Source: http://wzorypozwu.page.tl/Uchylenie-wyroku-wobec-uznania-zarzutu.htm
Timestamp: 2018-04-27 02:54:54+00:00

Document:
Zbycie spółdzielczego prawa do lokalu - Uchylenie wyroku wobec uznania zarzutu
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, iż kara umowna powinna być obniżona do kwoty 26.724, 60 zł, odpowiadającej 10 % wartości brutto przedmiotu umowy jako równoważnej kwocie, której powódka mogłaby żądać tytułem kary umownej w razie odstąpienia od umowy, co mogło nastąpić między innymi w razie nie zapewnienia ciągłości dostaw, czy trzykrotnego dostarczenia towaru ze zwłoką (§ 10 i § 5 umowy). Kara umowna za opóźnienie w realizacji dostaw mając na uwadze ustaloną liczbę dni opóźnienia i przyjęcie przez strony, iż będzie ona stanowiła 2 % wartości brutto przedmiotu umowy za każdy dzień zwłoki stanowiłaby kwotę 390.518,72 zł, co mając na uwadze całą wartość umowy (267.246 zł) oraz wartość trzech zamówień objętych sporem 34.451,30 zł stanowi o jej rażącym wygórowaniu.
Równocześnie Sąd Okręgowy oddalił wniosek pełnomocnika powoda o przeprowadzenie dowodu z zeznań 11 świadków na okoliczność ustalenia „liczby osób osadzonych w celach, panujących w nich warunków bytowych, w tym również sanitarnych”, bowiem w jego ocenie sformułowanie tezy dowodowej nastąpiło w sposób ogólny, konieczność przeprowadzenia tych dowodów w drodze pomocy sądowej oraz bezsporny między stronami fakt przeludnienia wskazywały, iż przedmiotowy wniosek został złożony jedynie celem przedłużenia postępowania. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e5/S%C4%85d_Okr%C4%99gowy_Pozna%C5%84_RB1.JPG
Wskazanie w testamencie przyczyny wydziedziczenia nie zawsze przesądza o skuteczności wydziedziczenia, gdyż podana przyczyna musi rzeczywiście istnieć. Przepis art. 1008 pkt 3 KC, dla skuteczności wydziedziczenia wymaga uporczywości postępowania uprawnionego do zachowku, tj. zachowania długotrwałego, wielokrotnego, a zachowania jednorazowe, czy stany krótkotrwałe nie uzasadniają wydziedziczenia. Ponadto zawsze zachowanie określone w art. 1008 KC musi być świadome i spowodowane okolicznościami, które leżą po stronie uprawnionego do zachowku. W ocenie Sądu Okręgowego przesłankę wydziedziczenia określoną w art. 1008 pkt 3 KC interpretować należy nie tylko jako określone zachowanie się uprawnionego wobec spadkodawcy, ale pod uwagę należy brać także przyczyny naruszenia przez uprawnionego obowiązków wobec spadkodawcy w aspekcie rzeczywistych stosunków rodzinnych istniejących między nimi. Zachowanie prawidłowych relacji rodzinnych wymaga bowiem współdziałania członków tej rodziny. Sankcyjny charakter wydziedziczenia od zachowku wymaga więc ustalenia cechy obiektywnie nieprawidłowego, zawinionego postępowania uprawnionego.
W punkcie 1 wyroku Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 350 KPC, sprostował zaskarżony wyrok w ten sposób, że w jego punkcie I przed słowami oddala powództwo dopisał słowa „uchyla nakaz zapłaty wydany przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu z dnia 21 marca 2011 r., sygn. akt - INc 177/11”. Oddalając powództwo Sąd Okręgowy winien był uchylić nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym, ze wyglądu na oczywiste powiązanie obu rozstrzygnięć, co wynika z art. 496 KPC. Brak w treści zaskarżonego wyroku sformułowania dotyczącego uchylenia wydanego w sprawie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym należało uznać za oczywistą niedokładność, a kwestia ta ma charakter jedynie porządkowy.
W toku ponownego rozpoznania sprawy w piśmie procesowym z dnia 5 maja 2014 r. Gmina Miejska K. podtrzymała żądanie zasądzenia od pozwanego Towarzystwa (...) w K. na rzecz powódki kwoty 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 18 listopada 2011 r. i zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Wniosła o oddalenie zarzutu potrącenia roszczenia zgłoszonego przez pozwanego wobec Gminy o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy ul. (...) na kwotę 1.102.000 zł wskazując, iż Gmina i Towarzystwo nie posiada żadnych wymaganych wierzytelności wobec Gminy, nie zostało wykazane ich istnienie, ani ich wysokości. Nadto podniosła zarzut przedawnienia roszczenia. Podniosła również, że nie występują przesłanki do zastosowania art. 502 KC. Przyjmując, że Gmina była posiadaczem samoistnym nieruchomości, a także biorąc pod uwagę datę przekazania nieruchomości Towarzystwu, tj. 12 luty 2007 r., roszczenie strony pozwanej wobec Gminy Miejskiej K. - stosownie do postanowień art. 229 § 1 KC - przedawniło się 12 lutego 2008 r. W wskazanym okresie Gmina nie była wierzycielem Towarzystwa i nie miała jeszcze wobec niego wymagalnych roszczeń, gdyż roszczenie Gminy do Towarzystwa powstało po wykonaniu wyroków Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 lipca 2009 r. i z dnia 13 lipca 2011 r. W dacie powstania roszczenia Gminy roszczenie Towarzystwa było już przedawnione. Powódka zakwestionowała wysokość żądanej przez pozwanego kwoty z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości jako zdecydowanie za wysokiej.
Dopiero prawomocny wyrok wydany na skutek ponownego rozpoznania sprawy (...) czyli wyrok Sądu Apelacyjnego w (...), który jako Sąd II instancji potwierdził odpowiedzialność (...) za naruszenie dóbr osobistych stanowić może podstawę do obliczenia początku biegu przedawnienia roszczenia o ewentualne zadośćuczynienie. Wyrok ten zapadł (...), co oznacza, że 3-letni termin przedawnienia roszczenia zakończył swój bieg w dniu 26.04.2008 r. W sprawie (...) pozwana (...) złożyła co prawda skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i na skutek tej skargi Sąd Najwyższy uchylił wyrok do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w (...), tym niemniej uchylenie orzeczenia nastąpiło w związku z błędnym sformułowaniem oświadczenia jakie ma złożyć pozwana (...) co oznacza że SN nie zakwestionował odpowiedzialności pozwanej (...) co do zasady.
- zmianę pkt II zaskarżonego wyroku przez nakazanie pozwanemu wydania powodowi następujących działek: nr (...) o pow. 3,1189 ha, nr (...) o pow. 10,2854 ha i (...) o pow. 3,7911 ha z obrębu (...), dla których w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa prowa
W dniu 21 listopada 2007 r. pozwana dokonała zapłaty na rzecz Zakładu Produkcji Spożywczej (...) kwotę 2.379 zł wskazując w tytule przelewu: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej. W dniu 21 listopada 2007 r. pozwana dokonała zapłaty na rzecz Zakładu Produkcji Spożywczej (...) kwotę 1.186 zł wskazując w tytule przelewu: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej. Dnia 15 stycznia 2008 r. pozwana uiściła na rzecz Zakładu Produkcji Spożywczej (...) kwotę 1.189,50 zł w tytule płatności wskazując: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej. Dnia 24 stycznia 2008 r. pozwana uiściła na rzecz Zakładu Produkcji Spożywczej(...) kwotę 1.189,50 zł w tytule płatności wskazując: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej I. 2008. Dnia 20 lutego 2008 r. pozwana uiściła na rzecz Zakładu Produkcji Spożywczej (...) kwotę 1.189,50 zł w tytule płatności wskazując: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej. Dnia 18 marca 2008 r. pozwana uiściła na rzecz powoda kwotę 1.189,50 zł w tytule płatności wskazując: zapłata za firmę (...) - wynajem powierzchni magazynowej.
Podsumowując swoje rozważania Sąd Okręgowy stwierdził, że skoro opinia biegłego wskazuje na możliwość usunięcia z nieruchomości powoda spornej linii elektroenergetycznej z ewentualnym jej umieszczeniem poza działką powoda, a koszt tego przedsięwzięcia nie jest wygórowany, roszczenie powoda uznać należało za uzasadnione na podstawie art. 222 § 2 KC. Rozwiązanie takie zagwarantuje ochronę właścicielskich praw powoda i jednocześnie nie zakłóci realizacji przez pozwaną jej działalności społeczno-gospodarczej, Sąd określił termin na usunięcie przedmiotowej linii na 18 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia uznając, iż sama realizacja tego zadania nie jest czasochłonnym przedsięwzięciem, jednakże wymaga ona skompletowania dokumentacji projektowej i pozyskania odpowiednich zezwoleń (pkt I wyroku).
W dniu 28 września 2011 r. powódka wystawiła stronie pozwanej notę księgową na kwotę 50.000 zł płatną do dnia 1 października 2011 r., zaś w dniu 5 grudnia 2011 r. drugą notę księgową na kwotę 50.000 zł, płatną do dnia 14 grudnia 2011 r. Obie noty zostały doręczone pozwanej, która przyjęła je i ich nie zakwestionowała, jednakże objętych nimi należności nie zapłaciła, mimo wezwań do zapłaty ze strony powódki.
Mając powyższe zapisy na uwadze, Sąd Okręgowy uznał, iż umowa zawarta w dniu 21 grudnia 1998 r. zawarta została zgodnie z obowiązującym prawem.
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 KPC.
W oparciu o treść art. 361 § 1 KC w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że dla stwierdzenia w określonym stanie faktycznym adekwatnego związku przyczynowego należy w pierwszej kolejności ustalić, czy zdarzenie stanowi warunek konieczny wystąpienia szkody, a następnie ustalić, czy szkoda jest normalnym następstwem tego zdarzenia. Dane zdarzenie stanowi warunek konieczny wystąpienia określonej szkody, jeśli szkoda ta nie powstałaby, gdyby owe zdarzenie nie wystąpiło. W rozpatrywanym przypadku między nieprawidłowym wykonaniem umowy przez pozwanego a szkodą odpowiadającą kosztowi przywrócenia obiektu do stanu poprzedniego nie zachodzi zależność tego rodzaju. Z uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie wynika bowiem, że decyzja nakładająca obowiązek rozbiórki obiektu w zakresie odpowiadającym pracom wykonanym przez pozwanego, została wydana w związku z odmową wykonania przez inwestorów obowiązków nałożonych przez organ nadzoru budowlanego, po uprzednim unieważnieniu decyzji o pozwoleniu na rozbudowę i nadbudowę obiektu wraz z przebudową części piwnic na gabinet lekarski. Na powódce ciąży zatem obowiązek usunięcia rozbudowanej i przebudowanej części obiektu niezależnie od zakresu i stopnia wadliwości prac w tej części dokonanych. Znamienne jest, iż w postępowaniu administracyjnym powódka odmówiła wykonania nałożonych na nią obowiązków i konsekwentnie domagała się wydania decyzji nakazującej rozbiórkę części obiektu do stanu poprzedniego, zaś decyzja o unieważnieniu pozwolenia na budowę zapadła zgodnie z wnioskiem powódki. W tych okolicznościach zachodzą również podstawy, aby roszczenie powódki o pokrycie kosztów rozbiórki potraktować jako nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 KC. Celem roszczenia odszkodowawczego przewidzianego w art. 471 KC jest bowiem eliminacja niekorzystnej sytuacji majątkowej żądającego ochrony, wywołanej nieprawidłowym wykonaniem zobowiązania. Spełnienie roszczenia odszkodowawczego powinno co do zasady umożliwiać wywołanie stanu, jaki istniałby, gdyby zobowiązanie zostało należycie wykonane. Powódka nie dąży do realizacji takiego celu roszczenia, lecz w istocie zmierza do uzyskania środków pieniężnych na wykonanie nałożonego na nią administracyjnie obowiązku, a przy tym zachowanie powódki miało istotny wpływ na to, że obowiązek ten został orzeczony. Powyższa sytuacja, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na uznanie, iż powódce przysługuje względem pozwanego roszczenie odszkodowawcze.
- art. 386 § 6 KPC na skutek nieuwzględnienia związania Sądu Apelacyjnego ocena prawną wyrażoną w wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 4 sierpnia 2009 r., odnośnie do spełnienia przez powódkę przesłanki bycia użytkownikiem spornych gruntów w rozumieniu art. 20
Reasumując, Sąd stwierdził, że na schedę spadkową po M. F. należy zaliczyć wartość darowiznę z dnia 2 października 2009 r., której przedmiotem był udział 1/2 we współwłasności lokalu mieszkalnego przy ul. (...) w S. oraz wartość drugiego udziału 1/2 w tej nieruchomości wchodzącego w skład spadku po M. F. Tym samym wartość spadku, stanowiąca podstawę ustalenia należnego powódce zachowku, została przez Sąd ustalona na kwotę 287.500 zł. Zważając, że powódce przysługiwał jako spadkobiercy ustawowemu udział w spadku w 1/2 części, należny jej zachowek stanowić powinien równowartość połowy tego udziału, co odpowiada kwocie 71.875 zł.
Skarżący, tak jak w przypadku pozostałych zarzutów w tym zakresie, nigdy też nie opisywał skutków naruszenia swoich dóbr osobistych wobec przebywania w opisywanych przez siebie warunkach. Zgodnie natomiast z art. 232 KPC, to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Powód w niniejszej sprawie w istocie nie wykazał naruszenia jego godności czy intymności przez stronę pozwaną, nie wykazał również jakichkolwiek ujemnych następstw osadzenia go przez krótki okres w przeludnionych celach, chociaż to jego obciążał w tym zakresie ciężar dowodu.
Mając jednak na względzie charakter opłaty rocznej, jako świadczenia nierozerwalnie związanego z trwaniem ograniczonego prawa rzeczowego, stosowanie art. 5 Kodeksu cywilnego należy ograniczyć do okoliczności szczególnych, związanych z działaniami podejmowanymi przez właściciela gruntu i zmierzającymi do faktycznego pozbawienia użytkownika wieczystego możliwości korzystania z gruntu zgodnie z ustawą, zasadami współżycia społecznego i umową o oddaniu gruntu w użytkowanie wieczyste.
3. naruszenie prawa materialnego tj. przepisu art. 58 KC oraz art. 5 KC przez jego niezastosowanie w sprawie, a także z ostrożności procesowej art. 483 § 1 KC przez jego zastosowanie w sprawie oraz niezastosowanie art. 484 § 1 KC.
Strona powodowa uiściła powyższe koszty wynikające z obu postępowań administracyjnych oraz opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego obu nieruchomości w prawo własności w przepisanym terminie.
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem wstępnym z dnia 13 sierpnia 2010 r. uznał roszczenie powódki w stosunku do pozwanej za usprawiedliwione w zasadzie.
W oparciu o te ustalenia Sąd Okręgowy uznał powództwo jedynie częściowo za zasadne, przyjmując, że to na powodzie spoczywał obowiązek udowodnienia, iż roszczenie uległo przedawnieniu lub jego zadłużenie wobec pozwanej zostało uregulowane, co stanowiłoby podstawę do uwzględniania żądania pozbawienia w całości tytułu wykonawczego wykonalności. Natomiast powód udowodnił w toku postępowania wyłącznie to, że zapłacił na rzecz Banku kwotę 12.000 zł wynikającą z przelewu z dnia 07 stycznia 2010 r. Fakt ten nie został bowiem zakwestionowany przez pozwaną i dodatkowo znajdował potwierdzenie w dokumencie dołączonym do pozwu. Zdaniem Sądu pierwszej instancji powód nie udwodnił jednak, aby zrealizował obowiązek wynikający z faktu rozwiązania umowy kredytowej, którego wysokość została potwierdzona w sposób urzędowy w tytule wykonawczym z dnia 30 listopada 1995 roku, w większym zakresie, a więc ponad kwotę 12.000 zł. W tej sytuacji zaistniały podstawy do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności na podstawie art. 840 § 1 pkt 1 KPC, ale wyłącznie w zakresie wynikającym z dokonania zapłaty wymienionej powyżej kwoty.
Wobec braku wartości stawek czynszu dzierżawy gruntu pod napowietrznymi liniami energetycznymi na rynku na terenie miasta J. w dokumentach publicznych zastosowany został pośredni sposób ustalenia stawki czynszu, jako procentowy udział w wartości rynkowej gruntu. Przyjęty został przedział stawek dzierżawy wieloletniej w wysokości 6,4% - 8,3% wartości rynkowej gruntu. Następnie został uwzględniony rodzaj nieruchomości, rodzaj urządzenia infrastruktury technicznej, sposób lokalizacji urządzenia na nieruchomości, szerokość pasa gruntu o ograniczonym sposobie korzystania, faktyczne współkorzystanie z gruntu przez właściciela oraz przedsiębiorstwo przesyłowe. Pas bezumownego użytkowania gruntu zajęty przez napowietrzną linię energetyczną przebiega w pobliżu granicy i w związku z tym na części tej może być urządzona zieleń niska oraz wysoka. Zgodnie z zarządzeniem nr (...) z (...) maja 211 roku Dyrektora Generalnego (...) S.A. we W. w sprawie zasad rozpatrywania roszczeń związanych z usytuowaniem na obcych nieruchomościach urządzeń elektroenergetycznych (...) S.A. we W. szerokość pasa ograniczonego użytkowania wynosi 3,35 m, natomiast w przypadku powoda powierzchnia pasa ograniczonego użytkowania na podstawie dokonanych pomiarów geodezyjnych przy uwzględnieniu szerokości pasa 3,35 m wynosi 200 m2. Suma wartości rocznych czynszów dzierżawy w poszczególnych latach wynosi 1.323,04 zł. Kwota ta podlega waloryzacji. Jednorazowe wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości w strefie ograniczonego użytkowania energetycznych linii napowietrznych o łącznej powierzchni 200 m2 przez stronę pozwaną za okres od 1 lipca 1998 roku do 30 czerwca 2008 roku wynosi 1.323 zł, a po waloryzacji zaproponowanej przez biegłego sądowego w dziedzinie geodezji i szacowania nieruchomości J.Ś. 1.454 zł.
Tymczasem powódka nie powołała żadnych obiektywnych, bądź obciążających pozwanego przeszkód, które spowodowały, że nie wystąpiła o zadośćuczynienie przed upływem terminu przedawnienia. Powódka przez wiele lat dochodziła ochrony we wszczynanych przez siebie postępowaniach sądowych swych praw. W trakcie nich korzystała z pomocy zawodowych pełnomocników, więc trudno uznać, że nie była zorientowana w swych prawach. Na niekorzyść powódki działa także upływ czasu - od momentu, kiedy roszczenie uległo przedawnieniu (w najkorzystniejszej dla powódki opcji od 13 marca 2005 r.), do czasu jego dochodzenia przed sądem (19 października 2011 r. minęło ponad sześć lat. Przekroczenie terminu było więc znaczne i w okolicznościach sprawy trudno uznać je za usprawiedliwione. Zasadnie zatem przyjął Sąd Okręgowy, że nie sposób pozwanemu zarzucić, że czyni niewłaściwy użytek z przysługującego mu prawa podmiotowego, powołując się w takiej sytuacji na przedawnienie. Dlatego Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu naruszenia art. 5 KC.
Z uwagi na zarzuty podnoszone przez pozwanego - Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego na okoliczność możliwości wykonania umowy zawartej między stronami, kompletności i jakości dostarczonej dokumentacji projektowej oraz przyczyn niedotrzymania terminu zakończenia robót.
Należy stwierdzić, że w zaskarżonym postanowieniu nie zostało zakwestionowane prawo właściciela do wystąpienia ze wskazanym wnioskiem i nie sam ten wniosek uznany został za naruszający art. 5 KC. Nadużycie prawa, jakiego się dopuścił Skarb Państwa, będący wnioskodawcą w niniejszej sprawie dotyczy okoliczności, w jakich został zgłoszony wniosek mający na celu przerwanie biegu zasiedzenia. Okoliczności te zasługują na to, aby się zastanowić, czy można ze względów słusznościowych akceptować zachowanie opierające się na powiedzeniu: cel uświęca środki. Celem skarżącego jest, aby poprzez złożenie odpowiedniego wniosku, nawet w ostatnim dniu zasiedzenia nie dopuścić do utraty własności (współwłasności) nieruchomości przez Skarb Państwa. Cel więc zasługuje na uznanie i sam w sobie nie może być sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Z zasadami tymi nie jest także sprzeczne posłużenie się wnioskiem o dopuszczenie do współwłasności, co do zasady nawet wtedy, jeśli to nastąpi ostatniego dnia terminu zasiedzenia nieruchomości. Dokonanie jakiejś czynności prawnej lub procesowej w ostatnim dniu terminu oznacza zachowanie tego terminu. Nie to jest zatem niezgodne z zasadami współżycia społecznego i stanowi nadużycie prawa podmiotowego.
Tak, więc należało uznać, iż ubezpieczona nie spełnia warunków do przyznania jej renty z tytułu niezdolności do pracy, określonych w przepisach ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, co musiało skutkować oddaleniem jej odwołania w tym zakresie, o czym zasadnie orzekł Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku.
- pominięciu faktu, że altana wybudowana w 2000 r. miała zabudowę niespełna 25 m2 i nie wymagała pozwolenia budowlanego;
Ustalając stan faktyczny w przedmiotowej sprawie wskazał sąd I instancji, że oparł się na dokumentach dostarczonych przez strony oraz znajdujących się w aktach Sądu Rejonowego w Tczewie I Ns (...). Dokumentom tym, mającym charakter urzędowy, sąd dał wiarę co do tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
Postanowieniem z dnia 25 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi zwolnił od udziału w sprawie Ministra Skarbu Państwa i w jego miejsce wezwał Wojewodę (...).
Zatem słusznie Sąd Okręgowy uznał, że w niniejszej sprawie zaistniały szczególne okoliczności, które pozwalały na zastosowanie powyższej klauzuli. Wśród nich, zasadnie Sąd pierwszej instancji wskazał też na podeszły wiek pozwanych, a także szczególną sytuację finansową, w której pozwani się znaleźli, co skutkowało koniecznością zbycia dofinansowanej nieruchomości, celem zapewnienia sobie miejsca zamieszkania. Nie bez znaczenia też w ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew twierdzeniom skarżącego, pozostaje upływ czasu, który minął do chwili kiedy strona powodowa wystąpiła z roszczeniem. Od daty zbycia prawa do przedmiotowego lokalu minęło ponad 10 lat, skarżąca wystąpiła zaś z roszczeniem po 9 latach od dnia zawarcia umowy zbycia tego lokalu mieszkalnego przez pozwanych. Pozwani są osobami w podeszłym wieku, utrzymują się jedynie ze skromnych emerytur, z czego znaczną część muszą przeznaczyć na zakup lekarstw, ich stan zdrowia wraz z upływem lat ulega pogorszeniu, ponadto nadal mieszkają w lokalu, który zakupili i wyremontowali po sprzedaży mieszkania przy ulicy (...) w Ł..
W dniu 8 listopada 2002 r. powódka uzyskała tytuł egzekucyjny w postaci nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym Sądu Okręgowego w W., sygn. akt XX GNc 1282/02. Na postawie tego orzeczenia zaopatrzonego w dniu 31 marca 203 r. w klauzulę wykonalności wszczęto przeciwko (...) Sp. z o.o. postępowanie egzekucyjne co do kwoty objętej nakazem zapłaty z dnia 8 listopada 2002 r.
1. naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 442 KC poprzez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że doszło do przedawnienia jego roszczenia pomimo, iż zarzut przedawnienia w rozpoznawanej sprawie jest niezgodny z zasadami współżycia społecznego;
Apelacja pozwanej zresztą, nie podważając dokonanych w sprawie ustaleń, zarzuca jedynie naruszenie przepisów prawa materialnego. Zarzuty w tym zakresie Sąd Apelacyjny uznaje za chybione.
Zanim doszło do doręczenia tej odpowiedzi pełnomocnikowi powodów (w dniu 16.04.2014 r.), pismem z dnia 15.04.2014 r. pełnomocnik powodów wezwał pozwanych do zwrotu kwoty 355 000 zł w terminie 14 dni od daty otrzymania wezwania. W uzasadnieniu powołał się na dołączone do pisma oświadczenie powodów z dnia 14.04.2014 r. o odstąpieniu od umowy sprzedaży w związku z ujawnieniem wad nieruchomości (k. 48-50).
Słusznie więc Sąd Okręgowy przyjął, że termin przedawnienia liczony zgodnie z art. 112 KC upłynął w dniu 3 lutego 2009 roku.
W toku postępowania pozwany wykazywał, iż na skutek swoich ograniczeń umysłowych nie miał rozeznania co do znaczenia swojego czynu z dnia 1 kwietnia 2008 r. Na poparcie swoich twierdzeń pozwany przedstawił orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z dnia 22 września 2009 r. Orzeczenie to jednak zaliczało go do lekkiego stopnia niepełnosprawności, przy czym stwierdzano, iż niepełnosprawność powstała od urodzenia, ale ustalony stopień niepełnosprawności datuje się od 21 kwietnia 2009 r. Ponadto do akt sprawy złożono opinie psychologiczne dotyczące pozwanego oraz dokumentację medyczną dotyczącą leczenia pozwanego. Sąd przesłuchał także zawnioskowanych świadków. Zeznanie świadka D.Z. opisywało zachowanie pozwanego w domu oraz w szkole, jego problemy z nauką, koncentracją, zapamiętywaniem. Wskazała, iż pozwany leczy się u neurologa, a w dacie zdarzenia powinien był przyjmować leki neurologiczne. Świadek J.Z. wskazał, iż w ich gospodarstwie był duży pożar, gdy pozwany miał 11-12 lat, później były o tym rozmowy, sprzątanie terenu. Pozwany wiedział zatem jakie są konsekwencje pożaru. Sąd zeznania te uznał za w pełni wiarygodne. Mając na uwadze powyższe zeznania oraz złożone dokumenty Sąd dopuścił dowód z opinii biegłych psychologa i psychiatry, celem ustalenia możliwości rozpoznania przez pozwanego znaczenia swego czynu i konsekwencji tegoż czynu. Z opinii biegłych jednoznacznie wynika, iż u pozwanego nie rozpoznano ani choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Poziom intelektualny pozwanego, jego dojrzałość społeczna w dniu zdarzenia były na takim poziomie, który pozwalał mu zachować zdolność do przewidywania skutków swojego zachowania. Zdaniem biegłych pozwany miał rozeznanie co do znaczenia swojego czynu oraz jego konsekwencji. Biegli wskazali także, iż pozwany wiedział, że jego zachowanie grozi pożarem. Czyn ten mieścił się w zakresie dostępnym rozumieniu pozwanego. Opinia biegłych jest w ocenie Sądu w pełni wiarygodna. O tym, że pozwany był świadomy znaczenia swego czynu świadczą także jego wyjaśnienia składane przed Sądem Rodzinnym. Poza tym pozwany mieszka na wsi, był świadomy szczególnych zagrożeń pożarowych choćby z tego względu, iż kilka lat wcześniej taka sytuacja dotknęła zabudowania gospodarcze należące do jego rodziców. Te wszystkie okoliczności przemawiają za uznaniem ,iż pozwany był w pełni świadomy znaczenia swego czynu i jego konsekwencji. A zatem ta okoliczność nie może mieć wpływu na jego odpowiedzialność. W tym miejscu Sąd wskazał, iż sam fakt ,że pozwany mógł źle oceniać rzeczywistą wartość składowanej słomy nie zwalnia go od odpowiedzialności za swoje lekkomyślne zachowanie.
W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że podstawą oceny był stan faktyczny ukształtowany już w dacie wniesienia pozwu. Tym samym istniały podstawy do przyjęcia tego momentu (daty doręczenia pozwu) dla określenia daty początkowej świadczenia odsetkowego.
Od powyższego wyroku apelację wywiódł powód, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu naruszenie prawa materialnego, w szczególności: art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (t.j. Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903) poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że wspólnota mieszkaniowa nie ma legitymacji biernej w postępowaniu o naruszenie dóbr osobistych, a także art. 38 KC w związku z art. 331 § 1 KC poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że działania członków zarządu wspólnoty mieszkaniowej nie stanowią działania wspólnoty mieszkaniowej, czego skutkiem było nierozpoznanie istoty sprawy przez Sąd I Instancji.
W dniu 26.04.2010 r. (...) S. A. wystawiła (...) Spółce jawnej fakturę VAT nr (...) na kwotę 112,61 zł, z terminem płatności 25.06.2010 r. Zakupiony towar został wydany (...) Spółce jawnej w dniu 26.04.2010 r.
W orzecznictwie na gruncie art. 5 Kodeksu cywilnego wypracowano stanowisko, że w sprawach o wydanie nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 Kodeksu cywilnego, zastosowanie art. 5 Kodeksu cywilnego jest co do zasady wyłączone, a jeśli je dopuścić, to całkiem wyjątkowo i po dokonaniu oceny całokształtu okoliczności danego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym (wyrok z dnia 22 listopada 1994 r., sygn. akt II CRN 127/94). Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że ochrona własności jest zasadą konstytucyjną i z tej przyczyny należy odrzucić zbyt liberalne stosowanie w tym zakresie klauzuli generalnej określonej w art. 5 Kodeksu cywilnego, zwłaszcza wobec wprowadzonej przez ustawodawcę regulacji art. 320 Kodeksu postępowania cywilnego, który w szczególnie uzasadnionych wypadkach - a więc przede wszystkim, gdy wchodzi w grę uszanowanie zasad współżycia społecznego - pozwala sądowi odroczyć spełnienie przez pozwanego świadczenia objętego żądaniem właściciela. Stanowisku takiemu Sąd Najwyższy dał wyraz m.in. w orzeczeniu z dnia 27 maja 1999 r. sygn. akt II CKN 337/98, w którym stwierdził, że zasady współżycia społecznego działając na rzecz osób zajmujących bez tytułu prawnego znajdujący się na nieruchomości budynek nie uzasadniają - także w okolicznościach przemawiających za zapewnieniem tym osobom jak najdalej idącej ochrony - trwałego pozbawienia właściciela uprawnienia do wyłącznego korzystania z budynku (podobnie orzeczenie SN z dnia 22 listopada 1994 r., sygn. akt II CRN 127/94 orzeczenie SN z dnia 3 października 2000 r., sygn. akt I CKN 287/00, OSNC rok 2001, nr 3, poz. 43).
W oparciu o takie ustalenia faktyczne, Sąd Okręgowy wskazał, że po myśli art. 10 ust. l ustawy z dnia 26 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2009 r. Nr 131, poz. 1075) do hipotek zwykłych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy ustawy, o której mowa w art. l, tj. ustawy o księgach wieczystych i hipotece, w dotychczasowym brzmieniu (z wyjątkiem art. 76 ust. l i 4 tej ustawy, które stosuje się w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą). Przedmiotem sprawy niniejszej są hipoteki zwykłe, gdyż hipoteka przymusowa wpisana na podstawie dokumentu ustalającego wierzytelność podlegającą zabezpieczeniu w sposób ostateczny jest hipoteką przymusową zwykłą (por. art. 109 ust. 1 KWU w brzmieniu sprzed 201l r.).
E. W. został poinformowany, że bezpłatne protezowanie w zakresie uzębienia wykonuje się na wniosek osadzonego i po spełnieniu warunków określonych w § 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 listopada 2003 r. w sprawie warunków i sposobu zaopatrzenia osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych w protezy, przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze. Warunki te nie zostały przez powoda spełnione i brak było bezwzględnych wskazań do realizacji usługi medycznej bezpłatnie.
Nie można zgodzić się z niekonsekwentnym ustaleniem Sądu pierwszej instancji, że w roku 1986 r. powódka nie wyraziła zgody na posadowienie przedmiotowej linii średniego napięcia na swoim gruncie. O takiej zgodzie świadczy dowód z kopii dokumentu - pisma z 31 stycznia 1986 r. (k. 29), w kontekście stanowiska zaprezentowanego przez pełnomocnika powódki na rozprawie w dniu 6 maja 2008 (k. 33), w jej obecności (k. 32). Nie zaprzeczył on podnoszonej przez stronę pozwaną okoliczności, że powódka wyraziła zgodę na budowę słupów i linii energetycznej, a w kontekście dalszych zachowań powódki - w postaci znoszenia tego stanu do roku 2006 (okoliczność niesporna) - można przyjąć, że zgoda ta miała charakter bezterminowy (art. 230 i art. 231 KPC) i stanowiła postać bezpłatnego użyczenia (zob. art. 710 KC).
W sprawie niniejszej powód wezwał pozwaną do zapłaty kwoty zachowku pismem z dnia 5 stycznia 2012 r. (k. 10). W pozwie a obecnie w apelacji zażądał odsetek od dnia 15 maja 2012 r., dnia nadania pozwu w placówce pocztowej. Żądanie to zasługuje na uwzględnienie. Pozew nie jest pierwszym wezwaniem o zapłatę, dlatego data jego wniesienia może stanowić początkową datę płatności odsetek, liczona bowiem od pierwotnego wezwania mogłaby być jeszcze wcześniejszą.
- od kwoty 1.464,00 zł od dnia 25.05.2010 r. do dnia zapłaty,
Sąd Okręgowy w C. wyrokiem z dnia 31 lipca 2012 r. zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie w kwocie 80.000zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 stycznia 2010 r. i rentę w kwocie po 1.000 zł miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb poczynając od dnia 18 stycznia 2010 r., oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 24 stycznia 2013 r., uwzględniając apelację obu stron, zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w części zasądzającej zadośćuczynienie przez oddalenie powództwa, oddalił apelację powoda w części zaskarżającej wyrok oddalający powództwo o zasądzenie dalszej części zadośćuczynienia, uchylił wyrok Sądu pierwszej instancji w części zasądzającej i oddalającej powództwo o rentę i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu swojego żądania powód wskazał, że w dniu 8 lutego 2006 r. zawarł ze strona pozwaną umowę najmu lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w K. przy ul. (...) o powierzchni 42,57 m2. Na podstawie protokołu rokowań z dnia 11 maja 2005 r. oraz uchwały Rady Miasta K. nr (...) z dnia 27 sierpnia 2003 r. w sprawie zasad zbywania lokali mieszkalnych stanowiących własność Gminy Miejskiej K. strona pozwana zobowiązała się do sprzedaży na rzecz powoda przedmiotowego lokalu wraz z udziałem wynoszącym (...) części we współwłasności budynku i innych urządzeń, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali lub dotychczasowego właściciela nieruchomości. Przy zastosowaniu bonifikaty 90% od wartości rynkowej, cena lokalu wraz z pomieszczeniem przynależnym została ustalona na kwotę 10.247 zł, a cena udziału we współwłasności nieruchomości została ustalona na kwotę 1.436,28 zł. Zgodnie z treścią protokołu rokowań powód zobowiązał się do wpłaty należności z tytułu wykupu lokalu oraz udziału we współwłasności przy zastosowaniu 90% bonifikaty przed zawarciem umowy w formie aktu notarialnego na podany w treści protokołu rokowań rachunek. W piśmie z dnia 15 lutego 2006 r. strona pozwana udzieliła powodowi zgody na przesunięcie terminu zawarcia umowy sprzedaży do dnia 28 lutego 2006 r. Powód podniósł, że w dniu 28 lutego 2006 r. dokonał przelewu umówionej ceny sprzedaży w wysokości 11.683,28 zł na rachunek pozwanej gminy, z obawy przed przenoszeniem takiej ilości gotówki i w tym też dniu stawił się u notariusza w celu zawarcia umowy. Nie doszło jednak do zawarcia umowy, gdyż strona pozwana odmówiła przystąpienia do jej zawarcia motywując to dokonaniem przez powoda zapłaty ceny w drodze przelewu zamiast gotówką w kasie Urzędu Miasta K., zgodnie z postanowieniem z protokołu rokowań. Strona pozwana odmówiła zawarcia umowy w innym terminie po cenie 11.683,28 zł, wskazując, że po dniu 28 lutego 2012 r. konieczne będzie sporządzenie nowej wyceny lokalu, w przypadku woli powoda do zawarcia umowy sprzedaży po tej dacie. Na uzasadnienie wysokości żądania ewentualnego powód wskazał, że kwota 338.316 zł stanowi różnicę pomiędzy rynkową wartością lokalu wynoszącą 350.000 zł a ceną jego nabycia, jaką zapłaciłby w przypadku, gdyby w dniu 28 lutego 2006 r. doszło do zawarcia umowy sprzedaży, tj. kwotą 11.684 zł. Zdaniem powoda, przysługuje mu roszczenie do zawarcia umowy sprzedaży przedmiotowego lokalu za cenę zawartą w protokole rokowań z dnia 11 maja 2005 r.
Po czwarte powódka utrzymuje się li tylko z emerytury w kwocie 1.060 zł, a zasądzone koszty procesu pochłonęłyby znaczną część należnego jej co do zasady wynagrodzenia.
W związku z postawionymi zarzutami powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez uwzględnienie powództwa w całości, jako w pełni uzasadnionego ewentualnie o jego uchylenie w tym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Powód w osobistej apelacji także zakwestionował trafność orzeczenia wydanego przez Sąd pierwszej instancji.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Brak było zatem podstaw do zastosowania w sprawie art. 5 KC. O czym była już mowa podniesienie zarzutu przedawnienia stanowi realizację prawa podmiotowego strony pozwanej, zaś nieuwzględnienie tego zarzutu przez sąd na podstawie art. 5 KC może nastąpić wyjątkowo, gdy zostanie wykazane, że bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczeń była usprawiedliwiona okolicznościami. Skarżący żadnych takich okoliczności w apelacji nie wskazywał.
Wartość udziału spadkowego powoda (1/3) ustalił na 187.166 zł, a połowa tego udziału to 93.583 zł, którą to kwotę zasądził.
Przy tak postawionych zarzutach strona powodowa wniosła o zmianę wyroku w całości przez utrzymanie nakazu zapłaty w mocy lub zmianę wyroku przez zasądzenie na rzecz powoda należności żądanych pozwem wraz z zasądzeniem kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji, przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego.
W okolicznościach rozpatrywanej sprawy za nieuprawnione należało uznać stanowisko Sądu Okręgowego, według którego pozwani wykazywali nadmierny optymizm w związku z fakultatywnością roszczenia o zwrot bonifikaty. Małżonkowie N. w celu dowiedzenia się o możliwość sprzedaży przedmiotowego lokalu przy ul. (...) zwrócili się do podmiotu, w którym pokładali zaufanie i który wedle ich wiedzy udzielił im rzetelnej informacji w sprawie związanej z przyznaną bonifikatą. Zgodnie z ustaleniami faktycznymi Sądu I Instancji, pozwana od podmiotu publicznego powzięła informację, że może sprzedać mieszkanie przed terminem ustalonym w art. 68 ustawy o gospodarce nieruchomościami, gdyż w praktyce Gmina M. Ł. nie występuje o zwrot bonifikaty. Podobne zapewnienia pozwana powzięła od przedstawiciela Gminy obecnego przy zawieraniu umowy - Pani J. S. Gdyby pozwani otrzymali od podmiotu publicznego informację inną, jak wprost stwierdzili, nie podjęliby ryzyka sprzedaży przedmiotowego lokalu, mając świadomość tego, że nie będą w stanie nigdy oddać kwoty przyznanej im bonifikaty. Przedmiotowy lokal sprzedali kierując się zasadą zaufania do podmiotów publicznych. Gmina, jako podmiot doświadczony i zaznajomiony z tematyką prawną powinien udzielić pozwanym jasnych, precyzyjnych informacji dotyczących możliwości sprzedaży przedmiotowego lokalu przy ulicy (...) w Ł., bądź przed podpisaniem aktu notarialnego, bądź w samym akcie po to, aby nie narażać pozwanych na negatywne konsekwencje prawne. Wobec tego, nie można obciążać pozwanych odpowiedzialnością za to, że zawierzyli oni swojemu profesjonalnemu i silniejszemu kontrahentowi. Podejmowane obecnie działania organów powoda, w kontekście zapewnień przekazywanych w przeszłości pozwanej przez przedstawicieli Gminy, stanowią o działaniu powoda sprzecznym z zasadami współżycia społecznego. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę, a co Sądowi Apelacyjnemu znane jest notoryjnie, że niewystępowanie przez Miasto Ł. z żądaniem zwrotu bonifikaty było praktyką, o której informowani byli jego kontrahenci, a która to praktyka uległa zmianie dopiero w wyniku kontroli NIK, która zarzuciła Gminie M. Ł. zaniechania w zakresie występowania z żądaniem zwrotu bonifikat. Dopiero bowiem po powyższej kontroli powód zaczął występować z pozwami o zwrot bonifikat, pomimo wcześniejszych zapewnień o niestosowaniu takich praktyk. Okoliczność ta jest doskonale znana stronie powodowej, a została ustalona między innymi w sprawie Sądu Okręgowego w Łodzi o sygn. akt I C 132/11 z powództwa Miasta Ł. - Prezydenta Miasta Ł. przeciwko innemu beneficjentowi udzielonej bonifikaty.
pkt 5 - każdy kto został pokrzywdzony przez niezgodne z treścią tego artykułu: zatrzymanie lub aresztowanie ma prawo do odszkodowania,
W pierwszej kolejności wskazać należy, że ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego są bezsporne, albowiem powódka nie kwestionuje ich we wniesionej apelacji. Ustalenia te Sąd odwoławczy przyjmuje zatem jako własne.
Co do oceny, iż nie dotrzymała terminu, o którym mowa w art. 88 KC skoro dopiero w dniu 29 czerwca 2010 r. złożyła oświadczenie, na podstawie którego domaga się przywrócenia jej prawa do wypłaty odszkodowania powódka twierdziła, że błędne jest utożsamianie daty złożenia pozwu z ustaniem jej obawy przed agresją ze strony męża. Dodała, że pojawienie się nowego mężczyzny w jej życiu spowodowało, że zaczęła odzyskiwać wiarę w jego odmienienie. Poczuła, że może liczyć na wsparcie i pomoc innej osoby. Zmiana ta nie nastąpiła z dnia na dzień, był to proces długotrwały. Choć była z mężem w separacji to jednak nadal mieszkali w jednym domu, co nie pozostawało bez wpływu na stan obawy powódki. Podkreśliła, że złożenie pozwu o rozwód było pierwszym "aktem odwagi" ze jej strony, jednak dopiero z czasem poczuła, że nie grozi jej niebezpieczeństwo ze strony męża. Dopiero jednak uzyskanie rozwodu i odseparowanie od męża spowodowało, że przestała obawiać się o siebie i dzieci.
Sąd I instancji uznał, iż wypowiedzi pozwanego na temat powoda, zawarte w wystosowywanych do różnego rodzaju urzędów pismach stanowią niedopuszczalne insynuacje pod jego adresem, naruszające jego dobre imię i cześć. Są to wypowiedzi oczerniające, pokazujące powoda w negatywnym świetle, uzasadniające udzielenie mu ochrony prawnej na podstawie art. 24 § 1 KC. Pozwany decydując się na takiej treści sformułowania, powinien był się liczyć z koniecznością wykazania, że istniały dostateczne podstawy do postawienia zarzutu o wprowadzeniu w błąd władzy publicznej, nie miało tu znaczenia samo jego wewnętrzne przekonanie o bezprawnym działaniu powoda.
Apelacja strony pozwanej jest niezasadna.
W sytuacji, gdy, zdaniem Sądu Apelacyjnego w sprawie nie zachodzą okoliczności uzasadniające uwzględnienie zarzutu apelującej naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 5 KC, jedynie ubocznie należy wskazać, że zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym w judykaturze odwoływanie się do zasad współżycia społecznego, które niewątpliwie wchodzą w zakres pojęcia ”porządku prawnego”, a naruszenie którego oznacza działanie bezprawne, aby mogło odnieść skutek powinno wskazywać jakie to zasady współżycia społecznego - w okolicznościach sprawy - zostały naruszone (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2006 r., sygn. akt IV CSL 263/06). Tymczasem pozwana w niniejszej sprawie nie wskazała, jakie zasady współżycia naruszył powód żądając od niej zapłaty za zakupiony przez nią w przedsiębiorstwie upadłego towar.
W tym stanie rzeczy należało dojść do wniosku, że naruszenie art. 378 § 1 KPC skarżący całkowicie błędnie uzasadnił, skoro nie wskazał ani jednego zarzutu apelacyjnego, którego nie rozpoznałby Sąd Apelacyjny. Innymi słowy, motywy podniesione w tej części skargi kasacyjnej nie podpadają pod hipotezę normy wynikającej z tego przepisu. Wskazywane tu braki mogłyby świadczyć o niedostatku uzasadnienia, niemniej aby ewentualnie takie uchybienie, gdyby nawet było istotne, mogło przynieść oczekiwany przez skarżącego efekt, oprócz powołania obrazy art. 328 § 2 KPC powinien być wskazany w skardze kasacyjnej art. 391 § 1 KPC. Na marginesie należy zauważyć, że w istocie przytoczone przez Sądy meriti dla rozstrzygnięcia sprawy fakty nie były sporne, lecz zostały odmiennie ocenione z punku widzenia mogących mieć w sprawie zastosowanie norm prawnych wynikających z powołanych artykułów kodeksu cywilnego, co stanowi zagadnienie nie z zakresu prawa procesowego, lecz materialnego. Kwestia złej czy dobrej wiary jest zagadnieniem prawnym, a nie ustaleniem faktycznym; Sąd Najwyższy nie jest więc związany oceną sądu apelacyjnego w tej materii (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 1935 r., CII, 658/35, RPEiZ 1936, nr 3, s. 639).
- pkt 1. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu przy ul. (...);
Skarżąca w apelacji eksponuje fakt, że przez pewien okres czasu także i ona wynajmowała lokal. Nie może ujść uwadze, że pozwany także nie wynajmuje przez cały czas wszystkich lokali i zdarzają się okresy pustostanów. O ile jednak w przypadku pozwanego zasadą jest wykorzystywanie lokali zgodnie z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, to w przypadku powódki ma miejsce zasada odwrotna - wyjątkowo tylko przez krótki okres czasu jeden z lokali był wykorzystany zgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem.
Sąd oddalił wniosek pozwanych o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych S.T. i Z.B. wydanych w sprawie Sądu Okręgowego w Warszawie, gdyż wydano je w innej sprawie i na potrzeby innego postępowania. Przeciwko dopuszczeniu dowodu z tych opinii oponował także pełnomocnik powoda a pełnomocnik pozwanych nie wnosił nawet o dopuszczenie dowodu z ustnej opinii tych biegłych, którzy potwierdzili by ją w tym postępowaniu. Zatem opinie te złożone do akt mogą co najwyżej stanowić dowód z dokumentu prywatnego.
Skoro w rozpoznawanej sprawie powód jednocześnie domagał się zasądzenia zadośćuczynienia to oznacza, iż nie ma interesu prawnego w ustaleniu, a w konsekwencji nie było przesłanek do uwzględnienia żądania opartego na art. 189 KPC.
Powód nie podjął polemiki z pozwanym w tym zakresie, jak i też nie zgłosił w dalszym postępowaniu wniosku o przeprowadzenie dowodu np. z zeznań stron w celu dokonania wykładni umowy w części dotyczącej § 14 pkt 1 w przedmiocie kar umownych za opóźnienie.
Kolejne szczepienie przeciw tej chorobie otrzymał w dniu 19 stycznia 1988 r. Przed drugim szczepieniem był chory, podawano mu antybiotyk, mimo to lekarz zdecydował, żeby zaszczepić dziecko. Iniekcję wykonała pielęgniarka. Około 6 godzin po szczepieniu Ł.P. zaczął być bardzo niespokojny, nie chciał pić, wystąpiła gorączka, wymioty ze śliną.
2. art. 928 § 1 pkt 1 KC poprzez jego niezastosowanie i oddalenie powództwa, mimo ustalenia przez Sąd Okręgowy, że przestępstwo popełnione przez pozwaną było przestępstwem ciężkim oraz że spadkodawczyni nie przebaczyła pozwanej, a także mimo jednoznacznie negatywnej oceny działania pozwanej, które zostało przez Sąd Okręgowy uznane za szczególnie naganne z uwagi na stan zdrowia spadkodawczyni w chwili popełnienia przestępstwa przez pozwaną oraz wysokość wyrządzonej spadkodawczyni szkody;
Wyrokiem z (...) czerwca 2012 r., Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił powództwo oraz odstąpił od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanego. Sąd orzekł również o przejęciu przez Skarb Państwa nie uiszczonych w sprawie kosztów sądowych.
Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej jego powództwo i domagał się jego zmiany poprzez uwzględnienie powództwa w zakresie dalszej kwoty 40.000 zł, ponad już przyznaną kwotę 60.000 zł, oraz zasądzenia kosztów procesu. Sądowi Okręgowemu zarzucał naruszenie art. 328 KPC poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku stanowiska w zakresie roszczenia objętego powództwem, a opartego na art. 19a ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej w zw. z art. 448 KC oraz naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez przyjęcie, że kwota 60.000 zł stanowiła odpowiednią i należną powodowi tytułem zadośćuczynienia, jak również art. 19a ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej w zw. z art. 448 KC poprzez jego pominięcie i brak przyznania powodowi zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta.
Skarżąca, powołując się na dyspozycję art. 320 KPC wniosła o zmianę zaskarżonego rozstrzygnięcia poprzez odroczenie płatności na okres 5 lat, względnie rozłożenie zasądzonego świadczenia na 60 rat, płatnych w okresach miesięcznych, pierwsza rata w wysokości 1.786,37 zł, a pozostałe 59 - po 1.730 zł.
Zarówno strony jak i ich rodziny od wielu lat pozostają w zagorzałym sporze, który wynika z podziału majątku po rodzicach pozwanej i męża powódki oraz korzystania przez powódki i jej męża z przedmiotowej służebności. Faktycznie zaś powódka przed wytoczeniem powództwa o zniesienie służebności nie korzystała z służebności w sposób regularny. Natomiast po wniesieniu sprawy sądowej mąż powódki kilkukrotnie przejechał droga służebna samochodem ciężarowym wyładowanym węglem. Nadto parę razy powódka wraz z mężem przejeżdżała tą drogą samochodem osobowy, dokumentując te czynności za pomocą telefonu komórkowego, a na życzenie męża wykonywała zdjęcia samochodu pozwanej blokującego przejazd. Korzystając z drogi powódka i jej maż nie robili tego w sposób odpowiadający zwykłemu prawu. Bywało tak, że A. P. prowadził samochód w taki sposób, aby pozostawić na drodze widoczny wyryty w gruncie ślad kół samochodowych. Widząc to pozwana zagrabiała te ślady wyrównując koleiny, następnie podlewała grunt, by rosła na nim trawa. Zdarzały się sytuacje, że powódka nagrywała pozwaną telefonem komórkowym, gdy ta piła w ogrodzie kawę lub wykonywała prace koło domu. Było też tak, że powódka dokumentowała, gdy pozwana wymieniała dachówkę (mającą być użytą jako budulec do utwardzenia drogi). Następnie E. P. pod pretekstem wywożenia z posesji pozwanej rzekomo eternitu wzywała na miejsce policję.
Sąd I instancji ustalił następujący stan faktyczny: Przedsiębiorstwo (...) w K., którego pracownikiem był powód, pod koniec lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku rozpoczęło budowę domów jednorodzinnych przeznaczonych dla swoich pracowników w (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w K. W dniu 18 stycznia 1984 roku powód otrzymał przydział lokalu mieszkalnego domu jednorodzinnego nr 168 na warunkach własnościowego prawa do lokalu w budynku przy ul. (...), o powierzchni użytkowej 107,20 m2. Pismem z dnia 20 czerwca 1984 roku pozwana Spółdzielnia poinformowała powoda, że ustaliła wysokość wkładu budowlanego na 1.544.072 zł, wysokość zaliczki na wkład budowlany na 216.000 zł, wysokość kredytu do umorzenia na 182.944 zł a kredyt bankowy na 1.145.128 zł. Powód wniósł w całości ustalony wkład budowlany, został również spłacony kredyt bankowy.

References: art. 1008
 art. 1008
 art. 1008
 art. 350
 art. 496
 art. 502
 art. 229
 art. 222
 art. 100
 art. 361
 art. 5
 art. 471
 art. 386
 art. 20
 art. 232
 art. 5
 art. 58
 art. 5
 art. 483
 art. 484
 art. 840
 art. 5
 art. 5
 art. 442
 art. 112
 art. 6
 art. 38
 art. 331
 art. 5
 art. 222
 art. 5
 art. 5
 art. 320
 art. 10
 art. 76
 art. 109
 art. 231
 art. 710
 art. 5
 art. 5
 art. 68
 art. 88
 art. 24
 art. 5
 art. 378
 art. 328
 art. 391
 art. 189
 art. 928
 art. 328
 art. 19
 art. 448
 art. 19
 art. 448
 art. 320