Source: http://ecpp.pl/baza-wiedzy/wygrane-sprawy/szkody-komunikacyjne/run,206,page,1.html
Timestamp: 2018-04-25 04:56:24+00:00

Document:
Jak dochodzić odszkodowania – odszkodowania komunikacyjne
Baza wiedzy / Wygrane sprawy / Wypadki komunikacyjne – odszkodowania
Specjalizujemy się w dochodzeniu odszkodowań zdrowotnych za wypadki zbiorowe, samochodowe oraz inne szkody komunikacyjne. Nasi pracownicy przedstawią Państwu zasady współpracy oraz omówią szczegóły dotyczące sposobu uzyskania należnego odszkodowania powypadkowego. Nasz profesjonalizm i rzetelność oraz pełne zaangażowanie zostało docenione przez wielu usatysfakcjonowanych Klientów. Poniżej przedstawiamy Państwu niektóre z wygranych przez nas spraw. Jeżeli nie wiedzą Państwo jak dochodzić odszkodowania i potrzebują Państwo naszej pomocy w uzyskaniu odszkodowania, prosimy o kontakt. Jesteśmy do Państwa dyspozycji.
Krótki Opis Zdarzenia:
W dniu16.09.2009 r. w Toruniu, rowerzysta, Dariusz K.,., został nieumyślnie potrącony przez pojazd wyjeżdżający z parkingu, którym kierował Ryszard S., Na skutek czego pan Dariusz doznał wieloodłamowego złamania gałęzi górnej łonowej prawej, złamania kości kulszowej, oraz złamania masy bocznej kości krzyżowej.
W postępowaniu karnym wyrokiem z dnia 2009-12-21, Sąd Rejonowy w Toruniu uznał za winnego zdarzenia kierowcę samochodu Ryszarda S.
Pan Dariusz skontaktował się z Przedstawicielem Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym, który podpisał z nim stosowne dokumenty i pomógł skompletować dokumentację potrzebną do procesu likwidacji szkody.
W dniu 25-09-2009 Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym wyszło z roszczeniami do PZU SA jako podmiotu odpowiedzialnego za likwidację szkody na sumę 84800 zł.
PZU uznaje 16% przyczynienia i wypłaca tylko 21,294.00 zł
Tak dla porównania:
Roszczenia Klienta złożone za pośrednictwem ECPP = 84,800 zł
Roszczenia wypłacone dobrowolnie przez PZU = 21,294 zł
Różnica = 63,506 zł
W związku z tak dużą różnicą Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym w porozumieniu z panem Dariuszem zadecydowało o wystąpieniu na drogę sądową przeciwko PZU.
W dniu 04.02.2012 został wystosowany pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie na sumę 75000zł.
W dniu 2015-04-27: Sąd zasądza na rzecz Dariusza K
art. 445 §1k.c. z odsetkami – od 2010-12-20 do dnia zapłaty – kwotę: 20,000.00 zł
art. 444 §1k.c. z odsetkami – od 2013-03-27 do dnia zapłaty – kwotę: 3,682.14 zł
Razem: 23,682.14 zł
PZU nie zgadzając się z wyrokiem zaskarżyło go w całości jednak Apelacja została całkowicie odrzucona.
Tak więc Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało dla swojego Klienta w całym procesie likwidacji szkody na etapie przedsądowym i sądowym w sumie: 44,976,14 zł.
I jak widać z powyższego opisu na etapie sądowym Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało drugie tyle niż PZU dobrowolnie wypłaciło na etapie przedsądowym.
Dział Prawny ECPP
Śmierć syna
W dniu 20 września 2006 r., kierujący Mercedesem Bus, Marcin Ż., z nieznanej przyczyny, – na drodze krajowej 61–wjechał na pas przeciwny wobec swojego kierunek ruchu czym spowodował czołową kolizję z nadjeżdżającym VW Pasatem, prowadzonym przez Jacka R. 35 lat , który zmarł w wyniku obrażeń.
W trakcie postępowania prowadzonego przez Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym z informacji uzyskanych od osób znających pana Jacka oraz od rodziny ustaliło, że w pracy, zmarły był dobrym i szanowanym pracownikiem. Ponadto po śmierci swojego ojca, pomagał matce, w prowadzeniu j gospodarstwa rolnego. Z tytułu jego śmierci ECPP reprezentowało matkę zmarłego Jacka R. w której imieniu ECPP jako profesjonalny pełnomocnik zostało stroną roszczenia o odszkodowanie z tytułu poniesionych kosztów i szkód, oraz o zadośćuczynienie związane ze stratą syna.
Na etapie przedsądowym zostały zgłoszone roszczenia w wysokości 103,370.00 zł
Uzyskaliśmy dla mamy Pana Jacka 38,370.00 zł
Jak widać Tu wypłaciło dobrowolnie ok 40% z roszczonej przez ECPP kwoty.
Dlatego też Europejskie Centrum Pomocy poszkodowanym wystąpiło z pozwem do sądu , gdyż suma , którą wypłaciło TU była nie do zaakceptowania przez mamę Pana Jacka jak też i przez ECPP.
Oczywistym jest, że żadne pieniądze nie zwrócą matce syna , jednak to co dobrowolnie wypłaca TU w żaden sposób nie zabezpiecza matki , która na te pomoc syna liczyła w przyszłości.
Poniżej opis sprawy sądowej prowadzonej przez ECPP w dwóch instancjach.
Jest on dokładnym odbiciem filozofii i strategii TU , które nie bacząc na tragedię ludzką , w tym wypadku matki ,tracącej syna , który de facto zastępował w gospodarstwie rolnym męża , który zmarł rok wcześniej, tylko robi wszystko , żeby świadczenia wypłacone z tego tytułu były jak najmniejsze:
ETAP SĄDOWY: Pierwsza Instancja,Roszczenia złożone przez Mecenasa ECPP w pozwie:
1. Kwota 100, 000.00 zł., z tytułu zadośćuczynienia, wraz z ustawowymi odsetkami od następnego dnia po dniu złożenia pozwu aż do dnia zapłaty kwoty zadośćuczynienia;
2. Kwota 15,000.00 zł., z tytułu odszkodowania, za znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej, wraz z ustawowymi odsetkami od następnego dnia po dniu złożenia pozwu aż do dnia zapłaty kwoty zadośćuczynienia;
3. Zwrot kosztów procesu i zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Suma roszczeń z pozwu: 115,000.00 zł.
Wyrok Sądu Pierwszej Instancji:
1. Zasądza od pozwanego Ubezpieczyciela na rzecz powódki Zofii R., kwotę 100,000.00 zł., (stu tysięcy złotych) z tytułu zadośćuczynienia, wraz z ustawowymi odsetkami,
3. Zasądza od pozwanego Ubezpieczyciela na rzecz powódki Zofii R., kwotę 5,873.96 zł., (pięć tysięcy osiemset siedemdziesiąt trzy złote i dziewięćdziesiąt sześć groszy) z tytułu zadośćuczynienia, wraz z ustawowymi odsetkami
4. Obciąża pozwanego Ubezpieczyciela na rzecz Urzędu Skarbu Państwa - kwotą 2,827.50 zł (dwa tysiące osiemset dwadzieścia siedem złotych i pięćdziesiąt groszy) z tytułu zwrotu części poniesionych tymczasowo, przez Urząd Skarbu Państwa kosztów sądowych od uwzględnionej części powództwa.
WYPŁATA Z WYROKU PIERWSZEJ INSTANCJI:
1. z tytułu zadośćuczynienia: 45,000.00 zł.
2. wraz z ustawowymi odsetkami: 3,752.88 zł.
Razem: 48,752.88 zł.
Apelacja Ubezpieczyciela: w pozostałym zakresie;
Wyrok Sądu II Instancji:
1. oddala Apelację Ubezpieczyciela
2. zasądza od pozwanego Ubezpieczyciela na rzecz powódki Zofii R., kwotę 3,025.96 (trzy tysiące dwadzieścia pięć złotych i dziewięćdziesiąt sześć groszy) z tytułu zwrotu kosztów procesu instancji odwoławczej.
WYPŁATA Z WYROKU DRUGIEJ INSTANCJI:
1. z tytułu zadośćuczynienia: 55,000.00 zł.
2. wraz z ustawowymi odsetkami: 6,441.77 zł.
3. Zwrot kosztów WYROKU PIERWSZEJ INSTANCJI: 5,873.96 zł.
4. Zwrot kosztów WYROKU DRUGIEJ INSTANCJI: 3,025.96 zł.
Razem: 70,341.69 zł.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym w pozwie wystąpiło o: 115,000.00 zł.
W pierwszej Instancji: 48,752.88 zł
W drugiej Instancji - Oddalona Apelacja w Całości: 70,341.69 zł
Razem: 119,094.57 zł
Tak więc uzyskaliśmy ponad 100% z kwoty o którą ECPP wystąpiło w imieniu mamy Pana Jacka Pani Zofii.
Przykrym tylko jest to, że ze względu na Apelację Towarzystwa Ubezpieczeń (w całości przegraną) będąca w ciężkiej sytuacji finansowej Kobieta, która została praktycznie sama musiała czekać ponad 6 miesięcy dłużej na należne jej świadczenia. Ale cóż. Realia są takie, że dobry Klient dla TU to taki, który płaci składki, niewiele wie i nic nie chce. Każdy który upomina się o należne świadczenia właśnie z tytułu płacenia tych składek jest traktowany jak....
Pozwolę sobie niech każdy z czytających wpisze własną interpretację.
Życie po wypadku
W dniu 19 września 2008 roku pani Teresa została potrącona na oznakowanym przejściu dla pieszych na ulicy Monte Carlo w Lublinie. Sprawcą wypadku był kierowca samochodu osobowego pan Jacek – przeciwko któremu zostało wszczęte postępowanie karne za nie zachowanie należytej ostrożności przy przejściu dla pieszych. Wypadek spowodował u pani Teresy znaczący uszczerbek na zdrowiu i poważne obrażenia ciała, oraz w ich następstwie – długotrwały rozstrój zdrowia.
Po kolizji z pojazdem prowadzonym przez pana Jacka, pani Teresa straciła przytomność i dopiero w szpitalu, po przewiezieniu karetką pogotowia ratunkowego, odzyskała przytomność. Wstępne powypadkowe oględziny lekarskie wykazały, że pani Zofia doznała następujących uszczerbków na zdrowiu:
urazu głowy, wstrząśnienia mózgu, tłuczonej rany lewej okolicy ciemniowej, dystorsji kręgosłupa szyjnego, stłuczenia prawego barku, tylnego zwichnięcia lewego biodra, brzeżnego złamania kłykcia bocznego lewej piszczeli oraz pod głowowego złamania lewej strzałki.
W dniu 14 października 2008 roku, pani Teresa zawarła umowę z Europejskim Centrum Pomocy Poszkodowanym na podstawie , której ECPP zaczęło dochodzić roszczeń należnych Pani Teresie z tytułu poniesionych obrażeń w wypadku.
W dniu 18 listopada 2008 roku, Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym,wystąpiło do towarzystwa ubezpieczeniowego w którym polisę OC miał sprawca wypadku z roszczeniem w wysokości 50 tys zł.
Następnie miesiąc później po otrzymaniu od Pani Teresy dalszej dokumentacji medycznej ECPP wystosowało kolejne roszczenie na sumę 100 tys. zł.
Tak więc na etapie przedsądowym Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym wystąpiło z roszczeniami:
2008-11-18: I roszczenie przedsądowe o zadośćuczynienie w wysokości: 50,000,00 zł.
2008-12-16:II roszczenie przedsądowe o zadośćuczynienie o kwotę w wysokości: 100,000,00 zł.
oraz o zwrot kosztów leczenia i zakupu leków w kwocie o wysokości: 4,045.45 zł
Suma roszczeń na etapie przedsądowym: 154,045,45 zł
Towarzystwo , decyzją z dnia 31.12.2008 poprzedzoną intensywnymi interwencji i negocjacjami prowadzonymi przez Mecenasów Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym, przyznało dla Pani Teresy dwa świadczenia:
z tytułu o zadośćuczynienie w wysokości: 40,000.- zł.
z tytułu zwrotu kosztów leczenia w wysokości: 1,031.45 zł.
Łączna wysokość przyznanych świadczeń: 41,031.45 zł.
Następnie w wyniku prowadzenia sprawy przez ECPP w dniu 2009-09-07 Ubezpieczyciel dopłacił Pani Teresie 35,000 zł tytułem zadośćuczynienia, oraz z tytułu zwrotu kosztów leczenia 4,521.13 zł.
Tak więc na etapie Przedsądowym Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało dla Pani Teresy w sumie kwotę 80,552,58 zł.
Następnym posunięciem, w trosce o uzyskanie dla klientki ECPP najwyższych możliwie świadczeń było skierowanie procesu na drogę sądową ze względu na brak możliwości uzyskania zadowalających środków finansowych na etapie przedsądowym.
W dniu 2011-12-13r. Mecenas na zlecenie ECPP skierował pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie w wysokości 250,000. zł., tytułem zadośćuczynienia, odszkodowania oraz zwrotu kosztów leczenia, zakupu leków, kosztów opieki osób trzecich i innych kosztów.
W Pani Teresy sprawie na wniosek Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym Sąd powołał czterech biegłych sądowych z zakresu:
chirurgii ogólnej, urazowo-ortopedycznej; neurologii; psychologii i psychiatrii; oraz otolaryngologii.
Następnie zostali przesłuchani świadkowie powołani przez ECPP, którzy uwiarygodnili sytuację Pani Teresy.
2016-02-22: Ubezpieczyciel realizując wyrok sądu okręgowego w Warszawie, wypłacił na rzecz pani Teresy łączna kwotę o wysokości 141,889.55 zł .
Pani Teresa mogła starać się o apelację od wyroku ponieważ łączną kwotą, o którą starało się dla pani Teresy Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym, było 350,000.-zł.
Jednakże po analizie Mecenasa prowadzącego sprawę i za zgodą ECPP , Pani Teresa zrezygnowała z apelacji uzyskawszy w sumie 216,889,60 zł.
Czy jest to suma duża czy też mała niech każdy czytający sobie sam odpowie.
Poniżej prezentujemy opis życia po wypadku napisany własnoręcznie przez Panią Teresę i częściowo zawarty w pozwie jaki został wystosowany do Sądu przez Mecenasa prowadzącego sprawę na polecenie ECPP.
Proszę się z nim zapoznać.
Pokazuje ogrom bólu, cierpień, frustracji kogoś, kto chciał żyć inaczej.
Pani Teresa o sobie:
Po siedmiu latach od wypadku pani Teresa w dalszym ciągu nie czuje się dobrze, posiada trudności w mowie „z powodu bólu, jak przestaną działać leki.” Ból w odcinku kręgosłupa lędźwiowego, uszkodzonego w wypadku, uniemożliwia siedzenie, a stanie na nogach w pozycji pionowej staje się bardzo wyczerpujące.
Pani Teresie, po opuszczaniu szpitala – obiecano wodne zabiegi rehabilitacyjne i masaże, ale „jest okres oczekiwania w kolejce, nawet do sześciu miesięcy”, i tylko raz do roku są przyjęcia, a co wg pani Teresy, można sprawdzić na portalu internetowym Narodowego Funduszu Zdrowia.
Obecnie pani Teresa korzysta, z zabiegów neurologicznych, które są blisko pani Teresy miejsca zamieszkania, natomiast innych zalecanych zabiegów rehabilitacyjnym nie jest w stanie podejmować ponieważ „mam śrubę w nodze po ostatniej operacji, i guzy w głowie.”
Pani Teresa twierdzi że, jest szansa aby uratować od operacji – uszkodzony w wypadku – odcinek lędźwiowy kręgosłupa, powinna „natychmiast poddać się rehabilitacji.”
Powódka przypomina, że została uderzona w biodro, które zostało wybite ze stawu biodrowego, w rezultacie powodując pęknięcia miednicy i uszkodzenie kręgosłupa w danej wysokości. Pani Teresa „nie ma wątpliwości, że bóle kręgosłupa spowodowane są właśnie wypadkiem.” Dlatego też, jedynym skutecznie uśmierzającym ból zabiegiem rehabilitacyjnym jest strefa masaży wodnych, trzy razy w tygodniu w spa – „żeby był efekt.” A spa, o którym wspomina pani Teresa „jest blisko i dobry dojazd” od jej miejsca zamieszkania, „Moja operacja [wycinka] kręgosłupa szyjnego została przełożona, ze względu na [wycinek] kręgosłupa lędźwiowego.” Pani Teresa przypomina że, nie chciała zgodzić się „na wstawienie implantów” ponieważ „wcześniej lekarz mnie o tym nie poinformował.” Pani Teresa zdawała sobie sprawę z faktu, że operacja – prędzej czy też później – będzie konieczna, ale przestraszyła się widząc pacjentkę, u której podobna operacja nie udała się, i zabieg musiał zostać powtórzony jeszcze raz. „Będę chciała wytrzymać jak najdłużej – została poinformowana, że po operacji może mieć niedowład rąk – bo jest to ostateczność i ogromne ryzyko”… „w tej sytuacji – stchórzyłam” rzekła pani Teresa.
„Powiedziałam, że mniej odczuwam ból w kręgosłupie [szyjnym], bo ból [w wycinku] kręgosłupa lędźwiowego był silniejszy i nie mogłam siedzieć.” A „najbardziej koszmarne są zmiany pozycji na łóżku”, oraz, że odczuwa „ucisk na rdzeń kręgowy i niestabilność przy poruszaniu się.”
„..coś trzeszczy i chrobocze, a do tego odczuwam silne bóle karku i napięcia mięśni, które trzeba koniecznie rozmasowywać – bo jest, nie do wytrzymania.” Prosi w nocy męża aby masował jej kark, „żebym mogła chociaż na trochę usnąć.”
„Nie jest to ze starości.” – żali się pani Teresa na swoje zdrowia – „w czasie wypadku miałam czterdzieści osiem lat – marzenia i plany na przyszłość – i nagle stałam się staruszką” – nie ukrywając łez w oczach – „przy zmianach pogody odczuwam wszystkie urazy, a naliczyłam ich dwanaście.”
I mówi dalej: „głowę mam porozbijaną, i nie wiem co tam jeszcze może się zrobić, … miałam uraz od czubka głowy, głównie prawą stronę, aż do żeber”, i opowiada jak „do tej pory, nie mogę ziewnąć, bo z prawej strony – szczęka ‘spada z zawiasów’ i blokuje się”, a przy tych wszystkich innych urazach „może to drobiazg, ale dokuczliwy.”
Od czasu wypadku, pani Teresa zauważyła, że ma problemy z rozpoznawaniem twarzy i ogólnym zapamiętywaniem. „Podobno spowodowane to zostało uszkodzeniem w pewnej części mózgu.”, a przy silnie nasilającym się bólu głowy, nie słyszy wymawianych słów tylko, jak to określa – „bełkot i nie mam kontaktu z otoczeniem – a trwa to od kilku minut do pół godziny.” Opisanemu doświadczeniu „towarzyszy silny lęk i stres.”
Bezpośrednio po wypadku, pani Teresa opisywała już powyżej wymienione fakty, które „niestety nie ustąpiły, te dolegliwości, a wręcz nasiliła się ich częstotliwość.”
W Siedlcach, pani Teresa skutecznie wyleczyła padaczkę pourazową. Przypomina że, wcześniej już opisywała to zjawisko następującymi słowami „jak prawa strona ciała robiła się zimna, a lewa gorąca, i zaczynał się atak. Najpierw na całym ciele, odczuwałam jakby ktoś kłuł mnie szpilkami i dreszcze, a potem mną rzucało.”
Wspomina padaczkę, wspomina to tym „bo to wraca i trzeba będzie powtórzyć drogie leczenie.” Tym razem chce aby leczenie było skuteczne – „bo przez długi czas miałam spokój.”
„Inni lekarze nie umieli mi pomóc. Rozkładali ręce.”
Panią Teresę przeraża też, operacja nadgarstka, a jej lewa ręka nie jest sprawna. „Okazało się, że w tym roku już się nie załapałam na operację na Fundusz – będą tylko do końca września i limit wyczerpany”, i martwi się czy będzie podpisana umowa na przyszły rok.
„Ile mam jeszcze cierpieć” – żali się, przecierając zdrową ręką łzy, zastanawiając się czy nie będzie konieczne wykonanie operacji nadgarstka, – prywatnie. „ – PRZERAŻA MNIE TO! ” Minęła długa chwila, pustej ciszy, – zanim pani Teresa wróciła do opowiadania – „kiedy wstaję z łóżka potrzebuję się ‘rozchodzić ‘, … nie mogę stanąć na stopy, są tak obolałe i mam wrażenie, że staję na szpilki, muszę rozmasować na przyrządach…”
Aby wejść do łazienki powódka prosi o pomoc męża. „zdarzyło się, że rano mąż wyszedł po pieczywo, a ja musiałam pilnie do łazienki. Nie poradziłam sobie i załatwiłam się koło łózka.” Powódka nie chce wspominać jakie było to upokorzenie, obciążenie i stres. „Jestem ciężarem dla moich bliskich."
„Jeżeli nie będę się rehabilitować systematycznie” – tutaj powódka wspomina o braku środków do finansowania zabiegów rehabilitacyjnych – „ to grozi mi wózek inwalidzki, a przy tym zmiana mieszkania, bo mieszkam na drugim piętrze.” – gdzie poruszanie się w mieszkaniu wózkiem inwalidzkim jest nie możliwe. Potrzebna jest przebudowa i remont generalny.
Pani Teresa szuka na własną rękę informacji i sposobów dzięki którym w jakimś stopniu polepszy swój obecnie niezadawalający stan zdrowia i opisuje, że „każdego dnia napotykam trudności… Ostatnio dowiedziałam się o preparatach na miarę XXIII wieku, które działają przeciwbólowo i regenerują organizm, – szczególnie kręgosłup. Odkrycia w dziedzinie nanotechnologii dokonał Tibor Jakobovics z Węgier.”
„Preparat to LAVYLITES lub LAVYL – miesięczna kuracja kosztuje ok. 350 zł.”
„Jak ja tonący będę się chwytać wszystkiego co może mi pomóc. Bo lekarze są bezradni. Zwiększają mi dawki leków przeciwbólowych i przepisują coraz mocniejsze. Co spowodowało, że mam problemy z przewodem pokarmowym. Ratuje mnie – drogie ale pomagające odżywianie komórkowe – koktajlami z Herbalife.”
Pani Teresa przypomina, że przez ostatni rok, nie zbierała żadnych faktur za prywatne wizyty rehabilitacyjne czy też lekarstwa, ponieważ – na pierwszej rozprawie w Lublinie została poinformowana, że ostatnia rozprawa będzie we wrześnie w 2014 roku w Warszawie. Pani Teresa serdecznie życzyła sobie żeby ten koszmar się już jak najszybciej zakończył.
„Przez te siedem lat nie miałam ani jednego dnia be bólu. Kogo to obchodzi, że gryzę poduszkę i wyję z bólu po nocach, a mój mąż musi tego słuchać.”
Pani Teresa żali się, że mąż przestał na powódkę empatycznie reagować, a to z powodu, że po narkozach zaczęła łysieć i po każdej kolejnej narkozie było jeszcze gorzej – „nie jestem już atrakcyjna dla męża, i to mnie dołuje.”
Sama nie może utrzymać rąk w górze i zrobienie fryzury samodzielnie jest niemożliwe, dlatego też, korzysta z pomocy fryzjerki, która przychodzi do powódki do domu, za co płaci dodatkowe koszta. Stara się jak może żeby przypodobać się choć trochę mężowi „chociaż na jakiś czas fryzura maskuje mi łysinę.”
Pani Teresa otwarcie stwierdza, że jest bardzo zadłużona w dwóch bankach, a „to z konieczności, bo inaczej bym już nie żyła… i to z konieczności.” Podkreśla, że jeżeli nie spłaci zadłużenia to może stracić mieszkanie.
„Bardzo bym chciała pójść do pracy i normalnie żyć, a nie jak dziad, ale wiem, że jest to niemożliwe. Jestem wrakiem czekającym na śmierć. Bez nadziei na poprawę.”
Powódka, też nie może opiekować się swoim ojcem, który obecnie ma dziewięćdziesiąt lat, o co obiecała przed śmiercią umierającej matce.
Pani Teresa przeprosiła za błędy, „ale silny ból głowy nie pozwala mi się skupić.”
Powyższe wystarcza za komentarz.
PRZEBIEG ZDARZENIA:
W dniu 26 października 2008 roku, prowadząca pojazd osobowy Katarzyna K., nieumyślnie łamiąc zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym na drodze wojewódzkiej nr. 969 w Janowsku w kierunku Starego Sącza, nie dostosowała techniki jazdy na łuku drogi i nieprawidłowo zjechała na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z pojazdem poprawnie poruszającym się, po przeciwnym pasie ruchu. Skutkiem tego doprowadziła do wypadku, którego konsekwencją była śmierć na miejscu kierowcy Franciszka, a żona, która była pasażerką, doznała wielonarządowego urazu ciałą skutkującego realnym zagrożeniem życia.
W związku z tak tragicznym wypadkiem Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym otoczyło opieką całą rodzinę oraz podjęło się reprezentacji całej rodziny z tytułu zgonu męża i ojca oraz z tytułu ciężkich obrażeń jego żony pani Marii. W tym przypadku opis dotyczy uzyskanych świadczeń po śmierci męża. Pani Maria z tytułu uszczerbku, którego doznała w trakcie wypadku w którym zginął jej mąż otrzymała oddzielne świadczenia, także zgłoszone przez ECPP. Warto też nadmienić, że wszystkie osoby z rodziny reprezentowane przez Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym otrzymały wysokie świadczenia.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym wystąpiło z roszczeniami z tytułu:
- z artykułu 445 §1k.c. z tytułu o zadośćuczynienie w wysokości: 100,000.00 zł
- z artykułu 444 §1k.c. z tytułu o odszkodowanie w wysokości: 50,000.00 zł
Suma zgłoszonych roszczeń: 150,000.00 zł
Jak w takich sytuacjach postępuje TU? A w tym wypadku Allianz?
Uznaje swoją odpowiedzialność co do zasady ale nigdy co do kwoty i w przypadku pani Marii było dokładnie tak samo.
W swojej decyzji z dnia 16.12.2009 TU przyznało świadczenia:
- z artykułu 445 §1k.c. z tytułu o zadośćuczynienie w wysokości: 20,000.00 zł
Suma wypłaconych roszczeń w postępowaniu przedsądowym: 45,000.00 zł
Tak więc na etapie postępowania przedsądowego gdzie TU dobrowolnie wypłaca świadczenia Allianz wypłacił:
Roszczenia pani Marii reprezentowanej przez ECPP 150.000zł
Wypłacone świadczenia przez Allianz 45.000zł
Różnica 105.000zł
Gołym okiem widać , że wypłata to 30% roszczenia.
Z przykrością trzeba stwierdzić , że taką politykę prowadzą TU na etapie postępowania przedsądowego. Wypłacić jak najmniej i zniechęcić do dalszego postępowania , już przed sądem.
Jednak w tym wypadku, jak też dla pozostałych członków rodziny mecenasi Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym wystąpili z pozwami do Sądu.
W przypadku pani Marii w Sądzie Okręgowym I Wydziale Cywilnym w Nowym Sączu,. Mecenas, który z ramienia ECPP został przydzielony do prowadzenia sprawy wystosował pozew w którym zgłosił następujące roszczenia:
z art. 446 §4k.c. w zw. z art. 24§ 1k.c.,zadośćuczynienie w wysokości: 80,000.00 zł
z art. 446 §3k.c. z tytułu o odszkodowanie w wysokości: 25,000.00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4 września 2009 roku
Suma zgłoszonych roszczeń w pozwie do Sądu : 105,000.00 zł
Jak widać pozew opiewał dokładnie na sumę, której w postępowaniu przedsądowym nie wypłacił Allianz.
W związku z tym, że Sąd nie zwolnił pani Marii z kosztów wpisu sądowego ECPP zaliczkowało to postępowanie z własnych środków:
Powyższa sprawa toczyła się w trzech terminach, przy czym pani Maria obecna była tylko na pierwszym gdzie została przesłuchana przez Sąd oraz strony postępowania, na pozostałych terminach nie była obecna , gdyż nie było takiej potrzeby jak w sprawie występuje profesjonalny pełnomocnik a takim jest Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym.
W wyniku prowadzonego postępowania Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zasądził na rzecz powódki:
- z art. 446 §4k.c. w zw. z art. 24§ 1k.c. zadośćuczynienie w wysokości: 80,000.00 zł
- z art. 446 §3k.c. z tytułu o odszkodowanie w wysokości: 25,000.00 zł
- wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4 września 2009 roku: 5,317.00 zł
Suma uzyskana przez ECPP dla pani Marii w postępowaniu Sądowym: 110,317.00 zł
Tak więc uzyskaliśmy 100% tego co było w pozwie oraz odsetki.
Warto było iść do Sądu i niestety jest to konieczność dla osób, które straciły bliskich w wypadkach.
Jeżeli chce się uzyskać godne świadczenia to tylko poprzez drogę sądową mając za pełnomocnika Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym.
Wypadek motorowerzysty
OPIS PRZEBIEGU ZDARZENIA:
W dniu 20 maja 2011 roku, w miejscowości Ustrzyki Dolne, przy ulicy Fabrycznej, przed godziną 14:00, kierujący jednośladowym motorowerem (58 l.) Józef S, podczas manewru skrętu w lewą stronę, został potrącony przez samochód osobowy kierowany przez Agnieszkę K,, która, naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym – poprzez naruszenie bezpiecznej odległości od kierującego jednośladowym motorowerem uczestnika ruchu drogowego, który też nie zgodnie z zasadami ruchu drogowego – bez zasygnalizowania intencji manewru – wykonywał skręt w lewą stronę.
W skutek zdarzenia pan Józef doznał następujących obrażeń:
- złamania trzonu obojczyka lewego z przemieszczeniem odłamów lewego obojczyka;
- złamania następujących żeber: VI oraz VII, z lewej strony klatki piersiowej;
- odmy lewej jamy opłucnej
W dniu 29-07-2011 lekarz Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym określił u pana Józefa 15% uszczerbku zna zdrowiu.
W dniu 02.08.2011 ECPP wyszło z pierwszym roszczeniem do TU Warta na sumę 30,342.60 zł
Następnie w związku z faktem, że pan Józef dalej się leczył i rehabilitował w tym też przebywał w szpitalu Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym wystosowało kolejne roszczenia w imieniu swojego Klienta:
Roszczenie nr 2, w dniu 02.09.2011 - art. 444 §1KC z tyt. „naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszta” łącznie: 3,067.50 zł
Roszczenie nr 3 w dniu 13.09.2011 - art. 444 §1KC z tyt. o „naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszta” łącznie: 14.20 zł
- z art. 444 §1KC z tyt. o „naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszta łącznie: 253.86 zł.
Tak wiec jak pełnomocnik jest profesjonalny a w tym wypadku tak jest to roszczenia są uzupełniane na bieżąco w miarę jak spływa dokumentacja z procesu leczenia od Klienta do ECPP.
Warto też nadmienić, ze równolegle trwała sprawa karna wobec sprawcy i w dniu 20 października 2011 roku – domniemana sprawczyni zdarzenia – została uznana prawomocnym wyrokiem Wydziału VI Karnego Sądu Rejonowego w Lesku Zamojskim z siedzibą w Ustrzykach Dolnych. Z – za winną popełnienia przestępstwa stypizowanego, w myśl art. 177§1K.K., który interpretuje – w tym przypadku nieumyślne naruszenie odległości od motoroweru kierowanego przez pana Janusz – jako nieumyślne naruszenie odległości pojazdu kierowanego sprawce, który wykonując niepoprawnie manewr skrętu w lewą stronę oraz poprzez nie zachowanie szczególnej ostrożności w czasie rzeczywistym przyczyniła się do spowodowania zdarzenia drogowego, w wyniku którego motorowerzysta doznał następujących – trwających powyżej siedmiu (7) dni – obrażeń ciała.
Na podstawie tego wyroku TU Warta uznała przyczynienie naszego Klienta pana Janusza na poziomie 50% i o tyle też pomniejszyła wypłacone 10.000. zł.
Oczywiście Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym oraz pan Janusz nie mogli zgodzić się na tak niekorzystne postawienie sprawy i podjęto decyzję o wniesieniu pozwu do sądu.
W dniu 7 czerwca, 2013 roku, do Pierwszego Wydziału Sądu Rejonowego w Lesku wpłynął pozew o zapłatę na sumę 30.000zł sporządzony przez mecenasa, którego ECPP wyznaczyło do prowadzenia sprawy.
W dniu 2013-12-30 zapadł wyrok w którym na rzecz pana Janusza Sąd zasądził od TU 12,500.- zł.
Od powyższego wyroku odwołało się w całości TU jak też pan Janusz za pośrednictwem Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym.
W dniu 2014-11-04 w skutek Apelacji obu stron, Sąd Rejonowy w Lesku zmienił zaskarżony wyrok w części oddalając powództwo, i zasądził od pozwanego dalszą kwotę 10,000.-zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 2011-12-11 do dnia zapłaty, a ponad to zasądził od pozwanego TU kwotę 2,400.- tytułem częściowego zwroty kosztów postępowania sądowego, oraz nakazał ściągnąć od TU na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Lesku w miejsce kwoty 836.90 zł kwotę 1,336.90 zł tytułem opłaty sądowej i wydatków gotówkowych w tej sprawie, „zaś w pozostałej części apelację powoda, natomiast w całości apelację pozwanego oddala i znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania odwoławczego.
Przytoczony powyżej wyrok jest prawomocny i jasno pokazuje celowość prowadzenia postępowania sądowego na etapie apelacji. Oczywiście jeżeli jest profesjonalny pełnomocnik a takim na 100% jest Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym.
W trakcie całego trzyetapowego procesu likwidacji obejmującego etapy:
Przedsądowy
Sądowy I instancja
Sądowy II instancja
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało dla swojego Klienta pana Janusz łącznie sumę: 32,247.67 zł.
Warto przypomnieć, że na etapie przedsądowym Warta fizycznie wypłaciła 5000 zł uważając , ze tylko tyle się należy.
Mecenas prowadzący sprawę z ramienia Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskał w Sądzie ponad 6 razy tyle.
Dalszy komentarz myślę, ze jest zbędny.
Pieszy na pasach
W dniu, 14 lipca 2011 r., w miejscowości Bachórzec, kierujący Sławomir P., – nie zachował szczególnej ostrożności i zbliżając się do oznakowanego pasami przejścia dla pieszych, przez które prawidłowo przechodził Pan Lesław T. W skutek potrącenia na pasach Pan Lesław doznał wielu, następujących obrażeń ciała: stłuczenia głowy, tłuczonych ran twarzoczaszki, zwichnięcia prawego stawu ramienia ze złamaniem guzka większego kości ramiennej, stłuczenia okolic lewego stawu skokowego, złamania kostki przyśrodkowej prawego podudzia, oraz licznych ran tłuczonych prawego przedramienia.
Sprawa trafiła do ECPP poprzez naszego Przedstawiciela , który pomógł panu Lesławowi skompletować wszelkie dokumenty związane z wypadkiem.
W dniu 2011-09-11 Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym wystosowało roszczenia na sumę 85.000 zł.
W toku przedsądowego postępowania likwidacyjnego Ubezpieczyciel wypłacił 37.210.00 zł, przyjmując jednocześnie przyczynienie się pan Lesława w wysokości 50 % uznając, że wtargnął on na pasy.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym nie zgodziło się ani z wypłaconą sumą ani też z wysokością przyczynienia, gdyż wypadek miał miejsce na oznakowanych pasach czyli w miejscu gdzie pieszy powinien być szczególnie chroniony a kierowca zachować wyjątkową ostrożność.
Dlatego też w dniu 2013-07-29 na wniosek ECPP, mecenas zajmujący się sprawą skierował pozew do Sądu Rejonowego w Przemyślu.
W trakcie postępowania sądowego ECPP zaliczkowało za pana Lesława jako swojego klienta wszelkie opłaty sądowe łącznie z zaliczką na biegłych sądowych.
W dniu 2015-12-01 Sąd zasądził – od pozwanego Ubezpieczyciela – na korzyść pana Lesława:
zadośćuczynienie : 27,000.00 zł., wraz z ustawowymi odsetkami od poniżej
następujących kwot: 26,000.00 zł. od 2011-10-07 do dnia zapłaty;
1,000.00 zł. od 2013-08-02 do dnia zapłaty;
z tytułu odszkodowania: 1,008.00 zł., wraz z ustawowymi odsetkami od 2011-10-07;
z tytułu procesu następującą, kwotę : 3,592.79 zł.
Sąd zmniejszył też przyczynienie pana Lesława z 50 na 25% a strony zrezygnowały z APELACJI od wyroku SRP.
Tak więc w toku profesjonalnie przeprowadzonego procesu likwidacji szkody Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało dla swojego Klienta pana Lesława następujące kwoty:
- postępowanie przedsądowe 37,210.00 zł.
- postępowanie sądowe pierwszej instancji 45,491.79 zł.
Razem 82,701.79 zł
Jak widać z powyższego opisu tylko postępowanie sądowe prowadzone przez profesjonalnego pełnomocnika gwarantuje wypłatę realnych świadczeń i zmniejsza (w tym wypadku o połowę) wartość przyczynienia, które to na etapie przedsądowym jest ustalane przez TU na poziomie o wiele wyższym i praktycznie dowolnym.
Ważnym jest też fakt, że korzystny wyrok bardzo zależy też od właściwie poprowadzonego postępowania przedsądowego. W tym przypadku sprawę prowadziło od początku Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym tak więc etap sądowy był niejako kontynuacją postępowania przedsądowego.
Ofiara bez pasów
W dniu, 13 maja 2013 r., na drodze krajowej relacji Poświętne – Brzozowo Muzyły, kierujący samochodem osobowym, nie dostosował prędkości pojazdu do warunków drogowych i tracąc kontrolę nad pojazdem zjechał z drogi, i obracając pojazd – siłą bezwładności, kilkukrotnie wokół osi – spowodował wypadek, w którym poszkodowaną w zdarzeniu została Beata M. która była pasażerką samochodu i jechała bez zapiętych pasów natomiast kierowca był nietrzeźwy o czym pani Beata wiedziała.
Poszkodowana, pani Beata, na skutek wypadku doznała następujących obrażeń ciała: uraz głowy, wstrząs mózgu, uraz kręgosłupa szyjnego i lędźwiowo-krzyżowego, uraz miednicy, oraz prawego uda.
Mimo takich okoliczności zdarzenia Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym zdecydowało się w imieniu pani Izabeli wystąpić w dniu 31.05.2012 z roszczeniami na sumę:
zadośćuczynienie: 20,000.00 zł.
koszty leczenia: 197.17 zł.
Razem: 20,197.17 zł
W dniu 2012-07-05: ubezpieczyciel wypłacił 500 zł z tytułem o zadośćuczynienia oraz 39.46 zł z tytułu o odszkodowanie.
Wysokość wypłaconych przez ubezpieczyciela świadczeń oparta została o przyczynieniem się kierowcy i pasażerki do zdarzenia, i uzasadnione zostało – winą obopólną w 80% - następującymi słowami (cytat) „namawianie nie trzeźwego kierowcę do kierowania pojazdem i do jazdy po alkoholu, podróżowanie bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.” (koniec cytatu)
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowany nie zgodziło się z tą argumentacją gdyż w ocenie ECPP ofiara wypadku, która doznała obrażeń nie może być winna więcej niż prawomocnie skazany za przestępstwo umyślne sprawca wypadku i zleciło mecenasowi wystąpienie z pozwem do Sądu.
W dniu 2013-10-01pozew na sumę 19,500.00 zł.został skierowany do Sądu Rejonowego Warszawa – Mokotów.
W trakcie postępowania TU nie było zainteresowane podpisaniem ugody tak więc na wniosek ECPP Sąd powołał biegłego do oceny stanu zdrowia Pani Beaty jak też przesłuchał samą panią Beatę a następnie w dniu 2015-12-04: zasądził na rzecz Powódki kwotę 7,000.00 zł.
Sąd uzasadniając wyrok przyjął 50% przyczynienia się Powódki do zdarzenia z 2012-05-13, uzasadniając, iż świadomie podróżowała z osobą pod wpływem alkoholu i bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
ECPP jak też Pani Beata mając na uwadze okoliczności wypadku (alkohol i brak pasów) uznali wyrok za satysfakcjonujący i postanowili nie wnosić apelacji.
Warto dodać że w Sądzie ECPP uzyskało środki 1400% wyższe niż te które TU wypłaciło dobrowolnie.
Ponadto ECPP uzyskało zmniejszenie przyczynienia z 80% na 50%.
Jednym słowem postępowanie sądowe daje gwarancję uzyskania realnych świadczeń ale tylko kiedy Pełnomocnik jest profesjonalistą.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym takim profesjonalistą jest i w sprawie w której żaden inny pełnomocnik nie chciał się podjąć reprezentacji uzyskało dla Pani Beata korzystny wyrok.
Tragedia młodej matki
W dniu 10 grudnia 2012 roku, na drodze w miejscowości Zawaliny znajdującej się w gminie Wola Mysłowska w województwie Lubelskim, w zdarzeniu drogowym poszkodowaną została dwudziestojednoletnia młoda żona i matka, Izabela D., która jako pasażerka doznała wielu bolesnych i krytycznych dla stanu zdrowia – wewnętrznych jak i zewnętrznych obrażeń ciała. Co obrazują zapisy z dokumentów medycznych z dnia 10 grudnia 2012 roku – załączonych do akt postępowania – gdzie jest następujący zapis, (cytatuję) pasażerka Izabela D. „…wypadła przez boczną szybę z samochodu osobowego..” Wartym nadmienienia jest fakt, że pani Izabela jechała jako pasażer na tylnym siedzeniu samochodu i niestety nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Tutaj też warto dodać opierając się na odpisie aktu oskarżenia, Sądu Rejonowego w Łukowie II Wydziału Karnego, doręczonego do pokrzywdzonej,że przebieg faktyczny zdarzenia był makabryczny, gdzie oskarżona nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie zachowując należytej i wymaganej ostrożności podczas panujących warunków drogowych i na pokrytej grubym śniegiem – asfaltowej nawierzchni straciła pełną kontrolę nad pojazdem osobowym – powodując wielopojazdową kolizję.
W wyniku zdarzenia pani Izabela odniosła bardzo poważne i bezpośrednio zagrażające jej życiu obrażenia:
Rozpoznanie z dnia 2012-12-17, z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach Sp. z o.o. z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii: poszkodowana Izabela D. uraz wielonarządowy, uraz czaszkowo-mózgowy ze stłuczeniem mózgu. Wstrząs urazowy. Wielomiejscowe złamania kości udowej prawej, zaburzenia świadomości, oraz uraz psychiczny.
Z Europejskim Centrum Pomocy Poszkodowanym skontaktowali się rodzice pani Izabeli jeszcze na etapie leczenia praktycznie dzień po wypadku, kiedy stan córki był na tyle poważny, że istniało realne zagrożenie życia.
Dlatego też została podjęta decyzja, że dokumenty pozwalające zabezpieczyć roszczenia pani Izabeli wobec ubezpieczyciela, którym w tym przypadku była Warta zostaną podpisane niezwłocznie i w szpitalu. Gdyż tylko natychmiastowe wyjście z pozwem do Sądu zabezpiecza roszczenia poszkodowanego z tytułu doznanego uszczerbku w razie jego śmierci.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym w trybie natychmiastowym wyszło z roszczeniami które były uzupełniane w trakcie leczenia Naszej Klientki:
Roszczenie numer jeden:
z artykułu 445 §1KC z tytułu o zadośćuczynienie w wysokości: 200,000.00 zł
z artykułu 444 §1KC z tytułu o odszkodowanie w wysokości: 800.00 zł
z artykułu 444 §1KC zwrot kosztów za dojazdy 677.79 zł
Roszczenie zgłoszone przez ECPP na sumę: 201,477.79 zł
W toku prowadzonego przez Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym postępowania przedsądowego i otrzymywanych na bieżąco od pani Izabeli dokumentów z leczenia oraz kosztów ECPP wystąpiło z kolejnym roszczeniem:
2013-03-28: zgłoszenie roszczeń numer dwa:
z artykułu 444 §1KC z tytułu o zwrot kosztów leczenia w wysokości: 52.00 zł
z artykułu 444 §1KC zwrot kosztów za dojazdy: 550.00 zł
z artykułu 444 §1KC z tytułu utraconych dochodów od 2013-05-01 miesięcznie 1,600.00 zł
z artykułu 444 §1KC skapitalizowana RENTA z tytułu utraconych dochodów od
2012-12-10 do 2013-04-30 7,573.33 zł
Suma zgłoszonych roszczeń numer dwa: 9,775.33 zł
W sumie Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym w imieniu swojej klientki Pani Izabeli wyszło z roszczeniami na sumę: 211.603.12 zł
Natomiast Warta wypłaciła kwotę: 44,396.00 zł co stanowi 20,97% wartości roszczenia!
Warto tutaj dodać, że Warta poinformowała mecenasów z ECPP, iż nie znajduje realnych podstaw do podwyższenia wysokości zadośćuczynienia, ponad wypłacona już kwotę w wysokości 43,000.00 zł.
Trudno tutaj powiedzieć czy postawa Warty jest straszna czy śmieszna?
Mając tak poważne obrażenia, których skutki pani Izabela będzie odczuwać przez całe życie do dnia dzisiejszego nasza Klientka nie może dojść do siebie.
Rozmyśla czy spełni się jako kobieta, czy będzie w stanie kochać męża i czy mąż pogodzi się z powstałym stanem w którym znalazła się żona, czy będzie mogła mieć więcej dzieci? Obecnie nie czuje się dobrze jako młoda kobieta, która jako dwudziestojednoletnia matka i żona rozpoczyna swoje życie mając w perspektywie kalectwo.
A Warta wypłaca tak niewielkie środki absolutnie nie przejmując się losem poszkodowanej młodej kobiety.
Dlatego też Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym nie widząc innej możliwości w porozumieniu z panią Izabelą wystąpiło na drogę sądową przeciwko Warcie z pozwem w wysokości 336,677.67 zł.
Warta mając świadomość ,że w Sądzie ECPP uzyska dla swojej Klientki znaczne środki zaproponowała ugodę w wysokości 160.000 zł ponad wcześniej już wypłacone roszczenia.
Mecenas reprezentujący z ramienia Europejskiego Centrum Pomocy Poszkodowanym panią Izabelę, po konsultacji z Klientem i Zarządem ECPP uznał że kwota ugody jest do zaakceptowania.
Tak więc zaoszczędzono pani Izabeli dwuletniego procesu sądowego i związanych z tym kosztów.
W toku całej sprawy uzyskano świadczenia w wysokości 229,242.65 zł co stanowi 68% wartości.
Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uznaje to za dobry wynik mając cały czas na uwadze fakt , że pani Izabela nie miała zapiętych pasów to jednak środki wywalczone przez ECPP dla Klientki nie zostały obciążone przyczynieniem.
Trzeba jednak uwypuklić naganną postawę Warty , która mając pełną dokumentację leczenia już na etapie przedsądowym uznało że kwota 44,396.00 zł jest wystarczająca.
Za komentarz w tej sprawie niech posłuży stwierdzenie, że kierując sprawę do sądu Europejskie Centrum Pomocy Poszkodowanym uzyskało dla swojej Klientki kwotę ponad 300% większą.
1 2 3 ... 3 >

References: art. 445

art. 444
 art. 446
 art. 24
 art. 446
 art. 446
 art. 24
 art. 446
 art. 444
 art. 444
 art. 444
 art. 177