Source: http://docplayer.pl/3470431-Raport-o-ochronie-zdrowia-w-polsce-co-zrobic-aby-nowoczesna-medycyna-byla-dostepna-dla-pacjentow-grudzien-2006.html
Timestamp: 2017-11-20 14:03:56+00:00

Document:
Raport o ochronie zdrowia w Polsce Co zrobić, aby nowoczesna medycyna była dostępna dla pacjentów? Grudzień PDF
Raport o ochronie zdrowia w Polsce Co zrobić, aby nowoczesna medycyna była dostępna dla pacjentów? Grudzień 2006
Download "Raport o ochronie zdrowia w Polsce Co zrobić, aby nowoczesna medycyna była dostępna dla pacjentów? Grudzień 2006"
1 Raport o ochronie zdrowia w Polsce Co zrobić, aby nowoczesna medycyna była dostępna dla pacjentów? Grudzień 2006 Adam Kozierkiewicz --- Wojciech Misiński --- Andrzej Sośnierz --- Tomasz Teluk
2 Przeprowadzenie niniejszych badań naukowych oraz ich prezentacja w publikacji została sfinansowana przez MSD Polska Sp. z o.o. oraz Merck. Opinie przedstawione w raporcie są wyłącznie eksperckimi poglądamiautorów. Spis treści 1. Autorzy raportu. 2. Kluczowe wnioski raportu 3. Wprowadzenie (Instytut Globalizacji).. 4. Nowoczesna służba zdrowia niedostępna dla Polaków (Instytut Globalizacji) 5. Bon zdrowotny a dostępność świadczeń zdrowotnych (dr Wojciech Misiński, Andrzej Sośnierz) 6. Informacja medyczna a zdrowie pacjenta (dr Tomasz Teluk) 7. Innowacyjność w ochronie zdrowia (Adam Kozierkiewicz) 8. Raport z badań opinii publicznej TNS OBOP.. 9. Załączniki.
3 Autorzy raportu Adam Kozierkiewicz lekarz medycyny, pracownik Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes spółki Wspólny Rynek Medyczny Sp z o.o., były dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, wicedyrektor i dyrektor Departamentu Informatyki Ministerstwa Zdrowia (w latach ). Od maja 2006 r. dyrektor Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia. Wojciech Misiński ekspert ds. ochrony zdrowia Centrum im. Adama Smitha, dr ekonomii, pracownik naukowy Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Autor koncepcji reformy służby zdrowia w oparciu o funkcjonowanie tzw. bonu zdrowotnego. Andrzej Sośnierz lekarz medycyny, od września 2006 r. prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, wcześniej poseł na Sejm RP. Były dyrektor Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych. Jako pierwszy w Polsce wdrożył na Śląsku elektroniczne karty pacjenta oraz system Rejestru Usług Medycznych. Tomasz Teluk dyrektor Instytutu Globalizacji, międzynarodowy ekspert ds. ochrony zdrowia w Centre for the New Europe w Brukseli oraz Centrum im. Adama Smitha. Doktor nauk humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wyższej Szkoły Zarządzania/The Polish Open University. Autor książek, publicysta.
4 Kluczowe wnioski raportu Nowoczesna medycyna jest niedostępna dla Polaków. Polska znalazła się na 21. miejscu na 26 sklasyfikowanych krajów Europy w Europejskim Indeksie Konsumentów, przygotowanym przez brukselski think-tank HealthConsumerPowerhouse. Szczególnie słabo oceniono w Polsce dostęp do informacji medycznej oraz do nowoczesnej farmakoterapii. Z badań opinii publicznej, przeprowadzonych przez TNS OBOP dla Instytutu Globalizacji, wynika, że Polacy uważają, iż lepszy dostęp do leków spowodowałby zmniejszenie zachorowań i poprawę zdrowia społeczeństwa. Jednocześnie Polacy są przekonani, że mają gorszy dostęp do leków w porównaniu do mieszkańców innych krajów Unii Europejskiej. Co czwarty Polak jest niezadowolony z informacji o zdrowiu, udzielanych przez lekarzy. Jednocześnie niemal każdy z nas podejmuje próby samoleczenia, zanim skorzysta z pomocy lekarskiej, dlatego warto zastanowić się nad skutkami zdrowotnymi dysproporcji w dostępie do informacji o paramedykamentach i o lekach dostępnych na receptę. Jeśli znikomy dostęp do nowych leków jest metodą oszczędności wydatków, to społeczeństwo ponosi nieodwracalne koszty zdrowotne, wynikające z nieefektywności publicznej służby zdrowia. Podstawowymi problemami polskiej służby zdrowia są: niskie zarobki, powszechna opinia o korupcji lekarzy, ograniczenie dostępności do świadczeń zdrowotnych, w tym w szczególności wysokospecjalistycznych, niska jakość świadczeń zdrowotnych, długi czas oczekiwania, wysoki poziom zakażeń wewnątrzszpitalnych, zdekapitalizowana baza medyczna, brak środków na inwestycje, poziom zadłużenia jednostek ochrony zdrowia zagrażający ciągłości świadczeń. Centrum im. Adama Smitha wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy w swym modelu Racjonalnego Medycznie i Ekonomicznie Systemu Opieki Zdrowotnej proponuje m.in. koncepcję bonu zdrowotnego, który eliminuje obecnie obowiązujący skomplikowany system poboru i redystrybucji składki ubezpieczeniowej. W projekcie ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym w Towarzystwach Ubezpieczenia Zdrowotnego bon zdrowotny zdefiniowano jako
5 uprawnienie przysługujące osobom objętym powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym do opłacenia przez budżet państwa należnej składki zdrowotnej. Koncepcja bonu zdrowotnego jest warunkiem uruchomienia szeregu mechanizmów i rzeczywistego wdrożenia narzędzi prowadzących do wzrostu dostępności do świadczeń zdrowotnych, w tym szczególnie wysokospecjalistycznych. Ich brak nadal będzie powodował wykluczenie poza system pacjentów ciężko chorych, wymagających szczególnie wysokospecjalistycznych świadczeń zdrowotnych. W procesie prywatyzacji kluczowe znaczenie odgrywa wolność informacji. Dostęp do informacji medycznej jest niezwykle ważny dla zwiększenia poziomu wiedzy medycznej w społeczeństwie i poprawie zdrowia pacjentów. Dlatego też wprowadzanie mechanizmów rynkowych powinno być poprzedzone zniesieniem barier informacyjnych. Walkę z chorobami w Europie utrudniają urzędowe blokady dotyczące wymiany informacji, w tym zakaz kierowania bezpośredniej informacji medycznej do pacjenta. Gdyby pacjenci posiadali wolny dostęp do informacji medycznej, częściej odwiedzaliby przychodnie i bardziej troszczyliby się o swoje zdrowie. Według Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia inwestycje w innowacje, a w szczególności udział kapitału prywatnego w systemie ochrony zdrowia, przynoszą korzyści tak dla pacjentów, jak i systemu ochrony zdrowia w całości. Aby jednak umożliwić takie inwestycje i jednocześnie zapewnić ich celowość, konieczne jest wprowadzenie przepisów, które spowodują, że inwestycje te będą bezpieczne, odpowiednio rozlokowane i powiązane z planami nabywania świadczeń przez NFZ.
6 Wprowadzenie Niniejszy raport jest publikacją przygotowaną przez uznanych ekspertów rynku ochrony zdrowia. Jej celem jest nie tylko diagnoza, dlaczego polscy pacjenci mają gorszy dostęp do najnowszych form terapii, niż inni mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, ale także ukazanie możliwych kierunków reformy ochrony zdrowia, które mogłyby przyczynić się do tego, aby nowoczesna medycyna stała się bardziej dostępna dla Polaków. Stąd w raporcie znalazły się projekty reformy ochrony zdrowia, ukazano rolę wiedzy medycznej w formowaniu kondycji zdrowotnej społeczeństwa oraz oceniono przyczyny niedostatecznej dostępności farmakoterapii. Jakie oczekiwania mają pacjenci w Polsce? Z badań opinii publicznej, przeprowadzonych przez TNS OBOP dla Instytutu Globalizacji, wynika, że Polacy uważają, iż lepszy dostęp do leków poprawiłby ich zdrowie. Pacjenci są zdania, że lepszy dostęp do nowych leków spowodowałby zmniejszenie zachorowań i poprawę zdrowia społeczeństwa. Jednocześnie Polacy są przekonani, że mają gorszy dostęp do leków w porównaniu do mieszkańców innych krajów Unii Europejskiej. Badania opinii publicznej ukazały także ogromne znaczenie wiedzy medycznej, co uwzględniono w raporcie. Co czwarty Polak jest niezadowolony z informacji o zdrowiu, udzielanych przez lekarzy. Jednocześnie niemal każdy z nas podejmuje próby samoleczenia, zanim skorzysta z pomocy lekarskiej, dlatego warto zastanowić się nad skutkami zdrowotnymi dysproporcji w dostępie do informacji o paramedykamentach i o lekach dostępnych na receptę. Warto zwrócić uwagę, że badania potwierdziły wyniki wcześniejszych opinii na temat służby zdrowia w Polsce. Utrzymuje się duży stopień niezadowolenia z usług publicznej opieki medycznej: blisko połowa Polaków jest złego zdania o publicznej służbie zdrowia, a liczba niezadowolonych wzrasta wraz ze świadomością pacjentów. Kolejny aspekt powinien wstrząsnąć urzędnikami odpowiedzialnymi za konkurencyjność rodzimej służby zdrowia. Co trzeci Polak wyjechałby na leczenie za granicę, jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia zwróciłby koszty terapii, co należy uznać za istotną informację w świetle ostatnich wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, nakazujących zwrot kosztów leczenia za granicą pacjentom z UE, w przypadku gdy odwlekanie leczenia może mieć wpływ na pogorszenie się stanu zdrowia pacjenta. Co znamienne, badania opinii publicznej obnażyły małą wagę, jaką przykładają Polacy do spraw zdrowotnych. Zaledwie 13 proc. Polaków przeznaczyłoby wygraną
7 złotych na inwestycję we własne zdrowie. Zdecydowana większość pytanych wybrałaby konsumpcję, inwestycję w edukację bądź oszczędzanie. Świadczy to o tym, że pacjenci mają zbyt niską świadomość wagi problemów zdrowotnych. A przecież im więcej wiedzy, tym społeczeństwo staje się zdrowsze. Zespół Instytutu Globalizacji
8 Nowoczesna medycyna niedostępna dla Polaków Polska znalazła się na 21. miejscu na 26 1 sklasyfikowanych krajów Europy w Europejskim Indeksie Konsumentów przygotowanym przez brukselski think-tank HealthConsumerPowerhouse. Szczególnie słabo oceniono w Polsce dostęp do informacji medycznej oraz do nowoczesnej farmakoterapii. Co zrobić, aby nowoczesna medycyna stała się powszechnie dostępna dla Polaków? Na powyższe pytanie postaramy się odpowiedzieć w niniejszym raporcie. Na tle innych krajów Europy polski system opieki zdrowotnej wypada blado. Europejski Indeks Konsumentów 2 jest dorocznym rankingiem oceniającym europejskie systemy zdrowotne na podstawie danych źródłowych. W przypadku integrującej się Europy ma on znaczenie szczególne. Być może niedługo Europejczycy będą mogli wybierać między konkurencyjnymi systemami opieki zdrowotnej i leczyć się tam, gdzie usługi będą najlepsze? Ochrona zdrowia może należeć do najbardziej innowacyjnych sektorów europejskiej gospodarki. Gdyby zbudzić uśpione możliwości sektora, moglibyśmy spodziewać się dynamicznego rozwoju branży, pobudzenia wzrostu gospodarczego i stworzenia nowych miejsc pracy. Być może odwróciłaby się tendencja, że młodzi naukowcy uczą się w Europie i emigrują do USA, a lekarze po stażach w rodzimych szpitalach, decydują się na wyjazd za granicę. Badanie HealthConsumerPowerhouse jest przygotowywane z punktu widzenia konsumentów. Usługobiorca jest tutaj najważniejszym elementem systemu i z jego perspektywy oceniane są poszczególne elementy składające się na system ochrony zdrowotnej. Owe główne elementy to dostęp do informacji medycznej, czas oczekiwania na usługi medyczne, dostęp do nowoczesnej farmakoterapii, zdrowotne wskaźniki cywilizacyjne i efektywność usług medycznych w danym kraju. Pacjenci oceniali, czy mają prawo do drugiej opinii lekarskiej, czy mogą kontaktować się z lekarzem w dowolnym czasie w razie potrzeby, czy ich zdanie jest brane pod uwagę w procesie leczenia. Oceniali także, jak długo muszą czekać na zabieg lub wizytę u lekarza. W ocenie systemu opieki zdrowotnej brano pod uwagę wskaźnik zgonów noworodków czy śmiertelność na nowotwory. Badano dostępność szczepień i operacji. W przypadku 1 25 państw Unii Europejskiej plus Szwajcaria. 2
9 farmakoterapii liczyła się zarówno szybkość rejestracji nowych leków, jak i zdolność ich nabycia. Według pacjentów oraz ekspertów ochrony zdrowia, najlepszy system opieki zdrowotnej ma Francja, a zaraz potem Holandia, Niemcy, Szwecja i Szwajcaria. Spośród państw Europy Środkowej najlepiej jest w Słowenii, na Węgrzech i w Estonii. Polska znalazła się w gronie środkowoeuropejskich średniaków i na szarym końcu Europy jako całości. Jak przedstawia się polski system ochrony zdrowia w porównaniu do innych krajów Europy? Jeśli chodzi o dostęp pacjentów do informacji medycznej, ogólnie rzecz biorąc, jest on w Europie słaby (w porównaniu np. do Stanów Zjednoczonych). Co prawda, Polska posiada skodyfikowane prawa pacjenta, ale cóż z tego, jeśli nie są one przestrzegane? Organizacje pacjentów nie są brane pod uwagę przy podejmowaniu kluczowych decyzji. Dostęp do drugiej opinii lekarskiej nie jest łatwy, do kart choroby ograniczony, a kontakt z lekarzami utrudniony. Fatalnie ma się sytuacja z oczekiwaniem na zabieg lub wizytę lekarską. Dostęp do specjalisty wymaga wielu biurokratycznych zabiegów. Ale jeśli, tak jak w Polsce, na ponad 50 proc. operacji związanych z nowotworami czeka się dłużej niż 21 dni, a na wszczepienie bypassów ponad 90 dni, to można już mówić o wystawianiu na szwank życia pacjentów. Słabo radzimy sobie z efektywnością medycyny. Wysoki wskaźnik zgonów z powodu chorób układu krążenia po hospitalizacji, czy wciąż wysoka śmiertelność noworodków, wystawiają nam złą cenzurkę na tle krajów Europy. Mamy jednak duże osiągnięcia w medycynie prewencyjnej. Zapewne dzięki efektownym kampaniom informacyjnym udało nam się znacznie zredukować zapadalność na nowotwory piersi. Szczepienia ochronne są powszechnie dostępne (inna sprawa, że nowoczesne szczepionki rodzice nabywają dzieciom za dodatkową opłatą). Na wysokim poziomie jest, sprywatyzowana niemal w 100 proc., stomatologia. Niedostateczny jest dostęp do nowoczesnej farmakoterapii. Nie dość, że rejestracja innowacyjnych leków przeciąga się w nieskończoność, znacznie powyżej średniej w Unii Europejskiej, to dostęp do najnowszych osiągnięć farmakologii jest znacznie ograniczony. Na wdrożenie nowego leku trzeba czekać co najmniej rok, co dla pacjentów wymagających leczenia jest nie do przyjęcia. Warto też zastanowić się nad konkluzją na temat Polski autorów raportu Health Consumer Index 2006 pod przewodnictwem dr Arne Björnberga: Zmiana z gospodarki centralnie planowanej na ukierunkowaną na konsumenta zabiera dziesiątki lat. Czy znikomy dostęp do nowych leków jest metodą oszczędności kosztów?.
10 A może należy zadać sobie pytanie: jaki jest społeczny koszt ograniczenia dostępu do leków i nowoczesnej medycy? Czy jako podatnicy nie ponosimy zbyt dużych i nieodwracalnych kosztów zdrowotnych nieefektywności publicznej służby zdrowia? Na podstawie Health Consumer Index 2006 opracował T.T. Wstawić tabelę
11 Dr Wojciech Misiński, Andrzej Sośnierz Bon zdrowotny a dostępność świadczeń zdrowotnych Skuteczność procesu reformowania nie jest wyznaczona słusznością celów, ale prawidłowym poznaniem struktury problemu. Powyższe stwierdzenie wydaje się banalne, gdyby nie to, że proces modelowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce był i nadal jest skażony już na etapie diagnostycznym, bowiem najczęściej: po pierwsze, dotyczy specyfikacji negatywnych skutków, a nie przyczyn, po drugie zaś, prowadzony jest bez jakichkolwiek założeń metodologicznych (w tym bez postawienia celu diagnozy). Specyfikacja negatywnych objawów nieprawidłowego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej jest zajęciem mało pasjonującym oraz niezbyt nowatorskim. Chyba wszyscy zgadzają się, że obecny system ochrony zdrowia nie gwarantuje realizacji zasadniczego celu, jakiemu ma służyć, a mianowicie jak najwyższego poziomu zaspokojenia potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Ocena systemu poprzez specyfikację patologii ma charakter wtórny. Niskie zarobki pracowników służby zdrowia, powszechna opinia o korupcji lekarzy, ograniczenie dostępności do świadczeń zdrowotnych, w tym w szczególności wysokospecjalistycznych, niska jakość świadczeń zdrowotnych, długi czas oczekiwania na świadczenia zdrowotne, wysoki poziom zakażeń wewnątrzszpitalnych, zbyt niskie ceny i stawki świadczeń zdrowotnych, zdekapitalizowana baza medyczna, brak środków na inwestycje, poziom zadłużenia jednostek ochrony zdrowia zagrażający ciągłości świadczeń itd., itd. Wszystko to prowadzi do powszechnego zniechęcenia i braku wiary w skuteczność jakichkolwiek działań i w sens jakichkolwiek reform. Diagnoza musi być również prowadzona w kontekście celu, jakiemu ma służyć. W przypadku celu, jakim jest proces modelowania systemu opieki zdrowotnej, diagnoza wymaga systemowego podejścia instytucjonalnego. Systemowego podmiotowo, co związane jest z diagnozą systemu, przez który należy rozumieć uporządkowany i skoordynowany wewnętrznie układ elementów, cechujący się określoną strukturą. Instytucjonalnego przedmiotowo, co związane jest z analizą instytucji, przez które należy rozumieć formalne i nieformalne normy regulujące funkcjonowanie organizacji i systemu jako całości. Innymi słowy, instytucje to formalne (prawne) i nieformalne
12 (zwyczajowe) zasady postępowania, wzory zachowań i reguły gry regulujące funkcjonowanie danego systemu. Oznacza to, że systemowa diagnoza instytucjonalna obejmuje trzy poziomy instytucjonalne: instytucje szczegółowe normy regulatywne, regulujące relacje między podmiotami systemu, instytucje systemowe normy konstytutywne, regulujące prawa i obowiązki (prawa własności i prawa personalne) podmiotów systemu, instytucje ustrojowe normy konstytucyjne, dotyczące funkcji pełnionych przez państwo i wolny wybór dokonywany przez podmioty systemu (kategoria rynku). Analiza systemu wymaga przeprowadzenia jej w odwrotnej kolejności aniżeli wyżej przedstawione instytucje. Instytucje ustrojowe normy konstytucyjne Państwo łącznie z samorządem terytorialnym, który jest właścicielem SP ZOZ-ów, jest podwójnie tzw. państwem produkującym. Istnieje nie tylko w sferze regulacyjnej, ale także w sferze realnej, bowiem jest podmiotem praw własności właścicielem SP ZOZ-ów i NFZu. Jest nie tylko państwem paternalistycznym/opiekuńczym w stosunku do SP ZOZ-ów i NFZ-u, ale staje się państwem prerogatywnym definiującym działalność samego siebie w celu zapewnienia systemowych narzędzi państwu paternalistycznemu aż w końcu staje się państwem ubezwłasnowolnionym. W takiej sytuacji jedynie niepoprawny optymista może zakładać, że tworząc formalne lub nieformalne instytucje, państwo stworzy warunki neutralne względem samego siebie. Państwo finansujące, poprzez państwowy NFZ, działalność publicznych szpitali (czyli samego siebie) jest w sytuacji rozdwojenia jaźni. To, co jest racjonalne dla systemu jako całości (czyli ubezpieczonych-pacjentów), nie zawsze jest racjonalne dla państwa produkującego. Państwo musi tworzyć warunki (prawne i pozaprawne), w celu pokrycia skutków (strat) metodologicznej nieracjonalności funkcjonowania nie tyle państwa jako takiego (w tym NFZ-u), ale także publicznych ZOZów. W konsekwencji musi to prowadzić do preferowania publicznych świadczeniodawców kosztem jednostek niepublicznych. Powyższe uwagi potwierdził Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku 3, którego aktualność wynika z faktu, że zakwestionowane zapisy prawne ustawy o powszechnym 3 1/1A/2004 Wyrok z dnia 7 stycznia 2004 r. Sygn. akt K 14/03.
13 ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia 4 istniały zarówno we wcześniejszej ustawie o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym 5, jak i nadal istnieją w obecnie obowiązującej ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych 6. I tak Trybunał Konstytucyjny stwierdził w szczególności m.in. 7 : Zarzut 1. Uprawnienia do świadczeń przysługują każdemu obywatelowi, a nie tylko ubezpieczonemu. Powyższe uprawnienie wynika z literalnej, łącznej wykładni ust. 1 i 2 art. 68 Konstytucji RP z 1997 r. Niniejsze stwierdzenie prowadzi do następującej alternatywy. Z jednej strony wiedzie do odejścia od systemu ubezpieczeniowego na rzecz systemu zaopatrzeniowego, bowiem uprawnienia do świadczeń zdrowotnych muszą przysługiwać wszystkim obywatelom, a nie tylko tym, którzy lub w imieniu których opłacana jest składka. Z drugiej strony oznacza konieczność znacznej przebudowy formuły uzyskania uprawnienia do świadczeń zdrowotnych w ramach powszechnego, ale co ważniejsze obowiązkowego, systemu ubezpieczeniowego. Zarzut 2. Świadczenia mają być rzeczywiście, a nie jedynie formalnie dostępne. Zarzut ten jest równocześnie ściśle powiązany z następnymi czterema zarzutami. Zarzut 3. Dostęp do świadczeń musi być równy rzeczywiście, a nie jedynie formalnie oraz musi być oparty na zasadzie solidaryzmu społecznego. Zarzut 4. Brak określenia koszyka świadczeń gwarantowanych lub procedury i jednoznacznych kryteriów formalnych jego tworzenia prowadzi do paradoksu ubezpieczenia: ubezpieczony nie wie, co mu się należy za zapłaconą składkę. Zarzut 5. O tym, kto ma świadczyć usługi, decyduje NFZ, a nie pacjent i lekarz. Idea umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych w kształcie, w jakim została przyjęta w ustawie nie jest funkcjonalnie powiązana z możliwością swobodnego skorzystania przez 4 Ustawa z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. z 2003 r. Nr 45 poz. 391 z późn. zm.). 5 Ustawa z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. z 1997 r. Nr 28 poz. 153). 6 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 210 poz. 2135). 7 Szczegółowe omówienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w dyspozycji autora.
14 obywatela z zasady i prawa wolnego wyboru świadczeniodawcy. Wolność taka staje się w takim przypadku swoistą fikcją prawną. W rezultacie przyjęty system limitowania i planowania zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych stwarza biurokratyczne bariery, ograniczające i niejednokrotnie wykluczające możliwość dokonywania wyboru świadczeniodawcy. Zarzut 6. Brak jasnych kryteriów wydania przez ministra zdrowia zgody na wyjazd na leczenie poza granicami kraju 8. Zarzut 7. Brak prawnych instrumentów ministra zdrowia, ministra finansów, organów założycielskich SP ZOZ-ów, jak i obywateli, do kontroli i nadzoru nad środkami publicznymi (NFZ i świadczeniodawcami) oraz brak określenia relacji między Narodowym Funduszem Zdrowia, skarbem państwa i budżetem państwa. W konkluzji Trybunał stwierdził, że zespół norm zawartych w ustawie o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, kształtujących kompetencje, prawne instrumenty działania oraz status prawny NFZ, tworzy system dysfunkcjonalny i to w stopniu uniemożliwiającym realizowanie konstytucyjnie określonych zadań państwa w sferze ochrony zdrowia. Nie istnieje w związku z tym możliwość, przy wyeliminowaniu pojedynczych przepisów, przywrócenia stanu zgodnego z Konstytucją, a co za tym idzie osiągnięcia ładu normatywnego w zakresie świadczenia usług zdrowotnych. Dysfunkcjonalność systemu osiągnęła taki poziom, że przywrócenie ładu prawnego poprzez cząstkową nowelizację ustawy staje się niemożliwe. Powyższe zarzuty Trybunału nie tylko dowodzą niekonstytucyjności nieobowiązującej już ustawy o ubezpieczeniu w NFZ, ale są równocześnie zaleceniami koniecznymi dla zagwarantowania konstytucyjności systemu opieki zdrowotnej. Jest to tym istotniejsze, że nowa, obowiązująca ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej 8 Szczegółowe omówienie ograniczeń wynikających z instytucji Unii Europejskiej, w tym wyroków Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, w dyspozycji autora.
15 finansowanych ze środków publicznych powiela 9 zakwestionowane, a wyżej zacytowane, zarzuty Trybunału Konstytucyjnego RP. Z punktu widzenia procesu modelowania systemu opieki zdrowotnej szczególnego znaczenia nabierają uwagi Trybunału dotyczące ograniczeń konstytucyjnych, czyli ram prawnych, w których można kształtować system opieki zdrowotnej w Polsce. Trybunał podkreśla, że ustrojodawca nie przesądza tego, jaki model normatywny powinien ustawodawca przyjąć w tej materii. Kształtując go, powinien jednak kierować się treścią Konstytucji, a przede wszystkim mieć na uwadze te wartości konstytucyjne, które są konsekwencją przyjętej w art. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasady, że Rzeczypospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli oraz wynikającej z art. 30 Konstytucji zasady, że godność człowieka jest źródłem wszelkich praw i wolności. Ustawodawca, dokonując wyboru określonego modelu normatywnego, bierze na siebie związaną z tym odpowiedzialność za spójność, jasność i zupełność instrumentów, które go wyrażają. Konstytucja nie określa np. zakresu świadczeń opieki zdrowotnej dostępnych dla wszystkich obywateli na równych prawach, odsyłając to zagadnienie do uregulowania w ustawie (art. 68 ust. 2 zdanie drugie). Norma zawarta w art. 68 ust. 2 zdanie drugie nie jest jedynie upoważnieniem ustawodawcy zwykłego do określenia warunków i zakresu świadczeń, lecz nakłada na ustawodawcę taki obowiązek. Swoboda ustawodawcy nie jest nieograniczona. Nie może on w ogóle zrezygnować z finansowania świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych 10. Oznacza to, że jedynym modelem niezgodnym konstytucyjnie byłby model czysto rynkowy, czyli bez udziału trzeciej strony. Trybunał także stwierdza, że norma art. 68 ust. 1 Konstytucji nie przesądza konstrukcji tego systemu jako całości ani jego poszczególnych elementów: charakteru prawnego źródeł finansowania świadczeń zdrowotnych, charakteru i struktury płatnika (płatników) tych świadczeń czy też struktury własnościowej świadczeniodawców. Pewne ograniczenia swobody ustawodawcy w tym zakresie mogą jednak wynikać z innych konstytucyjnych zasad lub wartości. Z obowiązku rzeczywistego zapewnienia przez władze publiczne warunków realizacji prawa do ochrony zdrowia, które nie może być traktowane jako uprawnienie iluzoryczne bądź czysto potencjalne, wynika jednak wymaganie, iż system 9 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych dokonała eliminacji szeregu formalnych zarzutów postawionych przez Trybunał Konstytucyjny. Niestety nie zlikwidowała ona głównych zarzutów merytorycznych konstytuujących funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Na marginesie należy zauważyć ze zdziwieniem, że mimo podobieństw, ustawa ta również nie doczekała się do tej pory zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego. Jedynym wytłumaczeniem tego stanu rzeczy jest argument, że oznaczałoby to powstanie próżni prawnej, której skutki trudne byłyby nawet do wyobrażenia. 10 1/1A/2004 Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 2004 r. Sygn. akt. K 14/03.
16 ten jako całość musi być efektywny 11. Innymi słowy, Trybunał wyraźnie stwierdza, że system opieki zdrowotnej musi równocześnie spełniać kryterium racjonalności medycznej i ekonomicznej. Trybunał w uzasadnieniu do wyroku jednoznacznie daje do zrozumienia, że Konstytucja nie zakłada powszechnej dostępności do wszystkich znanych i stosowanych, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, świadczeń opieki zdrowotnej. Wręcz przeciwnie zamieszczona w zdaniu drugim ust. 2 art. 68 ustawy zasadniczej wzmianka, iż nie tylko warunki, ale i zakres świadczeń finansowanych ze środków publicznych określać ma ustawa, otwiera możliwość kompilowania przez ustawodawcę modelu ochrony zdrowia zasadzającego się na środkach publicznych z innymi znanymi we współczesnych systemach sposobami finansowania (czy raczej dofinansowania) kosztów tych świadczeń (udział własny, dodatkowe ubezpieczenie). Ustawa nie może jednak pozostawiać wątpliwości co do tego, jaki jest zakres świadczeń medycznych przysługujących beneficjentom publicznego systemu opieki zdrowotnej wobec istnienia wyraźnego nakazu konstytucyjnego określenia tej materii, a w konsekwencji nie może wprowadzać w ramach tego systemu modelu pozwalającego na dyferencjację świadczeń w wypadku występowania podobnych potrzeb zdrowotnych 12. Wyrok Trybunału pozwolił również na obalenie mitów ciążących nad systemem opieki zdrowotnej, takich jak bezpłatność świadczeń zdrowotnych czy prymat własności publicznej zarówno jeżeli chodzi o zakłady opieki zdrowotnej, jak i instytucje finansujące świadczenia zdrowotne. Równocześnie wyrok ten nie przesądza o tym, jaki konkretnie model organizacyjno-prawny finansowania świadczeń zdrowotnych powinien być wprowadzony w przyszłości (scentralizowany czy zdecentralizowany, oparty na systemie kas chorych czy jednolitego funduszu, budżetowy czy ubezpieczeniowy, państwowy czy samorządowy). Każdy z wybranych przez ustawodawcę modeli musi jednak odpowiadać określonym wcześniej założeniom konstytucyjnym z punktu widzenia równości i dostępności świadczeń zdrowotnych. Uchwalenie nowej ustawy wiązać się będzie z koniecznością systemowego ujęcia problematyki regulowanej w zakwestionowanej ustawie i zharmonizowania nowej ustawy z innymi regulacjami w dziedzinie ochrony zdrowia, a także odwrotnie obowiązujących ustaw z nową ustawą tak, aby tworzyły łącznie funkcjonalny, a zarazem odpowiadający standardom konstytucyjnym, system prawny w zakresie prawa do ochrony zdrowia. 11 Tamże. 12 Tamże.
17 Dowodzi to konkluzji generalnej, iż bez autonomiczności własnościowej trzeciej strony względem wykonujących świadczenia zdrowotne i bez konkurencji między podmiotami zarządzającymi składką niemożliwe jest stworzenie racjonalnie funkcjonującego systemu gwarantującego rzeczywisty, a nie tylko formalny, dostęp do świadczeń zdrowotnych. Trzecia strona nie jest tylko płatnikiem za świadczenia zdrowotne administrującym jedynie przekazywanymi środkami finansowymi do świadczeniodawców. Z punktu widzenia przebiegu procesów transakcyjnych trzecia strona musi być przede wszystkim: strażnikiem wejścia świadczeniodawców do systemu (w fazie ex ante procesów transakcyjnych), kontrolerem medycznej zasadności realizowanych świadczeń (w fazie ex post procesów transakcyjnych). Instytucje systemowe normy konstytutywne Dekompozycja i analiza struktury praw własności NFZ-u oraz SP ZOZ-u zgodnie z metodologią teorii praw własności (Property Rights) nieuchronnie prowadzi do wniosku, iż cechują się one bardzo wysokim poziomem 13 : 1. niekompletności praw własności, co oznacza, iż niemożliwe jest podejmowanie decyzji warunkujących racjonalne działanie, 2. niewyłączności praw własności, co oznacza, iż struktura praw własności, w tym proces podejmowania decyzji, cechuje się niesprecyzowanym i rozproszonym zakresem kompetencji (wewnętrznych i zewnętrznych) organów NFZ-u (centrala NFZ i oddziały NFZ, minister zdrowia, rada nadzorcza i prezes NFZ) i SP ZOZ-u (dyrektor SP ZOZ-u, ordynatorzy, związki zawodowe, rada społeczna, organy tworzące, samorządy medyczne). Niekompletność i niewyłączność praw własności NFZ-u i SP ZOZ-u uniemożliwia racjonalne medycznie i ekonomicznie działanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Instytucje szczegółowe normy regulatywne Główną wadą systemu opieki zdrowotnej w Polsce jest brak prywatnych płaszczyzn negocjacyjnych, w ramach których toczyłyby się procesy negocjacyjne i rozwiązywane 13 Szczegółowe omówienie struktury praw własności NFZ-u i SP ZOZ-u w dyspozycji autora.
18 byłyby (pod arbitrażem państwa) sytuacje konfliktowe. Dotyczy to wszystkich faz procesów kontraktowych tj. fazy: pre ex ante przygotowania kontraktu, ex ante zawarcia kontraktu, ex post realizacji kontraktu. Brak takich rozwiązań instytucjonalnych spowodowany jest, wcześniej wspomnianym, zjawiskiem podwójnego państwa produkującego, prowadzącego kolejno do państwa paternalistycznego, następnie do państwa prerogatywnego, aby w końcu stać się państwem ubezwłasnowolnionym. Poniżej w formie tabelarycznej przedstawiono syntezę diagnozy systemu opieki zdrowotnej w ujęciu modelowym. Tabela. Polskie uregulowania prawne na tle rozwiązań modelowych Elementy PUZ Główne źródło finansowania systemu ochrony zdrowia Podstawa prawna do uzyskania świadczeń zdrowotnych przez pacjenta Wybór trzeciej strony przez ubezpieczonego Sposób zapewnienia świadczeń zdrowotnych Model Bismarcka tzw. model ubezpieczeniowy Składka ubezpieczeniowa płacona przez ubezpieczonego, pracodawcę lub budżet państwa Opłata składki przez ubezpieczonego lub budżet państwa (objęci opieką wg listy pozytywnej) Szeroka możliwość wyboru trzeciej strony lub regionalny bądź branżowy monopol trzeciej strony Zwrot kosztów świadczeń zdrowotnych lub Model Beveridge a tzw. model zaopatrzeniowy Środki budżetowe Wszyscy obywatele lub mieszkańcy kraju. Wyłączenia na podstawie listy negatywnej Brak wyboru monopol państwowy trzeciej strony Pośrednie zaopatrzenie obywateli w Uregulowania prawne ustawy o PUZ Składka ubezpieczeniowa płacona przez ubezpieczonego lub budżet państwa zasilająca poszczególne kasy chorych wg parytetu procentowego udziału, a nie rzeczywistych przychodów Opłata składki przez ubezpieczonego lub budżet państwa (objęci opieką wg listy pozytywnej). Brak ewidencji i identyfikacji ubezpieczonych oraz identyfikacji płatności składki Możliwość wyboru trzeciej strony regionalnego lub branżowego. Brak przepisów prawnych umożliwiających wybór innej instytucji prowadzającej ubezpieczenia zdrowotne Finansowanie zrealizowanych świadczeń na rzecz Uregulowania prawne ustawy o ubezpieczeniu w NFZ 14 Składka ubezpieczeniowa zbierana do jednego worka i dzielona wg nieokreślonych kryteriów na oddziały NFZ Opłata składki przez ubezpieczonego lub budżet państwa (objęci opieką wg listy pozytywnej). Lista pozytywna obejmująca w zasadzie wszystkich obywateli kraju Brak możliwości wyboru trzeciej strony. Monopol państwowy trzeciej strony NFZ Pośrednie zaopatrzenie obywateli w świadczenia poprzez zakup świadczeń 14 Uregulowania zawarte w tej kolumnie dotyczą zarówno ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, jak i ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
19 pacjentom Możliwość wejścia do systemu przez świadczeniodawców Metoda redystrybucji środków oraz metoda ustalania cen i stawek świadczeń zdrowotnych Bieżący dostęp świadczeniodawców do środków finansowych Wybór świadczeniodawców przez pacjentów. Ograniczenia w świadczeniach finansowanie zrealizowanych świadczeń na rzecz ubezpieczonych Kontrakt z trzecią stroną jako wyraz uzyskania koncesji po spełnieniu określonych ustawowo warunków Kontrakty oparte na zasadzie finansowania świadczeń. Kontrakty otwarte o stałej wycenie świadczeń lub stawce degresywnej Równość w dostępie do środków ubezpieczeń zdrowotnych Nieograniczony w stosunku do świadczeniodawców posiadających umowy z trzecią stroną. Przypadki ograniczenia na zasadach managed care prowadzonej przez trzecią stronę potwierdzenie zasadności i wyboru szpitala przed hospitalizacją świadczenia Kontrakt z dysponentem środków publicznych. Ograniczony do jednostek publicznych i w drugiej kolejności do jednostek prywatnych Kontrakty oparte na zakupie przez państwo świadczeń zdrowotnych na rzecz obywateli. Najczęściej kontrakty wyznaczające budżet świadczeniodawcy. Brak cen i stawek świadczeń zdrowotnych lub jedynie ich pomocniczy charakter Dostęp ograniczony decyzją administracyjną państwa. Prywatni świadczeniodawcy finansowani w drugiej kolejności Ograniczony w zasadzie i w pierwszej kolejności do jednostek publicznych często wraz z monopolem regionalnym i do wyczerpania się limitu zaopatrzeniowego ubezpieczonych lub zwrot kosztów świadczeń zdrowotnych Uznaniowy, bez powszechnych i kwantyfikowalnych kryteriów, kontrakt z trzecią stroną z limitem zakupionych świadczeń Kontrakty oparte na zakupie przez państwo świadczeń zdrowotnych na rzecz obywateli. Najczęściej kontrakty wyznaczające budżet świadczeniodawcy poprzez limity ilości świadczeń Dostęp ograniczony z limitowaną miesięcznie ilością środków finansowych Ograniczony w stosunku do świadczeniodawców posiadających umowy z trzecią stroną do wyczerpania indywidualnego limitu. Brak systemu ograniczenia na zasadach managed care prowadzonej przez kasę chorych - potwierdzenie zasadności i wyboru szpitala przed hospitalizacją zdrowotnych Uznaniowy, oparty na powszechnych, ale nie kwantyfikowalnych kryteriach, kontrakt z trzecią stroną z limitem zakupionych świadczeń Kontrakty oparte na zakupie przez państwo świadczeń zdrowotnych na rzecz obywateli. Najczęściej kontrakty wyznaczające budżet świadczeniodawcy poprzez limity ilości świadczeń Dostęp ograniczony z limitowaną miesięcznie ilością środków finansowych Ograniczony w stosunku do świadczeniodawców posiadających umowy z NFZ do wyczerpania indywidualnego limitu. Brak systemu ograniczenia na zasadach managed care prowadzonej przez NFZ - potwierdzenie zasadności i wyboru szpitala przed hospitalizacją Konkludując 15, należy zauważyć, że brak konsekwencji w rozwiązaniach prawnych (charakterystycznych dla modelu ubezpieczeniowego) spowodował funkcjonowanie systemu, zarówno kas chorych, jak i Narodowego Funduszu Zdrowia, w oparciu o błędne założenia wywodzące się z rozwiązań zaproponowanych w modelu Beveridge a. Dodatkowo, funkcjonowanie w PRL-u modelu Siemaszki spowodowało, że w praktyce, mimo uchwalenia ustawy o ubezpieczeniu w NFZ i następnie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, nadal w Polsce występuje nie model Bismarcka, ale hybryda wszystkich modeli, czyli połączenie teoretycznych założeń modelu Bismarcka ze 15 Szczegółowe omówienie obowiązujących rozwiązań prawnych w systemowym podejściu instytucjonalnym w dyspozycji autora.
20 szczegółowymi rozwiązaniami modelu Beveridge a i ich interpretacją w duchu modelu Siemaszki. W naturalny sposób musiało to doprowadzić do kontynuacji patologicznego funkcjonowania systemu PUZ w Polsce. Nadal konieczna jest rzetelna dyskusja dotycząca odpowiedzi na pytania o charakter systemu. Poniżej przedstawiony jest minimalny zestaw pytań, na które odpowiedź jest istotna dla modelowania systemu opieki zdrowotnej. Poszczególne pytania są ściśle ze sobą powiązane, co oznacza, że wybór danego rozwiązania powoduje ograniczenie możliwych do akceptacji odpowiedzi na kolejne pytania. 1. Czy reforma (reformy) systemu ma na celu wdrożenie modelu ubezpieczeniowego, czy modelu zaopatrzeniowego? Wybór modelu zaopatrzeniowego oznaczać powinien całkowite zanegowanie dotychczasowych rozwiązań. Wprowadzenie tego modelu nie oznacza zmiany ustawy o PUZ, ale konieczność opracowania całkowicie nowej ustawy regulującej funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej oraz nowelizację reformy samorządowej. Wybór modelu ubezpieczeniowego pozwala zaś na uwzględnienie odpowiedzi na kolejne pytania. 2. Czy system ubezpieczeń zdrowotnych oparty powinien być na finansowaniu świadczeń zdrowotnych, czy też na zwrocie pacjentowi poniesionych kosztów świadczeń zdrowotnych? Pytanie to jest ściśle powiązane z akceptacją jednego z dwóch odmiennych rozwiązań funkcjonujących w modelu ubezpieczeniowym: przyjętego w Niemczech lub we Francji. 3. Czy konstrukcja modelu ubezpieczeniowego powinna zostać oparta na funkcjonowaniu niezależnych prawnie podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony, jak to ma miejsce w Niemczech, czy na systemie podmiotów funkcjonujących jako jednostki organizacyjne w ramach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak ma to miejsce we Francji? To drugie rozwiązanie jedynie teoretycznie jest zbieżne z przyjętą obecnie koncepcją Narodowego Funduszu Zdrowia. Należy bowiem pamiętać, że takie rozwiązanie organizacyjne w modelu ubezpieczeniowym jest ściśle skorelowane z zasadą zwrotu pacjentowi poniesionych kosztów świadczeń zdrowotnych. 4. W przypadku wyboru modelu ubezpieczeniowego konieczna jest odpowiedź na pytanie o akceptację lub nie monopolu regionalnych podmiotów pełniących funkcje trzeciej
21 strony (jak w systemie austriackim) lub o przyzwolenie na konkurencję między nimi (jak to ma miejsce w Niemczech, Belgii czy Holandii). Akceptacja konkurencji między podmiotami pełniącymi funkcje trzeciej strony wymaga odpowiedzi na kolejne pytanie dotyczące zakresu i mechanizmów konkurencji: Czy ma być to tylko prosta konkurencja o ubezpieczonych między podmiotami pełniącymi funkcje trzeciej strony, z czym mamy do czynienia np. w Belgii? Czy konkurencja bardziej złożona, uprawniająca do, w ustawowo określonym zakresie, podejmowania przez podmioty pełniące funkcje trzeciej strony decyzji co do wysokości składki ubezpieczeniowej, jak to ma miejsce w Niemczech? Powyższe pytania związane są również z prawidłowym rozumieniem kategorii rynku. Rynek to nie wolna amerykanka i niczym nieskrępowane decyzje podmiotów systemu. Rynek, szczególnie w przypadku rynku z udziałem tzw. trzeciej strony, to skomplikowane struktury kontraktowe i systemy zarządzania. Powyższa teza prowadzi do wyodrębnienia różnych rodzajów struktur kontraktowych od czystego rynku po hierarchię. W przypadku wysoce specyficznych aktywów, jakimi są świadczenia zdrowotne, proces modelowania zawiera się w obrębie kontraktowania neoklasycznego i relacyjnego oraz odpowiadającym im systemom zarządzania trójstronnego (arbitrażowego), bilateralnego i zunifikowanego. Nie tylko wybór samego systemu zarządzania, ale przede wszystkim wybór jego konstrukcji, wymaga uwzględnienia także tzw. fundamentalnej transformacji procesów konkurencji, co związane jest z przeniesieniem procesów konkurencji z fazy zawarcia kontraktu do fazy jego realizacji. 5. Akceptacja demonopolizacji wyznacza pytanie o konstrukcję prawną podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony. Czy wybrać jedynie państwową konstrukcję podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony, czy też w duchu zmian europejskich możliwe będzie prowadzenie ubezpieczeń w formie towarzystw ubezpieczeń wzajemnych lub tzw. ubezpieczeń parytarnych, czyli prowadzonych w drodze porozumień między związkami zawodowymi i związkami pracodawców? Czy wybrać w konsekwencji rozwiązanie o charakterze prawa szczególnego tzn. regulowanego na poziomie kilku ustaw, czy na poziomie tzw. kodeksu ubezpieczeniowego, co nie jest rozwiązaniem znanym w polskim prawie? 6. Czy dokonując demonopolizacji rynku podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony, komercyjne towarzystwa ubezpieczeniowe będą zarządzały składką ubezpieczeniową, jak to ma miejsce np. w USA w ramach ubezpieczeń finansowanych przez budżet państwa (federalny lub stanowy) lub też jak w regionie Alzacji we Francji?
22 7. Czy zasadne jest zrezygnowanie z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na rzecz ubezpieczenia prywatnego w przypadku osiągania określonego pułapu dochodów osobistych? 8. Jaką przyjąć metodę redystrybucji środków finansowych do podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony? Pytanie to ma zarówno charakter podmiotowy, jak i przedmiotowy. Czy redystrybucją środków finansowych ma zajmować się (jak dotychczas) niewydolny ZUS, wyodrębniony fundusz, czy też należy przyjąć wariant bezpośredniej ściągalności składki przez firmy ubezpieczeniowe? Czy redystrybucja ma mieć charakter prosty uwzględniający system wyrównawczy, skorelowany z kryterium wieku, czy też bardziej złożony, kapitacyjny przy równoczesnym jego powiązaniu ze wskaźnikami demograficznymi i epidemiologicznymi, jak i czasowo z wielkością regionalnej bazy medycznej? 9. Jaki model reasekuracji systemu należy wprowadzić? Reasekurację ubezpieczeniową czy budżetową? Niewystarczające jest, szczególnie w obecnej sytuacji budżetu państwa, wprowadzenie martwego zapisu o gwarancji państwa. Bez systemowych rozwiązań dotyczących reasekuracji systemu nie można zagwarantować płynności w systemie, w sytuacji zagrożenia związanego ze wzrostem kosztów refundacji leków oraz wzrostu bezrobocia mającego wpływ na poziom środków w systemie. 10. Jaki model metod finansowania byłby optymalny w polskich warunkach? Ustawowy - ściśle regulowany prawnie, administracyjny - ustalany przez instytucje centralne (Ministerstwo Zdrowia czy Urząd Standaryzacji) czy też negocjacyjny realizowany na poziomie regionalnym bądź centralnym? 11. Jaką metodę ustalania cen i stawek świadczeń zdrowotnych powinno się przyjąć? Kosztową w oparciu o standaryzowany rachunek kosztów, negocjacyjną na poziomie regionalnym lub centralnym czy też kosztowo-negocjacyjną będącą kompilacją powyższych rozwiązań? 12. Jaka metoda ustalania poziomu cen i stawek znalazłaby powszechną akceptację przy równoczesnym uwzględnieniu ograniczonych możliwości finansowych Polski?
23 Administracyjna (ustalana centralnie) czy negocjacyjna na poziomie regionalnym lub centralnym? Równocześnie, mając świadomość ograniczonych środków finansowych, metoda ustalania poziomu cen i stawek musiałaby uwzględniać standaryzowany, w oparciu o rachunek kosztów stałych, system tzw. cen i stawek o charakterze degresywnym. 13. Jaki system zasad wejścia do systemu zagwarantuje pełną przejrzystość i równość wszystkim świadczeniodawcom? Czy jak obecnie, system ustalany niezależnie przez trzecią stronę, czy system ściśle uregulowany na poziomie ustawowym i rozporządzeń wykonawczych, czy też system oparty o centralne lub regionalne standardy ustalane w drodze negocjacji między związkiem podmiotów pełniących funkcje trzeciej strony i samorządami medycznymi? 14. Czy możliwe jest podjęcie politycznie niepopularnej decyzji o konieczności wprowadzenia powszechnej zasady partycypacji pacjenta w koszcie świadczeń zdrowotnych? Problem dotyczący współpłacenia wymaga odpowiedzi na szereg szczegółowych pytań, takich jak: pytanie o wybór między współpłaceniem powiązanym z koszykiem świadczeń gwarantowanych i procentową lub ryczałtową partycypacją pacjenta w koszcie danego rodzaju świadczenia zdrowotnego, pytanie o poziom współpłacenia akceptowany społecznie przy uwzględnieniu jego wpływu na racjonalizację zachowań pacjentów i powstania rynku ubezpieczeń dodatkowych dla minimalizacji indywidualnego kosztu pacjenta, pytanie o system zwolnień i działań osłonowych, który towarzyszyć powinien powszechnej zasadzie współpłacenia, aby nie doprowadzić do systemowego wypchnięcia z systemu osób, których nie stać na współpłacenie lub cierpiących na choroby przewlekłe, pytanie o zakres systemu ubezpieczeń dodatkowych, wspomagany poprzez ulgi podatkowe dla pracodawców i osób indywidualnych. 15. Jaki system monitorowania świadczeń jest możliwy do zastosowania? Problem ten dotyczy nie tylko kosztów wdrożenia i funkcjonowania systemu oraz jego formy (papierowej lub elektronicznej), ale przede wszystkim powiązania systemu monitorowania z całym systemem organizacji ochrony zdrowia i z funkcjami wykonywanymi
24 przez poszczególne podmioty w systemie. Rodzaj systemu monitorowania świadczeń jest powiązany ściśle z wyborem między zasadą zwrotu kosztów świadczeń i zasadą finansowania świadczeń zdrowotnych. Odpowiedzi na powyższe pytania są podstawą do budowania racjonalnego medycznie i ekonomicznie systemu opieki zdrowotnej. Postawione pytania dotyczą jedynie modelu systemu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych. Rozstrzygnięcia w tym obszarze nie są wystarczające, bowiem system powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych czy narodowej służby zdrowia stanowi tylko jeden z elementów funkcjonowania całego systemu ochrony zdrowia w państwie. Zmiany w systemie ochrony zdrowia dotyczyć muszą w szczególności konieczności systemowej regulacji poszczególnych podsystemów: Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej i ich komercjalizacji oraz prywatyzacji 16, zaopatrzenia w leki, pomocy doraźnej i ratownictwa medycznego 17, profilaktyki zdrowotnej, narodowych programów zdrowotnych, medycyny pracy, podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i diagnostycznej 18 opieki stacjonarnej, w tym procedur wysokospecjalistycznych 19, opieki długoterminowej, w tym także długoterminowej opieki psychiatrycznej, podsystemu kształcenia zarówno zawodowego, jak i uzupełniającego powiązanego z rozwojem naukowym m.in. polskiej medycyny i farmakologii. Polska jest więc na początku długiej drogi, celem której jest zmniejszenie dystansu dzielącego ją od Europy. Systemowe podejście instytucjonalne oznacza, że przedmiotem procesu modelowania musi być sfera instytucjonalna systemu opieki zdrowotnej obejmująca: 1. Otoczenie instytucjonalne składające się z trzech elementów: 16 Patologiczna struktura praw własności SP ZOZ wymaga podjęcia natychmiastowych zmian ustawowych. Dotyczy to także procesu komercjalizacji i prywatyzacji SP ZOZ zapobiegającego niekontrolowanemu procesowi zmian własnościowych, czemu nie może zapobiec żaden system kontroli realizowany post factum. Zmiany prawne są warunkiem niezbędnym dla oddzielenia polityki od ekonomii, a tym samym realizacji rzeczywistej, a nie papierowej, restrukturyzacji służby zdrowia. 17 Podsystem pomocy doraźnej i medycyny ratunkowej to dwa odmienne, choć ściśle ze sobą powiązane, podsystemy. 18 To także, w zależności od rozwiązań systemowych, mogą być dwa odmienne podsystemy. 19 Wypychanie z budżetu Ministerstwa Zdrowia do kas chorych (NFZ) tzw. procedur wysokospecjalistycznych nie wynika z przemyślanej systemowej strategii, lecz jest jedynie wynikiem ograniczania centralnych środków budżetowych na ochronę zdrowia. Należy przypomnieć, iż procedura przejęta przez NFZ przestaje być procedurą wysokospecjalistyczną w znaczeniu prawnym, czyli podlegającą możliwości limitowania ich ilości. Wysokie koszty ich realizacji, jak i (a może przede wszystkim) wysoki poziom technologicznego skomplikowania ich wykonania, doprowadzi do rozproszenia środków finansowych, co w konsekwencji spowoduje znaczne ograniczenie postępu technicznego i rozwoju nowoczesnych standardów postępowania medycznego.
25 instytucji, tj. formalnych oraz nieformalnych norm zewnętrznych i wewnętrznych regulujących zarówno struktury rynków, funkcjonowanie organizacji uczestniczących i nieuczestniczących bezpośrednio w procesach transakcyjnych, jak i samą strukturę procesów transakcji, struktury rynków dających się podzielić nie tylko na rynki towarów, usług, pracy oraz kapitału, ale także na rynki dóbr publicznych (medycyna ratunkowa), społecznych (system PUZ) i prywatnych (system dobrowolnych ubezpieczeń dodatkowych), organizacji nieuczestniczących bezpośrednio w procesach transakcyjnych, a mających wpływ na kształtowanie wtórnych, formalnych i nieformalnych norm (instytucji) zewnętrznych i wewnętrznych. 2. Strukturę instytucjonalną składającą się ze: sprzedawców i nabywców (tj. podmiotów transakcji na rynku z udziałem tzw. trzeciej strony ), którymi są zarówno organizacje ( trzecia strona i świadczeniodawcy), jak i jednostki (ubezpieczeni pacjenci), struktury ( rdzenia ) procesów zewnętrznych i wewnętrznych relacji kontraktowych między podmiotami transakcji, w tym struktury kontraktowe i systemy zarządzania nimi. Słuchając dyskusji o polskim systemie opieki zdrowotnej, w kontekście postawionych powyżej pytań, niejednokrotnie konstatuję, że mamy do czynienia z pomieszaniem podstawowych pojęć opisujących system. Wydaje się wręcz, że nawet nie jesteśmy w stanie stwierdzić, z jakim modelem opieki zdrowotnej mamy do czynienia w Polsce. Przyczyn tego stanu rzeczy należy upatrywać w operowaniu uproszczeniami zarówno opisu rzeczywistości, jak i w założeniach metodologicznych analizy. Typowym przykładem takich uproszczeń jest utożsamianie typu modelu systemu opieki zdrowotnej z rodzajem źródła pochodzenia środków finansowych. I tak model budżetowy utożsamiany jest z finansowaniem systemu ze środków publicznych (czytaj: budżetu państwa), a model ubezpieczeniowy z finansowaniem systemu ze składki ubezpieczeniowej. Źródło pochodzenia środków finansowych jest istotnym kryterium klasyfikacji, ale niewystarczającym dla stwierdzenia, z jakim systemem mamy do czynienia w praktyce. To nie źródło pochodzenia środków finansowych determinuje rodzaj systemu, a przede wszystkim dwa dodatkowe kryteria, sprowadzające się do pytań: Kto jest redystrybutorem środków finansowych wewnątrz systemu? W jaki sposób finansowani są świadczeniodawcy?

References: art. 68
 art. 1
 art. 30
 art. 68
 art. 68
 art. 68