Source: http://faszczecin.most.org.pl/index3.html
Timestamp: 2017-07-26 16:34:38+00:00

Document:
AKTUALNOŚCI (z całego świata znajdziesz na tych stroniach, cia) AfterWork: Demokracja 2006.08.02 godz 15:30
Federacja Anarchistyczna oraz OZZ Inicjatywa Pracownicza zapraszają w każdą środę na AfterWork. Od 15:30 do 17:30 otwieramy swoje progi dla wszystkich zainteresowanych szeroko pojętą problematyką społeczną. Można poczytać wydawnictwa niezależne i zaangażowane, włączyć w działania demokratycznej i oddolnej Komisji Środowiskowej OZZ Inicjatywa Pracownicza. Pogadać o problemach czy dowiedzieć się o działaniach oddolnego ruchu społecznego. Serwujemy również kawę i herbatę, czy inne zimne napoje, które umilić mogą czas spędzony na dyskusji.
Również zaczęliśmy udzielać pomocy w przypadku łamania praw pracowniczych od 15:30 do 17:30 w każdą środę
Miejsce: Społeczny InfoPunkt ALERT - ulica Śląska 34  Szczecin
Od 17:30 do 18:00 trwają przygotowania kolektywne do puszczenia filmu, niektórzy zajmują miejsca, inni jego szukają, część przegląda prasę czekając na herbatę, aktywiści rozwiązują problemy techniczne z telewizorem i starają się odnaleźć bardzo ważny kabel...
O godzinie 18 puszczamy w najbliższą środę film:
TAK WYGLĄDA DEMOKRACJA...
Najgłośniejszy film antyglobalizacyjny zrealizowany przez niezależną wytwórnię Big Noise Films oraz sieć niezależnych mediów Indymedia. Zrealizowany przy użyciu materiałów filmowych nakręconych przez ponad 100 aktywistów.
Film jest poświęcony wydarzeniom jakie miały miejsce w Seattle w 1999 r. podczas konferencji Światowej Organizacji Handlu (WTO), przez niektórych uważanych za narodziny masowego ruchu oporu wobec globalizacji korporacji.
Produkcja: Big Noise Films, Independent Media Center
Reżyseria: Jill Freidberg, Rick Rowley
Narracja: Susan Sarandon, Michael Franti
Muzyka: Rage Against The Machine.
Film ma być wstępem do dyskusji na temat demokracji. Ukażemy problemy demokracji przedstawicielskiej i po krótce omówimy inne formy organizacji demokratycznych. Stawiamy sobie pytanie o władzę ludu i problem przedstawicielstwa, reprezentowania woli ludu, instytucjonalnych form władzy i decydowania Nie uznajemy obecnego systemu za najlepszy z możliwych, dlatego pytamy: siebie i was.
AfterWork 2006.07.26 godz 15:30
Miejsce: Społeczny InfoPunkt - ulica Śląska 34  Szczecin
"Anarchistki"
reżyseria: Vincente Aranda scenariusz: José Luis Guarner, Vincente Aranda, na podstawie: opowiadania Vicente'a Arandy
Rok 1936 - W odpowiedzi na bunt wojskowych wybucha rewolucja hiszpańska, na której czele stają anarchiści. Młoda zakonnica trafia do milicji anarchistycznej CNT-FAI atakującej Saragossę. Opowieść o tym jak ludzie z różnych środowisk zostają uwikłani w rewolucyjne wydarzenia i jak zmienia się dzięki temu ich świadomość.
28.06.2006- Oświadczenie sekcji FA o doniesieniu MEN-u na Inicjatywę Uczniowską
Jesteśmy świadkami hipokryzji Ministra Edukacji Giertycha. Widzimy, jak ludzie z jego partii i związanej z LPR Młodzieży Wszechpolskiej nawołują do przemocy (n.p. Wojciech Wierzejski), albo w przeszłości nawoływali do przemocy, nienawiści i do popełniania przestępstw (Parda i Farfał). MW zorganizowała bojówkarzy, aby atakować ludzi FARBAMI we Władysławowie w 2003 r., aby rzucać kamieniami i bryłami lodu w feministki i atakować Paradę Równości. Giertycha mało to obchodzi, gdy sprawa dotyczy sprzymierzonych z nim fanatyków.
Farfał, który umieścił swój kontakt na publikacji neo-nazistowskiej, próbuje zbagatelizować tą sprawę mówiąc, że "to nie on" i że "był młody". Gdy chodzi o młodych uczniów, obowiązuje zupełnie inny standard, gdy ci mówią, że nie wiedzieli, co mają na swojej stronie internetowej. Ludzie, którzy kiedyś działali w bojówkach nacjonalistycznych powinni mieć dość godności by milczeć, zamiast wysuwać tego typu oskarżenia wobec Inicjatywy Uczniowskiej, która nigdy nie nawoływała do ataku na ludzi.
Widzimy, jak LPR i MW próbują odcinać się od swoich nielegalnych akcji; Farfał został aresztowany za akcję przeciwko Kwaśniewskiemu, a LPR i MW nie skorzystały z możliwości oskarżenia policji o bezpodstawne aresztowanie ludzi z MW podczas Parady Równości rok temu. Kiedy ktoś stojący wśród MW krzyczy, że trzeba zrobić z gejami to, co Hitler zrobił z Żydami, to odpowiedź MW jest zawsze taka sama - to nie my. Kiedy Radosław Parda mówił: "pedalstwo wyplenił Adolf Hitler", MW zawsze twierdziła, że został źle zrozumiany.
A więc Roman Giertych, który od kilku tygodni zdesperowany szuka "czegoś" na swoich przeciwników z Inicjatywy Uczniowskiej, nareszcie "coś" znalazł: że na jednej z kilku stron internetowych Inicjatywy znajduje się pismo "Buntownik", które tłumaczy,
jak człowiek ma uciekać, jeśli rzuci żarówkę z farbą na restaurację McDonalds. Skromna teoretyczna porada z Buntownika pewnie nie równa się akcjom Młodzieży Wszechpolskiej we Władysławowie, gdzie faktycznie chuligani z MW rzucali farbą w ludzi, ale to przecież drobiazg.
IU nie jest osobą prawną, wiec bez sensu jest wytaczanie sprawy przeciw nieistniejącej formalnie grupie. Oprócz tego, organizacja nie ma liderów. Ma różne strony internetowe i zapewne kilka osób postanowiło umieścić "Buntownika", bo ktoś ze znajomych im polecił to pismo. Niektórzy nawet go nie czytali. Pismo Buntownik nie jest organem FA, ale popieramy ludzi, którzy go tworzą i nie uważamy, by jego zawartość stanowiła jakikolwiek problem. Nie godzimy się z takim stanem, gdy rządy prowadzą nielegalną działalność, wojny i ludobójstwo, kiedy policja bije ludzi bezkarnie, kiedy firmy takie, jak Shell, czy Coca Cola mordują związkowców, kiedy politycy kradną z budżetu, wszyscy są bezkarni, a władza woli raczej budować swój wizerunek, jako instancji, która "kontroluje przestępczość" przez prowadzenie akcji przeciw drobnym chuliganom. W tej sytuacji obrzucanie budynku farbą w ramach protestu jest naprawdę aktem czysto symbolicznym.
Jaki wstyd, że z motywacji politycznych Minister Edukacji dostaje szału, kiedy jakiś małoletni buntownik, który marzy o rzuceniu farbą na korporację McDonalda sprzedającej niezdrowe jedzenie dzieciom poprzez manipulację reklamową i mającej na swoim koncie wiele antyekologicznych i antypracowniczych działań. Tylko przez demonizowanie zbuntowanej młodzieży Giertych ma szansę, aby przeciwdziałać opozycji wobec siebie. On nie ma większego poparcia wśród ludzi i zawstydza Polskę przed całym światem. Giertych musi odejść i odejdzie i niech nie waży się nas straszyć.
Giertych wraz ze swoją partią dorwał się do władzy i się nią upoił. Przez ostatnie kilka tygodni do prokuratury spływały rożne głupie doniesienia n.p. żeby inwigilować organizacje gejowskie, lub sprawa przeciw lewicowym działaczom, w której świadkiem okazał się znany chuligan nacjonalista (później sam zatrzymany w sprawie napadu na rabina). Tak działają nasi politycy: korzystają z prokuratury, aby wytaczać głupie sprawy przeciwko swoim politycznym przeciwnikom. A sami pozostają bezkarni.
Giertych to świnia. Wierzejski sam jest przestępcą. Dziękujemy za to, że dzięki nim młodzież się radykalizuje. Przyszłość jest bez Wszechpolaków i bez Giertycha! Popieramy wszelkie działania Inicjatywy Uczniowskiej i solidaryzujemy się z nią. Federacja Anarchistyczna - sekcje Warszawa-Praga, Szczecin, Poznań i Gorzów.
Czekamy na decyzje kolejnych sekcji.
http://cia.bzzz.net/oswiadczenie_o_doniesieniu_menu_na_inicjatywe_uczniowska
28.06.2006- Terroryści ze sprajem - tekst redakcji "Buntownika"
Kwestia dotyczy pisma Buntownik, które jest wydawane przez ludzi związanych z Federacją Anarchistyczną, a nie przez Inicjatywę Uczniowską. Podobnie ten tekst nie jest autorstwa Inicjatywy Uczniowskiej. Ich 'wina' sprowadza się do zamieszczenia jedynie odnośnika do pisma, w którym na 5 numerów znalazło się kilka zdań 'niby' nawołujących do przemocy. Milczeniem pominięto wiele innych artykułów i ogólną wymowę pisma. "Buntownik" ma charakter otwarty i może w nim publikować prawie każdy. Jak na razie puściliśmy każdy tekst jaki do nas przyszedł - gdyż jest to pismo też tych, którzy je tworzą; miejscem ścierania się koncepcji i myśli. Nawet gdy te są jeszcze niedopracowane, wyrażone w nieeleganckiej formie. Pod tym względem jest to pismo akcji - gdzie idea się rozwija, ściera i nabiera realnych kształtów.
Jako takie jest skierowane do młodzieży i przez nią często teksty są pisane. Cel jaki sobie postawiliśmy to propagowanie innej szkoły, samoorganizacji uczniów - staraliśmy się też informować o problemach społecznych. Zaznaczmy już tutaj, że nie znaleziono na naszych stronach słowa o nawoływaniu do przemocy wobec ludzi - chyba, że za takie uznamy hasło sprawiedliwości, równości i wolności. Oskarżanie nas o propagowanie terroryzmu czy ekstremizmu politycznego jest o tyle słuszne, że jesteśmy terrorystami mentalnymi. Jesteśmy terrorystami, o ile jest nim ten, kto mówi 'nie', choć wie, że ten, któremu to mówi może go zmiażdżyć. Jesteśmy ekstremistami, o ile dążenie do równości i wolności jest ekstremizmem. Nie propagujemy jednak mordowania mniejszości, ani większości, ludzi o kolorze skóry różowym, białym czy zielonym. Tekst, który zamieściliśmy nie jest według nas żadnym przejawem skrajności politycznej czy antyspołecznym, antyludzkim zachowaniem. O czym było w tym tekście? Niewiele rzeczy strasznych. Między innymi jak zrobić klej własnej roboty, by nie musieć kupować i przepłacać. Jak zrobić wydmuszki z farbą. Medialna broń wobec dyktatu bogatych w przestrzeni publicznej. Czy nie korciło was nigdy, by obłudnej gębie polityka, który marnotrawi publiczne pieniądze na kampanię wyborczą, powiedzieć co o tym myślicie? By odcisnąć swój przekaz? Widząc po efektach akcji bojkotu wyborów, wielu ludzi zaczęło uprawiać chuligankę, czyli odciskać swoje słowo na korporacyjno-politycznym przekazie. Przestali milczeć - to bez wątpienia jest przestępstwo.
Jedynym aktem wandalizmu może być wybijanie szyb w McDonaldzie - w firmie, która zwalnia za próby założenia związku zawodowego, dewastuje środowisko naturalne, wyzyskuje ludzi i nie informuje rzetelnie o składzie produktów. Ale to tym sza - ważne są dobre maniery. Uśmiech proszę. Rzeczy - nie ludzie.
Ludzie sami z siebie podejmują akcje bezpośrednie. Na całym świecie dominacji i wyzysku ludzie podejmują nierówną walkę z kapitalistami i politykami. Od 'legalnych' nacisków po 'nielegalne'. Arogancja władzy, bezgraniczna nędza, brak perspektyw w kontrolowanej przez korporacje rzeczywistości sprawia, że dla wielu walka z danym systemem jest jedynym rozwiązaniem - poza samobójstwem lub śmiercią głodową czy na skraju totalnej, bezgranicznej nędzy. Czasami można już przemówić tylko kamieniem. Jest on głosem więźnia politycznego, bezrobotnego, bezdomnego, pracownika, aktywisty, związkowca z McDonalda, Tesko Jest głosem tych, co uginają się pod jarzmem Państwa, Kapitału i Kościoła. Tych, co mówią "dość". Dość dewastacji życia i planety. Ci, podejmują akcje bezpośrednie, często bardzo radykalne, często wchodząc w konflikt z prawem, które chroni bogatych przed biednymi. Z prawem, które wyżej stawia witrynę sklepową od ludzkiego życia, że wspomni się tutaj wypadki z Genui. Dla tych ludzi zamieściliśmy ten artykuł. Dla tych co podejmują radykalne czyny - by ofiar było mniej. Nie ma słowa zachęty z naszej strony do takich czynów - je powoduje hierarchiczne społeczeństwo, kapitalizm i państwo. Sabotaż wciąż jest uznawany za zbrodnię przeciw ludzkości, rozbijanie zaś strajków jako lekkie nadużycie. Jako anarchiści nie troszczymy się o to, czy coś jest legalne czy nielegalne. Dla nas są to słowa-pałki. Nie raz wdzieliśmy, jak legalną demonstrację rozbija policja by w majestacie prawa spałować uczestników, a następnie dać im paragraf za czynną napaść na funkcjonariusza. Legalne jest to, co nieskuteczne, co nie zagraża interesom Państwa czy Kapitału. Wszystkie inne jest niezgodne z prawem. Takiemu prawu, chroniącemu własność korporacji i przywileje polityków, przeciwstawiamy solidarność społeczną i własne prawo, które stawia człowieka, a nie zyski na pierwszym miejscu. To jest kontekst artykułu, który zamieściliśmy. A jeśli ktoś czuje się zagrożony, to wiadomo dlaczego: boi się sprawiedliwości społecznej. Idziemy drogą wskazaną przez Zapatystów, Abramowskiego, Kropotkina Jeśli podpada to pod przestępstwo - to tylko źle świadczy o prawie.
Całą ta sprawę traktujemy jako atak na siły wolnościowe, ukazujący fasadowość demokracji. Pokazuje mentalność władzy. Protesty Inicjatywy Uczniowskiej Roman Giertych tłumił przy pomocy policji. Dziś Orzechowski chce ukrócić je przy pomocy prokuratury. Zamiast wymiany argumentów mamy siłową próbę rozprawienia się z przeciwnikami, ze społeczeństwem, przy pomocy represyjnego aparatu państwa. Tak wygląda demokracja.
Redakcja Buntownika
http://cia.bzzz.net/terrorysci_ze_sprajem
11.06.2006- STRAJK UCZNIOWSKI!
Demonstracje przeciwko mianowaniu Romana Giertycha na stanowisko ministra edukacji nie dały spodziewanego efektu. Roman Giertych nie tylko nie chciał rozmawiać z uczniami, ale także określił ich mianem przybudówki SLD, a jego bliski, partyjny kolega  Wierzejski  sugerował, że za spontanicznymi protestami stoją środowiska pedofilskie. Głos zwykłych uczniów nie może być już dłużej ignorowany!
W zaistniałej sytuacji, kiedy na stanowisku ministra edukacji pozostaje skrajny nacjonalista, chciący uczynić szkoły fabrykami nowego człowieka, nie możemy być bierni. Nie możemy dopuścić do wytępienia, i tak już ograniczonego, pluralizmu w szkołach. Nie możemy pozwolić na indoktrynację uczniów przez lekcje patriotyzmu i Narodowy Instytut Wychowania. Musimy pokazać swoją stanowczość i zdeterminowanie!
Wzywamy wszystkich uczniów do strajku! Nie przychodźcie we wtorek do szkoły. Niech to będzie wyraz naszego sprzeciwu. Niech wtorek, 13 czerwca, będzie w całej Polsce Dniem Bez Giertycha! Giertych? Wolę wagary!
Jednocześnie wraz ze strajkiem uczniowskim, o godzinie 11.00, odbędzie się pikieta przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Zapraszamy na nią wszystkich uczniów, nauczycieli, studentów, przedstawicieli ruchów społecznych!
http://http://cia.bzzz.net/strajk_uczniowski
21.05.2006- Już po demie..
21 maja 2006 o godzinie 17 na Bramie Portowej odbył się wiec zorganizowany przez Inicjatywę Uczniowską przy wsparciu Federacji Anarchistycznej. Spotkanie dotyczyło zmian w szkolnictwie. Uczestnicy sprzeciwiali się powołaniu Instytutu Wychowania i podporządkowania edukacji myśli narodowo-katolickiej. Przybyło około 70 osób. Odczytano kilka przemówień analizujących obecną sytuację.
Pojawiły się osoby reprezentujące opozycję pozaparlamentarną, aktywnie uczestnicząc w wiecu jak Zieloni 2004, Racja PL oraz działacz obrony praw człowieka.
Po licznych odczytach przemaszerowano ulicami. W rytm muzyki, skandując hasła: "Polityku - wychowaj się sam; zamknąć szkoły - uwolnić marzenia; szkoła nigdy katolicka; boski Romanie - rządź w Watykanie..."
Część przemówień:
protest FA i IU
Polityku-wychowaj się sam
http://cia.bzzz.net/politycy_wychowujcie_sie_sami
http://cia.bzzz.net/protest_iu_i_fa
18.05.2006- KAMPANIA 'ZOSTAJEMY!'
Niestety, Drogi Rządzie, są jeszcze tacy wśród młodych, co nie chcą wyjeżdżać, którzy chcą żyć normalnie tu - gdzie osiedli, w swoich stronach. I nie zaprzestaną walki dopóki nie będą mogli normalnie funkcjonować.
Piekło, które kolejne rządy na usługach kapitału szykowały i szykują nam staje się nie do zniesienia. Nie dość, że nędza materialna to jeszcze nędza duchowa. McPraca za nędze grosze, praca alienująca, pierwsza praca będąca legalnym złodziejstwem z i tak oskubanej przez kapitalistę pensji. Brak perspektyw poza wyjazdem za granice. Z drugiej nawet wypić spokojnie nie można, by jakiś policjant się nie przypieprzył. Policjant wkracza do sypialni, przegląda pliki i dba o byśmy nasienia nie marnowali.
Rząd chce nas wychowywać, dbać o naszą moralność - podczas, gdy nędza się szerzy, gdy poza kościołem i zakładem pracy pozostaje jedynie parę godzin przed telewizorem.
Szare ściany, kolorowe reklamy. Kolorowe reklamy tandety. Tandety pełne sklepy i tandetne idee. Tandetne życie codzienne, zredukowane do bezsensownego przetrwania. Jałmużna w kroplówce. Życie zza szyby telewizora. Zredukowani do trybików. Wszystko ma się kręcić, bez względu na mdłości. Nie zamierzamy wyjeżdżać. Zamierzamy tu zostać, lecz władze chcą nam pobyt obrzydzić. Toteż wypowiadamy rządowi wojną. Nie zamarzamy wyjeżdżać, bo poza większą jałmużna nic więcej się spodziewać nie możemy. Jedyną droga jest walka z tymi, co nam z życia czynią piekło. Z całym systemem nudy i nędzy.
Rząd katuje nas patriotyzmem, będącym ideologią niewolników. W interesie zbiorowym, czyli interesem ludzi u steru, karzą nam rezygnować z wolności i godności. Ich nędznemu patriotyzmowi posłuszeństwa wobec symboli i tradycji przeciwstawiamy patriotyzm zaangażowania w sprawy swojego regionu, ale też i innych regionów. Solidarnemu państwu przeciwstawimy solidarność społeczną.
Chcemy móc kształtować swoje życie po swojemu. Po pierwsze, domagamy oddzielenia religii od państwa. Nie chcemy z podatków finansować przyjazdu papieża, czy katolickich szkół. Kościół katolicki powinien zwrócić pieniądze społeczeństwu, jakie otrzymał od rządu na przygotowanie festynu dla papieża. Domagamy się wolnej szkoły - rozumiemy przez to szkołę wolną od ideologii, radykalna przemianę podejścia pedagogicznego. Uczeń to człowiek i ma własne zdanie, własną wizję. Trzeba ją szanować.
Sprzeciwiamy się narzucaniu norm molarnych społeczeństwu - istnieje wiele moralności, wiele życiowych strategii.
Domagamy się zaprzestania okupacji Iraku. Zmniejszenia wydatków na zbrojenia, a przeznaczenia tych funduszy na kwestie społeczne, jak służba zdrowia, edukacja.
Domagamy się władzy nad naszymi podatkami, chcemy sami dysponować funduszami publicznymi na zasadzie demokracji uczestniczącej.
Protestujemy przeciwko dalszej liberalizacji kodeksu pracy. I nie chcemy słyszeć, że to dla naszego dobra. Domagamy się, by rząd nie rządził, a słuchał naszego głosu. Bo to my jesteśmy rządem.
Tego domagamy się na dziś.
Dziś wysyłamy poetycki impuls. Impuls buntu, zrywu protestu którym jesteśmy. Dziś testujemy wytrzymałość tej celi. Jutro...
18.05.2006- Buntownik No 5
Ukazał się już nowy, piąty numer, pisma Buntownik. Zapraszamy do działu czytelnia.
17.05.2006- Zaproszenie na wiec
Niedziela 21.05.2006 godzina 17 brama portowa Szczecin.
Zapraszamy WSZYSTKICH na wiec przeciwko Giertychowi. Uczniów, studentów, rodziców, obywateli - tych, co nie godzą się na to, by edukacją zajmował się człowiek, który gardzi wolnością i tolerancją.
Jest to wiec apartyjny. Spotkamy się by wyrazić swój protest, swoją dezaprobatę i razem uzgodnić, jakie kroki musimy podjąć, by odwołać Giertycha ze stanowiska ministra edukacji.
Wolna szkoła! Edukacja zamiast indoktrynacji!
To demonstracja nie tylko uczniów. Sprawa edukacji dotyczy nas wszystkich. W pewnym sensie wszyscy podlegamy Romanowi.
Zainteresowanych współorganizowaniem zapraszamy w środę o 17:00 do siedziby OZZ IP: Śląska 34
www.wolneszkoly.glt.pl
17.05.2006- KOLEJNY CIOS
Ostatnio przez Polskę przeszła fala protestów antygertychowskich organizowanych z reguły przez Inicjatywę Uczniowską, w niektórych miastach przez obywateli czy studentów. Protesty nie sterowane przez żadną z partii, choć te próbowały gdzie niegdzie je przejąć. Ten głos społeczny nie ucichł jeszcze.
Zastąpienie Michała Seweryńskiego Romanem Gertychem to jawna kpina z obywateli. To niemal splunięcie w twarz, tym
co podnosili wobec poprzedniej osoby krytyczne zarzuty. Nominacja Gertycha na Ministra Edukacji gwarantuje kontynuacje poprzedniej, złej drogi, obranej przez obecny rząd. To zaostrzenie tendencji antywolnościowych, to zastąpienie edukacji indoktrynacją. Nominacja Gertycha gwarantuje szerzenie postaw tak zwanych patriotycznych - tylko, że będzie to patriotyzm w wydaniu skrajnie prawicowych, ksenofobiczny, zamknięty wobec innego i widzący w wolności największe zagrożenie. Będzie to patriotyzm Gertychowski.
Przeciwstawiamy się podporządkowywaniu edukacji jednej słusznej ideologii, wpajaniu posłuszeństwa i traktowaniu uczniów jak kryminalistów. Sprzeciwiamy się tresurze katolicko-nacjonalistycznej - jak i każdej innej. Szkoła powinna rozwijać zdolności ucznia, jego krytyczne myślenie, samodzielność i niepowtarzalność.
Marsze wciąż trwają, ale Roman Gertych nie zamierza ustąpić. Posuwa się nawet do oskarżeń, że są to bunty sterowane przez partie, że robią to dewianci, którzy boją się normalności jaką zamierza wprowadzić. Takiej normalności mówimy - nie. Wobec naszego protestu władza milczy, ignoruje nasze zdanie. Mówi, ze powinniśmy zrozumieć, ze tak jak ustalono na górze , tak jest lepiej. Niezależnie do tego, co sadzą doły. To jest kpina z głosu ludu, to jest kpina z idei demokracji. Wobec arogancji władzy, Federacja Anarchistyczna wzywa do zaostrzenia protestu - do strajku okupacyjnego. Studenci i uczniowie, pokazaliście, że potraficie walczyć, pokażcie teraz, że potraficie walczyć do końca. Ze nie poddacie się w tej wojnie pozycyjnej, że potraficie przejść do ataku. Powiecie, że póki Gertych jest Ministrem edukacji - nauka się nie będzie odbywać. Niech już jutro staną szkoły, uczelnie. A obywatele niech wciąż będą na ulicach. Wspólnie zwyciężymy z aroganckim rządem. Cała władza w ręce społeczeństwa. 17.05.2006- ZAPRASZAMY NA FILM
"Zanon należy do robotników"Film jest dokumentem nakręconym przez niemieckich filmowców z kolektywu AK KRAAK i opowiada o przejęciu przez pracowników kontroli nad produkcją w zakładzie ceramicznym podczas kryzysu w Argentynie. Zanon to nie warsztat rzemieślniczy; to nowoczesna, zautomatyzowana fabryka. Wielu trudno uwierzyć, że taki obiekt może funkcjonować kierowany przez samych pracowników. Okazuje się, że może. W czasie argentyńskiego kryzysu zamiast żebrać i prosić o miejsca pracy, pracownicy przedsiębiorstwa ceramicznego Zanon przejęli zakład i samodzielnie rozpoczęli produkcję. To nie był krótki epizod. Od 4 lat, aż do dzisiaj, fabryka będąca "pod kontrolą pracowników" kontynuuje produkcję. Jednocześnie w życie wprowadzane są tam zasady demokracji uczestniczącej w miejscu pracy. Czy możliwe jest to w Polsce? A może już gdzieś zaistniało? 19 maj (piątek) 2006 r. godzina 18:00, Społeczny InfoPunkt - Śląska 34, Szczecin
13.05.2006- RELACJA Z DEMONSTARCJI
W sobotę 13 maja o godzinie 12, w Szczecinie, około 300 osób wzięło udział w demonstracji przeciwko obecności w rządzie Giertycha i Leppera. Pomimo wcześniejszych ustaleń, że jest to protest społeczny, który ma wyrazić swój sprzeciw wobec tych panów, a nie służyć do promowanie własnych partii politycznych, partyjki przyszły ze flagami, promując tym samym swoje logo. W tej sytuacji doszło do rozłamu na dwa bloki, antyautorytarny/anarchistyczny i partyjny, gdzie maszerowali ci, którzy mieli żal, że
nie oni są u koryta. Na okrzyki "Tusk i Giertych to jedna banda" krzywili swoje polityczne buzie.
Odczytano dwa przemówienia - jedno młodzieżówki partyjnej, drugie Federacji Anarchistycznej, które było zagłuszane przez megafony młodych Demokratów.pl i PO. Przy dźwiękach muzyki ruszyliśmy w kierunku Urzędu Wojewódzkiego, wznosząc okrzyki: "Ani prawica - ani lewica; Rząd pod sąd; Politycy na zasiłek; butelki, kamienie, koktajle Mołotowa - to nasza odpowiedz na rządy kościoła; Nauka w szkołach - religia w kościołach; ani Giertych, ani Tusk - rządź się sam, masz swój mózg!"
Znaczna część ludzi reagowała pozytywnie, poza studentami związanymi z partyjkami, którzy nawet oskarżyli nas o 'nawoływanie do przemocy'. Policja ich zignorowała.
Relacje na żywo z proptestów Władza dla ludzi - nie ludzie dla władzy!
W sobotę, 13 maja o g.12.00 rozpocznie się w Szczecinie na Pl.Lotników, pod pomnikiem Colleoniego marsz protestu przeciwko obecności A.Leppera i R.Giertycha w rządzie RP. Około 12.15 planowany jest wymarsz pod Urząd Wojewódzki. Demo powinno zakończyć się około 13.00-13.30. Akcja jest organizowana przez "młode partie" polityczne, które posiadają wielkie aspiracje na to by wejść na miejsce powyższych kolesi. Mimo wszystko chcemy przybyć tam jako zwarty blok przeciwników prawicy jak i lewicy i zaprotestować przeciwko rządom obecnej koalicji, a także jakimkolwiek innych innym jakie po nich nadejdą. PARTYZANCKIE KINO ZAPRASZA NA FILM
Mamy zaszczyt zaprosić Was na projekcję filmu "CZWARTA WOJNA ŚWIATOWA". Emisja odbędzie się w siedzibie Komisji Środowiskowej IP w Piątek (05.05.2006) o godzinie 18:00. Lokal mieści się przy ulicy Śląskiej numer 34 (czarne drzwi od chodnika, naprzeciwko boiska szkolnego). Będzie to pierwsza projekcja w tym miejscu, w planach mamy kolejne seanse. Na miejscu będzie też można nabyć publikacje z zakresu myśli wolnościowej i społecznej oraz zaopatrzyć się w lokalne pisma ulotne, których w kiosku nie uświadczysz, jak też skosztować kawy czy herbaty. Po projekcji planowane jest dyskusja na temat problemów globalizacji i ruchu antyglobalistycznego czy też alterglobalistycznego.
Wstęp: "co łaska" lub darmowy - kasa z projekcji filmów ma zostać przeznaczona na utrzymanie siedziby IP i remont.
Medium: telewizor
Teza filmu zawarta jest w tytule. Po zakończeniu trzeciej, "zimnej wojny", na naszych oczach rozgrywa się czwarta wojna światowa prowadzona przeciw wąskiemu, korporacyjnemu rozumieniu pojęcia globalizacji. Film zabiera widza tam, gdzie "mainstreamowe" media nie bywają. Narrator identyfikuje się z działaczami ruchu antyglobalistycznego i przeprowadza nas przez "fronty walki" w Argentynie, w stanie Chiapas w Meksyku, w Południowej Afryce, Palestynie i Korei oraz spektakularne demonstracje podczas szczytów w Genui i Seattle. Film ukazuje 10-letni okres walki społeczeństwa obywatelskiego o należne mu prawa. Pokazuje, że ludzkość nie ma zamiaru dać się unicestwić w tej niewypowiedzianej wojnie bez pól bitewnych, bez wroga, wojnie wszechobecnej, przybierającej postać tysiąca wojen domowych, wojen bez końca... Film, kręcony przez dwa lata, ma ambicje być głosem sprzeciwu, wobec antyhumanistycznych (według autorów) zmian zachodzących w ekonomii i polityce światowej ostatniej dekady.
Film bardzo alterglobalistyczny i bardzo antywojenny. 76 min
MAŁY BŁĄD Z MEJLEM
Dopiero od kilku miesięcy działa nam mejl ze strony. Mieliśmy mały błąd na stronie, który sprawiał, że mejle nie docierały. Udało nam się jednak dostrzec, po 2 latach, ten autosabotaż. Toteż osoby, które nie otrzymały od nas odpowiedzi to nie dlatego, że olaliśmy sprawę, ale z przyczyn technicznych.
Jednocześnie zapraszamy wszystkich chętnych co środę od 15:30 do 17 na Śląską 34 do biura OZZ IP.
MINISTER ŚMIECI I ŚMIERCI
Nie sądziliśmy, że list wiceministra Zielińskiego wywoła tyle zamieszania, negatywnego zamieszania - traktowaliśmy go jako mamrotanie człowieka, który spożył nielegalną substancję i teraz swoimi fobiami chce zarazić innych. Widać podatność na halucynacje jest wśród polityków spora i ujadanie ratlerków naszprycowanych amfetaminą, przemienia się w konkretne uderzenia.
Te konkretne strzały państwowego aparatu, jak wspominaliśmy, konkretyzują chrześcijańskie wartości, jakim ma być podporządkowana edukacja. Wartości te są sprzeczne z ideami ekologicznymi i pacyfistycznymi - każdy chrześcijanin według tej wykładni powinien szaleć z szabelką na pograniczach, łupiąc i gwałcąc niewiernych. Przy okazji winien zanieczyszczać środowisko, by szybciej królestwo niebieskie nastało.
Politycy PiSuaru zaś przestrzegają przed wegetarianizmem i jogą. Maurycy Rodak uważa, że może bezpośrednio nie są one groźne, ale poprzez organizowanie warsztatów mają sprawiać, że ludzie będą nieodporni na działanie sekt. Bo warsztaty, proszę państwa, organizują sekty. Wydaje się, że idąc tym tropem, należy zabronić warsztatów dziennikarskich, aktorskich czy fotografii. Wszystko to może doprowadzić do tego, że ludzie zbłądzą - trafią do sekt. Podobnie wielki mason Owsiak nie powinien przekraczać progu szkoły, gdyż pod pozorem przeprowadzania 'warsztatów' z pierwszej pomocy, pod pozorem ratowania życia, chce on rozpowszechniać narkotyki i werbować do ateistycznej sekt...
Coraz częściej słyszy się, że jakiejś inicjatywie zabroniono wstępu na teren szkoły, bo edukacja ma być wolna od ideologii. Jakoś księży nie objął ten zakaz.
Nie uważaliśmy nigdy polityków za elitę, ale poczynania władzy każą nam uznać jednak tę grupę za elitę - najlepszych wśród najgłupszych. Dla bodajże Gazety Wybiórczej, pan Zieliński powiedział, że chce bronić młodzież przed skrajną lewicą i anarchizacją społeczeństwa. Powoływał się na nocne zwierzenia panów ze służb tajnych, mamrotał o domniemanych atakach terrorystycznych planowanych przez pacyfistów. Niestety służbą specjalnym nie udała się, o ile planowali, prowokacja. Demonstracje za pokojem były pokojowe, a młodzież na nie przyszła, nie słuchając ostrzeżeń wątpliwego autorytetu. Zieliński ostrzegał dzieci, które według niego, własnego umysłu nie mają, przed szkodliwymi ideami, bazując na stereotypach i szerząc dezinformację. Bazowanie na strachu i nienawiści nie prowadzi daleko, a grupy Inicjatywy Uczniowskiej pojawiają się w kolejnych miastach, pokazując, że mają własne mózgi i potrafią z nich korzystać.
Anarchizacja społeczeństwa, do której dążymy jako anarchiści, nie jest chaosem i przemocą służb państwowych. To rozszerzanie władzy społeczeństwa, próba zniesienia wyzysku i represji, to poszanowanie innego człowieka. To protest przeciwko dominacji jednych nad drugimi, przeciwko przemocy państwowej wobec obywateli i przeciwko hierarchicznych stosunkach społecznych. To samorządność w miejscu zamieszkania i pracy. Wiemy, że dla niektórych to zbrodnicze idee, bo podważają ich pretensje do rządzenia i ciągnięcia z tego konkretnych, materialnych korzyści.
WOJNA TO ZABAWA BOGATYCH, W KTÓREJ GINĄ BIEDNI
18.03.2006 na placu Grunwaldzkim kolektyw Jedzenie zamiast Bomb oraz Federacja Anarchistyczna protestowały przeciwko wojnom. Nie tylko krytykowały bestialstwo wojen toczonych w imię interesów korporacji, ale też ukazywały koszta przemysłu zbrojeniowego. Wciąż słyszymy, że nie ma pieniążków na służbę zdrowia, ale na służbę śmierci się znajdują. Na demonstracji było około 60 osób. Po licznych odczytach, przeciwko wojnom trwającym jak i planowanym, protestujący przeszli ulicami Szczecina.
Wojna jest bratobójczą walką w interesie uprzywilejowanych, którzy nie biorą w niej bezpośredniego udziału. Jako anarchiści uważamy, że źródłem wojen są nierówności w dystrybucji władzy i własności. Wojna jest dalszym prowadzeniem interesów kapitalistów kosztem ludzi pracy. Stosunki międzynarodowe są dla kapitalistów i państw areną walki o dominację. Większość swoich budżetów przeznaczają na wydatki wojskowe. Ich systemy ekonomiczne są uzależnione od wydatków na siły zbrojne. Bez wojen zimnych i gorących, małych i dużych, ich chora ekonomia nie mogłaby się utrzymać. Aby ograniczyć destrukcyjne dążenia państw, musimy wywierać nacisk na ich rządy. Aby położyć kres wojnom, musimy położyć kres samym państwom i kapitalizmowi.
ZWOLNIENIE UCZESTNIKA IP
W dniu 8 marca 2006 roku został bezprawnie zwolniony z firmy
Impel-Tom Jacek Rosołowski, członek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa
Pracownicza. Przyczyną zwolnienia Jacka Rosołowskiego były jego
działania na rzecz utworzenia w Impel-Tom związku zawodowego.
Do związku IP swój akces zgłosiło 12 pracowników kostrzyńskiego
oddziału firmy (na ok. 40 tam zatrudnionych). Większość z nich podpisała deklaracje
członkowskie w dniu 28 lutego. W dniu 2 marca Rosołowski
poinformował Komisję Krajową Inicjatywa Pracowniczej o zamiarze utworzenia w Impel-Tom
komisji związkowej. O zamiarze tym dowiedziało się kierownictwo firmy i w dniu 8
marca wręczono Rosołowskiemu wypowiedzenie. Dzień później wypowiedzenie
otrzymał także inny członek związku, który zachęcał do wstąpienia do
związku pracowników Impelu. Zwolnienia miały na celu uniemożliwienie powstanie
pierwszego w Impel-Tom (przedsiebiorstwa zatrudniającego kilkaset
pracowników) związku zawodowego i zastraszenie pracowników chętnych do
wstąpienia w jego szeregi. Niektórym innym pracownikom grożono
zwolnieniem, gdyby zdecydowali się na założenie związku.
Jacek Rosołowski wystąpił do sądu pracy w Zielonej Górze o uznanie
wypowiedzenia za bezskuteczne z uwagi na fakt, iż nastąpiło ono w
warunkach rażącego naruszenia prawa. W pozwie stwierdził, że choć był zatrudniony
na czas określony i pracodawca nie musi podawać powodu zwolnienia, to
Kodeks Pracy zabrania dyskryminacji z powodu przynależności i działalności
związkowej i w art. 18 3a. § 1 stanowi, że pracownicy powinni być równo
traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, bez
względu na przynależność związkową, a także bez względu na zatrudnienie na czas
określony lub nieokreślony. Prawo do zrzeszania się w samorządne i
niezależne od pracodawców struktury związkowe daje Konstytucja RP
(art. 57 i art. 59 ust. 1). Ustawa o związkach zawodowych w art. 35, mówi, że kto
przeszkadza w tworzeniu związku zawodowego, może zostać pociągnięty do
Firma Impel-Tom jest częścią holdingu Impel SA. Grupa Impel to
największa w Polsce firma specjalizujących się w outsourcingu dla przedsiębiorstw
(m.in. usługi ochroniarskie, sprzątanie, catering). W 2005 roku grupa
zatrudniała razem ponad 17 tys. pracowników w tym w dużej części osoby
niepełnosprawne (grupa korzystała z dotacji państwa na rzecz zakładów pracy
chronionej). W 2005 roku jej obroty wynosiły blisko 627 mln. złotych, a zysk blisko
21 mln. złotych. Firma jest notowana na Warszawskiej Giełdzie papierów
W 2002 roku Impel wsławił się brutalną pacyfikacją
protestujących robotników ożarowskiej Fabryki Kabli, wykonaną na zlecenie
Bogusława Cupiala właściciela Tele-Foniki.
Jeżeli ktoś chce pomów Jackowi Rosołowskiemu prosimy o interwencję
na niżej podany adres. Potrzebne będą też pieniądze na jego obronę.
Poznań, Górecka 154
z dopiskiem: darowizna na rzecz represjonowanych związkowców
Adres do firmy.
Impel-Tom
M Kapalski Sp. Komandytowa
tel. i fax + 48 68 327 22 52
Demonstracja antywojenna
W obliczu trwających konfliktów oraz upióru III Wojny Światowej zapraszamy wszystkich na demonstracje przeciwko Wojnie. Powiedzmy nie zbrojnej kontynuacji polityki, która nie reprezentuje nas, a jedynie interesy wielkiego kapitału, międzynarodowych korporacji i przemysłu zbrojeniowego. Przyjdź i wyraź swoje potępienie dla zbrodni - 18.03.2006 (sobota) g. 17 Plac Grunwaldzki
Demo pod siedzibą PiS'u
W czwartek 16.02.2006 o godzinie 15 w Szczecinie dziwna grupka anarchistów z OZZ IP, nikomu na salonach nie znanego związku zawodowego, którego działacze haniebnie nie pełnią żadnych funkcji i którzy nie potrafią dostosować się do rzeczywistości, chcąc utrzymać związek bez pomocy pracodawców czy polityków, dokonało ataku na chodnik przy siedzibie PiS-u wprowadzając spore zmieszania w obrazie świata co niektórych. Ulice szemrały: "ale czemu przed PiSem?" i co anarchiści mają do robotników. Mówili dziwne rzeczy, że niby represjonuje się działaczy związkowych i pracowników, ale można to wybaczyć, gdyż w związku są też studenci; studenci powinni po zdobycie pracy kolonizować grupę i świat, a nie bawić się w polepszanie kondycji pracowników, która przecie jest spora, ino komuna ich rozleniwiła.
Wspominali o zmianach w kodeksie pracy. Jakby nie rozumieli tego, że gdy pracownicy nie będą mieli żadnych praw to będzie im lepiej, tak samo gdy zlikwiduje się płace minimalną, która jest zdecydowanie za wysoka, człowiek jest w stanie przeżyć za mniej. Związkowcy zignorowali pikietę, gdyż wiadomo, że za walkę o interesy robotników jest niebezpieczna i można stracić stanowisko oraz pracę, gdy się nie jest uległy i nie dogaduje wszystkiego z pracodawcami. Przecież anarchiści krytykują komisje trójstronną, więc muszą być elementem wywrotowym, antyspołecznym, gdy tak bez pardonu krytykują pracodawców nie biorąc pod uwagę, że oni muszą zarobić, a że zarabiają kosztem pracowników - to normalne w kapitalizmie. Tak, tak. Lepiej nie mieć nic z nimi wspólnego, tak jak z problemami. Zaś niektóre burżuazyjne media przedstawiły protestujących jako idiotów, starając się ośmieszyć akcje niż poinformować o niej. Co tam rzetelność, gdy wiadomo, że anarchistów nikt poważnie nie traktuje,
a rolą dziennikarza jest krzyczeć z tłumem. A przynajmniej z tymi, którzy racje mają i wiedzą.
Akcji dokonano w ramach powstałego niedawno KPiORP, któremu udzielili krytycznego poparcia, ale z którego niewiele można zrozumieć. Pewnie chodzi o bomby i nierząd na ulicach. KRYTYCZNE POPARCIE DLA KPiORP
Nasilające się represje w stosunku do pracowników, zwalnianie za działalność związkową i jej utrudnianie, czy to przy pomocy metod niezgodnych z prawem, czy też prób zmiany prawa na korzyść pracodawców, dochodząca do tego nieufność i rozbicie robotników spowodowały, że przyjęliśmy z zadowoleniem inicjatywę Komitetu. Zwłaszcza, że była ona oddolna, nie związana z żadną partią czy grupą polityczną.
Obecna sytuacja wymaga jednoczenia się pracowników, bezrobotnych czy przyszłych pracowników, którzy nie mają ochoty żebrać na globalnym rynku o możliwość pracy czy przeżycia. Potrzeba odrodzenia poczucia wspólnego losu zatrudnianych i zwalnianych, poniżanych w pracy, wywalanych na bruk za próbę obrony swojego interesu, czy wspomnienie o zaległej pensji - potrzeba by z klasy w sobie przekształciła się w klasa dla siebie, zdobyła samoświadomość, zrozumiała wspólny interes i wzajemne powiązania. Tego nie da partia, a tylko praktyka. Wiara w moc partii dała robotnikom Stalina zamiast wolności. To, co ostatnio pan Ziętek powiedział o Samoobronie, bardzo prawdopodobne, że powie potem pan Ziętek II o PPP, gdy ta wejdzie do rządu. Niepokoi nas to co się dzieje z Komitetem. Że staje się platformą lansowania się partii i partyjek. Można odnieść wrażenie, że jest to przybudówka partyjna, tymczasem to polityczne pasożyty marzące o władzy dossały się do Komitetu. Może to przynieść skutki przeciwne do zamierzonych - zamiast pracownicy przekonać się o swej sile i o tym, że wspólnie coś mogą dla siebie zrobić by żyło im się lepiej, wyciągną na stołki politykierów, którzy będą głosić, że interes pracowników to utrzymanie się danego osobnika na stołku. Tym, albo i wyższym - i zniechęcą do działania, jak to miało miejsce w przypadku zdrady elit Solidarności.
Powtarzamy tu, że wyzwolenie robotników może być dziełem tylko samych robotników. Należy odrzucić złudzenia, że państwo może służyć robotnikom, ono tylko w kryzysowych sytuacjach łagodzi spory. A łagodzi je ze względu na interes pracodawców. Podobnie rzecz ma się z prawem. Pracodawcy będą próbować je zmieniać na swoją korzyść, a państwo tylko wtedy pójdzie na rękę robotnikom, gdy ci będą zdeterminowani, w swych postulatach wychodząc poza państwo i kapitalizm, gdy będą zjednoczeni, silni solidarnością. Wtedy to pójście na rękę robotnikom jest tak naprawdę dalej realizacją interesów kapitalistów, próbą utrzymania systemu wyzysku. Siła proletariatu tkwi nie w partiach, ale w nim samym. Jest to siła pozaparlamentarna.
Popieramy KPiORP, lecz jednocześnie patrzymy z niepokojem na jego upolitycznienie, lansowanie się grup wierzących, że partia to robotnicy. Oby Komitet spełniał swoją rolę, był pomocą dla pracowników, ich wspólnym dziełem, przezwyciężeniem paraliżu, rozbicia. W obecnej sytuacji jest ono więcej niż konieczne. Zwłaszcza, że dotychczasowe duże związki zawodowe przestały spełniać swoją rolę i stały się kliką polityków i biznesmenów a nie działaczy społecznych.
FEDERACJA ANARCHISTYCZNA SEKCJA SZCZECIN/ /KOMISJA ŚRODOWISKOWA OZZ IP SZCZECIN Oświadczenia FA w sprawie "Dyrektywy Bolkesteina"
Tzw. "Dyrektywa Bolkesteina" jest najnowszym z długiej serii kroków
na drodze zmierzającej do całkowitego demontażu państwa socjalnego i
likwidacji ostatnich przywilejów socjalnych w skali całej struktury
Unijnej. Jako anarchiści nie traktujemy gwarancji państwowych za
rozwiązania godnego tego, by o nie walczyć. Jesteśmy świadomi tego,
że każde zwycięstwo w ramach obecnego systemu będzie zwycięstwem
nietrwałym. Zdajemy sobie także sprawę z korumpującego charakteru
każdej władzy i nieudolności urzędników, którzy jakoby "stoją na
straży naszych praw". Te cechy systemu państwowego sprawiają, że
"państwo socjalne" jest złudzeniem mającym jedynie zaleczyć skutki,
nie sięgając przyczyn oraz przesłonić realną grę interesów.
Niemniej jednak nie możemy milczeć, gdy w imię neoliberalnego
dogmatu "większej konkurencyjności" i "uelastycznienia rynku pracy"
pogarsza się sytuację rzesz pracowników; nie chodzi tu tylko o
czynnik stricte socjalny, ale także o fakt utrwalenia podrzędnej
pozycji milionów ludzi w stosunku do struktury władzy. Procesy
nazywane "wolnym rynkiem" są całkowicie niezdolne do zapewnienia
zdrowych, niehierarchicznych form życia społeczno-gospodarczego,
ponieważ umacniają pozycję silniejszych kosztem słabszych. Na
dłuższą metę procesy te mogą jedynie doprowadzić do zrównania w dół
poziomu życia pracowników we wszystkich krajach Unii oraz utrwalić
podział na rządzących i rządzonych.
Nie mamy złudzeń, że godny status społeczny pracowników może zostać
na trwałe wywalczony dzięki ustawom i działaniom mieszczącym się w
kanonach prawa w ustroju kapitalistycznym. Niemniej jednak musimy
wyrazić swój sprzeciw i walczyć za pomocą wszelkich dostępnych
środków przeciwko narastającemu wyzyskowi pracowników.
Bądźmy realistami! Żądajmy niemożliwego! Radykalnymi wystąpieniami
możemy zmusić władze do ustępstw! Nie dajmy się zbyć czczym gadaniem
o "wspólnym interesie pracowników i pracodawców". Koniec końców od
władzy i kapitalistów chcemy tylko jednego: aby zniknęli z
Wolne szkoły!
Kampania nasza ma na celu wyzwolenie edukacji spod nadzoru religii, tego planowanego, jak i tego, który obserwujemy teraz. Naszym celem jest zastopowanie poczynań ministra nauki i edukacji, profesora Michała Seweryńskiego, mających na celu przemienienie szkoły w obóz wychowawczy; oraz oddzielenie religii od edukacji, albo zmienienie charakteru nauczanego przedmiotu - z religii na naukę o religiach.
Nie występujemy tu przeciwko religii, a jedynie narzucaniu jej przez aparaty państwowe, a nasza krytyka nie dotyczy religii jako takiej, ale religii jako instytucji. Uważamy kwestię wyznania za prywatną.
Federacja Anarchistyczna ma zamiar stworzenie ruchu społecznego, który poprzez oddolny nacisk na polityków doprowadziłby do reform w kierunku wolnego szkolnictwa. Nie jest to nasz cel ostateczny, ale jest to kolejny krok w kierunku wolnego społeczeństwa.
Nie satysfakcjonują nas szkoły państwowe. Dlatego też będziemy propagować wolne nauczanie, mającą na celu zastąpienie państwowych szkół, które unifikują ludzi i pełnią rolę ideologiczną, szkołami nastawionymi na edukację wolnościową, stawiającą na indywidualny rozwój, na edukację anty-autorytarną. Nie chcemy przedstawiać jednego, słusznego rozwiązania kwestii edukacji, ale zapoczątkować realny dialog na temat podstaw edukacji. Czy rzeczywiście musi mieć ona taki jak teraz charakter oraz czy musi ona być państwowa - podporządkowana odgórnie narzuconemu programowi, który krępuje inicjatywę, zarówno nauczycieli, jak i uczniów. Opowiadamy się tutaj za koncepcjami Ivana Illicha, Janusza Korczaka, Lwa Tołstoja, antypedagogiką... Za wszelkimi koncepcjami mającymi na celu rozwój indywidualności, umiłowanie wolności..
Twórczość zamiast schematów - wolność zamiast paragrafów!
www.wolne.szkoly.glt.pl
Szkoły publiczne nie katolickie!
W środę (11.01.2006) w Szczecinie Federacja Anarchistyczna przykleiła do drzwi Kuratorium Oświaty 9.5 tez nowej reformacji rozpoczynając tym samym kampanie wyzwolenia edukacji spod nadzoru Kościoła i tym samym jakiejkolwiek religii. Był to hepenning nawiązujący do 95 tez Lutra, które zapoczątkowały wyzwolenie edukacji spod nadzoru religii katolickiej. Federacja Anarchistyczna sekcja Szczecin uważa, że taka reformacja jest konieczna i dziś, a wolność sumienia jest zagrożona. Toteż namawia wszystkich do przyklejania 9.5 tez na drzwiach szkół i instytucji związanych z edukacją. Złożono też dany dokument oraz oświadczenie do Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty.
9,5 TEZ NOWEJ REFORMACJI
Panie Ministrze Edukacji i Nauki! Pragniemy przypomnieć Panu parę prawd objawionych Nam. Prawd objawionych przez Boga zwanego Tolerancją, nosi też on imię Wolność. A niektórzy zwą go Zdrowym Rozsądkiem. Panie Ministrze: 1. Istnieją ateiści, którzy mają moralność.
2. Istnieją inne religie niż chrześcijańska, które dziwnym zrządzeniem losu też mają moralność własną.
3. Katolicyzm, to nie całe chrześcijaństwo. Istnieją też kościoły nie murowane
4. Wolność sumienia jest jedną z wartości.
5. Wielość religii sprawia, że księża nie powinni przekraczać progu szkoły, gdyż są jedynie reprezentantami jednej religii.
6. Edukacja powinna być świecka.
7. Religia jest kwestią prywatną i tylko prywatną.
8. Strefa publiczna powinna być oparta na innych zasadach niż religijne przekonania.
9. Edukacja zaś powinna być wolna od ideologii - również ideologii religijnej.
9,5. Panie Ministrze, czy Pan myśli..
OŚWIADCZENIE FEDERACJI ANARCHISTYCZNEJ W SPRAWIE EDUKACJI OPARTEJ NA CHRZEŚCIJAŃSKICH WARTOŚCIACH
Mając na względzie prawo do swobodnego wyznawania poglądów i wartości, uznajemy propozycję ministra edukacji i nauki prof. Michała Seweryńskiego, aby wychowanie młodzieży oprzeć na wartościach chrześcijańskich, za bezzasadną.
Kwestie sumienia są kwestiami prywatnymi i żadna instytucja państwowa nie powinna ingerować w tę sferę. Stąd za mało przekonujące uznajemy stwierdzenie, iż każdy nawet niewierzący wyznaje wartości chrześcijańskie.
Teza ta sugeruje, iż prawdomówni są tylko chrześcijanie, a moralność rzymsko-katolicka jest jedynie prawomocną i słuszną drogą postępowania. Oczywiście nic bardziej mylnego!
Uważamy, że szkolnictwo powinno być wolne od ideologii, od próby narzucenia przez władze czy to państwową, czy kościelną jednego słusznego światopoglądu. Przeciwstawiamy się podporządkowywaniu szkolnictwa jakiemukolwiek światopoglądowi, w tym chrześcijańskiemu. Nie ulega wątpliwości, że to ateista czy osoba innego wyznania napotyka na większe trudności w systemie szkolnictwa. Podczas gdy, wyznawcy katolicyzmu nawet nie są obowiązani zgłaszać chęci uczestniczenia w katechezie, ateista bądź osoba innego wyznania zmuszona jest wypisać się z lekcji religii dostarczając wcześniej odpowiednich wyjaśnień.
Układ ten nie służy równowadze, czy równouprawnieniu, a tym bardziej nie przyczynia się do otwartego głoszenia własnych poglądów. Asymetria ta jedynie przyczynia się do wzmocnienia pozycji Kościoła katolickiego i dominacji głoszonego przez niego światopoglądu w sferze publicznej, w tym w szkolnictwie.
Tymczasem, edukacja powinna w jak największym stopniu rozwijać indywidualne zdolności dziecka, być nastawiona na dialog. Zamiast tego już od najmłodszych lat młodzież ma do czynienia z katolicką indoktrynację.
Nie godzimy się na wpajanie zabobonów i cenzurowanie treści niezgodnych z jedynie słuszną wykładnią katolicką pod pretekstem wychowania. Wzywamy wszystkich nauczycieli i uczniów, którzy wierzą w wolność wyznania do wyrażenia swojego prostestu. Przeciwstawiamy się dyskryminacji osób, których światopogląd odbiega od nauk Kościoła katalockiego.
W ostatnim okresie coraz częściej dochodzi do represji skierowanych przeciwko niewygodnym związkowcom. Pomimo przysługującej im ochronie prawnej pracodawcy decydują się na zwolnienie związkowców wbrew obowiązującym przepisom na mocy art. 52 kodeksu pracy. Artykuł ten pozwala rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w przypadku, gdy dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, popełnił przestępstwo, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem, lub utracił - z własnej winy - uprawnienia konieczne na zajmowanym stanowisku. Dopuszczenie się ciężkiego naruszenia obowiązków to np. spożywanie alkoholu w miejscu pracy. Tak czy inaczej wybrani działacze związkowi, są - według określonych zasad - chronieni prawem przed zwolnieniem. Oznacza to, iż pracodawca de facto nie może zwolnić chronionego związkowca bez przyzwolenie jego komisji zakładowej. Oczywiście jeżeli np. związkowiec w oczywisty sposób naruszy prawo (np. jest pijany lub dopuści się kradzieży) komisja zakładowa często zgadza się na zwolnienie. Prawo to ma chronić związkowców przed represjami...
NOWE ZMIANY W KODEKSIE PRACY CZYLI DIALOG JEST NIEMOŻLIWY
Rozpisali się nasi najemni intelektualiści na temat rewolucyjnej zmiany w kodeksie pracy, w samych superlatywach wywodzą się nad kolejnym krokiem ku dyktaturze burżuazji, złamaniem oporu robotników, wyrwania się z tyrani związków zawodowych... Bez wątpienia propozycja Komisji Kodyfikacji Prawa Pracy jest rewolucyjna, jest rewolucyjna jak prywatyzacja, jest to rewolucja neoliberalna. I nie ma nic wspólnego z 'cywilizowaniem dialogu'.
Zdaje się, że prawo pracy powstało, by chronić pracowników, a nie pracodawców, których uprzywilejowaną pozycję dostrzeżono. To oni są właścicielami i tymi, którzy mogą dyktować warunki, jak im się podoba, zwalniać kogo chcą , zatrudniać kogo chcą i na takich warunkach jakich chcą, pozornie wolny robotnik może się na to zgodzić lub nie, wiadomo jednak, że bez zaplecza jest to wybór często między pracą za nędze grosze, w nędznych warunkach albo śmiercią z głodu, osunięciem się w nędzę. Toteż w gruncie rzeczy nie ma wyboru, podczas negocjacji nie posiada żadnej siły... Podobnie w przypadku zatrudnionych, strajk, sabotaż, były sposobem walki pracowników w przypadku nierównego układu sił. I raczej miały wywierać presję, a nie być zaproszeniem do pogawędki przy herbatce. Klasa robotnicza nauczyła się przez stulecia walki, że sprzeczność interesów między pracownikiem a pracodawcą uniemożliwia wszelki dialog. Toteż bełkot wysokonakładowych gazet, ma tylko maskować to, że nowe zmiany w kodeksie pracy są uderzeniem w pracowników, odebraniem im tego, co udało im się wywalczyć, są uprzywilejowaniem pracodawcy, który nawet bez żadnego prawa, na mocy samego miejsca ,jakie zajmuje w strukturze systemu kapitalistycznego, jest uprzywilejowany...
Guerilla Art uderza znowu
ZRZUĆMY SARKOZĘ Z WIERZY EIFFLA!NIE MA ZGODY NA DEPORTACJE ZATRZYMANYCH PODCZAS FRANCUSKICH ZAMIESZEK!
Zamieszki we Francji pokazują, że nasi francuscy bracia nie poddadzą się represją Sarkozy leżąc! Ponieważ przemoc rozpościera się, już po Bruksele i Berlin, pozdrawiamy działanie powzięte przez francuską, belgijską i niemiecką klasę pracowniczą. Podczas gdy młodzież z Francji walczy przeciwko ubóstwu, rasizmowi i państwowemu uciskowi, odpowiedź od rządzących a w szczególności Sarkozy (ministra spraw wewnętrznych) ma odnieść się do tych ludzi jako "hołoty". Oni nie są hołotą, oni są bohaterami klasy pracującej! Inne reakcje były przewidywalne: Język francuskich faszystów - lider Jean - Marie Le Pen powiedział, że Francja jest na skraju wojny domowej. To jest klasowa wojna domowa! JESTEŚMY PO TO BY NAPRAWIAĆ!
Odpowiedź prezydenta Chirac miała zakopać jego głowę w piasku i zażyczyła odejścia od zamieszek ;tylko on sobie życzy, żeby klasa robotnicza odstąpiła od zamieszek. Chirac może zadeklarować wiele godzin policyjnych i stanu wyjątkowego, jako, że on to lubi ale wiemy, że wściekłość na niesprawiedliwość i państwo policyjne nie odejdzie! Nie ma wystarczająco dużo policji we Francji, by narzucić jego dekrety i kontrolować wszystkich niezadowolonych na trwającą od lat eksploatacje i rasizm!
Jesteśmy tutaj dzisiaj, by pokazać solidarność z młodzieżą Francji w walce. Ważne jest też to żebyśmy wysyłali listy protestacyjne do francuskich ambasad. Pamiętamy 1961 r kiedy miała miejsce w Paryżu masakra algierskich pracowników podczas której blisko 200 osób zostało zamordowanych przez siły policyjne. Wtedy ciała płynęły w dół Sekwaną przez centrum Paryża. Jeżeli francuski rząd rozważa znów wprowadzenie wojska na ulice miast do walki z ludnością cywilną, niech wie że wzrok świata jest zwrócony na ulice Paryża i innych francuskich miast. BEZ SPRAWIEDLIWOŚCI NIE BĘDZIE POKOJU!
Płomienie wędrujące po francuskich ulicach jako reakcja na lata dyskryminacji rasowych mają nasze bezwarunkowe poparcie. Media są bardzo ostre i próbują dzielić francuską młodzież i jak zwykle wcisnąć w schematy rasowych i religijnych określeń. Oczywistym jest dla nas fakt, że biała, czarna i arabska młodzież z klasy pracującej ma o wiele więcej ze sobą wspólnego niż z elitami Francji. Walka ramie w ramie przeciwko policyjnym szturmom - ponad podziałami rasowymi jest ciągle widoczna na francuskich ulicach, tylko media próbują wcisnąć wszystko w jakiś Islamski wątek, doszukując się jakiś idiotycznych powodów - tylko po to by walka nie rozprzestrzeniała się dalej. Mamy nadzieje, że zarówno jedność jak i walka będzie kontynuowana. SOLIDARNOŚĆ NASZĄ BRONIĄ!
11 listopada w Atenach kilkudziesięcioosobowa grupa anarchistów w kaskach i kominiarkach zaatakowała Instytut Francuski kamieniami, butelkami z farba oraz wysprajowało budynek sloganami poparcia dla uczestników zamieszek we Francji. Uszkodzono także kilka samochodów należących do Instytutu. W Salonikach w Instytucie Francuskim wybito okna. W sobotnia noc w Atenach po demonstracji pod francuska ambasada zorganizowana przez anarchistów (było około 100 osób) nieznani sprawcy podpalili koktajlami molotowa salony Citroena i Mercedesa. Spłonęło około 20 samochodów.
W Anglii w ostatnim czasie miały miejsce również akcje solidarnościowe.
NIECH PŁOMIENIE REBELII OGARNĄ CAŁY ŚWIAT!
Piekta antyrepresyja w Szczecinie
Wczoraj (8.11) w ramach ogólnopolskiego dnia akcji przeciwko represjom, w Szczecinie Federacja Anarchistyczna zorganizowała pikiete solidarnościową w której uczestniczyło około 20 osób, rozdano ponad 300 ulotek, obecne również były lokalne media.
BEZROBOCIE, REPRESJE I PRZEŚLADOWANIA - TO WSZYSTKO CO MAJĄ NAM DO ZAOFEROWANIA.
8.11 (wtorek) o godzinie 15 na placu Grunwaldzkim w Szczecinie odbędzie się pikieta przeciwko represją.
Państwo coraz bardziej zaostrza swą politykę wobec społeczeństwa, działaczy społecznych. Coraz więcej osób jest w konflikcie z instytucjami legalnej przemocy. Może nas bulwersować fakt, że nawet gdy wszystko dzieje się zgodnie z prawem, policja interweniuje brutalnie i prawo wykorzystuje jak się jej podoba. Jednak prawo to zostało nam dane i tak samo może zostać odebrane. Policja i prawo służyć mają interesom konkretnych grup, a nie całego społeczeństwa. Ludzie, którzy domagają się sprawiedliwości wbrew prawu, są przez państwową sprawiedliwość karani, traktowani jak kryminaliści. A nawet gdy prawo uderza w niesprawiedliwość obecnego systemu, to nie zmienia się systemu, a jedynie modyfikuje prawo.
Nie domagamy się, by państwo działające w interesie uprzywilejowanych mniej nas pałowało. Mniej nas więziło, mniej gnębiło. Represje te są wpisane w jego naturę, w naturę hierarchicznego społeczeństwa, gdzie interes materialny jest ważniejszy od innego człowieka. Zwracamy się do Was, informujemy co się dzieje. Wam mówimy, nie będzie sprawiedliwości i wolności, póki państwo będzie istniało. Pokazujemy też dziś, że nasi towarzysze i towarzyszki nie są sami, że nie zostawiamy ludzi, którzy walczą, ale pamiętamy o nich i będziemy starali się im pomóc, tak samo legalnie jak nielegalnie. Gdyż rozróżnienie to jest czysto polityczne i ma jedynie tworzyć kolejnych więźniów politycznych. Solidarność nasza bronią... Więcej>>>
REPRESJE ZA ANTYPUTINA
26 stycznia br. na Rynku Głównym w Krakowie miała miejsce akcja zorganizowana przez Komitet Wolny Kaukaz i Koalicję Grup Wolnościowych (m.in. Federacja Anarchistyczna) , której celem było zaprotestowanie przeciwko udziałowi prezydenta Rosji, Władymira Putina w obchodach 60. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady w Oświęcimiu. Ponad 100 osób z całej Polski postanowiło wyrazić swe oburzenie tą obłudna wizyta oraz składaniu hołdu ofiarom nazizmu przez autora ludobójstwa w Czeczenii. Choć manifestacja miała całkowicie pokojowy przebieg, została brutalnie rozbita przez policję, a 33 osoby zatrzymano.
Wśród absurdalnych zarzutów, które postawiono pięciu z nich, znalazły się m.in. naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, utrudnianie wykonywania czynności służbowych przez policje, lżenie oraz bierny opór wobec policjanta, przewodniczenie i udział w nielegalnym zgromadzeniu, jak również odmowa jego opuszczenia. Wśród oskarżonych najtrudniejszą sytuację ma Marek Kurzyniec (długoletni aktywista Federacji Anarchistycznej oraz Komitetu Wolny Kaukaz), którego oskarżono m. in. o przewodniczenie nielegalnemu zgromadzeniu oraz utrudnianie wykonywania czynności służbowych przez policje. W przeszłości był on już kilkakrotnie karany (wyroki w zawieszeniu) za podobne zarzuty, dlatego jego ewentualne skazanie za udział w styczniowej akcji antyputinowskiej spowoduje odwieszenie kary. Będzie to oznaczać wyrok paroletniego pozbawienia wolności. Drugą poważnie zagrożoną osoba jest Grzegorz Sobieszek, któremu postawiono w sumie 6 zarzutów !!!
Wyjątkowo poważna sytuacja prawna wymaga zatrudnienia adwokata, dla tego apelujemy o wsparcie finansowe dla poszkodowanych oraz przeprowadzanie działań nagłaśniających całą sytuację.
Obecna sytuacja, w której nasi przyjaciele mogą trafić do więzienia jest sprawdzianem odpowiedzialności dla uczestników ruchu wolnościowego !!! Jeśli chcesz pomóc pisz:
teraz-remont@o2.pl
lub dzwoń: 0 605 615 400.
Warszawska Grupa Anarchistyczna,
Anarchistyczny Czarny Krzyż,
Komitet Wolny Kaukaz Federacja Anarchistyczna - SZCZECIN
NOWY INFOSHOP
Od października działa w Szczecinie lokal Komisji Środowiskowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego "Inicjatywa Pracownicza", który będzie funkcjonował jako Anarchosyndykalistyczny InfoPunkt "ALERT". Lokal czynny jest w środy od 15.30 do 17.30, mieści się przy ulicy Śląskiej 34 (piwnica, czarne drzwi od ulicy).Na dzień dzisiejszy w lokalu działa dystrybucja wydawnictw wolnościowych, anarchistycznych i społecznych, punkt informacyjny na temat działań związanych z OZZ "Inicjatywa Pracownicza" i Federacją Anarchistyczną. W najbliższym czasie (gdy uporamy się z problemami technicznymi) w miejscu tym odbywać się będą spotkania i dyskusje, jak i inne rzeczy związane z walką społeczną. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy!
W czytelni można pobrać dwa numery Buntownika, pismo przeznaczone jest do osób uczących się. Jednocześnie zaprasza się osoby chętne do współtworzenia pisma oraz rozpowszechniania go w szkołach.
Pismo ma na celu propagowanie wolnościowych ideałów, sprawiedliwości społecznej, ukazywać alternatywne sposoby organizowania tak społeczeństwa jak szkoły, oraz informować o istotnych wydarzeniach. Wolność! Równość! Pomoc wzajemna!
Adres mejlowy do redakcji: akcja_a@poczta.fm
21 czerwca 2003 podczas demonstracji przeciwko szczycie UE w Salonikach aresztowano Carlosa i Fernando (anarchiści z Burgos i Aranjuez) razem z 66 innymi ludźmi. Wszyscy zostali wypuszczeni po postawieniu im zarzutów, poza 2 Hiszpanami, 3 Grekami, Anglikiem i Syryjczykiem, którzy musieli przejść przez 5 miesięcy więzienia. Dopiero po strajku głodowym, który trwał 54 dni i wielkim międzynarodowym nacisku udało się ich uwolnić, pomimo tego, iż utrzymano zarzuty prokuratury. W tych dniach decyzja o podjęciu strajku głodowego była początkiem wielkiej kampanii solidarności, która zakończyła się jeszcze większą ilością aresztowań i która rozpowszechniła w skuteczny sposób na całym świecie informacje o sytuacji, w której 7 towarzyszy musiało żyć. Jasnym jest, że państwo nie wybacza i konsekwentnie ataki w Salonikach przeciwko bossom z UE nie mogły pozostać bez kary. 10 października rozpoczyna się pierwsza sprawa procesu 68 towarzyszy i towarzyszek, w tym między innymi Carlosa. Fernando razem z innymi będzie sądzony później. Prokuratura domaga się dla nich od 5 lat za najlżejsze zarzuty do 20 lat za najcięższe. Z tego powodu wzywamy wszystkie jednostki do wsparcia tych osób, które są w niebezpieczeństwie, ponieważ zbuntowały się przeciwko władzy Państwa i Kapitału... Więcej>>>
Iluzje padają, rozwiewają się halucynacje. Niska frekwencja była wyrazem nieufności wobec elit polityczno-biznesowych, sprzeciwem i odrzuceniem zasad demokracji parlamentarnej. Około 60% społeczeństwa powiedziała, że ma w dupie polityków, tak jak oni mają w dupie społeczeństwo, o ile się nie burzy, nie protestuje, nie zagraża ich panowaniu. Do tych przebudzonych, którzy przejrzeli polityczną grę, kierujemy poniższe słowa. Do tych wszystkich, którzy już nie ufają politykom, którzy wiedzą, że społeczeństwo może reprezentować jedynie ono samo. Bojkot wyborów to dopiero pierwszy krok ku samorządności. Po powiedzeniu - DOŚĆ! - czas na dalsze czyny. Czas odebrać ostatecznie władzę politykom i ich sponsorom. Czas zacząć organizować się w miejscu zamieszkania, zakładzie pracy, szkole... Zamiast słuchać płomiennych przemówień polityków, warto zebrać się ze znajomymi, z sąsiadami i porozmawiać o swoich problemach, o tym, jak byście chcieli żyć i realizować sny. Tylko wspólnie możemy zadbać o własne interesy, nadać kształt otoczeniu, by w nim się dobrze żyło i zapewnić godziwe życie. Wiemy, że to nie jest proste. Ale demokracja uczestnicząca to nie czysta teoria, a rzeczywistość, nowy świat, który rozkwita w wielu rejonach naszego globu. Warto spróbować wprowadzić ją w Polsce, zwłaszcza, że do stracenia mamy jedynie bandę pasożytów. Kiedy przedstawiciele zawodzą - czas rządzić się bezpośrednio.
Nie wolno nam się zatrzymać, musimy uderzyć po raz kolejny. Wychodzić na ulice, gdy politycy chcą nam jak zwykle zrobić dobrze, domagać się swoich praw i organizować. Wszystko zaczyna się od jednego gestu, jednego słowa. Czasami potrzeba inicjatywy kogoś innego, czasami mała grupka jest w stanie zmienić świat, pokazać, że inny świat jest możliwy. Nie bójmy się mówić, nie sądźmy, że jesteśmy słabi i skazani na niepowodzenie - gdy tak myślimy - przegrywamy. Póki nasze ramiona są splecione i idziemy wspólnie - zwyciężamy. Żeby tak pójść musimy najpierw się poznać, zrozumieć, nauczyć się szanować swoją inność oraz dojrzeć też wspólnotę interesu. Zrozumieć, że jedynie naprawdę obca jest władza.
To długa droga, ale wszelkie inne prowadzą do obozów, albo kolorowego totalitaryzmu. Tylko oddolna, wspólna droga wiedzie do krainy, gdzie tysiące dróg nie kolidują ze sobą, a tworzą tęczę. Wspólnie, samo-zorganizowani i solidarni w walce o godne życie.
REPRESJI ZA POGLĄDY - UNIEWINNIĆ DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO
Szczecin 19.09.2005
Solidaryzując się z Andrzejem Smosarskim, pragniemy wyrazić swój zdecydowany sprzeciw przeciwko represjom, jakie spotkały jego osobę ze strony instytucji państwa i policji po manifestacji pielęgniarek w Warszawie w grudniu 2000 roku. Podczas manifestacji Andrzej Smosarski usiłował pomóc jednej z uczestniczek, która potrzebowała pomocy medycznej w związku z napadem histerii, jednak policja nie chciała wypuścić kobiety z kordonu. Smosarski bez użycie rąk ani nóg próbował przedrzeć się przez policyjny kordon aby zaprowadzić kobietę do sanitariuszy, gdyż jej zdrowie było zagrożone, a funkcjonariusze mimo próśb nie reagowali. Został do tego zmuszony przez ignorancję i głupotę funkcjonariuszy, którzy wiedząc, że należy wezwać pomoc do potrzebującej pielęgniarki nic nie zrobili.
W dodatku jeden z funkcjonariuszy policji oskarżył Smosarskiego o kopnięcie go w klatkę piersiową, co nigdy nie miało miejsca. Policja uparcie podtrzymuje swoją nieprawdziwą wersję wydarzeń, przez co oskarżonemu grozi 100 dni aresztu bądź wysoka grzywna. Sprawa ta, poza szokującymi przykładami nierzetelności i złej woli polskich służb porządkowych i sądownictwa, posiada także wymiar polityczny podobnie jak przy okazji wielu innych protestów społecznych, także i tym razem władze dążą do kryminalizacji osób aktywnie wyrażających sprzeciw wobec obecnej sytuacji społecznej, ekonomicznej i politycznej. W tym wypadku fałszywe oskarżenia, nieprzychylne nastawienie sądu i wysoka kara mają najprawdopodobniej na celu zniechęcenie do dalszych protestów
Czy żyjemy w państwie totalitarnym, w którym represjonuje się działaczy społecznych za jakiekolwiek oznaki sprzeciwu? Do tego sprzeciwu przeciw głupim decyzjom policji, przez które może być zagrożone zdrowie i życie ludzkie?
Decyzja skazująca Smosarskiego będzie oznaczała odpowiedź twierdzącą.
www.smosarski.pl/petycja/
RUSZA BOJKOT WYBORÓW
Federacja Anarchistyczna wzywa do bojkotu wyborów!
Demokracja przedstawicielska ogranicza nasz wpływ na otaczającą rzeczywistość - społeczeństwo w takim układzie sił nie jest podmiotem, a przedmiotem władzy. Tutaj rządzą politycy, a nie obywatele. To politycy ustalają, co ma być realizowane, bez większego kontaktu z wyborcami. Ci, po szopce wyborczej i nielicznymi referendami, zostają odsunięci, zredukowani do roli widzów. Wybierany w powszechnych wyborach reprezentant nie reprezentuje woli swoich wyborców, a jedynie wolę własną. Brak nad nim dalszej kontroli, liczne przywileje i spora gaża, liczne zapośredniczenia rozmywające odpowiedzialność (zarówno rządzonych jak rządzących), powodują jego alienację, czyli odcięcie się od wyborców i zwrócenie się przeciwko nim. Społeczeństwo i władza jawią się sobie jako obce i wrogie. Władza ludu, demokracja są wciąż postulatami i to rewolucyjnymi, postulatami, które domagają się radykalnej przebudowy stosunków społecznych.
Samorządność zamiast spektaklu.
Obecny układ sił nie jest odwieczny, ani jedyny możliwy. W różnych częściach świata ludzie zaczynają eksperymentować, poszukiwać innych rozwiązań dla dyktatury polityków i korporacji. Demokracja bezpośrednia nie jest pieśnią przeszłości, ale przyszłości. Jako taka demokracja uczestnicząca jest w opozycji do demokracji przedstawicielskiej, jest zupełnie innym sposobem podejmowania decyzji i kształtowania otaczającego świata. Są dwa zupełnie inne światy, światy sobie wrogie. W jednym delegaci wyrażają jedynie wolę zgromadzenia, które ich wybrało by na szerszym forum bronił ich interesów i wprowadzał projekty wykreowane przez daną grupę; w drugim społeczeństwo jest poddane sensotwórczym działaniom reprezentantów, którzy sami wymyślają projekty, sami decydują o tym, co jest dobre dla danej grupy, a co złe - niezależnie, co grupa o tym myśli. Przekraczając pozorną alternatywę.
Bojkot wyborów traktujemy jako wyraz naszej niezgody na redukcję władzy ludu do spektaklu wyborczego. Postulując bojkot wyborów, mówimy nie zasadzie demokracji przedstawicielskiej. Mówimy nie pozornej alternatywie sprowadzającej się do wyboru albo lewicy, albo prawicy, albo centrum. Alternatywie, która nie przekracza tego, że musimy wybrać kogoś, kto będzie nami rządził. Opowiadając się za bojkotem wyborów, chcemy wskazać na prawdziwą alternatywę, między byciem rządzonym, a rządzeniem się samemu. Problemem nie jest to czy wybierzemy lewicę czy prawice, gdyż według nas nie ma między nimi różnicy, każda z tych partii, każdy polityk, postępuje jak chce, a nie jak by chciało społeczeństwo. Realnym problemem, prawdziwym wyborem, przed jakim stajemy, jest to, czy chcemy pozostać widzem, przedmiotem władzy politycznej czy też chcemy wreszcie zacząć kształtować otaczający nas świat wspólnie i po swojemu. To czy dalej będziemy pozwalać by traktowano nas jak dzieci, czy też stwierdzimy, że nie ma co słuchać samozwańczych ekspertów, czekać na cud samozniesienia alienacji elit i weźmiemy swoje sprawy w swoje ręce. To czy opowiadamy się za demokracją przedstawicielską czy demokracją bezpośrednią. Tylko jedna z nich jest demokracją nie z nazwy. Od słów do czynów.
Federacja Anarchistyczna planuje podczas obecnych wyborów szereg akcji mających na celu krytykę władzy przedstawicielskiej, jak też przybliżenie możliwych alternatyw - ich funkcjonowania oraz ogólnych idei. Poprzez ulotki, biuletyny, plakaty, strony internetowe, akcje uliczne, napisy na murach, spotkania edukacyjno-informacyjne będziemy starali się przełamać fałszywą alternatywę, jak i doktrynę braku innego sposobu organizowania społeczeństwa. FEDERACJA ANARCHISTYCZNA - SEKCJA SZCZECIN PROTEST PRZECIWKO TESCO
Dublin, 23.07.2005
W dniu dzisiejszym w Dublinie powołany został Komitet Obrony Robotników Agencyjnych TESCO. Komitet powstał w reakcji na zwolnienie z pracy w hurtowni TESCO Distribution przy Greenhills Road w Dublinie, dwóch Polaków - Zbigniewa Bukale i Radosława Sawickiego, którzy zaprotestowali przeciwko ciągłemu podnoszeniu dziennej normy i głośno krytykowali sposób rekrutacji pracowników przez TESCO - niekorzystne dla robotników wielomiesięczne "podnajmowanie" tychże z agencji Grafton i Jobs zamiast kontraktów. Bezpośrednią przyczyną zwolnienia Polaków były artykuły w polskiej prasie, które opisywały konflikt pomiędzy pracownikami agencyjnymi i kadra menedżerską w TESCO Distrybution w Dublinie.
Komitet Obrony Robotników Agencyjnych TESCO żąda:
1. natychmiastowego przywrócenia do pracy w TESCO zwolnionych Polaków,
2. przyjęcia zasady, iż pracownik agencyjny, który przepracuje w TESCO dłużej niż 3 miesiące otrzymuje kontrakt wraz ze wszystkimi przywilejami pracowniczymi, 3. zniesienia przez TESCO Distribution dziennej normy 1000 kartonów.
Komitet Obrony Robotników Agencyjnych TESCO organizuje w dniu 28 lipca br. (czwartek) o godzinie 13.30 czasu dublińskiego protest przed bramą hurtowni, z której zwolniono Polaków. Podczas pikiety przekazane zostaną żądania kadrze menagerskiej TESCO. W przypadku zignorowania ich Komitet podejmie szereg działań mających na celu nagłośnienie sprawy na forum publicznym. Nie wykluczamy także wezwania do strajku załogi TESCO Distribution oraz blokady hurtowni.
Informacje w Dublinie:
+ 353 857308598
SOLIDARNOŚĆ W BARCELONIE
W ostatnio sobotę 16.07.2005 w Barcelonie około 500 osób uczestniczyło w demonstracji domagając się uwolnienia Włoskich anarchistów zatrzymanych podczas ostatnich rajdów w maju b.r. oraz zatrzymanych osób w Barcelonie (z Grecji, Włoch i Czech) podczas manifestacji solidarnościowej 25 czerwca.
Policja zmobilizowała wyjątkowo liczne siły, otaczając ścisłym kordonem demonstracje i wprowadzając nowe jak do tej pory w Barcelonie taktyki...
W zeszłym tygodniu we włoskim centrum kulturalnym wybucha bomba zabijając psa policyjnego i niegroźnie raniąc policjanta.... na pierwszych stronach gazet i wielu wypowiedziach polityków i policji wywnioskować można, ze anarchiści są na celowniku represyjnego państwa...
A oto 3 plakaty z okazji zbliżających się wyborów.
(Do ściągnięcia w formatacie pdf)
OŚWIADCZENIE BRYTYJSKICH GRUP ANARCHISTYCZNYCH W SPRAWIE ATAKU TERRORYSTYCZNEGO W WIELKIEJ BRYTANII.
Jako "społeczni" anarchiści bolejemy nad przerażającymi atakami na
niewinnych ludzi, które nastąpiły dzisiejszego ranka w Londynie.
Wyrażamy nasze najgłębsze współczucie wszystkim dotkniętym przez
eksplozje. Potępiamy stosowanie przemocy przeciwko zwykłym ludziom, a
także potępiamy tych którzy stoją za tymi wybuchami, bez względu na to
Akcje terrorystyczne stoją w zupełnej sprzeczności z walką o
sprawiedliwsze i bardziej wolnościowe stosunki społeczne i nigdy nie
pomagają opresjonowanym ludziom w żadnej części świata. Wręcz
przeciwnie, przemoc skierowana przeciwko cywilom jest narzędziem
państw i quasi-państw, które są tak samo brutalne, jak ci z którymi
podobno walczą.
Rząd brytyjski, wysyłając żołnierzy, aby zabijali i ginęli w Iraku
oraz Afganistanie, uczynił z nas wszystkich cele dla terrorystów.
Zrobił to jedynie w pogoni za zyskiem i władzą, kosztem zwykłych,
ciężko pracujących ludzi.
Opowiadamy się za światem w którym solidarność i współpraca zastąpią
pościg za zyskiem, jako siłą napędową społeczeństwa. Solidaryzujemy
się ze wszystkimi ludźmi walczącymi z eksploatacją i opresją w każdej
formie, od przeciwników okupacji Iraku tutaj, po tych którzy
sprzeciwiają się w samym Iraku zarówno siłom okupacyjnym, jak i
ultra-reakcyjnym siłom islamskim, które wzmacniają swoimi działaniami
okupantów.
Nasze myśli są dzisiaj z ofiarami tego okrucieństwa, a także z ich
bliskimi.
Precz z G8! Grupa G8, to grupa ośmiu najbardziej wpływowych ekonomicznie państw na świecie: Stanów Zjednoczonych, Francji, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Japonii, Włoch I Kanady. To jedyna w swoim rodzaju instytucja kontrolowana przez ośmiu mężczyzn. Kraje wchodzące w skład grupy G8 stanowią zaledwie 14% ludności świata, ale dysponują jednocześnie 65% bogactwa świata. Mając pieniądze, kraje te mogą wywierać znaczący wpływ na gospodarkę i politykę światową. Grupa G8 wyznacza kierunek polityki takich instytucji globalnych, jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) i Światowa Organizacja Handlu (WTO).
Grupa nie jest odpowiedzialna przed żadną międzynarodową organizacją i nie posiada formalnego statutu. Grupa G8 podejmuje jednostronnie decyzje, które mają globalne skutki dla wszystkich!...
G8-CARNIVAL OF FULL ENJOYMENT - RELACJA
4 lipca, odbył się karnawał. Akcja miała charakter karnawałowy. Oczywiście policja starała się powstrzymać karnawał.
Główne idee protestu to: dosyć niewolniczych wynagrodzeń, dość zysku z wyzysku, dość niewolniczej służby w armii, dość zniewolenia (trzeciego świata) poprzez długi. Od samego początku (godz. 12.00) uczestnicy schodzili się na jedną z ulic w centrum Edynburga. Wśród uczestników wyróżniała się armia klaunów - przebrane za klaunów osoby, wyśmiewające militaryzm, działające w sposób pokojowy i bardzo aktywne podczas szczytu. Były też trzy samby, wiele grup anarchistycznych i wolnościowych, w tym grupa z Polski. Było tez dwóch ortodoksyjnych, tradycyjnie ubranych Żydów sprzeciwiających się syjonizmowi, trzymających flagę Palestyny...
W czytelni doszła broszura "ZARZUTY WOBEC ANARCHOKOMUNIZMU" pióra Kropotkina.
MIĘDZYNARODOWA SOLIDARNOŚĆ NA ULICACH BARCELONY
W ostatnią sobotę (25.06.2005) odbyła się w Barcelonie manifestacja
solidarnościowa z włoskimi anarchistami, którzy przebywają obecnie w
więzieniach, czekając na sprawy.
W manifestacji uczestniczyło około 300 osób, (warto wspomnieć, że
wszyscy dochodzący na miejsce zbiorki byli dokładnie przeszukiwani,
rekwirowano spraye, ulotki, cuchy, plakaty...) podczas przemarszu między innymi
sprayowane i oblepiane były ulice, po drodze, zawisnął też transparent... po
około godzinie przemarszu, podczas którego dochodziło do częstych prowokacji
policji, która zmobilizowała wyjątkowo liczne siły, z helikopterem włącznie,
doszło do szarży stróżów prawa na demonstrantów... wiele przypadkowych osób
dostało pałkami... znaczna część demonstrantów przedarła się w boczną uliczkę,
na której powstają barykady, na kolejnych ulicach podobnie, po drodze idą w pył
szyby w kolejnych bankach, skolektywizowano kilka gaśnic, zwykli policjanci nie
pojawiają się po drodze, dochodzi do kilku spięć z licznymi grupami tajniaków,
po około 30 min disordoru na mieście demonstranci rozchodzą się... 7 osób zostaje
zatrzymanych (cześć na samym początku).
Przedwczoraj (27.06) była koncetracja(pikieta) pod sadem gdzie odbywały się
sprawy, na której zjawiło się około 40 osób. Cześć została już zwolniona, cześć
przewieziono do wiezienia.
Wczoraj (28.06) była kolejna koncentracja pod wiezieniem dla kobiet, jutro
odbędzie się pod wiezieniem dla mężczyzn.
UCHYLONO DOZÓR POLICYJNY ZATRZYMANYM PO DEMIE PRZECIWKO RADZIE EUROPY
Wszystkim 4 osobom zatrzymanym po demo z 16.05, które złożyły zażalenie na dozór policyjny
(tj. Wilkowi, Mateuszowi, Pawłowi i mnie) dozór uchylono. Zdaniem sędziny prowadzącej
posiedzenie prokuratura, która wydała decyzję o zastosowaniu tego środka zapobiegawczego,
w żaden sosób nie uzasadniła jej. Nie istniały żadne przesłanki uzasadniające zasądzenie
dozoru policyjnego. Wyrok ten jest prawomocny. Równocześnie dwie osoby (Adam i Mateusz)
złożyły zażalenie na zatrzymanie. Kolejne posiedzenie Sądu Rejonowego w tej sprawie
odbędzie się 14 lipca, odpowiednio o godz. 13.30 i 14.30 w sali 238 (ul. Marszałkowska 82,
wejście od ul. Żurawiej). Zdaniem sądu będzie konieczne przesłuchanie policjantów
dokonujących zatrzymań. Równocześnie wyraził on zgodę na to, aby osoby, które złożyły
zażalenia, zgłosiły własnych świadków i materiał dowodowy. Wszelkie te świadectwa
zostaną włączone do rozprawy. Nadal poszukiwani są świadkowie; kontakt: maj15@riseup.net
Chciałam tylko wspomnieć, że wczorajsze posiedzenie sądu odbyło się w obecności
kilkunastoosobowej publiczności, jak również kilku przedstawicieli / przedstawicielek
mediów, którzy zostali wpuszczeni na rozprawę, co bardzo podtrzymywało na duchu.
Wiem również, że w kilku miastach w Polsce odbywały się akcje solidarnościowe.
W imieniu osób zatrzymanych chciałam podziękować za wszelkie gesty solidarności.
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE DECYZJI REKTORA POLITECHNIKI SZCZECIŃSKIEJ PROF. MIECZYSŁAWA WYSIECKIEGO
Nie zgadzamy się z decyzją dziekana Politechniki Szczecińskiej. Uważamy ją za niebezpieczną i naruszającą niezależność Uniwersytetu. Uważamy to za akt posłuszeństwa wobec panującej władzy i powolne podporządkowanie Uniwersytetu interesom władzy Państwowej i Kapitału.
Poprzednie ustalenia zezwalały policji na wkroczenie na teren Uniwersytetu za zgodą rektora, teraz to trzeba będzie prosić i dowodzić, że policja wkroczyła bezprawnie, że węszy. Oznacza to zmianę układu sił, to nie policjanci będą musieli uzasadniać swoje wkroczenie. Studenci i wykładowcy znajdą się w sytuacji niemal bezbronności wobec płatnych morderców na usługach prawa. Rektor raz już ugiął się, wraz z tak zwanym samorządem studenckim, przed policyjną pałą, więc wiele wskazuje, że jak dojdzie co do czego, ponownie ją obciągną z wolnościowym mlaśnięciem.
Zaniepokojenie budzi też uzasadnienie decyzji. Terroryzm i narkomania stanowią zasłonę maskującą dla politycznych działań stróżów polityków i kapitalistów. Wiele razy policja dokonywała najazdu na miejsca niezależnych działań polityczno-kulturalnych pod pretekstem poszukiwania narkotyków, czy działań antyterrorystycznych. Często ofiarami padali aktywiści i aktywistki, a całe miejsce było demolowane. Czasami policjanci znajdowali narkotyki, które wcześniej wypadły im z kieszeni. Terroryzm jest bardzo niejasnym pojęciem. Gdy przyjrzymy się postanowieniom Aktu Patriotycznego, jaki chyba i Polska przyjęła, choć o tym nikogo elity nie informowały, to za terrorystę może zostać uznany każdy kto nie działa w myśl panującego ustroju, każdy aktywista. Toteż może się zdarzyć, że policja będzie cenzurować wystąpienia wśród studentów i ograniczać jeśli nie wolność osobistą, to wolność słowa i zrzeszania.
Jednym słowem uważamy, że umowa miedzy Politechniką Szczecińską i Komendą Wojewódzką Policji przekreśla eksterytorialność i autonomię Uniwersytetu zdając go na łaskę i niełaskę władzy. Jest to jawny zamach na niezależność Uniwersytetu.
Apelujemy do studentów i wykładowców, aby postawili weto tej haniebnej umowie.
Domagamy się rezygnacji rektora Politechniki Szczecińskiej, prof. Mieczysława Wysieckiego, jako że jawnie wystąpił przeciwko interesom Uniwersytetu i społeczności uniwersyteckiej. Domagamy się rezygnacji Radosława Bogacza, gdyż zamiast bronić spraw studentów, troszczy się jedynie, by nie występować przeciwko władzy.
UNIWERSYTET WOLNY OD POLICJI!
STUDENCKA GRUPA REWOLUCYJNA / FEDERACJA ANARCHISTYCZNA
Sekcja Szczecin
NOWY NUMER AKCJI BEZPOŚREDNIEJ JUŻ DOSTĘPNY
-odpowiedź anarchosyndykalizmu na globalizacje korporacji
-biedaszyby kontra władza
-studencka nędza
-wolne związki w Iraku
całość to 6 stron A3
w celu nabycia pisma słać 2 znaczki oraz kopertę zwrotną na adres:
70-474 Szczecin 34
WIELKA AKCJA PRZECIWKO POLITYCZNEJ PROPAGANDZIE (WAPPP)!
Znowu zaczyna się kampania wyborcza, przeróżne partie i politycy, chcą nas przekonać, że wiedzą jak nam życie umilić. Kolejny raz magnaci pozwalają nam podjąć jakąś decyzje - a może ona być jedna: zrzeczenie się wolności na rzecz wiedzących lepiej. Mamy już dość tych wykształconych tyranów, którzy będą ustanawiać sensy i możliwe sposoby egzystencji, którzy będą ustanawiać definicje normalności. Dlatego przeciwstawiamy się wszelkiej władzy hierarchicznej, czy to w miejscu pracy czy w tak zwanej sferze publicznej. Zamiast po raz kolejny wybierać sobie Pana, sami chcemy zostać Panami samych siebie, sami chcemy kształtować otaczający nas świat. Zamiast zasady reprezentacji proponujemy bezpośredni udział, zamiast demokracji przedstawicielskiej proponujmy demokracje uczestniczącą, bezpośrednią. Zamiast struktur hierarchicznych, oddolne, poziomie struktury... Więcej>>>
W krajach Europy Zachodniej pracuje legalnie każdego roku ok. 430 tys. robotników z Polski, a dalszych kilkaset tysięcy na czarno. Obojętnie jednak jaki jest formalny status robotnika sezonowego czy emigranta, prawie zawsze są oni traktowani gorzej od rodzimych pracowników, a często nawet w sposób skandalicznie zły.
Na przykład brytyjski związek zawodowy TUC ujawnił wyniki badań jakie przeprowadzono wśród przybyłych z zagranicy robotników. Według opublikowanego raportu imigranci na Wyspach Brytyjskich są systematycznie zmuszani do pracy w nadgodzinach, opłacani poniżej ustawowej stawki minimalnej i kierowani do zajęć niebezpiecznych dla zdrowia.
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE ZATRZYMANYCH PO DEMONSTRACJI PRZECIWKO RADZIE EUROPY W WARSZAWIE
Domagamy się wycofania wszelkich zarzutów wobec zatrzymanych aktywistów dnia 16 maja 2005 roku. Uważamy, że działania policji mają na celu zastraszenie ruchów kontestujących i dyktowane były i są interesami politycznymi. Jedynymi bandytami, którzy powinni stanąć przed sądem, są panowie policjanci, którzy jawnie przekroczyli swoje uprawnienia. Żądamy wyjaśnienia dlaczego policja przekroczyła swoje uprawnienia oraz kto wydał rozkaz brutalnego zatrzymania ludzi spokojnie wracających z legalnej demonstracji. Mamy nadzieje iż głos nasz zostanie wzięty pod uwagę przez urzędników zajmujących się powyższą sprawą, a wobec winnych bandyckiej napaści na powracających z demonstracji oraz barbarzyńskiego zachowania wobec zatrzymanych, włączając w to przemoc fizyczną i słowne znieważanie, zostaną wyciągnięte konsekwencje. Przypominamy co konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej mówi na temat tego pożałowania godnego zachowania naszej władzy i jej strażników : Art. 55 zapewnia każdemu wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Art. 56 zapewnia każdemu w ust. 1 wolność zrzeszania się. art. 29, ust. 1" wolność człowieka podlega ochronie prawnej". Wzywamy do zaprzestania represji wobec ludzi korzystających z wolności gwarantowanych przez konstytucje i prawa człowieka, wobec ludzi którzy aktywnie chcą uczestniczyć w życiu społecznym Polski i Europy. FEDERACJA ANARCHISTYCZNA - SEKCJA SZCZECIN
KOMISJA ŚRODOWISKOWA O.Z.Z. INICJATYWA PRACOWNICZA - SZCZECIN
STUDENCKA GRUPA REWOLUCYJNA
List protestacyjne słać można na adres:
nr sprawy czyli: Sygn.akt 8Ds 943/05 II
Pojawił się nowe działy: -Artykuły co miesiąc 2-3 nowe,
-Studencka Grupa Rewolucyjna czym jest + biuletyn i ulotki,
-Czytelnia doszły trzy nowe ulotki w pdf'ie.
W IV OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA PRACOWNICZA
11-12 czerwca 205 w Warszawie w hotelu ZZ "Metalowcy" przy ulicy Długa 29 odbędzie się już IV konferencja pracownicza, poświęcona tym razem tematowi: "Wyzysk współczesnego świata pracy". Przewiduje się cztery bloki tematyczne: 1)Sytuacja polskiej klasy pracowniczej; 2)Pracownicy i protesty pracownicze w mediach; 3)Sytuacja kobiet na współczesnym rynku pracy; 4)Alternatywne formy zarządzania produkcją i własności zakładów pracy. Więcej na stronie: www.okp.syndykalista.org
Policyjne represje po antyszczycie - dziennikarz IMC uwolniony!
O godz. 10.00 odbyła się rozprawa dziennikarza indymediów, któremu postawiono zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Na miejscu zgromadzili się dziennikarze, kolektyw imc-wawa, imc-3miasto, przedstawiciele organizatorów poniedziałkowych protestów oraz solidaryzujący się z zatrzymanym aktywiści. Pojawił się rownież poseł PIS, który zgodził się poręczyć za Grzegorza. Za wyjątkiem pani adwokat, nikogo, także rodziców i dziennikarzy, nie wpuszczono na salę rozpraw. Ok. godz. 12.00 Grzesiek został zwolniony. Prokurator uznał, że nie ma koniecznosci zastosowania wobec niego środka zapobiegawczego w postaci aresztu. Do czasu rozprawy, której termin jest jeszcze nieznany, ma przebywać pod dozorem policji. Na rozprawie nie dopuszczono do przedstawienia zgromadzonych dowodów na jego niewinność (zdjęcia, nagrania filmowe). Zarzuty policji opierają się podobno na zeznaniach funkcjonariuszy. Wszystkie nagrania, które posiadamy, zostały przekazane dziennikarzom oraz zostaną wykorzystane przez
panią adwokat na rozprawie (o ile dojdzie do sformułowania aktu oskarżenia).
z indymedia polska
Prasa i literatura anarchistyczna
do nabycia w Szczecinie w Księgarni Las Gardenios mieszczącej się w Książnicy Pomorskiej. W dystrybucji także "Rewolta".
Skr. Poczt. 53
(Przesyłając kopertę i znaczek otrzymasz katalog.)
GÓRNICY NA UKRAINIE >>> REPRESJE WE WŁOSZECH >>> DEMONSTRACJA PRZECIWKO RADZIE EUROPY I REPRESJE >>>
DEMONSTARCJA >>> GuerillaART >>> SQL Piraten Cinema Project przedstawia >>> Festiwal Myśli Drukowanej >>>
KOLEJNE WYBORY - KOLEJNE OSZUSTWO >>>
Referendum... >>>
PLAKATY >>>
Jest już nowy, 6 nr. Akcji Bezpośredniej >>>
Antyszczyt >>>
Dwa dni piekła w zatoce Cadiz i Sewilli >>>
Zamieszki w Sydney >>>
Rumunia >>>
Cała 7 z Salonik nareszcie wolna! >>>
Zdjęcia pochodzą z demonstracji przeciwko antyspołecznej polityce rządu - Szczecin 26.11.03 >>>
Wczoraj w Grecji... >>>
Brutalność Policji Państwo Policyjne >>>
Rządzący się boją - więc zmieniają prawo! >>>
PRZECIWKO RZĄDOWEJ GRABIERZY! >>>
Zapraszam wszystkich do Szczecina w przyszły weekend... >>>
Akcja w Grecji >>>
Sześciu anarchistów aresztowanych w Barcelonie!!! >>>
GÓRNICY POKAZALI KLASĘ! >>>
DEMOKRACJA?! >>>
Na pół roku więzienia... >>> WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH POSZERZANIEM WOLNOŚCI INDYWIDUALNEJ I SPOŁECZNEJ ZAPRASZAMY DO WALKI Z PAŃSTWEM I KAPITALIZMEM, CODZIENNIE-PRZEZ CAŁY ROK!
>INFOSHOP STREF.A.< Kontakt listowny: c/o Dominik Sawicki P.O.Box 53 70-474 Szczecin 34

References: art. 18
 art. 59
 art. 35
 art. 52
 Art. 55
 Art. 56
 art. 29