CELEX: 62002CC0039
Language: pl
Date: 2004-07-13
Title: Opinia rzecznika generalnego Léger przedstawione w dniu 13 lipca 2004 r. # Mærsk Olie & Gas A/S przeciwko Firma M. de Haan en W. de Boer. # Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym: Højesteret - Dania. # Konwencja brukselska - Postępowanie w przedmiocie ustanowienia funduszu ograniczenia odpowiedzialności z tytułu używania statku morskiego - Powództwo o odszkodowanie - Artykuł 21 - Zawisłość sporu - Tożsamość stron - Sąd, do którego najpierw wniesiono powództwo - Tożsamość podstawy i przedmiotu - Brak - Artykuł 25 - Pojęcie orzeczenia - Artykuł 27 pkt 2 - Odmowa uznania. # Sprawa C-39/02.

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
      PHILIPPE’A LÉGERA
      przedstawiona w dniu 13 lipca 2004 r. (1)
      
      Sprawa C‑39/02
      Mærsk Olie & Gas A/S
      przeciwko
      Firma M. de Haan i W. de Boer
      [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Højesteret (Dania)]
      Konwencja brukselska – Postępowanie w przedmiocie ustanowienia funduszu ograniczenia odpowiedzialności z tytułu używania statku morskiego – Roszczenie o odszkodowanie – Artykuł 21 – Zawisłość sporu – Tożsamość stron – Sąd, do którego najpierw wniesiono powództwo – Tożsamość podstawy i przedmiotu – Brak – Artykuł 25 – Pojęcie orzeczenia – Artykuł 27 pkt 2 – Odmowa uznania1.        Zgodnie z Międzynarodową konwencją dotyczącą ograniczenia odpowiedzialności właścicieli statków morskich, sporządzoną w Brukseli
         dnia 10 października 1957 r. (2) armator może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu roszczeń morskich do pewnej wysokości określonej przez wspomnianą
         konwencję. Niniejsza sprawa dotyczy sytuacji, w której armatorzy wszczęli postępowanie w sprawie ograniczenia odpowiedzialności
         przed sądem miejsca rejestracji ich statku, w Niderlandach, podczas gdy poszkodowany w związku z ruchem tego statku wniósł
         sprawę o odszkodowanie do sądu duńskiego.
      
      2.        W tych okolicznościach Højesteret (sąd najwyższy) (Dania) kieruje do Trybunału kilka pytań prejudycjalnych w przedmiocie wykładni
         Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych (3) [tłumaczenie nieoficjalne, podobnie wszystkie cytaty z tej konwencji poniżej]. Sąd krajowy zmierza do ustalenia, czy przepisy
         art. 21 konwencji brukselskiej dotyczące zawisłości sporu mają zastosowanie w obecnym przypadku. Pragnie on również ustalić,
         czy postanowienie zezwalające na utworzenie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, wydane na wniosek przez sąd niderlandzki,
         stanowi orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej i w jaki sposób może być uznane w Danii.
      
      I –    Ramy prawne
      A –    Konwencja z 1957 r.
      3.        Ograniczenie odpowiedzialności w prawie morskim było od dawna dopuszczone przez liczne ustawodawstwa krajowe, w odpowiedzi
         na zasadniczą potrzebę wynikającą z tego, że związane z żeglugą ryzyko może być tak znaczne, iż może nie być w pełni pokryte
         ubezpieczeniem (4). Zróżnicowanie ustawodawstw krajowych mających zastosowanie w tej dziedzinie i międzynarodowy charakter transportu morskiego
         skłoniły państwa do ustanowienia jednolitych zasad, najpierw w ramach konwencji międzynarodowej przyjętej w 1924 r., a następnie
         w konwencji z 1957 r. (5).
      
      4.        Konwencja z 1957 r. stanowi, że armator może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu roszczeń morskich wynikłych z jednego
         ze zdarzeń wyliczonych w tej konwencji, chyba że zdarzenie, z którego wynika takie roszczenie, zostało spowodowane z jego
         winy własnej. Wśród roszczeń tych znajdują się roszczenia z tytułu szkód majątkowych spowodowanych przez działanie, zaniechanie
         lub winę jakiejkolwiek osoby znajdującej się na statku, mające związek z jego nawigacją. Zgodnie z art. 1 pkt 7 konwencji
         z 1957 r. powołanie się na ograniczenie odpowiedzialności nie stanowi uznania tej odpowiedzialności. Kwota, do jakiej armator
         może ograniczyć swoją odpowiedzialność, jest proporcjonalna do tonażu statku. Stanowi ona iloczyn tonażu i sumy ustanowionej
         przez tę konwencję dla rodzaju spowodowanej szkody. W ten sposób, jeżeli zdarzenie powodujące szkodę dało jedynie podstawę
         roszczeniom o charakterze majątkowym, odpowiedzialność właściciela statku lub armatora może być ograniczona do 1000 franków
         od każdej tony tonażu statku (6).
      
      5.        Gdy wszystkie roszczenia wynikające z tego samego zdarzenia przekraczają w ten sposób zdefiniowany limit odpowiedzialności,
         można ustanowić fundusz odpowiadający wysokości ograniczenia odpowiedzialności, przeznaczony jedynie na zaspokojenie roszczeń,
         w stosunku do których ograniczenie odpowiedzialności przysługuje. Fundusz jest rozdzielany między wierzycieli proporcjonalnie
         do wysokości ich uznanych roszczeń. Zasady dotyczące ustanawiania i podziału funduszu oraz wszelkie zasady postępowania określają
         przepisy krajowe państwa, w którym ten fundusz został ustanowiony (7).
      
      6.        Konwencja z 1957 r. została zastąpiona przez Konwencję o ograniczeniu odpowiedzialności za roszczenia morskie zawartą w Londynie
         dnia 19 listopada 1976 r. (8).
      
      B –    Prawo niderlandzkie
      7.        Zgodnie z przepisami, które obowiązywały w czasie powstania sporu, prawo niderlandzkie przewidywało postępowanie o ograniczenie
         odpowiedzialności składające się z trzech etapów. W pierwszym etapie właściciel statku lub armator kieruje do sądu miejsca
         rejestracji statku wniosek, w którym określa sumę, do jakiej jego odpowiedzialność powinna zostać ograniczona, jak również
         podaje nazwiska i miejsca zamieszkania ewentualnych wierzycieli. Sąd, uwzględniając wniosek, określa prowizorycznie, w drodze
         postanowienia kwotę, do jakiej odpowiedzialność wnioskodawcy jest ograniczona i nakazuje mu albo wpłacić tę kwotę powiększoną
         o koszty postępowania, albo ustanowić zabezpieczenie odpowiadające wysokości tych kwot. Sąd wyznacza również sędziego komisarza
         i syndyka. Postanowienie wraz z wnioskiem powinno zostać przesłane listem poleconym do wiadomości wnioskodawcy i wierzycieli
         wymienionych we wniosku. Powinno również zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym i innych dziennikach. Wnioskodawca oraz
         wierzyciele, którzy chcieliby, aby wniosek został oddalony albo uznany za niedopuszczalny, mogą wnieść zażalenie na to postanowienie (9). Orzeczenie wydane w postępowaniu odwoławczym może być zaskarżone w drodze kasacji.
      
      8.        W trakcie drugiego etapu wzywa się wierzycieli do zgłaszania swoich roszczeń. Mogą również wnieść sprzeciw w celu zakwestionowania
         prawa właściciela statku do ograniczenia odpowiedzialności i wysokości, w jakiej sędzia prowizorycznie ustanowił to ograniczenie.
         Również właściciel statku może podważać zasadność roszczeń. Sprzeciwy są kierowane do sądu w celu rozstrzygnięcia albo bezpośrednio,
         albo po nieudanej próbie doprowadzenia do ugody podjętej przez sędziego komisarza (10). Etap ten kończy się przygotowaniem przez syndyka projektu planu podziału funduszu pomiędzy wierzycieli, których roszczenia
         zostały uznane. Wierzyciele mogą zaskarżyć ten projekt do sądu. Jeżeli żadne roszczenie nie zostało zgłoszone, na rzecz właściciela
         wydane zostaje orzeczenie, zapewniające mu na przyszłość ochronę przeciwko każdemu pozwowi związanemu z danym zdarzeniem.
         Orzeczenie to jest również zaskarżalne.
      
      9.        W trakcie trzeciego etapu wierzyciele są wzywani listem poleconym do zaakceptowania przyznanej im kwoty. Muszą zażądać jej
         zapłaty w terminie jednego roku. Po podziale funduszu ograniczenia odpowiedzialności właściciel statku lub armator jest zwolniony
         od wszelkiej dalszej odpowiedzialności z tytułu zdarzenia wywołującego szkodę.
      
      C –    Konwencja brukselska
      10.      Jak stanowi preambuła, konwencja brukselska ma na celu ułatwienie uznawania i wykonywania orzeczeń zgodnie z art. 293 WE i wzmocnienie
         na terytorium Wspólnoty ochrony prawnej osób tam zamieszkałych. Zgodnie z preambułą w tym celu konieczne jest określenie międzynarodowej
         jurysdykcji sądów umawiających się państw.
      
      11.      Artykuł 2 konwencji brukselskiej ustanawia ogólną zasadę, według której jurysdykcję posiadają sądy państwa, w którym pozwany
         ma miejsce zamieszkania. Artykuł 5 tej konwencji stanowi, że „jeżeli przedmiotem postępowania jest czyn niedozwolony lub czyn
         podobny do czynu niedozwolonego albo roszczenia wynikające z takiego czynu”, osoba, która ma miejsce zamieszkania na terytorium
         jednego z umawiających się państw, może być pozwana „przed sąd miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę”.
      
      12.      Artykuł 6a konwencji brukselskiej dodaje:
      
      „Jeżeli na podstawie niniejszej Konwencji sąd Umawiającego się Państwa ma jurysdykcję w sprawach dotyczących odpowiedzialności
         z tytułu używania lub eksploatacji statku, to również w sprawach dotyczących ograniczenia tej odpowiedzialności rozstrzyga
         ten lub inny sąd właściwy według prawa tego państwa”.
      
      13.      Konwencja ta ma ponadto na celu uniknięcie wydawania sprzecznych orzeczeń. W tym celu art. 21 dotyczący zawisłości sporu stanowi:
      
      „Jeżeli przed sądami różnych Umawiających się Państw zawisły spory mające ten sam przedmiot i tę samą podstawę między tymi
         samymi stronami, sąd, przed który wytoczono powództwo później, powinien z urzędu stwierdzić brak swej jurysdykcji na rzecz
         sądu, przed którym najpierw wytoczono powództwo.
      
      Sąd, który byłby zobowiązany do stwierdzenia braku swojej jurysdykcji, może zawiesić postępowanie, jeżeli jurysdykcja drugiego
         sądu jest kwestionowana”.
      
      14.      Artykuł 22 konwencji stanowi ze swej strony, że jeżeli przed sądy różnych umawiających się państw zostaną wytoczone powództwa,
         które pozostają ze sobą w związku, sąd, przed który wytoczono powództwo później, może zawiesić postępowanie, o ile obydwa
         powództwa są rozpoznawane w pierwszej instancji. Może on również stwierdzić brak swojej jurysdykcji w określonych okolicznościach.
         Według tego artykułu sprawy pozostają ze sobą w związku, jeżeli istnieje między nimi tak ścisła więź, że pożądane jest ich
         łączne rozpoznanie i rozstrzygnięcie w celu uniknięcia wydania w oddzielnych postępowaniach sprzecznych ze sobą orzeczeń.
      
      15.      Wreszcie konwencja brukselska przewiduje w tytule III uproszczony mechanizm uznawania i wykonywania orzeczeń. Artykuł 25 konwencji
         definiuje pojęcie orzeczenia w następujących słowach:
      
      „W rozumieniu niniejszej Konwencji orzeczenie oznacza każde orzeczenie wydane przez sąd Umawiającego się Państwa, niezależnie
         od tego, czy zostanie określone jako wyrok, postanowienie lub nakaz egzekucyjny, włącznie z postanowieniem w przedmiocie kosztów
         postępowania wydanym przez urzędnika sądowego”.
      
      16.      Artykuł 26 konwencji brukselskiej przewiduje:
      
      „Orzeczenia wydane w jednym z Umawiających się Państw są uznawane w innych Umawiających się Państwach bez potrzeby przeprowadzania
         specjalnego postępowania […]”.
      
      17.      Artykuł 27 konwencji wylicza okoliczności, w jakich orzeczenia nie zostają uznane. Stanowi:
      
      „Orzeczenia nie uznaje się:
      […]
      2)      jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór, nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie lub dokumentu
         równorzędnego, w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony;
      
      […]”.
      II – Stan faktyczny i postępowanie przed sądem krajowym
      18.      W maju 1985 r. spółka Mærsk Olie and Gas A/S (zwana dalej „Mærsk”) ułożyła ropociąg i gazociąg na dnie Morza Północnego. W czerwcu
         1985 r. trawler należący do spółki M. de Haan i W. de Boer, reprezentowanej przez wspólników Martinusa de Haana i Willema
         de Boera (zwanych dalej „armatorami”) dokonywał połowów w strefie zanurzenia tych rurociągów. Mærsk stwierdziła, że zostały
         one uszkodzone. Pismem z dnia 3 lipca 1985 r. Mærsk poinformowała armatorów, że uważa ich za odpowiedzialnych za wyrządzone
         szkody, których naprawienie zostało oszacowane na 1 700 019 USD i na 51 961,58 GBP.
      
      19.      W dniu 23 kwietnia 1987 r. armatorzy skierowali wniosek do Arrondissementsrechtbank Groningen (Niderlandy), niderlandzkiego
         sądu pierwszej instancji miejsca rejestracji ich statku o ograniczenie swojej odpowiedzialności. W dniu 27 maja 1987 r. sąd
         ten wydał postanowienie ustanawiające tymczasowo takie ograniczenie do wysokości 52 417,40 NLG i nakazał armatorom zdeponować
         tę kwotę powiększoną o 10 000 NLG tytułem kosztów postępowania. Teleksem z dnia 5 czerwca 1987 r. adwokaci armatorów zawiadomili
         Mærsk o tym orzeczeniu.
      
      20.      W dniu 20 czerwca 1987 r. Mærsk wniosła przeciwko armatorom powództwo o odszkodowanie za wyrządzone uszkodzenia rurociągów
         do Vestre Landsret (Dania).
      
      21.      W dniu 24 czerwca 1987 r. Mærsk zaskarżyła postanowienie przyznające prawo do ograniczenia odpowiedzialności armatorom, wydane
         przez sąd niderlandzki w dniu 27 maja 1987 r., podając jako uzasadnienie brak jurysdykcji sądu. W dniu 6 stycznia 1988 r.
         niderlandzki sąd apelacyjny utrzymał w mocy wspomniane postanowienie.
      
      22.      Listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. syndyk wyznaczony przez ten sąd przekazał adwokatowi Mærsk szczegóły dotyczące wspomnianego
         postanowienia. Pismem z dnia 25 kwietnia 1988 r. syndyk ten wezwał Mærsk do zgłoszenia swojego roszczenia. Ponieważ Mærsk
         tego nie uczyniła i wobec niezgłoszenia roszczeń złożona suma została armatorom zwrócona w grudniu 1988 r.
      
      23.      Orzeczeniem z dnia 27 kwietnia 1998 r. Vestre Landsret orzekł, że w myśl przepisów art. 21 akapit drugi konwencji brukselskiej
         powinien był stwierdzić brak swojej jurysdykcji na rzecz sądu niderlandzkiego. Uznał przede wszystkim, że orzeczenia niderlandzkie
         z dnia 27 maja 1987 r. i z dnia 6 stycznia 1988 r. powinny być uznane za orzeczenia w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej,
         ponieważ Mærsk miała w trakcie postępowania możliwość obrony. Ocenił następnie, że postępowanie przed sądem niderlandzkim
         i powództwo wniesione do niego były sporami między tymi samymi stronami, o tym samym przedmiocie i tej samej podstawie. Podkreślił,
         że owe dwie sprawy dotyczą tych samych okoliczności faktycznych i że Mærsk mogła przedstawić w ramach postępowania niderlandzkiego
         te same argumenty, które przedstawiła przed nim. Przypomniał wreszcie, że określenie momentu, od którego uznaje się spór za
         zawisły przed sądem w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej, powinno odbywać się na podstawie krajowych przepisów proceduralnych
         stosowanych przez dany sąd. Według tych przepisów spór zawisł przed sądem niderlandzkim w momencie wniesienia wniosku przez
         armatorów, czyli w dniu 23 kwietnia 1987 r., podczas gdy postępowanie duńskie zostało wszczęte dopiero w dniu 20 czerwca 1987 r.
      
      24.      Mærsk wniosła apelację od tego orzeczenia do sądu odsyłającego. Dowodziła przede wszystkim, że spór przed Vestre Landsret
         powinien być uznany za zawisły jako pierwszy w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Stwierdziła, że wniosek o ograniczenie
         odpowiedzialności nie stanowi sporu w rozumieniu tych przepisów, a pomocniczo podniosła, że ona sama nie posiadała statusu
         strony w postępowaniu aż do dnia 24 czerwca 1987 r., czyli momentu, kiedy zaskarżyła postanowienie z dnia 27 maja 1987 r.
         Nie mogło więc być tożsamości stron w rozumieniu wspomnianego artykułu, gdy Mærsk wniosła pozew o odszkodowanie przed Vestre
         Landsret dnia 20 czerwca 1987 r. Mærsk wreszcie wskazała, że warunki wymagane przez art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej dla
         uznania postanowienia niderlandzkiego z dnia 27 maja 1987 r. w Danii nie zostały spełnione, gdyż orzeczenie to zostało wydane
         z naruszeniem podstawowej zasady kontradyktoryjności.
      
      25.      Z drugiej strony, armatorzy dowodzili, że Vestre Landsret powinien był stwierdzić brak swojej jurysdykcji dla rozpoznania
         pozwu Mærsk w myśl art. 21 konwencji brukselskiej. Utrzymywali, że tak prawo niderlandzkie, jak i art. 6a konwencji brukselskiej
         przyznawały Arrondissementsrechtbank Groningen jurysdykcję do rozpoznania kwestii materialnych dotyczących odpowiedzialności,
         że Mærsk była wierzycielem w sporze zawisłym przed tym sądem i że zaskarżyła ona postanowienie wydane przez ten sąd. Pomocniczo
         armatorzy utrzymywali, że orzeczenie kończące postępowanie przed Arrondissementsrechtbank Groningen stanowi orzeczenie w rozumieniu
         art. 25 konwencji brukselskiej i że powinno być uznane w Danii. Powództwo wniesione w Danii powinno zostać uznane za niedopuszczalne,
         gdyż orzeczenie niderlandzkie ma powagę rzeczy osądzonej.
      
      26.      Wreszcie armatorzy przedstawili argument, że Mærsk nie może powoływać się na brak doręczenia w należyty sposób pisma wszczynającego
         postępowanie, gdyż na taki argument nie powołała się, gdy wniosła zażalenie do sądu apelacyjnego w Niderlandach. Utrzymują,
         że prawidłowość postępowania powinna być oceniana na podstawie przepisów niderlandzkich obowiązujących w tym czasie i że były
         one przestrzegane, gdyż Mærsk była skutecznie i stale informowana o postępowaniu toczącym się w Niderlandach.
      
      III – Pytania prejudycjalne
      27.      Højesteret postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z następującymi pytaniami prejudycjalnymi:
      
      „1)      Czy do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności na wniosek armatora według konwencji
         z Brukseli z dnia 10 października 1957 r. ma zastosowanie art. 21 Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych
         w sprawach cywilnych i handlowych, gdy wniosek o ustanowienie funduszu imiennie wskazuje na potencjalnego poszkodowanego?
      
      2)      Czy orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich przepisów proceduralnych
         obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji?
      
      3)      Czy można na podstawie art. 27 [pkt] 2 wspomnianej konwencji odmówić uznania orzeczenia w przedmiocie ustanowienia funduszu
         ograniczenia odpowiedzialności, wydanego bez uprzedniego zawiadomienia wierzyciela, którego sprawa dotyczy, w dniu 27 maja
         1987 r. przez sąd niderlandzki według obowiązujących w tym czasie niderlandzkich przepisów proceduralnych?
      
      4)      W przypadku odpowiedzi pozytywnej na trzecie pytanie – czy zainteresowany wierzyciel może być pozbawiony korzyści wynikających
         z art. 27 [pkt 2] z tego powodu, że wcześniej, w Państwie Członkowskim utworzenia funduszu, wniósł do sądu wyższego rzędu
         zażalenie oparte na braku jurysdykcji sądu pierwszej instancji, przy czym nie podniósł zarzutu braku doręczenia?”.
      
      IV – Ocena
      A –    W przedmiocie pierwszego pytania prejudycjalnego
      28.      W pierwszym pytaniu prejudycjalnym sąd krajowy zmierza do ustalenia, czy do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu
         ograniczenia odpowiedzialności na wniosek armatora ma zastosowanie art. 21 konwencji brukselskiej, gdy wniosek o ustanowienie
         funduszu imiennie wskazuje na potencjalnego poszkodowanego.
      
      29.      Dzięki odpowiedzi na to pytanie sąd krajowy chciałby dowiedzieć się, czy Vestre Landsret miał podstawy do stwierdzenia braku
         swojej jurysdykcji na rzecz sądu niderlandzkiego w myśl art. 21 konwencji brukselskiej. Sąd ten chce w ten sposób ustalić,
         czy przesłanki określone przez ten artykuł zostały spełnione w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności wszczętym przez
         armatorów przed sądem niderlandzkim i postępowaniu o odszkodowanie wszczętym przez Mærsk przed sądem duńskim. Należy więc
         rozumieć pierwsze pytanie prejudycjalne w ten sposób, że sąd krajowy zmierza do ustalenia, w głównym zarysie, czy postępowanie
         mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, takie jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów
         według prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego, i postępowanie o odszkodowanie
         wszczęte przez tego poszkodowanego przeciwko armatorom stanowią spory pomiędzy tymi samymi stronami, mające ten sam przedmiot
         i tę samą podstawę w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej.
      
      30.      Nie wydaje mi się sporną okoliczność, że art. 21 konwencji brukselskiej ma zastosowanie do postępowania mającego na celu ustanowienie
         funduszu ograniczenia odpowiedzialności według prawa niderlandzkiego obowiązującego w czasie powstania sporu. Ani ten artykuł,
         ani żaden inny przepis konwencji brukselskiej nie definiuje rodzajów spraw i sporów, do których ma zastosowanie. Według wersji
         francuskiej ma zastosowanie do „demandes” (powództwo, wniosek) wytoczonych przed sądami. Zastosowanie pojęcia „demande”, którego
         znaczenie we francuskim jest bardzo ogólne, sugeruje, że autorzy konwencji nie chcieli ograniczać zastosowania przepisów dotyczących
         zawisłości sporu do pewnych szczególnych spraw, ale przeciwnie, mieli na celu objęcie nimi wszystkich rodzajów postępowań,
         które mogą być wszczynane przed sądami krajowymi, niezależnie od ich formy lub klasyfikacji w prawie wewnętrznym. Ocenę taką
         potwierdzają również inne wersje językowe, w których odpowiednik tego pojęcia ma również znaczenie ogólne (11). Ponadto wiemy, że konwencja brukselska ma na celu zapewnienie swobodnego przepływu orzeczeń pomiędzy umawiającymi się państwami
         i że, jak Trybunał stale przypomina (12), art. 21, jak i inne przepisy wspomnianej konwencji dotyczące zawisłości sporu i spraw pozostających ze sobą w związku, ma
         na celu uniknięcie w miarę możności wydania sprzecznych orzeczeń w różnych państwach w przypadku tego samego sporu. Ma on
         na celu wykluczenie od samego początku sytuacji, w których orzeczenie wydane w jednym umawiającym się państwie nie mogłoby
         być uznane w innym państwie, ponieważ byłoby sprzeczne z orzeczeniem wydanym w tym państwie w sporze pomiędzy tymi samymi
         stronami. Mając na uwadze ten cel, Trybunał orzekł, że art. 21 powinien być interpretowany w szeroki sposób, który pozwoliłby
         na objęcie jego zakresem wszystkich sytuacji zawisłości sporu (13) i który sprawiłby, że do zaistnienia opisanej sytuacji wystarcza spełnienie przesłanek trojakiego rodzaju tożsamości: stron,
         podstawy i przedmiotu, bez wymogu spełnienia innych warunków (14).
      
      31.      Można więc wnioskować z brzmienia tego artykułu i z jego dorozumianego celu, że aby nadać pełen skutek konwencji brukselskiej
         i w miarę możności uniknąć wydania sprzecznych orzeczeń w różnych państwach, dla zastosowania wspomnianego artykułu wystarczy,
         aby do sądu zostało skierowane żądanie mające na celu uzyskanie orzeczenia, które może mieć wpływ lub nieść ze sobą skutki
         prawne w stosunku do osoby trzeciej wymienionej w tym żądaniu. Postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia
         odpowiedzialności, jak to przewidziane w prawie niderlandzkim, spełnia według mnie te warunki. Takie postępowanie ma bowiem
         na celu zezwolenie właścicielowi statku lub armatorowi, aby ich odpowiedzialność za ewentualne szkody wyrządzone przez statek
         jednemu lub kilku wierzycielom została ograniczona w drodze orzeczenia do wysokości obliczonej zgodnie z konwencją z 1957 r.,
         w ten sposób, że wierzyciele nie będą mogli żądać, na podstawie tego samego zdarzenia wywołującego szkodę, innych kwot niż
         te, które mogą otrzymać w ramach tego postępowania. Zatem postępowanie takie ma na celu uzyskanie orzeczenia, które może wywołać
         konsekwencje prawne w stosunku do tego wierzyciela lub tych wierzycieli. Artykuł 21 konwencji brukselskiej powinien więc mieć
         zastosowanie do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, takiego jak w obecnej
         sprawie (15).
      
      32.      Należy zatem przeanalizować, czy postępowanie wszczęte w obecnej sprawie przez armatorów w drodze wniosku, który imiennie
         wskazuje na potencjalnego poszkodowanego i postępowanie o odszkodowanie wszczęte przez poszkodowanego spełniają warunek trojakiego
         rodzaju tożsamości: stron, podstawy i przedmiotu.
      
      33.      Z treści art. 21 konwencji brukselskiej wynika, że te trzy przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie. Wystarczy, aby jedna
         z nich nie została spełniona, aby nie miał miejsca stan zawisłości sporu danych spraw. Jak się okaże później (16), uważam, że w przypadku dwóch omawianych tutaj spraw nie zachodzi tożsamość podstawy i przedmiotu. Mimo to, mając na uwadze
         treść pytania prejudycjalnego i uzasadnienie orzeczenia o braku jurysdykcji wydanego przez Vestre Landsret, sądzę, że dla
         sądu krajowego byłoby przydatne przeprowadzenie również analizy pojęcia „tożsamość stron”, jak to zresztą uczynili wszyscy
         interwenienci.
      
      1.      Pojęcie „tożsamość stron”
      34.      Pytanie, które zostało przedstawione w obecnej sprawie, dotyczy kwestii, czy Mærsk powinna być uważana za stronę w postępowaniu
         o ograniczenie odpowiedzialności tylko z tego względu, że została wymieniona we wniosku, podczas gdy ten został jej doręczony
         dopiero po wydaniu postanowienia z dnia 27 maja 1987 r. przez sąd niderlandzki. Widzieliśmy, że zgodnie z prawem niderlandzkim
         obowiązującym w tym czasie postępowanie przebiega w trybie, który nie jest kontradyktoryjny w jego pierwszej fazie i staje
         się kontradyktoryjny dopiero w drugiej fazie, po wydaniu postanowienia dotyczącego wniosku o ograniczenie, gdy to postanowienie,
         razem z wnioskiem, zostaje doręczone wierzycielom wymienionym we wniosku. Chodzi więc o ustalenie, czy, jak utrzymują armatorzy,
         rząd niderlandzki i rząd Zjednoczonego Królestwa, okoliczność, że Mærsk była wymieniona we wniosku o ograniczenie odpowiedzialności,
         pozwala uznać, iż miała ona status strony w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności od momentu rozpoczęcia postępowania
         niebędącego kontradyktoryjnym, czy też, jak ocenia Mærsk i Komisja Wspólnot Europejskich, spółka ta może być uważana za stronę
         dopiero od momentu, gdy doręczono jej postanowienie i wniosek, lub ewentualnie, od momentu gdy zaskarżyła to postanowienie.
         Innymi słowy chodzi o to, czy taki wniosek, jaki został wniesiony przez armatorów do sądu niderlandzkiego, stanowił wytoczenie
         powództwa w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej przeciwko jednemu z wierzycieli, którzy są w nim wymienieni. Od odpowiedzi
         na to pytanie zależy w obecnej sprawie ustalenie, czy spór zawisł najpierw przed sądem niderlandzkim, czy przed sądem duńskim.
         Należy przypomnieć, że według brzmienia art. 21 konwencji brukselskiej zarzut zawisłości sporu może być podniesiony jedynie
         przed sądem, przed którym powództwo zostało wytoczone później (17).
      
      35.      W przeciwieństwie do tego, co orzekł Vestre Landsret i odmiennie od stanowiska bronionego przez Zjednoczone Królestwo, nie
         wydaje mi się, aby kwestia, czy Mærsk powinna być uważana za stronę w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności tylko
         z tego względu, że została wymieniona we wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, powinna być rozstrzygnięta według zasad
         przewidzianych w prawie krajowym, zgodnie z poglądem Trybunału wyrażonym w ww. sprawie Zelger (18). W ww. wyrokach w sprawie Gubisch Maschinenfabrik (19) i w sprawie Tatry (20) Trybunał wskazał, że, mając na uwadze cele, którym służy konwencja brukselska, pojęcie „tożsamość stron” powinno, podobnie
         jak i pojęcia „tożsamość podstawy” i „przedmiot” być uważane za autonomiczne. Byłbym skłonny uważać, że zasada ta stosuje
         się nie tylko do określenia pojęcia tożsamości, ale powinna mieć również zastosowanie do kwestii ustalenia, od jakiego momentu
         zainteresowani posiadają status stron w każdej z omawianych spraw. Te dwa elementy wydają mi się bowiem ściśle powiązane w ten
         sposób, że ocena tożsamości stron w obu postępowaniach zależy od tego, czy zainteresowani powinni być uważani za strony w tych
         dwóch postępowaniach. Według mnie do Trybunału należy więc zdefiniowanie kryteriów, których zastosowanie umożliwi sądom krajowym
         rozstrzygnięcie tego ostatniego zagadnienia.
      
      36.      Jeżeli chodzi o ustalenie tych kryteriów, to wydaje mi się, że nie powinny one prowadzić do stworzenia definicji strony w postępowaniu,
         która mogłaby wydawać się sprzeczna z gwarancjami, którym poświęcony jest art. 6 Europejskiej konwencji praw człowieka i art. 47
         Karty praw podstawowych Unii Europejskiej ogłoszonej w Nicei w dniu 7 grudnia 2000 r. (Dz.U. C 364, str. 1), na mocy których
         każda osoba ma prawo do rozpatrzenia swojej sprawy. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawo każdej osoby do sprawiedliwego
         procesu, które się wywodzi z tych praw podstawowych, stanowi ogólną zasadę prawa wspólnotowego, której poszanowanie zapewnia
         Trybunał (21). Trybunał orzekł, że cel swobodnego przepływu orzeczeń, któremu służy konwencja brukselska, nie może być osiągnięty ze szkodą
         dla praw podstawowych, które stanowią integralną część prawa wspólnotowego, takich jak prawo do obrony (22). Orzecznictwo to powstałe w ramach interpretacji art. 27 wspomnianej konwencji dotyczącego warunków, na jakich państwo może
         odmówić uznania na swoim terytorium orzeczenia wydanego w innym umawiającym się państwie, warto by przenieść na grunt art. 21.
         Ustalenie sądu, przed który wytoczono powództwo najpierw ma bowiem wpływ na sytuację każdej ze stron, biorąc pod uwagę obowiązek
         stwierdzenia braku jurysdykcji spoczywający na sądzie, przed który wytoczono powództwo później. Należy przypomnieć w tym kontekście,
         że podstawowa zasada właściwości sądu miejsca zamieszkania pozwanego wyrażona w art. 2 konwencji brukselskiej opiera się na
         względzie, że trudniej jest z reguły bronić się przed sądami obcego kraju niż przed sądami w innym mieście państwa zamieszkania (23). Wzgląd ten leży u podłoża większości reguł kompetencyjnych konwencji brukselskiej dotyczących właściwości bezpośredniej.
         Można więc z tego wywnioskować, że pojęcie strony w rozumieniu art. 21 jest podporządkowane warunkowi, że zainteresowany ma
         prawo do obrony, czyli że jest wezwany do udziału w postępowaniu kontradyktoryjnym. Nie widzę, biorąc pod uwagę cel i systematykę
         tego artykułu, ważnych powodów, które mogłyby skłonić do rezygnacji z tego wymogu. Nie wydaje mi się, aby zasada, że powództwo
         przeciwko drugiej stronie uważa się za wytoczone przed sąd w rozumieniu art. 21, jedynie jeżeli daje ono początek postępowaniu
         kontradyktoryjnemu (24), mogła naruszać wymóg dokładnego ustalenia, w którym momencie powództwo zostało wytoczone przed każdy z sądów, których sprawa
         dotyczy, w celu posłużenia się obiektywnym systemem automatycznego przekazania sprawy, przewidzianym przez ten artykuł (25).
      
      37.      Wnioskuję z tego, że w postępowaniu takim, jak postępowanie w przedmiocie ograniczenia odpowiedzialności przewidziane w prawie
         niderlandzkim obowiązującym w 1986 r., gdzie po fazie pierwszej odbywającej się bez udziału strony przeciwnej następuje faza
         kontradyktoryjna, osoba ta lub osoby mogą być uznane za strony postępowania dopiero od momentu dopełnienia formalności mających
         na celu wezwanie do udziału w postępowaniu osoby lub osób wymienionych przez wnioskodawcę w początkowym wniosku.
      
      38.      Dodatkowa korzyść z takiego stanowiska jest taka, że jest ono spójne z definicją pojęcia „pismo wszczynające postępowanie”,
         sformułowaną przez Trybunał w ramach art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej (26) w związku z postępowaniem nakazowym (w sprawie nakazu płatniczego) w prawie niemieckim i prawie włoskim. Podobnie jak w postępowaniu
         niderlandzkim w sprawie ograniczenia odpowiedzialności, postępowania nakazowe składają się z fazy niespornej i następującej
         po niej fazy kontradyktoryjnej. Zgodnie z tymi dwoma trybami wierzyciel może uzyskać przeciwko dłużnikowi nakaz zapłaty, który
         jest wydawany na skutek pozwu, o którym nie jest informowana strona przeciwna. Nakaz zapłaty i pozew są następnie doręczane
         dłużnikowi, któremu przysługuje termin na złożenie sprzeciwu. W wyrokach z dnia 16 czerwca 1981 r. w sprawie Klomps (27) i z dnia 13 lipca 1995 r. w sprawie Hengst Import (28) Trybunał orzekł, że pojęcie „pismo wszczynające postępowanie” w rozumieniu art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej określa działanie
         lub działania, których podanie do wiadomości lub doręczenie pozwanemu pozwala mu na dochodzenie swoich praw, zanim zostanie
         wydane prawomocne orzeczenie. Wywnioskował z tego, że to nakaz zapłaty, „Zahlungsbefehl” w prawie niemieckim i nakaz zapłaty
         „decreto ingiuntivo” wraz z dołączonym do niego wnioskiem w prawie włoskim stanowią pismo wszczynające postępowanie w rozumieniu
         art. 27 pkt 2. Można więc uznać, wziąwszy pod uwagę te elementy, że wniosek, taki jak ten, który został wniesiony przez armatorów
         do sądu niderlandzkiego, nie stanowi wniesienia powództwa do sądu przeciwko wierzycielowi lub wierzycielom, którzy są w nim
         imiennie wskazani, w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej, ale że takie powództwo będzie można uznać za wniesione dopiero
         wraz z doręczeniem wierzycielowi postanowienia wydanego w wyniku fazy niespornej.
      
      39.      Ocena taka pociąga za sobą następujące konsekwencje. Mærsk nie może być uznana za stronę postępowania w przedmiocie ograniczenia
         odpowiedzialności w następstwie złożenia wniosku do sądu niderlandzkiego w dniu 23 kwietnia 1987 r. Natomiast postanowienie
         wydane przez sąd niderlandzki w dniu 27 maja 1987 r. zostało jej doręczone listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. (29). Ponadto Mærsk zaskarżyła to postanowienie w dniu 24 czerwca 1987 r. Mærsk mogłaby więc być uważana za stronę tego postępowania
         z tą datą lub najpóźniej z dniem 1 lutego 1988 r. Skoro Mærsk wniosła powództwo o odszkodowanie do sądu duńskiego w dniu 20 czerwca
         1987 r., to możliwe, iż przy zastosowaniu duńskich przepisów proceduralnych dotyczących daty, która powinna być wzięta pod
         uwagę dla określenia, czy powództwo zostało rzeczywiście wniesione do sądu, Vestre Landsret powinien zostać uznany za sąd,
         do którego powództwo zostało wniesione najpierw.
      
      2.      Tożsamość podstawy i przedmiotu
      40.      Jak już stwierdziłem wcześniej, uważam, że w omawianych dwóch postępowaniach nie miała miejsca dwojaka tożsamość: podstawy
         i przedmiotu w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, mimo pewnych różnic w różnych
         wersjach językowych art. 21 (30), podstawa i przedmiot stanowią różne pojęcia (31). Są to, jak stwierdziłem wcześniej, pojęcia autonomiczne, których treść zdefiniował Trybunał. Sprecyzował on w ten sposób,
         że pojęcie „podstawa” obejmuje fakty i przepis prawa, na który powołano się w powództwie (32). Jeżeli chodzi o przedmiot, to jest on równoznaczny z celem powództwa (33). Trybunał wyjaśnił jednak, że pojęcie „przedmiot” nie powinno być ograniczone do formalnego podobieństwa brzmienia przeciwstawianych
         sobie powództw. Tak więc Trybunał uznał, że powództwo o wykonanie umowy sprzedaży i powództwo o rozwiązanie tej umowy miały
         ten sam przedmiot, gdyż w centrum obu spraw znajdowała się moc wiążąca umowy, choć jedno z nich miało na celu uczynienie umowy
         skuteczną, a drugie pozbawienie jej wszelkiej skuteczności (34). Trybunał szeroko stosował to orzecznictwo w dziedzinie odpowiedzialności, orzekając, że powództwo mające na celu ustalenie
         braku odpowiedzialności powoda za szkodę, na którą powoływali się pozwani, i powództwo wniesione przez nich, mające na celu,
         odwrotnie, ustalenie odpowiedzialności za szkodę powoda z pierwszego postępowania i zobowiązanie go do zapłaty odszkodowania
         mają również ten sam przedmiot (35).
      
      41.      Uważam, tak jak Mærsk, Komisja i sąd odsyłający(36), że dwa omawiane postępowania nie stanowią tego samego sporu w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Jeżeli chodzi o ich
         podstawę, to o ile fakty leżące u powstania dwóch postępowań są w zasadzie identyczne (37), o tyle przepisy prawa stanowiące podstawę każdego z powództw są różne, ponieważ roszczenie o odszkodowanie opiera się na
         zasadach odpowiedzialności deliktowej, jak to ma miejsce w omawianym przypadku, albo kontraktowej, podczas gdy podstawą wniosku
         o ograniczenie odpowiedzialności jest międzynarodowa konwencja z 1957 r. i ustawodawstwo krajowe, które ją inkorporuje do
         wewnętrznego porządku prawnego.
      
      42.      Podobnie jeżeli chodzi o przedmiot, roszczenie odszkodowawcze ma na celu ustalenie odpowiedzialności pozwanego za szkodę,
         na którą powołuje się powód, i zobowiązanie go do jej naprawienia. Głównym przedmiotem takiego postępowania jest więc ustalenie
         odpowiedzialności pozwanego. Chodzi o sądowe stwierdzenie istnienia tej odpowiedzialności. Natomiast postępowanie o ograniczenie
         odpowiedzialności ma na celu ograniczenie odpowiedzialności właściciela statku lub armatora, która to odpowiedzialność mogłaby
         ewentualnie wyniknąć w związku z działalnością morską, do pewnej sumy ustalonej na podstawie konwencji z 1957 r. Głównym przedmiotem
         takiego postępowania jest więc ograniczenie odpowiedzialności. Zasadniczym celem powoda jest skorzystanie z limitów przewidzianych
         przez tę konwencję. Postępowanie nie zmierza więc do zakwestionowania istnienia tej odpowiedzialności. Nie implikuje też jej
         stwierdzenia(38). W konsekwencji istnienie odpowiedzialności nie jest centralnym punktem tego postępowania.
      
      43.      Przywołane przez rząd niderlandzki okoliczności, a mianowicie, że w ramach tego postępowania roszczenia powinny stanowić przedmiot
         weryfikacji i że mogą być one podważone przez dłużnika, nie są w stanie zmienić wyniku tej analizy. W pierwszym rzędzie, jeżeli
         chodzi o weryfikację roszczeń przez syndyka, nie wydaje mi się, aby była ona porównywalna ze sporem pomiędzy wierzycielem
         a dłużnikiem. Jeżeli chodzi następnie o okoliczność, według której dłużnik może zakwestionować istnienie i wysokość roszczenia
         w drugiej fazie postępowania, nie wydaje mi się ona istotna w świetle orzecznictwa Trybunału. Orzekł on bowiem, że aby ustalić,
         czy dwa spory pomiędzy tymi samymi stronami przed sądami różnych umawiających się państw mają ten sam przedmiot, należy brać
         pod uwagę jedynie roszczenia poszczególnych powodów, z wyłączeniem środków obrony podniesionych przez pozwanego (39). Otóż żaden element zawarty we wskazówkach dostarczonych przez sąd odsyłający i w uwagach stron nie pozwala przypuszczać,
         że ewentualny wierzyciel wie, gdy postanowienie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności i wniosek
         są mu doręczone, czy właściciel statku lub armator zaprzeczą istnieniu swojej odpowiedzialności wobec niego. Dlatego rozumowanie
         zastosowane przez Trybunał w ww. wyroku w sprawie Tatry, dotyczącej postępowań o ustalenie istnienia odpowiedzialności lub
         jej braku, według którego postępowanie o ustalenie braku odpowiedzialności zawiera w sposób dorozumiany żądanie zaprzeczenia
         istnieniu zobowiązania do zapłaty odszkodowania, nie wydaje mi się możliwe do zastosowania w przypadku postępowania o ograniczenie
         odpowiedzialności.
      
      44.      W świetle tych okoliczności sądzę, że nie ma miejsca stan zawisłości sporów, z jednej strony, postępowania o ograniczenie
         odpowiedzialności, jak to, które zostało wszczęte w omawianym przypadku na podstawie prawa niderlandzkiego, a z drugiej strony, postępowania
         o odszkodowanie.
      
      45.      Nie podaję w wątpliwość, że postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności może prowadzić do orzeczenia, które w pewnym zakresie
         będzie sprzeczne z orzeczeniem wydanym w innym umawiającym się państwie, ponieważ takie postępowanie ma na celu przeszkodzenie
         w tym, aby wierzyciel dochodził zaspokojenia swojego roszczenia ponad sumę, która może być mu przyznana przy zastosowaniu
         konwencji z 1957 r. Orzeczenie wydane w ramach tego postępowania może więc okazać się sprzeczne z prawomocnym orzeczeniem
         uzyskanym w innym umawiającym się państwie nakazującym właścicielowi lub armatorowi statku, który spowodował szkodę, zapłacenie
         w celu jej naprawienia sumy wyższej niż limit odszkodowawczy ustalony zgodnie ze wspomnianą konwencją. Mimo to okoliczność
         ta nie wystarcza, aby zaistniał stan zawisłości sporu, gdy inne warunki art. 21 konwencji brukselskiej nie są spełnione. Ponadto
         takie ryzyko wydania sprzecznych orzeczeń może być w dużej mierze zniweczone dzięki zastosowaniu przepisów art. 22 konwencji
         brukselskiej dotyczącego spraw pozostających ze sobą w związku, według którego, jeżeli przed sądy różnych umawiających się
         państw zostaną wytoczone powództwa, które pozostają ze sobą w związku, sąd, przed który wytoczono powództwo później, może
         zawiesić postępowanie lub stwierdzić brak swojej jurysdykcji na rzecz sądu, przed który powództwo wytoczono wcześniej. Za
         oceną tą przemawia również sprawozdanie Schlossera (40), w którym wskazuje się, że art. 22 konwencji brukselskiej ma zastosowanie w sytuacji, gdy postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności
         zostało wszczęte w jednym państwie, a wniosek o ustalenie istnienia roszczenia złożono w innym państwie (41). Sąd, do którego wniesiono później powództwo o odszkodowanie, może w takiej sytuacji stwierdzić brak swojej jurysdykcji na
         rzecz sądu, w którym wcześniej złożono wniosek o ograniczenie odpowiedzialności. Tak samo w przypadku, który wydaje się zachodzić
         w obecnej sprawie (42), kiedy to powództwo o odszkodowanie zostało wniesione najpierw, sąd, do którego wniesiono powództwo o ograniczenie odpowiedzialności,
         mógłby zawiesić postępowanie do czasu wydania orzeczenia dotyczącego odszkodowania. W ten sposób mechanizm spraw pozostających
         ze sobą w związku w tych dwóch przypadkach umożliwiałby sądowi, przed którym wszczęto postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności
         i przy którym został ustanowiony fundusz ograniczenia odpowiedzialności, dokonanie oceny i sprawdzenia, czy wierzyciele, których
         sprawa dotyczy, mogą wnieść sprzeciw wobec tego ograniczenia oraz przystąpienie do podziału tego funduszu. W każdym razie,
         jak podkreśla sąd odsyłający (43), system ograniczenia odpowiedzialności, taki jak był przewidziany w prawie niderlandzkim, nie stoi na przeszkodzie temu,
         aby roszczenia zostały wcześniej ustalone w sądzie innego umawiającego się państwa.
      
      46.      W świetle wszystkich przedstawionych powyżej okoliczności proponuję odpowiedzieć na pierwsze pytanie prejudycjalne, że postępowanie
         mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów na
         podstawie prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego, i powództwo o odszkodowanie
         wniesione przez tego poszkodowanego przeciwko tym armatorom nie stanowią sporów mających ten sam przedmiot i tę samą podstawę
         w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej.
      
      B –    W przedmiocie drugiego pytania prejudycjalnego
      47.      W drugim pytaniu prejudycjalnym sąd odsyłający zmierza do ustalenia, czy orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia
         odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25
         wspomnianej konwencji. Wydaje mi się, że dzięki odpowiedzi na to pytanie sąd odsyłający chce dowiedzieć się, czy postanowienie
         wydane przez Arrondissementsrechtbank Groningen w dniu 27 maja 1987 r. powinno być uznane za orzeczenie w rozumieniu tego
         artykułu.
      
      48.      Jak już wskazałem, art. 25 konwencji brukselskiej definiuje pojęcie „orzeczenie” w rozumieniu tej konwencji jako „każde orzeczenie
         wydane przez sąd umawiającego się państwa, niezależnie od tego, czy zostanie określone jako wyrok, postanowienie lub nakaz
         egzekucyjny”. Można na podstawie treści tego artykułu ustalić istnienie dwóch kryteriów, które mają znaczenie dla odpowiedzi
         na analizowane pytanie. Po pierwsze, celem art. 25 jest objęcie swoim zakresem wszystkich orzeczeń, które mieszczą się w zakresie
         przedmiotowym konwencji brukselskiej, niezależnie od tego, jak zostaną określone w krajowym porządku prawnym. Ze sprawozdania
         Schlossera cytowanego wcześniej (44) wynika też, że artykuł ten nie jest ograniczony jedynie do orzeczeń, które kończą postępowanie lub jego część. Obejmuje również
         orzeczenia poprzedzające wydanie wyroku lub zarządzające środki tymczasowe lub zabezpieczające. Postanowienie, które, tak
         jak w omawianej sprawie, ustanawia prowizorycznie wysokość, do jakiej odpowiedzialność armatora jest ograniczona, będzie więc
         objęte zakresem przedmiotowym art. 25.
      
      49.      Omawiane orzeczenie powinno zostać ponadto wydane przez sąd umawiającego się państwa. Ten warunek oznacza, po pierwsze, że
         organ, który je wydał, działał w sposób niezależny od innych organów państwa. Jeżeli chodzi o ten pierwszy wymóg, nie ma wątpliwości
         i nikt nie kwestionuje faktu, że Arrondissementsrechtbank Groningen wydał orzeczenie, którego sprawa dotyczy, w ramach swojej
         działalności sądowniczej. Warunek ten wymaga po drugie, aby postępowanie, które doprowadziło do wydania orzeczenia, toczyło
         się z poszanowaniem prawa do obrony. Wymóg ten stanowi przeciwwagę dla uproszczonego mechanizmu uznawania i wykonywania orzeczeń
         wydanych w innym umawiającym się państwie przez państwo, do którego kierowany jest wniosek. Jak orzekł Trybunał w wyroku w sprawie
         Denilauler (45), „powodem, dla jakiego konwencja [brukselska] w tytule III przyjmuje bardzo liberalne podejście, jeżeli chodzi o uznawanie
         i wykonywanie orzeczeń, są gwarancje przyznane pozwanemu w pierwotnym postępowaniu”. Trybunał wywiódł z tego, że ta konwencja
         dotyczy zasadniczo orzeczeń sądów, których uznania lub wykonania zażądano, i które były lub mogły być przedmiotem różnych
         trybów postępowania kontradyktoryjnego (46).
      
      50.      To właśnie ten drugi warunek jest przedmiotem sporu w omawianej sprawie. Według Mærsk postanowienie z dnia 27 maja 1987 r.
         nie jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej, ponieważ zostało wydane w wyniku postępowania niespornego
         bez doręczenia jej w odpowiedni sposób wniosku armatorów. Podobnie jak inni interwenienci byłbym skłonny uważać, że stanowisko
         to nie jest zgodne z orzecznictwem Trybunału. Wynika bowiem, moim zdaniem, z uzasadnienia ww. wyroku w sprawie Denilauler,
         że liczy się fakt, iż omawiane orzeczenie było lub mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego, zanim zażądano jego
         uznania lub wykonania w innym państwie niż państwo pochodzenia. Ocenę tę potwierdza dodatkowo stanowisko, które zajął Trybunał
         w ww. wyroku w sprawie Hengst Import, w którym, przypomnijmy, miał on do czynienia z postępowaniem nakazowym w prawie włoskim,
         które pozwala wierzycielowi uzyskać, bez doręczenia dłużnikowi początkowego wniosku, nakaz zapłaty, „decreto ingiuntivo” (47). Trybunał orzekł, że było to orzeczenie, które mogło zostać uznane i wykonane według tytułu III konwencji brukselskiej, gdyż
         mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego w państwie, do którego kierowany jest wniosek, zanim złożono wniosek
         o jego uznanie lub wykonanie w państwie wezwanym (48). Wynika z tego, że nawet jeżeli postępowanie początkowe, które doprowadziło do wydania danego orzeczenia, toczyło się bez
         udziału strony przeciwnej, to wystarczy, by mogło stać się kontradyktoryjne w państwie pochodzenia, zanim złożono wniosek
         o jego uznanie lub wykonanie w państwie, do którego kierowany był wniosek, aby to orzeczenie mogło zostać uznane za orzeczenie
         w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej i skorzystać z uproszczonego mechanizmu uznawania i wykonywania.
      
      51.      Orzecznictwo to mogłoby, moim zdaniem, być przeniesione na grunt postępowania w sprawie ograniczenia odpowiedzialności według
         prawa niderlandzkiego obowiązującego w 1986 r. Podobnie jak w przypadku opisanego powyżej postępowania nakazowego postanowienie
         wydane w wyniku pierwszej fazy niespornej nie wywołało skutków, zanim nie zostało doręczone wierzycielom, kiedy to mogli oni
         wnieść sprzeciw do sądu, który wydał omawiane postanowienie, w celu podważenia wszystkich jego elementów, które mogłyby zagrażać
         ich interesom, w tym przypadku tak prawom dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności, jak i wysokości
         tego ograniczenia. Ponadto wierzyciele mogą zaskarżyć to postanowienie od momentu, kiedy zostało wydane, i kwestionować w ramach
         postępowania odwoławczego jurysdykcję sądu, który je wydał. Dopiero gdy orzeczenie sądu dotyczące tych sprzeciwów stanie się
         prawomocne, syndyk sporządza protokół dotyczący podziału funduszu, który po uzyskaniu prawomocności ma skutek umarzający w stosunku
         do roszczeń wierzycieli, którzy mimo że zostali prawidłowo wezwani, nie zgłosili ich, i można się na niego powołać celem przeciwstawienia
         się dalszym powództwom ze strony wierzycieli wpisanych na listę podziału funduszu.
      
      52.      Tak więc dopiero po tym, jak postanowienie uwzględniające wniosek o ograniczenie odpowiedzialności zostało doręczone wierzycielom
         wymienionym we wniosku, umożliwiono im podważenie go co do zasady i wysokości oraz wezwano ich do przedstawienia ich roszczeń,
         ograniczenie odpowiedzialności może zostać do tych roszczeń zastosowane i stanowić przeszkodę dla dalszych powództw z ich
         strony wobec dłużnika wywodzonych z tego samego zdarzenia wywołującego szkodę. Można więc wyciągnąć wniosek, że ograniczenie
         odpowiedzialności, o którym orzekł sędzia niderlandzki, stanowi przeszkodę dla wniesienia dalszych powództw przez wierzycieli
         dopiero od momentu, gdy zostanie poddane postępowaniu kontradyktoryjnemu dotyczącemu jego treści.
      
      53.      W świetle tych rozważań proponuję odpowiedzieć na drugie pytanie prejudycjalne, że orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu
         ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu
         art. 25 konwencji brukselskiej.
      
      1.      C –  W przedmiocie trzeciego i czwartego pytania prejudycjalnego
      54.      Oba te pytania poddam analizie łącznie. W swoim trzecim pytaniu prejudycjalnym sąd wnioskujący dąży do ustalenia, czy orzeczenie
         o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydane bez uprzedniego zawiadomienia sądowego wierzyciela, którego
         sprawa dotyczy, może się spotkać z odmową uznania w innym umawiającym się państwie na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej.
         W czwartym pytaniu sąd zmierza do ustalenia, czy w przypadku odpowiedzi twierdzącej na trzecie pytanie wierzyciel może być
         pozbawiony korzyści wynikających z art. 27 pkt 2 z tego powodu, że kiedy wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji, kwestionując
         jurysdykcję sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósł
         jednocześnie zarzutu braku doręczenia.
      
      55.      Poprzez te pytania sąd wnioskujący zmierza do uzyskania informacji, czy, z jednej strony, postanowieniu z dnia 27 maja 1987 r.
         można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej z tego powodu, że
         zostało wydane bez wcześniejszego doręczenia do Mærsk wniosku armatorów. Z drugiej strony, pragnie ustalić, czy, w przypadku
         odpowiedzi twierdzącej na poprzednie pytanie, okoliczność, że Mærsk wniosła zażalenie na to postanowienie, kwestionując jurysdykcję
         sądu, który je wydał, nie zgłaszając zarzutu braku doręczenia początkowego wniosku, powinna skutkować wyłączeniem zastosowania
         przepisów art. 27 pkt 2.
      
      56.      Należy przypomnieć, że według brzmienia art. 27 pkt 2 orzeczenia nie są uznawane, jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór,
         nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony. Przepis
         ten stanowi wyłączenie od zasady wzajemnego uznawania orzeczeń wydanych w umawiających się państwach i ma na celu poszanowanie
         prawa do obrony. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem wyłączenie to ma na celu zapewnienie, aby orzeczenie nie zostało uznane
         lub wykonane według konwencji brukselskiej, jeżeli pozwany nie miał możliwości obrony przed sądem państwa, gdzie orzeczenie
         zostało wydane (49). Jego następstwem są przepisy art. 20 konwencji brukselskiej, który zobowiązuje sędziego, gdy pozwany zamieszkały w innym
         umawiającym się państwie nie stawił się, do stwierdzenia braku swojej jurysdykcji z urzędu, jeżeli jego jurysdykcja nie znajduje
         podstawy we wspomnianej konwencji, jak również do zawieszenia postępowania na tak długo, jak nie zostanie ustalone, czy pozwanemu,
         który nie wdał się w spór, doręczono w należyty sposób pismo wszczynające postępowanie w czasie umożliwiającym mu przygotowanie
         obrony.
      
      57.      W ramach analizy poprzedniego pytania widoczne było, że postanowienie uwzględniające wniosek o ograniczenie odpowiedzialności
         wydane przy zastosowaniu prawa proceduralnego niderlandzkiego obowiązującego w czasie powstania sporu może być uważane za
         orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej, ponieważ postanowienie to mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego.
         Doręczenie tego postanowienia pozwala wierzycielom, których ono dotyczy, na kwestionowanie przed sądem, który je wydał, prawa
         dłużnika do skorzystania z ograniczenia odpowiedzialności i wysokości tego ograniczenia. Z orzecznictwa Trybunału wywiodłem
         również wniosek, że w ramach postępowania niderlandzkiego w sprawie ograniczenia odpowiedzialności to właśnie postanowienie
         wraz z wnioskiem powinno być uważane za pismo wszczynające postępowanie w rozumieniu art. 27 pkt 2.
      
      58.      Czynniki te logicznie prowadzą według mnie do wniosku, że brak doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności wierzycielom,
         których on dotyczy, nie usprawiedliwia odmowy uznania postanowienia, ponieważ postanowienie to było lub mogło być przedmiotem
         postępowania kontradyktoryjnego dotyczącego jego treści pod przedstawionymi powyżej warunkami. Innymi słowy, przepisy art. 27
         pkt 2 konwencji brukselskiej nie powinny znaleźć zastosowania, jeżeli to postanowienie zostało doręczone w należyty sposób
         wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony. To właśnie dzięki doręczeniu postanowienia
         wierzycielowi adresat tego doręczenia mógł stać się stroną postępowania w sprawie ograniczenia odpowiedzialności przed sądem
         pierwszej instancji i miał możliwość bronić się, formułując zarzuty w celu podważenia prawa dłużnika do skorzystania z ograniczenia
         odpowiedzialności lub zakwestionowania wysokości tego ograniczenia.
      
      59.      Byłbym również skłonny wywnioskować na podstawie tych elementów, że zażalenie na to postanowienie do sądu wyższej instancji,
         które ogranicza się do kwestionowania jurysdykcji sądu, w którym wszczęto postępowanie w pierwszej instancji, nie zwalnia
         z doręczenia w należyty sposób wspomnianego postanowienia. Nie wydaje mi się bowiem, aby takie zażalenie można było traktować
         jednoznacznie ze stawieniem się pozwanego przed sądem państwa, gdzie wydano postanowienie w rozumieniu art. 27 pkt 2 konwencji
         brukselskiej. Z orzecznictwa Trybunału wynika, że pojęcie „pozwanego, który nie wdał się w spór” w rozumieniu art. 27 pkt 2
         konwencji brukselskiej, nie powinno być interpretowane według krajowych zasad proceduralnych, lecz należy nadać mu definicję
         wspólnotową (50). W ww. wyroku w sprawie Sonntag Trybunał wyjaśnił, co obejmuje pojęcie „stawienie się przed sądem”. Sprawa ta dotyczyła ustalenia,
         czy powinno się uznać, że pozwany, który zapewnił sobie obronę podczas postępowania karnego, mającego na celu również orzeczenie
         o interesach cywilnych poszkodowanego, stawił się również w postępowaniu dotyczącym interesów cywilnych, które były przedmiotem
         rozprawy, w której uczestniczył, ale podczas której nie zajął w stosunku do nich stanowiska. Trybunał orzekł, że zajęcie stanowiska
         przez pozwanego na rozprawie w stosunku do zarzutów, jakie mu postawiono, znając jednocześnie roszczenie prawa cywilnego,
         które zostało wobec niego podniesione w ramach postępowania karnego, powinno być z zasady uważane za stawienie się w całym
         postępowaniu. Trybunał uściślił jednakże, że nie wykluczało to możliwości odmowy przez pozwanego stawienia się w postępowaniu
         cywilnym. Jakkolwiek dodał, że nie wyłącza to możliwości obrońcy do odmowy wzięcia udziału w sprawie cywilnej, niemniej zauważył,
         że wybrany przez pozwanego obrońca nie podniósł zarzutu przeciw skardze cywilnej, w tym podczas rozprawy, która była jej poświęcona (51). To właśnie dlatego, że pozwany zapewnił sobie obronę w ramach postępowania karnego, a następnie brał udział w rozprawie
         dotyczącej skargi cywilnej, nie podnosząc zarzutów wobec niej, Trybunał mógł uważać, że, logicznie rzecz biorąc, zainteresowany
         stawił się również w tym ostatnim postępowaniu.
      
      60.      W takiej sprawie jak ta zawisła przed sądem krajowym okoliczności są zupełnie inne. W przeciwieństwie do pozwanego w ww. sprawie
         Sonntag Mærsk nie brała udziału w rozprawie dotyczącej prawa armatorów do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności
         i ustalenia wysokości tego ograniczenia. Rozprawa taka nie mogła mieć miejsca, gdyż, jak to było widoczne, może ona jedynie
         wystąpić po doręczeniu postanowienia, jeżeli zainteresowany wniesie w tym zakresie sprzeciw. Z tego powodu prosty fakt, że
         Mærsk wiedziała o postanowieniu z dnia 27 maja 1987 r., ponieważ wniosła na nie zażalenie, nie wydaje mi się jednoznaczny
         z wdaniem się w spór na rozprawie, podczas której kwestie te zostałyby poruszone w obecności jej lub jej pełnomocnika, bez
         sprzeciwu z jej strony. Nie chcę podważać oceny, według której postanowienie dotyczące wniosku, wydane w wyniku postępowania
         niespornego może być uznane za orzeczenie, ponieważ mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego po jego doręczeniu.
         Taka konstrukcja prawna, która dotyczy między innymi postępowań nakazowych występujących w wielu umawiających się państwach,
         odpowiada rzeczywistej potrzebie, w szczególności jeżeli chodzi o zajmowanie się dużą ilością spraw. Jednak taka konstrukcja
         prawna powinna zapewniać zachowanie sprawiedliwej równowagi między prawami wierzycieli a prawem do obrony. Byłbym więc skłonny
         uważać, że zażalenie na postanowienie wydane bez wcześniejszej rozprawy, gdy to postanowienie nie zostało jeszcze doręczone
         według wymogów prawnych, nie zwalnia od takiego doręczenia, gdyż zażalenie to dotyczy jedynie jurysdykcji sądu, który wydał
         to postanowienie, w rezultacie czego inne elementy tego postanowienia, które zagrażają interesom pozwanego nie będą przedmiotem
         postępowania kontradyktoryjnego w ramach rozpoznania zażalenia. Można więc wywnioskować z tego, że zażalenie wniesione przez
         Mærsk na postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. dotyczące właściwości sądu, przed którym wszczęto postępowanie, nie może prowadzić
         do stwierdzenia, że stawiła się ona w postępowaniu w sprawie ograniczenia odpowiedzialności, z tym skutkiem, że przepisy art. 27
         pkt 2 konwencji brukselskiej nie miałyby już zastosowania. Zażalenie to nie może więc zwolnić z doręczenia Mærsk w należyty
         sposób pisma wszczynającego postępowanie, którym było postanowienie z dnia 27 maja 1987 r.
      
      61.      Z elementów stanu faktycznego dostarczonych przez sąd odsyłający wynika, że listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. zaadresowanym
         do adwokata Mærsk syndyk wyznaczony przez Arrondissementsrechtbank Groningen „przekazał szczegóły” dotyczące postanowienia
         z dnia 27 maja 1987 r. Ocena, czy ten list polecony może być uważany za doręczenie w należyty sposób tego postanowienia, należy
         do właściwego sądu w państwie, do którego kierowany jest wniosek. Należy przy tej okazji przypomnieć, że owa prawidłowość
         powinna być oceniana przez sędziego państwa, do którego kierowany jest wniosek w świetle prawa państwa, gdzie orzeczenie zostało
         wydane, i konwencji, które wiążą oba właściwe państwa (52). Ocena taka powinna być więc przeprowadzona w świetle prawa niderlandzkiego mającego zastosowanie w dziedzinie ograniczenia
         odpowiedzialności. Ponadto tak jak podkreśla rząd niderlandzki, art. 10 konwencji haskiej (53), która w tym czasie wiązała Królestwo Niderlandów i Królestwo Danii, przewiduje możliwość doręczania dokumentów sądowych
         osobom znajdującym się za granicą bezpośrednio drogą pocztową. Sędzia państwa, do którego kierowany jest wniosek, powinien
         również ocenić, czy doręczenie to zostało uczynione w czasie umożliwiającym pozwanemu przygotowanie obrony. Należy również
         przypomnieć, że w ramach tej oceny sędzia powinien mieć na uwadze wszystkie okoliczności faktyczne, jak również zachowanie
         stron (54).
      
      62.      W świetle tych rozważań oraz okoliczności, że Mærsk została wezwana do zgłoszenia swojego roszczenia w postępowaniu niderlandzkim
         listem z dnia 25 kwietnia 1988 r., nie wydaje mi się wykluczone, że orzeczenie kończące postępowanie niderlandzkie w sprawie
         ograniczenia odpowiedzialności nie tylko może stanowić przeszkodę dla wniesienia powództwa przez Mærsk w Niderlandach, ale
         również, że powinno zostać uznane w Danii i stanowić przeszkodę dla wykonania na terytorium Danii orzeczenia, które nakazywałoby
         armatorom zapłacić Mærsk odszkodowanie z tytułu tego zdarzenia wywołującego szkodę.
      
      63.      Wobec wszystkich tych rozważań jestem zdania, że nie można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie, na podstawie
         art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, orzeczenia o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydanego zgodnie z obowiązującymi
         niderlandzkimi przepisami proceduralnymi, bez uprzedniego doręczenia wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, wniosku o ograniczenie
         odpowiedzialności, z tego powodu, że postanowienie to zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi w czasie umożliwiającym
         mu przygotowanie obrony, a w szczególności zakwestionowanie prawa dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności
         oraz wysokości tego ograniczenia. Okoliczność, że wierzyciel wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji mające na celu podważenie
         jurysdykcji sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósłszy
         przy tym zarzutu braku uprzedniego doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, nie zwalnia z obowiązku doręczenia
         mu tego postanowienia w należyty sposób i we właściwym czasie.
      
      V –    Wnioski
      64.      W świetle ogółu poprzedzających rozważań proponuję Trybunałowi odpowiedzieć na pytania prejudycjalne postawione przez Højesteret
         w sposób następujący:
      
      „1)      Postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to wszczęte w omawianej sprawie przez
         armatorów na podstawie prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego i powództwo
         o odszkodowanie wniesione przez tego poszkodowanego przeciwko tym armatorom nie stanowią sporów mających tę samą podstawę
         i ten sam przedmiot w rozumieniu art. 21 Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych
         w sprawach cywilnych i handlowych, zmienionej Konwencją z dnia 9 października 1978 r. o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii
         oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.
      
      2)      Orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących
         w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji.
      
      3)      Nie można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie, na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, orzeczenia
         o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydanego zgodnie z obowiązującymi niderlandzkimi przepisami proceduralnymi,
         bez uprzedniego doręczenia wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, z tego powodu,
         że postanowienie to zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony, a w szczególności
         zakwestionowanie prawa dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności oraz wysokości tego ograniczenia.
         Okoliczność, że wierzyciel wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji mające na celu podważenie jurysdykcji sądu, który wydał
         orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósłszy przy tym zarzutu braku doręczenia
         wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, nie zwalnia z obowiązku doręczenia mu tego postanowienia w należyty sposób i we
         właściwym czasie”.
      
      1 –	Język oryginału: francuski.
      
      2 –		International Transport Treaties, supl. 1–10 (styczeń 1986), str. 81; zwana dalej „konwencją z 1957 r.”.
      
      3 –		 Dz.U. 1972, L 299, str. 32. Konwencja w wersji zmienionej Konwencją z dnia 9 października 1978 r. o przystąpieniu Królestwa
         Danii, Irlandii oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (Dz.U. L 304, str. 1 i, tekst zmieniony,
         str. 77, zwana dalej „konwencją brukselską”).
      
      4 –		J. Georges „La limitation de la responsabilité des propriétaires de bateaux”, Sauveplane Rome, éditions Unidroit, 1959,
         str. 62.
      
      5 –		Konwencja z 1957 r., która weszła w życie dnia 31 maja 1968 r., została ratyfikowana przez Królestwo Niderlandów dnia
         10 grudnia 1965 r. Została wypowiedziana przez to państwo dnia 1 września 1989 r. Królestwo Danii również było stroną tej
         konwencji od dnia 1 marca 1965 r. do dnia 1 kwietnia 1984 r. Konwencja z 1957 r. nie wiązała więc już Królestwa Danii, kiedy
         miały miejsce zdarzenia będące podstawą sprawy przed sądem krajowym, tj. w czerwcu 1985 r. Mimo to sąd krajowy nie wyciąga
         żadnych konsekwencji z tego faktu i nawet o nim nie wspomina. Konsekwentnie ja również nie będę tego faktu brać pod uwagę
         w niniejszej opinii.
      
      6 –		Artykuł 3.
      
      7 –		Artykuł 4.
      
      8 –		International Transport Treaties, supl. 1–10 (styczeń 1986), str. 255. Konwencja ta weszła w życie w Danii dopiero w dniu
         1 grudnia 1986 r., a w Niderlandach w dniu 1 września 1990 r. Rozszerzyła ona prawo do skorzystania z ograniczenia odpowiedzialności
         na inne osoby. Przewiduje również, że jedynie wina umyślna lub rażące niedbalstwo osoby odpowiedzialnej może pozbawić ją prawa
         do tego ograniczenia. Podwyższone zostały również limity odpowiedzialności w pewnych przypadkach. 
      
      9 –		Uwagi rządu niderlandzkiego, pkt 32.
      
      10 –		Ibidem, pkt 40 i 41.
      
      11 –		Odwołuję się w szczególności do „Klagen” w wersji niemieckiej, „vorderingen” w wersji niderlandzkiej, „domande” w wersji
         włoskiej, „proceedings” w wersji angielskiej, „demandas” w wersji hiszpańskiej, „acções” w wersji portugalskiej i „krav” w wersji
         duńskiej.
      
      12 –		Wyroki z dnia 8 grudnia 1987 r. w sprawie 144/86 Gubisch Maschinenfabrik, Rec. str. 4861, pkt 8, z dnia 27 czerwca 1991 r.
         w sprawie C‑351/89 Overseas Union Insurance i in., Rec. str. I‑3317, pkt 16, z dnia 6 grudnia 1994 r. w sprawie C‑406/92 Tatry,
         Rec. str. I‑5439, pkt 32 i z dnia 9 grudnia 2003 r. w sprawie C‑116/02 Gasser, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 41.
         
      
      13 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Overseas Union Insurance i in., pkt 16.
      
      14 –		Wyżej wymienione wyroki w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 14 i w sprawie Overseas Union Insurance i in., pkt 15–18.
      
      15 –		Nie jest pewne, czy takie postępowanie może zaistnieć z ramach konwencji zawartej w Londynie dnia 19 listopada 1976 r.,
         ponieważ, zgodnie z art. 10–12 nie można powołać się na ograniczenie odpowiedzialności prewencyjnie, jak w ramach konwencji
         z 1957 r., ale jedynie w ramach obrony w postępowaniu o odszkodowanie. Fundusz ograniczenia odpowiedzialności może być ustanowiony
         albo przed sądem, do którego wniesiono roszczenie odszkodowawcze, albo przed jakimkolwiek innym organem państwa, w którym
         taki spór został wszczęty.
      
      16 –		Punkty 40–46.
      
      17 –		Wyrok z dnia 7 czerwca 1984 r. w sprawie 129/83 Zelger, Rec. str. 2397, pkt 14.
      
      18 –		W wyroku tym Trybunał orzekł, że sądem, przed którym powództwo „wytoczono najpierw” w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej,
         jest ten sąd, przed którym warunki do definitywnej zawisłości sporu zostały spełnione najpierw, i że warunki te powinny być
         oceniane na podstawie prawa krajowego każdego z sądów, których sprawa dotyczy, pkt 16. Wydaje mi się, że ta odpowiedź jest
         słuszna, w przypadku gdy przed dwoma sądami wszczęto postępowania w trybie kontradyktoryjnym. W niniejszej sprawie występuje
         zagadnienie, czy w takim przypadku należy wziąć pod uwagę moment, kiedy do sądu wpływa powództwo, czy też moment, w którym
         to powództwo jest doręczone pozwanemu.
      
      19 –		Punkt 11.
      
      20 –		Punkt 30.
      
      21 –		Wyroki z dnia 17 grudnia 1998 r. w sprawie C‑185/95 P Baustahlgewebe przeciwko Komisji, Rec. str. I‑8417, pkt 20 i 21
         i z dnia 11 stycznia 2000 r. w sprawach połączonych C‑174/98 P i C‑189/98 P Niderlandy i Van der Wal przeciwko Komisji, Rec.
         str. I‑1, pkt 17. 
      
      22 –		Wyroki z dnia 11 czerwca 1985 r. w sprawie 49/84 Debaecker i Plouvier, Rec. str. 1779, pkt 10 i z dnia 28 marca 2000 r.
         w sprawie C‑7/98 Krombach, Rec. str. I‑1935, pkt 43.
      
      23 –		Zobacz sprawozdanie dotyczące Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach
         cywilnych i handlowych, tzw. „raport Jenarda” (Dz.U. 1979, C 59, str. 1, 10).
      
      24 –		Należy podkreślić, że rozporządzenie Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. o jurysdykcji, uznawaniu i wykonywaniu
         orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.U. L 12, str. 1), które zastąpiło konwencję brukselską od dnia 1 marca
         2002 r., stanowi w art. 30, że w celu zastosowania zasad o zawisłości spraw i spraw wiążących się ze sobą powództwo uważa
         się za wytoczone w dwóch następujących przypadkach: „1) w chwili, w której dokument wszczynający postępowanie albo dokument
         równorzędny został wniesiony do sądu, pod warunkiem że powód nie zaniechał następnie podjęcia czynności, do których podjęcia
         był obowiązany celem spowodowania doręczenia dokumentu pozwanemu, lub 2) jeżeli doręczenie pozwanemu powinno nastąpić przed
         wniesieniem dokumentu do sądu – w chwili, w której organ odpowiedzialny za doręczenie otrzymał dokument, pod warunkiem że
         powód nie zaniechał następnie podjęcia czynności, do których podjęcia był obowiązany celem wniesienia dokumentu do sądu”.
         Te dwie hipotezy odwołują się zatem do postępowania kontradyktoryjnego.
      
      25 –		Wyrok z dnia 8 maja 2003 r. w sprawie C‑111/01 Gantner Electronic, Rec. str. I‑4207, pkt 30.
      
      26 –		Przypomnijmy, że zgodnie z tym przepisem orzeczenia wydane w Państwie Członkowskim nie są uznawane w innym Państwie Członkowskim,
         jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór, nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie lub dokumentu
         równorzędnego w czasie umożliwiającym mu przygotowanie do obrony. 
      
      27 –		Wyrok w sprawie 166/80, Rec. str. 1593, pkt 9.
      
      28 –		Wyrok w sprawie C‑474/93, Rec. str. I‑2113, pkt 19.
      
      29 –		Sąd odsyłający wskazuje, że „listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r., zaadresowanym do adwokata Mærsk, syndyk […] przekazał
         szczegóły [dotyczące postanowienia z dnia 27 maja 1987 r.]” (str. 14 wersji francuskiej).
      
      30 –		Tak też wersja angielska wspomina jedynie o „the same course of action”, a wersja niemiecka nie wprowadza rozróżnienia
         pomiędzy pojęciami „objet” i „cause”.
      
      31 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 14.
      
      32 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Tatry, pkt 39.
      
      33 –		Ibidem, pkt 41.
      
      34 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 16.
      
      35 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Tatry, pkt 42.
      
      36 –		Postanowienie odsyłające, pkt 2.5.
      
      37 –		Chodzi w tej sprawie o odszkodowanie z tytułu szkód, jakie spowodował trawler armatorów rurociągom położonym przez Mærsk
         w Morzu Północnym w czasie połowów dokonywanych w czerwcu 1985 r.
      
      38 –		Przypominam, że art. 1 pkt 7 konwencji z 1957 r. stanowi, że „powołanie się na ograniczenie odpowiedzialności nie stanowi
         uznania tej odpowiedzialności”.
      
      39 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gantner.
      
      40 –		Sprawozdanie Schlossera dotyczące Konwencji o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej
         Brytanii i Irlandii Północnej do Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych
         i do Protokołu dotyczącego jej interpretacji przez Trybunał Sprawiedliwości (Dz.U. 1979, C 59, str. 71).
      
      41 –		Punkt 129.
      
      42 –		Rozumowanie, według którego nie wniosek o otwarcie postępowania o ograniczenie odpowiedzialności, ale postanowienie z dnia
         27 maja 1987 r. uważa się za wytoczenie powództwa, daje się, moim zdaniem, doskonale zastosować w ramach art. 22 konwencji
         brukselskiej.
      
      43 –		Postanowienie odsyłające, pkt 2.5.
      
      44 –		Punkt 184.
      
      45 –		Wyrok z dnia 21 maja 1980 r. w sprawie 125/79, Rec. str. 1553, pkt 13 [tłumaczenie nieoficjalne].
      
      46 –		Idem.
      
      47 –		Według prawa włoskiego nakaz ten oraz wniosek o jego wydanie muszą zostać doręczone dłużnikowi, który może wówczas wnieść
         sprzeciw w określonym terminie. Jeżeli dłużnik wniesie sprzeciw, zostaje wszczęte cywilne postępowanie kontradyktoryjne. W braku
         sprzeciwu na wniosek wierzyciela sędzia nadaje nakazowi klauzulę wykonalności.
      
      48 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Hengst Import, pkt 14.
      
      49 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Klomps, pkt 9, wyrok z dnia 12 listopada 1992 r. w sprawie C‑123/91 Minalmet, Rec. str. 5561,
         pkt 18 i z dnia 21 kwietnia 1993 r. w sprawie C‑172/91 Sonntag, Rec. str. I‑1963, pkt 38.
      
      50 –		Wyżej wymienione wyroki w sprawie Klomps, pkt 12 i 13, w sprawie Minalmet, pkt 19–22 i w sprawie Sonntag, pkt 39–44.
      
      51 –		Punkty 41 i 42.
      
      52 –		Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Klomps, pkt 15.
      
      53 –		Konwencja z dnia 15 listopada 1965 r. o doręczaniu za granicą dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych
         i handlowych. 
      
      54 –		Wyżej wymienione wyroki w sprawie Klomps, pkt 20 oraz w sprawie Debaecker i Plouvier, pkt 20, 22, 27 i 31–33.