Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02929.jsonl.gz/7

Pierwszą udaną próbę wyhodowania monokryształów kwarcu zanotowano już w połowie XIX wieku. Były to jednak kryształki bardzo drobne, wystarczające geologom do udowodnienia własnych hipotez o powstawaniu monokryształów kwarcu, ale nie mające znaczenia ani jubilerskiego, ani technicznego. Później prób hodowania monokryształów kwarcu zaniechano i to aż z dwóch powodów. Słowo kwarc jest skrótem słowa Ouerklufterz, co oznaczało dręczącą, górniczą przeszkodę. Naturalnego kwarcu było w skorupie ziemskiej bardzo dużo i przez stulecia traktowany był głównie jako minerał przeszkadzający w wydobyciu innych bogactw. Obok kwarcowych żył drobnoziarnistego kwarcu znajdowano też znaczne ilości większych kryształów górskich czy ametystów, ilości wystarczające do celów jubilerskich, optycznych i nielicznych dziedzin techniki, zgłaszających zapotrzebowanie na kryształy kwarcu. Na początku XX wieku, kiedy pojawiły się lampy kwarcowe oraz żarówki o dużej mocy, okazało się, że do ich wytwarzania nie są potrzebne duże, regularne kryształy, wystarcza bowiem kwarc drobnokrystaliczny, przetopiony na kwarcowe szkło. Nieoczekiwany przewrót nastąpił po odkryciu kolejnej właściwości kryształów kwarcu, a ściślej, po wykorzystaniu tej właściwości w technice, i to w technice wojskowej. W końcu ubiegłego wieku, w roku 1 880, dwaj znani fizycy: Piotr Curie, późniejszy mąż Marii Skłodowskiej, i jego brat Paweł, badając kryształy odkryli zjawisko piezoelektryczne.