Source: http://forum.niebieskalinia.pl/viewtopic.php?p=43539
Timestamp: 2018-12-14 10:35:24+00:00

Document:
Forum na temat przemocy w rodzinie :: Zobacz temat - Sprzedaż dł.alim.|zawiadomienie o przestępstwie art.209 kk
Sprzedaż dł.alim.|zawiadomienie o przestępstwie art.209 kk
Wysłany: Pon Lip 09, 2012 19:38 Temat postu: Sprzedaż dł.alim.|zawiadomienie o przestępstwie art.209 kk
Witam po dłuższej nieobecności tutaj.
Mam pytania, może ktoś z Was zna na nie odpowiedź. Od rozwodu tj. od ponad 30 m-cy nie mam płaconych alimentów na dziecko. Nie jest to drastyczna kwota, ledwie 150,00 zł. Zarabiam tyle, że nienalezą mi się alimenty z funduszu alimentacyjnego. Były mąż skutecznie unika pracy na biało, ponoć okresowo pobiera zasiłki z Opieki Społecznej. Wnerwia mnie jego bezkarność i fakt, pieniądze przydałyby mi się.
1. Czy jest możliwa prawnie sprzedaż długu alimantycyjnego dla jakiejś firmy windykacyjnej?
2. Czy istnieją w ogóle firmy skupujące zadłużenia od osób prywatnych? - kontaktowałam się z dwoma firmami, skupują tylko długi od firm.
3. Czy ktoś zawiadamiał z Was Prokuraturę o domniemaniu przestępstwa z art. 209 kk?
4. Jaki był skutek tego zawiadomienia?
5. Może ktoś posiada wzór takiego zawiadomienia?
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję.
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 23:18 Temat postu: Re: Sprzedaż dł.alim.|zawiadomienie o przestępstwie art.209
Na pierwsze 2 pytania trudno o dobra odpowiedź, nie znam takich firm, ale być może istnieją. Wiele firm windykacyjnych działa na krawędzi prawa więc raczej daleki jestem od polecania takich usług.
Na pozostałe pytania trzeba odpowiedzieć twierdząco. Ci prawda nie przysługuje Ci zwrot pieniędzy z funduszy alimentacyjnego, ale...
- warto złożyć odpis wyroku u Komornika aby ściągał należność,
- warto zawiadomić Policje o przestępstwie,
-warto wystąpić o podwyższenie alimentów.
Zawiadomienie można złożyć do protokołu na Policji lub w prokuraturze. Można tez napisać samemu( od siebie)- opisując: kto ma płacić, komu, na jakiej podstawie, od kiedy nie płaci, jaka jest kwota zaległości, dlaczego nie płaci, czy toczy się postępowanie egzekucyjne i pod jakim numerem KMP, czy i kiedy płacił, kiedy ostatni raz zapłacił, albo jakie kwoty płaci jak są mniejsze od kwot zasądzonych, dlaczego ewentualnie nie płaci, czy otrzymuje się alimenty z Funduszu( od kiedy, ile). Można opisać wydatki związane z utrzymaniem dziecka i niemożność ich zaspokojenia. W jaki sposób samemu dba się o dzieci i ich wychowanie oraz utrzymanie.
Dokumenty to wszystko co pozwala wykazać wskazane wyżej fakty, kopia wyroku o alimentach, dokumenty od komornika( informacja o zaległości), dowody otrzymania alimentów, w przypadku świadków wskazać ich imię, nazwisko, adres, i co maja potwierdzić.
Wysłany: Czw Lip 12, 2012 19:24 Temat postu:
Echnaton twierdzisz, że takie firmy działają na pograniczu prawa. Cóż... Teoretycznie.... Jeżeli się mylę to niech ktoś kto zna prawo mnie naprostuje. Znajduję firmę windykacyjną i sprzedaję im dług alimentacyjny za 20-30% jego wartości. Firma dochodzi od dłużnika całej kwoty. Przecież nie odpowiadam za metody działania tej firmy. Dlaczego miałoby mnie interesować jakie metody będzie stosować ta firma czy będą to słowne prośby czy terror psychiczny a nawet fizyczny. Przecież ja tego nie zleciłam i nie odpowiadam za te metody. Ex terroryzował mnie ponad 5 lat, miałam duże problemy aby się od niego uwolnić, to dlaczego miałabym się przejmować tym jak go "smutni panowie" potraktują? Tak swoją drogą to miałabym nawet poczucie satysfakcji jak "kat" stanie się "ofiarą. Przykro mi, ale sprawiłoby mi to przyjemność.
Druga rzecz. Komornik Sądowy jest nieskuteczny w swoich poczynianiach i przez to Ex czuje się bezkarny. Jeżeli raz mu się taka firma dobierze do skóry to zacznie się bać nie płacić mi alimentów.
Z tej perspektywy pokaż mi w czym się mylę.
Wysłany: Czw Lip 12, 2012 21:42 Temat postu: Re: Sprzedaż dł.alim.|zawiadomienie o przestępstwie art.209
Zawiadomienie można złożyć do protokołu na Policji lub w prokuraturze. Można tez napisać samemu( od siebie)-
Przestań, po co pisać samemu? I tak wezwą i przesłuchają. Składa się bezpośrednio, na nabliższym komisariacie i tyle. Pism się nie pisze, bo zazwyczaj to są same żale, brak konkretów. I tak trzeba taką osobę wezwać, przesłuchać....
Wysłany: Czw Lip 12, 2012 23:58 Temat postu:
Brzytwa zawsze lepiej pisać samej. Zawiadomienia do protokołu mają tę wadę, że w trakcie rozmowy na komisariacie czy prokuraturze jesteś konkretnie zestresowana i wiele rzeczy możesz po prostu zapomnieć. Najlepiej napisać zawiadomienie i złożyć je w prokuraturze. Faktem, że jest ono potem przesyłane do komisariatu, ale automatycznie jest nadzór nad tym zawiadomieniem. Spotkałam się już z przypadkami zgłoszeń bezpośrednio na komisariacie i te sprawy w ogóle nie były załatwiane. Tak potraktowane przez miejscowy komisariat były dwie moje znajome. Policjanci bardzo chętnie zamiatają nudne sprawy pod dywan.
Wysłany: Pią Lip 13, 2012 0:13 Temat postu:
Nie nudne, ale takie, w których trzeba się narobić. Jestem jednak przeciwnikiem pisania zawiadomień, a w ich treści "jak leci", że bił, zabierał telewizor, głodzi dzieci itd. Konkretów brak, świadków brak, nawet dat zdarzeń, mniej więcej około nie ma. I taka osoba i tak jest wzywana do złożenia zeznań, bo sprawa powinna być już wszczęta z urzędu.
Pewnie, prokurator to dobra droga i nadzór, dla picu, ale nadzór. W przypadku samej policji w razie bezczynności walimy po miesiącu pismo jako pokrzywdzeni, z żądaniem wskazania postępu sprawy, odwołujemy się od umorzeń, przede wszystkim żądamy na piśmie wglądu w akta itd.
Wysłany: Pią Lip 13, 2012 0:33 Temat postu:
Tutaj masz zupełną rację. Tylko, że Ty czy ja tzw. osoby z doświadczeniem wiedzą jak postępować z Policją. Te dwie znajome nie miały żadnego doświadczenia i zostało to wykorzystane. Liczyły na uczciwość ze strony Policjantów, przeliczyły się.
Jedną z nich rozmawiałam i pytałam dlaczego nie złozy pisma ponaglającego albo skargę na miejscową Policję. Odpowiedziała mi, że nie chce mieć kłopotów. Jakie? Ona i mąż mają samochody, boją się ustawicznych zatrzymań do kontroli, mandatów. Małe miasteczko. Większość jak widać boi się narazić Policjantom, by się nie mścili. Czy to tylko bajki? Wątpię.
Wysłany: Pią Lip 13, 2012 0:39 Temat postu:
Niestety, możesz mieć rację.
Wysłany: Pią Lip 13, 2012 0:47 Temat postu:
Niestety mam, tylko moje szczęście, że nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy, więc nie mają jak się mnie czepiać

References: art.209
 art.209
 art.209
 art. 209
 art.209
 art.209