Source: http://aferyprawa.eu/Prokuratura/PROKURATURA-KRAJOWA-KAROL-NAPIERSKI-czy-jej-zadaniem-jest-ukrywanie-matactw-prokuratorow-492
Timestamp: 2018-06-19 01:10:12+00:00

Document:
Aferyprawa - PROKURATURA KRAJOWA - KAROL NAPIERSKI czy jej zadaniem jest ukrywanie matactw prokuratorów?
Aferyprawa.com Prokuratura PROKURATURA KRAJOWA - KAROL NAPIERSKI czy jej zadaniem jest ukrywanie matactw prokuratorów?
Interpelacja poselska w sprawie nieprawidłowości w kieleckiej prokuraturze, Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie oraz Prokuraturze Krajowej
Szanowny Panie Premierze! Celowo piszę do Pana jako szefa Rządu RP, ponieważ z jednej strony trudno oczekiwać, że osoby, których dotyczy ta interpelacja, będą w stanie w sposób obiektywny, szczególnie po tym, jak wielokrotnie awizowałem Prokuratorowi Krajowemu Karolowi Napierskiemu nieprawidłowości w krakowskiej apelacji, a on dosłownie udawał, że nie ma problemu, traktując moje pisma jako działalność pieniaczą, lub wręcz podzielał pogląd, że podnoszone zarzuty są najczęściej fałszywym oskarżeniem, czego wyrazem jest między innymi nie wyciąganie konsekwencji za sporządzenie na zlecenie kieleckiego prokuratora nieprawdziwej opinii sądowo-psychiatrycznej oraz za postawienie mi 19 zarzutów natury karnej, które się nie utrzymały, nadto, że Pan Prokurator Krajowy oraz inni uderzą się w pierś i będą chcieli teraz przyznać, że nic, dosłownie nic nie zrobili - z drugiej zaś strony zobowiązał się Pan podczas głosowania nad votum zaufania, że zajmie się Pan awizowanymi przeze mnie z trybuny sejmowej problemami, które dotyczą województwa świętokrzyskiego. W tym miejscu nadmieniam, iż faktem jest, że w pewnej części otrzymałem od Pana za pośrednictwem Prokuratora Krajowego odpowiedź na zadane w dniu 11.06.03 Panu pytania. Odpowiedź ta dotyczyła jedynie nieprawidłowości w sprawie ½likwidacjo-upadłości½ firmy Kieleckie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego, należącej do Henryka Długosza.
Pomimo że w sprawie KPBM przyznano mi rację, nie stwierdziłem, żeby Prokuratura Krajowa wyciągnęła konsekwencje za ½ukręcanie½ przez prokuratora tego śledztwa. Niewykonanie koniecznych czynności, co stanowi utrudnianie postępowania karnego, jest oczywistym faktem. Trudno założyć, że ja po przeczytaniu akt postępowania mogę stwierdzić, że są nieprawidłowości uzasadniające podjęcie postępowania, a prokuratorzy tego nie widzą. Jeżeli tak jest, to zasadne jest twierdzenie, że prokuratorzy nie są w należyty sposób przygotowani do prowadzenie postępowań. Dla mnie jest to jednak utrudniania postępowania karnego o charakterze przestępczym. Takie samo domniemanie należy wyrazić wobec nadzorujących takie śledztwa. O ile Prokuratura Krajowa nie miała wpływu na losy postępowania w sprawie KPBM w roku 2001, to oczywiste jest, że nie odpowiada ona akurat za nieprawidłowości w tym postępowaniu, ale już brak reakcji na stwierdzone uchybienia jest tolerowaniem ½ukręcania½ śledztw.
Do dzisiejszego dnia nie zajęto się jednak w sposób poważny wyjaśnieniem tzw. afery kieleckiej. Jej nie rozwiązanie jest wg mnie przyczyną braku zdolności do kierowania przez Aleksandrę Tomaszewską Prokuraturą Okręgową w Kielcach.
Faktem jest, że Prokuratura Apelacyjna w Krakowie zbadała akta tzw. afery kieleckiej oraz przekazała streszczenie tej sprawy Prokuratorowi Krajowemu, jednakże nie można było stwierdzić, nie mówiąc już o odpowiedzi dla mnie, że Prokuratura Krajowa sama przeanalizowała akta tej sprawy. Można więc stwierdzić, że osoby zainteresowane w Krakowie, odpowiedzialne za nieprawidłowe zakończenie postępowania w sprawie ½Utrudniania przez prokuratorów w latach 1992-1993, w tym przez ówczesnego Prokuratora Rejonowego w Kielcach, postępowań przygotowawczych½, będą chciały przekazać w sposób wiarygodny i obiektywny wszystkie aspekty tej sprawy, jakże podobnej do ½afery starachowickiej½, w tym przyzna się, że nie wykonała wszystkich czynności. Najważniejsze jest jednak to, że prowadząc śledztwo o utrudnianie postępowań karnych przez prokuratorów z Kielc, krakowska Prokuratura Okręgowa nie uznała za konieczne podać opinii biegłego z zakresu psychologii zapisu rozmowy, która została podstępnie nagrana przez ówczesnego Komendanta Wojewódzkiego Policji, a która pokazuje (do dziś) reakcję Aleksandry Tomaszewskiej na przedłożone przez Policję materiały z podsłuchów, dotyczące pośrednio jej syna. Niedokonanie tej czynności pozwoliło obecnej Prokurator Okręgowej złożyć w 1998 roku nieprawdziwe zeznania. Gdyby wykonano tę czynność, konieczne byłoby postawienie co najmniej jednego prokuratora - Leszka J. w stan oskarżenia za chociażby szantażowanie przełożonego, a nawet utrudnianie postępowania karnego. Od moich wyborców wiem, że materiał z podsłuchów dowodzi, że prokurator Leszek J. co najmniej 42 razy rozmawiał z osobami podejrzewanymi przez Policję o popełnianie przestępstw. W zapisach tych rozmów są informacje wskazujące na utrudnianie przez niego postępowań karnych. Z zapisu rozmowy magnetofonowej dokonanej w biurze Prokuratora Okręgowego w Kielcach przez Komendanta Wojewódzkiego Policji Jacentego Frydrycha wynika zaś, że nie było to ½podprowadzanie½ w celu uzyskania od niego informacji, lecz naturalny płacz, graniczący ze szlochaniem, wrzeszczenie lub wręcz krzyk. Takie reakcje trudno uznać za nienaturalne i wywołane chęcią uzyskania informacji. Takie zachowanie można nazwać potocznie ½teatrem½ w obawie o rodzinę. Z treści tej rozmowy jasno wynika, że nie może ona nic zrobić przeciwko swojemu podwładnemu, ponieważ może on doprowadzić do odpowiedzialności karnej jej syna za kradzieże samochodów. W rozmowie jest też dużo ½matczynych½ odruchów oraz wiele informacji, które mają bardzo prywatny charakter, jest więc oczywiste, że rozmowa miała naturalny charakter i była bezwarunkowym odruchem nagrywanej Prokurator. Ocena tego zapisu przez psychologa w kontekście emocjonalnym, podobnie jak to było z zapisem rozmowy dokonanej przez redaktora Michnika, pokazałaby, jakie były intencje wypowiedzi prokurator Tomaszewskiej, kiedy twierdziła, że nie może ona podjąć żadnych procesowych kroków przeciwko Leszkowi J., obecnie prokuratorowi Prokuratury Okręgowej w Kielcach, nadzorującej nomen omen prokuraturę w Starachowicach.
Prokurator Okręgowa Aleksandra Tomaszewska złożyła do tej sprawy fałszywe zeznania, co ½pozwoliło½ na ½ukręcenie½ tej sprawy. Nie bez znaczenia dla efektu tego postępowania pozostaje to, że to właśnie Prokuratura Okręgowa w Kielcach, a więc zamiennie, w analogicznym okresie, prowadziła postępowanie w sprawie sfałszowania co najmniej w 28 przypadkach zeznań oraz podpisów pod tymi zeznaniami oraz wielokrotnego poświadczenia nieprawdy na drukach delegacji służbowych przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Włodzimierza Konarskiego. Prokuratura Okręgowa w Kielcach kierowana przez Aleksandrę Tomaszewską w roku 1999 umorzyła postępowanie przeciwko Włodzimierzowi Konarskiemu z uwagi na... niepoczytalność. Trudno bez analizy akt wypowiedzieć się na temat opinii sądowo-psychiatrycznej, ale trudno sobie wyobrazić, żeby prokurator działając w sposób ciągły, dorabiając zeznania świadków w co najmniej 14 przypadkach nie miał świadomości tego, co robił. Analizując obydwa przypadki, trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzje zostały podjęte w sposób bezprawny, a w przypadku Włodzimierza Konarskiego wystawiono opinię poświadczającą nieprawdę. Skierowanie do procesowego rozpatrzenia sprawy Włodzimierza K. do Kielc, w momencie gdy w sprawie kierownictwa PO w Kielcach V Wydział Śledczy PO w Krakowie prowadził postępowanie karne, trudno nazwać zbiegiem okoliczności, by się mogło ..., że obydwa umorzenia mają charakter transakcji wiązanej.
Nadmienić należy, że postępowanie karne prowadzone w sprawie syna Prokurator Okręgowej Mariusza Tomaszewskiego, pseudo ½Marynarz½, było prowadzone do końca w PR w Kielcach i nadzorowane przez PO w Kielcach, czyli przez jednostkę kierowaną przez matkę podejrzewanego. Można więc powiedzieć, że do procesowego, korzystnego rozpatrzenia spraw, które były przedmiotem szantażu Prokuratora Okręgowego w sprawie syna, doprowadziła jednostka kierowana przez obecnego Prokuratora Rejonowego w Kielcach - Jerzego Piwko. Z tego też już od momentu objęcia funkcji przez Jerzego Piwko Prokurator Okręgowy w Kielcach znalazł się w identycznej sytuacji. Cała wiedza, w tym szczegóły znane są kieleckiej palestrze oraz innym członkom kieleckiego wymiaru sprawiedliwości. Wiedzę w tym przedmiocie, bez szczególnego zgłębiania, można zaczerpnąć z jawnego postępowania sądowego - Sąd Rejonowy w Kielcach, IX Wydział Karny, gdzie był prowadzony proces o utrudnianie postępowania w sprawie ½afery kieleckiej½. Również bardzo dużo innych osób posiada szczególną wiedzę w tym przedmiocie. Z tych samych źródeł wiem, że wiedza ta jest przedmiotem wielokrotnego szantażu prokuratorów. Tutaj dodać należy, że jeden z prokuratorów związany w 1993 roku z prokuratorem J. jest obecnie wizytatorem PO w Kielcach.
Dowody na utrudnianie postępowań karnych przez prokuratorów w pierwszej połowie lat 90. zawarte są w materiałach z dokonanych podsłuchów, które posiada Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Pomimo że zarówno ustawa o ochronie informacji niejawnych oraz przepisy szczególne, tj. ustawa o Policji, nie pozwalają na utajnianie zapisów rozmów telefonicznych, o ile nie są zawarte w nich informacje w postaci poufnych osobowych źródeł informacji lub szczegółowych zasad pracy operacyjnej, Prokuratura nadal je utajnia.
Taka sytuacja prowadzi do tego, że Prokuratura Okręgowa w Kielcach w postępowaniach, które dotyczą polityków, biegłych, sędziów lub innych wpływowych osób, jest ½ubezwłasnowolniona½.
Wielokrotnie zauważa się, że działania prokuratorów nacechowane są utrudnianiem prowadzonych postępowań, ich zachowanie kłóci się z zasadami zdrowego rozsądku, logicznego myślenia lub doświadczenia życiowego. Niektóre decyzje ocierają się wręcz o absurd, zaś niepodejmowanie oczywiście koniecznych czynności procesowych można wytłumaczyć jedynie jedną przyczyną - pomaganiem w uniknięciu odpowiedzialności karnej sprawcom przestępstw. Takie same informacje mam od policjantów okręgu świętokrzyskiego. Niestety nie mogę podać źródła, ponieważ informatorzy zastrzegli sobie anonimowość, a mnie obowiązuje bezwzględność zachowania tajemnicy poselskiej.
Przypadkami, w których utrudniano postępowania, są za wiedzą PO w Kielcach:
1. Wspomniana wyżej sprawa KPBM, której zasadniczą część przekazano do Tarnowa, gdzie następnie postępowanie umorzono. Obecnie prowadzona jest dalej. W sprawie działania na szkodę wierzycieli przez Henryka Długosza oraz likwidatora Andrzeja Kelnera dokonano bezprawnego umorzenia. Decyzja została podjęta przez asesora PR w Ostrowcu Świętokrzyskim.
2. Kolejnym przypadkiem bezprecedensowej, skandalicznej, noszącej cechy przestępczego działania ochrony przez Prokuratora Rejonowego Jerzego Piwko sprawców przestępstwa oszustwa jest przypadek braci Putowskich, którego dokonali na Mieczysławie Bentkowskim.
Leszek i Mariusz Putowscy są rodzonymi braćmi Janusza Putowskiego, który od 1998 roku był przewodniczącym V Wydziału Gospodarczego SR w Kielcach, a obecnie jego notariuszem, działającym między innymi na rzecz Henryka Długosza oraz Urzędu Wojewódzkiego. Pomimo że Mieczysław Bentkowski wnioskował do Prokuratora Rejonowego o wykonanie czynności polegającej na zbadaniu, czy samochód, za którego wynajem bracia Putowscy żądali od niego zapłaty, był w okresie zafakturowania wynajmu zarejestrowany, prokurator Jerzy Piwko pominął tę część wniosku dowodowego milczeniem. Jak się później okazało, po przeprowadzeniu wraz z poszkodowanym tej czynności prywatnie, samochód nie był zarejestrowany w dniu fakturowania rzekomego wynajmu i żądania od Mieczysława Bentkowskiego 6 tys. zł za wynajem. Czynność wykonana przez nas, której nie chciał wykonać prokurator rejonowy, doprowadziła do oskarżenia braci Putowskich.
3. Kolejny problem polegał na tym, że prokuratura oskarżała sprawców nie o wszystkie czyny, udając między innymi, że nie jest polskiej prokuraturze znane przestępstwo oszustwa procesowego, popełnianego na sali sądowej. Na moje interwencje Prokuratura oskarżyła braci P. o poświadczenie nieprawdy na fakturze, jej użycie wobec Mieczysława B., następnie o oszustwo w zakładzie B., oszukanie ubezpieczyciela, użycie nieprawdziwej faktury na sali sądowej poprzez załączenie jej do pozwu, ale już nie chciała pomimo wyraźnych monitów, moich i poszkodowanego, oskarżyć ich o oszustwo na sali sądowej i wysłanie komornika w oparciu o uzyskany w drodze przestępstwa tytuł sądowy. W końcu Prokurator Okręgowa przyznała rację, że istnieje oszustwo procesowe i bracia P. zostali o ten czyn oskarżeni. Zamiast tego oskarżony został Mieczysław Bentkowski. Postawiono mu zarzut utrudniania egzekucji komorniczej poprzez sprzedaż zajętego przez komornika na rzecz braci Putowskich samochodu osobowego, w taki sposób, że sprzedał zajęty pojazd, mając sporządzić antydatowaną umowę sprzedaży. Następnie go skazano. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Bentkowskiemu nie wykazano, nie postawiono zarzutu ani nawet nie dowiedziono przed sądem antydatowania umowy sprzedaży. Jakie więc utrudnianie przez antydatowanie? Dlaczego go oskarżono, a następnie skazano? Czy to jest brak kompetencji, pomyłka, czy też przestępcze działanie wobec pokrzywdzonych? Można powiedzieć, że tylko brakowało skierowania go na badania psychiatryczne oraz orzeczenia niepoczytalności przy rzekomym utrudnianiu postępowania egzekucyjnego. Gdyby się tak stało, nie musiano by go słuchać.
Po wniesieniu aktu oskarżenia przeciwko braciom Putowskim wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Kielcach, w tym nawet ten sądzący Mieczysława Bentkowskiego w sprawie wniosku komornika, czyli de facto - braci P. o utrudnianie egzekucji, złożyli wniosek o wyłączenie ich z prowadzenia tego postępowania sądowego, a tym samym aby wskazano inną właściwość sędziowską. Nasuwa się pytanie, jeżeli nie może sądzić braci Putowskich żaden sędzia w Kielcach, to dlaczego jeden z nich sądził Bentkowskiego? Jeżeli nie mogą rodziny Putowskich sądzić sędziowie, to czy mogą prowadzić jakiekolwiek sprawy prokuratorzy z Kielc? Nadmieniam, że w innym procesie cywilnym sędzia Barbara Piwko, na co dzień żona Prokuratora Rejonowego w Kielcach, złożyła oświadczenie, że wiążą ją z Januszem Putowskim tego typu znajomości, że nie chce ona orzekać przeciwko niemu. Powstaje dziwna sytuacja - żona zna Janusza Putowskiego, nie może być bezstronna, a mąż udaje, że nie zna Janusza Putowskiego, utrudnia postawienie w stan oskarżenia rodzinę Janusza Putowskiego, a jak dochodzi do wymuszonego oskarżenia Putowskich, to nagle każdy asesor sądowy w Kielcach nie chce sądzić nikogo z rodziny Putowskich.
Podobna sprawa dotyczy postępowania przygotowawczego w sprawie tragicznej śmierci żony Janusza Putowskiego, która miała miejsce w roku 2000. Pomimo że zgon nastąpił w niewyjaśnionych okolicznościach przez powieszenie oraz pomimo tego, że świadkowie zeznawali, że do śmierci przyczynił się Janusz Putowski, prokurator Prokuratury Rejonowej w Kielcach, prowadzący śledztwo z art. 207 K.k., umorzył je z powodu braku cech przestępstwa. Wg Prokuratury nie było nawet znęcania się nad tragicznie zmarłą. W tym przypadku, po dwukrotnym umorzeniu rodzina zmarłej wniosła do sądu subsydiarny akt oskarżenia. I w tym przypadku okazało się, że nikt z kieleckich sądów nie chce sądzić Janusza Putowskiego. Akt oskarżenia trafił w wyniku postępowania Sądu Najwyższego do Sądu Rejonowego w Radomiu. Od ponad roku nie wyznaczono terminu posiedzenia. W postępowaniu tym, pomimo że okoliczności śmierci wskazują na udział osób trzecich w zgonie małżonki Janusza Putowskiego, Prokuratura nie zbadała nawet dokumentacji lekarskiej. Panie Premierze, czy to jest normalna sytuacja, czy to jest zgodne z doświadczeniem życiowym i zasadami logiki?
Henryk Długosz, jego notariusz Janusz Putowski wraz z rodziną, jego domowy adwokat, dziekan ORA w Kielcach Stanisław Szufel oraz wiele osób ze środowiska lekarsko-prawniczo-urzędniczego, przy pomocy prokuratorów, którzy utrudniają postępowanie karne, pozostają praktycznie bezkarni. Intensywne pilnowanie prokuratury prowadzi do tego, że są sytuacje, gdzie wygrywa prawo. Jednakże nie jest zadaniem posłów, pokrzywdzonych działać za prokuratorów i notorycznie wykazywać im uchybienia, błędy lub wręcz przestępcze działanie. Proszę zobaczyć, już po raz drugi w kręgach prokuratur Apelacji Krakowskiej doszło do przestępstwa ujawnienia tajemnicy państwowej. Mam na myśli publikacje prasowe na temat ½afery starachowickiej½. Czy można założyć, że prokurator czy policjant popełnia przestępstwo bez powodu? Według mnie - nie!
Najbardziej drastycznym przypadkiem bezprawia w wykonaniu prokuratur kieleckich było dorobienie mi kilkunastu zarzutów fałszywego oskarżenia, składania fałszywych zeznań itp., a następnie wydanie postanowienia w sprawie powołania biegłych. Biegli ci następnie w ramach kilkuminutowego badania wydali opinię, że w chwili popełnienia zarzucanych mi czynów miałem mieć ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym. Po dwóch miesiącach postępowanie umorzono ze względu na niepopełnienie przestępstwa, tj. brak stwierdzenia winy (art. 31 K.k.). Następnie próbowano mnie już jako posła na Sejm oskarżyć. Stało się jednak inaczej! Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, gdzie przekazano śledztwo przeciwko mnie, umorzyła większość zarzutów postawionych mi w Kielcach. Pozostał tylko jeden, gdzie i w tym przypadku okazało się, że prokurator Robert Olszewski zataił dowód niewinności mojej osoby, poprzez niezałączenie do akt postępowania złożonego przeze mnie pewnego oświadczenia. Opinia sądowo-psychiatryczna została wydana w oparciu o postanowienie, które nie zawierało uzasadnienia, po czym, dostarczona przez psychiatrów do prokuratury, została w drodze przestępstwa utracona przez Prokuraturę Rejonową w Kielcach. Faktem jest, że w Prokuraturze Rejonowej w Kielcach w roku 2001 doszło do popełnienia przestępstwa ujawnienia tajemnicy służbowej. Pomimo że doszło do przestępstwa, Prokurator Rejonowy nie poniósł żadnych konsekwencji. Nadmienić należy, że złożone przeze mnie zawiadomienie, które następnie legło u podstaw postawienia mi zarzutów oraz sporządzenia opinii sądowo-psychiatrycznej, dotyczy również Janusza Putowskiego oraz Agnieszki Szufel-Figurskiej, córki dziekana ORA.
Również w sprawie postępowań, które dotyczyły ww. osób, były składane wnioski o wskazanie innej prokuratury niż kielecka. Wszystkie wnioski spotykały się z odmowami, przy czym Prokurator Rejonowy zataił, że jego żona Barbara Piwko zna do tego stopnia Janusza Putowskiego, że nie zamierza go w powództwach cywilnych osądzać. Tak więc ilekroć prokuratorzy podwładni Jerzemu Piwko, w tym asesorzy, prowadzili postępowania w sprawie Janusza Putowskiego lub jego rodziny, to nigdy nie widział on powodu do wyłączenia kierowanej przez niego jednostki prokuratury z prowadzonych postępowań, zawsze jednak podejmowane czynności sprowadzały się do decyzji, które trudno uznać za zgodne z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego. W działaniu prokuratora Jerzego Piwko można zauważyć pewną prawidłowość. Prawie zawsze tam, gdzie występują osoby, jak w przedmiotowej interpelacji, w przypadku których chce się utrudnić postępowania karne, ale dowody są zbyt mocne lub niepodważalne, RP w Kielcach natychmiast składa do PO w Kielcach wniosek o jej wyłączenie. Tak np. było w sprawie biegłych ze szpitala wojewódzkiego, których dziennikarze nagrali przy próbie dorobienia im ½lewej½ historii lekarskiej w celu uzyskania renty. Pomimo że byli to zwykli biegli z zakresu kardiologii, Prokuratura widziała powód do wyłączenia się, natomiast w momencie, gdy dowodów trzeba szukać lub istnieje możliwość manipulowania postępowaniem lub zasad uzasadnieniem umorzenia, jak to miało miejsce w sprawie Putowskich, dobrego znajomego jego żony, lub dziekana ORA, Pan Prokurator Jerzy Piwko nie widzi powodów do wyłączenia się z prowadzenia lub nadzorowania postępowania, czego celem jest zapewne ½ukręcenie½ śledztwa na własnym podwórku. Muszę podnieść, że większość tego typu decyzji podejmują asesorzy.
Okoliczności sporządzenia aktów oskarżenia przeciwko Leszkowi i Mariuszowi Putowskim oraz zaniechanie czynności procesowych w sprawie śmierci żony Janusza Putowskiego, gdzie obecnie wszyscy sędziowie SR w Kielcach się wyłączyli, pokazuje, że są osoby w Kielcach, których wymiar sprawiedliwości broni przed skutecznym osądzeniem. Postępowań, w których dochodzi do utrudniania postępowania karnego, jest znacznie więcej i trudno je tu wszystkie wymieniać. O wszystkich takich przypadkach poinformowana jest Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, jednakże o ile zapowiada zmiany, to nie widać żadnych decyzji kadrowych. Jedna z nich to: 2 Ds 64/02, która dotyczy groźny karalnej, a sprawcą jest rodzina naczelnika V Wydziału Śledczego PO w Kielcach. Kolejna sprawa to przypadek Andrzeja Woźniaka, na którym dokonano wymuszenia rozbójniczego. W przypadku tego czynu Pan Prokurator Jerzy Piwko pomylił nawet wyłudzenie poświadczenia nieprawdy z ww. czynem. Sprawa dotyczy notariusza, który jest synem sędziego SO w Kielcach. W kontekście powyższych okoliczności zadaję panu premierowi pytanie:
Czy Prokurator Generalny odwoła Prokuratora Okręgowego w Kielcach w związku z:
- utratą zdolności do kierowanie PO w Kielcach oraz z niepodjęciem przez nią czynności procesowych w roku 1993 w sprawie utrudniania postępowań karnych między innymi przez prokuratora Leszka J., co jest przyczyną jej szantażowania oraz ma wpływ na wiele śledztw prowadzonych przeciwko wpływowym osobom,
- złożeniem w roku 1997 w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie fałszywych zeznań w ww. sprawie,
- umorzeniem w roku 1999 postępowania karnego w sprawie sfałszowania zeznań oraz podrobienia podpisów świadków, jak również poświadczenia nieprawdy na drukach delegacji przez prokuratora Włodzimierza Konarskiego? Czy decyzja o umorzeniu zostanie zweryfikowana?
Kiedy zostanie odwołany Prokurator Rejonowy, między innymi z powodu:
- celowego ujawnienia mediom opinii sądowo-psychiatrycznej z akt postępowania przygotowawczego prowadzonego przeciwko mnie, gdzie PO w Tarnobrzegu wykazała popełnienie przestępstwa? Nie jest ważne, kto popełnił przestępstwo. Za przestępne działanie podwładnych odpowiada kierownik jednostki,
- bezprawnego, pochopnego postawienia mi przez prokuratora PR w Kielcach Roberta Olszewskiego, podwładnego Jerzego Piwko kilkunastu zarzutów, w międzyczasie umorzonych z braku ustawowych cech przestępstwa, przy czym wydano postanowienie o powołaniu biegłych psychiatrów, nie sporządzając żadnego uzasadnienia,
- utrudniania przez Janusza Piwko i jego podwładnych postępowań karnych podanych wyżej, w szczególności w sprawie Leszka i Mirosława Putowskich oraz bezprawnego, fałszywego oskarżenia Mieczysława Bentkowskiego?
Kiedy zostanie procesowo rozstrzygnięte postępowanie karne - PR w Kielcach 2 Ds 64/02?
Jednocześnie informuję Pana, że z powodu przekazania prasie udzielonej mi na zadane Panu Premierowi pytania w dniu głosowania nad votum zaufania odpowiedzi, którą uzyskałem za pośrednictwem Prokuratora Krajowego pismem z dnia 11 lipca 2003 roku, zostało wszczęte przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Śródmieście Zachód tajne śledztwo - sygnatura 4 Ds 312/03. Zrobiono to pomimo, że pytanie było zadane publicznie, a przekazywane mi pismo nie posiadało żadnego gryfu tajności, a wszystkie potwierdzone przez Prokuraturę informacje były mi znane z innych źródeł. Postępowanie dotyczy ujawnienia... innej informacji, którą uzyskałem w związku z wykonywaniem czynności służbowych, czyli czynu z art. 266 K.k.
W związku z powyższym proszę o przekazanie mi informacji, czy w kontekście tego postępowania Prokuratura wystąpiła do SR w Krakowie o zgodę na zastosowanie podsłuchu, jeżeli tak, to czy był on stosowany, czy była kontrolowana korespondencja e-mailowa? Informuję, że w tym postępowaniu SR w Krakowie postanowieniem wyraził zgodę na zwolnienie dziennikarza z tajemnicy dziennikarskiej.
Na zakończenie wnoszę, aby udzielana odpowiedź, jeżeli będzie to robiło Ministerstwo Sprawiedliwości, była podpisana przez Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka. Można zauważyć, że pan Prokurator Generalny przyjął zasadę nie podpisywania niczego, żadnej odpowiedzi na zapytanie czy interpelację, czym nie można mu wykazać świadomości posiadania wiedzy na awizowany problem.
W tytule używam celowo Prokuratura Krajowa oraz Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, ponieważ awizowane uchybienia oraz działania prokuratur kieleckich są bardzo dobrze znane zarówno Karolowi Napierskiemu jak również Prokuratorowi Bogusławowi Słupikowi. Wyrażam nadzieję, że ½przychylność½ Prokuratora Okręgowego w Kielcach w sprawie tzw. afery kieleckiej do dnia publikacji pierwszej informacji w przedmiocie przecieku w dniu 4 lipca 2003 roku oraz gotowość umorzenia tego postępowania karnego jeszcze w lipcu tego samego roku nie będzie argumentem przeciwko zrobieniu w kieleckich prokuraturach porządku i doprowadzenia do tego, żeby posłowie na Sejm Rzeczypospolitej nie musieli zastępować organów wymiaru sprawiedliwości i pilnować praw pokrzywdzonych.
Podnoszę, że Prokurator Generalny zapewniał mnie w czerwcu 2003 roku, że dojdzie do odwołania Prokuratora Okręgowego w Kielcach.
Z poważaniem - Poseł Zbigniew Nowak
Warszawa, dnia 2 marca 2004 r.
Odpowiedź prokuratora krajowego, zastępcy prokuratora generalnego - z upoważnienia prezesa Rady Ministrów - na interpelację nr 6768 w sprawie nieprawidłowości w kieleckiej prokuraturze, Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie oraz Prokuraturze Krajowej
Odpowiadając na interpelację Pana Posła Zbigniewa Nowaka z dnia 2 marca br. w sprawie nieprawidłowości w kieleckiej prokuraturze, Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie oraz Prokuraturze Krajowej (SPS-0202-6768/04), pragnę uprzejmie poinformować, iż akta przedstawionych w jej treści postępowań, w toku których - w ocenie Pana Posła Zbigniewa Nowaka - doszło do licznych nieprawidłowości, poddane były analizie w trybie nadzoru służbowego w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie. Niektóre spośród tych spraw badano już wcześniej z polecenia Prokuratury Krajowej w następstwie interwencji, podejmowanych przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka.
W odniesieniu do postępowań dotyczących Kieleckiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego w Kielcach ustalono, iż jego działalność była przedmiotem trzech postępowań karnych:
1. Postępowanie w sprawie 3 Ds 406/01/S Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim wszczęto wskutek ujawnienia w kasie Kieleckiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego w Kielcach braków w wyniku inwentaryzacji, przeprowadzonej po napadzie rabunkowym, dokonanym w dniu 17 września 1999 roku na osobie kasjerki (postępowanie Prokuratury Rejonowej w Kielcach w sprawie rozboju zostało umorzone wobec niewykrycia jego sprawców).
Śledztwo 3 Ds 406/01/S zakończono skierowaniem w dniu 27 grudnia 2001 roku do Sądu Rejonowego w Kielcach aktu oskarżenia przeciwko kasjerce przedsiębiorstwa o przestępstwa, przewidziane w art. 278 § 1 k.k. oraz inne, polegające na przywłaszczeniu powierzonych jej pieniędzy i sporządzeniu fikcyjnych dokumentów, potwierdzających rozchód zagarniętych kwot. W sprawie tej zapadł wyrok skazujący.
2. Postępowanie w sprawie 3 Ds 443/01/S Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim toczyło się na podstawie materiałów wyłączonych z akt przytoczonej wyżej sprawy, a jego przedmiotem było spłacenie w okresie od 9 listopada 1998 roku do 15 września 1999 roku - wobec grożącej niewypłacalności i niemożności zaspokojenia wszystkich wierzycieli Spółki z o.o. - Kieleckiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego w Likwidacji w Kielcach - niektórych z tych wierzycieli, to jest czyn z art. 302 § 1 kodeksu karnego.
Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2001 roku śledztwo w tej sprawie prawomocnie umorzono wobec niepopełnienia czynu zabronionego.
3. Postępowanie przygotowawcze w sprawie Ds 4/02 Prokuratury Rejonowej w Tarnowie zainicjowane zostało pismem grupy osób, reprezentowanych przez Henryka Krzysztofka, o nieprawidłowościach w procesie prywatyzacji byłego Kombinatu Budownictwa Miejskiego w Kielcach.
Postanowieniem z dnia 28 czerwca 2002 roku prowadzone w kierunku przestępstwa z art. 585 § 1 kodeksu spółek handlowych śledztwo umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego, mającego - zdaniem zawiadamiających - polegać na podejmowaniu w latach 1992-1998 przez członków zarządu, likwidatora i inne osoby działań na szkodę Kieleckiego Przedsiębiorstwa budownictwa Miejskiego w Kielcach. W ocenie prokuratora brak rentowności spółki i w konsekwencji ogłoszenie jej upadłości były wynikiem złożonej sytuacji gospodarczo-finansowej, związanej z realizowanymi inwestycjami, obarczonymi ryzykiem niepowodzenia.
Ocena prawidłowości tego postępowania pozwoliła na przyjęcie, iż istnieją podstawy do jego podjęcia na nowo, bowiem rozstrzygnięcie merytoryczne zapadło przedwcześnie - bez pełnego rozliczenia obrotów spółki w likwidacji oraz dogłębnej weryfikacji prawidłowości działań podejmowanych przez osoby zarządzające tym podmiotem w okresie poprzedzającym stan likwidacji, w jej toku i podczas postępowania upadłościowego. Podjęte na nowo śledztwo w tej sprawie pozostaje nadal w toku i aktualnie analizowany jest kompleksowo materiał dowodowy w związku z uzyskaniem opinii biegłego z dziedziny księgowości.
Nie sposób podzielić słuszności zarzutu Pana Posła Zbigniewa Nowaka o ½ukręceniu½ śledztwa, można jedynie mówić o nieprawidłowościach w zakresie jego właściwego ukierunkowania i gromadzenia materiału dowodowego, które to nieprawidłowości były dostrzeżone w trybie nadzoru służbowego i są konwalidowane w toku trwającego nadal postępowania.
Poruszona w dalszej części interpelacji Pana Posła sprawa, którą określił mianem ½afery kieleckiej½, była przedmiotem procesowych wyjaśnień w ramach śledztwa ówczesnej Prokuratury Wojewódzkiej w Krakowie (sygn. akt V Ds 22/97/S).
Postępowanie w tej sprawie dotyczyło utrudniania i udaremniania postępowań karnych w latach 1992-1993 w Kielcach, tj. czynu z art. 252 § 1 k.k., a toczyło się oparciu o materiały wyodrębnione z akt śledztwa V Ds 53/94 tejże prokuratury w sprawie tworzenia fałszywych dowodów przez funkcjonariuszy Komendy Rejonowej i Wojewódzkiej Policji w Kielcach oraz przekroczenia przez nich uprawnień.
Postanowieniem z dnia 21 stycznia 1998 roku śledztwo w sprawie V Ds 22/97/S zostało prawomocnie umorzone wobec niepopełnienia czynu zabronionego. Zasadność tej decyzji była przedmiotem oceny Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, która nie znalazła podstaw do jej wzruszenia. Nadmienić pragnę, iż o sprawie tej informowałem Pana Posła Zbigniewa Nowaka pismem z dnia 11 lipca 2003 roku.
Ustosunkowując się do zarzutów podniesionych w treści interpelacji, zwłaszcza wniosku o podjęcie tegoż śledztwa w celu powołania biegłego z zakresu psychologii dla zbadania magnetofonowego zapisu rozmowy Prokuratora Okręgowego w Kielcach - Aleksandry Tomaszewskiej z ówczesnym Komendantem Wojewódzkim Policji w Kielcach - Jacentym Frydrychem, co - zdaniem Pana Posła Zbigniewa Nowaka - miałoby doprowadzić do udowodnienia fałszywych zeznań Aleksandry Tomaszewskiej - stwierdzić wypada na wstępie, iż kontynuowanie działań w tej sprawie nie jest możliwe ze względów formalnych, tj. wobec przedawnienia karalności ewentualnych przestępstw z art. 239 § 1 k.k. lub 233 § 1 k.k. (art. 101 § 1 pkt. 3 i 4 k.p.k.).
Podkreślić jednak należy, iż interpretacja treści nagranej rozmowy oraz materiałów operacyjnych, zaprezentowana przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka, nie dezawuuje zeznań Aleksandry Tomaszewskiej i nie stwarza merytorycznych przesłanek dla przyjęcia, iż są one fałszywe.
Odnośnie do zarzutu utajniania dowodów z akt tej sprawy, pragnę uprzejmie poinformować, iż część materiałów dowodowych istotnie zawiera informacje stanowiące tajemnicę państwową, wytworzone w resorcie Spraw Wewnętrznych, udostępnione dla potrzeb postępowania prokuratury stosowną decyzją ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych, co nie oznacza, że klauzula tajności została zniesiona.
Z tych przyczyn zgodnie z decyzją Prokuratora Okręgowego w Krakowie udostępniono Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi do wglądu jedynie część akt, niezawierających informacji niejawnych.
Niezrozumiałe jest łączenie przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka efektów śledztwa w omawianej sprawie ze śledztwem Prokuratury Okręgowej w Kielcach przeciwko prokuratorowi byłej Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie - Włodzimierzowi Konarskiemu, gdyż nie ma ku temu jakichkolwiek racjonalnych powodów. Śledztwo w tej sprawie zakończone zostało prawomocnym postanowieniem z dnia 31 maja 1999 r. o jego umorzeniu przeciwko Włodzimierzowi Konarskiemu, podejrzanemu o to, że:
I. W czerwcu 1996 r. w Krakowie jako prokurator, delegowany do pełnienia czynności w Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu - Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie, w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu użycia za autentyczne w toku prowadzonych śledztw podrobił dokumenty w postaci protokołów przesłuchania świadków, tj. o przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. i art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 1 k.k. - wobec niepopełnienia przestępstwa przez podejrzanego.
II. W czasie i miejscu jak w punkcie I, w krótkich odstępach czasu, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, usunął z akt śledztwa dokumenty w postaci protokołów przesłuchania świadków, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, tj. o przest. z art. 276 k.k. - wobec niepopełnienia przestępstwa przez podejrzanego.
Podstawę tej decyzji stanowiła opinia biegłych lekarzy psychiatrów - Piotra Drozdowskiego i Stanisława Kołakowskiego z Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy stwierdzili, iż w czasie dokonywania zarzucanych czynów Włodzimierz Konarski był pozbawiony możliwości rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu art. 31 § 1 k.k. Analiza jednoznacznej treści opinii psychiatrycznej nie daje podstaw do jej zakwestionowania, a tym samym wzruszenia zapadłego rozstrzygnięcia.
Nie zostały potwierdzone sugestie Pana Posła Zbigniewa Nowaka, jakoby szantażowi w związku z tzw. ½aferą kielecką½ ulegał Prokurator Rejonowy w Kielcach. Wbrew jego stwierdzeniom dowodów w kwestii szantażu prokuratorów w związku z tą sprawą nie dostarczyło postępowanie Sądu Rejonowego w Kielcach o sygnaturze IX K 2305/97 przeciwko Janowi Człeczyńskiemu i Janowi Ozdobie, oskarżonym o przestępstwo z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 247 § 1 k.k. przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie w sprawie V Ds 44/97/S.
Jeżeli chodzi o poruszone przez Posła Zbigniewa Nowaka sprawy Prokuratury Rejonowej w Kielcach, dotyczące Mieczysława Bentkowskiego, stwierdzić należy, że w sprawie 2 Ds 1372/02 został on oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 300 § 2 k.k. i skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 16 stycznia 2003 roku na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 3-letni okres próby. Zasadność oskarżenia w tej sprawie została zweryfikowana przez właściwy sąd, zaś nieprawomocność wyroku (trwa postępowanie odwoławcze) nie przesądza o niesłuszności skierowania aktu oskarżenia do sądu.
W sprawie 1 Ds 3546/00/S przeciwko Leszkowi Putowskiemu o przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. i inne oraz Mariuszowi Putowskiemu o przestępstwo z art. 271 § 1 k.k. również skierowano do Sądu Rejonowego w Kielcach w dniu 29 sierpnia 2003 r. akt oskarżenia. Odnosząc się do zarzutów Pana Posła Zbigniewa Nowaka, dotyczących tego postępowania, stwierdzono, że prokurator nie zastosował kumulatywnej kwalifikacji prawnej w zakresie jednego z zarzucanych L. Putowskiemu czynów (poświadczenia nieprawdy w fakturze VAT nr 000840a/2000 na kwotę 3.172 zł., którą następnie posłużył się w postępowaniu upominawczym przed Sądem Rejonowym w Kielcach - Wydziałem V Gospodarczym, tj. o czyn z art. 271 § 1 i 3 k.k. i art. 273 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.), pomijając kwalifikację prawną z art. 286 § 1 k.k.
Podczas posiedzenia sądu w dniu 1 grudnia 2003 r. prokurator Prokuratury Rejonowej w Kielcach zmodyfikował ten zarzut, uzupełniając kwalifikację prawną o przepis art. 286 § 1 k.k., o czym Pan Poseł Zbigniew Nowak został poinformowany przez Prokuratora Okręgowego w Kielcach.
Należy nadmienić, iż pierwotnie postępowanie w tej sprawie w dniu 29 kwietnia 2002 roku umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego, a rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Rejonowy w Kielcach w dniu 24 października 2002 roku (sygn. akt IX Ko1 257/02). W dniu 14 marca 2003 roku z polecenia Prokuratury Okręgowej w Kielcach postępowanie podjęto na nowo, a przyczyną tej decyzji były nowe, nieznane wcześniej okoliczności przedstawione przez M. Bentkowskiego w treści pisma z 3 lutego 2003 r. Nienależyte wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności tej sprawy było przedmiotem wytyku, udzielonego jej referentowi.
Postępowanie w sprawie samobójczej śmierci Joanny Sarzyńskiej-Putowskiej, zakończone zostało wydanym w trybie art. 330 § 2 k.p.k. prawomocnym postanowieniem Prokuratury Rejonowej w Kielcach (sygn. akt 3 Ds 1247/01/S) z dnia 28 września 2001 r. o jego umorzeniu. Postępowanie to dotyczyło moralnego znęcania się nad J. Sarzyńską-Putowską w latach 1997- 2000 przez męża Janusza Putowskiego, wskutek czego targnęła się w dniu 17 października 2000 r. na własne życie i zmarła w dniu 20 listopada 2000 r., tj. przestępstwo z art. 207 § 3 k.k.
Podstawą rozstrzygnięcia było stwierdzenie braku ustawowych znamion czynu zabronionego.
Akta tej sprawy były badane w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie w związku z wnioskiem o podjęcie postępowania na nowo, który uznano za bezzasadny wobec pełnego materiału dowodowego i właściwych ocen wyrażonych w podjętej decyzji merytorycznej.
Aktualnie w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe w związku z wniesieniem przez Marię i Włodzimierza Sarzyńskich aktu oskarżenia w myśl art. 55 § 1 k.p.k. Zawisłość sprawy w sądzie nie pozwala na ewentualne kontynuowanie śledztwa ze względu na treść przepisu art. 17 § 1 pkt. 7 k.p.k.
Poruszona przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka sprawa 2 Ds 64/02 Prokuratury Rejonowej w Kielcach dotyczy gróźb karalnych, kierowanych od adresem Ryszarda Dioniziaka przez Stanisława Zapałę - stryja prokuratora Aleksandra Zapały - naczelnika wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Kielcach (który oświadczył, że nie utrzymuje z nim bliskich kontaktów i o postępowaniu tym nie wiedział).
Postępowanie zakończone zostało postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2002 r. o umorzeniu dochodzenia przeciwko Stanisławowi Zapale, podejrzanemu o trzy czyny, przewidziane w art. 190 § 1 k.k. - z uwagi na brak danych, dostatecznie uzasadniających podejrzenie ich popełnienia.
Sąd Rejonowy w Kielcach w dniu 5 lipca 2002 roku (sygn. akt IX Ko1 208/02) utrzymał w mocy tę decyzję, a jej zasadność w ocenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie nie budzi zastrzeżeń.
Kolejne poruszone przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka postępowanie Prokuratury Rejonowej w Kielcach o sygnaturze 3 Ds 1329/03/S w sprawie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w akcie notarialnym nr Rep. A 3160/03/S oraz zmuszania Andrzeja Woźniaka do określonego działania, tj. o przestępstwa z art. 272 k.k. i art. 191 § 1 k.k., z zawiadomienia, złożonego w dniu 22 sierpnia 2002 r. przez asesora notarialnego Grzegorza Arczyńskiego z Kancelarii Notarialnej w Kielcach, zakończone zostało pierwotnie w dniu 1 października 2002 r. wydaniem postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia.
W dniu 24 stycznia 2003 r. Prokurator Rejonowy w Kielcach odmówił przyjęcia zażalenia pokrzywdzonego wobec oczywistego niedotrzymania przez niego terminu zawitego do wniesienia zażalenia.
Zażalenie pełnomocnika Andrzeja Woźniaka na tę decyzję zostało postanowieniem Prokuratora Okręgowego w Kielcach z dnia 16 lutego 2003 r. uwzględnione, przy czym z treści uzasadnienia postanowienia wynika, że wzięto pod uwagę wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego pokrzywdzonego z jednej strony, a z drugiej - potrzebę weryfikacji treści zawiadomienia w drodze procesowej, tj. poprzez przesłuchanie i konfrontację świadków.
W dniu 14 marca 2003 r. wszczęto w tej sprawie dochodzenie o przestępstwo z art. 272 k.k. i art. 191 § 1 k.k. Postanowieniem z dnia 6 czerwca 2003 r. zostało ono zawieszone ze względu na niemożność ustalenia miejsca pobytu Andrzeja Woźniaka.
Dochodzenie zostało podjęte w dniu 18 grudnia 2003 r. po ustaleniu, iż Andrzej Woźniak przebywa w Szpitalu Psychiatrycznym w Kielcach.
W dniu 22 grudnia 2003 r. powołano biegłego lekarza dla stwierdzenia, czy stan zdrowia Andrzeja Woźniaka pozwala mu na udział w czynnościach procesowych. Z treści opinii lekarskiej wynika, że z powodu choroby nie może brać udziału w czynnościach procesowych przez okres 3 miesięcy, zatem w dniu 12 stycznia 2004 r. śledztwo zawieszono. Dodać należy, że udział pokrzywdzonego w tych czynnościach jest niezbędny dla uzyskania pełnego materiału dowodowego, umożliwiającego dokonanie jego oceny.
Ustosunkowując się do podniesionego przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka zarzutu nieprowadzenia w tej sprawie śledztwa o przestępstwo z art. 282 k.k., zauważyć należy, że kierunek ten wynika z opisu śledztwa, zawartego w postanowieniu z 6 czerwca 2003 r. o jego wszczęciu, aczkolwiek użyto w jego treści sformułowania ½art. 272 k.k. i inne½.
W związku z podniesionym przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka zarzutem, iż ½w kręgach prokuratur apelacji krakowskiej doszło do przestępstwa ujawnienia tajemnicy państwowej½, pragnę uprzejmie poinformować, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadziła dwa śledztwa, dotyczące ujawnienia objętych tajemnicą służbową i państwową informacji z postępowań Prokuratury Okręgowej w Kielcach w sprawach VI Ds 10/03/S i VI Ds 13/03/S. Informacje te zostały wykorzystane w publikacjach prasowych.
Przedmiotem pierwszego z nich (sygn. akt 287/03/S) było m.in. ujawnienie tajemnicy służbowej, dotyczącej zeznań świadka Antoniego Kowalczyka ze śledztwa VI Ds 13/03/S oraz treści wniosku Prokuratora Okręgowego w Kielcach o wyrażenie zgody na pociągnięcie Posła Zbigniewa Sobotki do odpowiedzialności karnej. Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2003 roku śledztwo w tym zakresie umorzono wobec niewykrycia sprawcy czynu z art. 266 § 2 k.k. Ustalenia postępowania wskazywały na to, że dostęp do akt śledztwa oraz wniosku o uchylenie immunitetu miało kilkadziesiąt osób: prokuratorzy, posłowie i pracownicy Kancelarii Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, co uniemożliwiło skuteczne wytypowanie sprawcy przestępstwa. Brak jest zatem podstaw do uznania, iż do tzw. ½przecieku½ informacji doszło w prokuraturze.
Drugie ze wskazanych postępowań dotyczyło m.in. ujawnienia przez funkcjonariuszy publicznych informacji, stanowiących tajemnicę służbową i państwową, pochodzących z wyżej przytoczonych postępowań, a podanych w treści publikacji ½Rzeczpospolitej½ z dnia 4 lipca 2003 roku (sygn. akt V Ds 317/03).
Postanowieniem z dnia 16 grudnia 2003 roku śledztwo w tym przedmiocie umorzono z uwagi na brak ustawowych znamion czynu zabronionego, przewidzianego w art. 241 § 1 k.k. Zgromadzone w toku postępowania dowody nie pozwoliły na przyjęcie, iż wiadomości przedstawione, publikacji prasowej zostały uzyskane od osób mających dostęp do akt śledztw Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Nadmienić należy, że rozstrzygnięcia merytoryczne w obu sprawach zyskały walor prawomocności.
W Prokuraturze Okręgowej w Krakowie w dniu 25 lutego br. wszczęto śledztwo w sprawie ujawnienia w okresie od dnia 26 marca 2003 r. do dnia 22 lutego 2004 r. przez funkcjonariusza publicznego osobom nieuprawnionym informacji, stanowiących tajemnicę służbową, w szczególności poprzez przekazanie dziennikarzom ½Gazety Wyborczej½ treści protokołów wyjaśnień podejrzanych Henryka Długosza i Andrzeja Jagiełły, protokołów konfrontacji pomiędzy nimi i Zbigniewem Sobotką oraz treści zapisu rozmowy telefonicznej z dnia 26 marca 2003 r., przeprowadzonej przez Andrzeja Jagiełłę, które to dokumenty stanowiły dowody w postępowaniu przygotowawczym VI Ds 13/03/S Prokuratury Okręgowej w Kielcach, opatrzone klauzulą niejawności, tj. o przestępstwo z art. 266 § 2 k.k. Dotychczasowe wyniki śledztwa nie pozwalają na sprecyzowanie miejsca i okoliczności wypłynięcia tych informacji do prasy.
Kolejne poruszone przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka śledztwo o sygnaturze 4 Ds 312/03/S Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Zachód wszczęto w następstwie zawiadomienia Andrzeja Kelnera o popełnionych przez niego przestępstwach i prowadzone jest w sprawie:
I - fałszywego oskarżenia przed Prokuraturą Apelacyjną w Krakowie i Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie w dniach 20 czerwca i 3 lipca 2003 r. Andrzeja Kelnera o popełnienie przestępstwa udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu, tj. o przestępstwo z art. 234 k.k.,
II - ujawnienia w dniu 22 lipca 2003 r. w Kielcach wbrew przepisom ustawy informacji, uzyskanych w związku z pełnioną funkcją Posła na Sejm RP, a dotyczących kwestii, objętych tajemnicą postępowania przygotowawczego, tj. o przestępstwo z art. 266 § 2 k.k.
Śledztwo nie jest ½tajne½, zaś w jego toku nie planowano i nie podejmowano żadnych działań związanych z kontrolą i utrwalaniem treści rozmów telefonicznych, korespondencji elektronicznej i jakichkolwiek innych, mających na celu inwigilację Pana Posła Zbigniewa Nowaka. Okoliczności sprawy oraz treść art. 237 § 3 k.p.k. nie uzasadniają podejmowania takich działań.
Jeżeli chodzi o zarzut ½bezprawnego, pochopnego½ przedstawienia Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi zarzutów popełnienia ½kilkunastu½ przestępstw w toku postępowania Prokuratury Rejonowej w Kielcach, pragnę uprzejmie poinformować, iż w sprawie tej (3 Ds 2038/01) przedstawiono Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi zarzuty popełnienia 7 przestępstw z art. 238 k.k. i innych, przy czym 6 spośród nich dotyczyło zawiadomienia przez Pana Posła organów ścigania o przestępstwach popełnionych przez syndyka masy upadłości Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Pińczowie - Agnieszkę Szufel-Figurską, których w istocie nie popełniła, oraz fałszywego oskarżenia tegoż syndyka przed Naczelną Radą Adwokacką w Warszawie. Pozostały zarzut dotyczył zawiadomienia przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka Komendanta Powiatowego Policji w Pińczowie o przyjęciu przez podległych mu funkcjonariuszy korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Postępowanie to wdrożono w oparciu o zawiadomienia o przestępstwach, złożone przez pokrzywdzonych. Zgodnie z moją decyzją z dnia 28 grudnia 2001 roku, uwzględniającą wnioski Pana Posła Zbigniewa Nowaka, prowadzenie śledztwa w tej sprawie powierzono prokuraturze spoza obszaru właściwości Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie i kontynuowała je Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu (sygn. akt I Ds 5/02/S). Wcześniej Prokuratura Rejonowa w Kielcach powołała biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologa dla oceny stanu jego zdrowia psychicznego (postanowieniami z dnia 9 maja i 4 września 2001 roku). Postanowienia te - wbrew twierdzeniu Pana Posła - nie są pozbawione uzasadnień, aczkolwiek uzasadnienie postanowienia z dnia 4 września 2001 roku jest lakoniczne i odwołuje się do kodeksowego sformułowania, iż odpowiedź na zadane biegłym pytania wymaga wiadomości specjalnych (art. 193 § 1 k.p.k.). Trudno kwestionować aktualnie merytoryczną zasadność tych czynności w świetle treści opinii biegłych, która niewątpliwie - poza innymi ustaleniami - miała wpływ na sposób zakończenia postępowania w tej sprawie. Postępowanie przygotowawcze w odniesieniu do pierwszych 6 zarzutów, związanych z pomówieniem syndyka o popełnienie przestępstw, zostało postanowieniami z dnia 16 maja 2002 roku oraz 31 października 2002 roku prawomocnie umorzone wobec braku ustawowych znamion czynów zabronionych. Z treści tych decyzji - znanych Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi jako stronie postępowania - wynika, iż powodem ich podjęcia było ustalenie takich okoliczności faktycznych, które mogły wzbudzić u niego subiektywne przekonanie, iż Agnieszka Szufel-Figurska dopuściła się przestępstw w zakresie nadzoru nad masą upadłościową Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Pińczowie i przy sprzedaży składników majątkowych tej spółdzielni. Składając zawiadomienia o przestępstwach, Pan Poseł Zbigniew Nowak wskazywał na fakty, które w rzeczywistości miały miejsce, przy czym ich interpretacja przesądzała, że dopatrywał się w działaniach syndyka znamion przestępstw. Prowadząca do umorzenia śledztwa ocena zachowań Pana Posła Zbigniewa Nowaka uwzględniała również wnioski płynące z treści opinii biegłych lekarzy psychiatrów, a dotyczące cech jego osobowości.
W odniesieniu do zarzutu pomówienia funkcjonariuszy Policji o przyjęcie korzyści majątkowej śledztwo zakończono skierowaniem w dniu 20 listopada 2002 roku aktu oskarżenia przeciwko Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi do Sądu Rejonowego w Pińczowie o czyn z art. 238 k.k. w zw. z art. 31 § 2 k.k. Dotychczas nie zapadł w tej sprawie wyrok, a ocena zasadności oskarżenia pozostaje w gestii sądu właściwego do rozpoznania sprawy.
Przedstawione wyżej rozstrzygnięcia merytoryczne, zwłaszcza motywacja postanowień o umorzeniu śledztwa, nie stwarzają przesłanek do przyjęcia, iż przedstawione Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi zarzuty były pozbawione - w czasie podejmowania tej decyzji - podstaw faktycznych.
Zajęcie stanowiska wobec zarzutu zatajenia dowodu niewinności Pana Posła w tym postępowaniu nie jest możliwe wobec ogólnikowości tegoż zarzutu, zatem niezbędne byłoby jego sprecyzowanie, co pozwoli na podjęcie stosownych wyjaśnień. W kwestii podniesionego w treści interpelacji zarzutu ½celowego ujawnienia mediom opinii sądowo-psychiatrycznej½ z akt omawianego postępowania, pragnę poinformować, że w następstwie zawiadomienia Pana Posła Zbigniewa Nowaka o przestępstwie ujawnienia tajemnicy służbowej Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu przeprowadziła pod sygnaturą I Ds 4/02/S śledztwo w kierunku przestępstwa z art. 266 § 1 k.k.
Poczynione w jego toku ustalenia pozwoliły na skierowanie w dniu 1 października 2002 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia w Warszawie aktu oskarżenia przeciwko Dorocie Paradeckiej, zatrudnionej w redakcji tygodnika ½NIE½ o czyn z art. 241 § 1 k.k., polegający na opublikowaniu w dniu 15 listopada 2002 roku w numerze 46/981 tegoż tygodnika wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym - w postaci treści opinii biegłych lekarzy psychiatrów, dotyczącej Pana Posła Zbigniewa Nowaka. W toku śledztwa ustalono, że ani prokurator prowadzący śledztwo, ani jego przełożeni czy też rzecznik prasowy nie udzielili dziennikarzom informacji o powołaniu biegłych lekarzy psychiatrów oraz o treści wydanej opinii. Nie wyrazili też zgody na publiczne rozpowszechnienie ustaleń biegłych, dokonanych dla potrzeb postępowania przygotowawczego. Przeprowadzone czynności nie pozwoliły na ustalenie osoby, która udostępniła opinię dziennikarce. Ona sama nie podała źródła swej wiedzy. W toku postępowania nie zdołano ustalić, na jakim etapie śledztwa przeciwko Panu Posłowi Zbigniewowi Nowakowi i w jakich okolicznościach kopię opinii przekazano osobom nieuprawnionym, zatem w dniu 30 grudnia 2002 roku podjęto decyzję o jego umorzeniu wobec niewykrycia sprawcy czynu. Sąd Rejonowy w Kielcach w dniu 11 września 2003 roku (sygn. akt II Ko1 117/03), rozpoznając zażalenie Pana Posła Zbigniewa Nowaka na to postanowienie, utrzymał je w mocy. Treść obu tych rozstrzygnięć nie upoważnia do stwierdzenia odpowiedzialności któregokolwiek z prokuratorów w tej kwestii. Należy nadmienić, iż w następstwie złożonego przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka wniosku o podjęcie na nowo śledztwa w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu realizuje aktualnie czynności w trybie przepisu art. 327 § 3 k.p.k., zmierzające do procesowego zweryfikowania przedstawionych przez niego okoliczności i ewentualnego podjęcia postępowania na nowo. Przedstawiona wyżej analiza postępowań, poruszonych w treści interpelacji Pana Posła Zbigniewa Nowaka, wyczerpuje wszystkie kwestie podniesione w zadanych przez niego pytaniach oraz będące przedmiotem formułowanych zarzutów, które uznać należy za niepotwierdzone.
Jak już wyżej wspomniano, ujawnione przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie przedwczesne rozstrzygnięcia merytoryczne w niektórych z badanych spraw zostały w trybie nadzoru służbowego skorygowane. Samo stwierdzenie uchybień procesowych, zwłaszcza przy dokonywaniu oceny zgromadzonego w toku postępowania przygotowawczego materiału dowodowego, które to uchybienia mogą i powinny być korygowane w ramach nadzoru instancyjnego bądź służbowego, nie mogą skutkować podjęciem wobec prokuratora działań służbowych (przewidzianych w art. 66 i nast. ustawy z dnia 20 czerwca 1985 roku o prokuraturze), jeżeli nie wchodzą w grę przejawy oczywistej bezprawności, a takiej w badanych sprawach nie ujawniono. Stanowisko to znajduje oparcie w treści orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2001 roku - sygn. akt III Sz 8/01. W świetle poczynionych ustaleń brak jest też przesłanek do zakwestionowania prawidłowości nadzoru służbowego Prokuratora Okręgowego czy Prokuratora Rejonowego w Kielcach oraz podjęcia wobec nich sugerowanych przez Pana Posła Zbigniewa Nowaka decyzji służbowych. Brak jest podstaw uzasadniających przyznanie słuszności stwierdzeniu Pana Posła Zbigniewa Nowaka, że w wielu sprawach działania prokuratorów podyktowane są chęcią utrudniania postępowań i nacechowane ½pomaganiem w uniknięciu odpowiedzialności karnej sprawcom przestępstw½. Trudno zgodzić się z zarzutem Pana Posła, dotyczącym niekonsekwencji Prokuratury Rejonowej w Kielcach w rozlicznych decyzjach, dotyczących ½wyłączenia się½ od prowadzenia postępowań. Należy mieć bowiem na uwadze, że przekazywanie określonych postępowań innej prokuraturze następowało ze względu na sytuacje osobiste konkretnych prokuratorów w odniesieniu do konkretnych spraw i osób. Zarzut braku decyzji o wyłączeniu prokuratury od prowadzenia postępowań w celu ich ½ukręcenia½ jest bezpodstawny.
Przyczyny i tryb wyłączenia prokuratora od prowadzenia postępowania określają przepisy art. 47 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 1-6, 6 i 10 § 2 oraz art. 41 i 42 k.p.k. Informuję nadto, iż zgodnie z przepisami stosownego zarządzenia Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego udzielanie odpowiedzi na interpelacje poselskie w sprawach związanych z funkcjonowaniem prokuratury pozostaje w kompetencji Prokuratora Krajowego.
Prokurator krajowy Karol Napierski
Warszawa, dnia 31 marca 2004 r.

References: art. 207
 art. 266
 art. 278
 art. 302
 art. 585
 art. 252
 art. 239
 art. 270
 art. 271
 art. 11
 art. 276
 art. 31
 art. 18
 art. 247
 art. 300
 art. 13
 art. 286
 art. 271
 art. 271
 art. 273
 art. 11
 art. 286
 art. 286
 art. 330
 art. 207
 art. 55
 art. 17
 art. 190
 art. 272
 art. 191
 art. 272
 art. 191
 art. 282
 art. 266
 art. 241
 art. 266
 art. 234
 art. 266
 art. 237
 art. 238
 art. 238
 art. 31
 art. 266
 art. 241
 art. 327
 art. 66
 art. 47
 art. 40
 art. 41