Source: http://bebnow.jnowak.net/?cat=7
Timestamp: 2019-11-22 23:51:29+00:00

Document:
Bębnów i jego mieszkańcy » Historia Bębnowa
Rodzina: Bator Józefa i Wojciech
Bębnów i jego mieszkańcy we wspomnieniach Zygmunta Jędrasika Komentarze (104) »
1. Bator (Aleksandrowicz) Józefa
2. Bator Wojciech
3. Ochocki Szczepan
9. Biegańska (Bator) Seweryna
11. Walkowiak (Aleksandrowicz) Marianna
12. Biegański Marek
Bębnów i jego mieszkańcy we wspomnieniach Zygmunta Jędrasika Komentarze (59) »
Zygmunt Jędrasik
i jego mieszkańcy we wspomnieniach
czyli taki jest Bębnów…
Rozdział I Rys historyczny
Rozdział II Gniazdo rodzinne
Rozdział III Rodzina
Rozdział IV Sąsiedzi
Na obszarze województwa Łódzkiego w powiecie wieluńskim w gminie Konopnicą wśród łąk lasów i wydmowych pagórków po lewej stronie Warty około 500 m od jej brzegu i około 130 km od źródeł – leży mała wioska o nazwie Bębnów. Wieś znajduje się w tej samej odległości miedzy leżącymi na prawym brzegu Warty miejscowościami Konopnicą – dolny północny bieg rzeki, a Osjakowem – górnym południowym biegiem rzeki. Przed wiekami ziemie te porastały ogromne nieprzebyte lasy. Dzięki rzekom, które służyły jako szlaki komunikacyjne, nad brzegami, na polanach powstawały i rozwijały się osady ludzkie. Taką rzeką była tez Warta. Należy przypuszczać, że Bębnów był podobną osadą, ponieważ spotykamy tu liczne ślady dawnych kultur.
Tak powstał Bębnów nad Wartą.
Wzdłuż drogi po obu stronach między Konopnicą a Osjakowem, równolegle do prawego brzegu rzeki archeolodzy odkrywają liczne ślady prehistorycznych grobów w postaci „popielic”. Przed Konopnicą, na wzniesieniu widać dobrze zachowane ślady fosy obronnej, które rzeka skutecznie podmywa.
W środku wsi równolegle do drogi o kierunku Bębnów – Konopnica tuż pod powierzchnią ziemi znaleźć można wystające gliniane „garnki” ze spalonymi resztkami kości. Bliżej rzeki, na południowym skraju wsi odkryto ślady po kilkunastu chatach i paleniskach z okresu II i III wieku naszej ery. Znaleziono również doskonale zachowane piece hutnicze „dymarki” z resztkami żużli na paleniskach. Wieś Bębnów w czasach nam współczesnych była własnością prywatną. Ostatnim właścicielem do roku 1905 był szlachcic p. Miciński.
zlokalizowano na lekkim wzniesieniu terasy nadzalewowej. Budynek modrzewiowy; zbudowano na wysokich fundamentach z wysokimi sklepieniami piwnicznymi (około roku 1990 przebywał tam na wypoczynku prof. Krakowski z UŁ, który zainteresował się tymi sklepieniami). Stodoły usytuowano prostopadle do budynku dworskiego od strony wschodniej, obory od strony południowo wschodniej, tuż nad moczarami, nad terasą, zalewową. Gorzelnie natomiast od strony zachodniej. Za dworkiem w obniżeniu terasy zalewowej, rozciągały się łąki, pocięte rowami, bliżej, tuż za budynkiem był staw. Przed budynkiem modrzewiowym w środku ogrodowego klombu, stał ogromny rozłożysty orzech włoski otoczony krzewami jaśminu.
Od strony zachodniej rozciągał się sad owocowy, a na jego skraju, bliżej domu, nad stawem, rosła dzika, oryginalna jabłoń zwana „leśniakiem”. Owoce tej jabłoni nieduże, białe, czerwone od strony nasłonecznionej, bardzo kwaśne, zawsze wkładano do beczki z kapustą przed zakwaszeniem.
Pozostałe owoce, których każdego roku był duży urodzaj przechowywane były przez całą zimę w sianie na strychu domu. Były wtedy bardzo smaczne i zawsze w bardzo dobrym stanie. Leśniak ten rośnie i owocuje do dziś.
W środku sadu był trzeci staw wąski i długi obok którego przebiegał dość głęboki i szeroki rów. Staw czwarty, który był za stodoła, razem z trzecim stawem kazałem w roku 1978 zasypać. Sad liczący około 200 drzew w roku 1928 uległ zniszczeniu. Na skutek ostrych mrozów wymarzł doszczętnie, zmarzł również i ten wielki orzech włoski na klombie. Zamarzające drzewa pękały z hukiem. Stojący na ganku mój ojciec widząc to płakał. Drugi raz widziałem tak płaczącego ojca w roku 1937. Wtedy był bardzo chory i wiedział że musi umrzeć.
Za ogrodem około 400 m przebiegała droga w kierunku Walków – Dymek krzyżująca się z drogami Czernice – Szynkielów – Konopnica. W pobliżu dworu droga Walków – Dymek wysadzana była bardzo grubymi starymi akacjami. Za akacjami w kierunku Walkowa, tuż za dworkiem stała murowana kapliczka około 7 m wysokości. Dalej przy drodze w kierunku Walkowa na granicy rosły nad moczarami duże olchy, nieco bliżej dworu rosła ogromna topola o obwodzie około 6m. (W jej pniu Zygmunt wyciął ławkę dla dwóch panienek z miasta Łodzi przebywających na wakacjach w 1938 roku). Topola przetrwała do roku 1970 kiedy to runęła pod naporem wichru.
W środku wsi na skrzyżowaniu dróg stała karczma którą prawdopodobnie spalił Stanisław Aleksandrowicz. Miejsce to do dziś nazywane jest „karczmiskiem”. Rosła tam duża topola z bocianim gniazdem, do którego każdej wiosny wracały bociany. Miło było słuchać wieczorami klekotania boćków i rechotania żab.
Dalej, po lewej stronie drogi w kierunku Dymku, znajduje się „Góra Piaskowa” – wysoka i rozległa wydma. Obok niej, był dom moich dziadków w którym urodził się mój ojciec Michał Jędrasik. Pod górą, w stronę zachodnią znajdowały się bagna na torfowiska i glinianki. Wydobywano z nich glinę na klepiska i powały. Miejsce to nazwano ” siedliskiem „. Dalej, ku wsi Dymek już tylko lasy i lasy. Były one początkowo własnością prywatną aż do roku 1831. Wtedy to po powstaniu listopadowym zostały upaństwowione ukazem cara.
Majątek Micińskich został rozparcelowany, młyny i stawiska zniszczone. Jeszcze przez długie lata widoczny był wysoki komin fabryczny. W tym terenie kopiąc żwir odkopałem kości ludzkie
i dobrze zachowaną czaszkę.
Na terenie Bębnowa były również grunty włościańskie zwane „serwitutami”, były to darowizny cara za udział w wojnach prowadzonych przez Rosję. Takie grunty otrzymał za udział w wojnie Krymskiej nasz dziad Piotr Jędrasik. Za odniesione rany i odznaczenia wypłacano mu kwartalnie 50 rubli w złocie.
Wieś Bębnów do roku 1930 była zabudowana wzdłuż drogi, po roku 1930 do 1933 nastąpiła komasacja gruntów i zmienił się typ wsi z ulicówki na typ wsi rozproszonej. Przed komasacją po lewej i prawej stronie drogi Walków – Dymek były 24 zagrody z 192 mieszkańcami. Po stronie prawej 7 zagród z 59 mieszkańcami. Gospodarstwa chłopskie posiadały od kilku do kilkunastu mórg rozrzuconych w kilku różnych miejscach wsi. Po komasacji każdy dostał ziemię scaloną w jednym miejscu, tam powstawały nowe zagrody. Największe skupisko domów powstało „pod Wroniną” – ponad 11 gospodarstw. Reszta została rozrzucona po całej powierzchni Bębnowa.
Wiele było niezgody i kłótni w czasie komasacji. Jedni dostali lepsze ziemie inni gorsze. Biedni oskarżali bogatych o przekupstwo geodetów. Wiem o tym, ponieważ w naszym domu mieszkali mierniczy i u nas odbywały się narady. W komisji komasacyjnej byli chłopi bogatsi i właśnie ich przeklinano za niesprawiedliwość i za przekupstwo geodetów. Było w tym wiele racji ponieważ tak się stało, że członkowie komisji dostali grunty urodzajne. „Kurnicę” zabrało pięciu gospodarzy, „Pogoń” sześciu, „Zimowe niwy” trzech. Tylko sześć zagród pozostało na starym miejscu. Najbardziej protestował Marcin Pabisiak, ponieważ dostał mokre ziemie „Smokowy”. Bogaci gospodarze zarzucali mu że on nigdy na nic się nie godzi.
Gospodarstwo oznaczone na mapie nr. 1:
Budynek na fundamentach (z piwnicami ) na planie dworu. Piwnica posiada sklepienia zabytkowe (wg. Prof. Krakowskiego z U.Ł ).
Jędrasik Michał ur. w 1880 r., zm. 1937 r. i Katarzyna Jędrasik z d. Oganiacz, ur. 28.10.1889, zm. 5.09.1969.
Dzieci Katarzyny i Michała:
– Tadeusz – ur. w 1910 r. Ukończył Seminarium Nauczycielskie w Krotoszynie. Nauczyciel we wsi Cieciułów, zmobilizowany w sierpniu 1939 jako ppor. rezerwy, rozstrzelany 14.04.1940 r. w Katyniu.
– Zygmunt – ur. w 1921 r. Ukończył 7 letnią szkołą powszechną w Osjakowie. Nie odznaczał się niczym szczególnym, wyjechał w r. 1946 na Ziemie Odzyskane. Tam się ożenił i tam został. Mieszka w Lubinie. Ma troje dzieci: Tadeusza, Krzysztofa i Mariolę.
– Maria Genowefa – ur. 1924 r. Wyszła za maź za Edwarda Marczaka z Dębiny. Urodziła dzieci: Barbarę, Lucyną, Haliną, Zofię i Zbyszka. Mieszka w Mianiowicach k. Kępna.
– Barbara – ur. 1927 r, zm. 1967. Wyszła za mąż za Stanisława Białeckiego, który zmienił nazwisko na Byczak. Urodziła czworo dzieci: Tadeusza, Jerzego, Kazimierza, Annę.
Cała rodzina Jędrasików w roku 1943 została z gospodarstwa wysiedlona w różne strony. Barbara i Zygmunt do Niemiec, na roboty przymusowe. Zygmunt, ścigany po wojnie przez UB, za przynależność do ruchu niepodległościowego, anty komunistycznego, kryje się wśród osiedleńców na Ziemiach Odzyskanych w mieście Nowogrodziec.
Zabudowa oznaczona na mapie numerem 22 :
Jędrasik Piotr i Antonina z d. Aleksandrowicz. Antonina była drugą żoną Piotra, po śmierci pierwszej żony zmarłej tragicznie. Dzieci Piotra i Antoniny :
Michał – ur. 1880 r. ożeniony z Katarzyną, z d. Oganiacz, ur. 1889 w Kuźnicy Ługowskiej.
Józef – ur. 1890 r. żonaty z Helena, z d. Ciekulską. ur 1902 r. w Łodzi.
Maria – zamężna z Kurowskim z Dymku, wyjechała do Francji i tam zmarła. Pochowana w mieście Lilie.
Aniela – zamężna z Józefem Fikusem z Niechmirowa po wojnie wyjechali do Lubczyny woj. Szczecin, tam pochowani. Ich dzieci: Karolina, Jerzy Kazimierz i Stanisław. Mieszkają tamże. Syn Kazimierz w Zielonej Górze.
Helena – zamężna z Józefem Nowakiem z Konopnicy, zmarła w szpitalu w Wieluniu.
Zabudowa oznaczona na mapie numerem 22b :
Fikus Józef i Aniela z d. Jędrasik reszta jak wyżej
Zabudowa oznaczona na mapie numerem 22a :
Nowak Józef i Helena zd. Jędrasik reszta jak wyżej
Mapa Bębnowa sprzed komasacji po I wojnie światowej
Zabudowa nr 11
Aleksandrowicz Franciszek „Franosek ”
Jest bliskim krewnym od strony babki Aleksandrowicz. Został na starej wsi, nie przebudował się. Druga żona z Churyłów pochodzi z miejsowości Folwark Raducki.
Tadeusz – żonaty z Józefą z Kędziów osiedlony w Szynkielowie, w miejscu urodzenia żony. Genowefa zamężna z gdynianinem. Tam zamieszkała. Janina zamężna z Muzeją z Borków. Zamieszkuje na ojcowiźnie.
Zabudowa nr 21:
Aleksandrowicz Stanisław „Stach” brat Franciszka. Po jego śmierci wyszło na jaw że to on mojemu ojcu ukradł trzy konie. Żona pochodzi z Dymku. Dzieci: Antoni ożeniony w Stolcu. Mieszka na Pogoni pod numerem 21. Józef – ożeniony na Konopnickiej Górce. „Stach” się wściekał kiedy się „Nunna” żenił, gdyż żona Józefa „Nunny” była bardzo biedna. Mieszka pod numerem 21a. Pod numerem 21b mieszka jeszcze jedna Aleksandrowiczówna, która wyszła za Soforka z Borków.
Zabudowa nr 30:
Aleksandrowicz Józef i Antoni. Dwaj bracia mieszkali razem z rodzinami w dużym, długim domu. Józefowi wymarły wszystkie dzieci po komasacji zamieszkał pod numerem 30a. Jego żona zd. Ochocka. Antoni „Kapica” zamieszkały pod numerem 30b. Pabianiak spalił mu trzy razy stodołę..
Zabudowa nr 12:
Bator Wojciech i Józefa z Aleksandrowiczów. Pokrewieństwo takie jak z „Franoskiem”. Dzieci:
Zofia zamężna, wyszła za mieszkańca w Kamyckich Piaskach, zmarła młodo, mąż jej ożenił się po raz drugi z Antoniną, siostrą Zofii. Heromina wyszła za Józefa Biegańskiego z Walkowa, mieszka na ojcowiźnie, na Dąbrówce pod numerem 12. Helena mieszka na Ziemiach Odzyskanych. Imienia nie pamiętam.
Zabudowa nr 14
Ochocki Szczepan z żona Katarzyna zd. Aleksandrowicz. Pokrewieństwo takie jak z „Franoskiem”. Dzieci: Józef – Ożeniony i zamieszkały w Ostrówku. Marysia – wyszła za mąż za Franka Pilarka z Szynkielowa. Mieszka w Osiecznicy k. Krosna Odrzańskiego. Helena – zamieszkała w Szynkielowie, gdzie wyszła za mąż za Dobrasa. Stanisława – „Stacha” zamieszkała w Walkowie, gdzie wyszła za Andrzeja Piekarę. Władysław – zamieszkały z rodzina w miejscowości Ochle (więzień Gross – Rosen). Zygmunt – zamieszkał w Zabłociu. Andrzej – ożeniony u Kazimierczaka Józefa. Mieszka na ojcowiźnie pod numerem 14
Zabudowa nr 15:
Pabisiak Marcin przez żonę spokrewniony tak jak „Franosek”. Dzieci: Bolesław – ożeniony z Józefą Byczak z Bębnowa, zamieszkały pod numerem 15a. Andrzej – kawaler zamieszkały z Bolesławem. Józefa – wyszła za Jana Warzychę, zamieszkała pod numerem 15b. Helena – naprawdę ładna dziewczyna, zamężna, zamieszkała we wsi Łeszczyna za Stolcem.
Zabudowa nr 17:
Byczak Franciszek i Marianna zd. Kowalczyk. Pochodzi z Kuźnicy Strobińskiej. Dzieci: Jan – ożeniony z Bronisławą Pilarek z Szynkielowa, zamieszkali pod numerem 17. Antoni – ożeniony z Mądraszkówną, urodzona i zamieszkała w Szynkielowie. Józef – ożeniony z Gabrysią Aleksandrowicz z Głuchowa i tam zamieszkały. Janina – wyszła za Franciszka Pacholika z Czernic, tam zamieszkała. Marianna – wyszła za Sołtysiaka z Konopnicy który wkrótce zmarł, ponownie wyszła za Stanisława Nowaka, zamieszkała w Konopnicy. Stanisław – ożeniony z Barbarą Jędrasik. Zamieszkali na jej ojcowiźnie pod numerem 1 w Bębnowie. Byczaki zamienili sobie nazwiska na Białecki w 1948 r. albo się wstydzą nazwiska ojca, albo jest jakaś inna przyczyna. Jest jeszcze jedna córka Byczaka Franciszka i Marii Kowalczyk. Nie pamiętam imienia, wyszła za mąż w Zborowie koło Widawy i tam zamieszkała.
Zabudowa nr 25:
Byczak Antoni „Stary Roch”. Żona jego zd. Aleksandrowicz. Dzieci: Józefa – zamężna z Bolesławem Pabisiakiem, Marianna – zamężna ze Stefanem Nowakiem ze Szynkielowa. Zamieszkali na ojcowiźnie pod numerem 25.
Zabudowa nr 2:
Kaczmarek „Kacmarcyno” – „Sobuśka” – wdowa. Dzieci: Antoni – ożeniony z Antoniną z Fikusów urodzona w Niechmirowie. Wyjechał do Francji na roboty z całą rodziną. Tam zginał w kopalni. Żona – Antośka wróciła z dziećmi do domu i pobudowała się w posesji pod numerem 2. Troje dzieci: Józef, Józefa i Helena.
Ludwik – żona nie znanego mi nazwiska i pochodzenia. Dzieci Adam, Rejman, Rozyna. Czwartego imienia nie pamiętam. Ludwik po powrocie nazywany „Hobza”. Dzieci jego mówiły po niemiecku. Pobudował się pod numerem 2b.
Wiktoria – „Wichta” – „Szmaja”. Jakiś czas siedziała na wiarę, jak to kiedyś się mówiło, z kimś kogo nazywano Pędziwiatr. Nie wiem czy to było nazwisko czy przezwisko. Później pobudowała się z takim starym Pokorą pod numerem 2a.
Zabudowa nr 3:
Kaczmarek Wojciech, żona Wlażlak z Dymku. Mówili na niego „Chyrlok” bo bardzo kaszlał i bardzo dużo palił machorki. Bezdzietni. Ziemię odpisali córce Wlaźlaków z Dymku. Z nią ożenił się Pilarczyk i pobudował dom pod numerem 3. Mieli jedną córką, obecnie mieszka tam Marcinkowski, zięć Pilarczyka,
Zabudowa nr 4:
Niciejewski Walenty, żona pochodzi z Pabianiaków. Wiem to, bo przez parę lat sądzili się o jakieś schedy. Sądy przyjeżdżały na miejsce, co było wielką sensacją we wsi. Nieciejewski zmarł nagle przy budowie nowego domu pod numerem 4b. Dzieci: Stanisław – ożeniony w Szynkielowie z Kolankówną pochodzącą z okolic Praszki. Był przedostatnim gajowym na starej leśniczówce. Bezdzietni. Pobudował się pod numerem 4a. Gospodarstwo odpisał synowi siostry Heleny, Józefowi Kępie zamieszkałemu pod numerem 4b. Józef był jakiś czas we Francji, po powrocie ożenił się na Chorzynie i tam zamieszkał. Antoni – urodzony w 1913 roku, strzelec rezerwy, zginał podczas boju 16 września 1939 pod Dobrzelinem. Jadwiga – wyszła za mąż w Woli Wiązowej. Tam zamieszkała. Helena – wyszła za Józefa Kępę, zamieszkała pod numerm 4b.
Zabudowa nr 5:
Wiśniewski Józef i Ewa. Dzieci: Stachu – kulawy. Ożeniony w Aleksandrowie koło Ruśca i tam zamieszkały. Bronisław „Bronek” – skończył szkołę zawodową w Liskowie jako ślusarz, ale siedział w domu. Podczas okupacji Niemcy zabrali go na roboty do Hamburga. Poznał tam taką warszawianką i ożenił się z nią. Podobno bardzo ją bił bo to była kobieta z miasta i nie umiała nic zrobić w gospodarstwie. Pobudował się i zamieszkał pod numerm 5c. Bolesław „Bolek” – ożenił się w Kamyku, pobudował sie pod numerem 5b i tam zamieszkał. Żona Bolka, Helena była pięknością Bąbnowa. Bolek był zawsze elegancko ubrany, w krawacie, spodnie zawsze eleganckie w kant, i błyszczące buty. Piękny, wypielęgnowany tłusty koń, chłopak który lubił piękne kobiety. Był to wyrodek w Bębnowie. Włodek – taki sobie flegmatyk ze siłą Samsona. Wywieziony do Niemiec, tam ożenił się z Rosjanką, po wojnie wyjechał do Ameryki do stanu Ohio gdzie zmarł. Bezdzietni. Antoni „Jantek” – w domu łapał ryby we wenciorek, wywieziony do Niemiec, tam poznał wdowę ze Zduńskiej Woli z którą się ożenił i tam zamieszkał. Józka – Wyszła za Jagielskiego z Konopnicy i tam zamieszkała. Marysia – wyszła za Stacha Pabianiaka „Celige”, pobudowali się pod numerem 5a i tam zamieszkali. Po wojnie wyjechali na Ziemie Zachodnie gdzieś koło Fikusów. Tam oboje zmarli. Władka – wyszła za Strzeleckiego. Nie wiem gdzie się podzieli.
Zabudowa nr 6:
Maruszewska wdowa Dzieci: Marysia – wyszła za mąż we Wielgim i tam zamieszkała. Staśka – też tam gdzie Marysia. Trzecia siostra przebywa w klasztorze. Imienia nie pamiętam. Franciszek – ożeniony z Pilarkówną ze Szynkielowa. Po śmierci żony wziął za żoną jej siostrę. Pobudowali się pod numerem 6. Powołany z rezerwy do wojska. Brał udział w obronie Warszawy aż do kapitulacji. Potem wywieziony do Francji wraz z całą rodzina. Po wojnie wrócili do wsi i zamieszkali w rodzinnym domu. Nie wiem czy jeszcze żyje bowiem urodził się w roku 1908.
Zabudowa nr 7:
Pabianiak wdowa. Pabianiaka już nie pamiętam. Dzieci: Walek – najstarszy, ożeniony w Drobnicach, gdzie zamieszkuje. Andrzej – ożeniony w Dąbrówkach u Ciani. Zabudowa numer 7. Tam mieszkał do śmierci. Teraz mieszka tam jego syn Gienek. Wincenty – chory na chorobę Parkinsona. Do śmierci mieszkał u Andrzeja. Antoni – ukończył szkołę zawodową w Liskowie. Trochę siedział w domu, potem powołany został do wojska. Służył w KOJR. Pozostał na zawodowego. Uniknął niewoli sowieckiej, wrócił z wojny i partyzantował w AK. Niemcy postawili pod ścianą brata Andrzeja za niego, ale Andrzej znał niemiecki i się wytłumaczył. Antek trwał dalej w AK nie ujawniając się, dopiero władza PRL-u wzięła się za Andrzeja i dała mu tak, że do śmierci nie zapomni. Antek po ogłoszeniu amnestii ujawnił się w roku 1947, lecz i tak został aresztowany i osadzony w więzieniu. Zwolniony dzięki staraniom żony; która słała prośby do Bieruta. Mieszka w Namysłowie z rodziną. Stachu – ożenił się u Adamusiaka i tam zamieszkał pod numerem 1
9 z byłą żoną Stacha Adamusiaka. Była między nimi duża różnica wieku. On był dla niej jak dziadek dla wnuczki. Apolonia – zamieszkała z Andrzejem Adamusiakiem. Marysia – wyszła za Ganię z Dąbrówki. Tam zamieszkała.
Zabudowa nr 8:
Jędrasik Józef „Bryś” – niewidomy. Dzieci: córka zamężna z Adamem Żuberkiem ze Strobina. Antonina „Antka”. Jan – po komasacji pobudował się na Dąbrówce. Tam zmarła na suchoty Antka i Bryś.
Zabudowa nr 9:
Frąsiak „Frąsioczka” wdowa. Dzieci: Kazimierz – z którym chodziłem do szkoły i za którego dostałem lanie od ojca bo mu coś tam zrobiłem. To był taki „ślimak”. Córka imienia nie pamiętam, wyszła za mąż za Domagałę z Nowej Wsi. Potem mieszkali pod Wielgiem, ponieważ kiedy parcelowano majątek we Wielgiem to paru chłopów z Bębnowa kupiło tam ziemię. Po komasacji zamienili znów ziemię we Wielgiem na Bębnów, z Domagałami. Domagałów było dwóch. Jeden z nich Józef, zwany „Piecuszka”. Mieszkał pod numerm 32 w Starej Wsi.
Zabudowa nr 10:
Frąsiak Józef był chyba we Francji, bo stamtąd podobno pisał listy do rodziny nakazując, aby uczyli dzieci języków obcych. Mówił tak: „Uczcie dzieci gramatycznie” i tak po nim przedrzeźniali. Pod tym numerem mieszkają również jego dzieci.
Zabudowa nr 13 :
Pabisiakowie. (mieszkały tam tylko sieroty bez rodziców): Walenty jako najstarszy z braci był głową rodziny. Kiedy całe rodzeństwo pożenił, wtedy usamodzielnił się, żeniąc się jako ostatni. Ożeniony w Szynkielowie u Dobrasa, gdzie zamieszkał. Po wojnie owdowiał i ożenił się powtórnie z Jędrasikową ze Strobina, też wdową po wójcie, który zginał w Oświęcimiu. Józef ożeniony na Józefinie. Zamieszkał pod numerem 13b. Antonina – wyszła za Mieczysława Nowaka ze Strobina. Zamieszkała pod numerm 13a. Ewa – wyszła za Dobrasa z Szynkielowa. Tam zamieszkała. Następna dziewczyna wyszła za Franka Rabikowskiego kowala ze Szynkielowa. Tam zamieszkała.
Zabudowa nr 16:
Kazimierczakowie. Dzieci: Józef – ożeniony z Podgóniakówną zamieszkały pod numerem 16a. Władysław – ożeniony z siostrą Podgórniakówny. Konstanty – zamieszkały pod numerem 16b. Jadwiga – wyszła za Czyża z Radoszewic. Zamieszkała na ojcowiźnie pod numerem 16.
Zabudowa nr 18:
Podgórniak Konstanty z żoną. Dzieci: Ignacy – urodzony w 1912 roku. Strzelec rezerwy. Zginął
1 września 1939 pod Kępnem. Józef – ożeniony z Janiną z domu Surma, zamieszkały pod numerem 18b. Józefa i Władysława – zamężne za dwóch braci Kazimierczaków. Zamieszkałe pod numerem 16a i 16b. Jadwiga – wyszła za Walka Nowaka „Sarka” z Borków i tam zamieszkała. Janina – wyszła za jakiegoś szynkielowiaka. Zamieszkała pod numerem 18a.
Zabudowa nr 19:
Adamusiak Andrzej i żona Paulina. Dzieci: Stanisława – zamężna z Pabianiakiem. Stanisław – mieszka na ojcowiźnie pod numerem 19.
Zabudowa nr 20:
Surma Józef z żoną. Dzieci: Helena, Maria, Janina. Wyszły za Podgórniaków. Marysia – wyszła za mąż na Dąbrówkach. Zamieszkała pod numerem 20. Jedna z córek wyszła za Korczakowskiego na kresach.
Zabudowa nr 23:
Pabisiak Uliśka, wdowa. Dzieci: Franek nazwany „Dzięcioł”, zamieszkały pod numerem 23b. Józefa – wyszła za Terczyńskiego z Osjakowa. Zamieszkała pod numerem 23a. Potem wyjechali na Ziemie Zachodnie. Mateusz – bliżej mi nie znany.
Zabudowa nr 24:
Gibki z żona. Dzieci: Józef – ożeniony w Łodzi. Tam zmarł. Kazimiera – wyjechała na Ziemie Zachodnie. Helena – wyszła za Dudkowskiego. Zamieszkała pod numerem 24. Bolesław i Julia nie są mi bliżej znani.
Zabudowa nr 26:
Warzycha z żoną. Dzieci: Walenty – zamieszkały na Dolinie Czernickiej. Władysław – zamieszkał w Aleksandrowie. Franciszek – ożeniony u Wypchłego. Wyjechał z rodziną na Ziemie Zachodnie w woj. szczecińskim. Jan – ożeniony u Pabisiaka Marcina z Józką, Józef – ożeniony w Stolcu. Żona zmarła. Zamieszkały pod numerem 15b, na początku wojny zamieszkały pod numerem 26 pod Wroniną. Marianna – wyszła za Mateusza Pabisiaka. Zamieszkali pod numerem 23c. Po śmierci męża wyszła powtórnie za mąż za Nowaka Józefa.
Zabudowa nr 27:
Pabianiak Józef „Koziara”. Żona chora na jaglicę. (egipskie zapalenie oczu). Dzieci: Ignacy – żonaty z Józefą Terczyńską z Konopnicy. Zamieszkali pod numerem 27a. Petronela – zamężna z Piotrem Terczyńskim z Konopnicy. Pobudowali sie pod numerem 27a.
Zabudowa nr 28:
Pabianiak Szczepan „Celi”. Miał trzy żony. Krążyła legenda, że dwie wystraszył i zmarły. Dzieci: Józef – ożeniony w Walkowie. Tam zamieszkał. Stanisław – ożeniony u Wiśniewskiego. zamieszkał pod numerem 5a. Po wojnie wyjechał na Ziemie Zachodnie koło Szczecina, blisko Fikusów. Bolesław – zamieszkał w Wałbrzychu.
Zabudowa nr 29:
Pietryna. Podobno nazywała się Kaczmarek. Była wielką tanecznicą, ale ja pamiętam ją już jako starą babkę, która mieszkała razem z kozami, kurami w kurnej chacie. Kiedy pasaliśmy owce, zmarznięci chodziliśmy do niej się ogrzać.
Zabudowa nr 31:
Wypchło Józef. Żona z domu Ochocka. Zostali na starym placu w Siedliskach, numer 31. Dzieci: Józef, Regina, Stachu, Zygmunt, Leszek, Janka i Marysia. Dziś tam nikogo nie ma. Wszyscy się porozjeżdżali po świecie. Janka mieszka na Dymku.
Zabudowa nr 32:
Domagała Józef „Piecuszka”. Wyprowadził się do Wielgiego z bratem.
Zabudowa nr 33:
Stary Frąsiak. Wrócił z Niemiec i pobudował się koło rządowej flancy (szkółka leśna) na Dąbrówce. Miał trzech synów, jeden Antek, pozostałych nie pamiętam. Pożenili się w Skomlinie.
To taki był i jest Bębnów.
druk: RUCA Antwerpia
Lubin 1993
Sieradz, 2009
Historia Bębnowa Komentarze (6 162) »
Bębnów-(1391 Bambnow, Babnow, Bembnow) 18 km na NE od Wielunia. s. 571. 1511 pow. wiel. (ŹD 211); 1520 par. Osjaków (Ł 2, 133) 2. 1540 ustalono granice między B. a Niechmirowem i Rychłocicami (BC 3347, 218).3. 1511 – 1 1/2 ł.; 1518 – 3 ł.; 1552 – 10 kmieci; 1553 – 1 1/2 ł. (ŹD 211, 289). 4. 1391 wraz z Konopnicą (ZS 1, 27), a od 1413 z Szynkielowem (Frag.) do Konopnickich (? Konopnica i Szynkielów); 1462 Jan z Konopnicy zastawił 1 ł. os. i 1 ł. opust. w B. za 19 grz. (GW 1, 83); 1520 dzies. snop. z całej wsi 1 1/2 grz. kanonikom wiel., plebanowi w Osjakowie meszne z łanów os., byli zagr. i chał. (Ł 2, 100, 133).5. 1415 sołtys (BJ 8032).
Bębnów, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność szlachecka, 14 dymów.
Bębnow, parafia oszyakow (osjaków), dekanat rudzki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność: Janiszewski puł. (być może Jakub Janiszewski
pułkownik wojsk koronnych).
Bembnów, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Osiaków, własność prywatna. Ilość domów 16, ludność 157, odległość od miasta obwodowego 3 1/2.
Bębnów, wś, pow. wieluński, gm. Konopnica, par. Osyaków.
W 1827 r. było tu 16 dm. i 157 mk.
Bębnów, wś, pow. Wieluń, gm. Konopnica. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 39. Ludność ogółem: 191. Mężczyzn 96, kobiet 95. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 182, mojżeszowego 9. Podało narodowość: polską 191.
Bębnów-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Konopnica. Bębnów zamieszkuje ok. 100 mieszkańców[potrzebne źródło]. Główną atrakcją miejscowości jest sąsiedztwo rzeki Warty. W roku 2008 we wsi były prowadzone wykopaliska archeologiczne przez muzeum w Wieluniu. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.
Teraz czas na interesującą opowieść Pana Zygmunta Jędrasika.
Bębnów i jego mieszkańcy we wspomnieniach czyli taki jest Bębnów…
Na obszarze województwa Łódzkiego w powiecie wieluńskim w gminie Konopnicą wśród łąk lasów i wydmowych pagórków po lewej stronie Warty około 500 m od jej brzegu i około 130 km od źródeł – leży mała wioska o nazwie Bębnów. Wieś znajduje się w tej samej odległości miedzy leżącymi na prawym brzegu Warty miejscowościami Konopnicą – dolny północny bieg rzeki, a Osjakowem – górnym południowym biegiem rzeki. Przed wiekami ziemie te porastały ogromne nieprzebyte lasy. Dzięki rzekom, które służyły jako szlaki komunikacyjne, nad brzegami, na polanach powstawały i rozwijały się osady ludzkie. Taką rzeką była tez Warta. Należy przypuszczać, że Bębnów był podobną osadą, ponieważ spotykamy tu liczne ślady dawnych kultur.Tak powstał Bębnów nad Wartą.Wzdłuż drogi po obu stronach między Konopnicą a Osjakowem, równolegle do prawego brzegu rzeki archeolodzy odkrywają liczne ślady prehistorycznych grobów w postaci „popielic”. Przed Konopnicą, na wzniesieniu widać dobrze zachowane ślady fosy obronnej, które rzeka skutecznie podmywa.W środku wsi równolegle do drogi o kierunku Bębnów – Konopnica tuż pod powierzchnią ziemi znaleźć można wystające gliniane „garnki” ze spalonymi resztkami kości. Bliżej rzeki, na południowym skraju wsi odkryto ślady po kilkunastu chatach i paleniskach z okresu II i III wieku naszej ery. Znaleziono również doskonale zachowane piece hutnicze „dymarki” z resztkami żużli na paleniskach. Wieś Bębnów w czasach nam współczesnych była własnością prywatną. Ostatnim właścicielem do roku 1905 był szlachcic p. Miciński.
W środku wsi na skrzyżowaniu dróg stała karczma którą prawdopodobnie spalił Stanisław Aleksandrowicz. Miejsce to do dziś nazywane jest „karczmiskiem”. Rosła tam duża topola z bocianim gniazdem, do którego każdej wiosny wracały bociany. Miło było słuchać wieczorami klekotania boćków i rechotania żab.Dalej, po lewej stronie drogi w kierunku Dymku, znajduje się „Góra Piaskowa” – wysoka i rozległa wydma. Obok niej, był dom moich dziadków w którym urodził się mój ojciec Michał Jędrasik. Pod górą, w stronę zachodnią znajdowały się bagna na torfowiska i glinianki. Wydobywano z nich glinę na klepiska i powały. Miejsce to nazwano ” siedliskiem „. Dalej, ku wsi Dymek już tylko lasy i lasy. Były one początkowo własnością prywatną aż do roku 1831. Wtedy to po powstaniu listopadowym zostały upaństwowione ukazem cara.Majątek Micińskich został rozparcelowany, młyny i stawiska zniszczone. Jeszcze przez długie lata widoczny był wysoki komin fabryczny. W tym terenie kopiąc żwir odkopałem kości ludzkie
i dobrze zachowaną czaszkę.Na terenie Bębnowa były również grunty włościańskie zwane „serwitutami”, były to darowizny cara za udział w wojnach prowadzonych przez Rosję. Takie grunty otrzymał za udział w wojnie Krymskiej nasz dziad Piotr Jędrasik. Za odniesione rany i odznaczenia wypłacano mu kwartalnie 50 rubli w złocie.Wieś Bębnów do roku 1930 była zabudowana wzdłuż drogi, po roku 1930 do 1933 nastąpiła komasacja gruntów i zmienił się typ wsi z ulicówki na typ wsi rozproszonej. Przed komasacją po lewej i prawej stronie drogi Walków – Dymek były 24 zagrody z 192 mieszkańcami. Po stronie prawej 7 zagród z 59 mieszkańcami. Gospodarstwa chłopskie posiadały od kilku do kilkunastu mórg rozrzuconych w kilku różnych miejscach wsi. Po komasacji każdy dostał ziemię scaloną w jednym miejscu, tam powstawały nowe zagrody. Największe skupisko domów powstało „pod Wroniną” – ponad 11 gospodarstw. Reszta została rozrzucona po całej powierzchni Bębnowa.
Dziennik Powszechny 1832 nr 314
Ogłasza się wiadomość otwarcia spadku po niegdy Józefie z Topolskich Łączkowskiey, Wincentego Łączkowskiego małżonce, na dniu 30 Maia 1831 r. zmarłey, dziedzicce dóbr Bębnowa i części Szynkielowa lit. A, w Pcie Wieluńskim położonych, z wyznaczeniem półrocznego terminu na dzień 28 Lutego 1833 r. tu w Kaliszu w mey Kancellaryi końcem zgłoszenia się osób prawo do spadku maiących, a szczególniey do przeniesienia tytułu własności dóbr rzeczonych Bębnowa i Szynkielowa części lit. A. tudzież co do summ złp. 2480 gr. 1 w dziale IV, pod Nr. 16, lit. c, na dobrach Działoszynie hypotekowanych, niemniey do części iaka dla niey przypadnie z kapitału złp. 21,340 na ;dobrach Kazimierzu i Przyimie w Powiecie Konińskim sytuowanych, i z kapitału 22,326 złp. na dobrach Chotowie w Powiecie Wieluńskim w dziale IV pod Nr. 17 zapisanego. Kalisz dnia 14 Lipca 1832 r. Reient Kan. Ziem. Wdztwa Kaliskiego, Mikołay Basiński.
Kurjer Warszawski 1856 nr 149
Dnia 2go b.m., we wsi Bębnowie, Pcie Wieluńskim, rozstał się z tym światem, opatrzony ŚŚ. SAKRAMENTAMI, ś. p. Alexander Kossowski, Obywatel ziemski. Ś. p. Alexander, skonem swym osierocił nieutuloną w smutku Małżonkę, pięcioro drobnych dziatek, a w sercach wszystkich tych, którzy go znali, zostawił żal i smutek. Liczne zgromadzenie współ-Obywateli i Sąsiadów, w czasie przeniesienia zwłok i pogrzebu, które się odbyły w dniach 4tym j 5tym b.m. w parafjalnyrn Kościele Ossiakowa, w spółczuciem swojem oddało hołd przymiotom duszy zmarłego; boleść zaś na wszystkich rozlana i twarzach, westchnienie z każdej wybiegające piersi, mówiło jawniej niż wszelkie głośne pochwały: to jest skon poczciwego Człowieka, prawego Obywatela!— L. N.
Gazeta Codzienna 1860 nr 183
….a inne znowu grunta, jak wokoło jarmarcznej osady Osyaków, lub pola dóbr Bębnowa i Szenkielowa. wydają znakomitéj wartości len. o szczególnéj białości włóknach i nieznanej gdzieindziéj bujności.
Gazeta Sądowa Warszawska 1893 nr 37
KRONIKA CYWILNA Odpowiedzialność za udział w dewastacyi cudzego majątku wystawionego na sprzedaż przez Tow. Kred. Ziem. Dobra Bębnów, stanowiące własność Feliksa Dębskiego, wystawione zostały na sprzedaż przez towarzystwo kredytowe ziemskie. W dniu 12 (24) Maja 1889 roku, delegowany towarzystwa sporządził krótki opis majątku z wyszczególnieniem inwentarza martwego i żywego. Po odbytej drugiej licytacyi utrzymał się przy majątku, skutkiem postąpienia czwartej części szacunku, Marceli Maciński. Nabywca, wszedłszy w posiadanie majątku, nie znalazł inwentarza, słomy, siana, nawozu; budynki okazały się uszkodzonemi, las zaś wyrąbanym. W ostatnich czasach rządził w majątku sąsiad i przyjaciel wywłaszczonego, Adolf Kokczyński. Kokczyński niektóre przedmioty, jak słomę i siano wywiózł do swego majątku, inne sprzedał lub zlecił sprzedać miejscowemu rządcy. Maciński wystąpił z powództwem przeciwko Kokczyńskiemu o zasądzenie mii rs. 3,661 z procentem, tytułem wynagrodzenia szkód, które zrządził mu Kokczyński czynami swymi, polegającymi na usunięciu przedmiotów, które powinny były być mu oddane. Kokczyński bronił się ekscepcyą, iż powództwo nie stosuje się do niego, gdyż nie był dozorcą zajętego majątku, sąd jednak oddalił ekscepcyę, z zasady, że powództwo polega na żądaniu wynagrodzenia za szkody, zrządzone osobistymi czynami pozwanego. Następnie pozwany bronił się, że zarządzał w majątku na skutek prośby Dębskiej, żony właściciela, wykonywając jéj zlecenia, że więc za szkody, jeżeli wynikły, może odpowiadać jedynie Dębska, która dała zlecenie, nie zaś on, który je wykonał. Sąd Okręgowy w Kaliszu, wyrokiem z dnia 3 Października 1891 r. oddalił powództwo i skazał powoda na koszta. Sąd uzał, że z zeznań świadków, głównie zaś z zeznania Dębskiej ujawniło się, iż Kokczyński rozporządzał w majątku na zlecenie Dębskiej i że sprzedawał różne przedmioty na żądanie właścicielki, nie może więc odpowiadać przed powodem za sprzedane z majątku różne przedmioty, na mocy art. 1384 Kod. cyw.; że chociaż art. 214, p. 6 Ustawy tow. kred. ziem. stanowi, że nabywca dóbr na licytacyi ma prawo żądać od osób trzecich wynagrodzenia szkód, zrządzonych w majątku z ich winy po sporządzeniu opisu onego, okoliczność ta jednak nie dowodzi, ażeby Kokczyński obowiązany był bezwarunkowo wynagrodzić powoda za szkody, które zrządzone zostały nie z jego winy; że majątek Bębnów oddany został przez delegata Towarzystwa, przy opisie, pod dozór rządcy Ojrzanowskiego, Kokczyński zaś nie miał dozoru nad majątkiem i dla tego powód, z tytułu szkód, mógł by wytoczyć powództwo jedynie przeciwko dozorcy, dozorca zaś mógłby wytoczyć powództwo przeciwko Kokczyńskiemu, gdyby ten ostatni samowolnie usunął, lub wywiózł jakiebądź przedmioty; lecz prawa takiego niema nabywca dóbr; Od wyroku tego odwołał się Maciński, skutkiem czego Izba Sądowa, wyrokiem zapadłym w d. 31 Sierpnia 1893 roku, uchyliła zaskarżony wyrok i skazała Kokczyńskiego na zapłacenie rs. 1,145 kop. 63, tytułem wynagrodzenia szkód, zrządzonych Macińskiemu. Izba oparła swój wyrok na następujących motywach. Na licytacyi, wywołanej przez towarzystwo kredytowe ziemskie, inwentarz i wszelkie przedmioty, stanowiące nieruchomość z natury i z przeznaczenia, I uważają się za sprzedane razem z majątkiem, skutkiem czego nabywca ma prawo domagać się od poprzedniego właściciela lub od osób trzecich wynagrodzenia szkód, zrządzonych przez usunięcie inwentarza z ich winy po sporządzeniu opisu majątku (art. J 214 punkt 6 Ust. tow. kred. ziem.). Kokczyński przyznał, że zarządzając majątkiem zajętym na sprzedaż, na żądanie żony właściciela, Dębskiej, rozporządził wywieść lub sprzedać różne przedmioty, stanowiące nieruchomość z natury lub przeznaczenia, lecz usiłował dowieść, iż nie jest winien zrządzenia szkód. Tłómaczenie to nie zasługuje na uwzględnienie, nikt bowiem, pod grozą odpowiedzialności, nie może wykonywać czynności bezprawnych, które obrażają i cudze prawa, choćby czynności te zarządzone zostały przez inne osoby i dla tego Kokczyński nie miał prawa przykładać ręki do usunięcia z majątku takich i przedmiotów, które po sprzedaży ulegały wydaniu nowonabywcy i za czyny swe tego rodzaju musi odpowiadać na zasadzie art. 214 p. 6 Ustawy tow. kred. ziem. i art. 1382 Kod. cyw., względem nabywcy dóbr Macińskiego. Sąd Okręgowy niewłaściwie uznał, że Maciński miał prawo zwrócić się z powództwem jedynie do dozorcy dóbr Ojrzanowskiego, gdyż ogólną jest zasadą, ze każdy odpowiada względem poszkodowanego za swoją winę i nie ma przepisu prawa, któryby ograniczał ową odpowiedzialność, zabraniając wytaczać powództwo o szkody, zrządzone w majątku, nabytym na licytacyi, przeciwko osobom, którym nie został powierzony dozór majątku. Co do szczegółów zaś, Izba uznała: że wyrąbane zostały dwie partye drzewa brzozowego: jedna przed sporządzeniem opisu dóbr, druga po sporządzeniu. Za wyrąbanie pierwszej partyi Kokczyński nie może odpowiadać względem Macińskiego, gdyż drzewo w chwili sporządzania opisu już było wyrąbane, stanowiło więc ruchomość, która nie ulegała zajęciu razem z majątkiem, nie ulegała zajęciu i nie ulegała wydaniu nabywcy dóbr na licytacyi. Z powodu więc usunięcia téj partyi, mogliby występować wierzyciele dóbr, nigdy zaś nowonabywca. Za wyrąbanie drugiej partyi, z której zresztą nie skorzystali ani Kokczyński, ani Dębski, gdyż partja ta została sprzedaną przez wójta gminy w drodze egzekucyi, Kokczyński powinien odpowiadać, gdyż wyrąbanie nastąpiło bezprawnie, już po sporządzeniu opisu dóbr, zajęcie zaś i sprzedaż drzewa przez wójta w drodze egzekucyi było następstwem czynów Kokcz., drzewo bowiem nie mogłoby być zajętem i sprzedanem, gdyby nie było wyciętem przez Kokczyńskiego. Również odpowiadać musi Kokczyński za sprzedaż słomy, nawozu, za wyrąbanie kilku sosen, za uszkodzenie stodoły i za sprzedaż inwentarza, gdyż przedmioty usunięte stanowiły nieruchomość z natury lub z przeznaczenia, usunięte zostały przez Kokczyńskiego po sporządzeniu opisu dóbr, powinny były być oddane nabywcy dóbr Macińskiemu. Kokczyński zaś wydając rozporządzenie co do usunięcia tych rzeczy, wiedział o sporządzeniu opisu dóbr i działał ze świadomością, iż rozporządzenia jego naruszają prawa przyszłego nabywcy dóbr, jakim okazał się Maciński. Izba odmówiła zasądzenia wynagrodzenia za usunięte siano. Siano bowiem stanowiło dochód z majątku, nie zaś nieruchomość i dla tego z powodu usunięcia siana, mogliby przeciwko Kokczyńskiemu wystąpić wierzyciele dóbr, do których, podług art. 243 Ustawy tow., należą dochody zabrane po sporządzeniu opisu dóbr, nigdy zaś nowonabywca Maciński, który nie ma tytułu do pobierania dochodów, osiągniętych przed dniem sprzedaży majątku przez licytacyę. W sprawie téj powód w skardze swéj wskazał, wiele żąda wynagrodzenia za szkody zrządzone w każdej kategoryi z wyszczególnionych przedmiotów. przeprowadzeniu badania świadków i wysłuchaniu opinii biegłych okazało się, że szkody co do niektórych punktów były niższe, co do innych wyższe aniżeli żądał powód. Ztąd powstała kwestya, czy sąd, nieobrażając art. 706 Ust. post. cyw., może zasądzić co do niektórych punktów wynagrodzenie wyższe, aniżeli żądał powód, jeżeli ogólna suma zasądzonego wynagrodzenia nieprzenosi ogólnej sumy żądanej przez powoda. Izba rozstrzygnęła tę kwestyę przeciwko powodowi, uznała bowiem, że skoro powód żądanie swe rozbił na kategorye i domagał się wynagrodzenia szkód, zrządzonych w każdej kategoryi oddzielnie, to sąd, w obec art. 706 Ust. post. cyw., nie może zasądzić wynagrodzenia szkód, zrządzonych w każdej oddzielnie kategoryi, więcej, aniżeli było żądanem przez powoda. S.
Orędownik 1939 nr. 143
instagram takipci satin al o Komunia 1963 r.
ewcdhmzufl o Historia Bębnowa
imhflrmhnq o Historia Bębnowa
instagram takipci satin al o Komunia 1971 r.
instagram takipci satin al o Komunia 1970 r.
instagram takipci satin al: sikis izle cocuk pornosu al viagra satin al takipci satin al...
ewcdhmzufl: cialis without prescription ...
imhflrmhnq: doctorate for or a weekly ...

References: art. 1384
 art. 214
 art. 214
 art. 1382
 art. 243
 art. 706
 art. 706