Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02994.jsonl.gz/4

Chleb Zmarłych
Chleb Zmarłych (Pan De muerto) to rodzaj słodkiej bułki wypiekanej w Meksyku przed Świętem Zmarłych. Bułka ta często jest ozdobiona pałeczkami ciasta w kształcie kości oraz kształtem łzy. Kości oczywiście symbolizują zmarłych, i są ułożone w koło, które symbolizuje koło życia.
Łza przedstawia łzę bogini Chimalma ; która w mitologii Azteków była matką Tolteca i Quetzalcoatla. Jej łza również symbolizuje życie. Chleb ten jest obficie obsypany cukrem.
Są też inne interpretacje : kiedy chleb zmarłych posiada 4 linie, uważa się, że odzwierciedlają one cztery główne punkty kalendarza Azteckiego, co z kolei przedstawia cztery główne bóstwa mitologii Azteckiej.
Pochodzenie i przepis
Chleb Zmarłych był już znany w epoce prehispanicznej ; ale wtedy był on wykonywany z ziaren amarantu z miodem. Początkowo chleb ten miał kształty zwierząt (żółwi, krokodyli lub królików) ; co wskazywało na pochodzenie Azteckie. Często chleb z amarantu był maczany w krwi z serca ofiary złożonej na ołtarzu i spożywany przez szamana.
Aby dać koniec tej tradycji, Hiszpanie zaczęli wypiekać własny chleb z mąki pszennej ; początkowo w kształcie serca. Przyjmuje się, że od tego czasu Aztekowie zaczęli uzawać chleb za święty.
Przepis :
Jajka, mąka pszenna, masło, cukier i odrobina skórki pomarańczowej, która nadaje mu piękny żółty kolor.
Szczegóły ? Po hiszpańsku tutaj : Przepis
Chleb Zmarłych jest jedzony w Dzień Zmarłych, jest on także pozostawiany zmarłym na cmentarzach i na ołtarzach zmarłych w domach.
W niektórych regionach kraju wypieka się go już na kilka tygodni przed Świętem Zmarłych ; w innych nie różni się on bardzo od chleba wypiekanego przez cały rok (jak ma to miejsce w regionie Oaxaca) ; na Dzień Zmarłych dodawane są tylo dekoracje.
Meksykanie wierzą, że chleb ten pozwala zmarłym wchłonąć swoją esencję wraz z wodą, która również pozostawiana jest na Ołtarzach Zmarłych. Pozwala to zmarym na regenerację sił po długiej podróży na ziemię.
Różne nazewnictwo
W Mexico City Chleb Zmarłych jest nazywany hojaldra, a niektóre grupy etniczne używają do jego dekoracji różowego cukru.
W Mixquic jest on nazywany despeinadas i jest on ozdobiony kolorową posypką lub ziarnami sezamu.
W Michoacan do Chleba Zmarłych zaliczane są : pan de ofrenda, pan de hule i corundas, te ostatnie wcale nie są słodkie, ale doprawione sosem pomidorowym i chile de arbol.
Motyl monarcha
Motyl monarcha (po łacinie Danaus Plexippus Linneo) był przez Azteków nazywany Xochiquetzal (cenny kwiat) lub Quezalpapalotl (święty motyl) i był uważany za boginię macierzyństwa, miłości, kwiatów, piękna; symbol duchowości, zmarłych i ognia, a także ducha lasu.
Wierzenia plemion
Aztekowie wierzyli, że motyl monarcha reprezentuje dusze zmarłych dzieci, które powracają na ziemię; a tubylcy widzieli obraz ludzkiej twarzy w motywie skrzydeł tego motyla.
Plemię Mazahua nazywało te motyle „córkami słońca” odnosząc się do koloru ich skrzydeł lub do faktu, że przebudzenie tych motyli oznaczało nadejście wiosennego słońca.
W epoce Teotihuacan motyle monarcha były przedstawiane na pieczęciach, pierścieniach nosowych i ozdobach głowy. Były one przedstawiane od wiernego portretu tego motyla aż do zaawansowanych stylizacji.
Legenda
W plemieniu Náhuatl motyl monarcha nosił nazwę „papálotl”. Motyl ten symbolizował ogień i wojnę. Legenda plemienia Náhuatl mówi, że jeżeli ktoś chce szczęścia, musi wyszeptać to życzenie motylowi monarcha. Tylko motyl potrafiąc się przemieszczać bez żadnego dźwięku jest jedyną żyjącą istotą która jest w stanie zanieść tę prośbę do Xochiquetzal, bogini radości i kwiatów.
Według legendy Guerrera motyl ten reprezentował bohaterów i ważne osoby, które zmarły. Reprezentował on również wojowników, którzy polegli lub zostali poświęceni na ołtarzu poświęceń, a także kobiety, które umarły podczas porodu. Według legendy, dusze tych zmarłych przekształcały się w motyle lub kolibry o kolorowym upierzeniu.
Plemiona Mexica, Mixteca, Teotihuacan, Tolteca i Zapoteca chroniły miejsca zimowania motyla monarcha.
Od ery prehiszpańskiej motyle monarcha reprezentują dusze zmarłych, które powracają na ziemię aby odwiedzić żywych, ale to dopiero w XIX wieku motyle te zyskały dodatkowy status, kiedy to oficjalnie został ustanowiony dzień zmarłych 1 i 2 listopada. Motyle monarcha pojawiają się w Meksyku w okolicach tej daty, aby przezimować w stanie Meksyk i Michoacán.
W tym rejonie rodowici potomkowie Purépecha i Mazahuas ciągle uważają motyle monarcha za wysłanników bogów reprezentujących dusze przodków, ofiarując im w darze wosk i żywicę kopal.
Migracja monarcha następuje z Kanady, przez Stany Zjednoczone, aż do sanktuariów w Meksyku ustanowionych w celu ochrony tego pięknego motyla.
Motyle w kulturze codziennej
Motyle monarcha wpisały się w kulturę i są przedstwiane na obiektach użytku codziennego, takich jak znaczki, porcelana, rysunki.
Znana meksykańska projektantka mody Pineda Covalin poświęciła motylowi monarca całą gamę produktów w wielu wariantach kolorystycznych.
Xoloitzcuintle
Xoloitzcuintle, w skrócie Xolo, to meksykańska endemiczna rasa psów znana od ponad 3 tysięcy lat. Jego imię jest dekodowane jako “bóg zmierzchu”, brat boga Quetzalcóatl we wcieleniu psa lub jako psie wcielenie boga życia i śmierci. Pies ten znany jest również pod nazwą psa azteckiego.
Według wierzeń mitologii Mexica, psy tej rasy towarzyszyły duszom zmarłych w podróży do Mictlán, podziemnego świata. Aby umożliwić tę podróż, grzebano żywe osobniki wraz z ciałami zmarłych.
Istnieje również legenda, że to bóg Xolotl ofiarował Xoloitzcuintle ludziom jako pozostałość po kreacji życia z Kości Życia (według mitologii, całe życie na ziemi powstało właśnie z Kości Życia), Xoloitzcuintle miały powstać z odłupanej drzazgi.
Psy te były uważane za święte i wiele z nich zostało przedstawionych w postaci rzeźb i obrazów.
Pierwsze wzmianki
Pierwsze ślady tej rasy zostały odkryte w grocie Tecolote w Huapalcalco w stanie Hidalgo i datowane są na 3500 lat przed naszą erą. Są dowody, że poszczególne plemiona jak Majowie czy Aztekowie miały już kontakt z tą rasą.
Xoloitzcuintle nie miały szczęścia: jeżeli nie były grzebane ze zmarłymi, to były chowane na posiłek. Hernán Cortés zanotował w swoich dziennikach, że kiedy przybył do Tenochtitlán w 1519, widział na targach żywności szczenięta Xoloitzcuintle sprzedawane na mięso.
Po kolonizacji europejskiej rasa Xoloitzcuintle była bliska wymarciu i została uratowana dosłownie w ostatnim momencie. Od 1 maja 1956 Meksykańska Federacja Psów rozpoczęła program rejestracji poszczególnych osobników i ich reprodukcję.
Xoloitzcuintle były ulubioną rasą psów Fridy Kahlo i Diego Rivery i stanowiły inspirację dla ich dzieł.
Mimo, że nie grzeszą urodą (brak sierści) i muszą spać pod kocem, aby nie zmarzły, są doceniane za swoją inteligencję i łatwość tresury. Są psami sportowymi, dobrze strzeżą swojego właściciela i są spokojne w stosunku do ludzi.
Xoloitzcuintle występują w trzech rozmiarach: mini, średni i duży. Ich waga może się wahać od 4 do 20 kg.
16 sierpnia 2016 roku Xoloitzcuintle zostały ogłoszone dziedzictwem narodowym Meksyku i symbolem Mexico City.
Dzień Zmarłych
Dzień Zmarłych (Día de Muertos) jest tradycją zakorzenioną od dawna w kulturze meksykańskiej. Obchodzi się go 2 listopada i dzień ten jest pełen magii, kolorów i przesądów.
Tego dnia Meksykanie składają hołd swoim zmarłym, zapraszają ich do powrotu do tego świata by spędzili ten dzień w atmosferze świętowania z żywymi.
Meksykanie pojmują śmierć z humorem, celebrują ją. Nie wierzą, że zmarli odchodzą na zawsze, tylko że przechodzą do innej rzeczywistości, z której mogą wrócić, kiedy będą mieli na to ochotę.
Meksykanie śmieją się ze śmierci i ze śmiercią. Współżyją z nią w sposób naturalny, akceptują ją w swoich domach i swoich zwyczajach. Każda z rodzin meksykańskich ma jakiegoś ducha, który włóczy się po domu bez przeszkadzania żywym czy ich przestraszania.
Dzień Zmarłych: początki
Początki świętowania Día de Muertos sięgają czasów przed przybyciem Hiszpanów do Meksyku. Święto Día de Muertos wywodzi się z festiwalu upamiętniania dziewiątego miesiąca kalendarza słonecznego Mexica, króry trwał cały miesiąc. Festiwal był nadzorowany przez boginię Mictecacíhuatl, “Panią Śmierci” i składał hołd bliskim zmarłym.
Antyczni Meksykanie wierzyli, że dusze obierały różne przejścia czy ścieżki, które zostały zdeterminowane przez typ śmierci, która dotknęła zmarłego, a nie przez styl życia, który zmarły przeżył (dualność piekła i nieba przybyła do Meksyku z Hiszpanami).