Source: https://www.eporady24.pl/zwrot_kosztow_dojazdu_do_sadu,pytania,4,193,9345.html
Timestamp: 2020-01-28 20:10:57+00:00

Document:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 07.06.2014
Zostałem wezwany na rozprawę o ograniczenie mi praw rodzicielskich. Mieszkam na stałe w Holandii, postępowanie toczy się w Polsce. Byłem już w drodze do kraju, kiedy otrzymałem zawiadomienie, że rozprawa się nie odbędzie. Czy w takiej sytuacji przysługuje mi zwrot kosztów dojazdu do sądu?
Osoba wezwana do osobistego stawiennictwa na rozprawie ma prawo do zwrotu kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Do kosztów niezbędnych zalicza się koszty przejazdów do sądu oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie, przy czym suma powyższych wydatków nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego.
Jeśli strona jest reprezentowana przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, to znaczy, że jej obecność w sądzie nie jest wymagana i sąd nie zwróci jej kosztów poniesionych w związku z osobistym stawiennictwem. Koszty nieobowiązkowego dojazdu strony do sądu nie są uwzględniane nie tylko w ramach wydatków, lecz także – w przypadku strony reprezentowanej przez adwokata lub radcę prawnego – w ramach szerokiego pojęcia kosztów procesu. Powyższe nie dotyczy sytuacji, w której sąd wzywa stronę do osobistego stawiennictwa, mimo że jest ona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Wówczas stronie przysługuje roszczenie o zwrot poniesionych kosztów.
Zgodnie natomiast z postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 października 1995 r. „Uregulowanie zawarte w art. 98 § 2 zdanie pierwsze K.p.c. [Kodeksu postępowania cywilnego] oznacza, że strona – która w procesie nie była zastępowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, prowadziła proces sama – ma prawo do zwrotu kosztów za przejazdy na każdą rozprawę, a więc także i na te, na które nie była wzywana do osobistego stawiennictwa”.
Powyższe zasady obowiązują w postępowaniu toczącym się w trybie procesu. Obowiązek zwrotu kosztów, w tym również kosztów osobistego stawiennictwa w sądzie, jest uzależniony od ostatecznego wyniku sprawy, a nie od wyniku postępowania w poszczególnych instancjach i spoczywa, co do zasady, na stronie przegrywającej. Od powyższej zasady są jednak wyjątki. W razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione (żadna strona nie będzie obowiązana do zwrotu kosztów) lub rozdzielone stosunkowo (proporcjonalnie). Ponadto jeśli pozwany nie dał powodu do wytoczenia powództwa i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu, wówczas pozwanemu należy się zwrot kosztów. Sąd może również zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo w ogóle nie obciążać jej kosztami w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Bez względu jednak na wynik sprawy sąd może obciążyć stronę kosztami wywołanymi przez jej niesumienne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie.
Postępowanie o ograniczenie czy też pozbawienie władzy rodzicielskiej jest prowadzone w trybie nieprocesowym i może być wszczęte zarówno na wniosek, jak i z urzędu. Niestety także w tym trybie odmiennie uregulowane są zasady ponoszenia kosztów przez strony postępowania.
Zgodnie z art. 520 K.p.c.:
Zgodnie z powyższą zasadą, mającą zastosowanie także w sprawach wszczętych przez sąd z urzędu, każdy uczestnik postępowania ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie, co oznacza, że obciążają go koszty tej czynności, której sam dokonał, oraz czynności podjętej (np. przez sąd) w jego interesie. Uczestnik poniesie więc np. koszty zastępstwa, jeśli udzielił pełnomocnictwa procesowego adwokatowi, koszty dojazdu do sądu, opłaty sądowe związane z pismem, które wnosi, a także – jeżeli jest np. wnioskodawcą w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości – koszty opinii biegłego do spraw geodezji.
Pomijając wyjątki przewidziane w art. 520 § 2 i 3 K.p.c., koszty poniesione przez uczestników związane z ich udziałem w sprawie nie podlegają wzajemnemu rozliczeniu (zwrotowi). Zasada rządząca kosztami w postępowaniu nieprocesowym odbiega więc od reguły dominującej w procesie, w myśl której strona przegrywająca sprawę jest obowiązana zwrócić przeciwnikowi – na jego żądanie – wszystkie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (art. 98 § 1 i art. 981).
Zasada ujęta w art. 520 § 1 jest nienaruszalna w sytuacji, w której uczestnicy są w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania lub – mimo braku tej równości – ich interesy są wspólne.
Z kolei art. 520 § 3 dopuszcza możliwość zasądzenia kosztów postępowania od uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone na rzecz uczestnika, który te wnioski negował albo składał wnioski przeciwne. Regulacja ta zbliża się do art. 98 § 1 oraz art. 103, ponieważ pozwala na usytuowanie uczestników w pozycji wygrywający – przegrywający, jak też na uwzględnienie przy rozstrzyganiu o kosztach niesumiennego lub oczywiście niewłaściwego postępowania uczestnika.
Różnica między § 2 a § 3 w art. 520 polega na tym, że zgodnie z § 2 – przy sprzeczności interesów – sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników postępowania w całości, nie wyłączając tego uczestnika, którego wnioski zostały uwzględnione. Natomiast zgodnie z § 3 – przy sprzeczności interesów – sąd może nałożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. W konsekwencji § 2 nie ma nigdy zastosowania w razie oddalenia lub odrzucenia wniosku przy sprzeczności interesów uczestników (tak: S. Madaj, Postępowanie nieprocesowe w sprawach małżeńskich, Warszawa 1978, s. 54).
Oczywiście w postępowaniu nieprocesowym są również rozpoznawane sprawy, w których interesy uczestników są sprzeczne. Jest tak zazwyczaj np. w sprawach o stwierdzenie nabycia własności rzeczy przez zasiedzenie, o ustanowienie służebności albo w niektórych sprawach o ubezwłasnowolnienie lub z zakresu prawa rodzinnego; w sprawach tych powstaje wyraźna kontradykcja co do oczekiwanego wyniku sprawy, gdyż wnioskodawca oczekuje uwzględnienia wniosku, a będący w opozycji uczestnik – jego oddalenia (por. orzeczenie SN z 3 grudnia 1959 r., sygn. akt 2 CR 859/58, LexPolonica nr 323261, OSN 1961, nr 2, poz. 45; postanowienie SN z 19 listopada 2010 r., sygn. akt III CZ 47/10, IC 2011, nr 5, s. 46 lub postanowienie SN z 29 maja 2011 r., sygn. akt III CZ 27/11, LexPolonica nr 3925487, niepubl.).
Unormowanie wyjątków zawartych w art. 520 § 2 i 3 nie jest wyczerpujące. W szczególności ma do nich zastosowanie wyrażona w art. 98 § 1 zasada zwrotu tylko kosztów niezbędnych i celowych.
Także nie wszystkie nakłady majątkowe na postępowanie należą do kategorii kosztów zwracalnych, gdyż z mocy ustawy zwrotowi podlegają tylko te, które są niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony – art. 98 § 1 (J. Górowski, Orzekanie o kosztach postępowania nieprocesowego, w: Aurea praxis, aurea theoria. Księga pamiątkowa ku czci profesora Tadeusza Erecińskiego, t. I, Warszawa 2011, s. 179).
W postępowaniu, w którym sąd wzywa do udziału w sprawie wszystkich zainteresowanych, uzasadnione jest obciążenie kosztami tego uczestnika, który przez swe oświadczenie lub nieuzasadnione wnioski spowoduje dodatkowe koszty lub zwłokę w rozstrzygnięciu sprawy albo też przez swoje zachowanie da wyraz swemu stanowisku sprzecznemu z wnioskami i interesem innych uczestników i w ten sposób uzyska charakter ich „przeciwnika” i „strony przegrywającej”.
Jeżeli jednak żaden z uczestników nie zgłosił wniosku o zasądzenie kosztów, a sąd ma obowiązek orzec o nich z urzędu (art. 109 w zw. z art. 13 § 2), to powinien – gdy nie zachodzą podstawy do odmiennego rozstrzygnięcia – wydać postanowienie w tym przedmiocie, np. orzekając, że „poniesione przez wnioskodawcę i uczestników koszty nie podlegają zwrotowi” (J. Górowski, op. cit., s. 184).
Reasumując: co do zasady zwrot kosztów w Pana sytuacji się nie należy, pomimo faktu wszczęcia sprawy z urzędu i niepoinformowania Pana w odpowiednim czasie o odroczeniu sprawy. Myślę jednak, że można dla pewności złożyć pismo z żądaniem zwrotu kosztów wraz z załączonym biletem lotniczym (taki wniosek nie podlega opłacie), chociaż zasądzenie jakiejkolwiek sumy tytułem zwrotu jest mało prawdopodobne.
W praktyce w Pańskiej sytuacji warto ustanowić fachowego pełnomocnika w Polsce, a Pana przesłuchiwać w konsulacie w Holandii. Będzie to rozwiązanie tańsze i skuteczniejsze.
Świadczymy także usługi reprezentacji, więc jeżeli będzie Pan zainteresowany, z przyjemnością przybliżę warunki współpracy.
Wpisz wynik równania (liczba): 9 + 2 =
Trzy lata temu sąd rejonowy zasądził na moją korzyść zwrot kosztów procesu. Do dzisiaj nie otrzymałem jednak tego zwrotu. Czy mam na to jeszcze szansę? Czy narastają odsetki od danej kwoty?
Zwrot kosztów dojazdu na rozprawę sądową na drugi koniec Polski
Syn został posądzony o wyłudzenie pieniędzy na firmę, choć faktycznie zrobił to jego wspólnik, który uciekł i używał pieczątki nieistniejącej już firmy. Zwróciliśmy się o przydzielenie adwokata z urzędu, ale sąd odrzucił wniosek jako ostateczny (postanowienie jest prawomocne i nie podlega zaska

References: art. 98
 art. 520
 art. 520
 art. 981
 art. 520
 art. 520
 art. 98
 art. 103
 art. 520
 art. 520
 art. 98
 art. 98
 art. 13