Source: https://www.rozwodowy.pl/rozwod-z-powodu-nie-przyczyniania-sie-do-zaspokajania-potrzeb-rodziny,993,p.html
Timestamp: 2020-04-08 23:41:45+00:00

Document:
Rozwód z powodu nie przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny
Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2020-03-16
Chciałabym się rozwieść, ale wiem, że mąż będzie temu przeciwny, jestem jednak zdesperowana. Nie mamy dzieci. Od początku naszego małżeństwa (16 lat) on nie pracuje i tylko ja utrzymuję dom. Nie chce podjąć pracy, jest mu tak wygodniej. Jeśli ma jakieś pieniądze – nie partycypuje w wydatkach. Mieszkanie jest notarialnie zapisane na nas oboje. Nie mamy rozdzielności majątkowej. Wszystko, co jest w tym mieszkaniu, kupiłam ja za gotówkę lub na raty. On z oczywistych powodów nie ma zdolności kredytowej. Auto również ja kupiłam, ale mąż jest współwłaścicielem. Jak moja sytuacja przedstawia się w świetle przepisów? Czy istnieje ryzyko, że po rozwodzie będę musiała płacić mu alimenty? Nie chcę go dłużej utrzymywać! Czy będę musiała utrzymywać go do końca życia?
Musi Pani rozdzielić dwie sprawy: pierwsza to rozwód i alimenty, druga to ewentualny podział majątku.
Rozwód nie zależy od zgody małżonka. Rozwód orzeka sąd, jeśli ustali, że między małżonkami nastąpił trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Artykuł 56 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) stanowi:
Aby nie płacić alimentów, najlepiej byłoby uzyskać orzeczenie o winie małżonka. Na gruncie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o rozwodzie, za zawinione uznaje się działanie lub zaniechanie będące wyrazem woli małżonka, które – naruszając wynikające z przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego obowiązki – prowadzi do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, a w konsekwencji do rozwodu.
W przyjętej definicji wina pozostaje w związku z takimi naruszeniami obowiązków małżeńskich, które stanowiły przyczynę (współprzyczynę) rozkładu pożycia określonego w art. 56 § 1 K.r.o. W relacji między przyczyną – tu naruszeniem obowiązków przez małżonków – a skutkiem, to jest zupełnym i trwałym rozkładem pożycia, przyczyna z oczywistych względów poprzedzać musi skutek.
Orzekając w przedmiocie winy, sąd ma obowiązek ocenić i ustalić, czy występuje sprzeczność zachowania się małżonka z zasadami współżycia, określającymi obowiązki małżonków. Między takim zachowaniem się małżonka, a powstałym rozkładem pożycia małżeńskiego musi istnieć związek przyczynowy.
Nie każde naruszenie obowiązków stanowi o winie danego małżonka. Najczęściej występującymi przyczynami rozkładu pożycia małżeńskiego są: zdrada, przemoc, odmowa współżycia, odmowa pracy zarobkowej w miarę sił i możliwości, nieprzyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, brak współdziałania w prowadzeniu domu.
„Przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie odróżniają winy »większej« i »mniejszej«. Małżonek, który zawinił powstanie jednej z wielu przyczyn rozkładu, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień. Niedopuszczalna jest bowiem kompensata wzajemnych przewinień (tak SN w orz. z 24.03.1959 4 CR 972/57, RPE 1960 nr 2 s 405). Dla przypisania winy wystarczy każde zachowanie strony, które zasługuje na negatywna ocenę i które w jakimkolwiek stopniu przyczyniło się do rozkładu pożycia małżeńskiego (wyrok SA w Katowicach z 11.03.10 I ACa 46/10LEXnr 1120372).
Dlaczego należy starać się o orzeczenie o winie?
Przewidziany w art. 60 § 1 K.r.o. zwykły obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami jest zasadą, wyjątek zaś od tej zasady przewiduje przepis § 2 tego artykułu, który w sposób szczególny określa obowiązek alimentacyjny małżonka uznanego za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego. Ponadto należy mieć na względzie treść art. 60 § 3 K.r.o., zgodnie z którym w sytuacji, gdy zobowiązanym do alimentacji jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu każdorazowo wygasa natomiast w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.
Zgodnie z art. 60 § 1 K.r.o. – małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczenia środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. W przeciwieństwie więc do obowiązującej między małżonkami zasady równej stopy życiowej, zwykły obowiązek alimentacyjny po rozwodzie wykazuje wyraźne podobieństwo do obowiązku alimentacyjnego między krewnymi. Przesłanką roszczeń alimentacyjnych rozwiedzionego małżonka jest bowiem jego stan niedostatku. Przy czym stan ten nie musi istnieć w chwili orzeczenia rozwodu, żądanie świadczeń alimentacyjnych jest uzasadnione także wtedy, gdy uprawniony do alimentów małżonek znalazł się w niedostatku dopiero po upływie pewnego czasu od orzeczenia rozwodu.
Sąd Najwyższy wyjaśnił, że należy tu posługiwać się pojęciem niedostatku w rozumieniu przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o obowiązku alimentacyjnym (art. 133 § 2 K.r.o. w zw. z art. 61 K.r.o.) – uzasadnienie tezy XII uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86, OSNCAP 1988, nr 4, poz. 42). Niedostatek występuje więc wtedy, gdy uprawniony nie może w pełni własnymi siłami, z własnych środków zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb. Sąd Najwyższy podkreślił także, iż zaspokojenie potrzeb każdego człowieka powinno nastąpić przede wszystkim z jego własnych środków. Za znajdujące się zatem w niedostatku należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych źródeł dochodu w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty, ani też dochodów z własnego majątku (uzasadnienie tezy III uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. cytowanej wyżej). Przy czym zaznaczyć należy, że niedostatek w rozumieniu art. 60 § 1 K.r.o. nie wiąże się z zupełnym niezaspokojeniem usprawiedliwionych potrzeb. Stan niedostatku zachodzi już wtedy, gdy uprawniony nie ma możliwości zarobkowych i majątkowych pozwalających na pełne zaspokojenie jego usprawiedliwionych potrzeb, jeżeli uprawniony jest chory, to do potrzeb tych należą i lekarstwa. Nie jest jednak w niedostatku ten, kto będąc zdolnym do pracy i mając możliwość podjęcia pracy, bez usprawiedliwionej przyczyny tego nie czyni.
W przypadku orzeczenia rozwodowego o winie męża – nie będzie możliwości, aby uzyskał od Pani alimenty. Jeśli sąd jego winy za rozkład pożycia nie orzeknie, sąd zbada, czy są przesłanki do alimentacji męża. Zapewne jeśli jest zdrowy i może iść do pracy, ale nie chce, sąd mu alimentów nie zasądzi, ale zdarzyć może się wszystko.
Co z podziałem majątku małżeńskiego?
Co do zasady podział majątku wynosi 1/2 do 1/2. Jednak zgodnie z przepisem art. 43 § 2 K.r.o. – z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Dla ustalenia nierównych udziałów konieczne jest kumulatywne spełnienie dwóch przesłanek: różny stopień przyczyniania się małżonków do powstania majątku wspólnego oraz ważne powody przemawiające za odstąpieniem od zasady równych udziałów.
Obie przesłanki muszą być spełnione łącznie i pozostawać w określonej relacji. Z jednej strony żadne „ważne powody” nie uzasadniają same przez się ustalenia nierównych udziałów, jeżeli stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego jest równy, z drugiej – różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania tego majątku bierze się pod uwagę dopiero wtedy, gdy za ustaleniem nierównych udziałów przemawiają „ważne powody”. Pod pojęciem „przyczynienia się” małżonków do powstania majątku wspólnego, należy rozumieć nie tylko działania małżonków prowadzące bezpośrednio do powiększenia substancji majątku wspólnego, ale całokształt ich starań o założoną przez zawarcie małżeństwa rodzinę i zaspokojenie jej potrzeb. O stopniu tego przyczynienia się nie decyduje wyłącznie wysokość zarobków lub innych dochodów osiąganych przez małżonków, lecz także i to, jaki użytek czynią oni z tych dochodów, czy gospodarują nimi należycie i nie trwonią ich lekkomyślnie.
Może Pani więc starać się o zasądzenie nierównych udziałów w majątku wspólnym i jeśli to się uda, mąż w wyniku podziału Państwa majątku otrzyma mniej niż 1/2.
Na ten moment, jeśli podjęła Pani decyzję o rozwodzie, proszę przygotować pozew o rozwód i złożyć go w sądzie.
Chciałam zapytać o możliwość wymeldowania męża z mieszkania. Mamy intercyzę, mieszkanie kupiłam samodzielnie. Mąż dobrowolnie nie chce się...
Mąż po 30 latach naszego małżeństwa wdał się w romans, co doprowadziło do naszego rozwodu. Obecnie usiłuje wymusić na mnie odstąpienie od winy...
Od 25 lat jestem w nieformalnej separacji z żoną. Od 10 lat właściwie nie utrzymujemy kontaktu. Chciałbym teraz przeprowadzić rozwód. Ja cały czas...

References: art. 56
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 61
 art. 60
 art. 43