Source: http://www.rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/viewtopic.php?f=291&t=1942&p=12121
Timestamp: 2020-08-11 16:51:03+00:00

Document:
Rzeczpospolita Obojga Narodów • Zobacz wątek - Ustawa o Gospodarce Przemysłowej i Rzemiośle
Ustawa o Gospodarce Przemysłowej i Rzemiośle
przez Henryk Horoch » 07 wrz 2012, 21:46
Panowie Posłowie i Senatorowie
Przedstawiam projekt ustawy o gospodarce przemysłowej i rzemiośle. Niniejsze opracowanie zawiera rozwiązania w zakresie funkcjonowania tego sektora gospodarki. Obecnie nie ma rozwiązań w tym zakresie, co jest przyczyną braku zainteresowania obywateli prowadzeniem zakładów i manufaktur.
z dnia X września 2012 roku
Art. 1 Podstawą działalności przemysłowej i rzemieślniczej są fabryki i manufaktury
Art. 2 Środkami produkcji fabryk i manufaktur tworzą hale produkcyjne oraz inne obiekty przemysłowe (magazyny, walcownie, piece hutnicze, itd.) Koszt budowy fabryki lub manufaktury to 800 DPL.
Art. 3 Zdolności produkcyjne Fabryk i manufaktur tworzą zatrudnieni pracownicy. Zatrudnienie 1 pracownika to koszt 200 DPL.
Art. 4 Wielkość zakładu i manufaktury określają posiadane środki produkcji (ilość hal produkcyjnych i innych obiektów przemysłowych). Wielkość zakładów i manufaktur można powiększyć poprzez ich rozbudowę. Koszt rozbudowy fabryki lub manufaktury to 600 DPL.
Art. 5 Dochody z fabryk i manufaktur
1. Każdy pracownik generuje dochód w wysokości 80 DPL
2. Zwiększanie dochodów następuje przez rozbudowę fabryki lub manufaktury. Każde powiększenie zakładu lub manufaktury, zwiększa osiągany dochód o 20%.
Art. 6 Dochody z fabryk i manufaktur oblicza się poprzez pomnożenie ilości pracowników przez 80. Dochód ten jest zwiększany o 20% przy pierwszej rozbudowie zakładu lub manufaktyry, 40% przy drugiej rozbudowie zakładu lub manufaktury i itd.
Art. 7 Zyski z fabryk i manufaktur są objęte podatkiem dochodowym 10%. Podatek jest pobierany przed wypłatą należności wynikających z zysku każdej fabryki i manufaktury.
Art. 8 Ustawa wchodzi w życie d dniem ogłoszenia.
Re: Ustawa o Gospodarce Przemysłowej i Rzemiośle
przez Aleksander Trzaska-Chojnacki » 08 wrz 2012, 00:02
Bardzo dziękuję Wielmożnemu Panu Hetmanowi za złożenie i przedstawienie projektu Ustawy o Gospodarce Przemysłowej i Rzemiośle
przez Karol Radziwiłł » 08 wrz 2012, 11:54
Moim zdaniem ustawa ma jeden duży plus - tworzy podstawy przemysłu i rzemiosła w Rzeczypospolitej. Jednakże na tym zalety projektu by się skończyły. Najbardziej razi w oczy to, że wystarczy zbudować fabrykę, aby państwo nam za to zapłaciło (de facto kupuje ono to, co fabryka wyprodukowała). Sprzeczność tkwi w tym, że państwu do niczego ten produkt nie byłby potrzebny.
Uważam, że zysk fabryki powinien być zależny od popytu na produkt, który ona produkuje. Co za tym idzie, trzeba by było nadać produktom pewną wartość i stworzyć obowiązek jego zakupu przez obywateli. Uważam, że tylko taki system byłby odzwierciedleniem prawdziwej gospodarki. Dałby możliwość kalkulacji, jaką fabrykę w danym momencie najbardziej opłacałoby się wybudować: czy np. hutę stali, czy tartak. Rola państwa powinna być jak najmniejsza.
przez Henryk Horoch » 08 wrz 2012, 14:30
Miałem nie wnosić tej ustawy z prostego powodu. Wszystkie swoje zakłady i fabryki zlikwidowałem jako bezproduktywne i nie mam w tym swojego interesu. Niemniej, dawnymi czasy w Rzeczpospolitej było sporo fabryk i manufaktur, ich resztki można jeszcze znaleźć tu i ówdzie na forum. Ale obecnie ta dziedzina zupełnie obumarła i wydawało mi się, iż trzeba znaleźć dla niej nową formułę. Stąd moja propozycja.
Jan Radziwiłł napisał(a): Najbardziej razi w oczy to, że wystarczy zbudować fabrykę, aby państwo nam za to zapłaciło (de facto kupuje ono to, co fabryka wyprodukowała). Sprzeczność tkwi w tym, że państwu do niczego ten produkt nie byłby potrzebny.
Podobnie rzecz się ma z folwarkami, produkującymi żywność i artykuły rolne, które skupuje państwo. Nikogo to nie dziwi. Samo wybudowanie fabryki czy manufaktury nie przynosi dochodów, potrzeba jeszcze zatrudnić pracowników. To oni będą generować dochody i od ilości zatrudnionych zależą zyski. By je powiększać trzeba rozbudowywać zakład i zatrudniać coraz więcej pracowników, a więc inwestować pozyskane już zyski. Sugestia, iż wystarczy wydać 800 denarów i usiąść wygodnie w fotelu licząc przychody wypłacane przez państwo jest niepoważna .
Jan Radziwiłł napisał(a): Uważam, że zysk fabryki powinien być zależny od popytu na produkt, który ona produkuje. Co za tym idzie, trzeba by było nadać produktom pewną wartość i stworzyć obowiązek jego zakupu przez obywateli. Uważam, że tylko taki system byłby odzwierciedleniem prawdziwej gospodarki. Dałby możliwość kalkulacji, jaką fabrykę w danym momencie najbardziej opłacałoby się wybudować: czy np. hutę stali, czy tartak. Rola państwa powinna być jak najmniejsza.
A tak konkretnie Wasza Arcyksiążęca Mość może przybliżyć, jak by to miało wyglądać. Co miało by regulować popyt towarów na rynku, jeśli państwo nie ingerowałoby w rynek i co lub kto zmusił by obywateli do kupna określonego towaru jeśli w ich mniemaniu jest on im niepotrzebny. Po co szewcowi fortepian, a żołnierzowi 5 belek materiału. Swoją drogą, nie spotkałem jeszcze v-państwa w którym sprawdził się system polegający na produkcji czy handlu detalicznym jakimikolwiek towarami. Tu są potrzebne rozwiązania które nie znudzą nikogo po miesiącu czy dwóch zabawy w kupowanie chleba i pietruszki.
przez Karol Radziwiłł » 08 wrz 2012, 16:07
Henryk Horoch napisał(a): Podobnie rzecz się ma z folwarkami, produkującymi żywność i artykuły rolne, które skupuje państwo. Nikogo to nie dziwi. Samo wybudowanie fabryki czy manufaktury nie przynosi dochodów, potrzeba jeszcze zatrudnić pracowników. To oni będą generować dochody i od ilości zatrudnionych zależą zyski. By je powiększać trzeba rozbudowywać zakład i zatrudniać coraz więcej pracowników, a więc inwestować pozyskane już zyski. Sugestia, iż wystarczy wydać 800 denarów i usiąść wygodnie w fotelu licząc przychody wypłacane przez państwo jest niepoważna .
Tak, czy siak fabryka zawsze będzie miała zyski. Nie będzie miało znaczenia nawet to, co ona produkuje, bo i tak dostaniemy określoną sumę od państwa. Ciekawszą wydaje mi się ,,zabawa'' w gospodarkę, kiedy mamy do czynienia i z dochodami, i ze stratami.
Henryk Horoch napisał(a): A tak konkretnie Wasza Arcyksiążęca Mość może przybliżyć, jak by to miało wyglądać. Co miało by regulować popyt towarów na rynku, jeśli państwo nie ingerowałoby w rynek i co lub kto zmusił by obywateli do kupna określonego towaru jeśli w ich mniemaniu jest on im niepotrzebny. Po co szewcowi fortepian, a żołnierzowi 5 belek materiału. Swoją drogą, nie spotkałem jeszcze v-państwa w którym sprawdził się system polegający na produkcji czy handlu detalicznym jakimikolwiek towarami. Tu są potrzebne rozwiązania które nie znudzą nikogo po miesiącu czy dwóch zabawy w kupowanie chleba i pietruszki.
Jak świetnie Wasza Wielkoksiążęcą Mość zauważył żołnierzowi materiał potrzebny nie jest. Bez wątpienia jednak przyda mu się szabla, która wykonana jest ze stali, którą to natomiast zrobiono z żelaza i innych metali w hucie. Czyli, jeżeli tylko są wojskowi, jest i popyt na szable. A skoro są szable, musi być i stal (potrzebne są huty stali). Analogicznie-do wyrobu stali potrzebne jest żelazo, wydobyte z rudy żelaza.
A więc potencjalny właściciel huty stali sam decyduje po jakiej cenie sprzeda stal do np. fabryki szabli bądź do fabryki narzędzi (na które też łatwo wykreować popyt). Jeżeli temu właścicielowi będzie się to opłacać, to będzie dokupywać kolejne ilości żelaza. I koło się kręci. Trzeba jeszcze ustalić jednostki, np. przez 1 dzień w hucie produkuje się 1 jednostkę stali, natomiast do wyrobu szabli potrzebnych jest 10 takich jednostek.
Opisałem tylko jedną gałąź przemysłu, ale oczywiście mogłoby ich być więcej. Podstawą jednak jest, aby wyrób końcowy był komuś potrzebny. Nie trzeba wprowadzać obowiązku spożywania marchewki i chleba, aby system przeze mnie przedstawiony mógł funkcjonować.
przez Marek Wiktorowicz » 10 wrz 2012, 16:25
Szlachetni Posłowie i Senatorowie!
Dobrze, że projekt wpłynął. Nie jest doskonały - ale mamy już stal, Panowie Bracia, i jak na porządnych kowali przystało, rozgrzejemy ją teraz krytycznymi uwagami, nadamy na kowadle kształt silnymi uderzeniami argumentów w procesie debaty, zahartujemy w wodzie głosowania i ostrząc podpisem, wprowadzimy w życie gotowy miecz
To, o czym mówi Jego Królewska Mość byłoby super - profesjonalny system gospodarki. Niemniej zautomatyzowanego nie mamy, jak Sarmacja czy Scholandia, a i z tego co słyszę, mieszanie uczucia mają ich użytkownicy. A taki "forumowy" też nie łatwo stworzyć; próba podjęta w Surmenii zakończyła się klapą, jak słyszałem.
Ale - spróbować warto! Odwzorujmy to jak najbardziej realnie.
Musiałbym dokładnie przeanalizować ten pomysł, który teraz poddam, ale myślę, że miałoby sens, gdybyśmy sięgnęli po informacje historyczne o gospodarce i przyjęli, że w Rzeczypospolitej naszej panuje popyt na takie towary, na jakie faktycznie - z rożnych przyczyn - popyt panował w RON XVII/XVIII wieku. Wszak przyjmujemy, że w takich czasach egzystujemy, August IV nastąpił po Stanisławie Auguście. W ten sposób rozwiązujemy kwestię popytu na dane towary.
przez Karol Radziwiłł » 10 wrz 2012, 17:31
W pełni się zgadzam z Jego Książęcą Mością. Może w ciągu najbliższych dni uda mi się sporządzić listę surowców, produktów itp., które miałyby funkcjonować w naszej gospodarce i jakie warunki trzeba by było spełnić, aby móc je wyprodukować w oparciu o historię realnej Rzeczypospolitej.
przez Henryk Horoch » 11 wrz 2012, 08:56
Z uwagi na dalej idące propozycje rozwiązań w dziedzinie przemysłu i rzemiosła, wycofuję przedstawiony projekt Ustawy o Gospodarce Przemysłowej i Rzemiośle.

References: Art. 1

Art. 2

Art. 3

Art. 4

Art. 5

Art. 6

Art. 7

Art. 8