Source: http://www.prawoimedycyna.pl/index.php?str=artykul&id=1031
Timestamp: 2014-10-21 07:02:05+00:00

Document:
Paternalizm czy wsp�odpowiedzialno��? Stosunek lekarz-pacjent, a zgoda pacjenta na zabieg medyczny w polskim porz�dku prawnym
Praca konkursowa nadsy�ana na II edycj� Konkursu na najlepszy esej poruszaj�cy tematyk� prawa medycznego 1. Uwagi wst�pne O aktualno�ci problematyki zgody pacjenta na zabiegi medyczne �wiadczy od dawna tocz�cy si� spór mi�dzy �rodowiskiem lekarskim, a prawniczym. W praktyce mo�liwe jest zestawienie dwóch zasad: salus aegroti suprema lex est (dobro chorego prawem najwy�szym) oraz voluntas aegroti suprema lex est (wola chorego prawem najwy�szym). Choremu mo�na przyzna� wiele praw, ale istotne jest to, �e oczekuje on od lekarza natychmiastowej pomocy medycznej na odpowiednio wysokim poziomie. Gwarancj� w tym dialogu zaufania i sumienia jest etyka lekarza, w którego zachowaniu musz� dominowa� dobro i �yczenia chorego.[1] Tradycyjny model medycyny oparty by� na relacjach paternalistycznych, obrazuj�cych podleg�o�� pacjenta wobec lekarza. W XIX wieku utrwali� si� charakter szpitala jako placówki leczniczej[2], któr� cechowa�a dzia�alno�� na rzecz pacjenta. Naturalnym by�o prze�wiadczenie w spo�ecze�stwie o tym, i� pacjent powinien okazywa� wdzi�czno�� wobec lekarzy, jednocze�nie podporz�dkowuj�c im si� w pe�ni. Utrwali� si� model, zgodnie z którym to lekarz wiedzia� najlepiej, jakie leczenie powinno by� zastosowane w danym przypadku. Wi�za�o si� to z nieograniczonym zaufaniem, jakim pacjenci obdarzali �rodowisko lekarskie.[3] Na krytyk� paternalizmu wp�yn�y liczne w�tpliwo�ci skupiaj�ce si� na s�uszno�ci podejmowanych decyzji przez lekarzy, post�p nauki mog�cy poddawa� w�tpliwo�ci zasadno�� wyboru okre�lonej drogi leczenia, czy miejsca ochrony zdrowia pacjenta w �wietle przys�uguj�cych mu praw cz�owieka. Coraz liczniejsze g�osy sprzeciwia�y si� autorytarnemu niejako stosunkowi lekarz - pacjent, ze wskazaniem na dominuj�c� pozycj� tego pierwszego. Doprowadzi�o to do stopniowego przyznawania autonomii pacjentowi, która we wspó�czesnym uj�ciu sta�a si� g�ównym elementem relacji pacjent - lekarz, daj�c mo�liwo�� osobie poddaj�cej si� leczeniu wp�ywu na jego kierunek, zobowi�zuj�c jednocze�nie lekarza do uzyskania zgody pacjenta na przeprowadzenie zabiegu medycznego. 2. Paternalizm, a autonomia w relacjach lekarz - pacjent Najwa�niejsz� zasad� etyczn� obowi�zuj�c� w stosunkach z pacjentem by�a wspomniana ju� zasada dobroczynno�ci (salus aegroti suprema lex esto) oraz zasada niekrzywdzenia (primus non nocere). Zgodnie ze zdaniem twórcy pierwszego kodeksu etycznego, którym by� T. Percival, zasady te wyznaczaj� granice najwa�niejszych obowi�zków lekarskich wobec pacjenta i w razie powa�nego konfliktu dominuj� nad preferencjami pacjentów oraz ich prawami. Twierdzenie to nie znalaz�o poparcia w oczach innego lekarza, J. Hendersona wskazuj�cego, i� zbytni szacunek dla praw chorego, wyp�ywaj�cych z jego autonomii jest wr�cz niebezpieczny. [4] Wspó�cze�nie paternalizm w medycynie podlega krytyce g�ównie z powodu autorytarnego podej�cia do chorego, przejawiaj�cego si� w dzia�aniu lekarza, który dla dobra pacjenta podejmuje jego terapi�, ale pomija przy tym lub ogranicza jego autonomi�. Dzia�ania te przekre�laj� partnerstwo i �wiadome uczestnictwo pacjenta w terapii. W literaturze bioetycznej wyró�niono paternalizm umiarkowany (soft, week) i radykalny (hard, strong). W tym pierwszym przypadku - za s�uszne uznane jest przeciwstawienie si� skierowanemu przeciw sobie szkodliwemu dzia�aniu wtedy, gdy jest ono jednoznacznie niedobrowolne. Natomiast w przypadku odmiany radykalnej paternalizmu - przeciwdzia�a� wolno szkodliwemu dzia�aniu pacjenta tak�e wtedy, gdy przypuszczamy, �e jest ono podj�te przez niego automatycznie i dobrowolnie.[5] Paternalizm niós� za sob� bezgraniczne podporz�dkowanie si� decyzjom lekarzy. Doktryna prawa medycznego stoi na stanowisku, i� by�y to relacje bardzo autorytarne, którym sprzyja�o bezgraniczne zaufanie pacjenta do lekarza. Praktyka pokazuje wiele przypadków, gdy lekarze ordynowali drastycznie mylne decyzje, w wyniku których to pacjent ponosi� konsekwencje, nie maj�c mo�liwo�ci powrotu do stanu zdrowia sprzed podj�tej interwencji medycznej. Chorob� traktowano jako uszkodzenie maszyny ludzkiej, a leczenie stanowi�o jej naprawienie. Podej�cie to usprawiedliwia�o zachowanie lekarza podyktowane apodyktycznym tonem i bezwzgl�dnym prze�wiadczeniem o tym, �e wszystko jest poznawalne, jednocze�nie nie pozostawiaj�c miejsca na dyskusj� co do wyboru leczenia.[6] Krytyka paternalizmu zosta�a podj�ta w imi� obrony autonomii praw pacjenta. S�usznie wywodzi� z niej mo�na rol� pacjenta wraz z jego godno�ci� i wolno�ci�. Jednocze�nie doprowadzi�a do uczestnictwa pacjenta w swej terapii. S�usznie podnosi Tadeusz Biesaga twierdz�c, i� „odkrycie autonomii pacjenta zreformowa�o prawodawstwo medyczne oraz zasady etyki lekarskiej".[7] Rozpocz�o to ustanawianie wielu przepisów, których celem by�a ochrona pacjentów przed stosowanymi wobec nich nadu�yciami. Tradycyjny model stosunków lekarz - pacjent zosta� wyparty przez koncepcj� partnerskich stosunków lekarza z pacjentem, co sprawi�o, �e paternalistyczny model uprawiania medycyny sta� si� anachronizmem. Do powstania nowego typu stosunków pomi�dzy osob� chor�, a lekarzem przyczyni� si� post�p medycyny, a wraz z nim rosn�ca �wiadomo�� spo�ecze�stwa na temat zdrowia i choroby. System partnerski umo�liwi� pacjentowi uczestniczenie w procesie decyzyjnym, który jego dotyczy�, jednocze�nie czyni�c go wspó�odpowiedzialnym za podj�t� decyzj�.[8] Ryzyko, które ponosi pacjent w zwi�zku z wyra�on� zgod�, w �wietle orzeczenia S�du Najwy�szego z 19.10.1971r.[9] nie dotyczy komplikacji i szkody, które powsta�y ze wzgl�du na pomy�k� lekarza. Autonomia praw pacjenta nie stanowi o zwolnieniu lekarza z odpowiedzialno�ci. Przyznaj�c pacjentowi prawo, a w konsekwencji wykorzystywanie przyznanych mu praw ogranicza si� rol� lekarza do wykonania zabiegu, czyni�c pacjenta wspó�odpowiedzialnym za powzi�te leczenie. B��dne s� próby przerzucenia ca�kowitej odpowiedzialno�ci na pacjenta. Nie nale�y zapomina� o relacji lekarz - pacjent. Wprowadzane systematycznie partnerstwo niesie za sob� niebezpiecze�stwo pozornego postrzeganie omawianego modelu opartego na wspó�decydowaniu. Du�e zagro�enie stanowi sprowadzenie odpowiedzialno�ci lekarza jedynie do wykonanego przez niego dzie�a, jakim jest zabieg medyczny. Partnerski model stosunków lekarz - pacjent anga�uje osob� chor� do podejmowania decyzji leczniczych. W zwi�zku z tym pacjent powinien by� traktowany nie jako przedmiot dzia�a� medycznych, lecz jako pe�noprawny podmiot. W tym modelu lekarz pe�ni funkcj� doradcy, który wyja�nia pacjentowi mo�liwo�ci, ale i zagro�enia p�yn�ce z danego zabiegu. Partnerstwo w medycynie nie jest wymogiem tylko etycznym. Stanowi ono tak�e o profesjonalizmie, poniewa� prawid�owe porozumienie z chorym decyduje o skuteczno�ci podejmowanych przez lekarza dzia�a� i zalece�, a aktywny udzia� pacjenta w procesie leczenia i zapobiegania chorobom przynosi wymierne efekty zdrowotne.[10] Zgoda pacjenta na zabieg medyczny nierozerwalnie zwi�zana jest z na�o�onym na lekarza obowi�zkiem informowania pacjenta. Potwierdzeniem tego stanowiska jest art. 5 Europejskiej Konwencji Bioetycznej, zgoda pacjenta powinna charakteryzowa� si� „�wiadomo�ci�" oraz „swobod�". Prawo do informacji jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Przyznane jest ono wyra�nie w art. 19 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z 1996 roku (dalej u.z.l.).[11] Jest ono niezale�ne od ��cz�cego pacjenta stosunku prawnego w procesie leczenia z lekarzem. Zasad� jest pe�na informacja, jednak przez wzgl�d na dobro chorego mo�liwy jest przywilej terapeutyczny, zgodnie z którym mo�liwe jest ograniczenie zakresu informacji. Jedynym usprawiedliwieniem dla tego ograniczenia jest uzasadnione przekonanie, �e ujawnienie ca�ej prawdy b�dzie dla pacjenta zbyt wielkim prze�yciem lub spowoduje pogorszenie stanu jego zdrowia. Ostatecznie o zakresie informacji decyduje sam pacjent - na jego wyra�ne �yczenie lekarz zobowi�zany jest zarówno do udzielenia pe�nej informacji, jak i do nieinformowania pacjenta o jego stanie zdrowia.[12] Dzia�ania medyczne podejmowane przez lekarza wkraczaj� w sfer� tego, co jest najcenniejsze dla ka�dego cz�owieka - dobra osobiste. Dlatego zgoda na te dzia�ania stanowi wyraz akceptacji pacjenta na podejmowanie czynno�ci leczniczych. Paternalistyczne relacje unika�y w�tpliwo�ci przy odpowiedzi na pytanie, czy lekarz, którego uczono by ratowa� ludzkie �ycie mo�e zgodzi� si� z wol� pacjenta (podejmowan� niekiedy pod wp�ywem negatywnych emocji), zgodnie z któr� pacjentowi mo�e grozi� powa�ny uszczerbek na zdrowiu, czy nawet �mier�. Dylematy lekarzy maj� swoje odzwierciedlenie w prawie. Ich dostrze�enie jest mo�liwe poprzez zestawienie ze sob� dwóch artyku�ów u.z.l., a konkretnie art. 30 u.z.l. dotycz�cego ratowania �ycia i cz�owieka, z art. 32 u.z.l., odnosz�cym si� do poszanowania decyzji w sprawie leczenia. Dzia�anie lekarza mimo, i� jest pewnym przekroczeniem sfery osobistej pacjenta, to ma na celu ratowanie jego �ycia i zdrowia. Nie jest ono zatem ukierunkowane na wyrz�dzenie szkody. Nie mo�na zatem równorz�dnie zestawi� dzia�alno�ci lekarza z przekroczeniem granic dóbr osobistych przez inne osoby, w celu innym ni� ratowanie �ycia i zdrowia. Nale�y zwróci� uwag� na fakt na odmienn� sytuacj� lekarza dzia�aj�cego poprzez wkroczenie w sfer� osobist� pacjenta. Pacjent oczekuje pomocy medycznej, st�d ingerencja lekarza nie mo�e by� w sposób kompleksowy postrzegana negatywnie. Wymóg niesienia pomocy zawarty w art. 30 u.z.l. nie odnosi si� tu do zgody pacjenta Poprzez brak takiego odwo�ania, prawid�owe jest twierdzenie, i� obowi�zek lekarza jest bezwarunkowy. Dzia�alno�ci lekarzy mo�e towarzyszy� prze�wiadczenie o zobligowaniu do leczenia pacjenta, a w konsekwencji - pytaj�c go o zgod� towarzyszy im �wiadomo��, która niejako nie jest w danym momencie „zalegalizowana". My�li lekarza w trakcie podejmowania czynno�ci medycznych skoncentrowane s� na chorym. Brak rozwa�a� dotycz�cych legalno�ci danego zabiegu. Niew�tpliwie wp�yw na to ma brak dostatecznej �wiadomo�ci �rodowiska lekarskiego o obowi�zuj�cym porz�dku prawnym, odnosz�cym si� tak�e do czynno�ci b�d�cych podstawow� form� �wiadczenia wykonywanej przez nich pracy. Istotny jest zwi�zek mi�dzy zgod� pacjenta na zabieg medyczny, a obowi�zkiem i prawem lekarza do udzielenia pomocy. Zgodnie z art. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej[13], obowi�zkiem lekarza jest przestrzeganie praw cz�owieka oraz dbanie o godno�� zawodu lekarskiego. Mo�liwe jest twierdzenie, i� powo�aniem lekarza jest ochrona �ycia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu.[14] Cech� charakterystyczn� dla zawodu lekarza jest szacunek dla �ycia i zdrowia. Powinna by� ona odzwierciedlona w podejmowanych czynno�ciach �wiadcz�cych o tym, i� lekarz zrobi wszystko, co jest w jego mocy, aby ul�y� cierpieniu chorego. W odniesieniu do dzia�a� zawodowych oraz wyboru metod post�powania lekarz ma swobod� post�powania zgodnie z w�asnym sumieniem. Potwierdza to Kodeks Etyki Lekarskiej, który w art. 4 stwierdza: „Dla wype�nienia swoich zada� lekarz powinien zachowa� swobod� dzia�a� zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i wspó�czesn� wiedz� medyczn�".[15] Zapis ten stanowi potwierdzenie przyznanej lekarzowi tzw. klauzuli sumienia, zgodnie z któr� zarówno autonomia lekarza, jak i jego integralno�� moralna podlega ochronie. Mo�e on odmówi� podj�cia czynno�ci medycznych, które by�yby sprzeczne z jego sumieniem, jednocze�nie wyja�niaj�c pacjentowi przyczyny, dla których rezygnuje z podj�cia dzia�a�, nale��cych w jego przekonaniu do niemoralnych.[16] Lekarz nie mo�e wykorzystywa� zdobytej w toku studiów wiedzy oraz do�wiadczenia praktycznego w dzia�aniach, które mog�yby by� postrzegane jako sprzeczne z jego powo�aniem. Ustawa o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w art. 8 stanowi, i� „przy udzielaniu �wiadcze� zdrowotnych osoby wykonuj�ce zawód medyczny maj� kierowa� si� zasadami etyki zawodowej okre�lonej przez w�a�ciwe samorz�dy zawodów medycznych".[17] W �wietle tego przepisu wynika prawo pacjenta do �wiadcze� zdrowotnych udzielanych z nale�yt� staranno�ci�. Powinny by� one udzielane w warunkach odpowiadaj�cych wymogom fachowym oraz sanitarnym, które okre�lone s� przez odr�bne przepisy.[18] Zgoda pacjenta nie powinna by� ograniczona tylko i wy��cznie do zabiegu operacyjnego. Wraz z rozwojem techniki medycznej i nauki, a tak�e zgodnie z coraz wi�ksz� fal� krytykuj�c� paternalizm w medycynie, rozwin�o si� poj�cie tzw. zabiegów leczniczych. Coraz popularniejsze i mniej szkodliwe dla pacjenta sta�y si� w praktyce tzw. zabiegi nieinwazyjne. Jednak ich nieinwazyjno�� nie wyklucza�a podwy�szonego ryzyka, jakie nios�o ich zastosowanie. Kluczowa jest inwazyjno�� zabiegu i ewentualne ryzyko jakie za sob� nios�. Zgoda dotycz�ca interwencji medycznych, które nios� za sob� podwy�szone ryzyko spowodowania uszczerbku na zdrowiu,. Niezawodne jest u�ywanie poj�cie „zabiegu operacyjnego", czy „chirurgicznego" w kontek�cie konieczno�ci uzyskania zgody pacjenta na jego wykonanie ze wzgl�du na bardzo ograniczony charakter powy�szych zabiegów. Post�p w nauce spowodowa�, i� nawet badania diagnostyczne mog� mie� powa�ne konsekwencje dla zdrowia i �ycia pacjenta. 3. Zgoda pacjenta w polskim porz�dku prawnym W�ród czynno�ci medycznych, sklasyfikowanych ze wzgl�du na ich cel dzielimy na terapeutyczne, diagnostyczne i profilaktyczne. Stopie� zagro�enia, jak i ryzyko czynno�ci medycznych uzasadnia ich doprecyzowanie poprzez podzia� na czynno�ci zwyk�ego i podwy�szonego ryzyka. Nale�y zwróci� uwag� na przedmiotowe zró�nicowanie tych czynno�ci w art. 32 i art. 34 u.z.l.. Wymieniane s� zarówno zabiegi operacyjne i metody leczenia lub diagnostyki podwy�szonego ryzyka, jak i badania i inne �wiadczenia zdrowotne.[19] Ka�de dzia�anie naruszaj�ce jak�kolwiek sfer� integralno�ci wymaga zgody osoby zainteresowanej. Orzecznictwo Strasburkie, w którym podejmowano oceny jakie przes�anki (obiektywne, ale i niekiedy - subiektywne) musz� by� dochowane, aby interwencja medyczna stanowi�a czyn legalny b�d�cy dzia�aniem lub zaniechaniem. Musi by� ona niew�tpliwie udowodniona. Dorota Karkowska klasyfikuje interwencje medyczne zgodnie z przyj�tymi rozstrzygni�ciami w trzech grupach: podejmowane co do zasady za zgod� osoby zainteresowanej, legalne, ale wyj�tkowo podejmowane bez zgody tej osoby oraz interwencje uznane za nielegalne ze wzgl�du na brak zgody osoby zainteresowanej. Podzia� taki mo�emy odnosi� do naruszenia praw cz�owieka poprzez podj�t� interwencj� medyczn� w okre�lonych sytuacjach. B��dne jest twierdzenie, i� sklasyfikowanie interwencji medycznych w powy�szy sposób spowodowany jest tym, czy dzia�ania takie stanowi� same w sobie niebezpiecze�stwo dla zdrowia, czy �ycia pacjenta.[20] W Polskim porz�dku prawnym wyró�ni� mo�emy analogiczny podzia� interwencji medycznych, potocznie okre�lanych zabiegami medycznymi. Dodatkowe uszczegó�owienie podzia�u odnosi si� do zabiegów operacyjnych oraz do zabiegów o podwy�szonym ryzyku. �wiadczy to o próbie sprecyzowania na poziomie ustawodawcy, które czynno�ci naruszaj�ce integralno�� cz�owieka kwalifikuj� si� do tego, aby na ich wykonanie konieczna by�a zgoda pacjenta. Istotne jest tak�e poznanie kwestii, czy pacjent, który dobrowolnie zg�asza si� do placówki medycznej w celu wykonania zabiegu o podwy�szonym ryzyku podlega obowi�zkowi wype�nienia pisemnej zgody. Praktyka potwierdza t� regu��. Pacjent dostaje do podpisania zgod�, która coraz cz�ciej jest doprecyzowanym dokumentem, zawieraj�cym informacje zarówno o samym zabiegu, jak i o jego wskazaniach oraz zagro�eniach. Proces leczenia charakteryzuje fundamentalna zasada, zgodnie z któr� lekarz powinien kierowa� si� szacunkiem dla prawa chorego do decydowania o swoim losie. Lekarz nie jest uprawniony do leczenia innych bez jego zgody, a tak�e wbrew jego woli.[21] Zgoda na leczenie pacjenta ma podstawowe znaczenie, poniewa� zakre�la ona granice dopuszczalnej interwencji medycznej pozostaj�c w zgodzie z zasad� voluntas aegroti suprema lex esto. Mo�liwo�� podejmowania decyzji w procesie leczenia przez pacjenta stanowi realizacj� jego podstawowego prawa co do samostanowienia o w�asnym losie.[22] Przedmiot zgody pacjenta powinien by� dok�adnie skonkretyzowany. Zgoda blankietowa i jej uzyskanie nie jest spe�nieniem ustawowego obowi�zku lekarza na�o�onego art. 32 u.z.l. Ta forma wyra�enia zgody nie mo�e by� traktowana jako �wiadoma zgoda ze wzgl�du na z�o�ono�� czynno�ci leczniczych, jakim ma by� poddany pacjent w toku leczenia. Wst�pne badania s�u�� diagnozie, po uzyskaniu której mo�liwe jest przeprowadzenie zabiegu i dostosowania leczenia do stanu zdrowia pacjenta. Nie jest to mo�liwe w chwili, kiedy pacjent podpisuje zgod� blankietow� z momentem przyj�cia go do szpitala, o ile nie poprzedza� y tego czynno�ci prowadzone w innej placówce s�u�by zdrowia.[23] Zgoda blankietowa wprowadzona jest przez nieograniczone zaufanie co do fachowo�ci rzetelno�ci lekarza. W �wietle orzecznictwa S�du Najwy�szego jest ona nieprawid�owa. Leczenie na podstawie zgody udzielonej in blanco jest to�same z leczeniem bez zgody pacjenta. Zgoda na zabieg medyczny nie powinna by� postrzegana przez �rodowisko lekarskie jako próba ograniczenia, czy utrudnienia wykonywania zawodu lekarza. Stanowi ona wyraz, jest gwarantem dla pacjenta respektowania jego podstawowych praw, a tak�e zagwarantowanie prawa do stanowienia o w�asnym losie. Niemo�liwe s� sytuacje, gdy lekarz przekracza prawo pacjenta do samostanowienia o w�asnym losie. Wspó�czesny model relacji lekarz - pacjent ma na celu przeniesienie cz�ci odpowiedzialno�ci za podj�te czynno�ci lecznicze na pacjenta. Stanowi to gwarancj� dla prawid�owego, a zarazem sprawnego wykonywania profesji medycznej. Wspó�czesna konstrukcja zgody pacjenta pochodzi ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Pó�nocnej. Aby zgoda by�a uznana za prawid�owo wyra�on�, musi by� udzielona przez podmiot do tego uprawniony w zakresie przedmiotu, który nie sprzeciwia si� ustawom ani zasadom wspó��ycia spo�ecznego. Jednocze�nie powinna by� z�o�ona w sposób �wiadomy, w odpowiedniej formie.[24] W literaturze przedmiotu istnieje pogl�d, zgodnie z którym pacjent wyra�a zgod� na ka�dy rodzaj interwencji medycznej. Pacjent nie ma prawa wyrazi� niejako globalnie lub blankietowo zgody na ka�dego rodzaju udzielenie �wiadczenia zdrowotnego. Po uprzednim uzyskaniu informacji, pacjent musi wiedzie�, na jakiego rodzaju czynno�� stanowi�c� ingerencj� w jego cielesno�� wyra�a zgod�. W praktyce wielokrotnie stosowana jest tzw. zgoda ogólna. Powinna ona by� traktowana jako wyraz aprobaty, woli na poddanie si� zabiegom w danej placówce medycznej.[25] Pacjent ma prawo do kontroli wszelkich dzia�a� medycznych, które zwi�zane s� z jego osob�. Zgoda pacjenta stanowi o podstawowej legalno�ci udzielonych �wiadcze� zdrowotnych. Prawo pacjenta do wyra�enia zgody ma charakter niezbywalny, co oznacza, �e w sytuacjach, w których pacjenta „zrzeka si�" tego prawa lekarz nie jest zwolniony od obowi�zku uzyskania tej zgody. W polskim porz�dku prawnym, wymóg uzyskania zgody pacjenta zosta� uregulowany zarówno w Kodeksie Etyki Lekarskiej, w Ustawie o Zak�adach Opieki Zdrowotnej, czy w Ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Za podstawow� definicj� uwa�a� jednak nale�y Art. 32 u.z.l., poniewa� wspomniane prawo zosta�o w niej w��czone do zasad wykonywania zawodu lekarza. Zgodnie z tre�ci� tego artyku�u, w zw. z art. 34 u.z.l., lekarz ma prawo do udzielenia �wiadcze� zdrowotnych po wyra�eniu zgody przez posiadaj�cego zdolno�� do samodzielnego i �wiadomego wyra�ania woli pacjenta.[26] W �wietle tych regulacji, �wiadoma zgoda pacjenta nie mo�e by� sprowadzona do z�o�enia podpisu na formularzu. Jest ona wynikiem procesu konsultacji lekarza z chorym. T. Dukiet-Nagórska wskazuje, �e „zgod� mo�e wyrazi� tylko pacjent, którego stan zdrowia pozwala na przyj�cie ze zrozumieniem informacji udzielanej mu przez leparza i podj�cie, odpowiednio do uzyskanej informacji decyzji co do poddania si� okre�lonym dzia�aniom medycznym lub co do odmowy poddania si� im." Z tym twierdzeniem wi��e si� ocena lekarza co do tego, czy pacjent jest w stanie wyrazi� �wiadom� zgod�.[27] Etyka medyczna stoi na stanowisku, i� pacjent jest zdolny do wyra�enia �wiadomej zgody wtedy, gdy otrzyman� od lekarza informacj� rozumie i jest w stanie w sposób dobrowolny si� do niej odnie��. Zgodnie z art. 32 ust. 7 u.z.l., zgoda mo�e by� wyra�ona ustnie, a tak�e przez takie zachowanie pacjenta, które w sposób niebudz�cy w�tpliwo�ci wskazuje wol� poddania si� proponowanym przez lekarza czynno�ciom medycznym.[28] S�d Najwyzszy uzna�, i� „Ustawa w sposób odr�bny reguluje kwesti� zgody na zabieg operacyjny alb zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzaj�c� podwy�szone ryzyko dla pacjenta. Zgodnie z art. 34 ust. 1 u.z.l., dokonanie zabiegu operacyjnego ma zastosowanie wspomnianej metody diagnostyki lub leczenia jest mo�liwe po uzyskaniu pisemnej zgody pacjenta. W ustawie nie sprecyzowano, jakie skutki poci�ga niezachowanie wymaganej formy wyra�enia zgody przez pacjenta".[29] Nale�y zwróci� uwag� na fakt braku ustawowego uregulowania konsekwencji prawnych w razie niezachowania pisemnej formy zgody na zabiegi podwy�szonego ryzyka. W zwi�zku z orzeczeniem S�du Najwy�szego z dnia 11 kwietnia 2006r. przez nieudzielenie zgody przez pacjenta w zastrze�onej formie pisemnej nie zosta� wyeliminowany skutek prawny samej zgody.[30] Ponadto niezachowanie pisemnej formy o�wiadczenia pacjenta wyra�aj�cego zgod� na zabieg operacyjny nie powoduje niewa�no�ci zgody, a skutki niezachowania wymaganej formy nale�y rozpatrywa� w zwi�zku z art. 74 kodeksu cywilnego. W pewnych sytuacjach dopuszczalne jest podj�cie interwencji medycznej bez uzyskania zgody pacjenta. Sytuacje takie uregulowane s� poza ustaw� o prawach pacjenta. W zakresie zgody na zabieg medyczny, ustawa o prawach pacjenta przyznaje osobom chorym prawo do wyra�enia zgody na udzielenia �wiadcze� zdrowotnych, okre�laj�ce zakres przedmiotowy oraz zakres podmiotowy udzielanej zgody. W �wietle orzeczenia Europejskiego Trybuna�u Praw Cz�owieka w sprawie Herczegfalvy vs. Austria, aby interwencja medyczna bez zgody pacjenta mog�a by� uznana za legaln�, musz� by� spe�nione okre�lone przes�anki. Decyzj� o podj�ciu tego rodzaju dzia�a� mo�e podj�� wy��cznie personel lekarski. Rodzaj zastosowanej w takim przypadku interwencji powinien by� �rodkiem niezb�dnym ze wzgl�dów terapeutycznych.[31] Polskie prawo przewiduje przypadki, w których mo�liwe jest podejmowanie dzia�a� leczniczych bez zgody pacjenta. S� one uregulowane w art. 33, 34 ust. 7 i art. 35 u.z.l. S� to sytuacje, w których wymaga niezw�ocznej pomocy lekarskiej. Stan zdrowia nie pozwala mu na wyra�enie zgody i nie ma mo�liwo�ci porozumienia si� z jego przedstawicielami ustawowymi (tzw. przypadki nag�e). Dzia�anie bez zgody pacjenta mo�liwe jest tak�e, gdy zw�oka w zabiegu mog�aby zagrozi� pacjentowi niebezpiecze�stwem utraty �ycia, ci�kiego uszkodzenia cia�a albo ci�kiego rozstroju zdrowia. W miar� mo�liwo�ci lekarz powinien zasi�gn�� opinii lekarza tej samej lub podobnej specjalizacji. Kolejn� sytuacj� usprawiedliwiaj�c� dzia�anie lekarza bez zgody pacjenta jest tzw. wyj�tek terapeutyczny, tj. konieczno�� zmiany (poszerzenia) pola zabiegu w trakcie jego trwania.[32] Nale�y zwróci� uwag� na fakt braku podejmowania dzia�a� o charakterze medycznym wbrew woli pacjenta. 4. Uwagi ko�cowe Paternalizm medyczny zak�ada� traktowanie osoby jako przedmiotu. Za nieprawid�owe nale�y uzna� uogólniaj�ce postrzeganie dzia�ania wbrew drugiej osobie za paternalistyczne. Autonomia zgodnie z rozwa�aniami etycznymi oznacza tyle, co prawo do samostanowienia jednostki.[33] Szacunek dla autonomii przyczyni� si� do ukszta�towania si� innego, tzw. partnerskiego modelu stosunków lekarz - pacjent, w którym chory staje si� pe�noprawnym podmiotem. Model ten charakteryzuje si� dialogiem mi�dzy lekarzem, a pacjentem, w którym osobie chorej zostaj� wyja�nione mo�liwo�ci i ograniczenia medycyny.[34] Niew�tpliwie przyznanie autonomii pacjentom w �wietle obowi�zuj�cego partnerskiego modelu relacji lekarz - pacjent stanowi wyraz poszanowania prawa pacjenta do decydowania o swoim losie. Aleksandra Klich, Studentka IV roku Prawa
na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczeci�skiego
Bibliografia: 1. H. Anrys: Etyka lekarska a prawa cz�owieka w: Medycyna a prawa cz�owieka, Wyd. Sejmowe, Warszawa 1996, 2. A. Augustynowicz: A. Budziszewska-Makulska, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz, Wyd. CEDEWU, Warszawa 2010, 3. T. Biesaga: Autonomia lekarza i pacjenta a cel medycyny, „Medycyna Praktyczna" 6/2005, 4. T. Biesaga: Zagro�enie moralno�ci lekarza, „Medycyna Praktyczna" 7-8(2005), 5. M. Boraty�ska: P. Konieczniak, Prawa pacjenta, Wyd. Difin, Warszawa 2001, 6. T. Brzezi�ski: Etyka lekarska, Wyd. Lekarskie PZWL, Warszawa 2002, 7. J. Bujny: Prawa pacjenta. Mi�dzy autonomi�, a paternalizmem, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, 8. U. Drozdowska, Wojciech Wojtal: Zgoda i informowanie pacjenta, Wyd. Cegedim Group Poland Sp. z o.o., Warszawa 2010, 9. T. Dukiet-Nagórska: �wiadoma zgoda pacjenta w ustawodawstwie polskim, „Prawo i Medycyna", nr 6-7(2000), 10. Dz.U. 1997 nr 28 poz. 152 •11. Dz.U. 2005 nr 226 poz. 1943 12. Dz.U. 2009 nr 52 poz. 417 13. J. Feinberg: Legal apternalism: Canadian Journal of Philosophy, 1971; 1: 105-124. D. Thomasma, Beyond medical paternalism and patient autonomy: a model of physician conscience for the psyhician-patient relationship. Annals od Internal Medicine, 1981, cyt. za: Tadeusz Biesaga, Autonomia pacjenta i autonomia lekarza a cel medycyny, „Medycyna praktyczna" 10(2005), 14. A. Górski: O obowi�zku lekarza poinformowania pacjenta i zgodzie pacjenta na zabieg, „Prawo i Medycyna" 2001/39/83. 15. A. Gubi�ski: Komentarz do Kodeksu Etyki Lekarskiej, Wyd. Zak�ad Informacyjno-Wydawniczo-Kolporta�owy Okr�gowej Izby Lekarskiej, Warszawa 1995, 16. D. Karkowska: Prawa pacjenta, Wyd. Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2004, 17. Kodeks Etyki Lekarskiej, Warszawa 2004 18. S. Niemczyk, Aneta �azarska: Medyczno-prawne rozwa�ania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" nr 3/2008, 19. Orzeczenie Herczegfalvy vs. Austria: 24.09.1992 w: Tomasz Jasudowicz, Orzecznictwo Strasburskie, zbiór orzecze� Europejskiego Trybuna�u Praw Cz�owieka. 1990-1997, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toru� 1998, •20. J. Sawicki: Przymus leczenia, eksperyment, udzielanie pomocy i przeszczep w �wietle prawa, s. 74 cyt. za: Stanis�aw Niemczyk, Aneta �azarska, Medyczno-prawne rozwa�ania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" 3/2008, 21. W. Szumowski; Historia medycyny filozoficznie uj�ta, Wyd. Marek Derewiecki, Warszawa 1994, 22. M. �widerska: Zgoda pacjenta na zabieg medyczny, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toru� 2007, 23. Uchwa�a nr 19 III Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia 14 grudnia 1993r. 24. Wyrok S�du Apelacyjnego z dnia 11.04.2006, sygn. I CSK 191/05 25. Wyrok S�du Najwy�szego z dnia 19 pa�dziernika 1971, sygn. II CR 421/71 26. T.M. Zielonka: Etyka po dyplomie. Od paternalizmu do partnerstwa; „Medycyna po dyplomie",
[1] Henri Anrys, Etyka lekarska a prawa cz�owieka w: Medycyna a prawa cz�owieka, Wyd. Sejmowe, Warszawa 1996, s. 29 [2] Dot�d przypisywany by� mu charakter instytucji opieku�czej. [3] Tadeusz Brzezi�ski, Etyka lekarska, Wyd. Lekarskie PZWL, Warszawa 2002, s. 45-46 [4] Urszula Drozdowska, Wojciech Wojtal, Zgoda i informowanie pacjenta, Wyd. Cegedim Group Poland Sp. z o.o., Warszawa 2010, s. 13 [5] J. Feinberg: Legal apternalism: Canadian Journal of Philosophy, 1971; 1: 105-124. D. Thomasma, Beyond medical paternalism and patient autonomy: a model of physician conscience for the psyhician-patient relationship. Annals od Internal Medicine, 1981, cyt. za: Tadeusz Biesaga, Autonomia pacjenta i autonomia lekarza a cel medycyny, „Medycyna praktyczna" 10(2005), s. 20 [6] W. Szumowski, Historia medycyny filozoficznie uj�ta, Wyd. Marek Derewiecki, Warszawa 1994, s. 654 i nast., [7] Tadeusz Biesaga, Autonomia lekarza i pacjenta a cel medycyny, „Medycyna Praktyczna" 6/2005, s. 21 [8] Tadeusz Brzezi�ski, Etyka lekarska..., s. 47 [9] Wyrok S�du Najwy�szego z dnia 19 pa�dziernika 1971, sygn. II CR 421/71 [10] T.M. Zielonka, Etyka po dyplomie. Od paternalizmu do partnerstwa; „Medycyna po dyplomie", [11]Dz.U. 2005 nr 226 poz. 1943 [12] Adam Górski, O obowi�zku lekarza poinformowania pacjenta i zgodzie pacjenta na zabieg, „Prawo i Medycyna" 2001/39/83. [13] Uchwa�a nr 19 III Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia 14 grudnia 1993r. [14] Arnold Gubi�ski, Komentarz do Kodeksu Etyki Lekarskiej, Wyd. Zak�ad Informacyjno-Wydawniczo-Kolporta�owy Okr�gowej Izby Lekarskiej, Warszawa 1995, s. 66 [15] Kodeks Etyki Lekarskiej, Warszawa 2004 [16] Tadeusz Biesaga, Zagro�enie moralno�ci lekarza, „Medycyna Praktyczna" 7-8(2005), s. 18-21. [17] Dz.U. 2009 nr 52 poz. 417 [18] A. Augustynowicz, A. Budziszewska-Makulska, Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz,
Wyd. CEDEWU, Warszawa 2010, s. 147 [19] Stanis�aw Niemczyk, Aneta �azarska, Medyczno-prawne rozwa�ania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" nr 3/2008, s. 75 [20] Dorota Karkowska, Prawa pacjenta, Wyd. Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2004, s. 107-108 [21] J. Sawicki, Przymus leczenia, eksperyment, udzielanie pomocy i przeszczep w �wietle prawa, s. 74 cyt. za: Stanis�aw Niemczyk, Aneta �azarska, Medyczno-prawne rozwa�ania o konkretyzacji przedmiotu zgody pacjenta, „Prawo i Medycyna" 3/2008, s. 65 [22] Tam�e., s. 65 [23] Do takich czynno�ci zaliczy� nale�y diagnoz�, a tak�e badania wst�pne, po przeprowadzeniu których pacjent kierowany jest do konkretnej placówki medycznej, w której uzyska fachow� pomoc w zakresie dolegliwo�ci, jakie zosta�y u niego stwierdzone. Chodzi tu o sytuacje, w których nast�puje skierowanie pacjenta z jednej placówki s�u�by zdrowia do drugiej, spowodowane dba�o�ci� o zapewnienie choremu jak najlepszej opieki medycznej w placówce, która jest w danym przypadku odpowiednio wyposa�ona. [24] Urszula Drozdowska, Wojciech Wojtal, Zgoda i informowanie pacjenta..., s. 17 [25] Zgoda pacjenta nie jest to�sama ze zgod� na dowolny zabieg medyczny. Musi on by� efektem adekwatnego stanu zdrowia. Zgoda ogólna wymaga dodatkowego uszczegó�owienia. Wyra�enie ogólnej zgody nie dotyczy konkretnych czynno�ci medycznych, jakim poddany b�dzie pacjent w toku leczenia. Nie jest mo�liwe wyra�enie zgody na wszystkiego rodzaju czynno�ci lecznicze we wst�pnej fazie leczenia. Wi��e si� to z brakiem dostatecznych informacji o ostatecznej diagnozie, a tak�e o proponowanej przez lekarza metodzie interwencji w konkretnym przypadku. Wst�pne badania maj� na celu uzyskanie przez lekarza niezb�dnych informacji, po uzyskaniu których mo�liwe b�dzie zaordynowanie w�a�ciwego leczenia. Konkretyzacja zgody pacjenta wi��e si� z wyszczególnieniem tych czynno�ci, na które pacjent si� zgadza (przedmiot zgody pacjenta). Zgoda pacjenta wyra�ona s�owami „wyra�am zgod� na wszelkie niezb�dne zabiegi" okre�lana jest mianem zgody blankietowej. [26] J�drzej Bujny, Prawa pacjenta. Mi�dzy autonomi�, a paternalizmem, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 157-158 [27] T. Dukiet-Nagórska, �wiadoma zgoda pacjenta w ustawodawstwie polskim, „Prawo i Medycyna", nr 6-7(2000), s. 83 [28] Dz.U. 1997 nr 28 poz. 152 [29] Wyrok S�du Apelacyjnego z dnia 11.04.2006, sygn. I CSK 191/05 [30] Tam�e. [31] Orzeczenie Herczegfalvy vs. Austria, 24.09.1992 w: Tomasz Jasudowicz, Orzecznictwo Strasburskie, zbiór orzecze� Europejskiego Trybuna�u Praw Cz�owieka. 1990-1997, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toru� 1998, s. 22-23. [32] Ma�gorzata �widerska, Zgoda pacjenta na zabieg medyczny, Wyd. Dom Organizatora TNOiK, Toru� 2007, s. 171 [33] Tam�e, s. 216 [34] Maria Boraty�ska, Przemys�aw Konieczniak, Prawa pacjenta, Wyd. Difin, Warszawa 2001, s. 217-219 17-08-2011, 12:48, wy�wietle�: 6145	drukuj Komentarze
Preferuj� konferencje odbywaj�ce si� w:
poniedzia�ek wtorek �rod� czwartek pi�tek sobot� niedziel�
Projekt wsp�finansowany przez Uni� Europejsk� z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz bud�etu pa�stwa w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.

References: art. 5
 art. 19
 art. 30
 art. 32
 art. 30
 art. 2
 art. 4
 art. 8
 art. 32
 art. 34
 art. 32
 Art. 32
 art. 34
 art. 32
 art. 34
 art. 74
 art. 33
 art. 35