Source: https://www.prawodrogowe.pl/numery/0524-15-2015
Timestamp: 2020-07-05 06:08:28+00:00

Document:
0524/15/2015 - zawartość numeru :: Prawo Drogowe
0524/15/2015 14 września 2015 28 września 2015
o uchwalonej noweli ustawy - Prawo o ruchu drogowym dającym pierwszeństwo pieszemu; Józef Lassota o bezpieczeństwie ruchu drogowego; Mirosław Szadkowski o trudnym okresie dla ośrodków egzaminowania, okresie wyboru dostawcy systemu teleinformatycznego; Bogdan Sarna pyta - czy obowiązkowe szkolenie młodych kierowców w takim wydaniu ma sens? Propozycja objęcia uprawnieniami kat. B także trójkołowców; nowe statystyki bezpieczeństwa na polskich drogach; WORD Opole proponuje program „Stop stres”; instruktor z prawomocnym wyrokiem i bez prawa jazdy; odszedł Tadeusz Sobotka; o...
28 września 2015 | 0
Józef Lassota, poseł na Sejm RP
Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS”: Uprzejmie witam Pana Posła, pierwsze moje pytanie dotyczy oczywiście bezprecedensowej akcji pod umowną nazwą ZGŁOŚ ZŁE OZNAKOWANIA. Jakie są jej pierwsze efekty? Czytelnicy naszego Tygodnika (w ostatnim numerze informowaliśmy o Pana apelu) pytają - dlaczego swoją inicjatywę ograniczył Pan wyłącznie do dróg Małopolski? Instruktorzy, egzaminatorzy uczą na tych drogach przyszłych kierowców i widzą wiele, pewnie chcieliby, aby także w ich imieniu podejmowane były interwencje. Czy przewiduje Pan rozszerzenie akcji?
Poseł Józef Lassota: Akcja dopiero wystartowała, ale już widać, że wzbudza zainteresowanie. Użytkownicy dróg mają liczne uwagi do organizacji ruchu i do samego oznakowania. Wyrażają to w rozmowach i komentarzach. Stąd inicjatywa, by te uwagi zebrać, uporządkować i podjąć starania o wprowadzenie zmian. Okazuje się, że nie tylko kierowcy mają uwagi. Również piesi zauważają utrudnienia w poruszaniu się, które powinny być usunięte. Innym przykładem jest zgłoszona krytyczna uwaga o “zawładnięciu” przez krakowski Magistrat miejsc parkingowych przy ul. Poselskiej, z których nie mogą korzystać Mieszkańcy. Już po pierwszych sygnałach widzę, że akcja ma charakter rozwojowy i nabieram przekonania, że może przynieść pozytywne efekty.
Akcję ograniczam do Małopolski, gdyż jej wynikiem powinno być podjęcie interwencji u zarządców dróg, i z praktycznego punktu widzenia cały kraj byłby nie do ogarnięcia. Ale jeśli sprawdzi się w Małopolsce, to jestem przekonany, że takie inicjatywy zostaną podjęte także w innych województwach.
Jolanta Michasiewicz: I druga, równie interesująca nas sprawa, to zmiany prawa mająca na celu poprawę sytuacji najsłabszego uczestnika ruchu drogowego - pieszego. W czasie wakacji dwa miesiące spędziłam we Francji. Miałam okazję zaobserwować - z zazdrością - w jaki sposób kierowcy zachowują się wobec pieszych. I tych, którzy są już na drodze, ale także tych, którzy zaledwie sygnalizują zamiar wejścia na ulicę. Tam przywilej pieszego jest wprost odczuwalny i - co najistotniejsze - w pełni akceptowany. Nie musiałam przebiegać przez ulicę, nikt na mnie nie trąbił, więcej z uśmiechem zachęcał. Ten mój wywód to nawiązanie do wciąż procedowanej noweli kodeksu drogowego. Komisja Infrastruktury poprawiła swoje sprawozdanie, Pan będzie sprawozdawcą, przed nami tzw. drugie czytanie bis ustawy. Czy w Pana ocenie, proponowane i tak żmudnie wypracowane zmiany są wystarczające? I czy ustawa ma szansę być uchwaloną? Czy przepadnie?
Poseł Józef Lassota: Sprawa zmiany ustawy - Prawo o ruchu drogowym dotycząca pieszych niezmiennie utrzymuje mnie w stanie lekkiego szoku. Chodzi o stosunek posłów do tej zmiany. Oprócz posłów Platformy Obywatelskiej, inni jej nie popierają, a zdecydowanie przeciw są posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Nie rozumiem o co naprawdę chodzi.
A merytorycznie sytuacja wygląda następująco:
W obecnym stanie prawnym pieszy znajdujący się na przejściu (oznakowanym, ale bez sygnalizacji świetlnej) ma pierwszeństwo przed pojazdem. Natomiast nie jest uregulowana sytuacja, gdy pieszy zamierza przekroczyć jezdnię w sytuacji, gdy na jezdni znajdują się poruszające się samochody. Z obawy o swoje bezpieczeństwo, pieszy nie wchodzi na przejście i oczekuje (nierzadko bardzo długo), aż jezdnia stanie się pusta, lub któryś z kierowców nie zatrzyma się i umożliwi pieszemu wejście na przejście.
Propozycja zmiany polega na tym, że w przypadku ruchu samochodów, pieszy sygnalizuje swój zamiar przekroczenia jezdni przez zatrzymanie się przed przejściem. Wówczas kierujący pojazdem będzie miał obowiązek zatrzymania się w celu umożliwienia pieszemu wejścia na przejście. I to wszystko, moim zdaniem proste rozwiązanie gwarantujące pieszemu bezpieczeństwo przy przekraczaniu jezdni.
Sprawa jest bardzo ważna. Z badań wynika, że w Polsce aż 76% kierujących pojazdami nie zatrzymuje się, gdy pieszy oczekuje na możliwość wejścia na przejście. I co charakterystyczne, znacznie częściej przepuszczają ludzi młodych, a także dzieci i matki z dzieckiem, niż osoby starsze.
Czy ta zmiana wejdzie w życie przekonamy się już w najbliższych dniach podczas głosowania w Sejmie.*)
Jolanta Michasiewicz: Jeden z naszych czytelników, czynny egzaminator w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, zwrócił uwagę na brak zapisu w kodeksie, zabraniającego rowerzystom korzystania z słuchawek nausznych podczas jazdy. To potencjalne zagrożenie nawet życia dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Rowerzysta jedzie, słucha muzyki, a niestety nie docierają do niego ważne informacje, co dzieje się wokół niego. Czytelnik zastanawiał się czy zasadnym byłoby wprowadzenie zakazu prowadzenia pojazdów z równoczesnym korzystaniem ze słuchawek dousznych. Jak Pan ocenia możliwość wprowadzenia takiego zapisu? Może uda się jeszcze Panu w tej sprawie zgłosić interpelację z zapytaniem, zaadresowanym do resortu transportu, o możliwość przygotowania takiego przepisu, pewnie już dla posłów nowej kadencji?
Poseł Józef Lassota: Wydaje się, że sprawa jest istotna, szczególnie jeśli chodzi o rowerzystów. Rowerzysta, jako uczestnik ruchu drogowego swoje zachowanie uzależnia w dużym stopniu od odbieranych sygnałów słuchowych. Stąd wyłączenie organu słuchu może zwiększać zagrożenie bezpieczeństwa. W przypadku kierowców samochodowych, czy nawet motocykli, sytuacja jest inna, gdyż te pojazdy wyposażone są w lusterka i sygnalizatory; kierujący pojazdem podejmuje decyzje głównie w oparciu o informacje uzyskiwane w tych urządzeń wyposażenia pojazdu.
Muszę jeszcze bliżej przeanalizować sytuację rowerzysty, także rozpoznać rozwiązania prawne w innych krajach. Zamierzam też skorzystać z opinii ministerstwa infrastruktury poprzez złożenie interpelacji.
Jolanta Michasiewicz: Ku końcowi zbliża się aktualna - VII kadencja Sejmu RP. Precyzyjnie śledziliśmy aktywność poselską w zakresie stanowienia prawa, tu o ruchu drogowym, transporcie itd. Wielokrotnie dzięki Pana pomocy nasze informacje wyprzedzały te publicznie ogłaszane. Mam tu na myśli np. interpelacje i zapytania poselskie. Mieliście dużo pracy: wielokrotnie była nowelizowana ustawa - Prawo o ruchu drogowym, została uchwalona i także nowelizowana - ustawa o kierujących pojazdami. Pierwsza z nich od początku kadencji była nowelizowana - 28 razy, druga, choć nowa - 14 razy. To takie moje szybkie oszacowanie, ale symptomatyczne. Skorzystam więc z okazji i zapytam o Pana ocenę naszego prawa. Czy nie uważa Pan, że ustawy są zbyt obszerne? A ustawodawcy, niepotrzebnie chcą przewidzieć wszelkie możliwe sytuacje? A gdzie pozostaje miejsce na lokalne wykładnie obowiązującego prawa?
Poseł Józef Lassota: Zgadzam się z Pani opinią, że w Polsce mamy przeregulowanie prawa. Trzeba sobie zdawać sprawę, że nie sposób przewidzieć wszystkich sytuacji. Życie jest znacznie bogatsze. Ponadto mamy niedobry zwyczaj szukania sposobów obchodzenia prawa. I co gorsza, społecznie akceptowalne jest obchodzenie prawa. Uważam, że społeczne przyzwolenie na nieszanowanie prawa jest jedną z głównych przyczyn naszych patologii. Stąd ciągłe “łatanie” ustaw, w sytuacji ciągle pojawiających się nowych sytuacji. Wykładnia prawa powinna odbywać się głównie poprzez orzeczenia sądów, a niestety, mamy tutaj dziwną niejednolitość. Nierzadko, analogicznych sprawach spotykamy się z diametralnie różnymi orzeczeniami.
Jolanta Michasiewicz: W imieniu własnym, redakcji oraz czytelników PRAWA DROGOWEGO @ NEWS bardzo dziękujemy za dotychczasową życzliwość i współpracę. W archiwum naszego tygodnika zajmuje Pan imponującą pozycję - http://www.grupaimage.com.pl/?month=8&s=prd&i=szukaj&text=Lassota . Nikt z grona Pana kolegów nie poświęcił nam oraz - co najistotniejsze - zagadnieniom bezpieczeństwa ruchu drogowego - tyle czasu, uwagi i starań. Czy jest szansa na kontynuację tej współpracy? Kończy Pan drugą kadencję. Czy podjął Pan decyzję o kolejnym kandydowaniu?
Poseł Józef Lassota: Bardzo dziękuję za miłe słowa pod moim adresem. Byłem już wcześniej posłem trzeciej kadencji Sejmu w latach 1997-2001. Także w tych wyborach kandyduję do Sejmu.
Sprawa bezpieczeństwa na naszych drogach jest niezwykle ważna. Polskie drogi wciąż należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej. Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie pod względem liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. W latach 2004-2013 w wypadkach drogowych zginęło ponad 47 tysięcy osób, a dalsze 554 tysiące osób zostało rannych. Koszty ekonomiczne zdarzeń drogowych w Polsce to ponad 28 mld zł rocznie. W raporcie Najwyższej Izby Kontroli stwierdzono, że jedną z najistotniejszych przyczyn tego stanu rzeczy jest zła organizacja ruchu drogowego. Stąd moje starania o poprawę tej sytuacji.
Osobiście uważam także, że mamy niedostateczną edukację komunikacyjną. Powszechność korzystania z dróg przez użytkowników samochodów, motocykli, rowerów i innych pojazdów wymusza konieczność obowiązkowego wychowania komunikacyjnego, praktycznie na równi z “tabliczką mnożenia”. Znajomość zasad ruchu drogowego od najmłodszych lat, zachowanie kultury drogowej, to warunki konieczne do zmniejszenia wypadkowości na drogach, mniej śmiertelnych ofiar, mniej kalectwa, a także niższe koszty społeczne i ekonomiczne. Będę zdecydowanie dążył do tego, by wychowanie komunikacyjne było przedmiotem obowiązkowym, i to począwszy już od III klasy szkoły podstawowej.
Dziękuję za rozmowę Jolanta Michasiewicz
*) W dniu 25 września br. Sejm RP na swoim 101. posiedzeniu uchwalił ustawę
i zgodnie z art. 52 regulaminu Sejmu przekazany do Senatu - dopisek redakcji
28 września 2015 | 4
Pytanie:Mam takie nietypowe pytanie, ale bardzo dla mnie ważne. Byłbym ogromnie wdzięczny jeśli moglibyście mi państwo pomóc. Otóż jestem instruktorem nauki jazdy kat. B od 6 lat. W marcu tego roku zostało mi zabrane prawo jazdy z art. 178 par 1 kk czyli za jazdę pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 0,27 promila w wydychanym powietrzu czyli jest to juz przestępstwo i zostałem skazany prawomocnym wyrokiem. W maju tego roku. prawo jazdy zostało mi zatrzymane na rok bez konieczności ponownego zdania egzaminu. Legitymacje instruktorską mam ważną do 2018 roku i nie została mi ona zabrana. Nie dostałem też żadnego pisma ze starostwa o wykreśleniu mnie z listy instruktorów. Moje pytanie brzmi czy po odebraniu prawa jazdy będę mógł nadal szkolić? Czy będę musiał czekać do zatarcia wyroku? A jeśli to drugie to, czy po zatarciu wyroku będę musiał ponownie podchodzić do egzaminu na instruktora łącznie z kursem? Dodam ze próbowałem dowiedzieć się tego w starostwie, ale nikt nie potrafi mi jednoznacznie odpowiedzieć.
Odpowiedź: Pragnąc wyczerpująco odpowiedzieć na Pańskie pytanie należy ją rozważyć w dwóch odrębnych aspektach - etyki wykonywania zawodu instruktora oraz prawnym.
Instruktor nauki to nie tylko “wyrobnik” wykonujący swoją pracę, lecz również nauczyciel kształtujący postawę przyszłych kierowców. Jak sobie wyobraża Pan szkolenie innych, w sytuacji, gdy sam nie stosuje się Pan do podstawowych zasad. Nie czuję się uprawniony do oceny, pozostawiam to Pańskiemu osądowi i organów nadzoru.
W aspekcie prawnym w Pańskiej informacji występuje szereg niejasności. Po pierwsze przywołany przez Pana art. 178 §1 kk nie dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, lecz przestępstwa związanego ze spowodowaniem katastrofy lub wypadku komunikacyjnego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub ucieczki z miejsca zdarzenia. Przestępstwo to jest przestępstwem kwalifikowanym, czyli podlega zaostrzonej kwalifikacji prawnej. W swoim zapytaniu nie określa Pan zakresu w jakim zakresie został Pan ukarany, gdyż pozbawienie uprawnień do prowadzenia pojazdu jest jedynie karą dodatkową. A okres zatarcia kary zależy od wysokości kary i terminu jej odbycia (art. 107 kk). Okres zatarcia kary wynosi 5 lub 10 lat licząc od odbycia, darowania lub przedawnienia kary.
Równocześnie ustawa z dnia 5.1.2011 roku o kierujących pojazdami w art. 33 ust. pkt. 8 lit. a i d - jednoznacznie określa, że instruktor nauki jazdy nie może być skazany prawomocnym wyrokiem sądu za:
-przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji,
-prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie po użyciu innego podobnie działającego środka.
Oznacza to, że z chwilą uprawomocnienia się wyroku utracił Pan uprawnienia instruktora nauki jazdy. Fakt przeoczenia tego przez Starostę i nie wszczęcia postępowania o wykreślenie Pana z rejestru instruktorów nie ma znaczenia wobec świadomości faktu nie spełniania wymogów art. 33 ustawy o kierujących pojazdami, jaką Pan posiadał, a którą Pan ukrył przed Starostą. Faktodzyskania uprawnień do kierowania pojazdem nie jest równoznacznym z odzyskaniem uprawnień instruktorskich.
Ponadto, jeżeli się Pan dopuścił szkolenia kandydatów na kierowców w okresie nie posiadania uprawnień może być wszczęte postępowanie o cofnięcie uprawnień osobom szkolonym przez Pana.
W takiej sytuacji wobec Pana może być zastosowany przepis o rażącym naruszeniu przepisów w zakresie szkolenia - zgodnie z art. 46 ust. 5 ustawy o kierujących pojazdami “W przypadku skreślenia z ewidencji instruktora lub wykładowcy, który dopuścił się rażącego naruszenia przepisów w zakresie szkolenia, ponowny wpis do ewidencji może być dokonany:
2) po ponownym złożeniu egzaminu, o którym mowa w art. 33 ust. 1 pkt 7 - , z wynikiem pozytywnym.
Zapis ten może być wykorzystany w przypadku, gdy prowadził Pan szkolenie w okresie nie spełniania wymogów art. 33 ust. pkt. 8 lit. a i d.
Natomiast, gdy nie prowadził Pan szkolenia w tym czasie, to po zatarciu kary wynikającej ze skazania za przestępstwa z art. 178 lub 178 a kk można wystąpić o ponowne wpisanie do rejestru instruktorów dokumentując spełnienie wymogów art. 33 ust 1 ustawy o kierujących pojazdami. W tym przypadku ustawodawca nie przewidział obowiązku zdawania powtórnego egzaminu.
Tak mniej więcej przedstawia się sytuacja prawna w oparciu o Pana informację. Ostateczną decyzję i działania podejmie Starosta zgodnie z kompetencjami.
(524-57)
25 września 2015 | 1
(524-22 Fot. Krzysztof Białoskórski (Sejm RP) oraz 524-59)
Sejm RP uchwalił nowelizację ustawy - Prawo o ruchu drogowym wprowadzającą pierwszeństwo pieszego na pasach, ale także oczekującego przed przejściem dla pieszych. Projekt wpłynął do Sejmu 17 września 2013 r. Dla rozpatrzenia wniosku powołano specjalną podkomisję sejmową. 23 września odbyło się tzw. drugie czytanie bis. Przypomnijmy 11 września br. Komisja Infrastruktury sporządziła w trybie art. 47 ust. 3 regulaminu Sejmu poprawione sprawozdanie o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami zawartym w sprawozdaniu w druku nr 3704. Komisja doprecyzowała przepisy. Celem ma myć poprawa bezpieczeństwa tych najsłabszych uczestników ruchu drogowego. Ilość wypadków, także tych ze skutkiem śmiertelnym, wciąż rosła. I właśnie uchwalona po dwóch latach procesowania ustawa ma poprawić sytuacje na przejściach bez sygnalizacji świetlnej. Obecnie osoba na takim przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem, a z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na pasy. Zgodnie z nowelizacją, pieszy oczekujący na możliwość wejścia na przejście będzie miał pierwszeństwo przed pojazdem, z wyjątkiem tramwaju. Przed wejściem na pasy pieszy będzie miał obowiązek zatrzymać się i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa. Analogicznie nowelizacja nakłada na kierowców obowiązek ustąpienia pierwszeństwa nie tylko pieszemu na przejściu, ale i czekającemu przed nim. Przy czym w drugim przypadku nie dotyczy to motorniczych tramwaju. Nowe rozwiązania są szczególnie istotne dla pieszych o ograniczonej sprawności ruchowej, głównie dla osób starszych i niepełnosprawnych. Akt przesłano do Senatu. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2017 r.
(524-23)
Wśród posłów nie było jednomyślności. Projekt wywoływał wiele kontrowersji na każdym etapie procesowania. Przygotowano wiele ekspertyz, zaproszono wielu specjalistów, praktyków itd. itd. W mediach znajdujemy bardzo wiele skrajnie różnych opinii np.:
-To słuszne rozwiązanie, które funkcjonuje z powodzeniem na Zachodzie (w 15 państwach UE) i nie prowadzi do spowolnienia ruchu - ocenia prof. Ryszard Stefański, ekspert w dziedzinie prawa drogowego;
-Jak podkreśla Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji, przyjęcie ustawy pociąga za sobą konieczność zmiany taryfikatora mandatów. Po wprowadzeniu przepisu o pierwszeństwie pieszego za złamanie tego przepisu trzeba będzie przypisać jakąś liczbę punktów karnych. Oczywiście sankcja powinna być mniejsza niż za nieustąpienie pierwszeństwa na pasach, za które grozi 10 punków karnych, bo i waga wykroczenia byłaby mniejsza - zauważa policjant.
-Wzrośnie liczba wypadków - czytamy w komentarzach internautów.
-Co to znaczy wtargnięcie? Czy przed wszystkimi przejściami dla pieszych zostaną zamontowane kamery?
-A co z babciami, które 5 m przed przejściem zaczynają biec, żeby zdążyć przed nadjeżdżającym samochodem? Nie wiem po co to robią, z głupoty, czy chęci wyciągnięcia odszkodowania. Specjalnie dla nich mam kamerę w samochodzie, żeby nie było słowa za słowo;
-Zważmy też, że trzeba też uważać jaki samochód musi i może się zatrzymać, bo chyba nadal obowiązuje, że np. komunikacja miejska, tiry i inne wiozące ciężki ładunek powinni mieć pierwszeństwo?
-Na zachodzie Europy jest nieporównywalna ilość dróg ekspresowych i autostrad oddzielonych całkowicie od ruchu pieszego. Samochód nie zatrzyma się w tej samej chwili kiedy kierowca naciśnie pedał hamulca! Taką samą głupotą są pasy dla ścieżek rowerowych. Bo dlaczego rowerzysta może jechać nawet i 50 km/godz., śmignąć przez pasy? Kierowca samochodu nie ma w wielu miejscach szansy na wcześniejsze zauważenie rowerzysty, szczególnie tam gdzie są ekrany, zabudowania lub drzewa przy drodze! Najpierw poprawmy infrastrukturę a potem dopiero zmieniajmy przepisy! Inaczej to będzie tragedia!
-To bardzo dobry przepis, bo będzie jasny przekaz dla wszystkich kierowców jadących obojętnie jakim pasem, że trzeba zwalniać przed pasami, a nie dodawać gazu i udawać, że nie widzi się stojących lub podchodzących pieszych do przejścia. Do tego trzeba wzmóc kampanię, aby pieszy wiedział, że musi nadal przed pasami się zatrzymać i ocenić sytuacje, aby nie wszedł pod koła kierowcy, któremu się śpieszy, lub który wyprzedza na pasach, gdy inny samochód się zatrzymał na drugim pasie. Wreszcie zmieni się mentalność kierowców, często wjeżdżających z trasy do miasta i pędzących dalej przez miasto, jakby byli na trasie szybkiego ruchu.
Ciekawi jesteśmy Państwa opinii. Piszcie, my opublikujemy tę dyskusję: tygodnik@prawodrogowe.pl
15 września 2015 | 6
Mirosław Szadkowski,
dyrektor WORD w Radomiu (od 1999 r.), sekretarz wojewódzkiej rady brd województwa radomskiego, były prezes Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD. Autor i redaktor publikacji z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego
(524-0 fot. jola michasiewicz)
Po upływie dwóch lat WORD-y przeżywają kolejny trudny okres związany z wyborem dostawcy systemu teleinformatycznego tj. oprogramowania roboczego umożliwiającego obsługę osób przystępujących do egzaminu na prawo jazdy.
Przypomnę, iż ustawa o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r., w odróżnieniu do ustawy - Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r., nie zawiera upoważnienia do wskazania i zatwierdzenia przez ministra właściwego do spraw transportu dostawcy jednolitego oprogramowania wykorzystywanego w urządzeniach egzaminacyjnych. Ten zagadkowy i kontrowersyjny zabieg ustawodawcy spowodował istne trzęsienie ziemi w środowisku WORD-ów w całym kraju, bo zakup oprogramowania (jednolitego) i bazy pytań został poddany regulacji Prawa zamówień publicznych. Nawiasem mówiąc analogiczny system teleinformatyczny wykorzystywany przez starostwa został zainstalowany kilka lat wcześniej i funkcjonuje do dzisiejszego dnia bez zastosowania jakiegokolwiek trybu zakupu z zakresu zamówień publicznych.
Dotychczasowym dostawcą oprogramowania i pytań był Instytut Transportu Samochodowego (jednostka podległa ministrowi właściwemu do spraw transportu). ITS złożył swoją ofertę na kontynuację obsługi WORD-ów w postępowaniach o zamówienie publiczne ogłoszone przez wszystkie ośrodki egzaminowania kierowców. Konkurencyjną ofertę złożyła Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. W oparciu o kryterium ceny około 30 WORD-ów wybrało ofertę ITS, pozostałe WORD-y opowiedziały się za przyjęciem oferty PWPW, pomimo wyraźnie niekorzystnych warunków finansowych. Na przykład WORD w Radomiu obecnie płaci za “abonament” miesięczny w PWPW więcej aniżeli wynosiło roczne obciążenie ze strony ITS! Tymczasem okazało się, że ośrodki egzaminowania kierowców, które wybrały ofertę ITS, nie były w stanie uruchomić obsługi interesantów z powodu braku dostępu do “kluczyków systemu pozostających na zasadzie wyłączności w gestii konkurencyjnej PWPW. W rezultacie wszystkie WORD-y znalazły się w roli użytkowników produktu PWPW. W moim przekonaniu taki stan rzeczy obnażył niefortunność pomysłu resortu infrastruktury w przedmiocie narzucenia WORD-om obowiązku zakupu narzędzi pracy niezbędnych do funkcjonowania w zakresie przeprowadzania egzaminów państwowych. Niefortunność działań resortu potwierdza również wycofanie się z oczekiwania, że to WORD-y kupią (opracują?) zawartość bazy pytań egzaminacyjnych. A przypomnę, że minister infrastruktury obarczył publicznie winą WORD-y za rzekomy brak przygotowania się do wdrożenia obowiązków wynikających z ustawy o kierujących pojazdami.
Nadmienię, że WORDy na terenie kraju powołały kilka zespołów roboczych w celu opracowania opisu przedmiotu zamówienia. Powołano również konsorcja grupujące WORD-y w układzie regionalnym lub wojewódzkim. Obsługa przygotowań do ogłoszenia przetargów kosztowała setki tysięcy złotych - wydanych, jak się okazało, bezsensownie i bezzasadnie, bo i tak wszystkie WORD-y wylądowały w objęciach PWPW.
Sedno sprawy tkwiło w tym, że na tzw. rynku nie było oczekiwanego przez WORD-y produktu.
Historia zatoczyła koło i WORD-y są w punkcie wyjścia. Z mojego rozeznania wynika, iż brakuje uregulowań określających warunki umowy w przypadku zamówienia oprogramowania u dostawcy zajmującego się projektowaniem dedykowanego software. Taka umowa winna zawierać elementy określające m.in. zawartość wykonanego dzieła, świadczenia usług towarzyszących, oznaczenia praw autorskich, majątkowych lub licencji, itp. Tymczasem w zakresie możliwości WORD zostało jedynie określenie niezbędnych funkcjonalności. Ale do pełnego przekonania, że jest to kompletny zestaw, dużo jeszcze brakuje...
To sprawia, że mogą wystąpić nieporozumienia dotyczące uprawnień i obowiązków zamawiającego i dostawcy, a tym samym może to skutkować niezrealizowaniem zamówienia WORD w przedmiocie zakupu systemu teleinformatycznego.
Mirosław Szadkowski, dyrektor WORD w Radomiu
(524-61 fot. jola michasiewicz)
Wyjeżdżamy poza granice kraju i zabieramy swój samochód, oczywiście zarejestrowany w Polsce. Niestety, możliwość jazdy z obcymi tablicami (także u nas) jest ograniczona, a lekceważenie tych przepisów raczej nie należy doradzać. W Wielkiej Brytanii, poza kilkoma wyjątkami, autem z obcymi tablicami można jeździć przez 6 miesięcy w ciągu roku. Po przekroczeniu tego terminu pojazd może być odholowany na policyjny parking, a kierowca ukarany mandatem. Uwaga: sam podatek i ubezpieczenie mogą przekroczyć wartość auta, konieczna jest też przeróbka lusterek i świateł.
Generalnie Polacy mogą poruszać się po terenie innego państwa UE autem zarejestrowanym w Polsce przez 6 miesięcy w ciągu roku, pod warunkiem że miejscem stałego ich zamieszkania w dalszym ciągu jest Polska. W przypadku wyjazdu z zamiarem osiedlenia się i podjęcia pracy zwykle na przerejestrowanie auta i odprowadzenie podatków jest tylko 14 dni (Dania, Norwegia), w niektórych państwach 30 dni (Francja, Austria).
W większości unijnych krajów obowiązek ten nie dotyczy studentów, którzy nie muszą przerejestrowywać swoich pojazdów przez cały czas nauki. Odstępem od reguły często są też pracownicy transgraniczni, którzy mieszkają w rodzinnym kraju, a pracują w sąsiednim państwie i przynajmniej raz w tygodniu wracają do miejsca zamieszkania.
Po zakupie auta zarejestrowanego wcześniej w Polsce teoretycznie trzeba je przerejestrować w ciągu 30 dni od podpisania umowy. Podobnie jak w przypadku auta sprowadzonego z zagranicy, nie ma kary za niedotrzymanie tego terminu.
Mimo to pojawia się coraz więcej informacji, że policjanci karzą kierowców, którzy nie wywiązali się z tego obowiązku. Jest też wyjątek, kiedy po zakupie samochodu można pozostawić stare tablice - taka możliwość istnieje wtedy, gdy poprzedni właściciel był zameldowany w tym samym powiecie. Pojazd kupiony za granicą przez Polaka zameldowanego w Polsce dopuszcza się do ruchu po naszych drogach przez 30 dni, ale tylko wtedy, gdy auto to pozostaje wciąż zarejestrowane w kraju pochodzenia, ma ważny przegląd, polisę OC i legalne (a nie wydrukowane przez handlarza) tablice. Samochód musi też mieć oznaczenie kraju, w którym jest zarejestrowany - wystarczą znaki na “unijnej” tablicy lub naklejka w przypadku innych rejestracji.
26 września 2015 | 0
Zakończyło się 101. posiedzenie Sejmu RP. Spory sądowe dotyczące komunikacyjnego OC będą rozstrzygane przez sądy w całym kraju. Taki efekt ma przynieść nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z nowelizacją powództwo o odszkodowanie z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych będzie można wytoczyć wyłącznie przed sądem miejsca zamieszkania albo siedziby poszkodowanego lub przed sądem miejsca, gdzie doszło do kolizji. Ustawa ma na celu odciążenie sądów (głównie warszawskich), do których trafiają sprawy o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego. Zasady i stawki za wynajem takiego pojazdu nie są ściśle uregulowane, dlatego są przyczyną wielu sporów. Ponieważ większość pozywanych towarzystw ubezpieczeniowych ma siedziby w Warszawie, w wydziałach gospodarczych Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w latach 2012-2014 sprawy te stanowiły około 34 proc. wszystkich spraw. Nowelizacją zajmie się następnie Senat.
(524-24)
Władze Bawarii,tego niemieckiego landu zdecydowały o czasowym złagodzeniu na terenie Bawarii przestrzegania przepisów wynikających z rozporządzenia 561/2006 (WE) dotyczącego czasu pracy kierowców. Wprowadzono podział na pasażerów "ważnych i ważniejszych". Jak informuje Generalny Inspektorat Transportu Drogowego - w związku z dużym napływem uchodźców - Odstępstwo od kontroli dotyczyć ma kierowców autobusów, którzy przewożą imigrantów lub osoby ubiegające się o azyl. Czasowe "zawieszenie" punktów od 6 do 8 rozporządzenia, mówiących o tygodniowym odpoczynku i czasie pracy kierowców, obowiązywać ma do 9 października "w przypadku wjazdu z zagranicy na terytorium Bawarii oraz w przypadku przejazdu przez Bawarię celem dojazdu do innych landów niemieckich". W tymi miejscu warto dodać, że przepisy mają na celu ułatwienie "transportów specjalnych" z imigrantami. W komunikacie wystosowanym przez bawarskie władze czytamy, że "kierowca autokaru, który jest objęty czasowym złagodzeniem przepisów, musi realizować podróż w eskorcie policji oraz pozostać w stałej komunikacji z funkcjonariuszami". Bawarczycy podkreślają też, że w czasie takich transportów "zachowane muszą być wszelkie środki bezpieczeństwa, a kierowcy autokarów muszą być w dobrym stanie fizycznym i psychicznym".
25 września 2015 | 4
25 września 2015 | 0
(524-49)
I dodajmy debata nad ustawą została zaplanowana na 82. posiedzenie Senatu, które odbędzie się w dniach 30 września i 1-2 października 2015 r.
Zaplanowane posiedzenie Sejmu RP. A przepisy dotyczące pieszych?
W opublikowanym porządku obrad 102. posiedzenia Sejmu RP zaplanowanego na dni 8 i 9 października 2015 r. (czwartek-piątek) przewidziano możliwość uzupełniania porządku dziennego o Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Czyli zdecydowanie jest szansa, aby nowela trafiła na biurko Prezydenta RP Andrzeja Dudę, a po jego akceptacji do druku w Dziennikach Ustaw.
24 września 2015 | 0
(524-32 fot. jola michasiewicz)
Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz niektórych innych ustaw.
Nowelizacja została przygotowana w celu usprawnienia przygotowania inwestycji drogowych - w zakresie dróg publicznych - szczególnie w kontekście wydatkowania funduszy Unii Europejskiej w najbliższej perspektywie finansowej Unii Europejskiej w latach 2014-2020.
Wprowadzana nowelizacja będzie miała zastosowanie do podmiotów zaangażowanych w realizację inwestycji prowadzonych na podstawie zmienianej ustawy - do zarządów dróg publicznych, wojewodów i starostów jako organów wydających decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (decyzję ZRID); będzie również dotyczyć właścicieli, użytkowników wieczystych gruntów oraz osób, którym przysługują ograniczone prawa rzeczowe.
W toku prac legislacyjnych poinformowano, że wykonanie unormowań nowelizacji nastąpi bezzwłocznie po jej wejściu w życie, ponieważ przedłużona zostanie ważność wydanych decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, pozwoleń wodnoprawnych oraz decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej - od chwili wejścia w życie wprowadzanych regulacji będą one wykonywane ustawicznie.
Dziwny przywilej strażaków do likwidacji. Nowela o kierujących pojazdami
22 września 2015 | 0
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, przedłożony przez ministra infrastruktury i rozwoju. Zmiany wprowadzone do ustawy wynikają z zastrzeżeń Komisji Europejskiej dotyczących niewłaściwego wdrożenia dyrektywy 2006/126/WE w sprawie praw jazdy. Aby dostosować przepisy do zaleceń KE, z ustawy usunięto przepis dający możliwość wcześniejszego uzyskania prawa jazdy kategorii A przez strażaków. Do ustawy wprowadzono zapisy korygujące wiek uzyskania prawa jazdy. Funkcjonariusze Policji i Straży Granicznej będą mogli uzyskać prawo jazdy kategorii A po ukończeniu 18 lat. Prawo jazdy kategorii C będą mogli uzyskać funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Straży Granicznej oraz Biura Ochrony Rządu - po ukończeniu 19 lat. Natomiast otrzymanie prawa jazdy kategorii D przez funkcjonariuszy Policji, PSP, SG i BOR będzie wymagało 21 lat. Ponadto, zgodnie ze wskazaniami KE, uzupełniono przepis określający zasady ustalania miejsca zamieszkania przy wydawaniu prawa jazdy. Znowelizowana ustawa ma obowiązywać po 14 dniach od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
22 września 2015 | 2
(524-30 fot. jola michasiewicz)
Redakcja portalu INTERIA pl. Wystąpiła z interesującym pomysłem poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. A mianowicie proponuje wprowadzenie do cyklu świateł na ulicznych sygnalizatorach zielonego pulsującego. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, aby to pożyteczne rozwiązanie, znane kierowcom w innych krajach, m.in. w Austrii, we Włoszech i na Litwie, zaczęło być stosowane również w Polsce - czytamy. I dalej: wyobraźmy sobie, że jedziemy z przepisową dla terenów zabudowanych prędkością 50 kilometrów na godzinę i zbliżamy się do skrzyżowania, na którym pali się zielone światło. Nagle, 10 metrów przed sygnalizatorem, zmienia się ono na żółte. Co możemy zrobić? Dodać gazu, jak czyni większość kierowców w Polsce, czyli popełnić poważne wykroczenie i narazić się na mandat, lub nacisnąć z całej siły pedał hamulca, ryzykując, że jadący z tyłu pojazd "zaparkuje" w naszym bagażniku. To drugie - ze względu na drogę hamowania ze wspomnianej prędkości - nie chroni zresztą przed wjazdem za sygnalizator, za którym często znajduje się przejście dla pieszych. Ktoś powie: trzeba jeździć wolniej. Jasne, ale niby dlaczego, skoro na wielu miejskich ulicach znaki podwyższają limit dozwolonej prędkości nawet do 70 km/godz.? Jeden z wysokich rangą rzeczników prasowych policji, zapytany o to przez dziennikarza, zalecał, by z daleka obserwować światła na sygnalizatorze. Jeżeli widzimy, że od dłuższej chwili świeci się zielone - radził - powinniśmy spodziewać się rychłej zmiany i zawczasu zdjąć nogę z gazu. Absurd, ponieważ przy tzw. inteligentnych systemach sterowania ruchem czas zielonego dla poszczególnych kierunków zależy od aktualnej sytuacji na drodze i podlega dużym zmianom. Co zatem miałoby znaczyć owo "od dłuższej chwili"? I podsumowuje: pomocne w takich przypadkach mogłoby być właśnie wprowadzenie do cyklu zmiany świateł pulsującego zielonego, które ostrzegałoby kierowców, że za kilka sekund na sygnalizatorze pojawi się żółte, a następnie czerwone. Kto jest wystarczająco blisko - bezpiecznie i legalnie przejedzie przez skrzyżowanie. Kto wie, że nie zdąży - jest odpowiednio wcześniej o tym poinformowany, w porę zahamuje i nie popełni wykroczenia. Ciekawi jesteśmy opinii naszych Czytelników.
19 września 2015 | 0
17 września 2015 | 0
17 września 2015 | 1
27 września 2015 | 1
(524-34 fot. jola michasiewicz)
Zaledwie co piąty kierowca przepuści pieszego, który czeka przed pasami, choć ok. 70 proc. uważa, że należy to zrobić - wynika z pilotażowych badań zachowań pieszych i relacji pieszy-kierowca przeprowadzonych na zlecenie Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Eksperci z Politechniki Gdańskiej i Krakowskiej badali zarówno deklarowane postawy kierowców jak i ich faktyczne zachowania w relacji z pieszymi znajdującymi się na przejściu dla pieszych bądź w jego pobliżu. Najczęstszymi przyczynami wypadków z pieszymi są zbyt duża prędkość, nieudzielenie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych oraz nieprawidłowe manewry. Ta informacja świadczy o powierzchownym podejściu do sprawy policjantów i prokuratorów, którzy określają przyczyny zdarzeń. Skoro do większości wypadków dochodzi na jezdni, a nie na przejściach, to trudno zawsze winić kierowców, którzy jadą "ze zbyt dużą prędkością". Okresem, w którym przechodnie są szczególnie narażeni na wypadek to okres jesienno-zimowy, w którym są słabo widoczni na jezdni. Jak wynika z przeprowadzonego badania najczęstszym błędem pieszych, których konsekwencją są wypadki jest wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd - 50 proc. wypadków spowodowanych takim zachowaniem kończyło się śmiercią niechronionego użytkownika ruchu drogowego.
Mniej wypadków, więcej bezpieczeństwa. Tak można podsumować efekty wprowadzenia nowych przepisów, dzięki którym kierowcy, którzy przekroczoną dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym tracą prawo jazdy na 3 miesiące. W pierwszych czterech miesiącach obowiązywania nowej ustawy doszło do mniejszej liczby wypadków, a na drogach zginęło mniej osób niż w tym samym okresie w 2014 roku. Od dnia wejścia w życie nowych przepisów (18 maja 2015 r.) do 17 września br. doszło do 11 843 wypadków. W tym samym okresie w roku ubiegłym wypadków było o 1546 więcej. Liczba osób, które zginęły w wypadkach spadła o 232, a rannych o 1957. W nowych przepisach zaostrzono kary dla pijanych kierowców oraz tych, którzy pod wpływem alkoholu spowodowali wypadek drogowy. Okres, na jaki orzekany jest zakaz prowadzenia pojazdów został wydłużony z 10 do 15 lat, minimalną karą są 3 lata. Osoby kierujące pojazdem w stanie nietrzeźwości muszą się także liczyć z wysokimi karami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd będzie obligatoryjnie stosował karę w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych, w przypadku osoby, którą złapano po raz pierwszy oraz nie mniejszej niż 10 tys. zł., dla recydywistów. Jak pokazują policyjne statystyki, kierowcy coraz rzadziej decydują się na prowadzenie “pod wpływem”. W okresie od 18 maja do 17 września 2015 r. funkcjonariusze zatrzymali 47 605 nietrzeźwych kierujących czyli o 8628 mniej niż w tym samym okresie w roku ubiegłym.
-Wypadki drogowe (18.05 - 17.09 2015 r.) -11 843
-Wypadki drogowe (18.05 - 17.09 2014 r.) - 13 389
-Zabici w wypadkach (18.05 - 17.09 2015 r.) -936
-Zabici w wypadkach (18.05 - 17.09 2014 r.) - 1 168
-Ranni w wypadkach (18.05 - 17.09 2015 r.) - 14 642
-Ranni w wypadkach (18.05 - 17.09 2014 r.) - 16 599
-Ujawnieni pijani kierowcy (18.05 - 17.09 2015 r.) -47 605
-Ujawnieni pijani kierowcy (18.05 - 17.09 2014 r.) - 56 233
-Zatrzymane prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 w obszarze zabudowanym (18.05 - 17.09 2015 r.) - 11 375
-Zatrzymane prawa jazdy za przewożenie osób powyżej dopuszczalnej liczby (18.05 - 17.09 2015 r.) - 169
28 września 2015 | 1
(524-60)
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Opolu podjął projekt, którego celem ostatecznym jest poprawa poziomu tzw. zdawalności egzaminów na prawo jazdy. Pośredni cel - równie ważny - to stworzenie instytucji bardziej przyjaznej egzaminowanym. W tym celu zaplanowano skrócenie czasu oczekiwania na egzamin (maksymalnie do 30 minut), możliwość odbycia jazd próbnych po egzaminacyjnym placu manewrowym itp. WORD, Opolska Wojewódzka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz władze woj. opolskiego przeanalizowały statystyki zdawalności i jednoznacznie określiły powód - wysoki poziom stresu kursantów. Jak mówił na konferencji prasowej członek zarządu woj. opolskiego Tomasz Kostuś - średnia zdawalność jeśli chodzi o egzaminy praktyczne w ostatnim roku wyniosła w opolskim WORD 28 proc. i była jedną z niższych w kraju. W związku z tym urząd marszałkowski i WORD opracowały program "Stop stres", który ma sprawić, że opolski ośrodek ruchu drogowego będzie bardziej przyjazny kursantom przystępującym do egzaminu na prawo jazdy. Program ma ruszyć od 1 października br. Dyrektor opolskiego ośrodka egzaminowania, Edward Kinder wyjaśnił, że aby skrócić czas oczekiwania na egzamin, kandydaci mają być umawiani w mniejszych niż dotychczas grupach, ale częściej. Z analiz opolskiego WORD wynika także, że 38 proc. tych osób, które egzaminów nie zdają, nie zalicza placu manewrowego. By ubiegający się o prawo jazdy mogli się z nim zapoznać jeszcze zanim będą egzaminowani, ośrodki szkolenia będą mogły dwa razy w tygodniu popołudniami wynajmować plac WORD i jeździć po nim próbnie ze swoimi podopiecznymi. Kinder tłumaczył, że komercyjne wynajmowanie placu ma zapewnić rotację korzystających z tej opcji. "Mówimy o jazdach nadających ostatni szlif przed egzaminem" - zastrzegł szef WORD w Opolu. Ponadto w poczekalni WORD w Opolu zostanie zainstalowany internet. Wprowadzona zostanie również możliwość zapisywania się na egzamin również przez Internet - oprócz istniejącej już i testowanej od czerwca możliwości telefonicznego rejestrowania się. "Dotychczas trzeba było przyjechać do WORD, by umówić się na egzamin" - mówił Kostuś.
I jeszcze coś. Otóż dla podniesienia standardów obsługi egzaminowanych oraz lepszej współpracy z ośrodkami szkolenia kierowców prowadzone mają być szkolenia pracowników WORD z zakresu etyki zawodowej czy relacji klient - egzaminator, a także seminaria warsztatowe dla ośrodków szkolenia kierowców. "Mamy narzędzia statystyczne i możemy dokonywać analiz dotyczących tego, jakie są najczęściej popełniane błędy skutkujące negatywnymi wynikami na egzaminach. To jest materiał dla ośrodków szkolenia kierowców, który może wskazać nad czym muszą więcej popracować" - wyjaśniał Kinder. "Mamy nadzieję, że zmiany, które wprowadzamy, poskutkują wyższą zdawalnością egzaminów w Opolu, a środowisko WORD będzie postrzegane jako bardziej otwarte i przyjazne" - podsumował Kostuś.
21 września 2015 | 0
(524-11 fot. Renault)
Kierowcy próbują wszystkich sposobów, aby oszczędzić na paliwie. Okazuje się, że stanie na lewym pasie w oczekiwaniu na skręt w lewo z wrzuconymjałowym biegiem jest nie tylko marnowaniem czasu, ale i pieniędzy. Unikając skrętów w lewo można skrócić czas podróży nawet o 20% i zużyć tyle samo mniej benzyny*.
* No Left Turn: ‘Superstreet’ Traffic Design Improves Travel Time, Safety, NC StateUniversity
Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault to pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, jazda defensywna, czyli szkolenie z techniki bezpiecznej jazdy w realnym ruchu drogowym, kompletne audyty flot samochodowych, kurs ekojazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje 50 000 m2 powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości 120 m oraz kręgiem poślizgowym o średnicy 60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej. Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.
(524-66-70)
Wielkie nasze zdziwienie wywołuje nowe rondo w Pabianicach. Bo “namalowane” - dezorientuje kierowców? Bo czemu malowane na drodze oznaczenia miałyby dezorientować kierowców. Znają je, widzą codziennie. Jednak sytuacja początkowo była tutaj nieco inna. Otóż drogowcy zapomnieli o stosownych znakach drogowych uwzględniający taką właśnie organizację - czyli ruch okrężny. Dzisiaj te oznaczenia są, a kierowcy nadal jadą na zasadach - znanych pod paryskim Łukiem Triumfalnym - tzw. wolnej amerykanki. Dziennikarze wskazują, iż dzieje się tak, albowiem pośrodku wymalowanego okręgu brakuje typowej dla rond wyspy. I właśnie dlatego w efekcie wielu kierowców ignoruje namalowaną organizację ruchu. Internauci nazywają skrzyżowanie “rondem strachu”. Jako swoisty komentarz poniżej publikujemy inne oznaczenie i... wykorzystanie rond. Tu także przykłady rond malowanych, które nie wzbudzają jakichkolwiek wątpliwości. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi oraz Starostwa Powiatowego w Pabianicach informują, iż rondo nie jest jeszcze ostatecznie inwestycją zakończoną. Typowa wyspa będzie. Dlaczego poniesione zostaną dodatkowe koszty? Czy znaki drogowe pionowe i poziome nie powinny być wystarczającymi?
(524-51-54 fot. jola michasiewicz)
(524-56)
Portal ONET.pl Motoryzacja podejmuje temat pań za kierownicą i równouprawnienia na drodze. Redakcja przywołuje anegdotyczne dziś zachowania: "A gdzie się pani tak spieszy? Przecież i tak nie będzie pani jeździć. Mąż nie da..." - tak zapamiętały pierwsze reakcje otoczenie na decyzję o zrobieniu "prawka" kursantki sprzed 15-20 lat. Pamiętają też, że do ulubionych rozrywek panów (także instruktorów) przytupujących z zimna na placu manewrowym było obstawianie, która rokuje, a która nie. "Może za dziesiątym razem zda" albo "Tej niech stary rower kupi". W 1996 r. powstała pierwsza szkoła jazdy dla kobiet i prowadzona przez panie. - To takie same szkoły jak wszystkie inne. Z tym samym programem, na podobnym poziomie. Jednak niektórzy potrzebują szczególnego traktowania. Chcemy, by coś było "specjalnie dla nas" - tłumaczy na łamach portalu psycholog. - Wówczas czujemy się zaopiekowani, ważni, a więc bardziej zrelaksowani. To często pomaga w odblokowaniu naszych możliwości i uzdolnień. Zwłaszcza u pań, których emocjonalność często niweczy cały wysiłek włożony w przygotowanie, na przykład do egzaminu - dodaje. Szkoleniowcy zaobserwowali kobiecy “come back” za kółko i modę na doszkalanie. Jak się dowiadujemy - powstają nawet specjalne ośrodki, specjalizujące się w jazdach dla pań, które mimo posiadanych uprawnień za kierownicę nie siadały. Czy rzeczywiście?
27 września 2015 | 0
(524-43-45) fragmenty nagrania - http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/117143,Potracil-na-oznakowanym-przejsciu-dla-pieszych.html
Policjanci zabrzańskiej komendy prowadzą sprawę potrącenia dwóch pieszych na oznakowanym przejściu. Kierujący taksówką już utracił swoje prawo jazdy. Całe zdarzenie zostało nagrane przez kamery monitoringu miejskiego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 52-letni kierujący mazdą, jadąc w kierunku ulicy Mikulczyckiej, nie ustąpił pierwszeństwa pieszym i najechał na matkę z córką. Piesze zostały potrącone, gdy praktycznie już schodziły z oznakowanego przejścia. Taksówkarz został poddany badaniu, które potwierdziło jego trzeźwość.
550. egzaminów dziennie
(524-55)
550 osób podchodzi codziennie do egzaminu na prawo jazdy w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego. To kolejna fala “gorączki egzaminacyjnej”, którą obserwujemy na przestrzeni kilku ostatnich lat. Tym razem kandydaci na kierowców odbywają szkolenia i przystępują do egzaminu w obawie przed mającymi wejść w życie z dniem 4 stycznia 2016 r. nowymi przepisami jakie niesie nowela ustawy o kierujących pojazdami. Obawiają się dodatkowych szkoleń i 2. letniego okresu próbnego. Dodajmy, iż w samym egzaminie na prawo jazdy zmian nie będzie. - Faktycznie odnotowujemy większą liczbę osób, która zapisują się na egzamin - potwierdza Jerzy Rudziński, egzaminator ds. nadzoru i analiz przebiegu egzaminów w gdańskim PORD-zie. - Średnio dziennie zapisujemy 550 osób, w Gdyni i w Gdańsku. Z tego około 120 osób zapisuje się po raz pierwszy. W analogicznym okresie, w ubiegłym roku było to około 440 osób - dodaje. Jednocześnie, pracownicy PORD radzą, aby ci, którzy chcą zdać egzamin, przed wejściem w życie zmian, zapisywali się już teraz. Za dwa miesiące, może być problem ze zdążeniem w tym terminie. Ośrodki egzaminowania wydłużają czas pracy.
23 września 2015 | 1
Na cmentarzu przy ul. Rozczynialskiegow Wejherowie odbył się pogrzeb Tadeusza Sobotki. Żegnały go setki przyjaciół instruktorów, reprezentacja Marynarki Wojennej i salwa honorowa.Tak żegnano Zmarłego:
Pogrążona w głębokim smutku i bólu Rodzino Zmarłego ! Szanowni Zebrani!
Z głębokim żalem żegnamy dziś naszego Żołnierza, Przyjaciela i Kolegę, Męża, Ojca i Dziadka. Śmierć zabrała Go spośród nas, okrywając niewypowiedzianym żalem nie tylko najbliższych, ale również towarzyszy broni i serdecznych przyjaciół oraz byłych współpracowników. Bardzo ciężko jest żegnać ludzi nam bliskich - odchodzących na zawsze. Trudno zatem pogodzić się z myślą, że nie ma już wśród nas tego znanego, powszechnie szanowanego i cenionego człowieka.
Starszy chorąży Tadeusz SOBOTKAsłużył wiele lat w jednostkach wojsk. Marynarki Wojennej, gdzie dał się poznać jako wybitny specjalista, wspaniały kolega i współpracownik.
Urodził się6.III.1952 r.Służbę ojczyźnie rozpoczął w dniu 25.IX.1970 roku wstępując do Podoficerskiej Szkoły Zawodowej Służby Samochodowej jako elew. Po ukończeniu szkoły pełnił zasadniczą służbę wojskową w 30 Kompanii Chemicznej 8 FOW w Międzyzdrojach na stanowisku dowódcy drużyny remontu samochodów. Po 2 latach od wcielenia 25.09.1972 r. został powołany do zawodowej służby wojskowej. Kolejne lata przyniosły awanse na stanowiska: dowódcy elektrowni oświetleniowej i d-cy drużyny elektrowni oświetleniowych - st. elektromechanika.
Po niespełna 8 latach spędzonych w Międzyzdrojach st. chor. SOBOTKA z dniem 2.III.1979 r. przeniósł się do 11. pułku łączności MW w Wejherowie, gdzie został wyznaczony na stanowisko komendanta PKT służb technicznych, a pół roku później został dowódcą plutonu w kompanii zaopatrzenia kwatermistrzowskiego. Ostatnie 3 lata służby pełnił obowiązki kierownika stacji diagnostycznej.
Na wszystkich pełnionych stanowiskach wykazał się predyspozycjami organizatorskimi i racjonalizatorskimi oraz wysokim poziomem technicznej wiedzy specjalistycznej. W uznaniu swojej fachowości i zaangażowania w służbie, awansował na kolejne stopnie wojskowe osiągając - stopień starszego chorążego.
Zawodową służbę wojskową zakończył w dniu 17.03.1988 r. Nie zerwał jednak kontaktu ze swoimi ulubionymi dziedzinami: transportem samochodowym i motoryzacją. Wreszcie mógł robić to co tak bardzo lubił i do czego miał szczególne zdolnościi predyspozycje. Już po roku został współwłaścicielem szkoły nauki jazdy, by wkrótce potem rozpocząć samodzielne prowadzenie działalności gospodarczej.
Przez ponad 25 lat działalności wyszkolił niezliczone rzesze wejherowskich kierowców, w tym również spore grono instruktorów nauki jazdy. Często zatrudniał żołnierzy zawodowych zachowując w ten sposób stały kontakt ze swoją ukochaną jednostką wojskową.
Ś.P. Tadeusz SOBOTKA w naszej pamięci pozostanie jako serdeczny, otwarty na innych ludzi wieloletni szkoleniowiec, instruktor i wykładowca wszystkich kategorii prawa jazdy. Jeden z członków założycieli Pomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy. Autor wielu publikacji na temat szkolenia kierowców. Znany w kraju działacz organizacji społecznych zrzeszających szkoleniowców.
Mimo ciężkiej choroby pracował i walczył o lepsze jutro OSK do końca. Ostatniego wieczora na zebraniu Zarządu przygotowywał jeszcze prezentację na temat rentowności szkolenia.
Odszedł od nas 23 września 2015 roku w wieku 63 lat.
(524-65)
Wspominki Karola Krefta: „Tadeusz takim był”
Wśród bardzo wielu, wybrałem wspominki obrazujące jakim nietuzinkowym Człowiekiem był Tadeusz Sobotka, jak był zaangażowany w walkę o lepsze jutro dla OSK i jakim go zapamiętamy...
“Sedes”. Marzec 2013 roku. Przygotowujemy protest przeciwko UoKP i jej zapisom. Cała grupa organizatorów dzwoni do siebie po kilkanaście razy dziennie. Nota bene po jakimś czasie dowiadujemy się ze sprawdzonych źródeł, że nasze telefony były w owym czasie na podsłuchu, a jednym z numerów “zarażających” był numer Tadeusza. Nie wiedzieliśmy, że ówczesny pewien wiceminister i jego zwierzchnik - minister, tak się nas bali... Cóż....
Wróćmy jednak do meritum anegdoty. Jedno z wielu spotkań Zarządu przed protestem. Tadeusz proponuje, abyśmy spalili symboliczną trumnę jako branżę OSK pod Urzędem Wojewódzkim, bo to tam zgłoszony był finał naszego protestu. Wstępnie przystajemy na to. Dzień czy dwa później dzwoni do mnie Tadziu i mówi: Karol załatw jakiś kibel. Co?? No sedes mi załatw! Rozmawiałem z przyjacielem z Zielonej Góry i doradził mi, aby nic nie palić pod UW bo mogą być problemy. Więc będziemy topić bubla w kiblu! Dobra - mówię. Postaram się. Jakimś cudem znajomy hydraulik sprzedaje mi od ręki jakiś lekko uszkodzony sedes za 50 pln. Jadę z nim do Tadzia i zastaję Go przy budowie postumentu dla sedesu na przyczepie. Nada się! rzuca krótko i wraca do pracy. Ale podczas drogi założysz plandekę prawda? - pytam. Wszak kawał drogi z Wejherowa do Bursztynowego Stadionu - mówię. Zobaczysz - rzuca tajemniczo Tadeusz.
“Siekiera”. Marzec, przed protestem. Dość duże spotkanie organizacyjne, nie pamiętam, ale chyba w Gdańsku. Gorąca dyskusja o ustawie i jej idiotycznych zapisach. W pewnym momencie Tadeusz, jak to on, wstaje i podniesionym głosem podsumowuje dyskusję: Panowie, ta ustawa to siekiera w plecy naszej branży! Zebranie dobiega końca, zostajemy w małym gronie i wówczas mówię do Tadzia: Wiesz, ta siekiera w plecy to dobre porównanie... No tak, tak przyznaje i zaczyna o czymś myśleć. Parę dni później, w tygodniu poprzedzającym protest “wisimy na telefonie”. Co robisz? Ostrzę siekierę! Zatkało mnie. Do czego ci siekiera ta na miłość boską! Co ty chcesz zrobić?! Zamkną nas! Zobaczysz - znów słyszę od Niego.
“Wy chyba zgłupieliście w tych elkach”. Dzień protestu 19 marca 2013. Śnieżyca. Dojeżdżam do Bursztynowego Stadionu w Gdańsku. Musiałem być prędzej, jako pilnujący organizacji ruchu pojazdów. Dzwoni telefon. To mój kuzyn z Redy. Ty, co wy tam kombinujecie? Przed chwilą przed moim domem przejechał samochód Sot-Asu z przyczepą, na której był kibel i pieniek z siekierą.. Kurcze, myślę, Tadek robi show na ostro z sedesem - nie założył plandeki. A pieniek do rąbania ustawy i rozporządzeń przed utopieniem w kiblu - tego się już zdążyłem dowiedzieć. O przebytej przez Tadka drodze wiedziałem z telefonów zdziwionych niecodziennym widokiem znajomych, mieszkających wzdłuż trasy przejazdu, którzy kojarząc mnie z branżą nauki jazdy wydzwaniali z pytaniami. Jeden z nich stwierdził krótko: “wy tam chyba zgłupieliście na tych elkach...” Tadeusz twardo jechał na miejsce pod Urzędem, gdzie zrobił spektakl wcześniej nie oglądany. Spektakl odważny do tego stopnia, że pewne znane stacje telewizyjne powiedzmy związane z władzą dostały zakaz emisji materiału z protestu. A były na miejscu. A pewien były już wiceminister, gdy zobaczył w materiale stacji, która wyemitowała protest w TV Tadka na korytarzu Urzędu Wojewódzkiego mówiącego poważnym głosem do grupy dziennikarzy: ...pamiętajcie panowie, że w Gdańsku wszystko się zaczyna...”oraz “...na Warszawę pojedziemy...” wściekł się nie na żarty. Cóż, jak pewne osoby z władz innych organizacji branżowych roztrwoniły ten kapitał później to już zupełnie inna historia...Tadek nigdy się z tym nie pogodził.
Taki właśnie był. Odważny, nietuzinkowy i zaskakujący. Typ lidera, z którym można się było posprzeczać, ale za chwilę, gdy emocje opadły, konstruktywnie debatować dalej. Prawdziwy, nie farbowany, pasjonat branży szkolenia kierowców.
Wspominał Karol Kreft, skarbnik Pomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów
(524-40-41 fot. Ryszard Kubisiak)
(524-37 fot. jola michasiewicz)
Autobusem, samochodem, metrem, rowerem, a może pieszo? Skąd, dokąd i jak długo? Jak poruszają się Państwo po Warszawie? Jutro rusza ankieta online Warszawskiego Badania Ruchu 2015.
Wypełnij ankietę online. Teraz chcemy umożliwić udział w badaniu osobom, do których ankieterzy nie dotarli - apelują organizatorzy. Zależy nam, by poznać codzienne zachowania zarówno pasażerów komunikacji publicznej, użytkowników samochodów osobowych, rowerzystów, jak i pieszych. Ankietę kierujemy do wszystkich osób od 6 roku życia, które na co dzień poruszają się po Warszawie - zarówno jej mieszkańców, jak i osób, które do Warszawy dojeżdżają. Ankieta online to elektroniczny “dzienniczek podróży”, zawierający pytania o wszystkie miejsca odwiedzone w poprzednim dniu - od momentu wyjścia z domu, poprzez miejsce pracy, szkołę, wizytę w sklepie, kinie czy u znajomych, aż po powrót do domu; środki transportu oraz godziny rozpoczęcia i zakończenia podróży. Ankieta jest anonimowa, a wszystkie udzielone informacje objęte są ochroną. Elektroniczny “dzienniczek” można wypełniać wielokrotnie, opisując swoje podróże po mieście w różnych dniach. Ankieta dostępna jest od 24 września do 25 października pod adresem www.transport.um.warszawa.pl/wbr2015.
Czym jest “podróż”?
W ankiecie online prosimy osoby poruszajace się po Warszawie o opisanie swoich podróży po mieście. Dla prawidłowego przebiegu badania ważne jest odróżnienie “podróży” od innego typu przemieszczeń po mieście.
Podróże, o które pytamy to każde przemieszczenie się:
Pamiętaj o odległości 1 metra
(524-25 fot. UM Łódź)
Samochody zaparkowane zbyt blisko torów tramwajowych są stałym powodem zatrzymań ruchu tramwajowego w wielu polskich miastach. Opierając się o doświadczenia na dotychczasowych działaniach oraz rozwiązaniach stosowanych m.in. w Krakowie, łódzki przewoźnik wraz z organizatorem transportu przygotowali specjalne tabliczki, które będą przypominać parkującym kierowcom o tym, aby zostawiając samochód zwracali uwagę na odległość między pojazdem a torowiskiem tramwajowym. Jak się dowiadujemy - kilkanaście tabliczek zostanie zainstalowanych w Łodzi na słupkach ze znakami drogowymi informującymi o miejscach i sposobie parkowania na ulicach, na których dochodzi do największej liczby zatrzymań ruchu tramwajowego na skutek złego parkowania pojazdu. W mieście od początku roku, z powodu źle zaparkowanych samochodów, ruch tramwajowy był już wstrzymywany blisko 40 razy. W 2014 roku zatrzymań tego typu było blisko 50. Czas zatrzymania wynosił od 10 do nawet 40 minut. Na kierowców, którzy źle parkują, czeka mandat i opłata za odholowanie pojazdu w wysokości około tysiąca złotych. Urzędnicy miejscu przypominają: zanim zostawicie swój zaparkowany samochód zastanówcie się, czy nie stoi on zbyt blisko torowiska tramwajowego. Nie wystarczy tylko stanąć poza torowiskiem. Trzeba pamiętać, że jadący po nim tramwaj jest szerszy i odległość, którą trzeba zachować wynosi przynajmniej 1 metr.
(524-12-15 fot. WORD Konin)
Kilkuset miłośników jazdy na dwóch kółkach dnia 19 września 2015 roku wzięło udział w zorganizowanym już po raz ósmy rajdzie rowerowym “VIII Konińska Masa Rowerzystów, czyli Konin bez samochodu 2015”. Rajd został zorganizowany w ramach obchodów “Europejskiego Dnia Bez Samochodu”.
Rajd połączony został z akcją pod hasłem “Nie jeżdżę rowerem po zebrze”. Pomysłodawcą przedsięwzięcia, którego celem jest przypomnienie rowerzystom o tym, że należy zsiadać z rowerów przed przejściami dla pieszych jest Stowarzyszenie Niesłusz. Miasto Konin wspólnie z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Koninie przygotowało specjalne naklejki, które pojawiły się w Koninie przed przejściami dla pieszych. Rowerzyści podczas rajdu dostali specjalne zawieszki odblaskowe z zebrą.
Rajd zorganizowany został przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie, Stowarzyszenie Aktywności Lokalnej "Młodzi - Aktywni" oraz Komendę Miejską Policji w Koninie. Honorowy Patronat nad imprezą objął Wojewoda Wielkopolski, Prezydent Miasta Konina, Starosta Powiatu Konin oraz Przewodniczący Rady Miasta Konina.
Głównym celem rajdu była popularyzacja zdrowego stylu życia, propagowanie form sprzyjających kampanii przeciw zanieczyszczaniu środowiska, a zwłaszcza niekorzystania w tym dniu z samochodów, promowanie ścieżek rowerowych ziemi konińskiej oraz rozwijanie bezpiecznej turystyki rowerowej oraz nie przejeżdżanie rowerem przez przejścia dla pieszych.
Rozpoczęcie rajdu nastąpiło na Placu Wolności w Koninie, gdzie organizatorzy wspólnie z zaproszonymi gośćmi - oficjalnie otworzyli rajd. Uczestników rajdu pilotowanych przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Koninie prowadził wóz strażacki OSP Kawnice. Trasa rajdu wiodła ulicami Konina oraz przez gminę Kazimierz Biskupi i Golina. Półmetek rajdu zaplanowano w miejscowości Rosocha (gmina Golina), gdzie na rowerzystów czekało wiele atrakcji przygotowanych przez organizatorów. Między innymi Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza działająca przy OSP Licheń Stary zaprezentowała pokaz udzielania pierwszej pomocy rowerzyście uczestniczącemu w wypadku drogowym z samochodem. Ponadto przeprowadzono Quiz o tematyce brd przygotowany przez WORD w Koninie oraz konkurs, którego celem było wyłonienie rowerzysty najszybciej przekładającego uszkodzoną dętkę rowerową. Wręczono nagrody ufundowane przez Prezydenta Miasta Konina i Starostę Konińskiego dla najmłodszego (5 lat) i najstarszego (73 lata) uczestnika rajdu. Drugim etapem rajdu był powrót do Konina - długość całego rajdu wynosiła około 31 kilometrów.
18 września 2015 | 0
16 września 2015 | 0
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu (European Mobility Week) jest organizowany każdego roku w dniach 16-22 września. Celem tej inicjatywy jest zachęcanie władz lokalnych do wprowadzania zrównoważonych środków transportu w miastach i promowania ich wśród mieszkańców. Zwieńczeniem inicjatywy jest Dzień Bez Samochodu, w którym miasta biorące udział w kampanii wyznaczają jedną lub kila stref zarezerwowanych wyłącznie dla ruchu pieszego, rowerowego i transportu publicznego. Od pierwszego roku - 2012 - kampania jest realizowana w Europie, ale też w innych częściach świata. W edycji 2014 r. uczestniczyło 2000 miast z 44 krajów. W ponad połowie wprowadzono trwałe rozwiązania - razem 8543 - skupiające się głównie na zarządzaniu ruchem, dostępie do komunikacji oraz promowaniu transportu rowerowego i pieszego. Te działania wpisują się w rozpoczętą 9 września kampanię edukacyjną Ministerstwa Środowiska, której celem jest zwiększenia świadomości społecznej na temat wpływu powietrza na zdrowie i jakości życia człowieka. Na stronie internetowej projektu www.tworzymyatmosfere.plmożna znaleźć porady m.in. jak ekologicznie jeździć samochodem, zachęcające do wspólnej jazdy samochodem do pracy oraz do jazdy na rowerze.
- Coraz częściej spotykamy się z informacjami o wypadkach, w których sprawcami byli rowerzyści - alarmuje stołeczny radny Jarosław Szostakowski. I proponuje zorganizowanie kompanii społecznej, która propagowałaby kulturę jazdy, i zapoznała rowerzystów z zasadami ruchu drogowego. "Coraz częściej spotykamy się z informacjami o wypadkach, w których sprawcami byli rowerzyści. Dodatkowo sygnalizowany jest problem nieznajomości przepisów prawa o ruchu drogowym przez pełnoletnich rowerzystów nieposiadających prawa jazdy"- czytamy w jego interpelacji. Radny zwrócił się do władz Warszawy z prośbą o zainicjowanie kampanii społecznej, "która propagowałaby większą kulturę jazdy rowerzystów oraz informacje o przepisach drogowych, którym oni podlegają". - Problem rzeczywiście istnieje – przyznaje stołeczny ratusz. Do najczęstszych grzechów rowerzystów należy nieudzielanie pierwszeństwa i nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych. Ratusz ma już plan, jak zwiększyć świadomość wszystkich uczestników ruchu drogowego. Receptą ma być program edukacyjny. W jego przygotowanie zaangażowano biuro marketingu miasta, pełnomocnika prezydenta ds. komunikacji rowerowej, biuro drogownictwa i komunikacji, biuro edukacji, biuro bezpieczeństwa oraz straż miejską.
16 września 2015 | 1
15 września 2015 | 0
(524-62 KWP w Białymstoku)
W Białymstoku odbyło się szkolenie podlaskich policjantów i pracowników Policji realizujących na co dzień zadania na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Uczestnicy spotkania zostali przygotowani do prowadzenia działań profilaktycznych z wykorzystaniem symulatora zderzeń, który ma na celu uświadomienie kierującym jak też pasażerom konieczność zapinania pasów bezpieczeństwa. Symulator zderzeń odpowiada uderzeniu przy prędkości średnio ok. 8-12 km/godz., już przy tej małej prędkości przy zderzeniu siła bezwładności działająca na człowieka, uniemożliwia mu utrzymanie się w fotelu. Efekt ten potęguje wraz ze wzrostem prędkości.
Z badań prowadzonych przez ITS wynika, że przy zderzeniu z przeszkodą, z prędkością ok. 50 km/h, masa uderzeniowa osoby o wadze ciała około 70 kg, wynosi 3500 kg - trzy i pół tony! Przy zderzeniu z drzewem lub ciężarówką, gdy kierujący porusza się z prędkością około 80 km/h bez zapiętych pasów on lub pasażer ginie w ciągu 0,1 sekundy uderzając w deskę rozdzielczą z siłą około 7 ton wypadając przez szybę, a całe zdarzenie trwa zaledwie 0,15 sekundy.
Pasy bezpieczeństwa mają już ponad 50 lat. W 1958 roku firma Volvo jako pierwsza wprowadziła do użytku w pojazdach używane po dziś dzień pasy bezpieczeństwa barkowo - biodrowe.
W Polsce obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa został wprowadzony w 1983 roku i dotyczył tylko terenu niezabudowanego oraz tylko przednich siedzeń. Dopiero w 1991 roku wprowadzono obowiązek zapinania pasów również przez pasażerów siedzących na tylnych siedzeniach, a przepis ten zaczęto stosować na wszystkich drogach. W 1999 roku wprowadzono również obowiązek przewożenia dzieci w fotelikach ochronnych w wieku do 12 lat i nieprzekraczających 150 cm wzrostu. Jednak od 15 maja 2015 zniknęło kryterium wieku dziecka, a pozostało jedynie kryterium wzrostu, tj. poniżej 150 cm.
Cztery symulatory zderzeń, które trafiły do podlaskiej Policji będą wykorzystywane do działań profilaktycznych na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców naszego województwa. Zostały one sfinansowane w ramach projektu pn. KIK 76 “Bezpieczeństwo w ruchu drogowym” realizowanego w związku ze Szwajcarsko-Polskim Programem Współpracy na terenie działania KWP w Białymstoku i powiatów realizujących projekt tj. wysokomazowieckiego, siemiatyckiego i suwalskiego. Zostały przekazane do Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach, Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach oraz Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem. Jednak w ramach współpracy będą one wykorzystywane także na terenie całego województwa.
Od razu po zakończonym szkoleniu policjanci z Wydziałów Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej i Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku w trosce o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego zorganizowali działania w ramach projektu realizowanego przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku pn. “Edukacja ekologiczna kierowców poprzez popularyzację zagadnień Eco Drivingu” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku.
Podczas działań mundurowi zachęcali do skorzystania z symulatora zderzeń oraz wspólnie z przedstawicielem białostockiego WORD-u promowali projekt uwzględniając zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa na drodze oraz edukację ekologiczną uczestników ruchu drogowego. Działania były także dobrą okazją dla kierujących do rozmowy z policjantami białostockiej drogówki na temat aktualnie obowiązujących przepisów.
Kociszewski w „Rzeczpospolitej” mówi o pierwszym wydanym prawie jazdy
(524-35)
Na pytanie - Kiedy wydano pierwsze prawo jazdy na świecie? - odpowiadał na łamach dziennika “Rzeczpospolita”, Jerzy Kociszewski. A odpowiedź brzmi: W 1888 roku w Niemczech, a nie, jak się powszechnie sądzi, w Stanach Zjednoczonych. Dokładnie 1 sierpnia prawo jazdy dostał Karl Benz. Pierwsze polskie prawo jazdy wydano w 1896 roku Stanisławowi Grodzkiemu.
(524-19-20 fot. WORD Białystok)
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku w ramach swoich działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w związku z realizacją projektu pn. “Edukacja ekologiczna kierowców poprzez popularyzację zagadnień Eco Drivingu”, dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku, www.wfosigw.bialystok.pl, uruchamia warsztaty szkoleniowe pod nazwą Akademia Młodego Eko Kierowcy. Jest to cykl bezpłatnych szkoleń dla młodych kierowców z terenu województwa podlaskiego, w wieku 18-24 lata, którzy uzyskali prawo jazdy kat. B zdając egzamin w WORD w Białymstoku, na które składają się zarówno zajęcia teoretyczne jak i zajęcia praktyczne poprawiające umiejętności jazdy w stylu eko.
Projekt realizujemy w partnerstwie z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku oraz we współpracy z autoryzowanym dealerem marki Toyota w Białymstoku jak też stacją paliwową BP w Białymstoku.
Podstawowym celem AMEK jest podniesienie świadomości wśród grupy tzw. młodych kierowców (osób w wieku 18-24 lata) w tym edukacja ekologiczna kierowców pojazdów silnikowych poprzez promocję tzw. Eco Drivingu jak też związana z tym poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym. AMEK adresujemy do tej grupy wiekowej, ponieważ bardzo często młodych kierowców cechuje brak doświadczenia i wyobraźni, przecenianie swoich umiejętności praktycznych w kierowaniu pojazdem, brawura i ryzykowne zachowania na drodze, a także stosunkowo duża liczba wypadków z udziałem kierowców w tym wieku.Natomiast wyrobienie właściwych nawyków zaprocentuje wymiernymi korzyściami w sferze zmniejszenia stopnia zanieczyszczania środowiska naturalnego emisją spalin, stopniem zużycia paliwa i zużywania się elementów zamiennych pojazdów. Naszym zdaniem warto przekonywać kierowców, iż umiejętność ekologicznej jazdy, przekłada się na mniejsze wydatki związane z jazdą samochodem, mniejszy stres podczas jazdy, a co za tym idzie większe bezpieczeństwo na drodze,
W trakcie szkolenia teoretycznego uczestnicy spotkają się m.in. z funkcjonariuszem Policji z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji, psychologiem transportu oraz egzaminatorem - instruktorem techniki jazdy. Omówione zostaną wszelkie aspekty i podstawowe zasady Eco Drivingu oraz jego wpływ m.in. na środowisko naturalne, wydatki ekonomiczne, prowadzenie pojazdu, problem agresji za kierownicą jak też bezpieczeństwo na drodze. W ten sposób chcemy promować ideę Eco Drivingu oraz zachęcać do stosowania tego stylu jazdy w sposób permanentny, a przez to każdego dnia wpływać pozytywnie na stan środowiska naturalnego.
Założeniem organizatora jest nie tylko przekazanie wiedzy teoretycznej, ale również poprzez zajęcia praktyczne poprawa umiejętności jazdy z naciskiem na jazdę w stylu eko. Pod okiem instruktora techniki jazdy oraz egzaminatora uczestnicy przekonają się jak ważny wpływ na bezpieczeństwo jazdy ma Eco Driving, a w trakcie ćwiczeń na placu manewrowym poznają w praktyce i utrwalą podstawowe zasady eko jazdy. Jazda z talerzem Stewarta uświadomi jak ważna jest płynność jazdy i pokonywanie zakrętów, jazda autem wyposażonym w troleje, które symulują poślizg nadsterowny, pokaże właściwe odruchy jeśli już do poślizgu dojdzie. Przewidujemy także test z użyciem symulatora zderzeń, uświadamiający stopień zagrożenia życia i zdrowia podczas jazdy bez zapinania pasów bezpieczeństwa. Zwieńczeniem zajęć praktycznych będzie prezentacja pojazdu hybrydowego.
Przewidujemy dwie edycje warsztatów AMEK, jednak liczba miejsc jest ograniczona. Rejestrację uczestników prowadzi dział szkoleń WORD Białystok. Rekrutacja na pierwszą edycję rozpoczęła się od 14 września 2015 r., od godz. 8.00.
Prawo jazdy 2016, spotkanie warszawskiego środowiska szkoleniowego
(524-58)
Prawo jazdy 2016: szkolenie; egzaminy; okres próbny.
Spotkanie środowiska szkoleniowego w dniu 8.10.2015 o godz. 10.00 w siedzibie WORD ul. Odlewnicza 8
i Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie
zapraszają wszystkich instruktorów nauki jazdy i kierowników ośrodków szkolenia kierowców na spotkanie dotyczące zmian w szkoleniu, egzaminowaniu i uzyskaniu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi oraz informacji z działań WORD
1.Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego MIiR Łukasz Twardowski
2.Główny specjalista Departamentu Transportu Drogowego MIiR Tomasz Piętka
3.Dyrektor BAiSO Urzędu m. st. Warszawy Krzysztof Krakowiecki-Kulesza
4. Naczelnik Wydziału Nadzoru, Kontroli i Rejestracji oraz Wydawania Uprawnień Pojazdów Urzędu m.st. Warszawy Ewa Kowalewska
5. Dyrektor WORD Warszawa Dariusz Marek Szczygielski
6. Prezes PFSSK Krzysztof Bandos
7. Naczelnicy Wydziałów WORD Warszawa
(524-46-47)
(524-16)
Akademia Młodego Kierowcy (druga edycja). 9-10.10.2015
(524-21 fot. WORD Białystok)

References: art. 52
 art. 178
 art. 178
 art. 33
 art. 33
 art. 46
 art. 33
 art. 33
 art. 178
 art. 33
 art. 47