CELEX: 62017CC0044
Language: pl
Date: 2018-02-22
Title: Opinia rzecznika generalnego H. Saugmandsgaarda Øe przedstawiona w dniu 22 lutego 2018 r.#Scotch Whisky Association przeciwko Michaelowi Klotzowi.#Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Landgericht Hamburg.#Odesłanie prejudycjalne – Ochrona oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych – Rozporządzenie (WE) nr 110/2008 – Artykuł 16 lit. a) – c) – Załącznik III – Zarejestrowane oznaczenie geograficzne „Scotch Whisky” – Whisky produkowana w Niemczech i sprzedawana pod nazwą „Glen Buchenbach”.#Sprawa C-44/17.

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
      HENRIKA SAUGMANDSGAARDA ØE
      przedstawiona w dniu 22 lutego 2018 r. (
            1
         )
      
         Sprawa C‑44/17
      
      The Scotch Whisky Association, The Registered Office
      przeciwko
      Michaelowi Klotzowi
      
         [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Landgericht Hamburg (sąd krajowy w Hamburgu, Niemcy)]
      
      Odesłanie prejudycjalne – Zbliżanie ustawodawstw – Ochrona oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych – Rozporządzenie (WE) nr 110/2008 – Artykuł 16 lit. a), b) i c) – Załącznik III – Zarejestrowane oznaczenie geograficzne „Scotch Whisky” – Whisky produkowana w Niemczech i sprzedawana pod nazwą „Glen Buchenbach” – Pojęcie „wykorzystania pośredniego” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego – Pojęcie „przywołania” takiego oznaczenia – Pojęcie „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia” – Wymóg identyczności z oznaczeniem, podobieństwa fonetycznego lub wizualnego lub jakiegokolwiek skojarzenia w odczuciu docelowego konsumenta – Ewentualne uwzględnienie kontekstu, w jaki wpisuje się sporna nazwa
      
         I. Wprowadzenie
      
      
               1.
            
            
               Niniejszy wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, który został wniesiony przez Landgericht Hamburg (sąd krajowy w Hamburgu, Niemcy), dotyczy wykładni art. 16 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 110/2008 z dnia 15 stycznia 2008 r. w sprawie definicji, opisu, prezentacji, etykietowania i ochrony oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych oraz uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 1576/89 (
                     2
                  ). Wspomniany art. 16 chroni wszystkie oznaczenia geograficzne (
                     3
                  ), które są zamieszczone w załączniku III do rozporządzenia nr 110/2008 przed praktykami mogącymi wprowadzić konsumentów w błąd co do pochodzenia takich produktów.
            
         
               2.
            
            
               Ów wniosek wpisuje się w ramy sporu pomiędzy organizacją ze Zjednoczonego Królestwa, której celem jest wspieranie interesów przemysłu szkockiej whisky, a niemieckim przedsiębiorcą w przedmiocie powództwa o nakazanie temu ostatniemu zaprzestania wprowadzania do obrotu whisky produkowanej w Niemczech i noszącej nazwę „Glen Buchenbach”. Powódka w postępowaniu głównym podnosi, że posługiwanie się słowem „Glen” narusza zarejestrowane oznaczenie geograficzne „Scotch Whisky”, ponieważ stanowi jednocześnie pośrednie wykorzystanie tego oznaczenia w celach handlowych i jego przywołanie, jak również nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie, co jest zakazane odpowiednio przez art. 16 lit. a)–c) rozporządzenia nr 110/2008.
            
         
               3.
            
            
               Sąd odsyłający zwraca się do Trybunału przede wszystkim o wyjaśnienie, czy pojęcie „wykorzystania pośredniego” w rozumieniu art. 16 lit. a) tego rozporządzenia oznacza posłużenie się chronionym oznaczeniem geograficznym w identycznej formie lub w formie fonetycznie lub wizualnie podobnej, czy też wystarczy, że sporny termin jakkolwiek kojarzy się w odczuciu docelowych konsumentów z rzeczonym oznaczeniem. Sąd odsyłający pyta się ponadto, czy zakładając, że proste skojarzenie z oznaczeniem byłoby wystarczające, celem zastosowania tego przepisu należy uwzględnić kontekst, w który wpisuje się termin użyty do opisania przedmiotowego produktu, a w szczególności fakt, że prawdziwe pochodzenie tego produktu jest też wskazane na jego etykiecie.
            
         
               4.
            
            
               Następnie ów sąd zwraca się do Trybunału o wyjaśnienie, czy pojęcie „przywołania” zawarte w art. 16 lit. b) omawianego rozporządzenia zakłada, że istnieje pokrewieństwo fonetyczne lub wizualne między chronionym oznaczeniem geograficznym i danym terminem, czy też wystarczy, że ten ostatni wywołuje u docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z rzeczonym oznaczeniem. Sąd odsyłający pyta się również, czy zakładając, że takie skojarzenie jest wystarczające, kontekst, w którym użyty jest ów termin, powinien być brany pod uwagę w celu stosowania rzeczonego przepisu.
            
         
               5.
            
            
               Sąd odsyłający pragnie wreszcie dowiedzieć się, czy badanie istnienia „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia” w rozumieniu art. 16 lit. c) tego rozporządzenia wymaga wzięcia pod uwagę również kontekstu, w jakim występuje sporny termin.
            
         
               6.
            
            
               Niniejsza sprawa różni się od innych spraw, w których Trybunał dokonał już wykładni przepisu art. 16 rozporządzenia nr 110/2008 (
                     4
                  ), jako że jej przedmiotem jest sytuacja dotąd niezaistniała, w której – jak podkreślono w zadanych pytaniach – sporna nazwa nie wykazuje jakiegokolwiek podobieństwa – czy to fonetycznego, czy to wizualnego – do chronionego oznaczenia geograficznego, jednak może podobno prowadzić konsumentów do niewłaściwego jej powiązania z tym oznaczeniem. Ponadto zwrócono się pośrednio do Trybunału o wyjaśnienie sposobu, w jaki normy zawarte w art. 16 lit. a)–c) są skonstruowane w świetle różnych przewidzianych w nich przypadków.
            
         
         II. Ramy prawne
      
      
               7.
            
            
               Artykuł 16 rozporządzenia nr 110/2008, zatytułowany „Ochrona oznaczeń geograficznych”, stanowi, że „oznaczenia geograficzne zamieszczone w załączniku III są chronione przed:
               
                        a)
                     
                     
                        bezpośrednim lub pośrednim wykorzystaniem w celach handlowych w odniesieniu do wyrobów nieobjętych rejestracją – w zakresie, w jakim są one porównywalne z napojem spirytusowym zarejestrowanym pod danym oznaczeniem geograficznym lub w zakresie, w jakim takie stosowanie pozwala na czerpanie korzyści z renomy zarejestrowanego oznaczenia geograficznego;
                     
                  
                        b)
                     
                     
                        niewłaściwym wykorzystaniem, imitacją lub przywołaniem, nawet jeśli wskazane jest prawdziwe pochodzenie wyrobu lub jeśli oznaczenie geograficzne zostało przetłumaczone lub jeśli towarzyszy mu określenie takie jak »podobny«»typu«, »w stylu«, »wyprodukowany«, »o smaku« czy inne podobne określenie;
                     
                  
                        c)
                     
                     
                        nieprawdziwym lub wprowadzającym w błąd określeniem miejsca pochodzenia lub wytwarzania, właściwości lub podstawowych cech produktu w opisie, prezentacji lub etykietowaniu wyrobu, które mogłoby stworzyć fałszywe wrażenie co do jego pochodzenia;
                     
                  
                        d)
                     
                     
                        wszelkimi innymi praktykami, które mogłyby wprowadzać konsumenta w błąd co do rzeczywistego pochodzenia wyrobu”.
                     
                  
         
               8.
            
            
               W załączniku III do rozporządzenia nr 110/2008, zatytułowanym „Oznaczenia geograficzne”, wskazano, że oznaczenie „Scotch Whisky” zostało zarejestrowane jako oznaczenie geograficzne należące do kategorii produktów nr 2, a mianowicie do kategorii „Whisky/Whiskey”, którego krajem pochodzenia jest „Zjednoczone Królestwo (Szkocja)”.
            
         
         III. Spór w postępowaniu głównym, pytania prejudycjalne i postępowanie przed Trybunałem
      
      
               9.
            
            
               The Scotch Whisky Association, The Registered Office (zwana dalej „TSWA”) jest utworzoną zgodnie z prawem szkockim organizacją, która ma w szczególności na celu ochronę handlu szkocką whisky zarówno w Szkocji, jak i za granicą.
            
         
               10.
            
            
               Michael Klotz sprzedaje za pośrednictwem strony internetowej whisky o nazwie „Glen Buchenbach”, która jest produkowana przez gorzelnię Waldhorn znajdującą się w Berglen w dolinie Buchenbach w Szwabii (Badenia-Wirtembergia, Niemcy).
            
         
               11.
            
            
               Etykieta umieszczona na butelkach wspomnianej whisky zawiera, oprócz pełnego adresu niemieckiego producenta i grafiki przedstawiającej róg myśliwski („Waldhorn” w języku niemieckim), następujące informacje: „Waldhornbrennerei [gorzelnia Waldhorn], Glen Buchenbach, Swabian Single Malt Whisky [szwabska whisky single malt], 500 ml, 40% vol, Deutsches Erzeugnis [produkt niemiecki], Hergestellt in den Berglen [wyprodukowany w Berglen]”.
            
         
               12.
            
            
               TSWA wniosła do Landgericht Hamburg (sądu krajowego w Hamburgu) powództwo o nakazanie zaprzestania stosowania przez M. Klotza oznaczenia „Glen Buchenbach” w odniesieniu do rzeczonej whisky z tego względu, że stosowanie to jest sprzeczne w szczególności z art. 16 lit. a)–c) rozporządzenia nr 110/2008 (
                     5
                  ), który chroni oznaczenia geograficzne zarejestrowane w załączniku III do tego rozporządzenia, wśród których znajduje się oznaczenie „Scotch Whisky”. TSWA podnosi w szczególności po pierwsze, że wskazane przepisy obejmują nie tylko stosowanie danego oznaczenia jako takiego, ale również wszelkie wzmianki sugerujące związek z chronionym pochodzeniem geograficznym, a po drugie że nazwa „Glen” wywołuje w odczuciu docelowego kręgu odbiorców skojarzenie ze Szkocją i ze Scotch Whisky, niezależnie od dodania innych informacji dotyczących niemieckiego pochodzenia produktu. Michael Klotz wniósł o oddalenie powództwa.
            
         
               13.
            
            
               W tej sytuacji postanowieniem z dnia 19 stycznia 2017 r., które wpłynęło do Trybunału w dniu 27 stycznia 2017 r., Landgericht Hamburg (sąd krajowy w Hamburgu) postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z następującymi pytaniami prejudycjalnymi:
               
                        „1)
                     
                     
                        Czy do »pośredniego wykorzystania w celach handlowych w odniesieniu do [napojów spirytusowych]«, o którym mowa w art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008, konieczne jest, by zarejestrowane oznaczenie geograficzne było wykorzystane w identycznej lub w fonetycznie lub wizualnie[ (
                              6
                           )] podobnej formie, czy też wystarczy, że sporny element oznaczenia stwarza w świadomości docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym?
                        W razie uznania drugiej możliwości: czy przy ocenie tego, czy ma miejsce »pośrednie wykorzystanie w celach handlowych«, ma również znaczenie, w jakim kontekście jest umieszczony sporny element oznaczenia, czy też ten kontekst nie może wyłączać pośredniego wykorzystania w celach handlowych zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, nawet jeśli spornemu elementowi oznaczenia towarzyszy informacja o prawdziwym pochodzeniu wyrobu?
                     
                  
                        2)
                     
                     
                        Czy do »przywołania« zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, o którym mowa w art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008, konieczne jest, aby istniało fonetyczne lub wizualne podobieństwo między zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym i spornym elementem oznaczenia, czy też wystarczy, że sporny element oznaczenia stwarza w świadomości docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym?
                        W razie uznania drugiej możliwości: czy przy ocenie tego, czy ma miejsce »przywołanie«, ma również znaczenie, w jakim kontekście jest umieszczony sporny element oznaczenia, czy też ten kontekst nie może wyłączać bezprawnego przywołania za pośrednictwem spornego elementu oznaczenia, nawet jeśli spornemu elementowi oznaczenia towarzyszy informacja o prawdziwym pochodzeniu wyrobu?
                     
                  
                        3)
                     
                     
                        Czy przy ocenie, czy występuje »nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie«, o którym mowa w art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, ma znaczenie to, w jakim kontekście jest umieszczony sporny element oznaczenia, czy też ten kontekst nie może wyłączać wprowadzającego w błąd określenia, nawet jeśli spornemu elementowi oznaczenia towarzyszy informacja o prawdziwym pochodzeniu wyrobu?”.
                     
                  
         
               14.
            
            
               Uwagi na piśmie zostały złożone przez TSWA, M. Klotza, rządy grecki, francuski, włoski, niderlandzki, jak również przez Komisję Europejską. Rozprawa nie odbyła się.
            
         
         IV. Analiza
      
      
         
            A.
          
            Uwagi wstępne
         
      
      
               15.
            
            
               Przede wszystkim pragnę zauważyć, że strony w postępowaniu głównym podnoszą zarzuty dotyczące brzmienia postanowienia odsyłającego.
            
         
               16.
            
            
               Z jednej strony M. Klotz twierdzi, że sąd odsyłający zaprezentował okoliczności faktyczne sporu w postępowaniu głównym w sposób skrótowy i niekompletny oraz przedstawia on informacje celem uzupełnienia tej prezentacji (
                     7
                  ).
            
         
               17.
            
            
               Chciałbym przypomnieć w tym względzie, że w ramach procedury przewidzianej w art. 267 TFUE Trybunał nie jest właściwy ani do badania, ani do oceny okoliczności faktycznych dotyczących sprawy w postępowaniu głównym oraz że wyłącznie do sądów krajowych należy ustalenie okoliczności faktycznych, które leżą u podstaw sporu, jak również dokonanie oceny ich wpływu na rozstrzygnięcie, o którego wydanie zwrócono się do tych sądów (
                     8
                  ). Niemniej jednak Trybunał może w duchu współpracy przekazać sądowi odsyłającemu wszelkie wskazówki, jakie uzna za niezbędne, celem udzielenia temu sądowi użytecznej odpowiedzi (
                     9
                  ).
            
         
               18.
            
            
               Z drugiej strony TSWA zarzuca sądowi odsyłającemu, że źle sformułował pytania prejudycjalne (
                     10
                  ). W swoich uwagach do Trybunału TSWA prezentuje zmienione przez siebie pytania oraz udziela na nie odpowiedzi (
                     11
                  ).
            
         
               19.
            
            
               Tymczasem wyłącznie do sądu krajowego, przed którym toczy się spór i który wobec tego musi przyjąć na siebie odpowiedzialność za wydane orzeczenie, należy ocena zarówno niezbędności orzeczenia prejudycjalnego do wydania wyroku, jak i znaczenia dla sprawy pytań skierowanych do Trybunału. W konsekwencji nie można uwzględnić wniosku strony postępowania głównego o przeformułowanie zadanego pytania w sposób przez nią wskazany (
                     12
                  ). Jednakże Trybunał powinien udzielić sądowi krajowemu użytecznej odpowiedzi, która pozwoli temu ostatniemu rozstrzygnąć spór w postępowaniu głównym, a zatem do Trybunału należy w stosownych przypadkach przeformułowanie zadanych mu pytań prejudycjalnych (
                     13
                  ).
            
         
               20.
            
            
               Następnie, jeśli chodzi o relację między różnymi punktami art. 16 rozporządzenia nr 110/2008, podkreślam na wstępie, że uważam, podobnie jak rząd francuski, iż owe przepisy chronią oznaczenia geograficzne zarejestrowane w załączniku III do rzeczonego rozporządzenia, przewidując szereg przypadków, które odnoszą się coraz bardziej pośrednio do tychże oznaczeń.
            
         
               21.
            
            
               Uważam bowiem, że lit. a) obejmuje przypadki, które odnoszą się do zarejestrowanego oznaczenia geograficznego jako takiego; lit. b) zakazuje niewłaściwego wykorzystania, imitacji lub przywoływania tego oznaczenia, nawet jeśli sporna nazwa nie odnosi się do niego wyraźnie; lit. c) zakazuje innych mylących odniesień do pochodzenia produktu, podczas gdy lit. d) dotyczy wszelkich innych praktyk handlowych, które mogłyby wprowadzić konsumenta w błąd co do tego pochodzenia. W toku dalszej analizy wrócę do szczególnych cech odróżniających lit. a)–c), o których mowa w niniejszym wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, oraz do wykładni, która w mojej ocenie z nich wynika (
                     14
                  ).
            
         
         
            B.
          
            W przedmiocie pojęcia „wykorzystania pośredniego” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w rozumieniu art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008 (pytanie pierwsze)
         
      
      
         1. W przedmiocie formy „wykorzystania pośredniego” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w rozumieniu art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008 (pierwsza część pytania pierwszego)
      
      
               22.
            
            
               Odpowiedź na pierwsze z pytań prejudycjalnych wymaga od Trybunału ustalenia, jak należy rozumieć „pośrednie wykorzystanie w celach handlowych […] zarejestrowanego oznaczenia geograficznego” w odniesieniu do napoju spirytusowego w rozumieniu art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008.
            
         
               23.
            
            
               Pierwsza część tego pytania dotyczy w istocie kwestii, czy do ustalenia istnienia takiego wykorzystania, zakazanego na podstawie wspomnianej lit. a), konieczne jest, by sporne określenie przybrało formę, która jest albo identyczna z chronionym oznaczeniem geograficznym, albo podobna fonetycznie lub wizualnie, czy też wystarczy, by to określenie tworzyło w odczuciu docelowych konsumentów jakiekolwiek skojarzenie z odnośnym oznaczeniem lub obszarem geograficznym.
            
         
               24.
            
            
               Sąd odsyłający wyjaśnia, że możliwe są dwa sposoby wykładni art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008. Podążając za pierwszą wykładnią, która jest sugerowana przez część doktryny niemieckiej (
                     15
                  ), „wykorzystanie pośrednie” w rozumieniu tego przepisu oznacza, że zarejestrowane oznaczenie geograficzne jest użyte w formie identycznej lub co najmniej podobnej pod względem fonetycznym lub wizualnym, przy czym oznaczenie to nie jest zamieszczone na produkcie lub jego opakowaniu, jak to jest w przypadku „wykorzystania bezpośredniego”, ale jest przywołane w każdy inny sposób, na przykład w reklamie lub dokumentach dołączonych do produktu. Ów sąd wskazuje, że taka wykładnia skłoniłaby go do orzeczenia, że wspomniana lit. a) nie ma zastosowania w niniejszym przypadku, ponieważ nazwy „Glen” oraz „Scotch Whisky” nie są ani identyczne, ani podobne. Z kolei podążając za drugą wykładnią, wystarczyłoby, że sporny element znaku wywołuje w odczuciu docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z danym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym (
                     16
                  ).
            
         
               25.
            
            
               TSWA, jak również rządy grecki i włoski bronią tej drugiej wykładni. Natomiast M. Klotz, rządy francuski i niderlandzki, jak również Komisja uważają w istocie, że nie może być mowy o „wykorzystaniu pośrednim” w rozumieniu wspomnianego art. 16 lit. a), jeśli mamy do czynienia z nazwą o całkiem innej formie niż dane zarejestrowane oznaczenie geograficzne (
                     17
                  ). Podzielam ten drugi pogląd z poniższych względów.
            
         
               26.
            
            
               Przypominam przede wszystkim, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału przy dokonywaniu wykładni przepisu prawa Unii należy brać pod uwagę nie tylko jego brzmienie, lecz także jego kontekst oraz cele regulacji, której część on stanowi (
                     18
                  ).
            
         
               27.
            
            
               
                  Po pierwsze, jeśli chodzi o brzmienie art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008, TSWA podnosi, błędnie w moim mniemaniu, że ów przepis musi być interpretowany rozszerzająco w ten sposób, że „pośrednie” wykorzystanie w celach handlowych zarejestrowanego oznaczenia geograficznego nie oznacza posłużenia się rzeczonym oznaczeniem jako takim w całości lub w części, ale dorozumiane odniesienie się do tego oznaczenia, pod warunkiem że wykorzystanie to dotyczy „porównywalnych produktów” lub „pozwala na czerpanie korzyści z renomy zarejestrowanego oznaczenia geograficznego” (
                     19
                  ).
            
         
               28.
            
            
               W tym względzie jestem zdania, że posłużenie się w art. 16 lit. a) wyrażeniem „bezpośrednie lub pośrednie wykorzystanie w celach handlowych […] zarejestrowanego oznaczenia geograficznego” (
                     20
                  ) wymaga użycia danego oznaczenia w formie, w jakiej zostało ono zarejestrowane, lub co najmniej w formie tak bliskiej temu oznaczeniu, że sporny znak jest z nim w sposób oczywisty nierozerwalnie związany (
                     21
                  ). Wydaje mi się bowiem, że termin „wykorzystanie” wymaga z definicji posłużenia się chronionym oznaczeniem geograficznym jako takim, które musi zatem zostać użyte w spornym znaku w sposób identyczny lub przynajmniej podobny (
                     22
                  ) pod względem fonetycznym lub wizualnym (
                     23
                  ).
            
         
               29.
            
            
               Chciałbym zauważyć, że Trybunał określił już elementy składowe definicji pojęcia wykorzystania „bezpośredniego” w rozumieniu art. 16 lit. a), przyznając, że może tu chodzić o posłużenie się znakiem towarowym zawierającym oznaczenie geograficzne lub wyraz odpowiadający temu oznaczeniu i jego tłumaczeniu dla napojów spirytusowych niespełniających odpowiednich specyfikacji, tak jak było w przypadku graficznych znaków towarowych, których dotyczył spór w postępowaniu głównym. Trybunał nie wypowiedział się jeszcze natomiast w kwestii tego, co oznacza wykorzystanie „pośrednie” w rozumieniu tego samego przepisu.
            
         
               30.
            
            
               Ze swojej strony uważam, że ten charakter pośredni nie dotyczy sytuacji, w których dana nazwa nie odsyła wyraźnie do jednego z oznaczeń geograficznych zarejestrowanych w załączniku III do rozporządzenia nr 110/2008, jak twierdzi TSWA, ale sytuacji, w których posłużono się niewłaściwą w jakiś sposób metodą, aby skorzystać z takiego oznaczenia. Uważam bowiem, podobnie jak M. Klotz, rząd niderlandzki i Komisja, że w przeciwieństwie do wykorzystania „bezpośredniego”, które zakłada, iż chronione oznaczenie geograficzne będzie umieszczone bezpośrednio na danym produkcie lub jego własnym opakowaniu, wykorzystanie „pośrednie” wymaga, by to oznaczenie znajdowało się w uzupełniających materiałach marketingowych lub informacyjnych, takich jak reklama tego produktu (
                     24
                  ) lub dokumenty odnoszące się do niego (
                     25
                  ).
            
         
               31.
            
            
               
                  Po drugie, jeśli chodzi o kontekst, w jaki wpisuje się przedmiotowy przepis, pragnę podkreślić, że zakresy stosowania art. 16 lit. a) oraz przepisów następujących po nim w tym samym artykule są bezwzględnie różne. Ten pierwszy przepis należy w szczególności odróżnić należycie od przepisu w lit. b), który dotyczy przypadków „niewłaściwego wykorzystania, imitacji lub przywołania”, to znaczy sytuacji, w których nie posłużono się oznaczeniem geograficznym jako takim, ale zostało ono zasugerowane docelowym konsumentom poprzez odniesienie bardziej subtelne niż to przewidziane w lit. a).
            
         
               32.
            
            
               Tymczasem art. 16 lit. b) straciłby swoją skuteczność, gdyby lit. a) tego artykułu była interpretowana w sposób rozszerzający, jak rozważane jest to w pierwszym pytaniu prejudycjalnym, w tym znaczeniu, że znajdowałaby zastosowanie za każdym razem, gdy sporny znak wywoływałby po prostu jakiekolwiek skojarzenie z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym z nim związanym. Jak wskazały rząd francuski i Komisja, z ogólnej struktury tego artykułu wynika więc, że pojęcie „bezpośredniego lub pośredniego wykorzystania w celach handlowych […] zarejestrowanego oznaczenia geograficznego” w rozumieniu lit. a) nie może objąć takich przypadków.
            
         
               33.
            
            
               Ten wniosek wydaje się znajdować potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału (
                     26
                  ), zgodnie z którym wymagane jest istnienie dostatecznie bliskiego związku z chronionym oznaczeniem geograficznym, co dotyczy nawet pojęcia zwykłego „przywołania” w rozumieniu art. 16 lit. b) (
                     27
                  ), który to wymóg według mnie tym bardziej znajduje zastosowanie do pojęcia „wykorzystania” w rozumieniu art. 16 lit. a).
            
         
               34.
            
            
               
                  Po trzecie, co się tyczy celów rozporządzenia nr 110/2008, chciałbym przede wszystkim zauważyć, że w jego motywie 4 podkreślono, iż prawodawca Unii Europejskiej dążył do „zapewnienia bardziej systematycznego podejścia do prawodawstwa regulującego kwestie napojów spirytusowych”, tworząc „jasno określone kryteria”, w szczególności dla „ochrony oznaczeń geograficznych” (
                     28
                  ).
            
         
               35.
            
            
               Wątpię, by zgodne z tą wyraźną troską o zapewnienie pewności prawa było przyjęcie, że stosowne jest kryterium takie jak to rozważane przez sąd odsyłający, mianowicie fakt „stw[orzenia] w świadomości docelowego kręgu odbiorców jakiegokolwiek skojarzenia z zarejestrowanym oznaczeniem lub obszarem geograficznym” (
                     29
                  ), mając na uwadze, że chodzi tu o kryterium, które nie zostało nigdy wprowadzone przez prawodawcę i które wydaje mi się zbyt niejasne. Trybunał poruszył już faktycznie w odniesieniu do przepisów art. 16 tego rozporządzenia kwestię ryzyka „stw[orzenia] w […] świadomości [konsumenta] skojarzenia co do pochodzenia wyrobu” (
                     30
                  ), lecz wydaje mi się, że nie zamierzał on jednak czynić z tej ogólnej uwagi czynnika decydującego o tym, który z przedmiotowych przepisów zastosować.
            
         
               36.
            
            
               Następnie, na bardziej konkretnej płaszczyźnie, chciałbym zaznaczyć, że w motywie 2 rozporządzenia nr 110/2008 stwierdzono, iż środki przewidziane przez to rozporządzenie „powinny przyczyniać się do osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony konsumentów, zapobiegania oszukańczym praktykom oraz osiągnięcia przejrzystości rynku i uczciwej konkurencji”. W motywie 9 dodano, że owe środki „powinny również zapobiegać niewłaściwemu wykorzystywaniu […] nazw napojów spirytusowych w odniesieniu do wyrobów, które nie odpowiadają definicjom zawartym w [tym] rozporządzeniu”. W motywie 14 omawianego rozporządzenia odniesiono się do szczególnej ochrony, z jakiej korzystają oznaczenia geograficzne zarejestrowane w załączniku III do rzeczonego rozporządzenia, „w przypadku gdy daną jakość, renomę czy inne cechy napoju spirytusowego przypisuje się zasadniczo [określonemu] pochodzeniu geograficznemu”.
            
         
               37.
            
            
               Co się tyczy celów realizowanych w szczególności przez art. 16 rozporządzenia nr 110/2008, z jego tytułu wynika, że ma on na celu zapewnienie „ochrony oznaczeń geograficznych” poprzez rejestrację tych ostatnich, co z jednej strony ma umożliwić identyfikację napojów spirytusowych jako pochodzących z danego obszaru w przypadkach wskazanych we wspomnianym motywie 14, a z drugiej strony ma przyczynić się do realizacji bardziej ogólnych celów określonych w motywie 2 (
                     31
                  ).
            
         
               38.
            
            
               Tym samym wydaje mi się, że przepisy rozporządzenia nr 110/2008, a w szczególności przepisy art. 16, mają na celu zapobieżenie nadużywaniu chronionych oznaczeń geograficznych nie tylko w interesie kupujących, ale również w interesie producentów, którzy podjęli wysiłki, by zagwarantować oczekiwaną jakość produktom opatrzonym zgodnie z prawem takimi oznaczeniami, co Trybunał podkreślił już, odnosząc się do przepisu prawa Unii (
                     32
                  ), którego brzmienie jest analogiczne (
                     33
                  ) do brzmienia art. 16 tego rozporządzenia (
                     34
                  ). W tym kontekście wspomniany art. 16 lit. a) zabrania konkretnie w wyraźny sposób, by inne podmioty posługiwały się w celach handlowych zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym w odniesieniu do produktów, które nie spełniają wszystkich odnośnych specyfikacji (
                     35
                  ), w szczególności w celu odniesienia nienależnych korzyści z reputacji tego oznaczenia geograficznego (
                     36
                  ).
            
         
               39.
            
            
               Moim zdaniem z powyższego wynika, że wysoki poziom ochrony konsumentów jest oczywiście jednym z celów przepisów objętych wykładnią, jednak nie można stąd wyprowadzić wniosku, jak sugerują to rządy grecki i włoski, że do zastosowania zakazu przewidzianego w lit. a) wystarczy, że sporna nazwa może w jakikolwiek sposób wprowadzić konsumenta w błąd co do pochodzenia produktu oraz że wywołuje przez to ten sam skutek, jak gdyby oznaczenie geograficzne zostało wykorzystane w formie, w jakiej zostało zarejestrowane, lub w podobnej formie. Nie można bowiem pominąć faktu, że celem tych przepisów jest także zabezpieczenie jakości charakterystycznej dla produktów należycie opatrzonych danym oznaczeniem oraz w efekcie ochrona ekonomicznych interesów podmiotów, które poczyniły inwestycje celem zagwarantowania tej jakości, jak również – bardziej ogólnie – sprzyjanie przejrzystości rynków i uczciwej konkurencji.
            
         
               40.
            
            
               Proponuję zatem odpowiedzieć na pierwszą część pytania pierwszego, że art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008 należy interpretować w ten sposób, iż zakazane przez ten przepis „wykorzystanie pośrednie” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego wymaga, by sporna nazwa była identyczna z danym oznaczeniem lub podobna do niego pod względem fonetycznym lub wizualnym. Dlatego też nie wystarczy, że nazwa ta może wywołać w odczuciu docelowego konsumenta jakiekolwiek skojarzenie z oznaczeniem lub obszarem geograficznym z nim związanym.
            
         
         2. W przedmiocie oddziaływania ewentualnych informacji występujących obok spornego znaku w świetle art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008 (druga część pytania pierwszego)
      
      
               41.
            
            
               Druga część pierwszego pytania prejudycjalnego została poddana ocenie Trybunału jedynie na wypadek, gdyby Trybunał orzekł, że proste skojarzenie z danym zarejestrowanym oznaczeniem lub obszarem geograficznym może być wystarczające do stwierdzenia istnienia „wykorzystania pośredniego w celach handlowych” tego oznaczenia w rozumieniu art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008.
            
         
               42.
            
            
               Zważywszy, że w odpowiedzi na pierwszą część tego pytania proponuję przyjęcie odmiennej wykładni, uważam, że Trybunał nie będzie musiał zajmować stanowiska w przedmiocie drugiej części. Niemniej jednak przedstawię kilka uwag w tym zakresie.
            
         
               43.
            
            
               Sąd odsyłający zastanawia się, czy w celu ustalenia istnienia takiego wykorzystania należy uwzględnić kontekst, w jakim występuje sporne określenie, a w szczególności fakt, że towarzyszy mu wzmianka dotycząca rzeczywistego pochodzenia produktu, wobec czego informacje dostarczone w tym kontekście pozwalają odeprzeć zarzut, że doszło do naruszenia wymogów określonych w art. 16 lit. a). Konkretnie rzecz ujmując, sąd odsyłający chciałby się dowiedzieć, czy sporny element „Glen” powinien być oceniany w oderwaniu, czy też powinno się także wziąć pod uwagę różne wzmianki na etykiecie, które wskazują, że przedmiotowy produkt pochodzi z Niemiec (
                     37
                  ). Sąd odsyłający uważa, że mógłby orzec pełny zakaz, o co wnosi TSWA w postępowaniu głównym, tylko wtedy, gdyby Trybunał interpretował art. 16 lit. a) w ten sposób, że zakazuje on posługiwania się terminem, który rodzi jakiekolwiek skojarzenie z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym, niezależnie od kontekstu jego wykorzystania.
            
         
               44.
            
            
               TSWA oraz rząd grecki podnoszą, że oznaczenia dodatkowe znajdujące się na etykiecie i opakowaniu produktu (
                     38
                  ) nie mogą wyłączyć stosowania art. 16 lit. a). Według rządu włoskiego, nawet jeśli kontekst, w który wpisuje się sporny element, może odgrywać rolę, nie można wykluczyć istnienia wykorzystania pośredniego w rozumieniu tego przepisu również wówczas, gdy spornemu elementowi towarzyszą informacje co do pochodzenia. Rząd niderlandzki uważa, że nie może być mowy o takim wykorzystaniu, jeśli brak jest odniesienia do chronionego oznaczenia geograficznego, a ponadto etykieta wskazuje wyraźnie miejsce, gdzie napój został wyprodukowany (
                     39
                  ).
            
         
               45.
            
            
               Ze swej strony ograniczę się do podkreślenia pomocniczo (
                     40
                  ), że art. 16 rozporządzenia nr 110/2008 nie zawiera w lit. a) wyraźnego sformułowania, które występuje w lit. b), zgodnie z którym można stwierdzić „niewłaściwe wykorzystanie, imitację lub przywołanie” chronionego oznaczenia geograficznego, „nawet jeśli wskazane jest prawdziwe pochodzenie wyrobu”.
            
         
               46.
            
            
               Według mnie tę różnicę w brzmieniu można wytłumaczyć okolicznością, że gdy dochodzi do ewentualnego „bezpośredniego lub pośredniego wykorzystania w celach handlowych” chronionego oznaczenia geograficznego w rozumieniu art. 16 lit. a), ów przypadek zakłada, że ma miejsce użycie tego oznaczenia jako takiego lub w podobnej formie, a nie oznaczenia zupełnie innego rodzaju (
                     41
                  ). Nie jest zatem możliwa niejasność co do tego, czy należy przeprowadzić analizę omawianej sytuacji pod kątem tego, czy doszło lub nie do użycia jednego z oznaczeń geograficznych zarejestrowanych w załączniku III do tego rozporządzenia.
            
         
               47.
            
            
               Natomiast w przypadku wskazanym w art. 16 lit. b), gdzie jest mowa o „niewłaściwym wykorzystaniu, imitacji lub przywołaniu”, ocena sytuacji musi ewidentnie wykraczać poza takie obiektywne stwierdzenie i wymaga uwzględnienia kontekstu, w odniesieniu do którego prawodawca Unii chciał wskazać wyraźnie, że niektóre potencjalne czynniki oceny, w szczególności fakt, iż wspomniano o „prawdziwym pochodzeniu wyrobu” (
                     42
                  ), nie pozwalają na wykluczenie którejś z tych trzech kwalifikacji (
                     43
                  ). Moim zdaniem dotyczy to tym bardziej prostszego przypadku wskazanego w art. 16 lit. a), zakładając, że Trybunał uważa, iż do zastosowania tego przepisu niezbędne jest zbadanie kontekstu, w jaki wpisuje się sporny znak.
            
         
         
            C.
          
            W przedmiocie pojęcia „przywołania” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 (pytanie drugie)
         
      
      
         1. W przedmiocie formy „przywołania” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w świetle art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 (pierwsza część pytania drugiego)
      
      
               48.
            
            
               Odpowiedź na drugie pytanie prejudycjalne wymaga od Trybunału wypowiedzenia się w przedmiocie pojęcia „przywołania” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w odniesieniu do napoju spirytusowego w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008.
            
         
               49.
            
            
               W pierwszej części tego pytania sąd odsyłający zastanawia się, czy aby ustalić istnienie takiego przywołania, a zatem aby go zakazać na podstawie art. 16 lit. b), sporne określenie powinno przyjąć formę identyczną z chronionym oznaczeniem geograficznym lub formę podobną fonetycznie lub wizualnie, czy też wystarczy, że określenie to tworzy w odczuciu docelowych konsumentów jakiekolwiek skojarzenie z rzeczonym oznaczeniem lub z obszarem geograficznym z nim związanym.
            
         
               50.
            
            
               Na poparcie swojego wniosku sąd odsyłający wyjaśnia, że Trybunał interpretował w jednolity sposób pojęcie „przywołania” występujące w art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008, jak również we wcześniejszych podobnych uregulowaniach prawnych Unii, przyjmując, że przywołanie „dotyczy sytuacji, w której termin zastosowany do oznaczenia wyrobu zawiera część nazwy chronionej w taki sposób, że gdy konsument zetknie się z nazwą tego wyrobu, w jego umyśle powstanie wyobrażenie wyrobu, którego nazwa podlega ochronie” (
                     44
                  ). Sąd odsyłający dodaje, że zgodnie z jego wiedzą Trybunał nie wypowiedział się jednak dotąd co do tego, czy podobieństwo fonetyczne lub wizualne między odnośnymi znakami (
                     45
                  ) jest koniecznym warunkiem stwierdzenia zakazanego przywołania. Sąd odsyłający uważa, że odpowiedź na to pytanie jest niezbędna w niniejszej sprawie, jako że takie podobieństwo w tym przypadku nie występuje (
                     46
                  ).
            
         
               51.
            
            
               TSWA, jak również rządy grecki, francuski i włoski proponują odpowiedzieć, że „przywołanie” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego w rozumieniu art. 16 lit. b) nie wymaga, by sporny termin wykazywał podobieństwo fonetyczne lub wizualne z danym oznaczeniem i że wystarczy, iż ów termin budzi w odczuciu docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z oznaczeniem lub obszarem geograficznym. Michael Klotz i rząd niderlandzki prezentują odmienne stanowisko.
            
         
               52.
            
            
               Komisja przyjmuje stanowisko w pewnym sensie pośrednie, zgodnie z którym rzeczone pojęcie „przywołania” nie wymaga koniecznie pokrewieństwa fonetycznego lub wizualnego ani prostego skojarzenia, ale raczej w tym przypadku „istnienia między zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym i sporną nazwą bliskości konceptualnej, w ramach której normalnie poinformowany konsument dostrzeże bezpośredni i jednoznaczny związek między sporną nazwą i [tym] oznaczeniem” (
                     47
                  ). Z poniższych powodów przychylam się do wykładni zbliżonej do tego ostatniego poglądu.
            
         
               53.
            
            
               Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że brzmienie omawianego art. 16 lit. b) nie zawiera elementów pozwalających precyzyjnie zdefiniować, co należy rozumieć przez „przywołanie” chronionego oznaczenia geograficznego. Spojrzenie na to pojęcie z perspektywy dwóch innych przypadków wymienionych wcześniej w tym przepisie, mianowicie „niewłaściwego wykorzystania” i „imitacji”, pozwala co najwyżej stwierdzić, że pojęcie „przywołania” zakłada pewien stopień podobieństwa z przedmiotowym oznaczeniem geograficznym, nawet jeśli wydaje się, że spośród tych trzech pojęć wymaga ono najmniejszego stopnia podobieństwa.
            
         
               54.
            
            
               Ponadto uważam, że należy wyprowadzić szereg wniosków z orzecznictwa Trybunału dotyczącego art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 lub innych przepisów prawa Unii o podobnym brzmieniu.
            
         
               55.
            
            
               Jak wskazał sąd odsyłający, Trybunał orzekł, że mamy do czynienia z „przywołaniem” w rozumieniu w szczególności art. 16 lit. b), jeśli sporna nazwa „zawiera część nazwy chronionej” (
                     48
                  ). Wydaje mi się, że takie zawarcie części nazwy (
                     49
                  ), które wystąpiło w sporach w postępowaniach głównych będących podstawą odnośnych wyroków Trybunału (
                     50
                  ), nie jest jednak warunkiem koniecznym zastosowania tego przepisu.
            
         
               56.
            
            
               Jak wskazał rząd francuski, z wyrażenia „w taki sposób, że”, którego użyto po wspomnianym powyżej sformułowaniu, wynika bowiem, iż głównym i decydującym kryterium przy ocenie istnienia takiego „przywołania” jest kryterium wymagające sprawdzenia, czy „gdy konsument zetknie się z nazwą tego wyrobu, w jego umyśle powstanie wyobrażenie wyrobu, którego nazwa podlega ochronie” (
                     51
                  ). Ponadto Trybunał podkreślił już, że „sąd krajowy musi zasadniczo oprzeć się na przypuszczalnej reakcji konsumenta na termin zastosowany do oznaczenia rozpatrywanego wyrobu, przy czym istotę stanowi tu okoliczność, czy konsument dostrzeże powiązanie między wspomnianym terminem a chronioną nazwą” (
                     52
                  ). Trybunał wyjaśnił też, że sąd krajowy powinien „odnieść się do sposobu postrzegania przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego” (
                     53
                  ). W rzeczywistości, nawet jeśli dana chroniona nazwa stanowi integralną część kwestionowanej marki, istnieje możliwość, że przeciętny konsument, zetknąwszy się z produktem opatrzonym tą marką, nie skojarzy jej koniecznie z produktem opatrzonym chronioną nazwą (
                     54
                  ).
            
         
               57.
            
            
               Trybunał orzekał również wielokrotnie, że „stwierdzenie zaistnienia przywołania chronionej nazwy jest uzasadnione, w przypadku gdy stosowane w sprzedaży nazwy towarów o analogicznym wyglądzie wykazują pokrewieństwo fonetyczne i wizualne”, które „nie jest wynikiem zbiegu okoliczności”, precyzując, że „takie pokrewieństwo jest oczywiste, gdy termin stosowany do oznaczania rozpatrywanego wyrobu kończy się na dwie takie same sylaby jak nazwa chroniona i ma tę samą liczbę sylab” (
                     55
                  ).
            
         
               58.
            
            
               Jednakże podobnie jak większość stron, które przedstawiły swoje uwagi w niniejszej sprawie (
                     56
                  ), uważam, że stwierdzenie pokrewieństwa fonetycznego i wizualnego nie stanowi koniecznego warunku ustalenia istnienia „przywołania”, a jest raczej jednym spośród kryteriów wskazanych przez Trybunał i umożliwiających dokonanie takiego ustalenia. Wydaje mi się, że posługiwanie się przez Trybunał pojęciami „pokrewieństwa” lub „podobieństwa” fonetycznego i wizualnego było uwarunkowane okolicznościami faktycznymi charakterystycznymi dla spraw zakończonych wyrokami, w których te pojęcia występują (
                     57
                  ), w związku z czym nie można wykluczyć, że „przywołanie” może zostać stwierdzone nawet w przypadku braku takiego pokrewieństwa.
            
         
               59.
            
            
               Obok wspomnianego wyżej kryterium zawarcia części chronionej nazwy (
                     58
                  ) innym istotnym czynnikiem oceny wymagającym uwzględnienia jest kryterium „»bliskości konceptualnej« między wyrazami w dwóch różnych językach”. Pragnę podkreślić, że Trybunał odróżnia to kryterium od kryterium „pokrewieństwa fonetycznego i wizualnego” i że powiązał to kryterium, podobnie jak inne kryteria, z badaniem postrzegania przez konsumenta, które wydaje się być zatem głównym i niezbędnym warunkiem dla istnienia „przywołania” (
                     59
                  ).
            
         
               60.
            
            
               Uważam zatem, że w celu ustalenia „przywołania” w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 jedynym rozstrzygającym kryterium jest to, czy „gdy konsument zetknie się z nazwą tego wyrobu, w jego umyśle powstanie wyobrażenie wyrobu, którego nazwa podlega ochronie” (
                     60
                  ), co sąd krajowy musi ustalić, biorąc pod uwagę odpowiednio albo zawarcie w spornym oznaczeniu części chronionej nazwy, albo pokrewieństwo fonetyczne i wizualne, albo bliskość konceptualną.
            
         
               61.
            
            
               Uważam natomiast, że niezgodne ze wskazanymi powyżej celami interpretowanych tu przepisów (
                     61
                  ) byłoby przyjęcie tak nieprecyzyjnego i szerokiego kryterium jak kryterium, o jakim jest mowa w drugim pytaniu prejudycjalnym, mianowicie takiego, że „sporny element oznaczenia stwarza w świadomości docelowego kręgu odbiorców jakiekolwiek skojarzenie z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym” (
                     62
                  ).
            
         
               62.
            
            
               Ponadto, mając na uwadze strukturę art. 16, należy – jak wskazałem w odniesieniu do jego lit. a) (
                     63
                  ) – interpretować jego lit. b) tak, aby ten ostatni przepis nie wchodził w zakres stosowania przepisów następujących po nim w ramach tego artykułu, mianowicie lit. c) i d), które dotyczą przypadków, gdy odniesienie do chronionego oznaczenia geograficznego jest jeszcze mniej uchwytne niż w przypadku „przywołania”.
            
         
               63.
            
            
               Co się tyczy wreszcie bardziej ogólnego kontekstu, w który wpisuje się rozporządzenie nr 110/2008, a w szczególności jego art. 16, M. Klotz słusznie podkreśla, że gdyby Trybunał orzekł, że do ustalenia „przywołania” wystarczy wywoływanie jakiegokolwiek rodzaju skojarzenia, doprowadziłoby to do rozszerzenia w sposób nieprzewidywalny zakresu stosowania tego rozporządzenia i wiązałoby się z istotnym ryzykiem dla swobodnego przepływu towarów, mając świadomość, że ochrona własności przemysłowej i handlowej, którą zapewnia przedmiotowe rozporządzenie (
                     64
                  ), jest jednym z możliwych uzasadnień ograniczenia tej swobody (
                     65
                  ).
            
         
               64.
            
            
               Dokładniej rzecz ujmując, gdyby ochrona oznaczenia geograficznego, w tym przypadku „Scotch Whisky”, zapewniona przez art. 16 lit. b) miała zostać rozszerzona na używanie terminu zupełnie niepodobnego do tego oznaczenia, produkty lub marki, które w żaden sposób nie odnoszą się do brzmienia rzeczonego oznaczenia, również byłyby objęte zakazem ustanowionym w tym przepisie. Jak wskazuje rząd niderlandzki, doprowadziłoby to do tego, że możliwości producentów whisky pochodzących z innych krajów niż „Zjednoczone Królestwo (Szkocja)” (
                     66
                  ), by wyróżnić się za pomocą ich własnych produktów lub marek, byłyby tym samym w istotnym stopniu ograniczone (
                     67
                  ).
            
         
               65.
            
            
               Proponuję zatem odpowiedzieć na pierwszą część drugiego pytania prejudycjalnego, że art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 powinien być interpretowany w ten sposób, iż zakazane przez ten przepis „przywołanie” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego nie wymaga, by sporna nazwa wykazywała koniecznie pokrewieństwo fonetyczne i wizualne z odnośnym oznaczeniem. Nie wystarczy natomiast, że nazwa ta może wywołać w odczuciu docelowego konsumenta jakiekolwiek skojarzenie z chronionym oznaczeniem lub z obszarem geograficznym z nim związanym. W braku takiego pokrewieństwa należy wziąć pod uwagę bliskość konceptualną istniejącą ewentualnie pomiędzy przedmiotowym oznaczeniem i sporną nazwą, o ile owa bliskość może przywoływać w świadomości konsumenta, jako produkt odniesienia, wyrób opatrzony rzeczonym oznaczeniem.
            
         
               66.
            
            
               Co się tyczy zastosowania tego wniosku w ramach sporu w postępowaniu głównym, przypominam, że wyłącznie do sądu odsyłającego należy ustalenie, czy w danym przypadku istnieje „przywołanie” w rozumieniu art. 16 lit. b) (
                     68
                  ); zadanie to nie spoczywa zaś na Trybunale, który może jednak udzielić wyjaśnień mających ukierunkować sądy krajowe w zakresie dokonywanej przez nie oceny (
                     69
                  ).
            
         
               67.
            
            
               Przypomniawszy argumenty stron sporu w postępowaniu głównym (
                     70
                  ), pragnę zauważyć w tym względzie, że sąd odsyłający wskazuje, iż słowo „glen” jest słowem pochodzenia gaelickiego oznaczającym „wąską dolinę” oraz że 31 ze 116 gorzelni produkujących „Scotch Whisky”, a zatem szkocką whisky, nosi nazwę glen, w której się znajduje. Ów sąd podkreśla jednak, że istnieją również whisky produkowane poza Szkocją, które zawierają w swej nazwie słowo „glen”, takie jak whisky „Glen Breton” pochodząca z Kanady (
                     71
                  ), „Glendalough” pochodząca z Irlandii czy „Glen Els” pochodząca z Niemiec (
                     72
                  ). Ponadto sąd odwołuje się do sondażu przedstawionego przez TSWA i kwestionowanego przez M. Klotza, z którego wynika w szczególności, że 4,5% zapytanych niemieckich konsumentów whisky zadeklarowało, że słowo „glen” kojarzy im się ze szkocką whisky lub z czymś szkockim.
            
         
               68.
            
            
               W świetle tych elementów podzielam punkt widzenia Komisji, zgodnie z którym nie jest pewne, czy w okolicznościach takich jak te w sporze w postępowaniu głównym istnieje wystarczająca bliskość konceptualna między chronionym oznaczeniem geograficznym i sporną nazwą, aby można było uznać tę ostatnią za „przywołanie” tego pierwszego w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 (
                     73
                  ). Tylko i wyłącznie do sądu odsyłającego będzie należeć w tym względzie zbadanie, czy przeciętny europejski konsument (
                     74
                  ) kojarzy bezpośrednio ze „Scotch Whisky” porównywalny produkt opatrzony nazwą „Glen” niezależnie od faktu, iż wybór tej ostatniej nazwy dla whisky nie jest z pewnością zupełnie przypadkowy (
                     75
                  ). Zakładając nawet, że ów sąd stwierdzi, iż konsumenci regularnie kojarzą słowo „Glen” z whisky, może jednak brakować niezbędnego ścisłego związku ze szkocką whisky, a zatem koniecznej bliskości z oznaczeniem „Scotch Whisky”.
            
         
         2. W przedmiocie wpływu ewentualnych informacji występujących obok spornego znaku w świetle art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 (druga część pytania drugiego)
      
      
               69.
            
            
               Druga część drugiego pytania prejudycjalnego została poddana ocenie Trybunału jedynie na wypadek, gdyby Trybunał miał orzec, że pokrewieństwo fonetyczne i wizualne nie jest konieczne oraz że jakiekolwiek proste skojarzenie z danym zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym lub obszarem geograficznym może być wystarczające do stwierdzenia „przywołania” tego oznaczenia w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008.
            
         
               70.
            
            
               Mając na względzie zaproponowaną przeze mnie odpowiedź na pierwszą część tego pytania (
                     76
                  ), uważam za niezbędne zajęcie stanowiska w przedmiocie drugiej części pytania.
            
         
               71.
            
            
               Sąd odsyłający pyta Trybunał o to, czy aby stwierdzić, że istnieje konkretnie „przywołanie” zakazane na podstawie rzeczonego art. 16 lit. b), należy zbadać sporny element znaku w oderwaniu lub z uwzględnieniem kontekstu, w jakim ów element został użyty, w szczególności jeśli towarzyszą mu określenia zwane „delokalizującymi”, które wskazują na rzeczywiste pochodzenie danego produktu (
                     77
                  ).
            
         
               72.
            
            
               Sąd odsyłający zauważa, że art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 stanowi wyraźnie, iż wszelkie „przywołanie” jest zakazane, „nawet jeśli wskazane jest prawdziwe pochodzenie wyrobu”, co może sprzeciwiać się uwzględnieniu kontekstu, w jakim występuje sporny element. Według tego sądu nie wyklucza to jednak koniecznie takiego uwzględnienia „w przypadku uprzedniej oceny tego, czy »przywołanie« ma w ogóle miejsce”.
            
         
               73.
            
            
               Rząd niderlandzki uważa, że nie ma potrzeby zajmowania się drugą częścią drugiego pytania prejudycjalnego ze względu na odpowiedź, jaką proponuje udzielić na część pierwszą tego pytania. Michael Klotz podnosi, że kontekst, w jaki wpisuje się sporna wzmianka, powinien mieć znaczenie przy stosowaniu rzeczonego art. 16 lit. b) (
                     78
                  ). Zdaniem rządu włoskiego może tak być, jednakże niezgodne z prawem „przywołanie”, o którym mowa w tym przepisie, nie jest wykluczone, nawet jeśli na danym produkcie wskazano wyraźnie jego dokładne pochodzenie. TSWA, rządy grecki i francuski, jak również Komisja uważają w istocie, że przy ocenie istnienia „przywołania” nie mogą mieć żadnego znaczenia dodatkowe wskazówki znajdujące się na etykiecie i opakowaniu (
                     79
                  ) odnośnego wyrobu również wówczas, gdy obok spornego elementu występują wskazówki dotyczące prawdziwego pochodzenia wyrobu. Podzielam ten ostatni pogląd z poniższych względów.
            
         
               74.
            
            
               
                  Po pierwsze, z jednoznacznego moim zdaniem brzmienia art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 wynika, że fakt, iż „prawdziwe pochodzenie wyrobu” zostaje podane do wiadomości docelowych konsumentów, nie stanowi elementu pozwalającego zaradzić wprowadzającemu w błąd charakterowi spornej nazwy i tym samym wykluczyć możliwość zakwalifikowania jej jako „przywołania” w rozumieniu tego przepisu.
            
         
               75.
            
            
               Inne wyjaśnienia znajdujące się w lit. b), które dotyczą przypadków posługiwania się tłumaczeniem chronionego oznaczenia geograficznego lub zamieszczania obok tego oznaczenia wyrażeń o charakterze osłabiającym (
                     80
                  ), potwierdzają w mojej ocenie wykładnię, zgodnie z którą bez znaczenia dla tej kwalifikacji jest to, że informacje dodatkowe na temat pochodzenia odnośnego produktu zostają przekazane w jego opisie, prezentacji, na jego etykiecie czy też opakowaniu (
                     81
                  ).
            
         
               76.
            
            
               
                  Po drugie, podobnie jak TSWA, rząd francuski oraz Komisja stoję na stanowisku, że z orzecznictwa Trybunału można wyprowadzić wskazówki wzmacniające tę wykładnię.
            
         
               77.
            
            
               Trybunał wskazał bowiem w sposób jasny, że ewentualne posłużenie się wzmiankami wymienionymi wyraźnie w rzeczonym art. 16 lit. b), dotyczącymi zwłaszcza prawdziwego pochodzenia produktu, „nie może zmienić […] kwalifikacji”„przywołania” w rozumieniu art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 (
                     82
                  ).
            
         
               78.
            
            
               Co więcej, Trybunał orzekł, że brak jakiegokolwiek prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd docelowego kręgu odbiorców co do rozpatrywanych towarów nie może być przeszkodą do stwierdzenia „przywołania” (
                     83
                  ).
            
         
               79.
            
            
               W konsekwencji posługiwanie się nazwą zakwalifikowaną jako „przywołanie” oznaczenia geograficznego zarejestrowanego w załączniku III do rzeczonego rozporządzenia w rozumieniu tego przepisu nie może jednak zostać dozwolone w świetle szczególnych okoliczności towarzyszących produktowi opatrzonemu tą niezgodną z prawem nazwą lub w braku prawdopodobieństwa pomylenia tego produktu z produktem ważnie opatrzonym rzeczonym oznaczeniem geograficznym (
                     84
                  ). Sąd krajowy, przed którym zawisł spór, nie dysponuje zatem w tym względzie zakresem swobodnej oceny kontekstualnej (
                     85
                  ).
            
         
               80.
            
            
               Ze wspomnianego orzecznictwa wynika w szczególności, że na gruncie art. 16 lit. b) nie ma znaczenia fakt, iż sporna nazwa odpowiada nazwie przedsiębiorstwa lub miejsca, w którym wyrób jest produkowany (
                     86
                  ), jak podnosi M. Klotz, który wskazuje, że nazwa „Glen Buchenbach” jest grą słów złożoną z nazwy miejsca pochodzenia napoju będącego przedmiotem sporu w postępowaniu głównym (Berglen) oraz z nazwy lokalnej rzeki (Buchenbach) (
                     87
                  ).
            
         
               81.
            
            
               Trybunał wyjaśnił też, że okoliczność, iż sporna nazwa odwołuje się do miejsca produkcji znanego dla konsumentów z państwa członkowskiego, w którym ów wyrób jest produkowany, nie jest istotnym czynnikiem w ramach oceny pojęcia „przywołania” w rozumieniu art. 16 lit. b), zważywszy, że przepis ten chroni zarejestrowane oznaczenia geograficzne przed wszelkimi przypadkami przywołania na całym terytorium Unii oraz że z uwagi na konieczność zapewnienia skutecznej i jednolitej ochrony tych oznaczeń odnosi się on do wszystkich konsumentów w Unii (
                     88
                  ).
            
         
               82.
            
            
               Według mnie ów brak istotności dotyczy też przypadku, gdy odniesienie do miejsca produkcji odnośnego wyrobu jest zawarte, jak zdaje się to mieć miejsce w niniejszym sporze w postępowaniu głównym, nie tylko w samej spornej nazwie, ale również we wzmiankach występujących obok tej nazwy (
                     89
                  ).
            
         
               83.
            
            
               Proponuję zatem odpowiedzieć na drugą część drugiego pytania prejudycjalnego, że art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 należy interpretować w ten sposób, iż w celu stwierdzenia istnienia „przywołania” zakazanego przez ten przepis nie należy uwzględniać informacji dodatkowych, które figurują obok spornego znaku w opisie, prezentacji lub na etykiecie danego produktu, w szczególności informacji dotyczących jego prawdziwego pochodzenia.
            
         
         
            D.
          
            W przedmiocie wpływu ewentualnych informacji występujących obok spornego znaku w świetle art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008 (pytanie trzecie)
         
      
      
               84.
            
            
               W trzecim pytaniu prejudycjalnym sąd odsyłający zwraca się do Trybunału o wskazanie, czy w celu ustalenia istnienia „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia […], które mogłoby stworzyć fałszywe wrażenie co do jego pochodzenia” w rozumieniu art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, należy uwzględnić kontekst, w jakim posłużono się sporną wzmianką, w szczególności gdy tej ostatniej towarzyszy wskazanie dotyczące prawdziwego pochodzenia przedmiotowego produktu.
            
         
               85.
            
            
               Sąd odsyłający wyjaśnia, że zastanawia się, czy w celu wykazania istnienia oznaczenia wprowadzającego w błąd co do pochodzenia w ramach sporu w postępowaniu głównym należy uwzględnić jedynie sporny element znaku, mianowicie „Glen”, czy również kontekst, w jaki ten element się wpisuje. Ów kontekst obejmowałby w niniejszej sprawie w szczególności słowo „Buchenbach”, które występuje w spornej nazwie po wyrazie „Glen”, jak również inne wzmianki widniejące na etykiecie, które dokonują delokalizacji (
                     90
                  ).
            
         
               86.
            
            
               W tym względzie M. Klotz i Komisja, podobnie jak w istocie rząd niderlandzki, uważają (
                     91
                  ), że aby dokonać oceny, czy istnieje „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie” w rozumieniu art. 16 lit. c), należy uwzględnić kontekst, w jaki wpisuje się sporny znak, a w szczególności dokonać analizy całej etykiety. Według rządu włoskiego badanie rzeczonego kontekstu nie może wykluczać możliwości wystąpienia oznaczenia wprowadzającego w błąd, nawet w przypadku wzmianki wskazującej na prawdziwe pochodzenie produktu. TSWA oraz rządy grecki i francuski twierdzą, że omawiany kontekst nie ma znaczenia dla stosowania tego przepisu, nawet jeśli spornemu elementowi towarzyszą informacje o rzeczywistym pochodzeniu produktu. Podzielam ten ostatni pogląd z poniższych względów.
            
         
               87.
            
            
               
                  Po pierwsze, jeśli chodzi o brzmienie art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, chciałbym podkreślić przede wszystkim, że ów przepis nie odnosi się w żaden sposób do elementów mogących towarzyszyć spornej nazwie, uzupełniać ją czy też korygować.
            
         
               88.
            
            
               Następnie uważam, że Komisja błędnie podnosi, iż „zarówno określenie »wszelkie inne«, jak również zbiorcze wyrażenie »opis, prezentacja lub etykietowanie wyrobu« wskazują jednoznacznie, że należy rozpatrywać w całości wszystkie wskazania co do pochodzenia i zbiorczo opis, prezentację oraz etykietowanie”, tak że w sporze w postępowaniu głównym ocena powinna dotyczyć wszystkich informacji widniejących na etykiecie.
            
         
               89.
            
            
               Chciałbym zaznaczyć w tym względzie, że w niemieckiej wersji językowej (
                     92
                  ) art. 16 litery a) i b), które rozpoczynają się od słowa „jede” (każdy), po którym następuje liczba pojedyncza, są faktycznie sformułowane w sposób inny niż lit. c) i d) tego artykułu, w których użyto słowa „alle” (wszystkie), po którym następuje liczba mnoga, która to konstrukcja mogłaby wskazywać na całościowy charakter w odniesieniu do dwóch ostatnich liter omawianego artykułu.
            
         
               90.
            
            
               Jednakże takie zróżnicowanie w sformułowaniu poszczególnych przypadków wskazanych w omawianym art. 16 nie istnieje w innych wersjach językowych, gdzie słowo oznaczające w istocie „każdy”, którym posłużono się na początku zarówno lit. c), jak i lit. a), b) i d) rzeczonego artykułu, wcale nie oznacza w mojej ocenie potrzeby zbadania całokształtu informacji znajdujących się w tym przypadku na etykiecie celem dokonania oceny, czy sytuacja taka jak ta zaistniała w sporze w postępowaniu głównym podlega zakazowi przewidzianemu w lit. c) (
                     93
                  ).
            
         
               91.
            
            
               Tymczasem z utrwalonego orzecznictwa wynika, że przepisy prawa Unii powinny być interpretowane i stosowane w sposób jednolity w świetle wersji sporządzonych we wszystkich językach Unii i że w przypadku rozbieżności między różnymi wersjami językowymi dany przepis należy interpretować z uwzględnieniem ogólnej systematyki i celu uregulowania, którego stanowi on część (
                     94
                  ), które to kryteria skłaniają mnie do wykładni przeciwnej do wykładni zaproponowanej przez Komisję (
                     95
                  ).
            
         
               92.
            
            
               Co się tyczy wyrażenia „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie […] w opisie, prezentacji lub etykietowaniu wyrobu”, nie rozumiem też, w jaki sposób wspomniane wyliczenie, w którym występuje zresztą wskazujący na alternatywę spójnik „lub” (
                     96
                  ), skłania Komisję do wniosku, że celem ustalenia, czy sporny znak stanowi faktycznie „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie” w rozumieniu art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, należy dokonać tak zwanej „zbiorczej” oceny polegającej na wzięciu pod uwagę wszystkich informacji dotyczących odnośnego produktu, które znajdują się obok spornego znaku (
                     97
                  ).
            
         
               93.
            
            
               Ponadto M. Klotz odwołuje się do wyrażenia „które mogłyby stworzyć fałszywe wrażenie co do jego pochodzenia” użytego w art. 16 lit. c) in fine. Wskazuje on, że gdyby Trybunał miał orzec, iż w celu ustalenia istnienia „przywołania” w rozumieniu art. 16 lit. b) należy odwołać się do konkretnej całościowej percepcji przeciętnego, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego konsumenta (
                     98
                  ), tym bardziej odnosiłoby się to do oceny istnienia „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia” w rozumieniu lit. c). Jednakże argument ten nie jest w mojej ocenie trafny, mając na względzie proponowaną przeze mnie odpowiedź na drugą część drugiego pytania prejudycjalnego (
                     99
                  ).
            
         
               94.
            
            
               Osobiście uważam, że gdyby prawodawca Unii naprawdę chciał pozwolić na to, by oznaczenie mające samo w sobie charakter nieprawdziwy lub wprowadzający w błąd w rozumieniu art. 16 lit. c) tego rozporządzenia mogło jednak zostać dozwolone ze względu na dodatkowe informacje towarzyszące temu oznaczeniu, takie ograniczenie zakresu stosowania tego przepisu zostałoby wyraźnie przewidziane w szczególności ze względu na zamierzone przez ten przepis cele związane z ochroną (
                     100
                  ).
            
         
               95.
            
            
               
                  Po drugie, co się tyczy kontekstu, w jaki wpisuje się art. 16 lit. c), podzielam punkt widzenia Komisji w zakresie, w jakim instytucja ta wskazuje, że należy odróżnić przypadek przewidziany w tym przepisie od przypadków przewidzianych w art. 16 lit. a) i b) (
                     101
                  ), aczkolwiek uważam, że z ogólnej struktury lit. c) nie wynika, by w przypadku w nim wskazanym istniał obowiązek całościowego zbadania etykiety.
            
         
               96.
            
            
               Uważam, podobnie jak rzecznik generalny M. Campos Sánchez-Bordona w odniesieniu do przepisu prawa Unii analogicznego do art. 16 rozporządzenia nr 110/2008 (
                     102
                  ), że ów artykuł zawiera stopniowane wyliczenie zakazanych działań, w którym lit. c) różni się znacząco od dwóch poprzedzających przepisów. O ile bowiem art. 16 lit. a) ogranicza się do czynów polegających na wykorzystaniu chronionego oznaczenia geograficznego, zaś lit. b) do czynów polegających na niewłaściwym wykorzystaniu, imitacji lub przywołaniu, o tyle lit. c) poszerza zakres ochrony, włączając do niego „określenia” (rozumiane jako informacje udzielane konsumentom) znajdujące się w opisie, prezentacji lub na etykiecie odnośnego produktu, które wprawdzie nie odwołują się faktycznie do chronionego oznaczenia geograficznego, są jednak kwalifikowane jako „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd” w świetle związków między produktem i tym chronionym oznaczeniem (
                     103
                  ).
            
         
               97.
            
            
               Uważam jednak, że z różnicy w sformułowaniu i w zakresie, stwierdzonej między lit. a), b) i c) wspomnianego art. 16 nie można wnioskować, że lit. c) powinna być koniecznie interpretowana w ten sposób, że przy ocenie, czy sporna nazwa stanowi „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie” w rozumieniu tego przepisu, należy uwzględnić wszystkie inne informacje znajdujące się w szczególności na etykiecie odnośnego produktu. Wydaje mi się, że przeciwnie ocena ta powinna skupiać się na spornym oznaczeniu samym w sobie, rozpatrywanym osobno, tak żeby informacje występujące obok tego oznaczenia nie mogły podważyć takiej kwalifikacji, gdyż w przeciwnym razie lit. c) mogłaby zostać pozbawiona skuteczności, a w mojej ocenie wspomniana lit. c) powinna raczej być stosowana w sposób szeroki, co zaraz wyjaśnię.
            
         
               98.
            
            
               
                  Po trzecie, uważam, że proponowaną przez mnie wykładnię potwierdzają cele zamierzone przez rozporządzenie nr 110/2008 w ogólności oraz przez analizowane przepisy w szczególności.
            
         
               99.
            
            
               Tak jak już wspomniałem (
                     104
                  ), wydaje mi się, że przepisy rozporządzenia nr 110/2008, a w szczególności przepisy art. 16 mają na celu ochronę oznaczeń geograficznych zarejestrowanych w załączniku III do tego rozporządzenia zarówno w interesie konsumentów, którzy nie powinni być wprowadzani w błąd przez niewłaściwe oznaczenia, jak i w interesie podmiotów gospodarczych ponoszących wyższe koszty celem zagwarantowania jakości produktów, które zasługują na opatrzenie ich chronionymi oznaczeniami, które to podmioty powinny być chronione przed czynami nieuczciwej konkurencji.
            
         
               100.
            
            
               Jeśli chodzi konkretnie o art. 16 lit. c), wydaje mi się, że prawodawca Unii zamierzał wyznaczyć temu przepisowi dość szeroki zakres stosowania celem zapewnienia osiągnięcia wspomnianych powyżej celów. W efekcie podobnie jak rząd francuski uważam, że wyrażenie „[wszelkie inne] określenie” użyte w tym przepisie może obejmować jakikolwiek rodzaj wskazówki lub znaku, w szczególności tekst, obraz lub opakowanie, z którego można dowiedzieć się o cechach charakterystycznych produktu. Ponadto elastyczna formuła lokalizacyjna, która występuje w lit. c) (
                     105
                  ), pozwala moim zdaniem na stwierdzenie, że jakikolwiek element widniejący na jednym z trzech wskazanych w przepisie nośników, w niniejszym przypadku wzmianka obecna na etykiecie przedmiotowego napoju, może sam w sobie „stworzyć fałszywe wrażenie co do […] pochodzenia” w rozumieniu tego przepisu. Dlatego też moim zdaniem pozostała treść etykiety rozpatrywanego produktu nie może zrównoważyć ewentualnego nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd charakteru spornego określenia, nawet jeśli temu ostatniemu towarzyszy informacja o prawdziwym pochodzeniu produktu.
            
         
               101.
            
            
               Innymi słowy, jak podkreślił rząd francuski, realizacja wspomnianych celów byłaby zagrożona, gdyby ochrona oznaczeń geograficznych mogła zostać ograniczona tym, że obok nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia w rozumieniu art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008 figurują informacje dodatkowe, zważywszy, że przyjęcie tej wykładni sprowadzałoby się do zezwolenia na posługiwanie się takim określeniem, jeżeli towarzyszą mu rzetelne informacje mogące w jakiś sposób kompensować wprowadzający w błąd charakter tego określenia.
            
         
               102.
            
            
               
                  Wreszcie, co się tyczy proponowanej – jak mi się wydaje – przez Komisję transpozycji orzecznictwa dotyczącego dyrektywy 2000/13/WE (
                     106
                  ) uchylonej rozporządzeniem (UE) nr 1169/2011 (
                     107
                  ), mam wątpliwości, czy ta transpozycja (
                     108
                  ) jest rzeczywiście odpowiednia, aby udzielić odpowiedzi na trzecie pytanie prejudycjalne.
            
         
               103.
            
            
               Rozporządzenie nr 110/2008, którego wykładnia jest niezbędna w niniejszej sprawie, ma bowiem inny cel niż cel dyrektywy 2000/13, która reguluje w sposób ogólny i horyzontalny (
                     109
                  )„etykietowanie środków spożywczych […] oraz niektóre aspekty odnoszące się do ich prezentacji i reklamy” (
                     110
                  ), podczas gdy przyjęte później rozporządzenie nr 110/2008 reguluje w sposób szczegółowy i wertykalny „definicję, opis, prezentację, etykietowanie i ochronę oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych” (
                     111
                  ). Wynikają stąd różnice zarówno w kontekście celów, jak i zakresu ochrony, jakie przewidują te dwa instrumenty prawne, które to różnice trzeba według mnie wziąć pod uwagę niezależnie od faktu, iż określenie nazw geograficznych na etykiecie takich napojów może niekiedy podlegać jednocześnie ich odnośnym zakresom zastosowania (
                     112
                  ).
            
         
               104.
            
            
               Konkretnie rzecz ujmując, zważywszy na brzmienie art. 2 ust. 1 lit. a) ppkt (i) dyrektywy 2000/13, do którego odnosi się orzecznictwo powołane w uwagach Komisji, uważam, że treść tego przepisu, który dotyczy „rzetelnego informowania” (
                     113
                  ), tak naprawdę nie jest choćby co do istoty porównywalna z treścią art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, który dotyczy „ochrony oznaczeń geograficznych” (
                     114
                  ) i który jest przedmiotem trzeciego z zadanych w niniejszej sprawie pytań.
            
         
               105.
            
            
               Poza tym chciałbym zauważyć, że wprawdzie w owym orzecznictwie Trybunał opowiedział się za zbadaniem spornej sytuacji, w tym wszystkich informacji znajdujących się na etykiecie odnośnego produktu (
                     115
                  ), a nawet niektórych zewnętrznych elementów faktycznych (
                     116
                  ) celem dokonania oceny, czy nazwa może wprowadzać konsumentów w błąd (
                     117
                  ), ale uczynił to jedynie w odniesieniu do wzmianek, które nie zostały zarejestrowane jako nazwa pochodzenia czy oznaczenie geograficzne, które byłyby chronione na poziomie Unii (
                     118
                  ), co nie odpowiada okolicznościom niniejszej sprawy, w której w grę wchodzi ochrona tego rodzaju. W tym kontekście wydaje mi się więc mało odpowiednie przeprowadzanie rozumowania przez analogię z rzeczonym orzecznictwem.
            
         
               106.
            
            
               W konsekwencji proponuję odpowiedzieć na trzecie pytanie prejudycjalne, że art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008 należy interpretować w ten sposób, iż w celu stwierdzenia istnienia „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia” zakazanego przez ten przepis nie należy uwzględniać informacji dodatkowych, które figurują obok spornego znaku w opisie, prezentacji lub na etykiecie przedmiotowego produktu, w szczególności informacji dotyczących jego prawdziwego pochodzenia.
            
         
               107.
            
            
               Jeśli chodzi o niniejszą sprawę, mając na względzie przypomniane powyżej zasady podziału kompetencji między sądy krajowe i Trybunał (
                     119
                  ), chciałbym stwierdzić po prostu, że gdyby Trybunał przyjął zaproponowaną powyżej wykładnię, wątpię, by należało zastosować rzeczony zakaz w okolicznościach takich jak okoliczności sporu w postępowaniu głównym, ponieważ sporne słowo „Glen” nie wykazuje wystarczająco bezpośredniego i bliskiego związku z rozpatrywanym tu chronionym oznaczeniem geograficznym „Scotch Whisky”, ani nawet z państwem, z którym związane jest to oznaczenie, mianowicie „Zjednoczonym Królestwem (Szkocją)”, aby można było uznać to słowo za „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie […], które mogłoby stworzyć fałszywe wrażenie co do […] pochodzenia” (
                     120
                  ).
            
         
               108.
            
            
               Tytułem uzupełnienia, gdyby Trybunał dokonał wykładni lit. c) w ten sposób, że należy zbadać wszystkie informacje towarzyszące spornemu znakowi, uważam, iż takie badanie powinno logicznie prowadzić a fortiori do takiego samego konkretnego wniosku. Gdyby należało bowiem uwzględnić w niniejszym przypadku wszystkie elementy znajdujące się na etykiecie, które wspominają wyraźnie o rzeczywistym pochodzeniu przedmiotowego produktu, jak Komisja to podkreśla, wydaje się trudne do wyobrażenia, by posłużenie się słowem „Glen” zostało uznane za podlegające zakazowi zawartemu w tym przepisie (
                     121
                  ).
            
         
         V. Wnioski
      
      
               109.
            
            
               W świetle powyższych rozważań proponuję, aby Trybunał udzielił następujących odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Landgericht Hamburg (sąd krajowy w Hamburgu, Niemcy):
               
                        1)
                     
                     
                        Artykuł 16 lit. a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 110/2008 z dnia 15 stycznia 2008 r. w sprawie definicji, opisu, prezentacji, etykietowania i ochrony oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych oraz uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 1576/89 należy interpretować w ten sposób, że zakazane przez ten przepis „wykorzystanie pośrednie” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego wymaga, by sporna nazwa była identyczna z danym oznaczeniem lub podobna do niego pod względem fonetycznym lub wizualnym. Dlatego też nie wystarczy, że nazwa ta może wywołać w odczuciu docelowego konsumenta jakiekolwiek skojarzenie z oznaczeniem lub obszarem geograficznym z nim związanym.
                     
                  
                        2)
                     
                     
                        Artykuł 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 powinien być interpretowany w ten sposób, że zakazane przez ten przepis „przywołanie” zarejestrowanego oznaczenia geograficznego nie wymaga, by sporna nazwa wykazywała koniecznie pokrewieństwo fonetyczne i wizualne z odnośnym oznaczeniem. Nie wystarczy natomiast, że nazwa ta może wywołać w odczuciu docelowego konsumenta jakiekolwiek skojarzenie z chronionym oznaczeniem lub z obszarem geograficznym z nim związanym. W braku takiego pokrewieństwa należy wziąć pod uwagę bliskość konceptualną istniejącą ewentualnie pomiędzy przedmiotowym oznaczeniem i sporną nazwą, o ile owa bliskość może przywoływać w świadomości konsumenta, jako produkt odniesienia, wyrób opatrzony rzeczonym oznaczeniem.
                        W celu stwierdzenia istnienia „przywołania” zakazanego na podstawie rzeczonego art. 16 lit. b) nie należy uwzględniać informacji dodatkowych, które figurują obok spornego znaku w opisie, prezentacji lub na etykiecie przedmiotowego produktu, w szczególności informacji dotyczących jego prawdziwego pochodzenia.
                     
                  
                        3)
                     
                     
                        Artykuł 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008 należy interpretować w ten sposób, że w celu stwierdzenia istnienia „nieprawdziwego lub wprowadzającego w błąd określenia” zakazanego przez ten przepis nie należy uwzględniać informacji dodatkowych, które figurują obok spornego znaku w opisie, prezentacji lub na etykiecie przedmiotowego produktu, w szczególności informacji dotyczących jego prawdziwego pochodzenia.
                     
                  
         (
            1
         )	Język oryginału: francuski.
      (
            2
         )	Dz.U. 2008, L 39, s. 16. Rozporządzenie to było wielokrotnie modyfikowane, jednak przepisy istotne z punktu widzenia niniejszej sprawy nie zostały zmienione.
      (
            3
         )	Zgodnie z art. 15 ust. 1 rozporządzenia nr 110/2008 „oznaczeniem geograficznym” jest „oznaczenie wskazujące na pochodzenie napoju spirytusowego z terytorium kraju lub z regionu, lub miejsca na danym terytorium, w przypadku gdy daną jakość, renomę bądź inną właściwość napoju spirytusowego zasadniczo przypisuje się temu pochodzeniu geograficznemu”.
      (
            4
         )	Zobacz wyroki: z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 2, 16); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 10, 11).
      (
            5
         )	Według TSWA stosowanie spornej nazwy może zostać objęte jednocześnie wszystkimi trzema pojęciami przewidzianymi w art. 16 lit. a)–c), o których mowa w pytaniach prejudycjalnych. Ograniczę się w tym względzie do stwierdzenia, że sąd odsyłający nie wprowadził hierarchii pomiędzy przypadkami przewidzianymi odpowiednio w rzeczonych przepisach i nie zapytał się Trybunału, czy możliwa jest taka kumulacja kwalifikacji.
      (
            6
         )	Wyjaśniam, że w postanowieniu odsyłającym użyto niemieckiego przymiotnika „optisch”, które tłumaczy się literalnie jako „optyczny” [„optique” w języku francuskim], jednak bardziej dokładnym z punktu widzenia leksykalnego wydaje mi się słowo „wizualny” [„visuel”], którego będę używał w niniejszej opinii, podobnie jak Trybunał w swoim nowszym orzecznictwie w tej dziedzinie.
      (
            7
         )	Zobacz w szczególności przypis 72 niniejszej opinii.
      (
            8
         )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 13 lutego 2014 r., Maks Pen (C‑18/13, EU:C:2014:69, pkt 30); z dnia 3 września 2015 r., Costea (C‑110/14, EU:C:2015:538, pkt 13); a także z dnia 10 marca 2016 r., Safe Interenvíos (C‑235/14, EU:C:2016:154, pkt 119).
      (
            9
         )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 31); a także z dnia 5 grudnia 2017 r., M.A.S. i M.B. (C‑42/17, EU:C:2017:936, pkt 23).
      (
            10
         )	TSWA wyjaśnia, że wniosła skargę celem naprawienia tego błędu, która została uznana przez ów sąd za niedopuszczalną.
      (
            11
         )	Zobacz w szczególności przypis 38 niniejszej opinii.
      (
            12
         )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 4 kwietnia 2000 r., Darbo (C‑465/98, EU:C:2000:184, pkt 19).
      (
            13
         )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 1 lutego 2017 r., Município de Palmela (C‑144/16, EU:C:2017:76, pkt 20).
      (
            14
         )	Zobacz w szczególności pkt 31, 62, a także 95 i nast. niniejszej opinii.
      (
            15
         )	Sąd odsyłający cytuje w tym względzie „Tilmann GRUR 1992, s. 829, 832 f.; Ströbele/Hacker, Markengesetz, 11. Aufl., § 135 Rn. 16”, wyjaśniając, że autorzy ci wypowiedzieli się w przedmiocie przepisu analogicznego do art. 16 rozporządzenia nr 110/2008, mianowicie w przedmiocie art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz.U. 2012, L 343, s. 1), oraz „Ingerl/Rohnke (Markengesetz, 3. Aufl., § 135 Rn. 4”.
      (
            16
         )	Ów sąd zauważył, że dotychczas Trybunał jedynie ogólnie stwierdził, że „[art.] 16 lit. a)–d) rozporządzenia nr 110/2008 dotyczy różnych sytuacji, w których sprzedaży wyrobu towarzyszy wyraźne lub dorozumiane odesłanie do oznaczenia geograficznego w warunkach mogących wprowadzać konsumenta w błąd lub co najmniej stwarzać w jego świadomości skojarzenia co do pochodzenia wyrobu albo umożliwiających podmiotowi gospodarczemu korzystanie w nienależny sposób z renomy danego oznaczenia geograficznego” (wyrok z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac, C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 46).
      (
            17
         )	Konkretnie rzecz ujmując, według M. Klotza sporne określenie powinno być koniecznie „identyczne” z chronionym oznaczeniem geograficznym; zdaniem rządu francuskiego powinno „być ono identyczne lub [co najmniej] bardzo podobne z fonetycznego lub wizualnego punktu widzenia”; według rządu niderlandzkiego powinno „odnosić się” do oznaczenia geograficznego, nawet jeśli może wywoływać skojarzenie w odczuciu docelowego kręgu odbiorców; zdaniem Komisji nie ma mowy o „wykorzystaniu” oznaczenia geograficznego, jeśli posłużono się „innym oznaczeniem”.
      (
            18
         )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 15 listopada 2017 r., Geissel i Butin (C‑374/16 i C‑375/16, EU:C:2017:867, pkt 32 i przytoczone tam orzecznictwo).
      (
            19
         )	W odniesieniu do tego ostatniego aspektu TSWA podnosi, że nazwa „Glen” powinna zostać zakazana w niniejszej sprawie, dlatego że chodzi tu o produkt „porównywalny” ze „Scotch Whisky”, który nie pochodzi jednak ze Szkocji. TSWA uważa, że zadane pytanie dotyczy jednak również drugiej sytuacji wskazanej w art. 16 lit. a), ponieważ fakt, że produkty są porównywalne, nie wyklucza czerpania korzyści z renomy chronionego oznaczenia geograficznego Pragnę zauważyć, że sąd odsyłający nie wypowiedział się w tym względzie, jednak Trybunał orzekł już, że „[jeśli] wyrobami nieobjętymi oznaczeniem geograficznym są napoje spirytusowe, zasadne wydaje się założenie, że może tu chodzić o wyroby porównywalne z napojem spirytusowym zarejestrowanym pod tym oznaczeniem geograficznym” (wyrok z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac, C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 54).
      (
            20
         )	Wyróżnienie moje.
      (
            21
         )	Zobacz analogicznie wyrok z dnia 14 września 2017 r., EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:693, pkt 114 i nast.), gdzie wskazano kryteria skojarzenia między spornym znakiem i chronioną nazwą, które dotyczą dostrzeżenia przez właściwy krąg odbiorców „logicznej i konceptualnej całości” lub „odniesienia geograficznego do wina Porto korzystającego z rozpatrywanej nazwy pochodzenia”.
      (
            22
         )	Podobnie w opinii dotyczącej sprawy Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:581, pkt 42 i nast.) rzecznik generalny M. Campos Sánchez-Bordona także uznał w odniesieniu do przepisu analogicznego do art. 16 lit. a), że pojęcie „wykorzystania bezpośredniego lub pośredniego w celach handlowych” może obejmować użycie chronionej nazwy pochodzenia (w niniejszej sprawie: chronionego oznaczenia geograficznego), nie tylko w formie identycznej, ale również w formie podobnej.
      (
            23
         )	Komisja wyjaśnia, że wymóg, by oznaczenie geograficzne zostało wykorzystane jako takie, nie wyklucza tymczasem jego tłumaczenia, dodając, że taki przypadek nie występuje jednak wyraźnie w niniejszej sprawie.
      (
            24
         )	Rząd niderlandzki posłużył się fikcyjnym przykładem pośredniego wykorzystania w celach handlowych chronionego oznaczenia geograficznego „Scotch Whisky” polegającego na kampanii reklamowej, która opierałaby się na haśle: „Glen Buchenbach ma smak Scotch Whisky”.
      (
            25
         )	Zobacz również poglądy doktryny przytoczone w postanowieniu odsyłającym, które zostały przywołane w przypisie 15 niniejszej opinii.
      (
            26
         )	Zobacz wyroki: z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 56, 57); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 33–35).
      (
            27
         )	Co do wykładni art. 16 lit. b) zob. odpowiedź na drugie pytanie prejudycjalne przywołaną w pkt 48 i nast. niniejszej opinii.
      (
            28
         )	Zobacz też motyw 1 rozporządzenia nr 110/2008, jak również uzasadnienie wniosku Komisji z dnia 15 grudnia 2005 r., który doprowadził do przyjęcia tego rozporządzenia [wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie definicji, opisu, prezentacji i etykietowania napojów spirytusowych, COM(2005) 125 wersja ostateczna, s. 2], gdzie wskazano na potrzebę zwiększenia przejrzystości przepisów prawa Unii obowiązujących dotychczas w dziedzinie napojów spirytusowych.
      (
            29
         )	Wyróżnienie moje.
      (
            30
         )	Zobacz punkt cytowany w przypisie 16 niniejszej opinii, w odniesieniu do którego TSWA podnosi, że niemiecka wersja językowa (która mówi jedynie o „skojarzeniu”) jest bardziej zawężająca niż wersje językowe: hiszpańska, angielska, francuska czy włoska (które mówią o „skojarzeniu idei”) i że to drugie szersze sformułowanie powinno mieć pierwszeństwo, tak aby „skojarzenie” odnosiło się do zakresu ideowego tworzonego przez oznaczenie geograficzne, a nie do skojarzenia z oznaczeniem geograficznym jako takim.
      (
            31
         )	Cele zamierzone przez ów art. 16 zostały uwypuklone w wyrokach: z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 47); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 23, 24).
      (
            32
         )	Chodzi o art. 118m ust. 2 rozporządzenia Rady (WE) nr 1234/2007 z dnia 22 października 2007 r. ustanawiającego wspólną organizację rynków rolnych oraz przepisy szczegółowe dotyczące niektórych produktów rolnych („rozporządzenia o jednolitej wspólnej organizacji rynku”) (Dz.U. 2007, L 299, s. 1), zmienionego rozporządzeniem Rady (WE) nr 491/2009 z dnia 25 maja 2009 r. (Dz.U. 2009, L 154, s. 1).
      (
            33
         )	Co do podobieństw istniejących między art. 16 rozporządzenia nr 110/2008 i art. 118m ust. 2 rozporządzenia nr 1234/2007 zob. wyrok z dnia 20 grudnia 2017 r., Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:991, pkt 18, 34, 39, 40), jak również opinię rzecznika generalnego M. Camposa Sáncheza-Bordony w sprawie Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:581, pkt 60 i przypis 16).
      (
            34
         )	Zgodnie z wyrokiem z dnia 20 grudnia 2017 r., Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:991, pkt 38), „jeśli chodzi o ochronę [chronionych nazw pochodzenia] i [chronionych oznaczeń geograficznych], rozporządzenie nr 1234/2007 stanowi instrument wspólnej polityki rolnej, ukierunkowany zasadniczo na zagwarantowanie konsumentom, iż produkty rolne opatrzone danym oznaczeniem geograficznym zarejestrowanym na podstawie tego rozporządzenia posiadają, z racji swego pochodzenia z określonej strefy geograficznej, szczególne właściwości i w efekcie dają gwarancję jakości związanej z miejscem swego pochodzenia geograficznego, w celu umożliwienia producentom rolnym, w zamian za rzeczywisty wysiłek jakościowy, uzyskania większych dochodów i zapobieżenia temu, by osoby trzecie czerpały nienależną korzyść z reputacji wynikającej z jakości tych produktów” (wyróżnienie moje).
      (
            35
         )	Przypominam, że art. 15 ust. 4 rozporządzenia nr 110/2008 stanowi, że „napoje spirytusowe opatrzone oznaczeniem geograficznym zarejestrowanym w załączniku III muszą spełniać wszystkie wymogi określone w dokumentacji technicznej, o której mowa w art. 17 ust. 1”.
      (
            36
         )	Zobacz podobnie wyroki: z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 46); z dnia 20 grudnia 2017 r., Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:991, pkt 39, 40).
      (
            37
         )	Chodzi o wzmianki: „Swabian Whisky” (szwabska whisky), „Deutsches Erzeugnis” (produkt niemiecki), „Hergestellt in den Berglen” (wyprodukowano w Berglen).
      (
            38
         )	TSWA proponuje przeformułować w ten sposób drugą część pierwszego pytania prejudycjalnego ze względu na to, że pojęcie „kontekstu” („Umfeld” po niemiecku, który jest językiem niniejszego postępowania) użyte przez sąd odsyłający nie wynika ani z rozporządzenia nr 110/2008, ani z orzecznictwa Trybunału, w związku z czym należy odwołać się raczej do pojęć „prezentacji”, „etykietowania” i „opakowania”, zdefiniowanych w pkt 15–17 załącznika I do tego rozporządzenia, do których zdaje się odwoływać w istocie to pytanie w świetle uzasadnienia postanowienia odsyłającego.
      (
            39
         )	Michael Klotz, rząd francuski i Komisja nie zajmują żadnego stanowiska w tym przedmiocie ze względu na odpowiedź, jakiej proponują udzielić na pierwszą część pierwszego pytania prejudycjalnego.
      (
            40
         )	Ze względów wskazanych w pkt 42 niniejszej opinii.
      (
            41
         )	Zobacz również pkt 40 niniejszej opinii.
      
      (
            42
         )	Wspomniany art. 16 lit. b) stanowi również, że nie ma znaczenia, jeśli „oznaczenie geograficzne zostało przetłumaczone lub jeśli towarzyszy mu określenie takie jak »podobny«, »typu«, »w stylu«, »wyprodukowany«, »o smaku« czy inne podobne określenie”. Pomimo zastosowania takich rzekomo korygujących określeń konsument zostaje bowiem wprowadzony w błąd przez wiadomość zawartą w nazwie głównej, którą wiąże w niesłuszny sposób z rzeczonym oznaczeniem.
      (
            43
         )	Co do ewentualnej relewantności kontekstu towarzyszącego spornemu elementowi w świetle art. 16 lit. b) rozporządzenia nr 110/2008 zob. odpowiedź na drugą część drugiego pytania prejudycjalnego zawartą w pkt 69 i nast. niniejszej opinii.
      (
            44
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 21 i przytoczone tam orzecznictwo).
      (
            45
         )	Takie podobieństwo występuje, zgodnie z przykładem podanym przez sąd odsyłający, między sporną nazwą „Verlados” i zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym „Calvados” w sprawie, w której wydano wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35).
      (
            46
         )	Sporny element „Glen” różni się bowiem w oczywisty sposób pod względem fonetycznym, jak i wizualnym od zarejestrowanego oznaczenia geograficznego „Scotch Whisky”.
      (
            47
         )	Wyjaśniam, że rządy francuski i włoski kładą również akcent na kryterium „bliskości konceptualnej”, jednak nie opierają swojej odpowiedzi na tym kryterium, ale na kryterium „skojarzenia”, do którego odwołuje się sąd odsyłający.
      (
            48
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 21 i przytoczone tam orzecznictwo).
      (
            49
         )	Przeciwnie, nie mamy do czynienia ze zwykłym „przywołaniem”, ale z „wykorzystaniem” w rozumieniu przepisu analogicznego do art. 16 lit. a) rozporządzenia nr 110/2008, jeśli chroniona nazwa została zawarta w całości w nazwie środka spożywczego celem określenia jego smaku (zob. wyrok z dnia 20 grudnia 2017 r., Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne, C‑393/16, EU:C:2017:991, pkt 57, 58).
      (
            50
         )	Jeśli chodzi o kwestionowane nazwy „Cambozola”, „parmesan”, „KONJAKKI”, „Verlados”, „Port Charlotte”, zob. odpowiednio wyroki: z dnia 4 marca 1999 r., Consorzio per la tutela del formaggio Gorgonzola (C‑87/97, EU:C:1999:115, pkt 25); z dnia 26 lutego 2008 r., Komisja/Niemcy (C‑132/05, EU:C:2008:117, pkt 44); z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 56); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 21); z dnia 14 września 2017 r., EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:693, pkt 122).
      (
            51
         )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 21, 32, 35, 48 i przytoczone tam orzecznictwo). Według Komisji owo kryterium wypracowane w orzecznictwie implikuje, że skojarzenie między odnośnym wyrobem i chronionym oznaczeniem geograficznym powstaje w sposób natychmiastowy i konkretny.
      (
            52
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 22); wyróżnienie moje.
      (
            53
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 25, 28, 48).
      (
            54
         )	Zobacz podobnie wyrok z dnia 14 września 2017 r., EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:693, pkt 122–125).
      (
            55
         )	Zobacz w szczególności wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 33, 34, 38–40, 48 i przytoczone tam orzecznictwo).
      (
            56
         )	Mianowicie wszystkie strony z wyjątkiem M. Klotza i rządu niderlandzkiego.
      (
            57
         )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 4 marca 1999 r., Consorzio per la tutela del formaggio Gorgonzola (C‑87/97, EU:C:1999:115, pkt 27); z dnia 26 lutego 2008 r., Komisja/Niemcy (C‑132/05, EU:C:2008:117, pkt 46); z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484, pkt 57, 58); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 38–40).
      (
            58
         )	Zobacz pkt 55 niniejszej opinii.
      (
            59
         )	Zobacz wyroki: z dnia 26 lutego 2008 r., Komisja/Niemcy (C‑132/05, EU:C:2008:117, pkt 47, 48); z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 35).
      (
            60
         )	Nie ma natomiast znaczenia, że nie istnieje ryzyko pomylenia przez przeciętnego konsumenta europejskiego spornego produktu z produktem, który jest opatrzony zgodnie z prawem daną chronioną nazwą (zob. orzecznictwo przytoczone w pkt 79 niniejszej opinii).
      (
            61
         )	Cele analizowane w pkt 34 i nast. niniejszej opinii.
      (
            62
         )	Wyróżnienie moje.
      (
            63
         )	Zobacz pkt 31 i nast. niniejszej opinii.
      (
            64
         )	Zobacz analogicznie wyrok z dnia 14 września 2017 r., EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:693, pkt 80, 81).
      (
            65
         )	Michael Klotz odnosi się w tym względzie w szczególności do wyroku z dnia 20 maja 2003 r., Consorzio del Prosciutto di Parma i Salumificio S. Rita (C‑108/01, EU:C:2003:296, pkt 66 i przytoczone tam orzecznictwo).
      (
            66
         )	Państwo pochodzenia, które figuruje w załączniku III do rozporządzenia nr 110/2008 dla chronionego oznaczenia geograficznego „Scotch Whisky”.
      (
            67
         )	Rząd niderlandzki słusznie podkreśla związki między ochroną przyznaną oznaczeniom geograficznym przez rozporządzenie nr 110/2008 oraz swobodą przedsiębiorstw w wyborze nazwy produktu, która będzie chroniona lub nie na podstawie prawa znaków towarowych, przy czym rozporządzenie to dąży do uniknięcia nadużywania nazwy „Scotch Whisky” przez whisky, która nie jest produkowana w Szkocji, podczas gdy indywidualna ochrona znaku towarowego ma na celu zapewnienie przedsiębiorcy możliwości odróżnienia się i zapobieżenia wykorzystaniu chronionego znaku towarowego przez osoby trzecie (w zakresie związków ustanowionych przez art. 23 tego rozporządzenia z prawem znaków towarowych zob. M. Blakeney, The protection of geographical indications, w: Law and practice, Cheltenham, Edward Elgar Publishing, 2014, s. 286).
      (
            68
         )	Z utrwalonego orzecznictwa wynika, że w ramach procedury przewidzianej w art. 267 TFUE, która opiera się na wyraźnym rozdzieleniu zadań między sądy krajowe i Trybunał, wszelka ocena okoliczności faktycznych jest objęta wyłączną kompetencją sądów krajowych (zob. w szczególności wyroki: z dnia 8 maja 2008 r., Danske Svineproducenter, C‑491/06, EU:C:2008:263, pkt 23; z dnia 25 października 2017 r., Polbud – Wykonawstwo, C‑106/16, EU:C:2017:804, pkt 27), tym bardziej że Trybunał nie dysponuje koniecznie wszystkimi informacjami niezbędnymi w tym względzie (zob. w szczególności wyroki: z dnia 21 czerwca 2007 r., Omni Metal Service, C‑259/05, EU:C:2007:363, pkt 15; z dnia 9 lutego 2017 r., Madaus, C‑441/15, EU:C:2017:103, pkt 35).
      (
            69
         )	Zobacz orzecznictwo przytoczone w przypisie 9 niniejszej opinii.
      (
            70
         )	Według TSWA sporny znak, mianowicie „Glen”, pochodzi z języka gaelickiego szkockiego i jest używany zwłaszcza w Szkocji jako zwyczajowa nazwa miejsca i bardzo szeroko jako element nazwy szkockiej whisky, z którą konsumenci europejscy i niemieccy kojarzą to słowo w pierwszej kolejności. Michael Klotz uważa natomiast, że wyraz ten nie wskazuje na pochodzenie szkockie, ponieważ jest słowem używanym potocznie w języku angielskim, pochodzącym z języka gaelickiego irlandzkiego, które występuje w nazwach wielu miejscowości, rzek i dolin znajdujących się poza Szkocją, jak również w nazwach whisky produkowanych na całym świecie.
      (
            71
         )	Komisja wskazuje, że TSWA bezskutecznie usiłowała zapobiec rejestracji znaku towarowego „Glen Breton” przez gorzelnię Glenora znajdującą się w Nowej Szkocji (Kanada) [zob. wyrok federalnego sądu apelacyjnego, Kanada, z dnia 22 stycznia 2009 r., Glenora Distillers International Ltd v. The Scotch Whisky Association, 2009 FCA 16, (2010) 1 F.C.R. 195]. Dodaje ona, że TSWA nie sprzeciwiła się jednak rejestracji w Niemczech w 2013 r. znaku towarowego „Glen Buchenbach”, który jest przedmiotem sporu w postępowaniu głównym. Chciałbym zauważyć, że TSWA nie zdołała zakazać we Francji posługiwania się znakiem towarowym „Wel Scotch” dla oznaczenia piwa na podstawie art. 10 i 16 rozporządzenia nr 110/2008 (zob. wyrok izby handlowej sądu kasacyjnego z dnia 29 listopada 2011 r., 10‑25.703, opublikowany w biuletynie).
      (
            72
         )	Michael Klotz wyjaśnia, że to wyliczenie nie jest wyczerpujące, wspominając o whisky „Old Glen Malt Whisky” produkowanej w Kentucky (Stany Zjednoczone) i whisky produkowanej w Australii przez Castle Glen Distillery. Należy jednak przypomnieć, że aby te informacje były decydujące, trzeba byłoby ustalić, czy przeciętny europejski konsument ma tego świadomość.
      (
            73
         )	Komisja twierdzi, że słowo „Glen” nie tworzy wystarczającego związku z chronionym oznaczeniem geograficznym „Scotch Whisky”, zważywszy, że nie wszystkie szkockie whisky są sprzedawane pod nazwą „Glen”, że słowo to nie jest powszechnie kojarzone przez konsumentów ze szkocką whisky, że nie jest to słowo pochodzenia jedynie szkockiego, ale gaelickiego i jest używane również w Irlandii oraz że wspomniany sondaż ogranicza się do rynku niemieckiego i nie wykazuje automatycznego kojarzenia w tym zakresie.
      (
            74
         )	Zdefiniowany w orzecznictwie Trybunału przywołanym w pkt 56 niniejszej opinii.
      (
            75
         )	Komisja podnosi, że nie można wykluczyć, iż posłużenie się słowem „Glen”, które jako takie nie ma znaczenia w języku niemieckim, ma na celu podniesienie prestiżu odnośnego produktu, jako że jest ono używane również dla oznaczenia niektórych ekskluzywnych whisky, ale wydaje się jednak, że jest to jedynie zręczna strategia handlowa, zważywszy na brak wystarczającego związku z zarejestrowanym oznaczeniem „Scotch Whisky”.
      (
            76
         )	Zobacz pkt 65 niniejszej opinii.
      (
            77
         )	W odniesieniu do wskazówek znajdujących się na etykiecie produktu będącego przedmiotem postępowania głównego, dotyczących niemieckiego pochodzenia produktu zob. przypis 37 niniejszej opinii.
      (
            78
         )	Według M. Klotza trzeba koniecznie uwzględnić okoliczność, że sporny element „Glen” stanowi jedynie część całego znaku „Glen Buchenbach” oraz że towarzyszą mu na etykiecie liczne wzmianki wskazujące na prawdziwe pochodzenie produktu, z którymi konsument zapoznaje się w tym samym czasie co z całym znakiem „Glen Buchenbach”.
      (
            79
         )	W odniesieniu do tego szczególnego sformułowania proponowanej odpowiedzi zob. uwagi TSWA przytoczone w przypisie 38 niniejszej opinii.
      (
            80
         )	Zobacz przypomnienie tych innych wyjaśnień znajdujące się w przypisie 42 niniejszej opinii.
      (
            81
         )	Możliwe nośniki informacji, które zostały wskazane nie tylko w pkt 14–17 załącznika I do rozporządzenia nr 110/2008 (gdzie te cztery pojęcia zostały zdefiniowane), ale również wyraźnie w art. 16 lit. c), który odnosi się do określeń zawartych w „opisie, prezentacji lub etykietowaniu” wyrobu (trzy pojęcia znajdujące się w tytule przedmiotowego rozporządzenia). Co do wnioskowanej wykładni tego ostatniego przepisu zob. pkt 84 i nast. niniejszej opinii.
      (
            82
         )	Zobacz wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo), jak również analogicznie wyrok z dnia 4 marca 1999 r., Consorzio per la tutela del formaggio Gorgonzola (C‑87/97, EU:C:1999:115, pkt 29, 43).
      (
            83
         )	Zobacz wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 45, 51, 52 i przytoczone tam orzecznictwo). W odniesieniu do chronionej nazwy pochodzenia „Porto/Port” oraz znaku towarowego „Port Charlotte” zob. opinia rzecznika generalnego M. Camposa Sáncheza-Bordony w sprawie EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:394, pkt 95 i nast.), jak również wyrok z dnia 14 września 2017 r., EUIPO/Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto (C‑56/16 P, EU:C:2017:693, pkt 123).
      (
            84
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 11, 12, 29, 49 i nast.), dotyczący napoju o nazwie „Verlados”, w odniesieniu do którego wskazano, że nazwa ta odwołuje się do nazwy przedsiębiorstwa (Viiniverla), jak również do miejscowości (Verla, Finlandia), gdzie wyrób ten jest produkowany, a nie do francuskiego oznaczenia geograficznego „Calvados”.
      (
            85
         )	W wyroku z dnia 4 marca 1999 r., Consorzio per la tutela del formaggio Gorgonzola (C‑87/97, EU:C:1999:115, pkt 27, 28) Trybunał faktycznie uznał za zasadne uwzględnienie przez sąd krajowy dokumentu reklamowego zdającego się wskazywać, że analogia fonetyczna między nazwami „Cambozola” i „Gorgonzola” nie jest przypadkowa, ale zrobił to jedynie celem poczynienia tej analogii i tym samym uzasadnienia kwalifikacji „przywołania”.
      (
            86
         )	Wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 42 i nast.).
      (
            87
         )	Całkowicie nieistotny jest również fakt, że wyrób jest w danym przypadku sprzedawany jedynie lokalnie lub w niewielkich ilościach (wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla, C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 46, 47).
      (
            88
         )	Zobacz wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla (C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 27).
      (
            89
         )	W niniejszej sprawie wzmianki „Swabian [szwabski]”, „Deutsches Erzeugnis [produkt niemiecki]” i „Hergestellt in den Berglen [wyprodukowano w Berglen]” znajdują się na etykiecie wyrobu.
      (
            90
         )	Sąd odsyłający wyjaśnia, że sądzi, iż będzie musiał zdecydować, czy słowo „Glen” wprowadza w błąd docelowych odbiorców tylko wtedy, gdy kontekst nie gra tu żadnej roli. Gdyby należało jednak uwzględnić kontekst, TSWA nie mogłaby oprzeć swojej skargi na art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, ponieważ skarga ta zmierza do całkowitego zakazania posługiwania się rzeczonym terminem niezależnie od istnienia ewentualnych określeń zwanych „delokalizującymi”.
      (
            91
         )	Szczegółowo rzecz ujmując, według rządu niderlandzkiego „[n]ie może być mowy o nieprawdziwym lub wprowadzającym w błąd określeniu w rozumieniu art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, jeśli nie ma jakiegokolwiek odniesienia do oznaczenia geograficznego lub do nazwy odpowiadającej temu oznaczeniu i jego tłumaczeniu, a ponadto etykieta produktu wskazuje wyraźnie na pochodzenie napoju spirytusowego” (wyróżnienie moje). Co się tyczy pierwszego elementu zaproponowanej odpowiedzi, rząd niderlandzki powołuje się na pkt 60 wyroku z dnia 14 lipca 2011 r., Bureau national interprofessionnel du Cognac (C‑4/10 i C‑27/10, EU:C:2011:484), w którym wspomniano o „używaniu znaku towarowego zawierającego oznaczenie geograficzne lub tłumaczenie tego oznaczenia”, które to stwierdzenie wydaje mi się jednak odpowiednie do okoliczności faktycznych rzeczonej sprawy (zob. zwłaszcza pkt 16, 38 wyroku).
      (
            92
         )	Język niniejszego postępowania.
      (
            93
         )	Zróżnicowanie istnieje również w hiszpańskiej wersji językowej [słowo „todo” z następującą po nim liczbą pojedynczą w lit. a) i b); „cualquier” w lit. c) i d), ale bez zastosowania liczby mnogiej obecnej w wersji niemieckiej]. Tymczasem identyczne słowo, którego znaczenie wskazuje na pojedynczy element całości i po którym następuje liczba pojedyncza, zostało użyte zarówno w lit. c), jak i w lit. a), b) i d) w szczególności w wersjach duńskiej („enhver”), angielskiej („any”), francuskiej („toute”), włoskiej („qualsiasi”), portugalskiej („quelquer”) i szwedzkiej („varje”).
      (
            94
         )	Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 26 lipca 2017 r., Mengesteab (C‑670/16, EU:C:2017:587, pkt 82); z dnia 12 października 2017 r., Lombard Ingatlan Lízing (C‑404/16, EU:C:2017:759, pkt 21).
      (
            95
         )	W odniesieniu do systemu normatywnego, w jaki wpisuje się art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008, oraz jego celów zob. pkt 95 i nast. niniejszej opinii.
      (
            96
         )	Włączając w to niemiecką wersję językową art. 16 lit. c).
      (
            97
         )	Wydaje mi się, że wyrażenie to wskazuje jedynie, iż określenie, które jest podobno nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd, może znajdować się na jednym z trzech wspomnianych nośników, nie rozstrzygając kwestii, czy określenie to powinno zostać zbadane w oderwaniu czy też łącznie z pozostałymi informacjami znajdującymi się też ewentualnie w opisie, prezentacji lub na etykiecie.
      (
            98
         )	Rząd francuski uważa również, że celem zbadania, czy sporne określenie „mogłoby stworzyć fałszywe wrażenie co do […] pochodzenia” w rozumieniu art. 16 lit. c), należy odwołać się do percepcji „przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego”, jak orzekł Trybunał w odniesieniu do lit. b) tego artykułu (zob. wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., Viiniverla, C‑75/15, EU:C:2016:35, pkt 28). Chciałbym zauważyć jednak, że Trybunał nie został zapytany o tę kwestię w niniejszej sprawie.
      (
            99
         )	Odpowiedź, zgodnie z którą nie trzeba brać pod uwagę elementów dotyczących kontekstu towarzyszącego spornemu znakowi celem ustalenia, czy istnieje „przywołanie” w rozumieniu wspomnianej lit. b) (zob. pkt 69 i nast. niniejszej opinii).
      (
            100
         )	W odniesieniu do celów realizowanych przez rozpatrywane przepisy zob. pkt 98 i nast. niniejszej opinii.
      (
            101
         )	Według Komisji „trzeci przypadek ochrony przewidziany w lit. c) różni się od dwóch pierwszych przypadków, ponieważ sporny termin nie tworzy automatycznie w odczuciu konsumenta skojarzenia z zarejestrowanym oznaczeniem geograficznym”.
      (
            102
         )	Mianowicie art. 118m ust. 2 rozporządzenia nr 1234/2007 (zob. również przypisy 32 i 33 niniejszej opinii).
      (
            103
         )	Zobacz podobnie opinia rzecznika generalnego M. Camposa Sáncheza-Bordony w sprawie Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (C‑393/16, EU:C:2017:581, pkt 46, 104).
      (
            104
         )	Zobacz pkt 36 i nast. niniejszej opinii.
      (
            105
         )	Mianowicie „nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd określenie […] w opisie, prezentacji lub etykietowaniu wyrobu”.
      (
            106
         )	Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich w zakresie etykietowania, prezentacji i reklamy środków spożywczych (Dz.U. 2000, L 109, s. 29 – wyd. spec. w jęz. polskim, rozdz. 15, t. 5, s. 75).
      (
            107
         )	Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, zmiany rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 i (WE) nr 1925/2006 oraz uchylenia dyrektywy Komisji 87/250/EWG, dyrektywy Rady 90/496/EWG, dyrektywy Komisji 1999/10/WE, dyrektywy 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, dyrektyw Komisji 2002/67/WE i 2008/5/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 608/2004 (Dz.U. 2011, L 304, s. 18).
      (
            108
         )	Komisja podnosi, że jej pogląd rekomendujący zbadanie całej etykiety „jest zgodny z orzecznictwem dotyczącym wykładni art. 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia (UE) nr 1169/2011, w której całościowe wrażenie również ma znaczenie”, przytaczając wyroki z dnia 10 września 2009 r., Severi (C‑446/07, EU:C:2009:530, pkt 58 i nast.) oraz z dnia 4 czerwca 2015 r., Teekanne (C‑195/14, EU:C:2015:361, pkt 36–42). Cytowane fragmenty dotyczą w istocie wykładni art. 2 ust. 1 lit. a) ppkt (i) dyrektywy 2000/13, który przewiduje, że etykietowanie i zastosowane metody etykietowania nie mogą wprowadzać nabywcy w błąd, zwłaszcza co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji, który to przepis odpowiada co do istoty wskazanemu powyżej przepisowi art. 7 rozporządzenia nr 1169/2011.
      (
            109
         )	Zgodnie z motywami 4 i 5 dyrektywy 2000/13 ma ona na celu „ustanowienie reguł wspólnotowych o charakterze ogólnym, stosowanych horyzontalnie do wszystkich środków spożywczych wprowadzonych do obrotu”, podczas gdy „zasady o szczególnym charakterze, które stosuje się wertykalnie jedynie do poszczególnych środków spożywczych, powinny być ustanowione w przepisach odnoszących się do tych produktów”.
      (
            110
         )	Zgodnie z art. 1 ust. 1 dyrektywy 2000/13.
      (
            111
         )	W motywie 9 rozporządzenia nr 110/2008 podkreślono tę różnicę z dyrektywą 2000/13, chociaż niektóre przepisy rzeczonego rozporządzenia (zwłaszcza art. 8, art. 9 ust. 9 i art. 11 ust. 4) odsyłają do niej.
      (
            112
         )	W odniesieniu do różnic między dyrektywą 2000/13 i rozporządzeniem Rady (EWG) nr 2081/92 z dnia 14 lipca 1992 r. w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych (Dz.U. 1992, L 208, s. 1 – wyd. spec. w jęz. polskim, rozdz. 3, t. 13, s. 4) zob. również wyrok z dnia 10 września 2009 r., Severi (C‑446/07, EU:C:2009:530, pkt 58) oraz opinia rzecznik generalnej E. Sharpston w sprawie Severi (C‑446/07, EU:C:2009:289, pkt 47–49).
      (
            113
         )	Jak wynika to z tytułu art. 7 rozporządzenia nr 1169/2011, który odpowiada art. 2 dyrektywy 2000/13 (zob. przypis 108 niniejszej opinii).
      (
            114
         )	Jak wynika to z tytułu rzeczonego art. 16.
      (
            115
         )	W wyroku z dnia 4 czerwca 2015 r., Teekanne (C‑195/14, EU:C:2015:361, pkt 37–44) Trybunał orzekł, że sądy krajowe mają obowiązek zbadać wszystkie poszczególne elementy etykiety, w szczególności wykaz składników widniejący na opakowaniu.
      (
            116
         )	W wyroku z dnia 10 września 2009 r., Severi (C‑446/07, EU:C:2009:530, pkt 62, 63) Trybunał orzekł, że sądy krajowe mogą wziąć pod uwagę czas, w którym nazwa była stosowana, ale nie ewentualną dobrą wiarę producenta lub detalisty.
      (
            117
         )	Przypominam, że art. 16 lit. c) rozporządzenia nr 110/2008 dotyczy „określenia […], które mogłoby stworzyć fałszywe wrażenie co do […] pochodzenia”.
      (
            118
         )	Zobacz wyroki: z dnia 10 września 2009 r., Severi (C‑446/07, EU:C:2009:530, pkt 59, 63); z dnia 4 czerwca 2015 r., Teekanne (C‑195/14, EU:C:2015:361, pkt 27–29).
      (
            119
         )	Zobacz zwłaszcza pkt 66 niniejszej opinii.
      (
            120
         )	Zobacz również przypis 75 niniejszej opinii.
      (
            121
         )	Komisja słusznie podkreśla, że etykieta nie wzmacnia nieokreślonego skutku oznaczenia „Glen”, a wręcz przeciwnie – przekazuje szereg informacji przy użyciu dostatecznie dużych liter, dzięki czemu konsument nie może uznać, że produkt jest szkocki. Otóż oprócz tego, że słowu „Glen” towarzyszy nazwa miejsca „Buchenbach”, o brzmieniu ewidentnie niemieckim, to ponadto na etykiecie znajdują się wyjaśnienia, że chodzi tu o „szwabską” whisky i „produkt niemiecki” wyprodukowany przez gorzelnię Waldhorn znajdującą się w Berglen, nad którymi to informacjami znalazł się rysunek stylizowany na róg myśliwski („Waldhorn” w języku niemieckim), który w przeciwieństwie do dud nie jest typowy dla Szkocji.