Source: http://niecodziennik-nathanel.blogspot.com/2011/11/
Timestamp: 2017-10-22 20:45:42+00:00

Document:
Nie_co_Dziennik: listopada 2011
Apage, Boniecki;Gie-Won-cie hipokryzji i kłamstwa - Nathanel - NowyEkran.pl
Apage, Boniecki;Gie-Won-cie hipokryzji i kłamstwa - Nathanel - NowyEkran.pl: - Sent using Google Toolbar
Autor: NATHANEL o 11:17 Brak komentarzy:
Ciszej nad tą trumną (urną) - Nathanel - NowyEkran.pl
Ciszej nad tą trumną (urną) - Nathanel - NowyEkran.pl: - Sent using Google Toolbar
Autor: NATHANEL o 20:59 Brak komentarzy:
Ciao Sylvio !
Stary Silvio chyba po prostu zakłócał Nowy Porządek, więc chciał - nie chciał, ale musi. Musi odejść, tak jakby to on rozkładał całą włoską ekonomie i gospodarkę która i tak nie zmartwychwstanie. Tak jak Grecka i tak jak wkrótce MUSI paść i Polska.
Cokolwiek by o Berlusconim nie powiedzieć dokonał czegoś co nie udało się żadnemu włoskiemu Premierowi- przepracował pełną kadencję. Norma we Włoszech to trzech premierów rocznie. Sylvio jest ofiarą żywiołowego ataku majacego na celu unicestwienie Euro przy pomocy fiducjarnego pieniądza.
Kiedy tzw. wolny rynek jest w stanie przesądzić o losach rządu czy nawet państwowości, spada ostatni listek figowy i odsłania się prawdziwe oblicze tzw "demokracji".
Czas pociagnąć do odpowiedzialności nie ofiary takie jak Papandreu czy Berlusconi, ale tych finasistów którzy do gromadzenia bogactwa wykorzystują dług jako broń przeciw biednym.
Dzisiaj rynki kręcą się jak pies za swoim ogonem starając się na czas zareagować na niepokoje wywoływane przez zmiany na rynku ropy naftowej, polityczne przewroty i wojny.
Masoneria jest jak pijawka, jak sie przyssie nie popuści. Berlusconi i tak walczył jak lew. Wystarczył tylko tydzień na pozbycie się Papandreu gdy przyszło mu do głowy referendum.
Jeśli dotychczasowych przykładów obrazujących czym naprawdę jest EU jest zbyt mało albo poprostu już je zapomnieliście nie martwcie się. Wkrótce nie tylko będzie ich w nadmiarze ale Polacy doświadczą ich na własnej skórze.Boleśnie i niezależnie od tego czy jesteśmy w strefie € czy nie.
PS. Zacznijcie smarować skórę czosnkiem, to podobno łagodzi uderzenia.
Etykiety: Sylvio Berlusconi
Ameryka nie wyparła się Boga !
http://m.nowyekran.pl/9f8ab22500c82c96294ae76623852fc6,13,0.jpgPalikocim trutniom, wszelkiej maści neokomunistom i ateistom ku rozwadze. Kongres USA potwierdził "IN GOD WE TRUST". Motto będzie propagowane państwowych instytucjach.Wzywam Sejm RP do uchwalenia "Bóg,Honor,Ojczyzna"mottem Rzeczypospolitej.
Wzywam Sejm Rzeczpospolitej aby w trybie pilnym uchwalił rezolucję zatwierdzającą jako motto Polski:
Wzywam PIS do zgłoszenia tego wniosku , Episkopat Polski do wsparcia a Redakcje NE do ogłoszenia oraz rozpowszechnienia idei akcji. To jest coś konkretnego co możemy zrobić dla Polski .Teraz.
Lewacki NYT usiłował nagłośnić rzekome kontrowersje pisząc o " kryzysie tożsamości narodowej i masowej rozterce wśród amerykanów w związku z państwowym motto "In God We Trust".
W odpowiedzi Kongres Stanów Zjednoczonych przegłosował rezolucję potwierdzającą dotychczasowe motto USA przytłaczającą większościa głosów 396 - 9.Rezolucja zachęca do popularyzacji tego motto we wszystkich budynkach użytku publicznego i dalszego drukowania na walucie amerykańskiej.
nawet na tablicach rejestracyjnych:
Motto zostało zatwierdzone 1956 r. w szczytowym okresie "zimnej wojny" kiedy tak jak znowu dzisiaj mieliśmy do czynienia z "komunistyczna (ateistyczną) infiltracją,komunistyczną indoktrynacją oraz komunistyczn a przewrotnością i międzynarodwą komunistyczna konspirację".Dziś przymiotnik "komunistyczny" zastepuje się zamiennie " wolnością","równością" ,"prawami mniejszości" czy też górnolotnie "demokracją". Wówczas i teraz usiłuje się zanieczyścić i wypłukać nasze żywotne idee.
Dziś gdy już niby nie istnieje zagrożenie pod nazwą "komunizm" w/g sondaży wiarygodnego Gallupa pośród społeczeństwa amerykańskiego 90% trwa w przekonaniu i zaufaniu że wiara w Boga stanowi wartość uniwersalną. Dla zdziwionych odpowiedź jest w treści rezolucji:
" gdyby religia i wiara zostały usunięte z zestawu naszych idałów, wolność na jakiej zbudowano Stany Zjednoczone nie mogłaby być zagwarantowana"
Przewaga głosów jest tak przygniatająca że dla porównania uważa się i trudno byłoby znaleźć chociaz 300 kongresmanów którzy zgodziliby się z twierdzeniem iż rośliny używają chlorofilu aby pozyskać energię ze światła słonecznego do procesu fotosyntezy.
Agresywni liberałowie ,libertyni i wojujący ateiści ponieśli sromotną klęskę. Przeciwnych było tylko kilku (9) Demokratów a dwie osoby wstrzymało się od głosu.
Jak mówił inicjator rezolucji Republikanin Randy Forbes widzimy oficjeli państwowych zdezorientownych czy można prezentować oficjalne legalne państwowe motto w bydynkach publicznych i klasie szkolnej.
"Prawie rok temu Prezydent Obama w trakcie przemowienia w Indonezji powiedział że mottem USA jest "E pluribus unum" .
Taka pomyłka na terytorium obcego państwa to kompromitacja. Nie tylko my mamy Prezydenta Gafę.
"In God We Trust" po raz pierwszy pojawiło się na monetach podczas Wojny Domowej w 1864r.
Panie Jarosławie Kaczyński jest dopbra okazja aby potwierdzić i udowodnić że PiS jest partią prawicy opartą na wartościach narodowych.Ze pielgrzymki na Jasna Górę i obrona Krzyża to nie polityczne zagrywki a dowód trwania w w ideach które się głosi.
Teraz w obliczu święta Niepdległości jest doskonała okazja aby słowa zamienić w czyny.Wzywam jedyną opozycję do czynu właśnie.Godnego czynu.
Autor: NATHANEL o 11:15 Brak komentarzy:
Etykiety: Bóg, Honor, Ojczyzna
Obawa przed grypą, groźniejsza niż grypa.Kiedyś sprawa była prosta.Państwo w mediach oglaszalo że jest epidemia grypy i sie chorowało.Teraz chorujesz tylko na własną odpowiedzialność. Zbliża się okres tradycyjnych "epidemi" zachorowań na grypę. W dawnych czasach zaczynał się po ogłoszeniu radiowym i telewizyjnym i tak się kończył. Szczególnie wrażliwi na zachorowania na grypę są rodzice posiadający dzieci i nie chodzi o to że oni sami chorują a o ich obawy przed chorobą dzieci. Termometr jest w wiekszości domów jedyną aparaturą medyczna na stanie, więc nic dziwnego że pierwszym odruchem po skardze dziecka na złe samopoczucie jest sięgnięcie po termometr.Jednak pediatrzy coraz częściej zalecają aby termometr zostawić w spokoju. Pielęgniarkom zaleca się , aby szerzej edukowaly rodziców i krewnych o tym że temperatura nie jest istotnym objawem grypy. 37º na termometrze nie oznacza,że trzeba biec do lekarza albo podawać środek na obniżenie "gorączki". To jest tylko leczenie symptomów a nie choroby. Przykłady grypowej fobi można znaleźć wszędzie. Spotyka się ,że za objawy "grypowe" uznaje się temperaturę w granicah od 36º do 40º. Około 25% dorosłych jest gotowych podać dziecku tabletki "od gorączki" juz nawet przy takiej temperaturze jak 37º. Temperatura bywa jedną z oznak grypy ale nie jedyną i wcale nie najważniejszą, jak mówią eksperci.Nie należy jednak obwiniać rodziców , którzy panikują po rozpoznaniu cieplejszego czoła dziecka i widzą "przeszklone " oczy. Oni poprostu nie doceniają faktu iż jest sygnał, że organizm sam właśnie zwalcza chorobę i jest to normalna reakcja ciała ludzkiego na infekcję. Gorączka jest sygnałem że system immunologiczny człowieka podjął walkę z inwazją wirusów lub bakterii. Jest to dowodem na to że białe ciałka podjęły walkę z intruzem. Badania na zwierzętach dowodzą że te którym nie podano środków obniżających temperaturę zdrowiały szybciej niż te którym je podawano. Podwyższona temperatura poprostu ogranicza zdolność wirusów i bakterii, do rozmnażania. Rodzice sa przekonani że jak najszybsze przywrócenie normalnej temperatury jet ważne.85 % rodziców gotowe jest obudzić śpiące chore dziecko tylko po to aby podać mu tabletke przeciwgorączkową. Jeśli dziecko ma temperature w granicach 37,6º ale bawi się i jje dobrze najprawdopodobniej nie jest koniecznie podawanie mu lekarstwa. Choć jeśli dziecko przy tej temperaturze jest śpiące,odczuwa bóle mięśni podanie środka przeciwgorączkowego może mieć sens. Natomiast jeśli dziecko kaszle, wymiotuje lub ma problem z oddawaniem moczu( nie siusia) należy skontaktować się z lekarzem. Nie ma jednak potrzeby biec z dzieckiem do lekarza przy pierwszych symptomach.W poczekalni gdzie jest już sporo faktycznie chorych dzieci można właśnie wtedy dopiero nabawić się kłopotu. Od tej zasady jest jeden wyjatek który dotyczy dzieci poniżej 3-miesięcy życia.Muszą one być zbadane przez lekarza bowiem ich system immunologiczny nie jest jeszcze dobrze wykształcony i bez pomocy lekarskiej mogą popaść w ciężką chorobę. Małe dzieci łatwo popadają w wysoką gorączkę ale z wyjątkiem gdy przekracza ona 40º rzadko mamy doczynienia z groźna chorobą. Jest cały szereg przyczyn chorobowych które powodują wysoka temperaturę. Wbrew powszechnemu przekonaniu istnieje niewielkie ryzyko uszkodzenia mózgu lub innych trwalych uszkodzeń. Nawet jeśli dochodzi do drgawek to nie pozostawiają one trwałych śladów. Konieczność wyzbywania sie strachu przed grypą związana jest z niebezpieczeństwem przedawkowania leków. Leki jakie można zakupić bez recepty sa bezpieczne gdy sa dozowane właściwie, ale trudno jest ustalić właściwa dozę. 50% rodziców przedawkowuje leki ze względu na niewłaściwe naczynia mierzące jak choćby różnej wielości łyżeczki od herbaty. Najlepiej jest korzystać z mierników jakie można nabyć w aptece. Oddzielnym tematem jest kwestia szczepień antygrypowych, ale to temat na oddzielne opracowanie. PS.Notka ma charakter publicystyczny i nie może służyć jako poradnik diagnozowania lub leczenia a w raziewatpliości potrzeby autor zaleca kontakt z lekarzem.
Kiedyś sprawa była prosta.Państwo w mediach oglaszalo że jest epidemia grypy i sie chorowało.Teraz chorujesz tylko na własną odpowiedzialność.
Zbliża się okres tradycyjnych "epidemi" zachorowań na grypę. W dawnych czasach zaczynał się po ogłoszeniu radiowym i telewizyjnym i tak się kończył.
Szczególnie wrażliwi na zachorowania na grypę są rodzice posiadający dzieci i nie chodzi o to że oni sami chorują a o ich obawy przed chorobą dzieci.
Termometr jest w wiekszości domów jedyną aparaturą medyczna na stanie, więc nic dziwnego że pierwszym odruchem po skardze dziecka na złe samopoczucie jest sięgnięcie po termometr.Jednak pediatrzy coraz częściej zalecają aby termometr zostawić w spokoju. Pielęgniarkom zaleca się , aby szerzej edukowaly rodziców i krewnych o tym że temperatura nie jest istotnym objawem grypy. 37º na termometrze nie oznacza,że trzeba biec do lekarza albo podawać środek na obniżenie "gorączki". To jest tylko leczenie symptomów a nie choroby.
Przykłady grypowej fobi można znaleźć wszędzie. Spotyka się ,że za objawy "grypowe" uznaje się temperaturę w granicah od 36º do 40º. Około 25% dorosłych jest gotowych podać dziecku tabletki "od gorączki" juz nawet przy takiej temperaturze jak 37º.
Temperatura bywa jedną z oznak grypy ale nie jedyną i wcale nie najważniejszą, jak mówią eksperci.Nie należy jednak obwiniać rodziców , którzy panikują po rozpoznaniu cieplejszego czoła dziecka i widzą "przeszklone " oczy. Oni poprostu nie doceniają faktu iż jest sygnał, że organizm sam właśnie zwalcza chorobę i jest to normalna reakcja ciała ludzkiego na infekcję.
Gorączka jest sygnałem że system immunologiczny człowieka podjął walkę z inwazją wirusów lub bakterii. Jest to dowodem na to że białe ciałka podjęły walkę z intruzem. Badania na zwierzętach dowodzą że te którym nie podano środków obniżających temperaturę zdrowiały szybciej niż te którym je podawano.
Podwyższona temperatura poprostu ogranicza zdolność wirusów i bakterii, do rozmnażania.
Rodzice sa przekonani że jak najszybsze przywrócenie normalnej temperatury jet ważne.85 % rodziców gotowe jest obudzić śpiące chore dziecko tylko po to aby podać mu tabletke przeciwgorączkową.
Jeśli dziecko ma temperature w granicach 37,6º ale bawi się i jje dobrze najprawdopodobniej nie jest koniecznie podawanie mu lekarstwa. Choć jeśli dziecko przy tej temperaturze jest śpiące,odczuwa bóle mięśni podanie środka przeciwgorączkowego może mieć sens. Natomiast jeśli dziecko kaszle, wymiotuje lub ma problem z oddawaniem moczu( nie siusia) należy skontaktować się z lekarzem.
Nie ma jednak potrzeby biec z dzieckiem do lekarza przy pierwszych symptomach.W poczekalni gdzie jest już sporo faktycznie chorych dzieci można właśnie wtedy dopiero nabawić się kłopotu.
Od tej zasady jest jeden wyjatek który dotyczy dzieci poniżej 3-miesięcy życia.Muszą one być zbadane przez lekarza bowiem ich system immunologiczny nie jest jeszcze dobrze wykształcony i bez pomocy lekarskiej mogą popaść w ciężką chorobę. Małe dzieci łatwo popadają w wysoką gorączkę ale z wyjątkiem gdy przekracza ona 40º rzadko mamy doczynienia z groźna chorobą. Jest cały szereg przyczyn chorobowych które powodują wysoka temperaturę. Wbrew powszechnemu przekonaniu istnieje niewielkie ryzyko uszkodzenia mózgu lub innych trwalych uszkodzeń. Nawet jeśli dochodzi do drgawek to nie pozostawiają one trwałych śladów.
Konieczność wyzbywania sie strachu przed grypą związana jest z niebezpieczeństwem przedawkowania leków. Leki jakie można zakupić bez recepty sa bezpieczne gdy sa dozowane właściwie, ale trudno jest ustalić właściwa dozę. 50% rodziców przedawkowuje leki ze względu na niewłaściwe naczynia mierzące jak choćby różnej wielości łyżeczki od herbaty. Najlepiej jest korzystać z mierników jakie można nabyć w aptece.
Oddzielnym tematem jest kwestia szczepień antygrypowych, ale to temat na oddzielne opracowanie.
PS.Notka ma charakter publicystyczny i nie może służyć jako poradnik diagnozowania lub leczenia a w raziewatpliości potrzeby autor zaleca kontakt z lekarzem.
Autor: NATHANEL o 11:12 Brak komentarzy:
Etykiety: epidemia, grypa, sezon
Bank Transfer Day czyli "V" jak vendetta
Myślisz że jako pojedyńcza osoba jesteś bezbronny wobec potężnych, bezwzględnych banków? Nie. Nie , jeśli połączysz się z innymi. Banki amerykańskie chciały $5 miesięcznie za obslugę konta debitowego. Odstąpiły, ale juz za późno.Klienci się wnerwili.
Bank of America późnym latem tego roku ogłosił że zamierza obciążyć użytkowników kart debitowych niewielką niby kwotą 5 dloarów miesięcznie.Za nim poczely podążać kolejne duże banki.Podniosly sie protesty nie tylko w internecie ale ludzie wyszli na ulice.
Molly Katchpole, a 22 letnia absolwentka uniwersytetu zainicjowała w internecie protest a petycję na Change.org podpisało ponad 300 tys. osób.
Wkrótce potem Kristen Christian zainicjowała “Bank Transfer Day,” akcje która zachęcała klientów Banków do przeniesienia depozytów od potentatów takich jak Bank of America, Wells Fargo czy Chase które chcialy wprowadzic opłaty do niedochodowych malych unii kredytowych przed albo w dniu 5. XI.
Pomysł użycia uzyskanych pieniędzy na wyplaty wysokich premi dla zarządów banków wypchnęła ludzi na ulice.
Organizatorka protestu Bank Transfer Day , Kristen Christian stwierdza: “bez tej dodatkowej opłaty, Bank of America jest w stanie wygenerować $3,228,480,000 roczny zysk z 59 millionów klientów dokonujacych transakcji przy uzyciu kart debitowych.
Kilenci już masowo rozpoczeli przenoszenie swoich pieniędzy ( na szczęście TY dysponujesz Twoimi pieniędzmi nie Bank). Krajowa Federacja Unii Kredytowych podaje że w ciągu ostatniego miesiąca przybyło im 650 000 nowych klientów , Więcej niż w całym 2010 roku.
50 lat temu podobne protesty mialy bardzo gwałtowny przebieg:
Palono Banki też w roku 1970 ( zdjecie po prawej). Dzisiaj organizatorzy apeluja o spokój:
”BANK TRANSFER DAY prosi zwolenników aby zamykać konta w instytucjach bankowych przed 5 listopada w ten sam sposób jak były otwierane : samoidzielnie, z szacunkiem, bez gestów.Agresja i zaklócanie porżądku nie sluzy dobrze pokojwemu protestowi"
Pod wplywem protestów 1 listopada Bank of America,Chae i Wells Fargo oglosily że rezygnują z wprowadzenia opłat. Inicjatorka akcji Molly Kotchpole oglasza " David ciagle=może pokonać Goliata":
Organizacje konsumentów ostrzegają przed wprowadzeniem ukrytych oplat i radzą dokładnie oglądać bankowa korespondencję.
PS Symbolem akcji jest maska ( na zdjeciu wprowadzającym) jaką użył Guy Fawkes bohater filmu z 2006 pod tytułem V for Vendetta..Guy Fawkes prowadził akcję terrorystyczna przeciw totalitarnym rządom i był współ konspiratorem do wysadzenia Brytyjskiego Parlamentu 5, listopada 1605.
Autor: NATHANEL o 11:09 Brak komentarzy:
Etykiety: banki, protest
Żeberko z grilla czyli kuchnia polska
Być może jutrzejsza niedziela to ostania okazja pogrillowania w świeżym powietrzu. Dla tego na ten weekend przygotowano danie specjalne czyli "żeberko" z grilla.Żeberko nie musi być świńskie.
Jeśli ktoś nastawił się otwierając tą notkę na polityczną ucztę może się czuć zawiedziny bo to prawdziwy przepis na prawdziwe żeberaka. Ale dla politycznych smakoszy będzie może jakiś deser.
tymianek, majeranek, mielona papryka - lub przyprawa do grilla
Mięso pokroić wzdłuż kości na pojedyncze żeberka.
Wymieszać po pół szklanki oleju i wody, ocet, posiekane lub przepuszczone przez praskę ząbki czosnku oraz zioła, sól i pieprz.
Do miski włożyć pokrojone żeberka, zalać marynatą i wstawić do lodówki na 2−3 godziny.
Przygotować glazurę: do miseczki wlać 3 łyżki oliwy bądź oleju, dodać miód, musztardę, kilka kropel sosu sojowego i wszystko dokładnie wymieszać. Jeśli glazura jest zbyt gęsta lub nie daje się rozmieszać, wlać trochę ciepłej wody.
Żeberka ułożyć na rozgrzanym grillu i systematycznie obracać. Kiedy będą już miękkie, posmarować obficie glazurą i pozostawić na grillu na ok. 5 min.
RADA:Żeberka najlepiej włożyć do marynaty dzień wcześniej i pozostawić na całą noc.
Dzięki temu mięso bardziej przesiąknie aromatem przypraw.
UWAGA: Glazurować pod sam koniec grillowania, gdyż cukier sprawia, że mięso może
się przypalić. ( http://www.winiary.pl/przepis.aspx/68795/zeberka-z-grilla )
A teraz dla polityków:
1. Zioberko ,które jeszcz w lipcu ubiegłego roku było dobre nawet przechowywane w lodówce brukselskiej może się zepsuć
2.Do marynaty najlepiej nadaja się sos karski i faktycznie wystarczy użyć go dzień wcześniej.
3.Przed grillowaniem można żeberko delikatnie podsmażać na nawet na olejniku, wazne aby to robil jeden z naszych Kuchcików natomiast nie może tego robic samo żeberko, no bo jak?
4.Glazurowanie koniecznie polecam bo nie tylko poprawia smak ale może także niwelować niesmak. Trzeba jednak uważać czy glazurnik nie jest Brudziński . bo to jednak wtedy nie wygląda najlepiej. To już lepiej jesli nawet wygląda jak Czarnecki który nie wychodzi ale wchodzi i be mydła ale i z mydlem temu komu trzeba. A żeberko i tak tam skończy.
5.Jeśli jednak żeberko mimo przemyslanego grillowania i takiegoz glazurowania sie przypaliło nie martw sie.Było przeciecież i tak zepsute i nadawalo sie do wyrzucenia. Może zjedzą je palikoty.
Autor: NATHANEL o 11:06 Brak komentarzy:
Etykiety: grillowanie, Ziobro
Bezprawie, niesprawiedliwość i zszokowana Staniszkis.
Komitet Polityczny podjął decyzje dyscyplinarne i wykluczył z grona członków PiS pana Zbigniewa Ziobrę, pana Jacka Kurskiego i pana Tadeusza Cymańskiego w głosowaniu tajnym bardzo dużą większością głosów” - poinformował Hofman.
Problem w tym że Komitet Poiltyczny nie ma uprawnień odwoływania Wiceprezesa partii. Ma je Rada Polityczna. Pozostaje kwestia interpretacji Statutu ale tu pewnie też obowiązuje słynny §22
„Polska potrzebuje opozycji, która zajmuje się sprawami najważniejszymi, która zajmuje się gospodarką, kryzysem, zajmuje się rozliczaniem rządzących, a nie zajmuje się sama sobą” -powiedział rzecznik prasowy PiS Adam Hofman. Całkiem niedawno wmawiano nam że opozycja nic nie robi bowiem rząd im wszystko uniemozlwia wymachujac białą flagą. Ale nie kopmy leżacego.
Nie obchodzą mnie losy tych trzech mędrców bo do ratowania Polski to oni moim zdanie zbytnio się nie nadają.
Obchodzi mnie czy organizacja mająca w nazwie Prawo i Sprawiedliwość posługuje się prawem sprawiedliwie.
Postępowanie wobec banitów winno odbywać sie zgodnie ze Statutem.Ale ten wydaje się byc tak traktowany jak Konstytucja w PRL-u.
ART. 6. SPOSÓB UTRATY CZŁONKOSTWA
1. Członkostwo w PiS ustaje wskutek:
7) wykluczenia członka w trybie określonym w art. 39,
ART. 39. ODPOWIEDZIALNOŚĆ DYSCYPLINARNA
Członek partii PiS ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną
w razie nieprzestrzegania postanowień Statutu, niestosowania się
do decyzji władz partii PiS, postępowania sprzecznego z programem
PiS, prowadzenia działalności stanowiącej zagrożenie dla interesów
9) naruszenia obowiązków członka PiS określonych w art.
10 niniejszego Statutu,
ART. 10. OBOWIĄZKI CZŁONKA
Członek PiS ma obowiązek:
1) przestrzegania postanowień Statutu i przyjętych na podstawie
Statutu regulaminów oraz decyzji władz PiS,
2) postępowania zgodnego z powszechnie przyjętymi zasadami
współżycia społecznego oraz zasadami moralnymi
i obywatelskimi wynikającymi z programu PiS,
3) postępowania zgodnego z programem linią polityczną
i interesem politycznym PiS,
4) realizowania programu partii,
5) popularyzowania działalności PiS i dbania o rozwój organizacyjny
ugrupowania,
6) udziału w pracach macierzystego Komitetu,
7) sumiennego pełnienia powierzonych mu funkcji i obowiązków
w PiS,
8) terminowego opłacania składek i innych świadczeń
9) uczestnictwa zgodnie z programem wyborczym i politycznymi
zamierzeniami PiS w:
a) kampanii wyborczej do parlamentu, samorządu terytorialnego
i innych organów,
b) ogólnopolskich, regionalnych i lokalnych akcjach
ART. 9. PRAWA CZŁONKA
1. Członek PiS, na zasadach określonych Statutem i przyjętymi na
podstawie Statutu regulaminami oraz decyzjami władz PiS, ma
2) udziału w działalności PiS,
4) zgłaszania inicjatyw politycznych lub organizacyjnych do
władz PiS,
5) odwoływania się od decyzji dotyczących jego osoby do
odpowiednich władz wymienionych w Statucie,
6) występowania do władz PiS z wnioskami o pomoc w sytuacji
gdy w związku z jego przynależnością do PiS podejmowane
są wobec niego działania o charakterze represyjnym,
ART. 41. WYKLUCZENIE CZŁONKA
1. W przypadku rażącego naruszenia zasad statutowych i obowiązków
członka PiS uniemożliwiającego lub zagrażającego realizacji
celów programowych lub linii politycznej PiS, Komitet Polityczny
PiS może na wniosek: Prezesa PiS, Zarządu Okręgowego, Klubu
(Koła, Zespołu) Parlamentarnego PiS lub w uzasadnionych przypadkach
jego Przewodniczącego, podjąć uchwałę o wykluczeniu
członka z PiS albo o zakazie pełnienia przez niego funkcji we
władzach PiS przez okres od 6 miesięcy do 2 lat.
2. W przypadku określonym w ust. 1 członek może odwołać się
do Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego w terminie 7 dni od
daty powiadomienia go o treści podjętej uchwały.
Wróćmy do komunikatu pana Hofmana:
Adam Hofman: Komitet polityczny wykluczył Ziobrę, Cymańskiego i Kurskiego z PiS
Problem polega na tym,że panowie Ziobro i Kurski jako członkowien Komitetu Politycznego mieli prawo (nie byli przecież zawieszeni) wziąć udział w posiedzeniu na którym podejmowano decyzję i mieli prawo przedstawić tam swoj punkt widzenia. Naruszono także prawo członka partii przewidziane w art 9 ust.1 pkt 6 : dający możliwość występowania do władz PiS z wnioskami o pomoc w sytuacji:
gdy w związku z jego przynależnością do PiS podejmowane są wobec niego działania o charakterze represyjnym,
Ponadto usunięto nazwiska skazanych z wykazów władz PiS mimo iz decyzja nie jest prawomocna bowiem przysługuje im odwołanie a postepowania odwolawczego nawet nie rozpoczęto.
Czy tak postępują ci co w herbie mają Prawo i Sprawiedliwość ?
To tak się realizuje jeden z głównych celów partii:
"umocnienia demokracji, praworządności i wolności obywatelskich,"
Komitet Polityczny nie ma prawa odwołać Wiceprezesa partii. To uprawnienie przysługuje RADZIE POLITYCZNEJ.
ART. 17. KOMPETENCJE RADY POLITYCZNEJ
Do kompetencji Rady Politycznej należy, w szczególności:
1) określanie kierunków polityki PiS zgodnie z uchwałami
2) wybór i odwoływanie na wniosek Prezesa PiS:
a) Sekretarza Rady,
b) Wiceprezesów PiS,
c) Przewodniczącego Komitetu Wykonawczego,
d) Skarbnika PiS,
e) członków Komitetu Politycznego,
f ) Przewodniczącego Komisji Etyki PiS oraz do 5 jej
ART. 19. KOMPETENCJE KOMITETU POLITYCZNEGO
1. Do kompetencji Komitetu Politycznego należy, w szczególności:
1) sprawowanie nadzoru nad bieżącą działalnością Klubu
(Koła, Zespołu) Parlamentarnego PiS,
2) koordynacja działań związanych z realizacją uchwał Rady
Politycznej i Komitetu Politycznego,
3) zatwierdzanie kandydatów PiS w wyborach parlamentarnych
i do Parlamentu Europejskiego,
4) wybór i odwoływanie, na wniosek Prezesa PiS, Rzecznika
Dyscyplinarnego PiS i jego 2 zastępców, Rzecznika Prasowego
PiS, Pełnomocnika Finansowego Funduszu Wyborczego
oraz Pełnomocnika Wyborczego i Pełnomocnika
Finansowego Komitetu Wyborczego PiS,
5) dokonywanie na wniosek Prezesa PiS wiążącej wykładni
6) w uzasadnionych przypadkach zwoływanie, na wniosek
Prezesa PiS posiedzeń Zjazdu Okręgowego, Zarządu
Okręgowego lub Rady Regionalnej,
7) zwoływanie na wniosek Prezesa PiS pierwszego posiedzenia
Rady Regionalnej,
8) powoływanie i odwoływanie przedstawicieli PiS,
9) tworzenie i znoszenie jednostek organizacyjnych, przy
pomocy których kieruje bieżącą działalnością PiS, w tym
struktur terenowych PiS, nadawanie tym jednostkom
oraz strukturom regulaminu organizacyjnego, a także
powoływanie i odwoływanie osób stojących na czele
tych jednostek i struktur,
10) określanie zasad udzielania i wycofywania przez struktury
PiS rekomendacji w związku z pełnieniem funkcji publicznych,
11) sprawowanie nadzoru nad strukturami PiS, a w szczególności
a) rozwiązanie i utworzenie organizacji regionalnej,
okręgowej i terenowej,
b) zawieszenie władz terenowych,
c) badanie zgodności działań władz regionalnych i okręgowych
ze Statutem, ordynacją wyborczą do władz
PiS, programem, linią polityczną oraz uchwałami i zarządzeniami
d) przeprowadzanie audytu organizacyjnego i rozpatrywanie
sprawozdań z działalności władz terenowych
e) zatwierdzanie ustaleń, o których mowa w art. 22 pkt. 5.
12) zatwierdzanie sprawozdań finansowych PiS,
13) na podstawie odpowiednich uchwał Rady Politycznej
określanie szczegółowego trybu wyłaniania kandydatów
PiS do organów przedstawicielskich,
14) ustalenie wysokości składki członkowskiej i innych świadczeń
członkowskich oraz trybu ich zbierania,
15) unieważnienie na wniosek Prezesa Zarządu Okręgowego
wyborów, o których mowa w art. 32 pkt 4 i 5.
2. Komitet Polityczny może na wniosek Prezesa PiS powierzyć
Przewodniczącemu Komitetu Wykonawczego i Komitetowi
Wykonawczemu wykonywanie czynności zastrzeżonych w Statucie
do kompetencji Prezesa PiS i Komitetu Politycznego.
3. Prezes PiS może podjąć decyzję w sprawach nie cierpiących
zwłoki, przypisanych do kompetencji Komitetu Politycznego.
Dla jej dalszej ważności wymagane jest jej zatwierdzenie
przez Komitet Polityczny na najbliższym jego posiedzeniu
Moim zdaniem ponieważ art 41 mówi o członku PiS a nie o "członku władz PiS" decyzja o odwołaniu Ziobry jest nieważna. Najpierw powinni być odwołani przez wlaściwe organy ze stanowisk a dopiero wówczas Komitet Polityczny mógłby pozbawić ich członkowstwa. Wiceprezesa Partii nie może odwołać niższy rangą organ niż ten który go powołał.
Bałagan jak Kodeksie Wyborczym i PKW.
Staniszkis o wykluczeniu z PiS: jestem zszokowana
W sytuacji, gdy jest tyle nowych zagrożeń dla Polski, osłabianie jedynej w zasadzie opozycji, jest nie do wybaczenia.
Błędy, które popełniono - zamykanie PiS-u, źle działająca młodzieżówka, wręcz odpychanie młodych ludzi - to wszystko wygląda, jakby się chciało trwać, a nie wygrywać.Polska potrzebuje czegoś innego.
Gdy tutaj wrócą, nie będą musieli niczego zakładać, bo wrócą na zgliszcza. Takie zamknięte partie się same zaduszą - zrobią się jałowe, nieinteresujące, działające na zasadzie inercji. Bez dyskusji, bez wolności wewnętrznej, bez sporów, bez prawa do ryzyka, nawet jak się coś powie błędnego, nie ma wspólnoty i to umiera".
Autor: NATHANEL o 11:04 Brak komentarzy:
Etykiety: prawo, sprawiedliwość
Pokerzyści od siedmiu boleści
Od dłuższego już czasu w polskim grajdołku politycznym używa się języka pokerowych graczy. Robią to ci co nie potarfią grać nawet w trzy karty
Czy nie da się mówić o polityce bez pokerowo-szulerskiego slangu? Pokerzyści od siedmiu boleści grajacy na zapałki a nie na realne pieniądze.Przeciez każdy wie że to pospolici polityczni oszuści a nie gracze.
Ciągle ktoś kogoś "sprawdza". Teraz podobno Kaczyński -ziobrzystów, Tusk-schetynowców.
A przecież wszyscy sie zgodzili z panem Sekułą, że haradzistów w Polsce nie ma.
Chyba ,że to nawyk pracowników i współpracowników (oficjalnych i tajnych) "służb wszelakich" i chodzi o inne "sprawdzanie". To się nie zdziwię.
Autor: NATHANEL o 11:01 Brak komentarzy:
Etykiety: hazard, polityka
Żyj i żryj zdrowo, umrzesz zdrowszy.
Mówią iż należy codziennie jeść jedno jabłko ze względu na żelazo i jednego banana ze względu na potas. I też jedną pomarańczę na wit. C i pół melona żeby poprawić trawienie, oraz filiżankę zielonej herbaty bez cukru aby zapobiegać cukrzycy. Każdego dnia należy pić dwa litry wody (tak, a potem je wysikać na co schodzi dwukrotnie więcej czasu niż na wypicie).
Codziennie należy pić Activię lub inny jogurt, żeby mieć L. Casei Defensis, i choć nikt nie wie co to za g.. jest, wygląda na to że jeśli codziennie nie zjesz półtora miliona, zaczynasz widzieć ludzi niewyraźnych...
Codziennie jedną aspirynę żeby zapobiegać zawałowi i lampkę czerwonego wina w tym samym celu, plus jeszcze jedną białego na układ nerwowy. I jedno piwo już nie pamiętam na co. Jeśli wypijesz to wszystko razem, to nawet jeśli od razu dostaniesz wylewu, to nie masz się co przejmować, bo nawet się nie zorientujesz...
Codziennie trzeba jeść błonnik. Dużo, ogromne ilości błonnika, aż zdołasz wypróżnić cały sweter. Należy przyjmować między sześcioma a ośmioma posiłkami dziennie, lekkimi, i oczywiście nie zapominając o dokładnym pogryzieniu sto razy każdego kęsa. Robiąc małe obliczonko już na samo jedzenie zejdzie Ci z pięć godzinek. A, po każdym posiłku należy umyć zęby, to znaczy po Activii, i błonniku zęby, po jabłku zęby, po bananie zęby... i tak dokąd starczy zębów.. Lepiej powiększ łazienkę i wstaw sprzęt audio, ponieważ między wodą, błonnikiem i zębami spędzisz tam dziennie wiele godzin...
Trzeba spać osiem godzin i pracować kolejne osiem, plus pięć jakie potrzebujemy na jedzenie = 21. Jeśli nie spotka Cię coś niespodziewanego zostają Ci trzy. Wg statystyk oglądamy telewizję trzy godziny dziennie. No dobrze, już nie możesz, bo codziennie trzeba spacerować co najmniej pół godziny (dane z doświadczenia - lepiej po 15 minutach wracaj, bo inaczej z pól godziny zrobi Ci się godzina).
Należy dbać o przyjaźnie, gdyż są jak rośliny, należy je podlewać codziennie, i jak jedziesz na wakacje, to jak sądzę również. Ponadto należy być dobrze poinformowanym, więc trzeba czytać co najmniej dwa dzienniki i jeden artykuł z czasopisma, żeby skontrastować informacje.
A! trzeba uprawiać sex każdego dnia, ale bez popadania w rutynę, trzeba być innowatorskim, kreatywnym, odnowić uczucie pożądania. To wymaga swojego czasu. A co dopiero jeśli ma to być sex tantryczny! (celem przypomnienia: po każdym posiłku myjemy zęby!).
Na koniec z moich obliczeń wychodzi mi jakieś 29 godzin dziennie. Jedyne rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy to robienie kilku rzeczy na raz, na przykład : bierzesz prysznic się w zimnej wodzie i z otwartymi ustami, w ten sposób połykasz 2 litry wody. Wychodząc z łazienki ze szczoteczką do zębów w ustach uprawiasz sex (tantryczny) ze swoim partnerem/partnerką, który w międzyczasie ogląda telewizję, i opowiada Ci co się dzieje na ekranie, w czasie gdy szczotkujesz zęby,masz jeszcze jedną wolną rękę? Zadzwoń do przyjaciół!! I do rodziców!! Wypij wino (po telefonie do rodziców przyda się) Uff...
A teraz już Cię zostawiam, bo z jogurtem, połową melona, piwem, pierwszym litrem wody i trzecim posiłkiem z błonnikiem, nie wiem już co zrobić, ale pilnie potrzebuję ubikacji. A! po drodze wezmę szczoteczkę do zębów.. Jeśli już wcześniej to umieściłem, to wybacz, to pewnie Alzheimer, którego mimo tylu środków zapobiegawczych nie uniknęłem...
Autor: NATHANEL o 10:59 Brak komentarzy:
Etykiety: dieta, rady, zdrowie
Co to jest?Wygląda jak kaczka,,gada jak kaczka
Jeżeli coś wygląda jak kaczka,chodzi jak kaczka,gada jak kaczka, zachowuje się jak kaczka-jest to kaczka. Znacie to powiedzenie. Ale Prezes nie zna.
Jeśli atmosfera w PiS jest rozgrzana do czerwoności to jak rozgrzany musi być sędzia Karski , który wezwal przed swoje oblicze kolegów którym do pięt nie dorasta bo mimo że preferowany do Sejmu wybrany nie został. Vox populi vox dei.Ale kto na takie szczególy zwracałby uwagę.Ale czy tylko o nim było:
Staniszkis: Kaczyńskiego kontrolują miernoty
- Prezes PiS jest izolowany przez miernoty, przez ludzi, którym zależy na własnych stanowiskach, a nie na wygrywaniu wyborów - powiedziała prof. Jadwiga Staniszkis.Jej zdaniem dyskusja w PiS jest konieczna, ponieważ partia musi się zmienić, by wygrać i odpowiedzieć na wyzwania, przed którymi staje Polska.
Seawolf pisze:"ścieżkami do studiów, tradycyjnie „zaprzyjaźnionych” z PiSem, wydeptanymi przez Dorna, Jurka, Sellina, Kluzikowców, podążają teraz Ziobro, Kurski , czy Cymański".
O ile zgadzam się z nim co do oceny czynów parszywej 15-tki (15 agenciakom nakazano wystąpić z PiS i stworzyć klub w Sejmie) to co do pozostałych już nie bardzo.
Jeżeli coś wygląda jak kaczka,chodzi jak kaczka,gada jak kaczka, zachowuje się jak kaczka- to jest to z pewnością kaczka.Jeśli tylu ludzi ,i nie tylko oni, od dawna domaga się unowocześnienia ,rozwoju i rozbudowy, dostosowania stylu parti do wspólczesnych wymogów, to chyba coś jest na rzeczy.
Nie można jak opat czerski stawiać ludzi przed sądem dlatego że powiedzieli cos niezgodne z głoszonym dogmatem. A dogmat ten brzmi : Nie mów niczego co jest nieuzgodnione z Prezesem.
Oskarżonym zarzuca się ,że wyrażają swoje opinie publicznie. Ale przecież w PiS nie wolno nawet na forum partyjnym powiedzieć czegokowliek co mogłoby wkurzyć Prezesa i jego zauszników.
Jak wygląda otwarta dyskusja wewnątrz partyjna? Ano tak:
"Podczas posiedzenia klubu parlamentarnego PiS Zbigniew Ziobro kilkukrotnie prosił o głos. Jarosław Kaczyński najpierw go ignorował a później mu odmówił. Ziobro prosił o głos kilkukrotnie. Kaczyński na początku go ignorował. "Jarku, Jarku, chciałbym zabrać głos" - krzyknął wreszcie były minister sprawiedliwości. Prezes PiS odpowiedział mu, że nie będzie żadnych wystąpień".
Wprost trudno uwierzyć mimo iż tak donosił "Wprost".
Jutra się okaże czy pan, nomen omen, KARski wysłucha "zbrodniarzy" , czy też to oni z ust jego wysłuchają przesłania Prezesa.
Kibitki podobno gotowe.
Autor: NATHANEL o 10:56 Brak komentarzy:
Etykiety: dyskusja, partia
Nie śmiej umrzeć i chorować przed 70-tką.
Wiek emerytalny w UE musi wzrosnąć do 70 lat, aby kraje pozostały stabilne.Wydłużenie wieku emerytalnego jest nieuchronne, trzeba to zrobić stopniowo - mówiła Fedak.Czterdziestolatkowie nie mogą się nagle dowiedzieć, że będą pracować np.10 lat dłużej
Obecnie przeciętny wiek emerytalny w całej Unii Europejskiej wynosi 61,4 lat. W Polsce jest niższy i wynosi 59,3 lat. Niektóre kraje podjęły się już tych zadań: brytyjski rząd zapowiedział wydłużenie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 66 lat. We Francji do 2018r. wiek emerytalny ma być przesunięty z 60 do 62 lat. W Grecji natomiast zostanie zrównany dla kobiet i mężczyzn i będzie wynosił 65 lat.
Wiek emerytalny w UE musi wzrosnąć do 70 lat, aby kraje pozostały stabilne.....
No bez przesady.Nie dla wszystkich. Dla szaraczków.
Nikomu nie będzie przeszkadzać że 41-letni stróż prawa będzie już w stanie spoczynku z miesięczna pensja równą twojej rocznej emeryturze. Ale za to on będzie cie w Sejmie reprezentować, podczas gdy Ty będziesz na jego emeryturkę pracować.
I nie wyobrażaj sobie że uda ci się bezkarnie umrzeć i zostawić pana posła na lodzie.Słyszeliście że można dlug odziedziczyć? No wlaśnie. Nie wykluczone ,że jeśli przez zaniedbanie swego zdrowia uda ci się "zejść" wcześniej niż zapłacisz do sprywatyzowanego ZUS-u wszystkie składki, będa je spłacać twoi spadkobiercy.
Tak więc niech ci żadne głupoty nie chodzą po głowie,Dbaj o zdrowie z dwóch powodów. Jeden już wyłożyłem. Ten drugi jest nawet bardziej oczywisty. Państwo pieniędzy na twoje leczenie też nie ma i co mu zrobisz?
Autor: NATHANEL o 10:54 Brak komentarzy:
Etykiety: emerytura, praca, zus
Pawie pióra czyli jak przeżyłem awarie samolotu
Podobno jestem w czepku urodzony i to pewnie dlatego udało mi się trzykrotnie uniknąć samolotowej katastrofy. Dziś wsiadam do samolotu mając wrażenie ,że limit wyczerpałem.Do trzech razy sztuka.
Niejako chrzest bojowy przeszedłem bodajże w 1976r lecąc z Warszawy do Londynu.Siedzieliśmy już w samolocie mając zapięte pasy, pilot "rozgrzewał" silniki kiedy nagle zalegla cisza i oznajmiono nam "ten samolot nie poleci". Wysiedliśmy i polecono czekac nam na przeładowanie bagażu do do sprawniejszego ekwipunku.Dziekowaliśmy Bogu za to że pilot zauważył usterke PRZED startem. Zjednani nieszczęściem zaczęlismy rozmawiać miedzy sobą i nagle ktoś zaproponowal partyjkę brydża. Byliśmy w sali tranzytowej. Czas zlecial szybko i nformacja że kolejny IŁ jest gotowy zastała nas prz niedokończonym robrze. Ktoś powiedział że dobrze byłoby zakończyć grę i wypowiedzaił to w złym momencie.Kiedy zapowiedziano że wkrotce lądujemy na Heatrow samolot wykonał rundkę i znaleźliśmy sie na kanałem LaManche. Rozległy się nerwowe " będziemy wodować".
Okazało się że na szczęscie nie ale wylądujemy w Amsterdamie bo w Londynie strajk i nie chcą saolotu zatankować na powrót. Trochę to było dziwne że "pojazd" zdolny przelecieć nad Atlantykiem musi się tankować na powrót po dwugodzinnym locie i to za "dewizy". Tak czy inaczej wylądowaliśmy w Amsterdamie gdzie niedokończonego robra dograliśmy. I teraz są wlasnie tytułowe PAWIE PIÓRA. Kiedy dyskutowaliśmy o naszym "pechu" ze stewrdessą ona powiedziala że to pewnie dlatego że ktoś wiezie pawie pióra, przynoszące pecha. Nie przyznalem sie że to ja wioze je dla mojej coci która je uwielbiała a zapomniała zabrać kiedy byla u nas w Polsce. Od tamtej pory pawich piór nigdy nie ma w moim bagażu. Wam tez nie radzę ich wozić.
Drugi przypadek zdażył się przy powrocie z Sofi. Przed lądowaniem w warszwie powiedziano że jest tam mgła (mówi Wam to coś?) więc lotnisko zamknięte i lecimy do Poznania. Nie wiem ile osób i czy wogóle ktoś w to uwierzył. Wylądowaliśmy w Poznaniu sczęśliwie, ściagnięto z domów celników i dokonano odprawy celnej. Problemem było czy zawiozą nas do stolicy pociagiem czy autobusem. zanim rozwiązano ten dylemat polecono nwm wsiąść do samolotu i wkrótce wylądowaliśmy w Warszawie. Na nasze pytania o mgłę dowiedzieliśmy się że lotnisko caly czas funkcjonowalo normalnie.Czemu więc wysłano NAS do Poznania? Na uboczu w nocy nawet jakbysmy klapnęli nikt by się o tym nie dowiedział?
Trzeci przypadek był poważny i to śmiertelnie poważny. Leciałem z Newarku do Warszawy z przesiadką w Krakowie. Lecieliśmy z żoną różnymi lotami bo w ostatniej chwili , na pogrzeb jej Brata więc ona poleciała bezpośrednio a ja z przesiadką bo nie było miejsc.Lot do Krakowa byl normalny. Z Krakowa miałem lecieć liniami krajowymi. Samolot jak samolot . Wyjechał na pas startowy, pozwolenie na start i "w rurę". Nagle kiedy juz miał wzbić się w powietrze moment jakby się przedłużał samolot zwolnił i zamiast w góre skręcicl w bok i zacząl kolowac tam skąd wyjechał. Wysiedliśmy. W hallu dowiedzielismy się że pilot zauważył awarię podwozia. Zaczęły się gorączkowe manewry. Co robić. Wysłano mechaników którzy podobno usterke naprawili. Ale pilot oświadczył kategorycznie że TYM SAMOLOTEM to on nie poleci. Mówię to dlatego że działo się to jakieś dwa metry ode mnie. Polecieliśmy samolotem lecącym bodajże z Rzymu który wykonal międzylądowanie. Naszym kursem leciała wycieczka z Anlgii kóra miała jeszcz jedną oprócz Warszawy przesiadkę do Madrytu.Jadąc autobusem po płycie lotniska strasznie narzekali na spóźnienia bo nie bardzo wiedzieli co sie stało. Kiedy wytłumaczylem im że lepiej dolecieć później ale żywym niż na czas martwym bardzo się ucieszyli. ja też dziekowałem Bogu za ocalenie. Mogę sobie wyobrazić co czuli wczoraj lądujacy na Okęciu.
Przypominam jednak. Nie bierzcie pawich piór do samolotu.
Autor: NATHANEL o 10:42 Brak komentarzy:
Etykiety: awarie, samoloty
Święto Wszystkich Świętych a Dzień Zaduszny.
Przede wszystkim należy powiedzieć że jako katolicy nie obchodzimy żadnego święta zmarłych.Nie ma święta zmarłych. Bo czy można, czy należy świętować fakt rozstania z najbliższymi? Święto zmarłych to definicja niewierzących.
"Idea okazywania czci i szacunku ludzkim szczątkom wydaje się starsza niż pojawienie się na świecie homo sapiens. Znane są groby neandertalczyka, a najstarszy zachowany grób, odkryty w Hiszpanii w jednej z jaskiń, można datować na 500 tys. lat. Zawiera on szczątki 32 osobników z gatunku homo heidelber-gensis. - To pierwsze świadectwa o religijnym instynkcie człowieka i jego dociekaniach metafizycznych - ks. prof. Józef Naumowicz"
Kult wszystkich świętych ma źródło w czci męczenników. W rocznicę śmierci, która dla chrześcijan jest dniem narodzin dla nieba, odprawiano na grobach męczenników Eucharystię i czytano opisy męczeństwa. Pamięć o tych, którzy krwią potwierdzili swoją wiarę była w pierwszych gminach chrześcijańskich bardzo pieczołowicie przechowywana. Każda z lokalnych wspólnot posiadała spis swoich męczenników, którzy przez sam fakt męczeństwa stawali się bliskimi Chrystusa, dlatego ich wstawiennictwo nabierało szczególnej mocy. Stopniowo do tych list dopisywano imiona nie tylko męczenników, ale też innych osób odznaczających się szczególną świętością. Pierwszym świętym spoza grona męczenników był zmarły w 397 r. biskup Marcin z Tours.
Początki dnia wszystkich świętych sięgają IV w. W Antiochii czczono wtedy pamięć o wielu bezimiennych męczennikach, których wspominano w niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Kiedy w 610 r. papież Bonifacy IV otrzymał od cesarza starożytną świątynię pogańską Panteon, kazał złożyć tam liczne relikwie i poświecił tę budowlę na kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Męczenników. Z rocznicą tych wydarzeń związane było rzymskie święto Wszystkich Świętych. Czczono wtedy jedynie Maryję i męczenników. W późniejszych wiekach dołączono kult "wszystkich doskonałych Sprawiedliwych". Dopiero z czasem obchody przeniesiono z maja na 1 listopada.
Po uroczystości Wszystkich Świętych obchodzimy Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, czyli dzień zaduszny. Jest to dzień modlitwy za wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już z tego świata, a teraz przebywają w czyśćcu, który jest miejscem oczyszczenia w miłości i "przedsionkiem nieba".
Pamięć o zmarłych była czczona od dawien dawna.Początkowo wspominano najbliższą rodzinę. Powszechne wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych spotykamy dopiero w VII wieku. Narodziny Dnia Zadusznego przypadają na 998 r., kiedy to w klasztorach podległych opactwu Cluny zaczęto obchodzić 2 listopada wspomnienie zmarłych, którzy przeżywają swoje oczyszczenie w czyśćcu. Według św. Katarzyny Genueńskiej, która najtrafniej pisała o tajemnicy czyśćca, największą karą dla duszy czyśćcowej jest tymczasowa rozłąka z Bogiem. Dusza ludzka poznając po śmierci Boga jako pełnię miłości pragnie zjednoczenia z Nim, a równocześnie rozpoznaje, że jeszcze nie jest tego godna i sama szuka możliwości oczyszczenia. Bóg odpowiada na to pragnienie duszy poprzez czyściec, dlatego też jest on dziełem miłosierdzia Boskiego.
Źródło:(http://www.mbkp.info/lit/liturgia/ws.html)
Jak powiedział ks. Nęcek:" W pierwszym dniu świętujemy radość niebieskiej chwały, którą osiągnęli nasi bliscy. Ufamy, że dołączyli do grona świętych. Tym świętym może być nasza mama, nasz tata. Święci uczą nas, w jaki sposób mamy przejść przez życie z jedną, własną twarzą. W drugim dniu wyznajemy naszą wiarę w świętych obcowanie."
Nie zapominajmy o najbliższych, którzy przekroczyli już ostatni próg w życiu.
Zmarli czekają na naszą pomoc.
Autor: NATHANEL o 10:39 Brak komentarzy:
Etykiety: dzień zaduszny, wszystkich świętych
Oficjalny żart Unii Europejskiej
Ten przedni żart pochodzi z początku tego roku.Teraz to im w tej EU nie jest do śmiechu albo nie pozostaje nic innego jak żarty. Zresztą ta cała Unia to jeden wielki głupi żart. Pośmiewisko dla historii.
Europejski raj: Zostałeś zaproszony na oficjalny lunch. Powitał Cię Anglik, jedzenie przygotował Francuz, a Włoch zajmuję sie Tobą przy stole. Wszystko zostało zorganizowane przez Niemca.
Europejskie piekło: Zostałeś zaproszony na oficjalny lunch. Powitał Cię Francuz, jedzenie przygotował Anglik, Niemiec zajmuje się Tobą przy stole, ale nie martw się, wszystko zorganizował Włoch.
Ten dowcip został zaproponowany przez Belga, jako Oficjalny Dowcip Unii Europejskiej, którego powinien uczyć się każdy uczeń w szkole. Żart ten polepszy stosunki międzynarodowe oraz będzie promował poczucie humoru i kulturę.
Zebrała się więc Rada Europejska, aby zdecydować, czy zostanie on Oficjalnym Dowcipem Unii Europejskiej.
Brytyjczyk oświadczył, bez zmieniania wyrazu twarzy i bez ruchu szczęką, że żart jest prześmieszny.
Francuz zgłosił sprzeciw, ponieważ Francję zaprezentowano w żarcie w negatywnym świetle.
Polska również się sprzeciwiła, ponieważ w ogóle nie została ujęta w żarcie.
Luksemburg zapytał, kto posiada prawa autorskie do żartu, a przedstawiciel Szwecji, chytrze się uśmiechając, nie powiedział ani słowa.
Dania zapytała, gdzie w dowcipie jest odnośnik seksualny, bo jeśli żart ma być śmieszny, to przecież taki musi się znaleźć.
Holandia nie zrozumiała żartu, a Portugalia nie zrozumiała, co to jest "żart". Czy to jakieś nowe pojęcie?
Hiszpan wyjaśnił, że żart jest śmieszny tylko wtedy, gdy powiemy, że lunch odbywa się o 13, a przecież wtedy jest śniadanie. Grecy poskarżyli się, że nie poinformowano ich o lunchu, przegapili więc okazję, żeby najeść się za darmo i zawsze się o nich zapomina. Rumunia zapytała, co to jest "lunch".
Litwa i Łotwa poskarżyły się, że zamieniono ich tłumaczenia, co jest nie do zaakceptowania, nawet jeśli zdarza się nagminnie. Słowenia odpowiedziała im, że jej tłumaczenie zostało całkowicie zagubione i jakoś się nie skarży. Słowacja oświadczyła, że jeśli żart nie był o kaczuszce i hydrauliku to znaczy, że ich tłumaczenie jest z błędem. Na co Brytyjczyk oświadczył, że taka wersja również jest prześmieszna.
Wtedy wstał Belg i zapytał, czy ten Belg, który zaproponował żart, był francuskojęzyczny czy holenderskojęzyczny, bo jeśli był francuskojęzyczny, to na pewno żart zostanie poparty, a jeśli holenderskojęzyczny, to Belgia będzie musiała żart odrzucić, niezależnie od jego walorów.
Na zakończenie spotkania Niemiec powiedział, że miło jest tak sobie obradować w Brukseli, ale teraz i tak trzeba będzie złapać pociąg i pojechać do Strasburga, żeby podjąć decyzję. Poprosił także, by ktoś obudził Włocha, żeby nie spóźnił się na pociąg i żeby wszyscy zdążyli wrócić do Brukseli przed końcem dnia, by móc przedstawić decyzję na konferencji prasowej.
"Jaką decyzję?" – zapytał Irlandczyk.
I wszyscy uznali, że najwyższy czas napić się kawy.
Na podkreślenie zasługuje wyróżniająca się pozycja Polski, która reprezentowana przez kwiat intelektualny PO zarówno w dowcipie jak też w życiu traktowana jest identcznie. Nawet sprawując przewodnictwo.
PS. Dowcip ten był na blogu pewnego europosła, ale wcześniej po francusku i angielsku tu: http://ploum.net/post/the european-joke. Ponieważ nie wymienia się go jako autora więc pominę jego nazwisko tym bardziej że sie nim (posłem,nie nazwiskiem) brzydzę.
Autor: NATHANEL o 10:37 Brak komentarzy:
Etykiety: polityka, UE, żart
Chrześcijanie mówią, że każdy człowiek potrzebuje Boga ponieważ każdy ma w sobie "pierwiastek Boży", ale sceptycy uważają że nawet jeśli chrześcijanie mają potrzebę wierzyć w "coś" to ich to nie dotyczy.
To z czego ludzie najczęściej nie zdają sobie sprawy to fakt że człowiek potrzebuje Boga nie tylko jako obiektu czci lub w nadziei że pójda po śmierci do Nieba.Wiele z naszych potrzeb i oczekiwań jakie wszyscy posiadamy należą do tych które kierują nas ku Bogu i które mogą się z Jego pomocą spełnić.
Porzeba mądrości;
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z niedostatku wiedzy.Wielu z nas życzyłoby sobie aby mieć blisko siebie kogoś bardzo mądrego i dojrzałego do którego miałoby sie zaufanie i możnaby poprosić o radę. Ale żaden czlowiek nie wie wszystkiego i nie posiada doświadczenia dluższego niż 100 lat życia. Nawet osoby dla których mamy szacunek i myślimy że są mądrzy, są zajete swoim własnym życiem i my nie możemy zwrócić się do nich o każdej porze dnia i nocy i oczekiwać że wysluchają nasze problemy.
Bóg który jest wszechwiedzący i wszechmocny a przede wszystkim jest zawsze obecny i gotowy uczyć nas mądrości:
-Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma (list Jakuba1;5)
-Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. (Mateusza 7:7-11)
Bóg także dał nam Biblię abyśmy mogli się z niej uczyć i szukać pomocy w podejmowaniu decyzji,szczególnie w Księdze Przysłów (biblia.deon.pl/rozdzial.php) czy listach apostolskich Nowego testamentu.Przykłady:
Przysłowia Salomona, syna Dawida, króla izraelskiego, [podane po to],
a młodym - rozsądku i wiedzy.
lecz głupcy odrzucają mądrość i karność
Twoje przykazanie uczyniło mnie mędrszym od moich wrogów, bo jest ono moim na wieki.
99 Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie uczą, bo rozmyślam o Twoich napomnieniach.
100 Jestem roztropniejszy od starców,bo zachowuję Twoje postanowienia.
101 Powstrzymuję nogi od wszelkiej złej ścieżki, aby słów Twoich przestrzegać.
104 Z Twoich przykazań czerpię roztropność, dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki nieprawej.
Potrzeba moralności:
Wszyscy chcemy być lepszymi ludźmi ale póki co nie jesteśmy doskonali i czynimy zło.Jeśli próbujemy na własną rękę być lepszymi niechybnie czeka nas niepowodzenie.Ale jeśli zdamy sobie sprawe z naszych ograniczeń i zwracamy się do do Boga o pomoc , on jest władny i chcący uczynić nas zdolnymi do pokonania naszych słabości, stawić opór pokusom i czynić to co właściwe (Rzym 7:15-25):
15 Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. 16 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. 17 A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech. 18 Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać - nie. 19 Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. 20 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. 21 A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. 22 Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. 23 W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. 24 Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!25 Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś - prawu grzechu.
Potrzeba sprawiedliwości:
Któż z nas nie narzekał że życie jest niesprawiedliwe? Większość z nas chce na świecie równości i sprawiedliwości.Marzymy aby życie było takie jak czytaliśmy w ksiązkach jako dzieci gdy wszystko dla ich bohaterów kończyło się tak dobrze jak chcieli. Zamiast tego widzimy że bogaci stają się bogatsi, biedni stają się biedniejsi a ludzie stają się egoistyczni i apatyczni.
Bóg jest tym kto dal nam pragnienie sprawiedliwości i wyposażył nas w świadomość.Na końcu On jest tym który ukarze tych co na karę zaslużyli (po tym gdy na Ziemi mieli możliwość pokuty). Tych którzy akceptowali Jego wolę umieści tam gdzie nie ma zła i cierpienia.:
Mat.13:41 Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości,
Apokalipsy21
a On będzie "BOGIEM Z NIMI"
Potrzeba bezwarunkowej miłości i przyjaźni:
Chcemy być właściwie poznani i calkowicie zrozumiani oraz kochani nawet wówczas gdy ujrzą światło dzienne nasze największe upadki. Jak wiadomo człowiek nie jest w stanie całkowicie poznać drugiego człowieka.Każdy posiada coś czego nie ujawnia nawet najbliższym przyjaciołom i mamy własne sprawy których nawet my sami nie znamy.Podobnie, nikt nie jest doskonaly i nikt nie potrafi kochać inną osobę w sposób idealny.
Bóg,który nas stworzył,wie o nas wszystko (psalm 139 http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=972) i kocha nas bez względu na to że wie o tym jakie zło w nas istnieje tak bardzo, że oddał swe życie (Rzym5:6-8):
6 Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. 7 A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. 8 Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami
Potrzeba spełnienia:
Praktycznie każdy ma powód aby rano wstać z łóżka a wielu z nas twierdzi że potrafi być szczęśliwym bez Boga. Ale co z potrzebą spełnienia wewnętrznego spokoju w czasie trudnym , w razie nieszczęścia. Co z wiedzą na temat znaczenia i celu życia człowieka w odniesieniu od jego śmiertelności. Czy osiągamy świadomość sensu zaspokojania naszych potrzeb ( w przeciwieństwie do chwilowego zadowolenia z bogactwa, rozrywki, sukcesów, godności ktorych spełnienie powoduje zazwyczaj chęć na więcej)
Bóg stworzył nas dla konkretnego celu i możemy znaleźć spełnienie i pokój ducha wówczas kiedy robimy to do czego jesteśmy przeznaczeni szczególnie gdy jesteśmy w łączności z Nim, gdy kochamy Go i w niego wierzymy. W wyniku takiego spełnienia Św. Paweł mógł napisać swoj list do Filipian, pelen radości, wówczas gdy przebywal w więzieniu (http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1039) pisząc:
12 Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. 13 Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
Żrodło tłumaczenia:http://www.rationalchristianity.net
Przełożył na j.polski
Autor: NATHANEL o 10:33 Brak komentarzy:
Etykiety: religia, wiara
Mamy prawo uchwalane przez miłośników rzodkiewki
Mieliśmy sporo dyskusji o bezprzykładnym bublu prawnym jakim jest kodeks wyborczy. Dotyczy on wydarzenia okresowego. Wskazał on jednak przyczynę problemu która rodzi konflikty na codzień.
Obejrzałem materiał z Wyszkowa, który popchnął mnie do napisania tej notki. Pomijam fakt,że odsądza się w nim Burmistrza od czci i wiary praktycznie niesłusznie. Jedyny "błąd"jaki popelnił to prośba o zaprzestanie filmowania, czego i tak nie egzekwował. Reszta była absolutnie w porządku. To natarczywość "ekipy" była nie na miejscu skoro faktycznie był to moment rozpoczęcia posiedzenia Rady Miasta. Ale zostawmy ten detal , choć jeśli mamy walczyć o obiektywnośc mediów , to nie powinniśmy promować tego z czym walczymy.Pamiętajmy nie tylko o tym co dostarczamy swoim zwolennikom, ale tez o broni jaką wręczamy naszym przeciwnikom.
Ale do rzeczy. Problem o którym piszę dotyczy potrzeby jednoznaczności w o określaniu biegu terminów. W państwie prawa musi to być dokladnie określone i nie może być interpretowane dowolnie w zależności od "widzi mi się" strony.
Pamietamy ,że problemy z listami wyborczymi dotyczyły dwóch zgadnień : ważności podpisów i zachowania terminów. W tym drugim przypadku kwestią sporną było zaliczanie do biegu terminu dni wolnych od pracy. Pisałem wówczas ,że prawo powinno być jednoznaczne i precyzować czy chodzi o dni kalendarzowe czy dni robocze.
Moim zdaniem we wszelkich kontaktach z urzędami i instytucjami państwowymi powinno stosować się pojęcie dni roboczych , to jest dni w których urząd (instytucja ) jest dostępna dla obywatela.Nie powinny liczyć się niedziele, soboty, święta ( dni ustawowo wolne od pracy). Powinna pojawić się ustawa jednoznacznie regulująca ten problem. Jeśli miałoby coś liczone inaczej przepis taki powinien dokładnie to precyzować.
W materiale z Wyszkowa obywatel udowadnia ,że dochował terminu bowiem liczy do jego biegu sobotę i niedzielę czy dokładnie tak, co kwestionowaliśmy w liczeniu terminów przez PKW. A przecież może i powinno być:albo tak albo tak. Nie może być: "widzi mi się że jest wlaśnie tak i to ja mam rację a nie wy".Kuriozum w tym materiale to zarzut, że odpowiedź z urzędu przyszła wcześniej niż 24 godziny przed planowanym protestem i na adres emailowy z jakiego wysłano wniosek do urzędu. Żenujące. Nie staję tu po stronie urzędu ani przeciw organizatorom protestu (których cele popieram). Staję po stronie praworządności. Pieniackie maniery niszczą idee słusznej sprawy.
Prezentując swoje racje i walcząc o praworządność nie możemy naciągać faktów na naszą korzyść.Musimy traktować je obiektywnie. Żonglowanie faktami dla celów propagandowych oddala tylko nastanie w Polsce czasów prawa i sprawiedliwości. Walcząc o prawdę nie wolno posługiwaś się klamstwem, pólprawdą lub chować prawdę pod dywan ( jak panowie prokuratorzy :http://nathanel.nowyekran.pl/post/31425,taniec-w-todze).
Jest stanowczo zbyt dużo wadliwego prawa stanowionego przez miłośników rzodkiewki, ludzi którzy się na niczym nie znają. Czasem potrafia tylko narobić zadymy, tak jak badziewie które własnie trafiło do Sejmu i za najważniejszą dla Polski sprawę uznali usuniecięcie Krzyża. Ale czym mieliby sie zająć ze swoimi prymitywnymi umiejętnościami i wiedzą? Jakie prawo takie bezrozumy mogą uchwalić?
PS W urzędzie w Wyszkowie załatwiałem sprawy rok temu i nie mam powodu do narzekań.
Autor: NATHANEL o 10:29 Brak komentarzy:
Etykiety: jakość, prawo
Zwiną Cię Polsko jak szmatę, jak tą flagę
Za dwa tygodnie odbędzie się wielkie tamtaramta z okazji dorocznego Święta Niepodległości. Okazja do zaprezentowania naszej dumy narodowej, którą żywić powinniśmy nie od święta lecz na codzień.
Kilka lat temu byłem w kraju aby w czasie Wszystkich Świetych odwiedzić groby bliskich.Zostałem nieco dłużej. Byłem ciekaw jak w wolnej Polsce obchodzi się Święto Niepodległości. Nie będę się pastwił opisami bowiem sami wiecie że co roku jest gorzej. Zreszta za chwilę będziecie świadkami jaka jest różnica w obchodach największego jednak święta państwowego, w porównaniu z pompą inauguracji prezydencji w UE o której nikt od tamtego czasu nawet nie słyszał.
Dumę Narodową z bycia Polakiem powinno kształtować się od dziecka i pielęgnować całe życie. Nie wystarczy paradować wymalownym jak błazen z okazji jakiejś imprezy sportowej. Dobrze że tak jest ale czy do tego należy ograniczyć patriotyzm. Czy parady przy składaniu kwiatów pod Grobem Nieznanego Żołnnierza oraz przy paru innych okazjach załatwiają problem?
Czy ktoś widuje uroczystości wciągania flagi państwowej przy użyciu sprawnego urządzenia, nie skrzypiącego tak że wywołuje to żałosny śmiech uczestników , zamiast chwili powagi? Czy dziwi kogoś że w telewizji krytykuje się uczestnika konkursu śpiewającego pieśń patriotyczną a reagują na to blogerzy, a media i Rada Etyki Mediow milczy? Nikogo nie dziwi że zabrania się w polskiej szkole śpiewać POLSKI HYMN NARODOWY ?
Pewnie,że nie . Przecież my nie jesteśmy Polska ale Europa, a polskość to nienormalność.
Wydawało się że nic nie jest już w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.Ale byłem w błedzie o czym bolesnie przekonałem się kiedy zobaczyłem tego youtubka. Przeżyłem szok i dlatego ta notka.
Kiedy nie tak dawno dano nauczkę wicepremierowi Pawlakowi wręczając mu farfocle które kiedyś były polską flagą ten jednak potrafił przeprosić i zbeszczeszczoną flagę z szacunkiem ucałował.
Mamy obowiązujacą w Polsce ustawę w której stwierdza się:
Ale kto zawracałby sobie głowę przestrzeganiem prawa skora same wladze koncertowo niemal każdego dnia pokazują jak można je lekceważyć. Ale czy aby szanować symbole narodowe potrzebna jest ustawa. Przecież jak widać i tak jej sie przestrzega. Ustawa pozostała jako relikt PRL-u który stworzył ją aby zapbiec demonstracji patriotyzmu poza państwową kontrolą. Wówczas jednak i jedni i drudzy, choć z różnych pobudek< szacunek dla flagi mieli.
Dziś wydajesię to odległa przeszłością . Ani władza ani obywatele nie zawracaja sobie głowy płótnem.
Łza się w oku kręci i zaciskają pięści.
Autor: NATHANEL o 10:26 Brak komentarzy:
Etykiety: godność narodowa, Polska
Apage, Boniecki;Gie-Won-cie hipokryzji i kłamstwa ...
Ciszej nad tą trumną (urną) - Nathanel - NowyEkran...
Obawa przed grypą, groźniejsza niż grypa.Kiedyś sp...
Bezprawie, niesprawiedliwość i zszokowana Staniszk...

References: ART. 6
 art. 39

ART. 39
 art.
10

ART. 10

ART. 9

ART. 41

ART. 17

ART. 19
 art. 22
 art. 32