Source: http://orzeczenia.sieradz.so.gov.pl/content/$N/152520000000503_I_C_000116_2016_Uz_2016-12-28_001
Timestamp: 2020-05-27 13:09:22+00:00

Document:
Treść orzeczenia I C 116/16 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Sieradzu
po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2016 roku w Sieradzu
1. zasądza od pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W. rzecz powoda M. K. kwotę:
a) 70 900,00 zł (siedemdziesiąt tysięcy dziewięćset złotych) tytułem zadośćuczynienia, w tym kwotę:
- 40 000,00 zł (czterdzieści tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami od dnia 25 maja 2012 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku
- 30 900,00 zł (trzydzieści tysięcy dziewięćset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty,
b) 3 368,07 zł (trzy tysiące trzysta sześćdziesiąt osiem złotych 07/100) tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 23 lutego 2012 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i z ustawowymi odsetkami
1. oddala powództwo w pozostałej części,
2. zasądza od powoda M. K. na rzecz pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W. kwotę 3 330,08 zł (trzy tysiące trzysta trzydzieści złotych 08/100) tytułem zwrotu kosztów procesu,
3. nie obciąża powoda M. K. częścią brakujących kosztów procesu,
4. nakazuje pobrać od pozwanej Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu kwotę 4 697,09 zł (cztery tysiące sześćset dziewięćdziesiąt siedem złotych 09/100) tytułem części brakujących kosztów procesu.
M. K. wniósł o zasądzenie od Towarzystwa (...)
i (...) S.A. w W. kwoty 40 400,00 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 18 maja 2011 roku do dnia zapłaty i kwoty 7 415,00 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami
od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, ustalenie odpowiedzialności
na przyszłość oraz o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów procesu.
W piśmie z dnia 30 października 2015 roku (k. 334 - 336) powód rozszerzył powództwo w zakresie zadośćuczynienia i w związku z tym wniósł
o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz kwoty 60 400,00 zł z ustawowymi odsetkami, przy czym od kwoty 40 400,00 zł od dnia 18 maja 2011 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 20 000,00 zł od dnia rozszerzenia powództwa do dnia zapłaty.
Ostatecznie w piśmie procesowym z dnia 26 marca 2016 roku (k. 363 - 367), które zostało doręczone pozwanej w dniu 12 kwietnia 2016 roku (k. 380), powód dokonał rozszerzenia powództwa w zakresie dotyczącym zadośćuczynienia, domagając się zasądzenia z tego tytułu od pozwanej na swoją rzecz kwoty 300 000,00 zł z ustawowymi odsetkami, przy czym od kwoty 40 000,00 zł od dnia doręczenia pozwanej odpisu pozwu z dnia 16 lutego 2012 roku do dnia zapłaty i od kwoty 260 000,00 zł od dnia doręczenia tego pisma pozwanej do dnia zapłaty.
o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu.
M. C. został uznany za winnego tego, że w dniu 06 marca 2011 roku w S. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki F. (...) o nr. rej. (...), zbliżając się z nadmierną prędkością do skrzyżowania ulicy (...), nie zachował szczególnej ostrożności i nienależycie obserwował sytuację panującą na drodze, doprowadzając do zderzenia
z wykonującym manewr skrętu w prawo w ulicę (...) samochodem osobowym marki F. (...) o nr rej. (...), kierowanym przez G. B., w wyniku czego pasażer samochodu F. (...) M. K. doznał stłuczenia klatki piersiowej, serca i płuc, złamania otwartego kości ramiennej lewej, złamania żeber lewych II - IX, ran twarzy i przedsionka jamy ustnej, otarć naskórka kończyn dolnych oraz stłuczeń wielu okolic ciała, stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realne zagrażającej życiu, a drugi pasażer samochodu marki F. (...) D. S. doznał złamania kości twarzoczaszki, skręcenia kręgosłupa szyjnego oraz otarć naskórka i stłuczeń wielu okolic ciała powodujących naruszenie czynności narządów jego ciała trwających dłużej niż 7 dni. Wyrokiem z dnia
20 września 2011 roku wydanym przez Sąd Rejonowy w Sieradzu w sprawie
o sygn. akt II K 600/11 został on za ten czyn skazany na karę jednego roku
i szczęściu miesięcy pozbawienia wolności, (bezsporne) .
Powód zapiął pasy wsiadając do samochodu kierowanego przez M. C. . Na skutek zderzenia wypadł z koziołkującego samochodu. Przy takim ruchu przestrzennym samochodu istnieje możliwość wypadnięcia pasażera
z prawidłowo zapiętych i prawidłowo funkcjonujących pasów. Po wypadku
nie zbadano pasów bezpieczeństwa, a to nie pozwala na jednoznaczną odpowiedź na pytania, czy powód był zapięty w pasy bezpieczeństwa, czy system nie zwolnił zapięcia pasów z uwagi na przekroczenie granicznej dopuszczalnej siły, czy zapięcie pasów nie uległo uszkodzeniu z uwagi na awarię, czy pas był sprawny technicznie i nie uczestniczył w innym zdarzeniu, po którym winien być wymieniony na nowy i czy pasy bezpieczeństwa były pasami pochodzącymi
od tego samochodu, (dowód: zeznania powoda - k. 456 verte - 457
w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami powoda - k. 121 verte - 122 verte oraz nagranie z dnia 19 grudnia 2016 roku - płyta - k. 467, minuta 00:09:22 do 00:36:44; opinia pisemna biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych J. C. - k. 292 - 323) .
Z miejsca wypadku powód został przewieziony do SP ZOZ w S.. Jego zimowa kurtka, którą kupił w 2010 roku została rozcięta przez personel szpitala w związku z koniecznością udzielenia mu pomocy medycznej. Do dnia 18 kwietnia 2011 roku powód przebywał na Oddziale Urazowo - Ortopedycznym z rozpoznaniem: złamanie otwarte kości ramiennej lewej, złamanie żeber, rany twarzy i lewego barku. W międzyczasie, tj. od dnia 07 marca 2011 roku do dnia 15 marca 2011 roku przebywał na Oddziale (...). W czasie leczenia szpitalnego powodowi zaopatrzono chirurgicznie ranę twarzy i ranę lewego barku, dokonano u niego krwawej repozycji złamania lewej kości ramiennej poprzez zespolenie gwoździem T. i wykonano u niego szereg badań
i prześwietleń. Powód został wypisany ze szpitala w stanie ogólnym dobrym. Dalsze leczenie ortopedyczne kontynuował w warunkach ambulatoryjnych (wizyty kontrolne i rehabilitacja). Był dwukrotnie konsultowany neurologicznie. W dniu 10 listopada 2011 roku wydane zostało orzeczenie lekarza orzecznika ZUS, który stwierdził częściową niezdolność do pracy powoda do dnia
30 listopada 2013 roku oraz wskazał, że powód moż e wykonywać dotychczasową pracę. O d 2014 roku powód leczy się psychiatrycznie, (dowód: zeznania powoda - k. 456 verte - 457 w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami powoda - k. 121 verte - 122 verte oraz nagranie z dnia 19 grudnia 2016 roku - płyta - k. 467, minuta 00:09:22 do 00:36:44; dokumentacja medyczna - k. 11 - 13, k. 15 - 24, k. 48 - 50 verte, koperta - k. 449; opinia biegłego chirurga szczękowo - twarzowego L. R. - k. 164 - 165, k. 194 i k. 201; ortopedy - traumatologa dr n. med. Z. P. - k. 214 - 215 verte; opinia biegłego neurologa J. M. - k. 240 - 242) .
Samochód, którym poruszał się sprawca wypadku był ubezpieczony
w pozwanej spółce, (bezsporne) .
Powód zgłosił szkodę pozwanej, która decyzją z dnia 27 grudnia 2011 roku przyznała na rzecz powoda łącznie: kwotę 9 600,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i kwotę 23,59 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia, przy uwzględnieniu 40 % przyczynienia się powoda do szkody z uwagi na niezapięcie pasów bezpieczeństwa, (dowód: decyzja pozwanej - k. 51 – 52; akta szkodowe) .
M. K. ma 57 lat. Z zawodu jest tokarzem. Przed wypadkiem był rencistą , dorabiał w firmie ochroniarskiej na portierni w Zajeździe (...). Przez 6 miesięcy od wypadku był na zwolnieniu lekarskim, po czym wrócił
do pracy. Powód dalej pracuje, zarabia około 1 3000,00 zł netto miesięcznie, otrzymuje również rentę w wysokości około 1 000,00 zł netto miesięcznie. Przed wypadkiem powód chorował wiele lat na nadciśnienie tętnicze, tarczycę i serce. Przebył udar mózgu, miał niedowład połowiczny lewostronny, który świadczył
o organicznym uszkodzeniu ośrodkowego układu nerwowego. Doznał zawału mięśnia sercowego, dokonano u niego operacji rewaskularyzacji mięśnia sercowego i rozwarstwienia aorty. Stwierdzono także chorobę G. B. i naczyniowe zawroty głowy. Przed wypadkiem powód wykonywał różne prace domowe, obecnie nie może dźwigać i większość prac domowych wykonuje za niego żona. Przed wypadkiem powód częściej jeździł na rowerze. Po wypadku musiał chodzić do stomatologa z uwagi na wybity ząb , miał wtedy problemy z jedzeniem. Do chwili obecnej powód czasami odczuwa ból ręki
i w związku z tym zażywa leki przeciwbólowe. Nie chodzi na rehabilitacje.
Po wyjściu ze szpitala przez dwa miesiące w wymiarze 3 godzin dziennie powód zmuszony był korzystać z pomocy osób trzecich w codziennych sprawach (ubieranie mycie, szykowanie jedzenia itp.), (dowód: zeznania powoda - k. 456 verte - 457 w zw. z informacyjnymi wyjaśnieniami powoda - k. 121 verte - 122 verte oraz nagranie z dnia 19 grudnia 2016 roku - płyta - k. 467, minuta 00:09:22 do 00:36:44; zeznania świadka J. K. (1) - k. 133 verte - 134 verte; ortopedy - traumatologa Z. P. - k. 214 - 215 verte; opinia biegłego neurologa J. M. - k. 240 - 242; dokumentacja medyczna - k. 41 - 42, k. 48 i koperta - k. 449) .
Na skutek wypadku powód doznał m.in. stłuczenia twarzy, rany tłuczonej wargi dolnej i lewego policzka penetrującej do jamy ustnej z uszkodzeniem nerwu bródkowego lewego oraz złamania zęba. Po wypadku powodowi na twarzy pozostała wygojona, płaska, blada blizna o długości 5,5 cm. Powyższe obrażenia spowodowały koniec zność leczenia przeciwbólowego, gdyż towarzyszył im ból o znacznym natężeniu, ponadto powód musiał przebyć leczenie stomatologiczne (wykonano mu dwa mosty protetyczne na zębach filarowych 31 i 34 oraz 22 i 25). Po urazie powodowi pozostały wycofujące się dolegliwości o typie parestezji w obrębie nerwu bródkowego. Powód doznał
15 % uszczerbku na zdrowiu z punktu widzenia lekarza chirurga szczękowo - twarzowego, (dowód: opinia biegłego lekarza chirurga szczękowo - twarzowego L. R. - k. 164 - 165, k. 194 i k. 201) .
P owód nie doznał uszkodzeni a układu nerwowego. Po wypadku pozostały mu dwie duże blizny: na barku i ramieniu. Zaniki mięśniowe oraz zaburzenia czuciowe w lewej kończynie górnej, a także jej obniżona sprawność mają związek z przebytym w 2010 roku udarem niedokrwiennym mózgu oraz wynikają także z okresowej nieczynności kończyny, na skutek złamania kości ramiennej
i procesu leczenia po wypadku. Drętwienie palców lewej ręki jest subiektywne, albo związane z niedowładem lewych kończyn stwierdzonym w 2010 roku.
Z punktu widzenia neurologicznego powód nie doznał uszczerbku na zdrowiu, (dowód: opinia biegłego lekarza neurologa J. M. - k. 240 - 242) .
W wyniku wypadku powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu
z punktu widzenia lekarza ortopedy - traumatologa w wysokości 20 %, który dotyczy zaników mięśniowych lewej kończyny górnej oraz śladowej ruchomości lewego stawu ramiennego. Przebyte w przeszłości złamanie obojczyka lewego nie ma większego wpływu na obecną funkcję lewego barku powoda. Aktualny stan zdrowia powoda jest dość dobry, zasadniczy wpływ mają jednak schorzenia kardiologiczne, a nie powstałe na skutek wypadku z 2011 roku. W najbliższych latach nie będzie narastała dysfunkcja lewej kończyny górnej, która powstała
na skutek obrażeń powstałych w przedmiotowym wypadku. Powód miał znaczne dolegliwości bólowe przez okres 6-8 tygodni od wypadku. Stała poprawa jego stanu zdrowia w późniejszym czasie zmniejszała te dolegliwości. Na skutek dysfunkcji lewego barku powód w znacznym stopniu utracił zdolność wykonywania pracy fizycznej. Nie ma ona jednak żadnego wpływu na jego życie towarzyskie. Wszystkie inne czynności tzw. życia codziennego powód może wykonywać samodzielnie, (dowód: opinia biegłego lekarza ortopedy - traumatologa Z. P. - k. 214 - 215 verte) .
W trakcie wypadku powód doznał urazu głowy bez utraty przytomności
i organicznych powikłań neurologicznych, bez uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Nie rozwinęły się u niego zaburzenia adaptacyjne, nie nastąpiła dezorganizacja życia zawodowego i społecznego. Nie wystąpił u niego trwały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu, nie występowały epizody powtarzającego się przeżywania urazu na nowo w natrętnych wspomnieniach lub snach. Lęki, które zgłasza powód nie były związane z treścią wydarzenia (wypadku), (dowód: opinia biegłego lekarza psychiatry J. K. (2) - k. 408 - 412 i k. 433 - 434) .
Powód w związku z wypadkiem zmuszony był pokryć koszty zakupu K. i opaski C. oraz koszty wprawienia zębów w kwocie łącznej 1 757,86 zł, (dowód: zeznania powoda - k. 456 verte - 457 w zw.
z informacyjnymi wyjaśnieniami powoda - k. 121 verte - 122 verte oraz nagranie z dnia 19 grudnia 2016 roku - płyta - k. 467, minuta 00:09:22
do 00:36:44; faktury, paragon i rachunki - k. 53, k. 59, k. 61, k. 62 verte, k. 65
i k. 66; opinia pisemna biegłego lekarza ortopedy - traumatologa Z. P. - k. 214 - 215 verte) .
Powyższy stan faktyczny jest częściowo niesporny, gdyż został oparty
na niekwestionowanym przez strony nieosobowym materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy.
Skutki wypadku, procentowy uszczerbek na zdrowiu, trwałość tych skutków oraz możliwość ich ustąpienia, a także wpływ zdarzenia na psychikę powoda i jego funkcjonowanie w innych sferach życia, a także koszty leczenia zostały ustalone na podstawie zeznań powoda i świadka J. K. (1) oraz
na podstawie opinii biegłych lekarzy: psychiatry, ortopedy - traumatologa, chirurga szczękowo - twarzowego oraz neurologa. Opinie te Sąd uznał
za wiarygodne, albowiem są jasne, wewnętrznie niesprzeczne oraz naukowo
i logicznie uzasadnione, a także w pełni z e sobą korelują i wzajemnie
się uzupełniają. Treść tych opinii oparta została na badaniu powoda
i na analizie dokumentacji medycznej, przy czym sporządzono
je z uwzględnieniem zasad fachowej wiedzy i doświadczenia. Ponadto biegli szczegółowo opisali stan zdrowia powoda, zarówno ten po wypadku,
jak i obecny, bazowali przy tym na szerokiej dokumentacji medycznej. Rozważając procentowy uszczerbek na zdrowiu oraz charakter obrażeń powoda uwzględnili również swoje wieloletnie doświadczenie w zakresie opiniowania. Nie dostrzeżono przy tym żadnych czynników osłabiających zaufanie do wiedzy biegłych i ich bezstronności, ani żadnych ważnych powodów, które zmuszałyby do dopuszczenia dowodu z opinii innych specjalistów. Nadto opinie
te nie zostały skutecznie zakwestionowane przez strony procesu.
Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda i świadka J. K. (1) w części,
w której twierdzili, że powód wymagał pomocy osób trzecich po wypadku
w okresie dłuższym niż 2 miesiące od opuszczenia szpitala i w wymiarze przekraczającym 3 godziny dziennie, gdyż w tej części ich zeznania są sprzeczne z wnioskami opinii biegłego lekarza ortopedy - traumatologa, ponadto zeznania powoda w tym zakresie są także wzajemnie sprzeczne, a zeznania świadka J. K. (1) stronnicze, a przez to niewiarygodne. Sąd nie dał również wiary zeznaniom powoda i świadka J. K. (1) w części, w której twierdzili,
że powód miał lęki, bał się samochodów itp., gdyż w tej części ich zeznania
są sprzeczne z wnioskami opinii biegłego lekarza psychiatry, ponadto zeznania świadka J. K. (1) są stronnicze, a przez to niewiarygodne. Biegły lekarz psychiatra w sposób jasny i logiczny, a zatem przekonywujący wskazał dlaczego nie zgadza się z diagnozą lekarza psychiatry, u którego leczy się powód od 2014 roku, który ponadto nie miał pełnej informacji (brak takich danych
w dokumentacji lekarskiej) na temat stanu zdrowia powoda przed wypadkiem (organiczne uszkodzenie (...) po przebytym udarze mózgu). Biegły lekarz psychiatra wskazał, że jeśli przyjąć, że wystąpiły lęki, które opisuje powód i jego żona, to należy uznać, że mają one związek właśnie z organicznym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, a nie wypadkiem z 2011 roku, tym bardziej,
że powód w okresie 6 miesięcy od wypadku nie podjął leczenia psychiatrycznego. Należy w tym miejscu za biegłym lekarzem psychiatrą wskazać na niejasność i nielogiczność w zeznaniach powoda, który opisując swoje lęki jednocześnie wskazuje, że po 6 miesiącach od wypadku powrócił
do pracy na portierni, na której był sam, również w nocy.
Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda, z których wynika, że w związku
z wypadkiem zmuszony był ponieść koszty leczenia w wysokości przekraczającej kwotę 1 757,86 zł, gdyż jego twierdzenia są częściowo gołosłowne i sprzeczne
z opinią biegłego lekarza ortopedy - traumatologa Z. P., który stwierdził, że w związku z obrażeniami doznanymi w wypadku powód zmuszony był zakupić K. i opaskę C. . Z załączonych do pozwu faktur
i rachunków wynika, że znajdują się na nich pozycje dotyczące innych schorzeń powoda, które powstały przed wypadkiem. Ponadto w aktach sprawy znajdują się faktury i rachunki, z których nie można wnioskować, iż mają jakikolwiek związek z leczeniem obrażeń doznanych przez powoda w wypadku z 2011 roku.
Z uwagi na jasne i logiczne zeznania powoda dotyczące zapięcia przez niego pasów bezpieczeństwa oraz jasną i wewnętrznie spójną opinię biegłego ds. ustalania przyczyn wypadków samochodowych, Sąd uznał opinię biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej za nieprzydatną przy budowaniu stanu faktycznego. Należy przede wszystkim stwierdzić, że jest to opinia hipotetyczna, gdyż brak jest dowodu z zeznań świadków, którzy potwierdziliby fakt niezapięcia pasów przez powoda. Ponadto biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych w sposób logiczny i przekonywujący podał, że przy ustalonym ruchu przestrzennym samochodu, w którym jechał powód (koziołkowanie), istnieje możliwość wypadnięcia pasażera z prawidłowo zapiętych i prawidłowo funkcjonujących pasów. Biegły wskazał ponadto, że brak jest w aktach sprawy karnej lub w aktach niniejszej sprawy wyniku badania psów bezpieczeństwa
po wypadku, zatem nie można wykluczyć, że pasy działały nieprawidłowo. Należy dodać, że biegły lekarz z zakresu medycyny sądowej stwierdził jedynie, że wypadnięcie z samochodu daję podstawę do stwierdzenia, że powód nie miał zapiętych pasów. Wskazał, że gdyby powód miał zapięte pasy jego obrażenia byłyby lekkie bądź średnie. Biegły nie wytłumaczył dlaczego tak uważa, zatem jego twierdzenia nie są przekonywujące, tym bardziej, że powód do znał obrażeń ciała, które opisuje biegły, gdyby miał zapięte pasy (złamanie żeber, otarcia
i stłuczenia). W oparciu o takie hipotetyczne i daleko nieprecyzyjne i ogólnikowe wnioski opinii biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej Sąd nie może dokonywać ustaleń w sprawie.
Przy ustalaniu stanu faktycznego Sąd pominął zeznania świadków: M. C. , G. B. i J. R., gdyż nic nie wnoszą do sprawy.
M. K. wystąpił z żądaniem zapłaty na jego rzecz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikłą z uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, a także stosownego odszkodowania związanego z kosztami leczenia, opieki osób trzecich oraz zniszczenia kurtki, w związku z wypadkiem komunikacyjnym, jakiemu uległ 06 marca 2011 roku.
W niniejszej sprawie w sposób nie budzący wątpliwości ustalono,
iż sprawca wypadku, w którym ucierpiał powód, w dniu wypadku korzystał
z obowiązkowego ubezpieczenia OC pozwanej i kwestia ta nie wymaga dalszego wyjaśnienia. Pozwana uznała swoją odpowiedzialność, gdyż wypłaciła
powodowi na etapie postepowania likwidacyjnego zadośćuczynienie
w wysokości 9 600,00 zł, a także odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia
w wysokości 23,59 zł.
Jednakże należy stwierdzić, że samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu na zasadzie ryzyka - gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny (art. 436 § 1 k.c.).
Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania
za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność
za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony, przy czym uprawniony
do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio
od ubezpieczyciela (art. 822 § 1 i § 4 k.c.).
Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę
w związku z ruchem tego pojazdu ( art. 35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060,
Istotnym w przypadku przedmiotowej sprawy jest podniesiony przez pozwaną zarzut przyczynienia się powoda do wypadku - wobec niezapięcia przez niego pasów bezpieczeństwa.
Pojęcie przyczynienia się poszkodowanego nie zostało wyjaśnione
w sposób normatywny, co sprawia, że zachodzi możliwość różnego rozumienia jego sensu prawnego.
W doktrynie i literaturze zaproponowano kilka koncepcji uzasadniających możliwość powołania się na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w celu obniżenia wysokości odszkodowania. Pierwsza koncepcja przyjmuje, że w przyczynieniu się poszkodowanego chodzi o takie jego zachowanie, które pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powstałą szkodą za którą odpowiedzialność ponosi inna osoba (tzw. causa concurrens , tzn. przyczyna współuczestnicząca). Według drugiego stanowiska, poza związkiem przyczynowym między szkodą a zachowaniem samego poszkodowanego, wymaga się dodatkowo, aby zachowanie się poszkodowanego było obiektywnie nieprawidłowe. Trzecia koncepcja stawia jeszcze surowsze wymagania, uznając, że poza adekwatnym związkiem przyczynowym konieczna jest wina poszkodowanego, a nie tylko obiektywnie negatywne, naganne zachowanie. Czwarta koncepcja, obok związku przyczynowego każe badać każdorazowo, na jakiej zasadzie opiera się odpowiedzialność osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. Jeśli osoba ta odpowiada na zasadzie winy, wówczas wina poszkodowanego jest konieczną przesłanką zmniejszenia odszkodowania, natomiast jeśli odpowiada ona na zasadzie ryzyka lub słuszności, wówczas do obniżenia odszkodowania wystarcza obiektywna nieprawidłowość zachowania się poszkodowanego (patrz: Z. Radwański, Zobowiązania - część ogólna, Warszawa 2003, s. 93-94; A. Szpunar , Przyczynienie się poszkodowanego do wypadku drogowego, KPP 1993, z. 3, s. 250 i nast.; wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2008 r., sygn. akt I C 50/07, niepublikowany).
Kodeks cywilny wprowadza bardzo surową odpowiedzialność posiadacza mechanicznego środka komunikacji za szkody wyrządzone przez ruch tych pojazdów. Mimo, że zasadą naczelną odpowiedzialności w dziedzinie czynów niedozwolonych jest wina, to jednak odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody wyrządzone ruchem tych pojazdów oparta została
na zasadzie ryzyka. Jest to odpowiedzialność „za sam skutek” zdarzenia powodującego szkodę. Oznacza to, że dla powstania odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu nie ma znaczenia czy czyn był przez niego zawiniony. Uzasadnieniem dla tak zaostrzonej odpowiedzialności jest zagrożenie
dla otoczenia, jakie niesie ze sobą samo używanie pojazdów mechanicznych. Wina nie stanowi tu więc przesłanki powstania obowiązku naprawienia szkody. Posiadacz pojazdu mechanicznego nie uwolni się od odpowiedzialności nawet wtedy, gdy nie będzie można mu przypisać winy.
Szkoda będąca następstwem wypadku samochodowego jest wynikiem wielu przyczyn. Za przyczynienie uważana jest taka postawa poszkodowanego, która jest współprzyczyną powstania szkody. Dla stwierdzenia przyczynienia
się poszkodowanego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem poszkodowanego, a powstaniem lub zwiększeniem szkody, gdyż musi to być związek przyczynowy normalny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.
O przyczynieniu się poszkodowanego do powstania szkody można mówić tylko wtedy, gdy jego działanie lub zaniechanie jest tego rodzaju, że pozostaje
w normalnym związku przyczynowym ze szkodą (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r. IV CSK 228/08, niepublikowany).
Mając powyższe rozważania na uwadze oraz zebr any w sprawie materiał dowodowy należy stwierdzić, że powód nie przyczynił się do szkody. Zdaniem Sądu pozwana nie udowodniła, że powód nie miał zapiętych pasów. W tym zakresie uznał za wiarygodne jego zeznania, które mają odzwierciedlenie
w jasnej i logicznej opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych. Jednocześnie przy budowaniu stanu faktycznego Sąd odrzucił opinię biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej, gdyż jest lakoniczna, wzajemnie sprzeczna i hipotetyczna. W zasadzie opiera się tylko na fakcie wypadnięcia powoda z samochodu.
Przechodząc do omówienia poszczególnych roszczeń zgłoszonych przez powoda należy stwierdzić, że poza sporem pozostawało to, że u powoda nastąpiło uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia, który uprawnia go do żądania
od pozwanego zakładu ubezpieczeń zadośćuczynienia za doznaną krzywdę
- w myśl art. 445 § 1 k.c.
Przepis art. 445 § 1 k.c. stanowi, że sąd może przyznać poszkodowanemu w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę (szkodę niemajątkową) ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, to jest ujemne uczucia przeżywane
w związku z cierpieniami fizycznymi (patrz wyrok SN z 04 lipca 1969 roku, I PR 178/69, OSNCP 1970, Nr 4, poz. 71). Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia - te już doznane i te mogące powstać w przyszłości. Powinno ono być zatem przyznaną jednorazową rekompensatą za całą krzywdę.
Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada miarkowania wyrażająca się w nakazie uwzględnienia wszystkich okoliczności
i skutków doznanych krzywd z odniesieniem do warunków określających poziom życia ludzi w pełni sprawnych i aktywnych, panujących w środowisku w jakim żyje powód (patrz uzasadnienie wyroku SN z 04 lipca 2000 roku, I CKN 837/00 LEX nr 56891).
Ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia wieku poszkodowanego, stopnia cierpień fizycznych
i psychicznych, ich intensywności i czasu trwania, nieodwracalności następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwa, oszpecenia), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej oraz innych podobnych czynników (patrz wyrok SN z 09 listopada 2007r., V CSK 245/07, OSNC -ZD/2008/4/95).
Sąd Najwyższy w ostatnich latach wielokrotnie podkreślał w swoich orzeczeniach, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną
do warunków gospodarki rynkowej. Zwracał uwagę, że nie można akceptować stosowania taryfikatora i ustalania wysokości zadośćuczynienia według procentów trwałego uszczerbku na zdrowiu, że zdrowie ludzkie jest dobrem
o szczególnie wysokiej wartości, w związku z czym zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu powinno być odpowiednio duże, że nietrafne jest posługiwanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia jedynie określonymi jednostkami przeliczeniowymi w postaci najniższego czy średniego wynagrodzenia pracowniczego.
O wysokości należnego zadośćuczynienia stanowi przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter tej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonana
na podstawie całokształtu okoliczności sprawy.
Przesłanką żądania zadośćuczynienia za krzywdę jest również istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem dobra osobistego (zdrowia), a szkodą niemajątkową. Spełnienie tej przesłanki nie budzi wątpliwości w niniejszej sprawie, gdyż w wyniku wypadku spowodowanego przez osobę, za którą odpowiedzialność ponosi pozwana, powód doznał łącznie 35 % uszczerbku na zdrowiu.
Sąd ustalając zakres krzywdy powoda uwzględnił m.in. rozmiar doznanych przez niego cierpień fizycznych i psychicznych, wysoki uszczerbek na zdrowiu, jego wiek i skutki, które spowodowały obrażenia doznane w wypadku we wszystkich płaszczyznach jego życia. Przede wszystkim miał na uwadze fakt, że w wyniku zdarzenia doszło u powoda do złamania otwartego kości ramiennej lewej, złamania żeber, rany twarzy i lewego barku, złamania zęba i ogólnych potłuczeń. Obrażenia doznane przez powoda w wypadku i leczenie tych obrażeń pozostawiły na jego twarzy, barku i ramieniu duże i widoczne blizny. Skutkiem tych obrażeń była konieczność kilkutygodniowej hospitalizacji, w tym konieczność wykonania zabiegów operacyjnych, a w późniejszym czasie długotrwałego leczenia i rehabilitacji. Dysfunkcja kończyny górnej wobec zaników mięśni (powód od kilku lat nie leczy się ortopedycznie
i rehabilitacyjnie) skutkuje znacznym ograniczeniem możliwości wykonywania przez niego pracy fizycznej. Należy też dodać, że całe zdarzenie było dla powoda ogromnym szokiem. Powód po wypadku przez kilka tygodni odczuwał silny ból, musiał korzystać z pomocy osób trzecich przy czynnościach dnia codziennego
i nie mógł podjąć pracy przez okres sześciu miesięcy.
Z tych wszystkich względów, Sąd doszedł do wniosku, iż kwota zadośćuczynienia winna wynieść 80 500,00 zł, stąd też - wobec spełnienia przez ubezpieczyciela świadczenia na etapie postępowania likwidacyjnego do kwoty
9 600,00 zł - na rzecz powoda zasądzono kwotę 70 900,00 zł, o czym Sąd orzekł, jak w pkt 1a wyroku, na podstawie art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c.
Zadośćuczynienie w powyższej kwocie stanowi ekonomicznie odczuwalną wartość, ale jednocześnie utrzymane jest w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Kompensuje doznaną przez powoda krzywdę, przedstawia
dla niego ekonomicznie odczuwalną wartość, nie jest również rażąco wygórowane i nie prowadzi do nieuzasadnionego przysporzenia w jego majątku.
W pozostałej części Sąd powództwo o zadośćuczynienie oddalił, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku, gdyż jest zbyt wygórowane i nie znajduje oparcia
w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. W tym miejscu należy zauważyć, że z punktu widzenia lekarza neurologa i lekarza psychiatry powód nie doznał uszczerbku na zdrowiu, a lekarz ortopeda - traumatolog podał,
że aktualny stan zdrowia powoda jest dość dobry, a zasadniczy wpływ mają schorzenia kardiologiczne, a nie powstałe na skutek wypadku z 2011 roku. Biegły wskazał ponadto, że w najbliższych latach nie będzie narastała dysfunkcja lewej kończyny górnej, która powstała na skutek obrażeń powstałych w przedmiotowym wypadku. Należy też dodać, że doznane w wypadku obrażenia ciała uniemożliwiły powodowi wykonywanie tylko prac fizycznych, natomiast
w innych sferach życia powód nie jest ograniczony. Trzeba zwrócić uwagę również na to, że powód do chwili obecnej wykonuje pracę, a więc jest czynny zawodowo.
Kwotę zadośćuczynienia zasądzono na rzecz powoda z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwoty 40 000,00 zł od dnia 25 maja 2012 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku, na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 476 k.c.
i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060, ze zm.) oraz od dnia
01 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, na podstawie art. 481 k.c. w brzmieniu obowiązującym od 01 stycznia 2016 roku w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060,
ze zm.), gdyż pozwana ostateczną decyzją z dnia 27 grudnia 2011 roku, kończącą proces likwidacji szkody, odmówiła wypłaty zadośćuczynienia ponad kwotę 9 600,00 zł (powód w postępowaniu szkodowym żądał 55 000,00 zł zadośćuczynienia), w związku z czym roszczenie powoda stało się z tym dniem wymagalne, a od dnia następnego pozwana pozostawał a w zwłoce. Natomiast pozostałą kwotę 30 900,00 zł zasądzono z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie od dnia 12 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty, na podstawie art. 481 k.c. w brzmieniu obowiązującym od 01 stycznia 2016 roku, w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060, ze zm.), gdyż w dniu
12 kwietnia 2016 roku pełnomocnik pozwanej otrzymał odpis pisma rozszerzającego powództwo, a pozwana z zapłatą zadośćuczynienia pozostawała w zwłoce co najmniej od końca 2011 roku, jak wskazano powyżej, a od początku procesu wnosiła o oddalenie powództwa o zadośćuczynienie ponad kwotę już wypłaconą. W pozostałej części Sąd powództwo o odsetki od zadośćuczynienia oddalił, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku, gdyż wobec modyfikacji roszczenia
w tym zakresie powódka nie cofnęła pozwu.
Przechodząc do omawiania zasadności dalszych roszczeń powoda należy przytoczyć treść art. 444 § 1 k.c., z którego wynika, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe
z tego powodu koszty. Naprawienie szkody obejmuje więc w szczególności zwrot wszelkich wydatków poniesionych przez poszkodowanego zarówno w związku
z samym leczeniem i rehabilitacją (lekarstwa, konsultacje medyczne),
jak i koszty opieki niezbędnej w czasie procesu leczenia oraz inne dodatkowe koszty związane z doznanym uszczerbkiem (koszty przejazdów, wyżywienia itp.). Koszty objęte kompensacją muszą być uzasadnione ze względu na rodzaj
i rozmiary poniesionego uszczerbku, pozostawać w adekwatnym związku przyczynowym.
Ponadto do zwrotu kosztów za zniszczoną kurtkę zastosowanie ma wyżej przytoczony art. 822 k.c. w zw. z art. 436 § 1 k.c.
W zakresie odszkodowania powód dochodził kwoty 150,00 zł
za zniszczoną kurtkę, kwoty 2 665,00 zł tytułem kosztów leczenia oraz kwoty
4 600,00 zł tytułem kosztów opieki osób trzecich.
Dokładne wyliczenie kwot żądanych w pozwie jest utrudnione, zatem w tej sytuacji Sąd skorzystał z uprawnień, jakie daje procedura cywilna przy orzekaniu w tego typu sprawach.
Zgodnie z treścią art. 322 k.p.c. , który wprowadza złagodzenie obowiązujących reguł dowodzenia, w sytuacji, w której ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, sąd może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opierając się na całokształcie ustalonych okoliczności sprawy. Nie chodzi przy tym tylko o niemożność rozumianą w sensie obiektywnym, lecz także o niemożliwość ścisłego ustalenia szkody na podstawie materiału dowodowego przestawionego przez stronę powodową do oceny przez sąd. W takim wypadku sąd, nie mając obowiązku przeprowadzenia uzupełniających dowodów z urzędu, powinien podjąć próbę ustalenia wysokości roszczenia na podstawie oceny „opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy” (patrz Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku
z 26 stycznia 2006 r., II CSK 108/05, OSP 2007/3/29 oraz uzasadnieniu wyroku z 21 listopada 2008 r., V CSK 207/08, LEX nr 484684). Oczywiste jest, że wynik takiej oceny może okazać się niekorzystny dla powoda, ale ryzyko
to usprawiedliwione jest jego procesową biernością (patrz uzasadnienie wyroku SN z 23 stycznia 2008 r., V CSK 388/207, LexPolonica nr 2141963).
Mając na uwadze powyższe, Sąd uwzględnił w części żądanie powoda dotyczące poniesionych kosztów leczenia w kwocie łącznej 1 757,86 zł. Biegły
z zakresu ortopedii i traumatologii wskazał, że powód w związku z leczeniem obrażeń doznanych w wypadku musiał zażywać K. i korzystać z opaski C. . Poniesienie takich kosztów zostało udokumentowane przez powoda stosownymi fakturami (kwota 8,47 zł na fakturze z k. 61, kwota 4,59 zł
na fakturze z k. 62 verte, kwota 21,49 zł na fakturze z k. 59 i kwota 33,31 zł
na fakturze z k. 53). Natomiast z opinii biegłego chirurga twarzowo - szczękowego wynika, że powód musiał poddać się leczeniu stomatologicznemu na skutek złamania zęba w przedmiotowym wypadku. Koszt wizyt u stomatologa i koszt środków protetycznych powód wykazał stosownymi rachunkami
i paragonem (k. 65 - kwoty 50,00 zł i 90,00 zł, k. 66 - kwoty 450,00 zł i 1 100,00 zł). W związku z tym, że w toku postępowania szkodowego pozwana wypłaciła powodowi kwotę 23,59 zł tytułem zwrotu części kosztów leczenia, na jego rzecz zasądzono kwotę 1 734,27 zł (1 757,86 zł minus 23,59 zł), o czym Sąd orzekł, jak w pkt 1b wyroku, na podstawie art. 444 § 1 k.c. W pozostałej części Sąd powództwo oddalił, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku, gdyż uznał
je za nieudowodnione.
Kwotę odszkodowania za poniesione koszty leczenia zasądzono na rzecz powoda z ustawowymi odsetkami od dnia 23 lutego 2012 roku (dzień wniesienia powództwa) do dnia 31 grudnia 2015 roku, na podstawie art. 481 k.c.
w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060
ze zm.) oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 01 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, na podstawie art. 481 k.c. w brzmieniu obowiązującym
od 01 stycznia 2016 roku, w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060 ze zm.). W tym miejscu należy dodać, że powód
w czasie postępowania likwidacyjnego zgłosił żądanie zwrotu kosztów leczenia w kwocie 2 110,34 zł i w kwocie 308,71 zł (pismo z dnia 10 sierpnia 2011 roku
i z dnia 16 listopada 2011 roku). Pozwana odmówiła zapłaty odszkodowania
z tego tytułu w części przekraczającej kwotę 23,59 zł (jej decyzja z dnia
27 grudnia 2011 roku), zatem należy stwierdzić, że pozwana była w zwłoce
już przed złożeniem pozwu.
Sąd uwzględnił w części żądanie powoda dotyczące kosztów opieki osób trzecich. W tej kwestii oparł się na opinii biegłego z zakresu ortopedii
i traumatologii, który stwierdził, że powód przez pierwsze 2 miesiące
od opuszczenia szpitala wymagał pomocy innych osób przez 2 - 3 godziny dziennie, a także częściowo na zeznaniach powoda i jego żony. Należy w tym miejscu jeszcze dodać, że prawo poszkodowanego w wypadku do ekwiwalentu
z tytułu zwiększonych potrzeb, polegających na konieczności korzystania
z opieki osoby trzeciej, nie jest uzależnione od wykazania, iż poszkodowany efektywnie wydał odpowiednie kwoty na koszty opieki. Okoliczność zaś,
że opiekę nad poszkodowanym sprawowali domownicy, nie pozbawia go prawa do żądania odszkodowania, nawet wtedy, gdy poszkodowany pozostawał
na utrzymaniu rodziny.
Sąd uznał, iż wskazana przez powoda stawka 10,00 zł za 1 godzinę opieki osób trzecich jest zawyżona w realiach niniejszej sprawy, zwłaszcza, że powód
nie wymagał opieki specjalistycznej, tylko opieki przy tzw. czynnościach dnia codziennego. Sąd uznał za zasadną stawkę 8,66 zł za godzinę, obliczoną
od najniższego wynagrodzenia z 2011 roku, które wynosiło 1 386,00 zł (dane GUS o wysokość wynagrodzenia). Zatem przez okres 60 dni powód wymagał
3 godzin opieki, co daje 180 godzin, a mnożąc to przez 8,66 zł otrzymujemy kwotę 1 558,80 zł. Dlatego Sąd orzekł na podstawie art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 322 k.p.c., jak w pkt 1 b wyroku. W pozostałej części Sąd oddalił powództwo
o odszkodowanie za koszty opieki osób trzecich jako niezasadne
i nie pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku.
Kwotę odszkodowania za poniesione koszty opieki zasądzono na rzecz powoda z ustawowymi odsetkami od dnia 23 lutego 2012 roku (dzień wniesienia powództwa) do dnia 31 grudnia 2015 roku, na podstawie art. 481 k.c.
w czasie postępowania likwidacyjnego zgłosił żądanie zwrotu kosztów opieki osób trzecich w kwocie 4 600,00 zł (pismo z dnia 10 sierpnia 2011 roku). Pozwana odmówiła zapłaty odszkodowania z tego tytułu (jej decyzja z dnia
Mając na uwadze jasne i logiczne zeznania powoda Sąd uznał, że żądanie odszkodowania za zniszczoną kurtkę pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem sprawcy wypadku. Kurtka ta uległa zniszczeniu podczas akcji ratowania powoda po wypadku. Jednakże Sąd uznał, że powód
nie udowodnił w całości swojego żądania, gdyż nie wykazał odpowiednimi dowodami, że kurtka zimowa kupiona w 2010 roku, zatem używana, na dzień wypadku warta była 150,00 zł. Dlatego stosując treść art. 322 k.p.c. Sąd zasądził połowę dochodzonej z tego tytułu kwoty, o czym orzekł, jak w pkt 1 b wyroku, na podstawie art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 822 § 1 i § 4 k.c. Sąd oddalił w pozostałej części powództwo o odszkodowanie za zniszczoną kurtkę jako nieudowodnione, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku.
Kwotę odszkodowania za zniszczoną kurtkę zasądzono na rzecz powoda
z ustawowymi odsetkami od dnia 23 lutego 2012 roku (dzień wniesienia powództwa) do dnia 31 grudnia 2015 roku, na podstawie art. 481 k.c.
w czasie postępowania likwidacyjnego zgłosił żądanie zwrotu wartości zniszczonej kurtki w kwocie 150,00 zł (pismo z dnia 10 sierpnia 2011 roku). Pozwana odmówiła zapłaty odszkodowania z tego tytułu (jej decyzja z dnia
W sprawach o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym -uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia - oprócz zasądzenia określonej sumy - sąd może jednocześnie ustalić odpowiedzialność pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (patrz: uchwały Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r. w sprawie III CZP 2/09 i z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. III CZP 34/69, OSNCP 1970/12/217).
Szkody na osobie nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała. Są one z istoty swej rozwojowe. Poszkodowany
z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń, jakie mogą mu przysługiwać z określonego stosunku prawnego. Następstwa bowiem uszkodzenia ciała są z reguły wielorakie i zwłaszcza w wypadkach cięższych uszkodzeń wywołują niekiedy skutki, których dokładnie nie można określić ani przewidzieć, gdyż są one zależne od indywidualnych właściwości organizmu, osobniczej wrażliwości, przebiegu leczenia i rehabilitacji oraz wielu innych czynników. Przy uszkodzeniu ciała lub doznaniu rozstroju zdrowia poszkodowany może określić podstawę żądanego odszkodowania jedynie
w zakresie tych skutków, które już wystąpiły, natomiast nie może określić dalszych skutków jeszcze nieujawnionych, których jednak wystąpienie jest prawdopodobne. Często, bowiem nie da się przewidzieć wszystkich następstw rozstroju zdrowia, chociaż nie można wyłączyć wystąpienia w przyszłości dalszych następstw uszkodzenia ciała obok tych, które się już ujawniły. Artykuł 189 k.p.c. nie stoi zatem na przeszkodzie jednoczesnemu wytoczeniu powództw
o świadczenie i o ustalenie w sytuacji, gdy ze zdarzenia wyrządzającego szkodę w postaci uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia przysługują
już poszkodowanemu określone świadczenia, ale z tego samego zdarzenia mogą się ujawnić w przyszłości inne jeszcze szkody, których dochodzenie nie jest
na razie możliwe.
Mając powyższe na uwadze oraz zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należy stwierdzić, iż powództwo o ustalenie odpowiedzialności pozwanej na przyszłość za szkody związane z wypadkiem samochodowym powoda nie zostało udowodnione. Z opinii biegłego lekarza psychiatry
nie wynika, że powód w przyszłości musi leczyć się psychiatrycznie lub korzystać z pomocy psychologa. Również z opinii biegłego lekarza neurologa i lekarza chirurga szczękowo - twarzowego nie wynika konieczność leczenia powoda
w przyszłości. Natomiast z opinii biegłego lekarza ortopedy - traumatologa wynika, że w najbliższych latach nie będzie narastała dysfunkcja lewej kończyny górnej, która powstała na skutek obrażeń powstałych w wypadku. Należy
też dodać, że żaden z biegłych nie wskazał na ewentualne koszty leczenia powoda w przyszłości. Dlatego Sąd oddalił powództwo w tej części, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku
O kosztach procesu należnych pozwanej od powoda Sąd orzekł, jak w pkt 3 wyroku, na podstawie art. 100 k.p.c. Wartość żądania powoda wynosi 307 415,00 zł. Sąd uwzględnił powództwo do kwoty 74 268,07 zł (70 900,00 zł tytułem zadośćuczynienia, 75,00 zł tytułem odszkodowania za zniszczoną kurtkę, 1 558,80 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty opieki osób trzecich
i 1 734,27 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia). Zatem powód wygrał sprawę w 24 %, a przegrał w 76 %. Powód poniósł koszty procesu w wysokości 10 508,00 zł (2 391,00,00 zł - opłata od pozwu, 7 200,00 zł - koszty zastępstwa prawnego, 17,00 zł - koszty opłaty skarbowej, 900,00 zł - zaliczki na koszty opinii biegłych). Pozwana poniosła koszty procesu
w wysokości 7 700,00 zł (7 200,00 zł - koszty zastępstwa prawnego i 500,00 zł – zaliczka na koszty opinii biegłego). Przyjmując, że powód wygrał sprawę
w 24 %, to należy stwierdzić, że wygrał koszty procesu w wysokości 2 521,92 zł (24 % z kwoty 10 508,00 zł), natomiast przyjmując, że powód przegrał sprawę
w 76 %, to należy stwierdzić, że przegrał koszty procesu w wysokości 5 852,00 zł ( 76 % z kwoty 7 700,00 zł). Zatem powód winien zwrócić pozwanej kwotę 3 330,08 zł (5 852,00 zł minus 2 521,92 zł) tytułem części kosztów procesu.
Sąd nie obciążył powoda brakującymi kosztami procesu z uwagi na jego trudną sytuację życiową, w tym zdrowotną i finansową, o czym orzekł, jak w pkt 4 wyroku, na podstawie art. 102 k.p.c.
O brakujących kosztach procesu należnych od pozwanej Sąd orzekł, jak
w pkt 5 wyroku, na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. z 2016 roku, Dz. U. poz. 623) w zw. z art. 100 k.p.c., przyjmując te same proporcje w zakresie wygrania przez strony niniejszej sprawy. Na brakujące koszty procesu składała się kwota 19 571,21 zł (12 980,00 zł - brakująca część opłaty stosunkowej od zgłoszonych roszczeń i kwota
6 591,21 zł - brakujące koszty opinii biegłych). Koszty, które powinna ponieść pozwana, wynoszą 4 697,09 zł (24 % z 19 571,21 zł).

References: art. 35
 art. 361
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 444
 art. 481
 art. 476
 art. 817
 art. 14
 art. 481
 art. 476
 art. 817
 art. 14
 art. 481
 art. 476
 art. 817
 art. 14
 art. 444
 art. 822
 art. 436
 art. 322
 art. 444
 art. 481
 art. 476
 art. 817
 art. 14
 art. 481
 art. 476
 art. 817
 art. 14
 art. 444
 art. 322
 art. 481
 art. 322
 art. 436
 art. 822
 art. 481
 art. 100
 art. 102
 art. 113
 art. 100