Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/03009.jsonl.gz/1

Bratysława – Devin
Ok. 8 km na zachód od centrum Bratysławy, w miejscu, gdzie do Dunaju wpada rzeka Morava, na pionowej skale wapiennej o wysokości 212 m n.p.m. wznoszą się rozległe ruiny zamczyska Devin. Strategiczną lokalizację docenili Celtowie, a po nich Rzymianie, wznosząc tu twierdzę. Kilka wieków później przyszli Słowianie, którzy utworzyli Rzeszę Wielkomorawską – jedyne w historii potężne państwo słowiańskie na tych terenach. Jeden z jego władców, książę Rościsław (Rastislav), wzniósł na szczątkach rzymskiej twierdzy gród zapisany w 864 r. pod nazwą Dovin. Mniej więcej w tym samym czasie sprowadził dwóch bizantyjskich misjonarzy Cyryla i Metodego, którzy nawracali na chrześcijaństwo i przetłumaczyli Biblię na język Słowian (zwany później starocerkiewno-słowiańskim). Po nadejściu Węgrów gród stał się twierdzą graniczną. W ciągu wieków kilkakrotnie zmieniał właścicieli, za których panowania zamek został rozbudowany w potężną warownię. W XVIII w. utracił znaczenie militarne i zaczął podupadać. W 1809 r. chylącą się ku upadkowi twierdzę zniszczyły wojska napoleońskie. Wielki renesans Devina nastąpił w połowie XIX w., kiedy słowaccy narodowcy z otoczenia Ludovita Śtura przypomnieli jego wielkomorawską tradycję, czyniąc z niego symbol narodowego odrodzenia i cel patriotycznych pielgrzymek.
W czasach komunistycznych wycieczki na Devin były niemile widziane przez władze. Niechęć do tego miejsca pogłębiał fakt, że z naddunajskiej skały Austria za rzeką była niebezpiecznie blisko. W drugiej połowie lat 80. XX w. część zamku od strony rzeki zamknięto dla zwiedzających. Bezpośrednim powodem był podobno desperacki krok pewnego zdeterminowanego Słowaka, który skoczył stamtąd na lotni i przeleciawszy nad pasem granicznym, wyznaczonym między drutami kolczastymi i strzeżonym przez uzbrojonych żołnierzy z psami, bezpiecznie wylądował po austriackiej stronie, skąd policjanci migiem wywieźli go do Wiednia. Podobno była to trzecia tego rodzaju ucieczka.
Kilka lat temu zamek odzyskał splendor, stając się zarówno popularnym celem wypadów za miasto, jak i narodowym punktem zbornym podczas dorocznych uroczystości ku czci świętych Cyryla i Metodego na początku lipca.
Na terenie rozległych ruin zamkowych na uwagę zasługują pozostałości rzymskiej twierdzy oraz ekspozycja historyczna w zrekonstruowanym renesansowym skrzydle pałacowym (V-X wt.-nd. 10.00-17.00, sb.-nd. do 18.00; 60/30 Sk).
U stóp zamku rozciąga się stara winiarska wioska Devin, w której działa kilka restauracji, winiarni i gospód. Największą renomą cieszy się Hostinec u zleho namornika (Slovanske nabrezie 30; 9.30-21.30) nad Dunajem, specjalizująca się w potrawach rybnych i tradycyjnej kuchni. Miejscowi cenią również niedrogą jadłodajnię U Knieżat’a Rastislava przy pl. Rytierskim.
Do Devina najłatwiej dojechać nabrzeżem Dunaju do mostu Lafranconi, a dalej za drogowskazami. Spod Nowego mostu przynajmniej raz na godzinę kursuje autobus #29. Można też dojść na piechotę znakowanym szlakiem, tzw. Stefanikovą Magistralą, biegnącym ze Slavina przez Karlovą Ves i Devinską Kobyłę (ok. 3 godz.).
Między Devinem a Devinską Novą Vsią założono rezerwat przyrody sueho- i ciepłolubnej – Devinska Kobyla, podobnie jak niezalesiony w większości grzbiet (514 m n.p.m.) pokryty lasostepem. Przez rezerwat prowadzi ścieżka przyrodnicza o długości ok. 2,5 km. W północno-zachodniej części grzbietu wyrasta malownicza piaskowa wydma, zwana Sandberg, gdzie odkryto warstwę ok. 300 rodzajów skamielin z trzeciorzędu.