Source: http://www.aferyprawa.eu/Interwencje/Wniosek-do-Donalda-Tuska-o-zlozenie-interpelacji-do-Ministra-Sprawiedliwosci-w-sprawie-NARUSZANIA-PRAWA-I-WYROKOW-TRYBUNALU-KONSTYTUCYJNEGO-W-SADACH
Timestamp: 2018-11-17 05:10:25+00:00

Document:
Aferyprawa - Wniosek do Donalda Tuska o złożenie interpelacji do Ministra Sprawiedliwości w sprawie NARUSZANIA PRAWA I WYROKÓW TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO W SĄDACH.
Aferyprawa.com Interwencje Wniosek do Donalda Tuska o złożenie interpelacji do Ministra Sprawiedliwości w sprawie
Kraków, dnia 28 stycznia 2011 r.
Wniosek – na podstawie art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 14.1.7 Ustawy z dnia 9 maja 1966r. „o wykonywaniu mandatu posła i senatora” /Dz.U. 2006 Nr 104, poz. 708/, art.191.1.Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Zasad Etyki Poselskiej - o złożenie interpelacji do Ministra Sprawiedliwości w sprawie przewlekłości postępowań prowadzonych przed sądami powszechnymi; na przykładzie postępowania prowadzonego przed Sądem Rejonowym w Dębicy do sygn. II K. 854/10.
Wniosek o udzielenie odpowiedzi na wniosek, jak w p. 1, bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma /art. 35 Ustawy kodeks postępowania administracyjnego, z dnia 14 czerwca 1960r./.
Zawiadomienie, że w przypadku nie udzielenia odpowiedzi na wniosek, jak w p. 1 w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma, złożę skargę na Posła Donalda Tuska do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej za zachowanie w sposób nieodpowiadający godności posła.
Artykuł 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
Art. 14. 1. 7 Ustawy z dnia 9 maja 1966r. „o wykonywaniu mandatu posła i senatora” /Dz.U. 2006 Nr 104, poz. 708/
„W wykonywaniu obowiązków poselskich poseł w szczególności ma prawo: (…) 7) wnosić interpelacje i zapytania poselskie.
Art.191.1.Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej /Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r./
„Interpelacje, wnioski o przedstawienie informacji bieżących, zapytania poselskie i pytania w sprawach bieżących mogą być kierowane do członków Rady Ministrów.”
Art. 35 Ustawy kodeks postępowania administracyjnego, z dnia 14 czerwca 1960r. stanowi:
Art. 14 Ustawy z dnia 9 maja 1966r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora /Dz.U. 2006 Nr 104, poz. 708/:
„1. W wykonywaniu obowiązków poselskich poseł w szczególności ma prawo: (…)3) zwracać się do Prezydium Sejmu o rozpatrzenie określonej sprawy przez Sejm lub komisję sejmową;”
Poseł, przy podejmowaniu decyzji, powinien w możliwie najszerszym zakresie postępować w sposób dostępny dla opinii publicznej. Powinien ujawniać związek interesu osobistego z decyzją w podjęciu której uczestniczy. (Zasada jawności).
Poseł za naruszenie Zasad Etyki Poselskiej ponosi odpowiedzialność określoną przepisami Regulaminu Sejmu.
„Przed przystąpieniem do wykonywania mandatu poseł składa na posiedzeniu Sejmu ślubowanie następującej treści: "Ślubuję uroczyście jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej." Ślubowanie może być złożone z dodaniem słów "Tak mi dopomóż Bóg".
Art. 2 Ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora /Dz.U. 2010 Nr 162, poz. 1086/
Za kilka miesięcy dobiegnie końca obecna kadencja Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Przed kolejnymi wyborami znowu umieści się Pan na pierwszym miejscu na liście kandydatów Platformy Obywatelskiej w Pana okręgu wyborczym.
Tymczasem w okresie minionych ponad trzech lat sprawowania mandatu posła ani jeden raz nie skorzystał Pan z uprawnień posła określonych art. 14. 1.7 Ustawy z dnia 9 maja 1966r. „o wykonywaniu mandatu posła i senatora” /Dz.U. 2006 Nr 104, poz. 708/
Nie złożył Pan przez ponad trzy lata ani jednej interpelacji, ani jednego zapytania poselskiego.
Nie ma drugiego tak nieaktywnego Posła, jak Pan.
A posiada Pan przecież dwa Biura Poselskie, w Warszawie i Gdańsku.
Niniejszym zgłaszam zatem wniosek, by złożył Pan Poseł pierwszą w bieżącej kadencji – niewykluczone, że pierwszą w Pana życiu – interpelację poselską.
Nie chcąc być nadto dla Pana uciążliwym, świadom, jak bardzo jest Pan zapracowany, boleśnie od prawie dwóch lat doświadczając Pana zapracowania skutków, pozwoliłem sobie sam sporządzić interpelację, o której złożenie Pana proszę – Załącznik 1.
Ponieważ nigdy nie byłem posłem i nie mam tak licznych i bogatych jak Pan doświadczeń z interpelacjami poselskimi, sporządziłem ją wzorując się na interpelacji, którą w sprawie skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma /sygn. akt II K 451/06/ złożył Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej śp. Zbigniew Wassermann pismem z dnia 3 września 2009 r. skierowanym do Ministra Sprawiedliwości – patrz: internetowe strony Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacja numer 11505.
Uprzejmie proszę by sporządzoną przeze mnie interpelację potraktował Pan jako draft.
Jeśli osoba zmarłego tragicznie w katastrofie pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r. Posła Zbigniewa Wassermana, którego wyżej wymieniona interpelacja posłużyła mi jako wzór do jego sporządzenia jest Panu niemiła, albo uważa Pan, że Pan potrafi lepszą niż mój draft sporządzić interpelację lub też, że lepiej niż ja zredagują ją Pana prawnicy, nie mam oczywiście nic przeciwko temu, by Pan złożył interpelację o treści, którą Pan uzna za najbardziej właściwą.
Uprzejmie proszę wszak, by zawierała meritum zgłoszonej Panu niniejszym pismem sprawy, tj. by dotyczyła postępowania w sprawie przeciwko mnie, prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. II K 854/10.
W Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006 r., Nr 190, poz. 1490 ogłoszono wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r.
Trybunał Konstytucyjny orzekł wyżej wymienionym wyrokiem z dnia 11.10.2006r.
Pragnę nadmienić, że art. 190. 1. Konstytucji stanowi, że: „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.”
Od dnia 19 października 2006 r. niedopuszczalne było zatem ściganie z art. 226 § 1 kk w zakresie w jakim ten penalizował znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych.
Nie wiedziało o tym niestety w dniu 27 października 2006 r. trzech sędziów Sądu Najwyższego – Izba Karna, SSN Józef Szewczyk, SSN Andrzej Deptuła, SSN Andrzej Siuchniński, którzy w dniu 27 października 2006r. wydali postanowienie /sygn. akt: IV KO 44/06/ o przekazaniu sprawy oskarżenia mnie aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan o popełnienie przestępstw z art. 226 § 1 kk i inne do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Dębicy.
Oto treść postanowienia SSN Józefa Szewczyk, SSN Andrzeja Deptuły, SSN Andrzeja Siuchnińskiego z dnia 27.10.2006r.:
„Sygn. akt IV KO 44/06. Postanowienie. Dnia 27 października 2006r.. Sąd Najwyższy – Izba Karna w Warszawie na posiedzeniu w składzie następującym Przewodniczący: Sędzia SN – Józef Szewczyk (sprawozdawca) Sędziowie: SN – Andrzej Deptuła SN – Andrzej Siuchniński, w sprawie Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 1 kk i inne po rozpoznaniu wniosku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie z dnia 20 czerwca 2006r., sygn. akt XIV K 660/06/S o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. § 1 k.p.k. postanowił sprawę oskarżonego Zbigniewa Kękusia przekazać do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
(…) Reasumując, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie. Na oryginale właściwe podpisy. Za zgodność: Kierownik Sekretariatu Wydziału Izby Karnej S.N. z up. Podpis nieczytelny.”
Sędziowie Sądu Najwyższego, SSN Józef Szewczyk, SSN Andrzej Deptuła, SSN Andrzej Siuchniński nakazali zatem postanowieniem z dnia 27.10.2006 r. Sądowi Rejonowemu w Dębicy ściganie mnie w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r.
Akta sprawy przeciwko mnie wpłynęły do Sądu Rejonowego w Dębicy w dniu 14 listopada 2006r.
Od tego czasu, przez kolejnych 13 miesięcy sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma, któremu powierzono do rozpoznania sprawę przeciwko mnie ścigał mnie za popełnienie przestępstw podanych w akcie oskarżenia z dnia 12.06.2006r. przez prokurator Radosławę Ridan, tj. z art. 226 § 1 kk i inne:
Znieważenie /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej http://zkekus.w.interia.pl, tj.w związku z pełnieniem obowiązków służbowych piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.
Zniesławienie /art. 212 § 2 kk/ za pośrednictwem Internetu, tj. portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej http://zkekus.w.interia.pl adwokata, pełnomocnika mej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/
Rozpowszechnianie za pośrednictwem Internetu, tj. portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej http://zkekus.w.interia.pl wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności - art. 241 § 2 k.k.
Wskazać należy, że jeśli oskarżono mnie o popełnienie przestępstw znieważenia 15-u wyżej wymienionych sędziów za pośrednictwem Internetu, to znaczy, że było to – o ile w ogóle - znieważenie … w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.
Wyżej wymienieni sędziowie przez cały 2007 rok jeździli – po próżnicy - do Sądu Rejonowego w Dębicy i obciążali mnie ich zeznaniami, a w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok z art. 226 § 1 kk i inne /sygn. akt II K 451/06/.
Skazujący mnie wyrok SSR T. Kuczma z dnia 18.12.2007 r. oczywiście i rażąco narusza prawo materialne.
Jest sprzeczny z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190. poz. 1409/.
Podejmowałem w związku z tym liczne działania w celu jego wzruszenia.
Ponieważ były bezskuteczne, w lipcu 2009 r. zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, śp. Zbigniewa Wassermanna.
Pismem z dnia 3 września 2009 r. Poseł Z. Wassermann złożył interpelację do Ministra Sprawiedliwości w sprawie skazującego mnie wyroku.
Rozpoznał ją ówczesny Zastępca Prokuratora Generalnego /obecnie członek Krajowej Rady Prokuratury/ Andrzej Pogorzelski.
A. Pogorzelski potwierdził stanowisko Posła Z. Wassermanna, że skazujący mnie wyrok SSR T. Kuczma z dnia 18.12.2007 r. oczywiście i rażąco narusza prawo materialne, ale – oszukawszy Posła Z. Wassermanna, Marszałka Sejmu B. Komorowskiego i mnie – poinformował Marszałka Sejmu pismem z dnia 9.10.2009 r., że nie zachodzą podstawy do wzruszenia skazującego mnie wyroku.
Było to stanowisko sprzeczne nie tylko z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r., ale także z wydanym na jego podstawie w dniu 8 lipca 2009 r. przez Sąd Najwyższy /sygn. II KO 45/09/, wyrokiem w sprawie Andrzeja Leppera, skazanego wyrokiem z dnia 9 sierpnia 2005r. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, tj. o czyn – jak w moim przypadku - z art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Dzisiaj A. Pogorzelski jest członkiem Krajowej Rady Prokuratury, a ja … z winy oszustwa, jakiego się dopuścił, wciąż przestępcą skazanym niekonstytucyjnym wyrokiem.
Pismem z dnia 30 czerwca 2010 r. mój obrońca, adw. Małgorzata Wassermann złożyła wniosek do Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06, skazującym mnie z art. 226 § 1 kk i inne.
W uzasadnieniu do wniosku jak wyżej, adw. Małgorzata Wassermann powołała się między innymi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r. /P 3/06/ oraz na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r. /sygn. II KO 45/09/.
Ponieważ zarządzany przez SSO Ewę Preneta-Ambicką Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie rozpoznawał przez niespełna dwa miesiące sprawy zgłoszonej przez adw. Małgorzatę Wassermann, pismem z dnia 27 sierpnia 2010 r. złożyłem skargę do Prezesa Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie SSA Bogumiły Burda.
Reakcja SSA B. Burda była niespotykana, jak na zwyczaje panujące w sądownictwie.
Natychmiast po otrzymaniu mego pisma wydała pismem z dnia 2 września 2010 r. polecenie SSO E. Prenecie-Ambickiej:
„Prezes Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie /adres – ZKE/ Wsk-051/69/10 Rzeszów, dnia 2 września 2010r. Pani Ewa Preneta-Ambicka Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie W załączeniu przesyłam według właściwości pismo pana Zbigniewa Kękuś z dnia 27 sierpnia 2010 r. z prośbą o zbadanie podniesionych w nim zarzutów i udzielenie stronie stosownej odpowiedzi. Kopii odpowiedzi oczekuję w terminie 14 dni. Z poważaniem Bogumiła Burda Do wiadomości Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/”
Dowód: Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, sygn. akt Wsk-051/69/10, pismo z dnia 2 września 2010r. Prezesa Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie Bogumiły Burda do Prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie Ewy Preneta-Ambicka
SSA Bogumiła Burda zaraz po wysłaniu w.w. pisma przestała być Prezesem Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.
Został nim SSA Zbigniew Śmigórski i wszystko wróciło do … „normalności”.
Uruchomionej przez SSA Bogumiłę Burda procedury nikt już nie mógł powstrzymać.
W dniu 15 września 2010r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wydał wyrok w sprawie w.w. wniosku adw. Małgorzaty Wassermann, wznawiając postępowanie karne zakończone prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06, skazującym mnie z art. 226 § 1 kk i in. i przekazując sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania:
Oto treść wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny z dnia 15.09.2010r. – Załącznik 5:
Źródło: Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, sygn. akt II Ko 283/10, wyrok z dnia 15 września 2010r. – Załącznik 5
Od daty wydania w.w. wyroku z dnia 15.09.2010 r. minęły już ponad 4 miesiące, a Sąd Rejonowy w Dębicy jeszcze nie wyznaczył terminu rozprawy.
Nie wiadomo, czy go w ogóle wyznaczy, bo jak mnie poinformował Prezes Sądu, SSR J. Różański, wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy złożyli wnioski o ich wyłączenie od rozpoznania sprawy przeciwko mnie i w dniu 23 grudnia 2010 r. akta sprawy zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Rzeszowie celem rozpoznania wniosków.
Posiedzenie Sądu Okręgowego w Rzeszowie w tej sprawie miało się odbyć w dniu 11.01.2011 r.
Wysłanym przesyłką listową priorytetową pismem z dnia 11.01.2011 r. skierowanym do Prezesa w.w. Sądu Ewy Preneta Ambickaa złożyłem wniosek o doręczenie mi postanowienia z posiedzenia w dniu 11.01.2011 r., ale jak wspomniałem, po objęciu urzędu Prezesa Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie przez Z. Śmigórskiego wszystko wróciło do „normalności” i do dnia złożenia przeze mnie niniejszego pisma nie doręczono mi w.w. postanowienia.
Domyślił się Pan już zapewne przyczyn ogromnej zwłoki w rozpoznaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wniosku adw. M. Wassermann z dnia 30 czerwca 2010 r. oraz po tym, gdy ten okazał się skuteczny, procedowania przez Sąd Rejonowy w Dębicy w celu odłożenia w nieskończoność rozpoznania sprawy przeciwko mnie po jej przywróceniu tam do ponownego rozpoznania.
Otóż powtórne rozpoznanie sprawy przeciwko mnie oznaczać będzie ostateczną klęskę … kilkudziesięciu łącznie sędziów i prokuratorów, którzy byli w różny sposób zaangażowani od dnia 19.10.2006 r., gdy w Dzienniku Ustaw ogłoszono wyrok TK z dnia 11.10.2006r., w ściganie mnie, skazanie, a potem przez kolejne już ponad trzy lata utrzymywanie w mocy wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007 r. /sygn. akt II K 451/06/, wydanego z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. w sprzeczności z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r.
Sprawa przeciwko mnie w zakresie, w jakim dotyczyła zarzutów znieważenia sędziów w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych musi zostać umorzona.
W taki właśnie sposób Sąd Okręgowy w Warszawie zakończył w 2009 roku sprawę przeciwko A. Lepperowi, a on sam skierował sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, zarzucając Polsce naruszenie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
W październiku 2009r. Europejski Trybunału Praw Człowieka, na wniosek A. Leppera, wystosował do polskiego rządu pytanie, czy w tej sprawie nie doszło do naruszenia prawa do wolności słowa i debaty publicznej.
Rząd – a zatem … Pan, gdy występuje w roli Prezesa Rady Ministrów - musi zająć stanowisko w tej sprawie i Trybunał podejmie decyzję, czy przyznać A. Lepperowi odszkodowanie.
Przerażeni kompromitacją, jaka przed nimi oraz jej konsekwencjami, sędziowie zaangażowani w sprawę przeciwko mnie sami – jak, na przykład przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Andrzej Borek – podejmują działania na rzecz odłożenia w czasie ponownego rozpoznania sprawy lub korzystają z usług świadczonych im w tym zakresie przez ich koleżanki i kolegów sędziów.
Taką płacę cenę zwycięstwa, jakie nad nimi odniosłem.
Chociaż lepiej będzie napisać, klęski, jaką im zadałem.
Wiedzą, że z przyczyn nałożonego mnie przez nich statusu przestępcy nie mogę znaleźć pracy, że nie pracuję od prawie dwóch lat, a zatem … czekają aż umrę z głodu.
A raczej aż umrzemy, tj. ja razem z moimi, utrzymywanymi przeze mnie dziećmi.
Pragną Pana poinformować, że jak wskazują moje od wielu lat doświadczenia z prokuratorami i sędziami, oni bardzo często korzystają z taktyki przewlekania postępowania.
Zawsze, gdy może to być z korzyścią dla nich samych.
Wiele mam za sobą tego rodzaju doświadczeń, ale celem potwierdzenia słuszności mego stanowiska posłużę się opisem zdarzenia nie dotyczącego mnie, ale za to bardzo dobrze Panu znanego.
Mam na myśli zamordowanie przez prokuratorów Prokuratury Rejonowej w Tarnowie oraz przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie w styczniu 2008 r. w areszcie w Krakowie obywatela Rumunii Claudiu Crulica.
Claudiu Crulic skonał z głodu w areszcie w Krakowie w dniu 18 stycznia 2008r.
Podjął głodówkę w sprzeciwie dla omyłkowo przedstawionego mu zarzutu i … pozwolono mu się zagłodzić.
Asesor prokuratury z Tarnowa założył, że w lipcu 2007r. C. Crulic ukradł w sklepie sędziemu Sądu Okręgowego z Krakowa portfel z dokumentami, kartami bankomatowymi i kredytowymi, a następnie razem z innymi osobami pobrał z bankomatów na podstawie skradzionych kart 22,5 tys. zł na szkodę okradzionego.
Jak się ostatecznie – tj. po śmierci C. Crulica - okazało zarzut był niesłuszny bo C. Crulica nie było w czasie zdarzenia w Polsce.
We wrześniu 2007r. umieszczono go jednak w areszcie przy ul. Montelupich w Krakowie.
Akt oskarżenia sporządzono w listopadzie 2007r. a w grudniu trafił do sądu.
Aresztowany na potrzeby śledztwa 33-letni Claudiu Crulic odmówił przyjmowania jedzenia i zmarł po czterech miesiącach w szpitalu z powodu wygłodzenia.
Postępowanie w sprawie śmierci aresztanta wszczęto w lutym 2008 roku, po zawiadomieniu przez Zakład Medycyny Sądowej o otrzymaniu zwłok ze szpitala.
Sędziowie zarządzanego wtedy przez SSO Maję Rymar Sądu Okręgowego w Krakowie wydali zarządzenie o wypuszczeniu C. Crulica z aresztu dzień przed jego śmiercią.
Rzeczywiście, ważąc wtedy 40 kilogramów Claudiu Crulic nie był im już w stanie uciec … .
Jak go już „dorwali”, to go tak długo trzymali w areszcie aż skonał.
A potem – że się wcześniej pomylili – umorzyli śledztwo przeciwko niemu.
Na koniec Pan, w roli Prezesa Rady Ministrów, zapłacił rodzinie C. Crulica i władzom Rumunii za zbrodnię popełnioną przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na niewinnym człowieku i … sprawa „rozeszła się po kościach”.
Niedouczeni, niedopełniający ich obowiązków prokuratorzy i sędziowie mogą sobie dalej spokojnie mordować ofiary ich tzw. pomyłek.
Nie, fakty.
Przecież gdyby nie chcieli zamordować Rumuna – jak chcą obecnie mnie – to mogli rozpoznać sprawę przeciwko niemu zaraz po tym, gdy rozpoczął głodówkę i gdy jej kontynuacją przez kolejne dni dowodził, że podjęta przez niego głodówka nie jest tylko taktyką.
Można go było przynajmniej wypuścić go z aresztu wtedy, gdy jeszcze można było ratować jego życie.
Po zamordowaniu C. Crulica, ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich śp. Janusz Kochanowski powiedział:
On /obywatel Rumunii Claudiu Crulic – ZKE/ umarł z głodu zupełnie tak jak - przepraszam, za to co powiem - w Auschwitz."
śp Janusz Kochanowski, były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej
Wcale nie zbrodniarze wojenni zamordowali C. Crulica ze szczególnym okrucieństwem, ale … same autorytety moralne i nieskazitelne charaktery, jakimi są podobno wszyscy sędziowie i prokuratorzy.
Dowiadywali się, jaki jest stan zdrowia ofiary ich pomyłki i spokojnie czekali – w tym przez okres świąt Bożego Narodzenia – aż skona.
Skonał w dniu 18 stycznia 2008 r., a Pan nawet nie zdymisjonował za to Ministra … Sprawiedliwości (?) Zbigniewa Ćwiąkalskiego.
Nie wspominał bym o zamordowaniu C. Crulica, gdyby nie osoby łączące jego z moją sprawą.
Mam na myśli byłą prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Maję Rymar i byłego Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, obecnie prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotra Kosmatego.
SSO Maja Rymar została prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie w lutym 2003 r.
Pismem z dnia 7 kwietnia 2003 r. po raz pierwszy poinformowałem ją, że jej podwładne z Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Ewa Hańderek, SSR del. do SO Agata Wasilewska-Kawałek i SSR del. do SO Izabela Strózik od lutego 2001 r. znęcają się nad moim małoletnim chorym dzieckiem, że obrażają jego konstytucyjne i ustawowe prawa do ochrony zdrowia, że ryzykują jego zdrowiem, narażają go na kalectwo.
Prosiłem o jej interwencję.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, pismo Z. Kękusia z dnia 7 kwietnia 2003 r. do prezesa Sądu SSO
Maji Rymar – Załącznik 2
Tym się to dla mnie skończyło, że SSO Maja Rymar razem z jej dziewięcioma – w tym wyżej wymienionymi - podwładnymi uczyniła mnie przestępcą winnym popełnienia przestępstwa jej znieważenia i zniesławienia.
Co wręcz groteskowe, a zarazem dowodzi całkowitego braku kwalifikacji SSO Maji Rymar, to fakt, że w lipcu 2007 r. obciążała mnie zeznaniami w sprawie, w której ściganie mnie było niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r.
A kilka miesięcy potem ta sama dopuściła SSO Maja Rymar do zagłodzenia się na śmierć Claudiu Crulica.
Bo ona oczywiście nie wiedziała, że C. Crulic głodował przez kilka miesięcy.
Cały Kraków wiedział, a prezes Sądu, przed którym rozpoznawana była jego sprawa nie wiedziała.
Jej podwładni też.
Ani, oczywiście, Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
Pan, jako premier, też nie.
Dowiedział się Pan, gdy trzeba było zapłacić za zamordowanie Rumuna.
Zapłacił Pan i … po sprawie.
Kolejną postacią łączącą moją sprawę ze sprawą C. Crulica jest były Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód a obecnie prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotr Kosmaty.
Jako Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Piotr Kosmaty nadzorował sprawę karną prowadzoną przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan, która ścigała mnie za popełnienie przestępstw podanych na stronie 4 niniejszego pisma.
Wielokrotnie informowałem go, że prokurator Radosława Ridan narusza nie tylko moje, ale także moich dzieci prawa obywatelskie.
Informowałem P. Kosmatego, że prokurator R. Ridan prześladuje moje dzieci, nasyłając na nie poszukujących mnie – jakbym się przed nią ukrywał – policjantów, czyniąc tak nawet w okresie ferii bożonarodzeniowo-noworocznych /29.12.2005 r./, że uniemożliwia mi dostęp do akt prowadzonej przez nią sprawy przeciwko mnie.
Dla prokuratora Piotra Kosmatego wszystko było O.K.
Informował mnie, że on nadzoruje sprawę prowadzoną przeciwko mnie przez prokurator R. Ridan jako jej przełożony i że nie dopatruje się w sposobie, w jaki ona prowadzi postępowanie przygotowawcze żadnych wad.
Tym się to dla nich, tj. dla prokurator R. Ridan i dla prokuratora Piotra Kosmatego skończyło, że prokurator R. Ridan wydała pod nadzorem prokuratora P. Kosmatego w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia przeciwko mnie, którym oskarżyła mnie o popełnienie czynów, których ja nie byłem sprawcą i które w rzeczywistości popełniły inne niż ja osoby.
Nie ja bowiem umieszczałem w Internecie, tj. na portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej http://zkekus.w.interia.pl materiały rzekomo znieważające sędziów oraz A. i W. Zoll materiały, o których umieszczanie mnie oskarżyła prokurator R. Ridan /patrz: s. 4 niniejszego pisma/ pod nadzorem jej szefa, Piotra Kosmatego.
Jak mogli się jednak nie pomylić prokurator R. Ridan i prokurator P. Kosmaty, jeśli wydali akt oskarżenia przeciwko mnie na podstawie … materiałów wydrukowanych z Internetu.
Nie do uwierzenia, mamy przecież XXI wiek.
Dopatrując się wielu analogii w sposobie traktowania – okrucieństwo, zwyrodnienie – mojego małoletniego chorego dziecka i mnie oraz obywatela Rumunii Claudiu Crulica przez funkcjonariuszy publicznych instytucji wymiaru sprawiedliwości w Krakowie, pismem z dnia 10 stycznia 2011 r. złożyłem wniosek do byłego Prokuratora Okręgowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a obecnie Prokuratora Apelacyjnego Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Artura Wrony:
„Wniosek - na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - o:
1. podanie mi imienia i nazwiska prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie,
który sporządził akt oskarżenia w sprawie nieumyślnego doprowadzenia przez troje lekarzy aresztu w Krakowie do śmierci głodowej obywatela Rumunii Claudiu Crulica
2. podanie mi imienia i nazwiska prokuratorów Prokuratury Krajowej, którzy sprawowali nadzór nad prokuratorem, który sporządził akt oskarżenia, jak w p. II, 1.
3. podanie mi daty rozpoczęcia przez obywatela Rumunii Claudiu Crulica głodówki w areszcie w Krakowie, zakończonej jego śmiercią głodową w dniu 18 stycznia 2008 r.”
Pismem z dnia 14 stycznia 2011 roku poinformował mnie prokurator Artur Wrona – Załącznik 3:
„Prokurator Apelacyjny w Krakowie ApI IP1/11 Kraków, dnia 14 stycznia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/
W odpowiedzi na pismo z dnia 10 stycznia 2011 roku (data wpływu do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie 12.01.2011r.) w sprawie udzielenia informacji ze śledztwa Prokuratury Okręgowej w Krakowie dot. okoliczności śmierci obywatela Rumunii Claudiu Crulica podaję, że akt oskarżenia w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Claudiu Crulica sporządził w dniu 29.06.2009 roku Prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotr Kosmaty.
Dowód: Prokurator Apelacyjny w Krakowie ApI IP1/11 Kraków, pismo prokuratora Artura Wrony z
dnia 14 stycznia 2011 roku – Załącznik 3
Przypomnę … .
Claudiu Crulic został umieszczony w areszcie we wrześniu 2007 r.
Zaraz potem rozpoczął głodówkę.
Jak podała „Gazeta Wyborcza – Gazeta w Krakowie” w wydaniu z dnia 20 maja 2008 r. jeden z jej anonimowych informatorów przekazał redakcji „Gazety” już po śmierci C. Crulica informację, że:
„Jak mówią nasi informatorzy, od listopada ubiegłego roku w areszcie na Montelupich wszyscy wiedzieli, że Crulic głoduje.”
Jak podała mediom Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska:
„Powodem śmierci aresztanta /obywatela Rumunii Claudiu Crulica – ZKE/ było zapalenie płuc i mięśnia sercowego u osoby skrajnie wyczerpanej długotrwałą głodówką"
Funkcjonariusze publiczni, prokuratorzy i sędziowie zamordowali Claudiu Crulica ze szczególnym okrucieństwem, znęcali się nad nim, nadzorowali jego konanie, a ich koleś, prokurator Piotr Kosmaty po prowadzonym przez półtora roku – pod nadzorem prokuratorów Prokuratury Krajowej – śledztwie, ustalił, że zarzut …nieumyślnego doprowadzenia do śmierci niewinnego człowieka, postawić należy tylko trojgu … lekarzy aresztu śledczego w Krakowie.
Z tego dwóch zaraz po śmierci C. Crulica przeszło na emeryturę.
Domyślam się, rzeczywiście winni zamordowania C. Crulica prokuratorzy i sędziowie wykąpali w szampanie prokuratora Piotra Kosmatego za wyniki prowadzonego przez niego śledztwa.
Podobnie, jak wylały się na niego zapewne strumienie szampana za wydany pod jego nadzorem akt oskarżenia przeciwko mnie.
Nawiasem mówiąc, gdyby nawet okazało się, że C. Crulic był winny sprawstwa zarzuconych mu czynów, nie zasługiwał przecież na to, by go za to zamordować.
Sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie z powodu którego C. Crulic stracił życie ukradziono przecież tylko 22,5 tys. zł, a że transakcje bankomatowe są ubezpieczone, wyrządzona mu krzywda miała dużo mniejszy wymiar finansowy.
Członkom Pana partii, tj. Platformy Obywatelskiej zdarzają się przypadki „kręcenia lodów” na dużo większą skalę i …wszystko się umarza.
Miał pecha Cladudiu Crulic trafić na sędziów morderców.
A sędziowie i prokuratorzy dowiedli, że gdy w grę wchodzą interesy ich samych lub innych sędziów i prokuratorów, ch własne „dobro”, gotowi są nawet zamordować – z niebywałym, porównanym przez RPO Janusza Kochanowskiego z kaźnią więźniów Auschwitz okrucieństwem – ofiarę ich pomyłki.
Mogą bezkarnie mordować prokuratorzy i sędziowie ofiary ich pomyłek?
Zawsze znajdzie się potem jakiś prokurator Piotr Kosmaty, który nie dopatrzy się w ich działaniu naruszenia prawa.
Mogą sędziowie bezkarnie znęcać się nad małoletnim chorym dzieckiem, a jego ojca ograbić z ogromnej kwoty kilkunastu tysięcy złotych?
Jasne, że mogą.
Zawsze się potem znajdzie jakaś prokurator Radosława Ridan i prokurator Piotr Kosmaty oraz hufce wspierających ich sędziów, którzy ojca protestującego przeciwko znęceniu się nad jego dzieckiem uczynią przestępcą winnym popełnienia przestępstwa znieważenia i zniesławienia odzianych w sędziowskie togi zwyrodnialców, okrutników, złodziei, ignorantów i tchórzy, zwanych autorytetami moralnymi i nieskazitelnymi charakterami.
Jak dowodzi przykład C. Crulica są wśród takowych także zwyrodniali mordercy.
Pragnę poinformować, że sędziowie nie zawsze są tacy okrutni, jak byli wobec zamordowanego przez nich ze szczególnym okrucieństwem C. Crulica i jak są od kilku lat wobec mnie – nie mówiąc o tym, co sadystki z zarządzanego przez SSO Agnieszkę Oklejak Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie wyczyniały przez kilka lat z moim małoletnim chorym dzieckiem.
Mam też z sędziami zupełnie inne doświadczenia.
Okazuje się, że potrafią rozpoznać sprawę w ciągu … 24 godzin, że chętnie przychodzą do pracy w …sobotę, by rozpoznać sprawę zgłoszoną w piątek oraz, że rozpoznają sprawy zgłaszane im do rozpoznania … w dniu ich zgłoszenia.
Ktoś by pomyślał, że szczęściarzami są strony postępowań potraktowanych w taki sposób przez sędziów.
Niestety taki bezmiar pozytywnego nastawienia do strony okazują sędziowie wyłącznie … innym sędziom.
Oto trzy, odwołujące się do moich osobistych relacji z sądami, przykłady więcej niż „ekspresowego” tempa rozpoznawania wniosków o wyłączenie sędziów.
W sprawie Sądu Okręgowego sygn. 1 IC 1115/97/R /następnie: XI CR 603/04/ trzy sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego w.w. Sądu, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Teresa Dyrga, SSO Danuta Kłosińska, rozpoznały i oddaliły w dniu 5 czerwca 2002r., złożony przeze mnie dzień wcześniej, tj. w dniu 4 czerwca 2002 r., liczący ponad 30 stron wniosek o wyłączenie ich koleżanki sędzi z Wydziału XI, SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek.
W sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/ /uprzednio: 1 IC 1115/97/R/ trzy sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego w.w. Sądu, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Jadwiga Osuch, SSO Danuta Kłosińska przyszły do pracy w sobotę, 20 listopada 2004r., by rozpoznać i oddalić złożony przeze mnie w piątek 19 listopada 2004r. wniosek o wyłączenie ich koleżanki sędzi z Wydziału XI SSO Teresy Dyrga.
Dzięki łaskawości jej w.w. koleżanek, SSO Teresa Dyrga prowadziła – nie czekając na złożenie przeze mnie zażalenia na postanowienie jej koleżanek sędzin, tzn. będąc wyłączoną z mocy ustawy – w dniu 22 listopada 2004r. rozprawę w sprawie XI CR 603/04, a nawet wydała wyrok kończący sprawę w pierwszej instancji.
Ja czekałem na rozpoznanie przez dwie sędziny tego samego Wydziału mego wniosku z dnia 21 lutego 2001 r., bym mógł zabierać mojego małoletniego – wtedy 13-o letniego – syna na nakazane dla niego przez lekarza specjalistę-rehabilitacji pediatrę, jeden raz w tygodniu 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, przez 10… miesięcy.
Mimo siedmiu prowadzonych w tym czasie posiedzeń w sprawie z mojego powództwa o rozwód, w czasie której złożyłem w.w. wniosek.
Sprawiedliwa, bezstronna podwładna SSO A. Oklejak, SSR del. do SO Agatą Wasilewską-Kawałek oddaliła ostatecznie mój wniosek podczas posiedzenia w dniu 19 grudnia 2001 r., a potem razem z jej charyzmatyczną szefową i innymi, podanymi na stronie 4 niniejszego pisma sędziami, uczynili mnie przestępcami winnymi ich znieważenia i zniesławienia.
Wydawałoby się, że nie do pobicia „rekordy”, ustanowione przez sędziny zarządzanego przez SSO Agnieszkę Oklejak Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, pobiła jednak w dniu 2 lipca 2010 roku sędziny Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny SSR Dorota Redlińska i SSR Justyny Koska-Janusz.
SSR Dorota Redlińska rozpoznała w dniu 2 lipca 2010 r. wniosek o wyłączenie SSR Justyny Koska-Janusz, który złożyłem … w tym samy dniu, tj. 2 lipca 2010 r.
2 lipca 2010r. w godzinach rannych złożyłem skierowany do Prezesa Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia SSR Macieja Gruszczyńskiego wniosek o wyłączenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w tym sędzi Justyny Koska-Janusz od rozpoznania sprawy II Kp 1051/10.
O godz. 09:25 SSR Justyna Koska-Janusz rozpoczęła posiedzenie w w.w. sprawie.
Zażądała, by osoba uczestnicząca w posiedzeniu jako publiczność opuściła salę.
Zabroniła mi rejestrowania przebiegu posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk.
Gdy złożyłem wnioski o podanie podstaw prawnych jej wyżej wymienionych decyzji, SSR Justyna Koska- Kamysz przycisnęła umieszczony pod blatem stołu przycisk, wzywając na pomoc straż sądową.
Poinformowałem ją wówczas, że przed rozpoczęciem przez nią posiedzenia złożyłem wniosek o wyłączenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Wydział II Karny od rozpoznania sprawy, w której SSR J. Koskę-Kamysz wyznaczono na referenta oraz, że złożę kolejny, o jej wyłączenie w związku z pozbawieniem mnie możności korzystania z moich praw bez podania podstaw prawnych.
Następnie opuściłem salę rozpraw.
Na korytarzu minąłem się z biegnącym na pomoc SSR Justynie Koska-Janusz strażnikiem sądowym.
Jak się później okazało mój skierowany do Prezesa Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia SSR Macieja Gruszczyńskiego wniosek z dnia 2 lipca 2010r. o wyłączenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w tym sędzi Justyny Koska-Janusz od rozpoznania sprawy II Kp. 1051/10 został rozpoznany … tego samego dnia, tj. 2 lipca 2010 r. przez SSR Dorotę Redlińską.
A potem, także tego samego dnia, tj. 2 lipca 2010r. SSR Justyna Koska-Kamysz wydała postanowienie korzystne dla byłego RPO Andrzeja Zolla i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwąkalskiego.
Nie będę komentował szerzej opisanych wyżej zdarzeń, bo … po co.
Kto ma umrzeć, umiera, czekając na śmierć w niewyobrażalnych cierpieniach całymi tygodniami
Kto jest uprzywilejowany, korzysta z przywilejów.
Opisane wyżej zdarzenia mają jeden wspólny wątek, tj. zróżnicowane w zależności od podmiotu sprawy tempo działania sędziów.
Gdy w grę wchodzi interes innych sędziów lub protegowanych sędziów /jak w przypadku SSR Justyny Koska-Janusz, RPO Andrzej Zoll i minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski/ działają w tempie więcej niż ekspresowym.
Gdy trzeba rozpoznać sprawę, którą sędziowie przegrali, stosują taktykę przewlekania postępowania.
Wnoszę, by złożył Pan pierwszą w Pana przypadku w obecnej – dobiegającej powoli końca - kadencji Sejmu interpelację poselską dotyczącą naruszania przez sądy prawa określonego art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Proszę, by była oparta na przykładzie sprawy z moim, jako pokrzywdzonego przez wymiar sprawiedliwości udziałem.
Z tej przyczyny uważam się za pokrzywdzonego, że wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie – prowadząc sprawę przeciwko mnie od dnia 14 listopada 2006 r. - z art. 226 § 1 kk, tj. w sprzeczności z prawem obowiązującym od dnia 19 października 2006 r. i mimo, że w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok o wznowieniu postępowania przeciwko mnie, Sąd Rejonowy w Dębicy wciąż nie ustalił daty rozprawy.
Świadom jestem, że sędziowie i prokuratorzy już się przekonali, że mnie łatwiej zamordować – szczególnie korzystając ze wsparcia udzielanego im jakże ochoczo przez polityków i przedstawicieli biznesu - niż pokonać, ale kiedyś przecież musieli trafić na takiego kogoś.
Pomyłkowo oskarżonego i umieszczonego przez pomyłkę w areszcie Rumuna Claudiu Crulica jeszcze udało im się zamordować i przy pomocy prokuratora Piotra Kosmatego nie ponieśli tego mordu najmniejszych konsekwencji.
Mam nadzieję, że Pan, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nie dowiedzie – kolejny raz – że Pan po stronie zdemoralizowanej, mściwej sędziowskiej dziczy.
W załączeniu przesyłam moją propozycję interpelacji, o której złożenie przez Pana Posła wnoszę – Załącznik 1.
Celem ułatwienia Panu Posłowi podjęcia i realizacji działań, jak wyżej, podaję treść art.192 „Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej”:
„1. Posłowi przysługuje prawo złożenia interpelacji w sprawach o zasadniczym charakterze i odnoszących się do problemów związanych z polityką państwa.
2.Interpelacja powinna zawierać krótkie przedstawienie stanu faktycznego będącego jej przedmiotem oraz wynikające zeń pytania oraz powinna być skierowana zgodnie z właściwością interpelowanego.
3.Interpelację składa się w formie pisemnej na ręce Marszałka Sejmu.
Przypomnę także, że art. 14. 1. 7 Ustawy z dnia 9 maja 1966r. „o wykonywaniu mandatu posła i senatora” /Dz.U. 2006 Nr 104, poz. 708/ stanowi:
W załączeniu przesyłam kserokopię jednego z wielu dokumentów sporządzonych i doręczonych mi przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości poświadczających, że Minister Sprawiedliwości posiada prawo do sprawowania administracyjnego nadzoru nad postępowaniem prowadzonym przez sąd w celu zapewnienia sprawności postępowań prowadzonych przez sądy.
Pismo, którego kserokopię załączam sporządziła w dniu 15 września 2005 r. sędzia Lucyna Oleszek.
Oto jego treść - Załącznik 4:
„Ponadto ponownie informuję, że nadzór administracyjny Ministra Sprawiedliwości nie obejmuje kwestii merytorycznych, będących przedmiotem rozstrzygnięć sądu, a jedynie ma na celu zapewnienie sprawności postępowania.”
Dowód: Ministerstwo Sprawiedliwości, sygn. DSP-VI-N-7/05, pismo sędzi Lucyny Oleszek z dnia 15
września 2005 r. – Załącznik 4
Jeśli taka potrzeba, na żądanie Pana Posła, mogę Panu doręczyć kilka innych pism urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości o identycznej treści.
Po moich z Panem doświadczeniach od maja 2009 r. sam sporządziłem interpelację poselską, o której wniesienie przez Pana Posła niniejszym proszę.
Podałem Panu przepisy Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Ustawy z dnia 9 maja 1966r. „o wykonywaniu mandatu posła i senatora” potwierdzające Pana prawo do złożenia interpelacji, określające zawartość interpelacji, jej formę i adresata.
Czy powinienem zrobić coś jeszcze, by Pan wreszcie zdecydował się wykonać Pana wobec mnie poselskie obowiązki i złożył – pierwszą w Pana przypadku w bieżącej kadencji Sejmu – interpelację, jak w p. 1, s. 1.niniejszego pisma … .
Uprzejmie informuję, że jeśli odmówi mi Pan – jak Pan czyni od maja 2009 r. – pomocy, złożę skargę na Pana do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej, za Pana zachowanie w sposób nieodpowiadający godności posła.
19-09-2011 / 23:20
Treści na moich stronach: www.certus-iksaip.pl oraz www.smartGridBis.pl dotyczą zwykłego obywatela bez pracy, więc mogą Szanownego Pana Posła nie zainteresować. Pozostaję niemniej z poważaniem J.P.
07-06-2011 / 00:12
@~agent wszystko ma swój czas.. może dopiero dojrzewa...
15-02-2011 / 19:46
Szanowny Panie Musi pan zdawać sobie sprawę że kruk krukowi oka nie wykole a bandyci w togach znająsie jak łuse konie i kobyły ze wspólnych kyrwokonferencji i innych zjazdów i szkoleń zakrapianych wódą i seksem każdy z każdym bez względu na płeć - czytaj pan o baletach dziwek i alfonsów z sądu najwyższego co to na golasa biegali a przed policją się tylko tym co mieli zasłaniali czyli imunitetami. Walczysz pan z kurwą i złodziejem bez honoru i kręgosłupa moralnego dla których tak jak całe polskie społeczeństwo jesteś pan po prostu gojem do jeb.. i grabienia. Tylko konkretne działania z terrorystami są w stanie ukrócić i odciąć tej parszywej części naszego społeczeństwa ryj od żłoba. Jaka kur.. wystąpi przeciw takiej samej kur... w todze? Na co pan liczysz?
03-02-2011 / 07:08
Zakładam się o tysiąc, że Tusk to oleje;-)
02-02-2011 / 17:10
Dlaczego tych dwoje Teresa Kawiak i Zbigniew Kękuś nie działa razem? Jeżeli ta kobieta ma takie dowody, to Kękuś powinien powołac się na sygnatury tych akt i zalatwic swoje porachunki z tą samą bandą.
zakładam się 100;1 że TK ma rację i to rodzinka. Sto jest układowo rodzinny standard podobnie jak Senator Romaszewski i córka dyr TV Biełsat i Polonii. cdn
Maja Rymar powinna juz dawno siedzieć za demoralizację podległych jej sądow. To monstrum nie tylko chroniło przestępców ale zmuszało do tego, żeby prawi sedziowie uciekali z sądów. Ujawnimy odpowiedzi tej kreatury na złożone zawiadomienia o przestępstwach. Pani Rymar, nie obrazajac babć klozetowych , to jest własciwe miejsce pracy dla Pani. Czy sedzia Trybunału Konstytucyjnego Stanislaw Rymar to krewny tej przestepczyni?
31-01-2011 / 11:32
Od 1994 r. do chwili obecnej jestesmy ofiarami przestępczego gangu adwokatów, sędziów i prokuratorów z krakowskiego wymiaru "sprawiedliwości" Gangu chronionego przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuraturę, Departament Sądów Powszechnych, Prezesów Sądów Okręgowych i Apelacyjnych , Krakowski Wydział Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i oczywiście "rzecznika praw " Andrzeja Zolla .Jesteśmy posiadaczami prywatnych orzeczeń sędziów wydawanych W Imieniu Rzeczpospolitej, które mogą nam posłużyć za papier toaletowy, uczestnikami fikcyjnych "dochodzen" i fikcyjnych procesow. Ofiarami skorumpowanej, ,bezwzględnej bandy, której nie obowiązują zadne ustawy Konstytucja i Konwencje. Bandy, która nie tylko okradła rodzinę z własności, pomagała także uchylać się od obowiązku utrzymania rodziny przez lat 10. Z Pana Zbigniewa Kękusia zrobiono przestępcę bo osmielił się przeciwstawiać nieprawości. Czekam więc kiedy banda krakowskich oszustów i pospolitych złodziei wytoczy mi proces o zniesławienie. Ja również nie zaprzestanę dochodzić swoich praw i bardzo jestem ciekawa co zrobi w sprawie Min. Kwiatkowski i Prokurator Generalny Seremet.. Winni popełnionych na rodzinie przestępstw to sędziowie : Agnieszka Oklejak, Małgorzata Ferek, Jerzy Knopp , Kuś-Trybek, Jadiga Osuch. S.Jamróg, B.Baran (czyżby nowa prezes)J. Wolak, Paweł Styrna , Beata Morawiec, Ewa Trzópek, Lucyna Juszczyk, Ewa Macak, Kinga Marczak. prokuratorzy: Małgorzata Bojanowska, Leszek Brzegowy, Ewa Sacha, Zbigniew Kołtonski. adwokaci Michalina Zbierzchowska-Ochalek , Hubert Praski-Cwiok. syg. akt. XI CR 1754/00, III RC 484/99/P, II Ca 870/99, II.K. 892/99/P, IV Ka 364/00
31-01-2011 / 09:44
a nie mówiliśmy i ostrzegaliśmy, że władzia w naszych rękach. Który następny?

References: art. 45
 art. 63
 art. 14
 art.191

Art. 14

Art.191

Art. 35

Art. 14

Art. 2
 art. 14
 art. 226
 art. 190
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 241
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 226
 art. 226
 art. 10
 art. 63
 art. 45
 art. 226
 art.192
 art. 14