Source: http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2014/05/
Timestamp: 2019-08-26 02:41:36+00:00

Document:
PRAWO SPÓŁEK HANDLOWYCH W PRAKTYCE: maja 2014
W związku z tym, iż w chwili obecnej trwa okres przygotowywania i zatwierdzania sprawozdań finansowych, często spotykam się z wątpliwościami zarządów spółek - szczególnie tych nowo powstałych - kiedy spółki te są zobligowane do złożenia do KRS pierwszego sprawozdania finansowego.
Wątpliwości te koncentrują się najczęściej na zagadnieniu, czy jeśli spółka rozpoczęła działalność w trakcie roku kalendarzowego, to obowiązek ten powstaje już za pierwszy rok, czy dopiero za rok następny.
Sprawę jednoznacznie przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24.04.2014 r. sygn.akt: III CZP 15/14 stwierdzając w niej, że: " jeżeli w umowie spółki postanowiono, że rokiem obrotowym jest rok kalendarzowy, a spółka rozpoczęła działalność w pierwszej połowie roku, jej pierwszym rocznym sprawozdaniem finansowym podlegającym wpisowi do rejestru na podstawie art. 40 pkt 2 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1203 ze zm.) jest sprawozdanie obejmujące okres od dnia rozpoczęcia przez nią działalności do końca roku kalendarzowego."
Co prawda w chwili obecnej nie zostało jeszcze opublikowane uzasadnienie tej uchwały, nie mniej jednak można przyjąć na podstawie powyższej tezy, że zdaniem Sądu Najwyższego wszystkie spółki mające rok obrotowy zrównany z rokiem kalendarzowym, które rozpoczęły działalność w pierwszej połowie roku (czyli np. między 1.01.2013 r. a 30.06.2013 r.) są zobowiązane do złożenia do sądu rejestrowego zatwierdzonego sprawozdania finansowego za ten rok (w tym przypadku za rok 2013) .
A contrario zaś, jeśli spółka rozpoczęła działalność po 30.06.2013 roku pierwsze sprawozdanie finansowe może zostać złożone dopiero w roku 2015, albowiem wtedy dopiero (zgodnie z ustawą o rachunkowości) powstanie obowiązek publikacji.
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 05:36 Brak komentarzy:
Etykiety: KRS, spółka z o.o.
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 04:01 2 komentarze:
wystąpienie wspólnika ze spółki jawnej - gdzie kończy się zasada swobody umów
Wystąpienie wspólnika ze spółki jawnej jest instytucją szczegółowo uregulowaną w art. 61 k.s.h.
Przepis ten jednak dotyczy wyłącznie jednostronnej czynności prawnej, polegającej na wypowiedzeniu umowy spółki przez jednego ze wspólników.
Co zaś dzieje w sytuacji, w której wystąpienie wspólnika ma nastąpić za zgodą wszystkich pozostałych wspólników? Czy w takim stanie faktycznym możliwe jest dokonanie jakiejś czynności wielostronnej na zasadzie art.353 (1) k.c. w związku z art. 2 k.s.h., z pominięciem regulacji art. 61 k.s.h.?
Dotychczas wyrażane podglądy w tej kwestii są rozbieżne. Ja jednak zgodzę się z tymi, którzy na powyższe pytanie odpowiadają przecząco.
Po pierwsze, koncepcja wielostronnej czynności prawnej polegającej na wystąpieniu wspólnika ze spółki rodzi wątpliwość co do tego, kto powinien być drugą (kolejną) stroną takiej czynności. Nie ulega wątpliwości, że z jednej strony oświadczenie składałby występujący wspólnik. Natomiast kto występowałby po drugiej stronie? Spółka? Wszyscy pozostali wspólnicy?
Nadto niejasne jest, jaki charakter miałaby taka czynność? Jeżeli przyjęlibyśmy, że jest to zmiana umowy spółki w rozumieniu art. 9 k.s.h., to powstałaby paradoksalna sytuacja, w której aneks do umowy spółki zawarty byłby przez osobę, która w wyniku zawarcia tego aneksu traciłaby przymiot wspólnika (występujący wspólnik).
W końcu również zastanowić się należy, przez pryzmat natury spółki jawnej, czy wnikliwe uregulowanie przez ustawodawcę instytucji wystąpienia wspólnika ze spółki samo w sobie nie wyłącza swobody stron w zakresie odmiennych niż przewidziane sposobów takiego wystąpienia? Czy zamiarem ustawodawcy nie było właśnie swego rodzaju ograniczenie swobody stron w kształtowaniu składu osobowego spółki jawnej, chociażby w celu zapewnienia większego bezpieczeństwa obrotu?
Jak widać, wbrew twierdzeniom niektórych praktyków, nie zawsze zgodna wola stron umowy spółki wystarczy do uprawnionego i skutecznego odstąpienia od stosowania instytucji przewidzianych w kodeksie spółek handlowych.
Nie oznacza to jednak, że obowiązujące przepisy nie dopuszczają możliwości "szybszego" lub "łatwiejszego" niż ustawowe wystąpienia wspólnika ze spółki.
Skutecznego i przede wszystkim bezpiecznego rozwiązania urzeczywistniającego zamiar wspólników w przypadku podobnych stanów faktycznych należy szukać w innych przepisać k.s.h., chociażby poprzez odpowiednią modyfikację umowy spółki w zakresie zasad jej wypowiedzenia.
Po co bowiem narażać siebie (albo co gorsza klienta) na konsekwencje następczego uznania wielostronnej czynności wystąpienia wspólnika za nieskuteczną?
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 02:25 13 komentarzy:
Etykiety: spółki osobowe
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 01:59 Brak komentarzy:
Dopuszczalność konwersji pożyczek wspólników na kapitał zakładowy lub ewentualnie na kapitał zapasowy w spółce z o.o. jest dopuszczalna i dość szeroko opisana w doktrynie.
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2013/04/konwersja-pozyczek-wspolnika-na-kapita.html
Pojawia się jednak pytanie, czy podobny zabieg można przeprowadzić w spółkach osobowych, tj. czy wierzytelność wspólnika z tytułu umowy pożyczki udzielonej spółce osobowej może zostać przekazana na poczet jego wkładu do tej spółki?
Nie ma bowiem w mojej ocenie przeszkód, aby wspólnicy, w drodze zmiany umowy spółki osobowej (jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo-akcyjnej), podjęli decyzję o przeniesieniu wierzytelności o zwrot udzielonej spółce pożyczki na poczet wkładu wspólnika.
Błędną przy tym jest jednak praktyka, polegająca na podejmowaniu przez wspólników decyzji o powiększeniu "kapitału" spółki osobowej, albowiem w przypadku takich spółek nie występuje kapitał zakładowy (odmiennie niż w spółkach kapitałowych - z o.o. i akcyjnej). W wyniku zmiany umowy spółki zatem powiększają się wkłady wspólników, którzy wnoszą wierzytelności, jak również zwiększeniu ulega majątek spółki.
Transakcja taka wymaga jednak zmiany umowy spółki, albowiem zmianie ulega wysokość wkładów wspólników. Zmianę tę należy zgłosić do Krajowego Rejestru Sądowego.
Pamiętać należy przy tym jednak, że w myśl art. 1 ust. 1 pkt. 1 lit. k) w zw. z art. 1 ust. 3 pkt. 1 w związku z art.7 ust. 1 pkt. 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych - konwersja pożyczek na wkłady, jako czynność zmiany umowy spółki, podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych według stawki 0,5 %. Sytuacji nie zmienia fakt uiszczenia tego podatku od czynności udzielenia pożyczki, albowiem konwersja wierzytelności stanowi odrębną czynność.
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 05:15 1 komentarz:
Możliwość zobowiązania wspólników do wniesienia dopłat do kapitału wynika wprost z art. 177 § 1 k.s.h.
Jest to dość przydatna instytucja służąca dokapitalizowaniu spółki.
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2013/03/sposoby-dofinansowania-spoki-z-oo-przez.html
Jednakże, aby dopłaty mogły zostać skutecznie uchwalone przez wspólników, konieczne jest umieszczenie w umowie spółki zapisu upoważniającego zgromadzenie do podjęcia takiej decyzji. Brak takiego zapisu uniemożliwia uchwalenie dopłat nawet wówczas, gdy uchwała taka zostanie podjęta jednomyślnie przez wspólników.
Jak zwrócił uwagę w niedawnym orzeczeniu Sąd Apelacyjny w Poznaniu (wyrok z dnia 28.11.2013 sygn.akt: I ACa 873/13 legalis 746288), niezwykle istotny jest sposób zredagowania takiego upoważnienia, albowiem uchybienie ustawowym, minimalnym wymaganiom w tym zakresie skutkuje nieważnością takiego zapisu i może powodować szereg negatywnych następstw dla spółki.
W powyższym orzeczeniu Sąd analizował następujący zapis zawarty w umowie spółki:
"Wspólnicy zobowiązani są do wniesienia dopłat, jednorazowo, w wysokości nieprzekraczającej stukrotności posiadanych udziałów proporcjonalnie do objętych udziałów w kapitale zakładowym".
Na kanwie takiej regulacji pojawiła się wątpliwość, czy zapis ten czyni zadość wymaganiu oznaczenia liczbowo wysokości dopłat w stosunku do udziałów?
Sąd Apelacyjny we wzmiankowanym orzeczeniu zwrócił uwagę na dwa aspekty: po pierwsze uznał, że zapis ten upoważnia zgromadzenie wspólników wyłącznie do jednorazowego uchwalenia obowiązku dopłat, a po drugie, iż takie oznaczenie górnej granicy dopłat nie dotyczy dopłat w ogólności a jedynie konkretnej, jednorazowej dopłaty. Wobec powyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zapis taki nie stanowi upoważnienia, jakiego wymaga art. 177 § 1 k.s.h., a zatem jest nieważny i nie może stanowić podstawy do skutecznego ustalenia przez zgromadzenie wspólników obowiązku dopłat.
Analizując zatem wskazówki Sądu Apelacyjnego należy przyjąć, że upoważnienie do nałożenia dopłat musi wyraźnie wskazywać górną granicę dopłat. Przy konstruowaniu projektu umowy spółki trzeba precyzyjnie określić uprawnienie zgromadzenia wspólników w tym zakresie i odzwierciedlić ten fakt w treści postanowienia umownego.
Podkreślić należy przy tym, że co do zasady wspólnicy mają dowolność w kształtowaniu treści obowiązku dopłat (oczywiście z uwzględnieniem wymagań ustawowych) i zapis taki może przybrać bardzo różną treść.
Tytułem przykładu tylko można wskazać następujące propozycje:
"Wspólnicy uchwałą Zgromadzenia Wspólników podjętą jednomyślnie mogą zostać zobowiązani do dokonania dopłat w wysokości do pięciokrotnej wartości nominalnej posiadanych udziałów w kapitale zakładowym"
"Wspólnicy mogą zostać zobowiązani do dokonania dopłat w maksymalnej wysokości 100% posiadanych udziałów w kapitale zakładowym"
Pamiętać należy jednak, żeby przy konkretyzowaniu upoważnienia według woli wspólników, uczynić zadość ustawowemu minimum, co uchroni spółkę przed ewentualnymi konsekwencjami skutecznego podważenia obowiązku wniesienia dopłat.
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 02:23 2 komentarze:
Mandat członka zarządu wygasa wskutek: śmierci, rezygnacji oraz odwołania ze składu zarządu.
Dość częstym problemem praktycznym jest jednak ustalenie daty, z jaką wygasa mandat członka zarządu spółki z o.o. w sytuacji, w której ten członek zarządu został powołany na czas określony, a nie zaszło żadne z powyżej wymienionych zdarzeń.
Materię tę reguluje art. 202 k.s.h. i na pozór przepis ten zdaje się nie budzić wątpliwości. Jednakże w konkretnych konfiguracjach zdarzeń w spółce może się okazać, że precyzyjne ustalenie takiej daty nie jest proste. Co więcej czasem roczna kadencja może trwać i kilka lat.
Zgodnie z §1 tego artykułu, w braku odmiennych postanowień umownych mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu.
Można powiedzieć, że kapitalne znaczenie ma każde z określeń użytych przy konstruowaniu tego przepisu.
I tak, aby mandat członka zarządu udzielonego na roczną kadencję wygasł, muszą zostać spełnione łącznie następujące przesłanki:
1. musi odbyć się zwyczajne zgromadzenie wspólników;
2. zgromadzenie to musi zatwierdzić sprawozdanie finansowe;
3. sprawozdanie finansowe zatwierdzone na tym zgromadzeniu musi dotyczyć pierwszego pełnego roku obrotowego pełnienia funkcji przez członka zarządu.
Sytuacja modelowa przedstawia się zatem następująco: członek zarządu został powołany na roczną kadencję w dniu 1.01.2013 r. W dniu 15.04.2014 r. odbyło się zwyczajne zgromadzenie wspólników, na którym zatwierdzono sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2013 (który rozpoczął się 1.01.2013 r. i skończył 31.12.2013 r.). W takiej konfiguracji z dniem 15.04.2014 r. mandat członka zarządu wygasł.
Zupełnie jednak inaczej przedstawiałaby się sytuacja, w której członek zarządu zostałby powołany na funkcję w dniu 1.03.2013 r. Wówczas zatwierdzone sprawozdanie finansowe za rok 2013 nie będzie obejmowało pełnego roku obrotowego jego kadencji, a zatem mandat wygaśnie dopiero z dniem zatwierdzenia sprawozdania finansowego za rok 2014 (albowiem będzie to pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia przez niego funkcji).
Także odmiennie ukształtuje się sytuacja wówczas, gdy na zgromadzeniu w dniu 15.04.2014 r. sprawozdanie finansowe za rok 2013 nie zostanie zatwierdzone. W takiej sytuacji mandat członka zarządu powołanego 1.01.2013 r. będzie w mocy do czasu zatwierdzenia tego sprawozdania. W praktyce często zdarza się, że taki stan rzeczy trwa kilka lat, chociażby z racji sporów pomiędzy wspólnikami.
Podobnej analizy należy dokonać w odniesieniu do sytuacji wskazanej w §2 tego przepisu, dotyczącej kadencji dłuższej niż roczna.
W sytuacji modelowej, członek zarządu powołany na dwuletnią kadencję w dniu 1.01.2012 r. będzie pełnił funkcję do dnia zatwierdzenia sprawozdania finansowego za rok 2013 (czyli ostatni pełny) tj. do dnia 15.04.2014 r.
Jednak, gdyby został powołany w dniu 1.03.2012 r., wówczas jego mandat wygaśnie z dniem zatwierdzenia sprawozdania finansowego za rok 2014, jako za ostatni (drugi), pełny rok obrotowy.
Na powyższych przykładach widać, że często dwuletnia kadencja może trwać trzy i więcej lat, zatem niejednokrotnie ustalenie składu osobowego zarządu spółki potrafi nastręczać pewne trudności.
Ustalenie zaś czy mandat członka zarządu wygasł czy pozostaje w mocy ma kluczowe znaczenie dla spółki, albowiem wpływa na byt czynności dokonywanych w imieniu spółki. Ważne zatem, ażeby uważnie przeanalizować sytuację w spółce z uwzględnieniem powyższych uwag.
Autor: Adwokat Daria Gorzkiewicz o 06:48 Brak komentarzy:
dopłaty do kapitału zakładowego - upoważnienie umo...

References: art. 40
 art. 61
 art.353
 art. 2
 art. 61
 art. 9
 art. 1
 art. 1
 art.7
 art. 177
 art. 177
 art. 202