Source: http://docplayer.pl/1007578-Zapis-stenograficzny-757-46-posiedzenie-komisji-zdrowia-w-dniu-23-maja-2007-r.html
Timestamp: 2018-05-26 13:00:09+00:00

Document:
Zapis stenograficzny (757) 46. posiedzenie Komisji Zdrowia w dniu 23 maja 2007 r. - PDF
Zapis stenograficzny (757) 46. posiedzenie Komisji Zdrowia w dniu 23 maja 2007 r.
Download "Zapis stenograficzny (757) 46. posiedzenie Komisji Zdrowia w dniu 23 maja 2007 r."
1 ISSN SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Zapis stenograficzny (757) 46. posiedzenie Komisji Zdrowia w dniu 23 maja 2007 r. VI kadencja
2 Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie ustawy o lekarzu sądowym (druk nr 435). 2. Sprawy różne. Zapis stenograficzny jest tekstem nieautoryzowanym.
3 (Początek posiedzenia 15 minut 07) (Posiedzeniu przewodniczy przewodniczący Władysław Sidorowicz) Otwieram posiedzenie mam nadzieję, że krótkie senackiej Komisji Zdrowia, poświęcone kwestiom, które mamy w porządku obrad: rozpatrzeniu ustawy o lekarzu sądowym i sprawom bieżącym. Czy są uwagi senatorów do tego porządku obrad? Nie ma. Wobec powyższego bardzo proszę, by pan dyrektor Wojciech Kłosiński z ministerstwa zdrowia przedstawił nam stanowisko rządu dotyczące ustawy, która z inicjatywy rządu powstała. Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Stanowisko rządu powinien oczywiście prezentować przedstawiciel ministra sprawiedliwości na co pragnę zwrócić uwagę pana przewodniczącego i szanownej komisji ja nie mogę czuć się upoważniony do tego. Chciałbym jednak powiedzieć, że ustawa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom w tym względzie, gdyż do chwili obecnej prawo nie regulowało w sposób tak precyzyjny jak ta ustawa problematyki badania na użytek sądów osób, które mają wziąć udział w postępowaniu sądowym. Zważywszy, że liczba zgłoszonych uwag jest niewielka, wydaje się, że jest to bardzo dobry akt prawny, regulujący całe zagadnienie. Uwzględnia on nie tylko kwalifikacje biegłego sądowego, ale i okoliczności jego powoływania, okoliczności przeprowadzania badania nawet w sytuacjach ekstremalnych kiedy dana osoba nie może przybyć na badanie do lekarza sądowego, a takie sytuacje mogą istnieć oraz reguluje kwestie wydawania zaświadczeń, kwestie stawiennictwa, kwestie odpłatności, a więc wszystkie związane z tym istotne problemy, no i oczywiście wprowadza w przepisach przejściowych właściwe zapisy dostosowujące ustawę do obecnego stanu prawnego. To w bardzo dużym skrócie. Wszyscy, proszę państwa, dysponujemy bardzo dokładnym tekstem wraz z rzetelnym uzasadnieniem tej ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Czy są pytania do pana dyrektora? Pan senator, bardzo proszę.
4 Senator Waldemar Kraska: 46. posiedzenie Komisji Zdrowia Panie Przewodniczący, na pierwszy rzut oka ustawa jest łatwa, miła i przyjemna, ale jeżeli ktoś ma troszkę do czynienia z medycyną sądową, to zauważy, że wcale tak nie jest. Dlatego ja na początek mam parę pytań, aczkolwiek myślę, iż trzeba by się nad tą ustawą trochę głębiej zastanowić. Po pierwsze, nie wyobrażam sobie, w jaki sposób jako lekarz sądowy mógłbym zbadać pacjenta, wydać orzeczenie, które jest bardzo ważne, jeżeli pacjent przychodzi do mnie na przykład dzień przed rozprawą, nie posiadając żadnej dokumentacji medycznej, i chce, żebym mu wydał zaświadczenie na temat jego niezdolności zdrowotnej. Ustawa nie przewiduje, czy ja mam tego pacjenta wysłać na dodatkowe badania, czy mam zgłosić się po tę dokumentację do kogoś? Jest to po prostu niesprecyzowane. Jeżeli ja mu wystawię zaświadczenie, że się nadaje, a prezes sądu, jak czytałem w art. 10, może mieć uzasadnione wątpliwości, że wydałem to niezgodnie ze stanem faktycznym, to w tym momencie zostanę wykluczony z tej listy. Dlatego myślę, że ta ustawa powstała bardzo szybko. Jest ona na pewno potrzebna, ale z pewnymi uściśleniami. Następna rzecz: nie wiem, co znaczy nieposzlakowana opinia. Cały czas pojawiają się w ustawach takie określenia. Kto będzie określał, że lekarz ma nieposzlakowaną opinię? Czy będzie zasięgana opinia izby lekarskiej, czy środowiska, w którym dany lekarz pracuje; to nie zostało sprecyzowane. Dalej: ustawa określa, że prezes sądu będzie wybierał kandydatów z listy przedstawionej przez radę lekarską. Jak wynika z listu pana przewodniczącego rady lekarskiej, może ona być bardzo krótka i nie zawsze trafią na nią ci, co powinni trafić, ponieważ będzie to dobrowolny akces lekarzy. Następny problem: jak prezes wybierze z tej listy lekarzy, którzy będą spełniać te kryteria, jeżeli na przykład ma do wyboru dziesięciu lekarzy, a lista składa się z dwudziestu? Jak wybierze dziesięciu, skoro wszyscy spełniają te kryteria? Z drugiej strony myślę, iż ta lista wcale nie będzie długa, ponieważ zgodnie z projektem lekarz za wydanie zaświadczenia otrzyma 40 zł. Odliczając od tej kwoty podatek i ZUS, będzie to około 30 zł co może jest ceną adekwatną do mechanicznego wypisania samego zaświadczenia, ale nie do przeprowadzenia badania i wydania zaświadczenia, które powoduje pewne skutki prawne, nieraz zresztą bardzo poważne. Pytanie techniczne: ile w ubiegłym roku było wystawionych zaświadczeń zwalniających z uczestnictwa w rozprawie i w jaki sposób to obciążało budżet? Czy ministerstwo prowadziło jakąś symulację, jak to będzie się przedstawiało w roku przyszłym i w jakim stopniu będzie obciążało budżet, zakładając, że pozostanie kwota 40 zł. To może tyle, Panie Przewodniczący. Dziękuję bardzo. Ponieważ tu jest seria pytań do pana dyrektora, chciałbym państwu powiedzieć, że staramy się w tej chwili ustalić, poza, że tak powiem, torem obrad, dlaczego nie ma przedstawiciela Ministerstwa Sprawiedliwości. Bardzo proszę /VI
5 w dniu 23 maja 2007 r. Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Jeszcze raz przypomnę, że jest to ustawa ministra sprawiedliwości. Ja byłem tylko ekspertem ze strony ministra zdrowia, ale na część pytań będę się starał odpowiedzieć. Pierwsza rzecz to oczywiście wydawanie zaświadczenia na podstawie badania. Nie można w sposób precyzyjny opisać sytuacji wydawania pacjentowi zaświadczenia, ponieważ nie ma dwóch jednakowych przypadków, które mogą usprawiedliwiać niestawiennictwo. Jest tutaj pewna analogia do innych rozpoznań czy też innych badań. Lekarz kieruje się swoją wiedzą, ma prawo wykonywania zawodu i jest uprawniony do przeprowadzenia odpowiedniego badania. Jeśli nie jest w stanie wystawić zaświadczenia albo ma wątpliwości co do stanu zdrowia osoby badanej, to jest oczywiste, że musi działać na jej korzyść, a nie w drugą stronę, bo z racji wykonywanego zawodu musi się kierować dobrem pacjenta. Druga sprawa: jakie kryteria będą decydowały, kto może być takim lekarzem? Kryteria te są określone w art. 5 i zostały wymienione w siedmiu punktach. Ja wiem, że jest taki zapis o nieposzlakowanej opinii, który zwraca uwagę, moją także. Zapis jest teoretycznie trudno weryfikowalny, ale proszę pamiętać, że w wypadku zaistnienia sytuacji dotyczących postępowania w sprawach zawodowych wobec lekarza są informowane o tym odpowiednie instytucje, a zwłaszcza właściwa rada lekarska, i trudno wtedy mówić o nieposzlakowanej opinii lekarskiej w stosunku do osoby, która nie mogła wypełnić (Senator Waldemar Kraska: Ale co to znaczy nieposzlakowana opinia, bo ja nie mogę tego zrozumieć?) Nieposzlakowana opinia lekarska to sformułowanie używane powszechnie w ustawach. Choć nie do mnie należy odpowiedź na to pytanie, a raczej do językoznawcy, powiem, że jest to sformułowanie wskazujące na taką drogę zawodową i nie tylko zawodową która świadczy o tym, że nie dochodziło do konfliktów z prawem, do naruszeń nie tylko o charakterze przestępczym, ale także każdym innym. Nie umiem odpowiedzieć, dlaczego projektodawca tej ustawy, minister sprawiedliwości, optował za przyjęciem tego zapisu, ale z pewnością zapis ten jest tu wskazówką pomagającą także pośrednio w wyborze lekarzy, aczkolwiek bardzo nieprecyzyjną, z czym się zgadzam, wskazówką. Koszty badania zostały określone na 40 zł, ale pragnę przypomnieć, że do chwili obecnej wydawanie zaświadczeń nie było opłacane, dlatego że Narodowy Fundusz Zdrowia, o czym państwo doskonale wiedzą, nie przewidział zapłaty i nie ma takiej klasyfikacji. Trudno mi spekulować, czy są to koszty wysokie, czy niskie. Wiadomo, że wkład pracy w wydanie zaświadczenia jest nierówny. O wiele inaczej wydaje się zaświadczenie w stosunku do osoby, która ma złamaną kończynę i nie jest w stanie przybyć z powodu unieruchomienia czy gorsetu gipsowego tu sytuacja jest ewidentna i badanie trwa kilka minut a o wiele dłuższe jest na przykład badanie psychiatryczne, które z pewnością zabierze kilkadziesiąt minut i nie jesteśmy przekonani, czy wniesiony wkład pracy jest zrekompensowany takim, a nie innym wynagrodzeniem. Natomiast z pewnością realne możliwości finansowania zostały oszacowane przez projektodawcę na taką, a nie inną kwotę. 757/VI 3
6 46. posiedzenie Komisji Zdrowia Nie potrafię sobie przypomnieć liczby wszystkich wydanych zaświadczeń, ale, jeśli pamiętam, w uzasadnieniu jest podana liczba zaświadczeń wydanych w okresie (Senator Waldemar Kraska: Tam są podane dwie liczby: czterysta sześćdziesiąt tysięcy i siedemset tysięcy.) Nie, nie, to są liczby spraw, a zaświadczeń wydano w ubiegłym roku dokładnie czterdzieści siedem tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt cztery. Czy to jest duża liczba, czy mała, trudno w tej sytuacji dokładnie określić, ale wydaje mi się, że jest ona znacząca i mnożąc ją przez kwotę, otrzymujemy dość dużą sumę, musimy więc brać pod uwagę realne możliwości budżetu. Nie wiem, czy odpowiedziałem na wszystkie pytania. Senator Waldemar Kraska: Jakimi kryteriami kieruje się prezes sądu, wybierając biegłych sądowych z listy przedstawionej przez radę lekarską? Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Po pierwsze tym, czy dana osoba spełnia kryteria, o których jest mowa w art. 5 ust. 1 tegoż projektu. Podstawowym wymogiem jest to, że musi posiadać prawo wykonywania zawodu. (Senator Waldemar Kraska: Ja to wszystko rozumiem, ale jeżeli przez izbę jest przedstawionych dwudziestu kandydatów, a trzeba wybrać dziesięciu, to jak on wybierze?) Przepraszam bardzo, prezes sądu jako instytucja niezależna ma prawo dokonywać wyboru, my nie możemy narzucić tutaj kryteriów przy nadmiarze kandydatów. Bardzo trudne i chyba trochę niestosowne byłoby zapisanie dodatkowych kryteriów wyboru, jeżeli wszyscy kandydaci spełniają te same wymogi. Boję się, że nie udałoby się nam tego zapisać. Dziękuję bardzo. Przed następnymi pytaniami poprosiłbym może panią mecenas o uwagi do projektu tej ustawy, a jednocześnie o odpowiedź na pytanie, czy możemy procedować pod nieobecność przedstawiciela rządu, który jest uprawniony do reprezentowania stanowiska rządu. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Tak, Panie Przewodniczący, nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby komisja procedowała i podjęła uchwałę bez przedstawiciela rządu, który został upoważniony do uczestniczenia w pracach nad ustawą na etapie jej rozpatrywania w Senacie /VI
7 w dniu 23 maja 2007 r. Myślę, że zareagujemy na to stosownym stanowiskiem komisji, które przekażemy Ministerstwu Sprawiedliwości, prawda? Bardzo proszę o opinię. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Dziękuję bardzo, Panie Przewodniczący. Ja chciałabym zwrócić uwagę państwa na art. 12 ustawy. W ust. 1 wyrażona jest zasada, że lekarz sądowy wystawia zaświadczenia w miejscach, dniach i godzinach ustalonych na podstawie umowy o wykonywanie czynności lekarza sądowego, natomiast w wyjątkowych przypadkach, gdy stan zdrowia uczestnika postępowania o tym mówi art. 12 ust. 3 uniemożliwia stawienie się na badanie, lekarz sądowy przeprowadza badanie i wydaje zaświadczenie w miejscu pobytu tej osoby. W jakim trybie i kto będzie stwierdzał wystąpienie tych okoliczności? Drugie pytanie zrodziło się w związku z treścią uzasadnienia do art. 12 ust. 4 i art. 14 ust. 2 ustawy, w którym czytamy, że jeżeli opinia lekarza sądowego przedstawiona w zaświadczeniu będzie odmienna niż stanowisko lekarza prowadzącego, ordynatora, ostateczną decyzję o usprawiedliwieniu nieobecności uczestnika postępowania podejmie organ procesowy. Mam w związku z tym pytanie: czy zaświadczenie wydane przez lekarza sądowego o niezdolności do stawienia się z powodu choroby będzie zawsze przesądzało o usprawiedliwieniu nieobecności? A do uzasadnienia do projektu ustawy wkradł się pewien błąd. Natomiast odnośnie do propozycji poprawek, chciałabym zwrócić państwa uwagę na art. 5 ust. 2 pkt 3 ustawy. Moja propozycja polega na tym, ażeby wyrazy o niezdolności zastąpić wyrazami w przedmiocie niezdolności, tak aby pkt 3 brzmiał następująco: w przedmiocie niezdolności do wykonywania zawodu ze względu na stan zdrowia. Wydaje mi się, że będzie to właściwsza forma językowa. Druga uwaga dotyczy art. 9 ust. 3 ustawy, ale w związku z treścią ust. 1 i 2. Art. 9 ust. 3 ustawy. Art. 9 ust. 3 wskazuje, kiedy prezes sądu okręgowego obligatoryjnie rozwiązuje umowę o wykonywanie czynności lekarza sądowego ze skutkiem natychmiastowym. Ja proponuję, ażeby pierwsze zdanie przeredagować w ten sposób, żeby wystąpienie niezależnie od siebie przesłanek z ust. 1 i 2 mogło skutkować obligatoryjnym rozwiązaniem umowy o wykonywanie czynności lekarza sądowego ze skutkiem natychmiastowym, ponieważ redakcja przepisów w brzmieniu zaproponowanym przez Sejm wskazuje, iż przesłanki z art. 1 i 2 muszą wystąpić łącznie, ażeby prezes sądu okręgowego mógł podjąć decyzję o rozwiązaniu umowy o wykonywanie czynności lekarza sądowego. Uwaga trzecia ma związek z terminem wejścia w życie ustawy. Zasadniczo wszystkie przepisy wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2008 r., z dwoma wyjątkami, mianowicie art. 6 i art. 28 mają wejść w życie z dniem 1 sierpnia 2007 r., a to po to, żeby zgodnie z art. 28 prezes sądu okręgowego mógł po raz pierwszy sporządzić wykaz lekarzy sądowych, o których mowa w art. 7, do końca listopada 2007 r. 757/VI 5
8 46. posiedzenie Komisji Zdrowia Wydaje mi się, że wcześniej, czyli z dniem 1 sierpnia 2007 r., powinny wejść w życie jeszcze dwa przepisy, a mianowicie art. 5 i art. 7, a to z tego powodu, że aby sporządzić wykaz lekarzy sądowych, prezes sądu okręgowego powinien dokonać weryfikacji spełniania przesłanek, o których mowa w art. 5 a więc wydaje mi się, że jak najbardziej uzasadnione jest, żeby art. 5 wszedł w życie wcześniej, żeby prezes sądu okręgowego miał bazę, by w ogóle mógł podjąć decyzję o tym, który lekarz sądowy zostanie uwzględniony w takim wykazie natomiast art. 7 powinien wejść w życie wcześniej z tego względu, że podmioty i organy wymienione w art. 7 ust. 3 powinny ten wykaz otrzymać przed dniem 1 stycznia 2008 r. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, powinniśmy kolejno rozważyć proponowane przez panią mecenas zmiany. W pierwszej kolejności proponuję zacząć od zmiany dotyczącej art. 5, ust. 2 pkt 3. Jest to przeredagowanie polegające na tym, żeby w art. 5 ust. 2 pkt 3 wyrazy o niezdolności zastąpić wyrazami w przedmiocie niezdolności, ponieważ postępowania prowadzi się W art. 5 ust. 2 jest zapis, że lekarzem sądowym nie może zostać lekarz, wobec którego jest prowadzone postępowanie, a pkt 3 mówi postępowanie o niezdolności. Pani mecenas proponuje postępowanie w przedmiocie niezdolności do wykonywania zawodu ze względu na stan zdrowia. To jest poprawka doprecyzowująca. Jakie jest stanowisko pana dyrektora? Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Z punktu widzenia poprawności językowej, a nie prawniczej prawidłowy jest zapis niezdolność do wykonywania zawodu, a nie przedmiot niezdolności do wykonywania zawodu. To nie jest (Głos z sali: Postępowanie, niech pan dołoży do ) Ja wiem, o co chodzi, czuję to. (Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Przepraszam, Panie Senatorze.) Bardzo proszę. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Postępowanie w przedmiocie niezdolności do wykonywania zawodu wcale nie musi oznaczać stwierdzenia niezdolności do wykonywania zawodu /VI
9 w dniu 23 maja 2007 r. ( No właśnie.) Proszę zwrócić uwagę na redakcję pktu 2 w ust. 2. To ma być prowadzone postępowanie ( W przedmiocie ) w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej. A to postępowanie w ogóle jeszcze nie przesądza Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Przekonałem się, dziękuję bardzo. Dobrze, głosujemy. Kto z pań i panów senatorów chce poprzeć poprawkę Biura Legislacyjnego? Kto jest za? (8) Kto jest przeciw? (0) Jednogłośnie. Nie, bo mnie nie będzie. Lepiej, żeby przejął to ktoś inny. To jest poprawka komisji, niech tak będzie. Następnie w art. 9 (Zastępca Dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Kłosiński: Przepraszam, Panie Przewodniczący, jak już jesteśmy przy art. 5, to chciałbym zwrócić państwa uwagę na bezsens zapisu ) Wrócimy do niego. Najpierw załatwimy poprawki Biura Legislacyjnego, a potem będziemy załatwiali dalsze poprawki. W art. 9 ust. 3 wyrazy o których mowa w ust. 1 i 2 zastępuje się wyrazami o których mowa w ust. 1, świadczących o niespełnianiu warunków, o których mowa w art. 5 lub informacji, o których mowa w ust. 2. Bardzo proszę panią mecenas o uzasadnienie jeszcze raz tej poprawki. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Redakcja art. 9 ust. 3 zdanie pierwsze wskazuje, że prezes sądu okręgowego będzie mógł rozwiązać umowę o wykonywanie czynności lekarza sądowego ze skutkiem natychmiastowym wtedy, kiedy wystąpią łącznie bo na obowiązek łącznego spełniania przesłanek, o których mowa w ust. 1 i 2, wskazuje spójnik i ( Myśli pani, że muszą wystąpić łącznie, czyli i okręgowa? Nie?) Właśnie nie, właśnie nie, Panie Senatorze ( Tak mi się też wydaje.) Proponuję, żeby w ogóle były to informacje, o których mowa w ust. 1 lub w ust. 2. Proponuję też zaznaczyć, że chodzi o informacje, o których mowa w ust. 1, 757/VI 7
10 46. posiedzenie Komisji Zdrowia ale tylko takie, które świadczą o niespełnianiu przez lekarza warunków, o których mowa w art. 5. Bardzo proszę zwrócić uwagę, o jakich informacjach jest mowa w art. 9 ust. 1. To nie muszą być informacje, które przesądzają, powiem kolokwialnie, o winie lekarza, bo mają to być między innymi uchwały w przedmiocie pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Może to być uchwała pozbawiająca takiego prawa lub odwrotnie. Tak że bardzo bym prosiła, ażeby wyrazy ( Dobrze, rozumiemy.) o których mowa w ust. 1 i 2 zastąpić wyrazami ( O których mowa ) o których mowa w ust. 1, świadczących o niespełnianiu warunków, o których mowa w art. 5, lub informacji, o których mowa w ust. 2. Zrozumiałe, dobrze. ( Ja jednak bardzo proszę o głos.) Bardzo proszę. Chciałbym zwrócić uwagę na ust. 2 pkt 2. Tu jest błąd, dlatego że w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeśli chodzi o niedostateczne przygotowanie, nie ma czegoś takiego. Postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej prowadzi rzecznik i sąd za uchybienie zawodowe, natomiast w zakresie niedostatecznego przygotowania jest inne postępowanie. ( Ale o którym artykule pan mówi?) Art. 5 ust. 2 pkt 2. Nie ma czegoś takiego jak postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej o niedostateczne przygotowanie. Bardzo przepraszam, ale omawiamy w tej chwili inną poprawkę, wrócimy do tego. ( Pkt 2 miał być uwzględniony łącznie.) (Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Mówimy teraz o art. 9 ust. 3.) Mówimy o art. 9 ust. 3. Państwa poprawki będziemy rozpatrywać kolejno, tak że wydaje mi się, iż jest to jasne i mamy już obraz oferty pani mecenas. Kto z pań i panów senatorów jest za przyjęciem propozycji pani mecenas? (8) Dziękuję, poprawka została przyjęta przez komisję. Następna poprawka dotyczy artykułu W art. 29 zmienia się terminy wejścia w życie, bo przypomnę tylko, że aby wykonać dyspozycje art. 10 dotyczące art. 6 i art. 28, powinno się dać szansę prezesowi. Tak rozumiem intencję pani mecenas zawartą w art. 5 i 7; wydaje mi się to oczywiste. Kto z pań i panów senatorów jest za poparciem tej poprawki Biura Legislacyjnego? (8) 8 757/VI
11 w dniu 23 maja 2007 r. Dziękuję, jednogłośnie. Poprawki Biura Legislacyjnego zostały załatwione. Otwieram w tej chwili dyskusję i proszę o wnioski dotyczące tej ustawy. Bardzo proszę, senator Ślusarz. Senator Rafał Ślusarz: Z uzasadnienia do ustawy czerpiemy dwie przesłanki do wprowadzenia tej zmiany. Pierwszą, że jest domniemanie, iż pojawiały się nieprawidłowości przy wydawaniu w dotychczasowym trybie usprawiedliwień nieobecności, i drugą, że obejmujemy dodatkową grupę osób obowiązkiem uzyskiwania tego typu oświadczeń. Tutaj ja się przyznam, że nawet nie wiedziałem, iż adwokaci mogą nie przychodzić do sądu i nie usprawiedliwiać tego, ale dobrze, że w końcu będą musieli to robić. Nie jestem natomiast do końca przekonany o tym, czy w tym momencie rozwiązujemy problem z nieprawidłowymi zaświadczeniami. Znane mi są postępowania przeciwko lekarzom o poświadczanie nieprawdy, czyli problem ten istniał i ja nie widzę żadnej zmiany, którą wprowadza ta ustawa, a która by ten problem rozwiązała. Nie wiem, w jaki sposób miałoby to być zabezpieczone. Jeżeli ktoś chce być nieuczciwy, to będzie nieuczciwy, stworzy dokumentację. To są takie uwagi generalne. Drugi pakiet spraw dotyczy tego, że, moim zdaniem, ustawa jest krojona z optyki Ministerstwa Sprawiedliwości i szkoda, iż nie ma tutaj nikogo, nie ma przedstawiciela resortu sprawiedliwości, który by bronił tej ustawy z punktu widzenia tego ministerstwa, a nie z optyki służby zdrowia. Wyobraźmy sobie sytuację, że przychodzi człowiek, który chce udowodnić, że jest chory. Nie przychodzi pacjent zdrowy, tylko człowiek, który chce udowodnić, że jest chory. W związku z tym, że to, co mówię, będzie w stenogramie, nie powiem, co taki pacjent ma powiedzieć lekarzowi, żeby nie miał on szans wydać mu zaświadczenia, iż ten człowiek jest zdrowy. Ale oczywiście są takie zdania w medycynie, po których odpowiedzialny lekarz natychmiast kieruje pacjenta na badania, na dalsze konsultacje, ponieważ nie jest w stanie ocenić stanu jego zdrowia. I to jest jedno zastrzeżenie, a ja, prawdę mówiąc, nie widzę odpowiedzi, jak ta sytuacja ma być rozwiązana; nie ma takiej możliwości. Druga sprawa. Dotychczas lekarze, którzy wydawali zaświadczenia, byli polokowani w różnych miejscach systemu ochrony zdrowia: w POZ, w szpitalu, specjaliści w gabinetach. W tej chwili jest jakiś lekarz, który funkcjonuje troszkę poza tym systemem, i przychodzi do niego pacjent, i mówi: panie doktorze, oddałem czarny stolec. Powiedzmy, że może tu być domniemanie krwawienia z przewodu pokarmowego. Ja mogę napisać, że on się nadaje lub że się nie nadaje, uznać go za symulanta. Ale, przepraszam, do lekarza przyszedł pacjent W którym momencie w systemie jest ten pacjent? To nie jest mój POZ, ja jestem poza szpitalem i co mam robić? Czy kieruję go do specjalisty? W jakim trybie mam możliwość funkcjonowania? Ja nie przestaję być normalnym lekarzem, będąc równocześnie lekarzem sądowym, odpowiadam za tego pacjenta. Do tej pory byłem w izbie przyjęć szpitala albo w POZ, miałem normalny algorytm postępowania z takim pacjentem, a tutaj gdzieś się to wszystko gubi. Jak mówię, pacjent będzie zeznawał na swoją niekorzyść, jeśli chodzi o zdrowie, bo taki jest ten system. 757/VI 9
12 46. posiedzenie Komisji Zdrowia Powiedziałbym tak: chciałbym usłyszeć od przedstawicieli ministerstwa, którzy tę ustawę promują, że moje wątpliwości były brane pod uwagę i zostały rozwiązane w ten czy inny sposób. Nie kreuję w tej chwili jakiegoś pozytywnego rozwiązania. I poprawki formalnej nie wnosi pan senator? Senator Rafał Ślusarz: Nie wnoszę poprawki, aczkolwiek dysponujemy materiałem, który dotarł w podobnej optyce od pana prezesa Konstantego Radziwiłła. Mam wątpliwość, dlaczego dotarł dopiero na tym poziomie legislacji, a nie pojawił się wcześniej, ale tam są podniesione bardzo ważkie sprawy, wpisujące się w to, co mówię. Ja zasadniczo powiedziałem to, czego w tym materiale nie ma od strony optyki medycznej. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Czy jeszcze któryś z senatorów chciałby zabrać głos? Nie widzę chętnych. Bardzo proszę przedstawiciela izby lekarskiej. Panie Przewodniczący, Panie i Panowie Senatorowie! Ja się całkowicie zgadzam z wypowiedziami przedmówców. Mógłbym rozszerzać tutaj wątpliwości, nie mówiąc o tym, że sprytny pacjent albo poinformowany, Panie Senatorze Ślusarz, przez innego lekarza, nie musi nie mieć smolistego stolca. On go będzie miał, jedząc określone pokarmy i lekarz w badaniu per rectum stwierdzi, że stolec jest smolisty, i bez dodatkowego badania nie będzie w stanie stwierdzić, czy to jest na skutek krwawienia, czy nie. Ale zostawmy już te dywagacje, bo jak się chce oszukać, to się zawsze oszuka. Natomiast my mamy szereg uwag, które oczywiście zostały przekazane panu senatorowi Sidorowiczowi. Mamy wątpliwości generalne: po pierwsze, z przepisów art. 7 i art. 8 wynika, że lekarz w celu osobistego zbadania pacjenta musi dysponować gabinetem. Czy to oznacza, że lekarz ma mieć praktykę prywatną, bo wtedy ma gabinet? Jeśli nie, a ma to być na przykład lekarz pracujący w POZ czy w szpitalu, to musi być jakaś gwarancja wynikająca, moim zdaniem, z przepisów ustawy udostępnienia mu tego gabinetu. Nie może być tak, że on podaje godziny, a dyrektor czy ordynator szpitala, czy ktokolwiek inny mówi mu: bardzo przepraszam, ale w tej chwili ten gabinet, ta sala, ten pokój jest zajęty, panie doktorze. Ile razy takie sytuacje mają miejsce, wiemy to z praktyki. ( Czy tutaj, Panie Prezesie, od razu jest jakaś propozycja?) Należałoby zajrzeć do tych artykułów, bo myśmy /VI
13 w dniu 23 maja 2007 r. Przewodniczący Komisji Legislacyjnej Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Aleksander Kotlicki: Ja mogę to uzupełnić. Podnosiłem te kwestie na konferencji uzgodnieniowej z delikatną sugestią, że skoro rzeczywiście w dyspozycji lekarza musi być gabinet, to w zasadzie krąg się od razu zawęża do grona kolegów prowadzących praktykę prywatną, bo przecież ja, będąc ordynatorem, nie bardzo sobie winszuję, żeby mi się ktoś kręcił po oddziale, nie mówiąc już o tym, skąd wezmę wolny pokój, kiedy chorzy leżą na dostawkach, a w jednym pokoju lekarskim gnieździ się siedmiu asystentów. Gdzie ja mam kierować tych zgłaszających się do jednego kolegi, który se zawinszował tę funkcję, i gdzie wyznaczyć mu gabinet? Problem leży także w tym, że badania, o których była mowa, jak i gabinet, to były nasze kluczowe zastrzeżenia. Co do gabinetu to wyraziłem na konferencji sugestię, iż łatwiej byłoby znaleźć w okręgowym sądzie pokój bez żadnego praktycznie wyposażenia poza umywalką i parawanem w którym lekarze mogliby przyjmować te osoby. Nazwijmy je po prostu osobami, bo ministerstwo bardzo się upierało, żeby nie używać określenia pacjent. Wszystko jedno, jakiego terminu użyjemy, to jest osoba, która ma być zbadana. Natomiast na pewno niepotrzebne jest tam ani EKG, ani nic innego, tylko umywalka, żeby lekarz mógł umyć ręce, i parawan, za którym się pacjent rozbierze. To by w moim przekonaniu w jakimś stopniu rozszerzyło ten zakres. W kwestii naboru chcę mówić później, tu dołączyłem się tylko do tej wątpliwości. ( Rozumiem.) To są art. 7 8, no bo oba o tym mówią. To znaczy albo, Panie Senatorze, byśmy zapisali w którymś z artykułów, że jeżeli lekarzem jest pracownik publicznego zakładu opieki zdrowotnej, to dyrektor tej placówki jest zobowiązany zapewnić mu w tych godzinach możliwość przeprowadzenia takich badań. Pytanie, czy tu nie powinno być delegacji dla ministra, który powinien ( Albo w sądzie, tak jak powiedział kolega Kotlicki.) zapewnić tym lekarzom sądowym Czy pani mecenas mogłaby się odnieść do tych uwag? Czy tu nie powinno być jakiejś delegacji ustawowej? Bo to jest rzeczywisty problem w tej chwili. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Panie Senatorze, może już po przedstawieniu konkretnej poprawki, w wersji pisemnej ( Kiedy my mamy właśnie problemy ) pochyliłabym się nad jej treścią. Trudno mi w tym momencie rozstrzygać jednoznacznie o jakimś rozwiązaniu. 757/VI 11
14 Senator Waldemar Kraska: 46. posiedzenie Komisji Zdrowia No więc nie wiem: albo w art. 7 ust. 2, albo w art. 6 ust. 1 powinien być dopisany punkt, który mówi, że w przypadku gdy lekarzem sądowym jest lekarz praktykujący w publicznym zakładzie opieki zdrowotnej, dyrektor czy kierownik tej placówki jest zobowiązany do zabezpieczenia (Głos z sali: Do zapewnienia.) do zapewnienia możliwości przeprowadzenia w wyżej wymienionych godzinach czynności zapisanych tam Panie Przewodniczący, ja mam uwagę. W tej chwili miejsce badania jest w sądzie. Tam są (Senator Waldemar Kraska: No właśnie nie.) Ale w tej chwili są podane godziny, kiedy lekarz przyjmuje, i to się odbywa w sądzie. (Głos z sali: Nie w każdym.) Teraz to się odbywa (Głos z sali: Różnie.) w pomieszczeniach sądu. (Głos z sali: No różnie.) Albo więc zapiszmy, że to się odbywa w sądzie, i wtedy prezes sądu okręgowego jest zobowiązany zagwarantować taki gabinet W sądzie też, ale jest różnie. Nie tylko w sądzie. Ludzie wiedzą na przykład, że wielu psychiatrów jest biegłymi i biorą zaświadczenia o niemożności stawienia się w sądzie bezpośrednio od lekarza poza sądem. Zgoda, to może teraz jest okazja, żeby uściślić w tej ustawie, jakie to ma być miejsce: czy to ma być sąd, czy ZOZ, czy gabinet? Jest tu problem pewnej wygody petenta, prawda? Z jednej strony urząd, ale z drugiej strony wygoda petenta. Gdybyśmy usztywnili to do sądu, to nie wiem, czy byłoby to po linii Ja się nie upieram. Dla nas akurat to wszystko jedno, tylko niech będzie gwarancja, że lekarz sądowy, który się podejmie pewnych obowiązków, nie będzie chodził do dyrektora placówki i żebrał o to, żeby mu jakiś gabinet udostępnił, bo on ma w tych go /VI
15 w dniu 23 maja 2007 r. dzinach zapisane w sądzie okręgowym, że bada pacjentów przepraszam, nie pacjentów, tylko zgłaszających się petentów zgodnie z ustawą. Przypominam, że pacjent niekoniecznie musi być chory. Nie wiem, dlaczego ministerstwo unikało takich zapisów ( Słuchajcie, jest to propozycja.) Kobieta w ciąży jest pacjentką, a nie jest chora. Mnie się zdaje, że to jednak dotyczy art. 8 ust. 1. A gdyby tak jeśli ( W przypadku prowadzenia ) Nie tylko, bo jeżeli lekarz jest w niepublicznym zakładzie opieki zdrowotnej, w niepublicznym szpitalu, a jest na liście lekarzy ( To wszystko jedno.) Nie, dlatego mówię, że to nie dotyczy tylko ( Ma pan senator rację.) tego, że dyrektorzy zakładów, z których się rekrutują lekarze sądowi Tylko to jest pytanie Wiecie co, to jest strasznie trudna sprawa. (Senator Rafał Ślusarz: Myślę, Panie Przewodniczący ) Bardzo proszę. Senator Rafał Ślusarz: Ja też mam jeszcze jedną uwagę merytoryczną, która mi umknęła. ( To jeszcze będzie okazja.) Mamy w tej chwili problem proceduralny, jak nad tym pracować. Możemy najwyżej zebrać pomysły, zastrzeżenia, poprosić panią z Biura Legislacyjnego i wykorzystać debatę lub poprosić o przerwę w debacie, prawda? Bo nie wybrniemy z tego. Tak jest, tak chyba trzeba zrobić. Mamy więc pierwszą wątpliwość merytoryczną, nad którą trzeba będzie Ale kto będzie nad tym pracował? Nasze biuro. Mamy więc pierwszy obszar. To jest kwestia zapewnienia dostępu, bo nie taję, że to jest (Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Panie Przewodniczący, ja się zobowiązuję popracować nad poprawkami, których przynajmniej zarys dostanę na piśmie.) Mamy zarys w tym obszarze? ( Będziemy mieli, Panie Senatorze.) Dobrze. Przewodniczący Komisji Legislacyjnej Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Aleksander Kotlicki: Myśmy zgłaszali tę wątpliwość, że po pierwsze 757/VI 13
16 46. posiedzenie Komisji Zdrowia ( To znaczy ona jest przekazana panu senatorowi.) jeżeli gabinet, to będzie zredukowana liczba kandydatów. Ja natomiast sugerowałem na konferencji, uzgodniłem w ministerstwie ( Nie mówmy, co było, mówmy o tym, co teraz, Olek.) że właśnie będzie gabinet w okręgowym sądzie. To wydawało mi się stosunkowo najprostsze, bo z tym zapewnieniem przez dyrekcję szpitala czy ordynatora to będą problemy. Senator Waldemar Kraska: Ale nie mamy teraz przedstawiciela resortu sprawiedliwości i nie wiemy, czy oni się zgodzą na to, żeby w każdym sądzie był gabinet, bo to są koszty. No więc to są takie To jest (Senator Jadwiga Rudnicka: Czy mogę?) Bardzo proszę. Senator Jadwiga Rudnicka: Skoro to jest sprawa sądu, to może należy zapisać, że sąd ma obowiązek zapewnić na swoim terenie miejsce do badania. Sąd będzie mógł wówczas ustalić ze szpitalem, przychodnią czy kimś innym takie miejsce. Nie musi się to odbywać w budynku sądu. Chyba nawet nie za bardzo byłoby to możliwe. Można zapisać, że sąd ma taki obowiązek. Nie. (Głos z sali: Prezes sądu ustali wtedy, że dyrektorem placówki ) Tak, właśnie o to mi chodzi. O to chodzi. Sąd ma obowiązek zapewnić to na terenie swojego działania. Sytuacja jest następująca: sąd, jako jedna z władz konstytucyjnych, ma prawo powołać każdego jako biegłego w sprawie. Tworzy się formalne listy, z których będą wzywani biegli. Listy te będą obejmowały sporą liczbę nazwisk w odniesieniu do każdego z tych sądów. Do tej pory było to w gestii lekarzy biegłych. Jako biegły sądowy badałem ludzi w różnych miejscach: w więzieniu, w domu, u siebie w przychodni. Szczerze mówiąc, nie za bardzo wiem, jak to można uregulować. Pozostawienie takiego niedopowiedzenia oznacza zostawienie tych spraw w gestii biegłych sądowych, czyli tak, jak jest do tej pory. (Senator Jadwiga Rudnicka: Moim zdaniem to nie jest dobrze.) Nie mamy jednak pomysłu na inną regulację. Posłuchajcie, proponuję, żeby przejść na razie Mam pytanie do pań i panów senatorów: czy ktoś z pań i panów chce się zająć tą poprawką? Pan Waldemar się zgłasza, dobrze. Wobec powyższego /VI
17 w dniu 23 maja 2007 r. jest prośba, żeby pan tę poprawkę przygotował w wersji roboczej i spróbował ją doszlifować merytorycznie przy pomocy pani mecenas. Senator Waldemar Kraska: Jest jeszcze pytanie, jak podejdzie do tego Ministerstwo Sprawiedliwości, bo w tej chwili nie znamy opinii ministerstwa. Poruszamy się trochę jak we mgle. To jest dodatkowa trudność, ale rozumiem, że tak czy inaczej ta poprawka zostanie wniesiona w debacie. Minister sprawiedliwości na pewno się odniesie do tych poprawek, niemniej jednak musimy je przygotować. Jakie są dalsze państwa uwagi do ustawy? Panie Przewodniczący, kolejna uwaga ogólna. W art. 6 założono, że prezes sądu okręgowego zwraca się z wnioskiem do właściwej okręgowej rady lekarskiej o przekazanie listy kandydatów na lekarzy sądowych i określa ich liczbę w danych specjalnościach. W ust. 2 tego artykułu jest mowa o tym, że okręgowa rada lekarska w terminie sześćdziesięciu dni ma przekazać prezesowi sądu okręgowego listę kandydatów wraz z rekomendacjami. Pytam panów senatorów: jak to jest możliwe technicznie? To jest niemożliwe. To jest możliwe, nie widzę trudności. Nie jest to możliwe, Panie Senatorze, dlatego że jest ponad siedemdziesiąt specjalności. Panie Prezesie, powiem jak to będzie wyglądało technicznie, bo pan zgłosił tę sprawę wcześniej. W przypadku deficytowych specjalności rada okręgowa wykona polecenie prezesa, a biegły musi się zgodzić na wykonywanie czynności, i już. Nie, zaraz, chwileczkę, Panie Senatorze. Nie upraszczajmy problemu. Rozumiem, że pan senator zgadza się z naszymi wątpliwościami dotyczącymi tego, że my nie możemy sami ( decydować.) pertraktować z lekarzami. ( Nie taka jest rola.) Chodzi o, nie wiem, parę tysięcy lekarzy. Jak mi odmówi kolejnych stu lekarzy danej specjalności, to muszę dzwonić do sto pierwszego, sto drugiego i sto trzeciego. 757/VI 15
18 46. posiedzenie Komisji Zdrowia Zakładamy, że tego problemu nie będzie, ale pytam, jak mam to wykonać. Jest wyraźnie napisane: wraz z rekomendacjami. W ciągu sześćdziesięciu dni mam przedstawić okręgowej radzie lekarskiej wszystko, co wiem o kandydatach. A skąd to wszystko? Jak to? Mam ich rekomendować. ( Rekomendować nie znaczy wszystko.) Mam ich rekomendować, więc muszę zebrać o nich opinie. Muszę wiedzieć o tych ludziach pewne najważniejsze rzeczy, skoro ich rekomenduję. Nasuwa się pytanie, jak mam ich rekomendować i przedstawić listę, nie wiedząc, czy oni się zgadzają. ( Mnie się zdaje, że formalnie powinniście państwo ) Panie Senatorze, mogę przesłać listę członków okręgowej izby lekarskiej lekarzy wszystkich specjalności i tylko zaznaczyć, kto jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu lekarskiego lub kto nie jest skazany. Mało tego, jeżeli narzuca mi się obowiązek rekomendacji, to muszę również sprawdzić, czy nazwisko lekarza nie figuruje w Centralnym Rejestrze Skazanych, a jeśli figuruje, to muszę sprawdzić, za co. To trwa, Panie Senatorze. Przecież dzisiaj my to robimy. Co pan proponuje? Stwierdzam po prostu, że ten zapis nie jest do zrealizowania w tym terminie. Poczekajcie, posłuchajcie, Szanowni Państwo. Omawiamy ustawę przyjętą przez Sejm i propozycje dotyczące zmiany zapisów. Czy macie państwo propozycje zmiany zapisów w tej sprawie? ( Nie, no ) Bardzo proszę. Przewodniczący Komisji Legislacyjnej Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Aleksander Kotlicki: Panie Senatorze, trudno w tym wypadku zaproponować przepis. W naszym przekonaniu to, co przewidziano, sprawia, że wniosek do prezesa sądu okręgowego, do przewodniczącego okręgowej rady brzmi jak polecenie, natomiast przewodniczący /VI
19 w dniu 23 maja 2007 r. okręgowej rady nie ma uprawnień do wydania lekarzom dyspozycji typu: Kowalski, Lewandowski będziecie lekarzami sądowymi. To, co może zrobić przewodniczący okręgowej rady, kiedy ma kilkanaście tysięcy lekarzy ( Mam pomysł.) to ogłosić w biuletynie informacyjnym okręgowej rady, że jest możliwość podjęcia takiej pracy i że stawiane są określone warunki, a następnie przejrzeć kandydatury tych, którzy się zgłoszą, i przygotować i wysłać rekomendację. Osobiście jednak powątpiewam, czy zgłosi się taka liczba osób, jakiej życzyłby sobie prezes okręgowego sądu lekarskiego. Wydaje się polecenie, które jest w gruncie rzeczy nie za bardzo wykonalne dla przewodniczącego okręgowej rady. I trudno jest coś zaproponować. Tak, ale sam pan wskazał, że w trybie wyłaniania kandydatów izba lekarska może wykonać następujące czynności: dać ogłoszenie i przesłać listę z rekomendacją osób, które się zgłoszą. To na pewno możecie zrobić. (Przewodniczący Komisji Legislacyjnej Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Aleksander Kotlicki: Tak jest.) Wobec powyższego przedmiotem waszej troski, żeby wykonać to w takim zakresie, jest za krótki termin wynoszący sześćdziesiąt dni. Czy proponujecie dziewięćdziesiąt dni? Musimy bowiem pracować nad zapisem. Panie Senatorze, jeżeli dotyczyłoby to tylko i wyłącznie przekazania informacji, prośby czy polecenia prezesa sądu okręgowego, że potrzebuje na przykład, nie wiem, tylu i tylu sędziów w poszczególnych specjalnościach, to okręgowa izba lekarska byłaby w stanie zamieścić ogłoszenie w swoim biuletynie informacyjnym w ciągu sześćdziesięciu dni. ( I podać, kto się zgłosi.) Możemy przesłać informację, ale z samym cyklem bywa różnie. Zależy, jak będzie. Proponujcie, Panowie, zapisy. Zajrzyjcie do ustawy i proponujcie zapisy. ( Mamy ustawę.) Proponujcie zapisy, bo w tej chwili to jest ta faza pracy. Jest już ustawa przyjęta przez Sejm. Pan senator Kraska, bardzo proszę. Senator Waldemar Kraska: Panie Przewodniczący, wobec tego proponuję to uprościć, czyli zastąpić wyrazy wraz z rekomendacjami wyrazami spełniających kryteria zgodnie z art /VI 17
20 46. posiedzenie Komisji Zdrowia O, to jest dobra myśl. Nie będzie problemu. Zamiast rekomendacji będzie spełnienie kryteriów, dobrze. A więc państwo wykonalibyście to, o czym mówi pan prezes: przedstawilibyście listę osób. I zostałoby zamieszczone głoszenie w biuletynie informacyjnym ( okręgowej izby lekarskiej.) W tym momencie osoby, które na to odpowiedzą ( będą kierowane.) My przekazujemy informację, zgłaszają się do nas osoby, a następnie sprawdzamy, czy te osoby spełniają określone kryteria. Krótki jest jedynie termin sześćdziesięciu dni, niestety. Pani Mecenas, bardzo proszę. Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Wydaje mi się, że zmiana w art. 6 ust. 2 pociągnie za sobą zmianę w art. 5 ust. 1, w którym są umieszczone przesłanki, których spełnienie warunkuje podpisanie umowy z lekarzem. Mianowicie chodzi mi o przesłankę dotyczącą uzyskania rekomendacji okręgowej rady lekarskiej. W przypadku zmiany ust. 2 w art. 6 ta przesłanka odpada, bo tej rekomendacji, rozumiem, nie będzie. Nie, Pani Mecenas, chodzi o logikę, o to, jaki ma sens dawanie rekomendacji. Jest to pusta retoryka w momencie, kiedy lekarz nie jest skazany, ma pełne prawo wykonywania zawodu, spełnia określone kryteria, to znaczy uzyskał specjalizację czy nadspecjalizację w określonej dziedzinie medycyny. Czy coś więcej mogę o nim powiedzieć? Starszy Legislator w Biurze Legislacyjnym w Kancelarii Senatu Aleksandra Sulkowska: Proszę Państwa, mam wątpliwości ( Chodzi o to, żeby skreślić pkt 6.) Nie, nie. Chodzi o to czy okręgowa rada lekarska będzie mogła przekazać listę wszystkich lekarzy spełniających kryteria zgodnie z art. 5, skoro w art. 6 w ust. 1 wyraźnie jest mowa o kandydatach na lekarzy sądowych, czyli uprzednio muszą oni wyrazić wolę wykonywania tego zawodu. (Głos z sali: No, tak.) /VI

References: art. 10
 art. 5
 art. 5
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 14
 art. 5
 art. 9
 Art. 9
 Art. 9
 art. 1
 art. 6
 art. 28
 art. 28
 art. 7
 art. 5
 art. 7
 art. 5
 art. 5
 art. 7
 art. 7
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 9
 art. 5
 art. 9
 art. 5
 art. 9
 art. 5
 art. 9
 art. 5
 Art. 5
 art. 9
 art. 9
 art. 29
 art. 10
 art. 6
 art. 28
 art. 5
 art. 7
 art. 8
 art. 7
 art. 7
 art. 6
 art. 8
 art. 6
 art. 6
 art. 5
 art. 6
 art. 5
 art. 6