Source: http://stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/47-a/431-agrement
Timestamp: 2019-07-20 14:14:57+00:00

Document:
Agrement Wychodzi się z założenia, że głównym zadaniem przedstawiciela dyplomatycznego jest działanie na rzecz rozwoju stosunków między państwem wysyłającym i przyjmującym. Oczywiste jest zatem, że dla wypełnienia swej misji musi on cieszyć się u rządu państwa przyjmującego szacunkiem i nieodzownym zaufaniem. Dlatego też przyjął się zwyczaj uprzedniego upewniania się w drodze dyplomatycznej, czy osoba desygnowana na szefa misji spotka się z akceptacją władz państwa przyjmującego. Temu właśnie celowi służy instytucja agrement.
Agrement (franc. zezwolenie, zgoda) stanowi obecnie dobrze ugruntowaną instytucję współczesnego prawa dyplomatycznego i znajduje potwierdzenie zarówno w praktyce, jak i w Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r., a wcześniej w Konwencji Hawańskiej z 1928 r. Agrement oznacza wstępną zgodę państwa przyjmującego na przyjęcie niektórych kategorii przedstawicieli dyplomatycznych państwa wysyłającego. Jeśli chodzi o zakres podmiotowy agrement, to jest ono wymagane w stosunku do ambasadora, nuncjusza, posła, internuncjusza oraz w zasadzie w stosunku do attache wojskowego. Jeśli chodzi o tego ostatniego, to Konwencja Wiedeńska z 1961 r. formułuje ten wymóg fakultatywnie, używając słowa "może". Zgodnie z tym sformułowaniem państwo przyjmujące może domagać się uzyskiwania uprzedniej zgody, lecz nie musi. Niektóre państwa nie wymagają takiej zgody, inne znów wymagają jej także w stosunku do zastępców attacM wojskowego. Dlatego też dla podkreślenia powyższej różnicy zgoda dla attache wojskowego nie jest określana francuskim słowem agrement, jak w stosunku do wyżej wymienionych szefów misji dyplomatycznych, lecz innymi terminami, a mianowicie w języku angielskim "approval", francuskim "approbation" (aprobata, zgoda, zatwierdzenie), chociaż w praktyce coraz częściej stosowane jest także słowo "agrement".
Spośród więc szefów misji dyplomatycznych jedynie w stosunku do obu rodzajów charge d'affaires nie jest wymagane agrement lub uzyskiwanie uprzedniej zgody w innej formie. Istnieje natomiast wymóg notyfikacji faktu powierzenia tej funkcji jednemu z członków personelu dyplomatycznego misji, ministrowi spraw zagranicznych państwa przyjmującego.
Instytucja agrement składa się z dwóch podstawowych elementów: pierwszy z nich polega na wystąpieniu państwa wysyłającego do państwa przyjmującego z zapytaniem, czy osoba desygnowana na szefa misji (ambassadeur designee) "jest mile widziana", czy jestpersona grata", a więc na uprzednim upewnieniu się, czy proponowany kandydat zostanie dopuszczony do pełnienia funkcji ambasadora lub posła w państwie przyjmującym. Jest to tzw. demande d'agreation.
Konwencja Wiedeńska z 1961 r. w art. 4 ust. 1 w następujący sposób formułuje kwestię prośby o agrement: "Państwo wysyłające powinno upewnić się, czy osoba, którą zamierza akredytować jako szefa misji w państwie przyjmującym, otrzyma agrement przez państwo przyjmujące", czyli wyrażenie wstępnej zgody na przyjęcie kandydata. Formą wyrażenia ostatecznej zgody jest przyjęcie od osoby desygnowanej listów uwierzytelniających.
Instytucja agrement leży w interesie obu państw - wysyłającego i przyjmującego. Oczywiste bowiem jest, że np. osoba "niemile widziana" w państwie przyjmującym nie mogłaby należycie wypełniać swoich funkcji, a szczególnie przyczyniać się do rozwoju przyjaznych stosunków między obu państwami. W przeszłości niektóre państwa, a zwłaszcza Wielka Brytania, występując z pozycji wielkiego mocarstwa, usiłowały mianować ambasadorów i posłów bez uprzedniego uzyskania agrement od państwa przyjmującego. Praktyka ta z czasem stała się powodem wielu nieporozumień i zadrażnień. Na przykład car Mikołaj I nie wyraził zgody na przyjęcie ambasadora brytyjskiego sir S. Canninga w 1832 r. z powodu mianowania go bez uprzedniego uzyskania agrement. Wielka Brytania, demonstrując swe niezadowolenie, nie obsadziła tego stanowiska do 1835 r., motywując, że jej rząd posiada "wyłączne prawo" wyboru swych przedstawicieli dyplomatycznych na obcych dworach.
Prośba o agrement przekazywana jest zazwyczaj notą, a wyjątkowo także ustnie, do ministerstwa spraw zagranicznych państwa przyjmującego przez opuszczającego placówkę szefa misji lub charge d'affaires ad interim. Do noty załącza się krótkie curriculum vitae osoby desygnowanej. Prośba o agrement może być też przekazana misji dyplomatycznej państwa przyjmującego w stolicy państwa wysyłającego lub w państwie trzecim. W przypadku gdy w państwie przyjmującym nie ma misji dyplomatycznej państwa wysyłającego, prośba o agrement może być przekazana bądź za pośrednictwem misji państwa trzeciego, reprezentującego interesy państwa wysyłającego w państwie przyjmującym, bądź też drogą telegraficzną. Odpowiedź na prośbę o agrement udzielana jest przeważnie dotychczasowemu szefowi misji, a gdy opuścił on już placówkę - tymczasowemu charge d'affaires. Agrement udzielają władze najwyższe państwa przyjmującego przeważnie w czasie 2-5 tygodni. Nierzadkie są przypadki dłuższych terminów oczekiwania na odpowiedź. Kwestia terminu udzielania agrement nie została bowiem uregulowana przez Konwencję Wiedeńską z 1961 r., pozostawiając ją faktycznie do uznania państwa przyjmującego i oceny politycznej (jak długo można czekać) państwa wysyłającego.
Prośba o agrement załatwiana jest w drodze poufnej, głównie ze względu na prestiż kandydata i atmosferę stosunków między obu państwami, które mogłyby "ucierpieć" na skutek publicznej odmowy. Dopiero po otrzymaniu agrement nazwisko osoby desygnowanej może być podane do wiadomości publicznej i mogą zostać dopełnione formalności związane z nominacją.
Zgodnie ze współczesnym prawem dyplomatycznym każde państwo ma prawo odmówić agrement bez obowiązku uzasadniania tego kroku. Niekiedy w praktyce państwo, które nie zamierza udzielić agrement, nie czyni tego wprost, lecz zwleka z odpowiedzią, licząc na to, że państwo wysyłające wyciągnie z tego faktu odpowiednie wnioski i zaproponuje nowego kandydata. Konwencja Wiedeńska z 1961 r. stwierdza bowiem w art. 4 ust. 2, że: "Państwo przyjmujące nie jest zobowiązane do podania państwu wysyłającemu przyczyn odmowy agrement". W przeszłości nierzadko zdarzały się przypadki, że określone państwa, np. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja domagały się wyjaśnień odmowy. Zasadą jednak jest, że państwo przyjmujące, w zależności od swego uznania i woli, może zarówno odmówić udzielenia agrement, jak i uchylić się od przekazania uzasadnienia takiej odmowy, chociaż w praktyce, dla dobra przyszłych stosunków między obu państwami i ze względów kurtuazyjnych przeważnie podaje się powody takiej odmowy. Powody takie muszą być oczywiście ważne, jak np. nieprzyjazny stosunek kandydata na ambasadora do państwa przyjmującego, kompromitująca przeszłość. W przeszłości zdarzały się przypadki odmowy agrement przez niektóre państwa, np. w przypadku kobiet lub z powodów rasowych (Karol XII król Szwecji nie wyraził zgody na przyjęcie, w charakterze posła, faworyty króla Polski, Augusta II, hrabiny Aurory de Koenigsmark, słynącej z urody i inteligencji). Odmowa może być również spowodowana nieuznawaniem rządu lub państwa wysyłającego de facto lub de iure. Należy się zawsze liczyć z tym, że odmowa agrement, która stanowi poważny krok, może odbić się ujemnie na atmosferze stosunków między obu państwami.
Praktyka i teoria prawa dyplomatycznego nie wypracowały ogólnie przyjętych kryteriów odmowy agrement. Wydzielić można jednak trzy ogólne grupy stosowanych kryteriów: pierwsza dotyczy osoby samego kandydata, jego przeszłości i stosunku do państwa przyjmującego; druga wynika ze stanu stosunków między obu państwami, a więc nie dotyczy bezpośrednio osoby kandydata na szefa misji. Na przykład Wielka Brytania w ogóle odmawiała przyjęcia osób duchownych w charakterze przedstawicieli Stolicy Apostolskiej. Tak samo postępują państwa, które nie chcą uznać samego państwa lub rządu lub nie życzą sobie, by dana osoba była akredytowana jednocześnie w określonych państwach, np. Włochy i Watykan nie zgadzają się na to, by ta sama osoba reprezentowała jakieś państwo równocześnie we Włoszech i w Stolicy Apostolskiej. Trzecim powodem odmowy agrement może być sprawa obywatelstwa kandydata - szczególnie wówczas, gdy posiada on obywatelstwo państwa przyjmującego. W przeszłości różnie rozwiązywano ten problem. Jedne państwa wyrażały zgodę, inne nie lub czyniły to wyjątkowo, tak np. w 1868 r. Stany Zjednoczone odmówiły przyjęcia ambasadora Chin, który miał obywatelstwo amerykańskie. Natomiast w 1945 r. rząd amerykański zgodził się na mianowanie ambasadorem polskiego Rządu Tymczasowego Oskara Langego, chociaż miał on wówczas obywatelstwo amerykańskie. W praktyce międzynarodowej zdecydowanie przeważa jednak zasada nieudzielania agrement swoim obywatelom, a także, chociaż w mniejszym stopniu, naturalizowanym emigrantom.
Jak potwierdza praktyka, władze państwa przyjmującego raczej niechętnie patrzą na mianowanie u siebie własnych obywateli przedstawicielami dyplomatycznymi obcych państw. Dlatego przypadki takie należą raczej do rzadkości. Znalazło to potwierdzenie w art. 8 Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r., który mówi, by przedstawiciele dyplomatyczni mieli "w zasadzie" obywatelstwo państwa wysyłającego. Nie wykluczył przy tym możliwości mianowania ich spośród osób posiadających obywatelstwo państwa przyjmującego lub państwa trzeciego, jednakże tylko za uprzednią zgodą państwa przyjmującego, która to zgoda może być cofnięta w każdym czasie.
W przeszłości znane były również przypadki wysyłania dwóch lub więcej przedstawicieli dyplomatycznych w randze ambasadorów lub posłów do jednego państwa. Przykładowo w roku 1757 w Warszawie przebywało dwóch ambasadorów rosyjskich: Wołkoński i Gross. Sytuacje takie powodowały niekiedy wiele kłopotów zarówno dla ambasadorów, jak i władz państwa przyjmującego. W czasach współczesnych przypadki takie należą do rzadkości. Zdarzyć się może jedynie, że w stolicy danego państwa przy jakiejś wyjątkowej okazji znajdzie się obok ambasadora akredytowanego w państwie przyjmującym ambasador przebywający w misji specjalnej, np. w przypadku koronacji, pogrzebu. Jego misja trwa jednak krótko i kończy się zazwyczaj z chwilą zakończenia uroczystości, konferencji itp., w niczym więc nie koliduje z funkcjami i prestiżem ambasadora akredytowanego przy głowie danego państwa. W przeszłości istniała także praktyka przedstawiania kilku kandydatów na szefów misji do wyboru przez państwo przyjmujące, z tym że często państwo wysyłające dawało priorytet kandydatowi umieszczonemu na liście na pierwszym miejscu. Na przykład czyniła to w przeszłości Stolica Apostolska.
W praktyce zdarzają się, chociaż rzadko, przypadki mianowania charge d'affaires ambasadorem. W takiej sytuacji wymagane jest także agrement. Niekiedy charge d'affaires tymczasowo opuszcza państwo przyjmujące na okres starań o agrement, gdyż niezręcznie byłoby mu występować o agrement dla siebie. Pozostanie charge d'affaires w państwie przyjmującym w czasie trwania starań o agrement stawiałoby także w niewygodnej sytuacji władze państwa przyjmującego szczególnie wówczas, gdy trzeba by było odmówić agrement.
Agrement wymagane jest również w wypadku awansowania posła do klasy ambasadora. Sytuacje takie zdarzały się często w okresie powojennym, gdy liczne poselstwa podnoszone były do szczebla ambasad. To samo dotyczy okoliczności, gdy przedstawicielstwo faktycznie niemające statusu misji dyplomatycznej zostanie przekształcone w regularną ambasadę lub poselstwo.
W razie zamiaru akredytowania szefa misji w dwóch państwach lub więcej, na co wyraźnie zezwala Konwencja Wiedeńska i co jest stosowane także w polskiej praktyce, wymagane jest uprzednie uzyskanie agrement od wszystkich państw, w których ma być on akredytowany. Ponadto w takiej sytuacji na państwie wysyłającym ciąży obowiązek powiadomienia wszystkich zainteresowanych państw o zamiarze akredytowania jednocześnie tej samej osoby również w innych państwach. Zgodnie z art. 5 Konwencji Wiedeńskiej każde z państw przyjmujących może się sprzeciwić jednoczesnemu akredytowaniu tej samej osoby w dwóch lub więcej państwach. Konwencja wymaga przy tym, by sprzeciw był wyraźny, a więc niebudzący wątpliwości, pozostawiając formę sprzeciwu do uznania państwu przyjmującemu. Jeśli państwo wysyłające akredytuje ambasadora lub posła w więcej niż jednym państwie, Konwencja Wiedeńska upoważnia państwo wysyłające do ewentualnego ustanowienia misji dyplomatycznych kierowanych przez charge d'affaires ad interim w każdym z państw, w których taki szef misji nie ma swojej stałej siedziby.
Zgodnie z Konwencją Wiedeńską dwa państwa lub więcej państw może akredytować tę samą osobę w jednym państwie przyjmującym, jednakże za zgodą tego państwa (art. 6). Otwiera to w przyszłości możliwość tworzenia wspólnych przedstawicielstw dyplomatycznych państw, w tym w ramach organizacji międzynarodowych, zwłaszcza UE. Postanowienia art. 6 nie należy odnosić do sytuacji wypływającej z art. 45 Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r., na podstawie którego państwo wysyłające może powierzyć sprawowanie opieki nad swą misją i interesami w państwie przyjmującym państwu trzeciemu, co nie zakłada jednak konieczności formalnej "akredytacji", a tylko zgody państwa przyjmującego.

References: art. 4
 art. 4
 art. 8
 art. 5
 art. 6
 art. 45