Source: https://www.rp.pl/Postepowanie-podatkowe/312189950-Z-czego-wynika-naduzywanie-przez-fiskusa-wszczynania-postepowan.html
Timestamp: 2020-08-15 10:37:08+00:00

Document:
Z czego wynika nadużywanie przez fiskusa wszczynania postępowań - Postępowanie podatkowe - rp.pl
Aktualizacja: 18.12.2018, 14:38
W roku 2003 wprowadzono do ordynacji podatkowej przepis art. 70 par. 6 p.1 stanowiący, że bieg przedawnienia zobowiązania podatkowego zawiesza wszczęte postępowanie karne skarbowe.
Od początku sam wpływ postępowania karnego skarbowego na postępowanie podatkowe budził poważne wątpliwości konstytucyjne. Jednak żadna skarga na niezgodność z konstytucją tego przepisu do dziś nie wpłynęła do Trybunału Konstytucyjnego. W szczególności nie można za taką uznać wniosku RPO K 31/14, ponieważ jest to wniosek zakresowy. RPO stoi na stanowisku, że niezgodne z konstytucją jest jedynie zawieszenie biegu terminu przedawnienia wskutek wszczęcia postępowania karnego skarbowego w sprawie. I gdy wszczęte jest przeciwko to już jest zgodne z konstytucją. To dość oryginalne podejście być może jest powodem, że złożony 4 lata temu wniosek nie został jeszcze rozpoznany.
Na potrzeby tego tekstu przyjmujemy więc, że przepis art. 70 par. 6 p.1 ordynacji podatkowej jest konstytucyjny.
Czytaj także: Nadzwyczajny tryb czy zwykłe odwołanie od decyzji fiskusa
Zauważyć trzeba, że od kilku lat wszczynanych jest po sto kilkadziesiąt tysięcy postępowań karnych skarbowych. To liczba nienaturalnie ogromna. Jednocześnie zdecydowana większość tych postępowań wszczynana jest przed samym upływem terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. I w powszechnym, słusznym, odczuciu większość tych postępowań wszczynanych jest intencjonalnie. Nie po to by ścigać przestępców (bo tylu ich w Polsce nie ma), ale po to by organy podatkowe ominąć mogły podstawowy przepis o przedawnieniu mówiący, ze zobowiązania podatkowe przedawniają się z upływem lat 5 (art. 70 par.1 o.p.). Uzasadnieniem odczucia nadużywania prawa przez fiskusa jest nie tylko data wszczęcia tych postępowań i ich zbyt wielka ilość, ale przede wszystkim BRAK PODSTAWY PRAWNEJ DO ICH WSZCZĘCIA. Bo aby mogło dojść do podejrzenia popełnienia przestępstwa należy uprawdopodobnić winę, umyślność działania obywatela. Bo postępowania te wszczynane są, gdy nawet nie wiadomo czy podatnik błędnie rozliczył się z fiskusem, ponieważ cały czas jego zobowiązanie podatkowe wynika ze złożonej przez niego deklaracji. Mamy, więc, do czynienia jedynie z przypuszczeniem urzędnika, że ta deklaracja jest niepoprawna. Ale nawet, jeśli urzędnik ma rację, że deklaracja jest wadliwa to nie powoduje to jeszcze uzasadnienia dla wszczęcia postępowania karnego skarbowego. Aby mogło być ono wszczęte niezbędne jest zgromadzenie dowodów na zawinione działanie podatnika. Sam błąd podatnika, błędna interpretacja przepisów mających zastosowanie w sprawie, nie jest przestępstwem.
Zdecydowana większość uzasadnień postanowień o przedstawieniu zarzutów i uzasadnień aktów oskarżenia podaje, jedynie, że obywatel nie zapłacił należnego podatku, czym naruszył przepisy kodeksu karnego skarbowego i ani słowem nie odnosi się do winy, czyli działania umyślnego, to jest oczywiste, że tych dowodów nie zgromadzono na końcowym etapie postępowania karnego skarbowego. Jest oczywiste, że jeśli nie zgromadzono dowodów winy kierując sprawę do sądu to tym bardziej nie zgromadzono tych dowodów na etapie wszczynania postępowania w sprawie!! Czyli wykazane zostało, że dochodzi do bezpodstawnie wszczynanych postępowań karnych skarbowych.
Dlaczego nadużywane jest wszczynanie postępowań karnych skarbowych?
Odpowiedź jest oczywista, bo zbyt późno wszczynane są postępowania podatkowe i fiskus może, całkowicie bezkarnie, bez podstaw prawnych wszczynać postępowania karne skarbowe (i jednocześnie żaden sąd nie chroni obywateli przed łamiącym prawo urzędnikiem).
Statystyka pokazuje, że gdy aparat skarbowy wszczyna postępowania podatkowe na długo przed przedawnieniem to: albo nie wszczyna postępowań karnych skarbowych – „ulgowicze" są doskonałym, a wręcz modelowym przykładem. Bowiem w stosunku do żadnego ulgowicza nie wszczęto postępowania karnego skarbowego, jeśli decyzja ostateczna została wydana na wiele miesięcy przed upływem terminu przedawnienia. Natomiast, gdy postępowanie podatkowe wszczęto w ostatnim roku przed przedawnieniem i istniała obawa, że zobowiązanie ulegnie przedawnieniu to wszczynanie postępowań karnych skarbowych było normą!
Albo wszczynanie ich nie budzi żadnych emocji czy też sporów między podatnikami a aparatem podatkowych. Bo, gdy jest wydana decyzja ostateczna, która potwierdza naruszenie prawa podatkowego i jeśli jest uzasadnienie, że to naruszenie prawa podatkowego nastąpiło umyślnie to są podstawy do wszczęcia postępowania karnego skarbowego. To postępowanie zawiesza bieg przedawnienia zobowiązania, o ile podatnik zostanie zawiadomiony o tym fakcie.
Problem pojawił się, jako konsekwencja zbyt późnego wszczynania postępowań podatkowych przez organy podatkowe, ponieważ dotychczasowa praktyka interpretacyjna przepisu art. 70 par. 1 o.p., sprowadziła treść tego przepisu do tego, że traktowany jest on jako termin na wszczęcie postępowania podatkowego.
Praktyka ta całkowicie wypacza sens przedawnienia w podatkach jak i zupełnie, co jeszcze bardziej zastanawiające, odchodzi od literalnego brzmienia przepisu z art. 70, par. 1 o.p. Sens zapisany w przedmiotowym przepisie jest oczywisty, że jest to termin na zakończenie postępowania podatkowego!!!
Znamienne jest, że prawie wszystkie sprawy podatkowe, w których wszczęto postępowanie karne skarbowe wszczęte zostały zbyt późno: w ostatnim roku przed przedawnieniem lub nawet w ostatnim półroczu. Wiadomym, więc, było już od daty wszczęcia postępowania podatkowego, że nie da się go zakończyć ostateczną decyzją przed upływem terminu przedawnienia z art. 70 par. 1 o.p. Obowiązkiem organu podatkowego jest wszczynanie postępowań w takim terminie, aby zdążyć je zakończyć przed upływem przedawnienia. Niestety sąd administracyjny nie dopatrywał się dotychczas w takim działaniu niezgodności z prawem. A jest ona ewidentna.
Bo treść art.. 70 par. 1 o.p. nie może budzić żadnych wątpliwości, że oznacza on kres prowadzenia postępowania podatkowego. Czyli musi być dostateczna ilość czasu od wszczęcia postępowania podatkowego, aby przed terminem przedawnienia mogła być wydana decyzja ostateczna. Nawet, jeśli podatnik będzie w sposób aktywny korzystał ze swoich praw. A w tym: wnosił wnioski dowodowe i odwoływał się od decyzji organu pierwszej instancji. Organ wszczynając postępowanie musi brać również pod uwagę, że wydana przez niego decyzja może zostać uchylona przez organ odwoławczy i sprawę będzie musiał rozpoznać ponownie.
I gdyby postępowania podatkowe/kontrolne wszczynane były „po bożemu", czyli biorąc pod uwagę z jednej strony możliwy czas trwania całego postępowania a z drugiej strony 5 letni termin przedawnienia to nie dochodziłoby nawet do podejrzenia, że postępowanie karne skarbowe wszczęte zostały jedynie dla osiągnięcia celu nieprzedawnienia zobowiązania podatkowego.
Czyli podstawowym zadaniem aparatu skarbowego jest wszczynanie postępowań kontrolnych w takim terminie, aby zdążyć z wydaniem decyzji ostatecznej przed upływem terminu przedawnienia. Bo dopóki deklaracja podatkowa nie jest zakwestionowana decyzją ostateczną dopóty ta deklaracja określa zobowiązanie podatkowe.
Wszczynanie postępowań podatkowych na przykład na 1 czy 2 miesiące przez upływem przedawnienia jest niedopuszczalne!! Błędny jest ciągle dość powszechny pogląd wg, którego organ może wszczynać postępowania podatkowe aż do momentu przedawnienia zobowiązania.
Dlaczego sądy nie reagują na łamanie prawa przez fiskusa?
1. Sądy karne nie kontrolują zasadność wszczęcia postępowania karnego skarbowego pod kątem wpływu na postępowanie podatkowe. Sądowe postępowanie na skutek wniesienia aktu oskarżenia to od strony postępowania podatkowego „musztarda po obiedzie". Ponieważ do tej kontroli dojść może dopiero po zakończeniu postępowania podatkowego!! Podczas gdy właśnie wszczęcie postępowania karnego skarbowego pozbawiło podatnika prawa do przedawnienia. I nawet stwierdzenie przez sąd lub prokuraturę, że postępowanie karne wszczęte zostało bez podstaw prawnych nie przywraca prawa podatnika do przedawnienia. Co więcej nawet skazanie urzędnika w procesie karnym za przekroczenie uprawnień polegającym na bezpodstawnym wszczęciu postępowania karnego skarbowego nie powoduje unicestwienia skutków w postaci zawieszenia biegu przedawnienia. Czyli sąd karny nie kontroluje zasadności wszczęcia postępowania karnego skarbowego w tym zakresie, w jakim wpływa ono na bieg przedawnienia zobowiązania podatkowego.
2. Sądy administracyjne słusznie zaś uważają, że kontrola zasadności wszczynania postępowań karnych skarbowych, nie jest w zakresie ich kompetencji. Jest to potwierdzenie przez sąd administracyjny faktu, że podatnik, który w wyniku wszczęcia postępowania karnego skarbowego (w sprawie ciągle rzekomego niezapłacenia podatku), został pozbawiony kontroli zasadności wszczęcia tego postępowania. W państwie prawa niedopuszczalne są takie sytuacje, aby nie było sądowej kontroli władczych rozstrzygnięć administracji. Nikt sobie nie wyobraża, żeby nie było zażalenia do sądu np. na areszt, nawet jak był do 1996 roku stosowany przez prokuraturę. Oznacza to, że nawet, jeśli za konstytucyjne uznamy samo zawieszenie biegu przedawnienia wskutek wszczęcia postępowania karnego skarbowego w sprawie, to nie może ten przepis powodować zawieszenia biegu przedawnienia właśnie z tego powodu, że zasadność wszczęcia postępowania karnego skarbowego nie podlega kontroli sądowej. To temat chyba jeszcze ważniejszy, ale to na odrębny artykuł.
3. Sądy administracyjne mają obowiązek kontroli legalności działania organów podatkowych i gdyby to zadanie realizowały to nie dochodziłoby do nadużywania wszczynania postępowań karnych skarbowych. Bo jak wyżej napisaliśmy większość postępowań karnych skarbowych wszczynanych jest pod sam koniec przedawnienia zobowiązania podatkowego i jest wynikiem zbyt późnego wszczęcia postępowania podatkowego. A zbyt późne wszczęcie postępowania podatkowego jest ewidentnie niezgodne z podstawowymi zasadami prowadzenia postępowania podatkowego zawartymi w ordynacji podatkowej, a wywodzonymi z preambuły do konstytucji, w której mowa o prawie do dobrej administracji i konstytucyjnych zasad państwa prawa. Aparatowi skarbowemu nie wolno ani obchodzić prawa ani go nadużywać.
Czego należy oczekiwać od sądów administracyjnych?
Gdyby sąd administracyjny uchylał, co jest jego obowiązkiem, wszystkie decyzje w sytuacji, gdy postępowanie podatkowe wszczęte zostało zbyt późno, czyli gdy był krótki termin do przedawnienia zobowiązania, to nie dochodziłoby do nadużywania wszczynania postępowań karnych skarbowych. Sąd administracyjny zobowiązany jest nie tylko do uchylania takich decyzji, ale również do wystąpienia za każdym razem do Ministra Finansów nakazując mu przeciwdziałanie takim praktykom, do czego jest zobowiązany na podstawie art. 155 p.p.s.a.:
„Art. 155. § 1. W razie stwierdzenia w toku rozpoznawania sprawy istotnych naruszeń prawa lub okoliczności mających wpływ na ich powstanie, skład orzekający sądu może, w formie postanowienia, poinformować właściwe organy lub ich organy zwierzchnie o tych uchybieniach."
Natomiast biorąc pod uwagę całokształt okoliczności nieporozumieniem jest zajmowanie się przez sąd administracyjny takimi sprawami jak : kiedy ma podatnik zostać zawiadomiony o tym, że wszczęto kks, który zawiesił bieg przedawnienia, co to zawiadomienie ma zawierać, czy też komu ma zostać doręczone.
Jest oczywiste, że to są zagadnienia prawne, ale dość oczywiste i trzeciorzędnej wagi. I że istotnym zagadnieniem jest zapewnienie sądowej ochrony praw podatnika przed łamiącym prawo aparatem skarbowym.

References: art. 70
 art. 70
 art. 70
 art. 70
 art. 70
 art. 155