Source: http://wydziallekarski.pl/2014/12/
Timestamp: 2018-02-25 21:11:01+00:00

Document:
Archiwa | Medyczne spojrzenie na Å¼ycie - czyli multi blog lekarski inaczej
Uwaga CUD! czyli między Bogiem, Lekarzem, a prawdą
utworzone przez Mr.Dr | gru 27, 2014 | Blog
Święta mijają powoli, dla większość czas wolny pełen odpoczynku, spotkań ze znajomymi, dla niektórych zadumy. Dla lekarzy często bardzo pracowity okres – zwłaszcza dla tych młodszych, którzy muszą odpracować „frycowe” na oddziałach i zamiast spędzać święta przy karpiu czy kolędach siedzą w pracy, na oddziałach, SOR’ach czy nocnych pomocach doraźnych. Mnie w tym roku na całe szczęście ten okres minął bez dyżuru, za rok nie będzie już tak dobrze..
Jak każdy Prawdziwy Polak w święta udałem się z rodziną do kościoła, Ksiądz zza ambony prawił kazanie – wypomina coś o Cudzie. W mediach głośno o najbardziej wychłodzonym chłopcu, który przeżył. Cud? Czy ciężka praca lekarzy, pielęgniarek, nowoczesny sprzęt, najnowsze standardy leczenia i nieco szczęścia? Dla mnie to drugie, choć to o cud się otarło. Są też cuda naciągane – na potrzeby kościoła, byłem świadkiem próby stworzenia takiego właśnie CUDU!
Kilka lat wstecz, jeszcze na studiach, Klinika Hematologii, na oddziale wiele zakonnic pracujących jako pielęgniarki. Młody chłopak – kolejny nawrót nowotworu układu chłonnego – dostał eskalowaną „chemię”, jego stan zaczyna się poprawiać. Blasty we krwi zanikają – wszystko na dobrej drodze, jest remisja, nie wiadomo jak długo, może zaraz po zaprzestaniu podawania „chemii” wszystko nawróci, ale jest szansa. Siostry zaczynają biegać dookoła rodziców, proszą, żeby podpisać pismo, że one się modliły o zdrowie syna (w co nie wątpię), że remisja, której jesteśmy świadkami to cud wymodlony przez siostry zakonne. One przekażą to dalej do Watykanu (żeby kogoś okrzyknąć świętym). Rodzice nie zgodzili się, dla nich to zasługa lekarzy, farmaceutów i wszystkich, dzięki którym syn na czas dostał odpowiednie leczenie.
Ten „Cud in vitro” się nie udał.
Prawa (i obowiązki) Rezydenta
utworzone przez Mr.Dr | gru 25, 2014 | Poradnik młodego lekarza
Wiele osób w niedługim czasie po rozpoczęciu specjalizacji zaczyna mieć pewne problemy natury prawno-administracyjnej. Na szczęście zazwyczaj rozchodzące się o prawo pracy czy cywilne, z prokuratorem będziecie mieć do czynienia już z pieczątką specjalisty ;).
Szczególne podziękowania dla użytkownika ponika z konsylium24, jej wątek https://konsylium24.pl/poradnik/porady-formalne/problemy-prawne/93866/post zdecydowanie ułatwił mi napisanie poniższego artykułu, znaczna jego cześć jest kropka w kropkę słowami Poniki, oczywiście umieszczonymi za jej zgodą, Dziękuję!
Zaczynamy!:
1. Specjalizację odbywamy zgodnie z programem – dostajemy go razem ze skierowaniem z Urzędu Wojewódzkiego lub możemy go sprawdzić na stronach CMKP
2. Nie możemy robić dwóch specjalizacji jednocześnie!
3. a) Z ustawy wchodzącej w życie z dniem 01.01.2015r. (cała teść ustawy: tutaj) na specjalizację w ramach rezydenty można zakwalifikować się tylko raz i nie ma możliwości jej zmiany, chyba, że nasz stan zdrowia nie pozwala na kontynuowanie specjalizacji, co jest potwierdzone orzeczeniem lekarskim. Oczywiście możemy zmienić specjalizację w trybie pozarezydenckim dowolną ilości razy.
b) Możemy zmienić miejsce odbywanie specjalizacji po przepracowaniu okresu 1 roku w danej placówce, również poza województwo, w którym zakwalifikowaliśmy się.
U S T AWA z dnia 5 grudnia 2014 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej1)
„Art. 16ea. 1. Rezydenturę może odbywać wyłącznie lekarz nieposiadający I lub II stopnia specjalizacji lub tytułu specjalisty.
2. Lekarz nie może złożyć ponownie wniosku o odbywanie rezydentury, jeżeli uzyskał potwierdzenie realizacji programu.
3. Lekarz, który został zakwalifikowany do odbywania rezydentury, nie może złożyć ponownego wniosku o odbywanie rezydentury, z wyjątkiem przypadku, gdy posiada on orzeczenie lekarskie o istnieniu przeciwwskazań do kontynuowania dotychczasowej specjalizacji. 4. Lekarz, który dwukrotnie został zakwalifikowany do odbywania rezydentury, nie może złożyć kolejnego wniosku o odbywanie rezydentury.
4. Lekarz, który dwukrotnie został zakwalifikowany do odbywania rezydentury, nie może złożyć kolejnego wniosku o odbywanie rezydentury.;
4. Za pracę i dyżury należy się wynagrodzenie.
Wynagrodzenie obejmuje zarówno pensję podstawową, na którą szpital otrzymuje pieniądze od ministerstwa, pensję za nadgodziny, „dyżury” (wyliczane na podstawie kodeksu pracy i ew regulaminu wynagrodzeń każdego szpitala) oraz różnego rodzaju dodatki (na podstawie regulaminu wynagrodzeń danej placówki: karpiowe, wczasy pod gruszą dodatki, pożyczki i in.). Rezydent podpisuje umowę ze szpitalem (a nie Ministerstwem Zdrowia) jest więc regularnym pracownikiem danej placówki ochrony zdrowia i jeśli w regulaminie pracy nie ma zapisu „nie dotyczy rezydentów”, to znaczy, że też ich dotyczy
Do czasu pracy zalicza się czas przygotowania się do pracy, np przebranie w strój ochronny, przygotowanie stanowiska do pracy itd.
Za dyżury pod telefonem należy się 50% stawki godzinowej.
Czas pracy rezydenta (zgodnie z Ustawą z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) to 7:35h dziennie, 37,55 tygodniowo (co daje łącznie z obowiązkowymi dyżurami 48 godzin/tydzień).
Rezydent nie musi się zgadzać na klauzulę opt-out
Nawet gdy podpisze w/w klauzule obowiązuje go 11h nieprzerwanego odpoczynku w ciągu doby i 35 godzin ciągłego odpoczynku w ciągu każdego tygodnia. Klauzulę należy złożyć na piśmie, tak samo jak jej wypowiedzenie!
Czas pracy - Ustawa o działalności leczniczej z dnia 15 kwietnia 2011
1. Pracownicy wykonujący zawód medyczny i posiadający wyższe wykształcenie, zatrudnieni w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne mogą być zobowiązani do pełnienia w przedsiębiorstwie tego podmiotu dyżuru medycznego.
4. Praca w ramach pełnienia dyżuru medycznego może być planowana również w zakresie, w jakim będzie przekraczać 37 godzin 55 minut na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Do pracy w ramach pełnienia dyżuru nie stosuje się przepisów art. 151 § 3, art. 1513 i art. 1514 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.
5. Do wynagrodzenia za pracę w ramach pełnienia dyżuru medycznego stosuje się odpowiednio przepisy art. 1511 § 1–3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.
6. Zasad wynagradzania, o których mowa w przepisach art. 1511 § 1–3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, nie stosuje się do lekarzy stażystów, których zasady wynagradzania określają odrębne przepisy.
1.Pracownicy, o których mowa w art. 95 ust. 1, mogą być, po wyrażeniu na to zgody na piśmie, zobowiązani do pracy w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Przepisu art. 151 § 3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy nie stosuje się. ©Kancelaria Sejmu s. 41/121 2011-06-16
7. Do wynagrodzenia za pracę w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym stosuje się odpowiednio art. 1511 § 1–3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.
4. W przypadku uzasadnionym organizacją pracy pracownikowi, o którym mowa w art. 95 ust. 1, przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 24 godzin nieprzerwanego odpoczynku, udzielanego w okresie rozliczeniowym nie dłuż- szym niż 14 dni.
1. Pracownicy, o których mowa w art. 95 ust. 1, mogą zostać zobowiązani do pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych.
4. W przypadku wezwania do podmiotu leczniczego zastosowanie mają przepisy dotyczące dyżuru medycznego. ©Kancelaria Sejmu s. 42/121 2011-06-16
Pracownikom wykonującym zawód medyczny, zatrudnionym w systemie pracy zmianowej w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne przysługuje dodatek w wysokości: 1) co najmniej 65% stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego, obliczanej zgodnie z art. 98 ust. 3, za każdą godzinę pracy wykonywanej w porze nocnej; 2) co najmniej 45% stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego, obliczanej zgodnie z art. 98 ust. 3, za każdą godzinę pracy wykonywanej w porze dziennej w niedziele i święta oraz dni wolne od pracy wynikające z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy.
Na dyżury w ramach jednostki w której jesteśmy zatrudnieni można mieć podpisaną dodatkową umowę, choć nie jest to konieczne. Umowa dodatkowa musi być podpisana z lekarzem imiennie, nie w ramach kontraktu z „firmą Doktor Rezydent” – taka umowa jest nieważna zgodnie z opinią Inspekcji Pracy. Umowa nie może być podpisana w celu ominięcia czasu pracy i jeśli ma być „dla rezydenta”, musi obejmować nadzór specjalisty.
Ilość dyżurów reguluje program specjalizacji, można oczywiście brać więcej, ale nie ma takiego obowiązku.
Rezydent musi pracować na odpowiednim stanowisku i mieć nadzór specjalisty* w zakresie przewidzianym programem specjalizacji, oddzielnymi ustawami (np w anestezjologii, medycynie ratunkowej), jak również warunkami kontraktu z NFZ (np kto może a kto nie przyjmować w SOR, poradniach, pracowniach diagnostycznych)
Nadzór obejmuje też dyżury, czyli jeśli rezydent nie może np przeprowadzić znieczulenia, to nie może tego zrobić też na dodatkowej umowie, nawet kontraktowej zawartej za czyimś pośrednictwem.
Dla pewnych czynności w poszczególnych specjalizacjach wymagane jest zaświadczenie kierownika specjalizacji o „opanowaniu procedury”. Zachowaj to zaświadczenia, może się przydać w pewnych sytuacjach.
* Nasi ustawodawcy nie do końca sprecyzowali co znaczy nadzór i niektóre orzeczenia mówią o tym, ze wystarczy np. nadzór telefoniczny.
5. Bezpośrednio po odbywaniu dyżuru należy nam się 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, a czas dyżuru wlicza się do normalnego czasu pracy, dopiero wszystko co przekracza nasz normatywny czas pracy (37,55 tygodniowo) rozliczane jest jako nadgodziny. Jednym słowem po dyżurze idziemy do domu, a nie zostajmy do 15. Decyzja sądu najwyższego – opisane tutaj
6. Podczas odbywanie staży cząstkowych należy się normalne wynagrodzenie. Rezydent ma być delegowany, a nie urlopowany na czas stażu czy kursu. Różnica – ogromna – delegowany pracownik dostaje pensję, dietę (30zł na dobę), zwrot kosztów noclegu, przejazdu, dojazdów w miejscu staży itp. Szpital nie może odmówić zgodny na odbycie kursu czy stażu, ponieważ są one przewidziane w programie specjalizacji. Przy odmowie – prosimy uprzejmie dyrektora o pisemną odmowę, pisemko kserujemy, opisujemy sytuacje i wysyłamy do Ministerstwa Zdrowia. Otrzymujemy zwrotną opinię, którą przedstawiamy Dyrekcji = koniec problemów. Opinia OZZL.
7. Rezydenta nie można zwolnić z pracy bez powodu. Jest to dopuszczalne jedynie, gdy przestanie spełniać warunki podjęcia specjalizacji, czyli np straci prawo wykonywania zawodu. Pełna interpretacja tutaj http://www.ozzl.org.pl/index.php/opinie-prawne-9/12867-czy-mona-rozwiza-umow-o-prac-z-lekarzem-rezydentem
8. Rezydent może odmówić wykonania zabiegu przerastającego jego umiejętności, w razie wątpliwości ma obowiązek się skonsultować ze specjalistą (Kodeks etyki lekarskiej, Ustawa o zawodzie lekarza).
9. Dyrektor danej placówki może oddelegować rezydenta np. z chorób wewnętrznych na SOR ale tylko za jego zgodą: „w opinii Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego Ministerstwa Zdrowia – dyżury medyczne w SOR w przypadku rezydentów specjalizujących się w chorobach wewnętrznych mogą być realizowane jedynie za zgodą zainteresowanego lekarza, a oddelegowanie lekarza do pracy w innym oddziale niż przewiduje to program specjalizacji wiąże się z koniecznością zwrotu przez szpital środków finansowych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia na realizację specjalizacji w ramach rezydentury zgodnie z §2 ust. 5 umowy zawieranej między placówkami a MZ”. Jednym słowem jeśli nie mamy w programie specjalizacyjnym SOR to bezprawnym jest oddelegowanie nas do Mordoru 😉 -rozwiązaniem jest podobne jak przy próbie zablokowania nam staży cząstkowych – zwrócenie się z uprzejmą prośbą do dyrektora o podanie podstawy prawnej, a następnie dokładne opisanie danej sytuacji, dołączenie pisma od dyrektora i wysłanie ich do Ministerstwa Zdrowia w prośbą o opinie. W przeciągu około 2 tygodnie otrzymamy odpowiedź, którą przedstawiamy oficjalnie dyrekcji – problem bardzo szybko się rozwiąże i więcej nie będziemy nękani przez Dyrekcje.
Macie uwagi? Jest jakiś problem, którym miałbym się zając, a dotyczy znacznej części rezydentów? Napisz w komentarzach lub na facebook.com/wydziallekarski
utworzone przez Radosław Stężewski | gru 22, 2014 | Poradnik młodego lekarza
Tym, którzy nie boją się komputera, założenie działalności gospodarczej zajmie nie więcej niż 15 minut. Dlaczego tylko tyle? Większość czynności, związanych z założeniem własnej działalności można wykonać online, wchodząc na stronę www.ceidg.gov.pl.
Należy przy tym pamiętać, że cały proces jest całkowicie bezpłatny. Bardzo często, tuż po zarejestrowaniu działalności, świeżo upieczony przedsiębiorca dostaje list od instytucji, której nazwa do złudzenia przypomina CEIDG (Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej). List ten naszpikowany jest różnymi przepisami i wezwaniem do zapłaty określonej kwoty (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych). Pod żadnym pozorem nie należny tego płacić! Są to zwyczajni oszuści, wyłudzający pieniądze pod pozorem prowadzenia rejestru przedsiębiorców.
Do wypełnienia formularza rejestracji wystarczy tak naprawdę dowód osobisty plus odrobinę wiedzy podatkowej.
Zaczynamy od wejścia na stronę ceidg.gov.pl. Tam przechodzimy do opcji nr 3, czyli „Wypełnij wniosek przez Internet”, a następnie wybieramy, że chcemy założyć działalność gospodarczą (pierwsze od góry). Tu musimy dokonać pierwszego wyboru: tworzyć wniosek z kreatorem lub wypełnić interaktywny formularz. Ja osobiście preferuję kreator, ale tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo każdy brak czy błąd w obu przypadkach zostanie nam bezlitośnie wypomniany i bez jego poprawienia nie wyślemy wniosku.
W pierwszej kolejności, jak w każdym takim druku, wypełniamy podstawowe dane wnioskodawcy, adres zamieszkania oraz adres zameldowania. Następnie przechodzimy do części dotyczącej zakładanej działalności. Musimy podać jej nazwę, czyli firmę (nazwą/firmą osoby fizycznej może być po prostu imię i nazwisko wnioskodawcy; nie trzeba się silić na żadne wymyśle pseudonimy, choć nie jest to zabronione), przewidywaną liczę pracujących i przewidywaną liczbę zatrudnionych (początkujący lekarz na ogół będzie prowadził działalność jednoosobowo – bez zatrudniania żadnych pracowników – zatem w pierwszym polu należy wpisać „1”, zaś w drugim „0”), a także wskazać, czym będziemy się zajmować. W przypadku początkujących lekarzy (bez specjalizacji), z rozwijanego drzewa PKD należy w sekcji Q wybrać podklasę 86.21.Z „Praktyka lekarska ogólna”. Z obligatoryjnych rzeczy należy wskazać dodatkowo nazwę skróconą firmy (najlepiej imię i nazwisko) – nazwa ta będzie używana w kontaktach z ZUS, datę rozpoczęcia działalności (nie musi być tożsama z datą złożenia wniosku, nie może być jednak wcześniejsza) oraz miejsce ubezpieczenia (ZUS lub KRUS).
Z fakultatywnych kwestii warto rozważyć wskazanie – w części dotyczącej miejsca wykonywania działalności gospodarczej – dodatkowego miejsca wykonywania działalności.
Przedsiębiorcy na ogół jako główne miejsce wykonywania działalności wskazują miejsce zamieszkania i można to tak pozostawić (ten adres należy wpisywać na fakturze). Wiadomo jednak, że lekarz na kontrakcie świadczy usługi poza miejscem zamieszkania (np. w szpitalu). By uniknąć nieporozumień w tym zakresie (chociażby przy rozliczaniu kosztów dojazdów), należałoby wskazać adres zakładu opieki zdrowotnej, dla którego świadczone są usługi, jako dodatkowe miejsce wykonywania działalności gospodarczej.
To była ta łatwiejsza część. Teraz przechodzimy do tej, wymagającej odrobiny wiedzy podatkowej.
W punkcie 17.1 wniosku należy wskazać naczelnika urzędu skarbowego właściwego do spraw ewidencji podatników. No tak, tylko który jest właściwy? Dla 99% lekarzy, którzy zapewne skorzystają ze zwolnienia w podatku VAT, będzie to naczelnik właściwy w sprawach podatku dochodowego. A który to? – zapyta ktoś. Zasada jest taka, że rozliczamy się z podatku dochodowego w miejscu naszego zamieszkania, a nie zameldowania (to ostatnie nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o podatki). Warto o tym pamiętać nie tylko ze względu na własną działalność – duże miasta często zachęcają mieszkańców – z których spora część jest napływowa – by rozliczali się z podatku dochodowego (PIT) w ich obrębie, np. zniżkami na komunikację miejską albo różnymi loteriami, w których w zależności od miasta można wygrać roczny zapas kawy (Poznań) albo samochód (Wrocław). Pole 17.2 zostawiamy w tym przypadku puste.
Dalej musimy zdecydować w jakiej formie chcemy rozliczać się z podatku dochodowego: wg skali podatkowej, liniowo albo ryczałtem. Różnice między poszczególnymi formami zostały omówione wcześniej, więc nie powinno być problemu z właściwym wyborem.
Wybór formy wpłaty zaliczki, którego musimy dokonać w pkt. 19 (miesięcznie/kwartalnie), zależy w dużej mierze od osobistych preferencji i zdolności planowania domowego budżetu. Ci, którzy nie mają głowy do finansów i pieniądze przeciekają im przez palce, powinni raczej wybrać miesięczny sposób rozliczeń. Wprawdzie zaliczka kwartalna odwleka termin zapłaty podatku i daje wytchnienie na dodatkowe dwa miesiące, ale jednocześnie ten podatek „kumuluje” i jeśli ktoś zapomni sobie odłożyć część zarobionych pieniędzy na następne miesiące, może mieć finansowy zawrót głowy na koniec kwartału.
W kolejnym punkcie musimy zdecydować w jakiej formie będziemy prowadzić ewidencje księgową.
Do wyboru mamy księgi rachunkowe, kpir albo inne ewidencje. Księgi rachunkowe należy odrzucić zawczasu (tutaj bez księgowego się nie obejdzie; jest to najbardziej skomplikowana forma księgowości, szczegółowo regulowana ustawą o rachunkowości oraz międzynarodowymi i krajowymi standardami rachunkowości), tajemnicze „inne ewidencje” zarezerwowane są dla ryczałtu (a ten jest niedostępny dla lekarzy na kontrakcie), zostaje zatem tylko podatkowa księga przychodów i rozchodów (kpir).
Po wpisaniu swoich podstawowych danych, należy również wskazać rachunek bankowy (osoby fizyczne prowadzące działalność nie mają obowiązku posiadania firmowego rachunku, więc spokojnie można podać rachunek osobisty) – jest to przydatne przy zwrotach podatku (np. po złożeniu rocznego zeznania podatkowego).
Wypełniony wniosek wysyłamy online do urzędu miasta, a jeżeli nie mamy zaufanego profilu ePUAP lub też certyfikatu kwalifikowanego, musimy w ciągu siedmiu dniu od daty wysłania udać się do niego osobiście, by potwierdzić wniosek własnoręcznym podpisem.
Autorem teksu jest:
Zanim zarejestrujemy działalność gospodarczą powinniśmy wpierw ustalić, jak chcemy się z niej rozliczać: na zasadach ogólnych (skala podatkowa lub podatek liniowy) czy może ryczałtem (ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub karta podatkowa).
Te formy opodatkowania różnią się od siebie zasadniczo, a każda z nich ma swoje plusy i minusy, więc przed wyborem trzeba się dobrze zastanowić, bo formę opodatkowania generalnie można zmieniać tylko raz w roku (do 20.01).
Poniżej krótkie zestawienie głównych wad i zalet poszczególnych form opodatkowania.
+ przysługuje kwota wolna od podatku 3091,00 zł (niewiele, ale zawsze coś),
+ możliwość korzystania z ulg podatkowych (np. ulga internetowa),
+ możliwość wspólnego rozliczania z małżonkiem
+ możliwość obniżania przychodów o koszty ich uzyskania
– progresja podatkowa (dwie stawki podatku 18% i 32%) – gdy dochód podatnika przekroczy 85 528,00 zł, od nadwyżki ponad tę kwotę należny jest podatek w podwyższonej 32% stawce.
– opodatkowanie przychodów z działalności gosp. łącznie z przychodami z innych źródeł (np. umowy o pracę). Początkujący przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy, że w przypadku skali podatkowej ich dochody z różnych źródeł sumują się w rocznym rozliczeniu podatkowym, co może spowodować przekroczenie progu podatkowego i zapłatę wyższego podatku.
+ stała stawka podatku (19%) niezależnie od wysokości dochodu
+ rozdzielenie opodatkowania przychodów z działalności gosp. od przychodów z innych źródeł
– brak kwoty wolnej od podatku
– brak ulg i odliczeń
– brak możliwości rozliczenia z małżonkiem
Czy zatem początkującemu lekarzowi opłaca się wybór podatku liniowego? Raczej nie. Podatek liniowy jest korzystny przy wysokim dochodzie (ok. 99 tys. w skali roku), a taki młodemu adeptowi sztuki medycznej raczej nie grozi. Dodatkowa utrata kwoty wolnej od podatku oraz prawa do ulg i odliczeń może również zniechęcać do wyboru liniowego sposobu rozliczania podatku dochodowego.
Ryczałt (ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub karta podatkowa)
+ minimalne obowiązki dokumentacyjne
+ uproszczony sposób prowadzenia ewidencji podatkowej
– brak możliwości obniżania przychodów o koszty ich uzyskania
– możliwość wyboru tylko przez lekarzy prowadzących własną praktykę lekarską
Dość specyficzna forma rozliczeń, obwarowana licznymi obostrzeniami i wyłączeniami. Największą jej zaletą jest prostota.
W przypadku ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych podstawą obliczenia podatku jest przychód (czyli wartość wykonanej usługi medycznej, nie pomniejszona o koszty jej wykonania), który należy przemnożyć przez właściwą stawkę podatku. W przypadku lekarzy stawka ta wynosi 20%.
Przy wyborze karty podatkowej, wysokość podatku u lekarzy uzależniona jest od liczby godzin, przewidzianych na wykonywanie zawodu miesięcznie.
Jest jednak pewien haczyk. Otóż lekarze mogą skorzystać z ryczałtu tylko i wyłącznie świadcząc usługi w ramach wolnego zawodu, który według przepisów podatkowych rozumiany jest jako osobiste świadczenie usług na rzecz osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej. Mówiąc prościej, ta forma rozliczeń zawarowana jest dla lekarzy prowadzących własne gabinety lekarskie. Kontraktowcy są zatem z tej formy rozliczeń wykluczeni, gdyż świadczą usługi dla szpitali (i to im w ramach działalności wystawiają faktury). Zważywszy na to oraz na wysokie stawki podatku, wyboru tej formy opodatkowania początkujący lekarz powinien unikać jak ognia.
Jaką formę rozliczeń zatem wybrać? Komuś, kto nie zarabia około 8-9 tys. zł miesięcznie (ze wszystkich źródeł przychodów, np. z działalności gospodarczej i umowy o pracę i umowy zlecenie), radziłbym trzymać się skali podatkowej.

References: art. 151
 art. 1513
 art. 1514
 art. 1511
 art. 1511
 art. 95
 art. 151
 art. 1511
 art. 95
 art. 95
 art. 98
 art. 98