Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02936.jsonl.gz/10

W czasach nam współczesnych do obróbki 1000 ton metalu zużywa się średnio 1000 karatów diamentów. Bardzo skromne polskie zapotrzebowanie na diamenty do obróbki skrawaniem w roku 1980 wynosiło ponad 2 miliony karatów. Gdyby wszystkie diamenty wycofać z przemysłu amerykańskiego, jego możliwości produkcyjne zmalałyby o połowę. Ale przemysł amerykański zużywa około 30 milionów karatów rocznie. Bez diamentów przemysłowych mniej również byłoby ropy naftowej i innych surowców naturalnych, nie byłyby znane bardzo bogate, ale leżące głęboko pod powierzchnią ziemi złoża rudy żelaznej w rejonie Augustowa, nie byłoby głębokich wierceń skorupy ziemskiej, sięgających do głębokości ponad 10 kilometrów. Ocenia się, że na całym świecie narzędziami diamentowymi, koronkami wiertniczymi, przewierca się rocznie otwory o łącznej długości ponad 1 000000 m. Zużywa się w tym celu ponad 2500 diamentowych koronek, a współczesna diamentowa koronka wiertnicza bywa uzbrojona w 2500 diamentów o łącznej wadze do 3000 karatów. Przeprowadzono również próby i zastosowano diamenty jako łożyska, szczególnie w elektrycznych przyrządach pomiarowych. Szczegółowe badania wykazały, że 57% łożysk wykonanych z szafirów i rubinów nie nadawało się do użycia już po milionie obrotów. Łożyska diamentowe nie wykazały śladu zużycia nawet po 25 milionach obrotów, a więc bardziej nadają się do przyrządów pomiarowych, choć w zegarkach wystarczająco pewne są łożyska rubinowe. Wiemy, że niezbędną jakość odtwarzania dźwięku z płyt gwarantują igły z szafiru. Ale w najwyższej klasy adapterach zamiast szafirowych stosuje się igły diamentowe.