Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02897.jsonl.gz/7

O leczniczym działaniu promieni słonecznych wiedzieli już staro żytni Rzymianie. Ich solaria stały się częścią składową mieszkania i przyczyniły się do podniesienia higieny osobistej. W 1857 roku francuski lekarz J. M. Charcot wyraził pogląd, że efekt opalania spowodowany jest fotochemicznym działaniem niewidzialnego pasma promieni słonecznych. Około 1900 roku A. Rollier w Szwajcarii rozpoczął stosowanie helioterapii w leczeniu ran i gruźlicy kości. W 1 904 roku inny dermatolog-Niemiec Ernst Kromayer-wprowadza do lecznictwa… kwarc, buduje pierwszą lampę kwarcową. Okazało się, że jedną z fizycznych właściwości kwarcu jest zdolność przepuszczania fioletowej i pozafioletowej części widma promieni świetlnych, tej części widma świetlnego, której nie przepuszcza zwykłe szkło. Właśnie tym promieniom zawdzięczamy opaleniznę, szczególnie piękną po pobycie w górach. Im wyżej bowiem, tym mniej promieni pochłania atmosfera. Zdolność kwarcu do przepuszczania promieni ultrafioletowych wykorzystuje się m.in. w budowie tak zwanych lamp spektralnych, emitujących promieniowanie nadfioletowe, oraz do budowy „sztucznego górskiego słońca”, pod którym możemy opalać się we własnych mieszkaniach. Chodzi oczywiście o lampę kwarcową, która nie tylko opala, ale również leczy, a czasem-zabija.