Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-aca-752-18-dowod-z-protokolu-zeznan-swiadka-522690198
Timestamp: 2020-01-24 10:25:29+00:00

Document:
I ACa 752/18, Dowód z protokołu zeznań świadka przesłuchanego w innym postępowaniu a zasada bezpośredniości. - Wyrok Sądu
I ACa 752/18, Dowód z protokołu zeznań świadka...
I ACa 752/18, Dowód z protokołu zeznań świadka przesłuchanego w innym postępowaniu a zasada bezpośredniości. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi
Opublikowano: LEX nr 2596502
I ACa 752/18
Dowód z protokołu zeznań świadka przesłuchanego w innym postępowaniu a zasada bezpośredniości.
Przewodniczący: Sędzia SA Wincenty Ślawski.
Sędziowie: SA Małgorzata Dzięciołowska., del. SO Paweł Hochman.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 21 września 2018 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa I. J. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w S. o zadośćuczynienie, odszkodowanie, rentę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 24 stycznia 2018 r. sygn. akt I C 2365/13
2. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz I. J. kwotę 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w Płocku zasądził od pozwanego (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. na rzecz powódki I. J.:
kwotę 270.000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi naliczanymi od dnia 23 września 2013 r. do dnia zapłaty (punkt 1a sentencji);
kwotę 20.183,93 złote tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi naliczanymi od dnia 23 września 2013 r. do dnia zapłaty (punkt 1b sentencji);
rentę w wysokości 500 złotych miesięcznie płatną do 5 - go dnia każdego kolejnego miesiąca, poczynając od 1 stycznia 2014 r. wraz z odsetkami ustawowymi na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat (punkt 1c sentencji);
ustalił odpowiedzialność na przyszłość pozwanego (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. za skutki wypadku, któremu uległa powódka I. J. w dniu 19 czerwca 2012 r. (pkt 2 sentencji), oddalił powództwo w pozostałym zakresie i rozstrzygnął o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego (k 1503).
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że za szkodę wyrządzoną powódce na skutek wypadku, który miał miejsce w dniu 19 czerwca 2012 r., pozwany odpowiada na podstawie art. 822 k.c., jako strona umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z posiadaczem samochodu, którym kierował sprawca wypadku - D. B. Sama zasada odpowiedzialności nie była między stronami sporna. Spór dotyczył jedynie zasadności i wysokości roszczeń zgłoszonych przez powódkę związanych ze skutkami doznanymi w wyniku wypadku drogowego oraz zgłoszonego przez pozwanego zarzuty przyczynienia się powódki do powstania szkody.
Sąd okręgowy wskazał, że z przeprowadzonego postępowania dowodowego nie można zarzucić powódce jakiegokolwiek zachowania, które prowadziłoby do powstania szkody, a zatem zaistnienia przedmiotowego zdarzenia i jego skutków, które pozostawałoby w adekwatnym związku przyczynowo skutkowym ze szkodą. D. B. w dacie zdarzenia nie posiadał prawa jazdy, co zważywszy na okoliczności zdarzenia mogło być jedną z przyczyn jego zaistnienia. Nie posiadał również umiejętności pozwalających mu na bezpieczne kierowanie samochodem. Okoliczność ta nie wystarczała, w jego ocenie, do przypisania powódce przyczynienia tylko z tego powodu, że wsiadła ona do samochodu kierowanego przez niego. Istotna z tego punktu widzenia była jej świadomość, co do tej okoliczności tj. to czy wiedziała o tym, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. Rolą powoda było udowodnienie tego, w sytuacji, gdy powódka zaprzeczyła, aby taką wiedzę przed datą zdarzenia posiadała. W toku niniejszego procesu pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na tę okoliczność, tymczasem zarówno z przesłuchania powódki, jak i zeznań świadka R. J., tj. matki powódki wynika, że obie były przekonane o posiadaniu przez D. B. uprawnienia do kierowania pojazdami. Nie pierwszy raz przyjeżdżał on do powódki samochodem. Informował ją, że ojciec użyczył mu swojego samochodu w tym celu. Wydawał się być osobą starszą od powódki, a zatem mógł mieć prawo jazdy, skoro sama powódka odebrała taki dokument w dniu wypadku. Zdaniem sądu pierwszej instancji logiczny był wniosek, że skoro jego ojciec udostępnił mu pojazd, to kierujący musiał posiadać uprawnienia do jego kierowania. W tym zakresie brak było podstaw do przyjęcia jakiegokolwiek stopnia przyczynienia się powódki.
Kolejną okolicznością mającą stanowić uzasadnienie dla przyjęcia zarzutu przyczynienia było zapięcie pasów bezpieczeństwa. Po pierwsze w sprawie istniał spór między stronami. Powódka twierdziła, że pasy miała zapięte, a po drugie nawet przy ustaleniu, że powódka miała niezapięte pasy w dacie wypadku, istotny był wpływ tej okoliczności na doznane przez nią obrażenia. W sprawie brak było dowodów potwierdzających niezapięcie pasów przez powódkę. Pozwany w tym zakresie powołał się przede wszystkim na zeznania i wyjaśnienia D. B. i M. S., złożone przez nich w postępowaniu karnym w sprawie II K 795/12 Sądu Rejonowego w Płońsku, w związku z tym, że ww. podróżowali wraz z powódką przedmiotowym samochodem. Sąd pierwszej instancji dokonał oceny zeznań tych osób i uznał, że na ich podstawie nie można wyprowadzić wniosku przyjmowanego przez stronę pozwaną. Opinia biegłych sporządzona w sprawie niniejszej nie pozwalała na jednoznaczne ustalenie tego, że powódka nie miała zapiętych pasów w momencie uderzenia samochodu w drzewo. W tej sytuacji sąd okręgowy również nie przyjął żadnego stopnia przyczynienia powódki.
Strona pozwana zaspokoiła częściowo roszczenie powódki w zakresie żądania zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c., przyznając jej kwotę 80.000 złotych z tego tytułu. Spór w tym zakresie sprowadzał się do ustalenia czy kwota ta w pełni wyczerpuje roszczenie powódki, jak to twierdził pozwany Zakład (...). Przyznana przez tę stronę suma nie była kwotą wypłaconą. Towarzystwo (...) przyznało kwotę 200.000 złotych zadośćuczynienia, przyjmując 60% przyczynienie, którego w toku procesu nie udowodniło.
Dokonane w sprawie ustalenia wskazują na bolesne, uciążliwe, długotrwałe obrażenia powódki. Została ona przypadkową ofiarą wypadku drogowego, w wyniku którego stała się osobą niepełnosprawną, z ogromnymi trudnościami w wykonywaniu wielu zawodów oraz czynności, które do tej pory samodzielnie wykonywała. Wypadek całkowicie odmienił życie jej, jak i jej rodziny.
Powódka w chwili wypadku miał 18 lata. Był uczniem III klasy szkoły średniej, właśnie zdała maturę, czekała na jej wyniki. W tym czasie nie pracowała, pozostawała na utrzymaniu rodziców. Miała plan podjęcia w przyszłości studiów i uzyskania zawodu kosmetologa. Czynnie uprawiała sport, codziennie biegała. Miała chłopaka, liczne grono znajomych i przyjaciół. Była młodą, rozrywkową, towarzyską, ładną dziewczyną z planami i ambicjami na przyszłość. Wszystko to zmieniło się w jednej chwili. Na skutek wypadku trafiła do szpitala w P., potem w W., ponownie w P. i wreszcie w K. Łącznie w tych szpitalach przebywała do 9 listopada 2012 r., a zatem przez prawie pięć miesięcy. Początkowo przez dwa tygodnie była nieprzytomna, podłączona do respiratora i zaintubowana. Miała liczne urazy ciała: złamaną kość ramienia, złamanie miednicy, uraz śródczaszkowy, uraz klatki piersiowej. Obrażenia te już w tym momencie bezpośrednio zagrażały jej życiu. Dla prawidłowego leczenia wdrożono u niej śpiączkę farmakologiczną, następnie w trybie nagłym trafiła do szpitala w W., z bezpośrednim zagrożeniem życia, gdzie miała przeprowadzoną poważną operację neurochirurgiczną głowy, po której w późniejszym okresie musiała przejść plastykę głowy. W tym czasie nie była w stanie wykonywać żadnych czynności przy sobie. Po opuszczeniu szpitala również przez bardzo długi czas wymagała pomocy w większości czynności dnia codziennego, poruszała się przy użyciu balkonika, bądź wózka inwalidzkiego. Jej stan ulegał niewielkiej poprawie przez okres następnego roku. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w momencie podjęcia stałej rehabilitacji zapewnionej jej przez stronę pozwaną. Dopiero od tego momentu zaczęła coraz lepiej funkcjonować, jednakże mimo upływu przeszło 5 lat od wypadku powódka nadal ma bardzo widoczne problemy z poruszaniem się i wykonywaniem części czynności, nawet tak prostych jak np. przejście samodzielne przez jezdnię. W dniu wypadku odebrała prawo jazdy i nigdy nie będzie miała możliwości skorzystać z niego. Nadal okresowo odczuwa dolegliwości bólowe. W początkowym okresie dolegliwości te były bardzo silne i uciążliwe. W późniejszym okresie także dolegliwości te pojawiały się. Obrażenia, których doznała w przedmiotowym wypadku mają i będą wywoływać negatywne konsekwencje w jej życiu wpływając przy tym na jej komfort życia, a w początkowym okresie bezpośrednio temu życiu zagrażały. W efekcie tego uszczerbku, powódka musiała całkowicie zmienić dotychczasowy tryb życia. Nie jest zdolna do wysiłku fizycznego. Z uwagi na niesprawność ręki nie może wykonywać wymarzonego zawodu. Wreszcie sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że wypadek miał miejsce w momencie, kiedy powódka wchodziła w dorosłość, miała 18 lat, zaczynał się dla niej najlepszy towarzysko okres życia. Zdarzenie to w zasadzie wyłączyło ją z życia towarzyskiego. Zamiast spotykać się ze znajomymi, korzystać z możliwości życia, powódka regularnie musiała podejmować żmudne leczenie, operacje, rehabilitacje, przyjmować leki. Wszystkie te cierpienia, powstałe ograniczenia w życiu, brak możliwości realizacji planów życiowych, a także ciągle odczuwalne przez powódkę dolegliwości bólowe usprawiedliwiają stwierdzenie, że wypłacona dotychczas kwota przez pozwanego tytułem zadośćuczynienia nie rekompensuje w pełni doznanych przez nią w następstwie wypadku krzywd.
W ocenie Sądu Okręgowego w Płocku kwotą adekwatną do wszystkich okoliczności wskazujących na cierpienia i krzywdę powódki będzie kwota 350.000 złotych. Uwzględnia ona rodzaj obrażeń i cierpień doznanych przez powódkę, ale również bardzo młody wiek powódki, jej sytuację w dacie wypadku, jej plany i wpływ na realizację tych planów. Biorąc pod uwagę już wypłaconą przez pozwanego kwotę sąd pierwszej instancji zasądził dodatkową kwotę 270.000 złotych zadośćuczynienia.
Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152) sąd okręgowy przyjął, że z pewnością w dniu 23 września 2013 r. pozwany pozostawał już w zwłoce, co uprawniało do naliczania odsetek ustawowych stosownie do treści art. 481 § 1 i 2 k.c. Żądanie zapłaty zadośćuczynienia zostało zgłoszone pozwanemu w dniu 8 sierpnia 2012 r. i zostało potem rozszerzane. Pozwany przez okres kolejnego roku prowadził postępowania likwidacyjne, w toku którego przyznał powódce ww. kwoty, co uzasadniało przyjęcie daty dla zasądzenia odsetek.
Sąd pierwszej instancji zważył, że suma uzasadnionych roszczeń odszkodowawczych (art. 444 § 1 k.c.) powódki to kwota 23.569,30 złotych. Z tej kwoty pozwany wypłacił kwotę 1.737,35 złotych, a zatem pozostała do wypłaty kwota 21.831,95 złotych. Powódka zgłosiła roszczenie o zapłatę kwoty 20.183,93 złotych, co skutkowało uwzględnieniem ze zgłoszonego przez nią w pozwie żądania odszkodowania wraz z odsetkami liczonymi analogicznie, jak w przypadku zadośćuczynienia.
Powódka zgłosiła również roszczenia o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz renty z tytułu zwiększonych potrzeb oraz z tytułu zmniejszenia widoków na przyszłość tj. tzw. renty wyrównawczej w kwocie 500 złotych miesięcznie, poczynając od miesiąca następnego po tym, w którym doręczono odpis pozwu pozwanemu. Podstawą prawną tego roszczenia jest przepis art. 444 § 2 k.c. Powódka od czerwca 2012 r. ponosiła i nadal ponosi dodatkowe koszty związane z leczeniem i rehabilitacją. Proces ten cały czas nie jest zakończony. Powódka musi korzystać z rehabilitacji, pomocy psychologa, neurologa oraz opieki osób trzecich. Nadal korzysta i korzystała z pomocy placówek medycznych. Tym samym ponosiła i ponosi koszty dojazdów do tych placówek, oraz koszty pomocy osób trzecich. Okresowo korzysta z leków czy to przeciwbólowych, czy innych niezbędnych. W tym zakresie, w ocenie sądu pierwszej instancji, już tylko i wyłącznie zwiększone potrzeby powódki ocenić należało na kwotę 500 złotych miesięcznie. Dodatkowo na skutek przedmiotowego wypadku powódka nie jest w pełni zdolna do pracy. Posiada orzeczenie o zaliczeniu do osób niepełnosprawnych. Schorzenia powódki eliminują ją z prac wymagających sprawności fizycznej. Może ona świadczyć jedynie prace biurowe i to też w ograniczonym zakresie. Zdolność do świadczenia pracy jest zachowana w części, o czym świadczy to, że powódka nie korzysta już z renty z ZUS. W przypadku powódki wchodzi więc w grę zmniejszenie widoków na przyszłość w tym znaczeniu, że gdyby powódka nie uczestniczyła w przedmiotowym wypadku miałaby możliwość podjęcia lepszej pracy i uzyskania wyższych dochodów. Renta wyrównawcza ma rekompensować stratę spowodowaną utratą możliwości zarobkowania. Tym bardziej zatem zasadne jest roszczenie powódki o zasądzenie renty w kwocie 500 złotych miesięcznie. Nie jest to żądanie wygórowane. O odsetkach sąd pierwszej instancji orzekł analogicznie, jak w przypadku odszkodowania i zadośćuczynienia, z tym, że żądanie to nie było wcześniej zgłoszone w toku postępowania likwidacyjnego, stąd też pozwany winien mieć czas na przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego. Pozew doręczono pozwanemu w listopadzie 2013 r. i okres 30 dni minął w grudniu 2013 r. Od stycznia 2014 r. roszczenie to stało się wymagalne.
Żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość zostało uwzględnienie w stanie faktycznym sprawy w całości (k1509 do (...)).
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku złożył pozwany zakład (...) Spółka Akcyjna w S.
Zaskarżył wyrok w części w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach:
- 1 lit. a sentencji w części, w jakiej sąd zasądził kwotę ponad 95.000 złotych wraz z odsetkami,
- I lit. b sentencji w części, w jakiej sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę ponad 10.091,97 złotych wraz z odsetkami ustawowymi,
- I lit. c sentencji w części, w jakiej sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę renty ponad 250 złotych wraz z odsetkami ustawowymi na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,
- 4 i 5 sentencji (rozstrzygających o kosztach postępowania) w całości, w oparciu o zarzuty:
obraz y przepisów prawa materialnego, tj. - art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie, mimo że jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadków złożonych w postępowaniu karnym, opinii biegłych w zakresie w jakim ustalili brak obrażeń charakterystycznych dla zapięcia pasów, jak i niespornych pomiędzy stronami okoliczności, powódka siedząc na środkowej części tylnej kanapy nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, poruszała się pojazdem, który był kierowany przez osobę nieposiadającą uprawnień do jego kierowania, w konsekwencji czego sąd błędnie nie ustalił 50% przyczynienia się powódki do powstania szkody, w konsekwencji czego nie obniżył przyznanych powódce kwot,
- art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu przez sąd, że przyznana łączna kwota 350.000 złotych zadośćuczynienia (w tym 70.000 złotych przyznane w postępowaniu likwidacyjnym) stanowi odpowiednią kwotę w rozumieniu wskazanego przepisu, mimo że biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, stanowi ona kwotę rażąco wygórowaną, nieutrzymaną w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnej stopie życiowej społeczeństwa oraz krzywdy doznanej przez powódkę.
obraz y przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj
- art. 217 § 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięciu wniosku pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z kolejnego zespołu biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz medycyny sądowej, mimo że poprzedni zespół biegłych w opinii podstawowej, jak i w opiniach uzupełniających nie był w stanie wyjaśnić istotnych dla sprawy okoliczności związanych z zapięciem pasów bezpieczeństwa przez powódkę oraz ich wpływu na doznane przez nią obrażenia, a ponadto wskazany zespół pominął przy ustaleniu okoliczności na jakie został powołany zeznania świadków przeprowadzone w postępowaniu przygotowawczym, na skutek czego bezpodstawnie zaniechano ustalenia okoliczności istotnych dla sprawy,
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną a nieswobodną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności:
- zeznań świadka R. J. i powódki w zakresie, w jakim sąd dał wiarę ich zeznaniom, że powódka nie była świadoma ile lat ma sprawca zdarzenia oraz że nie wiedziała, iż nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdem, mimo iż powódka znała się ze sprawcą zdarzenia na rok przed wypadkiem, kontaktowała się z nim także przez internet, w związku z czym musiała posiadać wiedzę w wymienionym wyżej zakresie, tym bardziej że zgodnie z doświadczeniem życiowym, powódka powinna posiadać tego typu wiedzę jeżeli przyjaźni się z kimś przez dłuższy okres, a także w sytuacji gdy spędza z nim wiele czasu,
- zeznań powódki w zakresie, w jakim uznał, że w chwili zdarzenia miała zapięte pasy, mimo że powódka wyraźnie wskazała, iż nie pamięta tej okoliczności,
- zeznań D. B. i M. S. w zakresie, w jakim sąd nie przyznał im waloru wiarygodności, mimo że jednoznacznie wskazali, iż powódka znajdowała się na środku tylnej kanapy oraz w zakresie, w jakim stwierdzili oni, że powódka nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, mimo iż wskazane okoliczności zostały potwierdzone przez wyżej wskazane osoby, w skutek czego sąd błędnie uznał, że powódka miała zapięte pasy bezpieczeństwa,
- sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego stwierdzenie sądu, który a priori założył, iż D. B. i M. S. nie mieli możliwości obserwacji tego, czy powódka miała zapięte pasy bezpieczeństwa i w którym miejscu siedziała w chwili zdarzenia, na skutek czego sąd błędnie uznał zeznania ww. osób za niewiarygodne,
- pominięcie okoliczności związanych z nieujawnieniem na ciele powódki jakichkolwiek obrażeń charakterystycznych dla działania pasów bezpieczeństwa, które powinny ujawnić się na ciele powódki w sytuacji, gdy pasy bezpieczeństwa byłyby zapięte,
- błędne, sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania przyjęcie, że skoro ojciec udostępnił sprawcy swój pojazd, to posiada on uprawnienia do kierowania, mimo że z okoliczności sprawy wynika, że sprawca zabrał swojemu ojcu kluczyki do samochodu, gdy ten spał, w związku z czym nie można uznać, iż pojazd został mu udostępniony, błędne ocenienie przez sąd stopnia krzywdy doznanego przez powódkę, a w konsekwencji czego sąd zasądził na rzecz powódki rażąco wygórowaną kwotę zadośćuczynienia,
- błędne uznanie za prawidłową i wiarygodną opinię biegłych z zakresu techniki samochodowej i medycyny sądowej, którzy wbrew twierdzeniom świadków umiejscowili powódkę w chwili zdarzenia na prawej stronie tylnej kanapy pojazdu oraz uznali, że posiadała ona zapięte pasy bezpieczeństwa, mimo iż nie ujawniono na jej ciele żadnych oznak działania pasów bezpieczeństwa.
W konkluzji apelacji pozwane Towarzystwo wniosło o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa przez radcę prawnego według norm przepisanych, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji i zasadzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa przez radcę prawnego według norm przepisanych.
Skarżąca strona wniosła ponadto o rozpoznanie przez sąd odwoławczy w trybie art. 380 k.p.c. postanowienia sądu pierwszej instancji, na które nie przysługiwało zażalenie, tj. postanowienia w przedmiocie pominięcia wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z kolejnych biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków i medycyny sądowej, w skutek czego sąd zaniechał ustalenia w sposób prawidłowy przebiegu zdarzenia szkodowego (k 1524 do (...)).
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych (k 1539 do1544).
Apelacja, jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
Dowód z protokołu zeznań świadka przesłuchanego w innym postępowaniu jest dowodem z dokumentu urzędowego odzwierciedlającego treść tych zeznań. Przeprowadzenie tego dowodu nie narusza zasady bezpośredniości (art. 235 § 1 k.p.c.), jego charakter należy jednak uwzględnić przy ocenie dokonywanej na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. Bez naruszenia zasady bezpośredniości przewidzianej w art. 235 k.p.c., możliwe jest jedynie dopuszczenie dowodu z poszczególnych, ściśle określonych dokumentów, a jeżeli mają to być protokoły zeznań świadków przesłuchanych w innej sprawie, to tylko pod warunkiem, że żadna ze stron nie zażądała przeprowadzenia tych dowodów przed sądem orzekającym. Możliwość ta jednak musi zakładać dopuszczenie w charakterze dowodu określonych dokumentów zawartych w aktach innej sprawy, gdyż art. 244 i następne k.p.c. przewidują tylko dowody z dokumentów, a nie dowód z akt innej sprawy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 12 kwietnia 2018 r., LEX nr 2483320, 21 października 2015 r., III CSK 465/14, LEX nr 1948883, 30 maja 2008 r., III CSK 344/07, LEX nr 490435 i orzecznictwo w tych wyrokach omówione). Inaczej ujmując, jeśli strona poprzestanie na zgłoszeniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z protokołu z przesłuchania świadka w innej sprawie, nie zgłosi wniosku o przesłuchanie tego świadka, i wniosku o jego przesłuchanie nie zgłosi druga strona, a sąd nie dopuści dowodu z przesłuchania z urzędu, wtedy powinien ograniczyć się do przeprowadzenia dowodu z protokołu z przesłuchania świadka w innej sprawie i dokonać jego oceny z innymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie (art. 233 § 1 k.p.c.). Pominięcie przez sąd dowodu z protokołu przesłuchania świadka w innej sprawie z powołaniem na art. 235 § 1 k.p.c. jest w takiej sytuacji niedopuszczalne. W tym zakresie argumentacja obu stron postępowania nie może być uznana za trafną. Sąd pierwszej instancji omówił w części uzasadnienia poświęconej ocenie dowodów treść protokołów z zeznań: powódki, R. J. (tych osób także złożone w przedmiotowej sprawie), D. B. i M. S. (str. 10 do 14 uzasadnienia - k 1513 odwr. do (...). - złożonych jedynie w sprawie II K 795/12 Sądu Rejonowego w Płońsku). Wskazał na cel przesłuchania świadków, rozbieżności w zeznaniach świadków D. B. i M. S. złożone w postępowaniu karnym, ich lapidarność w zakresie podania informacji o zapięciu przez powódkę pasów bezpieczeństwa. Zwrócić należy uwagę, że analiza zeznań tych świadków przesądza, że to M. S. zwracał się do D. B. o przyjechanie samochodem. Powódka w tej rozmowie nie uczestniczyła. Nie można zatem przypisać jej wiedzy o zabraniu kluczyków ojcu przez D. B. Zeznania ww. osób zostały również zacytowane i poddane ocenie przez biegłych z (...) Towarzystwa (...), będących jednocześnie biegłymi sądowymi z zakresu kryminalistycznych badań wypadków komunikacyjnych (k 1282 - 1297, 1329 - 1331, 1345 - 1346, o specjalności także w zakresie medycyny sądowej). W opinii podstawowej biegłych J. Z. i A. Z. ww. zeznania świadków złożone w sprawie karnej zostały zacytowane i poddane ocenie. Na rozprawie w dniu 6 lipca 2016 r. (k 1345 do (...) i zapis elektroniczny na płycie CD k 1347) biegły A. Z. we współpracy biegłym J. Z. wskazał na warianty, tj. różne możliwości rozmieszczenia pasażerki na tylnej kanapie samochodu. Podał, że skuteczność działania pasów bezpieczeństwa przy uderzeniach bocznych jest znacznie mniejsza, a takie uderzenie samochodu prowadzonego przez D. B. miało miejsce (czas rozprawy od 00:14:49 do 00:16:30). "Obrażeń odpasowych.... w tym przypadku nie było. Nie można jednak wykluczyć na 100%, że pasy były zapięte, bo nie zawsze te obrażenia występują" (00:25:02 do 00:27:07). Prawdopodobieństwo zapięcia, bądź nie pasów wynosi 50%. Było prawdopodobne, że powódka znajdowała się po prawej stronie kanapy (00:28:02 do 00:31:00). W tej sytuacji skuteczność pasów przy charakterze uderzenia byłaby mała, wręcz odwrotnie mogła spowodować dodatkowe urazy.
Pełnomocnik strony pozwanej wniósł na rozprawie o dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych. Podniósł również, że po zapoznaniu się z aktami sprawy chciałby złożyć wnioski o przesłuchanie świadków, którzy zeznawali w sprawie karnej (00:31:22 do 00:35:38). Wnioski takie nie zostały złożone w piśmie procesowym z dnia 19 września 2017 r. (k 1490) oraz w dalszym postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Płocku.
Sąd pierwszej instancji na rozprawie w dniu 6 lipca 2016 r. oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz medycyny sądowej (pkt 1 postanowienia - k 1346). Pełnomocnik pozwanego Towarzystwa (...) zgłosił zastrzeżenie w trybie art. 162 k.p.c. (czas rozprawy 00:38:24 do 00:42:28) Podał, że zastrzeżenia zgłasza wobec oddalenia wniosku w przedmiocie kolejnych biegłych. Nie podał, jakie przepisy w tym zakresie miały zostać przez sąd okręgowy naruszone. Nie uzupełniono tego zastrzeżenia także w dalszym toku instancji. Nie został również ponownie zgłoszony oddalony wniosek.
Powołany w apelacji art. 380 k.p.c., przewiduje, że sąd drugiej instancji na wniosek strony rozpoznaje te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegają zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na wynik sprawy.
Artykuł 162 k.p.c. winien podlegać wykładni ścisłej. Strona nie może więc skutecznie zarzucać w apelacji uchybienia przez sąd pierwszej instancji przepisom postępowania polegającego na wydaniu postanowienia, które może być zmienione lub uchylone stosownie do okoliczności, jeżeli nie zwróciła uwagi sądu na to uchybienie w toku posiedzenia, a w razie nieobecności - na najbliższym posiedzeniu, chyba że niezgłoszenie zastrzeżenia nastąpiło bez jej winy. Zgłoszenie zastrzeżenia nie może być ogólne. Strona, które je składa musi wskazać na przepisy, które zostały naruszone. Jednym z celów regulacji art. 162 k.p.c. jest zapobieganie nielojalności procesowej i niedopuszczenie do celowego tolerowania przez strony uchybień procesowych sądu, z zamiarem późniejszego wykorzystania ich w środkach odwoławczych. Konieczność zgłoszenia zastrzeżeń do czynności sądu w trybie przewidzianym w art. 162 k.p.c. wraz ze wskazaniem naruszonych przepisów obejmuje również postanowienie o odmowie przeprowadzenia dowodu, którym - zgodnie z art. 240 § 1 k.p.c., sąd nie jest związany i stosownie do okoliczności może je uchylić lub zmienić. Wyłączenie spod kontroli instancyjnej uchybienia polegającego na niedopuszczeniu dowodów, na które strona nie zwróciła uwagi przed sądem pierwszej instancji, pozbawia ją jedynie prawa powoływania się na to uchybienie w dalszym toku postępowania (art. 162 k.p.c.), nie pozbawia jednak sądu drugiej instancji możliwości dopuszczenia tych dowodów w postępowaniu odwoławczym (tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2015 r., II CSK 450/14, LEX nr 1754049, 21 stycznia 2014 r. I UK 311/13, LEX nr 1498596, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2017 r. I ACa 276/16, LEX nr 2322306).
Braki zgłoszonego zastrzeżenia (nie powołanie uchybień sądu i ich nieuzasadnienie) spowodowały brak skuteczności wniosku z art. 380 k.p.c. zgłoszonego w apelacji. Sąd Apelacyjny w Łodzi nie znalazł również z urzędu podstaw do uwzględnienia wniosku o innych biegłych w zakresie rekonstrukcji wypadków.
Przedmiotem opinii biegłego nie jest przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych - zobacz m.in.: postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 19 sierpnia 2009, III CSK 7/09, LEX 533130, 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001/4/64, wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00, LEX nr 77046, 6 lutego 2003 r., IV CKN 1763/00, LEX 78280). Art. 232 k.p.c. nie zobowiązuje sądu do dopuszczenia wszelkich dowodów wskazywanych przez stronę, zaś art. 278 § 1 k.p.c. nie nakłada na sąd obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego aż do czasu uzyskania dowodu przeciwnego do już zebranych w sprawie, ale satysfakcjonującego stronę. Sam fakt niezadowolenia jednej ze stron z treści sporządzonej w toku sprawy opinii biegłego nie obliguje sądu do dopuszczenia dowodu z kolejnej opinii biegłego. Jeśli opinia biegłych sądowych dostarcza sądowi niezbędnych wiadomości specjalnych z właściwej dziedziny naukowej, mogących stanowić podstawę rozstrzygnięcia, sąd nie jest obowiązany do dalszego prowadzenia postępowania dowodowego i może poprzestać na złożonej już w sprawie opinii biegłych. Opinia biegłych z (...) Towarzystwa (...) jest szczegółowa, rozstrzyga na podstawie wysokiej wiedzy specjalistycznej biegłych zagadnienia sporne powstałe w sprawie, przy czym biegli w tym zakresie posłużyli się wszystkimi dostępnymi dowodami, w tym dowodami urzędowymi obejmującymi zeznania świadków złożone w postępowaniu karnym. W przypadku braku jednoznacznych dowodów, czy sprzeczności w materiale dowodowym biegli zauważali te rozbieżności i rekonstruowali przebieg zdarzenia wielowariantowo i wskazali, dlaczego wersje poddawane ich ocenie przez stronę pozwaną przy tym materiale dowodowym nie mogą być uznane za prawdopodobne w wyższym stopniu niż przedstawione przez stronę powodową.
Zestawienie treści opinii biegłych, jej uzupełnienia, wyjaśnień złożonych na rozprawie potwierdza wnioski wyprowadzone przez sąd z oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Postępowanie dowodowe zostało w tym zakresie przeprowadzone prawidłowo. Sąd okręgowy przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustalenia wynikające z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie są one dowolne. Opierają się w zakresie rozstrzygnięcia o przebiegu zdarzenia sprawczego i jego wpływu na stan zdrowia powódki na opiniach biegłych, których analiza dawała podstawy do wyprowadzenia zawartych w uzasadnieniu wniosków.
Wbrew twierdzeniom strony skarżącej zeznania świadka R. J. (k 1190 do (...)) złożone na rozprawie w dniu 19 lutego 2014 r. wraz z wyjaśnieniami powódki złożonymi na tej rozprawie, potwierdzonymi następnie w zeznaniach złożonych w charakterze strony były materiałem dowodowym wiarygodnym, gdyż nawet zeznania świadków złożone w postępowaniu karnym nie mogły stanowić ich zaprzeczenia w zakresie świadomości matki i córki co do wieku D. B. i posiadania przez niego uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych (skutera i samochodu - k 1192 czas zeznania świadka R. J. 00:19:36 do 00:31:20, wyjaśnienia powódki o nawyku zapinania pasów 00:08:19 do 00:09:10 i k 1496 do (...) oraz płyta CD k 1500 - czas od 00:04:06 do 00:06:02 i 00:21:23 do 00:23:20).
Ustalenia faktyczne dokonane w uzasadnieniu zakwestionowanego orzeczenia, jako prawidłowe i odpowiadające regułom wyrażonym w art. 233 § 1 k.p.c. sąd odwoławczy przyjął, we wcześniej omówionym stanie faktycznym sprawy, za własne.
Zgodnie z treścią art. 6 k.c. strona pozwana powinna wykazać w sprawie przesłanki wyłączenia lub ograniczenia swojej odpowiedzialności. Z wykazania tych okoliczności wywodzi dla siebie korzystne skutki prawne. Do okoliczności mogących wpływać na ograniczenie zakresu odpowiedzialności pozwanego należy również przyczynienie się poszkodowanego do wystąpienia szkody. Samo twierdzenie skarżącego, że w orzecznictwie powszechnie uznaje się, że niezapięcie pasów stanowi przyczynienie się do zwiększenia rozmiarów szkody nie może zastąpić potrzeby działania tej strony w celu wykazania, że okoliczność ta w sprawie wystąpiła.
Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza ograniczenia obowiązku naprawienia szkody, a ponadto stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego ograniczenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy ograniczyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak, to, w jakim stopniu, decyduje sąd w ramach sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. (zob.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2017 r., IV CSK 8/17, LEX nr 2434700 i orzecznictwo w jego uzasadnieniu powołane).
Sąd odwoławczy może zakwestionować ocenę przyczynienia się poszkodowanego do zdarzenia, jedynie wówczas gdy jest ona oparta na ustaleniach oczywiście sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, rażąco błędniej ocenie zachowania obu stron zdarzenia lub dochodzi do ograniczenia obowiązku odszkodowawczego w sposób, który nie odpowiada wymogowi "odpowiedniego" zmniejszenia, stosowanie do wszystkich zachodzących w sprawie okoliczności.
Omówiona ocena dowodów nie pozwala na wyprowadzenie innych wniosków niż zaprezentowane w uzasadnieniu zakwestionowanego orzeczenia. W sprawie brak jest dowodów, które mogłyby przesądzić o rażąco niewłaściwym, niezgodnym z przepisami zachowaniu powódki, które uzasadniałoby ograniczenie odpowiedzialności strony pozwanej. Powódka z uwagi na skutki wypadku nie pamięta ich przebiegu. O tym ile lat miał jego sprawca i o fakcie, że nie ma on prawa jazdy dowiedziała się już po zdarzeniu. Powódka zeznając w charakterze strony nie potrafiła określić, z której strony siedziała. Wskazała, że miała nawyk zapinania pasów, gdyż kiedyś jej "tata przekołkował i tak już robiły z mamą" (k 1190 czas od 00:08:19 do 00:09:10). Dokumenty urzędowe zgromadzone w sprawie karnej nie pozwalają na obalenie tych twierdzeń oraz wniosków opinii biegłych. Nie można zgodzić się by doszło do wyprowadzenia niewłaściwych wniosków przez sąd pierwszej instancji w zakresie przebiegu zdarzenia. Strona pozwana nie wykazała zatem by w sprawie wchodził w grę "warunek wstępny" z art. 362 k.c., aby można było rozważać ograniczenie zakresu zadośćuczynienia, odszkodowania i renty.
Ustosunkowując się do twierdzeń apelacji, odpowiedzi na apelację oraz rozważań sądu poświęconych roli zadośćuczynienia i jego wysokości należy podnieść, że powoływane orzecznictwo odzwierciedla określone generalnie reguły stosowane w konkretnej sprawie, wypływające z samego przepisu art. 445 § 1 k.c. Powoływanie się na to, jaki charakter powinno mieć zadośćuczynienie (kompensacyjny, uwzględniający sytuację ekonomiczną społeczeństwa, stan majątkowy) jest o tyle niecelowe, że miarą i warunkiem zadośćuczynienia powinna być doznana krzywda, tj. cierpienia moralne i fizyczne doznane przez osobę poszkodowaną. Wysokość przyznanej sumy powinna być tak ukształtowana, aby z jednej strony stanowiła odzwierciedlenie doznanego uszczerbku i z uwagi na brak możliwości przywrócenia do stanu poprzedniego, by przyznana suma była zauważalna, odczuwalna, stanowiła odzwierciedlenie doznanych strat fizycznych oraz psychicznych, a tym samym dała możliwość osobie poszkodowanej ograniczenia następstw zdarzenia.
Powódka w dacie zdarzenia liczyła 18 lat. Była u progu dorosłego życia. Skutki wypadku to nie tylko miara niepełnosprawności do tej pory istniejącej i odczuwanej, ale również pewność, że nawet przy najlepszej, stałej rehabilitacji będą one istniały w przyszłości przez cały okres dalszego życia powódki. Powódka uniknęła śmierci dzięki szybkiej pomocy medycznej, kilku operacjom i długiemu intensywnemu leczeniu. Fakt, że strona pozwana pomogła w uzyskaniu szybkiej i na wysokim poziomie rehabilitacji dla powódki został uwzględniony przez sąd okręgowy przy ocenie okoliczności faktycznych i szacowaniu krzywdy.
Życie i zdrowie ludzkie jest wartością nadrzędną. Musi być chronione i odpowiednio doceniane. W realiach niniejszej sprawy, przy skali doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu, trudów, wysiłku by dojść do zdrowia, bólu i cierpień z tym związanych kwota 350.000 złotych przyznanego na podstawie art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienia nie może być uznana za wygórowaną, czy nieodpowiednią (rażąco zawyżoną) kwotę. Powódka nadal wymaga pomocy innych osób, musi kontynuować leczenie i rehabilitację (k 1497 do (...)). Potrzebuje pomocy na dłuższych dystansach, czy przestrzeniach, gdy nie ma się, czego przytrzymać, ma trudności z przejściem przez pasy, zaburzenia wzroku, kurtkę musi jej zakładać mama. Nie powróciła i nie powróci do pełni zdrowia. Liczy obecnie 24 lata i została pozbawiona wielu rzeczy, z których osoba w jej wieku, przy poprzednio istniejących perspektywach, mogłaby korzystać. Jej oczekiwania na przyszłość zostały znacząco ograniczone na skutek doznanych w wyniku zdarzenia urazów.
Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd Apelacyjny w Łodzi w oparciu o art. 385 k.p.c. oddalił apelację, jako nie zawierającą zasadnych zarzutów.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono z mocy art. 98 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c.

References: art. 822
 art. 445
 art. 14
 art. 481
 art. 444
 art. 362
 art. 445
 art. 217
 art. 227
 art. 278
 art. 233
 art. 380
 art. 233
 art. 235
 art. 244
 art. 235
 art. 162
 art. 380
 art. 162
 art. 162
 art. 240
 art. 380
 Art. 232
 art. 278
 art. 233
 art. 6
 art. 362
 art. 362
 art. 445
 art. 445
 art. 385
 art. 98
 art. 108
 art. 391