Source: https://www.eporady24.pl/pornografia_w_internecie,artykuly,6,80,137.html
Timestamp: 2020-08-05 01:44:22+00:00

Document:
Autor: Anna Jędrzejczak • Opublikowane: 08.10.2007
Autorka przedstawia prawodawstwo polskie dotyczące zjawiska pornografii oraz omawia zasady obowiązujące przy udostępnianiu treści pornograficznych w internecie.
Polski Kodeks karny nie definiuje pojęcia pornografii. Daje to możliwość zarówno przedstawicielom doktryny jak i orzecznictwu na tworzenie własnych definicji. Podejmowano wiele prób, jednak wydaje się, iż najlepszym rozwiązaniem jest zgodzić się z tezami profesora Mariana Filara (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu) zawartymi w publikacji „Przestępstwa seksualne w nowym kodeksie karnym. Krótkie komentarze”, z. 2, s. 39-40.
Według profesora Filara skonstruowanie powszechnie akceptowanej definicji pornografii nie jest możliwe. Można jedynie wskazać na pewne cechy, które pozwalają ustalić, że badane treści mają charakter pornograficzny. Według niego należą do nich:
przedstawianie czynności seksualnych w sposób koncentrujący się wyłącznie na technicznych aspektach, w oderwaniu od warstwy intelektualnej i osobistej;
ukazywanie ludzkich organów płciowych w ich funkcjach seksualnych, sprowadzające się wyłącznie do rejestracji odhumanizowanej technologii seksu.
Cechy te wskazują, iż główną intencją autora takich treści jest wywołanie podniecenia seksualnego u odbiorcy.
Mimo braku legalnej definicji pornografii, polski ustawodawca posługuje się tym pojęciem w art. 202 Kodeksu karnego. W przepisie tego artykułu penalizowane jest publiczne prezentowanie treści pornograficznych w taki sposób, że może to narzucać ich odbiór osobom, które sobie tego nie życzą. Przepis ten chroni jedno z podstawowych praw człowieka, jakim jest prawo do decydowania o sobie.
Abyśmy mogli mówić o czynie wyczerpującym znamiona przestępstwa z art. 202 K.k., prezentowane treści pornograficzne muszą być wyeksponowane w taki sposób, że każdy może mieć do nich dostęp, np. w witrynie sklepowej, na ulicy.
Wysyłanie wiadomości elektronicznych (tzw. e-mail) zawierających treści pornograficzne nie jest penalizowane na podstawie omawianego przepisu. Prywatny list nie może być bowiem uznany za publiczne prezentowanie treści pornograficznych. Tajemnica korespondencji jest chroniona już na gruncie przepisu art. 49 Konstytucji RP. Należy jednak pamiętać, iż istnieją pewne zakazane działania, których nie można wykonywać także w wiadomościach elektronicznych. O tym będzie mowa w dalszej części.
Większość komentatorów (np. A. Marek, M. Filar) stoi na stanowisku, że wprowadzenie treści pornograficznych do sieci internetowej, tj. na strony WWW, co do zasady nie wypełnia znamion przestępstwa opisanego w przepisie art. 202 K.k., gdyż dostęp do sieci jest dobrowolny, a wyszukanie stron, na których prezentowane są treści pornograficzne wymaga wykonania odpowiednich czynności. Zatem odbiór treści pornograficznych nie jest narzucony przypadkowym osobom.
Zdarzają się jednak głosy odmienne, takie jak Jarosława Warylewskiego, który uznaje, iż: „Prezentacja treści pornograficznych w Internecie bez wątpienia odbywa się publicznie, czego wymaga art. 202 § 1 K.k., umieszczenie treści pornograficznych na stronach WWW lub w innych miejscach, a nawet wszelkie inne wprowadzanie takich treści do ogólnie dostępnej sieci wyczerpuje znamiona rozpowszechniania i udostępniania (art. 202 § 2 i 3 K.k.).” (artykuł Prokuratura i Prawo, 2002.4.52, Pornografia w Internecie – wybrane zagadnienia karnoprawne.
Jednocześnie jednak autor ten stwierdza, iż „osobie (np. autorowi strony WWW, który najczęściej jest też jej wydawcą), która uprzedza użytkowników o możliwości kontaktu z pornografią i jednocześnie wymaga potwierdzenia, że dany użytkownik jest osobą dorosłą i wyraża zgodę na odbiór treści pornograficznych, nie można czynić zarzutu z art. 202 § 1 lub 2 K.k.”
Wraz z rozwojem internetu oraz łatwym dostępem do niego, wprowadzono do potocznego słownika pojęcie „cyberpornografii”, jako czynu polegającego na prezentowaniu treści pornograficznych w internecie. Trudno jednak zgodzić się ze stanowiskiem, że tak rozumiana „cyberpornografia” wypełnia przesłanki przestępstwa opisanego w art. 202 K.k. Jeśli bowiem osoba udostępniająca treści pornograficzne w internecie nie organizuje swoistego pokazu, nie eksponuje w żaden sposób stron z pornografią, to trudno kategorycznie stwierdzić, że rozpowszechnianie treści pornograficznych w taki sposób narzuca ich odbiór osobom, które sobie tego nie życzą.
Zakazane jest w art. 202 § 2 K.k. prezentowanie i udostępnianie treści pornograficznych konkretnemu i zindywidualizowanemu małoletniemu lub kilku takim osobom. Zatem narażenie anonimowych małoletnich odbiorców na kontakt ze stronami internetowymi, na których mogą znajdować się treści pornograficzne, nie stanowi czynu zabronionego.
Należy jednak zauważyć, iż zgodnie z przepisem § 3 omawianego unormowania, zabrania się publicznego prezentowania treści pornograficznych z udziałem małoletnich (pornograficzna pedofilia) albo związanych z prezentowaniem przemocy (pornografia twarda) lub posługiwaniem się zwierzęciem (zoofilia). Prezentowanie takich treści w jakikolwiek sposób jest zabronione. W tych przypadkach nie ma znaczenia, czy dostęp do takich treści ma tylko ograniczona ilość osób, czy też każdy internauta. Zakazane jest bowiem publiczne prezentowanie takich treści komukolwiek.
Całkowitym zakazem objęte jest również utrwalanie, produkowanie lub sprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie oraz rozpowszechnianie (np. na stronach WWW, w drodze e-mail) treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej lat 15. Nie wolno również prezentować treści pornograficznych przedstawiających wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej.
Stan prawny obowiązujący na dzień 08.10.2007
Wpisz wynik równania (liczba): pięć + 2 =
Forma narzucenia pornografii to forma, w której młody odbiorca w momencie gdy klika i nagle ni stąd ni zowąd wyskakuje mu zdjęcie golizny. Tak wygląda początek narzucania i wprowadzania w wir ciekawości do seksu.
Późnie młody człowiek się uzależnia i wchodzi w tę strukturę głębiej aż po mroczny świat pornografii, gdzie jest niewola, kobiety są gwałcone i poniżane. Nie zawsze są to sceny uzgodnione, bywa że są wymuszane przez potencjalnych morderców lub mafię na tych kobietach. Młody odbiorca tego tak nie traktuje lub nawet z przymrużeniem oka to odbiera. Jednakże chcąc nie chcąc wpędza się w wir perwersji.
Sam stałem się taką ofiarą za młodu. Przez lata oglądałem mnóstwo „pornoli”. Później miałem już tylko problemy z samym sobą – problemy natury czysto psychologicznej. Po dziś dzień jestem samotnikiem i nie udało mi się zbudować udanego związku.
Winę za to ponoszę nie ja, lecz sam internet i przede wszystkim osoby, które wprowadziły te treści do sieci (świadomie), by napędzić spiralę smutku u osób samotnych – takich jak ja. Natomiast wstydzić się powinny nie osoby, które to oglądały, a osoby, które te filmy stworzyły i upubliczniły.
Współczuję wszystkim.
Spotkanie z prostytutką i szantaż Odpowiedzialność żony za długi męża Obraźliwe wpisy na forach internetowych Uciążliwy sąsiad lokalu usługowego Brat nie wpuszcza nas do mieszkania rodziców - co zrobić? Czy masaż erotyczny jest legalny? Podpisanie przez pracownika oświadczenia o niekaralności a wykroczenie drogowe Wyrok za zakłócanie ciszy nocnej Czy policja wydaje zaświadczenia o niekaralności? Złapanie pracownika na kradzieży pieniędzy z kasy

References: art. 202
 art. 202
 art. 49
 art. 202
 art. 202
 art. 202
 art. 202
 art. 202