Source: https://www.prawo-karne.info/nekanie-i-grozby-ze-strony-kochanka-zony-564-p.html
Timestamp: 2020-08-11 10:19:45+00:00

Document:
Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2020-04-06
Pewien mężczyzna zwyzywał mnie bardzo obelżywymi słowami przed wejściem do budynku, w którym mieszkam. Odepchnął mnie przy tym i wywrzeszczał, że mam „wypier…”, chociaż tam mieszkam razem z żoną – to nasze wspólne mieszkanie. Pracuję w delegacjach, a on bez mojej wiedzy odwiedzał żonę i doszło do zdrady małżeńskiej. Co mogę z tym zrobić? Na razie nie zamierzam się rozwodzić, chcemy sobie z żoną dać trochę czasu, ale nie mogę pozwolić na takie nękanie. Czy zachowanie tego mężczyzny, czyli wchodzenie do mojego mieszkania i obrażanie mnie, kwalifikuje się jako naruszenie dóbr osobistych? Czy można mu postawić zarzut naruszenia miru domowego?
Jako prawnik mogę wskazać tylko aspekty prawne związane z bardzo przykrymi dla Pana okolicznościami. Przeżywając trudne doświadczenia warto czasem skorzystać z konsultacji z psychologiem lub duchownym. Taka porada (spoza zakresu prawa) być może pomogłaby również w podjęciu optymalnej decyzji w zakresie ewentualnej drogi prawnej.
Cześć i swoboda mieszkania należą do wymienionych w art. 23 Kodeksu cywilnego (K.c.) prawnie chronionych dóbr osobistych. Skoro nie doszło (zwłaszcza dawniej) do włamania się, to trudno byłoby oczekiwać ścigania karnego z art. 193 Kodeksu karnego (K.k.), w którym stypizowano przestępstwo naruszenia miru domowego. Pan zna sytuację (dość) niedawną – być może wtedy doszło do zachowania właściwego naruszeniu miru domowego. Wydaje się również, że wytoczenie powództwa negatoryjnego (wymierzonego przeciwko różnym ingerencjom we własność) – czyli drugiego w kolejności roszczenia z art. 222 K.c. – również wydaje mało pasować do kontekstu zdrady małżeńskiej („w domowych pieleszach”).
Jeżeli tamten mężczyzna był w przyjmowany przez Pańską żonę w mieszkaniu, którego Państwo są współwłaścicielami (art. 195 i następne K.c.), to trudno byłoby kierować wobec niego roszczenia z zakresu (ochrony) własności. Także Pańska żona jest uprawniona korzystać z mieszkania, które do Państwa należy – art. 206 K.c., który nie reguluje zagadnień z zakresu właściwego przepisom Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Spór ze współwłaścicielką na podstawie art. 206 K.c. o to, że w Państwa wspólnym mieszkaniu przyjmowała swego (ówczesnego) kochanka, mógłby okazać się precedensem. Zapewne od wygrania takiej sprawy (zwłaszcza w krótkim czasie) łatwiejsze okazałoby się uzyskanie rozwodu (art. 56 i następne K.r.o.), i to z orzeczeniem winy Pańskiej żony za rozkład pożycia małżeńskiego (art. 57 K.r.o.); nawet na wszelki wypadek zagadnienie winy za rozkład pożycia małżeńskiego proponuję zestawić z art. 60 K.r.o. – dotyczącym tak zwanej alimentacji na rzecz małżonka (w przypadku orzeczenia separacji) lub byłego małżonka (po rozwodzie).
Tak zwane naprzykrzanie się (zwłaszcza intensywne lub ponowne) może być przejawem przestępstwa nękania (art. 190a K.k.). To przestępstwo – podobnie jak przestępstwo gróźb karalnych (art. 190 K.k., art. 191 K.k.) – zalicza się do przestępstw ściganych na wniosek; do ścigania karnego niezbędny jest wniosek o ściganie – złożony przez osobę uprawnioną (często przez pokrzywdzonego). Proszę zwrócić uwagę na to, że w przypadku przestępstw w tym akapicie wskazanych bardzo duże znaczenie mają uzasadnione obawy pokrzywdzonego, np. obawy osoby nękanej (w przypadku art. 190a K.k.). Pan (podobnie jak Pańska żona) może rozważyć zawnioskowanie o ściganie.
Za to z oskarżenia prywatnego ścigane są na przykład przestępstwa: zniesławienia (art. 212 i następne K.k.) oraz zniewagi (art. 216 K.k.). Oznacza to, że pokrzywdzony powinien (samodzielnie lub z pomocą prawnika): przygotować, wnieść do sądu oraz przed sądem (karnym) popierać akt oskarżenia (zwany „prywatnym aktem oskarżenia”).
Ściganie przestępstw z oskarżenia prywatnego może przypominać dochodzenie roszczeń cywilnych, np. przewidzianych w art. 24 K.c., w którym przewidziano rodzaje roszczeń związanych z naruszeniem dóbr osobistych. Powód (na ogół poszkodowany naruszeniem dóbr osobistych) powinien przygotować pozew, wytoczyć powództwo oraz popierać je przed sądem (cywilnym); regułą jest dochodzenie cywilnoprawnych roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych przed sądami okręgowymi (jako sądami pierwszej instancji). Poza przeprosinami, zaniechaniem naruszeń w grę może wchodzić np. roszczenie o pieniężne zadośćuczynienie. Niekiedy w grę mogą wchodzić (także) roszczenia odszkodowawcze (art. 415 i następne K.c.) – przepisy o odszkodowaniach za szkodę na osobie (np. za wywołanie rozstroju zdrowia) uregulowano w art. 444 i następnych K.c.
Nie wiem, jak akcentowane przez Pana zdarzenie przebiegało. Trudno uznać za naruszenie miru domowego fakt wejścia (np. do mieszkania) kogoś, kto został wpuszczony lub (w miarę) szybkiego opuszczenia mieszkania na żądanie osoby uprawnionej. Ludzie wolni są uprawnieni poruszać się (np. odwiedzać innych ludzi). Być może samo zgłoszenie problemu organom ścigania przyczyni się do zaniechania przez owego mężczyznę zachowań przez Pana niepożądanych. Nie można także wykluczyć, że podczas przesłuchania lub innych czynności (zwłaszcza dowodowych) funkcjonariusze dojdą do wniosku, że zostało popełnione przestępstwo, np. przestępstwo nękania (nawet bez tak zwanego wyczerpania znamion przestępstwa naruszenia miru domowego).
Jak Pan widzi, potencjalnych możności (także na drodze prawnej) jest sporo. Jednak chodzi tu o zagadnienia związane z życiem rodzinnym, dlatego przedstawiłem różne aspekty prawne, ale to Pan musi zdecydować, co dalej z tą sprawą zrobić.

References: art. 23
 art. 193
 art. 222
 art. 206
 art. 206
 art. 60
 art. 191
 art. 190
 art. 24
 art. 444