Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/03041.jsonl.gz/17

Philip Meyer, autor publikacji The Vanishing Newspaper [“Znikająca gazeta”], oraz Alan Rusbridger, dyrektor Guardian Media and News, otworzyli drugi dzień konferencji Journalism 2020. Podkreślili przede wszystkim potrzebę zintegrowania dziennikarstwa online z wymogami ery cyfrowej.
Bezpośrednie przeniesienie edycji papierowej na stronę WWW po prostu nie działa. Mając to na uwadze, Meyer podkreślił znaczenie profesjonalizacji dziennikarstwa internetowego. W Stanach Zjednoczonych oferowane są już zatwierdzone programy dla szkół wyższych, pomagające w tworzeniu standardów jakości i w kontrolowaniu informacją w sieci. Równocześnie funkcjonują już serwisy takie, jak: Factcheck.org i Snopes.com, które są pionierami w tym zakresie. Opowiadając o swoich doświadczeniach w Guardianie, Alan Rusbridger bronił poglądu Jeffa Jarvisa, który mówił o dziennikarstwie online, że powinno się ono kierować ideą: “Cover what you do best, link to the rest” [„Relacjonuj to, co potrafisz najlepiej, resztę opatrz linkami”]. Wymienił także 10 podstawowych zasad dziennikarstwa online:
- Zachęcaj do uczestnictwa i wspieraj sprzężenie zwrotne.
- Odchodź od przeciwstawnego podziału „my” (dziennikarze) – „oni” (odbiorcy).
- Zachęcaj innych do inicjowania debat, publikowania materiałów i czynienia sugestii.
- Pomagaj w tworzeniu społeczności skupionych wokół wspólnych zainteresowań i określonych tematów.
- Bądź otwarty na Internet i stan się jego częścią.
- Działaj wspólnie i nadzoruj pracę innych.
- Pogódź się z faktem, że dziennikarz nie jest jedynym autorytetem, ekspertem i źródłem interesującej wiedzy.
- Przyjmuj, wyrażaj i odzwierciedlaj różnorodność, ale równocześnie promuj wspólne wartości.
- Zaakceptuj fakt, że publikacja materiału dziennikarskiego to jedynie start pewnego procesu, nie zaś jego koniec.
- Bądź szczery i otwarty na wyzwania i ulepszenia, wliczając w to poprawki, wyjaśnienia i dalszą debatę wokół opublikowanych treści
W opinii Rusbridgera dzienniki w roku 2020 będą płaszczyzną wspólną dla dziennikarzy i odbiorców, bazującą na zaufaniu oraz współuczestnictwie. Oddzielająca ich linia będzie niewyraźna, prawie nieistniejąca.
Na koniec drugiego dnia głos zabrał Antoni Maria Piquè – konsultant największych firm medialnych w Ameryce Łacińskiej oraz profesor Szkoły Dziennikarstwa Katalońskiego w Uniwersytecie Międzynarodowym. Jego prezentacja dotyczyła dziennikarstwa online w Ameryce Południowej i wywołała poruszenie. Uczestnicy konferencji dowiedzieli się z niej np. że największy z konkurentów serwisu Craiglist ma siedzibę w Buenos Aires. OLX – internetowa platforma z drobnymi ogłoszeniami i reklamami, która działa w Ameryce Południowej, Austrii oraz Niemczech miała w 2009 roku 2,8 miliona dolarów obrotów. Piquè omówił także przykład dziennika sportowego Lance!, który ma siedzibę w Rio de Janeiro, posiada trzy edycje regionalne, multimedialne radio, internetową telewizję sportową i wydaje dodatkowo miesięcznik sportowy. Drukowane wersje Lance! miały w roku 2009 około 140 tysięcy dziennego nakładu, zaś strona internetowa notowała średnio 8 milionów wejść dziennie. W tym kontekście – jak zauważył Piquè – nie jest niespodzianką, iż niemal żaden z dziennikarzy Lance! nie chce pracować wyłącznie na rzecz wersji drukowanej. Odnosząc się do kwestii przyszłości dziennikarstwa, Piquè jest raczej optymistą, choć w nieco mniejszym stopniu co do losu mediów drukowanych. Koszty druku i dystrybucji stanowią 70-80% ogólnych kosztów wydawców, a to jego zdaniem zbyt dużo. W jego opinii (Piquè ma 20 lat doświadczenia w pracy dziennikarza mediów drukowanych), przyszłością dziennikarstwa jest Internet. Wydawcy, którzy będą w tym zakresie odstawać od konkurencji, skazani są na porażkę.
Tłumaczenie: Michał Kuś