CELEX: 62003CC0228
Language: pl
Date: 2004-12-09 00:00:00
Title: Opinia rzecznika generalnego Tizzano przedstawione w dniu 9 grudnia 2004 r. # The Gillette Company i Gillette Group Finland Oy przeciwko LA-Laboratories Ltd Oy. # Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym: Korkein oikeus - Finlandia. # Znaki towarowe - Dyrektywa 89/104/EWG - Art. 6 ust. 1 lit. c) - Ograniczenia ochrony przyznanej przez znak towarowy - Używanie znaku towarowego przez stronę trzecią gdy jest to niezbędne dla wskazania przeznaczenia towaru lub usługi. # Sprawa C-228/03.

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
      ANTONIA TIZZANA
      przedstawiona w dniu 9 grudnia 2004 r.(1)
      
      Sprawa C‑228/03
      The Gillette Company
      i
      Gillette Group Finland Oy
      przeciwko
      LA‑Laboratoires Ltd Oy
      [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Korkein oikeus (Finlandia)]
      Dyrektywa 89/104/EWG – Artykuł 6 ust. 1 lit. c) – Ograniczenia ochrony przyznanej przez znak towarowy – Używanie znaku towarowego przez osobę trzecią – PrzesłankiI –    Wprowadzenie
      1.     Przedmiotem niniejszej sprawy jest wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Korkein oikeus (sąd
         najwyższy) (Finlandia), który dotyczy wykładni art. 6 ust. 1 lit. c) pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia
         1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych(2) (zwanej dalej „dyrektywą 89/104” lub po prostu „dyrektywą”). W skrócie sąd krajowy zwraca się do Trybunału z pytaniem, w jakich
         okolicznościach używanie znaku towarowego przez osobę trzecią należy uznać za zgodne z prawem w świetle dyrektywy. 
      
      II – Ramy prawne
       Prawo wspólnotowe znajdujące zastosowanie w sprawie
      2.     Wspólnota objęła swym działaniem przepisy prawne dotyczące znaków towarowych, przyjmując – w zakresie dotyczącym niniejszej
         sprawy – dyrektywę 89/104, na mocy której dokonuje się zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich w pewnych kwestiach dotyczących
         tego zagadnienia, co nie prowadzi jednakże do dokonania harmonizacji w pełnym zakresie.
      
      3.     Przede wszystkim chciałbym tutaj przypomnieć motyw dziesiąty dyrektywy, który potwierdza, że ochrona udzielana zarejestrowanemu
         znakowi towarowemu „w szczególności ma mu zapewnić funkcję wskazania pochodzenia”.
      
      4.     Następnie na potrzeby niniejszej sprawy należy zacytować art. 5 ust. 1 dyrektywy, na podstawie którego:
      „Zarejestrowany znak towarowy przyznaje właścicielowi wyłączne prawa do tego znaku. Właściciel jest uprawniony do zakazania
         wszelkim stronom [osobom] trzecim, które nie posiadają jego zgody, używania w obrocie handlowym: 
      
      a)      oznaczenia identycznego ze znakiem towarowym dla towarów lub usług identycznych z tymi, dla których znak towarowy jest zarejestrowany;
         
      
      b)      oznaczenia, w przypadku którego z powodu jego identyczności lub podobieństwa do znaku towarowego oraz identyczności lub podobieństwa
         towarów lub usług, których dotyczy znak towarowy i to oznaczenie, istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wśród opinii
         publicznej [odbiorców], które obejmuje prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczenia ze znakiem towarowym”. 
      
      5.     Ponadto zasadnicze znaczenie w niniejszej sprawie ma art. 6 ust. 1 dyrektywy, który stanowi:
      „Znak towarowy nie upoważnia właściciela do zakazania stronie trzeciej używania w obrocie handlowym: 
      […]
      c)      znaku towarowego, jeżeli jest to niezbędne dla wskazania zamierzonego przeznaczenia towaru lub usługi, zwłaszcza akcesoriów
         lub części zamiennych; 
      
      pod warunkiem że osoba ta używa ich zgodnie z uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle”. 
      6.     Wreszcie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 1 dyrektywy Rady 84/450/EWG z dnia 10 września 1984 r. dotyczącej reklamy wprowadzającej
         w błąd i reklamy porównawczej(3), zmienionej dyrektywą 97/55/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 października 1997 r. w celu włączenia do niej reklamy
         porównawczej(4) (zwanymi dalej odpowiednio „zmienioną dyrektywą 84/450” i „dyrektywą 97/55”), jej celem jest „ochrona konsumentów, osób prowadzących
         działalność handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonujących wolne zawody i interesu ogółu społeczeństwa przed reklamą
         wprowadzającą w błąd i jej nieuczciwymi konsekwencjami oraz ustalenie warunków, w których reklama porównawcza jest uważana
         za dozwoloną”. 
      
      7.     Zgodnie z art. 3a ust. 1 zmienionej dyrektywy 84/450:
      „W aspekcie danego porównania reklama porównawcza jest dozwolona, o ile spełnione są następujące warunki: 
      […]
      d)      nie powoduje ona na rynku sytuacji pomylenia reklamującego z jego konkurentem lub też mylenia znaków towarowych, nazw handlowych,
         innych znaków rozpoznawczych, towarów lub usług reklamującego i jego konkurenta;
      
      e)      nie dyskredytuje ona ani nie oczernia znaków towarowych, nazw handlowych, innych znaków rozpoznawczych, towarów, usług, działalności
         lub sytuacji konkurenta; 
      
      […]
      g)      nie korzysta ona w sposób bezprawny z reputacji związanej z danym znakiem towarowym, nazwą handlową lub innymi znakami wyróżniającymi
         konkurenta lub z nazwą pochodzenia towarów konkurujących; 
      
      h)      nie przedstawia ona towaru lub usługi jako imitacji lub repliki towaru czy usługi noszącej zastrzeżony znak towarowy lub nazwę
         handlową”. 
      
       Prawo krajowe
      8.     W Finlandii prawo znaków towarowych jest uregulowane w tavaramerkkilaki (fińska ustawa o znakach towarowych, zwana dalej „tavaramerkkilaki”)(5).
      
      9.     Artykuł 4 ust. 1 tavaramerkkilaki definiuje wyłączne prawo właściciela znaku towarowego w następujący sposób:
      „Przewidziane przez przepisy art. 1–3 niniejszej ustawy prawo do używania oznaczenia odróżniającego na własnych towarach oznacza,
         iż żadna osoba poza właścicielem oznaczenia nie ma prawa używania w obrocie handlowym jako oznaczenia swoich towarów oznaczeń
         mogących wprowadzać w błąd, tak na towarach lub ich opakowaniach, jak i w reklamie lub dokumentacji handlowej czy też w jakikolwiek
         inny sposób, co dotyczy również używania w mowie” [tłumaczenie nieoficjalne].
      
      10.   Artykuł 4 ust. 2 tej ustawy precyzuje następnie, że:
      „Za używanie niedozwolone w rozumieniu ust. 1 uznaje się między innymi wprowadzanie na rynek części zamiennych, akcesoriów
         itp. pasujących do towaru wytwarzanego lub sprzedawanego przez inną osobę, odwołujących się do znaku towarowego oznaczającego
         ten towar w sposób mogący wywołać wrażenie, że wprowadzany na rynek towar pochodzi od właściciela znaku towarowego albo że
         zezwolił on na używanie swojego znaku” [tłumaczenie nieoficjalne].
      
      11.   Z postanowienia odsyłającego wynika, że ten ostatni przepis należy rozumieć jako odstępstwo od wyłącznego prawa przysługującego
         właścicielowi znaku towarowego przewidujące, że naruszenie praw tego ostatniego jest wyłączone w przypadku, gdy przy sprzedaży
         własnych towarów przedsiębiorca odwołuje się do znaku towarowego osoby trzeciej w sposób, który nie prowadzi do uznania, że
         sprzedawany towar pochodzi od właściciela znaku towarowego lub że ten ostatni wyraził zgodę na jego używanie.
      
      III – Stan faktyczny i przebieg postępowania
      12.   Amerykańska spółka The Gillette Company jest właścicielem znaków towarowych „Gillette” i „Sensor”, które zostały zarejestrowane
         w Finlandii dla określonej liczby towarów, a wśród nich maszynek do golenia. Zależna od niej fińska spółka Gillette Group
         Finland Oy (odwołując się do obu spółek w dalszej części będę używał określenia „Gillette”) ma wyłączne prawo używania tych
         znaków towarowych w Finlandii, gdzie sprzedaje ona rozmaite przyrządy do golenia, a wśród nich maszynki do golenia składające
         się z uchwytu i wymiennego ostrza, jak również same ostrza sprzedawane oddzielnie.
      
      13.   Fińska spółka LA‑Laboratoires Ltd Oy (zwana dalej „LA”) również sprzedaje w Finlandii towary tego samego rodzaju, a mianowicie
         maszynki do golenia składające się z uchwytu i wymiennego ostrza oraz same ostrza sprzedawane oddzielnie. Wspomniana spółka
         sprzedawała ostrza opatrzone znakiem towarowym „Parason Flexor”, umieszczając na ich opakowaniach czerwoną etykietę z następującą
         informacją: „ostrza te pasują do wszystkich maszynek Parason Flexor i Gillette Sensor”.
      
      14.   Z postanowienia odsyłającego wynika, że LA nie była uprawniona na podstawie licencji na znak towarowy ani żadnej innej umowy
         do używania znaków towarowych Gillette.
      
      15.   Gillette pozwała zatem LA do Helsingin käräjäoikeus (sądu pierwszej instancji w Helsinkach), podnosząc, że zachowanie strony
         pozwanej naruszało prawa z zarejestrowanych znaków towarowych „Gillette” i „Sensor”. Zdaniem powódki postępowanie LA stwarza
         fałszywe wrażenie, że jej towary są identyczne lub porównywalne z  towarami Gillette lub że LA została upoważniona na podstawie
         licencji lub na innej podstawie prawnej do używania wspomnianych znaków towarowych w dozwolony sposób.
      
      16.   Pozew ten został pozytywnie rozpatrzony przez Helsingin käräjäoikeus, który wyrokiem z dnia 30 marca 2000 r. orzekł, że używając
         wspomnianych znaków towarowych na opakowaniach sprzedawanych przez nią ostrzy do golenia „Parason Flexor”, LA naruszyła wyłączne
         prawo przysługujące Gillette na mocy art. 4 ust. 1 tavaramerkkilaki.
      
      17.   Helsingin käräjäoikeus wykluczył możliwość zastosowania w tym przypadku odstępstwa przewidzianego w art. 4 ust. 2 tavaramerkkilaki.
         Takie odstępstwo, które w świetle dyrektywy 89/104, a w szczególności jej art. 6 ust. 1 lit. c), należy interpretować ściśle,
         nie obejmuje zasadniczych części towarów, a jedynie części zamienne, akcesoria i podobne im części. Zdaniem Käräjäoikeus zarówno
         uchwyt, jak i ostrze należy uznać za zasadniczą część maszynki do golenia, tak więc nie są one objęte zakresem stosowania
         tego odstępstwa.
      
      18.   Sąd fiński zakazał zatem LA dalszego lub ponownego naruszania prawa Gillette oraz nakazał jej ponadto usunięcie z opakowań
         znaków „Gillette” i „Sensor”, zniszczenie etykiet używanych w Finlandii, na których widnieją wyżej wskazane znaki towarowe,
         jak również naprawienie szkody poniesionej przez Gillette.
      
      19.   Od tego wyroku LA wniosła apelację do Helsingin hovioikeus (sądu apelacyjnego w Helsinkach), który w dniu 17 maja 2001 r.
         wydał wyrok o całkowicie odmiennym rozstrzygnięciu. 
      
      20.   Sąd w drugiej instancji stwierdził przede wszystkim, że ostrza stanowią części zamienne w rozumieniu art. 4 ust. 2 tavaramerkkilaki.
         W każdym razie dzięki informacji umieszczonej na etykiecie konsument posiadający już uchwyt „Gillette Sensor” może się dowiedzieć,
         że wspomnianego uchwytu można używać nie tylko z ostrzami sprzedawanymi przez Gillette, ale również z ostrzami „Parason Flexor”.
         Ponadto uznał on, że znaki towarowe „Parason” i „Flexor” zostały umieszczone na opakowaniach ostrzy sprzedawanych przez LA
         w sposób widoczny, co w niedwuznaczny sposób wskazywało na pochodzenie towarów, podczas gdy znaki towarowe „Gillette” i „Sensor”
         były zapisane małymi literami na etykietach o stosunkowo niedużym rozmiarze, umieszczonych na opakowaniach ostrzy. Zdaniem
         sądu wyłącza to możliwość, że w tym przypadku doszło do handlowego wykorzystania znaku towarowego należącego do innej osoby
         lub że mogło się to przyczynić do powstania wrażenia, że właściciele poszczególnych znaków stanowią jedną jednostkę handlową.
         Sąd apelacyjny uznał zatem, że LA używała znaków towarowych Gillette w okolicznościach dopuszczonych przez art. 4 ust. 2 tavaramerkkilaki.
      
      21.   Gillette wniosła zatem kasację do Korkein oikeus, u którego zrodziły się pewne wątpliwości dotyczące wykładni art. 6 ust. 1
         lit. c) dyrektywy 89/104.
      
      22.   Postanowieniem z dnia 23 maja 2003 r. zawiesił on zatem postępowanie i zwrócił się do Trybunału z następującymi pytaniami
         prejudycjalnymi:
      
      „Dla celów stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy 89/104,
      1)       Jakie kryteria
      a)      pozwalają ustalić, czy towar należy uznać za część zamienną lub akcesorium oraz 
      b)      pozwalają określić, które towary, nieuznawane za części zamienne lub akcesoria, mogą również mieścić się w zakresie stosowania
         wymienionego przepisu?
      
      2)      Czy zgodność z prawem użycia znaku towarowego, do którego prawo przysługuje innej osobie, należy oceniać odmiennie w zależności
         od tego, czy chodzi o towar, który można uznać za część zamienną lub akcesorium, czy o towar mogący z jakiegokolwiek innego
         powodu mieścić się w zakresie stosowania wymienionego przepisu?
      
      3)      Jak należy interpretować wymóg, zgodnie z którym użycie znaku musi być »niezbędne« do wskazania przeznaczenia towaru? Czy
         kryterium niezbędności może być spełnione mimo istnienia możliwości wskazania tego przeznaczenia bez odwoływania się wprost
         do znaku towarowego innej osoby, na przykład przez wskazanie sposobu funkcjonowania towaru? Jakie znaczenie ma tu okoliczność,
         że opis towaru może być mniej zrozumiały dla konsumentów bez odwołania wprost do znaku towarowego innej osoby?
      
      4)      Jakie kwestie należy wziąć pod uwagę przy ocenie zgodności sposobu użycia znaku towarowego z uczciwymi praktykami w handlu
         i przemyśle? Czy odwołanie się do znaku towarowego, do którego prawo przysługuje innej osobie, przy sprzedaży własnych towarów
         stanowi wskazówkę, że towary te dorównują zarówno pod względem jakości, jak i właściwości technicznych lub innych cech towarom
         sprzedawanym pod znakiem towarowym tej innej osoby?
      
      5)      Czy okoliczność, że przedsiębiorca posługujący się znakiem towarowym, do którego prawo przysługuje innej osobie, sprzedaje
         nie tylko części zamienne lub akcesoria, ale także sam towar, do którego te części lub akcesoria są przeznaczone, wpływa na
         prawidłowość użycia znaku towarowego innej osoby?”.
      
      23.   Uwagi na piśmie zostały przedstawione w niniejszym postępowaniu przez powódkę w postępowaniu przed sądem krajowym, rząd Zjednoczonego
         Królestwa, rząd fiński i Komisję. 
      
      24.   Na rozprawie, która odbyła się w dniu 21 października 2004 r., wystąpiły strony postępowania przed sądem krajowym, rząd fiński
         i Komisja. 
      
      IV – Analiza prawna
       Wprowadzenie
      25.   Wiadomo, że podstawową funkcją znaku towarowego – jak to wynika z motywu dziesiątego dyrektywy 89/104 oraz z utrwalonego orzecznictwa
         Trybunału – jest wskazanie pochodzenia towarów(6).
      
      26.   Aby funkcja ta mogła zostać skutecznie zapewniona, właściciel znaku towarowego musi mieć możliwość zakazania osobom trzecim
         używania znaku towarowego bez jego zgody, gdyż mogłoby to wprowadzić odbiorców w błąd, skłaniając ich do mylnego przekonania,
         że dany towar został wyprodukowany przez właściciela znaku towarowego. Artykuł 5 ust. 1 dyrektywy przyznaje więc właścicielowi
         znaku towarowego wyłączne prawo jego używania.
      
      27.   Prawo to nie ma jednakże charakteru bezwzględnego. W istocie art. 6 dyrektywy przewiduje, że w pewnych przypadkach znak towarowy
         może zgodnie z prawem zostać umieszczony na towarach, które nie pochodzą od jego właściciela.
      
      28.   Zgodnie ze wspomnianym przepisem używanie znaku towarowego należącego do innej osoby jest dopuszczalne w szczególności, gdy
         służy do wskazania przeznaczenia towaru, jest do tego niezbędne, jest dokonywane zgodnie z uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle
         (zwanymi dalej również „uczciwymi praktykami”). 
      
      29.   Przyczyny uzasadniające takie ograniczenie wyłącznego używania znaku towarowego zostały doprecyzowane przez sam Trybunał.
         Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem bowiem, „ograniczając skutki praw przysługujących właścicielowi na mocy art. 5 dyrektywy
         89/104, art. 6 tej dyrektywy ma na celu pogodzenie podstawowych interesów ochrony praw do znaku z interesem swobodnego przepływu
         towarów i swobody świadczenia usług na wspólnym rynku w sposób umożliwiający pełnienie przez znaki towarowe ich roli zasadniczego
         elementu systemu niezakłóconej konkurencji, którego wprowadzenie i zachowanie jest jednym z celów traktatu”(7).
      
      30.   Można zatem stwierdzić, że ograniczając wyłączne prawo określone w art. 5 dyrektywy, art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy 89/104
         ma na celu zapewnienie równowagi między interesem właściciela, w tym by znak towarowy mógł w pełni pełnić swą funkcję wskazania
         pochodzenia produkowanych przez niego towarów, a interesem innych przedsiębiorców w pełnym dostępie do rynku, nie wykluczając
         jednakże – jak to wydaje się potwierdzać szerokie odesłanie w wyżej cytowanym fragmencie wyroku Trybunału do swobodnego przepływu
         towarów i – jak później zobaczymy – możliwości odgrywania roli przez inne interesy.
      
       W przedmiocie pytań pierwszego i drugiego
      31.   Po tych wstępnych uwagach możemy przystąpić do analizy pytań przedłożonych przez sąd krajowy.
      32.   W dwóch pierwszych pytaniach, które rozpatrzę łącznie, sąd krajowy zmierza zasadniczo do ustalenia, jakie są kryteria wyróżnienia
         dla celów stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy 89/104 zasadniczych części towarów i części zamiennych, jak również ustalenia,
         jakie inne towary, oprócz części zamiennych i akcesoriów, mogą zostać objęte zakresem stosowania tego przepisu. Celem jest
         zatem ustalenie, czy dla tych innych towarów dopuszczalność umieszczenia znaku towarowego należącego do innej osoby winna
         być oceniana odmiennie niż w przypadku części zamiennych i akcesoriów.
      
      33.   Jak wskazano powyżej, jednym z wymogów dozwolonego umieszczania znaku towarowego należącego do innej osoby na towarze jest
         pełnienie przez ten znak funkcji wskazania przeznaczenia wspomnianego towaru, a nie jego pochodzenia.
      
      34.   Z tego punktu widzenia wydaje mi się, że kwestia używania znaku towarowego należącego do innej osoby w celu wskazania przeznaczenia,
         bez jakiejkolwiek wzmianki o jego pochodzeniu, ma zasadniczo podobny charakter w odniesieniu do wszystkich towarów lub usług.
      
      35.   Oczywiście tego typu zagadnienie występuje częściej w przypadku akcesoriów i części zamiennych, które wymagają używania ich
         wraz z samym towarem, który w większości przypadków może zostać opatrzony tylko własnym znakiem towarowym. Jako przykład można
         by wskazać chociażby przedstawione przez rząd Zjednoczonego Królestwa rurę wydechową lub bagażnik na rowery przeznaczone specyficznie
         do samochodów marki Volkswagen Polo. Podobna sytuacja może mieć jednak miejsce w przypadku dwóch towarów, które mogą być używane
         jednocześnie, nie stanowiąc niemniej względem siebie akcesoriów lub części zamiennych. Odwołując się ponownie do przykładów
         przedstawionych przez rząd Zjednoczonego Królestwa, można tu wymienić kalkulator wyprodukowany przez przedsiębiorstwo Alfa
         i system operacyjny produkowany przez przedsiębiorstwo Beta, które są ze sobą kompatybilne. Nie chodzi tutaj zatem o akcesoria
         ani o części zamienne, ponieważ każdy z tych towarów może funkcjonować niezależnie. Może więc okazać się uzasadnione, że dane
         przedsiębiorstwo poinformuje odbiorców, iż jego towary mogą być przeznaczone do używania ich wraz z towarem innego przedsiębiorstwa
         lub odwrotnie. 
      
      36.   W konsekwencji uważam, że na podstawie rozpatrywanego tu warunku z zakresu stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy nie
         można co do zasady wykluczyć żadnego towaru. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z zasadniczą częścią towaru, akcesorium
         lub częścią zamienną, jeżeli odwołanie się do znaku towarowego należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania przeznaczenia,
         rozpatrywany tutaj warunek należy uznać za spełniony. 
      
      37.   Taka wykładnia wydaje mi się również zgodna z innymi argumentami. Już sama treść omawianego przepisu ukazuje, że odniesienie
         do akcesoriów i części zamiennych zostało poprzedzone wyrażeniem „zwłaszcza”. W konsekwencji uzasadnia to twierdzenie, że
         ograniczenie prawa wyłącznego może również dotyczyć towarów, które nie są akcesoriami lub częściami zamiennymi, tym bardziej
         że – jak przypomina Komisja – przedstawiony przez nią wstępny projekt dyrektywy wyraźnie wykluczał taką możliwość i właśnie
         w tym zakresie został zmieniony(8). 
      
      38.   Ponadto jak to zauważył rząd Zjednoczonego Królestwa, omawiany przepis odnosi się nie tylko do towarów, ale również do usług,
         do których trudno byłoby sobie wyobrazić akcesoria lub części zamienne.
      
      39.   Powyższe rozważania potwierdzają moim zdaniem, że dla celów stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy zakwalifikowanie na
         wstępie towaru jako zasadniczej części, akcesorium lub części zamiennej nie jest konieczne, ponieważ w każdym przypadku  rozstrzygające jest to, czy odwołanie się do znaku towarowego należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania przeznaczenia
         towaru (lub usługi) i czy nie wprowadza ono w błąd co do pochodzenia towaru.
      
      40.   Jeśli ma to miejsce, to nie wydaje mi się konieczne, aby w niniejszej sprawie Trybunał wypowiadał się w zakresie kryteriów
         właściwych do określenia zasadniczych części towaru i odróżnienia od nich akcesoriów i części zamiennych, o co poproszono
         go w pytaniu pierwszym.
      
      41.   Wobec powyższego na pytanie pierwsze proponuję odpowiedzieć w ten sposób, że dla celów stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy
         89/104 należy ustalić wyłącznie, czy odwołanie się do znaku towarowego należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania
         przeznaczenia towaru (lub usługi) i czy nie wprowadza ono w błąd co do pochodzenia towarów, przy czym ocena zgodności z prawem
         użycia znaku towarowego należącego do innej osoby nie jest zależna od tego, czy mamy do czynienia z zasadniczą częścią towaru,
         akcesorium lub częścią zamienną.
      
       W przedmiocie pytania trzeciego
      42.   W pytaniu trzecim sąd krajowy docieka zasadniczo, jakie elementy należy wziąć pod uwagę przy dokonywaniu oceny, czy używanie
         znaku towarowego należącego do osoby trzeciej jest „niezbędne” – w rozumieniu art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy – do wskazania
         przeznaczenia towaru. 
      
      43.   W uwagach przedstawionych Trybunałowi uczestnicy postępowania przedstawili dwie bardzo różne interpretacje wyżej wskazanego
         warunku niezbędności użycia znaku towarowego osoby trzeciej.
      
      44.   Rząd Zjednoczonego Królestwa sugerował, że warunek należy uznać za spełniony, gdy odwołanie się do znaku towarowego należącego
         do innej osoby stanowi „skuteczny i właściwy sposób”(9) przekazania potencjalnym nabywcom towaru informacji dotyczących jego przeznaczenia.
      
      45.   W tym celu rząd Zjednoczonego Królestwa przypomina, że celem omawianego przepisu jest umożliwienie rozwoju niezakłóconej konkurencji
         i że zbyt ścisła wykładnia wyżej wskazanego przepisu prowadziłaby do pozbawienia go praktycznej skuteczności.
      
      46.   Zdaniem rządu Zjednoczonego Królestwa bowiem, jeśli warunek niezbędnego charakteru odwołania się do znaku towarowego należącego
         do innej osoby można by uznać za spełniony wyłącznie w przypadku braku możliwości przekazania w inny sposób informacji, których
         potencjalni nabywcy potrzebują, aby poznać przeznaczenie towaru, to zachodziłoby niebezpieczeństwo, że w praktyce przepis
         ten nigdy nie znalazłby zastosowania. W prawie każdym przypadku można sobie wyobrazić inny sposób wskazania przeznaczenia
         towaru niż poprzez odwołanie się do znaku towarowego należącego do innej osoby, na przykład przez przedstawienie rysunku lub
         opisu technicznego rodzaju towarów, do których może być wykorzystywany rozpatrywany towar. 
      
      47.   Stanowisko to było podzielane przez rząd fiński i Komisję, dla których równie ważne było uwzględnienie cech potencjalnych
         nabywców towaru opatrzonego znakiem towarowym należącym do innej osoby. Definicja tego, co jest „niezbędne” do przekazania
         informacji, różni się w istocie w zależności od tego, czy towar jest przeznaczony dla konsumentów końcowych, czy dla innych
         przedsiębiorców. Jedynie w tym drugim przypadku wskazówki techniczne mogą we właściwy sposób dostarczyć informacji o przeznaczeniu
         towaru, tak aby odwołanie się do znaku towarowego należącego do innej osoby nie było „niezbędne”. Natomiast w przypadku przeciętnego
         konsumenta wobec braku takiego odwołania byłoby mu trudniej poznać przeznaczenie towaru, chyba że istnieją powszechnie znane
         standardy techniczne, umożliwiające również i tym konsumentom w pełni poznać przeznaczenie interesującego ich towaru. Jak
         wskazano podczas rozprawy, mogłoby to mieć miejsce w przypadku opon, dla których istnieją łatwo zrozumiałe kody, które umożliwiają
         potencjalnemu nabywcy dowiedzenie się, jakie modele są przeznaczone do jego pojazdu.
      
      48.   Natomiast Gillette przedstawia ścisłą i wyłącznie ekonomiczną interpretację omawianego warunku. Jej zdaniem używanie znaku
         towarowego należącego do innej osoby może w istocie zostać uznane za „niezbędne” jedynie wtedy, gdy stanowi ono jedyną możliwość
         sprzedaży przez używającego ten znak własnego towaru w zrównoważonych warunkach ekonomicznych. 
      
      49.   Stosując tę tezę w niniejszym przypadku, Gillette wskazuje, że ostrza sprzedawane przez LA nie są przeznaczone wyłącznie do
         uchwytów Gillette, ale również do uchwytów produkowanych przez samą LA i – jak to zostało stwierdzone podczas rozprawy – do
         uchwytów oznaczonych innymi znakami towarowymi. Zdaniem Gillette wynika z tego, że ostrza sprzedawane przez LA mogłyby mieć
         dostęp do rynku i być sprzedawane w możliwych do zaakceptowania warunkach ekonomicznych również wtedy, gdyby informacja, że
         można ich używać wraz z uchwytami produkowanymi przez Gillette, nie była wskazywana na ich opakowaniach. 
      
      50.   Byłoby inaczej, gdyby wskazanie jakiegokolwiek zamierzonego przeznaczenia bez odwołania się do wyżej wymienionych znaków towarowych
         nie było możliwe, ponieważ w takim przypadku brakowałoby popytu na rozpatrywane ostrza, co wykluczałoby wszelką możliwość
         działania w możliwych do zaakceptowania warunkach ekonomicznych. Jednakże jak podkreśla Gillette, taka sytuacja nie ma miejsca
         w rozpatrywanym przypadku, ponieważ również sama LA produkuje uchwyty, tak więc w przypadku zakazania używania znaków towarowych
         Gillette na jej opakowaniach sprzedawane przez nią ostrza nie byłyby pozbawione wszelkiego dostępu do rynku.
      
      51.   Jeśli chodzi o mnie, jestem skłonny przyznać, że zaproponowana przez Gillette teza wydaje się być bardziej zgodna z brzmieniem
         art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy, który nie mówi o „skuteczności”, ale o „niezbędności” używania znaku towarowego należącego
         do innej osoby i nie ma potrzeby wspominać, że te dwa pojęcia nie są równoznaczne.
      
      52.   Ponadto zestawienie ostatecznego brzmienia tego przepisu z brzmieniem projektu przedstawionego przez Komisję(10) wydaje się również przemawiać za takim rozumowaniem. Wspomniany projekt przewidywał w istocie, że osoby trzecie mogą używać
         znaku towarowego należącego do innej osoby „do  wskazania przeznaczenia akcesoriów lub części zamiennych”(11), natomiast wersja ostateczna, jak mogliśmy zauważyć, została sformułowana bardziej restrykcyjnie, tj. że używanie znaku towarowego
         jest dozwolone wyłącznie, „jeżeli jest to niezbędne dla wskazania zamierzonego przeznaczenia […]”. 
      
      53.   Stwierdzając to, można się jednakże zastanawiać, czy kwestia ta może ograniczać się do filozoficznej analizy oderwanego fragmentu
         omawianego przepisu, czy też przeciwnie, powinna się ona rozciągać ogólniej na znaczenie i zakres tego przepisu oraz na cele,
         do których osiągnięcia zmierza.
      
      54.   W szczególności można się zastanawiać, czy ochrona znaku towarowego, która niezaprzeczalnie stanowi podstawowy cel dyrektywy,
         winna być postrzegana wyłącznie w świetle potrzeb właściciela znaku i w konsekwencji może podlegać, tak jak to utrzymuje Gillette,
         jedynie ograniczeniom z ekonomicznego punktu widzenia absolutnie nieodzownym do umożliwienia innym przedsiębiorstwom bycia
         reprezentowanymi na rynku czy też wprowadzone przez art. 6 ust. 1 dyrektywy odstępstwo winno także uwzględniać znaczenie innych
         potrzeb.
      
      55.   Wydaje mi się, że przepis ten tworzy miejsce również dla wartości i interesów, które nie zostały w nim wyraźnie wymienione,
         ale których trudno byłoby nie dostrzec z bardziej ogólnej perspektywy. Jest tak tym bardziej, że wskazane powyżej orzecznictwo
         Trybunału (zob. pkt 29 powyżej) odwołuje się do nich, mówiąc, że art. 6 ust. 1 dyrektywy „ma na celu pogodzenie podstawowych
         interesów ochrony praw do znaku towarowego z interesem swobodnego przepływu towarów i swobody świadczenia usług na wspólnym
         rynku, w sposób umożliwiający pełnienie przez znaki towarowe ich roli zasadniczego elementu systemu niezakłóconej konkurencji,
         którego wprowadzenie i zachowanie jest jednym z celów traktatu”.
      
      56.   A zatem chodzi tutaj, na co szczególną uwagę zwraca Trybunał, o pogodzenie dwóch odmiennych interesów, które jednakże wspólnie
         mają na celu zapewnienie systemu niezakłóconej konkurencji, a więc w ostatecznej analizie prawa konsumentów do dokonania wyboru
         pomiędzy kilkoma zamiennymi towarami. Innymi słowy należy stwierdzić, że poza ochroną ekonomicznych interesów właściciela
         znaku towarowego dyrektywa zmierza również do zapewnienia konsumentom możliwości wyboru, dając im nie tylko pewność co do
         pochodzenia towaru, ale również możliwość korzystania w pełni z dobrodziejstw konkurencji między towarami mogącymi zaspokajać
         te same potrzeby. 
      
      57.   Jednakże skoro przewidziane w art. 6 ust. 1 dyrektywy odstępstwo zmierza do wyważenia tych różnych interesów, to wynika z tego,
         że w ramach wspomnianej powyżej całościowej analizy przepisu nie można ograniczać się do wskazania argumentów opartych na
         fragmentarycznym brzmieniu przepisu w celu wyniesienia jednego z tych interesów ponad inne, bowiem przepis ten, zdaniem samego
         Trybunału, ma na celu ich pogodzenie.
      
      58.   Zresztą istotne świadectwo wymogu uwzględnienia i pogodzenia – w możliwie szerokim zakresie – różnych omawianych tutaj wymogów
         można znaleźć, moim zdaniem, raz jeszcze w orzecznictwie wspólnotowym, a w szczególności w dobrze znanym wyroku w sprawie
         BMW(12), w którym Trybunałowi faktycznie udało się pogodzić wymóg ochrony właściciela znaku towarowego z wymogiem ochrony konsumenta
         również z punktu widzenia silnej konkurencji i kompletności informacji, których należy mu dostarczyć.
      
      59.   Chciałbym przypomnieć, w zakresie dotyczącym niniejszej sprawy, że w wyżej wymienionej sprawie właściciel niezrzeszonego w sieci
         BMW serwisu dokonywał napraw samochodów tej marki, wskazując w ogłoszeniach reklamowych na fakt, że „specjalizował się w BMW”.
         BMW uważała, że taka praktyka nie może korzystać z odstępstwa przewidzianego w art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy i że w związku
         z tym należało uznać ją za naruszenie wyłącznego prawa, którego była ona właścicielem. Jej zdaniem bowiem, skoro z punktu
         widzenia rentowności działalności gospodarczej przedsiębiorca mógł skutecznie oferować usługi naprawy również bez odnoszenia
         się do nazwy konkretnego producenta samochodów (nie wymieniając zatem znaku towarowego), to odniesienie się do znaku towarowego
         BMW nie spełniało wymogu niezbędności przewidzianego w wyżej wspomnianym przepisie.
      
      60.   Taka wykładnia rozpatrywanego tutaj wymogu, która nie wydaje mi się różnić od wykładni przedstawionej przez Gillette, zdaje
         się jednak nie przekonywać Trybunału. W istocie ten ostatni, zamiast rozpatrzyć handlową rentowność działalności gospodarczej
         serwisanta w przypadku nieodwoływania się przez niego do znaku towarowego BMW, skupił się wyłącznie na niezbędności dostarczenia
         jego potencjalnym klientom możliwie kompletnej informacji. 
      
      61.   Trybunał wskazał przede wszystkim, że „używanie [znaku towarowego BMW] miało miejsce w celu określenia towarów, które [stanowiły]
         przedmiot świadczonych usług [i było] niezbędne do wskazania [ich] przeznaczenia” i dodał następnie, że „jeśli niezależny
         przedsiębiorca dokonuje serwisowania i naprawy samochodów marki BMW lub jeśli jest on faktycznie wyspecjalizowany w takim
         zakresie, informacja o tym nie może w praktyce zostać przekazana jego klientom bez odwołania się do znaku towarowego BMW”(13).
      
      62.   W ten sposób Trybunał przychylił się do stanowiska reprezentowanego przez rzecznika generalnego F.G. Jacobsa w opinii przedstawionej
         w tej sprawie(14), w której podkreślał on, że rozstrzygana w omawianej sprawie kwestia dotyczyła zasadniczo tego, w jakim zakresie przedsiębiorca,
         który znajduje się w powyżej opisanej sytuacji, „dysponuje swobodą [...] przedstawienia charakteru oferowanych przez niego
         usług”(15). Rzecznik generalny posunął się nawet do stwierdzenia, że „zakazanie takiego używania znaku towarowego [stanowiłoby w takim
         przypadku] nieuzasadnione ograniczenie swobody przedsiębiorcy”(16).
      
      63.   Moim zdaniem z orzecznictwa można wyprowadzić mniej rygorystyczną od przedstawionej przez Gillette wykładnię omawianego tutaj
         warunku. W istocie wspomniany warunek wydaje się spełniony już tylko z tego powodu, że użycie znaku towarowego należącego
         do innej osoby okazuje się jedynym skutecznym sposobem rozszerzenia gamy towarów, wśród których potencjalny nabywca może dokonać
         wyboru.
      
      64.   Gdyby przyjąć tę wykładnię w niniejszej sprawie, to można by z niej wywieść, że w przypadku niewskazania znaków towarowych
         Gillette na opakowaniach ostrzy sprzedawanych przez LA konsumenci mogliby nie być w stanie dowiedzieć się o fakcie, że pasują
         one również do uchwytów Gillette, i w ten sposób mogliby nie uzyskać informacji, która mogłaby być użyteczna przy wyborze
         towaru. W konsekwencji gdyby chodziło o jedyny sposób dostarczenia takiej informacji, używanie znaków towarowych Gillette
         należałoby uznać za „niezbędne” w rozumieniu dyrektywy.
      
      65.   Odpowiedź na to pytanie należałaby oczywiście do sądu krajowego, a zatem musiałby on dokonać badania, czy wobec braku odniesienia
         do znaków towarowych Gillette na opakowaniach ostrzy sprzedawanych przez LA potencjalni nabywcy mogliby zostać skutecznie
         powiadomieni w inny sposób o możliwości używania wspomnianych ostrzy z uchwytami produkowanymi przez Gillette. Używanie znaków
         towarowych tej ostatniej mogłoby na przykład nie być konieczne, gdyby istniały znane konsumentom standardy techniczne wskazujące
         na możliwość wykorzystania tych ostrzy do wspomnianych uchwytów (tak jak we wspomnianym powyżej przypadku opon). 
      
      66.   Mówiąc to i z pełnym przekonaniem przychylając się do przedstawionego powyżej podejścia, muszę przyznać, że nie tylko nie
         odpiera ono wszystkich podniesionych przez Gillette zarzutów o charakterze ogólnym (nadmierne ograniczenie ochrony właściciela
         znaku towarowego), ale również może stwarzać znaczną niepewność co do jego stosowania. Takiej konsekwencji nie można jednak
         moim zdaniem uniknąć, jeśli będziemy prowadzić rozważania dotyczące kryterium niezbędności w oderwaniu od pozostałych warunków
         przewidzianych w art. 6 ust. 1 dyrektywy, ograniczając je jedynie, jak to zostało wskazane powyżej, do filozoficznej dyskusji
         w przedmiocie omawianego fragmentu tego przepisu. 
      
      67.   Byłoby inaczej, gdyby uwzględnić fakt, że wspomniane kryterium nie jest jedynym przewidzianym w omawianym przepisie, jednakże
         łączy się ono, a wręcz jest ściśle związane z konkretnym, uznanym za niezbędny wymogiem dotyczącym sposobu używania znaku
         towarowego (czyli przestrzegania uczciwych praktyk). Innymi słowy fakt, że interpretacja tego wymogu jest przedmiotem odrębnego
         pytania prejudycjalnego, nie może prowadzić do rozdrobnienia dyskusji w sposób prowadzący do pominięcia bezpośredniego związku,
         który istnieje między poszczególnymi częściami tego przepisu i który z tego właśnie powodu może mieć znaczenie przy wykładni
         każdej z tych części. 
      
      68.   Wydaje mi się, że niepewności, która – jak wskazano powyżej – jest nierozerwalnie związana ze stosowaniem kryterium niezbędności,
         można uniknąć właśnie na etapie badania warunków i sposobu używania znaku towarowego w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy. W ramach
         takiego badania można również rozwiać uzasadnione wątpliwości dotyczące naruszenia ochrony znaku towarowego, które mogłoby
         wynikać z mniej rygorystycznej wykładni kryterium niezbędności. 
      
      69.   W istocie im mniej rygorystyczna wykładnia zostanie przyjęta, tym bardziej szczegółowe badanie wspomnianych warunków musi
         mieć miejsce. Jednocześnie to właśnie przy konkretnym badaniu można lepiej ocenić faktyczną „niezbędność” używania znaku towarowego
         i w razie potrzeby rozwiać wątpliwości, które zawsze mogą się nasuwać przy teoretycznym rozpatrywaniu tego problemu.
      
      70.   Poza tym Trybunał nie rozpatrywał tego zagadnienia, posługując się kolejno i w oderwaniu od siebie poszczególnymi kryteriami,
         tj. najpierw „mierząc” stopień „niezbędności” używania znaku towarowego należącego do innej osoby, a następnie badając, czy
         używanie to było zgodne z „uczciwymi praktykami”. Zamiast tego przyjął on jednolite podejście, kładąc mniejszy nacisk, jak
         mi się wydaje, na definicję „niezbędności” niż na przestrzeganie uczciwych praktyk, ponieważ mają one rozstrzygające znaczenie
         dla uniknięcia wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru, a w konsekwencji zapewnienia ochrony właściciela znaku towarowego(17).
      
      71.   Dlatego też jedynie w oparciu o wyżej przedstawione wyjaśnienia proponuję Trybunałowi udzielenie odpowiedzi na pytanie trzecie
         w ten sposób, że używanie znaku towarowego należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania przeznaczenia towaru wtedy,
         gdy używanie to stanowi jedyny sposób dostarczenia konsumentom kompletnej informacji o możliwym zastosowaniu danego towaru.
      
       W przedmiocie pytania czwartego
      72.   Przechodzimy teraz do wykładni wyrażenia „uczciwe praktyki w handlu i przemyśle”, o której dokonanie sąd krajowy poprosił
         Trybunał w pytaniu czwartym, ponieważ na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 89/104 możliwość używania przez osobę trzecią znaku
         towarowego należącego do innej osoby jest uzależniona od ich przestrzegania. 
      
      73.   W tym zakresie chciałbym przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem „wymóg »uczciwych praktyk« […] stanowi w istocie
         wyraz obowiązku poszanowania słusznych interesów właściciela znaku towarowego”(18). Ciągle jednak należy określić zakres tego obowiązku, ponieważ nie został on zdefiniowany w dyrektywie 89/104.
      
      74.   Wydaje mi się, że na to pytanie można odpowiedzieć w oparciu o właściwe dla tego zagadnienia orzecznictwo Trybunału, z którego
         możemy wyprowadzić elementy pozwalające na zdefiniowanie zakresu omawianego obowiązku. Trybunał wyjaśnił bowiem, że osoba
         trzecia nie może używać znaku towarowego należącego do innej osoby „w sposób, który może sprawiać wrażenie istnienia powiązań
         gospodarczych między osobą trzecią a właścicielem znaku towarowego, a zwłaszcza szczególnych powiązań […] między tymi dwoma
         przedsiębiorstwami”(19). Zauważył on również, że przedsiębiorstwo, które odwołuje się do znaku towarowego należącego do innej osoby, nie może odnosić
         „nieuzasadnionych korzyści wynikających z jego charakteru odróżniającego lub renomy”. Korzyść taka jest nieuzasadniona w szczególności
         wtedy, gdy jest odnoszona z uwagi na fakt, że potencjalnych nabywców skłania się do myślenia, iż między właścicielem znaku
         towarowego a przedsiębiorstwem, które wyprodukowało produkt, istnieje pewien związek(20).
      
      75.   Poza tym orzecznictwem użyteczne wskazówki możemy również czerpać, jak to proponują sąd krajowy, rząd Zjednoczonego Królestwa
         i Komisja, z przepisów wspólnotowych z zakresu reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej, a w szczególności z dyrektywy
         84/450 zmienionej dyrektywą 97/55.
      
      76.   Z motywów od trzynastego do piętnastego dyrektywy 97/55 wynika, że wyłączne prawo przyznane właścicielowi znaku towarowego
         na mocy art. 5 dyrektywy 89/104 nie jest naruszone, jeśli osoba trzecia używa wspomnianego znaku z poszanowaniem warunków
         ustalonych w dyrektywie 97/55.
      
      77.   Wynika z tego, że w przypadku gdy informacja przekazywana przy użyciu znaku towarowego jest dozwolona w rozumieniu przepisów
         dotyczących reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej, można uznać, że „uczciwe praktyki” określone w art. 6 ust. 1
         dyrektywy 89/104 są przestrzegane.
      
      78.   Określone w art. 3a zmienionej dyrektywy 84/450 (wprowadzonym na podstawie art. 1 ust. 4 dyrektywy 97/55) warunki dopuszczalności
         reklamy porównawczej (która w tym przypadku interesuje nas najbardziej) nie różnią się znacznie od wymogów, które można wywieść
         z orzecznictwa Trybunału. Taka reklama nie może zatem powodować na rynku pomylenia reklamującego z jego konkurentem [lit. d)]
         i korzystać w sposób bezprawny z reputacji związanej ze znakiem towarowym konkurenta [lit. g)].
      
      79.   Z przypomnianego powyżej orzecznictwa i przepisów zmienionej dyrektywy 89/104 wynika zatem, że używanie znaku towarowego należącego
         do innej osoby zostanie z pewnością uznane za niedozwolone, gdy może ono wprowadzić potencjalnych odbiorców w błąd co do pochodzenia
         towaru. W szczególności nie może ono skłaniać potencjalnych nabywców do uznania, że towar jest powiązany z właścicielem znaku
         towarowego i dlatego ma takie same cechy co produkowane przez niego towary.
      
      80.   Rządy fiński i Zjednoczonego Królestwa twierdzą jednak, że w przypadku umieszczania na własnym towarze znaku towarowego należącego
         do innej osoby przedsiębiorstwo nie zawsze utrzymuje, że jego towary są równe jakością towarom właściciela znaku towarowego.
         W wyroku w sprawie BMW sam Trybunał przyznał zasadniczo dopuszczalność używania znaku towarowego należącego do innej osoby
         przez przedsiębiorcę pragnącego „nadać własnej działalności aurę jakości”(21).
      
      81.   Jak wspomniałem wcześniej (zob. pkt 59 powyżej), orzeczenie to dotyczyło jednak – w zakresie dotyczącym niniejszej sprawy
         – wykonywania napraw pojazdów marki BMW. Działalność przedsiębiorcy obejmowała zatem towary, które były opatrzone znakiem
         towarowym BMW zgodnie z prawem, natomiast „aura jakości”, z jakiej przedsiębiorca korzystał w własnej działalności, nie została
         uznana za niedozwoloną, ponieważ odzwierciedlała ona jedynie fakt, że był on w stanie pracować na towarach, których jakość
         była gwarantowana przez obecność znaku towarowego BMW.
      
      82.   W rozpatrywanym tutaj przypadku produkcja ostrzy przez LA jest procesem, który jest już zakończony w chwili przekazywania
         informacji o tym, że można ich używać z uchwytami Gillette. Również sam fakt, że towary te mogą być używane razem, nie powinien
         mieć znaczenia przy dokonywaniu przez konsumentów oceny jakości ostrzy produkowanych przez LA. Jednakże jeśli odwołanie się
         do znaku towarowego miałoby prowadzić te osoby do uznania, że jakość tych dwóch rodzajów ostrzy jest taka sama, to warunek
         przestrzegania uczciwych praktyk należałoby uznać za niespełniony. 
      
      83.   A zatem to do sądu krajowego należy ocena, czy odwołanie się do znaków towarowych Gillette na opakowaniach ostrzy sprzedawanych
         przez LA ma na celu dostarczenie potencjalnym nabywcom informacji dotyczących wyłącznie możliwości umieszczenia wspomnianych
         ostrzy na uchwytach Gillette z uwagi na to, że mocowania są kompatybilne, czy też odwołanie to pozwala sądzić, że sprzedawane
         przez LA ostrza mają te same właściwości w zakresie golenia i w konsekwencji taką samą jakość co ostrza Gillette.
      
      84.   W tym celu sąd krajowy jest zobowiązany dokonać „całościowej oceny przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników”(22). Tego właśnie wymaga Trybunał w odniesieniu do sposobu oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w celu określenia zakresu
         wyłącznego prawa przysługującego właścicielowi znaku towarowego na mocy art. 5 ust. 1 lit. b) dyrektywy 89/104. Jednakże ponieważ
         definicja wymogu przestrzegania uczciwych praktyk wpływałaby nieuchronnie na zakres tego wyłącznego prawa, w mniejszym lub
         większym stopniu je ograniczając, wydaje mi się, że ocena tego wymogu dokonywana przez sąd krajowy winna również podlegać
         wyżej wymienionemu kryterium(23).
      
      85.   Na podstawie powyższych rozważań na pytanie czwarte proponuję Trybunałowi odpowiedzieć w ten sposób, że przedsiębiorca działa
         zgodnie z „uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle” wtedy, gdy używając znaku towarowego należącego do innej osoby, nie
         stwarza wrażenia, że jest powiązany gospodarczo z właścicielem znaku towarowego i nie odnosi nieuzasadnionych korzyści wynikających
         z charakteru odróżniającego lub renomy wspomnianego znaku. Okoliczność, że przedsiębiorca sprzedaje takie same towary i umieszcza
         na nich, poza własnym, znak towarowy należący do innej osoby, nie oznacza bezwzględnie, że utrzymuje on, iż jego towary i towary
         właściciela znaku towarowego są równe jakością. Postępowanie przedsiębiorcy winno zatem być przedmiotem całościowej oceny
         wszystkich istotnych czynników.
      
      W przedmiocie pytania piątego
      86.   W pytaniu piątym sąd krajowy pragnie zasadniczo ustalić, czy okoliczność, że przedsiębiorca umieszczający na własnym towarze
         znak należący do innej osoby sprzedaje również rodzaj towaru, z którym ten pierwszy winien być używany, ma znaczenie dla oceny
         dopuszczalności używania znaku towarowego należącego do innej osoby.
      
      87.   Wydaje mi się, że aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wyróżnić dwie odrębne kwestie, z których jedna dotyczy warunku niezbędności,
         a druga – przestrzegania uczciwych praktyk, czyli warunków, których analizy dokonaliśmy, odpowiadając na trzecie i czwarte
         pytanie prejudycjalne.
      
      88.   Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, należy stwierdzić, że jeśli w zakresie warunku niezbędności przyjąć ekonomiczne podejście
         reprezentowane przez Gillette, to fakt, że poza ostrzami LA sprzedaje również uchwyty, które stanowią jedno z ich możliwych
         przeznaczeń, mógłby rodzić wątpliwości co do spełnienia warunku, ponieważ nawet bez odwoływania się do znaków towarowych Gillette
         istniałby na rynku popyt na ostrza LA wśród posiadaczy sprzedawanych przez nią uchwytów. 
      
      89.   Jednakże skoro z przyczyn przedstawionych powyżej doszliśmy do wniosku, że warunek niezbędności jest spełniony, gdy umieszczenie
         na towarze znaku towarowego należącego do innej osoby stanowi jedyny sposób dostarczenia konsumentom kompletnej informacji
         o możliwym zastosowaniu danego towaru, ocena dopuszczalności używania znaku towarowego nie wydaje się być zależna od faktu,
         że osoba trzecia sprzedaje również towar, który stanowi jedno z możliwych przeznaczeń towaru, na którym umieszczono znak towarowy
         innej osoby.
      
      90.   W odniesieniu następnie do kwestii dotyczącej „uczciwych praktyk” za przykładem Zjednoczonego Królestwa, Republiki Finlandii
         i Komisji chciałbym ograniczyć się do stwierdzenia, że rozstrzygane przez nas wskazane w pytaniu zagadnienie, niezależnie
         od znaczenia, jakie można by mu przypisać, pozostaje jedynie jednym z elementów, które sąd krajowy winien wziąć pod uwagę,
         dokonując oceny, czy używanie znaku towarowego przez osobę trzecią jest zgodnie ze wspomnianymi uczciwymi praktykami.
      
      91.   Wobec tego na pytanie piąte proponuję Trybunałowi odpowiedzieć w ten sposób, że fakt, iż przedsiębiorca, który umieszcza na
         własnym towarze znak towarowy należący do innej osoby, sprzedaje również rodzaj towaru, z którym ten pierwszy winien być używany,
         stanowi istotny element przy ocenie dopuszczalności używania znaku towarowego, jednakże nie zmienia kryteriów tej oceny.
      
      V –    Wnioski
      92.   W świetle powyższych rozważań proponuję Trybunałowi, aby na pytania prejudycjalne przedłożone przez Korkein oikeus odpowiedział
         następująco: 
      
      „1) Dla celów stosowania art. 6 ust. 1 lit. c) dyrektywy 89/104 należy wyłącznie ustalić, czy odwołanie się do znaku towarowego
         należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania przeznaczenia towaru (lub usługi) i czy nie wprowadza ono w błąd co
         do pochodzenia towarów, przy czym ocena zgodności z prawem użycia znaku towarowego należącego do innej osoby nie jest zależna
         od tego, czy mamy do czynienia z zasadniczą częścią towaru, akcesorium lub częścią zamienną.
      
      2) Używanie znaku towarowego należącego do innej osoby jest niezbędne do wskazania przeznaczenia towaru wtedy, gdy stanowi
         ono jedyny sposób dostarczenia konsumentom kompletnej informacji o możliwym zastosowaniu danego towaru. 
      
      3) Przedsiębiorca działa zgodnie z »uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle« wtedy, gdy używając znaku towarowego należącego
         do innej osoby, nie stwarza on wrażenia, że jest powiązany gospodarczo z właścicielem znaku towarowego i nie odnosi nieuzasadnionych
         korzyści wynikających z charakteru odróżniającego lub renomy wspomnianego znaku. Okoliczność, że przedsiębiorca sprzedaje
         takie same towary i umieszcza na nich, poza własnym, znak towarowy należący do innej osoby, nie oznacza bezwzględnie, że utrzymuje
         on, iż jego towary i towary właściciela znaku towarowego są równe jakością. Postępowanie przedsiębiorcy winno zatem być przedmiotem
         całościowej oceny wszystkich istotnych czynników.
      
      4) Fakt, że przedsiębiorca, który umieszcza na własnym towarze znak towarowy należący do innej osoby, sprzedaje również rodzaj
         towaru, z którym ten pierwszy winien być używany, stanowi istotny element przy ocenie dopuszczalności używania znaku towarowego,
         jednakże nie zmienia kryteriów tej oceny”. 
      
      1 Język oryginału: włoski.
      
      2 Dz.U. 1989, L 40, str. 1.
      
      3 Dz.U. L 250, str. 17.
      
      4 Dz.U. L 290, str. 18.
      
      5 Ustawa nr 1964/7 z dnia 10 stycznia 1964 r. o znakach towarowych.
      
      6 Zobacz m.in. wyroki z dnia 23 maja 1978 r. w sprawie 102/77 Hoffmann-La Roche, Rec. str. 1139, pkt 7, z dnia 12 listopada
         2002 r. w sprawie C-206/01 Arsenal Football Club, Rec. str.  I-10273, pkt 51, z dnia 11 marca 2003 r. w sprawie C-40/01 Ansul,
         Rec. str.  I-2439, pkt 36 oraz z dnia 16 listopada 2004 r. w sprawie C-245/02 Anheuser-Busch, Zb.Orz. str. I‑0000, pkt 59.
      
      7 Wyrok z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie C-100/02 Gerolsteiner Brunnen, Rec. str. I‑0000, pkt 16 oraz wskazane w tym wyroku
         orzecznictwo.
      
      8 Artykuł 5 projektu pierwszej dyrektywy Rady mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do
         znaków towarowych, przedstawionego przez Komisję w dniu 25 listopada 1980 r., przewidywał, że „[z]nak towarowy nie upoważnia
         właściciela do zakazania osobie trzeciej używania w obrocie handlowym: […] c) znaku towarowego dla wskazania przeznaczenia
         akcesoriów lub części zamiennych […]” (Dz.U. 1980 C 351, str. 1).
      
      9 W oryginale uwag rządu Zjednoczonego Królestwa sporządzonych w języku angielskim „[...] an efficient and accurate means”.
         
      
      10 Wyżej wymieniony w przypisie 8 art. 5 lit. c). 
      
      11 Wyróżnienie własne.
      
      12 Wyrok z dnia 23 lutego 1999 r. w sprawie C-63/97 BMW, Rec. str.  I-905. 
      
      13 Wyżej wymieniony wyrok w sprawie BMW, pkt 59 i 60.
      
      14 W opinii z dnia 2 kwietnia 1998 r. rzecznik generalny F. G.  Jacobs, uznając za „nierealistyczną” tezę, zgodnie z którą serwisant
         mógłby oferować swe usługi bez potrzeby odwoływania się do konkretnej nazwy pojazdów, stwierdził, że „jeśli faktycznie specjalizował
         się on w serwisowaniu i naprawie pojazdów BMW, to trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób mógł on w praktyce przekazać swym
         klientom taką informację bez użycia oznaczenia BMW” (pkt 54).
      
      15 Wyżej wymieniona opinia, pkt 54.
      
      16 Wyżej wymieniona opinia, pkt 55.
      
      17 Zobacz wyżej wymieniony wyrok w sprawie BMW, pkt 61 i nast., oraz opinia w tej sprawie, pkt 55 i 56.
      
      18 Wyżej wymienione wyroki w sprawie BMW, pkt 61 i nast., oraz w sprawie Gerolsteiner Brunnen, pkt 24.
      
      19 Wyżej wymieniony wyrok w sprawie BMW, pkt 64.
      
      20 Wyżej wymieniony wyrok w sprawie BMW, pkt 52 i 53. Należy uściślić, że przedstawiony w tym fragmencie tok rozumowania dotyczył
         art. 7 ust. 2 dyrektywy 89/104, jednakże Trybunał potwierdził w pkt 62 i 63, że te same rozważania „stosują się mutatis mutandis”
         do art. 6 ust. 1 tej dyrektywy.
      
      21 Wyżej wymieniony wyrok w sprawie BMW, pkt 53. 
      
      22 Wyrok z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode, Rec. str.  I-4861, pkt 40. 
      
      23 Chciałbym przypomnieć in limine, że to samo podejście zostało przyjęte przez Trybunał w przypadku oceny przestrzegania warunków wskazanych w zmienionej dyrektywie
         84/450, kiedy to uznał, że w tym celu „należy wziąć pod uwagę całościowe przedstawienie zakwestionowanej reklamy” (wyrok z dnia
         25 października 2001 r. w sprawie C-112/99 Toshiba Europe, Rec. str. I-7945, pkt 60).