Document ID: /fineweb-2-swissfilter-quality_10-filterrobots/filtered/02903.jsonl.gz/8

Z kart kroniki obozu internowania w Kleindietwil: 1 sierpnia 1940 r.
W dniu dzisiejszym obchodzone jest szwajcarskie Święto Narodowe. W 1940 r., w niewielkiej miejscowości Kleindietwil dzień ten wraz ze Szwajcarami świętowali obozujący tam internowani polscy żołnierze. Zachowana w naszych zbiorach kronika Maxa Bachmanna mieszkającego w Kleindietwil tak opisuje wydarzenia z 1 sierpnia 1940 r.:
„Z dużą dozą dobrej woli internowani ozdobili swoje kwatery herbami Szwajcarii i Polski. Nauczyli się także szwajcarskich piosenek i naszego hymnu narodowego, który chcieli z nami zaśpiewać. Aby jednak uwzględnić ścisłą neutralność Szwajcarów, uroczystość musiała odbyć się w dwóch częściach. Polacy zebrali się na placu dworcowym, gdzie wkrótce potem nadeszła procesja dzieci z Dietwil, na czele procesji gwardia szwajcarska z karabinami zawieszonymi na ramionach. Dzieci śpiewały wtedy przy pochodniach: Ich bin ein Schweizerknabe… Następnie zabrzmiały polskie piosenki śpiewane przez Polaków. Oczywiście nie rozumieliśmy słów, ale z melancholijnych melodii dźwięczała tęsknota. Potem orszak ponownie sformował się do marszu do budynku szkoły podstawowej, gdzie uczniowie zaśpiewali kilka szwajcarskich piosenek. Pan porucznik Hafliger, komendant wartowników, przeczytał statut federalny z 1291 r. i wygłosił kilka podniosłych słów do zebranych. Następnie Inspektor Szkolny Sigrist przemawiał, chyba trochę za długo jak na Polaków, którzy nie rozumieli po niemiecku. Podczas śpiewania hymnu polscy oficerowie stali na baczność i salutowali. Ale Hymnu narodowego nie odśpiewali i jak się później okazało, zabronił im tego miejscowy komendant porucznik Budliger Prawdopodobnie posuwa się trochę za daleko w swojej ostrożności (…). My, podobnie jak Polacy, byliśmy bardzo rozczarowani tym zakazem, tym bardziej, że w okolicznych gminach uroczystość miała znacznie bardziej kameralny charakter (…). Z okazji 1 sierpnia 1940 r. internowani żołnierze otrzymali od miejscowych cały kosz papierosów i czekolady. W ramach podziękowania dzieci miejscowych dostały samolot bombowy zaprojektowany przez dwóch Polaków. Obecnie samolot robi zakręty i spirale w pracowni szkolnej.”