Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iii-k-47-19-wyrok-sadu-okregowego-w-piotrkowie-522855384
Timestamp: 2020-03-30 00:59:02+00:00

Document:
III K 47/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim
III K 47/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w...
Opublikowano: LEX nr 2761688
III K 47/19
Przewodniczący: Sędzia SO Katarzyna Sztandar.
w obecności Prokuratora: Jarosława Anioła, Jacka Kujawskiego.
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb., w III -cim Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniach: 1 sierpnia, 30 września, 11 października, 14 listopada i 12 grudnia 2019 r. sprawy:
1. R. B. (1) z domu G. córki M. i H. z domu W. urodzonej (...) w O. oskarżonej o to, że: w okresie czasu od 1 stycznia 2015 r. do 10 maja 2018 r. w O. przy ul. (...), woj. (...), działając w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem będąc zatrudniona w aptece (...) E. S. jako pracownik magazynowo - gospodarczy w godzinach pracy apteki zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w różnych kwotach i nominałach na ogólną kwotę nie mniejszą niż 300.000 złotych, co stanowi mienie znacznej wartości czym działała na szkodę E. S. tj. o czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
2. B. R. (1) z domu M. córki B. i T. z domu K. urodzonej (...) w K. oskarżonej o to, że w okresie czasu od 1 stycznia 2015 r. do końca października 2017 r. we W. przy ul. (...) lok (...), woj. (...), działając w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem będąc zatrudniona w aptece (...) E. S. jako technik farmacji w godzinach pracy apteki z szuflad kasowych wykorzystując nieuwagę innych pracowników apteki zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w różnych kwotach i nominałach na ogólną kwotę nie mniejszą niż 190.000 złotych, czym działała na szkodę E. S. tj. o czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. orzeka 1 oskarżoną R. B. (2) uznaje za winną popełnienia zarzucanego czynu z tą zmianą, że wyczerpał on dyspozycję art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 294 § 1 k.k., art. 33 § 2 k.k. wymierza jej karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności oraz karę grzywny w ilości 100 (stu) stawek dziennych, każda po 50 (pięćdziesiąt) złotych,
2. na podstawie art. 69 § 1, § 2 k.k., art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza wobec oskarżonej na okres próby 3 (trzech) lat,
3. na podstawie art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązuje oskarżoną do informowania sądu o przebiegu okresu próby raz na sześć miesięcy,
4. na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonej na poczet orzeczonej kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności od 16 maja 2018 r., godzina 16:00 do 28 czerwca 2018 r., godzina 15:40 przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności jest równy dwóm dziennym stawkom grzywny,
5. w miejsce zarzucanego czynu, oskarżoną B. R. (2) uznaje za winną tego, że w bliżej nieokreślonym czasie, nie wcześniej niż od stycznia 2015 r. do października 2017 r. we W. przy ulicy (...) lok. (...), woj. (...), działając w warunkach czynu ciągłego, z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, będąc zatrudniona w aptece (...) E. S. jako technik farmacji zabrała w celu przywłaszczenia z kasy apteki pieniądze w łącznej kwocie 190.000 zł na szkodę E. S., czym wyczerpała dyspozycję art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 278 § 1 k.k., art. 33 § 2 k.k. wymierza jej karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności oraz karę grzywny w ilości 100 (stu) stawek dziennych, każda po 20 (dwadzieścia) złotych,
6. na podstawie art. 69 § 1, § 2 k.k., art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza wobec oskarżonej na okres próby 3 (trzech) lat,
7. na podstawie art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązuje oskarżoną do informowania sądu o przebiegu okresu próby raz na sześć miesięcy,
8. na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonej na poczet orzeczonej kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności od 17 maja 2018 r., godzina 15:30 do 28 czerwca 2018 r., godzina 15:50 przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności jest równy dwóm dziennym stawkom grzywny,
9. na podstawie art. 46 § 1 k.k. nakłada na oskarżone obowiązek naprawienia szkód wyrządzonych przestępstwami w ten sposób że:
- zobowiązuje R. B. (2) do zapłaty kwoty 300.000 (trzysta tysięcy) złotych na rzecz E. S.,
- zobowiązuje B. R. (2) do zapłaty kwoty 190.000 (sto dziewięćdziesiąt tysięcy) złotych na rzecz E. S.,
10. zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa:
- R. B. (2) kwotę 1180 (tysiąc sto osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty oraz kwotę 423 (czterysta dwadzieścia trzy) złote tytułem zwrotu wydatków,
- B. R. (2) kwotę 580 (pięćset osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty oraz kwotę 423 (czterysta dwadzieścia trzy) złote tytułem zwrotu wydatków.
B. R. (2) w okresie czasu od 1 stycznia 2015 r. do 10 maja 2018 r. w O. przy ul. (...), woj. (...), działając w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem będąc zatrudniona w aptece (...) E. S. jako pracownik magazynowo - gospodarczy w godzinach pracy apteki zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w różnych kwotach i nominałach na ogólną kwotę nie mniejszą niż 300.000 złotych, co stanowi mienie znacznej wartości czym działała na szkodę E. S. - czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. w bliżej nieokreślonym czasie, nie wcześniej niż od stycznia 2015 r. do października 2017 r. we W. przy ulicy (...) lok. (...), woj. (...), działając w warunkach czynu ciągłego, z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, będąc zatrudniona w aptece (...) E. S. jako technik farmacji zabrała w celu przywłaszczenia z kasy apteki pieniądze w łącznej kwocie 190.000 zł na szkodę E. S. - czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty odnośnie czynu zarzucanego R. B. (2):
1) E. S. prowadziła działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży artykułów leczniczych w aptekach. Była właścicielką trzech aptek położonych w O., W. i S. oraz punktu aptecznego w P.
2) R. B. (2) była zatrudniona w aptece (...) w O. przy ulicy (...) jako pracownik magazynowo - gospodarczy. Do jej obowiązków należało sprzątanie apteki, rozkładanie towarów na półkach apteki i w magazynie. Nie miała uprawnień do korzystania z kas fiskalnych. W aptece były dwie kasy, w których pod klawiaturą komputera znajdowały się szuflady, a w nich pieniądze od klientów kupujących leki. Szuflady nie były w żaden sposób zabezpieczone. W aptece nie było odpowiedniego nadzoru i kontroli stanu pieniędzy w kasach. R. B. (2) wykorzystując tę sytuację, podczas nieobecności pozostałych pracowników, dokonywała sukcesywnie kradzieży pieniędzy z kas w różnych kwotach, zazwyczaj po około 200-250 zł. Zdarzało się, że właścicielka wysyłała ją po zakupy i kazała na ten cel wziąść pieniądze z kasy. Oskarżona nie oddawała wtedy całej reszty. Były też sytuacje, że rozmieniała pieniądze na prośbę farmaceutów w innych sklepach i wtedy część tych pieniędzy zatrzymywała dla siebie. Postępując w ten sposób, w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 10 maja 2018 r. dokonała kradzieży pieniędzy w łącznej kwocie nie mniejszej niż 300.000 zł na szkodę E. S.
3) W wyniku przeszukania pomieszczeń mieszkalnych R. B. (2), funkcjonariusze policji zabezpieczyli pieniądze w kwocie 15.000 euro oraz w kwocie 399.700 zł.
odnośnie czynu zarzucanego B. R. (2):
1) B. R. (2) była zatrudniona w aptece we W. przy ulicy (...), lok. (...) na umowę zlecenia jako technik farmacji. Do jej zadań należała przede wszystkim obsługa klientów przy stanowisku kasowym.
Pracownicy, sprzedając leki klientom byli uprawnieni do samodzielnego ustalania cen leków, w tym obniżania cen odnośnie każdej transakcji, przy czym nie dotyczyło to sprzedaży leków refundowanych.
B. R. (2) mając powyższe uprawnienie, sprzedawała klientom leki w ten sposób, że pobierała od nich wyższe kwoty a niższe wpisywała w system komputerowy jako cenę sprzedaży, przy czym kwotę stanowiącą różnicę w cenie zatrzynywała dla siebie.
Oskarżona sprzedawała także leki "pod ladą", czyli wydawała je klientom bez paragonów i nie fiskalizowała ich, a pieniądze te również zabierała dla siebie.
2) W bliżej nieokreślonym czasie, nie wcześniej niż od stycznia 2015 r. do października 2017 r., postępując w wyżej opisany sposób dokonała kradzieży pieniędzy w łącznej kwocie 190.000 zł na szkodę właścicielki apteki (...).
3) Od jakiegoś czasu E. S. zastanawiał fakt braku pieniędzy w kasie apteki i dlatego zaczęła prowadzić obserwacje monitoringu zamontowanego przy kasach oraz analizować program komputerowy apteki. Jej podejrzenia wzbudziła B. R. (2), ponieważ podczas pełnionych przez nią dyżurów apteka nie przynosiła zysków. Pokrzywdzona prowadziła obserwacje przez okres lipca i sierpnia 2017 r. W wyniku obserwacji nagrania kamery zauważyła, że B. R. (2) podczas sprzedaży leku przyjęła od klienta pieniądze a nie wydrukowała dla niego paragonu.
Skontaktowała się z informatykiem zajmującym się obsługą internetową jej aptek (...) i poprosiła go o zgranie monitoringu z tej apteki dotyczącego powyższej sytuacji.
S. D. przeglądając zapis kamery także zauważył sytuację, w której B. R. (2) dokonała sprzedaży leku i nie wystawiła dla klienta paragonu. Zgrał zapis monitoringu dla E. S.
W październiku 2017 r. udał się wraz z E. S. do apteki we W. W aptece była obecna B. R. (2). Właścicielka rozmawiała z nią i pytała dlaczego ją oszukuje. Oskarżona zaprzeczała aby dokonywała kradzieży pieniędzy na jej szkodę.
E. S. powiedziała, że jeszcze przyjedzie do apteki i spotka się z nią, jak dokona sprawdzeń i wyliczeń.
4) Po upływie ponad tygodnia, E. S. ponownie przyjechała do apteki we W. Podczas rozmowy B. R. (2) przyznała się do kradzieży pieniędzy w łącznej kwocie 190.000 zł. W jej obecności E. S. sporządziła na komputerze oświadczenie. Wpisała w nim dane B. R. (2) z dowodu osobistego oraz treść, zgodnie z którą B. R. (2) zobowiązała się oddać jej kwotę 190.000 zł, przy czym spłaty tego zobowiązania miała dokonywać w miesięcznych ratach po 500 zł. Treść tego oświadczenia została podpisana przez B. R. (2). Oświadczenie to leżące na biurku w pokoju kierownika apteki widzieli pracownicy A. P. (1), A. Ć., Z. I. i Ł. S.
B. R. (2) została zwolniona z pracy, ale ze względu na fakt sporządzenia powyższego oświadczenia, E. S. nie złożyła od razu na policji zawiadomienia o kradzieży pieniędzy. Pod koniec 2017 r. sprzedała aptekę ze względu na jej złą sytuację finansową i przynoszone straty.
B. R. (2), mimo zobowiazania zawartego w oświadczeniu, nie dokonała żadnej zapłaty na rzecz pokrzywdzonej.
5) W dniu 16 maja 2018 r., E. S., składając zawiadomienie o przestępstwie dokonanym przez R. B. (2), powiadomiła organy ścigania również o kradzieży pieniędzy na jej szkodę przez B. R. (2).
1) zeznania E. S.
2) wyjaśnienia R. B. (2) zeznania świadków: M. S.
)E. S.
R. Z. informacja dotycząca stanu konta 3) protokół przeszukania
2) zeznania E. S. oświadczenie
3) zeznania E. S.
4) zeznania E. S. oświadczenie zeznania A. P. (1)
Ł. S. informacja o stanie konta 247
5) protokół przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie
2-3, 177-181
67-68,85-91,
151,628-629
712,493-494
712-713,496-497
713-714,499-500
725-726,509-510
2-3,177-181
750-751,512-513,625-626
587,600,612
2-3,177-180
726-728, 502-503
177-181,562-563
764-766,517
714-715,515
Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty
1. odnośnie czynu zarzucanego R. B. (2):
fakt dokonania kradzieży pieniędzy w kwocie wyższej niż 300.000 zł.
2. odnośnie czynu zarzucanego B. R. (2):
fakt wynikający z wyjaśnień oskarżonej, w których zaprzeczyła dokonaniu zarzucanego czynu częściowo zeznania E. S. wyjaśnienia B. R. (2)
135, 143, 163,687
1-5 wyjaśnienia R. B. (2) zeznania M. S.
R. Z. protokół przeszukania informacja dotycząca stanu konta zeznania E. StrzałkowskiejSławomira D., A. Ć., Z. I., Ł. S., R. Z., W. W., P. W.,Ł. F. oświadczenie informacja o stanie konta 247, odnośnie czynu zarzucanego R. B. (2):
Sąd uznał za udowodnione sprawstwo R. B. (2) w zakresie zarzucanego jej czynu. Oskarżona przyznała się do dokonania kradzieży pieniędzy i złożyła wyjaśnienia, w których opisała okoliczności tego procederu. Wyjaśnienia R. B. (2) znalazły potwierdzenie w zeznaniach pokrzywdzonej, świadków i w połączeniu z nimi przedstawiają pełny obraz przestępstwa.
Niewątpliwym jest, że w aptece były dwie kasy i każdy z pracowników miał do nich dostęp. Pieniądze znajdowały się w szufladach, które nie były w żaden sposób zabezpieczone. Pracownicy obsługujący kasy mogli zamieniać się na stanowiska pracy, przy czym w takich momentach nie sprawdzano ile jest gotówki w szufladzie. Pracownik obecny na nocnej zmianie drukował przed północą dobowy raport kasowy, ale nie sprawdzał dokładnie, czy ilość pieniędzy znajdująca się fizycznie w szufladzie jest zgodna z ilością wskazaną w wydruku. Pieniądze były w takich sytuacjach przeliczane i wkładane do sejfu. W aptece nie było właściwego nadzoru i kontroli w odniesieniu do pieniędzy znajdujących się w kasach. Właścicielka darzyła zaufaniem wszystkich pracowników, atmosfera w pracy była luźna i miła. Te okoliczności wynikają z zeznań pokrzywdzonej E. S. oraz zeznań pracowników apteki w O.: M. S., K. K., M. K., M. P., A. K., M. T., K. D.
W ocenie Sądu zeznania tych świadków nie budzą żadnych wątpliwości i w pełni obrazują warunki przechowywania pieniędzy w aptece. Świadkowie zeznali, że były przypadki, iż właścicielka prosiła o zrobienie jakiś zakupów, zachodziła konieczność rozmienienia pieniędzy lub dokonania zapłaty za dostarczony do apteki towar i na takie cele pieniądze za zgodą właścicielki były brane z kasy, przy czym tego dokonywały zazwyczaj R. B. (2) i M. R. - pracownicy gospodarczy, nie zajmujący się obsługą klientów. M. R. zawsze rozliczała się z pobranych pieniędzy i nie było do niej żadnych uwag. Zeznania M. R. Sąd uznał za prawdziwe i znajdujące odzwierciedlenie w zeznaniach wyżej wskazanych świadków. Z czasem, gdy sytuacja finansowa apteki zaczęła się coraz bardziej pogarszać, a pokrzywdzona coraz częściej zwracała uwagę, że pieniądze w kasie powinny być a ich nie ma, pracownicy zaczęli podejrzewać R. B. (2) o ich kradzież. Zeznania K. K., M. K., M. T., K. D. wskazują, że widzieli sytuacje, w których R. B. (2) podchodziła do kasy i brała pieniądze na konkretny cel, po czym nie oddawała reszty lub brała pieniądze i chowała je do kieszeni. Rzeczywiście spostrzeżenia te okazały się trafne, bo jak sama oskarżona przyznała w swoich wyjaśnieniach, istniejąca sytuacja, a szczególnie brak kontroli środków pieniężncyh, skłonił ją do sukcesywnego wybierania pieniędzy z kas podczas nieobecności pozostałych pracowników. Oskarżona przyznała również, że w sytuacjach, gdy brała pieniądze z kasy na określone zakupy to nie odkładała tam reszty, a gdy rozmieniała pieniądze, to część zatrzymywała dla siebie. Gdy E. S. dowiedziała się od swoich pracowników, że podejrzewają R. B. (2) o kradzież, nie mogła w to uwierzyć, ponieważ uważała oskażoną za swoją przyjaciółkę. Jednak po przejrzeniu zapisu kamery z apteki, obejmującego okres od 23 kwietnia 2018 r. do 10 maja 2018 r. zobaczyła, że R. B. (2) rzeczywiście zabiera pieniądze z szuflady kasy. Fakt dokonywania kradzieży pieniędzy z kasy przez R. B. (2) nie budzi wątpliwości i znajduje potwierdzenie we wszystkich wskazanych wyżej dowodach. Oskarżona przyznała się do kradzieży pieniędzy w łącznej kwocie 300.000 zł, taka kwota została zabezpieczona przez policję i zdaniem Sądu oskarżyciel słusznie uznał, że kradzież takiej kwoty została udowodniona.
odnośnie czynu przypisanego B. R. (2):
Sąd analizując całokształt okoliczności sprawy uznał za udowodnione sprawstwo B. R. (2).
Kluczowe znaczenie dla oceny, czy oskarżona dokonała kradzieży pieniędzy z kasy apteki we W. miało ustalenie, czy pisemne oświadczenie załączone przez pokrzywdzoną do akt sprawy jest oświadczeniem autentycznym czy też zostało sfałszowane. Z treści tego oświadczenia wynika, że B. R. (2) zobowiązała się do zwrotu E. S. skradzionych z kasy apteki pieniędzy w łącznej kwocie 190.000 zł.
Rozważenia wymagała więc kwestia, czy zeznania pokrzywdzonej odnośnie przyznania się przez oskarżoną do kradzieży pieniędzy i fakt podpisania przez nią oświadczenia są prawdziwe czy też prawdziwe są wyjaśnienia oskarżonej, w których podała, że podpis jest jej, przy czym zaprzeczyła aby to oświadczenie podpisała i podała, że do sporządzenia jego treści wykorzystano czystą kartkę opatrzoną jej podpisem.
Sąd analizując dowody w sprawie uznał za bardziej przekonywujące zeznania pokrzywdzonej.
Z jej zeznań wynika, że już od pewnego czasu szukała przyczyn braku pieniędzy w kasie apteki we W. Rozmawiała o tym z księgowym R. Z., analizowała program komputerowy apteki i śledziła zapisy monitoringu zainstalowanego w aptece. Zauważyła, że podczas pracy B. R. (2) apteka nie osiąga zysków, a na nagraniu kamery zobaczyła sytuację, w której B. R. (2) sprzedaje klientowi lek i nie wydaje mu paragonu. Poprosiła informatyka S. D., aby zgrał zapis kamery i udał się z nią do W. celem wyjaśnienia sprawy z B. R. (2). W czasie tej rozmowy oskarżona zaprzeczyła, aby dokonywała kradzieży pieniędzy, przy czym pokrzywdzona powiedziała, że musi dokonać stosownych wyliczeń i umówiła się z nią na ponowne spotkanie. Po upływie ponad tygodnia, E. S. ponownie przyjechała do apteki. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że osobiście pisała treść oświadczenia na komputerze, a w tym czasie oskarżona była obok niej. B. R. (2) przyznała się wtedy do kradzieży kwoty pieniędzy wskazanej w oświadczeniu i podpisała je swoim imieniem i nazwiskiem. Pokrzywdzona zgodziła się, aby oskarżona spłacała tę kwotę w ratach po 500 zł miesięcznie.
Ze względu na zaistniałą sytuację, pokrzywdzona zwolniła B. R. (2) z pracy, ale nie złożyła od razu zawiadomienia o przestępstwie kradzieży. Uznała bowiem, że sprawa została wyjaśniona, B. R. (2) przyznała się do kradzieży i podpisała oświadczenie, w którym zobowiązała się do oddania pieniędzy w ratach. Takie zawiadomienie złożyła dopiero w późniejszym czasie, tj. 16 maja 2018 r., gdy składała zawiadomienie odnośnie kradzieży pieniędzy przez R. B. (2) w aptece w O., a B. R. (2) mimo zapewnień nie dokonała na jej rzecz żadnej wpłaty.
S. D. potwierdził relację pokrzywdzonej. Zeznał, że widział na nagraniu opisaną wyżej sytuację, w której oskarżona sprzedawała lek bez wydania paragonu. Potwierdził również, że pojechał z pokrzywdzoną do apteki we W. W czasie tej wizyty pokrzywdzona pytała B. R. (2), dlaczego ją oszukuje. Wtedy oskarżona nie przyznawała się, ale po jakimś czasie E. S. powiedziała mu, że zawarła z nią ugodę i oskarżona obiecała, że odda jej pieniądze.
Pracownicy A. P. (1), Ł. S., A. Ć., Z. I. potwierdzili, że widzieli leżące na biurku w aptece pismo, w którym B. R. (2) zobowiązała się do zwrotu pokrzywdzonej pieniędzy.
A. Ć. podała także, że pracowała na zmianie z B. R. (2) w dniu, kiedy do apteki przyjechała E. S. Nie była bezpośrednim świadkiem rozmowy, ale widziała B. R. (2) zapłakaną. Słyszała też przez ścianę, że właścicielka zarzucała jej kradzież pieniędzy. Gdy B. R. (2) wyszła z apteki, to E. S. mówiła jej, że B. R. (2) kradła pieniądze i że trwało to od dłuższego czasu. Mówiła, że kradła pieniądze w ten sposób, że wydawała klientom leki, pobierała pieniądze i tych sprzedaży nie nabijała na kasę.
Z kolei Z. I. potwierdziła, że została wezwana do apteki przez S. D., kiedy wspólnie z E. S. przyjechał do apteki. Na miejscu była również A. Ć. B. R. (2) już wyszła. Wtedy od E. S. dowiedziała się, że oskarżona kradła z apteki pieniądze. Z. I. była obecna w aptece również wtedy, gdy po jakimś czasie B. R. (2) przyszła na umówione spotkanie z E. S. Nie była świadkiem ich rozmowy, ale widziała na biurku w gabinecie kierownika opisane wyżej oświadczenie, w którym B. R. (2) zobowiązała się do zwrotu pieniędzy.
Sąd mając na uwadze powyższe dowody uznał zeznania E. S. w powyższym zakresie za przekonywujące i prawdziwe. Za wiarygodne przyjął również zeznania wskazanych wyżej świadków.
Sąd uznał, że pisemne oświadczenie załączone do akt sprawy nie budzi wątpliwości i rzeczywiście zostało podpisane przez B. R. (2).
Odmienna ocena prowadziłaby do wniosku, że pokrzywdzona świadomie i celowo sfałszowała to oświadzcenie, a następnie przedstawiła organom ścigania, na co zdaniem Sądu nie wskazują żadne dowody.
Trudno dopatrzeć się powodów, dla których pokrzywdzona miałaby celowo obciążać właśnie osobę B. R. (2). Miała z nią sporadyczny kontakt, ponieważ tylko czasem bywała w aptece we W. i nie miała z nią żadnych konfliktów. Pokrzywdzona niewątpliwie darzyła pracowników dużym zaufaniem, na co wskazuje sposób prowadzenia przez nią aptek, w tym przede wszystkim brak należytego nadzoru i kontroli. Nawet w sytuacji stwierdzonych braków pieniędzy w kasie, pokrzywdzona nie dopuszczała myśli i nie wyobrażała sobie, że pracownicy byliby zdolni do kradzieży pieniędzy. Dopiero obserwacje monitoringu, najpierw we W. a potem w O. uświadomiły jej, że takie akty kradzieży rzeczywiście miały miejsce. O tym, że E. S. darzyła zaufaniem pracowników świadczy także fakt, że wyraziła zgodę na zamieszkiwanie B. R. (2) wraz z narzeczonym w tej aptece przez okres około dwóch tygodni latem 2017 r. Fakt ten wynika zarówno z zeznań właścicielki jak i pracowników A. Ć. i Z. I. W tym czasie leki znajdujące się w aptece nie były w żaden sposób zabezpieczone i oskarżona również miała do nich pełny dostęp.
Okoliczności sprawy wskazują, że po ujawnieniu przez pokrzywdzoną kradzieży pieniędzy, B. R. (2) rzeczywiście została zwolniona z pracy i brak jest dowodów wskazujących na inny powód jej zwolnienia.
W pisemnym oświadczeniu została wskazana kwota 190.000 zł.
Pokrzywdzona zeznała, że analizując program komputerowy apteki oraz monitoring zauważyła, że kradzież pieniędzy przez B. R. (2) wyglądała następująco:
- obsługując kasę sprzedawała klientom leki pobierane z magazynu apteki nie fiskalizując ich, a tym samym nie wydając klientom paragonów, czyli w tak zwany sposób "pod ladą",
- mając uprawnienie, tak jak i pozostali pracownicy, do samodzielnego ustalania cen leków z możliwością obniżania cen, sprzedawała klientom leki z marżą zerową lub ujemną a różnicę w cenie zatrzymywała dla siebie,
- w sytuacji gdy nie było wszystkich leków z recepty w aptece, to zasadą było, że wydawano klientowi leki będące na stanie apteki, klient za nie płacił, przy czym nie dostawał paragonu, a receptę odkładano, ponieważ nie można jej było na tym etapie zafiskalizować ze względu na jeden kod, pozycje te umieszczano w systemie - w tzw. kolejce i gdy klient ponownie przychodził po odbiór pozostałych leków i płacił za nie to oskarżona wprowadzała w system leki z kolejki, ale już w niższych cenach niż faktycznie zapłacona, a różnicę pieniędzy zatrzymywała dla siebie.
E. S. zeznała, że łączną kwotę skradzionych pieniędzy wyliczyła w oparciu o braki leków w magazynie i fakt wprowadzania sprzedaży leków w system komputerowy w niższych cenach.
Na rozprawie pokrzywdzona zeznała, że nie pamięta już dokładnie dokonanycch przez siebie wyliczeń i nie była w stanie precyzyjnie określić w jaki sposób wyliczyła kwotę 190.000 zł. Zeznała, że nie kontrolowała i nie nadzorowała właściwie swoich aptek, ponieważ miała bardzo trudną sytuację rodzinną. Opiekowała się chorą mamą, która w 2016 r. zmarła, a potem była w ciąży. Później, gdy zaczęła przyglądać się uważniej pracy w aptekach, to odkryła, że w aptece we W. B. R. (2) kradnie pieniądze. Mimo to, nie zamierzała składać zawiadomienia o przestępstwie, ponieważ B. R. (2) przyznała się i podpisała oświadczenie, w którym zobowiązała się do spłaty skradzionej kwoty 190.000 zł. Uważała więc sprawę za zakończoną i myślała, że B. R. (2) odda jej pieniądze. Nie przypuszczała nawet, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Dlatego nie posiada już dokonanych przez siebie w tamtym czasie wyliczeń szkody ani monitoringu z tej apteki. Nadto z końcem 2017 r. sprzedała tę aptekę.
Sąd uznał tłumaczenie pokrzywdzonej za przekonywujące. Odnośnie wartości szkody wskazanej w pisemnym oświadczeniu uznał, że skoro B. R. (2) osobiście podpisała to oświadczenie i nie kwestionowała wtedy przyjętej wartości, to tym samym akceptowała fakt, iż kwota 190.000 zł została przez nią skradziona. Nadto warunek spłaty w ratach w kwotach po 500 zł miesięcznie oznaczał, że całe zobowiązanie miało być uregulowane dopiero z upływem 31 lat.
Sąd uznał, że kradzież pieniędzy została dokonana w bliżej nieokreślonym czasie, nie wcześniej niż od stycznia 2015 r. do października 2017 r. Analiza zeznań E. S. wskazuje, że trudno precyzyjnie ustalić datę początkową przestępczego procederu. Z zeznań świadków prowadzących księgowość firmy (...), tj. R. Z. i W. W. wynika, że księgowość była prowadzona łącznie dla wszystkich aptek, przy czym z analizy konta rozrachunkowego o numerze 247 wynika, że z roku na rok narastała kwota środków pieniężnych pobranych z kasy i jednocześnie w żaden sposób nieudokumentownych. W 2015 r. kwota ta wynosiła 166.475,85 zł, w 2016 r. - 2.505.310,69 zł a w 2017 r. stanowiła kwotę 2.717.160,30 zł.
Dlatego, mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd przyjął, że zdarzenie miało miejsce we wskazanym wyżej czasie.
Oceniając zebrane dowody, nie można pominąć faktu, że w aptece nie było właściwej kontroli pracy poszczególnych pracowników. Kierownik apteki (...), pełniący tę funkcję od 1 stycznia 2017 r. do grudnia 2017 r., sam przyznał, że kasy w aptece nie były w żaden sposób zabezpieczone, znajdowały się w nich szuflady zamykane jedynie na kluczyk, przy czym pracownicy mieli do nich swobodny dostęp i np. w przypadku zmiany pracownika przy stanowisku kasowym, pieniądze w szufladzie nie były liczone. On nie podejrzewał nikogo, w tym B. R. (2), o kradzież pieniędzy. Na koniec zmiany pracownicy sami rozliczali kasy, tzn. drukowali raporty dzienne, liczyli gotówkę znajdującą się w kasie i sprawdzali czy jej ilość jest zgodna z kwotą widniejącą na wydruku, przy czym nikt tego nie sprawdzał. Ł. S. przyznał bowiem, że on jako kierownik w ogóle nie kontrolował rozliczeń pracowników. E. S. potwierdziła jego słowa. Zeznała, że również nie kontrolowała wskazanych wyżej rozliczeń, a do apteki we W. przyjeżdżała sporadycznie, czasami raz w tygodniu, a czasami raz w miesiącu.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że to szczere zdaniem Sądu, twierdzenie Ł. S. przeczy wyjaśnieniom B. R. (2), która podała, że nie było możliwe dokonywanie przez nią kradzieży pieniędzy, ponieważ zawsze rozliczała się z kasy raportami, a kierownik zawsze przeliczał pieniądze.
Faktem jest, że kierownicy apteki zatrudnieni we wcześniejszym okresie czasu - Ł. F. i P. W., jak również pozostali pracownicy, tj. A. Ć., Z. I., A. P. (2) także nie mieli podejrzeń co do kradzieży pieniędzy przez B. R. (2), ale w ocenie Sądu mogło to być spowodowane tym, że stanowiska kasowe były od siebie oddalone, więc pracownik obsługujący jedną kasę mógł nie widzieć jak obsługuje klientów drugi pracownik. Nadto sposób kradzieży pieniędzy przez B. R. (2) był zupełnie inny, aniżeli w przypadku R. B. (2). Otóż B. R. (2) osobiście zajmowała się sprzedażą leków, więc mogła sprzedawać je bez wprowadzenia w system komputerowy i bez wydawania klientom paragonów oraz mogła sprzedawać je w ten sposób, że wyższe kwoty pobierała od klientów, a niższe wprowadzała w system komputerowy. Tak wykonywane operacje mogły więc pozostać niezauważone przez innych pracowników.
Na marginesie należy dodać, że E. S. zeznała także, iż B. R. (2) przynosiła do jej apteki leki z innych źródeł i sprzedawała je klientom. Taką sytuację pokrzywdzona zaobserwowała na monitoringu i potwierdził to informatyk S. D. Oboje widzieli takie leki również wtedy, gdy przyjchali do apteki we W. Sąd dał wiarę ich zeznaniom w tym zakresie, aczkolwiek uznał, że o ile okoliczność ta może przedstawiać oskarżoną w negatywnym świetle, to jednak nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie kradzieży pieniędzy z kas apteki, ponieważ leki te nie stanowiły własności E. S.
częściowo zeznania E. S. k.562-563 wyjaśnienia B. R. (2)
Odnośnie czynu zarzucanego R. B. (2):
Sporną okazała się wysokość szkody wyrządzonej przestępstwem, ponieważ oskarżona przyznała się do kradzieży pieniędzy w kwocie 300.000 zł, a pokrzywdzona ostatecznie wskazała znacznie wyższą wartość tej kwoty.
E. S. składając zawiadomienie o przestępstwie określiła łączną wartość szkody na kwotę 300.000 zł. Podczas kolejnego przesłuchania określiła wartość szkody na kwotę około 800.000 zł.-1.000.000 zł, a w toku dalszych zeznań podała, że R. B. (2) dokonała kradzieży pieniędzy na jej szkodę w łącznej kwocie 2.145.836,15 zł. Pokrzywdzona obliczyła wartość szkody w ten sposób, że od nieudokumentowanej łącznej kwoty gotówki pobranej z kasy, wynoszącej na koniec 2017 r. 2.717.160,30 zł odjęła kwotę 190.000 zł.- skradzioną przez B. R. (2) w aptece we W. oraz kwotę 381.324,15 zł - stanowiącą sumę tej pobranej gotówki z kasy i nieudokumentowanej za lata 2013 i 2014, co dało kwotę 2.145.836,15 zł.
Zdaniem Sądu nie można przyjąć za wartość szkody tak wyliczonej kwoty.
Prowadzący księgowość aptek (...) dokonał wyliczeń dotyczących wielkości wybranej z kasy gotówki w sposób nieudokumentowany za lata 2013 - 2017, przy czym księgowość jak i wyliczenia te obejmowały łącznie wszystkie apteki.
Z wyliczeń tych istotnie wynika, że brak w kasie z roku na rok narastał i na koniec 2017 r. wyniósł 2.717.160,30 zł.
Podkreślić jednak należy, że ustalona przez księgowego R. Z. łączna wielkość braku gotówki w kasie automatycznie nie oznacza, że wszystkie te pieniądze znalazły się w posiadaniu R. B. (2). Wielkość ta oznacza jedynie tyle, że w sposób nieudokumentowany zostały wybrane pieniądze z kasy, przy czym pieniądze te mogły być wybrane z kasy zarówno przez właścicielkę mającą do tego prawo jak i każdą inną osobę mającą dostęp do kasy. Ustalona wielkość braku gotówki w kasie obejmuje łącznie wszystkie trzy apteki i jeden punkt apteczny, przy czym apteka w S. została zamknięta w 2016 r., a we W. w 2017 r.
W ocenie Sądu, zarówno okoliczności podane przez R. Z. jak i opisane wyżej okoliczności postępowania z pieniędzmi w aptece w O. nie pozwalają na precyzyjne określenie wartości szkody i nie pozwalają na przyjęcie, że R. B. (2) dokonała kradzieży pieniędzy w wyższej kwocie, aniżeli wskazana w opisie zarzucanego jej czynu. W aptece nie sprawowano właściwego nadzoru nad pieniędzmi, nie kontrolowano dokładnie ich wydatkowania oraz nie dokonywano sprawdzeń zgodności wydruków dziennych raportów kasowych z faktyczną ilością gotówki w kasie, przy czym dostęp do niezabezpieczonych w żaden sposób szuflad miał każdy z pracowników. Taki stan rzeczy rodzi wątpliwość i nie pozwala na stwierdzenie, że wszystkie brakujące pieniądze zostały skradzione przez R. B. (2). Mogły być bowiem też wydatkowane z kasy w nieudokumentowany sposób i w jakiś innych okolicznościach. Zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k.k.p.k. nie dających się usunąć wątpliwości nie można tłumaczyć na niekorzyść oskarżonego, a w tym zakresie dowodów pewnych już brak.Okoliczności podane w wyjaśnieniach oskarżonej dotyczące zakupu mieszkania znalazły potwierdzenie w dokumentacji załączonej do akt, a okoliczności dotyczące darowizn w zeznaniach ojca M. G. (k.750) i informacji z Urzędu Skarbowego oraz zeznaniach teścia M. B. (k.750). Nie ma też podstaw do kwestionowania faktu posiadania oszczędności, ponieważ oskarżona pozostaje w związku małżeńskim, mąż pracuje, osiąga własne dochody, przy czym pracując jako kierowca za granicą mógł zarabiać więcej i oszczędzać Odnośnie czynu przypisanego B. R. (2):
Oskarżona nie przyznała się do kradzieży pieniędzy. Na rozprawie odmówiła wyjaśnień i skorzystała z prawa do odmowy udzielania odpowiedzi na pytania sądu i stron. Na etapie postępowania przygotowawczego podała, że podpis pod oświadczeniem jest jej, ale nie podpisywała tego oświadczenia i zasugerowała, iż do jego sporządzenia mogła posłużyć czysta kartka papieru z jej podpisem. Podała, że takie czyste kartki ze swoim podpisem zostawiała w aptece. Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom. Żaden z pracowników nie potwierdził aby kiedykolwiek widział czyste kartki w aptece z podpisem B. R. (2). Także powody zostawiania takich czystych kartek z podpisem, podane w wyjaśnieniach oskarżonej, Sąd uznał za niezrozumiałe i nieprzekonywujące. Mając na uwadze powyższe, oceniono jej wyjaśnienia jako przyjętą jedynie linię obrony.
Sąd analizując relację pokrzywdzonej, nie dopatrzył się powodów, dla których miałaby celowo pomówić B. R. (2) o dokonanie kradzieży pieniędzy z apteki, a tym samym powodów, dla których miałaby sfałszować oświadczenie złożone do akt.
3.2. Podstawa prawna skazania niezgodna z zarzutem art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
B. R. (2)
Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej Przestępstwo kradzieży z art. 278 § 1 k.k. polega na zaborze w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej. Koniecznym elementem przypisania sprawcy winy jest stwierdzenie jego działania w zamiarze bezpośrednim popełnienia przestępstwa, ponieważ celem jego działania jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Okoliczności sprawy wskazują, że zarówno R. B. (2) jak i B. R. (2) dokonywały sukcesywnie zaboru pieniędzy z kas aptek w sposób przedstawiony w ocenie dowodów. Obie oskarżone działały umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, którego celem było przywłaszczenie tych środków. Miały pełną świadomość realizacji wszystkich ustawowych znamion czynu z art. 278 § 1 k.k.
Obie oskarżone działały w warunkach art. 12 § 1 k.k., ponieważ wszystkie zachowania zostały podjęte w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Istniejący z góry powzięty zamiar dotyczył tu kradzieży pieniędzy i był realizowany przy nadarzających się okazjach, w krótkich odstępach czasu, przy czym decyzja o dokonaniu kradzieży została podjęta już z chwilą pierwszego zachowania. Sąd powołał § 1 art. 12 k.k. z uwagi na obecną konstrukcję tego przepisu (dawniejsza treść art. 12 k.k. została obecnie ujęta w § 1 tego przepisu).
Odnośnie R. B. (2) w kwalifikacji prawnej czynu powołano art. 294 § 1 k.k. odnoszący się do mienia znacznej wartości, ponieważ łączną wartość szkody stanowi kwota wyższa niż 200.000 zł. Zgodnie z art. 115 § 5 k.k. mieniem znacznej wartości jest mienie, którego wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego przekracza 200.000 zł.
Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności R. B. (2)
Na korzyść oskarżonej R. B. (2) uwzględniono fakt przyznania się, złożenie szczerych wyjaśnień, przeproszenie pokrzywdzonej, wyrażenie żalu, skruchy, gotowość naprawienia szkody oraz dotychczasową niekaralność (k.640).
Na niekorzyść poczytano wysoką wartość szkody, fakt wyczerpania jednym zachowaniem dyspozycji dwóch przepisów ustawy karnej oraz działanie w warunkach czynu ciągłego.
Na korzyść B. R. (2) przyjęto dotychczasową niekaralność (k.639), a na niekorzyść działanie czynem ciągłym.
Sąd zastosował wobec oskarżonych instytucję warunkowego zawieszenia wykonania kar pozbawienia wolności, ponieważ ich dotychczasowy tryb życia, w tym niekaralność wskazują, że cele kar zostaną osiągnięte w warunkach wolności kontrolowanej, a ustalony okres próby umożliwi kontrolę ich dalszego zachowania. W ocenie Sądu, wskazane wyżej okoliczności przemawiają za uznaniem, że orzeczenie kar o charakterze izolacyjnym byłoby rozstrzygnięciem zbyt surowym. Oskarżone nie są osobami zdemoralizowanymi, o złej woli i determinacji przestępczej, co uzasadniałoby negatywną prognozę co do przestrzegania przez nie w przyszłości porządku prawnego. Popełnione przestępstwa były w ich życiu zdarzeniami wyjątkowymi, wobec czego już warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonych kar pozwoli osiągnąć wobec oskarżonych cele wychowawcze i zapobiegawcze. Z uwagi na cel działania oskarżonych w postaci osiągnięcia korzyści majątkowej Sąd orzekł wobec nich kary grzywny. Ustalając wysokość grzywny uwzględnił stopień winy i możliwości zarobkowe oskarżonych. Z uwagi na konieczność nałożenia jednego z obowiązków w przypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności Sąd w oparciu o art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązał oskarżone do informowania sądu o przebiegu okresu próby raz na 6 miesięcy.
Na podstawie art. 46 § 1 k.k. Sąd zobowiązał oskarżone do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwami poprzez zapłatę wskazanych kwot na rzecz pokrzywdzonej.
Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności
Na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczono oskarżonym na poczet orzeczonych kar grzywien okresy rzeczywistego pozbawienia wolności przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności jest równy dwóm dziennym stawkom grzywny.
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności
Sąd zasądził od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa:
- opłatę zgodnie art. 2 ust. 1 pkt 3, art. 3 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych- Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.,
- zwrot wydatków zgodnie z art. 627 k.p.k. (opłata związana z uzyskaniem karty karnej, ryczałt za doręczenie wezwań, należności świadków związane z dojazdem na rozprawę).

References: art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 278
 art. 12
 art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 294
 art. 33
 art. 69
 art. 70
 art. 72
 art. 63
 art. 278
 art. 12
 art. 278
 art. 33
 art. 69
 art. 70
 art. 72
 art. 63
 art. 46
 art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 278
 art. 12
 art. 5
 art. 278
 art. 294
 art. 12
 art. 278
 art. 12
 art. 278
 art. 278
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 294
 art. 115
 art. 72
 art. 46
 art. 63
 art. 2
 art. 3
 art. 627