Source: http://uwlaszczenia.gabo.pl/dok1.php?id=148
Timestamp: 2018-01-22 18:15:28+00:00

Document:
Artykuł z Gazety Olsztyńskiej - kliknij
W 2001 roku weszła w życie ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, która dawała duże prawa dla członków spółdzielni. Witold Łada jako prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego organizował spotkania z członkami spółdzielni i na tych spotkaniach mówił jakie korzyści będą mieć członkowie z nowej ustawy. Takie spotkania były również organizowane na terenie SM ,,Zakrzewo” .którego jest członkiem. Władze spółdzielni mieszkaniowej wpadły w popłoch i aby zablokować działalność i zastraszyć Witolda Ładę, skierowały przeciwko niemu zawiadomienie do prokuratury.
Elbląg, dnia 14 lipca 2004 r.
> Zakrzewo<
82-3200 Elbląg
Spółdzielnia Mieszkaniowa ,,Zakrzewo”
ul. Robotnicza 246, 82-300 Elbląg
z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego
Spółdzielnia Mieszkaniowa ,, Zakrzewo” w Elblągu zawiadamia o popełnieniu
przestępstwa ujawnienia informacji i działania na szkodę Spółdzielni przez
Witolda Ładę i wnosi o wszczęcie postępowania w tej sprawie
Witold Łada zam. Elbląg ul. Wiejska 20 I m2 wnioskiem z dnia 12.12.2003 r., zwrócił się do Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” o listę z nazwiskami przedstawicieli członków na Zebranie Przedstawicieli Członków wraz z protokołami z Zebrania Grupy Członkowskiej i ZPC. Z uwagi na to, że W. Łada jest członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej,, Zakrzewo” , Spółdzielnia udostępniła mu ww. dane do wglądu. Należy dodać, że wnioskodawca odmówił w jakim celu chce pozyskać w/ wym.dane.
Po uzyskaniu powyższych danych, bez uzgodnienia z administracją Spółdzielni W.Łada wywiesił informacje na drzwiach budynków spółdzielczych o organizacji spotkania Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego, w dniu19.12.2003 r., którą podpisał jako Prezes tego Stowarzyszenia. Na tym otwartym spotkaniu w obecności kilkudziesięciu osób, nie tylko członków Spółdzielni, upublicznił informacje zawarte w treści protokołu ZPC łącznie z nazwiskami członków Spółdzielni na ZPC, co jest wbrew przepisom ustawy, gdyż publicznie ujawnił i wykorzystał informacje, z którymi zapoznał się jako członek Spółdzielni. Ponadto na spotkaniu tym podał nieprawdziwe dane dotyczące wynagrodzenia pracowników Spółdzielni wraz z podaniem nazwisk. Działania takie nie tylko naruszają przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.o ochronie danych osobowych i dóbr osobistych pracowników i członków Spółdzielni.
Zarząd Spółdzielni w 2003 r. i na początku bieżącego roku, po przyjęciu w grudniu planów gospodarczych Spółdzielni, kierując się uchwałą, Nr 10 ZPC z dnia 27.06.2003 r. w sprawie upoważnienia Zarządu Spółdzielni do kupna prawa własności gruntów będących w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni wystąpił pismami z dni 28.11.2003 r. i 19.01.2004 r. do Prezydenta Miasta Elbląga o kupno tychże gruntów i zastosowanie wyższej bonifikaty
Pismo z dnia 19.01.2004 r. o zastosowanie wyższej bonifikaty skierowano również do Przewodniczącego Rady Miejskiej. Ponadto Zarząd zorganizował 23 zebrania w okresie 16.02.br.do 03.03.br.dla członków Spółdzielni z każdej wyodrębnionej nieruchomości, na których zapoznano członków o warunkach i zasadach ustanawianych własności lokali mieszkalnych, przeniesienia prawa własności tychże lokali na poszczególnych członków i o możliwości, i warunkach wykupu gruntu na własność. Członkowie na tych zebraniach w sposób wyczerpujący z ww. sprawami zostali zapoznani.
Podczas spotkania w miesiącu listopadzie 2003 r. Zarząd Spółdzielni poinformował ww. występującego w charakterze Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego, że decyzja o kupnie gruntów zostanie podjęta po zakończeniu badania bilansu Spółdzielni. Argumenty te były oddalone przez zainteresowanego, a wypowiedzi Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Nadzorczej nie zostały przez niego przyjęte i wnosił jedynie o podanie nazwiska Przewodniczącego tej komisji, i poinformował, że skieruje sprawę do Prokuratury.
Pomimo powyższych zakrojonych na szeroką skalę działań Spółdzielni W. Łada publicznie w wypowiedzi radiowej (zał. kaseta) i na organizowanych zebraniach w czerwcu br. z członkami Spółdzielni posiadającymi lokatorskie prawo do lokalu informował zebranych, że żadna ze Spółdzielni nie wystąpiła z wnioskiem do Prezydenta Miasta o wykup gruntu, a Spółdzielnia Mieszkaniowa ,,Zakrzewo” hamuje od 28 czerwca 2003 r. wykup gruntów mimo, że uchwała ZPC zobowiązuje Zarząd do podjęcia takiego działania. Organizujący spotkania informował zebranych, że mieszkania powinny być wydane za darmo, bo były spłacone już przez 30 lat. Spółdzielnie za mieszkania domagają się dużych cen około 20 000, a powinny być z mocy prawa przekształcone i oddane na własność bez jakichkolwiek opłat.
W dniu 07.06.2004 r. Witold Łada przybył do siedziby Spółdzielni celem rozmowy z Zarządem. Ustnie przekazał, że wnosi o udostępnienie:
1) listy delegatów na zebranie ZPC,
2) protokołu z PC z dnia 31.05.2004 r.
3) wynajęcia sali Spółdzielczego Domu Kultury.
Następnie złożył dwa pisma podając, że jako członek Spółdzielni wnosi o udostępnienie danych zawartych w pismach na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej ( Dz. U. z 2001 r Nr 112, poz. 1198).
Postępowanie W. Łady spowodowało, że Spółdzielnia prowadzi z nim szeroką korespondencję wyjaśniającą.
Działania Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego ze względu na ich intensywność przyjmują w rzeczywistości formę wywierania presji zarówno na organy samradnorządowe Spółdzielni, jak i na poszczególnych jej członków będących jej pracownikami. Nadto ww. złożył wniosek do Zarządu zawierający żądanie natychmiastowego zwolnienia z pracy pracownika Spółdzielni, który mu oświadczył, iż informacje zawarte w protokole ZPC zostaną mu przekazane nie w terminie natychmiastowym lecz w ciągu 30 dni od dnia odbycia zebrania. Dodać trzeba, że W. Łada składając wnioski o udostępnienie informacji określa czas na wykonanie tych żądań w wysokości 30 minut.
Zarząd Spółdzielni pismem z dnia 14.06.2004 r. udzielając odpowiedzi na większość zadanych pytań poinformował W. Ładę, że udzielane odpowiedzi należy traktować jako informacje przeznaczone tylko i wyłącznie dla własnej wiedzy członka spółdzielni.
Na zebraniu w miesiącu czerwcu br. W. Łada podał, że Zarząd Spółdzielni wprowadzał go w błąd twierdząc, że wniosek o nabycie gruntów jest złożony, a faktycznie nie był złożony. Ponadto podał, że w Spółdzielni powstały Związki Zawodowe i sugerował, że powstały one w ostatnim czasie z uwagi na chęć obrony Spółdzielni jako zakładu pracy przed członkami Spółdzielni i z inicjatywy Prezesa Zarządu Spółdzielni. Informował również o otrzymanym piśmie od Mirosława Kozłowskiego Przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ ,,Solidarność” dot. pracowników Spółdzielni. Na sali, w której odbywało się zebranie przy liście obecności wyłożone były kserokopie pisma z dnia 22.06.2004 r. NSZZ ,,Solidarność” Zarządu Regionu Elbląg do W. Łady. Wraz z dopiskiem. Prezes Stowarzyszenia nakłaniał zebranych do występowania do Spółdzielni o ujawnienie wynagrodzeń. Podał też w jakiej wysokości się one kształtują ujawniając informacje udzielone mu pismem z dnia 15.06.2004 r. W swoich wypowiedziach oceniał zachowania pracowników Spółdzielni, stwierdzając przy tym, że informują oni członków o procedurach i warunkach finansowych związanych z uzyskaniem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu i prawa odrębnej własności lokalowej. Bezpodstawnie określał zachowania spółdzielni używając słów, że to co mówią w tych sprawach jest przestępstwem i powinno być karane. Witold Łada w bloku informacyjnym interpretował obowiązujące przepisy według własnego uznania wprowadzając w błąd zebranych np. podawał taką informację, że w przypadku, gdy członek przekształci spółdzielcze lokatorskie oprawo do lokalu na spółdzielcze własnościowe prawo, a następnie ten sam członek będzie chciał przekształcić posiadane własnościowe prawo do lokalu w prawo odrębnej własności to wówczas poniesie on większe koszty. Uzasadniając to podał, że w przypadku, gdy członek dwukrotnie przekształca prawa to wówczas nie będzie mógł on skorzystać z opłat notarialnych i sądowych w wysokościach wynikających z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, lecz będzie musiał ponieść znacznie większe opłaty w wysokości ok. 1500zł.
Swoimi wypowiedziami inspirował zebranych do zorganizowania się i zwołania Walnego Zebrania celem podjęcia uchwał w sprawie nabycia prawa odrębnej własności na bardzo korzystnych warunkach, warunkach wręcz bez dokonywania jakichkolwiek wpłat, sugerując przy tym wyeliminowanie z udziału w zebraniach członków Spółdzielni posiadających spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, którzy mogliby być przeciwni tym uchwałom.
Prowadzący zebranie zarzucał Zarządowi i Radzie Nadzorczej działania wbrew interesom członków Spółdzielni, a chcąc uzyskać poparcie zebranych komentował obowiązujące przepisy subiektywnie. Na zebraniu W. Łada podał, że Spółdzielnie oszukują i mamią członków oraz przestrzegał, żeby do Spółdzielni iść ze świadkiem, bo jeśli informacje podane przez Spółdzielnię są niewłaściwe to należy złożyć wniosek do Prokuratury. Powyższe opisy wystąpienia W. Łady zaczerpnięto z załączonej kasety oraz z oświadczeń zawnioskowanych świadków, których podajemy w załączniku nr 2.
Działania , które podejmuje W. Łada od 2003 r.do chwili obecnej są w jawnej sprzeczności z interesami Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” i szkodzą jej prawidłowej działalności.
Do prawidłowego funkcjonowania spółdzielni niezbędne jest prowadzenie polityki finansowej w tym również dotyczącej warunków przekształcenia praw do lokali w taki sposób by zachowana była płynność finansowa umożliwiająca spłaty zobowiązań i zabezpieczenie funkcjonowania Spółdzielni. Z tego też względu Zebranie Przedstawicieli Członków podjęło uchwały o udzieleniu bonifikat przy przekształceniu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na spółdzielcze własnościowe prawo do w wysokości odpowiednio 30% i 50%. Wywieranie nacisku na podwyższenie bonifikat do 95% lub na dokonywanie przekształceń bez konieczności uiszczenia jakichkolwiek opłat stanowi zagrożenie dla bytu spółdzielni, które w konsekwencji może doprowadzić do jej likwidacji lub upadłości. Opisane wyżej sposoby i metody działań podejmowanych wobec Spółdzielni i jej członków oraz organów statutowych, a także pracowników wyczerpują zdaniem Spółdzielni znamiona przestępstw określonych w rozdziale XXX i XXXIII kodeksu karnego.
W związku z tym na podstawie art.12 §1 kpk Spółdzielnia wnosi o wszczęcie postępowania karnego przeciwko Witoldowi Ładzie.
1. Kasety magnetofonowe – szt .3
a) wypowiedź Witolda Łady, Radio EL - przed 05.02.2004.r.
b) wypowiedź Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu Urszuli Orłowskiej – Budo, Radio EL - 05.02.2004 r.
c) audycja radiowa, Radio Olsztyn - 07.07.2004 r.
2. Lista świadków – szt.1
3. Teczka z dokumentami w sprawie
>Zakrzewo<
Członek Zarządu mgr Czesław Walas
Z-ca Prezesa Zarządu d/s. Technicznych inż. Kazimierz Jakubowski
Prezes Zarządu mgr Urszula Orłowska - Budo
Sekretarz Rady Nadzorczej Barbara Chodorowska
Przewodniczący Rady Nadzorczej Zenon Kwiatkowski
Lista świadków ( 9 pracowników spółdzielni mieszkaniowej ,, Zakrzewo” )
Elbląg 05.08.2004 r
Sekcja Doch.-Śledcza
KPM Elbląg
W dniu dzisiejszym dokonano rozpytania Urszuli Orłowskiej-Budo będącej prezesem Zarządu i Kierownikiem jednostki SM Zakrzewo w Elblągu.
W trakcie rozpytania ustalono:
Pan Witold Łada będący członkiem SM Zakrzewo jako funkcjonariusz publiczny rozpoczął swoją działalność na osiedlu Zawada w 2002 r. poprzez organizowanie spotkań z mieszkańcami osiedla. Na spotkaniach tych informował szkolił mieszkańców z zagadnienia prawa w sposób niezrozumiały dla Zarządu i Rady Nadzorczej np. ogłoszenie z 08.07.2002 r.- temat: ,,zagrożenia dla SM”. Taka tematyka spotkania pozostawia w sprzeczności z działalnością gospodarczą. W opinii badających bilans oraz protokoły z lustracji, które ocenia 1) rzetelność, gospodarność, legalność,
2) mało satysfakcjonujące były ustalenia w protokołach instytucji kontrolujących spółdzielnie , ponieważ Witold Łada z udziałem osób trzecich składał wizyty i nadzorował pracę organów statutowych.
3) Pan Witold Łada jako członek spółdzielni oraz funkcjonariusz publiczny nie pozostawał w sporze ani cywilnym ani karnym ani też administracyjnym lecz wywierał presję na dokonywanie czynności prawnych przez Zarząd. W listopadzie 2003 r. odbyło się spotkanie na którym Witold Łada wymuszał kupno gruntów. Stosowne kompetencje posiadała zarówno Rada Nadzorcza jak i Zarząd. Stąd na spotkaniu tym poinformowano, że po zakończeniu badania bilansu i potwierdzenia wyniku finansowego styczniu- lutym 2004 r. Spółdzielnia rozważy uchwałę Rady Miejskiej i dokona oceny finansowej łącznie z zaległościami, które sięgały kwoty 3 miliony 300 tys. zł i wówczas podejmie stosowną decyzję. Pan Witold Łada argumentów nie przyjął, a obecnych straszył prokuratorem, w tym przewodniczącego Komisji Rewizyjnej pana Tomporowskiego. W tym czasie zarówno Zarząd jak i Rada Nadzorcza dokonywały oceny finansowania i podjęły decyzję mającą na celu zwiększenie upustu przy cenie gruntów od gminy miasta Elbląg.
4) w grudniu 2003 r. pan Witold Łada jako członek spółdzielni i funkcjonariusz publiczny mianujący siebie ,, autorytetem prawa” które powinno być wnosi o wynajęcie sali celem organizacji spotkań z członkami spółdzielni, składając wizyty w mieszkaniach i zbierając podpisy. W tym samym czasie wnosi do spółdzielni o udostępnienie dokumentacji w sprawie spółdzielczej. Spółdzielnia zgodnie ze statutem oraz prawem spółdzielczym z zastrzeżeniem Ustawy o ochronie danych osobowych udostępniła dokumenty takie jak: protokół ze spotkania grupy członkowskiej i protokół z Zebrania Przedstawicieli Członków.
Dokumenty te stanowiły dla pana Witolda Łady wiedzę którą w sposób nie właściwy wykorzystał na spotkaniu w dniu 19.12.2003 r. upubliczniając nazwiska Zarządu, Rady Nadzorczej pracowników spółdzielni przez czytanie uchwał podjętych przez najwyższy organ spółdzielni tj. Zebranie Przedstawicieli Członków. Spotkanie to nie było zorganizowane przez uprawnione i prawnie funkcjonujące w Krajowym Rejestrze Sądowym organy spółdzielni. Listę obecnych zapewne posiada pan Witold Łada.
5) W styczniu –lutym 2004 r. pan Witold Łada będący członkiem spółdzielni, funkcjonariuszem publicznym przekazuje w mediach lokalnych informację dla członków spółdzielni, że Zarządy wstrzymują możliwość kupna gruntów (dołączona już wcześniej taśma z nagraniem) wiedząc wcześniej , że wyłącznie bilans może potwierdzić trafność podejmowanych decyzji przez Zarząd i Radę Nadzorczą. W tym czasie Zarząd i Rada Nadzorcza mająca na celu dobro ogółu członków spółdzielni podejmują negocjacje z radnymi osiedla i panem prezydentem miasta Elbląga o zmniejszenie ceny zakupu gruntu .Z rozsądku cena została obniżona i kwota do zapłaty z 500.000 zmniejszyła się o 50 proc.
6) O sytuacji panującej w spółdzielni zarząd i Rada Nadzorcza postanowiły poinformować wszystkich członków spółdzielni poprzez odbycie cyklu spotkań ze wszystkimi mieszkańcami osiedla z podziałem mieszkańców na 32 nieruchomości zgodnie z Ustawą z dnia 15.12.2002 r. w tym również jako gość w dniu 31.05.2004 r. na zebraniu Z P Cz uznaje za słuszne, aby w dniu 7.06.2004 r. żądać – listę delegatów protokół z Zebrania Przedstawicieli Członków – wynajęcia sali, ponadto skierował do spółdzielni lawinę pism, które w sposób jasny ingerowały w działalność gospodarczą spółdzielni i w strukturę organizacyjną, wynagrodzenia wykorzystując pełnione funkcje (odpowiedzialność Zarządu i Rady Nadzorczej)
7) ingerencja Witolda Łady w układ zbiorowy pracy, wynagrodzenia, ilość osób zatrudnionych, spowodowały zaangażowanie się Związków Zawodowych Solidarność-autonomicznych w sprawach pracowników. Ponadto jako członek prezes Stowarzyszenia oraz radny Sejmiku Samorządowego złożył wizytę w obecności osoby trzeciej zarządowi, który zgodnie z przyjętymi terminami ( każdy czwartek tygodnia)odbywał swoje protokołowane posiedzenia. Podczas wizyty tej uznał za słuszne zwolnienie pracownika działu organizacyjno -samorządowego cieszącego się wysokim autorytetem, wykształceniem i długoletnim stażem.
8) Niezależnie od pism kierowanych do spółdzielni i uzyskiwanych wyczerpujących odpowiedzi a w szczególności informacji, których nie wolno mu było upubliczniać. (pisma zarządu i Rady Nadzorczej znajdują się w aktach sprawy) pan Witold Łada jako członek spółdzielni i funkcjonariusz publiczny w dniach 22 i 23 czerwca 2004 r zorganizował spotkania ze skatalogowanymi mieszkańcami którym wysyłał zaproszenia (wszyscy którzy posiadają spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu) na których szkolił – informował wykorzystując dane, które są objęte ustawą o ochronie danych osobowych (wynagrodzenia).
Ponadto rozpowszechniał pisemne odpowiedzi przewodniczącego regionu Zarządu NSZZ Solidarność z własnym komentarzem jako funkcjonariusza publicznego. W treści tego pisma został również poinformowany, że wykorzystywanie uprawnień w sposób niezgodny z przeznaczeniem prawa stanowi samo w sobie naruszenie prawa.
9) w lipcu 2004 r. pan Witold Łada rozpowszechniał informacje w formie gazetki na którą składały się – pismo skierowane do Witolda Łady a podpisane przez przewodniczącego NSZZ Solidarność z komentarzem jako osobie publicznej,- pismo własnego autorstwa, - kartka -,,a jednak można” rozpowszechniając je w sklepach na terenie osiedla Zawada. Z dokumentów tych wynika, że stosowanie bonifikat jest możliwe, co w treści kartki ,,a jednak można” czytamy , że osoba publiczna pozostaje w sprzeczności z prawem, a ponadto nie działa w imieniu ogółu członków spółdzielni. Z uchwał Zarządu przesłanych do lokatorów informuję o dopilnowanie aby nie trafiły one w ręce osób, których nie dotyczą (patrz załącznik) pan Witold Łada skatalogował osoby, które posiadają wyłącznie spółdzielcze prawo do lokalu wysyłając im zaproszenia celem prowadzenia szkoleń i bonifikaty mogą wynosić 99.95 proc. i są możliwe, co naraziłoby na stratę w działalności gospodarczej spółdzielni około 1 miliona złotych w skali roku i mogłoby spowodować roszczenia osób które wykupiły mieszkania przy bonifikatach mniejszych a uwzględnionych w statucie. Byłoby to nie z uczciwością wobec prawa członków spółdzielni i nadzwyczajne uprzywilejowanie tej grupy, a konsekwencją wywłaszczenia członków z posiadanego mienia.
Działania pana Witolda Łady paraliżują bieżącą działalność spółdzielni, pracownicy są oskarżani o kłamanie i oszukiwanie członków spółdzielni gdy tym czasem to oni odpowiadają za stosowanie stanowionego prawa. Ponadto zobowiązani są również do udzielania rzetelnej i obiektywnej prawdy. Pan Witold Łada przyjmuje kryteria własne oceny i nakłania członków spółdzielni do podejmowania takich decyzji, które będą korzyścią popularności indywidualnej i stratę dla kręgu członków którzy posiadają własnościowe prawo do lokalu lub odrębną własność. Nie składała oficjalnego wniosku o przyjęcie trybu i procedury zgodnie z prawem spółdzielczym, lecz popularyzuje swoje nazwisko. To wszystko, odnośnie spotkania w dniu 25.06.2004 r. ja nie byłam organizatorem tego spotkania , nie uczestniczyłam w nim, spotkanie to nie było zaaranżowane przez spółdzielnię, była tylko udostępniona sala Związków Zawodowych Spółdzielni. Ja w tym czasie udzielałam wywiadu dla Radia Olsztyn, bliższe informacje powinny udzielić przewodniczący zakładowych związków zawodowych.-pan Kogut.
Sierż. Rafał Sawicki
Elbląg 05.08.2004 r.
Sekcja Doch. – Śledcza .
W dniu dzisiejszym stawiła się na wezwanie Danuta Bojar
W trakcie rozpytania ustaliłem: członek Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu. Posiada mieszkanie własnościowe od lutego 2004 r. które sama przekształciła z mieszkania lokatorskiego. Po 5 latach od daty przekształcenia będzie mogła od spółdzielni odkupić grunt. Któregoś razu w radiu usłyszałam, że całość można wykupić tj. lokal wraz z gruntem za dużo mniejszą sumę. Mówiono , iż bliższe informacje w tej sprawie można uzyskać na ul. Odzieżowej w Elblągu w siedzibie Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego. Było to w lutym 2004 r. kiedy poszła tam i rozmawiała z Witoldem Ładą , że skoro pani wykupiła już mieszkanie to już nic nie da się załatwić. Jednak stwierdził, iż pójdzie z nią do spółdzielni, porozmawiać w mojej sprawie. W dniu 25 lutego poszliśmy do SM Zakrzewo. Porozmawialiśmy w sprawie wykupu mieszkania na własność z panią Anną Raczyńską która udzieliła informacji, iż przy przekształceniu spółdzielczego prawa do lokalu w prawo własnościowe członek ma możliwość zawieszenia płatności 30 proc. różnicy pomiędzy wartością rynkową a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym. Natomiast w prawo odrębnej własności zobowiązany jest różnicę pomiędzy własnością rynkową lokalu a zwaloryzowanym wkładem musi uregulować w całości.
Pan Łada zaczął kłócić ,się twierdząc, że członkowie spółdzielni są oszukiwani. Nie pamiętam jakie słowa dokładnie padały, ale na koniec został sporządzony, protokół z naszej wizyty. To wszystko co wiem w tej sprawie.
Elbląg 05.08.204 r.
Sierż.Rafał Sawicki
Sekcja Doch. – Śledcza
W toku czynności sprawdzających w sprawie dokonałem rozpytania Danuty Michny - Główna Księgowa w Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” w Elblągu.
Działalność pana Witolda Łady zagrażająca spółdzielni ,,Zakrzewo” rozpoczęła się w 2002 roku i sprowadzała się do namawiania do działań i żądań członków o zmianę tytułów prawnych do lokali bez wydatków finansowych oraz nawoływania do nie płacenia czynszu.
W miesiącu listopadzie 2003 r. doszło do spotkania pana Witolda Łady z Zarządem Spółdzielni na którym zażądał zakupu gruntów od gminy za 500 tys. zł. będących dotychczas w użytkowaniu wieczystym. Jako główna księgowa oświadczyłam , że takiego przelewu nie podpiszę z uwagi na ogromne zadłużenie z tytułu opłat za użytkowanie lokali oraz sezon grzewczy i wysokość za rachunki EPEC. (Czytaj ,, List do redakcji” z 14.08.2004 r. – spółdzielnia nie ma żadnych długów. W.Ł. ) Pan Łada oświadczył, że długi czynszowe go nie interesują. Na skutek działań Zarządu gmina zwiększyła upusty i spółdzielni udało się wykupić grunty za 350 tys. zł. tj. o 150 tys. zł. mniej. Pan Łada wszedł w posiadanie adresów i nazwisk członków i dociera do lokatorów mających lokatorskie prawo do lokalu, organizuje z nimi spotkania i namawia do wymuszania na Zarządzie dużych upustów. Podaje przykłady upustów zastosowanych w kilku spółdzielniach w kraju sięgające 95 proc.. Przykładowo z kwoty do wpłaty 10 tys. zł.za przekształcenie mieszkania Spółdzielnia uzyskałaby 500 zł. rocznie z miliona uzyskałaby 50 tys. złotych.
Spółdzielnia stosuje upusty 30 proc. a uchwałą ZPCz (Zebranie Przedstawicieli Członków) w miesiącu czerwcu bieżącego roku zwiększono w niektórych budynkach do 50 proc. Zastosowanie większych upustów w spółdzielni zachwieje jej płynność finansową, doprowadzi do braku środków za remonty starych bo 27 letnich zasobów (w szczególności dotyczy to wind balkonów i urządzeń instalacyjnych). Pan Łada twierdził ,że można podnieść stawkę na remonty. Technicznie jest to możliwe, gdyż długi czynszowe wzrastają z każdym miesiącem i członkowie nie podołają znoszeniu wyższych opłat. Pan Łada sam posiada mieszkanie lokatorskie. Większość członków spółdzielni posiada mieszkanie własnościowe i będą oni mieli prawo domagania się rekompensaty od tych którzy dostaliby własnościowe prawo przy zastosowaniu dużych upustów. Majątek spółdzielni jest własnością wszystkich jej członków, także tych z własnościowym prawem do lokalu, których pan Łada celowo pomija. Mniejsze wpłaty na fundusz zasobowy, spowodują uszczuplenie tego majątku u lawiny pism oraz wizyty Witolda Łady w asyście osób trzecich nam nie znanych, czasem kilka razy w tym samym dniu z żądaniami natychmiastowych wyjaśnień i odpowiedzi, próby zastraszeń np. pytanie o nazwiska pod groźbą skierowania pracownika do prokuratora, paraliżowały bieżącą pracę spółdzielni, były terrorem psychicznym wymuszonym i doprowadzały do konieczności zwrócenia się o pomoc lekarza celem ratowania zdrowia prezes spółdzielni pani Urszuli Orłowskiej - Budo. Pan Łada ponadto podważa funkcjonowanie spółdzielni ingeruje w dobra osobiste i godność pracowników, informując publicznie o wynagrodzeniach ,wskazując palcem osoby do zwolnienia. Organizowane spotkania przez pana Ładę wywołują agresję i dezorientują członków spółdzielni, wyrażających opinie, że są oszukiwani, gdyż pan Łada informuje ich jak powinno być i że spółdzielnia ich oszukuje, a przecież spółdzielnia realizuje zapisy ustawowe, a nie jak powinno być według pana Łady. Spółdzielnia poddawana jest lustracji przez lustratorów Związku Rewizyjnego, roczne sprawozdanie finansowe badają biegli rewidenci, podlega kontroli urzędów do tego powołanych, nad pracą Zarządu sprawuję kontrolę Rada Nadzorcza. Protokoły z badań lustracji nie stwierdzają uchybień z działalności Spółdzielni . Pan Witold Łada w odpowiedzi na swoje pismo uzyskał informacje od Spółdzielni o średnim wynagrodzeniu brutto pracowników spółdzielni i od tego momentu informacje te upublicznia na zorganizowaniu przez siebie spotkaniach tj. od czerwca 2004 r. Notatkę sporządzono celem dołączenia do materiałów sprawy.
Sporządził : Rafał Sawicki
Elbląg dn.6.08.2004 r.
Sekcja Doch.- Śledcza
Z-ca Prezesa Zarządu SM Zakrzewo Kazimierz Jakubowski zawiadamia, iż Witold Łada- członek spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo w Elblągu przy wykorzystaniu swojej pozycji społecznej działa na szkodę SM Zakrzewo poprzez ujawnianie informacji finansowo- płacowych pracowników spółdzielni, jak również organizuje spotkania z członkami spółdzielni posiadającymi lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu. Do informacji tych, że lokatorów, z imienia i nazwiska dochodzi poprzez przejęcie uchwał z każdej nieruchomości budynkowej lub budynkowych i organizowaniu spotkań z tymi członkami mających na celu przyjęcie lokalów mieszkalnych praktycznie za darmo. Prowadzi to nie tylko do nierówności pomiędzy członkami ale w późniejszym okresie do upadłości spółdzielni .Zgodnie z § 1445 Statutu S-ni Zakrzewo środki finansowe uzyskane z przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu na własnościowe są lokowane na Funduszu Zasobowym Spółdzielni.
Przeznaczenie funduszu określa Zarząd po uprzedniej akceptacji Rady Nadzorczej. Z funduszu tego ,, pożyczone” są środki na pokrycie faktur za media dostarczone do zasobów spółdzielni, zaległości występujące na lokalach mieszkalnych oraz ujętych wynikających z planów remontu osiedla .Witold Łada będący członkiem naszej spółdzielni, prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego i Radny Sejmiku Wojewódzkiego poprzez swoje działania doprowadza do likwidacji powyższego funduszu .Tym samym zabraknie środków na pokrycie faktur i realizowanie prac. Związane z tym nie dopłaty w myśl prawa spółdzielczego obciążają członków u których występują możliwości płatnicze w tym na członków nie płacących .Wiązałoby się z coraz większą niewydolnością finansową lokatorów, a w efekcie końcowym upadłością spółdzielców. Zgodnie ze stanowionym prawem w przypadku upadłości spółdzielni lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego przekształca się w najem( przepada wkład mieszkaniowy) natomiast spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w pełną własność. Poza tym pan Witold Łada wprowadzając nierówność traktowania w przekształceniu lokali mieszkalnych może doprowadzić do żądań ze strony członków mających własnościowe prawo do lokalu o zwrot nadpłaconego wkładu budowlanego. A to w konsekwencji doprowadza do upadłości spółdzielni. W myśl ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych spółdzielnia Mieszkaniowa Zakrzewo dokonała podziału geodezyjnego swoich nieruchomości. W wyniku czego powstały 32 nieruchomości budynkowe. Zarząd spółdzielni poprzez swoje uchwały dostarczone wszystkim członkom spółdzielni umożliwił każdemu przeniesienie tytułu własności ze spółdzielczego lokatorskiego. Intencją pana Łady jest ominięcie tego procesu i wejście w tytuł pośredni jakim jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, przy zastosowaniu jak największej ,, bonifikaty”, przy występujących zaległościach przy lokalach mieszkalnych ,wiąże się to z brakiem płynności finansowej spółdzielni .Dodaję, że Witold Łada występując do SM Zakrzewo i Rady Nadzorczej, które miało się odbyć dokładnie za tydzień od tego spotkania z Zarządem, ale nie przyszedł .Rozwiesił natomiast ogłoszenie o organizowanym przez siebie kolejnym zebraniem na które zapraszał mieszkańców spółdzielni w zakresie wykupienia mieszkań i gruntów. Doszły mnie słuchy, że on podczas tego spotkania operował również moim nazwiskiem. Korespondencja pana Łady, którą składa w spółdzielni, jego arogancja i agresywność wobec pracowników i Zarządu Spółdzielni wpływa destrukcyjnie na pracę spółdzielni. Informacje, które uzyskuje jako członek spółdzielni nie ma prawa rozpowszechniać w myśl Ustawy o ochronie danych osobowych.
W dniu dzisiejszym 05.08.2004 r. o godz.13.30 stawiła się Barbara Chodorowska będąca sekretarzem Rady Nadzorczej w SM ,, Zakrzewo”. W trakcie rozpytania ustaliłem:
Działalność pana Witolda Łady przeciwko spółdzielni trwa od 2002 /2003 roku. Ja nie miałam bezpośredniego kontaktu z nim, pani prezes Urszula Orłowska - Budo na zebraniach Rady Nadzorczej mówiła o jego działalności. Wiem na pewno, że w listopadzie 2003 roku miało miejsce spotkanie mieszkańców z panem Ładą w świetlicy ogródków działkowych przy ul. Szarych Szeregów w Elblągu. Wcześniej z członków Rady Nadzorczej i Zarządu nikt w tym spotkaniu nie uczestniczył, natomiast byli obecni nasi pracownicy, którzy następnie przekazali Zarządowi informacje odnośnie tego spotkania. Z tego co wiem doszło tam do utarczek słownych. Później pan Łada wystąpił na wyrażenie zgody na wynajęcie sali bezpłatnie w siedzibie spółdzielni celem przeprowadzenia dalszych spotkań z mieszkańcami. Witold Łada na tych spotkaniach podawał błędne informacje dotyczące wykupu mieszkań i ustanawiania odrębnych własności, informując, że na terenie polski można odrębną własność uzyskać za grosze.
Jego działalność zaczęła dalej się nasilać na początku 2004 r. Zarząd spółdzielni chcąc przeciwstawić się fałszywymi informacjami przekazywanymi przez Witolda Ładę członka spółdzielni zorganizował dwadzieścia kilka spotkań z poszczególnymi nieruchomościami i na tych spotkaniach przekazał wszystkie właściwe informacje dot. wykupu mieszkań. Na jednym ze spotkań był obecny jako członek nieruchomości Witold Łada Później w maju 2004 pan Witold Łada ponownie zaczął się uaktywniać i działać jako prezes Towarzystwa Uwłaszczeniowego, członek spółdzielni i radny Sejmiku Warmińsko – Mazurskiego. Był obecny na spotkaniu swojej grupy członkowskiej, na którym zarówno Rada Nadzorcza jak i Zarząd składali sprawozdanie ze swej działalności za rok 2003.
Mimo, że nie był delegatem na Zebranie Przedstawicieli Członków również uczestniczył jako wolny słuchacz w tym posiedzeniu pod koniec maja 2004 r. pan Łada nie był zadowolony z uzyskanych na Z P Cz informacji odnośnie działalności spółdzielni w roku 2003 r. i zaczął nachodzić zarząd jak i pracowników spółdzielni chcąc uzyskać informacje dotyczące osób będących członkami Rady Nadzorczej delegatów na ZPCz podaniem adresów zamieszkania i pracowników w spółdzielni będących przedstawicielami na ZPCz. Informacje te częściowo otrzymał tj wykaz nazwisk. W połowie czerwca 2004 r. jako członek Rady Nadzorczej pełniłam dyżur w dniu tym na tym dyżurze pojawił się pan Łada i przewodniczący Rady Nadzorczej pan Zenon Kwiatkowski. Na pytania o co mu chodzi czego oczekuje od nas?
Nie potrafił odpowiedzieć. Stwierdził, że przyszedł jako członek spółdzielni, próbował z nami dyskutować i uzasadniać błędne działania zarządu, polegające na tym, że spółdzielnia do tego czasu nie dokonała przekształcenia żadnego mieszkania w odrębną własność i ponadto wykup mieszkania w tej spółdzielni jest bardzo drogi. Przewodniczący Rady Nadzorczej przyniósł z Działu Członkowsko - Mieszkaniowego teczkę członka spółdzielni, w której był akt notarialny przeniesienia własności mieszkania w odrębną własność. Pan Łada stwierdził, że nie o taki dokument mu chodziło, tylko żądał aktu notarialnego w którym nastąpiłoby przeniesienie lokatorskiego prawa do lokalu w odrębną własność. Ponieważ spółdzielnia nie dysponowała takim dokumentem, stwierdził, że spółdzielnia nie zrobiła niczego dla ustanawiania odrębnej własności, stwierdził też, że poda przewodniczącego Rady Nadzorczej za przekazywanie fałszywych informacji jemu jako członkowi spółdzielni.
Wiem, że Witold Łada składał wnioski o udostępnienie mu informacji dot. wielkości zarobków Zarządu ,pracowników spółdzielni i członków Rady Nadzorczej. Z tego co mi wiadomo spółdzielnia udzieliła mu informacji o uśrednionych zarobkach. A odnośnie diet członków Rady Nadzorczej podano zasady i sposób naliczania bez konkretnych kwot.
W odpowiedzi do niego było zaznaczone, iż powyższe informacje są wyłącznie do jego wiadomości. Mimo to na organizowanych przez siebie spotkaniach przekazywał powyższe informacje zgromadzonym mieszkańcom. To wszystko.
Sporządził: sierż. Rafał Sawicki
W dniu dzisiejszym stawił się w KMP w Elblągu Zenon Kwiatkowski ( Przewodniczący Rady Nadzorczej)
W trakcie przesłuchania ustaliłem:
Działalność pana Łady rozpoczęła się chyba w 2002 r. na początku nie było to szkodliwe dla spółdzielni. Gdzieś w 2003 r. około listopada działalność pana Witolda Łady nasiliła się, próbował organizować spotkania z członkami spółdzielni. Jedno z takich spotkań odbyło się w siedzibie spółdzielni, na który w/w nie był obecny, a na którym Witold Łada przekazywał informacje błędne wprowadzające w błąd członków spółdzielni. Po tym fakcie Rada Nadzorcza podjęła decyzję, aby zarząd spółdzielni nie udostępniał panu Ładzie pomieszczeń w siedzibie spółdzielni. Jednocześnie w piśmie zaprosiliśmy Witolda Ładę na posiedzenie Rady Nadzorczej w grudniu 2003 r., aby porozmawiać i wyjaśnić wiele spraw. Witold Łada nie przybył na to spotkanie.
Witold Łada zarzucał zarządowi, Radzie Nadzorczej, że nie chcemy kupić na własność ziemi od miasta gminy Elbląg. Cena za wszystkie grunty pod budynkiem łącznie wynosiła około 500 tys. zł. na co nie było stać spółdzielni jednocześnie podjął działania o zmianę uchwały Rady Miasta o zwiększenie bonifikaty na wykupienie dzierżawionej ziemi, w rezultacie działania naszej spółdzielni Rada Miasta w lutym 2004 r .zmieniła swoją uchwałę i udzieliła bonifikat na wykup ziemi pod budynkiem w mieście Elbląg do 90 proc.
Informacje o wykupie ziemi, podziałach geodezyjnych ogłoszono w miesiącu lutym 2004 r. na spotkaniach organizowanych przez spółdzielnię, z mieszkańcami poszczególnych nieruchomości. W miesiącu kwietniu 2004 r. podpisano akt notarialny i wykupiono wszystkie grunty pod nieruchomościami od miasta Elbląga za około 250 tys. zł. Pan Witold Łada już na zebraniach grup członkowskich w miesiącu kwietniu 2004 r. rozpoczął nawoływanie do zmiany wykupu mieszkań lokatorskich na odrębną własność za przysłowiową złotówkę. Na zebraniu przedstawicieli członków ZPCz uchwalono wielkość bonifikat gdzie dzięki którym wszyscy lokatorzy zostali zrównani. Panu Ładzie nie spodobało się to i zaczął nachodzić pracowników w spółdzielni żądając przedstawienia różnych dokumentów. Kulminacją był chyba 07.06.2004 r. wtedy pan Łada przyszedł do pełniącego dyżur członka Rady Nadzorczej na skargę. Ja będąc w spółdzielni postanowiłem przysłuchać się co pan Witold Łada ma do powiedzenia.
W pierwszej kolejności spytałem się jako kto przyszedł. On mi odpowiedział, że jako członek naszej spółdzielni. Twierdził, że Zarząd spółdzielni nie udostępnia mu danych których żąda, chodziło mu o skład Rady Nadzorczej. Odpowiedziałem, że informacja ta jest ogólnie dostępna na tablicy ogłoszeń w spółdzielni. Żądał także wykazu osób ZPCz pełnego z adresami i telefonami. Przekazałem mu, że może otrzymać tylko imiona i nazwiska tych osób. Rozmowa trwała około 1,5 godz. do niczego konkretnego nie doprowadziła gdyż pan Łada interpretuje prawo jak chce. W pismach które otrzymał, bo żądał wysokości uposażenia pracowników spółdzielni, zarządu i Rady Nadzorczej. Otrzymał dane uśrednione. Z tego co wiem na spotkaniach przekazywał informacje o wysokościach zarobków zarządu i pracowników spółdzielni, mimo, że był uprzedzony o dochowaniu tajemnicy, którą otrzymał. To wszystko.
W dniu dzisiejszym tj. 05.08.2004 r. w KMP w Elblągu dokonałem rozpytania Władysława Tomporowskiego który jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej w SM Zakrzewo.
W trakcie rozpytania ustaliłem:
W/w uczestniczył w dwóch spotkaniach z panem Witoldem Ładą, ponieważ było zorganizowane przez niego z mieszkańcami osiedla, było to jeszcze w 2001 roku przez Witolda Ładę . Na tym zebraniu on informował, że Spółdzielnia Zakrzewo nic nie robi w temacie sprzedaży mieszkań, za 3 proc. wartości, komentował przepisy prawa wybiórczo na swój sposób, jak było mu wygodnie. Ja zabrałem pod koniec tego zebrania głos.
W czasie tego zebrania Witold Łada informował wprost obecnych ludzi, że mogą nie płacić i spółdzielnia nic im nie zrobi. Ja poinformowałem, że spółdzielnia działa zgodnie z prawem spółdzielczym ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych i statutem spółdzielni. A uchwała podjęta przez sejm została zaskarżona do Trybunału i na dzień dzisiejszy wstrzymane są wszelkie sprzedaże zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Również powiedziałem, że nie może pan Łada wybiórczo przedstawiać i interpretować przepisów tak jak są mu wygodne i wprowadzania w błąd ludzi. W zasadzie po moim krótkim a rzeczowym wystąpieniu, ludzie zaczęli wychodzić z sali, mimo, że Witold Łada jeszcze coś próbował mówić na zebraniu. Po tych trzech zebraniach które organizował Witold Łada było to omawiane na Radzie Nadzorczej ponieważ rada stwierdziła, że w budynku spółdzielni działa na szkodę spółdzielni i została podjęta uchwała obligująca Zarząd do nie wypożyczania, udostępniania sali na organizowanie zebrań przez Witolda Ładę. Ostatecznie w ubiegłym roku tj. w grudniu 2003 r. byłem zaproszony przez panią prezes Urszulę Orłowską – Budo na spotkanie z Witoldem Ładą. Obecny na tym spotkaniu był cały Zarząd spółdzielni Zakrzewo plus pan Łada. Pan Łada twierdził, iż spółdzielnia nie robi nic w zakresie wykupienia gruntów. Pani prezes przedstawiła jakie działania były podjęte przez spółdzielni w/w temacie. Mimo poinformowania również z mojej strony o wysokim zadłużeniu członków spółdzielni, o uchwale ZPCz upoważniający Zarząd do wykupienia pod kontrolą RN gruntów jeśli to będzie ekonomicznie uzasadnione, pan Łada stwierdził, że zadłużenie spółdzielni go nie interesuje, spółdzielnia powinna wykupić grunty. Stwierdził również, że jeśli spółdzielnia tego nie zrobi to ,, przyjdą Niemcy i zabiorą”.
Został zaproszony przez Zarząd na spotkanie jako członek tej Spółdzielni otrzymał po jego piśmie z dnia 12.12.2003r. listę z nazwiskami przedstawicieli członków na Zebrania Przedstawicieli Członków z nazwiskami przedstawicieli członków na Zebranie Przedstawicieli Członków z uśrednionymi wynagrodzeniami, a następnie bez zgody Spółdzielni ujawniał te dane na zebraniach przez siebie organizowanych, czym naruszył ustawę o ochronie danych osobowych. To wszystko. Prostuję Witold Łada otrzymał uśrednione wynagrodzenie pracowników Spółdzielni „Zakrzewo.” To wszystko.
Elbląg 06.08.2004 r.
Sierżant Rafał Sawicki
Sekcja Doch - Śledcza
W dniu 6.08.2004 r. o godz.12.15 w KMP w Elblągu stawił się Leszek Wilk. pracownik SM „Zakrzewo” na stanowisku konserwator, członek Komisji Zakładowych NSZZ ,,Solidarność”.
W toku rozpytania ustalono:
W połowie grudnia 2003 r. na zebraniu zorganizowanym przez Witolda Ładę na którym byłem obecny Witold Łada dawał do zrozumienia, że spółdzielnia utrudnia mu pracę, nie daje sali na organizowanie spotkań. Z siebie „męczennika” działającego w imieniu członków spółdzielni. Zebranie dotyczyło przekształcenia mieszkań. W trakcie Witold Łada wtrącał wątki, w których mówił o konkretnych pracownikach spółdzielni, wymieniał ich z imienia i nazwiska, podawał wielkości ich zarobków. To była jedyna styczność, jaką komisja zakładowa, miała z Witoldem Ładą, gdyż interesowało nas co Witold Łada chce zrobić w kwestii pracowników spółdzielni. Odniosłem wrażenie, że Witold Łada interesuje własny interes. Doszło do sytuacji, że w trakcie spotkania jego zwolennicy dowiedzieli się, że ja i kilku innych osób jesteśmy pracownikami Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”.
Powstała wtedy wrzawa, co my tu robimy, jakim prawem tu jesteśmy. A wtedy odpowiedziałem, że mamy takie same prawo jak inni członkowie spółdzielni, gdyż sami jesteśmy członkami spółdzielni i interesują nas te sprawy.
Potem zebranie zakończyło się Witold Łada na koniec swego przemówienia powiedział, że jeżeli upadnie spółdzielnia, to takich pracowników jak my wskazując na nas palcem „wypierdzieli” Po upływie kilku dni. Witold Łada napisał pismo do pani prezes, aby surowo ukarała pracowników spółdzielni obecnych na tym zebraniu. Ja nie wiem czemu on napisał te pismo, nikt go przecież nie obraził i nie wyzywał. W miesiącu czerwcu Witold Łada zaaranżował spotkanie z Komisją Zakładową mając w mniemaniu, że komisja tu stanowi jedną osobę. Na te spotkanie przyszedł Witold Łada w towarzystwie swoich popleczniczek. Najpierw przyszedł, wszedł sam Witold Łada i zobaczył, że jest obecnych pięć osób, w tym ja, przedstawił się powiedział do przewodniczącego Władysława Koguta, to pan jest, chciał się ze mną spotkać. Dodaję, że dzień wcześniej sam Witold Łada dzwonił i prosił o spotkanie. Wyjaśniliśmy mu, że problem uwłaszczenia nie interesuje nas, tylko pracownicy i ich prawa. Witold Łada nie brał tego do siebie, występował tego dnia jako prezes Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego. Zaczął się irytować, zawołał swoich popleczników i powiedział, że tak nie będzie rozmawiać. Po 10 minutach zebranie zostało zakończone przerwano i rozstaliśmy się nikt Witolda Łady nie obraził i nie wyzywał, bez emocji wyjaśniliśmy mu czym się zajmujemy, że sprawy uwłaszczeniowe nas jako związki zawodowe nie interesują. To wszystko.
W dniu dzisiejszym stawił się na wezwanie Władysław Kogut. będący przewodniczącym zakładowych Związków Zawodowych ,, Solidarność”. W trakcie rozpytywania ustaliłem:
Jako związek zakładowy dowiedzieliśmy się w dniu 19.12.2003 r. o zebraniu organizowanym przez Witolda Ładę. Poszedłem na to spotkanie, aby dowiedzieć się o co chodzi dokładnie Witold Ładzie. Na tym zebraniu mówił na temat pracy spółdzielni, obwiniał pracowników za nierzetelną pracę, a z siebie robił ,,męczennika” poruszał temat wynagrodzeń pracowników spółdzielni, wymieniał konkretne osoby z nazwiska pełnionych funkcji podając jej zarobki. Podawał liczbę zdobytych uzyskanych głosów w Walnym Zebraniu. Mówił na temat uwłaszczenia , że spółdzielnia nie chce wykupić gruntów od miasta, że będąc w spółdzielni uzyskuje od pracowników żądanych informacji. Na moje pytanie dotyczące uwłaszczenia, co pan proponuje dla tych członków, którzy nie pracują i nie mają pieniędzy na czynsz. Wtedy pan Łada nie udzielił mi odpowiedzi i prosił aby moje pytania zapisał na kartce. Potem ludzie będących z Witoldem Ładą chcieli abym opuścił spotkanie. Po tym zebraniu Witold Łada napisał do spółdzielni aby prezes Spółdzielni ukarał pracowników obecnych na zebraniu.
W czerwcu otrzymałem telefon od sekretarki, która poinformowała mnie, że Witold Łada chce spotkać się ze związkami. Ja zadzwoniłem do niego i umówiliśmy się w sali nr.5 siedziby SM ,, Zakrzewo”. Pytał się czy będę sam .Odpowiedziałem mu, że jako przewodniczący sam nie mogę się spotkać i decydować. Do spotkania doszło 25.06.2004 r. Oprócz mnie był obecny Leszek Wilk, Stanisław Cyrek, Mirosław Kozłowski i Kazimierz Bancerek. Witold Łada przyszedł w towarzystwie dwóch lub trzech kobiet. Spotkanie długo nie trwało .Ja spytałem się Witolda Łady w jakim charakterze przyszedł. On podał, przedstawił się jako prezes Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego. Ja mu odparłem, że działalność uwłaszczeniowa mnie nie interesuje, tylko sprawy dotyczące praw pracy, praw pracowników. Osoby będące z nim zaczęły nawzajem przekrzykiwać się. Wobec powyższego , ja stwierdziłem, że nie mamy o czym rozmawiać i zakończyłem zebranie. Więcej informacji dotyczącej działalności na szkodę spółdzielni przez Witolda Ładę wiedzą pracownicy Zarządu SM ,,Zakrzewo”.
W dniu 06.08.2004 r. stawił się Henryk Sułek. w/w jest pracownikiem Spółdzielni Mieszkaniowej od 1978 r. Przez cały czas pracuje w Dziale Samorządowo- Organizacyjny i spraw Pracowniczych. Obecnie na stanowisku specjalisty. Jest to stanowisko samodzielne podległe prezesowi Zarządu. Do zakresu obowiązków należy m.in. obsługa od strony merytorycznej organów samorządu spółdzielczego jakimi są w świetle prawa spółdzielczego i statutu spółdzielni Zebranie Przedstawicieli Członków ,Zebranie Grup Członkowskich, Rada Nadzorcza i Zarząd Spółdzielni. Jednym z elementów tego zakresu jest organizowanie całości dokumentacji związanych z funkcjonowaniem tych organów, jej przechowywania oraz udostępnianie w zakresie określonym w statucie spółdzielni oraz aktach prawnych wyższego rzędu . Praca na tym stanowisku wymaga rzetelności , uczciwości i zaufania Jestem też mieszkańcem zasobów spółdzielni, a ściślej tej samej wydzielonej geodezyjnie nieruchomości. co i pan Łada., którego do niedawna znałem tylko ze słyszenia. Pierwszy bliższy kontakt służbowy miałem z Witoldem Ładą 11.12.2003 r. kiedy zgłosił się do mnie po imienny wykaz członków z ZPCz z adresami domowymi. Wykaz taki z tym , że bez adresów udostępniłem w/w następnego dnia w drodze telefonicznego uzgodnienia.
Dlatego ze zdziwieniem po kilku dniach dowiedziałem się, iż Witold Łada na zorganizowanym przez siebie w dniu 18.12.2003 r. spotkaniu w świetlicy działkowej operował kilkakrotnie moim nazwiskiem jakobym miał utrudniać mu w dostępie do dokumentacji z ZPCz , jak to ponoć stwierdził ,,miałbym rządzić się w spółdzielni”. Kolejny kontakt z Witoldem Ładą miał miejsce pod koniec kwietnia 2004 r.tj. w trzy dni po zebraniu grupy członkowskiej, kiedy wymieniony przybył aby zapoznać się z protokołem z tego zebrania i umówiliśmy się, że będzie gotowy do 06.05.2004 r.
W ustalonym terminie pan Łada przybył zapoznał się z materiałami stwierdził , że nie wnosi żadnych uwag, także w części dotyczącej jego wypowiedzi na zebraniu. Aktywność pana Łady z niespotykaną wówczas siłą nastąpiła tuż po odbytym 31.05.2004 r. ZPCz. W jednym ze zgłoszonych wówczas pism była chęć zapoznania się z protokołem ZPCz. Wyjaśniłem że protokół ten postaram się aby był gotowy do 20.06.2004 r., gdyż wcześniej jego spisanie uniemożliwia nagromadzenie się w załatwieniu szeregu terminowych spraw związanych z odbytym zebraniu. Należy dodać, że czas poprzedzający odbycie ZPCz i przez około miesiąca po jego zakończeniu należy do najbardziej absorbujących na tym stanowisku w ciągu roku kalendarzowego. Protokół z ZPCz został ostatecznie podpisany 13.06.2004 r. Mimo tego do dnia dzisiejszego Witold Łada nie zapoznał się z jego treścią, dzień wcześniej 17.06 br. będąc na posiedzeniu Zarządu zażądał niezwłocznego udostępnienia tego protokółu. Wśród innych żądań złożonych na piśmie przez Witolda Ładę było przedłożenie mu wykazu imiennego członków ZPCz z adresami. Wykaz taki bez adresów wysłałem panu Ładzie 09.06.2004 r. w układzie alfabetycznym. W dniu 15.06.204 r. pan Łada na korytarzu spółdzielni w rozmowie ze mną zakwestionował takie zestawienie, powiedział, że nikomu i nic w spółdzielni nie wierzy, że pracownicy go oszukują i, że będzie zmuszony na rozmowy przychodzić ze świadkiem. W odpowiedzi oświadczyłem, że nie mam czasu na kontynuowanie rozmowy i żeby w końcu określił się po co mu potrzebne są te wszystkie dane i nie angażował mnie jak i innych pracowników do udzielania odpowiedzi na pisma, gdy jest wiele innych spraw do załatwienia.
W dniu 17.06.2004 r.Witold Łada przybywając ze świadkiem zgłosił się na posiedzenie Zarządu o zwolnienie mnie z pracy. W jednym z pism złożonych na początku czerwca 2004 r. Witold Łada zażądał podania informacji o wysokości wynagrodzeń otrzymywanych przez pracowników spółdzielni. W odpowiedzi wysłanej 21.06 br. poinformowano pana Ładę o średnich wynagrodzeniach z pouczeniem iż nie wolno tych informacji rozpowszechniać publicznie z uwagi na ich poufność i naruszenie dóbr osobistych.
Mimo tego z relacji różnych osób wynika, iż dane o wysokości wynagrodzeń Witold Łada podawał publicznie na organizowanych przez siebie spotkaniach w 3 dekadzie czerwca 2004 r.z członkami spółdzielni w szkole Podstawowej nr 9 oraz w kościele ,,Bożego Ciała”. Uważam, w świetle przytoczonych faktów postępowanie Witolda Łady jest nieodpowiedzialne i prowokacyjne w stosunku do pracowników spółdzielni, a w szczególności do niektórych osób zatrudnionych na czołowych stanowiskach i dużym stażem pracy w SM Zakrzewo. Mniemam, że jest to celowa taktyka nastawiona na dezorientację pracy spółdzielni, bo cóż wspólnego z uwłaszczeniem ma zainteresowanie pana Łady wynagrodzeniami pracowniczymi, funkcjonowaniem zakładowej organizacji związkowej itp. Śmiem twierdzić, że w/w przez ingerowanie w sprawy wewnętrzne spółdzielni próbuje doprowadzić do zmian w funkcjonowaniu spółdzielni nie licząc się z konsekwencjami finansowymi stabilizującą jednostki .Daje wyraz temu w swoich pismach i wypowiedziach, w których stosuje terminologię żądań oraz ostrzega każdorazowo z zastosowanie restrykcji prawno sądowych. Poczynaniami swymi stresuje pracowników, paraliżuje ich pracę oraz dopatruje się wszędzie nieuczciwości, a także straszy iż, ,,jeszcze będziemy płakać jeśli nie spełnimy jego oczekiwań”.
Elbląg 0608.2004 r.
W dniu dzisiejszym stawił się w KMP w Elblągu Tomasz Grabowski. W trakcie rozpytania ustalono:
W/w jest pracownikiem Zakładu Usług Porządkowych ATA w Elblągu. W dniu 11 grudnia na mój telefon domowy zadzwonił Witold Łada z prośbą, abyśmy nie zrywali jego ogłoszeń bo on organizuje zebranie z mieszkańcami Zawady w sprawie uwłaszczenia. Do naszych obowiązków należy zrywanie wszelkich reklam i ogłoszeń nie uzgodnionych ze Spółdzielnią Mieszkaniową Zakrzewo. Te spotkania miało odbyć się w pomieszczeniu na terenie ogrodów działkowych. Powiedział on wtedy, że jest to uzgodnione z prezesem spółdzielni Zakrzewo i ,że od niej dostał mój telefon. Przyjąłem to do wiadomości i zapewniłem go, że nie będziemy zrywać tych ogłoszeń. Parę dni później w czasie rozmowy z panią prezes spółdzielni Zakrzewo wyszło na jaw, że pan Łada niczego z nią nie uzgadniał i nie otrzymał od niej numeru na mój telefon komórkowy. Wtedy pani prezes poprosiła abym napisał krótkie oświadczenie odnośnie tej sprawy. To wszystko. Notatkę sporządzam celem dołączenia do materiałów sprawy D-7769/04/2
Sporządził Rafał Sawicki
W dniu dzisiejszym stawiła się na wezwanie Anna Raczyńska. będąca starszym specjalistą do spraw członkowsko- mieszkaniowych Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” w Elblągu.
Pracuję w spółdzielni od 27 lat, zajmuję się zagadnieniem związanym z ustanawianiem tytułów prawnych do lokali, które są określone w Ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Witold Łada będący członkiem spółdzielni posiadający lokatorskie prawo do lokalu swoje zebrania zaczął organizować od 2001 r.. Uczestniczyłam w większości zebrań organizowanych przez niego. Na zebraniach była poruszana tematyka związana z nowo wprowadzonym tytułem prawnym do lokalu tj. odrębną własnością lokalową . Zgodnie z pierwotnym zapisem ustawowym prawo odrębnej własności do lokalu mógłby uzyskać za 3 proc.. Ustawa ta weszła w życie 24.04.2001 r., a już 29.05.2001 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł w/w przepisy jako niezgodne z Konstytucją . Wnioski w tej sprawie wpływały do spółdzielni już przed 24 kwietnia, ale nie mogły być one realizowane z uwagi na całą procedurę którą spółdzielnia musiała przeprowadzić, a wynikała ona z przywołanej niżej ustawy. Witold Łada nie uwzględniał powyższych zmian w zebraniach organizowanych przez siebie informował, że mogą żądać członkowie od spółdzielni przekształcenia za 3 proc. przy namawianiu do przekształcenia motywował swoje stanowisko, że członek który będzie miał odrębne prawo własności lokalowej nie będzie musiał za to mieszkanie nie płacić. Informował również , że wycena wartości rynkowej nie musi być wykonywana przez rzeczoznawcę majątkowego. W czasie jednego z zebrań zwróciłam Witoldowi Łada uwagę ,że sprawy o których mówi są uregulowane w Ustawie o własności lokali i Ustawą o gospodarce nieruchomościami. Następnego dnia będąc w siedzibie spółdzielni stwierdził, że takich ustaw nie ma. W grudniu 2003 r. byłam również na zebraniu, które zostało zorganizowane na terenie działek, przez Witolda Ładę. Na tym zebraniu informował przybyłych , że spółdzielnia opóźnia działania związane z nabyciem gruntów na własność, odczytywał treści pism , które dostał od spółdzielni, jak również informację wynikające z protokołu Walnego posiedzenia Rady .Wymieniał z nazwiska członka rady, komentując ironicznie rozmowę którą odbył z przewodniczącym Włodzimierzem Tomporowskim. W dniu 30.06.2004 r. byłam na kolejnym zebraniu na które dostałam zaproszenie jako członek posiadający lokatorskie prawo do lokalu, bo tylko ci członkowie na te zebrania byli zaproszeni. Na tym zebraniu Witold Łada oświadczył, że uczestnikami zebrania są osoby posiadające lokatorskie prawo do lokalu. Informował zebranych, że był bardzo zorganizowany zaangażowany w 2003 r.w sprawie nabycia przez spółdzielnię gruntów na własność, natomiast Zarząd spółdzielni był bierny, a wręcz opóźniał podjęcie działań w tym kierunku .Podał ,że wynagrodzenie w spółdzielni kształtują się w wysokości 2800 zł. oceniał zachowania pracowników udzielających informację na temat przekształcenia używając słów ,, że to co mówią jest przestępstwem i powinno być karane „ swoimi wypowiedziami inspirował zebranych do zorganizowania się i zwołania Walnego Zebrania celem podjęcia uchwał w sprawie nabycia prawa odrębnej własności na bardzo korzystnych warunkach, a więc bez dokonywania jakichkolwiek wpłat, sugerując przy tym wyeliminowanie z udziału w zebraniach członków spółdzielni posiadających własnościowe prawo do lokalu, którzy mogliby być przeciwni tym uchwałom. Prowadzący zebranie Witold Łada zarzucał Zarządowi i Radzie Nadzorczej działanie wbrew interesom członków spółdzielni, a według mojej oceny dla zdobycia zaufania oraz uzyskania wiarygodności oraz poparcia wśród zebranych komentował obowiązujące przepisy prawne subiektywnie. Podczas jednej z wizyt w lutym 2004 r.z członkiem spółdzielni, który wcześniej dokonał przekształcenia lokatorskiego prawa na własnościowe prawo, po moich informacjach wynikających z obowiązujących prawa przepisów pan Łada wygłosił swoje przemówienie, w którym zarzucał pracownikom spółdzielni, że zastraszają członków, wprowadzając w błąd . Swoją napastliwością w wypowiedziach doprowadził mnie do takiego stanu, że musiałam zwrócić się o pomoc do mecenasa pana Gołębiewskiego. W czasie tego zdarzenia zainteresował się również prezes Kazimierz Jakubowski , który zaprosił pana Ładę i przybyłe z nim osoby do gabinetu celem wyjaśnienia zaistniałego zdarzenia, pan Łada uniknął dalszych rozmów tłumacząc się , że nie ma czasu.
Sierż. Rafał Rawicki.
Elbląg 09.08.204 r.
W dniu dzisiejszym stawił się w KMP w Elblągu Stanisław Cyrek. będący kierowcą zaopatrzeniowcem SM ,, Zakrzewo” w Elblągu.
W trakcie rozpytania:
Stanisław C. jest członkiem SM,, Zakrzewo”. Słyszał o działalności Witolda Łady, że on organizuje zebrania na których mówi na temat spółdzielni o jej działalności wynagrodzeniach pracowników spółdzielni, z uwagi, że interesuje się tymi sprawami jako członek spółdzielni postanowił pójść na jedno z takich spotkań. W grudniu 2003 r był na takim spotkaniu. Witold Łada wypowiadał się na temat pracowników i Zarządu w sposób kłamliwy podawał informacje na temat działalności spółdzielni, jak twierdził spółdzielnia nic nie robi mówił ,, że biorą pieniądze i nic nie robią, że jest to jedna wielka sitw ”. Podawał wielkości zarobków pracowników spółdzielni tj .prezesa zarabia 10 tys. zł z-ca prezesa 9 tys. księgowa 8 tys. Osoby te w większości wymieniał z imienia i nazwiska. Podawał również, że szeregowy pracownik zarabia 3 tys.zł. W swoim przemówieniu , żądał rozbicia ,,sitwy” chciał wszystkich pozwalniać, a w szczególności pana Sułka. W/w nie wie dlaczego Witold Łada chciał zwolnienia konkretnie tej osoby. Na zadane pytanie przez rozpytanego, a co pan proponuje w zamian Witold Łada miał przy sobie krąg ludzi, którzy go cały czas popierali, podjudzali atmosferę.
Pod koniec zebrania na pytanie jednego z obecnych członków ,,czy może chcesz być prezesem, no powiedz, że chcesz zostać prezesem” wtedy Witold Łada powiedział ,,oczywiście że tak”. Słysząc to część ludzi zaczęła wychodzić z sali. Potem Witold Łada wystosował pismo do pani prezes Spółdzielni Zakrzewo o ukaranie pracowników spółdzielni obecnych na tym zebraniu, za to, że uczestniczyli i rozbijali mu zebranie. Z tego co mu wiadomo Witold Łada prowadzi intensywną korespondencję dot. przekształcenia mieszkania w odrębną własność, on chce tego przekształcenia za przysłowiową złotówkę. Oto toczy się cały spór. To wszystko.
D - 7 769/04/2, ROS- 532/04
1 Ds.- 1517/04
na podstawie art.17 §1 pkt 2 kpk
10.08.2004 r
po rozpoznaniu zawiadomienia - Spółdzielnia Mieszkaniowa Zakrzewo na ul. Robotniczej 246
w sprawie ujawnienia i wykorzystania informacji przez Witolda ŁADĘ na szkodę SM ,,Zakrzewo”
w Elblągu tj. o czyn z art.266 §1 kk wobec braku znamion czynu zabronionego na zasadzie art. 7 §1 pkt 2 kpk
o- odmówić wszczęcia dochodzenia w sprawie ujawnienia informacji przez Witolda ŁADĘ wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego na zasadzie art.17 § 1 pkt.2 kpk
W dniu 19lipca 2004 roku do Komendy Miejskiej Policji w Elblągu za pośrednictwem Prokuratury Rejonowej w Elblągu wpłynęło doniesienie Spółdzielni Mieszkaniowej ZAKRZEWO w Elblągu w sprawie ujawnienia informacji dotyczącej działalności spółdzielni przez Witolda ŁADĘ . W toku czynności sprawdzających przyjęto od Kazimierza JAKUBOWSKIEGO - z-cy prezesa SM ZAKRZEWO oficjalne zawiadomienie o przestępstwie, przestępstwie którym zawiadamia, że w okresie od 12.12.2003 r. do 29.07.2004 r. w Elblągu Witold ŁADA wykorzystując swoją pozycję społeczną działa na szkodę Spółdzielni Mieszkaniowej ZAKRZEWO w Elblągu poprzez upublicznianie na organizowanych przez siebie spotkaniach w sprawie uwłaszczenia mieszkań informacji finansowo- płacowych pracowników oraz działalności Spółdzielni, które uzyskał jako członek.
W sprawie tej rozpytano osoby wskazane w doniesieniu, które zgodnie potwierdziły, że W. ŁADA swoja działalnością dot. uwłaszczenia mieszkań doprowadza do licznych nieporozumień między członkami spółdzielni a Zarządem SM Zakrzewo w E-gu.
W organizowanych przez siebie spotkaniach w sprawie przekształcenia mieszkań lokatorskich w odrębną własność przy zastosowaniu jak największych bonifikat, informuje zebranych o działalności SM Zakrzewo w tym zakresie upublicznia informacje dotyczące nazwisk członków obecnych na Zebraniu Przedstawicieli Członków oraz o uśrednionych wynagrodzeniach pracowników spółdzielni wraz podaniem nazwisk osób zajmujących kierownicze stanowiska SM ZAKRZEWO.Z uwagi na dużą intensywność działań W.ŁADY, przyjmują one w rzeczywistości formę wywierania presji na organy samorządowe Spółdzielni, a jednocześnie są sprzeczne z interesem SM ZAKRZEWO i szkodzą jej prawidłowej działalności. Rozpytany w tej sprawie Witold ŁADA będący członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej ZAKRZEWO potwierdził fakt, iż działa na rzecz innych członków SM ZAKRZEWO od których ma pełne pełnomocnictwo do reprezentowania ich interesów, jako prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego ma obowiązek kontroli i uczestniczenia w procesie uwłaszczeniowym oraz informowania o tym mieszkańców nie tylko spółdzielni. Na swojej drodze napotyka jednak na utrudnienia ze strony SM ZAKRZEWO, która niechętnie udostępnia mu dokumentację związaną z działalnością spółdzielni, procesu przekształcenia mieszkań lokatorskich w odrębną własność.
Na organizowanych spotkaniach informuje obecnych w procesie uwłaszczeniowym mieszkań, wyjaśnia niejasności z tym związane oraz podaje dane dotyczące wysokości średnich zarobków pracowników Spółdzielni, w tym na stanowiskach kierowniczych podając nazwiska tych osób, gdyż są to osoby publiczne i nie stanowi to tajemnicy. Jednocześnie dementował błędne informacje o wysokości zarobków pracowników spółdzielni, opierając się przy tym danymi uzyskanymi ze SM ZAKRZEWO.
Z uwagi, iż w zebranym materiale w sprawie nie dopatrzono się, żeby Witold ŁADA w swojej działalności wypełnił ustawowe znamiona czynu zabronionego określonego w art.266 §1 kk, jak również czynów określonych w art. Rozdziału XXX kk i Ustawie z dnia 29.08.1997 r.o ochronie danych osobowych, wydanie niniejszego postanowienia uważam za zasadne. Jednocześnie informuję, iż SM ZAKRZEWO może dochodzić swoich roszczeń na drodze cywilnej.
Podpis policjanta nieczytelny
Uwaga: Postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia nie wymaga uzasadnienia ( art.325e § 1 kpk)
Artykuł w ,,Dzienniku Elbląskim” i ,,Gazecie Olsztyńskiej” z dnia 12.08.2004 r. nakład 48.000 egz.
Elbląg. Konflikt w spółdzielni Zakrzewo
Władze spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo skierowały do elbląskiej prokuratury doniesienie o popełnienie przestępstwa przez jednego z nadzwyczaj aktywnych członków spółdzielni. Z zarzutów, jakie władze spółdzielni stawiają Witoldowi Ładzie, prezesowi Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu, radnemu Sejmiku Województwa Warmińsko – Mazurskiego, a zarazem członkowi SM Zakrzewo, jest kilka.
- Ta sprawa ma wiele wątków, ciągnie się już długo, a ten Pan narobił już wiele złego - ocenia Urszula Orłowska - Budo, prezes SM Zakrzewo,-
Jednak w piśmie do prokuratury znalazły się trzy główne zarzuty. Pierwszym z nich jest ujawnienie informacji dotyczących spółdzielni i jej pracowników, które z racji ustawy o ochronie danych osobowych nie mogą być rozpowszechniane wśród osób trzecich.
Informacje które ten Pan rozpowszechnia naruszają ponadto dobra osobiste osób zatrudnionych w spółdzielni. Drugi z zarzutów dotyczy działania na szkodę spółdzielni, a konkretnie nacisków, jakie ten Pan wywierał, aby doprowadzić do wykupu gruntów po niekorzystnej cenie. Zaś trzeci zarzut dotyczy wprowadzania w błąd członków spółdzielni.
To wszystko skłoniło władze spółdzielni, aby sprawą zainteresować prokuraturę.
Na niekorzyść spółdzielni.
- Ten Pan uzyskuje informacje dotyczące np. zarobków pracowników, raz jako członek spółdzielni, innym razem jako samorządowy radny i podczas spotkań towarzystwa uwłaszczeniowego, którego jest prezesem, ujawnia je, chociaż zabrania tego ustawa o ochronie danych osobowych - mówi Urszula Orłowska – Budo.- Próbował też wywierać na nas naciski, aby wykupić grunty, gdy bonifikata wynosiła 80 procent, podczas gdy prowadziliśmy negocjacje o obniżenie ich ceny, a konkretnie zwiększenie bonifikaty. To z kolei jest działanie przeciwko członkom spółdzielni.
To są jawne dane
Witold Łada twierdzi, że sprawa wygląda zupełnie inaczej.- Tu nie ma mowy o żadnym przestępstwie - uważa radny.- Nie pytałem i nie rozpowszechniałem informacji dotyczących tego, ile zarabia Kowalski. Pytałem o średnie wynagrodzenie pracowników i członków zarządu. Dowiedziałem się, że średnia płaca brutto pracownika wynosi 1.800zł, a przedstawiciela zarządu 4 tysiące. To są informacje jawne. Poza tym - o czym my w ogóle mówimy? Jeżeli jakieś informacja byłaby tajna nie otrzymałbym w ogóle odpowiedzi.
Prawda na piśmie
Mimo to radny spodziewał się, że przyjdzie mu się bronić na drodze prawnej. - W tej spółdzielni bardzo źle się dzieje - twierdzi radny. – Jej władze udają tylko, że działają na korzyść spółdzielców. Powstały tam związki zawodowe. Po co? Pracodawcami są członkowie spółdzielni, którzy płacą na jej utrzymanie, czy to przednimi związkowcy mają bronić pracowników. Pretensje do mnie dotyczyły nawet, że organizuje spotkania dla osób zainteresowanych uwłaszczeniem i związanymi z nim uprawnieniami. Jest wiele innych powodów, dla których liczyłem się z tym, ze władze spółdzielni będą usiłowały mnie oskarżać ale mam wszystkie pisma, które pisałem i odpowiedzi na nie. Z nich wynika prawda.
nakład 48 164
,,Dziennik Elbląski” nr 183 (15.511) z dnia 12.08.2004 r.
,,Dziennik Elbląski” z dnia 14-15 sierpień 2004r.
Rada Nadzorcza i Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” w Elblągu w nawiązaniu do wypowiedzi Witolda Łady na łamach Dziennika Elbląskiego informuje:
1. Twierdzenie p. Witolda Łady, iż w spółdzielni Zakrzewo bardzo źle się dzieje nie jest opinią subiektywną nie mającą żadnego umocowania w faktach. Pragniemy wyjaśnić, że do oceny działalności spółdzielni są wyspecjalizowane organy kontrolne. Spółdzielnia Zakrzewo od początku swego istnienia poddawana jest corocznym badaniom sprawozdań finansowych, a także- zgodnie z ustawą Prawo Spółdzielcze - co 3-letnim lustracjom pełnym pod kątem całości jej działania. W opinii niezależnego biegłego rewidenta z badania ostatniego sprawozdania finansowego spółdzielni za okres od 1.01.2003 r do 21.12.2003 r. wynika iż sprawozdanie to ,, przedstawia prawidłowo i rzetelnie sytuację majątkową i finansową badanej jednostki na dzień 31.12.2003 r. jak również ,że działalność jednostki w następnym roku sprawozdawczym nie jest zagrożona. Podobnie pozytywne oceny w odniesieniu do pracy organizacyjno- finansowej spółdzielni zawarte są w ostatnim liście polustracyjnym. W oparciu o cytowane dokumenty pragniemy uspokoić naszych zasobów, iż spółdzielnia Zakrzewo jest podmiotem który w gospodarce rynkowej osiąga pozytywne wyniki i działa na rzecz ogółu swoich członków i w ich interesie.
2. W spółdzielni od początku jej istnienia funkcjonuje organizacja związkowa. Możliwość istnienia związków zawodowych w zakładzie pracy, a takim bez wątpienia jest spółdzielnia Zakrzewo wynika z prawa obowiązującego w Polsce. Powstanie i działanie organizacji związkowe, w spółdzielni jest nią NSZZ Solidarność, ma na celu obronę interesów pracowniczych.
Utrzymanie związków odbywa się ze środków finansowych pochodzących ze składek członkowskich i w założeniu, nie ma to nic wspólnego z bronieniem się pracowników przed członkami spółdzielni.
3. Pan W. Łada otrzymał informacje jako członek spółdzielni w zakresie określonym w statucie, a tym samym przeznaczone do wiadomości tego członka, a nie do dalszego rozpowszechniania.
4. Spółdzielnia nie ma za złe samego faktu organizowania spotkań przez p. W. Ładę tym bardziej, że są one zwoływane pod szyldem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego. Zastrzeżenia ma natomiast co do ich przebiegu oraz faktu, że są na nie zapraszane tylko osoby posiadające lokatorskie prawo do lokalu pomimo tego ,że prawo do ustanowienia odrębnej własności lokalu przysługuje również osobom mającym spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Tym samym pan. W. Łada jako prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego postępuje wbrew prawa w zależności od posiadanego tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego. Działania takie ze względu na ich intensywność przyjmują w rzeczywistości formę wywierania presji zarówno na organy samorządowe spółdzielni jak i na poszczególnych jej członków. Podobnie rzecz ma się z postępowaniem wymienionego w stosunku do pracowników spółdzielni poprzez doprowadzenia do sytuacji konfliktowych pomiędzy członkami spółdzielni, będącymi jej pracownikami, a pozostałymi członkami SM Zakrzewo.
Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej (14-15.08.2004 r.,, Dziennik Elbląski”)
82-300 Elbląg ul Płk. Dąbka 8-12
1 Ds.-1517/04 Marcin Rost Prokurator Prokuratury Rejonowej
w Elblągu po zapoznaniu się w dniu 13.08.2004 r
z aktami sprawy D-7769/04/2, ROS- 532/04
na podstawie art.305 § 3 i 325e § 2 kpk zatwierdza powyższe postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia.
mgr Marcin Rost
Na zasadzie art.100 § 2 kpk odpis postanowienia doręczyć:
pokrzywdzonemu ( ej) –imię i nazwisko oraz adres w aktach sprawy nr 1
Powiadomić o odmowie wszczęcia śledztwa osobę, która złożyła zawiadomienie- imię i nazwisko oraz adres w aktach sprawy nr 104
13.08.2004 r.
Pan Kazimierz Jakubowski
1 Ds. 1517/04 ul. Tuwima
Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana jako osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, że postanowieniem Prokuratora Rejonowego Elblągu z dnia 13.08.2004 r sygn. akt 1 Ds. 1517/04 odmówiono wszczęcia dochodzenia
W sprawie ujawnienia i wykorzystania informacji przez Witolda Ładę na szkodę SM Zakrzewo” w Elblągu wobec braku znamion czynu zabronionego na zasadzie art.17 § 1 pkt 2 kpk.
Dorota Szatybełko
> ZAKRZEWO< Elbląg dnia 23.08.2004 r.
Pokrzywdzona: Spółdzielnia Mieszkaniowa,, Zakrzewo”
Prok. Rej.
na postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Elblągu z dnia 10.08.2004 r.( nr 1 Ds.- 1517/04), doręczonego dnia 17.08.2004 r. odmawiającego wszczęcia dochodzenia w sprawie ujawnienia informacji przez Witolda Ładę wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego na zasadzie art.17 §1 pkt 2 kpk.
Na zasadzie 306 §1 kpk zaskarżamy wyżej wymienione postanowienie. Na zasadzie art.319 § 1 kpk postanowieniu temu zarzucamy obrazę przepisów postępowania zawartych w tym artykule, które mogły mieć wpływ na treść postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia, przejawiające się tym, że w toku czynności sprawdzających przyjęto jedynie od Kazimierza Jakubowskiego - Z-cy Prezesa SM ,,Zakrzewo” oficjalne zawiadomienie o przestępstwie i nie przesłuchano go jako pokrzywdzonego. Nie przesłuchano i również zawnioskowanych w zawiadomieniu popełnieniu przestępstwa świadków, a jedynie sporządzono notatki urzędowe z ich rozpytania, które nie mogą być dowodem w tej sprawie. Ponadto w dniu 09.08.2004 r. ostatnią osobą wezwaną do Policji był Witold Łada, który przybył wraz z pełnomocnikiem. Prowadzący czynności sprawdzające funkcjonariusz Policji mając, jak domniemujemy, już wiedzę z treści notatek urzędowych wcześniej słuchanych osób w tej sprawie, ograniczył się też do sporządzenia notatki urzędowej z rozpytania Witolda Łady.
Mając powyższe na uwadze wnosimy:
o- uchylenie zaskarżonego postanowienia,
o- wszczęcia dochodzenia na zasadzie art.305 § 1 kpk.
Pokrzywdzona Spółdzielnia Mieszkaniowa ,, Zakrzewo” dnia 14 lipca 2004 r. złożyła do Prokuratury Rejonowej zawiadomienie o popełnienie przestępstwa ujawnienia informacji i działania na szkodę Spółdzielni przez Witolda Ładę oraz wnosiła o wszczęcie postępowania w tej sprawie. Uzasadnienie tego zawiadomienia wraz z załączonym spisem dokumentów o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego i zawnioskowani w sprawie świadkowie, których notatki urzędowe z ich rozpytania zawarte są w aktach sprawy jednoznacznie wskazują, że postępowanie prokuratorskie nie powinno się ograniczyć jedynie do czynności sprawdzających w sprawie. Rozpytywane osoby (zawnioskowane jako świadkowie) nie miały możliwości sprawdzenia, czy sporządzający
notatkę urzędową ujął w niej wszystko co dana osoba mówiła. Wydaje się więc koniecznym , aby ww. osoby przesłuchać, spisując z czynności protokół , z którym za własnoręcznym podpisem zapozna się osoba przesłuchiwana. Z załączonych do sprawy niektórych dokumentów wynika, że Witold Łada występuje do pokrzywdzonej i jej pracowników jako członek Spółdzielni, jako Prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego i jako Radny Sejmiku Województwa Warmińsko- Mazurskiego. W toku dochodzenia należy wyjaśnić, czy Witold Łada może informacje, które uzyskał od pokrzywdzonej jako członek Spółdzielni przekazywać bliżej nieokreślonemu gronu osób jako Prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego lub jako Radny Sejmiku. Jeśli odpowiedź będzie przecząca to wyżej wymienionemu, zdaniem pokrzywdzonej, można zarzucić popełnienie przestępstw z art. 266 § 1 kki z odpowiednich przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Działania Witolda Łady- Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego podczas organizowanych spotkań z członkami Spółdzielni posiadającymi lokatorskie prawo do lokalu, dążą do wprowadzania nierówności ich wobec prawa i antagonizmów pomiędzy członkami Spółdzielni w zależności od posiadanego tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego. Tym postępowaniem Witold Łada, jak i w wielu innych przypadkach udokumentowanych w sprawie działa na szkodę Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo”. Mając powyższe na uwadze niniejsze zażalenie jest zasadne i wnosimy o wszczęcie dochodzenia, które pozwoli wyjaśnić występujące w sprawie wątpliwości i doprowadzi do wydania właściwego postanowienia.
Spółdzielni Mieszkaniowej Spółdzielni Mieszkaniowej
.> Zakrzewo< w Elblągu >Zakrzewo<
Sekretarz Przewodniczący Z-ca Prezesa Zarządu
Rady Nadzorczej Rady Nadzorczej d /s Technicznych
Barbara Chodorowska Zenon Kwiatkowski inż. Kazimierz Jakubowski
mgr Urszula Orłowska - Budo
Elbląg, dnia 24.08.2004 r.
1 Ds.1517/04
Marcin Rost - prokurator Prokuratury Rejonowej w Elblągu po zapoznaniu się z aktami sprawy 1 Ds. 1517/04 oraz zażaleniem pokrzywdzonej Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo" w Elblągu na postanowienie z dnia 13 sierpnia 2004 r.
- na zasadzie art. 326 § 3 pkt. 4 k.p.k. i art. 429 §1 w zw. z art.465 § 1 k.p.k.
1. uznać zażalenie wniesione w terminie i przez osobę uprawnioną,
2. przesłać zażalenie wraz z aktami głównymi i podręcznymi sprawy do Prokuratury Okręgowej w Elblągu z wnioskiem o nieuwzględnienie.
Elbląg 2004-09-17
WYDZIAŁ POSTĘPOWANIA
1 Dsn 510/04/Eg
Działając na podstawie art.306 § 2kpk i art. 329 §1 kpk przekazuję zażalenie Spółdzielni Mieszkaniowej w Elblągu na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Elblągu z dnia 13.08.2004 r. o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie nr. 1Ds 1517/04 dotyczącej ujawnienia i wykorzystania informacji przez Witolda Ładę na szkodę Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” w Elblągu/art.266 § 1 kk/, wraz z aktami głównymi sprawy, celem rozpoznania.
Skarżący orzeczeniu zarzuca obrazę przepisów postępowania polegającą na wadliwym przeprowadzeniu czynności w trybie art.307kpk skutkujących niedopatrzeniem się w działaniu Witolda Łady znamion przestępstwa z art.266 § 1 kk oraz naruszenia przepisów ustawy z 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych.
Do zażalenia nie przychylono się
Lektura materiału zabezpieczonego w ramach postępowania sprawdzającego prowadzi do wniosku o wnikliwym i kompletnym zbadaniu przedmiotu sprawy, a w konsekwencji dokonaniu pełnych ustaleń upoważniających do merytorycznego rozpoznania sprawy.
Pozyskano m.in. bogatą korespondencję prowadzoną między W. Ładą i Spółdzielnią Mieszkaniową , odtworzono treść kaset zawierających wypowiedzi wymienionego na analizowany temat, przesłuchano w charakterze świadka przedstawiciela ,,Zakrzewa”, rozpytano wielu pracowników funkcyjnych i innych Spółdzielni, do zarzutów ustosunkował się Witold Łada, dołączono statut Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu oraz orzecznictwo sądowe w badanym przedmiocie.
Powyższe prowadzi do konstatacji, że zarzut o wadliwości postępowania przeprowadzonego w trybie art.307 kpk i zasadności przeprowadzenia postępowania przygotowawczego jest chybiony.
Analizując poczynania W. Łady stwierdzić należy, że aktywnie realizował on swoje uprawnienia wynikające ze statutu określone w § 15, a najogólniej sprecyzowane pkt 1 ust.2/ prawo do czynnego udziału w życiu Spółdzielni i zgłaszania wniosków w sprawach związanych z jej działalnością.
Wbrew twierdzeniom pokrzywdzonego mógł on także powoływać się na ustawę z dnia 6.09.2001 r. o dostępie do informacji publicznej.
Zgodnie bowiem z wyrokiem NSA z 20.06.2004r. nr. II SAB 113/02 LEX nr 78061 ,, ustawa ta ma zastosowanie również do spółdzielni mieszkaniowych. Należą one bowiem do grupy podmiotów reprezentujących inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, o którym mowa w art. 4 ust.1 pkt.5 tej ustawy”
Oceniając zachowanie Witolda Łady warto uwzględnić Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25.01.2001 r. nr.ACa1059/00, Wokanda 2002/6/45, z którego wynika, że prawo krytyki przysługuje każdemu członkowi spółdzielni, przy czym musi to być krytyka twórcza, mająca na celu dobro spółdzielni. Podjęcie krytyki w celach podanych wyżej, choćby okazała się niesłuszna, nie może przemawiać przeciwko członkowi. Decyduje subiektywne przekonanie członka o słuszności podjętych działań, a zarzut szkodliwego dla spółdzielni działania winien być wykazany tym, że krytyka członka miała na celu złośliwe, celowe dyskryminowanie poczynań organów spółdzielni. Właściwym i jedynym kryterium dla ustalenia granic uprawnienia do krytyki jest kryterium dobrej i złej wiary. Z utrwalonych dowodów nie można wyprowadzić konkluzji o działaniu W. Łady w złej wierze.
Zaakcentować trzeba, że pozyskane z ,,Zakrzewa” informacje wymieniony ujawnił na zebraniach członków spółdzielni mających także prawo do posiadania takiej wiedzy.
Przedstawione wywody implikują też pogląd o braku podstaw do przyjęcia, że W. Łada swoim działaniem wyczerpał znamiona czynu z art. 266 §1 kk lub naruszył przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
Zatem kwestionowaną decyzję uznano za trafną.
Irena Fic
Wyk. 4 egz
IF/US
Elbląg dnia 20.09.2004 r.
Sygn.akt kp 701/04
1) Przedłożyć Sędziemu ASSR Ewa Mikucka
celem wyznaczenia posiedzenia w przedmiocie Zażalenia na odmowę wszczęcia dochodzenia
2) Termin posiedzenia wyznaczyć na dzień:
30.12.2004 r. godz.14.20 sala 223
3) Na posiedzenie wezwać/ terminie powiadomić:
a. Prokuratora
b. Pokrzywdzonego skarżącą SM Zakrzewo
Elbląg , 25 sierpnia 2004 r.
Oskarżyciel prywatny: Witold Łada
ul.. Wiejska 20/I/2
Oskarżony: Urszula Orłowska - Budo
Akt oskarżenia w sprawie z oskarżenia prywatnego ( pomówienie -art. 212 §1i 2 kk)
Akt oskarżenia przeciwko Urszuli Orłowskiej – Budo , zam. ul Szarych Szeregów, 82-300 Elbląg , oskarżonej o popełnienie przestępstwa z art.212 §1 i 2 kk – to jest o to, że w dniu 12 sierpnia 2004 r. w Elblągu pomówiła oskarżyciela prywatnego Witolda Ładę , o takie postępowanie, które poniżyło go w opinii publicznej i naraziło na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowiska Radnego Sejmiku Województwa Warmińsko- Mazurskiego oraz Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu poprzez opublikowanie w ,, Dzienniku Elbląskim” artykułu, w którym dziennikarz Agata Załuska cytuję oskarżoną ( tekst autoryzowany); ,, Ta sprawa ma wiele wątków, ciągnie się już długo, a ten Pan narobił już wiele złego….”, ,, Próbował też wywierać na nas naciski, aby wykupić grunty, gdy bonifikata wynosiła 80 procent, podczas gdy prowadziliśmy negocjacje o obniżenie ich ceny, a konkretnie zwiększenie bonifikaty. To z kolei jest działanie przeciwko członkom spółdzielni.” W innym miejscu dziennikarka przytacza inne słowa oskarżonej, które również można uznać za pomówienie: ,,Ten Pan uzyskuje informacje dotyczące np. zarobków pracowników, raz jako członek spółdzielni , innym razem jako samorządowy radny i podczas spotkań towarzystwa uwłaszczeniowego, którego jest prezesem, ujawnia je, chociaż zabrania tego ustawa o ochronie danych osobowych…”
W dniu 12 sierpnia 2004 r. dziennikarka „Dziennika elbląskiego” – Pani Agata Załuska- opublikowała autoryzowany tekst, w którym oskarżona pomówiła moja osobę o to ,iż swoim działaniem naruszam przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, a także wywieram naciski, aby wykupić grunty, gdy bonifikata wynosiła 80 procent, podczas, gdy spółdzielnia prowadziła w tym czasie negocjacje o obniżenie ich ceny, a konkretnie zwiększenie bonifikaty. Oskarżona dochodzi do konkluzji, iż jest to działanie przeciwko członkom spółdzielni! Literalne brzmienie w/w zarzutów znajduje się w artykule, którego nazwa – „Radny do Prokuratury” – sugeruje, iż istnieją uzasadnione przypuszczenia, iż jestem przestępcą.
Co więcej Oskarżona rozpowszechnia nieprawdziwe dane na temat mojej osoby wykorzystując swoje kontakty towarzysko – zawodowe i siłę jaką daje jej sprawowany urząd.
Na takie działanie nie mogę sobie pozwolić, chociażby ze względu na poczucie godności osobistej oraz mając na uwadze funkcję zaufania publicznego jakie sprawuję. Jestem Prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu i Radnym Sejmiku Województwa Warmińsko – Mazurskiego z siedziba w Olsztynie.
Zarzuty nie są prawdziwe. Zostały one podniesione przez oskarżoną, aby pomówić moją osobę o takie postępowanie, które poniżyłoby mnie w opinii publicznej naraziło na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowisk, dzięki którym mogę służyć ludziom, a które sprawuję wyłącznie dzięki zaufaniu tysięcy ludzi, którzy uznali, iż będę ich godnie reprezentował.
Nie jest zgodny z prawdą zarzut, iż naruszam przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Nigdy nie podawałem do publicznej wiadomości wysokości zarobków poszczególnych pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Co więcej- nigdy nie posiadałem danych o wysokości tych zarobków, za wyjątkiem danych o uposażeniu członków piastujących funkcje publiczne w w/w spółdzielni. W przypadku zaś takich osób prawo pozwala na udostępnienie takich danych. Dane te podawałem na wyraźne i uzasadnione pytania członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Wielu z nich od lat jest zaniepokojonych tym, co dzieje się w Spółdzielni. To oni obdarzyli mnie kredytem zaufania, dzięki czemu pełnie funkcje Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego, dzięki czemu mogę bronić ich interesów oraz walczyć o słuszną sprawę. Pragnę w tym miejscu dodać, iż sam jestem członkiem w/w Spółdzielni, dzięki czemu sytuacja jest mi znana z autopsji.
Drugi zarzut można zaś śmiało uznać za oszczerstwo, czyli oczywistą nieprawdę. Ma ona za zadanie zdyskredytować moją pracę, poniżyć moją osobę i narazić mnie na utratę zaufania społecznego. Jest to zarzut, który zasługuje na szczególne potępienie i może świadczyć o poziomie, jaki reprezentuje oskarżona - Urszula Orłowska – Budo.- Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Konkluzja tego zarzutu brzmi jasno i dobitnie: działam przeciwko członkom spółdzielni, czyli na ich szkodę! Przypomnę w tym miejscu, iż jestem założycielem i Prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu, które za swój główny cel przyjęło pomoc członkom spółdzielni mieszkaniowych w tym członkom SM „Zakrzewo” w nabyciu własności mieszkań, które zajmują jako członkowie spółdzielni bez prawa własności. Szerszym celem tego stowarzyszenia jest uregulowanie stosunków własnościowych na Ziemiach Odzyskanych, który to cel jest szczególnie doniosły mając na uwadze roszczenia niemieckie. Wiadomym jest bowiem, iż istnieją przedwojenne księgi wieczyste, w których wiele miejskich nieruchomości gruntowych figuruje jako własność obywateli niemieckich. Prawo własności jest natomiast prawem, które ma bezwzględny prymat ustawowy i historyczny nad konstrukcją użytkowania wieczystego. Jako Prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego poświęciłem setki, jeśli nie tysiące godzin pracy na rzecz członków SM,, Zakrzewo” i innych spółdzielni mieszkaniowych na terenie całego województwa. W tym czasie prowadziłem bardzo szeroką korespondencję, której zakres i ilość jestem w stanie pozostawić do wglądu Sądu.
Dzięki działaniom Stowarzyszenia Rada Miejska w Elblągu w dniu 26 czerwca 2003 r podjęła uchwałę w sprawie udzielenia bonifikat od ceny sprzedaży nieruchomości gruntowych stanowiących własność Gminy Miasta Elbląg, która ustaliła co następuje: „Wyraża się zgodę na udzielenie przez Prezydenta Miasta Elbląga bonifikat od ceny sprzedaży nieruchomości gruntowych stanowiących własność Gminy Miasto Elbląg , jeżeli nieruchomość jest sprzedawana spółdzielniom mieszkaniowym w związku z przeniesieniem na członków spółdzielni odrębnej własności lokalu lub z przeniesieniem na członków spółdzielni własności lokal i- w wysokości 80 proc. różnicy pomiędzy wartością prawa własności nieruchomości a wartością jej prawa użytkowania wieczystego” ( pełny tekst uchwały w załączniku). W dniu 19 lutego 2004 r. Rada Miejska w Elblągu podjęła uchwałę, która podniosła wysokość bonifikaty z 80 proc na 90 proc. dzięki czemu członkowie spółdzielni będą jeszcze łatwiej mogli nabyć (,,wykupić”) mieszkanie na własność. Należy w tym miejscu podkreślić, iż zarówno pierwsza, jak i druga uchwała nie byłaby możliwa, gdyby nie praca Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego Elblągu i jego Prezesa, czyli mnie. Wyżej wymienione uchwały Rady Miejskiej w Elblągu były możliwe dzięki wielkiemu zaangażowaniu na rzecz tzw. uwłaszczenia członków spółdzielni mieszkaniowych w całym Elblągu. Jako Prezes Stowarzyszenia które w tekście artykułu nazywane jest pejoratywnie „towarzystwem”, a moja osoba lekceważąco jako – ten Pan”- odbyłem na terenie całego Województwa Warmińsko – Mazurskiego dziesiątki zorganizowanych spotkań z ludźmi, którzy chcieli zdobyć jak najszersze informacje odnośnie nabycia na własność nieruchomości, które posiadali jako użytkownicy wieczyści . Służyłem radą i pomocą prowadząc cotygodniowe dyżury w siedzibie Stowarzyszenia na ulicy Odzieżowej w Elblągu, a także podając do publicznej wiadomości mój numer telefonu. Moja korespondencja z władzami samorządowymi, jak również z władzami spółdzielni mieszkaniowych w sprawie uwłaszczenia liczy sobie około 100 stron. Pragnę podkreślić, iż była to działalność społeczna – służba ludziom i Ojczyźnie, która - co godne podkreślenia - zaowocowała już zmianą stanu prawnego na korzyść członków spółdzielni mieszkaniowych i nie tylko.
W świetle powyższego podtrzymuję swoje oskarżenie.
Osoby podlegające na rozprawę.
Oskarżyciel prywatny - Witold Łada
Oskarżona –Urszula Orłowska - Budo
1.Barbara Gąsiorowska
2. Alina Pachnik
3. Andrzej Pelc
4. Edward Jocz
Elbląg 07 września 2004r.
ul. Płk Dąbka 8-12
Pozew cywilny o naprawienie szkody wyrządzonej pomówieniem ( poprzez złożenie stosownego oświadczenia ) oraz o zapłatę przez oskarżoną 5000 zł. na Dom dla Bezdomnych mieszczący się przy ul. Nowodworskiej 49 w Elblągu.
Składam pozew cywilny przeciwko Urszuli Orłowskiej- Budo, zam. ulica Szarych Szeregów , 82-300 Elbląg, oskarżonej już wcześniej o popełnieniu przestępstwa z art.212 §1 i 2 kk- to jest o to, ze w dniu12 sierpnia 2004 r w Elblągu pomówiła oskarżyciela prywatnego Witolda Ładę, o takie postępowanie, które poniżyło go w opinii publicznej i naraziło na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowiska Radnego Sejmiku Województwa Warmińsko- Mazurskiego oraz Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego Elblągu poprzez opublikowanie w ,,Dzienniku Elbląskim” artykułu, w którym dziennikarz Agata Załuska cytuję oskarżoną ( tekst autoryzowany):,, Ta sprawa ma wiele, wątków, ciągnie się już długo, a ten Pan narobił już wiele złego…”,, Próbował też wywierać na nas naciski, aby wykupić grunty, gdy bonifikata wynosiła 80 procent, podczas gdy prowadziliśmy negocjacje o obniżeniu ich ceny, a konkretnie o zwiększenie bonifikaty. To z kolei jest działanie przeciwko członkom spółdzielni innym miejscu dziennikarka przytacza inne słowa oskarżonej, które również można uznać za pomówienie: „Ten Pan uzyskuje informacje dotyczące np .zarobków pracowników, raz jako członek spółdzielni, innym razem jako samorządowy radny i podczas spotkań towarzystwa uwłaszczeniowego, którego jest prezesem, ujawnia je, chociaż zabrania tego ustawa o ochronie danych osobowych….”
Uważam, że działanie oskarżonej wypełnia przesłanki zawarte w przepisie art.24 w zw. z art.448 kodeksu cywilnego, wobec czego wnoszę o:
1) naprawienie szkody wyrządzonej pomówieniem poprzez opublikowanie na łamach Dziennika Elbląskiego stosownego artykułu, w którym oskarżona przeprosiłaby mnie za głoszenie pod moim adresem nieprawdziwych informacji, w tym oszczerstw! Chciałbym, aby w tym artykule pojawiły się prawdziwe informacje przedstawiające moje działania na rzecz członków spółdzielni oraz prezentujące ogrom pracy społecznej, której się poświęcam od wielu lat. Pragnę także, aby na łamach Dziennika Elbląskiego ukazano faktyczne dokonania Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego Elblągu w postaci zorganizowania dziesiątek zebrań o charakterze informacyjnym na terenie całego województwa oraz doprowadzenia do uchwalenia przez Radę Elbląga stosownych uchwał w sprawie uwłaszczenia mieszkańców.
2)zapłatę przez oskarżoną 5000zł. (pięć tysięcy złotych polskich) na rzecz Domu dla Bezdomnych mieszczącego się przy ul. Nowodworskiej 49 w Elblągu tytułem rekompensaty za szkody wyrządzone mojej osobie.
W dniu 12 sierpnia 2004 r. dziennikarka „Dziennika Elbląskiego”- Pani Agata Załuska - opublikowała autoryzowany tekst, w którym oskarżona pomówiła moja osobę o to, iż wywieram naciski, aby wykupić grunty, gdy bonifikata wynosiła 80 procent, podczas gdy spółdzielnia prowadziła w tym czasie negocjacje o obniżenie ich ceny, a konkretnie zwiększenie bonifikaty. Oskarżona dochodzi do konkluzji, iż jest to działanie przeciwko członkom spółdzielni! Literalne brzmienie w/w zarzutów znajduje się w artykule, którego nazwa- Radny do Prokuratury”- sugeruje, iż istnieją uzasadnione przypuszczenia, iż jestem przestępcą.
Co więcej Oskarżona rozpowszechnia nieprawdziwe dane na temat mojej osoby wykorzystując swoje kontakty towarzysko- zawodowe i siłę jaką daje jej sprawujący urząd.
Na takie działanie nie mogę sobie pozwolić chociażby ze względu na poczucie godności osobistej oraz mając na uwadze funkcje zaufania publicznego jakie sprawuję. Jestem Prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego Elblągu i Radnym Sejmiku Województwa Warmińsko – Mazurskiego siedzibą W Olsztynie.
Zarzuty nie SA prawdziwe. Zostały one podniesione przez oskarżona, aby pomówić moją osobę o takie postępowanie, które poniżyłoby mnie w opinii publicznej i naraziło na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowisk, dzięki którym mogę służyć ludziom, a które sprawuje wyłącznie dzięki zaufaniu tysięcy ludzi, którzy uznali, iż będę ich godnie reprezentował.
Nie jest zgodny z prawda zarzut, iż naruszam przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Nigdy nie podawałem do publicznej wiadomości wysokości zarobków poszczególnych pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Co więcej – nigdy nie posiadałem danych o wysokości tych zarobków, za wyjątkiem danych o uposażeniu członków piastujących funkcje publiczne w w/w spółdzielni.W przypadku zaś takich osób prawo pozwala na udostępnianie takich danych. Dane te podawałem na wyraźne i uzasadnione pytania członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Wielu z nich od lat jest zaniepokojonych tym, co dzieje się w Spółdzielni. To oni obdarzyli mnie kredytem zaufania, dzięki czemu pełnie funkcję Prezesa Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego,
Dzięki czemu mogę bronić ich interesów oraz walczyć o słuszną sprawę. Pragnę w tym miejscu dodać, iż sam jestem członkiem członkiem/członkiem Spółdzielni, dzięki czemu sytuacja jest mi znana z autopsji.
Drugi zarzut można zaś śmiało uznać za oszczerstwo, czyli oczywistą nieprawdę. Ma on za zadanie zdyskredytować moją prace, poniżyć moja osobę i narazić mnie na utratę zaufania społecznego. Jest to zarzut, który zasługuje na szczególne potępienie i może świadczyć poziomie, jaki reprezentuje oskarżona- Urszula Orłowska – Budo –Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Konkluzja tego zarzutu brzmi jasno i dobitnie: działam przeciwko członkom spółdzielni, czyli na szkodę!
Przypomnę w tym miejscu, iż jestem założycielem i Prezesem Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu, które za główny cel przyjęło pomoc członkom spółdzielni mieszkaniowych, w tym członkom SM „Zakrzewo” w nabyciu własności mieszkań, które zajmują jako członkowie spółdzielni bez prawa własności.
Szerszy celem tego stowarzyszenia jest uregulowanie stosunków własnościowych na Ziemiach Odzyskanych, który to cel jest szczególnie doniosły mając na uwadze roszczenia niemieckie. Wiadomym jest bowiem, iż istnieją przedwojenne księgi wieczyste, w których wiele miejskich nieruchomości jest natomiast prawem, które ma bezwzględny prymat ustawowy i historyczny nad konstrukcją użytkowania wieczystego. Jako Prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego poświęciłem setki, jeśli nie tysiące godzin pracy na rzecz członków SM „Zakrzewo” i innych spółdzielni mieszkaniowych na terenie całego województwa. W tym czasie prowadziłem bardzo szeroką korespondencję, której zakres i ilość jestem w stanie pozostawić do wglądu Sądu.
Dzięki działaniom Stowarzyszenia Rada Miejska w Elblągu w dniu 26 czerwca 2003 r podjęła uchwałę w sprawie udzielenia bonifikat od ceny sprzedaży nieruchomości gruntowych stanowiących własność Gminy Miasto Elbląg, w której ustaliła co następuję: „Wyraża się zgodę na udzielenie przez Prezydenta Miasta Elbląg bonifikat od ceny sprzedaży nieruchomości gruntowych stanowiących własność Gminy Miasto Elbląg, jeżeli nieruchomość jest sprzedana spółdzielniom mieszkaniowym w związku z ustanowieniem na rzecz członków spółdzielni odrębnej własności lokali – w wysokości 80 procent różnicy pomiędzy wartością prawa własności nieruchomości a wartością jej prawa użytkowania wieczystego.” ( pełny tekst uchwały w załączniku). W dniu 19 lutego 204 r. Rada Miejska w Elblągu podjęła uchwałę, która podniosła wysokość bonifikaty 80 proc na 90 proc., dzięki czemu członkowi spółdzielni będzie jeszcze łatwiej nabyć („wykupić”) mieszkanie na własność. Należy w tym miejscu podkreślił, iż zarówno pierwsza, jak i druga uchwała nie byłaby możliwa, gdyby nie praca Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Elblągu i jego Prezesa, czyli mnie. Nawet jeśli radni przyjęli by podobne uchwały to na pewno stałoby się to z dużym opóźnieniem. Wyżej wymienione uchwały Rady Miejskiej w Elblągu były możliwe dzięki wielkiemu zaangażowaniu na rzecz tzw. uwłaszczenia członków spółdzielni mieszkaniowych w całym Elblągu. Jako Prezes Stowarzyszenia które w tekście artykułu nazwane jest pejoratywnie „towarzystwem” a moja osoba lekceważąco jako - ,, ten Pan”- odbyłem na terenie całego Województwa Warmińsko – Mazurskiego dziesiątki zorganizowanych spotkań z ludźmi, którzy chcieli zdobyć jak najszersze informacje odnośnie nabycia na własność nieruchomości, które posiadali jako użytkownicy wieczyści. Służyłem radą i pomocą prowadząc cotygodniowe dyżury w siedzibie Stowarzyszenia na ul Odzieżowej w Elblągu, a także podając do publicznej wiadomości mój numer telefonu. Moja korespondencja z władzami samorządowymi, jak również z władzami spółdzielni mieszkaniowych w sprawie uwłaszczenia liczy sobie około 100 stron. Pragnę podkreślić, iż była to działalność społeczna - służba ludziom i Ojczyźnie, która - co godne podkreślenia- zaowocowała już zmianą stanu prawnego na korzyść członków spółdzielni mieszkaniowych i nie tylko.
oskarżyciel prywatny – Witold Łada
oskarżona – Urszula Orłowska- Budo
- Alina Pachnik
- Andrzej Pelc
- Edward Jocz
Elbląg Pl. Konstytucji 1
Sygn. akt. Kp 701/04
Dnia 30 grudnia 2004 r.
Sąd Rejonowy w Elblągu II Wydz. Karny w składzie:
Przewodnicząca AS SR Ewa Mikucka
Protokolant sekr.sąd. Anna Sokołowska
Przy udziale Prokuratora Rejonowego w Elblągu Emilii Lelek
w przedmiocie zażalenia na odmowę wszczęcia dochodzenia 1 Ds. 1517/04
Posiedzenie rozpoczęto o godz.14.20
Na posiedzenie stawili się : pełnomocnik SM. ,,Zakrzewo” radca prawny Henryk Ostrowski- przedłożono pełnomocnictwo.
Stawił się członek zarządu Czesław Walas
Sędzia sprawozdawca złożył sprawozdanie i odczytał akta sprawy Kp 701/04.
Staje pełnomocnik i oświadcza, iż podtrzymuje zażalenie złożone przez Spółdzielnię Mieszkaniową i wnosi o uchylenie postanowienia
Staje Czesław Walas i oświadcza, iż podtrzymuje zażalenie złożone przez Spółdzielnie Mieszkaniową i wnosi o uchylenie postanowieni
Staje prokurator i wnosi o nie uwzględnienie zażalenia i utrzymanie zaskarżonego postanowienia w mocy.
Po sporządzeniu i podpisaniu postanowieniem Przewodniczący ogłosił orzeczenie publicznie i pouczył;, że orzeczenie jest prawomocne oraz podał ustnie najważniejsze powody orzeczenia.
Posiedzenie zamknięto o godz.14.40
Z dnia 03.01.2005 r
Sygn.akt. Kp 701/04
Przewodniczący As SR Ewa Mikucka
Przy udziale Prokuratora Rejonowego w Elblągu Emilii Lellek
po rozpoznaniu w dniu 30 grudnia 2004 r.
Zażalenia Spółdzielni Mieszkaniowej ,, Zakrzewo” w Elblągu
Na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Elblągu odmowy
wszczęcia dochodzenia z dnia 13 sierpnia 2004 r. w sprawie
nr 1 Ds1517/04
na podstawie art.460 kpk w zw. z art.437 § 1 k
nie uwzględnić zażalenia i utrzymać w mocy postanowienie Prokuratora Rejonowego w Elblągu z dnia 13 sierpnia 2004 r .w sprawie 1 Ds. 1517/04 w przedmiocie odmowy wszczęcia dochodzenia.
Postanowieniem z dnia 13 sierpnia 2004 r Prokurator Rejonowy w Elblągu odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie ujawnienia i wykorzystania informacji przez Witolda Ładę na szkodę SM ,,Zakrzewo” w Elblągu tj. o czyn z art. 266 § 1 pkt 1 kpk.
Zażalenie na powyższe postanowienie wywiodła w ustawowym terminie SM ,, Zakrzewo” w Elblągu zarzucając postanowieniu obrazę przepisów postępowania karnego , a mianowicie art.319 §1 kpk , które mogło mieć wpływ na treść zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia .
W konkluzji skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i wszczęcia dochodzenia.
Prokurator Okręgowy w Elblągu nie przychylił się do wniesienia przez ,,Zakrzewo” Zażalenia
i skierował sprawę do Sądu Rejonowego w Elblągu celem rozpoznania.
Zażalenie SM Zakrzewo nie zasługiwało na uwzględnienie zażalenia Sądu Rejonowego w Elblągu w sposób prawidłowy przeprowadził wszystkie konieczne czynności w sprawie oraz z należytą wnikliwością i starannością dokonał oceny materiału dowodowego, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Sąd Rejonowy w pełni podziela rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym postanowieniu.
Za chybiony uznać bowiem należało zarzut skarżącej o dopuszczeniu się w postępowaniu obrazy przepisów postępowania karnego, a mianowicie art.319 § 1 kpk. Zwarzyć należy, iż przedmiotowy przepis ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r. która weszła w życie w dniu 1 lipca 2003 r. utracił moc obowiązującą zasadnie zatem przed podjęciem merytorycznej decyzji o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia postępowania karnego przeprowadzono czynności z rozpytania zgodnie z treścią art.307 kpk, bez sporządzania z przedmiotowych czynności protokołu przesłuchania. Protokół taki sporządzono jedynie z przesłuchania w charakterze świadka w celu uzupełnienia zawiadomienia o przestępstwie przedstawiciela skarżącej Kazimierza Jakubowskiego w myśl art.307§ 2 kpk Ponadto w toku przeprowadzenia czynności, pozyskano bogatą korespondencję prowadzoną między innymi Witoldem Ładą i SM ,,Zakrzewo” , odtworzono treść kaset zawierających wypowiedzi zarówno przedstawicieli skarżącej jak również Witolda Łady dołączono statut SM ,,Zakrzewo” w Elblągu. Tak zgromadzony materiał dowodowy dał pełne podstawy do wydania merytorycznej decyzji przez organy ścigania o odmowie wszczęcia dochodzenia która jest w pełni zasadna.
W ocenia Sądu trafnie bowiem przyjęto w zaskarżonym postanowieniu, iż Witold Łada swoim zachowaniem nie wyczerpał znamion przestępstwa z art.266 § 1 kk. A mianowicie nie dopuścił się przestępstwa ujawnienia i wykorzystania informacji , które posiadał w związku z pełnioną funkcją oraz działalnością publiczną i społeczną. Wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązania. Wskazać bowiem, iż Witold Łada nie przyjął na siebie takiego zobowiązania , ani też żadne przepisy ustawy nie zabraniają mu ujawnienia informacji które zostały przekazane przez SM a dotyczące organów Spółdzielni, ich składu osobowego, czy wysokości wynagrodzeń, które nie były zindywidualizowane ani też podane w konkretnych kwotach. Jak zasadnie stwierdzono w zaskarżonym postanowieniu Witold Łada przedmiotowym działaniem aktywnie realizował swoje uprawnienia wynikające ze statutu określonego w § 15 oraz prawo krytyki przysługujące każdemu członkowi spółdzielni. Niewątpliwie niektóre z działań Witolda Łady mogą być uznane za dezorganizujące pracę Spółdzielni Mieszkaniowej i natarczywe, jednak same w sobie nie wyczerpują znamion czynów stypizowanych w kodeksie karnym.
Mając na uwadze powyższe Sąd nie znajdując podstaw do uchylenia zaskarżonego postępowania orzekł jak na wstępie.

References: art.12
 art.17
 art.266
 art. 7
 art.17
 art.266
 art.325
 art.305
 art.100
 art.17
 art.17
 art.319
 art.305
 art. 266
 art. 326
 art. 429
 art.465
 art.306
 art. 329
 art.307
 art.266
 art.307
 art. 4
 art. 266
 art.212
 art.212
 art.24
 art.448
 art.460
 art.437
 art. 266
 art.319
 art.319
 art.307
 art.307
 art.266