Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-dzial-spadku-iii-ca-303-15-sad-okregowy-w-lodzi-z-2015-06-16.html
Timestamp: 2018-05-24 21:47:00+00:00

Document:
Orzeczenie III Ca 303/15 Sąd Okręgowy w Łodzi
Sąd Okręgowy w Łodzi z 2015-06-16
III Ca 303/15
Katarzyna Bielczyk
art. 1037 § 1 k.c.
Sygn. akt III Ca 303/15
Postanowieniem z dnia 7 listopada 2014 r. , w sprawie II Ns 2560/13 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi ustalił , że w skład majątku wspólnego małżonków J. M. (1) i W. M. wchodzi spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...) , o powierzchni 42,42 m 2 i wartości 150.000 zł; że udziały małżonków J. M. (1) i W. M. w majątku wspólnym są równe; ustalił że W. M. poniosła nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny w wysokości 8.235 zł; ustalił że w skład spadku po J. M. (1) wchodzi udział w wysokości ½ części we wskazanym wyżej prawie do lokalu; dokonał podziału majątku wspólnego małżonków J. M. (1) i W. M. oraz działu spadku po J. M. (1) w ten sposób , że przedmiotowe prawo do lokalu przyznał na współwłasność W. M. w 2/3 częściach i A. D. w 1/3 części; nie zasądził dopłat pomiędzy uczestniczkami postępowania A. D. i W. M.; zasądził od A. D. na rzecz M. J. kwotę 23.710 zł tytułem spłaty jej udziału w spadku i kwotę tę rozłożył na 79 rat miesięcznych , w tym 78 pierwszych rat w wysokości po 300 zł miesięcznie, zaś ostatnia 79-ta rata w wysokości 310 zł, płatne do dnia 10-go każdego miesiąca poczynając od pierwszego pełnego miesiąca po uprawomocnieniu się postanowienia z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat; ustalił że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie .
Sąd Rejonowy ustalił , że J. M. (1), ostatnio stale zamieszkały w Ł., zmarł w dniu 19 lutego 2012 r., a spadek po nim na mocy ustawy nabyły: jego żona W. M. oraz córki A. M. (obecnie M.-D.) i M. J. po 1/3 części każda z nich. J. M. (1) w okresie od 1960 roku do czerwca 1972 roku pozostawał w związku małżeńskim z J. M. (2), a ich małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód. W dniu 1 sierpnia 1968 r. spadkodawca uzyskał przydział do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., w budynku przy ul. (...) pod nr 2. W w/w lokalu oprócz niego miały prawo zamieszkiwać jego ówczesna małżonka i ich córka. Po rozwodzie spadkodawca wraz z byłą żoną postanowili załatwić ugodowo sprawy związane z podziałem wspólnego majątku. W wyniku porozumienia J. M. (1) przypadł samochód i telewizor, rzeczy gospodarstwa domowego zostały podzielone po połowie, a wchodzący w skład ich majątku wspólnego lokal nr (...) (tj. spółdzielcze lokatorskie prawo do tego lokalu) przypadł J. M. (2), która po tym podziale dalej spłacała kredyt, jakim to mieszkanie było obciążone. Z dniem 26 maja 1972 r. spadkodawca wyprowadził się z w/w lokalu i zamieszkał w Ł. pod adresem przy ul. (...) m. 10. Po rozwodzie była małżonka wystąpiła do spółdzielni o zmianę lokalu na inny i uzyskała przydział w lokalu nr (...) przy ul. (...) (obecnie (...)) pod nr 130/132, w Ł., do którego wyprowadziła się wraz z córką w maju 1973 r. Po jakimś czasie mieszkanie zostało przepisane na córkę (wnioskodawczynię), później wykupione na własność, a następnie sprzedane. Pieniądze ze sprzedaży mieszkania zostały przeznaczone na dom na ul. (...), stanowiący własność matki wnioskodawczyni. W 1974 roku J. M. (1) zawarł związek małżeński z W. M., w którym pozostawał aż do śmierci, a w ich małżeństwie obowiązywała wspólność ustawowa. W. M. jeszcze przed ślubem ze spadkodawcą została przyjęta w poczet członków spółdzielni mieszkaniowej ”Lokator” z siedzibą w Ł.. W dniu 29 października 1979 r. W. M. uzyskała przydział do lokalu mieszkalnego położonego w Ł. przy ul. (...) pod nr 71/43. W w/w lokalu miał obowiązek zamieszkać również spadkodawca. Otrzymując przydział do przedmiotowego lokalu uczestniczka wniosła do spółdzielni wymagany wkład mieszkaniowy w kwocie 26.725 zł (przed denominacją), która to kwota pochodziła z jej książeczki mieszkaniowej zlikwidowanej przy przydziale na sumę 23 000 zł. Książeczkę mieszkaniową uczestniczka miała już w 1971 r., tj. w chwili składania wniosku o wpisanie w poczet członków spółdzielni. Według stanu na tamten dzień uczestniczka posiadała wkład na książeczce w wysokości 6 000 zł oraz dysponowała pożyczką bankową na uzupełnienie wkładu w wysokości 12 000 zł. Kwota 12 000 zł z pożyczki bankowej figurowała na koncie uczestniczki także w momencie przydziału, niezależnie od kwoty pochodzącej z książeczki mieszkaniowej. W chwili przydziału uczestniczka dokonała dopłaty kwoty 756 zł z tytułu dodatkowego wyposażenia. Wkład mieszkaniowy pokryty przez uczestniczkę stanowił 5,49% wartości kosztów budowy mieszkania; 63,01 % kosztów budowy było pokryte w kredycie długoterminowym, spłaconym ostatecznie w roku 1995, a 31,50% kosztu budowy zostało umorzone przez NBP. W dniu 31 lipca 2007 r. W. M., jako członek spółdzielni, wniosła o przekształcenie prawa lokatorskiego w spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, na co spółdzielnia wyraziła zgodę. Wniosek podpisał także J. M. (1) jako współmałżonek. W dniu 9 listopada 2007 r. została zawarta umowa pomiędzy spółdzielnią a uczestniczką, na mocy której prawo do przedmiotowego lokalu zostało przekształcone w spółdzielcze własnościowe prawo do przedmiotowego lokalu. Prawo to weszło do wspólności ustawowej J. M. (1) i W. M.. W chwili obecnej wartość w/w spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego wynosi 150.000,00 zł. W dniu 30 stycznia 2012 r. J. M. (1) podarował swojej córce A. M. (obecnie M.-D.) samochód osobowy marki S. (...) o nr rej. (...), rok produkcji 1991. On był zużyty o skorodowany. Kiedy po śmierci ojca uczestniczka A. M. próbowała uruchomić samochód, okazało się, że wymaga on znaczących nakładów, a jego naprawa jest właściwie nieopłacalna. Wówczas uczestniczka A. D. podjęła decyzją o jego zezłomowaniu. W dniu 28 kwietnia 2012 r. uczestniczka dokonała demontażu w/w samochodu. Wartość darowizny w chwili jej dokonania wynosiła 500 zł. Koszty Pogrzebu J. M. (1) wyniosły 5. 616,08 zł i zostały pokryte przez uczestniczki – W. M. i A. D.. Koszty te obejmowały opłaty pobrane przez (...) Zakład Usług (...) w wysokości 1.891,08 zł, opłaty firmy pogrzebowej w kwocie 1.820 zł, koszty wiązanki – 105 zł oraz ofiarę za posługę religijną w wysokości 500 zł, a także zapłatę za usługi kamieniarskie w kwocie 550 zł. Na poczet w/w kosztów W. M. uzyskała od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zasiłek pogrzebowy w kwocie 4.000 zł.
Jak ustalił dalej Sąd Rejonowy po rozwodzie J. M. (1) z J. M. (2), spadkodawca początkowo utrzymywał regularne kontakty ze swoją córką z pierwszego małżeństwa – M. J., będącą wnioskodawczynią w niniejszej sprawie. Mieszkał wtedy u swojej matki i córka odwiedzała go tam. Po ślubie z uczestniczką W. M. te kontakty jeszcze się utrzymywały. Spadkodawca nadal mieszkał u swojej mamy, córka odwiedzała go tam, kontakty z drugą żoną ojca były poprawne, byli nawet razem na wakacjach. W pewnym jednak momencie kontakty te zaczęły się rozluźniać i ustały, gdy spadkodawca z uczestniczką otrzymali przydział mieszkania oraz gdy miała się urodzić się druga córka spadkodawcy – uczestniczka A. M.. W tym czasie wnioskodawczyni osiągnęła pełnoletność i napisała do ojca list, „niegrzeczny” w formie, jak to sam ujął spadkodawca w liście z września 1980 r., napisanego w odpowiedzi na list wnioskodawczyni. W liście tym spadkodawca zachęcał córkę do kontaktów w nowym mieszkaniu, zapewniał o pamięci o jej 18 urodzinach i informował o czekającym na nią podarunku z tej okazji, okazywał gotowość podwyższenia alimentów w związku z informacją o kontynuowaniu nauki. Z listu przebijał widoczny żal z powodu braku osobistego kontaktu i narzuconej przez córkę formy listowej. Po urodzeniu się uczestniczki A. M., wnioskodawczyni nie zainteresowała się siostrą, nie chciała jej poznać. Nie utrzymywała od tego czasu z ojcem kontaktów, nie dzwoniła na imieniny, święta. Do odnowienia kontaktów doszło, kiedy wnioskodawczyni miała ok. 40 lat. Doszło do tego z inicjatywy A. M.. Wnioskodawczyni była na imieninach ojca, na wspólnej Wigilii, na jednym wyjeździe, miała dwukrotny kontakt listowny z siostrą, po czym kontakt z ojcem znów się urwał. Napisała do ojca list, którego treść sprawiła mu ogromną przykrość, czym podzielił się z rodziną na jednym ze spotkań. m.in. w obecności siostry uczestniczki - D. K. (1) oraz jej męża Z. K. (1). Spadkodawca przeżywał treść tego listu, to było gdzieś na początku lat 2000-nych ( (...) albo (...)). w 2002 r. wnioskodawczyni wyszła za mąż, o czym nie wiedział ani jej ojciec, ani jego rodzina. Kiedy spadkodawca był poważnie chory i przebywał w szpitalu uczestniczka A. M. powiadomiła o tym fakcie siostrę, ta jednak powiedziała, że mieszka daleko i nie będzie jechać specjalnie. Przyjechała do ojca na ok. tydzień przed śmiercią, kiedy był już nieprzytomny i bardzo przeżyła tę wizytę. Była powiadomiona o pogrzebie, ale była w tym czasie chora, z gorączką, poprosiła więc mamę – J. M. (2), by reprezentowała ją na pogrzebie, co ta uczyniła. M. J. jest osobą bezrobotną, wraz z mężem, utrzymują się z prac dorywczych i pomocy rodziny i przyjaciół. A. D. mieszka razem z matką, jej miesięczny dochód to około 1.400 zł netto. Jest mężatką, ale nie mieszka z mężem, co wynika z ich zobowiązań rodzinnych, mąż jest na rencie, ale uczestniczka może liczyć na wsparcie finansowe męża. Z zarabianej kwoty potrącane jest 300 zł miesięcznie z tytułu pożyczki z zakładu pracy, spłaca kredyt studencki w ratach po 300 zł miesięcznie. Uczestniczka leczy się na alergię i nadciśnienie, ma problemy z sercem. Uczestniczy w kosztach utrzymania mieszkania, ponosząc ich połowę, tj. 200 zł. Ma F. (...), rocznik 2000, o wartości ok. 5 000 zł. W. M. jest emerytką i z tytułu emerytury uzyskuje dochód w wysokości 1.400 zł miesięcznie, pokrywa część czynszu i koszty eksploatacyjne mieszkania w wysokości około 400 zł miesięcznie, spłaca pożyczkę w ratach po 150 zł miesięcznie. Uczestniczka przeszła zawał serca, ma rozrusznik, choruje na tarczycę, na leki wydaje po około 120 zł miesięcznie. Nie ma oszczędności i nie jest w stanie dokonywać spłat na rzecz wnioskodawczyni. Uczestniczki W. M. i A. D. zamieszkują w w/w lokalu położonym przy ul. (...) w Ł..
Dokonawszy takich ustaleń faktycznych Sąd Rejonowy zważył, że przedmiotem niniejszego postępowania był dział spadku po J. M. (1) oraz podział majątku wspólnego spadkodawcy i jego małżonki W. M.. Zgodnie z treścią art. 1037 § 1 k.c., dział spadku może nastąpić bądź na mocy umowy między wszystkimi spadkobiercami, bądź na mocy orzeczenia sądu na żądanie któregokolwiek ze spadkobierców. Stosownie do treści art. 1035 k.c., jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych. Zgodnie z art. 43 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, od chwili ustania ustawowej wspólnoty majątkowej małżeńskiej małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. W świetle art. 31 §1 k.r.o. zasadą jest powstanie między małżonkami z mocy ustawy ustroju wspólności ustawowej, obejmującego przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub jednego z nich. Powstała w ten sposób współwłasność ma charakter współwłasności łącznej, co oznacza iż w czasie obowiązywania wspólności ustawowej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego (art. 35 zd. 1 k.r.o.). Wobec ustania wspólności ustawowej małżeńskiej wskutek śmierci koniecznym zatem przed dokonaniem działu spadku po zmarłym jest dokonanie podziału majątku wspólnego. Z art. 689 k.p.c. wynika, że w sytuacji gdy cały majątek spadkowy lub poszczególne rzeczy wchodzące w jego skład stanowią współwłasność z innego tytułu niż dziedziczenie, dział spadku i zniesienie współwłasności mogą być połączone w jednym postępowaniu. Natomiast o tym jakie wydatki, nakłady i inne świadczenia z majątku wspólnego na rzecz odrębnego lub odwrotnie podlegają zwrotowi, Sąd rozstrzyga w postępowaniu o podział majątku po ustaniu wspólności ustawowej (art. 567 § 1 k.p.c.). Przy czym o zwrocie wydatków i nakładów z majątku odrębnego na majątek wspólny sąd orzeka wyłącznie na wniosek zgłoszony w postępowaniu w pierwszej instancji. Z drugiej zaś strony zaznacza się, iż w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd ustala wartość nakładów poczynionych z majątku wspólnego na majątek osobisty jednego z małżonków bez względu na inicjatywę dowodową uczestników postępowania Sąd Rejonowy odniósł się do podniesionego przez uczestniczki zarzutu nadużycia prawa przez wnioskodawczynię, gdyż jego uwzględnienie skutkowałoby koniecznością oddalenia wniosku. Wskazany zarzut oparty jest na art. 5 k.c., który stanowi, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. W ocenie Sądu Rejonowego skuteczność zarzutu naruszenia art. 5 k.c. w postępowaniu działowym dotyczącym spadku i majątku wspólnego, jest co najmniej wątpliwa, przy czym nawet gdyby uznać możliwość jego podniesienia to i tak należałoby ocenić, że wystąpienie przez wnioskodawczynię z żądaniem w niniejszej sprawie nie stanowiło naruszenia w/w przepisu. Podkreślił , że żądanie działu spadku i zniesienia współwłasności jest ustawowym prawem współwłaścicieli o tak podstawowym charakterze, iż co do zasady nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem z samego założenia współwłasność (także taka, do której doszło w wyniku dziedziczenia) jest nietrwała i każdy ze współwłaścicieli musi liczyć się z możliwością jej zniesienia także w sposób, który może pozbawić go prawa do rzeczy lub je ograniczyć. Dlatego też w zasadzie nie można oddalić wniosku o zniesienie współwłasności z powołaniem się na postanowienia art. 5 k.c. Powyższe w ocenie Sądu I instancji znajduje również zastosowanie w przypadku żądania działu spadku, także wtedy gdy dochodzi do zasądzenia spłaty z tytułu działu spadku i otrzymania przez uczestnika części majątku ponad należny udział. Zatem już z samej istoty postępowania w niniejszej sprawie nie można było wziąć pod uwagę zarzutu naruszenia zasad współżycia społecznego wysuniętego przez uczestniczki. Niezależnie od powyższego stan faktyczny nie dawał podstaw do uwzględnienia zarzutu. Pomijając fakt, że uczestniczki reprezentowane przez fachowego pełnomocnika zaniechały sprecyzowania konkretnej zasady, należy zauważyć, że brak jest podstaw, by uznać, iż wolą zmarłego było pozbawienie wnioskodawczyni należnego jej udziału w majątku spadkowym, a to powinno mieć decydujące znaczenie przy ocenie podnoszonego zarzutu. Pomimo braku bliższych kontaktów pomiędzy starszą córką a spadkodawcą, z poczynionych ustaleń wynika, że J. M. (1) pragnął zachować z nią dobre relacje. Przede wszystkim, pomimo wieloletniego ochłodzenia stosunków z wnioskodawczynią, nie sporządził testamentu, w którym mógłby przecież powołać żonę i drugą córkę do całego spadku, a nawet w razie uznania, że występują do tego przesłanki, pozbawić wnioskodawczynię prawa do zachowku wydziedziczając ją. Powodem do tego mógłby być niewątpliwie list, o którym mówili świadkowie, a który spadkodawca tak bardzo przeżywał. Od czasu jego otrzymania do śmierci spadkodawcy minęło ok. 10 lat, spadkodawca miałby więc czas, aby na niego zareagować odpowiednim rozrządzeniem testamentowym, czego jednak nie zrobił. Nie sporządzając takiego testamentu, nie pozbawił starszej córki żadnych praw co do należnego jej udziału w spadku, a o tym, że miał taką możliwość świadczy chociażby fakt dokonania na krótki czas przed śmiercią darowizny na rzecz drugiej córki. Co równie istotne, do momentu żądania działu spadku, uczestniczki nie podnosiły tego typu zarzutów przeciwko wnioskodawczyni i nie występowały z żądaniem uznania jej za niegodną dziedziczenia, a sąd stwierdził nabycie spadku również przez M. J., co właściwie spowodowało, że uzyskała ona tytuł do udziału w tym majątku. Trzeba też podkreślić, że sam fakt zerwania kontaktów, czy nawet napisania przykrego listu, nie jest wystarczająca silną, negatywną okolicznością, która skutkowałaby zastosowaniem w niniejszej sprawie art. 5 k.c.. Przepis ten ma bowiem charakter wyjątkowy, a jego zastosowanie musi być poprzedzone ustaleniem, że doszło do szczególnie rażących, niedających się pogodzić z elementarnym poczuciem sprawiedliwości zachowań ze strony wnioskodawczyni wobec spadkodawcy lub jego rodziny. Ten negatywny charakter zachowania wyczerpujący znamiona sprzeczności z zasadami współżycia społecznego musi być zobiektywizowany, nie wystarczy jedynie subiektywne poczucie krzywdy, odczuwane przez uczestniczki w związku z koniecznością spłaty wnioskodawczyni. W ocenie Sądu Rejonowego fakt, że wnioskodawczyni mając ok. 18 lat napisała do ojca „niegrzeczny” w formie list i nie chciała mieć z nim kontaktu, nie chciała znać młodszej przyrodniej siostry, ani nie bywała u ojca z okazji rodzinnych świąt, to jeszcze zbyt mało, by uznać, że chęć skorzystania ze spadku po ojcu to nadużycie prawa. Trzeba mieć na uwadze, że wnioskodawczyni była dziewczynką, kiedy rozwiedli się jej rodzice. Dopóki ojciec mieszkał u babci, te kontakty były bardzo dobre. Dopiero kiedy ojciec ponownie się ożenił, wyprowadził do nowego mieszkania i oczekiwał narodzin drugiej córki (młodszej o prawie 20 lat od starszej córki), kontakty te ustały. Trudno oceniać, na ile można wymagać od młodej, niedojrzałej i niedoświadczonej życiowo dziewczyny, postawionej w sytuacji najpierw rozpadu małżeństwa rodziców, a po pewnych czasie – w sytuacji założenie przez ojca drugiej rodziny – właściwej oceny sytuacji, zrozumienia jej przyczyn, właściwej reakcji. Trudno zatem z faktu zerwania relacji po osiągnięciu pełnoletności wyprowadzać przekonanie o sprzeczności żądania działu spadku z zasadami współżycia społecznego. Z kolei jeśli chodzi o ponowne zerwanie kontaktów i list, który spadkodawca odczytywał w obecności rodziny, to decydujące znaczenie trzeba tu przypisać woli spadkodawcy, który na to zerwanie kontaktów jednak nie zareagował swoją ostatnią wolą, sama zaś wnioskodawczyni przyjechała do ojca do szpitala, mimo znacznej odległości, która to odległość z kolei powoduje, że ocena nieobecności chorej wnioskodawczyni na pogrzebie ojca także nie jest jednoznacznie negatywna. W efekcie należało uznać, że brak podstaw do uwzględnienia zarzutu z art. 5 k.c., wszystkie powyższe okoliczności, choć świadczą o trudnych i niezbyt dobrych relacjach córki z ojcem, nie są na tyle rażące, aby ocenić, że wnioskodawczyni nie należy się cześć spadku po ojcu, czy to w naturze, czy w spłacie.
W ocenie Sądu Rejonowego zgłaszany do podziału lokal mieszkalny nr (...), położony w Ł., w budynku przy ul. (...) pod nr 2, nie wszedł w skład spadku po J. M. (1). Jak bowiem wynika z ustaleń dokonanych w sprawie, spadkodawca z pierwszą żoną dokonał podziału majątku wspólnego w drodze ugody, zgodnie z którą J. M. (2) wraz z córką została w w/w lokalu, oraz, że byli małżonkowie dopełnili w związku z tym formalności w spółdzielni mieszkaniowej. Co więcej była żona spadkodawcy wystąpiła po rozwodzie do spółdzielni o przyznanie jej innego lokalu, który w efekcie uzyskała, zatem w chwili śmierci J. M. (1) przedmiotowy lokal nie mógł wchodzić w skład majątku spadkowego.
Apelację od tego postanowienia złożyły uczestniczki postępowania. Zarzuciły Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie, a to art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy wnioskodawczyni nie utrzymywała kontaktów ze spadkodawcą od 20 lat, odnowienie zaś kontaktów było wyłącznie epizodyczne a wnioskodawczyni przez 10 lat przed śmiercią J. M. (1) nie poinformowała go, że wyszła za mąż; art. 31 § 1 k.r.o. w zw z art. 922 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie że w skład spadku po J. M. (1) nie weszło spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...) bądź roszczenie pieniężne z tytułu udziału w w/w prawie; art. 74 § 1 k.c. w zw. z art. 73 § 2 k.c. poprzez przesłuchanie w charakterze świadka J. M. (2) oraz przesłuchanie stron na fakt dokonania czynności prawnej – umowy o podział majątku z pierwszego małżeństwa spadkodawcy, skoro ta umowa została dokonana; art. 145 ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach poprzez przyjęcie, że prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) w Ł. przy ul. (...) nie weszło do schedy po J. M. (1), skoro nie było to prawnie możliwe; art. 46 k.r.o. w zw. z art. 1037 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie , że pomiędzy spadkodawcą doszło do ważnego podziału majątku wspólnego mocą zwykłej umowy, podczas gdy w skład tego majątku wchodziła nieruchomość. Zarzuciły dalej : naruszenie przepisów postępowania , a to art. 328 § 2 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej postanowienia, w szczególności w odniesieniu do nieuwzględnienia w podziale lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...); art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, nieprawidłową ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaniechanie całościowej oceny dowodów i nich wnikliwego zbadania, jak również ocenę dowodów w oderwaniu od zasad wiedzy i doświadczenia życiowego , a to poprzez uznanie że brak jest podstaw by uznać , iż wolą zmarłego było pozbawienie wnioskodawczyni należnego jej udziału spadkowego, jak również biorąc pod uwagę wiek spadkodawcy, poziom jego wykształcenia mógł przypuszczać , że jego żona i córka będą musiały spłacić wartości mieszkania, skoro spadkodawca zabezpieczył potrzeby mieszkaniowe wnioskodawczyni; art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, nieprawidłową ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaniechanie całościowej oceny dowodów i ich wnikliwego zbadania, jak również ocenę dowodów w oderwaniu od zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, a to poprzez uznanie, że przyczyną pierwszego zerwania kontaktów przez wnioskodawczynię z ojcem była odmowa przekazania pieniędzy przez ojca na wyjazd zagraniczny córki, gdyż nie było takiej potrzeby , w sytuacji, gdy w ówczesnych warunkach osoba samotnie wychowująca dziecko nie mogła sobie pozwolić na sfinansowanie w całości takiego wyjazdu; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego, z pominięciem zeznań świadków E. M.-Kubik, D. K., Z. K. zeznających o przyczynach zerwania kontaktów wnioskodawczyni ze spadkodawcą; art. 684 k.p.c. poprzez zaniechanie ustalenia składu i wartości spadku; art. 686 k.p.c. poprzez zaniechanie rozliczenia nakładów poczynionych przez uczestniczkę W. M. poczynionych na spadek oraz spłaconych przez nią długów spadkowych ( w tym kosztów pogrzebu spadkodawcy); art. 326 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez dwukrotne odroczenie ogłoszenia postanowienia na łączny okres 3 tygodni od zamknięcia rozprawy . W konkluzji wniosły o dopuszczenie dowodu z dokumentów na okoliczność nakładów poniesionych przez uczestniczkę na majątek wspólny, zakwestionowały ustalona wartość spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...); wniosły o zmianę zaskarżonego postanowienia przez nie zasądzanie na rzecz wnioskodawczyni spłat , a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania .
Sąd Okręgowy zważył,
Apelacja jest zasadna wyłącznie w niewielkim zakresie . Słusznie zarzuca się w niej naruszenie przepisu art. 686 k.p.c. poprzez brak rozliczenia długu spadkowego jaki były koszty pogrzebu . Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika , iż koszt pogrzebu zamknął się kwotą 5.616,08 zł i pokryty został przez uczestniczki postępowania , zaś W. M. uzyskała z ZUS zasiłek pogrzebowy w wysokości 4.000 zł. Oznacza to , że uczestniczki z własnych środków pokryły różnicę – kwotę 1.616,08 zł . Udział wnioskodawczyni w tym zobowiązaniu stanowi 1/3 część – tj. kwotę 537,86 zł. Stąd też , Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 w zw z art. 13 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób , że zasądzoną na rzecz wnioskodawczyni spłatę w wysokości 23.710 zł obniżył do kwoty 23.172,14 zł , co pociągało za sobą jednocześnie zmniejszeni ilości rat o jedną i ustalenie wysokości ostatniej 78- ej raty na kwotę 72,14 zł.
W pozostałej części apelacja jest bezzasadna . Nie doszło przede wszystkim do naruszenia przepisu art. 5 k.c. Jak stanowi przepis art. 212 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne; rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego . Zasadą więc w postępowaniu o dział spadku jest przyznanie spadkobiercy , który zostaje pominięty przy przydziale poszczególnych składników majątkowych należnej mu spłaty . Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 11 września 2014 r. , w sprawie I ACa 404/14 uznał , że przepis art. 5 k.c. stanowi tzw. klauzulę generalną odnoszącą się do wszystkich możliwych przypadków, gdy powoływanie się na prawo podmiotowe nie stanowi jego wykonywania, lecz jego nadużywanie, które nie jest społecznie aprobowane i w związku z tym nie korzysta z ochrony. Przez odwoływanie się do klauzuli generalnej przewidzianej w art. 5 k.c. nie można jednakże podważać pośrednio mocy obowiązującej przepisów prawa. Taka praktyka mogłaby prowadzić do naruszenia zasady praworządności w demokratycznym państwie prawnym, a w życiu gospodarczym do podważenia pewności obrotu, która w gospodarce rynkowej ma szczególne znaczenie. Zważyć też należy, iż norma art. 5 k.c. ma charakter wyjątkowy i można ją stosować w sytuacji, gdy w innej drodze nie można zabezpieczyć interesu osoby zagrożonej wykonaniem prawa podmiotowego drugiej osoby. To stanowisko , Sąd Okręgowy w pełni podziela. Wykładnia przepisu art. 5 k.c. pozwala rozróżnić okoliczność przysługiwania prawa lub jego nabycia (w znaczeniu statycznym) od wykonywania prawa (znaczenie dynamiczne). Nie można zatem stosować art. 5 k.c. w odniesieniu do samego nabycia lub istnienia prawa, w tym nabycia ex lege (np. w wyniku spadkobrania - w konsekwencji nie można uniemożliwić nabycia prawa do spadku, powołując okoliczność sprzecznej z zasadami współżycia społecznego postawy lub postępowania spadkobiercy względem spadkodawcy - poza ściśle uregulowaną instytucją niegodności oraz wydziedziczenia - art. 1008 k.c. Skoro prawo materialne przewiduje skuteczną możliwość pozbawienia spadkobiercy ustawowego prawa do spadku przez sporządzenie przez spadkodawcę testamentu , przez wydziedziczenie spadkobiercy bądź przez uznanie go niegodnym dziedziczenia , to żądanie pozbawienia spadkobiercy udziału w majątku spadkowym z innych aniżeli ustawowe przyczyn – tu z uwagi na zastosowanie reguły określonej przepisem art. 5 k.c. jest niedopuszczalne . Nota bene podnieść należy , że w sprawie , wbrew intencji apelujących nie zachodzą okoliczności świadczące o wręcz niegodności dziedziczenia przez wnioskodawczynię spadku po ojcu . Faktem jest , że wnioskodawczyni z ojcem przez wiele lat nie utrzymywała stosunków; ale i faktem jest to że także ojciec wnioskodawczyni nie utrzymywał kontaktów z córką . Nie zauważają skarżące, że wnioskodawczyni utraciła faktyczny kontakt z ojcem kiedy była dzieckiem 10-cio letnim , a to na skutek rozwodu spadkodawcy z jego pierwszą małżonką , a kontakty przez jakiś czas jeszcze kontynuowane nie tworzyły więzi takiej jak dotychczasowa i to obowiązkiem ojca jako osoby dorosłej było podtrzymanie więzi. Nie można też podnieść , że wnioskodawczyni została wyposażona przez spadkodawcę. Owszem , stała się ona w pewnym momencie właścicielką lokalu przy ul. (...) , ale nie na skutek czynności prawnej dokonanej przez spadkodawcę lecz przez matkę wnioskodawczyni.
Nie może ostać się zarzut naruszenia prawa materialnego - art. 31 § 1 k.r.o. w zw z art. 922 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie że w skład spadku po J. M. (1) nie weszło spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...) bądź roszczenie pieniężne z tytułu udziału w w/w prawie; art. 74 § 1 k.c. w zw. z art. 73 § 2 k.c. poprzez przesłuchanie w charakterze świadka J. M. (2) oraz przesłuchanie stron na fakt dokonania czynności prawnej – umowy o podział majątku z pierwszego małżeństwa spadkodawcy, skoro ta umowa została dokonana; art. 145 ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach poprzez przyjęcie, że prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) w Ł. przy ul. (...) nie weszło do schedy po J. M. (1), skoro nie było to prawnie możliwe; art. 46 k.r.o. w zw. z art. 1037 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie , że pomiędzy spadkodawcą doszło do ważnego podziału majątku wspólnego mocą zwykłej umowy, podczas gdy w skład tego majątku wchodziła nieruchomość. Zarzut ten wynika z zaprezentowanego przez skarżące stanowiska , że w skład majątku wspólnego soadkodawcy i jego pierwszej małzonki wchodziła nieruchomość , co jest tezą nieprawdziwą . W skład tego majątku , co nota bene jest niesporne wchodziło spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł. przy ul. (...) . Prawo takie nie stanowi nieruchomości , nie stanowiło także przedmiotu własności, nawet nie było rzeczowym prawem ograniczonym . Oczywiście , że przysługiwało obojgu małżonkom , skoro przydział lokalu dokonany został w czasie trwania małżeństwa, jednakże prawo to po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej podlegało podziałowi , jak każde inne prawo. Żaden natomiast z przepisów prawa materialnego nie nakładał obowiązku aby umowa o podział majątku wspólnego , w skład którego wchodziło spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu zawarta dla swej ważności była w formie szczególnej . Zwrócić trzeba uwagę na to , że do tych kwestii zastosowanie muszą mieć przepisy prawa obowiązujące w dacie dokonania czynności . Okoliczność , że spadkodawca i jego pierwsza małżonka dokonali podziału majątku wspólnego mocą którego prawo do lokalu przy ul. (...) wyszło z majątku spadkodawcy była bezsporna. Skoro czynność ta ( podział majątku wspolnego) mogła zostać dokonana w każdej formie – jest ważna . Przez to nie można czynić Sądowi Rejonowemu zarzutu , że nie ustalił , iż prawo do lokalu przy ul. (...) wchodzi w skład spadku po spadkodawcy – bowiem w skład tego spadku nie wchodzi a sam spadkodawca się go wyzbył . Dlatego nie mają w sprawie zastosowania przepisy, których naruszenie zarzuca apelacja.
Chybiony jest zarzut naruszenia przepisów postępowania , a to art. 328 § 2 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej postanowienia, w szczególności w odniesieniu do nieuwzględnienia w podziale lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł., przy ul. (...) albowiem wyjaśnienie tej podstawy w uzasadnieniu skarżonego postanowienia jest wystarczające .
Nie można uznać za trafne zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, nieprawidłową ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaniechanie całościowej oceny dowodów i nich wnikliwego zbadania, jak również ocenę dowodów w oderwaniu od zasad wiedzy i doświadczenia życiowego , a to poprzez uznanie że brak jest podstaw by uznać , iż wolą zmarłego było pozbawienie wnioskodawczyni należnego jej udziału spadkowego, jak również biorąc pod uwagę wiek spadkodawcy, poziom jego wykształcenia mógł przypuszczać , że jego żona i córka będą musiały spłacić wartości mieszkania, skoro spadkodawca zabezpieczył potrzeby mieszkaniowe wnioskodawczyni; art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, nieprawidłową ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaniechanie całościowej oceny dowodów i ich wnikliwego zbadania, jak również ocenę dowodów w oderwaniu od zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, a to poprzez uznanie, że przyczyną pierwszego zerwania kontaktów przez wnioskodawczynię z ojcem była odmowa przekazania pieniędzy przez ojca na wyjazd zagraniczny córki, gdyż nie było takiej potrzeby , w sytuacji, gdy w ówczesnych warunkach osoba samotnie wychowująca dziecko nie mogła sobie pozwolić na sfinansowanie w całości takiego wyjazdu; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego, z pominięciem zeznań świadków E. M.-Kubik, D. K., Z. K. zeznających o przyczynach zerwania kontaktów wnioskodawczyni ze spadkodawcą. Po pierwsze jeżeli wolą spadkodawcy byłoby pozbawienie wnioskodawczyni prawa do spadku to miał on otwartą drogę poprzez sporządzenie testamentu , wydziedziczenia wnioskodawczyni – czego nie uczynił . Nieznajomość prawa nie jest okolicznością , która mogłaby usprawiedliwić nieskorzystanie z własnego prawa, a przy tym nie jest prawdą że spadkodawca zaspokoił potrzeby mieszkaniowe wnioskodawczyni , bowiem zaspokoił potrzeby jej matki . Ustalenie szczegółowe przyczyn konfliktu pomiędzyw nioskodawczynią a spadkodawcą nie mogło doprowadzić do pozbawienia wnioskodawczyni udziału w spadku , przez co zarzuty są tu bezprzedmiotowe.
Zarzut naruszenia art. 684 k.p.c. poprzez zaniechanie ustalenia składu i wartości spadku jest błędny , albowiem Sąd meriti ustalił skład i wartośc spadku , jedynie niezgodie z intencją skarżących.
Naruszenie prawa formalnego - art. 326 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez dwukrotne odroczenie ogłoszenia postanowienia na łączny okres 3 tygodni od zamknięcia rozprawy nie miało wpływu na treśc rozstryzgnięcia .
W tym stanie rzeczy , w pozostałej części Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 w zw z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił apelacje i orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na zasadzie art. 520 § 1 k.p.c.

References: art. 1037
 art. 1037
 art. 1035
 art. 43
 art. 31
 art. 689
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 31
 art. 922
 art. 74
 art. 73
 art. 145
 art. 46
 art. 1037
 art. 328
 art. 13
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 328
 art. 684
 art. 686
 art. 326
 art. 13
 art. 686
 art. 386
 art. 13
 art. 5
 art. 212
 art. 1035
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 1008
 art. 5
 art. 31
 art. 922
 art. 74
 art. 73
 art. 145
 art. 46
 art. 1037
 art. 328
 art. 13
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 328
 art. 684
 art. 326
 art. 13
 art. 385
 art. 13
 art. 520