Source: https://www.eporady24.pl/grozba-upublicznienia-kompromitujacych-materialow-z-komputera,pytania,6,65,20867.html
Timestamp: 2019-10-22 16:52:23+00:00

Document:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 16.11.2017
Otrzymałem dzisiaj SMS, że pewna osoba uzyskała dostęp do mojego komputera maila, na którym są kompromitujące mnie materiały. Osoba ta doskonale o tym wie i zażądała ode mnie 5000 zł pod groźbą przesłania tych materiałów mojej rodzinie. Czy mam iść z tym na policję? Zdaję sobie sprawę, że ta osoba może żądać dużo więcej. Proszę o pomoc!
W mojej ocenie w opisanej sytuacji należy pochylić się nad treścią przepisu art. 267 § 1 K.k. oraz art. 191 K.k.
Pozwoli Pan, iż posłużę się komentarzem. Zgodnie z nim „przełamanie albo omijanie zabezpieczenia to każda czynność, która ma niejako »otworzyć« sprawcy dostęp do informacji; może polegać na usunięciu zabezpieczenia przez jego zniszczenie lub też na oddziaływaniu na zabezpieczenie w celu zniwelowania jego funkcji ochronnej, jednakże bez zniszczenia go (por. Kardas, Prawnokarna ochrona..., s. 71-72). Rozróżnienie przełamania i omijania zabezpieczenia sprowadza się w istocie do tego, czy sprawca ingeruje bezpośrednio w system zabezpieczeń, z reguły niszcząc je, czy też pokonuje takie zabezpieczenia bez dokonywania w nich jakichkolwiek ingerencji (R. Zawłocki, Kodeks karny z wprowadzeniem, Warszawa 2009, s. XVI). Przełamanie czy też omijanie elektronicznego, magnetycznego, informatycznego zabezpieczenia to tzw. hacking, polegający na usunięciu szczególnych konstrukcji, »osłon«, które służą uniemożliwieniu dostępu do informacji zgromadzonych w systemie; przepis obejmuje także przełamanie innych – niż elektroniczne, magnetyczne czy informatyczne – szczególnych zabezpieczeń informacji, co oznacza, że chodzi tu o takie zabezpieczenia, których usunięcie wymaga od sprawcy specjalistycznej wiedzy lub dysponowania specjalistycznymi narzędziami; w każdym razie przełamanie zabezpieczenia powinno sprawić jakieś trudności – wtedy można przyjąć, że zabezpieczenie takie ma charakter »szczególny« (Kardas, Prawnokarna ochrona..., s. 71).”*
Czy zatem doszło do przełamania zabezpieczenia? Przełamania hasła? Jeżeli tak, wówczas prócz gróźb kierowanych wobec Pana, osoba taka może odpowiadać za czyn z art. 267 § 1 K.k.
Jeżeli chodzi o żądanie zapłaty 5 tys. zł, to w mojej ocenie w przedmiotowej sytuacji mamy do czynienia z czynem, który może wypełniać znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 191 § 1 K.k. Zgodnie z jego treścią:
W pierwszej kolejności pochylić należy się nad zwrotem „groźba bezprawna”. Groźba bezprawna powinna być rozumiana zgodnie z definicją ustawową zawartą w art. 115 § 12 jako groźba określona w art. 190 § 1, jak i groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej. Nie stanowi przy tym groźby bezprawnej zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeśli ma ona na celu jedynie ochronę prawa naruszonego przestępstwem. Innymi słowy nawet gdyby w chwili obecnej wskazał Pan grożącemu, że zgłosi sprawę na policję, to Pana zachowanie polegające na zagrożeniu zgłoszeniem sprawy na Policję nie może być rozpatrywane w kategoriach zachowania wypełniającego znamiona czynu, o którym mowa w art. 191 § 1 K.k., w przeciwieństwie do zachowania osoby, która grozi Panu, że jeżeli nie wykona Pan jej polecenia, tj. nie zapłaci określonej kwoty pieniędzy, wówczas rozpowszechni materiały.
Nie ma bowiem wątpliwości, iż zachowanie takiej osoby stanowi realną groźbę upublicznia materiału uwłaczającego Pana czci, dobrego imienia, a przede wszystkim prawa do prywatności.
Ustawodawca bowiem posługuje się wskazaniem, iż groźba bezprawna jest dokonywana w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia. W Pana przypadku osoba działa z zamiarem bezpośrednim, na co wskazuje jej notoryczność, a także co raz śmielsze działanie.
Celem przedstawienia argumentu do walki z ewentualną obroną takiej osoby wskazać należy na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy z dnia 22 lutego 1963 r., sygn. akt II K 997/60, zgodnie z którym „różnica pomiędzy perswazją i nakłanianiem z jednej strony a zmuszeniem polega na tym, że perswazja lub nakłanianie zmierza poprzez stosowną i przekonywającą argumentację do wywołania zmiany w sferze poglądów i woli przekonywanego oraz podjęcia przez niego jakiejś akcji, bądź powstrzymania się od działania z własnej woli, natomiast zmuszenie ma na celu złamanie oporu wynikającego ze sprzeczności pomiędzy wolą i poglądami zmuszanego, a czynnością, która ma być podjęta lub zaniechana oraz doprowadzenie do podjęcia bądź zaniechania czynności wbrew woli pokrzywdzonego. Środkami wiodącymi do bezprawnego złamania oporu osoby pokrzywdzonej są: przemoc fizyczna (vis absoluta) i przymus psychiczny (vic compulsiva) w postaci groźby popełnienia przestępstwa, groźby spowodowania postępowania karnego i groźby rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego bliskich.”
Groźba popełnienia przestępstwa, która nie wzbudza w zagrożonym uzasadnionej obawy jej spełnienia, nie jest groźbą bezprawną w rozumieniu art. 191 K.k. W opisanym przypadku nie można mówić o braku obawy z Pana strony spełnienia zapowiedzi wyrażanych przez tę osobę.
Złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełniania przestępstwa jest wolne od jakichkolwiek opłat.
* Patrycja Kozłowska-Kalisz, Komentarz do art. 267 Kodeksu karnego, 2014.09.01
Wpisz wynik równania (liczba): IX + VI =

References: art. 267
 art. 191
 art. 267
 art. 191
 art. 115
 art. 190
 art. 191
 art. 191
 art. 267