Source: https://www.eporady24.pl/dziecko_pozamalzenskie_grozby_matki_pozbawienia_ojca_dziecka_wladzy_rodzicielskiej,pytania,3,61,2691.html
Timestamp: 2020-02-24 04:53:46+00:00

Document:
Dziecko pozamałżeńskie – groźby matki pozbawienia ojca dziecka władzy rodzicielskiej
Autor: Kamilla Stefaniuk-Borówka • Opublikowane: 05.08.2010
Mam 9-miesięczne pozamałżeńskie dziecko. Dobrowolnie je uznałem, płacę alimenty (1200 zł miesięcznie – taką kwotę ustaliliśmy wspólnie z matką dziecka). Odwiedzam je dwa razy w tygodniu, dzwonię, pytając o nie, każdego dnia. Kupiłem całą wyprawkę, zabawki itp. Chcę być ojcem tego dziecka nie z przymusu, ale z autentycznego uczucia, jakim je darzę. Przede wszystkim zależy mi, aby nie stracić z nim kontaktu. Problem jednak polega na tym, że nie chcę być z matką dziecka, która usiłuje zmusić mnie do odejścia od rodziny, grożąc, że zniszczy mi opinię w pracy, poprzez internet i doprowadzi do tego, że żona wyrzuci mnie z domu. Wszystkie te groźby przesyła mi ciągle w sms-ach. O inwektywach zawartych w ich treści nie piszę, są zbyt niecenzuralne. Właśnie ostatnio zapowiedziała, że nie pozwoli mi widywać się z dzieckiem, dopóki nie wyprowadzę się z domu i nie wynajmę sobie mieszkania. Ponadto wciąż odgraża się, że wystąpi do sądu o odebranie mi praw rodzicielskich pod pretekstem, że nie biorę udziału w wychowaniu dziecka. Bardzo przeżywam tę sytuację, czy rzeczywiście ona ma szanse na to, by odebrać mi prawa rodzicielskie? Staram się jak mogę być pomocny nie tylko w sprawach dotyczących dziecka, ale także tej Pani – zawożę ją na wizyty lekarskie, pomagam w sprawach rodzinnych, ale to za mało. Proszę o pomoc, co powinienem w tej sytuacji zrobić?
Jak rozumiem, uznał Pan dziecko na podstawie art. 73 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej K.r.o.), zgodnie z którym: „Uznanie ojcostwa następuje, gdy mężczyzna, od którego dziecko pochodzi, oświadczy przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, że jest ojcem dziecka, a matka dziecka potwierdzi jednocześnie albo w ciągu trzech miesięcy od dnia oświadczenia mężczyzny, że ojcem dziecka jest ten mężczyzna”.
Mężczyźnie, który uznał dziecko, przysługuje władza rodzicielska (art. 93 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – „Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom”).
Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy (art. 97 § 2. K.r.o.).
Stosownie do art. 95 § 1 K.r.o. władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka z poszanowaniem jego godności i praw.
Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny (art. 95 § 3 K.r.o.). Według art. 96 § 1 K.r.o. rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.
Proszę też zwrócić uwagę na art. 107 K.r.o.:
§ 2. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia”.
Powierzenie jednemu z rodziców wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem z jednoczesnym ograniczeniem władzy rodzicielskiej drugiego rodzica do określonych obowiązków (np. do współdecydowania w istotnych sprawach dziecka w zakresie jego edukacji, zdrowia itp.) uchroni przed sytuacjami, w których z racji tego, że obojgu rodzicom przysługuje nieograniczona władza rodzicielska, pojawia się spór pomiędzy nimi, który i tak musiałby zostać rozstrzygnięty na drodze postępowania sądowego.
Natomiast jeżeli chodzi o pozbawienie władzy rodzicielskiej, to należy zaznaczyć, że jest to bardzo restrykcyjny środek i stosowany jest przez sądy ze szczególną rozwagą.
Sposób wykonywania władzy rodzicielskiej określa art. 95 § 3 K.r.o.: „Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny”. Są to podstawowe kryteria sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej. Dobro dziecka uzasadnia wniosek, że władza rodzicielska powinna być sprawowana z zachowaniem maksymalnego stopnia staranności.
Pyta Pan, jakie przesłanki muszą być spełnione, aby matka dziecka mogła uzyskać postanowienie sądu o pozbawieniu Pana władzy rodzicielskiej. Otóż sąd ma obowiązek orzec o pozbawieniu władzy rodzicielskiej w następujących sytuacjach (art. 111 § 1 K.r.o.):
Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana przez rodzica z powodu trwałej przeszkody, np. skazanie rodzica na długoletnie więzienie, wyjazd na stałe za granicę i brak zainteresowania dzieckiem, umieszczenie w zakładzie leczniczym z powodu ciężkiej i przewlekłej choroby.
Jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej; nadużycie władzy rodzicielskiej z kolei może polegać np. na karceniu dziecka w sposób zagrażający jego zdrowiu, zmuszaniu dziecka do popełniania czynów przestępczych, niemoralnego życia, wykorzystywanie seksualne dziecka, wychowywanie dziecka we wrogości do drugiego rodzica, zmuszaniu dziecka do ciężkiej pracy itp. (T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze. Analiza i wykładnia, Warszawa 2001, s. 318 oraz M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 211).
Rażące zaniedbanie swoich obowiązków względem dziecka. Zaniedbanie obowiązków, jeśli nie jest rażące, powinno mieć skutki w postaci ograniczenia władzy rodzicielskiej. Jeśli jednak zaniedbanie jest rażące, koniecznym staje się odebranie władzy rodzicielskiej. W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 1997 r., sygn. akt III CKN 122/97, czytamy, że: „Przepis art. 111 § 1 k.r.o. wyróżnia trzy przyczyny pozbawienia władzy rodzicielskiej, w tym m.in. rażące zaniedbanie przez rodziców obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej. Do pozbawienia władzy rodzicielskiej z powołaniem się na tę przyczynę upoważniają sąd tylko takie zaniedbania obowiązków względem dziecka, które mogą być zakwalifikowane jako rażące. Muszą to być więc zaniedbania poważne lub zaniedbania o mniejszej wadze, lecz nacechowane nasileniem złej woli, uporczywością i nieporadnością”.
W orzecznictwie wyrażono stanowisko, w myśl którego nadużywanie alkoholu, uprawianie przestępczego procederu i uchylanie się od świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka są wystarczającą przyczyną pozbawienia władzy rodzicielskiej na podstawie przepisu art. 111 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2000 r., sygn. akt III CKN 834/99).
Rażące zaniedbania obowiązków rodzicielskich, jak zresztą słusznie podkreślono w literaturze prawniczej, jest zwykle wynikiem niestosownego trybu życia rodziców, np. rozwiązłości lub przestępczego trybu życia, pijaństwa, lekkomyślnego, egoistycznego stosunku do dziecka i rodziny, które to mogą polegać na uchylaniu się od płacenia alimentów, niezaspokajaniu codziennych potrzeb dziecka, braku troski o wychowanie, wykształcenie i zdrowie dziecka choćby w minimalnym zakresie, czego skutkiem jest naganne zachowanie dziecka, brak postępów w nauce, rozwiązły tryb życia dziecka, trwały uszczerbek na zdrowiu itd. (T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze…, s. 318, jak też M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy…, s. 211).
Zaznaczyć trzeba, że: „Pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej wymaga wykazania nadużycia tej władzy przez rodziców lub rażącego zaniedbania obowiązków przez nich, wobec czego przy odmowie pozbawienia władzy rodzicielskiej, ze względu na niestwierdzenie nadużycia władzy rodzicielskiej i niestwierdzenie rażącego zaniedbania obowiązków – nie zachodzi potrzeba wykazywania interesu dziecka w utrzymywaniu władzy rodzicielskiej, wynikającej dla rodziców z samego prawa, trwającej aż do pełnoletności dziecka. (...)” – jak czytamy w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1958 r., sygn. akt I CR 515/58, RPEiS 1959/4.
Należy mieć także na uwadze, że: „Postępowanie dowodowe, poprzedzające wydanie orzeczenia w przedmiocie władzy rodzicielskiej, powinno być wszechstronne i wyczerpujące. W szczególności w szerokim zakresie sąd opiekuńczy powinien korzystać z pomocy biegłych specjalistów z takich dziedzin jak pedagogika, psychologia, psychiatria i medycyna. Bez pomocy tych specjalistów wydanie prawidłowej decyzji co do dalszego kierunku i sposobu sprawowania pieczy nad dzieckiem najczęściej jest niemożliwe” (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn. akt III CZP 46/75, OSNICAPUS 1976/9/184).
Podkreślić również warto, że decyzja w przedmiocie pozbawienia władzy rodzicielskiej ojca dziecka będzie należała do sądu, który rozstrzygając o władzy rodzicielskiej kieruje się co do zasady dobrem dziecka oraz interesem społecznym, a nie interesem któregokolwiek z rodziców dziecka (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 1981 r., sygn. akt III CRN 155/81).
Naczelnym zatem celem orzeczenia o pozbawieniu władzy rodzicielskiej jest ochrona małoletniego przed ujemnymi skutkami nieprawidłowo wykonywanej władzy rodzicielskiej, ochroną więc objęte jest dobro małoletniego dziecka, a nie któregokolwiek z rodziców. Każda sprawa jest rozpatrywana przez sąd indywidualnie. Pozbawienie władzy rodzicielskiej orzeka sąd wtedy, gdy zachodzą ku temu uzasadnione podstawy.
Odnosząc powyższe orzeczenia i przepisy do stanu faktycznego, jaki Pan przedstawił, należy stwierdzić, że w żadnym razie nie ma podstaw do tego, aby odebrać Panu władzę rodzicielską. Płaci Pan regularnie (niemałe zresztą) alimenty na dziecko, odwiedza je, utrzymuje z nim stały kontakt, interesuje się jego zdrowiem i potrzebami – tak więc w mojej ocenie wykonuje Pan władzę rodzicielską z zaangażowaniem, a przede wszystkim tak, jak wymaga tego dobro dziecka. Nie jest konieczne przy tym, by rodzić mieszkał razem z dzieckiem, aby władza rodzicielska była wykonywana prawidłowo. Z oczywistych względów tak byłoby najlepiej, ale w żadnym wypadku oddzielne zamieszkiwanie rodziców nie może stanowić podstawy do pozbawienia „niemieszkającego razem rodzica” władzy rodzicielskiej.
Na marginesie dodam, że pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej nie ma wpływu na zakres praw i obowiązków niewchodzących w zakres tej władzy. Dziecko nadal pochodzi od ojca, w związku z tym ciąży na nim obowiązek alimentacyjny względem dziecka, może ono po nim dziedziczyć oraz zachowuje prawo do osobistej z nim styczności. Także pozbawiony władzy rodzicielskiej rodzic ma prawo do osobistej styczności z dzieckiem.
Zgodnie z art. 113 K.r.o.: „Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej”.
Uzasadnieniem zakazu osobistej styczności może być tylko zagrożone dobro dziecka. Ocena w tym zakresie należy do sądu. Prawo do kontaktów ojca z dzieckiem nie jest bowiem elementem władzy rodzicielskiej, lecz wynika z pokrewieństwa. Uzyskanie takiego zakazu następuje w wyjątkowych sytuacjach.
Z tego też powodu przepisy wskazują przede wszystkim na ograniczenie kontaktów, jeśli wymaga tego dobro dziecka (art. 1131 K.r.o.). Sąd opiekuńczy może w szczególności:
zakazać porozumiewania się na odległość, a więc rozmów telefonicznych, sms-ów, e-maili.
Wracając jednak do Pana konkretnej sytuacji. Jeśli matce dziecka nie uda się pozbawić Pana władzy rodzicielskiej (a nie ma żadnych powodów, żeby Panu prawa rodzicielskie zostały odebrane), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zacznie ona utrudniać Panu kontakty z dzieckiem.
Tak jak pisałam, „kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności: przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej”.
Ponadto, jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy (art. 1131 K.r.o.).
Tak więc, jeżeli porozumienie z matką dziecka będzie niemożliwe, a będzie ona starała się przeszkodzić Pana wizytom u dziecka i tym samym zostanie Pan pozbawiony z nim spotkań, jedynym wyjściem będzie złożenie do sądu opiekuńczego wniosku o uregulowanie kontaktów z dzieckiem. W momencie gdy sąd postanowi, jak i jak często mają wyglądać Pana spotkania z dzieckiem, jego matka będzie zobowiązana, aby je respektować.
We wniosku o uregulowanie kontaktów z dzieckiem powinien Pan przedstawić propozycję odnośnie częstotliwości spotkań; taką, jaka według Pana będzie najbardziej właściwa, rozsądna i dostosowana do możliwości i rozkładu zajęć stron, tj. np. co drugi dzień, w weekendy, wyjazd na miesiąc wakacji, święta itp.
Jednak to do oceny sądu będzie należało, jak powinny wyglądać te kontakty. Sąd weźmie pod uwagę wiek dziecka, jak i łączącą Pana z nim więź. Wszystko po to, aby spotkania nie naruszały dobra dziecka.
Jeżeli natomiast matka dziecka nie będzie respektować postanowienia sądu w tym zakresie i nadal będzie utrudniać Panu kontakty z dzieckiem, Pana prawem będzie zwrócenie się do odpowiednich organów o wyegzekwowanie tych spotkań (od ukarania matki dziecka grzywną do przymusowego odebrania dziecka).
I ostatnia sprawa: nie powinien Pan ulegać groźbom i szantażowi ze strony matki dziecka. Z Pana listu wynika, że ewentualne działania matki dziecka w celu pozbawiania Pana władzy rodzicielskiej nie wynikają z chęci odebrania Panu praw rodzica i samodzielnym wykonywaniu władzy, ale raczej z chęci dokuczenia Panu.
Jednak zgodnie z art. 191 § 1 K.k.: „Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Jeżeli Pana zdaniem działania matki dziecka wyczerpują znamiona przestępstwa, może Pan złożyć na policji bądź w prokuraturze zawiadomienie o usiłowaniu dokonania przestępstwa. Jednak powinien Pan sobie zdawać sprawę z tego, że takie rozwiązanie może zaostrzyć spór pomiędzy Panem a matką dziecka. Jednak wybór należy do Pana.
Dodam, że żaden przepis Kodeksu postępowania cywilnego nie wyjaśnia wprost, czy dowody takie jak sms-y są dopuszczalne. Z art. 227 K.p.c. wynika jednak, że dowodem mogą być wszelkie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Sąd może dopuścić dowód z filmu, telewizji, fotokopii, fotografii oraz płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki (art. 308 K.p.c.), a katalog ten nie ma charakteru zamkniętego (art. 309 K.p.c.). Świadczy to o tym, że Pan może posługiwać się każdym środkiem dowodowym, nawet jeśli nie został on podany w kodeksie. Powinien Pan jednak przedstawić te dowody w taki sposób, aby sąd uznał je za wiarygodne.
Reasumując: w mojej ocenie nie powinien Pan się obawiać pozbawienia władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Nie ma żadnych przesłanek, aby móc zastosować wobec Pana taki środek. W sytuacji gdy matka dziecka będzie utrudniała kontakty Pana z dzieckiem, będzie Pan mógł wystąpić do sądu o wydanie postanowienia regulującego kontakty z dzieckiem.
Jestem rozwiedziona. Sąd przyznał mi pełne prawa rodzicielskie do córki, która mieszka ze mną; jej ojciec ma ograniczoną władzę do wszystkich istotnych spraw majątkowych i osobistych dziecka. Ma prawo kontaktować się z córką w wyznaczonych terminach, w tym odbierać ją ze szkoły. Problem jednak w tym
W załączniku przesyłam napisany przeze mnie wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej matki dzieci. Proszę o sprawdzenie tego wniosku. Jak postąpić w razie niekorzystnego dla mnie rozstrzygnięcia sądu?
Mam syna (3 lata) ze związku pozamałżeńskiego. Ojciec uznał dziecko w urzędzie. Jednak nie kontaktuje się z synem w ogóle. Ojciec dziecka pracuje w Holandii, ale nie znam jego adresu. Znam tylko jego adres zameldowania w Polsce. Czy w takiej sytuacji można wnioskować o pozbawienie władzy rodzicielsk

References: art. 73
 art. 95
 art. 96
 art. 107
 art. 95
 art. 111
 art. 111
 art. 113
 art. 191
 art. 227