Source: http://denuncjacje.blog.onet.pl/2008/03/page/2/
Timestamp: 2017-09-20 07:24:32+00:00

Document:
Marzec, 2008 | BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator - strona 2
T.2. Wyszukaj.
Opublikowano 10 marca 2008 Autor: ZG delator
Wyszukiwarka nie tak działa jak to założyłem. Wyjaśniam więc, że aby znaleźć moją kategorię trzeba wpisać tylko dużą literkę bez kropki, na przykład T dla tej kategorii. Jeżeli zaś dana kategoria jest już uporządkowana, to na końcu będę umieszczał cyferki, które mówią o ilości zamieszczonych postów, natomiast + oznacza rozwijanie tematu.
Wyszukaj: Alfabet Fortel Kategoria Numeracja
21. Przynależny Strzał Katyński.
Opublikowano 5 marca 2008 Autor: ZG delator
Poniższy tekst spłodziłem 22 lipca 2007 r.
Wielkie święto PRL. Dzień kolaboranta.
Tekst za pośrednictwem poczty elektronicznej rozesłałem do różnych organów w państwie. Nie jest to ta sama wersja albowiem obecnie otrzymuję odpowiedzi. Ponadto staram się nie podawać miejsca mojego pobytu ani też imion moich najbliższych. To jest wyłącznie moja sprawa. Wypada więc uzupełnić o te odpowiedzi.
Bazuję i wzoruję się na postępowaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego III RP – Ob. Jerzy Stępień. Ten Ob. grzmiał i ryczał, niczym ranne zwierzę, o północy z piątku na sobotę w maju br. że oto sędziowie tegoż trybunału unieważniają tak zwaną lustrację. Ob. Stępień groził sankcjami prawnymi przedstawicielowi innej niezależnej władzy, jeżeli orzeczenie TK nie zostanie natychmiast i bezzwłocznie urzędowo ogłoszone. To powstrzyma Instytut Pamięci Narodowej przed ujawnieniem listy ubeków i esbeków. Ob. Stępień orzeczenie TK przekazał i podał do publicznej wiadomości drogą elektroniczną. Zatem korzystam z perfekcyjnego wzorca.
Na podstawie art. 63 ustawy zasadniczej, zwracam się do Państwa o przekazanie, najlepiej drogą służbową, moją petycję najwyższym dostojnikom, dygnitarzom zwanymi też notablami, w państwie, do których zaliczam: Prezydent, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes Rady Ministrów oraz Prezes Najwyższej Izby Kontroli. Jako obywatel tego kraju, wnoszę i żądam aby uprawniony organ władzy państwowej wydał bezzwłocznie i natychmiast stosowne rozporządzenie, na podstawie którego umyślny posłaniec przybędzie do Gdyni i zatrzaśnie drzwi tutejszego Sądu Rejonowego. Na drzwiach gmachu z hukiem, solidnym gwoździem, przytwierdzi tabliczkę z napisem:
Z POWODU NIECHLUJSTWA ZAMKNIĘTE DO ODWOŁANIA
Wszystkich sędziów i urzędników należy potraktować w taki sam sposób, jak zostało to zrobione z WSI. Jednocześnie należy zawiesić wszystkie postępowania z komorniczymi włącznie.
Poniżej ośmielam się przedstawiam świeżutki dowód na to, że Polska; od napaści na nasz kraj we wrześniu 1939 r. przez Niemców (pod ich legalnym wodzem Adolfem Hitlerem) i Sowietów (pod tyranem Józefem Stalinem) nie była i nie jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. My, którzy nigdy nie wyparliśmy się swojej polskości byliśmy i jesteśmy nieprawomyślnymi oszołomami nazwanymi też pieniaczami, zaś nasza pisanina lub grafomaństwo wyrzucane są do przysłowiowego kosza bez czytania albo też wydawane są orzeczenia sprzeczne z pisanym prawem albo też sprawa jest głęboko formalizowana, to znaczy wielokrotnie wzywa się delikwenta do uzupełnienia braków formalnych, pomimo że wszystko było należycie zrobione. Jednym ze sposobów uśmiercania nieprawomyślnych był Strzał Katyński. Rozkaz do wykonywania mordu, w trybie postępowania administracyjnego, podpisał 5 marca 1940 r. sam Józef Stalin. Na tej podstawie zamordowano ponad 20 tysięcy Polaków. Tylko dlatego, że należeli do polskiej inteligencji. Z tych historycznych względów, tryb postępowania administracyjnego, tu u nas w Polsce, powinien nosić nazwę Strzał Katyński. Dziś Strzałem Katyńskim jest wydawanie sądowych nakazów zapłaty bez doręczenia pozwu. Tylko komornicy (krwiopijcy!) potrafią dopaść swoją ofiarę na podstawie takiego nakazu. Z racji mojego urodzenia i wykształcenia przynależny jest mi Strzał Katyński.
Po raz kolejny wyjaśniam. Nie mam zamiaru mieszkać gdzieś na stał, art. 25 kc. Do podstawowych obowiązków każdego sędziego czy urzędnika w państwie należy również zdolność rozróżniana wyrazów: zameldowanie i zamieszkanie. Mój przykład dowodzi również, że władza urzędnika jest poza wszelka kontrolą. Oto naczelnik w Urzędzie Gminy i Miasta we Lwówku Śląskim, Ob. Wanda Seredy pod datą 7 marca 2003 r. poświadczyła, że zostałem wymeldowany z mojej ojcowizny (od 1948 r.) bez podania daty i podstawy prawnej. Na tej samej zasadzie należy wymeldować prezydenta III RP, który obecnie zajmuje okazałą kwaterę służbową. W 2003 r też miałem znaczenie skromniejszą kwaterę służbową jako emerytowany „trep” = mundurowy wojskowy zawodowy. Z armii zostałem zaś zwolniony w sierpniu 1981 r. z trzecią grupą inwalidzką. Zostałem zwolniony z Zespołu Informatyki Marynarki Wojennej – ZIMW. Legalnie jednak nabyłem prawa emerytalne. Polityczna działalność wojska za komuny to oddzielny problem, który mam nadzieję, że jeszcze opiszę. A swoją drogą, to chyba niedopuszczalne, aby przeżyć na emeryturze ponad 26 lat.
Poniższe pismo zostało złożone w ZUS w dniu datowania. Zaś pismo komornicze jest kolejnym dowodem na to, że urzędowe funkcje w państwie powierza się ludziom nierozgarniętym, którzy nie wiedzą jaki związek jest między nr pesel a datą urodzenia.
20 lipca 2007 roku. GG06
81 – 969 Gdynia 2
Dotyczy:I KM 1155/07, Wejherowo z dnia 11. 07. 2007 r.
komornik rewirowy Edmund Fudalewski.
Na podstawie art. 18 i 30 Konstytucji III RP oraz przepisów Kodeksu Rodzinnego o ustawowej wspólności majątkowej oświadczam, że nie zgadzam się na zajęcie komornicze emerytury mojej małżonki, której dotyczą komornicze wypociny wyżej wymienione.
Prócz tego oświadczam, że nie otrzymaliśmy (z żoną) żadnego nakazu sądowego ani pozwu. Tym samym działania komornicze są bezprawiem. Zaś w dniu 16 lipca br. omówiono wydania nam akt w Sądzie Rejonowym w Gdyni. Kierowniczka VIII Wydziału twierdziła, że archiwistka gdzieś się zawieruszyła. Dla mnie jest to dowód jawnej dyskryminacji za moją nieprawomyślność. Z tego tytułu powiadamiam organa ścigania.
Mało tego, asesor komorniczy Maciej Nogalski (bo ten osobnik nas nawiedził) wlazł na naszą posesję niczym gospodarz do własnego chlewu po zwierzę aby je następnie zaszachować, nie potrafi poprawnie spisać danych. Odmłodził moją małżonkę tylko o 30 lat. Ponadto wypada aby komornik rewirowy, Ob. E. Fudalewski znał podstawowe zasady gramatyczne języka polskiego. Jak pisze się imiona własne oraz gdzie stawia się przecinek. Obaj Ob. powinni wiedzieć jaki jest związek między datą urodzenia a peselem. Na domiar tego, Ob. E. Fudalewski używa skrótu P. T. Jest to dla mnie wulgaryzm.
W tym miejscu pytam. Czy ktoś dostał pożyczkę w banku bez wiedzy i zgody współmałżonka (jako legalnego związku mężczyzny i kobiety) i bez przedstawienia jakiegoś kwitu; na przykład, o rozdzielczości?
Wnoszę i żądam aby organa ścigania zabezpieczyły akta komornicze, sądowe oraz dokumenty dotyczące tej sprawy również i u powoda. Są tam dowody popełnienia kilku przestępstw. Jak to może być? Komornik po latach nasyła na nas swojego urzędnika, który na piśmie poucza nas o tym że mamy prawo do skargi na jego działania w ciągu 7 dni ale już następnego dnia wysyła zawiadomienie do ZUS, że zajmuje emeryturę (rentę) dłużnika. Kiedy my oboje z żoną, w sześć dni później przybywamy do sądu, nie możemy dostać akt sprawy, gdyż jest ona prawomocnie zakończona i akta są w archiwum. Kierowniczka mówiła, ze akta będą później. W biurze podawczym złożyłem zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności. Pomimo, że na pieczęci stoi napisane godz. nie została ona wpisana. Następnie pokuśtykałem do prokuratury, gdzie złożyłem pisemny donos o przestępstwach, art. 156 i 207 kk. Z prokuratury udałem się na pocztę Gdynia 2, tuż przy dworcu PKP. Tu wysłałem i odebrałem listy ze skrytki pocztowej. Wróciłem do sądu. Kierowniczka odpowiedziała, że akt nie ma i nie wie kiedy będą. Na tę okoliczność sporządziłem odręczną skargę do prezesa sądu. Też nie wpisano godz. Dodam tylko, że ilość zażytych przeze mnie leków psychotropowych uniemożliwiała mi zapoznawanie się z aktami sprawy.
Publicznie zaś pytam. Po co nam takie państwo? Po co nam takie urzędniki?
Żądam zastosowanie art. 63 oraz 65 kpa. Po upływie terminu sądowego będę podejmował dalsze czynności prawne, jeżeli krew mnie nie zaleje, albo władcy III RP nie dokonają skutecznego zamachu na mnie lub moją rodzinę. Co miało już miejsce nocą z 28 na 29 XII 2003 r.
21 tekst kategoria polityka.
19. Odpowiedź PR W-wo.
Patzer – Kankowska Magdalena, prokurator, Prokuratura Rejonowa Wejherowo, sygn. akt: 2 Ds 2380/07 z dnia 29. 11. 2007 r. w sprawie mojego tekstu: Przynależny strzał katyński, zamieszczonego powyżej. Ostemplowałem. Niepoczytalność. odmawiając wszczęcia śledztwa tak mnie oświeciła: iż czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego, opisanego w art. 231 kk /art. 17 § 1 pkt. 2 kpk/ [...] Analiza zgromadzonego materiału nie doprowadziła do podzielenia stanowiska pokrzywdzonego. Zarówno Edmund Fudalewski jak i Maciej Nogalski wykonywali standardowe czynności komornicze [...] Tzw. Przestępstwa urzędniczego można dopuścić się jedynie umyślnie działając celowo w zamiarze niewykonania nałożonych obowiązków, lub przekroczenia uprawnień. Z opisanego w zawiadomieniu stanu rzeczy nie wyłania się obraz takiego umyślnego, wyczerpującego znamiona przestępstwa działa. Z opisanego zdarzenia wynika, że były to uchybienia drobnej natury związane z kulturą osobistą i błędami językowymi i myłkami pisarskimi urzędników komorniczych, o czym prokuratura poinformowała Prezesa tut. Sądu sprawującego nadzór na komornikami działającymi w okręgu Sądu Rejonowego w Wejherowie. Tym samy uznać należy, że działanie komornika i asesora komorniczego podjęte w lipcu 2007 r. w miejscowości [...] nie wyczerpują znamion przestępstwa z art. 231§1.
Pismo to zostało odebrane z poczty 4. 03. 2008 r. razem z tak zwaną zwrotką. To tylko kolejny dowód, że Poczta Polska za nic nie odpowiada. Problemem jest również i to, że Ob. prokurator wysłała pierwotnie to pismo na mój adres stałego zameldowania, którego ja nie podawałem. Twierdzę, że jest to celowe i świadome działanie prokuratur, w tym przypadku, Ob. Patzer – Kankowska, aby upokorzyć mnie a sprawę zaformalizować. Pismo jest okaleczone dziurkaczem. Coś musiało się wydarzyć, że Ob. prokurator wysłała mi ten dokument na wskazany przeze mnie adres. Wypada zauważyć, że komornik już dawno zakończył swoja grabież.
Ob. Patzer – Kankowska, jako kolejny urzędnik III RP udowodniła, że Konstytucja art. 18, 21 i 45 oraz ochrona wspólnej własności, ustawowej wspólności, opisanej w Kodeksie rodzinnym, jest czystą fikcją i zwyczajnym urojeniem, jak białe krokodyle w Bałtyku.
19 tekst kategoria polityka.
20. Odpowiedź SR W-wo.
Kołacka Barbara, kierownik, Wydział I Cywilny, Sąd Rejonowy Wejherowo, nr sprawy: C-042-286/07 z dnia 19. 02. 2008 r. Cytuję w całości: Sąd Rejonowy w Wejherowie I Wydział Cywilny wobec nieuzupełnienia braków formalnych zwraca pismo.
W załączeniu są cztery kartki poświadczone okrągłą pieczęcią z orłem w koronie. Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Pismo to zostało odebrane z poczty 4. 03. 2008 r. razem z tak zwaną zwrotką. Podobnie jak pismo z prokuratury, powyżej. To tylko kolejny dowód, że Poczta Polska za nic nie odpowiada. Ob. Kołacka, jako kolejny urzędnik III RP udowodniła, że prawo do sądu opisane w Konstytucji art. 45 jest czystą fikcją i zwyczajnym urojeniem, jak białe krokodyle w Bałtyku. To kierownik, nie sędzia czy prezes sądu decyduje o ważności Konstytucji III RP.
20 tekst kategoria polityka.
18. Niepoczytalność.
Opublikowano 2 marca 2008 Autor: ZG delator
Niepoczytalność, to mój patent na brak rozumienia tekstu pisanego. Głównie chodzi mi o: funkcjonariuszy publicznych, co objaśnia Kodeks karny w art. 115. § 13. oraz osoby pełniące funkcje publiczne; tenże kodeks i art. ale § 16. Na podstawie stanu prawnego z maja 2004 r. Co innego jest wówczas, kiedy taki ktoś jak ja, gryzmoli sobie, bo stan zdrowia ogranicza moje możliwości. Jeżeli dostrzegam jakiś błąd, albo ktoś zwróci mi uwagę, że źle napisałem lub popełniłem omyłkę, to sam ten błąd naprawiam. Rzeczą ludzką jest błądzić. Ambaras polega na tym, aby mieć odwagę przyznać się do popełnienia błędu i samemu sprostować pomyłkę. Moja pisanina ma niewielki zasięg oddziaływania więc i moje gryzmolenie jest mało znaczące. Mój stempel niepoczytalność, który jest w lewej ramce symbolizuje to. Ogólnie wiadomo, już od czasów komuny; kiedy to prokuratorzy i nie tylko; mówili: Dajcie mi człowieka a ja już znajdę na niego paragraf. Dlatego w moim stemplu § przewraca się oraz jest sporych rozmiarów łza. Problem niepoczytalności władców naszego państwa (głównie funkcjonariusze publiczni) to jednak pełne powagi kłopoty i powikłania. Niemałą liczbę dowodów na niepoczytalność przedstawiłem w teksie Osłupiałem. Proszę tam zajrzeć. Konstytucja III RP w art. 45 i 49 zapewnia każdemu prawo do sądu i wolność komunikowania się. W pokazanych tam orzeczeniach sądowych wykazałem niepoczytalność. Czym jest prawo do sądu nie będę tu tego tłumaczył. Już to wyjaśniałem. Przypomnę tylko, że prawo to obejmuje 3 etapy: wszczęcie procedury, jawność i wyrokowanie. Sędziowie robili i czynią to, aby nie doszło nawet do wszczęcia procedury sądowej. Uznawanie za doręczenie jest tego eleganckim dowodem.

References: art. 63
 art. 25
 art. 18
 art. 156
 art. 63
 art. 231
 art. 231
 art. 18
 art. 45
 art. 115
 art. 45