CELEX: 62007CC0298
Language: pl
Date: 2008-05-15 00:00:00
Title: Opinia rzecznika generalnego Ruiz-Jarabo Colomer przedstawione w dniu 15 maja 2008 r. # Bundesverband der Verbraucherzentralen und Verbraucherverbände - Verbraucherzentrale Bundesverband eV przeciwko deutsche internet versicherung AG. # Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym: Bundesgerichtshof - Niemcy. # Dyrektywa 2000/31/WE- Artykuł 5 ust. 1 lit. c) - Handel elektroniczny - Usługodawca działający za pośrednictwem Internetu - Poczta elektroniczna. # Sprawa C-298/07.

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
      DÁMASA RUIZA-JARABA COLOMERA
      przedstawiona w dniu 15 maja 2008 r.(1)
      
      Sprawa C‑298/07
      Bundesverband der Verbraucherzentralen und Verbraucherverbände
      przeciwko
      deutsche internet versicherung AG
      [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Bundesgerichtshof (Niemcy)]
      Dyrektywa 2000/31/WE – Handel elektroniczny – Podmiot świadczący usługi przez Internet – Poczta elektronicznaI –    Wprowadzenie
      1.        Izba cywilna Bundesgerichtshof (najwyższego sądu federalnego Niemiec) przedstawiła Trybunałowi Sprawiedliwości wątpliwości,
         które żywi w związku z wykładnią art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE(2). Pragnie się ona dowiedzieć, czy ta wspólnotowa regulacja zobowiązuje zakład ubezpieczeń działający wyłącznie za pośrednictwem
         Internetu do podawania na swojej stronie internetowej numeru telefonu, aby potencjalni klienci mieli nieutrudniony dostęp
         do jego pracowników. Pomocniczo zadaje również pytanie, czy wystarczy podać adres poczty elektronicznej, czy też konieczne
         jest stworzenie jeszcze jednego sposobu nawiązania kontaktu, a jeśli tak, to czy dopuszczalny byłby formularz zapytania on-line.
         
      
      2.        Wątpliwości biorą się stąd, że wspomniany przepis wymaga od usługodawcy, by udostępnił informacje pozwalające na szybkie nawiązanie
         z nim kontaktu umożliwiającego bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się, lecz wyszczególnia jedynie adres poczty elektronicznej.
      
      II – Ramy prawne
      A –    Przepisy wspólnotowe
      3.        Tak więc uwaga w podniesionych pytaniach prejudycjalnych skupia się na art. 5 ust. 1 lit. c) wspomnianej dyrektywy o handlu
         elektronicznym. 
      
      4.        W myśl motywów 3‑6 dyrektywa ma na celu stworzenie rzeczywistego obszaru bez granic wewnętrznych dla usług społeczeństwa informacyjnego
         oraz wyeliminowanie przeszkód prawnych utrudniających rozwój i sprawne funkcjonowanie rynku wewnętrznego, które zniechęcają
         do korzystania ze swobody przedsiębiorczości oraz swobody świadczenia usług. 
      
      5.        Ponadto motyw 9 dodaje, że omawiana dyrektywa, wraz z innymi, zapewnia prowadzenie tej działalności zgodnie z wolnością wyrażania
         opinii zawartą w art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Z kolei motyw 10 stanowi, że
         zgodnie z zasadą proporcjonalności środki przewidziane przez tę dyrektywę ograniczają się ściśle do minimum niezbędnego do
         osiągnięcia celu, jakim jest sprawne funkcjonowanie rynku wewnętrznego, a motyw 11 zapewnia, że poziom ochrony wynikający
         z dyrektywy 97/7/WE (3) pozostanie nienaruszony. 
      
      6.        Wspomniany art. 5 ust. 1 określa, jakie informacje powinien udostępnić usługobiorcom i właściwym władzom podmiot świadczący
         usługi społeczeństwa informacyjnego, a wśród nich znajdują się dane umożliwiające szybki kontakt, „łącznie z jego adresem
         poczty elektronicznej” (lit. c).
      
      B –    Przepisy niemieckie
      7.        Paragraf 5 ust. 1 pkt 1, 2 Telemediengesetz (niemieckiej ustawy o mediach elektronicznych z dnia 26 lutego 2007 r., zwanej
         dalej „TMG”) przejmuje praktycznie dosłownie powyższy przepis dyrektywy, nakładając na podmioty świadczące te usługi obowiązek
         zapewnienia łatwego, bezpośredniego i stałego dostępu, z podaniem danych, w tym adresu poczty elektronicznej.
      
      III – Postępowanie przed sądem krajowym i pytania prejudycjalne
      8.        Deutsche internet versicherung AG (zwana dalej „DIV”) jest zakładem ubezpieczeń sprzedającym ubezpieczenia samochodów wyłącznie
         za pośrednictwem Internetu. Na swojej stronie internetowej spółka ta podaje swój adres pocztowy i adres poczty elektronicznej,
         ale nie podaje numeru telefonu, który udostępnia klientom, dopiero gdy dojdzie do zawarcia z nimi umowy. Jednak zainteresowani
         mogą kierować do niej pytania za pomocą formularza on-line i otrzymywać odpowiedzi pocztą elektroniczną.
      
      9.        Bundesverband der Verbraucherzentralen und Verbraucherverbände (niemiecki związek organizacji konsumenckich, zwany dalej „Bundesverband”)
         zaskarżył DIV do Landgericht Dortmund (sądu krajowego w Dortmundzie) , wnosząc, by sąd zobowiązał ją do podania numeru telefonicznego
         na swojej stronie internetowej, co umożliwiłoby bezpośredni kontakt z potencjalnymi klientami. Dokładnie, wniósł o nakazanie
         jej zaprzestania prowadzenia jej głównej działalności, a Landgericht Dortmund uwzględnił to żądanie.
      
      10.      Orzeczenie to zostało zaskarżone do Oberlandesgericht Hamm (sądu apelacyjnego w Hamm), który uwzględnił odwołanie, uznawszy,
         że z usługodawcą można porozumieć się bezpośrednio w wymagany przepisami sposób drogą elektroniczną, stosowaną przez DIV,
         z pominięciem telefonu. Przypomniał, że przedsiębiorstwo odpowiada na pytania, bez udziału pośredników, a odpowiedź szybko
         dociera na adres poczty elektronicznej klienta (w ciągu trzydziestu do sześćdziesięciu minut, jak ustalili biegli sądowi).
         
      
      11.      Bundesverband wniosła kasację do Bundesgerichtshof, który uznając, że rozstrzygnięcie sporu zależy od wykładni dyrektywy o handlu
         elektronicznym, skierował do Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z art. 234 WE, następujące pytania prejudycjalne:
      
      „1) Czy zgodnie z art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy, w celu umożliwienia szybkiego kontaktu oraz bezpośredniego i skutecznego
         porozumiewania się usługodawca jest zobowiązany przed zawarciem umowy z usługobiorcą do podania numeru telefonu?
      
      2) Jeżeli na pytanie pierwsze należy odpowiedzieć przecząco:
      a)      Czy zgodnie z art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy usługodawca, poza podaniem adresu poczty elektronicznej, jest zobowiązany przed
         zawarciem umowy z usługobiorcą do stworzenia drugiej możliwości nawiązania z nim kontaktu?
      
      b)      Jeżeli na powyższe pytanie należy odpowiedzieć twierdząco: czy w odniesieniu do drugiej możliwości nawiązania kontaktu wystarczy,
         że usługodawca stworzy formularz elektroniczny, za pomocą którego usługobiorca może się do niego zwrócić za pośrednictwem
         Internetu, i udziela odpowiedzi na zapytanie usługobiorcy za pośrednictwem poczty elektronicznej?”
      
      IV – Postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości
      12.      Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym wpłynął do sekretariatu Trybunału Sprawiedliwości w dniu 22 czerwca 2007 r.
      
      13.      Uwagi na piśmie złożyły strony w postępowaniu przed sądem krajowym, Komisja oraz rządy polski, szwedzki i włoski.
      
      14.      Żadna ze stron nie wniosła o przeprowadzenie rozprawy, zatem po zgromadzeniu ogólnym w dniu 1 kwietnia 2008 r. sprawa znalazła
         się na etapie właściwym do sporządzenia niniejszej opinii.
      
      V –    Analiza pytań prejudycjalnych
      15.      Bundesgerichtshof pragnie, by Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił, jaki zakres ma art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy o handlu elektronicznym.
      
      16.      Stara się w ten sposób ustalić, czy strona internetowa niemieckiej spółki, na której podany jest jedynie adres poczty elektronicznej
         i formularz, na który odpowiedzi przychodzą pocztą elektroniczną, a nie numer telefoniczny, spełnia wymogi określone w tym
         przepisie, a także w jego własnych przepisach krajowych.
      
      17.      Zgodnie z przepisami wspólnotowymi usługodawca musi umożliwić bezpośredni i stały dostęp do danych, łącznie ze swoim adresem
         poczty elektronicznej, umożliwiających szybki kontakt oraz bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się.
      
      18.      Czysto literalna wykładnia nie pozwala dostrzec zadowalającej i jednoznacznej odpowiedzi na zadane pytania, zwłaszcza jeśli
         porównać poszczególne wersje językowe tego przepisu. Niezbędne jest więc zastosowanie wykładni celowościowej i systemowej,
         gdyż jedynie wzięcie pod uwagę łącznie wszystkich tych hermeneutycznych czynników (brzmienia, celów i umiejscowienia dyrektywy
         w systemie prawnym) może pomóc w rozstrzygnięciu związanych z ta sprawą wątpliwości.
      
      A –    Literalne brzmienie art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy dyrektywy o handlu elektronicznym
      19.      Już pierwsza próba przyjrzenia się budowie składniowej omawianego przepisu budzi pewne wątpliwości, wynikające z użycia wyrażeń
         „łącznie z” i „dane”.
      
      20.      Użycie wyrażenia „łącznie z” przed tym, jak mowa jest konkretnie o poczcie elektronicznej („incluyendo” w wersji hiszpańskiej, „y compris” w wersji francuskiej; „including” w wersji angielskiej, „einschließlich” w wersji niemieckiej) zdaje się wskazywać na to, iż przedsiębiorstwo musi zaproponować jakiś rodzaj łączności nie będący
         pocztą elektroniczną, który sam w sobie nie byłby wystarczający do spełnienia wymogów dyrektywy. W tym rozumieniu usługodawca
         powinien zapewnić odbiorcom co najmniej dwie drogi komunikacji, wśród których musi figurować poczta elektroniczna. Ta wykładnia,
         jak wynika z pytania prejudycjalnego, została podtrzymana przez austriacki Oberster Gerichtshof (sąd najwyższy) w odniesieniu
         do krajowego przepisu stanowiącego transpozycję, tj. do § 5 ust. 1 pkt 3 E-Commerce-Gesetz (austryjackiej ustawy o handlu
         elektronicznym).
      
      21.      Tekst dyrektywy nie określa jednakże dodatkowych danych kontaktowych, które należy podać zainteresowanym. Analiza niektórych
         wersji tego artykułu może zresztą prowadzić do różnych wniosków. I tak wyraz „señas” w wersji hiszpańskiej zwykle odnosi się
         w potocznym języku do czyjegoś adresu(4), podczas gdy w ramach „coordonnées” w wersji francuskiej mieści się również numer telefonu(5). Z kolei wyrażenia w języku angielskim czy niemieckim są dużo bardziej neutralne i ogólne (odpowiednio „details” i „Angaben”, oznaczające jakikolwiek rodzaj informacji). 
      
      22.      Należy przypomnieć, że z utrwalonego orzecznictwa wynika, iż wszystkie wersje językowe mają tę samą wagę i że wymóg jednolitej
         wykładni przepisów prawa wspólnotowego „wyklucza, by w razie wątpliwości treść danego przepisu była rozpatrywana w sposób
         oderwany”, a wymaga tego, by był on interpretowany i stosowany w świetle jego brzmienia w pozostałych językach urzędowych.
         Gdy pojawiają się rozbieżności, należy zastosować wykładnię systemową i celowościową(6).
      
      23.      Zatem jeśli z tej zarysowanej pokrótce analizy porównawczej wyciągać jakieś wnioski, to takie, że ustawodawca wspólnotowy
         dążył do nadania brzmienia obejmującego wszelkie zjawiska danego rodzaju, dopuszczającego jakąkolwiek aktualną wskazówkę umożliwiającą
         bezpośrednią i skuteczną łączność z usługodawcą, jako jedyny warunek niezbędny stawiając wymóg podania adresu poczty elektronicznej.
      
      B –    Znaczenie wyrażenia „bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się” w świetle kontekstu systemowego i celów dyrektywy
      24.      Problem polega więc na ustaleniu, co oznacza „bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się”, o którym mowa w art. 5.
      
      25.      Skarżąca przed sądem krajowym i rząd włoski utrzymują, że mająca takie cechy umowa może być zawarta jedynie drogą telefoniczną,
         ponieważ bezpośrednie porozumiewanie się oznacza porozumiewanie się „człowieka z człowiekiem”, natomiast skuteczne porozumiewanie
         się wymaga zagwarantowania niemal natychmiastowej odpowiedzi i nie wystarczy odsunięte w czasie opracowanie przekazywanych
         informacji. Uważają także, że dosłowne brzmienie przepisu wymaga stworzenia jakiegoś środka łączności dodatkowego w stosunku
         do poczty elektronicznej.
      
      26.      Jednak takie stanowisko jest zbyt ograniczone, a co istotniejsze, nie bierze pod uwagę kontekstu systemowego, w którym obowiązuje
         dyrektywa, ani jej celów. 
      
      27.      Uważam więc, że pełna i ogólna analiza spornego artykułu obejmuje następujące aspekty: po pierwsze, czy telefon stanowi jedyny
         środek „bezpośredniego i skutecznego” porozumiewania się; po drugie, czy poczta elektroniczna stanowi w kontekście systemowym
         dyrektywy skuteczny środek; po trzecie, czy wymaganie wyłącznie adresu e-mailowego jest spójne z celami samej dyrektywy; po
         czwarte, czy zachodzi w tym przypadku jakiekolwiek naruszenie praw konsumentów.
      
      1.      Telefon nie stanowi jedynego środka pozwalającego zapewnić „bezpośrednie i skuteczne” porozumiewanie się
      28.      Nie podzielam poglądu, że bezpośrednie porozumiewanie się ma miejsce jedynie wówczas, gdy wymiana informacji odbywa się na
         zasadzie „człowiek z człowiekiem”, gdyż przymiotnik „bezpośredni” nie wskazuje wcale, czy kontakt ma charakter słowny czy
         pisemny, tylko że zachodzi on bez udziału pośredników (w tym przypadku, między klientem a przedstawicielem przedsiębiorstwa),
         a wymóg ten spełniony będzie zarówno przy pomocy telefonu, jak i poczty elektronicznej.
      
      29.      Nie zgadzam się również z tym by odmawiać przymiotu skuteczności środkowi komunikacji, który w sposób „odsunięty w czasie”
         (słowami skarżącej) zajmuje się przekazanymi informacjami, gdyż byłoby to równoznaczne z twierdzeniem, że odpowiedź na piśmie
         pozbawiona jest skuteczności.
      
      30.      O ile termin, w którym udziela się odpowiedzi nie jest zbyt długi, forma pisemna rodzi większą pewność, gdyż zwykle zakłada
         się, że udzielono jej w sposób mniej pośpieszny i bardziej przemyślany, a ponieważ jest utrwalona, ma niezaprzeczalną wartość
         dowodową. Skuteczność osiąga się wtedy, gdy klient uzyskuje szybką odpowiedź, nie natychmiastową, ale rychłą. W spornym przepisie
         mowa jest o możliwości „bezpośredniego i skutecznego porozumiewania się” z usługodawcą, lecz również o nawiązaniu „szybkiego”
         kontaktu. 
      
      31.      Sądzę wreszcie, że należy sprecyzować, iż „skuteczne” porozumiewanie się działa na rzecz prawdziwego dialogu między zainteresowanymi,
         tak, że po każdym pytaniu następuje rychła odpowiedź, a także dalsze reakcje, co nie zawsze ma miejsce w przypadku usług z obsługą
         telefoniczną, gdyż często telefonu nie odbiera człowiek, a interesant napotyka na menu głosowe, w którym musi wybierać opcje
         najbardziej odpowiednie do tego, o co pragnie zapytać. 
      
      32.      Z powyższego wynika, że telefon nie jest jedynym środkiem bezpośredniego i skutecznego sposobu porozumiewania się usługodawcy
         z potencjalnym klientem. Pisemna łączność internetowa(7) spełnia te wymogi, o ile zachodzi bez udziału pośredników i z pewną dozą płynności. Tak właśnie jest w przypadku przedsiębiorstwa
         pozwanego w sporze przed sądem krajowym. Z przeprowadzonej w tej sprawie ekspertyzy biegłych wynika, że odpowiedzi na zapytania
         dotyczące udzielenia zainteresowanym wyjaśnień przychodziły na ich pocztę elektroniczną w ciągu trzydziestu do sześćdziesięciu
         minut. 
      
      33.      To rozwiązanie, dopuszczające poza telefonem inne środki w celu bezpośredniego i skutecznego porozumiewania wydaje się pozostawać
         w lepszej zgodzie w celami i kontekstem systemowym dyrektywy o handlu elektronicznym i zapewniać lepsze ich poszanowanie,
         a te cele i kontekst są czynnikami wykładni, które zgodnie z utrwalonym orzecznictwem uzupełniają ściśle literalną wykładnię
         przepisu prawa wspólnotowego(8).
      
      2.      Poczta elektroniczna jako skuteczny środek porozumiewania się w kontekście systemowym dyrektywy
      34.      Przede wszystkim dyrektywa ma zastosowanie w bardzo konkretnych ramach, dotyczących stosunków handlowych przez Internet, w których
         informowanie na temat oferowanych usług, wstępne kontakty i samo zawieranie umów odbywają się w sieci. W art. 5 ust. 1 lit. c)
         dyrektywy wyraźnie mowa jest jedynie o poczcie elektronicznej, gdyż jest to najlepiej przystosowany do tego środowiska sposób
         łączności.
      
      35.      Gdy usługobiorca decyduje się skorzystać z usług przedsiębiorcy działającego wyłącznie drogą telematyczną, wyraża domniemaną
         zgodę na to, by korespondencja z tym przedsiębiorstwem przebiegała wyłącznie drogą elektroniczną, wykluczając (przynajmniej
         na wstępnym etapie, poprzedzającym podpisanie umowy) jakikolwiek kontakt osobisty lub telefoniczny. Ponadto osoba zwracająca
         się do przedsiębiorstwa prowadzącego sprzedaż swoich usług za pośrednictwem Internetu zazwyczaj ma adres e-mailowy (lub ma
         możliwość stworzenia go w dość łatwy sposób).
      
      36.      Transakcje w sieci wywołują pewną nieufność, przez co wymagają szczególnych gwarancji w zakresie tożsamości i wiarygodności
         usługodawcy. Jednak obecnie dodanie do nich gwarancji polegającej na stworzeniu środka łączności, który jest obcy dla samego
         środowiska, w którym prowadzona jest ta działalność gospodarcza, ponieważ uważa się go za bardziej tradycyjny i znajomy, a ostatecznie
         bardziej pewny, jest niewykonalne. Nieufność i sceptycyzm w stosunku do nowych rodzajów biznesu były zawsze obecne w historii
         ludzkości, a sam telefon, obecnie uważany za tak podstawowy i wiarygodny, wzbudzał wielką nieufność, gdy rozpoczynało się
         jego upowszechnianie w stosunkach międzyludzkich(9).
      
      37.      Podobną ewolucję przeszedł Internet: wstępne zastrzeżenia (które wpłynęły, aczkolwiek jedynie pomocniczo, na „pęknięcie bańki
         internetowej” z „dotcomami” na początku tego wieku(10)) ustąpiły na rzecz bardzo odmiennego krajobrazu, cechującego się niesłychanym upowszechnieniem dostępu do sieci i większym
         zaufaniem konsumentów do tego medium(11) dzięki poprawie mechanizmów szyfrowania do celów zabezpieczenia transakcji i szerszemu zakresowi instrumentów zabezpieczenia
         danych osobowych(12).
      
      38.      Podsumowując, łączność telematyczna jest wpisana w handel elektroniczny, z którym jest nierozłącznie związana, przez co jest
         całkowicie zrozumiałe, że umowy między spółką działającą w sieci i potencjalnym klientem nawiązuje się tą drogą, wykluczając
         jakąkolwiek inną. 
      
      3.      Wymaganie wyłącznie poczty elektronicznej jest bardziej spójne z celami dyrektywy o handlu elektronicznym
      39.      A zatem wymaganie samej tylko poczty elektronicznej zdaje się bardziej spójne zarówno z ogólnymi celami dyrektywy, jak i celem
         art. 5.
      
      40.      Zgodnie z motywami 3, 4, 5, 6 i 8 dyrektywa ma na celu rozwój społeczeństwa informacyjnego i korzystanie z możliwości rynku
         wewnętrznego za pomocą handlu elektronicznego.
      
      41.      Zgadzam się więc z rządami szwedzkim i polskim, iż konieczność zagwarantowania linii telefonicznej mogłaby stanowić istotną
         przeszkodę w tego rodzaju działalności gospodarczej, a w każdym razie w sprawnym działaniu rynku wewnętrznego w tej dziedzinie.
         
      
      42.      Ponadto samo podanie numeru telefonu na stronie internetowej nie umożliwiłoby takiej bezpośredniej i skutecznej łączności,
         o jaką chodzi w dyrektywie, gdyż można by ją uzyskać jedynie za pomocą telefonicznego biura obsługi klienta (w żargonie biznesowym:
         „call center”). Takie telefoniczne biura obsługi klienta są kosztowne dla przedsiębiorstw(13), co odbiłoby się niekorzystnie na cenach i zagroziłoby rentowności handlu przez Internet dla małych spółek, które często
         wprowadzają do gospodarki najwięcej innowacji i dynamiki.
      
      43.      Jest więc niewyobrażalne, by dyrektywa zmuszała podmioty działające w sieci do tego, by zawsze udostępniały interesantom możliwość
         obsługi telefonicznej, czego zresztą nie czyni ani dyrektywa w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych na
         odległość, ani dyrektywa dotycząca sprzedaży konsumentom usług finansowych na odległość(14). Co więcej, obydwie te dyrektywy, określając informacje, którymi powinien dysponować każdy z usługobiorców przed zawarciem
         umowy, zezwalają na podawanie tych danych w dowolny sposób dostosowany do użytej techniki porozumiewania się na odległość
         (art. 4 ust. 2 dyrektywy 97/7 i art. 3 ust. 2 dyrektywy 2002/65).
      
      44.      Wchodzi tu również w grę zasada proporcjonalności, ponieważ motyw 10 dyrektywy mówi o tym, że przewidziane w niej środki ograniczają
         się ściśle do minimum niezbędnego do osiągnięcia sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Literalna wykładnia spornego
         przepisu nie tylko szkodziłaby rozwojowi handlu elektronicznego, ale również wykraczałaby poza to, co niezbędne do zapewnienia
         tak właściwego funkcjonowania rynku wewnętrznego, jak i „bezpośredniego i skutecznego porozumiewania się” z usługodawcą.
      
      4.      Nie ma w niniejszym przypadku miejsca naruszenie praw konsumentów
      45.      Nie można powoływać się tu na ogólna ideę ochrony konsumentów, gdyż w tym przypadku mamy do czynienia z czynnością polegającą
         na zwróceniu się do danego przedsiębiorstwa w celu uzyskania wyjaśnień na temat usług, które sprzedaje ono przez Internet.
         Nie istnieje jeszcze jakikolwiek stosunek umowny między obiema stronami, ani też w związku z tym jakakolwiek możliwość wyrządzenia
         poważnej szkody dla interesów konsumenta. Spółka decyduje się na prowadzenie działalności wyłącznie w internecie, a potencjalny
         nabywca wybiera tego rodzaju dostawcę. 
      
      46.      Sposoby komunikacji używane przez usługodawcę stanowią jeszcze jeden element jego oferty; jeżeli klient nie chce zadawać swoich
         pytań na piśmie albo woli bardziej osobisty kontakt, zawsze może zwrócić się do innego przedsiębiorstwa, w którym będzie obsłużony
         przez telefon (albo wręcz przy okienku). W ten sposób zrezygnuje z jednej oferty na rzecz innej, lepiej odpowiadającej jego
         wymaganiom, podobnie jak porównuje ceny czy warunki ubezpieczenia, i tak jak niektórzy lubią stawić się do banku osobiście,
         a nie powierzać swoje oszczędności instytucji finansowej, która nie ma oddziałów. 
      
      C –    Podsumowanie
      47.      W świetle całości powyższych rozważań nieuniknione wydaje się doprecyzowanie wykładni literalnej art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy
         o handlu elektronicznym w celu pełniejszej realizacji jej celów, uwzględniając kontekst systemowy, w którym ma ona zastosowanie,
         przyjmując za przeważający nad innymi czynnikami, cel zapewnienia konsumentowi początkowego porozumienia się z usługodawcą
         w sposób szybki, bezpośredni i skuteczny.
      
      48.      Na pierwsze pytanie Bundesgerichtshof należy odpowiedzieć w ten sposób, że wspomniany art. 5 ust. 1 lit. c) nie wymaga ani
         w sposób wyraźny, ani dorozumiany, podania numeru telefonu na stronie internetowej usługodawcy, choć mowa jest w nim za to
         wyraźnie o stworzeniu możliwości kontaktu pocztą elektroniczną.
      
      49.      W odniesieniu do drugiego pytania podzielam pogląd Komisji, gdyż szybka, skuteczna i bezpośrednia łączność elektroniczna wystarczy
         do tego, by umożliwić kwalifikowany rodzaj dostępu, o którym mowa w dyrektywie i nie ma potrzeby ustanawiania innego dodatkowego
         środka nawiązania kontaktu z usługodawcą. Analizowany przepis należałoby więc rozumieć w ten sposób, że chodzi w nim o to,
         iż strona internetowa powinna zawierać przynajmniej adres poczty elektronicznej. Zgodnie z tą wykładnią jedynie jeśli poczta elektroniczna nie zapewniałaby tego rodzaju kontaktu,
         należałoby dodać jeszcze jeden mechanizm, rozważywszy, czy telefon mógłby spełniać cel art. 5 ust. 1 lit. c).
      
      50.      Taki sposób rozumienia dyrektywy zwalania z konieczności badania trzeciego pytania sądu niemieckiego. Gdyby jednak Trybunał
         Sprawiedliwości opowiedział się za literalną wykładnią dyrektywy, nakazując ustanowienie drugiego sposobu porozumiewania się,
         odpowiedni byłby formularz on-line, mimo jego formy zbliżonej do zwykłego podania adresu poczty elektronicznej. 
      
      VI – Wnioski
      51.      Zgodnie z powyższymi rozważaniami proponuję Trybunałowi, by w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Bundesgerichtshof stwierdził,
         że:
      
      „1) Usługodawca nie ma obowiązku, zgodnie z art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia
         8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego
         w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywy o handlu elektronicznym) podawania numeru telefonu w celu udzielania konsumentom informacji
         przed zawarciem umowy.
      
      2) Usługodawca nie ma również obowiązku, zgodnie z tym przepisem, udostępnienia w celu obsługi usługobiorcy drugiego środka,
         innego niż adres poczty elektronicznej, o ile poczta elektroniczna jest odpowiednia i wystarczająca do szybkiego nawiązania
         kontaktu oraz bezpośredniego i skutecznego porozumiewania się”.
      
      1 –	Język oryginału: hiszpański.
      
      2 –	Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa
         informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego („dyrektywa o handlu elektronicznym”) (Dz.U.
         L 178, s. 1).
      
      3 –	Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 maja 1997 r. w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych
         na odległość (Dz.U. L 144, s. 19).
      
      4 –	Słownik Real Academia de la Lengua Española [hiszpańskiej akademii królewskiej języka hiszpańskiego] nie zawiera tego znaczenia
         (mowa jest w nim jedynie o „señas personales”, które zgodnie z tym słownikiem oznaczają „cechy szczególne osoby”, odróżniające
         ją od innych oraz o wyrażeniu „dar señas de algo”, oznaczającym „dawać wyraz indywidualnym cechom”; opisywać w sposób wyróżniający
         spośród innych rzeczy). Natomiast znajduje się ono w Diccionario de uso del español Maríi Moliner, który podaje jako trzecie
         znaczenie tego wyrazu (w liczbie mnogiej) „dokładne wskazanie miejsca zamieszkania danej osoby”.
      
      5 –	Co dziwniejsze, słownik akademii francuskiej zawiera za to wyrażenie, w znaczeniu potocznym i przenośnym w powiedzeniu:
         „Donnez-moi vos coordonnées”, jako synonim adresu i numeru telefonu, lecz nie zaleca jego użycia.
      
      6 –	Wyroki: z dnia 12 listopada 1969 r. w sprawie 29/69 Stauder, Rec. s. 419, z dnia 27 października 1977 r. w sprawie 30/77
         Bouchereau, Rec. s. 1999, z dnia 12 lipca 1979 r. w sprawie 9/79 Koschniske, Rec. s. 2717, z dnia 7 lipca 1988 r. w sprawie
         55/87 Moksel Import und Export, Rec. s. 3845, z dnia 2 kwietnia 1998 r. w sprawie C‑296/95 EMU Tabac i in., Rec. s. I‑1605,
         z dnia 7 grudnia 2000 r. w sprawie C‑482/98 Włochy przeciwko Komisji, Rec. s. I‑10861, z dnia 1 kwietnia 2004 r. w sprawie
         C‑1/02 Borgmann, Rec. s. I‑3219, z dnia 19 kwietnia 2007 r. sprawie C-63/06 Profisa, Zb.Orz. s. I‑3239 i z dnia 4 października
         2007 r. w sprawie C‑457/05 Schutzverband der Spirituosen, Zb.Orz. s. I‑8075.
      
      7 –	Czy to w sposób synchroniczny (jak na tzw. „chatach”) lub asynchorniczny (jak w przypadku poczty elektronicznej), używając
         nazewnictwa bardzo rozpowszechnionego w świecie informatyki.
      
      8 –	Wyroki: z dnia 17 listopada 1983 r. w sprawie 292/82 Merck, Rec. s. 3781, z dnia 18 maja 2000 r. w sprawie C‑301/98 KVS
         Internacional, Rec. s. I‑3583, z dnia 19 września 2000 r. w sprawie C‑156/98 Niemcy przeciwko Komisji, Rec. s. I‑6857, z dnia
         6 lipca 2006 r. w sprawie C‑53/05 Komisja przeciwko Portugalii, Zb.Orz. s. I‑6215, z dnia 23 listopada 2006 r. w sprawie C‑300/05
         ZVK, Zb.Orz. s. I‑11169i .
      
      9 –	Marcel Proust w À la recherche du temps perdu, À l'ombre des jeunes filles en fleur, Ed. Gallimard, La Pléiade, Paris, 1987, tom I, s. 596, opisuje, jak Mme Bontemps opowiada Mme Swann, nawiązując do tego,
         że Mme Verdurin podłącza elektryczność w swoim nowym domu, historię szwagierki swojej znajomej, która zainstalowała sobie
         w domu telefon, co pozwala jej nawet zamawiać co tylko zapragnie nie wychodząc ze swojego pokoju. Mme Bontemps przyznaje,
         że czuje się zaintrygowana tym urządzeniem i ma nieodpartą pokusę, by je wypróbować, lecz woli uczynić to u kogoś innego,
         ponieważ jej zdaniem po pierwszym zaspokojeniu ciekawości musi to być coś niezwykle skomplikowanego.
      
      10 –	M. Castells, La Galaxia Internet, Plaza y Janés Editores, S.A., Barcelona 2001.
      
      11 –	Według Eurostatu procent rodzin mających dostęp szerokopasmowy w domu wzrósł w Unii Europejskiej z 14 % w 2004 r. do 42%
         w 2007 r.; w Niemczech procent ten wzrósł z 9% w 2003 r. do 50% w 2007 r.. Wiele mówiąca jest również (także podana przez
         Eurostat) wysokość obrotu europejskich przedsiębiorstw pochodzącego z handlu elektronicznego, która wzrosła z 2,1% w 2004 r.
         do 4,2% w 2007 r. (liczby całkowite dla Unii Europejskiej).
      
      12 –	W opracowaniu Realities of the European on line marketplace European Consumer Centre's Network mowa jest o drugiej fali e-commerce, wynikającej ze wzrostu poczucia pewności u konsumentów w odniesieniu do mediów cyfrowych; niemniej przyznaje się też, że
         wciąż pozostaje długa droga do tego, by zrealizowały się przepowiednie dotyczące wielkości sprzedaży dla tego rynku (http://ec.europa.eu/consumers/redress/ecc_network/european_online_marketplace2003.pdf).
         Zdaniem Luca Grynbauma „można sobie wyobrazić, że jutro niewidzialna ręka rynku, tak lubiana przez niektórych ekonomistów,
         nie będzie już realna wyłącznie na płaszczyźnie finansowej, lecz również na płaszczyźnie handlowej, w postaci wielkiego niematerialnego
         i stałego rynku utworzonego poprzez sieć” (L. Grynbaum, La Directive «commerce électronique» ou l'inquietant retour de l'individualisme
         juridique,La Semaine Juridique Edition Générale, 2001, nr I 307). 
      
      13 –	Wysoki koszt takiej obsługi znajduje odzwierciedlenie przy porównaniu jej z innymi formami, gdzie odpowiedzi udziela się
         na piśmie, ponieważ udowodniono, że połączenia telefoniczne skupiają się w pewnych przedziałach czasowych (A.Mandelbaum, A.
         Sakov i S. Zeltyn, Empirical Análisis of a Call Center, Israel Institute of Technology, 2001).
      
      14 –	Dyrektywa 2002/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 września 2002 r. dotycząca sprzedaży konsumentom usług finansowych
         na odległość oraz zmieniająca dyrektywę Rady 90/619/EWG oraz dyrektywy 97/7/WE i 98/27/WE (Dz.U. L 271, s. 16).