Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02965.jsonl.gz/9

Wyniki badań Gentnera pozwoliły na stworzenie już nie hipotezy, ale teorii narodzin tektytów. Nie są one przybyszami z Kosmosu, jak podaje encyklopedia, lecz zrodziły się na Ziemi, choć przyczyną ich narodzin był obcy przybysz. Zderzenie z Ziemią, nagłe wytracenie szybkości wyzwoliło ogromne ilości ciepła. Nastąpił wybuch odpowiadający wybuchowi setek bomb wodorowych. Wszystko zgodnie z zasadą zachowania energii. Kinetyczna energia prędkości zamieniła się w energię cieplną, energię wybuchu. Skały uległy stopieniu i zostały wyrzucone daleko od miejsca zderzenia-w przypadku mołdawitów 300 km na wschód, z terenów RFN aż do Czech i Moraw, a w przypadku iworytów na odległość 200 km na zachód od Jeziora Bosumtwi. Jak każda hipoteza czy teoria, tak i ta miała swoich przeciwników. Zastrzeżenie było pozornie niepoważne. Wiadomo, że upadek meteorytu powoduje powstanie krateru okrągłego lub owalnego z zagłębionym dnem i wyniesionymi siłą wybuchu bokami. Podobny kształt ma lej po bombie lub, co może każdy sprawdzić, ślad kamienia rzuconego w błoto lub kulki opuszczonej na równo ułożoną na stole warstwę, mąki. Podwyższony wal wokół krateru to efekt wyrzucenia materiału z dna krateru na boki, ale we wszystkich kierunkach jednakowo. Tektyty powinny więc okalać krater-matkę koncentrycznie ułożonym pasem. Tymczasem mołdawity znajdowane są 300 km na wschód, a ivoryty 200 km na zachód od przypisanych im kraterów. Ponadto niemożliwe wydaje się wyrzucenie kawałków skał na tak znaczne odległości.