Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-opinia-bieglego-v-aca-700-13-sad-apelacyjny-w-gdansku-z-2013-12-04.html
Timestamp: 2019-03-22 06:16:40+00:00

Document:
Orzeczenie V ACa 700/13 Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2013-12-04
V ACa 700/13
art. 1304kpc
Sygn. akt V ACa 700/13
SA Roman Kowalkowski
po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2013 r. w Gdańsku na rozprawie
przeciwko (...) T.
z dnia 29 maja 2013 r. sygn. akt I C 1315/12
II. zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Powódka B. K. domagała się zasądzenia od pozwanej Gminy M. T. kwoty 75.001 zł. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zasądzenia kosztów procesu.
W uzasadnieniu podała m.in., że dochodzone roszczenie stanowi odszkodowanie wskutek obniżenia wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Uzasadniając wysokość żądanego odszkodowania wskazała, że nie mając wiadomości specjalnych, nie jest w stanie określić, na ile zmniejszyła się wartość nieruchomości po uchwaleniu planu. Stąd, wymagana jest opinia biegłego. Dlatego wartość przedmiotu sporu określiła na kwotę 75 001 zł, jednak zastrzegła, że po opinii biegłego sądowego, dokona korekty żądania pozwu.
W odpowiedzi na pozew pozwana (...) T. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu.
W uzasadnieniu podała m.in., że ustalenia miejscowego planu zagospodarowania nie mają zastosowania do nieruchomość powódki, bowiem inwestor na podstawie wcześniejszej i ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę może realizować bez przeszkód zamierzoną inwestycję, i z tego też powodu nie może być mowy o jakimkolwiek obniżeniu wartości nieruchomości na skutek uchwalenia planu. Nadto, na podstawie art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane organ, który wydał decyzję – pozwolenie na budowę - może w warunkach określonych w tym przepisie, przenieść tę decyzję na rzecz powódki.
Pozwana podniosła również, iż powódka nie udowodniła wysokości żądanego odszkodowania.
Wyrokiem z dnia 29 maja 2013 r., zapadłym w sprawie o sygn. akt I C 1315/12, Sąd Okręgowy w T.:
2. zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.600 zł (trzy tysiące sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Rejonowy w T. (...) prowadzi księgę wieczystą nr (...) dla zabudowanej nieruchomości o powierzchni 0,4592 ha położonej w T. przy ulicy (...) stanowiącej działkę nr (...), (...). Nieruchomość zabudowana jest stanowiącymi odrębny od gruntu przedmiot własności: budynkiem technicznym 1-kondygnacyjnym o kubaturze 2,298m3, budynkiem gospodarczym 1- kondygnacyjnym o kubaturze 140m 3, wartownią murowaną o kubaturze 25m3, garażem o kubaturze 619m3. Właścicielem nieruchomości gruntowej jest Skarb Państwa.
Współużytkownikiem wieczystym od 2009 roku w udziale wynoszącym ½ części nieruchomości jest M. K.. Powódka B. K. nabyła natomiast ½ udziału w niniejszej nieruchomości w dniu 2 marca 2010 roku od firmy (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S..
M. K. udzielił firmie (...) Sp. z o. o. w S., od której uprzednio również nabył udział w przedmiotowej nieruchomości, prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane i występował jako jej pełnomocnik w postępowaniu administracyjnym o wydanie decyzji o warunkach zabudowy przedmiotowej nieruchomości dla inwestycji, którą zamierzała realizować Spółka (...).
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obowiązywał do dnia 31 grudnia 2003 roku.
Ostateczną decyzją z dnia 9 marca 2009 roku(...) w T. ustaliło dla (...) sp. z o. o. z siedzibą w S. warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na zmianie sposobu użytkowania, przebudowie oraz rozbudowie istniejących obiektów usługowych, technicznych i gospodarczych na cele mieszkaniowe, w tym budowie parkingu podziemnego na samochody osobowe, na działce nr (...), (...) w T. przy ulicy (...). Decyzja powyższa przewidywała dla tej nieruchomości zabudowę mieszkaniową wielorodzinną przy maksymalnej powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki - 49% oraz udziału powierzchni biologicznie czynnej – 25 %, o wysokości 4 kondygnacji naziemnych.
Decyzją(...) (...) Wojewoda (...) zatwierdził projekt budowlany i udzielił (...) Sp. z o. o. z siedzibą w S. pozwolenia na budowę dotyczącej inwestycji polegającej na, przebudowie oraz rozbudowie istniejących obiektów usługowych, technicznych i gospodarczych – przede wszystkim istniejącego budynku usługowego oznaczonego na planie zagospodarowania nr (...) - na potrzeby mieszkaniowe, to jest budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego IV- kondygnacyjnego- w tym budowę parkingu podziemnego na samochody osobowe wraz z niezbędną infrastrukturą i zagospodarowaniem terenu działki nr (...), (...) przy ulicy (...) w T..
Rada (...) T. uchwałą(...) uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów położonych w rejonie ulic; (...) w T., który swym zakresem objął działkę, będącą w użytkowaniu wieczystym powódki. Uchwała ogłoszona została w Dzienniku Urzędowym Województwa (...) w dniu (...)i weszła w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, tj.(...) Zgodnie z nowym planem zagospodarowania przestrzennego działka powódki winna być wykorzystana pod zieleń o funkcji publicznego parku leśnego. Plan dopuszcza istniejące obiekty i urządzenia infrastruktury technicznej, przewiduje nakaz rozbiórki budynków o funkcji niezgodnej z przeznaczeniem podstawowym, nie przewiduje posadowienia na działce budynków mieszkalnych.
Pismem z dnia 13 września 2011 roku skierowanym do pozwanej powódka wniosła o ustalenie i wypłatę na jej rzecz odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę powstałą, w związku z uchwaleniem przez Radę (...) T. uchwałą(...) miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów położonych w rejonie ulic; (...) w T., obejmującego swym zakresem nieruchomość będącą w użytkowaniu wieczystym powódki położoną przy ulicy (...) i wypłatę odszkodowania w wysokości 4.000.000.zł
W odpowiedzi na to pismo Prezydent (...) T. działający w imieniu pozwanej odmówił powódce wypłaty odszkodowania.
Powódka w dniu 9 maja 2012 roku sprzedała swój udział w prawie wieczystego użytkowania nieruchomości położonej w T. przy ulicy (...) na rzecz J. O. (1) za kwotę 100.000 zł. Nieruchomość obciążona była hipotekami na łączną kwotę 7. 350.000. zł. W umowie zastrzeżono, że w przypadku gdyby kupujący utracił przedmiotowy udział w nieruchomości w wyniku realizacji swoich uprawnień przez wierzycieli hipotecznych, B. K. zobowiązuje się zwrócić kupującemu otrzymaną tytułem niniejszej umowy kwotę 100.000zł. w terminie 1 miesiąca od wezwania do zwrotu tej kwoty.
Powyższy stan faktyczny Sąd a quo ustalił na podstawie dowodów z dokumentów urzędowych zgromadzonych w aktach sprawy oraz częściowo na podstawie zeznań świadków M. K. i A. P., które Sąd potraktował jako złożone zgodnie z prawdą, jakkolwiek zeznania te nie wniosły wiele, bowiem decydującym dowodem w sprawie były dowody z dokumentów.
Sąd meriti dał wiarę zgromadzonym w sprawie dokumentom urzędowym albowiem zostały sporządzone przez uprawnione osoby w przewidzianej prawem formie, a żadna ze stron nie podważała ich wiarygodności.
Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił dołączonej do pozwu prywatnej opinii rzeczoznawcy majątkowego albowiem jako dokument prywatny nie miała ona żadnej wartości dowodowej i mogła być jedynie potraktowana jako uzasadnienie stanowiska powódki w procesie.
Powódka wywodziła swoje roszczenie z art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 27.03.2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U nr 80, poz. 717 ze zm.), który stanowi, że jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, wartość nieruchomości uległa obniżeniu, a właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości zbywa tę nieruchomość i nie skorzystał z praw, o których mowa w ust. 1 i 2, może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości przy czym zasady ustalenia wysokości odszkodowania z tytułu obniżenia wartości nieruchomości reguluje art. 37 ust.1 ustawy.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, bezspornym w sprawie było to, iż powódka w dniu uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego uchwałą Rady (...) T. (...) dla terenu ulic: (...), tj. w (...) była użytkownikiem wieczystym w ½ udziału w nieruchomości położonej w T. przy ulicy (...), objętej zakresem w/w miejscowego planu. B. K. nie skorzystała z uprawnienia przewidzianego w ust.1 i ust.2 art. 36 ustawy. W dniu 9 maja 2012 r. sprzedała swój udział w prawie wieczystego użytkowania nieruchomości na rzecz J. O. za kwotę 100.000 zł.
Z kolei, zdaniem Sądu Okręgowego, sporna była i wymagała rozważenia kwestia czy dla zastosowania art. 36 ust. 3 u.p.z.p. spełniona jest w niniejszej sprawie przesłanka obniżenia wartości przedmiotowej nieruchomości w następstwie uchwalenia lub zmiany planu miejscowego.
Podstawowym instrumentem kształtowania przestrzeni jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Ustala on przeznaczenie terenu i rozmieszczenie inwestycji celu publicznego, rozstrzyga o sposobie zagospodarowania i warunkach zabudowy terenu (art.4 ust.1 u.p.z.p.) .
W przypadku braku planu miejscowego funkcję aktu określającego sposób zagospodarowania i warunki zabudowy terenu, którego dotyczy zamierzona inwestycja, przejmuje m.in. decyzja administracyjna o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu zgodnie z ust. 2 art.4 u.p.z.p. Decyzja ta stwierdza dopuszczalność z punktu widzenia przepisów prawa określonego rodzaju zamierzenia inwestycyjnego wobec wskazanego terenu, nie przesądza natomiast o możliwości realizacji inwestycji, a otwiera drogę do procesu budowlanego – wiąże organ wydający pozwolenie na budowę.
Decyzja o warunkach zabudowy, w przeciwieństwie do miejscowego planu zagospodarowania nie wpływa na prawa cywilne właścicieli lub użytkowników wieczystych i nie ma charakteru prawotwórczego w stosunku do prawa własności i prawa użytkowania wieczystego, wpływać może natomiast na sferę ekonomiczną zainteresowanych, na wartość rynkową nieruchomości. Decyzja ta nie rodzi prawa do terenu ani nie narusza prawa własności i uprawnień osób trzecich. (art.63 ust.2 u.p.z.p.)
Decyzja o warunkach zabudowy powiązana jest z przedmiotowym obszarem i konkretnym rodzajem inwestycji, w oderwaniu od osoby wnioskodawcy, który nie musi być uprawniony do nieruchomości, świadczy o tym chociażby art.63 ust.5 ustawy, który przewiduje obowiązek przeniesienia decyzji na rzecz innego podmiotu.
W świetle powyższych rozważań, zdaniem Sądu a quo, bez znaczenia dla istoty sprawy jest fakt, iż ostateczna decyzja (...) w T. (...) w przedmiocie ustalania warunków zabudowy przedmiotowej nieruchomości wydana została na rzecz (...) Sp. z o.o. Istotne natomiast jest to, iż decyzja ta określiła sposób zagospodarowania i warunki zabudowy terenu- działki nr (...), nieruchomości położonej w T. przy ul. (...), a tym samym zdefiniowała przeznaczenie tej nieruchomości. Zgodnie z powołaną wyżej decyzją (...)przedmiotowa nieruchomość, do czasu uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mogła być przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną.
Na podstawie ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy wydanej przez(...) w T., która ma charakter wiążący w stosunku do pozwolenia na budowę (art.65 ust.5 ustawy) inwestor (...) Sp. z o.o. uzyskała decyzją Wojewody (...) z dnia (...) pozwolenie na budowę dla zamierzenia określonego w uprzedniej decyzji o warunkach zabudowy. Decyzja ta jest ostateczna i na jej podstawie inwestor ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane i może realizować zamierzoną inwestycję, tj. budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego IV- kondygnacyjnego oraz parkingu podziemnego na samochody osobowe ( k. 110-116).
Decyzja Wojewody (...) o pozwoleniu na budowę została wydana 10 stycznia 2011r. i zgodnie z art. 37 ustawy prawo budowlane wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat, od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata. Decyzja powyższa weszła do obrotu prawnego w dniu 10 stycznia 2011r. tj., przed uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (...) T. (...) który to plan określił przeznaczenie nieruchomości powódki pod zieleń o funkcji publicznego parku leśnego.
Według Sądu meriti, w tym stanie prawnym ustalenia miejscowego planu zagospodarowania (...) nie mają zastosowania do wskazanej nieruchomości, skoro nadal w obrocie prawnym funkcjonuje decyzja o pozwoleniu na budowę, pozwalająca bez przeszkód w okresie obowiązywania decyzji ( co najmniej 3 lata) na realizację określonego zamierzenia inwestycyjnego wskazanego w decyzji o warunkach zabudowy oraz w pozwoleniu na budowę.
Tym samym brak było, zdaniem Sądu orzekającego, podstaw do przyjęcia, że na skutek ustalenia miejscowego planu zagospodarowania uchwałą (...) wartość nieruchomości powódki uległa obniżeniu. Pomimo bowiem wskazania w miejscowym planie innego przeznaczenia terenu, obejmującego nieruchomość powódki, możliwe jest nadal korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób określony w decyzji o warunkach zabudowy, w oparciu wydaną na jej podstawie decyzję o pozwoleniu na budowę, co niewątpliwie wpływa pozytywnie na wartość nieruchomości i nie powoduje jej obniżenia.
Z kolei, Sąd a quo podkreślił, że sposób natomiast realizacji zamierzonej inwestycji przez Spółkę (...) na nieruchomości powódki, ewentualne przeszkody w realizacji, o których zeznawali świadkowie M. K. i A. P. nie mają znaczenia dla oceny zasadności roszczenia powódki. Istotne natomiast jest to, iż na mocy art. 40 ust.1 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. prawo budowlane, decyzja o pozwoleniu na budowę może być w warunkach określonych w tym przepisie przeniesiona na inny podmiot, w tym również na użytkownika wieczystego, który być może zrealizuje zamierzoną inwestycję zgodnie z decyzją o pozwoleniu na budowę.
W tym stanie rzeczy nieruchomość powódki pomimo uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania uchwałą (...)posiadając ważne zezwolenie na budowę, które również może być przeniesione na inny podmiot, jest nadal atrakcyjna dla inwestora. W opinii Sądu pierwszej instancji, nasuwa się zatem logiczny wniosek, w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy i powyższe rozważania, iż skoro na nieruchomości nadal można realizować budowę budynku wielorodzinnego to nie zaszły żadne okoliczności, które wskazywałyby na obniżenie wartości nieruchomości, a co za tym idzie na powstanie obowiązku wypłaty odszkodowania dla powódki.
Fakt natomiast sprzedaży przez powódkę swego udziału w prawie wieczystego użytkowania nieruchomości za kwotę 100 tys. zł.- mimo, iż 2 lata wcześniej powódka za ten udział zapłaciła ponad 600 tys., zł. - nie przesądza automatycznie o tym, iż doszło do obniżenia wartości nieruchomości, bowiem w tym zakresie do ustalenia obniżenia wartości nieruchomości zastosowanie mają reguły określone w art.37 ust.1 ustawy o zagospodarowaniu i planowaniu przestrzennym. W myśl przepisu art. 37 ust. 1 ustawy obniżenie wartości nieruchomości stanowi różnica między wartością nieruchomości określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu obowiązującego po uchwaleniu lub zmianie planu miejscowego, a jej wartością określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu, obowiązującego przed zmianą tego planu lub faktycznego sposobu wykorzystania nieruchomości przed jego uchwaleniem. Przepis nie uwzględnia natomiast ceny sprzedaży nieruchomości.
Następnie, Sąd Okręgowy podkreślił, że ciężar przeprowadzenia dowodu i wykazania wysokości odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości zgodnie z art. 6 k.c. obciążał powódkę. B. K. przedstawiła operat szacunkowy, który z uwagi na fakt, iż jest dokumentem prywatnym, opracowanym na zlecenie inwestora, nie stanowił dowodu w sprawie.
Sąd a quo, na rozprawie w dniu 27 lutego 2013 roku, dopuścił dowód z opinii biegłego na okoliczność ustalenia wartości odszkodowania z tytułu obniżenia wartości nieruchomości na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i w myśl przepisu art. 130(4) §1 § 2 k.p.c. zobowiązał powódkę do uiszczenia zaliczki w terminie 14 dni na koszty przeprowadzenia dowodu pod rygorem jego pominięcia. Powódka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika w zakreślonym terminie nie uiściła zaliczki na koszty przeprowadzenia opinii, ani też nie złożyła wniosku o przedłużenie tego terminu bądź o zwolnienie jej od kosztów sądowych i wobec bezskutecznego upływu terminu ( ponad 3 miesiące) Sąd meriti postanowieniem z dnia 29 maja 2013 roku pominął na mocy art. 130(4) § 5 k.p.c. dowód z opinii biegłego. W tym stanie rzeczy – w opinii Sądu pierwszej instancji - uznać należało, iż powódka nie wykazała wysokości żądanego odszkodowania, kwota natomiast wskazana w uzasadnieniu pozwu była dowolna i nie odzwierciedlała w żaden sposób wysokości żądanego odszkodowania.
Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz powyższe rozważania, Sąd Okręgowy, na podstawie art. 36 ust. 4 a contrario w zw. z art. 37 ust 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, uznał roszczenie powódki za bezzasadne i oddalił powództwo.
O kosztach procesu Sąd a quo orzekł w myśl art. 98 k.p.c., zasądzając je od powódki na rzecz pozwanej wedle reguł odpowiedzialności strony za wynik sprawy.
1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 130(4) § 4 i 5 k.p.c. poprzez ich błędną interpretację i przyjęcie, że uiszczenie zaliczki na wynagrodzenie biegłego po wyznaczonym przez Sąd terminie, skutkuje koniecznością pominięcia dowodu z opinii biegłego, podczas gdy z przedmiotowego przepisu wynika, że Sąd pomija czynność jedynie w razie nieuiszczenia zaliczki na wydatki;
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu mającego istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie, w sytuacji w której strona powodowa uiściła zaliczkę na wynagrodzenie biegłego oraz wykazała, że zapłata nastąpiła po ustalonym przez Sąd terminie, bez winy powódki;
3. naruszenie prawa materialnego, a to art. 40 ust.1 ustawy Prawo budowlane poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że istnieje obowiązek przeniesienia pozwolenia na budowę na inny podmiot, i w konsekwencji błędne ustalenie, że wartość nieruchomości, dla której wydane zostało pozwolenie na budowę dla podmiotu innego niż powódka, nie uległa zmniejszeniu po wejściu w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego; podczas gdy przepis art. 40 ust. 1 Prawa budowlanego przewiduje przeniesienie pozwolenia na budowę, ale tylko za zgodą strony, na rzecz której decyzja została wydana; oznacza to, że istnienie w obrocie prawnym decyzji o pozwoleniu na budowę, której adresatem jest podmiot inny niż powódka, nie ma żadnego znaczenia dla wartości nieruchomości, gdyż ani powódka, ani ewentualny nowy inwestor, nie może realizować inwestycji na podstawie pozwolenia na budowę wydanego dla innego podmiotu, a przeniesienie pozwolenia, jest możliwe tylko za zgodą dotychczasowego adresata; jest bezsporne, że w niniejszej sprawie, nie nastąpiło ani przeniesienie decyzji, ani spółka (...) nie wyraziła zgody na takie przeniesienie;
a) zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 75.001,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;
b) zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
2. zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; ewentualnie o:
3. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.
Powódka sformułowała w apelacji trzy główne zarzuty dotyczące naruszenia, zarówno norm prawa materialnego, jak i norm prawa procesowego.
W pierwszym rzędzie, należało się odnieść do zarzutów formalnych, bowiem, brak uchybień w tym zakresie, stwarzał dopiero możliwość dokonania oceny prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego.
2. Nieuzasadniony okazał pierwszy z zarzutów sformułowanych w petitum apelacji.
W przedmiotowej sprawie, na rozprawie w dniu 27 lutego 2013 r., Sąd a quo w punkcie 1 postanowienia dopuścił dowód z opinii biegłego, a w punkcie 2 tego postanowienia, obecną na posiedzeniu powódkę wraz z jej pełnomocnikiem, zobowiązał do wpłacenia zaliczki na biegłego w kwocie 8000 zł w terminie 14 dni pod rygorem pominięcia dowodu z opinii (k. 132 akt).
W dniu 11 kwietnia 2013 r., została wyznaczona rozprawa na dzień 29 maja 2013 r. (k. 133 akt).
Pełnomocnik powódki otrzymał zawiadomienie w dniu 17 kwietnia 2013 r. (k. 137 akt).
Wyznaczona zaliczka została uiszczona w dniu 28 maja 2013 r. (k. 139 akt oraz wydruk z operacji na okładce akt).
Na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r. Sąd meriti pominął dowód z opinii biegłego, a strona powodowa wniosła do protokołu zastrzeżenie w trybie art. 162 k.p.c. (k. 140 akt).
Pełnomocnik powódki oświadczył m.in., że opłata na biegłego została opłacona w dniu wczorajszym i wnosi o jej uwzględnienie. Dodał, że powódka popadła w problemy finansowe, gdyż rozpadł się związek konkubencki (k. 140 akt).
Z treści protokołu elektronicznego nie wynika, aby pełnomocnik powódki wskazywał na jakąkolwiek dalszą argumentację, bądź aby składał jakiekolwiek dalsze wnioski (k. 175 akt).
Przypomnieć należy, że art. 130 4 k.p.c. stanowi:
§ 5.W razie nieuiszczenia zaliczki sąd pominie czynność połączoną z wydatkami.
Wbrew twierdzeniom apelacji, powyższy przepis art. 130 4 k.p.c., należy wykładać kompleksowo. Poszczególne paragrafy tego artykułu tworzą określoną całość instytucji uiszczenia zaliczki na poczet dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, jak i konsekwencje braku tej płatności.
Z § 1 wynika, że strona obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Z kolei, § 2 stanowi, że przewodniczący wzywa stronę zobowiązaną do wniesienia zaliczki, aby w wyznaczonym terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie zapłaciła oznaczoną kwotę.
Zatem,strona wzywana jest do uiszczenia zaliczki w określonym czasie i w określonej wysokości. Skuteczna wpłata zaliczki oznacza wywiązanie się strony z nałożonego na nią zobowiązania, zarówno pod względem ilościowym (kwota o odpowiedniej wysokości), jak i czasowym (wywiązanie się z zakreślonego przez sąd terminu).
Przepis § 4 został wprowadzony, aby wyeliminować dokonywanie wpłat w wysokości poniżej oznaczonej przez sąd.
Wreszcie, z § 5 wynika, że w razie nieuiszczenia zaliczki sąd pominie czynność połączoną z wydatkami.
Ustawodawca w powyższym paragrafie nie posługuje się, ani pojęciem oznaczonej wysokości zaliczki, ani też uiszczeniem jej w określonym terminie. Używa sformułowania „nieuiszczenie zaliczki”.
Powyżej wskazano już, że uiszczenie zaliczki oznacza wpłacenie jej w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd.
Zatem, nieuiszczenie zaliczki oznacza uchybienie, bądź w zakresie jej wysokości, bądź w zakresie zakreślonego terminu.
W przedmiotowej sprawie, wprawdzie strona powodowa uiściła zaliczkę w wymaganej wysokości, jednakże uczyniła to rażąco uchybiając zakreślonemu przez
Sąd orzekający terminowi. Bowiem, wezwano stronę w dniu 27 lutego 2013 r., a zaliczkę wpłacono w dniu 28 maja 2013 r.
Jawi się pytanie, czy stronie powodowej przysługiwały jakiekolwiek instrumenty prawne w takiej sytuacji?
W pierwszym rzędzie, podkreślić należy, że przepis art. 130 4 § 5 k.p.c., nie zawiera podobnego uregulowania, jak np. art. 217 § 2 k.p.c., czy art. 207 § 6 k.p.c. Zatem, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby poszukiwać w tym względzie analogii.
Z kolei, termin wynikający z art. 130 4 k.p.c. ma charakter terminu sądowego. W myśl art. 166 k.p.c. termin sądowy może być przedłużony bądź skrócony. Jednakże, wskazany przepis wymaga, aby wniosek o przedłużenie terminu bądź jego skrócenie, był zgłoszony przed upływem zakreślonego terminu. Poza tym, art. 130 4 § 2 k.p.c., wprowadza swoiste ograniczenie, a mianowicie górna granica terminu została zawężona do dwóch tygodni. W rezultacie, w praktyce strona może domagać się przedłużenia terminu, zakreślonego w trybie art. 130 4 § 2 k.p.c., ale tylko wówczas, gdy pierwotnie wyznaczony termin był krótszy niż dwa tygodnie, a wniosek został wniesiony przed upływem tego terminu.
W konsekwencji, rozwiązanie wynikające z dyspozycji art. 166 k.p.c., nie mogło znaleźć zastosowania w okolicznościach rozpoznawanej sprawy.
W takiej sytuacji, według tzw. zasad ogólnych, strona mogła zwrócić się o przywrócenie terminu, w myśl art. 168 i nast. k.p.c.
Jednakże, wymagało to odpowiedniego wniosku oraz uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających ten wniosek. W przedmiotowej sprawie, poza zasygnalizowaniem kłopotów finansowych oraz rozpadnięciem się związku konkubenckiego, wniosek taki nie został zgłoszony.
W rezultacie, uznać należało, że Sąd Okręgowy pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, w granicach obowiązującego prawa, nie uchybiając jakimkolwiek przepisom prawa.
Należy zauważyć, że zaproponowana powyżej wykładnia art. 130 4 k.p.c., znajduje odzwierciedlenie w literaturze przedmiotu.
Czynność połączona z wydatkami może być dokonana tylko w wypadku uiszczenia zaliczki przez stronę w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd w postanowieniu (art. 354) – T. Ż. (w:), Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz, LEX 2013, Tom 1, teza 1 do art. 130 4 k.p.c.
W razie nieuiszczenia zaliczki (w ogóle lub w wyznaczonym terminie) sąd pominie czynność połączoną z wydatkami (por. J. B. (w:), Komentarz aktualizowany do Kodeksu postepowania cywilnego, LEX/el. 2013, teza 3 do art. 130 4 k.p.c.
W konsekwencji, należało uznać, że strona powodowa – w wyniku skutecznego pominięcia jej wniosku dowodowego – nie sprostała obowiązkowi wykazania i udowodnienia wysokości dochodzonego roszczenia, co skutkowało oddaleniem powództwa.
Bowiem, trafnie podnosi się w doktrynie, że pominięcie czynności powoduje skutki przewidziane w przepisach art. 6 k.c. oraz art. 3, 217, 232 zdanie pierwsze, art. 233 § 2 k.p.c. (por. J. Bodio (w:), op. cit.).
Dodać trzeba, że strona powodowa utraciła nawet możliwość powoływania się na prywatny dokument w postaci Operatu szacunkowego z roku 2011, w celu wzmocnienia swoich twierdzeń. Bowiem, na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r., Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z tego dokumentu (k. 140v akt), a strony nie wniosły do protokołu zastrzeżenia.
Wobec tego, w aktach sprawy brak jest nawet namiastki dowodu, który mógłby obrazować ewentualne obniżenie wartości nieruchomości.
W rezultacie, jak już zaznaczono powyżej, nieudowodnienie przez stronę inicjującą proces żądania, bądź co do zasady, bądź co do jego wysokości, powoduje oddalenie powództwa.
Oczywiście, zawsze w takiej sytuacji rodzi się pytanie, czy Sąd powinien dopuścić taki dowód z urzędu. Przekonywująco wskazuje się w literaturze przedmiotu, że słuszność pominięcia przez sąd określonej czynności z powodu niewpłacenia zaliczki może być zatem kwestionowana tylko pośrednio, tj. w formie zarzutu procesowego w ramach apelacji, który praktycznie może być skuteczny tylko w sytuacji, kiedy strona wykaże, że sąd powinien dokonać czynności z urzędu (por. A. Górski, L. Walentynowicz, Koszty sądowe w sprawach cywilnych, ustawa i orzekanie, komentarz praktyczny, Oficyna 2008, teza 2 do art. 130(4) k.p.c.).
W rzeczonej sprawie jednakże, strona powodowa nie wykazała w żaden sposób, że Sąd winien podjąć inicjatywę dowodową z urzędu. Tymczasem, judykatura Sądu Najwyższego dostarcza wielu przykładów na to, że wprawdzie w myśl art. 232 zd. 2 k.p.c., podejmowanie czynności procesowych przez Sąd z urzędu nie jest wyłączone, ale dotyczy to tylko i wyłącznie szczególnych sytuacji. Przykładowo przyjmuje się, że inspirację do dopuszczenia dowodu z urzędu powinny stanowić takie sytuacje procesowe, jak: wchodząca w rachubę bezwzględna nieważność czynności prawnej, przypuszczenie, że strony procesują się fikcyjnie bądź zmierzają do obejścia prawa, występująca w sprawie osobiście strona działa z rażącą nieporadnością.
Oprócz tego dopuszcza się też działanie sądu z urzędu w razie potrzeby uzupełnienia lub powtórzenia dowodów w celu dogłębniejszego dokonania ustaleń lub wnikliwszej oceny materiału dowodowego (por. T. Wiśniewski, Przebieg procesu cywilnego, Warszawa 2009, str. 201).
W niniejszej sprawie, żadna z powyższych okoliczności nie miała miejsca. Charakter sprawy jest stricte majątkowy, w szczególności nie dotyczy ochrony dóbr osobistych. Brak przesłanek aby uznać powódkę za osobę nieporadną. W trakcie procesu, była ona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika.
Sąd ad quem zdaje sobie sprawę, że wskazany powyżej katalog rodzaju inicjatyw Sądu z urzędu, ma charakter otwarty, ale zawsze musi towarzyszyć danym okolicznościom sprawy swoista wyjątkowość. Tymczasem, strona powodowa nawet nie powołała się na dyspozycję art. 232 zd. 2 k.p.c., opierając swoją argumentację głównie na zasadzie prawdy materialnej. Tymczasem, przypomnieć należy, że aktualnie przyjmuje się, że w polskiej procedurze cywilnej w istocie funkcjonuje zasada prawdy materialnej i formalnej (szerzej T. Wiśniewski, op. cit., str. 49-52). Zatem, argumentacja powódki (k. 160 akt), okazała się mało przekonywująca.
Ponadto wskazać należy, że powódka pozbawiła się niejako z własnej woli środka dowodowego w postaci opinii biegłego. Otóż, zbagatelizowała ona zobowiązanie Sądu do uiszczenia zaliczki. Wskazano już powyżej, że istniały określone instrumenty prawne pozwalające podjęcie próby naprawienia zaistniałej sytuacji. Tymczasem, powódka nawet nie poinformowała Sądu o istniejących przeszkodach przez okres trzech miesięcy. W takiej sytuacji, brak było jakichkolwiek podstaw do wyręczenia strony poprzez podjęcie inicjatywy dowodowej z urzędu.
Powódka błędnie również przywołała przepisy prawa w punkcie 2 petitum apelacji. Oczywiście, prawdą jest, że w okolicznościach przedmiotowego sporu, dowód z opinii biegłego służył ustaleniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednakże, zupełnie inną kwestią jest to, kogo obciążał dowód wykazania określonych faktów. Aktualnie, to strony, a nie Sąd orzekający, są zobowiązane przedstawić odpowiedni materiał dowodowy na poparcie prezentowanych przez siebie twierdzeń. In concreto, w niniejszej sprawie, wykazanie faktu prawotwórczego w postaci zakresu obniżenia wartości rzeczonej nieruchomości, spoczywało na stronie powodowej.
Mając na względzie wskazaną powyżej argumentację, Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do tego, aby ze wszech miar spóźniony wniosek dowodowy powódki, uwzględnić w toku postępowania apelacyjnego. Dlatego też, wniosek ten został oddalony na podstawie art. 381 k.p.c. (k. 185 akt).
3. W ocenie Sądu ad quem podkreślić należy – choć z punktu widzenia rozstrzygnięcia apelacji powódki, w świetle argumentacji wskazanej powyżej, kwestia ta nie miała znaczenia – że uzasadniony okazał się zarzut sformułowany w punkcie 3 petitum apelacji.
Zgodzić się należy ze skarżącą, że art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (jednolity tekst Dz. U. Nr 243 z 2010 r. poz. 1623 ze zm.), na który powołał się Sąd a quo, nie wyłącza a priori możliwości domagania się przez powódkę odszkodowania na podstawie art. 36 ust. 3 ustawy z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (jednolity tekst Dz. U. z 2012 r. poz. 647 ze zm.). Przemawiają za takim stanowiskiem przede wszystkim dwa elementy , a w zasadzie ograniczenia, a mianowicie: zgoda strony, na rzecz której decyzja została wydana oraz przejęcie wszystkich warunków zawartych w tej decyzji.
Z kolei, o kosztach postępowania apelacyjnego, orzeczono na podstawie art. 108 § 1, 98 i 99 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (jednolity tekst Dz. U. z 2013 r. poz. 490).
Na koszty te składało się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej w kwocie 2700 zł.
Skoro powódka przegrała postępowanie apelacyjne, to winna zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty procesu.

References: art. 1304
 art. 40
 art. 36
 art. 37
 art. 36
 art. 36
 art.4
 art.63
 art. 37
 art. 40
 art.37
 art. 37
 art. 6
 art. 130
 art. 130
 art. 36
 art. 37
 art. 98
 art. 130
 art. 278
 art. 227
 art. 40
 art. 40
 art. 162
 art. 130
 art. 130
 art. 130
 art. 217
 art. 207
 art. 130
 art. 166
 art. 130
 art. 130
 art. 166
 art. 168
 art. 130
 art. 130
 art. 130
 art. 6
 art. 3
 art. 233
 art. 130
 art. 232
 art. 232
 art. 381
 art. 40
 art. 36
 art. 108