Source: https://komitetobronysprawiedliwosci.pl/komentarz-kprp-ws-artykulu-gazety-wyborczej-pt-o-sedzi-ktora-moze-unicestwic-izbe-dyscyplinarna-sn/
Timestamp: 2020-02-18 15:48:59+00:00

Document:
Komentarz KPRP ws. artykułu „Gazety Wyborczej” pt. „O sędzi, która może unicestwić Izbę Dyscyplinarną SN” - Komitet Obrony Sprawiedliwości
Komentarz KPRP ws. artykułu „Gazety Wyborczej” pt. „O sędzi, która może unicestwić Izbę Dyscyplinarną SN”
Artykuł autorstwa Ewy Ivanovej ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej” 16 maja 2019 r. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że pozew został zwrócony powódce, ponieważ nie został prawidłowo opłacony. Należy się jednak spodziewać, że zostanie on złożony ponownie, tym razem bez uchybień formalnych. Jak wynika z doniesień Gazety Wyborczej, powódka (sędzia Monika Frąckowiak) żąda ustalenia, […]
Artykuł autorstwa Ewy Ivanovej ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej” 16 maja 2019 r.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że pozew został zwrócony powódce, ponieważ nie został prawidłowo opłacony. Należy się jednak spodziewać, że zostanie on złożony ponownie, tym razem bez uchybień formalnych.
Jak wynika z doniesień Gazety Wyborczej, powódka (sędzia Monika Frąckowiak) żąda ustalenia, że prof. Jan Majchrowski nie jest sędzią Sądu Najwyższego, mimo że został powołany na to stanowisko przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej we wrześniu 2018 r. W ten sposób próbuje podważyć całe sądownictwo dyscyplinarne oparte na zasadach obowiązujących na mocy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym. Pamiętać bowiem trzeba, że Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej (prof. Jan Majchrowski tymczasowo pełnił obowiązki Prezesa) powołuje prezesów sądów dyscyplinarnych działających przy sądach apelacyjnych. Podważenie statusu sędziego w przypadku prof. Jana Majchrowskiego ma prowadzić do podważenia ważności działania całego systemu sądów dyscyplinarnych orzekających w sprawach sędziów, a w szczególności działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Pozew został wniesiony do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. Izba ta nie jest właściwa do rozpatrzenia tego typu sprawy, gdyż właściwa jest Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.
Z perspektywy Kancelarii Prezydenta RP kluczowy wydaje się jednak inny zarzut. Powódka, jak donosi Gazeta Wyborcza, twierdzi, że powołanie prof. Jana Majchrowskiego do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego było nieważne, ponieważ obwieszczenie Prezydenta RP inicjujące postępowanie dotyczące wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym nie było kontrasygnowane. Warto zauważyć, że to obwieszczenie stało się podstawą postępowania dotyczącego także szeregu innych stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym.
Kancelaria Prezydenta RP podnosi następujące argumenty:
1) obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym nie podlegało obowiązkowi kontrasygnowania, podobnie jak obwieszczenie o naborze na wolne stanowiska sędziowskie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Przemawia za tym:
charakter obwieszczenia – nie każde działanie Prezydenta RP materializujące się w formie dokumentu może być uznane za akt urzędowy głowy państwa, a co za tym idzie, podlegać obowiązkowi kontrasygnaty wynikającemu z art. 144 ust. 2 Konstytucji RP. Określenia „akt urzędowy” zwykło się bowiem używać na oznaczenie tych sytuacji, w których Prezydent poprzez swoje działania o czymś rozstrzyga, a zatem realizuje jakąś materię kierownictwa państwa. Przybranie formy pisemnej przez jakąś aktywność Prezydenta, nawet jeśli jest kierowana do danej kategorii odbiorców, ale nie rozstrzyga o ich prawach lub obowiązkach, pociąga za sobą niemożność uznania jej za akt urzędowy Prezydenta RP – jest to jedynie działalność urzędowa głowy państwa.[1] Taki charakter bez wątpienia ma obwieszczenie o wolnych stanowiskach w Sądzie Najwyższym, które jedynie potwierdza istnienie pewnego stanu faktycznego – wolnych stanowisk sędziowskich – ale nie prowadzi do zmian w strukturze „zatrudnieniowej” w Sądzie Najwyższym.[2] Liczba stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym jest bowiem określona w Rozporządzeniu Prezydenta RP z dnia 29 marca 2018 r. – Regulamin Sądu Najwyższego (§39 ust. 1 Regulaminu Sądu Najwyższego). Jest to sytuacja jakościowo inna niż obwieszczanie o wolnych stanowiskach sędziowskich w sądach powszechnych – Minister Sprawiedliwości wydając obwieszczenie decyduje jednocześnie o przydzieleniu danego etatu do sądu, a więc także o liczbie stanowisk sędziowskich w tym sądzie. Tymczasem, obowiązkiem kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów objęte są jedynie akty urzędowe Prezydenta RP, a nie czynności urzędowe, do których zaliczyć można obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziowskich w SN[3],
sposób ukształtowania uprawnienia Prezydenta do powoływania sędziów jako prerogatywy – nawet w przypadku przyjęcia, że obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziowskich jest aktem urzędowym głowy państwa, a nie jedynie czynnością urzędową, podlega ono zwolnieniu z obowiązku uzyskania kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów jako akt o charakterze pochodnym od aktu powoływania sędziów. W rozważaniach dotyczących prerogatyw dominuje bowiem pogląd, że zwolnione z wymogu kontrasygnaty są także takie działania Prezydenta, które należy uznać za kompetencje „podobne” lub „analogiczne” do tych wymienionych w art. 144 ust. 3 Konstytucji.[4] Pozycja ustrojowa Prezydenta nie ogranicza się bowiem do funkcji ceremonialnych, ale Prezydent jest równoważnym członkiem władzy wykonawczej w RP. Dlatego uzależnienie Prezydenta od konieczności uzyskania kontrasygnaty Prezesa RM przy wydawaniu aktów, które mają charakter analogiczny lub podobny do prerogatyw wprost wymienionych w art. 144 ust. 3 Konstytucji, oznaczałoby poddanie kontroli Rady Ministrów także tej sfery aktywności Prezydenta, którą ustrojodawca zdecydował się uczynić niezależną od woli Rady Ministrów, w której zdecydował się powierzyć samodzielność Prezydentowi RP. Jest to tym bardziej uzasadnione w odniesieniu do władzy sądowniczej, która – jako jedna z trzech władz – ma konstytucyjnie zagwarantowaną niezależność. Dlatego też obwieszczenie o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Najwyższym uznać należy za kompetencję analogiczną do uprawnienia związanego z powoływaniem sędziów, a powierzenie jej wykonywania Prezydentowi RP za gwarancję niezależności władzy sądowniczej. Wyłączenie obowiązku uzyskania kontrasygnaty służy z jednej strony zagwarantowaniu niezależności procedury naboru sędziów Sądu Najwyższego od wpływu organów administracji rządowej, ale jest także uzasadnione zwłaszcza w kontekście uprawnień procesowych Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego (np. wnoszenie kasacji czy też skargi nadzwyczajnej).
2) żaden sąd nie jest właściwy do kontrolowania wykonywania przez Prezydenta RP prerogatywy powoływania sędziów – jedynie Prezydent RP decyduje, czy uwzględnia wniosek KRS o powołanie danej osoby do pełnienia urzędu sędziego czy też nie. Ukształtowanie procedury powoływania sędziów przez Prezydenta jako prerogatywy, niesie za sobą daleko idące konsekwencje. Po pierwsze, podkreśla samodzielność Prezydenta w podjęciu decyzji o powołaniu jakiejś osoby na urząd sędziego. Po drugie, wzmacnia niezależność władzy sądowniczej od rządu i od organów władzy ustawodawczej. Po trzecie, legitymizuje sprawowanie tej władzy przez osoby, które, co prawda, nie zostały wyłonione do pełnienia swej funkcji w drodze powszechnych wyborów, ale otrzymały z rąk Prezydenta mającego mandat demokratyczny uprawnienie do sprawowania wymiaru sprawiedliwości w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Uprawnienie do powoływania sędziów należy bowiem zawsze rozważać w odniesieniu do art. 10 Konstytucji – jako przejaw równoważenia i współdziałania władz. Sądy administracyjne wielokrotnie w swoich orzeczeniach przywoływały konsekwencje związane z uregulowaniem uprawnienia do powoływania sędziów jako prerogatywy Prezydenta. Jak wskazał w swoim orzecznictwie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie: „Prerogatywy Prezydenta RP – akty urzędowe podejmowane osobiście, bez obowiązku ich kontrasygnaty – wskazują na osobistą, samodzielną władzę Prezydenta, na samodzielne atrybuty tej władzy, wyrażają jego charakter i samodzielność ustrojową (…). Zakres prerogatyw prezydenckich ukształtowano w sposób pozwalający Prezydentowi samodzielnie wykonywać te zadania i kompetencje, które wykraczają poza sferę działalności rządowej (sferę wykonawczą), a wiążą się z wykonywaniem przez Prezydenta funkcji arbitra oraz z oddziaływaniem na skład i funkcjonowanie władzy ustawodawczej bądź władzy sądowniczej. (…) Kompetencja Prezydenta RP do powoływania sędziów zaliczana bywa w literaturze przedmiotu do kompetencji arbitrażu politycznego i równoważenia władz (…). Prezydent RP, wydając zatem akt w sprawie powołania sędziego, działa jako głowa Państwa Polskiego, wykonująca kompetencje arbitrażu i równoważenia władz, polegające na personalnym ukształtowaniu władzy sądowniczej. Nie mieści się to, w ocenie Sądu, w sferze działalności administracji publicznej, do kontrolowania której właściwe są sądy administracyjne” (postanowienie WSA w Warszawie, sygn. II SAB/Wa 8/08; analogicznie – postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. akt I OSK 857/17). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazywał także, że „Akty urzędowe Prezydenta nie zawierają władczych rozstrzygnięć o sferze praw i obowiązków podmiotów prywatnych, wyjątkowo jedynie mogą być skierowane do indywidualnie oznaczonego adresata, ale nie są wydawane w procedurze administracyjnej. Tak też jest w przypadku powoływania sędziów. Prezydent w tym zakresie bowiem korzysta ze swej prerogatywy, realizując konstytucyjną zasadę równowagi władz. Powołanie sędziego nie wywiera skutków w sferze materialnego prawa administracyjnego, co sprawia, że sprawa nie jest sprawą sądowoadministracyjną.” (postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sygn. akt II SA/Wa 2139/07, analogicznie – postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. akt I OSK 1881/12).
[1] K. Kozłowski, Komentarz do art. 144, [w:] M. Safjan, L. Bosek, Konstytucja RP. Komentarz. Tom II, Warszawa 2016, s. 708
[2] por. S. Wronkowska, M. Zieliński, Komentarz do zasad techniki prawodawczej, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2012, s. 211
[3] Por. A. Frankiewicz, Kontrasygnata aktów urzędowych Prezydenta RP, Zakamycze 2004, s. 103-107
[4] K. Kozłowski, Komentarz do art. 144, [w:] M. Safjan, L. Bosek, Konstytucja RP. Komentarz. Tom II, Warszawa 2016, s. 709 – autor przywołuje poglądy wyrażone przez prof. P. Sarneckiego i M. Granata; por. także L. Garlicki (red.), Konstytucja RP. Komentarz. Tom II, Warszawa 2001, komentarz do art. 109, teza 16; A. Frankiewicz, Kontrasygnata aktów urzędowych Prezydenta RP, Zakamycze 2004, s. 159
Jest to odpowiedź na artykuł Ewy Ivanovej, opublikowany w Gazecie Wyborczej.
Zobacz też: Monika Frąckowiak – Archiwum Represji

References: art. 144
 art. 144
 art. 144
 art. 10
 art. 144
 art. 144
 art. 109