CELEX: 62018CC0328
Language: pl
Date: 2019-11-14
Title: Opinia rzecznika generalnego H. Saugmandsgaarda Øe przedstawiona w dniu 14 listopada 2019 r.#Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej przeciwko Equivalenza Manufactory SL.#Odwołanie – Znak towarowy Unii Europejskiej – Rozporządzenie (WE) nr 207/2009 – Artykuł 8 ust. 1 lit. b) – Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd – Ocena podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń – Całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd – Uwzględnienie warunków sprzedaży – Zniesienie podobieństwa fonetycznego z uwagi na różnice wizualne i konceptualne – Warunki zniesienia podobieństwa.#Sprawa C-328/18 P.

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
   HENRIKA SAUGMANDSGAARDA ØE
   przedstawiona w dniu 14 listopada 2019 r. (
         1
      )
   
      Sprawa C‑328/18 P
   
   Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO)
   przeciwko
   Equivalenza Manufactory SL
   Odwołanie – Znak towarowy Unii Europejskiej – Rozporządzenie (WE) nr 207/2009 – Zgłoszenie graficznego znaku towarowego BLACK LABEL BY EQUIVALENZA – Postępowanie w sprawie sprzeciwu – Wcześniejszy graficzny znak towarowy LABELL – Artykuł 8 ust. 1 lit. b) – Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd – Podobieństwo oznaczeń – Metoda porównywania oznaczeń – Stwierdzenie przeciętnego podobieństwa fonetycznego kolidujących ze sobą oznaczeń – Obowiązek dokonania całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd
   
      I. Wprowadzenie
   
   
            1.
         
         
            Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wniósł niniejsze odwołanie od wyroku Sądu Unii Europejskiej z dnia 7 marca 2018 r. w sprawie Equivalenza Manufactory/EUIPO – ITM Entreprises (BLACK LABEL BY EQUIVALENZA) (T‑6/17, niepublikowanego, zwanego dalej „zaskarżonym wyrokiem”, EU:T:2018:119), w którym Sąd stwierdził nieważność decyzji Drugiej Izby Odwoławczej EUIPO z dnia 11 października 2016 r. dotyczącej postępowania w sprawie sprzeciwu między ITM Entreprises SAS a Equivalenza Manufactory SL (zwaną dalej „Equivalenza”) (sprawa nr R 690/2016‑2, zwanej dalej „sporną decyzją”).
         
      
            2.
         
         
            W odwołaniu tym podniesiono kilka kwestii prawnych dotyczących badania względnej podstawy odmowy rejestracji oznaczenia jako znaku towarowego Unii Europejskiej, o której mowa w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia (WE) nr 207/2009 (
                  2
               ), opartej na istnieniu prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd opinii publicznej. Konkretnie rzecz ujmując, EUIPO zwraca się do Trybunału o uściślenie metody porównania oznaczeń i okoliczności, w jakich Sąd ma prawo uznać, że dwa oznaczenia nie spełniają przesłanki podobieństwa przewidzianej w tym przepisie.
         
      
            3.
         
         
            Jak wyjaśnię w tej opinii, w licznych orzeczeniach, które Sąd wydał w tej dziedzinie, nie zawsze stosował on to samo podejście w odniesieniu do tych odmiennych kwestii. W rzeczywistości występuje między nimi rozbieżność prowadząca do wyłonienia się dwóch odrębnych linii w orzecznictwie, obecnie współistniejących, przy czym Trybunał nie zajął stanowiska na rzecz jednej lub drugiej z nich. Niniejsza sprawa daje mu sposobność, aby to uczynić.
         
      
      II. Ramy prawne
   
   
            4.
         
         
            Rozporządzenie nr 207/2009 zostało uchylone i zastąpione, ze skutkiem od dnia 1 października 2017 r., rozporządzeniem (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (
                  3
               ). Niemniej jednak, biorąc pod uwagę datę wniesienia zgłoszenia do rejestracji rozpatrywanego w niniejszym sporze, czyli dzień 16 grudnia 2014 r., która to data jest rozstrzygająca dla ustalenia znajdujących zastosowanie przepisów prawa materialnego, niniejszy spór podlega przepisom prawa materialnego zawartym w rozporządzeniu nr 207/2009.
         
      
            5.
         
         
            W motywie 8 rozporządzenia nr 207/2009 wskazano:
            „Ochrona udzielana […] znakowi towarowemu [Unii Europejskiej], która w szczególności ma mu zapewnić funkcję wskazania pochodzenia, powinna być całkowita w przypadku identyczności między znakiem i oznaczeniem oraz towarami lub usługami. Ochrona powinna mieć zastosowanie również do przypadków podobieństwa między znakiem i oznaczeniem oraz towarami lub usługami. Pojęcie podobieństwa należy interpretować w odniesieniu do prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, którego ocena zależy od wielu czynników, w szczególności rozpoznawalności znaku towarowego na rynku, mogącego powstać skojarzenia ze znakiem używanym lub zarejestrowanym, stopnia podobieństwa między znakiem towarowym i oznaczeniem, między określonymi towarami lub usługami, powinno stanowić szczególny warunek dla takiej ochrony”.
         
      
            6.
         
         
            Artykuł 8 tego rozporządzenia, zatytułowany „Względne podstawy odmowy rejestracji”, stanowi:
            „1.   W wyniku sprzeciwu właściciela wcześniejszego znaku towarowego, zgłoszonego znaku towarowego nie rejestruje się, jeżeli:
            […]
            
                     b)
                  
                  
                     z powodu identyczności lub podobieństwa do wcześniejszego znaku towarowego, identyczności lub podobieństwa towarów lub usług istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej na terytorium, na którym wcześniejszy znak towarowy jest chroniony; prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd obejmuje również prawdopodobieństwo skojarzenia z wcześniejszym znakiem towarowym.
                  
               […]
            5.   Ponadto w wyniku sprzeciwu właściciela wcześniejszego znaku towarowego w rozumieniu ust. 2, zgłoszonego znaku towarowego nie rejestruje się, jeżeli jest on identyczny lub podobny do wcześniejszego znaku i jest zarejestrowany dla towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których wcześniejszy znak jest zarejestrowany, jeżeli, w przypadku wcześniejszego […] znaku towarowego [Unii Europejskiej], cieszy się on renomą w [Unii] i, w przypadku wcześniejszego krajowego znaku towarowego, cieszy się on renomą w danym państwie członkowskim i jeżeli używanie bez uzasadnionego powodu tego znaku towarowego przynosiłoby nienależyte korzyści z tego powodu lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy takiego wcześniejszego znaku towarowego”.
         
      
      III. Okoliczności powstania sporu
   
   
            7.
         
         
            Okoliczności powstania sporu zostały przedstawione w pkt 1–10 zaskarżonego wyroku. Na potrzeby niniejszego odwołania można je streścić w podany niżej sposób.
         
      
            8.
         
         
            W dniu 16 grudnia 2014 r. Equivalenza złożyła do EUIPO zgłoszenie unijnego znaku towarowego na podstawie rozporządzenia nr 207/2009 dla następującego oznaczenia graficznego:
            
               
         
      
            9.
         
         
            Towary, dla których wystąpiono o rejestrację, należą w szczególności do klasy 3 w rozumieniu Porozumienia nicejskiego dotyczącego międzynarodowej klasyfikacji towarów i usług dla celów rejestracji znaków z dnia 15 czerwca 1957 r., ze zmianami, i odpowiadają następującemu opisowi: „Perfumy”.
         
      
            10.
         
         
            W dniu 18 marca 2015 r. spółka ITM Entreprises wniosła na podstawie art. 41 rozporządzenia nr 207/2009 sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego znaku towarowego dla towarów wskazanych w poprzednim punkcie ze względu na prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) tego rozporządzenia.
         
      
            11.
         
         
            Sprzeciw został oparty w szczególności na przedstawionym poniżej wcześniejszym graficznym znaku towarowym, będącym przedmiotem rejestracji międzynarodowej nr 1079410, wskazującym Austrię, Belgię, Bułgarię, Republikę Czeską, Danię, Estonię, Grecję, Chorwację, Węgry, Litwę, Luksemburg, Łotwę, Niderlandy, Polskę, Portugalię, Rumunię, Słowenię i Słowację, zarejestrowanym w dniu 1 kwietnia 2011 r. i odnoszącym się do „wód kolońskich, dezodorantów do użytku osobistego (wyroby perfumeryjne), produktów perfumeryjnych”:
            
               
         
      
            12.
         
         
            Decyzją z dnia 2 marca 2016 r. Wydział Sprzeciwów uwzględnił sprzeciw w odniesieniu do wszystkich spornych towarów z uwagi na istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd właściwego kręgu odbiorców w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Polsce i w Słowenii.
         
      
            13.
         
         
            W spornej decyzji Druga Izba Odwoławcza EUIPO oddaliła odwołanie od decyzji Wydziału Sprzeciwów wniesione przez spółkę Equivalenza. Ta izba odwoławcza stwierdziła, że właściwy krąg odbiorców składa się z ogółu społeczeństwa czterech danych państw członkowskich, wykazującego przeciętny poziom uwagi, a rozpatrywane towary są identyczne. Co się tyczy porównania kolidujących ze sobą oznaczeń, Izba Odwoławcza stwierdziła, że wykazują one przeciętny stopień podobieństwa wizualnego i fonetycznego, a także różnice pod względem konceptualnym. Wywiodła ona z tego, że są one ogólnie podobne. Wspomniana Izba Odwoławcza stwierdziła, że istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd właściwego kręgu odbiorców w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
         
      
      IV. Postępowanie przed Sądem i zaskarżony wyrok
   
   
            14.
         
         
            Pismem, które wpłynęło do sekretariatu Sądu w dniu 4 stycznia 2017 r., Equivalenza wniosła skargę mającą na celu stwierdzenie nieważności spornej decyzji. Na poparcie skargi podniosła jeden zarzut, dotyczący naruszenia art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
         
      
            15.
         
         
            Przy badaniu tego zarzutu Sąd oparł się na niezakwestionowanych ustaleniach Izby Odwoławczej EUIPO, zgodnie z którymi, z jednej strony, właściwy krąg odbiorców składa się z ogółu odbiorców Republiki Czeskiej, Węgier, Polski i Słowenii, wykazującego przeciętny poziom uwagi, a z drugiej strony, towary oznaczone kolidującymi ze sobą oznaczeniami są identyczne (pkt 17 i 18 zaskarżonego wyroku).
         
      
            16.
         
         
            W odniesieniu do podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń Sąd w pierwszej kolejności porównał ich aspekty wizualny, fonetyczny i konceptualny. W tym kontekście uznał on, że owe oznaczenia wywierają inne całościowe wrażenie pod względem wizualnym (pkt 29–33 zaskarżonego wyroku), wykazują przeciętne podobieństwo pod względem fonetycznym (pkt 34–39 tego wyroku) i są różne pod względem konceptualnym (pkt 40–45 wspomnianego wyroku).
         
      
            17.
         
         
            W drugiej kolejności Sąd dokonał całościowej oceny podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń. W tym kontekście zauważył, że z uwagi na fakt, iż rozpatrywane towary, a mianowicie produkty perfumeryjne, są na ogół sprzedawane albo w sklepach samoobsługowych, albo w perfumeriach, aspekt wizualny tych oznaczeń ma większą wagę dla wywieranego przez nie całościowego wrażenia niż ich aspekty fonetyczny i konceptualny. W tym względzie Sąd powtórzył swoje ustalenie, zgodnie z którym wspomniane oznaczenia różnią się od siebie pod względem wizualnym. Ponadto przypomniał on, że te same oznaczenia różnią się od siebie pod względem konceptualnym. Sąd uznał, że kolidujące ze sobą oznaczenia nie są, biorąc pod uwagę całościowe wrażenie, podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 (pkt 48 i 51–55 zaskarżonego wyroku).
         
      
            18.
         
         
            Ponieważ jedna z kumulatywnych przesłanek stosowania tego przepisu nie jest spełniona, Sąd orzekł, że Izba Odwoławcza naruszyła prawo, stwierdzając istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w rozumieniu wspomnianego przepisu (pkt 56 zaskarżonego wyroku). Uwzględnił on zatem jedyny zarzut podniesiony przez spółkę Equivalenza i stwierdził nieważność spornej decyzji.
         
      
      V. Postępowanie przed Trybunałem i żądania stron
   
   
            19.
         
         
            Niniejsze odwołanie zostało wniesione w dniu 17 maja 2018 r.
         
      
            20.
         
         
            W odwołaniu EUIPO wnosi do Trybunału o:
            
                     –
                  
                  
                     uchylenie zaskarżonego wyroku oraz
                  
               
                     –
                  
                  
                     obciążenie spółki Equivalenza kosztami postępowania.
                  
               
      
            21.
         
         
            W odpowiedzi na odwołanie Equivalenza wnosi do Trybunału o:
            
                     –
                  
                  
                     oddalenie odwołania oraz
                  
               
                     –
                  
                  
                     obciążenie EUIPO kosztami postępowania.
                  
               
      
      VI. W przedmiocie odwołania
   
   
            22.
         
         
            Na poparcie odwołania EUIPO podnosi jedyny zarzut, składający się z czterech części i oparty na naruszeniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009. Zgodnie z wnioskiem Trybunału ograniczę się w niniejszej opinii do analizy części trzeciej i czwartej tego jedynego zarzutu.
         
      
      
         A.
       
         Argumentacja stron
      
   
   
            23.
         
         
            W części trzeciej swojego jedynego zarzutu EUIPO podnosi, że Sąd naruszył art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 ze względu na błąd metodologiczny, ponieważ zbadał on warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów i zachowania nabywcze właściwego kręgu odbiorców na etapie porównania oznaczeń. Tymczasem zgodnie z wyrokiem w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer (
                  4
               ) porównanie to należy przeprowadzić w sposób obiektywny, nie biorąc pod uwagę takich czynników związanych z używaniem znaków towarowych. Dopiero po stwierdzeniu, że istnieje stopień podobieństwa pod względem wizualnym, fonetycznym lub konceptualnym, należy na etapie całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zbadać te czynniki w celu dokonania oceny wagi, jaką należy przypisać temu stopniowi podobieństwa w rzeczonej całościowej ocenie (
                  5
               ).
         
      
            24.
         
         
            Equivalenza zgadza się z wyjaśnieniami EUIPO dotyczącymi metody analizy wynikającej z wyroku Lloyd Schuhfabrik Meyer. Uważa ona jednak, że Sąd zastosował tę metodę w zaskarżonym wyroku. W pierwszej kolejności ocenił on bowiem odrębnie stopień podobieństwa wizualnego, fonetycznego i konceptualnego kolidujących ze sobą oznaczeń, przed przystąpieniem do przeprowadzenia w drugiej kolejności całościowej oceny ich podobieństwa lub analizy prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, biorąc pod uwagę dopiero na tym etapie zachowania nabywcze właściwego kręgu odbiorców. Tak więc, jakkolwiek zaskarżony wyrok nie jest podzielony na sekcje oddzielające każdy z etapów analizy przeprowadzonej przez Sąd, to jednak ma on określoną i czytelną strukturę, a analiza ta jest zgodna z wymogami art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
         
      
            25.
         
         
            W części czwartej swojego jedynego zarzutu EUIPO zarzuca Sądowi, że naruszył on art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 poprzez popełnienie szeregu naruszeń prawa mających wpływ na ocenę podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń.
         
      
            26.
         
         
            W pierwszej kolejności EUIPO kwestionuje metodę zastosowaną przez Sąd ze względu na to, że nie uwzględnił on w ramach całościowej oceny wszystkich podobieństw i różnic istniejących między kolidującymi ze sobą oznaczeniami. Tak więc w pkt 28 zaskarżonego wyroku (
                  6
               ) Sąd przedwcześnie „zneutralizował” wszystkie ich elementy podobieństwa wizualnego z powodu różnic wizualnych stwierdzonych w ramach pierwszej całościowej oceny omawianych oznaczeń. Następnie w pkt 55 tego wyroku Sąd użył tych samych różnic wizualnych w ramach drugiej całościowej oceny kolidujących ze sobą oznaczeń, aby „zneutralizować” ich przeciętne podobieństwo fonetyczne. Ta podwójna „neutralizacja”, oparta na tych samych elementach różnic i całościowym wrażeniu, stanowi naruszenie prawa i przeinacza zasady wypracowane w orzecznictwie w dziedzinie porównania oznaczeń.
         
      
            27.
         
         
            W drugiej kolejności EUIPO jest zdania, że Sąd nie uwzględnił orzecznictwa i popełnił błąd w metodzie, przyjmując „neutralizację” przeciętnego podobieństwa fonetycznego kolidujących ze sobą oznaczeń na etapie porównania oznaczeń i rezygnując z tego powodu przedwcześnie z dokonania jakiejkolwiek całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Z jednej strony bowiem,„neutralizacja” podobieństwa wizualnego lub fonetycznego z powodu różnic konceptualnych powinna następować na etapie całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  7
               ), dokonanej na podstawie wszystkich pierwotnie stwierdzonych elementów podobieństwa i różnic. „Neutralizacja” nie oznacza pominięcia wcześniej stwierdzonych podobieństw i nie pozwala na uznanie braku jakiegokolwiek podobieństwa oznaczeń. Z drugiej strony, stwierdzenie istnienia, choćby niewielkiego, stopnia podobieństwa między oznaczeniami w odniesieniu do jednego z ich aspektów wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego, pociąga za sobą obowiązek przeprowadzenia całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  8
               ).
         
      
            28.
         
         
            Equivalenza, w odpowiedzi na argumentację EUIPO streszczoną w pkt 26 niniejszej opinii, która jej zdaniem jest niejasna i zawiła, podnosi w pierwszej kolejności, że Sąd w zastosowanej metodzie nie naruszył w żaden sposób prawa. Sąd dokonał bowiem dwóch odrębnych ocen, stwierdzając na wstępie, że kolidujące ze sobą oznaczenia wywierają inne całościowe wrażenie pod względem wizualnym, zważywszy na ich elementy podobieństwa i różnic wizualnych, następnie zaś na etapie całościowej oceny podobieństwa, iż oznaczenia te są ogólnie różne, ze względu na znaczne różnice między nimi pod względem wizualnym i konceptualnym, a także biorąc pod uwagę niewielki wpływ aspektu fonetycznego w przypadku rozpatrywanej kategorii towarów. Co za tym idzie, elementy, które uwzględniono w celu wykluczenia wszelkiego podobieństwa wizualnego, i elementy, które zastosowano w celu ustalenia, że nie istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w całościowej ocenie oznaczeń, są odmienne.
         
      
            29.
         
         
            W tym kontekście Equivalenza podkreśla jeszcze, że w celu dokonania oceny stopnia podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń właściwe może okazać się dokonanie oceny wagi, jaką należy przypisać ich aspektom wizualnemu, fonetycznemu i konceptualnemu z uwzględnieniem rozpatrywanej kategorii towarów i warunków ich sprzedaży (
                  9
               ). Tymczasem rozpatrywane w niniejszej sprawie towary, a mianowicie produkty perfumeryjne, są zawsze oglądane przed zakupem, jak słusznie przypomniał Sąd w pkt 51 zaskarżonego wyroku. Aspekt wizualny oznaczeń ma zatem większą wagę w całościowej ocenie podobieństwa między kolidującymi ze sobą oznaczeniami lub w ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
         
      
            30.
         
         
            W drugiej kolejności, w odpowiedzi na argumentację EUIPO streszczoną w pkt 27 niniejszej opinii, Equivalenza jest zdania, że z lektury i wykładni teleologicznej pkt 46 i nast. zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd dokonał całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. W każdym razie Sąd doszedłby do takiego samego wniosku, gdyby wziął pod uwagę nieliczne podobieństwa między kolidującymi ze sobą oznaczeniami na etapie całościowej oceny tego prawdopodobieństwa.
         
      
      
         B.
       
         Analiza
      
   
   
            31.
         
         
            Na wstępie należy przypomnieć, że w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 przewidziano względną podstawę odmowy rejestracji oznaczenia jako unijnego znaku towarowego, opartą na istnieniu potencjalnej niezgodności między tym oznaczeniem a co najmniej jednym wcześniejszym znakiem towarowym (
                  10
               ).
         
      
            32.
         
         
            Zgodnie z powyższym przepisem w wyniku sprzeciwu właściciela wcześniejszego znaku towarowego, zgłoszonego znaku towarowego nie rejestruje się, „jeżeli […] z powodu identyczności lub podobieństwa do wcześniejszego znaku towarowego, identyczności lub podobieństwa towarów lub usług istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej [odbiorców] na terytorium, na którym wcześniejszy znak towarowy jest chroniony”.
         
      
            33.
         
         
            Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału (
                  11
               ) prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, o którym mowa w rzeczonym przepisie, istnieje wtedy, gdy odbiorcy mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo (
                  12
               ).
         
      
            34.
         
         
            Zgodnie z tym orzecznictwem istnienie tego prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki mające znaczenie w danej sprawie. Czynniki te obejmują w szczególności odróżniający charakter wcześniejszego znaku towarowego, stopień uwagi właściwego kręgu odbiorców, stopień podobieństwa między wcześniejszym znakiem towarowym a zgłoszonym znakiem towarowym oraz stopień podobieństwa towarów lub usług oznaczonych tymi znakami (
                  13
               ).
         
      
            35.
         
         
            Całościowy charakter oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zakłada pewną współzależność istotnych czynników, a zwłaszcza podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń oraz podobieństwa rozpatrywanych towarów lub usług, stąd na przykład niski stopień podobieństwa pomiędzy tymi towarami lub usługami może równoważyć wysoki stopień podobieństwa między oznaczeniami i odwrotnie (
                  14
               ).
         
      
            36.
         
         
            Niemniej jednak to rozumowanie, ogólnie nazywane „zasadą współzależności”, nie ma charakteru bezwzględnego. Jak wynika bowiem z samego brzmienia art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, przytoczonego w pkt 32 niniejszej opinii, istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd wymaga, z jednej strony, identyczności lub podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń, a z drugiej strony, identyczności lub podobieństwa rozpatrywanych towarów lub usług (
                  15
               ). Te dwa czynniki stanowią zatem w orzecznictwie Trybunału kumulatywne przesłanki stosowania tego przepisu.
         
      
            37.
         
         
            Wynika z tego, że ów art. 8 ust. 1 lit. b) w oczywisty sposób nie ma zastosowania w szczególności wtedy, gdy kolidujące ze sobą oznaczenia nie są do siebie podobne. Sprzeciw oparty na tym przepisie należy od razu oddalić w takiej sytuacji, to jest gdy inne czynniki istotne dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie mogą w żadnym wypadku zrównoważyć ani zniwelować tego braku podobieństwa, a więc nie ma potrzeby ich badać (
                  16
               ).
         
      
            38.
         
         
            W zaskarżonym wyroku Sąd stwierdził, że kolidujące ze sobą oznaczenia nie są podobne w rozumieniu omawianego art. 8 ust. 1 lit. b), i w konsekwencji zastosował orzecznictwo przypomniane w poprzednim punkcie (
                  17
               ). EUIPO jest jednak zdania, że to orzecznictwo nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Zdaniem tego urzędu Sąd nie mógł bowiem słusznie wyciągnąć takiego wniosku po dokonaniu porównania tych oznaczeń. W części trzeciej i czwartej jego jedynego zarzutu, które moim zdaniem należy zbadać łącznie, kwestionowana jest więc metoda zastosowana przez Sąd przy dokonywaniu tego porównania.
         
      
            39.
         
         
            W tym względzie sprecyzuję, że w zaskarżonym wyroku Sąd zaczął od przypomnienia pewnych zasadniczych twierdzeń pochodzących z wyroków SABEL (
                  18
               ) i Lloyd Schuhfabrik Meyer, podstawowych dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd; z jednej strony, ta całościowa ocena „musi – w zakresie podobieństwa wizualnego, [fonetycznego] lub konceptualnego danych znaków towarowych – opierać się na wywieranym przez te znaki całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących” (
                  19
               ); z drugiej strony, „ocena stopnia podobieństwa występującego pomiędzy danymi znakami towarowymi wymaga określenia stopnia ich podobieństwa wizualnego, brzmieniowego oraz [konceptualnego], a – w razie potrzeby – określenia wagi, jaką należy przypisać tym poszczególnym elementom, z uwzględnieniem kategorii danych towarów lub usług i warunków, w jakich są one sprzedawane” (
                  20
               ).
         
      
            40.
         
         
            Następnie, w celu wprowadzenia w życie tych twierdzeń Sąd w pierwszej kolejności porównał kolidujące ze sobą oznaczenia po kolei pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym. W tym kontekście Sąd uznał na wstępie, że oznaczenia te pomimo elementów podobieństwa, które nie mogły prowadzić do stwierdzenia przez Izbę Odwoławczą braku jakiegokolwiek podobieństwa, wywierają inne całościowe wrażenie pod względem wizualnym z uwagi na liczne i znaczące różnice między nimi. Następnie Sąd ocenił, że wspomniane oznaczenia wykazują przeciętny stopień podobieństwa pod względem fonetycznym. Wreszcie stwierdził, że kolidujące ze sobą oznaczenia różnią się od siebie pod względem konceptualnym (
                  21
               ).
         
      
            41.
         
         
            W drugiej kolejności Sąd orzekł, że należało „zbadać, czy występujące między wspomnianymi oznaczeniami różnice pod względem wizualnym i konceptualnym mogą wykluczyć wszelkie podobieństwo między tymi oznaczeniami lub czy są raczej równoważone przez przeciętny stopień podobieństwa fonetycznego między nimi”. Zdaniem Sądu bowiem „należy dokonać całościowej oceny podobieństwa wizualnego, fonetycznego i konceptualnego między kolidującymi ze sobą oznaczeniami, w ramach której ocena ewentualnego podobieństwa fonetycznego jest tylko jednym z istotnych czynników” (
                  22
               ).
         
      
            42.
         
         
            W ramach tego drugiego etapu „całościowej oceny podobieństwa” Sąd zauważył, że aspekty wizualny, fonetyczny lub konceptualny kolidujących ze sobą oznaczeń nie zawsze mają taką samą wagę i że należy w tym względzie wziąć pod uwagę warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów. Jeżeli chodzi o produkty perfumeryjne sprzedawane na ogół albo w sklepach samoobsługowych, albo w perfumeriach, w których konsument zwykle ma możliwość samodzielnego wybrania towarów, które chciałby kupić, lub przynajmniej zobaczenia towarów przed zakupem, aspekt wizualny tych oznaczeń jest bardziej istotny w odniesieniu do wywieranego przez nie całościowego wrażenia niż ich aspekty fonetyczny i konceptualny. W tym kontekście Sąd powtórzył swoje stwierdzenie, zgodnie z którym kolidujące ze sobą oznaczenia nie są podobne pod względem wizualnym ze względu na liczne i znaczące różnice między nimi. Ponadto powtórzył on, że istnieje różnica między tymi oznaczeniami pod względem konceptualnym, wynikająca z obecności w spornym oznaczeniu elementów „black” i „by equivalenza”. To rozumowanie doprowadziło Sąd do wniosku, że „z uwagi na istniejące między nimi różnice i pomimo przeciętnego podobieństwa pod względem fonetycznym kolidujące ze sobą oznaczenia nie są, zgodnie z całościowym wrażeniem, podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009” (
                  23
               ).
         
      
            43.
         
         
            Tymczasem, zdaniem EUIPO, stwierdzenie przeciętnego podobieństwa fonetycznego między kolidującymi ze sobą oznaczeniami zobowiązywało Sąd do dokonania całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Urząd ten zarzuca Sądowi, że „zneutralizował” on to podobieństwo na etapie porównywania oznaczeń i w ten sposób odstąpił przedwcześnie od dokonania całościowej oceny tego prawdopodobieństwa. Warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów oraz potencjalną „neutralizację” podobieństwa fonetycznego poprzez różnice wizualne i konceptualne należało zbadać na etapie tej całościowej oceny w świetle tych innych istotnych czynników (
                  24
               ).
         
      
            44.
         
         
            W argumentacji EUIPO podniesiono zatem szereg kwestii prawnych (
                  25
               ). Zasadniczo Trybunał powinien wyjaśnić, czy ustalenie pewnego stopnia podobieństwa oznaczeń w jednym z ich aspektów: wizualnym, fonetycznym lub konceptualnym, jest niezbędne i wystarczające, aby stwierdzić, że oznaczenia te są podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, czy też ten stopień podobieństwa można (a nawet trzeba) wyważyć z różnicami stwierdzonymi w pozostałych aspektach w ramach etapu „całościowej oceny podobieństwa”. W bezpośrednim związku z tym pytaniem należy określić etap (porównanie oznaczeń lub całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd), na którym należy uwzględnić warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów i przeanalizować potencjalną „neutralizację” podobieństw istniejących między oznaczeniami z powodu różnic między nimi.
         
      
            45.
         
         
            Jak wskazałem we wprowadzeniu do niniejszej opinii, w orzecznictwie Sądu istnieją rozbieżne linie dotyczące tych różnych kwestii (sekcja 1). Rozbieżności te wymagają zajęcia stanowiska przez Trybunał (sekcja 2) niezbędnego w celu ustosunkowania się do części trzeciej i czwartej jedynego zarzutu podniesionego przez EUIPO (sekcja 3).
         
      
      1. Przegląd orzecznictwa dotyczącego porównania oznaczeń
   
   
            46.
         
         
            Zgodnie z pierwszą linią orzeczniczą Sądu, którą określę jako „rygorystyczną” i na którą powołuje się EUIPO w odwołaniu (
                  26
               ), na etapie porównania oznaczeń należy ograniczyć się do porównania tych oznaczeń kolejno pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym. Jeśli stwierdzi się choćby niewielkie podobieństwo pod (przynajmniej) jednym z tych względów, należy dokonać całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  27
               ). Innymi słowy, w takim przypadku oznaczenia należy uznać za podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 (
                  28
               ). W wyrokach tworzących tę linię orzeczniczą, przeważającą zgodnie z moimi ustaleniami (
                  29
               ), nie występuje zatem dodatkowa analiza „całościowej oceny podobieństwa”, jakiej dokonał Sąd w zaskarżonym wyroku.
         
      
            47.
         
         
            Natomiast zgodnie z drugą linią orzeczniczą, którą określę jako „elastyczną”, po zbadaniu w sposób odrębny aspektów wizualnego, fonetycznego i konceptualnego kolidujących ze sobą oznaczeń i stwierdzeniu (przynajmniej) pewnego stopnia podobieństwa w jednym z tych aspektów należy dokonać tej dodatkowej analizy w celu określenia „całościowego wrażenia” wywieranego przez te oznaczenia. Jeżeli Sąd uważa, że oznaczenia wywierają inne całościowe wrażenie, uznaje on, jak w zaskarżonym wyroku, że nie są one podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, mimo stopnia podobieństwa stwierdzonego pod co najmniej jednym względem.
         
      
            48.
         
         
            W ramach tej linii orzeczniczej występuje jednak pewna niejasność dotycząca sposobu, w jaki Sąd dokonuje tej „całościowej oceny podobieństwa”. W niektórych wyrokach Sąd ogranicza się do powtórzenia swoich ustaleń dotyczących istnienia lub braku stopnia podobieństwa w każdym aspekcie oznaczeń i do uznania, bez szczególnego uzasadnienia, że są one „ogólnie podobne”, czy też, przeciwnie, „ogólnie różne” (
                  30
               ). W innych wyrokach Sąd uzasadnia swój wniosek, biorąc pod uwagę warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów lub ewentualną „neutralizację” wcześniej stwierdzonych podobieństw (
                  31
               ).
         
      
            49.
         
         
            Orzecznictwo Trybunału również jest niejednoznaczne, jeśli chodzi o ocenę podobieństwa oznaczeń. Z jednej strony, niektóre z jego wyroków zawierają wskazówki idące w kierunku „rygorystycznej” linii orzecznictwa Sądu. W tym względzie Trybunał regularnie orzeka, że nie można wykluczyć, iż samo podobieństwo fonetyczne kolidujących ze sobą oznaczeń lub samo ich podobieństwo konceptualne może stwarzać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, istnienie takiego prawdopodobieństwa należy jednak stwierdzić w ramach całościowej oceny tego prawdopodobieństwa, w której podobieństwo to stanowi tylko jeden z istotnych czynników (
                  32
               ). Całościowe wrażenie wywierane przez oznaczenia w odniesieniu do ich ewentualnych podobieństw wizualnych, fonetycznych i konceptualnych należy oceniać w ramach tej całościowej oceny (
                  33
               ). Z rozumowania tego wynika w sposób dorozumiany, ale konieczny, że istnienie pewnego stopnia podobieństwa dotyczącego danego aspektu oznaczeń jest wystarczające do uznania ich za podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 i wymaga dokonania wspomnianej całościowej oceny.
         
      
            50.
         
         
            Ponadto z wyroku w sprawie Ferrero/OHIM (
                  34
               ) wynika, że należy dokonać całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, w przypadku gdy kolidujące ze sobą oznaczenia „wykazują pewne podobieństwo, nawet niewielkie”. Jakkolwiek twierdzenie to nie pozwala co prawda rozstrzygnąć z pewnością pytania zadanego w niniejszej sprawie, to jednak wskazuje ono przynajmniej na zamiar ścisłego ograniczenia stosowania orzecznictwa przypomnianego w pkt 37 niniejszej opinii.
         
      
            51.
         
         
            
               Z drugiej strony, orzecznictwo Trybunału zawiera również pewną liczbę wskazówek idących w kierunku „elastycznej” linii orzecznictwa Sądu. W szczególności w tym samym wyroku w sprawie Ferrero/OHIM (
                  35
               ) Trybunał stwierdził, choć nie bez pewnej niejednoznaczności, że „podobieństwa wizualne, brzmieniowe i konceptualne pomiędzy rozpatrywanymi oznaczeniami powinny być przedmiotem oceny całościowej, w ramach której ocena ewentualnego podobieństwa fonetycznego jest tylko jednym z czynników mających znaczenie”. Ponadto w wyroku w sprawie Wolf Oil/EUIPO (
                  36
               ) Trybunał orzekł, że należy „rozróżnić ocenę różnic konceptualnych między kolidującymi ze sobą oznaczeniami od całościowej oceny ich podobieństw, które stanowią dwa odrębne etapy analizy ogólnego prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, jako że pierwsza z nich ma charakter wstępny w stosunku do drugiej” (
                  37
               ), uznając tym samym, jak się wydaje, istnienie tego dodatkowego etapu analizy.
         
      
            52.
         
         
            Analogiczne różnice znajdują się w orzecznictwie Sądu w odniesieniu do etapu, na którym należy uwzględnić warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług oraz przeanalizować ewentualną „neutralizację” istniejących między znakami podobieństw.
         
      
            53.
         
         
            Co się tyczy w pierwszej kolejności warunków sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług, pragnę zauważyć, że w wyrokach tworzących „rygorystyczną” linię orzeczniczą chodzi o czynnik istotny dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  38
               ). Czynnik ten oznacza, że w przypadku gdy rozpatrywane towary lub usługi są na przykład sprzedawane zwykle w sklepach samoobsługowych, w związku z czym konsument jest przede wszystkim konfrontowany z kolidującymi ze sobą oznaczeniami pod względem wizualnym, Sąd przywiązuje przeważającą wagę do podobieństw lub – przeciwnie – różnic w ich aspekcie wizualnym, nie zwalniając się jednak z obowiązku uwzględnienia innych aspektów i wszystkich czynników istotnych dla całościowej oceny tego prawdopodobieństwa (
                  39
               ).
         
      
            54.
         
         
            Natomiast w innych wyrokach, objętych „elastyczną” linią orzeczniczą, której część stanowi zaskarżony wyrok, warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług są badane na etapie porównania oznaczeń. Jeżeli te towary lub usługi są sprzedawane w taki sposób, że ich aspekt wizualny jest najważniejszy dla konsumenta, a Sąd nie stwierdził podobieństwa dotyczącego tego aspektu, orzeka on, iż oznaczenia nie są podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, niezależnie od ewentualnego stopnia podobieństwa w innych aspektach oznaczeń, oraz bez badania innych czynników istotnych dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
         
      
            55.
         
         
            Trybunał nie rozstrzygnął dotychczas w sposób jasny na korzyść jednego lub drugiego podejścia. W niektórych orzeczeniach Trybunał wskazywał bowiem, że warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług stanowią czynnik istotny dla oceny podobieństwa oznaczeń (
                  40
               ). Natomiast z wyroku w sprawie Il Ponte Finanziaria/OHIM (
                  41
               ) wynika, że chodzi tu o czynnik istotny dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  42
               ).
         
      
            56.
         
         
            Co się tyczy w drugiej kolejności kwestii „neutralizacji” podobieństw istniejących między kolidującymi oznaczeniami, bezsporne jest w orzecznictwie Trybunału i Sądu, że różnice konceptualne dzielące oznaczenia mogą, pod pewnymi warunkami, „neutralizować” ich podobieństwa wizualne i fonetyczne. Taka „neutralizacja” wymaga, aby przynajmniej jedno z rozpatrywanych oznaczeń posiadało z punktu widzenia właściwego kręgu odbiorców jasne i określone znaczenie, tak że odbiorcy ci są w stanie uchwycić je w sposób natychmiastowy (
                  43
               ).
         
      
            57.
         
         
            Jednakże ponownie kwestia tego, na jakim etapie należy badać taką „neutralizację”, nie znajduje jednoznacznego rozstrzygnięcia w orzecznictwie Sądu. W niektórych wyrokach istnienie ewentualnego „efektu neutralizacji” bada się na etapie całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  44
               ). W innych Sąd bada tę ewentualność w ramach analizy podobieństwa konceptualnego (
                  45
               ) lub bezpośrednio po porównaniu oznaczeń na każdej płaszczyźnie w ramach „całościowej oceny podobieństwa” (
                  46
               ).
         
      
            58.
         
         
            Ponadto stwierdzenie „efektu neutralizacji” ma różne skutki. W niektórych przypadkach Sąd dokonuje pomimo to całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, badając pozostałe istotne czynniki (
                  47
               ). W innych Sąd uznaje, że oznaczenia nie są podobne, odrzucając od razu argumenty dotyczące tych innych czynników (
                  48
               ).
         
      
            59.
         
         
            Orzecznictwo Trybunału jest również w tym względzie niejednoznaczne. W wielu wyrokach Trybunał zdaje się bowiem wskazywać, że „neutralizacja” podobieństw powinna nastąpić w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd i że nie zwalnia ona Sądu z obowiązku zbadania innych czynników istotnych dla tej całościowej oceny (
                  49
               ). Ponadto w wyroku w sprawie Mülhens/OHIM (
                  50
               ) Trybunał wyjaśnił, że „teoria neutralizacji” znajduje uzasadnienie właśnie w ogólnym charakterze oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd oraz w zasadzie współzależności, która „zakłada, że występujące między dwoma oznaczeniami różnice konceptualne i wizualne mogą neutralizować istniejące między nimi podobieństwa brzmieniowe”.
         
      
            60.
         
         
            Natomiast z wyroku w sprawie OHIM/riha WeserGold Getränke (
                  51
               ) wynika podejście odwrotne. W wyroku, od którego wniesiono odwołanie w tej sprawie, Sąd, z jednej strony, „zneutralizował” na etapie porównania oznaczeń podobieństwa wizualne i fonetyczne rozpatrywanych oznaczeń z powodu ich różnicy konceptualnej i wyciągnął z tego wniosek, że oznaczenia te są „ogólnie różne” (
                  52
               ). Z drugiej jednak strony, Sąd orzekł, że Izba Odwoławcza naruszyła prawo, nie badając odróżniającego charakteru wcześniejszego znaku towarowego – czynnika, który, jak pragnę przypomnieć, ma znaczenie nie dla ustalenia podobieństwa oznaczeń, lecz dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Tymczasem Trybunał uchylił rozpatrywany wyrok. Zdaniem Trybunału ze względu na to, że Sąd doszedł do wniosku, iż kolidujące ze sobą oznaczenia są „ogólnie różne”, nie zachodzi już potrzeba badania charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego (
                  53
               ). Wynika z tego, że Sąd był uprawniony do „zneutralizowania” podobieństw wizualnych i fonetycznych oznaczeń na etapie ich porównywania, a „efekt neutralizacji” zobowiązywał Sąd do wyciągnięcia wniosku, że kolidujące ze sobą oznaczenia nie były podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, który to wniosek przerywa dalsze badanie sprzeciwu w zastosowaniu orzecznictwa wskazanego w pkt 37 niniejszej opinii.
         
      
            61.
         
         
            Trybunał stwierdził jeszcze wyraźniej w wyroku w sprawie Wolf Oil/EUIPO (
                  54
               ), że „neutralizację wizualnych i fonetycznych podobieństw kolidujących ze sobą oznaczeń z powodu różnic konceptualnych między nimi należy badać w ramach całościowej oceny podobieństwa tych oznaczeń” (
                  55
               ). Ponadto w wyroku tym Trybunał potwierdził podejście Sądu, które polegało na uznaniu, że oznaczenia nie są podobne, z uwagi na stwierdzony „efekt neutralizacji” (
                  56
               ).
         
      
      2. Podsumowanie i zajęcie stanowiska
   
   
            62.
         
         
            Podsumowując, co się tyczy podobieństwa oznaczeń, w orzecznictwie Sądu i Trybunału współistnieją dwie metody. Z jednej strony, istnieje metoda „rygorystyczna”, zgodnie z którą na etapie porównania oznaczeń Sąd musi ograniczyć się do ich porównania pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym. Jeśli stwierdzi stopień podobieństwa dotyczący (przynajmniej) jednego z tych względów, powinien dojść do wniosku, że oznaczenia te są podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009. O ile dane towary lub usługi również są podobne, Sąd powinien dokonać całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Warunki sprzedaży tych towarów lub usług oraz ewentualną „neutralizację” podobieństw stwierdzonych między oznaczeniami z powodu różnicy koncepcyjnej między nimi należy badać w ramach tej całościowej oceny, wśród wszystkich istotnych czynników.
         
      
            63.
         
         
            Z drugiej strony, istnieje metoda „elastyczna”, zgodnie z którą Sąd powinien nie tylko porównać oznaczenia pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym, ale ponadto musi wyważyć stopień podobieństwa i stwierdzone różnice pod wszystkimi względami na etapie „całościowej oceny podobieństwa”, ewentualnie uwzględniając omawiane warunki sprzedaży i potencjalny „efekt neutralizacji”. Przy założeniu, że zdaniem Sądu różnice przeważają nad podobieństwami, powinien on uznać, że oznaczenia te nie są (ogólnie) podobne w rozumieniu rzeczonego art. 8 ust. 1 lit. b), i zwolnić się z obowiązku dokonania całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
         
      
            64.
         
         
            Na wstępie uważam, że w niniejszej sprawie Trybunał powinien zająć stanowisko na korzyść jednej lub drugiej metody. Do Trybunału należy zharmonizowanie orzecznictwa dotyczącego prawa znaków towarowych i wyznaczenie w tej dziedzinie jasnej i spójnej linii.
         
      
            65.
         
         
            W tym względzie, w przeciwieństwie do tego, co wskazuje Equivalenza (
                  57
               ), w niniejszej sprawie nie chodzi o rozstrzygnięcie kwestii samego przedstawienia. Istotą tej sprawy jest zakres badania, jakie powinien przeprowadzić Sąd przy rozpatrywaniu odwołania dotyczącego postępowania w sprawie sprzeciwu opartego na art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009. Chodzi o wyznaczenie granic, w jakich Sąd może zastosować orzecznictwo, o którym mowa w pkt 37 niniejszej opinii, zwalniające go z przeprowadzenia całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Przyjęcie metody „elastycznej” ułatwiłoby stosowanie tego orzecznictwa, podczas gdy metoda „rygorystyczna” – przeciwnie – ograniczyłaby możliwość posłużenia się nim.
         
      
            66.
         
         
            Przyznając, że wybór pomiędzy jedną lub drugą z metod nie jest najłatwiejszy, uważam, po rozważeniu wszystkich okoliczności, że Sąd i Trybunał powinny stosować „rygorystyczną” metodę opisaną w pkt 62 niniejszej opinii.
         
      
            67.
         
         
            Wydaje mi się bowiem, że ta ostatnia metoda jest w pierwszej kolejności bardziej zgodna z systematyką art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
         
      
            68.
         
         
            W tej kwestii pragnę zauważyć, że z brzmienia tego przepisu wynikają dwa pytania, powiązane ze sobą, lecz jednak odrębne, w odniesieniu do podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń: z jednej strony, czy istnieje takie podobieństwo? Z drugiej strony, czy podobieństwo to jest wystarczające do wywołania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd opinii publicznej? Logicznie rzecz ujmując, przesłankę podobieństwa oznaczeń, o której mowa we wspomnianym przepisie, należy uznać za spełnioną w przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na pytanie pierwsze, niezależnie od odpowiedzi, jakiej należy udzielić na pytanie drugie.
         
      
            69.
         
         
            Podobnie jak EUIPO (
                  58
               ) uważam, że udzielenie odpowiedzi na pytanie pierwsze wymaga jedynie porównania kolidujących ze sobą oznaczeń i ustalenia istnienia podobieństw wizualnych, fonetycznych lub konceptualnych (
                  59
               ) między nimi. Ta pierwsza analiza oznaczeń ma ograniczony cel. Zmierza ona jedynie do określenia ich formalnej relacji. To w trakcie drugiej analizy (
                  60
               ), analizy całościowej oceny, mającej na celu udzielenie odpowiedzi na pytanie drugie, podstawowe, o prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, należy ustalić, czy te elementy podobieństwa są wystarczające, biorąc pod uwagę całokształt istotnych czynników, do wywołania tego prawdopodobieństwa (
                  61
               ).
         
      
            70.
         
         
            Oczywiście oznaczeń nie można porównywać w sposób całkiem abstrakcyjny. Porównania tego należy zawsze dokonywać poprzez pryzmat (zakładanego) sposobu postrzegania danej kategorii towarów lub usług przez przeciętnego konsumenta (
                  62
               ). Porównanie to powinno zatem opierać się na „całościowym wrażeniu” pozostawionym przez te oznaczenia w pamięci konsumenta i być zgodne z zasadą niedoskonałego wizerunku (
                  63
               ). W tym kontekście, gdy Sąd porównuje kolidujące ze sobą oznaczenia pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym oraz dokonuje oceny podobieństwa istniejącego pod każdym względem, musi on siłą rzeczy wyważyć podobieństwa i różnice (te pierwsze mogą przeważać nad drugimi w tym całościowym wrażeniu lub odwrotnie) i ewentualny (niski, przeciętny lub wysoki) stopień podobieństwa przypisany każdemu aspektowi oznaczeń stanowi w istocie jedynie uproszczenie niuansów wynikających z tego porównania (
                  64
               ).
         
      
            71.
         
         
            Jednakże moim zdaniem czym innym jest wyważenie elementów podobieństwa i różnic w trakcie porównania aspektów wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego kolidujących ze sobą oznaczeń w celu dokonania oceny stopnia podobieństwa danego aspektu, czym innym natomiast jest wyważenie stopni podobieństw i różnic stwierdzonych w tych różnych aspektach.
         
      
            72.
         
         
            Jak podnosi w istocie EUIPO (
                  65
               ), dokonanie w ten sposób dwóch kolejnych wyważeń (jednego – między stwierdzonymi elementami podobieństwa i różnic w danym aspekcie oznaczeń – w celu rozstrzygnięcia w przedmiocie istnienia podobieństwa w tym aspekcie; drugiego – między stwierdzonymi podobieństwami i różnicami w odniesieniu do różnych aspektów oznaczeń – w celu rozstrzygnięcia w przedmiocie „ogólnego podobieństwa” tych oznaczeń) wiąże się z ryzykiemnadmiernego uproszczenia ich podobieństwa, maskującego elementy, które mogłyby, w przypadku uwzględnienia całokształtu okoliczności danego przypadku, wykazać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. W tym względzie pragnę przypomnieć, że nie można wykluczyć, iż samo podobieństwo fonetyczne istniejące między dwoma oznaczeniami, a także samo ich podobieństwo konceptualne, może w pewnych okolicznościach wywołać to prawdopodobieństwo (
                  66
               ).
         
      
            73.
         
         
            Tak więc metoda „elastyczna” porównania oznaczeń i etap „całościowej oceny podobieństwa” prowadzą, moim zdaniem, do pomieszania dwóch analiz opisanych w pkt 69 niniejszej opinii i przekroczenia celu wyznaczonego dla porównania oznaczeń. Stosowanie tej metody oznacza potencjalnie przedwczesne przesądzenie, na etapie wspomnianego porównania, kwestii ewentualnego istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
         
      
            74.
         
         
            Powinienem w tym miejscu podkreślić fakt, że kwestii, czy podobieństwo między kolidującymi oznaczeniami jest wystarczające, aby wywołać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, nie można oceniać niezależnie od innych czynników istotnych dla całościowej oceny tego prawdopodobieństwa oraz zasady współzależności, która zmierza do tego, aby ocena ta była w miarę możliwości zgodna z rzeczywistym postrzeganiem oznaczeń przez właściwy krąg odbiorców (
                  67
               ). Czynniki takie jak w szczególności stopień uwagi odbiorców i charakter odróżniający wcześniejszego znaku towarowego mają w tym względzie kluczowe znaczenie. Konsument zwracający dużą uwagę będzie dostrzegał różnice, których konsument mniej uważny nie zauważy. Podobnie odbiorcy skonfrontowani z wcześniejszym znakiem towarowym, który ma wysoce odróżniający charakter, ponieważ składa się z oryginalnych elementów, nie przypiszą wagi różnicom między kolidującymi ze sobą oznaczeniami, podczas gdy napotykając znak towarowy, który ma niewielki charakter odróżniający, ponieważ składa się z elementów opisowych, symbolicznych lub powszechnych, przypiszą większą wagę różnicom między nimi (
                  68
               ).
         
      
            75.
         
         
            Ponadto uważam podobnie jak EUIPO (
                  69
               ), że ani uwzględnienie warunków sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług, ani ewentualnego „efektu neutralizacji” nie powinny pozwolić Sądowi na „wymazanie” od razu na etapie porównania oznaczeń stwierdzonego stopnia podobieństwa dotyczącego jednego z ich aspektów (tym bardziej gdy chodzi, jak w niniejszej sprawie, o przeciętny stopień podobieństwa fonetycznego).
         
      
            76.
         
         
            Z jednej strony bowiem, uwzględnienie warunków sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług jest ze swej natury częścią prospektywnej analizy potencjalnego używania kolidujących ze sobą oznaczeń na rynku, ściśle związanej z całościową oceną prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  70
               ). Nie chodzi już o porównanie oznaczeń w celu wykrycia podobieństw i różnic, lecz o ustalenie zakresu, w jakim stwierdzone podobieństwa przyczyniają się do wykazania tego prawdopodobieństwa. W przypadku gdy przykładowo towary są sprzedawane w taki sposób, że konsument jest przede wszystkim skonfrontowany z wizualnym aspektem kolidujących ze sobą oznaczeń, wynika z tego moim zdaniem jedynie, iż jest mniej prawdopodobne, że ich podobieństwo fonetyczne prowadzi do rzeczonego prawdopodobieństwa. Niemniej jednak ewentualności tej nie można wykluczyć i zależy ona od wszystkich czynników tej całościowej oceny. W konsekwencji Sąd nie może poprzestać na pominięciu takiego podobieństwa na etapie porównania oznaczeń.
         
      
            77.
         
         
            Odmienna wykładnia nie wynika moim zdaniem z wyroku Lloyd Schuhfabrik Meyer (
                  71
               ). Rozumiem bowiem ten wyrok, podobnie jak EUIPO (
                  72
               ), w ten sposób, że w celu ustalenia istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy między innymi dokonać porównania kolidujących ze sobą oznaczeń pod ich różnymi względami, a przy założeniu, że w tym kontekście stwierdzony zostanie stopień podobieństwa pod jednym względem, dokonać „oceny wagi” tego ustalenia dla wykazania tego prawdopodobieństwa przy uwzględnieniu w szczególności warunków sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług. Innymi słowy, Trybunał zamierzał jedynie wyjaśnić, w jakim zakresie stwierdzenie stopnia podobieństwa między oznaczeniami pod danym względem (w tej sprawie chodziło o podobieństwo fonetyczne) wykazuje istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, z zastrzeżeniem możliwości uwzględnienia innych istotnych czynników (
                  73
               ).
         
      
            78.
         
         
            Z drugiej strony, „teoria neutralizacji” również należy ze swej natury do całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Teoria ta wskazuje po prostu na to, że występujące między dwoma kolidującymi ze sobą oznaczeniami różnice konceptualne mogą zmniejszyć ryzyko, że konsument pomyli pochodzenie danych towarów lub usług, pomimo podobieństw wizualnego lub fonetycznego tych oznaczeń. W takim przypadku wpływ tych podobieństw na postrzeganie oznaczeń przez konsumenta jest „w znacznym stopniu złagodzony” (
                  74
               ). Niemniej jednak nie można wykluczyć, że mimo to wspomniane podobieństwa doprowadzą do powstania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w niektórych sytuacjach (
                  75
               ). Stwierdzenie ewentualnej „neutralizacji” nie może zatem, moim zdaniem, upoważnić Sądu do wyeliminowania tych podobieństw na etapie porównania oznaczeń i zwolnić go z obowiązku zbadania innych czynników istotnych dla dokonania oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (
                  76
               ).
         
      
            79.
         
         
            Wydaje mi się, że „rygorystyczna” metoda jest również, w drugiej kolejności, bardziej zgodna z celem art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009. W tym względzie pragnę przypomnieć, że przepis ten ma zasadniczo na celu ochronę związanych z konkurencją interesów podmiotów gospodarczych, w tym poprzez uniemożliwienie, aby oznaczenia, które mogą zagrażać funkcji wskazywania pochodzenia pełnionej przez znaki towarowe, których są właścicielami, nie były rejestrowane jako takie (
                  77
               ).
         
      
            80.
         
         
            Ze względu na ten cel właściciel znaku towarowego sprzeciwiający się rejestracji oznaczenia powinien moim zdaniem mieć właściwą sposobność do wykazania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd i konieczności uzyskania ochrony. W szczególności powinien mieć możliwość wykazania, że na przykład samo podobieństwo konceptualne lub fonetyczne między oznaczeniami wystarczy, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności, do wywołania tego prawdopodobieństwa (
                  78
               ). W tym celu warunek podobieństwa oznaczeń powinien pozostać minimalnym wymogiem dla dostępu do tej ochrony i warunek ten nie powinien, poza przypadkami naprawdę oczywistego naruszenia, służyć do ucinania każdej dyskusji na temat rzeczonego prawdopodobieństwa (
                  79
               ). Orzecznictwo, o którym mowa w pkt 37 niniejszej opinii, należy zatem stosować oszczędnie.
         
      
            81.
         
         
            Metoda „rygorystyczna” nie wydaje mi się również wykraczać poza to, czego wymaga cel ochrony realizowany w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
         
      
            82.
         
         
            W szczególności obowiązek przeprowadzenia całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, w przypadku stwierdzenia stopnia podobieństwa jednego z aspektów kolidujących ze sobą oznaczeń, nie oznacza, że należy automatycznie (a zatem w sposób przesadny) uznać istnienie tego prawdopodobieństwa, i to nawet w przypadku identyczności rozpatrywanych towarów lub usług (
                  80
               ).
         
      
            83.
         
         
            Całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd powinna bowiem pozwolić na ustalenie w każdym przypadku, czy wcześniejszy znak towarowy, na którym opiera się sprzeciw, zasługuje na ochronę, zgodnie z celem realizowanym w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009. Podobieństwo kolidujących ze sobą oznaczeń i podobieństwo rozpatrywanych towarów lub usług nie mogą zatem same w sobie przesądzić o wyniku tej oceny. W szczególności decydujące znaczenie należy w tym względzie przyznać odróżniającemu charakterowi tego wcześniejszego znaku towarowego. Skoro zgodnie z orzecznictwem Trybunału prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im bardziej odróżniający charakter ma wcześniejszy znak towarowy (
                  81
               ), to działa to także w drugą stronę. W przypadku znaku towarowego o niewielkim charakterze odróżniającym, mającego tym samym ograniczoną zdolność do identyfikowania jako pochodzących z danego przedsiębiorstwa towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany, stopień podobieństwa oznaczeń powinien być wysoki, aby uzasadnić prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, w przeciwnym razie istnieje ryzyko przyznania mu i jego właścicielowi nadmiernej ochrony (
                  82
               ).
         
      
            84.
         
         
            Co prawda, niektóre wyroki wykazują w tym zakresie odchylenia. Sąd orzeka zatem niekiedy, że samo tylko ustalenie tożsamości towarów i pewnego podobieństwa – choćby niewielkiego – oznaczeń jest wystarczające w każdym przypadku, aby wywołać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, niezależnie od słabo odróżniającego charakteru wcześniejszego znaku towarowego (
                  83
               ). Wyroki te oddalają się według mnie od celu realizowanego w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, a także powodują powstanie szeroko komentowanego problemu „nadmiernej ochrony” słabych znaków towarowych (
                  84
               ).
         
      
            85.
         
         
            Niemniej jednak, jakkolwiek jest to rzeczywiście problem, to nie uważam, by można było go rozwiązać poprzez stosowanie „elastycznej” metody porównania oznaczeń. Rozwiązanie leży w rzeczywistości w ponownej ocenie wagi, jaką należy nadać charakterowi odróżniającemu wcześniejszego znaku towarowego w całościowej ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
         
      
            86.
         
         
            
               W trzeciej kolejności względy pewności prawa przemawiają moim zdaniem przeciwko przyjęciu tej „elastycznej” metody. W moim przekonaniu zasada ta oznacza bowiem w szczególności, że o ile to możliwe, rozumowanie powinno być przejrzyste, a decyzje przewidywalne. Tymczasem etap „całościowej oceny podobieństwa” wykazuje często w wyrokach Sądu pewną niejasność (
                  85
               ) oraz podwójne wyważenie podobieństw i różnic pomiędzy oznaczeniami, które on zakłada, wpływa na przewidywalność wyniku ich porównania (
                  86
               ). Natomiast „rygorystyczna” metoda prezentuje, moim zdaniem, jasne rozumowanie w tej dziedzinie.
         
      
            87.
         
         
            
               W ostatniej kolejności promowanie metody „elastycznej” w sposób nieunikniony wywołałoby konflikt z orzecznictwem dotyczącym art. 8 ust. 5 rozporządzenia nr 207/2009 (
                  87
               ). W tym względzie pragnę przypomnieć, że w ramach tego ostatniego przepisu Trybunał opowiedział się za podejściem „rygorystycznym”: jeśli Sąd stwierdza pewne podobieństwo, nawet niewielkie, między kolidującymi ze sobą oznaczeniami w odniesieniu do jednego z aspektów: wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego, powinien dokonać całościowej oceny istotnych czynników w celu ustalenia prawdopodobieństwa, że zainteresowany krąg odbiorców dostrzeże związek między tymi oznaczeniami (
                  88
               ). Konflikt byłby tym bardziej jaskrawy, że co do zasady przesłankę podobieństwa oznaczeń, wspólną w art. 8 ust. 1 lit. b) i w art. 8 ust. 5 tego rozporządzenia, należy oceniać w taki sam sposób w ramach jednego i drugiego przepisu (
                  89
               ).
         
      
      3. Odpowiedź w przedmiocie części trzeciej i czwartej jedynego podniesionego przez EUIPO zarzutu
   
   
            88.
         
         
            Uwzględniając powyższe wywody, stoję na stanowisku, że część trzecia i czwarta jedynego zarzutu podniesionego przez EUIPO w odwołaniu są zasadne. Przeprowadzając w pkt 46–54 zaskarżonego wyroku dodatkowy etap „całościowej oceny podobieństwa”, biorąc w tym względzie pod uwagę, w pkt 48, 51 i 53 tego wyroku, warunki sprzedaży rozpatrywanych towarów, a także, w pkt 54 wspomnianego wyroku, istnienie różnicy na płaszczyźnie koncepcyjnej między oznaczeniami i wreszcie, stwierdzając w pkt 55 tego wyroku, że „pomimo ich przeciętnego podobieństwa na płaszczyźnie fonetycznej kolidujące ze sobą oznaczenia nie są, zgodnie z całościowym wrażeniem, podobne w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009”, Sąd moim zdaniem naruszył ten przepis.
         
      
            89.
         
         
            Moim zdaniem te naruszenia prawa podważają zgodność z prawem sentencji zaskarżonego wyroku. W pkt 1 omawianej sentencji Sąd nie mógł bowiem w sposób zgodny z prawem stwierdzić nieważności spornej decyzji, stwierdzającej istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, bez uprzedniego przeprowadzenia, zgodnie z metodą opisaną w pkt 62 niniejszej opinii, całościowej oceny tego prawdopodobieństwa. Proponuję zatem, aby Trybunał uchylił ten wyrok, bez uszczerbku dla odpowiedzi, jakiej należy udzielić na części pierwszą i drugą jedynego zarzutu.
         
      
      VII. Wnioski
   
   
            90.
         
         
            Mając na względzie całość powyższych rozważań, proponuję, aby Trybunał uchylił wyrok Sądu Unii Europejskiej z dnia 7 marca 2018 r., Equivalenza Manufactory/EUIPO – ITM Entreprises (BLACK LABEL BY EQUIVALENZA) (T‑6/17, niepublikowany, EU:T:2018:119).
         
      (
         1
      )	Język oryginału: francuski.
   (
         2
      )	Rozporządzenie Rady z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz.U. 2009, L 78, s. 1).
   (
         3
      )	Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2017 r. (Dz.U. 2017, L 154, s. 1). Zobacz art. 211 i 212 tego rozporządzenia.
   (
         4
      )	Wyrok z dnia 22 czerwca 1999 r. (C‑342/97, zwany dalej „wyrokiem Lloyd Schuhfabrik Meyer”, EU:C:1999:323, pkt 27).
   (
         5
      )	Zobacz wyrok z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker (C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 36).
   (
         6
      )	Jak zauważa Equivalenza, wydaje się, że EUIPO odnosi się w tym miejscu w rzeczywistości do pkt 32 zaskarżonego wyroku.
   (
         7
      )	Zobacz wyroki: z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 20, 21, 25); a także z dnia 23 marca 2006 r., Mülhens/OHIM (C‑206/04 P, EU:C:2006:194, pkt 21, 36).
   (
         8
      )	Zobacz wyroki: z dnia 24 marca 2011 r., Ferrero/OHIM (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 66); a także z dnia 2 grudnia 2009 r., Volvo Trademark/OHIM – Grebenshikova (SOLVO) (T‑434/07, EU:T:2009:480, pkt 50).
   (
         9
      )	Zobacz wyrok Lloyd Schuhfabrik Meyer (pkt 27).
   (
         10
      )	Zobacz motywy 7 i 8 rozporządzenia nr 207/2009.
   (
         11
      )	Pragnę podkreślić, że art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 pokrywa się z art. 4 ust. 1 lit. b) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.U. 2008, L 299, s. 25). Orzecznictwo dotyczące pierwszego przepisu można zatem zastosować odpowiednio do drugiego z nich i na odwrót. Ponadto te dwa przepisy przejmują, odpowiednio, identyczne przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, s. 1) oraz pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.U. 1989, L 40, s. 1), które te przepisy zastąpiły. Tak więc orzecznictwo dotyczące tych dawnych artykułów może znaleźć zastosowanie do nowych przepisów [zob. podobnie wyroki: z dnia 20 marca 2003 r., LTJ Diffusion (C‑291/00, EU:C:2003:169, pkt 41, 43); a także z dnia 10 grudnia 2015 r., El Corte Inglés/OHIM (C‑603/14 P, EU:C:2015:807, pkt 37)]. W niniejszej opinii będę zatem odnosić się bez różnicy do wyroków dotyczących prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd wydanych w oparciu o jeden z tych przepisów.
   (
         12
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 26, 27, 29); z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker (C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 33); a także z dnia 24 czerwca 2010 r., Becker/Harman International Industries (C‑51/09 P, EU:C:2010:368, pkt 31).
   (
         13
      )	Zobacz w szczególności motyw 8 rozporządzenia nr 207/2009 oraz wyroki: z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 22); z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 18); a także z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 41).
   (
         14
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 17); Lloyd Schuhfabrik Meyer (pkt 19); z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 43).
   (
         15
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 22); z dnia 11 grudnia 2008 r., Gateway/OHIM (C‑57/08 P, niepublikowany, EU:C:2008:718, pkt 45, 52); a także z dnia 20 września 2017 r., The Tea Board/EUIPO (od C‑673/15 P do C‑676/15 P, EU:C:2017:702, pkt 47).
   (
         16
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 12 października 2004 r., Vedial/OHIM (C‑106/03 P, EU:C:2004:611, pkt 54); z dnia 11 grudnia 2008 r., Gateway/OHIM, (C‑57/08 P, niepublikowany, EU:C:2008:718, pkt 56, 57); a także z dnia 24 marca 2011 r., Ferrero/OHIM (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 65, 66, 68).
   (
         17
      )	Zobacz pkt 55, 56 zaskarżonego wyroku.
   (
         18
      )	Wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. (C‑251/95, EU:C:1997:528).
   (
         19
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 23); a także z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 19). Zobacz pkt 19 zaskarżonego wyroku.
   (
         20
      )	Zobacz w szczególności wyroki: Lloyd Schuhfabrik Meyer (pkt 27); z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker (C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 36); a także z dnia 24 marca 2011 r., Ferrero/OHIM (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 85). Zobacz pkt 20 zaskarżonego wyroku.
   (
         21
      )	Zobacz pkt 26–45 zaskarżonego wyroku.
   (
         22
      )	Punkty 46, 47 zaskarżonego wyroku.
   (
         23
      )	Zobacz pkt 48, 51–55 zaskarżonego wyroku.
   (
         24
      )	Zobacz pkt 23, 26, 27 niniejszej opinii.
   (
         25
      )	W tym względzie, jakkolwiek ocena podobieństw i różnic istniejących między oznaczeniami stanowi analizę stanu faktycznego, która wymyka się, z zastrzeżeniem przeinaczenia, kontroli Trybunału w ramach odwołania [zob. w szczególności wyrok z dnia 2 września 2010 r., Calvin Klein Trademark Trust/OHIM (C‑254/09 P, EU:C:2010:488, pkt 50)], to jednak kwestia, czy Sąd naruszył zasady prawne mające zastosowanie do oceny ich podobieństwa lub dopuścił się błędu co do metody, jest kwestią prawną [zob. w szczególności wyrok z dnia 4 lipca 2019 r., FTI Touristik/EUIPO (C‑99/18 P, EU:C:2019:565, pkt 25)].
   (
         26
      )	EUIPO zobowiązało się zresztą do podążania za tą linią orzecznictwa w swojej praktyce decyzyjnej. Zobacz EUIPO, Wytyczne dotyczące badania unijnych znaków towarowych, część C sekcja 2 rozdział 4 pkt 1.4 „Wyniki porównania”.
   (
         27
      )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 2 grudnia 2009 r., SOLVO (T‑434/07, EU:T:2009:480, pkt 50).
   (
         28
      )	Zobacz podobnie stwierdzenie zawarte w orzecznictwie Sądu, zgodnie z którym „dwa znaki towarowe są podobne, jeżeli z punktu widzenia właściwego kręgu odbiorców są one przynajmniej częściowo identyczne pod względem co najmniej jednego z aspektów, którymi są aspekty wizualny, fonetyczny i konceptualny” [zob. w szczególności wyroki: z dnia 23 października 2002 r., Matratzen Concord/OHIM – Hukla Germany (MATRATZEN) (T‑6/01, EU:T:2002:261, pkt 30); z dnia 20 kwietnia 2005 r., Faber Chimica/OHIM – Industrias Quimicas Naber (Faber) (T‑211/03, EU:T:2005:135, pkt 26); a także z dnia 15 grudnia 2010 r., Novartis/OHIM – Sanochemia Pharmazeutika (TOLPOSAN) (T‑331/09, EU:T:2010:520, pkt 43)].
   (
         29
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 3 lipca 2003 r., Alejandro/OHIM – Anheuser-Busch (BUDMEN) (T‑129/01, EU:T:2003:184, pkt 54 i nast.); z dnia 3 marca 2004 r., Mülhens/OHIM – Zirh International (ZIRH) (T‑355/02, EU:T:2004:62, pkt 47 i nast.); z dnia 6 października 2004 r., New Look/OHIM – Naulover (NLSPORT, NLJEANS, NLACTIVE i NLCollection) (od T‑117/03 do T‑119/03 i T‑171/03, EU:T:2004:293, pkt 40 i nast.); z dnia 12 stycznia 2006 r., Devinlec/OHIM – TIME ART (QUANTUM) (T‑147/03, EU:T:2006:10, pkt 92 i nast.); z dnia 16 września 2013 r., Golden Balls/OHIM – Intra-Presse (GOLDEN BALLS) (T‑448/11, niepublikowany, EU:T:2013:456, pkt 51, 52); z dnia 16 października 2013 r., Zoo Sport/OHIM – K‑2 (ZOOSPORT) (T‑453/12, niepublikowany, EU:T:2013:532, pkt 87 i nast.); z dnia 13 maja 2015 r., Harper Hygienics/OHIM – Clinique Laboratories (CLEANIC Kindii) (T‑364/12, niepublikowany, EU:T:2015:277, pkt 63 i nast.); z dnia 13 maja 2015 r., Ferring/OHIM – Kora (Koragel) (T‑169/14, niepublikowany, EU:T:2015:280, pkt 69 i nast.); z dnia 3 czerwca 2015 r., Giovanni Cosmetics/OHIM – Vasconcelos & Gonçalves (GIOVANNI GALLI) (T‑559/13, EU:T:2015:353, pkt 99 i nast.); a także z dnia 13 marca 2018 r., Hotelbeds Spain/EUIPO – Guidigo Europe (Guidego what to do next) (T‑346/17, niepublikowany, EU:T:2018:134, pkt 59 i nast.). W niektórych przypadkach Sąd formalnie stwierdza podobieństwo oznaczeń po stwierdzeniu podobieństwa co do (przynajmniej) jednego aspektu [zob. w szczególności wyrok z dnia 16 września 2009 r., Dominio de la Vega/OHIM – Ambrosio Velasco (DOMINIO DE LA VEGA) (T‑458/07, niepublikowany, EU:T:2009:337, pkt 44)]. W innych przypadkach Sąd przechodzi bezpośrednio do całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd [zob. w szczególności wyroki: z dnia 24 marca 2011 r., XXXLutz Marken/OHIM – Natura Selection (Linea Natura Natur hat immer Stil) (T‑54/09, niepublikowany, EU:T:2011:118, pkt 67 i nast.); a także z dnia 29 stycznia 2013 r., Fon Wireless/OHIM – nfon (nfon) (T‑283/11, niepublikowany, EU:T:2013:41, pkt 62 i nast.)].
   (
         30
      )	Zobacz w szczególności wyroki z dnia 15 stycznia 2008 r., Hoya/OHIM – Indo (AMPLITUDE) (T‑9/05, niepublikowany, EU:T:2008:8, pkt 59); z dnia 23 września 2009 r., Arcandor/OHIM – dm drogerie markt (S-HE) (T‑391/06, niepublikowany, EU:T:2009:348, pkt 54); z dnia 15 grudnia 2010 r., TOLPOSAN (T‑331/09, EU:T:2010:520, pkt 54–56); z dnia 10 maja 2011 r., Emram/OHIM – Guccio Gucci (G) (T‑187/10, niepublikowany, EU:T:2011:202, pkt 68); z dnia 15 marca 2012 r., Cadila Healthcare/OHIM – Novartis (ZYDUS) (T‑288/08, niepublikowany, EU:T:2012:124, pkt 57); z dnia 15 października 2014 r., El Corte Inglés/OHIM – English Cut (The English Cut) (T‑515/12, niepublikowany, EU:T:2014:882, pkt 33); a także z dnia 26 kwietnia 2018 r., Messi Cuccittini/EUIPO – J‑M.‑E.V. e hijos (MESSI) (T‑554/14, niepublikowany, EU:T:2018:230, pkt 64). Z wyroków tych okazuje się wynikać, że oznaczenia są „ogólnie podobne”, jeżeli wykazują pewien stopień podobieństwa wizualnego i fonetycznego, pomimo różnicy konceptualnej między nimi. I odwrotnie, oznaczenia różne pod względem wizualnym i fonetycznym są uważane za „ogólnie różne”, pomimo pewnego podobieństwa konceptualnego. Co ciekawe, ten dodatkowy etap doprowadzał niekiedy Sąd do orzeczenia o „ogólnym podobieństwie” oznaczeń, w odniesieniu do których uznał on różnicę pod każdym względem [zob. w szczególności wyrok z dnia 31 stycznia 2012 r., Spar/OHIM – Spa Group Europe (SPA GROUP) (T‑378/09, niepublikowany, EU:T:2012:34, pkt 38, 47, 53, 54)].
   (
         31
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 2 grudnia 2008 r., Ebro Puleva/OHIM – Berenguel (BRILLO’S) (T‑275/07, niepublikowany, EU:T:2008:545, pkt 24, 28); z dnia 15 lutego 2011 r., Yorma’s/OHIM – Norma Lebensmittelfilialbetrieb (YORMA’S) (T‑213/09, niepublikowany, EU:T:2011:37, pkt 86); z dnia 21 lutego 2013 r., Esge/OHIM – De’Longhi Benelux (KMIX) (T‑444/10, niepublikowany, EU:T:2013:89, pkt 35–42); a także z dnia 11 grudnia 2014 r., Coca-Cola/OHIM – Mitico (Master) (T‑480/12, EU:T:2014:1062, pkt 66–71).
   (
         32
      )	Zobacz w odniesieniu do podobieństwa fonetycznego wyroki: Lloyd Schuhfabrik Meyer (pkt 28); z dnia 23 marca 2006 r., Mülhens/OHIM (C‑206/04 P, EU:C:2006:194, pkt 21). Co się tyczy podobieństwa konceptualnego, zob. wyrok z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 24).
   (
         33
      )	Zobacz wyroki: z dnia 23 marca 2006 r., Mülhens/OHIM (C‑206/04 P, EU:C:2006:194, pkt 21, 23); z dnia 13 września 2007 r., Il Ponte Finanziaria/OHIM (C‑234/06 P, EU:C:2007:514, pkt 35); a także podobnie z dnia 25 czerwca 2015 r., Loutfi Management Propriété intellectuelle (C‑147/14, EU:C:2015:420, pkt 24, 25).
   (
         34
      )	Wyrok z dnia 24 marca 2011 r. (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 66).
   (
         35
      )	Wyrok z dnia 24 marca 2011 r. (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 86). Niejednoznaczność wynika w szczególności z okoliczności, że na poparcie swojej wykładni Trybunał powołał się w tej sprawie na pkt 21 wyroku z dnia 23 marca 2006 r., Mülhens/OHIM (C‑206/04 P, EU:C:2006:194), w którym wskazano na konieczność wyważenia podobieństw i różnic stwierdzonych między oznaczeniami pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (a nie w ramach całościowej oceny podobieństwa).
   (
         36
      )	Wyrok z dnia 5 października 2017 r. (C‑437/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:737).
   (
         37
      )	Wyrok z dnia 5 października 2017 r., Wolf Oil/EUIPO (C‑437/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:737, pkt 45). Podobnie w postanowieniu z dnia 15 stycznia 2010 r., Messer Group/Air Products and Chemicals (C‑579/08 P, niepublikowanym, EU:C:2010:18, pkt 50), Trybunał przychylił się do podejścia Sądu polegającego na porównaniu rozpatrywanych oznaczeń w celu ustalenia, czy są one podobne, „pod względem wizualnym, fonetycznym i konceptualnym, a także ogólnie” (wyróżnienie własne).
   (
         38
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 6 października 2004 r., NLSPORT, NLJEANS, NLACTIVE i NLCollection (od T‑117/03 do T‑119/03 i T‑171/03, EU:T:2004:293, pkt 49); z dnia 23 lutego 2006 r., Il Ponte Finanziaria/OHIM – Marine Enterprise Projects (BAINBRIDGE) (T‑194/03, EU:T:2006:65, pkt 116); z dnia 12 września 2007 r., Koipe/OHIM – Aceites del Sur (La Española) (T‑363/04, EU:T:2007:264, pkt 109–111); z dnia 15 marca 2012 r., ZYDUS (T‑288/08, niepublikowany, EU:T:2012:124, pkt 63–66); z dnia 15 grudnia 2010 r., TOLPOSAN (T‑331/09, EU:T:2010:520, pkt 61, 62); z dnia 27 lutego 2014 r., Pêra-Grave/OHIM – Fundação Eugénio de Almeida (QTA S. JOSÉ DE PERAMANCA) (T‑602/11, niepublikowany, EU:T:2014:97, pkt 57–59); z dnia 28 kwietnia 2014 r., Longevity Health Products/OHIM – Weleda Trademark (MENOCHRON) (T‑473/11, niepublikowany, EU:T:2014:229, pkt 48, 49); z dnia 13 maja 2015 r., Koragel (T‑169/14, niepublikowany, EU:T:2015:280, pkt 79–83); z dnia 3 czerwca 2015 r., GIOVANNI GALLI (T‑559/13, EU:T:2015:353, pkt 128–130); z dnia 24 listopada 2016 r., CG/EUIPO – Perry Ellis International Group (P PRO PLAYER) (T‑349/15, niepublikowany, EU:T:2016:677, pkt 74, 75); a także z dnia 10 października 2017 r., Cofra/EUIPO – Armand Thiery (1841) (T‑233/15, niepublikowany, EU:T:2017:714, pkt 119).
   (
         39
      )	Konkretnie rzecz ujmując, zgodnie z tymi wyrokami podobieństwo w odniesieniu do „najważniejszego” aspektu kolidujących ze sobą oznaczeń zwiększa ryzyko, że konsument pomyli pochodzenie rozpatrywanych towarów lub usług, podczas gdy przeciwnie, różnica w tym aspekcie zmniejsza to ryzyko. EUIPO zobowiązało się stosować to podejście w swojej praktyce decyzyjnej (zob. EUIPO, Wytyczne dotyczące badania unijnych znaków towarowych, część C sekcja 2 rozdział 7 pkt 4 „Wpływ sposobu zakupu towarów i usług”).
   (
         40
      )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 17 października 2013 r., Isdin/Bial-Portela (C‑597/12 P, EU:C:2013:672, pkt 20, 22); postanowienie z dnia 14 listopada 2013 r., TeamBank Nürnberg/OHIM (C‑524/12 P, niepublikowane, EU:C:2013:874, pkt 61).
   (
         41
      )	Wyrok z dnia 13 września 2007 r. (C‑234/06 P, EU:C:2007:514).
   (
         42
      )	Zobacz wyrok z dnia 13 września 2007 r., Il Ponte Finanziaria/OHIM (C‑234/06 P, EU:C:2007:514, pkt 36, 37). Zobacz również postanowienia, które można zrozumieć podobnie: z dnia 20 stycznia 2015 r., Longevity Health Products/OHIM (C‑311/14 P, niepublikowane, EU:C:2015:23, pkt 41–45); z dnia 7 kwietnia 2016 r., Harper Hygienics/EUIPO (C‑475/15 P, niepublikowane, EU:C:2016:264, pkt 70–73).
   (
         43
      )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 20); z dnia 9 lipca 2015 r., Pêra-Grave/OHIM (C‑249/14 P, niepublikowany, EU:C:2015:459, pkt 40–44); z dnia 14 października 2003 r., Phillips-Van Heusen/OHIM – Pash Textilvertrieb und Einzelhandel (BASS) (T‑292/01, EU:T:2003:264, pkt 54); a także z dnia 22 czerwca 2004 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM – DaimlerChrysler (PICARO) (T‑185/02, EU:T:2004:189, pkt 54–58). Wyrażenie „teoria neutralizacji”, przyjęte w doktrynie i obecne w orzecznictwie, dotyczy zatem, w ścisłym znaczeniu, wyłącznie neutralizacji podobieństw wizualnych lub fonetycznych przez odnotowane różnice konceptualne.
   (
         44
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 3 marca 2004 r., ZIRH (T‑355/02, EU:T:2004:62, pkt 49, 50); z dnia 12 stycznia 2006 r., QUANTUM (T‑147/03, EU:T:2006:10, pkt 98–100); z dnia 13 marca 2018 r., Guidego what to do next (T‑346/17, niepublikowany, EU:T:2018:134, pkt 64, 65); a także z dnia 26 kwietnia 2018 r., MESSI (T‑554/14, niepublikowany, EU:T:2018:230, pkt 73–76). EUIPO zobowiązało się stosować to podejście w swojej praktyce decyzyjnej (zob. EUIPO, Wytyczne dotyczące badania unijnych znaków towarowych, część C sekcja 2 rozdział 7 pkt 5 „Wpływ podobieństwa koncepcyjnego oznaczeń na prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd”).
   (
         45
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 17 marca 2004 r., El Corte Inglés/OHIM – González Cabello (MUNDICOR) (T‑183/02 i T‑184/02, EU:T:2004:79, pkt 93); z dnia 31 stycznia 2012 r., SPA GROUP (T‑378/09, niepublikowany, EU:T:2012:34, pkt 48–53); a także z dnia 13 maja 2015 r., Koragel (T‑169/14, niepublikowany, EU:T:2015:280, pkt 67–69).
   (
         46
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 22 czerwca 2004 r., PICARO (T‑185/02, EU:T:2004:189, pkt 56, 58); z dnia 22 marca 2007 r., Brinkmann/OHIM – Terra Networks (Terranus) (T‑322/05, niepublikowany, EU:T:2007:94, pkt 40); z dnia 3 czerwca 2015 r., GIOVANNI GALLI (T‑559/13, EU:T:2015:353, pkt 94–98); z dnia 1 czerwca 2016 r., Wolf Oil/EUIPO – SCT Lubricants (CHEMPIOIL) (T‑34/15, niepublikowany, EU:T:2016:330, pkt 46–48); a także z dnia 10 października 2017 r., 1841 (T‑233/15, niepublikowany, EU:T:2017:714, pkt 110–112).
   (
         47
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 14 października 2003 r., BASS (T‑292/01, EU:T:2003:264, pkt 54–57); z dnia 22 czerwca 2004 r., PICARO (T‑185/02, EU:T:2004:189, pkt 56).
   (
         48
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 27 października 2005 r., Éditions Albert René/OHIM – Orange (MOBILIX) (T‑336/03, EU:T:2005:379, pkt 81, 83, 84); a także z dnia 1 czerwca 2016 r., CHEMPIOIL (T‑34/15, niepublikowany, EU:T:2016:330, pkt 53, 54).
   (
         49
      )	W szczególności w wyroku z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 21–25), Trybunał potwierdził rozumowanie Sądu polegające, po pierwsze, na stwierdzeniu „efektu neutralizacji” podobieństw wizualnych i fonetycznych istniejących między rozpatrywanymi oznaczeniami z powodu wyraźnych różnic konceptualnych między nimi, a po drugie, na uwzględnieniu poziomu uwagi właściwego kręgu odbiorców i charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego. W tej kwestii Trybunał odszedł od opinii rzecznika generalnego D. Ruiza-Jaraba Colomera w sprawie Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2005:531, pkt 38). Uznał on bowiem, że biorąc pod uwagę neutralizację, kolidujące ze sobą oznaczenia nie są podobne, w związku z czym nie było potrzeby badania innych czynników istotnych dla całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
   (
         50
      )	Wyrok z dnia 23 marca 2006 r. (C‑206/04 P, EU:C:2006:194, pkt 35, 36), wydany w wyniku odwołania od wyroku z dnia 3 marca 2004 r., ZIRH (T‑355/02, EU:T:2004:62). Zobacz także wyroki: z dnia 15 marca 2007 r., T.I.M.E. ART/OHIM (C‑171/06 P, niepublikowany, EU:C:2007:171, pkt 48); z dnia 9 lipca 2015 r., Pêra-Grave/OHIM (C‑249/14 P, niepublikowany, EU:C:2015:459, pkt 39).
   (
         51
      )	Wyrok z dnia 23 stycznia 2014 r. (C‑558/12 P, EU:C:2014:22).
   (
         52
      )	Zobacz wyrok z dnia 21 września 2012 r., Wesergold Getränkeindustrie/OHIM – Lidl Stiftung (WESTERN GOLD) (T‑278/10, EU:T:2012:459, pkt 58).
   (
         53
      )	Zobacz wyrok z dnia 23 stycznia 2014 r., OHIM/riha WeserGold Getränke (C‑558/12 P, EU:C:2014:22, pkt 47, 48). Zobacz także podobnie wyrok z dnia 18 grudnia 2008 r., Les Éditions Albert René/OHIM (C‑16/06 P, EU:C:2008:739, pkt 97).
   (
         54
      )	Wyrok z dnia 5 października 2017 r. (C‑437/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:737).
   (
         55
      )	Wyrok z dnia 5 października 2017 r., Wolf Oil/EUIPO (C‑437/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:737, pkt 44).
   (
         56
      )	Zobacz wyrok z dnia 5 października 2017 r., Wolf Oil/EUIPO (C‑437/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:737, pkt 54, 55).
   (
         57
      )	Zobacz pkt 24 niniejszej opinii.
   (
         58
      )	Zobacz pkt 23 niniejszej opinii.
   (
         59
      )	Zobacz wyroki: z dnia 23 października 2003 r., Adidas-Salomon i Adidas Benelux (C‑408/01, EU:C:2003:582, pkt 28); a także z dnia 24 marca 2011 r., Ferrero/OHIM (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 52).
   (
         60
      )	Odmienny charakter tych dwóch analiz uzasadnia, w trosce o czytelność rozumowania, sformalizowanie ich na dwóch odrębnych etapach. Przyznaję jednak, że takie rozdzielenie zawsze będzie charakteryzowało się pewną sztucznością, gdyż podobieństwa i różnice między oznaczeniami mogą być rozważane dwukrotnie (po raz pierwszy w chwili stwierdzenia ich istnienia, po raz drugi w celu ustalenia, czy powodują one prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd). W znacznej liczbie wyroków Sądu występuje zatem tylko jeden etap analizy prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd [zob. w szczególności wyroki: z dnia 14 października 2003 r., BASS (T‑292/01, EU:T:2003:264, pkt 45 i nast.); z dnia 3 marca 2004 r., ZIRH (T‑355/02, EU:T:2004:62, pkt 43 i nast.); a także z dnia 22 czerwca 2004 r., PICARO (T‑185/02, EU:T:2004:189, pkt 53 i nast.)].
   (
         61
      )	Zobacz analogicznie orzecznictwo dotyczące podobieństwa rozpatrywanych towarów lub usług. W tym względzie Trybunał orzekł, że dla zastosowania art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 należy wykazać istnienie pewnego podobieństwa między rozpatrywanymi towarami lub usługami. W tym celu należy wziąć pod uwagę czynniki „charakteryzujące stosunek między towarami lub usługami”, w tym „ich charakter, przeznaczenie, sposób używania, jak również to, czy te towary lub usługi konkurują ze sobą, czy też się uzupełniają”. Po ustaleniu, że istnieje pewne podobieństwo pomiędzy rozpatrywanymi towarami lub usługami, należy w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zbadać wszystkie czynniki w celu dokonania oceny, czy podobieństwo to jest wystarczające, aby wywołać takie prawdopodobieństwo. Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 22–24); z dnia 7 maja 2009 r., Waterford Wedgwood/Assembled Investments (Proprietary) (C‑398/07 P, niepublikowany, EU:C:2009:288, pkt 34, 35).
   (
         62
      )	W tym przypadku również można przeprowadzić analogię do podobieństwa rozpatrywanych towarów lub usług. Czynniki mające znaczenie dla ustalenia tego podobieństwa należy oceniać w zależności od sposobu postrzegania przez konsumentów. Towary lub usługi są podobne, gdy konsumenci mogą myśleć, że to samo przedsiębiorstwo lub przedsiębiorstwa powiązane gospodarczo są odpowiedzialne za ich wyprodukowanie i dostawę. Zobacz w szczególności wyrok z dnia 15 lutego 2011 r., YORMA’S (T‑213/09, niepublikowany, EU:T:2011:37, pkt 36).
   (
         63
      )	Zobacz wyroki: z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 23); Lloyd Schuhfabrik Meyer (pkt 26); a także z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 19).
   (
         64
      )	Zobacz podobnie wyrok z dnia 26 lipca 2017 r., Continental Reifen Deutschland/Compagnie générale des établissements Michelin (C‑84/16 P, niepublikowany, EU:C:2017:596, pkt 70); postanowienie z dnia 22 października 2014 r., Repsol YPF/OHIM (C‑466/13 P, niepublikowane, EU:C:2014:2331, pkt 48–51). Takie wyważenie wiąże się przede wszystkim z oceną okoliczności faktycznych, którą Trybunał nie powinien się już zajmować w ramach odwołania. Sąd ma zatem pewne uprawnienia dyskrecjonalne w zakresie oceny stopnia podobieństwa wizualnego, fonetycznego i koncepcyjnego występującego między kolidującymi ze sobą oznaczeniami.
   (
         65
      )	Zobacz pkt 27 niniejszej opinii.
   (
         66
      )	Zobacz orzecznictwo wskazane w przypisie 32 do niniejszej opinii.
   (
         67
      )	Zobacz wyrok z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 47).
   (
         68
      )	Zobacz R. Davis, T. St Quintin, G. Tritton, Tritton on Intellectual Property in Europe, wydanie 5, London, Sweet & Maxwell 2018, s. 378.
   (
         69
      )	Zobacz pkt 23, 27 niniejszej opinii.
   (
         70
      )	Zobacz R. Davis, T. St Quintin, G. Tritton, op.cit., s. 365–366. Prospektywny charakter całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd oznacza, że w ramach tej oceny należy wziąć pod uwagę zwykłe sposoby sprzedaży rozpatrywanych towarów lub usług, czyli te, których można oczekiwać dla tej kategorii towarów lub usług, a nie szczególne zasady sprzedaży towarów oznaczonych wcześniejszym znakiem towarowym, które mogą zmieniać się w czasie i zgodnie z wolą właściciela tego znaku towarowego. Zobacz wyroki: z dnia 15 marca 2007 r., T.I.M.E. ART/OHIM (C‑171/06 P, niepublikowany, EU:C:2007:171, pkt 59); z dnia 12 stycznia 2006 r., QUANTUM (T‑147/03, EU:T:2006:10, pkt 103–107).
   (
         71
      )	Zobacz pkt 39 niniejszej opinii.
   (
         72
      )	Zobacz pkt 23 niniejszej opinii.
   (
         73
      )	To rozumienie znajduje potwierdzenie w opinii rzecznika generalnego F. Jacobsa w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer (C‑342/97, EU:C:1998:522, pkt 18): „[P]rawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać w sposób całościowy, w świetle wszystkich istotnych czynników. […] [A] zatem, w zależności od okoliczności, użyteczne może być zbadanie nie tylko stopnia podobieństwa brzmieniowego znaku towarowego i oznaczenia, ale także stopnia (lub braku) podobieństwa wizualnego i konceptualnego. W braku podobieństwa wizualnego lub konceptualnego konieczne będzie zbadanie, czy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w tym charakter towarów i warunki, w jakich są one sprzedawane, stopień jakiegokolwiek podobieństwa brzmieniowego mógłby sam w sobie prowadzić do wprowadzenia w błąd”.
   (
         74
      )	Zobacz wyroki: z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 27); z dnia 23 marca 2006 r., Mülhens/OHIM (C‑206/04 P, EU:C:2006:194, pkt 50); z dnia 15 marca 2007 r., T.I.M.E. ART/OHIM (C‑171/06 P, niepublikowany, EU:C:2007:171, pkt 49); z dnia 14 października 2003 r., BASS (T‑292/01, EU:T:2003:264, pkt 54); a także z dnia 12 stycznia 2006 r., QUANTUM (T‑147/03, EU:T:2006:10, pkt 98, 100). Wyjaśnia to moim zdaniem okoliczność, że ta „teoria” nie ma zastosowania, gdy podobieństwa wizualne lub fonetyczne oznaczeń są bardzo silne, w związku z czym różnica konceptualna między nimi może ujść uwagi właściwego kręgu odbiorców. Zobacz postanowienie z dnia 27 października 2010 r., REWE-Zentral/OHIM (C‑22/10 P, niepublikowane, EU:C:2010:640, pkt 46, 47).
   (
         75
      )	Na przykład, jeżeli wcześniejszy znak towarowy ma silny odróżniający charakter a poziom uwagi odbiorców jest szczególnie niski, nawet podobieństwa wizualne i fonetyczne „zneutralizowane” z powodu wyraźnej różnicy koncepcyjnej mogą być wystarczające do powstania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
   (
         76
      )	Zobacz podobnie wyrok z dnia 12 stycznia 2006 r., Ruiz-Picasso i in./OHIM (C‑361/04 P, EU:C:2006:25, pkt 23–25); A. Jaeger-Lenz, Relative grounds for refusal, w: G.N. Hasselblatt (red.), European Union Trade Mark Regulation – Article-by-Article Commentary, wydanie 2, Beck, Hart, Nomos 2018, s. 246. W każdym razie pragnę przypomnieć, że w celu zastosowania teorii neutralizacji konieczne jest, by Sąd stwierdził, że co najmniej jedno z rozpatrywanych oznaczeń ma w opinii właściwego kręgu odbiorców jasne i określone znaczenie (zob. pkt 56 niniejszej opinii). Tymczasem, chociaż kwestia ta nie została podniesiona przez EUIPO w odwołaniu, pragnę zauważyć, że w zaskarżonym wyroku Sąd nie sprawdził, czy warunek ten został spełniony.
   (
         77
      )	Zobacz wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 27, 28); z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 35); a także R. Davis, T. St Quintin, G. Tritton, op.cit., s. 362, 365. Zobacz także A. Folliard-Monguiral, TPICE, affaire Quantum: le faible caractère distinctif peut-il jouer contre le risque de confusion?, Propriété industrielle, nr 4, kwiecień 2006 r., komentarz 30, zgodnie z którym prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd jest „fikcją z ludzką twarzą, mającą na celu ochronę związanych z konkurencją interesów podmiotu gospodarczego”.
   (
         78
      )	Oczywiście mało prawdopodobne jest na przykład, że samo podobieństwo koncepcyjne między oznaczeniami wywoła w praktyce prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd [zob. opinia rzecznika generalnego F. Jacobsa w sprawie SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:221, pkt 61, 62)]. Niemniej jednak strona wnosząca sprzeciw nie powinna, moim zdaniem, być pozbawiona szansy na wykazanie go.
   (
         79
      )	Zobacz B. Humblot, Droit des marques: de l’influence ou non du risque de confusion sur la similitude et vice-versa – Motifs relatifs de refus: regard sur un arrêt éclairant de la CJUE (Ferrero c/OHMI, 24 mars 2011), Lamy, Droit de l’immatériel, nr 72, czerwiec 2011, s. 85–90.
   (
         80
      )	Zobacz co do niedawnego przypomnienia tej oczywistości wyrok z dnia 27 czerwca 2019 r., Sandrone/EUIPO – J. García Carrión (Luciano Sandrone) (T‑268/18, EU:T:2019:452, pkt 96).
   (
         81
      )	Zobacz podobnie wyroki: z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL (C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 24); z dnia 29 września 1998 r., Canon (C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 18); a także z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 42).
   (
         82
      )	Ponadto na etapie porównania kolidujących ze sobą oznaczeń należy określić ich elementy odróżniające i dominujące. W tym kontekście element opisujący rozpatrywane towary lub usługi ma mniejszą zdolność do przyciągnięcia uwagi konsumentów i w związku z tym winien mieć mniejszą wagę w ramach całościowego wrażenia wywieranego przez te oznaczenia. Wynika z tego, że na przykład podobieństwa wizualne na poziomie takiego elementu nie powinny skutkować stwierdzeniem podobieństwa wizualnego między oznaczeniami lub co najwyżej stwierdzeniem niewielkiego podobieństwa wizualnego. Zobacz podobnie wyroki: z dnia 12 czerwca 2019 r., Hansson (C‑705/17, EU:C:2019:481, pkt 53); z dnia 5 kwietnia 2006 r., Saiwa/OHIM – Barilla Alimentare (SELEZIONE ORO Barilla) (T‑344/03, EU:T:2006:105, pkt 32–38); a także z dnia 13 maja 2015 r., easyGroup IP Licensing/OHIM – Tui (easyAir-tours) (T‑608/13, niepublikowany, EU:T:2015:282, pkt 35–42).
   (
         83
      )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 8 grudnia 2005 r., Castellblanch/OHIM – Champagne Roederer (CRISTAL CASTELLBLANCH) (T‑29/04, EU:T:2005:438, pkt 29); z dnia 22 marca 2007 r., Terranus (T‑322/05, niepublikowany, EU:T:2007:94, pkt 41); z dnia 27 lutego 2014 r., QTA S. JOSÉ DE PERAMANCA (T‑602/11, niepublikowany, EU:T:2014:97, pkt 61); a także z dnia 4 grudnia 2014 r., BSH/OHIM – LG Electronics (compressor technology) (T‑595/13, niepublikowany, EU:T:2014:1023, pkt 28). Zobacz także podkreślający analogiczną tendencję w orzecznictwie Trybunału wyrok z dnia 8 listopada 2016 r., BSH/EUIPO (C‑43/15 P, EU:C:2016:837, pkt 63, 64).
   (
         84
      )	Zobacz w szczególności A. Folliard-Monguiral, op.cit.; J. Monteiro, Marque communautaire – La surprotection des marques faibles dans la jurisprudence communautaire, Propriété industrielle, nr 6, czerwiec 2009, esej 12; J. Passa, Le risque de confusion déduit d’éléments dépourvus de caractère distinctif dans la jurisprudence européenne: l’angle mort du droit des marques, Propriétés Intellectuelles, październik 2017, nr 65, s. 32–40, a także A. Kur, M. Senftleben, European Trade Mark Law – A Commentary, Oxford, Oxford University Press 2017, s. 229–231.
   (
         85
      )	Zobacz pkt 48 niniejszej opinii.
   (
         86
      )	Zobacz pkt 72 niniejszej opinii.
   (
         87
      )	Przepis ten został powtórzony w pkt 6 niniejszej opinii.
   (
         88
      )	Zobacz wyroki: z dnia 20 listopada 2014 r., Intra-Presse/Golden Balls (C‑581/13 P i C‑582/13 P, niepublikowany, EU:C:2014:2387, pkt 74–76); z dnia 10 grudnia 2015 r., El Corte Inglés/OHIM (C‑603/14 P, EU:C:2015:807, pkt 47, 48).
   (
         89
      )	Zobacz wyroki: z dnia 24 marca 2011 r., Ferrero/OHIM (C‑552/09 P, EU:C:2011:177, pkt 53); z dnia 10 grudnia 2015 r., El Corte Inglés/OHIM (C‑603/14 P, EU:C:2015:807, pkt 39). W wyroku zaskarżonym w tej ostatniej sprawie Sąd, w ramach analizy dotyczącej art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009, stwierdził istnienie nieznacznego podobieństwa konceptualnego między kolidującymi ze sobą oznaczeniami, a następnie stwierdził zasadniczo, że w braku podobieństw wizualnego lub fonetycznego oznaczenia te są „ogólnie różne” [zob. wyrok z dnia 15 października 2014 r., The English Cut (T‑515/12, niepublikowany, EU:T:2014:882, pkt 33)]. Niemniej jednak okoliczność, że Trybunał nie potwierdził tego rozumowania, można wyjaśnić tym, iż wnoszący odwołanie nie kwestionował zastosowania tego przepisu przez Sąd.