Source: https://www.eporady24.pl/frekwencja_w_szkole_a_renta_rodzinna,pytania,16,96,12040.html
Timestamp: 2019-12-15 20:33:11+00:00

Document:
Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 04.05.2015
Moje pytanie dotyczy renty rodzinnej i nauki w szkole policealnej. Chciałbym wiedzieć, w jakich sytuacjach ZUS ma prawo zażądać zwrotu pobieranych świadczeń. Jeśli uczeń uczęszczał na zajęcia, ale nie osiągnął progu 50% frekwencji, czy jest to wystarczający powód, aby ZUS zażądał zwrotu? Uczeń ma w dzienniku różne oceny, co dowodzi, że realnie chodził na zajęcia, więc kontynuował naukę, z tym że z kiepskim skutkiem. Jak ma się do tego sytuacja, gdy np. uczeń ma ogólną frekwencję powyżej 50%, ale nie osiąga tego progu z jednego przedmiotu?
Renta rodzinna przysługuje po osobie zmarłej, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (j.t. Dz. U. 2004 r. Nr 39 poz. 353; dalej jako – u.e.r.) lub innych przepisów szczególnych (np. ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin, j.t. Dz. U. 2004 r. Nr 8 poz. 66; ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, j.t. Dz. U. 2004 r. Nr 8 poz. 67).
b) do ukończenia nauki w szkole, jeżeli przekroczyły 16 lat życia, nie dłużej jednak niż do osiągnięcia 25 lat życia, jeżeli jednak 25-ty rok życia osiągną, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów,
3. Małżonek – zarówno wdowa jak i wdowiec, po spełnieniu przesłanek wskazanych w art. 70 u.e.r.
4. Rodzice, za których uznaje się również ojczyma i macochę oraz osoby przysposabiające – art. 71 u.e.r.
Zgodnie z treścią wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 marca 2005 r. III Aua 702/2004 LexPolonica nr 379478 Przepisy o rencie rodzinnej nie uzależniają prawa do tego świadczenia od systematyczności nauki, jej pozytywnych rezultatów, ewentualnego powtarzania semestrów. Jedyny warunek to kontynuowanie nauki i ograniczenie wiekowe.
W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych dnia 24 listopada 2004 r. I UK 3/2004 wskazano:
Na tle tak dokonanych ustaleń występują trzy kwestie prawne, które wymagały rozważenia i rozstrzygnięcia. Pierwsza z nich – i zasadnicza – dotyczy wykładni art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a ściślej użytego w tym przepisie zwrotu „do ukończenia nauki w szkole”; druga – kryteriów ustalania prawidłowości pouczenia ubezpieczonego o obowiązku poinformowania organu rentowego o okolicznościach powodujących ustanie prawa do renty rodzinnej lub wstrzymanie jej wypłaty; ostatnia jest związana z zakresem sądowej kontroli decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalającej, że świadczenie pobrane przez ubezpieczonego było nienależne i zobowiązującej świadczeniobiorcę do jego zwrotu.
1. Nie budzi wątpliwości stwierdzenie, że ukończenie nauki w szkole jest efektem, co do zasady, pobierania nauki, co wiąże się na ogół z uczęszczaniem do szkoły, a zatem z byciem uczniem. W orzecznictwie sądów przyjmowano dotychczas, że o statusie ucznia decydują względy formalne. Mówiąc inaczej, uczniem jest ten, kto figuruje jako uczeń w ewidencji szkoły. Nie przestaje wobec tego być uczniem osoba faktycznie zwolniona z obowiązku uczęszczania do szkoły i wypełniania innych regulaminowych obowiązków szkolnych, która jednak nie została skreślona z listy uczniów. Za kontynuowanie nauki uznaje się przeto trafnie, niektóre przerwy w faktycznym jej pobieraniu. W odniesieniu do nauki w szkołach wyższych za czas jej kontynuowania uznano okres urlopu dziekańskiego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2000 r. II UKN 739/99 OSNAPiUS 2002/9 poz. 215). W stosunku do uczniów szkół średnich nie stanowi przerwy w pobieraniu nauki „urlop zdrowotny” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25 kwietnia 1992 r. III AUr 192/92 OSAiSN 1992/10 poz. 53 str. 34).
Ukończenie nauki następuje najczęściej poprzez wypełnienie przez ucznia wymagań programowych, czego potwierdzeniem jest świadectwo ukończenia szkoły. Może być ono wszakże rezultatem innych także okoliczności (zdarzeń) niż uzyskanie świadectwa ukończenia szkoły. Na gruncie art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy przez ukończenie nauki w szkole należy rozumieć również jej zaprzestanie np. przez skreślenie z listy uczniów. Definitywne (ostateczne) skreślenie z listy uczniów powoduje w zakresie prawa do renty rodzinnej taki sam skutek, jaki wynika z ukończenia nauki potwierdzonego świadectwem szkolnym. Powstaje jednak problem, czy przerwa w edukacji wynikająca ze skreślenia z listy uczniów i ponownego przyjęcia w ich poczet (przerwa formalna) powinna być traktowana inaczej niż przerwa faktyczna (urlopy). Zwłaszcza wtedy, gdy są one spowodowane i uzasadnione takimi samymi lub podobnymi, zbliżonymi rodzajowo, okolicznościami o charakterze obiektywnym (np. stanem zdrowia utrudniającym lub uniemożliwiającym naukę).
W ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jednolity: Dz. U. 1996 r. Nr 67 poz. 329 ze zm.) nie przewidziano instytucji urlopu zdrowotnego. Stan zdrowia uczniów objętych obowiązkiem szkolnym, tj. w wieku do ukończenia 18 roku życia (art. 15 ustawy o systemie oświaty), nie może stanowić przyczyny skreślenia z listy uczniów. Uzasadnia jedynie zmianę szkoły (art. 39 ust. 2a tejże ustawy) bądź objęcie kształceniem specjalnym lub indywidualnym nauczaniem (art. 71b ust. 1 i 2). Inna jest sytuacja prawna uczniów, którzy, jak Jacek P., ukończyli 18 lat i w związku z tym nie podlegają obowiązkowi szkolnemu. Mają oni wprawdzie prawo do dalszego kształcenia się, ale niewywiązywanie się z obowiązków ucznia podlega sankcjom przewidzianym w statucie szkoły, w tym skreśleniem z listy uczniów. Przyczyny skreślenia mogą być, jak należy sądzić z treści art. 39 ust. 2 ustawy o systemie oświaty, rozmaitej natury. Sądy okoliczności tej nie uznały za istotną dla rozstrzygnięcia sprawy i nie dokonywały ustaleń w tym zakresie. Z przedłożonej przez dyrektora Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w R. informacji z 26 września 2001 r. wynika, że Jacek P. został przyjęty do szkoły 1 września 1999 r. i skreślony z listy uczniów 7 lutego 2000 r., po ponownym przyjęciu 1 września 2000 r. skreślono go 26 lutego 2001 r., by zezwolić mu na kontynuowanie nauki od 1 września 2001 r. Materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazuje niewątpliwie na przyczynę kolejnego skreślania skarżącego z listy uczniów. Stanowiły ją jego kłopoty w nauce spowodowane stanem zdrowia. Trudności Jacka P. w nauce datują się zresztą od pierwszych klas szkoły podstawowej. Opinie psychologiczne (zwłaszcza Poradni Wychowawczo-Zawodowej z 15 maja 1991 r.) co do ich etiologii są jednoznaczne („zaburzone funkcje wzrokowo-słuchowo-ruchowe”, „niepełna dojrzałość operacyjna rozumowania na poziomie konkretnym”, „deficyty rozwojowe”, „zaburzenia emocjonalne”). Przed podjęciem nauki w Technikum, w maju 1999 r. skarżący został uznany przez Powiatową Komisję Lekarską w R. za niezdolnego do czynnej służby wojskowej.
Gdyby trudności w nauce spowodowane wyłącznie stanem zdrowia ucznia stanowiły jedyną przyczynę przerw w kontynuowaniu przez niego nauki w rezultacie skreślenia z listy uczniów, przerwy te, ze względów aksjologicznych i funkcjonalnych, należałoby na gruncie art. 68 ust. 2 pkt 2 ustawy zrównać w skutkach z przerwami faktycznymi wynikającymi z udzielenia uczniowi „urlopu zdrowotnego”. W sferze wartości nie ma zasadniczej różnicy (jeżeli w ogóle jest) między przerwami spowodowanymi stanem zdrowia ucznia – faktyczną i formalną – w uczęszczaniu do szkoły (pobieraniu nauki czy też, jak się najczęściej mówi i pisze – jej kontynuowaniu). Renta rodzinna pełni wszak głównie funkcję alimentarną. Jej celem podstawowym jest dostarczenie środków utrzymania tym dzieciom, które ze względu na wiek, stan zdrowia lub kształcenie się, nie mają możliwości pozyskiwania tychże środków własną pracą (działalnością zarobkową). Stanowi pieniężną rekompensatę utraty, przede wszystkim, ale nie tylko ekonomicznego, wsparcia ze strony zmarłego rodzica (innej osoby, na której ciążył obowiązek alimentacyjny wobec dziecka). Dlatego też przysługuje każdemu dziecku uczącemu się w szkole, także w okresach przerw w nauce, i to niezależnie od tego czy formalnie zachowało ono status ucznia. Uwzględniając całokształt regulacji dotyczącej renty rodzinnej dla dzieci, jak również cele tego świadczenia, zaprezentowany przez Sądy formalizm w pojmowaniu terminu „uczeń”, a w konsekwencji rozumienia pojęcia „ukończenie nauki”, nie jest ani uprawniony, ani usprawiedliwiony.
2. Sądy, zarówno pierwszej jak i drugiej instancji, bez głębszej analizy i refleksji uznały winę Jacka P. w niepowiadomieniu organu rentowego o formalnych przerwach w nauce. Stwierdzenie to należy odnieść także do oceny prawidłowości pouczenia go o warunkach nabycia prawa do renty rodzinnej i zasadach jej wypłaty. Pouczenie kierowane jest do różnych świadczeniobiorców, w różnym wieku, o różnym stopniu sprawności fizycznej i psychicznej, zróżnicowanym poziomie rozwoju intelektualnego, niejednakowych zdolnościach percepcyjnych. Powinno być, co wydaje się oczywiste, zrozumiałe dla adresata. Ocena, czy ubezpieczony został prawidłowo pouczony, wymaga zatem pewnej indywidualizacji. Przede wszystkim powinno ono być jasne pod względem językowym, czytelne redakcyjnie i przejrzyste konstrukcyjnie. Czytelne redakcyjnie i przejrzyste konstrukcyjnie jest wtedy, gdy dotyczy tylko świadczenia przyznanego i wypłacanego ubezpieczonemu, nie zaś wszelkich, jakie mogą przysługiwać z ubezpieczenia społecznego. Nie można bez zastrzeżeń podzielić stanowiska organu rentowego i Sądów, że decyzja przyznająca rentę rodzinną dla trojga dzieci zmarłego, w tym także syna Jacka, jak również decyzje późniejsze, także te wydane już po osiągnięciu przez skarżącego pełnoletności, zawierają prawidłowe pouczenie Zofii P. o braku prawa do pobierania świadczenia. Sporządzone drobnym drukiem, w kilkunastu rozbudowanych punktach odnoszących się nie tylko do renty rodzinnej, ale także do innych świadczeń, pozostawiają wiele do życzenia pod względem jasności. Tym bardziej, że bogate akta rentowe rodziny P. obfitują w rozmaite decyzje dotyczące różnych świadczeń z ubezpieczeń społecznych przyznawanych i wypłacanych wszystkim jej członkom (także zmarłemu) w różnych okresach.
Prawidłowe pouczenie ma decydujące znaczenie dla ustalenia obowiązku zwrotu świadczenia nienależnie pobranego. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym sprawę podziela pogląd prawny wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 11 września 1996 r. III AUr 105/96 (OSA 1997/7-8 poz. 21 str. 74), że pojęcie nienależnego świadczenia w prawie ubezpieczenia społecznego definiowane jest „z punktu widzenia osoby, która je pobrała”. Dla ustalenia zatem obowiązku zwrotu wymagane są świadomość i premedytacja ubezpieczonego co do tego, że pobrał świadczenie bezprawnie. Obowiązek zwrotu świadczenia wypłaconego i pobranego bez podstawy prawnej obciąża więc tego, kto przyjął je „w złej wierze, wiedząc, że mu się nie należy”.
3. Decyzją z 23 października 2001 r. organ rentowy ustalił nie tylko to, że Jacek P. pobrał nienależne świadczenia, ale także, że jest on zobowiązany do ich zwrotu. Decyzja ta została odwołaniem zaskarżona w całości. Tymczasem Sądy nie rozpoznały odwołania w aspekcie obowiązku zwrotu renty rodzinnej. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 września 1998 r. II UKN 189/98 (OSNAPiUS 1999/17 poz. 559) wyraził pogląd, że w sporze, w którym ubezpieczony kwestionuje obowiązek zwrotu nienależnie pobranych świadczeń, przedmiotem ustaleń sądu są tylko okoliczności z art. 106 ust. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. 1982 r. Nr 40 poz. 267 ze zm.), a kwestia objęta treścią art. 106 ust. 4 tej ustawy może być ewentualnie podnoszona w postępowaniu egzekucyjnym. Skład orzekający w rozpoznawanej sprawie stanowiska tego w pełni nie podziela i to nie dlatego, że zostało zajęte pod rządami aktu prawnego, który utracił moc obowiązującą 1 stycznia 1999 r. Dosłownymi odpowiednikami treściowymi art. 106 ust. 2 i 4 ustawy z 14 grudnia 1982 r. są bowiem obecnie art. 138 ust. 2 i art. 138 ust. 6 ustawy z 17 grudnia 1998 r.
Artykuł 83 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. 1998 r. Nr 137 poz. 887 ze zm.) w ust. 4 wyłącza spod kontroli sądowej decyzje przyznające świadczenie w drodze wyjątku, odmawiające przyznania takiego świadczenia oraz wydane w sprawach o umorzenie należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne. Wyliczenie to, uzasadnione różnymi względami, jest enumeratywne. Katalog wyjątków od prawa ubezpieczonego (obywatela) do sądu nie może być poszerzany inaczej, jak tylko poprzez ustawę. Niedopuszczalna jest więc taka wykładnia przepisów ograniczających prawo strony do sądu, która prowadziłaby do rozszerzania sfery spraw niepodlegających sądowej kontroli. Pozostawałaby w niezgodzie nie tylko z wyjątkowym charakterem art. 83 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ale też z art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. 1993 r. Nr 61 poz. 284).
Alternatywą zobowiązania do zwrotu świadczeń pobranych nienależnie jest odstąpienie od żądania zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń w całości lub w części, „jeżeli zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności”. Orzeczenie w tej sprawie należy wprawdzie do tzw. sfery swobodnego uznania organu rentowego, ale decyzja wydana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych podlega kontroli sądu. Jest przy tym obojętne czy orzeczenie w przedmiocie obowiązku zwrotu świadczenia zawarte zostało w decyzji ustalającej, że wypłacone świadczenie zostało pobrane nienależnie, czy w decyzji odrębnej (samodzielnej). Podobne stanowisko w kwestii sądowej kontroli decyzji ze sfery swobodnego uznania organu rentowego dotyczącej wymierzania dodatkowej opłaty na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 maja 2004 r. II UK 403/2003 (OSNP 2005/3 poz. 44).
Trudno też zgodzić się z uzasadnieniem wyroku w sprawie II UKN 189/98, w którym Sąd Najwyższy odesłał ubezpieczonego w zakresie możliwości podniesienia zarzutu, że w sprawie zachodzą „szczególnie uzasadnione okoliczności”, wymagające uwzględnienia przy ustalaniu obowiązku zwrotu nienależnie pobranego świadczenia, do postępowania egzekucyjnego. Po pierwsze, brak podstaw prawnych do takiego odesłania. Po drugie, nie wiadomo, jaki miałby to być tryb egzekucji – administracyjny czy cywilny. Zakładając, że decyzja organu rentowego w przedmiocie orzeczenia o obowiązku zwrotu nienależnie pobranego świadczenia nie podlega kontroli sądowej, jako prawomocna powinna podlegać egzekucji administracyjnej. Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jednolity: Dz. U. 1991 r. Nr 36 poz. 161 ze zm.) przewiduje wprawdzie możliwość zgłoszenia zarzutu (art. 33) czy żądania wyłączenia spod egzekucji rzeczy lub prawa majątkowego (art. 38), ale nie są to środki prawne odpowiednie do merytorycznego podważenia prawomocnie orzeczonego przez organ rentowy obowiązku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Gdyby miała to być egzekucja cywilna (?) – w postępowaniu egzekucyjnym uregulowanym przepisami Kodeksu postępowania cywilnego także nie ma właściwych (odpowiednich) instrumentów prawnych do obrony przez powołanie się na okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 138 ust. 6 ustawy. Nie jest nim ani powództwo przeciwegzekucyjne (art. 840 kpc i nast.), ani wyłączenie z egzekucji (art. 829 kpc i nast.), ani skarga na czynności komornika (art. 767 K.p.c.). Trzeba wobec tego przyjąć, że rozpoznając odwołanie od decyzji ustalającej, że ubezpieczony pobrał nienależne mu świadczenie i orzekającej o obowiązku zwrotu kwot pobranego nienależnie świadczenia, sąd powinien ocenić zasadność rozstrzygnięcia organu rentowego nie tylko w zakresie ustaleń co do pobrania świadczenia bez podstawy prawnej, ale i obowiązku zwrotu świadczeń nienależnie pobranych. Trafny jest przeto zarzut kasacji, że Sąd drugiej instancji nie dokonał analizy stanu faktycznego w aspekcie regulacji zawartej w art. 138 ust. 6 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Jak widać, frekwencja nie jest powodem do utraty renty. Każdy stan faktyczny rozpatrywany jest indywidualnie. Wyniki w szkole, niezdanie z jakiegoś przedmiotu – nie są powodem utraty renty.
Na prawo do renty rodzinnej nie ma żadnego wpływu obecność słuchacza na zajęciach. W tym zakresie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 8 kwietnia 2008 r. (III AUa 1524/07, OSA w Katowicach 2009/1/7), wskazując, iż prawo do renty rodzinnej przysługującej na podstawie art. 68 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie jest uzależnione od frekwencji ucznia w zajęciach szkolnych. Świadczenie to przysługuje bowiem od dnia podjęcia nauki do dnia jej ukończenia w planowanym terminie, bądź utraty statusu ucznia (studenta) wskutek skreślenia z listy uczniów (studentów) przez właściwy organ określony w statucie szkoły.
MEN nie ma wpływu na świadczenia z ZUS. Ma wpływ natomiast na to, czy ktoś będzie lub nie będzie słuchaczem.

References: art. 70
 art. 71
 art. 68
 art. 68
 art. 39
 art. 68
 art. 106
 art. 106
 art. 106
 art. 138
 art. 138
 art. 83
 art. 45
 art. 6
 art. 24
 art. 138
 art. 138
 art. 68