobra wspólnego. Jako taka stała się symptomem demokracji w Polsce. W krajach, gdzie demokracja jest kwestionowana, nie ma mediów alternatywnych.
Nie powinien dziwić fakt że widzowie Telewizji Trwam przeżywają poczucie zagrożenia w związku z nieprzyznaniem jej miejsca na multipleksie. Negatywne doświadczenia z przeszłości pogłębiają ten stan. Katolicy w Polsce pamiętają o trudnościach związanych z przyznaniem częstotliwości dla Radia Maryja.
Jednakże jeszcze większą przestrogą powinien być dla społeczeństwa niesprawiedliwy podział spuścizny po zlikwidowaniu koncernu RSW Prasa – Książka – Ruch. Całość majątku przeszła w ręce ugrupowań liberalnych i lewicowych. Najbardziej przykre jest pominięcie środowisk, które w PRL-u tworzyły niezależną prasę oraz wydawały książki i czasopisma w drugim obiegu. Już wtedy lękano się konkurencji ideowej i politycznej ze strony mediów alternatywnych – gdyby takowe mogły powstać.
Czyżby dziś lękał się ktoś dalszego rozwoju jedynej w Polsce telewizji alternatywnej? Byłaby to rażąca sprzeczność z elementarnymi zasadami demokracji.
ks. bp Adam Lepa /10.III.2012/
Bronią polskiego głosu
W obronie wolności wiary, wolności mediów i demokracji – pod takimi hasłami ulicami centrum Krakowa przeszedł wczoraj wielotysięczny marsz. Był to mocny wyraz sprzeciwu wobec dyskryminującej decyzji KRRiT, która odmówiła prawa przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie
Uczestnicy marszu spotkali się na wspólnej Mszy św. w kościele Ojców Bernardynów w Krakowie, skąd w kolumnie wyruszyli w kierunku Rynku Głównego. Liczba uczestników była tak wielka, że po otoczeniu Rynku i dotarciu pod ratusz ostatni uczestnicy pochodu wchodzili jeszcze na Rynek ul. Grodzką
Jak mówili organizatorzy udział w proteście to wyraz obrony wolności wiary, obrony demokracji i wolnych mediów. – To jest głos wolnych Polaków – mówił redaktor Jan Pospieszalski, współorganizator marszu. ‘Niechęć do zezwolenia na nadawanie Telewizji Trwam na multipleksie jest wynikiem lęku przed nieskrępowaną wymianą informacji’ – mówił.
Pod krakowskim ratuszem odczytana została petycja do KRRiT, którą uczestnicy marszu skierowali do Jana Dworaka, jej przewodniczącego. Wyrażono w niej oburzenie i dezaprobatę wobec decyzji KRRiT odmawiającej Fundacji Lux Veritatis ‘możliwości rozszerzenia koncesji na rozpowszechnianie programu Telewizji Trwam drogą naziemną w systemie cyfrowym’. ‘Pokrętne tłumaczenia decydentów oparte na nieprawdziwych danych nie przekonują Polaków, nie przystoją ludziom honoru, zwłaszcza podającym się za praktykujących katolików’ – napisano w proteście.
Wśród uczestników marszu obecna była także Zuzanna Kurtyka. Jej zdaniem głównym celem rządzących powinna być realizacja dobra wspólnego. – Jedynym środkiem do osiągnięcia tego celu jest poszanowanie fundamentalnych norm etycznych przez rządzących i przeniesienie tego poszanowania na forum życia społecznego. Powstaje wtedy państwo prawa, państwo wolnych obywateli, którzy razem dążą do wspólnego dobra – mówiła. Według niej podstawową rolą środków społecznego przekazu jest współuczestniczenie w tworzeniu państwa prawa, przekazywanie informacji pomiędzy władzą a społeczeństwem oraz kontrolowanie struktur rządzących i ich tendencji do realizowania interesów własnej grupy oligarchów.
– Mamy prawo żądać od władzy, by promowała wolne media w imię naszego wspólnego dobra i wbrew własnym partykularnym interesom. Mamy prawo o to walczyć – dodała Kurtyka.
W podobnym tonie problem ocenił prof. Andrzej Nowak. Wyraził przekonanie że w obecnej sytuacji medialnej manifestacje podobne do krakowskiego marszu będą organizowane coraz częściej i gromadzić będą coraz więcej ludzi. – To co wydaje mi się przełomem w ostatnich dniach, miesiącach, to narastające przekonanie że problemu gnębionej wolności nie da się ukryć. Nie da się dalej udawać że żyjemy w kraju w którym wszystko jest w porządku, w którym – jak to określił premier Donald Tusk – wszystko jest ‘pod serdeczną kontrolą’ – powiedział Nowak.
Dodał że problem wolności w mediach zauważają nie tylko widzowie Telewizji Trwam, słuchacze Radia Maryja, którym władza dopisuje domenę starości, ale i ludzie młodzi, którzy wystąpili przeciw umowie ACTA. – Wolność nie ma granic wiekowych, ale i geograficznych – mówił profesor Nowak.
W krakowskim marszu wzięły udział tysiące /jedne źródła podawały liczbę 10 tys. a inne nawet 25 tys. – red./ osób zrzeszonych w Stowarzyszeniu Solidarni 2010, Klubach Gazety Polskiej i Kołach Radia Maryja z województw: małopolskiego, śląskiego i opolskiego. Widoczna w nim była silna reprezentacja małopolskich parlamentarzystów PiS i Solidarnej Polski.
ma/nd/czd /5.III.2012/
TYSIĄCE OSÓB W MARSZU POPARCIA
Około 10 tys. osób, według szacunków policji, uczestniczyło w niedzielę w Krakowie w marszu poparcia dla TV Trwam. Jego uczestnicy domagali się wolności mediów i zapewnienia fundacji Lux Veritatis dostępu do platformy cyfrowej
Marsz ‘W obronie wolnych mediów’ zorganizowany został przez Stowarzyszenie Solidarni 2010 Kraków i gliwicki klub Gazety Polskiej
Do Krakowa przyjechali członkowie Stowarzyszenia Solidarni 2010, klubów Gazety Polskiej i kół Radia Maryja z Małopolski, Śląska i Opolszczyzny. W demonstracji uczestniczyli m.in. politycy PiS-u i Solidarnej Polski. Marsz przeszedł spod Wawelu na Rynek Główny. Jego uczestnicy skandowali: Wolne media, Demokracja zamiast dekoracji, Nie oddamy wam TV Trwam, Wolność słowa, Precz z cenzurą.
– To demonstracja w obronie wolności, wolnych mediów i nieskrępowanego dostępu do informacji – powiedział publicysta Jan Pospieszalski. Dodał że państwo zawodzi Polaków i nie jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. ‘Tak jak dwa lata temu nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim najlepszym obywatelom – prezydentowi i całej delegacji, tak wczoraj nie potrafiło zadbać o bezpieczeństwo podróżujących’ – mówił Pospieszalski, nawiązując do sobotniej katastrofy kolejowej pod Zawierciem.
Wdowa po szefie IPN Januszu Kurtyce, który zginął w katastrofie smoleńskiej, Zuzanna Kurtyka mówiła przywołując przedwojenne Niemcy i narodziny nazizmu że w demokracji ‘podmiot władzy może łatwo stać się jej przedmiotem’ i ‘że każdy ustrój – monarchia czy demokracja – może być albo dobry albo zły’. – W ostatnich latach za pomocą ustaw udało się aktualnie rządzącej partii podporządkować sobie publiczne media w Polsce. Ten proces odbywa się na naszych oczach – oceniła Kurtyka.
Redaktor naczelny Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz mówił do zebranych że ‘jeżeli dziś władza chce zatykać usta, ograniczać wolność słowa, to nie dlatego że chce być kochana i pieszczona’.
– Ona drży przed gniewem społecznym, który rośnie, bo ta władza pokazała swoje prawdziwe oblicze. Rządzi od katastrofy do katastrofy, od klęski do klęski – mówił Sakiewicz.
mkw/pap /4.III.2012/
Anna Sobecka zapłaciła grzywnę
Anna Sobecka zapłaciła za o. Tadeusza Rydzyka karę w wysokości 4.5 tys. zł, na którą dyrektor Radia Maryja został skandalicznie skazany za zbiórkę datków. – Czekałam tylko aż wymiar sprawiedliwości potwierdzi że o. Rydzyk nie ma majątku – powiedziała posłanka Prawa i Sprawiedliwości
Po wyroku w I instancji, w której to sąd w Toruniu orzekł winę o. Rydzyka i nałożył na niego grzywnę, posłanka PiS-u obiecała że jeżeli wyrok się utrzyma w apelacji, to zapłaci za dyrektora. W piątek wpłaciła rzeczone 4.5 tys. zł (3.5 tys. to grzywna, a 1 tys. to koszty sądowe). – Dotrzymałam tylko słowa – dodała Sobecka
Zapłaciła, ale broni dyrektora RM i atakuje ‘wymiar sprawiedliwości’. – Niegodziwością jest zabieranie pieniędzy z datków, które ludzie przeznaczają na rozwój TV Trwam i Radia Maryja, na płacenie grzywny która jest niezasłużona – powiedziała też posłanka
Posłanka dodała że o. Rydzyk nie ma żadnego majątku, a ‘ma tylko habity i rzeczy osobiste’. O dokonaniu wpłaty nie informowała dyrektora, ale jest przekonana że wiedział on o jej planie zapłacenia grzywny w jego imieniu.
Zdaniem Sobeckiej sprawa zasądzenia grzywny ‘wpisuje się w proceder łamania praw katolików w Polsce’ i sądzi – gdy coś dotyczy tej grupy społecznej – że władze działają na zasadzie ‘jak chce się psa uderzyć, to kij się znajdzie’. – Zastanawiam się tylko, co na to prezydent który stoi na straży konstytucji. Jego powinnością jest dbać o demokrację, a to jego ministrowie szykanują TV Trwam – dodała Sobecka. W Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zasiada dwóch nominatów głowy państwa – Jan Dworak (szef) i Krzysztof Luft – a KRRiT odmówiła TV Trwam miejsca na multipleksie.
13 stycznia sąd okręgowy w Toruniu utrzymał w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji, który nie zgodził się na wniosek o. Tadeusza Rydzyka o odroczenie zapłaty 3.5 tys. zł grzywny. Powodem wyroku jest prowadzenie zbiórki pieniędzy na finansowanie Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej oraz wierceń geotermalnych realizowanych przez Fundację Lux Veritatis.
O. Rydzyk we wrześniu został wezwany przez sąd rejonowy w Toruniu do zapłaty zasądzonej grzywny w ciągu 30 dni. Nie zapłacił więc sprawa została skierowana do komornika. A ten stwierdził że ‘prawdopodobnie umorzy postępowanie egzekucyjne, bo ściągnięcie pieniędzy w tym przypadku może być niemożliwe’. Nie zdołał ustalić by duchowny miał majątek który można zająć. Wtedy grzywnę zapłaciła Sobecka.
jg/onet/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu /27.II.2012/
Znajdą taczkę dla Dworaka
Społeczne wymówienie z pracy dla szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ogłosili uczestnicy sobotniej manifestacji przeciw dyskryminacji Telewizji Trwam
Już koło południa budynek sejmu szczelnie otoczył policyjny kordon. Takiej prewencji nie spodziewali się uczestnicy zorganizowanego przez Solidarnych 2010 i Poznański Klub Gazety Polskiej marszu w obronie wolnych mediów
– Na to są pieniądze, a bilety autobusowe drożeją. Lepiej by ten śnieg posprzątali – mówili poirytowani ludzie.
– Chcemy by wreszcie ktoś powiedział premierowi Donaldowi Tuskowi: dosyć, stop, na więcej się nie zgadzamy. Dość łamania praw i demokracji, chcemy prawdy w każdym wymiarze. Myślę że nieprzydzieleni Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym było ukartowane. To zmowa. Chodzi o to by pewna grupa zawładnęła świadomością opinii publicznej – powiedział Maciej Andrzejak z Poznania.
Uczestnicy marszu podkreślali że decyzje KRRiT to bolszewicka metoda pacyfikacji swobody wypowiedzi. – Ten marsz odbywa się nie tylko w obronie wolności słowa. Zdający sobie sprawę z tego zagrożenia wiedzą bowiem że pociąga to za sobą ograniczanie wolności osobistej i suwerenności kraju. Chcemy pokazać warszawiakom – i mam nadzieję że przynamniej niezależne media to zauważą – że są ludzie którzy nie zgadzają się z tym co teraz się dzieje. Nie idziemy protestować przeciw nieprzyznaniu koncesji dla Telewizji Trwam, ale idziemy żądać – organy władzy muszą jej udzielić, bo nam to się słusznie należy – powiedział Bogdan Freytag, jeden z organizatorów marszu.
I takie nastroje dominowały na całej trasie przemarszu. ‘W obronie wolnych mediów. Żądamy TV Trwam, dość kłamstw, siania nienawiści i wykluczania katolików’, ‘Żądamy przyznania miejsca dla TV Trwam na tzw. multipleksie. Lublin’, ‘Totalitarny reżim Tuska ogranicza wolność słowa, zwalcza wolne media, stosuje szykany i przemoc’ – można było przeczytać na transparentach. W manifestacji wzięli udział politycy: europoseł Ryszard Czarnecki (PiS), poseł Jan Szyszko (PiS), poseł Maciej Małecki (PiS), Andrzej Melak ze Stowarzyszenia Katyń 2010 i Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność.
Manifestanci w morzu biało-czerwonych flag szli Al. Jerozolimskimi, ul. Marszałkowską i Królewską pod pałac prezydencki. Przed ustawionym tam drewnianym krzyżem ks. Stanisław Małkowski, kapelan Solidarności, poprowadził modlitwę w intencji osób które zginęły 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie smoleńskiej.
– Posłowie Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski walczą o to by ta haniebna decyzja została cofnięta. Ale równocześnie chcę państwu powiedzieć że gdyby nie ten ośrodek toruński, gdyby nie Telewizja Trwam, Radio Maryja, Nasz Dziennik i gdyby nie Gazeta Polska, to nie udałoby nam się zebrać ponad miliona podpisów w obronie polskich lasów. I ta władza boi się tego. Ta władza boi się mówić prawdę, organizować społeczeństwo i dlatego odmówiła koncesji na nadawanie w układzie cyfrowym – powiedział prof. Szyszko.
Demonstranci dokonali również społecznej oceny sprawowania urzędu przez szefa Krajowej Rady Jana Dworaka. – Oświadczamy że rozwiązujemy z panem umowę o pracę zawartą w 2011 r. bez zachowania okresu wypowiedzenia. Przyczyną rozwiązania angażu jest stosowanie podwójnych standardów związanych z przyznawaniem zgody na umieszczenie na multipleksie cyfrowym firm ubiegających się o tę zgodę oraz stosowanie niejasnych kryteriów konkursu. Rada przez pana kierowana wydała zgodę firmom, które nie mają zaplecza finansowego, merytorycznego i technicznego, które w tej chwili nadają tylko plansze informacyjne. Rada przez pana kierowana nie przyznała takiej zgody Telewizji Trwam, która od 9 lat codziennie nadaje programy publicystyczne, serwisy informacyjne i programy kulturalne – odczytała Ewa Stankiewicz z Solidarnych 2010, współorganizatorka marszu.
Zapowiedziała jednocześnie że następnym krokiem może być wywiezienie na taczce. – Przy następnym marszu taka taczka się znajdzie – zapewniła Stankiewicz.
dd/nd /21.II.2012/
Musimy mieć media
– Bez mediów nie mamy szans. One wszystko multiplikują, powielają, rozsiewają. Zło, ale i dobro. Bez mediów nie będziemy w stanie się obronić, nie ochronimy naszych wartości. Będziemy bezradnym tłumem który pozwoli się zlikwidować gospodarczo, a przede wszystkim utraci swojego ducha – powiedział o. Tadeusz Rydzyk o nieprzyznaniu dla TV Trwam koncesji na nadawanie w multipleksie przez KRRiT w wywiadzie dla jednego z tygodników
– Tu chodzi o dostęp do informacji, do wolnego słowa. Jeżeli tę bitwę przegramy, będzie z nami bardzo źle, zapanuje pełna manipulacja. I decydenci to wiedzą. Dlatego lekceważą te setki tysięcy podpisów – mówił o. Rydzyk.
Redemptorysta odniósł się także do swojego bezpieczeństwa. – Żyjemy normalnie. Ale różne bywają sytuacje. A to jakaś policja nagle mnie otacza w nocy, każą wysiąść, chcą gdzieś prowadzić… Bardzo natarczywie, agresywnie. Wysyłają pogróżki, zdarzają się prowokacje. Ludzie przychodzą często i mówią: ‘Uważaj, oni ci wszystko mogą zrobić’ – powiedział.
O. Rydzyk wypowiedział się także na temat katastrofy smoleńskiej. – Czy to był wypadek? Czy było zamierzone? Nie możemy powiedzieć jednoznacznie, ale wielu czuje, coraz mocniej, zwłaszcza widząc jak to jest wyjaśniane, co to było, co się stało.. Nie zawsze zgadzałem się ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim. Były punkty gdzie mieliśmy inne zdania. Ale bez wątpienia był to nasz najlepszy prezydent po II wojnie światowej. Nie tylko wykształcony, ale także wierzący, odważny, dzielny. Nieraz się zastanawiałem czy komuś się bardzo naraził – stwierdził dyrektor Radia Maryja.
– To boli. A już straszliwe jest to co robiono potem, jak szydzono, atakowano, budzono nienawiść. I to w obliczu śmierci, kiedy człowiek powinien z szacunkiem pochylić głowę – dodał o. Rydzyk. – Jakby Polska była jakimś obszarem gdzie toczy się szczególnie mocna, zawzięta walka z szatanem, gdzie jest on szczególnie aktywny. Bo objawem szatana jest zawsze dzielenie i nienawiść.
uw.rz /6.II.2012/
Wniosek PiS-u o trybunał stanu
Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o postawienie przed trybunałem stanu części członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku z nieprzyznaniem TV Trwam koncesji na nadawanie na multipleksie cyfrowym
– Odmawianie koncesji TV Trwam to skandal i pokazanie że wolność mediów nie istnieje – powiedział na konferencji prasowej prezes PiS-u Jarosław Kaczyński
Stanisław Piotrowicz (PiS), który ma być wnioskodawcą w tej sprawie, ocenił że KRRiT, w trakcie procesu przyznawania koncesji dopuściła się dyskryminacji i nierównego traktowania podmiotów. – W sposób bezprecedensowy złamano prawo w wielu jego aspektach – zaznaczył Piotrowicz.
Polityk PiS-u podkreślił że doszło do naruszenia konstytucji, ustawy o radiofonii i telewizji, kodeksu postępowania administracyjnego oraz zlekceważono konwencje międzynarodowe podpisane przez Polskę.
– Wbrew kodeksowi postępowania administracyjnego, na podstawie art. 155 wszczęto procedurę przyznawania koncesji. To niewłaściwa podstawa do tego rodzaju rozstrzygnięć (…). O koncesje do nadawania przy użyciu tzw. multipleksu mogły się ubiegać tylko te podmioty, które wcześniej miały jakąś koncesję. To jest dyskryminacja – argumentował Piotrowicz.
– KRRiT udzieliła jednemu z podmiotów promesy, a więc zapewniła jeszcze przed rozstrzygnięciem że ten podmiot otrzyma koncesję. To niedopuszczalne (…). KRRiT łamała zasady kodeksu postępowania administracyjnego nie dopuszczając podmiotów do czynnego udziału w toku postępowania administracyjnego. Nie stworzyła również możliwości do ustosunkowania się przed wydaniem decyzji, po zakończeniu postępowania – kontynuował.
Zdaniem posła KRRiT ponadto w przewlekły sposób prowadziła proces koncesyjny. – Gdy po wydaniu decyzji część podmiotów które nie otrzymały koncesji odwołała się od tej decyzji, przez 6 miesięcy KRRiT nie rozpatrywała takich wniosków, mimo że miała miesiąc na ich rozpoznanie – powiedział.
Piotrowicz zaznaczył że w nierzetelny sposób oceniono sytuację finansową ubiegającej się o koncesję TV Trwam. Posłanka Elżbieta Kruk decyzję ws. TV Trwam nazwała nieprzejrzystą, uznaniową i dyskryminującą.
Za nieprzyznaniem koncesji dla TV Trwam opowiedziało się czterech członków KRRiT. Wnioski do TS w ich sprawie złożyło PiS. Jeden – Stefan Pastuszka – wstrzymał się od głosu. PiS nie chce go stawiać przed TS.
Fundacja Lux Veritatis /TV Trwam/ była jednym z czterech nadawców którzy odwoływali się od zeszłorocznych decyzji KRRiT odmawiających przyznania koncesji na nadawanie programu na multipleksie. Wszystkie odwołania KRRiT odrzuciła w styczniu; nadawcy mogą odwołać się do sądu administracyjnego.
Multipleks tylko dla czerwonych
TV Trwam jest jedyną w naszym kraju polską i katolicką telewizją. Jest obecnie w zasadzie naszą telewizją publiczną, bo Telewizja z nazwy tylko Polska /TVP/ nie jest ani polska, ani katolicka, ani publiczna
TV Trwam jest oglądana przez katolików i Polaków. Ma aprobatę z Watykanu, to fakt. Przecież jest oficjalny list Ojca Świętego przesłany do Zgromadzenia Redemptorystów w Polsce na 20-lecie Radia Maryja, w którym Benedykt XVI dziękuje za media toruńskie, w tym TV Trwam
Jest więc telewizją papieską, tak można spokojnie powiedzieć. Pokazuje na bieżąco wszystko co dzieje się ważnego w Watykanie, wszystkie wydarzenia związane z Ojcem Świętym, często na żywo. Robi to jako jedna z nielicznych, a na pewno jako jedyna w Polsce.
Telewizja z Torunia ma poparcie Episkopatu Polski, a więc polskich biskupów. Ma zdecydowane poparcie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski ks. abp. Józefa Michalika. Popiera ją wiele organizacji i środowisk, w tym np. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
To wszystko nic dla bolszewików z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którzy nie chcą TV Trwam na tzw. cyfrowym multipleksie. Multipleks jest bardzo ważny. Telewizję która ma miejsce na nim można oglądać całkowicie bezpłatnie. Teraz natomiast wiele osób musi płacić za to co miesiąc duże pieniądze, czasem nawet do 200 zł. Miejsce na multipleksie daje też dużo lepszą jakość odbioru i zdecydowanie łatwiejszy dostęp do programów stacji.
Wniosek o miejsce na cyfrowym multipleksie TV Trwam /Fundacja Lux Veritatis/ złożyła jak najbardziej prawidłowo, w terminie, spełniając wszystkie wymogi. Dostała jednak odpowiedź odmowną. A stacje byle jakie, rozpowszechniające np. pornografię, najmarniejszą rozrywkę, dostają od bolszewików z KRRiT miejsce na multipleksie. Przewodniczący Jan Dworak wpuszcza na ten multipleks każdego, tylko nie katolików i Polaków. Rozdaje tam miejsca wszystkim na prawo i lewo, tzn. na lewo… Wszystkim którzy się zgłoszą, choćby to był pijany i nieprzytomny facet spod budki z piwem… Byleby był czerwony i głupi. Tylko dla Polaków i katolików nie ma miejsca…
TV Trwam napisała odwołanie na odmowę KRRiT. Odpowiedź powinna być udzielona w terminie maksymalnie do 3 miesięcy. KRRiT odpowiedziała dopiero po ponad 4 miesiącach, i znów odmownie.
Bolszewicy z KRRiT kpią więc z Polaków, katolików, biskupów, Ojca Świętego. Bolszewik Donald Tusk nie chce żeby polska i katolicka telewizja miała miejsce na multipleksie, czyli żeby była oglądana, ogólnie dostępna. Boi się Polaków, katolików, Kościoła katolickiego, boi się prawdy, boi się Boga. Boi się i kpi z prawa, z demokracji. A Polacy i katolicy mają przecież pełne prawo do swojej telewizji, do swoich mediów. Gwarantuje im to konstytucja. Nikt nie ma prawa zakładać nam knebla i zamykać ust, nikt nie ma prawa nas dyskryminować. A to jest stuprocentowa dyskryminacja i totalitaryzm.
Nie ma wyjścia. Polacy i katolicy muszą więc walczyć o swoje z bolszewikami z KRRiT i rządu Tuska. Trzeba protestować, pisać listy do bolszewików w tej sprawie, popierać starania TV Trwam, szukać poparcia gdzie się da, może już czas organizować demonstracje, pikiety. Z szatanem nie jest łatwo wygrać, ale nie znaczy że należy się poddawać. Jest taka pieśń: ‘Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddać, krzyża, wiary nie wolno nam oddać!’. Do tego modlitwa! Tak samo ważna, jeżeli nie ważniejsza!
Bardzo dobry jest oczywiście pomysł postawienia bolszewika Dworaka co najmniej przed Trybunałem Stanu. Tylko czy to realne?…
Jeszcze ciekawostka zasłyszana na antenie Radia Maryja. Otóż zysk z reklam w mediach publicznych w Polsce za jeden tylko rok pozwoliłby utrzymać Radio Maryja przez 120 lat…
Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu /24.I.2012/
Biskupi popierają TV Trwam
Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski zaapelowała o przyznanie Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. Jak argumentuje – ‘wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa’
Biskupi napisali też w swoim oświadczeniu że katolicy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej. Podkreślili że TV Trwam ‘nadaje od ponad ośmiu lat i wykazuje stabilność finansową’, co powinno jej zagwarantować włączenie do systemu telewizji cyfrowej w Polsce
/17.1.2012/
‘Sz. P. Jan Dworak
Zwracamy się do Szanownego Pana i innych członków KRRiT w formie listu otwartego z apelem o przydzielenie Radiu Maryja i Telewizji Trwam należnej licencji na miejsce do nadawania programów drogą naziemną w technologii cyfrowej
1. Z art. 1, który stwierdza: ‘Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli’.
2. Z art. 2: ‘Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej’.
3. Z art. 31 u. 1: ‘Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne’.
Z informacji szeroko dostępnych wynika że KRRiT działa uznaniowo i według politycznego klucza. Istnieją bowiem podmioty które otrzymały miejsce na tzw. multipleksie, a nie spełniają wymaganych warunków.
Żądamy od Szanownego Pana podjęcia pilnych działań które doprowadzą do przyznania miejsca dla Radia Maryja i Telewizji Trwam na tzw. multipleksie, a więc wypełnienia przez KRRiT konstytucyjnych obowiązków zapisanych w art. 2 i 3: ‘KRRiT stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji’.
prof. dr hab. Krystyna Czuba – senator IV kadencji Senatu RP, b. przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu, – b. członek Rady Programowej Telewizji Polonia
Grażyna Sołtyk – poseł III kadencji Sejmu RP – b. członek Rady Programowej TVP SA – b. przewodnicząca Komisji Kultury Rady Miasta st. Warszawy
Halina Łabonarska – aktorka Teatru Polskiego w Warszawie
prof. dr hab. Piotr Jaroszyński – KUL, kierownik Katedry Filozofii Kultury, prof. WSKSiM
dr Józef Szaniawski – prof. UKSW i WSKSiM
Czesław Ryszka – pisarz, poseł III kadencji Sejmu RP, senator VI i VII kadencji Senatu RP
prof. zw. dr hab. Adam Biela – KUL, poseł III kadencji Sejmu RP, senator V i VI kadencji Senatu RP
dr hab. Dorota Kornas-Biela – prof. KUL
dr Barbara Kiereś – wykładowca KUL i WSKSiM
prof. dr hab. Henryk Kiereś – kierownik Katedry Filozofii Sztuki KUL, prof. WSKSiM
/4.1.2012/
Dyskryminują TV Trwam
Rozpoczęła się akcja zbierania podpisów i wysyłania protestów do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przeciw dyskryminacji Telewizji Trwam i Radia Maryja przy przydzielaniu koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne
Formularze z gotowymi miejscami na podpisy zamieścił Nasz Dziennik. Trzeba je zapełnić zebranymi podpisami i wysłać do Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT
Apel o. Rydzyka
‘Zwracamy się do wszystkich, którym jest droga wolność w naszej Ojczyźnie, o pomoc w uzyskaniu od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji licencji na miejsce na tzw. multipleksie. Jest ono potrzebne, by można było odbierać program Telewizji Trwam i Radia Maryja po wprowadzeniu w najbliższym czasie cyfrowego systemu nadawania
Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, gdy poszczególne podmioty otrzymują nawet po kilka miejsc na multipleksie. Miejsca są przyznawane podmiotom nie tylko z formalnego punktu widzenia tysiące razy słabszym od Fundacji Lux Veritatis, ale i z uchybieniami formalnymi
Jeżeli zostaniemy także w tej sprawie wykluczeni, to utracimy poważną możliwość ewangelizacji i będzie to następne działanie dyskryminujące katolików
Dziękuję za zrozumienie’
– Widzimy od samego początku powstania Radia Maryja, jakie działania są podejmowane. Ksiądz biskup Adam Lepa, specjalista w dziedzinie środków społecznego komunikowania, mówi: ‘Biorąc pod uwagę wielki zasięg Radia Maryja i olbrzymi wpływ jaki wywiera na słuchaczy i niespotykane dotąd zaangażowanie laikatu, należy stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że jest to medium katolickie o największej sile ewangelizowania, dlatego atakowanie tego Radia w różnych formach, zgodnie z zasadami propagandy, to działanie zmierzające przede wszystkim do osłabienia potencjału ewangelizacyjnego w Kościele polskim’ [wywiad opublikowany w Naszym Dzienniku 24 stycznia 2008 r. – przyp. red.]. Widać to wyraźnie, chodzi o maksymalne likwidowanie możliwości ewangelizacyjnych i spychanie Kościoła z powrotem do zakrystii – powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.
Apel o wysyłanie protestów do Jana Dworaka, szefa KRRiT, dotyczy m.in. nieprzyznania przez niego w lipcu 2011 r. koncesji dla TV Trwam na nadawanie drogą naziemną programu w technologii cyfrowej, co ogranicza możliwości rozwoju tej katolickiej stacji. Na dyskryminacyjny charakter decyzji KRRiT wskazuje dyrektor Radia Maryja.
– Istnieją podmioty które otrzymały miejsce na multipleksie, a niespełniające ku temu warunków. Są tam poważne uchybienia formalne. Mimo to otrzymały one koncesje na nadawanie drogą rozsiewczą naziemną, a niektóre aż kilka takich miejsc na multipleksie. TV Trwam nie dostała żadnego – powiedział o. Rydzyk.
Fundacja Lux Veritatis odwoływała się od decyzji Rady pismem z 23 sierpnia 2011 roku. – Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. To poważne zaniedbanie. Przepisy w Polsce mówią o konieczności udzielenia odpowiedzi przez urzędnika państwowego. Według Kodeksu Postępowania Administracyjnego powinno to nastąpić w ciągu miesiąca. Tymczasem jest to lekceważone przez KRRiT. Taka bezczynność jest także nadużyciem prawa – dodał o. Rydzyk.
KRRiT nie raczyła także powiadomić Fundacji, kiedy zapadła decyzja o nieumieszczeniu TV Trwam na multipleksie. – Nie informowano nas o tym i nie opublikowano na stronie internetowej KRRiT wyników tego konkursu. Dopiero po XIX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w lipcu ubiegłego roku dostaliśmy informację, że nie otrzymaliśmy miejsca na multipleksie, bo jakoby ‘nie spełniamy warunków finansowych’. Inni natomiast, którzy tysiące razy byli słabsi ekonomicznie od nas, otrzymali koncesję – dodał o. Rydzyk.
Według dyrektora Radia Maryja, postępowanie KRRiT wobec TV Trwam świadczy o tym że sprawujący władzę w Polsce z nikim się nie liczą.
– Jest to absolutnie działanie wbrew wolności i niszczenie jeszcze jednej szansy na ewangelizację. Stąd nasz apel do wszystkich ludzi wierzących, a także do wszystkich myślących inaczej, niewierzących, ale którym zależy na przestrzeganiu zasad wolności w Polsce, o włączenie się do akcji wysyłania protestów do przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka. Chce się nas wyeliminować i wykluczyć, a jutro wykluczą może ciebie. To są zagrożenia dla wolności, pluralizmu i demokracji – podsumował o. Rydzyk.
jd/nd /4.1.2012/
Papież dziękuje Radiu Maryja
Przesłanie Ojca Św. Benedykta XVI z okazji XX rocznicy powstania Radia Maryja
Ojciec Święty Benedykt XVI, łącząc się duchowo z uczestnikami uroczystości 20-lecia Radia Maryja, za moim pośrednictwem przesyła na ręce Ojca Prowincjała pozdrowienie i Apostolskie Błogosławieństwo Założycielowi i Dyrektorowi Radia, Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, wszystkim pracownikom duchownym i świeckim, wolontariuszom oraz tym którzy za przyczyną tej katolickiej rozgłośni znajdują umocnienie w wierze na drodze do spotkania z Bogiem.
Radio Maryja zostało erygowane przez Biskupa Chełmińskiego w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 1991 r. w Toruniu. W tym niełatwym dla waszego Kraju okresie odejścia od systemu negującego wolność słowa i narzucającego monopol władzy na informację potrzebne było powstanie nowych katolickich mediów, które dotarłyby do wszystkich z orędziem zbawienia i rzetelną informacją.
Tak myślał Błogosławiony Papież Jan Paweł II który zwracając się do Was powiedział: ‘Wielka jest dzisiaj potrzeba przepowiadania Ewangelii w naszej Ojczyźnie. Potrzebne jest ludziom autentyczne słowo.
Słowo które buduje a nie dzieli, które wlewa otuchę w zalęknione serca; słowo czyste, proste, głoszące miłość i prawdę. Takim słowem jest orędzie zbawienia. Jest nim sam Chrystus. Tego właśnie słowa wy jesteście głosicielami’ (Audiencja Generalna, 23.3.1994).
Papież, wasz Rodak, powiedział również: ‘Dziękuję Radiu Maryja za to wielorakie i ofiarne zaangażowanie się w apostolstwo słowa, które dzisiaj jest tak bardzo ważne i tak bardzo potrzebne w naszym kraju’ (Audiencja dla Radia Maryja, 18.4.1996).
On sam zawierzył wasze Radio opiece Maryi, głównej Patronki Radia, w słowach: ‘Was wszystkich, wasze apostolstwo oddaję w opiekę Najświętszej Maryi Panny, którą czcimy jako Gwiazdę Ewangelizacji (…). Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas! Prowadź Radio Maryja i bądź jego Opiekunką!’ (Audiencja Generalna, 23.3.1994); ‘Niech Maryja, Gwiazda nowej ewangelizacji prowadzi wasze radio na spotkanie nowych ludzi i nowych czasów’ (Pielgrzymka do Polski, Toruń, 7.6.1999).
W duchu tego zawierzenia i przy nieugiętej woli wierności Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła i jego Pasterzom, Radio Maryja mogło, mimo trudności, owocnie rozwinąć swą działalność w kraju i za granicą, zasiewając ziarno słowa w sercach ludzkich. Po dwudziestu latach nieprzerwanej działalności na wielu płaszczyznach, można przyznać że plon tego zasiewu jest obfity. W pierwszym rzędzie na falach waszego Radia doświadczyć można spotkania z Bogiem poprzez modlitwę i katechezę, ‘dwa istotne elementy które wyróżniają radio katolickie spośród innych rozgłośni’ (Audiencja dla Radia Maryja, 16.10.1997): codziennie transmitowana jest Msza św., Modlitwa Brewiarzowa, Anioł Pański, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Apel Jasnogórski z Częstochowy, Godzinki do NMP i inne modlitwy okresowe, jak na przykład Gorzkie Żale. Codzienna katecheza ubogacana jest udziałem księży Biskupów, a nierozerwalna więź ze Stolicą Apostolską przejawia się w transmisjach wszystkich Pielgrzymek zagranicznych Ojca Świętego, środowych Audiencji Ogólnych, modlitwy Anioł Pański z Papieżem, wiadomości Radia Watykańskiego oraz ważniejszych wydarzeń z życia Stolicy Świętej i Kościoła Powszechnego. Transmitowany jest ponadto Tygodnik wiadomości z Watykanu Octava Dies, jak również serwis informacyjny z Ziemi Świętej Terra Santa News.
Ojciec Święty Benedykt XVI wyraża swą radość z faktu że dzięki Radiu Maryja i związaną z nim Telewizją Trwam, Jego Podróże Apostolskie, Audiencje środowe i inne wystąpienia mogą być odbierane w Polsce w języku ojczystym. Jest to wyraźny wkład w przybliżanie Misji Piotrowej w waszym Kraju i wśród waszych Rodaków na obczyźnie.
Nie bez znaczenia pozostaje również działalność chrześcijańsko-społeczna waszego Radia. Znany i religijnie cenny jest wspólnotowy wymiar słuchaczy Radia Maryja, rodzin, młodzieży, a zwłaszcza wspaniały i jedyny tego rodzaju fenomen Podwórkowych Kółek Różańcowych gromadzących ok. 150 tys. dzieci w różnych częściach świata, które wyrażają swą miłość do Matki Zbawiciela poprzez regularną, codzienną modlitwę różańcową. Z myślą o formacji młodzieży i w trosce o katolickich dziennikarzy działa już od 10 lat w Toruniu Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, a prasowy wymiar dziennikarstwa reprezentuje znany w Polsce dziennik.
Radio Maryja pielgrzymuje też po ojczystej ziemi, transmitując Msze św. i inne nabożeństwa z wielu sanktuariów, diecezji i parafii oraz śledzi wydarzenia z życia Kościoła w Polsce. Słuchacze Radia Maryja stają na pielgrzymich szlakach do Częstochowy, do Rzymu i do tzw. Amerykańskiej Częstochowy w Stanie Pensylwania. Specyfiką tego Radia jest również to że każdy może wziąć udział w otwartym programie dyskusyjnym ‘Rozmowy niedokończone’, telefonicznie uczestnicząc w programie transmitowanym na żywo. Należy wspomnieć także o środowiskach naukowych, kulturalnych i społecznych skupiających się wokół Radia Maryja i opowiadających się jasno za nauką moralną Kościoła katolickiego w obronie życia, od jego poczęcia do naturalnej śmierci, i w obronie rodziny opartej na odpowiedzialnym i przez Boga pobłogosławionym związku mężczyzny i kobiety oraz na chrześcijańskim wychowaniu potomstwa. Wspomniane formy religijnego oddziaływania na rzesze radiosłuchaczy, szczególnie w stosunku do osób niepełnosprawnych, chorych i posuniętych w latach, które nie mogą uczestniczyć osobiście w programach duszpasterskich swoich diecezji czy parafii, stanowią nieoceniony wkład w misję ewangelizacyjną Kościoła w Polsce i współgrają z drogą Nowej Ewangelizacji, wytyczoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła.
Na zakończenie pragnę przytoczyć słowa Papieża, waszego Rodaka, Błogosławionego Jana Pawła II, skierowane do Was podczas jednej z pielgrzymek do Rzymu: ‘Niech Wasze radio służy prawdziwej informacji, przepojonej miłością i opartej na sprawiedliwości. Niech przyczynia się do kształtowania ludzkich sumień w duchu nauki Chrystusa’ (Audiencja Generalna, 23.3.1994).
Radio Maryja odradza polskość
Radio Maryja ma 20 lat. O toruńskiej rozgłośni, założonej i kierowanej przez ojca Tadeusza Rydzyka, pisze prof. Piotr Jaroszyński, filozof
Kiedy Radio Maryja powstało 20 lat temu chyba nikt wówczas nie mógł przewidzieć jaką rolę ta początkowo skromna rozgłośnia odegra w życiu Polski i Polaków, również tych rozsianych po całym świecie
Bo dziś praktycznie wszędzie można słuchać Radia Maryja, nie tylko w Toruniu, i nie tylko w Polsce, ale w Londynie i w Paryżu, w Nowym Jorku i w San Francisco, w Wilnie i w Moskwie
Wszędzie tam gdzie są Polacy, jest też ktoś kto przekręca gałkę, wciska przycisk, nastawia internet, by usłyszeć sygnał nawiązujący do najstarszego polskiego hymnu, jakim jest Bogurodzica, po którym następują tak znane nam słowa: ‘Tu Radio Maryja, katolicki głos w twoim domu…’. Słowa zaproszenia, żeby przemyśleć, przemodlić wszystko to co dla Polaka jest najbliższe, najważniejsze, najcenniejsze.
Wyzwolony zapał
Kiedy powstawało Radio Maryja nikt chyba nie przewidywał w jakim kierunku pójdą zmiany w naszej Ojczyźnie. Był rok 1991, a więc dopiero dwa lata po upadku komunizmu. Żyliśmy nadzieją na rozkwit odrodzonego państwa. Wydawało się że mimo trudności Polska w pełni odzyska swą moc i swój blask kraju w pełni niepodległego. Radio Maryja było po prostu jedną z inicjatyw, do której mieliśmy wreszcie prawo, bo przecież w PRL, z wyjątkiem nielicznych periodyków, wszystko było państwowe: dzienniki, tygodniki, miesięczniki, stacje radiowe i telewizyjne. I wreszcie ustrój się zmienił, odzyskaliśmy prawo do wolności słowa w sferze publicznej.
Jednak od samego prawa do realnego posiadania własnej rozgłośni droga nie była prosta. Najpierw musiał pojawić się ktoś kto by głęboko czuł jak bardzo radio takie jest potrzebne, kto by potrafił ludzi zapalić do tego dzieła i kto by z całą determinacją o to radio walczył. Znalazł się taki ktoś. To o. Tadeusz Rydzyk, założyciel i dyrektor Radia Maryja. To on potrafił spojrzeć dalekosiężnie w przyszłość, rozumiejąc że nie chodzi tylko o radio, ale o możliwości jakie dzięki tej rozgłośni otworzą się przed Polakami, którzy muszą na nowo uczyć się wolności, mądrości i skuteczności. Radio pozwala bowiem na dotarcie do nieograniczonej liczby odbiorców, by pomóc w odnalezieniu swej drogi w życiu osobistym i zaktywizowaniu na polu działalności społecznej dla dobra Kościoła powszechnego i Polski. Była to więc perspektywa bardzo szeroka, która wyzwalając zapał, sprawiała że grono słuchaczy pomnażało się o tysiące, setki tysięcy, miliony.
Rodzina Radia Maryja to fenomen unikalny w całym świecie, ponieważ są to nie tylko bierni słuchacze, ale również ludzie zdolni do czynu, do tworzenia, a gdy trzeba to i do obrony. Tak się bowiem działo że im więcej było inicjatyw ze strony toruńskiej rozgłośni, tym większe zadania stawały przed słuchaczami, tym więcej też pojawiało się problemów, a nawet zagrożeń dalszego istnienia radia. Gdyby słuchacze byli bierni, gdyby nie kochali Radia Maryja w poczuciu odpowiedzialności za jego los, to kto wie co mogłoby się stać.
Dzieła które budują
Tymczasem o. Tadeusz Rydzyk, potrafiąc odnaleźć niezmierzone pokłady energii dobra w milionach Polaków, inicjował nowe zadania, jako odpowiedź na przykazanie: zło dobrem zwyciężaj! Krok po kroku, a okazywało się że wokół Radia Maryja powstaje to wszystko co składa się na normalnie funkcjonujące społeczeństwo, ale co w czasach komunizmu było niedozwolone, a co w czasach nam współczesnych, już w wolnej Polsce, przybierało postać mniej lub bardziej wynaturzoną, skierowaną przeciw tradycji patriotycznej i chrześcijańskiemu dziedzictwu.
Powstaje więc Nasz Dziennik (1998), ogólnopolska gazeta codzienna, która szybko dołącza do czołówki najbardziej poczytnych i opiniotwórczych gazet w Polsce. Wkrótce rusza uczelnia, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (2001), następnie rozpoczyna nadawanie Telewizja Trwam (2003). W ten sposób polska przestrzeń medialna, zdominowana przez postkomunistów i środowiska liberalne, bazująca jakże często na kapitale obcym, niechętnie, a czasem wrogo nastawiona do patriotyzmu i Kościoła, znajduje przeciwwagę w Radiu Maryja, Naszym Dzienniku, Telewizji Trwam, mając równocześnie zaplecze edukacyjne w postaci WSKSiM, dzięki której kształcone są nowe kadry dziennikarzy, zdolnych do opanowania nie tylko samego rzemiosła, co również posiadających głębszą kulturę humanistyczną o profilu chrześcijańskim. A sama szkoła, rozbudowując z roku na rok swoją ofertę edukacyjną (politologia, informatyka, kulturoznawstwo, retoryka stosowana i inne), uzyskuje opinię najlepszej w regionie i czołowej w Polsce.
Wiele inicjatyw związanych z działalnością Radia Maryja było możliwych dzięki fachowemu zapleczu w postaci fundacji takich jak Fundacja Nasza Przyszłość czy Fundacja Lux Veritatis. Powstał też Instytut Edukacji Narodowej, który skutecznie dociera do szkół, promując zdrowy model edukacji i kultury narodowej. Z kolei dzieci i młodzież ogarnął modlitewny zapał dzięki Podwórkowym Kółkom Różańcowym prowadzonym przez niestrudzoną i cudowną Madzię Buczek. To nie koniec, jest jeszcze toruńska geotermia, przyszłość nie tylko dla miasta Torunia, ale wzór dla całej Polski, bo nasz kraj posiada niezwykłe bogactwo energii odnawialnej.
Renesans polskości
Radio Maryja odradza polskość w Narodzie, który na różne sposoby i z różnych powodów nie może w pełni wyrazić siebie, nie może pokazać swoich możliwości, nie może podjąć się realizacji ambitnych planów, jest ciągle spychany na margines. Tymczasem dzięki Radiu Maryja Naród nasz odzyskuje swoją cześć i wiarę w siebie, w swoje talenty i zdolności, w swoją społeczną solidarność.
Gdzie tkwi tajemnica Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych? Odpowiedź nie jest trudna: tę siłę radio posiada dzięki Patronce która od wieków jest Królową Polski. To Jej miłość do nas pozwala nam trwać, byśmy bronili honoru Polski i godności Kościoła, czyniąc dobro w świetle prawdy.
prof. Piotr Jaroszyński, filozof – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu /2.12.2011/
Autor specjalizuje się w zakresie filozofii kultury, etyki, estetyki i retoryki
Prawda, sprawiedliwość i miłość – w tych trzech słowach JE ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, wieloletni sekretarz bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI, streścił misję Rodziny Radia Maryja żyjącej duchem błogosławionego Papieża Polaka
W sobotę i niedzielę /9-10 lipca/ odbyła się XIX Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę
Częstochowskie błonia wypełnione były po brzegi pielgrzymami z całej Polski oraz z zagranicy nad których głowami dumnie powiewały biało-czerwone flagi. Zgromadzeni dziękowali Jasnogórskiej Pani za beatyfikację Ojca Świętego Jana Pawła II z którego pontyfikatu wyrosło Radio Maryja i z którego nauczania nieustannie ono czerpie. Powierzali opiece Matki Przenajświętszej losy Ojczyzny, Kościoła katolickiego w Polsce, polskich rodzin oraz Radia Maryja które w ostatnim czasie kolejny raz stało się obiektem niczym nieusprawiedliwionych ataków.
– Jan Paweł II wzywał nas byśmy byli ewangelicznymi siewcami którzy wypełniają ‘wielką misję przepowiadania Ewangelii wszelkiemu stworzeniu’. Pragniemy jak najlepiej wypełnić tę misję w czasach gdy skażony jest duch i skażone są media ogarnięte przez wszechwładny postmodernizm w którym nie ma prawdy – mówił w trakcie sobotniego Apelu Jasnogórskiego założyciel i dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk.
Spotkanie pielgrzymkowe rozpoczęło się kilka godzin wcześniej uroczystą Mszą Świętą której przewodniczył wielki przyjaciel toruńskiej rozgłośni ordynariusz łomżyński ks. bp Stanisław Stefanek.
– Radio Maryja to potężny wkład w zdrową polską rodzinę a więc w zdrowe polskie społeczeństwo. To kapitał społeczny – mówił ksiądz biskup. – Radio Maryja to instytucja użyteczności publicznej o szczególnym znaczeniu – dodał.
Mszę Świętą koncelebrowali także m.in. ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki, i ks. bp Wacław Depo, ordynariusz zamojsko-lubaczowski. Wśród tysięcy pielgrzymów przybyłych na Jasną Górę byli państwo Renata i Paweł Wnukowie z Grodziska Mazowieckiego którzy w trakcie tegorocznej pielgrzymki szczególnie modlili się w intencji własnej rodziny, Ojczyzny i całego świata. – Radio Maryja prowadzi nas przez życie i w pewnym sensie pełni rolę naszego sumienia. Uczy nas że Ojczyzna jest naszą matką którą należy kochać i szanować – mówili.
Rodzina Radia Maryja to również Polacy rozsiani po całym świecie. Wielu z nich przybyło przed oblicze Jasnogórskiej Pani by móc w szczególny sposób przeżywać radość ze wspólnoty z innymi słuchaczami.
– Wielką zasługą Radia Maryja było upodmiotowienie tej części społeczeństwa która żyła na marginesie uznanym za nieistotny dla życia. Myślę tu o ludziach dla których zasadniczym celem jest życie według Słowa Bożego przepełnionego modlitwą – mówił JE ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, wieloletni sekretarz bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI który przewodniczył niedzielnej Eucharystii.
Podkreślał wyjątkowość Radia. – Modlitwa i katecheza to dwa istotne elementy które wyróżniają Radio Maryja spośród innych rozgłośni. Ten duchowy kontekst jest właściwym środowiskiem poznawania prawdy – powiedział. Odniósł się również do ostatnich ataków na Radio Maryja i jego założyciela ze strony niektórych polityków i mediów. Podkreślił też że Radio jest w sposób szczególny zasłużone dla polskiej demokracji.
Razem z pielgrzymami modlili się wczoraj m.in.: ks. bp Stanisław Napierała – ordynariusz kaliski, ks. bp Antoni Dydycz – ordynariusz drohiczyński, ks. bp Stefan Regmunt – ordynariusz zielonogórsko-gorzowski, ks. bp Bronisław Bernacki – ordynariusz odesko-symferopolski z Ukrainy, ks. bp Ignacy Dec – ordynariusz świdnicki, ks. bp Wacław Depo – ordynariusz zamojsko-lubaczowski, ks. bp Tadeusz Werno z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, ks. bp Paweł Socha z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ks. bp Edward Frankowski z diecezji sandomierskiej, ks. bp Tadeusz Bronakowski z diecezji łomżyńskiej, ojcowie redemptoryści tworzący Radio Maryja, politycy oraz przedstawiciele władz samorządowych. Obecni byli również przedstawiciele Stowarzyszenia Katyń 2010 którzy u stóp Jasnogórskiej Pani złożyli tablicę, pierwotnie mającą upamiętniać miejsce tragicznej śmierci na smoleńskiej ziemi pary prezydenckiej i pozostałych pasażerów rządowego Tu-154.\
Niedzielną część uroczystości uświetniły koncerty: Zespołu Muzyki Sakralnej Lumen pod dyrekcją dr. Zbigniewa Małkowicza oraz Orkiestry Koncertowej Victoria z parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie-Rembertowie pod dyrekcją płk. rez. Juliana Kwiatkowskiego w czasie których częstochowskie błonia rozbrzmiewały pieśniami patriotycznymi i religijnymi.
Radio Jana Pawła II
Hasłem tegorocznej, dziewiętnastej pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę były słowa błogosławionego Jana Pawła II: ‘Jesteście podobni do ewangelicznego siewcy’. Radio Maryja wyrosło na gruncie nauczania błogosławionego Jana Pawła II. Ojciec Święty wielokrotnie dawał wyraz swojej radości i dumy z powodu istnienia w Polsce tej katolickiej rozgłośni. Radio poprzez to że przypomina jego homilie i jest wierne jego nauczaniu, z żelazną konsekwencją wypełnia duchowy testament Papieża Polaka. Choć od samego początku napotykało wiele trudności. Ojciec Tadeusz Rydzyk w czasie Apelu Jasnogórskiego wspominał niełatwe początki działalności rozgłośni i moment kiedy zrodził się pomysł pielgrzymowania Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w każdą drugą niedzielę lipca.
– Kiedy ważyły się losy Radia i wszystko wskazywało że to już koniec, uświadomiłem sobie że przecież Radio nosi Twoje imię, Maryjo, i należy do Ciebie – wspominał. W imieniu Polaków dziękował za dar błogosławionego Jana Pawła II. – Zawsze nam błogosławił gdy był na Stolicy Piotrowej. Wierzymy że błogosławi nam teraz z Domu Ojca – mówił dyrektor Radia Maryja. Przypomniał że Papież Polak prowadził Rodzinę Radia Maryja i dał jej program. Nawiązując do słów Ojca Świętego który powiedział o Radiu: ‘Niech Maryja – Gwiazda nowej ewangelizacji – poprowadzi wasze radio na spotkanie nowych ludzi i nowych czasów’, o. Tadeusz Rydzyk modlił się: – Droga pod prąd zawsze wiedzie do Źródła. A Źródłem jest Twój Syn. Dziękujemy Ci że pozwalasz nam wzrastać.
Troska o rodziny
– Trwamy na dziękczynieniu za błogosławionego Jana Pawła II. Trwamy w tym szczególnym przekonaniu że został on wyznaczony by słowo prawdy siał światu współczesnemu. Wielki siewca! – mówił w sobotę 9 lipca JE ks. bp Stanisław Stefanek. Wyszczególnił te elementy nauczania Ojca Świętego które dotyczą rodziny jako ‘daru dla świata’ i fundamentu życia społecznego.
– Rodzina jest przekazicielem świętości Boga w Jego tajemnicy trynitarnej który wyzwala z człowieka siły dobra dla całej ludzkości – mówił ordynariusz łomżyński. Ostrzegał polityków przed skutkami działań wymierzonych w silną chrześcijańską rodzinę i Radio które jest orędownikiem życia rodzinnego.
– Wam jest potrzebne zdrowe społeczeństwo. Dziękujcie że są ludzie którzy dbają o rodzinę – apelował. Przestrzegał również przed ludźmi którzy chcą zniszczyć plon działalności środowiska Radia Maryja.
– Czy podstawowe zasady moralności nie zostały wyrwane z naszej gleby przez (…) rozkrzyczane drapieżne ptactwo wielorakiej propagandy, publikacji, widowisk, programów które igrają z naszą ludzką słabością? – pytał.
– Próba zagłuszenia Radia to jest wielki krzyk drapieżnych ptaków które chcą wyrwać zdrowe ziarno prawdy z serc ludzkich – diagnozował ks. bp Stefanek.
Polska zaraz po Bogu
Dyrektor Radia Maryja przypomniał w czasie pielgrzymki jak wiele Polska zawdzięcza Kościołowi i jego pasterzom. Wzywał do obrony kapłanów w naszym kraju, których chce się ośmieszyć i zdyskredytować.
– Raz po raz widzę jak z wysokości potęg medialnych kpią sobie z dobrych patriotów, z tych którym zależy na Ojczyźnie, na rodzinie, a także z Kościoła i księży. Tu potrzeba ogromnej naszej modlitwy i rozsądku – powiedział założyciel Radia Maryja. Apelował by nigdy nie przyłączać się do ‘kamienowania’ kogokolwiek a w szczególności biskupów i kapłanów którzy są namaszczeni Duchem Świętym.
Rodzina Radia Maryja to wspólnota osób troszczących się o Ojczyznę. Troska ta wyrażana jest przede wszystkim w codziennej modlitwie w jej intencji.
– W Radiu Maryja jak nigdzie indziej wyczuwa się ducha naszego Narodu. W każdym wypowiadanym zdaniu obecna jest racja stanu wspierana żarliwą modlitwą – mówił Jerzy Zacharow, działacz zamojskiej Solidarności. Jego zdaniem przywiązania do Ojczyzny powinniśmy się uczyć od wielkich świętych naszych czasów których dziedzictwo pielęgnowane jest w Radiu Maryja: bł. Jana Pawła II, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.
– Wiele osób mówi dzisiaj: ‘Jestem katolikiem, ale…’. Nie ma żadnego ‘ale’. Albo żyje się zgodnie z przykazaniami Bożymi albo nie – mówił. Wskazał również że w Radiu Maryja jak nigdzie indziej obecna jest rodzima kultura i historia.
– To Radio pokazuje jacy jesteśmy. A jesteśmy jak lawa zdolna odnowić Polskę – mówił Jerzy Zacharow.
W telegramie wystosowanym do Ojca Świętego Benedykta XVI Rodzina Radia Maryja dziękowała za dar beatyfikacji Papieża Polaka. ‘Przyjmujemy ten dar również jako zobowiązanie do jeszcze pełniejszego, twórczego odczytywania dziedzictwa zawartego w słowach, stylu życia i służby Jana Pawła II. To są nasze drogowskazy które pomagają w stawianiu czoła nowym wyzwaniom w czasach, jakie obecnie przeżywamy’ – napisali pielgrzymi.
br/nd /11.7.2011/
To totalitaryzm
Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja
Rząd Donalda Tuska ponownie uderza w Radio Maryja, tym razem poprzez prymitywne manipulacje wypowiedzią ojca dyrektora w Parlamencie Europejskim.
Nigdy nie powiedziałem że Polska jest obecnie państwem totalitarnym, o co jestem posądzany. Chciałem przypomnieć że zostałem zaproszony do Brukseli na konferencję o energii, ze szczególnym uwzględnieniem energii odnawialnej. Pojechaliśmy tam całą grupą – z dr. Piotrem Długoszem, p. dyrektor Lidią Kochanowicz i o. Janem Królem – by przedstawić sukces geotermii toruńskiej. Będąc w Brukseli powiedziałem że nasze źródła geotermalne są olbrzymią szansą dla Polski ale nie byłoby tego sukcesu gdyby nie ludzie którzy zjednoczyli się wokół tego dzieła. Największym bogactwem narodu są jego obywatele. To podkreślał także Jan Paweł II. Jestem zachwycony ludźmi którzy zaangażowali się w projekt geotermalny i pokazują wszystkim takie potężne możliwości Polski, potencjał naszej Ojczyzny. W tym kontekście stwierdziłem że jesteśmy wykluczani i dyskryminowani przez obecne władze. Powiedziałem: to jest totalitaryzm. Nie twierdziłem że Polska jest państwem totalitarnym. Polska była państwem totalitarnym. Miałem na myśli mechanizmy i metody działania obecnych władz które przypominają tamte metody.
Mówienie o systemowej dyskryminacji przez Platformę Obywatelską Radia Maryja i dzieł przy nim wyrosłych jest jak najbardziej uprawomocnione.
Jesteśmy dyskryminowani na różne sposoby – od ciągania po sądach po kontrole przeprowadzane wbrew przepisom. Możemy w każdej chwili udokumentować to o czym mówię. Bardzo boli mnie dyskryminacja uczelni bo przecież ‘takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie’. Chcielibyśmy stworzyć najlepsze możliwości rozwoju dla młodzieży i dzieci, szczególnie tych z najuboższych rodzin. Po objęciu rządów przez PO cofnięto nam fundusze na rozbudowę uczelni. Do warunków które powinny spełniać uczelnie dodano nowe kryterium: konieczność promocji doktorów. Zrobiono to tylko po to by zdyskwalifikować Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Dotację na toruńską geotermię rząd Donalda Tuska odebrał nam wtedy gdy byliśmy już w trakcie prac i podpisaliśmy umowy z wykonawcą któremu musieliśmy zapłacić. Określanie mnie mianem biznesmena jest absurdem, to nie my księża dokonywaliśmy odwiertów. Powiedzieliśmy jedynie ludziom wierzącym, profesorom: działajcie. Sam Pan Bóg zachęca ludzi do rozwoju. Kapłani mówią ‘tak’ każdemu dobru.
Rząd Donalda Tuska uderza zatem, nie pierwszy raz, w polski Naród.
Jako duchowni nie chcemy nic dla siebie. Ja mam w pokoju proste łóżko, biurko, szafę i krzesło. Wszystko co robię – robię dla ludzi. Bogu i ludziom służymy – to istota kapłaństwa. Zależy mi na kompleksowym rozwoju człowieka. Tymczasem jesteśmy wykluczani, dyskryminowani. Te i jeszcze inne działania przypominają metody totalitarne, co nas bardzo niepokoi. Oby tamten system nigdy nie wrócił. Jeszcze raz podkreślam: w Parlamencie Europejskim nie mówiłem że w Polsce mamy system totalitarny. Jeżeli ktoś mnie źle zrozumiał to przepraszam. Jednocześnie mam nadzieję że w końcu przestaną dyskryminować Radio Maryja, dzieła przy nim wyrosłe i ludzi którzy są pogardzani i określani ‘moherami’. Pojechałem do Brukseli dla Polski i dla Polaków. Żadne struktury europejskie nie sponsorowały tego wyjazdu który odbył się na koszt własny. Nikogo nie chciałem dotknąć swoimi słowami, a zwłaszcza rodaków. Nie powiedziałem niczego przeciw Ojczyźnie, bo ją kocham. Pracuję dla Pana Boga, Kościoła, ludzi i Ojczyzny. Chciałbym kochać Polskę jak ks. Prymas Stefan Wyszyński który mówił że Ojczyznę kocha bardziej niż własne serce. Jak wszyscy tak ją będziemy kochać to w Polsce zapanuje ład. Chcę się uczyć tej miłości.
rozm. ba/nd /28.6.2011/
O. Rydzyk jest dyskryminowany
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział że o. Tadeusz Rydzyk i jego rozgłośnia Radio Maryja doświadczają w Polsce dyskryminacji za krytykę rządu
W ten sposób odniósł się do wtorkowej wypowiedzi o. Rydzyka w Brukseli że w Polsce panuje totalitaryzm
Jak relacjonowały osoby uczestniczące we wtorkowym seminarium poświęconym energii odnawialnej i geotermalnej, redemptorysta z Torunia skrytykował tam decyzję obecnego rządu o rozwiązaniu w 2007 r. umowy podpisanej przez rząd PiS z fundacją Lux Veritatis o przyznaniu dotacji państwowych na odwierty geotermalne w Toruniu. Skarżył się też na dyskryminację w Polsce. – To skandal, czujemy się wykluczani, jesteśmy dyskryminowani, to jest totalitaryzm – mówił.
– To co jest w Polsce to dramat, draństwo najdelikatniej mówiąc, to jak niecywilizowany kraj – powiedział po seminarium o. Rydzyk. – Tragedią Polski jest to że od 1939 r. Polską nie rządzą Polacy – dodał. – Nie chodzi tu o krew ani przynależność. Oni nie kochają po polsku, nie mają serca polskiego – mówił.
Pytany na konferencji prasowej w Sejmie o komentarz do słów o. Rydzyka Błaszczak powiedział: ‘Kiedy popatrzymy na to co się w naszym kraju dzieje, możemy odnieść wrażenie że demokracja jest fasadowa (…) Jest bardzo wiele dowodów skłaniających nas do przekonania że mamy w Polsce grupę ludzi którzy mogą wszystko i grupę ludzi którzy nie mogą nic, którzy za swoje przekonania i poglądy są dyskryminowani.
Zdaniem Błaszczaka sytuacja redemptorysty i odebranie jego fundacji dotacji wyraźnie nosi znamiona dyskryminacji której powodem jest krytyka rządu. – Jak się okazuje premier Donald Tusk jest pamiętliwy. W demokratycznym kraju każdy ma prawo wyrażać swoje oceny i opinie dotyczących tych którzy (…) rządzą i z tego tytułu nie powinny tego kogoś dotykać represje, ale dziś w Polsce mamy nietykalnych którzy mogą wszystko i mamy tych którzy ośmielają się być wolni i krytyczni, i których dosięgają w związku z tym represje – mówił Błaszczak.
– Moim zdaniem wyraźnie Radio Maryja i działalność tego ośrodka jest dyskryminowana przez władzę ze względów politycznych – powiedział Błaszczak.
kk/pap /22.6.2011/
‘Gorzej niż za komunizmu’
‘Nie wiem gdzie ja żyję, bo w czasach komunizmu nie mieliśmy takich problemów jak teraz. To jest totalitaryzm, ja nie żartuję’ – tak ojciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, narzekał – podczas zorganizowanego przez posłów PiS w Parlamencie Europejskim seminarium poświęconego klimatowi, zrównoważonemu rozwojowi i odnawialnej energii – na szykany jakie spotykają go w jego własnym kraju
Rozmowa o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja
Pismo Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, sygnowane przez prezesa Jana Dworaka, wywołało duże poruszenie wśród słuchaczy Radia Maryja. Rozpoczęła się nowa, zintensyfikowana akcja przeciw Radiu Maryja?
Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, trzeba odczytywać wszystkie znaki. Od samego początku, gdy koalicja PO – PSL doszła do władzy, widzę nękanie Radia Maryja. Już po dwóch dniach nastąpiło pierwsze śmieszne, dziecinne wprost zachowanie – odebrali nam na rocznicę powstania Radia Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego, czego nie było nawet za rządów komunistów. To jest zachowanie dzieci z piaskownicy. Później wydzierżawiliśmy 1 ha 200 m terenu, płacimy za to 14 razy więcej niż inni, a robią z tego światową zawieruchę. Przecież legalnie wszystko załatwiamy, a jak ja jestem traktowany? To jest rasizm. Jestem obywatelem polskim, mam takie same prawa jak inni, służę Ojczyźnie, Kościołowi, Narodowi, za to nie dostaję nawet pół grosza od nikogo – pieniądze na Radio Maryja to są pieniądze na Radio, a nie dla nas. I za to być bitym przez szefa rządu polskiego? Proszę popatrzeć, co robią wicemarszałek Niesiołowski, Palikot… I jeszcze to stygmatyzowanie w mediach – w TVN, Gazecie Wyborczej, pokazywanie na nas, jakbyśmy byli zadżumieni, jakbyśmy roznosili jakąś groźną epidemię.
Dlaczego kolejny urząd państwowy utrzymywany z naszych podatków podejmuje działania wymierzone w niezależność polskiego i katolickiego Radia Maryja?
Dochodzą do mnie informacje że wszystkie ministerstwa nas monitorują, na czele z minister nauki i szkolnictwa wyższego, która na początku swego urzędowania odebrała wszystkim uczelniom środki unijne na rozbudowę, po to by nam ich nie dać. Czy te środki unijne zostały wykorzystane? Kto je weźmie? Niemcy, może Francuzi, ale Polska nie, czyli to jest działanie antypolskie. Pamiętam jak Nasz Dziennik napisał że pewna loża wróciła po 70 latach do Polski, było przemówienie w pewnej ambasadzie i powiedzieli wyraźnie że mają dwa główne cele: restytucję mienia żydowskiego i załatwienie sprawy Radia Maryja. Gdzie tu jest wolność, gdzie pluralizm? Nazywam to szybko postępującym totalitaryzmem. To wszystko idzie w kierunku niszczenia Polski, absolutnie tak to odbieram. I dziwię się że w Krajowej Radzie robią to tzw. katolicy.
Rada rozpoczęła swoją kadencję od szykan wymierzonych w Radio Maryja, sztucznie generując problem który nie istnieje.
Profesor z PSL podważał nasz status nadawcy społecznego, groził odebraniem nam koncesji – gdy Rada jeszcze się nie ukonstytuowała. A nie zajmują się nieprawidłowościami w innych mediach, które obrażają, wyśmiewają ludzi, atakują Kościół, księży, biskupów. Jak był wyśmiewany prezydent Lech Kaczyński, a teraz premier Jarosław Kaczyński… I Krajowa Rada milczy. A Rada Etyki Mediów broni tamtej strony. To jest działanie niszczycielskie, zachowanie antyetyczne.
Te zarzuty są nieprawdziwe. Pan Kobylański zasługuje na szacunek, był więziony w sześciu niemieckich obozach koncentracyjnych – widziałem na jego ramieniu numer z Auschwitz, co inni podważają. Ten człowiek mógłby sobie żyć jak pączek w maśle, za przeproszeniem, a jemu zależy na Polonii. Zrobił więcej niż polskie ambasady na terenie Ameryki Południowej – zjednoczył wszystkie organizacje polonijne. I za to go niszczą. Ci niszczyciele nienawidzą jednoczenia się Polaków wokół zadań, wspólnego dobra, wokół prawdy. Chcą nas podzielić. Tak samo z Radiem – chcą nas skłócić – divide et impera.
W tym kluczu odczytuje też ojciec akcję PJN która pod hasłem rzekomego pluralizmu zmierza do poddania Radia politycznej kontroli?
Wciąż są zakusy które różnymi drogami zmierzają do tego by zamknąć nam usta. Dlatego dla mnie to prawdziwy cud że przy takim oporze władz Radio Maryja w ogóle powstało. I to że istnieje to też jest cud – mimo tylu ataków, nie tylko w Polsce, ale idących z różnych stron świata, z różnych central antyewangelizacyjnych. Wiemy że usiłują również wpływać na władze kościelne. A to co robi PJN to jest chyba wysługiwanie się komuś.
Posłowie deklarujący się jako katoliccy tradycjonaliści ‘wynajmują się’ do zadań przeciw kościelnej rozgłośni?
To realizowanie szerszych planów, a czy to robi PJN, czy PO, czy jacyś inni liberałowie, to tylko kwestia nazwy. Nawet nie pytam się nigdy kto to robi, bo szkoda czasu, tylko patrzę co robią. Radio oddajemy Matce Bożej – to jest Radio Maryja, Jej oddajemy się do dyspozycji, Jej chcemy służyć, Ona jest Królową Polski. A my nie wpadamy w panikę, robimy swoje. Jest takie powiedzenie że żołnierz strzela Pan Bóg kule nosi. Oni strzelają a my się za nich modlimy. Szkoda że brak u tych ludzi dalekowzroczności.
Dlaczego podejmują takie działania?
Bardzo trudno powiedzieć, mogę się domyślać że chcą osiągnąć doraźne korzyści. Tu chodzi o coś jeszcze innego. Szatan i jego współpracownicy nie lubią jeżeli ludzie się jednoczą w prawdzie i miłości, jeżeli następuje communio i razem realizują dobre cele. Dlatego podziel ich, a wtedy możesz z nimi robić co chcesz, pokłóć ich, napuść jednych na drugich. Dlatego po pierwsze – Pan Bóg, Kościół i Ojczyzna. Możemy nawet się różnić – spotykam ludzi niewierzących którzy są nam życzliwi, bo mówią że musi być pluralizm, chcą patrzeć na rzeczywistość szerzej. Ludzie którzy są obecnie w PJN przyjeżdżali na programy do Radia Maryja, byli przyjmowani zgodnie z zasadą: gość w dom, Bóg w dom, a potem mówili że na nas trzeba wysłać bombowce B-52. Nie wystawialiśmy rachunku za pobyt u nas. Są tacy którzy chcieliby to Radio zawłaszczyć, chętnie realizują plany tych którzy są przeciwnikami naszej posługi. Takie słabe charaktery… Ale mimo takiej pracy przeciw Polsce – jest dużo ludzi wartościowych, o wielkich charakterach.
O co ojciec prosi teraz słuchaczy Radia Maryja?
O modlitwę. Trzeba się modlić ale niech ludzie też piszą do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, niech chodzą do posłów PO, PJN i pytają o to – co robią. Jeżeli będzie trzeba, będę ludzi informował, sami wyciągną wnioski.
Nasze państwo coraz bardziej przypomina XVIII-wieczną Rzeczpospolitą w upadku, sypie się nasza suwerenność, a ludzie władzy za swój priorytet przyjmują zniszczenie Radia Maryja.
Cały czas trwa odwracanie uwagi od prawdziwych problemów. Brak o nich merytorycznej dysputy. Głośno teraz o ‘kibolach’, a to jest odwracanie uwagi od tego że nie ma autostrad, stadionów, dróg, dworców kolejowych na Euro 2012. Ogromne pieniądze z UE są niewykorzystane, te środki przepadną, bo pójdą do innych państw. To jest działanie antypolskie. Widać odwracanie uwagi od edukacji, deformowanie, a edukacja to przyszłość, od niej zależy jak będzie wykształcona i uformowana młodzież. Trwa odwracanie uwagi od rosnących cen, od niszczenia wsi, od wyprzedaży energetyki. Inne kraje, w tym nasi najbliżsi sąsiedzi – Niemcy, planują zlikwidować w krótkim czasie elektrownie jądrowe, a u nas chcą je budować. W sytuacji gdy posiadamy ogromne, największe w Unii Europejskiej, zasoby węgla – sprowadza się go z Chin. Mamy niesamowite złoża geotermalne. I tak można wymieniać wszystko po kolei: niszczenie rodziny, praca za granicą, wyjazdy, ujemny przyrost naturalny. Co będzie za kilkanaście lat?… Mały przywiślański kraj?… Ewangelizujemy i przestrzegamy przed tym, dlatego chcą odebrać nam głos.
Tyle już było prób unicestwienia Radia Maryja, ale wszystkie spełzły na niczym. Ludzie potrafią je obronić bo widzą że są nas miliony.
Ufam Panu Bogu, teraz przygotowujemy się do pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Matka Boża nas pokieruje. My chcemy służyć, być środkiem społecznego komunikowania się, a nie manipulacji. I to drażni, że nie poddaliśmy się, nie gramy w jednej orkiestrze medialnej, w której wszyscy grają to samo.
rozm. mr/nd /14-15.5.2011/
Bój o miejsce dla Boga i prawdę
Homilia JE ks. bp. Kazimierza Ryczana, ordynariusza kieleckiego, wygłoszona w czasie Mszy św. z okazji XIX rocznicy powstania Radia Maryja w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu, 4 grudnia 2010 r.
Czcigodni Bracia Biskupi, Kapłani, Siostry Zakonne, Osoby Konsekrowane, Rozmodlona Rodzino Radia Maryja, Drodzy Rodacy w kraju i za granicą świętujący rocznicę narodzin Radia Maryja. Ukochani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!
Doczekaliśmy 19 rocznicy działalności Radia Maryja. Niektórzy leciwi zwolennicy tego wspaniałego Radia już nie żyją. Wspominamy ich dziś podczas rocznicowego dziękczynienia. Wspominamy kapłanów, siostry zakonne, profesorów, konferencjonistów, artystów i słuchaczy, którzy modlitwą, wiarą i jałmużną budowali tę kuźnię świadomego katolicyzmu. Prosimy zatem was, stojących przed tronem Baranka, zechciejcie dołączyć się do naszego narodowego dziękczynienia. Was także – zjednoczonych przy ołtarzu w Polsce i za granicą – proszę: śpiewajmy Bogu uroczyście Te Deum laudamus za dar Radia Maryja.
1. Radio Maryja toczy bój o miejsce Boga w naszej Ojczyźnie i w świecie. Nikt nie wierzył, że dzieło o. Tadeusza, redemptorysty, przeżyje i stanie się rozłożystym dębem, w którego cieniu poszukiwacze Boga będą oddychać powietrzem wiary. To początkujące dzieło polecił opiece Matki Bożej. Z Maryją wszyscy wyruszyli do boju o miejsce Boga w Narodzie.
– Czy walka o miejsce Boga jest uzasadniona? Jest uzasadniona!
– Skończyła się okupacja sowiecka. Okupacja komunizmu jest już przeszłością. My natomiast jesteśmy skażeni przeszłością, najbardziej tą bezpośrednią, gdzie panowało prawo partyjnego priorytetu. Wyzdrowienie z ideologii nie następuje automatycznie ze zmianą nazwy partii. Nawyki pozostają. Nawet modne się stało, by zaatakować Kościół i duchownych. Uzdrowienia nie spowodowała automatycznie gruba kreska. Wyzdrowienie z tej choroby domaga się nawrócenia.
– O miejsce Boga trzeba walczyć. O Boga walczyli prorocy. O miejsce Boga walczyli apostołowie, misjonarze, święci, wyznawcy. Nie zapomnieli Bożych słów: ‘Słuchaj Izraelu – Jahwe jest naszym Bogiem – Jahwe Jedyny. Będziesz miłował twojego Boga z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom’ (Pwt 6, 4-7). Niech nie zapomną, że:
Bóg jest pierwszy i nie ma spraw ważniejszych przed Nim
Bóg jest pierwszy, potem dom
Bóg jest pierwszy, potem miłość
Bóg jest pierwszy, potem praca
Bóg jest pierwszy, potem nauka
Bóg jest pierwszy, potem Ojczyzna
– O miejsce Boga w Narodzie trzeba walczyć. Walczył o Boga Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński. Walczył całe życie Jan Paweł II. A obecnie? Nie mamy wspomnienia Boga w naszej Konstytucji. Nie dopuszczono Boga do traktatu lizbońskiego. Wypunktowuje się tezę o świeckości państwa. Świeckość państwa przeciwstawiana jest wierze religijnej, Kościołom i instytucjom religijnym. O taką Polskę, świecką, w swoich słowach walczy wprost pan premier. Świeckość państwa stała się laickim dogmatem przyjmowanym bez zastrzeżeń. Kto sprostuje te fałszywe tezy? Nie zrobią tego polskojęzyczne dzienniki. Może to zrobić tylko niezależna od politycznych wpływów rozgłośnia lub niezależna ambona.
2. Radio Maryja toczy bój o godność człowieka. Od godzin porannych prowadzi synów ludzkich przed tron Boga i przy pomocy modlitwy ukazuje, kto jest Panem tego świata, a kto jest stworzeniem. Pan całego świata nosi imię Boga Ojca. On mnie stworzył. On postawił człowieka na czele wszystkich stworzeń. On obdarzył mnie duszą nieśmiertelną. On mnie odkupił przez mękę i śmierć swojego Syna. Bóg nie prowadził dialogu ze zwierzętami, tylko z człowiekiem. Bóg nie objawił swojego imienia nierozumnym stworzeniom, tylko człowiekowi. Bóg przekazał swoją wolę, swoje przykazania całej ludzkości i dla wszystkich przygotował dom wiecznego przebywania. A niewierzący? Uczestniczą w tej samej godności. Nie ma u Boga równych i równiejszych. Nie ma lepszych partii i gorszych. Jeśli oceniamy je, to tylko według poszanowania praw człowieka
– Radio Maryja walczy o godność człowieka, o prawo do życia dzieci nienarodzonych. Trzeba być kompletnie ślepym na opinie naukowców i lekarzy, by twierdzić, że dziecko nienarodzone nie jest człowiekiem. Wołajcie głosem wielkim, niech słyszy cały świat i nasi lekarze, że zabicie dziecka nienarodzonego jest zbrodnią.
– Wołajcie głosem wielkim, że eutanazja jest najzwyklejszym samobójstwem lub – zadawana przez innych – jest zwykłym morderstwem. Kto nie szanuje ludzkiego życia, wprowadza cywilizację pogaństwa i cywilizację śmierci.
– Mimo krytyki, mimo finansowego lobby, nie przestawajcie wołać, że zapłodnienie in vitro nie jest leczeniem, jest techniką, która ubocznie prowadzi do uśmiercania ludzkich istot.
– Wołajcie głosem wielkim, że nie ma niczego ważniejszego dla władzy, jak troska o zdrową rodzinę, której nikt nie zastąpi. Bez rodziny wyrastają sieroty. Bez rodziny nikt nie zazna ciepła prawdziwego domu. Walczcie o rodzinę i jej prawa. Demaskujcie szkodliwe zamiary władz samorządowych czy centralnych. Zaniepokoiło się społeczeństwo polskie publikacją, że od stycznia nastąpi wzrost VAT na obuwie i ubranka dla dzieci z 7 do 23 procent. Panie i panowie ministrowie! Nawet na rozkaz Unii Europejskiej nie zabijajcie polskiej dzietności i polskiej rodziny. Historia was oceni.
3. Radio Maryja toczy bój o prawdę codziennego życia. W demokratycznym społeczeństwie obywatel ma prawo do rzetelnej informacji i do prawdy. Przeżywaliśmy tzw. prawdę socjalistyczną, czyli prasowe kłamstwo. Doświadczaliśmy fałszu podręczników licealnych do historii napisanych przez rosyjskich autorów. Upokorzono nasz Naród stanem wojennym i kłamliwym uzasadnieniem jego wprowadzenia. Dziś poważne rozgłośnie przedstawiają komentarze do wydarzeń, a nie wydarzenia. Wiarygodne są wiadomości o pogodzie, kataklizmach i wypadkach drogowych. Spotkałem osoby, które po wysłuchaniu dzienników naszych stacji telewizyjnych mówią: A teraz, o 8.00, obejrzę dziennik Telewizji Trwam.
– Wkrótce minie osiem miesięcy, jak Naród przeżył jedną z największych tragedii – pod Smoleńskiem. Tragedia pochłonęła dojrzały owoc polskiej polityki, nauki, kultury. Minął okres urzędowej żałoby. Po niej zapanowała cisza informacyjna w środkach masowego przekazu. Rzekomo wymaga tego dobro śledztwa. Odnosi się wrażenie, że dzisiejszy świat władzy zmierza do wymazania z pamięci politycznej imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych patriotów, którzy zginęli. Nie bójcie się, panowie, zmarłych. Nie bójcie się pomnika tragedii w Warszawie. Ulice i place Warszawy są godnym miejscem dla uczczenia tragedii Smoleńska. Kombatanci i płaczący po zmarłych powtarzają:
‘Sprzedali naszych zmarłych Rosjanom, a oni nas lekceważą’.
Niech Radio Maryja i Nasz Dziennik nie opuszczą sierot i wdów, które szukają prawdy. Poszukujcie prawdy, bo Naród ma do niej prawo.
4. Radio Maryja toczy bój o godność Narodu. O Narodzie i patriotyzmie mówili mi moi profesorowie w liceum. Niektórzy powrócili z frontu II wojny światowej. Większość z nich pamiętała okres międzywojenny i zryw odzyskanej Ojczyzny do życia w wolności. O Narodzie i patriotyzmie mówił mi mój tata. Trzeciego maja śpiewał pieśni patriotyczne. Dziś z dnia na dzień umniejszają się szeregi kombatantów, którzy odnowili sztandary, odbudowali lub zbudowali od nowa pomniki bohaterom, którzy dla Ojczyny poświęcili życie.
Słuchajcie, odpowiedzialni za profil Radia Maryja i Telewizji Trwam! Mówcie o Narodzie i miłości Ojczyzny. Nasz Naród ma swoją historię. Na naród składają się osiągnięcia, zwycięstwa, porażki. Wyrazem prężności narodu jest jego kultura, jego wartości, jego osiągnięcia. Wykładnikiem kultury narodu jest jego język, jego literatura, jego poezja. Ojczyzna to ziemia wspólnego zamieszkania, której broni każdy członek narodu. W oparciu o wartości, znaczenie przywódców, przekonania religijne, historię, zagrożenia tworzy się etos narodu.
Zdrady narodu nie może przebaczyć nikt, tylko Bóg. Miłość narodu nie jest nacjonalizmem. Rozmywa się nam pojęcie narodu i ojczyzny. Europa nie jest naszą ojczyzną. Prawodawcą w naszej Ojczyźnie jest Bóg, nie Trybunał w Strasburgu, nie Parlament Europejski, gdzie uchwalono, że ślimaki są rybami. Nie zapomnijmy, że Radio Maryja do Ojczyzny należy. I wszystkie wydarzenia, które przeżywamy, też do Ojczyzny należą.
W dniu święta odzyskania niepodległości ks. płk Sławomir Żarski wygłosił podczas Mszy św. w obecności pana prezydenta okolicznościowe kazanie na temat Ojczyzny i patriotyzmu. Otrzymał publiczną reprymendę od prezydenta za treść kazania. W dniu wczorajszym został przeniesiony do rezerwy kadrowej. Takich praktyk nie było nawet za rządów SLD. Co by było, gdyby przemawiał dziś ksiądz Piotr Skarga? Słuchał go król, senatorowie i szlachta, którzy przyszli, by się modlić.
5. Radio Maryja jednoczy Naród wokół wartości i modlitwy. 19 lat na antenie tegoż Radia płynie modlitwa brewiarzowa i modlitwa różańcowa. Wszyscy twierdzą zgodnie, że Radio Maryja rozmodliło Naród. Taka jest prawda. Każdy może włączyć się w nurt modlących się w tym samym czasie na terenie różnych kontynentów. Różaniec przestaje być wstydliwą modlitwą przypisywaną starszym kobietom.
A oto krótki dialog. Do mieszkania zapukała koleżanka i zastała właścicielkę mieszkania modlącą się na różańcu z Radiem Maryja. – Co ty, modlisz się z tymi dewotkami? Ty, po wyższych studiach? – Modlę się z całą Polską i nie tylko, i czuję się zjednoczona z prośbami i troskami milionów ludzi.
Dziękujemy Ci, Panie, za dar zjednoczenia naszych rodaków w modlitwie. Kto potrafi trzymać w ręku różaniec, ten nie chwyci do ręki kamienia ani noża. Kto potrafi trzymać w ręku różaniec, ten nie targnie się nawet w trudnych chwilach na swoje życie. Kto potrafi modlić się wspólnie, ten nie będzie profanować krzyża. Ten stanie w jego obronie.
Matko Niepokalana! Otocz swoją modlitwą dzieło Radia Maryja, by chwaliło Boga i pozostawało na służbie Kościoła, Narodu i każdego człowieka. Ta modlitwa niech będzie także życzeniem na dalsze lata posługi Ojczyźnie i Kościołowi. Amen
Dobrze że jest Radio Maryja
ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski:
Wyliczać błędy, takie czy inne braki Kościoła, trzeba. Ale przecież nieprawdą jest, że problemem Kościoła jest Radio Maryja, i że dla Radia Maryja nie ma miejsca w Kościele. (…)
Dobrze że jest Radio Maryja, że jest Telewizja Trwam, dobrze że są inne telewizje, niech one też wypełniają swoją misję, pogłębianie kultury, humanitarnej, ludzkiej, chrześcijańskiej.
/Przemyśl, 16.12.2010/

References: art. 2
 art. 3
 art. 6
 art. 155
 art. 1
 art. 2
 art. 31
 art. 2